Rozmowa. Sierpień jest miesiącem trzeźwości. Ale nie tylko od alkoholu można się uzależnić str. 2 Bogusław Olejnik, cyniczny morderca z ul. Senackiej w Krakowie. W 1963 r. usłyszał karę śmierci. PARA FOT. URSZULA ŁOBACZEWSKA Czwartek 24.08.2023 Nr 196 (5048) Nakład: 6.520 egz. www.gp24.pl Cena 3,90 zł (w tym 8% VAT) str. 4 Kraj. Kolejna odsłona kampanii wyborczej. PO wyprzedaje, PiS odkupuje? str. 6 Region. Otoczenie jeziora Lisewo będzie zrewitalizowane Świat. Al >d śmierć. Grupa Wagnera szuka sobie miejsca str. 7 c* albo Nr ISSN 0137-9526 770137 Nrindeksu 348-570 952046 SŁUPSK Milenka walczy o życie. Guz mózgu został usunięty, ale przed dziewczynką jeszcze długa droga do zdrowia str. 3 Komandosi z Dziwnowa mają czego bronić Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak odwiedził nową jednostkę wojsk specjalnych Formoza. Komandosi mają chronić infrastrukturę krytyczną str. 5 PRAWO NOWY POMYSŁ WALKI Z NIETfcZfil^MI KIEROWCAMI Pijany za kierownicą? Pożegnaj się z autem Rajmund Wełnie Pomorze 30 lipca. 2023 rok. godz. 18. Kierowca traci panowanie nad kierownicą i jego sportowe auto z impetem uderza w paletę z pol-brukiem przy jednym z centrów handlowych w regionie. Mężczyzna był pijany. Czeka nas prawdziwa rewolucja w karaniu kierowców za jazdę na „podwójnym gazie". Rewolucja, która budzi wiele wątpliwości. Kierowca, który będzie jechał pijany, straci samochód. Radykalny pomysł konfiskaty aut ma wejść w życie już za kilka miesięcy. - Przepisy wejdą w życie 15 marca przyszłego roku. Zakładają one, że pijany sprawca straci samochód - wyjaśnia wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł. Przepisy miały wejść w życie w tym roku, ale do pierwotnego projektu było wiele uwag, stąd korekty i nowy termin. W jednej z małych miejscowości pod Koszalinem policja została wezwana do rozbitego samochodu marki BMW, który zjechał z drogi i uderzył w budynek gospodarczy. Z auta wyciągnięto kierowcę, 20-letniego obywatela Ukrainy. Nic mu się nie stało, ale wydmuchał aż 1,8 promila alkoholu. Na tym jednak nie koniec. Policjanci nieopodal znaleźli drugie, rozbite auto W lipcu na ul. Szczecińskiej w Słupsku pijany mężczyzna kierujący BMW chciał się popisać prędkością. Potrącił parę na motocyklu BMW. Okazało się, że roztrzaskało się kilka minut wcześniej. Kierowca, 21-latek, szwagier 20-latka z drugiego BMW, wydmuchał aż 2,2 promila alkoholu. Przykłady wypadków i kolizji z udziałem pijanych kierowców to smutna codzienność na polskich drogach. Stąd pomysł dość radykalnych działań. - Każde działanie mające na celu ograniczenie, a najlepiej całkowite wyeliminowanie z ruchu pijanych kierowców, jest krokiem w dobrą stronę - ocenia Katarzyna Oleś, prezes regionalnej Fundacji na Rzecz Poszkodowanych w Wypadkach Komunikacyjnych. Dodaje, że mimo surowych i zaostrzonych niedawno kar, łącznie z więzieniem, pijani kierowcy to nadal plaga na naszych drogach. - Być może więc konfiskata pojazdu za jazdę po pi-janemu podziała, tak jak drastyczne kary np. ograniczają przestępczość w Dubaju. Myślę, że wizja zabrania pojazdu, zwłaszcza gdy stanie się to na lokalnym podwórku i ludzie zobaczą, że to działa w praktyce, podziała odstraszająco na potencjalnych pijanych morderców za kierownicą - podkreśla Oleś. Konfiskata samochodu za jazdę po pijanemu miała obowiązywać od l października, przepisy jednak wejdą w życie później. Niezbędne zmiany w kodeksie karnym Sejm uchwalił jeszcze pod koniec roku2022, ale z bardzo długim, rocznym vacatio legis, czyli terminem, gdy wejdą one w życie. W marcu tego roku przyjęto kolejną nowelizację, która vacatio legis wydłużyła do marca 2024 roku. Nowe prawo czeka jeszcze na podpis prezydenta. Czytaj str. 4 SPECJALISTYCZNY GABINET PROTEZOWANIA SŁUCHU o ©©[RECCTOIM o Rok założenia 1989 APARATY SŁUCHOWE Wysoka jakość światowego producenta Słupsk, PL. DĄBROWSKIEGO 6 codz. w godz. 8.00-16.00 Informacja tel. 59 840 24 35 OFERUJEMY: - profesjonalną obsługę - bezpłatne przymiarki aparatów bezpłatne badania słuchu - serwis - najtańsze baterie / 12 zł UBEZPIECZENI - ZNIŻKA NFZ 2 • DRUGA STRONA Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 24.08.2023 AUTOPROMOCJA r';xm Już w piątek: Puls i Tygodnik Regionów • Berlin-Szczecin pociągiem? 180 lat temu było to możliwe • Stał w kolejce całą noc. Teraz przez rok może za darmo jeść kanapki Zamów prenumeratę Głos Pomorza Głos Koszaliński Głos Szczeciński ® 94 3401114 bok.prenumerata@polskapress.pl prenumerata.gp24.pl KALENDARIUM 24 SIERPNIA URODZILI SIĘ 1736 Stanisław Małachowski, mar-, szałek Sejmu Czteroletniego, członek Stronnictwa Patriotycznego, gorący zwolennik Konstytucji 3 Maja. Był prezesem Rady Ministrów Księstwa Warszawskiego. 1929 Jasir Arafat, prezydent Autonomii Palestyńskiej, przywódca palestyńskiego ruchu wyzwoleńczego. Założył Ruch Narodowego Wyzwolenia Palestyny - Fatah, największej organizację w składzie Organizacji Wyzwolenia Palestyny. 1947 Paulo Coelho, brazylijski pisarz ipoeta, autor powieści: „Alchemik", „Piąta góra", „Weronika postanawia umrzeć", „Podręcznik wojownika światła", „Nabrzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam", „Byćjakpły-nącarzeka", „Zahir". 1948 Jean Michael Jarre, francuski kompozytor i instrumentalista, twórca spektakli plenerowych, z wykorzystaniem najnowocześniejszej aparatury dźwiękowej i świetlnej. W sierpniu2005 roku, dla upamiętnienia 25. rocznicy powstania „Solidarności", wystąpił z koncertem „Przestrzeń wolności" w Gdańsku. ZMARLI 79 Wybuch wulkanu Wezuwiusz zniszczył włoskie miasta Pompeje, Herculanum i Stabie. Katastrofę opisał naoczny świadek Pliniusz Młodszy. 1680 Thomas Blood, irlandzki poszukiwacz przygód, który zasłynął kradzieżą królewskich klejnotów z twierdzy Tower w Londynie. 1961 24-letni Gunter Litfin został pierwszym uciekinierem zastrzelonym podczas próby przekroczenia Muru Berlińskiego. Pochodzący ze wschodnioberlińskiej dzielnicy Weiftensee krawiec należał, podobnie jak jego ojciec, do nielegalnej wówczas w tej części miasta komórki za-chodnioberlińskiej CDU. Zdecydował się na ucieczkę przez teren znajdującego się na styku obu części miasta dworca Lehrter Stadtbahnhof. Został zabity strzałem w głowę, kiedy przepłynął już na brzeg zachodniej części. Ucieczka od problemów przed ekran Urszula Śleszyńska Rozmowa z Anetą Lempart-Ostrysz, terapeutka uzależnień w procesie certyfikacji i psychoterapeutką Spotykamy się w sierpniu, który jest miesiącem trzeźwości. Ale nie tylko od alkoholu można się uzależnić. Ostatnio ludzie, szczególnie młodzi, coraz częściej uzależniają się od social mediów, elektroniki, ekranów... Co łączy te uzależnienia? Mechanizm jest ten sam - chęć oderwania się od świata, który nas otacza, ale i od własnych problemów, relacji z najbliższymi. Uzależnienia tełączy też sposób spędzania wolnego czasu. Ludzie często okłamują samych siebie, że nawet spędzając mnóstwo czasu na grach czy też w social mediach, mogą jednocześnie budować relaqe, bo przecież ze sobą rozmawiają czy też... piszą. Niestety, wtaki sposób buduje się nie relacje, a dystans. Smutne jest to, że młode osoby, obserwując np. swoich rodziców, od początku uczą się właśniebudowaniare-lacji na dystans. Nie pomogła w tym też pandemia, prawda? Zdecydowanie wzmocniła te schematy. Najbardziej ucierpiały te dzieciaki, które miały trudności społeczne, np. z powodu nieśmiałości. I w momencie, kiedy takie osoby zostały zamknięte w domach, nie mogły wychodzić, to tymbar-dziej ich poczucie odosobnienia się spotęgowało. W czasie pandemii częściej zaczęli się do mnie zgłaszać rodzice z pytaniami, co zrobić ze swoim dzieckiem? Dzieckiem, które teraz już całkiem jest zamknięte w swoim pokoju i nie chce z niego wychodzić. Taka osoba, taki nastolatek, może nam powiedzieć, że przecież on ma dużo znajomych, przyjaciół. Ale to wszystko są osoby, z którymi w rzeczywistości nigdy się nie spotkał. Itak naprawdę nie wiadomo, kto siedzi po tej drugiej stronie ekranu... Z jakimi uzależnieniami spotykasz się najczęściej? Z uzależnieniem od narkotyków. Ale też coraz częściej zgłaszają się do mnie osoby uzależ- Lempart-Ostrysz: - Bieganie też może być uzależnieniem nione od seksu czy pornografii. I to nie jest tak, że takich uzależnień wcześniej niebyło. To bardziej kwestia śmiałości, że niektórzy dopiero teraz zaczynają o tym mówić. Osób uzależnionych od komputera trafia do mnie nieco mniej, ale nie dlatego, że ludzi zmagających się z tym uzależnieniem jest mniej, tylko dlatego, że jest ono społecznie akceptowane. No bo przecież ktoś uzależniony od komputera nic złego nie robi... Nie pije, nie szlaja się nie wiadomo gdzie. Siedzi grzecznie w domu i nikomu nie wadzi. Takie osoby rzadziej przychodzą po pomoc. A uzależnienie od alkoholu? Odchodzi trochę do lamusa czy może również staje się społecznie akceptowalnym uzależnieniem? Jeżeli chodzi o alkohol, częściej po pomoc zgłaszają się osoby starsze, gdyż nastolatkowie bardziej „gustują" w używkach w formie dopalaczy. Sama mam nastoletniego syna. Często rozmawiam z nim o używkach, narkotykach czy alkoholu, o nadużywaniu ich i tego nadużywania skutkach. Pamiętam, że kiedy był w siódmej czy ósmej klasie, zapytałam, czy w szkołach są narkotyki. Powiedział, że tak Ze dwóch chłopaków je sprzedaje, a jeden ma kuratora. Przypomnę, że mówimy tutaj o szkole podstawowej! Wliceumjesttegobardzo dużo bez różnicy, czy są prywatne czy państwowe. Wydaje się, że w prywatnej może być tych używek nawet więcej, bo i dzieci mają więcej pieniędzy. Tak. Ale są też inne powody, np. przekonanie, że dziecko w szkole prywatnej jest bez- pieczniejsze, a zarazem nacisk rodziców na to, że mają być efekty tej płatnej nauki. Pamiętam, jak mój syn był w pierwszej klasie liceum i chłopak z rówieśniczej klasy przyszedł do szkoły pod wpływem alkoholu. Przewracał się, a przed lekcją WF wyciągnął wino z plecaka, napił się i po prostu upadł i zasnął. Napisałam wtedy do szkoły i wychowawczyni dopiero z mojego maila dowiedziała się o tej sytuacji. Odpowiedziała, że sytuacja jest opanowana. Sprawa została zamieciona pod dywan i to jest przerażające. W moim odczuciu, jeśli chłopak pije do tego stopnia, że przychodzi do szkoły z alkoholem, to ewidentnie woła 0 pomoc. To jest krzyk i nikt tego krzyku nie słyszy. Ostatnio czytałam o ośmio-latku, który pił po cztery piwa dziennie. Uzależnienia dotykają coraz młodszych osób. Z czego wynika fakt pizesu-wania się tej granicy wieku? Z trudności emocjonalnych, poczucia samotności, niskiej samooceny, braku poczucia bezpieczeństwa. Jeśli dziecko w tak młodym wieku sięga po alkohol czy jakiekolwiek substancje odurzające, odpowiedź jest prosta - ono ucieka od otaczającego go świata. Dzieci mają też większy dostęp do używek. Teraz przecież można sobie zamówić narkotyki pocztą do domu. To po-wszechnieje, a przy okazji nasza uważność jest coraz mniejsza. Również dlatego, że nas też wiele rzeczy odciąga od normalnego, rodzinnego życia. Jedną z nich jest elektronika. Coraz częściej mówimy, że to dzieci są uzależnione od elektroniki, a wystarczy przejechać się autobusem, żeby zobaczyć dorosłych siedzących ze wzrokiem utkwionym w telefonie. Dzieci uczą się od nas, przykład często biorą z rodziców. Musimy się zastanowić, jak wygląda nasz wspólnie spędzany czas. Czy rozmawiamy z dziećmi, czy wiemy, w co grają, co wtych grach jest? Za dużo jest mediów i elektroniki w naszym życiu. Ile razy zdarza się, że nagrywamy niemowlę, robimy mu zdjęcia 1 skupiamy się tylko na tym, czy ładnie wyszło, anie na tym, czego w danej chwili od nas po- trzebuje. Często na wakacjach można zauważyć, jakrodzina ustawia się do zdjęcia, są uśmiechnięci, wyglądają na szczęśliwych, a kiedy zdjęcie zostaje zrobione, rozchodzą się każdy do swojego kąta, każdy patrzy wswój telefon. To jest ten świat, który my, dorośli, budujemy dla naszych dzieci. Rozmawiałam ostatnio z pewnym artystą, który stwierdził, że żyjemy w czasach nałogów. I że uzależnić się można nawet od rzeczy pozornie nieszkodliwych, uważanych za zdrowe, jak bieganie czy chodzenie po górach... Zgadzam się. Jest nawet coś takiego jakkompulsywny sport. Działa wtedy mechanizm : jak mam problem, to idę pobiegać. Bo jest we mnie tyle napięcia, a kiedy biegam, to ono znika. Pojawiają się endorfiny. Ale problem nie znika, bo nie konfrontuję się z nim, nie załatwiam go. Po prostu sobie pobiegałam i wróciłam. I to jest dokładnie to samo, co robi osoba, która pije. Ma problem, pokłóciła się z kimś i sięga po alkohol. Pije i zapomina. Kiedy trzeźwieje, udaje, że problemu nie było. Albo znowu pije, żeby o nim nie myśleć. Jak wyłapać te pierwsze niepokojące objawy, coś, co mogłoby nas skłonić do podejrzeń, że wpadliśmy w nałóg? Jeżeli się nad tym zastanawiamy, to już jest dla nas pierwszy sygnał, że coś może być nie tak Kiedy zaczynam się zastanawiać, czy nie robię czegoś za dużo, za bardzo, to lepiej się zatrzymać przy tym zagadnieniu nieco dłużej, a może i nawet wybrać się na konsultaq'ę do specjalisty od uzależnień. Można pokusić się o stwierdzenie, że coraz mniej się wstydzimy prosić o pomoc? Tak. Ludzie powoli odchodzą już od myślenia, że do psychoterapeuty czy psychiatry idą jedynie osoby nienormalne. Im więcej się o tym mówi, tym więcej osób zdaje sobie sprawę, że można udać się do specjalisty i to nie oznacza, że to jest katastrofa. Kiedy idziemy do psychoterapeuty, to znaczy, że jakaś sfera w naszym życiu działa nieprawidłowo. I bardzo doceniłabym tutaj to, że sami to do- strzegamy. Sam fakt, że ktoś zauważył jakąś nieprawidłowość i ma gotowość powiedzenia o tym głośno, jest pewnym poziomem dojrzałości. Żeby była jasność - każdy z nas ma jakieś nieprawidłowości, bo nie ma ludzi doskonałych, ale ważne jest, na ile to, co się dzieje w naszym życiu, stwarza nam dyskomfort, uniemożliwia odczuwanie szczęścia. Niewiele osób wie, że sami psychoterapeuci też korzystają z pomocy tak zwanych superwizorów. Tak, zresztą nie tylko korzystają z superwizji, ale też z psychoterapii. Ja sama mam za sobą lata psychoterapii. Potrzebowałaś pomocy? Kiedy byłam wchodzącą w dorosłość nastolatką, poszłam na terapię, bo nie radziłam sobie z emocjami i nie rozumiałam, co się ze mną dzieje. To był dla mnie trudny okres, dlatego dzisiaj jestem wdzięczna sobie za ten cały proces. I terapeutce, że ze mną wytrzymała, (śmiech) Gratuluję nam! A czy od psychoterapii też można się uzależnić? Jeżeli mamy do czynienia z osobami o osobowości zależnej, to faktycznie chęć ciągłych spotkań z terapeutą może się nasilać. Jednak tu odpowiedzialność leży po stronie terapeuty. Nie chodzi o to, by pacjenta od siebie uzależnić, a wręcz przeciwnie - aby pomóc mu zrozumieć pewne schematy, mechanizmy, emocje, aby osoba mogła funkcjonować samodzielnie w większym komforcie. Jeżeli mamy wizję, że terapeuta będzie nam doradzał, będzie nam mówił, co mamy zrobić - to się mylimy. Terapeuta nie doradza, terapeuta nie jest przyjacielem, który powie, co mamy zrobić. On ma wzmacniać, towarzyszyć, pokazywać rzeczy, które widzi, omawiać je z pacjentem. Ale wszelkie decyzje podejmuje pacjent. Jeżeli mam osoby, które zastanawiają się nad rozwodem, to nie podejmę za nich decyzji. Ja mam pracować, być dla tej osoby, ale nie mogę kierować jej życiem. Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 24.08.2023 3 REGION SŁUPSK Policjanci z komisariatu w Słupsku zatrzymali mieszkańca gminy Słupsk, który uprawiał na działce konopie indyjskie. Funkcjonariusze zabezpieczyli do tej sprawy 30 różnej wysokości krzaków marihuany, które rosły w towarzystwie ziemniaków. Za popełnione przestępstwo 31-latek usłyszał zarzut uprawy konopi innych niż włókniste za co grozi mu teraz do 3 lat pozbawienia wolności. ZIDA DYŻURNY GŁOSU Magdalena Olechnowicz tel. 510 026 923 Na naszych Czytelników czekamy w redakcji Głosu Pomorza w Słupsku przy ul. Henryka Pobożnego 19 oraz pod adresem: alarm@gp24.pl Guz mózgu został usunięty, ale przed Milenką długa rehabilitacja Magdalena Olechnowicz Słupsk Milenka ze Słupska jest już po usunięciu złośliwego guza mózgu. To jednak dopiero pierwsza wygrana bitwa. I choć ma dopiero siedem miesięcy, rozpoczyna najtrudniejszą z możliwych walk. Walkę o życie Dziewczynka przebywa w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, ponieważ złapała infekcję. Przy tak niskiej odporności jest to już zagrożenie życia. Milenka urodziła się 19 stycznia 2023 roku. To był najszczęśliwszy dzień w życiu jej rodziców. - Milenka urodziła się zdrowa. Dostała dziesięć punktów w skali Apgar. Wykonano jej wszystkie badania, wyniki nie wskazywały na nic niepoją-cego - opowiada Agata Safaryn, mama dziewczynki. - Córeczka rozwijała się wzorcowo. Była radosna, reagowała uśmiechem na obecność bliskich, lubiła bawić się ze starszym bratem Adamem... Aż do 8 lipca. Wtedy ich świat się zawalił. - Milenka wymiotowała, bardzo gwałtownie. Początkowo myślałam, że zjadłam coś, co jej zaszkodziło, bo cały czas karmię piersią. Pojechaliśmy z nią na SOR w Słupsku I W ;-w. I iH Zdjęcie po lewej: Milenka przed zdiagnozowaniem guza mózgu. Zdjęcie po prawej: Milenka po operacji usinięcia guza mózgu w obawie, aby się nie odwodniła - wspomina pani Agata. Potem wszystko działo się błyskawicznie. - Mieliśmy szczęście, że trafiliśmy na doktora Mikołaja Matejka, pediatrę, który od razu zauważył u małej powiększone ciemiączko. Natychmiast wykonano jej badanie USG główki i rezonans. Diagnozabyła najgorsza z możliwych - sześciocentyme-trowy złośliwy guz mózgu -mówi mama Milenki. - Natychmiast przewieziono nas do szpi- tala w Gdańsku, a stamtąd śmigłowcem do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Tam dwóch lekarzy powiedziało, że guzjestzaduży, dziecko za małe i nie podejmą się operacji, bo dziecko albo umrze, albo będzie sparaliżowane. Byliśmy załamani. Ale na szczęście przyszedł trzeci lekarz, dr Paweł Kowalczyk, neurochirurg. Kamil Wójcik, tata Milenki mówi wprost. - Ten lekarz uratował życie mojemu dziecku. Przed opera- cją powiedział, że będzie ona bardzo trudna i skomplikowana, ale daje 70 procent szans, że dziecko przeżyje. Udało się. Guz został w pełni bardzo precyzyjnie usunięty - mówi pan Kamil. Milenka długo była utrzymywana w śpiączce farmakologicznej, ale wybudziła się i jest dobrze. - Reaguje na bodźce zewnętrzne, uśmiecha się do nas. Tak małe dziecko jak Milenka ma 500 ml krwi, podczas ope- racji przetoczono jej dwa razy tyle. Niestety, guz był duży i zaczął się wylewać na prawą komorę czaszki. Doszło do udaru, w efekcie czego nastąpił lekki niedowład lewej strony ciała. Na szczęście deficyt nie jest duży, bo obserwujemy, że Milenka otwiera czasami zaciśniętą ciągle lewą piąstkę - opowiada tata Milenia.- To jednak nie koniec. Przed Milenką jeszcze długa walka o życie i leczenie chemioterapią, które potrwa co najmniej rok i wieloletnia rehabilitacja. - Milenka przyjęła już dwie chemioterapie, które niestety bardzo osłabiają organizm i obniżają odporność. Po drugiej chemii mocno spadły jej leukocyty i zaczęła gorączkować -mówi tata dziewczynki. Dziecko 20 sierpnia trafiło na SOR Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku, ale zdecydowano o przewiezieniu jej do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, ponieważ w szpitalu nie ma dziecięcej onkologii, a pobyt na pediatrii nie jest wskazany przy tak obniżonej odporności. Teraz przebywa w Warszawie. Wraz z nią są rodzice. - Jak tylko wyjdzie z infekcji, będzie miała podaną trzecią chemioterapią. Potem zaczniemy długą rehabilitację, ale zrobimy wszystko, aby na- sze dziecko było sprawne i zdrowe - mówią rodzice dziewczynki. Krewni rodziców Milenki postanowili pomóc, ponieważ koszt rehabilitacji będzie bardzo duży. Założyli internetową zbiórkę na leczenie dziecka. - Już dziś wiadomo na pewno, że będzie musiała być rehabilitowana do piątego roku życia. A potem wszystko zależy od tego, jak się będzie rozwijała - mówi pan Kamil. -Niestety, mamy duży problem ze znalezieniem fizjoterapeuty, który podejmie się długoterminowego leczenia dziecka w naszym domu. Córka nie może być wożona do poradni czy szpitali, gdzie każdy kontakt z przeziębionym człowiekiem, czy środowiskiem niesteryl-nym grozi w jej przypadku śmiercią. Organizm po chemii jest wyjałowiony. Nie możemy jej narażać na jaldekolwiek ryzyko - mówi pan Kamil. Za fizjoterapię w warunkach domowych trzeba będzie sporo płacić. Do tego dochodzi pielęgnacja tzw. cewnika Broviaca, który umożliwia pobieranie krwi czy podawanie chemioterapii bez ciągłego kłucia maleńkiego dziecka. Pomóc można, klikając w link internetowej zbióki https://pomagam.pl/8pkpbe i wpłacając dowolną kwotę. ©® W upojeniu alkoholowym leżał z twarzą w rzece. Uratowali go policjanci Magdalen Olechnowicz Słupsk Słuchacze Szkoły Policji w Słupsku uratowali mężczyznę, który wpadł do Stawku Łabędziego. Był w stanie upojenia alkoholowego. Przeżył dzięki młodym policjantom Do zdarzenia doszło w pobliżu Szkoły Policji w Słupsku przy Stawku Łabędzim, a dokładnie na grobli oddzielającej zbiornik wodny od rzeki Słupi. - Słuchacze jednego z plutonów biegali wokół zbiornika wodnego w ramach przygotowań do zaliczenia biegu na trzy kilometry. Ich przygotowaniom przyglądał się siedzący na ławeczce mężczyzna. W pewnym momencie mężczyzna wstał, odwrócił się w stronę rzeki, a po chwili zniknął w krzakach. Mniej więcej w tym samym czasie dało się słyszeć mocny plusk wody. Znajdujący się najbliżej tego miejsca dwaj słuchacze, posterunkowy Maciej Cieślak z Komendy Powiatowej Policji w Pile oraz posterunkowy Hubert Skrzypiński z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Tomyślu pobiegli do miejsca, z którego doszedł odgłos plusku wody - relacjonuje Piotr Kozłowski, rzecznik prasowy Szkoły Policji w Słupsku. Gdy policjanci dobiegi na miejsce, mężczyzna leżał zanurzony w rzece twarzą w kierunku dna. Natychmiast weszli do wody i rozpoczęli wyciąganie mężczyzny. Po chwili na miejsce dobiegi pozostali słuchacze z plutonu, którzy im Policjanci pokazują, gdzie mężczyzna wpadł do rzeki pomogli. Po wyciągnięciu mężczyzny z wody okazało się, że był on w stanie upojenia alkoholowego. Na miejsce we- zwano patrol z Komendy Miejskiej Policji w Słupsku. Okazało się, że niedoszła ofiara może znajdować się w stanie zagrażającym jego życiu, jednak nie ze względu na możliwe podtopie-nie, a stan upojenia alkoholowego. Niedoszła ofiara została przewieziona do Ośrodka Pomocy Osobom Nietrzeźwym i Bezdomnym w Słupsku, w którym prowadzona jest między innymi Izba Wytrzeźwień. Słuchacze powrócili natomiast do swoich dalszych zajęć programowych - mówi Kozłowski. ©® 4 • WYDARZENIA Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 24.08.2023 Pijany za kierownicą straci swój samochód Wyrazy szczerego żalu i współczucia RODZINIE w związku ze śmiercią Śtp Wiesława Wiśniewskiego wieloletniego byłego pracownika Oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych składają Dyrekcja i pracownicy Oddziału ZUS w Słupsku Wyrazy głębokiego współczucia Pani Agnieszce Leśniak z powodu śmierci Taty składają Prezes, Wiceprezes, Dyrektor, Sędziowie i pracownicy Sądu Okręgowego w Słupsku i spowoduje wypadek. Jeżeli kierowca, który spowodował wypadek będzie miał między pół promila a promilem alkoholu, o tym, czy straci auto, zdecyduje sąd. Samochód nie będzie konfiskowany, gdy zostanie zniszczony lub poważnie uszkodzony. W sytuacji, gdy samochód nie jest wyłączną własnością kierowcy, ale jest przez niego użytkowany, sąd orzeknie przepadek równowartości wartości pojazdu sprzed wypadku. Taką możliwość sąd będzie miał np. w przypadkach korzystania z pojazdu na podstawie umowy leasingu, użyczenia lub w ramach współwłasności. Oczywiście, sprawcy przestępstw spowodowanych przez pijanych kierowców muszą się także liczyć z innymi karami przewidzianymi przez prawo - w razie spowodowania śmiertelnego wypadku mogą trafić do więzienia nawet na kilkanaście lat. W wypadku kierowców zawodowych sąd nie orzeknie konfiskaty, a nawiązkę (minimum 5 tys. zł) dla Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. ©® Dokończenie ze str.l Skąd pomysł na konfiskatę pojazdów pijanych kierowców? Odpowiedź jest prosta: jak na razie zawodzą inne restrykcje, które spadają na nich za to, że jeżdżą nietrzeźwi. Pomimo zaostrzania kary za jazdę po pijanemu ich liczba na polskich drogach stale rośnie. Dane są zatrważające: w roku 2022 zatrzymanych pijaków na drodze było blisko 98 tysięcy, czyli o prawie 20 tysięcy więcej niż rok wcześniej! Spowodowali 1729 wypadków (to ponad 8 procent wszystkich zdarzeń), w których zginęło 220 osób. Konfiskata pojazdów rodzi wiele pytań Pomysł, aby za jazdę po pijaku zabierać auta nie jest nowy i w publicznej debacie pojawiał się co kilka lat. Zawsze miał swoich entuzjastów, ale też towarzyszyły mu wątpliwości. Jedna z nich dotyczyła sytuacji, gdy zostanie skonfiskowany jedyny samochód w rodzinie. - Np. mąż, na którego zachowanie nie ma wpływu żona czy dzieci - zastanawia się Katarzyna Oleś. - Kierowca, który na ul. Szczecińskiej popisywał się prędkością i potrącił parę na motocyklu, miał w wydychanym powietrzu ponad 2 promile alkoholu. Wtedy środek transportu, umożliwiający dojazd do pracy czy szkoły, tracą wszyscy i to oni najbardziej na tym cierpią. Chodzi także o równość wobec prawa: zabrany może być stary rupieć wart kilka tysięcy, a za to samo ktoś inny straci luksusowy pojazd wart kilkaset tysięcy złotych. Dobrze więc, że ostatecznie o zasadności i wysokości kary decydować będą sądy-podkreśla. W podobnym duchu wypowiada się mecenas Mirosław Wacławski. - Co do samej idei zabierania pojazdów za jazdę po pijanemu, to widzę w tym pewien sens, choć mam wątpliwości natury prawnej: np. co, gdy auto należy do współmałżonków? -pyta. Jego zdaniem, sama surowość kary nie wpłynie na zmniejszenie zagrożenia, bo praktyka dowodzi, że osoba decydująca się na popełnienie przestępstwa umyślnego zakłada, że może ją spotkać kara. - Kluczowe są szybkość jej wymierzenia i nieuchronność. Innymi słowy musiałaby wzrosnąć liczba kontroli trzeźwości kierowców i ich skuteczność, a sądy szybko wydawać kary. W innej sytuacji przepis ten może pozostać martwy - nie kryje obaw. Samorządy boją się dodatkowych wydatków Działalność wymiaru sprawiedliwości w przypadku wejścia nowych przepisów w życie niepokoi samorządowców. -Obawiam się tego, jak to będzie działać w praktyce - mówi Krzysztof Lis, starosta szczecinecki. - Na przykład teraz odpowiadamy za zabranie z miejsc publicznych porzuconych samochodów. Stoją one latami na parkingu, my w tym czasie ponosimy koszty, bo sąd musi orzec przepadek mienia. A to z różnych powodów trwa bardzo długo - zauważa. Kto może stracić pojazd? Każdy nietrzeźwy kierowca, w którego krwi wykryje się przynajmniej 1,5 promila alkoholu we krwi, straci samochód. W przypadku recydywistów dolna granica stężenia alkoholu we krwi wyniesie 0,5 promila. Takie informacje przekazał nam Wydział Prasowy Ministerstwa Sprawiedliwości. Pojazd zostanie skonfiskowany również kierowcy, który będzie miał przynajmniej ponad promil alkoholu we krwi Wokół jeziora będą nowe ścieżki spacerowe oraz atrakcje dla najmłodszych KRÓTKO REGION Do zdarzenia ż udziałem dwojga rowerzystów doszło w Przewłoce koło Ustki. Manewr wyprzedzania zakończył się niefortunnym zderzeniem i upadkiem. Ranna rowerzystka została odwieziona na SOR słupskiego szpitala. Sezon turystyczny w pełni, a na drogach pełno rowerzystów, w tym także turystów. Ścieżki rowerowe są oblegane. Niestety, nie wszyscy zachowują na nich ostrożność; Tak właśnie było w Przewłoce. - 52-letni mężczyzna i 58-letnia kobieta, podczas wykonywanego przez mężczyznę manewru wyprzedzania, zderzyli się w wyniku czego kierująca rowerem przewróciła się - mówi mł. asp. Jakub Bagiński, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Słupsku. Uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi. Kobieta z urazem ręki została zabrana na SOR. Funkcjonariusze ustalają dokładne okoliczności tego zdarzenia. MAG 0010891740 0010890373 Wojciech Lesner Region Teren przy jeziorze w Ścię-gnicy w gminie Kobylnica stanie się pr^yjaźniejszy dla mieszkańców i turystów. Znikną pozostałości dawnego ośrodka wypoczynkowego. a pojawią się atrakcje dla dzieci Gmina podpisała umowę z wykonawcą planowanej od dawna inwestycji. Jezioro Lisewo (zwane też Jeziorem Dudek) w pobliżu Ścię-gnicy leży na południowo zachodnim skraju gminy Kobylnica i jest największym zbiornikiem wodnym na terenie tego samorządu (zajmuje 10 hektarów powierzchni). Swoim malowniczym położeniem przyciąga mieszkańców okolicznych miejscowości, ale również turystów. Od najbliższej jesieni korzystanie z uroków jeziora ma być znacznie przyjemniejsze -wtedy bowiem zakończyć ma się inwestycja, która zakłada zagospodarowanie i uprzątnięcie terenu wokół zbiornika. - Przy jeziorze pojawią się drabinki pionowe i poziome, ławka typu „pająk" oraz specjalne słupki i płotki będące Jezioro Lisewo w gminie Kobylnica jest otoczone lasami. To świetne miejsce na wypoczynek swego rodzaju torem przeszkód. Zadanie przewiduje także rozbiórkę pozostałości budynków po dawnym ośrodku wypoczynkowym - informuje gmina Kobylnica. Oprócz atrakcji dla dzieci, przy jeziorze powstaną także nowe utwardzone ścieżki spacerowe. Inwestycja kosztować ma około 100 tysięcy złotych. Kobylnicki samorząd chciałby również wprzyszłości przy jeziorze Lisewo zbudować sanitariaty, postawić stanowiska dla ratowników, czy zamontować monitoring. Już teraz na tym terenie znajdują się pomosty oraz infrastruktura rekreacyjna - w 2019 roku w ramach zadania z kobylnic-kiego budżetu obywatelskiego powstały w tym miejscu ławki, kosze na śmieci, stojaki na rowery, a także tablice edukacyjne. Samorząd chciałby w przyszłości przy jeziorze zbudować sanitaria, postawić stanowiska dla ratowników, czy zamontować monitoring Warto wspomnieć, że Gmina Kobylnica, jako jedna z kilku z regionu słupskiego, zgłosiła się do programu samorządu województwa pomorskiego pn. „Pomorskie kąpieliska". Przedsięwzięcie, do którego przystąpiły 64 gminy z całego Pomorza zakłada budowę bezpiecznej, nowoczesnej i atrakcyjnej infrastruktury kąpieliskowej przy morzu i jeziorach. Samorząd województwa pomorskiego, jako koordynator projektu, poszukuje we współpracy z gminami, zewnętrznych źródeł finansowania (np. ze środków Unii Europejskiej) na przeprowadzenie potrzebnych prac. Ma w tym pomóc przygotowanie pełnej dokumentacji aplikacyjnej, co ułatwić ma samorządom ubieganie się o dodatkowe fundusze. Ponadto, na potrzeby realizacji tego projektu przygotowano obszerne opracowanie obrazujące stan kąpielisk w całym województwie. Określono przede wszystkim problemy c?y bariery, które ograniczać mogą korzystanie z miejsc przeznaczonych do kąpieli. ©® Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 