proletariusze wszystkich krajów łączcie się 1 ^.•;cws - Wm k)&m 'Ąm DZIENNIK SOLSKIEJ ZJEDNOCZONEJ PARTII ROBOTNICZEJ Rek XXIV Nr 235 (7472) KOSZALIN, SŁUPSK. Czwartek 23 października 1975 r. AB Cena I zl Zakończenie polsko-francuskich rozmów gospodarczych E.Gierek i P.Jaroszewicz przyjęli ministra N. Segarda Wczoraj I. sekretarz KC PZPR Edward Gierek przyjął przebywającego w Polsce ministra handlu «a-granicznego Republiki Francuskie! Norberta Segarda. W sootkaniu uczestniczył minister handlu zagraniczne go i gospodarki morskiej Je r2v Olszewski. Obecny był ambasador Francji, w Polsce Louis Dau ge. W toku rormowy omawia no główne kierunki dalsze- go pogłębienia przyjaznych stosunków łączących Polskę ł Francję, Zwłaszcza w dzie dżinie obopólnie korzystnej wvmiany handlowej j koooe racji przemysłowej. Podkreślono, że zarówno stan obecny jak i nakreślone iuż zamierzenia w dziedzinie stosunków gospodarczych. rokują dla ich rozwoju pomyślne perspektywy. (dokończenie na str, 3) stycznia 1976 — VII Kongres ZSL Plenum Naczelnego Komitetu ZSL "W Warszawie odbyło »ię wczoraj 22 bm. plenum Naczelnego Komitetu ZSL, poświęcone oolityczno-organi-^atorskim przygotowaniom do zbliżającego się VII Kongresu Stronnictwa. Rozpstrzo ne zostały projekty dokumentów: sprawozdania z działalności NK ZSL w bkre sle między VI"a VII Kongresem Stronnictwa, uchwały kongresowej oraz zmian w statucie ZSL. Otwierając obrady prezes Naczelnego Komitetu ZSL — Stanisław Gucwa stwierdził, że projekt uchwały, kon gresowej precyzuje zadania Stronnictwa w rozwoju wsi rolnictwa i gospodarki żywnościowej na tle ogólnonarodowego programu rozwoju Polski w przyszłym 5-iebiu, wynikającego z Wytycznych KC PZPR na VII (dokończenie na *tr. 3) Międzynarodowy salon -75" w Na terenach Międzynarodowych Targów Poznańskich trwają przygotowania do Międzynarodowego salonu Urządzeń komunalnych i o-chrony środowiska „KO-•^EX-75", który odbędzie się w. dniach od .16 do 20..listopada br. W galonie „KOMEX-75" zapowiedziało swój udział — oprócz wystawców polskich — ponad 30 firm m. in. z Austrii, Finlandii, Francji Holandii, RFN, Szwajcarii, Szwecji, USA i Włoch. (dokończenie na str. 3) „LAUR DLA KOWALSKICH" zawędrował także do Białogardu Od 4 lat przyznawana jest przez redakcję „Kuriera Połskiego"specjalna nagro da za inicjatywę, gospodarność i lepsza od przeciętnej robotę Laur ten pod nazwa Nagrody Kowalskich ustano wipny został w 1972 r. na wniosek czytelników tego pisma. Dotychczasowe edycje konkursu wyłoniły 16 indywidualnych i 39 zespoło wych laureatów. Zdobywcami Nagrody Kowalskich 1975 zostali: Zofia Górska — lekarz warszawskiej przychodni za doskonałą znajomość środowiska i stworzeni'" atmosfery, ppł- h»ł«r»*ił SNSOW, ś»iś m Fele* *r»wid>4« M a* nego zaufania chorego do lekarza, Anna i Ignacy Kna de z Białogardu za aktywną działalność kulturalną i pro wadzenie amatorskiego zespołu teatralnego pn. „Propozycje" oraz Władysław Kowalski z Dobczyc za u-miejętności organizatorskie, m. in za doprowadzenie do społecznej^ odbudowy miejscowego zamku. Ponadto przyznano laury zespołowe. Nagrody wręczono laureatom wczoraj w siedzibie Ogólnopolskiego Komitetu Frontu Jedności Narodu w Warszawie. (PAP) chmurzenie umiarkowane, miej-■cjsrnl, zwłaszcza r.a południu Gut*. z niewielkimi opadami. T«fnper«tura minimalna od 3 »t. do 8 st., na wschodzie mciii we przygruntowe przymrozki. Temperatura maksyrralna •d I st. do 13 »t, RADZIECKA STACJA MIĘDZYPLANETARNA PIERWSZYM SZTUCZNYM SATELITĄ WENUS MOSKWA, Radziecka automatyczna stacja międzyplanetarna „Wenus 9" po pokonaniu w ciągu 136 dni odległości ponad 300 min km, weszła 22 bm. na orh: tę wokół Wenus, stając się pierwszym w historii sztucz nym satelitą tej planety. , Od stacji odłączył się a-parat, który łagodnie wylądował na powierzchni Wenus. Po raz pierwszy w wa runkach atmosfery planety Wenus, przy ciśnieniu 90--krotnie większym niż na Ziemi i w temperaturze 485 st. Celsjusza,- uzyskana unikalny obraz powierzchni planety w miejscu lądowania. Na pokładzie automatycznej stacji „Wenus 9" ' u-mieszczono proporczyk z wi zerurikiem Lenina, zaś na aparacie lądującym proporczyk z godłem ZSRR. __(PAP) DZIŚ OBRADUJE SEJM PRL Dziś, 23 bm. obraduje Sejm PRL. Na tym pierwszym w sesji jesiennej posiedzeniu Pn słowie wysłuchają oświadczenia prezesa Rady Ministrów Piotra Jaroszewicza w sprawie wyników KBWE. Do debaty po oświadczeniu premiera zapisało się 10 posłów. Porządek dzienny posiedzenia obejmuje też rozpatrzenie projektów ustaw: — o państwowym arbitrażu gospodarczym, — o nowelizacji prawa autorskiego, — o zmianie ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa oraz projektu usta wy dotyczącej zwiększenia świadczeń dla kombatantów i więźniów obozów koncentracyjnych. (PAP) forum unfsco Wczoraj 22 bm. aakończy-v?, . trzydniowe obrady w /arszawie międzynarodowe ł°rum zorganizowane w ra UNESCO przez polski tej organizacjić z fszii 30 -ocznicy zakończe-i, TI wojny światowej, f orum zajęło się omawia-w"1 tematu, jakim jest fIa*alnosć mlędzynaroao-j a na rzecz poszanowania , Poszerzenia praw ezłowie-Jj?- (PAP) pelegacja Izby Udowej NRD % Białymstoku. , . Goszcząca w naszym kra-p ńa zaproszenie Sejmu "L delegacja Izby Ludo-NRD, której przewodniej7 członek Prezydium Izby stonek Biura Politycznego SED — Erich Muecken-ri?er, przebywała wczoraj ^.woj. białostockim. W go-dfi0'10'1 rannych członkowi# . ■f obecni byli »• Mtkaniu w KJ PZPR si» as którefo poznali t~! 2 dorobkiem vroj«wódi-^ (FAPl syiiie klikłdJrtłoi*" tai w«r«m C&ntrti&ym w *«f- WmwaĄttt i wtMU Aworm trwają oo«cait tattasywn# roboty wykoAtu. CAJT — Mammylowim Lepsze wykorzystanie rezerw SPOTKANIE P. JAROSZEWICZA Z UCZESTNIKAMI 27 SESJI OIRT której zadania wiele przedsiębiorstw realizuje przed terminem. U progu no a ej pięciolatki — „pięc olatki ja. kości" — dodatkowe czyny produkcyjne, którycn źródłem jest lepsze wykorzystanie ujawnionych rezerw, e-fektywniejsze spożytkowanie produkcyjnego potencjału — mają szczególnie doniosłą wagę. (dokończenie na str. 3) PrezesN Rady Ministrów Piotr Jaroszewicz spotkał się wczoraj z przewodniczącymi delegacji uczestniczących w 27 sesji Zgromadzenia Ogólnego OIRT — Międzynarodowej Organizacji Radia i Telewizji. Witając gości, premier Piotr Jaroszewicz podkreślił wielką wagę, jaką kierownictwo partii i rządu naszego kraju przywiązuje do środków masowego przekazu oraz ich dalszego rozwoju. Wskazał on na doniosłe zna czenie współpracy międzyna rodowej i wymiany osiągnięć, zwłaszcza w tak ważnych dziedzinach, jak radio i telewizja. Nawiązując , do uchwał konferencji w Helsinkach, prezes Rady Ministrów pod kreślił rolę. jaką * spełniają i powinny spełniać w przyszłości środki masowego prze kazu w walce o pokój, postęp i przyjaźń między narodami. W spotkaniu wziął udział wicepremier, minister kultury i sztuki — Józef Tejch-ma. (PAP) (Inf. Wl.). W zobowiązaniach produkcyjnych deklarowanych i realizowanych przez załogi licznych zakładów pracy dla uczczenia zbliżającego się VII Zjazdu partii dużo uwagi przywiązuje się do znacznych jeszcze możliwości wykorzystania rezerw, lepszego dysponowania czasem pracy, u-dpskonalenia jej organizacji. Dobiega końca pięciolatka, Swidwińskie Zakłady* Spożywcze Przemysłu Terenowego, poza oodstawową produkcją octu i musztardy, od drugiego kwartału oę., napełniają naboje do autosyfonów. Od listopada br. produkcja zostanie przeniesiona do nowo wybudowanego pawilonu i można mipć nadzieję, że tak bardzo poszukiwanych nabojów do autosyfonow nie zabraknie. NA ZDJĘCIU: automat napełniający naboje. (h*) Fot. Jeriy Fatan f>trona 2 1 Z ZAGRANICY Głos Pomorza m 23| W TELEGRAFICZNYM SKRÓCIE A W GENEWIE odbyło się kolejne spotkanie delegacji Zwiqzku Radzieckiego i Stanów Zjednoczonych uczestniczących w radziecko-amerykańskich rokowaniach w sprawie O* graniczenia ofensywnych zbrojeń strategicznych (SALT), 4 W PARYŻU podpisano nowe porozumienie między radzieckimi centralami handlu zagranicznego a francuską firmą samochodową „Renault", przewidujące rozszerzenie współpracy obu państw w dziedzinie produkcji samochodów. ▲ WCZORAJ wznowiono w Berlinie rozmowy NRD - RFN na szczeblu sekretarzy stanu w sprawie rozbudowy dróg tranzytowych z Berlina Zachodniego do RFN przez terytorium NRD. Przedmiotem rozmów jest kwestia wysokości i podziału kosztów naprawy autostrady Helmstedt — Berlin Zachodni oraz rozszerzenia jej do sześciu pasów. ▲ NAJWIĘKSZA centrala związkowa Francji - Powszechna Konfederacja Pracy (CGT) obchodzi 80 rocznicę powstania. Jubileuszowe uroczystości odbywają się w Limoges, gdzie w 1895 r. utworzono tę masową organizację ludzi pracy Francji. ▲ PREMIER Pakistanu, Zulfikar Ali Bhutto przybył wczoraj z oficjalną wizytą do Rumunii. Poprzednio prowadził on rozmowy w Paryżu, ▲ PREZYDENT RUMUNI! Nicolae Ceausescu złoży w dniach od 28-31 października br. wizytę oficjalną w Portugalii na zaproszenie prezydenta Francisco da Costy Go-mesa. ▲ AMERYKAŃSKI sekretarz stanu, Henry Kissinger zakończył wczoraj ósme dwustronne konsultacje USA - ChRL. Dotyczyły one sprawy przyjazdu prezydenta USA Geralda Forda do Pekinu. Przypuszcza się. że nastąpi to w końcu listopada. ▲ PARTYJNO-RZĄDOWA delegacja DRW z I sekretarzem KC Partii Pracujących Wietnamu, le Duanern na czele, która przebywa w Czechosłowacji na zaproszenie KC KPCz i rządu CSRS z oficjalną, przyjacielską wizytą, przybyła wczoraj do stolicy Słowacji, Bratysławy. CHOROBA GENERAŁA FRANCO NOWI JORK. W Mądry- cie opublikowano komunikat oficjalny informujący, iż gen. Francisco Franco przeszedł przedwczoraj wcze snym rankiem „ostry kryzys naczyń wieńcowych". Jak podaje komunikat, stan jego zdrowia poprawił się w ciągu dnia do tego stopnia, że był w stanie przyjąć na 45-minutowej rozmowie pre miera, Carlosa Ariasa Navar ro. Agencje zachodnie powołując się na źródła zbliżone do rządu piszą, że być może dyskutowano sprawę sukcesji po Franco i przekazania władzy 37-letniemu księciu, Juanowi Carlosowi de Bour-bon. Przed spotkaniem x Franco premier przeprowadził z księciem rozmowę. Franco przed kilku dniami zapadł na grypę. Jak piszą agencje zachodnie, mimo komunikatu o poprawie zdro wia 82-letniego„ generała, w kołach zbliżonych do rządu mówi się, ii jego stan jest krytyczny. Pojawiły się nawet pogłoski o śmierci dyktatora. Amerykańska stacja radiotelewizyjna ABC przerwała