Rynek pracy. Farmy wiatrowe na Bałtyku potrzebują pracowników str. 5 FOT. RWE Wtorek Nr 31 (4883) www.gp24.pl 7.02.2023 Nakład: 7.230 egz. Cena 3,90 zł (w tym 8% VAT) PKN Orlen inwestuje w obligacje. Przygotowanie specjalistów dla energetyki - str. 8 Słupsk. Radny z zarzutami za podrabianie odzieży. Twierdzi, że jest niewinny str. 3 Ustka. Miasto ma dodatkowe pieniądze, ale jego zadłużenie wciąż rośnie str. 4 BIZNES Region. Kolejne miliony rządowego wsparcia na budowę dróg w powiecie słupskim str. 3 Nr ISSN 0137-9526 Nrindeksu348-570 NASZ RAPORT POPULACJA DRAPIEŻNIKÓW ROŚNIE, ROSNĄ TEZ ODSZKODOWANIA ZA STRATY W HO^ Co z wilkami w Polsce? Pełna f WlSvm ochrona, czy trzeba je zabijać? Andrzej Gurba Pomorze Wilki nie deszą się dobrą sławą, nie tylko w bajkach. Największy problem z tymi drapieżnikami mają hodowcy zwierząt Z roku na rok rosną odszkodowania za zagryzioną przez wilki zwierzynę. Dochodzi także do pokąsań ludzi. Wil-ków bronią ekolodzy oraz prawo, bo są pod ścisłą ochroną. Według Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska liczebność wilkówwPolsce szacuje się na około2000osobników. To są jednak dane sprzed kilku lat. Na takie wielkości powołują się także stowarzyszenia działające na rzecz ochrony wilków. Śmiało jednak można powiedzieć, że wilków, uwzględniając ich zdolności rozrodcze, może być zdecydowanie więcej. Jeszcze 20 lat temu populację wilka wPolsce szacowano naokoło 500 osobników. Wtedy występowały tylko w północno-wschodniej Polsce i w Karpatach. Teraz coraz częściej spotykane są również w całym pasie Pomorza. Co z atakami wilków na ludzi? W Polsce co jakiś czas opinię publiczną elektryzują wieści o ataku wilków na człowieka. Stowarzyszenie dla Natury „Wilk” opisuje takie sytuacje z 2018 roku z Bieszczad i Puszczy N0-teckej. Wilki pokąsały wtedy pięć osób. Słupsk. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny testuje kolejnego robota operacyjnego str. 4 W obu przypadkach drapieżniki były dokarmiane albo też żywiły się resztkami, które systematycznie były wyrzucane w tych samych miejscach przez ludzi. Kilka dni temu Polskę obiegła informacja o tym, że w okolicach Przemyśla na Podkarpaciu prawdopodobnie wilki rozszarpały człowieka. Jednak wilki są większym zagrożeniem dla zwierząt hodowlanych niż dla człowieka. Z danych, które na naszą prośbę przygotował generalny dyrektor ochrony środowiska, wynika, że co roku zgłaszanych jest w Polsce od 800 do 1000 przypadków zagryzienia zwierząt w gospodarstwach, wyrządzone przez wilki. Rosną odszkodowania I co roku rośnie wartość wypłacanych ekwiwalentów za zabitą zwierzynę. W 2019 roku złożono 993 wnioski na kwotę 1377 200 zł, w2020 r. 910 wniosków o wartości 1 482 000 zł, a w 2021 r. 998 wniosków na kwotę 1676900 zł. W wojewódzkie pomorskim w 2021 r. złożono 19 wniosków na kwotę prawie 59 tys. zł, a w 2022 r. 47 wniosków o wartości ponad 109 tys. zł. W województwie zachodniopomorskim w 2021 r. zgłoszono 74 szkody spowodowane przez wilki i wypłacono odszkodowania w wysokości niemal 200 tys. zł. W 2022 r. były 62 wnioski i wypłata odszkodowań na kwotę prawie 150 tys. zł. Kraj. Premier Mateusz Morawiecki: Ukraina potrzebuje nadziei, która rodzi się w Polsce str.6 Wilki w Polsce objęte są ścisłą ochroną gatunkową. Są jednak wyjątki. Zgodę na odstrzał tych zwierząt może wydać generalny dyrektor ochrony środowiska Legalne odstrzały wilków Wilki w Polsce objęte są ścisłą gatunkową ochroną. Są jednak wyjątki. Zgodę na odstrzał wilków może wydać generalny dyrektor ochrony środowiska. Takie zgody w całym kraju nie przekraczają 20 (kilka razy więcej wilków ginie na drogach oraz w wyniku działań kłusowników). - Powody wydanych zezwoleń to najczęściej ograniczanie szkód gospodarczych, a także zwiększenie bezpieczeństwa lokalnej społeczności, ochrona czystości gatunku wilka (odstrzał hybryd wilka z psem - dop. red.), a także skrócenie cierpienia zwierzęcia (osobniki chore - dop. red.) - informuje Piotr Otrębski, rzecznik prasowy Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. - W województwie pomorskim w latach 2021-2022 nie było legalnych odstrzałów wilka. W województwie zachodniopomorskim w 2021 r. wydano jedną zgodę na zabicie dwóch wilków w gminie Barwice, a w 2022 r. były trzy odmowne decyzje - poinformowała Anna Sigiel-Dopierała, na- czelnik Wydziału Spraw Terenowych Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Szczecinie. Wspomniana zgoda na zabicie w2021 r. dwóch wilków w rejonie Barwic nie została wykonana i formalnie już wygasła. 0 odstrzał wystąpiła gmina pod naciskiem hodowców, głównie owiec, którym wilki zagryzały zwierzęta. Józef Andrusiów, rolnik z miejscowości Tarmno, w desperacji przywiózł wtedy poranione przez wilki owce pod barwicki ratusz. - Wilków było przynajmniej sześć. Były bardzo agresywne i zupełnie nie zważały na obecność człowieka. Na moich oczach porwały trzy jagnięta i powlekły je do lasu, trzy inne dotkliwie poraniły - opowiada Józef Andrusiów. Przeciwko odstrzałowi wilków w Barwicach zaprotestowała m.in. Fundacja WWF, argumentując, że decyzja jest pochopna i w praktyce trudno będzie wytypować konkretnie te osobnild, które dokonują spustoszenia u hodowców. Wiceburmistrz Barwic Robert Zborowski nie ukrywa dzisiaj, że te protesty i medialna presja były jednym z powodów, dla których nie wykonano odstrzału. Czego od wilków chcą myśliwi? W 2021 r., po nagłośnieniu sprawy ataku wilków na pracowników leśnych Nadleśnictwa Brzozów na Pod- karpaciu, Polski Związek Łowiecki wydał oświadczenie, w którym stwierdził m.in., że dalszy rozwój populacji wilka powinien, podobnie jak ma to miejsce w przypadku innych gatunków, opierać się na racjonalnych przesłankach. Myśliwi zasugerowali wtedy, aby rozważyć ściśle kontrolowane pozyskanie łowieckie wilka, które w żaden sposób nie zaburzy jego rozwoju jako populacji. Zapytaliśmy PZŁ, czy podtrzymuje swoje stanowisko z 2021 r. Odpowiedź otrzymaliśmy od Wacława Matyska, rzecznika prasowego PZŁ. - W związku z rosnącą populacją wilków, a co za tym idzie szkodami przez nie wyrządzanymi, i coraz liczniejszymi przypadkami pojawiania się tych drapieżników na obrzeżach miast czy atakach na psy, Polski Związek Łowiecki stoi na stanowisku, by w kontekście dalszego postępowania wobec wilków rozpatrzyć możliwość gospodarowania tym gatunkiem np. na zasadzie wydawania odstrzałów redukcyjnych. Taką możliwość popierają również niektóre gremia naukowców zajmujących się tym gatunkiem. Oczywiście, aby takie odstrzały wprowadzić, należy najpierw przeprowadzić dokładną analizę szkód powodowanych przez wilki oraz inwentaryzację gatunku, która jest niezbędna do określenia zasadności redukcji - stwierdza Wacław Matysek. ©® Rozmowa na temat wilków - str. 2 Świat. Wielkie trzęsienie ziemi na pograniczu Turcji i Syrii. Miało magnitudę 7,8 str. 7 Zbliżenia. Za darmo i bez , konkursu. Jak politycy Platformy Obywatelskiej oddali zamek w Wojnowicach str. 13 2 • DRUGA STRONA Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 7.02.2023 Jutro w naszej gazecie Strona zdrowia • Pielęgniarka domowa i opieka długoterminowa. Kto i na jakich zasadach może się starać? • Dieta i objawy menopauzy. Która pomaga? 'KaM , 7 AUTOPROMOCJA________________________■____________________________0010711288 Zamów prenumeratę (¿losu ($943401114 prenumerata.gdp@polskapress.pl prenumerata.gp24.pl KALENDARIUM 7 LUTEGO URODZILI SIĘ 1812 Karol Dickens, angielski pisarz, uznawany za najwybitniejszego przedstawiciela powieści społeczno-obyczajowej w Anglii drugiej połowy XIX wieku. Autor książek: „Klub Pickwicka”, „Mała Dorrit”, „David Copperfield”, „Oliver Twist”, „Opowieść wigilijna” i „Wielkie nadzieje”. 1813 Karol Wedel, niemiecki cukiernik, założyciel przedsiębiorstwa E. Wedel w Warszawie. W1851 roku otworzył przy ulicy Miodowej 12 własny sklep, a przy nim parową fabrykę czekolady, a w rok później wprowadził na rynek swój pierwszy przebój - karmelki śmietankowe. Kolejnym wyrobem wylansowanym przez Wedla była czekolada w płynie, której jego zakład sprzedawał ponad 500 filiżanek dziennie. i960 Urszula, właściwie Urszula Kasprzak, wokalistka rockowa i autorka tekstów, znana z przebojów: „Dmuchawce, latawce, wiatr”, „Baw mnie”, „Malinowy król”, „Dziś już wiem”. Wraz z Budką Suflera zagrała w filmie „Alabama” Ryszarda Rydzewskiego i wystąpiła w musicalu Katarzyny Gertner „Żeglując w dobry czas”. ZMARLI 1823 Ann RadclifFe, angielska pre-romantyczna poetka i powieściopisarka, która wywarła wielki wpływ na twórców dojrzałego romantyzmu. Autorka licznych romansów sentymentalnych oraz powieści gotyckich, uważana za prekur-sorkę horroru oraz „melodramatu w literaturze”. Za życia nazywana Szekspirem powie-ściopisarzy. Jej postać stała się dla Edgara Allana Poego inspiracją do napisania „Portretu owalnego”. 