Rozmowa. Były rybak daląkpmoręki opowiada 5SS?Łs o świętach Bożego Narodzeni# n^bęlfeńach str. 2 i FOT. ARCHIWUM.PRYWATNE K POMORZA Wtorek 20.12.2022 Nr 295 (4843) Nakład: 8.010 egz. www.gp24.pl Cena 3,90 zł (w tym 8% VAT) NASZTEMATTOALETA WSTYDU W BYTOWSKIEJ PORADNI Horror skończony. N iesmak pozostał Sylwia Lis Region - To nie toaleta, to kibel. Jest w nim gorzej niż w miejskim szalecie - tak o ubikacji w poradni ginekologiczno-położniczej w Bytowie mówiły ciężarne pacjentki Po opisaniu sprawy przez „Głos" przybytek skontrolował sanepid. I natychmiast go zamknął. W piątek napisaliśmy o skandalicznej sytuacji w szpitalu w regionie („Kibel wstydu w przychodni. Lepiej tam nie wchodzić"). Pacjentki poradni ginekologiczno-położniczej skarżyły się na warunki panujące w toalecie. A w zasadzie - na sławojkę, bo tak najkrócej można opisać jedyną w budynku toaletę. Panie nie przebierały w słowach. - Syf, kiła i mogiła - niemal krzyczała pani Katarzyna, jedna z pacjentek. Jak powiedziała, to typowa PRL-owska ubikacja ze zniszczoną podłogą, obskurnymi ścianami pomalowanymi olejną farbą. Była zszokowana stanem muszli klozetowej -zniszczonej i bez deski. Obrzeża były obsikane, a dookoła widać było jakieś dziwne plamy. To nie koniec. Do muszli bez przerwy leciała woda, do sedesu podłączona była zardzewiała rura, a w spłuczce za uchwyt robił jakiś pręt. Klimatu dopełniała marna oprawa na żarówkę nad umywalką, oczywiście bez żarówki. Świat. Putin z wizytą w Mińsku. Białoruś dołączy do wojny Beata Hinc, prezes Szpitala Powiatu Bytowskiego, nazwała toaletę w poradni ginekologiczno-położniczej „mankamentem" placówki. Zapowiedziała, że remont ubikacji zostanie przeprowadzony w przyszłym roku wraz z całym fragmentem tego budynku. Twierdziła, że szpital musi czasem wybierać między kupnem lekarstw, pampersów a remontem łazienki. Na wysokości zadania stanął sanepid. Po naszej interwencji działania Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bytowie były błyskawiczne. Kilka godzin po wysłaniu przez „Głos" listu do sanepidu drogą elektroniczną instytucja ta przeprowadziła kontrolę zapuszczonej toalety. - Potwierdziliśmy zły stan techniczny pomieszczenia - poinformowała nas Anna Krefft, powiatowy inspektor sanitarny. Dodała, że szpital zapewnił sanepid o zamknięciu toalety i przeprowadzeniu remontu oraz o wyznaczeniu nowego pomieszczenia higieniczno-sanitarnego. Gdzie? Czy w tym samym budynku? Kiedy rozpocznie się remont toalety i jak długo potrwa? Takie pytanie zadaliśmy rzecznikowi Szpitala Powiatu Bytowskiego. Czekamy na odpowiedź. W tej sprawie dzwoniliśmy też do prezes szpitala. Wczoraj nie odbierała telefonu. Natomiast w sprawie stanu toalety dla pacjentek skontaktowaliśmy się również z Pomorskim Oddziałem Narodowego Funduszu Zdrowia w Gdańsku. - W umowach, które NFZ zawiera z podmiotami medycznymi, tam, gdzie jest to konieczne, znajdują się zapisy dotyczące koniecznego wyposażenia pomieszczeń higieniczno-sanitarnych w placówkach medycznych. Natomiast kontrolą pomieszczeń w trakcie ich eksploatacji pod względem przestrzegania zasad higieny zajmują się co do zasady stacje sanitarno-epidemiologiczne - wyjaśnia Mariusz Szymański z NFZ w Gdańsku. Artykuł „Głosu" wywołał reakcję czytelników. - Prowadzę małą restaurację, gdyby u mnie była taka toaleta, dostałbym mandat albo nakaz zamknięcia lokalu - mówi jeden z lokalnych restauratorów. - A tu takie rzeczy się dzieją! Inna czytelniczka komentuje: -Trzeba się zastanowić nad sensem istnienia takiego szpitala. Porodówki nie ma, za chwilę zamkną kolejne oddziały. Już dawno zrezygnowałam z szukania pomocy na miejscu (w szpitalu w Bytowie - przyp. red.). I dodaje jeszcze: - Gdy córka jest chora, jeżdżę na SOR do Kościerzyny. Tam i opieka jest dobra, i toalety normalne. Do tematu wrócimy. ©® na Ukrainie? str. 7 Słupsk. Prokuratura chce, aby Zbigniew S., podejrzany o próbę zabicia policjanta, zamiast do więzienia trafił do zamkniętego ośrodka str. 12 Kryzys demograficzny w Polsce. Czy dostępność mieszkań dla osób młodych może poprawić sytuację? - str. 10 BIZNES Region. Ludzie wchodzą na zamarznięte jeziora. Brawura czy bezmyślność? str. 3 Kraj. Program Pierwsze Mieszkanie nawet dla 100 tysięcy osób str. 6 Słupsk. Na budowie ronda na ulicy Kaszubskiej nic się nie dzieje. Dlaczego? str. 4 Nr ISSN 0137-9526 770137 Nr indeksu 348-570 51 952022 POMORZE Łódź będzie konserwowana Wrak wczesnośredniowiecznej łodzi z czasów pierwszych Książąt Pomorskich będzie konserwowany. To jednostka handlowa z xn-xm wieku, czyli z czasów pierwszych Książąt Pomorskich. Mamy tylko kilka takich wraków wczesnośredniowiecznych w Polsce. Historia odkrycia łodzi sięga 25 lipca 1984 roku. Wówczas podczas usypywania wałów przeciwpowodziowych na północnym brzegu Zatoki Karpinki natrafiono na jednostkę. Łódź była prawdopodobnie statkiem handlowym. Jest to fragment łodzi o długości 4,15 metra. Niestety, w trak- cie prac ziemnych został on w znacznym stopniu zniszczony przez ko-parkę, a jego pierwotna długość wynosiła ponad 12 metrów. Wrak statku zalegał na głębokości 120 cm. Łódź została „wydobyta" ze specjalnego basenu znajdującego się na terenie Muzeum Narodowego w Szczecinie, to wrak wczesnośredniowiecznej łodzi słowiańskiej pochodzącej z Kamienia Pomorskiego. Łódź zostanie poddana specjalistycznej konserwacji i za 2 lata powróci do Kamienia Pomorskiego. Czytaj str. 4 ******* MIESZKANIE W CENTRUM SŁUPSKA Z MIEJSCAMI PARKINGOWYMI! (| ||( KILIŃSKIEGO - KASZUBSKA - PODGÓRNA Ułatwienie dla osób niepełnosprawnych - winda. ETIUDA V 669 540 110 K 600 388 311 andrzejewski.ekp@gmail.com 2 • DRUGA STRONA Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 20.12.2022 9M AUTOPROMOCJA Jutro w naszej gazecie Strona Zdrowia • Przed nami święta Bożego Narodzenia. Będziemy ucztować. Róbmy to z głową (i z umiarem) Zamów prenumeratę Głosu (5)943401114 prenumerata.gdp@polskapress.pl prenumerata.gp24.pl POLSKIE KOLĘDY Przybieżeli do Betlejem pasterze Grając skocznie Dziecią-teczku na lirze Chwała na wysokości, chwała na wysokości Apokój na ziemi. Oddawali swe ukłony w pokorze Tobie z serca ochotnego oBoże Chwała na wysokości, chwała na wysokości Apokójnaziemi Anioł Pański sam ogłosił te dziwy Których oni nie słyszeli jak żywi Chwała na wysokości, chwała na wysokości Apokójnaziemi Dziwili się napowietrznej muzyce imyśłelicotobędzie za Dziecię? Chwała na wysokości, chwała na wysokości Apokójnaziemi Oto mu się wół i osioł kłaniają Trzej królowie podarunki oddają Chwała na wysokości, chwała na wysokości Apokójnaziemi Poznali Go Mesjaszem być prawym Narodzonym dzisiaj Pa-nem łaskawym Chwała na wysokości, chwała na wysokości Apokójnaziemi My go także Bogiem, Zbawcąjuż znamy Izcałegoserca wszystko kochamy Chwała na wysokości, chwała na wysokości Apokójnaziemi.. „Przybieżeli do Betlejem" pierwszy raz pojawia się w połowie XVII wieku w „Symfoniach anielskich" Jana Żab-czyca. I to on uznawany jest za autora słów. Muzyka była zaś ludowa, co rodziło pewne problemy, bo Kościół mocno dbał o oddzielenie sacrum od profa-num. Autor uciekł się więc do fortelu i, publikując swoje kolędy, zaznaczył, że muzyka jest tymczasowa (z braku czasu na własną kompozyqę). Okazało się, że miał nieco racji, bo muzyka przez lata ewoluowała. Ksiądz Wojciech Parfianowicz, rzecznik prasowy Kurii Biskupiej w Koszalinie Uwaga, kolęda! ODCINEK DRUGI: 0KSYM0R0N SIĘ RODZI Jestem miłośnikiem Biebrzańskiego Parku Narodowego. Nie rozumiem ludzi, którzy przybywają tam np. na Biały Grąd, żeby oglądać piękne białe czaple czy bataliony i odchodząc, zostawiają po sobie syf (proszę mi wybaczyć to słowo, ale ono bardziej oddaje moje wzburzenie). Czy nie jest tak, że worek ze śmieciami wyrzucony w ścisłym rezerwacie przyrody boli bardziej niż ten sam worek leżący na boisku przed blokiem? Mnie boli bardziej. Na boisku przed blokiem też nie powinno się go zostawiać, jednak dewastujące skutki są tutaj mniejsze i posprzątać jest łatwiej. Ale co to wszystko ma wspólnego z kolędą „Bóg się rodzi", do której chcę nawiązać wtym odcinku? Otóż znajduje się w niej wyśmienity zestaw oksymoro-nów: „ogień krzepnie", „blask ciemnieje", „ma granice Nieskończony". Są przepyszne, jak kontrastujące ze sobą smaki, np. słony karmel. Uwielbiam je i za każdym razem czekam, al zostaną podane. W zasadzie to samo wyrażenie „Boże Narodzenie" też pachnie oksymoronem. Nic dziwnego, wszak wydarzenia z Betlejem pokazują Boga nietypowego, który daje się poznać nie wprost. No bo, jeśli obrazem Jego mocy i potęgi ma być małe, robiące w pieluchy dziecko, przychodzące na świat w warunkach, co do których nie tylko sanepid miałby zastrzeżenia, to jest to co najmniej nie wprost. Pasterze, czy Królowie, wchodząc do stajenki, musieli uważać, żeby nie wdepnąć w krowi lub owczy placek. Co prawda Ewangelia na ten temat milczy, ale może niejeden z nich nawet wdepnął. Wyobraźmy sobie jednego z Królów, może tego, który przynosi złoto, jak przed albo chwilę po wizycie przed obliczem Boga, wydłubuje patykiem z trzewików... tak, to. Już nigdy Państwo tak samo nie spojrzą na szopkę, prawda? Przecież tu aż roi się od przeciwności, oksymoronów, paradoksów, a może nawet i absurdów. Bóg chyba je lubi. Odnoszę wrażenie, że czasem ukrywa się w nich, żeby nie dać się odnaleźć wulgarnej nieraz oczywistości. Ja się Bogu nie dziwię, bo sam też posmaku oczywistości nie znoszę. Nie lubię, gdy przyprawiona jest nią sztuka, czy literatura. Myślę, że religia też się z nią gryzie. A Bóg z natury jest nieoczywisty. Może nawet jest... Oksymoronem? Jeszcze bardziej odkryłem to całkiem niedawno, kiedy zacząłem odczuwać zmęczenie docierającymi do mnie zewsząd infor-maq'ami o brudach w Kościele. Czy Państwo też odnoszą wrażenie, że tego jest już tak dużo, że robi się niedobrze? Kolejny skandal, kolejna wypowiedź, kolejny walący się w gruzy autorytet. Mówiąc szczerze, mój wewnętrzny spokój zachwiał się już nie raz do tego stopnia, że zaczą- łem zadawać sobie pytania o to, dlaczego ja nadal ten Kościół kocham i w nim jestem. Czasami rodziła się myśl, żeby rzucić wszystko i pojechać... nad Biebrzę. Pewnego dnia przyszło olśnienie, które trochę związane jest i z Biebrzą. Otóż zobaczyłem Boga, który pokazał mi się nie wprost. Kiedy w jednej chwili uświadomiłem sobie, jak dużo jest tego bmdu, to zanim zebrało mi się na mdłości, pomyślałem, jak piękne musi być to, co jest tym brudem skalane, skoro toaż tak boli i razi. Zobaczyłem Biały Grąd, a nanim te wszystkie czaple i bataliony, zimorodki, rycyki i czajki. Usłyszałem wodniczkę, której delikatny śpiewtaktrudno wyłuskać z bogactwa biebrzańskich dźwięków, nie myląc go z rokitniczką. Jeszcze bardziej zabolał mnie pozostawiany tam przez niektórych syf (znów proszę o wybaczenie). W tym roku chyba pójdę przed żłóbek i zawołam głośno: Boże! Oksymoronie! Ratuj! Co Państwo na to?©® Pacyfik? Atlantyk? Święta to były święta Łukasz Czerwiński Rozmowa Z Radosławem Rachańskim, byłym rybakiem dalekomorskim. Jak długo trwała pańska przygoda z morzem i kiedy to było? Skończyłem pływać w 1989 roku. Pływałem przez kilka lat, na różnych statkach, jako starszy rybak dalekomorski w Przedsiębiorstwie Połowów Dalekomorskich i Usług Rybackich „Odra", które już nie istnieje. Wtedy były w Polsce trzy duże przedsiębiorstwa: Odra Świnoujście, Dalmor Gdynia i Gryf Szczecin. „Z rybakami w świat" jak śpiewał niegdyś Jerzy Porębski? Na rybakach, trawlerach-przetwómiach życie biegnie nieco inaczej niż na innych statkach. Nieco dłużej bywa się poza domem. Tak było rzeczywiście. To były rejsy półroczne. Często zdarzało się tak, że zamiast kupować choinkę, to wypływało się w morze. Miałem jakieś takie „szczęście", że spę- dziłem kilka świąt na pełnym morzu. Lądowym szczurom takim jak ja trudno sobie wyobrazić jak wyglądają święta na statku. U nas było fuli wypas. Mieliśmy wszystko, czego dusza zapragnie. Wigilia była przygotowana w tradycyjnej formie z odpowiednimi daniami. Bez względu na pogodę wszyscy zasiadaliśmy do wigilijnego stołu. Moczyliśmy obrusy, żeby nic się nie przesuwało po stole, jak wiało i mocno bujało statkiem. Ale co tam! Nawet jak był sztorm, to wigilia musiała się odbyć. Tradycyjnie oczywiście na początek były wspólne życzenia i dzielenie się opłatkiem. W tle zawsze leciały kolędy. Atmosfera była taka typowo domowa, na bardzo wysokim poziomie. Każdy też starał się ubrać odświętnie, żeby podkreślić wyjątkowy charakter wspólnej kolacji. Dbaliśmy o każdy szczegół, żeby zbudować jak najlepszą atmosferę tych świąt. To nie był dla nas zwykły posiłek. Statek jednak cały czas płynął i trzeba było łowić. A może praca stawała w miejscu i wszyscy wspólnie siadali do stołu, czy jednak niektórzy musieli zostać na stanowiskach? To był duży statek, na którym pływało dziewięćdziesiąt osób. Pracowaliśmy na trzy zmiany, więc nie wszyscy mogli w tym samym czasie zasiąść do wigilii. Każdy musiał wykonywać swoją pracę, a niektórzy nawet nie chcieli odpuszczać obowiązków, bo mieliśmy płacone od tzw. partu za rybę, czyli wypłata była zależna od ilości złowionej ryby. Jak byliśmy na pełnym morzu, to cały czas trwały połowy i przetwarzanie złowionych ryb. Jedni więc świętowali, a inni świętować zaczynali