magazyn i razem zd^^kami (i i.l .% Jaka ]6St polska szkoła? • Tragiczny finał poszukiwań młodej Polki na wyspie Kos. ;; • Kupała czy Sobótka? Tradycje nocy świętojańskiej • Woda staje się produktem deficytowym PLUS TELEMAGAZYN z programem TV Głos % •W£i P® c Piątek 23.06.2023 Nr 144 (4996) Nakład: 14.120 egz. www.gp24.pl Rozmowa. Nowy podręcznik do „Edukacji dla bezpieczeństwa" jest na miarę XXI w. str. 2 Sport. Młode talenty grały na Stadionie Narodowym Cena 4,90 zł (w tym 8% VAT) str. 22 Region. Sąd uznał, że oskarżony znęcał się nad dziećmi, ale bez szczególnego okrucieństwa str. 4 Nr ISSN 0137-9526 Nr indeksu 348-570 9 770137 952053 To największa inwestycja polskiej chemii i jedna z największych w Europie. Gryfilen ma szerokie zastosowanie, np. w motoryzacji str. 5 Światełko w tunelu nad Świną, czyli kierowcy trzymają nogę na gazie. Dlaczego konstrukcja jest wyjątkowa? TYGODNIK REGIONÓW - STR. 11-18 EkspreS wvr AKCJA CHARYTATYWNA IIP pociga marzeń & k"m w j||l® 0010843338 zabieramy dzieci na wakacje! dołqcz do akcji % 500 324 451 dołącz do akcji % 500 324 451 2 • DRUGA STRONA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.06.2023 TYDZIEŃ Z NASZĄ GAZETĄ i SOBOTA PONIEDZIAŁEK WTOREK ŚRODA CZWARTEK PIĄTEK • Wreszcie wakacje. Dajmy • Sportowy24: Wydarzenia • Strefa biznesu: O tym, co • Strona Zdrowia: Czerniak • Jan Muskata i inni. Poczet • Puls i Tygodnik Regionów, dzieciom trochę luzu Igrzysk Europejskich słychać w gospodarce - jak zapobiegać chorobie grzesznych biskupów Teksty ze znakiem jakości . ■ —— ZAMÓW PRENUMERATĘ: tel. 94 3401114, mail prenumerata.gdp@polskapress.pl, na stronie prenumerata.gp24.pl Nowy podręcznik do edukacji dla bezpieczeństwa jest na miarę XXI w. KALENDARIUM 23 CZERWCA URODZILI SIĘ 1763 Józefina, z domu Marie-Jose-phe Rose Tascher de la Page-rie - pierwsza żona Napoleona I, pierwsza cesarzowa Francuzów i królowa Włoch. 15 grudnia 1809 roku odbył się rozwód Napoleona i Józefiny. 1912 Alan Mathison Turing - brytyjski matematyk, informatyk i wojskowy. Jeden z pionierów informatyki jako twórca koncepcji maszyny Turinga. W czasie II wojny światowej pracował nad złamaniem szyfrów III Rzeszy, a konkretniej maszyny Enigma. Był także jednym z ojców sztucznej inteligencji, proponując test Turinga jako kryterium inteligencji. Jego podobizna jest na brytyjskim banknocie pięćdzie-sięciofuntowym. ZMARLI 1995 Jonas Edward Salk - wirusolog, wynalazca szczepionki przeciw grypie i twórca jednej ze szczepionek przeciw paraliżowi dziecięcemu (wirus polio). Aby przekonać do szczepionki, zaaplikował ją sobie i synom, co przekonało Amerykanów do masowego szczepienia przeciwko polio. Do 1962 roku zaszczepiła się ponad połowa mieszkańców USA do 40 roku życia, a zachorowalność spadła o 86 proc. 2006 Aaron F. Spelling - amerykański producent filmowy, scenarzysta, aktor i reżyser. Pomysłodawca takich seriali, jak: „Dynastia", „Czarodziejki", „Melrose Place", „Aniołki Char-liego", „Statek miłości", „Star-sky i Hutch", „Siódme niebo" i „Beverly Hills 90210". Przyszedł na świat w rodzinie żydowskich imigrantów z Polski. Grażyna Rakówicz Rozmowa Z Barbarą Boniek. nauczycielem edukacji dla bezpieczeństwa. współautorką podręcznika szkolnego „Edukacja dla bezpieczeństwa". Jest pani współautorką nowej wersji podręcznika „Edukacja dla bezpieczeństwa". Jak się zmienił po reformie programowej 2022? Tę znowelizowaną książkę napisałam wspólnie z płk. Andrzejem Kruczyńskim, byłym szefem oddziału Grom, uczestnikiem działań specjalnych i misji zagranicznych. To autorytet w dziedzinie terroryzmu, który na przykład rozbudował podręcznik o oddziały przygotowania wojskowego - w klasie 8 o strzelectwo i orientację w terenie, a w szkole ponadpodstawowej, także o strzelectwo oraz o sztukę przetrwania. W podręczniku jest też szerzej 0 obronie cywilnej i ochronie ludności zarówno podczas pokoju, jak i zagrożenia. Z kolei w pierwszej pomocy, która mi przypadła, zamiast edukacji zdrowotnej, pojawiła się edukacja obronna - w tym cyber-bezpieczeństwo zarówno w wymiarze cywilnym, jak 1 wojskowym. Będzie więcej 0 masywnych krwotokach. Autorzy podstawy programowej postawili też umiejętność zakładania staży taktycznej, która jest prostym i szybkim sposobem tamowania masywnych krwotoków. Staraliśmy się, żeby ten podręcznik był już na miarę XXI wieku 1 myślę, że się to nam udało. Jest zatwierdzony i będzie obowiązywał od września tego roku. Stanowi narzędzie pracy dla ucznia. Przedmiot edukacja dla bezpieczeństwa jest obowiązkowy. To jedna godzina tygodniowo, zarówno w klasie ósmej jak w klasie pierwszej szkoły ponadpodstawowej. To jak ta edukacja wygląda w praktyce, choćby na lekcjach u pani? Uczniowie wiedzę mają dużą, a to dzięki takiemu układowi Ćwiczenia na manekinach pozwalają zdobyć umiejętności, które mogą okazać się potrzebne w życiu treści nauczania. Najpierw poznają teorię, a następnie wykonują ćwiczenia - na przykład na manekinach - i w ten sposób każdy z nich nabywa te umiejętności z zakresu choćby resuscytacji i rzeczywiście nie ma potem żadnych obaw, żeby ją przeprowadzić. Uczniowie próbują się też dzielić tymi umiejętnościami na przykład w swoim domu. Czasami słyszymy, że uczestniczyli w udzielaniu pierwszej pomocy innej osobie i w ten sposób wykazali się swoimi umiejętnościami. Widać, że są tymi lekcjami zainteresowani i chętnie na nich pracują - stąd wniosek, że przedmiot ten jest im potrzebny. Często dzięki temu przedmiotowi uczniowie twierdzą, że dobrze się na tych lekcjach czują i potem wybierają dla siebie - po ósmej klasie - jakiś profil medyczny. A nawet idą na takie studia. Przypomnijmy, jak właściwie tę resuscytację wykonać. Po sprawdzeniu bezpieczeństwa oceniamy przytomność poszkodowanego, potrząsając delikatnie za ramiona i zadajemy pytanie: „Czy wszystko w porządku?", „Co się stało?" Po udrożnieniu dróg oddechowych przez 10 sekund oceniamy oddech trzema zmysłami: wzrokiem, słuchem, dotykiem. Wtedy powinniśmy usłyszeć dwa do trzech oddechów. Wskazujemy osobę, która wezwie pogotowie ratunkowe, a my przystępujemy do resuscytacji krążę-niowo-oddechowej. Klękamy obok poszkodowanego i układamy naszą dłoń na dolnej połowie jego mostka, a nadgarstek drugiej dłoni na grzbiecie dłoni już leżącej na tym mostku. Po spleceniu palców tych obydwu dłoni - aby chwyt był stabilny - trzymamy ramiona wyprostowane, prostopadle do klatki piersiowej i zaczynamy ją uciskać. Głębokość tego ucisku powinna wynosić od 5 do 6 cm, a częstość między 100 a 120 ucisków na minutę. Następnie udraż-niamy drogi oddechowe i wykonujemy dwa ratunkowe oddechy. W przypadku ratowania osoby tonącej zaczynamy od pięciu wdechów ratunkowych, następnie wykonujemy 30 uciśnięć klatki piersiowej. Potem dwa wdechy i 30 uciśnięć klatki piersiowej... Tu ważny jest też komfort termiczny tonącego, bo występuje u niego hipotermia, dlatego powinniśmy taką osobę okryć ręcznikiem czy kocem lub tym, co mamy pod ręką. W podręczniku pojawiła się także informacja o tym, że zmieniła się rola dyspozytora medycznego... Faktycznie tak jest, choć o tej zmianie jeszcze niewiele się mówi. A chodzi o to, że dyspozytor może - do czasu dojazdu na miejsce zdarzenia karetki pogotowia - poinstruować osobę dzwoniącą, jak ma się zająć tym poszkodowanym. Może się też zdarzyć, że pomocy potrzebuje ta osoba która dzwoni, więc jej także dyspozytor może powiedzieć, co ma robić do czasu wejścia ratowników do jej domu. Chcę podkreślić, że jest taka możliwość, o czym należy przypominać. Wakacje zbliżają się dużymi krokami. O czym młodzi ludzie powinni szczególnie podczas letniego wypoczynku pamiętać? Choćby o tym, aby - gdy zbliża się fala upałów - nie zapominali o nakryciu głowy. Także 0 przewiewnej odzieży, przede wszystkim w jasnych kolorach, stosowaniu kremów z filtrem, które są bardzo istotne, bo chronią przed czerniakiem - rakiem skóry, którego mamy teraz bardzo duży wysyp. Ważne jest, abyśmy pamiętali o piciu odpowiedniej ilości wody, ponieważ wiele stanów zagrożenia życia spowodowanych jest po prostu odwodnieniem. Zdrowy dorosły człowiek powinien wypijać od 1,5 do 2 litrów wody dziennie w zależności od płci, temperatury otoczenia i aktywności fizycznej. A w czasie intensywnego wysiłku i upałów, to nawet do 4-5 litrów na dobę. Młodzi ludzie powinni też pamiętać o tym, aby zachowywać się bezpiecznie nad wodą, a to oznacza korzystanie ze strzeżonych plaż 1 stosowanie się do obowiązujących na nich regulaminów. Jeśli jest informacja, że kąpać się w danym miejscu nie wolno, to się do niej należy dostosować. I oczywiście nie należy skakać na główkę, szczególnie w nieznanych akwenach. ©® BARBARA BONIEK: Podręcznik jest zatwierdzony i będzie obowiązywał od września WSPOMNIEŃ CZAR 26 czerwca minie 45 lat od Centralnych Dni Morza, które zostały zorganizowane w Ustce. Było to wielkie wydarzenie dla tego miasta. Uroczystości i imprezy odbywały się przez dwa dni. Były akademie i przemówienia oraz szereg wydarzeń dla publiczności. Jednym z nich były skoki do wody „na byle czym" z wieży, która ustawiona została w usteckim w porcie. Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.06.2023 REKLAMA • 3 O tym. jak uczniowie Szkoły Podstawowej nr 8 wyruszyli na podbój Portugalii... Nie każdy o tym wie, ale w kwietniu tego roku grupa 20 odważnych uczniów i uczennic pod opieką 4 nieustraszonych nauczycielek wyruszyła na podbój Portugalii. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie udział szkoły w projekcie współfinansowanym przez Unię Europejską w ramach Programu Operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój (POWER). Szkoła pozyskała środki w kwocie 113.129,00. Ale czym jest ten tajemniczy POWER? Mówi się, że jest to młodszy brat programu ERASMUS+, gdyż jest on skierowany do młodzieży w wieku 11-13 lat - oba projekty są realizowane w SP8. Tytuł przedsięwzięcia to „Drama źródłem wiedzy o krajach europejskich". Punktem kulminacyjnym przedsięwzięcia był wyjazd uczestników do Portugalii. Inicjatywa ta została skierowana do uczniów klas szóstych i siódmych, aby zakwalifikować się do-udziału musieli przejść testy językowe i ze znajomości informacji na temat kraju partnerskiego. Kolejnym etapem było przygotowanie uczestników do mobilności. Uczniowie spotykali się z nauczycielami, brali udział w różnych zajęciach. Na warsztatach językowych z języka angielskiego szkolili swoje umiejętności m.in.: podczas lekcji online z uczniami ze szkoły z Por- tugalii. Na zajęciach informatycznych rozwijali swoje kompetencje cyfrowe poprzez naukę tworzenia i montowania filmów, stworzyli również Padlet (wirtualną tablicę, na której dokumentowali każdy etap projektu), https:// padlet.com/sp8 słupsk power_drama/projekt-po--wer-2023-drama-as-a--source-of-knowledge-a-bout-eur-9d6p4042guiul-lkv?fbclid=lwARlgPlYp-TvSokKucMKxJ7Pz8Rd-PebMIDHcluqOtPYXZ3Zr-15D4l2e3iSOak Uczniowie uczęszczali także na zajęcia teatralne, gdzie wspólnie z nauczycielem przygotowali przedstawienie w języku angielskim opowiadające o Słupsku, a swoje zdolności aktorskie mogli też szlifować podczas warsztatów z profesjonalnymi aktorami teatralnymi. W międzyczasie został ogłoszony konkurs na logo projektu skierowany do uczniów szkoły nr 8 i Miejski Konkurs Plastyczny pt.: „Podróże po Europie - kreatywny lapbook". Po intensywnych przygotowaniach - w piątek 21 kwietnia - rozpoczęła się długa podróż. Była ona dla uczestników projektu pełna wrażeń, szczególnie dla tych, którzy po raz pierwszy lecieli samolotem. Z lotniska w Porto udali się do pięknego Guimaraes, które zwane jest kolebką Portugalii. Kolejny dzień został przeznaczony na zwiedzanie tego historycznego miasta i poznanie miejscowej kultury w towarzystwie portugalskiego opiekuna projektu - pana Fernando Carvalho i grupy uczniów. Kolejne miasto, które odwiedzili słupszczanie, to Fatima - miejsce bardzo ważne dla Portugalczyków. Pozwoliło to nie tylko zobaczyć przepiękne zabytki, ale także lepiej zrozumieć i poznać mieszkańców tego pięknego kraju. W poniedziałek uczestnicy przenieśli się do cudownej, zabytkowej willi Casa do Monte w Barcelos. Tego samego dnia rozpoczęły się zajęcia w szkole Agrupamen-to de Escolas de Barcelos. To właśnie tu uczniowie zaprezentowali swoje przygotowane w Polsce przedstawienie, które zostało bardzo pozytywnie przyjęte. Sama szkoła jest nowoczesną placówką - bardzo przypadła do gustu uczniom. Wspaniale wyposażone laboratorium chemiczne pozwala na wykonywanie różnorodnych doświadczeń, natomiast sala z zaawansowanym sprzętem komputerowym, dostosowanym do obróbki zdjęć i filmów w profesjonalnych programach zachwyciła uczniów, a zwłaszcza chłopców. Największym zaskoczeniem było małe jeziorko położone w centralnym punkcie kompleksu - to jedna z wielu stref relaksu. Podczas tych intensyw- nych dni młodzież z obu krajów integrowała się, dzieląc się swoją kulturą, zwyczajami, odgrywając scenki oraz nagrywając je, ucząc się wzajemnie tradycyjnych tańców i uprawiając sport -a to wszystko w języku angielskim. Na żywo szybciej znikają bariery językowe. Miło było obserwować, jak młodzi ludzie nawiązują i zacieśniają znajomości - trwają one do dziś. Nie zabrakło również wymiany doświadczeń i różnic między systemami edukacji. Samo Barcelos słynie z legendy o kogucie, który stał się symbolem kraju, a jego figurki można znaleźć w całym mieście - polscy uczniowie w swoim przedstawieniu nawiązali do Słupskich Niedźwiadków Szczęścia, co bardzo spodobało się gospodarzom, a także przekazali im jeden ze słupskich kamyków, który pojawia się w sztuce. Wycieczki krajoznawcze stanowiły bardzo istotny punkt przedsięwzięcia, pozwoliły zapoznać się z lokalną kulturą, tradycją czy też kuchnią, która jest bardzo ważna dla lokalnej ludności. W Viana do Castelo uczestnicy podziwiali ocean i panoramę miasta ze wzgórza, na którym mieści się Sanktuarium - jest to jeden z najwspanialszych punktów widokowych w całym kraju. W Bradze podczas festiwalu ulicznego wysłuchali tradycyjnej muzyki i śpiewu, uczniowie dołączyli nawet do par tańczących tradycyjny taniec, co spotkało się z pozytywnym przyjęciem i ogromną sympatią uczestników fiesty. W Porto zwiedzili zabytkowy dworzec kolejowy, uznawany za jeden z najpiękniejszych w całej Europie. Zrobili zakupy na targu Mercado do Bol-hao i spacerowali po moście Lufs I. Zwieńczeniem wizyty w Porto był rejs statkiem po rzece Duero. Po powrocie do Polski uczniowie wraz z opiekunami wzięli udział w szkolnym Dniu Europy, gdzie zostało przygotowane stoisko promujące udział w przedsięwzięciu i samą Portugalię. Młodzież przygotowała dekoracje i tradycyjne przekąski oraz desery, które poznali podczas mobilności. Kolejnym działaniem promującym projekt było dzielenie się doświad- czeniami i rozdawanie przygotowanego wcześniej new-slettera podczas szkolnego pikniku pod hasłem „Wszyscy jesteśmy dziećmi Europy". Udział w projekcie pozwolił młodzieży na rozwinięcie bardzo ważnych w dzisiejszym świecie kompetencji m.in.: obywatelskich, osobistych, społecznych, emocjonalnych, cyfrowych i w zakresie wielojęzyczności. A tak wspominają go sami uczniowie: „Rozwinęłam się w znajomości języka angielskiego, jak i w dziedzinie informatyki." - Iga „Uważam, że ten projekt to super przygoda, dużo zwiedziliśmy i poznaliśmy kulturę Portugalii." - Maja s®4£ „Podczas wyjazdu poznałem nowych przyjaciół, poprawiłem umiejętności pracy w grupie. Z chęcią pojechałbym jeszcze raz." - Kuba „Poznałem wiele ciekawych osób, ale przede wszystkim zobaczyłem, jak wygląda życie w innym kraju, inne zwyczaje i kulturę." - Olek Willa Casa do Monte Porto Szkoła w Barcelos 4 Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.06.2023 REGION SŁUPSK Na ulicy Bałtyckiej kierowca seata, wyjeżdżając z drogi podporządkowanej, nie ustąpił pierwszeństwa kierowcy mercedesa. Doszło do zderzenia obu samochodów. Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale oba pojazdy zostały mocno rozbite. Jak informuje policja, kierowcy byli trzeźwi. 31-letni mężczyzna kierujący se-atemzostał ukarany mandatem w kwocie 1100 zł. BER DYŻURNY GŁOSU Magdalena Olechnowicz tel. 510 026 923 Na naszych Czytelników czekamy w redakcji Głosu Pomorza w Słupsku przy ul. Henryka Pobożnego 19 oraz pod adresem: alarm@gp24.pl Sąd apelacyjny uznał, że oskarżony znęcał się nad dziećmi, ale bez szczególnego okrucieństwa Bogumiła Rzeczkowska Słupsk/Gdańsk Sąd Apelacyjny w Gdańsku zmienił wyrok oskarżonych 0 znęcanie się nad pięcioletnimi bliźniaczkami Matce podwyższył karę więzienia z półtora roku do 3 lat. Jej partnerowi obniżył z 12 do 7 lat. Wyrok jest prawomocny. T obulwersująca sprawa z Siemi-rowic w gminie Cewice, która wyszła na jawtrzy lata temu. Dla pięcioletnich wówczas bliźniaczek Mai i Poli dom rodzinny stał się piekłem. Konkubent ich matki bił je - a zwłaszcza Maję -rękoma po całym ciele. Bił także paskiem, metalowym pierścieniem, chwytał twarz dziewczynki ręką, ciągnął ją po szorstkiej powierzchni, aż kaleczyła buzię. Zakazywał bliźniaczkom opuszczania pokoju, nawet łóżka. Straszył, że są pod obserwacją kamery, groził im bakteriami. Zakazywał płakać i skarżyć się innym członkom rodziny. Pięcioletnie ofiary milczały. 