2019 Jan Olszewski, polityk, adwokat i publicysta. W czasie II wojny światowej i okupacji żołnierz Szarych Szeregów oraz uczestnik Powstania Warszawskiego. Działacz opozycji demokratycznej i obrońca w procesach politycznych w okresie PRL. W latach 1991-1992 prezes Rady Ministrów, doradca prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Dla większości zwierząt ludzki zapach jest odstraszający. Dla wilków też v7 Tomasz Chudzyński Rozmowa ZWojdechemWDchein.kie-rownildem Parku Krajobrazowego Mierzeja Wiślana. Czy to wilki odpowiadają za dramat w podbieszczadz-kich lasach? Przypomnijmy, znaleziono tam zmasakrowane zwłoki człowieka, prokuratura prowadzi w tej sprawie postępowanie. Śledczy zaprzeczają jednak w tym momencie pogłoskom, że za atakiem stoją wilki... Widziałem zdjęcia tych zwłok. Ewidentnie noszą one ślady działalności padlinożerców. Prokuratura ma jednak rację, mówiąc o tym, że nie ma w tym momencie dowodów, że to „robota” wilków. Zwłoki zostały pozbawione wszelkich tkanek miękkich, które mogłyby pomóc ustalić przyczynę śmierci oraz to, które zwierzęta żywiły się jego szczątkami. Gdybyśmy jeszcze mieli tropy (ślady zwierząt odciśnięte w śniegu, ziemi - przyp. red.) moglibyśmy się pokusić o ocenę tego, jacy to byli padlinożercy. W całej tej sprawie musimy czekać na wyniki pracy prokuratury. Znane są przypadki ataków wilków na ludzi. Choćby w przeszłości, co potwierdzają zapiski historyczne. Wilki - dzikie, zapalczywe, w gęstym lesie wychowane - coraz częściej zbliżają się do ludzkich siedlisk. Stanowią zagrożenie Tak, ataki na konie ciągnące sanie i jadących nimi ludzi. Znamy też przypadki ataków niedźwiedzi. Dziś mamy informacje o atakach wilków na psy i inne zwierzęta gospodarskie. Cóż, weźmy pod uwagę to, że pies, zwierzę domowe, jest w stanie zaatakować człowieka, a co dopiero wilk, dzikie zwierzę, „motywowane” głodem. Z drugiej strony dla większości dzikich zwierząt ludzki zapach jest odstraszający. Jest w tej sprawie sporo niewiadomych. Myślę, że niczego nie można wykluczyć. Kto mógłby znaleźć się na liście zwierząt „podejrzanych” o żywienie się ludzkimi szczątkami? Każdy mięsożerny padlinożerca - lisy, wilki, dzikie psy, hybrydy wilka i psa, ale też ptaki: kruki, myszołowy, bieliki. Chciałbym zaznaczyć, że znamy liczne przypadki zjadania szczątków ludzkich przez zwierzęta domowe, koty, psy, np. ich zmarłego właściciela. Zdjęcie zmasakrowanych zwłok krąży m.in. między po- morskimi rolnikami. Oni nie ukrywają obaw. Wskazują, że widują coraz więcej wilków np. na polach graniczących zlasami... Trzeba przyznać, że ekspansja wilków jest w Polsce coraz większa. Mamy informacje np. o wyjących nocą watahach, co jeszcze kilka lat temu znaliśmy tylko z opowieści dziadków, książek i filmów. Z drugiej strony dynamicznie rozwijają się także populacje np. łosi, nie mówiąc o dzikach, które pojawiają się nie tylko na obrzeżach miast. ©® Woch: - Znamy przypadki, że zwierzęta domowe zjadają ludzkie szczątki BORNESULINOWO WSPOMINA SWOJĄ MILITARNĄ PRZESZŁOŚĆ. JUŻ NIE TYLKO LATEM, ALEI ZIMĄ POMORZE Złlegendamych ukraińskich ciężarówek Kr AZ było bohaterami zimowej Lewizny 23, czyli spotkania fanów militariów w Bomem Sulinowie. Największe wrażenie zrobiły pokazy czołgów - T-34 oraz T-72, któryw kłębach dymu z zasłony dymnej (patent: dym z paliwa rozpylanego.na gorący kolektor) wzbudził entuzjazm uczestników i gości. - Uwielbiam to - krzyczała pani w średnim wieku wdychając spalinową mgłę. - Gdy mnie pytają: po co wyjeździcie do tego Bornego? Właśnie po to. ZDJĘCIA: RAJMUND WEŁNIĆ FOT. PARKMIERZEJA.PL FOT. ŁUKASZ GDAK Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 7.02.2023 3 nasz REGION SŁUPSK Wczoraj rano na ul. Bohaterów Westerplatte został znaleziony martwy dzik. Mógł zostać śmiertelnie potrącony albo paść na chorobę ASF, czyli afrykański pomór świń. - Pomór świń nie jest niebezpieczny dla człowieka, ale stanowi zagrożenie dla ferm świń - mówi lek. wet. Janusz Sikorski, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Słupsku. - Z martwego dzika pobierzemy próbki. Gdy okaże się, że jest chory, sprawdzimy pobliskie fermy. LES DYŻURNY GŁOSU Andrzej Gurba tel. 697 770129 Na Czytelników „Głosu Pomorza" czekamy w redakcji | w Słupsku przy ul. H. Poboż-5 nego 19 oraz pod adresem ^ poczty elektronicznej 2 alarm@gp24.pl Radny z zarzutami za produkcję podrabianej odzieży. Twierdzi, że to on jest poszkodowany Radny Łukasz Jaworski (na pierwszym pianie) X Grzegorz Hilarecki Słupsk Łukasz Jaworski, przewodniczący komisji rewizyjnej w radzie miejskiej, jest zamieszany w produkcję podrabianej odzieży. Radny mówi że jest niewinny. Do czasu wyjaśnienia sprawy został zawieszony w partii Łukasz Jaworski zawodowo prowadzi firmę, w której robi nadruki na ubraniach. Właściwsze jest jednak słowo robił. W grudniu w jego firmie pojawili się policjanci. Stało się to po tym, gdy jedna z mieszkanek powiatu słupskiego wpadła na handlu podrobioną odzieżą w intemecie. Policji podała, że nadruki robiła w firmie w Słupsku. Właśnie u radnego Jaworskiego. W opublikowanym w piątek komunikacie policji czytamy: „Policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Gospodarczą i Korupcją Komendy Miejskiej Policji w Słupsku w toku prowadzonych czynności ustalili, że jedna z mieszkanek powiatu słupskiego oferuje do sprzedaży w internecie ubrania, które mogą być oznaczone podrobionymi znakami towarowym. Mundurowi przeszukali miejsce zamieszkania 28-letniej kobiety, podczas którego znaleźli kilkanaście koszulek i bluz, na których znajdowały się znaki towarowe znanych marek odzieżowych. Wszystkie ujawnione przez policjantów ubrania zostały zabezpieczone jako dowód w sprawie i przekazane biegłemu rzeczoznawcy, który miał określić czy są one podrobione. W toku dalszych czynności funkcjonariusze ustalili, że w produkcję ubrań dla 28-latki zaangażowany był także 44-letni słupszczanin. Podczas przeszukania jednej ze znajdujących się na terenie Słupska firm funkcjonariusze zabezpieczyli urządzenie służące do wytwarzania nadruków na ubraniach. Opinia biegłego potwierdziła, że znaleziona przez policjantów odzież jest podrobiona. Kobieta oraz mężczyzna usłyszeli zarzuty oznaczania towarów podrobionym znakiem towarowym. Po- licjanci będą teraz ustalać, jaka ilość bezprawnie wytworzonych ubrań znalazła swoich nabywców. Za to przestępstwo grozi do dwóch lat pozbawienia wolności”. - To ja jestem w tej sprawie poszkodowany. Jestem niewinny. Czekam na wyjaśnienie sprawy - zapewnia w rozmowie z „Głosem” Łukasz Jaworski. To on jest tym 44-letnim słupszczaninem z policyjnego komunikatu. Radny nie urywa w tej sprawie swojego nazwiska i - jak podkreśla - zawiadomił o sprawie szefostwo Prawa i Sprawiedliwości w radzie miejskiej i oddał się do ich dyspozycji. Tadeusz Bobrowski, wiceprzewodniczący rady miejskiej i szef klubu PiS w radzie mówi: - Radny Jaworski złoży rezygnację z przewodniczenia komisji rewizyjnej w radzie. Mam nadzieję, że sprawa stanie na najbliższej sesji. Jeśli chodzi o jego problem, to do czasu rozstrzygnięcia, został zawieszony w partii. To nie pierwsze problemy prawne Jaworskiego. W marcu 2022 r. Sąd Rejonowy w Słup-§ sku uznał jego winę, gdy oka-2 zało się, że na portalu Allegro 2 sprzedawał koszulki z nadrukiem zespołu Iron Maiden, a nie miał praw do zastrzeżonego znaku firmy. Wtedy radny porozumiał się z właścicielem znaku. Sąd przychylił się więc do wniosku prokuratury, umarzając warunkowo postępowanie na okres jed- nego roku. Wziął pod uwagę jego niekaralność, prowadzenie ustabilizowanego trybu życia i dobrowolne przyjęcie warunków uzgodnionych przez prokuraturę. Jaworski zapłacił koszty sądowe i 3000 zł nawiązki na rzecz poszkodowanej firmy. Teraz radnemu grozi kara, bowiem sąd nie będzie mógł warunkowo umorzyć postępowania. On sam podkreśla jednak, że wtedy nie wiedział, iż nazwa Iron Maiden jest zastrzeżona. A po wyroku nie handlował podrobioną odzieżą. Przypomnijmy, to kolejne problemy z wymiarem sprawiedliwości słupskich rajców w tej kadencji. Zaczęło się od radnego Kamila B. z Platformy Obywatelskiej, który został skazany przez sąd za płatną protekcję, miał wziąć pieniądze za obietnicę załatwienia mieszkania komunalnego (wyrok nie jest jeszcze prawomocny) i ma kolejną sprawę za posługiwanie się podrobionym dokumentem Kancelarii Prezydenta RP. Jemu grozi kara w warunkach recydywy. ©® Fifty-fifty, czyli rząd dołoży do budowy dróg Od lewej: Paweł Lisowski, Piotr Muller, Jacek Maniszewski, podczas spotkania w Starostwie Powiatowym w Słupsku Grzegorz Hilarecki Region Ustka, powiat słupski i gminy Ustka. Kępice i Potęgowo otrzymają pieniądze na budowę dróg ze ścieżkami rowerowymi w sumie ponad siedem milionów złotych. Informację o rządowym wsparciu dla lokalnych inwestycji przekazał wczoraj w Starostwie Powiatowym w Słupsku Piotr Muller, rzecznik rządu, poseł PiS. - Powstaną kolejne bezpieczne drogi w naszym regionie. Premier Mateusz Mora-wiecki zatwierdził listy zadań powiatowych i gminnych do dofinansowania ze środków rządowych - mówił Muller. -Na modernizację dróg do regionu słupskiego trafi ponad siedem milionów złotych właśnie na modernizację dróg gminnych i powiatowych. Pieniądze te wzmocnią lokalną infrastrukturę, która ma duże znaczenie z punktu widzenia funkcjonowania samorządu lokalnego. Samorządy dodadzą do tej puli połowę, bo finansowanie jest tu po połowie. - Bardzo się cieszę, bo w naszym powiecie dwie miejscowości bardzo zyskają - powiedział Paweł Lisowski, starosta słupski. - Pierwsza to Głuszyno w gminie Potęgowo (milion 400 tysięcy złotych dofinansowania - dop. red.). Przebudowana będzie droga powiatowa nr 1141G. Będzie to zupełnie nowa szeroka i asfaltowa droga z ciągiem pie-szo-rowerowym. Druga, to Wodnica w gminie Ustka, droga powiatowa nr 1109G, na którą zostały przeznaczone dwa miliony złotych dofinansowania. - Chciałam bardzo podziękować za dofinansowanie drogi w Wodnicy. Tam mówimy w za- sadzie o dwóch miejscowościach, także tej części Wodnicy, która jest wykluczona komuni- kacyjnie, a która w przyszłości dzięki połączeniu z Chamowem będzie w idealnej pętli dla komunikacji autobusowej - mówiła wójt gminy Ustka, Anna Sobczuk-Jodłowska. Ponadto jej gmina otrzymała pieniądze na remont ul. Morskiej w Grabnie (ponad 400 tys. zł). Z kolei Ustka dostała ponad trzy miliony złotych na przebudowę ul. Sportowej. - Dla nas jest to ważna, strategiczna droga. Budujemy stadion lekkoatletyczny i on w okolicach września będzie Ponad siedem milionów złotych rządowej dotacji na budowę dróg wpłynie na konta samorządów w powiecie słupskim oddany do użytku. Dzięki przebudowie tej drogi będzie tam dojazd autobusów i łatwiejsza komunikacja. Przy tej drodze budujemy też rowerową