WEEKEND z rodziną • Temat weekendu Pisze za dziecko wypracowania, wyprowadza psa, sprząta pokój, raz w tygodniu rozmawia z jego nauczycielem. Dba, aby pociecha była nienagannie uczesana, ubrana, żeby miała najlepsze oceny w szkole. Wybiera jej przyjaciół i zajęcia dodatkowe. Nadopiekuńcza matka... str. 5 • Gwiazda Nie walczy o swe związki za wszelką cenę. Kiedy płomień miłości gaśnie, rozstaje się bez żalu str. 6 • Kuchnia Idziemy na piknik! Co spakować do koszyka? str. 8 Z MIMIllK OPItkl JVKI>\< l)/I|( i01| IKlHIH SWHiOin Azyl dla zranionych psich serc prowadzi pod Bytowem pan Kostek Golba str. 2 Czy jest jeszcze w orkiestrach dętych jakaś siła? Sławno odpowiada: jest! str. 16 Nr indeksu 348-570 21 POMÓRZ Nr ISSN 0137-9526 Sobota-niedziela 27-28.05.2023 Nr 122 (4974) Nakład: 7.445 egz. www.gp24.pl Cena 3,90 zł (w tym 8% VAT) 9 770137 952060 ■' a Przyjdźcie na festyn, pomóżcie samotnym matkom - zapraszają pomysłowe nastolatki str. 14 , esivi i Cl uryićiiywi iv C iwiazdv Śrótli i lieścići l,,«OCPOUCK,EMUDO»OW,^SAMOTNVC^^K 28/05 12:00-17.00 OGRODY ŚRÓDMIEŚCIE ■<£$), - i ©** u*. r;' zbiórka on-line \ ItLKOPOLSKA 19 , ATRAKCJE: • pokaz mody ekologicznej • koncerty i występy (Boomer Band, zespól taneczny Vouge chór US. zespól Smugi, sztuki walki tańce w strojach barokowych) licytacja SPECJALISTYCZNY GABINET PROTEZOWANIA SŁUCHU o ©©^E[}CT©[M] o Rok założenia 1989 APARATY SŁUCHOWE Wysoka jakość światowego producenta Słupsk, PL. DĄBROWSKIEGO 6 codz. w godz. 8.00-16.00 Informacja tel. 59 840 24 35 OFERUJEMY: - profesjonalną obsługę - bezpłatne przymiarki aparatów - bezpłatne badania słuchu - serwis - najtańsze baterie / 12 zł UBEZPIECZENI - ZNIŻKA NFZ 2 • DRUGA STRONA Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 27-28.05.2023 AUTOPROMOCJA W poniedziałek w naszej Sportowy24 gazecie • Relacje z wydarzeń sportowych w regionie, kraju i na świecie Zamów prenumerato (ilosu <5> 94 3401114 prenumerata.gdp@polskapress.pl prenumerata.gp24.pl Pan Kostek leczy psie rany zadane przez złych, bezmyślnych ludzi Maria Sowisło Region / Poznajcie pana Kostka. Daje schronienie i karmę zwierzakom, które już straciły wiarę w człowieka. Chudy mężczyzna w roboczym ubraniu i rękawiczkach krząta się po ogrodzonym placu. Wokół niego kilka psów. Każdy inny. Każdy domaga się uwagi. Każdy ze złamanym sercem, bo ludzie bywają podli. Na placu stoi przyczepa campingowa z chałupniczo wypuszczonym na zewnątrz kominem. W środku piecyk, bo tutaj trzeba podgrzać zimą jedzenie dla psów, można ugotować herbatę czy wysuszyć mokrą kurtkę. Miejsca jest niewiele, bo część zajmują worki z karmą i puszki. - Popi, ta szara sunia, była dzika. Żyła w Studzienicach na polach i w lesie. Jeśli za szczeniaka miała styczność z człowiekiem, jest dla niej nadzieja. Jeśli nie, będzie kłopot, choć ona robi ogromne postępy. Jeszcze niedawno nie brała nic do jedzenia od obcego. Tylko ode mnie. Gryzła. A dziś, proszę, weźmie od pani smakołyk. Wczoraj była z wolonta-riuszkami na spacerze. Bo u mnie każdy pies dostaje szansę. TakjakKarlos. Dałem go na trzymiesięczne szkolenie u behawiorysty. On nakręcał się i może gryźć swoich ludzi. Nie obcych. Pokazuje zęby. Takiego psa do adopcji nie wydam. Daję mu szansę - mówi Konstanty Golba, prezes fundacji Nasze Futrzaki w Przyborzycach pod Bytowem. Tutaj prowadzi azyl. Dzięki swojemu uporowi i pomocy wolontariuszy. Niektórych ludzi nie da się lubić Karlos to psiak po przejściach. Jako szczeniak był w azylu u pana Kostka. Miał iść do adopcji. Ktoś go wykradł. Nie było śladów lisa, wilka, zero krwi. A pies zniknął. - Po roku dostałem telefon, że mają mojego psa. Odzyskałem go, ale ze zrytą psychiką -mówi pan Kostek. - Zawsze ludziom powtarzam, że nie można szukać dla siebie psa z dnia na dzień. To musi być przemyślana i odpowiedzialna decyzja, a charakter psa dopasowany do indywidualnych potrzeb. Jeden człowiek lubi przecież leżeć na kanapie, a inny biegać i jeździć rowerem. Z psami jest tak samo - dodaje. Przyznaje, że często nie lubi ludzi. - Tych, którzy krzywdzą zwierzęta. Nie mam do nich empatii. Wiem, że nie wszyscy ludzie są źli, ale nie każdy może mieć psa - mówi miłośnik zwierząt z Bytowa. Od mieszkania w bloku do azylu Konstanty Golba od lat życie prywatne, po pracy, poświęca na pomaganie porzuconym zwierzętom. Jeszcze osiem lat temu zwierzaki trzymał w swoim mieszkaniu w bloku. Tak, to jest możliwe. - Czasami miałem nawet 10 psów w mieszkaniu. Było przez to trochę problemów, ale udawało się je załatwiać polubownie - wspomina. Sytuacja zmieniła się, kiedy przyjął pod swój dach staruszkę owczarka niemieckiego porzuconą na ogródkach działkowych. - Policja do mnie zadzwoniła, czy bym jej nie przyjął. Żal mi jej było. Okazało się, że miała guzy. Zrobiliśmy, co było trzeba. Znalazłem jej nowy dom. Żyła jeszcze pół roku i wiem, że były to jej najpiękniejsze dni. Wówczas z żoną postanowiliśmy, że trzeba robić coś więcej - wspomina Konstanty Golba i dodaje, żewystą--pił do fundacji „Parasol" w Bytowie o dofinansowanie stworzenia azylu dla porzuconych zwierząt. - To była wówczas nowość. Dostałem od nich pięć tys. zł. Od miasta z kolei dostałem 100 metrów kwadratowych w Przyborzycach. Założyłem też fundację Nasze Futrzaki i od ponad pięciu lat jestem jej prezesem. Uczy miłości do zwierząt W Przyborzycach do dyspozycji fundacji jest obecnie L Konstanty Golba ma dla bezpańskich psów serce i czas ponad 700 metrów kwadratowych z kojcami i wybiegiem. Po odłowieniu błąkającego się psiaka, pan Kostek przez kilka dni szuka jego właściciela lub nowego domu. - Facebook to potęga - zaznacza. - Ale najbardziej mnie cieszy, że przychodzą rodzice z dziećmi, wyprowadzają psy i na godzinę, dwie, zostawiają telefony komórkowe, rozmawiają i uczą się miłości do zwierząt i odpowiedzialności. Trzeba stawiać na młodzież. Tu się uczą punktualności i miłości. Budują też relacje z rówieśnikami. Mają po prostu czas dla siebie. I o to chodzi - dodaje Konstanty Golba, który organi-zuje spotkania z wolontariuszami. Chwali też urzędników i samorządowców. - Teraz jest o wiele lepiej. Kiedyś Bytów nie był taki zwie-rzolubny. Teraz naprawdę współpracujemy. Z policją też. Gmina daje pieniądze na sterylizację i wiele osób zaangażowało się, by zwierzętom żyło się u nas lepiej - zaznacza społecznik. Na łańcuch pies od niego nie pójdzie Każdy pies uratowany przez fundację Nasze Futrzaki jest przygotowywany do adopcji. Nie ma prawa trafić wbyle jakie ręce. Każdy potencjalny dom jest sprawdzany. Bo pan Kostek na łańcuch psa nie wyda. - Mam wysoko ustawioną poprzeczkę. Nie każdy pies ma leżeć na kanapie. Musi mieć jednak czas na wybieganie się i kontakt ze swoim człowiekiem. Wówczas taki pies jest spełniony - wyjaśnia pan Kostek i dodaje, że do 60 kilometrów od Bytowa nowe domy odwiedza sam. - Jak ktoś chce psa gdzieś dalej, to proszę o to zaufanych i zaprzyjaźnionych wolontariuszy - mówi Golba. Z osobą adoptującą psa spisuje umowę. - Zawiera ona 20 punktów. Zaznaczam, że zawsze mogę odwiedzić takiego psa. W końcu, jak już coś robić, to robić dobrze. Żeby nigdy pies z ulicy nie trafił na nią z powrotem. W umowie jest też zapis, że jeśli pies wróci do nas z adopcji, to jest kara - tysiąc złotych - dodaje. Koszty rosną, marzenia się oddalają Nie ma chyba w Bytowie osoby, która nie znałaby Konstantego Golby. Kiedy tylko jakiś czworonóg potrzebuje pomocy, on rzuca wszystko i biegnie na ratunek. - Kocham to. Każdy ma jakieś hobby. Jeden lubi ogórki, a drugi ogrodnika córki - żartuje pan Kostek, który dodaje że ta charytatywna praca daje mu ogromną satysfakcję. - Jestem takim wirusem, który za- raża miłością do zwierząt. Mam zwolenników i przeciwników, ale działamy prężnie. Wszystko, co robi fundacja w Przyborzycach, kosztuje. Szkolenie z behawiorystą -miesięcznie 1200 zł, karma -nie sposób obliczyć, naprawy ogrodzenia, budy, słoma do ich wypełnienia, wizyty u weterynarza, leczenie, sterylizacja... - Niedługo odbiorę fakturę od weterynarza za leczenie psów. Pewnie będzie na niej kilka tysięcy złotych - martwi się pan Kostek i wylicza, skąd ma pieniądze. - Staramy się organizować na Facebooku ba-zarki, robimy zbiórki pieniędzy dla konkretnego psa, dostajemy trochę z odpisu podatkowego, a karmę przynoszą nam czasem ludzie z wielkimi sercami dla zwierząt. W codziennym zabieganiu czasem zdarza mu się też pomarzyć - Teraz tutaj, po sąsiedzku, jest inwestycja. Budują nową drogę i rondo. Tylko czekać, aż mnie stąd wysiudają. Mam tylko trzymiesięczny okres wypowiedzenia umowy z miastem na ziemię. Marzy mi się więc swoja działka. Stworzyłbym tam taki azyl, psie pogotowie, z prawdziwego zdarzenia. I może bym kupił używany kontener zamiast tej przyczepy campingowej - wylicza pan Kostek, choć przyznaje że łatwo nie będzie. - W ubiegłym roku miałem upatrzony taki kontener za 11 tys. złotych. Zebrałem już połowę i pomyślałem, że może się