Marcin Duma. Kampania wyborcza będzie na ostro str. 2 Głos ■r\-j 11 czerwca, po raz pierwszy w historii Polski, odnotowano przez kilka godzin ujemne ceny energii - str. 9 BIZNES FOT. ARCHIWUM Wtorek 20.06.2023 Nr 141 (4993) Nakład: 6.860 egz. SŁUPSK Na ulicy Górnej nie będzie ławeczek i leżaków str. 4 Drugie życie dla Stoczni Wojennej Wmurowano kamień węgielny pod inwestycję związaną z programem budowy fregat typu Miecznik str. 5 Świat. Antony Blinken w Chinach. Jak na razie brak przełomu w relacjach str. 8 Sport. Igrzyska Europejskie 2023 Kraków - Małopolska. Organizator mówi o stanie przygotowań str. 15 www.gp24.pl Cena 3,90 zł (w tym 8% VAT) Słupsk. Czynszowi dłużnicy mogą zostać przeniesieni do lokalu o obniżonym standardzie str. 4 Słupsk. Trzy horrory z rzędu w nocy w kinie Rejs str. 14 Kraj. Premier: Zwrócimy się do Grecji o wydanie mordercy Anastazji str. 6 Nr ISSN 0137-9526 Nr indeksu 348-570 9 770137 952022 SS5&:......... • S: ■ li: 1 Jt&i . «***!& *4-1' Mfj : 3K?mBHTOBŁ ^ gdynia ROZMOWY O WYZWANIACH STOJĄCYCH PRZED POLSKĄ W Gdyni trwa Fo Wizia Rozwoju m trzo v^c; Łukasz Kamasz Gdynia W murach Akademii Marynarki Wojennej najważniejsi polscy eksperci dyskutują min. o gospodarce, finansach oraz bezpieczeństwie To największe w tej części Polski wydarzenie gospodarcze. Konferencję otworzył przemówieniem Mateusz Morawiecki, prezes Rady Ministrów. Szef rządu podkreślał, że Polska stoi przed wielką szansą, aby znacznie podwyższyć poziom życia w kraju. - Dziś idziemy w kierunku wyrównywania poziomu życia do średniej unijnej. Tej niebywałej szansy nie możemy zmarnować. Aby było to możliwe, inwestujemy zarówno w bezpie- czeństwo, jak i w innowacyjność. Polska i polskie firmy wytyczają kierunek rozwoju w wielu branżach - mówił premier. Podczas dwóch dni panelowych dyskusji zaproszeni prelegenci i goście będą debatować o najbardziej palących tematach gospodarczych. Nie zabraknie również rozmów o bezpieczeństwie. Obecna sytuacja geopolityczna udowadnia, że te dwie sfery są ze sobą powiązane. Pierwszego dnia konferencji rozmawiano m.in. o bezpieczeństwie energetycznym Polski, sytuacji na rynku pracy rok po inwazji Rosji na Ukrainę czy o wyzwaniach, z którymi zmaga się polska gospodarka. - Dziś Polska jest krajem bezpiecznym pod względem stabilności systemu finansowego - podkreślała na pierwszym dniu Forum Wizja Rozwoju Magdalena Rzeczkowska, minister finansów. - Ogromne znaczenie przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych mają też kwestie bezpieczeństwa. Bezpieczeństwo energetyczne, militarne i finansowe. Rok 2022 był dużym wyzwaniem, bo potrzebowaliśmy całego szeregu wydatków ochronnych. Utrzymaliśmy wzrost gospodarczy, mierzyliśmy się, razem z całą Europą, z problemem inflacji, ale polskie finanse i budżet dały radę. Na tę chwilę największym wyzwaniem jest obronność: potrzebujemy ogromnych, ale koniecznych wydatków na zakupy w polskiej armii i to są wydatki, które musimy ponosić. Robimy to dzięki uszczelnieniu systemu finansowego. Czytaj str. 3 .tańitoiswtóNM*11*" SŁ ■m- łŁ 45. » Podczas panelowych dyskusji prelegenci i goście będą debatować o palących tematach gospodarczych 2 • DRUGA STRONA Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 20.06.2023 AUTOPROMOCJA Jutro w naszej gazecie Strona Zdrowia • Osteoporoza: w jaki sposób jej zapobiegać i jakie są pierwsze objawy choroby • Mroczki przed oczami mogą być objawem wielu chorób zamów prenumeratę Głosu <5> 94 3401114 prenumerata.gdp@polskapress.pl prenumerata.gp24.pl Kampania wyborcza będzie na ostro Dorota Kowalska Rozmowa Z Marcinem Dumą, szefem Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS. Co nam mówią sondaże po marszu 4 czerwca - mamy lekki wzrost poparcia dla Koalicji Obywatelskiej, lekki spadek dlaPiS-u, ale jakiś drastycznych zmianwtych sondażach nie widać, prawda? Jeżeli patrzylibyśmy na polską scenę polityczną jako na trzy obozy: zjednej strony Zjednoczona Prawica, z drugiej - opozycja, która spycha Konfederację na margines, czyli Lewica, Koalicja Obywatelska, PSL i Hołownia i z trzeciej strony -Konfederacja właśnie, to obraz, który się maluje, w zasadzie mógłby się wydawać w miarę stabilny, gdyby nie to, że Konfederacja jeszcze przed marszem, ale w pewnym związku z nim, zwiększyła swoje poparcie. Prawo i Sprawiedliwość ma notowania stabilne, a jeżeli PiS ma poparcie stabilne, apoparcie dla Konfederacji rośnie, to znaczy, że poparcie dla opozycji tak zwanej demokratycznej spada. Tyle tylko, że taki obraz abstrahuje trochę od zmian, które notujemy. A jakie to są zmiany? Dosyć istotne z punktu widzenia sceny politycznej i konsekwencji dla kampanii, dla wyniku wyborów nie tylko rozumianych jako procenty poparcia, które zobaczymy podko-niec dnia wyborów, ale także rozumiane jako miejsca wpar-lamencie. Widzimy, że Koalicja Obywatelska rośnie i zaryzykowałbym stwierdzenie, że ona rośnie w sposób istotny statystycznie, nawet nie muszę ryzykować, bo to wynika wprost z tego, jaki jest wzrost notowań dla tego ugrupowania. To nie jest tak, że to się dzieje zupełnie bezkosztowo dla innych ugrupowań, bo tymi ugrupowaniami, które wyraźnie dostały zadyszki kampanijnej, jest Trzecia Droga, czyli sojusz PSL-u i Polski2050.1niższe są notowania Lewicy. Właśnie, czy to nie jest trochę tak, że Platforma Obywatelska w pewnym sensie zabiera wyborców Lewicy? Duma: - Scenariusz na czas po wyborach jest nieznany Od dłuższego czasu profile wyborcy lewicowego i profil wyborcy Koalicji Obywatelskiej są wpewien sposób zbliżone. Szczególnie wtedy, kiedy Koalicja Obywatelska wybrała kurs trochę bardziej progresywny i wpewien sposób przyjęła część narracji socjalnej, a porzuciła - może niezupełnie, ale w jakimś stopniu - narrację liberalną. Więc siłą rzeczy te dwie partie wydają się być dosyćbli-skie sobie także z punktu widzenia profilu wyborców, którzy na te partie glosują. Mamy tutaj elektorat wielkomiejski, mamy elektorat ze średnich miast, inne środowiska aspirujące, których wcale w Polsce nie jest mało. Niemniej jednak dzisiaj, jeżeli mielibyśmy wskazywać to ugrupowanie, które jest w najtrudniejszej sytuacji przy tak zwiększonej polaryzacji, to nie jest to Lewica, tylko Trzecia Droga. Jedni mówią: Tusk to kula u nogi opozycji, działa wyłącznie na korzyść Prawa i Sprawiedliwości. Inni: Tusk to największy atut opozycji, pociąga za sobą ludzi. W Polsce praktycznie nie ma polityków, którzy mają tyle samo zwolenników, co przeciwników. Na ogół politycy mają więcej przeciwników niż zwolenników i tam naprawdę nie ma znaczenia, po której stronie sceny politycznej się znajdują. Natomiast, co z tym Tuskiem? Z tym Tuskiem jest tak, że rzeczywiście wydawało się, iż jego powrót był bardzo wyczekiwany przynajmniej przez znaczącą część opozycji i wyraźnie było widać, że Donald Tusk dostał premię za powrót. Tyle tylko, że z czasem efekt świeżości zniknął, do solidnych wzrostów sondażo- wych nie doszło, nie ustaliła się oczekiwana przewaga ugrupowania Donalda Tuska nad Prawem i Sprawiedliwością, której wyborca opozycyjny oczekiwał po powrocie byłego premiera. Powstała przestrzeń dla pozostałych ugrupowań. Jednak wracając do samego Donalda Tuska, pojawiały się też takie głosy, że może lepszy byłby Rafał Trzaskowski. Skoro Trzaskowski potrafił bardziej połączyć Polaków w kampanii prezydenckiej, to może on powinien być liderem KO. Ten marsz pokazał także, że w zasadzie Donald Tusk specjalnie Rafała Trzaskowskiego nie potrzebuje i samodzielnie jest na tyle silnym magnesem, że potrafi opozycję nie tylko spod znaku Koalicji Obywatelskiej zmobilizować. Pamiętajmy także, że ten marsz to nie był marsz opozycji, tylko marsz, który zwołał Donald Tusk w imieniu Plat-fonny Obywatelskiej. Pozostali uczestnicy tacy jak Lewica czy Hołowniabyli na nim w charakterze gości, nie gospodarzy. Więc Donald Tusk pomaga czy przeszkadza opozycji? Kampania jest zawsze pewną sumą błędów, które popełnia jedna i druga strona, z pewnością jest tak, że Donald Tusk ma słabe punkty. Tyle tylko, że po tym marszu ma też bardzo poważny kapitał i potencjał wiary wto, żętym wyborcom, którzy chcą odsunięcia Zjednoczonej Prawicy od władzy, jest w stanie to zapewnić. Całość tej kampanii będzie w zasadzie emocjonalnie sprowadzała się do odpowiedzi napytanie: czy chcemy Polski Morawieckiego, Kaczyńskiego ze wszystkimi plusami i minusami tej władzy, czy też jednakjesteśmy gotowi na powrót do tej Polski, która była przed PiS-em? To będzie starcie tych dwóch opowieści. Zjednej strony, poziom życia różni się od tego, kiedy PiS zaczynał władzę, ale różni się nie tylko i wyłącznie na statystycznym Polaku. Pewne określone grupy Polaków żyją zdecydowanie lepiej. Wydaje się, że dla tych grup, o których mówię, czyli raczej klasy ludowej, ten wybór, mimo tego, że mogą takiej zmiany oczekiwać, wcale nie będzie prosty, bo oferta Polski Platformy Obywatelskiej nie niesie ze sobą jakichś pozytywnych skojarzeń. Z drugiej strony, mamy też grupę osób, które zyskały na rządach PiS-u, ale poprzez to, że znacznie zyskały, zmieniły swoją pozycję pod względem aspiracji, wartości. Dla nich ten wybór też wcale nie jest taki prosty, bo pomimo tego, iż są ewidentnie beneficjentami rządu Zjednoczonej Prawicy, to dzisiaj z punktu widzenia ich postaw, wartości i aspiracji - ich marzenia mogą być zarządzane bardziej przez pozycje. Wielu ekspertów uważa, że ta kampania będzie kampanią bardzo emocjonalną, że nie będą się liczyły tyle programy polityczne, co emocje właśnie. Jak pan myśli, na czyją korzyść, tobędzie działało: partii rządzącej czy opozycji? Wzrost emocji opartych na polaryzacji będzie premiował obóz rządzący jako całość i Koalicję Obywatelską, bo cały ten spór polaryzacyjny jest próbą powrotu do emocji wyborczych, które Polacy już trochę znają, które mieli w2007, które mieli W2011, które mieli W2015, które mieli w 2019 i wreszcie w2020r. Łatwy, prosty podział na dwie Polski, chociaż jakmó-wię, tym razem musimy pamiętać o „grupie ucieczkowej", jeśli chodzi o wyborców, czyli trzeci wybórwpostaci Konfederacji. A dlaczego tak się dzieje? Dlaczego politycy wto grają? Poza tym, że to wszystko jest znane, poza tym, że polaryzacja zawsze zakłada świat raczej dwubiegunowy, a nie wie-lobiegunowy, to mimo wszystko wciąż dla większości wyborców postaci czy Jarosława Kaczyńskiego, czy Donalda Tuska są na tyle wartościujące, że oni do tej zabawy w polaryzaqę bardzo chętnie dają się nakłonić. Przy czym mówimy o starszej części społeczeństwa. Zastanawiam się, czy polskie społeczeństwo da się jeszcze bardziej spolaryzować? Organizacja polaryzacji to jedno, a poziom polaryzacji to drugie. Jeżelimówimy o jej zwiększeniu, to dam taki przykład - jedna strona mówi: „Oni współpracowali z Niemcami i z Rosjanami", druga strona na to: „A wy kradniecie, kłamiecie i doprowadziliście do in-flaqi". Obserwujemy to już od pewnego czasu. Co się stało dzisiaj? 0 jakim wzroście polaryzacji mówimy? Do tych komunikatów, które wcześniej wymieniłem, dochodzą nowe, a mianowicie: „Słuchajcie, a my zrobimy taką komisję, która wam udowodni, że to wszystko, co mówiliśmy to prawda. I usuniemy was z polskiej polityki raz na zawsze", a druga strona mówi tak: „Ponieważ mówimy, że kłamiecie i kradniecie, to zobaczycie po wyborach, będziecie siedzieć! Poślemy was wszystkich do prokuratora, a potem przez sąd, prosto do więzienia". Czyli idziemy na ostro? Idziemy na ostro! Czy jesteśmy u szczytu tej polaryzacji? Otóż moim skromnym zdaniem, jeszcze nie. Będzie jeszcze gorzej? Oczywiście, że będzie jeszcze gorzej, żeteemocjebędąjesz-cze mocniej eskalować. Jak można to zrobić? Nawet gdybym wiedział, nie chciałbym tego politykom w żaden sposób podpowiadać, bo uważam, że polaryzacja jest niszcząca z punktu widzenia społecznego, będzie pozostawiała blizny na społeczeństwie, które być może nigdy nie znikną. Więc uciekam od ewentualnego pytania: jak można jeszcze bardziej podkręcić emocje? Ostatnio Konfederacja, to chyba najbardziej antyrządowa partia opozycyjna. Konfederacja dzisiaj, wczoraj, przedwczoraj zawsze miała zdolność do agregowania przeciwników aktualnej władzy. Więc to, że akurat dzisiaj jest antypisowska, wcale nie znaczy, że jeżeli byłaby w opozycji do innych rządów, dalej pozostałaby taką samą. Ona po prostu ma charakter antyrządowy, co akurat dzisiaj przekłada się nabycie w opozycji do Zjednoczonej Prawicy. Program „800 plus" to ważny temat, ponieważ większość ugrupowań w Polsce w zasadzie przesunęła się w stronę Polski solidarnej. Jeżeli obserwujemy narrację, którą przedstawia Koalicja Obywatelska, to ona od tej Polski egoistycznej - mam na myśli zdrowy egoizm, nie destrukcyjny - od Polski liberalnej powoli się oddala. A to z kolei powoduje, że wyborcy liberalni, wolnościowi w rozumieniu sto- sunków społeczno-gospodar-czych pozostają trochę osamotnieni, nie mają za bardzo gdzie pójść. I tak oto trafiają na Konfederację, która zjednej strony, pozbyła się starych twarzy, takich jak Janusz Korwin Mikke, schowała trochę Grzegorza Brauna i wydaje się, że jest ugrupowaniem zupełnie świeżym - antyrządowym, a jednocześnie dystansując się od pozostałej części opozycji, w czym pozostała