trasę Rio - zaznaczył Jacek Maliszewski, burmistrz Ustki. - Każdy, kto był w Kępicach, widzi nowe budynki, które powstały w ramach programu Mieszkanie Plus. Teraz budujemy centrum przesiadkowe i inwestujemy w ostatnie niezagospodarowane tereny w centrum miasta - powiedziała Magdalena Majewska, burmistrz Kępic. Kępice otrzymały prawie 500 tys. zł na budowę drogi w rejonie ul. Niepodległości. Inwestycje dofinansowane będą z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Jego celem jest przyspieszenie powstawania nowoczesnej i bezpiecznej infrastruktury drogowej na szczeblu lokalnym. ©® 4 • WYDARZENIA Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 7.02.2023 Czy nasi chirurdzy też polecą w kosmos? Trwa trzeci test Magdalena Olechnowicz Słupsk Lekarze z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego sprawdzają możliwości kolejnego robota operacyjnego, tym razem Da Vinel Jest duża szansa, że Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Słupsku kupi nowoczesnego robota operacyjnego. W tej chwili trwają testy trzeciego takiego urządzenia. - Ostanie lata to czas, gdy znacznie rozwinął się w naszej placówce zakres operacji przeprowadzanych metodami laparoskopowymi, czyli małoinwa-zyjnymi - bez użycia skalpela -mówi Andrzej Sapiński, prezes Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku. -Dzięki zastosowaniu tych metod pacjenci szybciej dochodzą do zdrowia, mają dużo mniejsze dolegliwości bólowe, szybciej się rehabilitują i wcześniej wychodzą zdrowi ze szpitala do domu. Ponieważ zabiegi laparoskopowe są w słupskim szpitalu stosowane z dużym powodzeniem, kolejnym pożądanym etapem unowocześniania zabiegów proponowanych Testy robota Da Vinci w słupskim szpitalu przez placówkę będzie zakup robota operacyjnego - dodaje prezes Sapiński. - Nasza wyspecjalizowana kadra może podjąć się wykonywania zabiegów z pomocą robota w zakresie takich gałęzi medycznych jak urologia, ginekologia, chirurgia bariatryczna, neurochirurgia oraz chirurgia ogólna i onkologiczna - tłumaczy Anetta Bama-Feszak, wice- prezes Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycżnego w Słupsku. Żeby przygotować personel szpitala do wdrożenia robotów operacyjnych, w placówce został utworzony zespół ds. robotyki, nad którym kierownictwo objął dr n. med. Jarosław Fe-szak. W skład zespołu wchodzą lekarze z oddziałów: urologicznego, pediatrycznego, położniczo-ginekologicznego, chirur- gii ogólnej i onkologicznej i oddziału otolaryngologicznego, a także kierownik bloku operacyjnego. Członkowie zespołu odbyli szereg spotkań z przedstawicielami firm oferującymi roboty operacyjne. Prezentowane były możliwości poszczególnych urządzeń. Takie prezentacje zorganizowały firmy: Medtronic (robot Hugo R.A.S> system), CMR Surgical (robot Versius), Synektik (robot Da Vinci IV generacji). Obecnie członkowie zespołu ds. robotyki biorą udział w szkoleniach praktycznych z obsługi robotów operacyjnych. Taki jak testowany w słupskim szpitalu robot Da Vinci operuje od dwóch lat w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym nr 2 Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie. Tamtejsi urolodzy przeprowadzili dwie pierwsze operacje prostatek-tomii z jego wykorzystaniem w sierpniu 2020 roku. Operacja odbyła się bez żadnych niespodzianek. To był historyczny dzień w tej placówce i milowy krok w leczeniu nowotworów. System robotyczny Da Vinci w szpitalu nr 2 w Szczecinie pojawił się w kwietniu 2020 roku. Ale zanim zaczął operować, specjalistyczne szkolenie musiał przejść personel medyczny. Zespół urologów, chirurgów, ginekologów operacyjnych, pielęgniarek i anestezjologów uczestniczył w m.in. w wielotygodniowych ćwiczeniach manualnych, szycia za pomocą instrumentów zamontowa- nych w ramionach robota, współpracy z zespołem. - Operacje chirurgiczne metodą tradycyjną to była jazda maluchem, operacje laparoskopowe, to już jazda samochodem sportowym, ale praca z wykorzystaniem systemu Da Vinci jest jak lot rakietą kosmiczną - mówił prof. dr hab. n. med. Marcin Słojewski, lekarz kierujący Kliniką Urologii i Onkologii Urologicznej Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego Nr 2 PUM w Szczecinie, który przeprowadził pierwsze operacje - tę próbną i te prawdziwe, na pacjentach. Cały tamtejszy zespół jest pod wrażeniem pracy robota. - Ogromna precyzja, doskonała jakość obrazu, pole operacyjne powiększone aż dziesięciokrotnie. Nie sądziłam, że doczekam tych czasów w swoim życiu zawodowym - podsumowała Alina Grabowska, pielęgniarka oddziałowa Zintegrowanego Bloku Operacyjnego, która brała udział w zabiegach. - Lata temu oglądałam takie systemy robotyczne na konferencjach, sympozjach. A teraz taki sprzęt jest w naszym szpitalu. ©® W budżecie przybyło milionów, ale dług kurortu rośnie Bogumiła Rzeczkowska Region Ustka może się cieszyć z 27-milionowego ubiegłorocznego dofinansowania różnych inwestycji i projektów, jednak zadłużanie miasta rośnie. a radni wkrótce mają podjąć uchwałę o emisji kolejnych obligacji W2022 roku Ustka otrzymała 26 min 783 tys. 60,46 zł dofinansowania zewnętrznego. Najwięcej, bo ponad 12,9 min zł na II etap przebudowy ul. Polnej z Programu Inwestycji Strategicznych Rządowego Funduszu Polski Ład. Z tego samego źródła Ustce zostało przyznane prawie 6,2 min zł na uzbrojenie terenów przy ul. Darłowskiej oraz prawie 5 min zł - jako miastu uzdrowiskowemu - na przebudowę ul. Tadeusza Kościuszki i pl. Wolności. Z kolei Kwota prawie 1,2 min zł z RPO Województwa Pomorskiego zasiliła poprawę efektywności systemów oświetlenia, a 157,2 tys. zł z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg trafiło na przebudowę przejścia dla pie- szych między cmentarzem a ratuszem. Od kilku do kilkuset tysięcy złotych miasto otrzymało na rozwój cyfrowy, program powszechnej nauki pływania, czy na projekty na rzecz niepełnosprawnych. Dofinansowane zostały także biblioteka i dom kultury. W mieście trwa budowa stadionu lekkoatletycznego przy ul. Sportowej, która ma zakończyć się w sierpniu. Po oddaniu do użytku kładki nad rzeką Słupią i ścieżki na ul. Ogrodowej planowana jest budowa dalszej części trasy rowerowej R-10. Z kolei z rekompensaty za bliskość tarczy antyrakietowej w Redzikowie na terenie Ośrodka Sportu i Rozwoju powstało boisko z naturalną nawierzchnią. OSiR wzbogacił także swoją ofertę o plac zabaw i plac integracyjny. Została przebudowana ul. Nad Słupią, a w sąsiedztwie rozpoczął się remont ulic Narutowicza i Polnej. Trwa mały remont odcinka ul. Wyszyńskiego. Natomiast w planach są przebudowy ulic Banacha, Storczykowej, Krótkiej i Bakuły. Jednak nie ma nic za darmo. Aby inwestycje mogły być zrealizowane, miasto musi dorzucić pieniądze z własnego budżetu, a ten zasila obligacjami. Ustka jest już zadłużona na ponad 65 min zł, a rocznie będzie spłacać około trzech milionów złotych odsetek od zobowiązań. W 2023 r. budżet miasta po stronie dochodów zamknie się kwotą 109 min 820 tys. 922 zł, a po stronie wydatków kwotą 121 min 607 tys. 552 zł. Planowane obligacje na 12,7 min zł mają pokryć niewiele niższy deficyt budżetowy. Na posiedzeniu komisji bu-dżetowo-gospodarczej urzędnicy przedstawili radnym projekt uchwały o emisji kolejnych obligaq'i. Tym razem w wysokości siedmiu milionów złotych, m.in. na przebudowę ul. Sportowej i ul. Narutowicza. - Jestem zszokowany projektem tej uchwały - powiedział radny Daniel Król. - Nie tylko dlatego, że otrzymaliśmy go w ostatniej chwili, ale dlatego, że czekają nas kolejne wydatki. Nie wiem, czy w obecnej sytuacji ekonomicznej jest dobry moment na dalsze zadłużanie mia- sta i rozpoczynanie nieplanowanej wcześniej w budżecie inwestycji. Czy przebudowa ul. Sportowej jest niezbędna? Radny zastrzegł, że nie występuje przeciwko mieszkańcom ul. Sportowej, ale wskazał, że należy zastanowić się nad niektórymi inwestycjami. Urzędnicy z ratusza, Bernard Kowalczyk i Jarosław Teodoro-wicz, tłumaczyli, że inwestycja była planowana, bo wzdłuż tej ulicy będzie przebiegać dalsza część ścieżki rowerowej trasy R-10 oraz potrzebna jest infrastruktura wokół nowego stadionu. Naprzebudowę ulicy został złożony wniosek o dofinansowanie zewnętrzne, a rozstrzygnięcie ma nastąpić w pierwszym kwarta! e 2023 r. Jest szansa nauzyska-nie pieniędzy, bo ul. Sportowa to droga łącząca dwie drogi - krajową i powiatową. Poza tym ranga wymaga, aby „otoczenie stadionu było wizytówką miasta, a nie pośmiewiskiem”. Po tych argumentach radni z komisji głosami 6 do l pozytywnie zaopiniowali projekt uchwały. W czasie najbliższej sesji rady miasta obligacjami zajmą się wszyscy radni. ©® KRÓTKO REGION Na jeziorze Rąbki (powiat człuchowski) pod psem załamał się lód. Ruszyli mu na pomoc strażacy. I uratowali czworonoga. Pies znajdował się około dwudziestu pięciu metrów od brzegu. Strażacy z Przechlewa, aby do niego dotrzeć, użyli sań lodowych. W czasie akcji pod ratownikami na saniach także załamał się lód. Jednak takie sanie są tak skonstruowane, że nie toną, a strażacy mają wodoszczelne kombinezony. - Pies trzymał się łapami kawałka lodu, a więc w większości był zanurzony - mówi Piotr Frankenstein z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Człuchowie. W miarę szybko ratownikom udało się dotrzeć do przestraszonego czworonoga, a potem przetransportować go na brzeg. Pies szczęśliwie wrócił do swojej właścicielki. - Nie miał żadnych obrażeń, był trochę wychłodzony -oznajmia Frankenstein. ANG _____0010737056 Wyrazy głębokiego współczucia Pani Renacie Maj z powodu śmierci Teściowej składają Rada Nadzorcza, Zarząd Banku Spółdzielczego w Ustce _____oraz Pracownicy Centrali, Oddziałów i Filii_ ______0010736352 Iwonie Nierzwickiej oraz Rodzinie wyrazy współczucia, wsparcia i otuchy z powodu śmierci Mamy składają Prezes i Pracownicy PZUM