........ STANISŁAW SZEWCZUK „JURAND" STANISŁAW SZEWCZUK „KMICIC" ZARYS HISTORII WSI RACHODOSZCZE 1696-1998 SŁUPSK-ŁÓDŹ 1999 Recenzenci: dr Jerzy Flaga dr Wojciech Skóra dr Zenon Romanow Redaktor Grażyna Polak-Grydziuszko Indeks sporządziły: Tatiana Grydziuszko Grażyna Polak-Grydziuszko Zdjęcie na okładce Tomasz Bosiak MBP Słupsk Centrale 190790 ISBN 83-911137-1-X Moygo Przedruk z podaniem źródła. Nakładem Słupskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego StowarzyszenietBibliotekarzy Polskich ZO Słupsk Druk: BOXPOL sp. z o.o. ul. Wiejska 28, 76-200 Słupsk tel./fax (059) 424 371, 413 915 Motto ,, Drobna zaledwie część wydarzeń, od których zależało życie albo śmierć milionów ludzi, została utrwalona w słowie, a tym samym w pamięci potomnych, resztę na zawsze okrywa milczenie " Czesław Miłosz WPROWADZENIE Opracowanie, które leży przed Państwem, jest podyktowane potrzebami serca autorów. Jako urodzeni w miejscowości, której fragmenty nowożytnych dziejów pragniemy przedstawić - mamy osobisty stosunek do ukazanych tu wydarzeń. Wiemy, że istniejemy tak długo, jak żyje pamięć o nas. Tę pamięć, choć we fragmentarycznej postaci, pragniemy utrwalić i przekazać potomnym na kartach niniejszego opracowania. * * * Tragiczne wydarzenia lat 1939-45 nie ominęły Rachodoszcz- rodzinnej wsi autorów tej pracy. Z głębi serca tych, co przeżyli, wypłynęła więc potrzeba udokumentowania ofiar, krzywd i cierpienia mieszkańców naszej wsi. Potrzebę tę odczuwali już Zofia i Franciszek Teteryczowie, którzy na początku lat sześćdziesiątych, we współpracy ze Stanisławem Szewczukiem („Kmicicem") podjęli próbę opublikowania kroniki tragicznych lat wojny. Kiedy próba ta nie powiodła się, zebrane materiały przekazano kuzynowi, Stanisławowi Kostrubcowi, którego nagła śmierć uniemożliwiła publikację. Autorzy niniejszego opracowania dopiero w latach dziewięćdziesiątych mogli zrealizować to, co - w ich odczuciu - było moralnym obowiązkiem tych, którzy przeżyli. Prace redakcyjne przyjął na siebie Stanisław Szewczuk („Jurand"), będący inicjatorem tego opracowania, wspierany merytorycznie i moralnie przez Stanisława Szewczuka („Kmicica").W latach 1996-1998 powstała wersja - związana z poprzednimi „pamięcią świadków" - oparta na zachowanych dokumentach, spisanych relacjach tych, którzy odeszli oraz relacjach żyjących (już tylko kilkunastu) uczestników tamtych wydarzeń. Dzięki życzliwości tych, którzy zetknęli się z historią wsi Rachodoszcze uzyskano wiele materiałów o unikatowym charakterze. Wiele opowieści ma charakter tradycyjnych, ustnych przekazów przechodzących z pokolenia na pokolenie. 3 Autorzy mają świadomość braków niniejszego opracowania, pamiętają jednak, że przy próbie przedstawienia dziejów pewnej zbiorowości ludzkiej nie jest możliwe szczegółowe przedstawienie losów poszczególnych jej członków. Liczymy na to, że braki naszej publikacji uzupełnione zostaną przez tych, którzy po nas podejmą tematykę swego rodzinnego gniazda. My - będziemy wdzięczni za wszelkie głosy krytyczne, uzupełnienia i informacje, pozwalające wzbogacić ewentualne następne wydanie. W tym miejscu dziękujemy wszystkim, których informacje pozwoliły nadać obecny kształt naszej pracy. Składamy podziękowania: śp. Zofii Teterycz i jej śp. mężowi Franciszkowi, Stanisławowi i Mieczysławowi Draganom, Adamowi Bosia-kowi, Leokadii Niedźwiedź, Edwardowi Janeczko, Irenie i Franciszkowi Szewczu-kom, Pawłowi Kawałko ps. „Śliwa" i Pawłowi Kawałko ps. „Biegły", Mieczysławowi i Władysławowi Gwozdom, Marii Draganowej z Bajaków, Zygmuntowi Kozowiczowi, Stefanii Michońskiej, śp. Antoniemu Podobie, Kazimierze i Tomaszowi Kasperskim, Gustawowi Serafinowi, Mieczysławowi Szewczukowi, Agnieszce Łagowskiej z d. Kostrubiec, Piotrowi Szewczukowi s. Franciszka z Łodzi, Marii Niklewicz z d. Palonka (USA), Antoniemu Palonce s. Józefa, zam. w Przewozie, Anieli Draganowej z Bosiaków, płk. Andrzejowi Matuszakowi, Władysławowi Radlińskiemu, Witoldowi Legieciowi, dr hist. Jerzemu Fladze, Józefowi Cycowi z Majdanu Ruszowskiego, Jadwidze Szpyrze z Majdanu Wielkiego. Szczególne podziękowania należą się Mieczysławowi Gwoździe i mgr Robertowi Kozyrskiemu z KUL-u oraz bratu inicjatora niniejszej publikacji, Franciszkowi Zdzisławowi, za przekazane informacje oraz Gertrudzie Sowińskiej, dyrektorowi Archiwum Państwowego w Zamościu za życzliwą pomoc w poszukiwaniach, jak też księdzu proboszczowi kościoła w Krasnobrodzie Marszalcowi, za udostępnienie ksiąg parafialnych. Osobne podziękowania należą się tym, których życzliwe zainteresowanie i wsparcie materialne przyczyniło się do wydania drukiem tej publikacji. Należy tu wymienić Wydział Kultury Urzędu Wojewódzkiego w Słupsku, Wydział Kultury Urzędu Miejskiego w Słupsku oraz p. Artura Winiarczyka, siostrę moją Zofię i jej męża Zdzisława Wolfa, Halinę i Zygmunta Morcinków, a także p. Jerzego Bytnero-wicza, prezesa STSK. Monografia niniejsza relacjonuje fakty, nie próbuje ich przedstawiać w postaci fabularyzowanej, stąd wynika pewna suchość opisu. Autorzy - w przypadku rozbieżności w opisie wydarzeń - przedstawiają je w różnych wersjach, nie tworząc jednej obowiązującej. Mamy nadzieję, że nasze spojrzenie na to, co za nami - zachęci innych do pogłębienia tematu. Wyrażamy także przekonanie, że tylko takie spojrzenie na nasze wspólne losy pozwoli dociec prawdy historycznej o opisywanych wydarzeniach. 4 RYS HISTORYCZNY W czasach prehistorycznych pierwsi osadnicy, myśliwi, pasterze pojawili się w tej części Zamojszczyzny 4-5 tysięcy lat temu, był to lud kultury janisławskiej. Lasy pełne zwierza, rozległe łąki, jeziora, strumyki i źródła, m.in. obecne źródło św. Romana i zanikła rzeka, były dogodnym miejscem bytowania ówczesnych ludzi. Wykopaliska w Lipsku-Polesie w latach trzydziestych XX wieku potwierdziły pobyt tutaj ludu tzw. kultury pucharów lejkowatych (początek II tysiąclecia p.n.e.). Między zachodnią granicą wsi a źródłem św. Romana jest tylko kilometr i stamtąd również tylko kilometr do Lipska-Polesia. Jak fale po wodzie - po wrzuceniu kamyka - tak ówcześni myśliwi wędrowali dookoła. Byli także na terenach, na których pobudowano naszą wieś. Być może w głębi ziemi są jeszcze ślady ich pobytu. Potrzeba tylko szczęścia przy pracach budowlanych, aby napotkać dowody ich koczowania. Z okresu około 3 tys. lat nie mamy materialnych śladów pobytu człowieka. Z IX wieku n.e. pochodzą znaleziska z Guciowa, gdzie był gród warowny. Nieco późniejsze są śladu Słowian z Goraja. Z późnego średniowiecza pochodzą już źródła pisane, wśród których z XIV wieku pochodzą wzmianki o Lipsku, Ruszowie, Szczebrzeszynie, z XV wieku o Suchowoli, Szewni, Skokówce, Polanach. Prawdopodobnie w tym okresie w miejscu obecnych zabudowań Jana Szewczu-ka, Teterycza, Palonków (posesja nabyta około 1910 r. przez p. Matuszaka) istniał gród z wałami ziemnymi, o których wspominali pradziadowie (Jan Szewczuk, Jan Dragan). Piszą o nich także Andrzej Matuszak i Franciszek Dragan. W XV i XVI wieku nastąpił intensywny rozwój osadnictwa. W roku 1589 utworzona zostaje Ordynacja Zamojska1. W części południowo-wschodniej obecnego woj. zamojskiego także szybko rozwija się osadnictwo. Krasnobród, Adamów, Suchowola, Biłgoraj, Tarnogród, Tarnów należały do Leszczyńskich i skoligaconych z nimi Tarnowskich. Jesteśmy przekonani, że na przełomie XVI i XVII wieku utworzono osadę-folwark Radoszcze. Pierwszy zachowany urzędowy o niej zapis pochodzi z roku 1696. Jest to dokument poświadczający fakt nabycia wsi Radoszcz i Szewnia. Z tekstu wynika, że transakcja ta miała miejsce 16 marca 1696 r. Jan Piasecki, chorąży czernichowski, określony jest w niej jako „intromissus", a więc można domniemywać, iż to on jest kupującym. W tekście występuje jeszcze jako sprzedający Sebastianus Szura de Czermno. Świadkami sprzedaży byli Andrzej Kosakowski i Antoni Zalecki. 1 H. Wiśniewska, Ludzie i zdarzenia w barokowym Zamościu, Lublin 1996. 5 ...„Inwentarz wsiow Radoszcz i Szewniey. Naprzód wchodząc do dworu drzwi i parkany złe, idąc do mieszkania - zrujnowane y okna w drzewo oprawne w kilku miejscach, powalone szopy, stodoły, insze budynki zniszczone. Bydła rogatego iako to krow, cieląt sztuk 49, Owiec samych 8, koz 13, kur 1, Chłopi z Radoszcz, którzy po 2 dni robią: Woyciech Łopeka (?) z iednym wołem, Jan Mazur pieszy, Jomek Filip z iedna klaczą, Iwan Ślimak pieszy, Jurko Sołtysiak z parą wołow y z konim, Wasyl Sztrys z parą wołow, Iwan Prokop z iednym wołem i koniem, Iwan Pula y Brat iego z iednym wołem i koniem, Woyciech Rzepecki pieszy, Jan Kozak z iednym koniem, Marcin Skietka z iednym koniem, Jendrzey Janeczka z parą wołow y koniem iednym, Woyciech Szapryga komornik pieszy, Tkacz Matyasz komornik pieszy."...' Dalej następuje inwentarz wsi Szewnia. Kolejną informacją w dokumentach jest opis folwarku w Radoszczy, sporządzony przez notariusza Sebastiana Lesieckiego w 1707 roku. Folwark stanowił wówczas własność Józefa Blinowskiego. ...„Budynek pod sosnami staremi. Izba drewniana z jasnego drzewa. Drzwi na zawiasach żelaznych proste. Okien cztery. Jedno okno zabite. Drugie w drzewno oprawne. Ledwie kilka szyb całych. Stary, żeliwny glino podzielony komin z piecem do pieczenia. Szafa prostei roboty. Z izby alkierz budowany o iednym oknie bez szyb. W izbie stoł stary sosnowy mały prostej roboty. Drugi sosnowy bez nog. Sień duza. W sieniach komin wywiedziony, pod kominem kuchenka, W sieni piekarnia wielka, budowana z piekarni komora. Budowana za staienką. Obora wielka. Za obora siewną pusta stodoła wielka. Szopa na drugiej stronie wielka, przykryta. Spi-klerz budowany z drzewa wielki, ogrody koło gumni pokopane na rzędy. Za folwarkiem rzeka. Za rzeko pomiędzy chrustami sianołęgi na kilkanaście kosarzow. Zasiewu nie masz na ziemi. Drugie pola odłogiem leżą, wszystkie na wiosnę zasiane: grochu puł korca, jęczmienia pułtorei korca, owsa trzy korce. ... ...Poddani ze wsi Jaczny (?) którzy do tego folwarku Ichmciom Panom Blinow-skim pozyczeni: Mroczko robi trzy dni, woła ma iednego, teraz mu dano konia ze dworu. Skowiurek (?) ma woła iednego. Jasko robi dni dwa. Skonirek pieszo robi dzień y czynszu daie. Franek pieszy robi dwa dni. Szczeciak dwa dni. Barabasz poszedł precz - pusta chałupa. Pakuła dwa dni. Tomasz dwa dni. Mazurek Jakub pieszy, Buryto Jerko pieszy - po dwa dni. Panom Blinowskim należeć mają jeszcze wsi Jaczny z obszarami do folwarku krasnostawskiego'1...3 W Archiwum Państwowym w Lublinie znajduje się również wyciąg z akt trybunału koronnego sprawy, która miała miejsce w 1712 roku. Przedmiotem sprawy był bliżej nieokreślony najazd i spustoszenie dóbr w Radoszczach. Niestety nie ma informacji, kto dokonał najazdu i przeciwko komu toczył się proces w trybunale. Niemniej jednak chodziło o poważne szkody, skoro świadkami byli „...Magnificor Alexandri comitis a Tarnów, Mariannę Dziduszycka et Nobilibus Josepho Blinow- 2 Archiwum Państwowe w Lublinie (dalej APL), Księgi grodzkie grabowieckie, sygn. 16, k. 1079-1082, z 1697 r. 3 APL, Księgi grodzkie chełmskie, sygn. 16, k. 70-71. 6 ski, Joannę Oleski, Casimiro Romanowski, Andrea Domaradzki, Thoma Różański et aliis flde..." Dokument z akt trybunału wyciągnął Józef Blinowski. Wpisu do akt grodzkich dokonał Andrzej Doroszynski w obecności notariusza Konstantego Borzeckiego. Inwentarz dóbr Radoszcze i Szewnia sporządzono „...in Curia Bonorum Yilla Radoszcze..." w 1712 r. „Inwentarz wsi Radoszcz: Dwor we wsi Radoszcz. Izba w ktorey okien cztery w drewno oprawnych, szyb kilka stłuczonych, przegroda w ktorey drzwi trzy w drewno oprawne złe, drzwi w klamki zelazne, alkierz w którym okno jedno, piec zły, dwa kominy murowane. W izbie podłoga, naprzeciwko izba drewniana, w ktorey konie stawały. Szpiklerz o dwóch piętrach spustoszony, gumna y chlew zruinowane. Inwentarz chłopow tak wsi Radoszcz, jako y Szewni. Senko Pawełko robi dni dwa ma wołow parę konia jednego, Błażek robi dni dwa ma parę wołow, Janczuk stary robi dni dwa ma jednego konia, Skoczylas ma wołow parę, Filipczak konia nie ma, Wdowa Jurczycha ma chłopaka robi dni dwa, powinni dawać po kurze, Kozak Jasko robi dni dwa ma parę wołow, Szymko Niedźwiedź robi dni dwa ma wołow parę, Anton robi dni dwa ma wołow parę koni parę, Prokop stary ma wołow parę robi dni dwa, Wasil Sołtysiak robi dni dwa konia ma jednego, Skoczylas Jasko robi dni dwa, Olech Filipczak robi dni dwa ma wołow parę, Sołtys robi dni dwa koni ma parę woła jednego, Szabrycha pieszo robi dni dwa, Woyciech Rzezniczek robi dni dwa, Dudka robi dni dwa, Janek Flaga robi dni dwa, Paweł Flaga także, Sołtysiak także, Iwan Ślimak także powinni dawać posiedzianego po groszy sześć. Inwentarz poddanych w Szewni mieszkających, którzy należą do Radoszczy. Borys Kuzma robi dni dwa ma wołow 2 koni 2, Śliwa robi dni 2 ma wołow 2 koni 2, kowal robi dni 2 ma wołow 2, Popowicz robi dzień koni 1, Binda robi dni 2 ma wołow 2, Chuchacz robi dni 2 ma wołu 1, Knysz nie ma nic robi dni 2, Jędrzey Lis robi dni 2 ma wołow 2, Wasil Kawałok także, Stach Szyszko ma wołow parę szkapę 1, Michał Dod ma konia jednego. Piesi: Jurko Lewus, Proc Dziura, Iwan Krzeczka, Siemko Krzeczka, Maxym Dęba, Śliwicka komornica dziewka, Iwan Dec piechotny, Wawrzyniec Lapa piechotny, Lewko Jasko, Chwedko Leśny. Anna Marczycha wdowa robi piechotą dni dwa, Czchanicha wdowa uboga robi dzień, ale nie w każdym tygodniu. W komornym siedzi niemy gościnny. Arendę trzyma tak w Radosz-czach jak y w Szewni arendarz Jakub Alexandrowicz, dawał przedtym złotych czterysta, teraz trzymać nie chce."4 Można sądzić, że jeśli w 1696 r. budynki były zniszczone, szopy, stodoły powalone, to musiały być budowane 60-90 lat wcześniej, a więc na przełomie wieków XVI-XVII lub wcześniej. Potwierdzałoby to hipotezę, że wieś Radoszcze istniała już w latach 1540-80. Potwierdzeniem jest także to, że w tymże 1696 r. mieszkało we wsi 20 rodzin. W 1827 r., a więc 131 lat później było 30 domów5. Tych 20 rodzin z 1696r. nie zostało sprowadzonych w jednym roku. Osiedlenie ich trwało wiele dziesiątków lat. Najciekawsze są wymienione w dokumentach trzy nazwiska: 4 APL, Księgi grodzkie krasnostawskie, sygn. 31, k. 963-964 v; sygn. 32, k. 332-335 v. 5 Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, red. F. Sulimierski, t. IX, Warszawa 1880. 7 Janek Flaga, Jendrzey Janeczka i Szymko Niedźwiedź. Do dziś ich potomkowie zamieszkują Rachodoszcze. Występowanie imion Iwan, Wasyl świadczy o dużej ilości osób obrządku wschodniego. W zapisie z roku 1707 mówi się o pustych budynkach i ziemi leżącej odłogiem: „pusta stodoła", „za folwarkiem rzeka. Za rzeko pomiędzy chrustami sianołęgi na kilkanaście kosarzow"..., „poddani ze wsi Jaczny (Jacni) do folwarku pozyczeni... Barabasz poszedł precz... pusta chałupa.'1 Dlaczego zabrakło mieszkańców Rado-szcz? Czy był to najazd, rabunek? Odkrycie skarbów6 w Potoczku, Suchowoli, ukrytych przed 1707 r., odnalezionych w roku 1989 świadczy o tym, że coś złego, jakieś wielkie nieszczęście spotkało mieszkańców okolic: był to najazd i spustoszenie Radoszcz, o co toczył się proces w Trybunale, w którym świadkami byli: Marianna Dziduszycka, Joanna Oleska, Kazimierz Romanowski, Andrzej Domaradzki, Tomasz Różański. Dokument z akt Trybunału wyciągnął Józef Blinowski - właściciel. Kolejna dla nas zagadka w 1998 r. to „rzeka za folwarkiem" z rozległymi łąkami, wymieniona w „Słowniku" Sulimierskiego w 1880 r. „nad Wieprzem leży". Byłby to, nie istniejący już dziś, dopływ Wieprza? Potwierdza to także informacja p. Mieczysława Gwozdy. W 1738 roku właścicielami Rachodoszcz byli już wspomniani wcześniej Tarnowscy, o czym świadczy dokument przechowywany w Archiwum Państwowym w Zamościu, który niżej przytaczamy: Dział III „Ni primo pobierania co rocznie ordynaryi" „ a. Zyta Cwierc iedna Miary Mieyskiej- i „ b. Hreczki Cwierc iedna takieyze miary Mieyskiey - z Folwarku Krasnobrodzkiego-„ c. Cwierc iedna Żyta ytylez Hreczki podobney „ - ze miary z folwarku Adamowskiego- -„ d. Cwierc iedna Zyta, ytylez Hreczki z folwarku Rahodoszcza- „ na rzecz pięciu Ubogich w Szpitalu przy Klasztorze Dominikanow w Krasnobrodzie, z mocy „ Komplanacyi między Kaietanem Hrabią „ Tarnowskim; a Księdzem Raymundem Dębnowskim dnia. „ 20 Października 1738 roku, zawartey, w aktach „grodzkich Krasnostawskich1 Niżej (ryc. 1) prezentowana jest mapa z 1772 r., na której 3 cm poniżej południka oznaczonego cyfrą 21 znajduje się napis „Radoszcze". Arkusz tej mapy uzyskano dzięki uprzejmości Krakowskiego Antykwariatu Naukowego, który przesłał autorowi jej kserokopię. 6 J. Feduszka, Kolekcja monet nowożytnych XV-XVII w., Zamość 1995. 7 Archiwum Państwowe w Zamościu (dalej APZ), Zespół Hipoteka powiatu zamojskiego, sygn. 28, s. 46. 8 Ryc. 1. Mapa Polski. 24 ark. Wydana w Paryżu 1772 r. Antoniego Rizzi Zanoni. W 1531 r. w Suchowoli jest już cerkiew, w Krasnobrodzie od XV wieku parafia rzymskokatolicka i klasztor. W 1738r. Kajetan hr. Tarnowski przeznacza corocznie donację: „a. żyta ćwierć i jedna miary miejskiej i b. hreczki ćwierć i jedna takiejże miary miejskiej z folwarku Rahodoszcze na rzecz pięciu ubogich w szpitalu przy Klasztorze O.O. Dominikanów w Krasnobrodzie"8. Powtarzamy, nie ulega wątpliwości, że folwark i osada (wieś) istniały co najmniej 100-150 lat wcześniej. Świadczy o tym wykaz miast i wsi Ordynacji Zamojskiej z 1.04.1618 r. w dniu objęcia rządów przez drugiego ordynata Tomasza Zamoyskiego: miasta Zamość, Goraj, Janów, Kraśnik, Krzeszów, Szczebrzeszyn, Tarnogród, Tomaszów, Turobin oraz 142 wsie9. 8 Tamże. 9 H. Wiśniewska, Ludzie i zdarzenia... 9 Jak wspomniano wyżej w XVI wieku, tj. za czasów pierwszego ordynata Jana Zamoyskiego (1542-1605, ordynat od 1589) następował bardzo szybki rozwój gospodarczy nie tylko włości Zamoyskich ale i innych możnowładców, m.in. Leszczyńskich i Tarnowskich.Także Krasnobród miał prawa miejskie od XV w. W mieście tym w 1595 r. jego właściciele Leszczyńscy zbudowali zbór kalwiński. W 1647 r. odbył się tam synod prowincji małopolskiej. Przez ziemie te wędrowali Kozacy z Tatarami pod wodzą Chmielnickiego, Szwedzi Karola Gustawa XII. Oblężenie Zamościa 26-29.02.1650 r. Wołosi pod wodzą Rakoczego, sojusznika Szwedów, oblegali Zamość 08.07.1657 r. Łupili okoliczne wsie, wędrując na południe a więc i przez Rachodoszcze. Ludność kryła się w borach nie do przebycia. Pod koniec sierpnia 1652 r. w Zamościu i okolicy wystąpiła „plaga morowego powietrza". Zaraza panowała do grudnia. W Zamościu zmarło około 700 osób . A w okolicy? Jesteśmy przekonani, że i Rachodoszcz to nieszczęście nie ominęło. W dniu 3 sierpnia 1690 r. do Zamościa i okolicy (a więc i do naszej wsi) nadleciała szarańcza, czyniąc wielkie szkody i spustoszenie w uprawach11. Przypuszczalnie z początków XVIII w. pochodzą znaleziska skarbów z Po-toczka, Suchowoli, Polanówki. Ukrycie tych skarbów datuje się na lata 1704-170512, a z Polanówki przed 1540 r. Co się, stało z właścicielami? Potoczek, Suchowola, Adamów, Rachodoszcze należały do hrabiów Tarnowskich, przeciwników Sasów. Czy to miało znaczenie? Uważamy, że i w naszej wsi schowano skarby. Albo właściciel skarbu ocalał i wydobył go ze schowka, albo skarb czeka na odkrycie. W latach 1764-1814 założone zostają wsie Feliksówka i Bożawola. Pan Łukasz 13 Adamski w 1814 r. otrzymuje zgodę na wyrąb lasu zwanego Zyznowo , między Rachodoszczami a Bożąwolą. Nieżyjący Franciszek Dragan (s. Jana) w rękopisie pisanej przez siebie historii (w posiadaniu syna - Stanisława Dragana) pisze „Z zapisków pozostałych z czasów dawnej diecezji chełmskiej w naszym regionie są wzmianki o istnieniu wtedy miejscowości Rachodoszcze, której to nazwę Rach-doszcze wywodzono od dwóch imion słowiańskich z czasów jeszcze pogańskich". Z akt APL, księgi grodzkie grabowieckie 101 k. 1079-1082 wynika, że w 1696 r. nazwę wsi pisano „Radoszcz"1 . Podobnie w 1706 r.13 Również na mapie z 1772 r. znajduje się nazwa „Radoszcz", ale w roku 1738 w akcie donacji hr. Tarnowskiego pojawia się nazwa „z folwarku Rahodoszcza"16. Po pierwszym rozbiorze Polski Ziemię Zamojską w tym i naszą wieś, zajmuje Austria. Wydarzenia dziejowe dotyczące całego kraju odbijały się również na życiu naszej wsi i okolicy W okresie powstania listopadowego Zamość bronił się dość długo. Armia gen. Dwernickiego przechodziła przez Rachodoszcze. 10 Tamże. 11 Tamże. 12 J. Feduszka, Kolekcja monet... ; J. Feduszka i in., Skarby monet nowożytnych polskich i obcych XV-XVIII w. w zbiorach muzeów państwowych województwa zamojskiego, Zamość. 13 APZ, Zespół: Hipoteka..., s. 47. 14 APL, Księgi grodzkie grabowieckie... 15 APL, Księgi grodzkie chełmskie... 16 APZ, Zespół: Hipoteka... 10 W 1860 r. z Galicji nadleciała szarańcza. W samym Krasnobrodzie zniszczono 656 korcy żywej i jaj garncy - 555 (za Sulimierskim). Po powstaniu styczniowym nastąpiła konfiskata mienia uczestników, odebranie praw miejskich ponad stu miejscowościom, w tym Krasnobrodowi. Carat musi wprowadzić zniesienie pańszczyzny (zapowiadane i ogłaszane przez rządy powstańcze) - patrz strona 231. W Rachodoszczach przez wiele miesięcy stacjonowali Kozacy po to, aby ludność nie włączała się do powstańców i aby utrudniać przemarsze oddziałów partyzanckich - powstańczych, a także pacyfikować bunty chłopskie przeciwko pańsz-czyźnie (Ruszów, Łabunie)17. Zniesienie pańszczyzny następuje na zasadzie „ukazu carskiego". Otrzymują ziemię na własność nasi pra-pradziadkowie (w przypadku autora i współautora prapradziadek Wincenty). Szarańcza, powstanie, przemarsze wojsk doprowadzają do głodu. Autor ze wzruszeniem czytał w kancelarii parafialnej w Krasnobrodzie, zapis z dnia 15.10.1861, nr akt 263/1861 „że Marcin Szewczuk 1. 28 mieszkaniec Racho-doszcz w obecności świadków Mokosieja Franciszka i Wojciecha Kołczyńskiego okazał dziecię płci męskiej, któremu nadano imię Jan'1 (Marcin był synem Wincentego, a pradziadkiem autora). Matką dziecka była Helena z d. Kawałko. Rodzice chrzestni - Zofia Szłagowa (Flagowa?) i Wojciech Kolczyński. Dziś już nie ma w Rachodoszczach Kolczyńskich i Szłagów. W „Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich" w t. IX na str. 353 znajduje się, przytoczony w całości, zapis: „Rachodoszcze, wieś, folwark i dobra nad rzeką Wieprz, pow. Zamojski, gm. Suchowola, parafia Krasnobród (wschodni obrządek Lipsko). Odległość 13 wiorst od Zamościa w okolicy lesistej, ma szkołę początkową, 34 os., 381 mk (mieszkańców), 299 kat. (katolików), 77 prawosławnych, 5 żyd(ów). W 1827 r. było 33 dm (domów), 204 mk (mieszkańców), należała do parafii Suchawola. Dobra Rachodoszcz składały się w 1875 r. z folwarku Rachodoszcze, Zalesie, nomen(klatura) Pasieka i Czarnowoda. Rozległość mr. (mórg) 1649. Folwark Rachodoszcze gr. or. (grunty orne) i ogr(ody) mr. 250, łąk mr. 52, wody mr. 3. Razem 305 mr. Budynków mur.(owanych) 1; z drzewa 13. Płodozmian 12-polowy. Folwark Zalesie gr. i ogr. mr. 281, budowli z drzewa 7; w nomenklaturze Pasieka i Czarnowoda gr. mr. 17. Nadto w lasach mr. 1046. Las nieurządzony. W skład dóbr wchodziły poprzednio wieś Rachodoszcze os. 34 z gr. mr. 511 wieś Feliksówka os. 25 z gr. mr. 348 wieś Bożawola os. 27 z gr. mr. 421 wieś Suchowola os. 101 zgr. mr. 1901 wieś Gutkowo os. 65 z gr. mr.810 Wólka Husina os. 30 z gr. mr. 582 wieś Nowe Sioło albo Nowa Wieś os. 14 z gr. mr. 77 17 H. Grynwaser. Pisma - Sprawa włościańska w Królestwie Polskim, Wrocław 1951. 11 MAPA • NA PODSTAWIE a«>wmno UeiuYpjfa. r. 10 Imic ISUo ic.u. - wv I, I, cla.i.1 a. nakładem Gojaśnierite Znakom: 9 imyro cubers s» atASTrt r^wTimwE ) Mlnsto i Osada NAJNOWSZYCH ŹRÓDEŁ .YAI^SZAWA 1900. aa^U w oalu anflialiWm 12 wlorsL i, " v,ru.re:affrfea. -SlA.W^i cJ<~&£s£j? zew Is&śyiPfśf ^^<ńraV;ari7< fc^rłfl TuJuiiUPAtibL- :r U£ . & hpoioifc { */ jSjgpfj *$nar. Fryfźi[rita'S* *■>¥' j V. i *3MK .i.- ^'i^/rafii^i, Ryc. 2. Wycinek mapy z uwidocznieniem Zamościa, Rachodoszcz a także żelaznej drogi podjazdowej (kolejka wąskotorowa). 12 Dobra Rachodoszcze jak wspomniano wyżej, stanowiły dawniej własność hr. Tarnowskich (Była to część dóbr Adamów). W ostatnich czasach własność Zału-sków"18. Na podstawie hasła ze „Słownika" czytelnik zorientuje się w liczbie mieszkańców, domów, ilości ziemi już po zniesieniu pańszczyzny, wyznaniach. Dodajmy, że w okolicy cerkwie istniały także w Lipsku, Potoczku i Suchowoli (w Suchowoli od 1531 r.). Drewniana cerkiew, kryta gontem stała za obecnym prezbiterium kościoła w Suchowoli. Przejęta została na kościół rzymsko-katolicki 22.10.1919 r. Pierwszą osobą z Rachodoszcz chrzczoną w nowej parafii była Janina Draganówna c. Jana i Katarzyny. Autorzy uczęszczali do drewnianego pocerkiewnego kościoła na nabożeństwa. W roku 1935 rozpoczęto budowę nowego kościoła z cegły. Teren, na którym stoi kościół i dookoła kościoła w mowie potocznej nazywano „ruskim cmentarzem". Autorzy nie przypominają sobie, aby ktoś z mieszkańców Rachodoszcz w okresie II Rzeczpospolitej był wyznania prawosławnego. Jedynie w ewidencji ludności z 1938 r. jedna osoba płci żeńskiej ma odnotowane „wyznanie prawosławne". Z zapisu w „Słowniku geograficznym" wnioskujemy, że przed 1875 r. we wsi istniała szkoła początkowa. Nie znaleziono informacji kto w niej uczył. Wiadomo, że językiem urzędowym, a więc i nauczania był rosyjski. Jednymi z pierwszych umiejących czytać i pisać dzieci chłopskich byli Antoni Kostrubiec, Jan Dragan i Franciszek Bosiak. Od końca dziewiętnastego wieku przez wieś przechodziły tory „żelaznej drogi podjazdowej" z Lublina do Bełżca (mapa J. M. Bazewicza, ryc. 2). Ruszów stacja szpital 11.10 Północ Majdan Ruszowskl 118 Zach. ^ 8.9- Sokołowscy 10- Legieć 118-Szkoła w Rachodoszczach Południe Ryc. 3. Szkic odręczny wykonany przez p. Józefa Cyca. 18 Słownik geograficzny..., t. IX, s. 353. 13 Według relacji p. Józefa Cyca z Majdanu Ruszowskiego tory szły od Zamościa, przez ruszowski las, polami, na wzniesieniu na wysokości drogi do Ruszowa była stacja i w latach 1914-17 niemiecki szpital polowy. Tory skręcały na zachód przez pola, las i wychodziły na wysokości pola Słupskiego (nr 12 planu) na południe i zachód, obok szkoły (nr 118) w Rachodoszczach. W szkole był obóz jeńców rosyjskich. Tory szły dalej na południe w kierunku kolonii Suchowoli, Hutkowa i do Tomaszowa. Pisze p. Cyc „miałem 7 lat i ze starszą siostrą nosiliśmy jajka do szpitala, w zamian Niemcy dawali cukier". W czasie walk o Przemyśl było bardzo dużo rannych „widzieliśmy jak przywieźli pociągiem rannych, wyładowali ich przed tym barakiem. Sanitariusze rozbierali ich i wnosili na noszach do środka." Dziś nie ma śladu nasypu. Nikt z żyjących nie pamięta, którędy jeździły pociągi (prawdopodobnie po stronie wschodniej). Kolejka służyła przypuszczalnie do wywożenia drewna z wyrębów leśnych. Wiadomo, że istniała jeszcze w czasie I wojny światowej. Z monografii Jana Gaździckiego i opowiadań rodziców wiadomo, że przed 1914 r. istniała we wsi jednoklasowa o trzech oddziałach szkoła rosyjska, w której uczył Polak Paweł Ciechowicz. Uczył on m.in. naszych ojców, którzy w tej szkole nauczyli się czytać, pisać i rachować. Rachodoszcze leżą na przecięciu 46° 13' południka wschodniego i 50° 13' równoleżnika północnego. Wieś położona jest na półkolistym wzniesieniu frontem do południa. Na wschodzie jej przedłużeniem jest Bożawola, na zachodzie w stronę południa - Feliksówka. Na południu wzniesienie zwane „Mareczkową Górą". Tuż za wsią na południe poniżej dawniejszych zabudowań folwarcznych, tak zwana „przepaść" - przed wiekami jezioro i rzeka. Do lat sześćdziesiątych XX wieku we wsi nie było utwardzonej drogi, tylko zwykły gościniec i polna droga. W okresie roztopów, obfitych opadów były one nieprzejezdne, konieczny był objazd drogą koło Feliksówki, Koguta i murowanej figury. Kiedy wiosną patrzyło się z Mareczkowej Góry, cała wieś wyglądała jak jeden ogród - pełen kwiatów, drzew owocowych. Tak to widział autor w swojej młodości, kiedy spoglądał w pogodne dni na wieś z zagrodami krytymi strzechą, rozciągającą się na wschód i zachód od gościńca. Wysepka w środku to zabudowania Matuszaka i Palonków (Zwierzyńczyk). Daleko kolorowe dachy i wieże Zamościa. Dziś kwiaty drzew owocowych zachwycają oczy. Pozostały pojedyncze domy kryte strzechą. Wszędzie nowo budowane domy kryte blachą, eternitem, dachówką, papą. Na następnych stronach zamieszczona została informacja opracowana przez p. Mieczysława Gwozdę, a także plan, rozmieszczenie zabudowań dworskich, karczmy z początku XX wieku (ryc. 4). Relacja p. Mieczysława Gwozdy i szkic sytuacyjny przysłane w liście z dnia 02.03.1998 r. Na temat przepaści jest taka legenda i chyba miało to miejsce. Pamiętam jak parę lat przed wojną, Matuszak miejsce to które zaznaczyłem w legendzie, zatarasował różnego rodzaju gruzem, który woził ze starego dworzyska, żeby utrzymać wodę na łące, bo mu się zachciało ryby hodować. Z planów nic mu nie wyszło, bo lato było 14 po ?0 so o cr o o. o 3 O 3 i o 3 > D 3 P O cembrowana studnia koło Fika C/3 CD to się nazywa przepaść (D M Folwarku kaplica do\Feliksowki Północ Południe cembrowana studnia koło /?■ Sawki tymczasowy grob rozstrzelanych Teterycz pomnik P ąk t karczma tu ja mieszkam Bosiak A studnie pompowe po 20r. Kawałko Grzesk Gwozda M. Sahajko Gwozda W Krasnobród Nie pamiętam, kiedy przestała istnieć Karczma, bo Srul z Ickiem mieszkali do roku 1939, na rok przed wojną wyjechali, nie mogli wytrzymać agresji jaka naszła na Żydów. do Majdanu za suche, wody coraz ubywało, ryby ptactwo wyłapało i na tym się skończyło. Później chciał ten otwór przebić, żeby woda szybciej z łąki po zimie spadła, ale już mu to nie wyszło. Mówili starsi ludzie, że tam kiedyś fornal chciał napoić woły - zapadł się w bagnie z wołami i z wozem, a słoma i sieczka, którą miał na wozie wypłynęła na zjawieniu, tam gdzie jest Kaplica Sw. Romana i od tamtej pory nazwano tę nizinę przepaścią. Dawny gościniec biegi podobnie jak zaznaczyłem na szkicu, od drugiej debry*9 jeszcze jest ta droga, co nazywają Wywózek i przez koniec wsi między Draganami a Kawałkami (Pliziakami) przez pola niedaleko Koguta wymijając właśnie tę przepaść. Zaznaczyłem Ci pierwsze studnie dokładnie tam gdzie były i te co później powstały, te już były pompowe. Ciekawe jest miejsce, tam gdzie młyn stoi, tam jest takie wzniesienie w formie prostokąta, wygląda na to, że tam był jakiś gród, tylko nie ma tego komu zbadać. W dawnych czasach zimy były długie, mroźne, często śniegu napadało do wysokości płotów. Od rana do wieczora rozlegały się głosy młocki „puk, puk, puk". Mężczyźni młócili zboże cepami, bo tylko w folwarku była mechaniczna młockarnia. Gościniec i drogi zasypane były śniegiem równo z polami. Nikt nie przejechał drogą. Tylko objeżdżając polami, sadami można było przedostać się do sąsiedniej wsi, trzeba więc było bardzo dobrze znać ukształtowanie pól. Praktycznie od grudnia do marca nie wyjeżdżano do Zamościa czy Krasnobrodu. Między domem, oborą czy stodołą przekopane były ścieżki w śniegu. Śniegu było powyżej 100 cm. Każde gospodarstwo miało zapasy mąki, soli, słoniny, nafty, zapałek, zamknięty w szafach cukier w „głowach" na zimowe miesiące. W co drugim, trzecim mieszkaniu stały krosna do wyrobu płótna z lnu, konopi lub wełny, a także chodników. Płótna lniane służyły do wyrobu bielizny, pościeli, konopne - na worki, płachty. Z przędziwa konopnego wyrabiano także sznury i powrozy. W każdym gospodarstwie były żarna do mielenia żyta na chleb, gryki na kaszę. Młyny były daleko - w Krasnobrodzie, Bondyrzu, Zamościu. Noszono wówczas buty „tyszowiaki", które po uszyciu były odwracane. Stopę oprócz onuc owijano „skrętlem"20 ze słomy, więc nogi nie marzły. Oba buty były identyczne i dopiero po dłuższym chodzeniu dopasowywały się do stóp. Mężczyźni pletli „strzombkę"21 i szyli z niej kapelusze. Dziewczęta spędzały zimowe wieczory przędąc nici z lnianego lub konopnego przędziwa lub wełny, skubiąc gęsie pierze. Śpiewały piosenki i słuchały opowieści babek i dziadków. Świecono łuczywem a w niektórych domach lampami naftowymi. A w opowieściach działy się dziwne i straszne rzeczy. Koło „Złodziejki" zawsze czatowali zbóje na bogatych gospodarzy, na kupców i ładne dziewczęta. Porywali, więzili w mrocznych debrach. Uwalniali po otrzymaniu okupu. Na łąkach dworskich przeklęty duch w postaci ognika przejeżdżających nocą - prowadził do topieli. Zginęło kilkanaście wozów z wołami, 19 Debra (dembra, zdebrza) - nierówność terenu porośnięta drzewami. Zob. M. Lesiów, Terenowe nazwy własne Lubelszczyzny, Lublin 1972, s. 11. "° Skrętel - garść słomy żytniej, związanej sznurkiem, służącej do owijania stopy przed włożeniem jej do butów, tzw. tyszowiaków. Strzombka - splecione źdźbła słomy żytniej, używane do wyrobu kapeluszy. 17 które wypłynęły przy źródle św. Romana. Wilki podchodziły do zagród. Jak nie znalazły nic do jedzenia, to zjadały nawet psa. W XIX wieku we wsi była jedna cembrowana, dworska studnia przy gościńcu. Na początku XX wieku we wsi były cztery studnie tzw. cembrowane, których ściany wykopu wyłożone były cembrowiną drewnianą. Na łańcuchu lub powrozie nawiniętym na drewniany walec zawieszone były dwa wiadra drewniane. Walec ten obracany był kołem i korbą - uchwytem do obracania koła. Jedna studnia była koło drogi między szkołą a Grześkiem. Druga dworska, przy gościńcu - naprzeciw obecnego pomnika pomordowanych w czasie II wojny światowej. Trzecia przy drodze naprzeciw krzyża, w sadzie Bosiaków. Czwarta w sadzie Fika. Według relacji Leokadii Niedźwiedź z d. Janeczko (wnuczki Tomasza) około 1921 (?) Tomasz Janeczko do spółki z Janem Draganem (z końca wsi) zakupili siewnik i żniwiarkę. Byli pierwszymi we wsi, którzy takie narzędzia kupili, ale nie umieli się nimi posługiwać i musieli wołać do pomocy parobka z folwarku. Z rozmieszczenia studni wynika, że mieszkańcy mieli w miarę jednakową drogę po wodę. Codziennym widokiem był podrostek lub kobieta niosący dwa wiadra wody na noszach pod górę. Latem w czasie żniw wszyscy mężczyźni zbierali plony ubrani w lniane koszule i takież spodnie, w słomkowych kapeluszach (wykonanych zimą) na głowach, zwykle boso. Ubrania z materiału i buty wkładano w święta, niedziele, przy wyjazdach do miasta. We wsi były 3 sadzawki - bajora: Łopoka koło Feliksówki, Złodziejka pod lasem (na polach Teterycza i Czerwonki) i Pławiska na zakręcie, jak się skręca do szkoły. W nich prano bieliznę i pościel. Tylko w legendach wspominano „przepaść", która istniała prawdopodobnie 300-400 lat temu. Podstawowym narzędziem przy żniwach były sierpy. Kosami ścinano trawy, owies, grykę. Nagminnie każde dziecko miało bliznę na małym palcu lewej dłoni, będącą pamiątką po skaleczeniu sierpem. Wszystkie zboża siano ręcznie. Podobnie ręcznie sadzono i wykopywano ziemniaki. W każdym domu był piec chlebowy, służący do pieczenia chleba, zbudowany na wspólnym kominie z piecem kuchennym. Piec chlebowy zawsze był ciepły. Służył do snu w chłodnej porze roku. Starsi chętnie przy nim siadali, aby grzać plecy. W 1905 r. w wojnie rosyjsko-japońskiej uczestniczyli mieszkańcy wsi, Antoni Kostrubiec (ryc. 5) i Jan Dragan, jako żołnierze armii carskiej. Po szczęśliwym powrocie po pięciu latach służby wojskowej opowie- Ryc. 5. Rok 1904. Władywo-stok - Antoni Kostrubiec w mundurze żołnierza armii rosyjskiej. Zdjęcie nadesłała córka Agnieszka Łagowska z Kostrubców. 18 ściom o odległych krajach, innych rasach, zwyczajach, religiach nie było końca (o innych osobach, które mogły brać udział w tej wojnie nie uzyskano informacji). W roku 1910 z inicjatywy księdza Kołodziejczyka, wikarego parafii w Krasnobrodzie, przy zaangażowaniu mieszkańców wsi, m.in. umiejących czytać i pisać Antoniego Szewczuka (dziadek „Kmicica", prezes), Tomasza Flagi (skarbnik, pradziadek „Juranda") i Jana Dragana (sekretarz) zorganizowano Stowarzyszenie Spożywców. Udział w Stowarzyszeniu wynosił 5 rubli. Należało do niego ponad 20 członków. Dzięki dużej aktywności zebrano środki, zgromadzono materiały i w 1913 roku wybudowano dom Stowarzyszenia Spożywców o kilku pomieszczeniach". Dużej pomocy materialnej i fizycznej udzielił także Jan Grela (dziadek Wiesławy, żony „Kmicica"). Około roku 1911 folwark w Rachodoszczach kupuje Antoni Matuszak, mieszkający dotychczas w Janowce. LATA 1914-1939 Nadszedł rok 1914. Wybuchła I wojna światowa. Według posiadanych informacji w armii carskiej służyli: 1. Józef Szewczuk s. Antoniego 2. Jan Dragan 3. Ludwik Dragan, brat Jana 4. Józef Teterycz (w mundurze ryc. 6) 5. Michał Mokosiej 6. Piotr Kawałko 7. Józef Gwozda 8. Michał Bajan, który później został mieszkańcem wsi. 9. Józef Palonka 10. Antoni Kostrubiec - zdezerterował w Rawie Ruskiej. W Rosji zginął Ludwik Dragan. Jego brat Jan był na jego pogrzebie. W niewoli niemieckiej byli: Jan Dragan, Józef Teterycz, Michał Mokosiej, Józef Gwozda, Michał Bajan. Rosjanie wycofując się nakazali opuszczenie wsi, ale mieszkańcy nie wykonali rozkazu. Następnie w Rachodoszczach pojawiły się wojska austriackie, które stacjonowały w budynku szkolnym. Przetrzymywano tam również jeńców rosyjskich. Zbiegli jeńcy i żołnierze rosyjscy ukrywali się także w lasach i debrach. " J. Gaździcki, Monografia wsi Rachodoszcze, powiatu zamojskiego, Zamość 1929. Ryc. 6. Józef Teterycz w mundurze żołnierza armii rosyjskiej. 1914 rok. Na drugiej połowie zdjęcia był serdeczny kolega Michał Mokosiej. Nadesłała córka, Kazimiera Kasperska. 19 Po wkroczeniu Austriaków do Rachodoszcz ludność poddawana była represjom. Oficerowie i podoficerowie mieszkali w domach prywatnych, żołnierze w stodołach, na podwórzach. Mieszkańców wsi nazywali „dziadami". Sołtysa Jana Szewczuka (dziadka autora) przywiązali do pnia czereśni w sadzie Janeczków (między Szyku-łami a Władysławem Teteryczem) chcąc go rozstrzelać. Żona Józefa i dzieci płakały, prosiły, co odniosło skutek. Skazanemu darowano życie. Zorganizowano zbiórkę na pomoc dla ofiar wojny na Czerwony Krzyż. Sołtys i żołnierze szli od domu do domu. Dawano po kilka jajek, co wystarczało. U Czer-wonków gospodyni nie dała nic. Austriak wyszedł zły. U Teteryczów gospodyni -siostra sołtysa - spojrzała na brata. Mrugnięciem dał znak, żeby co może ofiarowała „na zbiórkę". Dała 5 jajek. Kiedy wyszli od Teteryczów Austriak wrócił się do Czerwonków i zabrał krowę jako rekwizycję. Prawdopodobnie w każdej rodzinie coś się w czasie wojny wydarzyło. Ciekawego, ważnego, tragicznego a może i wesołego - jak w życiu. Nikt tego nie zapisał, a jeśli opowiedział, to słuchacze już nie żyją. W czasie wojny zniszczeniu uległo mienie Spółdzielni Spożywców. Dom sprzedano na pokrycie starych zobowiązań finansowych. W 1916 roku kupcy żydowscy wieźli towary, m.in. wódkę. Jak to w czasie wojny, kilku młodych (był późny wieczór) zatrzymało furmankę, zabrali trochę wódki. Żydzi zawiadomili żandarmerię. Żandarmi przyjechali, weszli najpierw do Teteryczów (gospodarstwo Andrzeja Teterycza, dziadka Kazimiery Kasperskiej i Teresy Podobowej). Zaczęli bić synów. Rozległ się płacz, krzyk i wołanie, że niewinni. Usłyszał to Józef Szewczuk, ojciec autora, podszedł pod okno domu Teteryczów. Żandarm strzelił, spadła - na szczęście tylko przestrzelona - czapka. Ojciec autora uciekł, ale żandarmi zapytali, czyja to czapka i dowiedzieli się, że syna sołtysa. Przyszli do dziadka. Długo trwały tłumaczenia. Nie obyło się chyba bez chłosty dla ciekawskiego i grzywny dla jego ojca. W okresie wojny, przemarszów wojsk panował głód, choroby. Hiszpanka (grypa), śpiączkowe zapalenie mózgu, tyfus powodują śmierć kilkudziesięciu mieszkańców wsi. Chyba w każdej rodzinie ktoś chorował, zmarł. Umarli wówczas: Antoni Szewczuk (1. 28), Jan (1. 10), Karolina (1. 5) - rodzeństwo Józefa, ojca „Juranda". Umierają rodzice i brat Józefa Szewczuka s. Antoniego, tj. dziadek, babka i stryj współautora - „Kmicica". Na śpiączkowe zapalenie mózgu choruje Józef Koza, wuj „Juranda". Jest nieprzytomny przez kilka tygodni. Do końca życia pozostał mu par-kinsonizm pośpiączkowy. Od 18.05.1916 r. rozpoczęto organizację szkolnictwa polskiego na polecenie władz austriackich. Zadanie to powierzono Władysławowi Oleszkowi. Dzięki pomocy wielu gospodarzy, a zwłaszcza Jana Palonki i Marcina Jędruszczaka wyremontowano budynek szkolny oraz wyposażono w niezbędne meble. 9.11.1916 r. rozpoczęły się zajęcia szkolne w języku ojczystym. Do szkoły uczęszczało 86 dzieci. Od miesięcy widać było zmianę zachowania austriackich wojsk okupacyjnych. Na początku listopada 1917 roku w Zamościu „dzieciaki odbierały karabiny żołnierzom austriackim" (słowa Józefa Szewczuka, ojca „Juranda"). W tymże roku z inicjatywy nauczyciela W. Oleszka powstało nowe Stowarzyszenie Spożywców, otwarto sklep, w którym sklepowym był Wojciech Flaga (1917 r.). 20 Władysław Oleszek (ryc. 117) organizuje także Kółko Rolnicze, do którego należeli również mieszkańcy sąsiednich wsi, tj. Feliksówki i Bożejwoli. Prezesem wybrano Antoniego Matuszaka. Do Kółka należało 86 członków. Prowadzono poletka doświadczalne, wprowadzano nawozy sztuczne. 11 XI 1918 r., po 123 latach niewoli, Polska odzyskała niepodległość. W całym kraju rozpoczyna się intensywna odbudowa i usuwanie zniszczeń wojennych, choć granice jeszcze nie są ustalone. Podobnie dzieje się w Rachodoszczach. Dnia 1 listopada 1917 r. zostaje przejęta przez rząd polski szkoła jako jednokla-sowa mieszana szkoła publiczna (zamieszczona kopia dokumentu - zob. s. 106). Organizuje się życie we wsi, wracają żołnierze z frontu I wojny lub obozów jenieckich. Radość, zapał mieszkańców nie mają granic. Stowarzyszenie Spożywców rozpoczyna budowę nowego Domu Ludowego. Kółko Rolnicze pod kierunkiem Antoniego Matuszaka uczy młodych gospodarzy nowych metod uprawy roli. Zapoznają się oni z nowym sprzętem, z rasami bydła wysokomlecznego. W 1918 roku członkowie Spółdzielni Spożywców zakładają Spółdzielnię Olejarską, budują oddzielny budynek i zakupują sprzęt. Olejarnia pracowała sezonowo, w adwent i wielki post, ale za to bardzo intensywnie. W ciągu sezonu wytłaczano ponad 2 000 sztuk makuchów. Z olejarni tej korzystały także sąsiednie wsie. Dnia 3.05.1919 r. odbyła się we wsi wielka uroczystość - poświęcenie figury (krzyża). Mieszkańcy i dziatwa szkolna przeszli od szkoły przez wieś do miejsca poświęcenia, podniesienia i postawienia krzyża. W latach 1919-1920 wojna polsko-bolszewicka. W 1920 r. śmiertelne zagrożenie dla Polski. Kawaleria Budionnego była już koło Komarowa w marszu na Zamość-Lublin-Warszawę. Została rozbita doszczętnie przez kontratak polski. Do Racho- Ryc. 7. Dom Ludowy im. Tadeusza Kościuszki w Rachodoszczach. Około 1937 r. Zdjęcie przekazała Zofia Teterycz. 21 doszcz nie doszli, ale w Ruszowie już byli. Z bolszewikami, według posiadanych przez nas informacji, walczyli: 1. Jan Koza, 2. Jan Dragan 3. Antoni Grela 4. Mikołaj Niedźwiedź. Rok 1921. Pokój. Zaczyna się normalne życie. Młodzież w Domu Ludowym urządza spotkania, imprezy kulturalne, przedstawienia. Wielu chce się uczyć poza rodzinną wsią. Na wieść o Powstaniu Śląskim (III) młodzi rachodoszczanie wybierają się na pomoc (według relacji p. Andrzeja Matuszaka). Dom Ludowy w Racho-doszczach otrzymuje imię Tadeusza Kościuszki. W tym okresie niektórzy młodzi mieszkańcy wsi zaczynają uczęszczać do szkół poza rodzinną miejscowością. Franciszek Grela s. Jana kończy studia pedagogiczne (lub podobny kierunek) i będzie pracował jako nauczyciel w Wilnie do II wojny światowej. Rozpoczęli, ale nie dokończyli Jan Koza i Stanisława Kostrubcówna. Dzieci Antoniego Matuszaka uczęszczają do szkół średnich i wyższych. Ryc. 8. Młodzi mieszkańcy Rochodoszcz 1932 r. Od lewej 1. (?); 2. Stanisław Kawałko v Marcina; 3. Bronisław Szewczuk s. Michała - gajowy; 4. (?); 5. Franciszek Dragan s. Jana (płaszcz z kołnierzem futrzanym); 6. (?); 7. Adam Kierepka; 8. Franciszek Cybula; 9. Antoni Szewczuk s. Michała - brat gajowego; 10. Katarzyna Flaga; 11. (?) widoczne nakrycie głowy (w głębi za Katarzyną Flagą); 12. Franciszek Szewczuk - stryj gajowego, brat Michała; 13. Władysław Kawałko s. Antoniego?; 14. Janina Dragan c. Jana (5, 14 rodzeństwo); 15. (?); 16. Jan Byczek (najwyższy); 17. Władysław Bąjak s. Franciszka (płaszcz z kołnierzem z futra); 18. Jan Mokosiej; 19. (?) widoczne tylko nos. oczy i usta; 20. Stanisław Teterycz s. Franciszka; 21. Jan Flaga s. Tomasza; 22. Józef Szewczuk s. Antoniego (z wąsikiem); 23 (?); 24. Jan Flaga (Jasieczek); 25. Stanisław Wysocki (w kapeluszu). 22 1. Syn Andrzej kończy szkołę średnią w Zamościu, potem oficerską. Już wtedy zdobywa tytuł mistrzowski powiatu w strzelaniu z pistoletu. 2. Syn Edward - szkoła handlowa i podchorążych. Miał po ojcu objąć majątek (relacja p. Andrzeja Matuszaka). Córki: 3. Florentyna - studia nauczycielskie, 4. Wanda Katarzyna (Tomasiewicz) - ukończyła szkołę wyższą 5. Marianna - wstąpiła do zakonu, zginęła w Mandżurii 6. Leokadia (Kubacka) - ukończyła szkołę wyższą 7. Irena - uczęszczała do szkoły handlowej Uniwersytet Ludowy w Szycach kończą: 1. Jan Jędruszczak s. Marcina 2. Józef Kierepka Roczne szkoły rolnicze: 1. Dragan Franciszek s. Jana 2. Kawałko Władysław 3. Janeczko Adam s. Tomasza 4. Stanisława Kozówna c. Michała Roczny kurs gospodarstwa wiejskiego w Sitnie ukończyła Agnieszka Kozówna (matka „Juranda") - tam też nauczyła się czytać i pisać. Około 1924 r. wywiercono we wsi kilkanaście studni, tzw. pomp. W tych latach w Zamościu Wolski buduje fabrykę maszyn rolniczych, takich jak młockarnie, tzw. trybówki i kieraty, a także sieczkarnie. Maszyny takie zakupił ojciec autora. Wspólnie z ojcem współautora wynajęli „studniarzy" i wykonano studnię dla kilku sąsiednich gospodarstw. Funkcję prezesa Kółka Rolniczego obejmuje Jan Dragan. Kółko ma już własną, fachową bibliotekę, prenumeruje też kilka pism rolniczych. Pobudowano wówczas cegielnię. Kończy się budowa nowej, murowanej szkoły. Dotychczas część zajęć szkolnych odbywała się w wynajętych izbach u gospodarzy. Poza kierownikiem, nauczyciele mieszkają w wynajętych u rolników pokojach. „W 1926 r. założono filię Spółdzielni Mleczarskiej w Janowicach. Współzałożycielem był Jan Dragan. Odciąga się z mleka śmietanę i codziennie odwozi do Janowic. Chudym mlekiem karmi się trzodę. W 1927 r. za śmietanę pobrano 18 520 zł, w 1928 r. 28 220 zł (za śmietanę z 144 731 1 mleka, tj. około 500 l/dziennie)"23. W 1926 r. zakończono budowę nowej szkoły. W 1927 r., z dniem 1.09, odchodzi wielce zasłużony dla Rachodoszcz nauczyciel - Władysław Oleszek. Kierownictwo szkoły obejmuje Józef Pilip. Odbywają praktyki panie Zofia Łukaszykowa i Zofia Dobrowolska. Od 14.03.1928 r. rozpoczyna pracę nauczycielka Katarzyna Kero-dówna, która mieszkała u Jana Szewczuka. W latach trzydziestych była to szkoła czteroklasowa, obejmująca elementarny zakres wykształcenia. Nauka w takiej szkole trwała siedem lat. Dobry uczeń uczęszczał 1 rok do klasy I, 1 rok do klasy II, po 1 roku do klasy III A i IIIB, czyli dwa lata do klasy trzeciej. Po jednym roku do klas IVA, IVB, IVC, czyli trzy lata do klasy 3 Tamże. 23 ' »**■ Ryc. 9. Nauczyciele i dzieci przed szkolą. Rok 1930. 1. Jan Kierepka s. Pawła, 2. Edward Janeczko, 3. Edward Kawałko, 4. Antoni Kawałko, 5. Krystyna Prus, 6. Jan Blaszczuk, 7. Franciszek Dragan, 8. Aleksander Bajak, 9. Henryk Kostrubiec, 10. Józef Bajan, 11. Jan Kierepka s. Mikołaja, 12. Józef Kawałko, 13. Genowefa Kawałko, 14. Rywha Ferdynand, 15. Janina Kawałko, 16. Maria Kazidróg, 17. Stefania Dubel, 18. Janina Podoba, 19. Wanda Kierepka, 20. Marianna Bajak, 21. Genowefa Flaga c. Andrzeja, 22. Katarzyna Kero-dówna - nauczycielka, 23. Józefa Kawałko, 24. Stefania Teterycz, 25. Genowefa Flaga c. Franciszka, 26. Janina Schab, 27. Irena Matuszak, 28. Bronisława Mołdoch, 29. Janina Dragan, 30. Wanda Grześko, 31. Janina Kania, 32. Hawa Ferdynand, 33. Mieczysław Flaga, 34. Stanisław Szewczuk, 35. Józef Schąb, 36. Stanisław Ożga, 37. Franciszek Szewczuk, 38. Jan Kazidróg, 39. Stanisław Dragan, 40. Wawrzyniec Bajak, 41. Władysław Teterycz, 42. Stanisław Fik, 43. Janina Teterycz, 44. Kazimiera Teterycz, 45. Janina Mokosiej, 46. Maria^R^jf^k®'^- Sabina Palonka, 48. Józef Pilip - kierownik. czwartej. Edukacja kończyła się więc na klasie czwartej. Rodzice doceniający wykształcenie dzieci, po ukończeniu przez ich pociechy klasy IVA, do piątej i następnych posyłali je do odległej o 3 km Suchowoli. Tam mieściła się jedyna w gminie szkoła siedmioklasowa. Obok fotografia dzieci klas 1-4 naszej szkoły. Kierownik Józef Pilip obok swoich uczniów. Zamieszczamy także wiersz napisany przez Marię Palonkównę-Niklewiczową, poświęcony Hawie Srul (nadesłany z USA). Przyjaciółce z trzeciej ławki Gwiazdy Dawida. Na ramiona toboły. Tłumy starców, dzieci mężczyzn i kobiet. A wśród ona współtowarzyszka z ławki trzeciej. W klasie najlepsza spośród dobrych poetka. „Pana Tadeusza" na pamięć. Zły czas zębem kobry złych zatruł dobrych powykruszał lub okaleczył. Genialne dziewczę nie wiedziałam (podobnie jak ty) jak ci pomóc. I grobu ci i trumny białej los pożałował. A tylko Bełżca piasek zamroczył skowronka serca piwo oczu. We wspólnym dole przez współbraci wydartym, tak ci świat zapłacił za błysk geniuszu. „W 1928 r. w Rachodoszczach było 605 mieszkańców, z tego 312 mężczyzn, 293 kobiety, gospodarstw było 78, 32 gospodarstwa posiadały ziemię od 6-12 mórg, powyżej 12 mórg miało 40 gospodarstw, poniżej 6 mórg 6 gospodarstw."24 (Jedna morga = 56 arów). We wsi mieszkały wówczas dwie rodziny żydowskie liczące 24 Tamże. 