część opozycji bardzo wydatnie jej pomaga, bo Konfederacja jest wyrzucona poza nawias tej talk zwanej opozycji demokratycznej. W tym bipolarnym podziale nagle okazuje się, że jeśli ktoś chce się odróżnić od jednych i drugich, nie ma gdzie pójść. Pozostaje tak naprawdę naturalny wybór Konfederacji. Jaki przewiduje pan wynik wyborów parlamentarnych, dodam-dzisiaj? Jeśli mówimy o wyniku, to znaczy przechodzimy przez procenty i dochodzimy do tego, co się ma wydarzyć w Sejmie? Właśnie. Dzisiaj nie ma jednego scenariusza. Bardzo wiele zależy od tego, jak będą wyglądałyte drobne, małe, subtelne różnice procentowe między poszczególnymi ugrupowaniami. One na końcu zadecydują o tym, kto będzie miał ile mandatów. Bardzo wiele będzie zależało od wyniku Konfederacji. Jeżeli bez Konfederacji nie będzie się dało złożyć rządu, większości w Sejmie, to w zasadzie jesteśmy skazani na dwa scenariusze. Pierwszy jest taki, że być może po raz pierwszy w historii pod rządami tej konstytucji nie uda się wyłonić rządu w tych przewidzianych przez konstytucję trzech krokach i pan prezydent będzie zmuszony do zarządzenia przedterminowych wyborów. I to jest pierwszy scenariusz. Drugi scenariusz jest taki, że Konfederacja poprze rząd mniejszościowy, ale który rząd? Nie bardzo wyobrażam sobie, jakby miała poprzeć rząd Zjednoczonej Prawicy. Myślę, że prędzej jej elektorat zaakceptuje poparcie mniejszościowego rządu opozycji. Kto na czele takiego rządu stanie? Kto mógłby takim rządem pokierować? Na to pytanie nie znamy dzisiaj odpowiedzi. ©® Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 20.06.2023 POMORZE • 3 W Gdyni rozpoczęta się doroczna konferencja, która wyznacza trendy Łukasz Kamasz Gdynia W Gdyni rozpoczęła się szósta edycja Forum Wizja Rozwoju. To najważniejsze wydarzenie gospodarcze na północy Polski, w ciągu dwóch dni zaproszeni goście i prelegenci będą rozmawiać o najważniejszych wyzwaniach stojących przed polską gospodarką. Inaugurujące tegoroczne Forum Wizja Rozwoju przemówienie wygłosił prezes Rady Ministrów Mateusz Mora-wiecki. Premier podkreślał, że polska gospodarka wyszła z ostatnich kryzysów obronną ręką, a dzięki działaniom podjętym przez rząd, Polska jest na dobrej drodze do wyrównywania poziomu życia do średniej unijnej. Przed czwartą erą przemysłową - Po tych kilku ostatnich trudnych latach, kiedy spadło na Polskę kilka „plag egipskich", zdaliśmy sobie sprawę jak ważnym jest uodpornienie polskiej gospodarki na tego rodzaju trudności - mówił podczas inauguracji Forum Mateusz Morawiecki. - Polska gospodarka, przedsiębiorcy i pracownicy, poradzili sobie w tych trudnych latach. Nasz wzrost gospodarczy należy do jednych z największych w Europie. Po tych trudnych kilku latach możemy pochwalić się najwyższym poziomem wzrostu gospodarczego wśród dużych gospodarek Unii Europejskiej. Nasze tarcze antykry-zysowe, antyinflacyjne i anty-putinowskie osłoniły polski rynek i polskie społeczeństwo przed wzrostem bezrobocia. Mamy rekordową liczbę pracujących osób, praca jest wartością i dla gospodarki, i dla ludzi. Polska stoi dziś przed unikalną szansą wejścia w czwartą erę przemysłową. Mamy szansę kreować rzeczywistość wokół nas, nie możemy zmarnować tej szansy. Ten przeskok odbędzie się przy udziale polskich przedsiębiorców. Nie zatrzymamy się na tym etapie. Dziś idziemy w kierunku wyrównywania poziomu życia do średniej unijnej. Tej niebywałej szansy nie możemy zmarnować. Aby było to możliwe, inwestujemy zarówno w bezpieczeństwo, jak i w innowacyjność. Polska i polskie firmy wytyczają kierunek rozwoju w wielu branżach. Mamy szansę zaoferować polskiemu społeczeństwu coś bezcennego - rozwój wysokiej jakości - podkreślał premier. O konieczności działań antyinflacyjnych Podczas wydarzenia odbywającego się w Akademii Marynarki Wojennej im. Bohaterów Westerplatte, jak co roku, w trakcie trwających dwa dni paneli i debat, zaproszeni goście i prelegenci zajmą się najważniejszymi wyzwaniami stojącymi przed polską gospodarką, w tym gospodarką morską, innowacjami i zdrowiem. - Tegoroczna edycja, tak jak i poprzednie, będzie zawierała szereg paneli odnoszących się do spraw finansowych i pracowniczych - mówi Andrzej Michalak, prezes Fundacji Wizja Rozwoju. - Naszym gościem będzie również ważny przedstawiciel rządu. Widać, że pan premier Morawiecki rozumie potrzebę działań antyinflacyjnych. Chciałbym zauważyć, że już teraz widać spadek inflacji. Duże znaczenie miały tu działania Narodowego Banku Polskiego. Złoty również trzyma się mocno. Będziemy o tym również rozmawiać podczas panelu „Znaczenie utrzymania własnej waluty dla rozwoju i niezależności polskiej gospodarki". Inna ciekawa dyskusja odbędzie się w ramach debaty „Czy polska gospodarka jest obecnie silna i odporna na zagrożenia zewnętrzne". To istotne, aby analizować pewne trendy i zawczasu przeciwdziałać. Jestem też dumny, że kluczowym elementem Forum Wizja Rozwoju jest srebrna gospodarka i wspieranie seniorów. Szef rządu zagwarantował na stałe 14. emeryturę. Opracowywany jest projekt darmowych leków dla osób od 65. roku życia. Uważamy, że to słuszny kierunek. Bezpieczeństwo jest najważniejsze Forum Wizja Rozwoju to młoda inicjatywa o charakterze konferencyjnym, która w krótkim czasie zyskała miano jednej z najważniejszych w Polsce. O jej randze świadczy nie tylko udział kilkuset uczestników dyskusji, ponad 5 tys. gości, ale także uczestnictwo najważniejszych Zdaniem Mateusza Morawieckiego Polska przykłada szczególną wagę do inwestycji w bezpieczeństwo i innowacyjność osób w państwie. Udział w dyskusjach zapowiedzieli przedstawiciele poszczególnych ministerstw. - Potrzeba bezpieczeństwa jest jedną z najważniejszych potrzeb człowieka - zaznacza kadm. prof. Tomasz Szu-brycht, rektor Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni. - Dotyczy ona nie tylko bezpieczeństwa militarnego, ale i również ekonomicznego. Problematyka bezpieczeństwa jest nam bardzo bliska. Podczas Forum Wizja Rozwoju rozmawiamy o jutrze, nie zapominając o tym, co było wczoraj. Jesteśmy wierni tradycjom historii, naszym doświadczeniom, ale również myślimy o przyszłości. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że odpowiednie wyposażenie armii, może zapewnić tylko dobry i efektywny przemysł. Dlatego jesteśmy dumni i zainteresowani rozmowami tutaj. W Marynarce Wojennej jesteśmy dumni, że w Polsce powstała wizja rozwoju Marynarki Wojennej, dlatego tym bardziej musimy się przyłączyć do Forum Wizja Rozwoju. Konflikt rosyjsko-ukraiński przewartościował dotychczasowy światowy ład. Podczas Forum Wizja Rozwoju eksperci zaprezentują, jak istotne jest tworzenie innowacyjnych systemów zabezpieczeń przed współczesnymi zagro- żeniami oraz podyskutują 0 przyszłości polskiej armii. - Forum Wizja Rozwoju to również przestrzeń, w której dostrzega się istotne znaczenie zagadnień związanych z bezpieczeństwem - wyjaśnia Andrzej Michalak, prezes Fundacji Wizja Rozwoju. - Podczas tegorocznych rozważań organizowane są m.in. panele zatytułowane „Skutki zbrodniczej agresji Rosji na polską gospodarkę", „Wpływ wojny na Ukrainie na przemysł ciężki w Polsce" oraz „Czy polska gospodarka jest obecnie silna 1 odporna na zagrożenia zewnętrzne". Szczególne zawirowania gospodarcze wynikły z wprowadzenia embarga na rosyjskie surowce. Polska musiała szybko i sprawnie zagwarantować sobie nowe źródła dostaw węgla, ropy czy gazu. Dzięki długofalowym procesom dywersyfikacji udało się ten egzamin zdać celująco. Podczas spotkań uczestnicy Forum zapoznają się z nowinkami z sektora ochrony oraz opiniami ekonomistów na temat wpływu działań zbrojnych na gospodarkę. Silne państwo chroni gospodarkę, co przekłada się na lepszą koniunkturę i stabilne wzrosty w handlu. Podczas debat na Forum Wizja Roz- woju paneliści przybliżą uczestnikom konferencji te zależności i dokładnie omówią mechanizmy rządzące współczesną geopolityką. Wydarzenia towarzyszące Forum VI Forum Wizja Rozwoju to przestrzeń spotkań, dyskusji i wymiany doświadczeń również w ramach wydarzeń towarzyszących. Już po raz 6. odbędzie się Kongres Srebrnej Gospodarki. W tym roku, podczas dwudniowego cyklu dyskusji dotyczących miejsca seniorów w polskim społeczeństwie, wezmą udział m.in.: Marlena Maląg, minister rodziny i polityki społecznej, Anna Krupka, sekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki, Gertruda Uścińska, prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych czy Bartłomiej Chmielowiec, rzecznik praw pacjenta. Interesującą częścią forum są imprezy towarzyszące. W tym roku po raz kolejny odbywa się Kongres Srebrnej Gospodarki oraz Targi Pracy (będzie to druga edycja tej imprezy). Podczas wydarzeń towarzyszących zaprezentowane zostaną także projekty dziewięciu kół naukowych z sześciu renomowanych polskich uczelni wyższych. Wśród prac znajdą się m.in. podwodny robot czy ultralekki dron do transportu krwi. Podczas uroczystej Gali Forum zostaną także wręczone Nagrody Gospodarcze, którymi uhonorowane zostaną firmy szczególnie zasłużone dla rodzimej gospodarki. ©® AUTOPROMOCJA Głos Pomorza Środa jest dla zdrowia gp24.pl ZARZĄD POWIATU SŁUPSKIEGO informuje, że na tablicy ogłoszeń w siedzibie Starostwa Powiatowego w Słupsku przy ul. Szarych Szeregów 14 (II piętro) wywieszony został wykaz nieruchomości stanowiących własność Powiatu Słupskiego przeznaczonych do oddania w użyczenie. w Prezydent Miasta Słupska informuje, że na tablicach ogłoszeń Urzędu Miejskiego w Słupsku, Plac Zwycięstwa 3, (II- piętro p.213-224) został wywieszony wykaz nieruchomości stanowiących własność Skarbu Państwa, przeznaczonych do: * oddania w dzierżawę w trybie nieograniczonego przetargu ustnego: •część działki nr 68/39 o pow. 0,0655 ha w obr. nr 0017 przy ul. Bohaterów Westerplatte, * oddania w użyczenie: * udział wynoszący 64% w nieruchomości oznaczonej jako działka nr 370 w obr. nr 0009 przy ul. Banacha 10. 4 • WYDARZENIA Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 20.06.2023 Nie będzie ławeczek i leżaków Wojciech Lesner Słupsk Przebudowa skarpy i schodów widokowych na ul. Górnej będzie skromniejsza niż pierwotnie zakładano. Miasto wzięło pod uwagę postulaty mieszkańców. Przypomnijmy, że pomysł zagospodarowania terenu przy ul. Górnej poparli mieszkańcy Słupska w głosowaniu w ramach miejskiego programu „Nasza Wspólna Przestrzeń". Początkowo głównym założeniem inwestycji było wybudowanie na skarpie przy ul. Górnej tarasów widokowych z ławkami i leżakami, z których rozpościerałby się widok na całe miasto. Pomysł spotkał się jednak ze sprzeciwem mieszkańców okolicy. Podczas spotkania konsultacyjnego tłumaczyli urzędnikom, że punkty widokowe z ławkami staną się ulubionym miejscem spotkań młodzieży. Już teraz, szczególnie w lato, na ul. Górnej bywa głośno. - Młodzież przesiaduje tam na schodach, hałasuje. Dlaczego tworzymy dla nich kolejną przestrzeń? - podnosili mieszkańcy masz Orłowski, dyrektor Zarządu Infrastruktury Miejskiej w Słupsku. - Myślę, że będzie taniej o około 30-40 procent, niż gdyby zrealizować te pierwotne założenia - dodaje. Nie będzie także wycinek zieleni, czego również obawiali się mieszkańcy. - Nie ma mowy o dużych wycinkach, usuwaniu tej roślinności. Przeciwnie - nasadzenia są zaprojektowane między innymi tak, aby stworzyć naturalny ekran między szczytem skarpy a budynkami jednorodzinnymi, które zlokalizowane są u podnóża skarpy - tłumaczy dyrektor ZIM. Koszt zagospodarowania skarpy i remont schodów przy ul. Górnej kosztowaćmaponadmi-lion złotych. Miasto złożyło wniosek o dofinansowanie tej in-westycji w ramach rekompensat za tarczę antyrakietową. - Jeśli otrzymamy dofinansowanie, to jeszcze wtym roku powinny się rozpocząć prace. Jeśli tego dofinansowania nie otrzymamy, to w styczniu przyszłego roku ponownie złożymy wniosek w ramach kolejnej puli środków - zapowiada Tomasz Orłowski. ©® Inwestycja została znacznie ograniczona w stosunku do planów pierwotnych. Obecnie zakłada wyłącznie przebudowę schodów łącznie z oświetleniem i monitoringiem podczas listopadowego spotkania konsultacyjnego. Przedstawiciele ratusza i Zarządu Infrastruktury Miejskiej w Słupsku tłumaczyli, że zagospodarowanie skarpy sprawi, że na ul. Górnej będzie bezpieczniej (bo pojawi się oświetlenie) oraz, że będzie to kolejne miejsce spotkań dla wszystkich słupszczan. W kontrze do tego, mieszkańcy pobliskich bloków wskazywali, że po zagospodarowaniu skarpy, kiedy na miejsce zaczną zjeżdżać spacerowicze z całego miasta, zaparkowanie auta na osiedlowym parkingu graniczyć będzie z cudem. Burzliwe konsultacje i liczne uwagi mieszkańców sprawiły, że miasto zdecydowało się zmienić koncepcję zagospodarowania tego terenu. Duży wpływ na wpro- wadzenie zmian do pomysłu miała też petycja, pod którą podpisało się ponad sześćset osób. - Mieszkańcy dostrzegają potrzebę remontu i całodobowego oświetlenia schodów stanowiących piesze połączenie pomiędzy ulicą Górnąaulicą Brzozową. Natomiast sprzeciw obejmuje zamiar ingerencji w strefę zieleni na skarpie i zamiar utworzenia tam tarasów i miejsc widokowych z miejscami do siedzenia ileżenia - czytamy w petycji. W rezultacie tarasów widokowych nie będzie, pojawi się za