„Lech Kaczyński" i „Grażyna Gęsicka"- to imiona dwóch z ośmiu metanowców dla Orlenu str. 5 Głos Józef Cyppek, czyli bezwzc zbrodniarz z Niebuszewa. Mordował, kawałkował, p&Nate. ^ zarabiać handlarzom rnisa str. 12 ŹRÓDŁO: ORLEN Rozmowa z Pawłefn-1- POD RAGRAFEM MORZA Czwartek 15.12.2022 Nr 291 (4839) Nakład: 8.110 egz. www.gp24.pl Cena 3,90 zł (w tym 8% VAT) Szefernakerem, pełnomocnikiem rządu ds. uchodźców wojennych str. 2 Polska. Coraz bliżej pieniędzy z KPO? Będzie posiedzenie Sejmu str. 6 upsk. Bulwary nad Słupią w końcu w oku kamery. Monitoring ma być lepszy str. 4 Nr ISSN 0137-9526 770137 Nr indeksu 348-570 952046 PEDOFILIA GDY BYŁA DZIECKIEM, DOSTAWAŁA PROPOZYCJE SEKSU. KIEDY DOROSŁA, DOPADŁA SWOJEGO OPRAWCĘ By ochronić inne dzieci i swoje życie Andrzej Gurba Pomorze Chociaż ma dopiero 31 lat jest znany w swojej miejscowości Zajmował się wolontariatem, śpiewał w chórze. Dziś grozi mu 12 lat więzienia. Śledczy zarzucają mu pedofilię. WpadŁ bo wskazała go ofiara. Artur Ł. z Kępic w województwie pomorskim został zatrzymany rok temu. W jego komputerze znalezione zostały treści z pornografią dziecięcą. Ale nie to było podstawą zatrzymania. Do organizacji ChildGuard Unit Poland, czyli tzw. łowcówpedofili, zgłosiła się dorosła kobieta, której Artur Ł. składał seksualne propozycje, gdy miała niespełna 15 lat. Od tamtego dnia minęła dekada. Mimo upływu czasu kobieta była przekonana, że Artur Ł. nie zaprzestał swoich zwyrodnialczych praktyk i nadal może krzywdzić dzieci. Zwróciła się więc do tych, którzy w łapaniu pedofili mają doświadczenie. Pomogli. - Zapewne chodziło także o to, aby zdobyć nowe twarde dowody, poza zawiadomieniem o próbie seksualnego wykorzystania sprzed lat. To dla pokrzywdzonej nie były proste decyzje. Chciała chronić inne dzieci, ale też Świat. Więźniowie rosyjscy wysłani na pierwszy ogień na wojnie na Ukrainie str. 8 Kultura. Przedstawienie „Nasz mały PRL" wraca na scenę Nowego Teatru str. 14 w pewnym sensie siebie. Na pewno targały nią duże emocje - mówi policjant, który od lat zajmuje się przestępstwami seksualnymi. Łowcy pedofili z Child Guard Unit Poland przygotowali prowokację. Termin spotkania fikcyjnej 15-latki z mężczyzną ustalili poprzez komunikatory internetowe. Doszło do niego w Kępicach. Mężczyznę zatrzymała policja, zawiadomiona przez organizatorów koronkowej akcji. Rewizja dała dodatkowe dowody. Artur Ł. posiadał pornograficzne materiały z udziałem dzieci. W trakcie śledztwa prokuratura ustaliła, że miał 245 takich zdjęć i 27 filmów, między innymi zawierających brutalne akty seksualnej przemocy. Na jednej fo-, tografii widać ohydną pornograficzną scenę z udziałem dziecka i zwierzęcia. - Artur Ł. ma dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy składania przez internet małoletniej poniżej 15. roku życia propozycji obcowania płciowego. Drugi zarzut dotyczy posiadania i prezentowania treści pornograficznych z udziałem osób małoletnich. Artur Ł. przyznał się do zarzu-ćanych czynów - informuje Lech Budnik, zastępca prokuratora rejonowego w Miastku. Chociaż pierwszy zarzut dotyczy seksualnych propozycji sprzed dziesię- ciu lat, nie uległ przedawnieniu. Zgodnie z obowiązującym prawem stałoby się tak, gdyby ofiara skończyła 30 lat. Jak twierdzi prokurator Lech Budnik, prowokacja zorganizowana przez łowców nie przyniosła dodatkowych dowodów i nie została uwzględniona w akcie oskarżenia. Kiedy trafi już on do sądu, a sprawa na wokandę, oskarżony będzie odpowiadał z wolnej stopy. Już po zatrzymaniu sąd nie zgodził się na tymczasowy areszt, o który wnioskowała prokuratura. Artur Ł. był stażystą w Bibliotece Miejskiej w Kępicach, był też uczestnikiem projektu aktywizacji zawodowej prowadzonej przez Centrum Integracji Społecznej, społecznie udzielał się w chórze kościelnym w Kępicach. Według naszych informacji wciąż tam mieszka. Podobnych przypadków do tego z Kępic jest dużo więcej. Artura Ł. udało się złapać dzięki temu, że zaangażowała się w to niedoszła ofiara, dorosła już dziś kobieta. Dlaczego ujawniła fakty sprzed lat dopiero teraz? - Osoba dorosła, która wykorzystuje dzieci, ma nad nimi przewagę pod każdym względem. Osacza je, łamie. Buduje takie kontakty jako „tajemnicze", NIE TYLKO ARTUR Ł., NIE TYLKO KĘPICE Bytów. Pochodzący z tej miejscowości 35-letni Marcin M. został zatrzymany po tym, jak umawiał się w sieci z 13-latką. Na spotkanie przyszedł jednak dorosły mężczyzna. Bytowianin miał również kolekcję treści pornograficznych z udźiałem dzieci. Przyznał, że ma skłonności pedofilskie. Płoty. 50-letni mieszkaniec tej miejscowości nawiązał kontakt z 14-latką. A właściwie z podstawioną pod jej profil w internecie dorosłą osobą. -Przecież bym się nie spotkał... to takje głupie jaja były - odpowiadał na zarzuty mężczyzna. Trafił w ręce policji. Szczecinek. Nagabywaną dziewczynką okazała się córka policjanta. 55-la-tek nie przestał jej dręczyć. Wysyłał 10-14-latkom obsceniczne treści oraz zdjęcia. Namawiał dzieci do przesyłania mu podobnych. jako tabu. Później u dzieci dochodzi strach, wstyd, poczucie winy. Już nawet samo nękanie seksualnymi propozycjami może u dzieci uruchomić negatywne konsekwencje - tłumaczy Katarzyna Wirkus, psychotraumatolog z Bytowa. Jej zdaniem, jeśli jednak trauma nie jest przepracowana, to wróci po latach, bo obronny mechanizm wyparcia nie działa przez cały czas. - Oczywiście osoba dorosła, skrzywdzona wcześniej jako dziecko, jest silniejsza. Dużo zależy także od otoczenia, czy jest bezpieczne. Poza tym, od kilku lat w Polsce już otwarcie mówi się o pedofilii. To pomaga ofiarom, ośmiela je do ujawniania swojego dramatu. Ofiary pedofili zabierają głos często nie tylko po dziesięciu latach, ale nawet po 20 czy 30. Dlaczego nie wcześniej? Bo wcześniej nie były na to psychicznie gotowe. Do tego, znaczenie mają inne rzeczy, jak wspomniane wcześniej postrzeganie sprawców pedofilii oraz ofiar - wyjaśnia Wirkus. I dodaje, że pedofil żywi się milczeniem ofiary i otoczenia. - To się oczywiście zmienia, ale myślę, że jeszcze wiele przypadków seksualnego wykorzystania dzieci nie ujrzało światła dziennego - mówi. ©® SŁUPSK Szklanka na chodnikach i lepiej nie będzie. Mróz tężeje, odwilż dopiero we wtorek str. 4 MIESZKANIE W CENTRUM SŁUPSKA Z MIEJSCAMI PARKINGOWYMI! |l (|l KILIŃSKIEGO - KASZUBSKA - PODGÓRNA Ułatwienie dla osób niepełnosprawnych - winda. ETIUDA i i wtSf 669 540 110 600 388 311 andrzejewski.ekp@gmail.com 2 • DRUGA STRONA Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 15.12.2022 AUTOPROMOCJA Jutro w Głosie: Puls i Tygodnik Regionów • Wywiad z prof. Janem Żarynem o wpływie rosyjskich organizacji 1 Kolędowanie w szkole specjalnej inne niż wszystkie Zamów prenumeratę (.losu ($943401114 prenumerata.gdp@polskapress.pl prenumerata.gp24.pl KALENDARIUM 15 GRUDNIA 1970 „Stały naprzeciw siebie dwa fronty. Front tłumu wdający: chleba, sprawiedliwości. Apo drugiej strome bariery opancerzona milicja" - wspomina świadek gdańskich wydarzeń. „Chcemy chleba", „żądamy starych cen", „żądamy podwyżki zarobków" - pod takimi hasłami i z takimi okrzykami wychodzą na ulicę robotnicy Trójmiasta. Przed godz. 8, kiedy tłum szturmuje budynek Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Gdańsku, padają pierwsze strzały. „Słychać strzały z broni krótkiej. Słychać strzały z broni krótkiej" - meldują oddaleni od centrum akcji milicjanci. O dziewiątej najwyżsi partyjni i państwowi decydenci spotykają się z pierwszym sekretarzem PZPR Władysławem Gomułką. Omawiane są plany użycia wojska i milicji w poszczególnych miastach Wybrzeża. Ostateczne decyzje zatwierdza ustnie Gomułka na mocy niepisanego autorytetu partyjnego. - Drogę do tego celu wskazuje i wytycza partia. Nasz Komitet Centralny - zwykł mawiać towarzysz Wiesław. Chodzi o użycie broni w przypadku podpalania czy niszczenia obiektów publicznych i atakowania mundurowych. Na Wybrzeżu wprowadzony zostaje stan wojenny, a w Gdańsku godzina milicyjna. „Paragraf pierwszy, punkt pierwszy: wprowadza się na terenie miast Gdańska, Gdyni i Sopotu zakaz opuszczania mieszkań w godzinach od 18 wieczorem do 5 rano. Punkt drugi: zabrania się gromadzenia w miejscach publicznych bez względu na porę dnia" - ogłasza radiowy spiker. Po południu jednostki MO otrzymują zarządzenie 0108 Ministra Spraw Wewnętrznych określające warunki użycia broni. O godz. 19 telewizja emituje wystąpienie wicepremiera Stanisława Kociołka. Potępiające wystąpienia robotnicze. „Stało się tak, że w Gdańsku spalone zostały obiekty o publicznym przeznaczeniu (...). Bandy przeciwstawiały się działaniom tak ludzkim i powszechnie zrozumiałym, jak gaszenie pożarów, ratowanie ludzi, którym groziła śmierć w ogniu, udzielanie pomocy poranionym". Demonstrują robotnicy w Gdyni i Elblągu. W Szczecinie, Koszalinie i Słupsku względny spokój. Rosja bombarduje, ale nie ma wzrostu liczby osób przekraczających granicę ukraińsko-polską Lidia Lemaniak Rozmowa ZPaw!emSzefernakerem.peł- nomocnikiem rządu ds. uchodźców wojennych. Rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy. Czego dotyczy nowelizacja? To nowelizacja ustawy, która weszła w życie w marcu tego roku, tuż po agresji Rosji na Ukrainę. Byliśmy pierwszym krajem, który przyjął szczególne rozwiązania dla uchodźców uciekających przed wojną na Ukrainie. W tej chwili - po doświadczeniach ostatnich ośmiu miesięcy -wprowadzamy dodatkowe przepisy, które uszczegóła-wiają wiele procedur oraz uszczelniają system, jeżeli chodzi o świadczenia na rzecz uchodźców, które są wypłacane, a także wprowadzają nową zasadę, związaną z częściową odpłatnością za pobyt w miejscach zbiorowego zakwaterowania. Częściowa odpłatność przez uchodźców będzie wprowadzona od l marca przyszłego roku, czyli mniej więcej rok po inwazji Rosji na Ukrainę. Chodzi o to, aby uchodźcy, którzy mają taką