25 13 osób, utrzymujące się z handlu. Jedna rodzina była bezrolna (2 osoby), matka utrzymywała się z jałmużny, syn był parobkiem. Nazwiska nie podajemy. Przez sto lat (od roku 1827) podwoiła się liczba ludności i gospodarstw. Od 1696 r. liczba rodzin wzrosła prawie czterokrotnie (z 22 do 78). We wsi były dwie kuźnie - Michała Sawki przy drodze naprzeciw studni w sadzie Bosiaków i Stanisława Wysockiego przy gościńcu, po stronie wschodniej (plan wsi numery 103 i 108). Rodzina Palonków w latach 1930-1932 buduje młyn murowany, kilkukondygna-cyjny. W pierwszym okresie młyn napędzany był olejem pędnym, co było zbyt kosztowne. Dokonano przeróbek i wykorzystywano gaz powstający przy spalaniu trocin i drewna. Młyn służył mieszkańcom całej okolicy. Mąka pytlowa była „śnieżnobiała". Na zapleczu młyna rodzina Palonków pobudowała tartak. Siła napędowa pochodziła z tych samych źródeł co i dla młyna. Zarówno młyn jak i tartak zaspokajały potrzeby Rachodoszcz i okolicznych wsi. Rachodoszcze w owym okresie rozwijają się pod wieloma względami. Spółdzielnia Mleczarska buduje własny dom, studnię. Dochód za sprzedaną śmietanę był znaczący w budżecie gospodarstw. Bardzo aktywnie działa młodzież, m.in. w szkoleniach Przysposobienia Wojskowego, kierowana przez Jana Teterycza. W 1930 r. Leokadia Dublówna i Stefania Kazidrogówna wygrywają w trójboju eliminacje w Lublinie i Kazidrogówna zdobywa I miejsce. W pracach kulturalnych wyróżniają się m.in. Franciszek Cybula, Paweł Flaga, Franciszek Dragan s. Jana, Edward Dragan s. Pawła, Antoni Dragan, Władysław Gałka. Wśród następnego pokolenia aktywni byli: Józef Kierepka, Jan Koza, Adam Janeczko, Franciszek Szewczuk. W pracy kulturalnej uczestniczą Stanisława i Agnieszka Kozówny, m.in. wraz z chórem występują na ogólnopolskich dożynkach w Spale. Wiele osób śpiewa w chórze kościelnym w Suchowoli. Wśród nich Rozalia Szewczuk - ciotka „Juranda", Anastazja, Felicja i Maria Bajakówny, Stanisława Koza, Aniela Teteryczówna. (Patrz ryc. 10). W połowie lat trzydziestych do szkoły w Suchowoli (klasy V-VI1) uczęszczają: Władysław Teterycz, Stanisław Szewczuk „Kmicic", Irena Matuszak, dzieci Icka Zybcera i Srula Ferdynanda, Stanisław Dragan, Wawrzyniec Bajak (Bratkowski -nazwisko zmienione po 1945 r.). W Wielki Poniedziałek 1934 r. wybucha pożar w gospodarstwie Antoniego Uchacza, który przenosi się na inne zabudowania. Spłonęły gospodarstwa: Pawła Flagi, Michała Kozy, Józefa Flagi s. Tomasza, wspomnianego Uchacza, Michała Bajana, Michała Mokosieja, Wojciecha Ożoga, Jana Mokosieja. Droga do Suchowoli to wtedy trakt polny, nieutwardzony. Dopiero w połowie lat trzydziestych utwardzono około 1 km drogi, od kościoła do murowanego krzyża, kamieniami okrągłymi. Młodzież szkolna ze starszych klas obsadziła drogę drzewkami owocowymi. Samochody wtedy nie jeździły. W latach trzydziestych nikt z młodzieży z naszej wsi nie uczęszczał do szkół średnich, poza dziećmi p. Matuszaka. Młodzi wyżywali się w organizowaniu imprez kulturalnych połączonych z przedstawieniami, brali aktywnie udział w pracy Związku Młodzieży Wiejskiej „Siew". Uczestniczyli m.in. w szkoleniach Przysposobienia Wojskowego. Takie szkolenia odbywały się w Szewni Dolnej w 1938 r. Brali 26 Ryc. 10. Zdjęcie Chóru Kościelnego parafii Suchowola wykonane w 1930 roku. Przekazał w 1997 r. pan Antoni Adamowicz zamieszkały w Guciowie. Rząd pierwszy: tablicę z napisem trzyma 1. Jan Malicki, po jego prawej stronie 2. Kazimierz Malicki, po jego lewej 3. Franciszek Malicki, wszyscy z Bożejwoli, (dalej skrót B). Rząd drugi: od lewej 1. Stanisława Kostrubiec (B) żyje, mieszka w Lipsku-Polesiu, 2. Nie rozpoznana, 3. Bronisława Mazur (B), 4. Antoni Piłat (Suchowola - dalej skrót S), 5. Franciszek Fra-necki - organista (S), 6. Ksiądz Adam Moreń - proboszcz (S). 7. Katarzyna Szykuła (S), 8. Julia Wiatr (S), 9. Wojciech Piskor (S), 10. Stanisława Roczkowska (S), 11. Antonina Szykuła (S). Rząd trzeci: od lewej 1. Maria Malicka (B), 2. Aniela Malicka (B), 3. Stanisława Fila (B), 4. Rozalia Szewczuk (Rachodoszcze - dalej skrót R), 5. Maria Ćwik (B), 6. Karolina Kostrubiec (B), 7. Stanisława Koza (R) - zachowała zdjęcie. Rząd czwarty: od lewej 1. Ignacy Malicki (B), 2. Stanisław Tyrka (B), 3. Stanisław Góra (S), 4. Stanisław Neć (S), 5. Jan Kawałko (B), 6. Władysław Piłat (S). 7. Andrzej Żuszman (S), 8. Jan Turczyn (B). w nich udział Stanisław Dragan s. Jana, Franciszek Teterycz s. Franciszka, którzy uczestniczyli także w paradzie konnej Krakusów w Łabuniach. W 1936 r. lub 1937 r. schwytano złodzieja koni. Sprawiedliwość wymierzono koło kuźni Wysockiego. Przywiązano deskę do pleców złodzieja i bito drągami po desce. Nie wiem ile było tych uderzeń? Wiadomo natomiast, że złodziej już nigdy nie pokazał się we wsi. Nikt nie kradł koni. W roku 1934 rozpoczęto prace przygotowawcze do budowy nowego kościoła w Suchowoli z inicjatywy proboszcza - ks. Adama Morenia, a w 1935 r. rozpoczęto budowę kościoła parafialnego, 24.10.1935 r. odbyło się poświęcenie kamienia węgielnego. Dzięki umiejętnościom organizacyjnym, uporowi księdza Bociana, następcy ks. Morenia i ofiarności oraz pomocy parafian piękny, murowany duży kościół po trzech latach ukończono i poświęcono 18.12.1938 r. Obaj autorzy pomagali przy budowie nosząc cegły, podobnie jak i pozostali członkowie parafii i mieszkańcy Rachodoszcz. 27 • t, Ryc. 11. Rok 1938. Budowa kościoła parafialnego w Suchowoli. Siedzi Józef Szewczuk, ojciec „Kmicica". Po jego prawej stronie stoi ksiądz Władysław Bocian, proboszcz. Pierwsza od lewej Rozalia Szewczuk. Na plecach ma nosiłki na cegłę. Pozostałych osób nie potrafimy zidentyfikować. Zdjęcie przekazała Zofia Teterycz. Na początku lat trzydziestych olejarnię przejął Józef Teterycz, a jego brat Jan Teterycz (obaj synowie Franciszka) obejmuje sklep spożywczo-przemysłowy Spółdzielni Spożywców, zlokalizowany w środku wsi przy skrzyżowaniu dróg. Pod koniec lat trzydziestych Franciszek Teterycz s. Franciszka, po odbyciu stażu czeladniczego u p. Stanisława Wysockiego w Rachodoszczach, u p. Rębacza w kolonii Suchowola i u p. Hołysa w Topornicy, otwiera kuźnię. Jest to już trzecia kuźnia w środku wsi. Na przełomie lat 1938/39 Franciszek Teterycz uczestniczy w kursie podkuwaczy koni zorganizowanym przez władze wojskowe w Zamościu. Kowale - mimo że było ich trzech - mieli bardzo dużo pracy przez cały rok. Wykonywali narzędzia do prac polowych, ogrodniczych, leśnych, podkuwali konie. Józef Teterycz s. Franciszka po przeszkoleniu w orkiestrze w czasie służby 28 w wojsku organizuje zespół muzyczny dobierając uzdolnionych chłopców. W zespole oprócz Józefa byli bracia Franciszek, Władysław i Stanisław Teteryczowie, Stanisław i Franciszek Szewczuk, Władysław Kierepka i Antoni Kazidróg. Później dołączył do orkiestry Bronisław Szewczuk razem z p. Bazanem i utworzyli prawie zawodową kapelę, która przygrywała w całej okolicy na weselach, zabawach i dożynkach powiatowych. Bronisław Teterycz, mistrz krawiecki, otwiera wzorowy zakład krawiecki. W przyszłych latach kilku chłopców szkoląc się u p. Bronisława Teterycza zdobyło uprawnienia czeladnicze i będzie utrzymywało swoje rodziny, budowało domy z pracy w krawiectwie. Pod koniec lat trzydziestych Jan Teterycz otwiera swój własny sklep spożywczo-przemysłowy. Autorzy pamiętają kilka relacji cenowych, np. jajko zimą kosztowało 5 groszy, latem 2,5 grosza, pudełko zapałek - 5 groszy przez cały rok, 1 kg cukru -lzł. Rower kosztował 180 zł (była to cena dobrego konia i krowy). Poniżej przedstawiamy ewidencję ludności z 1938 roku25. Dla części rodzin publikujemy nie tylko imię i nazwisko gospodarza, ale także dane rodziców. Większość małżeństw zawierali sąsiedzi, bliżsi lub dalsi. Być może wynikało to z korzystniejszego dla młodych małżeństw podziału ziemi. Niewielu już pamięta zagony tak wąskie, że z jednej miedzy na drugą można było przeskoczyć. Taki pas ziemi ciągnął się aż do lasu. Od zniesienia pańszczyzny nie było w Rachodoszczach komasacji. Wówczas i dziś większość gospodarzy ma ziemię w kilku, kilkunastu kawałkach, co nie ułatwia gospodarowania i nie oszczędza czasu. Dołączamy plan lokalizacji gospodarstw względem dróg i sąsiadów. Numeracja podana przez autorów nie ma związku z urzędową numeracją budynków. Wykaz posesji z nazwiskami właścicieli we wsi Rachodoszcze w 1938 r. 1. Uchacz Józef 2. Uchacz Stanisław 3. Niedźwiedź Mikołaj 4. Bosiak Jan 5. Zdybel Paweł 6. Ożóg Józef 7. Pypa Antoni 8. Sokołowski Paweł 9. Sokołowski Antoni 10. Legieć Paweł 11. Flaga Jan s. Tomasza 12. Słupski Franciszek 13. Kowalczuk Franciszek 14. Kawałko Marcin s. Wojciecha 15. Kawałko Piotr 16. Kawałko Michał 25 APZ, Księgi ludności Starostwa Powiatowego Zamojskiego, t. 15, wieś Rachodoszcze. 29 17. Jędruszczak Jan 18. Flaga Adam s. Tomasza 19. Malicki Stanisław 20. Kawałko Jan s. Wojciecha 21. Kierepka Paweł s. Jana 22. Błaszczuk Jan s. Antoniego 23. Błaszczuk Genowefa 24. Kania Jan s.Stefana 25. Kawałko Józef s. Józefa 26. Konopka Tomasz s. Bartłomieja 27. Konopka Franciszek 28. Flaga Andrzej s. Antoniego 29. Duras Bronisław s. Jana 30. Dudek Bolesław 3 1. Gromek Wojciech s. Józefa 32. Kostrubiec Jan 33. Flaga Wincenty s. Kazimierza 34. Błaszczuk Józef 35. Błaszczuk Stanisław 36. Kierepka Mikołaj s. Tomasza 37. Kazidróg Jan 38. Kazidróg Antoni 39. Dubel Władysław 40. Szykuła Kazimierz s. Szczepana 41. Ożóg Jan (gosp. Kostrubców) 42. Góra Józef 43. Janeczko Stanisław s. Michała 44. Janeczko Franciszek 45. Teterycz Władysław s. Ludwika 46. Flaga Stanisław s. Franciszka 47. Bajak Franciszek s. Jakuba 48. Szewczuk Józef s. Jana i Józefy z d. Gramatyka 49. Szewczuk Józef s. Antoniego i Józefy z d. Pałyga 50. Szewczuk Michał s. Antoniego i Józefy z d. Pałyga 51. Kostrubiec Józef 52. Teterycz Józef s. Andrzeja i Franciszki z d. Szewczuk 53. Teterycz Franciszek s. Andrzeja 54. Czerwieniec Jan 55. Bosiak Franciszek 56. Kawałko Aleksander 57. Flaga Paweł 58. Duras Karolina 59. Koza Michał s. Józefa i Marii z d. Głaz 60. Flaga Józef 61. Flaga Jan 30 RACHODOSZCZE - plan sytuacyjny zabudowań w 1939 roku. umieszczono także pomniki ku czci i pamięci ofiar pomordowanych przez hitlerowców, ufundowanych po 1945 r. dodatkowo umieszczono kaplice adaptowane w 1981 roku i budowaną obecnie. {UMK 1/Uchacz Józef 2/Uchacz Stanisław 3/Niedźwiedź Mikołaj 4/Bosiak Jan 5/Zdybel Paweł 6/Ożóg Józef 7/Pypa Antoni 8/Sokołowski Paweł 9/Sokołowski Antoni 10/Legieć Paweł 11/Flaga Jan 12/Słupski Franciszek 13/Kowalczuk Franciszek 14/Kawałko Marcin s.Jana 43 43. 43 13 10 11 12 15/Kawałko Piotr 16/Kawałko Michał 17/Jędruszczak Jan 8 Majdan Ruszowski At co BOŹAWOLA 18/Flaga Adam s. Tomasza 19/Malicki Stanisław 20/Kawałko Jan s. Wojciecha 21/Kierepka Paweł s.Jana 22/Błaszczuk Jan s.Antoniego 23/Błaszczuk Józef 24/Kania Adam s.Jana (43) 25/Kawałko Józef s. Józefa —■— 96/Konopka Tomasz s. Bartłomieja 27/Konopka Franciszek 28/Flaqa Andrzej s. Antoniego 29/Duras Bronisław s. Jana 30/Dudek Bolesław (31) , 20 34/Błaszczuk Jan 35/Błaszczuk Stanisław 36/Kierepka Mikołaj 37/Kazidróg Jan 38/Kazidróg Antoni 39/Dubel Władysław 40/Szykuła Kazimierz 41/Ożóg Jan 42/Góra Józef 43/Janeczko Stanisław s. Michała 44/Janeczko Franciszek 45/Teterycz Władysław s. Ludwika 46/Flaga Stanisław s. Franciszka 47/Bajak Franciszek 48/Szewczuk Józef s. Jana 49/Szewczuk Józef s. Antoniego 50/Szewczuk Michał s. Antoniego 51/Kostrubiec Józef 52/Teterycz Józef s. Andrzeja 53/Teterycz Franciszek 54/Czerwieniec Jan 55/Bosiak Franciszek 56/Kawałko Aleksander 116 115 (21) 114 co CNI co CNI t>G [^[161117118,19 22,23) 31/Gromek Wojciech s. Józefa 32/Kostrubiec Jan 33/Flaga Wincenty s. Kazimierza ^^i^g0[29j 31 32 33 34 35 36 37; 38 39 49/50 42 43 44 45 57/Flaga Paweł 58/Duras Karolina 59/Koza Michał 60/Flaga Józef 61/Flaga Jan Objaśnię Czamy kwadrat lub prostokąt - zabudowania lub obiekty Cyfra w środku odpowiada numerowi opisowemu i numyerowi na Uście strony..... Troj ą sp °' rrfeisrp' h°J ącie ~ ata P°żaru. Koło - miejsce rozstrzelania, cyfry - pozycja z listy z nazwiskami Duze litery i zy - i ejsce gdzie są ustawione krzyże. Kolor niebieski- znak krzyża w kole, pomniki ku czci ofiar. 29 w g -j o cl, < _i O £ 0 1 o 3 CO ZACHÓD + C 62/Uchacz Antoni(Greszta) 63/Bajan Michał 64/Mokosiej Michał 65/0żóg Wojciech 66/Mokosiej Jan 67/Teterycz Bronisław 68/Teterycz Józef 69/Dragan Józef 70/Dragan Antoni 102 95/Winiarski Michał 96/Bosiak Franciszek (gajowy) 97/Dragan Franciszek 98/Cybula Władysław 99/0żga Stanisław 100/Kawałko Stanisław 101/Sawka Stanisław 102/Kogut Aleksander 71 /Wysocki Stanisław 72/Szewczuk Józef 73/Bosiak Zofia 74/Kierepka Józef 75/Uchacz Piotr Glinka Józef - zięć 76/Podoba Jan 77/Magdziak Karolina 78/Fik Jan 79/Fik Antoni 103/Sawka Michał 104/Matuszak Antoni 105/Srul Ferdynand 106/Jan i Bronisław Teteryczowie sklep i zakład krawiecki 107/Kuźnia Franciszka Teterycza 108/Kuźnia Stanisława Wysockiego 109/Dom Ludowy 110/0lejarnia__ 55 56 104 80/Kusy Jan Bajak Władysław 81/Janeczko Tomasz 82/Grela Jan 83/Dragan Tomasz 84/Teterycz Jan (sołtys) 85/Teterycz Jan długi 86/Kawałko Stanisław ciudaczek 87/Kawałko Michał (Pliziak) 88/Dragan Jan 89/Kusy Franciszek D -t 103A 123 Kaplice 111/Mleczamia 112/Pąk Tomasz 113/Młyn Palonków 114/Palonka Wojciech i Marcin 115/Palonka Wawrzyniec 116/Gwozda Józef 117/Kawałko Józef (Stelmach) 118/szkoła 119/Grześko Stanisław 120/Kawałko Michał (szewc) 121/lcek Zybcer (Szajowa Góra) 122/Cybula Franciszek 123/Kaplice 107 106 103 77 , Ą"Ą|60| ®(3p64|@|66/67|f68] [790^[^@[3[3l79i[8O -l^-l-l-ll-l-la-lj 58| A 9,10,11 12,13,2 48 .ak ,48. ik ik ik ik ik (42) (14) 61 99 98 97 96 95 94 Łopoka 101100 85 86 87 82 83 84 33,34 30,36 25,26 co ii .Sra GON 90/Teterycz Franciszek 91/Kazidróg Jan 92/Gałka Piotr 93/Szewczuk Michał 94/Kawałko Franciszek s.Tomasza Krzyże: A- naprzeciw Pypów B- skrzyżowanie gościńca z poprzeczką C- murowany na polu Matuszaka D- koło Sawki E- koło Kusego F- kapliczka ku pamięci Kawałków G- pomnik 62. Uchacz Antoni (potem gospodarstwo przejął zięć Greszta) 63. Bajan Michał 64. Mokosiej Michał 65. Ożóg Wojciech 66. Mokosiej Jan (Teterycz Bronisław - zięć - mieszkali w jednym domu) 67. Teterycz Bronisław 68. Teterycz Józef 69. Dragan Józef 70. Dragan Antoni 71. Wysocki Stanisław 72. Szewczuk Józef 73. Bosiak Zofia 74. Kierepka Józef 75. Uchacz Paweł (Glinka Józef - zięć) 76. Podoba Jan 77. Magdziak Karolina 78. Fik Jan 79. Fik Antoni 80. Kusy Jan 81. Janeczko Tomasz 82. Grela Jan 83. Dragan Tomasz 84. Teterycz Jan (sołtys) 85. Teteiycz Jan (Długi) 86. Kawałko Stanisław (Ciudaczek) 87. Kawałko Michał (Pliziak) 88. Dragan Jan 89. Kusy Franciszek 90. Teterycz Franciszek 91. KazidrógJan 92. Gałka Piotr 93. Szewczuk Michał 94. Kawałko Franciszek s.Tomasza 95. Winiarski Michał 96. Bosiak Franciszek (gajowy) 97. Dragan Franciszek 98. Cybula Władysław 99. Ożga Stanisław 100. Kawałko Stanisław 101. Sawka Stanisław 102. Kogut Aleksander 103. Sawka Michał 104. Matuszak Antoni 105. Ferdynand Srul 106. Jan i Bronisław Teteryczowie (sklep i zakład krawiecki) 33 107. Kuźnia Franciszka Teterycza 108. Kuźnia Stanisława Wysockiego 109. Dom Ludowy 110. Olejarnia 111. Mleczarnia 112. Pąk Tomasz 113. Młyn Palonków 114. Palonka Wojciech i Marcin 115. Palonka Wawrzyniec 116. Gwozda Józef 117. Kawałko Józef (stelmach) 118. Szkoła 119. Grześko Stanisław 120. Kawałko Michał - szewc 121. Zybcer Icek 122. Cybula Franciszek Krzyże: A - naprzeciw Pypów B - skrzyżowanie gościńca z poprzeczką, na polu Józefa Teterycza (nr 52) C - murowany na polu Matuszaka, skrzyżowanie gościńca po stronie południowej i do Feliksówki D - koło domu Sawki E - koło domu Kusego (Nr 89) F - kapliczka ku pamięci rodziny Kawałków, między zagrodami nr 88-89 Sadzawki: Łopoka - koło Kusego (nr 89) Złodziejka - koło lasu, pola Czerwonków i Teteryczów (nr 53,54) Studnie cembrowane: koło Grześki naprzeciw kuźni Sawki (nr 103A) w sadzie Bosiaka Franciszka (nr 55) w sadzie koło Fika (nr 71) Przez pokolenia rodziny zamieszkiwały w tych samych siedliskach. Często obok siebie mieszkali gospodarze o tych samych imionach i nazwiskach, np. poz. 48, 49 Józefowie Szewczukowie, poz. 84, 85 Janowie Teteryczowie. Powtarzanie się identycznych imion i nazwisk było częste, np. Michał Kawałko, Michał Szewczuk, Franciszek Teterycz. Stanisławów Szewczuków było czterech, z tego trzech było synami Józefów. Podobnie było z osobami płci żeńskiej. Zwykle takie rodziny miały dodatkowe określenia, przydomki, np. Wyrwa, Ciudaczek, Pliziak. 34 ROK 1939 - WOJNA Zbliża się wojna. Uczestniczymy w zbiórkach funduszy na zakup broni dla wojska. Słyszy się deklaracje o sile Polski, potędze sprzymierzeńców. Powtarzane jest hasło „nie oddamy nawet guzika od munduru". Sierpień 1939. Mobilizacja. Powołani zostają do wojska: 1. Dragan Franciszek (po powrocie z niewoli został zięciem Teteryczów) s. Pawła 2. Sawka Stanisław s. Michała 3. Bajak Stanisław s. Franciszka 4. Flaga Michał s. Wincentego 5. Malicki Stanisław s. Antoniego 6. Flaga Jan s. Tomasza 7. Matuszak Edward s. Antoniego 8. Ożóg Józef s. Teofila 9. Kawałko Stanisław s. Jana ur. 1910 r. 10. Janeczko Ksawery s. Franciszka 11. Matuszak Andrzej - był oficerem zawodowym s. Antoniego 12. Kawałko Jan 13. Bajak Aleksander s. Franciszka 14. Palonka Marcin s. Jana 15. Kowalczuk Franciszek 16. Uchacz Stanisław s. Wincentego Spośród powołanych do wojska w kampanii wrześniowej nie zginął nikt. Do niewoli dostali się: Franciszek Dragan, Józef Ożóg, Stanisław Kawałko, Ksawery Janeczko, Andrzej Matuszak. Służby kwatermistrzowskie dla potrzeb wojska zabierają silne, młode konie. Ze wsi zabrano kilkanaście koni, m.in. piękną klacz Józefa Szewczuka (ojca „Juranda"). 1 września przez radio „kryształkowe" w południe wieś słucha komunikatów o napaści Niemiec na Polskę (radio posiadał Franciszek Bosiak). 5 września po północy przybył do Krasnobrodu prezydent Ignacy Mościcki z rodziną i świtą26. 6 września rano samoloty niemieckie krążyły nad okolicą m.in. nad Rachodosz-czami. 9 września samoloty niemieckie zbombardowały Zamość - stację kolejową koszary. 12 września we wsi pojawiają się oddziały wojsk polskich. Zmęczeni, maszerują na południowy wschód. Pojawiają się cywile uciekający przed frontem. Dzień później od strony Suchowoli w kierunku Zamościa przejeżdża niemiecki, lekki samochód pancerny. Następnego dnia żołnierz polski prowadził jeńca niemieckiego. Obaj byli bardzo smutni i nieszczęśliwi (autor widział to koło kuźni F- Teterycza). ~6 J. Grygiel, Związek Walki Zbrojnej - Armia Krajowa w obwodzie zamojskim 1939-1944, Warszawa 1985. 35 Wieczorem w dniu 22 września wkracza do wsi ponad 100 żołnierzy niemieckich. Część z nich to cykliści. Nocują w Domu Ludowym, młynie, u Gwozdów, Palonków. W nocy koło Gwozdy zostaje zastrzelony polski żołnierz. Niemcy zabrali mu identyfikator. Przed świtem następnego dnia, tj. 23.09.1939 r. budzą nas wybuchy pocisków artyleryjskich, strzały z karabinów, serie z karabinów maszynowych. Po kilkunastu minutach zapada cisza. Biegnę do ogrodzenia obok Domu Ludowego i mleczarni. Stoi tam kilkadziesiąt rowerów. Chwytam dwa. Prowadzę pod górę sadem rodziców. Jeden zabiera mi z rąk ktoś z mieszkańców, drugi doprowadzam do zagrody ojca. W ten sposób mieszkańcy „zdobyli" kilkadziesiąt rowerów. Stało się tak ponieważ nocne natarcie polskiej kawalerii zmusiło Niemców do ucieczki. Rowery w nocy byłyby tylko przeszkodą. W efekcie miałem rower, wówczas marzenie każdego chłopca z naszej wsi. W czasie walk o oczyszczenie drogi Łabunie-Rachodoszcze-Suchowola--Krasnobród na gościńcu na wysokości zabudowań Teteryczów ginie polski żołnierz narodowości żydowskiej. Pochowany zostaje w zboczu gościńca. W czasie ucieczki z Domu Ludowego kilku Niemców odnosi rany. Koło zabudowań Gwozdy, poniżej gospodarstwa Palonków, zabici zostają Polak i Niemiec, kilku Niemców jest rannych. Niemcy zdążyli zabrać Polakowi dokumenty identyfikacyjne. Obaj zostają pochowani we wspólnej tymczasowej mogile. Ekshumowani są wiosną 1940 roku. Obok zagrody Pypów ginie kawalerzysta Jerzy Jabłoński, kapral, pochowany w tymczasowym grobie obok krzyża. Zginął 24.09.1939 r. W dniach 25-26 września doszło do rozbrojenia się wojsk polskich. Żołnierze zamieniali mundury na ubrania cywilne. Wszędzie stały armaty, karabiny maszynowe, jaszcze z pociskami artyleryjskimi, tysiące karabinów. Na dole, w sadzie Józefa Szewczuka (ojca „Kmicica") stała armata przeciwpancerna, kaliber 37 mm. Za poprzeczką27 na polu Stanisława Flagi - armata przeciwlotnicza i kilka CKM-ów. Ogromna ilość ładownic, masek, bagnetów, granatów, amunicji. Karabiny różnych typów - Mauser, Lebell, Berthier, również polskie karabiny przeciwpancerne tzw. Ur-35. Kilkadziesiąt karabinów wrzucono do studni koło Grześka i skierowano do niej wodę deszczową z drogi. Studnia została zamulona. W późniejszych latach broń wykopali partyzanci BCh z oddziałów „Rysia". Obok zabudowań Palonków był dół po wybranej glinie lub starej studni, który wypełniony był po brzegi karabinami i innymi rodzajami broni. Wielu mieszkańców wcześniej odbywało służbę wojskową. Było we wsi kilku podoficerów rezerwy, jeden oficer. Kilku młodych odbyło przeszkolenie wojskowe. Ci ukrywali broń, amunicję, materiały wybuchowe. 27 września 1939 r. usłyszeliśmy warkot silników samochodowych. Od strony wschodniej, tj. Majdanu Ruszowskiego, jechało kilka samochodów z doczepionymi armatami. Byli to żołnierze sowieccy. Mieszkańcy byli zaskoczeni widokiem parcianych pasów do karabinów i pasów osobistych żołnierzy. W tym czasie kilka osób musiało jeździć do Zamościa. Po powrocie wspominali o milicji z czerwonymi opa- 27 Poprzeczka - pola idące w poprzek drogi lub ścieżka w poprzek zagonów. Zob. M. Lesiów, Terenowe nazwy własne..., s. 15. 36 skami. Na początku października wojska sowieckie wycofały się, a Niemcy wkroczyli ponownie. W listopadzie 1939 r. ekshumowano żołnierza polskiego narodowości żydowskiej. Z Zamościa przyjechało kilka furmanek z Żydami pod eskortą niemiecką i zwłoki tego żołnierza przewieziono do Zamościa. Ekshumacja pozostałych odbyła się w 1940 r. Przy pochówku kaprala Jabłońskiego była obecna jego żona (według relacji Mieczysława Gwozdy). Jak wspomniałem wyżej, we wsi było bardzo dużo broni, bowiem jeszcze z czasów I wojny światowej w debrach były wykopane jaskinie, w których ukrywali się wówczas zbiegli jeńcy rosyjscy. W październiku 1939 r. z dołu koło Palonków Niemcy wywieźli kilka furmanek karabinów. Zabrali też armaty, jaszcze z amunicją. W październiku w Rachodoszczach powstała grupa konspiracyjna, w przyszłości ZWZ (Związek Walki Zbrojnej) składająca się z sześciu podoficerów i jednego oficera rezerwy. Dowodził Edward Matuszak, podporucznik, zastępcą był Stanisław Kawałko, pozostali to: Stanisław Malicki, Marcin Palonka, Jan Teterycz, Paweł Flaga s. Wincentego Późną wiosną do wsi przyjechało kilka rodzin przesiedleńców z poznańskiego i Pomorza. 1 - W rodzinnym gospodarstwie zamieszkała Kostrubcowa (tzw. Amerykanka), 2. u Palonków - Moczulski, 3. u Kawałki (Mołdocha) - Józef Chmielewski, 4. u Michała Bajana - Józef Nowotny, 5. u Franciszka Bajaka, w starej chałupie - Korczyńska z czwórką dzieci, 6. u Józefa Teterycza - Zawistowscy z Warszawy. Rozpoczyna się terror niemiecki. Żydzi muszą chodzić z przyszytą gwiazdą Dawida. Są eksterminowani. Gospodarzom polskim wyznaczono bardzo wysokie kontyngenty. Musieli oni odstawiać zboże, żywiec, mleko za symboliczną opłatę i wódkę „kontyngentówkę'\ Oporni po zabraniu przez gestapo już nie wracali, ginęli. Niemcy potrzebowali robotników przymusowych. Na roboty przymusowe wywieziono: 1. Kierepkę Jana s. Pawła 2. Niedźwiedzia Jana („Saweczka") 3. Flagę Edwarda (niewidomy na jedno oko, brat Stanisława) 4. Kawałko Michała s. Rozalii 5. Konopkę Jana s. Franciszka 6. Kazidroga Jana („Szaja") 7. Szykułę Edwarda s. Kazimierza 8. Sawkę Bronisława s. Michała 9. Dragan Sabinę c. Józefa Spośród nich po zakończeniu wojny z Niemiec do Kanady wyjechał Edward Szykuła, a do Australii Bronisław Sawka. Jan Konopka zginął w rodzinnej wsi 22.03.1943 r. Pod koniec 1940 roku we wsi zorganizowano grupę dywersyjną pod dowództwem wspomnianego ppor. Edwarda Matuszaka. W jej skład wchodzili: 1. Stanisław Kawałko ryc. 13 37 2. Stanisław Malicki („Listek") ryc. 54 3. Stanisław Szewczuk („Kmicic") ryc. 43, 72 4. Franciszek Teterycz s.Franciszka („Skobel") ryc. 82, 83, 84 5. Marcin Palonka („Gorzała") ryc. 102, 103 6. Stanisław Bajan („Balon") ryc. 95 7. Teterycz Władysław s. Franciszka („Orzeł") ryc. 82, 83 8. Teterycz Jan s. Franciszka ryc. 82 9. Teterycz Józef s. Franciszka („Klon") ryc. 117 10. Paweł Flaga s. Wincentego ryc. 96 11. Paweł Kawałko („Śliwa") ryc. 99. Ryc. 13. Stanisław Kawałko s. Marcina. Jeden z pierwszych członków ZWZ-AK. Więzień Dachau i Buchenwaldu. W maju 1941 r. do wsi i okolic przybywa coraz więcej żołnierzy niemieckich. Mieszkańcy wsi domyślają się, że to przygotowania do wojny, wojny przeciwko sojusznikowi w IV rozbiorze Polski. W każdym gospodarstwie kwateruje kilku, kilkunastu żołnierzy. Wszędzie sprzęt, samochody, konie taborowe. Przeprowadzane są intensywne szkolenia. Na wysokich drzewach znajdują się stanowiska obserwacyjne obrony przeciwlotniczej, obok sprzężone karabiny maszynowe, działa przeciwlotnicze gotowe do otwarcia ognia. Trwają intensywne prace przy naprawie i utwardzaniu dróg. Tam, gdzie występowały odcinki podmokłe, kładziono 2-3 warstwy bali drewnianych z wycinanego lasu. Niemcy budują lotniska w Łabuniach, Płoskim, Łapiguzie, Klemensowie wraz z zapleczem. Mieszkańcy wsi biorą przymusowo udział w tej budowie. W tym okresie działalność konspiracyjna ulega zawieszeniu. Wszyscy mieszkańcy zmuszani są do robót dla potrzeb wojska niemieckiego. 18 czerwca 1941 r. Niemcy nakazują podstawić wszystkie wozy konne ze wsi wraz z woźnicami, którzy mieli zabrać obrok dla koni i wyżywienie dla siebie na 5 dni. Wojsko, sprzęt wojskowy, tabory i podstawione furmanki odjechały w kierunku wschodnim. 38 22 czerwca 1941 r. o świcie setki samolotów niemieckich lecą na wschód. Od strony Bugu niosą się echa wybuchu bomb. Wojna. Po kilku dniach wrócili zabrani do transportu wojsk niemieckich woźnice wraz z zaprzęgami. Wśród nich był współautor tej publikacji Stanisław Szewczuk („Kmicic") oraz ojciec „Juranda". Na szczęście nikt z nich nie zginął ani nie został ranny. Opór Sowietów był niewielki i Niemcy przełamali front praktycznie z marszu, po nawale artyleryjskiej i bombardowaniu. Dziś wiemy, że wojsk radzieckich nawet nie postawiono w stan gotowości bojowej mimo ostrzeżeń o ześrodkowaniu kilku milionów żołnierzy niemieckich nad granicą. Wiemy, że kilku zbiegłych Niemców nawet podało godzinę ataku. W związku z przygotowaniami do wojny Niemcy zażądali bardzo wysokich kontyngentów. Zabrakło żywności dla większości rodzin we wsi. Bydło było już na pastwiskach, jednak brakło zboża na chleb, ziarna dla koni. Przykładem na to, że nie wszyscy Niemcy byli bez serca było następujące zdarzenie. Na początku czerwca u ojca „Juranda" oźrebiła się klacz, ale źrebak był tak słaby, że nie mógł stać na nogach. Jeden z kwaterujących żołnierzy niemieckich przyprowadził weterynarza, a następnie po kryjomu przynosił paszę dla źrebięcia i klaczy. Po przesunięciu frontu na wschód we wsi pozostają tylko gestapowcy, policja, służby tyłowe. Nasila się praca konspiracyjna. Mimo błyskawicznych zwycięstw Niemców, tysięcy jeńców sowieckich w obozach w Zamościu, nikt nie wierzy w ostateczne zwycięstwo Hitlera. W Rachodoszczach organizuje się pluton dywersyjny ZWZ. Dowództwo obejmuje Józef Gawdo, „Krótki", były ogniomistrz III PAL w Zamościu, zameldowany jako parobek u Franciszka Teterycza, ojca „Skobla". Wywiad niemiecki uzyskuje informacje o organizacjach partyzanckich. W Zamościu w czasie konspiracyjnej narady przy ul. Spadek, w mieszkaniu Bolesława Wojtasa zostają aresztowani: Edward Matuszak, Wacław Malinowski, Zygmunt Pacewicz, Tadeusz Bajkowski, Jerzy Jabłoński, Roman Miketta, Zygmunt Majewski. Było to 15 lutego 1942 r.28 (Andrzej Szwabe za Stanisławem Malickim podaje rok 1941, „Kmicic" także podaje rok 1941). Edward Matuszak został zamordowany. Kilka tygodni później aresztowano Stanisława Kawałkę, który po śledztwie został wywieziony do Oświęcimia, stamtąd do Dachau a potem do Buchenwaldu i tam doczekał wyzwolenia. Wrócił do Rachodoszcz po zakończeniu wojny i wyjechał na ziemie zachodnie (czy było to wykonanie rozkazu?)29. Aresztowani, mimo tortur, nie wyjawili żadnych informacji, na co wskazuje to, że nikt więcej nie został uwięziony. Nie są wyjaśnione losy siostry Edwarda Matuszaka - Ireny. Według słów rodziny po aresztowaniu brata udała się do gestapowców po informacje o nim i już nie wróciła. Po chwilowym szoku po aresztowaniach i niepokoju o swoje losy pozostali kontynuują działalność konspiracyjną. Po śmierci Edwarda Matuszaka dowództwo J. Grygiel, Związek Walki Zbrojnej... R. Wnuk, Konspiracja akowska i poakowska na Zamojszczyźnie od lipca 1945 do 1956 r. Lublin 1992. 39 placówki obejmuje Stanisław Malicki ps. „Listek", plutonem dywersyjnym dowodzi „Krótki". We wsi zatrzymują się na kilka tygodni zbiegli jeńcy rosyjscy, „żeby odżyć". Z tego co nam wiadomo, przez około 2 tygodnie mieszkał u Michała Szewczuka Ukrainiec - Mikołaj, u Kostrubcowej Rosjanin - Wasyl, u Anny i Michała Szew-czuków - Sasza. Nie wiemy, czy ktoś inny nie ukrywał też zbiegłych jeńców. Jesienią 1942 r. rozpoczęła się germanizacja Zamojszczyzny. Wysiedlono ludność polską z kilkudziesięciu wsi wokół Zamościa, nazwanego przez Niemców Himmlerstadt. Osiedlano kolonistów niemieckich tzw. „czarnych", tj. Niemców lub mieszkańców Besarabii, Chorwacji, Słowenii a także folksdojczów (Polacy, którzy przyjęli obywatelstwo niemieckie, a także Niemcy, obywatele polscy). Przykładem krańcowo odmiennego postępowania był zacny profesor Gimnazjum Zamojskiego -Stefan Miller. Na propozycję przyjęcia obywatelstwa niemieckiego, bo przecież takie było jego pochodzenie, odpowiedział „tak, dziadkowie moi byli Niemcami. Przyjechali do Zamościa. Przyjęci zostali życzliwie. Ojciec czuł się Polakiem. Ja jestem Polakiem." Władze niemieckie pozostawiły prof. Millera w spokoju, licząc, że po zwycięstwie Niemiec zrozumie swoją pomyłkę. W dniu 26.07.1944 r. prof. Miller z krużganku Ratusza Starego Miasta przemawiał do ludności Zamościa i żołnierzy AK, 9 PPL po oswobodzeniu miasta3 . (W latach 1946-49 uczył autora). W odpowiedzi na wysiedlenie narasta opór ludności polskiej. W każdej gminie tworzą się plutony a nawet kompanie AK lub BCh. Dochodzi do potyczek z żandarmami niemieckimi, podpalania wysiedlonych wsi. Przez Rachodoszcze wielokrotnie przejeżdżają podwody konne z żandarmami niemieckimi lub „czarnymi" z sąsiednich, już niemieckich, wsi jak Ruszów, Lipsko. W jednym z wypadów przyjechali do sołtysa Władysława Bajaka. Najedli się, napili wódki i odjechali. W dniu 20 grudnia 1942 r. w godzinach rannych w lesie między Białowolą i Ra-chodoszczami usłyszano strzały i zauważono zbliżających się Niemców ścigających ukrytych w lesie mieszkańców Białowoli, którzy uciekali do sąsiednich wsi - Majdanu Ruszowskiego, Feliksówki. Wszędzie słychać było strzały, świst pocisków, na szczęście niecelnych. Najbliżej drogi - poprzeczki znajduje się gospodarstwo Franciszka Bajaka. Wpadają tam gestapowcy i zastają mieszkańców Białowoli i Lipska: Andrzeja Harasima (1. 56), Anielę Lukaszykową(l. 34) w dziewiątym miesiącu ciąży i jej syna-jedenastoletniego Jana, a także gospodarza 68-letniego Franciszka Bajaka. Syn Bajaka - Józef jest w stodole. Przeciska się pod bramą i ucieka do debry. Franciszek Bajak podejmuje próbę przejścia do zabudowań sąsiada, Stanisława Flagi, lecz zostaje zabity na ścieżce. Na podwórzu gestapowcy każą pozostałym położyć się na ziemi i strzałami w potylicę mordują Andrzeja Harasima, Anielę Lukaszykową i jej syna Jana. Tegoż dnia ńa drodze obok Lopoki (bajoro) postrzelono śmiertelnie Franciszka Kusego (1. 66). Postrzelono także Janinę Kawałko (1. 27) w ósmym miesiącu ciąży, żonę Stanisława Kawałki, która również zmarła. Tego dnia zginęło 6 osób. Z podwórza Bajaków zebrano ziemię z krwią pomordowanych i rozrzucono na klinku ogrodu między drogą a polem Józefa Szewczuka, ojca „Juranda". Przez kil- 30 J. Grygiel, Związek Walki Zbrojnej... 40 kanaście lat w tym miejscu wszystkie wysiane rośliny wyrastały wyżej niż pozostałe, co autor widział osobiście. Najwyraźniej widocznie wyrastały konopie. W odwecie miejscowy pluton dywersyjny wspólnie z innymi oddziałami spalił wieś Lipsko zasiedloną „czarnymi", dokonując pacyfikacji 27.12.1942 r. Tam po raz pierwszy użyto karabinu maszynowego skonstruowanego przez kowala Franciszka Teterycza „Skobla" i Stanisława Szewczuka „Kmicica". Strzelał Józef Teterycz „Klon", brat konstruktora (opis i zdjęcia str. 155-160). W dniu 29 grudnia 1942 r. w godzinach przedpołudniowych, kiedy zdjęto posterunki, kiedy nikt nie spodziewał się Niemców, oddział żandarmerii niemieckiej podzielony na kilka grup wpadł do wsi gościńcem od strony Białowoli. Tuż przy gościńcu po prawej znajdują się zabudowania Franciszka Teterycza, po lewej Józefa Teterycza. W domu Franciszka przebywała cała rodzina, a z nimi „Krótki", sami akowcy. Tak dzień 29 grudnia 1942 r. wspomina Kazimiera Kasperska z Teteryczów. Byłam w kuchni, kiedy zobaczyłam dwóch Niemców, idących od pola (od Białowoli) poza parkanem naszego gospodarstwa. Kiedy byli już przed naszym domem, z gościńca, wywózkiem31 wyszedł Antek Kawałko (Pliziak), zabrali go ze sobą i weszli do naszego domu. W domu była moja mama, siostra Terenia - pięcioletnia i bardzo bała się Niemców, moja kuzynka - Bondyrowa z dwojgiem dzieci (8, 10 lat) ze Zwódnego i pani Zawistowska z czworgiem dzieci, małych, która przyjechała z Warszawy i zamieszkała w naszym domu. Jeden z Niemców usiadł spokojnie przy stole. Drugi odliczył wszystkich obecnych ein, zwei, itd. z krzykiem chciał wypędzić wszystkich przed dom. Kobiety prosiły, by ich nie wyprowadzał, dzieci głośno płakały, a że było ich siedmioro był niesamowity rozgardiasz. Znów kolbą zaczynał ich wypędzać, taka przepychanka trwała. Kobiety klęczały przed nim na kolanach, prosiły. Nie szło się dogadać. Siedzący Niemiec przy stole wszystko obserwował. Potem trochę mówiąc po niemiecku, a trochę na migi dogadał się z moją mamą, że ma przynieść „szkło do picia". Kiedy mama przyniosła dwie szklanki, na stole stała litrowa butelka z wódką. Siedzący Niemiec nalał pół szklanki koledze i sobie i pierwsi wypili. Następnie częstował Antka, kobiety, kolejno, aż wypito wódkę. Wszystkie kobiety modliły się, ale i złorzeczyły - byś skamieniał, by was święta ziemia nie nosiła. Mówiły sobie, że teraz, po pijaku chyba będzie z nimi koniec. Po tej „ balandze " znów kazał im wychodzić, albo ustawiał ich pod ścianą do rozstrzału. Wzmagał się płacz, pisk dzieci. W tym zamieszaniu Antek wyszedł z pokoju do przedpokoju i zamiast na podwórze wszedł do kuchni. I dopiero oboje chcieliśmy się chować. Antka schowałam do piwnicy, klapę zakryłam chodnikiem. Sama wycofałam się na podwórko. Chciałam dostać się na górkę (poddasze) przy oborze, wejście było od strony stodoły. Nie mogłam iść przez podwórko, bo Niemcy mogliby mnie zobaczyć. Musiałam sobie radzić inaczej. Weszłam na bramę od strony gościńca i wtedy zobaczyłam jak z bramy Teteryczów, zabudowania sąsiedzkie, po prawej stronie gościńca, wyszło kilku chłopów, za nimi esesmani. Padły strzały z broni maszynowej i wszyscy wyprowadzeni powalili się na ziemię. Okazało się że zabili czterech... 31 Wywózek - (wywóz), fosa, rów forteczny. Zob. M. Lesiów, Terenowe nazwy własne..., s. 24, tu ścieżka. 41 Po strzałach w sąsiedztwie Niemiec siedzący przy stole wstał i powiedział po polsku „ niebezpieczeństwo minęło, a teraz uważajcie, by inni nie zrobili tego, czego my nie chcieliśmy zrobić ". „Krótki" ma pistolet. Franciszek Teterycz (syn), ps. „Skobel" przez okno dostrzegł żandarma. Jednym susem wyskoczył z mieszkania, kilka kroków przez podwórze. Drabina - na poddasze. Już się ukrył. Pozostali zatrzymali się na słowo „halt" i wymierzone lufy pistoletów maszynowych. Wyprowadzono ich kilka kroków przed dom i rozstrzelano. Zginęli Franciszek Teterycz (1. 66), ojciec, dwaj jego synowie Józef (1. 36) i Władysław (1. 22), a także wspomniany „Krótki", Józef Gaw-do, podporucznik (1. 46) pochodzący z powiatu biłgorajskiego. Ocalały Franciszek Teterycz (syn), ps. „Skobel" opowiadał wielokrotnie, że słyszał jak żandarm wchodził po drabinie na poddasze, słyszał jego głośny oddech. Wnioskował, że żandarm waha się, czy wejść dalej i poszukiwać? Po chwili usłyszał, że żandarm schodzi po drabinie. Słyszał strzały. Domyślał się, jaki los spotkał pozostałych. Jak się potem okazało, zdążył uciec także Bronisław Teterycz, syn rozstrzelanego Franciszka. Trzy domy dalej u Kawałków (Mołdochów) zebrało się 9 mężczyzn na rozmowę. Widząc przez okno żandarmów jeden z mężczyzn, Jan Flaga, wciska się pod łóżko. Żandarmi wchodzą do mieszkania, wyprowadzają wszystkich przed dom i ustawiają pod ścianą. Wszyscy padają ścięci seriami automatów. Pod ścianą stali: Franciszek Bosiak (1. 57 - ojciec), Stanisław Bosiak (1. 19 — syn), sąsiedzi: Stanisław Mołdoch (1. 24), szwagier gospodarza, pochodził z Gde-szyna, Józef Chmielewski (1. 61), wysiedleniec z poznańskiego (?), Józef Nowotny (1. 56), wysiedleniec z poznańskiego, Aleksander Kawałko (1.35) - gospodarz, Jan Czerwonka („Czerwieniec") (1. 56) i Paweł Flaga (1. 55), sąsiedzi. Dwaj ostatni, tj. Jan Czerwonka i Paweł Flaga mają nieprawdopodobne szczęście. Opowiada Paweł Flaga: Stałem bokiem. Po strzale padłem. Poczułem ból lewego ramienia. Wstrzymałem oddech. bo słyszałem kroki żandarma i dwa pojedyncze strzały. To dobijano rannych. Byłem przepasany pasem wojskowym. Żandarm pochylił się, uniósł mnie za pas. Udałem bezwładnego. Żandarmi odeszli. Nastąpiła cisza. Po kilkunastu minutach usłyszałem jęki, szmer jakby ktoś wstawał. Dyskretnie spojrzałem. Zobaczyłem, że Jan Czerwonka chwiejąc się idzie ścieżką w stronę swojego domu (drugie zabudowania). Nie słyszałem strzałów. Zerwałem się, przebiegłem do swojej zagrody i ukryłem się. Jak się później okazało Jan Czerwonka został postrzelony w skroń. Kula uszkodziła skórę i mięśnie i spowodowała wstrząs mózgu. Stracił przytomność. Józefa Janeczko, późniejsza żona Jana Czerwonki zaopiekowała się nim, woziła do lekarza Lipeckiego (ps. „ Egon ") do Majdanu Ruszowskiego. O cudownym ocaleniu może mówić Jan Flaga. Jak wspomniano wsunął się pod łóżko (szerokie, małżeńskie) w chwili jak za oknem zobaczył wrogów. Opowiadał, że żandarm dwa razy pochylał się i zaglądał pod łóżko. Nie spostrzegł ukrytego. Wracając żandarmi spostrzegli brak dwóch ciał. W innym gospodarstwie Niemcy zabili Karolinę Flagową (1. 44), Marię Flagę (1. 54), w sadzie koło Adama Flagi. Paulinę Kawałkową (1. 51), siostrę Piotra Kawałka „Złotówki" zastrzelili w domu (w kuchni), w pokoju ginie jej siostra Agnieszka Łapa (1. 40), mieszkanka Białowoli. Jan Kostrubiec (1. 26) zginął na 42 ścieżce obok Franciszka Bosiaka, Józef Lalik (1. 26), parobek Adama Janeczki, mimo ponagleń gospodyni jeszcze wyprzęgał konie, zaprowadził je do stajni ale nie zdążył się ukryć. Wyprowadzony na drogę od strony Grelów padł zabity po serii z automatu. Zofia Bosiak (1. 61) została zabita u Józefa Kawałki. Michał Kierepka (1. 48), brat Józefa Kierepki zastrzelony koło domu Pawła Kierepki. Władysław Bajak (I. 44) sołtys, po pobiciu zastrzelony koło krzyża na poprzeczce, Antoni Niedziałkowski (1. 25), kuzyn i parobek Józefa Kierepki zastrzelony koło Wysockiego na ścieżce. Tak pacyfikację w dniu 29.12.1942 r. opisuje p. Paweł Kawałko, żołnierz BCh ps. „Biegły", zamieszkały obecnie w Jatutowie. Widząc zbliżających się Niemców siostra Katarzyna i kuzynka Genowefa Konopka ukryły się na piecu. Ciotka Agnieszka Łapa z d. Kawałko zamieszkała w Borku-Białawola ukryła się pod sojką (łóżko). Matka Paulina pozostawała w kuchni. Wchodzą esesmani. Jeden pyta po polsku „gdzie chłopy"? Drugi repetuje pistolet maszynowy i strzela do matki. Pierwszy esesman wyciąga ciotkę za nogi spod sofy i mimo próśb strzela jej w głowę. Jeden z morderców zbliża się do pieca - gdzie skryły się siostra i kuzynka. Z pieca zeskakuje na żandarma kot. Żandarm się cofnął. Tak Bóg ocalił te dwie dziewczyny. W tym czasie sadem szła Maria Flaga (siostra Wiesława), tam została zabita. Po tymczasowym pochówku koło Matuszakowej figury ekshumowane. Pochowane w jednej mogile na cmentarzu w Suchowoli. Dzień 29.12.1942 r. wspomina Antoni Podoba. Wracałem z Jacni. W Suchowoli była łapanka. Schwytano mnie także. Kazano nam położyć się na ziemi. Naprzeciw stał karabin maszynowy i obsługa. Byłem blisko zabudowań. Jak Niemiec odszedł od karabinu maszynowego i rozmawiał z drugim, odwróceni plecami, przeczołgałem się za węgieł chaty. Wlazłem pod podde-nię32. Niedługo rozległy się serie broni maszynowej. Rozstrzelano wszystkich leżących. Ukryty leżałem kilka godzin. Kiedy pojawili się mieszkańcy, nie było słychać niemieckiej mowy i strzałów, wyszedłem z ukrycia. Przez pola doszedłem do rodzinnej wioski. Na ścieżce leżał zabity kolega Antoni Niedziałkowski. Koło Janeczków -Lalik. Po kilka osób koło Kawałki i Teterycza. W tym dniu zginęło lub zmarło z ran 20 osób. Zabitych wieczorem pochowano koło murowanej figury, niektórych bez trumien. Dopiero po kilku tygodniach uzyskano zgodę na ekshumację i przeniesienie zwłok na cmentarz w Suchowoli. Mimo poniesionych strat oddział powiększał się. Wstępowali do niego nowi członkowie. Dwa dni po bestialskim mordzie, tj. 31 grudnia 1942 r. (Sylwester) oddział dowodzony przez porucznika „Norberta" wyruszył z Rachodoszcz bez naszych partyzantów do nasiedlonej „czarnymi" wsi Wierzbie. Wzięto odwet, postraszono „czarnych". (Według niektórych relacji brali w tym udział nasi partyzanci, ale jeszcze w dniu 19.01.98 r. p. Piotr Kudyba („Centaur"), pochodzący z Bondyrza wspominał, że AK-owcy, Rachodoszczanie nie poszli. Odpowiedziałem „Leżeli w grobie.") W dniu 1 lutego 1943 r. pod Zaborecznem dochodzi do całodziennej bitwy między partyzantami BCh dowodzonymi przez „Grzmota" (Franciszka Bartłomowicza) 3" Poddenia - przestrzeń między podłogą a ziemią w stodole. 43 a oddziałami żandarmerii niemieckiej. Wśród walczących bechowców jest także Franciszek Szewczuk ps. „Szlachcic", brat „Kmicica", przebywający wówczas w Dominikanówce. Niemcy ponoszą znaczne straty. Pod wieczór bechowcy wycofują się. Ranni ewakuowani są do Róży w głębokie lasy. Następnego dnia kilkuset żandarmów i żołnierzy Wermachtu wspieranych samochodami pancernymi poszukuje partyzantów w rejonie Krasnobród- Józefów, Zwierzyniec. Kuzyn z Wielkiego Majdanu, Stanisław Tytuła, wspominał po latach, że wraz z miejscowym plutonem z Wielkiego Majdanu zajęli pozycje wzdłuż drogi biegnącej przez las. Nadjechało ponad 100 Niemców z samochodami pancernymi. Zadawał retoryczne pytanie: Czy mieliśmy zaatakować, mając tylko karabiny? Oczywiście partyzanci nie zaatakowali. Jednakże walki pod Zaborecznem wykazały, że można Niemców pokonać. Podniosły ducha nie tylko w okolicy, ale odbiły się echem w całej okupowanej Polsce. Mimo ofiar, poniesionych strat we wsi odbywało się szkolenie wojskowe. Wykorzystywano do tego młyn Palonków, w którym były bardzo dobre warunki. Broń przestrzeliwano w piwnicach, aby nie było słychać wystrzałów. Z mieszkańców wsi naszej i okolicznych zorganizowano kompanię bojową AK dowodzoną przez Jana Turowskiego „Norberta". Zagrożenie nie zmniejsza się. Praktycznie wszystkie rodziny są podzielone. Część pozostaje na miejscu, część przebywa u krewnych lub znajomych w rejonie Majdan Wielki-Hutków-Bondyrz-Guciów, tj. w regionach o większych kompleksach leśnych, gdzie przebywały zorganizowane, stałe, bojowe oddziały BCh i AK. Niektóre zagrody we wsi są całkowicie opustoszałe, a sąsiedzi karmią inwentarz. W dniu 16 marca 1943 r. od strony Majdanu Ruszowskiego kilku żandarmów podjechało wozem konnym pod zabudowania Jana Flagi ps. „Wiesław", kwatermistrza plutonu, ale go nie zastali. Przeprowadzili rewizję, lecz nic podejrzanego nie znaleźli, bowiem broń była dobrze ukryta. Zabrali matkę staruszkę i dwoje nieletnich dzieci: Zenona i Połę. Następnie żandarmi udali się do gospodarstwa Matuszaków i kazali przygotować dobry obiad, zakrapiany wódką. Po obiedzie na prośbę Matuszaków uwolnili rodzinę Flagi i pojechali w okolice młyna Palonków. Koło budynków Pąka przebywało kilku mężczyzn, m.in. Marcin Palonka ps. „Gorzała", późniejszy dowódca plutonu, Władysław Gwozda ps. „Gwiazda", Paweł Kawałko ps. „Śliwa". Widząc zbliżających się żandarmów rozeszli się, każdy w innym kierunku. Żandarmi rozbiegli się za uchodzącymi wołając „halt" i strzelając. Na szczęście zjedzony wcześniej obiad i wódka nie sprzyjały ani pościgowi, ani strzelaniu. Dwóch jednak z uporem ścigało Marcina Palonkę, uciekającego w stronę Bożejwoli po łące. W pewnym momencie „Gorzała" zwątpił w możliwość ucieczki, tym bardziej, że znalazł się na odkrytej, płaskiej przestrzeni pola. Zatrzymał się, podniósł ręce do góry, obejrzał się. Widzi, że żandarm przygotowuje się do strzału. Pada na ziemię, słyszy świst pocisku. Zrywa się, zrzuca kożuch i klucząc ucieka. Strach dodaje sił. Mimo że ucieka pod górę, to doświadczenie zdobyte w czasie służby wojskowej i w partyzantce podpowiada mu, że musi biec zygzakiem. Pociski chybiają. Już dobiega do zabudowań, między którymi ginie żandarmom z oczu. Przekonani, że ukrył się w zabudowaniach Zielonki podpalają je pociskami zapalającymi. Zagroda płonie. Na szczęście wieś jest po komasacji i zagrody stoją 44 daleko jedna od drugiej. „Gorzała" skrył się w sąsiednich budynkach u Turczyna. Gospodarstwo Zielonki spłonęło całkowicie. Żandarmi aresztują syna Zielonki -Władysława. „Gorzała" wykorzystuje to, że żandarmi pilnują płonących zabudowań oczekując wyjścia ściganego wycofuje się z kryjówki u Turczyna. Wraca do domu okrężną drogą, wydobywa broń i idzie do Pawła Kawałki, gdzie spotyka kilku żołnierzy AK z plutonu „Konrada", m.in. Szweda. Grupa bojowa złożona z sześciu ludzi: Marcina Palonki, Pawła Kawałko „Śliwa" i czterech innych Konradowców (relacja Pawła Kawałki) udaje się do Łabuńca (lasu między Majdanem Ruszowskim a Łabuniami) i tam organizuje zasadzkę. Nadjeżdża furmanka z żandarmami i aresztowanym Władysławem Zielonką. Padają celne strzały. Zabito dwóch żandarmów33, a pozostali uciekli wykorzystując osłonę lasu i zapadający zmrok. Uwolniono Władysława Zielonkę, któremu zdjęto kajdanki w jednym z gospodarstw w Majdanie Ruszowskim (według relacji Mieczysława Cyca). Zdobyto jeden pistolet maszynowy, karabin i busolę. Niedziela, 21 marca 1943 r. Słoneczny dzień. W godzinach południowych kilkunastu żandarmów niemieckich w kilku grupach na rowerach przejeżdża przez wieś. Nikogo nie zatrzymują. Jest to cisza przed burzą, bowiem była to grupa rozpoznawcza. Następnego dnia, 22 marca 1943 r., w poniedziałek przed świtem żandarmi otoczyli zagrodę Jana Flagi „Wiesława", druga grupa poszła do zabudowań Palonków. Wieś została otoczona pierścieniem żandarmów. Wawrzyniec Palonka dokonujący akurat obserwacji okolicy dostrzegł zbliżających się żandarmów. Pobudził braci, chciał uciec do kryjówki w swoim zabudowaniu. Zabito go między domami. Grupa otaczająca zabudowania Jana Flagi dobija się do drzwi. „Wiesław" jest w domu wraz z jeszcze dwoma partyzantami. „Wiesław" ucieka na strych w czasie gdy matka otwiera drzwi. Niemcy każą natychmiast opuścić dom. Babka chwyta wnuczęta i uchodzi do sadu i dalej między drzewami, ukrywa się u ludzi. Partyzanci wyskakują oknami i chowając się za pniami drzew owocowych znikają za sąsiednimi zabudowaniami. Strzały chybiają. Już płonie dom, obora, stodoła. Już płonie wieś od strony Feliksówki. Strzały rozlegają się dookoła. „Wiesław" jest na strychu domu. Słyszy szum ognia. Robi się gorąco. Dym utrudnia oddech. W kilku miejscach próbuje podnieść kiczki34 strzechy, aby wyskoczyć, ale natychmiast w te miejsca padają kule. Uznaje, że lepiej zginąć od kuli niż spłonąć żywcem, więc niepostrzeżenie unosi kiczki. Zbawczy wiatr powiał dymem w stronę żandarmów. Skacze, mało widoczny w dymie ucieka. Strzały są niecelne. Znika z oczu żandarmom, którzy podpalają kolejne zagrody. Wspomnienia „Juranda" Obudziły mnie słowa ojca stojącego przy oknie od wschodu. Wstawajcie. Pali się. Na słowa ojca nałożyły się strzały karabinowe z obu stron wsi. Poza bratem Franciszkiem Zdzisławem (przebywał na Wielkim Majdanie u wuja Michała Szpyry) 33 J. Jóźwiakowski, Walki partyzanckie na Zamojszczyźnie w II wojnie światowej, t. I, Calenda-rium, Szczebrzeszyn 1987. Kiczka - wiązka, pęczek, snopek. Zob. M. Arct, Słownik ilustrowany języka polskiego, Warszawa, (b.r. wyd.), s. 245. 45 wszyscy byliśmy w domu. Ubraliśmy się szybko. Ojciec powiedział - Stachu wypędź konie, krowy, otwórz chlewiki i kurnik, żeby stworzenie nie spłonęło. Następnie wypchnęliśmy wóz z uprzężą do sadu, „żeby się nie spalił, to zostanie dla Dzidka" (słowa ojca). Po wykonaniu tych czynności przepędziłem bydło dalej od budynków. Przebiegłem w stronę gościńca i wzdłuż drogi chciałem uciec do debry. Uniosłem na chwilę głowę. Na stryjowej drodze za poprzeczką spostrzegłem zarys postaci. Niemiec? Skuliłem się niżej, za krzewy. Cofnąłem się i ścieżką obok zabudowań Józefa Te-terycza doszedłem do wywózka (ścieżka prowadząca do gościńca). Okazało się, że leżący na stryjowej drodze to nie był Niemiec. Żandarm był znacznie bliżej, przy krzyżu około 50 m przede mną. Na drodze leżał zabity Jan Konopka ^, który biegł wcześniej. Jego śmierć ocaliła mi życie. Kilkanaście dni wcześniej przyjechał na urlop z robót przymusowych w Niemczech. (Patrz relacja A. Palonki s. 175). Po godzinie Anastazja Bajakowa, sąsiadka, przyszła do rodziców z zapytaniem „gdzie Stach?" Ojciec odpowiedział, że uciekł do debry. Na to Anastazja „już go nie macie, leży zabity na stryjowej drodze. Niemiec schowany za krzyżem i drzewami strzela do wszystkich uciekających ". Żandarm zabił tam też Katarzynę Janeczkową (I. 65) niosącą na plecach kalekiego wnuka Jana (1. 14). Od strony Feliksówki płoną zabudowania Franciszka i Tomasza Kawałków. Kilkadziesiąt metrów od płonącej zagrody przez wiele godzin kona postrzelony Franciszek Kawałko. Po drugiej stronie drogi w kierunku lasu ucieka cała rodzina Józefa Kawałki (zięć Jana Dragana). Z daleka serią karabinu maszynowego żandarm zabił Józefa Kawałko (1. 34). Niesiony przez niego syn Jan (1. 3) upadł niedaleko ojca, żywy. Upadła również żona Janina (z Draganów) (1. 27), niosąca córkę Stanisławę (1. 2). Kilka minut później obok znalazł się Witold Grela. Namawiał Janinę, by się czołgała razem z nim, że poniesie jedno dziecko. Powiedziała, że zostaje przy mężu. Dotrzymała słów sakramentu małżeńskiego. Witold Grela uciekł. Żandarm podszedł blisko, zastrzelił dzieci i matkę. Straszny był to widok. Synek miał głowę prawie odciętą serią z broni maszynowej. Nie do opisania jest, co czuła i przeżywała matka? Niedaleko Łopoki uciekając poniósł śmierć Michał Szewczuk (1. 66). W stronę Feliksówki uciekli mimo ostrzelania Piotr Gałka, Franciszek Dragan ze stryjem Bajakiem. Uciekał także Władysław Gwozda (piszemy o tym dalej). W mieszkaniu Gałków kula przeszła przez ścianę, przeleciała nad śpiącym dwuletnim Ryszardem i utkwiła w ścianie po stronie przeciwnej, rozbijając lustro. Paweł Kawałko ps. „Śliwa" wypędził bydło i między krowami przedostał się na wzniesienie, tam dostrzegł go żandarm i ścigał aż do debry ciągle strzelając. Być może przez pierścień przedostali się i inni, ale nie mamy o tym informacji. „Balon", „Skobel", „Kmicic" i kilku innych chciało się przebić likwidując żandarmów, ale po naradach zrezygnowali z takiego rozwiązania, bowiem następstwem takiego posunięcia byłoby całkowite spalenie wsi i zagłada wszystkich mieszkańców (relacja Stanisława Bajana). 35 J. Fajkowski, Wieś w ogniu. Eksterminacja wsi polskiej w okresie okupacji hitlerowskiej, Warszawa 1972. 46 Inna grupa żandarmów znalazła i rozstrzelała odbitego kilka dni wcześniej Władysława Zielonkę (1. 