to potrzebny monitoring. W ramach inwestycji zbudowany zostanie ciąg pieszy, który docelowo połączy się w przyszłości z parkiem, który miasto zamierza urządzić w pobliskim wąwozie. Schody natomiast zostaną przebudowane i oświetlone tak jak pierwotnie zakładano. - Inwestycja została znacznie ograniczona w stosunku do planów pierwotnych. W tej chwili zakłada wyłącznie przebudowę schodów łącznie z oświetleniem i monitoringiem oraz przedłużenie chodnika przy ulicy Kosynierów Gdyńskich w kierunku wąwozu - mówi To- Lokale tymczasowe. Tam trafiają ci, którzy nie płacą czynszu i dewastują wynajmowane mieszkania Wojciech Lesner Słupsk W mieście nie brakuje zadłużonych najemców mieszkań komunalnych. Za długi mogą być eksmitowani ale nie mogą trafić na tzw. bruk. Zabrania tego prawo. Grozi im jednak przeniesienie do lokalu o obniżonym standardzie. Lokale o obniżonym standardzie to forma kary dla eksmitowanych lokatorów mieszkań socjalnych, którzy nie płacili czynszu i dewastowali powierzone im miejskie mienie. W mieszkaniowym zasobie Miasta Słupska znajduje się 438 lokali przeznaczonych na najem socjalny i na pomieszczenia tymczasowe. Zamieszkuje w nich 958 osób (stan na koniec maja br.). Cztery budynki, do których trafiają lokatorzy po wyrokach eksmisji, znajdują się przy ul. Przemysłowej i Lelewela. - Dopuszczalne jest również dokonywanie eksmisji „w miejscu" (eksmisja bez zmiany miejsca zamieszkania - dop. Blok przy ul. Przemysłowej, w którym znajdują się mieszkania tymczasowe red.), gdy działanie takie będzie zgodne z racjonalnym gospodarowaniem mieszkaniowym zasobem Miasta - mówi Waldemar Gierczak, dyrektor administracji zasobów gminy w Przedsiębiorstwie Gospodarki Mieszkaniowej w Słupsku. Najczęściej jednak zadłużeni mieszkańcy po eksmisjach lądują właśnie w budynkach przy ul. Lelewela lub w tzw. Czeczenii, czyli lokalach tymczasowych znajdujących się przy ul. Przemysłowej. Jakie warunki tam panują? Prawo zapewnia, że lokatorzy pomieszczeń tymczasowych muszą mieć dostęp chociażby do kuchni czy łazienki. Jednak zazwyczaj muszą je dzielić z innymi mieszkańcami budynku. - Z definicji wynika, że umowa najmu socjalnego jest to umowa lokalu nadającego się do zamieszkania ze względu na wyposażenie i stan techniczny, przy czym lokal ten może być o obniżonym standardzie. Natomiast pomiesz- czenie tymczasowe powinno nadawać się do zamieszkania, posiadać dostęp do źródła zaopatrzenia w wodę i do ustępu, chociażby te urządzenia znajdowały się poza budynkiem -tłumaczy Gierczak. Lokatorzy mieszkań tymczasowych muszą także mieć dostęp do ogrzewania, światła naturalnego i elektrycznego. Ponadto, każdy mieszkaniec takiego lokalu powinien mieć możliwość zainstalowania urządzenia do gotowania posiłków. - Powierzchnia pokoi w lokalach przeznaczonych do najmu socjalnego oraz w pomieszczeniach tymczasowych powinna wynosić ok. 5-7 m2 na osobę, przy czym dla gospodarstw jednoosobowych minimum 10 m2. - dodaje dyrektor Gierczak. Realizacja eksmisji do pomieszczenia tymczasowego nie przerywa procesu komorniczej windykacji należności. Nie jest jednak tak, że przenosiny do znacznie mniejszego lokalu skłaniają dłużników do spłaty zobowiązań. Czasami bywa wręcz przeciwnie. Okazuje się, że dla niektórych osób eksmisja do pomieszczenia tymczasowego to „nagroda" - trafiają bowiem do lokali w o wiele lepszym stanie technicznym, zostawiając za sobą zdemolowane mienie, narażając tym samym PGM na ogromne koszty. - Większe efekty działań windykacyjnych prowadzonych przez PGM można zaobserwować na etapie przedeks-misyjnym. Wizja przeprowadzki dłużnika do lokalu o obniżonym standardzie niejednokrotnie skłania takie osoby do aktywności w zakresie uregulowania spłaty zobowiązań. Dłużnicy mogą skorzystać z możliwości odpracowania zadłużenia w programie „Ulga od długu" lub rozłożyć spłatę zaległości na raty - wyjaśnia Waldemar Gierczak. Należy wspomnieć, że lokale tymczasowe nie są zwolnione z opłat - miesięczna stawka czynszu za metr kwadratowy powierzchni użytkowej za najem socjalny lokalu i pomieszczeń tymczasowych wynosi 2,48 zł, stanowiąc połowę stawki najniższego czyn- szu obowiązującego w zasobie mieszkaniowym Miasta. W 2022 r. PGM w Słupsku, w ramach prowadzonych działań windykacyjnych, skierowało do sądu 289 spraw o wyegzekwowanie należności oraz przekazało do komornika 417 wniosków o egzekucję zasądzonych nakazów zapłaty. W poprzednim roku PGM skierowało 18 pozwów do sądu 0 eksmisję z lokalu. Toczą się również sprawy skierowane do sądu w latach poprzednich. Są jednak i tacy lokatorzy, których wizja eksmisji skutecznie mobilizuje do spłaty zobowiązań. Wtedy PGM nie utrudnia im zadania. Z tymi, którzy całkowicie spłacą zadłużenie, ponownie zawierana jest umowa najmu. Inni, po otrzymaniu wskazania pomieszczenia tymczasowego na ul. Lelewela, bądź ul. Przemysłowej, częściowo spłacają zadłużenie 1 występują z wnioskiem o rozłożenie zaległości na raty. W takich przypadkach spółka warunkowo odstępuje od obowiązku dobrowolnego przekwaterowania się do wskazanych lokali. Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 20.06.2023 MOŻE NASZE MORZE obronność TRWAJĄ PRZYGOTOWANIA DO BUDOWY TRZECH FREGAT DLA MARYNARKI WOJENNEJ Program Miecznik to drugie życie dla gdyńskiej stoczni Łukasz Kamasz Pomorze W PGZ Stoczni Wojennej został wmurowany kamień węgielny pod inwestycję związaną z programem budowy fregat Miecznik. Zakupione maszyny i urządzenia, a także wybudowana infrastruktura posłużą w przyszłości do budowy, remontów i modernizacji innych jednostek Marynarki Wojennej RP. Program Miecznik to realizacja największego w historii zamówienia dla polskiego przemysłu zbrojeniowego, czyli budowa trzech fregat dla Marynarki Wojennej RP. Trwająca inwestycja sprawi, że PGZ Stocznia Wojenna będzie w stanie podołać zadaniom, jakie stawia przed nią Ministerstwo Obrony Narodowej. Polityczny testament prezydenta Lecha Kaczyńskiego - W takim dniu nie sposób nie wspomnieć świętej pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego - podkreślał podczas uroczystości wmurowania kamienia węgielnego Jacek Sasin, wiceprezes Rady Ministrów. -Ta inwestycja jest realizacją jego politycznego testamentu. Prezydent wielokrotnie i publiczne podkreślał nierozerwalność rozwoju Polski i jej bezpieczeństwa. Realizujemy dzisiaj wielki plan wzmocnienia potencjału militarnego Polski. Zwiększyliśmy wielokrotnie finansowanie polskiej armii, rozbudujemy liczebnie armię i wyposażymy ją w sprzęt, dzięki któremu będzie skutecznie bronić naszej ojczyzny. To będzie jasny sygnał dla naszych wrogów, że nie warto ryzykować ataku na nas, bo jesteśmy krajem silnym, który potrafi sam się obronić. Nie zapominamy 0 polskiej Marynarce Wojennej, chcemy zbudować polską potęgę militarną na Bałtyku. Ta inwestycja jest ważna zarówno dla potencjału militarnego jak 1 gospodarczego Polski. Mamy potencjał do tego, aby odbudowywać Polskę i jej strategiczne gałęzie przemysłu. Chcemy inwestować w przemysł stoczniowy i zwiększać liczbę atrakcyjnych miejsc pracy. Dzisiaj Stocznia Wojenna dostaje drugie życie. Przeobraża się w zakład, który będzie nie tylko I Wmurowanie kamienia węgielnego w PGZ Stoczni Wojennej to ważne wydarzenie dla Marynarki Wojennej RP Fregaty Miecznik mają zapewnić kluczowe zdolności obronne flotom polskiej i Sojuszu Północnoatlantyckiego eskortowe, uderzeniowe i przeciwlotnicze chlubą Gdyni, ale i całej Polski. Budowa pierwszego Miecznika rozpocznie się w tym roku. Okręty zwiększą potencjał bojowy polskiej armii, w tym będą zabezpieczać szlaki żeglugowe i infrastrukturę krytyczną. Według wstępnych szacunków fregaty kosztować mogą nawet ponad 12 miliardów złotych. Umowę na trzy Mieczniki dla Marynarki Wojennej RP podpisał w 2021 r. Mariusz Błaszczak, wicepremier, szef MON. Głównym wykonawcą zlecenia jest gdyński zakład w ramach konsorcjum PGZ-Miecznik. - Przemysł stoczniowy jeszcze kilka lat temu był na skraju upadku, w tym Stocznia Wojenna, wówczas Stocznia Marynarki Wojennej była w upadło- ści likwidacyjnej i przeznaczona na sprzedaż - mówił Marcin Horała, wiceminister funduszy i polityki regionalnej. -Lada moment mógł to kupić deweloper i byłby koniec przemysłu stoczniowego w tym miejscu. W podobnym stanie zapaści znalazła się Marynarka Wojenna. Symbolicznym tego dokończeniem było zabranie z Gdyni dowództwa Marynarki Wojennej do Warszawy. W ostatnich latach odwracamy ten trend, pojawiają się kolejne zamówienia i okręty. Najważniejszym punktem odbudowy zdolności Marynarki Wojennej będzie seria fregat Miecznik, które będą budowane w Stoczni Wojennej z wykorzystaniem obiektu, pod który dzi- siaj wmurowaliśmy kamień węgielny. Jeszcze w tej dekadzie fregaty zaczną spływać do Marynarki Wojennej. Pierwsza jednostka ma zostać oddana dp użytku w końcówce roku 2028, druga -w2030 r., a trzeci okręt - w 2031 Powstanie najwyższa hala w przemyśle stoczniowym Realizacja programu Miecznik wymaga nowoczesnej infrastruktury stoczniowej. Do 2024 r. w PGZ Stoczni Wojennej wybudowane zostaną dwie nowe hale oraz budynek socjalno-administracyjny. Pojawi się również wiele nowoczesnych maszyn i urządzeń. Wszystko to sprawi, że po zakończeniu programu inwestycyjnego PGZ Stocznia Wojenna stanie się najnowocześniejszą stocznią w Polsce. Najważniejszym zadaniem tej inwestycji niewątpliwe jest budowa hali integracji kadłubów, która będzie służyła do integracji kadłubów fregat Miecznik z modułów powstających zarówno w PGZ Stoczni Wojennej, jak i u partnera konsorcjum, Remontowa Shipbuil-ding z Gdańska. Wysokość hali - 43 metry - będzie czyniła ją najwyższą halą w polskim przemyśle stoczniowym i jednym z największych tego typu obiektów w Europie. - Dzisiaj już nie mówimy, tylko robimy - zaznaczał Paweł Lulewicz, prezes zarządu PGZ Stocznia Wojenna. - Pokazujemy wszystki 111 postępy realizacji prac, które zaczęliśmy dwa miesiące temu. Tak naprawdę stocznię budujemy od nowa, na podstawie doświadczeń naszych partnerów z Wielkiej Brytanii. Co równie istotne, a co trudno pokazać, realizujemy program inwestycyjny w ludzi, dbamy 0 wszystko: przekwalifikowanie, podniesienie kwalifikacji 1 kompetencji, wejście w zupełnie inne, zautomatyzowane procesy. A do tego potrzebni są kompetentni ladzie. Bazując na naszej załodze, inwestujemy w ich rozwój. Zakupione maszyny i urządzenia, a także wybudowana infrastruktura posłużą w przyszłości do budowy, remontów i modernizacji innych jednostek Marynarki Wojennej RP. ©® 6 Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 20.06.2023 POLSKA i ŚWIAT krótko WARSZAWA Brudziński szefem sztabu PiS „Decyzją prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego szefem sztabu Prawa i Sprawiedliwości został europoseł Joachim Brudziński" - poinformował w poniedziałek na Twitterze rzecznik PiS Rafał Bochenek. Zastąpił na tym stanowisku Tomasza Porębę, który w ostatnich dniach złożył na ręce Jarosława Kaczyńskiego swoją rezygnację. „Nie zwalniamy tempa. Zwyciężymy" - napisał rzecznik PiS. W piątek wieczorem na Twitterze europoseł PiS POGODA Tomasz Poręba przekazał, że „po głębokim namyśle, kierując się dobrem obozu", złożył na ręce prezesa PiS dymisję z funkcji szefa sztabu PiS. „Mimo że nie została przyjęta, pozostaje ona dla mnie decyzją ostateczną" -napisał Poręba. Joachim Brudziński był posłem w latach 2005-2019. Od czterech lat jest deputowanym do Parlamentu Europejskiego. Jest również wiceprezesem Prawa i Sprawiedliwości. Mateusz Zbroja Nadciąga fala wielkich upałów M, Upały wkroczyły do Polski. W poniedziałek w większości kraju było bardzo ciepło, natomiast kolejne dni tego tygodnia przyniosą temperatury na poziomie 30 st. Celsjusza na termometrach. Jednocześnie eksperci prognozują gwałtowne burze. Oddech będzie można złapać jedynie w nocy. BERLIN Ukraina nie otrzyma zaproszenia do NATO na szczycie w Wilnie - Liderzy państw NATO nie zaproszą oficjalnie Ukrainy do dołączenia do Sojuszu Północnoatlantyckiego na szczycie w Wilnie, który odbędzie się w połowie lipca - oświadczył w poniedziałek w Berlinie sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg na wspólnej konferencji pra- sowej z kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem. - Nie rozmawiamy na temat wysłania formalnego zaproszenia na szczycie w Wilnie i podczas przygotowań do szczytu - dodał Stoltenberg podczas spotkania z dziennikarzami. Oprać. Anna Nagel KIJÓW - Od początku wojny Rosja mogła wywieźć z Ukrainy 200-300 tysięcy dzieci - oświadczyła ukraińska rzeczniczka praw dziecka Daria Herasymczuk. Dodała, że dotychczas udało się sprowadzić na Ukrainę z powrotem tylko 373 deportowane dzieci. Jak zaznaczyła, nie są prowadzone rozmowy z Rosją na ten temat, ponieważ strona rosyjska nazywa przymusowe deportacje dzieci „ewakuacją". PAP 99 Rosja mogła do tej pory przymusowo deportować200-300tysięcy ukraińskich dzieci. Oni nazywają to „ewakuacją" Daria Herasymczuk, rzeczniczkaprawdzieckaUkrainy Premier; Zwrócimy się do Grecji o wydanie mordercy Anastazji Oprać. Damian Kelman Kos - Zwrócimy się do Grecji 0 wydanie podejrzanego, aby stanął przed polskim sądem 1 otrzymał najwyższy możliwy wymiar kary-oświadczył