Sp. z 0.0._ Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 7.02.2023 MOŻE NASZE MORZE • 5 Farmy wiatrowe na Bałtyku potrzebują pracowników. Specjaliści branży offshore mogą naprawdę dużo zarobić Maciej Badowski Praca Krajowa Ksta zawodów deficytowych, w których będzie brakować kandydatów do pracy, skróciła się w tym ro-ku z 30 do 27-wynika z raportu Barometr Zawodów2023. Powodem tego jest oczywiście pogorszenie koniunktury. Ale wiele gałęzi gospodarki mimo spowolnienia będzie się borykać z brakami kadrowymi i to bardzo dużymi. Rozglądając się za najlepszym kierunkiem kształcenia, warto brać pod uwagę nie tylko własne zainteresowania, ale i zapotrzebowanie na rynku pracy. Eksperci wskazują na konkretne kierunki studiów, po których dobrze płatna praca będzie gwarantowana. Walka o inżyniera Rozwijające się grupy zawodowe w Polsce to także inżynierowie odnawialnych źródeł energii, biotechnolodzy oraz nanotechnolodzy. W niektórych tych branżach już mamy do czynienia z deficytami pracowników, w innych walka o wykwalifikowanego inżyniera dopiero się rozpoczyna. Na deficyt elektryków, elektromechaników i elektromonterów wskazuje raport Barometr Zawodów 2022. - Zatrudniać na pewno będzie sektor energetyki wiatrowej. Inwestycje w farmy wiatrowe na Morzu Bałtyckim wymagają odpowiedniej logistyki, a co za tym idzie wyspecjalizowanej kadry. Specjaliści offshore mogą też liczyć na najwyższe zarobki - inżynierowie zarabiają od 12 do 19 tys. zł brutto, a managerowie - od 22 do 34 tys. zł brutto - komentuje Aleksandra Kurasiewicz, menadżer w rekruterskiej firmie AntałPoland. Rozwój Przemysłu 4.0 wygenerował duże zapotrzebowanie na inżynierów specjalizujących się w mechatronice, automatyce i robotyce. - Na początku kariery wynagrodzenie inżynierów mechatroniki, automatyki i robotyki może wynieść od 5000 do 7000 zł brutto. Natomiast Oczywiście dane te mogą się różnić w zależności od sektora, w którym pracują, lokalizacji i specjalizacji. Rozwój branż takich jak energetyka morska czy wzrost znaczenia bezpieczeństwa cyfrowego dają możliwości realizacji się w zawodach bardzo dobrze płatnych przy pięcioletnim doświadczeniu zarobki mogą wynieść 9000 zł -13 tys. zł brutto - dodaje Maneta Brzykcy z Antal Poland. Bezpieczeństwo w sieci Przez coraz większe zagrożenie płynące z wykorzystania nowych technologii obserwujemy większe potrzeby rekru- tacji na stanowiska takie jak: inżynier cyberbezpieczeństwa, projektant systemów cyberbezpieczeństwa, specjalista od bezpieczeństwa danych przechowywanych w chmurze itp. Średnie wynagrodzenie spe-cjalisty od cyberbezpieczeństwa w Polsce może się różnić w zależności od poziomu do- świadczenia, kwalifikacji i lokalizacji. Według danych z 2022 roku owi specjaliści mogą otrzymywać wynagrodzenie od 6000 do 12 tys. zł miesięcznie brutto na początku swojej kariery. Z kolei specjaliści z wieloletnim doświadczeniem mogą zarabiać nawet do 20 tys. zł miesięcznie brutto. Raj dla programistów Przy maksymalnym wzroście projektów w branży IT widać szczególnie zwiększony popyt na: programistów znających języki Java i .NET oraz DevOpsow. Ważne jest jednak, aby stale się rozwijać i uczyć nowych technologii oraz języków programowania. Średnio rekruterzy IT zaobserwowali ok. 15 do 20 proc. przewagi popytu nad podażą na programistów. - Na początku drogi tych, którzy znają języki takie jak Java czy .NET bądź zostali DevOps inżynierami wynagrodzenie waha się od około 5000 zł brutto do około 11 tys. zł brutto. Średnie zarobki w tym zawodzie już z doświadczeniem wynoszą około 12-15 tys. brutto. Warto również pamiętać, że wynagrodzenia w branży IT, podobnie jak w wielu innych, rosną z roku na rok - dodaje Anika Jabłońska z Antal Poland. ©® Okręt podwodny, który stal się legendą. 84 lata temu została podniesiona bandera na ORP Orzeł Źródło: NMC Historia Zbudowany w holenderskiej stoczni Orzeł po wielomiesięcznym okresie prób został 2 lutego1939roku uroczyście przekazany Polskiej Marynarce Wojennej. Tego dnia po raz pierwszy została podniesiona bandera wojenna na okręcie, który miał stać się legendą. Podczas wodowania, które odbyło się rok wcześniej, Orzeł nie chciał zsunąć się do wody. Po prostu przymarzł do szyn. ORP Orzeł był torpedowym okrętem podwodnym zaprojektowanym przy współudziale polskich specjalistów i zbudowanym w Niderlandach. Spawane elementy stalowe konstrukcji zapewniały mniejszą masę i większą wytrzymałość, wszystkie zaś powierzchnie kontrolne jednostki, luki, zawory zbiorników balastowych, układ sterowania, stery zanurzenia i peryskopy, sterowane były hydraulicznie, co było nowością w owym czasie. . Z niewyjaśnionych do dziś przyczyn ORP Orzeł zaginął wraz z całą załogą podczas patrolu na Morzu Północnym na przełomie maja i czerwca 1940 roku. Do dzisiaj nie jest znana dokładna data, miejsce i przyczyny zaginięcia okrętu Wyposażenie w nowoczesną wystrzeliwanych z 12 wy- kiego. Przy 84 metrach długo- nagódź.) na powierzchni oraz aparaturę nawigacyjną, łącz- rzutni) i prędkość okrętu spra- ści całkowitej i wyporności 8,9 węzła (około 16 km nościową oraz hydroaku- wiały, że pod względem wielu w zanurzeniu 1473 ton mógł na godz.) w zanurzeniu. 2 lu-styczną, uzbrojenie prze- parametrów taktyczno-tech- bezpiecznie zanurzać się tego 1939 r. okręt został oficjal-ciwlotnicze chowane w wodo- nicznych Orzeł przewyższał na głębokość co najmniej 100 nie włączony do Dywizjonu szczelnych studzienkach, silne jednostki podwodne innych metrów. Osiągał prędkość Okrętów Podwodnych Mary-uzbrojenie (m.in. 20 torped krajów basenu Morza Bałtyc- 19,44 węzła (około 36 km narki Wojennej. Z niewyjaśnionych do dziś przyczyn ORP Orzeł zaginął wraz z całą załogą podczas patrolu na Morzu Północnym na przełomie maja i czerwca 1940 roku. Do dzisiaj nie jest znana dokładna data, miejsce i przyczyny zaginięcia okrętu. Rozważane są rozmaite hipotezy: od wejścia na minę morską na brytyjskim lub niemieckim polu minowym, poprzez zatopienie przez bombowiec Luftwaffe lub niemiecki patrolowiec, po omyłkowe storpedowanie przez powracający z patrolu holenderski okręt podwodny. Nie wyklucza się także omyłkowego zatopienia przez aliancki samolot patrolowy lub zatonięcia na skutek awarii lub błędu załogi podczas manewrów wynurzania lub zanurzania. Nie udało się odnaleźć wraku Orła. Mimo kilkunastu wypraw podejmowanych przez ekspedycje cywilne i okręty Marynarki Wojennej. Poszukiwacze deklarują, że nie ustaną w wysiłkach aż do znalezienia tego, co zostało po legendarnej jednostce. ©® 6 Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 7.02.2023 POLSKA i ŚWIAT WARSZAWA - Po wizycie prezydenta Joe Bidena w Polsce oczekujemy dalszego wzmocnienia amerykańskiej obecności w Polsce, przyspieszenia zakupów nowoczesnego sprzętu wojskowego oraz wzmocnienia wschodniej flanki NATO - powiedział w TVN24 prezydencki minister Marcin Przydacz. Potwierdził, że dojdzie do wizyty prezydenta USA w Polsce, ale nie zdradził, czy spotka się on z Wołodymyrem Zełenskim. | PAP 99 Po wizycie Joe Bidena w Polsce oczekujemy dalszego wzmocnienia wschodniej flanki NATO Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta RP KRÓTKO WARSZAWA Policja udaremniła nielegalne wyścigi. Gigantyczne mandaty Premier: Ukraina potrzebuje nadziei, która rodzi się w Polsce W miniony weekend w Warszawie policjanci zapobiegli nielegalnym wyścigom, które miały odbyć się na Targówku. Podczas kilkugodzinnej akcji funkcjonariusze skontrolowali ponad540kierowców oraz nałożyli579mandatów na kwotę ponad 6o tys. zł. Rzecznik komendanta stołecznego policji, nadkom. Sylwester Marczak, przekazał PAP, że w weekendowym zwalczaniu nielegalnych wyścigów min. na Targówku WARSZAWA brał udział policyjny śmigłowiec, najszybsze radiowozy oraz pies wyspecjalizowany w wykrywaniu narkotyków. Podczas akcji poliqanci zatrzymali siedem uprawnień za przekroczenie dozwolonej prędkości o 50 km/h w terenie zabudowanym, 25 dowodów rejestracyjnych oraz zabezpieczyli narkotyki. Akcja koordynowana była przez wydział do walki z przestępczością samochodową. Oprać. MR| PAP Oprać. MR Warszawa - To nie czas na zawieszenie broni. Dziś Ukraina potrzebuje naszego wsparcia i nadziei Ta nadzieja rodzi się w Polsce - powiedział w poniedziałek premier Mateusz Morawiedd. - Stoimy przed jasnym wyborem: albo zwycięstwo Rosji i klęska Zachodu, albo renesans zachodniej cywilizacji - powiedział szef polskiego rządu w poniedziałek podczas Konferencji Warszawskiej - Stałej Roboczej Konferencji Przeglądowej Wsparcia Ukrainy, której celem jest przegląd działań wspierających walczącą Ukrainę w różnych dziedzinach. Morawiecki przypominał, że Polska jako pierwsza stanęła po stronie Ukrainy i jako pierwsza pokazała, że to nie jest wojna tylko z Ukrainą, ale że jest to wojna o przyszłość Europy i całego wolnego świata. - Kreml spodziewał się, że to będzie Blitzkrieg. Dzięki bohaterstwu Ukrainy ten plan się nie powiódł. Ale to Zachód musi sprawić, to wolny świat musi się do tego przyczynić, żeby ta wojna stała się Water-loo rosyjskiego imperializmu i rosyjskiego kolonializmu - mówił Mateusz Morawiecki. Wkrótce od wybuchu wojny minie rok. Premier przypomniał, że jeszcze 12 miesięcy temu wielu ludzi nie chciało uwierzyć, że Rosja może być zdolna do zaatakowania Ukrainy. A jednak do inwazji doszło. - Rok po wojnie wielu nadal nie chce uwierzyć, że rosyjska, kolejna zmasowana ofensywa za miesiąc, dwa czy trzy jest możliwa. Rok po wojnie wielu nadal nie może i nie chce uwierzyć, że wojna w Ukrainie może być preludium do agresji na ogromną skalę - mówił premier. Zdaniem Morawieckiego obecny czas można nazwać czasem walki o nowy światowy porządek. - Dziś nie jest czas na zawieszenie broni. Dziś Ukraina nadal potrzebuje naszego wsparcia. Przede wszystkim jednak Ukraina