Rozmowa z medioznawcą, prof. Radosławem Sajną-Kunowskim, o Radosławie Sik Czwartek Nr 21 (4873) www.gp24.pl 26.01.2023 Nakład: 7.310 egz. Cena 3,90 zł (w tym 8% VAT) Miasto grzechu, nędzy i taniej bandyterki. Taka była prawdziwa przedwojenna Warszawa - str. 9-11 POD PARAGRAFEM Kraj. Mocne słowa historyka w sprawie reparacji i relacji z Niemcami: „Podłe, nikczemne” str. 6 Może nasze morze. Na Martwej Wiśle powstaje terminal przeładunkowy str. 5 Świat. Ukraiński generał dostał milion dolarów spadku i przekazał pieniądze armii str. 7 Nr ISSN 0137-9526 Nr indeksu 348-570 UNIA EUROPEJSKA POD PRETEKSTEM OCHRONY KLIMATU Unijne graby zagrabią nasze graby? SŁUPSK Pacjenci skarżą się na organizację pracy poradni. Szpital obiecuje zmiany str. 3 Zastrzelił żubra Pyrka, pójdzie do więzienia Zapadły wyroki w głośnej sprawie zastrzelenia i poćwiartowania żubra w Dąbrównie. Oskarżeni usłyszeli, że są winni kłusownictwa, handlu bronią i tuszą zwierzęcą str. 4 Michał Ełmerych Pomorze Pomorskie i zachodniopomorskie lasy pod zarządem urzędników z Brukseli? To możliwe, bo członkowie Komisji Ochrony Środowiska Naturalnego. Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności Parlamentu Europejskiego pozytywnie zaopiniowali propozycję zmian w Traktacie o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej. „Za” rękę podnieśli Ewa Kopacz, Bartosz Arłukowicz i Adam Jarubas. Pierwsza dwójka to eurodeputowani Platformy Obywatelskiej, trzeci mandat dzierży z ramienia Polskiego Stronnictwa Ludowego. Sprawa jest drażliwa. Komisja wnosi o dopisanie do TFUE w artykule 4 ustęp 2 przy literze d słowa leśnictwo. W ten sposób brzmiałby on: „Kompetencje dzielone między Unią a Państwami Członkowskimi stosują się do następujących głównych dziedzin: (...) d) rolnictwo i rybołówstwo, z wyłączeniem zachowania morskich zasobów biologicznych, leśnictwo”. To oznaczałoby, że Unia zyskałaby prawo do współdecydowania o polskich lasach, tak jak czyni już to w przypadku rolnictwa i rybołówstwa. A chodzi o bagatela 9264,7 tysiąca hektarów i blisko 30 procent powierzchni Polski.W naszym regionie to ponad 1528 tys. ha. Województwo pomorskie jest trzecie, a zachodniopomorskie czwarte w kraju pod względem zalesienia. Oburzenia nie kryją leśnicy: - Model zarządzania lasami w Polsce może być wzorem dla innych krajów. Nasi leśnicy prowadzą zrównoważoną gospodarkę, mają ogromną wiedzę i doświadczenie, przekazywane z pokolenia na pokolenie. I nie należy w żaden sposób tego zmieniać. Jeśli tak się stanie, będzie to z krzywdą dla wszystkich osób korzystających z dobrodziejstwa lasów -mówi Marek Stasiuk z Regionalnej Dy- rekcji Lasów Państwowych w Szcze-cinku. I politycy: - Wyrażam stanowczy sprzeciw wobec przyjętej dziś propozycji Parlamentu Europejskiego, który chce przenieść leśnictwo do kompetencji dzielonych pomiędzy UE a Państwa Członkowskie - stwierdziła Anna Moskwa. - Polskie lasy to wyłączna kompetencja Warszawy - skomentowała przyjętą we wtorek propozycję komisji Parlamentu Europejskiego minister klimatu i środowiska. - Nie pozwolimy na zmianę traktatów w tym zakresie. Natomiast wiceminister klimatu i środowiska Edward Siarka podkreślił, że Komisja Europejska i Parlament Europejski od dłuższego czasu próbują odebrać państwom narodowym kompetencje w obszarze leśnictwa. - Nie pierwszy raz bez udziału państw członkowskich UE, a często przy ich sprzeciwie, próbuje się ograniczać naszą suwerenność w bardzo newralgicznym obszarze, jakim jest leśnictwo-mówił. Brak jednomyślności - Nawet we frakcjach wyłamują się różni eurodeputowani. Głosują inaczej, niż zalecają szefowie tychże ftakq'i. Dziś widzieliśmy, że Renew Europę inaczej glosowało. Jest też wyłom w EPP - mówiła w Telewizji Republika europoseł Anna Zalewska z Prawa i Sprawiedliwości, która zagłosowała przeciwko przyjęciu „Wniosków Parlamentu Europejskiego w sprawie zmiany traktatów”. Nic dziwnego, że wśród europosłów nie ma jednomyślności. Około 60 proc. lasów w Unii Europejskiej - ok. 106 min ha-jestzarządzanychipielęgnowanych przez około 16 min właścicieli lasów, rodzin lub spółdzielni. Unia nie posiada polityki leśnej, za to w zeszłym roku przyjęła nową Strategię Leśną 2030, będącą częścią Europejskiego Zielonego Ładu, tłumacząc w niej konieczność dostosowania gospodarki leśnej przede wszystkim do zmian klimatycznych. „Strategia (...) obejmuje wszystkie różnorodne funkcje lasów. Strategia ta przyczyni się do osiągnięcia unijnego celu redukcji emisjigazówcieplarnianych o co najmniej 55 proc. w 2030 r. i neutralności klimatycznej w 2050 r., a także realiza-ęji zobowiązania UE do zwiększenia pochłaniania gazów cieplarnianych przez naturalne pochłaniacze zgodnie z prawem o klimacie” - przeczytać można na stronach internetowych UE. Jak wynika z dokumentu, uzyskać to można jedynie poprzez „zharmonizowany system gromadzenia danych na szczeblu UE w połączeniu z planowaniem strategicznym na szczeblu państw członkowskich. Ma on zasadnicze znaczenie dla zapewnienia, by lasy mogły spełniać różnorodne funkcje związane z klimatem, różnorodnością biologiczną i gospodarką, zgodnie z ustaleniami na szczeblu UE”. Jednomyślność konieczna Takich tłumaczeń nie przyjęli oprócz Polaków również eurodeputowani z innych krajów. Wśród 19 osób glosujących przeciw byli również m.in. Niemcy i Holendrzy. Warto dodać, że blisko połowa niemieckich lasów jest w rękach prywatnych. Gdyby unijne rozwiązania zostały przyjęte, także prywatni właściciele lasów podlegaliby unijnym dyrektywom, mówiącym, w jaki sposób mogą z nich korzystać. „Lasy są polskim dziedzictwem, które musi być przekazywane w co najmniej niepogorszonym stanie kolejnym pokoleniom. Ministerstwo Klimatu i Środowiska oraz Lasy Państwowe są strażnikami polskiej natury i nie mogą podejmować decyzji, które stanowić będą zagrożenie dla przyszłych pokoleń Polaków. Dlatego Polska nie wyrazi zgody naprzeniesienieleśnictwazkompeten-q'i krajowych do kompetenqi dzielonych z Unią Europejską” - czytamy w oświadczeniu Solidarnej Polski. Aby zmiany w traktatach weszły w żyde, potrzebna jest unijna jednomyślność. ©® Słupsk. Przytomna seniorka nie dała się podejść oszustom. Chcieli wyłudzić pieniądze metodą „na policjanta” str. 3 Słupsk. Jeszcze tylko tydzień mają osoby, które chcą złożyć wniosek o dodatek za ogrzewanie prądem str. 4 2 • DRUGA STRONA Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 26.01.2023 Jutro w Głosie: Puls i Tygodnik Regionów • Coraz więcej zagrożeń dopada nas z pozornie wirtualnego świata • Ćwierć wieku po zabójstwie Przemka Czai słupska policja bije kibiców AUTOPROMOCJA____________________________________________________ 0010711288 Zamów prenumeratę Głosu ® 94 3401114 prenumerata.gdp@polskapress.pl prenumerata.gp24.pl KALENDARIUM 26 STYCZNIA URODZILI SIĘ 1809 Sabała, właściwie Jan Krzeptowski, góral, gawędziarz ludowy, skrzypek i pieśniarz, a także honorowy przewodnik tatrzański. Brał udział w powstaniu chochołowskim w 1846 roku przeciwko władzom austriackim. Przez Stanisława Witkiewicza był nazywany „Homerem Tatr”. 1921 Akio Morita, japoński przedsiębiorca, współzałożyciel koncernu Sony. Umieszczony na liście „Time 100: Najważniejsi ludzie stulecia”. Autor autobiograficznej książki „Madę in Japan: Akio Morita i Sony”. Książka opisuje historię rodziny Morita, narodziny Sony, rozwój gospodarczy Japonii po klęsce w II wojnie światowej. Morita opisał również firmowe patenty, między innymi wynalezienie walkmana. 1931 Stanisław Królak, kolarz szosowy, trener kolarski, pierwszy polski zwycięzca Wyścigu Pokoju w 1956 roku. Był jednym z najbardziej popularnych polskich sportowców lat 50. XX wieku. Po zakończeniu kariery sportowej prowadził w Warszawie sklep rowerowy. Kawaler Krzyża Oficerskiego Orderu Odrodzenia Polski. ZMARLI 1962 Lucky Luciano, amerykański gangster pochodzenia włoskiego, uważany za twórcę nowoczesnej przestępczości zorganizowanej w Stanach Zjednoczonych, tak zwanego Narodowego Syndykatu. Struktura organizacyjna mafii ustalona przez Luciano w 1931 roku przetrwała do dzisiaj. Wiele cech i elementów biografii Luciano zawiera w sobie filmowa postać Michaela Cor-leone z filmowej trylogii „Ojciec chrzestny”. 2004 Aleksander Małachowski, polityk i publicysta, działacz opozycji w czasach PRL, a po 1989 roku poseł i wicemarszałek Sejmu II kadencji. Współzałożyciel i honorowy przewodniczący Unii Pracy. Pracował w Polskim Radiu i Telewizji Polskiej. W TVP był współautorem programów publicystycznych: „Telewizja Nocą” i „Rozmowy o cierpieniu”. Radosław Sikorski czuje się na tyle mocny, że nie boi się nawet Donalda Tuska i mówi co mówi Grażyna Rakowicz Rozmowa Z prof. Radosławem Sajną-Kunowskim, medioznawcą i politologiem z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego. Europoseł PO Radosław Sikorski zapytany o to, czy PiS myślało o rozbiorze Ukrainy, stwierdził, że polski rząd „miał moment zawahania w pierwszych 10 dniach wojny”. Jak pan odebrał te słowa? Myślę, że była to próba zwrócenia na siebie uwagi, bo oczywistym jest, że rozbiór Ukrainy byłby politycznie nieracjonalny. Nigdy władze - i to żadnej partii w Polsce, także obecnie rządzącej - nie wypowiadały się na ten temat w ten sposób, żeby dzielić Ukrainę na części i jej fragmenty przyłączać do Polski. W ogóle w świecie współczesnym, w świecie zachodnim, takie sytuacje są po prostu nieakceptowalne, myślę, że Sikorskiemu chodziło głównie o to, aby znowu zaistnieć w medialnej przestrzeni. Być może ma potrzebę powiedzenia czegoś, co nie jest sztampowe, żeby próbować zabłysnąć inteligencją. Ale - niestety -jak znowu słychać, kolejna wypowiedź okazała się nietrafiona. Dlaczego Sikorski ma przyzwolenie na takie słowa? . .5383?! - .gru,j JSi Prof. Radosław Sajna-Kunowski: - Nie jest to jakieś stanowisko oficjalne, tylko takie medialne filozofowanie... To po prostu zwykła gra wrażeniami Czy przyzwolenie, czy może jest przez kogoś inspirowany -tego nie wiem, ale europoseł Sikorski czuje się na tyle mocny w Platformie, że sobie na takie zachowania pozwala. Prawdopodobnie Donald Tusk nie jest w stanie ani go uciszyć, ani tym bardziej usunąć z partii, bo Sikorski jest w niej zbyt silny. Te słowa o rozbiorze, wypowiadane tylko po to, aby - jak pan mówi - zabłysnąć inteligencją nie są zbyt ryzykowne dla samego Radosława Sikorskiego? Takie ryzyko w przypadku tego polityka raczej nie wchodzi w grę, bo już wiele razy wypowiadał się kontrower- syjnie, za co był mocno krytykowany, ale - tak jak za każdym razem przypuszczałem -później mu to w Platformie zapominano. Tak było choćby po wpisie na Twitterze, w którym były polski dyplomata zasugerował, że za sabotażem w pobliżu gazociągów Nord Stream I i II stoją Stany Zjednoczone. Tu przez chwilę go uciszono, jednak po jakimś czasie ponownie wrócił do gry. Wydaje mi się, że autorytet europosła Sikorskiego w samej Platformie i wśród jego elektoratu jest na tyle duży, że politycy PO pozwalają mu na takie wypowiedzi, które możemy zaliczyć do niezbyt mądrych. W takich wystąpieniach chodzi i o to, aby w opozycyjnym elektoracie rozpowszechnić i utrwalić pogląd, że PiS to partia nacjonalistyczna, która chętnie powalczyłaby jeszcze o dawne, polskie ziemie. Proszę zauważyć, że te słowa bulwersują głównie polskie władze i elektorat PiS, natomiast - jak na razie - za bardzo nie bulwersują samego elektoratu Platformy. PO przyklaskuje często talom wypowiedziom, bo są one krytyczne wobec rządzących. Choć w tym przypadku wydaje się, że nie do końca PO tak mocno klaszcze... Borys Budka, wiceprzewodniczący PO, nie zgodził się ze słowami Sikorskiego i stwierdził, że „taka wypowiedź nie powinna mieć miejsca”. To dobrze, że w samej PO są też racjonalne głosy krytyczne, choć można się spodziewać kolejnych wypowiedzi nieracjonalnych, których celem będzie pozostawienie pewnego wrażenia jako elementu gry politycznej. Rządzący nawołują, aby od słów Sikorskiego odcięła się wyraźnie opozycja. Jest na to szansa? Oficjalnych komunikatów opozycji w tej kwestii raczej się nie spodziewam, choćby dlatego, że Sikorski przedstawił tę opinię nie w formie stanowiska partii, tylko że „mu się wydaje”, iż polski rząd „miał moment zawahania w pierwszych 10 dniach wojny”. Taka polityczna filozofia. .. A w polityce często gra się wrażeniami. Zapewne będą o tym mówić polskie i zagraniczne media, komentować politycy... Ale w zasadzie ta wypowiedź nie ma politycznego znaczenia. Radosław Sikorski nie pełni żadnej ważnej funkcji we władzach, więc nie jest to jakieś stanowisko oficjalne, tylko takie medialne filozofowanie... Gra wrażeniami. Czy ta kolejna wpadka Sikorskiego może wpłynąć na wynik wyborczy PO? Tym bardziej że Maria Zacharowa, rzeczniczka rosyjskiego MSZ, nazwała go „orędownikiem prawa międzynarodowego”. Nie sądzę. Poparcie elektoratów dla poszczególnych partii jest dość stabilne, co widać po sondażach. Sikorski też prawdopodobnie uzyska poparcie w kolejnych wyborach, bo elektorat PO z tymi jego wypowiedziami się często zgadza, mając skrajnie zafałszowany obraz partii rządzącej. A co do tego określenia Zacharowej, pokazuje ono tylko, że przez takie wypowiedzi Radosław Sikorski jest traktowany w Rosji podobnie jak wcześniej Donald Tusk, czyli jako „nasz człowiek w Warszawie”. ©® VOLKSWAGEN WBIŁ SIĘ W STODOŁĘ. KIEROWCA CZMYCHNĄŁ Z MIEJSCA ZDARZENIA POSYPAŁY SIĘ CEGŁY Mocno zdziwieni musieli być strażacy ochotnicy z Karlina, kiedy przyjechali do Klepina Białogardzkiego. W ścianie budynku, który jest stodołą, tkwił samochód -Volkswagen polo. Szybko udało się ustalić, że podczas nietypowej kraksy nikomu nic się nie stało. Przynajmniej w teorii, bo na miejscu nie było ani kierowcy, ani nikogo innego. Był jedynie samochód, z cegłami na dachu i na masce. Policja szuka kierowcy i bada przyczyny rajdu zakończonego w stodole.