Psychologia O znaczeniu dawania prezentów, obdarowywania i nagradzania dzieci rozmawiamy z dr Moniką Kurzynogą, pedagogiem str. 5 © W kuchni Świąteczne dania z ryb: pstrąg z imbirem, łosoś ze szpinakiem str. 8 ■ Relacje Gdzie, kiedy i u kogo święta? Ten czas trzeba dobrze zaplanować, aby uniknąć konfliktów str. 9 • Obyczaje Jakie tradycje kultywujemy w Wigilię Świąt Bożego Narodzenia? str. 10 Wesoło i kolorowo? Chodziliśmy ulicami i oglądaliśmy witryny. Efekt na str. 16 Abecadło bardzo subiektywny alfabet świąteczny. Piszemy od A do Ż o tym co przed nami str. 2 Nr indeksu 348-570 DZIEŃ Nr ISSN 0137-9526 Sobota-poniedziałek 24-26.12.2022 Nr 299 (4847) Nakład: 9.070 egz. www.gp24.pl Cena 3,90 zł (w tym 8% VAT) 9 770137 952060 Podnieś rękę Boże Dziecię błogosław krainę miłą! wszelkiej pomyślności błogosławieństw na każdy dzień. Zdrowia, radości i pokoju życzy Redakcja SPECJALISTYCZNY GABINET PROTEZOWANIA SŁUCHU o ©©[FSitrOM o Rok założenia 1989 APARATY SŁUCHOWE Wysoka jakość światowego producenta Słupsk, PL. DĄBROWSKIEGO 6 codz. w godz. 8.00-16.00 Informacja tel. 59 840 24 35 OFERUJEMY: - profesjonalną obsługę - bezpłatne przymiarki aparatów - bezpłatne badania słuchu - serwis - najtańsze baterie / 12 zł UBEZPIECZENI - ZNIŻKA NFZ 11/ w 2 • DRUGA STRONA Głos Dziennik Pomorza Sobota-poniedziałek, 24-26.12.2022 AUT0PR0M0CJA We wtorek w naszej gazecie Sportowy24 • Czy istnieje życie po Katarze? • Jak minęło Boże Narodzenie na sportowych arenach w kraju i na świecie Żarnów prenumeratę Głosu <5> 94 3401114 prenumerata.gdp@polskapress.pl prenumerata.gp24.pl POLSKIE KOLĘDY Dzisiaj w Betlejem, dzisiaj w Betlejem wesoła nowina, że Panna czysta, że Panna czysta, porodziła Syna. Chrystus się rodzi, nas oswobodzi, Anieli grają, króle witają, pasterze śpiewają, bydlęta klękają, cuda, cuda ogłaszają. Maryja Panna, Maryja Panna Dzieciątko piastuje, i Józef stary,i Józef stary, Ono pielęgnuje. Chrystus się rodzi, nas oswobodzi, Anieli grają, króle witają, pasterze śpiewają, bydlęta klękają, cuda, cuda ogłaszają. Choć w stajeneczce, choć wstajeneczce Panna syna rodzi, Przecież On wkrótce, przecież On wkrótce, ludzi oswobodzi. Chrystus się rodzi, nas oswobodzi Anieli grają, króle witają, pasterze śpiewają, bydlęta klękają, cuda, cuda ogłaszają. I Trzej Królowie, i Trzej Królowie od wschodu przybyli, I dary Panu, i dary Panu, kosztowne złożyli. Chrystus się rodzi, nas oswobodzi, Anieli grają, króle witają, pasterze śpiewają, bydlęta klękają, cuda, cuda ogłaszają. Pójdźmy teżi my, pójdźmy też i my przywitać Jezusa, Króla na królmi, Króla nad królmi, uwielbić Chrystusa. Chrystus się rodzi, nas oswobodzi, Anieli grają, króle witają, pasterze śpiewają, bydlęta klękają, cuda, cuda ogłaszają. „Dzisiaj wBetlejem" jedna z najpopularniejszych i najweselszych polskich kolęd. Twórcy tradycyjnie nieznani, ale przypuszczalnie pochodzi z Małopolski. Tekst opublikowano w 1878 roku. Melodia zawiera w sobie elementy skocznego poloneza. Co ciekawe tę pieśń śpiewają nie tylko katolicy. Świąteczny alfabet, o którym wiemy, że każdy ma inny - taki swój osobisty Michał Elmerych Podobno wszystko można ułożyć od A do Z. Chociaż tutaj właściwiej byłoby napisać od Alfy do Omegi. Od początku do końca. Postarałem się ułożyć Boże Narodzenie w alfabet Zasada była prosta: wpisujemy słowo, które pierwsze nam się skojarzy. Powstał. Subiektywny. Ankrf - ktoś, kto mówił do pasterzy bardzo ważne rzeczy. Przede wszystkim oznajmił im narodziny Boga. Ba! Przecież jest też obecny przy zwiastowaniu jako archAnioł Gabriel. Jest też trzecim wyborem na zakończenie choinki. Obok czubka, lub gwiazdy. Betlejem - nie bardzo podłe miasto (według kolędy Anioł pasterzom mówił skąd pochodzi hasło spod litery A). Podły to niegdyś pospolity, gminny. Betlejem było więc wyższej klasy. Znajduje się w zachodniej Judei. Jako miejsce narodzin Jezusa po-dają je dwaj ewangeliści Łukasz i Mateusz. Choinka - mniej więcej dwa wieki zajęło jej przywędrowanie na ziemie polskie. Zwyczaj pochodzi zprotestanckichNiemiec z XVI wieku. Symbolika choinki i bożonarodzeniowej i związanej z nią zieleni jest prosta: narodziny, życie, nadzieja. Kościół katolicki zwyczaj zaakceptował w wieku XVIII. Dyskusja - to nieodłączny element spotkań świątecznych. Trzeba jednak unikać trudnych tematów. Zakazana jest polityka, życie osobiste i gra reprezentacji Polski w finałach mistrzostw świata. Możemy rozmawiać o świętach, ulubionych potrawach, albo wakacyjnych wspomnieniach lub planach. Ewa - i Adam. To oni mają imieniny w Wigilię. Dzięki temu obchodząje chybaw najbardziej tradycyjny i uroczysty sposób. Jedynie toast za zdrowie można wznieść dopiero po powrocie z Pasterki (no chyba, że kompotem z suszu przed wyjściem na tę nocną mszę św.) Fujarka - podobno to pierwszy instrument muzyczny jaki usłyszał Pan Jezus. Grali na nim pasterze którzy przybiegli by powitać nowo narodzonego Opłatek, aniołek, pierogi - słów i zwyczajów związanych z Wigilią, wieczerzą, Bożym Narodzeniem jest tyle, że można byłoby z nich nie jeden alfabet ułożyć do szopy/groty/stajenki/obory. Chociaż według innych polskich kolęd pastuszkowie skocznie grają dzietiąteczku na lirze. Gwiazdka - pierwsza zwiastuje odpowiedni moment by zasiąść do wigilijnej wieczerzy. Na szczycie choinki jest symbolem tej gwiazdy, która doprowadziła do Jezusa Kacpra, Mel-chiora i Baltazara. Jeśli nie mamy choinki to symbolizować może ją poinsecja. Herod - król Judei za którego panowania narodził się Jezus. To ten satrapa odpowiada za rzeź niewiniątek, czyli zabicie małych chłopców. Rozkaz wydał, gdy dowiedział się, żenaświatprzy-szedł nowy król (tak przynajmniej twierdzi ewangelista Mateusz). Historycznie nie zostało to udowodnione, ale na potrzeby jasełek i kolędowania mile widziane. Jemioła - teoretycznie jest to pasożyt. Jednak Boże Narodzenie ma taką moc, że z pasożyta może zrobić coś całkiem użytecznego. A jeśli nawet nie użytecznego to przynajmniej symbolicznego. Wieszana nad wigilijnym stołem symbolizuje płodność i życie, całowanie się pod nią zapewnia podobno miłość. Gdy ozdobi się nią wejście do domu, to będzie po prostu ładnie wyglądać. Karp - no money no fun -mówią Anglicy. Mocno muszą się zdziwić kiedy przyjeżdżając do Polski słyszą no carp no christ-mas. Niemakolaęjiwigilijnejbez karpia przyrządzonego w przekazywany sobie od pokoleń sposób. Od pokoleń, bo karp wcale nie ma rodowodu z PRL. Hodowali go już mnisi w średniowieczu. Lulajże - większość polskich kolęd pochodzi sprzed wieków. Iczasami przedwieczny jest też zachowany w nich język. Kto dzisiaj zaśpiewałby dziecku lulajże? Ach śpij kochanie - to może. Ale lulajże? Dzieci nawet opowiadają sobie taki dowcip: wiesz jak miał na nazwisko pan Jezus? No jakto jak Lulajże. Łupanie - orzechów (chociaż niektórym może kojarzyć się zkościami - zdrowie to często temat świątecznych dyskusji rodzinnych). W wielu rodzinach to zajęcie dzieci i rodziców sprzed ery telewizyjnej. Byćmoże inspiracją była opowieść niemieckiego romantyka Hoffmana, który akcję swojego „Dziadka do orzechówiKrólaMyszy" rozpoczął w wigilię. Mak-jest tutaj symbolicznie, bo oprócz niego sąjeszcze owoce (jabłka i suszone śliwki), orzechy, wypieki, kapusta, ryby i grzyby. Gdyby przeanalizować wigilijne menu to okaże się, że większość potraw zawiera przynajmniej jeden z nich. A każdy jest symbolem czego innego. Przywołany tu makmiałprzynieść ciszę, spokój, czystość, zmartwychwstanie, pociechę i zapomnienie. Nakrycie - pod tym względem ten wieczorny posiłek też jest wyjątkowy. Tradycją jest, że przy stole oprócz nakryć dla wszystkich biesiadników zawsze jest jedno dodatkowe, puste. Dla kogo? Dla zmarłych przodków, dla zbłąkanych wędrowców. Różnie tłumaczony jest ten zwy- czaj. Fakt pozostaje faktem, że w wigilijny wieczór nikomu nie wolno odmówić gościny. Opłatek - dar ofiarny czyli po łacinie oblatum. Takie jest pochodzenie naszego opłatka. Przynajmniej jeśli chodzi o słowo je określające. Sam cieniutki płatek zrobiony jest z mąki i wody. Kiedyś (a tradycje ma wczesnochrześcijańskie) dzielenie się nim było symbolem miłości i po-jednania. Dziś dodatkowo składamy sobie przy przełamaniu życzenia. Pasterica - nocna (lub obecnie czasami też późnowieczoma) msza święta. Swoją nazwę zawdzięcza od pasterzy, którzy czuwali pilnując owiec, a dzięki temu jako pierwsi zostali powiadomieni o narodzeniu Jezusa. Wizyta w kościele powinna kończyć wigilijne oczekiwanie. Rodzina - święta i nasza. Ta święta składa się oczywiście z trzech osób Maryi, Świętego Józefa i Jezusa. Nie ma jednak znaczenia ile osób tworzy rodzinę, ale jakie więzy są nimi. Ipod tym względem warto przyjrzeć się właśnie tej z betlejemskiej stajenki. I czerpać, czerpać, czerpać... Stajenka - uboga, cicha i do tego jeszcze licha. Miejsce narodzenia Boga, który stał się człowiekiem. Bez tej stajenki nie byłoby krzyża. Bez Bożego Narodzenia nie byłoby Zmartwychwstania. To dwa fundamenty wiary. Na pamiątkę narodzin Je-zusapozostały nam stajenki stawiane w okresie bożonarodzeniowym w domach, szopki w i przed kościołami, a także siano które przykrywamy świątecznym obrusem. Światło - Symbolika światła obecna jest powszechnie w kościele katolickim. Światło oznacza Boga - Światłość Świata. W adwencie, czyli okresie poprzedzającym Boże Narodzenie w wieńcach adwentowych stawiamy i zapalamy świece. Kiedyś boskie światło na choince symbolizowały również świeczki. Dziś zastąpiły je choinkowe lampki. Tyłko symbol węża pozostał niezmienny. Jest nim łańcuch. Tradycja - są tacy, którym kojarzy się tylko z córką jednego bohaterów filmu „Miś". A jednak jest tym o co powinniśmy dbać szczególnie. W okresie takim jak święta Bożego Narodzenia widać szczególnie jak jest ważna. I trudna, bo składa się na nią wiele elementów i każdy jest ważny. A tymczasem niektóre zanikają. Ot chociażby rodzinny charakter wypierany przez oferujące zorganizowane święta all exclusive. Uszka - jeśli nie będziemy wierni tradycji (patrz wyżej), to i te robione z farszem grzybowym zanikną. Skąd się wzięły na polskich stołach? Oczywiście do końca tego nie wiadomo, bo podobne smakołyki jedzą Włosi jako tortellini i Chińczycy. Wiara - wiele jej potrzeba żeby dwapoprzedzające ją hasła przetrwały. Na wierze bowiem zasadzają się przecież całe święta. Są tacy, którym trudno uwierzyć. Tymczasem „Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli» (J 20.29). I na tym tylko warto budować. Zawsze - Zawsze, kiedy dajesz odrobinę nadziei "więźniom", tym, którzy są przytłoczeni ciężarem fizycznego, moralnego i duchowego ubóstwa, jest Boże Narodzenie/ Zawsze, kiedy rozpoznajesz w pokorze, jak bardzo znikome są twoje możliwościijak wielka jest twoja słabość, jest Boże Narodzenie/ Zawsze, ilekroć pozwolisz by Bóg pokochał innych przez ciebie/ Zawsze wtedy, jest Boże Narodzenie - to słowa Matki Teresy z Kalkuty. Aktualne. Zawsze. Życzenia - od wszystkich nas spokojnych i błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia. Głos Sobota-Poniedziałek, 24-26.12.2022 \ ■ k r łf h«t 1 k ^, , . , : ■ ; : NA CUDOWNE ŚWIĘTA *' J, 4 • DRUGA STRONA Głos Dziennik