program, ażeby podać, iż do Białego Domu do tarły informacje o zgonie Franco. (PAP) 2 OBRAD ŚWIATOWEGO KONGRESU KOBIET Aresztowanie maszynisty metra MEKSYK. Policja meksykańska aresztowała maszynistę jednego z pociągów metra, który zderzył się z innym pociągiem w ubiegły poniedziałek. Początkowo sądsono, że maszynista zginął w wypadku- Podejrzewa się go o spowodowanie katastrofy, w której poniosło śmierć 26 osób, a około 60 zostało rannych . (PAP) 9 kandydat na prezydenta USA WASZYNGTON Senator Birch Bayh (demokrata ze stanu Indiana), przemawiając na wiecu w Indianapolis oświadczył, - iż będzie starał się uzyskać w przyszłym roku nominację kandydata na prezydenta USA, z ramienia Partii Demokra- tycznej. Senator Birch Bayh je«t członkiem Senatu już przez drugą kadencję. Tak więc liczba kandydatów na stanowisko prezyden ta USA w zbliżających się wyborach wzrosła do 9. (PAP) Pierwsza ropa z Morza Północnego LONDYN. Do portu w Teesside w W. Bryianii dotarł pierwszy transport ropy naftowej ze złóż „Ekofisk" w norweskim sektorze Morza Północnego. Ropa ze złóż „Ekofisk'' i' z „Forties Field" w północnej części tego morza przepływająca rurociągiem, który będzie oficjalnie otwarty 3 listopada przez królową Elżbietę, stanowi pierwszy transport do W. Brytanii „płynnego złota" z norweskiego sektora Morza Północnego. Zarówno rurociąg, którym dopłynęła pierwsza ropa, jak i port w Teesside, otworte we wtorek, stanowią własność międzynarodowego koncernu „Phillips Petroleum" i norweskiej państwowej spółki naftowej „Statoil", Oba te towarzystwa utworzyły nową spółkę „Norpipe Petroleum", do któ rej należą rurociągi naftowe i gazowe oraz inne urządzenia. Złoża „Ekofisk" będą dostarczały Norwegii ponad 300 tys. baryłek (1 baryłka — 159 litrów) ropy dziennie, natomiast z „Forties Field" oczekuje sie i o końca br. 250 tysięcy baryłek dziennie, a do wiosny 1977 roku — 400 tysięcy baryłek, co stanowi jedną piątą całego zapotrzebowania W. Brytanii na ropę naftową. Ropa ze złóż „Ekofisk" nie może być kierowana rurociągiem bezpośrednio do Nor wegii, gdyż budowa takiego rurociągu byłaby zbyt kosztowna z powodu szczegół nej budowy dna morskiego i głębokiej szczeliny przy wybrzeżu norweskim. Jest więc posyłania przez Teesside, gdzie znaczna jej część może być poddawana procesom rafinacji. (PAP) 0 pełnię praw dla kobiet BERLIN. Wczoraj rano wznowione zostały w stolicy NRD obrady Światowego Kongresu Kobiet. Był to trzeci dzień Kongresu. Uczestniczki Kongresu o-bradowały w 9 komisjach problemowych. W każdej z nich toczy się dyskusja nad zagadnieniami o węzłowym znaczeniu dla sytuacji i pozycji kobiet w społeczeństwie i rodzinie oraz dla ich roli w społeczności międzynarodowej. W pracach wszystkich komisji kongresowych aktywnie uczestniczą delegatki polskie. Równouprawnienie kobiet, udział kobiet w walce o pokój i bezpieczeństwo międzynarodowe, w walce o niezawisłość narodową i międzynarodową solidarność, miejsce rodziny w spo łeczeństwie i pozycja kobiety w rodzinie, wpływ środków masowego przekazu na stosunek opinii społecznej do kobiety — to niektóre z tematów którymi zajmują się komisje problemowe. Już pierwszy dzień pracy komisji potwierdził, że rów nouprawnienie — jedno z głównych haseł Kongresu — to problem, który poruszają wszystkie delegatki. Przewi ja się on w obradach każdego zespołu kongresowego. Chodzi bowiem o pełnię praw dla kobiet w rodzinie, w życiu społecznym, gospodarczym i politycznym ich krajów, o zapewnienie lm należytego wpływu na rozwój świata. W dyskusji na ten temat dał o sobie znać radykalizm zachodnich ruchów feministycznych; postulowano np., by w rządach, organach ONZ i wszystkich liczących się or ganizacjach międzynarodowych zapewnić kobietom równe 50 proc. miejsc. Prze waża jednak przeświadczenie, że faktycznego równouprawnienia nie sposób o-siągnąć metodami administracyjnymi, że jest to zagadnienie złożone, bezpośred nio związane z głównymi problemami naszych czasów. (PAP) WIZYTA PREZYDENTA GOMESA WE WŁOSZECH RZYM. Wczoraj przybył z jednodniową wizyta do Rzymu prezydent Portugalii Francisco da Costa Gomes. Program wizyty, przewidywał rozmowy z prezydentem Włoch. Giovannim Leone i premierem Akio Moro oraz audiencje u papieża Pawła VI. Prezydentowi Costa Go-mesowi towarzyszył minister spraw zagranicznych Me lo Antunes, który spotkał się z Mar i a no Rumorem. Wizyta prezydenta Ccsty Gornesa w Rzymie jest pierwszą, jaką szef państwa portugalskiego składa w kra j.u zachodnim. Głównym punktem rzymskich rozmów były problemy stosunków między Portugalią a Europej ską Wspólnotą Gospodarczą^ w której Włochy pełnia* przewodnictwo do końca grpdnia br., przede wszystkim zaś sprawa pomocy go spodarczej EWG dla Portugalii. Na posiedzeniu Rady Ministrów EWG 6 bm. w Luksemburgu kraje „dziesiątki" zgodziły się udzielić Portugalii doraźnej pomocy w wysokości ok. 125 mld lirów, za pośrednictwem Euro pejskiego Banku Inwestycyj nego. Pożyczka ma być przeznaczona na sfinansowa nie najbardziej palących za dań w gospodarce Portugalii, (PAP) Broń dla Izraela WASZYNGTON. Minister obrony USA, .James Schlesinger oświadczył, że Stany Zjednoczone z pełnym zrozumieniem rozpatrzą sprawę dostaw rakiet typu pershing do Izraela. Jak informuje prasa amerykańska, ostatnie porozumienie w sprawie rozdzielenia wojsk egipskich i izrael skich na Synaju, zawiera tajną klauzulę między Waszyngtonem i Tel Awiwem w sprawie dostarczenia rakiet typu pershing- f które mogą przenosić głowice jądrowe, jak również najnowszych myśliwców bombardujących „F-16" oraz zwiększenia wartości pomocy wojskowo-gospodarczej do wysokości 2.5 mld dolarów rocznie. (PAP) 21 bm. z marokańskiego miasta Ksar Es-Suk wyruszyła kolumna 600 ciężarówek z 20 tysiącami uczestników „marszu pokoju" w kierunku granicy z Saharą Zachodnią. CAF — AP — telefoto Gorączkowe zabiegi wokół powstrzymania marszu na Saharę LONDYN. Agencje zachód nie piszą, że rozpoczęty we wtorek „marsz 350 tys.. Marokańczyków" na teren Sahary Zachodniej trwa nadal. W kierunku granicy sanaryj sko-marokańskiej podąża z miasta Ksar Es-Suk 600 cię żarówek z 20 tys. osób. Wczoraj miały wyruszyć 2 dalsze grupy, Jednocześnie rozpoczęły się gorączkowe zabiegi dyplomatyczne mające na celu powstrzymanie „marszu" Kamerun, Mauretania i Irak opracowują tekst rezolucji, domagającej się, ażeby pań stwa zainteresowane sprawą Sahary Zachodniej powstrzy mały sie od działań mogą- cych naruszyć istniejący stan rzeczy. Rezolucja, którą rozpatrzy Rada Bezpieczeństwa, ma zaproponować rozwiązanie kwestii drogą mediacji z udziałem sekreta rza generalnego ONZ. Doniesienia agencji zachód nich mówią o poważnej kon centracji wojsk algierskich i marokańskich w pobliżu granicy z Saharą. Algieria popiera stanowisko Frontu Wyzwolenia Sahary Zachód niej (POLISARIO), który do maga się niepodległości dla tego terytorium. Kierownictwo POLISARIO zapowiedziało, że powstrzyma „marsz" siłą. (PAP) Rozmowy radziecko^ węgierskie G. LAZAR PRZYJĘTY PRZEZ L. BREŻNIEWA 1 N. PODGORNEGO , MOSKWA. Jak juź fnJ formowaliśmy na zaproszę-* nie rządu radzieckiego przy był przedwczoraj do Moskwy z oficjalną wizytą pr® mier Węgierskiej Republiki Ludowej, Georgy Lazar. Na Kremlu odbyły się rozmowy premierów — Aleksieja Kosygina i G. Lazara. Podczas rozmów, któr® toczyły się w atmosferze braterskiej przyjaźni i pełnego. wzajemnego zrozumie* nia, omówiono wiele próbie mów politycznych i gospodarczych, dotyczących dalszego umocnienia i rozszerzenia współpracy radziec-ko-węgierskiej, a także roz patrzono aktualne problemy międzynarodowe, którytni zainteresowane są obie str° ny. Szczególną uwagę P0' święcono ewentualnym posU nięciom, zmierzającym do ugruntowania i urzeczywist nienia postanowień przyjętych na Konferencji Bezp'5 czeństwa i Współpracy ^ Europie. Wczoraj w drugim dniu oficalnej wizyty Gyorgy La zar przyjęty został prze^ sekretarza generalnego KPZR Leonida Breżniewa a także przez przewodnicz^ cego Prezydium Rady Najł wyższej ZSRR Nikołaja Podgornego. (PAP) LIBAN NA GRANICY KLĘSKI GOSPODARCZEJ BEJRUT. Liban, zwany kiedyś Szwajcarią Bliskiego Wschodu, w wyniku krwawych starć między ugrupowaniami chrześcijańskimi i muzułmańskimi oraz panującego chaosu coraz bardziej traci swoje znaczenie, jako centrum bankowe świa ta arabskiego. Półroczna, „wojna domowa" kosztowała ten kraj 3,5 mld dolarów- Jest to suma odpowiadająca wielkości dochodu narodowego w 1974 r. Od kwietnia br. prawie 3500 przedsiębiorstw uległo znisz czeniu. 15 tys. osób straciło pracę. Dziesiątki amerykańskich i japońskich firm zamyka swe przedstawicielstwa w Bejrucie. Od miesiąca nie funkcjonuje poczta. W ciągu ostatnich 5 tygodni banki w Bejrucie otwarte są jedynie przez cztery dni w tygodniu. (PAP) PROCES OPRAWCÓW Z MAJDANKA WCIĄŻ ODRACZANY BONN. Proces esesmanów ^ Majdanka, największa po w OJ' nie przed sądem RFN rozpr^L wa przeciwko zbrodniarze*^ wojennym — po głośnym Pr.