©® ZDJĘCIA: WYPADKI,! POŻARY W ZACHODNIOPOMORSKIM Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 26.01.2023 3 nasz REGION POWIAT BYTOWSKI W Udorpiu pies zaatakował na placu zabaw dziewięciolatka. Ugryzł go w lewą dłoń, po czym przewrócił na ziemię, szarpiąc za przedramię. Matka chłopca wezwała policję. Mundurowi szybko ustalili właścicielkę psa. Kobieta potwierdziła, że chwilę wcześniej na swojej ogrodzonej posesji spuściła zwierzę z łańcucha, lecz po chwili straciła je z pola widzenia. Została ukarana 200-złotowym mandatem karnym.ZIDA DYŻURNY GŁOSU Wojciech Lesner tel. 510 026 924 Na naszych Czytelników cze-kamy w redakcji Głosu Po-| morza w Słupsku przy ul. 5 Henryka Pobożnego 19 oraz 2 pod adresem: 2 alarm@gp24.pl Sprytna seniorka. Mogła zostać ofiarą oszustów, ale ich rozpracowała To się w chorej głowie nie mieści. Szpitalu, zorganizuj się Bogumiła Rzeczkowska Słupsk 75-letnia mieszkanka miasta nie dała się nabrać oszustom. Kobieta uważnie wysłuchała fałszywego policjanta. spakowała pieniądze i poszła z nimi prosto do komisariatu policji. Ubiegły poniedziałek był dla 75-latki dniem, który zostanie w jej pamięci na długo. Na znajdujący się w jej mieszkaniu telefon stacjonarny zadzwonił mężczyzna i, podając się za kuriera, zaczął wypytywać kobietę o to, czy jest w domu, informując jednocześnie, że ma do przekazania listy polecone. - Już w tym momencie coś zaniepokoiło seniorkę - relacjonuje Michał Sobiesiak z Komendy Miejskiej Policji w Słupsku. Następnie telefon zadzwonił ponownie. Tym razem w słuchawce odezwał się głos mężczyzny, który podawał się za funkcjonariusza Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Rozmówca poinformował, że poprzedni telefon był od oszusta, który został już zatrzymany. Mężczyzna wypytywał seniorkę o pieniądze i kosztowności. Chciał wiedzieć, czy trzyma je w domu. Informował, że rozmowa jest nagrywana. Słupszczanka odpowiadała na pytania oszusta. W pewnym momencie mężczyzna poprosił ją, aby spakowała swoje oszczędności, wyszła przed dom i przekazała je „policjantowi”. Wówczas 75-latka wyszła na spotkanie i stanęła oko w oko z oszustem. Jednak wszystkie okoliczności wzbudziły jej czujność. W rozmowie z rzekomym policjantem tym razem to ona zaczęła zadawać pytania. - Oszust, zdziwiony pewnością siebie i stanowczością 75-latki, oddalił się bez słowa. Seniorka wraz ze swoimi oszczędnościami udała się do prawdziwego komisariatu policji i opowiedziała o wszystkim prawdziwym policjantom - mówi Michał Sobiesiak. Policja prowadzi postępowanie w sprawie usiłowania oszustwa. Funkcjonariusz podkreśla, że słupscy policjanci regularnie spotykają się z osobami starszymi w klubach seniora, uniwersytetach trzeciego wieku i świetlicach. - Seniorzy chętnie biorą w nich udział, niejednokrotnie zasypując policjantów pytaniami oraz dzieląc się cennymi przykładami ze swojego życia. Sytuacja, której bohaterką jest 75-latka ze Słupska, to doskonały przykład, że działania informacyjne to bardzo dobre narzędzie do zapobiegania tego typu przestępstwom - podsumowuje Sobiesiak. Policja przypomina, że funkcjonariusze nigdy nie proszą o pieniądze i udział w akcjach policyjnych. ©® Volkswagenem wjechała w cysternę do przewożenia mleka Bogumiła Rzeczkowska Gmina Kobylnica Do poważnej kolizji doszło wczoraj około godziny 5 w Łosinie. Po zderzeniu z ciężarówką samochód osobowy zatrzymał się przed pizy-drożnym krzyżem. Jedna osoba trafiła do szpitala. Do zdarzenia doszło na skrzyżowaniu ulic Długiej i Głównej. Policjanci ustalili, że 55-latka kierująca Volkswagen polo nie ustąpiła pierwszeństwa prze- jazdu 25-letniemu kierującemu cysterną z naczepą. Strażacy udzielili pomocy dwóm kobietom z volkswagena. Pasażerka trafiła na SOR słupskiego szpitala, ale wypisano ją około godziny 9- Droga była zablokowana. Strażacy usuwali z.niej elementy samochodów. Przody pojazdów zostały zniszczone. Policjanci ukarali kierującą volkswagenem mandatem w wysokości lioo zł oraz zatrzymali dowody rejestracyjne od obu pojazdów. ©® Tłum w poczekalni do szpitalnych poradni specjalistycznych rozrzedza się dopiero wtedy, kiedy część z nich kończy już przyjęcia Magdalena Olechnowicz Region # у Tłumy w poczekalni poradni specjalistycznych w słupskim szpitalu to temat bumerang. Paq'enci czekają na umówione wizyty po kilka godzin. Przyczyna? Fatalna organizaqa pracy. Wracamy do wielokrotnie i bezskutecznie podejmowanego tematu na prośbę naszej czytelniczki ze Słupska. Z nadzieją, że będzie to wreszcie ten moment, w którym szpital coś zmieni. Pani Irena leczy się w kilku poradniach - nie tylko w Słupsku, ale także w Gdańsku i Koszalinie. Twierdzi, że nigdzie nie ma tak złej organizacji pracy poradni specjalistycznych jak w szpitalu w Słupsku. - Korytarz dzień w dzień jest zatłoczony od samego rana. Do tego panuje jeden wielki smród i jest duszno, nikt tam nie wietrzy. Jeśli ktoś przyszedł zdrowy, to na pewno wyjdzie chory - mówi pani Irena. W wielkiej poczekalni na przyjęcie w poradni oczekują pacjenci kilkunastu poradni. Każda z nich ma inny system umawiania pacjentów. - Ja korzystam z trzech poradni - onkologicznej, płucnej i laryngologicznej - opowiada pani Irena. - Na jedną godzinę rejestrowanych jest pięciu pacjentów. Przychodzę na godzinę li, tak jak zostałam umówiona, i pytam: kto na ll? Na co od razu słyszę, że tu nie obowiązują godziny, tylko każdy wchodzi według kolejności przyjścia. No jak nie obowiązują godziny?! Po co one są?? I zaczyna się kłótnia, abywa, że dochodzi do scen dantejskich. Jeżdżę do poradni w Gdańsku i Koszalinie. Tam też umawia się po kilkoro pacjentów na go- dzinę, ale pielęgniarka ma listę tych osób i wyczytuje po kolei -pani Zosia, pani Irenka, pan Kazimierz... I nikt się nie kłóci. Każdy wchodzi, gdy zostanie wywołany. A w Słupsku, jak zapiałam, dlaczego tak nie można, usłyszałam, że obowiązuje RODO, czyli ochrona danych osobowych. Nie rozumiem, w innych miastach tego nie trzeba przestrzegać? Oczywiście, że trzeba, ale przecież wywoływanie po imieniu nie łamie ustawy, a pozwala na zachowanie porządku. Czytelniczka zauważa, że są też inne rozwiązania. - Spotkałam się z również z biletomatami, które wydają numerki, jak na poczcie. To także jest dobre rozwiązanie. Nie rozumiem, dlaczego wszędzie można, a w Słupsku w szpitalu się nie da. Liczę na to, że interwencja „Głosu Pomorza” pomoże. Jesteście ostatnią deską ratunku - prosi pani Irena. O system organizacji pracy poradni specjalistycznych w słupskim szpitalu zapytaliśmy przedstawiciela tej placówki. - W zespole poradni specjalistycznych obecnie działa około 20 poradni. Do większości z nich pacjenci umawiani są na konkretną godzinę. Na przykład w poradni onkologicznej pacjent ma umówioną wizytę między godziną 9 a 10 i taki zakres czasowy otrzymuje pięć osób. Jest to związane z dużą liczbą pacjentów dojeżdżających spoza miasta, którzy nie zawsze są w stanie stawić się na konkretną godzinę - tłumaczy Monika Zacharzewska ze słupskiego szpitala. - Niestety, często zdarza się, że osoby zgłaszające się do specjalistów nie przestrzegają swoich wyznaczonych godzin, stawiając się na wizytę dużo szybciej lub później. Poza tym w trakcie trwania wizyt pacjenci mogą być wysyłani na dodatkową diagnostykę, z której wracają z wynikiem i wchodzą do gabinetu bez kolejki. Do poradni zgłaszają się także pacjenci uprzywilejowani, mający prawo do skorzystania z konsultacji lekarskiej bez kolejki, na przykład zasłużeni dawcy krwi. Ponadto pacjenci zgłaszający się do poradni specjalistycznych mogą przychodzić w towarzystwie innych osób, co potęguje tłok, a pacjent ma prawo do obecności osoby trzeciej podczas leczenia. Zacharzewska zapewnia, że szpital pracuje nad ulepszeniem tego systemu. - Wywoływanie pacjentów po nazwiskach budzi kontrowersje, a także nie jest zgodne z przepisami o ochronie danych osobowych - mówi. - Z kolei wywoływanie po imieniu nie sprawdza się w systemie, gdzie mamy w poczekalni pacjentów 20 poradni. Zarząd szpitala jest w trakcie opracowywania najbardziej dogodnego systemu, który poprawi komfort pacjenta. Trwają przygotowania do przebudowy budynku byłej pralni, który zostanie przeznaczony na gabinety specjalistyczne. Nowy budynek zapewni większą przestrzeń dla pacjentów oczekujących na diagnostykę oraz będzie spełniał wymogi infrastruktury dla osób niepełnosprawnych. Rozważamy także wprowadzenie elektronicznego systemu kolejkowego, który poprawi pracę poradni i zmniejszy nieporozumienia wśród pacjentów oczekujących - zapowiada Zacharzewska. ©® REKLAMA 0010719806 ZŁOM kupię, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607 703 135. USŁUGI HYDRAULICZNE, tel. 607 703 135. SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w big bagach, 607 703 135. REKLAMA 0010726639 BURMISTRZ MIASTA DARŁOWO informuje, że w siedzibie Urzędu Miejskiego w Darłowie na tablicy ogłoszeń wywieszono na okres 21 dni wykaz nieruchomości, oznaczonej ewidencyjnie jako działka gruntu numer 28/12 o powierzchni 0,0234 ha, położonej w obrębie ewidencyjnym numer 0003 m. Darłowo przy ulicy Piastowskiej, przeznaczonej do sprzedaży w drodze bezprzetargowej na poprawienie warunków zagospodarowania nieruchomości do niej przyległej, położonej przy ulicy Piastowskiej 5-7. Informacje szczegółowe można uzyskać w siedzibie Urzędu Miejskiego w Darłowie - Referat Gospodarki Nieruchomościami i Planowania (pokój nr 26), oraz telefonicznie pod nr 94 355 12 07. 4 • WYDARZENIA Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 26.01.2023 Zabójca Pyrka skazany. Ponad rok więzienia bez zawieszenia Robert Gębuś Głowa żubra Pyrka, która wisi w kole łowieckim w Słupsku Pojadą na Wileńszczyznę, by pomóc nie tylko kresowiakom Region Zapadły wyroki w głośnej sprawie zastrzelenia i poćwiartowania żubra w Dąbrównie. Oskarżeni usłyszeli, że są winni min. kłusownictwa, handlu bronią i tuszą zwierzęcą. Na ławie oskarżonych w Sądzie Rejonowym w Lęborku w głośnej sprawie zastrzelenia żubra, do którego doszło jesienią 2019 roku w gminie Potęgowo, zasiadło tylko piędu mężczyzn, chociaż w tej sprawie prokuratura oskarżyła osiem osób. To dlatego, że trzy dobrowolnie poddały się karze. Przypomnijmy. Remigiusz C. w listopadzie 2019 roku zastrzelił w Dąbrównie żubra zwanego Pyrkiem. Wraz z 31-letnim Przemysławem P., mieszkańcem gm. Cewice, odcięli zwierzęciu głowę i zapakowali ją do bagażnika z zamiarem sprzedaży. Liczyli, że dostaną za trofeum 1500 zł, a kupca miał znaleźć Przemysław P. Remigiusz C. został uznany przez sąd za winnego zabicia żubra, odcięcia mu głowy na trofeum, kłusownictwo, handel bronią oraz tuszą zwierzęcą. Mężczyzna został skazany na karę łączną półtora roku więzienia. Sąd nie dał wiary jego wyjaśnieniom, że był przekonany, iż nie strzela do żubra, tylko do dzika. - Zastrzelił bez żadnego powodu, nie będąc pod wpływem błędu, zwierzę objęte ochroną gatunkową, przez co spowodował istotną szkodę przyrodniczą - argumentowała sędzia Iwona Wańczycka. Przemysław P. usłyszał wyrok roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata za pomocnictwo i kłusownictwo, a Roman P. za sprzedaż amunicji Remigiuszowi C. został skazany na siedem miesięcy w zawieszeniu na dwa lata. Z kolei Andrzej S. za handel tuszą zwierzęcą musi zapłacić 1000 zł grzywny, a Łukasz S. za handel bronią myśliwską bez zezwolenia otrzymał karę roku więzienia w zawieszeniu na rok. Ponadto Remigiusz C. i Przemysław P. mają zapłacić kilkadziesiąt tysięcy złotych nawiązki na rzecz Skarbu Państwa oraz pokryć koszty sądowe. Wyroki nie są jeszcze prawomocne. Strzał jak egzekucja Remigiusz C. od początku bronił się, twierdząc, że pomylił żubra z dzikiem. Tłumaczył to tym, że zwierzę spało, a z oddali leżący w młodniku żubr przypominał rozmiarami dużego dzika. Sędzia Wańczycka jest jednak przekonana, że strzały zostały oddane bardzo precyzyjnie i trafiły zwierzę m.in. w serce i nie mogły zostać oddane do leżącego zwierzęcia. - Tak precyzyjnie umieszczone kule świadczyły o tym, że oskarżony doskonale wiedział, do czego strzela i nie ma możliwości, żeby pomylił żubra z dzikiem, tym bardziej że różnica w wielkości żubra i dzika jest tak duża, że niemożliwe jest, żeby te zwierzęta , ze sobą pomylić - mówiła. -s Umiejscowienie kul w tuszy 2 żubra wskazywało na to, że g oskarżony widział zwierzę “ w pozycji bocznej i wykluczało 9 jego twierdzenia, że żubr leżał lub był zasłonięty drzewami. Strzały nie zostały oddane przypadkowo, a oskarżony dokładnie wiedział, gdzie je ulokować, żeby zwierzę uśmiercić. Co istotne jeden ze strzałów został oddany z przyłożenia, z bardzo bliskiej odległości. W trakcie śledztwa prokuratura ustaliła, że obaj mężczyźni kłusowali przez kilka miesięcy, sprzedawali upolowane zwierzęta, a także posiadali i sprzedawali nielegalną broń. Zastrzelony przez Remigiusza C. żubr nazywany był Pyrkiem z racji tego, że lubił ziemniaki. Był okoliczną atrakcją, samotnie przemieszczał się po Pomorzu. O® Krzysztof Marczyk Pomorze Przedstawiciele Stowarzyszenia Pomocy Polakom ze Wschodu otrzymali zaproszenie do odwiedzenia Litwy. W czerwcu pojadą tam z darami dla potrzebujących. Robert Sliżewski, dyrektor gimnazjum w Ejszyszkach (trzyipółtysięczna miejscowość na południe od Wilna), po raz kolejny zaprosił członków stowarzyszenia. Ci zgodzili się bez wahania i już rozpoczęli przygotowania do wyjazdu, który zaplanowany jest na pierwszą połowę tego roku. W 2022 r. Stowarzyszenie obrało sobie za cel pomoc dla litewskiej wsi Jęczmieniszki. - Planujemy zakupić tablicę multimedialną na potrzeby tamtejszej szkoły, środki czystości oraz pomoce dydaktyczne -mówi dr Zygmunt Czapla, prezes Stowarzyszenia Pomocy Polakom ze Wschodu. - Szkoła jest duża, pod względem liczby uczniów druga na Litwie. I gromadzi członków różnych narodowości, nie tylko Litwinów, ale też Polaków czy Białorusinów. Uczy tolerancji, życia w zgodzie bez względu na pochodzenie. Doceniajmy i pielęgnujmy to -podkreśla dyrektor naczelny w Zespole Szkół Niepublicznych - IV LO „Czaplówka”. Podsumowanie wyjazdu będzie można znaleźć w zaplanowanej na przyszły rok publikacji Zygmunt Czapla przygotowuje wyjazd na Litwę z darami „Uratować pamięć. Wspomnienia Polaków zapisane w historii i świadomości - X edycja”. Stowarzyszenie jest otwarte na wszelką pomoc. Nieużywaną odzież, przybory szkolne, środki czystości i sprzęt sportowy można przekazywać do jego siedziby, czyli do „Czaplówki” przy ul. Wojska Polskiego 83w Koszalinie. Można też akcję wesprzeć finansowo: PKO BP Oddział I w Koszalinie, 75-054 Koszalin, ul. Młyńska 20. Nr rachunku: 54102027910000 730200086777. Wśród darczyńców znajdują się m.in. Caritas Diecezji Kosza-lińsko-Kołobrzeskiej, prezydent Koszalina, przewodniczący Zarządu Koszalińskiego Oddziału Związku Ukraińców w Polsce i sponsorzy prywatni, m.in. NordGlass, który od kilkunastu lat wspiera akcję pomocy kresowiakom, zapewniając transport. Zygmunt Czapla może także liczyć na darczyńców z regionu słupskiego, którzy zawsze włączają się w jego akcje pomocowe. ©@ Masz ogrzewanie elektryczne? Możesz liczyć na 1000-1500 zł pomocy, ale musisz się spieszyć Wojciech Lesner Słupsk Został niecały tydzień na złożenie wniosku o wypłatę dodatku elektrycznego. Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Słupsku przyjął ich dotychczas292. Czeka na nie do 1 lutego. Dodatek elektryczny przysługuje gospodarstwom domowym wykorzystującym do ogrzewania energię elektryczną. Przyznawany jest jednorazowo. Nie mogą skorzystać z niego gospodarstwa czerpiące energię do ogrzewania domu z mi-kroinstalacji (w tym na przykład z fotowoltaiki). Koniecznym warunkiem do wypłaty świadczenia jest uzyskanie wpisu lub zgłoszenie źródła ogrzewania domu czy mieszkania do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków. W przypadku dodatku elektrycznego zaznaczamy w CEEB pozycję: pompy ciepła, bojlery, piece akumulacyjne. Ale uwaga. Dodatek nie przysługuje tym osobom, które otrzymały już dodatek węglowy lub na inne źródła ciepła (na przykład na drewno kominkowe). Obowiązuje również zasada: jeden adres zamieszkania, jeden dodatek elektryczny. Ile można dostać pieniędzy Wysokość dodatku elektrycznego uzależniona jest od rocznego zużycia energii elektrycznej. Obowiązują dwa progi: 1000 zł w przypadku zużycia energii elektrycznej w 2021 r. na poziomie do 5 MWh; 1500 zł w przypadku zużycia energii elektrycznej w 2021 r. na poziomie przekraczającym 5 MWh. MOPR przypomina, że w przypadku drugiego progu do składanego wniosku należy dołączyć rozliczenie z przedsiębiorstwem energetycznym potwierdzające zużycie energii elektrycznej w 2021 r. przekraczające 5 MWh. Jak i gdzie złożyć wniosek? - We wniosku znajdują się dane o wnioskodawcy i wszystkich członkach jego gospodarstwa domowego. Należy podać też numer konta bankowego i określić organ samorządu, do którego składany jest wniosek. Należy również wskazać główne źródło ogrzewania gospodarstwa domowego wnioskodawcy, które zostało zgłoszone lub wpisane do CEEB - tłumaczy ministerstwo klimatu i środowiska. Wniosek dostępny jest do pobrania ze strony internetowej MOPR. Można go złożyć osobiście, w siedzibie MOPR (ul. Słoneczna 15 D, pokój nr 12, w godz. 8-14), drogą pocztową lub przez internet za pośrednictwem platformy ePUAP. Trzeba się jednak spieszyć, bo termin składania wniosków upływa l lutego. Jak zaznacza MOPR, jeszcze nie wystartowała realizacja wypłat świadczenia. Pieniądze na konta wnioskodawców mają jednak trafić na pewno - zgodnie z ustawą - do końca marca. Przypomnijmy, że dodatek przyznawany jest na mocy ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców energii elektrycznej w 2023 r. w związku z sytuacją na rynku energii elektrycznej. 0010727191 Koledze Stanisławowi Leśniak wyrazy głębokiego współczucia i słowa wsparcia w trudnych chwilach po stracie Żony 9 składają Rada Nadzorcza, Zarząd i pracownicy SSM „Czyn”. 0010728172 Z głębokim żalem zawiadamiamy, że 24 stycznia 2023 r. odeszła nasza kochana Żona, Mama, Siostra i Babcia Ś"l"p Maria Kordasz lekarz stomatolog Ceremonia pogrzebowa odbędzie się 27 stycznia 2023 r. na Starym Cmentarzu. Wystawienie 0 godz. 14.10, wyprowadzanie 0 godz. 14.40. Msza żałobna odprawiona zostanie w dniu pogrzebu 0 godz. 13.00 w kościele pw. św. J. Kantego. Pogrążona w żałobie Rodzina FOT. KRZYSZTOF MARCZYK Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 26.01.2023 MOZĘ NASZE MORZE • 5 Spokojni o paliwa. Na Martwej Wiśle powstaje wielki terminal przeładunkowy Oprać. Piotr Peichert Pomorze Grupa Orlen inwestuje ponad pół miliarda złotych w rafinerii w Gdańsku, by wzmocnić bezpieczeństwo i pewność dostaw min. paliw. Na jej nabrzeżu powstanie terminal do obsługi statków, który już od2025roku umożliwi przeładunek ponad miliona ton produktów. Przeładowywane w nim będą nowoczesne oleje bazowe, służące do wytwarzania m.in. smarów, olejów silnikowych i płynów do obróbki metali; paliwa żeglugowe czy biododatki do paliw. Wykonawcą strategicznej inwestycji będzie konsorcjum firm na czele z sopocką grupą NDI. Równolegle w Gdańsku powstaje związana z terminalem nowoczesna instalacja HBO, czyli tzw. hydrokrakin-gowy blok olejowy. Wartość tego projektu to ponad miliard 400 milionów złotych. Dzięki instalacji HBO, realizowanej od 2021 r., poprawi się ekonomika przerobu ropy naftowej. Wprowadzenie na polski rynek oraz rynki zagraniczne najnowocześniejszych olejów bazowych grupy D, które są zupełnie nową kategorią produktów, spowoduje znaczący wzrost konkurencyjności koncernu. Instalacja ma produkować rocznie ponad 400 tysięcy ton tych olejów oraz kilkadziesiąt tysięcy ton półproduktów paliwowych. - Zgodnie z deklaracjami stawiamy na dynamiczny rozwój gdańskich aktywów, wykorzystując ich wartość do realizacji strategicznych celów całej Grupy Orlen. Przeznaczamy łącznie dwa miliardy złotych na inwestycje, które zwiększą opłacalność przerobu ropy naftowej rafinerii, a także wzmocnią bezpieczeństwo dostaw produktów. Inwestując we własną infrastrukturę, zwiększamy naszą niezależność od partnerów zewnętrznych, a tym samym generujemy znaczące oszczędności w obszarze logistyki. Co ważne, wykorzystujemy przy tym potencjał lokalnych firm, które na nasze zlece-nie będą pracowały przy tym projekcie - mówi Daniel Obaj-tek, szef Polskiego Koncernu Naftowego Orlen. Moce przeładunkowe morskiego terminalu na Martwej Wiśle w kolejnych latach mogą wynieść nawet do dwóch milionów ton produktów rocznie. Moce przeładunkowe morskiego terminalu na Martwej Wiśle w kolejnych latach mogą wynieść nawet do dwóch milionów ton produktów rocznie Realizacja inwestycji poprawi rentowność i bezpieczeństwo dostaw biokomponentów do produkcji paliw (bioben-zyny i biodiesela) oraz transportu produktów (olejów bazowych i paliw żeglugowych) powstających w rafinerii. Terminal odciąży też funkcjonującą na terenie zakładu bocznicę kolejową, bo to właśnie tą drogą odbywa się obecnie transport produktów między rafinerią a zewnętrznymi punktami przeładunkowymi. Projekt obejmuje budowę nabrzeża przeładunkowego do obsługi jednostek morskich o długości do 130 metrów, głębokości zanurzenia do około 5,8 m i szerokości do 17,6 m. W ramach prac jest zaplanowane m.in. wykonanie nabrzeża wraz z dwoma stanowiskami przeładunkowymi służącymi do obsługi zbiornikowców (każdy z czterema ramionami nalewczymi) oraz niezbędnej infrastruktury tj. m.in.: budynków, rurociągów, stalowych estakad, infrastruktury podziemnej i pomocniczej łączącej terminal z rafinerią w Gdańsku. Konsorcjum budując terminal, będzie działać w tzw. formule pod klucz. - Przed nami kolejne wyzwanie inżynierskie - projekt 0 wysokim stopniu skomplikowania, bardzo zaawansowany technologicznie. Prace realizujemy w newralgicznym punkcie, jakim jest teren gdańskiej rafinerii. Wymaga to od nas bardzo precyzyjnego planowania pracy i realizacji robót z zachowaniem najwyższych standardów bezpieczeństwa. Nasze konsorcjum składa się z podmiotów doświadczonych 1 komplementarnych dla realizacji projektu, a my jako lider będziemy dbali o to, aby współpraca pomiędzy wszystkimi uczestnikami procesu przebiegała sprawnie i z pożytkiem dla projektu - mówi Małgorzata Winiarek-Gajewska, prezes Grupy NDI. Terminal umożliwi przeładowywanie komponentów i biokomponentów, będących składnikami biopaliw (bio-diesla i biobenzyn) takich jak: bioestry - metylowe estry kwasów tłuszczowych, otrzymywane z olejów roślinnych i stosowane jako komponent oleju napędowego; biopaliwa drugiej generacji, powstające na bazie odpadów, np. oleju posmażal-niczego; eter tert-butylowo-metylowy - organiczny komponent benzyn, podwyższający ich liczbę oktanową, a także stosowane w procesach petrochemicznych ksyleny oraz ni-skosiarkowe paliwa żeglugowe. Terminal będzie pełnił kluczową rolę także w ekspedycji olejów bazowych, pochodzących z innego, jeszcze większego projektu, z którego harmonogramem jest ściśle powiązany, czyli powstającego w Gdańsku Hydrokraldngo- wego Bloku Olejowego, którego budowa rozpoczęła się pod koniec 2021 roku. Oddanie obu inwestycji jest zaplanowane do połowy 2025 r. Sercem projektu HBO jest instalacja katalitycznego odparafinowania i hy-drorafinacji, składająca się z kilku sekcji: reaktorowej, sprężania wodom i obiegu gazu wodorowego, wydzielania produktów lekkich oraz destylacji produktów ciekłych. Instalacja HBO w gdańskiej rafinerii umożliwi produkcję wysokiej jakości olejów. Zarówno projekt instalacji HBO, jak i projekt budowy morskiego terminala przeładunkowego przygotowali specjaliści z Grupy Lotos. Dzięki bardzo dobrej współpracy zespołów, obydwu łączących się firm (Orlen i Lotos - przyp. red.), zostały one płynnie przejęte i są obecnie kontynuowane przez PKN Orlen. Budżet projektu morskiego terminala to ponad pół miliarda złotych. - Jego finalna realizacja, po wzroście cen dostaw i usług budowlanych, po inwazji Rosji na Ukrainę, będzie możliwa dzięki zabezpieczeniu kwoty inwestycji przez silny podmiot o wielkich możliwościach inwestycyjnych, jakim jest PKN Orlen - zapowiada koncern. ©® 6 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 26.01.2023 POLSKA i ŚWIAT WARSZAWA - Amerykańsko-polskie relacje są najściślejsze w historii. W kolejnych latach można się spodziewać kolejnych spektakularnych inwestycji amerykańskich - powiedział PAP ambasador Stanów Zjednoczonych Mark Brzeziński rok po rozpoczęciu swojej misji w Polsce. - Stała obecność amerykańskiej armii w Polsce ma historyczne znaczenie - zaznaczył ambasador USA. Prezydent JoeBiden rozumie różnice między członkami NATO i krajami tej części Europy, które wynikają m.in. z historii Mark Brzeziński, ambasador USA w Polsce Mocne słowa historyka ws. reparacji i relacji z Niemcami. „Podłe, nikczemne” Blanka Aleksowska Bruksela Temat reparacji wojennych za zbrodnie nazistowskie pozostaje sporną i kontrowersyjną kwestią w polsko-niemieckich stosunkach. Berlin nie chce słyszeć o odszkodowaniach. Relacje polsko-niemieckie nie należą do najłatwiejszych, a w ostatnich miesiącach dodatkową sporną kwestią stały się reparacje, których Warszawa domaga się za zbrodnie hitleryzmu na Polakach. Stosunki z Polską skomentował w swojej nowej książce były ambasador Niemiec, Rolf Nikel. Jak ocenił, są one dzisiaj w „największym kryzysie od końca zimnej wojny”. Kluczowym momentem mającym wpływ na relacje polsko-niemieckie było zdaniem Nikła przejęcie w 2015 roku władzy w Polsce przez Zjednoczoną Prawicę. Niemiecki dyplomata określa PiS mianem partii „krytycznej wobec Niemiec i sceptycznej wobec UE”. Jak twierdzi, to Polska jest winna napięciom z Niemcami. „PiS wykuł z niekwestionowanej odpowiedzialności Niemiec za zbrodnie n wojny światowej miecz służący do dyskredytacji aktualnej niemieckiej polityki” - oznajmia w swojej książce Nikel. Jak dalej przekonuje, to obecna władza w Warszawie wykorzystuje problemy i trudne tematy do uderzania w Berlin. Daje do zrozumienia, że do momentu przejęcia rządów przez PiS, między Niemcami a Polską panowało „pojednanie”, które jest „największą zdobyczą czasu po 1989 roku”. „Polski rząd obarcza Niemcy odpowiedzialnością za własne problemy z Europą i widzi we fiasku niemieckiej polityki wschodniej dogodną okazję do osłabienia niemieckich wpływów w UE i NATO - pisze były ambasador. Do tez postawionych przez Niemca odniósł się na Twitte-rze prof. Stanisław Zerko, historyk z poznańskiego Instytutu Zachodniego, wielokrotnie po- - Niestety, Niemcy dysponują w Polsce wyhodowaną przez dziesięciolecia siatką usłużnych i wpływowych osób, które dziś będą twierdzić, że polskim ofiarom okupacji niemieckiej żadne odszkodowania się nie należą - uważa historyk Instytutu Zachodniego, prof. Stanisław Żerko ruszający temat reparacji i poi- wobec Berlina i ukrócenie te- usłużnych i wpływowych osób, sko-niemieckich stosunków, matu odszkodowań. które dziś będą twierdzić, że Jego zdaniem w Polsce obecna - Niestety, Niemcy dyspo- polskim ofiarom okupacji nie- jest grupa wpływowych osób, nują w Polsce wyhodowaną mieckiej żadne odszkodowania w której interesie jest uległość przez dziesięciolecia siatką się nie należą - ocenił, komen- tując artykuł streszczający książkę byłego ambasadora. Jak dalej dodał, niemiecka polityka w stosunku do Polski jest „podła”. - Wasze stanowisko ws. odszkodowań dla polskich ofiar waszej okrutnej okupacji naszych ziem było podłe i jest podłe, nikczemne. Traktujecie nas nadal jak ludzi, z którymi nie musicie się liczyć - napisał prof. Żerko, zwracając się bezpośrednio do Nikela. Historyk zwraca też uwagę na pewne zdanie. Chodzi o konstatację dyplomaty, że z „obecnym polskim rządem jakiekolwiek porozumienie nie jest możliwe”. - Czekają na powrót do władzy skrajnie proniemieckiej PO - komentuje prof. Żerko. Kilka tygodni temu niemieckie władze po raz kolejny odrzuciły polskie żądania dotyczące wypłacenia reparacji wojennych za zbrodnie z czasów II wojny światowej. Jak poinformowało MSZ w Berlinie, sprawę uważa za „zamkniętą”. ©® REKLAMA__________________________________________________________________________________________________________________________________ 0010726965 OGŁOSZENIE WÓJTA GMINY BRZEŻNO o wyłożeniu do publicznego wglądu projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego gminy Brzeżno w części obrębu ewidencyjnego Więcław wraz z prognozą oddziaływania na środowisko Na podstawie art. 17 pkt 9 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (t.j. Dz. U. z 2022 r. poz. 503 ze zm.), zgodnie z art. 39 i art. 54 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (t.j. Dz. U. z 2022 r., poz.1029 ze zm.) oraz w związku z uchwałą Nr XIV/81/2019 z dnia 18 listopada 2019 r. w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego gminy Brzeżno w części obrębu ewidencyjnego Więcław zawiadamiam o wyłożeniu do publicznego wglądu projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego gminy Brzeżno w części obrębu ewidencyjnego Więcław wraz z prognozą oddziaływania na środowisko. Projekt planu miejscowego oraz prognoza będą wyłożone w dniach od 3 lutego 2023 r. do 23 lutego 2023 r. w siedzibie Urzędu Gminy Brzeżno, Brzeżno 50, 78-316 Brzeżno, pok. 2 oraz w Biuletynie Informacji Publicznej http://brzezno.biuletyn.net Osoby chcące zapoznać się z ustaleniami projektu planu miejscowego, będą mogły to zrobić po uprzednim umówieniu wizyty pod nr tel.: 94 364 27 50. Dyskusja publiczna nad przyjętymi w projekcie planu miejscowego rozwiązaniami odbędzie się w dniu 21 lutego 2023 r. o godzinie 11:00 w Urzędzie Gminy Brzeżno. Zgodnie z art. 18 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, każdy, kto kwestionuje ustalenia przyjęte w projekcie planu miejscowego, może wnieść uwagi. Uwagi należy składać do Wójta Gminy Brzeżno z podaniem imienia i nazwiska lub nazwy i adresu zamieszkania lub siedziby oraz oznaczenia nieruchomości, której uwaga dotyczy w nieprzekraczalnym terminie do 9 marca 2023 r. w formie papierowej na adres Urzędu Gminy, elektronicznej, w tym za pomocą środków komunikacji elektronicznej, w szczególności poczty elektronicznej na adres sekretariat@gmina.brzezno.pl lub formularzy zamieszczonych w Biuletynie Informacji Publicznej http:// brzezno.biuletyn.net Uwagi złożone po upływie wyżej podanego terminu pozostaną bez rozpatrzenia. Jednocześnie informuję, że zgodnie z art. 46 pkt 1 oraz art. 54 ust. 2 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnieniu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz ocenach oddziaływania na środowisko w związku z prowadzonym postępowaniem w sprawie strategicznej oceny oddziaływania na środowisko, w miejscu i czasie wyłożenia projektu ww. planu miejscowego do publicznego wglądu można zapoznać się z niezbędną dokumentacja sprawy, tj. projektem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, prognozą oddziaływania na środowisko planu, opinią Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Świdwinie, opinią Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Szczecinie. Zainteresowani udziałem w postępowaniu w sprawie strategicznej oceny oddziaływania ww. projektu planu na środowisko, mogą składać do ww. dokumentacji uwagi i wnioski, które mogą być wnoszone: w formie pisemnej do Wójta Gminy Brzeżno na adres Urzędu Gminy, ustnie do protokołu, za pomocą środków komunikacji elektronicznej bez konieczności opatrywania ich bezpiecznym podpisem elektronicznym na adres sekretariat@ gmina. brzezno.pl w nieprzekraczalnym terminie do dnia 9 marca 2023 r. Uwagi i wnioski złożone po upływie wyżej podanego terminu pozostaną bez rozpatrzenia. Uwagi do projektu planu oraz wnioski i uwagi w postępowaniu w sprawie strategicznej oceny oddziaływania na środowisko będą rozpatrywane przez Wójta Gminy Brzeżno. Wójt Gminy Brzeżno Obowiązek informacyjny dla stron postępowania Administratorem danych osobowych jest Wójt Gminy Brzeżno z siedzibą w Brzeźnie, Brzeżno 50, 78-316 Brzeżno. Dane osobowe przetwarzane będą w celu wypełnienia obowiązków wynikających z przepisów prawa. Pozostałe informacje w zakresie ochrony danych osobowych dostępne są na stronie Biuletynu Informacji Publicznej Urzędu Gminy Brzeżno, w zakładce Ochrona Danych Osobowych pod adresem http://brzezno.biuletyn.net Zgodnie z art. 8a ust. 1 oraz art. 17a ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, w związku z przetwarzaniem przez Wójta Gminy Brzeżno danych osobowych, uzyskanych w toku prowadzenia postępowań dotyczących sporządzania aktów planistycznych, prawo, o którym mowa w art. 15 ust. 1 lit. g rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), przysługuje, jeżeli nie wpływa na ochronę praw i wolności osoby, od której dane te pozyskano. Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 26.01.2023 POLSKA I ŚWIAT • 7 Ukraiński generał dostał milion dolarów spadku i oddał go armii Karolina Wrońska Kijów Naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy generał Wałe-rij Załużny otrzymał spadek od obywatela Stanów Zjednoczonych o ukraińskich korzeniach. O przekazaniu spadku opowiedziała dziennikowi „New York Times” rodzina darczyńcy, Hryhorija Stepanca. Załużny przekazał te fundusze armiiw styczniu br. Służby prasowe armii ukraińskiej potwierdziły, że generał „przekazał całą sumę na specjalny rachunek w Narodowym Banku Ukrainy służący do zbiórki środków na potrzeby armii”. Dokument bankowy o przelewie dla armii datowany jest na 5 stycznia. Portal informuje, że Hryho-rij Stepanec pochodził z Winnicy, był matematykiem i chemikiem, znał kilka języków. W latach ZSRR, gdy pracował w instytucie naukowym w Moskwie, podpisał list w obronie dysydentów i został zwolniony z pracy. Nie pozwalano mu na wyjazd z ZSRR i wyemigrował dopiero za rządów Michaiła Gorbaczowa. Trafił do USA w 1989 roku i zaczął pracować w koncernie Microsoft, dla którego opracował jeden z patentów, wspólnie z innym programistą. Według „NYT” Ukraińcy przekazali na potrzeby swej armii w 2022 roku równowartość łącznie 500 min USD. Spadek pochodził od Hryhoryja Stepanca, który wyjechał z ZSRR i został programistą w koncernie Microsoft Jednak przekażą Ukrainie czołgi. „Presja ma sens” Karolina Wrońska Berlin W pierwszym etapie na Ukrainę trafi 14 czołgów Leopard typu 2A6 z Bundeswehry. Berlin udzieli też zezwolenia krajom partnerskim, które chcą dostarczyć niemieckie czołgi ze swoich zapasów. Według ministra obrony RFN Borisa Pistoriusa Niemcy będą mogły dostarczyć Ukrainie pierwsze czołgi Leopard za około trzy miesiące. Niemieckie siły zbrojne „bardzo szybko” rozpoczną teraz szkolenie ukraińskich żołnierzy -powiedział polityk po posiedzeniu komisji obrony Bundestagu w środę w Berlinie. Wicekanclerz i minister gospodarki Robert Habeck (Zieloni) określił środową decyzję rządu federalnego o dostawie czołgów Leopard na Ukrainę jako „absolutnie logiczną” - poinformowała agencja dpa. - W ścisłej współpracy z naszymi partnerami dostarczymy Ukrainie czołgi, aby mogła lepiej bronić się przed rosyjską agresją, a także umożliwimy naszym partnerom zrobienie tego samego - zapowiedział Habeck. - To bardzo dobra decyzja, cieszymy się, że wreszcie zapadła. Presja ma sens, a wielotygodniowe, wielomiesięczne działania polskiego rządu przyniosły dobry skutek dla Ukrainy - skomentował w środę PAP wiceszef MSZ Piotr Wawrzyk decyzję Niemiec. Premier Morawiecki we wpisie na mediach społeczno-ściowych podziękował kanclerzowi Niemiec Olafowi Schol-zowi. „Decyzja o wysłaniu Le-opardów na Ukrainę to duży krok w kierunku powstrzymania Rosji. Razem jesteśmy silniejsi” - napisał szef polskiego rządu. Satysfakcję z decyzji rządu w Berlinie wyraził też prezydent Andrzej Duda. Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jacek Siewiera zaznaczył, że prezydent był włączony w pro- ces konsultacji. „Byliśmy informowani na bieżąco, tuż przed ogłoszeniem tej decyzji pan prezydent był informowany o postępie w tych uzgodnieniach i wyraża satysfakcję z tego, że decyzja kanclerza Olafa Scholza jest decyzją pozytywną” - powiedział. Decyzję Według szefa NATO Jensa Stoltenberga czołgi w krytycznym momencie wojny mogą pomóc Ukrainie obronić się i wygrać niemieckiego rządu poprzedziły długie dyskusje w Niemczech i naciski na RFN ze strony wielu państw. Polska od dłuższego czasu nalegała na dostawę Leopardów na Ukrainę. We wtorek Polska złożyła też wniosek o niemiecką zgodę na wysłanie czołgów na Ukrainę. Wicepremier i minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak zaapelował do strony niemieckiej o przyłączenie się do koalicji państw wspierających Ukrainę czołgami, ponieważ chodzi o bezpieczeństwo całej Europy. PAP REKLAMA 0010726970 OGŁOSZENIE WÓJTA GMINY BRZEŻNO o wyłożeniu do publicznego wglądu projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego gminy Brzeżno w części obrębu ewidencyjnego Koszanowo wraz z prognozą oddziaływania na środowisko Na podstawie art. 17 pkt 9 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 503 ze zm.), zgodnie z art. 39 i art. 54 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (t.j. Dz.U. z 2022 r., poz.1029 ze zm.) oraz w związku z uchwałą Nr XIV/77/2019 z dnia 18 listopada 2019 r. w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego gminy Brzeżno w części obrębu ewidencyjnego Koszanowo, zmienioną uchwałą Nr XXIII/139/2021 z dnia 30 marca 2021 r. w sprawie zmiany uchwały nr XIV/77/2019 Rady Gminy Brzeżno z dnia 18 listopada 2019 r. w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Gminy Brzeżno w części obrębu ewidencyjnego Koszanowo zawiadamiam o wyłożeniu do publicznego wglądu projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego gminy Brzeżno w części obrębu ewidencyjnego Koszanowo wraz z prognozą oddziaływania na środowisko. Projekt planu miejscowego oraz prognozą będą wyłożone w dniach od 3 lutego 2023 r. do 23 lutego 2023 r. w siedzibie Urzędu Gminy Brzeżno, Brzeżno 50,78-316 Brzeżno, pok. 2 oraz w Biuletynie Informacji Publicznej http://brzezno.biuletyn.net Osoby chcące zapoznać się z ustaleniami projektu planu miejscowego, będą mogły to zrobić po uprzednim umówieniu wizyty pod nr tel.: 94 364 27 50 Dyskusja publiczna nad przyjętymi w projekcie planu miejscowego rozwiązaniami odbędzie się w dniu 21 lutego 2023 r. o godzinie 10:30 w Urzędzie Gminy Brzeżno. Zgodnie z art. 18 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, każdy, kto kwestionuje ustalenia przyjęte w projekcie planu miejscowego, może wnieść uwagi. Uwagi należy składać do Wójta Gminy Brzeżno z podaniem imienia i nazwiska lub nazwy i adresu zamieszkania lub siedziby oraz oznaczenia nieruchomości, której uwaga dotyczy, w nieprzekraczalnym terminie do 9 marca 2023 r. w formie papierowej na adres Urzędu Gminy, elektronicznej, w tym za pomocą środków komunikacji elektronicznej, w szczególności poczty elektronicznej na adres sekretariat@gmina.brzezno.pl lub formularzy zamieszczonych w Biuletynie Informacji Publicznej http://brzezno.biuletyn.net Uwagi złożone po upływie wyżej podanego terminu pozostaną bez rozpatrzenia. Jednocześnie informuję, że zgodnie z art. 46 pkt 1 oraz art. 54 ust. 2 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnieniu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz ocenach oddziaływania na środowisko w związku z prowadzonym postępowaniem w sprawie strategicznej oceny oddziaływania na środowisko, w miejscu i czasie wyłożenia projektu ww. planu miejscowego do publicznego wglądu można zapoznać się z niezbędną dokumentacja sprawy, tj. projektem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, prognozą oddziaływania na środowisko planu, opinią Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Świdwinie, opinią Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Szczecinie. Zainteresowani udziałem w postępowaniu w sprawie strategicznej oceny oddziaływania ww. projektu planu na środowisko, mogą składać do ww. dokumentacji uwagi i wnioski, które mogą być wnoszone: w formie pisemnej do Wójta Gminy Brzeżno na adres Urzędu Gminy, ustnie do protokołu, za pomocą środków komunikacji elektronicznej bez konieczności opatrywania ich bezpiecznym podpisem elektronicznym na adres sekretariat@gmina.brzezno.pl w nieprzekraczalnym terminie do dnia 9 marca 2023 r. Uwagi i wnioski złożone po upływie wyżej podanego terminu pozostaną bez rozpatrzenia. Uwagi do projektu planu oraz wnioski i uwagi w postępowaniu w sprawie strategicznej oceny oddziaływania na środowisko będą rozpatrywane przez Wójta Gminy Brzeżno. _ Wójt Gminy Brzezno Obowiązek informacyjny dla stron postępowania Administratorem danych osobowych jest Wójt Gminy Brzeżno z siedzibą w Brzeźnie, Brzeżno 50,78-316 Brzeżno. Dane osobowe przetwarzane będą w celu wypełnienia obowiązków wynikających z przepisów prawa. Pozostałe informacje w zakresie ochrony danych osobowych dostępne są na stronie Biuletynu Informacji Publicznej Urzędu Gminy Brzeżno, w zakładce Ochrona Danych Osobowych pod adresem http://brzezno.biuletyn.net Zgodnie z art. 8a ust. 1 oraz art. 17a ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, w związku z przetwarzaniem przez Wójta Gminy Brzeżno danych osobowych, uzyskanych w toku prowadzenia postępowań dotyczących sporządzania aktów planistycznych, prawo, o którym mowa w art. 15 ust. 1 lit. g rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), przysługuje, jeżeli nie wpływa na ochronę praw i wolności osoby, od której dane te pozyskano. FOT. VANO SHLAMOV/AFP/EAST NEWS 8 • PLEBISCYT Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 26.01.2023 Osobowość Roku 2022. Oto kolejni liderzy Nasza akcja to okazja, by docenić i nagrodzić działalność ludzi kultury i nauld, biznesu, polityki i samorządu, a także tych którzy działają społecznie i charytatywnie. Dlaczego to jest takie ważne, by uhonorować tych, którzy w 2022 roku pracowali dla dobra malej ojczyzny, wyróżniali się artystycznie, osiągali sukcesy w biznesie albo oddali serce innym? A dlatego to jest ważne, że już sam udział w takim plebiscycie dodaje Im skrzydeł i napędza do kolejnych działań na rzecz lokalnej społeczności, czyli nas sa- mych, naszych dzieci, dziadków i babć, czy naszych sąsiadów. Dla nas wszystkich! Nasz wielki plebiscyt Osobowość Roku 2022 przeprowadzamy w w pięciu kategoriach: Kultura, Nauka, Działalność społeczna i charytatywna, Biznes oraz Polityka, samorządność i społeczność lokalna. Głosowanie trwa, dlatego dziś - już po raz drugi - możemy przedstawić w papierowym wydaniu liderów rankingu po kolejnych dniach głosowania. Niezmiennie przypominamy jednak, że wciąż można zgłaszać swoje propozycje nominacji do tytułu Osobowość Roku 2022 w mieście lub powiecie. Kandydaci zgłaszani są bowiem przez redakcję oraz właśnie naszych Czytelników. Dla porządku dodajmy, że zgłoszenia zatwierdza redakcyjna kapituła, a elementem każdej nominacji jest uzasadnienie, za jakie działania lub sukcesy w minionym roku dana osoba została wyróżniona. A uhonorować chcemy te osoby, które mają wielkie serce czy głowę do prowadzenia biznesu; które wzbogacają wielki świat nauki albo naszą małą ojczyznę. Chcemy wyróżnić postaci nietuzinkowe, pomysłowe, aktywne, które konse- kwentnie realizują obrany cel i pociągają za sobą innych, jednym słowem - Osobowości! Warto ich wspierać swoimi głosami, bo przekazują nam jedno: już sama nominacja to jest dowód na to, że ich działania mają sens - a wtedy chce się więcej, chce się jeszcze lepiej. I miło się robi na serduchu. Warto promować dobro i dobre postawy w różnych aspektach codziennego życia, bo nic nie działa tak mobilizująco, jak właśnie dobry przykład. W plebiscycie tytuły zostaną przyznane głosami mieszkańców naszego regionu. Laureaci z naszego województwa będą mieli jednak szansę także na zdobycie wyróżnień w skali całej Polski. Zwycięzcy z każdego regionu wezmą udział w ogólnopolskim finale, w którym powalczą o tytuły Osobowość Roku Polski 2022 w każdej kategorii, a swoje nagrody odbiorą na Zamku Królewskim w Warszawie. - W ramach plebiscytu będziemy przedstawiać liderów rankingu w poszczególnych kategoriach i właśnie dziś poznajemy bliżej kolejne nazwiska, twarze i osiągnięcia - mówi Katarzyna Borek, która odpowiada za plebiscyt od strony redakcyjnej. ©® UDERZY PLEBISCYTU W NASZYM WOJEWÓDZTWU * KAMIL PATYNOWSKI, prezes Fundacji Lex Humana, Słupsk, Nominowany w kategorii Działalność społeczna i charytatywna między innymi za: krzewienie genu patriotyzmu i polskości, organizowanie zajęć dla dzieci niepełnosprawnych, spotkania z osobami niewidomymi. f ŻAKLIN BUCHOWIECKA, uczennica LO Nowy Dwór Gdański i Szkoła Muzyczna Gdańsk, Nowy Dwór Gdański. Nominowana w kategorii Kultura za miłość do śpiewu i reprezentowanie Nowego Dworu Gdańskiego podczas wydarzeń międzynarodowych. • MAREK ZABIEGAŁOWSKI, założyciel firmy Gdyńska Rybka z ikrą MARKO, piekarz, cukiernik, Gdynia. Nominowany w kategorii Biznes za innowacyjne wypieki związane z Gdynią. Rodzinną tradycję przekuł w biznes, wychodząc na rynek ze swoim wyjątkowym wypiekiem. * DR JOANNA GRUBICKA, kierownik Zakładu Inżynierii Bezpieczeństwa i Ochrony Ludności Akademii Pomorskiej w Słupsku, Słupsk. Nominowana w kategorii Nauka za innowacyjność i aktywizacja w pracach badawczo -rozwojowych. Od razu rozdzwoniły się telefony z gratulacjami i pytaniami, jak można na Niego zagłosować Informacja o Ich nominacji zszokowała najbliższe otoczenie, zarazem wywołując pozytywne reakcje Wybieramy Osobowość Roku między innymi w kategorii Działalność społeczna i charytatywna. Według Was szanse na ten tytuł ma Kamil Patynowski. - Zajmuję się przede wszystkim ożywianiem społeczności lokalnej i jej inspirowaniem do podejmowania działań w zakresie kultury, sztuki i edukacji - promujących szczególnie naszą tradycję narodową - tak mówi o swojej działalności. Innym polem Jego działań jest integracja osób z niepełnosprawno-ściami w regionie z osobami, które nie mają problemów zdrowotnych i uwrażliwianie na ich potrzeby, a także zmiana mentalności społecznej w tym zakresie - obalanie stereotypów. W roku 2022 z Jego udziałem pomoc otrzymało około 200 osób pochodzenia ukraińskiego. Wsparcie miało różną formę - nauki języka polskiego, organizacji zajęć dla dzieci i młodzieży; udzielane były bezpłatne porady prawne i psychologiczno-pedagogiczne. Dzięki temu chociaż na chwilę obywatele Ukrainy mogli zapomnieć o traumie wojennej. Skąd ma tyle sił do pracy? - Pozytywną energię czerpię od moich uroczych czterech córek i żony - wyjaśnia pan Kamil. Każdą wolną chwilę spędza ze swoją rodziną, na