Pomorza Sobota-poniedziałek, 24-26.12.2022 Milena Kochanowska CIESZMY SIĘ Gwiazda PRZED ŚWAĘTAMI NAJWAŻNIEJSZE BYEO PASTOWANIE PODŁÓG (...) ZAKŁADALIŚMY FLANELOWE SZMATKI NA STOPY IJEŹDZILIŚMY PO MIESZKANIU JAK NA ŁYŻWACH Andrzej i Jacek Zielińscy, muzycy 7 m nów nadeszła kolejna Wigilia Świąt Bożego J j Narodzenia i same święta. £ Te wspaniałe święta, na które przez rok cały czekają i mali i duzi, wierzący i niewierzący. Bo najważniejsze w nich jest dobro, które niosą w sposób naturalny, a i odrobina humoru z przymrużeniem oka w postaci różnorakich mikołajowych przebieranek i radość z prezentów też wszystkim nam jest potrzebna. Namawiam również serdecznie w te, jak i we wszystkie kolejne święta, do jedzenia ryb i śpiewania kolęd, bo jednej i drugiej sprawy jestem wielką orędowniczką. Wieczerza wigilijna, podczas której goszczą na naszych stołach nie tyko karp, ale i inne zdrowe ryby, to dobra okazja, by do rybnych uczt przekonać się też na co dzień. A kolęd pięknych mamy bardzo wiele, wśród nich także te bardzo wzruszające. Cieszmy się w święta z narodzin Dzieciątka i ze wzajemnej bliskości, której podczas pandemii, o której trudno zapomnieć, wielu z nas było pozbawionych. Cieszmy się ze spokoju i zdrowia. Cieszmy się z ciepła naszych domów, blasku choinki i uśmiechów dzieci i współdomowników, bo nie wszystkim jest dane w tym roku świętować w pokoju. Cieszmy się ze spotkania z drugim człowiekiem, z możliwości dzielenia emocji, miłości i dobroci. Doceńmy każdą chwilę, każdą małą rzecz, która przynosi nam radość i każdy czuły gest i mnóżmy je dając je innym od siebie. Na tym nie oszczędzajmy. Przy wigilijnym stole odłóżmy waśnie i niesnaski (najlepiej na zawsze), bo spotykamy się przy nim również dlatego, by akceptować się takimi, jakimi jesteśmy. Rozmawiajmy ze sobą i słuchajmy się, dzielmy się opłatkiem, przebaczajmy i jednajmy, przekazujmy wiarę lub tylko tradycję naszym dzieciom, uśmiechajmy się do siebie... To także sens tych świąt. Cieszmy się z Bożego Narodzenia! Nieporadnik Tatusia TATO, ZROBIMY ZDJĘCIE? - Tato, tato, tato, a kiedy będziemy ubierać choinkę? I tak w kółko. Od dwóch dni. Bo choinka stoi już za oknem i czeka na wniesienie. Tradycyjna, ekologicznie ścięta na plantacji. Musi być, bo młodzież - póki co - innych nie uznaje. Choinka jest żywa, to jest piękna. Były jakieś tendencje, żeby ją w nocy ogrzać. Były też prośby, żeby towarzyszyła w wieczornym czytaniu bajek. No i są prośby, żeby wreszcie ją przystroić. 20 razy. Na godzinę. W tym pierwsza o 4 rano: - Tato, a kiedy przyniesiesz bombki. Sami rozumiecie, mężczyzna, obudzony w środku nocy pytaniem o bombki, prędzej pomyśli o szukaniu hełmu i pierwszego schronu niż o jakiejś choince. Ale w końcu wniesiona, osadzona, podlana. Można zaczynać. W efekcie: stan bombek zmalał. Młodzież widać ma talent do zrzutów. Wtem starszy zerka na zdjęcie stojące na szafce. Zrobione w szczęśliwych, przedpandemicznych czasach. Gdy ojciec był szczuplejszy, matka tak samo piękna, za to dzieci tak lekkie, że godzinami można je było na rękach nosić. Piękne, rodzinne, amerykańskie zdjęcie: dzieci przystrojone, rodzice przystrojeni, choinka przystrojona. Tato, zrobimy takie samo zdjęcie? Zrobimy. Albo nie, nie róbmy. To jest piękne. I starczy mi na wiele lat. Na wiele lat? Tak, będę je nosił w sercu. I po to, proszę państwa, są święta. Tata (możesz do mnie napisać: nieporadniktatusia@gmail.com) s Święta, święta. Podkreślmy świąteczny nastrój uroczystą dekoracją stołu Pamiętajmy; że jemywszyst-kimi zmysłami więc wzrok niemalwtakim samym stopniu wpływa na naszą pizy-jemność zjedzenia, jak smak i węch. Stół świąteczny warto więc udekorować wyjątkowo. Nieraz mówimy, że je się też wzrokiem, dlatego tak ważny jest sposób podania dań i nakrycia stołu. Nasze doznania estetyczne podczas posiłku są niemal równie ważne, jak walory smakowe potraw. Te ostatnie zaś, wedługlicznychbadań, zdecydowanie lepiej nam smakują, gdy spożywamy je w miłym towarzystwie i smakowicie podane. Tu ważny jest nawet odpowiedni dobór talerzy, na przykład w kolorze, który podkreśli wyglądikolor składników dania. Istotna jest również oprawa posiłków - od obrusa, przez nakrycia, naczynia czy kieliszki aż do ozdobienia stołu kwiatami lub świecami. To już zależy od naszej inwencji. Są i tacy, którzy uważają, że dobrego jedzenia nie powinny zakłócać żadne nadmierne dodatkowe bodźce, a wobec tego obrus i zastawa powinny być poprostubiałe, aododatkowych ozdobach stołu w ogóle nie może być mowy, wczas świąt stoły dekorujemy jednak specjalnie. DOTYK Choć naukowcy z Uniwersytetu Stevensa w Nowym Jorku udowodnili, jak ważny podczas jedzenia jest także dotyk i że jedzenie rękami sprawia, że potrawa lepiej smakuje - z pewnością lepiej odczuwamy wtedy rozmaite tekstury i konsystencję produktów, są jednak potrawy, których, zwłaszcza przy świą-tecznymstole, wten sposób jeść się nie da. Trzeba więc będzie na pewno sięgnąć po eleganckie sztućce. Dotyk wspomoże co najwyżej inne nasze zmysły podczas jedzenia niektórych świątecznych wypieków - z ich róż- . . i' ' » m norodną fakturą, nadzieniem czy lukrowym zdobieniem. ZAPACH Jak ważny jest zapach, wiemy chyba wszyscy. Czy tonie on nas nęci i zapędza do kuchni, ilekroć z niej jakiś smakowity się wydobywa? Czy to nie zapach kawy najlepiej nas budzi lub popycha do odwiedzenia kawiarni? I to właśnie on pobudza nasz organizm do odczuwania nagłego apetytu, co skrzętnie wykorzystują restauratorzy i właściciele sklepów, chcąc skłonić nas, zwłaszcza przed świętami, do większych ibardziej kosztownych zakupów. Takich zapachów podczas przygotowań do świąt nie brakuje. Z pewnością dziś z wielu kuchni będą dochodziły nęcące zapachy zupy grzybowej i smażonych ryb, a także pieczonych do barszczu pasztecików. Nad stołem unosić się być może będzie zapach wigilijnego kompotu z suszonych śliwek. Po wieczerzy zapachną nam natomiast makowce i serniki doprawione arakiem, keksy z pomarańczową skórką, atakże pierniki i mandarynki, których skórki nadzianebędą aromatycznymi goździkami. OPRAWA STOŁU Smak świątecznych potraw na pewno warto podkreślić odpowiednią oprawą, by stworzyć uroczysty nastrój. Na stole powinien się znaleźć elegancki obrus - najczęściej biały, kremowy lub ecru, ale tak naprawdę kolor zależy od gustu domowników. Jeśli uważamy, że chcemy nakryć stół obrusem srebrnym czy szarym lub antracytowym, czerwonym lub ciemnozielonym, nikt nam przecież tego nie zabroni. Pamiętajmy jednak, że według badań niebieski nie sprzyja apetytowi, więc w takim kolorze ani obrusa, ani talerzy lepiej nie wybierać. Można też skomponować nakrycie z dwóch rodzajów obrusów -podstawą może być obrus biały, a na nim, wzdłuż stołu, możemy położyć srebrny lub złoty albo czerwony bieżnik. Prócz eleganckich sztućców czy serwetek, na stole mogą stanąć świece i świąteczny stroik, na przykład w formie wianuszka lub gałęzie świerkowe w wazonie, które będą nie tyko dekorować, ale i pięknie pachnieć. Przy nakryciach warto położyć gałązki świerku z maleńką bombką lub snopeczki z cynamonu albo lukrowane pierniczki w kształcie gwiazdek, domków czy choinek. Dla urozmaicenia na obrusie możemy rozsypać maleńkie złote czy czerwone gwiazdki (możemy je zrobić sami w domu z kolorowego papieru, używając do tego specjalnego dziurkacza) albo gdzieniegdzie ułożyć małe szyszki czy orzechy. Ważne jest jednak, by nie przedobrzyć, bo to zepsuje cały efekt. Wybierzmy więctylko niektóre elementy dekoracji. Podczas wieczerzy wigilijnej wystrój stołu może być zdecydowanie skromniejszy niż ten, który wybierzemy do świątecznego obiadu. Zwróćmy też uwagę na zestawienie zastawy i serwetek Gładkie talerze dobrze się komponują ze wzorzystymi serwetami i serwetkami, ale do tych we wzory lepiej dobrać gładkie serwetki w świątecznej kolorystyce. Na koniec na wszelld wypadek przypomnijmy sobie ułożenie sztućców: widelec po lewej stronie talerza, nóż po prawej ostrzem do talerza, a obok niego łyżka. Po prawej powinien się też znaleźć nóż do ryb, który pomoże nam w oddzielaniu ich mięsa od ości. Małą łyżeczkę deserową możemy położyć na górze równolegle do talerza. Milena Kochanowska Głos Dziennik Pomorza Sobota-poniedziałek, 24-26.12.2022 TEMAT WEEKENDU • 5 O znaczeniu dawania prezentów, obdarowywania i nagradzania dzieci rozmawiamy z dr Moniką Kurzynogą, pedagogiem z Dolnośląskiej Szkoły Wyższej RADOŚĆ Z MAŁYCH RZECZY Rodzina Milena Kochanowska m.kochanowska@glos.com Dawanie czegoś komuś bezinteresownie nie jest dziś powszechne. Są jednak sytuacje, w których zwykliśmy dawać prezenty, czyli jednak w jakiś sposób bezinteresownie obdarowywać. Sytuacja społeczna, jaką jest obdarowywanie prezentami, jest przedmiotem badań nie tylko w obszarze psychologii czy pedagogiki, ale również antropologii kulturowej, ekonomii i marketingu. Obecnie, zwłaszcza specjaliści od promocji i marketingu dokonują pogłębionych analiz, jak wywołać w nas poczucie, że dawanie i przyjmowanie prezentów uczyni nas szczęśliwszymi. Dawanie prezentów stanowi w ogóle istotny komponent interakcji międzyludzkich - definiuje wzajemne relacje, więzi, stosunki społeczne. Za-" równo darczyńca, jak i obdarowany czerpią jednak z prezentu korzyści - materialne, ale i emocjonalne. Jaką rolę w wychowaniu dzieci pełni obdarowywanie prezentami? Analizując pedagogiczny aspekt obdarowywania dzieci prezentami, możemy dostrzec kilka jego funkcji. Socjaliza-cyjną - kształtowanie ról społecznych związanych między innymi ze statusem, płcią czy przyszłą pozycją; edukacyjną -dziecko zdobywa przedmioty materialne, które rozwijają jego zainteresowania, podkreślają jego potencjał, ukierunkowują rozwój; wychowawczą - darowany prezent stanowi świadectwo miłości, zainteresowania, troski, jest potwierdzeniem rodzicielskich wysiłków i zaangażowania. Prezenty pełnią zatem funkcje formujące wartości, takie jak: dawanie i przyjmowanie, rywalizacja, edukacja, miłość. Stanowią środek komunikacji, nadają znaczenia, regulują relacje i stosunki międzyludzkie. Wielu rodziców posiłkuje się prezentami, by nagradzać dzieci za dobre zachowanie czy stopnie. Czy warto wykształcać w nich taki nawyk, by spodziewały się prezentu-nagrody? Prezent pełni rolę nagrody, gdy rodzic honoruje swoje dziecko za dokonania, osiągnięcia czy dobre zachowanie. Wyczekiwany, obiecany podarunek wyzwala motywację dziecka do modyfikacji swojego zachowania, dołożenia wszelkich starań, by prezent otrzymać. Stanowi wtedy zewnętrzny regulator dziecięcych poczynań. Józef Kozielecki w książce „Psychologiczne koncepq'e człowieka" przywołuje pewien eksperyment, w którym uczono małe dzieci czytania słów i układania z nich zdań. Na początku jedynie chwalono je za dobre rozwiązania. Po upływie kilkunastu minut dzieci poczuły znudzenie i zmęczenie, prosząc o zakończenie eksperymentu. Widząc reakcje dzieci, badacz wprowadził do ćwiczenia nagrody w postaci cukierków i atrakcyjnej zabawki. Sytuacja ta zdecydowanie zmieniła nastawienie dzieci, wyzwalając w nich energię i chęć do kontynuowania eksperymentu. Szybciej i skuteczniej wykonywały zadanie, a nawet