potrzebuje nadziei. Ta nadzieja rodzi się w Polsce: w każdym polskim domu, w którym przyjęto uchodźców wojennych, w każdym sukcesie dyplomatycznym, który zwiększa wsparcie dla Ukrainy na forum międzynarodowym. To nadzieja jest ziarnem, z którego może wyrosnąć zupełnie nowy porządek geopolityczny - powiedział szef polskiego rządu. Premier odniósł się też do kwestii kontraktów na dostawy gazu z Rosji, które były zawierane wiele lat temu przez bardzo dużą liczbę europejskich krajów. - Współpraca Europy z Rosją wydawała się tania i efektywna, dopóki Władimir Pu-tin nie wystawił właściwego pełnego rachunku. To miały być zwykłe kontrakty na gaz, a okazały się cyrografem, w którym Europa sprzedała swoją duszę - stwierdził. - Zachód walkę o wolność zamienił na kontrakty z rosyjską oligarchią. Mówimy często o uzależnieniu Europy od rosyjskich surowców i faktycznie, Putin działa trochę jak dealer narkotykowy, a dealer pierwszą dawkę daje za darmo albo bardzo tanio, żeby uzależnić, aby uzależniony przyszedł po więcej i zgodził się na każdą cenę - dodał Morawiecki. Zwrócił uwagę, że w latach 90. panowała powszechna wiara, że pieniądze są lekiem na całe zło i także w takich krajach, jak Chiny czy Rosja, pieniądze zapewnią budowę klasy średniej i doprowadzą do demokratyzacji życia. - Stało się inaczej: dziś trzeba wrócić do politycznego realizmu i pokazać, że pierwszeństwo przed gospodarką ma geopolityka - podkreślił. PAP Kukula dowódcą generalnym W poniedziałek w Pałacu Prezydenckim prezydent Andrzej Duda wręczył generałowi Wiesławowi Kukule postanowienie o mianowaniu na stanowisko dowódcy generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych. Prezydent odznaczył też Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski generała Jarosława Mikę. WARSZAWA Policja zlikwidowała laboratorium mefedronu. Dwóm chemikom grozi 15 lat więzienia Michał Wypij i Jan Strzeżek wystąpili z Porozumienia Poseł Michał Wypij oraz Jan Strzeżek poinformowali w poniedziałek, że wraz z grupą młodych członków zarządu wystąpili z Porozumienia w następstwie zawarcia przez ugrupowanie sojuszu z AgroUnią. - Wraz z posłem Michałem Wypijem oraz przedstawicielami młodego pokolenia zasia- dającego w zarządzie Porozumienia odeszliśmy dzisiaj z partii ze względu na brak akceptacji na sojusz z AgroUnią - poinformował Strzeżek. Wypij dodał, że wystąpił z koła parlamentarnego Porozumienia i będzie teraz posłem niezrzeszonym. Oprać. MR| PAP Michał Mieszko Skorupka Gdańsk Policjanci namierzyli nielegalne laboratorium, w którym wytwarzano substancję psychotropową 4-MMC (mefedron). Podczas akcji mundurowi zatrzymali dwóch „chemików". Funkcjonariusze warszawskiego Centralnego Biura Śledczego Policji i z Wydziału do Zwalczania Przestępczości Pseudokibiców Komendy Stołecznej Policji, przy wsparciu Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Gdańsku i Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku przeprowadzili działania, które doprowadziły do likwidacji fabryki narkotyków znajdującej się w małej miejscowości, wpow. kwidzyńskim. - Tam przy wykorzystaniu 3 linii produkcyjnych, odbywała się produkcja narkotyku. Zanim jednak policjanci weszli do laboratorium, należało najpierw usunąć szkodliwe dla zdrowia opary substancji znajdujące się w obiekcie. W tym zakresie wsparcia udzielili strażacy z Państwowej Straży Pożarnej. Dopiero wówczas w specjalistycznych kombinezonach i w maskach policjanci mogli rozpocząć oględziny, które trwały ponad dobę - poinformowały służby w komunikacie. Z relacji funkcjonariuszy wynika, że podczas akcji przejęto kilkadziesiąt litrów mieszanin reakcyjnych w trakcie syntezy nar- kotyków, znaczne ilości narkotyków w różnej fazie produkcji, a także blisko 4 kilogramy gotowego mefedronu oraz kokainę. Wartość zabezpieczonych narkotyków wstępnie oszacowano na około 400 tys. złotych. Przejęto także kilkaset litrów prekursorów i odczynników chemicznych niezbędnych do wytwarzania narkotyku. Prokurator przedstawił zatrzymanym zarzuty, za które grozi od 3 do 15 lat pozbawienia wolności. Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 7.02.2023 POLSKA I ŚWIAT • 7 Wielkie trzęsienie ziemi w Syrii i Turcji. Ponad 1300 ofiar Kilkudziesięciu polskich strażaków wyruszyło z pomocą do Turcji Oprać. Andrzej Grochal Turcja, Syria W poniedziałek nad ranem trzęsienie ziemi o magnitu-dzie 7.8 nawiedziło południowo-wschodnią Turcję i północną Syrię. Liczba śmiertelnych ofiar wynosi co najmniejttOO. Epicentrum trzęsienia, które nastąpiło o godz. 4.17 czasu lokalnego (godz. 2.17 w Polsce), znajdowało się na głębokości 10 km, 37 kilometrów na północy zachód od liczącego ok. 2 min mieszkańców tureckiego miasta Gaziantep, położonego blisko granicy z Syrią - przekazało Europejskie Śródziemnomorskie Centrum Sejsmologiczne (EMSC). Turecka Agencja ds. Sytuacji Kryzysowych AFAD oceniła z kolei siłę wstrząsów na 7,4. Epicentrum miało znajdować się koło miasta Pazarcik w prowincji Kahr amanmar as. Nieco później nastąpiła seria wstrząsów wtórnych, z których najsilniejszy miał magnitudę 6,7. W Turcji zginęło co najmniej 912 osób, kilka tysięcy jest rannych. - Zawaliło się też 2,8 tys. budynków - poinformował wiceprezydent tego kraju Fuat Oktay. Władze zaapelowały do ludności o czasowe wstrzymanie się od używania telefonów komórkowych w celu ułatwienia pracy ratownikom przeszukującym gruzowiska. Kataklizm nawiedził także Syrię. Syryjska Obrona Cywilna informuje o „katastrofalnej” sytuacji w północno-zachodnich rejonach kraju. Liczne budynki zawaliły się, a pod gruzami są ludzie. Wezwano ludność do opuszczenia domów i gromadzenia się na otwartej przestrzeni. Domy zawaliły się m.in. w miastach Aleppo i Hama. Wstrząsy odczuwalne były także w stołecznym Damaszku - ludzie wybiegali tam w panice na ulice. Bilans ofiar na terenach Syrii kontrolowanych przez rząd w Damaszku to co najmniej 320 zabitych i kilkuset rannych - po- dały rządowe media. Na obsza-. rach pod władaniem rebeliantów zginęło co najmniej 47 osób. W Libanie trzęsienie trwało około 40 sekund. Mieszkańcy opuszczali swoje domy, chroniąc się na ulicy lub wyjeżdżając samochodami za miasto. Sytuację pogarszają śnieżyce, które występują obecnie Sytuację rannych pogarszają dodatkowo śnieżyce, które nawiedziły prawie wszystkie kraje Bliskiego Wschodu w prawie wszystkich krajach Bliskiego Wschodu, i dotkliwe zimno. Turcja położona jest w strefie sejsmicznej zaliczanej do najaktywniejszych na świecie. Prezydent USA Joe Biden polecił federalnej agencji USAID i innym agencjom federalnym zbadanie rodzajów pomocy, jakiej Stany Zjednoczone mogłyby udzielić najbardziej zniszczonym przez poniedziałkowe trzęsienie ziemi rejonom w Turcji i Syrii. Polska wysłała do Turcji 78 strażaków ratowników ze specjalistycznym sprzętem i 8 psami do poszukiwania ludzi pod gruzami. PAP Oprać. Małgorzata Puzyr Warszawa Polscy strażacy z grupy poszukiwawczo-ratowniczej HUSARwyruszyliwponie-działek do Turcji by wziąć udział w akcjach ratunkowych po trzęsieniu ziemi - W związku z trzęsieniem ziemi w Turcji i apelem tureckich władz o pomoc zaproponowałem wysłanie na miejsce ciężkiej grupy poszukiwawczo-ratowniczej HUSAR Komendy Głównej PSP - napisał szef - umieszczenie takich dwóch znaków przy Artykule, w szczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwość jego dalszego rozpowszechniania tylko i wyłącznie po uiszczeniu oprfaty zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.gp24.pl/tresci i w zgodzie z postanowieniami niniejszego regulaminu. DyrektorartystycznyTomaszBocheński, Dyrektor marketingu, Rzecznik prasowy Wojciech Paczyński wojdech.paczynski@polskapres5.pl, Dyrektor kolportażu Karol Wlazło Agencja AIP kontakt@aip24.pl Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 7.02.2023 ZBLIŻENIA/OGŁOSZENIA DROBNE • 13 Za darmo i bez konkursu. Jak politycy Platformy oddali zamek w Wojnowicach Zamek na Wodzie w Wojnowicach trafił do prywatnej fundacji Robert Bagiński Polska Miał zarobić powiat, ale politycy zdecydowali inaczej. Niejasne okoliczności przejęcia Zaniku na Wodzie przez fundację, która nieźle na tym zarabia. Niespodziewanie dla polityków opozycji i wspierających ich mediów zamek w dolnośląskich Wojnowicach stał się symbolem stosowania przez nich podwój -nych standardów. Okazuje się, że fundacja, w której radzie zasiada wielu polityków związanych z Platformą Obywatelską, jest właścicielem tego obiektu, a nawet prowadzi tam regularną działalność gospodarczą. Bardzo niejasne są okoliczności, w jakich zamek został oddany w prywatne ręce. - Dostali go bez konkursu, bez zaprezentowania jakiegokolwiek celu przeznaczenia oraz bez informacji dla opinii publicznej - informuje Przemysław Czamek, minister edukacji i nauki. Donacji miał dokonać w 2014 r. Włodzimierz Karpiński, który w rządzie Ewy Kopacz sprawował funkcję ministra skarbu państwa. Dzisiaj jest sekretarzem Warszawy, gdzie prezydentem jest Rafał Trzaskowski z PO. - Nikt wtedy nie protestował, a wszystko odbyło się bez konkursu oraz bez publicznej informacji - dodaje Czamek. Chodzi o Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego, które Zamek na Wodzie otrzymało za darmo, chociaż w momencie przekazywania go fundacji wart był 10 min zł. Nie jest więc przypadkiem, że w radzie organizacji aż roi się od prominentnych polityków, którzy związani są z partiami opozycyjnymi, m.in. prezydent Wroc-ławia Jacek Sutryk, prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz oraz poseł Paweł Kowal. W przeszłości byli to również inni obecni parlamentarzyści: Bogdan Zdrojewski, Kazimierz Michał Ujazdowski czy Jacek Prota-siewicz. Rzecz w tym, że okoliczności, w jakich zamek trafił do fundacji KES, nie są jasne. Przez kilkadziesiąt lat był on własnością Stowarzyszenia