Region. Rakieta Perun przekazała zdjęcia okolic Ustki z wysokości 22 kilometrów str. 2 Głos Pomorza Bp Jan Muskata i jemu podobni. W dziejach Polski nie brakuje grzesznych hierarchów Kościoła str. 12 POD PARAGRAFEM FOT. SPACE FOREST Czwartek 29.06.2023 Nr 149 (5001) Nakład: 6.960 egz. www.gp24.pl Ceria 3,90 zł (w tym 8% VAT) Słupsk. Próba zabójstwa maczetą z dopalaczami w tle. Czy to były porachunki? str. 4 Kultura. Wakacyjne Miasto Kobiet str. 8 Historia. Karol Franciszek Pollak - Edison z Sanoka str. 9 Nr ISSN 0137-9526 770137 Nr indeksu 348-570 952046 POMORZE ORP „Orzeł . Próby morskie jedynego obecnie polskiego okrętu podwodnego str. 5 Kraj. Polska buduje armię lądową. Ma być najsilniejsza w Europie str. 6 Świat. Jedni na Białoruś, a drudzy do wojska. Będą czystki Putina? str. 7 ZDROWIE chorzy na cukrzycę muszą być cierpliwi Magdalena Olechnowicz Pomorze Pacjenci w2023roku muszą czekać na przyjęcie do diabetologa 24 dni dłużej niż w roku2022. Średni czas oczekiwania na konsultację to 130 dni. Niestety, w mniejszych ośrodkach jest gorzej - chorzy czekają znacznie dłużej. Tymczasem cukrzyca nie czeka. Choruje na nią około 3 min ludzi w Polsce. 65-letnia pani Danuta spod Słupska choruje na cukrzycę typu drugiego. - Zrobiłam podstawowe badania, których wyniki zaniepokoiły mojego lekarza. Chodziło o poziom glukozy. Mam też inne przewlekłe choroby, jak nadciśnienie i arytmię serca. Uważam więc, że mój przypadek wymaga badań i konsultacji ze specjalistą. Niestety, w Słupsku do diabetologa można się zapisać dopiero na grudzień! Spodziewałam się, że nie zostanę przyjęta od razu i przyjdzie mi poczekać kilka tygodni, ale miesięcy?! Na Pomorzu średni czas na wizytę u diabetologa to niemal 3 miesiące - nie ukrywa złości kobieta. - Wiem, że mogę zostaćprzyjęta szybciej wTrójmie-ście, ale dochodzi koszt dojazdu. Pójdę więc prywatnieina jedno wyjdzie. Koszt wizyty prywatnej to ok. 100-200złotych. W województwie pomorskim działają 34 poradnie diabetologiczne mające podpisane umowy z pomorskim NFZ. Średni czas oczekiwania na wizytę u diabetologa na Pomorzu wynosi w przypadkach pilnych 26 dni, a w przypadkach stabilnych 83 dni. Czas oczekiwa- niana wizytę jest zróżnicowany. Najkrócej czekają chorzy w Trójmieście, bo tu specjalistów jest więcej niż w innych częściach naszego regionu. Niedostatek diabetologów to problem nie tylko pomorski. W Polsce na cukrzycę chorują około trzy milionów pacjentów, a czynnych zawodowo jest jedynie 1200 diabetologów. Co ciekawe, diabetologii nie ma na liście tzw. specjalizacji deficytowych. ©® Czytaj str 3 i Fsl ill H liii 11 tjiiit Hi rc»4Ti 1 i 2 • DRUGA STRONA Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 29.06.2023 imam. AUT0PR0M0CJA Jutro w Głosie: Puls i Tygodnik Regionów Podziwia; Ziemię z góry • Interpol prowadzi śledztwo w sprawie 20 kobiet zaginionych i zapewne zamordowanych w Europie. Ślady wielu ofiar prowadzą do Polski Zamów prenumeratę Głos Pomorza Głos Koszaliński Głos Szczeciński ® 94 3401114 bok.prenumerata@polskapress.pi prenumerata.gp24.pl Firma SpaceForest z Gdyni udostępniła pierwsze zdjęcia z kamery pokładowej rakiety Perun. Widok jest niesamowity. To przełom w polskiej astronautyce. Przypomnijmy, rakieta wystartowała 21 czerwca z Centralnego Poligonu Sił Powietrznych w Ustce. Poleciała na wysokość 22000 metrów. Widok z tej wysokości na Ziemię zapiera dech w piersiach. - Pięknie poleciała i się ukierunkowała, więc możemy powiedzieć, że jest to sukces. Jak na pierwszy test, wszystko wyszło bardzo dobrze - mówi Marcin Sarnowski z firmy SpaceForest z Gdyni, który uczestniczył w starcie rakiety. - Przetestowaliśmy więcej niż chcieliśmy, niekoniecznie tylko to, co chcieliśmy. Potem rakieta wylądowała na spadochronach, odzyskaliśmy ładunek oraz zbiornik. Wydarzeniu kibicowali naukowcy, badacze kosmosu, pasjonaci astronautyki. - Zbudowaliśmy największą w historii polską rakietę i chcemy spełnić marzenie o polskich lotach w kosmos. Pierwszy lot rakiety suborbi-talnej Perun jest ogromnym krokiem w kierunku realizacji tego marzenia - dodaje Marcin Sarnowski. - Szykujemy się do kolejnego lotu jesienią. Magdalena Olechnowicz , * • - <4 - " - " '•» ' i ■........ wsmm JBSSSkm Wmm Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 29.06.2023 REKLAMA SKARB PAŃSTWA PAŃSTWOWE GOSPODARSTWO LEŚNE LASY PAŃSTWOWE NADLEŚNICTWO WARCINO \kJKiLj ul. Gen. Władysława Sikorskiego 11A 77-230 Kępice tel. 59 857 6671, Fax 59 857 69 51 e-mail: warcino@szczecinek.lasy.gov.pl ogłasza 1 postępowanie w trybie przetargu ustnego nieograniczonego na sprzedaż lokali użytkowych w miejscowości Biesowice 1. Podstawa prawna -art. 38 ustawy z dnia 28 września 1991 roku o lasach (Dz. U. z 2022 r., poz. 672 ze zm.), - Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 20 kwietnia 2007 r. w sprawie szczegółowych warunków i trybu przeprowadzania przetargu publicznego oraz sposobu i warunków przeprowadzania negocjacji cenowej w przypadku sprzedaży lasów, gruntów i innych nieruchomości znajdujących się w zarządzie Lasów Państwowych (Dz. U. 2007 Nr 78, poz. 532 ze zm.). 2. Przedmiot przetargu A) Samodzielny lokal użytkowy „C" o nr inw. 121/53/00003 Lp. Wyszczeqólnienie Opis 1. Opis nieruchomości i sposób zagospodarowania nieruchomości Lokal niemieszkalny „C" (użytkowy) o nr nw. 121/53/00003, o powierzchni użytkowej wynoszącej 13,52 m2 wraz z udziałem 66/10.000 części w prawie własności działek gruntu nr 116/2 i 116/5, a także udziałem 66/10.000 części w częściach wspólnych budynków położonych na tych działkach (dwa budynki z lokalami mieszkalnymi i dwa budynku z lokalami użytkowymi niemieszkalnymi). Lokal niemieszkalny „C" oznaczony numerem inw. 121/53/00003 położony jest na wschodnim skraju drugiego budynku użytkowego, usytuowanego w Biesowicach, gmina Kępice, powiat słupski, województwo pomorskie, na działce nr 116/2. W skład lokalu wchodzi jedno pomieszczenie o powierzchni użytkowej wynoszącej 13,52 m2 . Lokal wykorzystywany jest jako garaż. Brama wjazdowa drewniana, obita blachą od zewnątrz. Lokal i budynek w złym stanie technicznym. Dostęp do działek możliwy jest ulicą o nawierzchni asfaltowej. Dojazd do budynku drogą wewnętrzną o nawierzchni gruntowej częściowo utwardzonej żwirem i elementami płyt betonowych. Działka nr 116/5 stanowi nieruchomość gruntową zabudowaną dwoma budynkami mieszkalnymi wielolokalowymi, a działka nr 116/2 stanowi nieruchomość gruntową zabudowaną budynkami parterowymi, niepodpiwniczonymi, niemieszkalnymi gospodarczymi, w których wydzielone lokale pełnia w większości funkcie garaży. 2 Oznaczenie nieruchomości wg danych z ewidencji gruntów i budynków oraz powierzchnia nieruchomości Udział 66/10000 części w prawie własności działek gruntu nr 116/2 o powierzchni 0,2100 ha i 116/5 o powierzchni 0,4446 ha 3. Oznaczenie nieruchomości wa księgi wieczystej SL1 M/00010393/8 4. Przeznaczenie nieruchomości w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, a w przypadku braku planu w studium uwarunkowań i kierunków zaqospodarowania przestrzenneao Nieruchomość znajduje się na obszarze zabudowy oraz w granicach Obszaru Chronionego Krajobrazu Jezioro Łętowskie i Okolice Kępice, a także w granicy Głównego Zbiornika Wód Podziemnych GZWP 118 5. Obciążenie nieruchomości Nieruchomość iest wolna od obciążeń. 6. Zobowiązania, których przedmiotem jest nieruchomość Nieruchomość jest wolna od zobowiązań. 7. Informacja o wpisie nieruchomości do rejestru zabytków Nieruchomość nie jest wpisana do rejestru zabytków. 8. Cena wywoławcza nieruchomości 9 000,00 zł brutto (słownie: dziewięć tysięcy złotych 00/100) 9. Wysokość wadium 900,00 zł (słownie: dziewiećset złotych 00/100) B) Samodzielny lokal użytkowy „D" o nr inw. 121/53/00004 L.p. Wyszczególnienie Opis 1. Opis nieruchomości i sposób zagospodarowania nieruchomości Lokal niemieszkalny „D" (użytkowy) o nr nw. 121/53/00004, o powierzchni użytkowej wynoszącej 13,52 m2 wraz z udziałem 66/10.000 części w prawie własności działek gruntu nr 116/2 i 116/5, a także udziałem 66/10.000 części w częściach wspólnych budynków położonych na tych działkach (dwa budynki z lokalami mieszkalnymi i dwa budynku z lokalami użytkowymi niemieszkalnymi). Lokal niemieszkalny „D" oznaczony numerem inw. 121/53/00004 położony jest na wschodnim skraju drugiego budynku użytkowego, usytuowanego w Biesowicach, gmina Kępice, powiat słupski, województwo pomorskie, na działce nr 116/2. W skład lokalu wchodzi jedno pomieszczenie o powierzchni użytkowej wynoszącej 13,52 m2 . Lokal wykorzystywany jest jako garaż. Brama wjazdowa metalowa. Lokal i budynek w złym stanie technicznym. Dostęp do działek możliwy jest ulicą o nawierzchni asfaltowej. Dojazd do budynku drogą wewnętrzną o nawierzchni gruntowej częściowo utwardzonej żwirem i elementami płyt betonowych. Działka nr 116/5 stanowi nieruchomość gruntową zabudowaną dwoma budynkami mieszkalnymi wielolokalowymi, a działka nr 116/2 stanowi nieruchomość gruntową zabudowaną budynkami parterowymi, niepodpiwniczonymi, niemieszkalnymi gospodarczymi, w których wydzielone lokale pełnia w większości funkcje qaraży. 2 Oznaczenie nieruchomości wg danych z ewidencji gruntów i budynków oraz powierzchnia nieruchomości Udział 66/10000 części w prawie własności działek gruntu nr 116/2 o powierzchni 0,2100 ha i 116/5 o powierzchni 0,4446 ha 3. Oznaczenie nieruchomości wa ksieai wieczystej SL1 M/00010393/8 4. Przeznaczenie nieruchomości w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, a w przypadku braku planu w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania Nieruchomość znajduje się na obszarze zabudowy oraz w granicach Obszaru Chronionego Krajobrazu Jezioro Łętowskie i Okolice Kępice, a także w granicy Głównego Zbiornika Wód Podziemnych GZWP 118 przestrzennego 5. Obciążenie nieruchomości Nieruchomość iest wolna od obciążeń. Nieruchomość jest przedmiotem dzierżawy. 6. Zobowiązania, których przedmiotem jest nieruchomość Nieruchomość jest wolna od zobowiązań. 7. Informacja o wpisie nieruchomości do rejestru zabytków Nieruchomość nie jest wpisana do rejestru zabytków. 8. Cena wywoławcza nieruchomości 9 000,00 zł brutto (słownie: dziewięć tysięcy złotych 00/100) 9. Wysokość wadium 900,00 zł (słownie: dziewięćset złotych 00/100) 3.Wymagania dotyczące wadium: Warunkiem przystąpienia do przetargu jest wniesienie wadium w wysokości określonej w pkt. 2 niniejszego ogłoszenia, stanowiącej opis przedmiotu przetargu. Wadium należy wnieść w pieniądzu lub gwarancjach bankowych. Wadium w pieniądzu oferent powinien wpłacić przelewem na konto Nadleśnictwa Warcino- nr rachunku bankowego: 65 2030 0045 1110 0000 0093 6440 z dopiskiem „Wadium- sprzedaż samodzielnego lokalu użytkowego o nr inw......."w terminie do dnia 03.08.2023 roku, do godziny 15:00. Za datę wpłaty dokonanej przelewem uznaje się datę wpływu środków na rachunek bankowy. Gwarancje bankowe należy złożyć w sekretariacie (pokój nr 13) w siedzibie Nadleśnictwa Warcino w terminie do dnia 03.08.2023 roku, do godziny 15:00. Gwarancja bankowa musi być podpisana przez upoważnionego (upełnomocnionego) przedstawiciela gwaranta. Z treści gwarancji winno wynikać bezwarunkowe zobowiązanie gwaranta (poręczyciela) do wypłaty Nadleśnictwu Warcino pełnej kwoty wadium, na każde pisemne żądanie zgłoszone przez Nadleśnictwo Warcino w terminie 14 dni od otrzymania wezwania. Termin wygaśnięcia poręczeń nie może upływać wcześniej niż 31.10.2023 roku. 4. Miejsce oraz termin przetargu: Przetarg odbędzie się w siedzibie Nadleśnictwa Warcino, przy ul. Gen. Władysława Sikorskiego 11 A, 77-230 Kępice, w Sali nr 5 w dniu 04.08-2023 roku, o godzinie 10:00 Uczestnik przetargu winien posiadać dowód tożsamości, a w sytuacji reprezentowania interesów osób trzecich - stosowne pełnomocnictwo ustanowione notarialnie. 5. Informacje dodatkowe: 1) Dodatkowe informacje dotyczące nieruchomości można uzyskać w dni robocze, w godzinach 8:00 - 14.00 w siedzibie Nadleśnictwa Warcino lub pod numerem telefonu 59 857 66 71 bądź 696 461 421, 2) Kryterium oceny oferty w 100% jest cena, 3) Przez ofertę najkorzystniejsząrozumie się ofertę zawierającą najwyższą cenę, 4) Wadium zwraca się w terminie 3 dni od dnia odwołania lub zamknięcia przetargu, z zastrzeżeniem, że: a) Wadium wniesione w pieniądzu przez uczestnika przetargu, który wygrał przetarg zalicza się na poczet ceny nabycia nieruchomości, przez którą rozumie się cenę ustaloną w wyniku przetargu, którą obowiązany jest zapłacić, b) Wadium wniesione w formie gwarancji bankowej przez uczestnika przetargu, który przetarg wygrał, podlega zwrotowi niezwłocznie po wpłaceniu kwoty równej cenie nabycia nieruchomości. 