30-letni obecnie Daniel P. 1 27-letnia Klaudia K. opiekowali się czwórką małych dzieci, w tym jednym wspólnym. Ich związek rozpadł się, gdy pięcioletnie bliźniaczki trafiły do szpitala w Lęborku. Dotkliwie pobita Maja - z krwiakiem przy-mózgowym, posiniaczona na całym ciele, została przewieziona do Gdańska. Pola - z lżejszymi obrażeniami. Para została wtedy aresztowana. W sprawie oskarżała Prokuratura Okręgowa w Słupsku. Śledczy uznali, żeDanielP. znęcał się ze szczególnym okrucieństwem nad dziewczynkami od 2019 roku do 22 maja 2020 roku, gdy Maja straciła przytomność. Daniel P. odpowiadał za próbę zabójstwa Mai, znęcanie się nad nią i nad Połą. Klaudia K. była sądzona za pomocnictwo, ponieważ pozwalała na tak okrutne znęcanie się nad jej dziećmi. Była świadkiem agresji jej konkubenta wobec dziewczynek. Jednak nie zrobiła nic, by uchronić dzieci przed przemocą. Jak zeznały dzieci „stałaipatrzyła". Przed Sądem Okręgowym w Słupsku kobieta odpowiadała z wolnej stopy. Prokurator żądał dla Daniela P. kary 25 lat więzienia, dla Klaudii K. domagał się kary 3 lat. Jednak Daniel P. został skazany na 12 lat więzienia, a Klaudia K. -na półtora roku. Sąd orzekł wobec oskarżonego zakaz zbliżania się do dziewczynek na odległość 50 metrów i 15-letni zakaz kontaktów. Mai ma zapłacić 50 tys. zł nawiązki, Poli - 20 tys. zł. Wyrok zapadł 21 września 2022 roku. Sąd nie uznał czynu za próbę zabójstwa, ponieważ biegła stwierdziła, że obrażenia nie zagrażały życiu Mai. Krwiak nie wymagał operacji, dziewczynka pozostała tylko na obser-waq'i. Daniel P. spowodował u Mai obrażenia lżejsze i średnie, bo trwające poniżej i powyżej siedmiu dni, a próbę zabójstwa Rozprawa i ogłoszenie wyroku przed Sądem Okręgowym w Słupsku sąd zmienił na usiłowanie spowodowania ciężkiego uszczerbku. Jednak sąd stwierdził, żeDanielP. od stycznia do 22 maja2020roku znęcał się psychicznie i fizycznie ze szczególnym okrucieństwem nad pięciolatkami, które ze względu na swój wiek były osobami nieporadnymi. Krytycznego dnia konkubent matki wszczął awanturę, bo Maja zabrudziła pościel. Dziewczynka straciła przytomność. Daniel P. próbował ją ocucić pod prysznicem. Jednak pogotowie wezwali inni członkowie rodziny, którzy dowiedzieli się o sytuacji. Sąd Apelacyjny w Gdańsku, który rozpatrywał apelage prokuratora i obrońców, dla oskarżonego byłjeszcze łagodniejszy. Daniel P. dostał 7 lat więzienia. - W ustnych motywach wyroku Sąd Apelacyjny w Gdańsku stwierdził, że nie ma podstaw do uznania, że oskarżony Daniel P. znęcał się nad pokrzywdzonymi ze szczególnym okrucieństwem - informuje Anna Kana-baj-Michniewicz, koordynator ds. kontaktów Sądu Apelacyjnego w Gdańsku ze środkami masowego przekazu. - Nie doszło do trwałych uszkodzeń ciała pokrzywdzonych. Sam fakt, że znęcanie dotyczyło osób małoletnich, nie przesądza o działaniu ze szczególnym okrucieństwem, nie przecząc wysokiej społecznej szkodliwości takiego czynu. Zdarzenie, któremiało miejsce 20-21 maja2020rokuniemożnauznać za usiłowanie zabójstwalub spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jakusta- Tadeuszowi Bobrowskiemu Wiceprzewodniczącemu Rady Miejskiej w Słupsku wyrazy szczerego i głębokiego współczucia w trudnych chwilach po stracie Brata składają Krystyna Danilecka-Wojewódzka Prezydent Miasta Słupska wraz z pracownikami Beata Chrzanowska Przewodnicząca Rady Miejskiej w Słupsku oraz Radni Rady Miejskiej w Słupsku W naszych sercach i w naszej pamięci pozostaniesz na zawsze. Z głębokim żalem zawiadamiamy, że w dniu 21 czerwca 2023 roku w wieku 64 lat zmarł nasz Najukochańszy Mąż, Tatuś i Dziadek ś+p Franciszek Reis Uroczystości pożegnalne odbędą się w kaplicy na Starym Cmentarzu w Słupsku w dniu 24 czerwca br. Wystawienie w kaplicy o godz. 13.30. Wyprowadzenie do miejsca spoczynku o godz. 14.00. Msza św. odprawiona zostanie w dniu pogrzebu w Sanktuarium Św. Józefa o godz. 7.30. Pogrążona w smutku Rodzina lił sąd okręgowy, oskarżony użył bowiem zbyt mało siły, dysponował możliwością użycia większej siły, czego jednaknie uczynił. Nie można mu więc przypisać zamiaru spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a tym bardziej zabójstwa. Według oceny sądu apelacyjnego Daniel P. znęcał się nad dziećmi, które miał pod opieką, nieporadnymi ze względu na wiek, ale bez szczególnego okrucieństwa. Jednak spowodował lekki i średni, a nie ciężki uszczerbek na zdrowiu. W tej sytuacji groziła mu kara do 8 lat więzienia. Sąd apelacyjny uwzględnił sposób zachowania oskarżonego i jego skutki, ale spojrzał też na jego niekaralność i przyznanie się do czynu. DanielP. będzie musiał też przestrzegać zakazów i zapłacić pokrzywdzonym dziewczynkom nawiązki w tej wysokości, w jakiej orzekł sąd w Słupsku. Jednak matka pokrzywdzonych dzieci dostała wyższą niż w Słupsku karę, bo 3 lata więzienia. - Jeśli chodzi o oskarżoną Klaudię K., sąd apelacyjny miał na względzie, że - jak wynika z opinii biegłych, i co podkreślał obrońca - cechuje się ona osobowością biemo-zależną. Zdaniem sądu nie zmniejsza to stopnia winy oskarżonej, bądź stopnia społecznej szkodliwości czynu. Sąd podkreślił przy tym, że oskarżona doskonale radziła sobie z trudnymi, czy stresowymi sytuacjami. Nie podjęła jednak żadnej aktywności w obronie dzieci - mówi Anna Kanabaj-Michniewicz. W efekcie sąd apelacyjny karę orzeczoną przez sąd okręgowy w wymiarze półtora roku więzienia uznał za rażąco łagodną, nawet przy uwzględnieniu łagodniejszej kwalifikacji czynu - pominięcia elementu szczególnego okrucieństwa. Pomocnictwo, za które odpowiadała matka, jest zagrożone taką samą karą, jak bezpośrednie sprawstwo. Sąd podkreślił, że nie mógł jednak orzec wyższej kary ponad wniosek prokuratora, czyli 3 lat pozbawienia wolności. Z drugiej strony sąd uwzględnił uprzednią niekaralność oskarżonej. ©® Z głębokim żalem zawiadamiamy, że 15 maja 2023 r. odszedł w wieku 93 lat Śtp Jacek Janowski Ceremonia pogrzebowa odbędzie się 26 czerwca 2023 r. na Starym Cmentarzu o godz. 13.30. Msza żałobna odprawiona zostanie w dniu pogrzebu w kościele Mariackim o godz. 7.30. Rodzina Z powodu śmierci naszego pracownika Pana Jacka Pawlukiewicza Rodzinie oraz Bliskim wyrazy współczucia i słowa wsparcia składają Zarząd, Rada Nadzorcza oraz Pracownicy PGK Sp. z o. o. w Słupsku Panu Markowi Piszko z powodu śmierci Mamy oraz Rodzinie i Bliskim wyrazy współczucia i słowa wsparcia składają Zarząd, Rada Nadzorcza i Pracownicy PGK Sp. z 0.0. w Słupsku Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.06.2023 WYDARZENIA • 5 Ważny gracz w branży chemicznej Marek Jaszczyński Police -Polimery Police to inwestycja kluczowa dla całej polskiej gospodaiki-podkreśla premier Mateusz Morawiecki Wczoraj uruchomiona została produkcja w jednej z największych inwestycji w europejskiej branży chemicznej. In-stalacja Grupy Azoty będzie produkować rocznie437tys. tonpołipropylenui429tys. ton propylenu. Projekt Polimerów realizowany przez Grupę Azoty Polyolefins to budowa zintegrowanego kompleksu chemicznego obejmującego instalację do produkcji propylenu, instalację do produkcji polipropylenu, terminal przeła-dunkowo-magazynowy, a także infrastrukturę logistyczną oraz odpowiednie instalacje pomocnicze. Budowa rozpoczęła się cztery lata temu. Kosztowała około 1,8 miliarda dolarów (ok. 7,2 mld zł). Generalnym wykonawcą był południowokoreań-sła Hyundai Engineering. - Polimery Police to nowy kompleks chemiczny Grupy Azoty oparty na najnowocze- Mateusz Morawiecki: - Polimery to wielka szansa inwestycyjna, której w kraju nie mogliśmy nie dostrzec śniejszych rozwiązaniach produkcji propylenu - mówił podczas otwarcia wytwórni premier Mateusz Morawiecki. - Zastosowane technologie zapewniają m.in. niskie zużycie surowców ienergii. Instalacjaprodukcji polipropylenu zapewnia dużą elastyczność produkcji, co jest szczególnie istotne w zmieniają- cym się i bardzo wymagającym europejskim rynku tworzyw, który poszukuje wysokiej jakości produktu ściśle dostosowanego do konkretnych potrzeb. Premier podkreślał, że rozpoczęcie produkcji polipropylenu w Polimerach Police to istotne wzmocnienie pozycji Grupy Azoty na europejskim rynku tworzyw, a Polska dołączy tym samym do grona liderów produkcji tego tworzywa w Europie. - Polimery Police mają istotne znaczenie nie tylko ze względu na produkq ę tworzyw, ale również ze względu na paliwo przyszłości - wodór, którego produkcja w procesie od- wodornienia propanu szacowana jest na poziomie blisko 17 tysięcy ton rocznie. Produkcja wodoru w Policach ugruntuje wysoką pozycję Grupy Azoty w obszarze technologii wodorowych - wyjaśnił prezes zarządu Grupy Azoty SA, Tomasz Hinc. Przypomniał też, że budowa kompleksu odbywała się w nie najlepszych czasach - pandemii i wybuchu wojny w Ukrainie. - Dlatego dziś jest to dla całej Grupy Azoty wielkie święto - zaznaczył Hinc. - Ale jest to także święto dla wszystkich akcjonariuszy. Powstał bowiem kompleks na światowym poziomie. Powierzchnia zakładu to około^i hektarów (tyle zajmuje 71 pełnowymiarowych boisk do piłki nożnej). Tworzywa wytwarzane pod marką Gryfilen (to nazwa handlowa polipropylenu z GA Polyolefins) ze względu na swoje właściwości (m.in. wytrzymałość temperaturową, chemiczną, niską gęstość) będą wykorzystywane w większości gałęzi gospodarki, w tym w sektorze opakowaniowym, tekstylnym, medycznym, motoryzacyjnym czy też budowlanym. WPolsce produkt będzie dystrybuowany przez spółkę Grupa Azoty Compounding. Znani są też dystrybutorzy na kraje europejskie, dzięki którym Gryfilen trafi m.in. do Skandynawii, Włoch, Francji, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i Irlandii, Litwy, Łotwy, Estonii i Ukrainy. ©® Współpraca: Marek Jaszczyński PARTNEREM CYKLU JEST PKN ORLEN Verstappen ucieka rywalom. Czerwcowe podsumowanie wydarzeń w F1 Max Verstappen wydaje się jeździć we własnej lidze i na razie jego rywale mogą marzyć co najwyżej o drugim miejscu za superszybkim bolidem Holendra. Natomiast wspierany przez ORLEN zespół Scuderia AlphaTau-ri zaliczył kilka udanych występów. Po odwołaniu Grand Prix Emilii-Romanii najlepsi kierowcy świata rozpoczynali europejską część sezonu w Księstwie Monako. Zanim jednak światek Formuły 1 przeniósł się na Lazurowe Wybrzeże, pomyślał o mieszkańcach północnej części Włoch, ciężko doświadczonych przez kilkudniowe powodzie, które dotknęły także rejon toru Imola. Dzięki licytacji niewykorzystanych trofeów przygotowanych na ten wyścig zebrano równowartość 1,3 min zł, które przekazano na rzecz poszkodowanych. Bez niespodzianki w Monako Kiedy już bolidy pojawiły się na ulicach Monako, wszyscy zastanawiali się, czy i na tym torze Max Verstappen utrzyma dominację. Szybko okazało się, że Holender ani myśli odpuszczać - mimo kapryśnej pogody na mecie wyścigu zawodnik teamu Red Buli Racing wyprzedził Fernanda Alonso (Aston Martin) oraz Estebana Ocona (Alpi-ne). Tymczasem zawodnicy wspieranego przez ORLEN zespołu Scuderia AlphaTau-ri z mieszanymi uczuciami kończyli pierwszy tegoroczny wyścig na Starym Kontynencie. Od samego początku Yuki Tsunoda prezentował się na ulicach księstwa bardzo dobrze. Japończyk zajął 9. miejsce w kwalifikacjach, a w czasie wyścigu długo utrzymywał swoją pozycję, która gwarantowała mu dwa punkty do klasyfikacji generalnej. Na przeszkodzie stanęła mu jednak pogoda. Deszcz znacznie pogorszył warunki na torze, co przeło- żyło się na gorszą pracę samochodu i spadek na 15. lokatę. Tym razem wyższą lokatę od swojego kolegi z zespołu wywalczył Nyck de Vries, który zarówno w kwalifikacjach, jak i w wyścigu zajął 12. miejsce. Nadgorliwość sędziów? Kolejne w kalendarzu Grand Prix Hiszpanii także padło łupem Verstappena, który wyprzedził coraz lepiej radzących sobie kierowców Mercedesa: Lewisa Hamiltona i George'a Russella. Dobry występ zaliczył także Tsunoda, który bliski był zdobycia kolejnych punktów. Japończyk startował z 15. pola, jednak podczas wyścigu szybko piął się w klasyfikacji. Po awansie na 9. lokatę w końcówce wy- ścigu skutecznie bronił się przed atakami Guanyu Zhou (Alfa Romeo). Podczas jednego z ataków Chińczyk wyjechał poza tor, a sędziowie orzekli, że to kierowca Scuderii AlphaTauri przekroczył przepisy. Skutkowało to 5-sekundową karą, która zepchnęła Tsunodę na 12. lokatę. - Kiedy zobaczyłem, że on nadjeżdża, zostawiłem mu miejsce. Tymczasem on wyjechał poza tor i udawał, że został wypchnięty. Z pewnością było miejsce po zewnętrznej, więc nie rozumiem skąd ta kara. Gdy usłyszałem o tym przez radio, byłem bardzo rozczarowany. Poza tym warto byłoby porozmawiać z FIA, bo bez żadnej dyskusji dają karę i jest po wyścigu. Moim zdaniem to była absurdal- na i niesprawiedliwa decyzja sędziów - mówił, nie kryjąc rozgoryczenia, Tsunoda. Drugi z kierowców Scuderii AlphaTauri, Nyck de Vries, w kwalifikacjach spisał się nieco lepiej od kolegi z zespołu i startował jedno miejsce przed nim, natomiast w wyścigu na Circuito de Barcelona-Cataluńa zajął 14. miejsce. Setne zwycięstwo Red Buli Racing Po dwóch wyścigach w Europie ,tCyrk FI", jak niektórzy nazywają mistrzostwa świata w najbardziej prestiżowej i popularnej dyscyplinie mo-torsportu, ponownie znalazł się na kontynencie amerykańskim, aby rozegrać Grand Prix Kanady. To właśnie na torze imienia legendarnego Gillesa Villeneuve'a swoje pierwsze i jedyne zwycięstwo w FI odniósł w 2008 r. Robert Kubica. W tym roku na trasie biegnącej po wyspie Notre-Dame wieikie chwile przeżywał ktoś inny. Max Verstappen odniósł tutaj swoje 41. zwycięstwo w FI i setne dla zespołu Red Buli Racing! Tym samym Holender wyrównał rekord niezapomnianego Ayrtona Senny, a podium uzupełnili Fernando Alonso i Lewis Hamilton. Drugi zespół należący do Red Bulla - Scuderia AlphaTauri jeszcze nie odnosi takich sukcesów, ale jego kierowcy i tym razem ambitnie walczyli na torze. Yuki Tsunoda finiszował jako czternasty, natomiast Nyck de Vries, dla którego był to debiut w Montrealu, prowadził zacięty pojedynek Kevinem Magnussenem z zespołu Haas. Na jednym z zakrętów doszło do kontaktu i obaj zawodnicy znaleźli się poza torem. Na szczęście w obu samochodach udało się wrzucić wsteczny bieg i wrócić na tor, choć strata do rywali oznaczała pożegnanie z szansami na walkę o punkty. Kolejnym wyścigiem będzie Grand Prix Austrii zaplanowane na 2 lipca. 6 • MOŻE NASZE MORZE BEZPIECZEŃSTWO ENERGETYCZNE DOCELOWO FLOTA GAZOWCÓW POLSKIEJ GRUPY LICZYĆ BĘDZIE OSIEM STATKÓW Drugi gazowiec Orlenu w drodze do Terminalu LNG Oprać. Wojciech Frelichowski USA/Polska Do Świnoujścia zmierza Grażyna Gęsicka. To pierwszy rejs tego statku, który jest drugą jednostką floty PKN Orien. Zbiornikowiec wiezie ładunek skroplonego gazu ziemnego. Gazowiec został załadowany w terminalu Freeport w Stanach Zjednoczonych. Statek dostarczy do Polski ładunek ok. 65 tys. ton LNG. Grażyna Gęsicka jest drugą jednostką we flocie Grupy Orlen. Pierwszy statek, Lech Kaczyński, pełni służbę od lutego tego roku i do tej pory dostarczył do Polski trzy ładunki LNG. Po raz pierwszy Lech Kaczyński przypłynął do Świnoujścia w marcu bieżącego roku. Dostarczył wtedy około 70 tysięcy ton LNG, czyli 90-95 min m sześć, gazu ziemnego po re-gazyfikacji. Ostatni ładunek dotarł do Świnoujścia na Lechu Kaczyńskim 8 czerwca. Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen, podkreśla, że Orlen zapewnia bezpieczeństwo energetyczne Polski poprzez zróżnicowanie kierunków i źródeł pozyskania gazu. Gazowiec Grażyna Gęsicka został zbudowany w koreańskiej stoczni Hyundai Heavy Industries w UIsan. Na zdjęciu statek po wydokowaniu - W tym procesie kluczową rolę odgrywa LNG dostarczane statkami. Stąd tak ważne jest zapewnienie stabilności trans- Burmistrz Miastka stosownie do art. 35 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. z 2023 r., poz. 344) informuje, że na tablicach ogłoszeń tut. urzędu oraz na stronie http:/ www.bip.miastko.pl/ zamieszczone zostały na okres 21 dni wykazy nieruchomości przeznaczonych do: - dzierżawy część dz. nr 283/4 o pow. 360 m2, część działki nr 290/2 o pow. 110 m2 i część dz. nr 280 i 283/4 o pow. 400 m2 przy ul. Wybickiego w Miastku, - sprzedaży w formie przetargu lokalu niemieszkalnego nr 7 przy ul. Dworcowej 5 w Miastku. promedi€a24 PRACU3 3AK0 OPIEKUNKA SENIORA! ZADZWOŃ! SŁUPSK. TEL. 509 892 644 portu morskiego, czego gwarantem jest flota nowoczesnych gazowców budowanych na zamówienie Grupy Orlen. Dzięki tym jednostkom nie tylko zwiększamy możliwość pozyskania gazu, ale też zyskujemy dużą elastyczność w zakresie szybkiego reagowania na zmiany zapotrzebowania ze strony naszych odbiorców. Jednocześnie umacniamy pozycję koncernu na globalnym rynku LNG - mówi Daniel Obajtek. Flota gazowców Grupy Orlen będzie liczyć łącznie osiem statków. Każdy może przetransportować ładunek LNG, który odpowiada ok. 105 min m sześć, gazu ziemnego w stanie lotnym. Rozmiar gazowców został tak wybrany, aby zapewnić im odpowiednio dużą ładowność, a jednocześnie możliwość zawijania do niemal wszystkich terminali skraplających i regazyfikacyjnych na świecie. Gazowce będą wykorzystywane zarówno do obsługi kontraktów długoterminowych Grupy Orlen na dostawy LNG ze Stanów Zjednoczonych, jak i do przewożenia ładunków zakupionych na rynku spoto-wym (na którym surowce są sprzedawane „od ręki"). Orlen wyjaśnia, że własna flota statków pozwala w optymalny sposób zarządzać tymi transakcjami - w zależności od sytuacji na rynku ładunki LNG mogą być dostarczane do Polski bądź przekierowane do innego kraju. Grupa Orlen podkreśla, że te jednostki są nie tylko nowoczesne, ale również wyposażone w wiele rozwiązań ukie- runkowanych na ochronę środowiska naturalnego. Należy do nich m.in. system ponownego skraplania gazu. W trakcie rejsu część ładunku ulega naturalnemu odparowaniu, co w jednostkach starszego typu powodowało konieczność spalania takiego gazu. Rozwiązanie zastosowane na statkach Grupy Orlen umożliwia ponowne skroplenie gazu, co oznacza nie tylko oszczędność, Drugi gazowiec z floty Grupy ORLEN płynie do Świnoujścia Freeport LNG Ouintana, Tema ale także większą dbałość 0 środowisko. Alternatywnie odparowany gaz może być użyty jako paliwo do silników statku lub produkcji energii elektrycznej w trakcie rejsu. Wykorzystanie w tych celach niskoemisyjnego gazu ziemnego znacznie ogranicza emisję dwutlenku węgla w porównaniu z typowymi paliwami wykorzystywanymi w ciężkim transporcie morskim. Zbiornikowce Grażyna Gęsicka i Lech Kaczyński mają prawie 300 metrów długości 1 50 m szerokości, ich zbiorniki mają pojemność około 174 tysięcy metrów sześciennych. Tego typu gazowce nie należą do często budowanych i wodowanych jednostek. Na świecie jest ich zaledwie kilkaset. Oba gazowce będą dostarczały skroplony gaz ziemny przede wszystkim z powstającego terminalu LNG Port Arthur w Teksasie. Rocznie do Polski ma przypływać nawet milion ton rocznie błękitnego paliwa przez 20 lat od 2027 r. Jak podał Orlen, po zawarciu umowy z amerykańskim partnerem Sempra Infrastructure łączny wolumen kontraktów wzrósł do blisko ośmiu milionów ton skroplonego gazu ziemnego rocznie, a zdecydowana większość surowca - 6,5 min ton LNG - będzie kupowana na podstawie kontraktów w formule Free on Board (prawo do dostarczenia surowca w dowolne miejsce na świecie, a nie do z góry ustalonego terminalu - przyp. red.). ©® PGNiG grupa Emm Terminal LNG Im. Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu Trasa pierwszego rejsu gazowca Grażyna Gęsicka z portu załadunkowego w Teksasie do Terminalu LNG im. Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.06.2023 ARTYKUŁ REKLAMOWY • 7 Terapeutyczne zimno w maści pomaga usunąć ból każdego pochodzenia Pierwsza na świecie zielarska krioterapia jako wsparcie dla stawów, mięśni i kręgosłupa Rozdajemy ZA DARM01000 opakowań!1 W Rekomendacja ekspertów MedicReporters MedicReporters Wsparcie dla obolałych kolan, łokci, bioder oraz korzonków rwących na zmianę pogody. S| Pomoc w bólu po wypadkach, zabiegach i kontuzjach. Tak mówią o tej chłodzącej maści specjaliści i dodają: „już niedługo możesz zmniejszyć kłucie, łamanie i pieczenie w ciele. To doskonałe połączenie leczniczych właściwości krioterapii oraz ziół". Odbierz fenomenalną maść na kręgosłup i mięśnie już za 0 zł!