nieco później, kiedy zmieniali ich koledzy. Kto zajmował się przygotowaniami? Na lądzie jest określony podział ról najczęściej. Np. panie w kuchni, panowie oprawiają choinkę i sprawiają karpie. Przygotowaniem świąt zajmowała się obsługa kuchenna. Tak samo było z dekoracjami i ubieraniem choinki, która z reguły była sztuczna. U nas było trzech kucharzy i pomoc kuchenna. Oni byli odpowiedzialni za przygotowanie zarówno potraw jak i świąteczne udekorowanie mesy. Jakie potrawy mieliście na stole? Wszystko zależało od kuka i pomocników. Od tego, jaki był kucharz i jaki był cukiernik. Niektórzy bardzo się angażowali. Karpia raczej nie mieliśmy, ale był mintaj, łosoś - wszystko co mieliśmy akurat złowione albo z przyłowu. Często przed świętami nie łapaliśmy śledzia, ale jak był przyłów i trafił się śledź w sieci, to też się go przygotowywało. Mieliśmy tradycyjnie pierogi i barszcz czerwony z uszkami. Tęsknota za rodziną dawała się we znaki? Wiadomo, każdy z nas był długo poza domem. Każdy pocieszał się jak mógł, ale tęsknota za rodziną była i szczególnie nasilała się właśnie podczas świąt. Niektórzy mieli zdjęcia swoich dzieci czy żony i opowiadali o nich kolegom. Zdarzyło się, że łezka się w oku zakręciła, chociaż z reguły faceci nie pokazują takich emocji. Rybacy są specyficzni. Ludzie morza to twarda społeczność. Obchodziliście tylko Wigilię, czy również kolejne dwa dni świąt? Pierwszy i drugi dzień Bożego Narodzenia też był obchodzony. Podobnie jak w Wigilię, mieliśmy wszystko, co można było sobie w tamtym czasie wymarzyć. Stół był suto zastawiony. Były domowe ciasta, ikra z ryby, owoce. Obsługa dbała, żebyśmy w tym czasie czuli się wyjątkowo. ©® Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 20.12.2022 3 REGION SŁUPSK Zakończyła się rozbudowa ulicy Legionów Polskich na odcinku od ulicy Zauchy do ulicy Riedla. Droga na całym odcinku ma odwodnienie i oświetlenie. Na skrzyżowaniu z ulicą Riedla jest rondo, które w przyszłości skomunikuje projektowaną obecnie drogę w kierunku ul. Szczecińskiej. Prace dofinansowane były z rządowego Funduszu Rozwoju Dróg 2022. Koszt inwestycji wyniósł 4,5 min zł. OLO DYŻURNY GŁOSU Andrzej Gurba tel. 697 770129 Na Czytelników „Głosu Pomorza" czekamy w redakcji w Słupsku przy ul. H. Pobożnego 19 oraz pod adresem poczty elektronicznej alarm@gp24.pl Lepiej nie wehodzie na lod Andrzej Gurba Region Wędkarz, ojciec z dziećmi łyżwiarz. Wszystkich spotkaliśmy na zamarzniętym jeziorze Lednik w Miastku. Strażacy nie mają wątpliwości: to narażanie życia. Amator łyżew z Miastka sunie po tafli lodu na jeziorze. Pytamy, czy się nie boi? - Lód ma z dziesięć centymetrów grubości, a więc wystarczająco, aby jeździć na łyżwach. Poza tym trzymam się brzegu -odpowiada. Po przeciwnej stronie na lód na Ledniku wchodzi mężczyzna z dwójką dzieci. Spacerują po tafli, najwyraźniej sprawdzając grubość lodu. No i jest wędkarz, który bez żadnej asekuracji siedzi z wędką na środku jeziora. Co jakiś czas wyrąbuje przerębel i przemieszcza się ze swoim krzesełkiem. Piotr Basarab z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Słupsku nie ma wątpliwości, że każda osoba, która przy obecnej pogodzie wchodzi na zamarznięte jezioro, nie mówiąc już o rzece, ryzykuje swoje życie. - W ogóle nie powinno się wchodzić na zamarznięte akweny. Niewiele trzeba, aby doszło do tragedii. Grubość lodu jest różna w różnych miejscach. Poza tym nadchodzi odwilż. Nie warto ryzykować swojego życia - mówi Basarab. Potwierdza, że co roku sporo ludzi - spacerowicze, wędkarze - lekceważy podstawowe zasady bezpieczeństwa. Wrażenie, że przy brzegu jest bezpiecznie, jest złudne. Kilka dni temu lód załamał się pod wędkarzem w województwie warmińsko-mazurskim. 63-latek utonął. Pod lodem w jeziorze zginęła także 33-letnia kobieta z Kartuz. Najprawdopodobniej próbowała ratować swojego psa, który wybiegł na zamarznięte jezioro. Trudno nie wspomnieć o tragediach, do których doszło na Klasztornych Stawach w Słupsku. W 2018 r. lód załamał się pod ośmioletnią dziewczynką biegnącą za swoim psem. Dziecka nie udało się uratować. W 2021 r. do tego samego stawu wpadł 26-letni mężczyzna, który ratowałpsa. Utonąłpodlo-dem na oczach swojej matki. Ciało nurkowie znaleźli dopiero na drugi dzień. Dlaczego apele lekceważą np. wędkarze? Teodor Rudnik, prezes Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Wędkarskiego w Słupsku, jest przekonany, że wędkarze mają wiedzę, „co i jak", jeśli chodzi o bezpieczeństwo przy podlodowym łowieniu ryb. - Każdy z nich czyni to na własną odpowiedzialność. Każdy z nich sam powinien zabezpieczyć się na różne sposoby. Dlaczego część z nich ryzykuje? To ich życie, ich wybór - konkluduje Rudnik. Strażacy apelują, że jeśli już wybierzemy się na zamarznięte jezioro, pamiętajmy, aby poinformować o tym osoby najbliższe. I zadbajmy o to, abyśmy nie byli sami. W sklepach wędkarskich i sportowych można kupić kolce asekuracyjne na lód. Przyrząd przypominający skakankę, którego rączki zakończone są ostrymi kolcami, w razie załamania się lodu pomoże w wydostaniu się na powierzchnię i może uratować nam życie. Najbardziej wytrzymały jest świeży czarny lód (przezroczysty), czyli narastający bez roztopów i dni z dodatnią temperaturą powietrza. Czarny lód nie zawiera pęcherzyków powietrza. Szary lód, zwany także śnie-golodem, powstaje na skutek przesączenia śniegu zalegającego na powierzchni tafli lub wody z roztopionego śniegu. Jego wytrzymałość jest nawet 050 procent niższa, niż świeżego czarnego lodu.©® KRÓTKO REGION Policjanci z Potęgowa zostali powiadomieni przez właściciela jednej z miejscowych firm, że w ostatnim czasie z jego hali magazynowej znika spora ilość oleju spożywczego i paliwa, które są tam przechowywane. - W trakcie rozmowy ze zgłaszającym mundurowi ustalili, że związek z tą sprawą może mieć 25-letni mężczyzna, który wykonuje na terenie firmy drobne prace remontowe. W toku prowadzonych czynności policjanci do- wiedzieli się, że mieszkaniec gminy Potęgowo od połowy listopada regularnie zabierał z magazynowanych tam palet i zbiorników pięciolitrowe butelki z olejem oraz paliwo, a w wyniku kradzieży powstały straty sięgające 60 tysięcy złotych. Z terenu hali ukradziona została także piła spalinowa - informuje Jakub Bagiński z Komendy Miejskiej Policji w Słupsku. Mężczyzna został zatrzymany. Za kradzież grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. BER GRUBOŚĆ LODU (ŹRÓDŁO: STRAŻ POŻARNA) 5-7 cm - utrzymuje jednego człowieka, istnieje ryzyko zarwania lodu; 8-10 cm - utrzymuje dwóch ludzi stojących w jednym miejscu; 10-12 cm - minimalna grubość lodu, na którym można wędkować, jeździć na łyżwach czy rowerze; 12-20 cm - jazda bojerami, skuterami; 20-30 cm - utrzymuje samochody osobowe; powyżej 30 cm - utrzymuje samochody terenowe. REKLAMA_0110633678 HERMES, ul. Obrońców Wybrzeża 1 (całodobowo), tel. 59 842 84 95, 604 434 441-Winda i baldachim przy grobie. c hffics HADES, ul. Kopernika 15, całodobowo, tel. 59 842 98 91,601663 796. Winda i baldachim przy grobie.----. \ KALLA, ul. Armii Krajowej 15, tel. 59 842 8196,601928 600 - całodobowo. Pełna oferta pogrzebowa. 7 ZIELEŃ SŁUPSK ZIELEŃ SŁUPSK Zakład Pogrzebowy, ul. Kaszubska 3A, tel. 502 525 005 - całodobowo. Pełna oferta pogrzebowa. REKLAMA 0110633678 STAKO» MQWI - 0UNA DOfif WORTHINGTON INDUSTRIES AKCJA CHARYTATYWNA ml * < -m ^mmmmmm DOŁĄCZ DO NASZEJ AKCJI DOŁĄCZ DO NASZEJ AKCJI '•'POLIPOL MIREX specjaliści od S2kła infernotionol sofa 4 • WYDARZENIA Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 20.12.2022 Będzie miał proces czy długotrwałe leczenie? Rozkopali i sobie poszli. Na budowie nic się nie dzieje 2 Nie dotyczy * pojazdów budowy Vo""J"alnvch Budowa ronda na skrzyżowaniu ulic Kaszubskiej i Kilińskiego zamarła w minionym tygodniu Grzegorz Hilarecki Słupsk - Miasto sparaliżowane. a nikt nic nie robi na budowie ronda na skrzyżowaniu ulic Kaszubskiej z Kilińskiego - alarmują mieszkańcy. - Roboty zostały wstrzymane z powodu złej pogody - odpowiadają urzędnicy. - Mam problem z dojazdem do domu. Rozumiem ideę budowy ronda, ale na miłość boską, dlaczego prace zostały rozpoczęte przed zimą? - pyta pan Michał. - Przecież to jasne, że o tej porze roku pogoda może pokrzyżować plany. Nie lepiej było poczekać i zacząć wiosną? Dodajmy, że prace rozpoczęły się 28 listopada. Teraz na budowie nie ma żywego ducha. - Prace nie były prowadzone w minionym tygodniu z uwagi na warunki atmosferyczne -tłumaczy Tomasz Orłowski, p.o. dyrektora Zarządu Infrastruktury Miejskiej w Słupsku. - Termin przebudowy skrzyżo- Marek Jaszczyński Pomorze To jednostka handlowa z xnxm wieku, czyli z czasów pierwszych książąt pomorskich. Została odkryta w1984roku i do teraz czekała na konserwację w specjalnym basenie w Szczecinie. - Łódź została „wydobyta" ze specjalnego basenu znajdującego się terenie Muzeum Narodowego w Szczecinie. To wrak wczesnośredniowiecznej łodzi słowiańskiej pochodzącej z Kamienia Pomorskiego. Zostanie poddany specjalistycznej konserwacji i za dwa lata powróci do Kamienia Pomorskiego -mówi Grzegorz Kurka, dyrektor Muzeum Ziemi Kamieńskiej. Historia odkrycia łodzi sięga 25 lipca 1984 roku. Wówczas podczas usypywania wałów przeciwpowodziowych na północnym brzegu Zatoki Karpinki natrafiono na jednostkę. To wrak słowiańskiej łodzi. Pochodzi z Xn-Xffl wieku. Prawdopodobnie była statkiem handlowym. Jest to fragment łodzi o długości 4,15 metra. Niestety w trakcie prac ziemnych został on w znacznym stopniu znisz- wania wynika z konieczności zapewnienia jak najszybszej jego przejezdności w związku z planowaną na przyszły rok przebudową ulicy Armii Krajowej. Ten remont będzie wiązać się z odcinkowym wyłączeniem z ruchu tej ulicy, dlatego też istotne jest zapewnienie możliwości przejazdu nowym rondem, które poprawi przepustowość skrzyżowania w stosunku do stanu sprzed przebudowy. Orłowski dodaje, że do tej pory na budowie ronda zostały wykonane już prace związane z przebudową sieci uzbrojenia technicznego znajdującego się pod jezdnią. Urzędnicy zapewniają, że termin oddania do użytku ronda nie jest teraz zagrożony. Zgodnie z deklaracjami wykonawcy przebudowa skrzyżowania powinna zakończyć się w marcu przyszłego roku. Prace są możliwe dzięki dofinansowaniu z rządowego Funduszu Polski Lad. Wartość robót to około półtora miliona złotych. ©® Bogumiła Rzeczkowska Słupsk Prokuratura okręgowa chce, aby Zbigniew S., podejrzany 0 próbę zabicia policjanta, zamiast do więzienia trafił na izolaqę w zamkniętym ośrodku. Jej zdaniem podejrzany ma zaburzenia psychiczne i nie może być sądzony. Biegli psychiatrzy i psycholog orzekli, że Zbigniew S. w chwili popełnienia czynów był niepoczytalny i wciąż może być niebezpieczny dla innych ludzi. Prokuratura chce więc umorzenia sprawy 1 orzeczenia wobec podejrzanego internacji psychiatrycznej, czyli bezterminowego pobytu w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym aż do czasu, gdy lekarze stwierdzą, że pacjent nie zagraża otoczeniu. Zbigniew S. 24 lutego 2022 roku po awanturze w przychodni przy ul. Tuwima w Słupsku został z niej wyprowadzony przez policjantów. Już na ulicy na oczach przechodniów wyciągnął nóż i zadał dwa ciosy jednemu z funkcjonariuszy. Policjanta częściowo ochroniła kamizelka taktyczna. Zbigniew S. trafił do aresztu pod zarzutami usiłowania zabójstwa, czynnej napaści na funkcjonariuszy, zmuszania ich do zaniechania czynności służbowych i ich znieważenia. KRÓTKO REGION Przetarg na budowę siedziby dla strażaków i świetlicy w Dretyniu zakończył się niczym. Gmina Miastko ma na ten cel dwa i pół miliona złotych. To za mało, by rozpocząć tę inwestycję. W pierwszym przetargu nie została złożona ani jedna oferta. Miastecki ratusz przed drugim przetargiem urealnił koszt inwestycji - z 2,5 mln zł na 5 mln zł. Wpłynęło pięć ofert od wykonawców. Najtańsza to 4 mln zł, a najdroższa to nieco ponad 6,2 mln zł. Podejrzany przyznał się, ale jego zdaniem tylko bronił się przed policjantami. Oznajmił też, że ma dolegliwości zdrowotne i musi zostać przebadany przez lekarza. Kilka dni później w areszcie znieważył funkcjonariuszy Służby Więziennej. Obecnie przebywa na oddziale psychiatrii sądowej w Areszcie Śledczym w Szczecinie. Decyzję o internacji może podjąć tylko sąd. Na niejawnym posiedzeniu Sądu Okręgowego w Słupsku okazało się, że wniosek prokuratury o umorzenie sprawy i orzeczenie internacji nie wszystkich zadowala. Pokrzywdzony policjant nie zgadza się, by sprawę umorzyć, bo to oznacza, że gdy Zbigniew S. wyjdzie ze szpitala, znowu może komuś zrobić krzywdę. Zdaniem pokrzywdzonego podejrzany powinien być sądzony. Natomiast obrońca podejrzanego zarzuca, że biegli stwierdzili niepoczytalność podejrzanego po jednorazowym badaniu, bez żadnych testów, a Zbigniew S. z tak poważnymi zarzutami zbrodni powinien przejść kilkutygodniową obserwację psychiatryczną i dopiero po niej biegli powinni sporządzić opinię są-dowo-psychiatryczną. Na posiedzeniu sądu obecna była psycholog, która przedstawiła swoją opinię. Nie było za to psychiatrów. Dlatego sąd wyznaczył następny termin posiedzenia w styczniu 2023 r.