jakoś z gościem dogadam, żeby mi resztę rozłożył na raty. Przyszła inflacja i ten kontener kosztuje już 20 tys. złotych. W takim tempie to mnie na nic stać nie będzie - martwi się Golba. Fundacji Nasze Futrzaki można pomóc na wiele sposobów. Najbardziej potrzebna jest karma dla psów. Można więc ją przynieść. Komu nie po drodze, może wpłacić datek na jedną ze zbiórek ogłaszanych na facebookowym profilu fundacji. Jest tam także wygodna opcja: przekaż datek. O® Magdalena Cielecka nigdy nie miała silnej potrzeby, aby być matką & e Jak bezpiecznie i zdrowo mrozić produkty spożywcze PORADN ' sir. 7 Pomidorki koktajlowe można wyhodować na balkonie DOM, str. II WEEKEND z Idziemy na piknik. Co spakować do koszyka? KUCHNIA, str. 8-9 Jakie miejsca w Polsce zachwycają cudzoziemców TURYSTYKA, v//: 12 Sobota Niedziela, Tl 28.05.2023 Nadopiekuńczość rodziców może sprawić, że ich pociechy będą gorzej radzić sobie ze stresem w dorosłym życiu. Takie dzieci ciężko znoszą porażki, częściej zapadają na depresję. Występują u nich zachowania autoagresywne. Jak dać dzieciom więcej swobody, a jednocześnie dobrze je wychowywać str.s NADMIAR OPIEKI PRZYTŁACZA. JAK DAĆ DZIECIOM TROCHĘ SWOBODY 4 • DRUGA STRONA Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 27-28.05.2023 Justyna Piasecka POZWÓL DZIECKU NA BŁĘDY Gwiazda ZAGRAŁAM ZA MAŁO RÓL IVDOBRYCH FILMACH. ZDARZAŁO MI SIĘ DOSTAĆ DOBRE ROLE IVZŁYCH FILMACH ALBO TAKICH, KTÓRE SIĘ NIE PRZEBIŁY DO ODBIORCY Magdalena Cielecka, aktorka Nadopiekuńczość, choć wydaje się niewinna, może sprawić, że dzieci z czasem będą gorzej radzić sobie ze stresem w dorosłym życiu. Troskliwy rodzic - często niesłusznie -zapomina o konieczności dawania dziecku przestrzeni do samodzielności. Zrozumieć to pomoże nam stare powiedzenie: „Co za dużo, to niezdrowo". I tak jest także w przypadku opieki nad dziećmi. Wszystko, co robimy w nadmiarze ma tendencję do przynoszenia skutków odwrotnych do zamierzonych. Ochrona, wsparcie, miłość - zasady podstawowe w wychowaniu. Ale kiedy zaczynamy decydować za dzieci, eliminować każde ryzyko, pojawia się problem. Dziecko zamiast rozwijać umiejętności, staje się uzależnione od dorosłych. Nadopiekuńczość może mieć długotrwałe konsekwenq'e. Studia pokazują, że dzieci wychowywane w takim środowisku częściej doświadczają problemów z lękiem, depresją i radzeniem sobie ze stresem. Dlaczego? Ponieważ nie nauczyły się samodzielności, nie rozwinęły mechanizmów radzenia sobie z problemami. Jak zatem dać dzieciom trochę swobody, a jednocześnie zapewnić bezpieczeństwo? Kluczem jest równowaga. Pozwólmy dzieciom podejmować decyzje, które są dla nich odpowiednie -wybór ubrań, przyjaciół, zainteresowań. Wsparcie nie oznacza eliminacji błędów, ale pomocy w ich zrozumieniu i pokonaniu. Samoorganizacja to kolejny ważny element. Pozwólmy dzieciom mieć swój porządek, czas na zabawę, czas na naukę. W ten sposób uczą się zarządzania czasem i odpowiedzialności. Wreszcie, nauka zaradności jest niezbędna. Małe problemy dnia codziennego, takie jak zawiązanie sznurowadeł, powinny być rozwiązane przez dzieci. Nie zapominajmy, że drobne porażki są cennymi lekcjami, które budują odporność. To oczywiście nie jest prosta droga. Wymaga to od rodziców świadomości i samokontroli. Nadmierna opieka to efekt miłości i troski, ale pamiętajmy, że nasze dzieci potrzebują także przestrzeni do nauki, błędów i własnych doświadczeń. Nieporadnik Tatusia SYSTEM PUNKTOWY - Tato, to były najlepsze wakacje w życiu - orzekli wspólnie synowie. W sumie, to rodziców rozleniwiają tymi deklaracjami, bo najlepsze w życiu dotąd były wszystkie wakacje. Ale te były ostatnie takie, bo starszy idzie do szkoły... a jak tu wroku szkolnym zrobić sobie wakacje? No, chyba że będą geniuszami. Po tatusiu, rzecz jasna... Szybki majowy urlop okazał się tygodniem przełomów. Po pierwsze: synowie nasi się nie pozabijali, co jest pewną niespodzianką. Po drugie: młodszy okazał się szelmą, która z uśmiechem aniołka potrafi doprowadzić starszego do łez. Po trzecie... prawie sprawdził się ojcowski system punktowy. Tata dawał punkty. Za samodzielność, za odwagę, za słuchanie (bo trzecia prośba bez tego niedziałała, a grozić głupio). Młodszy dostał punkt za przekonanie się do nurkowania, choć pływać się boi. To tato szastał. Tu 100 punktów, tu200, tu1000. Za jedzenie nie było, bo choć przekonywał i błagał, syn młodszy jeść postanowił wyłącznie pizzę i frytki, syn starszy: frytki inuggetsy. Jak wytłumaczyli: bo każdy ma inny gust i smak i nikogo zmuszać się nie powinno. Punkty zaczynały się niebezpiecznie zbliżać do 10 tysięcy, a po 10 tysiącach młodzież miała obiecanenajpyszniejszelodynaplanecie. Niestety, w dniu powrotu młodzieży odbiło. Znaczy się: groźby i prośby nie działały, tata więc punkty skasował. Starszy się przejął, amłodszy? -Tato, jaitaknie lubię lodów. Tato JVarto wiedzieć Bezpieczne opalanie? Tak, ale trzeba przestrzegać pewnych zasad Wielkimi krokami zbliżają się lato i wakacje. To okres, kiedy każdy z nas spędza 0 wiele więcej czasu na świeżym powietrzu niż zimą. a co za tym idzie, koizysta z promieni słońca. To oczywiście niesie za sobą wiele korzyści - działa antydepresyjnie, wzmacnia układ odpornościowy i wpływa korzystnie na zwiększenie stężenia witaminy D w organizmie. Warto jednak wiedzieć, jak bez-piecznie korzystać z takich kąpieli słonecznych. Długie przebywanie na słońcu oprócz wielu swoich zalet ma też 1 wady oraz niesie za sobą poważne zagrożenia. Jak zatem bezpiecznie korzystać z kąpieli słonecznych, aby nienabawićsię oparzenia skóry czy czerniaka? Poznaj 6 żelaznych zasad opalania się na słońcu. Bezpieczne opalanie. Dlaczego jest tak ważne? Witaminę D można suple-mentować lub czerpać ją ze słońca. Jest to bardzo istotne i wpływa korzystnie na funkcjonowanie układu odpornościowego, krążenia i budowę kości. Działa również wspaniale na samopoczucie i sprawia, że jesteśmy mniej narażeni na depresję. Jednak należy pamiętać również o zagrożeniach wynikających ze zbyt długiego spędzania czasu na słońcu. Nieodpowiednio zabezpieczona skóra podczas opalania ulega oparzeniom, atakże szybciej się starzeje. Najbardziej niebezpiecznymi konsekwencjami zbyt długiej ekspozycjinasłońce są odwodnienie, udar, a także nowotwór złośliwy skóry - czerniak. To naturalne, że kiedypodłu-giej zimie pojawiają się pierwsze słoneczne dni, każdy z nas chce jak najwięcej czasu spędzać na świeżym powietrzu i korzystać z kąpieli słonecznych. Dla- Promienie słoneczne sprawiają, że jesteś szczęśliwa, zażywasz w sposób naturalny witaminę D, a twoje ciało jest opalone. Niosą też za sobą szereg niebezpieczeństw tegobardzo ważna jest edukacja w kierunku zagrożeń, które wynikają z nadmiernej ekspozycji na słońcu. Planując dłuższe przebywanie na świeżym powietrzu, warto pamiętać o zasadach bezpiecznego opalania - tłumaczy Izabela Baj, dyrektor ds. opieki farmaceutycznej Gemini Polska. Zasada numer 1: filtry do opalania to podstawa Filtrów do opalania należy używaćzawsze. Nie tylko na wakacjach. Skórę trzeba posmarować kremem, który uchroni przed negatywnymi skutkami promieniowania UVB i UVA nawet wtedy, kiedy wybierasz się do biura lub na spacer. Według specjalistów należy posmarować ciało preparatem z filtrem od 15 do 30 minut przed wyjściem na słońce. Warto pamiętać, że kremy działają jedynie przez określony czas, dlatego należy aplikować je na skórę co 2 godziny, a także po każdej kąpieli czy spoceniu się. Zasada numer 2: unikaj słońca w godzinach szczytu Wyjątkowo silne i niebezpieczne promieniowanie ultrafioletowe jest w godzinach mię- dzy 10:00 a 15:00. Dlatego warto w tym czasie unikać słońca. Jak wykazują eksperci, najlepszymi porami na opalanie się są godziny poranne: od 8:00 do 10:00 i popołudniowe: od 15:00 do 18:00. Zasada numer 3: pij dużo wody i nawilżaj skórę Wysokie temperatury powietrza, palące słońce mogą spowodować odwodnienie organizmu. Zawsze kiedy wychodzisz z domu wiosną i latem, miej przy sobie butelkę wody. W okresie wakacji wypijaj jej nawet 3 litry w ciągu dnia. Rób to często, amniej iniedoprowadź do uczucia nadmiernego pragnienia. Istotne jest także nawilżanie skóry po opalaniu, która narażona jest na wysuszenie. Dlatego zawsze po kąpieli słonecznej stosuj kremy nawilżające. Zasada numer 4: noś dobre okulary przeciwsłoneczne i chroń głowę Wychodząc z domu w bardzo słoneczne i upalne dni, nie zapominaj założyć okularów i nabycia głowy. Promieniowanie UV może uszkodzić wzrok, a także doprowadzić do przegrzania czy udaru. Zasada numer 5: chroń znamiona przed słońcem Z pewnością wiele z was na swojej skórze ma pieprzyki i być może znamiona. Bardzo ważne jest, aby niebyły one eksponowane bezpośrednio na słońce. W przeciwnym razie można doprowadzić do nowotworów skóry. Wybierając się naplażę, najlepiej zasłonić je plastrem lub częścią garderoby. Stosuj także punktowe nakładanie kremów z wysokim filtrem UV -najlepiej 50+. Zasada numer 6: odpowiednio zbilansowana dieta Dobrze zbilansowana dieta wspomoże ochronę skóry przed negatywnym działaniem promieni UV. Warto wybierać produkty bogate w antyoksy-danty, w tym głównie w witaminy C, E i beta-karoten. W diecie powinny się zatem znaleźć: marchew, pomidory, papryka, truskawki, a także melon, arbuz czy ogórek, które pomogą nawodnić organizm. Pamiętaj także, aby posiłki były lekkie i przyjmowane o stałej porze. Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 27-28.05.2023 TEMAT WEEKENDU# 5 Psychologia Dorota Kowalska dorota.kowalska@polskapress.pl Każda matka, w każdym razie prawie każda, chce dla swojego dziecka jak najlepiej. Chce, żeby jej pociecha była szczęśliwa, żeby radziła sobie w życiu, żeby omijały ją kłopoty. Często jednak przekracza pewną granicę, zaczyna żyć życiem dziecka, rozwiązuje za niego zadania z matematyki i wszelkie problemy, wybiera mu przyjaciół, nieustannie kontroluje zachowania nie zdając sobie sprawy, że tak naprawę krzywdzi małego człowieka. „Z pozoru najłagodniejsza forma krzywdzenia dziecka, za jaką bywa uznawana nado-piekuńczość, przy poznaniu jej skutków deformujących zarówno funkcjonowanie dziecka, jak i dorosłego człowieka, nie może być bagatelizowana i pozostawiona bez interwencji. Im wcześniej zostaną wykryte nieprawidłowe relacje między matką a dzieckiem oraz zdiagnozowana przyczyna takiego układu, tym większe szanse na uzyskanie pozytywnych efektów. Nacisk należy położyć na terapię matki" - pisze Irena Komatowska na stronach Instytutu Psychologii Zdrowia. Nadopiekuńczy rodzice to kłopot nie tylko dla dziecka, dorośli ludzie wychowani w taki właśnie sposób, mogą pozostawać na etapie rozwoju psychicznego nastolatka. Trudno jest im się usamodzielnić, brać odpowiedzialność za swoje życie, boją się podejmować samodzielnie decyzji, boją się nowych wyzwań. Badania przeprowadzone przez specjalistów z dziedziny psychologii na amerykańskim Uniwersytecie w Wirginii wykazały, że dzieci i młodzież nadopiekuńczych rodziców gorzej się uczą, mają trudności w budowaniu relacji i podejmowaniu decyzji. Brak im aser-tywności, niezależności i samodzielności, co w przyszłości może prowadzić do problemów ze stworzeniem silnego, bezpiecznego i satysfakcjonującego związku. Naukowcy stwierdzili także, że osoby wychowywane przez nadopiekuńczych rodziców zdobywają niższe wykształcenie w porównaniu do tych, którym pozwolono na samodzielność. Zgodnie z badaniem przeprowadzonym przez dr Emily Loeb z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Wirginijskiego, dzieci nadopiekuńczych rodziców są także mniej lubiane pośród rówieśników. Zasady panujące w domu są ważne, ale jak podnoszą naukowcy, warto, aby rodzice pozwalali dzieciom myśleć samodzielnie i wyrażać własne opinie, nawet jeśli są różne od ich własnych. Zdaniem dr Emily Loeb niezależność myśli i działań nastolatków zapewnia im zdrowszą dorosłość. Zaś nadopiekuńczość rodziców może sprawić, że ich pociechy będą gorzej radzić sobie ze stresem w dorosłym życiu. Takie dzieci ciężko znoszą porażki, częściej zapadają na depresję, nierzadko próbują odebrać sobie życie. Przy dominującej matce jedyną rzeczą, na którą mogą mieć wpływ, jest jedzenie, dlatego niekiedy wpadają w anoreksję, występują u nich zachowania autoagre-sywne. Jak zorientować się, że przesadzamy? Że parasol ochronny rozłożony nad naszym dzieckiem nie nauczy go życia? Symptomów, że mamy problem, jest przynajmniej kilka. Nadopiekuńcza matka będzie próbowała rozwiązać wszystkie problemy za swoje dziecko: zrobi za niego szkolne zadania domowe, zadzwoni do koleżanki, z którą pokłóciła się jej pociecha, a jeśli ta porządnie nabroi, weźmie za nią odpowiedzialność na siebie. Cały czas biega do szkoły, dopytuje o dziecko, kwestionuje metody pracy nauczyciela, ingeruje w sprawy na linii szkoła-uczeń, to ona ma kontrolować swoje dziecko-ucznia, nie szkoła. Nadopiekuńcza mama robi wszystko, aby jej dziecko było doskonałe pod każdym względem. Ma mieć nienaganną fryzurę, ładne ubrania, najlepsze oceny, to ono ma dostać pierwszoplanową rolę w przedstawieniu szkolnym, najlepiej, gdyby było przewodniczącym klasy, w najgorszym wypadku skarbnikiem. Taki rodzić doskonale wie, czym powinna interesować się córka i zajmować syn. Wybiera dla nich zajęcia dodatkowe, profil klasy, do której powinny pójść, wreszcie kierunek studiów. Kontroluje ich aktywność ruchową - w żadnym razie piłka nożna, tylko tenis, nie ma mowy o zajęciach z piłki siatkowej, dla dziewczynki lepszy będzie taniec. „To ona pakuje książki i przybory szkolne, aby dziecko czegoś nie zapomniało, ona pilnuje terminów dodatkowych zajęć, przypomina nastolatkowi o spotkaniu z kolegą czy koleżanką (aprobowaną przez siebie). Zakupiony dla dziecka zwierzak też przechodzi pod jej opiekę. Dziecko, a niebawem młody człowiek, jest zwolniony od wszelkiej odpowiedzialności. Nie nauczył się odpowiedzialności za siebie i niezbędnej autokontroli. Nie znając skutków nieodpowiedzialnych zachowań, młodzi ludzie beztrosko wchodzą w aspołeczne grupy, dziewczęta zawierają Pisze za dziecko wypracowania, wyprowadza psa, sprząta pokój, raz w tygodniu rozmawia z jego nauczycielem. Dba, aby pociecha była nienagannie uczesana, ubrana, żeby miała najlepsze oceny w szkole. Wybiera jej przyjaciół i zajęcia dodatkowe. Nadopiekuńcza matka KAŻDE DZIECKO POTRZEBUJE SWOJEJ PRZESTRZENI Ą Paradoksalnie nadopiekuńczy rodzice często uważają, że dziecko nie spełnia ich oczekiwań, nie jest idealne niebezpieczne znajomości" -tłumaczy Irena Komatowska. Nadopiekuńcza matka kontroluje przyjaźnie dziecka, podpowiada, kogo ma lubić, a kogo nie. Nie pozwala mu na zbyt bliskie relacje z rówieśnikami, nawet z rodziną. Ingeruje w prywatność dziecka, zdarza jej się wchodzić do pokoju, otwierać szuflady, sprawdzać ich zawartość, nawet interweniować, kiedy dziecko zbyt długo przebywa w toalecie. Taki rodzic systematycznie przegląda telefon i komputer pociechy. Oczywiście warto wiedzieć, na jakie strony wchodzi nasze dziecko, ale nie można robić tego obsesyjnie. Dzieci rodziców nadopiekuńczych nie mają w domu żadnych obowiązków, bo rodzice uważają, że sobie z nimi nie poradzą albo zrobią sobie krzywdę. Nie potrafią więc sprzątać, nie przygotują sobie najprostszej potrawy, nie wyprowadzają psa. Z czego wynika nasza nadopiekuńczość? „Analizując przyczyny, które mogły kształtować nadopiekuńczą postawę matki, najczęściej ujawnia się: neurotyczną osobowość, trudności prokreacyjne, wcześniejszą utratę dziecka, jedynactwo, zaburzone relacje małżeńskie, utratę partnera, samotne macierzyństwo, skłanianie matki przez męża lub członków rodziny do usunięcia ciąży. Nie można także pominąć przekazów międzygeneracyjnych -mimo że kobiety wychowywane przez nadopiekuńcze matki zwykle negatywnie oceniają ten styl wychowawczy, często powielają go we własnej rodzinie" - pisze Irena Komatowska na stronach na stronach Instytutu Psychologii Zdrowia. Jak sobie radzić z nadopie-kuńczością? Przede wszystkim, trzeba jąu siebie dostrzec i próbować z nią walczyć, co wcale nie jest łatwe, bo często nasze złe zachowania tłumaczymy sobie miłością do dziecka, tym, że o niego dbamy, że dbamy o jego bezpieczeństwo. Kiedy jednak problem jest zbyt poważny, nie poradzimy sobie z nim sami. Wtedy najlepiej skorzystać ze wsparcia psychologa lub psychoterapeuty, które pozwoli rozpoznać podłoże takiego działania, zrozumieć mechanizmy, które rządzą psychiką, oraz przepracować swoje problemy, pomoże nauczyć się nowych zachowań i zmienić dotychczasowe postępowanie. Pomoże nam zarówno terapia indywidualna, jak i grupowa, wtedy jest bowiem szansa na rozmowy z ludźmi, którzy mają problem podobny do naszego. I szansa na to, że uzdrowimy swoje relacje z dzieckiem, bo ono w pewnym momencie zorientuje się, że te relacje były niezdrowe, nie takie, jakie powinny być. ZŁOM kupię, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607 703 135. USŁUGI HYDRAULICZNE, tel. 607 703 135. SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w big bagach, 607 703 135. 