^ cesie oświęcimskim lat szes' dziesiątych — jest od blis K półtora roku ustawicznie odr^ f czany. Śledztwo objęło 44 os® by stojące pod zarzutem współodpowiedzialności za zbrodiU popełnione w jednym z najciS szych hitlerowskich obozo, koncentracyjnych, w którym °j tortur i masowych egzeWc} zginęło przeszło 360 tys. wi?". niów z całej Europy. Po zaKO czeniu śledztwa postawiono ! stan oskarżenia 18 osób, kto' mają stanąć przed sądem Vx sięgłych w Duesseldorfie. Głównymi oskarżonymi zastępca komendanta obozu latach 1941—1942, b. hauptstur1^ fuehrer, obecnie kupiec, mann Hackmann (lat 62) osławiona strażniczka obózo_ w Majdanku i Ravensbruec*rj Hermine Braunsteiner-Ryan • \ lata). Ta ostatnia, skazana PrZ a sąd austriacki w 1943 roku n„ 3 lata więzienia, usiłowała 2af, trzeć za sobą ślady, przenosz3^ się do USA, gdzie wyszła 1 mąż; w 1963 roku otrzymała ° bywatelstwo amerykańskie. pa zdemaskowaniu została wydan, W 1973 r. władzom RFN, l?Ci : dotychczas nie stanęła prze sądem. W procesie zeznawać ma koło 800 świadków; więcej v na głośnym procesie oświeć'^ skim. Główna Komisja Bada11' Zbrodni Hitlerowskich w P°'s,g« przekazała swego czasu dzom sądowym FRN dokume^ ty związane z przygotowy^'L nym procesem, w tym także 7' zbrodniczą działalnością Bra«" steiner, która brała m. ift; rfj dział w -masowych selekcJ3 , do komór gazowych. (PA1 W sukurs zachodnioniemieckiej Chadecji Powstaje czwarta partia Wiele przemawia za tym, że trwające co najmniej od wielu miesięcy w RFN dys kusje nad celowością powo łania do życia nowej ogól-nofederalnej partii politycz nej zostały ostatecznie sfinalizowane. W końcu ubiegłe go tygodnia powołano do życia w Stuttgarcie tzw. komitet działania na rzecz czwartej partit, w skład któ reg o weszli przedstawiciele ok. 12 małych ugrupowań politycznych w RFN. Wed- ług szacunkowych ocen sku piają one, 10—20 tys. człon ków. Na zjeździe konstytucyjnym w styczniu przyszłego roku komitet ma się przekształcić w ogólnofederalną partięf której zręby buduje się już w poszczególnych krajach. Zjazd ten zadecyduje również, czy partia weź mie .udział w przyszłorocznych wyborach do Bundestagu. Na czele komitetu organizacyjnego nowej ogólno federalnej partii stanął były przewodniczący FDP w Bawarii, Dietrich Bahner (lat 62). Nowa partia ogólnofede-ralna ma pomóc Chadecji w powrocie do władzy. Część polityków chadeckich głównie z bawarskiej CSU ze Straussem na czele wychodzi z założenia, że opozycja nie ma szans powrotu do władzy, jeśli połączonym siłom SPD-FDP nie przeciw stawi także połączonych sił dwTóch partii opozycyjnych. Obecnie istnieje tylko jpd-na opozycyjna partia chadecka, ponieważ bawarska CSU działa tylko w Bawa rii, gdzie z kolei nie ma ^ mórek CDU. ,g Stąd nalegania, by łać do życia pokrewną decji ideowo partię, k* v spróbowałaby pozyskać 1 borców stojących na pra l0 od CDU (w Bawarii niepotrzebne, bo tam ^ :e reprezentuje dosto.tecz ^ prawicowy kurs). -fi wszakże w obawie, ^eAn[e eksperyment taki wyp jej zapłacić ubytkiem » sów własnych na rzecz ^ wej partii, nie bardzo doń kwapi. Dlatego ^ się on w bólach dłuższego czasu. Jedna ^ nacisk Straussa zdajR ^ przynosić owoce, czego 4 wodem ostatni zjazd _01® nizacyjny w Stuttgarcie G/os Pomorza nr 233 Z KRAJU ! Z ZAGRANICY ,/ Strona 9 Zakończenie polsko-francuskich rozmów gospodarczych (dokończenie ze str. 1) Również wczoraj francuskiego gościa Dr żyją] prezes Rady Ministrów Piotr Jaroszewicz. W toku rozmowy dokona no przeglądu polsko-irancu skich stosunków gospodarnych i handiowych, wyrażając zadowolenie z oomyśl oego ich rozwoju w oaiat.-ftich latach. Omawiając per spektywy wzajemnej współpracy, podkreślono konieczność zintensyfikowania dzia *ań na rzecz rozszerzenia kooperacji pomiędzy przemy slami obu krajów, a także Współpracy w zakresie niektórych surowców i dóbr inwestycyjnych. Przebywający w Warszawie od 20 bm. minister han dlu zagranicznego Francji Norbert Segard zakończył Wczoraj swa wizytę w naszym kraju. W trakcie rozmów, jakie przeprowadził °n z min. handlu zagranicz neg0 i gospodarki morskiej Jerzym Olszewskim stwierdzono m. in., że w br. zahaczył się dalszy szybki rozwój polsko-francuskiej Współpracy gospodarczej i handlowej. Szczególnie wyso ko oceniono współprace w Przemysłach ciężkim, elektromaszynowym, elektronicz nym i chemicznym. Jednocześnie uznano, że dotychczasowy poziom polskich do 8taw kooperacyjnych do Francji jest niewystarczający. Omawiając dalsze kierunki rozwoju wzajemnej współ pracy strona polska podkres liła m. in.. żc istotnym bodż cem do tego byłoby zawieranie kontraktów obejmują cych dostawy przez Francję kompletnych urządzeń do Polski w zamian za dostawy polskich wyrobów produko wanych na tych urządzeni ach. Na wczorajszej konferencji prasowej, min N. Segard stwierdził m in.. że ustalc no program działania i gru py towarów polskich, których dostawy powinny być zwiększone do Francji I tak np. wkrótce podpisane będą ważne umowy dotyczące fran cuskich zakupów w Polsce siarki i miedzi. Strona fran c.uska przewiduje taffljfe moż liwość zwiększenia od przy szłego roku zakupów polskiego węgla ponad wielkoś ci ustalone umową wielolei nią. Zamierza także zwiększyć zakuipy warzyw i owoców, żywych koni i mięsa końskiego. Jeśli chodzi o roz wój kooperacji przemysłowej jako ważnego czynnika wzrostu polskiego eksportu do Francji to nasi partnerzy widzą możliwość cozWo ju współpracy przy produk cji statków, niektórych wyrobów przemysłu elekt,roma szynowego, elektrotechnicznego i elektronicznego, meblarskiego, a także w telekomunikacji. (PAP) Lepsze wykorzystanie rezerw (dokończenie ze str. 1) Znacznie zaawansowali ^alizację swoich tegorocz-nKh,- przedzjazdowych zobo Wiązań produkcyjnych pracownicy Spółdzielni Inwalidów „Przymorze" w Sław-nie. Zadeklarowana przez nich dodatkowa produkcja Wartości 3 min zł osiągnęła tej pory kwotę 7,4 min Szczególnie cenne są wy konane w ramach tej dekla ^acji partie wyrybów przeinaczone na zaopatrzenie naszego rynku (612 t.ys. zł z ^mierzonych 745 tys. zł; 0raz dla odbiorców zagranicznych (za pół miliona zł) ty raz z innymi tegoroczny- mi zobowiązaniami wartość ■°datkowych czynów załogi stawieńskiego „Przymorza" ^ęgnie 12 milionów zł, do ;ei pory zrealizowano jej za 11,4 min zł. ^ Z Sianowskich Zakładów przemysłu Zapałczanego o-^■'symaliśmy ostatnio mel-5unek o wykonaniu przez ^atogę do 15 października 2adań produkcyjnych bieżą-Ce) pięciolatki. Do końca te g0 roku zakład dostarczy jeszcze dodatkowo partie za pałek o łącznej wartości 38.5 min zł. O wykonaniu zadań bieżą cej pięciolatki zameldował także Wojewódzki Zakład Urządzeń Pożarnieznych w Koszalinie, który z ponad 3-miesięcznym wyprzedzeniem wykonał przewidziane planem usługi i produkcję sprzętu przeciwpożarowego o łącznej wartości 125 min zł. Dla uczczenia VII Zjazdu PZPR podjęto dodatko we zobowiązania produkcyjne wartości pół miliona zł, ponadto w czynie społecznym wykonano wiele prac związanych z poprawą warunków socjalno-bytowych w zakładzie. Przedsiębiorstwo Przemy słu Ziemniaczanego w Słupsku dostarczy w ra mach zobowiązań produkcyj nych, podjętych dla uczczenia VII Zjazdu partii, zwięk szoną ilość swoich wyrobów spożywczych w postaci płat ków ziemniaczanych. Wartość ponadplanowej produk cji sięgnie 1,4 min zł, (w, mef) ii ETAP KONKURSU CHOPINOWSKIEGO ZAKOŃCZONY Uczestnicy i jurorzy IX Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina w Warszawie mają już za sobą dwa z czterech etapów eliminacji. Spośród 34 kandydatów gra jących w 11 etapie, jury wy łoni grupę, która me przekroczy dwunastu osób, stających do przedostatniego e-tapu rywalizacji młodych pianistów. Nazwiska uczestników III etapu .rywalizacji młodych pianistów zostaną ogłoszone dzisiaj. Wczoraj wystąpiła ostatnia grupa pianistów biorących udział w II etapie Kon kursu. Przesłuchania rozpo czął pierwszy z dwojga gra jących tego dnia Rumunów, student konserwatorium w Bukareszcie — Dan Atana siu. Także ekipa włoska była reprezentowana przez dwóch pianistów: jako pierwszego usłyszano Raimondo Campi-siego, laureata międzynarodowych konkursów w swej ojczyźnie i we Francji. Jedyna grająca wczoraj radziecka pianistka Tatiana Fiedkina studiuje w moskiewskim konserwatorium w klasie zasiadającego w ju ry Konkursu prof. Eugeniusza Malinina. 19-letnia arty stka ma w swym dorobku nagrodę międzynarodowego konkursu dla młodzieży „Koneertino-Praha" oraz PLENUM NK ZSL (dokończenie ze str. 1) Zjazd partii. Projekt zmian w statucie ZSL wiąże się z reorganizacją systemu wła dzy i administracji państwowej i służy m. in. rozszerzeniu zadań kół gminnych komitetów ZSL. Plenum zatwierdziło projekty dokumentów kongresowych oraz postanowiło zwołać VII Kongres ZSL w dniu 19 stycznia 1976 r. Plenum powołało Romana Malinowskiego w skład Sekretariatu NK ZSL. (PAP) wysteoy w IćilSu krajach Europy. Jednym z faworytów publiczności na odbywającym się przed 20 laty V Konkur sie Chopinowskim w Warszawie był młodziutki piani sta francuski, wyróżniony wówczas IV nagrodą — Ber nard Ringeissen. Od tej pory, B. Ringeissen, dziś artysta o międzynarodowej sławie, należy do grona najbardziej lubianych przez pol skich melomanów zagranicz nych muzyków, a obecnie gości w Warszawie do ęaz pierwszy w nowym charakterze — jako juror Konkursu. — W nowej roli odczuwam znacznie większą tremę, niż wówczas, kiedy by łem jednym z kandydatów — mówi artysta Uczestnik konkursu przeżywa okres maksymalnej koncentracji właściwie tylko w czasie wy stępu lub bezpośrednio przed wyjściem na estradę, członek jury natomiast musi od pierwszej do ostatniej rozbrzmiewającej z estrady nu ty utrzymywać uwagę w pełnym napięciu. Do tego do chodzi jeszcze poczucie odpowiedzialności za wystawio ną każdemu kandydatowi notę, od której mogą przecież zależeć losy jego dalszej kariery artystycznej. Nie zależnie od moich odczuć zza stołu sędziowskiego, wi zyta w Polsce jest zawsze Elżbieta Tarnawska gorąco przyjęta przez widownię gra swój program II etapu Konkursu. CAF — Rybczyński dla mnie miłym przeżyciem i dlatego nie ma roku, a-bym nie dał dla polskiej publiczności cyklu koncertów. Wśród obserwatorów Konkursu znajduje się zamieszkujący w Stanach Zjednoczonych pianista i pedagog polskiego pochodzenia Andrzej Wąsowski. Zapytany o wrażenia z imprezy, arty sta odpowiedział: „Moja o-becność na Konkursie jest m. in. związaną z udziałem w nim dwóch moich uczniów: wyeliminowanego po I etapie Amerykanina Edwarda Westa i reprezentu jącego Trynidad, zakwalifikowanego do tego etapu —• Donalda Ryana, Moje spostrzeżenia nie ograniczają się oczywiście do' tej dwójki. Przy ogólnie wysokim poziomie kandydatów, zwró ciły moja uwagę tak wielkie talenty, jak Polak Krystian Zimerman, Brazyłij-czyk Andre Boainain czy radzieccy pianiści Aleksander Urwało w i Wiktor Wa siliew. Rozbudowa „suchego portu" W Medyce powstaje potężna, 6-komorowa odmra-żalnia rudy wraz z układaj mi torowymi, która ma być oddana do użytku w pierwszym kwartale przyszłego ro ku. Nowe inwestycje zmierzają do usprawnienia stale rozwijającej się współpracy handlowej Polski ze Związkiem Radzieckim. (PAP). Krowa - fenomen (Inf. wł.). Jerzy Rzeszo- tarski ze wsi Domaradź w województwie słupskim chlu bi się posiadaniem w swej oborze krowy-fenomenu, któ ra pod względem mleczności należy do czołówki świata i nie ma sobie równych w Polsce. Krowa ta o nazwie Werka urodziła się w 1962 roku i w zeszłym roku w wieku 12 lat dała 15.500 kg mleka o zawartości 4,37 proc. tłuszczu. Dostarczyła więc 677 kg tłuszczu, prawie tyle, ile sama waży. Następna w krajowej tabeli pod względem mleczności krowa — Aga II (siedem lat młodsza od Werki) z obory Władysława Kandulskiego ze wsi Borzysław w województwie poznańskim dała w ubiegłym roku 11.576 kg mleka o zawartości 4,16 proc. tłuszczu. Specjaliści z Ministerstwa Rolnictwa twierdzą, że Werka jest zwierzęciem o fenomenalnej wprost przemianie materii, nie mającym dotychczas precedensu w historii hodowli bydła w Polsce. Werka, mimo sędziwego już jak na krowę wieku 13 lat, nadal pozostaje w jak najlepszym zdrowiu i kondycji (goście z kraju podziwiali ją na dożynkowej wystawie hodowlanej pod Sianowem). Bę dzie to prawdopodobnie pierwsza krowa w Polsce i jedna z nielicznych dotychczas w świecie, która w ciągu ca'ego swego życia da więcej niż lOfl tys. kg mleka. Dodajmy, że województwo słupskie ma szczęście do krów-rekordzistek. W latach pięćdziesiątych krajowy rekord mleczności długo należał do krowy o nazwie Ce-rera z obory w PGR Cece-nowo (obecnie jeden z zakładów rolnych Kombinatu PGR Główczyce). j.