przykład zwiedzając przepiękne zakątki naszego kraju. Jak odebrał nominację do naszego wielkiego plebiscytu Osobowość Roku 2022? - Było to dla mnie ogromne zaskoczenie, ale i satysfakcja z tego, że działania Fundacji Lex Humana zostały dostrzeżone - nie ukrywa. - Od razu rozdzwoniły się telefony z gratulacjami i pytaniami, jak można zagłosować. W swojej książce podejmują temat ciemnej strony podążania za marzeniami. Radzą, jak przygotować się do drogi po sukces oraz jak go utrzymać. Oto Monika Kwiatkowska i Ariel Kamiński Monika Kwiatkowska i Ariel Kamiński to autorzy książki „Black Notes” (Rumia), którzy są nominowani w kategorii Kultura. - Napisaliśmy książkę, która ma na celu zachęcić ludzi do pracy nad sobą, codziennego tworzenia lepszej wersji siebie, podjęcia działania w kierunku zmian. Książka celowo jest króciutka, aby w każdej chwili móc do niej wracać i utrwalać zawarte w niej wskazówki. Uważamy, że każdy z nas ma w sobie ogromny potencjał. Zależy nam na tym, aby go w każdym obudzić - wyjaśniają autorzy. Jak dodają, dostają sygnały od czytelników, że książka inspiruje ludzi, jest bodźcem do wprowadzania zmian w życiu, że wywiera duży wpływ. Dodajmy, że książka „Black Notes” jest dostępna w prawie każdej księgami internetowej, a w niektórych już widnieje jako bestseller. Gratulujemy! Autorzy nie spodziewali się jednak nominacji do naszego plebiscytu. - Byliśmy bardzo zaskoczeni. Ucieszyliśmy się, że nasza książka budzi takie zainteresowanie - mówią. - Informacja o naszej nominacji zszokowała najbliższe otoczenie, a zarazem wywołała pozytywne reakcje, co przełożyło się na liczbę głosów. Jak mówią o sobie: lubią wyzwania i mają wielkie marzenia. Ich dewizą jest zdanie: „Chcesz być szczęśliwy - stwórz sobie życie pełne perspektyw”. Dodają, że najważniejsze jest zdecydowanie i determinacja. - O tym wszystkim można przeczytać w naszej książce - kwitują nominowani. Czytaj więcej o akcji na www.gp24.pl/osobowosc Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 26.01.2023 9 pod PARAGRAFEM W ŚRODKU Sąd skorupkowy. Tak w starożytnych Atenach, czyli za pomocą okruchów skorup, wymierzano sprawiedliwość, a przy okazji robiono politykę str. 10 Zbrodnia w Mikołowie. Makabryczna zbrodnia z użyciem trutki na szczury wzbudziła wielki popłoch na przedwojennym Śląsku str. 11 ZA TYDZIEŃ Co się stało z Władą Bytomską? To jedna z najbardziej zagadkowych śmierci w historii Łodzi. Tajemnicy śmierci Włady Bytomskiej nie rozwiążemy już pewnie nigdy. Miasto grzechu i nędzy. Mroczna twarz przedwojennej Warszawy Ochota została przyłączona do Warszawy w 1916 r. przez Niemców. W latach 20. wyglądała tak samo jak wtedy, gdy istniały tu podmiejskie wsie. Na zdjęciu ul. Grójecka na wysokości dzisiejszej ul. Opoczyńskiej. KRÓTKO W KINACH Kryminał po koreańsku 3lutego do polskich kin wejdzie „Podejrzana”, koreański kryminał Chana-wook Parka (scenariusz Chan-wook Park i Seo-kyeongJeong), wykorzystujący dość znany ichwytliwywpop-kulturowej kryminalistyce motyw. Najpierw mamy dość tajemniczy zgon męża, później zaś prowadzący śledztwo w sprawie jego śmierci detektyw zaczyna odczuwać fascynację i podejrzliwość wobec wdowy po nim. Tego, że wdowa jest ponętna, a przy tym przebiegła, nie trzeba przypominać. W rolach głównych zagrali Wei TangiHae-ilPark. Is POLICJA PRZYPOMINA Uwaga na oszustów węglowych Portal Policja.pl pizestrzega, że oszuści działający w Internecie nie próżnują. Kolejnym ich sposobem na nieuczciwe wzbogacenie się są oszustwa przy za-kupie opału. Atrakcyjna cena i obietnica błyskawicznej dostawy powinny szczególnie wzbudzić czujność. „Przestępcy stosują różne metody działań zamieszczają w Internecie oferty węgla od nieistniejących firm, pobierają zaliczki, a nawet sprzedają pomalowane na czarno kamienie. Oszuści pobierają też zaliczki i nie wywiązują się z umowy. Przestępcy, idąc z duchem czasu, tworzą strony internetowe łudząco podobne do nam znanych witryn” - czytamy, bb WSPOMNIENIE Urodziny Harolda Q. Masura 29 stycznia minie kolejna rocznica urodzin HarołdaQ.Masura (1909-2005), amerykańskiego prawnika iautora popularnych wswoim czasie powieści kryminalnych. Pisał głównie łiteratiirę z gatunku tzw. pulp fiction, zaś bohaterem wielu jego powieści jest prawnik Scott Jordan. Jego pierwsza powieść z 1947 r. ,3ury Me Deep” została w 1963 r. zekranizowana pod tytułem „Watashi o fukaku umete” przez japońskiego reżysera Umetsugu Inoue. mg Lucjan Strzyga redakcja@poiskatimes.pl Warszawa doby n RP nie przypominała Paryża, a raczej tonący w błocie Radom. Rozświetlona Marszałkowska nie skrywała obszarów nędzy, prostytucji i wszechobecnej bandyterki. Bezkrytycznym apologetom Dwudziestolecia warto na początek przypomnieć fakty wyjęte z ówczesnych roczników statystycznych. Tyczą całej przedwojennej Polski, ale Warszawa niewiele tylko odbiegała od standardów: w 1931 r. spośród 32,1 min ówczesnych mieszkańców ponad 10 min za język ojczysty uznało inny język niż polski. Statystycznie jedną izbę zajmowały trzy osoby. Przeciętną długość życia szacowano na 48,2 roku dla mężczyzny i 51,4 dla kobiety. Brakowało kanalizacji, elektryczności, wciąż powszechny był analfabetyzm. Opieka lekarska była luksusem. Dane te przypomniał przed laty prof. Andrzej Garlicki, wzbudzając wśród historyków konsternację. Przyjrzyjmy się zatem mrocznej twarzy przedwojennej stolicy. Armia prostytutek Według „Prostytucji” Józefa Macki, wydanej jeszcze przed wojną nakładem Komitetu do Walki z Handlem Dziećmi i Kobietami, a przypomnianej przez Pawła Rzewuskiego w 1926 r. w Warszawie w oficjalnej ewidencji znajdowało się 3479 cór Koryntu, chociaż zapewne była to liczba zaniżona. Obejmowała ona jedynie prostytutki zarejestrowane, pomijając znacznie liczniejszą szarą strefę. Wątpliwe źródło, jakim jest „Tajny Detektyw”, powoływało się na raporty policyjne mówiące ostys. W innym tekście pochodzącym z tej samej gazety z początku lat 30. wskazywano, że prostytutek mogło być nawet 25 tys. Do danych z najpopularniejszej polskiej gazety kryminalnej nie można podchodzić bezkrytycznie, szczególnie że informację o zaniżeniu oficjalnych danych można znaleźć w analizach policji z tego okresu. Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez Wacława Zaleskiego w 1927 r., w stolicy II RP mieściło się blisko 400 różnego rodzaju domów schadzek. Zgodnie z rocznikiem statystycznym z tamtego roku w Warszawie mieszkały 1 028 982 osoby. Z zestawienia tych dwóch liczb wynika, że na jeden przybytek rozkoszy przypadało około 2,5 tys. mieszkańców. W 1933 r. policja chwaliła się, że z 388 przybytków tego typu 254 zlikwidowano dzięki przeprowadzeniu szeroko zakrojonej obserwacji. Nie wiadomo jednak, ile pojawiło się nowych lokali w miejsce tych, które zniknęły. Bez większej przesady można powiedzieć, że centrum Warszawy było zagłębiem lupanarów. Ciąg dalszy na str. 10 10 • POD PARAGRAFEM Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 26.01.2023 -5 Głos Dziennik Pomorza I? Czwartek, 26.01.2023 POD PARAGRAFEM • II O SĄDZIE SKORUPKOWYM W- śród filozofów, politologów i prawników od zawsze trwa spór, do jakiej kategorii zaliczyć ostracyzm: do polityki czy kryminologii? W starożytnej Grecji ostracyzm, czyli tajne głosowanie, w którego trakcie obywatele wskazywali na osoby podejrzewane przez nich o dążenie do tyranii, zaliczał się do obu. Banita, ale z majątkiem Głosowanie było tajne i odbywało się na agorze za pomocą specjalnych skorupek, zwykle odłamków ceramiki - stąd nazwa (greckie słowo „ostrakon” oznacza skorupę). Jeśli wynik głosowania był pozytywny, ludzie tacy skazanrbyli na wygnanie z miasta na 10 lat, choć zwykle bez utraty majątku i z możliwością powrotu. Jak ów sąd wyglądał w praktyce? Na specjalnych skorupkach wydrapywało się imię osoby, którą posądzało się o niecne zakusy. Jeśli takich skompek uzbierała się dostateczna ilość, niedoszły tyran skazywany był na wygnanie. Dla Greka nauczonego przez przemądrzałych prekursorów Arystotelesa, że jest „istotą społeczną”, wykluczenie ze społeczności musiało być dotkliwe. Niektórzy badacze dowodzą, że taki sąd nie miał nic wspólnego z wymiarem sprawiedliwości - często był arbitralną decyzją wpływowych polityków. Nie było podczas tego ani sądu, ani stron procesu, obrońcy ani też trybunału władnego wydać wyrok. Decydował rozemocjonowany tłum. 1500 ostrakonów Wiemy, że jednym z kilkunastu poddanych procedurze ostracyzmu był Ksantypo, ojciec Peryklesa, Tułddydes, dziadek wybitnego historyka o tym samym imieniu, zaś ostatnim niejaki Hyperbolos, dość pechowy wódz czasów wojny peloponeskiej. Ale jako kandydatów do ostracyzmu wymieniano wielu innych Ateńczyków, co wiemy na podstawie kilkunastu tysięcy skorup odkrytych podczas prac wykopaliskowych na terenie Agory ateńskiej i w innych miejscach. Do dziś zachowało się ponad 1500 ostrakonów. Choć ostracyzm najlepiej funkcjonował w Atenach, znany był także m.in. w Megarze, Argos, Efezie, Milecie i w Syraku-zach, gdzie określany był mianem petalizmu i przetrwał tylko przez krótki czas. Z czasem został zastąpiony przez inny grecki ąuasi-prawny wynalazek - atimię. Zachowane do dziś odłamki ceramiki, na których wyryto imiona sądzonych. 20LATIIRP NIE ZDOŁAŁO UCYWILIZOWAĆ SPOŁECZNYCH KONTRASTÓW Miasto grzechu i nędzy. Mroczne strony przedwojennej Warszawy Ciąg dalszy ze str. 9 Żebrzący nieletni Z prostytucją wiązał się problem ówczesnych „bezprizor-nych”, czyli bezdomnych dzieci. Jak twierdzi dr Urszula Glensk, „ich łazikowanie raczej nie wynikało z chęci poszukiwania przygody. Te włóczące się dzieci zwykle były po prostu bezdomne. W Warszawie było 6,5 tys. dzieci, których rodzice nie mieli gdzie mieszkać. Nazywano je w ówczesnej psychologii morał insanity, co oznaczało, że są »moralnie niezdrowe«. Były raczej społecznie zaniedbane. To zresztą sztuka: przerzucić odpowiedzialność za los dzieci na nie same. Jednak reporterzy w, przeciwieństwie do części pedagogów zachowali umiar i z wielką empatią pisali owłó- czących się i żebrzących nieletnich. Dziś wydaje się to nieprawdopodobne, ale toczyła się batalia społeczników, żeby 13-letnie dzieciaki nie trafiały do więzień”. Oblicza się, że w Warszawie lat 30. co roku porzucano ponad pół tysiąca dzieci. Zostawiano je w różnych miejscach - na klatkach schodowych, na ławkach lub pod Domem ks. Baudouina, gdzie panowała przerażająca śmiertelność. Bywały lata, że sięgała 70 proc. Nie było wówczas antybiotyków, więc infekcje pojawiające się w przepełnionym przytułku były trudne do opanowania. „Jam biedny kalieka..." Swoistego klimatu dostarczali ulicy warszawskiej żebracy, pozostałość okresu sprzed pierwszej wojny świa- towej - przypomina Andrzej Arkadiusz Pielka w tekście przekornie zatytułowanym „Czar przedwojennej Warszawy”: „Trudno było znaleźć w stolicy kościół, plac czy nawet ulicę, na której nie spotkałoby się przynajmniej jednego żebraka. A byli wśród nich i tacy, którzy wędrowali z podwórza na podwórze, od drzwi do drzwi, molestując o datek. Dziady i babki proszalne sadowili się przeważnie pod kościołami i przy cmentarzach, po-sterunld uliczne natomiast zaj -mowali grajkowie, ślepcy i kaleki”. Dla wzbudzenia litości zawód żebraka wymagał odpowiedniej charakteryzacji i akcesoriów. Uliczni ślepcy zasłaniali oczy ciemnymi okularami, wspierając się na białej lasce. Widywało się chromych i kalekich z kulami oraz na wózkach, a także oszustów w sutannach zbierających ofiary na Kościół. Zdarzało się, że po śmierci niejednego żebraka znajdowano w jego barłogu wielotysięczny skarb. Jak twierdzi Monika Piątkowska, autorka „Życia przestępczego w przedwojennej Polsce”, wielkim ówczesnym problemem społecznym był handel kobietami: „To najciemniejsza strona zjawiska -handlarze ludźmi. W Warszawie na ul. Chłodnej działała na przykład fabryka trykotaży, która w rzeczywistości była pułapką sutenerów. Młode i ładne dziewczyny, które po anonsach prasowych zgłaszały się tam do pracy, już nie wracały do domów”. Złowrogą sławą cieszyli się gangsterzy z Zwi Migdal, przestępczego syndykatu założonego w Buenos Aires jeszcze w latach 90. XIX w. przez stręczycieli, alfonsów i właścicieli domów publicznych specjalizujących się w przemycaniu kobiet ze wschodniej Europy. Członkami organizacji byli w większości Żydzi. Obszary nędzy W opasłej „Historii Warszawy” Marka Mariana Drozdowskiego i Andrzeja Zahorskiego czytamy: „Mimo ambitnych programów i realizacji Warszawa nie przestawała być miastem rażących kontrastów urbanistycznych. Niewątpliwie wypiękniały fragmenty Śródmieścia, Ochota, Mokotów, Wierzbno, północne Powiśle, Grochów, Żoliborz, Saska Kępa, ale większość dzielnic posiadających charakter wybitnie proletariacki, jak i proletariackie osiedla podmiejskie, nadal przypominały o zaniedbaniach komunalnych”. Pisząc o nędzy tzw. Dzielnicy Północnej, czyli getta, autorzy powoływali się na publicystykę Aleksandra Janowskiego: „Główne centra ludności drobnomieszczańskiej Warszawy przedwojennej znajdowały się na Starym Mieście, Lesznie, Muranowie, Powązkach, Mirowie i Grzybowie. Oto ulice Dzielna, Pawia, Gęsia, Franciszkańska, Miła, Mura-nowska, Świętojerska, Nalewki, Plac Muranowski. Jakiż tu ruch, jakiż potężny pęd życia, a jakie kontrasty zażywnych, rumianych pryncypa- łów, zielonobladych chudych subiektów. Każda kamieniczka oblepiona szyldami, każde podwórko otaczają czteropiętrowe oficyny”. I dalej: „Wielu Żydów przedstawicieli tej warstwy społecznej żyło w warunkach gospodarczych i prawnych znacznie gorszych od tych, w jakich znajdowali się robotnicy chrześcijańscy”. Stan higieny warszawskiej nie przedstawiał się imponująco. Varsavianista dr Błażej Brzostek dowodzi, że aby się o tym przekonać, nie trzeba było koniecznie jechać do getta albo na Pragę. „Na Krakowskim Przedmieściu, Mazowieckiej, w Alejach Ujazdowskich, w południowym Śródmieściu nie było to wyczuwalne. Natomiast ściany, chodniki, zapachy, cała aura najgęściej zabudowanych dzielnic - im dalej na północ od Alej Jerozolimskich, tym bardziej kojarzyła się z brudem”. Na Annopolu Wyjątkowo wstydliwą stroną miasta były enklawy biedy w postaci tzw. noclegowni. W myśl postanowień rozporządzenia o opiece społecznej z 1923 r. gminy znajdujące się na terenie II RP zobowiązane były do niesienia pomocy bezdomnym poprzez udzielenie im schronienia w noclegowniach, domach dla bezdomnych lub innych miejscach. W sumie do października 1933 r., kiedy to magistrat warszawski ostatecznie zrezygnował z tego rodzaju pomocy, funkcjonowało dwanaście schronisk dla bezdomnych: tzw. Kolonia na Żoliborzu, Schronisko na ul. Powązkowskiej, Osiedle domów na ul. Podskarbińskiej, Dom na Moczydle, Schronisko przy ul. Okopowej 59, przy ul. Okopowej 5, przy ul. Lubelskiej 30/32, tzw. Polus, Baraki przy ul. Stalowej 67, Dom przy ul. Zawiszy, przy ul. Leszno 96 i 105 oraz Kolonia na Annopolu. Przy Annopolu na chwilę przystańmy. Budowę baraków rozpoczęto tu w połowie 1927 r. na mocy decyzji magistratu. Ówczesna prasa donosiła, że na terenie kolonii powstanie komisariat policji oraz ambulatorium. W barakach