5) Termin zapłaty całości ceny nabycia nieruchomości ustala się do godziny 13:00 w dniu poprzedzającym dzień podpisania umowy sprzedaży w formie aktu notarialnego, co oznacza, że do tego terminu pieniądze muszą znaleźć się na rachunku bankowym Nadleśnictwa Warcino, 6) Koszty notarialne przenoszące własność nieruchomości w całości ponosi nabywca nieruchomości, 7) Cena wywoławcza stanowi cenę brutto, 8) Uczestnikami przetargu mogą być osoby fizyczne i prawne, 9) Sprzedający podaje do publicznej wiadomości informacje o wyniku przetargu poprzez wywieszenie jej w siedzibie Nadleśnictwa Warcino na tablicy ogłoszeń oraz zamieszczenie na stronie internetowej BIP Nadleśnictwa Warcino, 10) Nabywca ustalony w wyniku przetargu zostanie zawiadomiony pisemnie w ciągu 14 dni od dnia podania do publicznej wiadomości informacji o wyniku przetargu oraz o miejscu i terminie zawarcia z nim umowy sprzedaży nieruchomości, 11) Jeżeli nabywca nie zawrze bez usprawiedliwionej przyczyny umowy sprzedaży nieruchomości w miejscu i terminie podanym w zawiadomieniu, Nadleśnictwo Warcino może odstąpić od zawarcia umowy, a wniesione wadium nie podlega zwrotowi, 12) Jeżeli osoba ustalona jako nabywca nieruchomości nie stawi się bez usprawiedliwionej przyczyny do zawarcia umowy notarialnej w terminie podanym w zawiadomieniu, Nadleśniczy może odstąpić od zawarcia umowy, a wpłacone wadium nie podlega zwrotowi, 13) Sprzedający może odwołać przetarg jedynie z ważnych powodów informując o tym niezwłocznie w formach właściwych dla ogłoszenia o przetargu. Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 29.06.2023 REGION REGION Policja poszukuje sprawców kradzieży alkoholu na kwotę bliską 1200 zł. Do przestępstwa doszło 12 maja w jednym z marketów w Bolesławicach (gm. Kobylnica). Wszystkie osoby, które posiadają informacje mogące przyczynić się do ustalenia sprawców kradzieży proszone są o kontakt z Komendą Miejską Policji w Słupsku pod numerami telefonów: 47 74 20111,47 74 20 545 lub 47 74 20 457. LES DYŻURNY GŁOSU Sylwia Lis tel. 697 770125 Na naszych Czytelników czekamy w redakcji Głosu Po-| morza w Słupsku przy ul. | Henryka Pobożnego 19 oraz « pod adresem: S alarm@gp24.pl Próba zabójstwa maczetą z dopalaczami w tle. Czy to były porachunki? Bogumiła Rzeczkowska Słupsk Sprawę usiłowania zabójstwa maczetą w Lęborku przejęła Prokuratura Okręgowa w Słupsku. Śledztwo ma związek ze sprawą handlu narkotykami i dopalaczami Trwają ustalenia, czy doszło do porachunków. Bracia, 34-letni Adami2i-letni Jakub B., zostali zatrzymani i aresztowani jako podejrzani o próbę zabójstwa mężczyzny, do której doszło 16 kwietnia wieczorem wokolicy ulicy EmiliiPlaterwLę-borku. Okazuje się, że sprawa ta ma związek z innym śledztwem, prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową w Słupsku. Jak informował wcześniej Patryk Wegner, szeflęborskiej Prokuratury Rejonowej, narzędzie, którym zaatakowano pokrzywdzonego mieszkańca powiatu lęborskiego, nie zostało znalezione. Jednak najprawdopodobniej była to maczeta. Wynika to z zeznań świadków oraz poważnych obrażeń mężczyzny, który zasłaniał ręką głowę. Ciosy zadawał jeden 9 Zatrzymanie Adama B. w sprawie próby zabójstwa. To śledztwo dołączone zostało do innego postępowania przeciwko podejrzanemu z braci, ale prokuratura uznała, że działali wspólnie i w porozumieniu. Obaj więcsąpodejrzaniousi-łowanie zabójstwa. Jednaknie od razu bracia trafili w ręce policji. Sprawców tro- pił Wydział ds. Zwalczania Przestępczości Pseudokibiców Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, ponieważ zaatakowany mężczyzna jest powiązany z klubem lokalnych pseudokibi- ców. Nadsprawąpracowalirów-nież kryminalni z Komendy Powiatowej Policji wLęborku. W pierwszej połowie maja został zatrzymany i aresztowany na dwa miesiące Jakub B. Można żyć z cukrzycą, ale bez diabetologa? Magdalena Olechnowicz Temat z pierwszej strony Na cukrzycę chorują w Polsce ponad 3 miliony łudzi Tymczasem diabetologia nie należy do szczególnie popularnych specjalizaji wybieranych przez naszych lekarzy. W Gdańsku, czy wNowym Dworze Gdańskim powinniśmy zostać przyjęci przez diabetologa jeszcze wlipcu (wg danych NFZ), w Kościerzynie - w sierpniu, w Kwidzynie i Wejherowie - we wrześniu, w Sopocie i Chojnicach - w październiku, w Bytowie, Tczewie, czy Malborku - w listopadzie, a w Słupsku - w grudniu. Są jednak poradnie, które zapisują nawet na sierpień2025roku! Np. w Starogardzie Gdańskim. Jaka jest przyczyna takiej sytuacji? - Brak specjalistów. Z chęcią byśmy podpisali umowy z dia-betologami, ale ich nie ma. Za- biegają o nie zarówno przychodnie, jak i wójtowie, czy burmistrzowie, którzy chcieliby, aby ich mieszkańcy mieli dostęp do specjalisty, ale ich po prostu brakuje - mówi Monika Kierat, rzecznik prasowy pomorskiego NFZ w Gdańsku. Kazimierz Czyż, jedyny dia-betolog w Słupsku, który przyjmuje w ramach umowy z NFZ, na brak pracy nie narzeka. Przed jego gabinetem codziennie są kolejki pacjentów. Próbowaliśmy z nim porozmawiać. Bezskutecznie. -Niemam czasu. Ciężko pracuję. Pacjentówmam - usłyszeliśmy w poniedziałek przed godziną 13. - Po 15 będę miał chwilę, ale krótką, bo potem zaczynam przyjmować w gabinecie prywatnym. Niestety, nie udało się ani po południu, ani z samego rana we wtorek. SMS z prośbą o rozmowę pozostał bez odpowiedzi. Rozwiązaniem problemu ma być skoordynowana opieka w Podstawowej Opiece Zdrowotnej. - Osobom z cukrzycą od niedawna znacznie wydatniej mogą pomagać lekarze rodzinni. Taką możliwość daje bowiem opieka koordynowana wPOZ. W całym województwie pomorskim NFZ zawarł 77 umów na świadczenia z zakresu opieki koordynowanej w punktach Podstawowej Opieki Zdrowotnej. W ich ramach pacjenci mogą skorzystać z tej opieki w 144 przychodniach. Aktualnie 72 spośród tychplacówek oferują opiekę koordynowaną w diabetologii - mówi Kierat. . Na czym taka opieka polega? - W ramach opieki koordynowanej lekarz POZ współpracuje z lekarzami specjalistami, pielęgniarką POZ i dietetykiem. Zajmuje się profilaktyką, diagnozowaniem, leczeniemi edukaq'ąpa-cjenta na temat wybranych chorób z dziedziny kardiologii, endokrynologii, pulmonologii i diabetologii - wyjaśnia rzeczniczka. W Polsce na cukrzycę choruje około trzy milionów pacjentów, tymczasem czynnych zawodowo jest jedynie 1200 diabetologów. Wielu z nich jest już w wieku emerytalnym, młodych lekarzy, którzy mogli by ich zastąpić brakuje. Jednak diabetologii nie ma nawet na liście tzw. specjalizacji deficytowych. Listę tych specjalizacji przygotowuje Ministerstwo Zdrowia. Diabetologię możemy dopisać do coraz dłuższej listy specjalizacji mało popularnych. Lekarze, z którymi rozmawialiśmy są nieco zdziwieni taką sytuacją. W ich opinii tytuł specjalisty diabetologii daje bardzo dobre perspektywy, także w sektorze prywatnym. Mamy coraz więcej osób chorujących na cukrzycę i ta sytuacja saybko się nie zmieni. Być może problem tkwi w tym, jak przekonać młodych lekarzy do wyboru tej specjalizacji. ©® Współpraca: Joanna Boroń Na początku czerwca policjanci przy wsparciu mundurowych z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Gdańsku weszli na teren posesji Adama B. w związku z wystawionym za nim listem gończym. Sąd Rejonowy w Lęborku aresztował podejrzanego na trzy miesiące. Adam B. był także poszukiwany przez sąd do odbycia kary 11 miesięcy więzienia za inne przestępstwo, a wcześniej wielokrotnie notowany m.in. za posiadanie bronibez wymaganego zezwolenia, udział wbójce z użyciem niebezpiecznego narzędzia czy posiadanie narkotyków. Na zastosowanie aresztowania Adama B. złożył zażalenie obrońca podejrzanego. Jednak Sąd Okręgowy w Słupsku utrzymał tę decyzję w mocy. Tymczasem śledztwo w sprawie próby zabójstwa lęborska prokuratura przekazała Prokuraturze Okręgowej w Słupsku. - Z uwagi na charakter i wagę sprawy śledztwo zostało przez nas przejęte, a następnie dołączone do innego toczącego się u nas postępowania, w którym występuje ten sam podejrzany - AdamB. -mówi prokurator Paweł Wnuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku. -Prowadzone już śledztwo dotyczy handlu narkotykami, nowymi środkami odurzającymi, głównie dopalaczami. W grę wchodzi kilka kilogramów tych środków. W sprawie jest ośmiu podejrzanych w wieku od 21 do 44 lat z Lęborka i okolic. Zarzuty dotyczą przestępstw popełnionych w latach 2020-2021. Bracia Adam i Jakub B. są aresztowani. Wobec pozostałych podejrzanych zastosowaliśmy środki wolnościowe - dozór policji i zakaz opuszczania kraju. Czy atak maczetą w Lęborku to porachunki? Prokuratura na razie nie ujawnia szczegółów. - Być może. Ustalenia trwają. Badane są okoliczności usiłowania zabójstwa - mówi prokurator Paweł Wnuk, dodając że w tej sprawie nie do końca chodzi o sprawy kibicowskie. Za usiłowanie zabójstwa, tak jak za dokonanie tego przestępstwa, grozi kara od 8 do 15 lat pozbawienia wolności, 25 lat albo dożywocie. ©® Wspomnienia. Te najważniejsze... Wspomnij bliskich. Zapal im świeczkę. Sprawdź na nekrologi.netigp24.pl/nekrologi Podziękowanie Serdecznie dziękuję Rodzinie, Przyjaciołom, Sąsiadom, Koleżankom i Kolegom z pracy, księżom z Sanktuarium św. Józefa w Słupsku, księdzu prałatowi Janowi Giriatowiczowi oraz wszystkim, którzy łącząc się z nami w bólu, uczestniczyli w ostatnim pożegnaniu mojego Męża Franciszka Reis Dziękujemy za słowa otuchy, wsparcie duchowe i modlitwę. Bożena Reis z Rodziną Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 29.06.2023 MOŻE NASZE MORZE • 5 POMORZE próby morskie jedynego obecnie polskiego okrętu podwodnego ORP „Orzeł" na Zatoce Gdańskiej Tomasz Chudzyński Gdynia Pierwszy raz od blisko dwóch lat w morze wyszedł ORP „Orzeł", jedyny obecnie, polski okręt podwodny. Niewykluczone, że to na jego pokładzie będą się szkolić polscy podwodnicy. którzy w przyszłości wejdą na pokłady zapowiedzianych już okrętów powstających w ramach programu Orka. Sylwetkę majestatycznie przecinającego morze jedynego polskiego okrętu podwodnego mogli zobaczyć z bliska uczestnicy gdyńskiego Święta Morza. ORP „Orzeł" w ostatnich dniach widziany był kilkukrotnie na wodach Zatoki Gdańskiej. Okręt miał zakończyć niedawno trwający od2021remont. Prawdopodobnie próby morskie są jednym z etapów modernizacji. Jedyny tego typu Zaznaczmy, ORP „Orzeł" to jednostka klasy Kilo, powstała jeszcze w czasach ZSRR, w stoczni w Rydze. Okręt ma 37 lat. Jeszcze dwie dekady temu spisywał się całkiem nieźle, był uznawany za jeden z najlepszych okrętów w całej polskiej Marynarce Wojennej. Później zaczął częściej bywać w stoczniowym doku niż na morzu. Początkiem pechowych zdarzeń był krótki remont zbiorników balastowych w roku 2013. W następnym roku rozpoczął się kolejny, trwający aż 9 miesięcy remont połączony z pobytem jednostki w suchym doku. To właśnie w tamtym czasie doszło do zderzenia okrętu z dokiem, co spowodowało kolejne naprawy. Pechowy dla „Orła" był rok 2017, kiedy na pokładzie, w czasie postoju w porcie, wybuchł pożar. Część przedziałów była uszkodzona, część została zalana. Mimo że pojawiły się spekulacje, że remont jest nieopłacalny, okręt przywrócono do służby. Niemniej od 2020 do 2021 „Orzeł" przeszedł co najmniej 10 napraw. W międzyczasie wychodził w morze, realizując program ćwiczeń - m.in. ochronę szlaków żeglugowych, śledzenie obcych jednostek oraz procedury łączności. Modernizacja, ORP „Orzeł" wychodzi z portu w Gdyni która obecnie trwa, kosztować ma 22,5 min zł. Zakres prac obejmował m.in. naprawę kadłuba, prace konserwacyjne, naprawy zbiorników balastowych, hydrauliki sterowej i zbiorników wysokiego ciśnienia. - Okręty podwodne różnią się od jednostek nawodnych m.in. kwestią zużycia kadłuba. To nie jest tak, jak w przypadku np. fregat rakietowych typu 01iver Hazard Perry, które odpowiednio konserwowane mogą dobrze służyć blisko pół wieku. W przypadku okrętów podwodnych to także kwestia modernizacji podzespołów elektronicznych. Znacznej części nie da się po prostu zainstalować na starszych konstruk-cjach - mówi nam jeden z doświadczonych, polskich pod-wodników. Orka się zbliża Dodajmy, w ubiegłym miesiącu, szef MON Mariusz Błasz-czak, zapowiedział realizację programu Orka - zakupu nowych okrętów podwodnych dla polskiej Marynarki Wojennej. -W tym roku planujemy uruchomić postępowanie, którego celem będzie zakup okrętówpod-wodnych wraz z transferem technologii, które chcemy uzyskać w drodze zamówienia offsetowego - mówił w czasie konferencji Defence24 Day, szef MON Mariusz Błaszczak. Minister obrony narodowej nie wymienił liczby jednostek tego typu, jakie mają trafić do polskich marynarzy. Wskazał natomiast, że ta kwestia jest przedmiotem ustaleń analitycznych, które „zbliżają się do końca". Dodajmy, eksperci, z którymi rozmawialiśmy, wskazywali, że zapewnienie pełnych zdolności podwodnych polskiej flocie zapewniłyby co najmniej trzy okręty. Dodawali, że powinny być również zdolne do przenoszenia pocisków manewrujących, obok standardowego uzbrojenia w torpedy. Do szkolenia ORP „Orzeł", po wycofaniu ostatnich jednostek typu Kob-ben w roku 2021, jest jedynym polskim okrętem podwodnym w czynnej służbie. Pomimo wątpliwości co do zdolności operacyjnych tego okrętu (wynikającego z jego stanu technicznego), MON zdecydował o jego remoncie i doprowadzeniu do stanu umożliwiającego funkcjonowanie w składzie Floty. Wiele wskazuje, że wg planów MON, „Orzeł" ma służyć jako jednostka szkoleniowa, na której mogliby szkolić się polscy podwodnicy, zanim do służby nie wejdą okręty zamówione w programie Orka. AUTOPROMOCJA 0010850213 REKLAMA Gotuj się na sobotę gs24.pl gp24.pl gk24.pl AUTOPROMOCJA Nie przegap piątku Kup dziennik z dodatkiem TeleMagazyn gs24.p! gp24.pl gk24.pl Burmistrz Wadowic podaje do publicznej wiadomości wyciąg z ogłoszenia pierwszego przetargu ustaego nieograniczonego na sprzedaż lokalu mieszkalnego nr 3 o pow. 138,70 m2, położonego w budynku nr 3 przy ul. Sienkiewicza w Wadowicach. 1. Lokal mieszkalny ozn. nr 3, położony w budynku nr 3 przy ul. Sienkiewicza w Wadowicach, usytuowany na III kondygnacji, składający się z 4 pokoi, kuchni, werandy, pomieszczenia łazienkowego, łazienki, w.c., przedpokoju, 2 spiżarni, objęty księgą wieczystą KR 1 W/00025519/2. Zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego nieruchomość lokalowa znajduje się w terenach zabudowy usługowej ozn. symbolem 17U. 2. Powierzchnia lokalu mieszkalnego - 138,70 m2. 