możliwość, zaczęli partycypować w kosztach, które są związane z utrzymaniem ich w miejscach zbiorowego zakwaterowania w Polsce. Obecnie w Polsce przebywa na stałe ponad milion uchodźców wojennych z Ukrainy Ilu uchodźców wojennych z Ukrainy mamy w Polsce? Ponad milion. Jest to grupa, która deklaruje pozostanie na dłużej w naszym kraju. Wśród tych osób jest też grupa, która przebywa w Polsce, ale nie wyrobiła numeru PESEL. Nowelizacja ustawy, o której mówiliśmy, wprowadza rozwiązania, które spowodują, że chcąc np. skorzystać z miejsca zbiorowego zakwaterowania, będzie trzeba mieć numer PESEL, więc - de facto - staramy się objąć wszystkie osoby, które są w Polsce, numerem PESEL, bo to jest niezwykle ważne, żeby państwo miało kontrolę nad osobami, które szukają schronienia u nas. Obecnie więcej uchodźców z Ukrainy do nas wjeżdża czy więcej wyjeżdża z Polski? Od kilku miesięcy utrzymuje się pewien trend, z którego wynika, że jednego dnia około dwudziestu kilku tysięcy osób przyjeżdża do Polski i podobna liczba wyjeżdża. Pomimo tego, że Rosja bombarduje miasta, punkty cywilne i infrastrukturę krytyczną, do dziś nie odnotowaliśmy skoku, jeżeli chodzi o wzrost liczby osób przekraczających granicę ukraińsko-polską. Czy z uchodźcami, którzy zostali w Polsce, są jakieś problemy, czy raczej zaaklimatyzowali się bez problemów? Bardzo dużo osób się zaaklimatyzowało. Dzieci podjęły naukę w polskich szkołach, a rodzice podjęli legalną pracę w Polsce. Warto o tym powiedzieć, że ponad pół miliona osób legalnie pracuje na podstawie ustawy. W Polsce płacą podatki i odprowadzają składld. Myślę, że stało się tak przede wszystkim ze względu na to, że jest to szczególna fala uchodźców, to znaczy dotyczy przede wszystkim kobiet i dzieci. W związku z tym problemów związanych z zaaklimatyzowaniem się w Polsce jest mniej. Obserwujemy wysokie poparcie społeczeństwa, jeżeli chodzi o chęć pomocy uchodźcom z Ukrainy w Polsce. Miliony ludzi na Ukrainie nie mają prądu, na dodatek jest zima. W związku z tym w Polsce spodziewana jest nowa fala uchodźców? Możemy się spodziewać różnych sytuacji. Dzisiaj jest duża determinacja Ukraińców, żeby zostać w kraju, żeby się nie poddawać agresorowi, któremu zależy na tym, żeby ludzie stamtąd uciekali. W związku z tym rząd ukraiński jest zdeterminowany, żeby stworzyć takie warunki, które pozwolą na to, żeby ci ludzie pozostali na Ukrainie. Musimy mieć pełną wiedzę, świadomość i przygotować się na to, że może być taka sytuacja, że ruch jednak się zwiększy, szczególnie zimą. Obecnie widać przede wszystkim ruch migracyjny wewnątrz Ukrainy, z dużych miast wiele osób przemieszcza się do mniejszych miejscowości - do rodzin i do przyjaciół. ©® Szefernaker: - Chodzi o to, aby uchodźcy, zaczęli partycypować w kosztach STAN WOJENNY NA EKRANIE. FILM O JANKU STAWISIŃSKIM MIAŁ SWOJA PREMIERĘ LEKCJA HISTORII We wtorek odbyła się premiera filmu o bohaterskim górniku z Koszalina. Uroczysta premiera miała miejsce w 41. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, w kinie Kryterium. Twórcami fabularyzowanego dokumentu „Janek z kopalni Wujek" są członkowie Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej „Gryf" oraz pracownicy koszalińskiego Studia F ilmo wego „Jart".2i-letni Janek Stawisiń-ski zginął od milicyjnej kuli w czasie pacyfikacji kopalni „Wujek", 16 grudnia 1981 roku. Mf, Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 15.12.2022 3 REGION REGION Na parkingu na placu Krofeya w Bytowie młodzi kierowcy urządzają sobie pokazy kręcenia „bączków" na śniegu. We wtorek policjanci trzykrotnie byli wzywani w to miejsce. -Za każdym razem okazywało się, że za kierownicą znajdują się 18-letni kierowcy - mówi Dawid Łaszcz z bytowskiej policji. -Każdy za popełnione wykroczenia został ukarany kilkuset złotowym mandatem oraz punktami karnymi. ZIDA DYŻURNY GŁOSU Bogumiła Rzeczkowska tel. 510 026 919 Na Czytelników „Głosu Pomorza" czekamy w redakcji | w Słupsku przy ul. H. Poboż-5 nego 19 oraz pod adresem « poczty elektronicznej 2 alarm@gp24.pl Sprawa usunięcia grobu ubeka gwałciciela: presja na prezydenta Mariusz Parkitny Szczecin Nie było jednomyślności, więc radni Szczecina nie wezwali prezydenta miasta do usunięcia mogiły byłego pracownika urzędu bezpieczeństwa i gwałciciela. Sprawa trafiła jednak do władz miasta. Co z nią zrobią? O Władysławie Kapitańskim „Głos" pisze od kilku tygodni. Po n wojnie światowej pracował w urzędzie bezpieczeństwa w Szczecinku, ale za gwałty na przesłuchiwanych przez ubecję kobietach został wyrzucony. Trafił do Szczecina. Był m.in. milicjantem i pracownikiem tramwajów. Stracił pracę za pijaństwo. W1989 roku został pochowany pośród bohaterów AK i ofiar obozów koncentracyjnych - w kwaterze zasłużonych, tzw. zbowidowskiej, na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie. Tę haniebną sprawę wykrył i nagłośnił pasjo- nat historii ze Szczecinka, Dariusz Trawiński. Od 2009 r. grób Kapitańskiego nie jest opłacany, co oznacza, że może zostać zlikwidowany i wykorzystany na pochówek innej osoby. Ale od lat nic się w tej sprawie nie dzieje. Instytut Pamięci Narodowej twierdzi, że nie ma tu kompetencji. Podobne stanowisko prezentuje zarządca cmentarza, czyli Zakład Usług Komunalnych. ZUK odsyła do związku kombatantów, ale organizacja również twierdzi, że nie zarządza kwaterą zbowidowską. Trwa pat, choć wczoraj pojawiła się iskierka nadziei, że sprawę uda się rozwiązać. Temat pojawił się podczas obrad Rady Miasta Szczecin. Leszek Duklanowski, radny Prawa i Sprawiedliwości zaproponował przyjęcie w tej sprawie stanowiska, wzywającego do usunięcia grobu Kapitańskiego z kwatery zasłużonych. - Fakt, że ubecki gwałciciel spoczywa w takim miejscu, to Tak obecnie wygląda grób Władysława Kapitańskiego. Z formalnego punktu widzenia nadaje się on do likwidacji, ale nie wiadomo, kto miałby się nią zająć wyjątkowo haniebna sytuacja. To obraża ofiary tego osobnika, to stwarza nieprzychylną sytuację dla tego szczególnego, zasługującego na szacunek, miejsca na komunalnym Cmentarzu Centralnym w Szczecinie. Panie prezydencie, zwracamy się o podjęcie przez pana skutecznych działań w celu usunięcia z kwatery kombatantów grobu Władysława Kapitańskiego. Zważając na kontrowersyjny życiorys Władysława Kapitańskiego, rada miasta wyraża stanowisko, że należy podjąć nie- zwłoczne działania w celu usunięcia grobu z kwatery kombatantów, gdzie znajdują się miejsca pamięci osób szczególnie zasłużonych dla Ojczyzny, bohaterów wojennych, ofiar obozów koncentracyjnych. W związku z tym, że Gmina Miasto Szczecin jest administratorem Cmentarza Centralnego, prezydent miasta powinien przedsięwziąć wszelkie kroki zmierzające do usunięcia mogiły Władysława Kapitańskiego w porozumieniu ze Związkiem Kombatantów RP, który może podjąć decyzję w tym zakresie. Ponadto zwraca się uwagę również na fakt, że miejsce pochówku od dłuższego czasu nie jest opłacane - brzmi treść projektu uchwały - apelu radnych do Piotra Krzystka, prezydenta Szczecina. Ostatecznie radni uchwały nie przyjęli. Za nią głosowało jedynie dziesięciu radnych - z PiS. Pozostałych 18 radnych - z Koalicji Samorządowej i Koalicji Obywatelskiej - wstrzymało się od głosu. Renata Łażewska, przewodnicząca Rady Miasta Szczecin ujawniła jednak, że po nagłośnieniu sprawy Kapitańskiego przez media, m.in. przez „Głos", rada zajęła się sprawą. - Wystosowaliśmy już zapytanie do IPN w sprawie pana Kapitańskiego. Otrzymaliśmy informację, w której przedstawiono nam jego życiorys. Kolejnym krokiem było skierowanie prośby do pana prezydenta Szczecina i do służb cmentarza, aby zajęli się sprawą - powiedziała. Na razie więc nie wiadomo, jak sprawa ostatecznie się zakończy. Odpowiedzi prezydenta i jego urzędników jeszcze nie ma, ale jak ustalił „Głos" zostało już potwierdzone, że w grobie leży truchło Kapitańskiego. Ta pewność była potrzebna, aby w razie np. przeniesienia szczątków w inne miejsce nie doszło do sytuacji, że ekshumowana została inna osoba. ©® STAKO» AKCJA CHARYTATYWNA 0qUNA 008# MOWI W 1Mord WORTHINGTON INOUSTRIES DZP INVEST KI E RECCY (Wiiufow*/ DOŁĄCZ DO NASZEJ AKCJI DOŁĄCZ &POLIPOL internationol sofo MIREX specjaliści od szkła DO NASZEJ AKCJI 4 • WYDARZENIA Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 15.12.2022 Mróz tężeje, na chodnikach szklanka i... lepiej nie będzie Grzegorz Hilarecki Słupsk Jest zima, to musi być zimno. Chyba z takiego założenia wychodzą niektórzy odpowiedzialni za czystość chodników, bo na wielu z nich pokrywa śnieg i lód. Do szpitala codziennie trafia kilkadziesiąt osób z urazami i złamaniami rąk i nóg. Pani Iwona ze Słupska powiadomiła „Głos", że na ul. Przemysłowej nie da się przejść chodnikiem, bo jest cały oblodzony. - Syn rano, wychodząc do szkoły, wywrócił się i potłukł. Dlaczego nikt nie dba o chodniki w centrum miasta? -pyta. Z kolei pan Mirosław Bro-dawski zdziwił się wczoraj rano tym, że na ulicy Jaracza część chodnika była posypana piaskiem, a reszta bardziej przypominała lodowisko. - Dzwoniłem do straży miejskiej i do zarządu infrastruktury w tej sprawie, ale efektu nie ma. Tu się nie da przejść, chyba że ktoś ma łyżwy - ironizował. - My nie mamy tam chodnika - odpowiedział Kordian Bruździński z Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Słupsku. - Do naszego przedsiębiorstwa należy zimowe utrzymanie wszystkich dróg w mieście, a także chodników leżących w strefie B należących do miasta. Stanowi to zaledwie Wiele chodników w mieście pokryła warstwa lodu. Piaskiem są posypywane nieliczne około 15 procent szlaków pieszych. Odśnieżanie pozostałych leży w gestii innych firm działających w naszym mieście oraz zarządców nieruchomości. Wiem, że ludzie dzwonią do straży miejskiej i się skarżą na chodniki, ale najpierw trzeba zobaczyć, kto za dany odcinek odpowiada. My nie zostawiamy