zadeklarowały gotowość do udziału w kolejnym badaniu. Ten prosty eksperyment pokazuje, że wprowadzenie bodźców materialnych dało oczekiwane wyniki. Warto jednak pamiętać, że istnieją dane, dowodzące, że w miarę rozwoju intelektualnego, emocjonalnego człowieka, przy sprzyjających warunkach relacyjnych, samokontrola, wewnętrzna motywacja, autodeterminacja mogą mieć istotnie większe znaczenie niż sterowanie zewnętrze poprzez obietnicę nagrody-prezentu. Modelując tak zwane dobre zachowanie poprzez dawanie prezentu-na-grody, trudno nam będzie nauczyć dziecko samoregulacji, kontroli, odraczania przyjemności, a także odpowiedzialności. Dawanie prezentów „za coś" oznacza wychowanie warunkowe, a czasem również taką miłość. Obdarowując dzieci często wpadamy w spiralę - każdy kolejny prezent musi być lepszy od poprzedniego, żeby się z niego ucieszyły, a więc kupujemy je coraz droższe i droższe. Jak nauczyć dziecko cieszyć się małymi rzeczami? Dbamy o dzieci jak nigdy wcześniej. Dziecko stało się pępkiem rodzicielskiego świata. Presja, by uszczęśliwiać dzieci prezentami, jest dzisiaj wszechobecna, a napędzają dodatkowo świadoma lub nieświadoma rywalizacja między rodzicami. „Ich dziecko to ma, to moje też będzie miało" lub „mamo, tato, Kasia to ma, ja też chcę". Trzeba więc stale kupować dzieciom nowe zabawki, zaskakiwać podarkami, spełniać wszystkie marzenia. Dziecięce pokoje stają się magazynami plastikowych i elektronicznych gadżetów przekładanych z miejsca na miejsce. Wydawanie pieniędzy i spełnianie zachcianek, stało się też często gwarantem domowego spokoju i polisą na unikanie konfliktów z dzieckiem. Sami zatem uczymy dzieci roszczenio-wości, podsycamy ich konsumpcyjne apetyty, nie dziwmy się wobec tego, że nie okazują wdzięczności, jakiej byśmy się spodziewali, coraz trudniej je zaskoczyć czy uszczęśliwić. Dzieci stają się niecierpliwe i rzadko kiedy zadowolone na dłużej. Mając prawie wszystko, czego pragną, często nie mają tego, co najważniejsze. Brakuje im uważ-ności rodziców, zrozumienia ich potrzeb, akceptacji dla wyborów, szacunku dla przeżyć. Żeby nauczyć dzieci cieszyć się z małych rzeczy, sami musimy wykręcić się z tej spirali lub w nią nie dać się wkręcić. Nagradzać więc dziecko czy nie i jak? Największą nagrodą dla dziecka jest sytuacja, w której dzięki informacji zwrotnej od dorosłego, może pochwalić się samo. Czuje wtedy dumę z osiągnięcia, radość z pokonania własnych ograniczeń, satysfakcję z uznania. Oczywiście, dzieci potrzebują nagród i prezentów. Wszyscy ich po- trzebujemy. Dzięki nim codzienność staje się okazją do świętowania, a wzajemne relacje przepełnia życzliwość, serdeczność, empatia. Uczymy się reguł wzajemności, wprowadzamy wrelacje kulturę dzielenia się, darowania, przyjmowania. To ważne umiejętności. Pamiętajmy jednak, że prezent jest z natury czymś niezwyczajnym. Warto na niego poczekać, nieco się zniecierpliwić, by radość była spontaniczna i szczera. Niech podarek nie będzie więc czymś, co spowszednieje i będzie oznaką szacunku dla dziecka, symbolem miłości, która jest bezwarunkowa. Jak przekazać dziecku, że właśnie emocje i uczucia, jakie kryją się za prezentem, są najistotniejsze, a nie jego wartość? Dzieci uczą się od dorosłych poprzez obserwację tego, co robimy, a nie poprzez słuchanie tego, co do nich mówimy. Zatem, chcąc nauczyć radości z małych rzeczy, nie tylko w wymiarze materialnym, ale i emocjonalnym, przemyślmy hierarchię wartości, która determinuje nasze dorosłe życie. Wspólny czas, rozmowa, obecność, przynależność, akceptacja, bliskość są najważniejszymi, naturalnymi niematerialnymi potrzebami dziecka. Wszystko inne to wytwór kultury, popkultury, konsumpcjonizmu. Potrzeby naszych dzieci są regulowane naszymi pragnieniami. Nie tylko chcemy dać dziecku dobre, a nawet najlepsze, dzieciństwo, ale chcemy je też tak sami przeżywać. Czy obietnica otrzymania prezentu od Świętego Mikołaja „jeśli będzie się grzecznym" pełni rolę wychowawczą? Myślę, że idea Świętego Mikołaja pełni rolę symboliczną i jest związana ze świąteczną tradycją. Postać sędziwego wędrowca ze śnieżnobiałą brodą, nawet jeśli jest nieco wykreowana, to symbol magii świąt Bożego Narodzenia dla dzieci i sentymentalna reminiscencja czasu dzieciństwa dla nas - osób dorosłych. Nie należy tej idei odbierać wartości wychowawczej i nie chodzi tu oczywiście o sprytne wykorzystywanie przez rodziców w tym czasie obietnicy prezentu do wyegzekwowania od dziecka grzeczności. Historia świętego przywołuje znaczenie dobroci i zadowolenia z okazji do obdarowywania. To wyjątkowy czas, w którym każdy z nas może przez chwilę zostać Świętym Mikołajem, obdarować kogoś upominkiem - rodziców, rodzeństwo, babcię, kuzyna, koleżankę, sąsiada, kogoś potrzebującego pomocy, a nawet przechodnia na ulicy, jak również sam cieszyć się z podarków. Dawanie i obdarowywanie oznacza w tym czasie, że jesteśmy dla kogoś ważni. A to najpiękniejszy prezent. 6 GWIAZDA Głos Dziennik Pomorza Sobota-poniedziałek, 24-26.12.2022 Sylwetka Bigbitowcy spod Wawelu z góralszczyzną we krwi Mieli być muzykami klasycznymi, ale zwyciężyła w nich miłość do piosenki. Dzięki temu ubarwili polski pop i rock muzyką góralską. Z powodzeniem grają już ponad pół wieku JACEK I ANDRZEJ ZIELIŃSCY, CZYLI SKALDOWIE Paweł Gzyl pawel.gzyl@polskapress.pl Skaldowietochyba ten polski zespół, który stworzył najbardziej udane piosenki świąteczne. Wszyscy znamy „Z kopyta kulig rwie", do którego powstał nawet w Zakopanem krótki film, będącyjednym zpierwszychro-dzimych wideoklipów. Mało tego, bracia Zielińscy stworzyli cały bożonarodzeniowy program kolędowy „Moje Betlejem" i z powodzeniem wystawiają go w zimowym okresie w polskich kościołach. Jednak, tak jak my wszyscy, również liderzy Skal-dównajlepiej wspominają święta z okresu swego dzieciństwa. - Czasem mama zagarniała nas do pracy w kuchni. Pamiętam, że ucieraliśmy mak w specjalnej makutrze. Najważniejsze było jednak dla nas pastowanie podłóg. Były drewniane - dlatego trzeba było je pokryć delikatnie specjalną pastą, a potem wyfro-terować. To drugie szczególnie się nam podobało, bo zakładaliśmy flanelowe szmatki na stopy i jeździliśmy po mieszkaniu jak na łyżwach. Po takim szaleństwie podłoga aż lśniła - mówi nam Jacek Zieliński. Chwilowa zabawa Mama przyszłych muzyków pochodziła z Zakopanego. Wyszła za mąż za Franciszka Zielińskiego, który był skrzypkiem Filharmonii Krakowskiej i Chóru Polskiego Radia wKrakowie. Nic więc dziwnego, że w ich domu nieustannie rozbrzmiewała klasyka. Tata zabierał też często swych synów na próby orkiestry. To sprawiło, że Jacek i Andrzej szybko zainteresowali się muzyką i zostali posłani na odpowiednie kursy. - Kiedy kończyłem liceum muzyczne, cały czas słyszałem od taty:, Jacuś - wystarczy nam już dwóch muzyków w rodzinie. Jest tyle pięknych zawodów: lekarz czy adwokat" - próbował mnie zniechęcić. Aleja zdecydowałem się zdawać na Akademię Muzyczną w Krakowie - śmieje się Jacek Zieliński w rozmowie z „Expressem Bydgoskim". ■ M wcJŁ • . ■ "• • ■ m ■ I ' I I ■ Ł.,- im iM Krakowska Akademia Muzyczna miała wykształcić braci Zielińskich na muzyków grających w orkiestrach symfonicznych. Jacek uczył się gry naskrzypcach, a Andrzej -nafor-tepianie. Młodość ma jednak swoje prawa i obaj studenci zainteresowali się tym, co słuchali ich rówieśnicy na Zachodzie - najpierw jazzem, apotembigbitem. - Chcieliśmy znaleźć odskocznię od muzyki poważnej i zająć się czymś bardziej popularnym. Pojawiła się wtedy moda na gitary elektryczne, wywołana przez brytyjski zespół The Sha-dows. Potem wielkie sukcesy zaczęli odnosić The Beatles. Słuchaliśmy ich na różnych prywatkach. Pojawiłasię więc chęć,byteż pograć taką muzykę. Początkowo myśleliśmy, że będzie to tylko chwilowa zabawa młodych ludzi -tłumaczy Jacek. Przebój za przebojem Andrzej najpierw próbował swych sił w kabarecie, potem założył zespół, który wykonywał muzykę rozrywkową. Z czasem młody chłopak zaczął komponować autorskie utwory - i oka- Polska grupa popowa i rockowa. Założyli ją w 1965 roku w Krakowie bracia Zielińscy - Andrzej i Jacek. Pierwsza płyta formacji ukazała się w 1967 roku. W tym samym czasie swoją premierę miał młodzieżowy film z udziałem Skaldów - „Mocne uderzenie". W1969 roku zespół otrzymał Grand Prix na festiwalu w Opolu za utwór „Medytacje wiejskiego listonosza". W latach 70. Skaldowie zwrócili się w stronę progresywnego rocka. Kiedy w 1981 roku Andrzej Zieliński został w USA, grupa miała przerwę w regularnej działalności. Powróciła do niej pod koniec dekady. Do dziś Skaldowie dorobili się 17 albumów studyjnych i dali setki koncertów w kraju i za granicą. Trzy lata temu otrzymali Złotego Fryderyka za całokształt działalności. załosię, że spod jego palców wychodzą bardzo oryginalne piosenki. Początkowo sam je śpiewał, alechcącsięskupićnagrze, wpadł na pomysł, że ściągnie do grupy młodszego brata. Tak przy mikrofonie stanął Jacek, który wymyślił dla zespołu nazwę Skaldowie. - Zachodnie szlagiery były dla nas inspiracją do poszukiwania własnych rozwiązań. Nasze piosenki wyprzedzały dokonania innych młodzieżowych zespołów. Odznaczały się sporymi walorami tekstowymi, kompozycyjnymi i aranżacyjnymi. Nikt z ówczesnych muzyków nie porywał się, jak my, do wprowadzania kwartetu smyczkowego czy cytowania fragmentów utworów Jana Sebastiana Bacha. W muzyce staraliśmy się oddawać nasze nastroje i sentymenty -wyjaśniaJacekZielińskiw„Sło-wie Podlasia". Choć początkowo młodzi słuchacze odnosili się do Skaldów nieufnie, widząc w ich składzie skrzypce i fortepian, z czasem pokochali wysmakowane kompozycje Andrzeja Zielińskiego. Gmpa sypała przebojami jak z rękawa: „Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał", „Medytacje wiejskiego listonosza" czy „Prześliczna wiolonczelistka". Z czasem zwróciła się jednak ku progresywnej muzyce rockowej, w efekcie czego powstały tak ważne dla niej płyty, jak „Krywań, Krywań" czy „Stworzenie świata - Część druga". Znakiem rozpoznawczym Skaldów stało się śmiałe wykorzystywanie góralskiego folkloru. - Mieliśmy to we krwi, bo mama jest rodowitą góralką i często podrzucała nam różne melodie z tego regionu. Szybko okazało się, żepodhalańskifolk-lor miał najwięcej tego „bitu", który pasował do muzyki popowej czy rockowej. Te skrzypce i basy powodowały, że to było bardzo rytmiczne granie. Kiedy zagra kapela góralska, to przecież aż noga sama chodzi - mówi Jacek. Na dobre i na złe Popularność Skaldów sprawiła, że mimo iżbracia Zielińscy nie należą do przystojniaków, nigdy nie mieli kłopotów z nawiązywaniem romantycznych relacji z płcią przeciwną. Bardziej stały w uczuciach okazał się Jacek. Swoją przyszłą żonę Halinę poznał już na pierwszym roku studiów. On uczył się w Akademii Muzycznej, a ona kształciła się w Wyższej Szkole Pedagogicznej. Do dziś są razem. - Człowiek się zakochuje, ale to zauroczenie szybko mija. Odchodzi też młodość, uroda. Ale uważam, że skoro wybrałem tę kobietę, to na całe życie, a nie, że źle coś poszło, to wymieniam na lepszy albo nowszy model. Przecież to jest ten sam człowiek, którego kiedyś pokochałem. Według