* * •Uh -JJ Możesz za darmo wesprzeć układ ruchu Chcesz wreszcie bez bólu chodzić, schylać się i wstawać z fotela? Wybierać się na piesze wycieczki bez obaw, że możesz z nich nie wrócić? Z przyjemnością chodzić na zakupy i na pocztę, bez rwania w kolanach i kręgosłupie? Odwiedzać bliskich i znajomych bez obaw, że akurat wtedy dopadnie Cię drętwienie kończyn? Chłodząca maść każdego postawi na nogi" - zapewnia Adrien Moreau, francuski ekspert ds. ortopedii. „Już od t. użycia koi podrażnienia i uwalnia od zesztywnienia stawów. Daje ulgę od bolesnych przykurczy i obrzęków. Znieczula miejscowo w krótkim czasie i pomaga zniwelować stany zapalne. Twój wiek nie jest problemem. Nie ma też znaczenia, od jak dawna trapią Cię dolegliwości ruchowe. Ta maść działa doskonale na świeże stłuczenia, złamania i oparzenia. Jest równie rewelacyjna na wieloletnie zwyrodnienia stawów" - dodaje Moreau. Specjalistyczna maść jest już udostępniona do użytku prywatnego. Dzięki staraniom wspaniałych specjalistów i ekspertów teraz masz ją dosłownie na wyciągnięcie ręki. Chcesz wypróbować maść chłodząco-kojącą GRATIS* i bez wychodzenia z domu? Maść, która pomaga zmniejszyć ból zimnem, tylko teraz jest rozdawana ZA DARMO!* Zadzwoń pod numer telefonu podany na dole strony i odbierz jedno ze 1000 opakowań w gratisowej puli. „Ten genialny środek jako pierwszy łączy w sobie aż 2 przełomowe osiągnięcia. Są to krioterapia i ziołolecznictwo" - wyjaśnia Moreau. Krioterapia, czyli leczenie zimnem, była stosowana już przez starożytnych Egipcjan. O skuteczności krioterapii zaświadczają najważniejsze naukowe instytucje, specjaliści i eksperci. W naszej maści efekt chłodzenia znieczula obolałe miejsca i relaksuje napięte mięśnie. Do tego ekstrakty roślinne wysokiej jakości już od 1. posmarowania ► mogą zmniejszać dyskomfort, opuchliznę, zaczerwienienia y działają antyreu-matycznie > wzmacniają mięśnie, stawy oraz kości ► i przywracają im elastyczność. Z tą maścią codziennie średnio 199/200 osób wraca do pełnej aktywności ruchowej. „W naszym środowisku jesteśmy zdania, że ta maść jest w stanie pomóc każdemu, niezależnie od wieku oraz zaawansowania problemów ze stawami" - mówi Moreau. Ekspresowe zmniejszenie bólu Już 3,5 miliona osób z całej Europy dzięki tej maści zmniejszyło łamanie i trzeszczenie w stawach, rwanie w plecach oraz wrażenie „ołowianych nóg" pod koniec dnia. A rezultaty długofalowe są wprost imponujące! Regularne stosowanie maści uwalnia od drętwienia, To nie jest błąd drukarski! ROZDAJEMY 1000 OPAKOWAŃ MAŚCI GRATIS* Dlaczego tak wiele osób ją poleca? Chłodząca maść jest: sr SKUTECZNA I BEZPIECZNA » NIE WYZIĘBIA CAŁEGO CIAŁA WYGODNA W UŻYCIU » NIE OBCIĄŻA ORGANIZMU sr WYSTARCZA NA 568 STOSOWAŃ o niedowładów i przykurczy. Aż 86% użytkowników zaświadcza, że teraz z przyjemnością chodzą na długie spacery. Sprawność bez kosztów jedyna taka okazja! Oświadczenie Adriena Moreau: „stworzyliśmy metodę, która czerpie wszystko co najlepsze z krioterapii oraz ziołolecznictwa. Ma ona postać wygodnej w stosowaniu maści, która wspiera redukcję bólu kości, mięśni i stawów. Dlaczego rozdajemy tak przełomowy preparat ZA DARMO?* Nie jesteśmy instytucją charytatywną. Wiemy, że efekty stosowania naszej maści wzbudzą zachwyt i już wkrótce zrobi się o niej głośno również w tej części Europy. A wtedy zaleją nas zamówienia. Jest to więc jedyna tak dobra okazja, by wypróbować tę maść na naprawdę korzystnych warunkach. Potem na pewno będzie dużo droższa". Chcesz zyskać szansę na redukcję bólu i odzyskanie sprawności GRATIS? Zadzwoń pod poniższy numer! nZ°jH recePta na zdrowie. Chłodząca maść pomoże Ci: & Zmn,ejszyć ból i łamanie ® Ograniczyć ataki podagry & Zwiększyć ruchomość stawów w 90% & Wzmocnić mięśnie, ścięgna i kości S" Zmniejszyć mrowienie i skurcze „Szkoda, że nie wymyślili jej 30 lat temu" Z początku się tej maści bałam. Myślałam, że będzie mi po niej zimno. Jednak maść chłodzi tylko tam, gdzie się posmarujesz i to tak przyjemnie. Użyłam jej na biodro, które doskwierało mi od 30 lat! Ból zmniejszył się błyskawicznie. Nie odczuwam już dyskomfortu, a ruch znów sprawia mi przyjemność. Zofia, 60 lat, Sopot Ból zmniejszy się, jak ręką odjął. Odbierz słoiczek maści za 0 zł!* Zadzwoń: 24 38619 88 Ofeta ważna do 10.07.2023 Pon.-pt. 08:00-20:00, sob. 08:00-20:00. Zwykłe połączenie lokalne bez dodatkowych opłat. ■2.S | = tu t HI £15 I a. £ — a o o (0 O ^ "O m O O ? c £ > "O T3 3 .0) .22, 8 Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.06.2023 POLSKA i ŚWIAT KRÓTKO POGODA Lato będzie nadzwyczaj upalne Długoterniinowe prognozy pogody nie pozostawiają wątpliwości: lato będzie nadzwyczaj upalne, a nad Polską często będą pojawiały się burze, a niewykluczone jest pojawianie się trąb powietrznych. Druga połowa czerwca już jest bardzo upalna, a eksperci twierdzą, że w lipcu i sierpniu ta tendencja się utrzyma. Upałom, które momentami mogą utrzymywać się nawet przez pięć dni z rzędu, towarzyszyć mają nagle i niebezpieczne zjawiska pogodowe. Pojawiać mogą się burze, któ- KIJÓW rym towarzyszyć będą intensywne opady deszczu, a nawet gradu. Niewykluczone jest również pojawienie się trąb powietrznych. Jak wyliczyli meteorolodzy IMGW, w lipcu 2023 średnia temperatura w całym kraju ma przekraczać średnią wieloletnią. Będzie to kolejny miesiąc z wielodniowymi upałami. Ponadto miesięczna suma opadów niemal w całym kraju (z wyjątkiem północy) powinna zawrzeć się poniżej normy. Oprać. Anna Nowak | PAP Rosjanie planują „akt terroru"? rVv - ' . • < • TT* - >v„ „i |Ki * "h '4 Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostrzegł w czwartek, że Rosja rozpatruje scenariusz „aktu terroru z emisją promieniowania" w okupowanej Zaporoskiej Elektrowni Atomowej. Są to dane wywiadu ukraińskiego. - Kijów przekazał je krajom partnerskim - dodał Zełenski. 1 PAP KALIFORNIA Prezydent Joe Biden nazwał prezydenta Chin Xi Jinpinga „dyktatorem". Jego zdaniem przywódca ChRL był bardzo zakłopotany, gdy chiński balon szpiegowski został na jego polecenie niedawno zestrzelony nad przestrzenią powietrzną USA. - To wielki wstyd dla dyktatorów, kiedy nie wiedzą, co się stało - powiedział Biden. Chińskie media mówią o „prowokujących słowach" prezydenta USA. | PAP Xijinping bardzo się zdenerwo wał, kiedy zestrzeliłem balon szpiegowski To wstyd dla dyktatorów, kiedy nie wiedzą, co się stało Joe Biden, prezydent Stanów Zjednoczonych Premier: Jarosław Kaczyński zadba o realizację programu Oprać. Anna Nagel Golczewo - Obecność Jarosława Kaczyńskiego w rządzie będzie gwarantowała, że koncentracja na naszych priorytetach będzie bezwarunkowa i absolutna - powiedział premier Mateusz MorawieckL Prezydent Andrzej Duda powołał w środę szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego na wicepremiera. Jednocześnie z funkcji wicepremierów prezydent odwołał szefa MON Mariusza Błaszczaka, ministra kultury i dziedzictwa narodowego Piotra Glińskiego, Henryka Kowalczyka i ministra aktywów państwowych Jacka Sasina. Powołał ich odpowiednio na stanowiska: ministra obrony narodowej, ministra kultury i dziedzictwa narodowego, ministra członka Rady Ministrów oraz ministra aktywów państwowych. Jarosław Kaczyński jest więc teraz jedynym wicepremierem w rządzie. To powrót prezesa PiS do rządu po tym, jak w czerwcu 2022 r. zrezygnował z pełnienia funkcji wicepremiera i kierującego komitetem ds. bezpieczeństwa. Pracami komitetu Jarosław Kaczyński kierował od października 2020 r. W czwartek o te zmiany był pytany premier Mateusz MorawieckL Szef Rady Ministrów wyraził zadowolenie z powrotu Kaczyńskiego do rządu, ponieważ, jak mówił, „przede wszystkim ten program, który mamy, program Prawa i Sprawiedliwości, w sposób szybki powinien zostać przełożony na rzeczywistość". - Szef obozu, lider całego obozu Prawa i Sprawiedliwości będzie gwarantował, że tak się właśnie stanie, że koncentracja W środę prezydent Andrzej Duda powołał Jarosława Kaczyńskiego na stanowisko wicepremiera na naszych priorytetach będzie bezwarunkowa i absolutna -przekonywał Morawiecki w Golczewie (woj. zachodniopomorskie). - W momencie kiedy tyle różnych impulsów, sygnałów, dociera do nas z zewnątrz, tyle propagandy sączy się z różnych stron, jest bardzo ważne, aby przeciąć wszelkie spekulacje i po prostu skoncentrować się wyłącznie na tym, aby rząd w pełni realizował i zrealizował w jak najkrótszym możliwym czasie wszystkie postulaty, które będą sformułowane przez obóz polityczny PiS, którego szefem jest Jarosław Kaczyński - dodał. Premier był też pytany o konkretne zadania, jakie bę- dzie miał wicepremier Kaczyński. - Jarosław Kaczyński tym razem nie wchodzi do rządu po to, aby jakąś konkretną działkę, jakiś konkretny obszar mocno rozbudować, tak jak stało się to poprzednim razem - zaznaczył premier Morawiecki, przypominając pracę nad ustawą o obronie Rzeczypospolitej i szybkich pracach nad zaporą na polsko--białoruskiej granicy - nad tymi kwestiami wcześniej trzymał pieczę prezes PiS, będąc członkiem rządu. - Tym razem są to wszystkie kwestie programowe, które już ogłosiliśmy, nad którymi pracujemy i które przedstawimy w kolejnych miesią- cach przed wyborami - wyjaśnił. Morawiecki został też zapytany o Henryka Kowalczyka i o to, jaką rolę będzie on pełnił w rządzie, po tym jak przestał być wicepremierem. - Henryk Kowalczyk jest ministrem, członkiem Rady Ministrów, który jest odpowiedzialny za absolutnie kluczowy komitet: Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów - odparł premier. - Chcę poprosić pana ministra o większą częstotliwość spotkań, ponieważ problemów gospodarczych, gospodarczo-społecznych jest bardzo dużo. Pan minister Kowalczyk będzie miał ręce pełne roboty - zapewnił Mateusz Morawiecki. PAP AKCJA CHARYTATYWNA U o o nvr\ dołącz do akcj 500 324 451 dołącz do akcji % 500 324 451 dołącz do akcji ~ 500 324 451 MQWI STAKO» W0RTHINGT0N INDUSTRIES Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.06.2023 REKLAMA • 9 MATERIAŁ PROMOCYJNY MOWI Bez Mowi nie ma Dnia Sushi! Sushi. Niegdyś egzotyczny przysmak, dzisiaj symbol kulinarnego sukcesu z Dalekiego Wschodu. 18 czerwca obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Sushi. Wyjątkowa odmiana tego popularnego przysmaku na półki sklepowe trafia także wprost z niewielkiego Duninowa, gdzie mieści się największa na świecie fabryka sushi należąca do Mowi. Tego sushi po prostu trzeba spróbować! To właśnie z Duninowa każdego dnia w drogę wyruszają tysiące opakowań sushi, by dotrzeć do miłośników tego przysmaku w 25 europejskich krajach. Sushi ze znakiem MOWI z apetytem raczą się Włosi, Szwedzi, Holendrzy, Słowacy, Finowie, czy Belgowie. Doceniają jakość, wyjątkowy smak i unikalne połączenie składników. - Sushi nie znosi kompromisów - mówi Dawid Amenda, kierownik zakładu Sushi Mowi w Duninowie. - Gdy danie składa się z zaledwie kilku składników, każdy z nich musi być najlepszej jakości, bo nasze kubki smakowe doskonale wyczują najdrobniejszy niuans. To właśnie wysoka jakość użytych do produkcji składników, a także wiedza i dbałość o najdrobniejszy detal przyczyniły się do tak dużego sukcesu naszego sushi. Jest dużo - będzie jeszcze więcej Gdy Mowi ogłasza prawdziwy sukces swojego sushi, ani trochę nie przesadza - firmie wystarczyło zaledwie osiem lat, by projekt, który zaczynał jako star-t-up podbił serca (i podniebienia) konsumentów z Europy. Dzisiaj Mowi jest największym producentem sushi na naszym kontynencie. I dalej „idzie za ciosem"! Już w 2021 r. Mowi podjęło decyzję o przebudowie i powiększeniu dotychczasowej fabryki sushi. Firma zainwestowała także w nowoczesne technologie i urządzenia. Opracowała też nowe receptury produktów. - To złożone z ryżu, ryb i owoców morza, warzyw oraz specjalnej marynaty „danie na jeden kęs", mimo swej prostoty, daje wręcz nieograniczone możliwości kombinacji składników, pozwalając nam eksperymentować z różnymi smakami i teksturami - mówi Dawid Amenda. - Dzięki temu możemy zaskakiwać naszych klientów oryginalnymi połączeniami, które trafiają w różne, nawet najbardziej wyszukane gusta. Dzięki takiemu innowacyjnemu podejściu producenta, na rynek trafiły m.in. wegańskie zestawy Saki Vegan. One także błyskawicznie zdobyły uznanie klientów. Zanim jednak kulinarne wariacje, które dziś poruszają nasze zmysły, stały się możliwe, ktoś musiał sushi wymyślić. Chińskie korzenie japońskiego dania Sushi kojarzy się tradycyjnie z tętniącymi życiem ulicami Tokio czy gwarnym rynkiem rybnym w Osace -to właśnie Japonia uczyniła z tego dania swój znak rozpoznawczy. Mało kto jednak wie, że metoda konserwowania ryb w ugotowanym, powoli fermentującym ryżu, która dała zaczątek sushi, przywędrowała do Japonii z Chin. Początki sushi, jakie znamy dzisiaj, to VIII wiek, gdy ten sposób konserwacji upowszechnił się w Kraju Kwitnącej Wiśni, a Japończycy coraz chętniej zaczęli sięgać po surowe ryby i dodatki, tworząc z czasem kompletne danie. Na przestrzeni wieków technika przyrządzania sushi ewoluowała aż w końcu, na przełomie XVIII i XIX wieku, sfermentowany ryż zastąpiła marynata z octu ryżowego. Zmieniał się również wygląd i skład sushi, od niewyszukanych, pozbawionych finezji dań aż do formy, którą delektujemy się dzisiaj - eleganckiego kęsa ryżu połączonego z delikatnym kawałkiem ryby, kremowym serkiem, chrupiącym warzywem lub miękkim plasterkiem omletu. I chociaż danie to wciąż urzeka swoją prostotą, to przygotowanie go wymaga dużej precyzji i cierpliwości. Dzieci kochają sushi 0 tym, jak wygląda produkcja sushi od A do Z mogli się niedawno na własne oczy przekonać najmłodsi fani tego przysmaku. Z okazji Dnia Dziecka Mowi zorganizowało konkurs dla dzieci pracowników, w którym nagrodą była wizyta w fabryce sushi w Duninowie. Dzieci, w ramach konkursu, musiały zaprojektować własną wersję ulubionego smakołyku, puszczając przy tym wodze fantazji. Zwycięzcy mieli okazję poznać tajniki produkcji w towarzystwie ekspertów Mowi. Już samo zwiedzanie zakładu okazało się dla najmłodszych dużym przeżyciem - mowa przecież o największej fabryce sushi na świecie. W Mowi zadbano o odpowiednie, zgodne z zasadami BHP stroje i „rekwizyty", a także o dodatkowe atrakcje i poczęstunek oraz postarano się, by wizyta miała również walor edukacyjny. Pracownicy z działów Produkcji, NPD, BHP i Kontroli Jakości opowiedzieli dzieciom nie tylko o tym, jak powstaje sushi, ale też 0 bezpieczeństwie żywności oraz o normach, które powinna spełniać, by trafić na stoły w naszych domach. Największą atrakcją dnia było własnoręczne przygotowanie zestawu sushi pod bacznym okiem pracowników Mowi. - Tu czekało nas zaskoczenie - przyznaje Ewa Chojnacka, Kierownik Komunikacji Wewnętrznej w Mowi CE. - Byliśmy przekonani, że dzieci zechcą na miejscu spróbować wykonanych przez siebie specjałów, ale one były tak przejęte i dumne ze swoich dzieł, że postanowiły najpierw pokazać gotowe zestawy rodzicom 1 podzielić się z nimi ich wyjątkowym smakiem -dodaje. 10 • POLSKA I ŚWIAT Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.06.2023 Szkolenia ukraińskich pilotów F-16 odbędą się w Rumunii Oprać. Anna Nagel Bukareszt Koalicja państw zachodnich bierze pod uwagę Rumunię jako potencjalną lokalizację do szkolenia ukraińskich pilotów na myśliwcach F-16 - poinformował portal „Politico". Międzynarodowym działaniom szkoleniowym dla Ukrainy przewodzą Holandia i Dania. O Rumunii jako potencjalnym miejscu szkolenia ukraińskich pilotów poinformowali portal „Politico" dwaj pragnący zachować anonimowość zachodni urzędnicy, w tym jeden z Departamentu Obrony USA. Z doniesień wynika, że szkolenie mają przeprowadzić specjaliści z Lockheed Martin - koncernu, który produkuje myśliwce F-16. Dyrektor operacyjny przedsiębiorstwa, Frank A. St. John, potwierdził gotowość do przeprowadzenia takich szkoleń. Warunkiem Lockheed Martin jest jednak to, by kraje NATO zgo- dziły się przekazać myśliwce Ukraińcom. Jak do tej pory żaden z europejskich ofigeli nie potwierdził ani nie zaprzeczył, że Rumunia brana jest pod uwagę jako miejsce szkolenia ukraińskich pilotów myśliwców. Rzecznik holenderskiego ministerstwa obrony powiedział jedynie, że sojusznicy pracują nad utworzeniem centrum szkoleniowego F-16 w Europie Wschodniej. PAP Dyrektor operacyjny firmy Lockheed Martin stwierdził, że warunkiem szkolenia jest przekazanie Ukrainie myśliwców Potężna eksplozja w Paryżu. Ranni są w stanie krytycznym Oprać. Mateusz Zbroja Paryż W V dzielnicy Paryża doszło w środę do eksplozji w wyniku której zapaliło się kilka budynków. Służby poinformowały o wielu rannych. Przyczyną tragedii mógł być wybuch gazu. Jak informują francuskie media, do potężnej eksplozji doszło w stolicy Francji w środę po południu. Lokalne służby podają, że po wybuchu doszło do zawalenia fasady jednego z budynków na drogę. Paryska policja powiadomiła, że w dalszym ciągu trwa sprawdzanie wszystkich okoliczności zdarzenia. Rzeczniczka paryskiej policji Loubna Atta, na którą powołuje się Sky News, powiedziała, że wciąż jest za wcześnie, aby stuprocentowo określić źródło pożaru, który rozprzestrzenił się po wybuchu. Nie może również potwierdzić doniesień, że przyczyną tragedii był wybuch gazu. W akcji ratunkowej brało Świadkowie wybuchu relacjonowali, że po ogłuszającej eksplozji pojawiła się ogromna kula ognia. Na miejsce błyskawicznie przybyły zastępy strażaków udział 230 strażaków i dziewięciu ratowników medycznych. Strażakom udało się zapobiec zajęciu ogniem dwóch sąsiednich budynków, których konstrukcja została jednak znacz- Odłamki szyb z budynku, w którym doszło do wybuchu, zostały rozrzucone nawet na odległość 400 metrów nie „osłabiona" w wyniku eksplozji. Jak przekazała portal „Le Figaro", w związku z wybuchem w stolicy Francji siedem osób znajduje się w stanie krytycznym, a łącznie podczas zawalenia się budynku ucierpiało 30 osób. Policja przekazała też informację o dwóch zaginionych osobach. Minister spraw wewnętrznych Francji Gerald Darmanin jako jeden z pierwszych poinformował, że pożar wybuchł na ulicy Saint-Jacques w V dzielnicy Paryża. Zgodnie z informacjami przekazywanymi przez francuski portal „Le Figaro", świadkowie wydarzenia najpierw usłyszeli samą eksplozję, a następnie zobaczyli „ogień pojawiający się dosłowie ze wszystkich stron". Specjaliści podkreślają, że była to naprawdę potężna eks-plozja. Odłamki szyb z budynku, w którym najprawdopodobniej doszło do wybuchu, poleciały na odległość nawet 400 metrów. - Myślałem, że to bombardowanie - mówił jeden ze świadków wybuchu, cytowany przez francuską agencję AFP. Inny dodawał, że po ogłuszającej eksplozji pojawiła się wielka kula ognia. Słup czarnego, gęstego dymu powstały w wyniku wybuchu i pożaru widać było z wielu miejsc w całym Paryżu. Na miejsce tragedii przybyła mer Paryża Anne Hidalgo. O akcji ratunkowej na bieżąco informowana była też premier Francji Elizabeth Borne. PAP AKCJA CHARYTATYWNA Pociąg Marzeń znów zabierze dzieci na wakacje. Dołącz do kolejnej edycji naszej wyjątkowej akcji! Wakacje to beztroska, zabawa i... czas na podróże. Niestety, nie wszystkie dzieci mogą sobie na to pozwolić. I właśnie dlatego powstał Pociąg Marzeń, który znów pomoże spełnić im pragnienia o letnim podróżowaniu. Im więcej wagoników, tym więcej uśmiechów Na czym polega akcja? Zasady są proste. Nasz specjalny Pociąg ma pomóc w zorganizowaniu wakacji dzieciom, które z różnych względów nie mają takiej możliwości. W szczególności chodzi o podopiecznych różnych fundacji, stowarzyszeń oraz domów dziecka. Do akcji przyłączają się firmy, które poprzez wykupienie wagonika, pomagają tym instytucjom w sfinansowaniu wakacyjnego wyjazdu dla najmłodszych. Zostanie na to przeznaczona połowa wpłaconych środków. Im więcej wagoników, tym więcej dzieci będzie miało szansę na spędzenie beztroskiego i radosnego czasu. Bez Was te podróże by się nie odbyły Rok temu, dzięki ogromnej hojności partnerów i sponsorów, udało się zebrać blisko pół miliona złotych, które trafiły do 15 fundacji. Ich wychowan- kowie brali udział w obozach, koloniach, a nawet wyprawach survivalowych pełnych błota, przeszkód i skoków spadochronowych. Niektórzy, tak jak protegowani wielkopolskich rodzinnych domów dziecka i rodzin zastępczych, mogli sami zdecydować o tym, jak chcą wypoczywać i gdzie wyjechać. Na liście marzeń pojawiły się: Kraków, Gdańsk, Gdynia, czy Szklarska Poręba. Inni z kolei woleli spokój i sielankę w agroturystyce. 