©® - Brakuje około 1,5 min zł. Powinniśmy tychbrakujących pieniędzy poszukać. Mieszkańcy Dretyni na nową świetlicę i remizę czekają od kilkunastu lat -mówi Dariusz Zabrocki, przewodniczący komisji budżetu Rady Miejskiej w Miastku. Wcześniej burmistrz Miastka, Witold Ząjst, rozważał zmianę zakresu prac (np. tylko stan surowy), aby zmieścić się w pierwotnej kwocie około 2,5 mln z (z czego dotacja z Polskiego Ładu wynosi 2,4 mln zł), ale na to nie zgodzili się radni. ANG 0010700835 Wrak wczesnośredniowiecznej lodzi będzie poddany konserwacji po prawie 40 latach W ramach rekonstrukcji powstanie model z metaloplastyki czony przez koparkę, a jego pierwotna długość wynosiła ponad 12 metrów. Wrak statku zalegał na głębokości 120 cm. - O odkryciu poinformowany został prof. Władysław Fi-lipowiak, dyrektor Muzeum Narodowego w Szczecinie. Prace archeologiczne rozpoczęły się 16 sierpnia i trwały do 3 września. Po zakończeniu prac zabytek przewieziony został do Szczecina - wyjaśnia Kurka. - Po wielu latach starań, udało się pozyskać pieniądze na jego konserwację z Narodowego Instytutu Konserwacji Zabytków w Warszawie. Stępka, czyli główna oś szkieletu, miała być długa na około 8,85 metra. Elementy łączone były przy pomocy drewnianych kołków, jedynie w zakończeniu dziobu znaleziony został jeden żelazny nit. Stępka została wykonana z dębu bezszypułkowego, klepki i wręgi z dębu szypułko- wego, zaś kołki z drewna sosny, a kliny z dębu. Warto zwrócić uwagę na to, że do poszczególnych elementów wykorzystany został wyselekcjonowany materiał. Kamieńska jednostka uszczelniona była mchem moczarowym (aktualnie pod ochroną). Mech jako uszczelka u Słowian pojawił się w przekazach żydowskiego kupca Ibrahima Ibn Jakuba z łat 965-966: „Nie mają oni łaźni, lecz posługują się domkami z drzewa. Zatykają oni szpary w nich czymś, co bywa na drzewach, podobnym do wodorostów, a co oni nazywają: meh. Służy to zamiast smoły do ich statków". Przy wraku znaleziono dulki - elementy pozwalające na umocowanie długich wioseł. Zatem płynący korzystali zarówno z siły wiatru, jak i własnej. Dodajmy, że wrak kamieńskiej łodzi doczekał się rekonstrukcji, to jednostka Orzeł Jumne, którego kapitanem jest Jarosław „Jerry" Bogusławski, ten sam, który złożył w całość wrak XIX-wiecznego szkunera odkrytego na linii brzegowej Morza Bałtyckiego. „Orzeł" pływa z powodzeniem po Bałtyku. ©® Z głębokim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o odejściu Katarzyny Woźniak Żegnamy naszą Koleżankę i Przyjaciółkę. Przyrodniczkę o wielkim sercu, która zarażała nas swoją pasją, energią i poczuciem humoru. Jej odejście jest dla nas ogromną stratą. Koleżanki i koledzy z Pomorskiego Zespołu Parków Krajobrazowych Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 20.12.2022 MATERIAŁ INFORMACYJNY • 5 Njfafom Bani P#i: Nagroda Strażnik Pamięci w kategorii „Instytucja" została przyznana NBP za Centrum Pieniadza NBP. Warszawa, 7 listopada 202? r. M iędzynarodowa nagroda Excellence in Currency w kategorii „Najlepsza nowa moneta, zabezpieczenie lub rozwiązanie logistyczne", została przyznana NBP za innowacyjną usługę zamiany monet w urządzeniach samoobsługowych. 0110684434 Warszawa, 8 grudnia 2022 r. „The Coin Conference", Amsterdam, 18 października 2022 r. 2022 Excel!fifice in Camacj Awards for Coms Se# Sen/ice Cem 8*p&sit Dt? WiNNER 2022 Best New Gok* Prs featyrę & Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP, podczas gali Giganci Polska Press 2022 został uhonorowany nagrodą za wybitne zarządzanie bankiem centralnym w czasach pandemii, wojny w Ukrainie i kryzysu energetycznego. NARODOWY BANK POLSKI INFORMUJE: TTRA/SIK PAMIM I 2f)2: KATEGORIA instytikm ffjPOdo*? Plisie vt Cmrum Pitmyłu N8P >ro. Sławomira S Skrrypki W*rn*wą 7 ttnapefe M12 r MATERIAŁ INFORMACYJNY NBP 6 Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 20.12.2022 POLSKA i ŚWIAT WARSZAWA Zdaniem minister finansów Magdaleny Rzeczkowskiej, inflacja na początku roku 2023 nie będzie jeszcze spadać, ale już miesiące wiosenne, poczynając od marca, powinny przynieść poprawę. - Dotychczasowe podwyżki stóp procentowych zaczynają działać. To widać już w tym miesiącu, w grudniu, przy niewielkim spadku inflacji, co nas cieszy -powiedziała w rozmowie z PAP.PL. 99 lViosna powinna przynieść spadek inflaeji. Marzec i kolejne miesiące wiosenne powinny dać oddech Magdalena Rzeczkowska, minister finansów Program Pierwsze Mieszkanie nawet dla 100 tys. osób Oprać. MR Warszawa Ministerstwo Rozwoju i Technologii szacuje, że w najbliższych latach z programu Pierwsze Mieszkanie będzie w stanie skorzystać 100 tys. osób. Minister rozwoju i technologii Waldemar Buda przedstawił pod koniec ubiegłego tygodnia założenia nowego programu Pierwsze Mieszkanie. Jest on skierowany do osób, które chcą kupić pierwsze mieszkanie. Program zawiera dwa instrumenty: pierwszy to bezpieczny kredyt 2 proc., czyli system dopłat do kredytu na zakup pierwszego mieszkania. Natomiast drugi to konto mieszkaniowe - program pomocy oszczędzającym na zakup pierwszego mieszkania. - Wszyscy eksperci jak dotąd wskazują, że jest możliwość, że ten program to jest realna szansa na zakup mieszkania przez młodych ludzi i na to bardzo liczymy. Dlatego skonstruowaliśmy go w ten sposób, żeby go nie komplikować, żeby nie wykluczać, żeby jak najszersze grono osób mogło z tej pomocy skorzystać - tłumaczył Buda. W poniedziałek doprecyzował założenia programu w Jedynce Polskim Radiu. Minister wskazał, że z programu mogą skorzystać nie tylko osoby chcące kupić mieszkanie, ale będzie także można sfinansować z niego dom. - Oczywiście budowa domu, zakup domu - to są również jakby formy, które akceptujemy, bo często w miejscowościach małych bloków się w ogóle nie buduje, tylko bu- wmmi Zgodnie z założeniami, program Pierwsze Mieszkanie ma pomóc zasypać lukę mieszkaniową w Polsce downictwo jednorodzinne jest taką podstawową formą budownictwa rodzinnego i indywidualnego - powiedział szef MRiT. Dodał, że kredyt w ramach tego programu może służyć również zakupowi działki i budowie domu. - Jedno i drugie jest tutaj możliwe - stwierdził. Minister był pytany, ilu jest adresatów programu Pierwsze Mieszkanie. - Uważam, że 100 tys. osób jest w stanie skorzystać z tego programu w najbliższych latach - odparł. Zaznaczyłprzy tym, że zależy to rzecz jasna od bardzo wielu czynników. - Może być 50-70 tys., może być 130 tys. Oczywiście będzie zależało to od sytuacji gospodarczej kraju, ponieważ wiele osób nawet jeśli ma propozycję bardzo taniego kredytu, to będzie odwlekało te decyzje do momentu uspokojenia sytuacji geopolitycznej - powiedział. Waldemar Buda przypomniał, że od l stycznia mają zostać wprowadzone przepisy, któremająposzerzyćmetraż budowy domówbez pozwolenia. - To moja propozycja, żeby poszerzyć domy bez pozwolenia bez ograniczenia metrażu. Do tej pory sprawdziliśmyto na poziomie 70 metrów. To zadziałało. Chcemy iść dalej - powiedział. Minister był również pytany, jakie jest zapotrzebowanie mieszkaniowe w Polsce. - Jeżeli chodzi łącznie o taką lukę mieszkaniową, to brakuje nam 800 tys. mieszkań. Tak, żeby wypełnić rynek, potrzeby standaryzowane na poziomie europejskim, to brakuje nam 800 tys. mieszkań - powiedział. Zgodnie z zapowiedziami MRiT, bezpieczny kredyt 2 proc. będzie mogła uzyskać osoba do 45- roku życia, która nie ma i nie miała mieszkania, domu ani spółdzielczego prawa do lokalu lub domu. W przypadku małżeństwa lub rodziców co najmniej jednego wspólnego dziecka, warunek wieku i „pierwszego mieszkania" spełnić będzie musiało przynajmniej jedno z nich. Maksymalna wysokość kredytu to 500 tys. zł, a w przypadku małżeństw lub rodziców z co najmniej jednym dzieckiem - 600 tys. zł. PAP KPRM Od 1 stycznia 2023 r. każdy emerytirencista będzie mógł korzystać z elektronicznej wersji swojej legitymacji. Będzie ona dostępna w telefonie dzięki aplikacji mObywatej. ZUS wystawi mLegitymacje wszystkim emerytom i rencistom automatycznie. Nie trzeba się obawiać tej zmiany - wyjaśniamy, na czym ona polega. ZAKŁAD UBEZPIECZEŃ SPOŁECZNYCH Dodatkowa forma legitymacji emeryta-rencisty w telefonie Pan Wojciech (67 I.) dwa lata temu przeszedł na emeryturę. Od tego czasu posługuje się plastikową legitymacją emeryta--rencisty. Mimo emerytury pan Wojciech prowadzi aktywny tryb życia i lubi korzystać z nowoczesnych technologii. Większość spraw załatwia za pomocą smartfona. Dzięki aplikacji mObywatel ma dostęp m.in. do swoich recept, prawa jazdy i certyfikatu potwierdzającego szczepienie na COVID-19. Od 1 stycznia 2023 r. pan Wojciech będzie mógł dodać do swojej aplikacji również mLegitymację emeryta-rencisty. ZUS wystawi mu ją automatycznie. mLegitymacja działa jak tradycyjny dokument. Pan Wojciech pokaże ją na ekranie swojego smartfona, aby potwierdzić, że jest emerytem, i bez problemu skorzysta z przysługujących mu ulg i uprawnień. Jego plastikowa legitymacja zachowuje ważność, ale dzięki mLegitymacji nie musi już nosić jej przy sobie. Wniosek o tradycyjną legitymację - jeśli potrzebujesz Pani Krystyna (60 I.) w lutym przechodzi na emeryturę. Nie ma smartfona, a jedynie telefon komórkowy starszego typu. Pani Krystyna dowiedziała się, że od 1 stycznia 2023 r. ZUS będzie wystawiać elektroniczne legitymacje emeryta--rencisty. Rzeczywiście tak będzie. Jednak pani Krystyna nie musi się martwić. W lutym, kiedy przejdzie na emeryturę, powinna złożyć wniosek do ZUS (na formularzu o symbolu ERL) o wyda- nie legitymacji w postaci karty plastikowej. Dzięki temu otrzyma tradycyjną legitymację. Jednocześnie w każdej chwili będzie mogła zacząć korzystać z mLegitymacji - jeśli zdecyduje się w przyszłości na smartfon i aplikację mObywatel. Dotychczasowa legitymacja nadal jest ważna Pani Elżbieta (83 I.), odkąd przeszła na emeryturę, korzysta z plastikowej legitymacji emeryta-rencisty. Sporadcznie używa telefonu komórkowego, głównie do rozmów z wnukami. W związku ze zmianami dotyczącymi legitymacji pani Elżbieta obawia się, że jej tradycyjna legitymacja od 1 stycznia 2023 r. straci ważność. Tak się nie stanie. W nowym roku ZUS wystawi pani Elżbiecie mLegitymację, podobnie jak wszystkim emerytom i rencistom. Pani Elżbieta nie musi z niej jednak krzystać. Zarówno jej plastikowa legitymacja, którą nosi w portfelu, jak i nowa mLegitymacja są ważne. W związku z tym pani Elżbieta nie musi składać żadnego wniosku ani kontaktować się z ZUS. Może korzystać ze swojej tradycyjnej legitymacji tak jak do tej pory. Zmiany w legitymacjach emeryta-rencisty W nowym roku wszyscy emeryci i renciści automatycznie uzyskają mLegitymację. Nie wymaga to od nich składania żadnego wniosku ani wizyty w ZUS. Osobom, które nabędą uprawnienia do emerytury lub renty po 31 grudnia 2022 r., ZUS wyda legitymacje w formie elektronicznej. Emeryci lub renciści, którzy zechcą dodatkowo otrzymać tradycyjną legitymację w formie karty plastikowej, będą mieli taką możliwość. Wystarczy, że złożą odpowiedni wniosek do ZUS (formularz ERL). CYFRYZACJA więcej na www.zus.pl oraz na www.gov.pl/web/mohywatel-w-aplikacji/w-aplikacii Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 20.12.2022 ŚWIAT • 7 Musk zrezygnuje z funkcji szefa Twittera? Spytał o zdanie internautów Oprać. Andrzej Grochal San Francisco Elon Musk postanowił poddać się weryfikacji użytkowników. Na Twitterze opubli-kował ankietę, w której poprosił internautów o głosowanie, czy powinien ustąpić ze stanowiska szefa Twittera. W kilku tweetach po opublikowaniu ankiety Musk zasugerował, że poważnie myśli o odejściu i wystosował niejasną groźbę dotyczącą przyszłości Twittera, jeśli zostanie wykluczony. „Jak to się mówi, uważaj, czego sobie życzysz, bo możesz to dostać" - napisał Musk. Ostatecznie w ankiecie stworzonej przez Muska wzięło udział ponad 17,5 miliona użytkowników portalu Twitter. 