T. tUKASZ CAPAR MAGAZYN razem z dodatkami Żaryn: Kłamstwo nigdy nie wygra, ale prawda potrzebuje swoich żołnierzy • Sykulskiego propaganda antywojenna • Za co Polacy kochają Turcję? PLUS TELEMAGAZYN z programem TV Głos Pomorza Piątek 17.02.2023 Nr 40 (4892) Nakład: 14.485 egz. www.gp24.pl Cena 4,90 zł (w tym 8% VAT) Rozmowa. Nie możemy godzić się na oswajanie żadnych zachowań agresywnych str. 2 Kraj. Rzecznik generalny TSUE staje po stronie frankowiczów str. 9 Słupsk. Nie dość, że przez pożar mają zniszczone mieszkania, to teraz ich jeszcze okradli str. 4 Nr ISSN 0137-9526 Nr indeksu 348-570 9770137952053 1 NASZA AKCJA POCIĄG MARZEŃ DOTARŁ DO CELU Dzieci pojadą na wakacje W akcji „Głosu” Pociąg Marzeń zebraliśmy ponad 16 tys. zł. Trafiły do placówek opiekuńczo-wychowawczych słupskiego MOPR-ustr. 4 Jest huk, pada strzał, ale kuli brak. Jest za to laser TYGODNIK REGIONÓW - STR. 14 Tropem Pana Samochodzika, czyli odkrywaj tajemnice TYGODNIK REGIONÓW - STR. 16 Za wolność naszą i waszą Ukraińcy apelują o pomoc dla żołnierzy REGION - STR. 3 PRZYJMUJEMY ZAPISY NA ROK SZKOLNY 2023/2024 SZKOŁY BEZPŁATNE I BEZ CZESNEGO II Społeczna Szkoła Podstawowa w Słupsku • pracujemy w małych grupach, • dodatkowe lekcje języków obcych, zajęcia na pływalni, • zapraszamy dzieci, niezależnie od przypisanego rejonu, do nauki w bezpłatnej, prywatnej szkole. TO RODZICE DECYDUJĄ 0 WYBORZE SZKOŁY. Społeczne Liceum Ogólnokształcące w Słupsku PROFILE: • medialno-aktorski, • turystyczny, • psychologiczno-pedagogiczny, • kosmetologiczny (nowość), • ogólnokształcący, • językowy, • mundurowy. Społeczne Technikum w Słupsku KIERUNKI: • technik informatyk z cyfrową obróbką obrazu, • technik mechanik z elementami rzeczoznawstwa, • technik technologii żywnośd z dietetyką. YiŁGH Siaijli ul. Szczecińska 94,76-200 Słupsk | tel. (59) 801-00-31 | www.zespolszkol.netllfy.app i www.facebook.com/zssplp 2 • DRUGA STRONA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.02.2023 TYDZIEŃ Z NASZĄ GAZETĄ SOBOTA • Nawarzyli piwa (złego) i wysadzili browar PONIEDZIAŁEK • Sportowy24: Mnóstwo piłki nożnej i innych sportów WTOREK • Strefa Biznesu: Turbina wiatrowa w każdym domu? ŚRODA • Strona Zdrowia: Syndrom Piotrusia Pana i Roszpunki CZWARTEK • Pod paragrafem: Policjantki sprzed wojny PIĄTEK • Puls i Tygodnik Regionów. Teksty ze znakiem jakości ZAMÓW PRENUMERATĘ: tel. 94 3401114, mail prenumerata.gdp@polskapress.pl, na stronie prenumerata.gp24.pl Nie możemy godzić się na oswajanie żadnych zachowań agresywnych Joanna Krężelewska Rozmowa Z Włodzimierzem Wawrzy-nowskim, psychologiem klinicznym, biegłym sądowym, specjalistą w zakresie terapii uzależnień dzieci i młodzieży Opowiem panu pewną historię. Pierwszy dzień ferii w Koszalinie. li-letni chłopiec rozwiązał konflikt z rówieśnikami na boisku szkolnym, sięgając po nóż. Zranił 14-na-stolatka w udo, o milimetry omijając tętnicę. Skończyło się na szwach, ale śmiało można powiedzieć, że cudem nie doszło tragedii. Sprawa wywołała duże poruszenie. Pańskim zdaniem to sytuacja wyjątkowa? Ekstremum? Czy obserwuje pan więcej podobnych zdarzeń? Przede wszystkim proszę mi wybaczyć, ale nie mogę się odnieść do tego konkretnego zdarzenia, gdyż nie znam jego szczegółów. Ogólnie jednak obserwujemy, że obniża się granica wieku wszelkich patologicznych inicjacji. Mam na myśli zarówno spożywanie alkoholu, zażywanie narkotyków, jak też dopuszczanie się zachowań podszytych agresją. Również w literaturze podkreślany jest fakt nasilenia skali negatywnych zjawisk w okresie dorastania. Wielkim problemem, z którym mierzą się dziś np. Anglicy, jest liczba napaści z użyciem niebezpiecznego narzędzia, których sprawcami są właśnie dzieci i młodzież. Obserwujemy, że i w Polsce problem zaczyna narastać. Behawioryści stoją na stanowisku, że agresji uczymy się już od maleńkości. Choćby przez obserwowanie innych. Inni naukowcy mówią o braku umiejętności wyrażania złych emocji w alternatywny, prospołeczny sposób. Jeszcze inni dowodzą, że stoi za tym kryzys rodziny i pedagogiki, brak opieki, niestabilność emocjonalna. Każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie, czy też jest jakaś wspólna, nazwijmy to, płaszczyzna przyczyn? Wawrzynowski: - Brakuje nam zdrowego kontaktu z bliskimi. Tej naszej bezpiecznej przystani Zdecydowanie indywidualnie. Przykładem są zjawiska patologiczne, które występują w tak zwanych dobrych domach. Prowadziliśmy badania, które dowiodły, że w rodzinach wielodzietnych zachowań zabronionych dopuszczają się najczęściej najmłodsze dzieci. Rodzice, mówiąc kolokwialnie, odpuszczają właśnie im,, tym najmłodszym. Nie bez znaczenia jest również czas pandemicz-nej izolacji. Po nim widzimy eksplozję negatywnych, skumulowanych emocji. Tak, ma pani rację, problem jest rzeczywiście wielopłaszczyznowy. Dzieciaki widzą, ile jest agresji w dorosłych. Obcują z nią w intemecie. To przekłada się na agresję werbalną, później fizyczną. Ja zadałbym pytanie, w jakim celu ll-latek wychodzi z domu z nożem do tapet? To poszukajmy wspólnie odpowiedzi na nie. Jald może być powód? Przede wszystkim to pewien model zachowań rówieśniczych. Sęk w tym, że jeśli rodzić nie złapie kontaktu z dzieckiem, takiego zdrowego, emocjonalnego kontaktu, do 10 czy 12 roku życia nie przekaże mu zasad i norm społecznych, to po 12 roku zadanie to przejmie grupa rówieśnicza. Musimy rozmawiać z dziećmi. Tłumaczyć im świat i siebie. Przecież złość to naturalna i ważna emocja. Musimy się nauczyć z nią radzić. Błędem jest ignorowanie dziecka, niezauważanie jego potrzeb i druga skrajność - zawyżone oczekiwania, ciągłe upomnienia. Jest jeszcze co najmniej jedna kwestia, na którą chciałabym zwrócić uwagę. Rozwojowa. Kora przedczołowa mózgu, ^ która pomaga w ograniczeniu 2 zachowań impulsywnych " i odpowiada za podejmowanie decyzji, rozwija się najpóźniej. Nawet do 25 roku życia. Oczekujemy od dzieci, że będą hamować swoje zachowania, a one nie zawsze potrafią to zrobić. To kwestia kontroli emocji. I dokładnie, dzieci i młodzież mają z tym wielki problem. Doświadczają tego nauczyciele, ale również wychowawcy w przedszkolach. Borykają się z ogromnymi-trud-nościami w pracy z impulsywnymi dziećmi. A pedagog, psycholog w każdej szkole? To program ważny, ale gorzej z jego realizacją. Słyszałam, że zatrudniani są nawet studenci pierwszego roku psychologii, którzy zamiast pomóc, mogą zaszkodzić... To musi być specjalista. Zapotrzebowanie na nich jest ogromne. Efekt? Coś, co nazywam „szkółkami niedzielnymi”. Taka „szkółka” kształci pseudopsychologów i wprowadza na rynek pracy na przykład po licencjacie. Praca z dzieckiem z zaburzonym zachowaniem to wielka odpowiedzialność. Absolutnie nie wolno tego bagatelizować. W efekcie agresor jest zagrożony odrzuceniem przez społeczeństwo i rówieśników, a przez to zahamowaniem rozwoju umiejętności interpersonalnych, zaniżonym obrazem własnej wartości, problemami z identyfikacją. W jaki więc sposób należy pracować z dzieckiem, które rozwiązuje problemy agresją? To pytanie za dziesięć punktów! I w żaden sposób nie można odpowiedzieć na nie jednym zdaniem. Najważniejsze jest, by skorzystać z pomocy specjalistów. Po pierwsze trzeba wiedzieć, że psycholog czy psychoterapeuta musi nawiązać z dzieckiem kontakt. A im dziecko jest młodsze, tym więcej potrzeba na to czasu. Mało tego, równie ważny jest kontakt z rodzicami. I tutaj pojawia się kolejny warunek - rodzice muszą chcieć tej współpracy. Nawiązując do psychologów i pedagogów w szkołach - ich zadanie jest szczególnie trudne, bo muszą pokonać nieufność uczniów. Dzieci obawiają się upublicznienia swoich pro- ‘ blemów. Dobrym rozwiązaniem jest grupowa terapia w klasie. Ale znów - to wymaga zatrudniania specjalistów. Ludzi z wiedzą i doświadczeniem. Amerykański psycholog Roiło May nazwał nasze czasy wiekiem zaburzonej woli. To oznacza według niego uczuciowe otępienie, neutralność emocjonalną, wycofanie. Jego zdaniem życie w apatii wywołuje przemoc, a agresja jest destruktywną formą związków ze światem, realizacją „diabo-licznej potrzeby kontaktu”. Czy koszty rozwoju cywilizacji mogą nas spychać na granicę patologii? Zdecydowanie. Brakuje nam zdrowego i emocjonalnego kontaktu z bliskimi. Tej naszej bezpiecznej przystani. Czy pamięta pani może koreański serial „Squid Game” (opowiada o udziale w pewnej grze - uczestnicy, by wygrać fortunę, muszą ukończyć zadania oparte na zabawach z dzieciństwa, a kto to po drodze odpadnie, ten ginie na miejscu - przyp. red.)? Tak. Słyszałam też od kilku psychologów, w jaki sposób może on zaszkodzić rozwojowi społecznemu i emocjonalnemu młodych widzów. Obejrzałem jeden odcinek. To była tak ohydna rzecz, że dla mnie jest wykładnią tego, w jakim kierunku zmierza świat. To oswajanie zachowań agresywnych. Na to nie może być naszej zgody. ©® KALENDARIUM 17 LUTEGO URODZILI SIĘ 1887 Andre Maginot, francuski polityk, minister, urzędnik służby cywilnej, żołnierz. Najlepiej znany z zaangażowania w budowę francuskich fortyfikacji, znanych powszechnie, jako Linia Maginota, które powstały w latach 1929-1940 na wschodniej granicy. 1946 Maciej Englert, aktor, reżyser teatralny, od 1981 roku dyrektor Teatru Współczesnego w Warszawie. Twórca między innymi inscenizacji: „Największa świętość” łona Druta, „Mistrz i Małgorzata” Michaiła Bułhakowa, „Tango” Sławomira Mrożka, „Wieczór Trzech Króli” Williama Szekspira i spektaklu „To idzie młodość”. 1963 Michael Jordan, amerykański koszykarz, gwiazda ligi NBA, uznawany za najlepszego zawodnika wszech czasów. Zajął drugie miejsce, zabaseballistą Babę Ruthem w plebiscycie Associated Press na największych sportowców XX wieku. ZMARLI 1600 W Rzymie za herezję został spalony na stosie Giordano Bmno, włoski filozof, uważany za głównego przedstawiciela włoskiego humanizmu i renesansowej filozofii przyrody, obrońca teorii Mikołaja Kopernika. Bruno twierdził, iż gwiazdy na niebie są odległymi ciałami niebieskimi, takimi jak Słońce, otoczonymi przez swoje własne planety. 1673 Moliere, uważany za najwybitniejszego komediopisarza w historii literatury francuskiej. Spod jego pióra wyszły: „Świętoszek”, „Mizantrop”, „Don Juan”, „Skąpiec”, ZDJĘCIE TYGODNIA ŚRODA W Tychowie w powiecie białogardzkim samochód ciężarowy zderzył się z pociągiem relacji Ustka - Bielsko-Biała. Pasażerowie, około 90 osób, zostali ewakuowani do podstawionych autobusów. Trzy osoby zgłosiły drobne urazy. W lokomotywie zakleszczony został maszynista, a w kabinie kierowca ciężarówki. Strażacy wydobyli mężczyzn i przekazali ratownikom medycznym. FOT. ADAM WÓJCIK 3 Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.02.2023 WYDARZENIA • Za wolność naszą i waszą. Pomóż żołnierzom z pierwsze) linii frontu Stopklatka z filmu, który został nakręcony w jednym z wozów pancernych 111 Brygady Sił Zbrojnych Ukrainy Joanna Boroń Pomorze W przededniu rocznicy rosyjskiej agresji członkowie Związku Ukraińców w Polsce z Koszalina apelują o wsparcie ukraińskiej brygady, której żołnierze walczą na frondę. Nosi ona imię generała Marko Bezruczki. który 100 lat temu ramię w ramię z Polakami walczył z bolszewikami Chodzi o Wydzieloną Zmechanizowaną 110. Brygadę Sił Zbrojnych Ukrainy im. gen. Marko Bezruczki. Jej żołnierze walczą na pierwszej linii frontu, codziennie odpierając ataki Rosjan. Walczą w bardzo trudnych warunkach, w zimnie, w błocie, mając dużo rannych i zabitych. - Ich sytuacja jest ekstremalnie trudna. Ze względu na ich bezpieczeństwo nie możemy jednak zdradzać żadnych szczegółów, który ściągnęłyby na nich dodatkowe niebezpieczeństwo - mówi Roman Biłaś, prezes koszalińskiego oddziału Związku Ukraińców w Polsce. Ujawnia tylko, że biorą udział w najcięższych walkach w obwodzie donieckim i dysponują nowoczesnym sprzętem wojskowym, który trafia na Ukrainę z państw należących do NATO. - Ale bardzo potrzebują innego sprzętu, takiego jak płaszcze maskujące, latarki do hełmów, czy zwykła bielizna termiczna - wylicza Biłaś. Dodaje jeszcze, że dziś nie ma lepszego sposobu, by podziękować Ukrainie, która od roku walczy w pełnowymiarowej wojnie z Rosją, niż wsparcie tych, którzy przelewają krew na froncie. - Adresaci tej naszej pomocowej akcji nie są przypadkowi. Bardzo ważny jest patron tej brygady, czyli generał Marko Bezruczko. Ponad 100 lat temu Wojsko Polskie wraz z żołnierzami Ukraińskiej Armii Ludo- wej właśnie pod dowództwem gen. Marko Bezruczki zatrzymało w bitwach pod Zamościem i Warszawą nawałę armii bolszewickiej w jej pochodzie na podbój Polski i Europy. - Historia lubi się powtarzać. Dlatego dziś w imię solidarności wyrażonej hasłem „Za wolność naszą i waszą” udzielmy wsparcia Ukrainie, doposażając żołnierzy, którzy walczą pod sztandarem z nazwiskiem generała Bezmczko - podkreśla Biłaś. - Generał to bohater obu naszych narodów. A wojna, która się właśnie toczy to nasza wspólna wojna. Ewentualna klęska Ukrainy byłaby też klęską Polski. Dziś to Ukraińcy bronią nas przed imperialnymi zapędami Purina. W ciągu ostatniego roku za pośrednictwem koszalińskiego oddziału Związku Ukraińców w Polsce na konto ukraińskiej armii trafiło ponad 300 tysięcy złotych. Niestety, końca tej okrutnej wojny nie widać, a żołnierze na pierwszej linii frontu, by skutecznie walczyć z brutalnym, agresorem potrzebują realnego wsparcia. Pieniądze można wpłacać na konto Związku Ukraińców w Polsce z dopiskiem „Marko Bezruczko”: Związek Ukraińców w Polsce Zarząd Główny, ul. Kościeliska 7, 03-614 Warszawa, konto PLN - PL 91 Ибо 2202 0000 0005 1892 0357, konto EURO - PL 03 1160 2202 0000 0005 1909 3922, konto USD - PL 56 1160 2202 0000 000519094617. Generał Marko Bezruczko w lutym 1920 r. został dowódcą 6. Siczowej Dywizji Strzelców, która weszła w skład polskiej 3. Armii 1 wzięła udział w wyprawie kijowskiej. 