ł. ■>KOMEX-75" (dokończenie ze str. 1) ^ ekspozycji polskiej znaj się m. in, aparatura Rządzenia' do uzdatniania XVociy, urządzenia do oczysz-Cj*ania ścieków i wykorzystania osadów ściekowych, Daszyny do utrzymania czy-s^°ści dróg i pomieszczeń, &°gotowia techniczne, pia-' "-arki, odśnieżacze, kosiar-1 trawnikowe itp. PrlVystawcy zagraniczni za-^ zen tu ją m. in. maszyny i r* rozc*rabniania odpadków dzp°-przer°bu śmieci, urzą-łu ^ do odwadniania mu-nia ®P.araturę do oczyszcza-s°ieków oraz ochrony mi , Pr2ed zanieczyszczeniach r°P3; a także urządzenia ZącvC2yszczenia rur kanali-itj), nyc^' znakowania ulic na na W M. rynek otrzyma ok. 150 tys. ton ri-.biu 'j. po-n^d 3-krotnie więcej niż w 1970 r. Inaczej mówiąc każdy statystyczny Polak skonsumuje w br. ok. 6/ kg pro duktów drobiarskich, Najwięcej tych artykułów zjadają mieszkańcy dużych miast; np. W Warszawie spo życie „białego mięsa" wyniesie średnio ponad 10 kg w przeliczeniu na 1 mieszkańca. Artykuły drobiarskie odznaczają się wartościowym białkiem i są łatwe w przy rządzaniu posiłków. Szybkie powiększanie ich spożycia w ostatnich latach jest charak terystycznym zjawiskiem dla wielu wysoko rozwiniętych krajów, m. in. USA, Japonii czy państw Europy zachodniej. W krajach tych mięso drobiowe zajmuje coraz waż niejszą pozycję w strukturze konsumpcji produktów zawierających najwięcej białka. Mając to na uwadze — Zjednoczenie Produkcji Dro biarskiej „Poldrob" zamierza w przyszłej 5-latce podwoić — w stosunku do 1975 r. dostawy drobiu na rynek. Tym samym pod ko nieć 1980 r. spożycie drobiu -* w przeliczeniu na jedne go mieszkańca naszego kraju — wzrosłoby do ok. 12 kg rocznie. Dążyć się będzie przede wszystkim do dalsze go upowszechnienia konsumpcji drobiu i jego przetworów w mniejszych miastach oraz na wsi. gdzie dotychczas ludność zaopatruje się w te produkty we włas nym zakresie. Podstawą szybkiego wzrostu spożycia drobiu będą co raz nowocześniejsze metody hodowli kur, kaczek, gęsi i indyków oraz rozbudowa za kładów przetwórczych. W bieżącej 5-latce przybędzie 6 dużych zakładów przetwór stwa drobiu. Nakłady na in westycje przemysłu drobiar skiego powiększone zostaną w najbliższych latach. Wstęp nie zakłada się, że w okresie 1976—80 wybudowanych zostanie ok. 10 rzeźni drobiu i tyleż samo zmodernizowanych. Pierwsze zakłady z tej listy powstaną w najbliższych 2—3 latach w War szawie. Szczecinie, Poznaniu i Toruniu. Dzięki planowanym na przyszłą 5-latkę in westycjom przemysł drobiar ski powiększy w tym czasie 2-krotnie swą zdolność produkcyjną w porównaniu z sytuacją dzisiejszą. Nowe zakłady umożliwią również rozszerzenie a sorty mentu artykułów. Przewiduje się, że przy każdym zakładzie przetwórczym powstaną specjalne wydziały o zdolności produkcyjnej 4,5 tys ton konserw drobiowych rocznie, Rozwijana będzie dalsza produkcja wyrobów garmażeryjnych, W hodowli drobiu stawia się na coraz większą specja lizację i koncentrację produkcji. Główną pozycję w dostawach drobiu zajmować będą nadal kurczęta tzw. brojlery. Najwięcej produku ją ich dziś rolnicy indywidualni oraz rolnicze spółdzielnie produkcyjne. W naj bliższych latach przewiduje się szybką intensyfikację tej produkcji również w kół kich rolniczych i pegeerach. W II rundzie europejskich pucharów pUKai.skj.cn polskia drużyny, niestety, me odniosły sukcesów. Największy zawód sprawił chorzowski Kuch, który przegrał zdecydowanie z • mistrzem Holandii — PSV Eind howen. Wynik 3:i dla Holendrów odzwietciedla ich przewa gę i mądrą grą w ciągu całe go spotkania. W pierwszej po łowię Bula strzelił bramkę dla Ruchu, jednak z upływem czasu Holendrzy opanowali środek boiska. i bramki Lubsego, Edstioema i K. van der Kcik-hofa, przeważyły szalę na korzyść zespołu holenderskiego. Podobnie zawiódł swoich kibi ców Śląsk Wrocław. W meczu na własnym boisku wrocławianie tylko zremisowali Z przecięt nie grającą belgijska drużyną, FC Antweip. Do przerwy Śląsk prowadził 1.0, ze strzału Pawłowskiego, Ple w &0 minucie, Houwaart wyrównał i mecz zakończył się rezultatem 1:1. Stal Mielec, w pucharza UEFA, przegrała w meczu wyjazdowym z Carl Zeiss .lena 0:1, Bramkę w 79 min. strzelił Kur-biuweit. Mimo to Stal ma duża szanse awansu do III rundy. Nie otrzymaliśmy do chwili zamknięcia numeru wyniku rze szowski^i Stali z FC Wresham. Mimo tego występ polskich dru żyn w II rundzie europejskich pucharów nalepy uznać za nieudany. Szczegójnle zawiodły wy stepujące na własnym terenie zespoły chorzowskiego Ruchu i wrocławskiego Slaska. W rewanżowych meczach nie wróży mv naszym drużynom sukcesów, W innych spotkaniach oucha-rowych oądły n=>stępuiace wynl ki: Bosvi«ta Porto — Celtic 0:0, Ararat Erewan — Wsł Ham United 1:1. Ath1r>ne Town — AC Milan 0:0 (n, Msy Duisburg — Spartak Sofia 3:2. i Mecz Lazio Rzym — FC Barcelona nie doszedł do skutku. lazio odmówiło przyjęcia hiszpańskiej (lru- , żyny na własnym boisku, w -i związku z zapowiadanymi ii demonstracjami ant>b»«/pań ;j skimi w Rzymie. fJEF A przy g znała Barcelonie walkower (PAP) i 3:0. Strono 4 POLITYKA, GOSPODARKA, ŻYCIE SPO ŁECZ N E G/os Pomorza nr 233 A/ad WyŁyc&4tym& W/2$śmd Rozwój oświaty i nauki Na VII Plenum, kiedy wysunięto hasło zbudowania „drugiej Polski", Edward Gierek powiedział, że socjalizm to ideologia i praktyka stałej walki o postęp. Mijają właśnie dwa lata od podjęcia przez Sejm uchwały o systemie edukacji narodowej zapoczątkowującej wprowadza nie nowoczesnego systemu o-światy który zapewni naszemu społeczeństwu po raz pierwszy w dziejach powszech ne wykształcenie średnie. Dzięki dużym inwestycjom możliwa jest modernizacja i rozbudowa naszego przemysłu, nowe oblicze polskiej wsi, wsi uprzemysłowionej, modernizacja administracji państwowej. Stąd potrzeba w kraju ludzi o wysokich kwalifikacjach zawodowych, ludzi światłych, którzy powinni legitymować się wyższym wykształceniem. Zrozumiałe zatem, że tyle uwagi poświęca się w Wytycznych na VII Zjazd partii zadaniom w dziedzinie rozwoju oświaty i nauki, zwiększają się bowiem zadania szkoły i jej rola w kształceniu i wychowaniu dzieci i młodzieży. „Szkoła powinna rozwijać talenty i zdolności, kształtować je. DrzyaotOwywać młodzież do pracy zawodowej, uczestnictwa w kulturze, w umacnianiu obronności kraju, w działalności soołecznej" — czy tamy w Wytycznych na VII Zjazd. W województwach koszalińskim i słupskim władze o-światowe w ostatnich latach kładą przede wszystkim nacisk na stworzenie należytej bazy dla rozwoju sieci zbiorczych szkół gminnych. Słusznie też koncentruje się uwagę na tych miejscowościach, w których powstaną szkoły dziesięcioletnie. Inwestycje na remonty szkół w województwach koszalińskim i słupskim sięgają kilkudziesięciu milionów złotych. Wiele uwagi przykłada się do polepszenia warunków mieszkaniowych nauczycieli, szczególnie na wsi. W naszym szkolnictwie podstawowym pracuje coraz więcej ludzi z wyższym wykształceniem I oni będą realizować zadania, jakie stawia się w całym kraju w dziedzinie oświaty. Ważne, że naszym władzom zależy, aby zreformowana i upowszechniona szkoła średnia — jak czytamy w Wytycznych na VII Zjazd — zapewniała jedność procesu kształcenia i wychowania. Ale i szkoły wyższe — jak to podkreślono w Wytycznych na VII Zjazd — powinny w praktyce realizować zasadę jedności nauczania, wychowania i badań naukowych. I słusznie, że kładzie się nacisk, aby główne wysiłki skupić na podniesieniu poziomu kształcenia studentów i badań naukowych, na ja- VII ZJAZD M W kości pracy uczelni i umacnianiu ich bazy materialnej. W województwach koszalińskim i słupskim możemy się również poszczycić dużą dynamiką rozwoju środowiska naukowego, chociaż nie ma ono zbyt bogatych tradycji. Byliśmy regionem biednym. Może jednak dlatego warto podkreślić, że już w 1945 roku w Słupsku powstał Oddział Instytutu Hydrologiczno-Meteorologicznego, a w Ko łobrzegu — Oddział Morskiego Instytutu Rybackiego. Gru pa ludzi, zrzeszona w Oddziale Polskiego Towarzystwa Historycznego w Słupsku, przez lata upowszechniała wiedzę o dziejach Pomorza Środkowego, publikując w „Bibliotece Słupskiej" prace przyczyn-karskie z przeszłości i teraźniejszości miast leżących o-becnie w województwach koszalińskim i słupskim. Powołanie Koszalińskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego umożliwiło grupie naukowców podjęcie prac w Ośrodku Badań Naukowych, a w rok później zaczął rozwijać swoją działalność Insty tut Ziemniaka w Boninie. Opuścili już Koszalin pierw si oficerowie z patentem inżynierskim, byli studenci naj starszej uczelni koszalińskiej, Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Obrony Przeciwlotniczej. Pierwsze „Gaudeamus" w Wyższej Szkole Inżynierskiej w Koszalinie zabrzmiało w 1968 roku, a w rok później otwarto podwoje Wyższej Szkoły Nauczycielskiej w Słup sku (obecnie WSP). Dziś, w koszalińskim i słup skim szkolnictwie wyższym oraz placówkach naukowo-badawczych pracuje 68 profesorów i docentów, ponad 200 wykładowców i starszych wykładowców oraz około 400 starszych asystentów i asysten tów. Możemy się także poszczycić wynikami w dziedzinie badań naukowych a w Wy tycznych na VII Zjazd podkreśla się że pełne wykorzystanie potencjału szkół wyższych wymaga znacznej inten syfikacji prac badawczych i doskonalenia współpracy uczel ni z gospodarką. Zespół pracowników Wyższej Szkoły Inżynierskiej w Koszalinie, pod kierunkiem doc. dr inż. T. Karpińskiego, opracował konstrukcję i wykonał prototyp (wraz z badaniami) automatycznej linii polerskiej do ostrzy do golenia „Polsilver". WSInż. odniosła więcej sukcesów naukowych. M. in. glinoporyty oraz