24.08.2023 WYDARZENIA • 5 OBRONNOŚĆ NOWĄ JEDNOSTKĘ WOJSK SPECJALNYCH ODWIEDZIŁ MINISTER OBRONY NARODOWEJ Komandosi z Dziwnowa mają czego bronić W tym roku przypłynie do nas 18 z 218 koreańskich wyrzutni rakiet Oprać. Dawid Jaśkiewicz Pomorze Mariusz Blaszczak odwiedził w Dziwnowie nową jednostkę wojsk specjalnych Formoza. - Musimy liczyć się z prowokacjami ze strony Rosji w związku z tym infrastruktura krytyczna musi być silnie chroniona - podkreślił, szef MON. Mowa oczywiście o gazoporcie w Świnoujściu i gazociągu Baltic Pipę na dnie Bałtyku. Szef MON spotkał się z żołnierzami Wojsk Specjalnych Formoza, gdzie został sformowany nowy zespół bojowy wojsk specjalnych. Jednostka Formozy w Dziwnowie będzie trzecią taką w kraju, pozostałe dwie znajdują się w Gdyni. Minister Mariusz Błaszczak zwrócił uwagę, że Formoza należy do grupy jednostek składających się z komandosów, którzy są świetnie wyszkoleni, po szkoleniu odbytym w Stanach Zjednoczonych z Navy Seals, z Marines. - To ludzie doświadczeni, uczestniczący w różnego ro- Szef MON ocenił, że najlepszym wojskiem, które jest w stanie ochronić infrastrukturę krytyczną są właśnie wojska specjalne dzaju misjach, szkoleniach na całym świecie, ludzie, którzy są skoncentrowani na tym, aby chronić infrastrukturę krytyczną - opowiadał. - Bardzo się cieszę z rozwoju polskich sił specjalnych, to ważny komponent polskich sił zbrojnych, komponent wojsk specjalnych. Obok Gromu, obok jednostki komandosów z Lublińca, Formoza stanowi trzon polskich wojsk specjalnych -powiedział szef MON. Powstanie nowego zespołu wojsk specjalnych jest odpowiedzią na współczesne zagrożenia militarne i niemili-tarne związane z funkcjonowaniem infrastruktury krytycznej znajdującej się na terenie województwa zachodniopomorskiego. Chodzi o ga-zoport w Świnoujściu oraz gazociąg Baltic Pipe. - Chciałabym zachęcić młodych ludzi do wstępowania do Wojska Polskiego. Mamy wszyscy świadomość tego, że selekcja do wojsk specjalnych nie jest łatwa, ale naprawdę warto być żołnierzem WP. Warto być żołnierzem wojsk specjalnych. Droga prowadzi poprzez dobrowolną, zasadniczą służbę wojskową, poprzez terytorialną służbę wojskową, potem selekcja do wojsk specjalnych. To wielka duma i zaszczyt być żołnierzem polskich wojsk specjalnych - mówił minister Błaszczak. Prezentacja nowego zespołu bojowego na terenie jednostki wojskowej Formoza w Dziwnowie Zapewnił, że Wojsko Polskie jest konsekwentnie wzmacniane również, jeśli chodzi o uzbrojenie czy wyposażenie. - Do wojsk specjalnych także trafia nowoczesna broń, na przykład snajperska. To wszystko, co stanowi o wartości żołnierzy, a więc świetne wyszkolenie plus bardzo dobre, nowoczesne uzbrojenie -zauważył minister. Zapowiedział, że w tym roku kolejne śmigłowce Black Hawki trafią do wojsk specjalnych. Dodał, że żołnierze wojsk specjalnych „ćwiczą i będą ćwiczyć inte-roperacyjność" z Wojskami Lądowymi i z Marynarką Wojenną. - Tu niedaleko, w Darłowie, stacjonuje jednostka wyposażona w śmigłowce AWiOl do zwalczania okrętów podwodnych. One już są. Widzieliśmy 15 sierpnia jeden z tych śmigłowców na defiladzie w Warszawie, a więc interope- racyjność żołnierzy wojsk specjalnych także budują z polską Marynarką Wojenną - dodał Błaszczak. - Trzeci zespół bojowy jednostki wojskowej Formoza stał się faktem. Wynika on z wdrażania planowych naszych działań zgodnie z programem rozwoju zdolności operacyjnych sił zbrojnych, ale także wynika z ewolucji zagrożeń, w tym także naszego udziału w zwalczaniu zagrożeń hybrydowych, a w tym ochrona infrastruktury krytycznej - powiedział w Dziwnowie dowódca Komponentu Wojsk Specjalnych gen. dyw. Sławomir Drumo-wicz. Jak podkreślił utworzenie Zespołu Bojowego „C" wpisuje się m.in. w realizację zadań wynikających z zapisów strategii bezpieczeństwa narodowego, gdzie wskazane są wyraźnie wojska specjalne jako główne w zwalczaniu zagrożeń hybrydowych. - Wpisuje się także w rozwijanie naszych zdolności w układzie międzynarodowym. Już w tym roku dowództwo komponentu wojsk specjalnych będzie certyfikowane do osiągnięcia zdolności dowodzenia operacjami specjalnymi sojuszu w konflikcie pełnoskalowym - dodał generał Drumowicz. Przekazał, że jest to duże wyzwanie i Polska dołączy do szóstki państw, które .taką zdolność posiadają. Są to: Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, Francja, Hiszpania, Turcja i Włochy. W Dziwnowie odbył się też pokaz w ramach ćwiczenia epizodycznego. Obejmował on m.in. akcję bezpośrednią, tzw. VBSS (ang. Visit Boarding Search and Seizure), czyli przejęcie jednostki pływającej, uprowadzonej przez nieznanych, uzbrojonych sprawców. ©® PAP Oprać. Wojciech Freiichowski Pomorze W gdańskim porcie wyładowana została pierwsza wie-loprowadnicowa wyrzutnia rakietowa K239Chunmu. To sprzęt z Korei Południowej, który zasili zasoby polskiej armii. Wyrzutnia Chunmu jest osadzona na polskim pojeździe Jelcz. W dalszej kolejności nowoprzybyła wyrzutnia zostanie zintegrowana z krajowym systemem zarządzania walką Topaz oraz przejdzie testy końcowe. Pozostałe 17 wyrzutni powinno trafić do Polski do końca bieżącego roku. Dostawa tego sprzętu wojskowego umożliwi również osiągnięcie podstawowej gotowości bojowej przez pierwszy dywizjon wieloprowadnico-wych wyrzutni rakietowych Homar-K. leniowym, zapasem amunicji, obejmującym kilkanaście tysięcy pocisków precyzyjnego rażenia na dystansie 80 km (Chunmoo 239 mm Missile) i 290 km (Long Rangę Missile) oraz wsparciem technicznym producenta. Pakiet szkoleniowy przewiduje szkolenie personelu technicznego zarówno w Korei, jak i w Polsce, natomiast pakiet logistyczny obejmuje m.in. urządzenia diagnostyczne i zapas części zamiennych Wykonawca ma również zapewnić wsparcie serwisowe na terenie Polski od chwili przybycia pierwszych Wyrzutnie Chunmu zostały osadzone na podwoziu polskiej pojazdu ciężarowego wyrzutniK239Chunmu. Jelcz. Docelowo do Polski trafi 218 takich zestawów Przyjęty sposób kontrakto- wania umów wykonawczych To realizacja umowy wyko- rzutni rakietowych K239 dzy Skarbem Państwa-Agencją związany jest z realizacją całego nawczej zawartej 4 listopada Chunmu. Uzbrojenia a koreańskim pod- projektu, obejmującego zakup 2022 r. w Warszawie, z udzia- Jak informuje Ministerstwo miotem HanwhaAerospace, jest łącznie 288 modułów wyrzutni łem Ministra Obrony Narodo- Obrony Narodowej, przedmio- dostawa 218 modułów wielo- K239 Chunmu, z podziałem wej Mariusza Błaszczaka, zwią- tem pierwszej umowy wyko- prowadnicowych wyrzutni ra- na etapy, co jest związane rów-zanej z pozyskaniem od strony nawczej, owartości3,55mld do- kietowych K239 Chunmu wraz nież z przewidzianym, szerokim koreańskiej modułów wy- larów (netto), zawartej pomię- zpakietamilogistycznymiszko- zakresem transferu technologii oraz ustanowieniem potenq'ału przemysłowego na terenie Polski. Pozwoli to na optymalne zarządzanie całym programem, a w szczególności umożliwi szybkie osiągnięcie, jużwpierw-szym etapie, wymaganych przez Siły Zbrojne RP zdolności operacyjnych poprzez zasilenie nowoczesnym sprzętem wojskowym. K239 Chunmu to południo-wokoreański system wielopró-wadnicowych wyrzutni rakietowych (K-MRLS) zdolny do wystrzeliwania kilku różnych, kierowanych lub niekierowanych pociskówrakietowych. Wyrzutnia wyposażona jest w dwa zasobniki rakietowe, które mogą pomieścić kilka typów rakiet. W każdym zasobniku mieści ssę, w zależności od stosowanej amunicji: sześć kierowanychra-kiet kalibru239 mm o zasięgu80 km, albo jedna kierowana taktyczna raldeta kalibru 600 mm o zasięgu 290 km. ©® PAP 6 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 24.08.2023 POLSKA i ŚWIAT SUWAŁKI W środę Straż Graniczna w raporcie z poprzedniej doby poinformowała, że 60 cudzoziemców próbowało dostać się nielegalnie z Białorusi do Polski. Patrole w Dubiczach Cerkiewnych zostały zaatakowane przez grupę 20 cudzoziemców. Część z nich była zamaskowana. Rzucali w stronę funkcjonariuszy kamieniami i gałęziami. Jedna z osób celowała w kierunku patrolu z broni gładkolufowej. Cudzoziemcy strzelali również z procy. 99 lVidać, jak bardzo potrzebna jest bariera, (...) ijak bardzo mylili się ci, którzy jej nie chcieli. Polskie granice są święte Mateusz Morawiecki premier KRÓTKO RADOM Pytania o przelot myśliwców Kolejna odsłona kampanii. PO wyprzedaje, PiS odkupuje? Prezydent Radomia Radosław Witkowski zapowiedział zwrócenie się o wyjaśnienia ws. ćwiczeń myśliwców F-16, które odbyły się w okolicach miasta. Samoloty przekroczyły barierę dźwięku - podała radomska policja. Następujące po sobie dwa głośne huki było słychać około godz. 18.15. Komenda Miejska Policji w Radomiu podkreśliła, że żadna ze służb nie otrzymała wtedy informacji o zdarzeniu, w którym ktoś odniósłby obrażenia lub w którym doszłoby do jakichś uszkodzeń na terenie miasta i powiatu. „Z informacji uzyskanych od Dyżurnego Obrony Powietrznej - Szefa Zmiany 1 Regionalnego Ośrodka Dowodzenia i Naprowadzania Kraków Balice okazuje się, że huki te były wywołane przez dwa samoloty odrzutowe F-16 RP, które wykonywały zaplanowane loty ćwiczebne i przeszły granice dźwięku, co spowodowało hałas przypominający wybuchy" - poinformowali radomscy policjanci. oprać. WS|PAP Joanna Grabarczyk Warszawa To kontynuacja tematu wyprzedaży majątku narodowego w ramach kampanii „4 x NIE", zachęcającej do wzięcia udziału w październikowym referendum. - PKP Energetyka została opylona przez rząd PO-PSL pod sam koniec ich rządów. We wrześniu 2015 roku doszło do sprzedaży PKP Energetyka podmiotowi zewnętrznemu - mówił podczas konferencji minister edukacji i nauki Przemysław Czamek. Była to kolejna z konferencji dotycząca wyprzedaży majątku narodowego za czasów rządów PO-PSL. Politycy PiS przypominają w tej kampanii przypadki prywatyzacji spółek Skarbu Państwa, które dla Polski miały strategiczne znaczenie. Tym razem konferencja poświęcona była sprzedaży PKP Energetyka. „Dziś jesteśmy w specyficznym i bardzo znaczącym miejscu - przy trakcjach kolejowych PKP, które są własnością PKP Energetyka" - mówił Czarnek. Podkreślił, że PKP Energetyka to „właściciel sieci energetycznych, elektrycznych, sieci wysokiego napięcia, niskiego napięcia, doprowadzających energię elektryczną do trakcji PKP i jednocześnie operator tych sieci". Jak przypomniał, we wrześniu 2015 roku doszło tych prywatyzacjach poszukaj ich na swoich prywatnych kontach". Z kolei w poniedziałek szef klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej zapowiadał: „Skończymy z tymi monopolami państwowymi, przez które płacimy olbrzymie ceny za paliwa, energię elektryczną i gaz - mówił w Gdańsku Borys Budka. „Na Pomorzu widać jak w soczewce wszystkie patologie tej władzy" - dodała posłanka Agnieszka Pomaska, podając przykład sprzedaży Lo-| tosu. 1 Prawo i Sprawiedliwość bę-S dzie kontynuować akcję „4x- NIE" do piątku. Wszystkie wy-S darzenia pokazywać, co ozna-3 cza utrata majątku państwo- 2 wego. PiS deklaruje, że organizacja referendum ma służyć To nawiązanie do pierw- uzyskaniu opinii Polaków ws. bezpieczeństwa szego z 4 pytań w referendum: „Czy popierasz wyprzedaż mado sprzedaży 100 proc. akcji akcji PKP Energetyka" - pod- jątku państwowego podmio-PKP Energetyka podmiotowi kreślił minister. Dodał, że „od- tom zagranicznym, prowa-zewnętrznemu. „W ten sposób kupienie tego oznacza przy- dzącą do utraty kontroli Polek państwo polskie, rząd polski, wrócenie panowania nad stra- i Polaków nad strategicznymi ale społeczeństwo polskie, co tegicznym sektorem energe- sektorami gospodarki?", najważniejsze, straciło pano- tycznym". Podczas środowej konferen- wanie nad strategiczną spółką Według premiera Mateusza cji w Warszawie Przemysław PKP - PKP Energetyka" - za- Morawieckiego za rządów PO- Czarnek został zapytany uważyłszefMEiN. PSL sprzedano polski majątek o ostatni sondaż dla „Wyda- Zwrócił uwagę, że „PKP o wartości 58 mld złotych. rzeń" Polsatu, według którego Energetyka była jedną z tych W połowie sierpnia na te ponad połowa ankietowanych setek spółek, nad którymi stra- słowa odpowiedział były szef zadeklarowała, że nie weźmie ciliśmy jako państwo panowa- rządu Donald Tusk, który od- udziału w referendum oraz o to nie". „Rząd PiS w ramach repo- powiedział Morawieckiemu czy taki wynik ich niepokoi, lonizacji tego rodzaju stratę- w mediach społecznościowych „Referendum się odbędzie, gicznych spółek odzyskał PKP w kontekście wymienionych bo zostało demokratycznie za-Energetyka. 3 kwietnia 2023 kwot: „Jako były prezes banku rządzone" - oświadczył. roku PGE odkupiło 100 proc. kręcący się gorliwie przy tam- PAP WARSZAWA Były prezydent w szpitalu Aleksander Kwaśniewski przeszedł skomplikowaną operację. W związku z zabiegiem i przedłużającą się rehabilitacją musiał odwołać zaplanowane na sierpień i wrzesień wystąpienia (były prezydent RP 27 sierpnia miał pojawić się na Festiwalu Miasto Słowa w Gdyni). W 2011 roku media w Polsce informowały o operacji Aleksandra Kwaśniewskiego, podczas którejusunięto mu przepuklinę lędźwiową. ^NIEZWYKŁA POLSKA! INTERAKTYWNY PRZEWODNIK TURYSTYCZNY PARTNER STRATEGICZNY DOLNY SLĄSK Atrakcje i zabytki • Przyroda to przygoda • Kuchnia regionalna wyrusz w podroż www.stronapodrozy.pl/przewodnik 0010875648 f t Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 24.08.2023 POLSKA I ŚWIAT Afryka albo śmierć. Grupa Wagnera szuka sobie miejsca na Czarnym Lądzie? Grzegorz Kuczyński Moskwa Skuteczność na Czarnym Lądzie może okazać się jedynym wyjściem, by matować całość organizacji w mniej więcej tej foimie, w jakiej działała w ostatnich latach. Wojna domowa w Libii, wojna domowa w Sudanie, wojna domowa w Republice Środkowoafrykańskiej, walki z dżihady-stami w Mali, Burkina Faso, pucz w Nigrze. Wszędzie są lub będą wagne-rowcy. Szykuje się wojna ECOWAS z Nigrem i być może Mali, tudzież Burkina Faso. Na dodatek coś zaczyna się dziać na pograniczu Czadu i Libii - sąsiadów Nigru, przy czym Czad jest pro-francuski i może być ważny w inwazji na Niger. Czy to więc przypadek, że dochodzi teraz właśnie do starć armii rządowej z rebeliantami FACT - tak się składa, że mającymi obozy na południu Libii i od dawna współpracującymi z wagnerow-cami? Im większy chaos, imwię- S . j# w ,tr J Ą. y? Białoruś może okazać się zapleczem logistycznym, miejscem szkolenia i rotacji najemników, których główne misje będą się wciąż odbywać w Afryce cej krwi w Afryce, tymlepiej dla Prigożyna, ambicji jego i Kremla. Jeśli nawet jakaś część wa-gnerowców będzie działać w przymierzu z Łukaszenką, to ich bazy na Białorusi będą pełnić raczej funkcje choćby ośrodka w Mołkino w rosyj- skim Kraju Krasnodarskim. Białoruś może okazać się zapleczem logistycznym, miejscem szkolenia i rotacji najem- Ekstremalne temperatury we Włoszech. Czerwone alarmy w wielu miastach, upalnie jest też w górach Katarzyna Wrońska Rzym W16 z 27 włoskich miast obowiązywał wśrodę najwyższy stopień alarmu z powodu upałów, które - jak ostrzega ministerstwo zdrowia - stanowią zagrożenie dla całej populacji Najtrudniejsza sytuacja panuje m.in. w Rzymie, Bolonii, Florencji, Turynie, Wenecji i Weronie. Włoskie ministerstwo zdrowia w związku z rekordowymi tego lata temperaturami powietrza apeluje oto, aby - o ile to tylko możliwe - unikać wychodzenia w najgorętszych godzinach. Ponadto resort dodaje, że przed gorącem należy chronić się zarówno w domu, jak i w miejscu pracy oraz pić co najmniej 1,5 