6 • GWIAZDA Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 27-28.05.2023 Sylwetka Nigdy nie miała silnej potrzeby, aby być matką Nie walczy o swe związki za wszelką cenę. Kiedy płomień miłości gaśnie, rozstaje się bez żalu. Jej obecny partner jest od niej młodszy o szesnaście lat - i jak na razie świetnie się z nim dogaduje CV Magdalena Cielecka Aktorka teatralna, filmowa i telewizyjna. Urodziła się w 1972 roku w Myszkowie. Dzieciństwo spędziła w Żarkach-Letni-sku. Do liceum chodziła w Częstochowie. Ucząca ją polonistka zainteresowała ją teatrem, dlatego po maturze zdała do krakowskiej PWST. Zadebiutowała w dramacie Barbary Sass „Pokuszenie" z 1995 roku. Największą popularność zdobyła dzięki filmowi „Samotność w sieci" oraz roli w serialu „Magda M.". Najpierw występowała w krakowskim Starym Teatrze, a potem w stołecznym Teatrze Rozmaitości. Od 2008 roku jest członkiem zespołu Nowego Teatru w Warszawie. W kinie można ją było oglądać w „Chaosie" Xawerego Żuławskiego, „Palimpseście" Konrada Niewolskie-go czy w „Katyniu" Andrzeja Wajdy. W ostatnich latach grała w serialach - „Pakt", „Belfer", „Belle Epoque" czy „Chyłka". Paweł Gzyl pawel.gzyl@polskapress.pl Choć początkowo była znana przede wszystkim teatralnej i kinowej widowni, wostatnich latach Coraz częściej występuje w serialach. Przez ponad dwalataśledziliśmyjąwrolime-cenas Joanny Chyłki w telewizyj-nym cyklu według powieści Remigiusza Mroza, a teraz na platformie Netflix pojawiła się w rzadkiej w naszym kraju produkcji z gatunku science fiction - „Dziewczyna i kosmonauta". Nie może więc narzekać na brak zajęcia, co zadaje kłam tezie, że aktorki wśrednim wieku sąunas ignorowane przez producentów. - Dla mnie czas w ogóle nie stanowi problemu. Nie łączę go z wyglądem, z którym zwykle jest kojarzony, zwłaszcza w przypadku kobiety. Upływający czas rozumiem jako możliwość rozwoju, niepopełniania tych samych błędów. Poza tym odkrywa on coraz bardziej zaskakujące oblicza tego zawodu. Dziś mam większą świadomość samej siebie, swoich możliwości i doświadczenia, co nie znaczy, że jestem przekonana o własnej świetności - mówi w Onecie. Nerwy na wierzchu Wychowała się w małej miejscowości Żarki-Letnisko na Śląsku. Wjej domu zawsze roiło się od gości. Była to zasługa mamy, która starała się stworzyć córce ijej starszemu bratu Piotrowi ciepłą i przyjazną atmosferę. Tata pracowałjako kierowca i rzadko bywał w domu. Jak wielu ludzi z małych miasteczek w tamtym czasie, często sięgał po alkohol. Choć zazwyczaj był pogodnym i radosnym człowiekiem, odbijało się to w oczywisty sposób na jego rodzinie. - Od dziecka miałam nerwy na wierzchu. Rodzice nie próbowali mnie tonować, nikt się nie dziwił, gdy wybuchałam płaczem nad książką. Choć był wyjątek. Jedną z książek - „O psie, który jeździł koleją" - mama przede mną chowała. Zanosiłam się nad nią szlochem. Gdy Lampo zginął pod kołami po- ciągu, ratując dziewczynkę, czułam fizyczny ból - wspomina w „Twoim Stylu". Wrażliwa dziewczynka szybko odnalazła się w świecie poezji. Deklamowała wiersze na szkolnych konkursach recytatorskich, potem nauczyła się grać na gitarze i śpiewała piosenki z Piwnicy pod Baranami. Jej koleżanki chodziły wkusych bluzkach odsłaniających pępek, a ona wolała długie sukienki do kostek. Nic więc dziwnego, że po maturze zdała do krakowskiej szkoły teatralnej, zaliczając egzaminy zapierwszym podejściem. - Wydajemisię,żedośćpłynnie weszłam w nowy świat, nie upajałam się sytuacją, że studiuję na znanej artystycznej uczelni, że uczą mnie Anna Polony iKrzysztof Globisz, tylko przyjęłam to, co się wokół mniedziało, z całym dobrodziejstwem, trudem i odpowiedzialnością: jestem w szkole, gdzie się ode mnie dużo wymaga i muszę temu sprostać - opowiada w „Twoim Stylu". Magda miała świetną opinię na uczelni, więc jej kariera ruszyła z kopyta od razu po dyplo- mie. Nie dość, że dostała prestiżowy etat w Starym Teatrze w Krakowie, to zagrała u cenionej reżyserki Barbary Sass główną rolę w filmie „Pokuszenie". Bez planu B Występowała w trzydziestu spektaklach w miesiącu, ale znajdowała również czas na kino i telewizję. Nic więc dziwnego, że z czasem Kraków stał się dla niej za ciasny. - Miałam okresy, kiedy nie znosiłam tego, co robię, i siebie w tym, byłam rozkapryszona, przychodziłam na próbyinicmi się nie podobało. Byłam bardzo zmęczona i wypalona, może również z powodu presji. Poznałam niewdzięczne oblicze tego zawodu, ale na szczęście nie straciłam do niego miłości. Czasem trzeba się na chwilę zatrzymać, może odrzucić kilka propozycji, żeby nie zgorzknieć i nie zniszczyć siebie - podkreśla w Onecie. Wytchnienie od ciężkich ról w awangardowych spektaklach Grzegorza Jarzyny i Krzysztofa Warlikowskiego dało jej kino. Kiedy zdecydowała się zagrać główną rolę wpierwszej polskiej komedii romantycznej „Zakochani", teatralne środowisko było oburzone. Ona jednak wiedziała co robi. Sprawdziła się w komercyjnym repertuarze, dlatego potem oglądaliśmy ją w kolejnych hitach dużego ekranu, jak „Samotność w sieci" czy „Palimpsest". - Zagrałam za mało ról w dobrych filmach. Zdarzało mi się dostać dobre role w złych filmach albo takich, które się nie przebiły do odbiorcy. Tak się ułożyło. Szczyt mojej zawodowej popularności przypadł na lata 90., to był czas transformacji, polskie kino szukało swojej drogi i w ogóle nie było fajnych ról dla kobiet. Ale mimo pewnych rozczarowań, bardzo lubię swój zawód i nigdy nie szukałam planu B - deklaruje w „Twoim stylu". Żyjąc tu i teraz Jej życie uczuciowe jest nierozerwalnie związane z życiem zawodowym. Kiedy zaczęła występować u Grzegorza Jarzyny, stworzyła z nim malowniczą parę. Jeszcze bardziej medialny charakter miał związek Magdy z kolegą po fachu - Andrzejem Chyrą. Ta burzliwa relacja znalazła się pod lupą mediów, kiedy oboje wystąpili w rolach zakochanych w „Samotności wsieci". Niestety: z czasem płomień i w tym związku się wypalił. Magda niedługo była sama. Przypadkowe spotkanie w kawiarni na zagranicznym wyjeździe sprawiło, że zakochała się w przewodniku turystycznym Davidzie Wajntraubie. Wydawało się, że ten pochodzący zPolski, amieszkający wlzraelu przystojniak, zapewni jej stabilną relację. Tak się jednak nie stało. W 2019 roku gruchnęła wiadomość, że związała się z innym kolegą po fachu - Bartoszem Gellnerem. Nie byłoby w tym nic sensacyjnego, gdyby nie fakt, że jest on od niej młodszy o aż szesnaście lat. - Mam pełną świadomość, że on mnie wiekiem nigdy nie dogoni, a ja też na niego nie poczekam. Ale z jakiegoś powodu serce wybrało jego. Nie wartościuję go przez pryzmat wieku, tylko dlatego, jakim jest człowiekiem. Trzeba też oddzielić wiek od dojrzałości, bo to nie jest tożsame. Ktoś starszy może być dzieckiem na wielu poziomach i odwrotnie, to bardzo indywidualne. Moje życie jest tuiteraz, takie. Jestem w nim na całość -twierdzi w „Zwierciadle". Upływ czasu zatrzasnął za Magdą jedne drzwi na zawsze: na pewno nie zostanie już matką. Nie jest to jednak dla niej problem. Wydaje się, że pogodziła się z tym faktem i nie zastanawia się, co by było gdyby. - Widocznie tak miało być. Nie dowiem się już, czy gdybym miała dziecko, moje życie byłoby lepsze, czy gorsze. Na pewno nie zgorzkniałam z tego powodu. Nigdy nie miałam silnej potrzeby bycia matką, więc nie starałam się tego celowo doświadczyć. Nie lubię robić czegoś wbrew sobie, bo coś wypada albo ktoś czegoś oczekuje - mówi w „Elle". Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 27-28.05.2023 PORADNIK • 7 Mrożonki Jak przechowywać w zamrażarce mięso, warzywa i owoce Mrożenie to jeden z najpopularniejszych sposobów przechowywania żywności. Odpowiednia temperatura i opakowanie pozwalają podstawowym produktom zachować świeżość, konsystencję, stają się one zapasami na przyszłość. Jak długo można je trzymać w zamrażarce? Niektóre artykuły spożywcze przetrwają nawet rok iS. 6-.' • -i . "B Marnowanie żywności to ■ ^problem, z którym •/■zmagasię cały świat, ■f ■Wciąż wyrzucamy W Hza dużo jedzenia, 1 ■ drobimy chaotyczne zakupy, co odbija się także na domowym budżecie. Rozwiązaniem ; może być mrożenie niektórych produktów. Dzięki r temu nie trzeba ich spożywać od razu, a w chłodnych warunkach mogą być pod ręką przez kilka miesięcy. Proces hamuje rozwój bakterii i ogranicza psucie się żywności poprzez zamianę wody w kryształki lodu. Mrożone jedzenie może być niemal tak zdrowe, jakto świeże. Zamrażanie należy do najlepszych metod utrwalania żywności, która pozwala zachować zwłaszcza ich wartość odżywczą, choć w mniejszym stopniu - ich strukturę i kolor. Wymaga jednak właściwych warunków przechowywania, a zwłaszcza odpowiednio niskiej i stabilnej temperatury. Choć wymaga to nakładów energii, świeże jedzenie, jak i to gotowe, można mieć w każdej chwili pod ręką. Istotny jest jednak fakt, że mrożenie nie niszczy bakterii, a jedynie spowalnia ich cykl życiowy. Oznacza to, że w przy--padku skażenia gotowych produktów chorobotwórczymi bakteriami czy niedostatecznej higieny podczas przygotowania mrożonek istnieje ryzyko zatrucia pokarmowego. A Wzrasta ono w sytuacji, gdy jedzenie nie zostało poddane dostatecznej obróbce cieplnej, która j niszczy bakterie. Szczególnie niebezpieczna jest sytuacja, gdy zamrożone je-dzenieulegarozmroże-niu. Nie powinno być wtedy ponownie schła dzane do ujemnej temperatury. Zwiększa to ryzyko rozwoju bakterii, które zawsze znajdują się na produktach spożyw- FOT. GETTYIMAGES/LEONORI czych (chyba że są sterylizowane) i znacznego zwiększania się ich liczby. Niestety, takie produkty znajdują się w wielu sklepach, a można je poznać po dużej ilości szronu wewnątrz opakowania, a także po zbryleniu zawartości. Jeśli jednak jest ono zamknięte, produkt