Rozmowa. Niemcy do kwestii reparacji wojennych są dość wyraźnie zdystansowani str. 2 FOT. ARCHIWUM Makabryczne trucie na salonach XVII-wiecznego Paryża. W głównych rolach dwie francuskie arystokratki - str. 8 POD PARAGRAFEM Czwartek 12.01.2023 Nr 9 (4861) Nakład: 7.480 egz. www.gp24.pl Cena 3,90 zł (w tym 8% VAT) Bałtyk. Kolejna elektrownia na morzu. Jeszcze więcej energii z wiatru str. 3 Słupsk. Do trzech razy sztuka. Remont ulicy Dywizjonu 303 do jesieni str. 4 Wyrok. Były strażnik więzienny skazany za wynoszenie informacji od Stanisława Gawłowskiego str. 4 Nr ISSN 0137-9526 Nr indeksu 348-570 9 770137 952046 ZDROWIE MEDYCY MOGĄ PRZEBIERAĆ W OFERTACH. DLA ICH SZEFÓW I PACJENTÓW TO PROBLEM Szpitalom brakuje lekarzy. Czasem to oznaeza zamykanie oddziałów Joanna Boroń Pomorze W zeszłym roku 12 szpitalnych oddziałów w Zachodniopomorskim zawiesiło działalność Podobne problemy mają szpitale wregionie słupskim Powód jest ten sam: brakuje le-karzy.I szybko to się nie zmieni Wprawdzie - jak informuje Michał Ru-czyński, przedstawiciel wojewody zachodniopomorskiego - z oddziałów zawieszonych w 2022 roku tylko jeden, czyli Oddział Neurologii z Pododdziałem Udarowym w 107 Szpitalu Wojskowym z Przychodnią SPZOZ w Wałczu, nie podjął działalności leczniczej, a w tym roku na biurko wojewody nie wpłynął jeszcze żaden wniosek o zawieszenie, ale sytuacja jest trudna. Naliście oddziałów, których działalność została zawieszona w 2022 roku, jest ten ze Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie, który musiał czasowo zamknąć neurologię. Pacjenci wymaga- jący hospitalizacji trafiali m.in. do Szczecina. - Oddział był zawieszony z powodu braków kadrowych przez około dwa miesiące, od października działa normalnie - informuje Marzena Sutryk ze szpitala w Koszalinie. Przyznaje też, że lecznica ciągle potrzebuje lekarzy, przede wszystkim na oddział neurologii oraz na oddział wewnętrzny i Szpitalny Oddział Ratunkowy. Przejściowe problemy miał też szczecinecki szpital, który zmuszony był zawiesić ginekologię. - Dziś wszystkie szpitalne oddziały pracują normalnie, nie ma zagrożenia dla ich działalności z powodu braku personelu medycznego i lekarzy -mówi Piotr Rozmus ze szczecineckiego starostwa. - Jednak cały czas szukamy ginekologów oraz lekarzy na Szpitalny Oddział Ratunkowy. W Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Choszcznie w2022 r. zawieszony został oddział ginekologiczno-położniczy. Powodem tymczasowego zamknięcia był brak pracowników - lekarzy ginekologów. - Sześciokrotnie ogłaszaliśmy konkurs, ale bez efektów - tłumaczy Stanisław Gacek, dyrektor SPZOZ w Choszcznie. - Żaden lekarz nie złożył oferty pracy. Dyrektor przyznaje, że szpital najbardziej potrzebuje lekarzy ze specjalizacją: pediatrii i anestezjologii. Z kolei w 109 Szpitalu Wojskowym z Przychodnią w Szczecinie przez dwa miesiące, czyli od listopada do grudnia 2022 roku, zawieszonabyła działalność oddziału urologii. Jak nas zapewnił Marcin Górka z tej placówki, powodem podjęcia takiej decyzji przez dyrekcję był brak personelu. Na szczęście od stycznia oddział działa już normalnie. Brak lekarzy dotyka także region słupski. Szpital w Bytowie zamknął w minionym roku dwa oddziały. - W ubiegłym roku w maju z powodu rezygnacji ze stanowiska lekarza neonatologa zawiesiliśmy działalność dwóch oddziałów: neonatologicznego i położniczo-ginekologicznego - mówi Ewa Czechowska ze szpitala w Bytowie. - Szukaliśmy nowego lekarza, ale nikt się nie zgłosił. Ostatecznie w sierpniu zamknęliśmy te oddziały. W szpitalach w Miastku i w Słupsku nie został co prawda zamknięty żaden oddział, ale w Miastku zamknięte zostały jednak dwie poradnie. - Nie mamy lekarzy, musieliśmy na razie zawiesić działalność kilku poradni -ortopedycznej ireumatologicznej. Wciąż szukamy lekarzy - mówi dr hab. Tomasz Bojar-Fijałkowski, p.o. prezesa zarządu Szpitala Miejskiego w Miastku. W Polsce - według szacunków samorządu zawodowego lekarzy - brakuje blisko 70 tysięcy lekarzy specjalistów. Henryk Kozłowski, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Koszalinie, przyznaje, że lekarze specjaliści do rejestru bezrobotnych nie trafiają: - W ubiegłym roku zgłosiło się do nas dziewięciu absolwentów medycyny, którzy szukali miejsca na zrobienie specjalizacji. Nic dziwnego, że lekarze w ofertach mogą przebierać. Mogą też pracodaw- com dyktować warunki Dyrektorzy szpitali i przychodni oficjalnie komentować szczegółów negocjacji ze specjalistami nie chcą. Faktem jest, że większość szpitali ciągle szuka lekarzy, zdarzasię, żepró-buje ich „podkupować" innym lecznicom albo sprowadzać cudzoziemców. - Rozwiązaniem jest zatrudnienie obcokrajowców, głównie lekarzy z Ukrainy i Białorusi - przyznaje Marcin Prusak ze szpitala w Słupsku. - Aby ułatwić obcokrajowcom lepszą adaptację i wdrożenie do pracy w słupskim szpitalu, proponujemy pośrednictwo w wynajęciu mieszkania, wypełnieniu dokumentów potrzebnych do złożenia wniosku o pobyt w Polsce, prawo wykonywania zawodu i zgłoszenie do Okręgowej Izby Lekarskiej. Dla całego personelu zagranicznego, czyli lekarzy, asystentów lekarzy, pielęgniarki, ratowników medycznych, szpital organizuje i opłaca lekcje języka polskiego. ©® Współpraca: Magdalena Olechnowicz, Leszek Wójcik, Rajmund Wełnie specjalistyczny gabinet protezowania słuchu o (g®[^EKCT©lM o Rok założenia 1989 APARATY SŁUCHOWE Wysoka jakość światowego producenta Słupsk, PL. DĄBROWSKIEGO 6 codz. wgodz. 8.00-16.00 Informacja tel. 59 840 24 35 OFERUJEMY: - profesjonalną obsługę - bezpłatne przymiarki aparatów - bezpłatne badania słuchu - serwis - najtańsze baterie / 12 zł UBEZPIECZENI - ZNIŻKA nfz IW W lit' AKCJA CHARYTATYWNA 2 • DRUGA STRONA Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 12.01.2023 AUTOPROMOCJA Jutro w Głosie: Puls i Tygodnik Regionów • Do matury jeszcze ponad sto dni, ale studniówkowe szaleństwa ruszyły • Prywatne media samorządowe i ich skrywane skrzętnie tajemnice Zamów prenumeratę Głosu $ 94 3401114 prenumerata.gdp@polskapress.pl prenumerata.gp24.pl KALENDARIUM 12 STYCZNIA URODZILI SIĘ 1628 Charles Perrault, francuski pisarz, autor popularnych bajek opartych na motywach ludowych. Napisał między innymi baśnie: „Czerwony Kapturek", „Śpiąca królewna", „Kopciuszek" i „Kot w butach". 1876 Jack London, właściwe nazwisko John Griffith Chaney, amerykański pisarz, autor powieści: „Martin Eden", „Zew krwi", „Księżycowa dolina". Jack London - pseudonim przyjął od nazwiska ojczyma -miał niezwykle barwne życie. Samouk, był między innymi gazeciarzem, trampem, kłusownikiem, marynarzem, poszukiwaczem złota w Klondike i reporterem. Jako korespondent wojenny relacjonował konflikt rosyjsko-japoński w 1905 roku i wojnę domową w Meksyku. W jego twórczości często pojawia się motyw samotnej walki człowieka z panującym porządkiem społecznym i siłami przyrody. 1946 Ryszard Szurkowski, kolarz szosowy, złoty medalista mistrzostw świata w wyścigu indywidualnym w 1973 roku i dwukrotny wicemistrz świata w wyścigu drużynowym, srebrny medalista igrzysk olimpijskich w Monachium w 1972 i Montrealu w 1976 w drużynie, czterokrotny zwycięzca Wyścigu Pokoju. ZMARLI 1976 Agata Christie, brytyjska pisarka, Pierwsza Dama powieści detektywistycznej oraz najlepiej sprzedająca się autorka wszech czasów. Twórczyni słynnych postaci dwojga śledczych - Herkulesa Poirota oraz panny Marple. Do jej najbardziej znanych powieści należą: „Śmierć na Nilu", „Zabójstwo Rogera Ackroyda", „Morderstwo na plebanii". Napisała ponad 90 książek i sztuk teatralnych. 2000 Marc Davis, grafik, twórca postaci z filmów Walta Disneya -Kopciuszka, jelonka Bambi, Królewny Śnieżki, Alicji z Krainy Czarów i Piotrusia Pana. 2003 Maurice Gibb, jeden z trzech braci tworzących znany w latach 70. XX w. zespół Bee Gees. Niemieckie społeczeństwo do kwestii reparacji wojennych jest dość wyraźnie zdystansowane Grażyna Rakowicz Rozmowa Z prof. Januszem Golinow-skim, politologiem z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego. Dla Niemców polskie żądania ws. reparacji za straty wojenne są już zamknięte. Chodzi o ponad sześć bilionów złotych. Spodziewał się pan odmowy? Raczej takiej reakcji Niemiec się spodziewałem. Dlaczego? Bo już w samym środowisku specjalistów od prawa międzynarodowego pojawiały się, i są nadal, kontrowersje dotyczące tego, czy choćby układ z 1990 roku, czyli podpisanie traktatu potwierdzającego polsko-niemiecką granicę na Odrze i Nysie, zamyka dyskusję czy też nie o reparacjach Niemiec wobec Polski. I czy podpisywanie jakichkolwiek porozumień z państwem niemieckim - najpierw z NRD, a później zrzeczenie się tych roszczeń w 1953 roku było zasadne czy nie? Wówczas, komunistyczne władze Polski tego dalszego pobierania reparacji od Niemiec zrzekły się pod wyraźnym naciskiem Związku Radzieckiego. I tutaj rodzą się kontrowersje, czy ta decyzja była wtedy wiarygodna i zgodna z ówczesnym Prof. Golinowski: - Wielkość tych roszczeń zwala Niemcy z nóg, w jakiś sposób przeraża... Gdybyśmy przeliczyli kwotę na okres spłaty, to zostałyby obciążone na dekady prawodawstwem polskim. Jest argument, że nie uznało jej ONZ, więc można ją traktować jako niebyłą... Dzisiaj tę kwestię podnosi polska prawica jako możliwość podważenia tego wszystkiego, co wiąże się z reparacjami i odszkodowaniami ze strony Niemiec. A ta lakoniczna forma odpowiedzi Niemiec, z czego wynika? Wielkość tych roszczeń zwala Niemcy z nóg, w jakiś sposób przeraża... Gdybyśmy przeliczyli te sześć bilionów 220 miliardów złotych na okres spłaty, to Niemcy zostałyby nią obciążone przez najbliższe dekady. Byłby to ogromny wysiłek dla tej gospodarki, dlatego bardzo ochoczo przystępują do stwierdzenia, że sprawa, z ich punktu widzenia, jest zamknięta. Ale tak do końca nie jest, głównie w sensie świadomości historycznej oraz moralnej odpowiedzialności. Co prawda Niemcy lubią pokazywać Polsce co jest, a co nie jest praworządne, ale z ich strony, biorąc pod uwagę samą literę prawa, mają podstawy do tego lakonicznego stwierdzenia, że straty wojenne są już zamknięte. Odnosząc się do tych ustaleń z 1953 i 1990 roku. Poza tym Niemcy mają świadomość, że nie pozbędą się tego reparacyjnego ogona - w kolejce czekają też inne państwa, jak choćby Grecja. Dopiero co zdążyły wypłacić odszkodowania za pierwszą wojnę światową. A i samo społeczeństwo niemieckie do kwestii reparacji wobec Polski jest wyraźnie zdystansowane. To, że Niemcy nie chcą nawet podejmować negocjacji w tej sprawie „jest wyrazem lekceważącego stosunku Polaków". Jak pan to skomentuje? Jest w tym pewna doza emo-cjonalności. Oczywiście nie kwestionuję tego, że straty poniesione przez Polskę podczas II wojny światowej, ta trauma i ból, były przerażające, ale to nie oznacza wprost, że kwestie reparacji będące przedmiotem dyskusji na konferencji w Poczdamie jak i później, w 1990 roku nie opierały się na pewnych normach prawnych. Jeśli wówczas zostały te reparacje zamknięte, to trudno jest dzisiaj argumentować, jakimi wtedy kierowano. się argumentami, że takie decyzje podjęto. Polska interweniuje w ONZ ws. reparacji od Niemiec, bo „O tych sprawach świat nie wiedział wcześniej". Na ile może to zmienić stanowisko Niemiec? W przestrzeni publicznej bardzo często pada takie sformułowanie, że „świat o tym nie wiedział". Ja myślę, że „świat" o tym wie i wiedział. A poprzez takie sformułowanie polskiemu rządowi bardziej chodzi o nagłośnienie tej kwestii, aniżeli o powiadomienie tego „świata" jak wyglądała II wojna światowa i jaka jest reakcja tego głównego agresora, czyli samych Niemiec. Myślę, że wystąpienie Polski do ONZ z tymi oczekiwaniami jest bardziej gestem medialnym, ale w praktyce niewiele ono zmieni. Niewątpliwie temat jeszcze wróci, ale nie w kontekście odgrzebywania wydarzeń sprzed 70 lat. Choć i rządzący w Polsce - składając notę o reparacje - nie oczekiwali spektakularnego sukcesu. Mówili o długiej drodze do dochodzenia do finału. Jakiego, to się okaże w przyszłości... Ale na pewno w tej odległej. Polski rząd zapowiada, że będzie kontynuował wysiłki zmierzające do uregulowania należności. Co może jeszcze zrobić? Przede wszystkim nagłaśniać tę sprawę i, jak słychać, takie ma plany. Choć patrząc na podejście samych Niemiec, może być niebezpieczne to, że działanie naszego rządu może zostać upolitycznione w celu tej doraźnej rozgrywki. Rządy się zmieniają, a państwa pozostają, dlatego może dojść do sytuacji, że ta sprawa gdzieś po drodze zostanie rozmyta. d>® „MUNDUR NIEBIESKI, ORZEŁ ZELAZN Y - ZABIŁEŚ DZIECKO, JESTEŚ ODWAŻNY" - KRZYCZAŁ SŁUPSK MINĘŁO ĆWIERĆ WIEKU Przemek Czaja miał 13 lat. Został zabity na ulicy przez policjanta. Wracał z meczu koszykówki. Jedyną winą tego dziecka było to, że przeszedł na czerwonym świetle, a kiedy zobaczył goniących go policjantów, zaczął uciekać. Dogonił go Dariusz W. i skatował. Na kilka dni Słupsk stał się miejscem spontanicznego protestu przeciwko brutalności mundurowych, regularnych starć z policją. Od tamtych dni mija właśnie 25 lat. Dariusz W. za to co zrobił, wciąż nie przeprosił. ©® Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 12.01.2023 3 REGION REGION Wczoraj rano w Człuchowie na przejściu dla pieszych kierowca samochodu potrącił 16-letnią dziewczynkę. Strażacy udzielili jej pierwszej pomocy. Po zbadaniu poszkodowana została zabrana do szpitala. Przyczynę zdarzenia ustala policja. Przypomnijmy, że pieszy na przejściu dla pieszych ma pierwszeństwo. Pieszym z kolei zabrania się wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd. ZIDA DYŻURNY GŁOSU Wojciech Lesner tel. 510 026 924 Na Czytelników „Głosu Pomorza" czekamy w redakcji w Słupsku przy ul. H. Pobożnego 19 oraz pod adresem poczty elektronicznej alarm@gp24.pl Kolejna elektrownia na morzu. Jeszcze więcej energii z wiatru Bogumiła Rzeczkowska Region Jeszcze jedna morska farma wiatrowa powstanie w polskiej strefie Bałtyku. Tym razem wiatraki zostaną wznie-sione 50 kilometrów na północ od Ustki. Inwestycję prowadzi spółka PGE Baltica. Ministerstwo Infrastruktury ogłosiło wyniki postępowania, które dotyczyło pozwoleń na wznoszenie lub wykorzystywanie sztucznych • wysp, konstrukcji i urządzeń w polskiej strefie ekonomicznej Morza Bałtyckiego. Największą liczbę punktów uzyskała PGE Polska Grupa Energetyczna. - Jest to równoznaczne z uzyskaniem pozwolenia na zagospodarowanie tego obszaru - mówi Wojciech Dąbrowski, prezes PGE Polskiej Grupy Energetycznej. Koncern będzie tam budować kolejną morską farmę wiatrową. - Obszar ten znajduje się blisko realizowanych przez nas innych morskich projektów wiatrowych oraz budowanego portu serwisowego w Ustce -dodaje Dąbrowski. Spółką odpowiedzialną za te projekty w Grupie PGE jest PGE Baltica. Według prezesa Dąbrowskiego, nowa lokalizacja - obok realizowanych trzech projektów morskich farm wiatrowych na Bałtyku o łącznej za- 8 Wizualizacja