57,5 proc. z nich stwierdziło, że chce, by miliarder ustąpił ze stanowiska szefa Twittera. Przed rozpoczęciem głosowania Musk zapowiedział, że podporządkuje się werdyktowi większości. Odkąd urodzony w Pretorii Elon Musk kupił Twittera za 44 miliardy dolarów i objął stanowisko dyrektora generalnego pod koniec października, przechodził od jednej kontrowersji do drugiej. Niektóre z jego decyzji były niezrozumiałe lub nietrafione, jak ta o zwolnieniu kilkudziesięciu osób, które następnie otrzymały prośbę o powrót do pracy, ponieważ zostały zwolnione „z rozpędu" i niesłusznie. PAP Mu*ik CJ 122M Elon Musk O nK"JfS down as Ol "W ter? I w,n ahi(io resutts o f this po Elon Musk zapowiedział, że podporządkuje się werdyktowi większości w stworzonej przez siebie ankiecie Putin z wizytą w Mińsku. Białoruś dołączy do wojny? Grzegorz Kuczyński Mińsk Do stolicy Białorusi w poniedziałek zjechała wielka rosyjska delegacja z Władimirem Putinem na czele Aleksandr Łukaszenka będzie w stanie oprzeć się naciskom, by zaatakować Ukrainę? W świetle ostatnich wydarzeń popularna stała się teza, że rośnie prawdopodobieństwo inwazji na Ukrainę z północy, tym razem nawet z aktywnym udziałem lądowych sił białoruskich. Warto jednak zaznaczyć, że nawet Kijów, który zaczął o tym mówić coraz głośniej, zastrzega, że taki scenariusz może być realny najwcześniej za miesiąc. Skąd więc pojawiające się przypuszczenia, że poniedziałkowa wizyta Władimira Putina w Mińsku ma przede wszystkim na celu omówienie kwestii wojny z Ukrainą? Zdaniem zwolenników tezy, że Putin przyjeżdża do Mińska zmusić Łukaszenkę do włączenia się do wojny, potwierdzać ma to fakt, że najpierw prezydent Rosji Putin najpierw rozmawiał z dowództwem wojskowym, potem z Radą Bezpieczeństwa, a na końcu wybrał się z wizytą do Mińska, by spotkać się z Aleksandarem Łukaszenką omawiał z dowództwem wojskowym perspektywy wojny, potem rozmawiał z Radą Bezpieczeństwa, w końcu jedzie do Mińska. Łukaszenka stara się jak może uniknąć podjęcia decyzji o wprowadzeniu białoruskich wojsk na Ukrainę. Zbyt wielkim politycznym ryzykiem jest ona bowiem obciążona. Biorąc pod uwagę stanowisko większości społeczeństwa, ale też niechęć do walki z Ukraińcami w szeregach białoruskiego wojska, może się to skończyć załamaniem reżimu. I wtedy Rosjanie mogą po prostu rozpocząć faktyczną okupację Białorusi, wystawiając jakiegoś marionetkowego następcę Łukaszenki i opierając się na części aparatu bezpieczeństwa, nomenklatury i armii. Zależność gospodarcza, energetyczna Łukaszenki od Rosji jest jednak tak duża, że w zasadzie gdyby Władimir Putin wydał taką instrukcję, to Łukaszenka nie miałby się jak wymigać. Nie trzeba byłoby wysyłać do Mińska szefów struktur siłowych, by przekonać Łukaszenkę do czegokolwiek. W każdej chwili Putin może wezwać Łukaszenkę na dywanik w dowolnym rosyjskim mieście. Ale są interesy ekonomiczne, a także interesy kompleksu wojskowo-przemysło-wego na Białorusi. Żeby wywierać presję na Łukaszenkę i zmuszać go do przystąpienia do wojny Putin wcale nie musi jechać do Mińska. Prędzej wezwałby go do siebie. Łukaszenka jest finansowo i gospodarczo uzależniony zupełnie od Rosji, a po poparciu jej inwazji na Ukrainę nie ma nawet pola do rozmów z Zachodem. Od ponad dwóch lat Putin może dosłownie w każdej chwili zakręcić kurek z pomocą gospodarczą, a reżim Łukaszenki upadnie błyskawicznie. MATERIAŁ INFORMACYJNY POCZTY POLSKIEJ Poczta Polska nie zapomina o Bohaterach Poczta Polska to firma, która od blisko pięciu wieków nierozerwalnie związana jest z losami naszej Ojczyzny. Pocztowcy byli świadkami i aktywnymi uczestnikami wielu waż- . nych wydarzeń, wielokrotnie dając przykład odwagi, poświęcenia i hołdowania patriotycznym wartościom. Aktualnie Poczta poprzez swoje emisje filatelistyczne oraz okazjonalne wydawnictwa, przypomina 0 narodowych Bohaterach 1 istotnych epizodach naszej historii. Spółka nie zapomina także o żyjących jeszcze uczestnikach i świadkach ważnych wydarzeń, wspierając ich na wiele sposobów. Poczta Polska jest jedną z firm, które najdłużej działają na polskim rynku. Wielowiekowe dzieje narodowego operatora pocztowego to soczewka rodzimej historii. Pocztowcy wielokrotnie stawali po stronie narodowych wartości i brali aktywny udział w zrywach wolnościowych i niepodległościowych. Upamiętnianie historii i naszych Bohaterów - tych powszechnie znanych, jak i tych, o których zasługach Prezes Poczty Polskiej Krzysztof Falkowski Wiceprezes Poczty Polskiej Wojciech Krysztofik dzieli się opłatkiem z Powstańcami podczas Wigilii w Muzeum Powstania Warszawskiego na próżno szukać wzmianek w większości podręczników, to istotny element misji Poczty. - Poczta to naprawdę wyjątkowa firma. Po 123 latach zaborów Pocztowcy przyczynili się do budowy jednolitego organizmu państwowego. Poczta pojawiła się w każdym zakątku odradzającej się Ojczyzny. Pocztowcy oddali także daninę krwi podczas nierównej walki z agresorem i niepodległościowych zrywów - zaznacza Krzysztof Falkowski, prezes Poczty Polskiej. Powstanie Warszawskie zajmuje szczególne miejsce wśród wydarzeń historycznych, o których pamięć pielęgnuje Poczta Polska. Ten wyjątkowy zryw wolnościowy mieszkańców Stolicy dowiódł niezwykłej odwagi i zaangażowania szerokich mas okupowanego miasta, a jego uczestnikami było także wielu Pocztowców. Ich udział w Powstaniu Warszawskim Spółka upamiętniła wydając dwa albumy historyczne „Zapomniana Historia Powstańczej Warszawy", w których prezentuje sylwetki i historie cichych bohaterów, o których nie wspomina się w publikacjach naukowych. Wydawnictwa powstały w oparciu o materiały archiwalne Poczty Polskiej i we współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej. Nie tylko poprzez publikacje narodowy operator pocztowy promuje wartości patriotyczne i honoruje ludzi, którzy dowiedli najszlachetniejszych cnót. W tym roku Poczta Polska została wyłącznym partnerem corocznej Wigilii dla Powstańców Warszawskich i ich potomków, organizowanej w Muzeum Powstania Warszawskiego. - Naszym obowiązkiem jest nie tylko przypominać o historii i jej Bohaterach, ale także zadbać o żywych świadków i uczestników ważnych dla Polski wy- darzeń. Wiedza i zasługi Kombatantów, jak również i dziedzictwo, jakie wnieśli w naszą historię, zasługują na najwyższe uznanie i docenienie - podkreśla Krzysztof Falkowski. W listopadzie br. Poczta została uhonorowana nagrodą złotego BohaterONa im. Powstańców Warszawskich w kategorii Firma. To wyjątkowe trofeum wyróżnia osoby i instytucje, których działania w szczególny sposób promują wiedzę o historii Polski XX wieku oraz edukację historyczno-patriotyczną. BohaterONy stanowią także uznanie za wcielanie w życie wartości, jakimi kierowali się powstańcy warszawscy. Wiele ważnych postaci i wydarzeń historycznych znalazło upamiętnienie na miniaturowych dziełach sztuki, emitowanych przez Pocztę. Znaczki i kartki pocztowe, dostępne w placówkach i w sklepie filatelistycznym Spółki, to nie tylko znak opłaty za usługi listowe. To także wyjątkowy nośnik naszych wartości, promocji wzorców i hołdu dla Bohaterów. W urzędach pocztowych sprzedawane są także wydawnictwa historyczne - książki i prasa oraz różnorakie produkty polskich producentów. Poczta Polska poprzez szeroką ofertę rodzimych produktów w placówkach promuje patriotyzm gospodarczy i wspiera naszych przedsiębiorców. 8 • STREFA BIZNESU Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 20.12.2022 AKCJA SPECJALNA GIGANCI POLSKA PRESS 2022 JELCZ Sp. z o.o. Fabryka Broni „Łucznik"- Radom Sp. z o.o. Huta Stalowa Wola S.A. Polska Grupa Zbrojeniowa pomaga zapewnić bezpieczeństwo w Polsce Polska Grupa Zbrojeniowa jest liderem polskiego przemysłu obronnego i jednym z największych przedsiębiorstw tego typu w Europie. Należy do niej kilkadziesiąt spółek, które dostarczają nowoczesne rozwiązania dla wojska. Zapewnienie bezpieczeństwa w Polsce jest dziś najważniejszą kwestią. Nagrodzenie firm i podmiotów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo Polski, w tym między innymi militarne, było celem akcji Giganci Polska Press Grupy. Polska Grupa Zbrojeniowa została nominowana do tej nagrody. Szczególnie teraz, gdy w Ukrainie toczy się wojna, musimy dbać o nienaruszalność granic i systematyczne zwiększać potencjał obronny naszego kraju, ale i Unii Europejskiej. Polska kupuje nowoczesne elementy uzbrojenia, ale też w bardzo dużym zakresie modernizuje sprzęt wojskowy i rozwija własne zaplecze produkcyjne. W tym procesie kluczową rolę odgrywa Polska Grupa Zbrojeniowa, lider krajowego przemysłu i jeden z największych koncernów obronnych w Europie, skupiający kilkadziesiąt spółek m.in. z branż obronnej, stoczniowej, nowych technologii. Dzięki wykorzystaniu najnowszej technologii, ścisłej współpracy z polskimi naukowcami oraz naciskowi na proces badawczo-rozwo-jowy, PGZ oferuje innowacyjne i konkurencyjne produkty z zakresu obronności. Grupa Polska Press doceniła osoby, instytucje i przedsiębiorstwa, które mają doniosły wpływ na bezpieczeństwo naszego kraju. Nagrodę Giganci Polska Press w kategorii bezpieczeństwo militarne, m.in. za modernizację uzbrojenia na niespotykaną wcześniej skalę, odebrał Mariusz Błasz-czak, wicepremier i minister obrony narodowej - resortu, który ściśle współpracuje z Polską Grupą Zbrojeniową. Nominację do tej nagrody otrzymały również Zakłady MĘSKO i Huta Stalowa Wola, należące do Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Głównym odbiorcą wyrobów produkowanych w MĘSKO jest polska armia. Przedsiębiorstwo wyposaża ją m.in. w zestawy rakietowe Piorun, które mogą niszczyć nie tylko samoloty i śmigłowce, ale też małe obiekty -drony i pociski manewrujące. W ciągu ostatnich 5 lat MĘSKO dostarczyło do Wojska Polskiego ponad 1000 rakiet i kilkaset zestawów startowych. Do 2026 r. ta liczba zwiększy się o prawie 3 500 rakiet i 600 zestawów startowych. Co ważne, systemy Piorun doskonale sprawdzają się podczas wojny w Ukrainie. Dzięki temu wzrosło zainteresowanie rakietami na całym świecie. Spółka podpisała umowy na dostawy tego sprzętu do Estonii, USA i Norwegii. W przygotowaniu są kolejne kontrakty. - Przenośny, przeciwlotniczy zestaw rakietowy Piorun, to najbardziej innowacyjny i zaawansowany technologicznie produkt, którego skuteczność poznaje dziś cały świat, doceniając dorobek polskich inżynierów. Sukcesywnie zwiększamy nasze zdolności produkcyjne tak, aby w jak najkrótszym czasie odpowiedzieć na potrzeby Sił Zbrojnych RP oraz realizować zamówienia z krajów sojuszniczych -twierdzi Marcin Ożóg, zasiadający w zarządzie MĘSKO. 3T1" Jedną z kluczowych inwestycji MĘSKO jest odbudowa Państwowej Wytwórni Prochu w Pionkach, która powstaje w miejscu przedwojennego zakładu. Będzie on produkował nowoczesne prochy, przeznaczone do szerokiej gamy amunicji. Mobilna broń, mobilna armia Z kolei Huta Stalowa Wola wytwarza kluczowy sprzęt artyleryjski na rzecz polskiej armii. A od kliku miesięcy produkuje, także na eksport, jedną z najbardziej rozpoznawalnych haubic Krab. Sprzęt z powodzeniem jest wykorzystywany przez Siły Zbrojne Ukrainy. HSW realizuje kilka bardzo dużych kontraktów, dzięki którym zmieniło się oblicze polskich jednostek lądowych i artylerii. Jedną z umów jest ta z grudnia 2016 r. na dostawę Dywizjonowych Modułów Ogniowych Regina. To największe zlecenie, jakie MON skierowało do polskiego przemysłu obronnego. Przedsiębiorstwo realizuje też m.in. dostawy systemów modułowych opartych na moździerzach Rak do jednostek artyleryjskich. HSW prowadzi też działalność badawczo-rozwojową, w jej ramach m.in. opracowuje projekt Nowego Bojowego Pływającego Wozu Piechoty Borsuk. W 2022 r. zakończyły się również badania dotyczące Pojazdu Minowania Narzutowego Baobab, opracowanego w HSW we współpracy z partnerami. Do Polskiej Grupy Zbrojeniowej należą też Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne. Odpowiadają one za produkcję, modernizację i konserwację Wojskowe Zakłady Lotnicze NR.2 S.A. Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne S.A. Wojskowe Centralne Biuro Konstrukcyjno-Technologiczne S.A. STREFA BIZNESU • Wojskowe Zakłady Lotnicze N skiego wojska jest spółka JELCZ. Z tej firmy wyjeżdżają pojazdy średniej i dużej ładowności oraz podwozia do zabudów specjalistycznych. Spółka bierze także udział w najważniejszych programach modernizacji polskich Sił Zbrojnych, takich jak WISŁA, NAREW czy PILICA. W tym roku spółka zawarła z MON m.in. dwie duże umowy na pojazdy w układzie 4x4 i 6x6 (za 880 min zł). Spółka JELCZ będzie też odpowiadać za dostarczenie kilku typów podwozi dostosowanych do przeciwlotniczych systemów rakietowo-artyleryjskich. Wyprodukuje też podwozia i pojazdy amunicyjne dla Korei Południowej i USA. Liczy się rozwój i innowacje Inną spółką PGZjest MA-SKPOL. Przedsiębiorstwo dostarcza wyroby ochrony balistycznej (hełmy i kamizelki kuloodporne), ale też m.in. produkty ochrony przeciwchemicznej i odzież ochronną. Spółka jest producentem jedynego na rynku nadruku maskującego MAPA. To innowacyjny typ kamuflażu, który umożliwia maskowanie w obszarach leśnych. Jest on przeznaczony również dla osób cywilnych, które łączą zainteresowania militarne z aktywnym spędzaniem czasu w terenie. .1 S.A. Jednym z czołowych dostawców profesjonalnej elektroniki dla polskiej armii jest spółka PIT-RADWAR, która również należy do PGZ. Spółka prowadzi prace badawczo-rozwojowe m.in. w dziedzinie radiolokacji, radioelektronicznych systemów rozpoznania i systemów automatyzacji. Produkty PIT-RADWAR wykorzystywane są przez wszystkie rodzaje Sił Zbrojnych RP, korzystają z nich też armie zagraniczne. Z kolei Zakłady Mechaniczne "Tarnów" specjalizują się w produkcji uzbrojenia i sprzętu wojskowego. Wizytówką spółki są m.in. karabiny wyborowe i maszynowe, granatniki, moździerze, artyleryjskie i artyleryjsko-rakietowe zestawy przeciwlotnicze oraz sprzęt szkolno-treningowy. Wysoką jakość produktów zapewnia wykorzystanie systemów informatycznych. W Centrum Badawczo - Rozwojowym, działającym w ramach firmy, opracowywane są złożone systemy uzbrojenia, oparte na własnych konstrukcjach komponentów elektronicznych i oprogramowania informatycznego. Firma proponuje również usługi kooperacyjne w zakresie obróbki plastycznej, technologii galwanicznych i cieplno-chemicznych oraz obróbki skrawaniem. PIT-RADWAR S.A. Akcja specjalna Giganci Polska Press 2022 KfP PCOS.A. oraz Europy środkowowschodniej. Jedną z kluczowych spółek PGZ są Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 1, które zaj-' mują się m.in. remontami, obsługą i modernizacją śmigłowców oraz samolotów szkolnych dla Sił Zbrojnych RP. Spółka realizuje też szereg dodatkowych usług: m.in. obsługuje