26). Żandarm szedł do domu Marcina Palonki, ten odbezpieczył Visa, stanął za drzwiami. Żandarm spojrzał przez otwarte drzwi do mieszkania. Nie wszedł. Od strony wschodniej płonęły gospodarstwa: Pawła Legiecia, Jana Flagi, Franciszka Słupskiego, Franciszka Kowalczuka, Marcina Kawałko, Michała Kawałko, Piotra Kawałko, Adama Flagi, Jana Jędruszczaka, Stanisława Malickiego, Jana Kawałko s.Wojciecha, Pawła Kierepki s.Jana, Jana Błaszczuka s. Antoniego, Genowefy Błaszczuk, Jana Kani s. Stefana, Józefa Kawałko s. Józefa, Tomasza Konopki, Franciszka Konopki, Andrzeja Flagi s.Antoniego, Bronisława Durasa s. Jana i stodoła Bolesława Dudka. Od strony zachodniej spłonęły zabudowania Tomasza i Franciszka Kawałków. Od strony południowej, między zabudowaniami Gwozdy i Palonków, chodził żandarm. Władysław Gwozda, wówczas 18-letni, położył się do łóżka, głowę i twarz okrył kobiecą chustką. Żandarm wszedł ogrzać się, podszedł do łóżka, pociągnął go za nos i powiedział „Freulein schlafen" (panienka śpi). Po około godzinie, kiedy żandarm był w obejściu Palonków, Władysław Gwozda wyszedł z domu i wzdłuż drzew przedostał się do lasu feliksowskiego. Z każdego płonącego gospodarstwa słychać było odgłosy rozrywającej się amunicji i granatów. W płonących gospodarstwach Józefa Kawałki i Andrzeja Flagi nie eksplodowała amunicja. Żandarmi zarządzili gaszenie pożaru. Do tego celu spędzili ludzi z całej wsi. Zgromadzeni mieszkańcy, kilkadziesiąt kobiet i starych mężczyzn, dogaszali pożar. Kiedy już ogień dogasł, kilku mężczyzn pojedynczo wycofało się z grupy, udając, że idą po wodę do studni. Tak oddalił się ojciec „Juranda" - Józef. Pozostałym nakazano położyć się na ziemi. Dookoła ustawili się żandarmi z bronią. Wywołali Jana Ożoga i zastrzelili na miejscu. Leżący obok Edward Janeczko (1. 27) zerwał się i uciekał w stronę blisko stojących swoich zabudowań. Zginął przy furtce. Tamże znalazła się jego matka Katarzyna Janeczko (1. 64). Zastrzelono także ją. Leżeli martwi obok siebie. Do zgromadzonych przyprowadzono Antoniego Kawałko, lat 32 (Pliziaka). Zastrzelono. Wywołano Jana Kanię, kazano wskazać, kto jest bandytą? Odpowiedział, że to są tylko rolnicy. Został bardzo pobity. Sądził, że wy-biła jego ostatnia godzina. Kazano mu wrócić do grupy i położyć się. Każdy z grupy modlił się, oczekując śmierci. Po około godzinie popędzono wszystkich, aby w zgliszczach zabudowań „Wiesława" poszukali szczątków partyzantów. Znaleziono spalone 2 CKM-y, kilka karabinów. W jednym z domów spaliły się zasoby grupy sanitarnej, tj. bandaże, opaski z napisami AK (informacje od Zofii Teterycz »Maliny"). „Jurand" chciał przedostać się przez pierścień okrążenia. Pierwsza próba się nie powiodła. Ścieżką koło domów i drogą poszedł do zabudowań Matuszaków. Tam Pod ścianą obory stało kilkanaście osób. Żandarm ustawił „Juranda" na końcu grupy Przy rogu obory, a sam chodził tam i z powrotem. Kiedy doszedł do początku grupy i był odwrócony plecami, „Jurand" uciekł za róg budynku w krzewy. Dobiegł do Kozowej drogi. Drogą doszedł do zabudowań i wrócił do domu, gdzie był już ojciec. Obaj ukryli się w schowku w stodole. W czasie tej pacyfikacji zginęło 16 osób, w tym cała rodzina Józefa Kawałki. Jesienią 1942 i wiosną 1943 r. w kościołach odbywały się spowiedzi publiczne, 47 bowiem mieszkańcy Zamojszczyzny nie wiedzieli, czy następnego dnia nie zostaną zabici. Po odjeździe żandarmów dowódcy plutonu analizowali sytuację. Przekonani o zdradzie, na podstawie wcześniejszego rozeznania i informacji, wydają wyrok śmierci na Czesława Malickiego z Majdanu Ruszowskiego, współpracującego z Niemcami. (W dniu 03.01.1998 r. Mieczysław Cichocki (Cyc), mieszkaniec Majdanu Ruszowskiego w tamtych latach, żołnierz BCh mówił, że w dniu 22.03.1943 r. spotkał Czesława Malickiego, który był bardzo niespokojny. Widać było pożar Ra-chodoszcz, słychać strzały. Miał on powiedzieć „jak przeżyjemy dziś i jutro to będziemy żyć.") Wieczorem tego dnia, kiedy jeszcze krew 16 zastrzelonych nie zastygła, dymiły jeszcze zgliszcza zabudowań, szpicel poniósł zasłużoną karę. Kiedy wychodził z jednego z obejść podeszło do niego dwóch partyzantów. Zapytali o nazwisko (dla pewności). Po pierwszym strzale zachwiał się i zaczął uciekać, po dwu kolejnych strzałach zdrajca skonał. „Wiesław" na stałe przeszedł do szeregów leśnych. Stanowisko kwatermistrza oddziału nie dawało mu pełnej satysfakcji. Równocześnie względy bezpieczeństwa wymagały, aby ani on, ani jego rodzina nie przebywali w Rachodoszczach. „Wiesław" brał czynny udział w wielu akcjach dywersyjnych, m.in. w Potoczku. Tam został ranny. Poniesione ofiary powodują potrzebę obrony i odwetu. Prawie wszyscy zdolni do walki wstąpili do organizacji, biorąc udział w każdej nadarzającej się akcji odwetowej lub dywersyjnej. Wiosną 1943 r., wśród kwitnących jabłoni, autor rozmawiał z Franciszkiem Czerwonką, bratem Jana. Mówił on „popatrz na gąsienice. Ile ich jest. Zginą. Zbiory będą obfite. Tak w Rosji zginą Niemcy. Niewielu ich wróci." Pamiętam bardzo dobrze te słowa. Mówił je wiejski chłop, kaleka, który ukończył zaledwie dwie klasy szkoły powszechnej. Takie było przekonanie wszystkich mieszkańców wsi. Nikt z mieszkańców nie współpracował z Niemcami. Nikt nie podpisał folkslisty. Rozpoczęto odbudowę spalonych gospodarstw, żeby był kąt do spania i szopa dla bydła. Trzeba było siać jare zboże, sadzić ziemniaki, warzywa. Ziemia nie może czekać. Kontyngenty nadal obowiązywały. Dzień 9 lipca 1943 roku. Rano, do wybranych wcześniej zagród, wchodzą żandarmi. Nakazują zabrać żywność na trzy dni, pościel, ubrania i za pół godziny na furmankach zebrać się w środku wsi. Tam zgromadzeni zorientowali się, że są zebrani tylko zamożniejsi gospodarze. Wysiedlenie. Mieszkający w spalonych lub zniszczonych zabudowaniach pozostawali jako siła robocza, „biali murzyni". Nie wiedzieliśmy dokąd nas zawiozą? Jedziemy na południowy wschód, mijamy Suchowolę, Krasnobród. Obawiamy się, że celem będzie Bełżec - obóz zagłady. Na szczęście po dojechaniu do Grabowicy części kazano wysiadać, pozostałych skierowano do Nowin i Suśca. Wprowadzono wysiedleńców do miejscowych gospodarzy. Furmanki z woźnicami odjechały do Rachodoszcz. Jednym powoziły Stefania Gał-kówna i Natalia Kazidrogówna, zamiast ojca Stefani. Po dwóch dniach ojcowie z Rachodoszcz wrócili pieszo. Szczęśliwi byliśmy, że wysiedlono nas do polskich wsi, a nie wywieziono do obozu koncentracyjnego lub na roboty do Niemiec - jak 48 wywieziono mieszkańców Bożejwoli. Gospodarze patrzyli na nas nieufnie, jednak wytłumaczyliśmy im nasze położenie i mogliśmy przebywać u nich. W czasie wysiedlenia nie było pierścienia wokół wsi i kilkunastu młodych partyzantów poszło w las. Podczas wysiedlenia żandarmi zastrzelili kalekiego syna Greszty o imieniu Marian, który miał 16 lat. Został pochowany przy domu. (Antoni Podoba podaje, że obok domu w zagłębieniu gruntu). Mieszkańcy, którzy pozostali we wsi zostali przydzieleni do osiedleńców-jako siła robocza. Nie znaleziono dokumentów, które umożliwiłyby poprawne podanie nazwisk osiedleńców. Odtwarzamy je więc z pamięci, czasami być może zniekształcone. 1. Gospodarstwo Jana Dragana zajął Asenbeis - Niemiec 2. Gospodarstwo Tomasz Dragana zajął Winsinger - Niemiec 3. Gospodarstwo Adama Janeczki zajął Streihel - Niemiec 4. Gospodarstwo Antoniego Fika zajął Pawłowski - folksdojcz 5. Gospodarstwo Stanisława Wysockiego zajął Jong - Niemiec 6. Gospodarstwo Antoniego Greli zajął Kramer-Niemiec 7. Gospodarstwo Antoniego Matuszaka - Schultz 8. Gospodarstwo Antoniego Dragana zajął Boniecki - folksdojcz 9. Gospodarstwo Jana Mokosieja zajął Czesław Bodys - folksdojcz 10. Gospodarstwo Jana Greszty zajął Paweł Bodys - folksdojcz 11. Gospodarstwo Jana Flagi zajął Leisler-Niemiec 12. Gospodarstwo Józefa Kozy zajął Johan Wlodkowski - Niemiec z Besarabii, mówił po polsku 13. Gospodarstwo Franciszka Bosiaka zajął Eduard Wlodkowski, ojciec Johana -Niemiec z Besarabii, mówił po polsku 14. Gospodarstwo Józefa Teterycza zajął Gall - Niemiec 15. Gospodarstwo Józefa Szewczuka (ojciec autora) zajął Knapek - Niemiec 16. Gospodarstwo Antoniego Bajaka zajął Tremel - Niemiec 17. Gospodarstwo Wincentego Flagi ...? 18. Kuźnię Wysockiego i Teterycza - Eduard Wlodkowski. 19. Gospodarstwo Michała Bajana zajął Brylewski - folksdojcz z Grabowca Komendantem wsi był Sommer, ślepy na jedno oko po zranieniu na froncie, funkcjonariusz SS. Relacja Stanisława Szewczuka „Juranda" W nowym miejscu, po przesiedleniu żywność skończyła się po kilku dniach. Nie było też większych zasobów pieniędzy. Najmowano się więc do prac w obejściu lub polu u nowych gospodarzy. Jeśli ktoś umiał szyć, był szewcem bądź stolarzem, to mógł przeżyć. Pozostałe rodziny nie miały wielkiego wyboru. Ojciec mój np. udał się do kuzyna w Lipsku-Polesiu, tzw. „ Pniakach" - Andrzeja Dragana. Pomagał przy żniwach, za co przynosił żywność. Po kilku tygodniach, kiedy zorientowaliśmy się, że w Bożejwoli we własnym domu zostali Kostrubcowie (siostra ojca - Katarzyna z rodziną), mama z młodszym rodzeństwem przeniosła się do nich. Wraz z bratem Franciszkiem wróciliśmy do wsi pracować jako pastuchy. Pracowałem u Galla, który zajmował gospodarstwo Józefa Teterycza. Mieszkałem u Kostrubcowej zwanej „Amerykanką" (była w młodości na 49 emigracji zarobkowej w USA). Gall pochodził z Besarabii, a jego żona była Polką. Mieszkał z nimi również teść Galla, Polak. Do moich obowiązków należało pasienie krów, karmienie koni, świń, sprzątanie, zamiatanie podwórza, rąbanie drewna, czyli prace, jakie w pozostałych 19 gospodarstwach wykonywali mieszkańcy wsi. Wszystko było zorganizowane. Krawców zgromadzono w jednym mieszkaniu i świadczyli usługi krawieckie. Kowale wykonywali usługi w kuźniach. Buty reperowali szewcy. Każdy osiedleniec miał kilku pomocników. Zapłatą za pracę był postny wikt, drewniaki na nogi. Niektóre rodziny, np. kowali, otrzymały po jednej krowie. Kilka razy Gall wytargał mnie za uszy. Jednego dnia w stryjowej stodółce (ojca „ Kmicica ") zabierając snop słomy włożyłem rękę za strzechę. Żelazo. Rewolwer. Mały 6-ciostrzałowy bębenkowiec. Schowałem go do kieszeni i nosiłem kilka dni. Myślałem o gospodarzu „ niech teraz pociągnie mnie za ucho". Ciekawość była silniejsza od rozwagi. Pasąc krowy pod lasem rozejrzałem się dookoła, a ponieważ nie widziałem nikogo, wyciągnąłem rewolwer. Pociągnąłem za spust mierząc w drzewo. Niewypał. Drugi raz pociągnąłem - niewypał. Pozostałe naboje także były zamoczone. Źle przechowywana amunicja zawodziła wielokrotnie. (W 1997 r. czytając o ruchu oporu w Zamojskiem napotkałem informację, że jeden z AK-owców miał wykonać wyrok na „ czarnym Na akcję pojechał rowerem. Kiedy napotkał bryczkę z „ czarnym ", wydobył broń. Dwa pierwsze pociski to były niewypały, za trzecim razem kula trafiła w pistolet maszynowy. „ Czarny" miał dość czasu, żeby zastrzelić bohatera-nieszczęśnika.) Pamiętam jak przez kilka dni Gall z rodziną bardzo żywo dyskutowali. Padały wyrazy „Badogłio, Italia". Po kilku dniach dowiedziałem się, że Włochy przeszły na stronę aliantów. Jednej niedzieli gospodyni upiekła białe pieczywo (placek) i poczęstowała mnie jedną kromką do śniadania. Wszedł w tym momencie gospodarz i wrzasnął „ wem " (komu). Nie czekałem zakończenia rozmowy, tylko czmychnąłem na podwórze. W listopadzie przeziębiłem się, gorączkowałem, nie mogłem pracować, więc nie miałem wyżywienia. Udałem się do rodziców, którzy, jak wspomniałem wyżej, mieszkali u Kostrubców w Bożejwoli. Mieszkały tam trzy rodziny: Kostrubcowie -właściciele, Szewczukowie i Mokosieje. W Rachodoszczach większość osiedleńców panoszyła się. Były pojedyncze przypadki, że „czarny" lub Niemiec odnosił się życzliwie do Polaków. Wszyscy pracowali za łyżkę strawy. Mężczyźni w nocy pełnili warty, obchodząc wieś dookoła. Relacja p. Antoniego Podoby. Jesienią 1943 r. czterech chłopców: Antoni Podoba, Władysław Fik, Witold Grela, Stanisław Pąk pod lasem orali pole pod siewy. Z lasu wyszło dwóch uzbrojonych partyzantów (Lupa i Bondyra), którzy odcięli konie od pługa, wsiedli na nie i odjechali w las. Chłopcy przeszli do drogi na Zaleskiej Górze i jadących niąfolks-dojczów. powiadomili o rekwizycji koni. Razem dojechali do wsi. Zawiadomiono szefa Asenbeisa, który zwołał wszystkich uzbrojonych. Udali się pod las i strzelali, ale do lasu nie weszli. Po powrocie chłopcy zostałi bardzo zbici pałkami, tak że każdy miał sine plecy. Fika i Grelę zamknięto w komórce u Dragana - tam mieściła się komenda wsi. Mieli być odesłani do obozu. Po interwencjach skierowano ich do 50 pracy w formacjach remontujących drogi, linie kolejowe itp. Witold Grela zbiegł do oddziałów leśnych. Gospodyni, u której pracował Antoni Podoba była bardzo dokuczliwa. W chwili złości Antoni powiedział po polsku „ach ty kurwo". Zrozumiała i poskarżyła się komendantowi wsi, który go bardzo zbił. Pobity nosił kilka tygodni rękę na temblaku. Uciekł od „ czarnych " i zamieszkał u krewnych w Feliksówce. Pewnego dnia niosąc mleko od siostry z Majdanu Ruszowskiego przechodząc koło zabudowań Pypów napotkał komendanta jadącego bryczką. Antoni Podoba zaczął uciekać, a komendant strzelił za nim kilkanaście razy. Późną jesienią szef wsi, Asenbeis, Stefan i Winsinger zastrzelili Wincentego Gałuszkę pochodzącego z Grabnika, który nocował nie zameldowany u Gieny Flagi. Został zastrzelony koło domu i pochowany koło figury. W spisie z 1946 r. figuruje jako N.N. W dniu 12 grudnia 1943 r. partyzanci pod dowództwem „Groma" (Edwarda Błaszczyka) weszli do Rachodoszcz, opanowując wieś z zaskoczenia. Rozbrojono Landwachę, zdobyto żywność, 5 karabinów, aparat radiowy36. W tym czasie wszyscy z utęsknieniem oczekują wiosny i korzystnych zmian. Wiadomo, że front wschodni jest „celowo skracany", jak pisze oficjalna prasa. To znaczy, że Niemcy ponoszą duże straty i muszą się cofać. Relacja Stanisława Szewczuka („Juranda") W kwietniu 1944 r. niemieccy osiedleńcy wyjechali z Rachodoszcz, zabierając inwentarz, sprzęt, zboże. Pozostały tylko zabudowania. Wracamy szczęśliwi, podobnie jak pozostali wysiedleni mieszkańcy. Zaczyna się zagospodarowywanie. Trzeba kupić (za co?) lub pożyczyć trochę zbóż jarych, ziemniaków, narzędzi. Trzeba siać zboże, sadzić ziemniaki. Wszystkie prace wykonuje się ręcznie. Zasadzone wczesne ziemniaki za poprzeczką „płużkujemy" we trzech. Ojciec popycha, ja z bratem Franciszkiem ciągniemy płużek jak konie. Podobnie „pracują" Podobowie i inni. Po kilku tygodniach ojciec od krewnych przyprowadza krowę, a z Bronisławem Teteryczem kupuje konia „na spółkę". Jest już mleko i wspólny koń. Podobnie organizowali życie pozostali mieszkańcy. Front się przybliża. Wszyscy mówią o działaniach i przemarszach partyzantów polskich i radzieckich. Dokonywane są zrzuty broni, sprzętu i mundurów. Według wykazu w styczniu 1944 r. w Rachodoszczach do AK należy 27 żołnierzy3 . Po powrocie z wysiedlenia wstępuje do AK ponad 50 mężczyzn i chłopców. Ja wstępuję do miejscowego oddziału AK, uczestniczę w ćwiczeniach z bronią. Składam przysięgę na ręce „Listka" i przyjmuję pseudonim „Jurand". W Puszczy Solskiej w szkole radiotelegrafistów przebywają Stanisław Kierepka i Czesław Zdybel. Inni AK-owcy z naszej wsi uczestniczą w dziesiątkach akcji dywersyjnych, m.in. na posterunki żandarmerii, zamieszkałe jeszcze przez „czarnych" wsie w pobliżu Zamościa, stacje kolejowe. Wszyscy przygotowują broń, której potrzeba coraz więcej. Broń, którą posiadałem przekazałem starszym. Znajduję karabin ze złamaną kolbą. Czyszczę, doprowadzam elementy metalowe do bardzo do- J. Grygiel, Związek Walki Zbrojnej... 371. Caban, Z. Mańkowski, ZWZ i AK w okręgu lubelskim 1939-44, t. II, Lublin 1971. 51 brego stanu. Melduję o tym dowódcy, który każe go przynieść. Po 1-2 tygodniach otrzymują swój karabin z dorobionym łożem. Wykonano je w fabryce mebli w Bon-dyrzu. Tę broń miałem w czasie akcji „Burza". Widziałem kilkanaście egzemplarzy z dorobionymi w fabryce mebli w Bondyrzu kolbami. Oddział „Ryszarda" z kompanii „Norberta", po stoczonej w dniu 17.05.1944 r. zwycięskiej bitwie z Niemcami w rejonie Kazimierówki, chcąc uniknąć ponownego ataku okupanta siłami wzmocnionymi, nocą wycofał się w lasy tyszowieckie. Ludność cywilna z Kazimierówki i wsi sąsiednich również opuściła swoje domostwa i znalazła schronienie m.in. aż w Rachodoszczach. I tak u Józefa Szewczuka s. Jana zamieszkał Kłos z żoną i czterema synami, spośród których dwóch było partyzantami „Ryszarda", u Józefa Szewczuka s. Antoniego mieszkał syn Kłosa po pierwszej żonie z rodziną, u Józefa Kozy znalazł schronienie drugi syn po pierwszej żonie Stanisław Kłos z rodziną, u Teteryczów mieszkał Kleszcz (stelmach) i wielu innych. Dwaj bracia, Kazimierz i Mieczysław Kłosowie, będąc partyzantami „Ryszarda", przed akcją „Burza" dołączyli do macierzystego oddziału i byli z nami w Pniówku i koszarach zamojskich. Po kilku tygodniach pobytu w Rachodoszczach uciekinierzy wyjechali do rodzinnej wsi. „Województwo lubelskie zaczynało się poza Bielinami. Teren Lubelszczyzny Niemcy nazywali Banditenraum, czyli „okręgiem bandyckim" (...) Wyszedł rozkaz nieopuszczania Lubelszczyzny (...) Na pierwszym drzewie zobaczyliśmy obwieszczenie. Kara śmierci z natychmiastowym wykonaniem, dla ludzi z lubelskiego i dla tych, którzy ich przechowują"38. Wielu ludzi nie wiedziało, że nas, z lubelskiego, okupanci przeznaczyli do fizycznej likwidacji jak Żydów, co nie dotyczyło innych województw. Czy dziś, po przeczytaniu tych zdań, będziemy rozumieli, co dla mieszkańców Lubelszczyzny znaczyło „wyzwolenie". Do zabudowań Grześki dobijają się złodzieje. Syn Jan ze strychu woła „pomocy". Pies nie szczeka. Złodzieje strzelają do Jana, na szczęście niecelnie. Zgłoszono do policji. Przyjeżdżają, zabierają Franciszka Uchacza. Już nie wrócił. Rodzina otrzymała zawiadomienie z gestapo, że zmarł. Front jest coraz bliżej. Któryś ze starszych kolegów dał autorowi na przechowanie zrzutowego stena. Co za cacko. We wsi niepotrzebnie ginie wspomniany wyżej Jan Grześko (1. 26). Wieczorem, w domu rozbiera granat bojowy. Jego młodszy brat Stanisław obserwuje to, kryjąc się za piecem chlebowym. Nagle, odepchnięta sprężyną, odskakuje „łyżka". Stach woła „wyrzuć przez okno". Jan chce wynieść, ale nie zdążył, granat wybucha. Ciężko ranny Jan Grześko umiera w drodze do szpitala. W czerwcu 1944 r. Niemcy oczyszczają z uzbrojonych oddziałów partyzanckich zaplecze frontu. Rozpoczyna się wielka ofensywa, tzw. „Sturmwind II". Bierze w niej udział kilkanaście tysięcy żołnierzy Wermachtu, własowców, Kałmuków. W Puszczy Solskiej dochodzi do rozbicia liczących około 600 ludzi oddziałów AK. Oddziały radzieckie przebiły się przez pierścień okrążenia, ponosząc znaczne straty. Zginął tam Stanisław Kierepka, słuchacz szkoły radiotelegrafistów (zdjęcie na str. 134). Redaktor wielokrotnie spotykał się i rozmawiał z jego matką, która do 38 D. Wraga-Ruszkiewicz, Czas lęku i nadziei, Kraków 1997. 52 Ryc. 14. Drużyna partyzancka po ćwiczeniach 1944 r. Przekazał M. Gwozda. Od lewej: 1. Stanisław Pąk s. Tomasza, 2. Bolesław Greszta, 3. Stanisław Grześko s. Stanisława, 4. Jan Niedźwiedź s. Mikołaja, 5. Czesław Gromek s. Wojciecha, 6. Paweł Kawałko s. Pawła, 7. Henryk Kostrubiec s. Franciszka, 8. Władysław Gwozda s. Józefa, 9. Czesław Zdybel s. Pawła, 10. Mieczysław Gwozda s. Józefa. 11. Edward Kawałko s. Józefa. śmierci czekała na syna i wierzyła, że wróci. Mówiła „może został wywieziony do Niemiec i pojechał do Ameryki. Może po jakimś urazie głowy stracił pamięć i wędruje po świecie. Na pewno wróci". Podobno wielu partyzantów kryło się na drzewach, przypinając się pasami do Pni. Zastrzeleni w czasie obławy, pozostali na drzewach. Inni tygodniami czekali na pochówek. „28.VIII (1944 r.) Poniedziałek. Była dziś u mnie żona Głoga (także Kalina -mjr. Edward Markiewicz, rejonowy inspektor AK w Zamościu. Zginął w bitwie pod Osuchami w końcu czerwca 1944 r.). Wróciła dopiero co z czerwcowego pobojowiska pod Osuchami i Buliczówką. Szukała zwłok męża. Z goryczą opowiadała, że dotychczas leżą tam rozrzucone po lesie nie pogrzebane zwłoki poległych żołnierzy. Sama naliczyła ich około 60, a jest ich znacznie więcej (...) 2.X (1944 r.) (...) W lesie pod Duchami teraz dopiero znaleziono zwłoki inspektora „Głoga" „Kaliny"39. Trzydzieści lat później, w czasie wielkiego pożaru puszczy, szczątki partyzantów 1 resztki broni spadały z drzew. Około 20 lipca 1944 r. we wsi pojawiło się kilkuset żołnierzy niemieckich, którzy po jednodniowym pobycie odeszli na zachód. 9 Z. Klukowski, Dziennik 1944-45, Lublin 1990, s. 44, 58. 53 LIPIEC 1944 - GRUDZIEŃ 1946 W dniu 22 lipca zbiórka z bronią, z zapasem amunicji. AK-owcy ze wsi Racho-doszcze przechodzą w ciągu dnia do rejonu Czarnowody - Kasierówki. Kwaterujemy w różnych gospodarstwach, m.in. u Palonki. Są także partyzanci z innych miejscowości. Jest nas kilkudziesięciu. Odbywają się ćwiczenia z bronią, musztra, strzelanie z moździerza. Po dwóch dniach przez Feliksówkę, Rachodoszcze, Biało-wolę przechodzimy do Pniówka. Tam zatrzymujemy się w dworku pana Wyszyńskiego gdzie zastajemy dowódcę I kompanii Wacława Wnukowskiego („Kabla"), który wraz z plutonem Edwarda Lachawca („Konrada") zgrupowanym uprzednio w lesie łabuńskim przymaszerował do Pniówka. Nasz I Batalion nie napotkał nieprzyjaciela. II Batalion maszerował przez Zwierzyniec, Szczebrzeszyn, stoczył walki z tyłowymi oddziałami niemieckimi. Zajął Szczebrzeszyn. Dołącza do nas pluton Józefa Kaczoruka „Ryszarda" pochodzący ze wschodniej części Zamojszczyzny. Podporucznik „Kabel" obejmuje dowództwo nad całością. Czas na odpoczynek, uzupełnienie broni oraz opasek biało-czerwonych, a także na sformowanie kompanii mającej wkroczyć do Zamościa. Kompanię maszerującą przez Kalinówce prowadził „Kabel". Gdy partyzanci wyszli na szosę Zamość-Tomaszów, maszerując w rytm śpiewanych pieśni, okoliczna ludność rzucała zajęcia i wybiegała na szosę z kwiatami, aby powitać „pierwszych żołnierzy" w wyzwolonej Zamojszczyźnie, chociaż tylko nieliczni byli w mundurach. Im bliżej było Zamościa, tym większe grupki witały partyzantów. Kiedy oddział osiągnął Nową Osadę (Miasto) zdziwieni mieszkańcy obserwowali maszerujących uzbrojonych cywilów z opaskami i dopiero po pewnym czasie zaczęli wiwatować. Grupki żołnierzy radzieckich obserwowały z zaciekawieniem maszerujących polskich partyzantów. Kompania po wkroczeniu do Nowego Miasta przeszła przez rynek i kierowała się do centrum Starego Miasta. Coraz większe tłumy witały partyzantów, a dzieci biegnące obok maszerujących głośno pokrzykiwały. Kompania minęła gmach kina „Stylowy" i podążyła na plac przed ratuszem. Tu nastąpił krótki odpoczynek, a dowództwo kompanii udało się do starosty Antoniego Wiącka, delegata Rządu Londyńskiego urzędującego w ratuszu. Zgodnie z ustaleniami starosty z radzieckim komendantem miasta, kompania nasza miała być oddana do dyspozycji starosty z przeznaczeniem do służb ochronnych i porządkowych. W tym czasie wo-koł oddziałów zgromadził się tłum mieszkańców Zamościa, którzy spontanicznie zorganizowali manifestację. Były przemówienia. (Zdjęcia na str. 55 i 58). Po zakończeniu manifestacji kompania ruszyła ul. Lubelską w stronę koszar, gromko śpiewając piosenki partyzanckie. Na mecy porozumienia z wojskowymi władzami radzieckimi odstąpiono nam część obiektów wojskowych w środku koszar. Wokół nas kwaterowały jednostki radzieckie. W dniu 29 lipca 1944 r. kompania nasza wzięła udział w wielkiej manifestacji, jaką w Rotundzie zorganizowało społeczeństwo Zamościa dla uczczenia ofiar mordów dokonanych w tym miejscu przez okupanta. Stanęliśmy na wale Rotundy - po prawej stronie oddział polskich partyzantów, a po lewej oddział żołnierzy radzieckich. W środku przy krzyżu znajdował się ołtarz polowy, przy którym kapłan 54 Ryc. 15. Stefan Miller przemawia do ludności na ratuszu w Zamościu 26 linca 1944 r. Ryc. 16. Antoni Wiącek „Sandomierski" przemawia na Rotundzie w Zamościu 29 lipca 1944 r. Podczas uroczystości ku czci pomordowanych. Zdjęcia z opracowania Jana Grygiela, ZWZ-AK w obwodzie zamojskim 1939-1944. » 55 odprawił Mszę św. Na dole zgromadziły się tłumy mieszkańców Zamościa i Zamoj-szczyzny. Wszyscy stali w głębokim milczeniu i zadumie nad przeżytym koszmarem okupacji hitlerowskiej, a setki klęczały przy mogiłach indywidualnych bądź zbiorowych opłakując swoich najbliższych. Redaktor widział w czasie ekshumacji zwłoki pomordowanych, powiązanych drutem kolczastym. W programie uroczystości nie zabrakło przemówień, a także salwy honorowej oddanej przez naszą kompanię. Dla większości z nas były to strzały ostatnie, oddane już po wyzwoleniu Zamojszczyzny. Po uroczystej Mszy św. i stosownej manifestacji kompania nasza śpiewając marszowe piosenki patriotyczne i żołnierskie powróciła do koszar. Stare uliczki Zamościa i ich mieszkańcy nareszcie usłyszeli polskie pieśni patriotyczne śpiewane przez „chłopaków z lasu". Przez 5 lat byli skazani na wysłuchiwanie śpiewanych przez znienawidzonego okupanta pieśni kończących się refrenem „heili, heila". W ogóle kompania wzbudzała sensację w mieście. Mieszkańcy starego grodu cieszyli się widokiem polskich „żołnierzy" - chociaż byli oni bez mundurów - których nie widzieli przez tyle lat mrocznej okupacji. Kolejnego dnia wieczorem alarm. Zbiórka. Dowódca kompanii „Kabel"(Wacław Wnukowski) odczytuje rozkaz dowódcy pułku „Adama" o złożeniu broni, rozwiązaniu kompanii40. Wracaliśmy do Rachodoszcz w nocy. Byłem w grupie, którą prowadził Franciszek Teterycz „Skobel". Po drodze słyszeliśmy pojedyncze strzały. Omijając wsie, miedzami doszliśmy do domów. Meldunek komendanta rejonu-Krasnobród o stanie liczbowym rejonu. WYKAZ PLAC[ÓWEK] I WIOSEK Z REJ[ONU] MŁOCEK Placówka Przynależność wioski Liczba członków Sucha Adamów 12 Rachodoszcze 27 Bożawola 16 Bondyrz 78 Trzepieciny 10 Bliżów 12 Kaczórki 20 Husiny 8 Hutki 5 188 Czerwona Wieś Suchowola 2 Feliksówka 2 Jacnia 36 " Potoczek 30 " Krasnobród 42 " Hucisko 1 " Huta 4 177 Dominikanowka Dominikanowka 38 " Majdan Wielki 104 Razem: 447 Meldunek komendanta rejonu-Krasnobród o stanie liczbowym rejonu. WYKAZ PLAC[ÓWEK] I WIOSEK Z REJ[ONU] MŁOCEK 40 R. Wnuk, Konspiracja akowska..., s. 25. 56 40 R. Wnuk, Konspiracja akowska..., s. 25. 56 Należy zwrócić uwagę, że z miejscowości Huta i Hucisko odszedł cały pluton do BCh. W placówce Dominikanówka w wykazie jest uwidoczniony scalony oddział41. Przytaczam wykaz uczestników akcji „Burza", odtworzony z pamięci żyjących jeszcze uczestników. 1. Bajak Wawrzyniec „Krzak" 2. Bajan Stanisław „Balon" 3. Dragan Stanisław „Młody" 4. Fik Stanisław 5. Flaga Krzysztof 6. Flaga Mieczysław „Michał" 7. Grela Witold 8. Gwozda Mieczysław „Trudny" 9. Gwozda Władysław „Gwiazda" 10. Kasperski Tomasz „Król" 11. Kawałko Paweł „Śliwa" 12. Kawałko Stanisław (Pliziak) - przewoził CKM-y swoją furmanką 13. Malicki Stanisław „Listek" 14. Palonka Antoni s. Jana 15. Palonka Marcin „Gorzała" 16. Szewczuk Franciszek „Szlachcic" 17. Szewczuk Mieczysław „Śmiały" 18. Szewczuk Stanisław „Kmicic" 19. Szewczuk Stanisław „Jurand" 20. Teterycz Franciszek „Skobel" 21. Uchacz Mieczysław „Wróbel" 22. Zdybel Józef 23. Palonka Antoni s. Józefa „Strzała" Poniżej przytaczamy informację odpisaną przez „Kmicica" z opracowania Zofii i Franciszka Teteryczów z początku lat sześćdziesiątych, o którym wspominamy we wstępie. Stanisław Szewczuk, ps. „Kmicic Był gońcem i brał udział prawie w każdej akcji, odznaczał się wielką bystrością umysłu. Mój sąsiad, nierozerwalny kolega, pomimo iż kilka lat jestem od niego starszy, to zawsze w ważnych sprawach zasięgałem rady u niego. Po wyzwoleniu był długoletnim prezesem organizacji młodzieżowej „Wici" oraz dyrygentem zorganizowanego przez niego chóru amatorskiego „Echo ". Obecnie mieszka i pracuje w Łodzi. Franciszek Szewczuk, ps."Szlachcic" (brat ww.) bardzo dzielny chłopiec. Brał udział w walce z żandarmerią niemiecką pod Zaborecznem 1 lutego 1943 r. Po wkroczeniu oddziałów radzieckich i Wojska Polskiego został powołany do służby wojskowej i brał udział w walkach z oddziałami spieszącymi na odsiecz Berlina. Został tam ranny i dziś jako inwalida mieszka w Łodzi i pracuje w Inwalidzkiej Spółdzielni Krawieckiej tamże. Godną postawę zajmowali najmłodsi z oddziału, których zapał bardzo często I. Caban, Z. Mańkowski, ZWZ i AK w okręgu... 57 STRONA PRAWA STRONA LEWA Ryc. 17 i 18. Kompania por. „Kabla" (Wacław Wnukowski) przed ratuszem w Zamościu w dniu 25 (lub 26) VII 1944 r. Pierwszy Batalion 9 PPL. Zdjęcia przekazał p. Tomasz Kasperski, podporucznik, ps. „Król". 58 Ryc. 19. Oddział porucznika „Kabla" (Wacław Wnukowski) w marszu na Zamość. 25.07.1944 r. 1 ■ - Ryc. 20. Podporucznik Tomasz Kasperski ps. „Król", zdjęcie 19 i 20 ze zbiorów 1 on.^^r- Kasperskiego. 59 trzeba było hamować. Byli to Stanisław Szewczuk, ps. „Jurand", obecnie doktor — ordynator, zamieszkały w Słupsku. Mieczysław Szewczuk, ps. „Śmiały" (brat „Kmicica "), pracujący obecnie w Centrali Nasiennej w Zamościu. W połowie listopada 1944 r. w niewyjaśnionych okolicznościach został aresztowany inspektor „Adam", „Józef'. Pozostaje tajemnicą, co się z nim stało i gdzie zginął?42 Wykaz sanitariuszek z Rachodoszcz, według informacji Zofii Teterycz z Draganów z dnia 8.10.1997 r., które składały przysięgę: 1. Zofia Draganówna (Teteryczowa), c. Jana ps. „Malina" 2. Janina Fikówna (Lisowa), c. Antoniego ps. „Jaskółka" 3. Paulina Grześko (M. Gwozdowa), c. Jana 4. Józefa Kawałkówna (W. Gwozdowa) 5. Janina Mokosiej (Haikowa), c. Michała ps. „Kasia" 6. Irena Moczulska - wysiedlona z poznańskiego. Mieszkała u Palonków. 7. Aniela Teteryczówna (Draganowa), c. Franciszka 8. Stanisława Manelowa 9. Helena Kierepkówna (Flagowa), c. Mikołaja ps. „Jagoda" 10. Janina Teteryczówna (Borowikowa), c. Jana ps. „Jaśka" 11. Lucjana (nazwiska autorzy nie zdołali ustalić) 12. Sanitariuszem był Jan Niedźwiedź s. Mikołaja, ur. 10.04.1925 ps. „Jaśmin" Szkolił ich Mieczysław Lipecki s. Andrzeja „Egon" Po zakończeniu wojny Lipecki pozostał w Majdanie Ruszowskim. Uczył w szkole, a równocześnie udzielał porad lekarskich okolicznej ludności. Być może był studentem medycyny przed wojną. Leczył ziołami. „Jurand" był także pacjentem Lipeckiego w młodości. Szkolenia sanitariuszek odbywały się w różnych miejscach, najczęściej w Majdanie Ruszowskim (wieś nie była wysiedlona). Zdobyta wiedza przydała się sanitariuszkom i w późniejszym życiu, bowiem rolnik jest najbardziej narażony na urazy. Praktycznie musi on wykonywać setki różnych czynności, obsługiwać i naprawiać dziesiątki urządzeń. Rozpoczęły się żniwa 1944 r. Było dużo pracy a mało sprzętu i inwentarza. Powoli mieszkańcy wsi dorabiali się. Jeden z tysięcy codziennych epizodów tych dni. Na Dąbrowie, odległość około 1,5 km, rosła pszenica niezbyt wyrosła. Poszliśmy kosić we troje. Siostra Zofia lat 6, brat Franciszek Zdzisław lat 14 i ja lat 15. Kosiłem ja, brat zbierał pokos i wiązał snopki. Siostra robiła powrósła. W drodze powrotnej nieśliśmy Zosię „na barana" na przemian, tak była zmęczona. Tak ciężko pracowaliśmy wszyscy. Myśmy mieli własny dom, zabudowania gospodarcze. Kilkanaście rodzin było „bez dachu nad głową" po pacyfikacji wsi i pożarze w dniu 22.03.1943 roku. Musieli dodatkowo pobudować pomieszczenia zastępcze. Nikt nie zwracał odszkodowania za spalone gospodarstwa. Co kilka tygodni lub miesięcy każdy z gospodarzy coś dokupował. Jesienią 1944 r. mężczyźni urodzeni w latach 1921-1924 otrzymali karty wcielenia do wojska. Mobilizacji podlegało kilkunastu mężczyzn z Rachodoszcz, przeważnie byłych żołnierzy AK. Zaledwie kilku zgłosiło się do komisji poborowych. 42 R. Wnuk, Konspiracja akowska..., s. 36. 60 Wśród nich byli: Stanisław Dragan, Stanisław Fik, Mieczysław Flaga, Piotr Haik, Franciszek Szewczuk. Zmobilizowani otrzymali przydziały do różnych jednostek, w tym również porządkowych. Po kilku czy kilkunastu tygodniach służby zdezerterowali w mundurach i z bronią i to bez większych konsekwencji. Po amnestii nie musieli się ukrywać. Nie stawił się do komisji poborowej m. in. Władysław Gwoz-da. Ukrywał się i przypadkowo został aresztowany. Uciekł po kilku miesiącach aresztu, ukrywał się także do amnestii. Franciszek Szewczuk wcielony został do jednostki bojowej. W niej służył do dnia 6.05.1945 r., kiedy to został ranny koło Budziszyna i ewakuowany przez sanitarne służby radzieckie do Lwowa. Ze zbiegłych, byłych AK-owców powstała Organizacja Poakowska. Narastał opór przeciwko nowej władzy. Ciągle mówiło się o wojnie Anglików z Rosjanami. Okazuje się, że w naszej wsi jest konfident UB. „Śmiały" i „Jurand" otrzymują od Ustka" rozkaz zlikwidowania wskazanego konfidenta. Trzy wieczory chodzą z bronią po wsi szukając stosownego miejsca i pory na wykonanie wyroku. Trzeciego dnia odwołano rozkaz. 1 sierpnia 1944 r. wybucha powstanie w Warszawie. We wsi podejmowane są próby organizacji grup dla udzielenia pomocy walczącej Warszawie, jednakże zbyt mało jest broni. Zagęszczenie wojsk na tyłach frontu. Maj 1945 r. - koniec wojny. Wielka radość. Wykaz ofiar okresu okupacji, a także okresu powojennego zamieszczony został na str. 88-90. W dalszej części monografii autorzy przedstawiają relacje uczestników walk oraz dokumenty z owego okresu. Piotr Haik, ps. „Samotny", zamieszkały w Rachodoszczach, żołnierz AK z oddziału „Norberta". Zawarł związek małżeński z sanitariuszką Janiną Mokosiej. Ryc. 21. Piotr Haik ps. „Samotny" 61 Moje wspomnienia z lat okupacji. Do organizacji podziemnej ZWZ wstąpiłem mając lat 17, tj. w 1941 r. na terenie gminy Łabunie. Początkowo byłem łącznikiem, gońcem itp., byłem używany do przerzutów broni i amunicji. Mój ojciec i starszy brat też byli w tej samej organizacji i mniej więcej w tym samym czasie, ale my o sobie nic nie wiedzieliśmy, to była tajemnica każdego z nas. Dowiedzieliśmy się o sobie po wysiedleniu, tj. w grudniu 1942 r. Rodzice i bracia osiedlili się w Krasnobrodzie, ja poszedłem do dywersyjnego oddziału por. „ Norberta ". W tym czasie całe zgrupowanie nie siedziało w lesie, a na kwaterach w okolicach Tomaszowa, Biłgoraja i Szczebrzeszyna, jak też w Za-mojszczyźnie. Zgrupowania zimą nie były liczne, składały się z kilkunastu osób, przed każdą z akcji następowała koncentracja poszczególnych żołnierzy jak też zgrupowań, było to zadanie gońców, łączników. Po akcji część ludzi wracała, gdzie kto miał miejsce zakwaterowania, część broni magazynowało się w pewnych miejscach, część broni żołnierze mieli ze sobą i w każdej chwili byli gotowi do walki. Ja jako młody chłopak byłem lubiany przez kolegów jak i dowódców, brałem udział w wielu akcjach, większych jak i mało się liczących. Do większych można zaliczyć rozbicie więzienia w Biłgoraju, skąd wyprowadziliśmy 76 więźniów, w tym 4 kobiety. Do większych należy też bitwa w Rapach pod Biłgorajem, gdzie byliśmy zaskoczeni przez około 700 Niemców, my w liczbie około 90 żołnierzy zdołaliśmy Niemców ostrzelać i wyrwać się z kotła nie ponosząc większych strat - jeden ranny i straconych kilka wozów taboru. Do dużych akcji można zaliczyć rozbicie posterunku niemieckiego w Łukowej powiat Biłgoraj, załoga została wybita, murowany budynek rozwalony minami i spalony, zginęło 21 policjantów, z naszej strony dwóch ciężko rannych (zmarli) i jeden w czasie odwrotu przypadkowo został zabity przez kolegę. Zarekwirowaliśmy 34 krowy, 30 świń i kilka par koni w majątku Niewirków, część krów i świń oddaliśmy rolnikom, część poszła na zaopatrzenie oddziałów. W międzyczasie brałem udział przy wysadzaniu pociągów ze zbożem, cukrem i amunicją artyleryjską, która była przeznaczona na front wschodni. Ja w tym czasie, kiedy był wysadzany pociąg z amunicją byłem na ubezpieczeniu z RKM-em, moim amunicyjnym był Franio Teterycz z Rachodoszcz, którego w tym czasie jeszcze nie znałem. Kiedy główny oddział wysadził pociąg, myśmy mieli zaminować tory od strony Zwierzyńca, ażeby zapobiec ewentualnej odsieczy. I właśnie przy zakładaniu miny przez nieostrożność i zdenerwowanie żołnierza mina wybuchła. W torze powstała wyrwa kilkumetrowej długości, nieopodal leżały nogi minera, drugi był strasznie poszarpany i trzeba było mu pomóc umrzeć. W tym czasie ja już byłem w oddziale por. Piotrowskiego („Doliny"), który objął dowództwo nad oddziałem „Norberta", ponieważ „Norbert" odszedł do sztabu jako adiutant pułkownika „Adama" Prusa. Brałem też udział w walce we wsi Źrebce, gdzie zginął partyzant ruski, którego przedtem zwerbowałem do partyzantki, a który moje nazwisko obrał sobie na pseudonim, i kiedy poszła wersja, że zginął Haik, to wszyscy byli pewni, że to byłem ja, a ja do dziś się pałętam po Bożym świecie. Tyle co zapamiętałem, takie drobniejsze jak rekwizycje, likwidacja konfidentów, czasem trzeba było wy trzepać spodnie któremuś z czarnych za złe obchodzenie się z ludnością, likwidacja złodziei, gdy nie było innego wyjścia. W 1944 r. w lipcu kwaterowaliśmy w Zarzeczu, rano mieliśmy zająć Zamość, jednak przed wymarszem przyszedł rozkaz 62 złożyć broń, nie było to przyjemne, ale rozkaz. I zaczyna się nowa epopeja, znowu giną chłopcy z AK. Wyczuło się, że jadą na białe niedźwiedzie. Ja, żeby uniknąć tej przyjemności", poszedłem do wojska ze starszym bratem, to było 28 sierpnia. Ja zostałem w Zamościu, brata wywieźli do Lublina do szkoły oficerskiej. Po krótkim czasie, już w stopniu chorążego, skierowany został na front. Nadmieniam, że brat miał średnie wykształcenie, co przed wojną na wsi zdarzało się rzadko. Brat wyszedł z wojska za własne żądanie w 1948 r. Natomiast ja w 1944 r.,10 listopada, po konflikcie z ruskim dowódcą zdezerterowałem z wojska, tułałem się do lipca 1945 r. i gdy ogłoszono amnestią zgłosiłem się jako dezerter. Pędziłem służbę w kilku miastach Polski, ostatnią w Warszawie. Wróciłem do domu w 1947 r. w lutym. Relacja ppor. Tomasz Kasperskiego ps. „Król". Ja żyłem w Rachodoszczach, ale zanim tam trafiłem w 1942 r. byłem już silnie związany ze Związkiem Walki Zbrojnej - a potem AK i byłem już od 2 lat ścigany przez gestapo. To właśnie organizacja skierowała mnie do tej wioski. Wielu ludzi ze wsi związanych z organizacją bardzo mało wiedziało o Franku Draganie i jego Powiązaniach z partyzantami zamiejscowymi. Trochę na mój temat wiedział Bajak (sołtys) a potem Stasiek Bajan. Ja i Gawdo ("Krótki") byliśmy przysłani by ze Staś-kiem współpracować. Nie mogłem całkiem się ujawnić, ponieważ miałem inne zadania. Byłem łącznikiem między sztabem pułku a kompaniami. Jak widzisz, ja w Rachodoszczach byłem „gościem", znałem cały skład drużyny Staśka Bajana 1 w zasadzie ja mu przekazywałem meldunki i rozkazy. Moja funkcja w innych oddziałach była podobna. Do moich obowiązków należało powiadomienie dowódcy oddziału, ilu ma zebrać ludzi, i poprowadzenie ich na punkt zborny. Bardzo często nawet dowódcy nie wiedzieli gdzie idziemy i po co. Dopiero na miejscu zbiórki dowiadywali się o zadaniach. To było potrzebne dla celów konspiracji, by nikt z wychodzących nie mógł Powiadomić o celu kogoś ,, obcego ". Pisałem Ci, że chodziłem z „ chłopakami" z Rachodoszcz na różne akcje. Do tych ważniejszych mogę zaliczyć jeden wymarsz na zrzuty (Florianka) - jeden przy wysadzaniu pociągu z amunicją - i jeden udział w rozbijaniu posterunku żandarmerii 1 Ukraińców w Łukowej. Zginęło tam 5 żandarmów i 13 Ukraińców. Ja natomiast w okresie wysiedlenia - z innymi oddziałami - dwa razy rozbijaliśmy więzienie w Biłgoraju - dwa razy rozwalałem pociągi (osobowy i towarowy) i dwa razy podejmowałem zrzuty z Anglii. Należy tutaj także wspomnieć, że pluton z Rachodoszcz był na koncentracji oddziałów AK — w kwietniu 1944 r. koło Suśca (Górecko Kościelne). (Patrz relacja „Kmicica" - s. 67-69). Okres wysiedlenia spędziłem w Trzepiecinach obok Bondyrza, w którym kwaterował sztab 9 pułku partyzanckiego z majorem „Adamem" (Stanisław Prus) na °zele. Byłem łącznikiem sztabowym. Wyjaśnię Ci, skąd posiadałem i posiadam zdjęcia z leśnych oddziałów partyzanckich. Wynikało to z mojej funkcji. Dowódcy mnie znali i wiedzieli kim jestem — co robię i dlatego pozwalali mi na robienie zdjęć. Należy też dodać, że jako podcho-rąży byłem instruktorem w partyzanckiej Szkole Młodych Dowódców na Kamiennej Górze w pobliżu Bondyrza (dowódca „ Wir"- Konrad Bartoszewski). 63 W czasie wysiedlenia Rachodoszcz został spalony wielki skarb dla ludzi i historii. Były tam zdjęcia leśne i ludzi pomordowanych w Rachodoszczach. Ale mówi się trudno. To była siła wyższa. Nie można nikogo za to winić. To była konieczność. Powiem Ci jedną ciekawostkę. W Rachodoszczach znali mnie wszyscy jako kaprala. A nasze dowództwo właśnie w kwietniu 1944 r. awansowało mnie do stopnia podporucznika. Nie chwaliłem się tym przed nikim - bo to niewiele by dało - a konspiracja nadal obowiązywała. Zachwiała nami walka w lasach biłgorajskich. W walce pod Osuchami zginął prawie cały sztab, łącznie z dowódcą zgrupowania - majorem „Kaliną". My tworzyliśmy 9 pułk partyzancki i do tego pułku należała placówka z Rachodoszcz. O tym też mało kto z naszych „chłopaków" wiedział. Dopiero w czasie właściwego wyzwalania Lubelszczyzny dowódca pułku major „Adam " kazał to ogłosić. Ja jak zwykle minąłem Rachodoszcze i z kompanią porucznika „Kabla" (Wacław Wnukowski) z placówki w Łabuniach wkroczyłem do Zamościa. My - partyzanci z tamtych rejonów pierwsi wkroczyliśmy do miasta. Wojsko weszło dopiero nocą. Mam zdjęcia tej kompanii przed ratuszem w Zamościu. Chcieliśmy stworzyć samodzielne jednostki, lecz dowództwo Wojska Polskiego nie zgodziło się na to i nie chciało nas dozbroić. Oddziały zostały rozwiązane i skończyła się „ odyseja " partyzancka. Na tematy „strzelań" w Rachodoszczach napisze Ci Kazia, bo ja przeżyłem tylko jedno strzelanie we wsi. Zawsze udawało mi się być poza zasięgiem strzelaniny. W czasie wysiedlenia przeżyłem jedną noc grozy. Zawsze wpadałem tam w dzień. W ten czas przenocowałem, a Niemcy przyszli na kontrolę. Nie byłem zgłoszony. Tej właśnie nocy zastrzelili u Pawła Flagi chłopaka z Grabnika (Gałuszkę). Mnie uratowało zaświadczenie od landrata, które pozwalało mi robić zdjęcia do „kennkart" i sąsiad- ten co był w Waszym domu (Knapek). On wiedział „ coś " o mnie. W czasie „ nalotów " na wieś on z rodziną chował się u Kazi. W tym okresie ja byłem rzadkim gościem w Rachodoszczach. Kończę. Zdaje mi się, że napisałem wszystko co może Cię zainteresować. Sądzę, że kiedyś się spotkamy i pogawędzimy o dawnych latach. Pozdrów rodzinę. Tomek. Wspomnienia Stanisława Szewczuka „Kmicica" Potęga Niemiec chyli się ku upadkowi. Front wschodni pod naporem armii sowieckiej w szybkim tempie cofa się na zachód. Ukraińcy za przyzwoleniem Niemiec - nie przebierają w środkach - podejmują walkę o utworzenie wolnej Ukrainy. Walka ta\polega m.in. na pacyfikacji polskich wsi położonych po obu stronach Bugu. Część Polaków mieszkających w tamtym rejonie pozostawia na pastwę losu swoje gospodarstwa i całymi rodzinami ewakuuje się na zachód. Mężczyźni zdolni do walki zrzeszeni w Armii Krajowej i Batalionach Chłopskich pozostają w lasach tyszowieckich, hrubieszowskich i tomaszowskich i podejmują heroiczną walkę z dwoma wrogami. Osadnicy niemieccy w popłochu opuszczają Zamojszczyznę, a w tym naszą wieś Rachodoszcze, ograbiając gospodarstwa ze wszystkiego co było możliwe, z inwentarzem żywym włącznie. Wzmaga się terror okupanta na terenie Zamojszczyzny. Wzmaga się również 64 zdecydowana walka już istniejących, tworzących się oddziałów partyzanckich w szeregach AK i BCh. Aktywność organizacyjna i bojowa wzrasta również w Rachodoszczach. Z posiadanych przeze mnie dokumentów wynika, że w dniu 14.01.1944 r. oddział nasz liczył 27 zarejestrowanych żołnierzy AK. W następnych tygodniach i miesiącach nastąpiło co najmniej potrojenie naszych szeregów. Dowództwo oddziału: Stanisław Malickips. „Listek", Marcin Palonkaps. „Gorzała", Stanisław Bajan ps. „Balon" coraz częściej organizuje zbiórki, przeważnie w młynie Palonków, podczas których prowadzą zajęcia teoretyczne i praktyczne, a w tym konserwacja broni, próbne strzelania z KBKS itp. Najbardziej aktywni i doświadczeni już żołnierze AK otrzymują funkcje specjalne w oddziale. Mnie wyznaczono na przewodnika grup ochotników udających się z Zamościa do oddziałów partyzanckich stacjonujących w Puszczy Solskiej. Rzecz polegała na tym, że Franciszek Malicki s.Adama z Bożejwoli, mieszkający wówczas w Zamościu, werbował ochotników i kierował ich drogami polnymi i miedzami przez Pniówek i Białowolę do Rachodoszcz. Punktem kontaktowym był dla nich dom Palonków usytuowany Przy gościńcu, w którym również w tym okresie mieszkał „Listek". Po przybyciu przyszłych partyzantów do etapowego miejsca przeznaczenia ja otrzymywałem rozkaz z meldunkiem nakazujący bezpieczne przeprowadzenie ich do Trzepiecin lub Bondyrza. Były to grupy liczące od 2 do 5 osób. Trasa, którą przeprowadzałem tych ludzi - najczęściej przed wieczorem - w pewnych odcinkach była niebezpieczna. A oto jej przebieg: wyjście spod młyna przez „Przepaść", przez las feliksowski ••Czerniaków", następnie przez Czarnowodę i miedzami polnymi do Suchowoli, a właściwie to do lasu między Suchowolą a Potoczkiem. Tu po rozpoznaniu terenu (chodziło o bezpieczeństwo) szliśmy lasem między Potoczkiem i Bródkami w kierunku Jacni. Po dojściu do szosy Zamość-Krasnobród zawsze pojawiało się niebezpieczeństwo polegające na tym, że las między Potoczkiem i Adamowem a Jacnią przebiegał dość wąskim pasem. W tym lesie przy szosie istniał wówczas posterunek niemieckiej żandarmerii, a odległość między trasą, którą miałem z ludźmi przejść 0 siedzibą żandarmerii wynosiła zaledwie kilkaset metrów. Ponadto szosa stanowiła jedną z głównych tras komunikacyjnych łączących Zamość, Krasnobród, Tomaszów 1 Lwów, czyli jej przekroczenie nie zawsze było łatwe. Następny odcinek przejścia po Przekroczeniu szosy przebiegał wzgórzem otwartym między Adamowem, w którym stacjonowali Niemcy, a Jacnią. Po zejściu ze wzgórza w zalesioną nizinę dochodziliśmy bezpiecznie do Trzepiecin. W Trzepiecinach następowało przekazanie przeprowadzonych osób, które kierowane były do oddziałów stacjonarnych w Puszczy Solskiej. Kilkakrotnie osobą przejmującą przeprowadzonych przeze mnie ochotników był Bolesław Kołtun ps. "Florian", rzeźnik z Zamościa, którego znałem ponieważ przed wojną kupował w Rachodoszczach świnie - u nas również. W oddziale „Norberta" prowadził kancelarię. Zginął w Trzepiecinach w czerwcu 1944 r. Wracając do wspomnianej już ożywionej aktywności naszej placówki, której ce-m. in. było przygotowanie do uczestnictwa w akcji „ Burza ", należy wspomnieć, ze w tym okresie były również organizowane przez dowódcę 9 pułku AK Stanisława Prusa ps. „Adam " różne koncentracje a także akcje dywersyjne i bojowe na terenie łuszczy Solskiej, w których uczestniczyli nasi AK-owcy. 65 W pierwszych dniach maja kilku z nas otrzymało rozkaz wymarszu z bronią i określoną ilością amunicji na punkt zborny do Trzepiecin. W grupie tej uczestniczyli m.in. Stanisław Bajan ps. „Balon" (dowódca), Franciszek Teterycz ps. „Skobel", Tomasz Kasperski ps. „Król", Józef Kawałko i oczywiście ja. Maszerowaliśmy nocą znaną mi już trasą bez żadnych przygód. Nad ranem zameldowaliśmy się w sztabie kwaterującym w gospodarstwie Jana Kowalczuka. Po krótkim odpoczynku wraz z nadejściem dnia przeszliśmy do pobliskiego lasu, w którym był punkt zborny. W lesie zastajemy m.in.oddział Edwarda Lachawca ps. „Konrad", składający się z partyzantów z gminy Łabunie. Przy ogniskach siedzą również partyzanci z plutonu Jana Wosia ps. „ Warta " z Krasnobrodu i dziesiątki innych pochodzących z rejonu Bondyrza. Piękna pogoda. Promienie słoneczne prześwitują przez korony wysokich iglastych drzew, stwarzają przyjemny nastrój. Partyzanci w grupach snują wspomnienia z różnych akcji i śpiewają partyzanckie i patriotyczne piosenki. Inni grają w karty, a jeszcze inni dyskutują próbując odgadnąć cel naszego przyszłego wymarszu. A to wszystko dzieje się w sąsiedztwie dymiącej wojskowej kuchni polowej, z której powiew wiosennego wiatru przynosi zapach wojskowej grochówki i wieprzowego gulaszu. Kucharzem był gruby Niemiec, który w jednej z akcji poddał się do niewoli. I w tak dość przyjemnym nastroju pierwszy dzień pobytu w lesie przemijał spokojnie. Przed wieczorem dowódcy poszczególnych drużyn i plutonów zaczynają formować oddział przygotowując go do wymarszu w warunkach nocnych. Na terenie obozowiska pojawiają się wyżsi oficerowie na koniach, a wśród nich głównodowodzący Jan Turowski ps. „Norbert". Przed zachodem słońca w szyku swobodnym lecz uporządkowanym opuszczamy obozowisko, maszerując w kierunku południowo-zachodnim w głąb Puszczy Solskiej. Za oddziałem podąża kuchnia polowa z grubym kucharzem i kilka wozów taborowych z ekwipunkiem wojskowym i żywnością. Noc była ciepła i bezchmurna. Nad ranem oddział zatrzymał się na polanie gdzieś w lasach józefowsko-zwierzynieckich, na której czekał już na nas m.in. oddział Edwarda Błaszczyka ps. „Grom" z terenu Józefowa, Władysława Hasewicza ps. „ War" z rejonu Aleksandrowa („ War" uczył mnie języka polskiego w szóstej klasie Szkoły Powszechnej w Suchowoli). Był tam również ze swoim oddziałem Tadeusz Kuncewicz ps. „Podkowa", którego partyzanci pochodzili z rejonów zachodniej Zamojszczyzny. Dowództwo całego zgrupowania objął Stanisław Prus ps. „Adam Było nas w sumie kilkuset partyzantów w miarę uzbrojonych, ale nikt z nas „ szeregowców " nie mógł się domyśleć, w jakim celu powołano nas pod broń. Stanowiliśmy wprawdzie pewną siłę, ale wokół nas, tj. w Biłgoraju, Zwierzyńcu, Krasnobrodzie czy Tomaszowie były zgrupowane uzbrojone „po zęby" oddziały żandarmerii niemieckiej. Świadomość tego nie pozwalała nam mieć dobrego samopoczucia tym bardziej, że nie znaliśmy strategicznych planów dowództwa. Po pewnym czasie podczas marszu na wschód zaczęły krążyć wśród partyzantów pogłoski, że idziemy w kierunku Buga z pomocą oddziałom polskim walczącym z bandami ukraińskimi. Maszerowaliśmy ustępami leśnymi w ciągu dnia nękani przez samoloty zwiadowcze niemieckie (dwupłatowe) siartujące z lotniska w Mokrem, które po stwierdzeniu przemarszu partyzantów wzywały bombowce do ich zbombardowania. Gdzieś w rejonie Suśca zauważyłem jak bomba (niewypał) lecąc prawdopodobnie ukosem 66 ścięła na wysokości 3 m sosną i utkwiła w korzeniach sosny rosnącej w sąsiedztwie (bombardowanie to miało miejsce wcześniej). Wydarzenia na froncie wschodnim ulegały szybkim zmianom. Front walk przesunął się na zachód w szybkim tempie i ten fakt prawdopodobnie miał wpływ na to, że marsz nasz na wschód został zatrzymany gdzieś w rejonie Tomaszowa. Nastąpił powrót. Wracaliśmy również dniami drogami i przesiekami leśnymi. Partyzanci piechotą, dowódcy na koniach a za nimi posuwały się tabory. W takim szyku doszliśmy gdzieś do środka Puszczy Solskiej. W lesie między Góreckiem Starym a Góreckiem Kościelnym powstało obozowisko przewidziane na kilka dni. W dzień siedzieliśmy w lesie a na noc dowódcy rozmieszczali swoich partyzantów w istniejących w tymże rejonie wsiach. W dniu 8 maja rano na terenie obozu „Podkowy" zaimprowizowano ołtarz polowy, przy którym ksiądz kapelan odprawił Mszę św. Uczestniczyli w niej wszyscy partyzanci z wyjątkiem tych, którzy pełnili służbę na posterunkach ubezpieczających. Śpiewaliśmy znane pieśni religijne. Na zakończenie nabożeństwa zaśpiewaliśmy pieśń patriotyczną śpiewaną od wieków przez polskie siły zbrojne pt. „ Boże coś Polskę". Były to przeżycia trudne do opisania. Nie było wówczas chyba żadnego z uczestników któremu by nie wycisnęły się łzy z oczu. Z drugiej zaś strony słowa błagalne tej pieśni wydobywane pełną siłą z młodych piersi kilkuset żądnych zemsty za krzywdy naszych najbliższych i całego narodu żołnierzy AK stały się naszą siłą, odwagą i wiarą w nasze zwycięstwo. Potęgę brzmienia tego wykonania na pewno po dzień dzisiejszy słyszą nasze ojczyste bory i lasy południowej Zamojszczyzny, które okazały nam tyle gościnności, zapewniając jednocześnie bezpieczne schronienie, uwieńczone naszym zwycięstwem. Tego samego dnia przed wieczorem