28 sierpnia 1920 r. wtedy pułkownik Bezruczko objął dowództwo obrony Zamościa przed napierającą od strony Lwowa konarmią Budionnego. Skuteczna obrona Zamościa pozwoliła polskim jednostkom na zamknięcie oddziałów bolszewickich w kotle i pokonanie ich w słynnej bitwie kawaleryjskiej pod Komarowem. Po zakończeniu działań wojennych Bezruczko pozostał na emigracji w Polsce, gdzie zmarł 10 lutego 1944. Jego grób znajduje się na cmentarzu prawosławnym na warszawskiej Woli. Ma swoje upamiętnienia w Polsce, m.in. w Koszalinie oraz Gdańsku Oliwie są skwery jego imienia. ©® MATERIAŁ INFORMACYJNY VELOBANK 0010737214 VeloBank pomoże w zarządzaniu domowym budżetem Rozmowa z Adrianem Adamowiczem, Członkiem Zarządu ds. bankowości detalicznej i korporacyjnej YeloBanku. VeloBank wprowadził właśnie przyjazne dla budżetu domowego rozwiązanie pozwalające na rozłożeniu kwoty rachunków za gaz w ciągu roku. Jak to działa? Ofertę Velol/ Czy Twój rok urodzenia mieści się w przedziale 1927-1994? V Czy na stałe zamieszkujesz w Polsce? V Czy chcesz mieć najlepszy słuch w Twoim życiu? Jeśli odpowiedź na wszystkie 3 pytania brzmi „tak”, gratulujemy! Zyskujesz prawo do odbioru darmowego AUDIOwzmacniacza. Urządzenie opracowane w kraju, który słynie z precyzyjnych miniaturowych mechanizmów, czeka pod numerem telefonu podanym poniżej. Jeśli chcesz je zarezerwować, musisz się pospieszyć. Doświadczenie z innych krajów pokazuje, że o te urządzenia ludzie pytają średnio co 7 sekund! DLA NAS LICZY SIĘ WYŁĄCZNIE TWÓJ SŁUCH! Odbierz wzmacniacz słuchu nowej generacji pod numerem: 717281976 8 • REKLAMA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.02.2023 MATERIAŁ INFORMACYJNY KLIENTA 0010741326 Zwykłe, niezwykłe liczniki Operatorzy Systemów Dystrybucyjnych (OSD), dostarczający prąd do naszych domów, wymieniają „tradycyjne” liczniki energii elektrycznej na liczniki zdalnego odczytu. Dlaczego taka masowa wymiana jest konieczna, jakie możliwości udostępnią nowe urządzenia, a także co na tym mogą zyskać odbiorcy energii? - na te i inne pytania odpowiada Dyrektor Departamentu Pomiarów Łukasz Głowacki z Energa-Operator. Dlaczego OSD montują liczniki nowego typu? - Bez liczników zdalnego odczytu niezwykle trudne byłoby zbilansowanie i zapewnienie stabilnego działania systemu elektroenergetycznego opartego w znacznym stopniu o odnawialne źródła energii (OZE). Obecnie OSD montują liczniki zdalnego odczytu na podstawie nowelizacji ustawy Prawo energetyczne, która weszła w życie 3 lipca 2021 roku. Zakłada ona, że do końca 2028 roku zdalnym pomiarem ma być objętych 80% odbiorców. Energa-Operator jest pionierem i polskim liderem, jeżeli chodzi o tego typu pomiar. Już teraz jest nim objętych blisko 70% naszych odbiorców. Oznacza to, że w najbliższych latach, znacząco przed czasem, wypełnimy wymogi ustawy. Czy można powiedzieć, że liczniki zdalnego odczytu są licznikami inteligentnymi? - W licznikach zdalnego odczytu pomiar energii elektrycznej realizowany jest w sposób elektroniczny, zastosowane elementy pozwalają bardzo precyzyjnie wyznaczyć ilość pobranej z sieci energii, a w przypadku prosumentów wprowadzonej do sieci. Jest to bardzo ważny element i funkcjonalność tego urządzenia. To co je wyróżnia to możliwości komunikacyjne. Mają one zdolność do zdalnego przekazywania danych dotyczących zużycia energii I i ........................... i 4 * iMnKL~» elektrycznej, a także jej parametrów niemal na bieżąco do aplikacji OSD. Należy patrzeć na nie przez pryzmat tworzącego się na naszych oczach zdecentralizowanego systemu elektroenergetycznego. W systemie tym coraz większą rolę odgrywają odnawialne źródła energii (OZE), ale też inni, niż wytwórcy energii, użytkownicy sieci, w tym prosumenci, a nawet sami odbiorcy. Nowe liczniki, nie tyle więc są inteligentne same w sobie, co umożliwiają nam mądre współdziałanie, dostosowane do aktualnej sytuacji i potrzeb związanych z pracą sieci elektroenergetycznej. Bez nich i informacji przez nie przekazywanych, działalibyśmy trochę na oślep. Liczniki zdalnego odczytu są głównym narzędziem wdrażanym w transformacji energetycznej, której celem jest zaoferowanie w przyszłości użytkownikom szeregu nowych funkcji i rozwiązań. Jakie to rozwiązania? - Liczniki te zapewniają możliwość dwustronnej komunikacji. Już teraz wykorzystujemy ją np. do zdalnej zmiany grupy taryfowej w przypadku zmiany umowy przez klienta. Urządzenia zdalnego odczytu monitorując parametry dostarczanej energii, powiadomią też operatora o błędach technicznych sieci, takich jak np. brak fazy. Liczniki zdalnego odczytu tó przede wszystkim jednak „wrota” do transformacji energetycznej, które zapewnią każdemu z użytkowników sieci dostęp do nowych możliwości, jakie zaoferuje rynek energii. Przy-' kładem mogą być OZE, które pracują z różną wydajnością, w zależności od pogody. Co- raz częściej zdarzają się sytuacje, w której generowanej przez nie energii jest w danym momencie po prostu za dużo. W takich chwilach jej cena rynkowa jest bardzo niska, czasami prąd może być wręcz darmowy. Wyobraźmy sobie sytuację, w której możemy z niego skorzystać, np. zrobić pranie lub naładować samochód i rozliczyć się na takich rynkowych zasadach na podstawie rzeczywistych niskich cen. Dzięki zdalnym licznikom i dynamicznym taryfom, będzie to jak najbardziej realne. Co więcej to droga do tańszej energii elektrycznej, bo dzięki korzystaniu z niej w godzinach pozaszczytowych będzie to widoczne na rachunku za jej pobór. Co ważne, zdalne liczniki będą mogły stać się częścią domowej sieci urządzeń, pozwalając tym samym ną automatyzację całego procesu - i np. włączą urządzenia, kiedy energia będzie najtańsza. A to nie wszystko. Brzmi ciekawie, co jeszcze umożliwią liczniki zdalnego odczytu? Dla przykładu, kiedy chcemy przebudować fragment infrastruktury, najczęściej konieczne jest wyłączenie jakiegoś odcinka linii elektroenergetycznej. Może to powodować np. ograniczenia w zakresie mocy dostępnej na danym terenie. Innym przykładem jest duża generacja z OZE, która powoduje z kolei wzrost mocy i przeciążenie lokalnej sieci. W takich sytuacjach OSD będzie mogło zakupić usługi zwiększające elastyczność sieci u jej użytkowników. Wesprzeć będą nas mogli, za wynagrodzeniem, nie tylko jako odbiorcy, ale także jako prosumenci oraz posiadacze magazynów energii, a nawet elektrycznych samochodów, odpowiednio dostosowując pobór lub ilość energii wprowadzanej do sieci. Elektrycznych samochodów, w jaki sposób? Samochód elektryczny może pełnić także funkcję magazynu energii, zarówno tego przydomowego, jak i sieciowego, dzięki odpowiednim stacjom ładowania V2G (Vehicle to Grid). Stacje takie umożliwiają nie tylko ładowanie, ale także oddawanie energii do sieci. W Azji np. takie rozwiązania zaczynają już być szeroko stosowane. Wszystko dzieje się automatycznie. Zostawiamy samochód do ładowania, określamy żądany stopień naładowania baterii na daną godzinę, a resztą zajmuje się operator stacji zrządzając nadwyżką tak, aby cały proces ładowania był dla nas jak najbardziej korzystny. Podobne rozwiązania mogą dot. też gospodarstw domowych. Obecnie testujemy je m.in. w ramach unijnych projektów Serene i EUniversal. Za pomocą odpowiedniego portalu lub aplikacji mobilnej zdefiniujemy pożądany przez nas zakres działania danych urządzeń, np. pompy ciepła, lub magazynu energii, a OSD będzie mógł od nas zakupić np. usługę elastyczności polegającą na zmniejszeniu zużycia energii. Jak widać zwykła rzecz, jaką jest odczyt licznika, dzięki możliwości przesyłania danych na bieżąco, oferuje niezwykłe możliwości. Czy liczniki zdalnego odczytu są bezpieczne? Tak, liczniki zdalnego odczytu zapewniają wysoki stopień bezpieczeństwa. Na to zagadnienie nie można jednak patrzeć wyłącznie przez pryzmat urządzeń końcowych instalowanych u odbiorców. Cały system prowadzący odczyty i gromadzący dane posiada szereg różnych zabezpieczeń, ponieważ od jego poprawnego działania zależy stabilna praca sieci elektroenergetycznej. W zależności od poszczególnych jego elementów stosowane są różne technologie bezpieczeństwa. W celu ochrony przekazywanych informacji stosowane są m.in. mechanizmy kryptograficzne oparte o duży katalog algorytmów szyfrujących. Zastosowanie złożonej technologii oraz szyfrowania zapewnia bezpieczeństwo wszystkich danych. Energa-Operator, kim jesteśmy? Energa-Operator pełni funkcję operatora systemu dystrybucyjnego na terenie około Va powierzchni Polski, dostarczając energię elektryczną dla ponad 3 milionów odbiorców. Nie jesteśmy sprzedawcą energii elektrycznej, dostarczamy ją niczym kurier zakupiony towar. Jesteśmy też firmą „licznikową”. Odpowiadamy za urządzenia pomiarowe i przekazywanie pozyskanych danych uczestnikom rynku. Dane z liczników gromadzone będą już wkrótce w prowadzonym przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne Centralnym Systemie Informacji Rynku Energii (CSIRE). Masz już licznik zdalnego odczytu? Sprawdź możliwości aplikacji Mój Licznik od Energa-Operator pozwalającej na monitorowanie zużycia energii. Aplikacja znaleźć można na stronie https://energa-operator.pl/infrastruktura/ liczniki-zdalnego-odczytu/ami Aplikacja dostępna jest również w wersji dla urządzeń mobilnych. Energa operator m kontakcie A-OPERATOR i M www.energa-operator.pł Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.02.2023 9 POLSKA i Świat WILNO Prezydent Litwy Gita nas Nauseda „błędnym pomysłem" określił zapowiedź Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego przywrócenia rosyjskich sportowców do międzynarodowych zawodów i oświadczył, że jego kraj powinien rozważyć rezygnację z udziału w letniej olimpiadzie, jeśli Rosjanie będą w niej uczestniczyć. Litwa tworzy międzynarodową koalicję, aby do tego nie dopuścić. Takie stanowisko ma popierać 35 państw, w tym Polska. 1 » Powinniśmy bardzo poważnie rozważyć kwestię udziału Litwy w letnich igrzyskach olimpijskich Gitanas Nauseda prezydent Litwy Rzecznik generalny TSUE staje po stronie frankowiczów W opinii stwierdzono, że klienci nie byli w stanie określić kwoty, jakiej będzie się od nich domagał bank Karolina Wrońska Bruksela Wydana w czwartek opinia dotyczy polskiego małżeństwa i sięga jeszcze2008roku. Sprawa dotyczy jednak wszystkich frankowiczów. Po uznaniu umowy kredytu hipotecznego za nieważną ze względu na nieuczciwe warunki konsumenci mogą dochodzić względem banków roszczeń wy-kraczających poza zwrot świadczeń pieniężnych - ocenił w opublikowanej w czwartek opinii rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości UE Anthony Michael Collins. Collins przypomniał, że sprawa sięga 2008 roku, kiedy polskie małżeństwo zawarło z Bankiem M. umowę kredytu hipotecznego na budowę domu. Kwotę kredytu wyrażono i wy- płacono w złotówkach, przy czym - podobnie jak w przypadku tysięcy innych kredytów hipotecznych udzielonych konsumentom w Polsce od początku pierwszej dekady XX wieku - kwota ta była indeksowana do franka szwajcarskiego (CHF). Miesięczne raty kredytu miały być spłacane w złotówkach po przeliczeniu zgodnie z kursem sprzedaży CHF opublikowanym w tabeli kursów wymiany banku obowiązującej w dniu wymagalności każdej miesięcznej raty kredytu. „Uznając, że umowa kredytu hipotecznego, o której mowa zawiera nieuczciwe warunki powodujące, iż jest ona nieważria w całości w świetle polskiego prawa (klient) wytoczył powództwo przeciwko Bankowi M. przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia. Podniósł on, że Bank M. otrzymał miesięczne raty kredytu bez żadnej ustawowej lub umownej podstawy i uzyskał w związku z tym korzyść. Zażądał od Banku M. zapłaty należności z tytułu bezumownego korzystania z pieniędzy, utraty okazji osiągnięcia korzy- ści wskutek czasowego uniemożliwienia korzystania z pieniędzy oraz spadku siły nabywczej pieniędzy, które