samoloty cywilne (na podstawie certyfikatu PART-145), produkuje wiązki elektryczne, prowadzi usługi galwaniczne i lakiernicze. Uczestniczy również w programach narodowych i prowadzi prace badawczo-rozwojowe. Jednym z priorytetowych działań jest wdrożenie koncepcji opracowania trójstopniowego suborbitalnego systemu rakietowego do wynoszenia ładunków badawczych. Polskie bezzałogowce Z kolei Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 2 specjalizują się w obsłudze, serwisie oraz modernizacji samolotów wojskowych, w tym myśliwskich oraz transportowych o znacznym zaawansowaniu technologicznym (Su-22, MiG-29, F-16.C-130 Hercules). Domeną warszawskiej część zakładu jest obsługa silników odrzutowych, turbinowych i rozruchowych, a także turbin napędowych małej mocy. WZL Nr 2 to również producent Systemów Bezzałogowych Statków Powietrznych (dronów). Bezzałogowce mają coraz większe znaczenie w systemach obronnych wielu państw i odgrywają kluczową rolę w budowaniu przewagi militarnej. W ramach spółki działa Centrum Kompetencyjne Systemów Bezzałogowych Statków Powietrznych. Do głównych zadań centrum należy projektowanie platform (kadłubów samolotów, awionika) i prowadzenie prac badawczo-rozwojowych. Centrum przygotowuje projekty systemów bezzałogowych, które staną się wyposażeniem polskiej armii i innych służb. System o kryptonimie „Orlik" przewidziany jest do prowadzenia misji rozpoznawczych w promieniu 100 km. Drugim ważnym programem, realizowanym na potrzeby MON, jest opracowanie i dostawa 25 zestawów BSP, czyli około 100 samolotów klasy mini do prowadzenia misji rozpoznawczych w promieniu 30 km. Spółka, i działające w jej strukturach centrum kompetencyjne, realizuje też projekt dotyczący systemu DragonFly (to hybryda dronów z przeciwpancernymi pociskami kierowanymi), jest on przystosowany do przenoszenia polskich głowic bojowych. Głównym dostawcą pojazdów logistycznych dla pol- • Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 20.12.2022 "•'f* MĘSKO S.A. wojskowych ciężkich pojazdów gąsienicowych m.in. czołgów, transporterów opancerzonych, bojowych wozów piechoty. Spółka produkuje i realizuje usługi na rzecz Sił Zbrojnych RP. Świadczy też pełne wsparcie techniczne dla czołgów Leopard 2, z których korzysta polskie wojsko. Inną spółką, wchodzącą w skład PGZ, jest Wojskowe Centralne Biuro Konstrukcyjno-Technologiczne. To jedyne przedsiębiorstwo w Polsce i jedno z nielicznych na świecie, które kompleksowo wyposaża lotniska wojskowe w urządzenia obsługi naziemnej. Jest właścicielem zastosowanych rozwiązań, a więc ma nieograniczone możliwości w zakresie modernizacji sprzętu. Spółka produkuje też wyposażenie hangarowo-lotniskowe dla cywilnych lotnisk, a także System Przeciwpożarowy i Tłumienia Wybuchu - STOPFIRE, który ma zastosowanie w czołgach i wozach bojowych. Powiew nowoczesności Wiodącym dostawcą uzbrojenia w Polsce jest Fabryka Broni „Łucznik". Spółka produkuje dla naszej armii, innych służb mundurowych, ale też na rynek cywilny i na eksport. W jej ofercie znajdują się m.in. karabinki automatyczne z rodziny MSBS Grot, karabinki Beryl oraz pistolety VIS 100. Kluczowy produkt „Łucznika" - karabinek MSBS Grot - obecny jest już w siłach zbrojnych czterech państw, sprawdza się też podczas wojny w Ukrainie. Spółka cały czas prowadzi prace nad kolejnymi jego wariantami i nowymi konstrukcjami. W planach jest zwiększenie produkcji - polski rząd chce, aby nasza armia liczyła 300 tys. dobrze uzbrojonych żołnierzy oraz żeby korzystała z rodzimego uzbrojenia. W skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej wchodzi też spółka PCO, która produkuje sprzęt optoelektroniczny. Nowoczesne, nokto- i termowizyjne wyposażenie pozwala m.in. na prowadzenie efektywnych działań w nocy oraz w złych warunkach atmosferycznych. Są one częścią indywidualnego wyposażenia żołnierzy i pilotów. Urządzenia są też wykorzystywane m.in. w czołgach, armatohaubicach, transporterach czy systemach obrony przeciwlotniczej. Spółka planuje produkcję urządzeń, które znajdą zastosowanie w transporterach Rosomak, a w dalszej perspektywie także w nowych bojowych wozach piechoty Borsuk. PCO intensywnie poszukuje nowych, zagranicznych rynków zbytu, szczególnie na terenie Bliskiego i Dalekiego Wschodu 0010698041 Przedsiębiorstwo Sprzętu Ochronnego Maskpol S.A. Zakłady Mechaniczne Tarnów S.A. Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 20.12.2022 strefa NESU 194 188,8 75% strefabiznesu.pl tysięcy ofert samochodów „z drugiej ręki" było w listopadzie br. Jednak o dobre auto łatwo nie jest... tysięcy mieszkań oddano do użytku od stycznia do października 2022 roku ankietowanych Polaków deklaruje regularną segregację odpadów. Reszta takiej potrzeby nie dostrzega ZA TYDZIEŃ: • Badamy zadłużenie Polaków w2022 roku Kryzys demograficzny w Polsce. Czy dostępność mieszkań dla osób młodych może poprawić sytuację? Leszek Rudziński leszek.rudzinski@polskapress.pl W ciągu ostatniej dekady liczba mieszkań w Polsce wzrosła o prawie 14 proc. Ubyło za to476tys. obywateli. a nowych jest jak na lekarstwo. To sprawia, że nasza sytuacja demograficzna będzie coraz trudniejsza. Specjaliści takiego stanu rzeczy dopatrują się m.in. w braku zapewnienia młodym rodzinom odpowiednich warunków mieszkaniowych. Z danych udostępnionych przez Główny Urząd Statystyczny wynika, że mediana wieku Polaków wyniosła w zeszłym roku 42 lata. Dla porównania w 2011 r. było to 38 lat. Są w Polsce gminy, w których odsetek ludności w wieku 65 lat i więcej wynosi już 20 proc. Młodych ludzi nie przybywa wystarczająco, a i oni sami nie kwapią się z wstępowaniem w związek małżeński i do zakładania rodziny. Jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest zła sytuacja na rynku mieszkaniowym, którą dodatkowo pogorszyły obecne uwarunkowania gospodarcze. Prof. Hrynkiewicz: Dzisiaj polityka mieszkaniowa w Polsce służy przede wszystkim deweloperom Prof. Józefina Hrynkiewicz, przewodnicząca Rządowej Rady Ludnościowej, podkreśla w rozmowie ze Strefą Biznesu, że trzeba gruntownie zmienić rodzimą politykę mieszkaniową. - Rynek mieszkaniowy nie może zawładnąć całością polityki mieszkaniowej. Polityka '* mieszkaniowa, tak jak polityka ochrony zdrowia czy zatrudnienia należy do obowiązków i zadań państwa - mówi. Prof. Hrynkieiwcz wskazuje przy tym, że dzisiaj „polityka » mieszkaniowa w Polsce służy przede wszystkim dewelope- rom". - Myślę, że do obecnej sytuacji przyczynili się także oni. Te mieszkania, które stoją puste, to też ich zasługa, ponieważ są one wielokrotnie za drogie (...) I teraz powinniśmy wprowadzić politykę, która będzie polityką bardzo silnie kierowaną przez państwo. Nie mówię, że w każdym wymiarze - np. budowy - tylko kierunek powinien tu być jasny -mówi. Szef GUS: Im więcej mieszkań na rynku, tym lepiej. Potrzebne są jednak regulacje Prezes GUS dr Dominik Roz-krut podkreśla jednak w rozmowie z nami, że od 2011 do 2021 r. liczba mieszkań w Polsce zwiększyła się o prawie 14 proc. - Im więcej mieszkań na rynku, tym lepiej. Jeśli zasób jest coraz większy, to staje się siłą rzeczy bardziej dostępny, bo siły rynkowe prowadzą do tego, że jest on przystępniejszy cenowo. Na pewno jednak są tutaj potrzebne odpowiednie polityki, bo wiemy, że ludzie młodzi mają największą trudność w pozyskaniu tego pierwszego mieszkania i to często stanowi ten powód dla którego odraczana często jest decyzja o zawarciu związku małżeńskiego, czy posiadania dzieci. Mieszkania rzeczywiście mają kluczowy charakter - tłumaczy. Socha: Robimy wiele, by rozwiązać problem mieszkaniowy Polaków Wiceminister rodziny i polityki społecznej Barbara Socha przyznaje w rozmowie ze Strefą Biznesu, że młodzi ludzie mają dziś mocno ograniczony dostęp o własnego „M". - Jest ogromy problem z dostępnością kredytów hipotecznych i ze zdolnością kredytową Polaków, zwłaszcza młodych osób. Liczę jednak, że to są przejściowe turbulencje na rynku i wkrótce wrócimy do sytuacji bardziej normalnej dla nas, którą pamiętamy, czyli o wiele niższych stóp procentowych - mówi. - Natomiast jako rząd bardzo intensywnie pracujemy nad nowymi rozwiązaniami w tej dziedzinie, bo są one niezwykle potrzebne i ważne -dodaje. Wiceszefowa resortu wskazuje na przyjętą niedawno „Strategię Demograficzną 2040", tłumacząc, że jest to okres, w którym realnie można zlikwidować bariery dla młodych ludzi i odwrócić niekorzystne współczynniki. We wspomnianym dokumencie czkamy, że zapewnienie własnego miejsca zamieszkania ma znaczący wpływ nade-cyzję o uformowaniu rodziny i jest też często warunkiem dla chęci posiadania dzieci. Celem rządu ma być zatem ułatwienie parom pozyskania, rozbudowy i adaptacji miejsca zamieszkania w „preferowanej przez nich kategorii budownictwa, typie inwestora, lokalizacji, powierzchni odpowiadającej aspiracjom co do wielkości rodziny i możliwościom finansowym". Dwa kierunki działań. Wsparcie budownictwa i możliwości finansowych młodych Aby osiągnąć powyższe założenia, rząd zamierza prowadzić politykę w dwóch kierunkach -w zakresie siły nabywczej i w zakresie podaży miejsca zamieszkania. W zakresie siły nabywczej planowane są takie działania jak: • wsparcie rodzin planujących lub posiadających dzieci, w uzyskaniu pierwszego mieszkania na rynku komercyjnym, poprzez pozyskanie kredytu mieszkaniowego; • wsparcie zdolności finansowych rodzin chcących budować lub rozbudować dom w systemie gospodarczym, w szczególności na te- renach niskiej aktywności firm deweloperskich; • wsparcie zdolności finansowych rodzin już posiadających dzieci lub planujących posiadanie większej ich liczby w powiększaniu powierzchni domu lub mieszkania. Z kolei zakresie podaży miejsc zamieszkania rząd planuje: • zwiększenie możliwości sektora budownictwa mieszkaniowego w zwiększeniu podaży mieszkań i domów, w szczególności w lokalizacjach atrakcyjnych dla młodych rodzin; • uproszczenie i skrócenie procedur dla rodzin chcących budować lub rozbudować dom w systemie gospodarczym; • rozwój innowacyjności systemu budownictwa; • rozwój społecznych form mieszkaniowych takich jakSIM, TBSiSM; • rozwój rynku w kierunku ułatwienia zamieszkania w pobliżu krewnych w szczególności; • przeprowadzki seniorów lub dorosłych dzieci w pobliże seniorów; • zwiększenie odsetka wybudowanych mieszkań przechodzących na własność młodych rodzin; • rozwój koncepcji zagospodarowania przestrzennego gmin w kierunku tworzenia rozwiązań atrakcyjnych dla młodych rodzin chcących posiadać dzieci, w szczególności możliwości rozwoju zabudowy jednorodzinnej wolno stojącej, w zabudowie bliźniaczej i zabudowie szeregowej. Przybywa mieszkań, ale do użytku oddawanych jest mniej lokali spółdzielczych i komunalnych Na rządowych stronach wyczytać możemy, że od stycznia do końca października br. oddano do użytkowania więcej mieszkań niż przed rokiem. Spadła natomiast liczba mieszkań, na których budowę wydano pozwolenia lub dokonano zgłoszenia z projektem budowlanym oraz liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto. Według wstępnych danych w okresie styczeń- październik 2022 roku oddano do użytkowania 188,8 tys. mieszkań, tj. 1,4 proc. więcej niż w roku ubiegłym. Deweloperzy przekazali do eksploatacji 113,0 tys. mieszkań - o 1,7 proc. więcej niż w2021 r., natomiast inwestorzy indywidualni - 73,1 tys. mieszkań, tj. o 2,7 proc. więcej. W ramach tych form budownictwa wybudowano łącznie 98,6 proc. ogółu nowo oddanych mieszkań. W pozostałych formach budownictwa, tj. spółdzielczej, komunalnej, społecznej czynszowej i zakładowej, oddano do użytkowania łącznie 2672 mieszkania (wobec 3841 przed rokiem). ©® Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 20.12.2022 STREFA BIZNESU • II Koniec taniego piwa? Zmiany na rynku Maciej Badowski maciej.badowski@polskapress.pl - Bieżący, a zarazem mijający rok był kolejnym bardzo trudnym rokiem dla branży piwowarskiej - mówi nam Bartłomiej Morzy cła. Browary Polskie. Ekspert przyznaje, że branża zmaga się z bardzo silną presją kosztową, która przekłada się na końcową cenę produktu na półce. Ponadto przypomina, że od stycznia przyszłego roku ponownie wzrośnie akcyza na piwo, co automatycznie przełoży się na jego cenę. - Mijający rok był kolejnym bardzo trudnym rokiem dla branży piwowarskiej, ponieważ musieliśmy się zmierzyć z kumulacją negatywnych zjawisk - tłumaczy w rozmowie ze Strefą Biznesu Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego, Browary Polskie. - Nie odnotowaliśmy odbicia po pandemii i lockdownach, a już przyszedł kryzys związany z wojną na Ukrainie i szereg konsekwencji gospodarczych wynikających z tego-dodaje. Czwarty rok z rzędu spadki Mówiąc o tych konsekwencjach, Morzycki wskazuje na gwałtowny wzrost inflacji, a w przypadku branży na wzrost wszystkich kosztów produkcji piwa. - Począwszy od ceny energii, która rosła i dalej rośnie w dynamice trzycyfrowej, do tego dochodzą składniki produkcji piwa, koszty pracy, koszty logistyki -wymienia i dodaje, że to wszystko powoduje, że ta presja kosztowa jest bardzo silna i siłą rzeczy przekłada się na końcową cenę produktu na półce. - Im wyższa cena, tym mniejszy popyt, więc mamy do czynienia z sytuacją, gdzie czwarty rok z rzędu rynek piwa jest