badania nad warstwami półprzewodnikowymi grzejnymi typu filmistor. Wiele sukcesów we współdziałaniu z zakładami pracy może odnotować Wyższa Szkoła Oficerska Wojsk Obro ny Przeciwlotniczej. Instytut Ziemniaka w Boninie wyhodo wał siedem odmian ziemniaków. Doc. dr hab. - Andrzej Czarnik z Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Słupsku opracował monografię „Prasa w III Rzeszy". To tylko nieliczne przykłady. Warto jednak dodać, że w ostatnich dwóch latach przygotowano i obroniono około dwudziestu prac doktorskich, ściśle związanych z problematyką regionu lub kraju. . r Należy zatem stwierdzić, że w województwach koszalińskim i słupskim przygotowuje my się dostatecznie do stałej walki o postęp. (JOT) BEZ PODZIAŁU WZORÓW ODZIEŻY NA KRAJ I NA EKSPORT „Cora", „Modena", ,,Vistula", „Próchnik" i „Bytom" — zakłady znajdujące się w czołówce przemysłu odzieżowego likwidują definitywnie praktykę dwojakiego wzornictwa: dla rynku wewnętrznego i na eksport. Odstępuje również od tej zasady wiele innych firm. Ok. 450 wzorów odzieży przedstawionych ostatnio na, „Takonie" w Poznaniu znajdzie się w produkcji dla odbiorców krajowych. Bardzo to korzystne, ponieważ umożliwi zwiększenie dostaw konfekcji najmodniejszej i starannie wykończonej, która cieszy się największym powodzeniem. BIESZCZADZKIE JELENIE W CENIE MERCEDESÓW W lasach Bieszczadów i Beskidu Niskie go kończą się jesienne polowania na grubego zwierza organizowane dla zagranicznych myśliwych. Liczna grupa „dewizow ców'' wykorzystuje tu jeszcze ostatnie dni jelenich rykowisk. W minionych dniach zagraniczni myśliwi upolowali 38 jeleni; wieńce 4 z nich zaliczone zostały do najwyższej grupy „złotomedalowej". Za każde takie „złote" trofeum zagraniczny myśliwy zapłacił po 4,5 tys. dolarów.Za-ktmezył się natomiast całkowicie sezon polowań na sarny — rogacze. W tym roku największe zainteresowanie polowaniami w górskich lasach Podkarpacia okazali myśliwi z Francji RF-Austrii i Belgii. (PArj „KAWALARZE" Uchodzimy za ludzi dowcipnych, obdarzonych szczodrze przez naturę poczuciem humo ru. Wśród 34 milionów rodaków spotkać można także dow cipnisiów. Pół biedy, kiedy ich kawały nie wyrządzają nikomu szkody. Bywa jednak, że miewają one smutny finał. Pracownicy ekipy remontującej uacii, gdy zauważyli, że jeaen z ich noiegow zajął na chwiię gumowy out, niepostrzeżenie nalali doń gorącej smoiy. Rezultat nietrudny do przewidzenia dla każdego czło wiesa obdarzonego nawet miei ną wyobraźnią. Niestety, „kawalarze' jej nie mieli. Członkowie innej ekipy remontowej podczas gdy ich kolega wykonywał prace na dachu, podpilowali szczeble drabiny i cierpliwie oczekiwali na jego zejście. Kawał się udał. Kolega wylądował w szpitalu ze złamaną nogą. W jednej z baz transportowych kierowcy odkręcili śruby mocujące przednie koło w ciężarówce nie lubianego kolegi. Na szczęście koło odpadio zaraz po ruszeniu pojazdu. Mogło się to jednak zdarzyć już na trasie. „Żartownisie" nie mogli pojąć, dlaczego kierownictwo bazy „wylało" ich z pracy. W zakładzie przemysłowym, gdzie panują wysokie temperatury, załoga otrzymuje wielkie ilości . płynów do picia. „Dow cipni" dolali do jednej z butelek oranżady kwasu solnego, czekajqc kio po nią sięgnie. Pierwszy spragniony pociągnął tęgi łyk płynu i nim poczuł pieczenie, już miał poparzone gardło. Stojąc przed obliczem wymiaru sprawiedliwości dowcip-« nisie tłumaczyli się: „my, wysoki sqdzie, chcieliśmy tylko zrobić kawał'1 i w głębi duszy byli przekonani, że dostali wy roki „za niewinność". Gdybyśmy wśród wypadków przy pracy poszukali dobrze ile z nich jest rezultatem zwykłej bezmyślności i braku wyobraźni, okazałoby się, że nie jest ich wcale tak malo. Z kolei w tej grupie znalazłyby się przypadki będące następstwem działania „kawalarzy". (PAP) lliii Przedstawione na zdjęciu powyżej- ublon/ zaprojekt®' woła pracownia wzorów Zakładów Odzieżowych Przemy słu Budowlanego „Drawa" w Drawsku dla pracujących w przemyśle szklarskim. Jak na odzież ochronna ^ ładnie prezentuje się dzięki krojowi w stylu „ogrodniczki . Bęafl one szyte też w różnych kolorach. Te dwa wzory wproWd dza się do produkcji jeszcze w tym roku; na następ^ zakładowa wzorcownia opracowała cztery inne wzory 0 dzieży ochronnej. Dla uczczenia VII Zjazdu partii załoga zobowiązała s'® wyprodukować dodatkowo 1 500 sztuk odzieży robocze) dla pracowników Huty Szklą „Irena" w Inowrocławia; Wykonała już dodatkowo odzież dla młodzieży pracujące' w „Energopolu". Na zdjęciu poniżej: Irena Ciszewicz szyje bluzy rob®' cze dla pracowników budownictwa (hz) Fot. Jerzy P a W Niepotrzebna dokładka ...Potulnie ustawiam się w długim ogonku. Przede mną ci, co już stoją przed sklepem od wpół do dziewiątej. W godziną potem otworzyły się drzwi i kolejka mogła wejść do środka. Ludzki gest perso nelu, bo na dworze wiatr i siąpi drobny kapuśniaczek. Liczę osoby stojące przede mną. Jestem osiemnasta. Kiedyż dotrę do wagi, czy starczy dla mnie yjołowiny, żeby w niedzielę zrobić zrazy a la Zagłoba według przepisu „Przekroju"? Warunki stania mamy dobre. No wy sklep, obszerne pomieszczenie, że dzieci mogą sie swobodnie bawić nawet w berka. Opieram się wygodnie o długą ladę i zaczynam kolejny rozdział kryminału. Lekturę przervw>a wyraźne poruszenie w sklep'e. Dziesiąta. Rozpoczyna się sprzeda\ Na razie do wzięcia wed liny. Mięsa jeszcze nie przywieźli. Kolejka reagu.ie niesubordynacją. Jedni kupują kiełbasę, inni stara- ją się nie dać wypchnąć z kolejki Po mięso. Personel zachowuje nieprzeniknione twarze. Nagle wszystkie trzy ekspedientki znikają na za pleczu. Jasne — przywieźli mięso. Mija minuta za minutą. Jest już godzina dziesiąta czterdzieści. Słychać odgłosy rąbania mięsa. Kolejkę nurtuje pytanie: co przywieźli? Wracam, do lektury, nic tak nie męczy jak bezczynne stanie. Pani stojąca za mną pyta czy będę stała, bo chce skoczyć do spożywczego. Skacze. Na zapleczu w dalszym ciągu krzątanina. Kolejka czeka cierpliwie. Właściwie to są dwie ko lejki. Jedna zwykła, druga, składająca się z emerytów, rencistów, in walidów, kobiet z d~iećmi na ręku i kobiet u> ciąży. Przez szacunek przebija zdziwienie, bo widzę tociąż te same starsze panie, które wychodzą ze sklepu uginając się pod ciężarem załadowanych siatek. Godzina jedenasta czterdzieści. Otwierają się drzwi zaplecza i ekspedientki zaczynają wynosić mię so. Plastykowe żółte misy wyładowane po brzegi. Przy którejś z rzę du policzki sprzędaioczyń kraśnieją ze zwykłego fizycznego wysiłku. Na ladzie, pod ścianą rośnie góra mięsa. Jest prawie wszystko. Schab, wołowina miękka i z kością, żeber ka, boczek surowy i wędzony, kar-kówka, ogony wołowe i świńskie. Kolejka reaguje żywo. Jedni oddychają swobodniej, widząc żeberka i bardzo wydajną karkówkę, inni cieszą się na widok wołowiny i ja także, jeszcze inni ze szpikowych kości. Wreszcie ekspedientki staja przy wagach. — Słucham, co jeszcze? Pracują jak maszyny. Kroją, rąbią, ■ mięso, ważą, licżą, pakują. Błyskawicznie, wprawnymi ruchami. Kolejka topnieje w oczach. Policzyłam: piętnaście minut trwało moje dojście do wagi. Ale przebywanie w sklepie czyli stanie w kolejce ponad dwie godziny. Dlaczego? Ano dlatego, że samochód dosto-& czy przyjechał długo po otiVa ciu sklepu. Mówi się, pisze, zaleca, zoboW'1'1 żuje i nakazuje wcześniejsze d°s wy towarów do sklepów. Jak chem o ścianę. Nigdy nie W1 ad°' -----------„ „ y, y „ mo, kiedy przyjedzie samochód w.. stawczy. Nie wie tego personel, wiedzą klienci. Pretensje skrupiają się na ekspedientka Są pod ręką. Nie szanujecie na sze' jecie c go czasu — mówią ludzie — 1 ją rację. I tak właśnie rodzi się eszkiewiczowi, czy też przekazania mu go tytułem rekompensaty była 2 formalnego punktu widzenia od Początku oczywista. Istnieją przepisy. które określają tryb i zasady Postępowania w takich przypadkach. Józef Deszkiewicz czekał jednak 9 lat, a organ administracji nie raczył mu odpowiedzieć na jego podanie. W końcu cierpliwy petent Uznał, że w trakcie licznych reorga nizacji, które nastąpiły w organach Administracji w ciągu tych 9 lat, ^go podanie gdzieś zaginęło i najlepiej będzie, jeżeli je ponowi. Dru-£]e podanie złożył w grudniu 1957' r°ku. Po kolejnych 8 latach oczeki ^ania zdecydował się w maju 1964 roku złożyć podanie po raz trzeci. T.vm razem odpowiedź nadeszła po " tygodniach i brzmiała mniej wię-Cf;i tak: Zi dbamy się na przekaza-tlle. ale mo'e ono nastąpić dopiero skompletowaniu odpowiednich ^•kumentów przez tuteiszy Zarząd nodarki Terenami. To już jest l9kiś punkt oparcia — pomyślał Jó-Dęszk'ewicz — jakaś nadzieja 113 pomyślne załatwienie. } tył tą nadzieją przez następne Półtora reku, Ale po tak długim okreS;e daremnego oczekiwania naleję stracił. I wtedy po raz pierw E2y postanowił osobiście stanąć k.r2*d obliczem owych przedstawiali władzy, którzy najpierw wca-ae nie odpowiadali na jego prośby, z kiedy odpowiedzieli, to i tak nic tej odpowiedzi nie wynikało. Po rozmowie z ówczesnym kie-°Wnikiem Zarządu Gospodarki Te-Cłfam.' ponownie nabrał otuchy, hodziło bowiem — jak mu wyjaś io-no — 0 drobiazg, o sporządzenie ^-^entaryzacji budynku, czyli szcze «ołoWe,g0 0pjsu technicznego z wy-en^ ZGT wprawdzie zlecił wyko nanie takiej inwentaryzacji — zwie rzył mu się urzędnik — ale wiadomo, że drogą służbową to sprawa sie długo wlecze. Poradzono mu zatem. że jeżeli mu zależy na szybkim załatwieniu tej sprawy, to powinien prywatnie zlecić sporządzenie inwentaryzacji. Józef Deszkiewicz przystał na te propozycje i po 8 kolejnych miesiącach mógł wręczyć kierownikowi ZGT pełną dokumentację, którą na -prywatne zle cenie wykonał Zakład Usług Projek towych w Koszalinie. Teraz wydawało sie, że już nic nie stoi na przeszkodzie, żeby po 20 bez mała latach starań, sprawę ostatecznie za kończyć. A jednak znów mijały miesiące, a końca sprawy nie było widać, Kolejna interwencja Józefa Deszkie wicza, tym razem w Prezydium PRN, ujawniła nowa przeszkodę — brak chętnych do nabycia drugiej części domu, który — jak mu wyjaśniono — może być sprzedany albo w całości, albo wcale. Tę druga połowę natomiast, czyli parter zajmowała Joanna N. i Romuald P., którzy nie byli zainteresowani jej kupnem, czemu dali wyraz w specjalnym oświadczeniu złożonym na piśmie 9 lipca 1974 roku. — A zatem — oświadczono — sprawa sprzedaży domu orzv ul. Wyspiańskiego 14 zostaje odłożona ad acta, jako niemożliwa do