3. Lokal mieszkalny przeznaczony do sprzedaży w drodze przetargu ustnego nieograniczonego. 4. Cena wywoławcza: 680 000,00 zł (stawka VAT: zwolniony). 5. Wadium - 136 000,00 zł - w terminie do dnia 25.08.2023 r. 6. Termin przetargu: 4.09.2023 r. o godz. 1100 7. Miejsce przetargu: Urząd Miejski w Wadowicach, PI. Jana Pawła II 23 - pokój nr 19. Pełna treść ogłoszenia została podana do publicznej wiadomości przez ogłoszenie na tablicy ogłoszeń Urzędu Miejskiego w Wadowicach PI. Jana Pawła II 23 oraz w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miejskiego. Szczegółowe informacje dot. nieruchomości będącej przedmiotem przetargu można uzyskać w Wydziale Gospodarki Gruntami Urzędu Miejskiego w Wadowicach oraz pod numerem tel. 33 823 46-05 lub 33 873 18 11 wew. 225. jedno pismo - międzynarodowe grono autorów -interesująca tematyka - historia i literatura XX i XXI n. Nowy kwartalnik naukowy już dostępny! ■ riftiiariuiii The History and Literature of Central and Eastern European Countries Historia i literatura Europy Środkowej i Wschodniej z perspektywy krajowych badaczy ojs.trimariurn.info - ogólnodostępne wydanie elektroniczne w języku angielskim i językach narodowych autorów publikacji wersja papierowa Trimarium w polskich i zagranicznych instytucjach naukowych Kwartalnik naukowy powstaje przy udziale dotacji celowej w ramach zadania: Polska kultura w krajach Trójmorza oraz w krajach anglosaskich - projekt uzupełniających działań Instytutu Literatury. Sfinansowano ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej S ,.<5fr Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego H INSTYTUT Mam. LITERATURY TRI MARIUM. 6 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 29.06.2023 POLSKA i ŚWIAT KRÓTKO PŁOCK Inwestycje w kolejne złoża Ok. O A mld metrów sześć, gazu ziemnego rocznie w szczytowym okresie produkcji zapewnią złoża Orni AlveNord na Norweskim Szelfie Kontynentalnym, na których zagospodarowanie Grupa Orlen wraz z partnerami koncesyjnymi otrzymała zgodę - poinformował wśrodęOrlen. Złoża Orni AłveNord są położone na Morzu Norweskim w pobliżu obszaru Skarv, który-jak podkreślił koncern - stanowi „centrum działalności wydobywczej" PGNiG Upstream Norway z Grupy Orlen. Wydo- ZAWOJA bycie z tych złóż będzie charakteryzować się niskim śladem węglowym, ponadtrzykrotnie mniejszym od globalnej średniej - podkreślono w komunikacie Orlenu.Grupa Orlen chce, aby jak największa część surowca przesyłanego do Polski rurociągiem Baltic Pipę pochodziła z jej własnego wydobycia na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Z początkiem czerwca władze Norwegii zaakceptowały również plan zagospodarowania złoża Fenris, położonego na Morzu Północnym, oprać. WSjPAP Żbik na Babiej Górze Fotopułapka na Babiej Górze nagrała żbika. To pierwszy taki przypadek w Babiogórskim Parku Narodowym. „W końcu i nam udało się uchwycić dzikiego mruczusia" - oznajmili przyrodnicy z parku, przypominając, że ten leśny kot prowadzi niezwykle skryte życie. Zbik podlega ścisłej ochronie. KIJÓW/WILNO - Litwa kupi dla Ukrainy dwa systemy obrony powietrznej NASAMS - poinformował prezydent Gitanas Nauseda, który w środę przebywał w Kijowie. Litwa umowę o zakupie systemów podpisała z norweską firmą Kongsberg. Nauseda przybył do Kijowa z niezapowiedzianą wizytą, gdzie spotkał się z prezydentem Zełenskim i wziął udział w obchodach 27. rocznicy przyjęcia ukraińskiej konstytucji. 99 Gdy sp ichlerze są puste, wciąż znajdujemy możliwości, aby spróbować pomóc naszym przyjaciołom Gitanas Nauseda, prezydenrt Litwy Polska buduje armię lądową. Ma być najsilniejsza w Europie Karolina Wrońska Toruń To deklaracja szefa MON, który uczestniczył w Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w konferencji „Trzy Filary Bezpieczeństwa - militarny, energetyczny, żywnościowy". Tego samego dnia minister Mariusz Błaszczak udał się do Szczecina, gdzie wyładowywano pierwsze czołgi Abrams. - Warunkiem rozwoju naszego kraju jest bezpieczeństwo. [...] Chcemy pokoju, alejeżeligo chcemy, musimy szykować się do wojny. W związku z tym wzmacniamy Wojsko Polskie w odróżnieniu od tych, którzy rządzili do 2015 roku - powiedział szef MON. Dodał, że zupełnie nierealistyczne jest podejście zakładające wzmocnienie bezpieczeństwa przez rozbrojenie. - Historia uczy, że jest dokładnie odwrotnie. Mamy być silni i jesteśmy z roku na rok coraz silniejsi. Prawo i Sprawiedliwość od 2015 roku konsekwentnie buduje siłę Wojska Polskiego - wskazał. Błaszczak zapewnił, że wciągu dwóch lat Polskabędzie miała najsilniejszą armię lądową w Europie. Podkreślił, że armia lądowa jest niezwykle istotna w obliczu charakteru zagrożeń, ale bardzo ważne są też siły powietrzne i marynarka wojenna. - Rozwijamy wszystkie rodzaje sił zbrojnych. Powołaliśmy Dostawy czołgów oraz pozostałego sprzętu zaplanowano na lata 2023-2024. Polska otrzyma także amunicję do życia wojska obrony terytorialnej. Moje środowisko miało rację, przestrzegając przed odbudową rosyjskiego imperium. [...] Dziś realizujemy testament śp. prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, wzmacniającpolską armię - mówił szef MON. Dodał, że wojsko musi być dobrze uzbrojone, ale także liczne. Filarami bezpieczeństwa - jak wskazał - są liczebność armii, uzbrojenie i modernizacja oraz współpraca międzynarodowa w ramach NATO. Błaszczak przypomniał, jak polskie władze zareagowały na kryzys na granicy z Białoru- sią. - Najpierw powstało tam ogrodzenie tymczasowe, a teraz jest już stałe - mówił. Podkreślił, że byli tacy - także posłowie opozycji - którzy kwestionowali takie działania. Minister mówił o wadze jesiennych wyborów do parlamentu, bo w jego ocenie wygrana opozycji oznaczałaby powrót do rozbrajania Polski, z którym - jak ocenił Błaszczak - mieliśmy do czynienia do 2015 roku. - Jeśli będziemy kontynuowali naszą misję, w co głęboko wierzę, jeszcze bardziej wzmocnimy Polskę, wzmocnimy bez- pieczeństwo naszej ojczyzny - podkreślił szef MON. - Dziś po moim wystąpieniu w Toruniu jadę do Szczecina, do portu, gdzie zawinął pierwszy statek z czołgami Abrams. [...]Za naszą wschodnią granicą jestwpjna,więczamawiamyno-woczesny sprzęt już teraz, nie możemy czekać. Wojska pancerne, tak jak i artyleria, są bardzo ważne - wskazał minister obrony narodowej. W styczniu br. MON zawarło umowę na dostawę 116 czołgów MlAl Abrams oraz sprzętu towarzyszącego, w tym 12 wozów zabezpieczenia technicznego M88 Hercules, mostów szturmowych i wozów dowodzenia. Wartość umowy to około 1,4 mld dolarów netto, z czego blisko 200 min USD pokrywa strona amerykańska w ramach przyznanych Polsce środków pomocowych. USA zgodziły się także sprzedać Polsce amunicję, w tym pociski podkalibrowe z rdzeniem ze zubożonego uranu. Dostawy czołgów i pozostałego sprzętu przewidziano na lata 2023-2024. Czołgi, używane wcześniej przez Korpus Piechoty Morskiej USA, przechodzą szczegółowy przegląd i zostaną dostarczone z wyzerowanymi przebiegami. Zakup 116 Abramsów wycofanych z korpusu marines został dokonany, aby przyspieszyć uzupełnianie sprzętu po donacjach na rzecz Ukrainy. PAP AKCJA CHARYTATYWNA 0010843334 zabieramy dzieci na wakacje! dołącz do akcji * 500 324 451 pociąg marzeń AKCJA CHARYTATYWNA 0210846792 dołącz do akcji % 500 324 451 dołącz do akcji % 500 324 451 STAKO)) W0RTHINGT0N INDUSTRIES Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 29.06.2023 POLSKA I ŚWIAT • 7 Coraz więcej lotnisk godzi się na przewożenie większej ilości płynów Anna Nagel Helsinki Podróżni wylatujący ze stolicy FSnlandnmogą od środy znów zabieiać na pokład sa-molotu do21itrów płynów-poinformował portal lotniczy AviaNews. Takie ułatwienia wprowadziły wcześniej między innymi lotniska w Londynie, Amsterdamie i Mediolanie, a wkrótce dołączą do nich czeski port w Pradze oraz lotniska w Szwecji i Hiszpanii. Zakaz wnoszenia na pokład większych ilości płynów został wprowadzony w 2006 roku, kiedy brytyjska policja wykryła plany zamachów Al Kaidy. Organizacja terrorystyczna przygotowywała się do wysadzenia w powietrze samolotów pasażerskich, przy czym ładunki wybuchowe miały być skonstruowane już na pokładzie przy użyciu płynnych chemikaliów. Od tej pory lotniska wprowadziły zasadę, że pasażer może wnieść w bagażu podręcznym zaledwie 100 ml płynów. Obecna zmiana reguł bezpieczeństwa stała się możliwa dzięki rozwojowi techniki, bo lotniska zaczęły instalować nowocześniejsze skanery, które umożliwiają szybszą i skuteczniejszą kontrolę bagażu. Wdrożenienowych technologii nie było jedynym powodem zmiany protokołu odpraw. Grupy terrorystyczne obecnie stosują inne taktyki toteż zagrożenie pod postacią płynów, żelów czy aerozoliwsamolotach wydaje się znacznie mniejsze. PAP Zmiana reguł bezpieczeństwa stała się możliwa dzięki temu, że lotniska zaczęły instalować nowe skanery Jedni na Białoruś, a drudzy do wojska. Będą czystki Putina? Grzegorz Kuczyński Moskwa Dopiero po kilku dobach poznaliśmy szczegóły kompromisu, który w sobotę położył kres największej rebelii współczesnej Rosji od 1993 roku. Choć i to wcale nie oznacza końca tej historii. To był długi okres niepewności. W sobotę wieczorem było wiadomo tylko o kilku rzeczach. Buntownikom będzie wybaczone, Prigożyn wyjedzie na Białoruś, atwarząporozumienia jest Łukaszenko. Dość ogólnikowe, choć faktycznie wagnerowcy zawrócili z marszu na Moskwę. Na ponad dobę zniknęli z przestrzeni publicznej główni bohaterowie tego (komedio)dra-matu. Dopiero w poniedziałek rano pokazano zdjęcia ministra obrony Siergieja Szojgu z rzekomej wizyty na froncie. Sęk w tym, że wykazano, iż było to nagranie zrobione jeszcze przed próbą puczu. Niedługo później Kreml zamieścił informację o rozmowie telefonicznej Władimira Putina z emirem Kataru. Na „objawienie się" Prigo-żyna trzeba było czekać przez kolejne kilka godzin. W wystąpieniu przekazanym przez jego służby prasowe wydawał się dość potulny, tłumaczył powód buntu, wyrażał skruchę z powodu śmierci kilkunastu wojskowych, nie zaatakował po nazwisku ani Szojgu, ani tym bardziej Putina. W Rosji jedyną możliwością rozwiązania problemu byłoby zamknięcie kanałów, przez które Prigożyn i jego zwolennicy propagowali swój „marsz sprawiedliwości' Wciąż nie było jednak wiadomo, gdzie Prigożyn przebywa. Za to Putin wystąpił w poniedziałek wieczorem z kolejnym przemówieniem do Rosjan. Przekaz był podobny do tego z soboty rano. Sprowadzał się do ponownego potępienia buntowników i podkreślenia, że Kreml był skuteczny w zakończeniu konfliktu bez większych ofiar. Ciekawe, że chwilę wcześniej rzecznik prezydenta Dmi-trij Piesków zapowiadał przełomową dla Rosji i Rosjan mowę Putina. Nic takiego się nie stało. Czyżby z jakiegoś powodu Putin zmienił przekaz? Czyżby zrezy- gnował z zapowiedzi czystek iszukania winowajców kompromitacji państwawobliczu rebelii najemników? W każdym razie wieczorem pojawiło się nagranie z jego spotkania z członkami Rady Bezpieczeństwa FR. Putin ujawnił tak naprawdę element porozumienia z Prigożynem. Ci Kreml potępił buntowników i wskazał na skuteczność akcji przeciwko nim. Ale wiele wskazuje na to, że to nie koniec Grupy Wagnera wagnerowcy, którzy wyrażą chęć, będą mogli udać się za swoim szefem na Białoruś. Pozostali mają do wyboru podporządkowanie się armii (czyli podpisanie kontraktu) albo odejście z firmy. Nie wiadomo jeszcze, jaki procent najemników wybierze konkretne opcje, ale sytuacja wskazuje, że to nie koniec Grupy Wagnera. Oczywiście nie będzie ona już taka jak wcześniej, szczególnie w charakterze narzędzia politycznego. Ale nadal może służyć celom Moskwy - jeśli nie w Ukrainie, to choćby w Afryce i na Bliskim Wschodzie. 1410801465 REKLAMA Ceny wszystkich nowych samochodów, od najtanszego do najdroższego., w czterech: segmentach; tradycyjne samochody spalinowe, hybrydy samoładujące (HEV) hybrydy Plug-in (PHEV), samochody elektrycznie Magazyn do nabycia w salonach prasowych Cenne auto Czy wiesz ile kosztują dzisiaj samochody? Sprawdź w najnowszym cenr>:ku aut na nk'„. Sprawdź w MotoSalonie! 8 • INFORMATOR/OGŁOSZENIA DROBNE Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 29.06.2023 DROBNE Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 347 3512 Przez internet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: Oddział Koszalin: ul. Mickiewicza 24,75-004 Koszalin, tel. 94 3473512 Oddział Słupsk: ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103 Oddział Szczecin: Al. Niepodległości 26/U1,70-412 Szczecin, tel. 914813 310 MIESZKANIA-KUPIĘ KUPIĘ mieszkanie do remontu tel. 535-480-794. KUPIĘ udziały w nieruchomościach, spadkach, 602-738-759 MIESZKANIA-ZAMIENIĘ ZAMIANA/KUPNO mieszkań zadłużonych, dopłata, 602-738-759 LOKALE UŻYTKOWE - DO WYNAJĘCIA HALA 100m2, Koszalin 606-614-218. KUPIĘ garaż murowany, tel. 535-480-794. Handlowe MASZYNY URZĄDZENIA SPRZEDAM wyposażenie gabinetu stomatologicznego 604954333 Motoryzacja OSOBOWE KUPIĘ A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 KONSERWACJA podwozi, 883080883. ZATRUDNIĘ ZATRUDNIĘ rybaka stawowego w Buszynie, gm. Polanów tel. 795 461305 REKLAMA 0010719806 r mm .mm mm. mm mm .mm mm mm mm mm ,, ZŁOM kupię, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607 703 135. USŁUGI HYDRAULICZNE, tel. 607 703 135. SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w big bagach, 607 703 135. ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 AGD RTV FOTO PRALKI naprawa w domu, 603 775 878 BUDOWLANO-REMONTOWE MALOWANIE dachów 788-016-988 REMONTY mieszkań 537-920-784 Turystyka KRAJ - GÓRY PROMOCJA od 100 zł/os. w tym 2 posiłki. TYLICZ k/Krynicy G., pok. złaz.+TV, bilard, parking, 730-007-166 KRAJ - MORZE ŁEBA, tanie pokoje z łaz. 603-471-715 TANIE WCZASY NAD MORZEM 08.07-08.08, tel.667-616-418 waldemar.garmulewicz@gmail.com AUTOPROMOCJA stronaZDROWlA czytaj stronazdrowia.pl Strefa Biznesu czytaj strefablznesu.pl I-Pi OnD Wakacyjne Miasto Kobiet, imprezy nie tylko dla pań Małgorzata Klimczak Szczecin Jak co roku w Muszli Koncertowej przy świnoujskiej promenadzie powstanie festiwalowe miasteczko. Przestrzeń stworzona dla kobiet i z myślą o kobietach. Wakacyjne Miasto Kobiet zaprasza już od sześciu lat. To tradycja, więc tradycyjnie niektóre punkty programu pozostają bez mian. Nie zabraknie kultowej Roztańczonej Promenady - warsztatów tanecznych prowadzonych przez Iwonę Pavlović; Rozmów na kanapach - cyklu wywiadów z gwiazdami, które tego roku poprowadzi znany i lubiany Piotr Gąsowski, czy Teatralnej Promenady by Szczecińska Energetyka Cieplna - wieczornych pełnometrażowych spektakli z gwiazdami w rolach głównych. Dużym atutem świnoujskiej imprezy jest udział gwiazd. W tym roku na festiwalu zobaczymy m.in.: Ewę Gawryluk, Katarzynę Ankudowicz, Jarosława Boberka, Michała Koter-skiego, Michała Mikołajczaka, Małgorzatę Czyżycką, Przemysława Żejmo, Maurycego Pola-skiego, Lucynę Malec, Modesta Rucińskiego, Magdalenę Woł-łejko oraz Piotra Cyrwusa. Jedną z głównych atrakcji festiwalu są spotkania autorskie z pisarzami, w trakcie których możnaposłuchać o kulisach powstawania ich książek. : :• A ■ . i 1 ' y'' li gj SfMPfUl iel , mmmI * 3-6 LIPCA WAKACYJNE MIASTO KOBIET Festiwal ma bogatą ofertę spotkań, wykładów, warsztatów oraz spektakli W tym roku przyjedzie Leszek Herman, który opowie o „Szachownicy". Kultowe „Metamorfozy", czyli najbardziej oblegana przez panie atrakcja festiwalu, ponownie uszczęśliwią kilkaset uczestniczek. Projekt „Letnie przemiany" i „Jak z okładki" to atrakcja limitowana, na którą obowiązują zapisy. Wstęp na festiwal jest bezpłatny, podobnie jak wszystkie aktywności odbywające się - w wydzielonej strefie. Będą też nowości. Wieczorne Kino Plenerowe - Lotto Radość Oglądania - to propozy-cja będąca alternatywą dla tych, którym nie udało się zdobyć darmowego biletu na spektakl. Każdego wieczora Muszla Koncertowa przeistoczy się w kino pod chmurką, w ramach którego wyświetlone zostaną filmy: „Mamma Mia!", „Wiek Adeline", „Podróż na sto stóp" oraz „ Boska Florence". Po godzinie 18:00 festiwalowe miasteczko, zapraszając do wspólnej zabawy, otwiera się również na męskie towarzystwo. Także Teatralna Promenada i Wieczorne Kino Plenerowe to atrakcje, na które zaproszenie otrzymują panowie. 3-6 lipca, Muszla Koncertowa przy świnoujskiej Promenadzie. ©® POGODA Krzysztof Ścibor Biuro Calvus. Pogoda dla Pomorza Prognoza dla Bałtyku Czwartek Nad Pomorze dociera ciepłe i suche powietrze z południa Europy. W ciągu dnia sporo słońca, bez opadów, pogoda plażowa. Temperatura max do 24:27°C. Wiatr słaby z płd.-zach. W nocy coraz więcej! chmur i nad ranem możliwy deszcz. Jutro przewaga chmur i możliwe są przelotne! opady deszczu, na pojezierzach burze. Temperatura max do 20:22°C. Wiatr zach.j umiarkowany i silny. W sobotę słonecznie. Stan morza (Bft) 2-3 Siła wiatru (Bft> 3-4 _ 4 1 Kierunek wiatru SW 7U7//?Pa / 25 km/h 18 i ma t?4°ira 18 ŁebaglUS WładyS,aW0W° Wejherowo H<3 Pogoda dla Polski # ^ # * & Darłowo o" esbi Sławno Mielno, °V Bytów Kościerzyna ESEI ■© SDAN ft © Lęfork ' gB°na -j g s,awr>° IZniŁM Kai?uzy GDAŃSK Mielno ... o ... ^KOSZALIN Kołobrzeg Jłfc 20 O Rewal__ W' fc feSifcfl Białogard E5°JHEI Miastko 0 Świnoujście ^ Potczyn-Zdrój 0 Szczecinek „ .o, ; /'* fjUl Człuchów ^ J ......t . _ , ,. 15 km/h jfcO cm <*> * JfcOcm sfcOcm Gdański fSZCZECIN © mm Stargard j?7°gg|g m j7fr- Drawsko Pomorskie Wałęz. ; JL jl-..........jE!"" SL 22° 22° 23° 21° 23° 2ڰ / i............,/ * pogodnie zachmurzenie umiarkowane przelotny deszcz przelotne deszcze i burza pochmurno mżawka ciągły deszcz ^^ciągty deszcz i burza przelotny śnieg ciągły śnieg przelotny śnieg z deszczem ciągły śnieg z deszczem Hi mgła y . marznąca mgła śliska droga T " marznąca mżawka marznący deszcz zamieć śnieżna A opad gradu \ kierunek i prędkość wiatru I temp'w c*zie" 05 temp. w nocy 15° temp. wody JjJ 112 cm grubość pokrywy śnieżnej 1011 hPa ciśnienie i tendencja smog Gdańsk 26 24° Kraków 23° 26° # Lublin 23° 25° #> Olsztyn 26° 270 Poznań. 25° 24° Toruń 25° 25° Wrocław 25° 27° &• Warszawa 25° 28° # Karpacz 23" 26 Ustrzyki Dolne 23° Zakopane 18°: 22 m Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 29.06.2023 ZBLIŻENIA# 9 Karol Franciszek Pollak. Edison z Sanoka Cezary Kassak Uzyskał prawie 100 patentów. Zasłużył się głównie dla rozwoju elektrotechniki, jednak horyzonty miał znacznie szersze Przełom dziewiętnastego i dwudziestego wieku to czas burzliwego rozkwitu elektryczności. Wykorzystywano ją choćby przy oświetlaniu ulic, budynków i w transporcie. Górnolotnie mówiono wówczas, że elektryczność jest nadzieją świata. Wśród ludzi, którzy nieśli innym tę nadzieję, był wynalazca Karol Franciszek Pollak. - W zakresie elektrotechniki nie wahałbym się nazwać go geniuszem. Za swoje wynalazki Pollak otrzymał 98 patentów. Były to patenty zagraniczne, m.in. brytyjskie, francuskie, niemieckie, amerykańskie - wylicza dr inż. Piotr Szymczak, nauczyciel akademicki, przez dwie kadencje prezes Stowarzyszenia Elektryków Polskich. Z Sanoka na zachód Europy Karol Franciszek Pollak, identycznie jak wynalazca Jan Szczepanik, bywa nazywany „polskim Edisonem". I tak jak Szczepanik miał związki z dzisiejszym Podkarpaciem. Urodził się w1859roku w Sanoku, w wielodzietnej rodzinie. Właściwie miał na imię Franciszek, ale w dorosłym życiu zazwyczaj posługiwał się imieniem Karol. Jego ojciec - też Karol - pochodził z czeskich Moraw. W 1848 roku osiedlił się w Sanoku i stał się tu powszechnie znany. Otworzył drukarnię, pracował jako wydawca i księgarz, a także miejski radny i za-stępcaburmistrza. Blisko domu, przy obecnej ul. Jagiellońskiej, miała siedzibę księgarnia prowadzona przez Pollaków. - Chodzi o kamienicę numer 21, w której później warsztat blacharski miał Jakub Kolano. Ta kamienica istnieje do dzisiaj. Niedaleko, w rejonie ul. Ogrodowej, mieściła się drukarnia Pollaków, ale tego budynku już nie ma - wyjaśnia Andrzej Romaniak z Muzeum Historycznego w Sanoku. Karol Franciszek Pollak edu-kację szkolną rozpoczął w Sa-nolai. „Od zawsze" przejawiał smykałkę do techniki. Mając 23 lata, zainstalował jedną z pierwszych polskich linii telefonicznych. Potem swoje zdolności rozwijał na zachodzie Europy. Jako człowiek dynamiczny, mobilny, kilka razy zmieniał kraj pobytu. W Londynie kierował laboratorium firmy patentowej, w Berlinie zarządzał fabryką przyrządów elektrycznych i pogłębiał wiedzę na studiach elek- Karol Franciszek Pollak (1859-1928) w kilku krajach opatentował 98 wynalazków. Był pionierem elektrotechniki trotechnicznych. W końcu osiadł we Francji. Wszędzie, gdzie przebywał, prezentował kolejne wynalazki. Prace nad nimi prowadził m.in. w Sorbonie. Ojciec elektromobilności Największy rozgłos zyskał dzięki pracy nad budową i wykorzystaniem akumulatorów. U schyłku dziewiętnastego stulecia we Franq'i i Niemczech zaczęły jeździć tramwaje elektryczne z akumulatorowymi systemami zasilania według pomysłu Karola F. Pollaka. - W pewnym sensie można go nazwać ojcem elektromobilności, modnego dziś słowa. O aucie elektrycznym opowiada się jako odkryciu ostatnich dekad, ale podwaliny tego systemu stworzył właśnie Pollak -powiedział w rozmowie z Polskim Radiem dr hab. inż. Marek Marcinek z Wydziału Chemicznego PoUtechniki Warszawskiej. Nie w pełni doceniono wkład Pollaka w wynalezienie prostownika, który przeszedł do historii jako mostek Graetza. Zawdzięcza on nazwę fizykowi Leo Graetzowi, tak naprawdę jednak mostek wymyślił i jako pierwszy opatentował inżynier rodem z Sanoka. Do innych jego ważniejszych osiągnięć zaliczają się automatyczny łącznik do lamp elektrycznych, lampa bezpieczeństwa dla górnictwa, prostownik komutatorowy do przekształcania prądu przemiennego w prąd stały czy kondensator elektroli- tyczny. O Pollaku mówi się: człowiek renesansu, bo w swojej wynalazczości wykraczał poza zagadnienia ściśle elektryczne. Wykonał na przykład maszynę drukującą w kilku kolorach i nowy typ mikrofonu. Na wystawie w Nicei przedstawił projekt samolotu. Zaproponował też nowatorski sposób zabiegu medycznego. W czasie pierwszej wojny światowej ulepszał z kolei materiały wojskowe, współpracując z francuskim resortem obrony. Za swoje rozwiązania zdobywał medale na międzynarodowych wystawach. Stał się autorytetem, publikował w fachowych wydawnictwach, wygłaszał odczyty, referaty. - Nie tylko wymyślał, konstruował i stale doskonalił swoje wynalazki, ale także je wdrażał. Niektóre produkował i z zyskiem sprzedawał - zwraca uwagę Piotr Szymczak. We Frankfurcie i pod Wiedniem przedsiębiorczy innowator zakładał fabryki akumulatorów. Wcześniej w Paryżu kierował firmą eksploatującą elektryczne tramwaje. Współpracował z nim Mościcki Polskości nigdy się nie wypierał, wprost przeciwnie. „W czasachrozbujałego hakatyzmu Pollakprowadzi fabrykę zbudowaną kosztem kapitałów niemieckich i na ziemi niemieckiej. Ma jednak odwagę cywilną akcentować na każdym kroku swą narodowość, chlubić się nią i otaczać polskimi siłami fachowymi" - pisał Stanisław Odro- wąż Wysocki, w międzywojniu profesor Politechniki Warszawskiej. Gdy nasze państwo odzyskało niepodległość, sławny elektrotechnik wrócił do Polski. Stuknęła mu sześćdziesiątka, mimo to chciał jeszcze zrobić coś dla Polski, dołożyć cegiełkę do jej rozwoju. Z jego inicjatywy powstała spółka akcyjna Polskie Towarzystwo Akumulatorowe (PETEA), która sto lat temu uruchomiła na przedmieściach Białej (obecnie Bielsko-Biała) pierwszą krajową fabrykę akumulatorów i baterii. Produkowano jewoparciuopatenty Pollaka - dyrektora fabryki. Firma ta, na przestrzeni lat reorganizowana, działa do tej pory. W gronie ojców-założycieli PETEA byli Aleksander Rothert oraz nie kto inny jak Ignacy Mościcki, późniejszy prezydent RP, który na polu naukowym mógł się pochwalić niemałym dorobkiem. Na początku 1925 roku Pollak, Mościcki i Rothert wspólnie odebrali tytuły doktora honoris causa Politechniki Warszawskiej . Kilkanaście miesięcy później Karol F. Pollak otrzymał Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski. Zmarł w grudniu 1928 roku w Białej. Do końca życia miał związki z Sanokiem. W roku 1925, decyzją sanockich radnych, został wpisany do księgi osób przynależnych do gminy Sanok. Uprawniało to chociażby do swobodnego pobytu na terenie gminy. W małżeństwie z Marcelą Abakanowicz (była doktorem fi- lozofii) Karol Franciszek Pollak doczekał się syna, który na imię miał - jakżeby inaczej - Karol. Odziedziczył on po tacie uzdolnienia techniczne, w Szwajcarii pracował jako inżynier aeronau-tyki. Jest tablica, będzie skwer Życiorys naszego bohatera budzi dziś coraz większe zainteresowanie. Dla ocalenia pamięci o nim dużo robi się w Bielsku-Białej. Tamtejszy oddział Stowarzyszenia Elektryków Polskich uczynił Pollaka swoim patronem i wybił medal z jego podobizną. W 2019 roku w holu budynku NOT odsłonięto tablicę poświęconą wynalazcy. - Tę postać pomógł nam odkryć Piotr Szymczak - podkreśla Ryszard Migdalski, do niedawna wiceprezes oddziału SEP w Bielsku-Białej. Władze Bielska-Białej podjęły już decyzjęotym, by przy ul. Słowackiego utworzyć skwer imieniaKarolaF. Pollaka. W centralnym punkcie stanie popiersie elektrotechnika, ufundowane przez lokalny oddział SEP. - Popiersie jest już gotowe, ale skweru formalnie jeszcze nie otworzono - informuje Ryszard Migdalski. - Toczą się wciąż rozmowy dotyczące zagospodarowania tego terenu. Myślę, że uroczyste otwarcie skweru nastąpi w przyszłym roku. Poza tym powstaje monografia Karola Pollaka. Czy i w Sanoku Karol F. Pollak nie powinien być upamiętniony? Pytanie wydaje się retoryczne. Oczywiście, że powinien! - Szczególnie dzisiaj, gdy tyle mówi się o znaczeniu innowacyjności, Pollak może być wzoremiinspiracją, nietylkodla młodego pokolenia - ocenia Piotr Szymczak. W Sanoku, owszem, jest ulica Karola Pollaka, ale upamiętnia seniora rodu, wspomnianego już drukarza i księgarza. Trudno sobie wyobrazić, żeby w mieście miały być dwie ulice Karola Pollaka. Pioniera przemysłu akumulatorowego można jednak upamiętnić w jakiś inny sposób. -Wiem, że jest on mylony z ojcem. Dlatego warto'używać metrykalnego imienia wynalazcy - Franciszek. Pomoże to odróżnić go od taty -uważa Bolesław Pałac, wiceprezes SEP. & Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie WOJEWÓDZKA STACJA POGOTOWIA RATUNKOWEGO ul. Mieszka 133, 71-011 Szczecin ogłasza przetarg w formie ofert pisemnych na sprzedaż nw. środków trwałych: Termin składania ofert do dnia 11.07.2023 r. w sekretariacie do godziny 8:30. Przetarg odbędzie się w dniu 11.07.2023 r. o godzinie 9:00 w budynku administracyjnym (sala konferencyjna) Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie, ul. Twardowskiego 18. Nw. samochody można obejrzeć w dniach 7.07.2023 r. na miejscu postoju podanym w tabeli w godzinach od 9:00 do 12:00. Warunkiem przystąpienia do przetargu jest wpłacenie 10% wadium przelewem na konto WSPR numer konta 38 1240 3813 1111 0010 2474 8802 do dnia 10.07.2023 r. do godzi. 