w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki. „W związku z zabójstwem 27-letniej Polki w Grecji poleciłem wszczęcie śledztwa. Sprawą zajmie się Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu. Prokuratorzy niezwłocznie wystąpią do greckich śledczych o przekazanie materiału dowodowego" - napisał w poniedziałek na Twitterze minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Niedługo później premier Mateusz Morawiecki zamieścił własny wpis, w którym oznajmił, że Polska będzie domagała się wydania mordercy, aby stanął on przed polskim sądem. „Jestem wstrząśnięty brutalnym morderstwem 27-letniej Anastazji. Sprawca musi ponieść bardzo surowe konsekwencje. Dlatego zwrócimy się do Grecji o wydanie podejrzanego, aby stanął przed polskim sądem i otrzymał najwyższy możliwy wymiar kary" - napisał premier. Greckie media poinformowały o tragicznym zakończeniu poszukiwań zaginionej Anastazji Rubińskiej. Nagie ciało dziewczyny zostało zna- i Mateusz Morawiecki zapowiedział, że Polska będzie domagała się, by morderca trafił przed polski sąd lezione około godz. 19 czasu lokalnego w odległości około jednego kilometra od domu 32-latka z Bangladeszu, aresztowanego wcześniej przez grecką policję, i 500 metrów od miejsca, w którym w sobotę znaleziono telefon komórkowy Polki. Ciało dziewczyny odnaleziono w czarnym worku na śmieci, przykryte gałęziami. Było owinięte w prześcieradło od pasa w górę - donosi portal in.gr. Zwłoki, które odnalazło dwóch ochotników z Greckiej Grupy Ratowniczej, zostały zi- dentyfikowane przez policję. Identyfikacji dokonali również najbliżsi Anastazji. Śmierć siostry skomentował w mediach społecznościo-wych jej brat Adrian Rubiński. „Trudno mi to Napisać... Ale spoczywaj w spokoju Siostrzyczko!! Bądź błogosławiona na Tamtym Świecie i bądź pewna że sprawiedliwości stanie się zadość!! Spoczywaj w spokoju" - napisał na Facebooku. Mężczyzna z Bangladeszu był ostatnią osobą, którą 27-latka spotkała przed zaginięciem. W ostatnich dniach po- szukiwania policji skupiły się na rejonie w pobliżu jego miejsca zamieszkania. Zaginiona Polka mieszkała ze swoim chłopakiem, który również jest Polakiem. Anastazja Rubińska pochodziła z Wrocławia. Do Grecji na wyspę Kos udała się miesiąc temu, by rozpocząć pracę w re-stauracji. Przed zaginięciem, 12 czerwca, miała kontaktować się ze swoim chłopakiem. W rozmowie telefonicznej przekazała, że wypiła za dużo alkoholu i ktoś ją odwiezie wumó-wione miejsce motocyklem. Po dotarciu na miejsce przez jej partnera okazało się, że dziewczyna nie czeka na niego. Niemożliwe było również późniejsze skontaktowanie się z Anastazją, a jej telefon był wyłączony. W trakcie śledztwa największe podejrzenia padły na 32-latka z Bangladeszu, który m.in. posiadał bilet lotniczy do Włoch zakupiony już po zaginięciu kobiety. Dodatkowo, jak podawał portal pro-tohema.gr, w mieszkaniu mężczyzny znaleziono materiał genetyczny Anastazji. - Polska prokuratura będzie sprawę zabójstwa w Grecji 27-letniej Polki traktowała priorytetowo - zapewnił w TVP 1 wiceminister sprawiedliwości Michał Woś. Jak dodał, śledczy jeszcze w poniedziałek mieli wystąpić do strony greckiej o akta i wszelkie dokumenty. PAP Przydacz: Referendum ws. migracji będzie argumentem prawnym w negocjacjach z Komisją Europejską Oprać. Anna Nagel Warszawa - Referendum ws. relokacji migrantów ma sens i będzie stanowić także argument prawny w negocjacjach z Komisją Europejską - powiedział w TVN24 prezydencki minister Marcin Przydacz. W czwartek Sejm przyjął uchwałę wyrażającą sprzeciw wobec unijnego mechanizmu relokacji nielegalnych migran- tów, która zobowiązuje rząd do stanowczego sprzeciwu wobec takich praktyk UE. Jarosław Kaczyński oświadczył w Sejmie, że kwestia relokacji migrantów w Unii Europejskiej musi być przedmiotem referendum. Marcin Przydacz był pytany w TVN24, czy przeprowadzenie referendum ma sens, skoro stanowisko polskiego rządu ws. migracji jest znane. - W moim przekonaniu ma sens - odparł. - To jest też spór o kwestie prawne między państwem su- werennym a UE. Artykuł 4 konstytucji mówi: władza zwierzchnia należy do narodu i realizuje ją przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio. W momencie kiedy naród polski wypowie się w referendum, jest to pewnego rodzaju argument także i w negocjacjach z Komisją Europejską. Ale jest to argument prawny: Polacy zdecydowali co do kwestii przymusowej relokacji w taki sposób i KE nic do tego nie będzie - powiedział prezydencki minister. Przydacz podkreślał także różnice między legalnym sprowadzaniem pracowników do Polski a „nielegalnym sprowadzaniem ludzi, którzy nie wiadomo skąd wzięli się w Europie". Mówił też, że Polska przyjęła kilka milionów „prawdziwych uchodźców" z Ukrainy. -1, niestety, Komisja Europejska w żaden sposób nam nie pomogła - powiedział minister Przydacz. PAP Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 20.06.2023 AUTOPROMOCJA • 7 Oglqdaj transmisję Gali 22 czerwca o 23:00 w TVP2 REKLAMA Polska kultura ■ ■' ■ 3CT nS Giiganci POLSKA PRESS 2023 §... *. %. * i nominowanych Sprawdź na www.Lpl/giganci 0110841902 Partner Strategiczny Partnerzy Główni Q Energa grupa B3H3 ii Bank Polski Polska Agencja Inwestycji i Handlu Grupa PFR Partnerzy Wspierający > TAURON TOTALIZATOR SPORTOWY Patronat Honorowy MM Ministerstwo Kultury '4;Mw j Dziedzictwa Narodowego Patronat Medialny lanal ffWMHHMMHi TELEWIZJA POLSKA V ORLEN 8 • POLSKA I ŚWIAT Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 20.06.2023 Blinken w Chinach. Jak na razie brak przełomu w relacjach Oprać. Aleksandra Jaros Pekin W poniedziałek miał miejsce pierwszy dzień wizyty Antony'ego Blinkena w Chinach. Według urzędników. USA i Chinom nie udało się przezwyciężyć najpoważniejszych nieporozumień. Pierwszego dnia wizyty amerykańskiego sekretarza stanu w Chinach kraje nie zrobiły dużego postępu w kwestii poprawy swoich relacji. Jak ocenił „The Independent", Blinken „był w stanie podczas prawie 6-godzinnego spotkania uzgodnić wizytę chińskiego ministra spraw zagranicznych Qin Ganga w Waszyngtonie, ale postęp w innych kwestiach jest nieznaczny". „Dzisiaj spotkałem się w Pekinie z ministrem spraw zagranicznych Chińskiej Republiki Ludowej Qin Gangiem. Rozmawialiśmy o tym, w jaki sposób możemy odpowiedzialnie zarządzać stosunkami między naszymi dwoma krajami przez otwarte kanały komunikacji" - napisał zdawkowo Blinken naTwitterze. Chińskie MSZ opublikowało natomiast komunikat, w którym powtórzyło swoje stanowisko, że obecny stan stosunków „nie służy podstawowym interesom obu narodów ani nie spełnia wspólnych oczekiwań społeczności międzynarodowej". tt.tt rrii W poniedziałek Antony Blinken spotkał się w Pekinie z przywódcą Chin - Xi Jinpingiem. Media donoszą, że jeszcze w tym roku Jinping może spotkać się z Joe Bidenem Oba kraje były jednak w stanie przedyskutować kwestie sporne i zgodziły się kontynuować rozmowy. Blinken będzie prowadził dalsze spotkania z Chińczykami. Być może dojdzie nawet do spotkania z samym przywódcą ChRL Xi Jinpingiem. „Blinken, najwyższy rangą amerykański urzędnik, który odwiedził Chiny pierwszy raz od czasu objęcia urzędu przez prezydenta Joe Bidena, spotka się z chińskimi politykami wyższego szczebla, być może nawet z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem. Po pierwszym dniu wizyty perspektywy na jakikolwiek znaczący przełom w najbardziej wrażliwych kwestiach różniących dwie największe światowe gospodarki są jednak niewielkie" - twierdzi „The Independent". Lista spornych sprawę jest długa. Obejmuje m.in.kwe- Kwestie sporne między USA a Chinami dotyczą m.in. Tajwanu, Hongkongu i przestrzegania praw człowieka w Chinach stię Tajwanu, Hongkongu, przestrzegania praw człowieka w Chinach, chińską aktywność wojskową na Morzu Południowochińskim i podejście Chin do agresji Rosji na Ukrainę. Należy do tego dodać przetrzymywanie aresztowanych w Chinach obywateli amerykańskich. Amerykańscy urzędnicy, cytowani przez media ze Stanów Zjednoczonych, twierdzą, że żadna ze stron nie wykazała skłonności do ustąpienia ze swojego stanowiska w omawianych kwestiach. PAP Król Karol III chce pojednać się z synem? Zrobił pierwszy krok Kazimierz Sikorski Londyn Drogi króla Karola i jego syna Harry'ego rozeszły się jakiś czas temu. Czy możliwy jest powrót do ich dawnych relacji? Wydaje się, że monarcha zrobił pierwszy krok na tej drodze. Zdaniem brytyjskich mediów król Karol wysłał księciu Harry'emu gałązkę oliwną, publikując zdjęcie z obydwoma synami w hołdzie z okazji Dnia Ojca. Monarcha udostępnił kolekcję zdjęć na Twitterze, w tym jedno zrobione w posiadłości Balmoral w Szkocji w 1997 roku, kiedy książę William miał 14 lat, a Harry 12. Królewski ekspert Richard Fitzwilliams twierdzi, że zdję- cie ma na celu „przywołanie słodko-gorzkich wspomnień" i jest sposobem króla na wysłanie delikatnej wiadomości Harry'emu o jego lojalności. - Monarcha także przypomina Williamowi, jak bardzo odmienne były kiedyś relacje między braćmi i że wszyscy dzielili rodzinne chwile - mówią komentatorzy. Fitzwilliams twierdzi, że zdjęcie przedstawia szczęśliwsze czasy między królem a jego synami i miało wysłać Harry'emu wiadomość. - Król Karol z pewnością wysyła swojemu krnąbrnemu synowi delikatną wiadomość 0 tym, co naprawdę się liczy 1 co oznacza prawdziwa lojalność - powiedział Fitzwilliams o poście. PAP 4, Zdaniem brytyjskich mediów król Karol III wysłał swojemu synowi sygnał, że jest gotów do pojednania Ukraina prowadzi „tajną wojnę daleko za główną linią frontu Oprać. Aleksandra Jaros Kijów Według wewnętrznej analizy ministerstwa obrony Niemiec, do której dotarł dziennik „Bild", ukraińscy żołnierze próbują osłabić wroga przez operacje sabotażowe daleko za linią frontu. Z raportu opisanego „Tylko do użytku służbowego" wynika, że „prawdopodobnie pro-ukraińskie grupy oporu przerwały główną linię kolejową w kierunku Ukrainy kontynentalnej przez działania sabotażowe". I zrobiły to w obwodzie zaporoskim, na północny wschód od okupowanego przez siły rosyjskie Krymu - pisze portal dziennika „Bild". Według „Bilda", „linia kolejowa została również zaatakowana na Krymie, który został Zełenski zdementował słowa Putina o Patriotach zaanektowany przez Rosję w 2014 roku. To dowodzi, że siły ukraińskie mogą nadal działać w regionach, które znajdują się pod kontrolą Rosji, daleko za linią frontu". Jeśli chodzi o ukraińską kontrofensywę, wewnętrzny doku- ment stwierdza, że Rosjanie bronią frontu „wszystkimi dostępnymi siłami". Armia rosyjska w coraz większym stopniu polega na „atakach powietrznych, rakietowych i z użyciem dronów", aby zadać straty siłom ukraińskim - relacjonuje portal. - Jedyne, o co powinna się teraz martwić Rosja, państwo terrorystyczne, to jakprzygotować swoje społeczeństwo na to, że stracą wszystko, dla czego zaczęli niszczyć przyszłość swojego państwa - powiedział w niedzielę prezydent Ukrainy Woło-dymyr Zełenski. Zełenski zapewnił również, że na Ukrainie nie zniszczono ani jednego systemu Patriot, odnosząc się do piątkowej wypowiedzi Władimira Putina, że Rosja rzekomo zniszczyła 5 kompleksów Patriot pod Kijowem. PAP AUTOPROMOCJA I sA^ ivru -■ i.w""*?.,,.,, 9V J>o linii partyjnej" czyli o tym, jak tworzono komunistyczne „elity po 1944 r. 99 Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 20.06.2023 9 DOLAR EURO FRANK FUNT JEN AMERYKAŃSKI 1 EUR SZWAJCARSKI SZTERLING 100 JPY 1 USD 1CHF 1GBP strctii BIZNESU 4,06 4,44 4,54 5,21 2,86 strefabiznesu.pl DANE WG NBP Z DNIA 19.06.2023. G. 12:00 PIENIĄDZEZANIM ZACZNIESZ ŻAŁOWAĆ TEJ INWESTYCJI, SPRAWDŹ, CO ZROBIĆ PRZY UJEMNYCH CENACH ENERGII Masz panele słoneczne i dałeś sie nastraszyć? Jerzy Mosoń jerzy.moson@polskapress.pl Kilka dni temu, 11 czerwca, po raz pierwszy w historii Polski odnotowano przez kilka godzin ujemne ceny energii. Było to możliwe, dzięki zaistnieniu jednocześnie kilku czynników, w których piękna pogoda i niższe zapotrzebowanie na prąd odgrywają kluczową rolę. I choć większość osób zapewne ucieszyła się z takiego obrotu sprawy, to w kolejnych dniach w intemecie zaczęło się straszenie posiadaczy paneli słonecznych ich rzekomymi stratami w związku z ujemnymi cenami energii. Czy rzeczywiście ci, którzy zainwestowali w ekologię, mają teraz czym się martwić? Ujemne ceny energii pojawiły się jedynie w godzinach od ll do 16 w niedzielę, 11 czerwca, a co więcej zostały one zapowiedziane dzień wcześniej. I właśnie to ma kluczową rolę w kwestii uniknięcia ewentualnych strat przez posiadaczy fotowoltaiki. Co oznacza termin: ujemne ceny energii? Ujemne ceny energii oznaczają de facto, że ten, kto wytwarza prąd dopłaca odbiorcy, aby go odebrał. Dzieje się tak w sytuacjach, gdy produkcji energii jest więcej niż zapotrzebowania na nią. W Polsce taka sytuacja to wciąż rzadkość. Aby zaistniały takie warunki, mocno zwolnić musi produkcja przemysłowa oraz zużycie prądu w gospodarstwach domowych. Potrzeba też słonecznej pogody oraz wiatru na tyle mocnego, by maksymalizować obroty turbin, ale z kolei nie w porywach, które zmuszą kontrolerów do ich wyłączenia. Ostatni warunek to uczestnictwo w unijnym systemie „market coupling", którego specy- Posiadacze fotowoltaiki