wydzielano jednakowe izby, w których znajdowały się piec kuchenny, betonowy dół na węgiel i ziemniaki, sień oraz schowek. Pod koniec października zasiedlono 20 baraków, pozo- sprawujący kontrolę nad największym warszawskim targowiskiem, czyli Kercelakiem. Co ciekawie, Tata Tasiemka nadal pozostawał w strukturach partyjnych, które zasilał częścią swoich „dochodów”. W 1928 r. wszczęto przeciwko niemu śledztwo z oskarżenia Bezpartyjnego Związku Tragarzy sekcji żydowskiej. Akt oskarżenia wyliczał 44 wymuszenia i inne przestępstwa dokonane przez gang Tasiemki na kupcach. Wraz ze swoimi podwładnymi został aresztowany w lutym 1932 r., ale kilka dni później zwolniono go. Proces jednak odbył się i 9 lipca 1932 r. Siemiątkowski został skazany na trzy lata więzienia. Po wniesieniu apelacji karę zmniejszono mu do dwóch lat więzienia z pozbawieniem praw publicznych i honorowych na okres dwóch lat. Wyroku w całości jednak nie odbył, ponieważ 1 sierpnia 1935 r. został ułaskawiony przez prezydenta RP Ignacego Mościckiego. ^nN^RCZYŁOIZYJS^RO^ ŚIVIETLONEGO NEONAMI ŚRÓDMIEŚCIA, ABY ZDERZYĆ SIĘ Z NĘDZĄ NICZYM IV ŻYDOIVSKICH SZTETLACII LUBELSZCZYZNY” stałe z zaplanowanych na 1927 r. 35 budynków miały być gotowe do końca listopada. W sumie do 1933 r. osiedlono 810 rodzin, razem 3329 osób. Na terenie kolonii znajdował się wodociąg, kilka latami gazowych, powstał tu także drewniany kościółek pw. św. Marii Magdaleny. Tylko w 1938 r. przez 113 baraków przewinęło się około 11-12 tys. ludzi. W myśl Ustawy o Opiece Społecznej z 1923 roku pomoc społeczna to „zaspokajanie ze środków publicznych niezbędnych potrzeb życiowych tych osób, które trwale lub chwilowo własnemi środkami material-nemi lub własną pracą uczynić tego nie mogą jak również zapobieganie wytwarzania się stanu, powyżej określonego”. Urzędnicy miejscy, traktując przepisy dosłownie, w znakomitej większości ograniczyli się do zapewnienia dachu nad głową, za niewielką odpłatnością, dla najbardziej potrzebujących. Socjaliści i gangsterzy Oprócz pospolitego bandytyzmu Warszawa doczekała się też zorganizowanego gangster-stwa. Prym w tej dziedzinie wodził Tata Tasiemka, czyli Łukasz Siemiątkowski, ongiś bojownik PPS, a od lat 20. na wpół oficjalny gangster terroryzujący stolicę. Razem ze swoją prawą ręką, Pantale-onem Karpińskim, założył w 1928 r. 14-osobowy gang U Grubego Joska Konkurencją dla tasiemki był Józef Łokietek, także dawny PPS-owiec, ale też chemik, farmaceuta, działacz związkowy i polityczny, komendant milicji PPS. W maju 1930 r. został aresztowany pod zarzutem usiłowania zabójstwa, ale uwolniono go z braku dowodów winy. W1932 r. był sądzony za pobicie tragarzy. Ostatecznie 2 grudnia 1932 r. skazano go na rok aresztu. Jednak dzięki amnestii Łokietek spędził w więzieniu tylko pół roku. W więzieniu zaznajomił się i zaprzyjaźnił z ludźmi ze świata przestępczego, m.in. z Tasiemką. W środowisku nazwano go „Rabinem” (po żydowsku „Rebe”). Na czele nowo sformowanej bojówki, posługując się terrorem i szantażem, wymuszał łapówki od handlarzy i rzeźników stołecznych bazarów. Zyskał niezbyt pochlebną sławę, zwłaszcza po opublikowaniu powieści niejakiego Andrzeja Młota „Bezkarni bandyci stolicy. Powieść o Warszawie grozy i zbrodni”, drukowanej w 1932 r. w 97 odcinkach na łamach dziennika „Głos Stolicy”. Opowieści o wymuszeniach i haraczach, o burdach i hucznych pijatykach Łokietka, np. w wyjątkowo szemranej knajpie u Gmbego Joska na ul. Gnojnej, przeszły z czasem do legend warszawskiego półświatka. KARTKA Z KALENDARZA/ PITAWAL ŚLĄSKI Mikołów: małe, spokojne śląskie miasteczko na przełomie XIX i XX w. Opowieść o trucicielce Hubnerowej z Mikołowa W połowie lat 30. Mikołów miał własną aferę truddelską. której bohaterką był zwykła gospodyni domowa. To był prawdziwy horror! Mikołów nie mógł uwierzyć własnym oczom, gdy policja prowadziła do aresztu żonę górnika Gertrudę Hubnerową. Młoda kobieta z warkoczem nie ujawniała żadnych emocji. Zdjęła fartuch i umyła ręce, zanim wyszła ze lśniącego czystością domu. Na drugi dzień gazety pisały, że Hubnerową oskarżona jest o otrucie swoich dwojga małych dzieci i o próbę otrucia męża. Lekarze bezradni Być może pierwsze zabójstwo uszłoby Hubnerowej płazem. Wiatach 30. XX wieku małe dzieci umierały narożne infekcje i nikt o ich śmierć nie podejrzewał pogrążonej zwykle w rozpaczy matki. Kiedy więc Hubnerom nagle zmarła 7-letnia Hildzia, reakcje były podobne. Najbardziej załamany był ojciec dziewczynki. Matka musiała opiekować się dwuletnim synkiem, który także zaczynał poważnie chorować. Hubner błagał o ratunek lekarzy, ale nic nie pomogło. Wkrótce w bólach zmarł również mały Walter. Hubner był w ciężkiej żałobie i czuł się coraz gorzej. Absolutnie jednak nie podejrzewał o nic żony. Zawsze chwalił, że to dobra kobieta, matka, gospodyni. Jego koledzy uważali jednak, że Gertruda jest jakaś dziwna. Hubner był coraz słabszy, bledszy. Pewnego dnia pokazał kumplom, jakie śniadanie przygotowała mu żona. W użyciu fosfor Na komisariacie zgłoszenie Hubnera przyjęto poważnie. Ostatnio zmarło mu przecież dwoje dzieci. W chlebie z wędliną wyraźnie odznaczała się jakaś substancja chemiczna. Oddano kanapkę do Zakładu Badań Żywności w Katowicach, a Hubnera pouczono, żeby na razie milczał, nie może jednak jeść niczego, co podaje mu żona. Mijały dni. W końcu przyszły wyniki analizy. Jak pisze ówczesna prasa, były straszne. Okazało się, że chleb z wędliną, którą miał zjeść Hubner, zatruty był fosforem, używanym wbardzo mocnej nutce na szczury. Śmierć po takim zatruciu następuje po około trzech dniach. Jest bardzo bolesna; pojawia się osfie zapalenie przełyku, żołądka i jelit, obrzęk wątroby, żółtaczka. Właśnie takie objawy doprowadziły do śmierci najpierw Hildzi, potem Waltera, dzieci Hubnera. Długi proces Poliq a umieściła Getrudę Hubnerową w więzieniu sądowym w Mikołowie. Śledztwo wykazało, że kobieta zaopatrzyła się w większą ilość nutki na szczury w jednej z aptek w Katowicach. Doszło do ekshumacji dał dzieci. Zmarły otrute fosforem. Nikt nie mógł zrozumieć, dlaczego Gertruda postanowiła tak brutalnie zniszczyć rodzinę, o którą jak się wydawało, bardzo dbała. Hubnerowie niczym się nie wyróżniali, mieszkali w Kamionce, dzielnicy, którą w 1935 r. przyłączono do Mikołowa. Sąd też miał kłopot z taką trucicielką, proces trwał dość długo. W końcu uznano, że Gertruda Hubnerową cierpi na chorobę psychiczną. Trafiła do zakładu zamkniętego. Nigdy nie wyjawiła, dlaczego zabiła dzieci i czy żałuje swojego czynu. GKM 12 • PO GODZINACH Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 26.01.2023 Jak coś było zakazane, to ja bardzo lubiłem łamać te zakazy Łukasz Nowicki o swojej młodości w „Pytaniu na śniadanie" Fot. Sylwia Dąbrowa Z ŻYCIA GWIAZD W TELEWIZJI KRZYŻÓWKA NR 15 Joanna Opozda ufa teściowej Z okazji Dnia Babci aktorka odwiedziła z synkiem teściową - Małgorzatę Ostrowską--Królikowską. Potem skomentowała to na łamach „Super Expressu". - Pani Małgorzata chce uczestniczyć w życiu Vi-niego, a ja nie mam zamiaru jej tego utrudniać, bo jest dobrą babcią - powiedziała. I dodała: Ufam, że przy niej mój synek jest bezpieczny. Olga Frycz ma guzka Aktorka pochwaliła się na In-stagramie, że styczeń to u niej miesiąc badań okresowych. Zrobiła badanie krwi, USG piersi i odwiedziła dermatologa, by obejrzał pieprzyki, jakie odkryła u siebie po wakacjach. Jej niepokój wywołały odwiedziny u endokrynologa. „Doktor zobaczyła guzek na tarczycy" - napisała do fanów. Anna Popek traciła energię Popularna prezenterka przyznała się ostatnio w rozmowie z „Na Żywo" do problemów ze zdrowiem. - W ciągu dnia traciłam energię. Nagle robiłam się bardzo senna. Często musiałam ratować się kawą, co też nie działało w dłuższej perspektywie. Brakowało mi chęci do działania - powiedziała. Kiedy zrobiła badania, okazało się, że grozi jej cukrzyca. Wtedy wzięła się za siebie: zaczęła uprawiać sport i zrezygnowała z węglowodanów. - Mam silną wolę, więc jest coraz lepiej - podsumowała. (GZL) Fot. Polska Press Człowiek delfin TVP Dokument, 18:00 Dokument o życiu legendarnego swobodnego nurka Jacquesa Mayola, którego postać stała się inspiracją dla głównego bohatera filmu „Wielki Błękit" Luca/Béssona. To on jako pierwszy osiągnął granicę 100 metrów w swobodnym ńurkowaniu. Licencja na miłość TVN 7, 20:00 Ben (John Krasiński) i Sadie (Mandy Moore) właśnie się zaręczyli i chcą jak najszybciej wziąć ślub. Ekscentryczny pastor Frank nie udzieli im go, dopóki nie ukończą kursu przedmałżeńskiego. Okazuje się, że jest to dla nich niezwykle trudne zadanie. Tożsamość zdrajcy TVP 2, 20:50 CIA aresztuje mężczyznę podejrzanego o planowanie ataku na Londyn. Odsunięta od czynnej służby agentka Alice Racine (Noomi Rapace) jest jedyną osobą, która może powstrzymać terrorystów. Komisarz Maigret Canal+ Premium, 21:00 Gérard Depardieu jako słynny detektyw w adaptacji prozy Georgesa Simenona. Paryż, lata 50. XX wieku. Na jednym z placów znalezione zostaje ciało młodej kobiety w wieczorowej sukni. Komisarz Maigret prowadzi śledztwo, próbując ustalić tożsamość ofiary i zagadkowe okoliczności jej śmierci. 1 ~m 2 Ï 3 4 5 6 7 ■ 8 ■ 9 10 ■ ■ ■ ■ ■ 11 ■ ■ 12 13 ■ ■ ■ 14 ■ ■ ■ ■ 15 i ■ ■ ■ 16 17 18 ■ ■ ■ 19 20 21 22 ■ ■ 23 24 25 26 ■ ■ ■ ■ 27 ■ ■ ■ ■ 28 ■ ■ 29 ■ ■ ■ ■ ■ ■ PlAC 30 31 32 VIIA/O 33 34 35 36 ■ ■ ■ w pi diun iei uue z Tele Magazynem ■ ■ ■ 37 C 94 340 1114 38 ■ ■ ■ B Jl -•^-Ii-SîJB ■ ■ ■ 39 ■ ■ 40 ■ ■ 41 □ ■ ■ Poziomo: 3) piosenka Wojciecha Młynarskiego, 10) portfel dawnego mieszczanina, 11) staropolska jednostka długości, 12) komedia filmowa z rolą Tomasza Karolaka, 14) .na kraterze”, powieść Wańkowicza, 15) wynik działania matematycznego, 16) owacja po udanym występie, 19) kląska w gałązkach, 23) autonomiczna republika w Rosji, 27) zarośnięta wysepka na jeziorze, 28) zatrudniona w barze mlecznym, 29) roślina warzywna i pastewna, 30) potocznie o Volkswagenie sprzed lat, 33) właściciel cudownej lampy, 37) lubelska dzielnica mieszkaniowa, 38) mebel dla brydżystów, 39) dawny przyrząd do pisania, 40) cześć walki bokserskiej, 41) krzewicielka haseł i idei. Pionowo: 1) odgłos rdzewiejących zawiasów, 2) imię Lipowskiej, aktorki, 3) płytki lub głęboki w zastawie, 4) Primera, Sunny lub Miera, 5) żółto-czarne żądłówki, 6) płynie przez stolicę Anglii, 7) dodatkowa opłata za postój wagonu, HOROSKOP Wodnik (20.01-18.02) Ktoś krytycznie będzie oceniał Twoje dzisiejsze poczynania. Horoskop dzienny zapowiada, że może to stać się zarzewiem sporej awantury. Ryby (19.02-20.03) Przed Tobą spokojny i uporządkowany dzień. Horoskop na dziś wróży, że popołudnie i wieczór przeznaczysz na relaks. Zrobi się miło i wesoło... Baran (21.03-19.04) Ludzie będą mogli liczyć na Twoją wyrozumiałość. Horoskop dzienny na czwartek mówi, że na niedociągnięcia popatrzysz przez palce. 8) część ceny detalicznej, 9) John z zespołu The Beatles, 13) przewlekła choroba przemiany materii, 17) duża, drewniana skrzynia, 18) skutek przegrzania organizmu, 20) zespół wędrownych aktorów, 21) mięso na bite kotlety, 22) jeden z modeli Toyoty, 24) obiekt badań speleologa, Byk (20.04-20.05) Twoje oczekiwania wobec innych osób będą nieco wygórowane. Horoskop dzienny to wyraźna wskazówka, by nieco obniżyć poprzeczkę. Bliźnięta (21.05-21.06) Będzie Cię rozpierać energia. Horoskop na dziś zapowiada, że zmierzysz się z zadaniami, o których inne osoby boją się nawet myśleć. Rak (22.06-22.07) Ktoś zaskoczy Cię swoim niekonwencjonalnym zachowaniem. Horoskop dzienny mówi, że jutro dowiesz się, jaka była tego przyczyna. 25) potocznie o okularach, 26) europejska stolica z Parte-nonem, 30) instrument Carlosa Santany, 31) poprawienie zdjęcia fotograficznego, 32) wielki ból, cierpienie, 34) omega w greckim alfabecie, 35) Krzemowa w Stanach Zjednoczonych, 36) napój bogów na Olimpie. Lew (23.07-22.08) Będziesz dzisiaj kopalnią dobrych pomysłów. Horoskop dzienny zapowiada, że Twoje propozycje będą padać na bardzo podatny grunt. Panna (23.08-22.09) Uda Ci się nadrobić niektóre zaległości. Horoskop na dziś stanowczo radzi, aby w przyszłości zachowywać większą systematyczność. Waga (23.09-22.10) Zatroszcz się o potrzeby swojego organizmu. Horoskop dzienny ostrzega, że lekceważenie niepokojących sygnałów może źle się skończyć. ROZWIĄZANIE NR 14 Skorpion (23.10-21.11) Ludzie będą dzisiaj dobrze czuć się w Twoim towarzystwie. Horoskop dzienny zapowiada, że przez cały dzień będą wręcz do Ciebie lgnąć. Strzelec (22.11-21.12) Punktualność nie będzie Twoją mocną stroną. Horoskop na dziś mówi, że ludzie to zauważą i głośno skomentują nawet niewielkie spóźnienia. Koziorożec (22.12 -19.01) Trudno Ci będzie zapanować nad codziennymi obowiązkami. Horoskop dzienny na czwartek radzi poprosić życzliwych ludzi o pomoc. s ŁOS www.gp24.pl www.gk24.pi www.gs24.pl ©®-umieszczenie takich dwóchznaków przy Artykule, w szczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwośćjego dalszego rozpowszechniania tylko i wyłącznie po uiszczeniu opłaty zgodniezcennikiemzamieszczonymnastroniewww.gp24.pl/tresdiwzgodziezpostanowieniami niniejszego regulaminu. Redaktor naczelny Przemysław Szymańczyk. Z cyred nacz : Marcin Stefanowski. Wojciech Frelichowski, YnonaHusaim-Sobecka. Prezes Makroregionu Piotr Grabowski. Dyrektor biura reklamy oddziału Ewa Żelazko. Dyrektor marketingu RobertGromowski. Redakcja. SŁUPSK, ul. Heniyka Pobożnego 19, teL598488100, redakqagp24@polskapress.pl, KOSZALIN, ul. Mickiewicza 24, teL943473552.redakqa.gk24@polskapress.pL SZCZECIN. Al. Niepodległości26/Ul, teL914813300xedakqags24@poiskapress.pl. Drak Polska Press Oddział Poligrafia, 85-438 Bydgoszcz, ul. Grunwaldzka 229. POLSKA PRESS GRUPA Wydawca Polska Press Sp. zo.o. Redaktornaczelny Dorota Kania P3C ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, tel. 2220144 00. fax: 22 2014410 DyrektorartystycznyTomaszBocheński,Dyrektormarketingu, RzecznikprasowyWojtiechPaczyński . wojciech.paczynski@polskapress.pl, Dyrektor kolportażu Karol Wlazło J&lai%. Agencja AIP kontakt@aip24.pl Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 26.01.2023 OGŁOSZENIA DROBNE • 13 E Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 347 3512 Przez internet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: Oddział Koszalin: ul. Mickiewicza 24,75-004 Koszalin, tel. 94 347 3512 Oddział Słupsk: ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103 Oddział Szczecin: Al. Niepodległości 26/U1,70-412 Szczecin, tel. 914813 310 RUBRYKI W OGŁOSZENIACH DROBNYCH: ■ NIERUCHOMOŚCI ■ FINANSE/BIZNES «ZDROWIE ■ HANDLOWE «NAUKA «USŁUGI ■ MOTORYZACJA «PRACA «TURYSTYKA ■ BANK KWATER ■ ZWIERZĘTA ■ ROŚLINY, OGRODY ■ MATRYMONIALNE ■ RÓŻNE ■ KOMUNIKATY ■ ŻYCZENIA /PODZIĘKOWANIA ■ GASTRONOMIA ■ ROLNICZE ■ TOWARZYSKIE Nieruchomości DOMY - WYNAJMĘ KAWALERKA. Słupsk, 661-330-518 Motoryzacja OSOBOWE KUPIĘ A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 Zdrowie INNE ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 Usługi AGD RTV FOTO NAPRAWA RTV, wszystkie typy, anteny, bezpłatny dojazd, tel. 94/3457461. PRALKI naprawa w domu. 603775878 BUDOWLANO-REMONTOWE POKRYCIA dachowe, Słupsk, 501942474 REMONTY mieszkań 731627 916 GK USŁUGA wywozu gruzu, podstawiamy kontener, tanio. Koszalin i okolice, 886-598-148. ZLECĘ tynki w domku, 725-078-520. Towarzyskie SŁODKA Asia, 663-092-135. AUTOPROMOCJA Nie przegap piątku Kup dziennik z dodatkiem TeleMagazyn gs24.pl gp24.pl gk24.pl Ia mii nia Dyrektor Oddziału Regionalnego Agencji Mienia Wojskowego w Szczecinie informuje, że ogłosił pierwszy ustny przetarg nieograniczony na sprzedaż nieruchomości niezabudowanej, położonej w Wałczu na Os. Zacisze, obręb 0001 M. Wałcz Oznaczenie nieruchomości wg danych z ewidencji gruntów, KW Pow. działki w ha Termin przetargu/ godzina Cena wywoławcza nieruchomości netto Wysokość wadium/ termin wniesienia działka nr 5642/78, id. działki: 321701_l.0001.5642/78 KW Nr KO 1W/00040018/5 0,2504 7.03.2023 r. godz. 10.00 195 000,00 zł 20 000,00 zł do dnia 1.03.2023 r. Do ceny wylicytowanej w przetargu zostanie doliczona kwota podatku od towarów i usług, wg stawki obowiązującej na dzień zawarcia umowy sprzedaży (na dzień ogłoszenia przetargu sprzedaż jest zwolniona z VAT). Przetarg odbędzie się w budynku Oddziału Regionalnego Agencji Mienia Wojskowego w Szczecinie przy ul. Sambora 4, w sali nr 13. Warunkiem udziału w przetargu jest wniesienie wadium w wysokości 20 000,00 zł, przelewem na rachunek bankowy Oddziału Regionalnego Agencji Mienia Wojskowego w Szczecinie nr 91 1130 1176 0022 2114 1520 0010 do dnia 1.03.2023 r. z dopiskiem: „Przetarg na sprzedaż działki nr 5642/78 położonej w Wałczu”. Organizator zastrzega, że przysługuje mu prawo do odwołania przetargu z ważnych powodów. Wszelkie informacje można uzyskać pod nr tel. 91 447 20 26, 693 080 494 (pon.