przekazał bankowi” - zreferował Anthony Michael Collins. W wydanej w czwartek opinii rzecznik generalny przypomniał, że prawo Unii nie określa, jakie są skutki stwierdzenia, że umowa konsumencka staje się prawnie nieistniejąca po usunięciu z niej nieuczciwych warunków. Skutki te są określane przez państwa członkowskie na podstawie ich prawa krajowego w sposób zgodny z prawem Unii. W odniesieniu do roszczeń konsumenta względem banku, Collins przyjął, że regulacje unijne nie stoją na przeszkodzie przepisom prawa krajowego ani orzecznictwu krajowemu, na podstawie których konsumentowi ułatwia się dochodzenie roszczeń wykraczających poza zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych na podstawie nieważnej umowy kredytu hipotecznego, oraz zapłatę odsetek ustawowych za opóźnienie od chwili wezwania do zapłaty. W odniesieniu do możliwości dochodzenia przez bank roszczeń o podobnym charakterze przeciwko konsumentom, rzecznik generalny jest przeciwnego zdania. Zaproponował, by Trybunał orzekł, że bank nie może dochodzić względem konsumenta roszczeń wykraczających poza zwrot przekazanego kapitału kredytu i zapłatę odsetek ustawowych za opóźnienie od chwili wezwania do zapłaty. Zwrócił on ponadto uwagę, że kredytobiorcy przed podjęciem decyzji, czy w ich interesie leży podniesienie, że w umowach kredytu zawarto nieuczciwe warunki, w zasadzie nie są w stanie określić kwoty, jakiej może się od nich domagać bank. Opinia rzecznika generalnego jest wstępem do wyroku. TSUE może się z nią zgodzić i zwykle tak się dzieje, może jednak też wydać zupełnie inny wyrok. PAP ARTYKUŁ REKLAMOWY Już nie pamiętam co to dyskomfort stawów! Przejmujący list od Pani Anny Marii Babkiewicz Czujesz, że Twoje kolana i biodra nie są już tak sprawne jak kiedyś? Towarzyszy Ci skrępowanie przez ich sztywność i charakterystyczny chrzęst? Są to najczęstsze objawy Choroby Zwyrodnieniowej Stawów, na którą w Polsce choruje aż 2 miliony osób! W latach 80-tych prowadziłam tramwaj a na inspekcjach nabawiłam się nieznośnego reumatyzmu Jestem już wiekową Panią, a dla młodych jestem jak książka do historii. W latach 80- FORMUŁA LAUROWO-KURKUMOWA B2 wspomaga stawy i cały układ ruchu Si odżywia i usprawnia układ chrzęstny i kostny Si ma właściwości rozgrzewające i odprężające ca wspiera elastyczność stawów Anna Maria Babkiewicz emerytowana motornicza Znowu mogę swobodnie pobiegać jak dawniej tych prowadziłam w Trójmieście tramwaj. Wtedy nabawiłam się nieznośnego reumatyzmu. Przez wiele nocy i dni dokuczały mi nadgarstki, lewy łokieć i bark. Wszelkie zabiegi jakie stosowałam nic mi nie dawały. Jednak jak mówi przysłowie, kto szuka, ten znajdzie i ja to właśnie znalazłam. Olejek laurowy z olejkiem kurkumowym oraz krem laurowy znalazłam w mojej ulubionej zielarni w Gdańsku. Zaczęłam je stosować. Po trzech dniach pojawiły się pierwsze pozytywne symptomy - dyskomfort zniknął ale po jakimś czasie znów powracał. Po tygodniu stopa i kolano przestały mnie rwać. Zgodnie z zaleceniami Pani ze sklepu zielarskiego dla lepszego efektu smarowałam dokuczliwe miejsca kremem laurowym. Efekty przerosły moje oczekiwania. To było niesamowite uczucie gdy mi odjęło ten nieustanny dyskomfort. Teraz znowu wróciłam do dawnej formy i już myślę o potańcówkach w Ciechocinku - moim ukochanym kurorcie. Naukowcy potwierdzają! „Toksyny krążą wzdłuż kręgosłupa aż po palce rąk i nóg. Spróbujcie pokręcić głową a usłyszycie chrupanie - to kryształki toksycznych kwasów, które usadowiły się w kręgosłupie. Częste problemy z kręgosłupem i stawami to dziś choroby cywilizacyjne.” - mówi: ekspert Ochrony Zdrowia. Autorskie, innowacyjne połączenie olejku laurowo-kurkumowego stosowane regularnie przynosi realną nadzieję na poprawę. Krem który wszystkie dolegliwości mi odjął We Wszystkich Świętych byłam na grobach w święto- Kolana wreszcie przestały mi dokuczać Sztywność stawów szybko znika krzyskim. Słyszę jak nieznajoma Pani na grobie obok mówi do koleżanki: - Ale ty Teresa dobrze teraz chodzisz, już Ci nic nie dokucza i nie sprawia trudności? Mam taki krem laurowy, który mi pomógł Mam go z jakiejś kolorowej gazety. Teraz mam wszystko nasmarowane: biodra, kolana i lepiej chodzę. Dawniej to bym nie mogła nawet na cmentarz przyjść a teraz już na cmentarz dojdę, a mam trochę do niego. - Tak się ucieszyłam słysząc tą rozmowę na grobach bo sama używam tego zbawiennego kremu laurowego i kropli od dwóch lat i od tego czasu także nie mam boleści. - Krystyna Zebrzydowska i W 10 • POLSKA I ŚWIAT Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.02.2023 Kreml dalej będzie namawiał Mińsk do udziału w wojnie z Ukrainą? Karolina Wrońska Wojna na Ukrainie Putin znowu będzie namawiać Alaksandra Łukaszenkę do bezpośredniego udziału w wojnie - powiedział Ołeksij Daniłow. sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy. Kolejne spotkanie Putina i Łukaszenki ma się odbyć w piątek. Na antenie ukraińskiej telewizji Daniłow nazwał Białoruś krajem „już okupowanym przez Rosję”. - Łukaszenka, jak może, opiera się, by nie zmuszono go do aktywnego, bezpośredniego udziału w wojnie przeciwko naszemu narodowi. Myślę, że w piątek odbędzie się kolejne spotkanie, podczas którego znowu będą go nakłaniać do zmiany punktu widzenia - powiedział Daniłow. Putin i Łukaszenka w ubiegłym roku spotykali się 13 razy. Prezydent Łukaszenka niespodziewanie zwołał konferencję prasową z udziałem zagranicznych dziennikarzy przed swoim kolejnym spotkaniem z Putinem Kolejne spotkanie ma się odbyć w piątek w rezydencji Putina pod Moskwą. Prezydent Łuka- szenka, który w czwartek zwołał niezapowiadaną konferencję prasową, w której uczestni- czyli m.in. dziennikarze zachodnich mediów, powiedział, że spotkanie będzie dotyczyło zagadnień bezpieczeństwa, obronności i kwestii ekonomicznej współpracy dwustronnej. Łukaszenka został zapytany przez BBC, czy jest gotów udostępnić Rosji terytorium Białorusi do nowego ataku na Ukrainę, odpowiedział twierdząco, nie zgadzając się z użytym przez dziennikarza sformułowaniem „inwazja”. - Jestem także gotów prowadzić tę wojnę wspólnie z Rosjanami z terytorium Białorusi, jeśli ktokolwiek, choćby jeden żołnierz, przyjdzie na naszą ziemię z bronią - cytuje Łukaszenkę BBC. Łukaszenka pytany, czy jest gotów udostępnić Rosji terytorium Białorusi do nowego ataku na Ukrainę, odpowiedział twierdząco Tymczasem Rosja już rozpoczęła zmasowane natarcie na wschodzie Ukrainy, próbując przerwać linie obrony w obwodzie donieckim, łu-gańskim i zaporoskim - powiedział PAP doradca biura prezydenta Ukrainy Wołody-myra Żeleńskiego Mychajło Podolak. Podolak uważa, że w tej sytuacji należy znacząco przyspieszyć decyzje o przekazaniu Siłom Zbrojnym Ukrainy broni dalekiego zasięgu. - Widzimy dziś intensyfikację działań bojowych. Dlatego cały czas rozmawiamy z partnerami zagranicznymi o tym, że potrzebujemy rakiet dalekiego zasięgu, aby odeprzeć wojska rosyjskie i uniknąć bezpośredniego kontaktu, w którym wykorzystuje się broń palną - podkreślił.- Zdaniem dorady kancelarii Żeleńskiego Rosja rzuca do ataku masy żołnierzy, nie licząc się ze stratami w ludziach. PAP REKLAMA 0010724957 r____________________________________________________________WYTNIJ I POKAŻ W APTECE ---------------------- STAWY? Teraz podwójnie skuteczne działanie! Innowacyjna formuła ze świeżych liści laurowych oraz kurkumy! Krople do WEWNĄTRZ Krem laurowy na ZEWNĄTRZ LAUROSEPT Q73® STAWOSAN Q7 otrzymają specjalną zniżkę! Liczba produktów w promocji jest limitowana Zamów: 61 635 06 37 • dostępne W APTEKACH W SKLEPACH ZIELARSKICH • sklep internetowy www.asepta.pro Była żona Putina próbuje sprzedać nieruchomość w obawie przed sankcjami Anna Nagel Madryt Ludmiła Oczeretna, była małżonka rosyjskiego prezydenta, planuje sprzedaż dwóch apartamentów. Chodzi o lokalizacje w kompleksie mieszkalnym Lomas del Rey, położonym w kurorcie Marbella na południu Hiszpanii. Koszt tych nieruchomości to 2,2 min euro - poinformował hiszpański dziennik „El Mundo”, który zacytowała „Ukraińska Prawda”. Powodem sprzedaży jest obawa przed objęciem ich sankcjami Unii Europejskiej. Była żona Putina jest już na liście sankcji Wielkiej Brytanii. Ludmiła rozwiodła się z Pu-tinem w 2013 roku, ale istnieją podejrzenia, że rosyjski prezydent nadal finansuje swoją byłą małżonkę - zaznacza „Ukraińska Prawda”. Obecny mąż, Artur Ocze-retny, zakupił nieruchomości w 2011 i 2014 roku, krótko przed ślubem z Ludmiłą, i zarejestrował na swoje nazwisko. Są to dwa apartamenty o powierzchni 229 i 405 metrów kwadratowych. Aby zapłacić, Oczeretny otrzymał kredyt hi- wyżej 500 tys. euro daje cudzo- poteczny od jednego z hiszpań- ziemcom prawo do uzyskania skich banków. pozwolenia na pobyt w Hiszpa- Hiszpańskie media zwracają nii, początkowo czasowy uwagę, że zakup hiszpańskiej - na rok, a następnie stały, nieruchomości o wartości po- PAP Ludmiła rozwiodła się z Putinem w 2013 roku, ale istnieją podejrzenia, że prezydent Rosji finansuje byłą małżonkę FOT. AFP/EAST NEWS KOSZALIN, SŁUPSK, SZCZECIN ROZMOWA A TO CIEKAWE HISTORIA STRZEŻONEGO... Odpraw mszę - takie gry - Pan Samochodzik tu był. I Na paradny karnawał ! Czy można ukraść sygnał komputerowe robią szał i I ma przyciągnąć tłumy I zapraszał Szczecinek. telefonu komórkowego? wśród dzieci str. 12 i turystów str. 16-17 I Przed wojną str. 18 1 Okazuje się, że tak str. 19 Pierwsze strzały poszły w niebo, ale potem... Brawo, Margarito! Domaradz, Redzikowo i nie tylko. Z inicjatywy Ministerstwa Obrony Narodowej w wielu miejscach powstają strzelnice normalne i wirtualne. Odwiedziliśmy jedną z nich str. 14 FOT. ŁUKASZ CAPAR 12 • ROZMOWA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.02.2023 Dzieci budują świątynie i odprawiają msze. Taka gra komputerowa to nie grzech Ksiądz Krzysztof Witwicki przyjął święcenia w 2004 roku. Studiował na wydziale Informatyki i Ekonometrii na Uniwersytecie Szczecińskim Krzysztof Marczyk Koszalin Rozmowa z księdzem Krzysztofem Witwiddm, prezesem fundacji Dobre Media Nowej Ewangelizacji pod patronatem diecezji ko-szalińsko-kołobrzeskiej. Jaka była pierwsza reakcja księdza na to, że gdzieś w odmętach intemetu dzieci stworzyły sobie świat wirtualnych mszy, odprawianych na serio, z pełnym ceremoniałem i poszanowaniem tradycji katolickiej? Cóż, nie zaskoczyło mnie to specjalnie, przyjąłem ze zrozumieniem, że gry komputerowe mogą służyć takim celom. Jeżeli posłuchamy wielu opowiadań księży o tym, jak kształtowało się ich powołanie, to oni mówią, że jako dzieci próbowali odprawiać msze. Angażowali w to kolegów, koleżanki, członków rodziny - jako wiernych. Odgrywali scenki. Bawili się w ten obrządek. W losach niektórych świętych również można ujrzeć podobne opowieści. Dzieci się bawią, naśladując dorosłych. To normalne. Kiedyś przestrzeń była inna - podwórko, mieszkanie u babci, łąka. Obecnie życie przenosi się do intemetu. Jak należy traktować takie wirtualne msze? To czyn obrazoburczy czy przeciwnie: sposób na to, by poznać świat chrześcijański? Nie widzę tu zagrożenia. Oczywiście msze w Robloksie, czyli na darmowej platformie do tworzenia gier, nie mają wartości sakramentalnej ani modlitewnej i prawdziwej mszy świętej nigdy nie zastąpią. To zresztą wyraźnie zaznaczają organizatorzy grup zajmujących się tworzeniem kościołów w grach. Otóż to. Ale zadziwia skala! 