30 wychowanków Fundacji Hospi-cyjnej z Pomorza wzięło udział w obozie sportowo-nauko-wym, gdzie nie tylko aktywnie spędzali czas, ale również mogli nauczyć się słuchać siebie nawzajem i dbać o swoje bezpieczeństwo. W kolejnych województwach, w ramach naszej akcji, mali turyści wyjechali nad polskie morze, w góry, czy na Mazury. Tam zwiedzali, podziwiali widoki, brali udział w organizowanych specjalnie dla nich zabawach i cieszyli się wspaniałą atmosferą. Na Pod- karpaciu, we współpracy z Caritas Diecezji Rzeszowskiej, pomogliśmy w zorganizowaniu letniego wypoczynku aż dla 600 dzieci! Mało tego. Dla naszego Pociągu Marzeń nie ma żadnych granic i razem z wychowankami krakowskiego Centrum Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych „Parkowa" zajechał aż na greckie Korfu. To dopiero była przygoda! Uczestnicy wyprawy pływali łodzią po Morzu Jońskim i rozsmakowywali się w pysznych, lokalnych produktach. Wszystkie te, mniejsze czy większe wyprawy, obozy i kolonie dały dzieciom znacznie więcej niż tylko oderwanie od smutnej codzienności. Dały nowych przyjaciół i całą masę wspomnień. Dały radość i beztroskę. I to chyba najbardziej wartościowy efekt naszej akcji. Nie tylko pomagar ale i promocja W tym roku ruszamy po raz ko- lejny. Firmy, które zdecydują się dołączyć do akcji poprzez wykupienie wagonika do Pociągu Marzeń, otrzymają w zamian, oprócz uśmiechu i radości dzieci, reklamę na łamach naszych dzienników. Pociąg Marzeń przejedzie symbolicznie przez 15 województw. Będzie widoczny dla czytelników i internautów aż przez 7 tygodni: od 23 czerwca do 11 sierpnia. Każdy wagonik będzie miał na sobie logo firmy, która przyłączyła się do akcji. Partnerzy akcji otrzymają również indywidualny bilet do marzeń - wyjątkową grafikę, którą będą mogli wykorzystać w swoich mediach społecznościowych i na stronach internetowych. Tak więc... zajmujcie swoje miejsca, Pociąg Marzeń lada moment wystartuje! Dokąd tym razem zabierze dzieci na wakacje? Przekonamy się niebawem. pociąg marzeń KM/HM Dl. A DZIKO KOSZALIN / SŁUPSK / SZCZECIN w-fe # tygodnik^ Regionow Piątek, 23.06.2023 ROZMOWA Izabela Stec - o godności ludzi niepełnosprawnych intelektualnie str. 14 LUDZIE Panie w Strzebielewie to nie gęsi i swoje zasługi mają str. 15 TRADYCJA Kaszubi pielgrzymowali do Świętej Góry Polanowskiej str. 16-17 KULTURA Ubaw po pachy - recenzja premiery Nowego Teatru str. 18 Światełko w tunelu pod Świną. Kierowcy już trzymają nogę na gazie Maszyna ważąca 3120 ton wydrążyła 8,5 min taczek ziemi na długości prawie 1,5 kilometra. W najgłębszym miejscu pojedziemy 11 metrów pod dnem rzeki str. 12-13 12 • INWESTYCJE Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.06.2023 Drążyli, drążyli, aż wydrążył Katarzyna Świerczyńska Świnoujście Presja czasu, presja mediów, do tego pandemia i wojna. A jednak udało się i lada moment najbardziej wyczekiwana inwestycja w regionie zostanie oficjalnie zakończona. Pyta mnie pani, jak wspominam lata budowy? Ja w tej chwili to myślę, jak dotrwać do końca, żeby rzeczywiście móc je wspominać, bo teraz to mam wrażenie, że wszyscy wokół czyhają na moje życie - Piotr Flisiak zaczyna się śmiać. To człowiek z firmy PORR SA, związany z budową od samego jej początku i na każdym jej etapie - jest dyrektorem kontraktu. Rozmawiamy w poniedziałek, 19 czerwca, kiedy wciąż nie ma oficjalnej daty otwarcia tunelu. Przygotowania idą pełną parą, napięcie sięga zenitu. - Codziennie odbieramy telefony z całej Polski, nie tylko od dziennikarzy, ale też od zwykłych ludzi. Pytanie jest jedno: kiedy otwarcie tunelu -przyznaje Hanna Lachowska z biura prasowego świnoujskiego magistratu. To ona jest jedną z osób, które na bieżąco dokumentowały fotograficznie poszczególne etapy budowy. Ogrom inwestycji i tysiąc ludzi Czasami można usłyszeć, że to tunel do Świnoujścia. To błędne twierdzenie. Tunel łączy Świnoujście, a dokładnie dwie części miasta położone na wyspach Wolin i Uznam. To właśnie Uznam jest tą najbardziej znaną przez turystów częścią położonego na 44 wyspach miasta - to tam znajdują się świnoujskie promenady i cała dzielnica uzdrowiskowa. Już dziś wiadomo, że wielu turystów przyjedzie do Świnoujścia w najbliższym czasie tylko po to, aby zobaczyć tunel, a Piotr Piwowarczyk, prezes Świnoujskiej Organizacji Turystycznej, wiele razy mówił o zjawisku turystyki tunelowej, bo budowa od samego początku przyciągała ciekawych inwestycji ludzi. Hanna Lachowska wyciąga z archiwum jedno zdjęcie. Widać na nim początek tunelu na wyspie Uznam i ogromne betonowe pierścienie, które go tworzą. - To było dokładnie 6 maja 2021 roku, drugi miesiąc drążenia tunelu. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam ten widok, zrobiło na mnie wielkie wrażenie. Przede wszystkim ten ogrom -opowiada. Piotr Flisiak, dyrektor kontraktu, czwarty od lewej w pierwszym rzędzie. Pracuje na budowie od jej początku Na zdjęciu w rogu widać grupkę ludzi. To pokazuje skalę inwestycji, a dziś inżynierowie podkreślają, aby, jadąc tunelem, pomyśleć o tym, że w przekroju jest on okrągły. Pod jezdnią znajduje się galeria ewakuacyjna, a m.in. w części nad sufitem biegną najważniejsze instalacje niezbędne dobezpiecznego funkcjonowania przeprawy. Dla Piotra Flisiaka budowa tunelu nie jest pierwszą dużą budową, bo pracował m.in. przy budowie pierwszej linii metra w Warszawie. - Na pewno jednak jest to pierwsza budowa tak potwornie medialna - mówi. Rzeczywiście: od samego początku dziennikarze śledzą dosłownie każdy krok, dokumentują każdy postęp, ale też każde opóźnienie. Presja od początku jest gigantyczna. - Te wszystkie lata to czas, kiedy naprawdę trudno było usiąść spokojnie i złapać oddech - przyznaje. Piotr Flisiak wylicza, że przez cały czas trwania inwestycji przez budowę przewinęło się ponad 1000 osób. - W jednym czasie pracowało nawet około 350 ludzi. To był moment, kiedy maszyna kończyła drążenie, a na powierzchni trwały prace konstrukcyjne - wyjaśnia. Inżynier nie umie wskazać najtrudniejszego dla niego momentu inwestycji, ale śmieje się, że bez trudu może wskazać najłatwiejszy. - To było wtedy, kiedy maszyna wierciła tunel. Ja wiem, że dla opinii publicznej to było bardzo ekscytujące, wszyscy śledzili kolejne metry. Ale dla mnie menadżersko to był dość spokojny czas, wszystko było poukładane, każdy wiedział, co ma robić, i koncentrowaliśmy się na tym, aby maszyna jak najszybciej pokonała cieśninę Świny - opowiada. Ta robota jest technicznie prosta Mało kto wie, że był jeden moment, kiedy wyspiarka stanęła. To nie była publiczna informacja, a inżynierowie po raz pierwszy opowiedzieli o tej sytuacji podczas sympozjum naukowego na temat tunelu, które odbyło się wiosną w Świnoujściu. - To były kwestie techniczne. A my jesteśmy od tego, aby problemy techniczne rozwiązywać i na tym się po prostu znamy. Z inżynierskiego punktu widzenia to bardzo proste - jeśli znamy przyczynę, to jest to zawsze coś, co można opanować. To kwestie związane z presją medialną były dla nas nowe i tego musieliśmy się uczyć - mówi Piotr Flisiak. Jak podkreślano podczas sympozjum, większym problemem było to, że informacja 0 tym, że wyspiarka, czyli maszyna TBM drążąca tunel, z jakiegoś powodu nagle stanęła, nie byłaby dobrze odebrana 1 zrozumiana. Wówczas osoby odpowiedzialne za informacje zdecydowały, że przestaną podawać każdego dnia komunikaty o tym, ile metrów pokonała maszyna ostatniej doby. Piotr Flisiak jest osobą dobrze znaną dziennikarzom zajmującym się tematyką tunelu. Był obecny na każdej konferencji i na każdym prasowym dniu w tunelu. To on zawsze tłumaczył zawiłości techniczne i wyjaśniał, co aktualnie dzieje się na budowie. - Mam taką umiejętność harcerską zdobytą, jak przewodnik wycieczek - śmieje się. Kiedy pytam, czy trudno było wybudować ten tunel, odpowiada bez wahania: nie. - Taknaprawdętarobotajest technicznie prosta, jakkolwiek dziwnie może to brzmieć. Specjaliści dlatego są specjalistami, bo wiedzą, co robią, znają się na swojej pracy - tłumaczy. Po otwarciu tunelu na pewno wykonawca jeszcze będzie wspierać miasto, bo choć wszystko jest sprawdzone, wszystko działa i jest przetestowane, to życie i prawdziwe użytkowanie tunelu, a nie tylko testowe, pokażą, czy wszystko jest rzeczywiście tak, jak należy. - To nie jest tylko kawałek drogi. To jest też cała elektronika, dzięki której można zarządzać tunelem. Musimy mieć pewność, że obsługa daje sobie z tym radę, bo suche szkolenia, bez ruchu aut, to nie jest jednak to samo - podkreśla. Kiedy już wszystko zostanie poukładane jak należy, wtedy inżynierowie od tunelu będą mogli iść na zasłużone urlopy. - Oczywiście, że wiem, gdzie. Na pewno na wodę, kocham żeglarstwo i wyjadę do Grecji, gdzie mam swój mały okręcik - zdradza Piotr Flisiak. Wielkie mrożenie Specjaliści budujący tunel wiele razy mówili też o jednym z najbardziej spektakularnych momentów budowy, czyli ko- 6 maja 2021 r., drugi miesiąc drążenia. Tak wyglądał tunel od strony wyspy Uznam. Na Wolin TBM dotarła w połowie września 2021 & Energa | r,pupa mm DRUŻYNA ENERGII 23 czerwca 2023 Dodatek komercyjny WIELKIE SPORTOWE poruszenie Oderwanie dzieci od wirtualnego świata i pokazanie radości, jaką daje aktywność fizyczna to jedno z kluczowych zadań, jakie stoją przed dorosłymi. Wśród wielu programów aktywizujących najmłodszych wyróżnia się proponowany przez Energę z Grupy ORLEN projekt „Drużyna Energii". Szósta edycja programu miała swój wielki finał w Gdań- sku, a jego sportowa część rozegrała się w hali widowiskowo-sportowej Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu. - Uważam, że my, zawodowcy, powinniśmy zarażać młodzież sportem. To jest wręcz nasz obowiązek. Mamy pokazywać, że sport to przede wszystkim dobra zabawa - mówi Małgorzata Holub-Kowalik, dwukrotna medalistka olimpijska z Tokio, która została jedną z ambasadorek programu „Drużyna Energii". - Bo jeśli pod- chodzimy do tego wyłącznie profesjonalnie, a nie sprawia nam to przyjemności, wówczas bardzo szybko rezygnujemy. Pokazujmy więc, że można się świetnie bawić z koleżankami i kolegami - dodaje. Ambasadorka - wspólnie z innymi sportowcami z pierwszych stron gazet - zachęcała uczniów szkół podstawowych do aktywności. - Myślę, że największą nagrodą dla wszystkich uczestników są wizyty sportowców w zwycięskich szkołach i specjalne lekcje wychowania fizycznego, jakie tam realizują. Szczególnie widać to w mniejszych miejscowościach, gdzie dzieci z ogromną radością spędzają z nimi czas. Myślę, że to też wielka satysfakcja dla nas wszystkich, którzy wkładamy trud w organizację tego programu - wyjaśnia Justyna Kruszewska, dyrektor Departamentu Komunikacji Energi z Grupy ORLEN. W wielkim finale w Gdańsku zmierzyli się reprezentanci pięciu szkół. Na specjalnie przygotowanych torach z rówieśnikami i czasem ścigali się młodzi sportowcy ze Stanowic, Holonek, Tereszewa, Kościerzyny oraz podwarszawskiego Józefosławia, którzy zajęli pierwsze miejsce. Ale od początku podkreślali, że nie nastawiają się wyłącznie na wygraną, bo najważniejsza w tym wszystkim jest dobra zabawa. & Ener Drużuna! II © Energa | grupaEnnzn Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.06.2023 MISTRZOWIE SPOI Ćwiczymy z młodzieżą z całej Polski? OTi\cs <^v V**4'* i iwmtrta 10 000 zł t*?. d> &t.ko\Ą PóiiM .nvmv.> w S(.in(łvfit»tli Pasja, zaangażowanie, oddanie serca i czasu-to przepis na małe i duże sukcesy w sporcie. Przekonują o tym ambasadorowie projektu „Drużyna Energii", którzy w ramach podsumowania kolejnej edycji spotkali się w Gdańsku z młodymi adeptami. Ci pokazali swoje zaangażowanie i zachwycili formą. - Każdy powinien znaleźć swój sport. Jeśli komuś spodoba się lekkoatletyka, to będzie dla mnie ogromna przyjemność. Najważniejsze, aby w tym wieku po prostu się ruszać i próbować. Ja sama zaczynałam od koszykówki, a nie od lekkoatletyki. Ostatnio zakochałam się w boksie. To nie jest tak, że kocha się tylko jedną dyscyplinę - mówi Małgorzata Hołub-Kowalik, mulimedalistka w biegach sztafetowych 4x400 metrów i ambasadorka „Drużyny Energii". Wymagające wyzwanie Wielki finał szóstej edycji „Drużyny Energii" stawiał na wszechstronne przygotowanie. Organizatorzy wykazali się pomysłowością i zbudowali cztery tory, na których trzeba było wykazać się kondycją i szybkością. Na każdej ze stacji dominował jeden z motywów: koszykarski, piłkarski, OCR oraz ogólno-sprawnościowy. Zadaniem uczestników było wykonanie jak największej liczby powtórzeń w określonym czasie. Sprawdzali się na nim uczniowie szkół podstawowych z Holonek (województwo podlaskie), Tereszewa (warmińsko-mazurskie), Kościerzyny (pomorskie), Stanowic (śląskie) oraz Józefo-sławia (mazowieckie). Ciekawą przygodę mogło przeżyć łącznie 125 dzieci. - Dzieci się bardzo starają, a to jest przecież naj ważniej-sze. W mojej konkurencji, jaką jest tor przeszkód, chcą zdobyć jak najwięcej punktów, ukończyć tor w całości. Widać, jak są szczęśliwe, wykonując zadania niezwykle rzetelnie - oceniał zaangażowanie finalistów Grzegorz GDY DZIECIAKI WIDZĄ MISTRZÓW SPORTU. KTÓRZY DO NICH PRZYJEŻDŻAJĄ. TO ROZNIECA IM SIĘ TA ISKIERKA. NIEKTÓRZY TAK ZACZNĄ SWOJE WIELKIE KARIERY Niecko, zawodnik Ninja OCR, specjalizujący się w pokonywaniu na czas torów prze-szkodowych. - Nie da się ukryć, że tutaj przyjechali najlepsi z najlepszych. Widać u nich zaangażowanie. Widać także, że te dzieci się ruszają na co dzień. To jest w ogóle niesamowite. Raczej nie siedzą przed telefonem, tylko są aktywne. I dlatego tutaj są, bo na to zasłużyły - dodał Piotr Myszka, znakomity były windsurfingo-wiec, dwukrotny reprezentant Polski na igrzyskach olimpijskich. Ambasadorowie promowali żywioły i serce Wybitni sportowcy podczas szóstej edycji programu „Drużyna Energii" podzieleni zostali na pięć zespołów, które odnosiły się do żywiołów związanych z odnawialnymi źródłami energii oraz sercem, które w sporcie ma wiele znaczeń i od którego finalnie zależy bardzo dużo. Profesjonaliści związani z różnymi dyscyplinami występowali więc w drużynach: wody, wiatru, słońca i ziemi. Zachęcali uczniów szkół podstawowych do lepszych wyników w finale, a wcześniej osobiście odwiedzali wybrane szkoły, gdzie mogli opowiadać o swojej pasji i rozniecać wśród dzieci zamiłowanie do aktywnego trybu życia. W grupie jest siła - Wydaje mi się, że pobudzać innych jest dużo łatwiej. Dobrze też trenuje się w grupie. Tutaj jest taka atmosfera, że jeden drugiego napędza. Mam nadzieję, że my, jako sportowcy, się do tego przyczyniamy i motywujemy uczestników, by starali się jeszcze bardziej. Widać, że walczą do samego końca - dodał Piotr Myszka. - Sportem trzeba się bawić, bo jeśli podchodzimy do tego profesjonalnie, a nie sprawia nam to przyjemności, wtedy bardzo szybko rezygnujemy. Pokazujemy więc, że można się świetnie bawić z koleżankami i kolegami -przekonuje Małgorzata Hołub-Kowalik. Wśród motywatorów aktywnie włączyli się także m.in. ampfutbolista Marcin Oleksy (zwycięzca plebiscytu FIFA na bramkę 2022 roku), trenerka fitnessu Aleksandra Żelazo, żeglarska wicemi-strzyni olimpijska Agnieszka Skrzypulec, wieloletni reprezentant Polski w koszykówce Adam Hrycaniuk, czy wicemistrz Europy OCR Ninja Track Jakub Zawistowski. 1 Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.06.2023 ^ Energa | grupached hi RTU rozniecają iskierkę energa :*u»,Qrg |9HB CNNIC - Cieszę się, że mogę być z „Drużyną Energii", inspirować młodzież, ale i samemu czerpać satysfakcję z ich spełnienia i radości - wyjaśnia Marcin Oleksy. Endorfiny przekładają się na uśmiech Wśród prowadzących zajęcia znalazł się również dziennikarz sportowy Jerzy Mielewski. Specjalista od piłki siatkowej, a prywatnie tata, z własnego doświadczenia wie, jak należy angażować najmłodszych do ruchu. - Mam dwójkę dzieci i od zawsze im wpajałem, żeby ćwiczyli, żeby ruszali się. I to nie dlatego, żeby byli mistrzami sportu. Dzięki temu będzie im się przyjemniej żyło, a skorzysta na tym cała rodzina. Jeśli każdy z nas zacznie się ruszać, to działają endorfiny, są uśmiechy na twarzach i atmosfera w domu jest sympatyczniejsza. To są takie małe rzeczy. Wiadomo, nie każdy urodził się, aby być mistrzem sportu, ale każdy musi trenować, bo to nas napędza w innych dziedzinach życia - tłumaczy komentator Polsatu Sport. Te doświadczenia są jeszcze przed znakomitą biegaczką Małgorzatą Hołub-Ko-walik, która w hali gdańskiego AWFiS przyglądała się rywalizacji uczniów, z dumą prezentując ciążowy brzuszek. - W planie mam, aby wrócić do zawodowego sportu. Dlatego też myślę, że moje dziecko wychowa się wręcz na stadionie i będzie wiedziało, do czego służy bieżnia, czy też piaskownica na stadionie lekkoatletycznym. Na pewno nie będę zmuszać do lekkoatletyki, ale jak najbardziej do uprawiania sportu. Chciałabym, aby moje dziecko spróbowało różnych sportów i samo wybrało coś dla siebie. Czekam na córeczkę. Często jest tak, że młodzież ma problem, bo jest porównywana do swoich rodziców. Nigdy bym tego nie chciała - mówi, promieniejąc. Aktywni nie tylko od święta Niezmiennie wszystko zależy od dorosłych, którzy powinni dawać najlepsze możliwe wzorce. Program „Drużyna Energii" stanowi dobry zalążek aktywnego spędzania czasu wolnego. - Czasami, niestety, praktyką jest, że dziecko siedzi przy telefonie, a wtedy rodzice mają spokój i mogą zająć się swoimi sprawami. Zdaję sobie sprawę, że życie teraz jest trudne, że trzeba dużo pracować, aby zarobić na rodzinę. Na końcu pamiętajmy jednak o zdrowiu. Niektórzy rodzice są sfokusowani na naukę dzieci, aby skończyły kilka fakultetów. Ja takim osobom powiem jedno - to wszystko będzie nieprzydatne, jeśli nie będzie zdrowia. Tej nabytej wiedzy nie użyjemy, bo wszystko zaczyna i kończy się na zdrowiu. Trzeba zachować równowagę między edukacją, która jest szalenie istotna, ale także wychowaniem fizycznym - przekonuje dziennikarz sportowy Jerzy Mielewski. Finansowe wsparcie Podczas wielkiego finału w Gdańsku reprezentacje szkół rywalizowały nie tylko o puchar i tytuł najlepszej drużyny, ale również o atrakcyjne nagrody dla uczniów, nauczycieli i placówek. Ponadto każdy z finalistów otrzymał nagrodę o wartości 10 tys. złotych z przeznaczeniem na zakup sprzętu sportowego na wyposażenie sali gimnastycznej. Klasyfikacja szóstej edycji „Drużyny Energii" 1. Szkoła Podstawowa im. Janusza Korczaka w Józef osławiu 2. Szkoła Podstawowa w Stanowicach 3. Szkoła Podstawowa nr 6 im. Ks. Dr. B. Sychty wKościerzynie 4 ■ Szkoła Podstawowa i m. Kawalerów Orderu Uśmiechu w Tereszewie 5. Szkoła Podstawowa im. Jana Pawła II wHolonkach 1 «?