mnie, z wiekiem miłość staje się mniej intuicyjna, a bardziej realna. Wcale nie maleje, a wzrasta i pięknieje. Już wiadomo, że jesteśmy razem na dobre i złe. Oby jak najdłużej - deklaruje muzyk w Interii. Jacek i Halina dochowali się dwójki dzieci - Gabrieli i Bogumiła, którzy dzisiaj występują ze Skaldami. Gościnnie na koncertach grupy pojawia się również wnuk Wojtek, który jest utalentowanym perkusistąjazzowym. Bardziej skomplikowane życie rodzinne ma Andrzej. Kiedy pod koniec 1981 roku Skaldowie wyjechali do USA z występami, zastał ich tam stan wojenny Jacek wrócił do rodziny, a Andrzej postanowił pozostać za oceanem, mimo że w Polsce czekała na niego dwójka małych dzieci - Agnieszka i Bartłomiej. Choć słał im pieniądze, ich relage były przez długi czas okazjonalne. - Ojciec dbał o nas finansowo, ale jako rodzic niestety nie spisał się zbyt dobrze. Tobyłtaki tata z telewizji - mówi Bartłomiej w Pomponiku. Sytuacja poprawiła się, kiedy Andrzej wrócił na stałe do Krakowa. Sprowadziła go tutaj druga żona - Marta Chojnacka, znana niegdyś gimnastyczka klubu Cracovia. To ona doprowadziła do pojednania męża z jego dziećmi. Dziś Bartłomiej mieszka w Chicago i jest didżejem, a Agnieszka prowadzi karczmę w Zakopanem. Oboje mają swoje rodziny. Głos Dziennik Pomorza Sobota-poniedziałek, 24-26.12.2022 KUCHNIA • 7 IV kuchni Smaczne i zdrowe ryby jedzmy nie tylko w Wigilię Dzwonko karpia jest tradycyjnym daniem podczas wigilijnej wieczerzy, jednak w wielu domach na stołach pojawiają się w tym czasie również inne ryby w rozmaitych postaciach, a nawet owoce morza Sos: wywar rybny odcedzamy i ponownie przelewamy do garnka, gotujemy w celu zredukowania bulionu do 1/2 objętości. Na patelnię, na której smażyliśmy karpia, wsypujemy cukier i rodzynki. Czekamy, aż cukier zamieni się w złoty karmel. Całość zalewamy winem i mieszamy. Czekamy, aż rodzynki zrobią się miękkie. Na patelnię ścieramy jeszcze odrobinę skórki z cytryny. Dolewamy wywar rybny. Na wolnym ogniu redukujemy zawartość patelni (mniej więcej o 1/3). Gdy sos już odparuje, dodajemy śmietanę 30% i zmrożone masło w kawałkach. Sos powinien być zawiesisty, ale lekki. (przepis Karola Okrasy). KARP FASZEROWANY śmietanka 12%, karp l kg, mrożone borowiki lOO g, pieczarki 200g, żółtka 2, mash>3 łyżki, bułka tarta 50 g, oliwa 2 łyżki, sól, pieprz Karpia oczyść, usuń oczy i skrzela. Opłucz, wytrzyj do sucha i natrzyj solą. Borowiki rozmroź i podsmaż z pieczarkami na oliwie z l łyżką masła. Na koniec dopraw. Dwie łyżki masła utrzyj z dwoma żółtkami i wymieszaj z ostudzonymi grzybami i bułką tartą. Karpia wypełnij farszem i zaszyj. Piecz go w brytfance w piekarniku rozgrzanym do 180 st. C przez 30 minut, (winiary.pl) kach zimnej wody. Dodaj ją do ryby razem z rodzynkami, szczyptą soli, cukru i pieprzu. Gotuj jeszcze przez 10 minut. Tak przyrządzoną rybę można podać w jednym dużym naczyniu albo poporcjowaną w miseczkach lub pucharkach. KARP W MIGDAŁACH karp800g, wino czerwone wytrawne 160 ml, cukier 10 g, rodzynki 30 g, migdały w płatkach 70 g, l jajko, sól, biały pieprz do smaku, oliwa z oliwek 50 ml, śmietanka 30%, słodka 50 ml, masło 60 g, mąka Wycinamy ości z części brzusznej ryby, odcinamy płetwy i część ogonową. Filet kroimy na mniejsze kawałki - każdy na 4. Resztki ryby tniemy na mniejsze kawałki. Do garnka wlewamy zimną wodę - tyle, żeby przykryła kawałki ryb. Gotujemy bulion. Płaty karpia doprawiamy białym pieprzem i solą (od strony mięsa). Na talerz wbijamy l jajo, roztrzepu-jemy je. Na kolejny talerz wysypujemy niewielką ilość mąki, na następny płatki migdałów. Odrobinę skórki z cytryny ścieramy na karpia (od strony mięsa) i płaty ryby obtaczamy w mące, jaju i w płatkach migdałów (tylko od strony mięsa). Kładziemy rybę na patelnię płatkami migdałowymi do dołu. Smażymy z jednej i z drugiej strony na złoty kolor. Idobize, bo dietetycy zalecają spożywanie rybiego mięsa minimum dwa razy w tygodniu. Ryby są nie tylko bardzo smaczne, ale przede wszystkim bogate w wartości odżywcze - zawierają wysokiej jakościbiałko,witaminyAiD oraz związki jodu, potasu, fosforu i wapnia. Spece od żywienia zwracają uwagę na to, że znajdziemy w nich nie tylko tłuszcze nasycone, ale też te nienasycone, w tym bardzo ważne kwasy omega-3iomega-6. Naszczęście ryby należą do ścisłego kanonu potraw wigilijnych. Oprócz tradycyjnego karpia, na wigilijnym stole mogą pojawić się też inne smaczne i zdrowe ryby, takie jak: pstrąg, dorsz, sandacz, halibut czy tołpyga i oczywiście śledź. Większość z tych ryb jest raczej chuda. Ich zaletą jest również niewielka ilość ości. Karp nie jest wcale tak tłustą rybą, jak nam się wydaje, bo zaliczany jest do ryb średniotiustych Jej właściwości i wartości odżywcze są doceniane w Polsce od XIII wieku i trudno się dziwić, bo w naszych warunkach klimatycznych udało się wyhodować rybę o wyjątkowych walorach smakowych. Można ją podawać na wiele sposobów: gotowaną, smażoną, pieczoną, faszerowaną czy w galarecie. Tradycyjny smażony karp to w większości polskich domów podstawa każdej wieczerzy wigilijnej. Karp w ga- larecie to z kolei klasyk wśród wi-gilijnychiświątecznychdań. Stanowi znakomite połączenie wartościowego mięsa ryby z warzywami w otoczeniu smacznej, wytrawnej galarety. WIGILIJNY KARP Z ZIOŁAMI wypatroszony karp ok. 1,3 kg (1 szt.), sól, pieprz czarny izio-łowy, ulubione świeże zioła (rozmaryn, tymianek, majeranek, natkapietruszkiitp.), masło klarowane Karpia doprawić solą i pieprzem. Do brzucha włożyć kilka gałązek ulubionych ziół i odstawić do lodówki na kilka godzin. Tak przygotowaną rybę smażyć bardzo powoli na klarowanym maśle z obu stron. Wyciągnąć zioła dopiero wtedy, gdy karp będzie gotowy. (www.dwor-korona.pl) KARP W GALARECIE karp 1,5 kg, żelatyna 2 łyżki, 2 cebule, seler 200 g, 1 pietruszka, 1 marchew, rodzynki 30 g, cukier 1 łyżeczka, sok z cytryny 1 łyżka, sól, pieprz Karpia oczyść, pokrój w dzwonka i skrop sokiem z cytryny. Obierz cebulę, seler, pietruszkę i marchewkę i pokrój je w słupki. Na dnie płaskiego naczynia ułóż warstwę warzyw i rybę. Zalej je l litrem wody, posól i gotuj pod przykryciem przez około 40 minut. W tym czasie namocz żelatynę w 3 łyż- 8 KUCHNIA Głos Dziennik Pomorza Sobota-poniedziałek, 24-26.12.2022 Święta, święta. s SANDACZ W SOSIE HOLENDERSKIM 500gfiletazsandacza,2łyżki masła klarowanego, 2 łodygi selera naciowego, 2 łyżki masła, 300gserka topionego, 200 ml mleka, 3 żółtka, sólipieprz, pieprz czerwony w ziarnkach Rybępoporcjować, doprawić solą i pieprzem i usmażyć na klarowanym maśle z obu stron na złoty kolor. Seler naciowy pokroić i poddusić na maśle przez 5-6 minut. Dodać serek topiony. Mleko połączyć z żółtkami, dodać do selera z serkiem i często mieszając, doprowadzić do wrzenia. Doprawić. Na talerze wyłożyć sos, a na niego gorącego sandacza. Oprószyć rozgniecionym w dłoniach czerwonym pieprzem. PSTRĄGZ IMBIREM 4 pstrągi, wypatroszone, 1 łyżka tartego imbiru, 6 ząbków czosnku, 3 łyżki oleju, 1 łyżka koncentratu pomidorowego, 1 łyżka słodkiej papryki, 1/2 łyżeczki ostrejpapryki, 1/2 łyżeczki soK,i łyżka świeżej kolendry Skórę umytych i osuszonych pstrągów nacinamy w poprzek w 2-3 miejscach z każdej strony. Pozostałe składniki miksujemy i nacieramy nimi ryby. Odsta- wiamy do lodówki na 30 min. Smażymy na patelni grillowej. Podajemy posypane siekaną ko-lendrą. (www.msm-monki.plx2) ŁOSOŚ ZE SZPINAKIEM 160 g szpinaku baby, łyżka masła klarowanego, 2 ząbki czosnku, 100 ml śmietanki 30%, kilka suszonych pomidorów, 3 filety z łososia, sól i pieprz, słodka papryka, 1 cytryna Łososia opłukać, osuszyć, odciąć skórkę. Natrzeć solą, pieprzem i słodką papryką, skropić sokiem z cytryny. Ułożyć w żaroodpornym naczyniu i wstawić do piekarnika nagrzanego do200 st. C. Wyjąć po ok. 15 minutach. W tym czasie przygotować szpinak. Na patelni rozpuścić masło, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i pokrojone pomidory suszone. Odczekać chwilę i wsypać młody szpinak. Gdy straci objętość, dodać śmietankę, przyprawić solą i pieprzem. Całość zagotować do momentu aż śmietanka zgęstnieje. Wyjąć łososia z piekarnika i polać szpinakiem. Posypać pokrojonymi na mniejsze kawałki pomidorami i startą skórką z cytryny. Udekorować plastrami cytryny. (www.eisberg.pl) ROLADAZ DORSZA kg filetów z dorsza, 2jajkaugo-towane na twardo, 1 jajko, 1 szklanka tartej bułki, 3 ogórki konserwowe, 150 g pieczarek, pół pęczka koperku, pieprz, 50 g masła Flety drobno mielimy. Kroimy ugotowane jajka i siekamy koperek. Ogórki kroimy wkostkę. Pieczarki gotujemy i drobno kroimy. Rybę mieszamy z rozdrobnionymi produktami, tartą bułką i jajkiem, przyprawiamy masę. Wykładamy na zmoczony i nasmarowany masłem kawałek płótna, rolujemy Obwiązujemy sznurkiem i układamy w rondlu. Zalewamy gorącą wodą i gotujemy godzinę na małym ogniu. Po ugotowaniu kroimy roladę wplastry. PADTHAIZSANDACZEM 300 g fileta z sandacza, 200 g makaronu ryżowego, 50 ml oleju, 3 ząbki czosnku, 1 cm imbiru, 4małekapusty pak choi, 50mloliwyextravirgin,50ml sosu sojowego, 2 łyżki prażonego sezamu, kilka gałązekko-lendry; sos: 50 ml sosu rybnego, 50 ml sosu ostrygowego, sokzi Iimonki,2łyżki pasty tamaryn-dowęj, 3 łyżki brązowego cukru,! łyżka sosu sriracha Makaron ryżowy gotować 3 minuty ^w osolonej wodzie, odce-dzić i zahartować. Składniki sosu połączyć w miseczce. Filet podzielićna porcje, doprawić solą i świeżo mielonym pieprzem, usmażyć na patelni. Podsmażyć posiekany czosnek i imbir. Wlać przygotowany sos i zagotować. Dodać makaron i gotować 2-3 minuty. Dodać usmażoną rybę i delikatnie wymieszać. Kapusty przekroić wzdłuż na pół. Zalać na 3 minuty wrzątldem, aby zmiękły, odsączyć i podsmażyć na oliwie. Podlać sosem sojowym i chwilę gotować. Na dno miski wykładać pak choi, na nie makaron z sandaczem, a całość posypać prażonym sezamem i listkami kolendry. PIEROGI Z DORSZEM ciasto:300gmąki pszennej, 150 ml gorącej wody, lłyżka masła, 1/2 łyżeczki soK; farsz:250gbia-łego sera, lSOg wędzonego dorsza, sól, pieprz Mąkę połączyć z gorącą wodą i solą, następnie dodać roztopione masło. Wyrobić na gładką, jednolitą kulę, obficie posypać mąką i odłożyć na minimum 20 minut do odpoczęcia. Ser przepuścić przez praskę, dodać posiekaną drobno wędzoną rybę, doprawić soląipie-przem. Wymieszać na jednolitą masę. Ciasto podzielić na 2 części i rozwałkować na cienki placek, podsypując odrobiną mąki. Szklanką wyciąć kółeczka, nakładać po łyżeczce farszu i sklejać, formując zgrabne pierożki. Gotować w osolonej wodzie 2-3 minuty od wypłynięcia. ŚLEDZIE WCIEŚCIE PIWNYM 6 tuszek świeżego śledzia, 1 szklanka mąki, 1 butelka małego piwa, świeży tymianek, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 200 ml oleju do smażenia, sól, pieprz Śledzie wyfiletować, doprawić, odstawić. Z przesianej mąki, piwa i proszku do pieczenia sporządzić ciasto o konsystencji ciasta naleśnikowego, dodać listki tymianku i przyprawy. Śledzie obtaczać wmące, cieścieisma-żyć na rozgrzanym oleju w głębokiej patelni na złoty kolor. („Śledzienaturalniebałtyckie", G. Mientkiewicz, A. Szylarx3) SAŁATKA ZE ŚLEDZIEM I ANANASEM 6filetówśledziowycha1a