litra wody dziennie. W miastach, w których panują upały, przebywają setki tysięcy turystów z całego świata i to oni najczęściej najbardziej je odczuwają Włoskie ministerstwo zdrowia w apeluje o to, aby unikać wychodzenia w najgorętszych godzinach W historycznych miastach, w których panują dotkliwe upały, przebywają setki tysięcy turystów z całego świata i to oni najczęściej najbardziej je odczuwają, stojąc w kolejkach do zabytków i muzeów, wychodząc na całodzienne zwiedzanie. Jak się zauważa, zarówno indywidualni turyści, jak i grupy wycieczkowe nie stosują się zazwyczaj do zaleceń, by nie przebywać pod gołym niebem w najgorętszej porze dnia. Do rzadkości należą grupy, które dostosowują program zwiedzania do nadzwyczaj trudnych warunków pogodowych. Wyjątkowe ciepło panuje też w górach. Jak stwierdził meteorolog Antonio Sano z serwisu il.meteo.it, nigdy wcześniej w górach nie było tak gorąco, jak obecnie. W nocy na Mont Blanc, najwyższym szczycie Alp, notuje się dwa stopnie powyżej zera, a w innych miejscach w górach w ciągu dnia na wysokości ty-siąca metrów nad poziomem morza temperatura osiąga 33 st. C - przekazał Sano. Specjalista ostrzegł, że rekordowe upały w górach mają poważny wpływ na stan lodowców. ©® Źródła ukraińskie mówiące liczba wagne-rowców na Białorusi spadła z 5,8 tys. do 4,4 tys. Część z nich miała wyjechać do Afryki ników, których główne misje będą się wciąż odbywać w Afryce. Źródła ukraińskie mówią, że ostatnio liczba wagnerowców na Białorusi spadła z 5,8 tys. do 4,4 tys. Część z tych 1,4 tys. najemników miała wyjechać do Afryki. Powód? Najczęściej wskazuje się na kwestie finansowe. Oczywiście najemnicy dostają żołd od Prigożyna, ale też istotnym dodatkowym źródłem dochodu miała być praca dla białoruskiego reżimu. Choćby szkolenie żołnierzy. Podobno Łukaszenka płaci jednak za to gorzej niż afrykańscy dyktatorzy. Właściwie od początku czerwcowej awantury i po jej zakończeniu było raczej oczywiste, że Kreml czy Szojgu nie mogą ot tak odebrać Prigożynowi jego interesów w Afryce. Wygląda na to, że Putin i armia się z tym pogodzili. Stąd obecność Prigożyna w kuluarach szczytu Rosja-Afryka w St. Petersburgu pod koniec lipca i choćby wspólne zdjęcie z przedstawicielem Republiki Środkowoafrykańskiej. W tym kraju od paru lat wagnerowcy pełnią rolę swoistej gwardii osobistej prezydenta To-uadery, który właśnie dopiero co zrobił referendum konstytucyjne, którego wynik, oczywiście zgodny z jego planem, pozwoli mu rządzić kolejne kadencje. W zamian za wsparcie najemników, firmy Prigożyna eksploatują w RŚA kopalnie złota i diamentów. Najemnicy dostają żołd od Prigożyna, ale też istotnym dodatkowym źródłem dochodu miała być praca dla białoruskiego reżimu REKLAMA^ Wadowice, dnia 17 sierpnia 2023 r. OGŁOSZENIE Na podstawie art. 97a ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (teks jednolity Dz.U. z 2023 r. poz. 344 ze zm.) Burmistrz Wadowic 1. Informuje o zamiarze wszczęcia z urzędu postępowania administracyjnego w sprawie podziału nieruchomości o nieuregulowanym stanie prawnym, położonej w Gorzeniu Dolnym oznaczonej ewidencyjnie jako działki nr 127/10, 128/8, 128/9, 128/10, 128/19 położonej w Gorzeniu Dolnym objętej AWZ nr 1702/21/75. Z dokumentów zgromadzonych w sprawie wynika, iż właściciele nieruchomości nie żyją i nie przeprowadzono lub nie zostało zakończone postępowanie spadkowe. 2. Podział nieruchomości opisanej w pkt 1 jest niezbędny dla realizacji celu publicznego polegającego na urządzeniu i budowie gminnej drogi publicznej. 3. Wzywa się osoby, którym przysługują prawa rzeczowe do nieruchomości opisanej w pkt 1, aby w terminie 2 miesięcy od ukazania się niniejszego ogłoszenia, zgłosiły się w Urzędzie Miejskim w Wadowicach, pl. Jana Pawła II 23, 34-100 Wadowice, i wykazały swoje prawa do nieruchomości. 4. Po bezskutecznym upływie terminu określonego w pkt 3 zostanie wszczęte z urzędu postępowanie w sprawie podziału nieruchomości i wydana decyzja zatwierdzająca podział nieruchomości. 8 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 24,08.2023 pod PARAGRAFEM WŚBOOKU Karcer, miejsce dla twardzieli. Ongiś piekło, dziś nieodłączny element kina kryminalnego -str. 10 Przestępczy Zgierz. To miasto już w średniowieczu kojarzyło się ze sporą dozą nieprzyjemności -str. 11 ZA TYDZIEŃ Ostatnia czystka tow. Józefa Stalina Już mocno schorowany zdecydował się na czystkę w swoim bliskim otoczeniu. Ofiarami mieli być tym razem kremlowscy lekarze. KRÓTKO Jedź człowieku, bo wybuchniesz! Jutro do kin trafi „Ultimatum", thriller kryminalny w reż.Nim-róda Antala. To remake hiszpańskiego filmu „Nieznany" z 2015 r. opowiadający o dyrektorze banku, który dostaje telefon z groźbą, że gdy zatrzyma samochód, którym wiezie właśnie dzieci do szkoły, auto eksploduje. Ten trzymający w napięciu scenariusz napisali Ward Parry i Christopher Salmanpour, a w roli głównej zagrał Liam Neeson. Is W sanacyjnym Poznaniu Na początku września poznańskie wydawnictwo Czwarta Strona planuje wydanie re-trokryminalnej powieści Ryszarda Ćwirleja „Ofiara twoim przeznaczeniem". Mamy Poznań 1931 roku. W niecodziennych okolicznościach odnałe-ziono obraz z podobizną Matki Boskiej. Śledczy przypuszczają, że został skradziony z któregoś z kościołów. Nie zdają sobie jednak sprawy, z jak cennym okazem mają do czynienia. W tym samym czasie w poznańskim półświatku kwitną interesy, a przedsiębiorczy To-lek Grabiński zorganizuje wszystko, co może przynieść mu zysk. Tym razem działalność przyniesie mu też nie lada kłopoty... bb Urodziny Bernarda Miniera Przypadają za dwa dni -26 sierpnia. Pisarz urodziłsię w 1960 r. w Beziers, a pisaniu kryminałów poświęcił się już w wieku dojrzałym. Zadebiutował książką „Bielszy odcień śmierci", która W2011 ukazała się na francuskim rynku, stając się bestsellerem. Otrzymał za nią szereg nagród, m.in.Prix Polar au Festival de Cognac (20Ur.)iPrixdePEmbouchure (2012 r.). W 2012 r. opublikował drugą powieść, „Krąg", która również zyskała popularność izostała wyróżniona Prix des bibliotheąues et des media-theąues Cognac (2013 r.). mg Bogusław Olejnik, morderca z ul. Senackiej w Krakowie r Bogusław Olejnik, kierowca w Krakowskim Przedsiębiorstwie Robót Drogowych, w czasie milicyjnej wizji lokalnej w piwnicy kamienicy przy ul. Senackiej 11. Tam odkopano zwłoki jego ofiar. Artur Drożdżak redakcja@polskatimes.pl Przed krakowskim sądem odpowiadał w1963r. za tizy zabójstwa popełnione w centrum Krakowa. Usłyszał wyrok śmierci Jego wspólniko-wi Tadeuszowi W. wymierzono karę 10 lat więzienia. Bogusław Olejnik, niski, 27-letni blondyn o falujących włosach, i o rok młodszy Tadeusz W., szczupły, wysoki szatyn, odpowiadali przed krakowskim sądem za trzy zabójstwa. Ich proces w lutym 1963 r. kraj śledził z uwagą. Głuche uderzenie Sprawa zaczęła się pięć lat wcześniej, 9 grudnia 1958 r. Tamtego dnia w kamienicy przy placu Na Groblach w centrum Krakowa ojciec i syn zastali zamknięte drzwi do mieszkania na parterze. Weszli przez okno i znaleźli żonę i matkę z głową w drewnianym pojemniku wypełnionym wodą. Wezwali milicję. Potem okazało się, że z mieszkania zniknęły dwa zegarki: Doxa i Delbana oraz trzy tys. zł gotówki. Brakowało też kluczy do mieszkania, którymi zabójca zamknął za sobą drzwi. Zgon 40-letniej Barbary P. nastąpił między godz. 11 a 13. Otrzymała trzy ciósy w głowę, ktoś zacisnął jej też szal wokół szyi, dusił. Sąsiadka powiedziała milicji, że koło południa słyszała głuche uderzenia, ale zdawało jej się, że Barbara P. przygotowuje i ubija mięso na obiad. Potem była cisza. Ustalono, że Barbara P. wpuszczała do mieszkania tylko dobrze znane jej osoby. Sprawca musiał być dobrze zorientowany, gdzie mogą być zegarki i pieniądze. To nie był początkujący przestępca - śledczy byli zgodni. Motyw rabunkowy? Na to wyglądało. „Pracowałem" Podejrzenie padło na Bogusława Olejnika, w tamtym czasie kierowcę w Krakowskim Przedsiębiorstwie Robót Drogowych, częstego gościa u państwa P. Nie miał alibi. W pracy był widziany między godz. 7 i 10 oraz między 14 i 15. Jeden z kolegów zauważył, że Olejnik po południu jakby miał owsiki, nie usiedział w jednym miejscu, był czymś zdenerwowany. Zwierzył się znajomemu, że „na święta przydałyby się ze trzy tysiące". Został zatrzymany następnego dnia w mieszkaniu kobiety, której mąż był właśnie w więzieniu. Pani dała alibi Olejnikowi, a wiele miesięcy później... została jego żoną. Jej zeznania doprowadziły do tego, że w grudniu 1958 r. Olejnik po 47 godzinach pobytu w areszcie został zwolniony. Od razu poszedł do mieszkania rodziny P., która ciągle opłakiwała śmierć Barbary. Nie kryli podejrzeń wobec znajomego. - To ty zamordowałeś naszą matkę - rzucił mu w twarz jeden z synów zabitej. - To dlaczego mnie zwolnili z aresztu? Mam alibi, cały czas pracowałem - bronił się gość. Ciąg dalszy na str. 10 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 24.08.2023 POD PARAGRAFEM • 9 NIEZBĘDNIK CZYTELNICZY rekomenduję Boży dar Brakoniecki,, Lucjan Strzyga i Tadeusz Żarek MgjN&u ■% ■ fc 1:. ' MÓJ CHŁOPAK Będziesz ze mną aż do końca? Kiedy Amy budzi się po poważnym wypadku i nie pamięta niczego z ostatnich sześciu miesięcy, jest zdziwiona, że kogoś ma. I to nie po prostu „kogoś", ale chłopaka marzeń - uroczego, opiekuńczego, bezgranicznie oddanego lekarza, Jacka. Michelle Frances, „Mój chłopak", wyd. Albatros, Warszawa 2023, cena 46,90 zł łSwfctwtaem Wszyscy szukają Matyldy... Matylda Dominiczak zapadła się pod ziemię. Komisarz Marecki wszczyna poszukiwania, choć główny podejrzany milczy jak zaklęty, adwokat zasłania się tajemnicą zawodową, a Roman wie, że żonę widział, tylko nie pamięta kiedy. Olga Rudnicka, „Między młotem a imadłem", wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2023, cena 43,90 zł WIELKA UCIECZKA 4t- Namierzyć, złapać, powiesić! Robert Harris powraca z fascynującą powieścią historyczną osnutą wokół jednego z najsłynniejszych pościgów w historii - poszukiwania dwóch Anglików zamieszanych w zabójstwo króla Karola I - i nieprzejednanego wroga, który uparcie podąża tropem zbiegów. Robert Harris, „Wielka ucieczka", wyd. Albatros, Warszawa 2023, cena 47,90 zł To nie musiało się tak skończyć... Maya Edwards jest 25-letnią Amerykanką, mieszkającą ze swoim chłopakiem Danem w Bostonie i choć studiowała kreatywne pisanie, nie może się zebrać do napisania czegokolwiek. Ma też problem z alkoholem, do którego sama przed sobą nie chce się przyznać. Ana Reyes, „Dom pośród sosen", wyd. Harde, Warszawa 2023, cena 52,99 zł §jj Czy on naswten sposób ostrzega?! W okolicy Kapellskar znaleziono przywiązany do drzewa worek zawierający rozpuszczone zwłoki. Na miejscu zbrodni śledczy odkrywają też śnieżnobiałą łuskę po naboju. To bestialski sprawca daje policji możliwość powstrzymania serii zabójstw. Lars Kepler, „Pająk", Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2023, cena 49,90 zł Dlaczego zginęła dr Passero? W szpitalnym garażu zostaje znalezione ciało dr Sue Passero. Laurie, szefowa Inspektoratu Medycyny Sądowej jest przekonana, że Sue nie miała problemów ze zdrowiem i jej śmierć nie wydaje się taka oczywista. Powierza sekcję zwłok podwładnemu - Jackowi. Robin Cook, „Nocny dyżur", wyd. Rebis, Poznań 2023, cena 44,90 zł Wściekły John Rebus bierze śledztwo w swoje ręce Mieszkająca w Szkocji Sa-mantha dzwoni do ojca w środku nocy i informuje go, że przed dwoma dniami zaginął jej partner. Keith Grant Rebus, nie zwlekając, jedzie do córkL.. „Siobhan Ciarkę przeszła przez opustoszałe mieszkanie. Nie było puste, tylko uszło z niego życie. Wzdłuż całego korytarza stały kartony, jeden za drugim. Drzwi do szafek kuchennych były pootwierane, podobnie jak te na klatkę schodową. Okno w dużej sypialni zostawili otwarte, żeby przewietrzyć pokoje. Bez mebli i krążącego po nim niespokojnie Johna Re-busa mieszkanie wydawało się oczywiście większe. Pod sufitem wisiały gołe żarówki. Część zasłon została, dywany również; wczoraj Ciarkę wszystkie odkurzyła. Przyjrzała się kartonom w przedpokoju. Wiedziała, co zawierają, bo każdy własnoręcznie opisała: książki, płyty, osobiste papiery, notatki ze śledztw. Notatki ze śledztw - wypełniony był nimi cały jeden pokój. Śledztw, które John Rebus prowadził i rozwiązał lub których nie rozwiązał, a także innych, którymi interesował się, by zająć się czymś na emeryturze. Usłyszała kroki na schodach. Jeden z tragarzy skinął jej głową i uśmiechnął się, podnosząc kolejne pudło. Wychodząc za nim na klatkę schodową, minęła jego kolegę. - Już kończymy - rzucił, wydymając policzki. Był cały spocony i miała nadzieję, że się nie przedźwigał. Miał grubo powyżej pięćdziesiątki, a pudło było bardzo ciężkie. Edynburskie kamienice dawały wszystkim w kość. Ciarkę też cieszyła się, że nie będzie musiała wspinać się na drugie piętro. Drzwi wejściowe do kamienicy były zablokowane kawałkiem grubej tektury - oderwanym, jak się domyślała, od jednego z kartonów. Pierwszy z tragarzy dotarł na chodnik, po czym skręcił dwa razy w lewo i wszedł przez furtkę na malutkie podwórko -które kiedyś, w zamierzchłej przeszło ści, było pewnie ogródkiem - a potem przez kolejne otwarte drzwi do mieszkania na parterze. - Do salonu? - zapytał. - Do salonu - potwierdziła Siobhan Ciarkę. Kiedy tam weszli, John Rebus stał odwrócony plecami i patrzył na fabrycznie nowe regały, kupione w poprzedni weekend wlkei. Tamta wyprawa - atakże awantury w trakcie składania półek - wystawiła ich przyjaźń na o wiele cięższą próbę niż któ- rekolwiek ze śledztw, które razem prowadzili. Teraz odwrócił się i zmierzył chmurnym spojrzeniem kartonowe pudło. -Kolejne książki? -Kolejne książki. - Skąd one się, do diabła, biorą? Zrobiliśmy przecież kilkanaście kursów do Armii Zbawienia. - Musisz wziąć pod uwagę, że to mieszkanie jest znacznie mniejsze od starego. - Ciarkę przykucnęła, by uśmiechnąć się do psa, Brilla. - Pójdą do pokoju gościnnego -mruknął Rebus. - Mówiłam ci, żebyś wyrzucił notatki z dawnych śledztw. - To są wrażliwe dokumenty, Siobhan. Tragarz wyszedł z salonu. - Niektóre są tak stare, że spisano je na pergaminie - powiedziała Ciarkę, po czym dotknęła grzbietu jednej z książek, które Rebus zdążył ustawić na półce. -Nie wiedziałam, że jesteś fanem Reachera. - Muszę się czasem oderwać od całej tej filozofii i języków starożytnych. Przyjrzała się półkom. - Nie ułożysz ich w porządku alfabetycznym? - spytała. - Nie starczyłoby na to życia. -A co z płytami? -To samo. - Więc jak uda ci się cokolwiek znaleźć? - Nie bój się, znajdę. Ciarkę cofnęła się o dwa kroki i obróciła na pięcie. - Podoba mi się - przyznała. Tapety zostały usunięte, ściany i sufit na nowo odmalowano, Rebus nie pozwolił jednak ruszać starych listew przypodłogowych i okiennych ram. Ciężkie zasłony z dawnego salonu pasowały do prawie identycznego wykuszowego okna w nowym. Fotel, sofę i wieżę stereo ustawiono tak, jak chciał. Stółja-dalniany trzebabyło oddać - zabrakło dla niego miejsca. Zastąpił go nowoczesny rozkładany, również kupiony w Ikei. Kuchnia w stylu kambuza była wąska. Łazienka także, ale była długa i całkowicie Rebusowi wystarczała. Nie chciał słyszeć o żadnej przebudowie. „Może później", powiedział. W ciągu ostatnich kilku tygodni to były jego standardowe słowa. Zmusiło go to do pozbycia się wielu gratów. Większą część ostatnich dwóch tygodni zajęło odchudzanie biblioteki i płytoteki, a Ciarkę i tak widziała, jak