bazy technicznej i centrum kompetecyjnego PGE Baltica w porcie w Ustce instalowanej mocy ok. 3,4 GW - jest kolejnym krokiem do osiągnięcia strategicznego celu Grupy PGE, czyli posiadania do 2040 r. co najmniej 6,5 GW energii elektrycznej pochodzącej z farm wiatrowych na Bałtyku. Obecnie Grupa PGE przygotowuj e trzy projekty budowy morskich farm wiatrowych. Dwa z nich to elektrownie Baltica 2 i Baltica 3, które składają się na Morską Farmę Wiatrową Baltica o łącznej mocy około 2,5 GW. To przedsięwzięcie jest realizowane z duńskim partnerem, firmą Orsted. Z tych elektrowni wiatrowych prąd do polskich gospodarstw domowych ma popłynąć jeszcze w tej dekadzie. Trzeci pro- jekt, Baltica i, o mocy około 0,9 GW, zostanie zrealizowany po 2030 roku. PGE prowadzi również inwestycję w porcie w Ustce, w którym powstanie baza techniczna oraz centrum kom-petencyjne do budowy i obsługi morskich farm wiatrowych. Rozpoczęcie robót budowlanych jest planowane na rok 2024, zaś ich zakończenie to rok 2026, gdy zostanie oddana do użytku Morska Farma Wiatrowa Baltica na etapie pierwszym. Przypomnijmy, że na wysokości Łeby i Choczewa - 23 km od brzegu - jest zlokalizowana farma Batlic Power, na której inwestycje będzie prowadzić Grupa Orlen wspólnie ze spółką Northland Power. Budowa siłowni wiatrowych w tym miejscu ma się rozpocząć już w 2024 roku, a jej zakończenie planowane jest na2026 r. Powstanie 76 turbin, każda o mocy 15 MW. W sumie Baltic Power wygeneruje łączną moc 1,2 GW, co pozwoli zasilić energią elektryczną ponad 1,5 min gospodarstw domowych. Ponadto Grupa Orlen wybuduje w Świnoujściu terminal instalacyjny dla farm wiatrowych, a w Szczecinie powstanie fabryka turbin firmy Vestas. Zakład zatrudni nawet 700 osób, ma być gotowy w 2024 roku. Natomiast terminal instalacyjny rozpocznie pracę w 2025 roku. ©® Testy na trzy wirusy lada moment trafią do aptek Magdalena Olechnowicz Słupsk Poradnie w naszym mieście czekają na tzw. testy combo, które mają gwarantować szybką diagnozę i rozróżnienie zakażenia wirusem grypy typu A bądź B, koronawi-rusem lub wirusem RSV. A grypa nie odpuszcza -przychodnie wciąż są pełne pacjentów. W związku ze znacznym wzrostem zakażeń dróg oddechowych konsultant krajowy w dziedzinie pediatrii i konsultant krajowy w dziedzinie medycyny rodzinnej zalecają stosowanie szybkich testów antygenowych umożliwiających różnicowanie zakażeń wywołanych wirusami grypy A+B, SARS-CoV-2 i RSV. - Testy umożliwią nie tylko określenie rodzaju infekcji wraz z określeniem patogenu wywołującego chorobę i będą pomocne przy ustalaniu terapii, ale także powinny ograniczyć nadmiarowe stosowanie leczenia antybiotykami -mówi Mariusz Szymański z pomorskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia. Kilka dni temu minister zdrowia Adam Niedzielski wydał rozporządzenie, dzięki któremu tzw. testy combo stały się świadczeniami gwarantowanymi w podstawowej opiece zdrowotnej (POZ). Oznacza to, że będą one finansowane przez NFZ. Za test antygenowy combo i jego wykonanie poradnia POZ otrzyma prawie 34 zł, a dla pacjentów testy będą bezpłatne. - Narodowy Fundusz Zdrowia zapłaci za każdy test i jego wykonanie - potwierdza Szymański. W praktyce jednak testy jeszcze do przychodni w Słupsku nie trafiły. - Przed chwilą otrzymaliśmy dopiero ofertę od naszego dostawcy. Za jeden test zapłacimy 22 zł. Jeszcze dziś zbierzemy zamówienia od kierowników naszych przychodni POZ i złożymy zamówienie. Testy powinny być dostępne w przychodniach na początku przyszłego tygodnia, a może jeszcze pod koniec tego tygodnia - mówi Violetta Karwalska, dyrektor Samodzielnego Publicznego Miejskiego Zakładu Opieki Zdrowotnej, któremu podlegają największe przychodnie w mieście - na ul. Wojska Polskiego, Tuwima, Łokietka, Westerplatte i 11 Listopada. Statystyki potwierdzają, że sezon na grypę trwa. W pierwszym tygodniu stycznia w województwie pomorskim odnotowanych zostało 38 tys. 489 nowych zakażeń, podczas gdy w zachodniopomorskim tylko 6157. To jednak mniej niż w tygodniu między świętami a sylwestrem, kiedy w Pomorskiem odnotowano 57 tys. 73 nowe zakażenia, a w zachodniopomorskim - 6717. ©® ¥Mord AKCJA CHARYTATYWNA D°fi#4 MÓWI WORTHINGTON INDUSTRIES sgasw" wJLmm m &POUPOL nłernotionol sofa DOŁĄCZ DO NASZEJ AKCJI MIREX specjaliści od szkła DOŁĄCZ DO NASZEJ AKCJI 4 • WYDARZENIA Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 12.01.2023 Przekazywał wieści zza krat żonie polityka i nie tylko Mariusz Parkitny Region Były już strażnik więzienny prawomocnie skazany za wynoszenie informacji od Stanisława Gawłowskiego. gdy ten przebywał w areszcie tymczasowym w związku z aferą melioracyjną. Sąd Okręgowy w Szczecinie utrzymał wyrok, który rok temu zapadł w pierwszej instancji. Zmiany werdyktu domagali się zarówno prokurator, jak i obrońca Łukasza J. - Apelacje nie zostały uwzględnione - mówi sędzia Michał Tomala z SO. Łukasz J. został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata, 300 zł grzywny, zakaz pełnienia funkcji strażnika więziennego przez cztery lata oraz przepadek kilkudziesięciu złotych, które otrzymał jako korzyść uzyskaną z przestępstwa, czyli łapówkę. - Sąd okręgowy w pełni podzielił zarzuty stawiane przez prokuratora w akcie oskarżenia. Podkreślił, że postępowanie przygotowawcze zostało przeprowadzone rzetelnie, nato- miast zgromadzony przez prokuraturę materiał dowodowy świadczy o winie oskarżonego - wyjaśnia prokurator Małgorzata Zapolnik, naczelnik Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie. Łukasz J. nie przyznał się do winy. Na początku sprawy zwołał nawet konferencję prasową, na której odpierał zarzuty. - Nie jestem przestępcą, nie popełniłem żadnego przestępstwa - mówił. Przyznał, że znał ówczesnego posła Stanisława Gawłowskiego, a w przeszłości był działaczem młodzieżówki Platformy Obywatelskiej. Zarzuty Przed sądem odpowiadał za niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień. Gdy podejrzany o korupcję Stanisław Gawłowski trafił do aresztu, strażnik nie poinformował przełożonych, że obaj panowie znali się wcześniej. Łukasz J. najpierw odwiedzał Gawłowskiego w celi, a następnie przekazywał telefonicznie Stanisław Gawłowski jest obecnie senatorem. Zapewnia, że nie ma nic wspólnego z aferą melioracyjną bieżące informacje związane z aresztantem innym osobom, w tym żonie polityka. - Ponadto kontaktował się telefonicznie z kancelarią adwokacką jednego z obrońców podejrzanego oraz z dyrektorem biura poselskiego jednego z posłów na Sejm RP oraz jednym z senatorów - oskarżała prokuratura. Kolejny zarzut: Łukasz J. do kontaktów telefonicznych wykorzystywał prywatny telefon, choć nie miał zgody na korzystanie z prywatnego aparatu w trakcie wykonywania czynności służbowych na terenie aresztu. Sprawa wyszła na jaw 30 maja 2019 r. rano, gdy agenci Centralnego Biura Antykorup-cyjnego w Szczecinie zapukali do mieszkania dyrektora biura poselskiego posła Sławomira Nitrasa. Po przeszukaniu lokalu zabezpieczyli komputery i telefon zszokowanego wizytą asystenta. Dopiero wtedy okazało się, że wizyta służb dotyczy śledztwa, które trwa już rok pod nadzorem zachodniopomorskiego wydziału Prokuratury Krajowej. Tropy prowadziły właśnie do strażnika J. i Stanisława Gawłowskiego. Łukasz J. już w maju 2018 r. skontaktował się z żoną Stanisława Przy trzecim podejściu budowa ulicy ma się udać. Aby tylko dotrwać do jesieni Grzegorz Hilarecki Słupsk Jeszcze kilka miesięcy brodzenia w błocie i w ciemnościach i mieszkańcy bloków przy ulicy Dywizjonu 303 doczekają się w końcu budowy drogi, która do tej pory nie miała szczęścia w miejskich planach. - Przyjedźcie i zobaczcie, co tu się dzieje. Przejechać nie idzie, samo błoto i kałuże - skarży się mieszkaniec osiedla przy ul. Dywizjonu 303. - Jadąc samochodem, trzeba jechać żółwim tempem i slalomem, żeby omijać dziury i nie urwać koła. Sprawa fatalnego stanu ul. Dywizjonu 303 znana jest od dwóch lat. Poruszaliśmy ten temat także na łamach „Głosu". - Chyba dziesięć interpelacji o tej ulicy napisałem i nic się nie zmienia - zauważa radny Bogusław Dobkowski. - Ale mam nadzieję, że tym razem się uda. Nie chcemy zapeszać, ale tym razem ratusz nie ma wyjścia, musi szybko zbudować ulicę Dywizjonu 303. Trzeba to zrobić do października 2023 & • ;> . Ul. Dywizjonu 303,11 stycznia 2023 roku roku, bo budowa ulicy została wpisana do budżetu miasta na obecny rok. Przeznaczone jest na to 1,6 min zł. Inwestycja jest połączona z budową zbiornika retencyjnego, na który miasto otrzymało dofinansowanie, więc jest zobligowane, aby zbudować jedno i drugie. Tomasz Orłowski, p.o. dyrektora Zarządu Infrastruktury Miejskiej w Słupsku, potwierdził „Głosowi", że trwa przygotowanie przetargu na wykonanie robót polegających na bu- dowie zbiornika retencyjnego na ul. Dywizjonu 303 wraz z przebudową odcinka tej ulicy do zlokalizowanego przy niej osiedla. Prace powinny zakończyć się do października tego roku. Przypomnijmy, że początkowo przebudowa ul. Dywizjonu 303 planowana była na rok2020. Do tego nie doszło, ponieważ w czerwcu 2020 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku nakazał miastu zapłatę dwóm prywatnym przedszkolom pie- niędzy za zaniżoną dotację na koszty wyżywienia za lata 2008,2010 i 2011. Razem z odsetkami to milion złotych. Urzędnicy pieniądze zabraii z... puli przeznaczonej na inwestycje. Padło na ul. Dywizjonu 303, dlatego jej budowa została przesunięta w czasie. Przełożona inwestycja miała zostać przeprowadzona w drugiej połowie 2022 roku, kiedy to obok budowy zbiorników retencyjnych, w ramach wartego 30 min zł projektu „Zarządzanie wodami opadowymi na terenie zlewni rzeki Słupi", miała mieć miejsce przebudowa ulicy. Ale i tym razem nic z tego nie wyszło. Inwestycja została przesunięta na obecny rok. Zaznaczmy jednak, że mowa o budowie tylko około 130-metrowego odcinka ul. Dywizjonu 303, czyli od ulicy Zaborowskiej do bloków mieszkalnych. Dalej ulica nie będzie na razie budowana, chociaż miasto zaplanowało ul. Szpilewskiego, równoległą do ul. Zaborowskiej. W przyszłości ul. Dywizjonu 303 ma być przedłużona do planowanej ul. Szpilewskiego. ©® Gawłowskiego poprzez Face-booka. Natomiast po opuszczeniu aresztu śledczego przez Gawłowskiego Łukasz J. nawiązywał z politykiem kontakt telefoniczny. Ale to nie jedyne przewinienia byłego strażnika. Przekroczył swoje uprawnienia, bo przechowywał poza terenem aresztu wnioski osadzonych skierowane do administracji aresztu - m.in. wnioski osadzonego w tym czasie Bogdana K. (jednego z oskarżonych w tzw. aferze melioracyjnej) oraz pokwitowania odbioru rzeczy w areszcie przez Stanisława Gawłowskiego. Kolejna sprawa dotyczyła przyjęcia od innego z osadzonych karnetu do McDonalda o wartości ponad 50 zł. Prokuratura, a potem sąd uznały, że była to łapówka w zamian za dostarczanie aresztantowi przedmiotów z pominięciem procedur obowiązujących w areszcie. Afera melioracyjna Powodem osadzenia Stanisława Gawłowskiego w areszcie było wielowątkowe śledztwo w tzw. aferze melioracyjnej. Polityk trafił do aresztu w połowie kwietnia 2018 r. Przebywał w nim do połowy lipca 2018 r. Wyszedł na wolność po wpłaceniu 500 tys. zł kaucji. Gawłowski jest oskarżony o kilka przestępstw, w tym korupcyjne. Nigdy nie przyznał się do winy. Według prokuratury Gawłowski przyjął jako łapówki co najmniej 733 tysięce złotych w gotówce, a także dwa zegarki o łącznej wartości prawie 26 tysięcy złotych oraz nieruchomość w Chorwacji. Ponadto zarzuty dotyczą nakłaniania do wręczenia łapówki w wysokości co najmniej 200 tysięcy złotych, ujawnienia informacji niejawnej, plagiatu pracy doktorskiej, prania brudnych pieniędzy. Miał przyjąć m.in. co najmniej 405 tysięcy złotych w gotówce od przedsiębiorcy Krzysztofa B. z Darłowa, byłego bliskiego znajomego, w zamian za przychylność, poparcie oraz pomoc w zdobywaniu wielomilionowych kontraktów w przetargach melioracyjnych. Dotychczas zapadło sześć wyroków w sprawie afery melioracyjnej. Łącznie skazanych zostało kilkanaście osób. ©® Nekrologi zamówisz tutaj: Słupsk, ul. Henryka Pobożnego 19, 59 848 81 03 reklama.slupsk@polskapress.pl 0010715503 Pani Eli Kihan z powodu śmierci Mamy wyrazy współczucia i słowa wsparcia składają Rodzice dzieci z gr. II Przedszkola Miejskiego nr 6. 0010715914 Najszczersze kondolencje z powodu śmierci Babci Pani Oldze Miśkiewicz składa Magdalena Majewska Burmistrz Kępic wraz z pracownikami Urzędu Miejskiego w Kępicach 0010715913 Wyrazy głębokiego współczucia Panu Sylwestrowi Czubajewskiemu z powodu śmierci Mamy składa Magdalena Majewska Burmistrz Kępic ; wraz z pracownikami Urzędu Miejskiego w KępicacĄ^^- Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 12.01.2023 MOŻE NASZE MORZE • 5 Coraz więcej ropy naftowej trafia do nas drogą morską. Potrzebne duże inwestycje Mateusz Tkarski Wybrzeże Nowe zbiorniki na surowiec i zwiększenie zdolności do przyjmowania paliw z morza, to tylko niektóre kluczowe projekty, znajdujące się w planach PERN-u na2023rok na Pomorzu. W tym roku spółka Skarbu Państwa, zajmująca się logistyką naftową, przeznaczy na inwestycje blisko 700 milionów złotych. Celem jest wzmocnienie bezpieczeństwa energetycznego Polski w obszarze ropy naftowej i paliw. Szereg inwestycji PERN-u będzie realizowany na Pomorzu, które odgrywa strategiczną rolę na paliwowej mapie kraju. PERN planuje wybudować nowe magazyny m.in. w bazie paliw nr 21 w Dębogórzu. Powstaną jeszcze trzy kolejne zbiorniki o pojemności 50 tys. m sześć, każdy, przeznaczone do przechowywania produktów naftowych, które ułatwią stabilności dostaw ropy naftowej - podkreśla Paweł Stańczyk, prezes PERN-u. Jedyny taki Centrum dostaw ropy naftowej do Polski drogą morską jest Naftoport, przyjmujący surowiec z tankowców. To jedyny w Polsce morski terminal przeładunku ropy naftowej i jeden z największych terminali przeładunku produktów jej rafinaqi. PERN planuje w Naftoporcie h obsługę klientów zainteresowanych importem paliw. Kontynuowane będą inwestycje w infrastrukturę kolejową w Dębogórzu - m.in. poprzez modernizację torów i stanowisk załadunkowych nalewni kolejowej, co umożliwi przemieszczanie cystern 0 większej ładowności 1 usprawni procesy logistyczne. Niewykluczone, że nalew-nia kolejowa zostanie rozbudo- wana o czwartą kajpinę załadunkową - jeśli takie będzie zapotrzebowanie rynku. Działania te - połączone z inwestycjami Portu w Gdyni, polegającymi na modernizacji Stanowiska Przeładunku Paliw Płynnych i pogłębieniu toru wodnego oraz z inwestycjami PKP związanymi z poprawą dostępu kolejowego do Portu w Gdyni oraz bazy paliw w Dębogórzu - pozwolą na zwięk- ia tankowców z ropą naftową szenie wolumenów produktów naftowych, które są przyjmowane w Dębogórzu i ekspediowane w głąb kraju. - PERN jest dziś jednym z filarów bezpieczeństwa energetycznego Polski w zakresie ropy naftowej i paliw. Naszym podstawowym