mogą spać spokojnie. Muszą jednak zachować czujność fikę wyjaśniamy w innym tekście oraz miks energetyczny zapewniający wysoki poziom OZE. Warto jedynie dodać, że system „market coupling" prowadzący do ujednolicenia rynku energii na terenie UE wciąż się rozwija, a uczestnictwo w nim będzie sprzyjać częstszemu pojawianiu się dni z ujemnymi cenami energii. Czy jest się zatem czego bać? Kto zyskuje, kto traci, gdy świeci słońce W kwestii korzyści i strat związanych z uczestnictwem Polski w jednolitym rynku energetycznym należy rozdzielić dwie kwestie: korzyści państwa, a w szczególności państwowych firm energetycznych oraz obywateli. W tym drugim przypadku osoby korzystającego z prądu sieciowego, które są tylko odbiorcami energii, zawsze będą korzystać z nadprodukcji prądu. Gorzej rzecz się przedstawia w przypadku osób, które są jednocześnie odbiorcami i wytwórcami energii. Należą do nich niektórzy posiadacze paneli fotowoltaicznych, którzy w sytuacji takiej, jaka miała miejsce w niedzielę, dopłacą nieco do wytworzonej przez siebie energii. Problem dotyczy jedynie garstki osób. Warto też przypomnieć o tym, że więcej na panelach słonecznych skorzystają osoby, którym udało się zainstalować przed l kwietnia 2022 r., kiedy weszła w życie nowelizacja ustawy o OZE. Sprawdź, czy jesteś wśród dopłacających Najbardziej narażone na drobną stratę w bilansie energetycznym są osoby, które zamontowały fotowol-taikę bez nawet jednego magazynu energii. Właściciel fotowoltaiki posiadający akumulatory bez problemu w sytuacji, jaka miała miejsce kilka dni temu może przekierować prąd z sieci do swojego magazynu, by wykorzystać go na własny użytek. Ale nawet osoba, która jeszcze nie ma takiego magazynu może uniknąć dopłaty. Wystarczy zrobić najprostszą rzecz w świecie i odłączyć sieć. Obecnie można to zrobić nawet na odległość, ponieważ nowoczesne systemy fotowoltaiczne wyposażone są już w aplikacje pozwalające sterować systemem niemal z każdego zakątka świata. Warto jednak śledzić doniesienia z rynku, ponieważ tzw. ujemne ceny energii mogą być zapowiedziane dzień wcześniej. Oznacza to, że nawet osoba, która dysponuje starszą instalacją fotowoltaiczną, jest w stanie przygotować się na wyższą podaż prądu i uniknąć podzielenia się nim, a co za tym idzie kosztem jego odprowadzenia. Magazyny energii coraz tańsze Jeśli zaś chodzi o magazyny energii, to stają się one coraz bardziej dostępne, za- równo pod względem ceny, jak i efektywności. Bardzo dobrej jakości magazyn prądu do fotowoltaiki można nabyć już w cenie ll tys. zł. Jeszcze kilka lat temu trzeba było szukać urządzeń w dwukrotnie wyższych cenach. Niektóre osoby wciąż jednak decydują się na własne konstrukcje magazynujące prąd zbudowane z kilkunastu używanych akumulatorów samochodowych. Takiego rozwiązania nie polecamy, przypominając, że ze względów bezpieczeństwa, w tym przepisów przeciwpożarowych, przyłączami baterii i paneli powinien zajmować się tylko wykwalifikowany elektryk, a używane magazyny powinny być certyfikowane. ©® 10 • STREFA BIZNESU Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 20.06.2023 PIENIĄDZEBANKI BEZ PODOBNEGO PRAWA DO ROSZCZEŃ Skrzywdzeni „frankowicze" będą mogli domagać się od banków opłaty za korzystanie z ich kapitału Jerzy Mosoń jerzy.moson@polskapress.pl Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) przyznał, .frankowieżom'' wyłączne prawo domagania się wynagrodzenia za korzystanie przez banki z kapitału otrzymanego od kredytobiorców w czasie trwania nieważnej umowy pożyczkowej. Oznacza to, że sektor bankowy będzie musiał znaleźć sposób na sfinansowanie dodatkowych roszczeń. Wyzwanie to może okazać się jeszcze większe, jeśli w kolejnym orzeczeniu Trybunał zgodzi się na zawieszenie spłaty zobowiązania do czasu uprawomocnienia się wyroku w sprawie dotyczącej legalności umowy kredytowej. TSUE wydał w czwartek, 15 czerwca ważną decyzję w sprawie osób, które wzięły kredyt we franku szwajcarskim oraz banków, które udzielały takich pożyczek. Według Trybunału, prawo Unii nie stoi na przeszkodzie temu, by w przypadku uznania umowy kredytu hipotecznego zawierającej nieuczciwe warunki za nieważną, konsumenci żądali od banku rekompensaty wykraczającej poza zwrot zapłaconych rat miesięcznych. „Prawo to stoi natomiast na przeszkodzie temu, by banki dochodziły podobnych roszczeń względem konsumentów" - dodał Trybunał. Wyrok TSUE będzie miał najprawdopodobniej szerokie konsekwencje, wykraczające poza relacje finansowe kredytobiorców i banków. A to jeszcze nie koniec walki kredytobiorców. Kredytobiorcy najczęściej wygrywają Po decyzji TSUE sektor bankowy może spodziewać się lawiny pozwów w sprawie wynagrodzeń od kapitału, który został przekazany przed kredytobiorcę bankowi na podstawie nieważnej umowy. Warunkiem możliwości wniesienia roszczenia przez frankowicza będzie zatem wygrana z bankiem przed krajowym sądem, który prawomocnie orzeknie, że bank zawarł umowę z naruszeniem prawa. Jak przypomina radca prawny Iwona Rzucidło, Sektor bankowy, po wyroku TSUE w sprawie finansowym rfrankowiczów" będzie musiał zmierzyć się z ogromnym wyzwaniem która dotychczas wygrała na rzecz swoich klientów 100 proc. podobnych spraw, frankowicze wnoszą do sądów pozwy z żądaniem ustalenia przez sąd, że umowa kredytu, którą zawarli, jest nieważna (nie istnieje) - a w konsekwencji domagają się zwrotu wszystkiego, co dotychczas zanieśli do banku, wykonując to nieistniejące zobowiązanie. Rozliczenie tylko do wysokości kredytu Dotychczas było tak, że po wyroku strony oddawały sobie to, co od siebie otrzymały, a więc rozliczenie odbywało się zwykle do wysokości kapitału kredytu. Oznaczało to, że kredytobiorca nie płacił bankowi żadnych odsetek od kredytu (rat odsetkowych) ani opłat okołokredytowych (otrzymywał zwrot tych już uiszczonych, np. prowizji za udzielenie kredytu czy ubezpieczeń), a dodatkowo uzyskiwał odsetki ustawowe za opóźnienie, które są swego rodzaju wynagrodzeniem dla niego za czas czekania na wyrok sądu (przeciętnie za cały proces to od 120 000 zł do 250 000 zł). - To naturalna konsekwencja nieważnej umowy - mówi mec. Rzucidło. Po wyroku TSUE banki będą musiały liczyć się z dodatkowymi kosztami. Finansiści chcieli ocalić cokolwiek Spór przed TSUE, jak wyjaśnia mecenas Rzucidło, wziął się z tego, że banki nie chciały ponosić pełnych konsekwencji swojej nieuczciwości wobec klientów frankowych, stąd wymyśliły, że będą pozywać frankowiczów o tzw. wynagrodzenie od kredytobiorcy dla banku za korzystanie przez tych pierwszych z kapitału kredytu udostępnionego im przez bank przed laty. To miało ocalić choć część finansów banków w związku z masowym stwierdzaniem nieważności umów frankowych, które oferowały, ale także miało być dobrym straszakiem na tych frankowiczów, którzy jeszcze nie zdecydowali się pójść do sądu. Po uwzględnieniu roszczenia banków korzyść frankowiczów z procesu przeciwko bankowi mogłaby być bowiem mniejsza. - Jeżeli kredytobiorca zdecydował się na pozew przeciwko bankowi, to przez niektóre banki był niekiedy pozywany właśnie o uiszczenie ta- kiego wynagrodzenia. Sprawy te toczyły się osobno od spraw frankowych z inicjatywy kredytobiorców i zwykle były zawieszane do czasu wyroku w sprawie z pozwu klienta banku albo do czasu wydania przez TSUE wyroku w tej kwestii - komentuje radca prawny Rzucidło. Banki sięgną głębiej do skarbców Jak tłumaczy ekspertka, jeden z sędziów, chcący uzyskać jednoznaczne stanowisko TSUE do stosowania w tego rodzaju przypadkach, postanowił wnieść pytanie prawne do Trybunału. - Pytanie zadano w sprawie C-520/21 i dotyczyło ono, w uproszczeniu, tego, czy po stwierdzeniu nieważności umowy kredytu przez sąd strony takiej umowy mogą domagać się od siebie czegoś więcej niż tylko to, co opisałam wyże], w tym wynagrodzenia za korzystanie z kapitału kredytu - przypomina mec. Rzucidło. - Trybunał poprosił o opinię Rzecznika Generalnego, który w całości odmówił bankom racji w ubieganiu się o cokolwiek więcej niż tylko kapitał kredytu, zaś co do frankowiczów dopuścił możliwość żądania przez nich jeszcze innych, dodatkowych świadczeń od banku, poza już i tak sporymi benefitami wynikającymi z korzystnego dla nich wyroku w takim kształcie - mówi mecenas. Dziś TSUE podzielił zdanie Rzecznika. Banki będą musiały głębiej sięgnąć do skarbców. Ale to nie wszystkim się podoba. UKNF: orzeczenie odbije się negatywnie na gospodarce W komentarzu po wyroku TSUE Rzecznik Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego oświadczył, że orzeczenie Trybunału jestnegatywne dla sektora bankowego i dla polskiej gospodarki. - W ocenie UKNF rozstrzygnięcie TSUE sprzeciwia się zasadom proporcjonalności oraz równowagi pomiędzy ochroną wartości chronionych dyrektywą 93/13, a nadrzędnymi wartościami, takimi jak stabilność i bezpieczeństwo systemu finansowego. Wykracza także poza to, czego może wymagać zasada skuteczności stosowana w odniesieniu do postanowień dyrektywy 93/13 - mówi Jacek Barszczewski, dyrektor Depar- tamentu Komunikacji Społecznej UKNF, cytowany przez PAP. Argument Trybunału w sprzeczności ze stanowiskiem polskiego nadzoru finansowego Według Barszczewskiego, rozstrzygnięcie TSUE sprzeciwia się zasadom proporcjonalności oraz równowagi pomiędzy ochroną wartości chronionych dyrektywą 93/13, a nadrzędnymi wartościami, takimi jak stabilność i bezpieczeństwo systemu finansowego. Wykracza także poza to, czego może wymagać zasada skuteczności stosowana w odniesieniu do postanowień dyrektywy 93/13. Takie stanowisko UKNF stoi jednak w sprzeczności z argumentacją TSUE, który uznał, że argument dotyczący stabilności rynków finansowych nie ma znaczenia w ramach wykładni regulacji unijnych mających na celu ochronę konsumentów. Straty sektora mogą być jeszcze większe Na dziś trudno oszacować straty, jakie może ponieść polski sektor bankowy, po miażdżącej decyzji Trybunału. Kluczowe w tej kwestii okażą się wyroki przed krajowymi sądami, które będą unieważniać albo potwierdzać legalność umów kredytowych zawartych we franku szwajcarskim między bankami a ich klientami. Wciąż do rozstrzygnięcia pozostaje kwestia zawieszenia obowiązku spłaty kredytu do czasu uprawomocnienia się decyzji sądu. Jak przypomina radca prawny Iwona Rzucidło, chodzi o to, czy na czas procesu przeciwko bankowi należy zezwalać frankowiczowi na zaprzestanie spłacania rat kredytu. - Zwykle spłacili oni już kapitał kredytu, więc dalsze spłaty w związku ze spodziewanym stwierdzeniem nieważności umowy kredytu nie mają sensu. Nie wszystkie sądy przyznają jednak taką możliwość, a więc jednoznaczne przesądzenie tej kwestii okazało się potrzebne - mówi mec. Rzucidło. To zatem nie koniec batalii między kredytobiorcami a bankami.©® Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 20.06.2023 STREFA BIZNESU • 11 pieniądze OPEC ZMNIEJSZA WYDOBYCIE ROPY Fatalne wieści dla wszystkich kierowców? No właśnie, niekoniecznie Jerzy Mosoń jerzy.moson@polskapress.pl Z uwagi na decyzję państw OPEC z początku czerwca, dotyczącą zmniejszenia wydobycia ropy naftowej, wielu kierowców mogło spodziewać się znaczącego wzrostu cen paliw. Według analityków sprawa nie jest jednak taka prosta. Warto zatem sięgnąć do głębszych analiz rynku, co zrobiliśmy wraz z ekspertami. Wnioski z miesięcznego raportu OPEC mogą zadziwić. Analiza miesięcznego raportu OPEC (organizacji zrzeszającej producentów ropy naftowej), dotyczącego rynku ropy, pozwala uzyskać informacje dotyczące produkcji, popytu, cen i zapasów surowca, a także pozwala analizować trendy w gospodarkach całego świata. Dane te są opracowywane na podstawie zawieranych umów z dostawcami z różnych regionów świata oraz uwzględniają sytuację makroekonomiczną. Nasz ekspert wskazuje, jakie wnioski możemy wyciągnąć z najnowszego odczytu. Zainteresują one również polskich kierowców. Poziom zapotrzebowania na ropę kreśli mapę kryzysu - Mimo spodziewanego kryzysu, światowe zapotrzebowanie na ropę naftową ma się zwiększyć o 2,4 proc. w porównaniu do rokiu poprzedniego. Jedynym regionem, w którym oczekuje się spadku (o 0,5 proc.) zapotrzebowania, jest Europa. W Stanach Zjednoczonych popyt ma się utrzymać na dotychczasowym poziomie - mówi Grzegorz Drożdż, analityk Conotoxia Ltd. Zgodnie z analizą eksperta, największy wzrost popytu miałby nastąpić w Chinach, o 5,7 proc. w stosunku do zeszłego roku, a na drugim miejscu znajduje się gospodarka Indii, który to kraj zgłasza większe zapotrzebowanie o 4,7 proc. w stosunku do 2022 roku. Podium zamyka region Bliskiego Wschodu ze wzrostem o 4,6 proc. w stosunku do poprzedniego roku. Spowolnienie gospodarcze nie będzie trwać wiecznie Z danych dostarczonych przez OPEC wynika, że mamy do czynienia z niezilacznym zwiększeniem oczekiwań rocznego zapotrzebowania na ropę naftową. Miesięczny raport OPEC wskazuje nie tylko to, co może stać się z cenami paliw, ale także, kiedy można spodziewać się końca spowolnienia gospodarczego - Większe zapotrzebowanie na ropę może oznaczać, że spowolnienie gospodarcze zakończy się szybciej niż prognozowała większość obserwatorów. Taki scenariusz mógłby okazać się korzystny dla azjatyckich indeksów giełdowych, m.in. Hang