Historyków Sztuki, a w ramach dzierżawy opiekował się nim regionalista Franciszek Oborski. Na terenie zamku działał Dom Pracy Twórczej. Niespodziewanie dla wszystkich w 2013 r. stowarzyszenie podjęło uchwałę, aby historyczny obiekt oddać Skarbowi Państwa. Oborski nie rozumiał takiej decyzji, ale z dzierżawy zrezygnował. - To wielka strata dla całego środowiska - mówił wtedy Piotr Wieczorek, ówczesny prezes wrocławskiego Związku Polskich Artystów Plastyków. W grudniu 2013 r. wojewoda dolnośląski Aleksander Skompa z PO podpisał decyzję, na mocy której obiekt miał zostać sprzedany. Starostą powiatu środz-kiego był wówczas Sebastian Burdzy, dziś wicestarosta i również polityk PO. I nagle stało się coś niezrozumiałego. - Wstrzymałem decyzję o sprzedaży w przetargu wobec wniosku złożonego przez Kolegium Europy Wschodniej, które chce otrzymać ten budynek w użytkowanie na czas nieokreślony - ogłosił wojewoda. Miał zarobić Skarb Państwa, ale dzięki decyzjom polityków PO, atrakcyjna nieruchomość trafiła do prywatnej fundacji. Zakłopotania nie krył starosta z PO. - Nie wiemy, co robić. Decyzja wojewody zmienia wszystko - mówił starosta Burdzy w rozmowie z TVP Wrocław. Kilka tygodni później zamek wart dzisiaj dziesiątki milionów złotych był już w rękach fundacji, w której radzie zasiadają ważni politycy dzisiejszej opozycji. Wszystko zgodnie z prawem, ale wątpliwości istnieją. Dzisiaj na zamku w Wojnowicach zarejestrowana jest też druga fundacja, zależna od KEW spółka córka, która odpowiada za hotel i restaurację, ponieważ w obiekcie prowadzona jest regularna działalność gospodarcza. - Sprawa rzeczywiście może budzić zaniepokojenie. Fundacja, w której zasiadają prominentni politycy PO, otrzymuje na własność zabytkową rezydencję, a następnie czerpie z tego faktu korzyści finansowe przez inną fundację - mówi nam Agnieszka Soin, posłanka Prawa i Sprawiedliwości. Jak się okazuje, nie tylko taka działalność jest tam prowadzona. Obiekt reklamuje się na portalu rezerwacyjnym Bo-oking.com i został przez ten serwis wpisany do programu partnerów preferowanych. Trzeba przyznać, że w zamieszczonych na stronie serwisu opiniach, goście bardzo chwalą sobie pobyt w zamku oraz serwowane w zamkowej restauracji dania. Przedstawiciele KEW tłumaczą się. „W Zamku, który jest siedzibą fundacji, organizowane są między innymi konferencje poświęcone polityce zagranicznej, rezydencje dla pisarzy z Europy Środkowej i Wschodniej, koncerty, seminaria i zajęcia edukacyjne” - napisali w wydanym oświadczeniu. I to jest prawda. Fundatorami KEW są instytucje publiczne. Oprócz Jana Nowaka-Jeziorańsłdego założyły ją: Wo- jewództwo Dolnośląskie, Miasto Wrocław, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Fundacja Krzyżowa, Stowarzyszenie na rzecz Kultury Europejskiej i Dom spotkań im. Angelusa Si-lesiusa. - Zyski przeznaczamy tylko na cele statutowe Fundacji KEW - argumentują. - To przypomina opowieść pod tytułem „Jak za darmo dostać zamek i zrobić z niego hotel za państwowe pieniądze” -mówi poseł Soin Sprawa nie budziłaby emocji, ponieważ poprawa i rozwój infrastruktury, która służy działalności organizacji pozarządowych, to ważny element polityki rządu Zjednoczonej Prawicy. W otwartym konkursie resort kierowany przez ministra Czamka przekazał 42 organizacjom pozarządowym 40 min zł. Według polityków opozycji oraz wspierających je mediów, największym beneficjentem miały być organizacje związane z rządzącymi. Nawiązując do fundacji działającej w Wojnowicach, Czamek stanowczo zaprzeczył, aby dotacje z ministerstwa miały służyć działalności komercyjnej. - To nie są pieniądze na hotele. Przekazujemy środki finansowe na zakup sprzętu, na zakup gruntu czy nieruchomości pod działalność stricte edukacyjną i wzmacniającą edukację - wyjaśnił. ©® E Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94347 3512 Przez internet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: Oddział Koszalin: ul. Mickiewicza 24,75-004 Koszalin, tel. 94 347 3512 Oddział Słupsk: ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103 Oddział Szczecin: Al. Niepodległości 26/U1,70-412 Szczecin, tel. 914813 310 RUBRYKI W OGŁOSZENIACH DROBNYCH: ■ NIERUCHOMOŚCI ■ FINANSE/BIZNES ■ HANDLOWE ■ NAUKA ■ MOTORYZACJA ■ PRACA ■ ZDROWIE ■ USŁUGI ■ TURYSTYKA ■ BANK KWATER ■ ZWIERZĘTA ■ ROŚLINY, OGRODY ■ MATRYMONIALNE ■ RÓŻNE ■ KOMUNIKATY ■ ŻYCZENIA /PODZIĘKOWANIA ■ GASTRONOMIA ■ ROLNICZE ■ TOWARZYSKIE Motoryzacja A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 Finanse biznes POŻYCZKI 699186581 Zwycięstwa 140 Usługi AGD RTV FOTO NAPRAWA RTV, wszystkie typy, anteny, bezpłatny dojazd, tel. 94/3457461. PRALKI naprawa w domu. 603775878 BUDOWLANO-REMONTOWE MALOWANIE dachów 788-016-988 REMONTY całościowe, 731 627 916 GK Towarzyskie FAJNA Ewa, 663-092-135. REKLAMA ____________________________________________0010736183 Burmistrz Karlina informuje o wywieszeniu w siedzibie Urzędu Miejskiego w Karlinie, plac Jana Pawła II 6, na okres 21 dni wykazu nieruchomości przeznaczonych do dzierżawy, najmu, sprzedaży w obr. Zwartowo, Domacyno, Malonowo, gm. Karlino, na podstawie Zarządzenia Nr 15/2023 Burmistrza Karlina z dnia 3 lutego 2023 r. REKLAMA 0010719806 ZŁOM kupię, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607 703 135. USŁUGI HYDRAULICZNE, tel. 607 703 135. SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w big bagach, 607 703 135. StronaZDROWIA stronazdrowia.pl 14 • INFORMATOR Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 7.02.2023 Historia o tym, że wszyscy ponosimy konsekwencje naszych decyzji Paweł Gzyl Polska Trójka zwykłych ludzi decyduje się na napad na bank podczas pandemii Jak zmieni to ich losy. opowiada obraz Michała Węgrzyna. W głównej roli w filmie „Blef doskonały" zobaczymy Karolinę Chapko. Korzystając z pandemii i pracy w maseczkach, trójka pracowników Banku Narodowego postanawia okraść własną placówkę. Niezauważeni wynoszą 100 milionów euro w złocie. - Pomysł na film powstał po kilku miesiącach trwania pandemii. Wprowadzone przez administrację państwową obostrzenia miały zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa i na szczęście tak się stało. Jednocześnie mogły doprowadzić do anarchii, rozbojów i ogólnego chaosu. Tematem filmu chciałem uczynić nie to, co realne i codzienne, ale myśli skrywane czy nawet czasem nieuświadomione - mówi reżyser Michał Węgrzyn. W roli głównej wystąpiła w „Blefie doskonałym” aktorka krakowskiego Teatru Bagatela, Karolina Chapko. - Z pozoru to opowieść o napadzie na bank. Tak naprawdę jednak film pokazuje, że wszyscy ponosimy konsekwencje podejmowanych decyzji -twierdzi Karolina Chapko. - Trójka ludzi postanawia okraść bank, w którym pracuje. To jego dyrektor, sekretarka i szef ochrony. Film opowiada o tym, co dzieje się potem: jak ten czyn wpływa na losy ludzi. - Nie fakt samego wyniesienia pieniędzy z banku jest tematem filmu, a to, co zaczyna się dziać w głowach ludzi posiadaj ących nielegalnie zdobyty majątek - dodaje Węgrzyn. -W związku z tym, że taka insty-tucja jak Bank Narodowy zawsze jest bacznie obserwo- wana, nasi bohaterowie zostają poddani próbie przez „sępy”, które zwykle pojawiają się w takich okolicznościach. Morale, lojalność, przyjaźń, miłość -uczucia, które do tej pory im towarzyszyły, zostają zaciągnięte do walki. Karolina Chapko zagrała sekretarkę. Aktorka otrzymała za swój występ nagrodę za najlepszą rólę żeńską podczas Indo Malaysia Film Festivalu w 2021 roku. - Ta postać jest bardzo inna od tego, co grałam do tej pory. Było to więc dla mnie nowe wyzwanie, ale też nowe możliwości. Wcześniej reżyserzy nie widzieli mnie w takich rolach. Ten film stworzył mi okazję do pokazania się od innej strony. Było to o tyle łatwe, że moja bohaterka jest mi prywatnie bardzo bliska. Jest w niej coś szalonego i jakieś uwielbienie wolności. Szerokie myślenie i chęć ekspresji - opowiada. Film „Blef doskonały” trafi na ekrany kin 31 marca. ©® Pamięci Davida Bowiego: „Moonage Daydream” Małgorzata Klimczak Szczecin Z powodu zainteresowania, jakim deszą się w Kinie Zamek pokazy filmu o wybitnym artyście, będą dodatkowe seanse. Film nominowanego do Oscara Bretta Morgena przybliża geniusz Bowiego, jednego z najbardziej wpływowych artystów naszych czasów. Opowiedziana za pomocą wysublimowanych, kalejdoskopowych, nigdy wcześniej niepublikowanych materiałów filmowych, doświadczalna odyseja filmowa zgłębia twórczą, muzyczną i duchową podróż Davida Bowiego. Z jednej strony jesteśmy tuż obok na scenie, gdy artysta po- rywa tłumy. Z drugiej mamy wrażenie, że Bowie na ucho dzieli się z nami swoją filozofią życia. I nuci tak, jakby nigdy nie odszedł. W „Moonage Daydream” artysta dostarcza nam mapę drogową jak przetrwać XXI wiek i zaprasza do swojego wyjątkowego świata. Reżyser Brett Morgen w „Moonage Daydream” odważnie zmierzył się z tematem, opowiadając o artyście idącym własną drogą i zdecydowanie wymykającym się prostym ocenom. I taki też jest ten film, niełatwy w odbiorze, dynamicznie zmontowany i bardzo kinowy. Film można obejrzeć: 7 lutego (wtorek), godz. 19-30; 8 lutego (środa), godz. 17; 9 lutego (czwartek), godz. 17. ©® Dawid Bowie był wyjątkową osobowością POGODA Krzysztof Ścibor •: -Biuro Calvus^ Wtorek Pogoda dla Pomorza Prognoza dla Bałtyku Stan morza (Bft) 1 -2 Siła wiatru (Bft) ¿-3 Kierunek wiatru W 1035 hPa tł Pogoda dla Polski ♦ Nad Pomorze dociera zimne arktyczne powietrze. W ciągu dnia sporo chmur i tylko na zachodzie możliwe są przejaśnienia i bez opadów. Temperatura max do 1:3°C. Wiatr słaby z 20 km/h . z '°m °Ustka © SŁUPSK ٰba J2 °|§Ę| Władysławowo łłł Lębork Wejherowo 4 o Kołobrzeg PH pełno. FHK5 o Rewal_ ESBS Bytów [Oftil Kai?i łłł Hé? 3 1 «¡e GDAŃSK «SP Kościerzyna zachodu. W nocy bez n ... , Świnoujście opadow i mroźno. Białogard ora Połczyn-Zdrój OB Człuchów łłł T™ Drawsko Pomorskie mgs Stargard pj ora o I Wałcz 2 ° 15 km/h ©KOSZALIN ruMuurzeg *jsmsm szm dtfc OES Jutro zachmurzenie umiarkowane i nie powinno padać. Na termometrach max do ¡0:2 °C. Wiatr słaby ¡z południa. Pod ¡koniec tygodnia możliwe są opady deszczu ze śniegiem. 