powróciliśmy na swoją nocną kwaterę do Górecka Kościelnego. Przed zachodem słońca poszliśmy ze „ Skoblem ", „ Balonem " i „ Królem " do miejscowego zabytkowego kościółka, w którym 8 maja odbywają się odpusty. Zastaliśmy w nim jeszcze kilkudziesięciu pielgrzymów i likwidujących swoje stoiska kramarzy. Po kolacji położyliśmy się spać. Spaliśmy w dużej izbie na Podłodze wyścielonej słomą, oczywiście bez pościeli. Karabiny mieliśmy przy sobie, tylko Tomek Kasperski „Król" swoją pepeszę z założonym bębnem amunicyjnym powiesił na gwoździu w pobliżu drzwi. W izbie tej spało kilkanaście osób a wśród nich my wszyscy z Rachodoszcz. Około godziny 22 alarm. Wybucha panika. Większość z nas zasnęła twardym snem, co spowodowało tym gwałtowniejszą reakcję. W pewnym momencie któryś z partyzantów niechcący zrzucił pepeszę Tomka, a ta uderzając kolbą o podłogę sama się załadowała i wystrzeliła w sufit. Pepesze bardzo często, gdy żołnierz zeskoczył z wysokości 1-2 m lub po uderzeniu kolbą o twarde przedmioty, same się ładowały. Szczęście, że była nastawiona na strzał pojedyn-°zy. W przeciwnym wypadku mogłaby nastąpić tragedia. Panika została opanowana. Na drodze biegnącej przez wieś uformowano nas w kolumnę gotową do marszu. Ruszyliśmy z miejsca idąc wąską polną drogą w kierunku kompleksu leśnego. I ponownie idziemy nie wiedząc dokąd i w jakim celu. Ciekawość nasza tym razem została szybko zaspokojona, ponieważ któryś z dowódców powiedział, że idziemy po odbiór zrzutów. Po półgodzinnym marszu doszliśmy do miejsca przeznaczenia. Zrzutowiskiem była olbrzymia polana usytuowana w środku lasu (być może było to 67 pole orne) w rejonie leśniczówki Florianka. Na tej polanie nastąpił podział całego zgrupowania na pododdziały z wyznaczeniem funkcji organizacyjnych. Jeden z nich ubezpieczał drogi przed Niemcami od Zwierzyńca, Aleksandrowa, Krasnobrodu 1 Józefowa. Następny wyznaczony został do podejmowania pojemników zrzucanych przez samoloty i przenoszenia ich w jedno miejsce. Trzecia grupa miała obowiązek ładowania tych pojemników na wozy i odwiezienia do zakonspirowanych magazynów leśnych. Oczywiście były tam ponadto sekcje łączności radiowej, sygnalizacji, wywiadu i inne. Z moich kolegów z Rachodoszcz Franciszek Teterycz „Skobel" z ręcznym karabinem maszynowym ubezpieczał szosę od Aleksandrowa, natomiast nam pozostałym przypadła funkcja zbierania pojemników wyrzuconych z samolotów i przenoszenia ich na miejsce, w którym pojemniki te były ładowane na furmanki. Pojemniki były różne w zależności od ich zawartości (np. pojemnik z karabinami przeciwpancernymi przypominał walec o średnicy około 1 m i długości około 2 metrów. Do końców tej „ beczki" przytwierdzono po dwa uchwyty ułatwiające czterem osobom jej przenoszenie, do tego pojemnika przytwierdzona była łopata służąca do zakopania tej broni). Zbliża się godzina 11 w nocy. Od południowego zachodu słychać warkot samolotu na bardzo dużej wysokości. Sylwetki samolotu nie widać mimo bezchmurnego nieba. W pewnym momencie patrząc bez przerwy w górę zauważamy błysk świateł. Któryś z dowódców będąc w naszym sąsiedztwie krzyknął „to nasze", w tym momencie nasi sygnaliści również przy pomocy kolorowych latarek kieszonkowych dali umówiony znak, co umożliwiło pilotowi dalsze działanie. Samolot poleciał dalej na wschód a następnie lotem okrężnym nad lasem zniżał swoją wysokość. Po uzyskaniu wymaganego pułapu lecąc również od strony zachodniej rozpoczął wyrzucanie pojemników na spadochronach. Zrzutowisko było za krótkie dla jego potrzeb, wobec tego chcąc wyrzucić wszystkie pojemniki musiał wykonać trzy rundy. Po wyrzuceniu ostatniej skrzyni pilot poderwał samolot w górę i poleciał na wschód w celu nabrania wymaganej wysokości. Po kilku minutach pojawił się ponownie nad zrzutowiskiem, ale od strony wschodniej i już na dużej wysokości, a lecąc nad nami na pożegnanie trzykrotnie zapalił światła, co dla nas oznaczało: „pa, pa, pa ". Nikt nie jest w stanie określić naszej radości z zaistniałego wówczas faktu. To trzeba przeżyć. Tej pamiętnej nocy z 8 na 9 maja 1944 r. przyleciały 2 następne samoloty (w sumie 3) w półgodzinnych odstępach i w podobny sposób dokonały zrzutów tak potrzebnych naszej Armii Krajowej: broni, amunicji, odzieży, obuwia, środków opatrunkowych, żywności a nade wszystko nadzieję i wiarę w zwycięstwo oraz świadomość, że nie jesteśmy osamotnieni. Zrzuty wykonali polscy piloci z bombowców czterosilnikowych stacjonujących w bazach alianckich na terenie południowych Włoch. Po zebraniu ze zrzutowiska i zniesieniu wszystkich pojemników gdzieś o godzinie 2 zmęczeni, brudni lecz uradowani wróciliśmy do swoich kwater. Pokładliśmy się jak zwykle na słomie zdejmując tylko buty z nóg i tak przespaliśmy do rana. Sen trwał krótko i wczesnym rankiem opuściliśmy gościnne Górecko Kościelne wracając do obozowiska usytuowanego w lesie. Podczas śniadania partyzanci dzielili się swoimi przeżyciami i wrażeniami doznanymi podczas podejmowania zrzutów, 68 a nade wszystko byli pełni podziwu dla pilotów, wywiadu, łączności radiowej i innych technik umożliwiających bezbłędne przeprowadzenie takiej operacji w warunkach wojennych. W obozie następowało ożywienie. Dowódcy przygotowywali oddziały do powrotu do swoich stałych kwater lub obozów leśnych. Dowódca 9 pułku AK Stanisław Prus ..Adam", pojawił się na koniu na terenie obozowiska w otoczeniu kilku oficerów i podziękował wszystkim uczestnikom za udział w tak dużej koncentracji oddziałów partyzanckich i za wykonanie postawionych przed nimi zadań. Był to również przegląd potencjału ludzkiego, uzbrojenia i środków bojowych będących w jego dyspozycji. Po kilkunastu minutach dowódcy na czele swoich oddziałów opuszczali główne obozowisko, prowadząc je w różnych kierunkach. Nasz oddział z „ Norbertem " na czele a także oddziały „Podkowy" i „Groma" wyruszyły na północny wschód w kierunku Bondyrza. Pogoda była słoneczna. Maszerowaliśmy bezpiecznie z nadzieją, że już wracamy do swoich rodzin i codziennych zajęć wzbogaceni w nowe doświadczenia nie przewidując, że mamy podczas tego powrotu wykonać jeszcze jedno bojowe, poważne zadanie. Dowódcy nasi „Norbert", „Grom" i „Podkowa" mając od wywiadu informacje, że w godzinach przedpołudniowych będzie przejeżdżał pociąg towarowy ze sprzętem wojennym i cukrem na front wschodni, postanowili ten pociąg wykoleić. Plan działania prawdopodobnie mieli opracowany wcześniej, pozostało tylko wykonanie. Miejscem wykolejenia pociągu był odcinek toru między Zwierzyńcem a Długim Kątem (w lesie). Nam wyznaczono stanowiska ubezpieczające przed ewentualnym atakiem Niemców, natomiast do założenia min wykorzystano saperowi Podczas minowania nastąpił wypadek, ale fakt ten nie miał wpływu na wykonanie zadania. Najazd parowozu na minę spowodował wybuch, w wyniku którego wyskoczył z torów, w których powstała kilkumetrowa wyrwa i zagłębił się w ziemię. Mała szybkość jazdy pociągu nie spowodowała dużych uszkodzeń wagonów, co stworzyło dogodne warunki do rekwizycji przez partyzantów ich zawartości. W wykolejonych wagonach transportowano — zgodnie z przewidywaniami - cukier oraz amunicję artyleryjską. Dużą ilość cukru zabrały nasze wozy taborowe, a także uprzedzeni mieszkańcy sąsiednich wsi. Natomiast na wagony przewożące amunicję partyzanci nanieśli z lasu sągów i innego drewna i podpalili. Na efekt tego działania nie trzeba było długo czekać. Palące się drewno i drewniane wagony powodowały wybuch amunicji artyleryjskiej. Kanonada tych wybuchów trwała kilka godzin. Oddział nasz po wykonaniu zadania doszedł do Bondyrza, a detonacje wybuchów jeszcze było słychać. Później dowiedzieliśmy się, że Niemcy kilkakrotnie od strony Zwierzyńca próbowali pociągiem pancernym podjechać do miejsca zaistniałego wydarzenia, lecz nie mając pewności co tam się dzieje wracali z powrotem. W Trzepiecinach, a więc w miejscu naszego wymarszu, nastąpiło rozwiązanie zgrupowania i partyzanci znanymi sobie drogami, ścieżkami czy miedzami wracali do domów lub kwater. Na drogę otrzymaliśmy po pełnych chlebakach cukru, który bardzo się naszym mamom przydał. My Rachodoszczanie dumni i prawie szczęśliwi Wracaliśmy razem z kilkoma partyzantami „ Konrada ", tylko Józef Kawałko pozostał u kuzynów w Guciowie. 69 Powyższe wspomnienia nie są tylko wspomnieniami osobistymi. Stanowią one wkład do upamiętnienia walki mieszkańców naszej wsi Rachodoszcze z okupantem hitlerowskim. Są one drobnym epizodem w przekroju pięcioletniej niewoli, obejmującym tylko pewne formy tej walki. Niech mi wolno będzie zadedykować ten epizod naszej wspólnej walki dywersyjnej i bojowej z okupantem hitlerowskim AK-owcom z Rachodoszcz, którzy przeszli już do wieczności. Będąc przy głosie pragnę cofnąć się w czasie i uzupełnić już opisaną przez inne osoby pacyfikację Rachodoszcz przeprowadzoną przez okupanta w dniu 29 grudnia 1942 r. A więc 27 grudnia partyzanci w nocy napadają na osadników niemieckich w Lipsku. 28 grudnia Niemcy wpadają na Feliksówkę i po zgrupowaniu mężczyzn na drodze biegnącej przez wieś, wybierają 10, prowadzą ich przed las na Gęślowej Górze i rozstrzeliwują. Jeden z nich ucieka na Pniaki. 29 grudnia 1942 r. Niemcy napadają na Białowolę w godzinach rannych i mordują przed Domem Ludowym 56 osób. Mieszkańcy Rachodoszcz, bardzo zaniepokojeni rozwojem tragicznych wypadków, słysząc strzały na Białowoli w większości opuszczają wieś i uciekają do Ży-znowa, Bożejwoli i Majdanu. Uciekinierzy ci po otrzymaniu wiadomości, że w Ra-chodoszczach panuje względny spokój przed południem wracają do domów. Jedni obrządzają inwentarz, inni szukają czegoś do zjedzenia, nie przewidując zagrożenia. My z Władysławem Teteryczem po powrocie z Majdanu weszliśmy do jego domu. W mieszkaniu zastajemy Franciszka Teterycza, ojca i jego synów: Józefa, Bronisława, Franciszka. Wszedł ze mną Władysław. Wśród nich przy stole siedzi Józef Gaw-do ps. „ Krótki" („ Krótki" często w tym domu kwaterował). Matka, gospodyni domu, dała nam z Władkiem po kawałku chleba ze smalcem i tak jedząc ten chleb poszliśmy do studni pompować wodę dla krów. Po napojeniu krów Władek poszedł do domu, a ja natchnięty przez Opatrzność poczułem potrzebę powrotu do domu. W mieszkaniu zastaję mamę, tatę, brata Franka leżącego na sofce po powrocie z Bożejwoli ze swoim kolegą Stanisławem Bosia-kiem (za kilkanaście minut Stach został przez Niemców rozstrzelany). Ja też położyłem się do łóżka. Tato niespokojny pali papierosa i chodzi po mieszkaniu. Po pewnej chwili podekscytowany mówi „chłopaki co tak leżycie, wstawajcie i napójcie krowy". Polecenia taty bez względu na to, w jakiej formie były wypowiedziane były przez nas zawsze szanowane. Poderwaliśmy się z Frankiem na nogi i idziemy do studni pompować wodę, z tym że Franek poszedł bezpośrednio do studni, a ja po raz drugi w tym dniu obdarowany Bożą Łaską zamiast iść do studni wyskoczyłem za dom i przez moment stanąłem przy stryjowej stodole (ojca „Juranda"). Patrzę a od domu Bajaków ukosem przez sad w kierunku wsi ucieka córka Franciszka Bajaka - wcześniej zamordowanego przez Niemców - Anastazja. Reakcja moja w tym momencie była natychmiastowa. Wyskoczyłem za stodołę i zobaczyłem jak od figury przy poprzeczce jedną stroną gościńca sadem Józefa Teterycza idzie dwóch Niemców i po drugiej stronie tego gościńca-wąwozu, sadem Franciszka Teterycza idzie również dwóch. Bez namysłu wpadłem do domu i krzyknąłem „ uciekajcie bo od Białowoli idą Niemcy" a sam wskoczyłem do kryjówki usytuowanej 70 w stodole na poddaszu w słomie, która była w miarę bezpieczna — jedynie pożar byłby groźny. Ukryty byłem w rogu dachu, dzięki czemu dokładnie słyszałem co się w bliższej i dalszej odległości ode mnie dzieje. Słyszałem prawie dokładnie wszystko to, co działo się w domu sąsiada Józefa Teterycza po wejściu Niemców do mieszkania, a więc płacz kobiet i wrzaski nieproszonych gości. Dzieliła mnie odległość kilkunastu metrów. Kazia Kasperska już o tym pisała, tylko nie uwzględniła ważnego - moim zdaniem — szczegółu. Niemcy ci mieli już na sumieniu udział w wymordowaniu mieszkańców Białowoli.Byli pijani, a jeden z nich, nie słuchając płaczu kobiet i pisku dzieci, kazał pani Zawistowskiej brać do ręki drewno opałowe leżące koło pieca 1 uderzać go nim w palec prawej ręki, którym - z natury rzeczy — uruchamiał przyrząd spustowy pistoletu maszynowego w momencie rozstrzeliwania swoich ofiar. Czyli mimo zwyrodnienia czuł prawdopodobnie pogardę dla siebie samego i swoich kończyn. Leżę w bezruchu i słyszę - oprócz przyspieszonego rytu mojego serca - jakieś niesamowite ożywienie w domu Franciszka Teterycza za gościńcem. Słyszę głosy nietypowe, błagalne, słyszę płacz kobiecy a nade wszystko wrzaski oprawców spod znaku swastyki „ los, los ". W pewnym momencie te wszystkie odgłosy tragedii ludzkiej wyrażone po raz ostatni zagłuszone zostały seriami z karabinów maszynowych. Zorientowałem się dokładnie, co się stało. Nie przewidywałem jedynie rozmiaru tragedii zgotowanej moim sąsiadom i przyjaciołom przez barbarzyńskiego okupanta. Po pewnej chwili sfyszę serie następne, które pozbawiły życia Jana Kostrubca przed domem Czerwonki i kilka osób przed domem Aleksandra Kawałko (Mołdocha). Leżę rozdygotany i słyszę jak Niemcy opuszczają dom Józefa Teterycza i wchodzą do naszego. W mieszkaniu oczywiście nie zastają nikogo. Wchodzą na podwórze, zaglądają do komórki (słyszałem odmykanie drzwi), weszli do stodoły w której ukryty leżałem, „poszw ar golili" i poszli do stryja omijając dom sąsiadki Kostrub-cowej, w którym szczęśliwie ukryły się moja mama, mama „Juranda" i ciocia Rózia (Rozalia Szewczuk, ciocia „Juranda"). Ja w dalszym ciągu leżę ukryty i słyszę jęki mężczyzny przerywane płaczem zrozpaczonej kobiety. Odgłosy te nasilają się i słabną. Stan taki trwa już od około pół godziny. Po pewnym czasie płacz kobiety zamilkł, natomiast pojawił się głos mowy niemieckiej. W dalszym ciągu dochodzą do mnie jęki mężczyzny. Pada strzał - jęk męski milknie. A teraz kilka słów wyjaśnienia. Niemcy zaskoczyli wszystkie osoby przebywające w mieszkaniu Franciszka Teterycza. Szczęście dopisało jedynie Franciszkowi i Bronisławowi, synom którzy w zamieszaniu uciekli i skryli się w budynkach gospodarskich. Franciszek (ojciec), Józef oraz „Krótki", zginęli natychmiast, natomiast Władysław - mój najserdeczniejszy kolega i przyjaciel w latach młodości został ciężko ranny. Na pewno ciężko, ponieważ matka płacząca, której głos bez przerwy słysza-tem, sama nie mogła nic uczynić, aby Władkowi życie uratować, czyli gdzieś go ukryć. Polewała go tylko wodą. Nie wystarczyło jej siły ani fizycznej, ani psychicznej. O pomocy mowy nie było. Była bezradna. Oprawcy niemieccy po wymordowaniu kilkunastu osób wracając do gościńca 71 a następnie pod figurę, skąd mieli wyruszyć do Zamościa, strzałem w skroń pozbawili życia rannego, młodego, zdolnego, uczciwego Polaka i żołnierza Armii Krajowej - miał zaledwie 22 lata - dokumentując tym samym swój barbarzyński i bandycki stosunek do innego człowieka. Po odejściu Niemców przed wieczorem, kiedy jeszcze ofiary leżały na miejscu zbrodni, widziałem jak kwaterujący wówczas w naszej okolicy „Norbert" z kieszeni „ Krótkiego " wyjął dokumenty i pistolet. Łódź 19.08.1998 r. Stanisław Szewczuk "Kmicic " Na zakończenie pozwolę sobie na małą dygresję osobistą. 1. W dniu 28 grudnia 1942 r., tj. w przeddzień pacyfikacji Rachodoszcz po obejrzeniu masakry dokonanej przez Niemców na mieszkańcach Feliksówki wracamy z Władysławem Teteryczem do domu. W pewnym momencie Władek mówi „ chyba tej okupacji nie da się przeżyć ". I rzeczywiście ten nieszczęśnik jeszcze żył kilkanaście godzin zaledwie. 2. Również w nocy poprzedzającej pacyfikację śni mi się, że wchodzę do domu Tete-ryczów i widzę w mieszkaniu głęboki rów, wokół którego ponad ścianami jest wąskie przejście. Tym przejściem wokół rowu chodzi i płacze matka i żona Tete-ryczów. Za kilkanaście godzin nastąpiła tragedia. Tych zjawisk nie zamierzam komentować, natomiast chcę stwierdzić, że nigdy ich nie zapomnę. Obok zamieszczamy kilka dokumentów, na podstawie których przyznano uprawnienia kombatanckie i zaświadczenia. 72 /jf&>l*4 ____ świadomy(a) odpowiedzialności wynikającej z przepisów prawa karnego za prawdziwość podanych niżej przeze mnie faktów oświadczam, *■/ / że Ob. . ^(LcuIiŁkS eyn (c6rka) JpU?^ (\ fk<&+/ tj urodź, dnia O ?■**■ oL(s__1Q <11 roku w $. us£>6uj jest mi znany(a) osobiście jako uczestnik(czka) (wymienić formację Ruchu Oporu, nazwę obozu lub więzienia, formację wojskową oraz okoliczności, w. których świadek zetknął się z otrzymującym(cą) oświadczenie i czasokres od — do) >ści, w. których świadek : .^Ł^Łskj.^^2. b v/ S~>~v fv h*-i _.......c/ , aĆ- ^ k r' /9r /€ ...................................................................................................—i~r—Ł-----------:- Wyżej wymieniony(a) posiadał(a) pseudonim _yi/^yłt P-* f______i pełnił(a) funkcję — brał(a) udział (w tej części opisuję się: przebieg służby 1 działalności w czasie walki z okupantem hitlerowskim, pełnioną funkcję, stopień wojskowy, w jakich był(a) oddziałach, grupach, placówkach, pod czyim dowództwem, . kierpwnictwem, udział w akcjach bojowych i innych, w jakich miejscowościach, nazwa obozu itp. wszelkie zmiany i czasokres od — dó): ____yW sdt^trj£L____T jr I hJL-:-___ .............__________________... L:Z.r£!!A— Jeśli, świadek jest członkiem ZBoWiD, powinien wpisać numer legitymacji członkowskiej wydanej przez Zarząd Okręgu w___,_______________________ prezydium _ , .. , • Prawdziwość powyższych danych Gromadzkiej ntuiy .\.«ro(loiU lyx r stwierdzam wlasnoacznym podpisem yonof/t^^bahti^nrfr™f°JW&U^AA i wlasiOKcznym podpisem /i dr . Ltu tbv^: jyiffOlM. >, IdMi itopi«d wojuowy, ( ankeja, 0t*n6wlako) ; Ryc. 22. 73 /dnia H i~Q-§-- 19B.il : (mlejacowość) ąm*Uwa U. aZttHuiij; (Nazwisko, Imię, pseudonim l adres * wydającego otwladcunle) Oświadczenie świadka Ja, jako uczestnik(czka) (wymienić formację Ruchu Oporu, nazwę obozu lub więzienia, formację wojskową od — do): pyft,/fĄClyfitf/'- ^iA±A,lŁ-_T_______ .&A^------:— świadomy(a) odpowiedzialności wynikającej z przepisów prawa karnego za prawdziwość podanych niżej przeze mnie faktów ofwiadtu m, że _ syn (córka) urodź, dnia / _ 19 VL~ roku w jest mi znany(ą) osobiście jako uczestnik(czka) (wymienić formację Ruchu Oporu, nazwę obozu lub więzienia, formację wojskową oraz okoliczności, w których świadek zetknął się z otrzymującym(cą) oświadczenie i czasokres od — do): djitf Wyżej wymieniony(a) posiadał(a) pseudonim__^_____i pelnił(a) funkcję — brał(a) udział (w tej części opisuje się: przebieg służby i działalności w czasie walki z okupantem hitlerowskim, pełnioną funkcję, stopień wojskowy, w jakich był(a) oddziałach, grupach, placówkach, pod czyim dowództwem, kierownictwem, udział w akcjach bojowych i imjich, jw jakich miejscowościach, nazwą obozu itp. w&zelkie zmiany 1 czasokres od — do): ___& Qt4i3 r -■ v .i y i. ■ ' PramWwość powyż*jych danych Gro^ii.i.' u-\ i'.i.iji / * / atwlerdzam własnoręcznym podplcon ^ , . JJ I \jeJ9r>ievi..-..1fau&ij^sĄj&gĆL.----------------------i/at /tuśi\-fariją4jxt-tiffA yfcOfi/. / Błl99^S'^RR9Sfł9^ęłłl®<,®<®nlch wUdx • /flfazwfcsko, Imlię, itopteA wojskowy,' j Mub ~^^fEMlDff"ZB4^10) * f funkcja, itacowiako) j Jedn. Łam. nr rwTWH/wa/Cł0D I (f AZO — 1998 100 000 szt \i*z :lómlenrły j>Mx841 1 kl. 60 g. N-10 !; Ryc. 23. 74 <) A /) s / / C/ : _.....£&ćfójp/&aż&h * . . ś/& . jj:......... i#/?2# •KJłSUod<*&90-fijZi&M#e^^ (mi.j.cowoi(, ,<'"• ,.-. (Narwłklto, łrnl*. pitudonlm i a wydil*.cciio oiwladciinlf) •-. , .' Ośiuiadczenie świadka,, f .... 'v .'•?' ' J •:., } • ' (*' Jako uczestnik(czka) (wymienić formację Ruchu Oporu, nazwę obozu lub więzienia, formację wojskową od — do): j- świadom (a) odpowiedzialności karnej za prawdziwość podanych niżej przeze mnie faktów oświadczam Ob. .......................... syn (córka)ySćit-ććĆl......................................... ......... urodź, dnia -------------------------19../$Lroku w _________________________________ jest mi znany(a) osobiście jako uczestnik(czka) (wymienić formację Ruchu Oporu, nazwę obozu lub więzienia, formacją wojskową oraz okoliczności, w których świadek zetknął się z otrzymuj^cym(cą) oświadczenie t czasokrfes od — do): ... ĆJ/ep^sej^. <*/?../l~............. Jft?2£ćG'e/Sł ■*Ą. . ■*^z,&6b*«7M6ć£..........y-----------------------------.......v........... Wyżej wymieniony(a) posiadal(a) pseudonim/;.. ......... i pełnił(a) funkcję — brał(a) udział (w tej części, opisu je się: przebieg służby i działalności w czasie walki i okupantem hitlerowskim, pełnioną funkcję, stopień wojskowy, w jakich był(a) oddziałach, grupach, placówkach, pod czyim dowództwem, kierownictwem^ udziat w akcjach bojowych i innych, -Jakich miejscowościach, nazwa x>bozu itp. wszelkie zmiany i czasokres od — do): ĄL JęezlwKs'^/-............... ............*£■• .................- ^pb..l. ' ' a' ' „AJ. ^ Własnoręczność podpisu stwierdza się: Prawdziwość powyiszych danych, isilrtk ' 9 WllUwt1 Cin-.iUCK, Stwierdzam własnoręcznym podpisem /MŁ-..........._ ........... tcz^6 1 poopa odpomednlch wladt (Naiwhho, ii|Uę« itopwA wojwowy. funkcja/•taiMnvi4ko) ^\fA C* r. ,eda. zara. nr iS0WWa/»7 — WDA. li* »».*.« 7D.000 Al*l >'■£/* .' F .V ,-;.' . . ' " ;^ Ryc. 24. 75 ZAŚWIADCZENIE Nr 2011(;0 SZEWCZAK. . . Nazwisko $tĄtfiSŁĄW Imiona . . P~kCHDOQSZCłł. Dala i miajsca urodzenia t»iwMadopra|udów PKP I PKS «g 60% zntlU pod pij posiadacza URZĄD DO SPRAW KOMBATANTÓW I OSÓB REPRESJONOWANYCH Niniejsze zaświadczenie uprawnia do ulg i świadczert określonych w ustawie z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (Dz.U. nr 17. poz. 75 z p<)ź-ii zmianami). Z upom Kierownika U'*?1 u iHąętruei. /"WS S(ir, -X .tt'fycz. D"w pe7nomocn;k w (żnienia Kombatantów jonowanych RODZAJE I OKRESY ZALICZANE DO UPRAWNIEŃ USTAWOWYCH Okray Wyłzczagólniani* PropU ustawy od do iam W mv AttnU k/ź/3 i ł r Adres zamieszkania fś-r-ŹJDC St-UPSk vf, "f" ■ A!'. Knmhalantnif Kiprnwmtci llrrę i Osóh Repr :sjbnowanych woj. słupskim Ryc. 25^ 76 RODZAJE I OKRESY ZALICZANE DO UPRAWNIEŃ USTAWOWYCH Okresy Wyszczególnienie Przepis ustawy od do o f /.J.3 Łącznie: lat........./ miesięcy^"____V... Zmiana: lat............miesięcy-.-. ____ -f-^aanei^isiSaTT i _podpu ilgntew DymtA* Adres zamieszkania u /. u//!rjLi/ńs *4 . */sj /V-ro2ft ZAŚWIADCZENIE Nr 292248 DBAGĄAS Nazwisko A7/£C2yseAW Imiona 2}.ć>5/$2f fźooi&dosz CJC Data i miejsce urodzenia UpHWflUdfiPIttjKG# PKP l PKS «ij *50% :nu' za zaświadczenia W URZĄD DO SPRAW KOMBATANTÓW I OSÓB REPRESJONOWANYCH Niniejsze zaświadczenie uprawnia do ulg i świadczeń określonych w ustawie z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (Dz.U. nr 17. poz. 75 z późniejszymi zmianami). / P5L w (adrel poczla) ........../S~ \£a&- DO KOMISJI REWIZYJNE) wybrano: Kol...... Kol...... Kol. _ zam-zam. Ryc. 27. 92 Poza-lym podjrjto następujące uchwały: ............... ?fueXfvA................Z^uu/ee rOwzrd..... Na tym zebranie zakończono. £rzewpdo}czący Zebrania UWAGI: 1. Protokół należy sporządzić w 3-ch egzemplarzach, z których jeden pozostaje u sekreta rza Kola, zaś pozostałe należy przesłać do Zarządu Powiatowego PSL. 1. Uchwalone rezolucje i plan pracy Koła wpisać w rubryce: „Poza tym podjęto następujące uchwały". 3. W Kolach, liczących ponad 20 członków, do Zarządu wybiera się dwóch ytcepreiesów. , H-4KUU7 S|)ó)"leniem /-/ Piszcz Czesław ' /-/ Dziuba Józef Sekretarz Zarz.Pow.P.S. '<• uH-JLia, VlWvu^iduna 1& juU^IL/>VU, --/Jbtćop,. sj/6 S20S4: S&ytŁtuSf /$£/ <^32S/Xł ' ^!-yym. ^1"J. 1*)!*/^ Ryc. 34 *M*». % rtwMa; ' «W ji.tUnj ^>W . i-.ł( W dniu 1.11.1917 r. szkoła została przejęta przez rząd polski ,jako 1-klasowa, mieszana szkoła publiczna". Poniżej zamieszczona jest kserokopia dokumentu przejęcia szkoły i lista zatrudnionych w niej nauczycieli 1. Od 1.09.1921 do 21.11.1922 r. pracuje tutaj także Jan Mazurek. Nauczyciele mieszkają w chatach wiejskich i tam też odbywa się część lekcji. W protokołach powizytacyjnych Inspektoratu Oświaty zapisy „Ludność szkole życzliwa. Buduje składkową cegielnię, aby tem samem mieć materiał na budowę szkoły"48. Od 1.12.1922 r. rozpoczyna w szkole pracę p. Wiktoria Kmieciówna, która pracuje do 27.08.1924 r. Liczba dzieci wzrasta, w szkole jest coraz ciaśniej. Nadal u rolników wynajmowane są pokoje na mieszkania dla nauczycieli i na sale lekcyjne. Mieszkańcy budują nowy budynek szkolny. Od 1.09.1924 r. rozpoczyna pracę p. Wanda Człowiekowska, która jest zatrudniona w szkole do 30.08.1926 r. Od roku szkolnego 1925/26 zajęcia odbywają się w nowym, murowanym budynku szkoły, w którym mieści się sala lekcyjna i mieszkanie kierownika. Nauczyciele mieszkają nadal w wynajętych pokojach u gospodarzy. Od 1.09.1926 r. do 1. 09. 1927 r. uczy w szkole Antoni Kubiczek. W 1927 r. odchodzi do pracy w Inspektoracie Oświaty Władysław Oleszek, który położył ogromne zasługi dla odbudowy szkoły w 1916 roku. Przy pomocy mieszkańców wybudował nowy, murowany budynek szkoły. Za jego kierownictwa szkoła otrzymała status 4-klasowej. Od 1.09.1927 r. rozpoczyna pracę Józef Pilip (ryc. 9), którego powołano na APZ, Zespół: Inspektorat Szkolny w Zamościu, t. 463, s. 82. Tamże. 107 kierownika szkoły i pracuje w niej aż do 1946 r. Od 1.09.1927 r. rozpoczynają praktykę dwie nauczycielki Zofia Łukaszykowa i Zofia Dobrowolska, a od 14.03.1928 r. Katarzyna Kerodówna. 1.09.1929 r. szkoła otrzymuje stopień szkoły 2-klasowej o 2 etatach. Od 1.09.1931 r. do szkoły zaczynają uczęszczać dzieci z części wsi Bożawola, graniczącej z Rachodoszczami. Przybywa dzieci, więc w szkole jest coraz ciaśniej. W roku szkolnym 1934/35 zajęcia odbywają się na dwie zmiany. Klasy I i II w godzinach przedpołudniowych, klasy III i IV po południu. W 1937 r. w zastępstwie pracuje pani F.Wiśniewska. W 1938 r. mieszkańcy zwracają się do Inspektoratu Oświaty z prośbą o utworzenie szkoły III stopnia, tj. 7-klasowej. Odbitkę pisma z podpisami gospodarzy, m.in. ojców autorów, publikujemy na str. 109. Czytelnicy z Rachodoszcz poznają podpisy swoich dziadów i pradziadów. Reprodukujemy też pismo p. Marcina Palonki o przyjęcie córki Krystyny do I klasy przed ukończeniem ustawowych 7 lat49. TT 51 Biorpnln 1929 t. iUcromietoa witały p-jwasecłmcJ <«y ZairlnlAfilra, U jCnrntćrJua 0krqgu Sak.Ino-4P lafeolsklc g: reskryptom a dnia 20 alorpnla 1329 r, Ht. I-1987B/29 nalało na rok okólny 1923/30 truetuj.-. «ao] ukolo stopiad klaaowaj aikoiy o ototach.- flaloźy tedy nauko ioBtoecwni io wynegań program «skały ..^.klaaowcj.- Inapoktor Szkolny .....-....... i . • ; J6f Skłainik. - Ryc. 35. 49 Tamże. 108 e ^7# ^ 4y&UtClćl*^ r c?U? A/icu?/ći ę Łjry~-&&***' Cif&AAA/o^-* £//^£*> ^ćMa/ /Tlw b&^n'--Qf^j jfóajtfa* ^y/lSLA^'*r i '/&=> '///,'a :///// / . , ,. -/ u.łj--}), /UJUMM4 te/ c^^Ł*. £P --'^ł l^O /U " *"*,<<*-^^ //l ^ĆLsS-? 0{MM Ł-łl eCA * wf-yą+L** '•■'fyi* . oe^ *^<^-*yrsY ĄCęiMrtStU' c 'Ptcć' ll/^~ J m Ryc. 36. 109 *^XaaJ A? Jc^ev-r>u^ sou*. . / &tt><łtf 0 ^'77*^4 £*£. AW^' ^ s0t*?4ze p /£*rć^ J%> ^te/C/ćołf&M&iwed, rfsre&ć, /?3P-3? ^ ^^Ićsrct ^&ł/ /*> yfce-ZŹcć wr^e-ćkosrttu Sf3£ <&%*os-£e srurt-u^ &£ ^£h4xce-i£o srri*-&c£ V £<>4H%C4!>ćet * &/ć> /rUŁt*& f srttśaźtt^e z**^*6*ŁłGcJ&f4. syu^/sĄ-ć- 2?a. ft/tuo. 2,xti -/9 92,- ^ , -// i;A yfa'2e^ /hzcJLco/o X.dq£>d /łfairieu^tui/ „ * . ?Qtje/~ ttełuOc-t Jny+Ź^aJ * /%/ //&&(**>y&/c£ i Ul< au deAy(Lax(*J>. U i /9JJ // \£&kć&*'0-^JLc7y fcŁ t\cl^V'<Ą, fyjTo-iłJ do/Ja* ///■ \19JZ fSytH^da V \/9*f- <^VO^CLu y/kutciA/ " * '' j : ty I _rfW/^ /■' 4 Ryc. 38. Ryc. 39. Prawdopodobnie klasa siódma, rok szkolny 1948/49. Zdjęcie przekazał Bolesław Tete-rycz s. Franciszka (nr 90 na planie wsi). Od prawej. Rząd pierwszy: 1. Józef Kazidróg, 2. Leokadia Góra, 3. Tadeusz Janiszewski - kierownik szkoły, 4. Felicja Nowosad, 5. Jan Bajak. Rząd drugi: 6. Stanisław Piróg, 7. Stanisław Nowosad, 8. Bronisław Szeląg, 9. Wiesława Gałka, •0. Jadwiga Słupska, 11. Wanda Winiarska, 12. Stanisława Kusa, 13. Stanisława Koza, 14. Urszula Malicka, 15. Halina Ćwik. Rząd trzeci, stoją od prawej: 16. Stanisław Sokołowski, 17. Stanisław Kuźniarz, 18. Franciszka Janiszewska - nauczycielka, 19. Zofia Szewczuk c. Michała, 20. Zenon Palonka (?), 21. Ryszard Kawałko, 22. Alfreda Dragan, 23. Maria Kawałko, 24. Lucjan Flaga, 25. Zuzanna Kazidróg, 26. Janina Flagowa - nauczycielka, 27. Janina Greszta, 28. Ryszard Cisło, 29. Alfreda Błaszczuk, 30. Władysława Lotz - nauczycielka, 31. Zofia Szewczuk c. Józefa, 32. Florian Flaga, 33. Bolesław Teterycz, 34. Zofia Wysocka. (Rozpoznawały Zofia Wysocka, Zuzanna Kazidróg i Stanisława Kozówna). W roku szkolnym 1948/49 grono nauczycielskie liczy już 4 osoby. Są to: Tadeusz Janiszewski, Franciszka Janiszewska, Maria Blanka oraz Władysława Lotz. Na podstawie kroniki szkoły51 przedstawiono wybrane informacje obrazujące życie szkoły i zmiany w nim zachodzące na przestrzeni wielu lat. W roku szkolnym 1949/50 na uroczystości zakończenia roku szkolnego wymieniono najlepszych uczniów. Byli to: z klasy VII - Mieczysław Podoba i Stanisław Góra, z klasy VI - Lucjan Flaga, Zofia Szewczuk, Jadwiga Słupska. 51 Kronika szkoły w Rachodoszczach. 113 Ryc. 40. Wejście do szkoły w Rachodoszczach. Zdjęcie wykonał autor w 1997 r. Ryc. 41. Dom Nauczyciela w Rachodoszczach. Zdjęcie wykonał autor w 1997 r. 114 Rok szkolny 1951/52. W dniu 3.09.1951 r. w dożynkach gminnych w Adamowie uczestniczy Chór Ludowy pod kierownictwem Stanisława Szewczuka („Kmicic"). Uczniowie także uczestniczyli w części artystycznej. W tym roku oddano do użytku (częściowo) budynek mieszkalny dla nauczycieli, w którym zamieszkali państwo Janiszewscy. Został on całkowicie ukończony w 1956 r. W budynku szkolnym są więc 4 sale lekcyjne, ale nadal, do 1956 r., dwie izby wynajmowane są na wsi. Corocznie w szkole odbywają się różnorodne zajęcia organizowane dla młodzieży bądź przez młodzież. W roku szkolnym 1958/59 zorganizowano w szkole drużynę harcerską. W roku szkolnym 1961/62 razem z państwem Janiszewskimi pracują nauczyciele: Helena Żuk i Bolesław Bryk. W 1963 roku zajęcia zakończono częścią artystyczną przygotowaną pod kierunkiem uzdolnionej nauczycielki - Zofii Greli. W roku szkolnym 1963/64 zorganizowano „Andrzejki szkolne", choinkę szkolną, Dzień Dziecka. W roku szkolnym 1964/65 pod kierunkiem pani Oszmianiec, wychowawczyni klasy I, w dniu 16.05.1965 r. zorganizowano wycieczkę do Warszawy. Na zakończenie nauki nauczycielka pani Wójcik „zrobiła zdjęcia do kroniki szkolnej". 19.10.1965 r. „otwarcie" szosy do Zamościa. 26.04.1966 r. uroczystość związana z 1000-leciem Państwa Polskiego. 28.04.1966 r. wycieczka do Krakowa. Równocześnie odbywają się kursy dla dorosłych, obejmujące programem klasy IV-VII. Kilkudziesięciu mieszkańców wsi uzyskuje świadectwa ukończenia szkoły podstawowej. Oprócz świadectw uzyskali bardzo dużo wiedzy potrzebnej w codziennym życiu. Kilka razy w roku odbywają się wycieczki do historycznych miejscowości. H.03.1969 r. funkcję kierownika szkoły obejmuje p. Adam Pintal. Współpracujący nauczyciele: Józef Wójcik, Janusz Hysa, Bogusław Radko, Maria Janiak i na pół etatu Tadeusz Janiszewski. Grono nauczycielskie w roku szkolnym 1969/70: Adam Pintal, kierownik, nauczyciele: Maria Kawałko, Kazimiera Nowakowska, Józef Wójcik, Krystyna Kulesza. Państwo Tadeusz i Franciszka Janiszewscy przeszedłszy na emeryturę po wieloletniej pracy, przenieśli się do Zamościa. Do dziś ówcześni ich wychowankowie, obecnie dorośli gospodarze, wspominają tych dwoje zacnych nauczycieli oddanych dzieciom, szkole i wsi. VIII klasa, mająca dotychczas zajęcia w mieszkaniu p. Ję-druszczaka, przenosi się do szkoły. Zorganizowano pracownię zajęć praktycznych. W roku szkolnym 1971/72 za Marię Kawałko zastępstwo pełni Zofia Dembińska. 1972/73 r. Ostatni rok szkoła 8-klasowa!!! 1973/74 r. Klasy V-VIII przeniesiono do Zbiorczej Szkoły Gminnej w Suchowoli- W Rachodoszczach pozostają klasy od zerowej do czwartej. 22.07.1974 r. Uroczyste otwarcie nowo wybudowanego Domu Strażaka (szerzej na ten temat w rozdziale o Straży Pożarnej). Rok 1974/75. Uczęszcza do szkoły 36 dzieci. Kierownikiem jest Krystyna Pintal. 115 Rok 1979/80. Kierownikiem punktu filialnego pani Kazimiera Nowakowska, z którą pracuje pan Franciszek Nowakowski. Do szkoły uczęszcza 27 dzieci. W roku 1980 pracowała krótko Bożena Przewoźna. 1981/82. Kierownikiem punktu filialnego nadal jest Kazimiera Nowakowska, z którą pracują Franciszek Nowakowski i Urszula Dworniczak ze znanej z lat przedwojennych rodziny Dworniczaków z Suchowoli. Barbara Tratkiewicz organizuje klasę piątą. Do szkoły uczęszcza 48 uczniów. Rok szkolny 1982/83. Pracują państwo Kazimiera i Franciszek Nowakowscy, Urszula Dworniczak, Ewa Blanka, Barbara Tratkiewicz. Dzieci wyjeżdżają na wycieczki do historycznych miejscowości. Od 10.09.82 r. odchodzi Franciszek Nowakowski. Rozpoczynają pracę Urszula Putek i Zofia Waśmina. Rok 1983/84. Pozostaje klasa VII (12 uczniów). Odchodzi pani Urszula Putek, przychodzi pani Jadwiga Szynkarczuk. Rok 1984/85. Klasa VII przeniesiona do Zbiorczej Szkoły Gminnej w Suchowoli. Grono nauczycielskie: Urszula Bosiak z d. Dworniczak, Danuta Gmitrzuk, Zofia Niewiadomska, Barbara Tratkiewicz, Jadwiga Szynkarczuk. Dyrektorem jest Kazimiera Nowakowska. Mijają kolejne lata wypełnione codzienną pracą, tj. kształceniem dzieci, zapewnieniem szkole jak najlepszych warunków bytowych, współdziałaniem w społecznym i kulturalnym życiu wsi. Rok 1993/94. Kierownik - Irena,Romaszko. Nauczyciele - Kazimiera Nowakowska, Anna Malinowska, Anna Grabowska, Urszula Bosiak, Barbara Bosiak, Barbara Szykulska - katechetka. W Rachodoszczach są klasy od zerowej do szóstej. Siódma i ósma w Suchowoli w Z.Sz.G. W roku szkolnym 1997/98 kierownikiem szkoły nadal jest Irena Romaszko. Uczą: Urszula Bosiak, Barbara Bosiak, Anna Malinowska, Anna Grabowska, Barbara Szykulska - katechetka. Znacznie zmniejsza się liczba dzieci. W klasach od zerowej do piątej jest ich tylko 45. Według informacji pani Katarzyny Teterycz z dnia 10.10.1997 r. w systemie dziennym i zaocznym studiują niżej wymienieni mieszkańcy Rachodoszcz: 1. Barbara Bosiak 2. Anna Zub 3. Joanna Kierepka 4. Katarzyna Teterycz 5. Aneta Teterycz 6. Agata Grela 7. Renata Szewczuk 8. Małgorzata Kania 9. Gabriela Majewska 116 OCHOTNICZA STRAŻ POŻARNA OSP powołano w 1954 roku. Przyjechał do Rachodoszcz komendant straży z Zamościa - Bożek. Zebrało się kilkudziesięciu mężczyzn, spośród których do straży zapisało się około 30, m.in. Józef Bajan, Adam Bosiak, Mieczysław Bosiak, Franciszek Dragan, Adam Dragan, Roman Dragan, Franciszek Teterycz, Władysław Fik, Adam Podoba, Bronisław Teterycz, Piotr Haik, Gustaw Serafin, Antoni Szew-czuk, Bronisław Szewczuk, Franciszek Zdzisław Szewczuk, Tadeusz Kusy, Edward Kawałko, Hipolit Teterycz, Władysław Szykuła, Mieczysław Flaga, Stanisław Grześko, Mieczysław Gwozda, Stanisław Malicki. Organizatorem był Gustaw Serafin. Wybrano zarząd, którego prezesem został Piotr Haik, sekretarzem Gustaw Serafin, skarbnikiem Mieczysław Bosiak. Ustalono, kto ma należeć do pogotowia strażackiego, tj. ma trzymać w pogotowiu furmanki. Byli to: Józef Szewczuk s. Jana, Józef Szewczuk s. Antoniego (ojcowie autorów), Bronisław Teterycz s. Andrzeja. Po trzech latach, przy kolejnych wyborach, prezesem został Stanisław Malicki, sekretarzem Mieczysław Bosiak, skarbnikiem Mieczysław Flaga. W tym składzie zarząd funkcjonował dwie kadencje. Zaplanowano budowę garażu. Aby to zrealizować uzyskano przydział drewna, strażacy przywieźli z lasu w Czarnowodzie kłody jodłowe, które przetarto na brusy52 u Palonków w tartaku. W 1958 roku wybudowano garaż, w którym stała motopompa. Używany był on też jako bufet. Około 1960 r. zaistniała konieczność remontu Domu Ludowego. Alternatywą była budowa nowego Domu Strażaka. Uzyskano dotację 15 000 zł na remont starego budynku. Zarząd OSP podjął uchwałę o budowie nowego budynku, ale nie było zgody władz powiatowych na ten pomysł. Przy pomocy i życzliwości wójta gminy Suchowola p. Malca i miejscowego nauczyciela Franciszka Nowakowskiego zamiast eternitu kupiono pustaki we wsi Hutki. Gmina dała słupy telefoniczne na belki. Rozebrano stary budynek i bez „planu architektonicznego" wybudowano duży, okazały budynek, jednak zabrakło środków na dach. Prośby do władz w Zamościu nie przynosiły efektu. Delegacja strażaków w składzie: Adam Bosiak, Franciszek Dragan, Stanisław Malicki, Franciszek Zdzisław Szewczuk, choć bezpartyjni, udała się do komitetu PZPR. Sekretarz Staromłyński zdziwiony zapytał „przecież budynek ma dach. Był tylko remontowany." Kiedy poinformowano go o stanie faktycznym, wsiadł do samochodu i przyjechał do wsi. Obejrzał to co zostało zrobione i pochwalił. W efekcie przydzielono wszystko, co było potrzebne do ukończenia budowy. Nowy, piękny Dom Strażaka oddano do użytku 22.07.1974 r. Był to drugi taki obiekt w województwie. Budowę zakończono w ciągu roku. Wszystkim wymienionym wyżej, jak i tym, których nie wymieniono, pozostałym mieszkańcom pracującym przy wzniesieniu budynku, należą się podziękowania i pamięć. Winni być przykładem dla synów i wnuków, dla młodego pokolenia. W Domu Strażaka odbywały się zabawy, wesela, spotkania, m.in. opłatkowe, występy teatralne, konkursy. Na podstawie posiadanych dokumentów przytoczono składy kolejnych zarządów, a także imienny spis członków z 1990 r. Autorzy przepraszają tych członków S~ Brus - gruba deska, belka. Zob. M. Arct, Słownik ilustrowany..., s. 38. 117 ur. 26.05.1917 r. ur. 08.01.1935 r. ur. 06.12.1930 r. ur. 02.01.1931 r. ur. 02.02.1929 r. ur. 27.11.1940 r. poprzednich zarządów, których nie wymienili, ale nie uzyskali dokumentacji do wglądu. W dniu 10.12.1974 r. zebranie sprawozdawczo-wyborcze powołało Zarząd OSP w poniższym składzie: Prezes: Franciszek Dragan I Wiceprezes: Adam Dragan II Wiceprezes: Bronisław Szewczuk Skarbnik: Franciszek Zdzisław Szewczuk Sekretarz: Mieczysław Bosiak Gospodarz: Jan Szewczuk Komisja Rewizyjna: Prezes: Stanisław Malicki ur. 07.01.1912 r. Członek: Adam Podoba ur. 23.01.1926 r. Członek: Stanisław Grześko ur. 30.10.1927 r. W dniu 24.01.1976 r. Franciszek Dragan zrezygnował z funkcji prezesa, a w jego miejsce wybrano Romana Dragana. 21.01.1977 r., w wolnych wnioskach, „sołtys poruszył sprawę zmiany nazwy wsi". Zebrani nie zgodzili się. (W protokole nie odnotowano propozycji, jest tylko cytowana wzmianka.) W dniu 28.01.1978 r. wybrano Zarząd w składzie: Prezes: Adam Bosiak ur. 23.01.1928 r. Wiceprezes naczelny: Andrzej Fik Sekretarz: Antoni Pupiec ur. 10.02.1932 r. Skarbnik: Franciszek Zdzisław Szewczuk ur. 02.01.1931 r. Z-ca naczelnika: Stanisław Bosiak ur. 05.05.1956 r. Gospodarz: Bronisław Szewczuk ur. 06.12.1930 r. Komisja Rewizyjna: Przewodniczący: Stanisław Kania ur. 28.10, . 1947r. Członek: Stanisław Malicki ur. 07.01. .1912r. Członek: Roman Dragan ur. 04.08, .1938 r. Zebranie sprawozdawczo-wyborcze 29.01. .1983 r. Prezes: Adam Bosiak ur. 23.01, .1928 r. Wiceprezes naczel: Bronisław Szewczuk ur. 06.12, .1947 r. Z-ca wicep. naczel.: Antoni Koza s.Józefa ur. 21.04, .1947 r. Sekretarz: Antoni Pupiec s.Stanisława ur. 10.02 .1932 r. Skarbnik: Franciszek Zdzisław Szewczuk ur. 02.01 .1931 r. Komisja Rewizyjna: Przewodniczący: Stanisław Kania ur. 28.10 .1947 r. Członek: Stanisław Malicki ur. 07.01 .1912 r. Członek: Roman Dragan ur. 04.08 .1938 r. 118 Rok 1990. Prezes: Adam Bosiak Wiceprezes naczelny: Andrzej Fik Wiceprezes: Krzysztof Bosiak Sekretarz: Antoni Pupiec Skarbnik: Franciszek Zdzisław Szewczuk ur. 23.01.1928 r. ur. 10.02.1932 r. ur. 02.01.1931 r. Członkowie Straży Pożarnej według Zeszytu Ewidencji 1990 r. 1. Bosiak Stanisław s. Mieczysława 2. Bosiak Stanisław s. Adama 3. Bosiak Krzysztof s. Adama 4. Cybula Franciszek 5. Dragan Franciszek s. Pawła 6. Dragan Roman s. Antoniego 7. Dragan Wiesław s. Mariana 8. Flaga Andrzej s. Krzysztofa 9. Flaga Lucjan s. Stanisława 10. Fik Jan s. Antoniego 11. Haik Piotr s. Bronisława 12. Grześko Stanisław 13. Gałka Witold s. Piotra 14. Flaga Stanisław 15. Kan i a Stani sław s. J ana 16. Kawałko Edward s. Michała 17. Kogut Mieczysław s. Aleksandra 18. Kusy Tadeusz s. Jana 19. Ożóg Krystyn s. Jana 20. Pakos Edward 21. Szewczuk Antoni s. Józefa 22. Szewczuk Bronisław s. Józefa 23. Szewczuk Jan s. Józefa i Agnieszki 24. Szewczuk Franciszek s. Józefa i Agnieszki 25. Szewczuk Zbigniew s. Józefa i Marianny 26. Szewczuk Zdzisław s. Jana 27. Szykuła Antoni s. Władysława 28. Szykuła Władysław s. Kazimierza 29. Teterycz Andrzej s. Bronisława 30. Bosiak Tomasz s. Mieczysława 31. Bajak Jan s. Antoniego. Dlaczego nie ma kroniki OSP? Ile zdarzeń, osiągnięć, pochwał można by w niej znaleźć. Przecież każdego roku odbywały się ćwiczenia sprawnościowe. Do dziś p. Mieczysław Gwozda wspomina, jak p. Burda nosił „torbę sanitariusza" obciążoną cegłą przez znanego kawalarza. Corocznie strażacy uczestniczyli w zawodach gminnych i wojewódzkich zdobywając nagrody. Może te zdania zdopingują strażaków do spisania kroniki. 119 KOŁO GOSPODYŃ WIEJSKICH Koło Gospodyń istniało w latach międzywojennych. Jego współorganizatorką i długoletnią działaczką była Katarzyna Dragan (żona Jana). Około roku 1963 zorganizowano Koło Gospodyń Wiejskich. Przewodniczącą była pani Leontyna Kierepka, wiceprzewodniczącą Irena Szewczuk, Jadwiga Bosiak - sekretarzem, Bronisława Teterycz - skarbnikiem. Początki były skromne. Organizowano kursy kroju, szycia, gotowania, pieczenia. Przy pomocy strażaków organizowano zabawy, z których dochód przeznaczano na potrzeby koła. Zakupiono szat-kownicę, naczynia, prosiaki. Zorganizowano kursy masarskie. Coraz częściej organizowano zabawy, na których bawili się i młodzi, i starsi. Panie przygotowywały kotyliony. Z zysków z organizacji zabaw zgromadzono pokaźne sumy. Otworzono we wsi wylęgarnię piskląt, która sprzedawała je na całą gminę. Maria Dragan i Irena Szewczuk doglądały wylęgu i karmienia piskląt. Za uzyskane pieniądze organizowano wycieczki do Łańcuta, Kazimierza Dolnego, Częstochowy. Z członkiń Koła Gospodyń utworzono chór liczący około 20 osób. Organizowano wspólne opłatki, w których uczestniczyło do 250 osób. Panie wyjeżdżały do Hrubieszowa, żeby zapoznać się z urządzaniem ogródków przydomowych. Z zakupionych naczyń korzystali mieszkańcy organizując przyjęcia weselne. Po 8 latach (1963-72) zmienił się skład zarządu. Przewodniczącą wybrano Jadwigę Flagę, sekretarzem Emilię Szewczuk (z d. Kierepko). Działały one do 1980 roku. W tym okresie we wsi zabrakło pań chętnych do pracy społecznej i Koło Gospodyń zawiesiło działalność. Kronika chóru „Echo" w Rachodoszczach (1948-1952) Amatorski Chór „Echo " w Rachodoszczach powstał w dniu 1 listopada 1948 roku. Założycielem i pierwszym dyrygentem chóru „Echo" był Stanisław Szewczuk s. Józefa urodzony 4 grudnia 1921 roku w Rachodoszczach z pochodzenia chłop, z wykształcenia instruktor muzyczny - dyrygent amatorskich chórów i orkiestr, wychowanek i bezpośredni uczeń Karola Józefa Lasockiego w Ludowym Instytucie Muzycznym w Łodzi, kolega członków chóru „Echo ". Do inicjatorów założenia chóru „Echo" zaliczyć jeszcze należy Franciszka Tete-rycza, Stanisława Dragana, Stanisława Bajana, Józefa Kawałko i innych wieloletnich działaczy „ ruchu młodzieżowego " w Rachodoszczach. Chór „Echo" rekrutował się z młodzieży wiejskiej pozaszkolnej obojga płci, w wieku od 15 do 30 lat życia, w liczbie 56 śpiewaków: 30 głosów żeńskich i 26 głosów męskich. Pierwszy zarząd chóru „ Echo " miał następujący skład: 1. Tadeusz Janiszewski prezes - ówczesny kierownik szkoły 2. Genowefa Fikówna sekretarz 3. Jan Niedźwiedź skarbnik 4. Leontyna Konopkówna komisja rewizyjna 5. Mieczysław Kierepka komisja rewizyjna 120 Dyrygent: Stanisław Szewczuk Zastępca dyrygenta: Stanisław Dragan Pierwsi członkowie chóru „ Echo " I. Fikówna Genowefa 29. Niedźwiedź Jan 2. Konopkówna Leontyna 30. Bajan Edward 3. Wysocka Maria 31. Teterycz Franciszek 4. Bajanówna Maria 32. Gałka Witold 5. Gałkówna Stefania 33. Szewczuk Bronisław 6. Kozówna Teresa 34. Szewczuk Antoni 7 Uchaczówna Helena 35. Szewczuk Franciszek 8. Kierepkówna Janina 36. Bosiak Adam 9. Kierepkówna Emilia 37. Fik Władysław 10. Flagówna Stanisława 38. Fik Stanisław 11. Zdyblówna Zofia 39. Teterycz Tadeusz 12. Ożogówna Janina 40. Flaga Krzysztof 13. Bajakówna Krystyna 41. Ożóg Edward 14. Kierepkówna Krystyna 42. Kania Bolesław 15. Szykułówna Maria 43. Kusy Eugeniusz 16. Błaszczukówna Waleria 44. Grześko Stanisław 17. Kazidrogówna Janina 45. Greszta Bolesław 18. Grelówna Krystyna 46. Kierepka Mieczysław 19. Grelówna Wiesława _ 47. Bosiak Mieczysław 20. Draganówna Wiesława 48. Kawał ko Józef 21. Draganówna Zofia 49. Bajak Wawrzyniec 22. Flagówna Janina 50. Teterycz Hipolit 23. Teteryczówna Leokadia 51. Kawałkówna Maria 24. Cybulówna Zofia 52. Winiarska Apolonia 25 Kawałkówna Kazimiera 53. Flaga Mieczysław 26 Kawałkówna Regina 54. Wysocka Zofia 27 Uchaczówna Krystyna 55. Dragan Antoni 28 Dragan Stanisław Miejscem szkolenia chóru była Szkoła Podstawowa w Rachodoszczach. Jej ówczesny kierownik, p. Tadeusz Janiszewski, doceniając potrzebą rozwoju kulturałne- 121 go wsi i mieszkającej w niej młodzieży okazał sporo dobrych chęci przeznaczając jedną z sal szkoły do prowadzenia zajęć. Praca początkowo była trudna mimo dobrych warunków lokalowych. Trudności wynikały z faktu, że młodzież po okresie tragicznej dła Rachodoszcz okupacji nie była rozśpiewana. Nie dysponowała dobrymi głosami. Słuch muzyczny i poczucie rytmu u niektórych członków chóru nie były zadowalające. Te mankamenty nie zapewniały dyrygentowi szybkich osiągnięć artystycznych tym bardziej, że była to jego pierwsza praca w tej dziedzinie i brak mu było doświadczenia. W tej sytuacji zaistniała potrzeba opracowania programu mającego na celu rozśpiewanie młodzieży. Wprowadzono ćwiczenia podnoszące skalę głosu, jego emisję itp. Po kilku zajęciach dyrygent przeprowadził segregację głosów dzieląc całość chóru na cztery grupy (soprany, alty, tenory, basy). Rozpoczęto ćwiczenia metodyczne polegające na usamodzielnieniu się poszczególnych grup głosowych, co jest konieczne do uzyskania prawidłowego brzmienia utworu wielogłosowego. Ćwiczenia takie prowadzone były przez dłuższy okres przed przystąpieniem do opracowania poszczególnych pieśni przeznaczonych do publicznego wykonania. Dla uzyskania dyscypliny wprowadzono dziennik lekcyjny. Przed przystąpieniem do zajęć sprawdzano obecność. Zajęcia odbywały się 2-3 razy w tygodniu w godzinach wieczorowych po 3 i 4 godziny. Po tych czynnościach przygotowawczych przystąpiono do opracowania pieśni czterogłosowych - w miarę łatwych. A oto kilka z nich: - „ Leć o pieśni" - Hasło - „ Leć głosie po rosie " - pieśń ludowa - „ Ojpuście nas tupuście " -pieśń ludowa - „Przyjechało trzech na jednym koniu" -pieśń ludowe - „ Po cóżeś mnie matuleńko " — pieśń ludowa - „ Brzmi w oddali" — pieśń partyzancka - „ Czas do pracy czas " - Hasło - „Wśród nocnej ciszy" -kolęda - „ Cicha noc " - kolęda - „ Bracia patrzcie jeno " - kolęda Systematyczna praca, zdyscyplinowanie młodzieży i prawidłowe metody szkolenia spowodowały, że już w dniu 26.12.1948 r. chór po raz pierwszy wystąpił na scenie. Był to występ na przedstawieniu przygotowanej przez p. Janiszewskich sztuki teatralnej, której „ aktorami" byli członkowie chóru. Dyrygował również po raz pierwszy na estradzie Stanisław Szewczuk. Zapowiadał Stanisław Dragan. Występ wypadł zadowalająco. Oklaski rodziców i rodzeństwa członków chóru stały się siłą motoryczną do dalszej ofiarnej pracy, która z biegiem czasu przyniosła poważne osiągnięcia artystyczne. Po pierwszym udanym występie nastąpiło ożywienie w zespole. Dyrygent podbudowany psychicznie systematycznie kładł na pulpit nowe pieśni - bardziej ambitne. Opracowywano pieśni ludowe, patriotyczne a wśród nich partyzanckie, obrzędowe oraz religijne. 122 Chór po kilku następnych występach z różnych okazji i w różnych miejscach zdobył rozgłos i popularność w okolicy, na terenie powiatu, a w ostatnim okresie swojego istnienia stał się chórem liczącym się w województwie lubelskim. Dla udokumentowania powyższego stwierdzenia oraz dla zaakcentowania związku chóru „Echo" z historią młodzieżowej działalności kulturalnej i artystycznej Rachodoszcz podajemy kilka dat z występów chóru wynotowanych z kroniki. 09.01.1949 Uroczystość „ Wspólnego Opłatka " w Rachodoszczach. Chór wykonał kolędy i pieśni ludowe. Partie solowe śpiewała Zofia Dragan (z m. Teterycz). Uczestniczący w uroczystości ks. pr. Czesław Szydłowski zaprosił chór do wykonania stosownych pieśni religijnych i kolęd w kościele parafialnym w Suchowoli podczas Mszy iw. Zaproszenie przyjęto z wielkim zadowoleniem. 23.01.1949 Występ w kościele w Suchowoli podczas porannej Mszy iw. Data historyczna, ponieważ chór po raz pierwszy wystąpił poza miejscem swojej siedziby. 27.01.1949 Okręgowy Wizytator Szkół p. Maria Gawarecka z Lublina i Podinspektor ds. oświaty i Kultury Dorosłych z Zamościa p. Jan Kniaź przeprowadzają wizytację. Adnotacja w dzienniku lekcyjnym brzmi „ Chór prowadzony dobrze pod względem metodycznym i repertuarowym. Zasługuje na otoczenie go specjalną opieką. Kierownictwo dobrze przygotowane do pracy" (podpisy) 18.04.1949 Występ na scenie Domu Ludowego w Rachodoszczach po wystawionej sztuce teatralnej (Święta Wielkanocne) 01.05.1949 Pierwszy występ na wolnym powietrzu w Krasnobrodzie w czasie akademii pierwszomajowej. 12.06.1949 Występ po raz pierwszy w Zamościu z okazji Zlotu Młodzieżowego. Impreza odbyła się w parku zamojskim. Nagroda - komplet gier świetlicowych. 28.06.1949 Obrzęd religijny „Poświęcenie Pól". Chór śpiewa pieśni religijne przy czterech krzyżach usytuowanych wokół Rachodoszcz - procesja. 10.08.1949 Występ w Zamościu z okazji przyjazdu delegacji młodzieżowej z Wietnamu. 24.08.1949 Uroczyste nieszpory w Rachodoszczach w związku z postawieniem nowej figury (krzyża) w pobliżu domu Teteryczów (D-103A). Chór wykonał pieśni religijne. Wykonawcami krzyża byli Jan Teterycz s. Andrzeja, Stanisław Kawałko s. Jana, Wojciech Ożóg, Władysław Fik. Napisy rzeźbili Franciszek Teterycz (kowal), Stanisław Szewczuk (dyrygent). W tym samym dniu chór wystąpił na dożynkach gromadzkich zorganizowanych przez młodzież z naszego chóru. 04.09.1949 Chór wystąpił w Potoczku podczas dożynek gminnych. 123 25.11.1949 Występ z okazji wręczenia nagród uczestnikom kursu przysposobienia rolniczego drugiego stopnia sprawności członkom chóru. Dyrygował tym razem Stanisław Dragan. 26.12.1949 Chór śpiewał w nadprogramie po wystawionej sztuce teatralnej. W przedstawieniu przygotowanym przez p. Janiszewskich uczestniczyli członkowie chóru. Rok 1950 dla „Echa" był rokiem poważnych osiągnięć i sukcesów artystycznych. 04.01.1950 Chór obszedł całą wieś „po kolędzie ", a uzyskane pieniądze przekazał ks. pr. Czesławowi Szydłowskiemu na budowę plebanii (11 350 zł). 08.01.1950 Chór śpiewał w kościele w Suchowoli z towarzyszeniem organów, na których jak zwykle grał organista p. Franciszek Franecki. 10.04.1950 Występ w Rachodoszczach w nadprogramie po przedstawieniu teatralnym. 01.05.1950 Występ w Potoczku podczas akademii pierwszomajowej. 