Seng (HK50) - komentuje Grzegorz Drożdż. Analitycy OPEC prognozują, że po dwóch kwartach tego roku z tempem wzrostu gospodarczego na poziomie 2,7 proc., w trzecim kwartale nastąpi spadek do 0,3 proc., a w czwartym kwartale do 0,5 proc. Z kolei całoroczny wzrost wydobycia ropy może wynieść 1,4 proc. w porównaniu do poprzedniego roku. Rosja języczkiem u wagi Zdaniem analityka ciekawa wydaje się prognoza dotycząca spadku wydobycia w drugiej połowie roku w Rosji: o 11,3 proc. w trzecim kwartale i o 12,5 proc. w czwartym kwartale w porównaniu do roku poprzedniego. Czy oznacza to, że można spodziewać się wzrostu problemów gospodarczych w Rosji, gdzie sprzedaż surowców stanowi główne źródło dochodów? Według Drożdża przede wszystkim należy zwrócić uwagę na fakt, że ten kraj odpowiada za aż 10 procent globalnego zapotrzebowania na ropę. - W pierwszym i drugim kwartale tego roku mieliśmy do czynienia z nadpodażą produkcji w stosunku do popytu, osiągającą średnio 0,47 min baryłek dziennie (b/d). Mogło to stanowić jeden z czynników decydujących o obniżkach cen ropy - mówi ekspert Conotaxi Ltd. Jego zdaniem trend ten miałby zacząć się odwracać wraz z początkiem drugiego półrocza. Większy od oczekiwań wzrost popytu połączony ze spadkiem wydobycia może doprowadzić do niedoborów surowca o wielkości 1,4 min b/d, co może być mocnym czynnikiem sprzyjającym zmianie trendu cen ropy naftowej. Przy dystrybutorach czeka nas jeszcze miła niespodzianka W komentarzu do raportu OPEC Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl, przypomina, że w minionych dniach kurs ropy w Londynie zbliżył się do najniższych poziomów w tym roku pod wpływem obaw o siłę globalnej koniunktury i popyt na surowce. Ekspert wskazuje, że choć notowania ropy Brent nie przebiły bariery 70 USD za baryłkę i dość wyraźnie odbiły, to kurs wciąż przybiera wartości około 7 proc. poniżej średniej z tego roku. - Dodatkowo, w połowie czerwca złoty kontynuował umocnienie. Kurs euro naruszył 4,45 zł i znalazł się najniżej od grudnia 2020 r., a kurs kluczowego dla cen paliw dolara zbliżył się na dwa grosze do tegorocznych minimów. Przetasowania na rynkach towarowych i walutowych powinny zatem sprzyjać obniżkom cen przy dystrybutorach. Ulga nie powinna być jednak ani wyraźna, ani trwała - mówi Sawicki. I jak wyjaśnia, złoty mógł w krótkim terminie wyczerpać potencjał do dalszej zwyżki. - Po drugie, biorąc pod uwagę aktywne zarządzanie poziomem wydobycia przez sygnatariuszy porozumienia OPEC+ oraz wiszącą w powietrzu szeroko zakrojoną stymulację chińskiej gospodarki, która po mocnym wejściu w rok złapała zadyszkę, przestrzeń do zniżek cen ropy została wyczerpana - podsumowuje. ©® Przed nami wakacyjna obniżka cen paliw? Prezes ORLENU Daniel Obajtek postawił jeden warunek Bartłomiej Ciepielewski bartlomiej.ciepielewski@polskapress.pl Prezes PKN ORLENDaniel Obajtek nie wyklucza, że w tym roku spółka również zdecyduje się na wprowadzenie wakacyjnych obniżek cen paliw. Ostateczna decyzja będzie jednak zależała od bieżącej sytuacji makroekonomicznej. Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie, rabaty na tankowanie mogą zostać wprowadzone już w najbliższych tygodniach. Benzyna oraz olej napędowy w ostatnich miesiącach znacznie potaniały. Obecnie za litr Pb 95 trzeba średnio zapłacić 6,48 zł, Pb 98 kosztuje 6,89 zł, a olej napędowy 6,11 zł. To o ponad 1 zł taniej niż w ubiegłym roku, lecz nadal drożej niż przed wybuchem wojny w Ukrainie. To sprawia, że kierowcy znów Uczą na powrót obniżek paliwowych przed wakacyjnymi podróżami. Tanie tankowanie w wakacje Pierwsze w tym roku promocje na tankowanie zostały wprowadzone w czasie majówki. Kierowcy mieli wtedy możliwość zatankowania taniej benzyny (obniżka o 8 gr/1) oraz oleju napędowego (taniej o 12 gr/1). Co więcej, za zakup co najmniej 30 litrów paliwa można było odebrać darmową kawę lub hot doga. Wkrótce jednak mogą pojawić się kolejne rabaty związane z nadchodzącym okresem wakacyjnym. Od kilku tygodni pojawiają się doniesienia, z których wynika, że ORLEN rozważa przy- wrócenie wakacyjnej promocji na paliwo. Ostatnio do krążących pogłosek odniósł się prezes spółki Daniel Obajtek, przyznając, że wprowadzenie zniżek na tankowanie jest możliwe, ale po spełnieniu pewnych warunków. - Każda nasza decyzja dotycząca cen jest pochodną notowań i sytuacji na rynkach paliw. Pod koniec kwietnia wyraźna była stabilizacja, dlatego my także mogliśmy zareagować i obniżyć w majówkę ceny na naszych stacjach. Jeżeli sytuacja makroekonomiczna pozwoli, to taka decyzja może również zostać podjęta w okresie wakacyjnym - wyjaśnił prezes ORLENU. Daniel Obajtek dodał, że obecnie koncern uważnie obserwuje rynek i na bieżąco będzie podejmował decyzje adekwatne to aktualnej sytuacji. Jednocześnie szef ORLENU odniósł się do postępowania UOKIK, który weryfikował, czy spółka nie zawyżała cen na stacjach paliw. - Decyzja UOKiK, w dodatku skonsultowana z Komisją Europejską, potwierdza, że zawsze działamy w oparciu o mechanizmy rynkowe. I ona zamyka dyskusję - przekazał. - Już po połączeniu z Lotosem posiadamy około 65 procent udziału w polskim rynku paliw, który obejmuje łącznie sprzedaż detaliczną prowadzoną przez nasze stacje oraz hurtową na rzecz klientów zewnętrznych. Polski rynek paliw jest otwarty, import w ramach UE może przebiegać swobodnie, bez barier celnych. W Polsce funkcjonują 44 podmioty uprawnione do takiej działalności. ORLEN nie jest jedynym importerem gotowych paliw do Polski. Jesteśmy natomiast pierwszą firmą, która zrezygnowała z ich sprowadzania z Rosji i to już na początku wojny w Ukrainie - dodał prezes ORLENU. Wakacyjne promocje na tankowanie 2023 -na czym będą polegały? Niedawno „Rzeczpospolita" poinformowała, że wakacyjna promocja ORLENU na tankowanie będzie bardzo podobna do tej, która obowiązywała w zeszłym roku. Według nieoficjalnych informacji zniżki mają wynieść 30 groszy na litrze oleju napędowego i benzyny lub 40 groszy w przypadku osób, które mają Kartę Dużej Rodziny. - Co do zasady akcja promocyjna ORLENU, dotycząca wakacyjnych rabatów, ma być bar- dzo podobna albo wręcz identyczna, do tej przeprowadzonej rok temu - donosiła „Rz". Na czym będzie polegała promocja? Wszystko wskazuje na to, że zniżki obejmą uczestników programu ORLEN VI-TAY, którzy korzystają z karty lojalnościowej lub aplikacji. W ubiegłym roku obowiązywał także limit 3-krotnego tankowania po maksymalnie 50 litrów. Niewykluczone, że w tym roku wymogi te zostaną nieco zmienione. Warto podkreślić, że akcja promocyjna ORLENU wpłynęła wtedy na całą branżę, a podobne rabaty wprowadziły w tamtym czasie konkurencyjne sieci paliwowe. Promocja na wakacyjne tankowanie obowiązywała m.in. na staqach BP, Circle K, Lotos, Shell i Moya. ©® 12 STREFA BIZNESU Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 20.06.2023 pieniądzew ROZWIĄZANIU ICH PROBLEMU NIE POMAGA BRAK TANTIEM Z INTERNETU Sytuacja polskich artystów przestaje być tematem tabu Jerzy Mosoń jerzy.moson@polskapress.pl Jednym powodzi się znakomicie, inni żyją od roli do roli. którą muszą sobie wywalczyć. Tak jest od wielu lat na polskiej scenie filmowej. ale rozwój technologii jeszcze niedawno dawał nadzieję, że produkcji będzie na tyle dużo, iż niemal każdy utalentowany artysta będzie w stanie przynajmniej godnie żyć. Kłopot w tym, że można grać i niewiele z tego mieć. Jak to możliwe? Osoby o dobrej i wcale nie takiej długiej pamięci zapewne coś kiedyś słyszały o tym, że w Lodzi zakochali się i pragną w nią inwestować wielcy filmowcy z Davi-dem Lynchem na czele. Skończyło się jednak na marzeniach. Planów związanych z tworzeniem potęgi filmowej w Polsce było jednak więcej. Każdy, kto choć raz przejeżdżał autostradą A4 w pobliżu Krakowa, zapewne dostrzegł kosmiczne kopuły Alvemia Studios - to właśnie tam miały rodzić się wielkie produkcje na miarę Hollywood. Obecnie w tym miejscu planowany jest park rozrywki Kiedyś twórcy chcieli budować w Polsce Hollywood, teraz nie mogą wywalczyć tantiem od platform streamingowych Alvernia Planet, więc o polskim Los Angeles można zapomnieć. Ale po co snuć tak głębokie wizje, skoro polski świat filmowy funkcjonuje bez podstaw? A ta podstawa to otrzymywanie wy-nagrodzenia za udział w produkcjach na równych i czytelnych zasadach. Niemal wszyscy muszą płacić. Niemal... Obecnie polski artysta żyje z umowy zawartej z producentem. Ale to niejedyne źródło jego dochodu. Stacje telewizyjne, kina, dystrybutorzy płyt DVD, operatorzy telewizji kablowych - wszystkie te podmioty muszą odprowadzać tantiemy, które stanowią ważny element uposażenia odtwórcy czy odtwórczyni roli. Na liście podmiotów zobowiązanych wciąż nie ma jednak platform streamingowych, choć teoretycznie od dwóch lat już powinny być. Co poszło nie tak? Tantiemy z internetu wciąż nie są w prawie Zgodnie z unijną dyrektywą z 2019 r., państwa członkow- skie powinny do 7 czerwca2021 r. ujednolicić prawo autorskie, a tym samym uzupełnić wspomnianą listę podmiotów zobowiązanych do odprowadzania tantiem o platformy internetowe. Jak utrzymują organizacje grupujące twórców, dopiero jednak 20 czerwca 2022 r. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego opublikowało Projekt ustawy o zmianie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Od stycznia tego roku projekt jest w Komisji ds. Europejskich KPRM, a filmowcy irytują się, bo w tym czasie tracą środki. Inaczej płacić się nie da Stowarzyszenia zorganizowały na początku czerwca konferencję, podczas której wyjaśniały, na czym polega problem. Dominik Skoczek, dyrektor Związku Autorów i Producentów Audiowizualnych przypomniał, że tantiemy dla twórców są powszechne na całym świecie. - Przy produkcji, wymagającej wielkich nakładów finansowych, nie wypłaca się od razu całkowitego wynagrodzenia dla twórcy, ale pozostawia się część jego uiszczenia na kolejnym etapie, gdy film jest szeroko eksploatowany i dystrybuowany - wyjaśniał Dominik Skoczek. Tu nie chodzi o bogacenie się Twórcy przekonują, że w postulacie, by artyści otrzymywali tantiemy, nie chodzi wcale o jakieś nadzwyczajne środki, ponieważ to wcale nie wielkie gwiazdy są najbardziej zainteresowane tantiemami, ale skromniejsi artyści, którzy potrzebują tych środków często do tego, by przetrwać. - Pamiętajmy, że według raportu Policzone i policzeni—artyści i artystki w Polsce, przygotowanego przez Uniwersytet SWPS, ponad 60 proc. twórców żyje poniżej średniej krajowej. Pozbawiając ich prawa do tantiem z internetu, skazujemy ich na jeszcze gorsze warunki pracy - komentuje utytułowany reżyser Michał Szczęśniak. Żeby nie było jak z Łodzią Polski świat filmu nie ma w ostatnich latach zbyt wiele szczęścia. W stolicy polskiej kinematografii zakochali się kilkanaście lat temu wielcy świata Hollywood. Niektórzy z nich snuli poważne plany inwestycji. Wspólnie z założoną m.in. z Markiem Żydowiczem, organizatorem Camerimage, Fundacją Sztuki Świata chciał stworzyć studio filmowe. Firma miała mieścić się w zabytkowej elektrowni przy ulicy Targowej. Gdy w 2010 r. organizatorzy festiwalu pożegnali się z Łodzią, miasto wycofało się z projektu. Tak upadł pomysł budowania małego Hollywood w Łodzi. Czy tak samo skończą się marzenia twórców w sprawie tantiem?