takiego telefonu bez pomocy, od razu sprawdzamy w systemie dany adres i wiemy, kto powinien zadbać o chodnik. O nasze dbamy na bieżąco. Słupsk umownie został podzielony na trzy strefy, a drogom przydzielone zostały trzy standardy zimowego oczyszczania, według których są wykonywane prace porządkowe. Niestety, na stronie interneto- wej PGK link z mapą miasta pokazujący, kto odpowiada za odśnieżane chodników w trzech strefach, nie działa. - No tak, bo Zarząd Infrastruktury Miejskiej zmienił stronę. Poprawimy to - zapewnił pracownik PGK. Straż miejska ma sprawdzać, jak poszczególni zarządcy nieruchomości w Słupsku wykonują obowiązek odśnieżania chodników. Do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego codziennie z urazami kończyn i innymi złamaniami trafia teraz około 40 osób. Jak podkreśla Marcin Prusak z Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego, są to głównie osoby starsze, które trafiają na szpitalny odział ratunkowy ze zła- maniami w wyniku upadków na chodnikach. - Ale nie możemy powiedzieć, że liczba złamań jest teraz większa. Latem na przykład mamy i po 60 pacjentów dziennie. Jednak wtedy jest więcej młodzieży po wypadkach na rowerach czy rolkach - zaznacza Prusak. Na razie nie mamy co liczyć na ocieplenie. - Nie będzie padać śnieg, ale na region spłynie siarczysty mróz. W Słupsku nad ranem będzie nawet minus 17 stopni Celsjusza. Takie mrozy będą przez kilka dni. Nawet w dzień może być spory mróz. Odwilż ma przyjść we wtorek - mówi Krzysztof Ścibor z Biura Prognoz Pogody Calvus ze Słupska. ©® Laptopy przed Gwiazdką. W końcu rozdają komputery z programu dla rodzin popegeerowskich Alek Radomski X Urząd Miejski w Słupsku rozpoczął przekazywanie sprzętu, który pomoże w rozwoju cyfrowym dzieci. Został on kupiony w ramach rządowych „Grantów PPGR". W skali Polski program wart jest aż 590min zł. Zgodnie z zapowiedziami jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia 733 laptopy i jeden komputer stacjonarny trafią do beneficjentów rządowego programu „Granty PPGR". Słupski ratusz rozpoczął proces przekazywania sprzętu, który powinien zakończyć się we wtorek 20 grudnia. Podczas gdy już wszystkie samorządy w powiecie słupskim rozdały uczniom kompu- Do Słupska z programu HP model 250 G8 ,Granty PPGR" trafiły laptopy tery, to Słupsk borykał się z tym od maja, kiedy to w Warszawie zapadła decyzja o zatwierdzeniu dokumentów w tej sprawie. Następnie ogłoszony został przetarg, na który wpłynęło dziewięć ofert. Urzędnicy szacowali, że wybór najkorzyst- niejszej propozycji potrwa dwa tygodnie, ale przeciągnął się on do kilku miesięcy. Jak dowiedział się „Głos" w Urzędzie Miejskim w Słupsku, w trakcie postępowania jeden z oferentów skorzystał ze swoich uprawnień i odwołał się do Krajowej Izby Odwoławczej. To przedłużyło całą procedurę o kilka miesięcy. Przypomnijmy, że zainteresowanie rządowym programem było ogromne. Wnioski w całej Polsce złożyły 1604 uprawnione gminy, a pulę środków dostępnych trzeba było podnieść z 80 na 590 min zł. Wiązało się to jednak ze zmniejszeniem stawki z 3500 do 2500 zł na komputer. Słupsk na realizację programu „Granty PPGR" otrzymał dotację w wysokości miliona 800 tys. złotych. ©® Sokole oko kamery, obraz jak żyleta Grzegorz Hilarecki Słupsk 28 najnowocześniejszych kamer miejskiego monitoringu przybyło w Słupsku, w tym na Bulwarach nad Słupią. Tam mają pomóc chronić przed wandalami odnowioną ża 32 min zł przestrzeń. Minęło ponad pół roku od otwarcia Bulwarów nad Słupią. Ten czas pokazał, że bez kamer monitoringu miasto musiałoby wydawać krocie na naprawy uszkodzeń i sprzątanie po wandalach. Od dziś monitoring na bulwarach ma działać. - Prace związane z instalacją kamer na bulwarach oraz z ich połączeniem z nową siedzibą Straży Miejskiej przy ulicy Grottgera zostały zakończone. Trwają prace przy podłączeniu kamer na skrzyżowaniu ulic Szczecińskiej i Sobieskiego. W ramach inwestycji zamontowanych zostało 28 nowych kamer - informuje „Głos" Tomasz Orłowski, p.o. dyrektora Zarządu Infrastruktury Miejskiej w Słupsku. Przy realizacji tej inwestycji wykonane zostało też podłączenie światłowodowe do zbudowanego centrum monitoringu - w adaptowanym na potrzeby urzędników i Straży Miejskiej budynku po szkole przy ul. Grottgera. O konieczności zamontowania monitoringu na bulwarach pisaliśmy wielokrotnie. Sprawa dla miasta była pilna, bo bez kamer dochodziło tam do częstych dewastacji obiektów małej architektury oraz oświetlenia. A miasto musiało wydawać pieniądze na naprawy. Przetargi na montaż monitoringu przebiegały z problemami. Pierwszy ZIM unieważnił, odrzucając wszystkie pięć ofert, bo nie spełniały one wymaganych kryteriów. W nowym przetargu także było pięć ofert. Wygrało konsorcjum Jantar (Słupsk) i Era (Chorzów), które zaoferowało wykonanie prac za 400 tys. zł. Monitoring w Słupsku nie jest nowością, bo miasto już od dawna obserwuje 248 kamer. Jednak spora część z nich jest już przestarzała. Obraz jest niewyraźny, a do tego ulegają one częstym awariom. Nowe kamery zainstalowane na bulwarach to urządzenia najnowszej generaqi. Obraz przesyłany światłowodem jest takiej jakości, że od razu można włączyć rozpoznawanie twarzy czy tablic rejestracyjnych. Wcześniej w razie kolizji nie sposób było ustalić sprawcy, bo tablice były nieczytelne. Teraz idealny podgląd z kamer ma być dostępny nawet w nocy. ©® Kamery na Bulwarach nad Słupią zostały tak zainstalowane, żeby nie było punktów bez obserwacji Wyrazy szczerego współczucia i słowa wsparcia Panu Doktorowi Jackowi Piliszczukowi oraz Panu Doktorowi Markowi Piliszczukowi z powodu śmierci Mamy składają dyrekcja i pracownicy SPMZOZ w Słupsku Łącząc się w bólu i żałobie, pragniemy przekazać wyrazy głębokiego współczucia oraz słowa wsparcia Koledze Ryszardowi Murawskiemu oraz jego rodzinie i bliskim z powodu śmierci Mamy Zarząd Cechu Rzemiosł Różnych w Słupsku, pracownicy biura oraz rzemieślnicy Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 15.12.2022 MOŻE NASZE MORZE • 5 Własna flota to nie tylko transport LNG do Polski. Orlen umocni się na światowym morskim rynku Wojciech Krzyczkowski Polska i świat „Lech Kaczyński" i „Grażyna Gęsicka" to imiona dwóch zbudowanych dla polskiego giganta energetycznego me-tanowców. Pierwszy wejdzie do służby już na początku przyszłego roku. - W koreańskim Ulsan odebraliśmy dwa z ośmiu gazowców zamówionych przez Grupę Orlen. Własna flota umożliwi nam efektywny import LNG przede wszystkim z USA - oznajmił w środę na Twitterze prezes PKN Orlen Daniel Obajtek. I podkreślił: - Dostawy morskie już dziś pokrywają ok. 30 proc. zapotrzebowania kraju i obok Baltic Pipę są najważniejszym źródłem gazu dla Polski. Właścicielem i operatorem metanowców będzie norweska firma Knutsen. Spółka PGNiG - Supply and Trading (PST) z Grupy Orlen podpisała w sumie umowy czarteru ośmiu metanowców, które będą zbudowane przez HHI w Ulsan. Każdy ze statków ma Gazowiec Lech Kaczyński, jeden z ośmiu zamówionych przez Orlen prawie 300 metrów długości i przewozić będzie 174 tysiące metrów sześciennych LNG, czyli około 70 tys. ton skroplonego gazu, co odpowiada ok. 100 min m sześć, gazu w stanie lotnym. Dwie pierwsze jednostki, którym imiona zostały nadane w środę, wejdą do służby w 2023 r. Dwa kolejne gazowce zostaną dostarczane w 2024 r., a w 2025 r. - następne cztery. W środę tradycyjną butelkę szampana o burtę metanowca „Lech Kaczyński" rozbiła wiceprezes Orlenu Iwona Wak-smundzka-Olejniczak. Symbolicznego chrztu jednostki „Grażyna Gęsicka" dokonała córka minister rozwoju, która zginęła w katastrofie lotniczej pod Smo- leńskiem - Klara Gęsicka. Statek „Lech Kaczyński" jest już gotowy do przewożenia ładunków, budowa statku „Grażyna Gęsicka" jest na ukończeniu. Prezes Obajtek w odczytanym w czasie uroczystości liście napisał, że to nie tylko otwarcie nowego rozdziału w stosunkach gospodarczych między Polską a Koreą Płd., ale też wy- darzenie o dużym znaczeniu biznesowym. Wskazał, że flota metanowców pozwoli Grupie Orlen na dalszą dywersyfikację źródeł dostaw gazu do Polski i wzmocni bezpieczeństwo energetyczne kraju. Jak podkreśla Orlen, rozwój własnej floty metanowców ma związek z planami budowy pozycji koncernu na światowym rynku LNG. Grupa ma podpisane umowy na odbiór amerykańskiego gazu skroplonego w formule free-on-board (FOB), co oznacza, że za odbiór ładunku z terminalu skraplającego odpowiada kupujący, który musi zapewnić też własny transport gazu. - Jednocześnie to kupujący decyduje, dokąd skierować ładunki. Formuła FOB daje elastyczność wyboru między dostawami do Polski lub do innych państw - zaznaczyła Grupa Orlen. Umowy w formule FOB zostały podpisane z firmą Venture Global w 2018 r. i aneksowane w 2021 r., kiedy uzgodniono zwiększenie wolumenów dostaw z amerykańskich terminali w zatoce meksykańskiej: Calca-sieu Pass i Plaąuemines. Pierwsza umowa przewiduje odbiór 1,5 min ton LNG rocznie od 2023 r., druga - 4 min ton LNG rocznie najwcześniej od 2026 r. Stocznia HHI w Ulsan to jeden z największych tego typu obiektów na świecie. Od uruchomienia pierwszej produkcji na początku lat 70. do dziś powstało tam ponad 2300 statków. Dwa pierwsze metanowce dla Orlenu to 3243 i3244 zbudowane w Ulsan statki. Koncern podkreśla, że silniki gazowców mogą wykorzystywać zarówno olej napędowy, jak i gaz ziemny, co zapewni im zgodność z normami środowiskowymi dla transportu morskiego również w przyszłości. Po przejęciu PGNiG na początku listopada PKN Orlen podkreślał, że wraz z wcześniejszymi fuzjami, obejmującymi Grupę Energa i Grupę Lotos, obecna Grupa Orlen to największy w Europie Środkowej koncern multienergetyczny, jeden z największych w Europie i 155. na świecie pod względem przychodów. PAP MATERIAŁ INFORMACYJNY KOWR KOWR prowadzi proces dekolektywizacji rolnictwa. Rolnikom