można dokładnie ugotować lub upiec, po czym spożyć bez ryzyka. Inaczej jest z produktami mrożonymi na wagę, które nie powinny mieć opisanych cech. Ze względu na możliwość zakażenia są one jednak mniej polecanym wyborem od tych pakowanych fabrycznie. FOT. PIXABAY.COM/KROPEKK PL ■ . Przed przygotowaniem mrożonki nie należy przechowywać jej zbyt długo np. w lodówce. Grozi to bowiem poważnym, anawet śmiertelnym zakażeniem bakterią Listeria, która jest odporna na mrożenie i krótką pasteryzację, a rozwija się już nawet w temperaturze wynoszącej nieco poniżej zera. Co ważne, w zamrażarce powinna panować odpowiednio niska temperatura. Im zimniej, tym szybciej przebiega mroźnie, a tym samym powstaje mniejsza ilość kryształków lodu, które uszkadzają strukturę zwłaszcza delikatnych i bogatych w wodę owoców i warzyw, np. truskawek czy szpinaku. Zastosowanie temperatury minus 30 pozwala przy tym wydłużyć trwałość mięsa nawet o połowę względem przechowywania w temperaturze minus 18 stopni Celsjusza, która jest chłodniczym minimum dla mrożonek. Przed zamrożeniem odpowiednio przygotowane produkty lub domowe jedzenie powinny być wstępnie schłodzone. Przyspiesza to proces zamarzania, poprawiając konsystencję i inne cechy jakościowe produktu już po rozmrożeniu. Powinno też być osuszone, podzielone na kawałki i zapakowane w mniejszych porcjach. Ułatwi to ich późniejsze wykorzystanie w kuchni. Te produkty można mrozić Wiele gospodyń mrozi pierogi, zupy lub ciasta, aby mieć r pod ręką gotowca t na szybki obiad lub deser do kawy. Najczęściej jednak w szufladach zamrażarki trzymamy takie artykuły spożywcze, jak: •mięso, •ryby, • warzywa i owoce, •pieczywo. To, ile w takich warunkach możemy przechowywać żywność, zależy od jej rodzaju. Mięso czerwone wytrzyma dłużej, drób będziemy musieli zużyć wcześniej. O czym więc należy pamiętać, przygotowując zapasy na najbliższe miesiące? Jak długo mrozić mięso? Najwięcej wątpli-wościbudzimroże-nie mięsa. Przestrzeganie terminów pozwoli nam uniknąć za- ^ trucia pokarmo- W wego. Podobnie * forma jego przechowywania. Produkt musi być świeży, przed procesem nie myjemy go, aby nie stwarzać bakteriom siedliska do rozwoju Porcje kupione w tackach dobrze przełożyć do foliowych woreczków na zamek. Niektórzy radzą, aby większe kawałki schabu lub karkówki porcjować, będą stanowiły bazę np. na gulasz. Najkrócej powinno się trzymać mięso mielone - do 2 miesięcy. Do 3 miesięcy wytrzyma drób, do pół roku wieprzowina i wędliny. W ciągu 8 miesięcy powinno się spożyć wołowinę i cielęcinę, a od 6 do 8 miesięcy wytrzyma dziczyzna, w zależności, jak tłustą partię mięsa mrozimy. Jak długo mrozić ryby? W przypadku ryb termin sięga 4 miesięcy. Tyle możemy przechować świeżą rybę, którą odpowiednio zapakujemy i umieścimy w zamrażarce. Znaczniej krócej powinny w chłodzie leżeć śledzie, są gatunkiem tłustym, powinniśmy je wyjąć maksymalnie po 2 miesiącach. Jak długo mrozić warzywa i owoce? Mrożenie warzyw i owoców też ma swoje zasady. Owoce najlepiej spożyć do pół roku, wprzy-padku owoców leśnych i sezonowych, np. malin, truskaweki je- FOT. PIXABAY.COM/MELANIEFHARDY żyn, czas spożycia to 4 miesiące po zamrożeniu. Warzywakorze-niowe, np. marchew, pietruszkę i selera można mrozić przez pół roku, strączki do 8 miesięcy, a warzywa miękkie, np. cukinię i dynię, nawet do roku. Podobnie zioła, szpinak i jarmuż przetrwają okres 12 miesięcy. t FOT. PIXABAY.COM/SHUTTERBUG75 t-m Jak długo mrozić chleb? Zdarza się, że kupimy za dużo pieczywa, zamiast czekać, aż zeschnie, możemy je zamrozić. Kromki lub bochenki w foliowych woreczkach powinny spędzić w lodówce do 3 miesięcy, o miesiąc dłużej można przetrzymać surowe ciasta, np. na pierogi, pizzę lub ciasto drożdżowe. Tych produktów lepiej nie zamrażaj Nie wszystkie produkty z kuchni możemy zamrozić. Lepiej unikać konserwacji żywności, która po wyjęciu z zamrażarki może stracić smak i formę. - Mrozić możemy większość produktów z wyjątkiem warzyw i owoców, które zawierają dużą ilość wody, np. ogórki, rzodkiewka, sałata, arbuz, melon czy cytrusy. Produkty mleczne, takie jak: sery żółte, białe, jogurty i śmietana również nie powinny być poddawane mrożeniu - informuje Powiatowa Staq'a Sanitamo-Epide-miologiczna w Kołobrzegu. Nie poleca się także mrożenia np. majonezu, gazowanych napojów, jaj czy ugotowanego makaronu. Ten ostatni wprawdzie można poddać chłodzeniu, ale po wyjęciu nie będzie smaczny. O tym należy pamiętać przy mrożeniu Czasem szuflady zamrażarki wypełnione są po brzegi, łatwo zgubić się w kalendarzu mrożenia. Warto na każdym woreczku lub pudełku zapisać datę rozpoczęcia procesu, będzie łatwiej odliczyć, kiedy wyjąć mięso lub rybę do spożycia. Nie należy zostawiać żywności bez opakowania, jest wtedy narażona nie tylko na wysuszenie, ale też bakterie. Pakując dania gotowe, np. zupę lub gulasz, muszą być one ostudzone. Co ważne, raz wyjęty produkt nie może być zamrażany ponownie. 8 • KUCHNIA Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 27-28.05.2023 W kuchni mm Idziemy na piknik! Co spakować do koszyka? Znakomitym sposobem na spędzenie czasu na łonie natury jest piknik w gronie znajomych. W trakcie weekendu warto spakować zestaw piknikowy i wyruszyć na wycieczkę W sklepach dostępne są kosze piknikowe z wyposażeniem różnej wielkości i zawierające różne akcesoria. Jeśli gotowe zestawy piknikowe uważacie za zbyt 3 drogie, to można zrobić swój £ domowy komplet piknikowy. 1 Wystarczy pamiętać o zabra-§ niu: maty piknikowej lub koca, koszyka, sztućców, wie-lorazowych naczyń, jedzenia. Jeśli już macie podstawowe wyposażenie, warto zastanowić się nad tym, co zabrać ze sobą na piknik. Orzeźwiająca lemoniada Pakując zestaw piknikowy, poza jedzeniem należy pamiętać o napojach. W upalne dni można pić lekkie napoje alkoholowe, jednak one wysuszają organizm. Warto wziąć na piknik butelkę domowej lemoniady, koktajle owocowe, a nawet mrożoną herbatę. Zdrowa sałatka w plenerze Przygotowując sałatkę na piknik, warto sięgać po warzywa, które nie puszczają dużo soku. Dobrze jest pokroić składniki i trzymać je w oddzielnym pojemniku. Sos, który wpływa na smak dania, też warto dodawać na końcu, tuż przed podaniem - dzięki temu sałatka nie będzie roz-moknięta i nieapetyczna. Owoce na pikniku Na piknik warto zabrać owoce sezonowe zapakowane w szczelne pojemniki. Mogą to być truskawki, maliny lub jagody. W koszu piknikowym sprawdzają się też pokrojone w ćwiartki jabłka, gruszki, arbuzy lub ananas. Warto też sięgać po pokrojone w cząstki cytrusy, takie jak pomarańcze lub mandarynki. Wymienione owoce można też pokroić, wymieszać i podać jako sałatkę owocową. Kanapki lubtortille na piknik Miłośnicy mięsa mogą skorzystać z pieczonego lub grillo-wanego drobiu, wieprzowiny lub wołowiny. Zamarynowane i zgrillowane wcześniej mięso można wykorzystać jako składnik domowych kanapek lub tortilli. Najlepiej przygotować wcześniej kanapki z domową wędliną lub upieczonym mięsem. Można je zapakować w modne woskowijki (ściereczki nasączone woskiem), folię spożywczą, woreczki strunowe lub pojemnik na żywność. Grillowane piersi kurczaka znakomicie smakują na zimno, więc można je dodać do ulubionej sałatki. CIASTO JOGURTOWE Z BORÓWKAMI I TRUSKAWKAMI 300 g jogurtu naturalnego, 340g mąki pszennej, 70 ml oleju roślinnego, 3 jajka, 150 g cukru, l łyżeczka esencji waniliowej lub 16 g cukru waniliowego, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, truskawki, borówki. Kruszonka: 0,5 szklanki mąki pszennej, szklanka cukru, sogmasła Zacznij od umycia i wysuszenia owoców. Zrób kruszonkę: rozpuść masło i zalej nim wymieszaną mąkę z cukrem, rozdrobnij palcami. Wbij jajka do miski i utrzyj je z cukrem i wanilią na jasną i puszystą masę. Następnie wąskim strumieniem wlej olej, nie przerywając mieszania. Dodaj jogurt. Na koniec wsyp mąkę i proszek do pieczenia. Miksuj już na mniejszych obrotach, aż składniki się połączą. Wylej ciasto na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Na wierzchu poukładaj połówki truskawek i borówki. Posyp ciasto kruszonką i piecz w temperaturze 170 stopni przez około 50 minut. Sprawdź patyczkiem, czy ciasto jest gotowe: jeśli po wbiciu patyczka w ciasto jest on suchy, to znak, że ciasto się upiekło i można je wyjąć z piekarnika. Ciasto jogurtowe z owocami gotowe. DROŻDŻOWE BUŁECZKI CYNAMONOWE 2 i 1/2 szklanki mąki pszennej, 30 g drożdży plus 1 łyżeczka cukru, 3 łyżki cukru, 2 jajka, 80 g maski, 250 ml mleka, szczypta soli. Nadzienie cynamonowe: 60 g masła, 3 łyżki cukru pudru, czubata łyżka cynamonu W miseczce utrzyj drożdże z łyżeczką cukru i odstaw na kilka minut, by zaczęły pracować. Masło rozpuść, a mleko podgrzej. Do dużej miski wsyp mąkę. Utrzyj dwa żółtka z 3 łyżkami cukru. Do mąki dodaj drożdże, utarte żółtka i mleko oraz szczyptę soli. Zacznij wyrabiać ręką i stopniowo wlewaj masło. Gotowe ciasto powinno odchodzić