zadaniem jest zapewnienie płynnego funkcjonowania naszej gospodarce. Stąd inwestycje w infrastrukturę niezbędną do zapewnienia To także jeden z największych przeładunkowych terminali na Bałtyku. W związku z dywersyfikacją dostaw ropy naftowej poprzez tankowce, w tym różnych gatunków tego surowca, pojawiła się konieczność rozbudowania jego przepustowości. Dlatego PERN będzie dążył, aby w Naftoporcie powstało kolejne stanowisko do przyjmowania tankowców z ropą naftową, o Coraz więcej ropy naftowej t trafia do Polski drogą morską, * dlatego inwestycje zwiększa-2 jące potencjał przeładunkowy i magazynowy surowca dostarczanego tym kanałem mają zasadnicze znaczenie. Spółka rozważa m.in. dalszą rozbudowę bazy magazynowej w Gdańsku. Jest także przygotowana do budowy drugiej nitki rurociągu pomorskiego, który dostarcza surowiec z morza do Polski i Niemiec. Ostateczna decyzja w tej sprawie zależeć będzie od klientów państwowego operatora, z którymi toczą się rozmowy na temat przyszłości tej inwestycji. ©® To będą bazy dla śmigłowców, ratowników pływackich, płetwonurków Nowe pozwolenia dla polskiego giganta Mateusz Tkarski Polska i świat Spółka z Grupy Przemysłowej Baltic, do której należy Stocznia Gdańska, zbuduje dwa kadłuby okrętów dla fińskich służb granicznych. Baltic Operator zawarł w tej sprawie kontrakt z fińską stocznią Meyer Turku. Powstałe we współpracy jednostki będą służyć fińskiej straży granicznej do patrolowania wybrzeża. Baltic Operator podpisał umowę na budowę dwóch częściowo wyposażonych jednostek patrolowych dla fińskiej straży granicznej. Kadłuby będą typu Offshore Platform Vessel. Będą miały 98 metrów długości, 17,6 m szerokości i pięć metrów zanurzenia. Jednostki będą patrolować akweny wzdłuż 4600-kilometrowej nieregularnej linii brzegowej Finlandii, która usiana jest wysepkami. Pierwszy statek ma być gotowy w 2025 r., a drugi w 2026 r. Zastąpią trzy przestarzałe jednostki patrolowe. Okręty posłużą jako bazy do- -W; 1ł§ . Fińska straż graniczna będzie miała dwa nowoczesne okręty, których kadłuby powstaną w Gdańsku wodzenia dla innych jednostek pływających, śmigłowców, ratowników pływackich, płetwonurków oraz w razie potrzeby innych organów bezpieczeństwa publicznego podczas wspólnych działań. Statki są za-projektowane tak, aby spełniały wyższe normy emisji i były energooszczędne. Baltic Operator, działający w sektorze stoczniowym, energetyki wiatrowej i offshore, jest częścią Grupy Przemysłowej Baltic, a częścią GPB jest Stocznia Gdańska. Spółka dostarcza również wielkogabarytowe bloki promów pasażerskich do wyżej wspomnianej stoczni. ©® PAP Świat Spółki z Grupy Orlen zdobyły cztery nowe koncesje po-szutówawczo-wydobywcze na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Norweski rząd przyznał trzy nowe koncesje, w których udziały ma PGNiG Upstream Norway, oraz jedną, na której udziałowcem jest Lotos Norge. Koncesje zostały przyznane przez rząd Norwegii w wyniku Spółki Orlenu z czterema nowymi koncesjami corocznej rundy koncesyjnej -APA (Awards in Predefined Areas) 2022. Jak poinformował we wtorek Norweski Dyrektoriat Naftowy, w tegorocznej rundzie oceniane były wnioski koncesyjne 26 firm, a przyznanych zostało 47 koncesji, w których udziały ma w sumie 25 firm. 29 z tych koncesji znajduje się na Morzu Północnym, 16 na Morzu Norweskim, a dwie na Morzu Barentsa. 20 z przyznanych koncesji stanowi rozszerzenie już istniejących koncesji wydobywczych. ©® Wykonawca Budimex S.A. informuje, że od dnia 16 stycznia kierowcy podróżujący drogą wojewódzką nr 152 na odcinku Starogard - Świdwin napotkają dodatkowe utrudnienia w ruchu. W związku z trwającymi robotami drogowymi wdrożona zostanie czasowa organizacja ruchu. W obszarze robót będzie obowiązywało dodatkowo ograniczenie prędkości do 40 km/h oraz zakaz wyprzedzania. 6 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 12.01.2023 POLSKA i ŚWIAT KRÓTKO POMORSKIE Katastrofa helikoptera W środę rano śledczy i eksperci z Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych rozpoczęli pracę na miejscu wypadku śmigłowca w okolicach Leśnćj Jani (woj. pomorskie). We wtorek helikopter Robinson R22 z niewyjaśnionych przyczyn spadł na ziemię. Zginął 51-letni pilot. Oficer prasowy KPP w Starogardzie Gdańskim, asp. szt. Marcin Kunka, poinformował PAP, że policjanci ogrodzili teren taśmą i przez całą noc zabezpieczali miejsce wypadku. KOSMOS - Część czynności procesowych polkjanci wykonali w nocy - zaznaczył Kunka. We wtorek policjanci otrzymali zgłoszenie o zaginięciu 5l-letniego mieszkańca gminy Smętowo Graniczne, który około godz. 13 wystartował z terenu prywatnego zielono--czamym helikopterem i odleciał w nieznanym kierunku. Rozbity helikopter został odnaleziony ok. godziny 21 w kompleksie leśnym w pobliżu miejscowości Leśna Jania. Oprać. MR | PAP Meteoryt uderzył w statek Sojnz Rosyjska Agencja Kosmiczna poinformowała, że statek kosmiczny Sojuz, który miał sprowadzić dwóch kosmonautów z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, musi wrócić na Ziemię bez pasażerów. Powodem takiej decyzji jest uszkodzenie statku spowodowane uderzeniem małego meteorytu. WARSZAWA Fałszywe taxi grasuje w stolicy Pan Tadeusz zapłacił krocie za przejazd z Dworca Centralnego na lotnisko. Trafił na fałszywą taksówkę. Mimo że już na początku próbował dopytać się o cenę przejazdu, dał się oszukać. Problem pato-taksówek trwa od lat. Niestety, do tej pory nikomu nie udało się go rozwiązać. - Grzecznie zwróciłem uwagę, że dwa tygodnie temu ten sam kurs kosztował mnie 48,5 o zł. Kierowca dwa razy zażądał 460 zł. Gdy powiedziałem, że nas oszukuje, odparł, że to prywatny biznes i mają inne taryfy - mówi pan Tadeusz. Fałszywa taksówka, na którą nadział się pan Tadeusz, to srebrny Mercedes E 280 (bez znaku TAXI). Jego rejestracja zaczyna się od WWL. Piotr Wróblewski LOS ANGELES Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wygłosił przemówienie podczas gali wręczania Złotych Globów. Zełenskiego zapowiedział aktor Sean Pęnn, który w ubiegłym roku pojechał do Kijowa i wręczył prezydentowi swojego Oscara. - Pierwsza wojna światowa pochłonęła miliony istnień ludzkich. Druga wojna światowa pochłonęła ich dziesiątki milionów. Trzeciej wojny światowej nie będzie - powiedział Zełenski. 99 Trzeciej wojny światowej nie będzie. To nie jest trylogia. Ukraina zatrzyma rosyjską agresję na naszej ziemi Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy Co z nowelizacją ustawy o SN? To kluczowy „kamień milowy" Oprać. Mateusz Zbroja Warszawa - Me wiem. czy poprawki przygotowane przez opozycję do projektu noweli ustawy o Sądzie Najwyższym bę-dą do przyjęcia, ale zobaczymy - powiedział w środę rzecznik PiS Rafał Bochenek. Na rozpoczętym w środę posiedzeniu Sejmu posłowie zajmują się m.in. projektem nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, który został złożony przez PiS w Sejmie 13 grudnia ub.r. Projekt, według autorów, ma wypełnić kluczowy „kamień milowy" dla odblokowania przez Komisję Europejską środków z KPO. Zgodnie z nim sprawy dyscyplinarne i immunitetowe sędziów będzie rozstrzygał NSA, a nie - jak obecnie - utworzona niedawno Izba Odpowiedzialność Zawodowej SN. Projekt przewiduje też poszerzenie zakresu tzw. testu niezawisłości i bezstronności sędziego, który mogłaby inicjować nie tylko strona postępowania, ale także z urzędu sam sąd. Projekt uzupełnia także badania podczas testu o przesłankę ustanowienia sędziego „na podstawie ustawy". Negatywnie o projekcie wypowiada się koalicjant PiS - Solidarna Polska. Złożenie poprawek zapowiadają przedstawiciele opozycji. Rafał Bochenek pytany był w środę rano w Programie Prawo i Sprawiedliwość liczy, że zdoła zebrać większość potrzebną do przegłosowania nowelizacji ustawy o SN Pierwszym Polskiego Radia, czy PiS przekonało Solidarną Polskę do głosowania za tym projektem. Rzecznik PiS przyznał, że nad projektem rzeczywiście politycznie toczyła się „dosyć żywa dyskusja", również i w obozie rządzącym. - Natomiast zobaczymy, jakie będą efekty prac komisji, która będzie się nad tym pochylała. I jakie ostatecznie rozwiązania uda się tam wypracować - zaznaczył. Dodał, że wszyscy doskonale wiedzą, że „ta ustawa, która została wynegocjowana przez premiera Mateusza Mo- rawieckiego, przez ministra Szymona Szynkowskiego vel Sęka na poziomie Komisji Europejskiej raczej nie powinna być zmieniana, bo takie były również sugestie ze strony Komisji". - Podobno są możliwe jakieś drobne korekty. Zobaczymy, co uda się wypracować - zaznaczył Bochenek. Rafał Bochenek podkreślił również, że opozycja ma swoje poprawki dotyczące projektu, ale „mogłyby one wywrócić rozwiązania, które są wtej ustawie". - Moim zdaniem ciężko będzie przegłosować tego typu rozwiązania i wprowadzić je do ustawy, ale zobaczymy. Dajmy popracować parlamentarzystom w komisji i zobaczymy, jak wyjdzie głosowanie na sali plenarnej - podkreślił rzecznik PiS. Dotąd, jak informowali przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej, były ustalenia w sprawie trzech zasadniczych poprawek: przekazania kwestii dyscyplinarnych sędziów Izbie Karnej SN, przywrócenia dawnego trybu wyłaniania Krajowej Rady Sądownictwa przez sędziów oraz zniesienia tzw. ustawy kagańcowej, czyli noweli Prawa o ustroju sądów powszechnych i ustawy o Sądzie Najwyższym z końca 2019 r., która wprowadziła odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, za działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego oraz za działalność publiczną niedającą się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Na pytanie, czy będą wyciągnięte jakieś konsekwencje w przypadku, gdy Solidarna Polska zagłosuje przeciw nowelizacji, Bochenek odparł, że minister sprawiedliwości, szef Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro i jego formacja od początku mieli wątpliwości, jeżeli chodzi o tę ustawę. PAP Siarkowska przeciwko projektowi ustawy komisji ds. wpływów rosyjskich. Wyjaśnia, dlaczego tak głosowała Lidia Lemaniak Warszawa Anna Maria Siarkowska (Solidarna Polska) głosowała przeciwko projektowi ustawy ws. komisji weryfikacyjnej. W rozmowie z portalem i.pl poseł wyjaśnia powody swojej decyzji. We wtorek Anna Maria Siarkowska (klub parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość, posłanka jest członkiem Solidarnej Polski) głosowała podczas posiedzenia sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych przeciwko projektowi ustawy ws. komisji weryfikacyjnej. Komisja miałaby badać wpływy rosyjskie na bezpieczeństwo wewnętrzne Polski w latach 2007-2022. Siarkowska podkreśla, że nie jest przeciwko samej komi-sji, a jedynie przeciwko konkretnym zapisom projektu ustawy. Poseł Siarkowska pytana przez i.pl dlaczego zagłosowała przeciwko projektowi ustawy, odpowiedziała, iż uważa, że ta ustawa jest nieroztropna. - W ramach tej ustawy nie gwarantuje się prawa do sprawiedliwego procesu, które jest gwarantowane konstytucyjnie. Ustawa zakłada, że komisja, która miałaby weryfikować ewentualne wpływy rosyjskie, nie musiałaby nikomu nic udowadniać, a mogłaby nakładać kary nazywane „środkami zaradczymi" w postaci np. zakazu kandydowania na stanowiska publiczne przez 10 lat - mówiła. Sekretarz generalny PiS Krzysztof Sobolewski powiedział rano w Polskim Radiu 24, że „będziemy musieli wyciągnąć wnioski z zachowania niektórych posłów". Siarkowska pytana, czy po raz trzeci zagłosowałaby przeciwko tej ustawie - poprzednio podczas komisji wstrzymała się od głosu - powiedziała, że zagłosuje tak samo, czyli przeciwko. Chyba że pojawi się wola zmiany kształtu tej ustawy. Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 12.01.2023 ŚWIAT • 7 Zmarł były król Grecji Konstantyn II. Był ojcem chrzestnym księcia Williama Oprać. Aleksandra Jaros Ateny Były król Grecji Konstantyn n zmarł we wtorek w Atenach. Był ojcem chrzestnym brytyjskiego księcia Williama. Król i jego rodzina przez lata mieszkali w Londynie. Jak poinformował Reuters, były król Grecji Konstantyn II zmarł we wtorek w wieku 82 lat. Konstantyn II wstąpił na tron w 1964 roku po śmierci ojca-króla Pawła. Jego panowanie było naznaczone niestabilnością polityczną, która zakończyła się wojskowym zamachem stanu 21 kwietnia 1967 roku. Kilka miesięcy później został zmuszony do ucieczki z kraju po poprowadzeniu nieudanej próby przeciwstawienia się ówczesnej juncie wojskowej. Pozostał na uchodźstwie w Rzymie do czasu zniesienia monarchii przez juntę w 1973 roku. Po upadku dyktatury w 1974 roku rząd jedności narodowej pod przewodnictwem Kon- Konstantyn II był de facto królem Grecji do 1973 roku, kiedy to junta w tym kraju zniosła monarchię stantinosa Karamanlisa zarządził referendum, w którym Grecy odrzucili monarchię. Konstantyn II był ojcem chrzestnym brytyjskiego następcy tronu księcia Williama. Były król i jego rodzina przez lata mieszkali w Londynie, zanim wrócili do Grecji. Według informacji z kręgów rządowych były król ma zostać pochowany na terenie dawnego letniego pałacu jego rodziny w północnych Atenach. PAP Rosja po wojnie zostanie podzielona na 17 republik? Grzegorz Kuczyński Moskwa Coraz częściej mówi się, że po przegranej wojnie Rosja rozpadnie się, a niepodległość ogłoszą takie republiki, jak Tatarstan czy Czeczenia. Niektórzy entuzjaści tego scenariusza idą nawet dalej. Nowa i prawdziwie rosyjska -po odejściu tzw. republik narodowych - Federacja Rosyjska powinna składać się z 17 republik - można przeczytać na kanale Telegramu prowadzonym przez Forum Wolnych Narodów Post-Rosji. Takie państwo miałoby powierzchnię 7 899 642 km kw. W jego skład wychodziłyby tylko podmioty słowiańskie, po wyjściu z Federacji narodowych republik i okręgów autonomicznych. Postulowana lista republik, które miałyby wchodzić w skład Federacji Rosyjskiej, to: Laplandia, Ingria, Republika Nowogrodzka, Pomorze, Wschodnia Krywia, Zalesie, Czarnoziemie, Powołże, Repu- Władimir Putin może stać się grabarzem Federacji Rosyjskiej w jej obecnym kształcie. Jego decyzja o zaatakowaniu Ukrainy może doprowadzić do wielkich podziałów w Rosji blika Donu, Kubań, Republika Stawropole, Republika Uralska, Republika Tiumeń, Czałdonia, Republika Zabajkale, Republika Dalekowschodnia, Republika Kamczatka. - Takim pomysłom sprzeciwiają się trzy różne grupy - zauważa publicysta Paul Goble na swoim blogu Window on Eurasia. Ci, którzy nie chcą, aby granice Federacji Rosyjskiej w ogóle się skurczyły i nie chcą żadnych radykalnych zmian. Ci, którzy nie wierzą, że wszystkie nierosyjskie republiki będą chciały odejść. Wreszcie ci, którzy uważają, że niektóre rosyjskie regiony mogą również dążyć do niepodległości. - Biorąc pod uwagę taką kombinację przeciwników, jest to prawie na pewno utopijne w koncepcji i niemożliwe do zrealizowania. Jednak sama propozycja jest ważna, ponieważ podkreśla dwie istotne rzeczywistości, które często umykają dyskutującym o Rosji i jej możliwej przyszłości - zauważa Goble. Z jednej strony, biorąc pod uwagę, że republiki nierosyjskie stanowią obecnie tylko około 20 procent ludności Federacji Rosyjskiej, w porównaniu z prawie 50 procentami ludności Związku Sowieckiego, cokolwiek się dzieje lub powinno być rozważane teraz, musi być zasadniczo inne niż to, co działo się w 1991 roku. Z drugiej strony, jest fakt, o którym często się zapomina, że Moskwa równie często jak w przypadku obszarów niero-syjskich, angażowała się w inżynierię etniczną w odniesieniu do obszarów rosyjskich, wyznaczając granice w taki sposób, aby włączyć lub wykluczyć różne zasoby, w tym ludność, aby ograniczyć zdolność tych obszarów do rzucenia kiedykolwiek wyzwania Moskwie. Architektura i design razem dla ludzkości Przed nami 7. edycja 4 Design Days Ludzkość w XXI wieku odniosła niewyobrażalny sukces - buduje się więcej i wyżej niż kiedykolwiek, a dostęp do towarów i usług jest praktycznie nieograniczony. Tak dynamiczny rozwój świata ma jednak swoją cenę - obnaża szereg nieznanych wcześniej wyzwań, takich jak: zmiany klimatyczne, kryzys surowcowy, niepohamowany konsumpcjonizm, nierówności społeczno-ekonomiczne, starzejące się społeczeństwo, bezdomność czy epidemie. Czas więc na refleksję - czy zmierzamy w dobrym kierunku? Na to i na wiele innych pytań odpowiedzą uczestnicy 7. edycji 4 Design Days, która odbędzie się pod hasłem Together 4 Humanity, w dniach 26-29 stycznia 2023 r. w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach. - Architekci, urbaniści, projektanci, politycy, doświadczeni deweloperzy i firmy budowlane oraz światowy kapitał - to m.in. autorzy scenariusza dalszego rozwoju świata. 