rozdysponowano aż 3,5 min ha gruntów Proces dekolektywizacji rolnictwa zaczął się w 1992 roku. Od tego czasu rozdysponowano aż 3,5 miliona hektarów gruntów. Obecnie coraz popularniejsza staje się dzierżawa. - Dzierżawy znajdują swoich nabywców i są traktowane równorzędnie do nabycia gruntów - tłumaczy Jacek Malicki, zastępca dyrektora generalnego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. W Polsce, w czasie PRL, proces kolektywizacji rolnictwa prowadzony był na masową skalę, choć rodzimi rolnicy stawiali opór, upaństwowiono Va gruntów. Wraz ze zmianami politycznymi, a następnie uruchomieniem Agencji Nieruchomości Rolnych (w 1992 roku), rozpoczęło się odwracanie tego procesu. Na początku w dyspozycji Agencji, obecnie Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, było aż 4 mln 750 tys. hektarów gruntów. Do tej chwili rozdysponowano ponad 70 proc. tego Zasobu. - Trwale rozdysponowaliśmy już 3,5 miliona ha. Ta ziemia jest już własnością polskich rolników, część z nich od trzy- dziestu lat gospodaruje na tych gruntach. Zostało nam jeszcze 1,2 min ha, z których większość (1,1 min ha) jest w umowach dzierżawy - mówi Jacek Malicki, zastępca dyrektora generalnego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. - Proces dekolektywizacji oznacza, że grunty powinny wrócić do rąk prywatnych właścicieli. Dlatego sprzedaż nieruchomości z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa jest bardzo ważnym zadaniem KOWR. Aby zachować transparentność procesu rozdysponowania nieruchomości, organizujemy przetargi, w mojej ocenie to najbardziej sprawiedliwa i obiektywna forma rozdysponowania gruntów. W 2016 roku uchwalono poprawkę ustawową, która mówi o wstrzymaniu sprzedaży. Ograniczenia wynikające z tych przepisów nie dotyczą jednak wszystkich nieruchomości. Nieruchomości orne o powierzchni nieprzekraczającej 2 ha sprzedajemy według zasad sprzed 2016 roku, przy większych areałach musimy uzyskać zgodę Ministra Rolnictwa. Chcę jednak wyraźnie powiedzieć, że przepisy ustawy nie wprowadziły bezwzględnego zakazu sprzedaży państwowej ziemi. Ministrowie rozumieją, że zdarzają się przypadki, w których rolnicy chcą kupić grunty. Wspólnie wychodzimy naprzeciw tym potrzebom. Sprzedaż odbywa się również na zasadzie pierwszeństwa. Dzierżawca po trzech latach ma możliwość zakupu gruntu po cenie wynikającej z operatu bez potrzeby licytowania - wyjaśnia Jacek Malicki. Ważnym elementem działań KOWR staje się dzierżawa gruntów należących do Zasobu. Ze względu na uwarunkowania historyczne, inaczej wygląda ona w zachodniej Polsce, gdzie były duże gospodarstwa rolne, a inaczej po prawej stronie Wisły, zdominowanej przez niewielkie gospodarstwa. Niemniej dzierżawa od KOWR cieszy się coraz większym zainteresowaniem rolników. - Rolnicy zrozumieli, że posiadanie ziemi na własność nie jest niezbędne. Że płacąc czynsz, mogą stać się dzierżawcami naszych gruntów. Takich przetargów odbywa się kilka tysięcy rocznie, w całym kraju. Dzierżawy znajdują swoich nabywców i są traktowane równorzędnie do nabycia gruntów - tłumaczy Jacek Malicki. Jak dodaje, dzierżawca może korzystać ze wszystkich programów ARiMR-u czy dopłat. Czynsze wywoławcze liczone są wedle ściśle określonych zasad i wynoszą ok. 10-12 dt pszenicy za hektar, ale na przetargach licytacyjnych zdarza się nawet 20 dt. Patrząc na obecne ceny pszenicy, jest to około 3 tys. zł za hektar za rok. Co dalej z „trzydziestkami'? W 2011 roku ustawa zobowiązała podmioty dzierżawiące ponad 428 hektarów do wyłączenia trzydziestu procent powierzchni użytkowanych KOWR gruntów rolnych. Tak zwane „trzydziestki" w najbliższych latach będą dostępne dla okolicznych rolników. Jak słyszymy, kumulacja tego procesu nastąpi w najbliższych latach. - Zapis w ustawie jest czarno--biały. Rolnicy, którzy nie wyłączyli 30%, bez względu na to, czy mieli 700 ha, czy2000 ha, nie mają możliwości przedłużenia dzierżawy. Wchodzimy właśnie w okres bardziej radykalnych wyłączeń. W tym roku to skala kilku tysięcy hektarów, ale w kolejnych latach będzie to już kilkadziesiąt tysięcy hektarów. Majątek, który wróci do Zasobu, restrukturyzujemy i rozdysponowujemy - tłumaczy Malicki. Mechanizm w przypadku „trzydziestek" jest następujący: majątek zostaje przejęty przez KOWR, przygotowana jest cała dokumentacja, prowadzone są prace podziałowe, a następnie ziemia jest rozdysponowana - w przetargach - pomiędzy okolicznych rolników. Proces ten zajmuje nie dłużej niż pół roku. Przedstawicielom KOWR zależy, żeby przy tej zmianie nie stracić cyklu wegetacyjnego. 6 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 15.12.2022 POLSKA i ŚWIAT KRÓTKO BRUKSELA Ceny biją w konkurencyjność Wzrost cen energii będący skutkiem agresji Rosji na Ukrainę gwałtownie obniża konkurencyjność unijnej gospodarki; wiele firm rozważa przeniesienie się poza Wspólnotę - zaalarmowała w środę przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w liście wystosowanym do unijnych przywódców w przeddzień szczytu Rady Europejskiej. - Nieuzasadniona agresja militarna Rosji na Ukrainę i użycie energii jako broni spowodował gwałtowny WATYKAN wzrost cen energii. Wszyscy widzimy (...) jak osłabia to europejską konkurencyjność. W szczególności, firmy z całej Unii w branżach bardziej energochłonnych mają trudności z konkurowaniem w skali globalnej, ponieważ koszt energii bardzo je obciąża - zaznaczyła von der Leyen. Dodała, że wiele firm w Unii rozważa obecnie przeniesienie działalności poza UE, co może mieć wpływ na całe łańcuchy dostaw. PAP Papież: Skromniejsze święta Papież Franciszek zaapelował w środę do wszystkich, by w tym roku skromniej obchodzili święta, z myślą o Ukraińcach. - Obniżmy trochę poziom zakupów - zachęcał papież. Niech to będzie skromniejsze Boże Narodzenie, a toco zaoszczędzimy, wyślijmy narodowi ukraińskiemu, który jest w potrzebie - dodał. WROCŁAW Za łagodny wyrok dia pedofila Sąd Najwyższy uchylił wyrok 8 lat więzienia dla sprawcy wielokrotnych gwałtów na 10-let-niej dziewczynce we wsi pod Trzebnicą. Oznacza to, że sprawa wróci do wrocławskiego sądu apelacyjnego. Jak przekazała PAP Prokuratura Krajowa, Sąd Najwyższy uznał, że w świetle okoliczności sprawy 8 lat pozbawienia wolności nie może zostać uznane za adekwatną i sprawiedliwą karę. Uchylenia wyroku z uwagi na zbyt łagodną karę domagał się prokurator generalny. - Takie obniżenie kary, taka wspaniałomyślność i łaskawość jest rzeczą bulwersującą - oceniał Zbigniew Ziobro. Teraz sprawa będzie już po raz trzeci rozpatrywana przez sąd apelacyjny. Anna Piotrowska WARSZAWA Ponad 5,7 tys. linii autobusowych zostało w2022 r. wspartych ze środków Funduszu rozwoju przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej - poinformował w środę wiceminister infrastruktury Rafał Weber. Jak podkreślił, w porównaniu z ub. rokiem to ponad 1,3 tys. linii więcej. Weber zapewniał w środę w Sejmie, że fundusz jest coraz bardziej wykorzystywany przez samorządy. 99 lVszystkieprzepisy, które są uzgodnione z Brukselą, Lewica będzie popierała, bo to są przepisy dające szanse na pieniądze Krzysztof Gawkowski, szef klubu Lewicy w Sejmie Coraz bliżej pieniędzy z KPO? Dodatkowe posiedzenie Sejmu Lidia Lemaniak Warszawa Projekt zmian w ustawie 0 Sądzie Najwyższym, który ma wypełnić kluczowy kamień milowy wskazany przez Komisję Europejską ws. KPO, wpłynął do Sejmu 1 został opublikowany. W środę odbyło się spotkanie zwołane przez marszałek Sejmu Elżbietę Witek z przewodniczącymi kół parlamentarnych. W spotkaniu, które dotyczyło projektu nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, uczestniczył premier Mateusz Mora-wiecki. Rząd chce jak najpilrriej przegłosowania nowelizacji, aby można było złożyć formalnie wniosekwKomisji Europejskiej o wypłatę funduszy z Krajowego Planu Odbudowy. We wtorek projekt nowelizacji zaakceptowali unijni komisarze, co oznacza, że w przypadku przegłosowania jej przez Sejm Polska będzie mogła otrzymać długo oczekiwane pieniądze z KPO. - Propozycja pani marszałek Elżbiety Witek jest taka, żeby w czwartek było pierwsze czytanie, zaś we wtorek 20 grudnia dodatkowe posiedzenie Sejmu - poinformował portal i.pl poseł Kukiz'15 Jarosław Sachajko. Dopytywany, o czym na spotkaniu mówił premier Mateusz Morawiecki, Jarosław Sachajko powiedział, że szef rządu mówił o tym, że zależy mu na czasie w sprawie przyj ęcia ustawy. Jeśli Sejm przyjmie nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym, to KE odblokuje wypłatę funduszy z KPO Minister ds. europejskich Szymon Szynkowski vel Sęk mówił we wtorek, przedstawiając projekt, że pierwszą fundamentalną propozycją zmian będzie to, aby sądem rozstrzygającym sprawy dyscyplinarne sędziów był Naczelny Sąd Administracyjny w miejsce dzisiejszej Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego. Doprecyzował, że Izba Odpowiedzialności Zawodowej będzie zajmowała się sprawami dotyczącymi odpowiedzialności zawodowej adwokatów i radców prawnych. - (Izba) ma co robić, na pewno nie znika - powiedział. - Drugaistotna zmiana todo-precyzowanie zastosowania testu niezależności. Z jednej strony, by mógł być stosowany również przez składy sędziowskie, z drugiej, by zanie tylko stosowanie testu niezależności, ale też ewentualne wykorzystanie innych ścieżek ustalania statusu sędziego nie groziła odpowiedzialność dyscyplinarna - dodał. - Nigdy nie było takiej intencji, żeby ta odpowiedzialność dyscyplinarna groziła, ale ponieważ Komisja uważała, że warto tę kwestię doprecyzować, takie rozwiązanie w projekcie ustawy jest zastosowane - dodał. W poniedziałek szef MFiPR Grzegorz Puda poinformował, że KE podpisała ustalenia operacyjne w sprawie KPO - techniczny dokument konieczny do złożenia przez Polskę wniosku o wypłatę środków. Aby wniosek został uznany za kompletny, musi zostać spełnionych 37 mierników. W