podkrada to czy tamto z kartonów przeznaczonych dla Armii Zbawienia. Uderzyło ją, jakniewiele rodzinnych pamiątek ma Rebus, czegoś, co stanowiłoby jego „dziedzictwo": żadnych przedmiotów, które należały do jego rodziców, bardzo niewiele foto- IAN RANKIN Wydana w 1987 r. pierwsza powieść kryminalna z inspektorem Rebusem - „Supełki i krzyżyki" - przyniosła temu szkockiemu pisarzowi niesłabnącą do dziś sławę. Kolejne tylko ją potwierdziły. grafii byłej żony i córki. Wcześniej zasugerowała, by skontaktował się z córką i poprosił, żeby pomogła mu w przeprowadzce. - Dam sobie radę - usłyszała. Wzięła więc tydzień urlopu i wy-najęła niewielką furgonetkę, która wystarczyła na wyprawy do Ikei, Armii Zbawienia i na wysypisko. - Sztukateria jest taka sama jak w twoim starym mieszkaniu -zauważyła, przyglądając się sufitowi. - Jeszcze zrobimy z ciebie porządną detektyw - odparł, kładąc kolejne książki na półce. -Ale zanim udzielę ci następnej lekcji, napijmy się herbaty, którą zrobisz... W kuchni były drzwi, przez które wychodziło się do ogródka z . ozdobnym ogrodzeniem. Ciarkę wypuściła tam psa i nalała wody do czajnika. Otwierając kuchenne szafki, zauważyła, że Rebus poprzestawiał wszystko, co rozpakowała poprzedniego dnia, najwyraźniej preferował jakiś inny system: garnki, patelnie i produkty sypkie niżej, naczynia stołowe wyżej. Przełożył nawet sztućce z jednej szuflady do drugiej. Wrzuciła saszetki do dwóch kubków i wyjęła z lodówki mleko. Lodówka i pralka były stare, z mieszkania na drugim piętrze. Żadna tu nie pasowała i wystawały poza szafiri. Gdyby stały wjej kuchni, stale obijałaby się o nie kolanem albo palcem unogi. Mówiłamu, że nie pasują i powinien je wymienić. „Może później", usłyszała. Dwaj tragarze nie poprosili o herbatę - napędzały ich napoje gazowane i e-papierosy. Poza tym prawie już skończyli. Usłyszała, że przynieśli kolejne pudła. - Do salonu? - zapytał jeden z nich. - Jeśli musicie - odparł Rebus. - Jeszcze tylko jeden kurs. Będzie pan pewnie chciał zamknąć za nami drzwi. - Zatrzaśnijcie je po prostu, wychodząc. - Nie chce pan po raz ostatni rozejrzeć się w starym mieszkaniu? - Mam odczyty liczników, czego więcej mi trzeba? Tragarz pewnie nie wiedział, co na to odpowiedzieć. Niosąc kubki, Ciarkę zobaczyła, jak wychodzi z mieszkania. - To czterdzieści lat twojego życia, John - powiedziała, podając mu herbatę. - Świeży start. Klucze dostanie agent kupującego. Poczta jest przekierowana. - Rebus chyba zastanawiał się, czy o czymś nie zapomniał. - Miałem cholerne szczęście, że to mieszkanie akurat się zwolniło. Pani Mackay mieszkała tutaj prawie tak samo długo jak ja. U syna w Australii będzie miała zapewnioną opiekę na starość. - Podczas gdy ty nie dajesz rady przejść nawet stu kroków. « Rebus zmierzył ją surowym spojrzeniem. - Jeszcze cię zaskoczę - mruknął i wskazał palcem sufit. - Myślałaś, że wyniosą mnie stamtąd w dębowej jesionce. - Wszyscy są tacy weseli, kiedy zmieniają mieszkanie? - Może zapomniałaś, dlaczego to robię? Nie, nie zapomniała. COPD. Przewlekła obturacyjna choroba płuc. Wspinanie się po stromych schodachbyło coraz trudniejsze. Więc kiedy w ogródku na dole pojawił się napis NA SPRZEDAŻ... - Poza tym - dodał Rebus - te dwa piętra to była istna katorga dla Brilla i jego małych nóżek. -Zaczął rozglądać się za psem. - Jest w ogrodzie - wyjaśniła Ciarkę. Wyszli na zewnątrz drzwiami od kuchni. Brillo obwąchiwał trawnik, merdając ogonem. -Już się zadomowił - skomentowała. -Byćmożeniebędzietotakieła-twe dla jego pana. - Re bus zerknął na okna otaczających ich kamienic i unikając kontaktu wzrokowego z Ciarkę, głośno westchnął. - Powinnaś wrócić jutro do pracy. Powiedz Sutherlan-dowi, że nie potrzebujesz całego tygodnia urlopu (...)". lan Rankin, „Pieśń na mroczne czasy", wyd. Albatros, Warszawa 2023, cena 43,90 zł 10 • POD PARAGRAFEM Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 24.08.2023 KARCER. TYLKO DLA TWARDZIELI W leksykonie kryminalnym karcer to cela więzienna o znacznie surowszych warunkach, małej powierzchni, często pozbawiona otworów okiennych i jakiegokolwiek cywilizowanego miejsca do snu. Umieszczenie więźnia w karcerze stanowi dodatkową karę za przewinienia. Dziś w Polsce nie jest to stosowany środek dodatkowego karania, zastąpiła go kara tzw. celi izolacyjnej. Mylony jest niekiedy ze środkiem przymusu bezpośredniego - tzw. celą zabezpieczającą. Istniały od zawsze Karcery mają swoją długą tradycję. Znali je dobrze już starożytni, ale znajdowały się także w romańskich opactwach cysterskich do karania zakonników łamiących regułę zakonu. Taki zachowany karcer pod schodami do dormitorium (z oknem na Gmentarz przyklasztorny), można do dziś oglądać w klasztorze —w Wąchocku. Karcery w niektórych krajach, np. w Rosji, funkcjonują w najlepsze do dzisiaj. W sierpniu zeszłego roku media donosiły, że __ przebywający w kolonii karnej rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny przekazał, że po raz dwunasty został umieszczony w karcerze za „naruszenie zasad". Swój wkład w historie karcerów mają też komuniści. Tzw. mokry karcer został zbudowany w latach 1948-49 w piwnicach kompleksu Pawilonu Śledczego MBP na Mokotowie. Przy celi z wodą była tzw. ciemnica, gdzie przetrzymywano więźniów w całkowitej ciemności, w samotności i chłodzie. Nieodzownymi „współlokatorami" karcerów były szczury, a śledczy zmuszali przesłuchiwanych do przebywania godzinami w wodzie pełnej fekaliów. Obowiązkowe w kryminałach Karcery świetnie sprawdzają się w popkulturze. Niezliczeni bohaterowie literaccy i filmowi spędzają w karcerach długie dni, rozmyślając o ucieczce i zemście na oprawcach. Rzecz jasna, żadnemu nawet przez myśl nie przyjdzie, żeby dać się złamać strażnikom i pokajać. Najsłynniejszym filmowym karcerowiczem był Steve McQu-een, czyli Henri Charriere z „Motylka", amerykańskiego dramatu z 1973 r., w reż. Franklina J. Schaffhera. Za swoje uparte próby ucieczki z Diabelskiej Wyspy w Gujanie Francuskiej, Charriere ciągle trafiał do karceru. Ostatecznie spędził w nim blisko dwa lata. Ale przetrwał, a zaraz po odbyciu w nim kary czmychnął z wyspy i tyle go widziano. W REALIACH PRL WYROK NA OLEJNIKA MÓGŁ BYĆTYLKO JEDEN Bogusław Olejnik - bezwzględny zabójca z Senackiej w Krakowie Ciąg dalszy ze str. 8 Po jego wyjściu w kuchennym kredensie znaleziono zaginione klucze do mieszkania. Nikt nie byłw stanie tego wytłumaczyć, wcześniej ich tam nie było. Sprawę zbrodni umorzono, sprawcy nie wykryto. Śmierć milicjanta Od grudnia 1958 r. matka kilkakrotnie próbowała skontaktować się z synem, 33-letnim Janem S., który mieszkał przy ul. Senackiej 11. Pukała, dzwoniła; bez efektu, więc zrezygnowała. 29 maja1959 r. ponownie zjawiła się na Senackiej. Wtedy poczuła odór z mieszkania syna. Na jej prośbę wyważono obite blachą drzwi i znaleziono zwłoki. Leżały na łóżku, były przykryte płaszczem milicyjnym z dystynkcjami sierżanta. Matka rozpoznała syna. Obliczono, że został zabity między 24 a 25 października 1958 roku. Był milicjantem; zwolniono go dyscyplinarnie dwa lata wcześniej, bo nadużywał alkoholu. Miał żonę, ale kobieta wyprowadziła się od niego po jednej z awantur. W mieszkaniu przy Senackiej Jan S. urządzał huczne libacje, podnajmował jeden pokój prostytutkom, które przyjmowały tam klientów. Synem dozorczyni w kamienicy przy Senackiej był dobrze znany milicji Bogusław Olejnik. Po jakimś czasie do mieszkania, w którym doszło do zbrodni, wprowadziła się wdowa po Janie S. Znalazła wtedy pasek, ale charakterystycznego płaszcza w jodełkę nie było. Założono, że zabrał go zabójca. Jeden ze świadków twierdził, że Olejnik oferował mu do sprzedaży taki płaszcz i chciał za niego 200 złotych. Jednakbez płaszcza ten trop był tylko poszlaką. Czekanie na pretekst Śledczy zaczęli coraz uważniej przyglądać się osobie Olejnika, cały czas pamiętając o nierozwiązanej zagadce zbrodni przy placu Na Groblach. Prowadzący śledztwo Andrzej Snop-kowski po latach opisał w swojej książce „Trzy wyroki", jak ścigał Olejnika. Ustalił, że często przebywał on w towarzystwie Tadeusza W., mieszkańca ul. Grodzkiej. W sierpniu1958r. razem pobili mężczyznę w barze „Pod Smoczą Jamą" i byli poszukiwani przez sąd, bo nie stawili się na rozprawie. Tadeusz W. wyjechał do Gdańska i tam został zatrzymany. Przewieziony na przesłuchanie do Krakowa nie krył, że Bogusława Olejnika znał od lat. Powiedział, że za- mordowany Jan S., gdy jeszcze pracował w milicji, czuł się bezkarny i raz dotkliwie pobił Olejnika. On mu tego nigdy nie zapomniał. Czekał tylko na pretekst, by się odegrać. Z czasem Jan S. stracił posadę w MO, stoczył się, a Olejnik odwiedzał go w jego melinie przy ul. Senackiej. Mord przy kartach Często we trzech: Tadeusz W., Olejnik i Jan S. grywali tam w karty. Tak też było owego październikowego dnia w 1958 r. Z relacji Tadeusza W. wynikało, że pili wódkę, on wróżył z kart i za każdym razem wychodził krzyżyk, czyli as trefl. I wtedy Jan S. skomentował to dosadnie: powiedział do Olejnika, że „karta wskazuje, że niedługo pochodzisz po świecie". Wzburzony Olejnik wyko-rzystałmomentnieuwagiiude- Mariusz Grabowski Najtwardszy karcerowicz w dziejach kina - Henri Charriere z „Motylka". Spędził w karcerze dwa lata ■mB Więzienie przy ulicy Montelupich w Krakowie. To tutaj wykonano wyrok na Bogusławie Olejniku rzył Jana S. butelką w głowę. Potem razemzTadeuszem W. rannego przenieśli na łóżko. Gdy Jan S. poruszył się, Olejnik go dobił i przykrył płaszczem. W. tymczasem szukał służbowej broni byłego milicjanta, ale nie znalazł jej w mieszkaniu. Ręce z krwi umyli pod kranem w bramie, drzwi zamknęli na klucz. Olejnik został aresztowany, a przyparty do muru tylko raz na przesłuchaniu przyznał się do tego zabójstwa. Potem już twierdził inaczej i winą obarczał Tadeusza W. Trop po latach Ten z kolei złożył kolejne sensacyjne wyjaśnienia. Opowiedział, że w grudniu 1958 r. był wraz z Olejnikiem przed mieszkaniem przy placu Na Groblach po gotówkę od starszej kobiety. Zapamiętał, że brama kamienicy była pomalowana na żółto; on czekał pół godziny, Olejnik wyszedł, ale mówił, że nie ma pieniędzy. Żona Olejnika dopiero po latach odwołała swoje zeznania i przyznała, że po śmierci Barbary P. Olejnikprzyszedłdoniej wieczorem; miał ze sobą zegarek Delbana. - Pożyczyłem go od siostry - opowiadał wtedy kobiecie. Tymczasem w śledztwie coraz częściej przewijał się motyw kolejnej zbrodni i zwłok zakopanych w piwnicy kamienicy przy ul. Senackiej. Podejrzewano, że może być tam pochowana jedna z prostytutek, przy- padkowy świadek mordu na Janie S. Zaczęto kopać. Był styczeń 1961 r. Z dołu wyciągnięto zwłoki, ale mężczyzny. Odór był tak straszny, że milicjanci dzwonili do przełożonych po „służbowy płyn znieczulający". Wódkę dostarczono radiowo-, zem. Doxa i Delbana Denat miał złamaną czaszkę, w kieszeni grżebień i kawałek gazety. Okazało się, że to Wojciech M. z Nowej Huty, lat 20; rodzice rozpoznali go po zębach. Wyszedł z domu 26 marca 1959 r. Mówił, że wyjeżdża za granicę, ubrał się odświętnie. Był kierowcą w Przedsiębiorstwie Poszukiwań Naftowych przy ul. Lubicz, gdzie pracowali też przez pewien czas Bogusław Olejnik i Tadeusz W. Olejnik twierdził, że to wspólnik zabił Wojciecha M., a on tylko pomagał zakopać zwłoki. Tadeusz W. temu zaprzeczał. Przed Sądem Wojewódzkim w Krakowie Olejnik odpowiadał za zabójstwo Barbary P. i Jana S. oraz za pomocnictwo przy zabójstwie WojciechaM. Dwa razy był wypraszany z sali za obrazę sądu i prokuratora. - Panie sędzio, ja siedzę niewinnie, proszę mnie nie męczyć, tylko od razu zastrzelić! - krzyczał. Sędziowie uznali, że jest winny dwóch zabójstw, tym bardziej że znalazły się kolejne dowody. Odkryto kupców zrabowanych zegarków Doxa i Delbana. Mieli je przez pośredni- ków od Olejnika. Zgłosił się też nabywca płaszcza w jodełkę, należącego do Jana S. Trop też prowadził do Olejnika. 27 marca 1963 r. Bogusław Olejnik usłyszał wyrok śmierci, a Tadeusz W. 10 lat więzienia za pomoc przy zabójstwie Jana S. Nie ustalono ostatecznie, kto, dlaczego ijak zabił WojciechaM. Wyrok na Olejniku został wykonany: 27 marca 1963 r. został powieszony wkrakowskim więzieniu na Montelupich. W czasie egzekucji przez powieszenie (inaczej niż w przypadku powieszenia samobójczego) skazany niemal nigdy nie umiera wskutek uduszenia, a zgon następuje w wyniku przerwania rdzenia kręgowego na odcinku szyjnym. Dzieje się tak, gdyż na kręgosłup szyjny działa siła powstająca w momencie, gdy swobodny spadek ciała skazańca zostanie powstrzymany przez sznur. W wyniku tego tułów i kończyny (część ciała znajdująca się poniżej pętli, czyli około 93 proc. masy) siłą bezwładności (tym i wykonano w przypadku gospodarczej afery mięsnej na Stanisławie Wawrzeckim; w przypadku afery skórzanej kara została zasądzona, ale nie została wykonana. Szereg wydanych zaocznie wyroków śmierci w stanie wojennym zostało później uchylonych. Koniec w 1997 r. W Polsce kary śmierci nie wykonuje się od 1988 r. (ostatni wyrok wykonano przez powieszenie 21 kwietnia 1988 r. w krakowskim więzieniu przy ul. Montelupich na Andrzeju Cza-bańskim, skazanym za gwałt i zabójstwo; ostatni wyrokprzez rozstrzelanie za zabójstwo na tle seksualnym wykonano w Forcie Rembertowskim w Warszawie 7 marca 1979 r. Łącznie w latach 1956-1988 w PRL stracono 321 osób. 7 grudnia 1989 Sejm PRL ogłosił amnestię, która m.in. osobom skazanym na karę śmierci zamieniała wyroki na 25 lat pozbawienia wolności.Mię-dzy rokieml988 al996 sądy po- OSKARŻONY NIEMAL DO KOŃCA SZEDŁ IVZAPARTE POGRĄŻYŁY GO ANALIZY PATOLOGOM/ A TAKŻE ZŁOŻONE PO LATACH ZEZNANIA ŻONY większą, im dłuższy był sznur użyty do egzekucji) oddziałują na kręgi szyjne. Powoduje to przerwanie ciągłości rdzenia kręgowego (tzw. skręcenie karku) i zgon. Kara śmierci w PRL Kara śmierci była przewidziana już w Kodeksie karnym Wojska Polskiego z 1944 roku (w tzw. sierpniówce), małym Kodeksie karnym oraz w Kodeksie karnym PRL z 1969 r. Środkiem pozbawienia życia było powieszenie, a w wypadku żołnierzy rozstrzelanie. W okresie stalinowskim (lata1944-1956) kara śmierci stosowana była niemal masowo. W tym czasie w stu więzieniach stracono blisko 3,5 tysiąca osób - zdecydowanie częściej przeciwników politycz-nychnowej władzy niż przestępców kryminalnych. Do 1950 r. minister sprawiedliwości był władny zarządzić publiczną egzekucję. Ostatnia miała miejsce 21 lipca 1946 r. w Poznaniu, gdzie na stokach cytadeli powieszono niemieckiego, nazistowskiego zbrodniarza, Reichstatthaltera Kraju Warty Arthura Greisera. W czasie jego wieszania stutysięczna publiczność, wśród której były także dzieci, klaskała i gwizdała. Po fali krytyki takich egzekucji ówczesny minister sprawiedliwości Henryk Świątkowski podjął decyzję o ich zaprzestaniu. Po okresie stalinowskim w PRL karę śmierci zasądzono wszechne w Polsce orzekły karę śmierci wobec około 10 osób. Na najwyższy wymiar kary skazano m.in. Mariusza Tryn-kiewicza - pedofila, który zgwałcił i zamordował czterech chłopców, Janusza Kulmatyc-kiego, mordercę policjanta, Eugeniusza Mazura, mordercę czteroosobowej rodziny, czy Henryka Morusia, mordercę siedmiu osób, w tym matki i dziecka. Na mocy ustawy z dnia 12 lipca 1995 r. o zmianie kodeksu karnego, kodeksu karnego wykonawczego oraz o podwyższeniu dolnych i górnych granic grzywien i nawiązek w prawie karnym wprowadzono ustawowe moratorium na wykonywanie kary śmierci, przewidziane na okres 5 lat (w kontekście lat 1988-1995 mówi się 0 tzw. moratorium faktycznym, 1 przywrócono do polskiego systemu prawnego karę dożywotniego pozbawienia wolności, która została zniesiona wcześniej, w1970 r.). Sądy, mimo tego, iż miały możliwość orzekania kary śmierci, wymierzały jednak karę łagodniejszą. Ostatni wyrok śmierci w Polsce orzeczono w lutym 1996 r. - wtedy Sąd Wojewódzki w Elblągu skazał na tę karę 23-letniego Zbigniewa Brzoskowskiego, mordercę dwóch kobiet, l września 1998 r., wraz z wejściem w życie nowego Kodeksu karnego z 1997 r., kara śmierci w Polsce została zniesiona. Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 24.08.2023 r\J\J Kryminalne afery i zagadki dawnego Zgierza Zgierz to miasto tajemnic, a najstarsze zgierskie sprawy kryminalne do dziś budzą emocje. Nawet wtedy, gdy nie dotyczyły wcale krwawych morderstw i napadów, ale najbardziej pospolitych przestępstw, czyli kradzieży. Wynika to zapewne z faktu, że w zamierzchłych czasach Zgierz znajdował się na mało chwalebnej mapie tzw. złodziejskich szlaków. Choć z perspektywy czasu występki zdają się dosyć niewielkie, wówczas karano je bardzo surowo. Najczęściej śmiercią. Średniowieczny donos Doniesienie o pierwszym przestępcy, który działał na terenie dzisiejszego Zgierza, pochodzi już z 1391 r. Tekst został spisany po łacinie, a do naszych czasów dotrwał dzięki zgierzaninowi Adolfowi Stanisławowi Pawińskiemu. Brzmiał on tak: „Mieszkańcy Zgierza przyjęli od administratora Circhowskiego nie związanego złodzieja i tegoż nie związanego złodzieja odprowadzili do więzienia we wsi Kowale. W nieobecności dozorcy więzienia odebrał złodzieja jego służący. Dano znać włościanom z Kowali, aby przybyli i skrępowali złodzieja. Mieszkańcy na czas nie przybyli, a złodziej zdołał tymczasem uciec. Mieszkańcy wsi Kowale tłumaczyli się, że nie byli wtedy w domu i to mogą potwierdzić". Kielichy i monstrancje Ta najstarsza zgierska sprawa kryminalna miała jednak swój ciąg dalszy. Przeprowadzono dochodzenie, które miało ustalić, kto był winien ucieczki. Sąd w Łęczycy kilkakrotnie nad tym problemem obradował. Ostatecznie uznano, że winę ponoszą „włościanie" z Kowala. Kolejne doniesienia o przestępstwach również dotyczą kradzieży. Większość dokonywano w miejskich kościołach. Powód był prosty. W niedużych miastach, takich jak Zgierz, były to jedyne miejsca, w których można było się obłowić. Poza kielichami, monstrancjami i patenami, które notabene były najczęściej srebrne (ewentualnie pozłacane), najcenniejszą zdobyczą były szaty liturgiczne. Łatwo było je pociąć na kawałki, po-pruć, a jedwab zawsze był w cenie. Złodzieje w kościele Zgierskie kościoły kilka razy zostały obrabowane. W1725 r. banda złożona z siedmiu mężczyzn i jednej kobiety okradła klasztor w Łagiewnikach (należący do parafii zgierskiej). Podczas nabożeństwa okradziono jednego z ziemian. Jednego złodzieja złapano, a jak pisze kronikarz łagiewnicki - o. Marcin Katowski „drudzy pouciekali, ale wszystkich potem tegoż roku w różnych miejscach powieszono". Ostatni większy rabunek tutejszego kościoła miał miejsce w roku 1795- Okradziono wtedy kościół famy oraz kościółek szpitalny, który wtedy stał w rejonie dzisiejszego skrzyżowania ul. 3 Maja i al. Armii Krajowej. Złapanych i poddanych torturom przestępców ukarano, jak łatwo się domyślić, śmiercią. Maciej Wierzbowski PARAGRAFEM • 11 KARTKA Z KALENDARZA/ PITAWAL ŁÓDZKI Kościół i klasztor oo. Franciszkanów w Łagiewnikach pod Łodzią. Początek XX w. 12 • PO GODZINACH Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 24.08.2023 Nie biorę udziału w internetowych przepychankach Edyta Pazura na Instagramie FOT. SZYMON STARNAWSKI Z ŻYCIA GWIAZD W TELEWIZJI KRZYZOWKA NR 130 Allan Krupa rozstał się Dwa lata temu syn Edyty Górniak związał się z 19-let-nią Angeliką Dziedzic. Para zamieszkała ze sobą razem i mówiło się nawet o ślubie. Niestety: teraz „Super Express" donosi, że Allan i Angelika się rozstali. „Chyba za wcześnie zdecydowali się na dorosłe życie i mieszkanie razem" - powiedział informator gazety. Julia Wieniawa zarobi krocie W najbliższym sezonie talent-show „Mam talent" nie zobaczymy już Małgorzaty Forem-niak. Zastąpi ją Julia Wieniawa. „Super Express" dowiedział się, że młoda aktorka zarobi za sezon programu pół miliona złotych. „Tego typu nobilitacja nawet nie była w sferze moich marzeń" - napisała ■ Wieniawa na Instagramie. Sara James chciałaby pokrzyczeć Kilka miesięcy temu młoda wokalistka przeszła operację wycięcia trzeciego migdałka i pracuje nad nowym ustawieniem swego śpiewu. - Teraz jest ten głos w trochę innym miejscu i muszę go ćwiczyć, żeby był zdrowy, piękny i cudowny - powiedziała Pudelkowi. James musi bardzo uważać i unikać klimatyzowanych pomieszczeń czy zimnych napojów. - To jest bardzo ciężkie, ponieważ jestem w takim wieku, że chciałoby się pokrzyczeć, słuchać głośno muzy i wydzierać - przyznała. (GZL) FOT. JAROSŁAW JAKUBCZAK Przystanek Bieszczady Metro, 20:35 Bieszczady, wspaniały region południa Polski, od lat przyciągają turystów, ale także ludzi, którzy chcą odnaleźć spokój i harmonię. Autorzy skupiają się nie tylko na przyrodzie tego rejonu, pokazują też trudy jego mieszkańców oraz ich fascynujące historie. Bogowie tenisa BBC Brit, 22:00 Ashe, McEnroe, Borg,King, Navratilova, Evert na zawsze odmienili oblicze tenisa. Stali się legendami tego sportu, ale walczyli także poza kortem. Twórcy programu przedstawiają złotą erę tenisa przez pryzmat turnieju w Wimbledonie. (Nie)znajomi Polsat, 22:20 Grupa znajomych spędza razem wieczór. Gospodyni ma pomysł na nietypową grę - wszystkie wiadomości przychodzące na telefon mają być jawne, a połączenia odbierane w trybie głośno mówiącym. Zabawa doprowadza do nieprzewidywalnych konsekwencji. 444 dni. Okupacja ambasady USA Planete+ HD, 23:00 4 listopada 1979 roku, dziewięć miesięcy po zwycięstwie rewolucji islamskiej w Iranie, kilkuset studentów wtargnęło do ambasady amerykańskiej w Teheranie. Wzięli na zakładników 52 osoby i rozpoczęli okupację, która miała potrwać ponad rok. Poziomo: 1) zbiera datki na dobroczynny cele, 6) sprowadza towary z zagranicy, 10) ortograficzny w wypracowaniu ucznia, 11) zarost na twarzy mężczyzny, 12) zakłada gniazdka, 13) dęty instrument muzyczny, 15) bohaterowie czeskiej kreskówki „Sąsiedzi", 19) muzyk z kapeli ludowej, 23) chroni dętkę w rowerku, 25) wspomaga finansowo klub sportowy, 26) płaska część śmigła lotniczego, 27) głęboko skrywana sprawa, 28) patron rzymskiej kolumny, 32) ... jaskiń to speleolog, 35) budowana z cegieł lub pustaków, 36) nauka na wyższej uczelni, 37) piłkarski klub z Gdańska, 38) zajęcie blagiera lub oszusta, 39) metal stosowany w stopach łożyskowych, 40) północne odgałęzienie Morza Śródziemnego, 41) sterta zbędnych rzeczy. Pionowo: 2) podobno czyni cuda, 3) nogi szaraka i bielaka, 4) płynie przez Weronę, 5) możliwość sprzedaży towarów, 6) myśl przewodnia, projekt, 7) Cyprian Kamil Norwid lub Adam Asnyk, 8) „palce" krowy lub jelenia, 1 2 3 4 5 m ■ 6 7 8 9 ■ ■ ■ ■ 10 ■ ■ ■ ■ 11 m ■ 12 ■ ■ ■ - ■ 13 14 ■ ■ ■ ■ 15 16 i17 18 ■ ■ ■ 19 20 21 22 ■ ■ ■ 23 24 ■ ■ ■ 25 ■ ■ ■ 26 ■ ■ ■ 27 ■ ■ ■ 28 29 30 31 ■ 32 33 34 ■ ■ ■ ■ ■ ■ 35 36 ■ ■ ■ ■ ■ ■ 37 38 W* fSff —.....■ ■ ■ ■ ■ , 1 -V _ 1 ■ ■ ■ ■ 39 ■ 40 □ □ _ ■ 41 9) rozporządzenie zwierzchniej władzy, 14) samochód osobowy z turyń-skiej fabryki, 15) część stolicy Węgier, 16) miejsce akcji „Iliady" Homera, 17) zadanie do spełnienia, 18) górna część klatki piersiowej, 19) dawny Litwin lub Łotysz, 20) barwnik z morskiego głowo-noga, 21) tkanina z czystej wełny, 22) likier pachnący kminkiem, 24) rybożerny ptak wodny, 29) jedna z bohaterek dramatu „Wesele", 30) imię Lamży, polskiego aktora, 31) wodospad jak film z Marilyn Monroe, 32) psotny chłopiec, urwipołeć, 33) zawód Jana Gutenberga, 34) skuteczny lek przeciw malarii. 9) rozporządzenie zwierzchniej władzy, 14) samochód osobowy z turyń-skiej fabryki, 15) część stolicy Węgier, 16) miejsce akcji „Iliady" Homera, 17) zadanie do spełnienia, 18) górna część klatki piersiowej, 19) dawny Litwin lub Łotysz, 20) barwnik z morskiego głowo-noga, 21) tkanina z czystej wełny, 22) likier pachnący kminkiem, 24) rybożerny ptak wodny, 29) jedna z bohaterek dramatu „Wesele", 30) imię Lamży, polskiego aktora, 31) wodospad jak film z Marilyn Monroe, 32) psotny chłopiec, urwipołeć, 33) zawód Jana Gutenberga, 34) skuteczny lek przeciw malarii. ROZWIĄZANIE NR 129 w ■ S ■ K W I K ■ ■ s Z U S ■ P ■ S 0 D Z E W ■ ■ 0 P A T ■ ■ Z B 0 Z E M ■ A ■ I D o L ■ ■ A M 0 L ■ D ■ K B A R 0 N ■ K 0 L A N 0 ■ A T E s T A ■ I ■ T H 0 R ■ ■ D R U K ■ S ■ 0 T A K s A ■ P A R I A S ■ A K T 0 R ■ F ■ c ■ U ■ 0 ■ ■ R ■ u ■ 0 ■ R ■ M I C H A Ł W 0 Ł 0 D Y J 0 W S K I ■ S ■ A ■ A M ■ A * A ■ C z A B A N A T L A N T H ■ L ■ L ■ ■ R ■ R ■ R W R 0 N I Ę G A L E R A A ■ S ■ A ■ ■ P ■ N ■ S S E Z 0 N ■ ■ E D D I E T ■ A ■ S A N D 0 M I E R Z ■ A ■ R ROZWIĄZANIE NR 129 HOROSKOP Wodnik (20.01-18.02) Zawiedziesz się dzisiaj na bliskiej osobie. Horoskop dzienny zapowiada, że rozgoryczenie popsuje Ci nastrój. Przed Tobą trudny dzień. Ryby (19.02-20.03) Nie uda Ci się zapanować nad wszystkimi zaplanowanymi zadaniami. Horoskop na dziś radzi jak najszybciej przełożyć niektóre na później. Baran (21.03-19.04) Twoja forma osiągnie dzisiaj wyżyny. Horoskop dzienny na czwartek to wskazówka, by zabierać się za to, co zaL zwyczaj sprawia Ci trudności. Byk (20.04-20.05) Nie obiecuj sobie dzisiaj zbyt wiele po innych osobach. Horoskop dzienny wyraźnie zapowiada, że musisz liczyć przede wszystkim na siebie. Bliźnięta (21.05-21.06) Trudno będzie zawrócić Cię z obranej drogi. Horoskop na dziś mówi, że nie uda się to nawet tym, którzy zazwyczaj mają na Ciebie wpływ. Rak (22.06-22.07) Nie osądzaj ludzi na podstawie pierwszego wrażenia. Horoskop dzienny na czwartek mówi, że może to być dla niektórych osób krzywdzące. Lew (23.07-22.08) Mów wszystko szczerze i prosto w oczy. Horoskop dzienny wróży, że zamiatanie problemów pod dywan może spowodować fatalne skutki. Panna (23.08 -22.09) Pokażesz, na co Cię stać. Horoskop na dziś wyraźnie zapowiada, że ludzie będą pod bardzo dużym wrażeniem tego, co osiągniesz. Waga (23.09-22.10) Staniesz przed koniecznością podjęcia ważnej decyzji. Horoskop dzienny na czwartek to wskazówka, by skonsultować ją z bliskimi Ci osobami. Skorpion (23.10 - 21.11) Twoje propozycje będą padać na podatny grunt. Horoskop dzienny zapowiada, że niektóre pomysły zostaną przyjęte z entuzjazmem. Strzelec (22.11-21.12) Z dystansem podejdź do słów krytyki, jakie padną pod Twoim adresem. Horoskop na dziś mówi, że to tylko złośliwość... Koziorożec (22.12 -19.01) Twoje wysiłki przyniosą dzisiaj pożądane efekty. Horoskop dzienny na czwartek mówi, że dostarczy Ci to mnóstwo satysfakcji. Głos Redaktor naczelny Przemysław Szymańczyk. Zcy red. nacz: Marcin Stefanowski, Wojciech Frelichowski, YnonaHusaim-Sobecka. Prezes Makroregionu Piotr Grabowski. Dyrektor biura reklamy oddziału Ewa Żelazko. Dyrektor marketingu Robert Gromowski. Redakcja. SŁUPSK, ul. Henryka Pobożnego 19, teł.598488100, redakqigp24@polskapress.pl, KOSZALIN, ul. Mickiewicza 24, tel943473552. redakcjigk24@polskapress.pl, SZCZECIN, Al. Niepodległości 26/U1, teL914SI3300jedakqa.gs24@pobkapress.pl. Druk Polska Press Oddział Poligrafia, 85-438 Bydgoszcz, ul. Grunwaldzka 229. POLSKA PRESS GRU Wydawca Polska Press Sp.zo.o. ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, tel. 2220144 00, fax: 22 2014410 wwwgp24.pl www.gk24.pl www.gs24.pl ©(B-umieszaenietakichdwóchznakówprzyArtykule.wszczególnośaprzyAktualnymArtykule.oznaczamożliwośćjegodalszegorozpowszechnianiatylkoiwyfączniepouiszczeniu opłaty 2godniezcennikiemzamieszczonymnastraniewww.gp24.pl/tresciiwzgodziezpostanowieniamininiejszego regulaminu. Redaktor naczelny Dorota Kania Dy rektor a rtystyczny Tomasz Bocheński, Biuro Prasowe: biuroprasowe@polskapress.pl, Dyrektor kolportażu Karol Wlazło, Agencja AIP kontakt@aip24.pl Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 24.08.2023 ZBLIŻENIA/OGŁOSZENIA DROBNE • 13 „Wtórnicy" w nowym polskim filmie szpiegowskim Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 347 3512 Oddział Koszalin: ul. Mickiewicza 24,75-004 Koszalin, tel. 94 347 3512 Przez internet: ibo.polskapress.pl Oddział Słupsk: ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103 W Biurze Ogłoszeń: Oddział Szczecin: Al. Niepodległości 26/U1,70-412 Szczecin, tel. 914813 310 Paweł Gzyl Kraj W polskim wywiadzie istniał specjalny rodzaj szpiegów - ich metodą była kradzież tożsamości, a stawką kara śmierci „Doppelgan-ger. Sobowtór" to thriller w reżyserii Jana Holoubka. „Doppelganger. Sobowtór" przenosi widzów w czas przełomu lat 70. i 80. XX w., a jego akcja rozgrywa się po dwóch stronach Żelaznej Kurtyny równocześnie. Hans Steiner mieszka w Strasburgu. Wtapia się w lokalną społeczność, jednocześnie prowadząc działalność szpiegowską. Jan Bitner mieszka z rodziną w Gdańsku i pracuje w stoczni. Pozornie nic nie łączy obu mężczyzn, jednak przeszłość skrywa tajemnicę, która postawi ich przed koniecznością zmierzenia się z własnymi słabościami i namiętnościami. Obaj staną przed pytaniem dotyczącym swojej tożsamości. Twórcą filmu jest Jan Holoubek. Syn słynnego aktora przez wiele lat pracował jako operator filmowy. Jego zdjęcia ozdobiły takie filmy, jak „Supermarket", „Moralność pani Dulskiej" czy „Po prostu przyjaźń". W 2014 roku zadebiutował jako reżyser. Wielkim sukcesem okazał się jednak dopiero film „25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy" z 2020 roku oraz serial „Wielka woda" z 2022 roku. Drugą pełnometrażową realizacją reżysera jest właśnie „Doppelganger. Sobowtór". Również tym razem fabułę nowego dzieła Jana Ho- loubka zainspirowały auten- funkcjonują pod swoimi na- t^f^\ dach, choćby jako konsulowie. > 1 \ Metoda doppelganger jest i||^ ,j I dużo rzadsza i bardziej ryzy- 4 kowna. Są to ludzie, którzy działają pod przykrywką, ze ~ j dzionymi personaliami - wta- ftyfr piają się w społeczeństwo. Za czasów żelaznej kurtyny „wtórnicy" funkcjonowali - "ilg 2 po obu jej stronach i byliby na- Hr I rażeni na poważne konse- H|'V/ |£ kwencje, gdyby zostali schwy- - f npffl' ^ fi tani, włącznie z wyrokami : § śmierci-opowiada o filmie Jan m - 2 Holoubek. MRl 'WwOL-: filHH82 „Doppelganger. Sobowtór" Jakub Gierszał w filmie „Doppelganger. Sobowtór" - to produkcja międzynarodowa, w kinach od 29 września nakręcona z dużym rozma- chem realizacyjnym. Zdjęcia do filmu, których autorem jest Bartłomiej Kaczmarek, powstawały w Warszawie, Wrocławiu, Gdyni, Gdańsku, Sopocie, Bydgoszczy i Toruniu. Główne role zagrali Jakub Gierszał i Tomasz Schuchardt. W filmie zobaczymy również Wiktorię Goro-decką, Katarzynę Herman i Andrzeja Seweryna, a także zagranicznych aktorów - Emily Kusche, Joachima Raafa, Na-thalie Richard i Jessicę Mcln-tyre. - Współpraca Wschodu z Zachodem, zakazana namiętność Niemki do Polaka, ryzykowne operacje śledcze - efekty kreacji aktorskich w realiach lat 70. i 80. będziemy oglądać już we niebawem. „Doppelganger. Sobowtór" trafi na ekrany polskich kin 29 września. ©® RUBRYKI W OGŁOSZENIACH DROBNYCH: ■ NIERUCHOMOŚCI ■ FINANSE/BIZNES ■ HANDLOWE ■ NAUKA ■ MOTORYZACJA ■ PRACA i ZDROWIE i USŁUGI i TURYSTYKA ■ BANK KWATER ■ ZWIERZĘTA ■ ROŚLINY, OGRODY ■ MATRYMONIALNE ■ RÓŻNE ■ KOMUNIKATY ■ ŻYCZENIA /PODZIĘKOWANIA ■ GASTRONOMIA i ROLNICZE i TOWARZYSKIE Nieruchomości MIESZKANIA-KUPIĘ KUPIĘ udziały w nieruchomościach, spadkach, 602-738-759 KUPIĘ zadłużone mieszkanie lub pomogę w zamianie na mniejsze z dopłatą, 602-738-759 MIESZKANIA DO WYNAJĘCIA POKÓJ, tel. 607-611-447. LOKALE UŻYTKOWE - DO WYNAJĘCIA Do wynajęcia lokal usługowo-handlowy 50 m. centrum Koszalina-tel.609857075 Motoryzacja OSOBOWE KUPIĘ A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 Finanse biznes USŁUGI FINANSOWE PRYWATNA KASA GRATIS. Pomoc prawna i finansowa 502-420-377 ZATRUDNIĘ BUDOWCÓW Koszalin 604289861 OPERATORA koparki, kierowcę C+E, mechanika. Kobylnica, 601-671-044 OPERATORA tokarki CNC ze sterowaniem Fanuc, 601-403-174. Zdrowie ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 Usługi AGD RTV FOTO NAPRAWA RTV, anteny, bezpłatny dojazd, tel. 888-032-998 PRALKI naprawa w domu, 603 775878 BUD0WLAN0-REM0NT0WE CYKLINOWANIE bezpyłowe 511323367 Turystyka KRAJ - GÓRY PROMOCJA od 100 zł/os. w tym 2 posiłki. TYLICZ k/Krynicy G., pok. z łaz.