04.06.1950 Chór po raz pierwszy uczestniczył w eliminacjach powiatowych zorganizowanych w gmachu kina „Stylowy" w Zamościu, zdobywając pierwsze miejsce. Otrzymał jednocześnie zaproszenie do wzięcia udziału w konkursie wojewódzkim w Lublinie. Zapowiadał tym razem Mieczysław Bosiak. 25.06.1950 Chór wystąpił na scenie Teatru Miejskiego w Lublinie w ramach współzawodnictwa powiatów, zdobywając drugie miejsce w skali chórów mieszanych. Prasa lubelska bardzo pozytywnie oceniła występ chóru i prezentowany przez niego poziom artystyczny. Zarówno chór, jak i dyrygent wystąpili w regionalnych strojach lubelskich wypożyczonych przez organizatorów. Zapowiadał Stanisław Dragan. 03.07.1950 Występ w kościele parafialnym w czasie Mszy św. odprawianej w intencji plonów, zamówionej przez mieszkańców Rachodoszcz. 30.08.1950 Chór wystąpił w Rachodoszczach podczas dożynek gromadzkich zorganizowanych przez mieszkańców. 03.09.1950 Chór dał recital pieśni ludowych, obrzędowych i partyzanckich podczas dożynek gminnych zorganizowanych w Adamowie. 10.09.1950 Chór uczestniczył w dożynkach krajowych w Lublinie reprezentując województwo lubelskie. 01.11.1950 Chór pod kierunkiem swojego dyrygenta zorganizował akademię żałobną poświęconą czci poległych z rąk okupanta hitlerowskiego mieszkańców Rachodoszcz wykonując kilka stosownych pieśni. Przemówienie okolicznościowe wygłosił Stanisław Dragan. 124 Od tego występu - nie bardzo wiadomo z jakich powodów - kroniki nie prowadzono, chociaż chór przez następne dwa lata normalnie pracował i występował. W roku 1951 godnym odnotowania w działalności chóru jest fakt ufundowania przez niego sztandaru kościelnego dla parafii w Suchowoli. Środki otrzymano 2 ,,kolędowania" po sąsiednich wsiach oraz z organizowanych zabaw tanecznych przynoszących również dochody. Od chwili powstania kaplicy w Rachodoszczach sztandar ten stanowi jeden z elementów jej sakralnego wyposażenia. Ryc. 42. Członkowie chóru „Echo". Siedzą od lewej: dyrygent Stanisław Szewczuk i konferansjer Stanisław Dragan, równocześnie z-ca dyrygenta. Stoją od prawej: 1. Wiesława Grela, 2. Waleria Błaszczuk, 3. Leontyna Konopka, 4. Maria Bajan, 5. Leokadia Teterycz, 6. Stanisława Flaga, 7. Teresa Koza, 8. Stanisława Janeczko, 9. Zofia Cybula, 10. Krystyna Kierepka, 11. Kazimiera Kawałko, 12. Krystyna Grela, 13. Apolonia Winiarska, 14. Regina Kawałko, 15. Antoni Szewczuk, 16. Mieczysław Szewczuk, 17. Stanisław Grześko, 18. Czesław Gromek, 19. Franciszek Szewczuk, 20. Hipolit Teterycz 21. Mieczysław Kierepka, 22: Franciszek Teterycz, 23. Stanisław Grela, 24. Tadeusz Teterycz, 25. Eugeniusz Kusy, 26. Bronisław Szewczuk, 27.Witold Gałka, 28. Edward Ożóg, 29. Adam Dragan, 30. Jan Fik. W październiku 1952 r. dyrygent chóru Stanisław Szewczuk wyjechał do Łodzi. Fakt ten sprawił, że chór formalnie przestał istnieć, lecz młodzież rozśpiewana przez długie jeszcze lata podczas różnych uroczystości gromadzkich, rodzinnych czy spotkań towarzyskich wesoło sobie śpiewała, snując jednocześnie przemiłe wspomnienia o wspaniałych przeżyciach i doznaniach. 125 Zamykając rozdział historii Rachodoszcz dotyczącej chóru należy wyrazić uznanie całemu zespołowi za kilkuletnią pożyteczną i szlachetną pracę społeczną a jego dyrygentowi za podniesienie na wyższy poziom życia kulturalnego wsi i za poważne osiągnięcia organizacyjne, wychowawcze i artystyczne. Do tych osiągnięć przyczynili się również najbardziej aktywni śpiewacy, a wśród nich: Franciszek Teterycz, Stanisław Dragan, Jan Niedźwiedź, Zofia Dragan, Wiesława Grela, Emilia Kierepka, Antoni Szewczuk, Franciszek Zdzisław Szewczuk, Bronisław Szewczuk, Mieczysław Bosiak, Mieczysław Kierepka. Wspaniała atmosfera panująca wśród młodzieży śpiewającej w chórze miała zdecydowany wpływ na powstanie wzajemnych przyjaźni i sympatii, kończących się niejednokrotnie związkami małżeńskimi, m.in.: - Stanisław Szewczuk (dyrygent) z Wiesławą Grela - Franciszek Teterycz z Zofią Dragan - Bronisław Szewczuk z Emilią Kierepka - Stanisław Grześko ze Stanisławą Janeczko - Adam Bosiak z Eugenią Fik - Adam Podoba z Stanisławą Flaga - Mieczysław Kierepka z Walerią Błaszczuk - Antoni Szewczuk z Janiną Ożóg Ryc. 43. Organizator i dyrygent chóru „Echo" Stanisław Szewczuk. Zdjęcia 42, 43, 44, 45 przekazał współautor. 126 Ryc. 44. Członkowie chóru „Echo". 12.04.1949 r. Rząd pierwszy, od prawej: 1. Krystyna Bajak, 2. Zofia Cybula, 3. Stanisława Flaga, 4. Leokadia Teterycz, 5. Apolonia Winiarska, 6. Zofia Wysocka, 7. Janina Kazidróg, 8. Janina Ożóg, 9. Janina Szykuła (widoczna częściowo), Rząd drugi (rozpoczyna się od środka zdjęcia): 10. Wiesława Grela, 11. Stanisław Szewczuk (dyrygent), 12. Krystyna Uchacz, 13. Krystyna Grela, 14. Wiesława Dragan, 15. Krystyna Kierepka, 16. Helena Uchacz, Rząd trzeci: 17. Mieczysław Kawałko (widoczny tylko częściowo), 18. Janina Kierepka, 19. Janina Flaga, 20. Maria Wysocka, 21. Maria Bajan, 22. Emilia Kierepka, 23. Emilia Błaszczuk, 24. Stefania Gałka, 25. Maria Kawałko, 26. Leontyna Konopka, 27. Kazimiera Kawałko, Rząd czwarty (w środku niepełny): 28. Stanisław Grześko, 29.Józef Kawałko, 30. Mieczysław Kierepka, 31. Tadeusz Teterycz, 32. Edward Ożóg, 33. Eugeniusz Kusy, 34. Bronisław Szewczuk Rząd piąty: 35. Antoni Szewczuk (praktycznie niewidoczny), 36. Mieczysław Bosiak, 37. Władysław Fik, 38. Krzysztof Flaga, 39. Stanisław Fik, 40. Franciszek Zdzisław Szewczuk, 41. Antoni Dragan, 42. Adam Bosiak, 43. Józef Zdybel, 44. Zdzisław Teterycz, 45. Antoni Dragan, 46. Witold Gałka, 47. Adam Dragan, 48. Wawrzyniec Bajak (Bratkowski), 49. Franciszek Teterycz, 50. Jan Niedźwiedź, 51. Mieczysław Flaga Rząd szósty: 52. (?), 53. Tadeusz Kusy, 54. Edward Kawałko, 55. Zdzisław Teterycz s. Jana. 127 Ryc. 45. Orkiestra .,Teterycze'\ Stoją od lewej: 1. Władysław Teterycz - skrzypce, 2. Piranciszek Teterycz - trąbka, 3. Franciszek Szewczuk - flet, 4. Stanisław Dragan, nie grał, 5. Antoni Kawał-ko, nie grał, 6. Antoni Kazidróg - bęben, 7. Władysław Kierepka - tenor. 8. Stanisław Szewczuk (współautor) - skrzypce. Siedzi: Jan Teterycz, nie grał. 128 Ryc. 47. Dom Józefa Szewczuka s. Antoniego. Obecnie niezamieszkany. Przy domu wnuczęta: Renata córka Zbigniewa i Piotr syn Franciszka. Nadesłał Piotr SzewczukzŁodzi. 129 Ryc. 46. Dom Józefa Teterycza. Przekazała córka Kazimiera Kasperska Ryc. 48. Pomnik ku czci mieszkańców Rachodosz, rozstrzelanych przez faszystów niemieckich. Zdjęcie wykonał autor w 1997 roku. Ryc. 49. Pomnik ku czci i pamięci rodziny Kawałków rozstrzelanych 22.03.1943 r. Zdjęcie wykonał i przekazał Piotr Szewczuk z Łodzi. Ryc. 50. Kaplice: po prawej - w budowie. Nowa, z czerwonej cegły. Po lewej - adaptowana w 1981 roku. Zdjęcie wykonał i przekazał Tomasz Bosiak s. Mieczysława, zamieszkały obecnie w Białowoli. Ryc. 51. Dom Strażaka. Obok pomnik. Drzewa po lewej - sad Jana Szewczuka. Na wprost za syreną alarmową - lipa w sadzie Jana Baj aka. 131 Ryc. 52. Po lewej - dom mieszkalny Antoniego Kozy. Po prawej - dom mieszkalny i w głębi zabudowania gospodarcze Stanisława Bosiaka s. Mieczysława. Zdjęcia do ryc. 51 i 52 wykonał autor w 1997 r. Ryc. 53. Dom mieszkalny Zofii i Zdzisława Wolfów. Rok 1998. Wykonał autor. 132 SKRÓTOWE INFORMACJE O NIEKTÓRYCH RODZINACH Wymieniamy zaledwie trzydzieści kilka rodzin z ponad stu ze wsi. Są to rodziny, 0 których mogliśmy zebrać informacje, zdjęcia, znane nam w dostatecznym stopniu osobiście lub te, do których należymy. Są to rodziny zaangażowane w rozwój kulturalny, oświatowy, szkolnictwa, obrony polskości, a także rodziny, które poniosły największe ofiary spośród swoich członków w czasie okupacji. 1. (poz. 11) Flaga Jan s. Tomasza i Franciszki z d. Malickiej, ur. 27.11.1909 r. ps."Wiesław". Kwatermistrz placówki. Przechowywał dużo broni, m.in. ckm-y, polskich rannych, udzielał schronienia partyzantom. W dniu 16 marca 1943 r. gestapo zabrało jego matkę i dwoje dzieci - Zenona i Połę. Po gościnie u Matuszaków, gestapowcy pozostawili babkę z wnuczętami u p. Matuszaków. W dniu 22.03.1943 r. od jego budynków rozpoczął się pożar wsi. Dzięki odwadze i sprytowi wydostał się z płonącego domu i ocalał. Ocalały także matka i dzieci. W dniu 18.09.1943 r. „Wiesław" dowodząc jednym z plutonów „Norberta" przeprowadził rekwizycję żywności w nasiedlanej wsi Potoczek i stoczył tam walkę z Landwachą 1 kolonistami. Zginęło dwóch osadników niemieckich a jeden został ranny. Rany odniósł także „Wiesław" i jeden partyzant. Do wyzwolenia pozostawał w oddziałach leśnych. Dzieci i matka przebywały w innej miejscowości. Po wojnie gospodarstwo nie zostało w pełni odbudowane. Dzieci po ukończeniu szkół wyjechały na ziemie odzyskane. „Wiesław" również wyjechał z Rachodoszcz. 2. (poz. 19) Malicki Stanisław s. Antoniego ur. 7.01.1912 r. w Bożej woli, podoficer, komendant placówki po śmierci Edwarda Matuszaka, pseudonim „Listek". Organizator AK w Rachodoszczach. Aktywny działacz młodzieżowy. Uczestniczył w pracach Koła Teatralnego. Pomagał w odbudowie szkoły, domu nauczyciela. Jeden z założycieli ZWZ AK. Dowódca plutonu. Wynajmował pokój na izby lekcyjne. W czasie pożaru 14.03.1943 r. jego zabudowania gospodarskie i dom spłonęły. Uczestniczył w akcji „Burza". Po wyzwoleniu pozostał w strukturach poakowskich (ROAK). Nadal dowodził placówką, która przejawiała dużą aktywność. Represjonowany za działalność partyzancką. Później był działaczem Związku Kombatantów RP. Włączył się aktywnie do rozwoju szkolnictwa. Współorganizator Straży Pożarnej i wieloletni członek jej zarządu. Wykazywał inicjatywę w życiu osobistym i społecznym. M.in. w latach trzydziestych, przed wojną, był właścicielem sklepu „żelaznego" w Krasnobrodzie. W latach 1946-47 uczestniczył w organizacji pomocy pogorzelcom przez UNRA. Brał udział w poszukiwaniu miejsc do osiedlania dla tych, których zagrody spłonęły. Ryc. 54. Dowódca placówki -plutonowy Stanisław Malicki ps. „Listek". 133 3. (poz. 36) Kierepka Mikołaj s. Tomasza i Anastazji z d. Janeczko, ur. 16.11 Dobry gospodarz. Aktywnie uczestniczył w pracach przy remoncie szkoły w i pracach kulturalnych po 1917 roku. Córka Helena - sanitariuszka w AK. Syn Stanisław ur. 18.04.1927 r., członek AK, w czasie akcji Sturmwind II przebywał na kursie AK w Puszczy Solskiej. Tam zginął (czerwiec 1944 r.). Zwłok nie znaleziono. Inny akowiec mial uczestniczyć w tym szkoleniu. Dlaczego zmieniono decyzję? Dziś nie wiadomo. 4. (poz. 43) Janeczko Katarzyna z d. Ożga. Lat 64, zastrzelona wraz z synem Edwardem lat 27 w furtce własnej zagrody w dniu 22.03.1943 r. w czasie pacyfikacji wsi. 1892 r. 1916 r. 5. (poz. 44) Janeczko Janina, lat 62 i wnuk Jan Janeczko, lat 14, s. Bronisława, uciekali w stronę lasu. Zastrzeleni na poprzeczce -skrzyżowanie z gościńcem w pobliżu krzyża w dniu 22.03.1943 r. w czasie pacyfikacji i pożaru wsi. Ryc. 55. Stanisław Kierepka. Zdjęcie Stanisława przekazał p. Gustaw Serafin zamieszkały w Stargardzie Szczecińskim w 1998 r. 6. (poz. 47) Bajak Franciszek s. Jakuba i Magdaleny z d. Flaga, ur. 31.08.1869 r. Dobry gospodarz. Aktywnie uczestniczył w odbudowie szkoły. Zastrzelony w dniu 20.12.1942 r. przy próbie przedostania się do zabudowań Flagi. Ryc. 56. Rodzina Bajakóu. Od lewej: Aleksander Bajak, obok żona Aleksandra - Teofila z domu Harasim, Anastazja Bajakówna siedzi przy maszynie i szyje. Za Anastazją - Maria Palonka. W drzwiach stoi Marianna Bąjakowa- matka. W drzwiach po prawej Stanisław Bajak. Obok maszyny siedzi Aniela Bajakówna. Przed maszyną siedzi Maria Bajakówna, która wyszła za mąż za Franciszka Dragana. Przekazała zdjęcie autorowi. 134 W tym dniu na podwórzu Bajaka zastrzelono też 3 inne osoby (Andrzeja Hara-sima, lat 56, Anielę Łukaszykową, lat 34 i jej 11-letniego syna). Synowie Stanisław i Aleksander walczyli na froncie w 1939 r. Józef, Stanisław, Wawrzyniec -członkowie AK.. Syn Antoni ofiarował część odkupionego od spadkobierców p. Matuszaka budynku murowanego i przyległy grunt na kaplicę oddaną do użytkowania w 1981 roku. Córki Felicja i Anastazja śpiewały przez wiele lat w chórze parafialnym w Suchowoli. Gospodarstwo objął syn Antoni. Natomiast Stanisław i Wawrzyniec przenieśli się do Zamościa, utrzymując się z zawodów nie związanych z rolnictwem. „Jurand'' w dzieciństwie przeprowadził dziesiątki rozmów z Wawrzyńcem w czasie wspólnego, po sąsiedzku, pasienia krów. Znajomość szczegółów takich jak imiona, daty, dzieje rodziny pozwala mi na próbę pełniejszego przedstawienia historii rodziny Szewczuków. Nasz pra-pra-pradziadek, ojciec Wincentego (imienia nie znam) urodził się około 1770 r. Przekaz rodzinny głosi, że pochodził z Radecznicy. Uczestniczył w młodości w buncie chłopskim. Wszyscy buntownicy zostali schwytani, osadzeni w wieży, osądzeni na karę śmierci. W noc poprzedzającą egzekucję więźniowie modlą się, płaczą, a pra-pra-pradziadek ogląda kraty. Pytają współwięźniowie - „Co ty zamyślasz?" Odpowiada „skaczę". „Zabijesz się" - mówią koledzy. „To mnie nie powieszą"- odpowiada. Dwóch młodych, silnych, sprawnych wyważyło kratę, wyskoczyli i uciekli. Doszli aż do Podhorca (za Tomaszowem Lubelskim). Tam nasz przodek osiedlił się i pracował. Na odpuście w Krasnobrodzie (odpust znany w okolicy) spotkał piękną pannę, zakochał się, ożenił i przeniósł do Rachodoszcz. Miał z nią syna Wincentego ur. około 1799 r., o innym rodzeństwie nie wiadomo. Wincenty miał m.in. dwóch synów: starszego Jacka i młodszego Marcina (ur. w 1833 r). Marcin ożenił się z Heleną Kawałko. Wiadomo, że spośród licznej gromadki dzieci wieku dorosłego dożyli: Jan ur. 15.10.1861 r., zm. 22.12.1938 r. i cztery córki: Rozalia - wyszła za Mikołaja Janeczkę, po jego śmierci za Mikołaja Grelę, Franciszka - wyszła za Franciszka Teterycza. Trzecia, Aniela, za Tytułę na Wielki Majdan. Czwarta, Maria za Wszołę z Bożejwoli. Pradziadek Jacek, starszy brat Marcina, miał m.in. syna Antoniego i córkę Franciszkę (wyszła za Antoniego Teterycza). Antoni był ojcem Jana, Józefa, Michała, Franciszka i córki Katarzyny. Jak wspomniano, Antoni, jego żona i Jan zmarli w czasie I wojny światowej na choroby zakaźne. Józef s. Antoniego przeżył 4 lata pobytu na froncie (1914-18 r.). Po powrocie ożenił się z Marianną z d. Uchacz, z którą miał sześciu synów (zdjęcie str. 146). Najmłodszy, Michał, ożenił się z Albiną z d. Grela ze Zwódnego. Ci mieli córkę Zofię i syna Stanisława. Matka zmarła w czasie porodu syna. Michał do końca życia sam wychowywał dzieci. Jan s. Marcina ożenił się z Józefą z d. Gramatyka, córką Floriana i Marianny z d. Kawałko (Pliziaki). Florian Gramatyka pochodził z Małego Majdanu za Krasnobrodem. Jan i Józefa mieli dwanaścioro dzieci. W czasie I wojny światowej na choroby zakaźne sześcioro zmarło, tj. Antoni, lat 28, Jan, lat 10, Karolina, lat 6. Imion pozostałych nie znam. Z żyjących Katarzyna wyszła za Antoniego Kostrubca i zamieszkali w Bożejwoli. Maria za Franciszka Bosiaka; Stanisława za Antoniego 135 Cyca na Majdan Ruszowski, a po jej śmierci jej siostra Bronisława wyszła za wdowca. Rozalia, która nie wyszła za mąż mieszkała z rodzicami i bratem Józefem - prowadziła w parafii prace III Zakonu św. Franciszka (Stowarzyszenie Tercjar-skie). Józef ożenił się z najpiękniejszą panną we wsi, Agnieszką Kozówną, ur. 07.04.1907 r., zm. 24.06.1983 r. Mieli oni sześcioro dzieci: 1. Stanisław, ur. 12.04.1929 r. 2. Franciszek Zdzisław, ur. 02.01.1931 r. (a faktycznie 30.12.1930, zapisano datę 02.01.1931, aby nie dodawać roku) 3. Zofia, ur. 15.05.1938 r. 4. Jan, ur. 27.11.1940 r. 5. Katarzyna, ur. 19.12. 1943 r. (podczas wysiedlenia, zmarła po 2-3 tygodniach) 6. Stanisława, ur. 07.03.1945 r. 7. (poz. 48) Szewczuk Józef s. Jana i Józefy z d. Gramatyka urodzony 26.09.1899 r., zmarł 17.02.1991 r. Wzorowy gospodarz, aktywny uczestnik pracy kulturalnej wsi. Troje jego dzieci ukończyło studia wyższe. Stanisław ur. 1929 r. „Jurand", członek AK - ukończył Wydział Lekarski Akademii Medycznej w Gdańsku. Zofia (z m. Wolfowa) ur. 1938 ukończyła Wydział Farmacji na Akademii Medycznej, Stanisława ur. 1945 r. - Wyższą Szkołę Pedagogiczną w Rzeszowie. Franciszek Zdzisław ur. 02.01.1931 r. był współorganizatorem Straży Pożarnej, wieloletnim członkiem jej władz. Aktywnie uczestniczył w budowie Domu Strażaka. Członek chóru „Echo'\ Pomagał w organizacji prac przy budowie nowej kaplicy wiatach 1996/97 i 1997/98. Ryc. 57. Uroczystość Złotych Godów w Urzędzie Gminnym w Adamowie. Siedzą od prawej Agnieszka i Józef Szewczukowie - jubilaci oraz Stanisława Jaksim z Szewczu-ków, córka. Stoją od prawej: Jan - syn, Jadwiga z Kaniów, żona Jana. Ryszard Jaksim. zięć, Franciszek Zdzisław, syn, Irena z Janeczków, synowa, małżonka Franciszka Zdzisława. 136 Jan ur. 27.11.1940 r. jest dobrym gospodarzem, powiększył znacznie odziedziczoną gospodarkę. Wybudował piękny, murowany dom na ziemi odkupionej przez ojca od spadkobierców p. Matuszaka. Członek Zarządu OSP w kilku kadencjach. Czworo jego dzieci ukończyło szkoły średnie. Żona wspomnianego Józefa - Agnieszka z d. Koza, była aktywną działaczką sekcji kulturalnej (jak wspomina Franciszek Dragan). Dbała o wychowanie dzieci, doradzała im, jak postępować w życiu. Jej zasługą jest to, że autor ukończył szkołę średnią i wyższą. Będąc najstarszym bratem pomógł Zofii w przyjęciu do szkoły średniej w Gdańsku i znalazł dla niej stancję, bowiem jako córka kułaka nie miała w owym czasie szans, by uczyć się w Zamościu. W dorosłym życiu pomagali sobie wzajemnie. Wszystkie dzieci Agnieszki i Józefa cenią pracę, są uparte i wytrwałe, dzięki czemu wszyscy się dorobili. W rodzinie Szewczuków synową Agnieszkę wszyscy bardzo lubili i szanowali. Mąż zwykle pomagał jej doić krowy, choć to była „babska robota''. Teść Jan chwalił się „nasza Jagna uczona" (słowa Zofii Teterycz z Draganów). Podobnie wszyscy lubią i szanują Jadwigę z Kaniów, żonę Jana (syna Józefa). Dzięki jej dobroci rodzice autora i wspomniana ciocia Rozalia mieli pogodną spokojną starość. R.yc. 58. Uroczystość w kościele parafialnym w Suchowoli. Klęcząjubilaci. 1. Andrzej Adamowicz z Guciowa, mąż Stanisławy z Kozów, 2. Marianna, żona Józefa Kozy 3. zięć Zdzisław Wolf 4. wnuczka Stanisława 137 Ryc. 60. Odpust w Radecznicy ok. 1937 r. Od lewej Bosiakowie - Jan, Stefan, Katarzyna. Szewczukowie - Franciszek Zdzisław, za nim Agnieszka (matka), Stanisław, z tylu oparty o krzesło Józef - ojciec. Przed ojcem Mieczysław Bosiak. Ryc. 59. Siedzi Jan Szewczuk ur. 15.10.1861 r., dziadek, obok autor. Jan trzyma krzyż. Pamiątka złotych godów. Ryc. 61. Stoją w tylnym rzędzie od lewej Franciszek Zdzisław i od prawej Stanisław. W środku wuj Antoni Cyc, siedzą Agnieszka i Józef - rodzice. W środku Zofia. Na kolanach ojca - Jan. Ryc. 62. Na koniu Franciszek Zdzisław. Stoją Agnieszka i Józef - rodzice. Odwrócona w stronę koni - Zofia. Trzyma konie za uzdę Stanisław Tabała- parobek. Ryc. 63. Józef Szewczuk wraca z mleczarni, niesie mleko odtłuszczone. Za nim syn Jan, obok wnuczka Anka. 139 ' . i'. ! Ryc. 64. Cmentarz w Suchowoli, rok 1946. Od lewej - ciocia Rozalia, brat Franciszek, autor, siostra Zofia, mama Agnieszka, ojciec Józef. Kamienny krzyż dziadków. Mały drewniany siostry Katarzyny. 140 Ryc. 65. Rok 1963 - żniwa. Józef Szewczuk kosi owies. pili Ryc. 66. Józef Szewczuk ustawia „dziesiątki". Ryc. 67. Jan Szewczuk i Janusz Szewczuk - syn autora. Janusz nosi snopki. W głębi (prawy górny r°g) charakterystyczna sosna (igrek) w lesie Bajaków. 141 Ryc. 68. Józef Szewczuk podaje na wóz snopy żyta. * # w < 11 ft -"I Ryc. 69. Przerwa w pracy. Stoi ojciec Józef, siedzą Franciszek i Jan - synowie, Irena - synowa. 142 Ryc. 70. Józef Szewczuk - dziadek i wnuk Janusz Szewczuk - syn autora jadą po zboże drabiniastym wozem. 8. (poz. 49) Szewczuk Józef s. Antoniego i Józefy z d. Pałyga ur. 04.08.1893 r. zmarł 10.12.1980 r. (żył 87 lat), żona Marianna z d. Uchacz ur. 13.03.1900 r. zmarła 17.02.1981 r. (żyła 80 lat). Pochodził z rodziny zaangażowanej w sprawy wsi. Ojciec jego Antoni był współorganizatorem Spółdzielni Spożywców w 1910 r. Wymieniony Józef w czasie I wojny światowej wcielony był do armii carskiej i służył od 1914 r. do 1918 r. Syn jego, Stanisław ps. „Kmicic', tak pisze o nim. „Tato powołany został do armii carskiej w 1914 r., a wrócił z wojny po Rewolucji Październikowej w 1918 r. Służył i walczył w artylerii ciężkiej. Miał do dyspozycji parę koni służących do ciągnięcia działa o nazwie haubica, ponosząc odpowiedzialność za ich wyżywienie i oporządzenie. Działo takie wymagało do przemieszczania z miejsca na miejsce 2 lub 3 par koni, w zależności od warunków terenowych i czasowych. Front walk był bardzo ruchomy, tak że nieraz pędzono wroga lub uciekano przed nim pokonując bez odpoczynku setki kilometrów. Jedną z większych walk, o których tato wspominał, była walka w rejonie Odessy. Przez lata wojny przeżywał różne chwile i okresy, doznając koszmaru głodu, zimna, braku snu w normalnych warunkach, beznadziejności, lęku, strachu i trwogi. Na skutek przemrożenia odgniły mu końce dwóch palców u ręki, których blizny stały się znakami szczególnymi do końca jego życia. Przez cztery lata wojennej poniewierki nie utrzymywał żadnych kontaktów z rodziną. Poczta nie funkcjonowała, a inne środki łączności nie istniały. Olbrzymia odległość wykluczała jakąkolwiek możliwość kontaktu, co bardzo obciążało jego 143 psychikę. Ponadto przez całe cztery lata wojny miał świadomość tego, że swoją poniewierką, wyrzeczeniami i całym przeżywanym koszmarem służy obcemu i wrogiemu Polsce mocarstwu. Po wybuchu Rewolucji Październikowej w 1917 r. i likwidacji armii carskiej otrzymał propozycję wstąpienia do jednostki bojowej organizowanej przez Dowbora Muśnickiego, lecz z niej nie skorzystał i po kilku miesiącach podróżowania wrócił do Polski - zrujnowanej przez okupanta podczas studwudziestoletniej niewoli, ale Polski wolnej. Odchodząc na wojnę pozostawił w domu rodzinnym dwóch braci, starszego od siebie Jana i młodszego Michała, siostrę Katarzynę oraz zdrowych, w sile wieku rodziców. W jego podróży z tułaczki wojennej do domu rodzinnego w Rachodoszczach Zamość stał się dla niego miejscem przeżyć, które na zawsze utrwaliły się w jego psychice i to z dwóch odmiennych powodów. Przeżywał radość, bo mógł z podniesionym czołem maszerować od dworca kolejowego przez uliczki starego, historycznego grodu, odwiedzając po drodze zabytkową kolegiatę, ratusz i inne zabytkowe budowle, których nie widział przez cztery lata. Szedł po bruku Zamościa szczęśliwy i dumny, napełniony radością i nadzieją, że za kilka godzin sprawi rodzicom, rodzeństwu, rodzinie i sąsiadom wielką niespodziankę swoim powrotem pod rodzinną strzechę po kilkuletniej nieobecności. I wówczas przeżył wstrząs. Od spotkanego na rynku Nowego Miasta w Zamościu pierwszego rozmówcy, swojego kólegi Stanisława Graszy z Bożejwoli dowiedział się, że jego rodzice i brat Jan już nie żyją. Był to wielki dramat dla młodego, wymęczonego fizycznie i psychicznie człowieka. Te dwa biegunowo różne doznania utkwiły mu w pamięci na zawsze. W tej samej baterii walczył również Paweł Słota z Suchowoli. Przez lata poniewierki wojennej podbudowywali się na duchu nadzieją na przetrwanie i szczęśliwy powrót do domu. Marzenia te się spełniły. Te wspólne przeżycia zrodziły przyjaźń dozgonną. Po powrocie z wojny często się spotykali i odwiedzali zarówno przypadkowo, jak i po uprzednim umówieniu się. Tato czuł się zaszczycony faktem bycia ojcem chrzestnym córki Pawła Słoty. Miał też szczęście żyć dłużej od niego -uczestniczył w jego pogrzebie. Tato po powrocie do domu rozpoczął organizowanie nowego życia, prowadząc gospodarstwo pozostawione przez rodziców przy pomocy siostry Katarzyny i brata Michała. W dniu 2 lutego 1921 r. zawarł związek małżeński z Marianną Uchacz, z którą przeżyli szczęśliwe 60 lat wychowując sześciu synów. Umiał czytać i pisać, ale bardzo słabo". Synowie - Stanisław ur. 4.12.1921 r. ps. „Kmicic", Franciszek ur. 9.03.1923 r., zmarł 9.06.1983 r. ps. „Szlachcic", Antoni ur. 1925 r. ps. „Sosna", Mieczysław ur. 10.08.1927 r. ps. „Śmiały" - członkowie AK, później ROAK. Uczestniczyli w większości akcji. Stanisław wspólnie z Franciszkiem Teteryczem ps. „Skobel" skonstruowali karabin maszynowy z KB (znajduje się na wystawie poz. nr 37444 w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie). Tenże Stanisław tworzył we wsi koło ZMW RP „Wici". 144 Był sekretarzem Zarządu Gminnego PSL w Suchowoli. Tworzył chór, współtworzył orkiestrę „Teterycze", a po wojnie z bratem Bronisławem grał z Bazanem. Syn Józefa, Franciszek - wykształcenie 5 klas. Żołnierz AK. Walczył pod Zabo-recznem 01.02.1943 r. Uczestnik akcji „Burza", 24.08.1944 r. „wcielony" do 35 p.p. II Armii Wojska Polskiego. Początkowo przebywał z jednostkami w miejscowości Trawniki koło Lublina. Tam odwiedził go brat Stanisław „Kmicic", „wioząc na rowerze tylko placek z pszennej mąki. ponieważ niczego innego więcej mama nie miała". Kolejnym miejscem postoju był Radzyń, skąd pułk pomaszerował na front. Z Trawnik i Radzynia wysłał kilka listów. Dochodziły ocenzurowane. Z frontu nie nadszedł żaden list, co zaniepokoiło rodzinę. Wiadomo było, że zginęło bardzo wielu żołnierzy. Niepewność dręczyła rodzinę przez kilka miesięcy, „aż do chwili, kiedy tato będąc na podwórku zobaczył jak jego syn - trudny do rozpoznania -w ruskiej kufajce, z kulą u nogi, z jedną nogą sztywną wraca do rodzinnej chaty. Tato z tego niesamowitego wrażenia mimo bardzo silnego organizmu mdlejąc upada na ziemię. Z Zamościa do Rachodoszcz przywiozła go Twoja ciotka Maria Bosiak. (...) Nie sposób opisać, jaka reakcja na ten fakt nastąpiła w psychice naszej rodziny, sąsiadów, jego kolegów i przyjaciół, bo przecież w świadomości wszystkich Franek już nie żył" cytaty z listu „Kmicica"). Informacja od Piotra Szewczuka, syna Franciszka. 6.05.1945 r. ranny podczas walk z Niemcami koło Budziszyna. Kontuzja prawej nogi. Trafiony odłamkiem pocisku. W bardzo ciężkim stanie - utrata krwi - przetransportowano go do szpitala we Lwowie. Podczas wielomiesięcznej kuracji ~ 72 dni unieruchomiony w gipsie, wykonano w szpitalu transfuzję krwi. Zaliczony został do trzeciej grupy inwalidzkiej (44% stałej utraty zdrowia). 3.08.1945 r. zM>olniony jako niezdolny do służby wojskowej, inwalida wojenny. 19.04.1946 r. rozkazem Ministra Obrony Narodowej nr 184 z dn. 6.12.1948 r. przeniesiony do rezerwy. Okoliczności zranienia: podczas zaciętych walk, które miały umożliwić bezpośredni szturm na Berlin, jako fizylier osłaniał natarcie czołgów. Wraz z kolegami siedział na pancerzu czołgu, kiedy w bardzo bliskiej odległości eksplodował pocisk przeciwpancerny. Odłamek zranił go. Spadł. Nieprzytomnego, broczącego krwią sanitariuszka odciągnęła od linii ognia i w ten sposób ocaliła mu życie. Wspominał często o takim zdarzeniu: podczas kolejnego, wcześniejszego natarcia o zmroku czołg wraz z fizylierami przedarł się przez stanowiska oporu wroga, wyjechał na polankę i w tym momencie z lasu, zza drzew wyskoczyli Niemcy. Polacy byli okrążeni, zeskoczyli z czołgu, rozpoczęli walkę na bagnety, bo nie było możliwości otwarcia ognia, by nie zranić swoich. Po morderczym ogniu udało się rozproszyć po lesie. 30.07.1964 r. odznaczony „Krzyżem Walecznych" (nr legitymacji 1-69760). 05.05.1973 r. odznaczony ,,Medalem za udział w wałkach o Berlin". Przeniósł się do Łodzi, tam założył rodzinę i wychował 3 synów. Zawsze był i pozostał wrogiem komunizmu. Nie chciał nawet słyszeć o związaniu się ze ZBOWID-em. Do końca pozostał wierny swoim przekonaniom. Zmarł po długiej i ciężkiej chorobie 09.06.1983 r. Bronisław - członek „Wici", chóru „Echo", Zarządu OSP itp. Zbigniew - wieloletni członek OSP. 145 Ryc. 71. Franciszek Szewczuk ps. „Szlachcic". Uczestnik walk z hitlerowcami pod Zaborecznem w dniu 01.02.1943r. Uczestnik akcji „Burza". Żołnierz II Armii WP. Uczestniczył w walkach tej armii od Wisły do Budziszyna. Tam ciężko ranny. Ryc. 72. Rodzina Józefa Szewczuka s. Antoniego i Józefy z d. Pałyga. Józef Szewczuk (ur. 04.08.1893 r.) siedzi po prawej, po lewej żona Marianna (ur. 19.03.1900 r.). Stoją od lewej: Zbigniew (07.11.1943 r.), Bronisław (16.12.1930 r.), Mieczysław (10.08.1927 r.), Franciszek (09.03.1923 r.), Stanisław (04.12.1921 r.), Antoni (1925 r.) Ryc. 73. Nauka gry na skrzypcach. Lekcję prowadzi dyrygent chóru Stanisław Szewczuk. Rok 1951. Stają od lewej: 1. Zdzisław Bosiak, 2. Witold Teterycz, 3. Czesław Kawałko, 4. Lucjan Flaga, 5. Bolesław Teterycz, 6. Mirosław Janiszewski. Zdjęcie wykonane przed domem dyrygenta, który je przekazał. Ob. ......Er.aacIaz.ek..a*Józ.efa...:...... UCHWAŁĄ RADY PAŃSTWA . * ł ■ *< odznaczony(o) zosłał(a) SZEWCZUK PRZEWODNICZĄCY y " , RADY PAŃSTWA, ' . LEGITYMACJA f\fr 1-69760 POLSKA RZECZPOSPOLITA LUDOWA WARSZAWA 3Q.iip.ca....... 19 64 Ryc. 74. 147 POLSKA RZECZPOSPOLITA LUDOWA MINISTERSTWO OBRONY NARODOWEJ Na podstawie orf. 1 usf. 3 ustawy z dnia 21 kwietnia 1966 r. Ob. LEGITYMACJA Nr......,93274. s.Józefa i XV MINISTER OBRONY NARODOWEJ c\ Sii ! SSk Warszawa, dnia .„„-TT,* 7 . i Ryc. 75. Dokumenty przekazał syn Franciszka - Piotr Szewczuk. 9. (poz. 52) Józef Teterycz s. Andrzeja i Franciszki z Szewczuków (siostra Antoniego Szewczuka) ur. około 1894 r. ożenił się z Heleną z d. Niedźwiedź. (Babcia mamy była z d. Kostrubiec - pisze Kazimiera Kasperska). Uczęszczał 2 lata do szkoły. Umiał czytać 1 pisać. Po śmierci matki - przybyło zajęć w domu - przestał chodzić do szkoły. Zimą z bratem Jaśkiem uczyli się w domu. Lubił czytać, interesował się wszystkim. Wspomnianego brata Jaśka nazywano „wielkim'1 (miał 2 metry wzrostu). Ojciec ożenił się powtórnie -przyrodni bracia: Franciszek, Feliks, Bronisław. Mieszkali między Grelą a Janem Draganem. Józef lubił broń, miał też lornetkę. Z serdecznym kolegą, Michałem Mokosiejem wybrali się do lasu i od strony Zalesia oglądali Zamość i okolice. Widzieli na drodze 3 jeźdźców. Jak to młodzi chłopcy, nie zwracali uwagi najeźdźców, a byli to Kozacy. Zajechali Józefa i Michała od tyłu. Okrzyk „ręce do góry, dokumenty". Nie mieli dokumentów. Przyprowadzono ich do sołtysa Jana Szewczuka. Potwierdził, że są mieszkańcami wsi, spokojnymi, Ryc. 76. Helena i Józef Teteryczo-wie z córką Tereską przed gankiem własnego domu. 148 Porządnymi. Polecono, aby stawili się następnego dnia przed komisją wojskową w Zamościu. Tam otrzymali karty wcielenia. Przeszkolenie odbyli na Syberii. 2 pułkiem trafili na front w „Pińskie błota'\ Wspominali, że Rosjanie byli gościnni, koleżeńscy. Każdą paczką dzielili się z Polakami „bo wasze rodziny za frontem". Walczyli trzy lata na różnych odcinkach frontu. W ostatniej bitwie jednego dnia 6 razy szli na bagnety. Poległo wielu Rosjan i Niemców. Część dostała się do niemieckiej niewoli, m.in. nasi rodacy. Józefa Teterycza przeniesiono do pierwszego transportu jeńców, Michał Mokosiej miał pozostać, ale dołączył samowolnie do transportu. Przez 10 dni w transporcie było o jedną rację żywności za mało. Jedenastego dnia dowódca konwoju kazał wszystkim wyjść z wagonu i ustawił w dwuszeregu. Miał wystąpić ten, który nie jest na liście. Wystąpili dwaj koledzy Teterycz 1 Mokosiej, odpowiedzieli, że są z Polski, przez 3 lata walczyli razem i dalej chcą być razem. Dopisano Michała Mokosieja do listy. Za 6 dni byli w Niemczech. Teterycza przydzielono do stolarni, Mokosiej pracował przy inwentarzu i w polu. Właściciel znał język polski, traktowani byli dobrze. Po zakończeniu wojny właściciel proponował im pracę zarobkową ale wrócili do domu i założyli rodziny. Teterycz założył firmę budowlaną, w której pracowało kilku chłopców. Budowali oni domy po wsiach. Gospodarstwem zajmowała się żona, której pomagał służący, a także Michał Mokosiej. Teterycz dużo czytał, prenumerował gazety. Przyjaźń z Mokosiejem trwała całe życie. Józef miał dwie córki - Kazimierę i Teresę. Pobudował ładne gospodarstwo. W domu był pokój z wejściem z korytarza, rzadko spotykany w wiejskich domach -zazwyczaj były wspólne, duże izby. Przed wojną mieszkała w nim nauczycielka, Ryc. 77. Kazimiera Kasperska z domu Ryc. 78. Podporucznik Tomasz Ka- Teterycz. sperski pseudonim „Król". Zdjęcia 77 i 78 przekazała p. Kazimiera Kasperska Katarzyna Kerodówna. W latach 1939-1943 mieszkali w tym pokoju Zawistowscy z Warszawy. Józef Teterycz w 1939 r. otrzymał kartę wcielenia na 10 września do Grodna. Nie dojechał. Po rozbrojeniu wojsk polskich schował kilkanaście karabinów w zboczach gościńca. Przydały się później partyzantom. Jeszcze w 1964 r., podczas utwardzania drogi, ojciec „Juranda", jadąc wczesnym rankiem znalazł dwa karabiny, które osunęły się z naruszonego zbocza wąwozu. Od 1942 r. u Teterycza zamieszkał „Król", goniec, łącznik dowództwa inspektoratu, a także plutonowy Bolesław Firek ps. „Zadra" z Łabuniek. W 1943 r. rodzinę wysiedlono, a gospodarstwo zajął Niemiec Gall. (W 1945 r. przez kilka miesięcy u Józefa uczył się stolarstwa autor). Po zakończeniu wojny córka Kazimiera zawarła związek małżeński z Tomaszem Kasperskim, a córka Teresa wyszła za mąż za Mieczysława Podobę. Józef Teterycz przeżył ponad 80 lat ciesząc się powszechnym szacunkiem. 10. (poz. 116) Gwozda Józef - gospodarzył na średniej wielkości gospodarstwie. W czasie I wojny światowej został powołany do armii rosyjskiej. Walczył na froncie, dostał się do niewoli niemieckiej. Przebywając w Niemczech pracował - jak wszyscy jeńcy. W 1939 r. w pobliżu jego zabudowań zabici zostali żołnierze polski i niemiecki. Kilku żołnierzy niemieckich raniły odłamki pocisku artyleryjskiego. Synowie jego Władysław ps. „Gwiazda" i Mieczysław ps. „Trudny" byli członkami AK. Uczestniczyli w akcji „Burza". Po wyzwoleniu Władysław został aresztowany za uchylanie się od służby wojskowej, ale uciekł i ukrywał się do amnestii. Władysław pracował jako krawiec, Mieczysław jako szewc. Obaj ponadto uprawiali ziemię. Władysław ożenił się z Józefą Kawałkówną sanitariuszką. Pobudował gospodarstwo na ziemi otrzymanej od teścia. Mieczysław ożenił się z Pauliną Ryc. 79. Paulina z Grześków Gwozdowa 150 Ryc. 80. Mieczysław Gwozda „Trudny' d-ca drużyny sanitarnej. Ryc. 81. Czesław Zdybel z małżonką w towarzystwie Mieczysława Gwozdy. Grześko, także sanitariuszką. Otrzymał w wianie część ziemi Grześków. Pobudował ładny dom mieszkalny i zabudowania gospodarskie. Uczestniczył w życiu społecz-no-kulturalnym wsi. Ceniony i znany z indywidualnego podejścia i oceny zachodzących zdarzeń. Zarówno w rozmowach osobistych, jak i listach udzielił autorowi tego opracowania bardzo wielu informacji dotyczących historii Rachodoszcz. List i plan dróg, zbiorników wodnych i rozmieszczenie studni, lokalizację karczmy reprodukujemy na str. 14-17. Jeszcze raz bardzo dziękuję Mieczysławowi Gwoździe za współpracę. 10. (poz. 53) Teterycz Franciszek s. Andrzeja i mąż Franciszki z d. Szewczuk. Ojciec 6 synów i 1 córki. Rodzina bardzo utalentowana, gospodarna, patriotyczna. Synowie Józef, Stanisław, Franciszek, Władysław tworzyli zespół muzyczny »Teterycze". Syn Jan, działacz młodzieżowy, na początku lat trzydziestych otworzył własny sklep spożywczo-przemysłowy w Rachodoszczach. Syn Bronisław był bardzo dobrym krawcem, prowadził własny zakład krawiecki. Syn Franciszek wyuczył się kowalstwa, a w 1938 r. odbył przeszkolenie wojskowe „kucia koni" w 3 PAL w Zamościu. Miał zdolności techniczne. Syn Stanisław zmarł w 1937 r. lub 1938 r. w czasie służby wojskowej we Lwowie. Synowie: Jan, Józef, Bronisław, Franciszek, Władysław od początku należeli do AK. W dniu 29.12.1942 r. ojciec Franciszek oraz synowie: Józef i Władysław zostali rozstrzelani w czasie pacyfikacji przed własnym domem na oczach żony i matki. 151 Ryc. 82. Rodzina Teteryczów na spotkaniu świątecznym. Od lewej: 1. Władysław Telerycz. 2. gość Stanisław Dragan, 3. gość W. Pitak z Pniówka. 4. Aniela Teteiyczówna, 5. Jan Teterycz (sklepowy), 6. Franciszek Teterycz. 7. gość Bronisław Szewczuk (gajowy), 8. Bronisław lub Józef Teterycz. Zdjęcie przekazał Władysław Teterycz s. Franciszka. Ryc. 83. Rodzina Zofii i Franciszka Teteryczów („Skobla"). Od lewej: Stanisława - zakonnica (zakon Karmelitanek w Częstochowie), syn Władysław zamieszkały w Rachodoszczach, Zofia Teterycz z Draganów, Danuta - najmłodsza córka, Franciszek Teterycz („Skobel"), Maria - córka, Jan - syn. 152 Syn Franciszek skonstruował karabin maszynowy, przerabiając KB mausera (opis str. 154-160). Wspomniany wyżej Józef z tym karabinem maszynowym brał udział w akcji odwetowej na zasiedloną przez czarnych wieś Lipsko w dniu 27.12.1942 r. Franciszka Teterycz, żona i matka zabitych, wraz z Janem Draganem, ojcem, teściem i dziadkiem zabitych Kawałków, odebrała Krzyż Grunwaldu III klasy, jakim zostały odznaczone Rachodoszcze. Franciszek ps. „Skobel" uczestniczył w dziesiątkach akcji dywersyjnych, m.in. 8.04.1944 r. w podejmowaniu zrzutów, 9.05.1944 r. w wysadzaniu pociągu w rejonie stacji Krasnobród. Po wyzwoleniu brał aktywny udział w ROAK, pracach koła „Wici", chóru „Echo", budowie Domu Strażaka. Ożenił się z Zofią Dragan, sanitariuszką. W latach siedemdziesiątych zachorował - wystąpiło porażenie nóg. Dzięki operacji kręgosłupa w klinice neurochirurgii w Lublinie i wieloletniej rehabilitacji m.in. w Słupsku, Dzierżążnie mógł chodzić o kulach, ale nie mógł w pełni pracować w ulubionym zawodzie kowala. Jan po wyzwoleniu nadal miał własny sklep. Po „przymusowej" likwidacji, w okresie tzw. bitwy o handel, pracował w tymże sklepie „ale spółdzielczym". Syn Bronisław prowadził zakład krawiecki. Wielu młodych mieszkańców Ra-chodoszcz zdobyło pod jego kierunkiem i zawód, i papiery czeladnicze. Brał czynny udział w życiu wsi. W czasie okupacji w domu Teteryczów kwaterowali m.in. Jan Turowski ps. „Norbert", organizator i dowódca oddziałów partyzanckich AK na Zamojszczyźnie, Józef Gawdo ps. „Krótki", dowódca plutonu dywersyjnego, Edward Lachawiec ps. „Konrad", dowódca rejonu AK, a także jego partyzanci z Łabuń i Barchaczowa. „Skobel" przez całą okupację konserwował i przechowywał RKM będący na uzbrojeniu drużyny dywersyjnej AK, a także w pewnym okresie na rozkaz dowództwa oddziału przechowywał CKM w pustej stodole p. Kostrubcowej (zabudowania między Józefem i Michałem Szewczukami a Józefem Teteryczem). Zamieszczamy tutaj opis konstrukcji ręcznego karabinu maszynowego wykonanego w roku 1941-42 przez Franciszka Teterycza „Skobla" i Stanisława Szewczuka „Kmicica". Dołączamy informacje zawarte w publikacjach, oceny inżynierów, zdjęcia, korespondencję. Chcemy podkreślić, że wykonano tę broń w wiejskiej kuźni, dysponującej paleniskiem, kowadłem, imadłem, pilnikiem, ręczną wiertarką, piłką do metalu. Wykonawcy nie mieli prądu ani gazów pozwalających spawać. Nie mieli przeszkolenia rusznikarskiego, poza samokształceniem. Dołączamy przedruk stron 204 i 205 pracy płk Kazimierza Satory pt. „Produkcja uzbrojenia w polskim ruchu oporu 1939-1944", Warszawa, MON, 1985 oraz zdjęcia wykonane w 1998 r. przez P- Dariusza Borowicza i pismo przewodnie p. płk. dypl. Zbigniewa Święcickiego, Dyrektora M.W.P. Należy uzupełnić, że Franciszek Teterycz „Skobel" przerobił także VIS-a do strzelania dodatkowo ogniem ciągłym (seriami). Egzemplarz ten jest nadal ukryty, a miejsce jego ukrycia nie jest znane. Franciszek Teterycz proponował kilka razy autorowi przyjęcie eksponatu jako pamiątki, nie było jednak możliwości zalegalizowania posiadania takiej broni. 153 Wyjaśnienia dotyczące RKM-u. Będąc na urlopie w Rachodoszczach poinformowany zostałem dokładnie przez Franciszka Teterycza o losie skonstruowanego przez niego przy mojej pomocy w czasie okupacji ręcznego karabinu maszynowego (RKM), w efekcie którego znalazł on miejsce stałej ekspozycji w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. Powodowani ciekawością wracając z Wiesią z urlopu wstąpiliśmy do muzeum w celu pierwszego obejrzenia RKM-u w formie eksponatu prezentowanego przez tak poważną instytucję. Nawiązałem wówczas pierwszy osobisty kontakt z płk Kazimierzem Satorą, z-cą dyrektora muzeum, mając na celu otrzymanie od niego jakiegoś dokumentu świadczącego o moim udziale w konstrukcji karabinu - oczywiście dla satysfakcji osobistej. W czasie tego spotkania pik Satora poprosił mnie o opracowanie - oczywiście w ścisłej współpracy z głównym konstruktorem RKM-u - genezy jego powstania, ze szczegółowym uwzględnieniem zagadnień technicznych. Pomysł płk Satory przyjąłem z zadowoleniem i po powrocie do domu zacząłem taką informację przygotowywać. Po pewnym czasie będąc w Rachodoszczach przekonsultowaliśmy z Franciszkiem przede wszystkim zagadnienia techniczne z uwzględnieniem funkcji poszczególnych elementów RKM-u i po wprowadzeniu pewnych korekt oraz uzupełnień do przygotowanej uprzednio przeze mnie wersji, informacje wysłaliśmy pik Satorze -oczywiście po akceptacji „Listka". Z późniejszych kontaktów z pik Satorą dowiedziałem się, że informacja nasza posłużyła mu do umieszczenia zawartych' w niej szczegółów w opublikowanej przez niego książce pt. ,,Produkcja uzbrojenia w polskim ruchu oporu. 1939-1944" -książkę posiadam. Wyciąg wraz z innymi dokumentami w załączeniu (duplikaty zdjęć wysłanych płk Satorze również posiadam). Karabin przekazany został do Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie 26.06.1970 r. Łódź 7.06.1997 r. Stanisław Szewczuk „ Kmicic " MUZEUM WOJSKA POLSKIEGO Warszawa, dnia23.07.1971 r. WARSZAWA 29. AL. JEROZOLIMSKIE 3 NR TEL.: 29-52-71, 28-16-02 wyk. 1061 Pot: rkm-u Teterycza Pan Stanisław Szewczuk Łódź, ul. Olsztyńska 18 m. 22 W związku z pismem z dnia 15 lipca br uprzejmie podaję: Ręczny karabin maszynowy produkcji konspiracyjnej wykonany we wsi Rachodoszcze przekazany został do Muzeum W.P. w trybie 154 sprzedaży /za wynagrodzeniem pieniężnym/ w lipcu 1970 r. Według dokumentacji, opartej o relacje przekazującego p. Franciszka Tetery-cza, głównym wykonawcą rkmu był Franciszek Teterycz - „Skobel", a pomocnikiem w budowie rkm-u - Stanisław Szewczuk - „Kmicic", współpracujący w warsztacie kowalsko-ślusarskim. Odpowiedni opis ujęty został w podpisie przy rkm-ie, eksponowanym na wystawie stałej. Informację o wykonawcach rkm-u potwierdzamy, zgodnie z życzeniem wyrażonym w piśmie Pana z 15 lipca br. Oto fragment książki dotyczącej produkcji uzbrojenia, poświęconej rkm-owi wyprodukowanemu w Rachodoszczach Autor - Kazimierz Satora Tytuł - Produkcja uzbrojenia w polskim ruch oporu 1939-1944 Wydawnictwo - Ministerstwo Obrony Narodowej, Warszawa 1985 Ręczny karabin maszynowy ze wsi Rachodoszcze „Pod koniec 1942 r. i w pierwszej połowie 1943 r. przetaczała się przez Zamoj-szczyznę fala hitlerowskiego terroru. Wraz z nią narastała żądza odwetu. Doszło do starć z siłami pacyfikacyjnymi. W centrum walk znalazła się wieś Rachodoszcze nie opodal Zamościa, 10 km od miasta. Jej ofiary i zasługi bojowe zostały po wojnie uhonorowane nadaniem wsi Krzyża Grunwaldu III klasy uchwałą Prezydium Krajowej Rady Narodowej z 19 sierpnia 1946r. Z tej wsi wywodził się oddział (pluton) dywersyjny ZWZ-AK Stanisława Malickiego („Listek"). Służył w nim kowal Franciszek Teterycz („Skobel"). konstruktor karabinu. Najbardziej skutecznym środkiem walki była broń maszynowa, lekka, łatwo przenośna. Kilku ludzi z erkaemem wywoływało więcej zamieszania w szeregach nieprzyjaciół niż kilkakrotnie większy oddział ze zwykłymi karabinami powtarzalnymi. W tej sytuacji Franciszek Teterycz podjął wczesna jesienią 1942 r. pracę nad budową erkaemu. Robił go nocą w swej kuźni we wsi; niektóre części wykonał skrycie w zabudowaniach gospodarczych domostwa. Pomagał mu Stanisław Szewczuk („Kmicic"). Lufa pochodziła od polskiego karabinu z pobojowiska wrześniowego 1939 r., inne części preparował sam Teterycz z różnych elementów stalowych. Gotowy karabin przekazał w połowie grudnia 1942 r. jednemu ze swoich braci, Józefowi. Z karabinem tym Józef brał udział w akcji odwetowej 22 grudnia 1942 r. na zasiedlaną przez kolonistów niemieckich wieś Lipsko koło Zamościa. 29 grudnia podczas pacyfikacji Józef Teterycz zginął. Z jego karabinu oddano łącznie 30-40 strzałów. Franciszek Teterycz otrzymał tymczasem polecenie wykonania dalszych czterech egzemplarzy erkaemu. Zaczął gromadzić materiał. Zamierzenie zniweczone zostało wskutek wysiedlenia ludności wsi Rachodoszcze w lipcu 1943 r. Karabin Teterycza wzorowany był na przedwojennym erkaemie typu „browning" wz. 28. Prace nad karabinem trwały, z przerwami, ok. 3 miesięcy. Pierwsze spraw- 155 dziany wykazały rozczarowujące defekty: nastąpiło rozdęcie komory nabojowej, odgięcie przy końcu lufy, pęknięcie łuski naboju. Wady tkwiły na niewyważeniu części współdziałających, zwłaszcza za małej masie nieryglowanego zamka, co powodowało duży odrzut. Teterycz usprawniał stopniowo swój wyrób. Dodał do dwóch istniejących trzecią sprężynę od „mauzera", umieszczoną na żerdzi sprężyny oporopowrotnej. Skrócił nieco lufę, wzmocnił obudowę. Karabin działał na zasadzie odrzutu swobodnego zamka, podobnie jak w pistolecie maszynowym. Stanowił w istocie rzeczy konstrukcję pokrewną pistoletowi maszynowemu. Odpalenie odbywało się za pomocą kurka typu pistoletowego z iglicą ruchomą. Mimo usprawnień działanie karabinu nie gwarantowało zdaniem ekspertów bezpiecznego funkcjonowania. Wyrażane są wątpliwości, czy energia odrzutu gazów prochowych była równoważona przez napinanie trzech połączonych sprężyn oporo-powrotnych. Strumień gazów, przebijający się do tyłu, mógłby razić oczy strzelającego. Zdaniem Teterycza sprężyny równoważyły siłę odrzutu. Budowa była jednak za lekka przyznaje on - karabin mocno „kopał" i dawał duży rozrzut pocisków. Planując budowę kolejnych karabinów Teterycz zamierzał zastosować masywniej-sze i cięższe części składowe. Karabin, używany przez Józefa Teterycza, ukryto w grudniu 1942 r.; odnaleziony przypadkowo w skrytce chlewni w 1970 r., w stanie mocno skorodowanym, szczątkowym, zdeponowany został w Muzeum Wojska Polskiego". Poniżej fragmenty pisma skierowanego przez konstruktorów do z-cy dyrektora Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie, p. płk. Kazimierza Satory. Ostatnim zbrojnym aktem naszego miejscowego oddziału był czynny udział w wyzwoleniu Zamościa w trzeciej dekadzie lipca 1944 r. wspólnie z Armią Czerwoną i Wojskiem Polskim. Prezydium Krajowej Rady Narodowej w Warszawie w dniu 19 VIII 1946 r. odznaczyło naszą bohaterską wieś Rachodoszcze Krzyżem Grunwaldu III klasy. NR dok. 29445/158. Powyższe nasze wypowiedzi nie uzurpują sobie prawa do dokumentu ściśle historycznego, tym niemniej są naszą próbą przedstawienia w bardzo wielkim skrócie faktów historycznych stanowiących źródło powstania RKM-u. Z analizy powyższych faktów wynika, że broń partyzanta w naszych ówczesnych warunkach stała się artykułem pierwszej potrzeby i argumentem nie do odparcia, przed którym wróg czuł poważny respekt, rezygnując niejednokrotnie ze swoich bandyckich zamierzeń. Najbardziej skuteczną bronią w walce z okupantem była lekka, łatwo przenośna broń maszynowa i to ze względów bojowych jak i psychologicznych. Kilku ludzi z RKM-em wywoływało większą panikę i popłoch wśród wroga jak kilkakrotnie większy stan osobowy oddziału z karabinami typu „Radom". Jak wspomnieliśmy wyżej, broni było u nas sporo, to jednak na broń maszynową zapotrzebowanie było olbrzymie. Z jednostek posiadanych niejednokrotnie trzeba było zrezygnować, gdyż zacięcia powstające z różnych przyczyn nie gwarantowały powodzenia w akcji. W późniejszych latach okupacji nastąpiła znaczna poprawa w zaopatrzeniu w broń automatyczną pochodzącą ze zrzutów oraz częstych udanych akcji na okupanta. 156 Rok 1942 był rokiem szalejącego terroru wysiedlenia i pacyfikacji. Był rokiem poszukiwania i zdobywania broni za wszelką cenę, był rokiem napadów odwetowych prowadzonych przez ruch oporu. Stał się też datą historyczną powstania RKM-u. RKM nasz znalazł się w wielce zaszczytnym i zasłużonym miejscu, jakim jest Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. Jesteśmy dumni i zaszczyceni tym faktem. Fakt ten nakazuje nam jednocześnie załączyć wzmiankę, że RKM okupiony został pośrednio najwyższym i nieocenionym skarbem, jakim było życie ojca i dwóch braci głównego konstruktora Franciszka Teterycza. Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie posiada w swych zbiorach eksponat o znaczeniu historycznym, który jest symbolem walki i męczeństwa ludności wsi Rachodoszcze, mieszkańców Zamojszczyzny i całego narodu polskiego z okresu panowania brutalnego faszyzmu, oraz myśli twórczej prostych wiejskich ludzi. Dane dotyczące konstrukcji RKM-u. 1. Chłodnica wraz z przytwierdzoną pod spodem rurką wykonane zostały z rozbitego w czasie działań wojennych w 1939 r. motocykla wojskowego nieznanego typu. W rurce umieszczone były trzy sprężyny od zamków ręcznych karabinów, za pomocą których następowało wprowadzenie ładunków do komory nabojowej. 2. Obudowa komory gazowej wykonana została z blachy stalowej pochodzącej również z rozbitego w 1939 r. wojskowego pojazdu niemieckiego. Do obudowy komory gazowej przytwierdzono żerdź, w połączeniu ze sprężynami umieszczonymi w rurce pod chłodnicą umożliwiała prawidłowe działanie sprężyn. Przy skonstruowaniu obudowy komory gazowej napotkaliśmy na poważne trudności. Wyrażały się one brakiem wiadomości z zakresu inżynierii rusznikar-skiej potrzebnej do dokonania pomiarów odporności blachy stalowej na działanie gazów oraz pomiarów siły gazów sprężonych po oddaniu strzału. Był to po prostu problem, który udało nam się rozwiązać w oparciu o próbne strzelanie, gdyż nic innego nam się nie udało wymyślić. Pierwsza próba poprzedzona kilkumiesięczną pracą pełną napięcia, emocji i ryzyka przyniosła nam przykre rozczarowanie. Na skutek strzału nastąpiło boczne rozdęcie komory gazowej świadczące o słabości blachy, z której została wykonana. To pierwsze niepowodzenie nie osłabiło naszego zapału. Znając przyczyny rozdęcia użyliśmy do wykonania komory grubszej blachy i tą drogą pierwsze niepowodzenie zostało usunięte. Następne próbne strzelania, które przeprowadziliśmy w jamie na ziemniaki pod stodołą pozwoliły na usunięcie drobnych usterek konstrukcyjnych innych mechanizmów. 3. Lufa, komora nabojowa oraz zamek pochodziły z ręcznego karabinu typu „Mau-zer" kaliber 7.92 mm. Po pierwszych próbach strzelania ciągłego na skutek powstania wysokiej temperatury końce lufy uległy lekkiemu wygięciu, co spowodowało konieczność odcięcia jej końca. Odcięcie końca dało pożądany efekt wyrażający się daleko większą celnością oddanych strzałów. 4. Przyrząd spustowy, język spustowy, rygiel do magazynku oraz kurek umieszczone w obudowie wykonane zostały ze złomu. Ta pozornie nieduża część składowa 157 RKM-u pomyślnie skonstruowana miała decydujące znaczenie w praktycznym zastosowaniu ognia ciągłego i pojedynczego. 