matjas, 6 plastrów ananasa z puszki, 3jajkaugotowane na twardo, mały słoik papryki konserwowej, sos tatarski około 200 g, pół dojrzałego granatu, płatki chilli, pół szklanki octu spirytusowego, 1 litr wody Filety wymoczyć w wodzie z octem, żeby straciły nadmierną słoność. Ananasa, jajko i paprykę pokroić w średnią kostkę, dodać odsączone i pokrojone śledzie i wszystko połączyć z sosem tatarskim. Posypać płatkami chilli i pestkami granata. ŚLEDŹ POD PIERZYNKĄ 5 śledzi a'la matjas, majonez, cebula, ogórki konserwowe, orzechy włoskie, ziemniaki, 120 gburaków, 3 jajka gotowane na twardo Śledzie umyć, wymoczyć w zimnej wodzie (60 minut) i pokroić w kostkę. Buraki, ziemniaki i jajka ugotować i obrać. Cebulę, ogórki, ostudzone buraki i ziemniaki pokroić w kostkę. Jajka zetrzeć na tarce. W naczyniu układać kolejno: buraki, śledzie, majonez, cebulę, ogórek i ziemniak. Przykryć majonezem i układać kolejne warstwy buraków, jajka i majonezu. Całość posypać koperkiem lub startym serem żółtym. (www.dwor-korona.pl) Głos Dziennik Pomorza Sobota-poniedziałek, 24-26.12.2022 PORADNIK • 9 A Święta, święta... Boże Narodzenie to dni pełne przeżyć religijnych, ale także ciepła rodzinnego, bliskości i radości ze wzajemnych relacji. Spędzajmy ten czas rodzinnie Dzieci na pewno z chęcią pomogą nam w ostatnich przygotowaniach w kuchni po prostu wspólne Święta Wspomnienia wspólnych świąt zostaną z nami na całe życie. Zadbajmy, by były wspaniałe Święta Bożego Narodzenia najlepiej spędzić wgronie najbliższych. To znakomita okazja, by pobyć z dziećmi i by one mogły nacieszyć się obecnością nas - rodziców i dziadków, na co dzień zabieganych, zapracowanych lub zajętych swoimi sprawami. Przygotowujemy wieczerzę W samą Wigilię nawet najmłodsi mogą nam jeszcze pomóc w ostatecznym porządkowaniu domu i w innych świątecznych przygotowaniach. Zaprośmy ich koniecznie również do kuchni, by pomogli nam w pieczeniu i gotowaniu. Jeśli nie ma na to czasu na co dzień, takie chwile na pewno pozostaną w pamięci. Poza tym dzieci będą dumne z tego, że mogły razem z dorosłymi przygotować tak ważne wydarzenie w życiu rodziny. Przygotowywanie słodkich i pachnących pierników to przecież bardziej zabawa niż obowiązek, a krojenie sałatki z gotowanych warzyw też może byćbardzo przy- jemne, zwłaszcza gdyprzy okazji odświeżymy sobie teksty kolęd, by przygotować się na czekające nas już po wspólnej wieczerzy kolędowanie. Później, gdy trudniejsze prace będą wykonywały już tylko mamy, babcie i ciocie, ojcowie, dziadkowie i wujkowie mogą wspólnie z najmłodszymi ubrać choinkę. Przed samą wieczerzą i po niej obowiązki też można podzielić. Wbrew pozorom najmłodsi w rodzinie również potrafią nakryć elegancko stół i mogą nosić potrawy z kuchni, a po kolacji zmienić się w specjalistów od zmywania i wycierania. Przy wigilijnym stole - Jeśli chcemy wieczerzę rozpocząć od czytania Pisma Świętego, to wybierzmy fragment Ewangelii św. Łukasza, drugi rozdział w części dotyczącej narodzin Jezusa. Może to zrobić rodzic, ale również któreś ze starszych dzieci - radzi ks. Włodzimierz Guzik, proboszcz parafii pw. św. Matki Teresy z Kalkuty w Kaliszu, założyciel fundacji Mocni Miłością. Wspólne śpiewanie kolęd można przepleść czytaniem psalmów, a najmłodsi mogą wyrecytować jakieś wiersze, zaśpiewaćlub, o ile potrafią, zagrać na instrumencie. - Pamiętajmy, że najważniejsze jest w te święta spotkanie z drugim człowiekiem, bliskość, więź, dzielenie emocji, miłość, dobroć. W tym też jest Bóg. On nas tego nauczył. Nie jest to miejsce i czas na waśnie i spory rodzinne, araczej na wspomnienia, a nawet na refleksje i przemyślenia, co takiego dobrego spotkało w tym roku nas i naszych bliskich. Dziadkowie mogą przywołać nieco rodzinnych historii. Możemy też powspominać bliskich, z którymi, choć odeszli, więź duchowa przecież pozostała. Bóg przyszedł do nas w postaci człowieka, więc i my na tego drugiego człowieka w te święta się otwórzmy i z tego czerpmy radość - dodaje duchowny. Zajrzyjmy do kościołów W dni świąteczne nie zapominajmy o rodzinnych spacerach i zwiedzaniu tradycyjnych żłóbków czy szopek. Taki obchód po kościołach może stać się świąteczną tradycją każdej rodziny, a jeśli się ją pielęgnuje, z pewnością przejdzie ona z pokolenia na pokolenie. Da też, nie tylko dzieciom, niezapomniane przeżycia i wspomnienia, którymi będzie się mogła później dzielić cała rodzina. Podczas takich wędrówek zawsze jest wiele emocji, a przy okazji można też najmłodszym znów coś dopowiedzieć o tym, co wydarzyło się w Betlejem. Miniaturowy żłóbek możemy też wspólnie z dziećmi zrobić w domu. Wspólne spacery Nawet jeśli pogoda nie jest całkiem zimowa i za oknami zamiast pięknego, białego śniegu pada drobny deszczyk, a aura jest bardziej jesienna, nie zniechęcajmy się do wypraw do parku lub pobliskiego lasu. Dzieci są bardzo spostrzegawcze, więc niemal zawsze i wszędzie wypatrzą coś ciekawego. Sami możemy zresztą je do tego zachęcić, organizując po drodze rozmaite minikonkursy - kto pierwszy zobaczy wiewiórkę lub zliczy najwięcej sikorek. Gdy na dworze ciepło, nie ma potrzeby, by ptaki dokarmiać. Pamiętajmy, że one same potrafią znaleźć to, co dla nich najlepsze, czyli naturalny pokarm: nasiona traw, chwastów i innych roślin, różne jagody, orzechy, roślinność wodną czy części roślin. - Dieta ptaków jest bardzo różnorodna i dostarcza im tego, czego potrzebują ich organizmy w danej porze roku. Zatem dokarmiajmy ptaki tylko wówczas, gdy pogoda nie sprzyja poszukiwaniom pożywienia: gdy spadnie śnieg i gdy chwyci mróz - rekomenduje Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków. Wspomnienia Pozostałego czasu też nie spędzajmy tylko przy stole czy przed telewizorem - zaopatrzmy się w kilka planszówek, w które mogą grać wszyscy członkowie rodziny, wymyślmy zabawne ąuizy lub pobawmy się w kalambury z bajkami lub postaciami z bajek w roli głównej. Rysujemy albo przedstawiamy. Jedna osoba odgrywa bohatera znanej bajki (albo jej tytuł), a pozostali z jej min i gestów próbują odgadnąć, o co chodzi. Potem zmiana. Taka zabawa znakomicie ćwiczy wyobraźnię, pomysłowość i talent aktorski członków rodziny, a śmiechu jest zazwyczaj co niemiara. Dobrym sposobem na wspólne spędzanie czasu jest również zabawa w opowiadanie bajki lub historii, w której każdy dopowiada jakąś jej dalszą część. Jeśli wszystkie dzieci potrafią już pisać, można też historię napisać wspólnie, nie wiedząc, co wcześniej napisała osoba przed nami, bo ona wypełnioną przez siebie część kartki zagina, żeby nie było tego widać. Odczytywana na końcu opowieść zwykle także jest bardzo zabawna. - Ten czas wspólnie spędzony i zaangażowanie całej rodziny w zabawę będą o wiele istotniejsze niż najdroższe prezenty - mówi Izabela Narożna, psycholog. - Rzeczy, przedmioty się zniszczą i o nich zapomnimy. Takie wspomnienia zabierzemy ze sobą na całe życie. Milena Kochanowska Podczas świąt nie może zabraknąć rodzinnych spacerów do parku czy lasu 10 • TRADYCJE I ZWYCZAJE Głos Dziennik Pomorza Sobota-poniedziałek, 24-26.12.2022 A Święta, święta... Opłatkiem symbolizującym dobro i miłość, pojednanie i wybaczenie, dzielimy się przed rozpoczęciem wieczerzy Jakie tradycje kultywujemy w Wigilię Świąt Bożego Narodzenia? Ile i jakie dania powinny się pojawić na stole podczas wieczerzy? Jaka jest historia kolęd i dlaczego je śpiewamy? dzielmy się opłatkiem i Śpiewajmy kolędy szychkolęd jest też „Anioł pasterzom mówił" (XVI w.), ale także ) „Przybieżeli do Betlejem", „Lu- ( lajże, Jezuniu", „Gdy śliczna Panna" oraz, Jezus malusieńki". Bardzo znana jest również „Bóg się rodzi", której tekst, także do melodii poloneza, w XVIII wieku napisał Franciszek Karpiński, autor słów znanej pieśni „Kiedyranne wstają zorze". Polskich kolęd i pastorałek (pieśni pasterzy o podobnej tematyce, lecz przeznaczonych do śpiewania poza kościołem, śpiewanych na melodie poloneza, mazurka, oberka, kujawiaka czy krakowiaka) jest w ogóle bardzo dużo. Być może dlatego, że w czasach powstań i zaborów to właśnie pieśni podtrzymywały w Polakach ducha narodu, dawały poczucie wspólnoty i zagrzewały do walki. Twórcami kolęd byli również Mikołaj SępSzarzyńskiiAndrzej Morsztyn, a w XIX w. Feliks Nowowiejski i Zygmunt Noskowski. Co ciekawe, motyw kolędy „Lulajże, Jezuniu" Fryderyk Chopin wykorzystał w jednej z części swego scherza h-moll op. 20. Współcześnie kolędy komponował m.in. Witold Lutosławski. Tak popularna „Cicha noc", przetłumaczona na ponad 300 języków i dialektów, to jednak kolęda austriacka. Po raz pierwszy została wykonana podczas pasterki w 1818 roku, w austriackim Oberndorfbei Salzburg, ma więc już 204 lata. Polskie słowa do tej kolędy powstały dopiero w 1930roku. Kolędy najczęściej śpiewamy w domach wspólnie po wieczerzy wigilijnej i podczas świąt, ale w niektórych rejonach Polski w okresie Bożego Narodzenia domy odwiedzają też grupy kolędników. Pieśni te w tym czasie śpiewamy również w kościołach. Wspólne rodzinne śpiewanie łączy bliskich i daje wiele radości. Milena Kochanowska (Część informacji z: Jan Uryga „Rok polski wżyciu, tradycji i obyczajach ludu") (marynowane, woleju), kapusta z grzybami (z grochem), pierogi z kapustą (z kapustąigrzybami), łazanki (z kapustą i grzybami), paszteciki/krokiety (z grzybami), sałatka jarzynowa (posiekane drobno gotowane jarzyny, ogórki kiszone, jabłka, jaja doprawione majonezem), kluski z makiem (kutia z ziaren pszenicy, maku, miodu i bakalii), kompot z suszonych owoców (śliwek lub gruszek z cynamonem i goździkami), makowiec, pierniki i sernik. Kolędowanie Kolędowanie jest ważnym zwyczajem bożonarodzeniowym. Słowo „kolęda" wywodzi się z pogańskiego Rzymu i oznacza tyle, co pierwszy dzień miesiąca (calendae). Właśnie tego dnia odwiedzano znajomych, śpiewając pieśni. Ten pogański zwyczaj kultywowano na terenach słowiańskich, a kolędnicy zazwyczaj otrzymywali jakieś dary. Tradycja śpiewania kolęd przywędrowała do nas z Zachodu już w czasach średniowiecza (XV wiek). Zaczęto wówczas tłumaczyć na język polski pieśni łacińskie. Pieśni kościelnych związanych z Bożym Narodzeniem nie nazywano jednak początkowo kolędami, lecz rotułami lub kantyczkami. Kolędy też nie od razu były utworami pobożnymi, bo wiele z nich miało charakter świecki, lu-dyczny. Historia śpiewania pieśni bożonarodzeniowych, opisujących narodziny Chrystusa i mówiących o znaczeniu tego wydarzenia dla chrześcijan, jest bardzo długa. Za najstarszą zachowaną polską kolędę uważana jest pochodząca z 1424 roku (zapisana w kazaniu na Boże Narodzenie przez Jana Szczekny, profesora Akademii Krakowskiej) kolęda zaczynająca się od słów „Zdrów bądź, Królu Anjelski". Wzrost popularności kolęd nastąpił na przełomie XVII i XVIII wieku. Wtedy też utrwaliła się nazwa kolęda określająca pieśń bożonarodzeniową. W tym czasie powstała jedna z najważniejszych polskich kolęd „W żłobie leży", którą przypisuje się Piotrowi Skardze, napisana do melodii poloneza koronacyjnego króla Władysława IV. Jedną z najstar- ieśli to możliwe, na wieczerzy spotyka się cała rodzina Wigilia poprzedza Boże Narodzenia i choć świętem nie jest, obchodzona jest bardzo uroczyście. Tradycyjnie postną wieczerzę rozpoczynamy, gdy na niebie zauważymy pierwszą gwiazdę. Ten zwyczaj nawiązuje do gwiazdy betlejemskiej zwiastującej narodziny Jezusa, która przywiodła Trzech Króli dobetlejemskiej stajenki. Po wieczerzy wspólnie śpiewamy kolędy, a później wiele osób idzie na pasterkę - uroczystą mszę upamiętniającą oczekiwania pasterzy udających się do Betlejem. Wieczerza może się rozpocząć modlitwą i czytaniem fragmentu Ewangelii Mateusza lub Łukasza o narodzinach Jezusa. Później wszyscy uczestnicy Wi-gilii łamią się opłatkiem i składają sobie życzenia. Opłatek Pierwsze miejsce na stole zajmuje opłatek - symbol dobra i miłości, pojednania i wybaczenia, którym dzielimy się przed rozpoczęciem wieczerzy na znak tego, że chcemy być ra- zem. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa wierni przynosili do świątyni chleby i kładli je na ołtarzu do pobłogosławienia. Czyniono to również na mszy wigilijnej, by podzielić się po niej tym pobłogosławionym chlebem z tymi, którzy we mszy nie mogli uczestniczyć i z innymi bliskimi. Chleb zmienił się później w opłatek (z łac. oblatum to dar ofiarny) - cienkibiały płatek wypiekany z białej mąkii wody bez dodatku drożdży. Sianko pod obrusem i dodatkowe nakrycie Na stole odświętnie przykrytym białym obrusem obok nakryć dla domowników powinno stanąć jedno dodatkowe nakrycie dla zbłąkanego wędrowca -czyli dla niespodziewanego gościa, bo zwyczaj każe ugościć w ten dzień każdego. Posiłku nie powinno się odmawiać nawet zupełnie obcym osobom. Pod obrus można podłożyć wiązki sianka - choć symbolizuje ono ubóstwo i skromność (przywołując miejsce narodzin Jezusa) - ma zapewnić dobrobyt wszystkim domownikom. Potrawy na wigilijnym stole Zestaw potraw na stole wigilijnym zależy od regionu i tradycji rodzinnych, ale niektóre z nich są podobne. Dania są postne i składają się z darów przyrody pochodzących z czterech źródeł: pola, lasu, sadu i wody. Bo choć nie ma już zakazu jedzenia mięsa w czasie wieczerzy wigilijnej, większość z nas do tej tradycji przywiązuje dużą wagę. Zgodnie z tradycją na wigilij -nym stole powinno znaleźć się 12 potraw. Liczba ta nawiązuje do liczby apostołów, którzy zasiedli do ostatniej wieczerzy z Jezusem. Może też nawiązywać do liczby miesięcy w roku. W zależności od regionu, dobór potraw wigilijnych będzie się różnić. A te, które nawet tak samo się nazywają, także ulegają różnym regionalnym i rodzinnym modyfikacjom. Jakie dania mogą więc znaleźć się na tradycyjnym wigilijnym stole? Najczęściej pojawia się na nim: barszcz czerwony z uszkami (zupa grzybowa lub rybna), karp (smażony, w galarecie), śledzie Wspólne rodzinne śpiewanie kolęd łączy bliskich i daje wiele radości Głos Dziennik Pomorza Sobota-poniedziałek, 24-26.12.2022 ZDROWIE • II lVspomagacze trawienia KILKA SPOSOBÓW NA ŚWIĄTECZNE PRZEJEDZENIE Tradycyjnie w święta jemy więcej niż co dzień. Choć polskie stoły nie uginają się już może od potraw, w tym czasie większość z nas objada się ponad miarę. Jak radzić sobie z tym świątecznym brakiem umiaru? Milena Kochanowska m.kochanowska@glos.com W święta i w okresie poświąteczno-no-worocznym łatwo przesadzić z nadmierną ilością spożywanego jedzenia. Mamy w czym wybierać, bo na stołach pysznią się przecież same smakołyki. Spędzając więcej czasu w domu, ulegamy pokusie przekąszania, a długie wspólne biesiadowanie to również część świątecznej tradycji. Odwiedzając bliskich, u każdego trzeba czegoś spróbować. No i nic nie może się zmarnować... Jak sobie radzić z przepełnionym żołądkiem? Sposobów na szczęście jest lalka. Co pić? Poprawę trawienia możemy wspomóc już w trakcie jedzenia kieliszkiem nalewki (najlepiej domowej roboty) lub lampką czerwonego wina. Jedząc, nie pijmy natomiast zimnych napojów, bo one przyczyniają się do spowolnienia pracy naszych jelit. Po sutym posiłku warto napić się ziołowej lub zielonej herbaty wspomagającej trawienie. Ciepły napój nie tylko nas rozgrzeje, ale i pobudzi wydzielanie soków żołądkowych i wspomoże trawienie tłuszczów. Jaka herbata jest najlepsza? Specjaliści doradzają napar z mięty, pokrzywy, rumianku, dzikiej róży lub dziurawca - podziałają rozkurczowo i żółcio-pędnie i złagodzą problemy trawienne. Niektórzy uważają, że na przejedzenie najlepsza jest szklanka ciepłej wody z łyżką octu jabłkowego. Jeśli ktoś nie chce pić wody z octem, może go zastąpić sokiem z połowy cytryny. Pamiętajmy także, że doskonale wspomaga trawienie świąteczny kompot z suszu. Kminek i inne przyprawy Kminek dodajemy do tłustych sosów czy potraw z fasoli, bo wspomaga trawienie i znakomicie łagodzi skutki spożywania ciężkostrawnych dań. Imbir pomaga strawić posiłki bogate w tłuszcz, pijmy więc wywar z niego w towarzystwie soku z cytryny i miodu Poprawia też perystaltykę jelit i pobudza wydzielanie soków trawiennych. Z niego też można zrobić napar, zalewając wrzątkiem jego nasiona. Ci, którzy lubią ten smak, mogą nasiona po prostu pogryzać. Do świątecznych dań warto dodać przyprawy, które poprawiają i przyspieszają trawienie, czyli na przykład: majeranek, koper, bazylię, tymianek, czo- snek czy cynamon. Pobudzą one wydzielanie enzymów trawiennych. Imbir Imbir ma właściwości rozgrzewające, ale także pomaga strawić posiłki bogate w tłuszcz. Może więc złagodzić skutki przejedzenia. Wspomaga trawienie, działa przeciwzapalnie, przynosi ulgę przy wzdęciach. Starty korzeń można dodać do ziołowej herbaty lub wykorzystać jako przyprawę. Można też z niego zrobić herbatkę (zalewamy go wrzątkiem) i pić ją z dodatldem cytryny i miodu. Siemię lniane Nasiona lnu działają kojąco na układ pokarmowy - pomagają na nudności, wspomagają trawienie ciężkostrawnych potraw. Siemię lniane przyrządzamy w postaci naparu: 2/3 łyżki nasion zalewamy dwoma szklankami wody i gotujemy na małym ogniu przez ok. 15-20 minut lub dwie łyżeczki sproszkowanego siemienia zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na 15 minut (ta metoda jest znacznie prostsza). Spacery, woda i kąpiel Dużo spacerujmy, bo ruch znakomicie wspomaga trawienie i pomaga spalić niechciane kalorie i pijmy dużo wody - najlepiej mineralnej, niegazowa-nej, ale wysoko zmineralizowa-nej. Weźmy też ciepłą kąpiel. Kilkanaście minut ciepłej kąpieli łagodząco wpłynie na nasz żołądek i pomoże nam się odprężyć. Jeśli na dodatek do kąpieli dolejemy olejek majerankowy lub kminkowy, efekt będzie jeszcze lepszy. Do apteki Jeśli naprawdę źle się czujemy, bo mocno przesadziliśmy ze świątecznym objadaniem, musimy sięgnąć po sprawdzone medykamenty: leki rozkurczowe, węgiel leczniczy, leki na zgagę, leki wspomagające pracę wątroby i trawienie. W tej kwestii doradzą nam już farmaceuci. Bez głodówek I pamiętajmy, że po świątecznym przejedzeniu nie wolno całkowicie rezygnować z posiłków. Trzeba jeść, ale mniejsze posiłki i częściej (5-6 w ciągu dnia). Potrawy powinny być lżejsze (owsianka, jabłko, duszona ryba, warzywa na parze), a dania obiadowe doprawione ziołami wspomagającymi trawienie. Nie zapominajmy również o odpowiednim nawodnieniu organizmu. Kminek doskonale łagodzi skutki spożywania tłustych potraw, dlatego dodaje się go do ciężkostrawnych dań Po obfitym posiłku wypijmy ciepłą zieloną herbatę lub napar z ziół, które wspomagają trawienie - z mięty, pokrzywy, rumianku, dzikiej róży lub dziurawca 12 ZWIERZĘTA WOKÓŁ NAS Głos Dziennik Pomorza Sobota-poniedziałek, 24-26.12.2022 Pomagamy zwierzętom Dokarmiajmy ptaki z głową, a podziękują nam za to nie naszym, ale swoim głosem Dokarmiać ptaki czy nie i jak to robić, by zamiast pomóc, nie szkodzić? I co z tym mówieniem przez zwierzęta ludzkim głosem w noc wigilijną? Wyjaśnia prof. dr hab. Piotr Tryjanowski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu Zima tradycyjnie skłania do zadania pytania o zasadność dokarmiania ptaków. Zasadność? Ależ jakto? Przecież dokarmianie naszych ptaków to element największej empatii do skrzydlatych braci w trakcie najgorszej z pór roku. Do takiej odpowiedzi jesteśmy przygotowani przez wszystkie szczeble edukacji, programy radiowe i telewizyjne, a nawet media społecznościowe. Jednak zmieniają się warunki środowiskowe, zimy stają się łagodniejsze, a zgromadzona wiedza dotycząca dokarmiania stale rośnie. Warto z tych analiz skorzystać i być może zmienić swoje nastawienie do dokarmiania lub przynajmniej dokarmiać inaczej. Podglądamy ptaki, ale czy im pomagamy? To dzięki dokarmianiu, budowaniu specjalnych karmników, wieszaniu kul ze smalcem, poznajemy zimujące ptaki: różne gatunki sikor, dzięciołów, kowalika, pełzacze. Tam, gdzie sypiemy słonecznik, pojawiają się dzwońce, czyże, grubodzioby, a nawet coraz liczniej zimujące zięby. Przywabiamy ptaki niemal na odległość ręki. Możemy im się dokładnie przyjrzeć, poznać detale upierzenia, posłuchać głosów kontaktowych, a także przypatrzeć się ich bogatemu życiu socjalnemu. Niczym w telewizyjnych programach Big Brother, próbujemy zrozumieć, kto z kim i dlaczego? Dlaczego sikory, kowaliki i pełzacze lubią podążać za dzięciołem? Dlaczego sikory bogatki wynoszą z karmnika po jednym ziarnie słonecznika? Co się dzieje z ziarnami, gdy wypadają z zawieszonego karmnika na ziemię? Czy wtedy wykorzy-stują je inne gatunki ptaków? To pytania zadawane nie tylko przez obserwatorów karmnikowego życia, ale przez najpoważniejszych badaczy. Rzecz jasna wtedy brzmią nieco mniej trywialnie, a zbieranie danych nie opiera się na nosie przyklejonym do szyby i zapamiętywa- niu, jaki gatunek odwiedził zbudowaną stołówkę. Zaprzęgana jest najnowsza technika: fotopułapki, kamery, radiowa identyfikacja przylatujących osobników. To dzięki nowym metodom i zebranym nowym informacjom, w dyskusjach naukowców coraz częściej pojawia się pytanie podstawowe -czy rzeczywiście pomagamy tym ptakom, które potrzebują naszej pomocy? Szkodliwa konkurencja O ile wiele gatunków ptaków zmniejsza liczebność w całej Europie, to sikory, kowaliki, pełzacze, kosy i dzięcioły duże mają się całkiem nieźle, a liczebność wielu z wymienionych gatunków nawet rośnie. To właśnie one korzystają nieproporcjonalnie często z karmników i taki efekt powinien nas tylko cieszyć. Czy naprawdę? A jeśli ich zwiększająca się liczebność stanowi poważną konkurencję dla gatunków podejmujących trud wędrówek w tropiki? Przy-latują zmęczone wiosną, a ich miejsca zajęte są przez gatunki korzystające z wydatnej pomocy ludzi. Gdy więc szerzej spojrzymy na to zjawisko, zaczynamy żałować muchołówek przegrywających konkurencję z sikorami. Na całym świecie, czy mówiąc precyzyjniej w innych terenach strefy umiarkowanej, takich konkurencyjnych zależności opisano znacznie więcej. Zmiana ptasich nawyków Jednak to nie tylko ptasia konkurencja skłania badaczy ptasich zwyczajów do zastanowienia się nad formami i sensem dokarmiania. Okazuje się, że żywność dostarczana przez człowieka jest obecnie tak ważną częścią diety niektórych gatunków, że może zapewnić do 75 proc. ich dziennego spożycia, a przy średnio 100 karmnikach dla ptaków na kilometr kwadratowy w całej Wielkiej Brytanii, większośćpta-ków nie musi podróżować daleko, aby