rynkiem spadającym. Przez wiele miesięcy tego roku znowu byliśmy na minusie, może nie tak głębokim, jak rok wcześniej, ale dynamika jest ujemna - mówi. -Był to jeden z najtrudniejszych okresów w historii branży piwowarskiej-dodaje. O jaldch spadkach mowa? Morzycki przyznaje, że jest on zauważalny i wynika z różnych powodów. - My to wiążemy ze wzrostem średniej ceny piwa. W bieżącym roku ta cena rosła mniej więcej w takim rytmie, jak inflacja, od stycznia to jest już kilkanaście procent w górę i perspektywa dalszego wzrostu jest również nieunikniona - tłumaczy. Morzycki przyznaje, że konsumenci coraz uważniej liczą pieniądze w portfelu, rosną koszty życia, rosną koszty utrzymania, a nie zapominajmy, że wzrost cen nie ominął innych produktów spożywczych. - Piwo nie jestproduktempierwszej potrzeby, więc ktoś, kto musi uważniej liczyć pieniądze i planować domowy budżet, musi ograniczać inne wydatki, np. wyjścia do baru czy restauracji - mówi. Morzycki przyznaje, że znajduje to potwierdzenie w wynikach chociażby branży gastronomicznej, która również nie podniosła się jeszcze po kryzysie związanym z pandemią korona-wirusa, a wiele lokali się zamyka, ponieważ nie jest w stanie udźwignąć obecnej sytuacji. - Piwo jest takim produktem, którego sprzedaż jest siłą napędową innych sektorów gospodarczych - mówi i wymienia tutaj wspomnianą gastronomię czy mały handel, ponieważ to są te miejsca, które, jak wyjaśnia, „przeżywają bardzo trudne chwile". - Konsumenci w poszukiwaniu niższych cen udają się do sklepów wielkopowierzch-niowych czy do dyskontów, a małe sklepy, w których sprzedawane jest 2/3 polskiego piwa, mają swoje problemy i tracą klientów - mówi. - We wszystkich tych obszarach znajdujemy się pod bardzo silną presją: rosnących cen oraz innych czynników, które powodują, że popyt słabnie-dodaje. Mundial w Katarze nie pomógł branży Czy mundial w Katarze wpłynął na sprzedaż piwa w Polsce? Morzycki przede wszystkim wskazuje na termin mundialu, ponieważ dotychczas odbywały się one w porze letniej, kiedy powstawały strefy kibica, ogródki piwne, gdzie ludzie zbiorowo oglądali mecze, a przy okazji spożywali piwo. - Siłą rzeczy listopad i grudzień nie należą do miesięcy piwnego sezonu. To nie jest okres, w którym mamy ochotę na orzeźwienie, jak latem, więc nie widzimy wpływu mundialu na wyniki sprzedaży w listopa-dzie i w pierwszej połowie grudnia, a jeśli już jakieś są, to naprawdę minimalne - mówi. W przyszłym roku akcyza w górę Morzycki przypomina, że od przyszłego roku akcyza znowu wzrośnie, o kolejne 5 proc., gdyż podwyżki zostały zaplanowane przez rząd na kolejne 5 lat z góry, także wtej kwestii nie można mówić o zaskoczeniu, ponieważ ten rytm podwyżek był zaplanowany i przyjęty. - Oczywiście można powiedzieć, że jednorazowo 5 proc. nie stanowi wielkiej podwyżki, ale należy na to spojrzeć w ujęciu długoterminowym, ponieważ ta pod wyżka w ciągu 5 lat wyniesie 40 proc. i jest ona nieuchronna, niezależnieodtego,jakrośniein-flacja i inne koszty produkcji -tłumaczy. - Ta podwyżka akcyzy stanowi kolejny impuls na jeszcze większą podwyżkę średniej ceny piwa na sklepowej półce. Wyższa cena na półce oznacza niższy popyt, ponieważ piwo ze wszystkich produktów alkoholowych jest najbardziej wrażliwe na cenę-mówi. Morzycki podkreśla, że klienci bardzo mocno zwracają uwagę na cenę i potwierdzają to dane historyczne. - Zawsze wzrost ceny stanowił hamulec w popycie - podsumowuje. Segregacja śmieci: imienne kodowanie worków i surowe kary są nieuchronne? Większość Polaków deklaruje, że segreguje, a naprawdę? Zbigniew Biskupski zbigniew.biskupski@polskapress.pl Deklaracje Polaków co do segregowania śmieci-to jedno, a sposób ich wyrzucania w rzeczywistości to drugie Nie mamy wciąż dostatecznej wiedzy, jak kwalifikować różne rodzaje odpadów, a gdy już przyjdziemy do altanki śmietnikowej, to najchętniej wszystkie worki - nawet posegregowane -często wrzucamy do pierwszego z brzegu kontenera. Czy tylko ścisła kontrola w postaci worków z osobistym kodem lub kamer oraz surowe kary, wzorem rosnących sankcji w prawie drogowym, wyegzekwują od nas przestrzeganie przepisów o odpadach? Codzienne wyrzucanie śmieci wydaje się rzeczą dziecinnie prostą, jednak to złudne wrażenie. Właściwa segregacja śmieci to dla Polaków nadal duże wyzwanie. Według wytycznych w 2025 roku gminy będą zobowiązane do selektywnej zbiórki odpadów aż w 55%. Według danych około 2/3 Polaków deklaruje segregowanie śmieci, mamy w tej dziedzinie wiele do nadrobienia. Szczególnie ważna jest więc edukacja SZKŁO ikontrola mieszkańców, zwłaszcza na początku. W skrajnych wypadkach i w przypadku notorycznego łamania zasad mieszkańcy muszą liczyć się z karami. Będą coraz surowsze kary i opłaty wzrosną o 400 procent? Pozornie brak segregacji wydaje się rzeczą mało istotną, a nawet zbędną. To jednak złudne wrażenie. Za brak segregacji śmieci przewidziane są wysokie kary finansowe. Osiedla, na których mieszkańcy nie segregują odpadów, będą musiały zapłacić nawet czterokrotnie więcej niż te, na których mieszkańcy stosują się do nowych przepisów. - Jako zarządca nieruchomości staramy się w przystępny sposób przedstawiać nowe wytyczne dotyczące segregacji. Na osiedlach, którymi zarządzamy, kilka razy dostaliśmy ostrzeżenia, że otrzymamy kary, bo nie osiągamy wymaganego poziomu segregacji. W takich sytuacjach odwoływaliśmy się i po ponownej anali- zie okazywało się, że spełniamy wymagania - mówi Mariusz Lubiński, prezes firmy Admus, zajmującej się zarządzaniem nieruchomościami. Dalej tłumaczy, że działo się tak, nawet jeżeli niewłaściwe zachowanie dotyczy tylko jednego lokatora. - Tam, gdzie najtrudniej zmotywować mieszkańców do segregacji i przekazywania odpadów do recyklingu, montujemy kamery i sprawdzamy, jak posortowane są śmieci. Wszystko po to, aby zidentyfikować osobę, która nie przestrzega zasad segregacji. - Problem nadal pozostaje nierozwiązany w przypadku budynków z zsypami, tam kontrola jest dużo trudniejsza, więc edukacja i promowanie właściwych postaw jest niezwykle istotne. Na szczęście budynków ze wspólnymi zsypami wewnątrz budynków jest coraz mniej i zauważamy, że mieszkańcy coraz rzadziej z nich korzystają. Z jednej strony jest to rozwiązanie wygodne, nie musimy wychodzić z budynku, jednak wiąże się z wyższymi opłatami, ponieważ do jednego kontenera wpadają wszystkie odpady - dodaje zarządca. Segregacji śmieci musimy się ciągle uczyć Wszyscy są zgodni: stanowiący prawo i je egzekwujący -w kwestii segregacji śmieci, czy szerzej, promowania postaw proekologicznych kluczową rolę odgrywa edukacja. - Na osiedlach, którymi się opiekujemy, bardzo dbamy o to, aby wszyscy mieszkańcy po pierwsze, wiedzieli, jak odpowiedzialnie wyrzucać śmieci, a po drugie, aby mieli łatwy dostęp do wszystkich kontenerów -mówi Mariusz Lubiński. Z obserwacji wynika jednak, że mieszkańcy często wybierają ten kontener, który jest najbliżej, nawet jeśli jest przeznaczony dla innej grupy odpadów, niż chcą wyrzucić. - Aby zapobiegać takim sytuacjom, staramy się, aby kontenery były w łatwo dostępnych miejscach i było ich wystarczająco dużo. Nie stosujemy kodów na workach, bo to kosztowne rozwiązanie, ale na obszarach, gdzie jest największy opór mieszkańców, może być ono jedynym skutecznym rozwiązaniem - ostrzega zarządca. Odpowiedzialne wyrzucanie śmieci i ich segregacja to mała rzecz, jednak to właśnie małe kroki i symboliczne zachowania mają wpływ nie tylko na środowisko naturalne, ale również na domowy budżet. Jeśli wskutek złej segregacji spółdzielnia mieszkaniowa czy wspólnota będzie musiała płacić rachunki za wywóz śmieci według taryfy nawet czterokrotnie wyższej od standardowej, ucierpią finansowo wszystkie rodziny - także te, które nie mają oporów przed wyrzucaniem ich do właściwych kontenerów, i to bez nadmiernej kontroli. Niestety, taka jest cena odpowiedzialności zbiorowej.©® 12 • STREFA BIZNESU Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 20.12.2022 Rząd przyspiesza w sprawie odblokowania energetyki wiatrowej. To jeden z wymogów KPO Blanka Aleksowska blanka.aleksowska@polskapress.pl Trwają prace nad rządową ustawąwiatrakową, regulującą zasady powstawania i dzia-łania elektrowni wiatrowych na lądzie. Kluczowe zmiany dotyczą zniesienia zasady lOłi która mocno zablokowała rozwój tych inwestycji Nowe przepisy są jednym z ustalonych z Komisją Europejską tzw. kamieni milowych, które Polska musi zrealizować, aby otrzymać środki z Krajowego Planu Odbudowy. Do prac nad rządowym projektem ustawy wiatrakowej przyłączyli się politycy Polskiego Stronnictwa Ludowego. Ludowcy zadeklarowali poparcie dla inicjatyw związanych z odnawialnymi źródłami energii. - Dobrze, że padła deklaracja, że PSL jest gotowe poprzeć rządowy projekt ustawy wiatrakowej, który wzmocni energetyczną suwerenność Polski -skomentował w piątek na antenie Polsat News rzecznik rządu, Piotr Muller. Podkreślił, że w tej sprawie trwa również poszukiwanie kompromisu w ramach Zjednoczonej Prawicy - bo politycy Solidarnej Polski nie są skorzy do wsparcia wiatrowej energii. Rzecznik rządu był pytany również o udział premiera Mate-usza Morawieckiego w czwartkowym posiedzeniu, zarządzanego głównie przez PSL, parlamentarnego zespołu ds. energii odnawialnej. - Zespół ten dotyczy kwestii, w której teraz szukamy większości parlamentarnej do przegłosowania ważnej ustawy poprawiającej możliwości inwestycyjne w zakresie OZE, w tym wypadku w zakresie wiatraków - zaznaczył. Po posiedzeniu zespołu z udziałem premiera, lider PSL AUTOPROMOCJA Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że ludowcy zaapelowali o jak najszybsze odblokowanie energii wiatrowej poprzez zniesienie hamującej ją zasady 10H. - My deklarujemy oczywiście poparcie dla naszych ustaw, ale też ustawy rządowej, bo to oznacza lepsze warunki niż dzisiejsze - podkreślił szefPSL. Ustawa wiatrakowa odblokowująca rozwój energii wiatrowej w Polsce jest jednym z 37 kamieni milowych, które Warszawa musi zrealizować, aby spełnić wymogi wynikające z Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności. To jeden z warunków odblokowania naszych środków z Krajowego Planu Odbudowy. Według rządowej propozycji, podtrzymana ma zostać także podstawowa zasada loka-lizowania nowej elektrowni wiatrowej, zgodnie z którą taka elektrownia może powstać wyłącznie na podstawie Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP). Kluczową zmianą jest zniesienie tzw. zasady 10H, blokującej rozwój wiatrowej energii. Jak dotąd, to ta zasada określała minimalną odległość elektrowni wiatrowej od zabudowań mieszkalnych - równą dziesięciokrotności całkowitej wysokości elektrowni. Wprowadzenie tej zasady w 2016 roku, głównie w wyniku nacisków „antywiatrakowej" grupy ówczesnych posłów Zjednoczonej Prawicy, bardzo ograniczyło i przyblokowało inwestycje wiatrowe, pozostawiając bez nich duże tereny. W projekcie rządowej nowelizacji zasadę 10H zastępuje zasada zachowania minimum 500 metrów od zabudowań. Według ekspertów, taka odległość pozwoliłaby na 25-krotne zwiększenie ilości dostępnych terenów pod budowę wiatraków. Zasada 10H zostanie utrzymana tylko w przypadku, gdy będzie chodziło o odległość między elektrownią wiatrową a parkiem narodowym. Przed wydaniem zgody na budowę każdej nowej elektrowni wiatrowej konieczne będzie jednak przeprowadzenie oceny oddziaływania na środo- wisko (czyli m.in. analiza wpływu emisji hałasu na otoczenie i zdrowie mieszkańców). Przepisy rządowej nowelizacji zakładają, że to lokalne społeczności będą mogły zdecydować o zasadach rozmieszczania nowych inwestycji dotyczących lądowych elektrowni wiatrowych. To samo dotyczy również dalszego rozwoju budownictwa mieszkaniowego w sąsiedztwie tych elektrowni. Opracowywane przepisy mają gwarantować też mieszkańcom gmin, które zdecydują się uwolnić lokalizację okolicznych terenów pod zabudowę nowej infrastruktury wiatrowej, maksymalizację bezpieczeństwa eksploatacji tej infrastruktury. Inwestorzy będą natomiast zobowiązani do wykorzystania najnowszych technologii, by działanie elektrowni było jak najbezpieczniejsze i jak najmniej wpływało na środowisko. Prace nad ustawą jeszcze trwają, ale najprawdopodobniej w takim kształcie trafi pod obrady parlamentarzystów. Rzecznik rządu Piotr Miil-ler przyznał, że nie wie, czy partia Zbigniewa Ziobry ostatecznie poprze te zmiany. - Dlatego dobrze, że padła deklaracja, że PSL jest gotowe poprzeć projekt, który - faktycznie, co tu dużo mówić - wzmocni energetyczną suwerenność Polski - ocenił na antenie Polsat News. ©® Jeszcze tylko D7 i 61 możesz zamówić prenumeratę Głosu na styczeń i cały 2023 rok Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 20.12.2022 PO GODZINACH# 13 Role przemijają, brawa milkną, kurtyna opada, a mamą jest się zawsze, do samego końea Małgorzata Kożuchowska w „Rewii" Fot. Sylwia Dąbrowa Z ŻYCIA GWIAZD W TELEWIZJI KRZYŻÓWKA NR 195 Anna Lewandowska chciała się pochwalić Celebrytka zakończyła już rajskie wakacje i wróciła z dziećmi do Polski, by zająć się swą firmą. Wolny czas wykorzystała na udekorowanie warszawskiego apartamentu i pokazała to na Instagramie. - Nadchodzące święta w tym roku spędzamy w Polsce, więc chciałam się pochwalić - powiedziała do fanów. Maja Hyży będzie się świecić Piosenkarka zdradziła, że przygotowania do Sylwestra Marzeń z Dwójką w Zakopanem trwają już dwa miesiące. W tym czasie zadbała o kreację na występ. - Będzie się świecić, będzie sexy, będzie dużo złota. Będzie ciężko, ale mam nadzieję, że dam radę wejść na scenę z tym całym ciężarem - zapowiada w Pudelku. Mateusz Damięcki nie radzi sobie Cztery lata temu popularny aktor ożenił się z choreografką Pauliną Andrzejewską. Para ma dwójkę dzieci - czteroletniego Franciszka i dwuletniego Ignasia. W niedawnym wywiadzie dla Magdy Mołek, Damięcki przyznał, że nie radzi sobie z domowymi obowiązkami. - Paulina pracuje coraz więcej, ja pracuję coraz więcej. Mamy po dwie ręce i dwie nogi. Czasami, jakbyśmy tak mieli obliczyć, wychodzi, że brakuje nam jeszcze po sześć rąk i po sześć nóg - powiedział. (GZL) Fot. Aneta Żurek Zabójcza przesyłka TV Puls, 20:00 Kurierka odkrywa, że jedna z paczek, którą ma doręczyć, zawiera bombę. Przesyłka zaadresowana jest do kluczowego świadka w międzynarodowej sprawie. Dziewczyna postanawia ocalić mu życie i powstrzymać nie tylko gangsterów, ale także skorumpowanych agentów CIA. Billie Holiday Ale Kino+ HD, 20:10 Biografia słynnej piosenkarki, za którą grająca tytułową rolę Andra Day dostała w ubiegłym roku Złotego Glo-ba i nominację do Oscara. Koniec lat 40. XX wieku. FBI podejmuje działania, by pogrążyć Billie Holiday, wykonawczynię utworu wyrażającego sprzeciw wobec dyskryminacji rasowej. Święta z Gesslerami TVN, 21:35 Magda Gessler pomaga trzem rodzinom odnaleźć się w chaosie przedświątecznej gorączki i zorganizować niezapomnianą uroczystość wigilijną. Każdy odcinek to inna historia i różne wyzwania. Teatr Telewizji TVP Kultura, 22:30 Adaptacja opowiadania Charlesa Dickensa z cyklu „Opowieści Wigilijne". To historia o ludzkiej dobroci, pokonywaniu trudnych chwil w życiu, o miłości i szczęściu. W obsadzie m.in.: Piotr Fronczewski, Magdalena Wójcik, Henryk Bista i Edyta Olszówka. Poziomo: 1) element ćwiczenia na drążku, 6) drobna roślina zarodnikowa, 11) starannie przygotowana podróż w celach naukowych, 12) zniżka na cenie towaru, 13) wielkie cierpienie, 14) głośna zabawa, balanga, 15) delikatesy, smakołyki, 17) ojciec Parysa i Hektora, 18) praktyczna nauka zawodu w firmie, 19) Piotr, skoczek narciarski, 20) przywóz towarów z zagranicy, 23) rysunkowa zagadka szara-dziarska, 25) przychodziła na randki pod jawor, 26) zagrał Chilona w „Quo vadis", 27) w przysłowiu na dwoje wróżyła, 28) broń Zbyszka z Bogdańca, 31) szata starożytnych Rzymian, 34) słuchowa, wzrokowa lub muzyczna, 36) bezleśny obszar strefy podbiegunowej, 37) ogrodzenie wokół domostwa, 38) ludowy zwyczaj witania wiosny, 39) dworski ceremoniał lub naklejka na towarze, 40) skorupiak z arktycznych wód. Pionowo: 2) życie duchowe człowieka, 3) zacięcie krasomówcze, elokwencja, 4) marka niemieckich samochodów, 5) polski serial komediowy, 6) powaga, dostojeństwo, 7) narada, posiedzenie w firmie, 8) rewolwer stróża prawa z westernu, 9) rewolwerowiec z popularnej kreskówki, 10) roztwór z ciemni fotografa, 16) nadawanie programu telewizyjnego, 21) roślina warzywna na surówki, 22) ozdobna część pasa, 23) urządzenie zastępujące człowieka w ciężkiej pracy, 24) wirująca część pralki, 29) podnoszone przez sztangistów, 30) odbierane z dworcowej przechowalni, 32) przywidzenie, iluzja, 33) gulgoczący ptak domowy, 34) rzadko dochowa tajemnicy, 35) doktor z polskiego serialu. 6) powaga, dostojeństwo, 7) narada, posiedzenie w firmie, 8) rewolwer stróża prawa z westernu, 9) rewolwerowiec z popularnej kreskówki, 10) roztwór z ciemni fotografa, 16) nadawanie programu telewizyjnego, 21) roślina warzywna na surówki, 22) ozdobna część pasa, 23) urządzenie zastępujące człowieka w ciężkiej pracy, 24) wirująca część pralki, 29) podnoszone przez sztangistów, 30) odbierane z dworcowej przechowalni, 32) przywidzenie, iluzja, 33) gulgoczący ptak domowy, 34) rzadko dochowa tajemnicy, 35) doktor z polskiego serialu. ROZWIĄZANIE NR 194 ROZWIĄZANIE NR 194 HOROSKOP Wodnik (20.01-18.02) Wokół Ciebie będzie się dzisiaj dużo działo. Horoskop dzienny zapowiada, że niemal przez cały dzień będziesz w centrum wydarzeń. Ryby (19.02-20.03) Cechować Cię będzie wyjątkowa drobiazgowość. Horoskop na dziś zapowiada, że Twoja postawa nie wszystkim będzie się podobać... Baran (21.03-19.04) Zrealizujesz wszystkie zaplanowane na dzisiaj zadania. Horoskop dzienny na wtorek wróży, że nadrobisz również niektóre zaległości. Byk (20.04-20.05) Część Twojego zaangażowania zostanie skierowana na realizację oczekiwań innych osób. Horoskop dzienny mówi, że poczujesz satysfakcję. Bliźnięta (21.05-21.06) Poczujesz potrzebę „wygadania się". Horoskop na dziś zapowiada, że znajdziesz kogoś, kto zechce wysłuchać, co masz do powiedzenia. Rak (22.06-22.07) Horoskop dzienny na wtorek mówi, że łatwo Ci będzie szło skracanie dystansu w relacjach z osobami, które uchodzą za nieprzystępne. Lew (23.07-22.08) Ktoś pochwali się dzisiaj przed Tobą swoim osiągnięciem. Horoskop dzienny zapowiada, że postanowisz pójść śladem tej osoby... Panna (23.08-22.09) Nie musisz być na każde zawołanie innych osób. Horoskop na dziś radzi wyraźnie skupiać się przede wszystkim na własnych potrzebach. Waga (23.09-22.10) Usłyszysz zarzut niezbyt starannego przykładania się do obowiązków. Horoskop dzienny na wtorek mówi, że będzie w tym trochę prawdy. Skorpion (23.10-21.11) Horoskop dzienny wróży, że Trudno będzie dzisiaj zmotywować Cię do podjęcia się dodatkowych obowiązków. Zrobisz tylko to, co musisz. Strzelec (22.11-21.12) Horoskop na dziś zapowiada, że osoba z bliskiego otoczenia zwróci się do Ciebie z propozycją realizacji wspólnego przedsięwzięcia. Koziorożec (22.12 -19.01) Nie zwracaj dzisiaj na drobne uszczypliwości, jakie ktoś skieruje w Twoją stronę. Horoskop dzienny na wtorek mówi, że to tylko złośliwość. Głos wwwgp24.pl www.gk24.pl www.gs24.pl Redaktor naczelny Przemysław Szymańayk. ZcyrednaczMarcinStefanowski, Wojciech Frelichowski, YnonaHusaim-Sobecka. Prezes Makroregionu PiotrGrabowski. Dyrektor biura reklamy oddziału Ewa Żelazko. Dyrektor marketingu Robert Gromowski. Redakqa.SŁUPSK, ul. Henryka Pobożnego 19, teL598488100, redakcja.gp24@potekapress.pl KOSZALIN, ul. Mickiewicza 24, teL 943473552, redakqagk24@pokkapress.pl. SZCZECIN, Al. Niepodległości26/Ul, teL914813300.redakqa.gs24@pokkapress.pl. Druk Polska Press Oddział Poligrafia, 85-438 Bydgoszcz, ul. Grunwaldzka 229. POLSKA PRESS GRUPA Wydawca PobkaPressSp.zo.o. ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, tel. 2220144 00, fax: 22 2014410 Redaktor naczelny Dorota Kania Dyrektor artystyczny Tomasz Bocheński, Dyrektor marketingu, Rzecznik prasowy Wojciech Paczyński ,v wojciech.paczynski@polskapress.pl, Dyrektor kolportażu Karol Wlado AgencjaAIPkontakt@aip24.pl ©©-umieszczenie takich dwóch znaków przy Artykule, wszczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwośćjego dalszego rozpowszechniania tylko i wyłącznie po uiszczeniu opłaty zgodniezcennikiemzamieszczonymnastroniewww.gp24.pl/tresciiwzgodziezpostanowieniamininiejszego regulaminu. 14 • INFORMATOR Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 20.12.2022 E Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 347 3512 Przez internet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: Oddział Koszalin: ul. Mickiewicza 24,75-004 Koszalin, tel. 94 3473512 Oddział Słupsk: ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103 Oddział Szczecin: Al. Niepodległości 26/U1,70-412 Szczecin, tel. 914813 310 Nieruchomości KUPIĘ garaż murowany, tel. 535-480-794. Handlowe MATERIAŁY OPAŁOWE DREWNO do palenia, 792-669-632. Motoryzacja OSOBOWE KUPIĘ A do Zskup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 Finanse biznes KREDYTY, POŻYCZKI POŻYCZKI 699186581 Zwycięstwa 140 ZATRUDNIĘ TOKARZA, Włynkówko. 694108697 Zdrowie ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 Usługi AGD RTV FOTO 59/8430465 Serwis RTV, LCD, plazma NAPRAWA RTV, wszystkie typy, anteny, bezpłatny dojazd, tel. 94/3457461. ' PRALKI naprawa w domu. 603775878 INSTALACYJNE HYDRAULICZNE, tel. 607703135. PORZĄDKOWE CZYSZCZENIE dywanów, kanap, foteli 889-571-282. SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w bigbagach, 607-703-135. Różne ZŁOM kupię, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607703135. Towarzyskie FAJNA Ewa, 663-092-135. AUTOPROMOCJA ibo TWOJE DOMOWE BIURO OGŁOSZEŃ Ogłoszenia drobne w Twojej gazecie przez Internetowe Biuro Ogłoszeń. Bez wychodzenia z domu. ibo.polskapress.pl Westend - siedlisko luksusowych pałaców Małgorzata Klimczak Szczecin Willa Lentza zaprasza na wystawę „Dzielnice architektoniczne Szczecina LO", którą będzie można oglądać od dziś, 20 grudnia. Intencją wystawy jest przybliżenie dziejów szczecińskiego Westendu, ukazanie różnorodności architektonicznej dzielnicy - jej kolorytu, zabudowy otaczającej mieszczańskie rezydencje (m.in.: oranżerie, altany ogrodowe, szklarnie, budynki gospodarcze, stajnie, wozownie i garaże) - a także prezentacja zmian funkcji części obiektów, z mieszkalnych na cele użyteczności publicznej (biura, szpital). Dzielnica Łękno, założona na początku lat siedemdziesiątych XIX wieku, stanowić miała siedlisko luksusowych pałaców i willi (w tym Willi Lentza), położonych w zielonym, parkowym otoczeniu. Nazwano ją 'wówczas Westend i już samą nazwą miała nawiązywać do pierwowzoru bogatych londyńskich i berlińskich dzielnic. Pierwsze projekty takiego osiedla w Szczecinie wykonał w latach sześćdziesiątych XIX wieku James Hobrecht, pełniący w latach 1862-1869 funkcję miejskiego radcy budowlanego stolicy Pomorza. Jego plany przejął szczeciński przedsiębiorca Johannes Quistorp (1822-1899), który wraz z kilkoma innymi inwestorami wykupił majątek Friedrichshof po- 3 * ** " Wernisaż odbędzie się 20 grudnia o godzinie 18. Wstęp wolny łożony przy drodze do Tanowa (wówczas Falkenwalde). Początkowo budowano wille drewniane (m.in. dzisiejsza willa z restauracją Sorrento), gdyż część nowo założonego osiedla znajdowała się na przedpolu twierdzy, a obszar ten podlegał rygorystycznym przepisom budowlanym. Decyzja o likwidacji twierdzy w 1873 roku umożliwiła budowę murowanych obiektów. Przez kolejne 50 lat - w ciągu dzisiejszych ulic Wojska Polskiego, Monte Cassino, Piotra Skargi, Królowej Korony Polskiej, Felczaka - powstały wille w stylu toskańskim, klasycystycznym, neorenesansowym, neobarokowym czy przypominające swym średniowieczne zamki. W początkach XX wieku powstawały wille projektowane w konwencji Werkbundu i modernizmu. Mieszkali tu zamożni przedstawiciele miejscowej społeczności. ©® Rzecz o bezkrytycznej pogoni za wolnością Małgorzata Klimczak Szczecin .Pikantni" to gorąca komedia obyczajowa. Wystawiana setki razy w całej Polsce i zawsze entuzjastycznie przyjmowana przez publiczność Sztukę obejrzymy dzisiaj w Teatrze Współczesnym w Szczecinie. Kim są tytułowi „Pikantni"? To dwie znudzone sobą pary, Alex i Doris oraz Bea i Chri-stoph.Szukają wrażeń, by podnieść temperaturę swoich związków. Poznają się przez portal randkowy i umawiają na wspólną intymną schadzkę. Bohaterowie spektaklu, podekscytowani pikantnym pomysłem urozmaicenia pożycia małżeńskiego, nie spodziewają się, co z tego wyniknie. Czy żądny nowych eksperymentów Alex, jego sceptyczna żona Doris, nowoczesna i rozwiązła Bea oraz jej monogamiczny mąż Christoph wiedzą, na co się decydują? Jak przekonamy się w teatrze, to spotkanie będzie dopiero początkiem emocjonujących zmian w życiu całej czwórki. Wartkie tempo, humor sytuacyjny i błyskotliwe dialogi - to wszystko znajdziemy w komedii Stefana Vógla. „Pikantni" to materiał na fantastyczną zabawę, niepo-zbawioną refleksji na temat nowoczesnego małżeństwa. Dla wszystkich, którzy zarezerwują bilety do teatru na ten spektakl, mamy solidną dawkę zdrowego śmiechu z bezkrytycznej pogoni za wolnością. ©® ,Pikantni", 20 grudnia, godz. 17,20, bilety 100-150 zł POGODA Pogoda dla Pomorza Krzysztof Ścibor Biuro Calyus^, Prognoza dla Bałtyku Wtorek Stan morza (Bft) Siła wiatru (Bft) Kierunek wiatru 4-3 5-4 SW 1014 hPa W Pogoda dla Polski m T ' - 4$* Łeba 13 "Ci Władysławowo / 30 km/h 4 °Ustka © SŁUPSK Wejherowo H<9 3 Świnoujście 3 o Kołobrzeg 3 Rewal 14 -gy Ej® Mielno 4 K l«3 BkU Kaifuzy Bytów Kościerzyna Nad Pomorze dociera •łagodne i wilgotne powietrzeznad * w LęSork Atlantyku. W-ciągu o "słupsk k> *«c3 dnia b ę d z i e ™ ^Dar,owo " pochmurno i po południu miejscami-pojawi się deszcz. Na -termometrach HJMi Bi8t°06ardOK zdecydowana odwilż ° do 3:5 °C. Wiatr płd.