od ręki. Ciasto przykryj ściereczką lub folią spożywczą i odstaw na minimum 40 minut, aż podwoi swoją objętość. Zrób cynamonowe nadzienie: masło rozpuść i odstaw do wystygnięcia, w miseczce wymieszaj cukier z cynamonem. Gotowe ciasto rozwałkuj na duży prostokąt, posmaruj masłem i posyp cynamonowym nadzieniem. Zwiń jak roladę. Pokrój roladę z ciasta na 1,5-cm kawałki. Każdy przetnij w poprzek, ale nie do końca (patrz na zdjęciu). Następnie uformuj kształt serduszka. Bułeczki piecz około 20 minut w 170 stopniach Celsjusza. X 6 Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 27-28.05.2023 KUCHNIA • 9 IV kuchni mix sałat lub 1/2 główki sałaty rzymskiej, 2 łodygi selera naciowego, 2 kromki chleba, 150 g jogurtu naturalnego gęstego, 1 ząbek czosnku, 1 łyżka sosu sojowego, 1 łyżeczka czosnku granulowanego, 1 łyżeczka tymianku, szczypta soli, pieprzu i pierzu cayenne, opcjonalnie: garść orzechów, pestek dyni lub słonecznika Zacznij od przygotowania kurczaka. Mięso pokrój, dopraw sosem sojowym i przyprawami. Usmaż kurczaka na odrobinie oleju. Chleb pokrój na małe kostki i podgrzewaj na suchej patelni przez 2 minuty. Następnie dodaj odrobinę oleju i czosnek granulowany. Wymieszaj i podsmażaj jeszcze przez chwilę. Zrób sos: ząbek czosnku przeciśnij przez praskę lub drobno pokrój. Dodaj do jogurtu, dopraw szczyptą soli i wymieszaj. Umyj warzywa. Seler naciowy i jabłko pokrój, sałatę porwij na kawałki. Na dwóch talerzach rozłóż sałatę, kawałki kurczaka, seler naciowy, jabłko i grzanki. Sałatkę podawaj jeszcze na ciepło, polaną sosem czosnkowym. SAŁATKAZKASZY ORKISZOWEJ 200 g kaszy orkiszowej (dwa woreczki), 1 świeży ogórek, 6 suszonych pomidorów w oleju, pęczek szczypiorku, 100 g sera cheddar lub fety - w zależności od upodobania. Sos: 2 łyżki soku z cytryny, 4 łyżki oliwy z oliwek, l łyżeczka miodu, szczypta soliipiepizu, opcjonalnie: 2 łyżki słonecznika lub pestek z dyni Kaszę ugotuj (ok. 10 minut) i przestudź. Ogórka umyj, obierz i pokrój w kostkę. Szczypiorek umyj, wysusz 1 drobno posiekaj. Pomidorki wyjmij z zalewy i pokrój na małe kawałki. Ser pokrój w kostkę. W miseczce wymieszaj sok z cytryny z oliwą z oliwek, miodem i przyprawami. Polej sałatkę sosem i dokładnie wymieszaj. Całość możesz posypać podprażonym słonecznikiem lub pestkami dyni. PIKANTNE TRÓJKĄCIKI Z CIASTA FRANCUSKIEGO 2 arkusze gotowego ciasta francuskiego, 1 filet z kurczaka, 100 g startego żółtego sera, 250 g pieczarek, mała cebula, 1 łyżeczka soli, 1/2 łyżeczki ostrej papryki, 1/2 łyżeczki pieprzu, kilka łyżeczek keczupu lub pasty pomidorowej, majeranek lub czosnek niedźwiedzi do posypania, 1 jajko, opcjonalnie: pikantny sos pomidorowy do podania Nastaw piekarnik na 180 stopni Celsjusza. Przygotuj sobie dwie miski, łyżkę i widelec. Do pierwszej wsyp wszystkie suche składniki: mąkę, kakao, cukier, proszek do pieczenia. Wymieszaj łyżką. Do drugiej miski wlej mleko, olej i wbij jajka. Wymieszaj widelcem. Wlej mokre składniki do sypkich i wymieszaj łyżką. Ciasto przelej do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia: może to być blaszka keksowa, ale równie dobrze nada się każda inna. Na wierzchu ciasta poukładaj wydrylowane wiśnie. Piecz ciasto około 45 minut. Przed podaniem możesz ozdor bić ciasto cukrem pudrem. CIASTKA SEROWE Z PARMEZANEM 50gstartegopaimezanulub innego twardego sera, 125 g mąki pszennej, 125 g masła, l łyżeczka soli Ser zetrzyj na tarce o małych oczkach. Na stolnicy przesiej mąkę, dodaj zimne masło, starty ser oraz sól.Posiekaj całość nożem, a następnie zagnieć rękami. Jeśli ciasto mocno się klei, to podsyp je odrobiną mąki pszennej. Schowaj ciasto do lodówki na około 30 minut. Odkrój porcję ciasta 1 cienko rozwałkuj. Za pomocą miski lub talerzyka wycinaj duże koła. Każde koło podziel na 6 części. Wycinaj dziurki różnej wielkości, np. za pomocą słomki, okrągłej końcówki rękawa cukierniczego czy zakrętki. Przekładaj ostrożnie ciasteczka na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Piecz w rozgrzanym do 180 stopni piekarniku przez ok. 10 mi-nutPo upieczeniu serki są na początku miękkie, więc zostaw je chwilę nablaszce. CHLEBEK BANANOWY 5 dojrzałych bananów średniej wielkości, 125 g masła lub margaryny, 2 szklanki mąki pszennej, 1 szklanka cukru, 2 jajka, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej, szczypta soli, 0,5 szklanki posiekanych orzechów włoskich lub nerkowców, 0,5 szklanki suszonej żurawiny Umyj i obierz banany. 4 banany rozdrobnij widelcem lub tłuczkiem do ziemniaków, 1 banan pokrój w plasterki. W misce wymieszaj mąkę z proszkiem do pieczenia i sodą oczyszczoną. Masło utrzyj z cukrem na puszystą masę. Wciąż ucierając, dodawaj kolejno jajka i mąkę. Na koniec dodaj roztarte banany i ucieraj jeszcze ok. 1 min. Wyłącz mikser, a do ciasta dodaj pokrojone banany, orzeszki i żurawinę. Całość wymieszaj łyżką. Przełóż masę do formy keksowej wyłożonej papierem do pieczenia. Piecz chleb bananowy ok. 40 min w 170 stopniach Celsjusza. Sprawdź, czy ciasto jest gotowe za pomocą patyczka do szaszłyków - wbij patyczek w chlebek bananowy: jeśli patyczek będzie czysty, to znak, że ciasto jest gotowe, a jeśli będzie obklejony ciastem, zostaw chlebek w piekarniku na kolejne 5 min. Chlebek bananowy gotowy. ROLADKIZ TORTILLI Z ŁOSOSIEM 3 tortille, 100 g łososia wędzonego, 300 g serka śmietankowego kanapkowego (może być także serek ziołowy), 3 łyżki posiekanego szczypiorku, świeży ogórek, natka pietruszki, kolendra lub koperek do dekoracji Pokrój filet z kurczaka na małe kawałki. Pieczarki obierz i drobno posiekaj .Cebulę pokrój w drobną kostkę. Na patelni podsmaż pieczarki, aż odparuje woda. Polej całość olejem, dodaj cebulkę i kurczaka, dopraw solą, pieprzem oraz ostrą papryką. Podsmażaj całość przez kilka minut. Nastaw piekarnik na 200 stopni Celsjusza. Ciasto francuskie pokrój na kwadraty i posmaruj każdy odrobiną keczupu lub sosu pomidorowego. Na każdym kwadracie kładź porcję kurczaka z pieczarkami, posypuj serem i zlepiaj brzegi na kształt trójkąta. Posmaruj trójkąciki roztrzepanym jajkiem i posyp majerankiem. Piecz nablaszce wyłożonej papierem do pieczenia przez ok. 10 minut. Pikantne trójkąciki gotowe. Podawaj je z pikantnym keczupem lub pomidorowym sosem. SAŁATKA Z KURCZAKIEM około 20-250 g filetu z kurczaka, jedno kwaśne jabłko, 1^1 OTVI "7V/^I A Głos Dziennik Pomorza ■U W O I Y L Z. YUIA Sobota-niedziela, 27-28.05.2023 Dobre nawyki Dieta zamiast 4 tys. kroków dziennie? N ie wierzysz? To da się zrobić Zdrowa dieta to lepsza kondycja - potwierdziły badania, w których korzyści przeliczono nawet na dawkę aktywności. Jak się okazuje, menu w stylu śródziemnomorskim poprawia wydolność tlenową organizmu i jest szczególnie skuteczne u osób przed 54. rokiem życia Anna Rokicka-Żuk anna.rokicka@polskapress.pl Nawet wśród osób, które poświęcają tyle samo czasu i wysiłku na ćwiczenia, istnieją różnice w poziomie kondycji fizycznej, której wyznacznikiem jest wydolność organizmu. Wskazuje to, że wpływ na nią mają dodatkowe czynniki. Jednym z nich może być dieta, czemu przyjrzeli się uczeni amerykańscy, a wyniki swoich prac opisali na łamach „European Journal of Preven-tiveCardiology". Jak podkreślają badacze, wydolność krążeniowo-odde-chowa stanowi ważny wyznacznik przyszłego stanu zdrowia i długowieczności. Zapewnia bowiem wspólne korzyści dla narządów, takich jak serce i płuca, a także naczyń krwionośnych i mięśni. Odzwierciedla przy tym skuteczność zapewniania sobie oraz wykorzystywania tlenu podczas wysiłku fizycznego. Aby poznać związek między składem jadłospisu a wydolnością organizmu, zbadano ją bezpośrednio w próbie wysiłkowej, a jadłospis oceniono m.in. metodą, która bazuje na wzorcach z najzdrowszej diety świata. Jest też podstawą diety DASH przeciw nadciśnieniu i diety MIND przeciw de-mencji. To menu diety śródziemnomorskiej, które ma potwierdzone działanie zmniejszające zagrożenie chorobami i śmiertelność. Praktycznie co roku znajduje się ona na szczycie najlepszych diet według U.S. News & World Report. Dieta śródziemnomorska wzorcowym jadłospisem W ramach badań uczestnicy wypełnili harwardzki pół-ilościowy kwestionariusz częstotliwości spożycia żywności. Zawiera on 126 pozycji, którym przypisuje się częstość konsumpcji od „nigdy" i „rzadziej niż raz w miesiącu" do „6 porcji dziennie i więcej". Ja- Najzdrowsza dieta świata należy też do najsmaczniejszych, a przy tym całkiem prostych kość żywieniową jadłospisów oceniono metodą według AHEI, wskaźnika również opracowanego przez Uniwersytet Harvarda (tzw. alternatywny wskaźnik zdrowego jedzenia wynosi od o do no), oraz indeksu diety w stylu śródziemnomorskim (MDS). Obie wartości stanowią wyznaczniki korzystnego wpływu na układ sercowo-na-czyniowy. Oprócz tego zbadano także stężenie 201 metabolitów we krwi pobranej na czczo od 1154 osób. Wyższe wyniki w podanych wyżej ocenach wskazywały na lepszej jakości