załatwienia z prawnego punktu widzenia. Tym razem jednak Józef Deszkie wicz, którego 20-letnia wędrówka po urzędach zmusiła do poznania nie tylko pracujących tam urzędników, ale także przepisów, którymi oni powinni się kierować —nie dał za wygraną. Oświadczył, że zrzeczenie się lokatorów parteru nie stanowi przeszkody, bowiem te drugą połowę domu nabędzie jego dorosła i zamężna córka, która wraz z mężem i dzieckiem gnieździ się w jednym pokoiku ojcowskiego mieszkania. Przepis zaś mówi. że jeżeli z kupna domu przeznaczonego do sprzedaży rezygnują jego lokatorzy, którzy mają pierwszeństwo wykupu, o prawo do kupna może się starać każda inna osoba. Przy tym, zarządzenie ministra gospodar ki terenowej f ochrony Środowiska z 1972 roku zaleca, aby domy wie-lolokalowe sprzedawać właśnie w miarę możliwości osobom spokrewnionym, gdyż to gwarantuje wspólną i zgodną dbałość o cały obiekt. Wkrótce też Maria Deszkiewicz--Kowalska złożyła w tej sprawie odpowiednie dokumenty i wszyscy byli zadowoleni z pomyślnego — jak się wydawało — załatwienia sprawy. Aliści w pięć miesięcy po złożeniu dokumentów Maria Deszkiewicz -Kowalska otrzymała zawiadomienie, że jej wniosek o kupno części domu przy ul.Wyspiańskiego 14 jest załatwiony odmownie. Powód: ostat nio o kupno tego lokalu wystąpili jego aktualni lokatorzy — Jerzy G. z małżonką, którym z tytułu zamieszkania przysługuje pierwszeństwo. Można sobie wyobrazić zdziwienie Marii Kowalskiej, która urodzi ła się w tym domu, mieszka w nim bądź co bądź dwadzieścia kilka lat i nie pamięta, żeby ktoś o takim nazwisku jak Jerzy G. kiedykolwiek tam zamieszkiwał. Zamiast więc przyjąć z pokorą niekorzystną dla siebie decyzję ZGT, zrobiła wszystko, aby. skłonić władze loka low:e do wyjaśnienia tej sprawy. Tu można sie spierać, czy władze lokalowe musiały rzeczywiście dopiero teraz ową sprawę wyjaśniać, czy też znały ją wcześniej i to bar dzo dokładnie. Wszak to nie kto inny. a ta sama jednostka administra cji miejskiej na dwa dni przed tym jak Maria Kowalska otrzymała negatywną odpowiedź wydala fikcyjnym lokatorom przydział na miesz kanie w domu przy ul- Wyśpiańskie go 14a. Teraz zaś przydziału tego skiego ob. Jerzemu G. została wy dana w oparciu o nieprawdziwe da ne. Ob. Jerzy G. i jego małżonka przebywają faktycznie przy ul. Le chickiej i ten lokal należy uznać za ich stałe miejsce zamieszkania. Fakt przemeldowania syna ob, N. do lokalu ob. G, przy ul. Lecbickiej wskazuje na to. iż celem rodźmy ob. N, było doprowadzenie do pow stania nadwyżki iednego cpkoju w mieszkaniu orzy ul. Wyspiańskiego i stworzenie w ten so-oób możliwości przydziału pokoju dla ob G, Na marginesie należy dodać, że ob. Je rzy G. nie był 'umieszczony dotych czas na liście przydziału mieszkań z zasobów Urzędu Miejskiego. Jako osoba, której doehody miesięczne wielokrotnie przekraczają kwotę określona, paragrafem 10 uchwały nr 280 Rady Ministrów z dnia 10 grudnia 1971 roku w sprawie zasad przydziału mieszkań — winien starać się o lokal w spółdzielni mieszkaniowej." użyto jako argumentu, kt5ry miał przesądzić o uniemożliwieniu sprzedaży tej części domu rodzinie Deszkiewiczów. Zresztą posłuchajmy co mówią na ten temat, dokumenty sporządzone w wyniku postępowania wyjaśniającego. (Decyzja Wydziału Spraw Lokalowych z dnia 16 czerwca 1975 roku, L. az. G-53/74/75): „Wydział Spraw Lokalowych tut ej szego Urzędu wydał w dniu 8 stycz nia 1975 roku decyzję przydzielającą ob. Jerzemu G i jego małżonce' pokoi w mieszkaniu przy ul. Wyspiańskiego 14a z używalnością pomieszczeń przynależnych. Decyzję tę wydano za zgoda ob. N. dotych czasowego lokatora całego mieszka nia.. Przeprowadzone postępowanie ' dowodowe wykazało, że ani ob. Je rzy G. ani -też jego małżonka w przydzielonym pokoju nie zamiesz kują. Co gorsze, osoby te faktycznie nie zajmowały tego lokalu w chwili składania wniosku o jego przydział. Jak bowiem wynika z zeznań świadków, pokój ten od roku 1974 jest wynajęty uczniom szkół średnich (Za 1600 złotych mie sięcznie — przyp. autora). Powyższe ustalenia świadczą, że decyzja z dnia 8 stycznia 1975 roku przydzielająca lokal przy ul. Wyspiań-s Tyle na ten temat dokument &po rządzony przez koszalińskie władze lokalowe. Wynika z niego że w Ko szalinie działają ludzie, którzy prowadzą prywatny handel państwowy mi mieszkaniami, że ludzie ci dla osiągnięcia swoich celów ućjekaja. się do takich środków iak pozorne przemeldowania, składanie fałszywych oświadczeń i wniosków o przy dział nowTych mieszkań, które — biorąc pod uwagę fakt. że jedne mieszkania już maja — chcą wykorzystywać do celów zarobkowych Dokument ten nie wyjaśnia jednak dlaczego taka działalność jest w ogóle możliwa, nie mówi nic jak na t.ak:e fakty reagują odnośne ogniwa administracji odpowiedzialne za prowadzenie sprawiedliwej polityki mieszkaniowej, koso i czy w ogóle kogokolwiek pociąga się do odpowiedzialności za powyższe odstępstwa od tej polityki. I jeszcze jedno. Mimo iż na skutek licznych interwencji działanie spółki N. — G. zostało zdemaskowane, Zarząd Gospodarki Terenami Urzędu Miejskiego w Koszalinie podjął decyzję, w której przyznaje prawo do zakupu części domu, o którego kupno stara się rodzina Deszkiewiczów... Joannie N. Wszelki komentarz wydaje si{ tu zbyteczny. WIESŁAW WIŚNIEWSKI Harcerze słupskiej Chorągwi ZHP przystąpili do czynów z okazji VII Zjazdu PZPR. O-sratnio w ramach zadania pn. „Zbieramy piony jesieni", młodzież harcerska woj. słupskiego pracowała na polach państwowych gospodarstw rolnych. W realizacji tego zadania uczestniczyło prawie cztery tysiące młodzieży szkół ponadpodstawowych, zrzeszonej w drużynach Harcerskich Służby Polsce Socjalistycznej — informuje z-ca komendanta Chorągwi ZHP w Słupsku, hm. Bożena Jurga. - Praca polegała na udzieleniu pomocy państwowym gospodarstwom rolnym i stacjom hodowli roślin w zbiorze ziemniaków z pól. Po zakończeniu zbioru harcerze organizowali tzw, święto pieczonego ziemniaka, imprezy urządzanej między innymi dla dzieci i młodzieży wiejskiej. Ta forma działalności, łącząca przyjemne z pożytecznym, była niewątpliwą atrakcją dla uczestników czynu, a także dla mieszkańców wsi. Harcerze słupskiej Chorągwi biorą też udział w akcji zbiórki makulatury oraz w pracach na rzecz szkół, przedszkoli. Pieniądze zarobione ze sprzedaży makulatury, a także z innych prac - młodzież przekaże na budowę szpitala-pomnika Centrum Zdrowia Dziecka, (wir) Na zdjęciach: młodzieżowy czyn zjazdowy na polach SHR Jezierzyce. Zdjęcia: Ireneusz Wojtkiewicz Strona 6 NAUKA I TECHNIKA G/os Pomorza nr 233 MOŻNA ZMIENIĆ KLIMAT -ALE JAK? KONIEC sławnego mitu u.f.o. Jak zmienić klimat — w sposób korzystny dla człowieka? .Nad tym problemem od wieków głowili się naukowcy: powstało w związku z tym wiele projek tów fantastycznych lub mających realne uzasadnienie. Raz po raz nawracała np. sprawa nawodnienia Sahary. Powstał na wet projekt budowy wielkiego sztucznego zbiornika — tzw. „Morza Saharyjskie-go" — skierowania na Saharę wód rzeki Kongo, przegrodzonej w tym celu zaporą budowy drugiego zbiornika w miejsce jeziora Czad zasilanego wodami rzek Ubangi i Szari; odpływająca stąd woda tworzyłaby „drugi Nil". Tą drogą można złagodzić klimat strefy tropikalnej w Afryce — dowodzili autorzy pomysłów. Te interesujące projekty upadły — na te renach przeznaczanych pod projektowane fztuezne ,morza" znaleziono ropę naftową, gaz ziemny, inne surowce — nie było więe mowy o zalaniu ich. Od piasków Sahary przerzućmy się, krańcowo, do lodów Arktyki, one również od dawna zaprzątają uwagę naukow Ców. Odgrodzenie dopływu zimnych wód Z Morza Arktycznego do Morza Baffina pozwoli skierować przepływ cieplejszych wód przez Cieśninę Beringa do Oceanu Spokojnego, co złagodziłoby klimat Kana dy j północnych rejonów USA. Surowy klimat Kanady złagodniałby gdyby się przegrodziło tamą Cieśninę Davisa między Grenlandią a Ziemią Baffina. Plan Fletchera (kierownika amerykańskiej stacji dryfującej) proponuje sztucz ne rozpraszanie chmur nad Lodowatym Oceanem Północrym — w celu złagodzę Ilia klimatu Arktyki. Natomiast w Biurze Pogody USA powstał projekt zmniejszenia promieniowania ciepła z Basenu Arktycznego za pomocą wybuchów bomb wodorowych. A radzieccy klimatolodzy w tym samym celu chcieliby posypywać ciemnym proszkiem lodową pokrywę Arktyki — co zwiększyłoby pochłanianie promieniowania słonecznego lub też pokrywać wody północnego Atlantyku war stwą tworzyw sztucznych. Nas oczywiście bezpośrednio interesuje Bałtyk — co do zmian na Bałtyku wypowiedzieli się w latach sześćdziesiątych uczeni litewscy. Wystąpili wówczas z pro jektem odgrodzenia Bałtyku od zimnego i bardziej zasolonego Morza Północnego przy pomocy wybudowanych zapór w cieś ninach duńskich. Koszt tych inwestycji poniesiony przez kraje bałtyckie — zamortyzowałby się bardzo szybko. Jakie przyniosłoby to korzyści praktyczne? Otóż wpadające do Bałtyku wielkie rzeki szyb leo przekształciłyby zamknięty Bałtyk w olbrzymi zbiornik słodkiej wody, a ponad to stałby się on morzem ciepłym, nie zamarzającym przez większą część roku. Spiętrzenie Bałtyku pozwoliłoby uzyskać duże ilości energii (z hydroelektrowni zbu dowanych w cieśninach duńskich). Podniesienie temperatury północno-wschodnich wybrzeży USA byłoby możli gdyby skierowało się do nich ciepłe wody z Zatoki Meksykańskiej, ale wyma gałoby to przeprowadzenia kanału u pod stawy Półwyspu Florydzkiego i przegrodzenia Cieśniny Florydzkiej. JSapora zbudowana w Cieśninie Beringa wybitnie złagodzi klimat Dalekiego Wsćho du. Ta nawracająca od lat s,prawa doczekała się wielu konkretnych projektów. Jeden z bardziej interesujących zakładał zbudowanie zapory w odpowiednim miejscu Cieśniny i zainstalowanie pomp wirnikowych — dla zapoczątkowania stopnic wego zmieniania klimatu w skali całej planety. Przepompowanie wód Morza Czukockie go może zwiększyć napływ Golfsztormu do Basenu Arktycznego, wskutek czego ulegną likwidacji dryfujące lody Arktyki i szybko ustali się nowa cyrkulacja oce aniczna. Wzrośnie wówczas temperatura na całej półkuli północnej. Do napędu pomp potrzebne będą ogromne ilości ener gii — ale już po kilku latach zmniejszy się ilość przerzucanej wody, a więc i zma leje zapotrzebowanie na energię. Taki system pozwoli zmieniać prędkość przerzucania wody, jeżeli efekty klimatyczne okażą się niekorzystne. Projekt ten jest realny technicznie — i