12:00 lub gotówką w dniu przetargu do godziny 8:30. Szczegółowych informacji można uzyskać pod numerem telefonu 91 888 42 42, regulamin przetargu na stronie internetowej www.999szczecin.pl w zakładce BIP. Lp. Marka/Typ/ Rodzaj pojazdu Nr rej. Rok prod. Cena wywoławcza brutto(zł) Miejsce postoju 1 Mercedes Sprinter 315, sanitarny ZS 9406R 2009 17.400 zł WSPR ul. Al. Wojska Polskiego 92 Szczecin 2 Mercedes Sprinter 315, sanitarny ZS 9407R 2009 16.700 zł WSPR ul. Al. Wojska Polskiego 92 Szczecin 10 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 29.06.2023 pod PARAGRAFEM W ŚRODKU Czy legendarny bal na Gnojnej to tylko apaszowska legenda? Okazuje się, że knajpa Grubego Joska istniała naprawdę. str. 12 Poczciwi kasiarze z przedwojennego Wrocławia. Wypis z „Breslauer Zeitung" przenosi nas w inną epokę str. 13 ZA TYDZIEŃ Zamach na prezydenta Wojciechowskiego Dwa lata po śmierci Gabriela Narutowicza mógł z ręki zamachowca zginąć we Lwowie jego następca -Stanisław Wojciechowski. KRÓTKO W KSIĘGARNIACH John Rebus: gliniarz i ojciec Pod koniec lipca Albatros zapowiada kolejny tom przygód inspektora Johna Rebusa pióra lana Raniona-„Pieśń na mroczne czasy". Oto mieszkająca na północnym wybrzeżu Szkocji jego córka Samantha dzwoni do niego w środku nocy i informuje go, że przed dwoma dniami zaginął jej partner, Keith Grant. Rebus, nie zwlekając, jedzie do córki i na miejscu przekonuje się, że poliqa nie podchodzi do sprawy poważnie. Okazuje się, że jest gorzej, niż przypuszczał... Is W KINACH Za czerwonymi drzwiami 7 lipca do kin wejdzie horror kryminalny „Naznaczony: czerwone drzwi". Aby raz na zawsze pozbyć się demonów, Josh i Dalton Lambertowie muszą zmierzyć się z mroczną przeszłością swojej rodziny oraz mnóstwem nowych i jeszcze bardziej przerażających strachów, które czyhają za czerwonymi drzwiami. Film wyreżyserował Patrick Wilson, a grają m.in. Patrick Wilson (Josh), Lin Shaye (Elise), Ty Simpkins (Dalton), Rose Byrne (Renai) i Andrew Astor (Foster). bb ROCZNICA Pamiętajmy oChandlerze Zbliża się rocznica urodzin Raymonda Thomtona Chan-dlera (przyszedł na świat 23 lipca 1888 r. w Chicago, zmarł 26 marca 1959 r. w La Jolla), amerykańskiego klasyka opowiadań i powieści kryminalnych i współtwórcę tzw. czarnego kryminału. Spod jego ręki wyszło 8 powieści, począwszy od „Głębokiego snu" z 1939 r., po nieukoń-czone „Tajemnice Poodle Springs" z 1959 r. Bohaterem jego książek jest samotny i cyniczny prywatny detektyw Philip Marlowe z Los Angeles. Gra w szachy sam ze sobą, pali fajkę i filozofuje nad upadkiem świata. mg Bp Jan Muskała, hierarcha, z którym lepiej było nie zadzierać Poczet sztandarowy 21. Warszawskiego Pułku Piechoty „Dzieci Warszawy" z nowo wręczonym sztandarem. Pierwszy z lewej bp polowy Stanisław Gall, sierpień 1932 r. Zuzanna Wierus redakcja@polskatimes.pl W historii Polski nie brakowało purpuratów, których biografie dowodziły zamiłowania do seksu, władzy, pieniędzy i intryg. Obca im na-tomiast była ewangeliczna pokora. Kiedy rozważamy kwestię nie do końca poprawnych politycznie pasterzy Kościoła w Polsce, jako pierwszy przychodzi nam na myśl oczywiście biskup Stanisław ze Szcze-panowa, później ogłoszony świętym. Trzymający pieczę nad diecezją krakowską biskup wszedł w zatarg z ówczesnym władcą Bolesławem Śmiałym. Choć do tej pory dokładnie nie wiadomo, o co poszło między szanownym władcą a czcigodnym duszpasterzem Krakusów, biskup musiał nieźle nabroić, skoro skazano go na jedną z najbardziej haniebnych kar, zwaną z łacińska obtruncatio (ucięcie członków). I mimo że perspektywa takiej kary z całą pewnością mogła powstrzymywać działania niepokornych duchownych, biskup Stanisław w swojej buntowniczej postawie miał co najmniej kilku godnych następców. Absolutne zaprzeczenie „Nie ma na świecie niebezpieczniejszego odeń człowieka" - tak o biskupie Janie Muskacie pisał w 1306 r. prepozyt sandomierski Zdzisław. Nie był zresztą odosobniony w tej opinii - nie do końca zgodną z nauką Kościoła postawę biskupa potwierdza także „VKatalogbiskupów krakowskich", w którym przedstawiono Muskatę jako krwiożerczego wilka z biskupim pastorałem w paszczy. Na palcach jednej ręki można wymienić wszystkich duchownych w historii średniowiecznej Polski, którzy budzili wśród wiernych (i nie tylko) tak wielki postrach. Muskata zapowiadał się na jednego z najzdolniejszych biskupów krakowskich swoich czasów. I jednego z najprzebieglej-szych polityków - popierał działania niemieckiego mieszczaństwa, które dążyło do połączenia polski ze stale germanizują-cym się Królestwem Czeskim -najpierw pod władzą dynastii Przemyślidów, a później Luksemburgów. Robił wszystko, żeby zaszkodzić młodemu królowi WładysławowiŁokietkowi i uprzykrzyć życie przełożo- nemu - arcybiskupowi Jakubowi Śwince. Nikt nie miał żadnych, wątpliwości: Jan Muskata był absolutnym zaprzeczeniem wszystkich wartości, które powinien głosić jako katolicki biskup. Jan Muskata przez wiele lat przebywał w Watykanie. Dał się poznać papieżowi jako tak zdolny iuczony człowiek, że ten powierzył mu odpowiedzialną funkcję poborcy świętopietrza z terenu całej ówczesnej Polski. Nadanie tak ważnego tytułu jeszcze bardziej go ośmieliło -około 1292 r. Ciąg dalszy na str. 12 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 29.06.2023 POD PARAGRAFEM • 11 NIEZBĘDNIK CZYTELNICZY rekomenduje Boży dar Brakoniecki To nie będzie łatwe śledztwo Jedna z trzech najważniejszych (obok „Żegnaj, laleczko" i „Długiego pożegnania") powieści klasyka kryminału, Raymonda Chandlera. W Los Angeles giną kolejni ludzie. Ktoś zabija ich szpikulcem do lodu... Do śledztwa rusza więc Philip Marlowe... Raymond Chandler, „Siostrzyczka", wyd. Karakter,, tłum. Bartosz Czartoryski, Kraków 2023, cena 42 zł NIK OSZUKASZ >- MKir Ten człowiek znów powrócił... W Szczecinie dochodzi do kolejnego morderstwa: tym razem ofiarami są emerytowany policjant Jakub Sztorc i jego żona. Ale schemat działania mordercy jest podobny jak w starej sprawie, którą prowadził przed laty prokurator Zięba. Czyżby morderca wrócił? Diana Brzezińska, „Nie oszukasz mnie", wyd. Otwarte, Kraków 2023, cena 49,90 zł Jon Gutićrrez i Antonia Scott powracają W Marbelli zostaje zamordowany skarbnik rosyjskiej mafii, a jego żona cudem uchodzi z życiem i znika. Zaczyna się pościg za kobietą. Kto pierwszy ją znajdzie? Zabójca, tajemnicza Czarna Wilczyca czy Czerwona Królowa, której ponownie towarzyszy niezłomny inspektor? Juan Gomez-Jurado, „Loba Ne-gra. Czarna Wilczyca", wyd. SQN, Kraków2023,49,90 zł Na tropie zabójcy „Posejdona" Podkomisarz Iga „Gleba" Ziemna, po ostatniej sprawie odesłana ze stolicy na prowincję, odlicza dni do powrotu na poprzednie stanowisko. Wybudzona z letargu za sprawą brutalnego morderstwa włóczęgi nazywanego „Posejdonem", „Gleba" rozpoczyna dochodzenie. Michał śmielak, „Gleba", wyd. Initium, Wrocław 2023, cena 44,90 zł •a* Co oznacza ten różaniec? Na terenie starej bursy szkolnej zostają znalezione zwłoki młodej kobiety. Została uduszona, rozebrana do naga i pozbawiona rzeczy osobistych, a w pobliżu * leżał jedynie różaniec. Czy jest on przesłaniem odzabójcy? Katarzyna Wolwowicz, „Bursa", wyd. Zwierciadło, Warszawa 2023, cena 49,90 zł Tonie były udane wakacje Rozalia Ginter wybiera się z bliskimi na spływ malowniczą Krutynią. Nie zdąży jednak na dobre odbić od brzegu, gdy dziób jej kajaka trafia w jakąś przeszkodę. Jak się okazuje, to unoszące się na rzece ciało młodej dziewczyny. Marta Matyszczak, „Krwawa kąpiel nad Krutynią", Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2023, cena 36,90 zł Dlaczego giną weterani Wojny Ojczyźnianej? Zima1952r. Niewidzialny zabójca skrada się ulicami Leningradu. Zabija w okrutny sposób i pozostawia przy swoich ofiarach charakterystyczny makabryczny podpis. „Trup miał dla siebie cały pokój. To luksus w Leningradzie, gdzie takie burżuazyjne ambicje mogły wywołać sąsiedzką zazdrość, a nawet oskarżenia o kontrrewolucyjne zakusy. Rodzaj szumu i plotek, który może sprowoko-waćnocnąwizytęfunkqonariu-szy państwowych. Na szczęście mózg tego towarzysza wcześniej rozprysnął się na ścianie, pomyślał major01egNikitin.A tozna-czy, że ofiara - towarzysz Samo-sud - w przeciwieństwie do reszty obywateli milionowej metropolii znalazł się poza zasięgiem Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego. Nawet w tak małym, zabłoconym pokoju pełnym męż--czyzn pocących się w mundurach major Nikitin nie pozostawał niezauważony. Gwarantowało mu to brakujące oko, a raczej pusty oczodół okolony łu-skowatymibliznami. Czterej oficerowie MGB w długich płaszczach i wielkich czapkach z niebieskimi otokami zaglądali w każdy brudny kąt i sprawdzali wszystkie powierzchnie. Obejrzeli zamki, wybite okno, gołą żarówkę i kuchenkę gazową, która i tak nie działała, ponieważ w mieście odcięto dostawy gazu. Zajrzeli do wiadra z obrzydliwą zawartością i pod zdezelowane łóżko, a w szczególności zainteresowali się ciemną plamą na ścianie - świeżą, chociaż już suchą. Towarzyszyli im dwaj milicjanci, którzy byli zwykłymi krawężnikami patrolującymi ulice. Zjawili się tu na rozkaz swojego przełożonego, ale niebyli skorzy do pomocy, nie chcąc robić niczego, co mogłoby zwrócić na nich uwagę. Niemi świadkowie czegoś lub niczego - czyli wszystkiego, na co kazało im patrzeć ministerstwo. Nikitin rozumiał ich dylemat. W końcu sam kiedyś był oficerem MGB i budził grozę. Rozdrażnieni funkcjonariusze służby bezpieczeństwa dreptali wokół centralnej części pokoju, którą stanowiło bezwładne ciało przywiązane do drewnianego krzesła. Po prawej stronie głowy martwego mężczyzny widniał zgrabny otworek, a tuż pod nim kolejny. - Towarzysz Nikitin? Oleg, to ty? Major zignorował głos, naciągnął głębiej czapkę i ramieniem utorował sobie drogę do pustej ściany, by spojrzeć na zwłoki pod innym kątem. Zapadł wczesny zimowy zmierzch i na czwartym piętrze tego uroczego, lecz zaniedbanego budynku rozmyte światło latarni niewiele dawało, a ciągle mrugająca żarówka zaczynała mu działać na nerwy. Trup był ubrany w szarąko-szulęi ciemnoniebieską wato-waną marynarkę, porozpinanei zwisające luźno na masywnym torsie. Na nogach miał oliwko-wozielone wojskowe spodnie i jedenbrązowykapeć - drugiego Nikitinnie widział. Martwy mężczyzna za życia był w niezłej kondycji. Mięśnie Watki piersiowej wyraźnie się zaznaczały, widać było też zarys ud i łydek. -Oleg? Pieprz się. Pozostanie incognito okazało się pobożnym życzeniem. Jeśli nie zdradzał go wojskowy mundur, to na pewno robiły toblizny na twarzy. Z taką gębą trudno nie rzucać się w oczy. Niestety, pech go nie opuszczał -jedenz oficerówMGBbył jego dawnym towarzyszem. - Co ty tutaj robisz? Nikitin popatrzył groźnie na mężczyznę. Major Rumian-cew. Ambitny, ale niezbyt bystry. Kilka miesięcy temu, w innym życiu, byli dobrymi znajomymi. - Miło cię widzieć, Wołodia -odezwał się Nikitin i wskazał ciało. - Wyglądainteresująco. Jakieś wnioski? Rumiancew rozejrzał się i warknął na swoich ludzi - którzy zrobili sobie przerwę i nadstawili uszu, przysłuchując się ich rozmowie - by pilnowali własnego nosa i zajęli się szukaniem śladów. Potem zwrócił się do Ni-kitina. - Jestem zaskoczony, Olegu -powiedział cicho. -Zaskoczony, że widzę cię żywego. Żywego, w tym pokoju i w mundurze GRU. Nadodatek zadajesz mi pytania. Słyszałem o tobie różne rzeczy. Czy powinienem cię teraz zastrzelić, żeby zaoszczędzić czas, a później sporządzić raport? Nikitin obnażył w uśmiechu żółte zęby. - Nie radzę, Wołodia - odparł. - Teraz rozkazuje mi sam minister obrony, Pletniew, a to facet, który mabardzo dobrąpa-mięć. Ale jeśli chcesz, żeby dobrało ci się do dupy parę czołgów i oddział piechoty, to się nie krępuj. No i jest jeszcze kilku człon-kówPolitbiura żywo zainteresowanych resztkami umysłu, które pozostały wmojej czaszce. Rumiancewpoprawił niebieską czapkę. Przez wybite okno wpadało lodowate powietrze. W tym roku, podobnie jak w zeszłym, sroga zima przyszła wcześniej. BEN CREED Pseudonim, pod którym kryją się dwaj pisarze, Chris Rickaby i Barney Thompson. Ich pierwsza książka: „Miasto duchów", była nominowana do Złotego Sztyletu Stowarzyszenia Pisarzy Literatury Kryminalnej. Leningrad pokrywała warstwa śniegu, który częściowo skutecznie zakrył plac Sienny. Ale wyglądu budynków śnieg nie był w stanie poprawić; tych wszystkich ruder bezustannie dzielonych na mniejsze części, nawet niekoniecznie zasłonami, a na przykład kombinacją ubłoconych ręczników i brudnego prania. Ten tutaj żył na odrobinę wyższym poziomie. Nie miał współlokatorów,alew jego pokoju nie było nic, co by jakoś szczególnie go zdobiło, może poza łóżkiem i bezużyteczną kuchenką gazową. - Generał Pletniew mówisz? Bohater bitwy o wzgórza Seelow. Masz wpływowych przyjaciół - stwierdził Rumiancew. - Jestem ciekaw, jakim sposobem tak szybko się tu dostałeś. To dzięki nim? - Rumiancew kiwnął głową w kierunku milicjantów. - Nadal masz informatorów w miliq'i? Dają ci cynk, gdy dojdzie do jakiegoś tajemniczego morderstwa? To okno chyba zostało wybite niedawno, pomyślał Nikitin. Nikt nie zostawiłby dziury przy tak niskiej temperaturze. Z październikowym wiatrem poradziłby sobie nawet kawałek kartonu albo sklejki z odrobiną zaprawy murarskiej. Na podłodze walały się odłamki szkła, których nikt nie posprzątał. Odłamki szkła po wewnętrznej stronie pokoju. - Jest podobny do tamtego? - zapytał Nikitin, znowu wskazując zwłoki. Przez ułamek sekundy Ru-miancew wyglądał na rozwścieczonego. -Tamtego? Tak, wiem o tamtym. - Cóż, miło było cię spotkać, majorze Rumiancew - powiedział Nikitin i ruszył w stronę drzwi. - Stój! - warknął jego dawny towarzysz. Dwaj szeregowi milicjanci zastygli w bezruchu, a agenci MGB sięgnęli popistoletyiwyce-lowaliwNikitina. -W imieniu radzieckiej sprawiedliwości rewolucyjnej... - Wołodia, jeśli wypowiesz następne słowa, będą twoimi ostatnimi! - ryknął Nikitin. Wy-celowałwRumiancewapistolet, który nagle zmaterializował się w jegodłoniach.