dietę, która zawiera owoce, warzywa, orzechy, pełnoziarniste produkty zbożowe, nasiona roślin strączkowych, ryby i zdrowe tłuszcze, a przy tym ograniczone ilości czerwonego mięsa i alkoholu. Podczas analiz uwzględniono czynniki takie, jak wiek, płeć, całodzienne spożycie energii, BMI, ew. fakt palenia tytoniu czy zdiagnozowania cukrzycy, a także poziom cholesterolu we krwi, ciśnienie tętnicze i poziom aktywności fizycznej. Dokonano także analizy danych zebranych w ramach badań serca o nazwie Framing-ham Heart Study. Dotyczyły prawie 2,4 tys. osób, przy czym nieco ponad połowę z nich stanowiły kobiety. W badaniach tych uczestnicy wykonywali wysiłek na ergometrze rowerowym w celu pomiaru szczytowego zużycia tlenu. Wielkość V02 peak, czyli najwyższa wartość pochłaniania tlenu osiągnięta podczas ćwiczeń, obrazuje tolerancję wysiłku u danej osoby. Dieta jak ruch? Tak odpowiednie menu poprawia zdolność do wysiłku W badaniu wykazano, że alternatywny indeks zdrowego jedzenia wynosił średnio 67, a indeks diety w stylu śród- ziemnomorskim - ok. 12. W porównaniu z przeciętnymi wartościami zwiększenie AHEI o 13 punktów wiązało się ze wzrostem szczytowego zużycia tlenu o 5 proc., natomiast zwiększenie MDS o prawie 5 punktów oznaczało wzrost VOpeak o 4 procent. - U osób w średnim wieku zdrowy sposób odżywiania był silnie związany pozytywnie z lepszą wydolnością, nawet po uwzględnieniu poziomu nawykowej aktywności fizycznej - powiedział autor badania dr Michael Mi, który jest kardiologiem w Centrum Medycznym Beth Israel Deaconess w Bostonie. - Zależność ta była podobna u kobiet i mężczyzn, a przy tym bardziej wyraźna u osób poniżej 54. roku życia w porównaniu ze starszymi dorosłymi. Badacze znaleźli też potwierdzenie w danych pochodzących z analizy metabolitów we krwi uczestników. Zidentyfikowano wśród nich 24 związki, które wskazywały jednocześnie na kiepską dietę i wydolność - albo na dobrą. Oznacza to, że odpowiedni sposób żywienia może poprawiać naszą zdolność do wykonywania wysiłku fizycznego. Choć badanie miało charakter obserwacyjny i nie można wykluczyć, że osoby w formie wybierają zdrowszą dietę, pokazuje wyraźnie korzyści z jej stosowania. - To badanie dostarcza najsilniejszych i najbardziej rygorystycznie uzyskanych danych na potwierdzenie, że lepsze diety mogą zapewniać lepszą wydolność - powiedział dr Mi. -Poprawa wydolności obserwowana u uczestników badania stosujących lepsze diety była podobna do efektów wykonywania dodatkowych 4 tysięcy kroków dziennie. To całkiem sporo, zważywszy, że jest to dystans pokonywany przez cały dzień przez osoby prowadzące siedzący tryb życia, a zalecane dla zdro- wia minimum wynosi ok. 10 tys. kroków na dzień. Jak zacząć dietę w stylu śródziemnomorskim? Aby jadłospis bardziej przypominał ten w stylu śródziem-nomęrskim, należy przede wszystkim jeść więcej warzyw, owoców i zdrowych nasion -strączkowych, orzechów, pestek i pełnych ziaren zbóż, a mniej mięsa, zwłaszcza czerwonego. Druga sprawa to przyrządzanie własnych posiłków z podstawowych produktów zamiast korzystania z gotowych rozwiązań. To wcale nie takie trudne, ponieważ potrawy w stylu śródziemnomorskim są proste, a ich wspaniały smak zapewniają świeże sezonowe składniki. Warto zacząć od wymiany kuchennego oleju, a także masła czy innych kulinarnych tłuszczów, na oliwę z oliwek extra vir-gin. Jest ona uważana za najzdrowszy wybór zarówno do dań na zimno, jakitychpoddawanych obróbce termicznej. Jest naniąnie tylko wytrzymała, ale nawet zachowuje wtedy część korzystnych związków.. Do menu warto włączyć też więcej ryb, zwłaszcza tłustych, a gotowe półprodukty (np. pomidory z puszki) zastępować tymi świeżymi. Dobrze też zamienić niezdrowe techniki, takie jak smażenie, na pieczenie w piekarniku albo na ruszcie -na grillu elektrycznym wraz z zastosowaniem prozdrowotnych metod przygotowania produktów. Nie należy przy tym zapominać, że dobra dieta to nie wszystko i nie może stanowić alternatywy dla ruchu. Regularna aktywność w ciągu dnia, jak chociażby chodzenie przez 5 minut, może obniżać ciśnienie tętnicze i poziom glukozy we krwi, jak również poprawiać nastrój i zdolność myślenia. Jest ponadto niezbędne dla utrzymania z wiekiem masy mięśniowej i mocnych kości kończyn dolnych, jak i równowagi. Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 27-28.05.2023 DOM • II lVłasne uprawy Wyhoduj pomidory koktajlowe na balkonie. To wcale nie jest takie trudne Pomidory koktajlowe są smaczne i aromatyczne, a do tego można uprawiać je nie tylko w ogrodach, ale także na balkonach i tarasach. Uprawa pomidorów w pojemnikach nie jest trudna, choć oczywiście roślinom na balkonie trzeba zapewnić odpowiednie warunki i podstawową pielęgnację Katarzyna Laszczak katarzyna.laszczak@polskapress.pl Koktajlowymi nazywa się odmiany pomidorów o drobnych owocach, których średnica nie przekracza 3-4 cm. Warto wiedzieć, że choć owoce pomidorków koktajlowych są małe, to same rośliny mogą mieć zróżnicowaną wielkość. Od zupełnie miniaturowych, dorastających do ok. 20-25 cm, do całkiem wysokich, osiągających ponad 100 cm. Pomidorki koktajlowe mogą być okrągłe (typ cherry) lub wydłużone (cherry plum). Mają jednak mnóstwo odmian i pośrednich kształtów. Mogą też mieć różne kolory owoców (botanicznie pomidor jest owocem) - nie tylko mniej lub bardziej czerwone, ale też pomarańczowe, żółte, a nawet niemal czarne. Niektóre są zebrane w długie grona. Jakie odmiany pomidorów na balkon powinniśmy wybrać? Wprawdzie większość pomidorów koktajlowych nadaje się do uprawy na balkonie, ale jeśli mamy niewielką powierzchnię, wybierajmy raczej te niższe, o słabszym wzroście. Do takich należy m.in.: Red Robin, Balconi Red, Vilma, Maskotka, Polka, Venus czy - nadające się do uprawy w wiszących doniczkach - Pendulina Red, o przewieszających się pędach. Jeśli zależy nam na różnych kolorach owoców (na balkonie wygląda to szczególnie dekoracyjnie), możemy wybrać, np. odmianę Ola Polka, która ma żółte owoce, Black Cherry - o bardzo ciemnych owocach, czy dekoracyjną Pendulina Orange - o pomarańczowych owocach i wiszących pędach. Na co zwrócić uwagę, wybierając sadzonki na balkon? Odmian pomidorów koktaj -lowych jest bardzo dużo. Wybierając je, zwróćmy uwagę na informację, czy są to rośliny karłowe i czy nadają się do uprawy w doniczkach czy pojemnikach. Powinna ona być umieszczona na opakowaniu nasion. Jeśli kupujemy gotową sadzonkę, sprawdźmy informację o danej odmianie u sprzedawcy lub w intemecie. Poza tym najlepiej, by odmiana była tzw. samokończąca (ma ograniczony wzrost). Zwróćmy też uwagę na informację o pędach. Pomidory koktajlowe dzieli się na sztywnołodygowe (sztywnopędowe) oraz wiotko-łodygowe. Tym drugim trzeba będzie zapewnić podpory. Kiedy sadzić pomidory do doniczek na balkonie? W polskim klimacie pomidory, również koktajlowe, uprawia się tylko z przygotowanej wcześniej rozsady. W marcu ich nasiona należy posiać w domu do doniczek i pielęgnować do maja, dbając o wilgotność podłoża, zapewniając światło i ciepło. Jeśli jednak tego nie zrobiliśmy, nic straconego. W maju i na początku czerwca możemy kupić gotowe sadzonki pomidorów w doniczkach. Często są to już ładnie uformowane krzaczki, bywa, że nawet już z kwiatami czy owocami. Takie sadzonki dostaniemy w sklepach ogrodniczych, ale bywają też dostępne na lokalnych bazarkach. Doniczkowe pomidory można też kupić w niektórych kwiaciarniach i marketach budowlano-ogrodniczych. Pomidory to ciepłolubne rośliny, dlatego na balkon (czy do gruntu) sadzi się je od końca maja do około połowy czerwca. Sadzonki, które kupimy (czy przygotujemy), musimy przesadzić do większych donic z odpowiednią ziemią. W jakim pojemniku uprawiać te gatunki pomidorów? Pomidory na balkonie można uprawiać w większych donicach czy balkonowych skrzyniach. Ważne jest, żeby w ich dnie był otwór umożliwiający odpływ wody (a pod nim podstawka, żeby i i- Pomidory koktajlowe bardzo dobrze rosną na balkonach. Są smaczne, obficie owocują i można się nimi cieszyć aż do jesieni m fi Pomidory koktajlowe, czyli te o drobnych owocach, są tak samo smaczne i zdrowe, jak ich więksi kuzyni, a przy tym bardzo dekoracyjne woda nie kapała na balkon sąsiadów!) oraz warstwa drenażu, np. z keramzytu. Pomidory wprawdzie muszą mieć wilgotne podłoże, ale nie może być ono stale mokre, ze stagnującą wodą. Pojemniki do uprawy pomidorów na balkonie muszą być spore, o pojemności co najmniej 5 litrów na jedną roślinę. Jeśli mamy pomidory o wiotkich łodygach, od razu zadbajmy o podpory w postaci doniczkowych kratek czy odpowiednich palików. Natomiast jeśli mamy pomidory 0 wiszących pędach, posadźmy je w wiszącej donicy lub ustawionej wysoko, z wolną przestrzenią w dół. Podłoże pod pomidory uprawiane na balkonie Jeśli chcemy, by pomidory dobrze owocowały, musimy zapewnić im żyzną ziemię. Obecnie można kupić gotowe podłoże do warzyw. Można