©© Oszczędności w dolarach? Inwestorzy mają twardy orzech do zgryzienia Jerzy Mosoń jerzy.moson@polskapress.pl Piątkowe notowania walut przynoszą najmocniejsze osłabienie dolara (USD) w stosunku do złotego (PLN) od kilkunastu miesięcy. , Amerykańska waluta traci też do euro. Przed trudną decyzją stają dziś zarówno inwestorzy, jak i osoby planujące wakacje. Jeszcze niedawno wydawało się, że zgoda amerykańskiego Kongresu na zawieszenie długu publicznego nieco uspokoi sytuację i poprawi notowania USD. Nic z tego. Dolar słabnie, a Amerykanie muszą ciąć wydatki, by sprostać nowym ramom finansowym. Inwestorzy zastanawiali się przed weekendem, gdzie jest dno dolara. Ale czy tej sytuacji na pewno nie »można było przewidzieć? Środowa decyzja amerykańskiej Rezerwy Federalnej mogła mieć wpływ na to, co właśnie obserwujemy. Złoty najmocniejszy do USD od lutego 2022 r. Piątkowy poranek przyniósł dość zaskakujące dane na rynku walut. Jednego dolara można było kupić już za jedyne 4,0684 zł. I choć w ciągu dnia amerykańska waluta nieco odrobiła do PLN, to kurs 1:4,08, wciąż należy traktować jako wyjątkowo niski. Dolar osłabił się również względem pieniądza strefy euro. W piątek rano wystarczyło tylko 91 eurocentów, by nabyć jednodolarówkę. W stosunku do europejskiej waluty dolar tracił nieprzerwanie od M czerwca. Złoty nie był tak mocny w stosunku do dolara od lutego 2022 r. Inwestorzy oraz osoby planujące zakup dolarów przed wyjazdem na wakacje mają twardy orzech do zgryzienia, bo obec- V Dolar może osłabić się jeszcze bardziej, choć tak niska wycena po decyzji Kongresu USA w sprawie długu może zaskakiwać nie trudno komukolwiek przewidzieć kurs tej waluty. Bank centralny nie podniósł stóp procentowych Na obecną kondycję USD może mieć wpływ środowa decyzja Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), który po raz pierwszy od stycz- nia 2022 r. nie podniósł stóp procentowych. Jednak nie brak podwyżki stopy referencyjnej może być problemem, bo akurat z tym liczyła się większość ekspertów, a raczej sugestia FOMC zawarta w komunikacje, że również do podniesienia stopy nie powinno dojść w lipcu. Tymczasem według oczekiwań inwestorów z rynku terminowego (fragment rynku, na którym gracze zawierają kontrakty terminowe), kolejne posiedzenie FED mogłoby jednak przynieść podwyżkę stopy funduszy federalnych o 25 punktów bazowych. Należy przypomnieć, że ostatnie do tej pory posiedzenie Rezerwy Federalnej, podczas którego urzędnicy podnieśli stopę, odbyło się w maju. Powell nie rozwiewa wątpliwości Wątpliwości ekspertów, czy należało podnieść, czy nie stopy procentowe, nie zostały rozwiane także w następstwie wypowiedzi prezesa FED-u. - Może sensowne byłoby, gdyby stopy nadal rosły, ale w bardziej umiarkowanym tempie. Chcę też podkreślić jedną rzecz. Chodzi o to, że dzisiejsza decyzja podjęta przez komisję dotyczyła tylko tego spotkania. Nie podjęliśmy żadnej decyzji co do tego, co stanie się na następnym posiedzeniu. (...) O lipcu powiedziałbym dwie rzeczy. Po pierwsze, decyzja nie została podjęta. Po drugie, spodziewam się, że będzie to pełne dyskusji posiedzenie - oświadczył szef Rezerwy Federalnej USA Jerome Powell. Taki brak zdecydowania nie mógł przysłużyć się dolarowi. Warto jednak podkreślić, że stopa funduszy federalnych jest najwyższa w USA od 16 lat. Dolar wciąż ma również zapas, by dalej osłabiać się względem innych walut, w tym do złotego - dwa lata temu amerykańska waluta była wyceniana poniżej 3,70 zł, co oznacza, że wciąż posiada duży potencjał straty. Wobec problemów amerykańskiej gospodarki oraz tamtejszego sektora bankowego osiągnięcie podobnego poziomu wydaje się prawdopodobne. Być może zatem to nie koniec trendu spadkowego amerykańskiego pieniądza. ©® Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 20.06.2023 PO GODZINACH# „Ostatnio dość często spotykam się z pytaniami, czy żyję" Wojciech Mann na Facebooku Fot. MarekSzawdyn z życia gwiazd w telewizji krzyzowka nr 93 Monika Richardson pochwaliła się córką Celebrytka ma dwoje dorosłych dzieci - Zosię i Tomka. Ostatnio Richardson pochwaliła się, że poszła z osiemnastoletnią córką do fryzjera. Tam dziewczyna przefarbo-wała sobie włosy na chłodny blond. „Zośka zachwycona i chyba... jeszcze piękniejsza? No, nie wiem, czy to w ogóle możliwe" - podpisała fotografię córki prezenterka. Aleksandra Opozda opala się Młodsza siostra pięknej aktorki po raz pierwszy zabłysła publicznie podczas wesela Joanny z Antkiem Królikowskim. Od tamtej pory buduje pozycję influencerki. Teraz Aleksandra pochwaliła się na Instagra-mie egzotycznym wyjazdem. Zdjęcia pięknej dziewczyny na pewno powiększą grono jej obserwatorów. Edyta Herbuś oczyszcza przestrzeń Celebrytka pochwaliła się w rozmowie z Pudelkiem, że wspólnie z partnerem, Piotrem Bukowieckim, remontują dom. - Teraz jest pierwszy etap oczyszczania przestrzeni, którą będziemy kreować. (...) Już jest bardzo dużo planów. Bardzo dużo kreatywności i fantazji w tym wszystkim. To jest mój pierwszy dom, który ja tworzę, a i też pierwszy nasz wspólny, który tworzymy - stwierdziła. I dodała: Na pewno będzie radośnie i kolorowo. (GZL) Fot. Adam Jankowski Kamerdyner TVN 7, 20:00 Doceniona na festiwalach opowieść o odradzaniu się mniejszości kaszubskiej oraz miłości pomimo przeciwności losu. Po śmierci matki Mateusz Kroll zostaje przygarnięty przez Gerdę von Krauss. Tymczasem ojciec chrzestny Mateusza, kaszubski patriota Bazyli Miotke, walczy o miejsce dla Kaszub na mapie Polski. Królewna Śnieżka i Łowca Polsat, 20:05 Wiedźma Ravenna uwodzi króla Magnusa. Zabija władcę, przejmuje kontrolę nad królestwem i więzi córkę Magnusa, Śnieżkę. Gdy magiczne lustro ostrzega ją przed królewną, postanawia zgładzić dziewczynę. Sortownia Canal+ Premium, 20:15 Doktor Jacek Woliński (Andrzej Chyra) bez reszty poświęcił się pracy. To jego życiowa misja i jedyna szansa na zapomnienie o demonach przeszłości. Lecz rozdarty między etyką lekarską a potrzebą wymierzenia sprawiedliwości, staje przed trudnymi moralnie decyzjami i coraz częściej osadza się w roli pana życia i śmierci... Miłość w Daisy Hills TVP 2, 21:00 Jo Mason prowadzi w Daisy Hills niewielki sklep, który nie przynosi zysków. Ojciec Jo, Duke, postanawia ratować rodzinny interes. Prosi o pomoc byłego chłopaka córki, Blake'a. Poziomo: 3) cichy głos gryzonia, 6) „O jeden ... za daleko", film wojenny, 11) słupek na linę cumowniczą, 12) przyjeżdża na dworzec kolejowy, 13) nieduża małpa wąskonosa, 14) daszek nad paleniskiem, 15) model Poloneza jak papierosy, 16) Tadeusz, prezenter teleturnieju „Jeden z dziesięciu", 17) nietoperz lub postać z horrorów, 18) namiot mongolskich nomadów, 19) spławia drewno rzeką, 21) miękki metal do lutowania, 23) osłona chłodnicy w aucie, 26) przyjmuje prezenty na początku września, 27) rodzaj pośredniego podatku, 30) filharmonia, muzeum lub teatr, 31) starożytny władca egipski, 34) instrument smyczkowy, altówka miłosna, 38) „Szansa na ..." w TVP, 39) najliczniejsza osada wioślarska, 40) wyspa przybrzeżna na Bałtyku, 41) imię wykonawczyni piosenki „Powrócisz tu", 42) luksusowy pokój w hotelu. Pionowo: 1) na oczach bogini sprawiedliwości, 2) sceneria pod gołym niebem, 3) młynarz z filmu „Znachor", 1 ■ 2 ■ 3 4 5 ■ ■ 6 7 8 ■ 9 ■ 10 11 ■ 12 ■ 13 ■ ■ 14 ■ j ■ 15 ■ ■ 16 ■ 17 j ■ 18 ■ ■ 19 20 ■ ■ 21 22 ■ ■ 23 24 25 "i" 26 ■ 27 28 29 ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ 30 ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ 31 32 33 34 35 36 37 ■ ■ ■ ■ ■ ■ 38 1 39 ■ ■ ■ ■ ■ ■ 40 ■ ■ 41 ■ ■ 42 □ □ □ □ _ ■ ■ 4) spoiny łączące metalowe części, 5) węgiel, miedź lub siarka, 6) intrygant, mąciwoda, 7) myśliwskie psy gończe, 8) śląski taniec ludowy, 9) Jan, polski poeta i satyryk, 10) sejmowy akt prawny, 20) Anna, aktorka z filmu „Dama kameliowa", 22) ciągnie wilka do lasu, 24) wcięcie w pasie, kibić, 25) „... pod Arsenałem", polski film wojenny, 28) ułańska czapka, giwer, 29) zamieranie tkanek, atrofia, 31) potocznie o skarbie państwa, 32) drapieżne ryby morskie, 33) fajtłapa, niezdara, 35) tropikalny kuzyn komara, 36) chorobliwa czerwień skóry, 37) przystań dla arki Noego. 4) spoiny łączące metalowe części, 5) węgiel, miedź lub siarka, 6) intrygant, mąciwoda, 7) myśliwskie psy gończe, 8) śląski taniec ludowy, 9) Jan, polski poeta i satyryk, 10) sejmowy akt prawny, 20) Anna, aktorka z filmu „Dama kameliowa", 22) ciągnie wilka do lasu, 24) wcięcie w pasie, kibić, 25) „... pod Arsenałem", polski film wojenny, 28) ułańska czapka, giwer, 29) zamieranie tkanek, atrofia, 31) potocznie o skarbie państwa, 32) drapieżne ryby morskie, 33) fajtłapa, niezdara, 35) tropikalny kuzyn komara, 36) chorobliwa czerwień skóry, 37) przystań dla arki Noego. ROZWIĄZANIE NR 92 R E N E S A N S ■ ■ B ARB A KAM A ■ A ■ Z ■ ■MUZA ■ ■ R ■ W ■ I C ■ T ■ L U P A ■ ■ K L I 0 ■ A ■ 0 Z Ł U D A ■ URAN I A ■ 0 K R E S K ■ R ■ k ■ L ■ 0 ■ ■ W ■ K ■ T ■ K I T A K A ■SPRAW A ■ S K AZA ■ A ■ R ■ U ■ ■ T ■ Ą ■ 0 ■ 0 ■ A ■ P R Z E M Y S Ł A W| S ADO W S K I ■ Ł ■ D ■ S Y ■ N ■ A ■ M 0 N 0 K L S F 0 R Z A 0 ■ 0 ■ A ■ ■ L ■ E ■ N S T R 0 N A N I E WÓD Z ■ M ■ T ■ ■ N ■ A ■ 0 C I A Ł 0 ■ ■ T E NOR Z ■ N ■ N A R Z E C Z ONA ■ Z ■ A ROZWIĄZANIE NR 92 horoskop Wodnik (20.01-18.02) Horoskop dzienny mówi, że dzięki sprawnej organizacji zadań uda Ci się dzisiaj wygospodarować więcej niż zazwyczaj czasu na odpoczynek. Ryby (19.02-20.03) Skupisz swoją uwagę na problemach innych osób. Horoskop dzienny zapowiada, że Twoja interwencja przyniesie oczekiwane efekty. Baran (21.03-19.04) Nie będziesz dzisiaj w najwyższej formie. Horoskop dzienny na wtorek radzi nie brać się za nic, co wymaga dużego zaangażowania. Byk (20.04-20.05) Musisz liczyć przede wszystkim na siebie. Horoskop dzienny wróży, że próby zaangażowania kogoś do pomocy spełzną na niczym. Bliźnięta (21.05-21.06) Ktoś będzie przyglądał się Twoim poczynaniom. Horoskop na dziś mówi, że wnioski, jakie wyciągnie, zaważą na Twojej przyszłości. Rak (22.06-22.07) Będziesz w doskonałym nastroju przez cały dzień. Horoskop dzienny na poniedziałek mówi, że nic nie będzie w stanie Cię z niego wytrącić. Lew (23.07-22.08) Rozwaga będzie Ci dzisiaj potrzebna jak mało kiedy. Horoskop dzienny ostrzega, że jeden nieopatrzny krok może mieć fatalne skutki... Panna (23.08-22.09) Nie wszystko będzie układać się po Twojej myśli. Horoskop na dziś radzi odłożyć na później zadania obarczone ryzykiem niepowodzenia. Waga (23.09 - 22.10) Horoskop dzienny na wtorek mówi, że powodzenie podejmowanych przez Ciebie działań będzie w dużej mierze uzależnione od innych osób. Skorpion (23.10-21.11) Nie oczekuj dzisiaj od życia zbyt wiele. Horoskop dzienny bardzo wyraźnie zapowiada, że otrzymasz jedynie niezbędne minimum... Strzelec (22.11-21.12) Realizacja codziennych zadań nie będzie Ci nastręczać żadnych problemów. Horoskop na dziś mówi, że będziesz w doskonałej formie. Koziorożec (22.12 -19.01) Niektóre zaplanowane zadania mogą dzisiaj przerastać Twoje możliwości. Horoskop dzienny na środę wyraźnie radzi mierzyć siły na zamiary. www.gpZ4.pl www.gk24.pl www.gs24.pl Redaktor naczelny Przemysław Szymańczyk, Z-cy red. naczMarcin Stefanowski, Wojciech Frelichowski. YnonaHusaim-Sobecka. Prezes Makroregionu Piotr Grabowski. Dyrektor biura reklamy oddziału Ewa 2elazko. Dyrektor marketingu Robert Gromowski. Redakqa.SŁUPSK, ul. Henryka Pobożnego 19.teŁ598488100, redakqa£p24@połskapress.pl, KOSZALIN, ul. Mickiewicza 24. tri MU1OT rwłaliria <ĄM/fi)nnidiann»« ni SZCZECIN. Al. Niepodległości 26/U1,teL 9148!3300xedakqags24@poiskapress.pl. Druk Polska Press Oddział Poligrafia, 85-438 Bydgoszcz, ul. Grunwaldzka 229. POLSKA PRESS GRUPA Wydawca Polska Press Sp. z o.o. ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, tel. 22 20144 00. fax: 22 2014410 Redaktor naczelny Dorota Kania Dyrektor artystyczny Tomasz Bocheński. Biuro Prasowe: biuroprasowe@polskapress.pl. Dyrektor kolportażu Karol Wlazło. Agencja AIP kontakt@aip24.pl pac iiiui mmimi; ©© - umieszczenie takich dwóch znaków przy Artykule, w szczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwośćjego dalszego rozpowszechniania tylko i wyłącznie po uiszczeniu opłaty zgodniez cennikiem zamieszaonym na stronie www.gp24.pl/tresci i w zgodzie z postanowieniami niniejszego regulaminu. 14 • INFORMATOR Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 20.06.2023 E MIESZKANIA-KUPIĘ KUPIĘ mieszkanie do remontu tel. 535-480-794. KUPIĘ udziały w nieruchomościach, spadkach, 602-738-759 MIESZKANIA-ZAMIENIĘ ZAMIANA/KUPNO mieszkań zadłużonych, dopłata, 602-738-759 DOMY - DO WYNAJĘCIA DOMEK 44m2, z placem na auto 3-069-611. KUPIĘ garaż murowany, tel. 535-480-794. OSOBOWE KUPIĘ A do 2 skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 KONSERWACJA podwozi, 883080883. ZATRUDNIĘ ZATRUDNIĘ kierowcę do Pizzerii, 515-083-841. Zdrowie ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 ZŁOM kupię, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607 703 135. AGD RTV FOTO PRALKI naprawa w domu, 603 775 878 BUDOWLANO-REMONTOWE MALOWANIE dachów 788-016-988 KRAJ - GÓRY PROMOCJA od 100 zł/os. w tym 2 posiłki. TYLICZ k/Krynicy G., pok. złaz.+TV, bilard, parking, 730-007-166 MASZYNY ROLNICZE SPRZEDAM ciągniki C330 i C360 po remoncie 880-069-611. USŁUGI HYDRAULICZNE, tel. 607 703 135. SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w big bagach, 607 703 135. stronazdrowia.pl 0010842994 Dyrektor Oddziału Regionalnego Agencji Mienia Wojskowego w Szczecinie podaje do publicznej wiadomości, że na tablicach ogłoszeń w budynkach Agencji Mienia Wojskowego Oddziału Regionalnego w Szczecinie przy ul. Potulickiej 2 i Księcia Sambora 4 wywieszony został wykaz terenu nr I 18 o pow. 35,32 m2 przeznaczonego do najmu w drodze bezprzetargowej, stanowiącego część działki nr 226/40 o pow. 0,2579 ha, położonej j w miejscowości Rosnowo, obręb 0063 Rosnowo, KW nr KOI K/00046573/5. ] | Wszelkie informacje można uzyskać w budynku Agencji Mienia Wojskowego j Oddziału Regionalnego w Szczecinie przy ul. Księcia Sambora 4 (pok. nr 8) lub j pod numerem tel. 91 447 20 39. Podstawa prawna: art. 35 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 344). Oddział Regionalny AMW w Szczecinie, 70-230 Szczecin, ul. Potulicka 2, tel.