5. Kolba drewniana połączona z elementami metalowymi wykonanymi również ze złomu od spodu posiada otwór przeznaczony do wkładania magazynku z amunicją, ochroną języka spustowego oraz przytwierdzoną rękojeścią. Rękojeść służyła do przytrzymywania karabinu podczas strzelania, amortyzując dość silne odrzuty. Wewnątrz rękojeści umieszczona była sprężyna, która w połączeniu z kurkiem spełniała główną rolę w zbijaniu spłonek. Do górnej części kolby przytwierdzone były pozostałe elementy RKM-u. Uwagi końcowe: Rozwiązania konstrukcyjne automatu wzorowane były częściowo na mechanizmie pistoletu ręcznego będącego na uzbrojeniu Armii Polskiej w 1939 r. pod nazwą „Vis". Jednym i chyba jedynym punktem ujemnym RKM-u jako całości była jego lekkość, która powodowała duże odrzuty (kopnięcia) w czasie ognia ciągłego. To zjawisko z kolei miało decydujący wpływ na rozrzut wystrzelonych pocisków, zmniejszając jednocześnie ich celność. Niedoskonałość automatu wyżej wymieniona zasługuje również na ocenę dodatnią. Chodzi tu mianowicie o łatwość przenoszenia na dużych odległościach i to w trudnych warunkach, co w walkach partyzanckich miało istotne znaczenie. Dowództwo naszego rejonu oceniając dodatnio skonstruowany RKM zleciło nam do wykonania następne cztery egzemplarze. Przystąpiliśmy niezwłocznie do Rye. 84. Franciszek Teterycz w fartuchu kowalskim przed kuźnią. W środku Edward Pąk. Trzeci Stanisław Legieć z Majdanu Ruszowskiego. 158 Ryc. 85. Dom Jana i Bronisława Teteryczów. Mieścił się w nim sklep i zakład krawiecki. Po wysiedleniu mieszkali tu szefowie wsi - Niemcy. Mały budynek po prawej - kuźnia. Zdjęcie 2 1972 r. przekazał współautor. gromadzenia potrzebnych materiałów uwzględniając w założeniach konstrukcyjnych nadanie większej ciężkości korpusom przyszłych jednostek. Plany nasze wraz z zaawansowaną już pracą zniszczone zostały w dniu 9 lipca 1943 r. W dniu tym mieszkańcy naszej wsi zostali wysiedleni przez okupanta - o czym wspominaliśmy wyżej - a szefem kuźni stał się Niemiec, pod którego nadzorem pracowaliśmy na rzecz najeźdźcy do końca marca 1944 r. W końcu lipca 1944 r. byliśmy już wolni. W załączeniu przesyłamy zdjęcia ówczesnej kuźni, w której wykonywane były różne elementy RKM-u przy pomocy ognia. Pozostałe prace bardziej precyzyjne ze Względu na większe bezpieczeństwo wykonywaliśmy w zaimprowizowanym warsztacie ukrytym w budynkach gospodarczych oddalonych od kuźni o około trzystu metrów. 14 IX1971 r. Franciszek Teteiycz Stanisław Szewczuk Ryc. 86. 159 Ryc. 87. Karabin maszynowy konstrukcji Franciszka Teterycza „Skobla" i Stanisława Szewczuka „Kmicica" M.W.Pol. Nr inw. 37444 Ryc. 89. Zdjęcia 86-89 wykonał p. Dariusz Borowicz. 12. (poz. 54) Czerwonka Jan („Czerwieniec") ur. 1910 r. W dniu 29.12.1942 r. postrzelony w głowę w czasie rozstrzelania przed domem Kawałków (Mołdochów) - rana na szczęście nie była śmiertelna. Siostra Katarzyna poszła do klasztoru. Brat Franciszek wspominany jest w części ogólnej. Jan był bardzo dobrym i pracowitym gospodarzem, a ponadto był znanym we wsi pożyczkodawcą. 13. (poz. 55) Bosiak Franciszek ur. 13.07.1885 r. s. Marcina i Rozalii z d. Kawałko (Kawałkowie ze wschodniej strony wsi). Miał trzy siostry: Agnieszkę, Paulinę i Katarzynę oraz trzech braci: Piotra, Jana i Wojciecha. 160 Ryc. 90. Rodzina Franciszka Bosiaka. Od lewej syn Mieczysław ur. w 1929 r., Maria - żona i matka ur. w 1892 r., córka Aniela. Franciszek - ojciec i mąż, syn Stanisław ur. w 1923 r. Zdjęcie wykonane ok. 1933 r. Ryc. 91. Kapliczka ku czci św. Romana, na „Zjawieniu" odnowiona przez parafian m.in. Eugeniusza Dragana, wnuka F. Bosiaka. 161 Agnieszka wyszła za Ożoga, po jego śmierci za Józefa Gwozdę. Paulina wyszła za Antoniego Legiecia na Majdan Ruszowski. Katarzyna za Michała Sawkę (kowala). Piotr ożenił się z Julią z d. Gałka i przenieśli się do Majdanu Ruszowskiego, Jan ożenił się z Katarzyną z d. Koza, Wojciech natomiast z wdową Milczukową z Feliksówki i tam gospodarzył. Franciszek pozostał na ojcowiźnie. Ożenił się z Marianną Szewczuk c. Jana ur. 2.02.1892 r. Mieli troje dzieci: Anielę, Stanisława i Mieczysława. Franciszek był jednym z pierwszych racho-doszczan, którzy ukończyli 4 klasy szkoły, oczywiście w języku rosyjskim. Oprócz uprawy roli zajmował się handlem trzodą chlewną co przynosiło mu dodatkowy dochód. W latach trzydziestych w sztucznym zbiorniku wodnym przed swoim domem hodował ryby. Córka Aniela w dniu 8.02 1939 r. zawarła związek małżeński z Andrzejem Draganem s. Jana, z Bożejwoli, absolwentem Szkoły Rolniczej w Zamościu-Janowicach. W 1940 r. przenieśli się do miejscowości Lipsko--Polesie (tzw. Pniaki-Zjawienie) na nowo założone gospodarstwo po wyrębach leśnych. W okresie wojny w gospodarstwie tym odpoczywali, leczyli rany partyzan- '-•Mi- -f^i iin-.fr *rm IR Ryc. 92. Franciszek Bosiak Ryc. 93. Stanisław Bosiak 162 ci z AK i BCh. Z gościny i pomocy korzystali członkowie rodziny autora. Dra-ganowie wychowali i wykształcili ośmioro pracowitych dzieci, które mieszkają w Lipsku-Polesiu, Białowoli, Lublinie, Łabuniach, Zamościu. Dziś Aniela jest babcią 27 wnucząt. Andrzej zmarł przed wielu laty. Syn Eugeniusz odbudował wraz z parafianami kapliczkę u źródła św. Romana. Tragiczne były losy ojca Anieli - Franciszka i brata Stanisława (ur. 21.02.1923 r.). W dniu 29.12.1942 r. zostali rozstrzelani przed domem sąsiada Kawałki wraz z grupą kilku innych osób. Ocalał Mieczysław ur. 2.02.1929 r., który przebywał poza rodzinną wsią. Wdowa po Franciszku około 1946 r. zawarła związek małżeński ze Stanisławem Czerwonką z Wielkiego Majdanu, który wrócił z niewoli niemieckiej. Ryc. 94. Maria Bosiak c. Jana z d. Szewczuk. Zdjęcie wykonano około 1972 r. Syn Mieczysław wzorowo gospodarzył, uczestniczył też w pracach społeczno-kulturalnych wsi, m.in. koła „Wici", ZMP, PSL (później ZSL). Członek chóru „Echo", wieloletni członek władz Ochotniczej Straży Pożarnej. Dwoje z jego dzieci, Bożena i Stanisław ukończyło szkoły wyższe, dwoje - Tomasz i Bernadeta -szkoły średnie. Mieczysław i jego żona Jadwiga zmarli przedwcześnie. 163 Gospodarstwo objął ich syn Stanisław, który ożenił się z Urszulą z d. Dworniczak. Rozbudował on i unowocześnił gospodarstwo. 14. (poz. 17) Jędruszczak Jan s. Marcina. Był działaczem „z krwi i kości". Przed wojną ukończył Uniwersytet Ludowy w Szycach. Podbudowany nabytą tam wiedzą przystąpił do szeroko pojętej działalności społecznej. Był członkiem organizacji młodzieżowych i gospodarczych, a także spółdzielczych - piastował niejednokrotnie funkcje kierownicze. W czasie okupacji uczestniczył w konspiracji antyniemieckiej. W dniu 22.03.1943 r. gospodarstwo jego uległo spaleniu (pacyfikacja). Po wyzwoleniu podjął odbudowę własnego gospodarstwa, a także niósł pomoc innym mieszkańcom w tym zakresie. Mieszkańcy wsi powołali jego i Stanisława Szewczuka mającego znajomości w Zarządzie Powiatowym „Wici" i PSL na swoich przedstawicieli do załatwiania spraw u władz powiatowych, wojewódzkich a nawet w Ministerstwie Rolnictwa w Warszawie. A spraw do załatwienia było wiele, m.in. : - uzyskiwanie zezwoleń na budowę domów i budynków gospodarskich, - załatwianie formalności związanych z fundacją pomnika, - zdobywanie materiałów budowlanych dla mieszkańców, -załatwienie w 1946 r. w ministerstwie paczek żywnościowych pochodzących z UNRA dla rodzin, których gospodarstwa zostały spalone - sprawę w Warszawie załatwiono, - próba rozparcelowania przez władze powiatowe w Zamościu folwarku w Jarosławiu na rzecz upełnorolnienia mieszkańców Rachodoszcz, - wyjazdy w rejon Hrubieszowa (Masłomęcz) w celu znalezienia gospodarstw po-ukraińskich do zasiedlenia przez chętnych mieszkańców wsi. Ponadto Jan Jędruszczak uczestniczył w życiu gospodarczym oraz budowie i remontach obiektów użyteczności publicznej, takich jak: Dom Ludowy, Dom Nauczyciela, mleczarnia. Był działaczem Polskiego Stronnictwa Ludowego. 15. (poz. 63) Bajan Michał ur. około 1880 r. w Szewni Górnej, żona Marianna z Gałków. Przejęli gospodarstwo po krewnych w Racho-doszczach. Mieli 5 synów: Stanisława, ur. 21.10.1912 r., Józefa, Feliksa, Jana i Edwarda oraz trzy córki: Stanisławę, Marię, Krystynę. Ojciec służył w wojsku rosyjskim, zdezerterował z kolegą. Zostali schwytani blisko Rachodoszcz. Przebywał kilka lat w niewoli. Pracował w górach. Tam spadł, doznał licznych zranień. Podczas pobytu w niewoli chorował na zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. Wrócił po zakończeniu wojny. Ryc. 95. Stanisław Bajan ps. „Ba- Dzieci wychował na pracowitych, patriotycznych lon". Zdjęcie przekazano w 1998 r. Polaków. Jan zginął w czasie służby wojskowej. 164 Stanisław w Rachodoszczach ukończył 5 klas. W latach 1934-1936 służył w 36 pułku piechoty. Dosłużył się stopnia plutonowego. Przed wojną pracował 3,5 roku w Warszawie, dokąd sprowadził go jego wujek Władysław Gałka, jako krawiec i tam uczęszczał do szkoły wieczorowej. W sierpniu 1939 r. przyjechał do rodziców na urlop. Otrzymał kartę wcielenia - jako uzupełnienie - ale nie zastał już Pułku. Dowoził żywność do Warszawy. Po kapitulacji wojsk polskich - konserwował 1 zakopywał broń. W sierpniu 1940 r. wstępuje do ruchu oporu ZWZ AK.. Przysięgę składa przed por. Edwardem Matuszakiem. W mieszkaniu Bajanów przebywali wysiedleńcy z poznańskiego - Nowotni. Stanisław Bajan był dowódcą drużyny dywersyjnej, posiadał RKM. Należeli do niej m.in.: Franciszek Teterycz „Skobel", Stanisław Szewczuk „Kmicic'', bracia Stanisław Kawałko „Złotówka" i Jan Kawałko „Pięćdziesiątka" oraz Stanisław Bosiak. Oto relacja Stanisława^Bajana dotycząca tamtych lat. W dniu 29.12.1942 r. w czasie pacyfikacji byłem schowany na poddaszu budynku gospodarczego. Przyszło 2 Niemców, wyprowadzili Nowotnego, rozmawiali 2 nim, znał niemiecki. Pozostawili go. Po chwili przyszło dwóch innych żandarmów, Wyprowadzili Nowotnego przed dom i zastrzelili. Widziałem. Miałem karabin w ręku. Nie strzeliłem do wrogów? Ojciec i brat Edward już wcześniej skryli się piwnicy. Żandarm chciał wejść do piwnicy, ale oberwał się jeden zawias pokrywy. Pokrywa zagrodziła wchodzącemu drogę. Niemiec powiedział „Komm Scheis" (chodź, gówno). Pomordowanych pochowano w nocy a po kilku tygodniach na cmentarzu. Niemcy strzelali nad głowami ludzi idących w kondukcie. W dniu 22.03.1943 r. w czasie pacyfikacji i palenia wsi z grupą kilku AK-owców próbowaliśmy Mokosiejową drogą przedostać się do lasu. Żandarm ostrzeliwał nas z karabinu maszynowego. Cofnęliśmy się. Przygotowaliśmy się do Przebicia biorąc RKM, ale przyszła wiadomość, że wołają do gaszenia pożaru. Ukryliśmy się. W dniu 9.07.1943 r. wysiedlenie. Byłem po akcji i spałem w stodole. Niemcy kazali załadować rzeczy osobiste i pościel na wóz i zbiórka na dole (koło Domu Ludowego). Kilkunastu nas zebrało się w dwóch grupach u Teteryczów i Pypów. Zabraliśmy świniaka. Pojechaliśmy do lasu. Każdy otrzymał kawałek mięsa. Na noc zatrzymaliśmy się na Feliksówce (grupa AK). Rodzina była wywieziona na Grabowi-cę. Po kilku tygodniach przenieśli się do Zwolaków na Polany, a potem na Majdan Ruszowski, do ciotki Bosiakowej. Mieszkało u niej 5 rodzin. Ja byłem wędrownym krawcem. Brałem udział w wielu akcjach dywersyjnych, m. in. na Ruszów, w przyjęciu zrzutów koło Florianki, wysadzeniu pociągu koło Zwierzyńca, Długiego Kąta, Suśca, stacji Krasnobród 9.05.1944 r. Przy zasadzce na pociąg była informacja, że będzie przewoził amunicję karabinową. Siły główne miały atakować pociąg. Wystawiono ubezpieczenia od Zwierzyńca i Krasnobrodu. Minerami byli partyzanci radzieccy. Czekaliśmy długo. Kilka razy nad nami przelatywał samolot. Przyjechał pociąg. Wcześniej założyliśmy miny na wypadek, gdyby na odsiecz nadjechał pociąg pancerny. Po kilku seriach rozległa się kanonada artyleryjska. W pociągu była amunicja artyleryjska - rozpalono ogniska w wagonach. Czujka zameldowała o dwóch osobach, głośno rozmawiających. 165 Jeden w polskiej rogatywce. Zawiadomiono, żeby zwijać ubezpieczenie. Ktoś zahaczył nogą o przewody minera. Wybuch. Zginęli Rosjanin i Polak. RKMz „Królem" przewoziliśmy na rowerach. Uczestniczyłem w próbie zdobycia Rotundy. Brałem udział w akcji „Burza", potem działaniach ROAK. Jak wspomniałem poprzednio, matka z dziećmi przeniosła się do szwagra Zwołaka. W czasie, gdy szwagier orał, a partyzanci spali w stodole i na poddaszu, w oddali pojawiły się furmanki z żandarmami, którzy przyjechali za kontyngentem. Partyzanci zaczęli uciekać, a Niemcy strzelając zabili 2 z nich. Matka z synem Edwardem skryli się w dole po ziemniakach. Niemcy ich tam znaleźli, wyciągnęli i umieścili w domu, zamykając drzwi na klucz. Matka otworzyła okno i uciekła z synem na Majdan Ruszowski do ciotki Bosiakowej. Piotr Haik i Mieczysław Cyc byli razem ze mną w partyzantce. Haik zdezerterował z wojska i był poszukiwany przez milicję. Ożenił się w tym czasie z Janiną Mo-kosiej. Na weselu byłem pierwszym drużbą. Ktoś rzucił kiłka granatów, wybuchy były bardzo głośne. Rano znalazłem jeden granat bez zawleczki, odrzuciłem - „ rozerwał" się. Po zakończeniu wojny przeniosłem się na inny teren, bo UB prześladowało AK-owców, a w Rachodoszczach byłem zbyt znany. Pracowałem kilkadziesiąt lat. Dorobiłem się domu. Doczekałem emerytury. Mam bardzo dobrą żonę. Nie mamy dzieci. (Skrót rozmowy z d. 28.03.98 r.) Inny syn Michała - Edward mieszka w Boruszynie w województwie pilskim. Syn Józef i córka Maria z mężem Gustawem Serafinem zamieszkali w Stargardzie Szczecińskim. Cała rodzina aktywnie uczestniczyła w pracach kulturalno-oświatowych młodzieży. Córka Maria była członkiem chóru „Echo". 16. (poz. 74) Kicrcpka Józef - (1901-1992), przed wojną ukończył Uniwersytet Ludowy w Szycach. Wiedzę tam zdobytą w umiejętny sposób wykorzystał w prowadzonym przez siebie gospodarstwie oraz w działalności społecznej. Był współtwórcą życia gospodarczego i spółdzielczego wsi, piastując różne funkcje społeczne. W czasie okupacji, po zamordowaniu przez Niemców sołtysa Władysława Baja-ka obejmuje tę bardzo trudną i niebezpieczną funkcję. Po wyzwoleniu włącza się do pracy społecznej. Uczestniczy w różnych komisjach i komitetach działając na rzecz zrujnowanej gospodarczo i spalonej wsi. Jest działaczem PSL. Buduje także własny dom i budynki gospodarcze, które spłonęły w czasie pożaru wsi w 1948 r. Uczestniczy w życiu gospodarczym wsi. Jego najstarszy syn Mieczysław, ur. w 1928 r., członek „Wici" i chóru „Echo", korzysta z każdej nadarzającej się okazji podnosząc swoje kwalifikacje. Skierowany przez „Wici" kończy kurs o tematyce rolniczej w Ludowym Uniwersytecie w Rachaniach. Następnie zdobywa podstawową wiedzę z zakresu weterynarii i podejmuje pracę w PGR w Garwolinie. Po zawarciu związku małżeńskiego z Walerią, córką również aktywnego działacza społecznego Stanisława Błaszczuka zamieszkuje na stałe w Zamościu. Podejmuje pracę w handlu. Kieruje m.in. sklepem „żelaznym" i z materiałami budowlanymi, ułatwia mieszkańcom Rachodoszcz kupno trudnych wówczas do zdobycia narzędzi rolniczych, sprzętu gospodarstwa domowego i materiałów budowlanych. Umiera przedwcześnie. 166 Córka Józefa, Emilia jest również znaną w swoim środowisku działaczką społeczną. Była członkinią „Wici", chóru a także współorganizatorką i współliderką Związku Gospodyń Wiejskich. Wraz z mężem Bronisławem Szewczukiem prowadzą gospodarstwo rolne na ojcowiźnie. 17. (poz. 18) Flaga Adam s. Tomasza i Franciszki z d. Malickiej ur. 9.12.1897 r. Nazwisko wymieniane wśród mieszkańców Radoszcza w 1696 r.53 Dobry gospodarz. Uczestniczył aktywnie w pracach kulturalno-oświatowych wsi. Dnia 29.12.1942 r. Maria Flaga, siostra Adama i Jana, została zabita obok budynków Marcina Kawałko. W 1943 r. w czasie pacyfikacji gospodarstwo spłonęło. Syn Krzysztof należał do AK, po śmierci ojca objął gospodarstwo. Syn Jerzy ukończył KUL, jest pracownikiem naukowym tej uczelni, doktorem historii. 18. (poz. 33) Flaga Paweł s. Wincentego. Dowódca drużyny dywersyjnej AK. Zdjęcie przekazał pan Gustaw Serafin. Ryc. 96. 53 APL, Księgi grodzkie grabowieckie... 19. (poz. 21) Kawałko Paweł s. Wojciecha i Katarzyny. Miał dwóch braci Jana i Józefa oraz cztery siostry: Hankę - żonę Wojciecha Palonki, Stanisławę - żonę Manela z Adamowa, Franciszkę - żonę Jana Flagi „Wiesława", Genowefę - żonę Stanisława Malickiego „Listka". Rodzice ich zmarli przed wojną. Brat najstarszy, Jan, mieszkał na tym samym gruncie tylko poniżej zabudowań rodziców prowadząc gospodarstwo rolne? Brat Józef, późniejszy mąż Janiny z d. Dragan, jako podoficer rezerwy zorganizował w Rachodoszczach przed wojną Przysposobienie Wojskowe „PW", którego był instruktorem. Zajęcia rozbierania, konserwowania i składania broni prowadził w Domu Ludowym i tam był jej magazynek. Natomiast musztrę i zajęcia fizyczne prowadził na placu przed domem. Organizował strzelania ćwiczebne z broni sportowej, a także zawody połączone z nagrodami w postaci darmowych biletów na zabawy taneczne. Frekwencja na zbiórkach, ćwiczeniach i musztrach była bardzo dobra, ponieważ ukończenie tego kursu obejmującego wojskowy program wielokierunkowy dawało podstawę do wyboru broni w momencie poboru do wojska. Wówczas dla przedpoborowych była to wielka sprawa. Ponadto młodzież integrowała się w pracy wychowawczej i społecznej. W 1939 r. okazało się, że członkowie PW w czasie rozbrajania się wojska polskiego po przegranej wojnie z Niemcami wiedzieli doskonale, jak broń należy magazynować, konserwować i jak się nią posługiwać w czasie walki partyzanckiej w szeregach ZWZ i AK - czyli przeszkolenie w PW bardzo się przydało. Ryc. 97. Zastrzeleni w dniu 22 marca 1943 roku Józef Kawałko 1. 34, Jan Kawałko 1. 3, Janina Kawałko I. 27, Stanisława Kawałko 1. 2. Zdjęcie przekazał p. Witold Legieć. 168 liMKW g m&mt fttąps • rtiiky atBKEfe Ryc. 98. Katarzyna Dragan - matka Janiny, teściowa Józefa babka Jana i Stanisławy. Koło pomnika ku czci pomordowanych. Józef zawodowo pracował w młynie bn mężem jego siostry. Zginął z żoną Janiną 22.03.1943 r. podczas pacyfikacji Racho-doszcz. ici Palonków, z których Wojciech był z d. Dragan i dwójką dzieci w dniu Paweł przed wojną był aktywnym działaczem młodzieżowym. W czasie okupacji był jednym z pierwszych żołnierzy ZWZ (AK). To pierwszeństwo wynikało z faktu, że mieszkał w jednym domu ze swoim szwagrem „Listkiem", organizatorem - po śmierci Edwarda Matuszaka - życia konspiracyjnego mieszkańców Rachodoszcz. W ich domu przystępujący do AK składali przysięgę, a zaprzysiężeni otrzymywali wskazówki, polecenia i przydziały do pełnienia różnych funkcji i akcji dywersyjnych i bojowych. Ponadto w ich domach kwate- Ryc. 99. Paweł Kawalko ps. „Śliwa". 169 rowali dowódcy oddziałów partyzanckich, m.in. „Norbert", „Krótki", „Konrad", „Zadra" i inni, a także partyzanci im podporządkowani. Brał udział między innymi w zasadzce na żandarmów niemieckich w Łabuńcu w dniu 16.03.1943 r. wraz z Marcinem Palonką ps. „Gorzała" i czterema żołnierzami z plutonu „Konrada". Dziś nikt nie pamięta ich nazwisk lub pseudonimów. Uczestniczył w wyswobodzeniu więźniów obozu w Zwierzyńcu oraz w wysadzeniu pociągu koło miejscowości Krasnobród. Wszystkie jego siostry wyróżniały się patriotyzmem i wolą walki z okupantem. Podstawą do powyższego stwierdzenia jest fakt, że każda z nich była żoną współorganizatora lub przywódcy ukrytej i jawnej walki ze znienawidzonym okupantem w szeregach Armii Krajowej. 20. (poz. 82) Janeczko Tomasz (nazwisko wymienione w 1696 r. wśród mieszkańców Radoszcza) s. Michała i Rozalii z d. Szewczuk ur. 16.11.1882 r. zmarł w 1962 r. Dobry gospodarz. Uczestniczył w pracach Spółdzielni Spożywców w czasach zaboru rosyjskiego (1910 r.). Pomagał w odbudowie szkoły w 1916 r. Ryc. 100. Zdjęcie ślubne Karoliny i Adama Janeczków. Rok 1928 (?) Przekazał syn Edward Janeczko. Opowiadał wnuczce Leokadii ( Niedźwiedź z d. Janeczko), jak w młodości jako chłopiec pasł krowy w lesie razem z bardzo starym pastuchem. Ten częstował go plackami z perzu i kory dębowej. Stary pastuch opowiadał o czasach, kiedy racho-doszczanie głodowali. Jedli takie właśnie placki (który mógłby to być rok? 1812?). Jako dorosły człowiek Tomasz razem z Janem Draganem, jako pierwsi we wsi zakupili żniwiarkę i siewnik. Syn Adam Janeczko ur. 1909 r. zm. 1958 r. Ukończył szkołę rolniczą. Leczył zwierzęta, „robił'" zastrzyki. Prowadził poletka doświadczalne z nawozami sztucznymi. Ożenił się w 19 roku życia. Wspólnie z rodzicami prowadził gospodarkę, był wzorowym gospodarzem. Kupował nowoczesny sprzęt rolniczy, aktywnie uczestniczył w pracach koła młodzieżowego „Siew", Spółdzielni Rolniczej. Członek AK. Represjonowany za działalność niepodległościową po 1945r. Córka Adama Leokadia ukończyła średnią szkołę handlową. Do emerytury pracowała w Zamościu. Związana z rodzinną wsią. Syn Adama Edward ukończył studia prawnicze. Obecnie jest sędzią Sądu Najwyższego. W latach 1949-50 w okresie nauki w szkole średniej w Zamościu w „Samopomocy Koleżeńskiej". Był aresztowany za działalność niepodległościową. Córka Adama Irena była współorganizatorką i aktywną działaczką Koła Gospodyń Wiejskich. Wspólnie z mężem Franciszkiem Szewczukiem wyróżnili się budując i zasiedlając dom mieszkalny w ciągu roku. Nadal biorą aktywny udział w życiu wsi, współorganizując pracę przy budowie nowej kaplicy. Córka Stanisława, żona Stanisława Grześko. Wspólnie z mężem prowadziła gospodarstwo rolne. Wychowała kilkoro dzieci. Zmarła przedwcześnie. Najmłodsza córka Barbara zawarła związek małżeński ze Zbigniewem Szewczukiem, bratem „Kmicica", zamieszkała z nim na ojcowiźnie. Mają trójkę dzieci, Grażyna w 1997 r. na KUL-u ukończyła studia prawnicze, Renata studiuje, syn Grzegorz uczy się w Zamościu i pomaga rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa rolnego. 21. (poz. 82) Grela Jan, syn Mikołaja, drugi mąż Rozalii Janeczkowej z d. Szew-czuk. Współtworzył Spółdzielnię Spożywców wraz z księdzem wikarym Kołodziejczykiem z Krasnobrodu w 1910 r. Uczestniczył materialnie i pomagał w budowie Domu Spółdzielni w 1913 r. Uczestniczył w odbudowie szkoły w 1916 r. Synowie brali przykład z ojca i też byli aktywni. Syn Antoni (1898-1976) pozostał na ojcowiźnie. Ożenił się z Amelią Szmidt (1913-1994). Wychowali kilkoro przedsiębiorczych dzieci. Uczestniczył w wojnie polsko-bolszewickiej jako kawalerzysta. W czasie okupacji, po wstąpieniu do AK, utrzymywał kontakty konspiracyjne z mieszkańcami Pniówka: Szponarem i Kudy-kiem. Jego najstarsza córka Wiesława ur. w 1931 r. nosiła do nich meldunki - nie wiedząc o tym. Dziwnie to brzmi, ale to są fakty. Ojciec Antoni wysyłał ją do Szpo-narów w sprawach gospodarskich przed wieczorem. Tam nocowała, a rano wracała do domu. Szponar w nocy z jej buta, spod wkładki wyjmował meldunki. Dowiedziała się o tym po wyzwoleniu. U Antoniego w czasie okupacji kwaterowali party- 171 zanci „Konrada'* z Łabuń. Po wyzwoleniu w jego budynkach ukrywał się Pakos, znany powszechnie żołnierz WIN, również pochodzący z Łabuń. Jan s. Jana przeniósł się do Bożegodaru. Jego syn zginął w czasie pacyfikacji Białowoli. Został schwytany razem z kuzynem Witoldem Grelą, u stryja Andrzeja w Zalesiu. Syn Andrzej zamieszkał w Zalesiu. Córka Maria wyszła za mąż do Łabuń (po mężu Syska). Syn Franciszek, jedyny ze wsi po 1919 r., poza dziećmi pana Matuszaka, ukończył studia pedagogiczne. Wyjechał do Wilna i tam ożenił się z koleżanką, nauczycielką. Pracował jako nauczyciel w szkole powszechnej. W czasie wakacji przyjeżdżał do Rachodoszcz z rodziną. W Wilnie odwiedzał go m.in. Andrzej Matuszak. Należał do organizacji wojskowej po wrześniu 1939 r. Zginął w nieznanych okolicznościach. Syn Franciszka Witold ur. w 1927 r. (?) przebywał z rodzicami w Wilnie. Mieszkali przy ul. Zaułek Dobroczynny nr 4 (w budynku drewnianym, dwurodzinnym). W lecie 1939 r. Witold wyjechał do krewnych w Zamojskie. Matka w 1943 lub 1944 r. wyszła za Litwina. Pozostała w Wilnie „żeby Witek miał gdzie wrócić'1 (informacja z dnia 19.12.1997 r. od p. Stanisława Wachniewskiego). Witold we wrześniu 1939 r. przeżył bombardowanie w Łabuniach u ciotki Marii. Ciągle zmieniał miejsca pobytu, wędrując od jednego stryja do drugiego. Był bardzo wesoły. Śpiewał „kochanką moją jest karabin, nauka to wymysł diabła". W dniu 29.12.1942 r. wraz ze swoim stryjecznym bratem z Bożegodaru w czasie pacyfikacji Ryc. 101. 5.01.1935 r. Wilno, ul. Zaułek Dobroczynny 4. W tle choinka. Po lewej Witold Grela s. Franciszka. Po prawej Stanisław Wachniewski ur. 07.08.1925 r., zam. Słupsk, ul. Szymanowskiego 9/3, w dniu 5.01.1935 f. sąsiad Grelów. Informacje i zdjęcie uzyskano 19.12.1997 r. 172 Białowoli zostali zapędzeni do szkoły. Mieszkaniec Bożegodaru prosił żandarma o wypuszczenie, bo pochodzi z innej miejscowości. W odpowiedzi został bardzo pobity. Witek wtulił się w kąt i cicho powtarzał „Matko Boska Ostrobramska ratuj". Wyprowadzili go jak innych. Po strzale padł nieprzytomny. Po jakimś czasie ocknął się, uzmysłowił sobie, co się stało. Nasłuchiwał, ale nie słyszał języka niemieckiego ani stukotu podkutych butów. Psy we wsi szczekały jak zwykle. Wydostał się spod zwału zwłok i przeszedł do stryja Andrzeja na Zalesiu. Po kilku dniach przyszedł do Janeczków w Rachodoszczach i tutaj przebywał. W dniu 22.03.1943 r. w czasie pacyfikacji Rachodoszcz przedostał się przez pierścień okrążenia. Czołgał się obok Janiny Kawałko leżącej z jeszcze żywymi dziećmi. Mąż Janiny Józef już nie żył. Witold namawiał Janinę, żeby uciekała, ale odmówiła. Została wraz z dziećmi zabita obok męża i ojca. Witold uczestniczył w wielu akcjach dywersyjnych w oddziale „Konrada". Uczestniczył w akcji „Burza" wraz z 1 Batalionem 9 PPL. Po rozwiązaniu AK nie złożył broni. Uczestniczył czynnie w działalności ROAK, później WiN. Zginął wraz z „Konradem" w zasadzce zorganizowanej przez UB w Łabuńkach-Mocówce. Pochowany w Łabuniach (Rafał Wnuk podaje datę 20.04.1945). W 1947 r. PCK poszukiwało informacji o nim. prawdopodobnie na wniosek matki. 22. (poz. 114, 115) Rodzina Palonków zamieszkiwała w pobliżu Bożejwoli. Jan Palonka w Rachodoszczach i na Zalesiu posiadał 6 morgów pola. Żona Franciszka. Wychowali ośmioro dzieci - córkę Mariannę i siedmiu synów: Józefa, Stanisława, Wojciecha, Jana, Wawrzyńca, Antoniego i Marcina. Jan Palonka na przełomie wieków służył w kompanii honorowej armii carskiej. Józef uczestniczył w 1 wojnie światowej. Na ojcowiźnie pozostała córka Marianna. Wyszła za mąż za Pawła Zdybią (poz. 5 plan). Była „babką1, odbierała porody w okolicy. Po zakończeniu I wojny światowej Jan Palonka, mając ośmioro dorosłych dzieci, kupuje w kolonii Ruszów 70 mórg ziemi ornej i 3 morgi lasu z dóbr hrabiego Szep-tyckiego. Razem Palonkowie posiadali prawie 40 ha. Nowo nabyta ziemia to w znacznej części nie wykarczowane zręby. 10 lat olbrzymiego wysiłku - całej zgodnie pracującej rodziny. Pobudowano dom mieszkalny, dwie duże stodoły, budynek inwentarski. Józef zakłada własną rodzinę. Urodziły mu się dzieci: Antoni -22.07.1924 r. i córki Maria i Zofia. Pod koniec lat dwudziestych - poza Antonim, który pozostał w kolonii Ruszów - wracają do Rachodoszcz, budują cegielnię, młyn, tartak. Wawrzyniec, Wojciech i Marcin zakładają rodziny. Budują mieszkania i budynki inwentarskie. Młyn i tartak a także cegielnia przynoszą dochód. Dzieci mają blisko do szkoły. W 1938 r. Józef sprzedaje swoją część w Ruszowie i kupuje 24 morgi w Mo-cówce. W tym roku syn Józefa - Antoni rozpoczyna naukę w Gimnazjum Ogólnokształcącym w Zamościu. W Mocówce Józef buduje mieszkanie, zabudowania. Wrzesień 1939 roku. Walki. Spalone budynki. Kolejny powrót do Rachodoszcz. Poniżej relacja Antoniego Palonki s. Józefa. Pracę konspiracyjną rozpocząłem wcześnie — zdecydowały o tym mundurek gimnazjalny - dostrzeżony przez Bolesława Firka „Zadrę " i Edwarda Lachawca „Konrada" a także położenie gospodarstwa wśród lasów. Zostałem zaprzysiężony 173 Ryc. 102. Od lewej: 1. Stanisław Dragan. 2. Stanisław Malicki ps. „Lisiek". dowódca placówki, 3. Marcin Palonka ps. „Gorzała", dowódca plutonu. 4. Antoni Palonka - syna Józefa zamieszkały w Mocówce, 5. w głębi chłopiec, prawdopodobnie syn Wawrzyńca Palonki. Zdjęcie przekazał Mieczysław Gwozda. w 1941 roku. Przyjąłem pseudonim „Strzała". Dom na Mocówce już odbudowany -był miejscem wielu spotkań dowódców partyzanckich w latach 1941-1942. Tu też krzyżowały się drogi łączników z placówek Kotlice, Dub, Łabunie, Łabuńki. Wysiedlenie - nas pozostawiają, bo zabudowania tuż przy lesie. Do końca życia będę pamiętał Wigilię 1942 roku. W domu leży ranny w potyczce z Niemcami kolega Fredek. Podwórko zatłoczone uciekinierami z pobliskich miejscowości (...) Opatrzność podarowała mi uczestnictwo w Pasterce pod sklepieniem największego Kościoła Świata. Na polanie śródleśnej ksiądz Kostrzewa, proboszcz z wysiedlonych Łabuń, odprawił Mszę Świętą (...) Ołtarzem był prosty stół. Kolędy śpiewane wtedy słyszę do dziś. Organizatorami byli Bolesław Dubik i Petryk - imienia nie pamiętam (Feliks) (...) Coraz częściej przebywaliśmy w Rachodoszczach u dziadków Bajaków lub stryjów Palonków. Brałem udział w ćwiczeniach, szkoleniu. Szkolenie z obsługi CKM-u prowadził Antoni Myszka, cekaemista z wojska, zięć Wawrzyńca Palonki. Odbywały się we młynie. Podaję, że CKM został wymieniony w Hutkowie za parę koni zabranych nasiedłonemu Niemcowi z gospodarstwa Krzaczka w Ruszowie. Akcję prowadził Marcin Palonka. Uczestniczyli Czesław Zdybel, Józef Zdybel i ja (Antoni Palonka). O dniu 16.03.1943 r. wiem z opowiadań 174 stryja Marcina Palonki. Podczas zasadzki na powracających żandarmów zastał ranny w łokieć RKM-ista Konrada ,, Szwed" pochodzący z Wólki Łobuńskiej. Dzień 22.03.1943 r. utrwalił mi się w pamięci z kilku powodów. O śmierć otarłem się blisko. Przebywałem w Mocówce. Rano wybrałem się do Rachodoszcz. Już w Ruszowie zwróciły moją uwagę z kierunku Rachodoszcz - nad lasem — niby to ranne opary, niby dym. Ruszyłem przyspieszonym krokiem drogą biegnącą parowem wśród rozpoczynającego się Roztocza. Przede mną w odległości 800-500 m na wzgórzu był las przesłaniający wieś. Instynktem wyczułem, że coś się niedobrego wydarzyło. Zdwajając czujność wszedłem w czeluście drogi obrośniętej bukami i gęstymi grabami. Po około pięciu minutach usłyszałem charakterystyczny klekot kół wozu. Stanąłem. Na zakręcie drogi, może 150 metrów, zobaczyłem furmankę oblepioną jasnozielonymi mundurami żandarmów. Błyskawicznie uskoczyłem w bok i w odległości 70-80 m od drogi położyłem się wśród gęstych młodych - jeszcze bez liści - grabów. Przejechało 4-5 furmanek. Na każdej siedziało po kilku Niemców (...) Po wyjściu z debry na wysokości Bajaków zobaczyłem przygnębiający obraz. Z obu końców wsi dymiły zgliszcza. Po polach, na oziminie pasły się krowy i konie (...) Panująca cisza utwierdziła mnie w przekonaniu, iż Niemców już nie ma. Pierwszą ofiarę zobaczyłem z poprzeczki, podszedłem błiżej, poznałem, był to będący na urlopie z przymusowych robót w Niemczech Konopka (poz. 29 str. 89) obok stały sznurowane buty. (Patrz str. 46 - wspomnienie „Juranda"). Jakże, po upływie ponad pół wieku, przeraźliwie jasno pamięta się szczegóły. Z drżeniem serca wszedłem do zabudowań dziadków Bajaków. Tym razem tragedia ominęła ich dom, podobnie jak domy sąsiadów Szewczuków i Flagów (...) na ścieżce 4-5 m od drzwi domu Marcina (Palonki) spotykamy leżącego Wawrzyńca (Palonkę). Twarz spokojna. Na golfie mała plamka krwi w okolicy serca (...) Przychodzimy na zachodni kraniec wsi. Wiemy już o tragedii Kawałków. To, co zastajemy przechodzi wszelkie wyobrażenie. Na skraju sadu leży martwa cała czteroosobowa rodzina. Ojciec w szarej zimowej kurtce trzyma dwoje maleńkich dzieci pod pachami rąk (już ułożone przez bliskich - dopisek autora). Dziecięce główki są roztrzaskane w przerażający sposób, właściwie tych główek nie ma, są szczątki czerepków. Podejrzewamy, iż są to skutki użycia pocisków dum-dum (...) U ojca Józefa nie widzimy wyraźnych obrażeń. Jak się później okazało, pocisk karabinowy przyszył wskroś klatkę piersiową, powodując śmierć natychmiast. Żona Janina leżała 2-3 metry z tyłu, cała okrwawiona. Musiała też ponieść śmierć na miejscu (...) Śmierć Edka Janeczki obserwował Mietek Flaga spod uchylonej kiczki, widział uciekającego, po strzale żandarma, jego upadek metr od furtki w bramie stodoły. Mnie uratowało przed niechybną śmiercią (nie miałem żadnych dokumentów) zbaw- Ryc. 103. Marcin Palonka s. Jana ps. „Gorzała" 175 cze 5 minut, jemu zabrakło metr odległości do furtki (...) W pamięci utkwiła mi godna postawa mieszkańców Rachodoszcz w tym i innych tragicznych dniach. Nie przypominam sobie aktów szalonej rozpaczy czy wielkiego zwątpienia, mimo tak potwornych doświadczeń, jakie przyszło przeżywać wszystkim bez wyjątku. W polowie maja 1943 roku „Norbert" organizuje oddział szturmowy złożony z mieszkańców wysiedlonych wsi: Łabuniek, Łabuń, Jatutowa. Stacjonujemy w lasach między Bondyrzem-Zwierzyńcem-Józefowem. Codziennie ćwiczenia z bronią, marsze. Słyszymy pacyfikację wsi Sochy - ryk silników samolotów szturmowych, wybuchy bomb (...) jest to największy mord zbiorowy, ginie 300-400 osób. 3.06.1943 r. wymarsz z obozu w kierunku północnym. Spędzamy dzień w okolicy Kosobud. O zmierzchu dołącza kompania „Podkowy" z „Adamem W nocy docieramy do niewielkiego kompleksu leśnego w pobliżu Zawady. Słychać przetaczane pociągi, ruch na szosie Zamość-Szczebrzerzyn (...) wieczorem 05.06.1943 roku dowiadujemy się, że zadaniem naszym jest zniszczenie nasiedlonej „czarnymi" wsi Siedliska. Około 23 wymarsz. Ja uczestniczę w patrolu ubezpieczającym szosę od strony Zamościa. Siedliska już płoną słychać strzały, wybuchy granatów, widzimy nadjeżdżający samochód od Zamościa. Erkaemista „Szwed" długą serią unieszkodliwia pojazd, w którym ginie major i dwóch wojskowych niemieckich. Zabieramy broń, dokumenty. Oddziały wycofują się. Przysłuchuję się rozmowom (...) docierają do mnie słowa o walce, śmierci nie tylko uzbrojonych, ale kobiet i dzieci. Widzę przed oczyma pomordowanych 22.03.1943 r. członków rodziny Kawałków. Ogarnia mnie ogromne przygnębienie, po każdej stronie człowiek potrafi być potworem (...) Przeklinam wojnę. Zatrzymujemy się na uroczysku Stoki (...) Oddział został rozformowany. W końcu lipca kompania powołana pod broń. Są nowi m.in. z Wierzbia, Krasnobrodu. Pamiętam stamtąd dwóch braci Uchaczów „Ursusa" i ,,Ferdynanda" Wspominam o nich dlatego, że byli zawsze życzliwymi, uśmiechniętymi kolegami. Obaj polegli, dowiedziałem się o tym od ich siostry. ,, Ferdynand" - Fredek zginął pod Łukową w 1944 r. a „ Ursus" Marian został zamordowany przez UB w Zamościu (...) Kompania miała więcej broni, m.in. ja posiadałem RKMMarcina Palonki, mieliśmy także CKM otrzymany za zarekwirowane konie. CKM obsługiwał Stanio Szykułaps. „Żmija", nieodłączny kolega z czasów okupacji (...) Na początku października 1943 r. w okolicach Rap kolo Biłgoraja ześrodkowane zostały oddziały „Groma", „Podkowy", „Wira" i nasz. Następnego dnia rankiem zostaliśmy zaatakowani przez znaczne siły niemieckie300-400 (...) O świcie objąłem •wartę w odległości około 150 metrów od obozu (...) zbliżał się czas zmiany warty (...) przyszedł „Ferdynand" (...) udałem się do obozu (...) od strony gdzie stał „Ferdynand" szczęknęła ki'ótka seria z P.M. (...) z lewej strony odzywają się nasze RKM-y (...) Bardzo silny ogień broni maszynowej trwa krótko. Niemcy zaskoczeni zdecydowanym oporem cofają się na pozycje wyjściowe. Do naszego namiotu czołga się „ Ferdynand", ma postrzelony pośladek (...) padają komendy formowania szyku (...) ksiądz uwolniony (wcześniej) z więzienia w Biłgoraju udziela wszystkim zbiorowego rozgrzeszenia (...) po pewnym trudnym do określenia czasie strzelanina z przeciwka słabnie. Podrywamy się do ataku i ze skraju łąki widzimy po jej przeciwnej stronie w odległości może 150 iii zielone mundury uciekających Niemców. Przyklękam, 176 opieram RKM o sosnę i oddają serią z całego magazynku do zagłębiających się już w las żandarmów (...) Straty nasze to jeden - na samym początku potyczki - aresztowany podczas brania wody z potoku do kuchni (został rozstrzelany w Zamościu) i jeden ranny. Straty przeciwnika (...) kilkunastu rannych. Forsownym marszem przeszliśmy w lasy janowskie (...) Zatrzymaliśmy się w miejscowości Momoty (...) tam spotkałem (...) oddział Ojca Jana. Na początku listopada rozwiązano leśne oddziały (...) wypłacono po 500 zl żołdu (...) ze Staniem Szykułą udaliśmy się do Mocówki. Zachorowałem (...) dopiero wiosną 1944 roku zacząłem odzyskiwać zdrowie. Przeniosłem się do Rachodoszcz i tu z oddziałem Marcina Palonki oczekiwałem nadejścia akcji „Burza" (...) w Kasierówce zebrał się pluton „Kabla" przemaszerował przez Feliksówkę, Rachodoszcze, Bialowolę do Pniówka. Dziwne to było wojsko, cywilne ubrania, różnych typów karabiny, m.in. francuskie długie „Lebelle", „dziesiątki radzieckie", pepesze, ja miałem swój RKM (...) Z tego czasu przypominają mi się różne historie, np. koledze „ Jurandowi" w drodze z Kasierówki do Pniówka oberwała się podeszwa u buta, poradził sobie z tym znakomicie, podwiązując ją sznurkiem. (W czasie przemarszu przez Rachodoszcze wyszli na drogą rodzice, rodziny, znajomi partyzantów. „Jurand" przeszedł na drugą stronę kolumny, żeby rodzice nie zabrali go z kolumny. W Pniówku znalazły się dobre buty - dopisek autora). Mój wygląd byl również oryginalny. Erkaemista ubrany w marynarkę nieco za dużą, brązowe pantofle, bryczesy i damski beret (...) Po złożeniu broni (...) zamiast na Mocówkę dokąd miałem dużo bliżej - udałem się z kolegami do Rachodoszcz, by razem przeżywać radość Wyzwolenia. A poza tym był tam mój drugi ulubiony dom (...) Z por. „Kablem" spotkałem się jeszcze raz. Jesienią 1944 roku zgłosiłem się do RKU w Zamościu, by zaciągnąć się do wojska. Pracujący tam „Kabel" wyprowadził mnie na korytarz i powiedział „zmiataj do domu i żebym cię więcej tu nie widział". I tak się stało. (...) Od szkoły w Rachodoszczach biegła ścieżka przez łąkę Grześka, obok młyna. Często my, małe dzieci, bawiliśmy się na tej ścieżce. Wiele razy ogarniało mnie zdziwienie, gdy na nasze dziecięce powitanie przechodzący tędy kierownik szkoły Józef Piłip zawsze uchylał kapelusza (...) Był to wyraz szacunku dla człowieka -dziecka, a zarazem nauka kulturalnego zachowania (...) czy ten piękny gest nauczyciela z Rachodoszcz przejdzie na następne pokolenie? Rachodoszcze - koledzy - pamiętam ich z lat 1944-49 (...) Ja sporo młodszy (w tym wieku nawet rok lub dwa ma znaczenie) zostałem zaakceptowany przez tę — bez przesady — elitę, którą tworzyli Teterycze, Szewczuki, Dragony, doliczyć trzeba Wawrzyńca Bajaka i Mietka Flagę. Traktowali mnie - oni może trochę z przymrużeniem oka - jak młodszego brata, myślę, że prestiż mój wzrósł dopiero po powrocie z lasu. W pamięci mojej zapisał się obraz uśmiechniętego, niewysokiego, ze skrzypcami pod pachą Władzia Te tery cza, czupurnego z rudawą czupryną Edzia Janeczki. To z lat wcześniejszych. A później - Stacha Dragana, nieco rubasznego, dowcipkującego, największego łowelasa wśród kolegów. Poważnego, oszczędnego w słowach Stacha Szewczuka. Milczkowatego z nieodgadnionym uśmiechem Mietka Flagę, czy nieco sztucznego w sposobie bycia Wawrzka Bajaka. Wszyscy zawsze dbający o elegancję, wygląd, słowa (...) 177 Kilka słów o innych sprawach: Przy Zwierzyńczyku na dole od strony łąki Grześka była zawalona być może najstarsza — studnia kopana. Do pozostałości po niej wrzucano broń w 1939 roku. Tam znalazłem parabellum a stryj Marcin (...) wszystkie części rozebranego wisa. Wykonanie pierwszej studni „ wierconej " zamówili wspólnie Bajak i Flaga. Inicjatorem był Józef Bajak, ajent jednej studniarskiej firmy lwowskiej. Z jego inicjatywy powstały inne studnie w Rachodoszczach i okolicy (...) Około 1902 roku dziadek Jan Palonka z 10-letnim synem Józefem zwozili zboże z Zalesia. Wyprzedziła ich furmanka z trzema podchmielonymi młodzieńcami. Zatrzymali się, podeszli do wozu z jednej strony, uchwycili za koła i wywrócili. Rozweseleni odjechali w kierunku Rachodoszcz. Dziadek pozostawił syna przy wozie. Wsiadł na konia, wyprzedził dowcipnisiów w okolicy Złodziejki, zatrzymał się przy moczarze, w której moczono konopie. Znajdowała się po przeciwnej stronie drogi - na wysokości obecnego Domu Strażaka. Wyciągnął z wody pal służący do obciążania moczonych konopi i czekał. Nadjeżdżających zmiótł jednym zamachem kołka. Dwóch pozbierało się i dopadłszy wozu uciekło. Jeden pozostał i wówczas nastąpiło wymierzanie kary — tak jak złodziejowi koni. Wszyscy trzej byli postrachem okolicy i dopiero tu w Rachodoszczach został przerwany ich bandytyzm (...) należy dodać, że dziadek zabrał delikwenta do domu, odwiózł do Hutkowa. Kilka dziesiątków lat później, przyjeżdżając do młyna, nie zgłaszał pretensji do dziadka. Śpiewał „na radoskiej górze Romana zbijali. Od dupy do głowy rozum naganiali". Należy uzupełnić, że przez cały okres międzywojenny rodzina Palonków aktywnie uczestniczyła w życiu kulturalnym wsi. W 1939 roku Marcin i Wojciech uczestniczyli w walkach z Niemcami w szeregach Wojska Polskiego. Po klęsce wrześniowej współtworzyli ZWZ-AK Wszyscy synowie i przynajmniej 3 wnuków: Antoni Palonka s. Józefa, Czesław i Józef Zdyblowie należeli do AK. Na zakończenie należy dodać, że po pierwszej wojnie światowej dziadek Jan Palonka skorzystał ze sprzyjających okoliczności i powiększył gospodarstwo, a po drugiej wojnie światowej siedmioro wnucząt skorzystało z możliwości ukończenia studiów. 23. (poz. 88) Dragan Jan s. Michała ur.1880 r. Żona Katarzyna c. Michała z d. Kawałko ur.1882 r. Wzorowi gospodarze, uczestniczyli aktywnie w życiu wsi. Jan był współzałożycielem Spółdzielni Spożywców w 1910 r. Katarzyna była współorganizatorką i znaną działaczką Koła Gospodyń Wiejskich. W 1913 r. Jan współtworzył Kółko Rolnicze. Prowadził przykładowe gospodarstwo z zastosowaniem nawozów sztucznych, rachunkowością pod fachowym nadzorem inż. Stypy i Wojtasa. Uczestnik trzech wojen. Pierwszą z nich była wojna 1905 r. - japońsko-rosyjska. Służył 5 lat w wojsku. W I wojnie światowej dosłużył się stopnia starszego sierżanta. Brał udział w defiladzie przed carem. W czasie walk dostał się do niewoli i przebywał w Bawarii. Po powrocie z niewoli pomagał przy odbudowie szkoły. Uczestniczył też w wojnie polsko-bolszewickiej. W 1938 r. został odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi. Dbał o wykształcenie dzieci. 178 Ryc. 104. Stanisław Dragan ps. „Młody", ur. 16.08.1922 r. Ryc.-105. Mieczysław Dragan ps. „Lew' ur. 27.05.1928 r. Syn Franciszek ukończył szkołę rolniczą, a Mieczysław szkołę średnią (Kryni-ca-Nałęczów) a następnie Wydział Prawa i Administracji UW - uzyskując tytuł magistra. Pozostałe dzieci - Stanisław, Janina i Zofia ukończyły 7 klas w Suchowoli. W czasie okupacji synowie Jana: Franciszek, Stanisław, Mieczysław i zięć Józef Kawałko, a także córka Zofia należeli do AK. W dniu 22.03.1943 r. w czasie pacyfikacji wsi zięć Józef Kawałko (1. 34), córka Janina (1. 27) z dziećmi Janem (1. 3) i Stanisławą (1. 2), widząc pożaiy z obu stron wsi podjęli próbę przedostania się do lasu. Niestety niedaleko zabudowań stał żandarm. Zastrzelił z większej odległości Józefa Kawałko. Jego żona Janina padła wraz z trzymanymi dziećmi. Była żywa i żyły dzieci. Obok czołgał się Witold Grela, który namawiał „Janka daj mi jedno dziecko. Uciekajmy". Janina miała nadzieję, że martwy mąż to wystarczająca ofiara. Żandarm podszedł blisko. Na nic się zdały wyciągnięte błagalnie ręce matki, przerażenie w oczach nieletnich dzieci i ich płacz. Trzy serie z broni maszynowej. Głowa trzyletniego Jana prawie odcięta kulami. 1... cisza nad martwymi. A wróg odwieczny nasycał swój wzrok widokiem ofiar. Ziemia się nie rozstąpiła. Piorun nie uderzył. Nic nie zatrzymało ręki mordercy. Na zdjęciu na str. 168 pomordowana rodzina. Dziś w miejscu ich śmierci stoi krzyż - symbol ofiary Chrystusa (F na planie wsi). Pozostali przy życiu bracia Janiny: Franciszek, Stanisław, Mieczysław i siostra Zofia uczestniczyli w działalności konspiracyjnej. Po wysiedleniu gospodarstwo rodzinne objął Asenbeis. Rodzina Draganów przebywała początkowo w Nowinach, potem u krewnych. W lipcu 1944 r. Stanisław brał udział w akcji „Burza'\ pozostając w Pniówku na warcie przy magazynie broni wraz z Władysławem Gwozdą. Jesienią 1944 r. Stanisław został zmobilizowany. Po kilku miesiącach służby, z bronią, w mundurze wraz z wieloma innymi uciekł do lasu i włączył się w struktury WiN. 179 Szczęśliwie doczekał amnestii. Włączył się do działalności ZBOWID-u w Zamościu w 1956 r. Przez dwie kadencje był prezesem Koła Terenowego. Obaj bracia, Stanisław i Mieczysław, przenoszą się do Raszyna, Franciszek natomiast pozostaje na gospodarce. Po kilku latach Mieczysław przenosi się do Warszawy. W latach 1984-85 uczestniczy w zakładaniu struktur Światowego Związku Żołnierzy AK - Okręg Warszawski, sekcja 9 p.p. 27 Dywizji Wołyńskiej AK, środowisko Ziemi Zamojskiej (Insp. Zamość, pow. Zamość, Tomaszów, Biłgoraj, Hrubieszów). Ufundowano - Draganowie uczestniczyli w zbiórkach - pierwszy sztandar 9 PPL. Uczestniczą w pracach i organizacji wykonania tablic pamiątkowych, wmurowanych w Kaplicy Matki Boskiej w Częstochowie oraz Kościele Garnizonowym w Warszawie. Franciszek i Stanisław byli aktywnymi działaczami społecznymi. Franciszek (ryc. 8) działał przed wojną w ruchu młodzieżowym, m.in. „Siew", a po wyzwoleniu uczestniczył we wszystkich działaniach gospodarczych i spółdzielczych, a także politycznych (PSL) w swojej wsi. Stanisław był również aktywistą młodzieżowym. Brał czynny udział w pracach zarządów koła „Wici", chóru „Echo", prowadząc jednocześnie konferansjerkę w czasie jego występów. Pomagał dyrygentowi w przygotowaniu partii basowych. 24. (poz. 104) Matuszak Antoni s. Andrzeja i Anastazji z d. Opiela. Żona Franciszka, z d. Krosman, c. Mikołaja i Katarzyny z d. Mulawa. Pochodzili z Janówki, przybyli do Rachodoszcz około 1910 r., zakupując folwark o pow. 56 ha. Był to wzorowy gospodarz. Założył nowoczesny kilkuhektarowy Ryc. 106. Antoni Matuszak. Senior rodu. 180 sad owocowy. Uczestniczył w pracach Spółdzielni Spożywców w roku 1913. Współzałożyciel i pierwszy prezes Kółka Rolniczego w 1917 r. Aktywnie uczestniczył w życiu społeczno-gospodarczym wsi. Wykształcił wszystkie dzieci (siedmioro). 1. Andrzej ur. 4.02.1908 r. ukończył trzyletnią szkołę oficerską, 2. Edward ur. 3.09.1916 r. ukończył szkołę podchorążych, 3. Maria - wstąpiła do zakonu misyjnego. Zginęła koło Harbinu w Mandżurii, 4. Wanda Katarzyna (po m. Tomasiewicz) studia wyższe, 5. Flora (po m. Radlińska), studia wyższe, 6. Leokadia (po m. Kubacka), studia wyższe, 7. Irena - szkoła handlowa. Andrzej, pułkownik WP, jeszcze jako gimnazjalista ćwiczył strzelanie z broni krótkiej i długiej. Zgłosił się do zawodów powiatowych w Zamościu w 1928 r. Nagrodą miał być piękny pistolet. Po wstępnych eliminacjach, kiedy wyniki młodego, nie znanego nikomu gimnazjalisty były najlepsze, zmieniono regulamin i pierwszą nagrodą był „kozik" (scyzoryk). Andrzej Matuszak zdobył pierwsze miejsce. Nagrody nie przyjął, czego efektem była awantura w szkole. Ale liczył się talent, praca. Uczestniczył w wielu zawodach strzeleckich. W 1929 r. wstąpił do Szkoły Podchorążych w Śremie. W 1931 r. w mistrzostwach świata we Lwowie w postawie stojącej z odległości 300 m zdobył pierwsze miejsce. Każdy pułk chciał mieć tego wyborowego strzelca u siebie. Uczestniczył także w wielu innych zawodach o randze światowej. W 1939 r. we wrześniu jako porucznik, dowódca 5 kompanii, broni Kępy Oksywskiej. Wspomina (w rozmowie z 7.05.1996 r.) „byliśmy w kontrataku. Wyszedł na mnie żołnierz niemiecki, z pistoletem w ręku. Byłem uzbrojony w karabin, lubiłem tę broń. Nie mierząc uniosłem karabin, nacisk na spust i wróg padł z przestrzeloną głową." Odznaczony Virtuti Militari za odwagę. 17 września - kapitulacja. Obóz jeniecki. W obozie maluje. Wyzwolenie. Powrót do kraju w 1946 r. Jako doświadczony trener szkoli młodych adeptów strzelectwa. Zwiedza z podopiecznymi cały świat. Nadal maluje. Jest członkiem ZPAP. „Tak w olbrzymim skrócie zamknąłem 88 lat życia". Edward był podporucznikiem rezerwy. Miał po rodzicach objąć gospodarstwo. W 1939 r. w październiku wraz z kilkoma podoficerami rezerwy, mieszkańcami Rachodoszczy zakłada grupę konspiracyjną. Nawiązuje kontakty z oficerami i dzia- Ryc. 107. Pik Andrzej Matuszak, syn. Kawaler Orderu Virtuti Militari. Artysta- malarz. (Zdjęcia ze zbioru p. Andrzeja Matuszaka). 181 WYKAZ PRAC Knitikt FtJHań>ki 5. Zim4 4. MwfŁf h. I^arh 8. Zatoka T. Kwiaty 6. Kwiaty 9. Zima l 16. Laa^k RirUrwki 3 II. Fragment Tair IŁ Lurk l>ielaa»kl 3 13. Zima 14. Priedwlrtnle 15. Ztm* 16. Droga na Snltikę 2 1?. Ąflry 1$. Drzewa nad mtrtezci Ił. SioMetniki 20. Kwiaty 21- Martwa natura i kwiatami 2t. Martwa natt|ra a kwiatami} Z3. Stary dąb 24. Luleitki . 25. Z atak a ckaywaWa *€.. Zima 2f. Zima Z&. Wiiia a{H>kallpsy 29, Kwiaty 3fl. Kluttor &»eU*»fcl 31, Staruta }*al«(Ui* 32. Mł>r*c % 33 M«ne a 34. Dwdrrek 35. Martw* natura 36. Puchar 37. PaeyflkacJU Zarri*J&afltyxny 3S, Walki w IM*C2J Lipskich M. F»mw»nl# Odry 40. Cbr)'»nłeny S5 XM 54 X «5 54 X «S. 54 X «S 40 X &0 M X 54 X «S 65 X 54 W X 50 40 X 50 40 X M 54 X 65 54 X 65 4fl X 50 48 X 80 40 X 50 50 X 40 43 X 52 43 X 52 54 X S5 54 X 65 54 X «5 45 X 51 65 X 51 54 X 65 1 54 X «5 54 X 65 II X 54. X 05 54 X &5 54 X *5 53 X W 53 X W 54 X 05 18 X 53 43 X « 5ł X 65 MX" 60 X 81 65 X 54 ANDRZEJ MATUSZAK malarstwo Ryc. 108, Malarstwo Andrzeja Matuszaka Andrzej MATUSZAK 01 i2» WARSZAWA ul. Kinlutv>Vi 133. Ul. 39-22-28 Urodzony w 1909 r. w Majdanie Krynickim, woj. Zatną Jtkle. Z ntliriłHcni atyka al< po raa pierwazy w Olmnatjum na lanciach prowadzonych przez prof. Edwarda Kopciyńzklczo. Wycieczka izkolna do war-azawtkicj „Zachęty" roibudta w Nim plłftyeiną wyobraźnię. W 1919 r. dootajr ii; do niewoli, (dilc podczaa pif-cloletnlcfo pobyto malaje w loritolitwuuj zekejl plaatycznej. Malaratwo ataje tlę Jęto wielką paają. W roku 1M7 zoatajc rzeczywlatym cilonkiem ZPAP. Tematyka prac Andneja Matuazaka związana jeat z martwą naturą, pełzałem, kwiatami. Szezefólną uwagę iwraca na przcatrzenną fakturę plitna I ciepły, panelowy koloryt. Drugą paiJa autora Jol atnelectwo. W 1931 r. na Międzynarodowych Zawodach Strzeleckich zdobywa Mlatrzoatwo Świata. I.lcine podritc aportowe wykorayatuje do poznawania ■itukl Innych narodów. Do 19CS r. aluiba w LWP. obecnie pik. w atanle zpo-czynku, aktywnie roiwłja swoją puję twórczą. Odznaczony Orderem Virtuti Mllltarl V kU Krzyiem Kawalerfklm Odrodzenia Polaki I Złotym, Srebrnym Knrłcm Zaalutl. Prace autora inajdują alt w zbiorach prywatnych w kriUu I za (ranlcą. Wyalawy Indywidualne 1949 r. — Salon Sztuki „Nike", Warazawa 165S r. — Galeria ZPAP, Warszawa 1973 r. — Dom Kultury — Żoliborz. Warzzawa 1975 r. — Związek Literatów, Wamawa Ryc. 109. Malarstwo Andrzeja Matuszaka łaczami administracyjnymi w Zamościu. Powstaje ZWZ. Edward gromadzi i przewozi broń do innych miejscowości. W czasie spotkania konspiracyjnego w dniu 15.02.1942 r. w Zamościu przy ul. Spadek w mieszkaniu Bolesława Wojtasa „na skutek obserwacji czy donosu" aresztowano 7 młodych mężczyzn, wśród nich Edwarda Matuszaka. Został zamordowany przez gestapo. (Stanisław Malicki „Listek" podaje rok 1941 - za A. Szwabe54). 