też sko-2 rzystać z ziemi uniwersalnej, | ale wzbogacając ją granulowali nym obornikiem (można kupić § go w wygodnych opakowa-5 niach, nawet w marketach, g a granulki nie śmierdzą) i kom-o postem (również dostępny jest ^ w workach). O Pomidory potrzebują jak najwięcej słońca Pomidory muszą mieć dużo słońca. Udają się na balkonach wychodzących na południe 1 zachód oraz na wschód, jeśli nie jest zacieniony z rana. Niestety, nie poleca się ich uprawy na balkonach wychodzących na północ. Pomidory dobrze czują się w miejscach osłoniętych przed wiatrem i deszczem, dlatego na balkonach często bywają zdrowsze niż te uprawiane w gruncie (moczenie liści sprzyja rozwojowi chorób grzybowych). Jak pielęgnować rośliny, by obficie owocowały? Nasze pomidory będą wymagały przede wszystkim regularnego podlewania. Najlepiej robić to rano, ale jeśli jest upalnie, to prawdopodobnie również wieczorem. Częstotliwość podlewania zależy też od wielkości doniczki - im większa, tym podłoże dłużej zachowa wilgoć. Woda powinna być odstana i nie lodowato zimna, ale letnia. Warto przyzwyczaić się do tego, by po podlaniu od razu napełniać konewkę wodą - wtedy do następnego razu będzie taka, jak trzeba. Pamiętajmy, by nie polewać wodą samych roślin. Drugą ważną sprawą jest nawożenie. Do podlewania pomidorów warto dodawać biohu-mus. Są także ekologiczne nawozy przeznaczone właśnie do zasilania warzyw na balkonach. Znajdziemy je w sklepach ogrodniczych, można je też zamówić przez internet. Co zrobić, jeśli pomidory w doniczkach kwitną, ale nie mają owoców? Bywa, że pomidory na balkonie mają kwiaty, ale nie tworzą owoców. Pamiętajmy, że do tego potrzebne jest zapylenie, a na balkonie może brakować owadów zapylających. Wprawdzie pomidorom często wystarcza też wiatr, jednak jeśli balkon jest osłonięty, to również z tym może być problem. Nie jest on jednak trudny do rozwiązania. Wystarczy wziąć miękła pędzelek i potraktować nim wszystkie kwiaty. Dzięki temu przeniesiemy pyłek nasłupki. Pomidory koktajlowe w doniczkach mogą owocować naprawdę długo - aż do jesiennych chłodów. Nie tylko smaczne warzywo, ale także ozdoba Pomidorki koktajlowe są nie tylko smaczne, ale też bardzo dekoracyjne, więc na balkonie można traktować je również jako ozdobę. Jeśli mamy naprawdę duże doniczki albo skrzynie z pomidorami, warto posadzić z nimi kwiaty i zioła o zbliżonych wymaganiach. Szczególnie dobrze sprawdzą się aksamitki i nagietki (ich kwiaty również są jadalne), które korzystnie wpływają na rośliny i ziemię, a także przyciągną zapylacze. Dobrym towarzystwem dla pomidorów na balkonie i talerzu jest również bazylia. Zwróćmy tylko uwagę na wielkość roślin i wybierzmy niższe odmiany, które nie zdominują pomidorów. Dodatkową korzyścią z posiadania pomidorów na balkonie jest to, że zapach ich liści odstrasza komary. 12 • TURYSTYKA Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 27-28.05.2023 Polska Co zachwyca cudzoziemców w Polsce? Słynny brytyjski dziennik „The Guardian" zbiera porady i wskazówki podróżnicze od swoich licznych czytelników. Niedawno opublikował listę najlepszych atrakcji Polski, stworzoną na podstawie porad zagranicznych turystów, którzy odwiedzili nasz kraj w ciągu paru minionych sezonów Emil Hoff emil.hoff@polskapress.pl Okazuje się, że zagraniczni goście coraz częściej zapuszczają się do innych miejsc w Polsce, niż tylko Kraków z Wieliczką czy Gdańsk. Oto atrakcje wskazane przez czytelników portalu „The Guardian". Miejsce 1: Astronomia i pierniki w Toruniu William odkrył Toruń przypadkiem, podróżując po Polsce pociągiem, i od razu zakochał się w tym mieście. Bardzo chwali toruński skyline oglądany z brzegów Wisły, unikalny dzięki świetnie zachowanej średniowiecznej zabudowie. Z najważniejszych atrakcji William poleca Teatr Baj Pomorski, Dom Kopernika, Zamek Krzyżacki i Żywe Muzeum Piernika, w którym świetnie bawił się on sam i jego dzieci. Miejsce 2: Hel to bałtycki raj Radek poleca wszystkim wycieczkę na Półwysep Helski. Opisuje go jako bardzo cienki, z zaskakująco czystymi plażami i wodą, zarośnięty w środku gęstym lasem. Jego zdaniem na Helu można poczuć się trochę jak na południu Europy. Miejsce 3: Witraże Krakowa Bemi G. jest wrażliwy na sztukę i w czasie wycieczki po Polsce znalazł prawdziwy estetyczny skarb w postaci krakowskich witraży. Szczególnie poleca dzieła Stanisława Wyspiańskiego i Józefa Mehoffera, które można oglądać zarówno Wszystkim obcokrajowcom powinien spodobać się Półwysep Helski, z zaskakująco czystymi plażami i wodą w muzeach (Narodowym, Pawilonie Wyspiańskiego, Domu Mehoffera, Muzeum Witrażu), jak i w oryginalnych miejscach, np. w bazylice i klasztorze św. Franciszka albo bazylice Mariackiej. Bemi wypatrzył i pochwalił nawet witraże w restauracji Jama Michalika przy Floriańskiej 45. Miejsce 4: Włókiennictwo w Łodzi Grace zachęca do odwiedzin w łódzkim Centralnym Muzeum Włókiennictwa. Tutejsze wystawy znakomicie obrazują warunki życia i pracy robotników w XIX-wiecznym mieście przemysłowym na przykładzie pracowników fabryk Izraela Poznańskiego. Grace szczególnie podobały się historie opowiadane przez przewodników, którzy specjalnie dla turystów uruchamiają wielkie maszyny tkackie, by pokazać im, jak ruchliwie i głośno było w dawnych fabrykach. Miejsce 5: śląskie przysmaki Joel Beighton poleca wszystkim internautom spróbowanie śląskiej kuchni, a jako najlepsze do tego miejscewskazuje restaurację Śląska Prohibicja na katowickim Nikiszowcu. Lokal mieści się w starymbudynku z czerwonej cegły, a sala jadalna ma imponujące wysokie sufity. Joel szczególnie poleca spróbować żurku, atakże Śląskiego Klasyka (rolada wołowa). Miejsce 6: Centrum Wolności i Solidarności Jill odwiedziła Śląskie Centrum Wolności w Katowicach i poleca je czytelnikom „Guardiana". „To miejsce jest równocześnie pouczające, historyczne i wzruszające" - napisaław swojej podróżniczej poradzie. Kobieta bardzo chwali ogólne wrażenie i wysoki poziom interaktywności muzealnych wystaw oraz jakość prezentowanej eks-pozyq'i dotyczącej historii Polski. Miejsce 7: Rysie i żubry w Białowieży Philip Letchford bardzo chwali Polaków za to, że zachowali u siebie obszary dziewiczej przyrody. Szczególnie wiele zwierząt - żubry, rysie, łosie, wilki, niedźwiedzie i bobry -można spotkać w Puszczy Biało-. wieskiej, wpisanej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Miejsce 8: Tatrzańskie szczyty i jeziora Nick nie może wyjść z podziwu, jak piękne są polskie Tatry, zwłaszcza okolice Morskiego Oka. Poleca wszystkim wycieczkę nad to jezioro pieszo lub dorożką. Miejsce 9: Karkonoski Park Narodowy Ryan Welbom zachwyca się przyrodą Karkonoszy, ukształtowanych przez lądolód. Piękne lasy, jeziora i polodowcowe formacje skalne to zdaniem czytelnika „Guardiana" wymarzona sceneria do wycieczek. Sam Ryan spędził noc w uroczym schronisku Samotnia, a potem pomaszerował do Szklarskiej Poręby, gdzie zregenerował siły, kosztując piwa w Browarze Ma-riental. Miejsce 10: Renesansowe piękno Zamościa Edward poleca wszystkim czytelnikom „Guardiana" wycieczkę do Zamościa. Jak zauważa, miasto jest wyjątkowo piękne, ale mało znane wśród zagranicznych turystów z uwagi na swoje położenie nieco na uboczu głównych szlaków, w oddaleniu od wielkich miast i najsłynniejszych atrakcji Polski. Obcokrajowców zachwyca renesansowy Zamość.. ...i gotycka starówka Torunia, a także piękno natury w Tatrach Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 27-28.05.2023 KRZYŻÓWKA • 13 Krzyżówka panoramiczna model Łady profesor z powieści Jana Brzechwy „Jaka to teleturniej T~ nie czyni mędrca T konkurentka z boiska —r~ łączy udo łydką trudny wybór Po. winie kuzynka karpia zwierciadło T" 11 afrykański kraj z Chartumem T glina ogniotrwała grochówka lub rosół kawa-lerzysta wiejski fartuch kobiecy mięso na szaszłyki jadalne bulwy kolo-kacji kolejowe T" obraz w Luwrze miasto w Bułgarii —r~ imię Streep wawrzyn sprząta szpital 15 jednostka natężenia pola magnetycznego dokucza na równiku towarzyszy burzy 22 kartograficzna 24 do żucia odmiana w hodowli płynie przez Lyon sło-mianka krótki zapisek T- staro-greckie zawody T płaszcz 14 dalszy plan w obrazie szyk samolotów bicz "T" Alfred Nobel skicl wojskowych efektowna akcja koszykarska 10 tłuszcz roślinny miasto w Katalonii odkryty pojazd konny l Lx dla fizyka ... von Bismarck T siwizna —r~ drewniane ogrodzenie nadużywa aspiryny pokryty rzęsą T me zna smaku soli T dodatkowe obciążenie statku ostra krawędź 13 pracownik leśny T podziałka na mapie 16 roślina na zielonkę naczynie z laboratorium weekendowy dzień stolica polskich Tatr T żołnierska rzeka T" Katarzyna, pisarka -T" zbudowany z cegieł daszek w kuchni dominuje w powietrzu obstawa, konwój T dawny samolot liczne w wieżowcu gad z filmu „Miłość, szmaragd i..." port na Honsiu nie dla oferty T T mistrz Jedi szturm nocna zjawa carski dekret płaszczyzna skośna wnęka żeg-