ją znaleźć. Czy nasze ptaki stają się przez to bardziej le- Chcemy dobrze, ale jak się okazuje, nie zawsze nasze starania przynoszą faktyczne dobro i stanowią realną pomoc dla zwierząt. Nieraz pomagamy jednym, a nieświadomie szkodzimy innym... niwe i mniej dzikie? Wielce prawdopodobne! - tak piszą o problemie angielscy naukowcy. Zadano wreszcie na głos pytanie: jak to się stało, że stary wiktoriański zwyczaj przynoszenia garstki ziaren na londyński skwer Trafalgar, przekształcił się w narodową rozrywkę? W Wielkiej Brytanii regularnie dokarmia ptaki 17 milionów gospodarstw domowych, wydając na to rocznie astronomiczna kwotę 250 milionów funtów, za którą kupuje się 150 000ton paszy. W innych krajach, zachowując proporcje związane z miejscem ptaków w lokalnych kulturach, widoczny jest podobny, wzrostowy, trend. Czy naprawdę nie można tych pieniędzy przeznaczyć na bardziej szlachetne, także ptasie, cele? Dokarmianie stwarza i inne problemy, choćby ptasie choroby, których ważnymi centrami transmisji bywają karmniki. Więcej szkody niż pożytku Życie w karmniku - raz jeszcze podkreślmy - to fantastyczny spektakl, niemalże show przygotowany przez ptaki. Wspaniała okazja do edukacji, do złapania bakcyla przyrodoznawstwa. Jednak masowe dokarmianie przynosi olbrzymie konsekwencje - dla osobników, gatunków i całych ekosystemów. Powiedzmy wprost - dodatkowe jedzenie zimą zdecydowanie nie zawsze jest potrzebne. Może przynosić więcej szkody niż pożytku. Dla ptaków Jeśli więc dokarmiamy, róbmy to z głową. Miejmy na uwadze to, że nie zawsze dobre chęci i płytko rozumiana empatia, to cechy, których dzika przyroda potrzebuje najbardziej. Zaoszczędzone pieniądze warto przeznaczyć na lepsze wspomaganie natury: tworzenie rezerwatów i parków narodowych, a nawet pozostawienie dzikich fragmentów ogrodów i pól. A czas, który spędzamy patrząc na karmnik, lepiej wykorzystać na spacer po polach i lesie. Najlepiej daleko od ludzkich domostw. Tak, by zobaczyć, że ptaki nawet w najtrudniejszych warunkach radzą sobie bez naszej pomocy. Trudno zmienić wypracowane schematy myślenia, na pewno nie należy tego robić na siłę, ale warto raz jeszcze po prostu przemyśleć dokarmianie. Nie reagować na chłodne słowa, na domniemywaną nieczułość badaczy, a po prostu spoglądać szerzej i dalej. Dla ptaków, dla ludzi, dla naszych wzajemnych związków. Ludzkim głosem? Wielowiekowa tradycja głosi, że zwierzęta w wigilijną noc potrafią przemówić ludzkim głosem, trudno więc dziś ten temat tu pominąć. Niegdyś uważano, że zwłaszcza bydło, konie, a czasami i psy, są tymi, które w Wigilię przekazują gospodarzom niezbędne informacje. A przecież to ptaki są wśród zwierząt najlepiej oddających niuanse ludzkiej mowy, więc i je trzeba by wziąć pod uwagę. Ze zwierząt nam towarzyszących najlepszym kandydatem do porozumienia, zarówno werbalnego, jak i niewerbalnego, jest oczywiście pies. Rasy pasterskie muszą rozumieć do- skonale nasze komunikaty, a i same jasno formułować swoje potrzeby. Badania pokazują, że psy potrafią reagować na od 15 do 215 wyrażeń, co daje średnio 89 komunikatów na osobnika. Prawdziwie ludzką mową, jej odtwarzaniem, a nawet elementami składni, charakteryzują się niektóre gatunki ptaków. Jeśli jednak chcemy usłyszeć z ptasiego gardła i krtani naszą mowę, to musimy je tego po prostu nauczyć albo dać wzorce do naśladowania. Tutaj mamy prawdziwych mistrzów - papugi, gwarki, czy z naszej rodzimej fauny - szpaki. Wyszkolone osobniki żako znają nawet 850 słów (językoznawcy twierdzą, że zasób 1000 słów wystarcza na w miarę dobrą codzienną komunikację u ludzi). Ale czy mówiąca papuga jest świadoma znaczenia wypowiadanych słów i potrafi je łączyć w struktury gramatyczne? Ale też czy naprawdę musimy rozumieć wszystko, o czym psy szczekają, koty miauczą, krowy muczą, a ptaki śpiewają - by cieszyć się tymi dźwiękami? Głos Dziennik Pomorza Sobota-poniedziałek, 24-26.12.2022 KRZYŻÓWKA • 13 Krzyżówka panoramiczna aktor z serialu „Lon-dyń-czycy" ryba słodkowodna ustrój dawnej Rosji r~ wieża meczetu kraina we Francji r~ 19 biblijny sędzia r~ pasterka lub roraty -v skoczny taniec r~ łączy blachy r~ mityczny syn Priama reżyser „Czarnych chmur" ~v dzielnica Lublina Michał Urbaniak broń drzew-cowa Zorro" stan w USA wiosenny kwiat mały akwen choroba górników - ł Ł i ; i i l krótki film reklamowy \ ł ł ?yt . wsrod małp przodek w linii męskiej U 6 ślad RO pile - gaz w powietrzu i doświadczenie nadaje w eterze 14 święty chrząszcz w Egipcie - 5 dawniej ciężka kara 12 ł skała osadowa - pokarm dla papużek - 16 sportowa ekipa kładka - 26 po-, tocznie 0 pracy urodziwa dziewczyna - 13 8 kościelna ekskomunika - i nasia-dówka u szefa - i szturm, natarcie 7 każdy na » nie poziom i me pion ogrodzenie z desek urzędnik portowy plażowe fotele odpoczynek po pracy dźwięk czerwień w talii -*■ płonie w świecy - mały las w atlasie 1 1 podmokłe gleby 1 ł U 1 1 i energia, moc gromada antylop 11 niemiecki dopływ Renu Koziołek z kreskówki 1 kuzyn siewki imię Podbi-pięty autor szkiców literackich - 22 1 ... z łasiczką na obrazie polski herb szlachecki \ 27 płynie przez Kościan staro-g recka moneta —► 1 i choroba oczu, zaćma rzeka zapomnienia w Hadesie - kolczasty 52 karty ^ 1 18 pas skoszonej trawy poroże - \ 2? do przesiewania mąki - 25 U 17 i pleciony bicz carski dekret -*■ i wojsko chana stolica Azerbejdżanu zaskakujący chwyt komediowy efekt korozji system płacy klęska przedsięwzięcia, krach biała szata kapłana „gorąca" wyspa z Hawaną rzeka w Azji jak lyba - \ mowa środowiskowa ssaki morskie obrotowy uchwyt statki na dnie ł i U 1 ł azjatycka żywica - \ czarne ptaki strój mnicna -*■ ł 24 turecka potrawa poemat epicki 21 azjatycki trunek najlepsze są na Placu Pigalle 29 węgierska puszta groźny w rzece i 4 luźna rozmowa Kate, córka Goldie Hawn i 15 L * ł i kleik dla malucha i l sukulent z Meksyku skwar -* \ 31 jadalny skorupiak zaraz dniu duński grosz przegląd wojsk z defiladą - 10 ssak z Himalajów broń piechura szczelina, szpara - i Marlon, filmowy ojciec chrzestny - 1 f ■ 1 w barszczu rzeczny meander ogrodowy budynek krwisty kotlet ł 30 i zaraza, pomór - 2 Gall kronikarz swojak, krajan - U ł ł słomiany szybko mija - - zespół ośmiu muzyków auto-krata, despota dramat Hauptmanna "* \ ł część elektromagnesu wynik polowania szczególny egzemplarz miara pojemności chwast polny -*• duży ZWOJ tkaniny ofiarny brzeczka miodowa - i \ \ port w Algierii z powieści „Dżuma" płynie przez Jakuck górna część tułowia TT" i » ł nie-istnie-niej nicość mieszkaniec Pirenejów ł ł łagodzi wstrząsy pojazdu w greckim alfabecie ląduje na jeziorze 1 \ i ł warkocz patron zakochanych - 20 - 1 kapitan „Nauti-lusa" - 9 3 32 autor noweli lub powieści - pracownik firmy Orlen - Cathe-rine ...-Jones, aktorka - kraina historyczna w południowo--wschodniej Europie - typ, rewolweru - 28 Jerzy Stuhr w„Seksmisji" 12 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 Litery z pól ponumerowanych od 1 do 32 utworzą rozwiązanie - przysłowie ludowe. AM3IN0 v\iixsna rnava AM3 i vvwav niNa m :3iNvżViMZoy § Litery z pól ponumerowanych od 1 do 32 utworzą rozwiązanie - przysłowie ludowe. AM3IN0 v\iixsna rnava AM3 i vvwav niNa m :3iNvżViMZoy Redaktor naczelny Przemysław Szymańczyk, Z-cy red. nacz.: Marcin Stefanowski, Wojciech Frelichowski, YnonaHusaim-Sobecka. Prezes Makroregionu Piotr Grabowski. Dyrektor biura reklamy oddziału Ewa Żelazko. Dyrektor marketingu Robert Gromowski. Redakcja. StUPSK, ul. Henryka Pobożnego 19, teL598488100, redakqa£p24@połskapress.pl, KOSZALIN, ul. Mickiewicza 24, teL943473S52.redakqaLgk24@połskapress4)l SZCZECIN, AI.Niepodległości26/U1,teL914813300jedak^ags24@polskapress4)l. Druk Polska Press Oddział Poligrafia, 85-438 Bydgoszcz, ul. Grunwaldzka 229. POLSKA PRESS GRUPA Wydawca PolskaPressSp.zo.o. ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, tel.22 2014400, fax: 22 2014410 Redaktor naczelny Dorota Kania PB C DyrektorartystycznyTomaszBocheński,Dyrektormarketingu, Rzecznik prasowy Wojciech Paczyński , wojciech.paczynski@polskapress.pl, Dyrektor kolportażu Karol Wlazło Agencja AIP kontakt@aip24.pl "■"■"'-ii' <£)© - umieszczenie takich dwóch znaków przy Artykule, w szczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwość jego dalszego rozpowszechniania tylko i wyłącznie po uiszczeniu opiłaty zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.gp24.pl/tresci i w zgodzie z postanowieniami niniejszego regulaminu. 14 • OGŁOSZENIA DROBNE Głos Dziennik Pomorza Sobota-poniedziałek, 24-26.12.2022 Jak zrobić leczniczy „czarny słoik"? Anna Rokicka-Żuk anna.rokicka@polskapress.pl Gdy temperatura spada, a rośnie liczba zakażeń winiso-wycłt i bakteryjnych zarówno wśród dorośtych, jak i dzieci warto wzmocnić odporność. przygotowując „czarny słoik". Tajemnica tkwi we właściwościach czarnuszki siewnej i miodu. Taka mikstura działa antybakteryjnie, przeciwwiru-sowo i przeciwzapalnie. Złagodzi więc kaszel, katar, duszności, ból gardła i zatok. Syrop z czarnuszki można również stosować profilaktycznie, aby zapobiegać infekcji. Czarnuszka znana od starożytności Nazywana złotem faraonów czarnuszka siewna (Nigella sa-tiva) to nasiona czarnego kminku. Roślina z rodziny ja-skrowatych pochodzi z Turcji i Iraku, a znana była już w starożytnym Egipcie, gdzie w grobowcu faraona Tutenchamona znaleziono dzbany wypełnione nasionami czarnuszki. Czarnuszka to przede wszystkim źródło zdrowych tłuszczów, z jej nasion wytwarza się olej z czarnuszki, znany ze swoich prozdrowotnych właściwości. Zarówno olej z czarnuszki, jak i same nasiona czarnuszki zawierają kwasy tłuszczowe, witaminy A, E, F, Bi, B3, B6, biotynę oraz składniki mineralne, taide jak cynk, magnez, potas, selen, wapń, żelazo. „Czarny słoik" to smaczny i aromatyczny produkt powstający ze zmieszania zmielonych ziaren czarnuszki, anyżu i goździków zalanych miodem naturalnym Dzięki zawartości związku, jakim jest tymochinon, czarnuszka ma właściwości prze-ciwutleniające i silnie przeciwzapalne. Składnik ten działa także przeciwnowotworowo, hamuje wzrost komórek nowotworowych oraz niszczy już istniejące. Zawarta w niej kwerce-tyna reguluje poziom glukozy i cholesterolu we krwi, obniża ciśnienie tętnicze krwi. Nasiona z czarnuszki wspomagają leczenie dolegliwości górnych dróg oddechowych, takich jakkaszel, katar, duszności. Olejki eteryczne w nich zawarte rozszerzają oskrzela, co ułatwia odprowadzanie zalegającej wydzieliny. Czarnuszka zmniejsza też objawy astmy, takie jak świszczący oddech, oraz niweluje objawy alergii, m.in. katar sienny czy łzawienie oczu, ponieważ działa przeciwhistami-nowo. Czarnuszka posiada również udowodnione wbadaniach naukowych właściwości prze-ciwwirusowe, antygrzybiczne i antybakteryjne. Nasiona czarnuszki, a także olej i syrop z czarnuszki można podawać już dzieciom powyżej l. roku życia w celu wzmocnienia odporności, a także łagodzenia zmian skórnych towarzyszą- cych alergii czy atopowemu zapaleniu skóry. Czarnuszka wzmacnia układ immunologiczny m.in. dzięki temu, że zwiększa liczbę limfocytów imakrofagów. Jak stosować czarnuszkę? Nasiona czarnuszki