4 Design Days 2023 chce być miejscem ich spotkań i wymiany opinii - mówi Małgorzata Burzec--Lewandowska, autorka programu 4 Design Days. - Podczas najbliższej edycji na architektów, designerów, urbanistów, dewelo- perów, inwestorów oraz władze samorządowe czekać będą nowe i ważne tematy. Swoją obecność potwierdzili już wspaniali goście z kraju i zagranicy, zatem szykują się gorące dyskusje i spektakularne wystąpienia na designerskich scenach - dodaje Robert Posytek, autor programu 4 Design Days. Oczy świata designu zwrócone w stronę Ukrainy Trwa wojna w Ukrainie. Architektura i design nie walczą na polu bitwy, ale pomagają zwalczać kryzys wywołany wojną, falą uchodźców czy nierównością społeczną. Kolejna walka stoczy się tuż po tym, kiedy zamilkną strzały. Odbudowa zrujnowanej Ukrainy stanie się największym europejskim projektem budow- lanym XXI wieku. Każde działanie muszą poprzedzić dialog, burza mózgów, a także konsultacje w szerokim gronie specjalistów z wielu dziedzin. Podczas 7. edycji, 4 Design Days odda scenę ukraińskim architektom i projektantom, by promować ich twórczość i wspólnie rozmawiać 0 przyszłości. Zrównoważone projektowanie Ważnych tematów dla branży jest znacznie więcej. Należy zmierzyć się z różnorodnością w aspekcie społecznym, gospodarczym, energetycznym 1 surowcowym. Trzeba również mądrze zaspokajać potrzeby konsumpcyjne, a także otaczać się takimi budynkami i rzeczami oraz tak je projektować i wytwa- rzać, by nie wystawić za to wysokiego rachunku planecie. Świat potrzebuje produktów, które będą cieszyć oko, ale będą też służyć długo i przetrwają ulotne mody. Hasła na dziś to zatem ESG - w każdym aspekcie architektury i projektowania oraz na każdym etapie życia produktu i budynku, a także efektywność energetyczna. I o tym będzie mowa podczas 7. edycji 4 Design Days. Udział w debatach potwierdzili już m.in.: Marie de France, Head of Sou Fujimoto's Paris office Sou Fujimoto Architects, Thomas Fagernes, Partner, Head of Competitions, Archi-tect, Nordic + KJ-A, Maciej Franta, założyciel Franta Group Architects, Alexander Czyżewski, prezes Narodowego Stowarzyszenia Architektów Ukrainy, Jocelyn Fillard, dyrektor ds. architektury, partner SUD Polska, Agnieszka Kalinowska-Sołtys, architekt, prezes, SARP, partner, członek zarządu, APA Wojciechowski Architekci, Tomasz Konior, architekt Konior Studio, Ewa Kuryłowicz, generalny projektant, wiceprezes Kuryłowicz & Associates , Przemo Łukasik, właściciel medusa group, Rainer Mahlamaki, architekt, współzałożyciel Lahdelma & Mahlamaki architects, Cameron Sinclair, współzałożyciel, Armo-ry of Harmony, Marta Sękulska--Wrońska, architektka, WXCA, Tomasz Pągowski, projektant, konstruktor, prowadzący programy o urządzaniu wnętrz: Remont w 48h, Projekt Lokalny, Bitwa 0 Dom, Marcin Sadowski, partner JEMS Architekci, Bartosz Trzop, architekt, założyciel, prezes zarządu Trzop Architekci, Szymon Wojciechowski, prezes zarządu, współwłaściciel, archi-tekt-partner APA Wojciechowski Architekci Podczas wydarzenia zostaną przyznane nagrody w ramach plebiscytu Dobry Design 2023, który ma na celu wyłonienie nowych ikon polskiego designu 1 twórców. Nagrodzone zostaną również budynki oraz wnętrza z najlepszą architekturą i desig-nem w konkursie Property Design Awards. Nowością w programie jest konkurs fotograficzny organizowany pod hasłem „Miasto - czy idziemy w dobrą stronę?". d Zapraszamy do rejestracji lub zakupu biletów na stronie www.4DD.pl. 8 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 12.01.2023 pod PARAGRAFEM W ŚRODKU „Criminal tango". To pojęcie ma liczne konotacje, przede wszystkim w popkulturze. str. 10 Rudol Krupiński. Warto przypomnieć sobie postać tego krakowskiego policjanta str. 11 ZA TYDZIEŃ Mroczne strony przedwojennej Warszawy Warszawa za II RP nie przypominała Paryża, a raczej tonący w błocie Radom. Nędza, prostytucja i wszechobecna bandyterka. KRÓTKO W KINACH Detektyw kontra wdowa 3 lutego do polskich kin wejdzie „Podejrzana", koreański kryminał Chana-wook Parka (scenariusz Chan-wookPark i Seo-kyeong Jeong), wykorzystujący dość znany i chwytliwy wpopkulturowej kryminalistyce motyw. Najpierw jest tajemniczy zgon męża, później zaś prowadzący śledztwo w sprawie jego śmierci detektyw zaczyna odczuwać fascynację i podejrzliwość wobec wdowy po nim. Tego, że wdowa jest ponętna, a przy tym przebiegła, nie trzeba przypominać. W rolach głównych Wei Tang i Hae-il Park. Is WSPOMNIENIE Benjamin MacKinlay Kantor 4 lutego minie 119 rocznica urodzin Benjamina MacKinlaya Kantora, amerykańskiego pisarza, dziennikarza i scenarzysty. Pod koniec lat 20. stworzył cykl opowiadań kryminalnych, czyniąc ich bohaterami dwóch braci-policjantów -NickaiDave'aGlennanów, zaś w 1928 r. opublikował głośną powieść „Diversey", traktującą o gangsterach chicagowskich. Jego powieści nigdy nie zostały przetłumaczone na polski, choć znalazł się w wydanym w 2008 r., przez wydawnictwo Prószyński i S-ka, kompendium „Arcydzieła czarnego kryminału". bb POLICJA Posterunek w Piszczacu W Komendzie Wojewódzkiej Policji wLubłinie zawarta została umowa dotycząca rozpoczęcia budowy modułowego Po-stemnku Policji w Piszczacu (powiat bialski)-czytamy na stronie portalu Policja.pl. Umowę zfhmą, która wykona roboty budowlane w formule „zaprojek-tuj-wybuduj" podpisał Zastępca Komendanta Wojewódzkiego PołkjiwUiblime Włodzimierz Pietroń. To już kolejna inwestycja budowanawtej formule. Wartość inwestycji wynosi prawie 4 min zł. Termin zakończenia robótto koniec 2023r. mg Makabryczne trucie na salonach XVII-wiecznego Paryża Ludwik XIV był zmuszony do zatuszowania udziału markizy de Montespan w aferze i zniszczenia dowodów zebranych przez tzw. Chambre Ardente - specjalny trybunał rozpatrujący sprawę trucizn. Lucjan Strzyga redakcja@polskatimes.pl W głównych rolach tej opowieści występują dwie złowrogie arystokratki: markiza de Montespan oraz markiza de Brnwilliers. Już podczas tortur de Montespan wyznała, że nie ona jedna parała się w Paryżu truciem bliźnich. Król Ludwik XIV w celu wyjaśnienia sprawy zlecił przeprowadzenie specjalnego śledztwa. Przyczyniło się ono do odkrycia wielkiej afery truciciel-skiej. Ale zacznijmy od początku Franciszka-Atena de Ro-chechouart była znana nie tylko ze swojej urody, ale rów- • nież dowcipu i inteligencji. W wieku 22 lat poślubiła Lo-uisa-Henriego de Pardaillana de Gondrin, markiza de Montespan, i urodziła mu dwójkę dzieci. W cztery lata po ślubie, w 1667 r., przykuła uwagę króla Ludwika XIV, który znudzony swoją dotychczasową faworytą, Louise de La Val-liere, zaczął rozglądać się za nową towarzyszką. „Franciszka zachwyciła go wyglądem, ale i swoim intelektem - była idealną towarzyszką do łóżkowych igraszek oraz rozmów. Dzięki temu zdołała zbudować dla siebie na dworze pozycję, którą przewyższała nawet żonę Ludwika, Marię Teresę Austriaczkę. „Markiza lśniła niczym gwiazda na naj-baidziej olśniewającym dworze świata. Jej apartamenty w Wersalu liczyły dwadzieścia pokoi, podczas gdy królowa miała do dyspozycji zaledwie jedenaście. Obwieszona klejnotami, napawała się królewską miłością i władzą, jaką ta dawała" - pisze Anna Baron-Ja-worska na portalu Ciekawost-kihistoryczne.pl. Piękna ale głupia Jak czytamy w tomie „Trucizna, czyli jak pozbyć się wro- gów po królewsku" autorstwa Eleanor Herman, „Mianem królewskiej faworyty cieszyła się przez dwanaście lat, do 1679 r. W tym czasie urodziła królowi siedmioro dzieci. Niestety, po ostatniej ciąży przybrała znacząco na wadze i już nie odzyskała figury. To spowodowało odsunięcie jej przez Ludwika na rzecz młodej i przepięknej Marie-An-geliąue de Scorailles. Ktoś z dworzan określił nawet nową faworytę jako piękną jak anioł i głupią jak but. Jedna z żyjących na dworze szlachcianek, Marthe-Margu-erite de Caylus, pisała: „królowi w istocie podobała się tylko jej twarz, nic więcej. Czuł się wręcz zażenowany, słuchając jej niemądrej paplaniny. »Do piękna człowiek się przyzwyczaja, do głupoty - ni-gdy«". Nie przeszkodziło to jednak Ludwikowi uczynić z Marie księżnej de Fontanges, czym rozwścieczył markizę de Montespan. Ona również liczyła na wyższy tytuł. Nie otrzymała go jednak, gdyż jej mąż zostałby wtedy mianowany księciem, król zaś nie darzył de Gondrina sympatią. A de Fontanges była niezamężna. Ciąg dalszy na str. 10 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 12.01.2023 POD PARAGRAFEM • 9 NIEZBĘDNIK CZYTELNICZY rekomenduje Boży dar Brakoniecki ' i:'!;, Strach w Zieonej Górze Zieloną Górą wstrząsa tajemnicze zaginięcie 6-let-niej Emilii Rajchel. Dziewczynka miała niezauważenie zniknąć nocą ze swojego pokoju. Podejrzenia śledczych padają na opiekunkę Emilii, która przebywała z nią pod nieobecność rodziców. Marcel Moss, „Niewinni", wyd. Filia, Poznań 2023, cena 44,90 zł RiPCKA Ta sprawa nie będzie zbyt łatwa Detektyw Dominiczak jedzie na spotkanie ze zleceniodawcą. Sytuacja nie należy do przyjemnych, jako że szoferem Matyldy jest grabarz. Zdecydowanie nNnegocja-cjom, zatem sprawę próbuje ratować towarzyszący pani detektyw mecenas Piasecki. Olga Rudnicka, „Wadliwy klient", wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2023, cena 43,99 zł Kradzież, która nie musi być przestępstwem Harry Booth kradnie od dziewiątego roku życia, aby zapewnić matce dach nad głową. Wślizguje się nocami do pustych luksusowych domów i szuka przedmiotów, które mógłby wymienić na gotówkę. Ale niespodziewanie pojawia się problem... Nora Roberts, „Życie nocne", wyd. Świat Książki, Warszawa 2023, cena 49,90 zł Morderca z dusza artysty Grupa studentów kryminologii Uniwersytetu w Salamance odkrywa istnienie mordercy, który przez kilkadziesiąt lat wymykał się organom ścigania. Zabójca aranżuje miejsca zbrodni na wzór scen z renesansowych obrazów. W tym samym czasie w Madrycie dochodzi do innej zbrodni. Bernard Minier, „Lucia", wyd. Rebis, Poznań 2023, cena 49,90 zł Sześcioro nieznajomych i jeden morderca Dziennikarka Cecily Wong otrzymała życiową szansę -ma dołączyć do elitarnego zespołu, który chce zdobyć jeden z najwyższych szczytów świata. Ale sprawy szybko przybierają niepomyślny obrót. Dlaczego? Sześcioro nieznajomych. Jeden morderca. I walka o przetrwanie. Amy McCulloch, „Bez tchu", wyd. Luna, Warszawa 2023, cena 46,90 zł Dylematy kaprala Derkacza W lesie przy granicy polsko-rosyjskiej, podczas ćwiczeń żołnierzy Wojskowej Obrony Terytorialnej, dochodzi do tragedii. Kapral Derkacz, przekonany, że ma przed sobą uzbrojonego, niebezpiecznego mężczyznę, oddaje śmiertelny strzał w stronę cywila. Agnieszka Pietrzyk, „Terytorium", wyd. Czwarta Strona, Poznań 2023, cena 49,90zł Czy można porwać kogoś bez szczególnego powodu? Amelie budzi się w ciemnym pokoju bez okien. Nie ma pojęcia, dokąd ją zabrano i dlaczego. Kim są jej tajemniczy porywacze? Dlaczego jest bezpieczniejsza niż u boku swojego męża? „l. Teraz. Wyczuwam pod nosem ruch powietrza milisekundę przed tym, jak coś - gruba, lepka taśma - zasłania mi usta, uciszając krzyk, któryby się z nich wyrwał. Gwałtownie otwieram oczy. Nad moim łóżkiem pochyla się jakaś ciemna sylwetka. Dostaję zastrzyk adrenaliny. Rusz się! Chwyć nóż! Sięgam ręką w stronę poduszki, ale czyjaś dłoń spada na mój nadgarstek i go przytrzymuje. Wierzgam nogami, gdy napastnik ściąga mnie z łóżka, ale nie udaje mi się go kopnąć. Próbuję się sku pić, lecz kręci mi się w głowie. Dlaczego zasnęłam? Powinnam była się tego spodziewać. Wykręca mi ręce z tyłu i związuje nadgarstki. Chcę się wy rwać, zakrywa mi jednak głowę szorstkim i ciasnym workiem. Panika buzuje we mnie jak ogień. Nie, mówię sobie. Zachowaj spokój, Amelie. Wiesz, co się dzieje. Kiedy wypycha mnie z pokoju, plączą mi się stopy, zata czam się, ale stawia mnie do pionu. Głowę pod workiem wy pełnia mi rozpaczliwe bicie serca. Powstrzymuję lęk. Mogę go przechytrzyć; już to robiłam. Miękki materiał pod moimi stopami ustępuje miejsca zimnej wypolerowanej posadzce pół-piętra. Dotykam palcami dywanu i w myślach widzę zdobiące go kunsztowne zielono czerwo ne wzory roślinno-zwie-rzęce. Wdycham chemiczną woń kleju z taśmy i krztuszę się, aż pali mnie w gardle. Wciągam po wietrze i tkanina worka zatyka mi nozdrza. Dokąd onmnie zabiera? Uścisk na moich ramionach przybiera na sile i czuję lekkie szarpnięcie do tyłu. Instynkt podpowiada mi, że jesteśmy na szczycie schodów, więc zatrzymuję się, bojąc się upadku. Kie dy popycha mnie do przodu, znajduję pierwszy stopień i ru szam w dół; w końcu czuję pod stopami chłodną szachownicę płytekwholu. Gdy idziemy korytarzem w lewo, w niesa-mowi tej ciszy jeszcze bardziej słychać mój urywany oddech. Wiem, dokąd idziemy. Zabiera mnie do piwnicy, gdzie jest garaż. Wykręcammusięina krótką chwilę jego uścisk słabnie. Ale to za mało; przyciąga mnie z powrotem do siebie i ręce prze-szywamiból. Odbijamy wprawo i znów idziemy schoda mi w dół; robi się coraz ciaśniej, powietrze porusza się i staje się chłodniejsze. A potem napływ dźwięków, stłumionych przez worek, ale itakrozpoznawalnych: szuranie stóp, zduszony jęk, poczucie, że ktoś na nas czeka. Opieram się i zatrzymuję. To nie są moje jęki i szuranie. Mam mętlik w głowie. Przecież to niemożliwe. Ale znam głos, który próbuje protestować - Ned. To nie jest tak, jak myślałam. 