-pt. 8.00-15.00). Pełna treść ogłoszenia została wywieszona na tablicy ogłoszeń Oddziału Regionalnego Agencji Mienia Wojskowego w Szczecinie przy ul. Potulickiej 2/ul. Księcia Sambora 4 i opublikowana na stronie internetowej www.amw.com.pl i w Biuletynie Informacji Publicznej. Sekretariat: tel. 91 447-20-00, Kancelaria: tel. 91 447-21-10, faks 91 447-20-01 e-mail: szczecin@amw.com.pl www.amw.com.pl PRZETARG REKLAMA__________________________,______________________________________________*__________~ __________________________________________________________________________________________________________________0010726966 OGŁOSZENIE WÓJTA GMINY BRZEŻNO o wyłożeniu do publicznego wglądu projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego gminy Brzeżno w części obrębu ewidencyjnego Rzepczyno wraz z prognozą oddziaływania na środowisko Na podstawie art. 17 pkt 9 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (t.j. Dz. U. z 2022 r. poz. 503 ze zm.), zgodnie z art. 39 i art. 54 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (t.j. Dz. U. z 2022 r., poz.1029 ze zm.) oraz w związku z uchwałą Nr XIV/79/2019 z dnia 18 listopada 2019 r. w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego gminy Brzeżno w części obrębu ewidencyjnego Rzepczyno zawiadamiam o wyłożeniu do publicznego wglądu projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego gminy Brzeżno w części obrębu ewidencyjnego Rzepczyno wraz z prognozą oddziaływania na środowisko. Projekt planu miejscowego oraz prognoza będą wyłożone w dniach od 3 lutego 2023 r. do 23 lutego 2023 r. w siedzibie Urzędu Gminy Brzeżno, Brzeżno 50,78-316 Brzeżno, pok. 2 oraz w Biuletynie Informacji Publicznej http://brzezno.biuletyn.net Osoby chcące zapoznać się z ustaleniami projektu planu miejscowego, będą mogły to zrobić po uprzednim umówieniu wizyty pod nr tel.: 94 364 27 50 Dyskusja publiczna nad przyjętymi w projekcie planu miejscowego rozwiązaniami odbędzie się w dniu 21 lutego 2023 r. o godzinie 10:00 w Urzędzie Gminy Brzeżno. Zgodnie z art. 18 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, każdy, kto kwestionuje ustalenia przyjęte w projekcie planu miejscowego, może wnieść uwagi. Uwagi należy składać do Wójta Gminy Brzeżno z podaniem imienia i nazwiska lub nazwy i adresu zamieszkania lub siedziby oraz oznaczenia nieruchomości, której uwaga dotyczy w nieprzekraczalnym terminie do 9 marca 2023 r. w formie papierowej na adres Urzędu Gminy, elektronicznej, w tym za pomocą środków komunikacji elektronicznej, w szczególności poczty elektronicznej na adres sekretariat@gmina.brzezno.pl lub formularzy zamieszczonych w Biuletynie Informacji Publicznej http://brzezno.biuletyn.net Uwagi złożone po upływie wyżej podanego terminu pozostaną bez rozpatrzenia. Jednocześnie informuję, że zgodnie z art. 46 pkt 1 oraz art. 54 ust. 2 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnieniu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz ocenach oddziaływania na środowisko w związku z prowadzonym postępowaniem w sprawie strategicznej oceny oddziaływania na środowisko, w miejscu i czasie wyłożenia projektu ww. planu miejscowego do publicznego wglądu można zapoznać się z niezbędną dokumentacją sprawy tj. projektem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, prognozą oddziaływania na środowisko planu, opinią Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Świdwinie, opinią Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Szczecinie. Zainteresowani udziałem w postępowaniu w sprawie strategicznej oceny oddziaływania ww. projektu planu na środowisko, mogą składać do ww. dokumentacji uwagi i wnioski, które mogą być wnoszone: w formie pisemnej do Wójta Gminy Brzeżno na adres Urzędu Gminy, ustnie do protokołu, za pomocą środków komunikacji elektronicznej bez konieczności opatrywania ich bezpiecznym podpisem elektronicznym na adres sekretariat@gmina.brzezno.pl w nieprzekraczalnym terminie do dnia 9 marca 2023 r. Uwagi i wnioski złożone po upływie wyżej podanego terminu pozostaną bez rozpatrzenia. Uwagi do projektu planu oraz wnioski i uwagi w postępowaniu w sprawie strategicznej oceny oddziaływania na środowisko będą rozpatrywane przez Wójta Gminy Brzeżno. Wójt Gminy Brzeżno Obowiązek informacyjny dla stron postępowania Administratorem danych osobowych jest Wójt Gminy Brzeżno z siedzibą w Brzeźnie, Brzeżno 50,78-316 Brzeżno. Dane osobowe przetwarzane będą w celu wypełnienia obowiązków wynikających z przepisów prawa. Pozostałe informacje w zakresie ochrony danych osobowych dostępne są na stronie Biuletynu Informacji Publicznej Urzędu Gminy Brzeżno, w zakładce Ochrona Danych Osobowych pod adresem http://brzezno.biuletyn.net Zgodnie z art. 8a ust. 1 oraz art. 17a ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, w związku z przetwarzaniem przez Wójta Gminy Brzeżno danych osobowych, uzyskanych w toku prowadzenia postępowań dotyczących sporządzania aktów planistycznych, prawo, o którym mowa w art. 15 ust. 1 lit. g rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), przysługuje, jeżeli nie wpływa na ochronę praw i wolności osoby, od której dane te pozyskano. 14 • INFORMATOR Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 26.01.2023 Wracają z dźwiękami wymykającymi się wszelkim klasyfikacjom Synowie Wojciecha, założyciela i lidera Voo Voo, zaczynali od hardcoru i metalu Małgorzata Klimczak Szczecin Waglewski Fisz Emade to koncert, którego będzie można posłuchać w najbliższy piątek w Domu Kultury Krzemień w Podjuchach. Trio Waglewski Fisz Emade zaistniało w2008 roku płytą „Męska muzyka”. W jej nagraniu towarzyszył Waglewskim Marcin Masecki. Płyta szybko okazała się ważnym wydarzeniem artystycznym jak i sukcesem komercyjnym - w krótkim czasie uzyskała status platynowej płyty. Pięć lat później w 2013 roku w sprzedaży pojawia się kolejny album WFE pt. „Matka, Syn, Bóg”. Bardzo szybko trafił na czołowe miejsca list sprzedaży. Kilka dni po premierze singiel promocyjny pt. „Ojciec” znalazł się na pierwszym miejscu Listy Przebojów Programu Trzeciego. Przy nagraniu tego albumu Waglewskim gościnnie towarzyszyli m.in. Miłosz Pękala -wibrafon (Mitch&Mitch), wokalistka duetu Rebeka - Iwona Skwarek, Mariusz Obijalski -fortepian (Fisz Emade Tworzywo) i Stefan Wesołowski -instrumenty smyczkowe. Wojciech Waglewski mówił o płycie: - Tym razem jest to płyta wymyślona wspólnie, zespołowo, ponieważ od czasu poprzedniej płyty będącej jednorazowych projektem, po- wstał zespół Waglewski, Fisz, Emade. W związku z tym większa dojrzałość i większa spójność materiału. Po ukończeniu i przesłuchaniu całości nie mogliśmy oprzeć się wrażeniu, że to najbardziej osobisty, najgłębszy i jednocześnie najprawdziwszy materiał biorąc pod uwagę wszystko to, czego dokonaliśmy do tej pory. W 2020 roku artystyczne drogi panów Waglewskich splotły się po raz trzeci. Po siedmiu latach od „złotej” płyty „Matka Syn Bóg” Waglewski Fisz Emade powracają z albumem „Duchy ludzi i zwierząt”. Na swojej trzeciej płycie muzycy poruszają się pomiędzy utworami spokojnymi i refleksyjnymi, aż do dynamicznych, wręcz radosnych brzmień, i - jak na Waglewskich przystało - zręcznie przy tym wymykając się gatunkom muzycznym. Szerokie spojrzenie na muzykę, jakie prezentują Wojciech, Bartosz „Fisz” i Piotr „Emade” Waglewscy, po raz kolejny zaowocowało mocnym albumem, o silnym artystycznym wyrazie. Fani poprzednich płyt zespołu znajdują na „Duchach ludzi i zwierząt” brzmienia znane wcześniej, charakterystyczne dla zespołu, ale jak mówi Wojciech Waglewski: „Nasze nowe piosenki są inne niż stare, ładniejsze. Płyta też będzie ładniejsza i inna”. Za kompozycje i słowa, odpowiadają Wojciech i Bartosz Waglewscy. Producentem mu- zycznym płyty jest Piotr Waglewski. Gościnnie w nagraniu płyty udział wzięli: Anna Pro-kopczuk (altówka i głos), Mariusz Obijalski (fortepian i instrumenty klawiszowe) oraz Dominik Frankiewicz (wiolonczela). Emade jest cenionym producentem, np. w wieku 23 lat zajmował się głośnym debiutanckim albumem Marii Peszek „Miastomania” (podzielił się pracą z ojcem). Odpowiada za brzmienie płyt najróżniejszych gatunków -od bigbitu Ani Rusowicz, przez rocka Lao Che i elektroniczną alternatywę Błażeja Króla. Koncert będzie w piątek 27 stycznia o godzinie 20. Bilety są w cenie 60-70 zł. ©0 POGODA Pogoda dla Pomorza Krzysztof “ Ścibor -i Biuro Calvus., Prognoza dla Bałtyku Czwartek Stan morza (Bft) Siła wiatru (Bft) Kierunek wiatru 1-2 2-3 SW 1028 hPa H 20 km/h 5 .Świnoujście oni °Ustka © SŁUPSK Łeba ¡2.w,ac*ystawowo . 4}r Lębork Wejherowo 4 Kołobrzeg OKI o Mielno QBS [OES Kai¥i Héf 4 iE®s GDAŃSK Bytów Kościerzyna Nad Pomorze dociera chłodne i wilgotne powietrze z płn. W ciągu dnia będzie pochmurno i po południu pojawią się opady mokrego śniegu. Na; ©koszalin termometrach max do 0:2 X. Wiatr słaby z; ^00 płd.-zach. W nocy miejscami możliwy SwinouJscie 11 °li opad śniegu. Jutro • Polczyn-Zdrój „ o t) sporo chmur i bez Szczecinek Człuchów opadów. Temperatura max do 0:2 °C. Wiatr umiarkowany z zach. W weekend po- T"' chmurno w sobotę miejscami możliwy słaby opad śniegu. M: pogodnie gfr. zachmurzenie umiarkowane ¿gje przelotny deszcz przelotne deszcze i burza pochmurno mżawka ciągły deszcz <^f»ciągły deszcz i burza przelotny śnieg .,¿3® ciągły śnieg ^ przelotny śnieg z deszczem , spf ciągły śnieg z deszczem mgła V marznąca mgła ^śliskadroga : , marznąca mżawka marznący deszcz -f» zamieć śnieżna A opad gradu \ kierunek i prędkość wiatru ' 19° ¡ temp. w dzień m temp. w nocy 15° temp. wody ;*• grubość pokrywy śnieżnej 1011 hPa H ciśnienie i tendencja m smog SZCZECIN © om Stargard [f° JpJ Drawsko Pomorskie D~JB3 ^ O km/h Walcz mp . V» jßt 4(9» ,3 1° 2° 3o 4o 2 №S9 3 0 Pogoda dla Polski 4BP *35 cm *90 cm *35 cm Dzisiaj ' Mro I Gdańsk 1 » 2 0 4P Kraków 0 0 -1 0 c? | Lublin 1 0 -1 0 <€** Olsztyn -1 0 1 0 *6?j Poznań 1 0 1 0 Toruń 0 0 1 ° ąjjH Wrocław 2 1 0 Warszawa 0 6 2 0 4P Zakopane -1 ° -1 0 -1 ° -1 0 4P -4 ° -5“ 12 historii na krawędzi życia i śmierci Małgorzata Klimczak Szczecin W Międzynarodowym Dniu Pamięci Ofiar Holokaustu szczecińskie Centrum Dialogu Przełomy zaprasza na fini-saż wystawy „Między żydem a śmiercią. Historie pomocy w czasie Zagłady". W wydarzeniu udział wezmą: Elżbieta Ficowska, uratowana jako niemowlę z warszawskiego getta, żona słynnego pisarza i poety Jerzego Ficowskiego; Róża Król, przewodnicząca szczecińskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów, a także Zuzanna Stawińska, prawnuczka siostry Aleksandry Gawrych, Sprawiedliwej Wśród Narodów Świata. Spotkanie poprzedzi prelekcja wygłoszona przez prof. Eryka Krasuckiego pt. „Wyjątkowe ludobójstwo. Spojrzenie na dyskusję wokół Zagłady”. Ekspozycja prezentowana od listopada 2022 roku w Centrum Dialogu Przełomy w Szczecinie koncentruje się na dwunastu historiach osób niosących pomoc Żydom prześladowanym w czasie II wojny światowej oraz relacjach ocalonych z Zagłady. Wystawa przywołuje także dramatyczne losy Jana i Aleksandry Gawrychów oraz ich dzieci, pochodzących z mazowieckiej wsi Wólka Czarniń-ska, którzy ukrywali Żydów w swojej leśniczówce. Na skutek donosu sąsiadki Jan Gawrych zapłacił za ten akt niezwykłej odwagi najwyższą cenę. Poza przejmującymi indywidualnymi historiami treść wystawy przybliża realia, w jakich żyli mieszkańcy poszczególnych okupowanych krajów, a także zachęca do refleksji nad złożonością relacji i emocjonalnych więzi między ocalałymi i ocalającymi. Spotkanie odbędzie się w piątek, 27 stycznia o godz. 17 w Centrum Dialogu Przełomy. Wstęp na nie jest wolny. ©® Wystawa „Między życiem a śmiercią..." to wspólna inicjatywa Europejskiej Sieci Pamięć i Solidarność, Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN Skąd nad morzem wille dla robotników? Anna Czerwny-Marecka Słupsk W czwartek 26 stycznia o godz. 18 Bałtycka Galeria Sztuki Współczesnej zaprasza na spotkanie z Marcinem Bamowskim w ramach usteckich Historycznych Czwartków. Temat spotkania to „Siedlung, Zydlung, Osiedle Dunina. Historia usteckich willi dla robotni- ków”. Wydarzenie odbędzie się w Centrum Aktywności Twórczej przy ul. Zaruskiego la w Ustce. Marcin Bamowski to dziennikarz i historyk, autor wielu artykułów popularyzujących nieznane szerzej wątki w historii regionu. Jako pierwszy ujawnił m.in., iż Ustka nigdy formalnie nie otrzymała praw miejskich (w 2005 r.). Członek Towarzystwa Odkrywców oraz Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Słupskiej. Wstęp wolny. ©® FOT. MATERIAŁY PROMOCYJNE Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 26.01.2023 SPORT • 15 Magda Linette będzie walczyć o finał Australian Open Słodko-gorzkie występy Maryny Gąsienicy-Daniel w Kronplatz Linette występuje w Australian Open po raz siódmy. Do tej pory je najlepszym wynikiem była III runda Piotr Rutkowski redakcja@polskapress.pl TENIS. Rywalką poznanian-ki będzie rozstawiona z numerem 5. Białorusinka Aryna Sabalenka. Mecz Linette z Sabalenką odbędzie się dzisiaj na głównej arenie w Melbourne (Rod Laver Arena - przyp. red.) tuż po pierwszym spotkaniu półfinałowym między Jeleną Rybakiną a Viktorią Azarenką, który zaplanowano na 9*30 polskiego czasu. W drodze do najlepszej czwórki 30-letnia Polka pokonywała kolejno: Sherif, Kontaveit (16.), Aleksandrową (19.), Gardę (4.) i Pliskovą (30.), tracąc