25. Kawałko Paweł ur. 24.03.1925 r., syn Pawła i Pauliny. Członek BCh. ps. „Biegły". W 1941 r. wraz z siostrą Katarzyną zostali wyznaczeni „przez gminę" do robót przymusowych w Niemczech, ale nie zgłosili się. Ukrywali się u rodziny w Majdanie Ruszowskim, u wuja Józefa Kawałko. Paweł pracował przy budowie lotniska niemieckiego w Łabuniach i magazynów w lesie łabuńskim, jeżdżąc podwodą wuja (podobnie jak wszyscy mieszkańcy okolicy, m.in. obaj autorzy). W 1941 r. widział, jak Żydzi pracujący przy budowie lotniska co kilka dni kopali głębokie doły. Następnego dnia już inni zasypywali te doły, wypełnione zwłokami. Woził też wójta Bindugę do gminy do Łabuń i stwierdził na podstawie obserwacji, że wójt broni Majdanu przed wysiedleniem. Przewoził także gazetki, ulotki i meldunki, m.in. do Rachodoszcz do Jana Flagi „Wiesława". Spotykał tam Stanisława Malickiego, Franciszka Cybulę, Pawła Flagę, Władysława Kawałkę. Przewoził też meldunki do Bolesława Chwiejczuka. W 1939 r. zakopał cztery karabiny i skrzynkę z amunicją. Wykopał je w 1942 r. i oddał Pawłowi Legieciowi i Stanisławowi Malickiemu. Broń i amunicja zostały przewiezione pod Zaboreczno do oddziałów walczących z Niemcami. W dniu 29 grudnia 1942 r. w domu, w czasie pacyfikacji wsi, zostały zastrzelone jego matka Paulina Kawałko (1. 47) i ciotka Agnieszka Łapa z Kawałków (1. 45), mieszkanka Białowoli, ukrywająca się u siostry. Cudem ocalały siostra Katarzyna i kuzynka Konopkówna. Od tego czasu dom był opuszczony. Korzystali z niego partyzanci, czyszcząc broń, nocując, spotykając się na narady. W dniu 22.03.1943 r. w czasie kolejnej pacyfikacji wsi zabudowania spłonęły. Członkowie rodziny, którym udało się ocaleć, do wyzwolenia przebywali poza Rachodoszczami u rodziny. W 1945 r. był zagrożony aresztowaniem przez UB i ukrywał się. Paweł Kawałko w Rachodoszczach nie miał domu, a ziemi zaledwie 2 morgi. Ożenił się z panną z Jatutowa i zamieszkał w gospodarstwie jej rodziców. Po roku 1989 zaangażował się w pracach organizacji kombatanckich i Stowarzyszenia Polaków Poszkodowanych przez III Rzeszę. 54 A. Szwabe, Tędy szła historia - O taką walczyli, „Sztandar Ludu" 1978, nr 275 Ryc. 110. Paweł Kawałko 184 26. (poz. 92) Gałka Piotr ur. 1905 r., żona Apolonia z d. Fik. Matka Piotra (z d. Teterycz) pochodziła z Adamowa. Matką Apolonii była Ewa Fik z Rachodoszcz. Piotr i Apolonia mieli pięcioro dzieci (3 córki, 2 synów). Posiadali gospodarstwo rolne o średnim areale w pobliżu Feliksówki. Byli bardzo pracowici. Brat Piotra Władysław ur. 1909 r. był krawcem. W 1935 r. wyjechał do Warszawy i otworzył zakład krawiecki. Sprowadził do Warszawy kuzyna - Stanisława Bajana. Po klęsce wrześniowej w 1939 r. wrócili do Rachodoszcz. Aresztowany przez Niemców przebywał w więzieniu kilka miesięcy. Wrócił z więzienia ciężko chory i wkrótce zmarł. W czasie wysiedlenia rodzinę Gałków przesiedlono do Suśca. Apolonia umiała szyć, więc ukryła maszynę na wozie i przewiozła do Suśca. Szyjąc dla jego mieszkańców zarabiała na utrzymanie rodziny. Ryc. 111. Tadeusz Michoński Ryc. 112. Stefania Michońska z d. Gałkówna Jak wspomniano w części ogólnej, zaprzęg konny z Suśca do Rachodoszcz powoziła córka Stefania z koleżanką Zuzanną Kazidróg, aby nie narazić ojca na ewentualne zatrzymanie. Po wyzwoleniu Stefania ukończyła 7 klas w Suchowoli. Była najpiękniejszą panienką na wsi. Zawarła związek małżeński z Tadeuszem Mi-chońskim z kol. Ruszów, mistrzem krawieckim i wraz z nim wyemigrowała do Słupska. Oboje pracowali w zawodzie krawieckim, dorobili się własnego zakładu, pobudowali piękną willę. Mają dwóch dorosłych synów, którzy ukończyli studia wyższe i założyli rodziny. Jeden ma pobudowany piękny zakład ślusarski i dom mieszkalny, drugi objął zakład krawiecki po ojcu. Drugie dziecko Piotra - Witold - gospodarzy na ojcowiźnie. Syn Ryszard mieszka w Słupsku, jest krawcem. Córka Wiesława wyszła za mąż za Poźniaka z Białowoli. Wraz z mężem są rolnikami. Najmłodsza córka Maria wyszła za Koguta. Zmarła w 48 roku życia. 185 Wiersz o wysiedleniu w 1943 r. zapamiętany przez Stefanię Gałkównę. Dziewiątego lipca to było W piątkowy, tak piękny czas Gestapo przyjechało wysiedlać miało nas. Całą wioską okrążyli, w każdej chacie żołnierz jest I rozkazy nam wydają: Co ci każą, to bierz. Konie, żywność I sam siebie -Na pięć dób bierz. Wiersz już ułożono następnego dnia po wysiedleniu. Autor tekstu nie jest znany. 27. (poz. 76) Rodzina Podobów (według relacji Antoniego Podoby). Dziadek miał na imię Stanisław, jego pierwsza żona Aleksandra Sałach z Lipska zmarła. Drugą była Tekla z d. Byczek z Łabuń. Ojciec - Jan Podoba, matka - Rozalia z d. Tyrka z Jacni. Rodzeństwo: Janina, Stanisław, Adam, Antoni, Mieczysław. Gospodarzyli na średniej wielkości areale ziemi. Przed wojną edukacja w rodzinnej wsi. W czasie wysiedlenia zabudowania zajął Kruk, woźnica komendanta wsi - Sommera. Siostra Janina wcześniej wyszła za mąż na Majdan Ruszowski, więc część rodziny tam się przeniosła. Antoni pracował u Streichela w gospodarstwie Tomasza Dragana, Adam u folksdojcza Bonieckiego w gospodarstwie Antoniego Dragana. Po ucieczce osiedleńców niemieckich gospodarstwo zostało bez sprzętu i inwentarza. Przyprowadzono krowę od siostry Janiny z Majdanu. Było więc już mleko. Trzeba było we trzech płużkować ziemniaki - ojciec pchał, „obaj z Adamkiem ciągnęliśmy". Było biednie i głodno. „Powoli dorabialiśmy się". Antoni poszedł uczyć się zawodu szewca u Sołoduchy w Feliksówce, potem u Władysława Kawałki. Na gospodarce pozostał Adam. Mieczysław, najmłodszy, uczył się dobrze, poszedł więc do szkoły średniej. Był represjonowany razem z Edwardem Janeczko - przerwał naukę z powodu aresztowania, po odzyskaniu wolności nie mógł jej kontynuować. Rozpoczął pracę jako sklepowy w rodzinnej wsi i pracował do śmierci, tj. ponad 30 lat. Brat Stanisław w 1961 r. osiedlił się w Główczycach koło Słupska i tam pracował. Antoni po skończeniu szkoły pracował w Spółdzielni Szewców w Rachodosz-czach w latach 1956-58. Wraz z nim pracowali: Mieczysław Gwozda, Gęśla i Góra. Narzeczona Antoniego Zuzanna Kazidróg przebywała w Warszawie. Związek małżeński zawarli w 1958 r. Przenieśli się, jak wielu innych mieszkańców wsi, do Słupska. Antoni pracował do emerytury w Spółdzielni Szewców, Kamaszników i Rymarzy w Słupsku. 186 Ryc. 113. Zuzanna Podoba Ryc. 114. Jan Podoba ur. ok. Ryc. 115. Antoni Podoba ur. z Kazidrogów. Zdjęcie z 1894 r. w 1928 r. 1957 r. Zuzanna i Antoni mają troje dzieci: Grażynę, która pracuje w Gdańsku w finansach, Marzenę pracującą w Słupsku w gastronomii oraz Andrzeja, który po ojcu objął zakład szewski. 28. (poz. 59) Koza Michał s. Józefa i Marii z d. Głaz ur. 13.08.1871 r. w Hutkowie, żona Maria z d. Flaga. Miał dwóch synów Jana i Józefa i cztery córki Katarzynę (wyszła za Jana Bosiaka), Agnieszkę (matka „Juranda"), Stanisławę (wyszła za Adamowicza w Guciowie), Józefę (wyszła za Franciszka Bosiaka w Bożejwoli-Poćwiartkach). Michał uprawiał ziemię i miał warsztat tkacki. Był dobrym gospodarzem. Dbał o wykształcenie dzieci. Jan, Stanisława, Agnieszka uczęszczali do szkół poza rodzinną wsią. Józef chorował na śpiączkowe zapalenie mózgu. Jan brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Osiadł w Bożejwoli. Pobudował wzorowe zabudowania gospodarskie. Uprawiał nowoczesne, dochodowe uprawy, m.in. chmiel. Wszystkie dzieci dbały o wykształcenie swoich pociech (wnuków Michała). W 1943 r. w lipcu Bosiakowie wraz z dwójką dzieci zostali wywiezieni do Niemiec. Pracowali tam w fabryce zbrojeniowej. Dzieci zginęły. Rodzice wrócili do domu po zakończeniu wojny. Gospodarstwo rodzinne Michała prowadził syn Józef z żoną Marianną z d. Sokołowską (c. Szymona i Marianny z d. Cyc). Gospodarstwo spłonęło w 1934 r. Po śmierci ojca gospodarstwo objął syn Józefa - Antoni. Pobudował bardzo ładne zabudowania gospodarcze, był wieloletnim sołtysem wsi. Należy uzupełnić informacje o Janie ur. w 1894 r. Był bardzo zdolny i pilny. Po ukończeniu 2-klasowej szkoły w Rachodoszczach, uczęszczał jeszcze do klasy trzeciej i czwartej, najpewniej w Suchowoli. Kierownictwo szkoły zaproponowało dalszą naukę „w szkole, po skończeniu której zostawało się nauczycielem lub popem" (cytat z wypowiedzi syna Zygmunta). Był on katolikiem, a rodzice obawiali się rusyfikacji i dlatego nie zgodzili się na dalszą edukację. 187 Ryc. 1 16. Karolina /. Draganów i Jan kozowie. 1923 r. Jan aktywnie uczestniczył w organizacji Kółka Rolniczego i Spółdzielni Spożywców. Po Wojciechu Fladze - swoim bracie ciotecznym - prowadził sklep w Rachodoszczach. W czasie 1 wojny związał się z PO W. W 1917 r. wstąpił do Wojska Polskiego. Uczestniczył w wyprawie kijowskiej i doszedł pod Kijów służąc przy obsłudze CKM-u. Po zwycięskich walkach pod Warszawą przeniesiony został do służby w żandarmerii i skierowany do Wilna, gdzie były rozruchy. Był także w rejonie Zaolzia. Po demobilizacji wrócił do domu. Brał aktywny udział w życiu kulturalnym młodzieży. Razem z przyszłą żoną Karoliną Dragan przygotowywali przedstawienie jako aktorzy. Chyba w 1923 r. zawarli związek małżeński. Po komasacji Bożejwoli Jan, podobnie jak inni, otrzymał ziemię w jednym kawałku - pobudował piękne, jedyne w okolicy murowane zabudowania gospodarskie. Był współorganizatorem Spółdzielni „Siew" i Mleczarskiej. Posiadał pistolet „parabellum", za zgodą władz. Miał dużą pasiekę. We wrześniu 1939 r. miał wykopane schrony dla rodziny i bydła. Na podwórzu d-ca pułku rozwiązał pułk. Płakał. Płakali też żołnierze Broń (według relacji syna, Zygmunta) przywieziono na taczkach do schronów, a wykopano w czasie walk pod Zaborecz-nem. Po wysiedleniu w 1943 r. jako pszczelarz doglądał pasiek w całej wsi. 188 Ryc. 117. Rok 1925 (?). Grupa mieszkańców wsi Rachodoszcze, przeważnie młodzież. Rząd pierwszy leżą od lewej 1. Bronisław Szewczuk (?) - gajowy. Po prawej Józef Szewczuk s. Jana. Rząd drugi. Od lewej siedzą: 1. Michał Koza. 2. Józefa Koza, 3. Agnieszka Koza (matka „Juranda"), 4. Stanisława Koza (Adamowiczowa-Guciow), 5. Władysław Oleszek - kierownik szkoły, 6. Franciszek Bosiak (także ryc. 90, 92), 7. Katarzyna Koza, 8. Wanda Człowiekowska - nauczycielka, 9. Katarzyna Wysocka, 10. Józef Teterycz. Rząd trzeci od lewej: 1. Katarzyna Uchacz, 2. Aniela Uchacz, 3. (Nie rozpoznajemy), 4. Agnieszka Szewczuk, 5. (Nie rozpoznajemy), 6. Felicja Dudek. 7. Agnieszka Kostrubiec, 8. 9. 10. (Nie rozpoznajemy), 11. Ksawera Dubel, 12. Bronisława Gwozda, 13. (Nie rozpoznajemy), Rząd czwarty od lewej: 1. 2. 3. (Nie rozpoznajemy), 4. Jan Teterycz - sklepowy. 5. Wojciech Palonka. 6. Stanisław Błaszczuk, 7. Józef Kierepka, 8. Bronisław Teterycz - krawiec, 9. (Nie rozpoznajemy), 10. Jan Jędruszczak, 11. Franciszek Kawałko, 12. Aleksander Kawałko, 13. Jan Flaga (Jasieczek), 14. Franciszek Cybula, 15. (Nie rozpoznajemy) Po wyzwoleniu, tak jak inni, powoli się dorabiał. Jednak był w lepszej sytuacji niż inni, bo miał konia, wyprowadzonego z gospodarstwa w czasie wysiedlenia, który był przechowany u rodziny. Syn Jana, Czesław, w czasie okupacji i później związany był z AK i podziemiem poakowskim, po wojnie ukończył szkołę rolniczą. Pracował w Lublinie, potem w Zamościu w zakładach mięsnych. Drugi syn, Zygmunt, organizował ZMW RP „Wici" w Bożejwoli i był przewodniczącym. Później odbywał służbę wojskową w różnych miejscowościach Polski. Maturę zdał w Zielonej Górze. Praca. Ożenek. Przeniesienie do Łodzi. Praca. Kształcenie dzieci. Syn Janusz - Wyższa Szkoła Morska, obecnie oficer. Córka 189 Maria Teresa wyszła za Krotewicza, jest pracownikiem naukowym Uniwersytetu Łódzkiego. Trzeci syn Jana, Piotr, po osiągnięciu pełnoletności objął gospodarstwo rodzinne. Należy dodać, że obie babcie, Rozalia Draganowa z Bożejwoli i Maria Ko-zowa z d. Flaga, zmarły przedwcześnie na choroby zakaźne (cholera?). Po 1945 r. rodzina zmieniła nazwisko na Kozowicz. Ryc. 118. Rok 1941 pogrzeb Michała Kozy. Pierwszy rząd - czwarta od lewej: Zofia Szewczuk. Drugi rząd od lewej: Franciszek Zdzisław Szewczuk, Wojciech Flaga (?), Andrzej Adamowicz, Józef Koza, Jan Bosiak, Stanisława Adamowiczowa (z Kozów), Marianna Koza, synowa zmarłego, Agnieszka Szewczuk (z Kozów), Karolina Koza, synowa. Tylny rząd od lewej: 1. ..., 2. Józef Szewczuk, 3. ... Sokołowski, 4. Stanisław Szewczuk, 5. ... Sokołowski 29. (poz. 25) Kawałko Józef s. Józefa i Marii z d. Bosiak, ur. 21.08.1897 r. Ożenił się z Marią z d. Legieć. Mieli ośmioro dzieci, 3 córki: Marię, Danutę, Teresę oraz 5 synów: Antoniego, Mieczysława, Franciszka, Ryszarda, Jerzego. Liczna rodzina, niezbyt duże gospodarstwo. Całkowite spalenie zabudowań w czasie pacyfikacji wsi 22.03.1943 r., rekwizycja majątku w czasie wysiedlenia w lipcu 1943 r. spowodowały, że po wyzwoleniu rodzina - jak pozostali mieszkańcy wsi - znalazła się w biedzie. Nie starczyło ziemi do podziału. Dorastające dzieci zaczęły uczyć się zawodów. Antoni nauczył się krawiectwa. Poznał Lucynę Zwolanównę z Majdanu Ruszowskiego. Rodzina Zwolanów przeniosła się na ziemie odzyskane do Pęplina 190 Ryc. 119. Józef Kawałko i jego żona Maria z d. Legieć. Ryc. 120. Lucyna z d.Zwolan i Antoni Kawałkowie. Pęplino koło Ustki koło Ustki i do Słupska. Antoni pojechał za narzeczoną i pobrali się. Ślub wzięli w Ustce. Możliwość uzyskania mieszkań i pracy skłoniła do przyjazdu na ziemie zachodnie również innych mieszkańców wsi i okolicy, m.in. Stefania z Galków z mężem Tadeuszem Michońskim mieszkali wiele miesięcy u Kawałków. W zakładzie Antoniego Kawałko pracowali około roku. Kilka tygodni mieszkała także Zofia Wysocka z mężem Marianem Nowaczykiem. Rodzina była zgodna. Wszyscy pracowici i oszczędni. Pracowali ciężko. Wszyscy pobudowali domy. Najstarszy syn Antoniego pojechał do Niemiec, następnie do USA. Najstarsza z rodziny - siostra Maria jest w zakonie. Na ojcowiźnie pozostali syn Mieczysław i córka Teresa, która wyszła za Sahajkę. Mieczysław działał w Kółku Rolniczym, za co odznaczono go Złotym Krzyżem Zasługi. Ryc. 121. Rodzina Kawałków. Od lewej: Maria - zakonnica. Antoni. Mieczysław, ojciec Józef. Franciszek, Danuta. Ryszard, Jerzy. Teresa. Spotkanie na pogrzebie żony Józefa i matki. 30. (poz. 10) Legieć Paweł s. Wojciecha. O rodzinie syn Pawła - Witold, zamieszkały w Gdańsku, tak pisze. „Informacji o rodzinie poszukiwał Legieć, który wrócił w latach sześćdziesiątych z USA na Majdan Ruszowski do Stanisława Legiecia. Był jego stryjem. W księgach parafialnych w Łabuniach odnalazł informację, że żołnierz austriacki o takim nazwisku ożenił się z panną z Majdanu Ruszowskiego i w tej wsi pozostał. Z pochodzenia był Węgrem. Ojciec miał 3 braci i 2 siostry. Jan zmarł wracając z I wojny światowej, Antoni zmarł w Majdanie Ruszowskim, Władysław mieszkał w Ulicy Śniatyckiej koło Ko- 192 Ryc. 122. Rodzina Pawła Legiecia. Od prawej: 1. Stanisława Legieć - żona, 2. Marianna Guczma - kuzynka, 3. Antoni Bosiak - krewny, 4. Tadeusz Bosiak - krewny, 5. Czesław Bosiak - krewny, 6. Jan Guczma. 7. Paweł Legieć - mąż Stanisławy (1), 8. Władysław Guczma, 9. Stanisława Guczma - krewni, 10. Stanisława Legieć - synowa, żona Witolda. Zdjęcie przekazał Witold Legieć z Gdańska. marowa, gdzie zmarł. Siostra Marianna została zamordowana przez Ukraińców na ziemiach wschodnich wiosną 1944 r. Siostra Felicja wyszła za Antoniego Dragana z Rachodoszcz. Kilkanaście lat mieszkała w Świdniku. Obecnie ma 84 lata i mieszka z synem Antonim w Zamościu. Ojciec ożenił się ze Stanisławą Dragan, córką Pawła w 1932 r. Mieli 4 synów. Witolda ur. w 1932 r., Stanisława ur. w 1935 r., Alfreda ur. w 1937 r., Zbigniewa ur. w 1941 r. W dniu 20.12.1942 r. widziałem jak Niemiec strzelał z naszego ogródka do jadącego na rowerze Stanisława Kawałko wiozącego żonę, która zmarła po zranieniu. Uciekali w stronę Majdanu Ruszowskiego. Ja wyniosłem brata Zbigniewa (1. 2) „na barana" do Bożej woli. W dniu 22.03.1943 r. w czasie pożaru nie było nas w domu (nr 10). Zabudowania nasze sąsiadowały z gospodarstwem Jana Flagi - „Wiesława" (nr 11). Nocowaliśmy w środku wsi u Draganów. Budynki spłonęły. W 1946 r. rodzice pobudowali przybudówkę przy stodole i tam zamieszkali. Do tego czasu mieszkaliśmy u Antoniego Dragana. W latach 1945-1947 mieszkałem w Bożejwoli u Guczmów (rodzina mamy). Po ukończeniu w 1948 r. Szkoły Podstawowej w Rachodoszczach („za Janiszewskich") chciałem uczyć się dalej. Zostałem przyjęty do Państwowej Szkoły Przemysłowej 193 w Zamościu. Rodziców nie stać było jednak na opłacenie stancji. W 1949 r. wyjechałem do Gdańska i tam pracowałem i uczyłem się. Mieszkałem u p. Łomowskiej, szlachcianki z Wilna, matki sławnego dyskobola i kulomiota. Była bardzo dobra, jak matka. Chciała i umiała dopilnować młodego. W Trójmieście osiedlił się także mój brat Stanisław. Brat Zbigniew zamieszkał w Słupsku. Ożenił się z córką znanego partyzanta z Kolonii Suchowola Lalika -Danutą. 31. (poz. 35) Błaszczuk Stanisław. Wzorowy, pracowity rolnik. Uczestniczył aktywnie w życiu społecznym i gospodarczym wsi. Przed 1939 r. był działaczem młodzieżowym współpracującym z ówczesnym kierownikiem szkoły p. Oleszkiem. Pracował aktywnie we wszystkich prawie zarządach czy komitetach w istniejących organizacjach gospodarczych i spółdzielczych. W czasie okupacji wykazał się postawą patriotyczną. Po wyzwoleniu buduje własny dom, unowocześnia gospodarstwo, dba o wykształcenie dzieci. Córka Waleria działała w ZMW RP „Wici" i chórze „Echo". Zawarła związek małżeński z Mieczysławem Kierepką, również aktywnym działaczem młodzieżowym. 32. (poz. 46) Flaga Stanisław s. Franciszka. Dobry gospodarz, pracowity. Posiadał średni areał ziemi. W okresie okupacji aktywny żołnierz ZWZ AK. Po wyzwoleniu przez prawie 20 lat pełnił funkcję sołtysa wsi. Był bardzo rozważny, w tych trudnych czasach umiał pogodzić wymagania władz i interes wsi i rolników. Był to okres rozkułaczania, zakładania spółdzielni rolniczych. Dzięki niemu i innym rozważnym działaczom uniknięto założenia spółdzielni. Wspierał wszystkie inicjatywy poprawiające sytuację gospodarzy, m. in. fikcyjne podziały gospodarstw, które z kułaków robiły średniaków. 33. (poz. 24) Kania Jan s. Stefana. Dobry gospodarz. Posiaaał średniej wielkości gospodarstwo. Od początku należał do ZWZ AK, aktywnie uczestniczył w działalności placówki. W dniu 22.03. 1943 r., w czasie pacyfikacji i podpalenia wsi, znalazł się w grupie gaszących pożar. Na jego oczach zastrzelono Ożoga i Kawałkę. Wywołano jego, był pewny, że zginie. Kazano mu wskazać bandytów. Odpowiedział, że są tu sami rolnicy. Zbito go strasznie, ale nie zastrzelono. Gospodarstwo spłonęło. Po zakończeniu wojny odbudował gospodarstwo. Uczestniczył aktywnie w życiu wsi, m.in. w organizowaniu OSP. Doczekał się licznej gromadki dzieci, które kontynuowały tradycje rodziców. Ze względów historycznych wymieniam rodziny żydowskie: Zycerów i Srula, żyjących w Rachodoszczach. 194 Ryc. 123. Maria z Draganów z Suchowoli i Jan Kaniowie 34. (poz. 121) Zycer Icek ur.5.05.1874 r. mieszkał na „Szajowej Górze", (obecnie gospodarstwo p. Bosiaka), żona Złata z d. Met ur.w 1872 r.) Miał pięciu synów i jedną córkę: 1. Fraim 2. Haim (Chaim) 02.01.1902 3. Szulim (Srul) 15.04.1917 4. Boni 5. Jankiel (Mordko) 25.07.1922 6. Sura (córka Etha) 05.06.1916 Rodzina trudniła się handlem zbożem, owocami, cielętami. W 1938 r. przenieśli się do Zamościa. O Icku Zycerze w liście z 29.12.1997 r. p. Józef Cyc z Majdanu Ruszowskiego pisze „Icek był ojcem Rachodoszcz, Majdanu i Bożejwoli. Komu potrzebne były pieniądze, to szedł do Icka". 35. (poz. 105) Ferdynand Srul ur. w 1884 r. pochodził z miejscowości Zwiatów, gmina Krynice, żona Perda z d. Zycer. Mieszkał w sadzie p. Matuszaka przy gościńcu, naprzeciw obecnego Domu Strażaka. Miał dzieci: 1. Berka (Rechla) 10.11.1912 2. Shama 15.12.1918 3. Ryfha 10.08.1919 4. Hawa (Shawra) 12.07.1922 (patrz wiersz str. 25) Rodzina ta posiadała sklep spożywczo-przemysłowy w jednym pokoiku. Trudnili się także handlem obwoźnym. W latach 1937-38 przenieśli się do Zamościa. Według posiadanych informacji, nikt z tych rodzin nie przeżył okupacji niemieckiej, choć Stanisław Bajan w rozmowie z dnia 28 kwietniu 1998 r. wspominał, że w 1947 r. w Stargardzie Szczecińskim spotkał Bonia Zycera. Przynajmniej jedna z tych rodzin mieszkała w Rachodoszczach już w 1825 roku. Wszystkie dzieci uczęszczały do klas V-VII w Suchowoli. Poniżej wiersz autorstwa Marii Niklewicz z Palonków poświęcony jednej z tych rodzin. Autorka na ryc. 56 str. 134. Bogacz Matuszaka sad X-hektarowy. Pod fioletem śliw gałęzie zgięte. 195 Złoto gruszek, jabłek łyse głowy, zapach; istne urodzaju święto. W środku namiot (o nie raczej buda). W niej on drobny wraz z małżonką chudą i pięciorgiem piskliwej drobnicy. On od lata szybkie biegi ćwiczy za chłopcami (urwisami z wioski) co mu kradną soczysty łup boski. Wewnątrz budy barłogi niedźwiedzie śpią na jednym malców chude śledzie, a na drugim również nie spasieni małżonkowie. Do późnej jesieni, ba, do pierwszych śniegów. Na ognisku w okopconym garze Sara co dzień chudą strawę warzy. Gdzież są spady? Wyzbierane, czysto i sprzedane (z niewielką korzyścią) na zamojskim rojnym zieleniaku. A jesienią rwanie pracowite. Każdy owoc starannie obmyty, wypieszczony miękko a miłośnie. Lasek skrzynek długim rzędem rośnie, by wyruszyć wozem zaprzężonym w chudą szkapę, wypełnić wagony i połkniętym być 196 przez gardziel miasta. Tak Żydzina rok rocznie się szasta, by utrzymać rodzinę i siebie. Nawet marzyć 0 bogactwa chlebie nie ma czasu Pozazdrościć! Czego? Tylko może, wziąć niezmiernej cierpliwości wzorzec 1 pracowitości nienagannej. Wojna zmełła wszystko w trybach zbrodni, które demon podłości zapłodnił. Ani sadu, ni Sary, ni dzieci. Tylko słonko ironicznie świeci nad landszaftem ludzkiej przewrotności. Maria Niklewicz z Palonków ZAKOŃCZENIE Podjęliśmy próbę realizacji naszych zamierzeń. Zakończyliśmy pewien etap, choć chyba nie ostatni. Przedstawiony zarys historii naszego gniazda to wydarzenia widziane oczami autorów i ich rozmówców. Nie rościmy pretensji do prawa wyłączności na słuszność w opisie przedstawionych wydarzeń. Pragniemy jednak, by nasze, kierowane osobistymi odczuciami relacje, dotyczące wydarzeń i rodzin w nich uczestniczących - skłoniły tych, którzy będą je czytali do refleksji, wspomnień i zapisania ich. Czy tak było naprawdę? Czas wiele zatarł w pamięci. Ale -wiele udało się ocalić. Dążyliśmy do tego, aby to co możliwe ocalić od zapomnienia dla potomnych. Nie kierowały nami osobiste uczucia mogące wykrzywić przedstawiany obraz wydarzeń. Unikaliśmy wątków kontrowersyjnych, w których emocjonalne zaangażowanie po którejkolwiek ze stron mogłoby wpłynąć na kształt opisywanej rzeczywistości. Wiemy - my odejdziemy - zostanie po nas na ziemi ślad, jaki sami postaramy się zostawić. My - jako autorzy - pragniemy, by był to ślad, po którym za nami pójdą inni. Wierzymy, że tak będzie. Stanisław Szewczuk „Jurand" uf Stanisław Szewczuk „Kmicic" WYKAZ GOSPODARSTW I OBIEKTÓW WSI RACHODOSZCZE Miesiąc - grudzień 1998 rok. Wykaz domów: murowane lub drewniane. Za kilka lat wejdziemy do Unii Europejskiej. Jak będzie za 50 lat? Liczba porządkowa nie ma związku z numeracją urzędową 1. Sokołowski Roman s. Pawła - murowany 2. Cybula Franciszek s. Franciszka - drewniany 3. Greszta Franciszek s. Jana - drewniany 4. Turczyn Jan - drewniany 5. Legieć Alfred s. Pawła - drewniany 6. Flaga Krzysztof s. Adama - murowany 7. Słupski Waldemar s. Władysława - murowany 8. Majewski Marian s. Henryka - murowany 9. Kawałko Janusz s. Józefa - murowany 10. Kogut Dariusz s. Mieczysława - drewniany 11. Soroka s. Wojciecha - drewniany 12. Kawałko Paweł - drewniany 13. Kawałko Ryszard s. Jana - drewniany 14. Błaszczuk Stanisław s. Jana - murowany 15. Kania Stanisław s. Jana - murowany 16. Kawałko Janusz s. Mieczysława - drewniany 17. Konopka Józef s. Franciszka - drewniany 18. Flaga Mieczysław s. Andrzeja - drewniany 19. Dudek Piotr s. Bolesława - drewniany 20. Gromek Stanisław s. Wojciecha - drewniany 21. Flaga Mieczysław s. Jana - murowany 22. Błaszczuk Stanisław s. Stanisława - drewniany 23. Flaga Stanisław s. Michała - drewniany 24. Pałka Mieczysław - drewniany 25. Pałka Ryszard s. Mieczysława - murowany 26. Szykuła Antoni s. Władysława - murowany 27. Szewczuk Stanisław s. Michała - drewniany 28. Ożóg Krystyn s. Jana - drewniany 29. Janeczko Jan s. Bronisława - drewniany 30. Kusy Tadeusz s. Jana - murowany 31. Flaga Lucjan s. Stanisława - drewniany 32. Flaga Florian s. Stanisława - drewniany 33. Bajak Jan s. Jana - murowany 34. Bajak Jan s. Antoniego - murowany 35. Szewczuk Piotr s. Jana - drewniany 36. Szewczuk Janina - murowany 198 Miesiąc - grudzień 1998 rok. Wykaz domów: murowane lub drewniane. Za kilka lat wejdziemy do Unii Europejskiej. Jak będzie za 50 lat? Liczba porządkowa nie ma związku z numeracją urzędową 37. Burda Edward - murowany 38. Podoba Teresa c. Józefa - drewniany 39. Pupiec Stanisław s. Antoniego - drewniany 40. Bosiak Stanisław s. Mieczysława - murowany 41. Bojar Barbara - drewniany 42. Koza Antoni s. Józefa - murowany 43. Flaga Mieczysław s. Józefa - murowany 44. Podoba Zbigniew s. Adama - drewniany 45. Greszta Leokadia c. Jana - drewniany 46. Gałka Witold s. Piotra - murowany 47. Haik Piotr s. Bronisława - murowany 48. Kawałko Edward s. Michała - drewniany 49. Teterycz Andrzej s. Bronisława - murowany 50. Teterycz Zdzisław s. Józefa - murowany 51. Dragan Marian s. Józefa - murowany 52. Dragan Roman s. Antoniego - drewniany 53. Szewczuk Stanisław s. Józefa - murowany 54. Wysocki Edward s. Stanisława - drewniany 55. Szewczuk Bronisław s. Józefa - drewniany 56. Glinka Dariusz s. Ryszarda - drewniany 57. Podoba Stanisława c. Jana - drewniany 58. Bosiak Krzysztof s. Adama - murowany 59. Fik Janusz s. Edwarda - drewniany 60. Fik Andrzej s. Jana - murowany 61. Pakuła Czesław - murowany 62. Szewczuk Franciszek Zdzisław s. Józefa - murowany 63. Szewczuk Zbigniew s. Józefa - drewniany 64. Grela Mieczysław s. Antoniego - murowany 65. Dragan Stanisław s. Adama - murowany 66. Kawałko Antoni s. Stanisława - murowany 67. Teterycz Władysław s. Franciszka - murowany 68. Teterycz Jan s. Franciszka - murowany 69. Teterycz Mieczysław s. Jana - drewniany 70. Gęśla Stanisław s. Bolesława - murowany 71. Kawałko Stanisław s. Stanisława - drewniany 72. Kazidróg Waldemar s. Mieczysława - murowany 73. Teterycz Jan s. Bronisława - murowany 74. Teterycz Antoni s. Bronisława - murowany 75. Kłysz Stefan s. Piotra - murowany 76. Byczek Stanisław s. Edwarda - murowany 77. Kierepka Stanisław s. Władysława - murowany 78. Dragan Stanisław s. Franciszka - murowany 79. Kaplica Miłosierdzia Bożego - murowany 80. Szewczuk Jan s. Józefa - murowany 81. Bosiak Stanisław s. Antoniego - murowany 82. Teterycz Bronisława - drewniany 83. Dom Strażaka - murowany 84. Mleczarnia - murowana 85. Partyka Krystyna c. Wojciecha - drewniany 86. Palonka Janina c. Józefa - drewniany 87. Młyn gospodarczy - murowany 88. Sahajko Eugeniusz s. Stanisława - murowany 89. Kawałko Edward s. Józefa - murowany 90. Szkoła - murowana 91. Dom Nauczyciela - drewniany 92. Gwozda Roman s. Mieczysława - murowany 93. Grześko Marcela c. Mieczysława - murowany 94. Gwozda Władysław s. Józefa - drewniany 95. Kierepka Zenon s. Stanisława - murowany 96. Zdybel Czesława - murowany 97. Kierepka Stanisław s. Stanisława - drewniany 98. Bosiak Emil s. Stefana - murowany 99. Niedźwiedź Leokadia c. Adama - drewniany 100. Uchacz Mieczysław s. Józefa - murowany 101. Uchacz Edward s. Stanisława - drewniany 102. Kierepka Leokadia żona Stanisława - drewniany 200 BIBLIOGRAFIA Źródła APL Księgi grodzkie chełmskie. Sygn. 16 k 70-71 z roku 1706 APL Księgi grodzkie grabowieckie, Sygn. 16, k. 1079-1082 z roku 1697 APL Księgi grodzkie krasnostawskie, sygn. 31, k. 963-964 v.; sygn. 32, k. 332-335 APZ Księgi ludności Starostwa Powiatowego Zamojskiego, t. 15, wieś Rachodoszcze APZ Akcja wysiedlenia na terenie gminy Suchowola powiatu zamojskiego przeprowadzona przez okupanta niemieckiego. Akta Zarządu Gmin. sygn. 22,1, gm. Potoczek, s. 1-5, 10, 13-21 APZ Ankieta dotycząca przebiegu działań wojennych oraz okupacji niemieckiej, dla Biura Odszkodowań Wojennych przy Prezydium Rady Ministrów; woj. Lublin, pow. Zamość, gm. Suchowola, sygn. 21, t. 64 APZ Zespół: Hipoteka pow. Zamojskiego, sygn. 28, t. 44-47 APZ Zespół: Inspektorat Szkolny w Zamościu, Sygn. 463, s. 11, 13, 20, 79, 82 Księgi parafialne w Krasnobrodzie, poz. 263/1861 Księga protokołów OSP w Rachodoszczach z lat 1974-1990 Kronika szkoły w Rachodoszczach, lata 1946-1994 Mapa Polski w 24 arkuszach, wyd. 1772 r. Paryż, autorstwa Antonio Rizzi-Zanoni. Arkusz: województwo Ruskie, część Krakowskiego, Sandomierskiego y Belzkiego, z granicami Węgier y Polski Mapa królestwa Polskiego na podstawie najnowszych źródeł, wydana nakładem J. M. Bazewicza, Warszawa 1900 Publikacje Caban I., Mańkowski Z., ZWZ i AK w okręgu lubelskim 1939-44, t. II, Lublin 1971 Czarnecki W., Sieć osadnicza Ziemi Chełmskiej od połowy XIV do połowy XV wieku, „Rocznik Chełmski", t. 3, 1997, s. 9-63 Czerkawski A., Jurga T„ Dla Ciebie Ojczyzno, Warszawa 1970 Czubara K., Pod sowiecką okupacją, „Tygodnik Zamojski" z dn. 16.09.1996 Deresz M., Niebo bez słońca, Warszawa 1983 Fajkowski J., Wieś w ogniu. Eksterminacja wsi polskiej w okresie okupacji hitlerowskiej, Warszawa 1972 Feduszko J. i in.. Skarby monet nowożytnych polskich i obcych XV-XVI1I w. w zbiorach muzeów państwowych woj. zamojskiego, Zamość [b.r.w.] Feduszko J., Kolekcja monet nowożytnych XV-XVII w., Zamość 1995 Flaga J., Początki parafii rzymskokatolickiej Suchowola Zamojska. „Roczniki Teologiczne". T. 43, 1996,4 Gaździcki J., Monografia wsi Rachodoszcz, pow. zamojskiego, Zamość 1929 Głowacki L., Działania wojenne na Lubelszczyźnie w 1939 r., Lublin Grygiel J., Związek Walki Zbrojnej - Armia Krajowa w obwodzie zamojskim 1939-1944, Warszawa 1985 Grynwaser H., Pisma - Sprawa włościańska w Królestwie Polskim, Wrocław 1951 Hryniewiecki W., My z Zamojszczyzny, Warszawa 1988 Ignar S., Historia szkoły w Łazowie, Warszawa 1959 Jabłonowski A., Polska XVI wieku pod wzglądem geograficzno-statystycznym, t. VII - Ziemie Ruskie, Warszawa 1903 201 Jóźwiakowski J., Walki partyzanckie na Zamojszczyźnie w II wojnie światowej, t. I Calendarium, Szczebrzeszyn 1987 Janeczek A., Osadnictwo pogranicza polsko-ruskiego. Woj. bełskie od schyłku XIV w. do początku XVII w., Wrocław 1991 Klukowski Z., Dziennik 1944-45, Lublin 1990 Klukowski Z., Dziennik lat okupacji, Lublin 1959 Klukowski Z., Glińska A., Jóźwiakowski J., Walki oddziałów ZWZ-AK i BCh Inspektoratu Zamojskiego w latach wojny 1939-1944, t. II Relacje i opracowania, Zamość 1990 Lesiów M., Terenowe nazwy własne Lubelszczyzny, Lublin 1972 Markiewicz J. Bataliony Chłopskie w obronie Zamojszczyzny, Warszawa 1957 Markiewicz J. Paprocie zakwitły krwią partyzantów, Warszawa 1961 Mazur A., Order Krzyża Grunwaldu, 1943-1985, Warszawa 1988 Miłosz Cz., O rzece Heraklita i wieku dwudziestym, „Rzeczpospolita" dod. „Plus-Minus" 1997, nr 214 (477) SatoraK., Produkcja uzbrojenia w polskim ruchu oporu 1939-1944, Warszawa 1985 Siemion L. Zamojski przełom, Lublin 1965 Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, red. F. Sulimierskiego, t. IX, Warszawa 1880 Stankowa M. Dawny powiat szczebrzeski XIV-XVIII w., Warszawa 1975 Szwabe A., Tędy szła historia - O taką walczyli, „Sztandar Ludu" 1978, nr 275 Święcki M., Opis starożytnej Polski, Warszawa 1984 (reprint wyd. z 1828 r.) Wilgat T., Roztoczański Park Narodowy, Lublin 1985 Wiśniewska H., Ludzie i zdarzenia w barokowym Zamościu, Lublin 1996 Wnuk R., Konspiracja Akowska i Poakowska na Zamojszczyźnie od lipca 1945 do 1956 roku, Lublin 1992 „Zamojszczyzna - Sonderlaboratorium SS", Zbiór dokumentów polskich i niemieckich z okresu okupacji hitlerowskiej, red. Cz. Madajczyk, Warszawa 1997 202 INDEKS OSÓB Ze względu na upływ lat nie we wszystkich przypadkach udało się ustalić właściwe imię postaci lub połączyć je z właściwą gałęzią rodziny A Adamowicz Andrzej 137, 190 Adamowicz Antoni 27 Adamowicz Stanisława z d. Koza 137, 187, 190 Adamski Łukasz 16 Asenbeis Stefan 49, 51, 90, 179 B Bajak Aleksander s. Franciszka 24, 35, 79, 83, 134, 135 Bajak Anastazja 134, 135 Bajak Aniela 134 Bajak Antoni 49, 105, 135 Bajak Felicja 135 Bajak Franciszek s. Jakuba 30, 37, 40, 88, 90, 134 Bajak Jan s. Antoniego 104, 113, 119, 131, 135 Bajak Józef s. Franciszka 40, 46, 178 Bajak Krystyna 121, 127 Bajak Marianna 24, 134 Bajak Stanisław s. Franciszka 35, 79, 83, 100, 134, 135 Bajak Wawrzyniec {Krzak) 26, 57, 79, 83, 100, 127, 135, 177 Bajak Władysław (sołtys) 22, 40, 43, 63, 83, 89, 105 Bajakowie (rodzina) 88, 175 Bajakówna Anastazja c. Franciszka 26, 46, 70 Bajakówna Felicja c. Franciszka 26 Bajakówna Maria c. Franciszka 26 Bajan Edward s. Michała (Brzoza) 83, 90, 91, 98, 101, 121, 164-166 Bajan Feliks s. Michała 164 Bajan Jan s. Michała 105, 164 Bajan Józef s. Michała (Władysław) 24, 83, 117, 164, 166 Bajan Krystyna c. Michała 164 Bajan Maria c. Michała 121, 125, 127 Bajan Marianna z d. Gałka 164 Bajan Michał 19, 26, 33, 37, 164, 166 Bajan Stanisław s. Michała {Balon) 38, 46, 57, 63, 65-67,83, 91, 101, 120, 164-166, 185, 195 Bajan Stanisława c. Michała 164 Bajkowski Tadeusz 39 Balcerowicz Leszek 103 Bartłomowicz Franciszek {Grzmot) 43 Bartoszewski Konrad {f¥ir) 63, 176 Bazan Andrzej 95 Bazewicz J. M. 12, 13 Binduga 184 Biront Bronisław 99 Blanka Ewa 116 Blanka Maria 113 Blinowski Józef 6-8, 198, 199, 201, 203, 205 Błaszczuk Alfreda 113 Blaszczuk Emilia 127 Błaszczuk Genowefa 30, 47 Błaszczuk Jan s. Antoniego 24, 30, 47 Błaszczuk Józef 30 Błaszczuk Stanisław 30, 95, 166, 194 Błaszczyk Edward {Grom) 51, 66, 69, 176 Bocian Władysław (ksiądz) 27, 28 Bodys Czesław 49 Bodys Paweł 49 Bojarczuk Michał 98 Bondyra Bronisława 112 Bondyra Stanisława 112 Bondyrowa 41 Boniecki 49, 186 Borowicz Dariusz 153, 160 Borowik Janina z d. Teterycz {Jaśka) 60, 79, 83 Borzęcki Konstanty 7 BosiakAdam 4, 103, 105, 117, 119, 121, 126, 127 Bosiak Barbara 116 Bosiak Bernadeta 163 203 Bosiak Bożena 163 Bosiak Eugenia z d. Fik 126 Bosiak Franciszek s. Marcina 13, 18, 26, 30, 35, 42, 43, 49, 88, 89, 99, 106, 135, 160--163, 187 Bosiak Franciszek (gajowy) 33 Bosiak Jadwiga 120, 163 Bosiak Jan 29, 138, 160, 162, 187, 190 Bosiak Józef 83 Bosiak Józefa z d. Koza 187 Bosiak Julia z d. Gałka 162 Bosiak Katarzyna z d. Koza 138, 162, 187 Bosiak Krzysztof s. Adama 119 Bosiak Maria z d. Szewczuk 103, 135, 145, 161-163 Bosiak Mieczysław s. Franciszka (Robak) 79, 83,98, 103, 117, 118, 121, 124, 126, 127, 161-163 Bosiak Piotr s. Marcina 160 Bosiak Rozalia z d. Kawałko 160 Bosiak Stanisław s. Adama 119 Bosiak Stanisław s. Franciszka 42, 70, 83, 88, 161-163, 165 Bosiak Stanisław s. Mieczysława 104, 118, 119, 132, 163, 164 Bosiak Stanisław s. Stanisława 104 Bosiak Stefan s. Jana 104, 138 Bosiak Tomasz s. Mieczysława 119, 130, 163 Bosiak Urszula z d. Dworniczak 116, 164 Bosiak Władysław s. Jana 101 Bosiak Wojciech 160, 162 Bosiak Zdzisław 147 Bosiak Zofia 33, 43, 89 Bosiakowa 165 Bratkowski Wawrzyniec - p. Bajak Wawrzyniec Bryk Bolesław 115 Brylewski 49 Budionny Siemion 21 Burda Edward s. Franciszka (Ziomek) 79, 83, 119 Byczek Jan 22 Bytnerowicz Jerzy 4 c Chmielewski Józef 37, 42, 88 Chmielnicki Bogdan 10 Chwiejczuk Bolesław 184 Cichocki Mieczysław (Cyc) 48 Ciechowicz Paweł 14, 106 Cisło Ryszard 113 Cybula Franciszek 22, 26, 34, 119, 184 Cybula Władysław 33, 106 Cybulówna Zofia 121, 125, 127 Cyc Antoni 135, 136, 138 Cyc Bronisława z d. Szewczuk 136 Cyc Józef 4, 13, 14, 195 Cyc Mieczysław 45, 166 Cyc Stanisława z d. Szewczuk 135 Czerwonka Franciszek 48, 160 Czerwonka Jan (Czerwieniec) 18, 30, 34, 42, 71, 160 Czerwonka Katarzyna 160 Czerwonka Stanisław 163 Czerwonkowie (rodzina) 20 Człowiekowska Wanda 107 w c Ćwik Halina 113 Ćwik Maria 27 D Dembińska Zofia 115 Dobrowolska Zofia 23, 108 Dolecki Antoni 92, 93 Domaradzki Andrzej 7, 8 Doroszyński Andrzej 7 Dragan Adam 117, 118, 125, 127 Dragan Adam s. Tomasza 88, 98, 99, 105 Dragan Andrzej 49, 162, 163 Dragan Aniela z d. Bosiak 4, 161 -163 Dragan Aniela z d. Teterycz 26, 60, 84, 98 Dragan Antoni 26, 33. 49, 50, 99, 112, 121, 127, 186, 193 Dragan Antoni s. Antoniego 127 Dragan Edward s. Pawła 26 Dragan Eugeniusz 161, 163 Dragan Felicja z d. Legieć 193 Dragan Franciszek s. Jana 5, 10, 22, 26, 33, 46, 63, 83, 91-93, 103, 117, 118, 137, 179, 180 Dragan Franciszek s. Pawła 24, 35, 79, 83, 98, 119 Dragan Jan s. Michała 5, 13, 18, 19, 22, 23, 33,49, 96, 106, 148, 153, 178 Dragan Janina c. Jana 13, 22, 24 Dragan Józef 33, 105 Dragan Katarzyna z d. Kawałko 120, 169, 178 Dragan Ludwik 19 204 Dragan Maria z d. Bajak 4, 20, 120, 134 Dragan Marian 119 Dragan Michał 178 Dragan Mieczysław s. Jana {Lew) 4, 77, 83, 91, 98, 101, 179, 180 Dragan Paweł 193 Dragan Roman s. Antoniego 105, 117-119 Dragan Rozalia 190 Dragan Sabina c. Józefa 37, 101 Dragan Stanisław s. Jana {Miody) 4, 24, 26, 27, 57, 61, 83, 91, 97, 98, 101, 120-122, 124--126, 128, 174, 177, 179, 180 Dragan Stanisław s. Józefa 83, 90 Dragan Stanisław s. Franciszka 10, 105 Dragan Tomasz 33, 49, 186 Dragan Wiesław s. Mariana 119 Dragan Wiesława 121 Dragan Zofia c. Jana 91, 121, 126, 179 Dubel Władysław 30 Dubik Bolesław 174 Dublówna Leokadia 26 Dudek Bolesław 30, 47, 103 Duras Bronisław s. Jana 30, 47 Duras Karolina 30 Dwernicki Józef 10 Dworniczak Urszula 116 Dziduszycka Marianna 6, 8 Dziuba Józef 94 F Ferdynand Srul 26, 33, 195 Ferdynand Berka 195 Ferdynand Hawa 24, 25, 195 Ferdynand Perda 195 Ferdynand Ryfha 24, 195 Ferdynand Shama 195 Fik Andrzej 119 Fik Antoni 18, 33, 99 Fik Ewa 185 Fik Genowefa 120, 121 Fik Jan 33, 98, 99, 125 Fik Jan s. Antoniego 88, 99, 119 Fik Stanisław s. Jana 24, 57, 61, 84, 121, 127 Fik Władysław s. Jana 50, 84, 117, 121, 123, 127 Fila Stanisława 27 Firek Bolesław {Zadra) 150, 170, 173 Flaga Adam s. Tomasza 30, 42, 47, 89, 103, 167 Flaga Andrzej s. Antoniego 30, 47 Flaga Andrzej s. Krzysztofa 119 Flaga Edward 37, 101 Flaga Florian 113 Flaga Franciszek 194 Flaga Franciszka z d. Kawałko 168 Flaga Franciszka z d. Malicka 133, 167 Flaga Genowefa c. Andrzeja 24 Flaga Genowefa c. Franciszka 24 Flaga Giena c. Pawła 51, 90 Flaga Helena z d. Kierepka {Jagoda) 60, 80, 84, 134 Flaga Jadwiga 120 Flaga Jan {Jasiaczek) 22, 30, 42 Flaga Jan s. Tomasza {Wiesław) 22, 29, 35, 44, 45, 47, 48, 84, 101, 133. 167, 168, 184, 193 Flaga Janek 8, 198, 199, 201, 203, 205 Flaga Janina 113, 121, 127 Flaga Jerzy 4, 101, 104, 167 Flaga Józef s. Tomasza 26, 30 Flaga Karolina 42, 89 Flaga Katarzyna 22 Flaga Krzysztof s. Tomasza 103 Flaga Krzysztof s. Adama {Młody) 57, 80, 84, 89, 98, 121, 127, 167 Flaga Lucjan s. Stanisława 113, 119, 147 Flaga Marcin 8 Flaga Maria 42, 43, 89, 167 Flaga Michał s. Wincentego 35, 80, 84 Flaga Mieczysław {Michał) 24, 57, 61, 80, 84, 101, 103, 105, 106, 117, 121, 127, 175, 177 Flaga Mirosław s. Mieczysława 106 Flaga Paweł 8, 198, 199, 201, 203, 205 Flaga Paweł 26, 30, 42, 64, 184 Flaga Paweł s. Wincentego 37, 38, 84, 167 Flaga Pola 44, 101, 133 Flaga Stanisław s. Franciszka {Kurzępa) 30, 36, 40, 84, 106, 119, 194 Flaga Tomasz 19, 106, 167 Flaga Wiesław 43 Flaga Wiesława c. Jana 101 Flaga Wincenty s. Kazimierza 30 Flaga Wojciech 20, 91, 188, 190 Flaga Zenon 44, 101, 133 Franecki Franciszek 27, 124 G Gall 49, 50, 150 Gałka Apolonia z d. Fik 185 Gałka Piotr 33, 46, 185 205 Gałka Ryszard s. Piotra 46, 185 Gałka Wiesława 113 Gałka Witold s. Piotra 119, 121, 125, 127, 185 Gałka Władysław 26, 165, 185 Gałkowie (rodzina) 105 Gałkówna Stefania 48, 90, 121, 127 Gałuszko Wincenty 51, 90 Gawarecka Maria 97, 123 Gawdo Józef (Krótki) 39, 41, 42, 63, 70-72, 88, 153, 170 Gaździcki Jan 14, 106 Gierek Edward 103, 198, 202, 205 Glinka Józef 33, 98, 99 Gmitrzuk Danuta 116 Gomułka Władysław 102, 198, 199, 202, 203, 205 Góra Józef 30 Góra Leokadia 113 Góra Łucja 99 Góra Stanisław 27, 113 Góra Władysław 92, 93 Grabowska Anna 116 Gramatyka Florian 135 Gramatyka Marianna z d. Kawałko 135 Grasza Stanisław 144 Grela Agata 116 Grela Amelia z d. Szmidt 171 Grela Andrzej s. Jana 172, 173 Grela Antoni s. Jana 22, 49, 84, 95, 111, 171 Grela Franciszek s. Jana 22, 172 Grela Jan s. Jana 172 Grela Jan s. Mikołaja 19, 33, 171 Grela Konstanty Stanisław s. Antoniego 88, 98, 99, 125 Grela Krystyna 121, 125, 127 Grela Mikołaj 171 Grela Rozalia z d. Szewczuk, primo voto Janeczko 135, 170, 171 Grela Witold s. Franciszka 46, 50, 51, 57, 84, 90, 95, 172, 173, 179 Grela Zofia 115 Grelowie (rodzina) 43, 148 Greszta Bolesław 53, 84, 121 Greszta Jan 49 Greszta Janina 113 Greszta Marian 49, 90, 91 Gromek Czesław 53, 84, 125 Gromek Wojciech s. Józefa 30 Gromek Marian 90, 98, 101 Grygiel Jan 55 Grześko Jan 52, 84, 99 Grześko Stanisław s. Stanisława 18, 34, 35, 52, 53, 84, 105. 117, 119, 121, 125-127, 171 Grześko Stanisława z d. Janeczko 125, 126, 171 Grześko Wanda 24 Grześkowie (rodzina) 52 Guczma 193 Gwozda Agnieszka z d. Bosiak, primo voto Ożóg 160, 162 Gwozda Józef 19, 34, 150, 162 Gwozda Józefa z d. Kawałko 60, 84, 98, 150 Gwozda Mieczysław s. Józefa (Trudny) 4, 8, 14, 17, 37, 53, 57, 80, 84, 98, 104, 117, 119, 150, 151, 186 Gwozda Paulina z d. Grześko 60, 84, 98, 150, 151 Gwozda Władysław s. Józefa (Gwiazda) 4, 44, 46, 47, 53, 57, 61, 84, 91, 98, 150, 179 Gwozdowie (rodzina) 35, 47 H Haik Janina z d. Mokosiej (Kasia) 60, 61, 80, 84, 166 Haik Piotr s. Bronisława (Samotny) 61-63, 75, 80, 84, 103-105, 119, 166 Harasim Andrzej 40, 90, 135 Hasewicz Władysław (War) 66 Hitler Adolf 39 Hołys 28 Hysa Janusz 115 J Jabłoński Jerzy 36, 37, 39 Jaksim Stanisława z d. Szewczuk 101, 136 Jaksim Ryszard 136 Janeczko Adam s. Tomasza 23, 43, 49, 85, 95, 170, 171 Janeczko Edward s. Adama 4, 24, 47, 85, 88, 89, 98-101, 104, 134, 170, 171, 175, 177, 186 Janeczko Franciszek 30 Janeczko Jan 46, 89, 134 Janeczko Janina 134 Janeczko Jędrzej 8, 198, 199, 201, 203, 205 Janeczko Józefa 42 Janeczko Julia 89 Janeczko Karolina 170, 171 Janeczko Katarzyna 46, 47, 89, 134 Janeczko Ksawery 35, 85 Janeczko Michał 171 206 Janeczko Mikołaj 135 Janeczko Stanisław s. Michała 130 Janeczko Tomasz s. Michała 18, 33, 170, 171 Janeczkowie (rodzina) 20 Janiak Maria 115 Janiszewska Franciszka 91, 105, 111, 113, 115, 122, 124, 193 Janiszewski Mirosław 147 Janiszewski Tadeusz 91, 105, 111, 113, 115, 120-122, 124, 193 Jędruszczak Jan s. Marcina (Daniel) 23, 30, 47, 80, 85, 92, 93, 95, 111, 115, 164 Jędruszczak Marcin 20, 106 Jędruszczak Stanisław 100 Jędruszczak Tadeusz 100 Jong 49 K Kaczoruk Józef (Ryszard) 52, 54 Kania Bolesław 121 Kania Jan s. Stefana (Skowronek) 30, 47, 80, 85, 194 Kania Janina 24 Kania Małgorzata 116 Kania Stanisław s. Jana 104, 118, 119 Kania Stefan 194 Karol Gustaw X, król Szwecji 10 Kasperska Kazimiera z d. Teterycz 4, 19, 20, 24, 41, 64, 71, 98, 101, 129, 148, 149 Kasperski Tomasz (Król) 4, 57-59, 63, 64, 66, 67, 75, 85, 98, 101, 149, 150, 166 Kawałko Aleksander (Mołdoch) 30, 37, 42, 71, 88 Kawałko Antoni s. Michała (Pliziak) 24, 41, 47, 85, 128, 194 Kawałko Antoni s. Józefa (Krawiec) 85, 101, 102, 190-192 Kawałko Czesława 147 Kawałko Danuta c. Józefa 190, 192 Kawałko Edward s. Józefa 24, 53, 85, 127 Kawałko Edward s. Michała 117, 119 Kawałko Franciszek s. Józefa 100, 190, 192 Kawałko Franciszek s. Tomasza 33, 46, 47, 89 Kawałko Genowefa 24 Kawałko Jan 27 Kawałko Jan 35 Kawałko Jan (Pięćdziesiątka) 165 Kawałko Jan s. Józefa 46, 89, 168, 169, 173, 175, 176, 179 Kawałko Jan s. Michała 85 Kawałko Jan s. Stanisława 101 Kawałko Jan s. Wojciecha 30, 47, 85, 168 Kawałko Janina 24, 40. 46, 88, 89, 168, 169, 173, 175, 176, 179 Kawałko Jerzy s. Józefa 101, 102, 190, 192 Kawałko Józef 121, 127, 184, 190 Kawałko Józef s. Józefa 30, 43, 46, 47, 190--192 Kawałko Józef s. Marcina 24, 85, 104 Kawałko Józef s. Wojciecha 46, 66, 69, 85, 89, 168, 169, 173, 175, 176, 179 Kawałko Józef (stelmach) 34 Kawałko Józefa 24, 120 Kawałko Katarzyna 168 Kawałko Katarzyna c. Pawła 43, 184 Kawałko Kazimiera 125. 127 Kawałko Lucyna z d. Zwolan 190-192 Kawałko Magdalena c. Antoniego 102 Kawałko Marcin s. Wojciecha 29, 47, 167 Kawałko Maria 113, 115, 121, 127 Kawałko Maria c. Józefa 190, 191 Kawałko Maria z d. Bosiak 190 Kawałko Maria z d. Legieć 190-192 Kawałko Michał 29, 34, 47 Kawałko Michał s. Rozalii 34. 37 Kawałko Michał (szewc) 34 Kawałko Michał (Pliziak) 33, 34 Kawałko Mieczysław s. Józefa 127, 190, 192 Kawałko Paulina 42, 43, 89, 184 Kawałko Paweł s. Pawła (Biegły) 4, 43, 53, 81, 85, 101, 184 Kawałko Paweł s. Wojciecha (Śliwa) 4, 38, 44, 46, 57, 80, 85, 168-170 Kawałko Piotr 19, 29, 42, 47 Kawałko Regina 125 Kawałko Rozalia 89 Kawałko Ryszard s. Józefa 101, 113, 190, 192 Kawałko Stanisław 33, 40, 89, 91, 95, 100, 193 Kawałko Stanisław (Pliziak) 33, 57 Kawałko Stanisław (Ciudaczek) 33 Kawałko Stanisław s. Jana 35, 85, 123 Kawałko Stanisław s. Marcina 22, 38, 85 Kawałko Stanisław s. Michała 37, 39, 85 Kawałko Stanisław (Złotówka) 165 Kawałko Stanisława c. Józefa 46, 168, 169, 173, 175, 176, 179 Kawałko Tomasz 46, 47, 101 Kawałko Waldemar s. Antoniego 102 Kawałko Władysław 23, 184, 186 Kawałko Władysław s. Antoniego (Korzeń) 22, 80, 85 Kawałko Wojciech 168 207 Kawałko Zenon s. Antoniego 102 Kawałkowie (rodzina) 17, 34, 130, 160 Kazidróg Antoni 29, 30, 128 Kazidróg Jan 24, 30, 33 Kazidróg Jan (Szaja) 37 Kazidróg Józef 113 Kazidróg Janina 121, 127 Kazidróg Maria 24 Kazidrogówna Natalia 48 Kazidrogówna Stefania 26 Kerodówna Katarzyna 23, 24, 108, 150 Kierepka Adam 22 Kierepka Emilia c. Józefa 121, 126, 127 Kierepka Jan s. Mikołaja 24 Kierepka Jan s. Pawła 24, 37, 85 Kierepka Janina 121, 127 Kierepka Joanna 116 Kierepka Józef s. Pawła 23, 26, 33, 43, 85, 95, 99, 106, 111 Kierepka Krystyna 121, 125, 127, 166 Kierepka Leontyna 120 Kierepka Michał 43, 89 Kierepka Mieczysław s. Józefa 98, 100, 101, 103, 120, 121, 125-127, 166, 194 Kierepka Mikołaj s. Tomasza 30, 134 Kierepka Paweł s. Jana 30, 43, 47 Kierepka Stanisław s. Mikołaja 51, 52. 85, 90, 105, 134 Kierepka Waleria z d. Błaszczuk 100, 101, 112, 121, 125, 126, 166, 194 Kierepka Wanda 24 Kierepka Władysław 29, 128 Kleszcz (stelmach) 52 Klimek Adam 96 Kłos Kazimierz 52 Kłos Mieczysław 52 Kłos Stanisław 52 Kłosowie (rodzina) 52 Kmieciówna Wiktoria 107 Knapek 49, 64 Kniaź Jan 123 Kogut Aleksander 33 Kogut Maria z d. Gałka 185 Kogut Mieczysław s. Aleksandra 119 Kolczyński Wojciech 11 Kołodziejczyk (ksiądz) 19, 171 Kołtun Bolesław (Florian) 65 Komar Wacław 95 Konopka Edward 90, 91, 98, 101 Konopka Franciszek 30, 47 Konopka Genowefa 43, 184 Konopka Jan s. Franciszka 37, 46, 89, 175 Konopka Leontyna 120, 121, 125, 127 Konopka Tomasz s. Bartłomieja 30, 47 Koń Alfreda z d. Dragan 101, 102, 113 Koń Marian 101 Korczyńska 37 Kosakowski Andrzej 5 Kostrubiec Antoni 13. 18, 19, 135 Kostrubiec Henryk s. Antoniego (Pszczoła) 24, 80, 85 Kostrubiec Henryk s. Franciszka (Pomaraj) 53, 80, 85 Kostrubiec Jan 30, 42, 71, 86, 89 Kostrubiec Józef 30 Kostrubiec Karolina 27 Kostrubiec Katarzyna z d. Szewczuk 49, 135 Kostrubiec Stanisław 3 Kostrubiec Stanisława 22, 27 Kostrubcowa (tzw. Amerykanka) 37, 40, 49, 71 Kostrubcowie (rodzina) 50 Kostrzewa (ksiądz) 174 Kowalczuk Franciszek 29, 35, 47, 86, 104 Kowalczuk Jan (Bondyrz) 66 Koza Agnieszka 23, 26 Koza Antoni s. Józefa 104, 106, 118, 132, 187 Koza Czesław s. Jana 189 Koza Jan s. Michała 22. 26, 105, 187-190 Koza Józef s. Michała 20, 49, 52, 105, 137, 187, 190 Koza Józefa 105 Koza Karolina z d. Dragan 188, 190 Koza Katarzyna 105 Koza Maria z d. Głaz 187 Koza Maria z d. Flaga 187, 190 Koza Marianna z d. Sokołowska 137, 187, 190 Koza Michał s. Józefa 26, 30, 187, 190 Koza Teresa 121, 125 Kozowicz Janusz s. Zygmunta 189 Kozowicz Piotr s. Jana 190 Kozowicz Zygmunt s. Jana (przed 1945: Koza) 4, 187, 189 Kozówna Stanisława c. Michała 23, 26, 27, 105, 113, 137 Kozyrski Robert 4 Kramer 49 Krotewicz Maria Teresa z d. Kozowicz 190 Kruk 186 Kubacka Leokadia z d. Matuszak 23, 181 Kubiczek Antoni 107 Kudyba Piotr (Centaur) 43 Kudyk 171 Kukiełka Czesław 91 Kukiełka Franciszek 91 Kukiełkowie (rodzina) 91 208 Kulesza Krystyna 115 Kuncewicz Tadeusz (Podkowa) 66, 69, 176 Kusa Stanisława 113 Kusy Eugeniusz 121. 125, 127 Kusy Franciszek 33, 34, 40, 88 Kusy Jan 33. 99 Kusy Tadeusz s. Jana 96, 97, 104, 117, 119, 127 Kuźniarz Stanisław 113 L Lachawiec Edward (Konrad) 45, 54, 66, 69, 95, 153. 170, 172, 173 Lalik Józef 43, 89 Lasocki Karol Józef 120 Legieć Alfred s. Pawła 193 Legieć Antoni s. Wojciecha 162, 192, 193 Legieć Danuta z d. Lalik 194 Legieć Jan s. Wojciecha 192 Legieć Marianna c. Wojciecha 192 Legieć Paulina z d. Bosiak 160, 162 Legieć Paweł s. Wojciecha 29, 47, 184, 192 Legieć Stanisław s. Pawła 101, 158, 192-194 Legieć Stanisława z d. Dragan 193 Legieć Wiesław s. Pawła 101 Legieć Witold s. Pawła 4, 168, 192-194 Legieć Władysław s. Wojciecha 192, 193 Legieć Zbigniew s. Pawła 101, 193, 194 Leisler 49 Lesiecki Sebastian 6 Leszczyńscy (ród) 5, 10 Lipecki Mieczysław (Egon) 42, 60, 81, 86 Lis Janina z d. Fik (Jaskółka) 60, 81, 86 Lotz Władysława 113 Ł Łagowska Agnieszka z d. Kostrubiec 4, 18 Łapa Agnieszka 42, 43, 89, 184 Łomowska 194 Łopuszyński Jerzy 91 Łukaszyk Jan 40, 90 Łukaszykowa Aniela 40, 90, 135 Lukaszykowa Zofia 23, 108 M Macheta Tadeusz 99 Magdziak Karolina 33 Majewski (zięć Kowalczuka) 104 Majewski Zygmunt 39 Malec 117 Malicka Aniela 27 Malicka Genowefa z d. Kawałko 168 Malicka Maria 27 Malicka Urszula 113 Malicki Czesław 48 Malicki Franciszek s. Adama 27, 65, 86 Malicki Ignacy 27 Malicki Jan 27 Malicki Kazimierz 27 Malicki Stanisław (Listek) 30, 35, 37-40, 47, 51, 57, 61, 65, 78, 81, 86, 95. 103, 111, 117, 118. 133, 154, 155. 168, 169, 174, 184 Malinowska Anna 116 Malinowski Wacław 39 Manelowa Stanisława z d. Kawałko 60, 86, 168 Markiewicz Edward {Głóg, Kalina) 53, 64 Marszalec (ksiądz) 4 Matuszak Anastazja z d. Opiela 180 Matuszak Andrzej s. Antoniego 4, 5, 22, 23, 35, 86, 95, 172, 181-183 Matuszak Antoni s. Andrzeja 5, 19, 21, 22, 26, 33,34. 