można dodawać do pieczywa, sałatek czy kanapek, a także dań mięsnych, a olej z czarnuszki pić lub dodawać do dań na zimno. Warto również przygotować słodki i smaczny ziołomiód, jakim jest „czarny słoik", czyli syrop z czarnuszki, który oprócz samej czarnuszki zawiera również 3 dodatkowe składniki wspomagające odporność i łagodzące objawy infekcji wirusowych i bakteryjnych. Goździki dodane do mikstury działają antyseptycznie i przeciwbólowo, dzięki czemu złagodzą ból gardła i kaszel, a także ułatwią odkrztuszanie zalegającej w drogach oddechowych wydzieliny i odblokują zatkany nos. Anyż spotęguje wykrztuśne działanie pozostałych składników oraz zadziała antybakteryjnie i prze-ciwgrzybiczo, ułatwi także trawienie. Natomiast miód, oprócz tego, że złagodzi specyficzny, gorzkawy smak czarnuszki, to również zadziała antyseptycznie, przeciwbakteryj-nie i przeciwbólowo. Przepis na „czarny słoik" Składniki: 100 g nasion czarnuszki, lOO ml dobrej jakości miodu, 2 gwiazdki anyżu, 10-15 goździków. Sposób przygotowania: Nasiona czarnuszki, anyż i goździki należy zmielić w młynku do kawy lub moździerzu. Następnie przełożyć do szklanego słoika, dodać do nich miód i dokładnie wymieszać. Specyfik jest od razu gotowy do spożycia. Najlepiej przechowywać go w lodówce w szczelnie zamkniętym słoiku. Profilaktycznie należy przyjmować 3 łyżeczki dziennie, najlepiej podzielone na 3 porcje, czyli po jednej łyżeczce 3 razy dziennie. PRZEPIS Nalewka z czarnuszki Można także przygotować leczniczą nalewkę z czarnuszki. Składniki: 1 szklanka nasion czarnuszki siewnej, 500 ml wódki 40 proc. Nasiona czarnuszki zmielić i przełożyć do szklanego, wyparzonego słoja. Alkohol zagotować i wlać do słoja z rozdrobnionymi nasionami. Pozostawić na 2-3 tygodnie, co jakiś czas wstrząsnąć słojem. Po tym czasie przefiltro-wać i rozlać do szklanych butelek. Najlepiej odczekać jeszcze 2-3 dni. Fitoterapeuta, dr Henryk Różański zaleca, aby tak przygotowaną nalewkę zażywać 1 raz dziennie po 1 łyżce przez 2 tygodnie, najlepiej z miodem. Taka kuracja wzmocni organizm i zmobilizuje układ odpornościowy do walki z patogenami. Po tygodniu przerwy kurację można powtórzyć. Nalewka jest tylko dla dorosłych. Przeciwwskazaną również dla kobiet w ciąży i karmiących piersią, dla chorych zażywających leki, których nie wolno łączyć z alkoholem, w stanach zapalnych żołądka i jelit, a także podczas radioterapii lub chemioterapii. E Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 347 3512 Przez internet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: Oddział Koszalin: ul. Mickiewicza 24,75-004 Koszalin, tel. 94 347 3512 Oddział Słupsk: ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103 Oddział Szczecin: Al. Niepodległości 26/U1,70-412 Szczecin, tel. 914813 310 RUBRYKI W OGŁOSZENIACH DROBNYCH: ■ NIERUCHOMOŚCI ■ FINANSE/BIZNES ■ HANDLOWE ■ NAUKA ■ MOTORYZACJA ■ PRACA 1 ZDROWIE 1 USŁUGI 1 TURYSTYKA 1 BANK KWATER 1 ZWIERZĘTA 1 ROŚLINY, OGRODY 1 MATRYMONIALNE 1 RÓŻNE 1 KOMUNIKATY 1 ŻYCZENIA /PODZIĘKOWANIA 1 GASTRONOMIA 1 ROLNICZE 1 TOWARZYSKIE Nieruchomości KUPIĘ garaż murowany, tel. 535-480-794. Handlowe MATERIAŁY OPAŁOWE DREWNO do palenia, 792-669-632. Motoryzacja OSOBOWE KUPIĘ A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 ZATRUDNIĘ BUDOWLAŃCÓW. 503135643 Zdrowie ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 Usługi AGD RTV FOTO 59/8430465 Serwis RTV, LCD, plazma INSTALACYJNE HYDRAULICZNE, tel. 607703135. PORZĄDKOWE SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w bigbagach, 607-703-135. Różne ZŁOM kupią, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607703135. stronaZDROWM 50 czyta| LJ-laL=J stronazdrowia.p! Głos Dziennik Pomorza Sobota-poniedziałek, 24-26.12.2022 INFORMATOR 15 KRÓTKO POWIAT SŁUPSK Zimowe warsztaty w bajkowym pałacu. Młodzi odkrywcy poszukiwani! Centrum Kultury Powiatu Słupskiego zaprasza dzieci w wieku 7-12 lat do udziału w warsztatach pod słynną damnicką palmą. - Gwarantujemy odprężający i kreatywny czas. Będziemy eksperymentować, tworzyć, wypiekać i świetnie się bawić. Nasz zimowy cykl jednodniowych warsztatów tematycznych to pięć dni dziecka pod rząd -mówi Sandra Winnicka, dyrektor CKP. I dodaje, że każde dziecko znajdzie zimą w damnickim pałacu coś dla siebie. Jak zapewniają organizatorzy, każdy jednodniowy warsztat to inna atrakcja i nowe przeżycia. Program obejmuje pięć spotkań w połowie stycznia: 16 stycznia - Coś z niczego z artystką Katarzyną Wiśniewską 17 stycznia - Młodzi reporterzy z redaktorem Danielem Kluskiem 18 stycznia - Laboratorium krainy lodu z zespołem badaczek z Akademii Pomorskiej 19 stycznia - Master pizza junior we włoskiej restauracji w Słupsku 20 stycznia - Zimowe podchody z Nadleśnictwem Damnicy W cenie (40 zł/dzień) również opieka od 9:00 do 15:00, gry i zabawy w pałacu i na świeżym powietrzu oraz pożywne posiłki. Zapisy do 10 stycznia2023 r. pod numerami tel. 503 836 576 lub 59 844 57 58. (MARA) Szalony sylwester maniaków teatru Teatr Polski, Teatr Współczesny i Pleciuga - jest w czym przebierać, kiedy chce się spędzić sylwestra w teatralnej atmosferze Małgorzata Klimczak Szczecin Szczecińskie teatry zapraszają w noc sylwestrową na specjalnie przygotowane przedstawienia. Teatr Polski na początek zaprezentuje program kabaretowy zatytułowany „Postscriptum Urodzinowe, czyli niezobowiązujące szaleństwo sylwestrowe". Będą piosenki, skecze i monologi - cały program będzie utrzymany w klimacie kabaretu literackiego pn. Czarny Kot Rudy. To będą trzy godziny fantastycznej zabawy. Po spek- taklu aktorzy z widzami przywitają Nowy Rok i wzniosą toast za pomyślność dla nas wszystkich - oczywiście kieliszkiem bąbelków. Będzie poczęstunek. W Teatrze Współczesnym w ostatni wieczór roku ostatnie starcie ostatnich prawdziwych artystów. Wystąpi, walcząc o tytuł największej Gwiazdy Roku 2022, diwa polskiej piosenki Maria Dąbrowska, oraz grupa Impro Floating Power 2500 - czyli pieśń przyszłości w teraźniejszości, pierwszy raz w Szczecinie, pierwszy raz we Współczesnym, po kosmicznym tournee, przybędzie do nas siać zamęt i dobry humor. Teatr Lalek Pleciuga zaprasza na długo wyczekiwany spektakl „Disco macabre" - hit sceny dla dorosłych z muzyką na żywo. W programie też uroczysta lampka szampana, loteria z wartościowymi nagrodami oraz pełna zaskakujących zwrotów akq'i improwizacja teatralna z udziałem aktorów i zaangażowaniem publiczności. „Disco macabre" to prześmiewcza, pełna humoru ibez-litośnie kpiąca ze współczesnego świata opowieść o di- scopolowym tańcu ze śmiercią. ©® POGODA Krzysztof Ścibor < Biuro Calyus^ ^ Sobota Pogoda dla Pomorza Prognoza dla Bałtyku Stan morza (Bft) "| -2 Siła wiatru (Bft) 2-3 Kierunek wiatru W 1006 hPa W 15 km/h .ES Świnoujście Kołobrzeg o Rewal Darłowo 0 Sławno o Mielno ^KOSZALIN «Ł-' Białogard Nad Pomorze dociera chłodniejsze i wilgotne powietrze znad Skandynawii. W ciągu dnia będzie po-j chmurno i okresami możliwe są opady deszczu na wschodzie śniegu z deszczem śniegu. Temperatura q max do 2:4 °C. Wiatr słaby z zachodu. W nocy mokro i odwilż. Jutro pochmurno ale nie powinno padać. Temperatura max do 4:6 °C. Wiatr płd.4 zach., coraz silniejszy. Kolejne dni bez opadów i cieplejsze. pogodnie zachmurzenie umiarkowane przelotny deszcz przelotne deszcze i burza EOH 'Ustka O SŁUPSK Łeba 2Z3BBI ^"a^'awowo C? o Wejherowo Hćł Pogoda dla Polski * "SlL ja. m Lębork 12 W4 GDAŃSK Bytów Kar?uzy łłł M Kościerzyna ŁpEa Połczyn-Zdrój k mi Człuchów & 3<0 cm % 25 cm $ 0 cm SZCZECIN j~3—TMm o 8Z3ES Drawsko Pomorskie 4 10 km/h Gdańsk Kraków Lublin SZKS Stargard 4t 6 0 W 6 0 9° a- 5° 8 0 3P 8 0 10 km/h 2 0 6 . ... ^ 9 0 9 0 <*> 6 0 5 0 4f 1 0 5 0 8 0 8 0 Jfc j 70 7 , 11 0 9 0 "IB 8 0 6 0 Gdańsk Kraków Lublin pochmurno ^JCł* mżawka ciągły deszcz ciągły deszcz i burza » przelotny śnieg ciągły śnieg . T- przelotny śnieg z deszczem ciągły śnieg z deszczem mgła \J marznąca mgła śliska droga marznąca mżawka marznący deszcz "f"* zamieć śnieżna A opad gradu V kierunek i prędkość wiatru 119°] temp. w dzień Q]jJ temp. w nocy 1 5°temp. wody grubość pokrywy śnieżnej 1011 hPa fł ciśnienie i tendencja smog Karpacz 9 0 6 0 ..... Ustrzyki Dolne 8 0 7 0 *» I Zakopane 6 ° 4 ° JM KRÓTKO NOWY TEATR IM. WITKACEGO W SŁUPSKU Spektakl o śmierci 21 harcerek m-jm WtM m 13,14 i 15 stycznia Nowy Teatr im. Witkacego zaprasza na spektakl „Mała Piętnastka - legendy pomorskie. Kanwą jest tragiczna śmierć 21 harcerek z łódzkiego hufca, które w 1948 roku utopiły się w jeziorze Gardno. Przedstawienie wyreżyserował Tomasz Man. Bilety na portalu Biletyna.pl. (MARA) 13,14 i 15 stycznia Nowy Teatr im. Witkacego zaprasza na spektakl „Mała Piętnastka - legendy pomorskie. Kanwą jest tragiczna śmierć 21 harcerek z łódzkiego hufca, które w 1948 roku utopiły się w jeziorze Gardno. Przedstawienie wyreżyserował Tomasz Man. Bilety na portalu Biletyna.pl. (MARA) GMINA SŁUPSK Ferie w Lądowisku Kultury Centrum Kultury i Biblioteka Publiczna Gminy Słupsk zaprasza na Kreatywne Feriowisko, które odbędzie sięwLądowi-sku Kultury w Redzikowie. Zajęcia będą odbywały się od poniedziałku do piątku w godz. 8-16.1 cykl: 16-20 stycznia, n cykl: 23-27 stycznia. Dla uczestników przewidziane jest drugie śniadanie oraz obiad. Cena: 450 zł za cykl. Zapisy: w Lądowisku Kultury w Redzikowie oraz pod nr tel. 511428537- SŁUPSK Jakie atrakcje czekają na dzieci? Na przykład warsztaty eksperymentalne, tworzenia magnesów z modeliny, mydlarskie, krawieckie i ceramiczne. Uczestnicy będą też projektować i drukować na drukarce 3D, robić witraże i obrazy z szyszek, a także przygotują karnawałowe maski. Zaplanują także niespodziankę dla Babci Dziadka, skomponują muzykę z kapsla i patyka, stworzą sensoryczną książkę. (MARA) Jubileusz Krzesimira Dębskiego W piątek, 13 stycznia, ogodz. 19 Polska Filharmonia Sinfonia BałticawSłupsku zaprasza nakoncert Krzesimira Dębskiego. Kompozytor obchodzi jubileusz 50 lat pracy twórczej. Usłyszymy utwory z filmów i seriali: Szarża Jazdy Polskiej - Ogniem i mieczem, Pieśń Heleny - Ogniem i mieczem, Bitwa z Ogniem i Mie- czem, Rancho Symphony -Ranczo, Wyścig furmanek -Ranczo, Pieśń Mili - Stara Baśń, Sarabanda miłości -1920 Bitwa Warszawska, Taniec huculski - Maszyna zmian, Lonely Hearts -Gwiezdny Pirat. Bilety do nabycia w kasie filharmonii i na portalu Bile-tyna.pl. (MARA) 16 • FOTOREPORTAŻ Głos Dziennik Pomorza Sobota-poniedziałek, 24-26.12.2022 Święta w sklepowych witrynach Coś tu jest nie tak, myśleliśmy sobie chodząc ulicami Koszalina, Słupska i Szczecina. Pamiętaliśmy z dzieciństwa przedświąteczne rozświetlone wystawy i szukaliśmy ich i dziś Nie ma znaczenia w którym mieście akurat jesteśmy wszędzie widać mniej więcej......to samo, ten sam styl świątecznych dekoracji. Widać, stara maksyma handlowa... ... mówiąca, że okno wystawowe powinno zachęcać... ... do zakupów odeszła do lamusa. W sumie jest coś w tym, że w taki stacjonarnym sklepie, to sie trzeba natrudzić... ... mieć jakąś koncepcję. Pomyśleć, poszukać inspiracji i w końcu włożyć serce... ... w wykonanie. Serca nie brakuje. Ale jakoś tak bije w jednym jednostajnym rytmie.