0 pogodnie zachmurzenie umiarkowane j«* przelotny deszcz przelotne deszcze i burza ¿Ęjg» pochmurno «$9* 'mżawka np*1* ciągły deszcz ą^Witągly deszcz i burza przelotny śnieg «g3J* ciągły śnieg ‘ „sę® przelotny śnieg z deszczem , ciągły śnieg z deszczem mgła \J marznąca mgła ))) śliska droga marznąca mżawka .marznący deszcz * zamieć śnieżna A opad gradu V kierunek i prędkość wiatru [1?°! temp. w dzień Q5 temp. w nocy 15 ' temp. wody > . grubość pokrywy śnieżnej 1011 hPa ciśnienie i tendencja ^ smog *45 cm 0¡& *140 cm *80 cm 3 ° 22! 4° 4° 4 Gdańsk 1 -1 ° 4P Kraków -3 ° : -1 ° 4P Lublin -1 ° -1 ° 4P Olsztyn 2 -0 ° 4P- Poznań 2 ° 1 0 4P Toruń 1 0 8 4P Wrocław 1 ° 1 8 4P Warszawa 0 0 0 4P Karpacz -1 « I -1 0 4T Ustrzyki Dolne -3 ° -3 8 *P Zakopane -6 -4° ummsttimmicm Nowa książka Grzegorza Motyki Małgorzata Klimczak Polska Krakowskie Wydawnictwo literackie zaplanowało na 22 lutego premierę książki autora głośnej pracy „Wołyń 43". Tym razem opowie 0 akcji przesiedleńczej Wisła z 1947 roku. „Akcja Wisła 47” to książka napisana bez stereotypów 1 uprzedzeń, bez wybielania żadnej stron, ale i bez szukania na siłę „złotego środka”. Jej autor, profesor Grzegorz Motyka, jest wybitnym specjalistą w dziedzinie historii najnowszej Kresów Wschodnich. „Akcja Wisła 47” jest również historią początków totalitarnego ustroju w Polsce. Znakomicie pokazuje mechanizmy jego działania, bezwzględność aparatu siłowego i propagandowe zakłamanie. Nade wszystko to jednak książka o ludzkiej krzywdzie. Akcja „Wisła” nie była epizodem, była największą operacją tego typu w dziejach PRL-u. Bez tej historii nie da się zrozumieć relacji polsko-ukraińskich. ©® fi«Z£0( MDTyK KOMUNISTYCZNA CZYSTKA ETNICZNA FOT. MATERIAŁY PROMOCYJNE FOT MATERIAŁY PRASOWE Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 7.02.2023 SPORT • 15 Kamiński strzelił Bayernowi, błędy Drągowskiego i Recy Adrianna Sułek otwarcie o rekordzie świata! Śmiałe marzenia wieloboistki Jakub Kamiński strzelił w weekend pierwszego gola w Bundeslidze. Liczy, że dostanie powołanie do kadry Piotr Rzepecki redakcja@polskapress.pl PIŁKA NOŻNA. Weekend w europejskich ligach przyniósł wiele informacji dla selekcjonera reprezentacji Polski. Pozytywny sygnał z Bundesligi wysiał skrzydłowy Jakub Kamiński Słodko-gorzkie wieści dotarły do nas z Wysp. Jan Bednarek ponownie wskoczył do jedenastki Southampton, ale jego zespół po dwóch bramkach straconych z Newcastle w Pucharze Ligi Angielskiej tym razem w Premier League przyjął trzy bramki od Brentford. Niepokojąca wydaje się sytuacja Matty’ego Casha. Wahadłowy zebrał ledwie dziesięć minut w tygodniu z Southampton, a w weekendowym meczu z Leicester wszedł dopiero na ostatnie pół godziny. Doświadczony Ashley Young wygrywa z nim rywalizację. Na debiut w Arsenału nadal czeka za to Jakub Ki-wior. Przegrany mecz z Everto-nem Polak obejrzał z ławki. Nasi rodacy w Bundeslidze zbierają niezłe oceny. W piątek polski duet z Augsburga, a więc Robert Gumny i Rafał Gikie-wicz zatrzymał faworyzowany Bayer Leverkusen. Drużyna Polaków wygrała 1:0 i to właśnie 35-letni polski bramkarz był na ustach kibiców po meczu. - Wchodził w pojedynki z napastnikami, był bezczelny w swoich interwencjach - recenzowała jego występ tamtejsza prasa. Wreszcie w niedzielę pierwszego gola w Bundeslidze strzelił Jakub Kamiński. I to komu -samemu mistrzowi, czyli Bay-emowi Monachium. Popularny Kamyk wszedł na boisko po dwóch kwadransach, przy stanie 0:3. Piłkę do bramki skierował tuż przed przerwą po solowej akcji przeprowadzonej z lewego skrzydła. We wszystkich rozgrywkach dla Wilków uzbierał już dwa trafienia i trzy asysty. - Długo czekałem na tę pierwszą bramkę w Bundeslidze. Cieszę się, że przyszła i padła przeciwko Bayernowi, bo to najlepszy zespół w Niemczech. Stać mnie na zdecydowanie więcej. Jestem ambitną osobą, jestem zadowolony z minut, które dostaję. Nie wiem, kiedy ostatnio Polak miał takie wejście do Bundesligi (...) Mam nadzieję na nowe rozdanie w reprezentacji Polski. Trener Fernando Santos nie ma wiele czasu, żeby wszystko poukładać, ale mam nadzieję, że to zrobi. To doświadczony trener, na rynku ciężko znaleźć selekcjonera z lepszym CV. Liczę na powołanie i jakieś lekcje od niego wyciągnę, ale najpierw muszę zasłużyć na to w Bundeslidze - stwierdził Kamiński w rozmowie z Viaplay. Niestety, nie wszyscy wypadli tak korzystnie jak Kamiński. Plamę dali w Italii Bartłomiej Drągowski i Arkadiusz Reca ze Spezii Calcio. Pierwszy zawalił bramkę, drugi zagraniem piłki ręką sprokurował jedenastkę, po której Napoli objęło prowadzenie. Ten mecz dał nam też pozytywne informacje. Tradycyjnie przeszło godzinę dla lidera rozegrał Piotr Zieliński. W końcówce w Spezii i w ogóle w Serie A zadebiutował z kolei Przemysław Wiśniewski. Kto wie czy ten stoper pozyskany z Venezii nie będzie wkrótce ważnym ogniwem reprezentacji Polski. W niedzielę trzy bramki Se-villi wcisnęła Barcelona. O dziwo żadnej nie zdobył Robert Lewandowski, chociaż był aktywny i pozostał na murawie do ostatniego gwizdka. Lewy próbował raz na siłę, raz technicznie, ale piłka nie chciała zatrzepotać w siatce. Zatrzymał go przede wszystkim Bono, najlepszy bramkarz zeszłego sezonu. To ósmy występ Lewandowskiego w lidze bez strzelonego gola. Mimo to RL9 pozostaje jej najlepszym strzelcem z czternastoma trafieniami na koncie. Barcelona po pokonaniu Sevilli zwiększyła przewagę nad Realem Madryt do ośmiu punktów. Dwóch reprezentantów Polski nie wystąpiło z powodu kontuzji. To Szymon Zurkow-ski i Sebastian Szymański. Z jeszcze innego powodu zabrakło natomiast Damiana Szymańskiego. Polak z ligi greckiej był awizowany do składu AEK Ateny na wyjazdowy mecz z Atromitosem, jednak widowisko nie doszło do skutku z powodu... niewymiarowych bramek, które okazały się za niskie 0 trzy i pięć centymetrów. Gospodarze postanowili wykopać dołki, żeby odległość od ziemi do poprzeczki się zgadzała, ale mimo tych zabiegów sędzia 1 tak odwołał mecz. W Grecji zagrał za to Tymoteusz Puchacz. Nieobecny na mundialu był bliski zdobycia bramki dla Panathinaikosu Ateny. W niedzielnym, wygranym 2:0 meczu z Lamią obił poprzeczkę, uderzając bezpośrednio z rzutu wolnego. Dobitkę obronił bramkarz. ©® Współpraca: Jacek Czapiewski Paweł Wiśniewski redakcja@polskapress.pl LEKKOATLETYKA. W znakomitej formie znajduje się u progu sezonu halowego Adrianna Sułek. Polka zdradza, że celuje w poprawienie halowego rekordu świata! Podczas lekkoatletycznego mityngu „Indoor Combined Events Tour Tallinn 2023”, zaliczanego do cyklu „World Athletics Combined Events Silver”, Polka zdecydowanie wygrała rywalizację pięciobo-istek z wynikiem 4702 punktów. Tym samym nasza wielo-boistka zajmuje pozycję światowej liderki w tegorocznych tabelach indoor w tej konkurencji. Ponadto na sześć najlepszych wyników w historii polskiej lekkoatletyki aż trzy należą właśnie do Adrianny... Zawody w Tallinnie Adrianna Sułek rozpoczęła od biegu na dystansie 60 metrów przez płotki w czasie 8,38 s. Potem był skok wzwyż -1,82 m i pchnięcie kulą -13,49 m. W skoku w dal pofrunęła na odległość 6,50 m, co jest rekordem życiowym (poprzedni to 6,43 m w HMS w 2022 roku). Ada jest zresztą pierwszą Polką od 9 lat, która w tej konkurencji uzyskała w hali co najmniej 6,50 m (w 2014 roku, trzykrotnie dokonała tego Teresa Dobija). „Żydówka” Adrianny na otwartym stadionie to 6,55 m z ubiegłorocznych mistrzostw Europy. Na koniec zmagań pięciobo-istek Sułek pokonała 800 metrów w czasie 2:15,34. - Trenowałam ciężko przez ostatnie tygodnie - powiedziała zaraz po wygranej w Estonii halowa wicemistrzyni świata (2022) i rekordzistka Polski (4851 punktów - 2022). - Za miesiąc, na HME w Stambule, powinno być dużo lepiej. Chciałabym poprawić halowy rekord świata! - dodała. Dla przypomnienia, wynosi on 5013 punktów i od 2012 roku należy do Ukrainki Natalii Do-brynskiej. ©® Adrianna Sułek jest ostatnio w doskonałej dyspozycji i otwarcie zapowiada walkę o poprawienie rekordu świata Co się dzieje ze Stochem i Kubackim? „Nie ma co bić na alarm” Zbigniew Czyż redakcja@polskapress.pl SKOKI NARCIARSKIE. - Kamil Stoch jest doświadczony i szybko dojdzie do perfekcji. Dawidowi Kubackiemu brakuje trochę świeżości - mówi Jan Szturc, pierwszy trener Adama Małysza. Co się dzieje z Kamilem Stochem? W pierwszym konkursie w Willingen zajął dopiero 25. miejsce, do drugiego w ogóle się nie zakwalifikował. Szwankuje pozycja dojazdowa. Środek ciężkości, balans nie pozwalał mu w Willingen atakować nogami. Musi poprawić odpowiednie ustawienie biodra, wtedy wróci do dobrego skakania. Kamil Stoch nie pojedzie na najbliższe zawody Pucharu Świata do Lakę Placid w Stanach Zjednoczonych. To dobra decyzja? Thomas Thumbichler podjął prawidłową decy2ję. Na pewno była konsultowana z Kamilem, po to, żeby trochę się zreseto- wał, uwolnił głowę od swoich nawyków. Trening na małej skoczni w Zakopanem na pewno bardzo mu pomoże. Czasami jednym skokiem można się całkowicie rozregulować, ale też jednym dobrym skokiem możnabardzo szybko wrócić do powtarzalności. Kamil nie popełnia nie wiadomo jak wielkich błędów, jeśli jednak są trudne warunki, pada deszcz i są tory lodowe, których praktycznie już się nie stosuje, wtedy jedno z drugim się kumuluje i efekt jest taki jak na skoczni w Niemczech. Do mistrzostw świata pozostały nieco ponad dwa tygodnie, a Stoch słynie z umiejętności dobrego przygotowania siędo wielkich imprez. Czy także tym razem trzykrotny