2. Teraz. Rozpaczliwie rozglądam się pod workiem, szukając drogi wyjścia z tego koszmaru. Myśl, Amelie, myśl! Ale mój umysł jest sparaliżowany. Co się dzieje? Kim oni są? Słyszę trzask otwieranego bagażnika. Znów szurają stopy, stłumione protesty Neda stają się głośniejsze. Rozlega się stęk nię-cie, a potem głuchy huk. Czyżby zapakowali go do bagaż nika? Moje ciało tężeje; nie mogę tam trafić razem z nim. Na gle, bez ostrzeżenia, ktoś wpycha mnie do samochodu, tak że ląduję twarzą w przestrzeni między siedzeniami. Moje kolana napinają cienki materiał piżamy. Czyjeś ciężkie buty dociskają mnie do siedzenia, gdy usiłuję się podnieść. Początkowo staram się śledzić naszą trasę, ale szybko tra cę orientaq'ę i skupiam się na chwytaniu niewielkich łyków powietrza. Mój brzuch unosi się i opada; oddycham za szyb ko. Zamykam oczy i wyobrażam sobie, że jestem na chłodnym wieczornym powietrzu, patrzę na niebo, gwiazdy i nieskończo ny kosmos. Stopniowo uspokajam oddech. Później - mam wrażenie, że po kilku godzinach - samo chód zwalnia, a droga staje się bardziej wyboista. Zamyśliłam się, więc teraz zmuszam umysł do skupienia. Wiem, że gdy chodzi o przeżycie, liczy się każda sekunda. Samochodem trzę sie; wyobrażam sobie gruntową drogę z lasem po obu stronach. Powinnam bardziej się bać. Ale już nie obawiam się śmierci. Nie po tym wszystkim. Z bagażnika dobiegają odgłosy uderzeń i okrzyki bólu Neda. Na pewno jest przerażony, ale czy nie powinien się tego spodzie wać? Trzy dni temu został brutalnie zamordowany jego ochro niarz Hunter i zastąpił go Carl, którego nikt nie znał. Gdzie był, kiedy nas porywano? Do czegoś takiego nie mogło dojść bez drastycznego naruszenia zasad bezpieczeństwa. Wszystkie oczy na Carla. Samochód się zatrzymuje. Drzwi otwierają się z trzaskiem, B.A. PARIS Pod tym pseudonimem ukrywa się Bernadette McDougall, która zrobiła zawrotną karierę dzięki powieściom „Za zamkniętymi drzwiami" i „Na skraju załamania", które natychmiast trafiły na światowe listy bestsellerów. but przestaje naciskać moje plecy. Ktoś wyciąga mnie z auta i stawia na nogi. Łydki owiewa mi chłodne wieczorne sierp niowe powietrze, na rękach dostaję gęsiej skórki. Czuję woń ziemi, liści i żywicy. Słyszę, jak wyciągają Neda z bagażnika. Pchają nas przed siebie, Neda pierwszego, słyszę jego mamrotanie. Czuję pod bosymi stopami ostre podłoże; kamyki wbijają się w mięk kie ciało, jakbym chodziła po kamienistej plaży. Czekam na miękkość paproci, ostre trzaskanie gałązek, ale wchodzimy na gładkie płyty, które tworzą ścieżkę. A więc to nie egzeku ęja. Przynajmniej nie w lesie. Zatrzymujemy się. Słyszę skrzypienie otwieranych drzwi, szorowanie drewna o ziemię. To nie są drzwi domu, raczej jakiegoś budynku gospodarczego. Kiedy uderza we mnie po dmuch zimnego powietrza, zaczynam dygotać. A więc nie szo pa, tylko loch lub piwnica, której grube ściany nie znają ciepła słońca. Drżę, mimo że otaczają mnie stłoczeni ludzie. Gdzieś przed nami otwierają się drzwi, znów słyszę szuranie stóp; Ned zaczyna panikować, a ja potykam się, podczas gdy go obez władniąją. Wstrzymuję oddech, przeczekuję. Trzaskają drzwi, a potem Ned z hukiem się na nie rzuca, wściekle pokrzykując pod kneblem. Ucisz się, myślę. To nic nie da. Idziemy dalej, wspinamy się po kamiennych stopniach. Jest ich dwanaście. Na szczycie wytarty kamień zmienia się w ciepłe drewno, miękkie w dotyku. Otwierają się drzwi i ktoś pcha mnie naprzód. Czuję za sobą jakiś ruch i przygotowuję się na cios. Tym czasem ściągają mi worek z głowy. Po włosach przeskakują mi iskry, wciągam powietrze nosem i kilkakrotnie mrugam, próbując przyzwyczaić wzrok do ciemności. Ale niczego nie widzę. Żadnego błysku światła, żadnego bledszego odcienia czerni. Ktoś bez ostrzeżenia szarpie mnie za rękę i na moim nad garstku zaciskają się silne palce. W krtani wzbiera mi krzyk niepokoju. Tylko nie to. Wierzgam nogą do tyłu i trafiam w cia ło i mięśnie, ale ktoś, kto stoi za mną, tylko wzmacnia uchwyt. Rozlega się odgłos piłowania, odbijające się echem szorstkie skrobanie noża, a potem głośny trzask. Napór na moje nad garstki maleje i zataczam się do przodu. Zanim mam szansę się obejrzeć, trzaskają drzwi i szczęka zamek. Wtedy uświadamiam sobie, że od chwili, gdy tamten czło wiek wszedł do mojej sypialni, porywacze nie odezwali się ani słowem. 3 Kiedyś - Kiedy przyjedzie twoja ciotka? - spytał lekarz, odcho dząc od łóżka taty. - Jeszcze dzisiaj. Leci z Paryża. Lekarz wyraźnie odetchnął z ulgą. -To dobrze. Tata sprawiał w łóżku wrażenie tak drobnego; skórę miał cienką i żółtą jak papier, a ręce chude jak patyki. To przeraża jące, jak szybko rak zapanował nad jego ciałem. Minęło zale dwie pół roku od postawienia diagnozy, ajeszcze w zeszłym tygodniu był na nogach, mógłjeść i pić. Teraz nie był w stanie niczego zrobić samodzielnie. Musiałam go karmić i myć, j akby był moim dzieckiem. - Co zamierzasz zrobić? - spytał lekarz. - Kiedy już bę dzie po wszystkim? Wiedziałam, że chodzi mu o śmierć taty, i poczułam, że łzy napływają mi do oczu. - Zamieszkam w Paryżu z ciotką - odparłam, powstrzy mując płacz. Nie chciałam kłamać, ale bałam się, że jeśli dowie się, że tylko ja opiekuję się tatą, będzie nalegał, bym oddała go do hospicjum. A tata się tam nie wybierał..." B.A. Paris, „Uwięziona" wyd. Albatros, Warszawa 2023, cena 44,90 zł 10 • POD PARAGRAFEM Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 12.01.2023 Mariusz Grabowski „CRIMINAL TANGO" To popkulturowe hasło-klucz dla miłośników kryminalistyki. Ale nie chodzi w tu o piosenkę Piero Trom-betty, popularnej na przełomie lat 50. i 60., ani o wyjątkowo nudny album grupy Manfred Mann z 1986 r. Chodzi o trwającą niespełna 5 minut animację autorstwa Sol-weig von Kleist z 1985 r. Skrobanie celuloidu Von Kleist stworzyła ją w technice, którą stosował wcześniej nasz rodak - Antoniszczak (Julian Józef Antonisz 1941-1987), czyli wydrapywania obrazków bezpośrednio na celuloidzie. Ta technika nosi nazwę non-camery, bowiem jest formą realizacji filmu bez użycia kamery, bezpośrednio na taśmie filmowej, przez m.in. malowanie, dziurkowanie, wydrapywania emulsji, przekłuwania czy przyklejania dodatkowych elementów. W efekcie kadry są rozmyte, rozchwiane i trudne do uchwyceni. Von Kleist doszła tu do takiej wprawy, ze jej filmy są jeszcze bardziej ponure i mroczne niż Antoniszcza-kowe, choć lekko podkolorowane, głównie czerwienią i żółcią. Powiedzieć, że skrobanie taśmy filmowej jest łatwe, to zakrawa na szyderstwo. A już opowiedzenie za pomocą tej techniki zamkniętej historii kryminalnej, to rzecz arcytrudna. Dlatego warto zobaczyć efekt, choćby na YouTube. Najważniejszy jest klimat A co mamy w filmiku? Nocną metropolię w stylu noir, zabójcę w obowiązkowym borsalino, którego twarz w chwilowy zbliżeniu przypomina nieco facjatę Seana Connery'ego i ścigającego go tajemniczego człowieka-kota (ma przewagę, bo jeździ samochodem). W tle przewija ais roztańczona w tangu para. Ale najważniejszy w tej opowieści jest klimat. „Akcja rozgrywa się w tych samych sceneriach. Proza czarnego kryminału, pomimo iż wywodzi się z romantyzmu wynoszącego na pierwszy plan lęk, przerażenie, zgrozę i nie-samowitość, odbiega od tej tradycji literackiej poprzez cyniczną postawę bohatera w stosunku do przeżywanych tychże emocji" - pisał o czarnym kryminale Raymond Chan-dler w czasie, gdy sam dopiero zaczynał pisać w tej manierze. U Solweig von Kleist, choć to animacja, a nie literatura, można to wszystko znaleźć. Wysiliwszy wcześniej nieco wyobraźnię. ARSZENIK W CZASACH LUDWIKA XIV STOSOWANY W LECZENIU SKÓRY. Wielkie trucie na WH-wiecznych salonach Paryża i Jedna z klatek „Criminal ranga". Dobrze widać oryginalną fakturę dzieła. Ciąg dalszy ze str.8 Ofiary z niemowląt Ale co więcej, miała problem z obdarzeniem Ludwika potomstwem. Cierpiała z powodu uporczywego i wielce niedogodnego krwawienia, jej twarz obrzmiała, a całe ciało lekko spuchło. Ponieważ nie była w stanie zaoferować królowi ani seksu, ani miłej rozmowy, stała się bezużyteczna dla mężczyzny, który oczekiwał od swoich kobiet przynajmniej jednej z tych rzeczy, a najlepiej obu. Ostatecznie, porzucona przez króla, wkrótce została przykuta przez swoje tajemnicze dolegliwości do łóżka. Wtedy też zaczęła podejrzewać, że została otruta przez jedną z zawistnych konkurentek. Nie miała pojęcia, iż od pewnego czasu wśród wysoko postawionych na dworze osób krążyły informacje o spisku, który miał na celu wyeliminowanie nie tylko monarszych faworyt, ale również samego Ludwika XIV. W jego centrum znajdowała się markiza de Montespan. „Śledztwo w sprawie afery trucicielskiej rozpoczęło się w 1G77 r. i przyczyniło do obnażenia skali działania paryskiego podziemia. Dochodzenie m.in. wskazało, że wiele miejskich wróżbitek oraz akuszerek parało się przyrządzaniem trucizn i wykonywaniem aborcji dla wielu zamożnych mieszkańców. Środowiska te były również odpowiedzialne za przeprowadzanie czarnych mszy, w których chętnie brały udział francuskie arystokratki. W ich trakcie »składano ofiary z niemowląt, przywołując dia- bły, by te wykonywały polecenia klientów«" - opisuje Ele-anor Herman. Miłosne eliksiry Wśród głównych oskarżonych o te praktyki znalazła się Catherine Montvoisin, znana szerzej jako La Voisin. Zgodnie z zeznaniami jej oraz jej córki, Marie, wróżbitka gościła w swoich progach kobiety, które poszukiwały mikstur mających pomóc im pozbyć się z dworu faworyty Louise de La Valliere. Ostatecznie się to nie udało, a sama kochanka króla dożyła sędziwego - jak na owe czasy - wieku. Następnie La Voisin zaczęła odwiedzać markiza de Montespan w poszukiwaniu magicznych środków, które pozwoliłyby jej rozkochać w sobie króla Ludwika. Podczas prywatnych obiadów - wedle Her- man - „dodawała mu do wina i jedzenia miłosnych eliksirów - obrzydliwych mikstur złożonych z krwi, kości i jelit martwych niemowląt, połączonych z fragmentami ciał ropuch i nietoperzy". Ludwik XIV wpadł w wielką konsternację, gdy dowiedział się o udziale markizy de Montespan w aferze trucicielskiej. Gdyby wieści o tym, że serwowała mu miłosne mikstury stworzone na bazie niemowlęcej krwi i wnętrzności trafiły do publicznej opinii, stałby się pośmiewiskiem całej Europy. Natychmiast rozkazał wiec zakończyć śledztwo, a wszystkie osoby, które w swoich zeznaniach powoływały się na udział jego byłej faworyty w odkrytym spisku, zostały albo skazane na śmierć, albo zamknięte w izolacji do końca życia. Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 12.01.2023 żarna msza na nagim lele markizy de Montes pan. Ilustracja Henry'ego e Malvosta z książki-„Satanizm i magia" POD PARAGRAFEM 11 Sama zaś markiza ostatecznie została odsunięta od króla. Proces był stopniowy, by nie wzbudzić zbyt wielu plotek. Król „traktował ją z wymuszonym szacunkiem, (...) jednak odwiedzał ją tylko w towarzystwie swego brata i nigdy w j ej obecności niczego nie jadł ani nie pił" - kończy Anna Baron-Jaworska. Zmarła w zapomnieniu w maju 1707 r. Najstarszy i najbardziej nielojalny syn markizy - książę Maine z trudem ukrywał radość ze śmierci matki - zawsze odczuwał brak zainteresowania z jej strony, dlatego bardziej kochał swoją guwernantkę - Markizę de Mainte-non. Nieszczęśna markiza po stuleciach pojawiła się w popkulturze: w filmie „Angelika i król" jako groźna rywalka tytułowej bohaterki. W rolę tę wcieliła się Estella Blain. Z kolei w serialu „Wersal: Prawo krwi" grają Anna Brewster. Płomienny romans Przyjrzyjmy się teraz markizie de Brinvilliers, która jako Marie-Madeleine dAubray przyszła na świat 22 lipca 1630 r., jako córka zamożnego radcy stanu, Antoine'a Dreux dAubray, będącego ważną postacią na dworze Ludwika XIV. Od najmłodszych lat czarowała wszystkich swoją niezwykłą urodą, która z upływem czasu przykuwała coraz więcej męskich spojrzeń. Nie- królewskiego nakazu wtrącił Godina do więzienia". Madame z arszenikiem Czas, który de Sainte-Croix spędził w zamknięciu, nie ugasił pożądania do Marie, ale przyczynił się do zmiany w życiu kapitana. W więzieniu nawiązał on sporo nowych znajomości - w tym z włoskim trucicielem, który stał się dla Godina mentorem. Przekazał mu wszystko, co wiedział o sztuce trucia, a po wyjściu z więzienia mężczyzna chętnie podzielił się swoją wiedzą z ukochaną. „W piwnicy domu de Sa-inte-Croix para zbudowała alchemiczne laboratorium, w którym eksperymentowała z różnymi substancjami, w tym z arszenikiem. Markiza pałała żądzą zemsty za wtrącenie jej ukochanego do więzienia. Chciała ukarać ojca, a na pole swoich ćwiczeń obrała miejsce, w którym wzbudzała najmniejszą ciekawość" - takie m.in. .ciekawostki jego alchemiczne laboratorium, tajemnicze pudełko i list z prośbą o zwrotu przedmiotu madame de Brinvilliers w wypadku jego śmierci. Szkatułka trafiła na komisariat, który bardzo szybko po otrzymaniu informacji o zgonie kochanka odwiedziła Marie. „Kobieta żądała, błagała, prosiła, groziła, a nawet oferowała łapówkę - wszystko na nic. Pudełko nie zostało jej oddane. Otwarto je i dokładnie przeanalizowano jego zawartość. W środku znajdowały się fiolki wypełnione tajemniczymi miksturami oraz listy miłosne de Brinvilliers do Godina. Skrywały one prawdę na temat zbrodniczych dokonań kobiety. Substancje z buteleczek przetestowano na gospodarczych zwierzętach -wszystkie padły trupem" - dodaje Anna Baron-Jaworska. W worku pokutnym Marie zdecydowała się nie czekać na nakaz aresztowania i uciekła do Londynu, skąd na- NA DWORZE KROLA-SŁONCE TRUCIE BLIŹNICH NALEŻAŁO DO DOŚĆ POWSZECHNEJ PRAKTYKI. O ILE ZA BARDZO NIE INGEROWAŁO W WIZERUNEK WŁADCY. stety piękne oblicze skrywało wybuchowy charakter, objawiający się za każdym razem, gdy wpadała w złość. W wieku 21 lat poślubiła Antoine'a Gobelina, stając się tym samym markizą de Bri-nvilliers. Małżeństwo bardzo szybko doczekało się trójki dzieci, jednak nie należało do szczęśliwych. Markiz miał szerokie grono kochanek, z którymi chętniej spędzał czas niż z młodą żoną. To Gobelin poznał Marie z kapitanem Godinem de Sainte-Croix. Między przystojnym i znanym z ognistego temperamentu wojskowym oraz markizą wywiązał się płomienny romans. Za cichym przyzwoleniem męża de Bri-nvilliers, gdyż związek ten pozwalał mu w pełni cieszyć się towarzystwem innych pań. Z tego układu wszyscy wydawali się być zadowoleni. Do czasu - pisze Eleanor Herman. „Marie nie ukrywała się ze swoim romansem, czym wzbudzała coraz większą ciekawość sąsiadów, a oni zaczęli rozpuszczać skandaliczne plotki na temat tego, co działo się w jej domu. Kobieta w XVII-wiecznej Francji mogła mieć kochanka tak długo, jak długo związek ten pozostawał ukryty za ścianami jej sypialni. Zaś wiadomość o kwitnącym romansie córki nie spodobała się Antoine'owi dAubray. Postanowił on wykorzystać swoje koneksje i przy pomocy można znaleźć w tomie J.M. López Ruiz „Tyrani i zbrodniarze: najwięksi nikczemnicy w dziejach świata". Markiza de Brinvilliers, jak wiele innych arystokratek, udzielała się charytatywnie. Odwiedzała przytułki dla ubogich oraz szpitale, wspierając dobrym słowem i koszami z jedzeniem biednych oraz chorych. Cóż z tego, skoro testowała na nich również swoje mikstury, obserwując reakcje ich organizmów na trucizny. Jej ofiary po otrzymaniu różnych dawek cierpiały na wymioty, silne bóle głowy, utraty przytomności i w końcu umierały. Tajemnicze pudełko Gdy wreszcie upewniła się w swoich „badaniach", że stworzyła idealną truciznę, udała się w odwiedziny do ojca i zaaplikowała mu zabójczą substancję w jedzeniu. Mężczyzna bardzo szybko zaczął wykazywać objawy tajemniczej i gwałtownie postępującej choroby, która ostatecznie doprowadziła do jego śmierci. By zabezpieczyć swój byt, zdecydowała się wytruć również braci. A potem pójść jeszcze o krok dalej i pozbyć się męża, przejmując też jego majątek. Powoli zbliżamy się do finału. 