100 tysięcy użytkowników, kolejki na serwerach, wyraźna hierarchia, coś na kształt seminarium, w którym szkoli się osoby mające w przyszłości sprawować wirtualną posługę. Czy tonie jest dla Kościoła jakaś forma konkurenci? Dla mnie to raczej jakaś forma poznania. Zdobycia wiedzy na temat obrządku, ale też chęć odgrywania roli. Bawiąc się w mszę świętą, dzieciaki poznają jej treść. Kiedy zobaczyłem nagrania z takich mszy, to muszę powiedzieć, że prefację śpiewają przepięknie. Całe to odtwarzanie hierarchii czy szkolenie, nim zostanie się dopuszczonym do odprawiania mszy, również jest świetne. Jednak czymś innym jest wiedza, a czymś innym relacje z Bogiem i wtajemniczenie. Proszę to rozszerzyć. W takim Robloksie czy innym Minecrafcie dzieciaki nauczą się odprawiać mszę i w niej uczestniczyć. To jednak wcale nie oznacza, że będą miały łatwość spotkania z Bogiem. To powinni umożliwić bardziej rodzice czy dziadkowie, którzy są praktykującymi katolikami. Ten wymiar osobistego spotkania, w kościele, jest tu decydujący. Uczestnicy takich wirtualnych spotkań mówią o wymiarze ewangelizacyjnym. To główny cel, który im przyświeca. Ale jest też inny, czyli edukacyjny, bo w Robloksie starają się wiernie odtwarzać znane budynki sakralne, m.in. bazyliki gnieźnieńskiej czy kaplicy cudownego obrazu na Jasnej Górze. To już wymaga dużej wiedzy, umiejętności i analizy dostępnych materiałów: zdjęć, filmów. Czy taka forma zabawy może przybliżyć kogoś do Kościoła? Tak. A skoro zaciekawi, to ten ktoś może przyjść do kościoła. Jednak to zależy od nich samych, od otoczenia, w którym są. Czy faktycznie dokona się wtajemniczenie, czy będzie to coś więcej niż tylko wykonywanie gestów, mechaniczne odśpiewywanie modlitw. Mówimy tu o pewnym rozgraniczeniu między mechanicznym odgrywaniem roli, niczym z gry komputerowej, a duchowym przeżyciem. Zgadza się. Przecież to, że ktoś odtwarza jakąś rolę z pełnym poszanowaniem dla wartości chrześcijańskich, nie musi oznaczać, że jest osobą wierzącą. Tym niemniej uczestnictwo w takiej grze może być bardzo dobrym wprowadzeniem, intelektualnym przygotowaniem. To może być wstęp do wiary, ale z całą pewnością to nie będzie doświadczenie wiary. Z czego, zdaniem księdza, wynika tak olbrzymia popularność mszy na takiej platformie jak Roblox? To wynika z pewnego geniuszu gier, w których możemy tworzyć całe światy, jak wspomniany Roblox czy Minecraft. Młode osoby stworzyły tę przestrzeń, zasady nią rządzące, i czują się w niej dobrze. Dobra organizacja takich społeczności, weryfikacja członków, pewna hierarchia -to wszystko wpływa na zaangażowanie tych ludzi w daną grę, w tworzenie się wspólnoty. Owszem, popularność może wynikać też z mody, która, jak wiemy, pojawia się i z czasem może wygasnąć, może zostać zastąpiona nową modą. Czy wirtualna rzeczywistość to szansa, czy zagrożenie dla Kościoła? Myślę, że to szansa. Gdy kiedyś mówiono, że człowiek odchodzi od Kościoła wraz z przyjęciem sakramentu bierzmowania, tak obecnie przesunęło się to bliżej pierwszej komunii świętej. Coraz więcej dzieci z tego sakramentu w ogóle nie korzysta. Skoro rodzice nie czują związku z Kościołem z przeróżnych powodów, nie chodzą do kościoła, to ich dzieci również. Ale rzeczywistość liturgii poznają w świecie wirtualnym. To może być zachęta dla nich: mamo, tato, może pójdziemy w niedzielę do kościoła. Dla tego młodego człowieka może się dokonać faktyczne spotkanie z Bogiem, co zostało zainspirowane wcześniej, przed ekranem komputera. Ponad dekadę temu strumieniowanie wideo na żywo nie było tak powszechne. Nie było aż tylu platform, jak teraz. Udało nam się jednak, jako telewizji internetowej Dobre Media, wykupić serwery strumieniowe umożliwiające przesyłanie obrazu i dźwięku. W ciągu dwóch dni na naszą transmisję mszy weszło około 100 tysięcy osób. Bez żadnej promocji. Zainteresowanie jest więc bardzo duże. Faktycznie widzimy tę potrzebę poznawania Pana Boga, Jego bliskości, u wielu osób. Otrzymuję sygnały od młodych ludzi, że oni poszukują duchowości, niekoniecznie w Kościele katolickim. I szukają tej duchowości różnymi sposobami. Obecny obraz Kościoła katolickiego, nie bez winy samej instytucji, jest obrazem bardzo negatywnym. To nie przyciąga, ale jednocześnie nie oznacza, że człowiek nie szuka duchowości. A co z osobami, które chodziły na mszę do kościoła, ale w pewnym momencie uznały, że lepiej to samo robić w wirtualnej rzeczywistości? Wierzą w Boga, ale chcą praktykować na swoich warunkach, w grze. Na takie zachowanie, zmianę postaw i przyzwyczajeń, wpłynęły doświadczenia pandemii. To rzecz bardzo poważna w kontekście liturgicznym i sakramentów. Bo samo wejście w świat wirtualny, obejrzenie transmisji z mszy czy z adoracji najświętszego sakramentu, nie jest równoznaczne z uczestnictwem. Sakramenty czy adoracja dokonują się tylko i wyłącznie w danym miejscu i czasie. Trzeba być przy tym fizycznie obecnym. Natomiast jako pomoc do modlitwy - owszem, przeszkód nie ma. I nie ma odstępstw od tej reguły? A jak ktoś jest obłożnie chory, mieszka na odludziu z dala od kościoła? Nie ma. Jasno mówią o tym dokumenty Kościoła. Ale rozumiem, o co panu chodzi. Świat przenosi się z rzeczywistości realnej do wirtualnej. Ale też nie dziwię się temu, że ktoś może się poczuć po- krzywdzony, że poza kościołem nie ma łączności z Bogiem, nie ma tej tajemnicy wiary. To faktycznie temat, który powinien wybrzmiewać głośniej, by nie było potem problemów. Sakrament jest związany z konkretnym człowiekiem oraz konkretnym czasem i miejscem. Nie może być na przykład spowiedzi przez telefon. Czy można, na podstawie tego typu inicjatyw, jak msze w grach komputerowych, transmisje w intemecie czy dyskusje na forach, prognozować przyszłość Kościoła? To trudne pytanie, bo z jednej strony Kościół musi być w rzeczywistości wirtualnej,gdyż tam się przeniosło życie. Z drugiej jednak strony, prawdziwego spotkania z Panem Bogiem nie da rady tam wprowadzić. Rzeczywistość wirtualna będzie zawsze zaproszeniem do realnego spotkania we wspólnocie. Fizyczna obecność w kościele to coś, co kształtowało się przez wieki. Tak musi być. Przenieśmy się w przyszłość, dajmy na to o 100 lat do przodu. Ktoś przez całe swoje życie starał się żyć jak chrześcijanin. Słuchał Słowa Bożego. Ale w tym celu przenosił się do wirtualnej rzeczywistości, w kościele nigdy nie był. Jak taką osobę oceniłby Bóg? Trzeba zostawić to Panu Bogu. Uniwersalną odpowiedzią byłaby ta zapisana w Katechizmie Kościoła Katolickiego: poza Kościołem nie ma zbawienia. I tylko Chrystus wie, kto należy do jego Kościoła. ©® MSZE NA PLATFORMIE DO GIER Roblox, darmowa platforma do tworzenia gier, powstała w 2004 roku. Za jej pomocą użytkownicy mogą tworzyć różnego typu produkcje, w tym sieciowe, społecznościo-we. Wybieramy swego awatara - postać, którą kierujemy -i wchodzimy do gry w stylizowanej, uproszczonej grafice trójwymiarowej. Po udostępnionej lokacji - w tym wypadku wiernie odtworzonym obiekcie sakralnym - można poruszać się swobodnie, choć podczas mszy lepiej jest, na co zwracają uwagę moderatorzy, stosować się do powszechnie znanych katolikom zasad. Jest też czat głosowy i tekstowy, więc porozumiewanie się uczestników mszy odbywa się, podobnie jak to bywa w rzeczywistości, w bezpośredniej formie. W Polsce z Robloksa korzysta co miesiąc ponad milion użytkowników. Wirtualne msze obecne są na platformie od kilku lat. Ich organizacją zajmują się różne grupy zrzeszające się w sieci. Co miesiąc w mszach-grach biorą udział dziesiątki tysięcy osób, głównie dzieci. Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.02.2023 REKLAMA • REKLAMA 0010742053 ORLEN DLA POLSKI Tańszy gaz i energia w polskich domach, szpitalach i szkołach Dowiedz się więcej na OrlenDlaPolski.pl 14 • EDUKACJA WOJSKOWA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.02.2023 Strzał (laserowy) w dziesiątkę Jako pierwsi z wirtualnej strzelnicy w Domaradzu skorzystali uczniowie ósmej klasy szkoły w Damnie * .¡eksander Radomski Gmina Słupsk Huk. pada strzał, ale kuli brak. Jest laser, wyświetlacz, są karabinki i pistolety. W Domaradzu młodzież mruży oko, naciska język spustowy i trafia do wirtual-¿■zsej tarczy. Prawdziwy wydruk zabiera do domu. Kościół, świetlica, a teraz też strzelnica. W podsłupskim Domaradzu od stycznia życie zaczęło się żywiej kręcić w budynku po dawnej szkole. W jednym skrzydle seniorki ćwiczą »aerobik i układają już palmy na zbliżającą się Wielkanoc. Po drugiej stronie, w starszej części budynku, zadomawia się gminne zarządzanie kryzysowe. Jednak to, co jest tam strzałem w dziesiątkę, dzieje się w salce obok. To tu z powodzeniem działa dopiero co otwarta strzelnica. Choć to centrum wsi, to nikt z mieszkańców nie podskakuje od huku wystrzałów. Takich atrakcji akurat brak. Owszem, strzał pada, ale dźwięk symuluje głośnik. Nie ma też kul i łusek. Jest za to laser przymocowany do karabinka lub pistoletu, i wyświetlacz, za którego pomocą w sali o długości kilku metrów zmieszczą się cztery osie wirtualnej strzelnicy długie, w zależności od opcji, na 25,50 lub 100 metrów. Strzelectwo to odpowiedzialna sprawa. Powagę, obowiązkowość i wojskowy konkret gwarantuje instruktor. - Tarcza jest sportowa, a wy -musicie się nastawić na skupieniu i celności - podkreśla Jerzy Krauczunas, były oficer Sił Powietrznych, instruując grupę ósmoklasistów z SP w Damnie. - To są dwie podstawowe rzeczy, które musicie opanować. Jak to zrobicie, będziemy reali- zować inne scenariusze czy po-jedynki, które są dostępne na tej strzelnicy. Zanim padną pierwsze komendy, obowiązkowe przeszkolenie. Młodzież dowiaduje się, jak załadować broń i przyjąć odpowiednią pozycję. Również jak zgrać muszkę ze szczerbinką, a potem wybrać i nacisnąć język spustowy. Repliki AK-47 i amerykańskiego AR-15 ważą tyle, co oryginalna broń, ale mają mniejszy odrzut. Na wyposażeniu strzelnicy są też repliki pistoletów Glock. Efekty? Arytmetyka jest prosta. Pięć strzałów w środek, czyli w dziesiątkę, to 5Ó punktów. Margarita, która pierwszy raz jest na strzelnicy, ma dobre oko i trafia 41 punktów. Dwa punkty więcej zalicza Kamil. Jednak lider może być tylko jeden. Adam na dzień dobry trafia raz za razem niemal w sam środek. Każdy do domu zabiera wydrukowaną tarczę, na której widać wirtualne trafienia. - Jak to się robi? Trzeba mieć cela - rozbraja szczerością Adam. - Pomagam wujkowi na gospodarce, a on ma wiatrówkę. Nieraz da mi postrzelać. Myślę, że to od tego. Podoba mi się, będę tu chętnie przyjeżdżał. Strzelnica w Domaradzu to rezultat starań gminy o grant w ramach projektu „Strzelnica w powiecie 2022” Ministerstwa Obrony Narodowej. Kosztowała ponad 195 tysięcy złotych, z czego 155 tys. zł to resortowa dotacja. Została uruchomiona na początku stycznia. Na razie korzystają z niej uczniowie ze szkół podstawowych gminy Damnica: w Damnie, Damnicy iZagórzycy. Gmina w zawartej w MON-em umowie musi zapewnić 130 godzin nieodpłatnego szkolenie strzeleckiego dla uczniów i dodatkowe 30 godzin dla organizacji pozarządowych zajmujących się obronnością i bezpieczeństwem. Wiązało się to z zatrudnieniem i wydatkami. To już koszt własny. Prace nad projektem gwarantującym pieniądze na ten cel są w toku. - Z zawodu jestem kucharzem, ale teraz spełniam się jako opiekun budynku po dawnej szkole. No i odkąd jest strzelnica, zostałam konsultantem do spraw strzelectwa -śmieje się pani Teresa. - Ostatnio strzelanie mi nawet wychodzi. Bardzo ważny jest oddech i skupienie. Tu wszystko musi być wypracowane. Uczniom bardzo się to podoba. - Na razie ze strzelnicy korzystają tylko nasze ósme klasy, ale do końca lutego przyjadą dyrektorzy szkół z sąsiednich samorządów - mówi Mariusz Mazerski, pełnomocnik do spraw ochrony informacji niejawnych, obronności i zarządzania kryzysowego w gminie Damnica. - Zobaczą, jak to wygląda w praktyce, i zadecydują, czy wchodzą w to, czy nie. Po pierwszych rozmowach sądzę, że są zainteresowani, aby ich uczniowie szkolili się i nas. Zdają sobie sprawę, że w przyszłym roku szkolenie strzeleckie wchodzi do szkół. Wirtualna strzelnica w Domaradzu to pierwsze tego typu miejsce w regionie, ale nie jedyne. W lutym otwarto taki obiekt w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Redzikowie, gdzie uczą się uczniowie klas mundurowych. Szkoła to bliski sąsiad amerykańskiej bazy pod Słupskiem. - Młodzież jest bardzo zadowolona. Ja zresztą też - nie ukrywa major rez. Roman Dall-mer, wykładowca edukacji wojskowej w redzikowskiej szkole. - Mieliśmy do wyboru strzelnicę pneumatyczną lub wirtualną. Postawiliśmy na tę ostatnią. - Akurat dla potrzeb klas mundurowych ta strzelnica w zasadzie jest najlepsza -podkreśla ppłk. Krzysztof Piskorski z gdańskiego oddziału Centralnego Wojskowego Centrum Rekrutacji. - Praktycznie bezkosztowo można się na niej szkolić przez, cały dzień. Do tego bezpiecznie i bez dodatkowych elementów zabezpieczenia logistycznego, które zawsze towarzyszą strzelnicom klasycznym z ostrą bronią. MON w ramach programu „Strzelnica w powiecie” dofinansowuje też budowy czy remonty klasycznych obiektów z myślą o użytkowaniu broni palnej. Bez względu na rodzaj, cel jest ten sam, czyli propagowanie idei strzelectwa wśród kadetów klas przygotowania wojskowego, a także nauka podstawowych umiejętności, które mają służyć bezpieczeństwu państwa. ©® Dzięki wyświetlaczowi kilkumetrowe pomieszczenie powiększa się do rozmiarów Instruktor Jerzy Krauczunas na początku uczy dobrej postawy, celności i skupienia. To mormalnej wojskowej strzelnicy podstawa, później przyjdzie czas na strzeleckie gry Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.02.2023 A TO CIEKAWE • 15 Wszystkie hity Festiwalu Kultury Narodowej Tadeusz Żarek tadeusz.zarek@polskapress.pl Na m edycji Festiwalu Pamięć i Tożsamość (w dniach 22.02-1.03) zobaczymy produkcje o polskiej kulturze i historii, które TVP zrealizowała w ostatnich kilkunastu miesiącach. Jest w czym wybierać, bo Festiwal Kultury Narodowej Pamięć i Tożsamość to nie tylko filmy fabularne, dokumentalne i seriale, ale też koncerty, spektakle teatralne i wiele innych. W bogatej ofercie festiwalowej znajdują się m.in. film „Filip” w reż. Michała Kwiecińskiego -to prapremiera, „Marzec’68” wyreżyserowany przez