inżynierowie nie wysuwają zastrzeżeń. Opory wywołuje on u klimatologów. Dowodzą, że wybudowanie takiej tamy nie przyniesie większych zmian w klimacie Północy, natomiast odbędzie się to kosztem kontynentu: zimy staną się chłodniej sze, a łata bardziej suche; ba, zwiększy wówczas zasięg Pustynia Gobi i inne pu stynne rejony Azji. Klimatolodzy są ostrożni. Oceniając zgła szane projekty, ostrzegają, że zlikwidowanie lodów Arktyki może doprowadzić do... nowej epoki lodowcowej. Zmniejszą się bowiem wówczas kontrasty termiczne między obszarami na różnych szerokościach geograficznych — przez co osłabnie cyrkulacja atmosferyczna, krążenie wód i dopływ ciepła do Oceanu Północnego. W dodatku stan naszej wiedzy o atmosferze i oceanach nie pozwala jeszcze przewidywać odległych skutków realizacji projektów globalnych zm;an klimatu... W prognozach uczonych — sięgających w dalszą przyszłość — uporczywie nawra ca nowa epoka lodowa, która podobno nam zagraża. O przeciwdziałaniu temu zagrożeniu sporo powiedziano na Między narodowym Kongresie Wysokich Zapór w Nowym Jorku, gdzie rozważano m. in. prdjekt budowy podwodnego progu między Grenlandią a Norwegią, który oddzie li ciepło wody Atlantyku od Oceanu Lodowatego Północnego i tym samym odsu nie groźbę nowego zlodowacenia. Projekty sztucznych zmian klimatu pasjonują nie tylko naukowców. Toteż zain teresowanym nimi możemy powiedzieć, że prace teoretyczne nad możliwościami przekształcania świata są prowadzone również i w Polsce. Ocenę zaś najciekaw szych pomysłów w tej dziedzinie podjęto m. in. w Koszalińskim Ośrodku Naukowo -Badawczym, gdzie dr Wiesław Stachlew ski, geograf, kierownik Zakładu Turystyki i Ochrony Środowiska, — autor obszer nej publikacji na ten tematy zamieszczonej w „Problemach" — zajął się możliwościami i perspektywami realizacji tych projektów oraz ich odległymi skutkami dla całej naszej planety. WITOLD NOWIŃSKI LATAJĄCY TALERZ POKRYWĄ OD LODÓWKI Dwadzieścia trzy lata trze ba było czekać na wyświet lenie największej zagadki — dokonanego przez Izydora Adamskiego sławnego zdjęcia latającego talerza. Przewodniczący brytyjskiej komisji do badania' niezidenty fikowanych obiektów latają cych (tzw. U.F.O.) Ken Roger podał ostatnio do wiado mości, że zdjęcia z książki napisanej przez Adamskiego pt. „U.F.O. — Wylądowały", są zręczną mistyfikacją — o co go zresztą od początku podejrzewano. Spotkanie z małymi zielonymi ludzikami z Marsa na teksaskiej pustyni jest wymysłem buj nej fantazji autora, która zdobyła mu światową sławę, zaś latający talerz jest... pokrywą od mało popularnego typu lodówki. W Londynie nie zginiesz.. Sto tysięcy abonentów będzie mógł objąć system bezprzewodowego poszukiwania osób poruszających się na terenie Londynu. System ma uruchomić w przyszłym roku Poczta Brytyjska. Każdy jego aboinent otrzyma odbiornik, dający sygnał w postaci tonu brzęczykowego. W razie usłyszenia tego sygnału abonent poszukiwany — np. przez rodzinę czy zakład pracy — może porozumieć się z wzywającym z najbliższego aparatu telefonicznego. „Może"... to chyba nie najlepsze określenie — powie zapewne niejeden John czy Bill. — Siedzi człowiek np. w oubre, pije piwo z przyjaciółmi, a tu nagle brzęczyk. I spróbuj się nie zameldować u żony! Zaraz zadzwoni na policję, że porwany... wyszedł tylko na chwilę, a nie wraca... Ale żarty na bok. Wprowadzany przez Pocztę Brytyjską nowy system bezprzewodowego poszukiwania osób odda zapewne wielkie usługi jego abonentom. Znane dotychczas systemy tego typu stosowane były na o-graniczonym terenie zamknię tym (fabryka, kooalnia. teren budowy, szpital itp.). System wprowadzany w Londynie ' obejmie natomiast obszar pomad 2 tys. km kw. i już w fazie początkowej — dwadzieścia tysięcy abonentów. Książka Adamskiego, która stała się światowym bestsellerem tłumaczonym na kilkanaście języków, jest zręczną mistyfikacją. Swiad czy ona jedynie o dużych zdolnościach literackich autora i pracowitym doborze materiału do zestawienia o-pisanych wydarzeń. Koronny dowód, jakim były zdjęcia latającego tale rza, jest, o co go od dawna podejrzewali eksperci od fo tografii amerykańskiego lot nictwa, zręcznym powiększę niem niewielkiego przedmio tu umięszczonego na odpowiednim tle. Obalenie mistyfikacji i zebranie dowodów na obalenie fałszerstwa wymagało jednak aż 23 lat poszukiwań. O ostatecznym sukcesie zadecydował — jak to często się zdarza — przypadek. W jednej z małych londyńskich kawiarenek Ken Roger zobaczył lo dówkę przeznaczoną do chło dzenia butelek, której wieko było identyczne ze sfotografowanym przez Adamskiego latającym talerzem. Latający talerz, jak się o-kazało, zamiast z Wenus po chodzi z mało znanej wytwórni sprzętu gospodarstwa domowego w północnej Anglii. Po przytwierdzę niu pod spodem 3 piłeczek pingpongowych uzyskał pre zes brytyjskiego towarzystwa badania U.F.O. zdjęcie identyczne ze zdjęciem A-damskiego. Zmarły w 1965 roku Adamski stał się jednak sławny i przejdzie do historii — jako autor zręca nej powieści fantastycznej. Obserwatorium I planetarium w Brnie (CSRS) nosząc* imię Mikołaja Kopernika jest nie tylko placówką naukową« ale również dużym ośrodkiem dydaktycznym. Prowadzi się tu liczne wykłady, spotkania z młodzieżą 1 dorosłymi entuzjastami astronomii. Działa także Kółko Młodych Astronomów. Na zdjęciu: montaż radioteleskopów dla obserwacji wybuchów na Słońcu. caf-ctk Czy słońce zastąpi kaloryfery? Zdaniem specjalistów budowa elektrowni słonecznych jest jeszcze siprawą dość odległą m. in. ze względu na du-że koszty .przedsięwzięcia. Możliwe jest natomiast w^korzy Stanie energii słonecznej do bezpośredniego ogrzewania ynieszkań., Projekty takiego rozwiązania przygotowano na Uniwersytecie Technologii w *Lougborough w Anglii. Przewiduje się, iż jeszcze w br. niedaleko Liverpoolu rozpocznie się budowę 9 specjalnych budynków, w których tradycyjne kaloryfery i kominki zastąpione będą przez wspólne dla wszystkich mieszkań „piece słoneczne". Budynki budowane będą z cegły, przy czym jedna ze Ścian wyposażona zostanie w specjalną osłonę z podwójnego szkła, która pochłaniać będzie promieniowanie słoneczne i oddawać je do wnętrza mieszkań. Przewiduje się także możliwość regulacji dopływu tej energii, w zależności od życzeń lokatorów. Zdaniem projektantów tego osiedla, budynki ogrzewane słońcem będą potrzebowały o 1/3 do 2/3 energii mniej niż budynki tradycyjne. Tak przynajmniej wynikało z obliczeń komputerowych. Czy rachunek ten potwierdzi się — pokaże praktyka. Obok 9 budynków z „piecami słonecznymi" wybuduje się także 5 konwencjonalnych, a po roku można będzie porównać, który model ogrzewania jest bardziej opłacalny. Jak dotychczas pewna jest jednak tylko jedna wielkość — duży koszt budowy „słonecznych domów", który szacuje się na ok. 140 tys. funtów. NOWA HIPOTEZA UKŁADU SŁONECZNEGO JUPITER-WYGASŁYM SŁOŃCEM? Ciekawą hipotezę, zakładającą, że Jupiter jest drugim wygasłym słońcem, któ re przed miliardami lat płonęło w podwój nym systemie, wysunął ostatnio lenin-gradzki astronom dr E. M. Drobiszewskij, członek Akademii Nauk ZSRR, Jego hipoteza — poparta matematycznymi wyliczeniami — zakłada możliwość istnienia w początkowej fazie formowania się naszego systemu 2 gwiazd, a nie jednej — co jest znacznie częstszym zjawiskiem w kosmosie — i stopniowego wygasania jednej z nich, którą jest właśnie Jupiter. Ostatnie obserwacje tej planety o o-gromnej masie wykazały, że wypromienio wuje ona w przestrzeń znacznie więcej ciepła niż otrzymuje go z promieni słonecznych. Wprawdzie, zdaniem naukow ców, nie jest to koronny dowód dawnej funkcji Jupitera, istnieje bowiem możliwość zachodzenia wewnątrz planety bądź to intensywnych procesów nuklearnych, bądź też kurczenia się i przekształcania energii grawitacyjnej w ciepło. Niemniej — a co do tego astrofizycy są zgodni — hipotezy, że Jupiter jest stygnącym słoń cem, nie można wykluczyć z uwagi na je go wielką masę, niewiele mniejszą od tej która jest nieodzowna do takiego rozżarzenia się materii, jakie ma miejsce na Słońcu. Niezwykle ciekawe wywody — przedstawione przez radzieckiego naukowca w angielskim miesięczniku naukowym „Naturę" — wskazują na prawdopodobieństwo utraty przez Jupiter części masy na korzyść Słońca we wczesnym okresie for mowania się naszego systemu planetarne go i powstawania m.in. na tej drodze pla net. Hipoteza jest niezwykle ciekawa i pobudziła naukowców do zwrócenia więk szej uwagi na największą planetę naszego układu. Jeśli hipoteza radzieckiego uczo nego okaże się słuszna — trzeba będzie gruntownie zmienić wyobrażenia o powstaniu nowego systemu słonecznego. A badanie Jupitera — jako wygasłej gwiaz dy — przy pomocy sond kosmicznych do starczyć może kosmologii niezwykle interesujących danych o wszechświecie. KOMPUTER -PROJEKTANTEM W Instytucie Techniczni Cybernetyki Akademii Nauk Białoruskiej SRR skonstruowano maszynę elektroniczni która spełnia rolę pomocnik* konstruktora. Do niej podłS* czono automatycznego kre' ślarza itekan. Komputer wykonuje wie\® skomplikowanych czynności-projektuje, wyszukuje lepsz® • warianty konstrukcji, opra' cowuje techniczną dokum^' tację i przy pomocy ite^®' na wykonuje rysunki tech' niczne. Przy pomocy tej elektr0' nicznej maszyny skróco*1^ dotychczasową pracę inżY' nierów z kilkudziesięciu dzin do 20—30 minut. System białoruskich ucz® nych wdrażany jest obecH^ w wielu przedsiębiorstwa0 ZSRR. (PAP) Głos Pomorza nr 235 OGŁOSZENIA Strona 7 ZAKUP NR 1 - MASŁO ROŚLINNE K-303/B-0 ea«6<»a®a®eoee©©eea®®6eaoe6fleooep«k tę! 51 95 Biurc Oc3,9łi«',i Wydaw- nictwo Pr^oweao - u' aowła pindero 2"*o 75 721 Kosze Ha tel 91 Wołot* 00 ceiuTt-rat® (wesiecit^/a - 30 5C rł »al"o - 91 rl oółrocT^o - '82 H roczno - 3M ,l) arrylTiuia wrę-dy oocrtow* PctfWOt?* orot od-działy del?aotui> Przedsiębiorstwo Uaowtzecholenio ^tisy KsiażU W>7ff'k>ch tołarcrocl' C #acu"lrocH rKe^umeroty udz-elo-ia wszystUe o,rJcó^lwv t którym zawsze można zjeść coś ciepłego i smacznego. Na miejscu jest przychodnia lekarska, gabinet dentystyczny i zabiegowy. A podczas przerw w pracy pielęgniarka prowadzi gimnastykę rekreacyjną. Sporo uwagi poświęca się działalności rehabilitacyjnej. Rocznie przeznacza się na ten cel ponad 2 min zł. Stanowiska pracy inwalidów mają właściwe oprzyrządowanie, zapewniające maksymalne b?