• i 1 Radość dzieci daje satysfakcję O wielkim finale rozmawiamy z Justyną Kruszewską, dyrektor Departamentu Marketingu Energi z Grupy ORLEN. Energa z Grupy ORLEN po raz kolejny rozruszała młodzież szkolną w całej Polsce. Jak ocenia paniformę finalistów wtej edycji programu „Drużyna Energii'? Spotkaliśmy się w ramach szóstej edycji programu. Od samego początku ćwiczy z nami już ponad 100 tysięcy uczniów. Tylko w tym roku zgłosiło się do udziału ponad 300 szkół z całego kraju. Widzimy, że każdego roku nasz projekt cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Nauczyciele wychowaniafi-zycznego podkreślają, że przed dorosłymi duże wyzwanie. aby pobudzić do aktywności młodzież. Ten program jest jedną z okazji żeby robić to w dobrym kierunku, prawda? Tak, naszym głównym celem jest zachęcanie do aktywności fizycznej. Myślę, że mamy ku temu doskonałe środki w postaci naszych ambasadorów. Nie musimy ich nawet jakoś mocno namawiać i zachęcać do uczestnictwa. Angażują się w nasz projekt i tylko w tym roku widać, jak duże grono profesjonalnych sportowców się przyłączyło. Oni skutecznie zachęcają dzieci do aktywności. Myślę, że taką największą nagrodą dla wszystkich uczestników jest wizyta w zwycięskich szkołach i specjalna lekcja wychowania fizycznego, jaką nasi sportowcy realizowali w poszczególnych placówkach. Szczególnie widać to w tych mniejszych miejscowościach, gdzie dzieci z ogromną radością poznają i spędzają czas ze sportowcami. Myślę, że to też wielka satysfakcja dla nas wszystkich, którzy wkładamy trud w organizację tego programu. Ciekawe jest teżto, że podczas finałów dzieci z różnych części Polski mogą bliżej poznać atrakcje Gdańska Tegoroczne finały podzieliliśmy na dwa dni. Pierwszego więcej było tych poza-sportowych. Dzieci odwiedziły naszą siedzibę w budynku 01ivia Business Centre. Miały możliwość zwiedzenia ogrodu botanicznego, podziwiania panoramy Trójmiasta z 32. piętra budynku 01ivia Star. Rzeczywiście, widać było zachwyt na ich twarzach. Przyjął się pomysł związany z podziałem sportowców na drużyny żywiołów? Zależało nam na aspekcie edukacyjnym i rzeczywiście, w tym roku nazwy naszych drużyn pochodzą od czterech źródeł energii -czyli wody, wiatru, słońca i ziemi. Do tego doszła jeszcze drużyna serca, łącząca te wcześniejsze i dokładająca pozytywną dawkę emocji towarzyszących uprawianiu sportu. To się sprawdziło. Oprócz wykonywania ćwiczeń fizycznych, informowaliśmy uczestników o pozyskiwaniu energii z odnawialnych źródeł. Program „Drużyna Energii" zmienia się, jest udoskona- lany. Czy może pani zdradzić, czy podczas kolejnej edycji pojawią się jakieś nowinki? Będą zaskakujące elementy? Bardzo byśmy chcieli kontynuować „Drużynę Energii" w kolejnych latach. Jak widać, każdego roku tematyka, którą sobie narzucamy, sprawdza się. Jest dodatkowym bodźcem, który interesuje dzieci i młodzież. Z pewnością przygotujemy niespodzianki w kolejnych edycjach. Nasz ambasador Marcin Oleksy opowiadał już o uczestnictwie w programie, który ma 24. edycję. Poprzeczkę podniósł więc nam wysoko. Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.06.2023 KONDYCJA NIE POJAWI SIĘ SAMA. Liczy się zapał kadry MY. DOROŚLI, MAMY NAPRAWDĘ TRUDNE ZADANIE. WIADOMO, ŻE TELEFON CZY KOMPUTER PRZYCIĄGA. TO SAMO DZIEJE SIĘ Z NAMI. MUSIMY ŚWIECIĆ PRZYKŁADEM, RUSZAJĄC SIĘ wość. To tak, jak w dyscyplinach drużynowych, w których jednostki nie są w stanie przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. - Recepta? Zainteresowanie dzieci danym sportem, daną dyscypliną, konkurencją. Myślę, że to wszystko składa się na to, że uczniowie uczestniczą chętnie w lekcjach i, można tak powiedzieć, czekają na kolejne, aby spróbować nowych wyzwań. U nas na topie jest teraz siatkówka. A koszykówka i piłka nożna to dyscypliny, których też próbujemy - wylicza Karol Kosiński. - Chcemy zachęcić wszystkich do znajdowania w sobie jak najwięcej dobrej energii, bez której tak naprawdę nic nie może się udać, czyli do generowania energii międzyludzkiej - wyjaśnia Justyna Kruszewska, dyrektor Departamentu Komunikacji Energi z Grupy ORLEN. iv 3* Energa | grupa mm Jak znaleźć się w grupie finalistów programu „Drużyna Energii"? Z pewnością pomocna jest sukcesywna praca z młodzieżą podczas zajęć wychowania fizycznego. Udział w końcowym etapie projektu Energi z Grupy Orlen jest nagrodą samą w sobie, ale nie można zapominać, że pozostali uczestnicy również zyskują. A przede wszystkim mogą spróbować sił w kolejnej edycji. - Liczą się chęci i zaangażowanie kadry pedagogicznej w szkole. To nauczyciele muszą chcieć wprowadzić dzieci do sportu, zaangażować je do ćwiczeń. A jeśli pedagogom się chce, to dzieciom tym bardziej - zauważa Grzegorz Niecko, jeden z ambasadorów szóstej edycji „Drużyny Energii". Taktyka na dostanie się do wielkiego finału Podczas ostatniego finału w Gdańsku można było zobaczyć aktywną młodzież, ale także nauczycieli, którzy wiedzą, jak wykorzystać energię podopiecznych. - Nasza szkoła liczy dwa tysiące uczniów, więc jest to duża grupa. To było dla nas ogromne wyzwanie, żeby zebrać wszystkich i wykonać zadania, które były wymagane. Przyjęliśmy fajną taktykę i wykorzystywaliśmy każdą przerwę. Jakoś nam się powiodło. 958 uczniów z klas V-VIII wzięło udział w zabawie, a to prawie stuprocentowa skuteczność - cieszy się Julita Ilczyszyn, nauczycielka wychowania fizycznego ze Szkoły Podstawowej im. Janusza Korczaka w Józefosła-wiu pod Warszawą. - Sam fakt, że dostaliśmy się do finału jest dla nas ogromnym wyróżnieniem. Możemy tutaj być i to jest dla nas nagroda. Owszem, rywalizujemy. Przede wszystkim chcemy jednak pokazać, że mamy serducho do ruszania się. Tym się chyba tak najbardziej cieszymy - dodaje opiekunka grupy. Ten zapał był na tyle skuteczny, że szkoła z Józefosła-wia zajęła w Gdańsku pierwsze miejsce. Sposób wypracowany przez kadrę pedagogiczną okazał się bardzo dobry. Chęci są najważniejsze W gronie finalistów znalazła się jedna szkoła z Pomorza. Organizatorzy postanowili wyróżnić młodzież ze Szkoły Podstawowej nr 6 w Kościerzynie, nagradzając ją tzw. dziką kartą. - Akurat nasza szkoła otrzymała „dziką kartę" za największe zaangażowanie, za największą liczbę przygotowanych filmików. Bardzo się cieszymy, że jeste- śmy jedyną szkołą z województwa pomorskiego. Dodam, że nasi uczniowie bardzo chętnie biorą udział w różnych programach, typu SKS-y, lekcje wychowania fizycznego z AWF-em. Na pewno część tej młodzieży udaje się porwać do aktywności, wysiłku fizycznego - tłumaczy nauczycielka Dominika Brzezińska-Recław. Te słowa nie zostały bez pokrycia, ponieważ uczniowie z Kościerzyny zajęli miejsce na podium. Byli trzecią drużynę tej edycji. Frekwencja na lekcjach wf Na przestrzeni ostatnich lat zmorą były zwolnienia z lekcji wychowania fizycznego. W różnych częściach kraju i różnych szkołach wciąż jest to temat ważny. O aktualny stan postanowiliśmy zapytać obecnych na finale w Gdańsku nauczycieli. - W naszej szkole jestem w o tyle dobrej sytuacji, że nie mam problemów z zachęcaniem dzieci do uczestnictwa w lekcjach wychowania fizycznego. Zawsze przychodzą bardzo chętnie i ćwiczą z takim właśnie nastawieniem. Zresztą w tym projekcie również wszyscy nasi uczniowie bardzo chętnie wzięli udział -wyjaśnia Karol Kosiński ze Szkoły Podstawowej w Holon-kach. - Myślę, że jest coraz mniej zwolnień z wychowania fizycznego. „Drużyna Energii" pokazuje, że dzieci lubią brać udział w takiej rywalizacji. Jest fajnie, kolorowo i sportowo - dodaje Dominika Brzezińska-Recław. Trudne zadanie przed dorosłymi Taki stan, w którym chęć bezpośredniej zabawy z rówieśnikami jest bardziej atrakcyjna niż świat wirtualny, nie jest jednak czymś stałym. Przed nauczycielami i rodzicami ciągłe wyzwania. - Niestety, jeżeli my, dorośli nie zwrócimy na to uwagi, to będzie coraz gorzej. Mamy naprawdę trudne zadanie. Wiadomo, że telefon, czy komputer przyciągają. To samo jest z nami, dorosłymi. Musimy świecić przykładem, ruszając się. Czas pandemii tego nie ułatwił, a wręcz pogorszył. Poziom aktywności fizycznej wśród dzieci jest niski i nasza w tym robota, żeby to zmienić. Mamy zachęcać do ruszania się, na czym skupia się chociażby projekt, w którym uczestniczymy -przekonuje Julita Ilczyszyn. W programie „Drużyna Energii" liczy się zespoło- Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.06.2023 INWESTYCJE • 13 Tunel czeka na otwarcie TUNEL W LICZBACH 912 min zł to koszt inwestycji. Ponad 775 min zł to dofinansowanie unijne, resztę miasto dołożyło z własnego budżetu. 28 m pod poziomem morza - to najgłębsze miejsce tunelu pod dnem rzeki Świny. Tunel biegnie tu 11 metrów pod dnem. 3120 ton ważyła maszyna drążąca tunel. 8,5 min taczek ziemi wydrążyła maszyna, aby wybudować tunel. To 400 tysięcy m sześć, ton urobku. 1448 m to długość tunelu wydrążonego maszyną TBM. 11 m liczy szerokość jezdni. 13,46 m ma zewnętrzna średnica tunelu. 3,5 m to szerokość pasów ruchu (po jednym w każdym kierunku). 2 m to szerokość pasów awaryjnych. . Jeden z wyjazdów z tunelu, który w najgłębszym miejscu biegnie 11 metrów pod dnem Świny nieczności przebicia się przez wydrążony i ułożony tunel. Klatki schodowe prowadzące do galerii ewakuacyjnej znajdują się bowiem poza obrębem tunelu. Aby móc - mówiąc kolokwialnie - przedziurawić tunel - zastosowano wówczas skomplikowaną technikę mrożenia gruntu. W zmrożonym gruncie można było wykuć klatki schodowe niczym w lodzie bez niebezpieczeństwa zalania tunelu, ale i tak do dziś ludzie związani z budową wspominają to jako bardzo stresujący moment. - Ten skomplikowany proces to jedno z największych wyzwań na budowie tunelu pod Świną łączącego wyspy Uznam i Wolin - mówiła wice- prezydent miasta Barbara Michalska, kiedy mrożenie się zaczynało. Gotowy tunel jest wyposażony w sześć dróg ewakuacyjnych. W przypadku ewakuacji kierowcy i pasażerowie zostaną pokierowani do wyjścia znakami oraz komunikatami głosowymi. Z części tunelu biegnącego pod Świną podróżni udadzą się do jednego z dwóch wyjść ewakuacyjnych prowadzących do galerii znajdującej się pod konstrukcją jezdni. Następnie, po pokonaniu drogi do komory startowej lub odbiorczej, klatką schodową wyjdą na powierzchnię. Wszyscy jednak mają nadzieję, że wykorzystywać wyjść ewakuacyjnych już po otwarciu tunelu nie będzie potrzeby. Najtrudniejszą i najbardziej krytyczną sytuacją, jaka mogłaby się wydarzyć, to pożar w tunelu. Świnoujscy strażacy w ostatnim czasie wiele razy ćwiczyli różne scenariusze na taki właśnie wypadek - to oddymianie tunelu, gaszenie pożaru, ewakuowanie ludzi. Przegrane zakłady i wielkie świętowanie Dla Świnoujścia tunel to spełnienie marzeń o drogowej przeprawie przez cieśninę. - Wszyscy wyczuwamy, że zbliżamy się do końca wielkiej przygody - mówił o budowie tunelu poseł PiS Leszek Dobrzyński obecny podczas kwietniowego sympozjum naukowo-technicznego. Dla osób związanych z budową tunelu sympozjum było okazją także do tych bardziej anegdotycznych wspomnień. Piotr Kledzik, prezes zarządu PORR SA (lidera konsorcjum budującego tunel), przypomniał wówczas zabawną sytuację, kiedy przyjechał do Świnoujścia na otwarcie budowy tunelu i uciekł mu prom. Spotkany wtedy mieszkaniec Świ-noujścia powiedział, że tunel nigdy nie powstanie, że to wszystko można między bajki włożyć. - Założyliśmy się wtedy i teraz go szukam, bo jest mi coś winien - żartował Kledzik. O przegranych zakładach i niedowiarkach wiele razy w ostatnim czasie wspominała też Barbara Michalska, wiceprezydent Świnoujścia, bo, jak podkreśliła, miasto przeszło długą drogę, aby ta inwestycja mogła zostać z sukcesem zrealizowana. - Otwarcie tunelu to przede wszystkim wielkie święto dla nas, mieszkańców Świnoujścia - podkreśla Janusz Żmurkie-wicz, prezydent miasta. Mimo ogromnej radości sąteż obawy, czy Świnoujście poradzi sobie z większą liczbą samochodów, które teraz bezproblemowo będą mogły jeździć między wyspami Wolin i Uznam. - Będziemy się uczyć naszego miasta na nowo - nie ma wątpliwości Barbara Michalska. ©® TUNEL DATAMI 17 września 2018 - rozpoczęcie budowy tunelu. 17 lipca 2019 - opracowanie Projektu Budowlanego i złożenie wniosku o wydanie decyzji ZRID (zezwolenie na realizację inwestycji drogowej). 7 października 2019 - uzyskanie decyzji ZRID. 13 marca 2021 - rozpoczęcie drążenia tunelu. 1 października 2021 - zakończenie drążenia tunelu. Styczeń-czerwiec 2023 -prace wykończeniowe, testy, odbiory techniczne i wreszcie otwarcie tunelu. Dodaj do znajomych: SHęUINeWS.PL Twój nowy kontakt ;e światem gwiazd 14 • ROZMOWA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.06.2023 Po drugiej stronie też jest człowiek. Niech ludzie nauczą się kochać ludzi Krzysztof Marczyk Koszalin Rozmowa z Izabelą Stec, od ponad 15 lat pracującą dla Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną, przewodniczącą koła w Koszalinie. W maju w całej Polsce odbywały się Dni Godności Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną. Proszę opowiedzieć o celu tych wydarzeń. Podczas tych dni pokazujemy społeczności lokalnej, że jesteśmy tuż obok, że staramy się funkcjonować i żyć tak jak wszyscy obywatele, ale przede wszystkim chcemy zawalczyć o godność drugiego człowieka. Bez względu na to, jacy jesteśmy, ta godność jest najważniejsza. Chcemy, by po drugiej stronie był człowiek, który to rozumie, wyciągnie pomocną dłoń, nie boi się inności, jest wyrozumiały i tolerancyjny. To, że wyglądamy trochę inaczej, że poruszamy się trochę inaczej, wcale nie świadczy o tym, że nie mamy serc, nie mamy uczuć. W każdej grupie znajdują się osoby, które nie potrafią zrozumieć tej inności, boją się jej. Lęk wychodzi z niewiedzy. Stąd nasza akcja na ulicach miasta. Rozmawiają uczestnicy, rozmawiają instruktorzy. To często konstruktywne, zaskakujące rozmowy, także wyciskające łzy. To też ważny przekaz: idąc do ludzi, wychodząc na zewnątrz, kreujemy zupełnie inny wizerunek osób niepełnosprawnych. Nim zaczniesz kogoś oceniać, to go po prostu poznaj. Przyjdź, miej odwagę, dowiedz się. Wyrób sobie własne zdanie o sytuacji, o danym człowieku. W tym wszystkim chodzi przecież o zaakceptowanie tej inności osoby niepełnosprawnej. Bardzo utożsamia się pani z tymi osobami, mówiąc „my"... Bardzo się z tym utożsamiam, ponieważ od wielu lat żyję z osobą niepełnosprawną pod jednym dachem. To moje dziecko. I jest mi tak bliskie, że jesteśmy jednością. Pracując w stowarzyszeniu, nauczyłam się, żetonie ja jestem najważniejsza, że nie tylko ja nie jestem w stanie poradzić sobie z kłopotami. Że są tu ludzie, którzy mogą pomóc mi i mojemu dziecku. Wiele się tutaj nauczyłam. Dziecku trzeba fflf % Izabela Stec: - Jeżeli wychowamy młodych ludzi na takich, którym nie przeszkadza inność, którzy potrafią tej inności sprostać i pomóc, to jest to chyba nasza najważniejsza idea: nauczyć ludzi kochać ludzi pozwolić oddychać, trzeba mu pozwolić rozwinąć skrzydła. „My" to kierownicy, pracownicy i uczestnicy wszystkich placówek dla osób niepełnosprawnych intelektualnie. Jaki jest odbiór waszych działań? Jesteśmy pozytywnie zaskoczeni. W ubiegłym roku zmieniliśmy formułę obchodów Dni Godności. Odważyliśmy się wraz z uczestnikami wyjść na ulice miasta ze słodyczami, ulotkami, happeningami. Odbieraliśmy dużo maili i telefonów z pozytywnym odzewem. To było prawdziwe. Zaskoczyła nas też odwaga naszych uczestników do podejmowania tego typu rozmów. Ale czasy się zmieniły, ludzie się zmienili, podejście jest inne. Uczymy tego dzieci od najmłodszych lat. Prowadzimy akcje w szkołach i przedszkolach. Zwracają się do nas firmy, które chcą brać w tym udział. Więctaforma wyjścia do ludzi okazała się strzałem w dziesiątkę, bo społeczność niewiele o nas wiedziała. Jak wszędzie, są jednak wyjątki. Ojakichwyjątkachmowa? One występują przez niewiedzę. To lęk i strach przed nieznanym. Ludzie się asekurują czy odwracają wzrok. Stąd świetna akq'a w przedszkolach, gdzie uczestnicy placówek, na przykład Ośrodka Re- habilitacyjno-Edukacyjno-Wy-chowawczego w Koszalinie, uczestniczą w zajęciach plastycznych czy gimnastycznych. Bywało, że jakiś rodzic dzwonił i mówił, że się obawia tych spotkań. A potem dzwonił jeszcze raz, mówiąc, że jego dziecko w jakiejś sprawie zganiło go za podejście do osoby niepełnosprawnej. O to nam chodzi. Jeżeli wychowamy młodych ludzi na ludzi spolegliwych, na takich, którym nie przeszkadza inność, którzy potrafią tej inności sprostać i pomóc, to jest to chyba nasza najważniejsza idea: nauczyć ludzi kochać ludzi. Jakie są sposoby na to, by włączać takie osoby do społeczeństwa? Na pewno trzeba tu wspomnieć o Zespole Mieszkalnictwa Treningowego i Wspomaganego. W tych mieszkaniach uczymy osoby pełnoletnie niepełnosprawne żyć samodzielnie, bez wsparcia rodzica. Tam jest trener, ale stara się nie ingerować w plany uczestników programu. Tworzą oni pięcioosobowe zespoły, które nawzajem się wspierają. Sami podejmują decyzje. Początki były trudne, ale idzie to coraz lepiej. Były lęki wśród innych lokatorów, bo przecież wcześniej trzeba było wszystkich uprzedzić, że tego typu działania są prowadzone. Był strach i wyczuwalna niechęć ze strony innych mieszkańców. Gdy jednak osoby z naszego projektu tam zamieszkały, sytuacja się zmieniła. Mieszkańcy zobaczyli, że nie jest głośno, nikt nie krzyczy, że jest czysto. Ładnie się witają i pozdrawiają swoich sąsiadów. Potrafią przygotować dla nich upominki na święta. To są działania, które przełamują stereotypy. Kierujemy