-Tetwojenie- bieskieczapkimożei mają władzę nad życiem i śmiercią oby-wateli radzieckich, ale ta władza się kończy na oficerach Głównego Zarządu Wywiadowczego. Tam nie masz władzy nad niczym, nawet nad kolorem moich szczyn albo smrodem mojego gówna. Jeśli spróbujesz sięgnąć po swojego nagana, staniesz się kolejnym trupem w tym pokoju, a ja z radością wyślę kartkę kondolencyjną towarzyszowi Berii. Rumiancew nawet nie drgnął i nie spuścił wzroku. -I tak już nie żyjesz, Olegu -odezwał się. - Podobno Beria chce, żebyś zawisł na haku i wystukał stopami Ciemna dziś noc. Dzisiaj albo innego dnia, w końcu cię dorwie. Nikitin zasalutował pistoletem, wycofał się z pokojui wyszedł na ulicę. -Wiem, że tę noc znowu spędzisz do świtubez snu - zanucił. - Przy łóżeczku dziecinnym i znów w oczach łzy, moja miła... Słowa tej piosenki - fragmentu ścieżki dźwiękowej ukochanego przez leningradczyków filmu wojennego Leonida Łu-kowaDwaj żołnierze -sprawiły, że pomyślał o swojej żonie Kri- stinie. * Nikitin stanął po przeciwnej stronie placu i obserwował, trzymając w stulonych dłoniach papierosa - towar importowany z Polski, który nie bardzo mu smakował. Oficerowie MGB wyszli z budynku, sprzeczając się o kolejny mecz Zenitu, i skierowali się do czarnego samochodu. Kilka chwil później pojawili się dwaj milicjanci. Nieśli trupa na noszach, walcząc z ciężarem. Górna połowa zwłok była przykryta płaszczem (...)". BEN CREED Ben Creed, „Serce zdrajcy", wyd. Rebis, Poznań 2023, cena 49,90 zł 12 • POD PARAGRAFEM Głos Dziennik Pomorza Czwartek,.29.06.2023 Hmmtia* turni *M*» w ti «rjrefe »trafccj* 43* *w*iSt:aJ;»ey<:-!s nitefe* J t%fe *- r«fjr*a — «fek*vl W4»«t««iea» {»r«b»4 fctwfow I ant* t**iiRmkM ?rtr ni. Ursimmi wywsa t#tmt c»fc* «Wb»; w o*U£»ai #WMW» i*Jryw» » w* #-4 jx**jr *1, %r*4y** 64* *\mWV i < ii WHi tpHtebt <£ &*£** WVttf&r>» tifc*VKVt % |*tri*ł». INt* J MUbmye*. mturnt* W ■*<#*' fc* »*»*«#*» *?»0 ** jwa*^ w <.«*- rM**m nttrm Jt*t tri# JtefUmii* trty «J ,.Vxrf>k*- w* &*>■•&■ yimU ,&*z»imy *» 4 i* »* »» Htki. K*tmłx'*M i %■ 4 t*fytłt «A*«fc *wti# l*m * «W* '*»*?, * *<&***« *• l. #*» Jtódtfiś, » #*4«r*i, *««»' pr«w Vxy*>r Ki* * wmti* u JP*W. „BAL NA GNOJNEJ" U GRUBEGO JOSKA Mariusz Grabowski WIARAI WŁADZA w wiekach średnich budziły spore namiętności Jan Muskała, biskup z którym lepie) było nie zadzierać Ciąg dalszy ze str. 10 Muskata został kapelanem króla Czech Wacława II z dynastii Przemyślidów. Muskata wiedział, co robi - przedstawiciel słynnego rodu właśnie zaj ął Małopolskę i zaczął się przymierzać do koronacji na polskiego króla. Muskata vs Świnka Szczególne oddanie czeskiemu z pochodzenia władcy wkrótce zaprocentowało -pod naciskiem pretendującego do polskiej korony Wacława II krakowscy kanonicy jednogłośnie wybrali Muskata na biskupa Krakowa. To otworzyło mu drogę do stania się drugą osobą w polskim Kościele zaraz po arcybiskupie gnieźnieńskim. Za rządów Wacława biskupowi Janowi wiodło się dobrze i coraz lepiej - w 1301 r. król wy- słał go wraz ze swoim synem na Węgry, aby tam pilnował młodocianego księcia, który w zamyśle ojca miał zostać następnym królem Węgier. Te plany pokrzyżował im jednak papież Bonifacy VIII, przeciwny czeskiej sukcesji na Węgrzech. Ku swemu wielkiemu niezadowoleniu Muskata musiał wrócić do Małopolski i zadowolić się nękaniem przeciwników politycznych. Dopóki żył Wacław n, przebiegły biskup nie musiałbać się nikogo - nie przejmował się nawet swoim bezpośrednim przełożonym, arcybiskupem gnieźnieńskim Jakubem Świnką, który oskarżał go o przekupstwo, nielegalne objęcie stolicy biskupiej i nieposłuszeństwo. Powszechnie było także wiadomo, że Muskata był wyjątkowo niedbałym duszpasterzem. Zaniedbywał obowiązki wizytacyjne i liturgiczne, nie mógł także wysiedzieć na nabożeństwach. Niestety, protektorowi Mus-katy nie udało się pożyć zbyt długo. Kiedy Wacław II, a niedługo po nim także jego syn zmarli, Janowi Muskacie przyszło zetrzeć się z jego następcą Władysławem Łokietkiem. Co skwapliwie wykorzystał jego przełożony Jakub Świnka -przejął stery w krakowskiej diecezji, oczyścił ją ze wszystkich popleczników Muskaty, a na koniec wznowił proces kanoniczny przeciwko Muskacie. Który właśnie przymierzał się do rzucenia klątwy na Łokietka. Niestety, najpierw sam został wyklęty - w rzucaniu kościelnych anatem ubiegł go przełożony, arcybiskup Jakub Świnka. Ekskomunika Postępki, o które oskarżono Jana Muskatę, długo by wymie- niać. Grzeszny biskup miał ponoć wydawać wyroki śmierci, zanadto obciążać dobra kościelne i klasztorne, bezcześcić cmentarze, anawet... więzićlu-dzi w kościołach. To jednak jeszcze nie wszystko. Do wyżej wymienionych wykroczeń przeciwko prawom kościelnym należy dodać także te cywilne: rabowanie i niszczenie kraju, wywołanie zgorszenia dyspensą od postu oraz dążenie do usunięcia z urzędów Władysława Łokietka i Polaków pełniących wysokie stanowiska. Miał planować wprowadzenie na ich miejsce cudzoziem-' ców. Świadkowie procesu zbuntowanego sługi Kościoła zeznali podobno, że biskup Muskata przekazał swoim poplecznikom topór, mówiąc: „Macie tu klucz św. Piotra, który otworzy wam kościoły". Ten mało typowy klucz miał być przepustką A apaszowska ballada „Bal na Gnojnej", śpiewana po wojnie przez Stanisława Grzesiuka, ma znacznie dłuższą historię. Jej pierwotny tytuł brzmiał: „Bal u starego Joska" i została, jako walc, skomponowana przez Fanny Gordon (właśc. Fajgę Jofe Gordon) do słów Juliana Krzewińskiego (Juliana Piotra Maszyńskiego) i Leopolda Brodzińskiego (Leopolda Trzebuchowskiego), dla jednego z warszawskich teatrów rewiowych ok. 1934 r. Ekscytacja celebrytów Walc opisuje knajpę przy ul. Gnojnej w Warszawie, na skraju dzielnicy żydowskiej, która na początku XX w. została przemianowana na ulicę Rynkową. Popularny, choć nieco szemrany lokal przy ul. Rynkowej 7 prowadzony był do 1932 r. przez niejakiego „Grubego Joska", czyli Józefa (Joska) Ładowskiego. Gdy zmarł 7 października tegoż roku, odnotowało ten fakt wiele gazet, nie tylko żydowskich. Np. dziennik „ABC" donosił 0 tym, że szynkarz budził szacunek wśród podziemnej Warszawy i był wyrocznią w sporach. Ładowski został pochowany na cmentarzu żydowskim przy ul. Okopowej. Knajpa Joska była popularna wśród woźniców, handlarzy 1 tragarzy z Hali Mirowskiej, a także literatów, sanacyjnych polityków i osoby z tzw. towarzystwa, które po zabawie w wytwornych lokalach szukały silniejszych wrażeń w podejrzanej spelunce. Podobnie jak dziś. W menu królowały flaki z cegłą, gęsia nóżka na złoto oraz proste przystawki, m.in. śledź, faszerowane jajka. Wśród trunków wódka i paschalna śliwowica. Litr spirytusu z gwinta „U Grubego Joska przy ulicy Gnojnej Zebrał się ferajny kwiat". W tekście w ABC czytamy: „O Josku Ładowskim, który ubiegłej nocy zmarł nagle w swej kawiarence na udar serca, krąży mnóstwo opowiadań. »Gruby Josek« nie dopuszczał nigdy w swoim zakładzie do awantur i bójek, wzburzone temperamenty uspokajała zawsze jego nadzwyczajna siła, poza tym wzbudzał szacunek wśród podziemnej Warszawy i tym, że potrafił wypić litr spirytusu, nie odejmując butelki od ust. A to nocnej Warszawie imponuje i wzbudza szacunek. Robił to Josek niejednokrotnie, popisując się swym kunsztem przed wytworną publicznością, jednak pod warunkiem, że towarzystwo złoży jakąś większą ofiarę na biedne sieroty żydowskie". 2= Str. • ........■...............................................; 1 ■ == Z DNIA ...... Nocne spelunki Warszawy Jak «tą „bawi" cliła stolicy u „Tret! w Tekst w „ABC" z 8 października 1932 r. o Josku Ładowskim i jego knajpie na ul. Rynkowej 7 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 29.06.2023 POD PARAGRAFEM • 13 wM Śmierć, Biskup i Kardynał" - fragment jednego z popularnych wiekach średnich ańców śmierci do wszystkich miejsc, w których władzę dzierżyli Polacy, zwolennicy Władysława Łokietka. Proces wszczęty przez arcybiskupa Świnkę udał się lepiej, niż można było przypuszczać: biskup Muskata został zawieszony w pełnieniu kościelnych obowiązków i ekskomuniko-wany. Zakazano mu także pełnienia kapłańskiej posługi. Wyrok na Muskatę miał z całą pewnością charakter polityczny, co potwierdziło późniejsze aresztowanie go przez straże Władysława Łokietka. Jan Muskata ostatecznie został oczyszczony ze wszystkich zarzutów przez legata papieskiego Gentilisa. Klątwa na króla Jan Muskata bywał nie tylko oskarżanym, lecz także oskarżającym. Już jako poborca świętopietrza miał do czynienia z biskupem równie niereformowal-nym jak on sam. Biskupa Jana Grota, bo to o nim mowa, kolega po fachu Jan Muskata wielokrotnie oskarżał o sprzeniewierzanie zbieranych w ramach papieskiej kolekty pieniędzy. Nie do końca słusznie, ponieważ biskup Jan Grot zebrane pieniądze pokornie wysyłał do ich adresata. To, że do niego nie docierały, okazało się sprawką biskupich wysłanników, którzy po prostu przywłaszczali sobie zebrane na rzecz papieża pieniądze. Niestety, nie wszyscy chcieli Grotowi uwierzyć w to, że nie łem, ostatecznie zmusili biskupa Grota do złożenia oficjalnych przeprosin. „Biada tobie" Biskup Jan Grot nie był oczywiście jedynym duchownym oskarżanym w średniowieczu o rozpustę. Najbardziej czarnym PR-em mógł się poszczycić jeden z biskupów (a jakże!) krakowskich Paweł z Przeman-kowa, który według miejskiej legendy spisanej przez Lucjana Siemieńskiego w drugiej połowie XIX w. miał... porwać zakonnicę z klasztoru na Skale, a następnie przetrzymywać ją na swoim dworze. Legenda mówi, że niefrasobliwy biskup usłyszał głos z nieba, który pouczał go w związku z popełnionym przeciw prawu boskiemu czynem: „Biada tobie, Pawle nieboże, i lepiej, żebyś się był na świat nigdy nierodził. Biada tobie biskupie, boś wziął i zabił; co ludzie rozumieli o owej mniszce ze Skały, cojąbyłwziął z klasztora: i płodząc z nią niecnotę, duszę jej zabił". kadencja zakończyła się niespodziewanie w 1933 r., wtedy bowiem doszło do pewnego incydentu, który zaowocował odwołaniem biskupa z urzędu. Miało to związek z pogrzebem ministra oświaty Sławomira Czerwińskiego, ewangelika i (podobno) masona - biskup odmówił przejścia w uroczystym kondukcie żałobnym. Sprawę tę bardzo szczegółowo zrelagono-wał pułkownik Sokołowski, który z polecenia marszałka Piłsudskiego kilkakrotnie nawoływał, aby biskup zrzekł się swojej funkcji, ponieważ... „marszałek w praktyce już go nie uznaje na tym stanowisku". Gdy po kolejnej odmowie bp. Galla zakomunikowano o niej Piłsudskiemu, ten bez ogródek powiedział: „No, to zastosujemy z konieczności skuteczną szykanę". Jak powiedział, tak też uczynił, wobec niefrasobliwego duchownego zastosował jedną z najdotkliwszych kar: obciął mu całą pensję. Co poskutkowało natychmiastowym ustąpieniem z urzędu. NA EKSCESY 1II- YBRYKI BISKUPÓW MUSKATY CZY GROTA TRZEBA SPOGLĄDAĆ PRZEZ PRYZMAT OBYCZAJOWOŚCI EPOKI, W KTÓREJ ŻYLI I DZIAŁALI tylko nie przywłaszcza sobie zebranego świętopietrza, ale też sam jest regularnie okradany. Niesłuszne zarzuty doprowadziły do ostrego sporu z kolektorem i nuncjuszem papieskim w Polsce Piotrem z Alwerni, który wprost oskarżał go o rabunek dóbr kościelnych. Jednak nie tylko w kwestiach finansowych potrafił się zbuntować. Przeciwstawiał się bowiem także polityce króla Kazimierza Wielkiego, który zbyt łagodnie traktował panoszących się w kraju Krzyżaków. W1334 r. posunął się nawet do rzucenia klątwy na króla i nałożenia interdyktu na diecezję. Konflikt między oboma panami narastał, ponieważ król w odwecie postanowił się poskarżyć na biskupa Grota jego najwyższemu przełożonemu - papieżowi Janowi XXII. Oskarżył go m.in. o malwersacje finansowe przy nadawaniu beneficjów kościelnych, rzucenie klątwy, która odwodzi jego poddanych od posłuszeństwa, zdradę tajemnic i cudzołożne życie. Papież oczywiście skarcił nieco niepokornego biskupa, jednak nie nałożył na niego nadmiernie surowych kar. Zdarzyło mu się także, w celu uwolnienia swojego sługi więzionego przez straż królewską, wtargnąć zbrojnie na zamek, znieważając przy tym królewską małżonkę Aldonę. Papież i kuria biskupia, chcąc uniknąć ostrego konfliktu pomiędzy państwem a Kościo- Słowk Siemieńskiego potwierdza także jego kolega po fachu kronikarz Jan Ptaśnik: „[Paweł z Przemankowa] znany był z rozwiązłości swego życia. Cały harem na biskupstwie utrzymywał, a nawet z klasztoru w Skale porwał zakonnicę i włączył ją do swego haremu". Nie było to jednak jego jedyne przewinienie - podobnie jak jego poprzednicy biskup Paweł wadził się z władzą, na królów narzucał interdykty i kolaborował z Czechami. Te wszystkie popełnione przez biskupa wykroczenia złożyły się na jego trzykrotne pobyty w