ramach pre-konsultacji Polska wysyła do KE opracowane noty informacyjne, ustawy, rozporządzenia, dokumenty, które powstały w ramach realizacji reform i na tej podstawie KE wstępnie ocenia, czy miernik został zrealizowany. KE na początku czerwca zaakceptowała polski KPO. Polska ma otrzymać z UE 23,9 mld euro dotacji i 11,5 mld euro pożyczek w ramach Funduszu Odbudowy, jednak pieniądze nie zostały wypłacone. Komisja zaznaczyła, że polski KPO „zawiera kamienie milowe związane z ważnymi aspektami niezależności sądownictwa, które mają szczególne znaczenie dla poprawy klimatu inwestycyjnego i stworzenia ^warunków dla skutecznej realizacji" i że „Polska musi wykazać, że te kamienie milowe zostały osiągnięte przed dokonaniem jakichkolwiek wypłat w ramach Funduszu Odbudowy". MFiPR wskazało, że spośród 37 kamieni milowych objętych pierwszym wnioskiem o płatność do tej pory niezrealizowany pozostaje kamień milowy dotyczący tzw. ustawy wiatrakowej (regulującej zasady lokalizowania elektrowni wiatrowych). PAP Zakażony koronawirusem Dariusz Rosati przyszedł do Sejmu. Czy sprawą zajmie się inspekcja sanitarna Lidia Lemaniak Warszawa Zakażony koronawirusem poseł KO Dariusz Rosati przybył we wtorek na głosowanie nad wotum nieufności dla ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. To wywołało ostre komentarze. Poseł Koalicji Obywatelskiej Dariusz Rosati poinformował we wtorek, że ma pozytywny test na Covid. Mimo to we wto- rek wziął udział w Sejmie w głosowaniu nad wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. W rozmowie z i.pl przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia poseł Prawa i Sprawiedliwości Tomasz Latoś ocenił, że zachowanie posła Koalicji Obywatelskiej jest niepojęte, wręcz nieodpowiedzialne. - Myślę, że po tak długim czasie, odkąd trwa pandemia, to wszyscy już doskonale wiedzą na czym polega izolacja - mówił. Zdaniem szefa sejmowej Komisji Zdrowia to, co zrobił Dariusz Rosati, to jest po prostu igranie ze zdrowiem innych. -Tak nie powinno się postępować i w moim przekonaniu inspekcja sanitarna powinna się tą sprawą zainteresować - dodał. Posła KO w Sejmie próbował tłumaczyć przewodniczący klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej Borys Budka. - Od marca tego roku minister zdrowia zniósł jakiekolwiek restrykcje dotyczące Covidu - po- wiedział dziennikarzom w Sejmie. - (Covid) jest traktowany jak każde inne przeziębienie. Z tego, co wiem pan poseł Rosati nie ma żadnych objawów, założył maseczkę i przyszedł tylko zagłosować. Tak jak większość Polaków chodzi do pracy - dodał Borys Budka. - Poseł Rosati zabezpieczył się, nie rozmawiał z nikim, przyszedł w maseczce do Sejmu, a po głosowaniach poszedł do domu -mówił. Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 15.12.2022 ARTYKUŁ REKLAMOWY • 7 ,Ogień Pustyni poprawił moją sprawność! Po kilku dniach PORUSZAŁAM SIĘ JUŻ BEZ BÓLU" Wzruszająca historia adwigi (63 ł.) z Bydgoszczy, która zmniejszyła dolegliwości stawów dzięki nowej formule. 1 TO SKUTECZNA POMOC W DOMOWEJ REDUKCJI BOLU MIĘSNI I STAWÓW! ' - dm-. Jeszcze niedawno musiała prosić sąsiada o pomoc w zejściu po schodach - bo mieszka na 4. piętrze, a stary budynek na bydgoskim osiedlu nie jest przystosowany do osób niepełnosprawnych. Teraz zeszła do osiedlowej piekarni sama. 0 własnych siłach, na własnych nogach, wybrała ulubione kajzerki i spacerem wróciła do domu. I od razu zalała się łzami. p amiętam ten dzień dokładnie. Tamtego ranka długo płakałam ze szczęścia. Myślałam, że już do końca życia będę miała problemy z poruszaniem się. Wie pan, nie sądziłam, że dożyję czasów, kiedy tak prosta w użyciu metoda, będzie w stanie poprawić moją sprawność. To on , - wskazuje na opako- ^ wanie maści stojące na komodzie - bio-kon-centrat ogień pustyni' - pomógł zredukować ból i obrzęki nóg. To dzięki niemu zmniejszyłam dolegliwości stawów i przykurcze mięśni. Każdego dnia czułam poprawę, czułam jak zmniejsza się ból, sztywność i uczucie zablokowania stawów, że mogę ruszyć kostką, zgiąć nogę w kolanie bez odgłosów łamanej gałęzi. Już po krótkim czasie zauważyłam, że rano łatwiej wstaje mi się z łóżka. Tego uczucia po prostu nie da się opisać" - wspomina Jadwiga. Ulga w napięciach mięśni, sztywności kręgosłupa i po urazach „Wszystko zaczęło się od wizyty w sanatorium - syn zawiózł mnie do ośrodka, w którym szybko moir „Wyłączysz" najbardziej uporczywy ból w pół minuty „Dowiedziałam się wtedy, że istnieje maść o jeszcze silniejszym działaniu - nazywają ją ogniem pustyni. Jej działanie potwierdza wielu ekspertów i osób, które ją ulubionym zabiegiem stały się stosowały. Rehabilitant wytłuma-masaże połączone ze słynnymi czył mi, że podczas zabiegu który zabiegami z borowiny. Czułam mi tak pomógł, nie stosują nawet 1/4 tych leczniczych wyciągów i substancji, które są skoncentrowane w maści. Serce zabiło mi mocniej. Czy to moja po nich znaczną ulgę w bólu i przyjemne rozluźnienie -do tego stopnia, że kładłam się po nich spać bez zażywania tabletek przeciwbólowych, a to naprawdę rzadkość. Niestety rano znów pojawiał się ból startowy, zesztywnienie stawów, obrzęki i wszystko to, co utrudniało mi przejście * choćby pięciu kroków. Musiałabym mieć te zabiegi • rano, popołudniu i wieczorem, a przecież nie byłam tam jedyną kuracjuszką... Dzień przed wyjazdem rehabilitant zdradził mi jednak pewien sekret..." Amica montana Rozgrzewająca maść pomogła Jadwidze odzyskać radość z poruszania się. Fenomenalna maść może Ci pomóc: O Uśmierzyć męczący ból kręgosłupa, karku, kolan, barków, czy bioder G Zmniejszyć żylaki, obrzęki, krwiaki i,stany zapalne Q Ograniczyć nerwobóle, migreny, silne bóle mięśni i kostno-stawowe Q Zredukować przewlekłe bóle reumatyczne i zwyrodnieniowe O Zminimalizować, ataki rwy kulszowej, rwanie w korzonkach, sztywność stawów szansa na poprawę, na powrót do normalnego życia? - pomyślałam. Zamówiłam ją z pełnym dofinansowaniem od producenta jeszcze tego samego dnia. Dalszy ciąg już znacie" - opowiada odmieniona Jadwiga, której uśmiech nie schodzi z twarzy. Skoncentrowana moc leczniczych ziół minimalizuje ból od 1. doby Bio-koncentrat o wspaniałym działaniu tworzy aż 25 najsilniejszych wyciągów i ekstraktów z ziół i roślin o właściwościach przeciwkrwo-tocznych, przeciwbólowych, przeciwzapalnych, rozgrzewających, prze-ciwbakteryjnych i prze-ciwwirusowych. Naniesienie maści wprost na obolały obszar mo- UZDRAWIAJĄCY KONCENTRAT ZIOŁOWY Hr „Ogień Pustyni" wspiera: 0 Redukcję nasilonego bólu każdego pochodzenia Zmniejszenie dolegliwości O stawów i zwiększenie ruchomości kończyn Skrócenie regeneracji O po kontuzjach, urazach, zwichnięciach i złamaniach Oszczędzenie na środkach O przeciwbólowych i zabiegach borowinowych że szybko znieczulić zakończenia nerwowe i stymulować organizm do regeneracji uszkodzonych tkanek, rozluźniać napięcie w ciele, rozgrzewać, poprawiać krążenie, reudukować opuchliznę, siniaki, ból i niedyspozycje - bez względu na ich przyczynę i stopień nasilenia. To oznacza, że masz szansę zmniejszyć nawet nasilony ból, odzyskać pełną ruchomość stawów i zminimalizować przykurcze, zwyrodnienia, sztywności kręgosłupa, przeskakiwanie w kolanach, obrzęki, żylaki, nawracające migreny i wiele innych dolegliwości, które utrudniają Ci życie. Dzięki tej maści możesz uniknąć bólu! Nie musisz dłużej męczyć się z bólem, zwyrodnieniami ani z żadną inną dolegliwością, która ogranicza Arnika górska + 24 wyciągi w najwyższym możliwym do przyswojenia stężeniu BÓL IZWYORODNIENIA? TO Cl POMOŻE Moim zdaniem mamy do czynienia z doskonałym preparatem jeżeli chodzi o domowe zmniejszanie bólu oraz dolegliwości reumatycznych. Nasze analizy potwierdzają, że 99/100 osób przy regularnym stosowaniu maści redukuje ból stawów i mięśni, a także dyskomfort po urazach, czy zwichnięciach. U większości z nich dochodzi do uśmierzenia dolegliwości zwyrodnieniowych, bóli stawowych oraz napięć i skurczów mięśni. To wspaniałe rozwiązanie na dolegliwości cywilizacyjne XXI wieku. Polecam ten środek wszystkim, niezależnie od wieku. Juliusz Makowski, ekspert MedicReporters w zakresie traumatologii Regulamin - rglmnprmcjpk.com Cię i odbiera Ci radość z codziennego funkcjonowania. Jadwiga zauważyła poprawę w krótkim czasie po zastosowaniu maści - tylko pomyśl, jakie efekty może przynieść bio-koncentrat u Ciebie. A najlepiej po prostu to sprawdź -póki w polskim magazynie czekają jeszcze ornSiis ostatnie optowania za 0 zł. TO TWOJA SZANSA NA UŚMIERZENIE DOLEGLIWOŚCI STAWÓW. Odbierz skoncentrowaną maść rozgrzewającą za 0 zł! Pierwsze 100 osób, które zadzwonią do 28.12.2022 r., otrzyma 100% REFUNDACJI OD PRODUCENTA Pon.-pt. 08:00-20:00, sob. 08:00-20:00. Zwykłe połączenie lokalne bez dodatkowych opłat. ©zadzwoń:89 650 14 75 AKCJA REFUNDACJA - PULA PRODUKTÓW ZA 0 ZŁ! 8 • POLSKA I ŚWIAT Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 15.12.2022 Skandal w PE. Kaili mówi, że jest niewinna Wojciech Rogacin Bruksela Trwa śledztwo w sprawie skandalu korupcyjnego w Parlamencie Europejskim. Oskarżona wiceprzewodnicząca PE Eva Kaili nie przyznaje się do winy. Zatrzymana w sprawie podejrzeń o korupcję odwołana już wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego, grecka deputowana Eva Kaili, przekazała przez swego prawnika, że nie przyznaje się do winy. Zamierza też walczyć o wypuszczenie jej z belgijskiego aresztu - podał brytyjski dziennik „The Times". Śledztwo toczy się już od czterech miesięcy i dotyczy siatki łapówkarskiej, a w grę wchodzą „duże sumy pieniędzy lub znaczące prezenty, przyjęte w celu wywarcia wpływu" na decyzje Parlamentu Europejskiego. We wtorek policja przekazała zdjęcia gotówki, którą znaleziono w trakcie śledztwa. Były to pakiety banknotów, stanowiące łącznie sumę około 1,5 min euro. 150 tysięcy euro znaleziono w mieszkaniu Kaili w Brukseli. 