przy tym ledwie jedną partię. Z kolei sześć lat młodsza Sabalenka wygrała dotychczas wszystkie sety, odprawiając kolejno: Martincovą, Rogers, Mertens (26.), Bendc (12.) i Vekić. - Sabalenka teoretycznie nie powinna postawić wyżej poprzeczki niż Garda. To jest typowa strzelba: jeśli będzie jej siedział pierwszy serwis i te jej bomby lądowały w korde, Mag-dziebędzie bardzo ciężko. Nasza tenisistka nie jest bez szans, ale to Sabalenka jest faworytką. Choć jej też zdarza się, że po nieudanych zagraniach szybko popada we frustrację, popełnia podwójne błędy serwisowe. Będziemy ten mecz oglądać w spokoju, bo Magda już osiągnęła ogromny sukces - stwierdził były sternik PZT Jacek Muzolf. Do tej pory Linette grała z Sabalenką dwukrotnie i oba pojedynki przegrała: najpierw w Tianjin w 2018 roku (1:6,3:6), a trzy lata później podczas igrzysk olimpijskich wTokio (2:6, 1:6). Terazjednak30-letniaPolka jest kompletnie inną tenisistką i gra turniej swojego żyda. - Muszę porozmawiać z moimi trenerami. Moje ostatnie spotkanie z nią na olimpiadzie nie należało do najlepszych... Więc naprawdę nie ma na mnie presji, bo nadchodzące starcie wyraźnie nie może być gorsze od poprzedniego. Po prostu spróbuję tego, co robiłam przez cały tydzień. Jestembardzo konsekwentna, uderzam i serwuję bardzo dobrze. Myślę, że z każdym uderzeniem będę trochę bardziej agresywna. Muszę znowu dobrze uderzać. W ostatnich dwóch meczach wykonałam dobrą robotę - stwierdziła poznanianka. , - Postaram się grać regularnie, być odpowiednio agresywna przy każdym uderzeniu. Ważny będzie return, bo znowu spotkam się z rywalką mocno serwu- jącą. No i sama muszę naprawdę dobrze podawać i utrzymywać własny serwis - dodała 30-letnia Polka. Linette występuje w Australian Open po raz siódmy. Do tej pory najlepszym jej wynikiem była DI runda z 2018 roku. W poprzedniej edycji dotarła do drugiej rundy, w której przegrała z Darią Kasatkiną. Zarówno Linette, jak i Saba-lenka jeszcze nigdy nie dotarły do finału Wielkiego Szlema, choć Białorusinka grała już w trzech półfinałach. Australian Open to jeden z dwóch Wielkich Szlemów, w którym nie triumfowała jeszcze żadnareprezentantkaPolski. Najlepszy wynik to półfinał: dwukrotnie ten etap osiągała Agnieszka Radwańska (2014 i 2016), a raz Iga Świątek (2022) i Magda Linette (2023), która w czwartek ma szansę pobić ten rezultat. - Magda doszła w końcu do takiego miejsca, że przeskakuje kolejne stopnie, przeskoczyła swój pewien pułap niemożności. Bardzo długo przebijała się do szerokiej czołówki najpierw w Polsce, a potem w światowych rozgrywkach. Fajnie, że się jej udało, na pewno doda jej to kopa na dalszą część kariery - stwierdził komentator Euro-sportu Karol Stopa. Na koniec warto wspomnieć, że Linette dzięki awansowi do półfinału w „wirtualnym” notowaniu WTA przesunęła się na 22. pozycję. W Melbourne zarobiła też już przeszło 600 tys. dolarów amerykańskich premii. - Przez ostatnie kilka lat kręciła się wokół 50. miejsca w ran- « kingu WTA, raz wyżej, raz niżej. | Cierpliwością i wytrwałością ^ spełniła w końcu swoje najwięk-2 sze marzenie, jakim była gra w drugim tygodniu Wielkiego Szlema. Wierzę, że teraz nastąpi stabilizacjaformyitędyspozycję zaprezentuje wkołejnych turniejach - stwierdził z nadzieją Muzolf. W światowych mediach Linette przestawiana jest jako mało znana, nierozstawiona Polka z dopiero 45. pozycją w światowym rankingu. Pokazała jednak swoją dotychczasową grą wMelboume, że w wielkich turniejach wszystko jest możliwe bez względu na to, które miejsca w rankingach zajmują lepsze „na papierze” rywalki. „Po odpadnięciu Igi Świątek mało kto wierzył w polski sukces w Australii, a tutaj nadeszła niespodzianka. Polski tenis jest dalej w grze o najwyższe trofeum” - podał kanał szwedzkiej telewizji SVT. ©® Piotr Rutkowski redakcja@polskapress.pl NARCIARSTWO. W środowym slalomie gigancie we włoskim Kronplatz Maryna Gą-sienica-Daniel, niestety, wypadła z trasy pierwszego przejazdu. Co ciekawe do pewnego momentu zakopianka jechała bardzo dobrze, tracąc do prowadzącej Mikaeli Shiffrin niespełna pół sekundy, a w przedostatnim sektorze miała nawet najlepszy międzyczas. Na szczęście dzień wcześniej na tej samej trasie Polka zaprezentowała pełnię swoich możliwości. We wtorkowej rywalizacji po pierwszej części zmagań 28-letnia Polka plasowała się na jedenastej pozycji. W drugim przejeździe lepszy czas od zakopianki uzyskały tylko trzy zawodniczki i gdyby nie spore straty w pierwszej próbie, Maryna mogłaby uplasować się nawet w czołowej piątce. Ostatecznie Polka zakończyła zmagania na siódmej pozycji, ze stratą 0,66 s do podium. Była zatem blisko swojej najwyższej, jak do tej pory, lokaty w zawodach Pucharu Świata. Parokrotnie zajmowała 6. miejsce. We wtorek najlepsza okazała się Amerykanka Mikaela Shiffrin, która tym samym odniosła * 83. zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata. Poprawiła zatem osiągnięcie rodaczki Lindsey Vonn, która wygrywała 82 razy. Absolutnym rekordzistą pod tym względem jest Szwed Ingemar Stenmark - 86 triumfów. „Trudno znaleźć odpowied-nie słowa. Nie da się wyrazić tego, co teraz czuję. Czasem jestem zdenerwowana, później czuję spokój, a następnie stres i podekscytowanie. To był długi, wyczerpujący dzień. Dociera do mnie tyle bodźców, że nawet nie jestem w stanie ich przyjąć. Nie da się tego wyjaśnić. Staram się oddychać głęboko i cieszyć się” - oznajmiła reprezentantka ^ USA po tym, jak została najlepszą alpejką w historii pod względem liczby zwycięstw w zawodach PŚ.©@ Zakopianka zaczęła bardzo dobrze, a w przedostatnim sektorze miała nawet najlepszy międzyczas Fernando Santos - kim jest nowy selekcjoner reprezentacji Polski? Jakub Maj redakcja@polskapress.pl PIŁKA NOŻNA. 24 stycznia Fernando Santos został oficjalnie zaprezentowany jako nowy selekcjoner reprezentacji Polski. Tak znanego szkoleniowca polska piłka jeszcze nie miała. Fernando Santos ma 68 lat, waży około 80 kg i mierzy 182 cm. Urodził się w Lizbonie 10 października 1954 roku. Po przyszłorocznym Euro będzie świętować więc okrągłe, siedemdziesiąte urodziny. Czy jeszcze jako selekcjoner Biało-Czerwonych? W każdym razie jest o szesnaście lat starszy od Czesława Michniewicza, poprzednika w reprezentacji. Z dostępnych informacji wynika,, że Fernando Santos ukończył studia na kierunku technologia elektryczna i telekomunikacyjna. Mówi w trzech językach: ojczystym portugalskim, angielskim oraz greckim. Grecja wydaje się być zresztą jego „drugą ojczyzną”. Od ponad czterech dekad Santos jest mężem Guilher- miny. Para doczekała się dwojga, dzisiaj już dorosłych dzieci. Syn Luis jest ekonomistą, córka ma na imię Catia. -Zrozumienie - to według Fernando słowo-klucz określające jego udane, szczęśliwe małżeństwo. Na swojej pierwszej konferencji prasowej Portugalczyk podkreślał, jak bardzo zaangażuje się w pracę w polskiej reprezentacji. 68-latek zaznaczył także, że czuje się Polakiem. „To dla nas zaszczyt, bo mówimy o wielkim kraju. Polska jest wielkim krajem o niezwykle bogatej historii i kulturze. Od dzisiaj jestem Polakiem, jestem jednym z was. Będziemy robić wszystko, aby zapewnić Polakom dużo radości” - powiedział szkoleniowiec. Doświadczony trener powtarzał, że nie lubi skupiać się na słowie „ja”, ale na słowie „my”. To ma być myśl przewodnia za jegokadencji. Trener chce traktować kadrę jako zespół, a nie szereg znanych nazwisk. - „My” i „wygrana” - to słowa, które mnie prowadzą w reprezentacjach i słowa, jakie zawodnicy słyszą ode mnie na pierwszym zgrupowaniu. Popełniamy pewien błąd - myślimy, że nazwiska grają. Ja wychodzę z innego założenia, założenia pełnego szacunku do każdej drużyny na świecie. Musimy podchodzić do rywali z szacunkiem, ale bez strachu -powiedział Santos. Według nieoficjalnych źródeł, PZPN przygotował dla niego kontrakt na poziomie 2,5 min euro rocznie. W przeliczeniu na złotówki daje to około 12 milionów. To prawie trzy razy więcej niż zarabiał Paulo Sousa. Porównanie do pensji Czesława Michniewicza to już całkowita przepaść. Zdecydowanie mniej zarabiał nawet Leo Beenhak-ker, choć uczciwie trzeba przyznać, że wtedy tamten pieniądz miał większe znaczenie niż dzisiaj - ale znowu nie tak duże, jak w przypadku Santosa. W czasie kariery Fernando Santos prowadził osiem klubów (w Portugalii i Grecji) oraz ^ dwie reprezentacje. Portugalski trener czterokrotnie prowadził drużyny przeciwko reprezentacji Polski i tylko raz udało mu się wygrać w regulaminowym czasie gry 1 i aż trzykrotnie remisował. ©® FOT. ANDRZEJ BANAŚ 16 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 26.01.2023 / SPORT www.sportowy24.pl Karatecy z regionu trenowali z mistrzem KARATE. Buru Klub Karate Kyokushin Sianów był gospodarzem seminarium z mistrzem świata Kamilem Mastajem. Pochodzący z Krakowa Kamil Mastaj to niezwykle utytułowany zawodnik, mistrz świata i Europy w kategorii do 90 kg z 2021 roku, trzykrotny wicemistrz Europy i trzykrotny brązowy medalista ME, a także posiadacz wielu tytułów krajowych. Spotkanie z tak utytułowanym zawodnikiem przyciągnęło aż 120 osób z województw zachodniopomorskiego i pomorskiego. Sensei Mastaj przeprowadził trzy treningi ukierunkowane na taktykę walki. Zajęcia były prowadzone na najwyższym poziomie, a prowadzący pokazał, że jest nie tylko świetnym zawodnikiem, ale ma także potencjał do bycia dobrym trenerem. - Sensei Kamil Mastaj przeprowadził w Sianowie trzy treningi, trwające po 1,5 godziny. Podczas otwartej rozmowy na forum odpowiedział też na wszystkie pytania uczestników seminarium, nie tylko te dotyczące karate i treningu -powiedział Michał Bączyk, prezes i trener Buru. (jak) Kamil Mastaj przeprowadził trzy 1,5-godzinne treningi BIEGI Medal na... medal Medal z 30. Międzynarodowego Biegu Po Plaży w Jarosławcu, zajął 3. miejsce w ogólnopolskim konkursie na najładniejszy medal imprez biegowych, organizowanym przez portal MaratonyPolskie.pl. Do ostatniej edycji konkursu zgłoszono niemal 150 medali z całej Polski. Wyżej ocenione zostały tylko trofea z Biegów Niepodległości w Poznaniu i Warszawie. Dodajmy, że 31. Bieg Po Plaży odbędzie się 2 lipca br. KOSZYKÓWKA Pojadą do Zielonej Góry W siedzibie Polskiego Związku Koszykówki odbyło się losowanie półfinałów Młodzieżowego Pucharu Polski U19 (3-5 luty). Zespół Energa MJMS Słupsk trafił do grupy 2., w której rywalizować będzie z Zastałem Zielona Góra (gospodarz), Enea Basketem Junior Poznań i Startem Lublin. W grupie 1. zagrają: JBL 27 Katowice (organizator), Exact Systems Śląsk Wrocław, Trefl 1L0 Sopot i GAK Gdynia. fiak) Weteran z Lęborka blisko podium MS w Omanie Jacek Wójcik jacek.wojcik@gk24.pl TENIS STOŁOWY. WojciechPo-trykus z Lęborka reprezentował Polskę na mistrzostwach świata weteranów. MŚ weteranów rozgrywane były w dn. 15-21 bm. w Muskacie (Oman). Nasz region i Polskę reprezentował Wojciech Potry-kus, na co dzień trener i zawodnik pierwszoligowego Polta-reksu Pogoni Lębork. W mistrzostwach wystartowało ok. 1600 zawodników z 69 krajów, w kategoriach wiekowych powyżej 40 lat. Lęborczanin rywalizował w kategorii 60-64 lat, w której wystąpiło ok. 130 zawodników. W eliminacjach grupowych lęborczanin pokonał kolejno: De-saia Shekhara (Indie) 3:0, Abisa Ahmeta Cemila (Turcja) 3:0 i Hassana Abdula Ghang Abdul Megida Nassera (Oman) 3:0. Dało mu to awans do turnieju głównego (64 zawodników). W1/32 finału pokonał Lakhwani Hareshbhai Shewakrama (Indie) 3:0, w 1/16 Łukaschka Franka Wojciech Potrykus (z pierwszym planie) był blisko awansu do strefy medalowej (Niemcy) 3:0 i w 1/8 Nurdina Sa-porbajewa (Bułgaria) 3:2. Zatrzymał go dopiero w ćwierćfinale numer l w tej kategorii, Wang Yan Shengowi (Niemcy), któremu uległ 0:3. Ostatecznie lęborczanin został sklasyfikowany namiejscach5-8. Warto przypomnieć, że w poprzednich mistrzostwach, w których uczestniczył lęborczanin, w hiszpań- skim Alicante został sklasyfikowany na miejscach 65-128. W. Potrykus wystąpił także - w parze z Krzysztofem Piotrowskim z Torunia - w deblu mężczyzn w kategorii 50-55 lat. Po wygraniu eliminacji grupowych, w 1/16 turnieju trafili na najwyżej rozstawionych An-dreasa Fejer-Konnerta (Rumunia) i Henryka Yendelbo (Dania) którym ulegli 1:3. Ostatecznie zostali sklasyfikowani na miejscach 17-32. - Sułtanat Omanu to kraj zapierającej dech w piersiach przyrody, przeplatanej kalejdoskopem historii i legend. Piękne miejsce i niesamowita technologia. Miejsce, gdzie trzeba wrócić na spokojnie, jako turysta -powiedział W. Potrykus. Tomasz Kaczmarek, były trener Lechii Gdańsk, może trafić do sztabu reprezentacji PIŁKA NOŻNA. Tomasz Kaczmarek. były trener Lechii Gdańsk, może zostać asystentem Fernando Santosa. Rozmowy już się odbyły, ale Portugalczyk dał sobie czas na podjęcie decyzji 0 swoich planach w tym zakresie Portugalczyk poinformował podczas konferencji prasowej. To oznacza, że Kaczmarek musi jeszcze poczekać na ostateczną decyzję. - To istotne, by mieć współpracownika, który jest Polakiem. W początkowej fazie to bardzo ważne, bo zna lepiej mentalność, osobowość, może przekazywać lepiej moje pomysły. Rozmawia-łemzŁukaszemPiszczkiemiTo-maszem Kaczmarkiem. Zapoznałem się z ich pomysłami 1 spojrzeniem, a teraz to przemyślę i za 15 dni przekażę moje zdanie prezesowi Cezarowi Kuleszy - poinformował Fernando Santos. Nie zmienia to faktu, że już rozmowy i zainteresowanie współpracą ze strony trenera Santosa to duża nobilitacja dla T. Kaczmarka. W Lechii miał bardzo dobre wejście, widaćbyło, że miał pomysł. Potem nieco się pogubił, ale to na pewno młody szkoleniowiec z potencjałem, który chce się uczyć i rozwijać. Kaczmarek to trener inteligentny, ale też głodny sukcesu i z pewnością znalazłby wspólny język z pozostałymi członkami sztabu oraz z zawodnikami. Historia pokazuje, że praca w Gdańsku to idealna droga, żeby potem trafić do reprezentacji. Wystarczy chociaż wspomnieć Bogusława „Bobo” Kaczmarka, który przez lata swojej kariery był związany z biało-zielo-nymi, a potem współpracował w drużynie narodowej, jako asystent, z Leo Beenhakkerem. Ko-lejnyprzykład to Jerzy Brzęczek, który też najpierw był w Lechii, a potem został selekcjonerem. Tomasz Kaczmarek jest już po rozmowie z Fernando Santosem, a teraz czeka na decyzję selekcjonera Piotr Stekowiec, który jak dotąd do kadry nie trafił, był w pewnym okresie jednym z głównych kandydatów do przejęcia drużyny narodowej. To nie jedyne przykłady, bowiem przez Lechią na stanowisko selekcjonera trafiali także Ryszard Kulesza oraz Wojciech Łazarek. W historii biało-zielonych są także szkoleniowcy, którzy najpierw pracowali z reprezentacją, a dopiero w dalszej części kariery trafiali do klubu z Gdańska. W ostatnich latabyli to Rafał Ula-towski, który poprowadził Le-chię w zaledwie czterech meczach oraz Paweł Janas. Ten ostatni z kolei utrzymał biało-zielonych w Ekstrałdasie, choć przejmował zespół w trudnej sytuacji. Wcześniej najpierw z kadrą, a potem z Lechią, pracowali także Edward Brzozowski, Tadeusz Foryś oraz Ryszard Koncewicz. Paweł Stankiewicz, Krzysztof Juras FOT. ARCHIWUM/W. POTRYKUS