więzieniu. Także wspomnianemu wyżej Janowi Muskacie podobno nieobce były grzeszne myśli. Wedle spisanych podczas procesu biskupa zeznań jednego z wikariuszy Muskata miał mieć romans z córką wójta sądeckiego Gerussą. Pewien incydent Jednak nie tylko biskupi czasów średniowiecza i wczesnego renesansu bywali trudni we współpracy. Także późniejszym pokoleniom diecezjalnych pasterzy zdarzało się buntować przeciwko prawom państwa i Kościoła. Jednym z największych konfliktów czasów IIRP na linii państwo - Kościół była awantura o... pogrzeb. Niebyłe jaki zresztą, bo ewangelicki. Biskup Stanisław Gall (nazwisko oryginalne: Gała) przez wiele lat pełnił funkcję biskupa polowego Wojska Polskiego. Jego Opisując Galla nuncjuszowi apostolskiemu Francesco Marmaggiemu, mówił: „Był nierobem. Był on buveur et mangeur. Pełen intryg i świństw". Takie stanowisko marszałka wynikało chyba jednak ze zwykłej niechęci do kleru, bowiem w przemówieniu do księdza Galla przed powołaniem go na urząd biskupi wystawił jego poprzednikowi podobną niepochlebną cenzurkę: „Muszę też księdzu jako następcy parę słów i moją opinię powiedzieć o poprzedniku księdza. Nazywam go świnią - i to plugawą". Józefowi Piłsudskiemu nabożny szacunek względem sutanny był zdecydowanie organicznie obcy. Za jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci II RP jest uważany inny biskup - Czesław Sokołowski. Człowiek o wyjątkowo barwnym i wyjątkowo kontrowersyjnym życiorysie. W swoim życiu niepokorny biskup wykonywał wiele kościelnych posług (bywał m.in. wikariuszem w Raszynie, Żbi-kowie oraz w Parafii Najświętszej Maryi Panny w Warszawie, kapelanem więzienia karnego w Warszawie, kapelanem ss. kanoniczek, radcą kurialnym, cenzorem książek religijnych, profesorem seminarium duchownego oraz kanclerzem kurii), ale biskupem został mianowany 19 października 1924 r. KARTKA Z KALENDARZA/ PITAWAL WROCŁAWSKI Wrocław na przełomie XIX i XX w. Solidny, dostojny i mieszczański, ale kryjący też mroczne tajemnice. Banda wspaniałomyślnych kasiarzy z Breslau „Nieco zirytowani musieli być złodzieje, którzy otwoizyli sejf w jednym z mieszkań przedwojennego Wrocławia i nic w nim nie znaleźli" - informował w październiku1932 r. „Breslauer Zeitung". Sprawozdawca gazety donosił dalej: „Są nowe ustalenia w związku ze sprawą złodziei zatrzymanych na początku września. Funkcjonariusze policji w Breslau rozbili wówczas sześcioosobową bandę rabusiów, która dokonała wmieście 19 zuchwałych kradzieży. Wśród tych 19 wykroczeń przeciw prawu znalazły się także dwa włamania do kas pancernych". Hałaśliwy jubiler Wrocławscy kasiarze grasowali w mieszkaniach, sklepach, biurach i garażach. Zostali zatrzymani, gdy wbiały dzień próbowali okraść jubilera. Niestety, nie pomyśleli, że skoro od zamknięcia zakładu jubilerskiego minęła niecała godzina, to w środku może ktoś jeszcze być. Itak trafili na jubilera,który pracował nad bransoletą dla jednej ze stałych klientek. Gdy złodzieje weszli do zakładu, mężczyzna narobił sporego hałasu. Sam nie dałby rady tylu rabusiom. Na szczęście uratowali go sąsiedzi, którzy usłyszeli wołanie o pomoc. Rabusie zostali zatrzymani w niepełnym składzie, bo na włamanie do jubilera poszło ich tylko czterech. „Dwóch pozostałych jednak szybko dołączyło do kolegów, którzy przebywali już za kratkami. Nie wiedzieć dlaczego, połasili się na stojący przy Schweidnitzerstrasse rower syna mleczarza. Zwyczajnie podeszli do bicykla i próbowali nim odjechać. 18-letni właściciel był jednak na tyle sprytny, że w porę zauważył kradzież, dogonił złodziejaszków (którym przecież dosyć ciężko było jechać we dwóch na jednym rowerze), chwycił za bagażnik i przewrócił jednoślad razem z rabusiami. Przechodnie pomogli mu obezwładnić złodziei i zawiadomili policję" - czytamy w artykule Obraźliwe słowa Ta szybko ustaliła, że dwóch niby drobnych złodziei ma na swoim sumieniu większe przestępstwa niż kradzież roweru nastolatka. Jak się okazało, cała szóstka ma na koncie nie tylko 19 włamań, októre początkowo była oskarżana. Do Prezydium Policji w Breslau zaczęli się bowiem zgłaszać także inni poszkodowani. W wyniku przeprowadzonego śledztwa funkcjonariusze policji kryminalnej ustalili do tej pory, że ta sama szajka dokonała w mieście jeszcze 10 identycznych czynów karalnych (czyli w sumie dokonali 29 włamań). Wśród nich doliczono się dodatkowo 5 włamań do kas pancernych. Tylko na tych ostatnich kradzieżach złodzieje wzbogacili się w sumie o 600 marek. „Warto opisać dwa inne przypadki, w których ta szajka zaskoczyła nie tylko poszkodowanych, ale nawet samych policjantów. W j ednym z domów ukradli biżuterię i obrazy oraz wyczyścili kasę pancerną. Poczęstowali się także herbatą. W innym przypadku zabrali srebrne sztućce. Długo chyba męczyli się nad otwarciem sejfu, który ostatecznie okazał się być pusty... Rabusie tak bardzo się zirytowali, że pozostawili w nim jedną markę i kartkę. Na tej kartce bezczelni przestępcy napisali bardzo obraźliwe słowa, ale nie możemy ich tu zacytować". Lew 14 • PO GODZINACH Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 29.06.2023 Ja jestem po ekonomii i też weielam niektóre zasady z ekonomii w swoje żyeie Izabela Krzan w Plejadzie Fot. Adam Jankowski Z ŻYCIA GWIAZD W TELEWIZJI KRZYŻÓWKA NR 99 2023 Roksana Węgiel wyciska siódme poty Wokalistka zaprezentowała na swoim Instagramie fotografie, na których prezentuje się podczas ćwiczeń w siłowni. Wszystko odbywało się pod okiem trenera personalnego gwiazd Tadeusza Gaue-ra, który pracuje także z Julią Wieniawą. Podczas wyciskania z siebie siódmych potów piosenkarce towarzyszył jej narzeczony Kevin Mglej. Patryk Vega nosi się modnie Kontrowersyjny reżyser został ostatnio wypatrzony przez fotoreporterów Pudelka. Vega celebrował urodziny swoich synów w jednej z modnych restauracji w Warszawie. Uwagę serwisu zwróciły przede wszystkim buty reżysera, który miał na sobie model z katalog Be-lenciagi za 6 tysięcy złotych. Edyta Górniak myśli o przyszłości Gwiazda polskiej piosenki rozmawiała niedawno z „Super Expressem" o swoim testamencie. I powiedziała, żę ma zamiar stworzyć listę innych artystek, które będą miały prawo do wykonywania jej piosenek w przypadku jej śmierci. - Na pewno Viki. Chciałabym, żeby to była Viki Gabor. Lista jest długa. Dłuższa niż krótsza. Roxie Węgiel? Myślę, że też. I pani Maryla Rodowicz! Ona jest ponadczasowa! Ona tak postanowiła, my się tego trzymamy: ona będzie już zawsze - powiedziała Górniak. (GZL) Fot. Sylwia Dąbrowa Słaba płeć? TV Puls, 20:00 Zośka (Olga Bołądź) zostaje oszukana przez szefa, traci pracę i reputację. Ten otrzeźwiający kubeł zimnej wody zmusza ją do działania. Ale to już nowa Zośka - silna kobieta, która chce wziąć z życia to, co jej się należy: miłość, przyjaźń, szacunek i satysfakcjonującą pracę. Walkiria TV 4, 21:00 Oparta na faktach historia zamachu na Adolfa Hitlera, który w krytycznym momencie II wojny światowej zorganizowała grupa niemieckich wojskowych pod wodzą pułkownika Klausa von Stauffenberga (Tom Cruise). Zniewolona: Feliks Austria TVP 2, 21:10 Stanisławów, XIX w. Doktor Anger traci w pożarze żonę. Udaje mu się uratować córkę Adelę i córkę służących, Stefanię. Postanawia wychować je razem. Dziewczyny zbliżają się do siebie. Sytuacja się komplikuje, gdy do miasteczka wraca dawny ukochany Stefanii. Kryminalni: Misja śląska Metro, 21:40 Ekipa Zawady jedzie na Śląsk, gdzie znaleziono zwłoki zaginionej przed laty warszawianki. Na miejscu odkrywają kolejne groby. Okazuje się, że zabójca jest związany z Wampirem, który napadał na kobiety ponad 30 lat temu. Kiedy psychopata porywa Basię Storosz, Zawada musi działać, nim ten przyszykuje kolejną trumnę... Poziomo: 1) serial obyczajowy emitowany w telewizji Polsat, 6) jadalne pędy popularnej rośliny, 10) zwód w walce bokserskiej, 11) zajmuje się pośrednictwem handlowym, 12) bursa dla młodzieży szkolnej, 13) harcerski - zakładany w lesie, 15) niewielki, krępy koń tatarski, 19) turystyczny rower lub kajak, 23) wskrzeszony przez Chrystusa, 25) ośrodek turystyczny w Lombardii, 26) ... Michorowski z powieści „Trędowata", 27) mały chłopiec, szkrab, 28) ozdoba spodni pułkownika, 32) wilcza lub czarna w lesie, 35) kobiece okrycie z peleryną, 36) śpiewem wabiła żeglarzy, 37) nieproszony gość, intruz, 38) złota lub szara odmiana jabłoni, 39) ciastko z bitą śmietaną, 40) Nel, bohaterka „W pustyni i w puszczy", 41) cena papierów wartościowych. Pionowo: 2) najprostsza lampa elektronowa, 3) należy do zgromadzenia zakonnego, 4) sztuczna tkanina z Torunia, 5) Fiat Uno lub Seat Leon, 6) komedia Gabrieli Zapolskiej, 7) rwący strumień górski, 1 2 3 I * 5 ■ ■ 6 7 8 9 ■ ■ ■ ■ 10 ■ ■ ■ ■ 11 ■ ■ 12 ■ ■ ■ ■ 13 14 ■ ■ ■ ■ 15 16 17 18 ■ ■ ■ 19 20 21 22 ■ ■ ■ 23 24 ■ ■ ■ 25 ■ ■ ■ 26 ■ ■ ■ 27 ■ ■ ■ 28 29 30 31 ■ ■ ■ 32 33 34 ■ ■ ■ ■ ■ ■ 35 36 ■ -i ■ ■ I ■ ■ ■ 37 ■ p Ć PB 38 ■ ■ ■ ■ " 1 ■ ■ ■ 39 _ ■ 40 □ ■ 41 8) wyrób cukierniczy z kremem, 9) ręczne narzędzie rolnicze, 14) parkowy krzew nazywany lilakiem, 15) towar wybrakowany złej jakości, 16) metal o właściwościach antykorozyjny, 17) przyrząd do mierzenia, 18) w przepełnionym tramwaju, 19) wstrząs, silna emocja, 20) pływa po jeziorze, 21) dziki pies australijski, 22) ma węża w kieszeni, 24) niski głos kobiecy, 29) odmiana czerwieni jak roślina, 30 ) Pan", powieść Barriego, 31) sędzia rozpoczynający sprint, 32) roślina astrowata, 33) służy do wyprawiania skóry, 34) kościelny darczyńca. 8) wyrób cukierniczy z kremem, 9) ręczne narzędzie rolnicze, 14) parkowy krzew nazywany lilakiem, 15) towar wybrakowany złej jakości, 16) metal o właściwościach antykorozyjny, 17) przyrząd do mierzenia, 18) w przepełnionym tramwaju, 19) wstrząs, silna emocja, 20) pływa po jeziorze, 21) dziki pies australijski, 22) ma węża w kieszeni, 24) niski głos kobiecy, 29) odmiana czerwieni jak roślina, 30 ).....Pan", powieść Barriego, 31) sędzia rozpoczynający sprint, 32) roślina astrowata, 33) służy do wyprawiania skóry, 34) kościelny darczyńca. ROZWIĄZANIE NR 98 p 0 D A T E K ■ A ■ S A N D 1 E G 0 A * Z ■ A ■ A N T Y K ■ 1 ■ N ■ L ■ D A I M L E R ■ M ■ R 0 E N T G E N 0 ■ D ■ 0 ■ 0 K A Z Y ■ U ■ E ■ N ■ K W A s N I C A ■ 0 B s K U R A N T ■ I ■ R ■ ■ A R A R A T ■ M ■ K ■ R P 0 K U T A ■ E ■ B ■ 0 W 1 E W K A ■ L ■ T ■ D Y S T A N S ■ A ■ E ■ N Z A B A W A T R E N C Z E ■ A ■ m M Ę ■ S ■ ■ Y G A R B U S T Ę T E N T A ■ I ■ ■ M N ■ R ■ A ■ R 0 S A T 1 1 K A R U S E ■ T ■ ■ T c ■ D ■ KB K R A B ■ H A R MO N 1 A ■ A R A B ROZWIĄZANIE NR 98 HOROSKOP Wodnik (20.01-18.02) Ktoś wytknie Ci dzisiaj, że niezbyt sumiennie przywiązujesz się do swoich obowiązków. Horoskop dzienny mówi, że będzie w tym trochę racji. Ryby (19.02-20.03) Nie pozwalaj nikomu sterować swoimi poczynaniami. Horoskop na dziś mówi, że uleganie presji to bardzo zły wybór. Baran (21.03 -19.04) Trudno Ci będzie zrealizować listę zaplanowanych na dzisiaj zadań. Horoskop na czwartek mówi, że wywoła to u Ciebie złość. Byk (20.04-20.05) Nie pal dzisiaj za sobą żadnych mostów. Horoskop dzienny mówi, że niektóre z nich mogą Ci być bardzo przydatne w przyszłości... Bliźnięta (21.05-21.06) Twoje możliwości będą wręcz nieograniczone. Horoskop na dziś zapowiada, że ludzie z podziwem popatrzą na to, co uda Ci się osiągnąć. Rak (22.06-22.07) Odezwie się dzisiaj w Tobie buntownicza natura. Horoskop na czwartek wróży, że nie będziesz osobą skłonną do kompromisów. Lew (23.07 -22.08) Sypniesz niczym z rękawa dobrymi pomysłami. Horoskop dzienny zapowiada, że niektóre z nich bardzo szybko przejdą do fazy realizacji. Panna (23.08-22.09) Horoskop na dziś zapowiada, że dość łatwo będzie przychodziło Ci skracanie dystansu wobec osób, które uchodzą za nieprzystępne. Waga (23.09-22.10) Popołudnie wykorzystasz na podtrzymywanie więzi z najbliższymi. Horoskop dzienny zapowiada, że postanowicie to powtórzyć. Skorpion (23.10 - 21.11) Możesz liczyć na pomyślność wszystkich podejmowanych dzisiaj działań. Horoskop zapowiada, że uczcisz to z bliską osobą... Strzelec (22.11-21.12) Ktoś pokaże Ci swoje prawdziwe oblicze. Horoskop na dziś wyraźnie wróży, że takiego zachowania po tej osobie nikt się nie spodziewał. Koziorożec (22.12 -19.01) Horoskop dzienny na czwartek wyraźnie zapowiada, że wykażesz się dzisiaj umiejętnością podejmowania decyzji w stresujących sytuacjach. Głos Redaktor naczelny Przemysław Szymanczyk. Z-cy red. nacz.: Marcin Stefanowski, Wojciech Frelichowski, YnonaHusaim-Sobecka. Prezes Makroregionu Piotr Grabowski. Dyrektor biura reklamy oddziału EwaŻelazko. Dyrektor marketingu Robert Gromowski. Redakcja. SŁUPSK, ul. Henryka Pobożnego 19, teł.598488100, redakcjigp24@polskapress.pl, KOSZALIN, ul. Mickiewicza 24, teł.943473552. redakqagk24@polskapre55.pl. SZCZECIN. Al. Niepodległości 26/U1, teł.914813300.redakqa.gs24@polskapress.pl. Druk Polska Press Oddział Poligrafia, 85-438 Bydgoszcz, ul. Grunwaldzka 229. POLSKA PRESS GRUPA Wydawca Polska PressSp.zo.o. ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, tel.222014400,fax: 22 2014410 www.gp24.pl www.gk24.pl www.gs24.pl . ©® - umieszczenie takich dwóch znaków przy Artykule, w szczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwość jego dalszego rozpowszechniania tylko i wyłącznie po uiszczeniu opłaty zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.gp24.pl/tresci i w zgodzie z postanowieniami niniejszego regulaminu. Redaktor naczelny Dorota Kania Dyrektor a rtystyczny Tomasz Bocheński, Biuro Prasowe: biuroprasowe@polskapress.pl, Dyrektor kolportażu Karol Wlazło, Agencja AlP kontakt@aip24.pl pac Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 29.06.2023 SPORT 15 IGRZYSKA EUROPEJSKIE. polskie rugbystki w odmianie 7-osobowej ze srebrnymi medalami Paryż jest jeszcze możliwy Jacek Żukowski jacek.zukowski@polskapress.pl Reprezentacja Polski przegrała jeden mecz na igrzyskach - ten najważniejszy. Mecz finałowy w turnieju rugby 7-osobowego podczas Igrzysk Europejskich decydował nie tylko o złotym medalu, ale także o kwalifikacji na igrzyska olimpijskie w Paryżu w 2024 roku. Zakwalifikowały się na nie zawodniczki Wielkiej Brytanii, które pokonały Polskę 33:0. Na-szymreprezentantkom zostanie szansa walki w turnieju barażo-wym o wyjazd do Paryża. Spotkały się niewątpliwie najlepsze drużyny tego turnieju, choć wynik wskazuje na dominację jednego zespołu. W południowych grach Polski ograły Czeszki 29:7, a Brytyjki Belgijki 36:12. Zjawiło się sporo kibiców, którzy gorącym dopingiem wspierali nasze reprzentantki. Polki zaatakowały, ale przez cały mecz nie zdołały zrobić przyłożenia, nie było więc honorowych punktów. Gdy nasze zawodniczki zaatakowały, nadziewały się na kontry. Po finale Polki były smutne, po meczu z Wielką Brytanią (0:33) płakały, ale po chwili dotarło do nich, że jednak zdobyły srebrne medale. - Oczywiście liczyłyśmy na więcej, zakładałyśmy trzecie miejsce, mamy drugie - mówi Julia Druzgała. - Miałyśmy już przed finałem pewny medal. Jest lekki niedosyt, ale na turnieju barażowym w Monako damy z siebie jeszcze więcej i mam nadzieję, że uda nam się zakwalifikować. Byłyśmy bardzo zmotywowane, ale Wielka Brytania to jest niezwykle doświadczony zespół, jedne z najlepszych zawodniczek na świecie, więc mamy nadzieję, że w kolejnym starciu uda nam się im bardziej postawić. Teraz przed nami jeszcze inne turnieje, zanim będą te kwalifikacje. - Musimy jeszcze nauczyć się grać na wyższym poziomie, na poziomie World Series - oceniła kapitan zespołu Anna Polki chciały złota, ale jednak ucieszyły się ze zdobycia zrebrnych medali Klichowska. - Wierzę w to, że przez najbliższy czas drużyna będzie mocno pracowała i awansujemy do igrzysk. Igrzyska są dla nas aktualne. Jedziemy na repasaż do Monako. Uważam, że zasługu- jemy na to. Wielka Brytania była faworytem i wygrała. Myślę, że do Monako my pojedziemy jako faworyt i pretendent do awansu. Dla nas trudne były rozpoczęcia, chciałyśmy zrobić tak, aby Brytyjki kopały na mnie, czyli na młyn, ale za każdym razem, gdy ja się tam ustawiałam, one nie kopały. To jest „czytanie" prze-, ciwnika. Analizowały nas, wiedziały, gdzie jesteśmy niebezpieczne, kogo trzeba odciąć. I zrobiły to, zasłużyły na zwycięstwo. Anglia, Walia, Szkocja złączyły się w zeszłym roku w jedną drużynę. My też zasługujemy, by pojechać na igrzyska. O to będziemy walczyć. - To jest nasze zwycięstwo, bo zdobyłyśmy medal - twierdzi Tamara Czumer-Iwin. - Cieszymy się. To nie była porażka, to była przyjemność. Wiedziałyśmy, że Brytyjki są bardzo mocne i że one muszą wywalczyć awans, my mogłyśmy. Jeszcze wszystko przed nami, droga do Paryża nie jest zamknięta. Czekamy na turniej w Monako. Myślę, że najgroźniejszymi rywalkami będą Japonia, Chiny albo Kazachstan. Czeszki też pokazały, że mogą walczyć o awans, postawiły się. To jednak są zespoły o level niżej niż Wielka Bryta- nia. Na pewno będzie presja, bo na igrzyska pojedzie tylko zwycięzca. Nie spuszczamy głowy, działamy dalej. PoM mogą mieć satysfakcję, że przyciągnęły kibiców na trybuny - otwarta ich część wypełniła się. - Polska walczyła o medal, jest to bardzo istotne. Ludzie, którzy przyszli, pokazali, że są z nami, że chcą nas wspomagać - mówi Klichowska. - Słyszałam, że wszystkie bilety były wyprzedane - dodaje Czumer-Iwin. - Miałyśmy ogromny doping. Była rodzina, przyjaciele, bardzo się cieszę, że mogli zobaczyć mnie na żywo. WIELKA BRYTANIA-POLSKA 33:0 (19:0) Punkty: Jones 11, Uren 10, Lloyd 5, Wilson-Hardy 5, Norman-Bellł Anglia: Brown, Cowell, Wilson-Hardy, Norman-Bell, Jones, Uren, Joyce oraz Loyd, Boatman. Polska: Paszczyk, Pamięta, Witkowska, Maliszewska, Druzgała, Klichowska, Kołdej. Widzów: 3000. ©® GRUPA , LUK MED Przegrały z liderkami Łukasz Konstanty redakcja@polskapress.pl Polskie siatkarki od porażki 23 z liderkami światowego rankingu - Amerykankami -rozpoczęły udział w turnieju Ligi Narodów w Korei Południowej. Amerykanki w aktualnym światowym rankingu plasują się na pierwszym miejscu, nasz zespół czekało więc niezwykle trudne zadanie. Z podobnym jednak mierzył się w tegorocznej edycji Ligi Narodów kilkukrotnie i niemal za każdym razem sprawiał niespodziankę, ogrywając teoretycznie silniejszych rywali. Serbki, Turczynki i Chinki nie były w stanie wygrać choćby seta, Włoszki zanotowały triumf tylko w jednej partii. Na równie dobrą postawę liczyliśmy także w starciu z reprezentacją USA. Amerykanki w aktualnym światowym rankingu plasują się na pierwszym miejscu, nasz zespół czekało więc niezwykle trudne zadanie. Z podobnym jednak mierzył się w tegorocznej edycji LN kilkukrotnie i niemal za każdym razem sprawiał niespodziankę, ogrywając teoretycznie sil- niejszych rywali. Serbki, Turczynki i Chinki nie były w stanie wygrać choćby seta, Włoszki zanotowały triumf tylko w jednej partii. Na równie dobrą postawę liczyliśmy także w starciu z reprezentacją USA. W drugim secie nastąpił nieoczekiwany zwrot wydarzeń. To, co było naszym atutem na początku meczu (blok), stało się silną bronią rywalek. Zdeprymowane obrotem spraw Polki nie były w stanie nawiązać równorzędnej walki i w efekcie zdołały ugrać zaledwie piętnaście punktów. W kolejnej partii znów to Amerykanki spisywały się lepiej i wypracowywały małą przewagę, a w poczynania naszego zespołu od czasu do czasu wkradał się chaos. Choć straty udało się odrobić, a nawet wyjść na dwu-punktowe prowadzenie (23-21), lepiej w końcówce poradziły sobie liderki światowego rankingu, które wygrały 27-25. Aby pozostać w grze, Biało-Czerwone kolejnego seta musiały wygrać. Aż do stanu 14-14 żaden zespól nie był jednak w stanie uzyskać większej przewagi. Jako pierwsze odskoczyły Polki, które w pewnym momencie prowadziły różnicą nawet pięciu punktów (22-17), potem jednak przytrafiła się seria błędów, które niemal zniweczyły cały wysiłek włożony w tę część spotkania. Podopieczne Lavariniego zdołały jednak obronić trzy piłki meczowe i wygrać ostatecznie seta 30-28. Zwycięzcę meczu wyłonił tie-break, wygrany przez Amerykanki 16-14. Nasze siatkarki mają czego żałować, wszak w ostatniej partii prowadziły już 7:3, a przy stanie 14:13 miały piłkę meczową, ostatecznie jednak nie zdołały doprowadzić potyczki do szczęśliwego końca. Mimo porażki Biało-Czerwone po raz kolejny udowodniły, że są w stanie z każdym zespołem toczyć wyrównaną walkę. O tym, jak bardzo wyrównane było spotkanie w Suwo-nie, świadczą statystyki. Amerykanki zdobyły atakami 73 punkty, a Polki 72. Blokiem -rywalki 13, a Polki 14. Oba zespoły zaliczyły po cztery asy serwisowe. Kolejne spotkanie podopiecznie Lavariniego rozegrają już w czwartek. O 5:00 polskiego czasu zmierzą się z Niemkami. Turniej finałowy odbędzie się w dniach 12-17 lipcawArlington. ©® REKLAMA 0810794638 ORLEN Sponsor Strci»giczny Spcr»orG«n»ralry r~n POLSKA 3 KWIKÓW małopolska SPONSORZY f PARTNERZY PKOII POLSKIEJ REPREZENTACJI 16 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 29.06.2023 SPORT www.sportowy24. pl KOSZYKÓWKA 3X3 Trójki na orliku W Słupsku rozegrano kolejny turniej z Aktywną Akademią. Tym razem do rywalizacji przystąpiło osiem drużyn. Zwycięska wystąpiła w składzie: Klaudiusz Romejko, Dominik Majewski, Miłosz Grześ i Dawid Mazur. Następny turniej już w najbliższą niedzielę na boisku orlik przy ul. Wiatracznej (przy niekorzystnych warunkach pogodowych w hali Gryfia). Początek rozgrywek godz. 17.00, zapisy na miejscu od 16.30. JAK KOSZYKÓWKA Zostaje w Kingu Wychowanek Czarnych Słupsk, Kacper Borowski (29 lat, 205 cm), zostaje na kolejne dwa sezony w zespole mistrza Polski, Kinga Szczecin. W poprzednim sezonie wystąpił w 41. meczach Energa Basket Ligi i zdobywał średnio 6,1 punktu oraz 2,8 zbiórki. Grający na pozycji silnego skrzydłowego w przeszłości występował w SMS PZKosz Władysławowo, Turowie Zgorzelec i Starcie Lublin. JAK Nowa jedynka Czarnych Słupsk KOSZYKÓWKA. GiupaSierlec-cyCzamiSłupskwsezonie 2023/24będzie mieć nowego rozgrywającego. To Amery-kanin Mike Caffey. 30-letni, mierzący 183 cm koszykarz przechodzi do słupskiego klubu z macedońskiego zespołu MZT Skopje Aerodrom. Nowy zawodnik Czarnych pochodzi z Riverside w Kali-forni. Caffey jest absolwentem uczelni Long Beach State. W najlepszym sezonie notował średnio ponad 16 punktów oraz blisko 4 zbiórki i asysty. Po nieudanej próbie dostania się do ligi NBA, w 2015 roku rozpoczął karierę w Europie. Przez dwa lata reprezentował węgierski zespół Jaszberenyi KSE (w drugim sezonie zdobywał ponad 20 pkt na mecz). Kolejnymi przystankami były kluby z Grecji (Aries Trikala BC), Finlandii (Helsinki Seagulls), Słowacji Mike Caffey był wcześniej jednym z liderów MZT Skopje (MBK Lucenec), Ukrainy (Ferro-ZNTU Zaporoże, BC Kijów) i Niemiec (Harko Merlins Crail-sheim).WMZT Skopje notował w rozgrywkach Ligi Adriatyckiej średnio 13,5 pkt, 3,3 zbiórki i 4,7 asysty na mecz. W zespole z Macedonii w pierwszej części sezonu 20222/23 jego kolegą z drużyny był znany słupskim kibicom Brae Ivey (w grudniu ub.r. dołączył do Czarnych). Jak informują Czarni, Caffey to gracz, który nie boi się penetracji pod kosz. Jego atutami są szybkość, nie boi się też fizycznej gry. Szczególnie niebezpieczny jest w akcjach pick and roli. Przy tym chętnie dzieli się piłką z wysokimi graczami, (jak) POLSKA RAZEM POLSKIE] miMtów mtwoiMA uEGłO> SPONSORZY t PARTNERZY PKO! ! POfSKHgJ REPREZENTACJI OttMPOSKIO % ORLEN Spo S??a?<3#C2 Sporw Gwfolny mm *c IUXMED™ G!ówr*/ Pottm Udane starty AML Jacek Wójcik jacek.wojcik@gk24.pl LEKKOATLETYKA. Na arenach krajowych i zagranicznych startowali ostatnio zawodnicy AML Słupsk. W reprezentacji Polski na Igrzyska Europejskie Kraków-Mało-polska2023, znalazła się Marcelina Witek-Konofał. Zawody w Chorzowie były jednocześnie Drużynowymi Mistrzostwami Europy. Wracająca w tym sezonie do rywalizacji po urlopie macierzyńskimi oszczepniczka AML zajęła 8. miejsce, osiągając swój najlepszy wynik 55,19 m w drugiej próbie. Konkurs wygrała Czeszka Nikola Ogrodnikova z wynikiem 61,75 m. Przypomnijmy, że reprezentacja Polski zajęła drugie miejsce w DME. Międzynarodowy start zanotowali również słupscy kadrowi-cze reprezentacji juniorów. Marek Zakrzewski i Emilia Twardowska wystąpili w meczu reprezentacji U20 przeciwko Węgrom, Czechom i Słowakom, który odbył się w Bańskiej Bystrzycy (Słowacja). Oboje zaprezentowali się z bardzo dobrej strony. Zakrzewski świetnie spi- Slt£siA KRAKUSEK _ bp -g ■ M. Witek-Konofał ze srebrem Drużynowych ME sał się w rywalizacji sprinterów, odnosząc zwycięstwo w biegu na 100 metrów z wynikiem 10,33 s. To rezultat gorszy o zaledwie 0,01 s od jego własnego rekordu Polski! Słupszczanin wrócił ze Słowacji z dwoma zwycięstwami, bo triumfował również w rywalizacji sztafet 4x100 m. Wraz z kolegami z kadry uzyskał wynik39,99 s. Do wygranej Polski w tym meczu przyczyniła się także E. Twardowska. Słupsz-czanka zwyciężyła w skoku wzwyż, z wynikiem 176 cm. Także podczas Festiwalu Skoków im. Elżbiety Koralewskiej w Tczewie, zawodnicy AML zajmowali czołowe lokaty. Skok wzwyż wygrał Jakub Nielub, wyrównując swój rekord życiowy 210 cm. Trzeci w konkursie był Kewin Małek, z najlepszym w tym sezonie wynikiem 200 cm. Wśród pań druga była Hanna Grabowska (165 cm), trzecia Adrianna Litwin i piąta Milena Patejuk (obie 155 cm). Wy-grała Paulina Borys z SKLA Sopot (180 cm). W skoku w dal kobiet Julia Stępień (AML) była druga z wynikiem 5,11 m. Konkurs wy-grała Natalia Świątkowska z MKS GALA Gdańsk (5,58 m). Metlicka wygrała Bieg Wenedów LEKKOATLETYKA. Poiaz2L w Koszalinie odbył się Bieg Wenedów. Najszybsi byli Mariusz Franczak i Wiktoria Metlicka. W tym roku na starcie stanęło 61 osób. Organizatorzy z TKKF Koszalin przygotowali nową trasę, biegnącą alejkami parkowymi, ze startem i metą na stadionie Bałtyku. Do pokonania był dystans 10 km. Początkowo ton rywalizacji nadawał Emil Zieliński z Wałcza. Za nim wytrwale podążał Mariusz Franczak z Trzebnicy (woj. dolnośląskie). Na trzeciej z pię-ciu2-kilometrowychpętli, Franczak wysunął się na prowadzenie, którego nie oddał do końca. Dystans 10 km pokonał w czasie 39 minut i 11 sekund, pokonując wyraźnie - o 49 s - Zielińskiego. Trzeci, ze stratą blisko 2 minut do triumfatora, finiszował KrzysztofWers (Nadmorscy Biegacze Kołobrzeg, 40.56). - Jestem zwykłym amatorem biegania. Każde zwycięstwo ma dla mnie wyjątkowy smak. Po pierwszym kółku miałem dosyć sporą stratę do prowadzącego kolegi. Po drugim, gdy zobaczyłem, że powolutku zaczyna słabnąć, włączył się ummetakimałydrapieżnikijak go dogoniłem, to wiedziałem, że na pewno wygram - powiedział na mecie Mariusz Franczak. W klasyfikacji kobiet (pobiegło 18 pań) pierwsze miejsce zajęła Wiktoria Metlicka z Taleksu Borzytuchom. Wynik44.07min dał jej 10. miejsce w klasyfikacji open. Jako dwunasta open -i druga z pań - metę minęła Ewelina Domowicz (Koszalin,45.20), a piętnasta Agnieszka Konkel (Koszalin, 46.14). (jak) Zwycięzcy biegu, Wiktoria Metlicka i Mariusz Franczak