750 tysięcy euro znajdowało się natomiast w walizce w pokoju hotelowym jej ojca Alexan-drosaKailisa. Jak podaje „The Times", w domu Pier Antonio Panzeri, lat 67, byłego włoskiego centrolewicowego deputowanego do Parlamentu Europejskiego i szefa wpływowej organizacji pozarządowej zajmującej się prawami człowieka Fight Im-punity, znaleziono kolejne 600 tys. euro w banknotach. Według -śledczych, to on miał kierować siatką korupcyjną, która miała wywrzeć wpływ na poparcie dla organizacji mundialu w Katarze. Skandal wstrząsnął Parlamentem Europejskim. Kaili została odwołana ze stanowiska wiceprzewodniczącej PE. Jednak ona sama twierdzi, że jest niewinna. - Jej stanowisko jest takie, że jest niewinna. Ona nie ma nic wspólnego z łapówkami z Kataru - powiedział cytowany przez „The Times" jej prawnik Michalis Dimitrakopoulos w rozmowie z greckim kanałem telewizyjnym Open. Dodał, że nie ma pojęcia, czy i ile pieniędzy znaleziono w mieszkaniu jej klientki. ©® Rekordowa liezba uwięzionych i zabitych dziennikarzy w 2022 roku Wojciech Rogacin Paryż Tragiczny byl mijający rok dla osób wykonujących zawód dziennikarza w różnych regionach świata. W związku z wypełnianiem swych obowiązków zginęło 57 dziennikarzy. W mijającym roku pobite zostały wszystkie niechlubne rekordy dotyczące prześladowania dziennikarzy - 57 dziennikarzy zginęło podczas wykonywania obowiązków służbowych, co oznacza wzrost o niemal 19 proc. w stosunku do roku 2021. Tak wynika z raportu organizacji Dziennikarze bez Granic (Reporters Sans Frontieres). Dodatkowo aż 533 dziennikarzy przetrzymywanych jest w więzieniach. To wzrost o 13 procent w porównaniu z poprzednim rokiem. 65 dziennikarzy jest zakładnikami, wynika z raportu RSF. Organizacja zwraca uwagę, że wśród więzionych i zatrzymanych dziennikarzy znacznie wzrósł odsetek kobiet. Jest ich obecnie 78, co stanowi rekordowy wzrost o prawie 30 proc. w porównaniu z rokiem 2021. Jest to niemal 15 proc. ogółu Tylko w pierwszych 6 miesiącach wojny na Ukrainie zginęło tam ośmioro dziennikarzy więzionych; pięć lat temu było ich mniej, niż 7 proc. Za wzrost w statystyce dziennikarzy zabitych podczas pełnienia swoich obowiązków wydamy wpływ ma wojna na Ukrainie. Tylko w ciągu pierwszych sześciu miesięcy tej wojny zginęło ośmioro dziennikarzy. Materiały pokazywane w pierwszych tygodniach wojny wskazywały wręcz, że często byli oni celem rosyjskich wojsk. Jednak wojna na Ukrainie, to nie wszystko. Aż 11 dziennikarzy zostało zamordowanych w Meksyku. RSF szacują, że po- nad 60 proc. zabitych przedstawicieli mediów straciło życie w krajach uznawanych w 2022 r. za spokojne. Jeśli chodzi o uwięzionych dziennikarzy, to w tej niechlubnej statystyce przodują Chiny, gdzie cenzura i inwigilacja osiągnęły „ekstremalny" poziom. W aresztach i więzieniach przebywa obecnie 110 przedstawicieli mediów. Na drugim miejscu jest Birma, która więzi 62 reporterów i w której „dziennikarstwo zostało skutecznie zakazane". Na trzecim miejscu jest Iran (47 przetrzymywanych), który wysforował się na to miejsce zaledwie w miesiąc po rozpoczęciu masowych protestów po śmierci młodej Kurdyjki Ma-hsy Amini. Zatrzymanym dziennikarzom grozi obecnie kara śmierci - podkreślili RSF. - Dyktatorskie i autorytarne reżimy zapełniają swoje więzienia szybciej niż kiedykolwiek, wtrącając do nich dziennikarzy. Ten nowy rekord pod względem zatrzymanych ludzi mediów potwierdza palącą i pilną potrzebę przeciwstawienia się tym pozbawionym skrupułów rządom i rozszerzenia naszej aktywnej solidarności na wszystkich tych, którzy uosabiają ideał dziennikarskiej wolności, niezależności i pluralizmu -oświadczył sekretarz generalny RSF Christophe Deloire. Wśród przetrzymywanych jako zakładnicy raport RSF zwrócił uwagę na 01iviera Du-boisa, francuskiego reportera, który od ponad 20 miesięcy jest więziony przez Grupę Wsparcia dla Islamu i Muzułmanów (JNIM), zbrojną formację w Mali powiązaną z Al-Kaidą, oraz Austina Tice'a, amerykańskiego dziennikarza uprowadzonego prawie 10 lat temu w Syrii. PAP Więźniowie rosyjscy wysyłani na pierwszy ogień w wojnie Wojciech Rogacin Ukraina Według niezależnych źródeł władze rosyjskie zwerbowały 23 tysiące więźniów, których wysyła się na pierwszą linię frontu wojny na Ukrainie. Niedawny pobór wywołał w Rosji wiele napięć społecznych, w związku z tym władze tego kraju szukają świeżego mięsa armatniego w więzieniach. Powołują na wojnę skazanych, a ich los jest ponury. Jak podał rządowy ukraiński portal Centrum Narodowego Sprzeciwu, Rosja zwerbowała do udziału w wojnie z Ukrainą 23 tys. więźniów. Dowódcy mają zupełnie nie liczyć się z tymi osobami, wysyłając ich na pierwszą linię frontu, a Kreml może w ten sposób uniknąć napięć społecznych, ponieważ śmierć skazańców nie wywołuje reakcji wśród obywateli - przekonuje Centrum Narodowego Sprzeciwu. Więźniowie kolonii karnych są masowo werbowani i wcielani w szeregi prywatnej firmy wojskowej, znanej jako grupa Wagnera Osadzeni w koloniach karnych walczą w szeregach prywatnej firmy wojskowej, znanej jako grupa Wagnera. Dowódcy do tego stopnia nie ufają więźniom, że gdy rzucają ich „do ataku, jednocześnie prowadzą rozpoznanie z powietrza, śledząc poczynania swoich podkomendnych. Wykorzystanie skazańców pozwala wagnerowcom nie myśleć o stratach bojowych i unikać posyłania do walki wyszkolonych żołnierzy. Jest to też sposób, by przeciwdziałać demoralizacji w szeregach grupy Wagnera - czytamy na łamach serwisu. Masowa rekrutacja Istotne znaczenie odgrywa tutaj również czynnik społeczny i propagandowy. W praktyce wróg „wymienia tanie życie więźniów na życie Ukraińców", lecz nie spotyka się to z żadnymi reakcjami społecznymi wśród Rosjan. O skazańców nikt się tam nie upomni - wyjaśnili przedstawiciele ukraińskich sił zbrojnych, prowadzący portal. Od lipca z Rosji napływają doniesienia o masowej rekrutacji więźniów i wysyłaniu ich na front. Za realizację tych działań odpowiada Jewgienij Prigo-żyn - biznesmen blisko związany z Kremlem i właściciel grupy Wagnera. We wrześniu w sieciach społecznościowych i mediach pojawiły się nagrania, na których widać, jak Pri-gożyn agituje więźniów w koloniach karnych, obiecując im wolność w zamian za udział w walkach. Pod koniec listopada szef ukraińskich władz obwodu łu-gańskiego Serhij Hajdaj powiadomił, że tylko na odcinku frontu pomiędzy Biłohoriwką i Bachmutem w Donbasie, na wschodzie Ukrainy, w dzia- łaniach zbrojnych uczestniczy około 2 tys. rosyjskich więźniów, zwerbowanych na wojnę w zakładach karnych. W październiku sztab generalny ukraińskiej armii informował, że część skazańców z Rosji próbuje uciekać z frontu i wrócić do swojego rodzinnego kraju. Wiąże się to z dużym ryzykiem, ponieważ za dezercję lub odmowę walki wagnerowcy karzą więźniów śmiercią. Nalot na Kijów W środę rosyjskie wojska ponownie ostrzelały z powietrza Kijów. Już nad ranem rozległy się alarmy przeciwrakietowe, a w stolicy Ukrainy słychać było wybuchy. Według doniesień z Kijowa, napastnicy użyli do ataku dronów bojowych. Mer Kijowa Witalij Kliczko powiedział, że zestrzelono 10 dronów Shahed. Drony te są dostarczane przez Iran, a Rosja wykorzystuje je do atakowania głównie infrastruktury energetycznej i celów cywilnych. ©® Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 15.12.2022 9 pod PARAGRAFEM W ŚRODKU Kilka słów o konchoskopii, czyli o tym, że najzwyklejsze przestępcze ucho może dostarczyć dociekliwym śledczym wielu informacji str.10 Życie kryminalno-obyczajowe c.k. Krakowa. Dwa obrazki z idyllicznych czasów, gdy nad miastem czuwał Jego Wysokość Franciszek Józef str. 11 ZA TYDZIEŃ Józef Świeżyński: kryminał w cieniu polityki W listopadzie 1918 r. to właśnie Świeżyński dokonał pierwszego zamachu stanu w odradzającej się Rzeczypospolitej. Mrożąca krew w żyłach historia „Rzeźni ka z Niebuszewa" KRÓTKO W KSIĘGARNIACH NowyJeffery Deaver Na początku stycznia Prószyński i S-ka planuje premierę „Nocnego obserwatora", nowej powieści JefFery'ego De-avera. Zaczyna się w chwili, gdy pewna kobieta zdaje sobie sprawę, że ktoś w nocy sforsował zamek w drzwiach jej mieszkania i poprzestawiał rzeczy osobiste. To włamanie stanowi przesłanie dla całego Nowego Jorku: oto nadchodzi nowy przestępca, który nie cofnie się przed niczym... Okazuje się, że genialny kryminalista nazywający siebie „Ślusarz" jest w stanie pokonać każdą blokadę i system bezpieczeństwa, jakie kiedykolwiek wymyślono. Is WSPOMNIENIE Pamiętajcie o Sue Grafton Pięć lat temu, 28 grudnia 2017 r., w Santa Barbara zmarła amerykańska pisarka Sue Taylor Grafton, autorka powieści kry-minalnychoprywatnej detek-tywce, kochliwej KinseyMill-hone. Tomy jej przygód oznaczone były kolejnymi literami alfabetu, począwszy od „A" aż do „Y". Przykładowo: tom pierwszy nosi tytuł „»A«Isfor Alibi", zaś ostatni „»Y« Is for Yesterday". Akcja powieści Grafton toczy się w miejscowości Santa Teresa, wymyślonej przez Rossa Macdonalda, jednego z filarów kryminału noir. bb INFORMACJE Nowe policyjne inwestycje Jak podaje portal Policja.pl, już w przyszłym roku w powiecie karkonoskim powstaną dwa nowepolicyjneóbiekty. Podpisane zostały bowiem umowy, na mocy których zostanie wybudowany Posterunek Policji w Podgórzynie i Posterunek Policji w Janowicach Wielkich. Założenia projektowe nowych posterunków obejmują budowę dwóch parterowych budynków z przeznaczeniem na funkcję budynku administracyjnego i garażu z pomieszczeniem technicznym. Służbę w każdym z obiektów pełnić będzie 8 funkcjonariuszy. mg Marcin Dobrosz redakcja@polskatimes.pl Niepozorny mieszkaniec Szczecina mógł zamordować tuż po wojnie nawet kilkadziesiąt osób, które zwabiał, zabijał, potem ćwiartował. Na koniec ciała ofiar sprzedawał... handlarzom mięsem. Całej prawdy o Józefie Cyppku niestety nigdy nie poznamy. Czasy były takie, że władza ludowa w obawie