30 lipca 1672 r. kapitan Godin de Sainte-Croix został znaleziony martwy w swoim domu. W piwnicy znaleziono stępnie udała się do Holandii, by ostatecznie ukryć się w klasztorze w Liege. Tam też została zatrzymana w 1676 r. Chcąc uchronić się przed karą usiłowała nawet popełnić samobójstwo przez połknięcie szkła oraz szpilek. Została jednak odratowana i przewieziona do Paryża wraz z rękopisem, w którym opisała jak zabiła ojca, braci, mieszkańców przytułków i chorych w szpitalu. W 1676, próbowała zamieszkać w klasztorze w Liege, gdzie została rozpoznana przez władze i aresztowana. Podczas przesłuchania próbowała winę zrzucić na nieżyjącego już de Sainte-Croix'a. Zdanie zmieniła dopiero pod wpływem wyjątkowo wyrafinowanych tortur- jej ręce i nogi przywiązano do ziemi, zaś ciało położono na drewnianym wsporniku, wyginając je tułowiem do góry. Następnie przykryto jej usta kawałkiem lnu, wktóry włożono lejek, za pomocą którego wlewano w nią wodę, tak by materiał opadał do żołądka. Historycy piszą, że zmuszono ją w ten sposób do połknięcia około ośmiu litrów wody. Na dzień egzekucji wyznaczono 17 lipca. 16 lipca 1676 r. została ubrana w worek pokutny, w którym przeszła pod katedrę Notre Dame. Tam wyznała wszystkie swoje winy, a następnie została ścięta na placu de Greve. Jej ciało spalono. KARTKA Z KALENDARZA/ PITAWAL KRAKOWSKI RUDOLF KRUPIŃSKI emer. radca wojewódzki NABOŻEŃSTWO ŻAŁOBNE Nekrolog Rudolfa Krupińskiego ze zbiorów Biblioteki Jagiellońskiej (224649 III Kow-Krz 96) Rudolf Krupiński: policja i konspiracja Kraków w czasach schyłku cJł monarchii był miastem garnizonowym i twierdzą, które pozostawało, oprócz kontroli policji obyczajowej pod wyczulonym wzrokiem tajnej policji oraz wojskowej żandarmerii Oprócz wojskowej żandarmerii i zwykłej policji podległej Ministrowi Spraw Wewnętrznych na terenie Krakowa funkcjonowała Straż Bezpieczeństwa. Patrolując ulice miasta, podejmowała interwencje wobec łamiących porządek publiczny obywateli. Spotkanie z Leninem Przyjrzyjmy się postaci Rudolfa Krupińskiego, absolwenta prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, urodzonego w 1872 r., który był kierownikiem referatu politycznego c.k. policji Krakowa w latach 1905-1916, a potem jej dyrektorem. Przez mieszkańców Krakowa uważany za austriackiego lojalistę, w gruncie rzeczy prowadził własną politykę kadrową, która zabezpieczała go przed możliwością usunięcia ze stanowiska przez centralę wiedeńską. Z drugiej strony pokątnie wspierał pracę polskich konspiratorów z PPS i POW - niejednokrotnie ostrzegając ich przed możliwością wsypy. Tak było u progu I wojny światowej, gdy w Krakowie na zjeździe przedstawicieli partii politycznych pojawili się czołowi działacze: Korfanty, Witos, Grabski. Po pierwszym spotkaniu zostali ostrzeżeni przez komisarza i zmienili miejsce obrad, co uratowało ich przed zatrzymaniem. Nie dziwi fakt, iż po rozbrojeniu Austriaków został pierwszym komendantem polskiej policji w Krakowie. Jego postać splotła się też z fragmentem biografii Lenina, który był rezydentem w Krakowie tuż przed wybuchem Wielkiej Wojny. Krupiński uwolnił Lenina i Krupską, aresztowanych w Poroninie w 1914 r. i doprowadził do ich wydalenia z Galicji na teren neutralnej Szwajcarii. Czynił to pod wpływem interpelacji posłów austriackich oraz po naciskach ze strony szefa wywiadu HK-Stelle, Ludwika Morawskiego, który urzędował na Stradomiu. Pies tropiący Prinz Ale do annałów krakowskiej kryminalistyki Krupiński przeszedł jako wytrawny policjant, przede wszystkim dzięki tzw. sprawie zbrodni na Groblach. Latem 1904 r. Krupiński, jako jeden z trzech komisarzy (dwóch pozostałych to Antoni Rączka i Stanisław Styczeń), brał udział w wyjaśnianiu zbrodni popełnionej w kamienicy nr 18 przy pl. Na Grabkach, gdzie służąca Anna Batkówna zabiła swą chlebodawczynię - niejaką Bogucką Z kolei w 1913 r. Krupiński prowadził śledztwo w sprawie Ferdynanda Świszczowskiego, subiekta w księgami Gebethnera i Wolffa, którego znaleziono w sieni kamienicy Rynek Główny 23. Ofiara została zmasakrowana, miała zakneblowane usta, a z kasy wyparowało 6360 koron. Krupiński zażądał wtedy sprowadzenia psa tropiącego rasy doberman z morawskiej Ostrawy, wabiącego się Prinz. Był to wówczas szczyt policyjnego wyrafinowania. Zasłużony policjant zmarł 25 czerwca 1949 r. w Krakowie dodajmy, że od 1926 r., przez 2 lata, pełnił obowiązki starosty w Tarnowie. Przeszedł na emeryturę w 1928 r. Pochowany na krakowskich Rakowicach. BŚ 12 • PO GODZINACH Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 12.01.2023 Jestem spełnioną osobą, na tej zasadzie, że mogę robie wszystko, na eo mam oehotę Urszula Dudziak w programie „Kulisy Sławy" Fot. Piotr Krzyżanowski Z ŻYCIA GWIAZD W TELEWIZJI KRZYZOWKA NR 7 Anna Kalczyńska zacisnęła zęby Popularna dziennikarka wrzuciła niedawno na Instagram zdjęcie mandatu, który otrzymała za zbyt szybką jazdę po Warszawie. „Szybko minął mi dobry humor. Faktury, mandaty, raty i opłaty... Z nowym rokiem, nowym krokiem! Zaciągnęłam żaluzje, zacisnęłam zęby i płacę" -napisała. I dodała: „Pamiętajcie, ostrożnie i noga z gazu!". Jacek Rozenek nie zakocha się Trzy lata temu aktor przeszedł udar mózgu i od tamtego czasu powoli wraca do zdrowia. Choroba zmieniła jednak jego stosunek do romantycznych uniesień. - Powiem coś bardzo niepopularnego: Ja bardzo lubię ludzi, jednak nie wyobrażam sobie zakochać się i ciągnąć jakąś dziewczynę do ślubu. Marina Łuczenko-Szczęsna regularnie kupuje Na niedawnej Gali Mistrzów Sportu wraz z Wojciechem Szczęsnym pojawiła się jego żona Marina. Serwis Party zapytał ją, jakie mają plany względem domu, który chce wybudować na działce zakupionej niedawno w Zakopanem. - To jest inwestycja, tak jak nasze inne inwestycje. Być może będziemy przyjeżdżać tam zimą, być może będziemy dawać pod wynajem, być może sprzedamy - powiedziała piosenkarka. I podsumowała: -Dość regularnie kupujemy nowe ziemie i nieruchomości. (GZL) Fot. Sylwia Dąbrowa " i" Greta Thunberg: Rok, by zmienić świat BBC Earth, 19:55 Greta Thunberg na rok zrezygnowała ze szkoły, by prowadzić kampanię na rzecz ochrony środowiska naturalnego. Dokument przedstawia jej spotkania z politykami i klimatologami oraz wypracowane przez nich działania mające na celu przeciwdziałać zmianom klimatu na Ziemi. Greta TVP 2, 20:50 Jak głosi przwrotny slogan żaden dobry uczynek nie pozostanie bez kary. Przekonuje się o tym Frances (Chloe Grace Moretz), która oddaje znalezioną w metrze torebkę prawowitej właścicielce, starszej kobiecie. Greta (Isabelle Huppert) okazuje się psychopatką. Grantchester Epic Drama, 22:30 Sidney Chambers (James Norton), anglikański ksiądz w Grantchester, wbrew swojej woli trafia do świata kłamstw, zdrad i morderstw. Okazuje się, że świetnie sprawdza się w nowej dla siebie roli detektywa... Osadzone. Blok F TVN, 22:40 W świecie, w którym zdrady, zbrodnie i zemsta ścierają się ze sobą codziennie, ciężko o porządek. Dlatego strażniczki i strażnicy wykorzystają dostępne narzędzia, by opanować sytuację i zapobiec kolejnym przestępstwom. Regularna emisja od 16 stycznia w TTV. Poziomo: 1) akademicka miara czasu, 6) w przybliżeniu wynosi 3,14, 10) kiełbasiany wianek, 11) drobnoustrój wywołujący choroby, 12) policjanci z Saint Tropez, 13) poczucie godności osobistej, 15) czekoladka nadziewana masą pomadkową, 19) pojazd w kondukcie pogrzebowym, 23) miasto na Dolnym Śląsku, 25) pozyskiwana z bulw pędowych ziemniaków, 26) Szymon Marciniak na boisku, 27) okrągły kapelusik damski, 28) jedna z faz Księżyca, 32) opuszczanie zajęć przez ucznia, 35) prezent od wnuczki dla babci, 36) gwarancja udzielanego kredytu, 37) hipoteczny lub krótkoterminowy, 38) Krzemowa w Stanach Zjednoczonych, 39) sieć szwedzkich sklepów meblowych, 40) płacony w restauracji, 41) nieudane kopnięcie piłki. Pionowo: 2) wieje biednemu w oczy, 3) nieistotny szczegół, drobiazg, 4) lek na chore gardło, 5) renkloda pod śliwą, 6) miejsce zebrań wolnomu-larzy, 7) roślina ogrodowa, jakobinka, 8) efektowne kłamstwo, 1 2 3 4 5 ■ ■ 6 7 8 11 ■ ■ ■ ■ 10 ■ ■ ■ ■ 11 ■ ■ 12 ■ ■ ■ ■ 13 14 ■ ■ ■ ■ 15 16 17 18 ■ ■ ■ 19 20 21 22 ■ ■ ■ 23 24 ■ ■ ■ 25 | ■ ■ ■ 26 ■ ■ ■ 27 ■ ■ ■ 28 29 30 31 ■ ■ 32 33 34 ■ ■ ■ ■ ■ ■ 35 36 ■ ■ ■ ■ ■ ■ 37 •W? 123 38 ■ ■ ■ ■ ■ ł: 5| ■ ■ ■ ■ 39 ■ 40 □ ■ 41 9) nagły, rzęsisty deszcz, 14) najgrubsza część nogi, 15) w piórniku ucznia, flamaster, 16) rodzaj tkaniny ubraniowej, 17) korzenna przyprawa kuchenna, 18) kamień ozdobny, odmiana chalcedonu, 19) głos cyranki lub krzyżówki, 20) złota, spełnia trzy życzenia, 21) gatunek wierzby o długich liściach, 22) należy je trzymać na wodzy, 24) ślad na głowie po uderzeniu, 29) budowla w krajobrazie Holandii, 30) udziela cennych wskazówek, 31) odtwarzacz płyt winylowych, 32) kolizja na autostradzie, 33) niewielki ssak kopytny, 34) psi, gatunek drapieżnej ryby z Morza Śródziemnego. 9) nagły, rzęsisty deszcz, 14) najgrubsza część nogi, 15) w piórniku ucznia, flamaster, 16) rodzaj tkaniny ubraniowej, 17) korzenna przyprawa kuchenna, 18) kamień ozdobny, odmiana chalcedonu, 19) głos cyranki lub krzyżówki, 20) złota, spełnia trzy życzenia, 21) gatunek wierzby o długich liściach, 22) należy je trzymać na wodzy, 24) ślad na głowie po uderzeniu, 29) budowla w krajobrazie Holandii, 30) udziela cennych wskazówek, 31) odtwarzacz płyt winylowych, 32) kolizja na autostradzie, 33) niewielki ssak kopytny, 34) psi, gatunek drapieżnej ryby z Morza Śródziemnego. ROZWIĄZANIE NR 6 K ■ S ■ P L A C ■ ■ M A 1 K ■ W ■ P 0 C Z K 0 ■ ■ U L G A ■ ■ L 0 CHA S ■ K ■ K R A K ■ ■ T E Z A ■ Z ■ K Z t 0 T 0 ■ L 1 K 1 E R ■ P 1 E G 1 Y ■ C ■ S A K E ■ ■ R 0 s S ■ L ■ E K W I A T ■ A R A M 1 s ■ A L- E R T ■ R ■ W ■ C ■ K ■ ■ A ■ w ■ 1 ■ OB P 0 R A Z E N 1 E1S Ł 0 N E c Z N E ■ N ■ N ■ N U ■ H ■ D * P A S S A T K Ł 0 POT U ■ T ■ C ■ ■ A ■ E ■ R s Z E R E G 0 B E R Z A z ■ G ■ T ■ ■ Ę ■ 0 ■ S T A N G 0 ■ ■ D A N 1 E A ■ Y ■ N 1 E D Z W 1 E D Z ■ Y ■ R ROZWIĄZANIE NR 6 HOROSKOP Wodnik (20.01-18.02) Nic nie będzie dzisiaj w stanie zawrócić Cię z drogi do obranego celu. Horoskop dzienny mówi, że osiągniesz wszystko, co zaplanujesz. Ryby (19.02-20.03) Nie ulegaj presji i naciskom innych osób. Horoskop na dziś wyraźnie ostrzega, że brak stanowczości może spowodować fatalne skutki. Baran (21.03-19.04) Musisz dzisiaj działać w pojedynkę. Horoskop dzienny na czwartek zapowiada, że na wsparcie innych osób raczej nie możesz liczyć. Byk (20.04-20.05) Jeśli Twój organizm wysyła Ci jakieś niepojące sygnały -nie lekceważ ich. Horoskop dzienny radzi zatroszczyć się również o zdrowie bliskich. Bliźnięta (21.05 -21.06) Będziesz świadkiem małej awantury. Horoskop na dziś to wyraźna wskazówka, by nie stawać po żadnej z biorących w niej udział stron. Rak (22.06 -22.07) Przed Tobą pomyślny dzień. Horoskop dzienny na czwartek mówi, że bez problemu poradzisz sobie nawet z trudnymi zadaniami. Lew (23.07-22.08) Nie obnoś się przed światem ze swoimi problemami. Horoskop dzienny wyraźnie zapowiada, że nie możesz liczyć na zrozumienie. Panna (23.08-22.09) Twoje możliwości będą rozmijać się z oczekiwaniami innych osób. Horoskop na dziś ostrzega, że może to stać się zarzewiem awantury. Waga (23.09-22.10) Uwaga! Brawura dzisiaj nie dla Ciebie. Horoskop dzienny na czwartek stanowczo radzi zachowywać daleko posuniętą ostrożność. Skorpion (23.10-21.11) Horoskop dzienny wróży, że sporo czasu poświęcisz dzisiaj na zaspokajanie potrzeb i oczekiwań innych osób. Ale pamiętaj też o sobie. Strzelec (22.11-21.12) Ludzie będą liczyć się z Twoim zdaniem. Horoskop na dziś wyraźnie zapowiada, że dla niektórych osób będziesz wręcz wyrocznią. Koziorożec (22.12 -19.01) Horoskop dzienny na czwartek zapowiada, że dość trudno będzie Ci dzisiaj przychodziło wywiązywanie się z codziennych obowiązków. Głos Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 12.01.2023 ZBLIŻENIA/OGŁOSZENIA DROBNE 13 Jesteśmy w nie najlepszej kondycji psychicznej Małgorzata Pieczyńska Polska Po raz siódmy naukowcy przeprowadzili badanie Barometr Nadziel które monitoruje dobrostan Polaków. SprawdzOt jak nam się żyje i jakie nadzieje wiążemy z2023rokiem. Badanie miało charakter międzynarodowy i zostało przeprowadzone w listopadzie ubiegłego roku. Było realizowane we współpracy z Uniwersytetem Saint Galen we Szwajcarii i Instytutem Swiss Futurę. Koordynatorem projektu Hope Barometer jest dr Andreas Krafft. Wśród Polaków badanie prowadzili psychologowie: dr hab. Elżbieta Kasprzak, prof. uczelni, kierownik Katedry Psychologii Pracy i Organizacji na Wydziale Psychologii Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy oraz dr Patryk Stecz z Uniwersytetu Łódzkiego wraz z zespołem. Na początku 2022 roku mieliśmy nadzieję W badaniu wzięło udział 165 osób (wypełniano ankietę internetową), z czego 70 proc. stanowiły kobiety. Średnia wieku wyniosła 31 lat. Prawie 90 proc. respondentów to były osoby z wykształceniem średnim i wyższym. Okoliczności życia Polaków wiążą się z ich dobrostanem. Analiza wyników z lat 2019-2022 pokazuje pewne tendencje. I tak rok 2019 był rokiem bez zasadniczych i powszechnych zagrożeń życia i zdrowia. Kolejny - 2020 r. - pierwszy rok pandemii C0VID-19 wraz z lock downem - przyniósł już niepokój związany z niepewnym przebiegiem choroby. Rok 2021 to rok szczepień i nadziei na zakończenie pandemii, mimo że stan epidemii został odwołany dopiero w maju 2022, czyli po 26 miesiącach od jego wprowadzenia. Co przyniósł rok 2022? Początkowo dał Polakom nadzieję na lepsze jutro (brak symptomów epidemii, otwarta gospodarka), ale 24 lutego wszystko się zmieniło. Pojawiły się nowe okoliczności: wybuch wojny na Ukrainie, niepewna i niejednoznaczna polityka międzynarodowa z tym związana, kryzys energetyczny i wysoka inflacja. - W 2022 