również te osoby na praktyki zawodowe do różnych firm. Osób niepełnosprawnych w społeczeństwie mamy coraz więcej, więc umiejętność komunikacji i integracji jest niezwykle istotna. My się nie boimy, gdy ktoś nas obrazi słowami. My czujemy się urażeni, gdy ktoś odwraca wzrok, gdy ktoś się nas boi i przed nami ucieka. Co to znaczy, że jest więcej osób niepełnosprawnych? Jest większa śmiałość wychodzenia z domu. Do tego postęp medycyny. Więcej uratowanych wcześniaków, lepsza diagnostyka i dostęp do niej. I nagle tych potrzeb jest coraz więcej . Zmienić się musi infrastruktura miasta. Mamy coraz więcej oznakowań dla osób niedowidzących. Zwiększa się dostępność w postaci podjazdów, wind czy schodołazów. Te problemy wreszcie są zauważane. Jak do tego typu działań podchodzą rodziny, w których są osoby z niepełnosprawnością intelektualną? Chronią takie osoby przed światem zewnętrznym, a może wprost przeciwnie? To bardzo trudne. Spotykamy się na przykład z roszczeniowymi rodzicami, którzy uważają, że wszystko im się należy. Niektórzy z kolei wierzą, że sytuacja się poprawi, że z ich dzieckiem będzie lepiej i widzą to w kolorowych barwach. Dopiero później nadchodzi moment załamania. Wtedy dopiero potrzebne są takie organizacje i tacy ludzie, jak tutaj. Tu dajemy nadzieję, ale trochę inną niż się spodziewasz. Dochodzi do weryfikacji marzeń. To temat, który mnie trochę rozmiękcza. Mój bagaż doświadczeń to wzloty i upadki. Utraty nadziei i budowania jej na nowo. Teraz jest inaczej. Jest naprawdę dużo organizacji i instytucji, które wyciągają rękę z pomocą, wspierają. Ale przychodzi taki moment, w którym przychodzisz do domu, zamykasz za sobą drzwi i znowu jesteś sam. To w takich sytuacjach musimy nauczyć się funkcjonować. Stąd też powstało wczesne wspomaganie rozwoju dziecka, w którym rodzic może uczyć się opieki nad osobą niepełnosprawną i uczy się z tym żyć. Że to nie jest koniec świata, że można sobie z tym poradzić, ale trzeba umieć, oraz że są osoby, które mi w tym pomogą i pokażą, co i jak. W naszym programie jest też asystentura w domu. To dlataldego rodzica bezcenna rzecz: może w danym momencie wyjść do lekarza, na zakupy czy po prostu na spacer, odpocząć, zostawiając dziecko pod opieką wykwalifikowanego opiekuna. Jakie kroki trzeba wykonać, by w takim programie wziąć udział? Jeśli chodzi o asystenturę, to jest to program pilotażowy dla 20 osób. Szczegóły są dostępne na naszej stronie internetowej oraz pod numerem telefonu (94 345 08 53) lub drogą mailową: psoni@niepełno-sprawni.koszalin.pl i NIEzale-zni@niepelnosprawni.kosza-lin.pl. Można też zgłaszać się do placówek w sprawie innej pomocy, np. rehabilitacyjnej czy uczestnictwa w warsztatach zajęciowych. Co działa dobrze, a co działa złe, jeśli chodzi o rozwiązania systemowe? W pierwszej kolejności brakuje całodobowej opieki wy-tchnieniowej, czyli miejsca, w którym będą mogły znaleźć się osoby, które utraciły swego opiekuna, np. z powodu pilnego wyjazdu służbowego, z powodu ciężkiej choroby. Marzy mi się, by wszelkie procedury dotyczące pozyskiwania środków były prostsze, bardziej czytelne. Biurokracja jest za duża, zbyt skomplikowana i czasochłonna. Brakuje nam też własnego transportu, by uczestnicy mogli być dowożeni na zajęcia i warsztaty. Pozyskiwanie pieniędzy z różnych źródeł to ogromne wyzwanie, pochłaniające mnóstwo sił i czasu, nawet mimo tego, że są ludzie dobrej woli, na których możemy liczyć. Wymóg wkładu własnego, czasem bardzo wysokiego, utrudnia podjęcie decyzji - czy wchodzimy w projekt, czy nie. To jest przykre i uwłaczające, że w imieniu osób niepełnosprawnych musimy wręcz błagać o pieniądze. Jest ogromna kolejka oczekujących na warsztaty czy do ośrodka rehabilitacyjno-edukacyjno-wychowawczego. Wie pan, jak trudno jest pocieszać rodzica, który płacze i prosi o to, że chciałby tu umieścić dziecko, bo sam chciałby pójść do pracy, bo chce normalnie funkcjonować? A czas oczekiwania potrafi wynosić cztery-pięć lat, bo mamy kiepską sytuację lokalową. To kruszy serce. Dzięki jakim instytucjom, podmiotom, udaje się finansować państwa działalność? Działalność placówek ustalona jest ustawowo. Pozyskujemy wiele dotacji czy to w ramach Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, czy z urzędu marszałkowskiego, z funduszy wojewódzkich, z samorządu. Piszemy dużo projektów. Są programy celowane, czy to na cele mieszkaniowe, czy na opiekę nad konkretnymi grupami. Są też fundusze unijne, głównie na cele mieszkaniowe. Nasz roczny budżet to około 11 milionów złotych. Mamy 120 pracowników i 250 uczestników, w tym dzieci w różnym wieku. Najważniejsze jest to, że mamy ludzi, którzy potrafią pomóc i słuchać. Człowiek się tutaj czuje bezpiecznie. Czuje się zrozumiany, akceptowany i nie musi się z niczego tłumaczyć. ©® Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.06.2023 PANIE NA MEDAL To koło gospodyń z tego słynie, że mnóstwo zalet sławi w gęsinie 15 ' kJPKg. ., * Grzegorz świstak Gmina Dolice W Strzebielewie kilkadziesiąt pań kultywuje tradycje i ludowe zwyczaje. Miejscowe Koło Gospodyń Wiejskich zmienia, unowocześnia i inspiruje swoją wieś. Do KGW w Strzebielewie w gminie Dolice należy ponad 30 pań. Wszystkich nie da się wymienić, więc poprzestańmy na najbardziej aktywnych. Motorem napędzającym działalność jest Iwona Smółka, skarbnica pomysłów, miłośniczka przyrody ratująca drzewa przed ich wycinką, doradca rolniczy. Edyta Krzyśko, rolniczka, zajmuje się finansami koła. Beata Jurczyk, która niedawno zamknęła własną działalność, ma czas, aby mocno angażować się w pracę społeczną. Gienia i Renata Ziętek - teściowa i synowa. Pani Gienia uwielbia wyszywanie i szydełkowanie. Jej obrazy i poduszki zdobywają nagrody na wystawach. Pani Renata, pracująca jako ekspedientka, ma talent krawiecki, ale też kulinarny. To spod jej rąk wychodzą smakołyki przygotowywane na festyny. Basia Studzińska - emerytka rolniczka, wyhodowane przez nią gęsi jeżdżą na konkursy kulinarne. Wanda Ściężor - też emerytka, uwielbia ogród, chętnie dzieli się swoim doświadczeniem życiowym. - Nasza szeroka i aktywna działalność jest możliwa, bo koło tworzą ludzie obdarzeni licznymi talentami, chętnie poświęcający swój wolny czas, mający u nas drugi dom - Jolanta Krekora najchętniej wy- mieniłaby z nazwiska wszystkie panie. - Nie bez znaczenia jest wsparcie wójta gminy Dolice, licznych sympatyków, dobroczyńców i społeczności lokalnej - zaznacza. Koło Gospodyń Wiejskich w Strzebielewie powstało w 1985 roku, jednak po dziesięciu latach zawiesiło swoją działalność z powodu braku miejsca do organizowania spotkań. W 2019 roku reaktywowało się i zostało wpisane do rejestru prowadzonego przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Pieniądze z ARiMR przeznaczono na wynajęcie salki katechetycznej, którą wyremontowali mężowie członkiń koła, a także na sprzęt AGD. Pomieszczenie kuchenne wyposażono w meble z darowizny, a dzięki wójtowi kupiono i zamontowano dwubiegowy piec gazowy. Panie miały więc gdzie się spotykać i... gotować. Na początku miały jednak sceptyczne podejście do przygotowywania oraz pokazywania swoich potraw gdzieś dalej. Dopiero udział w konkursie Nasze Kulinarne Dziedzictwo -Smaki Regionów w 2019 roku w Szczecinie, podczas którego zdobyły dwa pierwsze miejsca za zakwas grzybowy i ogórki kiszone, dodał im wiary w siebie. - Corocznie przygotowujemy i sprzedajemy 150 słoików ogórków kiszonych - mówi Jolanta Krekora. - Nasze produkty przygotowujemy na bazie przepisów przekazanych nam przez nasze mamy i babcie, które zostały przywiezione na tereny zachodnie po II wojnie światowej . Każdy szczególik przepisu 1 jego proporcje są przez nas przestrzegane. Obecnie KGW w Strzebielewie ma sześć produktów, które otrzymały pierwsze miejsca w konkursie Nasze Kulinarne Dziedzictwo - Smaki Regionów Pomorza Zachodniego. Są to ogórki kiszone, zakwas grzybowy, kwas buraczany, ocet z papierówki, gruszki w occie, tort weselny z fasoli z orzełkiem. - Każda potrawa ma swoją historię, która została przywieziona z różnych regionów dawnej Rzeczypospolitej - mówi pani Jolanta. - Niektóre zostaną wpisane na listę produktów regionalnych, ponieważ jesteśmy na etapie zbierania do tego materiałów. Za pielęgnowanie tradycji oraz przekazywanie ich przyszłym pokoleniom dwa lata temu na ogólnopolskich dożynkach w Bobolicach premier Mateusz Morawiecki wręczył KGW Strzebielewo medale 100-lecia Odzyskania Niepodległości. Sukces goni sukces. Koło w Strzebielewie reprezentowało województwo zachodniopomorskie w krajowym finale Konkursu Kulinarnego dla Kół Gospodyń Wiejskich „Bitwa regionów", organizowanym przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Panie zaproponowały potrawę „Gąska na szarej, szara na gąsce". - Sam udział naszego koła w finale był dla nas ogromnym wyróżnieniem - mówi Jolanta Krekora. - Nasz produkt to przepis przeka2ywany od pokoleń, a dotarł do nas z Galicji. Składa się na niego gęsina, gruszka szara, ogórek i przyprawy. ©® 16 WIARA I TRADYCJA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.06.2023 Felix Kaszubia. Święta Góra, która przyciąga pielgrzymów Marzena Sutryk Polanów Do Polanowa na IX Odpust Kaszubski zjechało kilkuset Kaszubów z całego Pomorza. Wracamy do korzeni To były tereny kaszubskie -mówi o. Janusz Jędryszek z polano wskiej pustelni Obchody odpustu tradycyjnie zaczęły się od pielgrzymki sprzed figury św. Ottona w Polanowie aż do Sanktuarium na Świętej Górze Polanowskiej. - Św. Otton przybył na Pomorze w 1124 r. i przemierzał je z misją chrystianizacji wzdłuż i wszerz: od Kamienia Krajeńskiego po rzeki Łebę i Noteć. To właśnie w wyniku tej misji ewangelizacyjnej trzy święte góry pomorskie zmieniły charakter z pogańskich na poświęcone Matce Bożej -wyjaśnia o. Janusz Jędryszek, gospodarz Pustelni i Sanktuarium na Świętej Górze Pola-nowskiej, który zapoczątkował Odpust Kaszubski w Polanowie. Bądźmy silni! Bądźmy jak Remus! - Wracamy do korzeni Pomorza, które w wyniku reformacji zostało zgermanizowane. a Kaszubi zostali zepchnięci na wschód. To były tereny kaszubskie. Papież Grzegorz IX Księcia Szczecińskiego nazywał Księciem Kaszubów, a do XVI wieku tu - na Pomorzu - śpiewano pieśń ku czci św. Faustyna, pierwszego patrona Kaszubów - Felix Kaszubia. Wracamy do tradycji, by obecni mieszkańcy poczuli smak tej rodnej ziemi. Bo to wydarzenie nie tylko dla Kaszubów, ale dla wszystkich mieszkańców Pomorza - podkreśla o. Janusz Jędryszek. - Kaszuby mamy w sercu. Tu jesteśmy blisko Boga, musimy tu być, dlatego tu przyjeżdżamy każdego roku. Panuje cudowna atmosfera, jesteśmy wspólnotą - mówili uczestnicy pielgrzymki. Po drodze biskup Krzysztof Zadarko pobłogosławił postawioną przy trasie Kapliczkę Matki Bożej Królowej Kaszub. A nieco dalej, już na Świętej Górze Polanowskiej, został odsłonięty pomnik Remusa. To postać znana z legend jako kaszubski wędrowiec, który przemierzał wiele dróg od wsi do wsi, z taczką wypełnioną modlitewnikami i śpiewnikami w języku kaszubskim, docierając do ludzi i krzewiąc kaszubszczyznę. - Bądźmy silni! Bądźmy jak Remus! - mówił Jan Wyrowiński, prezes Zrzeszenia Kaszub-sko-Pomorskiego podczas uroczystego przecięcia symbolicznej wstęgi opasającej rzeźbę Remusa. W sanktuarium przed mszą świętą można było zobaczyć tuż przed ołtarzem widowiskowy pokłon kaszubski, określany też jako taniec feretronów (przenośnych obrazów religijnych). Został wykonany przez niosących obrazy przy akompaniamencie orkiestry. Cudowne źródło i setki pątników Położona ok. dwóch km od Polanowa Święta Góra Pola-nowska wraz z Rowokołem koło Smołdzina i Górą Chełmską w Koszalinie jest zaliczana do świętych gór Pomorza. To miejsce znajduje się na liście tras pielgrzymkowych. Tędy przebiega też szlak św. Jakuba prowadzący do hiszpańskiego Santiago de Compostela (w ramach Pomorskiej Drogi św. Jakuba). Na szczyt prowadzi droga krzyżowa z rzeźbami ludowymi. Po drodze mijamy dojście do źródła, które jest nazywane Studnią Zdrowia (Źródło Opieki Najświętszej Marii Panny). Sprowadzeni w okolice Polanowa cystersi w XIV w. wybudowali na szczycie kaplicę z obrazem Matki Boskiej. Słynący cudami wizerunek oraz uzdrawiające właściwości wody ze źródła sprowadzały tu setki pątników. Drzwi do kaplicy stały zawsze otworem. Stąd wzięło się pomorskie powiedzenie „masz gębę stale otwartą jak drzwi w polanow-skim kościele". Wokół kaplicy powstał cmentarz, na którym chowano możnych z okolic Polanowa. Pod koniec XVI wieku, w następstwie postępującej reformacji, mnichów zmuszono do opuszczenia sanktuarium, a kaplicę zburzono. W historycznych źródłach zachowała się informacja, że cegły ze świątyni miały uzdrawiającą moc. Dlatego pielgrzymi oraz okoliczni mieszkańcy mieli je zabierać ze świętego miejsca. Katolicyzm do Polanowa powrócił pod koniec XIX w., natomiast dopiero po II wojnie światowej na Świętej Górze poświęcono drewniany krzyż i zapowiedziano budowę nowej kaplicy. Pod koniec lat 70. XX w. przy krzyżu umieszczono ołtarz polowy. 6 czerwca 1999 r. w Pelplinie został poświęcony przez Jana Pawła II kamień węgielny pod budowę kaplicy. Miejsce zadumy i modlitwy Od 2002 r. miejsce to jest pustelnią ojców franciszkanów z prowincji św. Maksymiliana Marii Kolbego w Gdańsku, z klasztoru w Darłowie. Pustel- nia zaprojektowana została w stylu pomorskim - oparta na wzornictwie budownictwa kaszubskiego. Pomysłodawcą, mieszkańcem i gospodarzem pustelni jest o. Janusz Jędryszek. W latach 2003-2004 obok fundamentów dawnej świątyni franciszkanie zbudowali kaplicę. Sanktuarium Matki Boskiej Bramy Niebios konsekrował 12 czerwca 2010 r. ks. biskup diecezji koszalińsko-ko-łobrzeskiej Edward Dajczak. W niedziele i święta są tu odprawiane msze święte. Święta Góra Polanowska to także miejsce pielgrzymek Ormian. Tradycja sięga 2016 r., kiedy stanął tu ormiański kamień krzyżowy zwany chacz-karem. Pomnik stanowi upamiętnienie ofiar ludobójstwa, dokonanego na Ormianach na terenie Imperium Osmańskiego w 1915 r. Także leśnicy organizują tutaj swoje uroczystości. Mają na Świętej Górze Polanowskiej kapliczkę św. Jana Gwalberta, patrona leśników i myśliwych. ©® Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.06.2023 WIARA I TRADYCJA • 17 raport specjalny: REFUNDACJA PRODUCENTA - PULA PRODUKTÓW ZA OZŁ SPECJALNA PROMOCJA! Pierwsze 100 osób, które zadzwonią do 26.06.202 3 r.. otrzyma 100% Rc.fUNDA.Of OD PRODUCENTA! Zadzwoń: 81 500 8 12 sag"; CZeka}ąi § ^ UWAGA! I AKCJA REFUNDACJA! W ramach wyjątkowej akcji refundacyjnej ^ -------- producent środka regenerującego siuch przygotował pulę DARMOWYCH OPAKOWAŃ olejku. Są one dostępne do wyczerpania zapasów! WAŻNE: N ie musisz dostarczać żadnych zaświadczeń. pomaga poprawić sprawność słuchowa wmmmmmmmmmmmmmmmmmmmimimmmmmimmmmmmmmimmmmmmmmmmmmimmimmmmmĘ szybko i bez dodatkowych środków roŹeJl°leCiny i6St dla 0506 2 ^żdym iem Problemów ze słuchem- * tekk0 niedosłyszących *" mocno niedosłyszących ► odczuwających szymienie noszących aparat słuchowy Według naukowców już po około 4 tygodniach możliwa jest poprawa słuchu, a ostrość słyszenia może wzrosnąć nawet 15-krotnie. Wystarczy zakwalifikować się do nowego programu walki z problemami ze słuchem. Przełomowa metoda W przeciwieństwie do innych metod, które wzmacniają słuch tylko w trakcie ich używania, nowa metoda wzmacniania komórek słuchowych może stanowić prawdziwy przełom: • Po pierwsze, może działać aż kilkanaście godzin po aplikacji (także w nocy). • Po drugie, pomaga wspierać zwalczanie nawet wieloletnich i bardzo poważnych problemów ze słuchem. » Po trzecie, wspiera regenerację układu słuchowego, wspomagając organizm do rozpoczęcia procesu automatycznej odbudowy komórek Dzięki temu poprawa słuchu może nastąpić już po pierwszych kilku dniach stosowania wygodnie, w domowym zaciszu. Po upływie niespełna kilku tygodni możliwa jest odczuwalna poprawa sprawności słuchowej w naturalny i bezpieczny sposób Udowodnione działanie Specjaliści z renomowanego ośrodka badawczego w Berlinie dowiedli, że nowo odkryta bioak-tywna formuła ma aż 98% skuteczności. Po kilku tygodniach stosowania osoby w wieku 45-93 lat zadeklarowały redukcję szumienia aż o 79% i zauważalną poprawę słyszenia radia, telewizji i mowy ludzkiej. Pytane, kiedy ostatnio słyszały tak dobrze, odpowiadały, że wiele lat temui Superskuteczna metoda polecana przez emerytowanych nauczycieli i muzyków operowych j Fenomen skuteczności nowej makro-moleku-larnej formuły opisuje szef grupy badawczej Hans Kirchollm spec. ds. laryngologii i audiologii: „Odkryliśmy, że połączenie kilku rzadkich substancji aktywnych może stworzyć makromolekularną formułę a silnie regenerujących właściwościach. Ma ona za zadanie wpływać na organizm, pobudzając procesy naprawcze tka- nek na poziomie nanokomórkowym. Regularne wprowadzanie tego składnika do uszu w krótkim czasie może poprawić sprawność słuchową _ nawet u osób ze znacznymi problemami słuchu, Formuła ma postać oleistej substancji o silnych 2 właściwościach bioregulujących organ słuchu, 5 co przekłada się na jej niebywałą skuteczność!", g Cenieni europejscy eksperci w dziedzinie g walki z problemami ze słuchem wydali szereg § pozytywnych opinii na temat tej makromoie- 3 kularnej formuły, którą ocenili jako wybitnie ~ skuteczną. W dodatku dotąd nie odnotowano X skutków ubocznych. | s ''"'*■ ilS**K'' & Lepiej słyszę dzwoniący f telefon i ludzi w pracy f Urządzenie wspomagające słuch bardzo f mnie uwierało, ale nie mogłam z niego «• zrezygnować - pracuję w urzędzie. Gdy g brat mieszkający w Niemczech powie- dział mi o tym olejku, wróciła mi na- § dzieją. Przysłał mi go. Efekt był już po g' pierwszych 3 dniach zakrapianiaI Te- J raz mogę rozmawiać z ludźmi w pracy, a dzwoniący telefon odbieram za pierw- | szym razem! Po co się męczyć, skoro jest -| takie cudo? §■ Maria, 71 lat, Wrocław § 8 cL P Każdy może poprawić słuch | Metoda okazała się prawdziwym wybawię- .g niern dla osób zarówno mocno, jak i słabo n ie- -g dosłyszących, a także tych, którym w codzien- f nym życiu przeszkadza szumienie w uszach. <£ Innowacyjna metoda dostępna jest w Polsce n w sprzedaży telefonicznej. Choć technologia o produkcji preparatu nie jest tania, to dzięki % specjalnemu dofinansowaniu ograniczona 8f liczba osób może kupić go ze specjalnym ra- £> batem. Ilość opakowań jest limitowana - decyduje kolejność zgłoszeń. • RECENZJE Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.06.2023 Komedia omyłek niemoralna trochę. Widownia ma ubaw po pachy KSIĄŻKI Złe. Kobiety w służbie III Rzeszy Marek Łuszczyna Wydawnictwo Znak Horyzont. Od wydawcy: „Hermi-ne Brali nste-iner - strażniczka obozowa znana jako „Kobyła z Majdanka". Za najmniejsze przewinienie zadeptywała swoje ofiary na śmierć. Carmen Mory -agentka