^pi«-czeństwo pracy. Pomyślnie rozwija się również działalność kulturalna i sportowa. Grupa sportowców ma nawet na swoim koncie sukcesy — zajmowali czołowe miejsca na igrzyskach młodzieży robotniczej i w spartakiadzie spółdzielczości inwalidów. (u^ Strona T£> SPORT - NA ŚWIECIE Siatkarskie HE a WFS KOSZALIN -B0"E CLUB SLAGELSE 16:6 i J-S*V<^ iL f i fc. i*A &• jaz dv 30LS11CH r.CM7VM Zespoły polskich siatkarek i siatkarzy wywalczyły awans do finałów w Mistrzostwach Europy. Wczoraj nasze drużyny rozegrały pierwsze mecze finałowe. Siatkarze zmierzyli się z drużyną ZSRR, a'siatkarki — z Bułgarią. A oto dalszy rozkład spotkań polskich drużyn: MĘŻCZYŹNI: dziś (23 X) mecz z Bułgarią; jutro siatkarze walczą z CSRS i w ostatnim dniu mistrzostw spotkają się z reprezentacja Rumunii. KOBIETY: dziś spotkanie z NRD, jutro — z Węgrami i w ostatnim dniu z siatkarkami ZSRR. W KADRZE GÓRSKIEGO BEZ ZMIAN W niedz:«te. ""5 hm. o scrtrf nie 14, na Stadionie Dziesięcio lecia w warszawie rozpocznie sie rewanżowe soo-^kanie eliminacyjne ME. Polska — Wło chy. D?iś przyleciała do War szawy drużyna włoska. W po równaniu ze spotkaniem w "Rzymie, w kadrze Włochów zaszły dość dnie zmiany. Tre r\9~zy powołali m. in. nż 8 piłkarzy z .Tuwentusu, Piłkarze polscy pr'VRf>lowu ja ęie do meczu w Remoerf o wie. Na rasie trenu'® ».»m tyl ko io piłkarzy. Zawodnicy r drużyn biorących udział w r ozgrywka ch pucha rowy ch przybędą do Rembertowa dopiero dsrisiai. Z uwagi na kon turie, nie 1est brany nod u-wage Lesław Ćmi kie wic?,. W kadrze trenera Górskiego nie zaszły żaHne umiany. Wszystkie bilety na spotka" nie Polska — Wiosny zostały ■)uż wyprrefJane. Organizatorzy otrzymali ogółem ponad 300 tysięcy zgłoszeń. Mecz będzie iedzicwaf Austriak, p. Schiller. Spodziewa ny 1est także pr*viazi 'rener a drużyny holenderskiej — Knobla. Zakończone we wtorek późnym wieczorem międzynarodowe spotkanie pięściarskie pomiędzy reprezentacją złożoną z 7 zawodników M2RS Czarni Słupsk i 4 z Gwardii Koszalin, a duńskim Boxe Clu-bem Slagelse zakończyło się w pełni zasłu żonym zwycięstwem naszych zawodników 16:6. Mecz przeniesiony ze Słupska do -Koszalina w ostatniej chwili .odbył się w hali Gwardii i zgromadził na widowni komplet widzów; Należy podkreślić wzorową organizacje zawodów i sportową postawę pub liczńości. Odbyło się w sumie jedenaście walk w tym trzy stoczyli juniorzy. Poziom tych ostatnich był słaby. Seniorzy zaprezentowali poprawną formę. a najlepsza walkę stoczyli ^ zawodnicy wagi kogucie i: Misiak % Chnsturisoncw. Przez trzy rundy trwała bezpardonowa wy miana ciosów a temp.ó jakie narzucili o-baj pieściarze. rozgrzało widownię do białości. Sędziowie przyznali -- stosunkiem głosów 2:1 — zwycięstwo na punkty Misia kowi. Przegrali swoje walki najlepsi pieściarze Gwardii: Bominikowski i Jaroszewski, któ rzy natrafili na bardzo dobrze dysponowanych zawodników duńskich i ponieśli porażki przed czasem. Domimkowski po wygraniu pierwszej rundy, już na początku drugiego starcia na moment się odsłonił i IGRZYSKA PAN AMERYKAŃSKIE W ósmym dniu Igrzysk Panamerykańskich rywalizację zakończyli lekkoatleci. Na zakończenie zawodów lekkoatletycznych sukcesy święcili Amerykanie. W skoku o tyczce wygrał Bell — 5,40 przed Simpsonem (obaj USA) — 5,20 i Moore (Kuba) — 5,20. W konkursie rzutu oszczepem najlepsza była Calbert (USA) — 54,70 przed Kubanką Beltran — 54.36.' Bieg maratoński zakończył się triumfem reprezentanta Kuby Mendozy — 2:25.02,81. Sztafetę 4v 100 m mężczyzn wygrały USA — 38,31 przed Kubą — 38.46 i Kanadą 38,86. W biegu kobiet sztafeta amerykańska osiągnęła rezultat — 42,90, kubańska — 43,65 i kanadyjska — 43,6f>, Sztafeta mężczyzn 4*400 m przyniosła również sukces Stanom Zjednoczonym — 3.00,76 przed Kuba — 3.02,82 i Kanadą — 3.03.92. Na tym dystansie wśród kobiet niespo dziew anie najlepsze okazały się reprezentantki Kanady — 3.30.36 przed USA — 3.30,64 i Kubą — 3.31.65. W punktacji medalowej po 8 dniach prowadzą USA — 61 złotych, 51 srebrnych i .26 brązowych przed Kubą 33 — 30 —20 i Kanadą 14 — 19 —r 24. ZAPISY DO SZKÓŁKI KOLARSKIEJ LZS Orkan Budzlstowo odnosi już niemałe w kolar- stwie. Najmłodsi wychowankowie tego klubu skutecznie rywalt-jtują nawet z zawodnikami innych okręgów. Obecnie i-ZS Orksn rozpoczął przyjmowanie chłopców do założonej tu szkółki kolarskiej. Przyjmuje sie kandydatów w wieku 15 lat i młodszych. Chętni maga zgłaszać się do Ośrodka Sportu i Rekreacji w Kołobrzegu lub do siedziby klubu. (ebe) OBIEKTYWIE został celnie skontrowany przez Sehwarts-mana. Jeszcze krócej trwała walka w wadze ciężkiej, w której Jaroszewski w I rundzie po dwukrotnym leżeniu na macie nie był zdolny do dalszej walki z Nitsennem, przegrywając przez nokaut. Wydaje się nam, że już po pierwszym ciosie Duńczyka należało przerwać walkę. Oto wyniki poszczególnych walk: Juniorzy: waga piórkowa: Placzkiewica (Gwardia) jus w I starciu zwyciężył przez poddanie Olsena; w. pólśrednia T: Tałaj (Czar,ni) wygrał jednogłośnie na pkt. z Alp pelgrerem; w. pólśrednia If: Sujka (Cz) w ten sam sposób pokonał Soresena. Seniorzy: w, kogucia: Misiak (Cz) st. gło sów 2:1 pokonał na pkt. Christiansona: w. lekkopółśrednia: Loksztajn (Cz) jednogłośnie na punkty zwyciężył Hinke; w. półśred nia I: bominikowski (Gw) w II starciu przegrał przez -rsc ze Schwartsmanem; w. pólśrednia II: Warda (Cz) po słabej walce przegrał jednogłośnie na pkt. z N. Marten senem; w. lekkośrednia: Lis (Cz) w trżęci m starciu przez rsc pokonał Rabeciia; w. średnia: Paździor (Gw) po dobrej walce jednogłośnie na punkty zwyciężył Soren-sena; w. półciężka: Wasak (Cz) zwyciężył na punkty F, Martensena stosunkiem głosów 2:1, w. ciężka: Jaroszewski (Gw) w I starcju przegrał przez nokaut z Nilsennem. (jot-es) Ten okazały sandacz- złowiony w wodach' po Idem ko-' io Amsterdamu waży ponad 7 kg i ma 90 cm długości, W SKR&CIE * DWA HFKORDY śwista juniorów ustanowił 19-letni ciężarowiec radziecki Saidula lew Występu . * * * * PIŁKARSKA reprezentacja Węgier juniorów pokonała 2i bm " w międzypaństwowym mec.TU ąwyeh rówieśników z NHD 3:0 (3:0). ♦ * * * W GHTIZINSKIE.T miejscowości ' 'picuoda rozpoczął sic szachowy mecz o ro.strzo-stwo świata. miedzv obrończy nią. tytułu XoTją Gaprinda-szwili ora? Nona Aleksandrii® (obie ZSRR). , Po pierwszej ąrz-i prowadzenie objęła Gaprindaszwtli. Dziś wiadomości sportowe również na stronie 3. Oto dwa} gwiazdorzy rewii zwierząt z Los Angeles (USA) znanej jako „Teatr Orłów" - pingwin Wiflis. mistrz jazdy na wrotkach i Clyde, ptasi akrobata. ' Sześć, zamiast tradycyjnych czterech kół ma nowy typ wyścigowego samochodu Eł'Tyne!t z silnikiem Ford Cos-worth. Napęd doprowadzono do wszystkich czterech kól przednich. CAF-UPł-AND-AP r... DLACZEGO „NIE IDĄ" SZWAJCARSKIE ZEGARKI Największy producent i eksporter zegarków na świecie — Szwajcaria — ma od wielu miesięcy poważne kłopoty ze zbytem tego towaru. W ciągu ośmiu miesięcy bieżącego roku szwajcarskie firmy zdołały sprzedać na rynkach zagranicznych tylko 39 min sztuk zegarków i mechanizmów zegarkowych, podczas gdy w analogicznym okresie roku ubiegłego eksport ten wyniósł prawie 55 min sztuk. , . Jak wynika z porównania tych liczb, był to 28-procen-towy, a więc nader poważny spadek eksportu. Wartościowo jednak, wob»o podmr-sienia cen na wiele tegorocznych modeli, eksport umniejszył się „tylko" o 20 proc. W sumie za swc-s zegarki uzyskali Szwajcarzy od stycznia do końca sierpnia br. 1,6 miliarda franków (równowartość prawie 600 min dolarów). W analogicznym okresie roku ubiegłego wpływy dewizowe Szwajcarii z tego tytułu wyniosły 2 miliardy franków. Na eksport kraj ten przeznacza do 96 proc. całej produkcji zegarków. Na pogarszającą się pozycję Szwajcarii w międzynarodowych obrotach zegarkami wpływa, obok recesji, gospodarczej w świecie kapitalistycznym, także intensywny wzrost produkcji zegarków w innych krajach, w tym zwłaszcza socjalistycznych i rozwijających się. Według danych z Zurychu, światowa produkcja zegarków zwiększyła się z 216 min sztuk w 1973 roku do 230 milionów w 1974. Wytwórnie szwajcarski* wypuściły w ub. roku B2 min sztuk, japoński* — S2 ram, ysd&łecki* — 26 min, amerykańskie — 24 min, francuski# — 11, min *ztuk. Produkcją zegarków ujmują *lq dziś r&wnidt taki* kraj«» jak np*, Hongkong, India, CSiiny, POGOŃ ZA RYBAKAMI W0K01 LODOWEJ WYSPY (Korespondencja z Islandii) Wokół „wyspy Lodu" — jak wikin gowscy odkrywcy nazwali ftlandię po nad tysiąc lat temu — zrobiło s;ę- o-statnio znowu gorąco, 15 = bm. weszła w życie decyzja rządu islandzkiego w sprawie rozszerzenia strefy, ekonomicz nej z 50 do 200 mil morskich (1 mila morska — 1852 m) wokół wyspy. Następnego dnia islandzka kanonierka za trzymała zachodnioniemiecki trawler rybacki , w odległości około 167 mil morskich od wybrzeża Islandii, skonfiskowała liny do trałowania i odprowadziła jednostkę RFN do granicy no wej strefy. Jest to pierwszy i z pewnością nie ostatni tego typu incydent mający bezpośredni związek z jednostronna decyzją władz islandzkich, któ ra podobnie jak poprzednia z 1972 ro ku w sprawie jednostronnego rozszerzenia granicy rybołówczej z 12 do 50 mil morskich — wywołała liczne protesty ze strony rybaków wielu państw Europy zachodniej, szczególnie RFN i Wielkiej Brytanii. Poprzednia decyzja islandzka dooro wadziła do licznych incydentów podob nych do opisanych wyżej, w wyniku których doszło wreszcie do otwartej „wojny dorszowej" między Islandią a Wielką Brytania, Woje* ts rakoftczyls *1* p*>dpisetriero jkh*oimWfl!*, v którym władze brytyjskie akceptuj* cl:cyjnych. ■z których tylko 3 nadają «ią, do ścigania nowoczesnych trawlerów, z góry wiadomo, &e nia ma więk szych szans przeszkodzenia obcym kom w dokonywaniu połowów w tej nowej strefie Przedstawiciele rządu islandzkiej? twardo bronią jednak swojej decyzi1. Wysuwają oni argument, że o ile f>:<5 zostanie ustanowiony system kontrolJ planowania połowów na tym obszar*® to rybom tam występującym, a zwłas2 cza dorszowi, grozić będzie zagłada. dobnie jak to miało miejsce 7 lat te-mu, z ławicami śledzi islandzkich Islandia wypowiada się za ogranie?6" niem ilości odłowionych ryb. wvnos*3 cej obecnie około 375 tysięcy ton r°c2 nie, do około 200 tysięcy ton roczn'^ Argumentem jest to. że Islandia T" je tylko z ryb. Około 80 proc całe£^ dochodu z eksportu tego kraju przVn szą ryby i przetwory rvbne - Islandos ma najwyższą w świecie stopę infla^1"3 ną, wynoszącą obecnie około 50 Pr1A>