roku pogorszyły się w zasadzie wszystkie parametry zdrowia i kondycji psy- chicznej Polaków w porównaniu do 2019 roku, a także w porównaniu do 2020 roku -mówi dr hab. Elżbieta Kasprzak. - Mamy słabszą nadzieję na poprawę życia oraz mniej zapału i wytrwałości do działania, aby poprawić swój los. Badanie pokazało słabsze zdrowie psychiczne wyrażone dostrzeganiem problemów psychicznych, ale i niższe zadowolenie i szczęście, poczucie sensu życia, Mamy słabszą nadzieję na poprawę życia oraz mniej zapału i wytrwałości do działania, aby poprawić swój los słabsze poczucie ciepłych i autentycznych relacji społecznych. Mamy też mniejszą ciekawość życia i mniejsze poczucie zaradności, rzadziej doświadczamy pozytywnych emocji - takich jak radość i zadowolenie. Na podobnym poziomie do lat wcześniejszych kształtuje się przekonanie Polaków o zdrowiu fizycznym. Ne zmieniło się doświadczanie symp- Wśród Polaków badanie Barometr Nadziei 2022 prowadziła m.in. dr hab. Elżbieta Kasprzak, prof. UKW tomów depresji i lęku. Nie oznacza to jednak, że jest dobrze, bo... - Te symptomy mamy i tak wysokie, wyższe nawet niż Szwajcarzy, Czesi, Niemcy. Te podwyższone wartości charakteryzują Polaków od 2016 roku i są to parametry najgorsze na tle Europy - zaznacza Kasprzak. Oznacza to, że kondycja psychiczna Polaków jest słaba. Z pesymizmem patrzymy w przyszłość, ważne są dla nas pieniądze Z badania wynika też, że Polacy w 2022 roku bardziej pesymistycznie patrzą w przyszłość niż w 2020 roku. Wzrosła liczba pesymistów (zdecydowanie i raczej patrzący pesymistycznie) i spadła liczba optymistów oczekujących w kolejnym roku: polepszenia się polityki krajowej (86 proc. w 2022 wobec 76 proc. w2020 r.), poprawy sytuacji osobistej (22 proc. w 2022 r. wobec 11,3 proc. w 2020 r.) i gospodarczej kraju (97 proc. w 2022 r. wobec 73,5 proc. w 2020 r.), rozwiązania problemów społecznych w kraju (82 proc. w 2022 r. wobec 79 proc. w 2020 r.), poprawy stanu klimatu i środowiska (83 proc. w 2022 wobec 53 proc. w 2020 r.). Prawie 67 proc. Polaków pesymistyczne przewiduje pokój na świecie, tylko 14 proc. prognozuje pokój w 2023 roku. Co ciekawe rośnie odsetek Polaków, dla których osobiście bardzo ważne są pieniądze (35 proc. w 2022 wobec 20 proc. w 2020 r.) oraz kształcenie się. i rozwój osobisty (45,5 proc. w 2022 wobec 38 proc. w 2020 r). Spadają natomiast: znacze- nie religii i uduchowienia (jako nieważne uważa 53 proc. w 2022 r. i 35 proc. w 2020 r.), szczęśliwy związek, małżeństwo, rodzina (jako nieważne uważa 4,8 proc. w 2022 r. i 2,2 proc. w 2020 r.), a także dobre relacje z innymi ludźmi oraz zabawa z przyjaciółmi. Wojna na Ukrainie zmieniła bardzo wiele - Zapytaliśmy także respondentów, jaką mają opinię o wojnie na Ukrainie - mówi dr Kasprzak. - Z pierwszym stwierdzeniem - „Wojna jest niezbędna, aby rozwiązać konflikt pomiędzy krajami" - nie zgadza się 94,5 proc. osób. Taka opinia jest optymistyczna, bowiem zachowania agresywne i imperialistyczne uznawane są przez badanych jako niewłaściwe sposoby działania w obliczu niezgody. Z drugim stwierdzeniem - „Czuję się zagrożony wojną w Ukrainie" - zgadza się 57,6 proc. badanych Polaków. Z trzecim stwierdzeniem - „Mój kraj jest dotknięty wojną w Ukrainie" - zgadza się 79 proc. respondentów. Te opinie są z kolei niepokojące i przynajmniej częściowo wyjaśniają niski dobrostan i lęki Polaków. ©® E Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 347 3512 Przez internet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: Oddział Koszalin: ul. Mickiewicza 24,75-004 Koszalin, tel. 94 347 3512 Oddział Słupsk: ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103 Oddział Szczecin: Al. Niepodległości 26/U1,70-412 Szczecin, tel. 914813 310 RUBRYKI W OGŁOSZENIACH DROBNYCH: ■ NIERUCHOMOŚCI ■ FINANSE/BIZNES ■ ZDROWIE ■ HANDLOWE ■ NAUKA ■ USŁUGI ■ MOTORYZACJA ■ PRACA ■ TURYSTYKA ■ BANK KWATER ■ ZWIERZĘTA ■ ROŚLINY, OGRODY ■ MATRYMONIALNE ■ RÓŻNE ■ KOMUNIKATY 1 ŻYCZENIA /PODZIĘKOWANIA 1 GASTRONOMIA 1 ROLNICZE 1 TOWARZYSKIE Nieruchomości MIESZKANIA-SPRZEDAM 2-p0k. 55,39m2, piwnica, garaż, lp., Miastko Pasieka 55A, 696-997-761. KUPIĘ garaż murowany, tel. 535-480-794. Motoryzacja OSOBOWE KUPIĘ A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 ZATRUDNIĘ HOLANDIA, spawacz, 22 euro na godzinę, tel.: 575-001-116. Q 0010711163 remonty mieszkań 537920784 APN Sentium Wyjedź jako opiekunka do Niemiec i zarób nawet do igoo€ netto! Zadzwoń! ♦48 518 733 727 Zdrowie ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 Usługi AGD RTV FOTO NAPRAWA RTV, wszystkie typy, anteny, bezpłatny dojazd, tel. 94/3457461. PRALKI naprawa w domu. 603775878 BUD0WLAN0-REM0NT0WE POKRYCIA dachowe, Słupsk, 501942474 remonty mieszkań 731627 916 GK Towarzyskie FAJNA Ewa, 663-092-135. AUTOPROMOCJA N ie przegap piątku gs24.pl gp24.pl gk24.pl Zarząd Powiatu w Białogardzie informuje, że w siedzibie Starostwa Powiatowego w Białogardzie został wywieszony wykaz nieruchomości, stanowiącej własność Powiatu Białogardzkiego, przeznaczonej do oddania w użyczenie na okres do 3 lat w drodze bezprzetargowej - działka zabudowana, nr 866/5, o powierzchni 0,1396 ha, obręb ewidencyjny 0009, m. Białogard. Burmistrz Karlina informuje o wywieszeniu w siedzibie Urzędu Miejskiego w Karlinie Plac Jana Pawła Ił 6 na okres 21 dni wykazu nieruchomości przeznaczonych do dzierżawy, najmu, sprzedaży w obr. Zwartowo, Lubiechowo, Domacyno, Daszewo gm. Karlino oraz w obr. 004 oraz 005 miasta Karlino na podstawie Zarządzenia Nr 7/2023 Burmistrza Karlina z dnia 10 stycznia 2023 r. Dyrektor Agencji Mienia Wojskowego Oddziału Regionalnego w Szczecinie podaje do publicznej wiadomości, że na tablicach ogłoszeń w budynkach Agencji Mienia Wojskowego Oddziału Regionalnego w Szczecinie przy ul. Potulickiej 2 i Księcia Sambora 4, wywieszony został wykaz garażu nr 3 o pow. 17,60 nr, zlokalizowanego w budynku garażowym, położonym w Szczecinie przy Al. Wojska Polskiego 248 (dz. nr 3 o pow. 0,2190 ha,.obr. 2028, Pogodno 28. KW SZ1S/00073114/6) przeznaczonego do najmu w drodze bezprzetargowej. Przedmiotowy garaż jest w posiadaniu poprżedniego użytkownika. Wszelkie informacje można uzyskać pod numerem tel. 91 447 2037 lub 697 080 490. Podstawa prawna: art. 35 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami (t. j. Dz. U. z 2021 r„ poz. 1899). Oddział Regionalny AMW w Szczecinie, 70-230 Szczecin, ul. Potulicka 2, tel.( 4891) 447 20 00, fax ( 4891) 488 47 95, e-mail: marketing.szczecin@amw.com.pl www.amw.com.pl WYKAZ WYKAZ WYKA/ • INFORMATOR Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 12.01.2023 Koncert prezydencki: maestro Adam Sztaba i goście Małgorzata Klimczak Szczecin Najbardziej widowiskowy polski dyrygent powraca 'do filharmonii i ponownie sięga po największe przeboje polskiej piosenki w aranżacjach na orkiestrę. Kaczmarski, Maanam, Prońko, Ciechowski czy Soyka - utwory między innymi tych artystów zabrzmią w złotej sali filharmonii w aranżacjach Adam Sztaby. Tego wieczoru maestro poprowadzi również wszystkich zgromadzonych na scenie muzyków, czyli Orkiestrę Symfoniczną Filharmonii w Szczecinie, wybitnych instrumentalistów, pośród których znajdziemy m.in. Pawła Tomaszewskiego, a także liczną grupę wokalistów, którzy zostali wyłonieni w specjalnym internetowym konkursie. Tematem przewodnim doboru kompozycji jest wolność. Koncert powstał bowiem na zamówienie filharmonii w Szczecinie w maju 2022 roku ze specjalną dedykacją dla zmagającej się z brutalną napaścią Ukrainy. Całość została zarejestrowana i do dziś jest dostępna na kanale filharmonii w serwisie YouTube. Od musicalu i Buffo Adam Sztaba to jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich dyrygentów związa- POGODA Adam Sztaba jako dyrygent i aranżer wystąpi w szczecińskiej filharmonii w sobotę, 14 stycznia nych z muzyką rozrywkową. Swoją karierę rozpoczął już w wieku 17 lat, tworząc swój własny... musical. Dzięki tej inicjatywie jego los związał się z warszawskim teatrem Studio Buffo. Niedługo potem podjął także współpracę z legendami polskiej estrady (Maryla Rodowicz czy Edyta Górniak) w charakterze kierownika muzycznego. Na swoim koncie ma udział w powszechnie znanych telewizyjnych typu talent show, jak Idol, Taniec z gwiazdami, Must Be the Musie, muzykę do filmów i spektakli teatralnych, a także liczne - i głośne - koncerty telewizyjne. Dyrygent współpracował m.in. ze Stingiem, Quincym Jonesem, Jose Carrerasem, Chrisem Bottim czy Teren-cem Blanchardem. W Polsce działał wspólnie z czołówką głównego nurtu, gdzie znalazły się takie nazwiska jak Kayah, Violetta Villas, Natalia Kukulska, Reni Jusis, Grze- gorz Turnau. Z wieloma z powyższych artystów nagrał także sporo płyt. Sztaba prowadził również renomowane składy orkiestrowe jak Sinfonia Varsovia, Polska Orkiestra Radiowa czy NDR Bigband. Jest absolwentem Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie w klasie kompozycji prof. Zbigniewa Rudzińskiego. Koncert 14 stycznia, godz. 19, bilety 65-125 zł, filharmonia w Szczecinie. ©® Pogoda dla Pomorza Krzysztof Ścibor Biuro Calvus_. Prognoza dla Bałtyku Czwartek Stan morza (Bft) Sita wiatru (Bft) Kierunek wiatru 3-5 6-7 SW 1008 hPa W Nad Pomorze dociera łagodne i wilgotne powietrze polarno orskie. W ciągu dnia ochmurno i okresami pojawią się opady eszczu. Temperatura ax do 7:8°C. Wiatr ość silny zpłd.-zach. nocy pochmurno ° / 65 km/h Darłowo 0 E3E Sławno o Mielno^ ^KOSZALIN 0Ustka © SŁUPSK Łeba OK w,ad>'s,awowo 4T 0 Wejherowo Lębork -J EZK30 uzy GDAŃSK Pogoda dia Polski ^ #• iri fcy KaS * ifcO cm 7 o Rewal SZCZECIN O 9 E o Stargard Drawsko Pomorskie A 40 km/h Kołobrzeg Bytów . 0 Kościerzyna Miastko e °a o .■a Starogard |. - - - j r -■ - ----- świnoujście i/> — Gdański ■ mokro. Jutro więcej 19 la przejaśnień z prze- Połczyn-Zdrój otnymi opadami szczecinek C2ł°chów deszczu. Cały czas przyjemna temperatura do 7:9 °C. Wiatr umiarkowany i silny Stargard ET~°BF8 płd.-zach. W weekend SZ3B * Wa,cz > ^ 1 przelotny deszcz 8° 6° 6° 5° 5 0 4 0 i chłodniej max 4:6°C. pogodnie zachmurzenie umiarkowane przelotny deszcz ł>:.< przelotne deszcze i burza pochmurno 4 i' mżawka -f~- ciągły deszcz 'ciągły deszcz i buga . przelotny śnieg ciągły śnieg » przelotny śnieg z deszczem * ciągły śnieg z deszczem mgła V marznąca mgła ^ śliska droga marznąca mżawka marznący deszcz -f* zamieć śnieżna A opad gradu \ kierunek i prędkość wiatru temp. w dzień EB3 temp. w nocy 15° temp. wody grubość pokrywy śnieżnej 1011 hPa fł ciśnienie i tendencja "* smog ♦ W ; ^«25 cm $0cm Piątek Sobota i Niedziela Poniedz. Gdańsk 8 9 0 Kraków 8 0 9 0 Lublin 5 0 5 0 Olsztyn 7 0 8 0 Poznań 9 0 9 0 ;3r Toruń 8 0 9 0 Sr Wrocław 9 0 9 jf Warszawa 7 0 7 Karpacz 7 0 8 Ustrzyki Dolne 5 0 6 0 Zakopane 2 4 0 Zimowe ferie filmowe z zadziwiającym kotem, mumiami i matą myszką Yuku Anna Czerny-Ma recka Słupsk Od piątku, 13 stycznia, kino Rejs zaprasza na odpoczynek od szkoły przed dużym ekranem. Po porankach filmowych o godzinie 11 w sali Tango odbywać się będą zajęcia: 17 stycznia -wtorek - gry planszowe; 18 stycznia - środa - plastyczne; 19 stycznia - czwartek - muzyczne.; 20 stycznia - piątek -zabawy i animacje; 22 stycznia - niedziela - familijne warsztaty plastyczne; 24 stycznia - wtorek - gry planszowe; 25 stycznia - środa - plastyczne; 26 stycznia - czwartek - muzyczne; 27 stycznia - piątek - zabawy i animacje. Spotkania po filmie są bezpłatne, do udziału upoważnia bilet z seansu. W celu rezerwacji miejsca na warsztatach trzeba skontaktować się z kinem: 507 846 243. Czas trwania zajęć około 45-60 minut. Seanse 13-14 stycznia, godzina 16.30; 15 stycznia, godzina 12; 17-19 stycznia, godzina 11 - film „Yuku i magiczny kwiat". Mała myszka Yuku musi opuścić rodzinne strony, aby pomóc babci. Odważnie wyrusza w dalekie Himalaje na poszukiwania magicznego kwiatu. Nieoczekiwaną pomocą dla myszki będą piosenki grane na ukułele i zagadki, które usłyszała w zamkowych piwnicach. Dzięki nim po jej stronie staną Lis i Lisica, a także Królik. Najgroźniejszy rywal, czyli Wilk pilnujący gór, może okazać się nie taki straszny, jak go malują! 20,24-26 stycznia, godzina 11; 21 stycznia, godzina 12.30; 22 stycznia, godzina 13 - „Zadziwiający kot Maurycy". Kot Maurycy obmyśla przekręt doskonały. Wspierany przez „cichego wspólnika" wędruje od miasta do miasta, naciągając ludzi na rzekomą „plagę szczurów", którą tylko dźwięk magicznego fletu jest w stanie pokonać. Prawda jest jednak taka, że gryzonie to dobrzy kumple Maurycego, bardzo sprytni i wygadani, a instrument jest zaczarowany tylko z nazwy. Jako że nikt nie podejrzewa oszustwa, interes idzie świetnie i gang Maurycego szybko się bogaci. 27 stycznia, godzina 11; 28 stycznia, godzina 15; 29 stycznia, godzina 14. - „Mumie". W Egipcie, głęboko pod ziemią, znajduje się liczące sobie trzy tysiące lat miasto mumii. Zgodnie z królewskim rozkazem księżniczka Nefer musi wyjść za mąż za Thuta. Już za siedem dni Thut musi przynieść na ślub starożytny pierścień. Tymczasem na powierzchni ziemi lord Silvester Carnaby przeprowadza ekspedycję archeologiczną, w trakcie której natrafia na pierścień ślubny. Kiedy Thut przekonuje się, że jego pierścień skradziono, wraz z młodszym bratem i Nefer przedostaje się do świata ludzi. Trzy mumie wspólnie przemie-rzają współczesny Londyn w poszukiwaniu skradzionego przez lorda pierścienia. Bilety w cenie: 13,15 i 18 zł. Kasa kina czynna od wtorku do piątku w godzinach 14-18 oraz pół godziny przed każdym seansem. Rezerwacje telefoniczne: 507 846 243. ©® „Zadziwiający kot Maurycy" to pierwszy animowany film fabularny oparty na twórczości Terry'ego Pratchetta Głos Dziennik Pomorza on/^r>T 1C Czwartek, 12.01.2023 OrUKI W x l£> / ' SKOKI NARCIARSKIE. ZAKOPANE KOLEJNYM PRZYSTANKIEM PŚ. NASI SKOCZKOWIE LICZĄ NA DOBRE WYNIKI Polacy powalczą w Zakopanem Artur Bogacki redakcja@polskapress.pl Puchar Świata w skokach narciarskich w Zakopanem rozpocznie się piątkowymi kwalifikacjami Polacy prezentują się świetnieisą wgranie kandydatów do zwycię-stwa w obu konkursach. Rok temu PŚ w Zakopanem był dla nas bardzo smutny. Nasza kadra była w kryzysie, zawodnicy skakali słabo, a do tego przed imprezą w Polsce, na ostatniej prostej przed igrzyskami, zabrakło Dawida Kubackiego (koronawi-rus) i Kamila Stocha (kontuzja). Biało-Czerwoni nie odegrali w zawodach większej roli. Teraz mabyćinaczej. W tym sezonie liderzy naszej reprezentacji - oprócz wspomnianych także Piotr Żyła (5. w punktacji PŚ) - skaczą daleko, a co ważne - bardzo równo. liderem „generalki" PŚ jest Dawid Kubacki, który dotychczas tylko w dwóch konkursach nie był na podium! Niedawny Turniej Czterech Skoczni zakończyłna2. pozycji w klasyfikacji łącznej, tylko za prezentującym jeszcze bardziej „kosmiczny" poziom Halvorem Egnerem Graneru-dem (trzy wygrane). Gdyby patrzeć tylko na wyniki ostatnich zawodów, to właśnie między mmi powinna rozegrać się walka o zwycięstwo. Włączyć się do niej może także Anze Laniśek. Słoweniec marewelacyjny sezon, jest wice-liderem PŚ, a w dwóch ostatnich latach w Zakopanem - gdy odbyły się cztery indywidualne konkursy (w 2021 r. był dodatkowy weekend, przeniesiono zawody z Chin) - aż trzykrotnie stał na podium. Statystyka skoków w Zakopanem premiuje Norwegów. Z czterec±i ostatnich konkursów indywidualnych wygrali trzy, sześciokrotnie byli na podium. Dwa zwycięstwa w tym czasie odniósł Marius Lindvik (także rok temu), ale on w tym sezonie spisuje się poniżej oczekiwań. Liczby ze startów na Wielkiej Krokwi nie przemawiają za... Kubackim. Tylko raz był tu na podium, w 2020 r., będąc na fali W całej swojej karierze Dawid Kubacki tylko raz stał na podium w Zakopanem. Tym razem jest jednak w świetnej formie, więc kibice liczą na jego zwycięstwo po triumfie w TCS, zajął 3. miej- tylko Gregor Schlierenzauer), na to zdrowie. Na początku tygo- sce. Jeszcze gorzej pod tym ostatnio w 2020 r. A patrząc dnia pojawiła się informacja o in- względem wypada Żyła, który na jego rosnącą formę (awanso- fekcji grypopodobnej, która indywidualnie nigdy nie był wał do czołowej „10" PŚ) i pew- może wpłynąć negatywnie w czołowej trójce! ność siebie, można założyć, że na dyspozycję naszego mistrza Ażpięćzwycńęstwnatomiast podejmie walkę z Granerudem (m.in. został zwolniony z wtor- ma Stoch (tyle odniósł jeszcze i Kubackim. 