49, 105, 137, 180, 195 Matuszak Edward s. Antoniego 23, 35, 37, 39, 86, 88, 133, 165, 169, 181, 184 Matuszak Franciszka z d. Krosman 180 Matuszak Irena 23, 24, 26, 39, 90, 181 Matuszak Maria 23, 181 Matuszakowie (rodzina) 14, 44, 47, 133, 135 Mazur Bronisława 27 Mazurek Jan 107 Michońska Stefania z d. Gałka 4, 101, 185, 186 Michoński Leszek 24 Michoński Tadeusz 101, 102, 185 Michoński Waldemar 101, 102 Miketta Roman 39 Mikołajczyk Stanisław 97 Miller Stefan 40, 55, 98 Moczulska Irena 60, 86 Moczulski 37 Mokosiej Franciszek 11 Mokosiej Jan 22, 26, 33, 49 Mokosiej Janina 24 Mokosiej Michał 19, 26, 33, 148, 149 Mokosiejowie (rodzina) 50 Mołdoch Bronisława 24 Mołdoch Stanisław 42, 88 Morcinek Halina 4 Morcinek Zygmunt 4 209 Moreń Adam (ksiądz) 27 Mościcki Ignacy 35 Muśnicki Dowbor 144 Myszka Antoni 174 N Neć Stanisław 27 Niedziałkowski Antoni 43, 89 Niedźwiedź Jan s. Mikołaja (Jaśmin) 53, 60, 81, 86, 100, 120, 126, 127 Niedźwiedź Jan (Saweczka) 37 Niedźwiedź Leokadia z d. Janeczko 4, 18, 90, 91, 98, 100, 171 Niedźwiedź Mikołaj 22, 29 Niedźwiedź Szymko 8 Niewiadomska Zofia 116 Niklewicz Maria z d. Palonka 4, 25, 195-197 Nogalski Henryk (ksiądz) 105 Nowaczyk Marian 192 Nowakowska Kazimiera 103, 116 Nowakowski Franciszek 103, 116, 117 Nowosad Felicja 113 Nowosad Stanisław 113 Nowotny Józef 37, 42, 89, 165 O Oleska Joanna 7, 8 Oleszek Władysław 20, 21, 23, 106, 107, 194 Oszmianiec 115 Ożga Stanisław 24, 33 Ożóg Edward 121, 125, 127 Ożóg Jan 30, 47, 86, 89, 194 Ożóg Józef 29, 35, 86 Ożóg Krystyn 88, 99, 119 Ożóg Lucjan s. Józefa 112 Ożóg Wojciech 26, 33, 123 P Pacewicz Zygmunt 39 Pakos 172 Pakos Edward 119 Palonka Antoni s. Józefa (Strzała) 4, 46, 57, 173-178 Palonka Antoni s. Jana 57, 95, 99, 101, 173 Palonka Franciszka 173 Palonka Hanna z d. Kawałko 168 Palonka Jan 20, 106, 173, 178 Palonka Jan s. Jana 173 Palonka Józef s. Jana 19, 173, 178 Palonka Krystyna 90, 91, 98, 108, 111 Palonka Marcin (Gorzała) 34, 35, 37, 38, 44, 45, 47, 57, 65, 81, 86, 95, 108, 170, 173--178 Palonka Maria c. Jana 134 Palonka Maria c. Józefa 173 Palonka Sabina 24 Palonka Stanisław s. Jana 173 Palonka Wawrzyniec s. Jana 34, 45, 81, 89, 173-175 Palonka Wojciech s. Jana {Grab) 34, 81, 86, 111, 168, 173, 178 Palonka Zenon 103, 113 Palonka Zofia 173 Palonkowie (rodzina) 5, 14, 26, 36, 37, 44, 45, 47, 54, 60, 65, 117 Parnicki Kazimierz 99 Pawłowski 49 Pąk Edward 158 Pąk Tomasz 34, 44 Pąk Stanisław 50, 53 Petryk Feliks 174 Piasecki Jan 5, 198, 199, 201, 203, 205 Pieszko Michał 98 Pilip Jerzy 99 Pilip Józef 23-25, 91, 107, 111, 177 Piłat Antoni 27 Piłat Władysław 27 Pintal Adam 105, 115 Pintal Krystyna 115 Piotrowski (por. Dolina) 62 Piróg Stanisław 113 Piskor Wojciech 27 Piszcz Czesław 94 Podoba Adam s. Jana 87, 103, 105, 117, 118, 126, 186 Podoba Aleksandra z d. Salach 186 Podoba Andrzej s. Antoniego 187 Podoba Antoni s. Jana 4, 43, 49-51, 87, 101, 102, 186 Podoba Grażyna c. Antoniego 187 Podoba Jan s. Stanisława 33, 99, 186 Podoba Janina c. Jana 24, 186 Podoba Marzena c. Antoniego 187 Podoba Mieczysław s. Jana 88, 98, 99, 105, 186 Podoba Rozalia z d. Tyrka 186 Podoba Stanisław 102, 186 Podoba Stanisława z d. Flaga 121, 125-127 Podoba Tekla z d. Byczek 186 210 Podoba Teresa z d. Teterycz 20, 41, 148, 149 Podoba Zuzanna z d. Kazidróg 101, 113, 185, 186 Podobowie (rodzina) 51 Poradowska 98 Poźniak Wiesława z d. Gałka 185 Prus Krystyna 24 Prus Stanisław (Adam) 56, 60, 62-66, 69, 176 Przewoźna Katarzyna 116 Pupiec Antoni s. Stanisława 104, 118, 119 Putek Urszula 116 Pypa Antoni 29 Pypowie (rodzina) 34, 36, 51, 165 R Radko Bogusław 115 Radlińska Florentyna z d. Matuszak 23, 181 Radlińska Maria 24 Radliński Władysław 4 Rakoczy Jerzy II 12 Rębacz 28 Rizzi - Zanoni Antonio 9, 198, 199, 201, 203, 205 Roczkowska Stanisława 27 Rokossowski Konstanty 100 Romanowski Kazimierz 8 Romaszko Irena 116 Różański Tomasz 7, 8 s Sahajka Teresa c. Józefa z d. Kawałko 190, 192 Satora Kazimierz 153, 154, 156 Sawka Bronisław s. Michała 37 Sawka Katarzyna z d. Bosiak 160, 162 Sawka Michał (kowal) 26, 33, 34 Sawka Stanisław s. Michała 33-35, 81, 86 Schab Janina 24 Schab Józef 24 Schultz 49 Serafin Gustaw 4, 101, 117, 134, 166, 167 Serafin Maria z d. Bajan 101, 164, 166 Sienkiewicz Henryk 111 Składnik Jan 98, 108 Słota Paweł 144 Słowik Maria 98 Słupska Jadwiga 113 Słupski Franciszek 29, 47 Słupski Władysław 104 Sokołowska Genowefa 112 Sokołowska Janina 112 Sokołowska Marianna z d. Cyc 187 Sokołowski Antoni s. Szczepana (Inwalida) 29, 81, 86 Sokołowski Paweł s. Szymona (Paweł) 29, 81, 86 Sokołowski Stanisław 113 Sokołowski Szymon 187 Sołoducha 186 SołoduchaJózef78, 82 Sommer49, 186 Sowińska Gertruda 4 Stalin Józef 100 Staromłyński 117 Streihel 49, 186 Stypa 178 Sulimierski Filip 8, 11 Syska Maria c. Jana z d. Grela 172 Szeląg Bronisław 113 Szewczuk Agnieszka 189 Szewczuk Agnieszka z d. Kozówna 71, 105, 136-140, 187,190 Szewczuk Albina z d. Grela 135 Szewczuk Anna 40, 139 Szewczuk Antoni 117, 121, 125-127 Szewczuk Antoni s. Jacka 19, 20, 106, 135, 143 Szewczuk Antoni s. Jana 20, 135 Szewczuk Antoni s. Józefa (Sosna) 81, 86, 103, 119, 144, 146 Szewczuk Antoni s. Michała 22 Szewczuk Barbara z d. Janeczko 105, 171 Szewczuk Bronisław s. Józefa 105, 117-119, 121, 125-127, 145, 146, 167 Szewczuk Bronisław s. Michała (Gajowy, Gałązka) 22, 81, 86 Szewczuk Dorota 101 Szewczuk Edwarda z d. Kłyż 98 Szewczuk Emilia z d. Kierepka 103, 120, 167 Szewczuk Franciszek s. Antoniego 135 Szewczuk Franciszek s. Józefa (Szlachcic) 22, 24, 26, 29, 44, 57, 61, 70, 86, 90, 119, 128, 144-146 Szewczuk Franciszek Zdzisław 4, 45, 49, 51, 60, 98, 103-105, 117-119, 121, 125-127, 136-138, 140, 142, 171, 190 Szewczuk Grażyna c. Zbigniewa 171 Szewczuk Grzegorz s. Zbigniewa 171 Szewczuk Helena z d. Kawałko 11, 135 Szewczuk Irena z d. Janeczko 4, 103, 104, 120, 136, 142, 171 Szewczuk Jacek s. Wincentego 135 211 Szewczuk Jadwiga z d. Kania 136, 137 Szewczuk Jan s. Antoniego 135, 144 Szewczuk Jan s. Jana 20, 135 Szewczuk Jan s. Józefa 104, 118, 119, 131, 136-139, 141, 142 Szewczuk Jan s. Marcina 5, 19, 23, 135, 137, 138 Szewczuk Janina z d. Malicka 100 Szewczuk Janina z d. Ożóg 121, 126, 127 Szewczuk Janusz s. Stanisława 102, 141, 143 Szewczuk Jolanta 102 Szewczuk Józef 33, 34, 89 Szewczuk Józef (Wyrwa) 34, 99 Szewczuk Józef s. Antoniego i Józefy z d. Pałyga 20, 22, 28, 30, 34, 36, 50, 52, 70, 105, 117, 129, 135, 143, 144, 146, 153 Szewczuk Józef s. Jana i Józefy z d. Gramatyka 20, 30, 34, 35, 39, 40, 45, 47, 51, 52, 70, 105, 117, 136-143, 150, 190 Szewczuk Józefa z d. Gramatyka 20, 135 Szewczuk Józefa z d. Pałyga 143 Szewczuk Karolina c. Jana 20, 135 Szewczuk Katarzyna c. Antoniego 135, 144 Szewczuk Katarzyna c. Józefa 136, 140 Szewczuk Marcin s. Wincentego 11, 135 Szewczuk Marianna z d. Uchacz 70, 71, 105, 135, 143, 144, 146 Szewczuk Michał 33, 34, 40, 46, 89 Szewczuk Michał s. Antoniego i Józefy z d. Pałyga 30, 34, 40, 135, 144, 153 Szewczuk Mieczysław s. Józefa (Pilot, Śmiały) 4, 57, 60, 61, 82, 86, 100, 125, 144, 146 Szewczuk Piotr s. Franciszka 4, 129, 130, 145 Szewczuk Renata 116, 129, 171 Szewczuk Rozalia 26-28, 71, 136, 137, 140 Szewczuk Stanisław s. Józefa (Jurand) 3, 34, 40, 45, 47, 49, 51, 57, 60, 61, 76, 87, 91, 98, 101, 102, 111, 136-138, 150, 153, 177, 190, 197 Szewczuk Stanisław s. Józefa (Kmicic) 3, 24, 26, 29, 34, 38, 39, 41, 44, 46, 57, 64-72, 87, 90-95, 98, 99, 115, 120-128, 144-147, 153-160, 177, 180, 197 Szewczuk Stanisław s. Michała 34, 135 Szewczuk Wiesława z d. Grela 19, 87, 98, 121, 125-127, 171 Szewczuk Wincenty 11, 135 Szewczuk Zbigniew s. Józefa 103, 105, 119, 145, 146, 171 Szewczuk Zdzisław s. Jana 119 Szewczuk Zofia c. Michała 113, 135 Szłagowa Zofia 11 Szponarowie (rodzina) 171 Szpyra Jadwiga 4 Szpyra Michał 45, 103 Szura Sebastian 5, 198, 199, 201, 203, 205 Szwabe Andrzej 39, 184 Szydłowski Czesław (ksiądz) 95, 97, 123, 124 Szykulska Barbara 116 Szykuła Antoni s. Władysława 119 Szykuła Antonina 27 Szykuła Edward s. Kazimierza 37 Szykuła Janina 127 Szykuła Katarzyna 27 Szykuła Kazimierz s. Szczepana 30 Szykuła Maria 121 Szykuła Stanisław 176, 177 Szykuła Szczepan 19 Szykuła Władysław s. Kazimierza 87, 117, 119 Szynkarczuk Jadwiga 116 ś Święcicki Zbigniew 153 T Tabała Stanisław 139 Tarnowski Aleksander (hr.) 6 Tarnowski Kajetan (hr.) 9 Tarnowscy (ród) 5, 8, 10, 13, 198, 199, 201, 203, 205 Teterycz Andrzej 20 Teterycz Andrzej s. Bronisława 104, 119 Teterycz Aneta 116 Teterycz Antoni 135 Teterycz Bolesław 101, 113, 147 Teterycz Bronisław s. Andrzeja 117, 148 Teterycz Bronisław s. Franciszka 18, 29, 33, 42, 70, 71, 87, 151-153, 159 Teterycz Bronisława 120 Teterycz Danuta 152 Teterycz Feliks s. Andrzeja 148 Teterycz Franciszek 33. 135 Teterycz Franciszek s. Franciszka (Skobel) 3, 4, 27-29, 34, 35, 38, 41, 42, 46, 56, 57, 62, 66-68, 70. 71, 82, 87, 97, 98, 117, 120, 123, 125, 126, 128, 144, 151-160, 165 Teterycz Franciszek s. Andrzeja 30, 39, 42, 70, 71, 88, 148, 151 Teterycz Franciszka z d. Szewczuk c. Jacka 133 Teterycz Franciszka z d. Szewczuk c. Marcina 71, 72, 96, 135, 148, 151, 153 212 Teterycz Helena z d. Niedźwiedź 148 Teterycz Hipolit 117, 125 Teterycz Jan (sołtys) 33, 34 Teterycz Jan s. Andrzeja (Długi) 33, 34, 123, 148 Teterycz Jan s. Franciszka (Lis) 26, 28, 29. 37. 38, 82, 87, 128, 151-153, 159 Teterycz Janina 24 Teterycz Józef s. Andrzeja 19, 30, 33, 34, 37, 46, 49, 70,71, 148-150, 153 Teterycz Józef s. Franciszka (Klon) 28, 29, 38, 40, 42, 70, 71, 87, 88, 129. 151. 153. 155 Teterycz Katarzyna 116 Teterycz Leokadia 125, 127 Teterycz Maria 152 Teterycz Mieczysław 101 Teterycz Ryszard 100 Teterycz Stanisław s. Bronisława 104 Teterycz Stanisław s. Franciszka 22, 29, 151 Teterycz Stanisława 152 Teterycz Stefania 24 Teterycz Tadeusz 125, 127 Teterycz Tadeusz s. Józefa (Grusza, Jabłoń) 82, 87 Teterycz Witold 147 Teterycz Władysław s. Franciszka (Orzeł) 24, 26, 29, 38, 42, 70-72, 87, 88, 104, 128, 151, 152, 177 Teterycz Władysław s. Ludwika 19, 30 Teterycz Zdzisław 127 Teterycz Zdzisław s. Jana 127 Teterycz Zofia c. Franciszka 101 Teterycz Zofia z d. Dragan (Malina) 3, 4, 47, 57, 60, 82, 87, 97, 98, 123, 137, 152, 153 Teteryczowie (rodziny) 5, 20, 36, 52, 123 Tomasiewicz Wanda Katarzyna z d. Matuszak 23,181 Tor Stefan 91 Tratkiewicz Barbara 116 Tremel 49 Turczyn 45 Turczyn Jan 27 Turowski Jan (Norbert) 43, 44, 52. 62, 65, 66, 69, 72, 133, 153, 170, 176 Tyrka Stanisław 27 Tytuła Aniela z d. Szewczuk 135 Tytuła Stanisław 44 U Uchacz Antoni 26, 33 Uchacz Franciszek 52, 90 Uchacz Fredek (Ferdynand) 176 Uchacz Helena 121, 127 Uchacz Józef 29 Uchacz Krystyna 112, 121, 127 Uchacz Leokadia 112 Uchacz Marian (Ursus) 176 Uchacz Mieczysław (Wróbel) 57, 82, 87, 104 Uchacz Paweł 33 Uchacz Stanisław s. Wincentego (Stolarz) 29, 35, 82, 87 W Wachniewski Stanisław 172 Waśmina Zofia 116 Wiatr Julia 27 Wiącek Antoni 54, 55 Winiarczyk Artur 4 Winiarska Apolonia 121, 125, 127 Winiarska Wanda 113 Winiarski Michał 33 Winsinger 49, 51, 90 Wiśniewska F. 108 Wlodkowski Eduard 49 Wlodkowski Johan s. Eduarda 49 Wnuk Rafał 173 Wnukowski Wacław (Kabel) 54, 56, 58, 59, 64, 177 Wojtas Bolesław 39, 178, 181 Wolf Zdzisław 4, 132, 137 Wolf Zofia z d. Szewczuk 4, 60, 98, 101, 104, 113, 132, 136, 140, 190 Wolski 23 Woś Jan (Warta) 66 Wójcik 115 Wójcik Józef 115 Wszoła Maria 135 Wysocka Helena 101 Wysocka Maria 121, 127 Wysocka Zofia 101, 105, 113, 121, 127, 192 Wysocki Stanisław 22, 26, 28, 33, 34, 49, 95, 111 Wyszyński 54 Z Zalecki Antoni 5 Załuskowie (rodzina) 13 Zamojscy (ród) 10 Zamoyski Jan 10 213 Zamoyski Tomasz 9 Zawistowska 41 Zawistowscy (rodzina) 37 Zdybel Czesław 51, 87, 151, 174, 178 Zdybel Józef 57, 87, 127, 174, 178 Zdybel Marianna z d. Palonka 173 Zdybel Marianna c. Pawła 112 Zdybel Paweł 29, 173 Zdybel Zofia 121 Zielonka 44, 45 Zielonka Władysław 45, 47, 89 Zub Anna 116 Zwolakowie (rodzina) 166 Zwolanowie (rodzina) 190, 192 Zycer Boni 195 ZycerChaim 195 Zycer Fraim 194 Zycer Icek 26, 34, 194 Zycer Jankiel (Mordko) 195 Zycer Sura 195 Zycer Szulim (Srul) 195 Zycer Złata z d. Met 194 Żuk Helena 115 Żuszman Andrzej 27 INDEKS PSEUDONIMOWI PRZYDOMKOW Adam - Prus Stanisław B Balon — Bajan Stanisław s. Michała Biegły — Kawałko Paweł s. Pawła Brzoza - Bajan Edward s. Michała Centaur - Kudyba Piotr Ciudaczek - Kawałko Stanisław Czerwonka - Czerwieniec Jan D Gajowy - Szewczuk Bronisław s.Michała (Gałązka) Gałązka - Szewczuk Bronisław s. Michała (Gajowy) Głóg - Markiewicz Edward (Kalina) Gorzała - Palonka Marcin Grab - Palonka Wojciech s. Jana Grom - Błaszczyk Edward Grusza - Teterycz Tadeusz s. Józefa (Jabłoń) Grzmot - Bartłomowicz Franciszek Gwiazda - Gwozda Władysław s. Józefa I Inwalida — Sokołowski Antoni s. Szczepana Daniel - Jędruszczak Jan s. Marcina Długi - Teterycz Jan s. Andrzeja Dolina - Piotrowski (porucznik) E Egon - Lipecki Mieczysław Jabłoń - Teterycz Tadeusz s. Józefa (Grusza) Jagoda - Flaga Helena z d. Kierepka Jasiaczek - Flaga Jan Jaskółka - Lis Janina z d. Fik Jaśka - Borowik Janina z d. Teterycz Jaśmin - Niedźwiedź Jan s. Mikołaja Jurand - Szewczuk Stanisław s. Józefa Ferdynand - Uchacz Fredek Florian - Kołtun Bolesław K Kabel - Wnukowski Wacław 214 Kalina - Markiewicz Edward (Głóg) Kasia - Haik Janina z d. Mokosiej Klon — Teterycz Józef s. Franciszka Kmicic - Szewczuk Stanisław s. Józefa Konrad - Lachawiec Edward Korzeń - Kawałko Władysław s. Antoniego Kowal - Sawka Stanisław s. Michała Krawiec - Kawałko Antoni s. Józefa Król - Kasperski Tomasz Krótki — Gawdo Józef Krzak - Bajak Wawrzyniec Kurzępa - Flaga Stanisław s. Franciszka L Lew - Dragan Mieczysław s. Jana Lis - Teterycz Jan s. Franciszka Listek- Malicki Stanisław M Malina - Teterycz Zofia z d. Dragan Michał - Flaga Mieczysław Mołdoch - Kawałko Aleksander Młody - Dragan Stanisław s. Jana Młody - Flaga Krzysztof s. Adama N Norbert - Turowski Jan O Orzeł- Teterycz Władysław s. Franciszka P Paweł - Sokołowski Paweł s. Szymona Pięćdziesiątka - Kawałko Jan Pilot - Szewczuk Mieczysław s. Józefa (Śmiały) Pliziak - rodzina Kawałko Podkowa — Kuncewicz Tadeusz Pomaraj — Kostrubiec Henryk s. Franciszka Pszczoła - Kostrubiec Henryk s. Antoniego R S Samotny — Haik Piotr s. Bronisława Saweczka — Niedźwiedź Jan Skobel - Teterycz Franciszek s. Franciszka Skowronek - Kania Jan s. Adama Sosna - Szewczuk Antoni s. Józefa Stolarz - Uchacz Stanisław s. Wincentego Strzała - Palonka Antoni s. Józefa Szaja — Kazidróg Jan Szlachcic - Szewczuk Franciszek s. Józefa ś Śliwa - Kawałko Paweł s. Wojciecha Śmiały - Szewczuk Mieczysław s. Józefa (Pilot) T Trudny — Gwozda Mieczysław s. Józefa U Ursus - Uchacz Marian W War - Hasewicz Władysław Warta - Woś Jan Wiesław - Flaga Jan s. Tomasza Wir - Bartoszewski Konrad Władysław - Bajan Józef s. Michała Wróbel - Uchacz Mieczysław Wyrwa - Szewczuk Józef Z Zadra - Firek Bolesław Ziomek - Burda Edward s. Franciszka Złotówka - Kawałko Stanisław ż Żmija - Szykuła Stanisław Robak - Bosiak Mieczysław s. Franciszka Ryszard— Kaczoruk Józef 215 INDEKS MIEJSCOWOŚCI A Adamów 5, 10, 13, 56, 115, 124, 136, 168, 185 Aleksandrów 68 B Barchaczów 153 Bełżec 13, 48 Berlin 57, 145 Białowola 40-42, 54, 65, 70, 71, 90, 102, 131, 134, 135, 163, 172, 173, 177, 184 Bieliny 52 Biłgoraj 5, 62, 63,66, 176, 180 Bliżów 56 Bondyrz 17, 43, 52, 56, 63, 65, 66, 69, 176 Borek Białowola 43 Boruszyn 101, 166 Bożawola 10, 11, 14, 21, 27, 44, 49, 50, 56, 65, 70, 80, 81, 90, 92, 108, 109, 133, 135, 144, 162, 173, 188-190, 193, 195 Bożawola - Poćwiartki 187 Bożydar 172, 173 Bródki 65 Buchenwald 39 Budziszynól, 145, 146 Buliczówka 53 c Czarnowoda 11, 54, 65, 117 Czermno 5, 198, 199, 201, 203, 205 Czerwona Wieś 56 Częstochowa 105, 120, 152, 180 D Dachau 39, 91 Długi Kąt 69, 165 Dominikanówka 44, 56, 57 Dub 174 Duchy 53 Dzierżążno 153 E Elbląg 101 F Feliksówka 10, 11, 14, 21, 34. 40, 45, 46, 51, 54, 56, 70, 72, 89, 92, 162, 165, 177, 185, 186 Florianka 63, 68, 165 G Garwolin 101, 166 Gdańsk 101, 104, 105, 136, 137, 187, 192-194 Gdeszyn 42 Główczyce 102, 186 Goraj 5, 9 Górecko Kościelne 63, 67, 68 Górecko Stare 67 Grabnik 51, 64, 90 Grabowica48, 165 Grabowiec 49 Grodno 150 Guciów 5, 27, 44, 69, 137, 187 Gutkowo 11 H Hrubieszów 120, 164, 180 Hucisko 56, 57 Husiny 56 Huta 56, 57 Hutki 56, 117 Hutków 14, 74, 178, 187 J Jacnia 8, 43, 56, 65 Janowice 23, 162 Janów 9 Janówka 19, 180 Jarosław 164 Jatutów 43, 81, 101, 176, 184 Józefów 68, 176 K Kaczórki 56 Kalinówce 54 Kamienna Góra 63 Kasierówka 54, 177 216 Kazimierówka 52 Kazimierz Dolny 120 Kijów 188 Klemensowo 38 Komarów 21, 192, 193 Kosobudy 176 Koszalin 101 Kotlice 174 Kraków 105, 115 Krasnobród 4, 5, 9-11, 17, 19, 35, 36, 48, 56, 62, 65, 66, 68, 123, 133, 135, 153, 165, 170, 171, 176, 198, 199, 201, 203,205 Kraśnik 9 Krynice 91, 179, 195 Krzeszów 9 Książki 101 L Lipsko-Polesie 5, 27, 49, 79, 162, 163 Lipsko 13, 40, 41, 90, 153, 155, 186 Lubartów 101 Lublin 6, 21, 26, 63, 95, 97, 101, 104, 123, 124, 145, 153, 163, 189 Lubań Śląski 101 Lwów 61, 65, 145, 151, 181 Ł Łabunie 11, 27, 36, 38, 45, 62, 64, 66, 95, 153, 163, 170, 172-174, 176, 184, 192 Labuńki-Mocówka 90, 95, 150, 173-177 Łapiguza 38 Łańcut 105. 120 Łódź 4, 57, 72, 81, 99, 120, 125, 130, 145, 154, 189, 190 Łukowa 62, 63, 176 M Majdan Mały 135 Majdan Ruszowski 4, 14, 36, 40, 44, 45, 48, 51, 60, 70, 80, 81, 88, 109, 136, 158, 162, 165, 166, 184, 186, 190, 192, 193, 195 Majdan Wielki 4, 44, 45. 56, 135, 163 Masłomęcz 164 Młocki 56 Mokre 66 Momoty 177 N Nałęczów 91, 179 Namule 109 Niewirków 62 Nowa Huta 98, 101 Nowe Sioło 11 Nowiny 48, 179 O Odessa 143 Osuchy 53, 64 Oświęcim 39 P Paryż 9, 198, 199, 201,203,205 Pasieka 11 Pęplin 190. 191 Płoskie 38 Pniaki 70 Pniówek 52, 54, 65, 152, 171, 177, 179 Podhorec 135 Polanówka 10 Polany 5, 79, 165 Potoczek 8, 10, 13, 48, 56, 65, 80, 94, 96, 124, 133 Poznań 101, 102, 198, 199, 202, 204, 205 Przemyśl 14 Przewóz 4 R Rachanie 166 Rachodoszcze (Radoszcze) - passim Radecznica 135, 138 Radzyń 145 Rapy 62, 176 Raszyn 101, 180 Róża 44 Ruszów 5, 11, 14, 21, 40, 165, 173-175, 185 Rzeszów 136 s Siedliska 176 Sitno 23 Skokówka 5 217 Słupsk 4, 60, 76, 78, 101, 102, 153, 172, 185- -187, 192, 194 Sochy 176 Spała 26 Stargard Szczeciński 101, 166, 195 Sucha 56 Suchowola 5, 8, 9-11, 13, 14, 24, 26-28, 35, 36, 43, 48, 56, 65, 66, 92, 93, 95, 102, 105, 106, 115, 116, 123-125, 135, 137, 140, 144, 145, 185, 187, 195 Suchowola kolonia 28, 194 Susiec 48, 63, 66, 165, 185 Szczebrzeszyn 5, 9, 54, 62, 176 Szczecin 101, 102 Szewnia (Szewna, Siewna, Siewnia) 5, 7 Szewnia Dolna 26 Szewnia Górna 164 Szyce 23, 164, 166 ś Śrem 181 Świdnik 193 Świdwin 101 T Tarnogród 5, 9 Tarnów 5 Tomaszów Lubelski 9, 14, 54, 62, 65-67, 135, 180 Topornica 28 Trawniki 145 Trzepieciny 56, 63, 65, 66, 69 Turobin 9 U Ulica Śniatycka 192 Ustka 191, 192 W Warszawa 37, 41, 61, 63, 77, 94, 95, 99, 101, 104, 115, 144, 150, 154-157, 164, 165, 180, 185, 186, 188 Wieliczka 105 Wierzbie 43, 176 Wilno 21, 172, 188, 194 Wólka Husina 11 Wólka Łobuńska 175 Z Zaboreczno 43, 44, 57, 145, 146. 184, 188 Zalesie 11, 148, 172, 173, 178 Zamość 4, 8-10, 14, 17, 20, 21, 23, 28, 35-37, 39, 40, 54-56, 58-60, 62-65, 72, 78, 79, 81, 82, 88, 90-92, 94, 98-100, 102, 103, 105--108, 115, 117, 123, 124, 135, 137, 144, 148, 149, 151, 155, 156, 162-164, 166, 171, 173, 176, 177, 180, 181, 184, 189, 193-195, 198, 199, 201, 203, 205 Zarzecze 62 Zawałów 80, 101 Zielona Góra 101, 189 Zwiatów 195 Zwierzyniec 54, 62, 66, 68, 69, 165, 170, 176 Zwódne 41, 135 ż Żyznów (Żyznowo) 10, 70, 109 ź Źrebce 62 218 SPIS RYCIN Ryc. 1. Wycinek mapy Polski z 1772 r. Ryc. 2. Fragment mapy Polski z 1900 r. Ryc. 3. Szkic torów „żelaznej drogi podjazdowej" na odcinku Majdan Ruszowski-Racho-doszcze. Ryc. 1-3 udostępnił autor. Ryc. 4. Plan sytuacyjny Rachodoszcz z początku XX wieku. Opracował M. Gwozda. Ryc. 5. Zdjęcie Antoniego Kostrubca z 1904 roku udostępniła córka Agnieszka Łagowska. Ryc. 6. Zdjęcie Józefa Teterycza z 1914 roku udostępniła córka Kazimiera Kasperska. Ryc. 7. Dom Ludowy w Rachodoszczach, zdjęcie przekazała Zofia Teterycz. Ryc. 8. Zdjęcie grupy mieszkańców Rachodoszcz z 1932 roku, przekazała Maria Dragan. Ryc. 9. Zdjęcie dzieci szkolnych w Rachodoszczach z 1930 roku. Przekazał Władysław Teterycz syn Franciszka. Ryc. 10. Chór kościelny w Suchowoli. Rok 1930. Nadesłał Antoni Adamowicz z Guciowa. Ryc. 11. Budowa kościoła w Suchowoli. Nadesłała Zofia Teterycz. Ryc. 12. Plan lokalizacji gospodarstw i obiektów w Rachodoszczach w 1939 r. Opracował autor. Wykonał Leszek Michoński. Ryc. 13. Fotografia Stanisława Kawałko s. Marcina. Przekazał Mieczysław Gwozda. Ryc. 14. Grupa akowców po ćwiczeniach. Przekazał Mieczysław Gwozda. Ryc. 15. Prof. Stefan Miller przemawia z krużganku ratusza z Zamościu w dniu 26.07.1944 r. Ryc. 16. Antoni Wiącek „Sandomierski" przemawia na Rotundzie w Zamościu. Ryc. 15 i 16 z monografii Grygiela „ZWZ-AK w obwodzie Zamojskim 1939-1944". Ryc. 17 i 18. Kompania „Kabla" Wacława Wnukowskiego przed ratuszem w Zamościu w dniu 26.07.1944 r. Ryc. 19. Oddział porucznika „Kabla" w marszu na Zamość. Ryc. 20. Zdjęcie podporucznika „Króla" Tomasza Kasperskiego. Zdjęcie 17-20 przekazał Tomasz Kasperski. Ryc. 21. Zdjęcie Piotra Haika ps. „Samotny". Przekazał Tomasz Kasperski. Ryc. 22, 23 i 24. Dokumenty, na podstawie których przyznawano uprawnienia kombatancie. Przekazali wymienieni. Ryc. 25 i 26. Zaświadczenia o uprawnieniach kombatanckich. Przekazali wymienieni. Ryc. 27 i 28. Protokół z zebrania organizacyjnego PSL. Ryc. 29. Pismo Zarządu Powiatowego PSL. Ryc. 27-29 - przekazał współautor. Ryc. 30. Odznaczenie wsi Rachodoszcze Krzyżem Grunwaldu III Klasy. Ryc. 31. Poświęcenie pomnika ku czci pomordowanych. Fotografie 30 i 31 przekazała Zofia Teterycz. Ryc. 32. Dom Ireny i Franciszka Szewczuków. Ryc. 33. Dokument o przejęciu szkoły w Rachodoszczach w dniu 01.11.1917 r. Ryc. 34. Dokument o mianowaniu nauczycieli. Ryc. 35. Dokument z 1929 r. Ryc. 36. Podanie mieszkańców Rachodoszcz o nadanie wyższego statusu szkole w Rachodoszczach. Ryc. 37. Podanie Wojciecha Palonki. Ryc. 38. Pismo kierownika szkoły z dnia 03.02.1942 r. Ksero dokumentów z Archiwum Wojewódzkiego w Zamościu uzyskał autor. Ryc. 39. Klasa szkolna z gronem nauczycielskim, wśród nauczycieli Tadeusz Janiszewski, kierownik. Zdjęcie przekazał Władysław Teterycz. 219 Ryc. 40. Wejście do szkoły w Rachodoszczach. Ryc. 41. Dom Nauczyciela w Rachodoszczach. Zdjęcia 40 i 41 wykonał autor w 1997 r. Ryc. 42. Członkowie chóru „Echo". Ryc. 43. Organizator i dyrygent chóru „Echo" Stanisław Szewczuk. Ryc. 44. Chór „Echo". Ryc. 45. Orkiestra „Teterycze". Fot. 42-45 przekazał współautor. Ryc. 46. Dom Józefa Teterycza, przekazała Kazimiera Kasperska. Ryc. 47. Dom Józefa Szewczuka s. Antoniego. Zbudowany około 1920 r. Obecnie nie zamieszkały. Przekazał Piotr Szewczuk syn Franciszka z Łodzi. Ryc. 48. Pomnik ku czci mieszkańców Rachodoszcz, rozstrzelanych przez faszystów niemieckich. Zdjęcie wykonał autor w 1997 roku. Ryc. 49. Pomnik ku czci i pamięci rodziny Kawałków rozstrzelanych 22.03.1943 r. Przekazał Piotr Szewczuk z Łodzi. Ryc. 50. Kaplica rok 1998. Fot. wykonał i przekazał Tomasz Bosiak. Ryc. 51. Dom Strażaka 1997 r. Ryc. 52. Dom i zabudowania Antoniego Kozy i Stanisława Bosiaka. Ryc. 53. Dom Zofii i Zdzisława Wolfów. Świdwin 1998 r. Fot. do rycin 51-53 wykonał autor. Ryc. 54. Fotografia Stanisława Malickiego ps. Listek. Przekazał M. Gwozda. Ryc. 55. Fotografia Stanisława Kierepki. Przekazał Gustaw Serafin ze Stargardu Szczecińskiego. Ryc. 56. Zdjęcie przed domem Bajaków. Przekazała Maria Dragan z Bajaków. Ryc. 57. Uroczystość Złotych Godów Agnieszki i Józefa Szewczuków w Urzędzie Gminy w Adamowie. Ryc. 58. Uroczystość w kościele w Suchowoli. Fot. 57 i 58 wykonał Zdzisław Wolf zięć ww. Ryc. 59. Autor z dziadkiem Janem 1938 rok. Ryc. 60. Zdjęcie rodzinne Bosiaków i Szewczuków. Ryc. 61. Rodzice i rodzeństwo autora 1943 r. Ryc. 62. Rodzice autora. Ryc. 63. Ojciec autora. Ryc. 64. Rodzice, ciocia Rozalia i rodzeństwo autora. Cmentarz w Suchowoli. Ryc. 65. Ojciec autora kosi owies. Ryc. 66. Ojciec autora ustawia snopki w dziesiątki. Ryc. 67. Praca w polu, Jan Szewczuk i brataniec Janusz Szewczuk. Ryc. 68. Zwózka zboża po żniwach. Ryc. 69. Chwila przerwy w pracach żniwnych. Ryc. 70. Wyjazd w pole. Fot. 59-70 przekazał autor. Ryc. 71. Fotografia Franciszka Szewczuka - przekazał syn Piotr z Łodzi. Ryc. 72. Marianna i Józef Szewczukowie z synami. Ryc. 73. Nauka gry na skrzypcach. Stanisław Szewczuk uczy grupę dzieci - mieszkańców Rachodoszcz. Fot. 72 i 73 przekazał współautor. Ryc. 74. Ksero legitymacji odznaczenia „Krzyżem Walecznych" Franciszka Szewczuka. Ryc. 75. Ksero legitymacji nadania Franciszkowi Szewczukowi „Medalu za udział w walkach o Berlin". Dokumenty udostępnił syn Piotr Szewczuk z Łodzi. Ryc. 76. Helena i Józef Teteryczowie z córką Tereską przed gankiem domu. Ryc. 77 i 78. Kazimiera i Tomasz Kasperscy. Fot. 76-78 przekazała Kazimiera Kasperska. Ryc. 79. Paulina z Grześków Gwozdowa. Ryc. 80. Mieczysław Gwozda „Trudny". Ryc. 81. Czesław Zdybel z małżonką w towarzystwie Mieczysława Gwozdy. Zdjęcie 79-81 przekazał Mieczysław Gwozda. Ryc. 82. Rodzina Teteryczów na spotkaniu świątecznym. Ryc. 83. Zofia i Franciszek Teteryczowie z dziećmi. Przekazał Stanisław Szewczuk, współautor, przyjaciel rodziny. Ryc. 84. Franciszek Teteiycz przed kuźnią. Ryc. 82, 84 przekazał Władysław Teterycz. 220 Ryc. 85. Dom Jana i Bronisława Teteryczów a także budynek kuźni, przekazał współautor. Ryc. 86-89. Karabin maszynowy konstrukcji Franciszka Teterycza i Stanisława Szewczuka -eksponat Muzeum Wojska Polskiego. Fotografie wykonał p. Dariusz Borowicz. Muzeum Wojska Polskiego Warszawa. Ryc. 90. Rodzina Franciszka i Marii Bosiaków. Ryc. 91. Kapliczka ku czci św. Romana na „Zjawieniu" odnowiona i przeniesiona nad cudowne źródełko m.in. przez Eugeniusza Dragana (wnuka Franciszka Bosiaka). Fot. 90 i 94 przekazała Aniela Dragan. Ryc. 92. Franciszek Bosiak. Fot. udostępniła Urszula Bosiak. Ryc. 93. Stanisław Bosiak. Ryc. 94. Maria Bosiak. Ryc. 95. Zdjęcie Stanisława Bajana, udostępnił ww. Ryc. 96. Zdjęcie Pawła Flagi. Przekazał Gustaw Serafin ze Stargardu Szczecińskiego. Ryc. 97. Zastrzeleni w dniu 22 marca 1943 roku Józef Kawałko 1. 34, Jan Kawałko 1. 3, Janina Kawałko 1. 27, Stanisława Kawałko 1. 2. Zdjęcie przekazał p. Witold Legieć. Ryc. 98. Katarzyna Dragan - obok pomnika ku czci pomordowanych dzieci i wnucząt. Przekazał Władysław Teterycz wnuk. Ryc. 99. Paweł Kawałko ps. „Śliwa", udostępnił ww. Ryc. 100. Zdjęcie ślubne Karoliny i Adama Janeczków wyk. około 1927 r. Przekazał Edward Janeczko z Warszawy. Ryc. 101. Fotografia Witolda Greli i Stanisława Wachniewskiego z 1935 r. Wilno. Udostępnił Stanisław Wachniewski ze Słupska. Ryc. 102. Mieszkańcy Rachodoszcz m.in. Palonkowie. Ryc. 103. Marcin Palonka ps. „Gorzała". Ryc. 102 i 103 przekazał M. Gwozda. Ryc. 104. Stanisław Dragan. Ryc. 105. Mieczysław Dragan. Fot. 104 i 105 przekazał Mieczysław Dragan. Ryc. 106. Antoni Matuszak - senior rodu. Ryc. 107. Płk Andrzej Matuszak syn ww. Kawaler Orderu Virtuti Militari. Sportowiec. Artysta malarz. Ryc. 108 i 109. Malarstwo A. Matuszaka. Ryc. 106-109 przekazał A. Matuszak. Ryc. 110. Paweł Kawałko „Biegły". Fotografię przekazał ww. Ryc. 111. Tadeusz Michoński. Ryc. 112. Stefania Michońska z d. Gałkówna. Fotografię przekazał T. Michoński. Ryc. 113-115. Rodzina Podobów. Przekazał Antoni Podoba. Ryc. 116. Karolina z Draganów i Jan Kozowie. Przekazał Zygmunt Kozowicz z Łodzi. Ryc. 117. Grupa mieszkańców wsi Rachodoszcze. Ryc. 118. Uroczystość pogrzebowa Michała Kozy. Ryc. 119. Maria i Józef Kawałko wie. Ryc. 120. Lucyna i Antoni Kawałkowie. Ryc. 121. Rodzina Kawałków. Fot. 119-121 przekazał syn Antoniego Waldemar Kawałko zamieszkały w USA. Ryc. 122.Rodzina Legieciów, Guczmów i Basiaków - zdjęcie przekazał Witold Legieć z Gdańska. Ryc. 123. Maria z Draganów z Suchowoli i Jan Kaniowie. 221 STRESZCZENIE Pierwszy udokumentowany zapis - rok 1696. Osada Radoszcze liczyła 20 domów. Osadę i folwark nabył chorąży czernichowski Jan Piasecki od Sebastiana Szury z Czermna. Wśród rodzin był Jędrzej Janeczko. W 1707 roku folwark jest własnością Józefa Blinowskiego. Za folwarkiem była rzeka. W dokumencie z 1712 roku spotykamy nazwiska Janek i Paweł Flaga. Wieś była duża. Widnieje na mapie z 1772 roku wydanej w Paryżu, autorstwa A. Rizzi-Zanoni. W czasie pierwszego rozbioru znalazła się pod panowaniem Austrii. W 1827 r. były 33 domy i 204 mieszkańców - katolików, prawosławnych, unitów i żydów, już była własnością hrabiów Tarnowskich. W latach 1690 i 1860 wieś nawiedziła plaga szarańczy. Mieszkańcy głodowali. Pod koniec XIX wieku była szkoła początkowa. W latach 1914-1919 w czasie przemarszu wojsk i działań wojennych z powodu chorób zakaźnych zmarło bardzo wielu mieszkańców. We wrześniu 1939 roku we wsi toczyły się walki między wojskami polskimi i niemieckimi. Zabici i ranni byli po obu stronach. Po kapitulacji wojsk polskich we wsi pozostało bardzo dużo broni, która służyła partyzantom z AK i BCh. W czasie okupacji niemieckiej 1939-1944 wieś trzykrotnie pacyfikowano za opór przeciwko okupantowi. Trzecią część-zagród spalono. Rozstrzelano 47 mieszkańców i 5 osób zamiejscowych. Razem 52 osoby. 09.07.1943 roku wysiedlono ludność miejscową. Osiedlono obywateli niemieckich (Niemcy z Besarabii, Sławe-nii, foksdojcze). W kwietniu 1944 roku osiedleńcy niemieccy uciekają. Wyzwolenie w lipcu 1944 roku przez wojska radzieckie. Partyzanci w ramach akcji „Burza" wchodzą do Zamościa. W tym czasie do ruchu oporu należy blisko sto osób. Rozbrojenie AK. Powołanie do wojska roczników. Kilkunastu mieszkańców dezerteruje z bronią w mundurach. Oczekiwanie na wyzwolenie spod wpływów sowieckich. Opór przeciwko rządowi lubelskiemu. Równocześnie odbudowa. Rozwój oświaty. We wsi szkoła sześcioklasowa. Młodzież uczęszcza do szkół średnich i wyższych! Likwidacja analfabetyzmu. Wielu przenosi się na Ziemie Odzyskane, do miast. Zdobywa zawody i pracuje poza rolnictwem. W 1956 roku zryw robotniczy w Poznaniu. Powrót Gomułki do władzy. „Odwilż" w sensie politycznym. Doprowadzenie energii elektrycznej do wsi. Droga do Zamościa i Krasnobrodu utwardzona. Dogodne połączenia autobusami. Mieszkańcy zakupują motocykle, samochody. W 1981 roku adaptowano budynek na kaplicę. Kilkunastu gospodarzy w erze gierkowskiej buduje murowane domy i zagrody. Gierek wprowadza w 1970 roku ubezpieczenia i emerytury dla rolników. Pobudowano Dom Strażaka. Założono wodociągi. W 1998 roku telefony w co drugiej zagrodzie. Od 1989 roku wolność, pełna suwerenność. Ale wieś ubożeje. Mniejsze dochody. Pojawia się bieda. Zmniejsza się ilość ludności. 222 SUMMARY The first documented - 1696. Settlement Radoszcze consisted of twenty houses. Jan Piasecki, standard-bearer from Czernichów, bought the settlement and grange from Sebastian Szura from Czermno. Amongst others in Radoszcze there lived Jędrzej Janeczko's family. In the year 1707 the grange became the property of Józef Bilinowski. Behind the grange there was a river. In the year 1712 we come across the names Janek Flaga and Paweł Flaga. The village was big at this time. It appears on the map from the year 1772 printed in Paris and made by A. Rizzi-Zanoni. Afiter the first partition of Poland Radoszcze was incorporated to Austria. In 1827 the village consisted of 33 houses inhabited by, 204 people, Catholics, United Orthodox Church members and Jews. At this time Radoszcze is already the property of the aristocratic Tarnowski's family. In the years 1690 and 1860 the whole region was infested with locust, and both these calamities caused famine. The primary school was built in last years of the 19th century. During the First World War many of the inhabitants died as victims of infectious diseases spread abroad by marching and fighting troops. In September of 1939 there was a battle in Rachodoszcze between Polish and German troops. There were killed and wounded on both sides. About 25th of September 1939 Polish soldiers capitulated to Germans, leaving in village a lot of firearms, which were later used by AK (Home Army) and BCh (Peasant Battalions) partisans. During the Nazi occupation in the years 1939-1944 Rachodoszcze was three times pacified in reprisal for the resistance against the Germans. One third of the farms were burnt, 47 inhabitants and 5 outsiders were executed. On the 9th of July 1943 Polish inhabitants were displaced from Rachodoszcze and the village was settled by German citizens (people who signed so called Volksliste and Germans from Besarabia and Sławenia). In April 1944 German settlers lefit Rachodoszcze, running away from the Red Army, which liberated the whole region in July 1944. Home Army partisans, executing a plan called „Action Storm" entered Zamość. At this time nearly 100 inhabitants of Rachodoszcze were members of the Resistance. Then followed the disarmament of the Home Army and the cali up of recruits. A dozen or so of the called up inhabitants of Rachodoszcze deserted in uniforms and with arms. Everyone was waiting for the liberation from the Soviet dominance. But this was also the time of restoration and the development of educa-tion. A seven - grade primary school was built in Rachodoszcze. Young people could go to high schools and universities. Illiteracy was eliminated. Many of the inhabitants moved West to the Regained Territories, to cities. There they got new jobs and acquired new professions which were not connected with farming. The year 1956 brings the workers uprising in Poznań and Gomułka's come back to power; the political „Thaw". Electricity was supplied to Rachodoszcze. The road from Zamość to Krasnobród was hardened, due to which people gained comfortable connections 223 by buses. The inhabitants started buying motorcycles and cars. In the so called „Gierek era" a dozen or so of the inhabitants built brick houses. In 1970 Gierek introduced social insurance and pensions for farmers. In 1981 one building was adapted for a chapel. Later the waterworks and the so called „Hause of the Fireman" was built. By the year 1998 in every other farm there was a telephone. Since 1989 there is freedom and fuli sovereignty, but with every passing year the village is get-ting poorer and poorer. Population decreases. 224 RESUME Premieres notices documentees - 1696. La bourgade Radoszcze comptait alors 20 maisons. Le porte-drapeau Jan Piasecki a achete cette bourgade et la ferme chez Sebastian Szura de Czeremno. La familie Jędrzej Janeczko etait parmi les habitants de la bourgade. En 1707 la ferme devient la propriete de Jozef Blinowski. Derriere la domaine il avait une riviere. En 1712 on trouve dans les papiers les noms de Jan et de Paweł Flaga. La bourgade etait grandę. On la voit sur la carte editee a Paris en 1772 par A. Rizzi--Zanoni. Dans les annees de la premiere division de la Pologne la bourgade a ete occupee par 1'Autriche. En 1827 elle a compte que 33 maisons et 204 habitants parmi lesąuels etaient les catholiąues, les orthodoxes, les uniates, les juifs. Ce temps-la la bourgade appartenait deja aux comtes Tarnowski. En 1690 et en 1860 la sauterelle a attaąue le village. Les habitants souffraient de faim. A la fin du XIXe siecle Rachodoszcze avait deja son ecole primaire. Durant les annees 1914-1919 pendant la dislocation des troupes militaires et les actions militaires une grandę quantite des habitants du village est morte des maladies infectueuses. Les grandes batailles ont eu lieu dans cet endroit en septembre de 1939 entre les troupes polonaises et allemandes. Apres la capitulation des troupes polonaises (25.09.1939) on a laisse beaucoup d'armes dans le village. Ces armes ont ete utilisees par les partisants de PArmee Krayova et les bataillons de paysans nommes „bataillons des sans-culottes". Au cours des annees de Foccupation allemande de 1939-1944 le village Rachodoszcze a ete trois fois puni pour son resistance aux occupants. Une troisieme des maisons a ete brulee. 52 personnes ont ete fusillees dont 47 habitants du village et 5 etrangers. Le 9 juillet 1943 tous les habitants du village ont ete deportes. Au lieu d'eux on l'a peuple par les citoyens d'Allemagne (les Allemands de Bessarabie, de Slovenie et les Folksdeutches). En avril de 1944 les deportes allemands se sont enfuis. En juillet de 1944 les troupes sovietiques ont libere le village Rachodoszcze. Pendant Paction militaire „Orage" les partisants sont entres a Zamość. La Resistance comptait alors 100 personnes. L'Armee Krayova a ete desarmee. Les jeunes hommes ont ete appeles sous le drapeau. Quelques dizaines d'habitants du village ont deserte en uniforme et avec les armes. Ils exigeaient la liberation de leur pays de Pinfluence sovietique. La Resistance au gouvernement de Lublin augmente. Parallelement on a commence la reedification. On a ouvert Pecole de sept ans. Les jeunes entrent dans les ecoles secondaires et les Ecoles Superieures. On lutte pour la liquidation de Panalphabetisme. Beaucoup de gens demenagent dans les Regions polonaises reconquerises. Ils reęoivent la profession et travaillent non seulement dans 1'agriculture. 225 En 1956 les greves des ouvriers de Poznań eclatent. Gomułka revient au pouvoir. Un vrai „degel politique" commence. Le village a de 1'electricite, on construit la route vers Zamość et Krasnobród. On ouvre la circulation reguliere des autobus. Les habitants du village achetent des motocycles et des automobiles. En 1981 un des batiments de Rachodoszcze est reconstruit en chapelle. Quelques dizaines d'agriculteurs construisent de grandes maisons en pierre pendant les annees du pouvoir de Gierek. En 1970 Gierek introduit 1'assurance et la retraite pour les agriculteurs. On construit la Maison des Pompiers, l'aqueduc. En 1998 chaque deuxieme familie a le telephone. Des 1989 on peut parler de la liberation et de la souverainete complete de la Pologne. Pourtant le village appauvrit, les revenus baissent, la misere augmente, la population diminue. 226 ZUSAMMENFASSUNG Die erste urkundlich belegte Niederschrift - 1696. Die Ansiedlung Radoszcze zahlte 20 Hauser. Die Siedlung und den Gutshof kaufte Tschernichow-Fahnrich Jan Piasecki von Sebastian Szura aus Czermno. Unter den Familien war Jędrzej Janeczko. Im Jahre 1707 gehórte der Gutshof dem Józef Blinowski. Dahinten gab es einen FluB. 1712 kann man hier Namen Janek Flaga und Paweł Flaga treffen. Das Dorf war groB. Man kann es auf der Landkarte aus dem Jahre 1772, herausgegeben von A. Rizzi-Zanoni in Paris, sehen. Nach der ersten Teilung Polens gehórte das Dorf Ósterreich. 1827 gab es hier 33 Hauser und 204 Einwohner. Katholiker, griechisch-orthodox- und Unions-Glaubensbekanntnisses, und Juden. Das Dorf gehórte schon damals der Grafenfamilie Tarnowski. In den Jahren 1690 und 1860 wurde das Dorf von Heuschreckenplagen verfolgt, die Einwohner hungerten. Ende des XIX Jh. gab es hier eine Grundschule. In den Jahren 1914-1919 starben sehr viele Einwohner infolge der Indektionskrankheiten, die sich im Kriege verbreiteten. Im September 1939 fanden hier Kampfe zwischen der polnischen und der deutschen Armee statt. Tote und Verletzte gab es an beiden Seiten. Um den 25.09.1939, wahrend der Kapitulation der polnischen Armee, gab es im Dorf sehr viel Waffen. Diese Waffe diente dann den polnischen Partisanen von der AK und BCh. Wahrend der deutschen Okkupation 1939-1944 wurde das Dorf wegen des Wiederstandes dreimal pazifiziert. Ein Drittel der Bauernhófe wurde verbrannt. 47 Einwohner und 5 Fremde (insgesamt 52 Menschen) wurden erschossen. 09.07.1943 wurden die Einheimischen vertrieben und an ihre Stelle deutsche Staatbiirger angesiedelt (Deutsche aus Besarabien, Slawenien, Volkssdeutsche). Im April 1944 laufen die deutschen Ansiedler weg. Im Juli 1944 Befreiung durch die Sowjetarmee. Im Rahmen der Aktion Sturm kommen die Partisanen in Zamość. In dieser Zeit gehóren der Wiederstandsbewegung etwa hundert Personen. Die Entwaffnung der AK. Einberufung neuer Jahrgange. Mehrere Einwohner deserieren mit Waffen, in Uniform. Das Warten auf die Befreiung von den sowjetischen Einfliissen. Wiederstand gegen die Lubliner Regierung, gleichzeitig Aufbau. Entwicklung des Bildungswesens. 7-Jahrige Grundschule im Dorf, die Jugend bildet sich weiter in Oberschulen und an Hochschulen. Das Abschaffen des Analphabetentums. Viele Einwohner ziehen in die neu gewonnenen Gebiete, in die Stadte, um. Sie lernen einen Beruf, arbeiten nicht mehr in der Landwirtschaft. 1956 Arbeiterproteste in Posen. Gomułka kommt an die Macht zurtick. „Tauwetter", die politische Atmosphare entspannt sich. Das Dorf wird elektrifiziert. Die StraBe nach Zamość und Krasnobrod wird gebaut, giinstige Busverbindungen werden geschaffen. Die Einwohner kónnen sich Motorrader und Autos leisten. 1981 227 wurde ein Gebaude zur Kapelle umfunktioniert. In der Gierek-Zeit bauen sich mehrere Landwirte neue Wohnhauser und Hófe. 1970 fuhrt Gierek Rentenversicherung fur Landwirte ein. Man baut „Feuerwehrhaus", das Dorf bekommt eine Wasserleitung. 1998 hat jedes zweite Haus ein Telefon. Ab 1989 Freiheit, volle Souveranitat. Aber das Dorf wird immer armer, Einkommen sinkt, erscheint Armut. Sinkt auch die Einwohnerzahl. 228 Pe3iOMe llepBoe ynoMHHaHHe b ,a,OKyMeHTax - 1696 r. nocenoK Pa^ome Hacnn-TbiBajr 20 zjomob. IIocejiOK h yca^bSy KynHJi *IepHHXOBCKHH xopyH>KHH >Ih IlHceqKH y CeóacTbHHa Illypbi H3 HepMHa. Cpe/tH >KHTejieH 6biJi Eha^cch ^HeHKO. B 1707 r. yca,o,b6a hbjihctch coGcTBeHHOCTbK) K)3eKe (cocTaBHTejib A. PHuqH-3aHOHH). Bo BpeMH nepBoro pa3,ae.Jia riojibLUH /jepeBHH OKa3ajiacb b Abctphh. B 1827 r. b Hen 6biJio 33 aoMa h 204 WHTejiH. Cpe/jH hhx 6buiH KaTOJiHKH, npaBOCJiaBHbie, yHHaTbi h eBpen, Tor^a OHa y»e SbiJia coScTBeHHOcno rpa(})OB TapHOBCKHX. B 1690 h 1860 r. hmcjio HamecTBMe capaHHH. )KHTejiH rojio^ajiM. B KOHLje xix b. b flepeBHe GbiJia HanajibHaH LUKOjia. B 1914-1919 rr. bo BpeMH nepe^-bhjkchhh bohck h BoeHHbix flehcybhh h3-3a 3apa3Hbix 6ojie3heh yMepno ohehb MHoro >KHTejieH. B ceHTHSpe 1939 r. b ^epebhe npoHCxoAHJi 6oh me>k,zjy nOJlbCKHMH H HeMeUKHMH BOHCKaMH. C o6CHX CTOpOH 6b1JIH yÓHTbie H paHe-Hbie. Bo BpeMH KajiHTyjumHH nojibCKHx bohck (k 25.09.1939) b aepeBHe ocTajiocb MHoro opy>KHH. 3to opywe cny)KHjio napTH3aHaM H3 ApMHH KpanoBen h KpecTbHHCKHx 6atajibohob („GaTajibOHOB xjioncKHx"). Bo BpeMH HeMeuKOH oKKynauHH 1939-1944 rr. flepeBHH Paxo,noine Tpn pa3a ycMHpnjiacb 3a conpoTHBjieHHe OKKynaHTaM. Tperba nacTb ^BopoB 6biJia co>K)KeHa. Bbino paccTpejiflHO 47 >khtejieh ,n,epeBHH h 5 npne3>KHX, Bcero 52 nejioBeKa. 09.07.1943 r. HacejieHHe ^epeBHH 6biJio BbicejieHO. B3aMeH SbiJiH nocejieHbi hemeukhe rpaw^ahe (hemubi h3 EeccapaÓHH, Cjiobchhh h ooubkc^ohmh). B anpejie 1944 r. HeMeuKHe nocejieHiibi yóeraiOT. JJepeBHH 6bijia ocBo6o)K,aeHa b Hiojie 1944 r. cobctckhmh BOHCKaMH. Bo bpemh onepaijHH „Eypn" napTH3a-hbl BXOflHT b ropofl 3aMOIHb. B 3TO BpeMH b abh>kehhe COnpOTHBJieHHH BX-o^hjio okojio 200 nejiobek. iloapa3aejiehhh ApMHH KpaHOBOH 6biJiH pa30-py>KeHbi. Mojio^bie jhoah npH3biBHoro B03pacTa SbiJia npH3BaHbi b apMHio. . heckojibko flechtkob ^htejien fle3epthpyiot c opy>KHeM h b bochhoh (j)opMe. Ohh omch^aiot ocbo6o>kaehhh ot cobetckoro bjthhhhh. hmeet mccto conpo-THBJieHHe JlK)6jlHHCKOMy npaBHTeJlbCTBy. O^HOBpeMeHHO AepeBHH BOCCTaHB-HHBaeTCH. Pa3BHBaeTCH Hapo^Hoe 06pa30BaHHe. B ^epeBHHe co3,aaeTCH ceMH-jieTHHH uiKOJia. MojioAe)kb nocTynaeT b cpe^Htoio h Bbicmyio LUKOJiy. JIhkbh-flnpyeTCH herpamothoctb. MHorne nepee3>KaK)t ha b0cc0e,zihhehhbie 3emjih FIojibiiiH, b ropowa. Ohh nojiynaioT cneijHajibHocTb h paóoTaioTb He TOJibKO b ^epebhe. B 1956 r. BcnbixHBaeT npoTecT paSonero Kjiacca b IIo3HaHH. To-myjlka b03bpamaetch k BJiaCTH. ripohcxoaht „OTTeneJTb" b nOJlHTHHeCKOM CMbicjie 3Toro cjioBa. B .aepeBHe nohbjinetch 3JieKTpo3HeprHH. Moctht topory ao 3amombh h KpacHoSpofla. OTKpbiBaeTCH aBTo6ycHoe cooSmeHHe. 5Khtcjih ^epebhh noKynaioT motouhkjibi, abtomoóhjih. B 1981 r. oaho h3 3^hhhh 229 nepeoóopyflOBaHO b nacoBHK). HecKOJibKO ^cchtkob 3eMjieAejibueB b nephofl TepeKa CTpoHT KaiweHHbie flOMa h ycaflb6bi. TepeK bboaht b 1970 r. CTpaxoBa-HHe h neHCHH £jih KpecTbHH. C00py>KeH0 3/iaHHe ,hji« ncmapHOH oxpaHbi. IIocTpoeH B0A0np0B0A, a b 1998 r. b Ka^om btopom ^ome 6biji Tejie(j)oh. hahhhaa c 1989 r. mo>kho robophtb o cBoóo^e h nojiHon cybepehhocth nojibiiiH. oahano aepebhh 6e,aheet, yMeHbiuaioTCH AOxoflbi, HacTynaeT hh-meTa, yMeHbuiaeTCH HHCJieHHOCTb HacejreHHH. 230 ANEKS Wyciąg z dokumentu uwłaszczenia chłopów ze wsi Rachodoszcze Rozporządzenie cara (ukaz) z dnia 02.03.1864 r. „O wprowadzenie w życie nowych postanowień włościańskich" powołało Komitet Urządzający w Królestwie Polskim, Centralną Komisję do spraw Włościańskich i Komisje (guberialne) do spraw Włościańskich a także podległych Komisjom Komisarzy Rewirowych do spraw Włościańskich. Urzędy te miały wykonywać wszystkie formalności związane z uwłaszczeniem (zniesieniem pańszczyzny). Na terenie guberni (województwa) lubelskiej działały 4 komisje. Na terenie powiatu zamojskiego utworzono 6 rewirów. Nadania ziemi dokonał Urząd Krasnobrodzkiej Komisji do spraw chłopskich. Tabela likwidacyjna wsi Rachodoszcze gmina Suchowola pow. zamojski L.p. Nazwisko i imię Przydzielona powierzchnia morgów i prętów 1. Malicki Tomasz 2. Malicki Józef 3. Kawałko Antoni 4. Kawałko Tomasz 5. Błaszczuk Antoni 6. Cybula Paweł 7. Kawałko Maria 8. Kolczyński (Fołczyński) Wojciech 9. Kostrubiec Mateusz 10. Dudek Wojciech 11. Malicki Józef 12. Kaziród Feliks 13. Janeczko Marcin 14. Janeczko Michał 15. Bajak Jakub 16. Szewczuk Marcin 17. Kostrubiec Michał 18. TeteryczJan 19. Bosiak Franciszek 9,271 9,167 18,86 17.27 17,18 17,99 17,33 17,257 9,19 8,283 18,18 17.28 17,40 19,181 19,165 19,62 18,169 17,294 9,191 231 20. Bosiak Paweł 9,137 21. Flaga Andrzej 18,128 22. Bosiak Piotr 18,61 23. Mokosiej Franciszek 17,237 24. Ożóg Stanisław 18,110 25. Dragan Michał 17.248 26. Szewczuk Wojciech 16,222 27. Podoba Wojciech 9,151 28. Uchacz Wojciech 9,255 29. Fik Antoni 20,255 30. Janeczko Wincenty 21,55 31. Teterycz Michał 19,288 32. Kawałko Wojciech 20.197 33. Kukiełka Marcin 6,117 34. Szykuła Franciszek 0,715 Pastwiska ogólne: 1 16,119 Nieużytki wiejskie 12,136 W dniach 2-14 lutego 1887 r. Komisja nadała Rachodoszczom 513,275 morgów. W dniu 11 stycznia 1869 r. sołtys Wincenty Szewczuk otrzymał odpis tabel uwłaszczeniowych. W dniu 19 listopada 1878 r. powierzchnia uwłaszczenia wynosiła 554 morgi i 215 prętów. Opracował Roman Dragan 232 SPIS TREŚCI Wprowadzenie............................................................................................................................................................................................................................................3 Rys historyczny ........................................................................................................................................................................................................................................5 Lata 1914-1939 ........................................................................................................................................................................................................................................19 Rok 1939-wojna ................................................................................................................................................................................................................................35 Lipiec 1944 - grudzień 1946 ................................................................................................................................................................................................54 Lata powojenne ........................................................................................................................................................................................................................................92 Szkolnictwo w Rachodoszczach......................................................................................................................................................................................106 Ochotnicza Straż Pożarna..........................................................................................................................................................................................................117 Koło Gospodyń Wiejskich ......................................................................................................................................................................................................120 Chór „Echo"..................................................................................................................................................................................................................................................120 Skrótowe informacje o niektórych rodzinach..............................................................................................................................................133 Wykaz gospodarstw i obiektów wsi ..........................................................................................................................................................................198 Bibliografia ....................................................................................................................................................................................................................................................201 Indeks osób ....................................................................................................................................................................................................................................................203 Indeks pseudonimów........................................................................................................................................................................................................................214 Indeks miejscowości..........................................................................................................................................................................................................................216 Spis rycin............................................................................................................................................................................................................................................................219 Streszczenie....................................................................................................................................................................................................................................................222 Summary ............................................................................................................................................................................................................................................................223 Resume..................................................................................................................................................................................................................................................................225 Zusammenfassung ................................................................................................................................................................................................................................227 Pe3ioMe ................................................................................................................................................................................................................................................................229 Aneks........................................................................................................................................................................................................................................................................231 233 (...} położona ok. 10 km na południe od 1 wyjątkowe szczęście. Ostatnio doezekat dwóch ziomków, braci stryjecznych, spra wia, że monogra fia ta zasługuje na s. (...) autorom recenzowanej pracy udało i ciekawy materiał, który może być podstawą do monografii tej wsi. Na pewno zainteresuje on mieszkańców tej wsi oraz grupę byłych rachodoszczan, mieszkających obecnie w Słupsku, a przywiązanych do swojej „małej ojczyzny(...) drZenon Romanow (...) obecna społeczność Słupska jest swoistym konglomeratem wielu „małych ojczyzn" z innych obszarów kraju, takie prace mają duże znaczenie dla określania tożsamości regionalnej. Zaś owa tożsamość jest niezwykle ważnym elementem świadomości i spoistości każdej społeczności lokalnej. (...) dr Wojciech Skóra ISBN 83-911137-1-X