Hitlera. Z lubością torturowała i katowała pacjentki obozowego szpitala. Pauline Kneissler - pielęgniarka. Uważała, że „śmierć przez zagazowanie nie boli". Gertrud Scholtz-Klink - „nadko-bieta", oficjalna przywódczyni Kobiet Rzeszy. Doprowadziła do sterylizacji swojej politycznej opo-nentki. Reportażysta Marek Łuszczyna dociera do szokujących historii kobiet służących ideom III Rzeszy i ujawnia ich krwawe zbrodnie". (MARA) Ocalenie gangstera Anna Wolf Wydawnictwo Akurat. Cykl: Bracia Tarasów (3. tom). Od wydawcy: „Drewniana chata otoczona lasem, z dala od cywilizacji... Rea Renado nie ma pojęcia, gdzie jest i dlaczego znalazła się w tym miejscu. Wie tylko tyle, że grozi jej niebezpieczeństwo. Kiedy więc w chacie pojawia się nieznajomy mężczyzna, Rea próbuje go znokautować. Tajemniczym przybyszem okazuje się jednak Kon-stantin, który po wykonanym zleceniu zamierzał spędzić tam noc. Jest niebezpieczny, a jego nazwisko zwiastuje kłopoty. Mimo że powinien trzymać się od kobiety z daleka, postanawia jej pomóc, nie wiedząc, że tym samym narazi się mafii. Kłopoty, jakie ta dwójka ściągnie na siebie w Nowym Jorku, nie znikną nawet w Las Vegas. Mieście, w którym rządzi rodzina Tarasów". (MARA) Zdarzyło się pewnego lata Tessa Bailey Wydawnictwo Muza. Od wydawcy: „Piper Bellinger jest ikoną mody i influencerką. Po jednej z szalonych imprez ojczym odcina ją od funduszy i wysyła do Westport, by wraz z siostrą poprowadziła portowy bar ich zmarłego ojca. Tam Piper poznaje rosłego, brodatego kapitana Brendana, który nie daje jej nawet tygodnia na przetrwanie poza Beverly Hills. Ale Piper jest zdeterminowana, by pokazać ojczymowi -i seksownemu miejscowemu ponurakowi - że ma coś więcej do zaoferowania poza śliczną buzią. Westport jest małym miasteczkiem, więc Piper i Brendan wpadają na siebie kilka razy dziennie. Choć są jak dwa biegun, coś ich do siebie przyciąga. (MARA) Książki dla najmłodszych dzieci „Tatusiu, czy dziesięć to dużo?" Sabinę Bohl-mann z ilustracjami Emilii Dziubak. Mały Wilczek zadaje Tacie Wilkowi bardzo dużo pytań. Czy jestem szybki? Czy jestem głośny? Czy jestem silny? Tata na wszystko ma odpowiedź, ale wcale nie taką prostą. „Miron w pułapce" Anny Łazowskiej i Ewy Nowak. Miron jest foką, urodził się na bałtyckiej plaży. Gdy jego mamie skończył się pokarm i wróciła do morza, Miron musiał się usamodzielnić. W Bałtyku za-płatał się w starą sieć. Czy uwolni się z pułapki? Jak jemu i innym morskim stworzeniom może pomóc mała Helenka? (MARA) Tatusiu, Clij 4ziC5i•' swojej grze lecą po bandzie, sami świetnie się bawiąc i często puszczając oko do widza. Bawidamek i lowelas ze swoją damą, czyli nie swoją żoną, w panice próbuje uniknąć konfrontacji z jej mężem i swoją ślubną połowicą, którzy też mają swoje za uszami Safanduła i pierwsza naiwna nie mają doświadczenia w małżeńskich zdradach, ale jak trzeba, też umieją kłamać i lawirować Chociaż to tylko farsa, widać pracę nad rolą. Każda postać jest pełnokrwista i jedyna w swoim rodzaju. Pijana scenicznie Katarzyna Pałka zabawnie rozgrywa swój profil ze sztucznymi rzęsami długości firan. Adam Borysewicz wydaje się mieć dwa razy dłuższe ręce i nogi niż w rzeczywistości. Igor Chmielnik opanował do perfekcji miny i gesty salonowego wyjadacza. Pozornie skromna i cnotliwa Ksenia Tchórzko okazuje się tą cichą wodą co brzegi rwie. No i w końcu recepcjonista, Kacper Bocek. Mikrej postury, biegający z prędkością światła by-strzak jak nic kojarzy się z Chaplinem. Od całej ekipy aktorskiej razem i osobno dostajemy więc dobrany i spójny repertuar min i gestów, a także sporo świetnego tańca i muzyki. Solowy występ Kacpra Bocka w piosence Marylin Monroe to majstersztyk. Tu zresztą można było przewidzieć, że będzie z klasą, bo Katarzyna Pałka i Kacper Bocek pokazali swoje niemałe aktorsko-taneczno-wokalne umiejętności w mającym niedawno premierę musicalu „Alicja w Krainie Czarów". Do „Aktu równoległego" muzycznie i choreograficznie przygotowała aktorów Agnieszka Chmielnik. Tę inteligentną adaptację angielskiej sztuki wyreżyserował Dominik Nowak, dyrektor Nowego Teatru. Niewątpliwie mocno podreperuje tym spektaklem budżet instytucji, ale jednocześnie stworzył komedię, którą spokojnie i bez wstydu można umieścić w repertuarze obok znamienitych i „poważnych" przedstawień dających Nowemu Teatrowi prestiż i entuzjastyczne opinie krytyków. Nowak po raz kolejny udowadnia, że dobrze wie, jak prowadzić teatr w niewielkim mieście i z niewielkim budżetem. Musi być coś dla każdego widza. Bo farsy, komedie, lżejsze spektakle zarabiają na te, które niekoniecznie będą mieć widownię wypełnioną do ostatniego miejsca, ale za to są spełnieniem misji, którą każdy rasowy dyrektor, reżyser i aktor nosi w sobie. I chodzi w tym po prostu o to, aby trzymać poziom. Na razie, odpukać, Nowemu Teatrowi w Słupsku całkiem nieźle to wychodzi. Tak trzymać! ©® Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.06.2023 OGŁOSZENIA DROBNE • 19 MATERIAŁ INFORMACYJNY KLIENTA Odpowiedzialny społecznie biznes w sportowym wymiarze O sponsoringu sportu i jego znaczeniu nie tylko dla biznesu dyskotowano podczas 6. Forum Wizja Rozwoju w Gdyni. Społeczna odpowiedzialność biznesu (ang. Corporate Social Responsibility - CSR) jest strategią zarządzania, zgodnie z którą firmy angażują się w działania prospołeczne, uwzględniają aspekty środowiskowe prowadzenia biznesu, relacje z różnymi grupami inte-resariuszy, w szczególności z pracownikami. Czynnik społeczny ma w dzisiejszych czasach zasadnicze znaczenie dla odbioru i postrzegania marki. Firmy spełniające się w CSR zyskują na konlairencyjności. CSR przejawia się w najróżniejszych formach. Jedną z nich jest finansowanie sportu zarówno zawodowego, jak i amatorskiego. To z pewnością zadanie o dużym znaczeniu - zarówno dla sportowców, jak i dla ich fanów, którzy dzięki mecenatowi mogą obserwować sukcesy swoich idoli. Energa z Grupy ORLEN jest jedną z najbardziej aktywnych w kraju firm w obszarze społecznej odpowiedzialności biznesu i jej sportowym wymiarze. Wspiera małe lokalne społeczności, małe kluby, akademie dzieci i młodzieży, uczelnie sportowe, kluby sportowe. - W ramach zaangażowania w ważne społecznie lokalne inicjatywy na Pomorzu Energa podwoiła liczbę projektów sponsoringowych rok do roku - podkreślała Adrianna Sikorska, wiceprezes Energi SA ds. komunikacji, w panelu „Czy finansowanie sportu jest opłacalne dla biznesu" podczas Forum Wizja Rozwoju. - Sport łączy się ze społeczną odpowiedzialnością biznesu. Wszędzie, gdzie prowadzimy działalność biznesową, staramy się wspierać potrzeby społeczne, w tym sportowe. Jedną z inicjatyw Energi w zakresie CSR o największym zasięgu jest Drużyna Energii, edukacyjno-sportowy projekt, skierowany do uczniów z klas 5-8 szkół podstawowych. Dru- 700 szkół. Od 3 lat finał Drużyny Energii odbywa się w Hali Widowiskowo-Sporto-wej AWFiS przy ul. Kazimierza Górskiego l w Gdańsku. Niedawno koncern podpisał z gdańską uczelnią sportową umowę sponsoringową przewidującą wsparcie finansowe uczelni, a przede wszystkim zawodników i drużyn występujących pod parasolem AWFiS, aby ułatwić im treningi i udział.w zawodach, zarówno krajowych, jak i międzynarodowych. Jak zwróciła uwagę wiceprezes Energi SA ds. komunikacji, sponsoring jest bardzo wrażliwą częścią prowadzenia biznesu, która musi być wsparta rzetelnością i transparentnością działalności. - Zapotrzebowania na sponsoring jest bardzo duże, więc zgłasza się do nas wiele podmiotów, sportowców, my jednak poddajemy to analizie i do każdego wniosku podchodzimy bardzo indywidualnie - dodała Adrianna Sikorska. Energa jest m.in. głównym sponsorem reprezentacji piłkarskiej AMP Futbol, zawodników po amputacji kończyn. - Nasze zaangażowanie i współpraca sięga 2018 roku i od tego czasu obserwujemy, jak ta dyscyplina się rozwija. W 2019 r. rozszerzyliśmy współpracę o juniorską reprezentację AMP Futbol, w tym roku o jej kobiece wydanie -mówiła Adrianna Sikorska. Energa prowadzi także aktywną działalność sponsoringową klubów zawodowych, wspierając m.in. Arkę Gdynia, Gedanię Gdańsk i Lechię Gdańsk. Spółka jest też sponsorem klubów spoza Trójmiasta, takich jak Olimpia Grudziądz, toruńskie Katarzynki, ZKS Olimpia Elbląg czy Stomil Olsztyn. Koncern angażuje się nit tylko w przedsięwzięcia sportowe. Pełni również rolę ważnego mecenasa kultury oraz wspiera wiele lokalnych inicjatyw nakierowanych na potrzeby lokalnych społeczności. MT E Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 347 3512 Przez internet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: Oddział Koszalin: ul. Mickiewicza 24,75-004 Koszalin, tel. 94347 3512 Oddział Słupsk: ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103 Oddział Szczecin: Al. Niepodległości 26/U1,70-412 Szczecin, tel. 914813 310 RUBRYKI W OGŁOSZENIACH DROBNYCH: ■ NIERUCHOMOŚCI ■ FINANSE/BIZNES ■ ZDROWIE ■ HANDLOWE ■ NAUKA ■ USŁUGI ■ MOTORYZACJA ■ PRACA ■ TURYSTYKA i BANK KWATER i ZWIERZĘTA i ROŚLINY, OGRODY i MATRYMONIALNE i RÓŻNE i KOMUNIKATY i ŻYCZENIA /PODZIĘKOWANIA i GASTRONOMIA ■ ROLNICZE ■ TOWARZYSKIE Nieruchomości MIESZKANIA-KUPIĘ KUPIĘ mieszkanie do remontu tel. 535-480-794. KUPIĘ udziały w nieruchomościach, spadkach, 602-738-759 MIESZKANIA-ZAMIENIĘ SŁUPSK, 45m2, własnościowe, stare bud. po remoncie, niskie opłaty na nowe bud. może być spółdzielcze, zadłużone (spłacę dług),731498706 ZAMIANA/KUPNO mieszkań zadłużonych, dopłata, 602-738-759 DOMY-KUPIĘ DOM w Koszalinie kupię, 503796160. KUPIĘ garaż murowany, tel. 535-480-794. GARAŻE Blaszane BRAMY Garażowe Psów Najniższe CENY Różne wymiary Transport cały kraj Montaż GRATIS Dogodne RATY 94-318-80-02 58-588-36-02 59-727-30-74 91-311-11-94 95-737-63-39 512-853-323 www.konstal-garaze.pl POŚREDNICTWO OMEGA WYCENY OBRÓT SŁUPSK, UL. STARZYŃSKIEGO 11 tel. 59 841 44 20; 601 654 572; www.nieruchomosci.slupsk.pl omega@nieruchomosci.slupsk.pl Handlowe SPORT I REKREACJA ROWERY używane tanio 508-436-420. Motoryzacja OSOBOWE SPRZEDAM VW Golf Plus, 1.4, automat, 2009, 783-261-940. OSOBOWE KUPIĘ A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 KONSERWACJA podwozi, 883080883. TŁUMIKI, katalizatory, złącza. Czekaj Zbigniew. Koszalin, Szczecińska 13A (VIS). Tel: 501-692-322. ZATRUDNIĘ PRACOWNIK do sklepu motoryzacyjnego, doświadczenie, znajomość motoryzacji., 601-065-394, Słupsk APN Sentium Opieka 2 szacunkiem Wyjedź jako opiekunko na wakacje tw8tyg«xłni zarób nawet 3800C netto na rękę * premia do zoo€ ♦48 500 401 901 Zdrowie NEUROLOGIA SPEC. Neurolog. NFZ. Bez kolejek. Codziennie. Koszalin, 605-284-364. INNE SPECJALIZACJE LECZENIE pijawkami lekarskimi, 514-526-271 Gabinet w Koszalinie. ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 PAN pozna Panią, 507424834 Usługi AGD RTV FOTO PRALKI naprawa w domu, 603 775 878 BUDOWLANO-REMONTOWE MALOWANIE dachów 788-016-988 Turystyka KRAJ - GÓRY PROMOCJA od 100 zł/os. w tym 2 posiłki. TYLICZ k/Krynicy G., pok. złaz.+TV, bilard, parking, 730-007-166 ZAKOPANE- noclegi, 600-895-320 KRAJ - MORZE DZWIRZYNOMORZE.PL, 605-905-969 KOŁOBRZEG blisko morza! 511337308 ŁEBA, tanie pokoje z łaz. 603-471-715 Matrymonialne Różne KASA za stare książki 609-643-399 Rolnicze MASZYNY ROLNICZE KUPIĘ ciągniki, przyczepy, maszyny rolne. Tel. 535135507. ZWIERZĘTA HODOWLANE KURKI odchowane 784 461566 ZŁOM kupię, potnę, przyjadę 1 i odbiorę, tel. 607 703 135. ' USŁUGI HYDRAULICZNE, tel. 607 703 135. SPRZĄTANIE strychów, , , garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w big 1 bagach, 607 703 135. ' Adrianna Sikorska, wiceprezes Energi SA ds. komunikacji podczas Forum Wizja Rozwoju. żyna promuje sportową aktywizację dzieci i młodzieży poprzez wspólną zabawę i rywalizację w duchu fair play. Co roku aktywność fizyczną promują znani i lubiani sportowcy, ambasadorzy marki Energa oraz Grupy ORLEN. Drużyna Energii realizowana jest nieprzerwanie od ponad 5 lat. Jej kolejne edycje udowadniają, że młodzież z całej Polski lubi aktywność fizyczną - łącznie od początku akcji z Drużyną ćwiczyło około 70 tys. uczniów z ponad 20 PO GODZINACH Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.06.2023 CZYTELNIA Janusz Szpotański na wojnie z socjalizmem PIW pokusił się o kompletne, „pomnikowe", wydanie utworów satyrycznych Janusza Szpotańskiego (1929-2001). Piszę „pomnikowe", bo mimo rozmaitych wydań w przeszłości, żadne nie było tak okazałe i wyczerpujące. Szachy i bumelka „Bo mnie stać na blagę..." ukazuje się wPIW-e, z którym Szpotański był związany jako redaktor w latach 50. i 60. i w którym (z > kilkuletnim poślizgiem) zadebiutował jako krytyk literacki opracowaniem pism Karola Irzykowskiego. Co ważniejsze jednak, komplet utworów satyrycznych Szpota ukazuje się w szczególnej chwili historycznej. Na Ukrainie toczy się wojna, rozpętana przez barbarzyńską Rosję, a na Zachodzie szaleńcza wojna kultur, osłabiająca europejską tradycję - pisze we wstępie Antoni Libera. W tomie, prócz poezji, znajdziemy też fragmenty nigdy niedokończonej autobiografii Szpota. Pisał w niej, że po wydaleniu ze studiów porzucił poezję satyryczną na 10 długich lat. Był zwykłym Urzędnikiem pocztowym, a jednocześnie instruktorem szachowym. Prowadził życie niebieskiego ptaka. Jego dzień składał się z trzech etapów. Rano szedł do pracy, po południu szedł do klubu, gdzie uczył, a wieczorem odbywały się zakrapiane zabawy. Rano w pracy odsypiał te zabawy pod biurkiem. Szpot kontra Breżniew Legendarną sztukę „Cisi i gęgacze, czyli bal u prezydenta" -utwór będący pamfletem przeciwko rządom Władysława Gomułki, Szpotański wymyślił w przededniu 1964 r. Władza ludowa ostanowiła świętować XX-lecie swojej władzy w Polsce paradą, zpotański pomyślał, że to 20-lecie będzie świętował po swojemu. Do różnych znanych melodii napisał nowe teksty ośmieszające władzę. Historia z czasów studiowania rusycystyki się powtórzyła. Za-denuncjowany przez znanego z filmu „Popiół i diament" aktora Adama Pawlikowskiego, Szpotański zapłacił za „Cichych i gęga-czy" trzema latami więzienia. W latach 70. XX w. napisał też „Carycę i zwierciadło" - satyryczną wizję dziejów Rosji i ZSRR, przy czym carycą w jego ujęciu był sekretarz generalny KC KPZR Leonid Breżniew. „Przed lustrem wdzięczy się Caryca, własna uroda ją zachwyca. To gęstych brwi unosi chaszcze, to swych podbródków sześć pogłaszcze, to delikatnym ruchem dłoni poprawi bujnych włosów sploty, to w głaz swych niezgłębionej toni „zatopi wzor pełen tęsknoty, to znów rozchyli ust pąkowie i ticho: „Kak krasiwa!" powie". margra Ir as j§mi sgBBt Mi ■ lit Si * Wamąi j i całego krajt lis fllosw wofatttai Janusz Szpotański, „Bo mnie stać na blagę", opr. Antoni Libera, wyd. PIW, Warszawa 2023, cena 69 zł WIEŚCI NIE Z TEJ ZIEMI PIOTR KUPICHA Jest szczęśliwy Wokalista zespołu Feel ma trójkę dzieci. Z byłą żoną Agatą - synów Pawła i Adama, a z obecną żoną Eweliną - córkę Jagodę. Teraz jego znajomy przekazał informację magazynowi Świat Gwiazd, że Kupicha po raz kolejny zostanie ojcem. -To już dziewiąty miesiąc. Radość Piotra i Eweliny jest ogromna, tak śamo, jak uczucie, jakie ich łączy - oznajmił informator magazynu. Wokalista potwierdził nowinę. ROBERT LEWANDOWSKI Podziwia widoki Słynny piłkarz spędza ostatnio ze swą rodziną dużo czasu na Majorce. Dwa lata temu kupił tam bowiem luksusową willę, za którą zapłacił ponad 3,5 miliona euro. Pudelek prześledził media społecznościowe Lewandowskiego i jego żony, a potem opisał wygląd domu. „W posiadłości dominuje mini-malistyczny styl oraz jasne kolory. W willi pary można znaleźć wiele elementów wykona-nych z drewna, wikliny oraz masę stylowych dekoracji, między innymi z kamienia. Można odpoczywać należakachiba-wić się wbasenie, jednocześnie podziwiając widoki". ANTEK KRÓLIKOWSKI Radośnie tańczył Kontrowersyjny aktor wraz z obecną ukochaną postanowili spędzić miniony weekend na festiwalu leśnym pod Warszawą. Jego organizatorzy zapewniali, że uczestnicy będą mogli „zresetować głowę Iciało". I faktycznie: na filmie zamieszczonym przez Królikowskiego widać, jak aktor radośnie tańczy wśród drzew, jego dziewczyna buja na huśtawce, a potem oboje wyciszają się podczas treningu jogi i medytacji. DOROTA WELLMAN Nie sprawdziła się Popularna dziennikarka jest jedną z największych gwiazd stacji TVN. Niestety, nie przyczyniło się to do sukcesu prowadzonego przez nią teletur-nieju „Kto to wie?". Zadebhito- Kasia Kowalska nie miała do tej pory szczęścia w miłości. Teraz wszystko się zmieniło wał on na antenie pół roku temu i sprawdzał wiedzę z życia codziennego Polaków, mając za stawkę 20tys. zł. Jak donosi teraz serwis Press, jego oglądalność była wyjątkowo niska i wahała się na poziomie 355tys. widzów. To sprawiło, że szefostwo TVN postanowiło go zdjąć z anteny. KASIA KOWALSKA Zakochała się Popularna piosenkarka nie miała do tej pory szczęścia w miłości. Była związana z dwoma muzykami - najpierw z Kostldem Yoriadisem, a potem z Marcinem Ułanowskim. Choć z pierwszym doczekała się córki Oli, a z drugim syna Ignacego, obie relacje się wypaliły. Niedawno w programie „W bliskim planie" Kowalska zdradziła, że ponownie jest zakochana. - Jestem bardzo szczę-śliwa. Ale nic więcej nie będę mówić, bo po co w tym wszystkim dłubać. To lepiej zachować dla siebie. Jest przystojny dla mnie, ale na tym etapie, czy to jest najważniejsze? Ja powiem tak - i to będzie największy komplement: bardzo żałuję, że mój tatanie zdążył go poznać. Myślę, że bardzoby się polubili -powiedziała. EWAMINGE Chwyciła za pędzel Popularna projektantka objawiła niedawno swój malarski talent. W galerii prowadzonej w Tczewie przez cenionego malarza Jarosława Kukow- skiego odbył się wernisaż jej obrazów. Spotkały się one ze sporym zainteresowaniem. Jeden z nich kupił właściciel muzeum wina i winorośli Krzysz-tof Nawrot za 40 tys. zł. W rozmowie z „Faktem" Minge zdradziła, że maluje od zawsze, ale długo chowała swe prace do szuflady. Przełomem okazał się lockdown. - Miałam dużo czasu, siedziałam w domu i chwyciłam za pędzel. Potem mój znajomy pokazał obrazy jednemu z mar-szandów w Warszawie, spodobały się. Powiedziałam sobie „raz kozie śmierć" i zrobiłam pierwszą wystawę. Tobył202i rok. To ona sprawiła, że zaczęło się zainteresowanie kolekcjonerów - powiedziała gazecie. MICHAŁ FIGURSKI Wyjedzie na Kretę Osiem lat temu popularny prezenter miałudarido tej pory ma problemy z poruszaniem się. Mimo to Edward Miszczak właśnie jemu zapropo-nował poprowadzenie nowego programu w Polsacie -„Temptationlsland Polska". To oznacza, że Figurski wyjedzie na Kretę, gdzie reality-show będzie kręcone przez kilka tygodni. -Moją pierwszą reakcją było: „Edward, ale ty zdajesz sobie sprawę, że jestem niepełnosprawny?". A Edward się uśmiechnął i powiedział: „W ogóle mi to nie przeszkadza" - śmieje się Figurski w Pomponiku. I podsumowuje: - To jest kolejny etap mojej rehabilitacji. skop 1 to HOROSKOP Wodnik (20.01-18.02) Przed Tobą idealny dzień na podejmowanie ważnych decyzji. Horoskop dzienny wróży Ci wyjątkową rozwagę. Ryby (19.02-20.03) Postanowisz zmienić jedno ze swoich przyzwyczajeń. Horo-, na dziś mówi, że zrobisz pod wpływem znajomego. Baran (21.03-19.04) Wyróżniać Cię będzie przywiązywanie uwagi do szczegółów. Horoskop dzienny na piątek mówi, że chwilami otrzesz się o czepiactwo. Byk (20.04-20.05) Zapomnij o słodkim „nicnie-robieniu". Horoskop dzienny wyraźnie zapowiada, że początek weekendu będzie dla Ciebie wyjątkowo pracowity. Bliźnięta (21.05-21.06) Możesz liczyć na udany dzień. Horoskop na dziś zapowiada, że niektórzy pozazdroszczą Ci tej pomyślności. Rak (22.06-22.07) Horoskop dzienny na piątek wyraźnie wróży, że będą Cię dzisiaj absorbować obowiązki, które raczej nie należą do Twoich ulubionych zajęć. Lew (23.07-22.08) Od Twojego zaangażowania będzie zależało powodzenie działań podejmowanych przez inne osoby. Horoskop dzienny radzi zakasać rękawy. Panna (23.08-22.09) Możesz liczyć na gesty życzliwości z najmniej oczekiwanych kierunków. Horoskop na dziś mówi, że dostarczy Ci to mnóstwo satysfakcji. Waga (23.09-22.10) Nie odkładaj niczego na później. Horoskop dzienny na piątek ostrzega, że piętrzenie obowiązków może mieć po weekendzie fatalne skutki. Skorpion (23.10 - 21.11) Horoskop dzienny zapowiada, że przejdziesz dzisiaj próbę odporności na czyjeś ciągłe narzekanie i zrzędzenie. Strzelec (22.11-21.12) Ktoś zaskoczy Cię swoim niekonwencjonalnym zachowaniem. Horoskop na dziś mówi, że wkrótce dowiesz się, jaka była tego przyczyna. Koziorożec (22.12 -19.01) Postaraj się dzisiaj poświęcić więcej niż zazwyczaj czasu dla bliskich. Horoskop dzienny na piątek przypomina, że ostatnio było z tym różnie... Glos Redaktor naczelny PrzemyslawSzymańczyk, Z-cy red. nacz.: Marcin Stefanowski, Wojciech Frelichowski, YnonaHusaim-Sobecka. Prezes Makroregionu Piotr Grabowski. Dyrektor biura reklamy oddziału Ewa Żelazko. Dyrektor marketingu Robert Gromowski. Redakqa.SŁUPSK, ul. Henryka Pobożnego 19, teL598488100, redakqa4p24@polskapress.pl KOSZALIN, ul. Mickiewicza 24, teL94347355Zredakqa4jk24@polskapres5.pl, SZCZECIN, Al. Niepodległości 26/U1, teL9143133Mjedakqa.gs24@poiskapress.pi. Druk Polska Press Oddział Poligrafia, 85-438 Bydgoszcz, ul. Grunwaldzka 229. POLSKA PRESS GRUPA Wydawca Polska Press Sp. z 0.0. ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, tel.2220144 00, fax: 22 2014410 IS ~/w.gp24.pl www.gk24.pl www.gs24.pl O® - umieszczenie takich dwóch znaków przy Artykule, w szczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwość jego dalszego rozpowszechniania tylko i wyłącznie po uiszczeniu opłaty zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.gp24.pl/tresci i w zgodzie z postanowieniami niniejszego regulaminu. Redaktor naczelny Dorota Kania Dyrektor artystyczny Tomasz Bocheński, BiuroPrasowe: biuroprasowe@polskapress.pl, Dyrektor kolportażu Karol Wlazło, Agencja AIPkontakt@aip24.pl Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.06.2023 SEKLAMA Polska kultura anci POLSKA PRESS 2023 *T ? ii1 1 ii. WĘamrnP Poznaj nagrodzonych AUTOPROMOCJA • 21 0410841906 Lista laureatów na www.i.pl/giganci Oglqdaj transmisję Gali 26 czerwca o 23:30 w TVP INFO Partner Strategiczny Partnerzy Główni & Energa grupa EH3ZD Bank Polski Polska Agencja Inwestycji i Handlu Grupa PFR Patronat Honorowy Ministerstwo Kultury Ifjfj i Dziedzictwa Narodowego Partnerzy Wspierający > TAURON TOTALIZATOR SPORTOWY Patronat Medialny iOOHl TELEWIZJA POLSKA V ORLEN 22 SPORT Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.06.2023 PIŁKA NOŻNA. NA PGE NARODOWYM ROZEGRANO FINAŁ 23. EDYCJI TURNIEJU PIŁKARSKIEGO O PUCHAR TYMBARKU Młode talenty grały na Narodowym Filip Bares redakcja@polskapress.pl W piątek na PGE Narodowym w Warszawie odbył się wielki finał 23. edycji piłkarskiego turnieju Puchar Tymbarku pod patronatem honorowym prezydenta Andrzeja Dudy. - Poziom był wysoki, bardzo ładny mecz. Bardzo mi miło, że mogę być tutaj z dziećmi - podkreślił prezydent Andrzej Duda po zakończeniu finałów 23. edycji piłkarskich rozgrywek o Puchar Tymbarku. Finaliści i finalistki zagrali na murawie, na której wieczorem odbyło się towarzyskie spotkanie reprezentacji Polski i Niemiec. Spotkania finałowe chłopców do lat 10 i do 12 sędziował Szymon Marciniak, który był głównym arbitrem m.in. finału ubiegłorocznych mistrzostw świata czy finału Ligi Mistrzów w zakończonych w sobotę rozgrywkach. Prezydent najpierw wspólnie z prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN) Cezarym Kuleszą wyprowadził na boisko zespoły walczące w finale do lat 12, a później kibicował finalistom z trybun. W międzyczasie chętnie robił sobie także zdjęcia z młodymi piłkarkami i piłkarzami. - Finałowy mecz sędziował pan Szymon Marciniak, więc to wielkie przeżycie dla tych dwunastoletnich chłopców. Poziom był wysoki, bardzo ładny mecz, tak że cieszę się, że będziemy mieli za chwilę możliwość, żeby wręczyć chłopcom i dziewczynkom puchary. Wspaniała inicjatywa - zaznaczył prezydent, który wręczał nagrody wyróżnionym młodym piłkarzom ipiłkarkom. - Wielkie podziękowania dla PZPN oraz Tymbarku - głównego sponsora tego wydarzenia - za organizację zawodów - dodał prezydent. Tytuł mistrzów oraz nagrodę główną, czyli spotkanie z piłkarzami reprezentacji i bilety na jeden z jesiennych meczów kadry w Warszawie, wywalczyli chłopcy z drużyny Za- Finaliści 23. edycji Pucharu Tymbarku doznali zaszczytu gry na PGE Narodowym w Warszawie. Zwycięzcy mieli okazję oglądać wieczorem starcie Polska - Niemcy głębiący SPMS Sosnowiec (kategoria do 10 lat) i SMS Stal Rzeszów (kategoria do 12 lat), a także dziewczynki z SP 17 Chorzów (kategoria do 10 lat) oraz SP Krasne (kategoria do 12 lat). - Puchar Tymbarku jest jedynym w swoim rodzaju widowiskiem nie tylko w polskiej, ale także w europejskiej piłce. Emocje, które towarzyszą rozgrywkom finałowym, możliwość rywalizacji z rówie- śnikami z całego kraju oraz szansa zagrania w finale na PGE Narodowym - to wszystko zostanie w pamięci dzieci na całe życie i znacząco wzmocni ich pasję - mówiła rok temu Nina Pation, selek- cjonerka piłkarskiej reprezentacji Polski kobiet. Turniej „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku" to - jak wskazują organizatorzy - największe wydarzenie piłkarskie dla dzieci w Europie, w którym udział biorą dziewczęta i chłopcy z całego kraju. Organizatorem rozgrywek jest PZPN, a sponsorem głównym od2007 roku firma Tymbark. Dzieci, które wyróżnią się swoimi umiejętnościami, mogą liczyć na zaproszenie na zgrupowanie Akademii Młodych Orłów, a wprzyszłości również powołanie do reprezentacji Polski różnych kategorii wiekowych. W rozgrywkach brało udział wiele zawodniczek i zawodników występujących dziś w klubach ekstraklasy, a także reprezentantek i reprezentantów Polski w różnych kategoriach wiekowych. To m.in. Ewa Pajor (VfL Wolfsburg), Paulina Dudek (PSG), Piotr Zieliński (SSC Na-poli), Sebastian Szymański (Fe-yenoord Rotterdam), Jakub Ki-wior (Arsenał Londyn) oraz Arkadiusz Milik (Juventus Turyn). Polacy byli blisko, ale jeszcze muszą powalczyć o udział w ćwierćfinale Jacek Żukowski jacek.zukowski@polskapress.pl IGRZYSKA EUROPEJSKIE. W Krakowie rozpoczął się turniej koszykówki 3x3. Zaprezentowała się męska reprezentacja Polski Walczy 0 awans do ćwierćfinału. Da jej to zajęcie jednego z dwóch pierwszych miejsc w grupie A. 1 Polacy bylibliscy tego, byjuż zapewnić sobie awans. Jednak o niego muszą powalczyć w piątkowym meczu z Serbią. Na Cra-covia Arena, czyli terenie wokół hali przy al. Focha w Krakowie Polacy już byli w ogródku, już witali się z gąską, a jednak musieli obejść się smakiem wpierw-szym ze środowych meczów. Gdy Mateusz Szlachetka rzucił nai7:iiPolacymoglibyćspokoj-niejsi. Wydawało się, że jest po meczu. Wprawdzie Niemcy odpowiedzieli na 17:13, ale nadal gospodarze mieli komfortową sytuację. Adrian Bogucki dał nam prowadzenie 18:13. IPolacy stanęli. Zamojski uparcie grał ak-cje za dwa punkty, zamiast podawać pod kosz. ANiemcy spokojnie odrabiali straty. Niklas Geske rzutem wolnym doprowadził do remisu 18:18. Bogucki trafił spodkoszanal9:l8, aindywidu- Ay- W akcji najwyższy koszykarz Igrzysk Europejskich Adrian Bogucki (215 cm) podczas meczu z Niemcami alnąakcjąPrzemysławZamojski na20:18. Po chwili faulowany był Bogucki i stanął przed znakomitą szansą, by zakończyć mecz. Zmarnował jednak dwa wolne. Po chwili było 20:19- 49 s przed końcem Geske doprowadził do remisu, a na 22 s przed końcem po stracie Polaków Agyeman dokonał efektownego wsadu i dał Niemcom wygraną. W drugim środowym meczu rywalem Biało-Czerwonychbyła Estonia, która wygrała pierwszy swój mecz (z Serbią 17:16). Polacy po porażce z Niemcami postawili się pod ścianą, musieli wygrać, by myśleć jeszcze o ćwierćfinale. Estończycy zyskali przewagę - 9:4. Jednak rywale szybko „złapali" siedem przewinień i Bogucki mógł wykonywać wolne. Trafił raz. Zamojski dał nadzieję „dwójką" na 10:9 dla rywali. Bogucki trafieniem i dwoma wolnymi dał prowadzenie 13:12. Fantastyczne rzuty Zamojskiego pozwoliły na odskoczenie na 16:13 i po kilku sekundach na 18:15. Po chwili był szczęśliwy koniec. - Początek nie był najlepszy znaszej strony, alezdrugięj strony cały mecz z Niemcami kontrolowaliśmy- oceniłkapitanzespołu PrzemysławZamojski. - Było jednak kilka błędnych decyzji w ataku. Rywale trafili z dystansu. Z kolei i Estonią Adrian Bogucki, najwyższy zawodnik turnieju przysporzył rywalom sporo kłopotów i to wykorzystaliśmy. NIEMCY-POLSKA2120 Punkty: Geske 8, Agyeman 7, Hecker 6, Beikame 0 -ZamojskilO, Bogucki 7, Szlachetka 3, RduchO. ESTONIA-POŁSKA1721 RjnktyiPuidetS, Kivi5, Eelmaee 2. Metsalu 2 -Bogucki 8, Zamojski 7, Szlachetka 3, Rduch 3. baiemeczegr-AiSerbia - Estonia 16:17, Serbia -Niemcy 16:19. 23.06.2023 MIĘDZYNARODOWY DZIEŃ OLIMPIJSKI #LetsMove #TeamPolska POLSKA SPONSORZY i PARTNERZY PKOI S POLSKIEJ REPREZENTACJI OUMP13SKSO ORŁEN Sponsor Strategiczny Sponsor Generalny Sponsor Główny Partner Medyczny Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.06.2023 SPORT 23 POLSKA KRAKÓW MAŁOPOLSKA C|EG?0> i SPONSORZY I PARTNERZY PKOi I POLSKIEJ REPREZENTACJI % GRUPA A. IUXMED^ G»wriy Partner M®c5yc/ny Polscy lekkoatleci bronią prymatu w Europie! Paweł Wiśniewski redakcja@polskapress.pl Dzisiejszego wieczcau możemy być świadkami izeoy niezwykłych na Stadionie Ślą-skimwChoizowie. Bieg na dystansie 100 metrów to zdecydowanie jednaznafbaidzięj ekscytujących konkurencji. Nasz Dominik Kopeć kontra Włoch Samuele Ceccarelli i Raphael Bouju z Holandii - to bez wątpienia hit kolejnego dnia lekkoatletycznych Drużynowych Mistrzostw Europy, które stanowią część zmagań 3. edycji Igrzysk Europejskich. Ale to zdecydowanie nieje-dyna ciekawie zapowiadająca się rywalizacja-. Lekkoatletyka i piłka ręczna w wydaniu plażowym to pierwsze dyscypliny, w których ruszyła rywalizacja na Igrzyskach Europejskich. Oficjalnymi gospodarzami największej multidyscyplinar-nej imprezy sportowej w historii Polski i największych w tym roku zawodów w całej Europie są Kraków oraz Małopolska. Przez pięć dni w jednym miejscu - w chorzowskim „Kotle Czarownic" - możemy kibicować ok. 2000 lekkoatletom reprezentującym 47 drużyn. Zespoły narodowe podzielono na trzy grupy - Polska, jako obrońca tytułu, rywalizuje w elicie Starego Kontynentu, czyli Pierwszej Dywizji. Naszymi rywalami są: Belgowie, Brytyjczycy, Czesi, Finowie, Francuzi, Grecy, Hiszpanie, Holendrzy, Niemcy, Norwegowie, Portugalczycy, Szwajcarzy, Szwedzi, Turcy i Włosi. Sportowcy startują w 37 konkurencjach -18 żeńskich Polacy potwierdzą swoją dominację w „Kotle Czarownic"? i męskich - oraz w sztafecie mieszanej 4 x 400 metrów. Warto zaznaczyć, że w każdej konkurencji indywidualnej startuje tylko jeden zawodnik z danego kraju. Europejskie Stowarzyszenie Lekkiej Atletyki w porozu- mieniu z Europejskim Komitetem Olimpijskim uzgodniło, że z programu Drużynowych Mistrzostw Europy usunięto bieg na dystansie 3000 metrów oraz sztafetę 4 x 400 metrów pań i panów (dotychczas było 40 konkurencji). Trzy najsłabsze zespoły z Pierwszej Dywizji oraz Drugiej Dywizji zostają zdegradowane, z kolei trzy najlepsze drużyny Drugiej Dywizji oraz Trzeciej Dywizji awansują. W wyniku rosyjskiej inwazji na Ukrainę ekipy z Rosji i Białorusi wciąż nie mogą brać udziału w Drużynowych Mistrzostwach Europy. Reprezentację Polski stanowi 46 lekkoatletów. W ostatniej chwili borykającą się z problemami zdrowotnymi Adriannę Sułek zastąpiła w konkursie skoku wzwyż Wiktoria Miąso. W Chorzowie z Polaków na pewno nie zobaczymy (np. limit jednej osoby na kraj) m.in. Sofii Ennaoui, Marii An-drejczyk, Anity Włodarczyk, Michała Rozmysa i Pawła Fajdka... Aż trzynaście - z szesnastu uczestniczących krajów - posiada co najmniej jednego przedstawiciela na pozycji lidera w Pierwszej Dywizji (wyjątek stanowią Czesi, Szwaj ca" rzy i... Brytyjczycy)! Najwięcej (po pięcioro) mają Holandia i Włosi - eksperci podkreślają, że to druga z tych reprezentacji wygląda „na papierze" najmocniej. Walka o wygraną na Stadionie Śląskim wydaje się zatem sprawą otwartą - aż siedem drużyn prezentuje zbliżony poziom: Francja, Hiszpania, Holandia, Niemcy, Polską-Wielka Brytania i Włochy... Z naszych zawodników najlepsze wyniki na listach zgłoszeń mają Ewa Swoboda (100 metrów), Alicja Konie-czek (3000 metrów z prz^j szkodami) oraz Wojciech Nowicki (młot). ©® IGRZYSKA EUROPEJSKIE. UROCZYSTA INAUGURACJA Na stadionie Wisły zapłonął Ogień Pokoju Krzysztof Kawa redakcja@polskapress.pl W środę na stadionie miejskim im H. Reymana w Krakowie odbyła się ceremonia otwarcia m Igrzysk Europejskich2023. Z trybun uroczystość obejrzało ok. 20 tys. widzów. Formułę otwarcia igrzysk na zakończenie ceremonii wygłosił prezydent RP Andrzej Duda. Całość uświetnił efektowny pokaz sztucznych ogni. Wcześniej, po przekazaniu flagi IgrzyskEuropejskich, nastąpiło wciągnięcie jej na maszt przez asystę honorową Wojska Polskiej. Przemówienia wygłosili oficjele, wtymmarszałek województwa małopolskiego Witold Kozłowski i prezydent Krakowa Jacek Majchrowski oraz goście honorowi - przewodniczący Stowarzyszenia Europejskich Komitetów Olimpijskich Spyros Capralos i na koniec właśnie prezydent Andrzej Duda. Znicz olimpijski zapalili razem Anita Włodarczyk, Marcin Oleksy i Janusz Pyciak-Peciak - Niech to największe naświe-cie wydarzenie sportowe w tym roku porusza nasze serca i dodaje sił. HI Igrzyska Europejskie Kraków- Małopolska2023uważam za otwarte - powiedział Duda. W ceremonii zapalenia znicza wzięło udział ośmiu sportowców: Dawid Tomala, Ma- rian Woronin, Zygmunt Smal-cerz, Maja Włoszczowska i Robert Korzeniowski pobiegli dookoła stadionu, a po wykonaniu okrążenia Anita Włodarczyk, Marcin Oleksy i Janusz Pyciak-Peciak zapalili znicz olimpijski. ©® .aSt 4&P ^■yre,y.y.' .A KRAKÓW MAŁOPOLSKA C|EC?0?» 3rd EUROPEAN GAM ES ORLEN Sponsor Generalny Igrzysk Europejskich Kraków - Małopolska 2023 24 • REKLAMA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.06.2023 „Tacy sami w jednym świecie" to nazwa projektu realizowanego w ramach programu Erasmus i współfinansowanego przez Unię Europejską. Szkołami partnerskimi były Szkoła Podstawowa nr 8 im. Żołnierzy Armii Krajowej w Słupsku, która była również koordynatorem przedsięwzięcia oraz Ulu-onder Ortaokulu w Ankarze. Mimo, że szkoła z Turcji posiada większe doświadczenie w realizacji projektów unijnych, to dla obu placówek wyjazdy do partnerskich szkół były pierwszym tego typu przeżyciem. Ponadto, dodatkowym walorem był fakt, że dla niektórych uczniów był to pierwszy wyjazd za granicę i lot samolotem. Poprzez mobilności wytworzyła się atmosfera integracji, tolerancji i akceptacji. Uczniowie poszerzyli wiedzę o krajach europejskich, a poprzez ciągłą komunikację w języku angielskim, podnieśli swoje kompetencje językowe i nabyli większą pewność siebie. Wyjazdy projektowe były zaplanowane w taki sposób, aby poznać dany kraj w pigułce. Gospodarze obydwóch krajów oprowadzili gości po swoich szkołach, zapoznali ze specyfiką systemu nauczania w danym miejscu. Nie obyło się bez zwiedzania partnerskich miast. Turkowie zwiedzili ratusz, Zamek Książąt Pomorskich, podziwiali słupskie murale, bulwary, zapoznali się z twórczością Witkacego. W Ankarze nasi uczniowie zwiedzili muzeum kultury anatolijskiej, galerię sztuki. Kompleks budynków składających się na Mauzoleum Ataturka i największy w mieście meczet. ARTYKUŁ PROMOCYJNY SP8 W SŁUPSKU 0010845540 ■ Współfinansowane przez Unię Europejską Ciekawym zjawiskiem, jakim zaobserwowaliśmy był niesłychany kult, jakim otaczany jest Ojciec Wszystkich Turków, czyli Mustafa Kemal Ataturk. Jego portrety wiszą w każdej klasie i pomieszczeniu, w którym byliśmy. Ideą mobilności było bliższe poznanie kultur partnerskich krajów. Okazję dawały wyjazdy do Swołowa, Ustki i Beypazari. W tych uroczych miejscowościach zapoznaliśmy się z trybem i stylem życia ludzi w dawnych czasach. Zrozumieliśmy skąd wzięły się niektóre zwyczaje pielęgnowane po dziś dzień w naszych społecznościach. Inną sposobnością do bliższego poznania się była kuchnia. Polscy uczniowie mieli to szczęście, że podczas ich pobytu w stolicy Turcji obiady gotowały im mamy projektowych partnerów! Dzięki temu skosztowali oni pilaw, dolmę, salmę, burek, domowej roboty baklawę i oczywiście najprawdziwszy, i jedyny w swoim rodzaju kebap. Słupszczanie z „ósemki" zaprosili swoich gości do najstarszej polskiej pizzeri! Poza tym, prawdziwym hitem okazały się dla nich zupy: pomidorowa i pieczarkowa. Kolejnym elementem, w którym znaleźliśmy podobieństwa między naszymi krajami były tańce ludowe. Mieliśmy szansę nie tylko obejrzeć pokazy profesjonalnych tancerzy, ale także nauczyć się podstawowych kroków. Okazało się, że świetnie odnajdujemy się w tych klimatach. Sprawdzianem umiejętności językowych, pracy w grupie i tolerancji były zadania wykonywane w szkołach. Wstępem do nich były lekcje prowadzone przez nauczycieli. Następnie do działania przystąpili uczniowie. Stworzyli oni różnorodne menu, projekty gazet, które były podsumowaniem projektu, a także kata-pulty z patyczków po lodach i gumek recepturek oraz szkielety budowli z wykorzystaniem pianek i patyków do szaszłyków. Po rozmowach z naszymi partnerami, wnioskach wyciąganych po każdym dniu mobilności, doświadczeniach powarsztato-wych można stwierdzić, że JESTEŚMY TACY SAMI W JEDNYM ŚWIECIE. Czynniki, które mogłyby nas różnić i oddalać od siebie, takie jak: dystans dzielący oba kraje, religia, kultura, kuchnia i zwyczaje w rzeczywistości nas zbliżają do siebie i wzbudzają wzajemny szacunek. Anna Wołczuk