przed wybuchem niepokojów o podłożu narodowościowym sprawę załatwiła szybko - błyskawiczny proces, równie szybki wyrok i egzekucja. Józef Cyppek zabrał swoje tajemnice do grobu, do dziś lokatorzy domu, w którym mieszkał, opowiadają, że to przeklęte miejsce. Mówiono o Cyppku: „Rzeźnik z Niebuszewa", tak nazywała się szczecińska dzielnica, w której zamieszkał po wojnie. Komunista z medalami Przychodzi na świat w 1895 r. w Opolu, jego matka jest Polką, ojciec zaś Niemcem. Cyppek do końca uważa siebie za Niemca. Niewiele o nim wiadomo poza tym, że walczy na frontach I wojny światowej w niemieckiej armii, jest nawet ciężko ranny, dostaje za męstwo odznaczenia. Przez jakiś czas, gdy lizał wojenne rany, jest nawet członkiem komunistycznej partii Niemiec, za to przez kilka miesięcy siedzi za kratami w Berlinie. Kiedy w 1919 r. zaczyna pracę na kolei, wydaje się, że zaczyna normalne życie. Wkrótce żeni się z Polką, która rodzi mu dwójkę dzieci. Kobieta ginie w 1941 r. w czasie nalotu alianckich samolotów. W1943 r. Cyppek żeni się ponownie, tym razem jego wybranką jest Niemka. Kobieta ma na imię Margarita i pochodzi z nizin spo- łecznych - jest byłą prostytutką. Oboje postanawiają po wojnie przenieść się do Szczecina. Odpowiada im to miasto, w którym - choć jest teraz polskie -przez kilka kolejnych lat mieszkać będzie kilkadziesiąt tysięcy Niemców. To wśród nich Cyppek ma sporo znajomych. Szczecińskie piekło Miasto jest w tym czasie bardzo niebezpieczne, spotkać tam można niedobitki niemieckich oddziałów, których żołnierze zrzucili mundury i zajęli się ciemnymi interesami. Nie brakuje też Rosjan, którzy tworzą bandy łupiące, co się da i kogo się da. Wreszcie najechało się tam zwyczajnych szabrowników, którzy byli panami życia, gdy tylko zapadał zmrok. Przybywający tam z centralnej części kraju Polacy z trudem przyzwyczajali się do warunków w mieście. Niejeden z nich wspomina ten czas jako okres horroru, bojaźni o życie swoje i najbliższych. Milicja i polskie wojsko nie są w stanie zaprowadzić porządku, władza ludowa jeszcze nie okrzepła. Tak jest w latach 40., nie lepiej będzie na początku lat 50. Ciąg dalszy na str. 10 W archiwum Sądu Okręgowego w Szczecinie zachowały się fotografie ze śledztwa w sprawie Cyppka. Na jednej ówcześni milicyjni fotografowie uwiecznili kuchnię „Rzeźnika z Niebuszewa". 10 • POD PARAGRAFEM Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 15.12.2022 KONCHOSKOPIA, CZYLI O UCHU W służbie kryminalistyki wielce pomocnym może okazać się kształt... małżowiny usznej. Posiada ona bowiem szkielet zbudowany z chrząstki sprężystej, dzięki czemu jest elastyczna, podatna na odkształcenia, jednak powraca do swej pierwotnej formy. To pozwala na identyfikację nawet wtedy, gdy inne części ciała ulegną zniszczeniu. W kryminalistyce bazowanie na tej właśnie metodzie nosi nazwę konchoskopii bądź otoskopii kryminalistycznej. Złodziej za framugą Małżowiny uszne - piszą w opracowaniu „Konchoskopia" Iwona Besarabow i Julita Urbanowska - dzielą się na: owalne, okrągłe, trójkątne, romboidalne oraz wielokątne, a indywidualność w zakresie budowy przejawia się poprzez zespół cech pomiarowych uwzględniających długość, szerokość i kąt. Ogólnie w przypadku małżowiny usznej wyróżnia się aż 24 cechy (w nomenklaturze specjalistów tzw. pola), które mogą zostać poddane identyfikacji. Jak? Dzięki tzw. wydzielinie łojowej, czyli mieszaninie potu oraz woskowiny, które zachowują się w zakamarkach małżowiny i stanowią ślad. Ów ślad częstokroć powstaje w wyniku nasłuchiwania przez przestępcę odgłosów z miejsca, do którego chce wejść, np. mieszkania. W praktyce kryminalistycznej spotyka się najczęściej ślady na drzwiach, szybie okna, zdarzają się przypadki ujawnienia śladu na szybie drzwi samochodowych wówczas, gdy sprawca sięga po jakiś przedmiot przez uchylone okno auta. Po trzydziestce gorzej Ale by proces wnioskowania na podstawie małżowiny usznej wykonać zgodnie ze sztuką policyjną, należy oprzeć się na dodatkowych elementach: rozmieszczeniu cech budowy anatomicznej, umiejscowieniu śladu małżowiny usznej na przedmiocie, na którym się znajduje oraz wysokości od poziomu podłoża, a także wymiarach, rodzaju, kształcie oraz stanie śladu. Ponadto śledczy muszą uwzględniać inne aspekty, takie jak np. zmarszczki przyuszne, które pojawiają się ok. 35. roku życia osobnika i dzięki nim można w pewien sposób określić wiek sprawcy. Co więcej, fachowiec na podstawie układu śladu małżowiny jest w stanie w sposób przybliżony określić, jakiego wzrostu jest osoba, która taki ślad pozostawiła. Główne pola małżowiny usznej, które mogą zostać poddane identyfikacji. KRWAWA LEGENDA NIE BEZ POWODU POWSTAŁA AKURAT W SZCZECINIE Mrożąca krew w żyłach historia „Rzeźnika z Niebuszewa" Ciąg dalszy ze str. 9 I to wtedy właśnie w mieście wybucha wieść, że grasuje seryjny morderca, który fachowo kawałkuje swoje ofiary, a ich szczątki porzuca w mieście. Milicjanci zajęci walką z reakcją - jak nazywano tych, którzy zbytnio nie kochali władzy - nie są w stanie wpaść na trop seryjnego zabójcy czy zabójców. Miarka się przebiera, kiedy miejscowa prasa podaje, że w jednym z pociągów relacji Szczecin-Poznań znaleziono w przedziale walizkę, a w niej szczątki zamordowanej osoby. To kawałek klatki piersiowej i odrąbane ręce, głowy ofiary nie było. Jakby tego było mało, w Niebuszewie, szczecińskiej dzielnicy, bawiące się w ru- inach dzieci znajdują kobiecy korpus. Miejscowy komitet partii szaleje, ściąga posiłki milicyjne z innych miast, przeczesuje miasto, bo już nikt nie ma wątpliwości, że w mieście grasuje morderczy psychopata. Po kilku tygodniach sprawa przycicha, milicjanci nie mają się czym pochwalić. Balangi z rzeźnikiem A tymczasem nasz bohater Józef Cyppek pracuje w jednej ze szczecińskich zajezdni tramwajowych. Kiedy on wykonuje prace fizyczne, jego żona Margarita posyła w miasto prostytutki, które dla niej pracują. Nie wiadomo dokładnie, ile czasu panie lekkich obyczajów oddawały kasę Margaricie, sprawa jednak staje się na tyle głośna - prawdopodobnie sąsiedzi donoszą na nią milicji - że kobieta trafia za kraty, potem do więzienia. Kiedy ona odbywała karę, Cyppek sprasza do swojego mieszkania w Niebuszewie prostytutki i balangi odbywają się tam do białego rana. Tak wspominają to jego sąsiedzi. W wolnych chwilach Cyppek uwielbia wpadać do pobliskiego kina „Młoda Gwardia". Poza piciem wódki i zabawianiem się z prostytutkami jest to jego kolejna pasja. W tych balangach biorą też udział niemieccy znajomi Cyppka, pewna handlarka z bazaru oraz rzeźnik Gunter i niejaki Hans. Ten ostatni prowadzi budkę z mięsem i alkoholem na bazarze. To ważne postaci dla tej opowieści, bo - jak się potem okazało - to im Cyppek oddaje swój towar, czyli rozkawałkowane ciała ofiar, które mor- duje. Być może wśród nich jest też jego żona Margarita, nikt z sąsiadów bowiem nie widzi jej po wyjściu zza krat, a sam Cyppek mówi, że wyjechała do rodziny do Berlina. Podobnie jak Margarita, przepada też młodzian o blond włosach, który przez jakiś czas mieszka u Cyppka, a potem nagle znika bez śladu. Plotka głosi, że to rzekomo syn „Rzeźnika z Niebuszewa". Wątroba i serce W kamienicy przy ul. Wilsona 7, gdzie mieszka Cyppek, było tak, że ludzie starają się nie zaglądać innym w ich życie prywatne. Nie tylko cenią sobie święty spokój, w przypadku Cyppka działa też zwyczajny ludzki strach, nieraz bowiem potrafi on zrugać za byle co ciężarne kobiety, a nawet dzieci. * Mariusz Grabowski Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 15.12.2022 POD PARAGRAFEM • 11 Dwa obrazki z kryminalnego życia ck. Krakowa Kraków w czasach schyłku ck. monarchii był miastem ważnym strategicznie i politycznie. Leżąc zaledwie kilka kilometrów od granicy rosyjskiej, stanowił . tygiel, w którym kotłowało się zarówno polskie życie polityczne, konspiracyjne, jak i przyziemna, pospolita przestępczość. Dodajmy, że Kraków był miastem garnizonowym, które pozostawało, oprócz kontroli policji obyczajowej, pod wyczulonym wzrokiem tajnej policji oraz wojskowej żandarmerii. Obrazek 1. Obyczajowy Zamożny obywatel ze Świątnik po obejrzeniu spektaklu został zaczepiony przed Teatrem Słowackiego przez młodzieńca, który zaoferował ukazanie mu tajemniczego, nocnego Krakowa - miasta wszechobecnej cyganerii. Odprowadzany po zwiedzeniu tych wszystkich miejsc, nietrzeźwy jegomość ze Świątnik począł być uczonym przez nieznajomego kroków bostona. Po killcu wygibasach i kilku upadkach nieznajomy zniknął, a z nim pugilares szanownego obywatela, w którym było 280 koron, kilka akcji Spółki Tramwajowej oraz weksel na1600koron. Mężczyzna wytrzeźwiał i zgłosił sprawę na policję. Po 12 godzinach komisarz Frischer odnalazł uczonego tancerza - był nim 19-letni Józef Bochenek pracujący jako asystent scenografa w teatrze miejskim. Weksel spalił, 240 koron ukrył, 40 zdążył wydać, a pugilares wyrzucił do Rudawy. Rejon Dworca Głównego był ulubionym miejscem działania krakowskich kieszonkowców, gdyż zwabianie potencjalnych ofiar ułatwiała duża liczba alkoholowych mordowni i tanich domów publicznych, zarówno na ulicy Pawiej jak i Lubicz. Obrazek 2. Polityczny Było słoneczne popołudnie 8 sierpnia 1910 r., gdy na oczach krakowskich przechodniów, na chodniku przed budynkiem pra-łatówki rozegrała się dramatyczna scena. Oto do mężczyzny zmierzającego w kierunku ul. Szpitalnej podbiegł młody osobnik -r ioddałdwastrzaływ głowę i w Watkę piersiową. Mężczyzna • upadł, zaś zabójca oddał do leżącego trzeci strzał. Po krótkiej pogoni ujęty przez tłum począł być lżony i bity. Sytuację złagodziło oświadczenie mordercy: „Nie bijcie - zastrzeliłem szpiega, prowokatora, który setki ludzi wydał rosyjskim katom". Zabójcą okazał się 23-letni Stanisław Trudnowski, działacz Narodowego Związku Robotniczego. Ofiara również należała do tej frakcji, która była liczącym 15 tys. członków odłamem Narodowej Demokracji. Sprawę żywo komentowały Nowiny" i socjalistyczny „Naprzód" sugerując, iż podczas Miku wsyp organizacji na terenie królestwa, dziwnym trafem Rybak nie trafił w ręce Ochrany. Co więcej, miał się kontaktować z oficerem tajnej policji Turczaninem na terenie Katowic. Spekulacje prasowe mocno uprawdopodobniło ustalenie, iż denat z zarobków rzędu 80 koron, wydawał gładką ręką 70 koron na trzypokojowe mieszkanie na Pędzichowie. Ostatecznie proces Trudnowskiego w marcu 1911 r. doprowadził do jego uniewinnienia. Na pytanie, czy oskarżony zdradziecko targnął się na życie Stanisława Rybaka, ze składu sę- -dziowskiego pięciu odpowiedziało „tak", siedmiu „nie". BŚ MOŻEJOZEF CYPPEK I OPISYWANY PRZEZ „KURIER SZCZECIŃSKI" NIE-UCHIWTNY SERYJNYMORDERCA DZIAŁAJĄCY IV SZCZECINIE IVLATACH I948-I95I TO TA SAMA OSOBA? Dla szczecinian te odkrycia są szokiem, opowiada się 0 makabrycznych szczegółach zbrodni dokonanych przez Cyppka, choć śledczy przysięgają, że od nich nie wycieka na miasto żadna informacja. 