Krzysztofa Langa, a także premiera zwycięzcy ubiegłorocznego konkursu FKN w kategorii filmu dokumentalnego - „Klątwa góry. Śladami pierwszych zdobywców” w reż. Dariusza Załuskiego i Oswalda Rodrigo Pereiry. „Ojczyzna", „Naród", „Europa" Festiwal Kultury Narodowej Pamięć i Tożsamość jest inicjatywą Telewizji Polskiej. Głów- nym założeniem tego wydarzenia jest upowszechnianie treści 0 tematyce tożsamościowej, upamiętnieniu historii naszego kraju i dokonań wybitnych Polaków. Jego nazwa została zaczerpnięta z tytułu ostatniej książki - wywiadu św. Jana Pawła II, której tematem jest człowiek - świadek wydarzeń XX w., poszukujący tożsamości 1 znaczenia słów - „Ojczyzna”, „Naród”, „Europa”. Festiwal odbywa się na stronie www.fkn.tvp.pl, na której bezpłatnie (również poza Polską) można oglądać prezentowane w tej edycji produkcje. Nieodłącznym elementem festiwalu jest także studio festiwalowe, w którym gościmy najznakomitsze postaci świata kultury. Są wśród nich znani reżyserzy, producenci, aktorzy oraz dziennikarze i krytycy. Każdego dnia studyjne rozmowy dotyczą innych kategorii festiwalowych. Najlepszy dokument Wydarzenie transmitowane będzie także na antenach Telewizji Polskiej. TVP Historia i TVP Historia 2 zaproszą codziennie o godz. 20 do studia festiwalowego, relacje z festi- Festiwal zakończy się galą, na której twórcy otrzymają statuetki Złotych i Platynowych Ryngrafów walu będą prezentowane również w TVP l i TVP Info. W ramach festiwalu odbędzie się również pitching, czyli finałowa prezentacja, podczas której komisja wyłoni zwycięzcę tegorocznego konkursu na projekt filmu dokumentalnego. Ten decydujący o zwycięstwie etap odbywa się zawsze 23 lutego, w drugi dzień festiwalu, który w całości jest poświęcony filmom i serialom dokumentalnym. Nagrodą jest zrealizowanie zwycięskiego projektu przez Telewizję Polską, będącą jednym z kluczowych producentów i koproducentów filmów dokumentalnych w Europie. Co trzeba zobaczyć? W weekend, 24-26 lutego, w warszawskim kinie Iluzjon odbędą się bezpłatne otwarte pokazy wybranych produkcji prezentowanych w ramach festiwalu. W repertuarze znajdują się najnowsze filmy, seriale i dokumenty poświęcone polskiej kulturze i historii, które upamiętniają dzieje naszego kraju i dokonania wybitnych Polaków. Na dużym ekranie będzie można zobaczyć przedpremie- rowe film „Filip” (reż. Michał Kwieciński), a także produkcje. „Marzec’68” (reż. Krzysztof Lang), „Sonata” (reż. Bartosz Blaschke), „Prorok” (reż. Michał Kondrat), „Orlęta. Grodno’39” (reż. Krzysztof Łukaszewicz) i „Orzeł. Ostatni patrol” (reż. Jacek Bławut). Niewątpliwą atrakcją będą spotkania z twórcami filmów „Filip1 ? „Marzec’68” oraz „Sonata”. Podczas pokazów kinowych również na najmłodszych widzów czekają atrakcje. W programie niedzielnego poranka z TVP ABC zaplanowano pokaz spektaklu „Misja Lolka Skarpet-czaka” i programu „Figu Migu na planecie Czochras” oraz spo tkanie z bohaterami, zabawy, konkursy i niespodzianki. Festiwal zakończy się l marca uroczystą galą, na której wręczone zostaną najlepszym twórcom statuetki Złotych i Platynowych Ryngrafów. Również tego dnia poznamy zwycięzcę konkursu na najlepszy projekt filmu dokumentalnego. Aktualne informacje są publikowane na stronie festiwalu www.fkn.tvp.pl, profilach na Facebooku FKN i „TVP włącz się” oraz profilu festiwalu na Instagramie. ©® III FESTIWAL KULTURY NARODOWEJ 2023 NAJLEPSZE PRODUKCJE 0 POLSKIEJ KULTURZE I HISTORII OGLĄDAJ ONLINE BEZPŁATNIE 22.02-1.03.2023 FKN.TVP.PL 16 CUDZE CHWALICIE, SWOJE POZNAJCIE Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.02.2023 Na tropie Pana Samochodzika. tajemnicze zakamarki Witold Dusiński, reżyser filmu „Śladami Pana Samochodzika - Pojezierze Myśliborskie". Dokument będzie udostępniony szerokiej publiczności w kinie Zamek w Szczecinie prawdopodobnie od marca Katarzyna Świerczyńska Zachodniopomorskie Lubisz tematyczne wycieczki? Bierz pod pachę „Księgę strachów" i ruszaj tropem Pana Samochodzika. Czekają na ciebie tajemnicze szachownice. poszukiwanie skarbu i przepiękne południowe rejony Pomorza Zachodniego. Starszym czytelnikom przypominać nie trzeba - Pan Samochodzik, czyli Tomasz N.N., to główny bohater serii powieści napisanych przez Zbigniewa Nienackiego. Książki i ich ekranizacje elektryzowały pokolenie dzisiejszych 50-latków. Nie bez powodu Pana Samochodzika nazywa się polskim Indianą Jonesem. Książki w strzępach i Tomasz wielbiący MO - Nie ukrywam, że początek moich przygód z Panem Samochodzikiem wcale nie był łatwy. Na gwiazdkę dostałem bowiem kiedyś dwie powieści: Pan Samochodzik i Fanto-mas” i „Pan Samochodzik i Winnetou”. Pamiętam to jak dziś, bo chłopcy nie zapominają dnia, kiedy czekają na nową piłkę, a pod choinką leżą jakieś książki. A ja miałem wówczas jakieś osiem lat! -■-* wspomina Michał Elmerych, redaktor z „Głosu Szczecińskiego”. - Jak przekonałem się do tego, żeby jednak sięgnąć po te kśiążki? Swoje przeleżały na półce, aż w telewizji wyświetlono „Pana Samochodzika i Templariuszy”. Serial ze Stanisławem Mikulskim, dobrze zrealizowany i wciągający. No i się zaczęło. Biblioteka w szkole dostała pierwsze eg- -Hiemplarze „białej serii”, czyli nowej edycji przygód Pana Tomasza. Po kilkunastu tygodniach zostawały z nich strzępy. I tak poszło - mówi Michał Elmerych i dodaje: - Indiana Jones to marna kopia pana Tomasza. W końcu czy był on ormowcem? No dobrze. To ważne, ale nikt nie zwracał wówczas uwagi, że oprócz szalonych przygód w wehikule Jńa bazie Ferrari 410 Superame-rica, w książkach wszyscy (oprócz rywali Pana Samochodzika) miłują Milicję Obywatelską, PRL jest krainą szczęśliwości itd. To naprawdę nie miało znaczenia. Ważne było tylko odnalezienie skarbu. A co ma z tym wspólnego Pomorze Zachodnie? Pan Samochodzik przyjeżdża do Cedyni, Myśliborza i Chojny Akcja wydanej po raz pierwszy w 1967 roku „Księgi strachów” toczy się na Pojezierzu Myśliborskim w fikcyjnej miej -scowości Jasień. Bohaterowie (Pan Samochodzik i jego młodzi przyjaciele - harcerze) próbują rozwikłać zagadkę związaną z poszukiwaniami pamiętnika niemieckiego zbrodniarza wojennego Konrada von Haubitza. Od czasu wydania książki fani Pana Samochodzika nie tylko próbują dociec, która miejscowość mogła być powieściowym Jasieniem, ale też chętnie odwiedzają miejsca opisane w „Księdze”. To chociażby Cedynia, Siekierki, Góra Czcibora, Lubiechów Górny, Puszcza Piaskowa, Chojna, Moryń czy Dolsko. W powieści pojawia się wyjątkowo atrakcyjny motyw tajemniczych szachownic, które można znaleźć na wielu kościołach w okolicy, choćby w Moryniu, Lubiechowie Górnym i Dolsku. Jak czytamy w powie- ści: „Po południu, około godziny czwartej, kamienista droga zawiodła nas do Lubie-chowa Górnego. W otoczeniu starych drzew stał tam kościół romański z XIII wieku. Na jego portalu, po lewej stronie - znak szachownicy widniał wyraźnie, jak nigdzie dotąd.” Jedna z najlepiej zachowanych szachownic zdobi kościół w Lubiechowie Górnym. Skąd się tam wzięła? O tym mówi miejscowa legenda. - Diabeł zagrał w szachy o duszę z tutejszym chłopem. A że ten drugi był sprytniejszy, wygrał. Diabeł z wściekłości cisnął szachownicą i na pamiątkę tego zdarzenia wmurowano ją w ścianę kościoła - opowiada regionalista Ryszard Matecki. Dziś wiele osób planuje zwiedzanie okolicy właśnie pod hasłem tropienia szachownic. Niektóre są dobrze ukryte na kościelnych murach i szukanie ich jest dobrą zabawą dla rodzin z dziećmi. Można się przy tym poczuć jak jeden z młodych przyjaciół Pana Samochodzika - Sokole Oko. „Słońce przedarło się przez chmury i natychmiast zrobiło się upalnie, a nawet parno. Po kilku kilometrach, za zakrętem drogi, uwidoczniła się przed nami zielona, zwarta kępa drzew. Była to wieś Dolsko. Po lewej stronie na wzgórzu stał otoczony starymi drzewami romański kościółek z XIII wieku (...) Pierwszy zauważył szachownicę Sokole Oko. Nie na darmo nosił swoje przezwisko. Należało odejść od portalu na kilka kroków i pod pewnym kątem spojrzeć na kamienne obramowanie. Z tej odległości widziało się po lewej stronie, na trzecim kamieniu od dołu -wyraźny znak szachownicy” -czytamy w „Księdze strachów”. A powieściowy Jasień? - Jedna z teorii zakłada, że to mogło być Gądno - mówi Katarzyna Kupczyk, sołtyska wioski położonej nad pięknym jeziorem Morzycko, niedaleko Morynia. Turystyczny potencjał przygód Pana Samochodzika dostrzegła już dawno. To ona jest organizatorką i pomysłodawczynią rajdu „Rowerem na Szlaku Pana Samochodzika”, który w sierpniu ruszy z Polany Pana Samochodzika w Gądnie już po raz jedenasty. Jeśli ktoś chce wziąć udział w rajdzie, to... można planować udział na 2024 rok, bo miejsca na liście startowej rozchodzą się zawsze jak świeże bułeczki i na rajd w tym roku wszystkie są już zajęte. To nie wszystko, bo jak zapowiada Katarzyna Kupczyk, zaawansowane są także prace nad oznakowaniem rowerowego szlaku Pana Samochodzika. Dlaczego tu, a nie gdzieś indziej w Polsce? Ale po co właściwie Zbigniew Nienacki przyjechał na Pojezierze Myśliborskie i dlaczego akurat tutaj umieścił akcję jednej ze swoich powieści? Czy zrobił tak tylko dlatego, że w pobliżu przebiega granica z Niemcami i łatwiej było zaaranżować sensacyjne wyda--rżenia? Czy powstanie powieści miało podłoże polityczno-propagandowe? To między innymi na te pytania postanowili odpowiedzieć twórcy filmu dokumen- Jeśli ktoś chce wziąć udział w rajdzie szlakiem Pana Samochodzika, to... można planować udział na 2024 rok, bo miejsca na liście startowej rozchodzą się zawsze jak świeże bułeczki i na ten rok wszystkie są już zajęte Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.02.2023 CUDZE CHWALICIE, SWOJE POZNAJCIE 17 Tak promują się najbardziej Pojezierza Zachodniego talnego „Śladami Pana Samo-chodzika - Pojezierze Myślibor-skie”, który miał premierę w szczecińskim kinie Zamek w styczniu tego roku. - Powszechnie wiadomo, że Zbigniew Nienacki był wielkim miłośnikiem Warmii i Mazur. Jego obecność na Pojezierzu Myśliborskim stanowiła więc dużą zagadkę - mówi Witold Dusiński, reżyser filmu. Pomysłodawcą i producentem dokumentu jest szczecinianin Robert Lewandowski. - Skąd pomysł? Początki fascynacji Panem Samochodzikiem to lata młodzieńcze, kiedy wszyscy czytaliśmy książki Zbigniewa Nienackiego. A dziś to przede wszystkim chęć pokazania piękna południowej części województwa, które jest promocyjnie troszkę zapomniane przez nasze władze - mówił podczas premiery Lewandowski. Padły też wówczas kolejne pomysły - między innymi stwo- rzenia mapy ze wszystkimi miejscami, które występują w książce lub mogły być inspiracją dla fikcyjnych lokalizacji. Z takiej promocji cieszą się włodarze gmin, które znajdują się na szlaku miejscowości odwiedzanych przez Pana Samo-chodzika. - Każda wzmianka o Chojnie jest dla nas cenna, to wyjątkowe miasto - mówi Marcin Pisanko, zastępca burmistrza Chojny. „W Chojnie zatrzymaliśmy się nieco dłużej. Bo też i było tu co oglądać i podziwiać. Chojna stanowi istny rezerwat średniowiecznych zabytków. Doskonale zachowały się mury miejskie, wały i fosy oraz potężne bramy. Zwiedziliśmy też ruiny kościoła Mariackiego, bogato dekorowanego glazurowaną cegłą. I tutaj również nie odkryliśmy tajemniczej szachownicy” - napisał w „Księdze strachów” Nienacki. Tu warto dodać, że próżno dziś szukać ruin kościoła opisanych w książce - monumentalna świątynia została odbudowana. Pan Samochodzik tylko dla starszych? Niekoniecznie! Na premierze dokumentu 0 Pojezierzu Myśliborskim 1 Panu Samochodziku były obecne również dzieci z 12. Drużyny Harcerskiej „Orlęta” przy Szkole Podstawowej w Go-golicach. Trójka chłopców wystąpiła w filmie, grając - nie mogło być inaczej - role harcerzy. - Przyznam, że dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy o swojej okolicy. Na przykład nie miałem wcześniej pojęcia, że na kościołach są szachownice - mówi Hubert Marciniak, który mieszka we wsi Smuga. Co prawda po książkę jeszcze nie sięgnął, ale jego koledzy z drużyny, bracia Maciej i Janek Juwa, historie o Panu Samochodziku, jak mówią, czytali wiele razy. - Dużo przygód jest! -zwraca uwagę Maciek. - My bardzo często jeździmy na obozy. I zawsze zabieram książki, żeby nie nudzić się w wolnym czasie czy podczas podróży - opowiada Janek. - Książki o Panu Samochodziku są super, oglądałem też bardzo stary film o nim i Templariuszach. Każdemu polecam, bo tam jest dużo historii, dużo akcji, po prostu można się dobrze bawić przy czytaniu -wylicza Janek. Zapytany, jak zareklamowałby serię o Panu Samochodziku swoim rówieśnikom, odpowiada bez zastanowienia: -Są pościgi! Teraz ludzie lubią motoryzację, a przecież pan Tomasz, czyli Pan Samochodzik, ma Ferrari 410, a chyba każdy kojarzy, czym jest Ferrari -mówi. ©® Zagadka, skąd szachownice wzięły się na kościołach i jaki był powód ich powstawania - nie została rozwiązana, są jedynie hipotezy REKLAMA 0010736742 Europejski Kongres Gospodarczy 2023 na horyzoncie Trzy dni wypełnione dyskusjami na najbardziej aktualne tematy, którymi żyją Polska, Europa i świat. Uznane autorytety, decyzyjni politycy, menedżerowie dużych firm, przedsiębiorcy, eksperci, naukowcy, ludzie mediów. Niewiele ponad dwa miesiące dzieli nas od XV Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach (EEC -European Economic Congress), w tym roku zaplanowanego na 24-26 kwietnia. Rejestracja dla uczestników startuje już w lutym. Europejski Kongres Gospodarczy przez lata wyrobił sobie renomę wydarzenia, którego organizatorzy trzymają rękę na pulsie najistotniejszych wyzwań dla współczesnych gospodarek i społeczeństw. Głównymi nurtami tegorocznej odsłony wydarzenia będą: geopolityka, gospodarka oraz bezpieczeństwo; sytuacja w Ukrainie w kontekście jej wsparcia i odbudowy; zielona gospodarka, transformacja sektora energii; a także technologie, innowacje i digitalizacja. Wyróżnione obszary zainspirują ponad 150 debat, którym będą towarzyszyły gale, finały konkursów i bankiety. - To już 15. edycja Kongresu, o którego sile stanowi synergia zaangażowania przedstawicieli biznesu, ekspertów i liderów opinii oraz samych uczestników, którzy są ciekawi wniosków z tej ważnej dyskusji, jaka toczy się co roku w Katowicach - mówi Wojciech Kuśpik, prezes Grupy PTWP, inicjator i organizator Kongresu. - Program tegorocznej odsłony naszego wydarzenia, które aspiruje do miana najbardziej opiniotwórczej debaty dotyczącej wyzwań dla europejskiej gospodarki, poruszy tematy najistotniejsze dzisiaj, ale będzie także ramą dla stawiania diagnoz dotyczących społeczno-gospodarczej przyszłości Polski, Europy i świata - dodaje. Geopolityka Wojna w Ukrainie niesie ze sobą poważne, globalne konsekwencje dla gospodarki i będzie stanowić jeden z centralnych punktów dyskusji podczas tegorocznego Kongresu. Uczestnicy poruszą też tematykę kumulacji wielu kryzysów: klimatycznego, energetycznego, surowcowego, bezpieczeństwa żywnościowego czy recesji. Będą również dyskutować o odłożonych w czasie, lecz trwałych skutkach pandemii. Spróbują ustalić granicę pomiędzy potrzebą niezależności i samowystarczalności, a potrzebą współpracy i solidarności, w kontekście perspektyw Unii Europejskiej w zmieniającym się świecie. Ukraina - wojna, wsparcie, odbudowa Podczas debat wzięte pod lupę zostaną także przykłady konsekwentnego wsparcia dla walczącej Ukrainy, a także skutki wojny, obecne warunki życia w tym kraju i perspektywy jego odbudowy. Podjęty zostanie również m.in. temat europejskich aspiracji i kolejnych etapów zbliżania Ukrainy do Unii Europejskiej czy obecności Ukraińców na polskim rynku pracy. W kierunku zielonej gospodarki Kongresowi paneliści będą szeroko dyskutować o procesach dostosowania gospodarki do wyzwań klimatycznych. Przeanalizują możliwe ścieżki rozwoju nieobciążające środowiska i podejmą temat współpracy międzynarodowej na rzecz klimatu, a także upowszechnienia technologii bezemisyjnych w przemyśle i transporcie. Szeroko omówione będą również: zielone finansowanie, ESG oraz zaangażowanie odpowiedzialnego biznesu i środków publicznych w walkę z katastrofą klimatyczną. Transformacja sektora energii Stabilny, bezpieczny, zrównoważony-jaki powinien być miks energii teraz i z myślą o przyszłości? O tym również dyskutować będą uczestnicy Kongresu, który przy okazji poznają dokonania, wyzwania i prognozy dotyczące podnoszenia stopnia niezależności europejskich gospodarek poprzez dostęp do własnych źródeł energii. Poruszone zostaną również kwestie bezpieczeństwa energetycznego, a także temat gąspodarki wodorowej i warunków jej rozwoju. Paneliści Kongresu pochylą się też nad perspektywami rozwoju energetyki jądrowej i przeobrażeń zachodzących w tej branży. Technologie, innowacje, digitalizacja Uczestnicy kongresowych debat wezmą na tapetę również obszary cyfrowego świata o szczególnym potencjale zmiany gospodarki i życia codziennego, takie jak: chmura, Big Data, sztuczna inteligencja, czy technologie Przemysłu 4.0. Zaproszeni goście zagłębią się w tematykę globalnego wyścigu cyfrowego oraz roli cyfrowych technologii w walce o klimat. Nie bez komentarza pozostaną także m.in.: współpraca nauki z biznesem oraz cyberbezpieczeństwo. XV Europejskiemu Kongresowi Gospodarczemu towarzyszyć będą uro-‘-czyste gale wręczenia nagród. Rozstrzygnięte zostaną kolejne edycje konkursów EEC Startup Challenge, Top Inwestycje Komunalne oraz Inwestor Bez Granic, swoją kontynuację będzie miał w rozszerzonej formule także Ranking Zielonych Inicjatyw. Program i rejestracja umożliwiająca udział w Europejskim Kongresie Gospodarczym dostępne będą na stronie www.eecpoland.eu. \ XV EUROPEJSKI 24-26 kwietnia 2023 “) KONGRES M.iftjzynofodow« Cenłrura Kongreiow# w Katowicach / GOSPODARCZY ZAREZERWUJ TERMIN FOT.'KATARZYNA ŚWIERCZYŃSKA 18 • HISTORIA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.02.2023 Ostatki nazistowskiego burmistrza Rajmund Wełnie Szczecinek Dzisiaj ostatni piątek karnawału. Przed nami Wielki Post Tak było też przed wojną. W Szczednku ostatki świętowano hucznie. Bo burmistrz, hitlerowski oprawca, lubił się zabawić. Karnawał (z łacińskiego came-łevare „pożegnanie mięsa”), to czas zabaw i balów. W zależności od kraju, regionu i religii potrafi się zaczynać nawet od Świętego Marcina, czyli ll listopada. Kończy się z początkiem ■’40-dniowego Wielłdego Postu wyznaczanego przez Środę Popielcową. Huczne dni tygodnia Karnawałowych zabaw w przedwojennych Niemczech było sporo. Ta tradycja w wielu miastach utrzymuje się zresztą do dzisiaj. Uliczne festyny organizowano i organizuje się m.in. w ostatni czwartek karnawału - Weiber-Fastnacht (Babski Karnawał), a taikże w ostatni wtorek - Ve-ichendienstag (Fiołkowy Wtorek). Głównie jednak hucznie bawiono się w ostatni poniedziałek przed postnym czasem. Ten dzień nazwano Ro-senmontag (Różany Poniedziałek). Na wielkich platformach bawili się przebierańcy, grały orkiestry, dzieci nie szły do szkół, wcześniej zamykano sklepy. Nie inaczej było w latach 30. XX wieku w Szczednku, przedwojennym Neustettin. Choć tradycja karnawałowych pochodów raczej nie była zbyt długa, dopiero próbowano ją tutaj zaszczepić. Barwny pochód na czarno-białych zdjęciach Zachowało się niewiele dokumentów poświadczających tenlokalny obyczaj. Ot, kilka archiwalnych zdjęć wyszperanych przez pasjonatów regionu z historycznego portalu szcze-cinek.org. Widać na nich barwny zapewne (bo zdjęcia są czarnobiałe) pochód ulicami Szczecinka. Przebierańcy maszerują dzisiejszym deptakiem, wówczas ulicą Królewską, na wysokości hotelu Keunsa (późniejszy Hotel Pomorski). Ulicą jadą platformy posadowione na ciężarówkach, a na nich przebierańcy i figura konia. Odgrywane są jakieś aranżowane scenki. Aktorzy amatorzy wyczyniają harce, żartują, a oklaskuje ich tłum mieszkańców zgromadzonych na ulicach. Na schodach ratusza karnawałowy książę odbiera klucze do miasta od burmistrza. Nazista bez sumienia, który lubił widowiska Można się domyślać, że to schyłek lat 30. XX wieku, centracyjnych i konfiskatę całego jej mienia. W roku 1941 został nadburmistrzem Inowrocławia, gdzie prześladował ludność polską. Po agresji na sowiecką Rosję był komisarzem miejskim Połtawy i burmistrzem Kijowa. Pełniąc tę funkcję, nakazał zamknięcie wszystkich przedszkoli, szkół i targowisk. Walcząc z nielegalnym handlem, zakazał wyjazdów mieszkańców miasta do wsi. Intensywnie rekrutował robotników do pracy w III Rzeszy. Okazało się też, że zamiłowanie do publicznych widowisk miał do końca. To za jego rządów w Kijowie odbył się słynny piłkarski „mecz śmierci”, jak nazwała go sowiecka propaganda. W sumie odbyło się kilka spotkań, w których zespół złożony z Ukraińców, piłkarzy przedwojennych klubów kijowskich, mierzył się z drużynami złożonymi z niemieckich żołnierzy. Większość wygrywali Ukraińcy. Wielu z nich potem uwięziono w obozach koncentracyjnych i zamordowano. Friedrich Rogausch był także szefem sztabu 42. Sekcji SS w Gnieźnie. Od 1943 r. pełnił funkcję burmistrza Kłajpedy, a rok później słuch o nim ginie - najpewniej poległ w walkach o to miasto. Wracając natomiast do Szczecinka, nie wiadomo, ile edycji miejskiego karnawału udało się zorganizować. Raczej nie za wiele, bo pomysł uczynienia z Neustettin co najmniej Kolonii, jak nie Rio de Ja-nerio, upadł wraz z początkiem wojny i odejściem burmistrza Rogauscha. ©® a owym burmistrzem jest Friedrich Rogausch urzędujący w latach 1934-39. To jego bowiem pomysłem była próba stworzenia nowej lokalnej tradycji, wzorem wielu innych niemieckich miast na czele z najbardziej chyba znanym ulicznym karnawałem w Kolonii, mieście, w którym przyszedł na świat i się wychował. Ówczesny burmistrz był postacią o mrocznej historii, zażartym nazistą. Urodził się w 1886 roku, jako dojrzały człowiek wstąpił do NSDAP, czyli Narodowosocjalistycznej Partii Robotniczej Niemiec, i SS, gdzie już na początku lat 30. był Sturmbannfiihrerem. Burmistrzem Neustettin został po dojściu do władzy Hitlera. W czasie wojny okazał się zbrodniarzem. W 1940 roku został burmistrzem Piły i - już jako Obersturmbannführer, czyli podpułkownik SS - organizował deportację ludności żydowskiej do obozów kon- Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.02.2023 ARTYKUŁ REKLAMOWY UWAGA, PROBLEM • 0210714682 N ie działa internet? Może to sąsiad kradnie ci sygnał Jakub Roszkowski Koszalin Małe urządzenie może zakłócić pracę komórek i internem nawet w całej miejscowości Ludzie myślą, że nie ma dobrego zasięgu, a to sygnał „zabiera" im sąsiad, miłośnik gadżetów. Wzmacniacz sygnału GSM to gadżet nielegalny (w przeciwieństwie do podobnego urządzenia dla Wi-Fi), ale dostępny na niemal każdym internetowym portalu handlowym. Do czego służy? Jednym wzmacnia, innym osłabia Niewielkie urządzenie ułatwia osobie, która z niego korzysta, komunikowanie się z miejsc niemających zbyt dobrego zasięgu sieci komórkowej. Jednocześnie jednak mocno utrudnia żyde sąsiadom. I to wpromieniu nawet dwóch kilometrów. Owszem, mieszkańcy będący w zasięgu wzmacniacza GSM mogą nadal wykonywać połączenia telefoniczne, ale ich jakość jest zawsze słabsza. Internet komórkowy też niby działa, ale spowalnia, rwie się, a strony otwierają się irytująco długo. Jakby na autostradzie nagle wcisnąć hamulec Ofiarami takiego wzmacniacza padli niedawno nasi czytelnicy - pani Karina oraz panowie Marek i Sławek z Dobiesławca koło Koszalina. Oczywiście nie wiedzieli, co jest przyczyną, że nagle internet znacznie spowolnił i nie dało się płynnie używać popularnego komunikatora WhatsApp. - To się powtarzało zwłaszcza wieczorami. Prędkość internem spadała z 15-20 megabitów do jedynie 100 kilobitówna sekundę. To tak, jakby ktoś na autostradzie zaciągnął ci nagle hamulec ręczny w pędzącym samochodzie - obrazowo opisują wrażenia nasi rozmówcy. Uważali, że to jakaś awaria, ale nie mijała, więc uznali, że widać tak musi być. Pewnie pogodziliby się z myślą, że mają słaby zasięg, gdyby nie dzied. Nieoczekiwane korzyści z grania na konsoli Gry na konsoli Playstation są wciągające i modne wśród dzieci. Niezła rozrywka, pod warunkiem, że idą gładko. W Dobiesławcu jednak wieczorne granie z innymi w sieci coraz częściej należało do rzeczy niemal niemożliwych. Gracze skorzystali więc z dostępnej w tej konsoli funkcji sprawdzania jakości połączenia. - No i jego jakość, gdy włączyliśmy skanowanie, miała gigantyczne wręcz wahania, od 20 MB do nawet poniżej 100 kB - opowiadają nasi czytelnicy. Byli przekonani, że to wina dostawcy intemetu. Zgłosili więc problem do operatora, sieci T-Mobile. Ten zaś po zbadaniu sprawy odpowiedział tak: - Przyjęliśmy już zgłoszenie i wysłaliśmy odpowiedni wniosek do Urzędu Komunikacji Elektronicznej. UKE ma 30 dni na odpowiedź i kolejne 30 dni na zbadanie sprawy. O rozwiązaniu państwa problemu poinformujemy w osobnym komunikacie. Uważamy, że w waszej miejscowości działa nielegalnie wzmacniacz sygnału GSM. - Ja nawet nie wiedziałem, że takie urządzenia istnieją -przyznaje pan Marek. Całkiem niezła skala zjawiska - Nasze służby kontrolne w 2022 roku wykryły i wyłączyły z użytkowania 1398 nielegalnych wzmacniaczy GSM -podaje dane Klaudia Kielisz-czyk z Urzędu Komunikacji Elektronicznej w Warszawie. Zauważa jednocześnie, że urząd odnotował niewielki spadek liczby wykrytych urządzeń. Bo w 2021 roku było 1669 sztuk, NA CO ZWRACAĆ UWAGĘ? Obecność pracującego nieprawidłowo wzmacniacza GSM można samodzielnie zaobserwować na podstawie między innymi: - spadku lub zaniku sygnału pochodzącego od stacji bazowej operatora, chociaż w przeszłości sygnał był poprawny; - znaczącego pogorszenia jakości prowadzonych rozmów; - zrywania lub blokowania połączeń