( 4891) 447 20 00, fax ( 4891) 488 47 95, e-mail: marketing.szczecin@amw.com.pl www.amw.com.pl Obiektyw(nie) - świat według fotoreportera Małgorzata Klimczak Szczecin Filharmonia im. Karłowicza zaprasza na wystawę „Obiektywnie". To retrospektywa prac fotografika i fotoreportera Wojciecha Druszcza, powstałych dla tytułów prasy krajowej i zagranicznej. „Fotograf, żeby zatrzymać rzeczywistość, kopiuje fragmenty teraźniejszości, które w innym wypadku mogłyby być zapomniane lub zapamiętane inaczej. Od niego zależy czy wyselekcjonowany, zatrzymany dla nas czas jest prawdziwy. Niekiedy zachwycamy się pomysłem, innym razem nastrojem, kolorem lub ukrytym znaczeniem... Szczególnie kiedy odkrywamy, ile przegapiliśmy w rutynie dnia codziennego" . Ten fragment tekstu autorstwa Magdaleny Dygat Dudzińskiej autor wybrał na motto wystawy będącej retrospektywą trwającej ponad pół wieku aktywności fotograficznej. Przez pięć dekad był aktywnym świadkiem dwóch rewolucji - ustrojowej, w której brał udział, dokumentując jej przebieg, i technologicznej, która zmieniła jego zawód, a właściwie kompletnie go przedefinio-wała. - Pomysł na wystawę wydawał się prosty, pokazać najlepsze zdjęcia. Realizacja okazała się trudniejsza, niż się spodzie- f Wystawa dokumentuje pięćdziesiąt lat pracy jej autora wałem. Przeglądając setki, tysiące zdjęć znaczących etapy mojego życia zawodowego, zdałem sobie sprawę z trudności wyboru, bo jak bez poczucia przypadkowości połączyć ze sobą fotografie reprezentujące różne gatunki, dodatkowo mając świadomość, że mój emocjonalny stosunek do wybranych zdjęć jest zapewne inny niż widza. Czym innym są bowiem fotografie ilustrujące artykuły czy książki, a czym innym fotografie pozbawione kontekstu. Wybór może tworzyć trudny do ogarnięcia melanż gatunków, nastrojów i technik. Czy w tym przypadku udało się tego uniknąć, zostawiam do oceny widzów - mówi autor. Są tu zdjęcia pokazujące życie codzienne w PRL robione dla tygodników „Kultura" i „Literatura", są migawki z okresu przemian ustrojowych w Polsce i w republikach ZSRR fotografowane dla Agence France Presse, AP czy Reutersa, fragmenty reportaży dla magazynu „Gazety Wyborczej", a później „Polityki". Dużą część wystawy stanowią portrety ludzi kultury i sztuki, fotosy z planów filmowych i telewizyjnych. Wystawa jest kolażem różnych gatunków fotografii, w których dominującym motywem jest portret sytuacyjny, a zdjęcia łączy ze sobą historia 50-letniej aktywności zawodowej fotografika Wojciecha Druszcza. Wernisaż wystawy odbędzie się 22 czerwca o godz. 19 w szczecińskiej filharmonii. ©® Po co spać, kiedy można naprawdę dobrze się bać Anna Czerny-Marecka Słupsk Lubisz kino grozy? Jeżeli tak, to noc z 23 na 24 czerwca możesz spędzić w kinie Rejs w Emceku. Serwowane będą aż trzy horrory. Pierwszy wyświetlony zostanie „Midsommar". Młodzi Amerykanie biorą udział w wakacyjnej wyprawie na północ Skandynawii. Tam, w odciętej od świata wiosce, raz na 90 lat obchodzone jest prastare święto związane z letnim przesileniem. O godz. 1 na ekranie pojawi się „Medium". Ekipa dokumentalistów podąża za Nim, szamanką zamieszkującą magiczną krainę Isan na północy Tajlandii, której siostrzenica Mink cierpi z powodu nietypowych objawów, związanych najprawdopodobniej z jej szamańskim rodowodem. Kiedy pojawiają się filmowcy, zachowanie Mink staje się coraz bardziej niepokojące. Na koniec: „Martwe zło. Przebudzenie". Otoczone przez demony siostry zmuszone są podjąć brutalną walkę o życie. W przerwach między seansami ciepłe i zimne napoje. Jak na Piżama Party przystało, mile widziane wygodne domowe stroje. Nocne oglądanie zakończy przywitanie wschodu słońca i śniadanie kontynentalne. Cena karnetu: 50 zł ©® pogoda Krzysztof Ścibor s -Biuro Calyus^ A Wtorek Nad Pomorze dociera: gorące zwrotnikowe: powietrze z południa Europy. W ciągu dnia! będzie słonecznie,: sucho i gorąco, max do 24:31 °C. Wiatr z południa, słaby) umiarkowany. W nocy pogodnie sucho. Jutro do południa słonecznie upalnie, po południu coraz więcej chmur od zachodu pojawią się opady deszczu! gwałtowne burze,! lokalnie z gradem ulewami. Na termo-! metrach max do 31°C. Pogoda dla Pomorza Prognoza dla Bałtyku Stan morza (Bft) "| -2 ± ■ Siła wiatru (Bft) 2-3 1016 fi Pd fł Kierunek wiatru S i 15 km/h Ustka © :SŁUPSK Wejherowo 19 17 be Świnoujście 12 O"'"" Kołobrzeg I2E3EI 16_ 0 * tetaEUH W,adys,awowo ■ mra 0 * H$ "10 Ustka Darłowo 0 _ mm Sławno Kai¥uzy GDAŃSK Mielno« £>7°IF3 # ^KOSZALIN „o. Bytów 0 Kościerzyna » IO&EEZ ! Gdański © DAN *• » mm Starogard Pogoda dla Polski # * * * # ■śl. ♦ # jfco em ^ :fc0cm ^Ocm Połczyn-Zdrój Q Szczecinek „ o . Człuchów :;szfcin32«s Dtawśko Pomorskie * i G.0:fF3 20 km/h mołEH Stargard ^ j * < 30° 25° & 24* 23° : # 22° 24* 20 km/h Ą pogodnie zachmurzenie umiarkowane -rs;,, przelotny deszcz ^ - przelotne deszcze i burza pochmurno mżawka « ciągły deszcz '•ciągły deszcz i burza przelotny śnieg ciągły śnieg przelotny śnieg z deszczem s? ciągły śnieg z deszczem mgła \J marznąca mgła śliska droga marznąca mżawka marznący deszcz zamieć śnieżna opad gradu \ kierunek i prędkość wiatru ! 19®j temp. w dzień jjjj temp. w nocy , temp. wody grubość pokrywy śnieżnej lOlihPa fł ciśnienie i tendencja * smog Gdańsk 25 2/o 0 Kraków 30° 30 0 Lublin 25° 29 ° * Olsztyn ; 26° 29 ° ...<#>. Poznań 31 ° 31° Toruń 30° 30° # ! Wrocław 31 ° 31 ° #. Warszawa 25° 30 ° # ! Ustrzyki Dolne Ustrzyki Dolne 30° 30° & 28° 28° # _ 25 ......25°.....I.......IŁ.. Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 20.06.2023 SPORT • 15 Chcemy, by igrzyska były na wysokim poziomie sportowym i organizacyjnym Krzysztof Kawa krzysztof.kawa@polskapress.pl ROZMOWA. - Jesteśmy gotowi na przyjęcie ponad siedmiu tysięcy sportowców -mówi nam Janusz Kozioł, wiceprezes spółki Igrzyska Europejskie2023Kraków-Małopolska. Jak jesteśmy przygotowani do igrzysk? Czy jest coś, comoże sprawić, że na ostatniej prostej wystąpi duży problem? Ostatnio, podczas rozmowy z jedną z pań z pewnego ministerstwa, która zadała mi takie samo pytanie, odparłem, że igrzyska mógłby storpedować tylko wybuch wojny. Jestem przekonany, wszyscy jesteśmy przekonani jako ci, którzy pracowali przy tym projekcie przez parę lat, a jeśli chodzi omnie, było to wsumiecztery lata, że jesteśmy na takim etapie, iż absolutnie nic nie powinno przeszko-dzićwprzeprowadzeniu igrzysk. Odbędą się, ale zależy nambardzo, żeby odbyły się na odpowiednim poziomie sportowymi organizacyjnym. Jakajest na toszansawodnie-sieniu do rywalizacji sportowej? Wykonaliśmy przez lata wielką pracę, by nie było tak, jak w Baku czy w Mińsku, gdy przyjeżdżała drugalubnawettrzeciarepre-zentacja danego kraju i z tego powodu poziom sportowy zawodów był niski. My od ponad dwóch lat czyniliśmy starania, byigrzyskabyłyjednocześnie walką o medale mistrzostw Europy lub kwalifikacjami do igrzysk olimpijskich w Paryżu. Przez gabinet prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego przeszło w tym czasie kilkunastu szefów europejskich federacji, którzy na początku przy poruszaniu tematu obsady igrzysk najlepszymi zawodnikami odpowiadali nam: „Być może". Bo nie okłamujmy się - te związki zarabiają na tego rodzaju imprezach, więc każdy chciał jakichś dodatkowych pieniędzy, które pozwolą danej dyscyplinie przez następne lata żyć. Dlatego przekonywanie szło winnym kierunku, bo my nie płacimy za to, że oni się na igrzyskach pojawiają. Wystarczy, że płacimy zasameigrzyska. Jakich więc używaliście argumentów? Poszliśmy właśnie w kierunku stworzenia systemu kwalifikacji do Paryża. W Europie, gdzie zawodów jest bardzo dużo, coraz trudniej znaleźć wolne terminy na kolejne turnieje. Ten argument przemówił do rozsądku szefów federacji. Zgodzono się z nami, że właśnie przy okazji takiej imprezy, jak igrzyska europejskie warto „załatwić" sprawę kwalifikacji. Tyle że zarazem zaistniał problem z Rosjanami i Białorusinami, którzy za wszelką cenę chcą w tych kwalifikacjach brać udział. Niestety po drodze pojawił się problem wojny za naszą wschodnią granicą. Najbardziej konsekwencje starań Rosjan odczuliśmy w szermierce. Najpierw osiągnęliśmy wielki sukces, bo regulaminowo nie było możliwe, żeby mistrzostwa Europy się odbyły tuż po mistrzostwach świata, a one właśnie miały być zaraz po igrzyskach europejskich. Doszliśmy do porozumienia z Włochami, żeby > Świątek wciąż na szczycie rankingu WTA. Awans Linette i Fręch Łukasz Konstanty redakcja@polskapress.pl TENIS. Iga Świątek jest nadal liderką światowego rankingu tenisistek. Awans zanotowały z kolei dwie inne nasze tenisistki - Magda Linette i Magdalena Fręch. Kłopoty ma za to Hubert Hurkacz. Triumfatorka tegorocznego wielkoszlemowego turnieju French Open zrównała się pod względem liczby tygodni spędzonych na szczycie z Si-moną Halep. Rumunka, która w klasyfikacji najdłużej przewodzących stawce tenisistek plasowała się dotychczas na ll. miejscu, łącznie klasyfikowana była na pierwszej pozycji przez 64. tygodnie. Teraz ten wynik powtórzyła Iga. Świątek, która na szczycie pozostanie co najmniej do zakończenia wielkoszlemowego turnieju Wimbledon, w następny poniedziałek wyprzedzi wielką rywalkę i samodzielnie będzie okupować jedenastą pozycję. Do czołowej dziesiątki Polce brakuje niewiele - Caroline Wozniacki na szczycie przebywała bowiem przez 71. tygodni. Warto dodać, że Iga za tydzień stanie się też najdłużej plasującą się na pierwszym miejscu tenisistką spośród tych, które nie zakończyły jeszcze kariery. Mimo nienajlepszego występu w Nottingham (druga runda) do czołowej dwudziestki rankingu wróciła Magda Linette. Polka obecnie zamyka drugą dziesiątkę, biorąc jednak pod uwagę fakt, że w bieżącym tygodniu w Berlinie odbywa się turniej rangi 500, w którym biorą udział tenisistki plasujące się bezpośrednio za plecami naszej tenisistki, wielce prawdopodobne, że w kolejny poniedziałek znów znajdzie się poza ścisłą światową czołówką. Druga rakieta polskiego tenisa w ramach przygotowań do Wimbledonu postanowiła wystąpić w trzech turniejach rozgrywanych na brytyjskich kortach trawiastych. W ubiegłym tygodniu wzięła udział w zmaganiach w Nottingham (ranga 250), w bieżącym zgłosiła się do rywalizacji w Bir- mingham (250), z kolei tuż przed imprezą wielkoszle-mową zagra w Eastbourne (500). W najnowszym rankingu WTA najwyższą w karierze lokatę zajmuje z kolei Magdalena Fręch. Dzięki ćwierćfinałowi w Nottingham Polka awansowała na 72. pozycję i ma realną szansę, by w najbliższej przyszłości wskoczyć do siódmej dziesiątki klasyfikacji. W porównaniu z ubiegłym tygodniem Hubert Hurkacz stracił aż 375 punktów. Wszystko przez to, iż przed rokiem w dniach 13-19 czerwca Polak uczestniczył w turnieju rangi 500 w Halle, który zakończył jako triumfator imprezy. W bieżącym sezonie w tym samym okresie nasz tenisista brał z kolei udział w zmaganiach w Stuttgarcie (ranga 250), w których dotarł jedynie do półfinału. Siedemnasta lokata, jaką okupuje obecnie nasz jedyny przedstawiciel w czołowej setce światowego rankingu, jest dla niego najgorszą pozycją od niemal dwóch lat. ©® Janusz Kozioł ze spółki IE 2023jest pełnomocnikiem prezydenta Krakowa ds. kultury fizycznej oni przesunęli termin mistrzostw świata, ale wtedy w głosowaniu kraje afrykańskie i azjatyckie zdecydowanie opowiedziały się za tym, by Rosjanie i Białorusini mogli startować i w mistrzostwach Europy, i kwalifikacjach olimpijskich. Nie mamy do nich o to żalu. Oni tak naprawdę żyją dzięki pieniądzom jednego z najbogatszych ludzi na świecie, Aliszera Usmanowa, który był szefem Międzynarodowej Federacji Szermierczej. Teraz nim nie jest, ale nadal ma ogromne wpływy. Natomiast my do końca staraliśmy się o to, by jednak przynajmniej część tego tortu została zachowana. I dzięki panu Giorgio Scarso, szefowi europejskiej federacji, doszliśmy do kompromisu. W Krakowie odbędą się więc drużynowe mistrzostwa Europy, a to nam gwarantuje, że przyjadą właściwie wszyscy najlepsi szermierze. A jak ostatecznie wygląda sprawa rywalizacji w boksie, bo wtej dyscyplinie też były wielkie kontrowersje? Największe kontrowersje były na początku naszych rozmów, przede wszystkim z uwagi na sprawy finansowe, ale zostawmy je na boku, bo one do-tyczyły federacji bokserskiej. Dopiero później pojawił się, tak jak w szermierce, problem czysto polityczny. Przy czym wboksie został on częściowo rozwiązany, bo kraje azjatyckie zgodziły się, by pięściarki i pięściarze z Rosji i Białorusi mogli startować w kwalifikacjach na ich kontynencie. Na naszych igrzyskach wśród kobiet i mężczyzn są 44 kwalifikacje do Paryża, co oznacza, że jest to najpoważniejszy turniej boksu olimpijskiego w tym roku nacałymświecie. Czy rzeczywiście na igrzyska przyjedzie 7 tysięcy sportowców? Sądzę, że będzie ich nieco ponad 7 tysięcy. To w dużej mierze zasługa lekkoatletów, bo po raz pierwszy organizowane są drużynowe mistrzostwa Europy dla trzech dywizji w jednym miejscu i czasie. Rywalizacja o medale wiąże się z walką o awanse z poszczególnych lig, bo poza elitą lekkoatletyczną, w której jest 8 najlepszych drużyn w Europie, wystąpią na Stadionie Śląskim także ekipy drugiej i trzeciej ligi. Dlatego w igrzyskach bierze udział tak liczna grupa lekkoatletów, będzie ich nawet 2700. ©® RAZEM POLSKIE] POLSKA KRAKÓW MAŁOPOLSKA t|EG?0> SPONSORZY ł PARTNERZY PKOI I POLSKIEJ REPREZENTACJI % GRUPA JL IUXMED 1 ipOTSC G«n#ra Klasa raceboard narodziła 5 się na początku lat 90. i stała się o alternatywą dla olimpijskiej ° wówczas klasy Lechner. Była 2 nawet blisko dołączenia do konkurencji olimpijskich w żeglarstwie, ale ostatecznie wybór padł na deskę klasy Mi-stral. Polscy zawodnicy na przestrzeni lat odnosili duże sukcesy w raceboardzie, a Max Wójcik jest najbardziej utytułowanym zawodnikiem w historii tej klasy na świecie. Ma on na swoim koncie osiem tytułów mistrza świata, a po raz pierwszy na najwyższym stopniu podium stanął w 2008 roku. Dwa razy zdobywał też tytuł mistrza Europy. Obecnie klasa przeżywa swoją drugą młodość, a Polacy, jak widać, nadal są w mistrzowskiej formie.