- Sv zach., umiarkowany. Połczyn-Zdrój W nocy możliwe są opady deszczu. Jutro 0 pochmurno z opadami deszczu. Temperatura max do 3:5°C. Wiatr umiarkowany z płd. Do ~ " Watcz końca tygodnia zimy 5° 5° 6° 6°7°0° nie zobaczymy. $ pogodnie zachmurzenie umiarkowane przelotny deszcz przelotne deszcze i burza » pochmurno •* mżawka ciągły deszcz -""ciągły deszcz i burza - przelotny śnieg ; • ciągły śnieg J'• przelotny śnieg z deszczem ciągły śnieg z deszczem mgła \/ marznąca mgła śliska droga marznąca mżawka , marznący deszcz ~f~* zamieć śnieżna * opad gradu V kierunek i prędkość wiatru 119 ° j temp. w dzień temp. w nocy 15° temp. wody grubość pokrywy śnieżnej 1011 hPa ciśnienie i tendencja smog 49® $35 cm ^75 cm ^45 cm SZCZECIN i, « i O lo Drawsko Pomorskie 20 km/h Stargard g-jggrg Środa Czwartek Piątek Sobota Niedziela Ponisdz. Gdańsk Kraków Lublin Olsztyn Poznań 5 Toruń 4 Wrocław 3 Warszawa 2 Karpacz Ą Ustrzyki Dolne 3 Zakopane 5 4 2 2 2 3 3 3 2 3 3 3 4* Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 20.12.2022 SPORT • 15 „Wojna" o Szymona Marciniaka na linii Polska Francja Jakub Maj redakcja@polskapress.pl PIŁKA NOŻNA. Szymon Marciniak poprowadził w niedzielę najważniejsze spotkanie w swojej karierze. Większość ekspertów uważa, że sędziował bezbłędnie. Innego zdania są jednak Francuzi Polski sędzia poprowadził bezbłędnie swój debiutancki finał mistrzostw świata między Argentyną a Francją. 41-latek w pełni kontrolował tempo spotkania, podejmował trafne decyzje i odpowiednio zarządzał meczem. Pod wrażeniem jego pracy był m.in. ceniony angielski rozjemca, Howard Webb, który w przeszłości również sędziował podczas finału mistrzostw świata. - To był najlepszy sędziowski występ w historii mistrzostw świata. Jestem taki dumny! Szymon był fantastyczny. Ale na wielkie brawa zasłużył cały sędziowski zespół, bo na przykład decyzje co do spalonych w kluczowych momentach, jak choćby przy trzecim golu, były świetne. To był wspaniały występ polskich arbitrów, a co do Szymona, to podkreślę to jeszcze raz, top! - napisał Howard Webb w prywatnej wiadomości do dziennikarza WP Sportowe Fakty Piotra Koźmińskiego. Pierluigi Collina, czyli szef sędziów w FIFA, także docenił Polaka. W rozmowie ze Zbigniewem Bonkiem rozpływał się nad polskim arbitrem, powiedział, że Marciniak był w niedzielę silniejszy od technologii, podejmował nieprawdopodobnie trafne decyzje na boisku. Zdaniem Włocha, był drugim najważniejszym Polakiem; po papieżu. Szymon Marciniak został pierwszym Polakiem, który sędziował finał mundialu jako arbiter główny Tymczasem Francuzi, czyli przegrani wielkiego finału, nie byli w stanie obiektywnie spojrzeć na poziom sędziowania meczu. Na Marciniaka wylała się fala krytyki - piłkarze „Trójkolorowych" oraz dziennikarze „L'Equipe" mówią jednym głosem - „Polak bardzo słabo poprowadził decydujący mecz mistrzostw świata". 01ivier Giroud - napastnik „Les Bleus" - był tak zdenerwowany po spotkaniu, że podczas pomeczowej konferencji powiedział: - Nie wiem, kto pozwolił mu (Marciniakowi) sędziować ten mecz. On nie zna się kompletnie na piłce i okradł nas z dwóch bramek. Swoją opinią podzielił się ze wszystkimi także były piłkarz Francji - Patrice Evra. Na Twitterze napisał: „Nie bałem się Argentyny. Bałem się sędziego". Francuscy dziennikarze także nie zostawiają suchej nitki na Polaku. Dziennik sportowy „L'Equipe" niezwykle surowo ocenił pracę polskiego sędziego w meczu finałowym. W związku z tym przyznał sędziemu głównemu finału notę... 2/10, co wydaje się jednak oceną bardzo surową, nawet jak niektóre decyzje - zdaniem Francuzów - krzywdzące ich reprezentację. Dziennikarze z pewnością mają w pamięci bardzo dobrą kontrę „Trójkolorowych" w końcówce meczu, która została przerwana przez Marciniaka. Polak nie zauważył, że Coman bardzo szybko podniósł się po faulu, dlatego zamiast przywileju korzyści, 41-latek odgwizdał faul. Oprócz wspomnianej sytuacji, francuscy dziennikarze twierdzą, że rzut karny podyktowany przez Marciniaka za faul na Di Marii nie powinien mieć miejsca. Dodatkowo, ich zdaniem, sędzia powinien wielokrotnie napomnieć Argentyńczyków żółtymi kartkami za przerywanie kontrataków Francji, czego nie czynił. Michał Listkiewicz, który był asystentem arbitra głównego podczas finału mundialu w 1990 roku, postanowił skomentować całą sprawę. Dla 69-latka finał Argentyna -Francja był bardzo ważny ze szczególnego powodu. „Na linii" mogliśmy bowiem zobaczyć jego syna Tomasza, który powtórzył jego wyczyn po 32 latach. - Francuzi są żałośni. Gazeta „L'Equipe" bardzo nisko oceniła sędziowanie Szymona Marciniaka. Szowinizm i narcyzm to cecha narodowa państwa jedzących żaby - napisał bez ogródek emerytowany sędzia. Jego wpis polubiło kilka tysięcy internautów. Polacy od niedzieli masowo demonstrują poczucie dumy związane z faktem, iż to właśnie nasz rodak sędziował wielki finał mistrzostw świata. A dodatkowym powodem do zadowolenia jest fakt, że praktycznie cały piłkarski świat (wyłączając rzecz jasna Francuzów) jest pod wielkim wrażeniem występu Marciniaka i jego sędziowskiej ekipy. ©© Mecz Polaków najgorszym spotkaniem mundialu według dziennikarzy Jakub Maj redakcja@polskapress.pl PIŁKA NOŻNA. Brytyjscy dziennikarze „The Athletic" stworzyli ranking najbardziej atrakcyjnych spotkań na mistrzostwach świata. Jedno ze spotkań Polaków zajęło... ostatnie miejsce. „The Athletic" przez cały mundial oceniał mecze. Teraz, kiedy mistrzostwa świata dobiegły końca, dziennikarze podsumowali wszystkie spotkania i stworzyli ranlcing na bazie atrakcyjności każdego z pojedynków. Oczywistym wygranym został mecz finałowy pomiędzy Argentyną i Francją. Piłkarze z Ameryki Południowej wyszli na prowadzenie w 23. minucie dzięki Messiemu. 13 minut później było już 2:0. Dwie bramki Kyliana Mbappe w końcówce sprawiły jednak, że doszło do dogrywki. W doliczonym czasie gry zobaczyliśmy dwie kolejne bramki - Messiego i Mbappe. W rzutach karnych lepsza okazała się ekipa „Albiceleste". Nie można negować faktu, że reprezentacja Polski na mundialu w Katarze odniosła historyczny sukces. Awans z grupy po 36 latach może bardzo cieszyć. To, co nie napawa kibiców optymizmem, to styl, który obraliśmy podczas mistrzostw świata. Czesław Michniewicz zdecydował, że postawi na defensywną taktykę i „zamurowanie" bramki. Najlepszym przykładem pragmatycznej taktyki był pierwszy mecz mundialu (z Meksykiem). Obie drużyny bały się zaryzykować, dlategograbyła brzydka i nie mogła porwać publiczności. Piłkarze obydwu zespołów preferowali długie podania, na boisku oglądaliśmy bardzo dużo niedokładnych zagrań i przypadkowych akcji. Przez brytyjskich dziennikarzy, mecz Polska - Meksyk został oceniony najgorzej ze wszystkich. Z kolei mecz z Arabią został umieszczony przez • „The Athletic" na24. miejscu. Pojedynek z Francją znalazł się na 27. pozycji, natomiast decydujący mecz grupowy z Argentyną zajął 35. miejsce.©® Spotkanie Polska - Meksyk zostało uznane przez Brytyjczyków za najgorszy mecz mundialu w Katarze REKLAMA Prenumerata na 2023 rok Oszczędzaj* nawet 618 zł* miesięczna 57 zł taniej niż w kiosku o 46,00 zł kwartalna 171 zł taniej niż w kiosku 0142,30 zł półroczna 342 zł taniej niż w kiosku 0 276,80 zł roczna 627 zł taniej niż w kiosku 0 618,40 zł miesięczna 57 zł taniej niż w kiosku o 46,00 zł Szczegóły u listonosza i w najbliższym urzędzie pocztowym. Czekamy do 20 grudnia! zamów 94 340 1114 pn.-pt. 9.00-15.00 TELEFON prenumerata.gdp@polskapress.pl E-MAIL ' średnia oszczędność roczna w porównaniu do ceny zakupu gazety w kiosku 16 Głos Dziennik Pomorza Wtorek, 20.12.2022 SPORT www.sportowy24.pl TENIS ZIEMNY Iga Świątek została po raz kolejny wyróżniona przez WTA. Tym razem za najlepsze zagranie 2022 r. To drugie takie osiągnięcie raszynianki w karierze. Zagranie miało miejsce podczas meczu III rundy turnieju w Miami. Po jego zakończeniu, Świątek została liderką rankingu rankingu, którą jest już od 37 tygodni. 21-letnia Polka została wyróżniona za najlepsze zagranie roku po raz drugi w karierze. Pierwszy raz w 2019 r. SIATKÓWKA Zespół reprezentantki Pol-| ski Joanny Wołosz Imoco | Volley Conegliano wygrał I klubowe mistrzostwa § świata siatkarek w Antalyi. 5 W finale włoska drużyna 5 pokonała turecki VakifBank £ Stambuł 3:1. Kto zagra o Puchar Polski? Czarni muszą gonić rywali Jakub Lisowski sport@gs24.pl KOSZYKÓWKA. Cztery zespoły raczej są już pewne gry w turnieju finałowym o Puchar Polski. Na pozostałe miejsca jest kilku chętnych, w tym Grupa Sierleccy Czarni Słupsk. Dobiega końca pierwsza część rundy zasadniczej, więc wkrótce poznamy uczestników turnieju finałowego. Jak będzie w edycji 2023? - Bardzo długo pracowaliśmy nad tym, aby Suzuki Puchar Polski miał swoją markę i był na wysokim poziomie. W najbliższym czasie nie planujemy zmian w formule turnieju. Jest ona najbardziej odpowiednia, bo spotykają się najlepsze zespoły z Energa Ba-sket Ligi - tłumaczył Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Związku Koszykówki. W formule Finał 8 zagra siedem najlepszych zespołów po pierwszej części rundy zasadniczej plus ekipa gospodarzy. Wszystko wskazuje na to, Kibice Czarnych czekają, aż zaprocentują ostatnie zmiany kadrowe w zespole że finałowy turniej znów odbędzie się w Lublinie, gdzie rozegrano dwie ostatnie edycje. Nie jest to jeszcze ostatecznie przesądzone, ale żaden inny klub nie wystąpił z inicjatywą ugoszczenia rozgrywek. Za nami 12 kolejek, więc pozostały trzy do decydujących rozstrzygnięć. Pewniakiem jest mistrz Polski Śląsk Wrocław, a raczej na pewno do Lublina pojadą Stal Ostrów, Trefl Sopot i Anwil Włocławek. Pozostałe ekipy od Zastalu Zielona Góra (5. miejsce w tabeli) po Czarnych (13. miejsce przed poniedziałkowym spotkaniem z 14. Startem Lublin) miały jeszcze szanse. Zastał ma bilans 7:6, Legia Warszawa i King Szczecin 7:5, PGE Spójnia Stargard 6:6, Arka Gdynia 5:7, a zespoły Sokoła Łańcut, MKS Dąbrowa Górnicza, GTK Gliwice i Czarnych miały po cztery zwycięstwa. Tym bardziej mecz ze Startem (zakończony po zamknięciu tego wydania „Głosu Pomorza" miał duże znaczenie dla układu w tabeli, także w kontekście walki o Puchar Polski). Może być też tak, że kluby z północy Polski stoczą między sobą korespondencyjną walkę o ostatnie miejsce. King jest 7. w tabeli. Miał świetną sytuację, ale przegrał dwa ostatnie mecze z niżej notowanymi ekipami i sam sobie komplikuje sytuację. W czwartek szczecinianie podejmą GTK Gliwice. Jeśli znów przegrają - mogą wypaść z pierwszej ósemki w tabeli. Na 8. miejscu w EBL jest obecnie Spójnia. Stargardzianie w piątek zagrają w Dąbrowie Górniczej, później zmierzą się jeszcze z Sokołem Łańcut i Startem Lublin. A Czarnych czekają jeszcze w I rundzie mecze w Bydgoszczy, z GTK i w Sopocie. ©® Wysoka wygrana na zakończenie rundy Jakub Lisowski sport@gp24.pl TENIS STOŁOWY. W 10. ostatniej kolejce spotkań I rundy 1. ligi mężczyzn (grupa północna) Poltarex Pogoń Lębork pokonał w meczu wyjazdowym OSSM Gdańsk 9:L Mecz od samego początku przebiegał pod dyktando zawodników Pogoni, w pierwszych pojedynkach Łukasz Ka-proń i Sławomir Dosz wygrali swoje pojedynki a następnie Adam Dosz i Marek Prądzinski powiększyli przewagę i przed grami deblowymi wynik na tablicy był 4:0. Gry deblowe zakończyły się wynikiem remisowym, ale to lębor-czanie prowadzili już w meczu meczu 5:1. Goście nie zwalniali tempa i kolejne zwycięskie pojedynki ustaliły końcowy wynik na 9:1. Punkty dla Poltarex Pogoni zdobyli: Sławomir Dosz - 2, Marek Prądzinski - 2, Adam Dosz - 2, Łukasz Kaproń - 2 oraz para deblowa Adam Dosz/Sła-womirDoszi. W tabeli prowadzi ZKS Zielona Góra -18 pkt. przed Pogonią Lębork -17 pkt. ©® Sławomir Dosz w I rundzie rozgrywek odniósł 18 zwycięstw i zanotował 2 porażki W piłkarskiej ekstraklasie jeszcze spokojnie. Mało transferów Jakub Lisowski sport@gs24.pl PIŁKA NOŻNA. Pogoń Szczecin nie czekała z prezentami dla kibiców do świąt. Już pochwaliła się dwoma transferami i nie musi być to koniec zmian w zespole. W innych klubach cisza. Transferów w PKO Ekstraklasie mało, ale potwierdziły się zapowiedzi, że w czasie trwania Mistrzostw Świata w Katarze ruch w interesie będzie Linus Wahlqvist woli grać na prawej stronie obrony, ale występował też na środku defensywy mały. Mundial zakończony, więc można się spodziewać, że za chwilę będzie coraz więcej zmian klubowych. Pogoń nie czekała. Po średnio udanej jesieni już zatrudniła dwóch obrońców: 27-letniego Greka Leonardo Koutrisa i rok młodszego Szweda Linusa Wa-hlqvista. Zanosi się, że to nie musi być koniec zmian. Pogoń cały czas chce też wzmocnić atak. Cisza w kwestii odejść dotychczasowych zawodników, ale w rozmowie z TVP Szczecin prezes Jarosław Mroczek zapo- wiedział, że transferów z klubu można się również spodziewać. W innych klubach czołówki cisza. Dużo plotek jest wokół prowadzącego w tabeli Rakowa Częstochowa. Co jakiś czas wraca temat transferu do silniejszej ligi Igora Tuaora, ale na razie taka decyzja nie zapadła. W kontekście wzmocnień też już padło kilka nazwisk, ale częstochowski klub jeszcze nikogo nie zatrudnił. Za to grudzień Raków wykorzystał na rozegranie sparingów z silnymi ekipami z Holandii i Bel- gii. To też ma zaprocentować na wiosnę. Legia na razie bez zmian. Mówi się, że do Warszawy powróci rosły napastnik z Czech - Tomas Pekhart, który pasowałby do układanki Kosty Runjaica, ale nie wiadomo, czy do takiego wzmocnienia dojdzie. Pekhart był też sondowany przez Pogoń, podobnie jak Said Hamulić ze Stali, ale w Mielcu ucięli temat. Z Widzewa na razie odszedł Karol Danielak, a Lech będzie próbował zatrzymać Michała Skórasia i Filipa Szymczaka. ©® AUTOPROMOCJA Oddaj swój głos i wybierz najpopularniejszego Sportowca Roku! Szczegóły na: www.gp24.pl/plebiscyt-sportowy Partner główny Mecenas Partnerzy % Mecenas ni.iii 1 kx EMKA USTKA E3 Rachelach % TRZY FALE