0 ile pozwoli mu kowego treningu). Sygnały pły- nące ze sztabu kadry wskazują, że występ Stocha w Zakopanem nie jest zagrożony. Dodajmy, że Polskę tym ra-zembędzie reprezentować tylko 6 zawodników, także: Paweł Wą-sek, Jan Habdas i Aleksander. Zniszczoł (w porównaniu do kadry na TCS zastąpił Stefana Hulę). Kibice mogą być nieco zdziwieni, bo w Zakopanem zazwyczaj było kilkunastu naszych skoczków. W tym sezonie jednak sztab wykorzystał całą tzw. pulę krajową, przysługującą organizatorom, już podczas listopado-, wych zawodów PŚ w Wiśle. Mało zimowa ostatnio aura nie przeszkodzi w rozegraniu zawodów. W Zakopanem na początku tygodnia spadło sporo śniegu (zresztą organizatorzy mieli wcześniej poczynione zapasy), co pomogło przygotować Wielką Krokiew. Konkursy mają się odbyć bez przeszkód. W oba dni obejrzy je po ok. 15 tys. kibiców, biletów zostało niewiele. Sobotni konkurs drużynowy rozpocznie się o godz. 16. Niedzielny indywidualny -również o godz. 16. Pięciu Polaków w jednym klubie Serie A?! rentinie, z którą chce się teraz definitywnie rozstać. Według włoskich dziennikarzy będzie kosztować 3,2 min euro, czyli o ponad l min mniej niż dostał za niego Górnik w połowie 2019 roku. TymczasemholendersłaFey-enoord planuje zabrać Kamila Piątkowskiego z RB Salzburg na półroczne wypożyczenie. W umowie zostanie też najpewniej wpisana klauzula pierwokupu, z Salzburgiem 22-latka łączy bowiem kontrakt do połowy 2026roku. Kariera Piątkowskiego nabrała rozpędu dzięki Rakowowi Częstochowa. RB Salzburg zapłacił za niego aż 5 min euro. Nim wyjechał do Austrii, w Polsce zdobył Puchar Polski. Kto wie, jak potoczyłyby się losy Piątkowskiego, gdyby nie kontuzja odniesiona w Salzburgu. Przez nią stracił mnóstwo cennego czasu. Po powrocie do zdrowia nie zdołał wywalczyć miejsca w składzie (cztery mecze w tym sezonie), stąd pomysł wypożyczenia. W Feyenoordzie Piątkowski ma wskoczyć do jedenastki w miejsce leczącego kontuzję Gernota Traunera. W klubie stoper zagra z rodakiem, Sebastianem Szymańskim, którego wypożyczenie z Dinamo Moskwa wygaśnie w czerwcu. Jacek Czapiewski redakcja@polskapress.pl Przemysław Wiśniewski odejdzie do Spezii Calcio za 5 min euro? Pięciu Polaków może zagrać w jednym klubie Serie A. To byłby absolutny rekord. Przemysław Wiśniewski zmienia klub. Obrońca Venezii prawdopodobnie odejdzie z włoskiego zaplecza bezpośrednio do Serie A. Najbliżej jego pozyskania jest Spezia Calcio, w której występuje już trzech Polaków, a która chce powalczyć również o środkowego pomocnika, Szy-monażurkowskiego. O spodziewanym transferze Przemysława Wiśniewskiego jako pierwszy napisał serwis Meczyki.pl. Wiśniewski jest dobrze zbudowanym środkowym obrońcą. W lipcu skończył 24 lata. Do połowy zeszłego roku występował wyłącznie w Polsce. W ekstraklasie szansę dał mu Górnik Zabrze. W końcu dla piłkarza zrobiło się jednak za ciasno. Uznał, że karierę poprowadzi metodą małych kroków, dlatego przystał na propozycję z Venezii - zespołu z włoskiej Serie B, odpowiednika naszej 1. ligi. Górnik na tym mchu nie zarobił, bo stoper odszedł od razu po wygaśnięciu umowy. Wiśniewski może wkrótce zagrać w jednym klubie m.in. z Drągowskim (na zdjęciu) Po jednej rundzie w Venezii Wiśniewski zebrał na tyle pochlebne opinie, że teraz oferty składają za niego kluby z Serie A, francuskiej Ligue l i niemieckiej Bundesligi. Zawodnik chciałby pozostać we Włoszech i w tym kierunku prowadzi negocjacje. Z doniesień Meczyków wynika, że Spezia zaoferowała aż 5 min euro. W sprawie transferu zawarto wstępne porozumienie. W tym sezonie Spezia walczy o utrzymanie. Nie przegrała żadnego z czterech ostatnich meczów, ale nadal jest tuż nad kredką (ma sześć punktów zapasu). W weekend bezbram-kowo zremisowała z Lecce dzięki interwencjom Bartłomieja Drą- gowskiego. Polak wrócił do gry po dwóch miesiącach straconych przez złamaną nogę. Z tego powodu nie poleciał z reprezentacją na mundial do Kataru. W tym sezonie Serie B Wiśniewski zdążył rozegrać 19 meczów - wszystkie w pełnym wymiarze czasowym. Jeśli przejdzie do Spezii, to tamtejsza polska ko- lonia rozrośnie się do czterech, może nawet pięciu nazwisk. Kibice żartują w intemecie, że wystąpi wniej więcej naszychroda-ków niż w niektórych klubach ekstraklasy. W Spezii są już bramkarz Bartłomiej Drągowski, środkowy obrońca Jakub Kiwior oraz wahadłowy Arkadiusz Reca. Każdy z nich miał okazję wystąpić w reprezentacji, a Kiwior być nawet podstawowym graczem na zakończonym niedawno mundialu w Katarze. Duet stoperów utworzył z Kamilem Glikiem, który wiosnę także spędzi na zapleczu Serie B w zespole Bene-vento, prowadzonym przez słynnego Włocha Fabio Cannavaro. W przeciwieństwie do wspomnianych Polaków, Wiśniewski zagrał wyłącznie w kadrach młodzieżowych. Jeśli jednak jego kariera dalej będzie się tak płynnie rozwijać, to powołanie do senior-skiej reprezentacji wydaje się kwestią czasu. W każdym razie dzisiaj były zawodnik Górnika ma też zapytania z francuskiego Montpellier oraz niemieckiego Werderu Brema. Spezia walczy w tym okienku nie tylko o Wiśniewskiego, ale i o Szymona Żurkowskiego - jego kolegę z czasów wspólnej gry w Zabrzu. Rezerwowy podczas mundialu stracił wiosnę we Fio- 16 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 12.01.2023 SPORT www.sportowy24.pl PIŁKA NOŻNA Mocni rywale rezerw Gryfa Od meczu ze Spartą Sycewi-ce rozpoczną gry kontrolne piłkarze zespołu rezerw Gryfa Słupsk. Występujący w okręgówce Gryf II podejmie czwartoligowca na boisku przy ul. Zielonej w sobo- tę 4 lutego o godz. 11.00. U siebie rozegra także drugi sparing z innym zespołem z IV ligi, Aniołami Garczego-rze (8 luty o godz. 18.00). Trzy kolejne mecze słupsz-czanie rozegrają na wyjaz- dach. Ich rywalami będą kolejno występująca w koszalińskiej okręgówce Darłovia Darłowo (14 luty, godz. 19.00) oraz zespoły IV ligi pomorskiej, Jantar Ustka (18 luty, godz. 11.00) i Pogoń Lębork (25 luty, godz. 12.00). (jak) SZACHY Feryjny turniej w Słupsku W poniedziałek (16 bm.) w ZSO przy ul. Zaborowskiej 2 w Słupsku odbędzie się Feryjny Turniej Szachowy o Puchar Dyrektora ZSO. Początek o godz. 10.00. Zgłoszenia na miejscu od 9.30. (jak) Celem długoterminowym jest II liga Mariusz Surowiec mariusz.surowiec@polskapress.pl PIŁKA NOŻNA/ROZMOWA. Nowym trenerem drużyny seniorów Gryfa Słupsk został Krzysztof Muller. Zastąpił na stanowisku trenera Tadeusza Żakietę. K. Muller wcześniej prowadził drużynę rezerw Gryfa, która rywalizowała w Słupskiej Klasie Okręgowej. Muller piłkarskiedo-świadczenie zdobywał m.in wPogoni Szczecin, Gryfie Słupsk czy Wieży Postomino. Jako trener awansował i utrzymał się w Centralnej Lidze Wojewódzkiej oraz zdobywał 3 razy tytuł mistrza województwa pomorskiego w kategoriach junior-skich. Wiemy, że odbyło się spotkanie z zespołem, jak zareagowali zawodnicy na zmianę? To było nasze pierwsze spotkanie po ogłoszeniu decyzji o zmianie na stanowisku trenera. W oczach zawodników widziałem chęć i zapał do walki. Osobiście jestem bardzo zadowolony i szczęśliwy, że będę mógł z tak wartościowymi zawodnikami pracować. Mam nadzieję, że wszyscy nie możemy się już doczekać pierwszego gwizdka. Jak wyglądać będą przygotowania do rundy rewanżowej? Podana była wcześniej lista zespołów z którymi zaplanowano sparingi-czy będą tu ja-kieś zmiany? Wszystkie sparingi, które były zaplanowane przez trenera Żakietę pozostają aktualne. Być może będą jakieś małe rotacje pomiędzy sparingami z zespołem rezerw ale pozostałe mecze kontrolne pozostają bez zmian. Co z transferami? Czy klub zostanie wzmocniony na wiosnę? Oczywiście plany transferowe są. Chcemy wzmocnić nasz skład ale nie o wszystkim możemy teraz mówić. Od 2-3 tygodni trwają rozmowy z zawodnikami i z klubami. Myślę, że na przestrzeni kilku następnych dni możemy się spodziewać pierwszych informacji na ten temat. Nie chcę tu potwierdzać czy zaprzeczać plotkom transferowym, najpierw tak jak powiedziałem, chcemy uzgodnić wszystkie formalności z zainteresowanymi podmiotami. Jeśli będzie już podpisana umowa, wówczas kibice na pewno dowiedzą się kto zasili nasze szeregi. Proszę jeszcze o chwilę cierpliwości kibiców ale te transfery na pewno się pokażą. W poprzedniej rundzie prowadziłeś drużynę rezerw Gryfa. Czy ktoś z tej drużyny ma szansę aby wiosną na boisko wybiec już w trykocie pierwszego zespołu? Jeśli chodzi o drużynę rezerw to myślę, że każdy z zawodników ma takie same szanse aby przejść do pierwszego zespołu. Wystarczy na boisku udowodnić, że taka szansa mu się na- 4«V Oficjalne przedstawienie nowego trenera pierwszej drużyny (z prawej strony) odbyło się w siedzibie klubu. Po lewej prezes Gryfa Słupsk Mirosław Lewandowski leży i na pewno wraz ze sztabem trenerskim będziemy bacznie przyglądać się każdemu. Przykładem takiego zawodnika jest Władek Rewenko, który już został przesunięty do pierwszego zespołu i ma szansę aby na wiosnę pokazać swoje umiejętności na IV ligowych boiskach. Tak jak powiedziałem, przed nikim nie zamykamy drzwi, każdy w klubie kto chce się rozwijać i ciężko pracować na pewno zostanie doceniony. Jaki jest główny cel na ten sezon a jeśli wybiegamy w przyszłość - nakolejnelata? Na profilu Gryfa czytamy, żewtym sezonie klub ma się utrzymać w lidze - pytanie czy dla kibiców, którzy bardzo czekają na piłkę większego kalibru w Słupsku, będzie to zadowalające? Jak chcecie poradzić sobie z oczekiwaniami kibiców? Jeśli chodzi o nasze cele na ten sezon to na pewno realnym planem jest zajęcie miejsc 8-9w tabeli IV ligi. Nie chcę tu mówić o utrzymaniu bo uważam, że jest to minimalizm i nie mamy wówczas marginesu błędu. Oczywiście walczyć będziemy o jak najwyższą lokatę ale tak jak powiedziałem ta ósma, dziewiąta czy nawet dziesiąta lokata da nam to utrzymanie. Na pewno w każdym meczu będziemy walczyć o 3 punkty. Naszym celem długoterminowym jest oczywiście awans. Najpierw do ÓI a potem do II ligi. Myślę, ze kibice w Słupsku dużo wycierpieli i na pewno na piłkę na drugoli-gowym poziomie zasługują. Mam nadzieję, że przy ich wsparciu uda nam się ten awans zrobić jak najszybciej. Jeszcze raz chciałbym podkreślić, że mamy w Słupsku fantastycznych kibiców, którzy wspierają ten klub i mam nadzieję, że damy im dużo radości. Oczywiście mam świadomość, że oczekiwania kibiców są bardzo duże i nie ma co się dziwić, oni za tym klubem są od zawsze na dobre i na złe i zawsze tak będzie. Zmieniają się prezesi, sztaby trenerskie czy zawodnicy a kibice przy klubie są zawsze. To daje im prawo mieć wysokie oczekiwania, żądać od nas jak najlepszej gry. wiemy o tym i zrobimy wszystko co w naszej mocy aby sprostać temu zadaniu. Jakiej gry możemy się spodziewać na wiosnę w wykonaniu Gryfa. Pytam wkontekście tego, o czym u nas w Polsce, bardzo często się dyskutuje -grać skutecznie czy widowiskowo? Na pewno będziemy chcieli grać skutecznie bo wiemy jak każdy punkt w końcowy rozrachunku będzie ważny. Ale też chcemy rozwijać każdego zawodnika indywidualnie. Dzięki temu będziemy mieć lepszy zespół i na pewno widowiskowość na tym nie ucierpi. Jak zamierzasz poradzić sobie z organizacją pracy w charakterze koordynatora szkolenia wklubieipierwszego trenera? Zawsze będę powtarzał, że akademia jest dla nas bardzo ważna. Już trwają rozmowy z przyszłymi koordynatorami, którzy przejmą cześć moich obowiązków i będziemy się mogli wymieniać informacjami. Dzięki temu akademia i szkolenie młodzieży w naszym klubie nie ucierpi i nadal będziemy mogli kształcić młodych piłkarzy, którzy w przyszłości będą mogli zasiiić szeregi pierwszej drużyny. Czarni spróbują po raz drugi zdobyć Trójmiasto Po dołączeniu do zespołu Jakuba Schenka, Czarni wygrali trzy z pięciu ligowych meczów Michał Piątkowski michal.piatkowski@polskapress.pl KOSZYKÓWKA. Grupa Sierlec-cy Czarni powalczą dziś o dwa ligowe punkty z Suzuki Arką w Gdyni. s W ostatniej ligowej kolejce I słupszczanie triumfowali 1 w Sopocie, teraz zagrają w nie-« daleko położonej Gdyni, 5 a słupscy kibice liczą na po-^ wtórkę wyniku. Czarni 2 w swoim ostatnim ligowym pojedynku pokazali to czym tak imponowali np. w zeszłym sezonie, kiedy od początku do końca meczu wierzyli w swoje zwycięstwo. Tak samo było w Sopocie - choć rywal szczególnie na początku stawiał ciężkie warunki -Czarni konsekwentnie realizowali swoje założenia, co finalnie dało im tak potrzbene zwycięstwo. Mecz w Gdyni będzie bardzo ważny dla układu tabeli. Jeśli ekipa ze Słupska wygra jej bilans zwycięstw do porażek będzie remisowy i pozwoli utrzymać Czarnym pozycję w okolicy ósmego miejsca, które zajmuje po rozegraniu 15. kolejki spotkań. Plasujący się na 11. miejscu gdynianie też muszą szukać wygranej, jeżeli myślą o występie w play-off. Gdyńska Arka to rywal o tyle niwygodny, że bardzo nieprzewidywalny. Wystarczy spojrzeć na jej ostatnie dwa domowe mecze. Najpierw w bardzo efektowny sposób pokonała u siebie włocławski Anwil 93:79, aby tydzień później nie mieć nic do powiedzenia w starciu z gośćmi ze Szczecina, którym uległa wyraźnie 88:102. Obecnie pod- opieczni Krzysztofa Szubargi z bilansem 6 zwycięstw i 9 porażek zajmują jedenaste miejsce w ligowej stawce. W pierwszym starciu obu drużyn w tym sezonie lepsi okazali się nasi zawodnicy. Podopieczni Mantasa Cesnau-skisa po bardzo wyrównanej końcówce meczu pokonali na własnym parkiecie gdynian 66:64. Początek rewanżowego spotkania już w czwartek -12 stycznia o godzinie 17 30. Transmisja w Polsacie Sport Extraod 1720.