telefonicznych; - utrudnienia lub braku dostępu do innych usług oferowanych przez operatora, m.in. intemetu. czyli 16 procent więcej niż teraz. Ale - podkreśla też nasza rozmówczyni - nie tylko wzmacniacze GSM zakłócają działanie telefonii komórkowej. - W2022 roku wykryliśmy aż 1888 różnych urządzeń zakłócających. Obok wzmacniaczy GSM byłyto także wzmacniacze antenowe naziemnej telewizji cyfrowej oraz przetwornice, zasilacze, a nawet niektóre urządzenia oświetleniowe - słyszymy. Co jednak najważniejsze, wiele zakłócaczy nadal działa. Może być ich mnóstwo, ale sąsie-dzi ich użytkowników po prostu 0 nich nie wiedzą. Na tropie szkodnika Czy można samodzielnie ustalić, czy i kto zakłóca nam system? Okazuje się, żęto bardzo trudne. Wzmacniacz może oddziaływać na nas nawet w promieniu dwóch kilometrów. Dlatego jeśli mamy podejrzenie, że ktoś nam kradnie fale, poinformujmy naszego operatora. On zgłosi sprawędoURE, aspecjalna ekipa takie zgłoszenie zbada. - To pracownicy zespołów wyspecjalizowanych w zwalczaniu zakłóceń, korzystający z informacji przekazanych przez operatorów, lokalizują i doprowadzają do usunięcia źródła potencjalnych zakłóceń. Do tego celu wykorzystywane są Ruchome Stacje Pomiarowe, wyposażone w urządzenia namierzające. Dodam, że pracownicy UKE bazują na posiadanej wiedzy 1 korzystają z wieloletniego doświadczenia, więcprzy pomocy przenośnych odbiorników monitoringowych oraz analizatorów widma, podłączanych do ręcznych anten kierunkowych, trafiają precyzyjnie do miejsca zainstalowania urządzenia zakłócającego - podaje nam szczegóły techniczne takiej akcji Klaudia Kieliszczyk. Jaka kara grozi osobie, która korzysta ze wzmacniacza? - W przypadku wykrycia użytkowania wzmacniacza przez osobę lub podmiot nieuprawniony UKE gromadzi stosowny materiał dowodowy oraz zawiadamia policję. Czyn taki podlega każe grzywny w wysokości do 1000 złotych. W przypadku uporczywego działania wymierzona kara może obejmować ograniczenie wolności albo pozbawienie wolności do lat dwóch - informuje Klaudia Kieliszczyk. MASZ SZANSĘ POPRAWIĆ KRĄŻĘ Możesz zmniejszyć cholesteł i sz»bko udrożnić tętnice! , Światowej sławy specjalista w dziedzinie schorzeń układu krążenia odkrył wyjątkową kompozycję składników, która może pomóc poprawić krążenie. Naturalny preparat ma szansę zmniejszyć ilość niebezpiecznych złogów płytki miażdżycowej i cholesterolu blokujących tętnice. Czy to odkrycie zrewolucjonizuje rynek? Problemy związane ze złym krążeniem, wysokim poziomem cholesterolu oraz nadciśnieniem narastają stopniowo i niepostrzeżenie, już po 30. roku życia - możesz nawet nie wiedzieć, że je masz. Działaj, zanim będzie za późno! Jeśli: szybko się męczysz; masz bolesne skurcze nóg; odczuwasz bóle lub zawroty głowy; masz kłopoty z koncentracją i pamięcią, oznacza to, że Twoje tętnice są stopniowo blokowane złogami cholesterolu oraz zwapniałą blaszką miażdżycową i potrzebują szybkiego oczyszczenia. Jesteś w grupie wysokiego ryzyka! Na ratunek tętnicom Lata naukowych poszukiwań doprowadziły eksperta ds. dolegliwości układu krążenia - Chao do niezwy-kego odkrycia. Opracował naturalny środek, który może wspomóc udraż-nianie tętnic i zmniejszać powstałe uszkodzenia. Dzięki unikalnej kompozycji roślinnych składników i silnych an-tyoksydantów preparat ma szansę dopomóc w oczyszczaniu tętnic ze zwapniałych złogów blaszki miażdżycowej i gąbczastych narośli cholesterolu. Gdy krążenie zacznie się polepszać, środek może odżywić martwiejące komórki oraz zmniejszyć ryzyko wystąpienia nowych zatorów. „Od dawna byłem przekonany, że stosowanie syntetycznych, mało przyswajalnych preparatów nie daje dobrych efektów. Po latach prac odkryłem, że rozwiązanie miałem cały czas obok siebie", mówi twórca przełomowej metody. „To w mądrości kraju moich azjatyckich przodków znalazłem odpowiedź - roślinę niezwykle bogatą w substancje, które mogą pomóc w udrażnianiu tętnic i regulowaniu poziomu cholesterolu we krwi". Źródłem niezwykłych właściwości tej formuły jest Gotu kola (centella asiatica), roślina, której działanie wykorzystuje się od ponad 2000 lat w azjatyckiej medycynie naturalnej. Może ona działać jak potężny taran, który z wielką siłą uderzy w zwapniałe złogi płytki miażdżycowej i cholesterolu. Do produkcji preparatu wykorzystano również terminalia arjuna czyli korę z drzewa występującego na terenach Indii, Birmy i Sri Lanki, wykazującą silne działanie antymiaż-dżycowe oraz ekstrakt z liści lotosu, będący bardzo skutecznym środkiem wałki z problemami układu krążenia. Kombinacja tych trzech naturalnych składników ma szansę sprawić, że złogi zalegające , w tętnicach zostaną zminimalizowane.Efekty? Po kilku dniach mogą się zmniejszyć zawroty głowy i bolesne skurcze nóg. Po kilku tygodniach może zmaleć odczuwanie bólu w okolicy mostka, a opuchlizna kończyn zacznie się zmniejszać. Następnie tętnice mają szansę zostać odblokowane. Komórki Twojego ciała mogą wypełnić się życiodajnym tlenem, mózg i serce zaczną pracować pełną parą! Efekty mogą być widoczne po kilku dniach Naturalny skład preparatu ma szansę sprawić, że będzie można go stosować bez obaw o skutki uboczne. Oto możliwe efekty jego stosowania: n/ zmniejszenie ilości błaszkek miażdżycowych i złogów cholesterolu v/ poprawa drożności tętnic zmniejszenie ryzyka wystąpienia degeneracji komórek mózgu (wzrost koncentracji), n/ poprawienie ukrwienie kończyn (powrót krążenia, zanik skurczów i opuchlizny). Za sprawą tej nowatorskiej formuły masz szansę zmniejszyć ilość obrzęków kończyn i duszności. W trakcie przyjmowania środka może poprawić się Twoje krążenie, a wszystko to dzięki rozbiciu złogów płytki miażdżycowej i cholesterolu. Naturalna metoda Chao w tym roku trafiła do Polski, gdzie jest dostępna wyłącznie w sprzedaży telefo nicznej. Obecnie tma promocja i pierwsze 100 osób może otrzymać preparat całkowicie za darmo. SKUTECZNA POMOC DLA UKŁADU KRĄŻENIA! Zadzwoń do 201uteao 2023r.. a dostaniesz * | 100% zniżki! Otrzymasz wtedy preparat Chao |1 za 0 zł! 11 Zadzwoń: tel. 56 300 35 90 pif'™’’ Ceraz PRODUKTY gratis ‘ ' • A. * I i Poniedziałek- niedziela 8:00- 20:00 (Zwykłe połączenie lokalne bez dodatkowych opłat ’Szczegóły oraz Informacje dotyczące procedury zwrotów i reklamacji dostępne są pod adresem: www.grouptcm.com 20 • RECENZJE, FELIETON Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.02.2023 MOŻE TO I ZŁA KOBIETA BYŁA, ALE ŻEBY TAK OD RAZU RZUCAĆ W NIĄ MACICĄ? BABSKIE GADANIE Anna Czerny-Marecka Kiedy szłam na 14 z powodu kręgosłupa, który dał mi w kość, tkwiłam w przekonaniu, że mój szacowny kolega Michał Elme-■ rych w zastępstwie wykorzysta to miejsce na szerzenie konserwatywnych i skostniałych, męskocentrycznych idei. Wróciłam jednak do innego świata. Bo pan redaktor w ostatnim felietonie okazał się językowym feministą, obrońcą (chociaż takim trochę zrezygnowanym) feminity-wów! I teraz mam twardy (broń Boże nie ciężki) orzech do zgryzienia. Bo temat zmian w polsz-czyźnie to mój konik, więc muszę pociągnąć ten zaprzęg, inaczej się uduszę (a drugie 14 to już nie na moją kieszeń). Cokolwiek jednak napiszę, wbiję Michałowi nóż w plecy. Mogę bowiem go poprzeć, a tym samym obdarzyć tzw. pocałunkiem śmierci. Wtedy już nigdy kumple na piłkarskich trybunach Pogoni Szczecin nie będą mu ufać, bo co to za facet, który mówi piłkarka na piłkarza płci żeńskiej. A aż prosi się, żeby obśmiać przeciwników feminitywów, czego Michał, w końcu jednak mężczyzna, raczej nie zrobił. Kulam się na przykład ze śmiechu, kiedy z namaszczeniem pouczają, że nie można kobiety zasiadającej za sterem samolotu nazwać pilotką, bo to czapka. Trochę logiki, kochani. Bo czyż drzecie szaty, kiedy pilot po skończonym rejsie odpoczywa, szukając telewizyjnych kanałów z pomocą... pilota? Albo kiedy kosmetyczka zapełnia się nam kremami, które zarekomendowała, jakże by inaczej, profesjonalna kosmetyczka? Mogę też, bo kto mi zabroni, stanąć po przeciwnej stronie językowego frontu burzowego. I wtedy to Michał będzie w redakcji dyżurnym lewakiem i, tfu (ulubione słowo mojego idola Janusza K-M), progresy-wistą, a ja - obrończynią tradycyjnych wartości, czyli lingwistycznego ciemnogrodu. I, ponieważ przekorna bywam nie do zniesienia, ta druga opcja bardziej mi się podoba. Wbijam więc nóż Michałowi nie tylko w plecy, ale i w czarne, kamienne, męskoszowinistyczne serce, uderzając z prawej flanki. A ciosy niech się sypią na środowisko feministyczne i tęczowe. Drodzy moi, przy całej sympatii dla was, akurat w sprawach językowych na głowy poupadaliście. Bez dwóch zdań. Przykładów są tysiące, pewnie tyle, ile płci już deklarujecie, ale jeden uderza we mnie szczególnie. Jako w córkę, matkę, żonę, niekochankę, po prostu-kobietę. Komu to słowo przeszkadza? Kogo obraża? Podobno osoby trans. Konkretnie jednak, na czym ta krzywda polega, nie wiem. Co jak co, ale z komunikatywnością języka pewna część lewicy ma wielki problem. Trudno nie określić niektórych tekstów jednym słowem - bredzenie. Jeżeli więc nie kobieta, to kto? Osoba z macicą to naj -częstsza propozycja. Fuj, nie życzę sobie być definiowana przez żaden narząd, nawet tak szacowny, ale jednak z wyglądu jak wszystkie inne mocno obrzydliwy. Poza tym to określenie wyklucza panie, którym macicę wycięto, bo zasiedlił się niej rak. Alternatywą jest osoba menstruująca. Hm, a co z paniami po menopauzie? Bzdura goni bzdurę, bo ideolodzy tego nurtu mają gdzieś, że język ma pełnić funkcję komunikacyjną. Ich propozycje zaś wprowadzają zamęt, budzą agresję, dzielą ludzi. Są po prostu głupie. I wykluczające zwykły zdrowy rozsądek. ©® KSIĄŻKI Taniec życia i pieśń śmierci Zofia Kozimor ZOFIA KOZI MOR Wydawca: Znak Horyzont. Historia Apaczów Cochi-se'a i Ge-. Lj TM ronima. Od wydawcy: „Walecznych Apaczów spowijają mity i legendy. Podziwiamy ich męstwo, fascynuje nas ich więź z naturą. Biały człowiek zniszczył ich kulturę, zagrabił ich ziemię, odebrał im dzieci i zmusił do porzucenia wiary przodków. Żyją w rezerwatach, setki razy okłamywani i marginalizowani. Ale nie zniknęli. Usiądźmy z nimi w kręgu przy ognisku, posłuchajmy ich pieśni. Usłyszmy o ich historii i kulturze, o ich zwyczajach i tradycjach, o ich dolach i niedolach". Czas pożegnać się z Apaczem Winnetou i poznać to plemię naprawdę. Dodatkowy plus poza olbrzymią dawką wiedzy? To książka wielkiej urody. MARA Kot Mali Mala Kacenberg Wydawnictwo Znak Koncept. Rozwinięcie tytułu: „Wspomnienia dziewczynki, która przetrwała Zagładę". Pamiętnik małej żydówki z Lubelszczyzny, którą ocalił kot. A ona sama ratuje rodzinę, wymykając się z getta, by zdobyć jedzenie. „Opowiada o samotności w czasie wojny, kiedy jedyną przyjaciółką jest kotka. Przybłęda okazuje się Aniołem Stróżem ostrzegającym ją przed nazistami. Jej towarzystwo pozwala Mali przezwyciężyć strach, kiedy musi się ukrywać w ciemnym lesie" - pisze wydawca. Lektura łamiąca serce, ale też w jakiś sposób je lecząca. Opowieść o okrucieństwie, śmierci ale też o odwadze i miłości. Pięknie wydana. Gorąco polecam. MARA E Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 347 3512 Przez internet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: Oddział Koszalin: ul. Mickiewicza 24,75-004 Koszalin, tel. 94 347 3512 Oddział Słupsk: ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103 Oddział Szczecin: Al. Niepodległości 26/U1,70-412 Szczecin, tel. 914813 310 Nieruchomości MIESZKANIA DO WYNAJĘCIA KAWALERKA Koszalin, 664-663-912. LOKALE UŻYTKOWE - WYNAJMĘ LOKAL do wynajęcia nad morzem, w centrum Dąbek, 601-86-07-08 GARAŻE Blaszane BRAMY Garażowe k PRODUCENT KOJCE dla Psów Najniższe CENY Różne wymiary ^Jjssnsport cały kraj Montaż {jfcAYłS Dogodne RATY 94-318-80-02 58- 588-36-02 59- 727-30-74 91-311-11-94 95-737-63-39 512-853-323 www.konstal-garaze.pl POŚREDNICTWO OMEGA WYCENY OBRÓT SŁUPSK, UL. STARZYŃSKIEGO 11 tel. 59 841 44 20; 601 654 572; www.nieruchomosci.slupsk.pl ! omega@nieruchomosci.slupsk.pl Praca ZATRUDNIĘ NIEMCY: murarz, cieśla, hydraulik, malarz, ślusarz, spawacz: 601218955 W gospodarstwie mlecznym, z doświad.- zamieszkanie, 517-433-784 0010730851 APN Sentium Opieka z szacunkiem Wyjedź jako opiekunka do Niemiec i zarób nawet do 1900C netto! Zadzwoni ♦48 518 733 727 Zdrowie NEUROLOGIA SPEC. Neurolog. NFZ. Bez kolejek. Codziennie. Koszalin, 605-284-364. INNE ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 Zwierzęta INNE SPRZEDAM rocznego teriera ruskiego z rodowodem, 698878071. TERRIERY rosyjskie szczenięta z rodowodem, 698878071. Rolnicze MASZYNY ROLNICZE KUPIĘ ciągniki, przyczepy, maszyny rolne. Tel. 535135507. PŁODY ROLNE PSZENICĘ paszową 100 ton sprzedam, tel.601549040. Matrymonialne WDOWA pozna Pana w wieku 70-80 lat, Koszalin i okolice. Tel. 511708865 Różne KASA za stare książki 609-643-399 Handlowe ANTYKI KUPUJĘ starocia, srebra, zegarki, kryształy, 506022528 MATERIAŁY BUDOWLANE PRĘTY zbrojeniowe 12 mm, 14 mm, 16 mm sprzedam, 698878071. Motoryzacja OSOBOWE KUPIĘ A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 USŁUGI TŁUMIKI, katalizatory, złącza. Czekaj Zbigniew. Koszalin, Szczecińska 13A (VIS). Tel: 501-692-322. Usługi AGD RTV FOTO PRALKI naprawa w domu. 603775878 BUDOWLANO-REMONTOWE CYKLINOWANIE bezpyłowe 884912222 MALOWANIE dachów 788-016-988 REMONTY mieszkań 537920784 REMONTY mieszkań A-Z, 502131748 REMONTY od A do Z tel.660-683-933 REMONTY solidnie. Słupsk. 