+TV, bilard, parking, 730-007-166 KRAJ - MORZE ŁEBA, tanie pokoje z łaz. 603-471-715 Matrymonialne MAM 70 lat poznam Panią z Koszalina lub okolic tel. 514-514-533. Towarzyskie SŁODKA Asia, 663-092-135. 0010719806 ZŁOM kupię, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607 703 135. USŁUGI HYDRAULICZNE, tel. 607 703 135. SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w big bagach, 607 703 135. * >*■ Minister 8 Rozwoju i Technologii Znak pisma: DLI-lll.7621.49.2021.AW.20a OBWIESZCZENIE Na podstawie art. 11f ust. 3 i 6 ustawy z dnia 10 kwietnia 2003 r. o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 162) oraz art. 49 § 1 i 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 775, z późn. zm.), a także art. 72 ust. 6 w zw. z art. 72 ust. 1 pkt 10 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1094, z późn. zm.), Minister Rozwoju i Technologii zawiadamia, że wydał decyzję z dnia 3 sierpnia 2023 r., znak: DLI-III.7621.49.2021.AW.19, uchylającą w części i orzekającą w tym zakresie co do istoty sprawy, a w pozostałej części utrzymującą w mocy decyzję Wojewody Zachodniopomorskiego Nr 19/2021 z dnia 25 października 2021 r., znak: AP-4.7820.234-14.2021.JR, o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej pn.: „Budowa drogi krajowej nr 11 na odcinku od ronda „Janiska" do węzła „Kołobrzeg Wschód" w ramach zadania „Budowa drogi S6 Szczecin - Koszalin wraz z obwodnicą Koszalina i Sianowa (S6/S11)". Z treścią decyzji Ministra Rozwoju i Technologii z dnia 3 sierpnia 2023 r. wraz z załącznikami można zapoznać się w Ministerstwie Rozwoju i Technologii w Warszawie, ul. Chałubińskiego 4/6, we wtorki, czwartki i piątki, w godzinach od 9.00 do 15.30, po wcześniejszym umówieniu się telefonicznie pod numerem telefonu 22 323 40 70. jak również z treścią ww. decyzji (bez załączników) - w Biuletynie Informacji Publicznej Ministerstwa Rozwoju i Technologii pod adresem: https://www.gov.pl/web/rozwoj-technologia/obwieszczenia-decyzje-komunikaty oraz w urzędach gmin właściwych ze względu na przebieg drogi, tj. w Urzędzie Miasta Kołobrzeg i Urzędzie Gminy Kołobrzeg. Data publikacji obwieszczenia i treści decyzji: 24 sierpnia 2023 r. Dyrektor Oddziału Regionalnego Agencji Mienia Wojskowego w Szczecinie, .działając zgodnie z art. 35 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (t.j. Dz.U. z 2023 r., poz. 344 ze zm.) informuje, że na tablicy ogłoszeń w siedzibie Oddziału przy ul. Potulickiej 2/ul. Księcia Sambora 4, zostały wywieszone wykazy: - lokalu mieszkalnego położonego w Szczecinie przy ul. 5 Lipca 3/6, o pow. użytkowej 78,56 m2 wraz z udziałem wynoszącym 0,0850 w częściach wspólnych budynku i w działce nr 37/4 o pow. 0,1733 ha obręb 326201_1.1024 Śródmieście 24, KW nr SZ1S/00073115/3, przeznaczonego do sprzedaży w drodze ustnego przetargu nieograniczonego, - lokalu mieszkalnego położonego w Mirosławcu Górnym przy ul. Lotnictwa Polskiego 28/13, o pow. użytkowej 44,44 m2 wraz z pomieszczeniem przynależnym (piwnica) o pow. 3,23 m2 i udziałem wynoszącym 0,0323 w częściach wspólnych budynku i w działce nr 50/41 o pow. 0,1198 ha, 321703_5, Miroslawiec-Obszar Wiejski obręb 0034 Mirosławiec 34, KW nr K01W/00027971/6, przeznaczonego do sprzedaży w drodze ustnego przetargu nieograniczonego, - lokalu mieszkalnego położonego w Mirosławcu Górnym przy ul. Lotnictwa Polskiego 28/25, o pow. użytkowej 44,50 m2 wraz z pomieszczeniem przynależnym (piwnica) o pow. 3,52 m2 i udziałem wynoszącym 0,0326 w częściach wspólnych budynku i w działce nr 50/41 o pow. 0,1198 ha, 321703_5, Mirosławiec-Obszar Wiejski obręb 0034 Mirosławiec 34, KW nr KOI W/00027971/6, przeznaczonego do sprzedaży w drodze ustnego przetargu nieograniczonego, - lokalu mieszkalnego położonego w Mirosławcu Górnym przy ul. Lotnictwa Polskiego 29/19, o pow. użytkowej 77,77 m2 wraz z pomieszczeniem przynależnym (piwnica) o pow. 3,67 m2 i udziałem wynoszącym 0,0552 w częściach wspólnych budynku i w działce nr 50/40 o pow. 0,1361 ha, 321703_5, Mirosławiec-Obszar Wiejski obręb 0034 Mirosławiec 34, KW nr K01W/00027970/9, przeznaczonego do sprzedaży w drodze ustnego przetargu nieograniczonego, - lokali użytkowych nr U8 o pow. 118,77 m2 i nr U9 o pow. 68,49 m2, zlokalizowanych w pawilonie handlowo-usługowym, położonym w Kołobrzegu przy ul. Wschodniej 3, KW Nr KO 1L/00023190/0, obręb 14 Kołobrzeg, przeznaczonych do najmu w drodze bezprzetergowej, - pomieszczenia gospodarczego U2 o pow. 6,86 m2, zlokalizowanego w budynku mieszkalnym AMW, położonym w Świnoujściu przy ul. Porębskiego 10 (dz. nr 77/7, 77/10, 98/10, 98/16, 106/41 o łącznej pow. 1,2886 ha, obr. 14-Świnoujście. KW SZ1W/00038905/4), przeznaczonego do najmu w drodze bezprzetargowej. Wszelkie informacje można uzyskać pod nr tel. 91 447 20 26, 91 447 20 20, 91 447 20 33, 91 447 2037 lub 697 080 490. Oddział Regionalny AMW w Szczecinie, 70-230 Szczecin, ul. Potulicka 2, tel.(4891) 447 20 00, fax (4891) 488 47 95, e-mail: marketing.szczecin@amw.com.pl www.amw.com.pl 14 • INFORMATOR Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 24.08.2023 Święto wszystkich specjalsów w Polsce. Jesteśmy zaproszeni Małgorzata Klimczak Pomorze Jutro, w piątek w Dzhvnowie rozpoczyna się XIV Festyn Komandosa. To jedyna w roku okazja, by w jednym miejscu spotkać żołnierzy wszyst-kich polskich jednostek spe-cjalnychibyłych komandosów. Wydarzenie corocznie gromadzi kilka tysięcy turystów, którzy chcą spotkać na żywo polskich komandosów. Bo w Dziwnowie, jak zwykle w ostatni weekend sierpnia, spotkają się polscy specjalsi: obecni żołnierze talach jednostek jak GROM, Formoza, Agat, Nil czy Jednostka Wojskowa Komandosów. Zjadą się także - jak zwykle od 14 lat - byli komandosi ze stacjonującego tu do początku lat 90. XX w. l batalionu szturmowego - jednej z pierwszych jednostek specjalnych w Polsce. Z batalionu w Dziwnowie wywodzą się dzisiejsze jednostki wojsk specjalnych, dlatego też Festyn Komandosa jest świętem wszystkich specjalsów w Polsce. Festyn rozpocznie się w piątek po południu, ale już w czwartek ze Szczecina wyruszy marsz kilkudziesięciu byłych żołnierzy 56 kompanii specjalnej, która stacjonowała w mieście do lat 90. XX wieku. Specjalsi z 56 KS przejdą marszem ze Szczecina w kierunku Wolina, tam zaś przesiądą się irr- Z batalionu w Dziwnowie wywodzą się dzisiejsze jednostki wojsk specjalnych do kajaków,którymi w piątek dopłyną na Festyn Komandosa do Dziwnowa. Będzie to jednocześnie marsz charytatywny -żołnierze zbierają w ten sposób środki na pomoc dla chorej Na-talki Jucewicz, a kajakami popłyną, by upamiętnić w pierwszą rocznicę śmierci swojego kolegę Macieja Szustaka „Wikinga". 1 W parku w okolicach pomnika polskich spadochronia- rzy już w piątek staną namioty promocyjne polskich jednostek specjalnych. Komandosi wystawią w nich sprzęt, z którego korzystają na służbie. Zaprezentują się także Wojskowa Akademia Techniczna oraz żołnierze 14 Zachodniopomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Nie zabraknie oczywiście grup rekonstrukcji historycznej. Festyn potrwa do niedzieli. W tym czasie odbywać się będą pokazy rekonstrukcyjne, koncerty dudziarzy w szkockich strojach, atrakcją będzie na pewno pokaz skoków spadochronowych do rzeki Dziwny w wykonaniu żołnierzy wojsk specjalnych, będzie także stawianie spadochronów wśród wypoczywających na dziw-nowskiej plaży i oczywiście uroczysty apel w sobotę rano z udziałem byłych i obecnych komandosów. ©® POGODA Togoda dla Pomorza Krzysztof Ścibor Biuro Cah/us^ Czwartek Stan morza (Bft) Sita wiatru (Bft) Kierunek wiatru 2-3 U 1020 hPa H 20 km/h 18 20 P9°1KS Świnoujście I SZCZECIN r © i 18 Kołobrzeg o Rewal E11BS Mielno *r Białogard ©KOSZALIN 2ZMB pcfwm -Mt°UStka © SŁUPSK Sławno gyna 18 Łebami Władysławowo ■ O HŚ! p Wejherowo Lębork __ ;23tli Kartuzy GDAŃSK Bytów c Kościerzyna Połczyn-Zdrój Nad Pomorze dociera ciepłe i mniej wilgotne powietrze. W ciągu dnia zachmurzenie będzie umiarkowane i małe bez opadów. Na termometrach max do 20:26°C. Wiatr słaby z płd.-zach. W nocy pogodnie, rano miejscami mglisto. Jutro c do południa pogodnie, po południu więcej chmur i możliwy przelotny deszcz i loRalne burze. Będzie bardzo ciepło, max 26:29 °C. Wiatr słaby silniejszy w czasie burzy. W weekend mokro. i .0 pogodnie zachmurzenie umiarkowane przelotny deszcz przelotne deszcze i burza pochmurno mżawka «sf*»ciągły deszcz ^»tiqgły deszcz i burza ^ przelotny śnieg ciągły śnieg cĘt> przelotny śnieg z deszczem ciągły śnieg z deszczem gła V marznąca mgła ^śliska droga T*— marznąca mżawka -r . marznący deszcz zamieć śnieżna A opad gradu \kierunek i prędkość wiatru ] temp. w dzień OB temp. w nocy j §atemp. wody grubość pokrywy śnieżnej 1011 hPa ciśnienie i tendencja smog Pogoda dla Polski ♦ * •»> v \Lt- • * # # * *0 cm # * !fcO cm 5^0 cm Szczecinek ism Stargard Drawsko" Pomorskie 25°1S1 Człuchów 15 km/h Lublin Karpacz Ustrzyki Dolne Zakopane 24° 28° * 1 28° 30° IM 26° 24° 29" 28° *> > 28° 29° 26° 29° 28° 30° # 27° 30° 27° 29° 27° 29° # 22" 2 T Karpacz Ustrzyki Dolne Zakopane Retrospektywa prac fotografika i fotoreportera Małgorzata Klimczak Szczecin W weekend w szczecińskiej filharmonii będzie można obejrzeć wystawę fotografii Wojciecha Druszcza „Obiektywnie". „Fotograf, żeby zatrzymać rzeczywistość, kopiuje fragmenty teraźniejszości, które w innym wypadku mogłyby być zapomniane lub zapamiętane inaczej. Od niego zależy czy wyselekcjonowany, zatrzymany dla nas czas jest prawdziwy. Niekiedy zachwycamy się pomysłem, innym razem nastrojem, kolorem lub ukrytym znaczeniem... Szczególnie kiedy odkrywamy, ile przegapiliśmy w rutynie dnia codziennego" - ten fragment tekstu autorstwa Magdaleny Dygat Dudzińskiej wybrałem na motto wystawy będącej retrospektywą mojej trwającej ponad pół wieku aktywności fotograficznej - mówi autor. -Przez pięć dekad byłem aktywnym świadkiem dwóch rewolucji: ustrojowej, w której brałem udział, dokumentując jej przebieg i technologicznej, która zmieniła mój zawód, a właściwie kompletnie go przedefiniowała. Pomysł na wystawę wydawał się prosty, pokazać najlepsze zdjęcia. Realizacja okazała się trudniejsza, niż się spodziewałem. Przeglądając setki, tysiące zdjęć znaczących etapy mojego życia zawodowego zdałem sobie sprawę z trudności wyboru, bo jak bez poczucia przypadkowości, połączyć ze sobą fotografie reprezentujące różne gatunki fotografii, dodatkowo mając świadomość, że mój emocjonalny stosunek do wybranych zdjęć jest zapewne inny niż widza. Czym innym są bowiem fotografie ilustrujące artykuły czy książki, a czym innym fotografie pozbawione kontekstu. Wybór może tworzyć trudny do ogarnięcia melanż gatunków, nastrojów i technik. Czy w tym przypadku udało się tego uniknąć, zostawiam do oceny widzów. Wystawa „Obiektywnie" to retrospektywa prac fotografika i fotoreportera Wojciecha Druszcza, powstałych w ciągu pół wieku jego pracy dla najpoważniejszych tytułów prasy krajowej i zagranicznej. Są tu zdjęcia pokazujące życie codzienne w PRL robione dla tygodników „Kultura" i „Literatura", są migawki z okresu przemian ustrojowych w Polsce i w republikach ZSRR fotografowane dla Agence France Presse, AP czy Reuters'a, fragmenty reportaży dla Magazynu Gazety Wyborczej, a później Polityki. Dużą część wystawy stanowią portrety ludzi kultury i sztuki, fotosy z planów filmowych i telewizyjnych. Wystawa jest kolażem różnych gatunków. Wystawa „Obiektywnie" Wojciecha Druszcza jest dostępna w sobotę i niedzielę w Galerii Poziom 4. w filharmonii. ©® Zabrzmią rytmy Bliskiego Wschodu Małgorzata Klimczak Szczecin W piątek o godz. 19 w Willi Lentza wystąpi po raz pierwszy w Polsce izraelski zespół Atempt Trio. Muzycy z Izraela bardzo rzadko koncertują w Polsce. Z niezwykle bogatej sceny tego kraju grało u nas niewielu artystów, ale zawsze były to wydarzenia najwyższej próby (Avishai Cohen, Zohar Fresco oraz oczywiście Yasmin Levy). Kolejna okazja do spotkania z muzykami z Izraela już wnaj-bliższy piątek 25 sierpnia w Szczecinie. Muzyka Atempo Trio łączy w sobie zróżnicowane elementy, charakterystyczne dla kraju, z którego pochodzą instrumentaliści. Można w niej usłyszeć m.in. rytmy i skale arabskich, bałkańskich oraz śródziemnomorskich ludów, a także wplecione w nie afrykańskie i afro-karaibskie sekwencje. Yoav Lachovitzky swoim najnowszym albumem zarejestrowanym niedawno w Amsterdamie po raz kolejny udowodnił, że jest nie tylko genialnym perkusistą, ale także utalentowanym kompozytorem. Itay Abramowicz występował na całym świecie, dał się poznać jako muzyczny partner wspierający na scenie gwiazdy pierwszej wielkości (Yasmin Levy, Pablo Rosenberg, David Broza). Basista Alon Stern wnosi do tria spoiwo i groove, które charakteryzują grę formacji. Koncert w klimatycznej Willi Lentza o godz. 19. ©® • Polskie siatkarki grają z Ukrainą. Mecz ma bardzo duże znaczenie Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 24.08.2023 Mimo porażki mistrz Polski z optymizmem czeka na rewanż SPORT • 15 Marsz, marsz Dąbrowski. Tak wygląda polskie chodzenie na skróty Jacek Sroka jacek.sroka@polskapress.pl PIŁKA NOŻNA. W pierwszym meczu IV rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów Raków Częstochowa pechowo przegrał w SosnowcuzFC Kopenhaga 0*X Piłkarze Rakowa doznali pierwszej porażki w kwalifikacjach Ligi Mistrzów. Częstochowia-nie przegrali z mistrzem Danii po golu samobójczym i to pięciokrotni uczestnicy fazy grupowej LM są po pierwszym spotkaniu rundy play off bliżej awansu do piłkarskiego raju. - Za nami emocjonujące spotkanie. Było czuć w zespole bardzo dobrą energię, którą przenieśliśmy na boisko. Plan został zrealizowany na bardzo dobrym poziomie, co ograniczało liczbę wejść rywali w pole karne. Najważniejszy jest jednak wynik. Konta bankowe rywali *w przypadku awansu do LM nie będą pamiętały, że goście prowadzili do przerwy, choć nie oddali celnego strzału. Możemy żałować, że nie wykreowaliśmy więcej sytuacji, bo byliśmy w stanie to zrobić - powiedział po pierwszym meczu z FC Kopenhaga Dawid Szwar-ga, trener Rakowa. Jedyny gol padł zaraz na początku spotkania, które rozpoczęło się w strugach ulewnego deszczu. Po akcji lewą stroną boiska Mohamed Elyounoussi dośrodkował piłkę, która odbiła się jeszcze od Bogdana Racovi-tana. Vladan Kovacević nie zdołał sparować śliskiej futbolówki i wtoczyła się ona do bramki. - To był przypadek, bo piłka odbiła się od naszego zawodnika, ale