mistrz olimpijski zdąży ze zbudowaniem odpowiedniej formy, aby skutecznie walczyć owysokiepozyęjewPlanicy? Ponad dwa tygodnie to dużo czasu. W Zakopanem są bardzo dobre warunki, żeby potrenować. Jest również Szczyrk. Nie ma co bić na alarm: Kamil jest doświadczonym zawodnikiem i myślę, że szybko dojdzie do perfekcji, przede wszystkim dobrego czucia nóg w pozycji dojazdowej. Kibiców niepokoi również nieudany występ Dawida Kubackiego w drugim konkursie w Willinegn, w którym zajął dopiero 17. miejsce. Od pewnego czasu nie skacze już tak świetnie, jak na początku sezonu. Dawidowi brakuje trochę świeżości. Przy odbiciu na progu opada mu biodro, robi tak zwaną pompkę. Z takiej pozycji stara się atakować, ale odbicie nie jest najmocniejsze, skok nie jest czysty. Taka niekorzystna kumulacja nie daje zawodnikowi przyjemności z lotu, nie daje też metrów, które decydują o miejscach w konkursie. Nasz reprezentant miał bardzo dobry dzień w sobotę, gdy zajął trzecie miejsce. Uważam, że w jego przypadku powrót do dobrego skakania jest kwestią wyciszenia się. Jestem przekonany, że wkrótce będzie pokazywał to, do czego przyzwyczaił nas wcześniej w tym sezonie. ©® FOT. PAWEŁ REUKOWSKI/POLSKA PRESS 16 Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 7.02.2023 KOSZYKÓWKA KOSZYKÓWKA SPORT www.sportowy24.pl Niedziela dla gości W niedzielnych meczach 19. kolejki Energa Basket Ligi zwyciężały zespoły przyjezdne. Wyniki: Tauron GTK Gliwice - PGE Spójnia Stargard 83:95 (21:18,21:28,17:25, 24:24), Anwil Włocławek - Legia Warszawa 91:97 (27:20,17:35, 15:19,32:23), MKS Dąbrowa Górnicza - BM Stal Ostrów Wlkp. 88:100 (24:23,14:23,29:21,21:33). Zespoły ze Stargardu i Warszawy przeskoczyły w tabeli Czarnych Słupsk (7. miejsce), (jak) Finał nie dla Czarnych Drużyna Energa MJMS Czarni Słupsk nie awansowała do finałów Młodzieżowego Pucharu Polski. W turnieju półfinałowym, rozegranym w Zielonej Górze, słupszczanie doznali porażek 42:117 z Energa Basket Junior Poznań i 62:102 Stelmetem Zielona Góra oraz pokonali Start Lublin 72:67. Rywalizację zakończyli na 3. miejscu. Słupszczan czekają jeszcze półfinały mistrzostw Polski (17-19 bm.). (jak) Kosztowne pomyłki Recy i Drągowskiego w polskim meczu w Serie A Energa Griffin Cup w Ustce. Zwyciężyli piłkarze Jantara Wychowankowie Jantara Ustka zostali zwycięzcami pierwszego turnieju Griffin Cup. Rozegranych zostanie jeszcze dziesięć turniejów, w różnych kategoriach wiekowych Piotr Rutkowski Piotr Rutkowski PIŁKA NOŻNA. Arkadiusz Re-ca i Bartłomiej Drągowski nie będą miło wspominać starcia z Napoli Piotra Zielińskiego. W 21. kolejce Serie A byliśmy świadkami kolejnego „polskiego spotkania” w lidze włoskiej. Napoli zmierzyło się na wyjeździe ze Spezią. W składzie gości w pierwszym składzie wyszedł Piotr Zieliński, natomiast w drużynie gospodarzy Bartłomiej Drągowski oraz Arkadiusz Reca. Niestety nie był to dobry mecz w wykonaniu duetu z ekipy „Aąuilotti”. Drągowski i Reca popełnili fatalne błędy. Dramat polskich zawodników zaczął się tuż po przerwie. W 47. minucie Arkadiusz Reca próbował zastawić jednego z zawodników Napoli. Zadanie wydawało się względnie łatwe, ale sprytniejszy okazał się piłkarz z Neapolu. 27-letni Polak stracił równowagę i przypadkowo zagrał piłkę ręką. Sędzia wskazał na jedenasty metr. Rzut karny bez problemu wykorzystał Khvicha Kvaratskhe-lia. Kolejne katastrofalne zachowanie polskiego zawodnika miało miejsce w 68. minucie. Bartłomiej Drągowski wyszedł z bramki, aby wypiąstkować futbolówkę poza pole karne. Niestety pierwszy przy futbo-lówce był Victor Osimhen, który wpakował piłkę do bramki głową. Napoli prowadziło już 2:0. Nigeryjski napastnik kilka minut później strzelił kolejną bramkę i ustalił wynik spotkania. - Składam wyrazy uznania dla całej drużyny, to był ważny mecz i poradziliśmy sobie z nim we właściwy sposób. Zdobyliśmy kolejne 3 punkty i jestem bardzo zadowolony ze swoich dwóch bramek. Teraz ważne jest, aby przygotować się do następnego meczu (12 lutego z Cremonese - przyp. red.), i musimy pozostać skoncentrowani na Serie A, ponieważ to bardzo trudna liga - stwierdził Osimhen przed mikrofonem Sky Sport. Piotr Zieliński zagrał 62. minuty i był całkowicie niewidoczny. Pomocnik zapisał się w protokole meczowym dzięki żółtej kartce, którą otrzymał dziesięć minut przed zejściem z murawy. W 86. minucie na boisku pojawił się Przemysław Wiśniewski - nowy nabytek Spezii, który ma zastąpić Kubę Kiwiora. Szymona Żur-kowskiego nie było nawet na ławce rezerwowych. Z kolei w meczu Romy z Em-poli niemal całe zawody rozegrał Nicola Zalewski. Największym wydarzeniem tego starcia była kapitalna parada bramkarza przyjezdnych Guglielmo Vicario. Jego potrójna interwencja nie pomogła jednak w wywiezieniu choćby punktu z Rzymu. Mariusz Surowiec mariusz.surowiec@gp24.pl PIŁKA NOŻNA. Pierwszy turniej V edycji Halowych Turniejów o Puchar Prezesa Pomorskiego Związku Piłki Nożnej wygrali gospodarze, a więc MKS Jantar Ustka. Miejscowi w finale wygrali po rzutach karnych z AP Kartuzy. Trzecie miejsce zajęła drużyna UKS GAP Bruskowo Wielkie po zwycięstwie 1:0 (gol w ostatniej minucie) z Orlikiem Przodkowo. MKS Jantar Ustka do ostatniego meczu fazy grupowej musiał czekać na rozstrzygnięcie swoich dalszych losów. Jantar w grupie zajął trzecie miejsce i musiał czekać na to, co pokażą rywale w pozostałych grupach. Oczekiwania zamieniły się w awans do ćwierćfinału. W ćwierćfinale gospodarze wygrali ze zwycięzcą grupy C, Wierzycą Decka Pelplin. Wierzyca w fazie grupowej nie straciła bramki. W półfinale ustczanie pokonali Orlika Przodkowo i w finale doszło do drugiego w tym dniu pojedynku z AP Kartuzy. Na otwarcie turnieju Jantar bez-bramkowo zremisował z AP Kartuzy. W finale było 1:1 i o zwycięstwie gospodarzy zadecydowały rzuty karne. Wyniki: GmpaA: Jantar Ustka - AP Kartuzy 0:0, AP Kartuzy - Po-lish Agro Stal Jezierzyce 6:0, Orlik Przodkowo -Stal 01, Orlik - Jantar 3:0, Stal - Jantar 0:4, AP Kartuzy-Orlik 0:0. 1.AP Kartuzy 3 5 6-0 2.UKS Orlik Przodkowo 3 4 3-1 3.MKS Jantar Ustka 3 4 4-3 4.Polish Agro Stal Jezierzyce 3 3 1-10 Grapa B: UKS GAP Bruskowo Wielkie - LZS Dragon Bojano 1:0, Beniaminek 03 Starogard Gd.- AP Marko-Gol Gdańsk 0:3, Dragon - Mar-ko-Gol 0:0, Beniaminek Gd.- UKS GAP 0:3, Dragon - Beniaminek 3:0, AP Marko-Gol - UKS GAP 1:2. l.UKSGAP Bruskowo Wielkie 3 9 6-1 2.AP Marko-Gol Gdańsk 3 4 4-2 3.LZS Dragon Bojano 3 4 3-1 4.Beniaminek 03 Starogard 3 0 0-9 Grapa G MKS Debrzno - Wierzyca Decka Pelplin 0:3, Champions Kwidzyn - AP Energa Gryf Słupsk 1:2, Champions - MKS Debrzno 0:0, Wierzyca - Energa Gryf 0:0, Energa Gryf - MKS Debrzno 2:0, Wierzyca Decka - Champions 1:0. l.Wierzyca Decka Pelplin 3 7 4-0 2.AP Energa Gryf Słupsk 3 7 4-1 3.Champions Kwidzyn 3 1 1-3 4.MKS Debrzno 3 1 0-5 Ćwierćfinały: Orlik - AP Marko-Gol 4:0, Wierzyca Decka - Jantar 0:3, AP Kartuzy - Dragon 1:0, UKS GAP Bruskowo - Energa Gryf 1:1 k.2:l. Play off 5-8: AP Marko-Gol - Wierzyca Decka 0:2, Dragon-Energa Gryf 2:0. Półfinały: Orlik - Jantar 1:3, AP Kartuzy - UKS GAP Bruskowo 4:1. Meaeomiejsca:o7.-AP Marko-Gol-Energa Gryf 0:2, o 5. Wierzyca Decka - Dragon 0:0 k. 2:1, o 3. -Orlik - UKS GAP Bruskowo 0:1, finał -Jantar - AP Kartuzy 1:1 k. 4:3. Nagrody wręczali: Jacek Ma-niszewski - Burmistrz Ustki, Jan Ponulak - Członek Pomorskiego Związku Piłki Nożnej oraz Józef Dąbrowski - Sekretarz Zarządu Pomorskiego Związku Piłki Nożnej. Sponsorem tytularnych rozgrywek jest ENERGA z Grupy Orlen. Turnieje ENERGA Griffin Cup rozgrywane są pod Patronatem Polskiego Związku Piłki Nożnej. Współorganizatorem turnieju j est MKS Jantar Ustka oraz Ośrodek Sportu i Rozwoju w Ustce. Poltarex Pogoń Lębork ponownie lepsza od Darz Boru Karnieszewice Jacek Wójcik jacek.wojcik@gk24.pl TENIS STOŁOWY. W14. kolejce spotkań I ligi mężczyzn (grupa północna), Poltarex Pogoni Lębork pokonała u siebie Darz Bór Kamiesze-wice 8:2. P0LTAREX POGOŃ LĘBORK - DARZ BÓRKARNIESZEWICE8:2 I stół: Adam Dosz - Bartosz Szarmach 3:1, Sławomir Dosz - Marcin Woskowicz 3:2, A. Dosz -Woskowicz 3:0, S. Dosz - B. Szarmach 3:1. II stół: Marek Prądzinski - Karol Szarmach 3:1, Łukasz Kaproń - Marcin Marchlewski 3:0, Prą- dzinski - Marchlewski 3:0, Kaproń - K. Szarmach 1:3. Deble: A. Dosz/S. Dosz - K. Szarmach/B. Szarmach 3:0, Prądziński/Kaproń - Marchlew-ski/Woskowicz 1:3. Powtórzył się tym samym wynik z meczu rozegranego w 1. rundzie w Sianowie. Kolejne wysokie zwycięstwo i powiększony dorobek punktowy, plasują podopiecznych Wojciecha Potrykusa w czołówce tabeli. Mecz od początku przebiegał pod dyktando zawodników Poltareksu Pogoni. W pierwszych pojedynkach Adam Dosz Adam Dosz pokonał obydwu swoich rywali w grach pojedynczych, oddając im tylko jednego seta i kapitan Marek Prądzinski pokonali po wyrównanej grze swoich przeciwników, a następnie Łukasz Kaproń i Sławomir Dosz powiększyli przewagę i przed grami deblowymi wynik na tablicy był 4:0. Gry podwójne zakończyły się remisem i tym samym lęborczanie objęli prowadzenie 5:1. Druga seria gier potwierdziła dominację miejscowych, co przełożyło się na wysokie zwycięstwo końcowe 8:2. Pozostałe wyniki i tabela: Energa Morliny II - Jawa Catering Gorzowa 1:9, Dekorglass n - ZKSII 3:7, AZS AWFiS Balta II -Kamix ATS Małe Trójmiasto i OSSM Gdańsk - Energa Manekin II przełożone, Energa Morliny I - pauza. Zaległy: Kamix ATS-OSSM 1:9- l.ZKS II Zielona Góra 12 22 84-36 2.Energa Morliny I Ostróda 12 20 89-31 3.Poltarex PogońLębork 12 20 87-33 4.Darz Bór Karnieszewice 13 18 69-61 5.JC Gorzovia Gorzów Wlkp. 13 15 71-59 6.Dekorglass II Działdowo 13 12 59-71 7.AZS AWFiS Balta II Gdańsk 12 11 57-63 8.Energa Manekin IIToruń 12 8 55-65 9.0SSM Gdańsk 12 6 52-68 10.Kamix ATS Małe Tr.Rumia 12 3 38-82 ll.Energa Morliny II Ostróda 13 1 19-111 FOT. MARIUSZ SUROWIEC