721972229 REKLAMA 0010719806 r----------------------------- 1 ZŁOM kupię, potnę, przyjadę 1 1 i odbiorę, tel. 607 703 135. 1 USŁUGI HYDRAULICZNE, tel. 607 703 135. SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w big bagach, 607 703 135. REKLAMA____________________________________________________________________________;_____________________________________________0010744751 www.rewita.pl/ogloszenia AMW REWITA SP. Z O.O. OGŁASZA PRZETARGI USTNE NIEOGRANICZONE NA DZIERŻAWĘ NIERUCHOMOŚCI: HEL, ul. Helska 11 - okres dzierżawy 5 lat POWIERZCHNIA - 28.733 m2 wraz z budynkami o pow. uż. ok. 1.845 m2 CENA WYWOŁAWCZA - 1.050.000 PLN netto za cały okres dzierżawy TERMIN PRZETARGU - 9.03.2023 r„ godz. 13:00 Hel, ul. Przybyszewskiego - okres dzierżawy 5 lat POWIERZCHNIA-1.021 m2 CENA WYWOŁAWCZA - 120.000 PLN netto za cały okres dzierżawy TERMIN PRZETARGU - 9.03.2023 r„ godz. 14:30 MIEJSCE PRZETARGÓW - UL. ŚW. J. ODROWĄŻA 15 03-310 WARSZAWA, SALA KONFERENCYJNA 5 AMW Rewita TEŁ.: 501 530 845 Głos Dziennik Pomorza Piątek, 17.02.2023 ROZMAITOŚCI • CZYTELNIA Maciej Hen demaskuje Kallimacha W „Segretario” mamy wszystko: spiski, miłostki i obyczajowe qui pro quo. A w tle Rzeczpospolitą Jagiellonów i całkiem współczesne obyczajowe nowinki z repertuaru Judith Butler. Ale Hen nie ukrywa, że tą powieścią chce trochę namieszać... A także odbrązowić parę postaci. „Segretario” ma być „porywającą, pełną współczesnych odniesień historią o przekraczaniu granic i binarnych podziałów”. Gender w Krakowie Wszystko zaczyna się w momencie, gdy Gredechin Specht z Heidelbergu, by spełnić ambitne marzenia i móc zdobywać wiedzę, decyduje się na ryzykowny krok. Mając 14 lat, wyrusza na podbój świata w chłopięcym przebraniu, jako Georg Starkfaust. Po dwóch latach wędrówek po Europie, swoje miejsce odnajduje w Krakowie, na stancji u legendarnego Filipa Kallimacha, włoskiego poety i polityka, zasłużonego doradcy Kazimierza Jagiellończyka, a po jego śmierci - Jana Olbrachta. Już jako student/ka medycyny na Akademii Krakowskiej, Gredechin regularnie pisuje do swojej przyjaciółki z młodości, Enneleyn. Zawierza jej swoje największe tajemnice, opowiada o problemach codzienności w męskich szatach i o dramatycznych wydarzeniach, których jest uczestniczką. Opisuje życie studentów Akademii oraz Żydów. W swoich listach nie przemilcza również kontrowersyjnych i intrygujących faktów z życia swojego mistrza Kallimacha - począwszy od jego szalonej młodości w Rzymie, zakończonej udziałem w spisku na życie papieża Pawła II, i ucieczki przed pościgiem przez pół Europy, aż po bezpieczną przystań w Krakowie i perypetie miłosne w Toruniu. Hen demistyfikator Urodził się w 1955 r. w Warszawie. W1980 r. ukończył wydział operatorski łódzkiej PWSFTiT. Próbował swoich sił w różnych dziedzinach: bywał operatorem filmowym, scenarzystą, fotografem, reżyserem filmów dokumentalnych, dziennikarzem, tłumaczem, muzykiem i aktorem. Debiutował w 2004 r. powieścią „Według niej”. Ale jego najbardziej znana książka to „Solfatara”, powieść historyczna z fabułą osadzoną w połowie XVII w., w Neapolu. Jej bohaterem jest Fortunato Petrelli, ceniony dziennikarz „Wiadomości Ne-apolitańskich”, na bieżąco opisujący to, co się dzieje. A wybuchają właśnie antyhiszpańskie zamieszki - lud, na czele którego staje rybak, Masaniello, domaga się całkowitego zniesienia podatków na mąkę, owoce i inne produkty. Opowieść o rewolcie staje się dla Petrellego - a także i dla Hena - pretekstem do wielu dygresji. Choćby tej, jak w takich okolicznościach tworzył swe manierystyczne madrygały na wpół legendarny Cario Gesualdo, książę Venosy. grab Maciej Hen, „Segretario", Wydawnictwo Literackie, Kraków 2023, cena 59,90 zł WIEŚCI NIE Z TEJ ZIEMI Julia Wieniawa zarabia krocie nie tylko na występach w kinie czy w teatrze, ale na kontraktach reklamowych NATALIA KUKULSKA Była na studniówce Córka słynnej piosenkarki bawiła się w minioną sobotę na studniówce warszawskiego liceum na Bielanach. Pojawiła się tam również jej mama i udokumentowała to wydarzenie wpisem na Instagramie. Osiemnastolatka wybrała długą czarną suknię z prześwitującymi plecami i dekoltem. Młodzi ludzie nie bawili się przy disco-polo. „Wkontraśde do ogólnych trendówbyły piękne, wartościowe piosenki wybitnych autorów, wykonane grupowo z inscenizacją uczniów maturalnych ldas. Mogąbyć inspiracją do matury zpolskiego” -napisała Kukulska. Poloneza odtańczono przy dźwiękach szkolnego pianina, „okraszonych skrzypiącym parkietem”. Po maturze Anna Dąbrówka chce się dostać do szkoły muzycznej w Londynie, gdzie planuje się uczyć śpiewu, by potem wystę-pować w musicalach na West Endzie. DODA Zaręczyła się? Od kilku miesięcy piosenkarka jest w szczęśliwym związku z ratownikiem medycznym Dariuszem Pachutem. Mężczyzna jest zapalonym podróżnikiem, więc piosenkarka przebywa prawie cały czas w rozjazdach. Jesienią para odpoczy-wała w dalekim Wietnamie, potem zaliczyła zimowy wypad do Zakopanego, a teraz poleciała na narty w Alpy. Oczywiście Doda relacjonuje urlop na Instagramie. Na wszystkich zamieszczonych w intemecie zdjęciach wyraźnie eksponuje lewą dłoń, na której widnieje pierścionek. Fani uznali, że w ten sposób chce oznajmić, że się zaręczyła. Pachut pochodzi z Zabrzeża pod Nowym Sączem, jest dwa lata młodszy od Dody i ma dwójkę dzieci z poprzedniego związku. PAULINA KRUPIŃSKA Próbowała pomóc Sebastian Karpiel-Bułecka nieraz przyznawał w wywiadach, że cierpiał na nerwicę lękową. Teraz otworzyła się na ten temat jego żona. Paulina Krupińska opowiedziała w „Vivie” o zmaganiach z tym podstępnym schorzeniem. - Bez dru- giej osoby i jej świadomości na temat tego, z czym ktoś obok się zmaga, nie ma szans wyjść z tęgo. Pamiętam, że gdyby nie moja przyjaciółka, Kamila Szczawińska, która jest psychologiem, moglibyśmy teraz być w innym miejscu - wyznała. I dodała: - Chciałam to rozładować śmiechem i luźną atmosferą, ale absolutnie to nie jest dobry pomysł. Dopiero dzięki wsparciu terapeuty piosenkarzowi udało się wyjść z choroby „z tarczą, a nie na tarczy”. JULIA WIENIAWA Zgarnęła milion Młoda aktorka i wokalistka zarabia przede wszystkim nie na występach w kinie czy w teatrze, ale na kontraktach reklamowych. Ostatnio z okazji wa-lentynek wzięła udział w dwóch dużych kampaniach jednej na potrzeby marla biżuterii, a drugiej - marki bieliź-niarskiej. „Super Express” podliczył, ile dzięki temu zarobiła. „Za tę pierwszą reklamę mogła dostać 400 tys. zł, a za drugą nawet 500 tys. zł. Jeśli do tego dodamy płatne wrzuty w mediach społeczno-śdowych, jej zarobek sięgnął nawet miliona złotych” - napisała gazeta. OLAFLUBASZENKO Schudł ze strachu Popularny aktor ma za sobą poważne problemy zdrowotne. Najpierw zapadł na depresję, co poskutkowało galopującą otyłością, która z kolei przyczyniła siędo tego, że zachorował na cukrzycę. Wkrytycz-nym momencie Lubaszenko ważył 165 kg. Aby sobie z tym poradzić, zdecydował się poddać operacji usunięcia części żołądka. Ostatecznie zrezygnował z tego pomysłu, bo panicznie bał się zabiegu. Lęk okazał się jednak mobilizujący dla organizmu. Aktor zaczął więc chudnąć - i udało mu się zrzucić aż 80 kg. Dziś wyznaje w „Super Expressie”, co pomogło mu zawalczyć z otyłością: przede wszystkim sport i dieta. Szczególne znaczenie miało wyeliminowanie słodkich napojów - coli i soków. KRZYSZTOF SKIBA Nikogo nie utrzymuje Kiedy wokalista Big Cyca ogłosił, że rozstał się z żoną i związał z młodszą o 26 lat fotomodelką, na Karolinę Kempińską spadła fala hejtu. Zarzucono jej, że zdecydowała się na związek ze starszym mężczyzną ze względu na zasobność jego portfela. Kobieta nie wytrzy-mała i odpisała na Instagramie: „Na co dzień pracuję w firmie informatycznej, fotomodelin-giem tylko dorabiam, sama od zawsze na siebie zarabiam, nigdy nie chciałam być niczyją utrzymanką i nie jestem. Z kolei w programie telewizyjnym „Co za tydzień” odpowiedziała hejterom: - Pracuję w branży informatycznej, znam cztery języki, zczego trzy biegle, a wciągu miesiąca czytam więcej książek niż pewnie takie osoby przez laika lat. 21 f HOROSKOP Wodnik (20.01-18.02) Przed Tobą udany dzień. Horoskop dzienny zapowiada, że ludzie będą Cię chwalić, i doceniać to, co zrobisz. Ryby (19.02-20.03) „Dojrzejesz" do podjęcia ważnych decyzji. Horoskop na dziś mówi, że nie będą one dotyczyć tylko Ciebie. Baran (21.03-19.04) Unikaj drażliwych tematów i ludzi, którzy lubią je podej-*“ mować. Horoskop dzienny na piątek mówi, że unikniesz dzięki temu sporej awantury. Byk (20.04-20.05) Horoskop dzienny zapowiada, że staniesz dzisiaj przed szansą na poprawę kondycji swoich finansów. Bliźnięta (21.05-21.06) Optymizm i otwartość na potrzeby innych będą Twoim znakiem rozpoznawczym. Horoskop na dziś mówi, że to będzie przyjemny dzień. Rak (22.06-22.07) Ktoś będzie próbował stawiać przed Tobą zadania przerastające Twoje możliwości. Horoskop dzienny na piątek radzi dać temu odpór. Lew (23.07-22.08) Horoskop dzienny wyraźnie wróży, że napotkasz dzisiaj przeszkody na drodze do realizacji niektórych ważnych planów i przedsięwzięć. Panna (23.08-22.09) Oczekuj sukcesów. Horoskop na dziś zapowiada, że nawet najtrudniejsze zadania nie będą sprawiać Ci żadnych problemów. -tm Waga (23.09-22.10) Przed Tobą dzień pełen niespodzianek i zaskakujących zwrotów akcji. Horoskop dzienny na piątek wróży, że będzie dość ekscytujący... Skorpion (23.10 - 21.11) Ktoś będzie próbował zakraść się w Twoje łaski. Horoskop dzienny ostrzega, że zrobi to z niskich pobudek... Strzelec (22.11-21.12) Ludzie będą narażeni na słowa krytyki z Twojej strony. Horoskop na dziś to wyraźna wskazówka, by nieco przemyśleć swoje zachowanie... * Koziorożec (22.12 -19.01) Horoskop dzienny na piątek mówi, że zainicjujesz przedsięwzięcie, w które bardzo chętnie zaangażuje się spore**» grono Twoich znajomych. Głos www.gp24.pl www.gk24.pl www.gs24.pl Redaktor naczelny Przemysław Szymańczyk, ZcyrednaczMarcinStefanowski, Wojciech Frelichowski, YnonaHusaim-Sobecka. Prezes Makroregionu PiotrGrabowski. Dyrektor biura reklamy oddziału Ewa Żelazko. Dyrektor marketingu Robert Gromowski. Redakqa.SŁUPSK, ul. Henryka Pobożnego 19,teL598488100, redakqa.gp24@polskapress.pl. KOSZALIN, ul. Mickiewicza 24, tel943473552.redakqagk24@polskapress.pl. SZCZECIN, Al. Niepodległoki26/U1,teLs dział mecha- niki roślina do majenia kolarski duże miasto w Kanadzie i Głc X~ 19 J ł 8 \ X “1 14 ”1 1 w prenumeracie film Luca Bes- sona - popu- larne imię psa - suszy się na łące 26 z Tele Magazynem woźny sądowy z„Pana Tadeusza” rudy grzyb z piosenki przy- rząd gimnas- tyczny kres życia wypra- wiona koźla skóra zadra- panie, skaza - i 94 3401114 X i ł 30 5 żoł- nierz lekkiej jazdy zboże siane jesienią Danuta, piosen- karka egipskie miasto piramid powieść Emila Zoli j , fü nabór aktorów do filmu skrzeczy na płocie wyspa Oayse- usza potocz- nie o pistolecie ~r~ 1 i TT" 1 i 1 X“ 21 15 i roślina donicz- kowa - do zębów lub butów buł- garski grosz r~ 7 wystawiany bez pokrycia kraj wyspiarski na Pacyfiku uro- czysty utwór mu- zyczny rodzaj uczesania lub kucharz na statku ważna persona trujący metal... w metalu mięso na szaszłyki pio- nowa ściana grani narzędzie do wygładzania powierzchni 2 wigilijny wafel likier kmin- kowy - i 29 fryga lek na ból 12 r T“ 1 X I ~l odkryty przez Marię Curie belka na statku obóz jeniecki ~T~ odmiana espe- ranto - egipski bóg świata zmarłych akt prawny tajniki zawodu roślina przypra- wowa - “T“ podaje węgiel sztuczna skóra i Deja- niry - I 1 wple- ciona we włosy sprzęt lekkoat- letyczny 4 At dla chemika żona radży -*• J 27 duchowny w synagodze - r~ muł, szlam pochylnia w stoczni 3 cieplny lub sło- neczny X“ “1 ~l 13 kraj ajatol- lachów - cięgi, razy - łoskot, łomot ł pycha miasto w Hiszpanii agnlo- saskie imię męskie - piłkarze z Medio- lanu - 11 zawijane ciasto - X- 1 syro- powe drzewo ... Halik, podróżnik - Tomasz, polski piłkarz - 20 drzewo z Azji, śliwo-daktyl - mieszana w tenisie 10 litery na szyldzie - luka między deskami - 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 Litery z pól ponumerowanych od 1 do 30 utworzą rozwiązanie - przysłowie afrykańskie. Azovaoz X3IMO1Z0 I VaVl90 30N03S 00 :3INVZVlMZ0a Słownik: kaik, marokin, samar, stewa, stoker, weramón.