mogłem trochę więcej zrobić w tej sytuacji. Wiedziałem, że będzie dośrodkowanie i zrobiłem krok w tę stronę przez co później nie miałem czasu odpowiednio szybko za- Fran Tudor żałował porażki z FC Kopenhagą w Sosnowcu. Chorwat uważał, że Raków był w tym meczu lepszy reagować. Jedziemy jednak dalej. Myślę, że zagraliśmy bardzo dobry mecz i na rewanż do Danii pojedziemy po zwycięstwo - powiedział Vladan Kovacević, bramkarz częstochowian. Mistrzowie Polski starali się odrobić straty. Po główce Gian-nisa Papanikolaou udało im się nawet trafić do siatki, ale gol nie został uznany, bo okazało się, że podający piłkę Milan Rundić był na minimalnym spalonym. - Byliśmy stroną dominującą w tym meczu i powinniśmy to wykorzystać. Szkoda na pewno sytuacji ze spalonym, bo był naprawdę niewielki oraz kilku niewykorzystanych sytuacji - powiedział Marcin Cebula, gracz Rakowa. Po zmianie stron częstocho-wianie po raz pierwszy grający na ArcelorMittal Park w Sosnowcu byli wyraźnie lepsi, lecz stojący w bramce Kopenhagi Kamil Grabara zdołał zachować czyste konto. - Skłamałbym gdybym powiedział, że nie przejdziemy Rakowa - powiedział w swoim stylu bramkarz mistrzów Danii, który zanim wyjechał z Polski grał w Ruchu Chorzów. Mistrzowie Polski nie zamierzają jednak składać broni i przed rewanżem dobrej myśli. - Te sytuacje, które mieliśmy, budują w nas pewność, że pojedziemy do Kopenhagi, by wygrać. Postaramy się awansować. Przed nami zadanie trudne, ale wykonalne. Każdy zawodnik w szatni czuł niedosyt po meczu. Będziemy ten niedosyt podsycać, żebyśmy wszyscymielipize-konanie, że jest to możliwei wierzyli, że mimo tego, że wKopen-hadze nie wygrywały duże firmy to Raków będzie w stanie to zrobić - stwierdziłtrener Szwarga. Mistrz Polski po raz pierwszy od siedmiu lat dotarł do fazy play offkwalifikaęji LM. Piłkarze częstochowian usłyszeli na murawie stadionu w Sosnowcu hymn tych rozgrywek i za dotarcie na ten szczebel zmagań dostaną od UEFA 5 min euro. Ich marzenia cały czas sięgają jednak fazy grupowej LM, a przewidziana zatopremiawwysokości ponad 15,6 min euro oznaczałaby podwojenie budżetu klubu Michała Świerczewskiego. - Możemy pojechać do Ko-penhagi i wygrać tam. Na pewno w ciągu tego tygodnia przygotujemy się bardzo dobrze do rewanżu. Ogólnie po pierwszym spotkaniu nastawienie jest pozytywne. Jedziemy do Danii po zwycięstwo - stwierdził Cebula. Nawet jednak, gdyby Raków przegrał, to i tak dalej będzie grał w europejskich pucharach trafiając do fazy grupowej Ligi Europy i zarabiając na tym co najmniej 3,6 min euro.©® IV RUNDA KWALIFIKACJI LM Raków Częstochowa-FCKopenhaga 0:1 (0:1) Bramka0:1 Bogdan Racovitan (9-samobójcza) Sędziował Irfan Peljto (Bośnia i Hercegowina) Widzówll.600 (komplet) Raków V. Kovaćević - Racovitan, A. Kovaćević, Rundić (80. Plavsic) - Tudor, Berggren, Papanikolaou, Jean Carios (23. Sorescu) - Cebula (60. Kittel), Piasecki (80. Zwoliński), Kochergin (80. Lederman). Trener Dawid Szwarga. KopenhagaGrabara-Jelert ,Vavro,Diks, Meling - Claesson (64. Lerager), Falk (86. Hojlund), Goncalves (80. Sorensen) - Bardghji (64. Oskarsson ), Larsson, Elyounoussi (80. Boilesen). Trener Jacob Neestrup. Rewanż 30 sierpnia o godz. 21 w Kopenhadze. Piotr Wiśniewski Budapeszt CHÓD SPORTOWY. Chodzenie to najbardziej naturalny i zarazem najbardziej dostępny sport. Jednak z drugiej strony mocno kontrowersyjny, przynajmniej w wydaniu profesjonalnym. Przekonała się o tym, już drugiego dnia lekkoatletycznych mistrzostw świata, nasza Katarzyna Zdziebło - pani doktor, ale jeszcze bez specjalizacji (ukończone studia na kierunku lekarskim na Uniwersytecie Rzeszowskim). W trakcie rywalizacji chodziarek na 20 km, już w połowie dystansu, sędziowie dopatrzyli się, że Polka nie ma kontaktu z podłożem i są zastrzeżenia do braku wy-prostu nogi w kolanie. Czwarte ostrzeżenie oznaczało dyskwalifikację i zejście z trasy. W Budapeszcie jest do rozdania 49 kompletów medali - w chodzie sportowym pozo-stała jeszcze rywalizacja pań i panów na 35 km. W pierwszej kon- kurencji ścigać się będą aż trzy nasze zawodniczki, w tym wspomniana Katarzyna Zdziebło - sensacyjna dwukrotna srebrna medalistka ubiegłorocznych MŚ (20 i 35 km) - oraz Olga Chojecka i Agnieszka Eli warci. W zmaganiach najszybszych piechurów również ujrzymy trzech reprezentantów Polski: Dawida Tomalę oraz prawie 40-letnich Artura Brzozowskiego i Jakuba Jelonka... Historia ostatnich miesięcy Katarzyny Zdziebło to jeden wielki popłoch i niepewność. Decyzja o współpracy z Robertem Korzeniowskim okazała się gigantyczną pomyłką. Dawid Tomala zyskał dużą popularność przed dwoma laty, kiedy na ulicach Tokio nieoczekiwanie dla wszystkich sięgnął po tytuł mistrza olimpijskiego w chodzie na 50 km. W tym roku przeżył prawdziwy dramat w związku z powikłaniami po przebyciu COVID-i9. Podejrzewano u niego również depresję. Mistrzami świata w chodzie na 20 km zostali Hiszpanie: Maria Perez i Alvaro Martin. Dawid Tomala zdobył złoto olimpijskie, ale w zeszłym roku musiał mierzyć się z COVID-19 i depresją Mateusz Pietras redakcja@polskapress.pl SIATKÓWKA. Przedostatnim meczem reprezentacji Pol-sld w siatkówce kobiet rausza kadra zajmuje drugie miejsce w grupie A na mistrzostwach Europy. Tuż za plecami polskich siatkarek plasuje się Ukraina, z którą zmierzą się już w czwartek. Mecz o unikniecie niewygodnych rywalek w 1/8 finału? Porażka z mistrzyniami świata z Serbią 1:3 (25:18,13:25, 23:25,18:25) spowodowała, iż droga do półfinału nie będzie usłana różami. Gdyby udało się zakończyć zmagania tuż za plecami mistrzyń świata, w kolejnej rundzie Magdalena Stysiak i jej koleżanki z reprezentacji zmierzyłyby się zapewne z jedną ze słabszych drużyn grupy C (zespoły z tej grupy będą rywalizować z ekipami toczącymi aktualnie zmagania w Belgii). - Najprawdopodobniej byłby to ktoś z czwórki: Azerbejdżan, Czechy, Grecja, Szwecja (każda z tych ekip po trzech kolejkach ma na koncie jedno zwycięstwo i dwie porażki). Nie można wykluczyć, że w przypadku zajęcia drugiej pozycji będziemy musieli jednak zmierzyć się z Niemkami, które nieoczekiwanie zanotowały porażkę ze Szwecją, a przed nimi jeszcze starcie m.in. z Turcją. Wiele może wskazywać jednak na to, że wspomniana drużyna zakończy fazę grupową na drugiej pozycji, a więc będzie rywalem Polek w sytuacji, gdyby nasze siatkarki zajęły trzecią lokatę. Porażka w me- czu z Serbią ma dodatkowe konsekwencje. Gdyby podopieczne Lavariniego wygrały grupę, zarówno w 1/8 finału, jak i ćwierćfinale niemal na pewno uniknęłyby starć z potęgami (Turcja, Serbia). Brak pierwszej pozycji oznacza, że z jedną z tych reprezentacji biało-czerwone zagrają w spotkaniu, którego stawką będzie awans do strefy medalowej. W środę polskie siatkarki zrehabilitowały się po porażce z reprezentacją Serbii. W czwartym swoim meczu na mistrzostwach Starego Kontynentu pokonały Belgijki 3:0 (25:22,25:23,25:21). - Myślę, że dla jednego i drugiego zespołu było to ważne spotkanie. Oba miały z tyłu głowy, żeby się odgryźć po naszej przegranej z Serbią, a Belgijek z Ukrainkami - powiedziała dla PZPS 28-letnia środkowa reprezentacji Polski Agnieszka Korneluk z klubu Grupy Azoty Polik Chemice. W czwartek podopieczne Stefano Lavariniego podejmą sąsiadki ze wschodu - reprezentantki Ukrainy, które trzy występy zakończyły rezultatem 3:0. Drużyna zajmująca 20. miejsce w rankingu FIVB wygrała z Węgrami i Belgią, a doznała porażki z wicemistrzy-niami Europy - Serbkami. Na chwilę obecną reprezentacja Polski z dziewięcioma punktami i z trzema zwycięstwami zajmuje drugie miejsce po czterech rozegranych meczach, natomiast reprezentantki Ukrainy sklasyfikowane są na trzecim miejscu z 6 punktami po trzech meczach. ©® 16 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 24.08.2023 SPORT www.sportowy24.pl PIŁKA NOŻNA Nowy bramkarz w Lęborku 21-letni bramkarz Dawid Roszkowski został zawodnikiem czwartoligowej Pogoni Lębork. Wychowanek MKS Jeziorany (woj. warmińsko-mazurskie) był zawodnikiem Gedanii Gdańsk, SMS Łódź, Lidera Włocławek, Zatoki Braniewo i w poprzednim sezonie Wierzycy oraz Centrum Pelplin. W barwach Wierzycy rozegrał w rundzie jesiennej 13 meczów w IV lidze. JAK PIŁKA RĘCZNA Ustczanki w kadrze Związek Piłki Ręcznej w Polsce powołał zawodniczki kadry narodowej juniorek młodszych (rocznik 2008 i młodsze) na zgrupowanie szkoleniowe, które odbędzie się w dniach 31 sierpnia - 3 września w Pruszkowie. Wśród dziewiętnastu zawodniczek wyselekcjonowanych przez trenera Andrzeja Niewrzawę, znalazły się Katarzyna Lu-becka i Zofia Żurawska z SSPR Szczypiorniak Ustka. JAK Kamil Stoch: Złoto w lotach jak Graal, którego pragnę Paweł Stankiewicz pawel.stankiewicz@polskapress.pl SKOKI NARCIARSKIE. Gdańska siedziba Orlenu gościła kadrę i sztab w skokach narciarskich. Rozmawialiśmy z Kamilem Stochem Góry czy morze? Zależy kiedy. Generalnie uwielbiam góry, przestrzeń i zimę. Natomiast bardzo lubię wypoczywać nad morzem i chętnie z tego korzystam. Pamiętam na urlopie - w Tatrach - była polana widokowa. Przyszli miejscowi chłopcy i jeden powiedział do drugiego - siadamy tyłem, bo na góry już patrzeć nie mogę. Ty nie masz tak samo? (śmiech) Jest taka anegdota, że turyści przyjeżdżająi mówią - o, jakie macie piękne widoki na góry. A góral na to -byłyby jeszcze lepsze gdyby one nie zasłaniały. Jakie są Twoje sprecyzowane cele na najbliższy sezon? Mam swoje cele, ale na tę chwilę skupiam się na celach zadaniowych. One wiążą się z konkretnymi rzeczami dotyczącymi techniki skoku. Czeka mnie sporo pracy, a teraz ogólnie pracuję nad techniką odbicia. To moja pięta Achillesowa, bo skoki były zbyt agresywne. Zwłaszcza w minionych kilku tygodniach. Skupiam się na tym, żeby dać sobie trochę więcej czasu zaraz za progiem i możliwość skakania dalej. W poprzednim sezonie powtarzałeś, że czegoś ci brakuje. Kierunek odbicia - to był właśnie ten problem? Tak. Cała technika skoku opiera się na tym, żeby wszystkie kąty były odpowiednie. Jeżeli skok jest zbyt agresywny, to nie majak oprzeć się o powietrze i nie da się lecieć dalej. Właśnie skakałem zbyt agresywnie i dawałem sobie szansy na to, aby mieć więcej czasu w locie. Te- raz staram się to zmienić i wspólnie z trenerem opracowaliśmy pewne schematy, na których teraz będę bazować. Nie mówię, że to jest łatwe, bo to bardzo mozolna praca, która wymaga ode mnie mnóstwo cierpliwości, ale też konsekwencji. Przykłady Dawida Kubackiego, Piotra Żyły czy Twoje, pokazują że bardziej doświadczeni zawodnicy mogą wygrywać z młodszymi. Granica wieku w skokach narciarskich się przesuwa? To, moim zdaniem, nie dotyczy tylko skoków narciarskich, ale ogólnie sportu na świecie. Są dyscypliny, które mają ograniczenia, bo organizm może nie wytrzymywać pewnych obciążeń. W wielu technicznych dyscyplinach powiedziałbym nawet, że wiek gra na korzyść, bo doświadczenie pozwala wykonywać pewne elementy bardziej precyzyjnie i pomagać w innym podejściu mentalnym. Sport stał się dla wielu z nas życiem zawodowym. Kosztuje nas to wiele wyrzeczeń, ale też czerpiemy z tego profity i to nasz sposób na życie. Chcemy to robić jak najdłużej się da i jeszcze czerpać z tego mnóstwo radości. Staram się cieszyć skokami i każdą sekundą spędzoną w powietrzu. Powiedziałeś o doświadczeniu i podejściu mentalnym. A jak wygląda u Ciebie sfera fizyczna jakbyś miał porównać to u siebie dziś i kilka lat wstecz? Jeśli chodzi o moją specyfikę fizyczną, to wszystko jest OK, bo czuję się dobrze i nie mam żadnych groźniejszych kontuzji, który wykluczałby mnie na dłużej z treningów. Zajęcia są tak dobierane, żeby organizm mógł jak najdłużej znosić reżim treningowy. Mistrzostwa świata w lotach narciarskich, to impreza, która w tym sezonie mocno Kamil Stoch przedkłada zadanie nad wyniki i to ma być jego droga do sukcesów zaprząta Ci głowę? Tylko tego jednego złotego medalu brakuje Tobie wkolekcji... Oczywiście pojawiają się my śli, że loty to dla mnie trochę taki złoty Graal, którego poszukuję i pragnę. Z drugiej strony jest taka opozycja do tego i racjonalizm, że nie mogę myśleć - chcę i muszę to zrobić, bo będzie mnie to wręcz blokować. Bardziej chcę się skupić na samym rozwoju technicznym, żeby skakać ładniej i dalej i dzięki temu -mam nadzieję - podniosę swój poziom i będzie mi łatwiej zrealizować cel wynikowy. Zatem staram się teraz przedkładać Jest wiele rzeczy, które chcę zrobić. Jak tylko odepnę narty to wsiadamy z żoną do samochodu i ruszamy w podróż dookoła świata. zadanie nad wynik i liczę, że to ułatwi mi osiągnięcie celu. To obalając wszelkie mity -Kamil Stoch jest lotnikiem? Myślę, że tak. Mój rekord życiowy mówi sam za siebie. Zdobyłem medal indywidualny mistrzostw świata w lotach, stawałem na podium w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w lotach. To nie spadło mi z nieba i nie leżało na ziemi tylko sam to wypracowałem. Wierzę w to, że w dalszym ciągu jestem w stanie latać bardzo daleko i postaram się to robić. Jest nowość w tym sezonie w kalendarzu Pucharu Świata, czyli turniej „polski". Fajna sprawa? Super. Cieszę się bardzo i uważam, że to powinno mieć miejsce zdecydowaniem wcześniej. Oczywiście kalendarz Pucharu Świata na pewno nie jest łatwy do zaplanowania, ale jest bardzo zadowolony, że taki cykl zawodów powstanie i będziemy mogli rywalizować na naszych skoczniach i przed naszą publiką więcej razy. Z Dawidem i Piotrem jesteście grupą zawodników, która przynosi kibicom sukcesy i wiele powodów do radości. Jak widzisz zmianę pokoleniową? Dostrzegasz Waszych następców? Widzę pewien potencjał, który może być wykorzystany. Oczywiście nie chcę wskazywać palcem na konkretnych zawodników. Muszę powiedzieć, że w ciągu ostatnich kilkunastu lat bardzo poprawiła się infrastruktura sportowa w Polsce. Jeżeli chodzi o skoki narciarskie, to zdecydowanie się poprawiła, bo mamy wspaniałe obiekty w Zakopanem, Wiśle i Szczyrku. Dzięki temu Pułapki czekają na młodzież. Z doświadczenia wiem, że pod sreber-kiem, które pięknie wygląda i świeci nie zawsze są fajne rzeczy. kolejne pokolenia zawodników w skokach mogą się rozwijać. Tylko wszystko zależy od samych zawodników, w jaki sposób podejdą do swojego rozwoju. I ważne w jakim otoczeniu się znajdą wchodząc w świat dorosłych skoków. Jeżeli chodzi o rozwój młodych talentów, to ja jestem o to spokojny. Masz już w głowie plan, co będziesz robić, jak już skończysz skakać na nartach? Oczywiście. Czasami nawet przebieram już nogami, (śmiech) Żartuję. Jest kilka rzeczy, które chciałbym zrobić i często śmiejemy się z żoną, czy mi starczy życia na to, żeby wszystko zrealizować. Jedną z tych rzeczy, to jest podróż samochodem dookoła świata. To chcemy zrobić z małżonką i jak tylko odepnę narty, to wsiadamy do auta i jedziemy dookoła globu. Kolejną rzeczą jest pozostanie przy skokach narciarskich w jakiejś części. Od kilku lat prowadzimy z żoną klub sportowy, który wspaniale się rozwija i który - mam nadzieję -przyczyni się do pojawienia się polskich mistrzów w skokach narciarskich. Chciałbym przekazywać młodym zawodnikom moją wiedzę i doświadczenie. Oczywiście może nie tyle w kwestiach technicznych, ale co czeka ich w dorosłym świecie skoków. Jakie pułapki na nich czekają, bo jest wiele dróg, którymi zawodnik może podążać. Z doświadczenia wiem, że pod tym sreberkiem, które pięknie wygląda i świeci nie zawsze są fajne rzeczy. Tego trzeba się też wystrzegać, ale umieć to dostrzec. ©®