13 września 1952 r., a więc zaledwie dwa dni po aresztowaniu Cyppka, do sądu w Szczecinie trafia akt oskarżenia. Prokurator oskarża Cyppka o zamordowanie Ireny Jarosz na tle seksualnym. Unika jednak badania tej sprawy, nie zajmuje się choćby ćwiartowaniem ofiar przez Cyppka i odstawianiem ciał na bazar. Władza boi się, że rozgrzebywanie tych dramatów może wywołać pogromy na Niemcach w mieście,a co za tym idzie międzynarodowy, zimnowojenny skandal. Ludzie pamiętają Dlatego sprawa szybko 1 sprawnie zostaje zamknięta. Proces „Rzeźnika z Niebuszewa" zaczyna się 17 września 1952 r. i kończy się tego samego dnia. Wyrok brzmi: kara śmierci. A kiedy Cyppek pisze prośbę do prezydenta Bolesława Bieruta o łaskę, odpowiedź jest równie szybka i stanowcza: „nie". 3 listopada, niecałe dwa miesiące po zamordowaniu Ireny Jarosz, Cyppek zawisa na szubienicy. Pochowany jest na cmentarzu Centralnym w Szczecinie, w bezimiennej mogile. I wielu się tylko zastanawia, kto do opuszczonego gmachu magazynów, późniejszej Wyższej Szkoły Rolniczej (dzisiaj jest to Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny). Cyppek przerabiał tam ciała na produkty jadalne. Nie zostało do końca ustalone, co z nimi robił, wiadomo jednak, że na pobliskim bazarze sprzedawał bigos własnej produkcji. W tych trudnych, powojennych latach mięso było towarem deficytowym. I nawet jeśli część tych opowieści obrosła legendą, to jeden fakt jest bezsporny: Cyppek był autentyczną postacią i do dziś pozostaje krwawym bohaterem powojennego Szczecina. Ile osób miał na sumieniu Józef Cyppek? Czy ofiar było więcej, czy przygoda z zabijaniem rozpoczęła się i zakończyła na Irenie J.? Cyppek nie był rzeźnikiem, ani tym bardziej lekarzem. Był prostym ślusarzem. Jednak wprawa, z jaką poćwiartował swoją sąsiadkę, każe nam stwierdzić, że ofiar mogło być więcej. I jeszcze suplement: w roku 2012 powstał amatorski film fabularny na kanwie tamtejszych wydarzeń pt. „Wilsona 7", w reżyserii szczecińskiego studenta Jakuba Borunia. Z kolei w roku 2018 r. metalowy zespół Okriitnik w oparciu o historię Józefa Cyppka stworzył utwór pt. „Wrześniowe popołudnie Rzeźnika '52". I9HB |Powojenny Szczecin, ul. /ilsona. W tej, niezbyt fprzyjaznej, kamienicy ■mieszkał zbrodniczy ■bohater tego tekstu Ten w miarę spokojny świat kończy się 11 września 1952 r. Zaczyna się od tego, że jeden z mieszkańców budynku Józef Jarosz po przyjściu do pracy nie zastaje żony w mieszkaniu, co się nigdy wcześniej nie zdarzało. Na dodatek w mieszkaniu płacze jego maleńkie dziecko, przy którym czuwa znajoma jego żony. Jarosz nie może wyciągnąć od kobiety informacji, co się dzieje z jego ślubną. Zaczyna chodzić wokół domu, woła, krzyczy, po żonie jednak ani śladu. Kiedy wchodzi na daszek komórki, która stoi na podwórku, i zagląda do mieszkania na pierwszym piętrze, zwala go z nóg. Widzi tam swoją pierzynę, która leży na podłodze. Jarosz powiadamia o tym odkryciu milicję. Ta przyjeżdża, jak tylko to było możliwe najszybciej, i przed domem Cyppka czeka na jego powrót. Kiedy mężczyzna pojawia się wreszcie, milicjanci wchodzą z nim do mieszkania. W notatniku milicyjnym znalazła się później taka m.in. informacja: „(...) na kanapie w pokoju leżały zwłoki kobiety z odciętą głową, jej wnętrzności były wyjęte. Na talerzach rozstawionych na stole były wątroba i ludzkie serce". Jeden z milicjantów pisze też: „(...) ręce i udo porzucone przy szafie, wnętrzności w wiadrze pod oknem. W kuchni na zlewie i na krzesłach czerwone plamy, do tego maszynka do mielenia mięsa, a na patelni niedojedzona jajecznica i chleb ze smalcem". Czaszki w stawie Można sobie darować kolejne opisy tego, co widzą w mieszkaniu mundurowi, faktem jest, że to od tamtej chwili w całym Szczecinie rozpowiada się już tylko o jednym - o „Rzeźniku z Niebuszewa". Cyppek od razu przyznaje się do tego morderstwa, a na pytanie, dlaczego to zrobił, tłumaczy: „Zawsze chciałem się kochać z Ireną Jarosz, ale ona była mi nieprzychylna, kiedy zapukała do moich drzwi i chciała pożyczyć mąkę, wpuściłem ją do środka, a potem straciłem głowę". Do tego stopnia, że wali swoją ofiarę młotkiem po głowie, potem nożem odcina jej głowę i chce kobietę dalej ćwiartować, ale opada z sił. Zamiast więc szczątki, tak jak planował, wyrzucić na cmentarzu, zanosi tylko głowę nad staw Rusałka i tam ją topi. Milicjanci ściągają strażaków do pomocy - ci pompują wodę ze stawu. I wtedy, jak opisują niektórzy mieszkańcy Szczecina, którzy podchodzą blisko Rusałki, pojawia się kilkadziesiąt ludzkich czaszek, które walają się na dnie. Od razu wiadomo, że to robota Cyppka. Rodzi się kolejna legenda Szczecina, do „Rzeźnika z Niebuszewa" dochodzi „Seryjny morderca". Naciskany przez śledczych Cyppek początkowo przyznaje się tylko do zabicia Ireny Jarosz. Bardziej przyciśnięty wyznaje, że zamordował wcześniej także kilkudziesięciu chłopców. Miał ich mordować w podziemiach szczecińskiej Akademii Rolniczej. Tam też miał swoje ofiary przerabiać na przetwory jadalne, które później odstawiał swoim znajomym handlującym na bazarach. Władza się boi Niewykluczone, że zabijał też chłopców w piwnicy swojego domu, miała mu te ofiary podsyłać zaprzyjaźniona bile-terka kina, w którym często bywał Cyppek. Tej wersji jednak nigdy nie potwierdzono. Podobnie jak i kolejnej - roli jednej z Niemek, która wynajmuje na godziny pokoje marynarzom, ci potem przepadają w tajemniczych okolicznościach, a ich ciał nigdy nie odnaleziono. do połowy lat 50. stawia na tej bezimiennej mogile znicze. Dawna ulica Wilsona nazywa się dzisiaj Niemierzyń-ska, a życie w kamienicy, w której żył i mordował Cyppek, toczy się zupełnie normalnie. Ale kiedy tylko spytać kogoś z miejscowych o tę historię, momentalnie odgrzewane są namiętności. Nawet najmłodsi lokatorzy znają historię tego horroru. Do dziś mówi się o słodkawym smaku mięsa, jakie można było kupić na miejscowych bazarach, i o zapadni, z której w swoim mieszkaniu korzystał Cyppek, by swoje ofiar wrzucać do piwnicy, a tam przerabiać je na jadalne produkty. Ale i tak w czasie śledztwa na wierzch wypływają inne fakty. Kasjerka z kina naprzeciwko rzekomo „naganiała" do niego dzieci, którym zabrakło pieniędzy do biletu. Mówiła im, że da on dzieciom brakującą część pieniędzy. Cyppek dzieci zabijał, a poćwiartowane zwłoki wywoził KARTKA Z KALENDARZA/ PITAWAL KRAKOWSKI Teatr Miejski, 1893 r. To tutaj zaczął się dramat pewnego mieszkańca Świątnik 12 • PO GODZINACH Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 15.12.2022 Bardzo się cieszę, nawetjeśli to jest 10. miejsce. Tak naprawdę jestem bardzo dumna z siebie Laura Bączkowska o swym występie na Eurowizji Junior w TVP Fot.junioreurovision.tv Z ŻYCIA GWIAZD W TELEWIZJI KRZYŻÓWKA NR 193 Viki Gabor nie zauroczyła się Młoda wokalistka była niedawno gościem podcastu „Bądźmy razem". Prowadząca zapytała Vi ki czy zauroczyła się którymś z uczestników Eurowizji Junior, którą wygrała w 2019 roku. -Na Eurowizji nie. Nie mój typ. Fajnie się było ze wszystkimi zaprzyjaźnić, mamy fajny * kontakt ze sobą - powiedziała piosenkarka. Marina Łuczenko-Szczęsna wybrała się na pustynię Po mundialowych zmaganiach Wojciech Szczęsny z żoną i synem odpoczywa W Emiratach Arabskich. Marina pochwaliła się na Insta-gramie zdjęciami ze wspólnej przejażdżki na wielbłądach. „Przepiękna podróż w głąb serca pustyni. Genialnie zorganizowany czas dla całej rodziny - napisała. Ida Nowakowska i jej wartości Popularna prezenterka telewizyjnej Jedynki została niedawno zapytana, jak przygotowuje się do zbliżających się świąt. Okazuje się, że nie prezenty są dla niej najważniejsze. - Święta Bożego Narodzenia w naszej rodzinie od zawsze mają wymiar duchowy i jest to przepiękny czas. Roraty, to tak naprawdę początek, msze, które wprowadzają nas w ten nastrój. Oczekujemy narodzin Jezusa Chrystusa, więc dla mnie to jest coś niezwykłego -powiedziała serwisowi Jastrząb Post. (GZL) Fot. Sylwia Dąbrowa Narzeczony na niby Polsat, 20:05 Gdy pewnego dnia życie Kariny (Julia Kamińska) zamienia się w pasmo nieszczęść, kobieta postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Kłamstwa wymykają się jej spod kontroli, doprowadzając do nieprzewidzianych sytuacji. Kryptonim Polska Canal+ Premium, 21:00 Komediowy serial o tym, że faszyzm nie przejdzie. Zagubiony Staszek (Maciej Musiałowski) wiąże się z ruchem skrajnie prawicowym. Pola (Magdalena Maściani-ca) zwalcza nacjonalistyczną ekstremę. I choć wydaje się, że wszystko ich dzieli, między nimi rodzi się miłość. Wynalazki, które zmieniły świat BBC Brit, 22:00 Podróż przez historię naszej cywilizacji opowiedziana z perspektywy sześciu wynalazków, które zmieniły nasze życie: samochodu, samolotu, smartfona, rakiety, robota i teleskopu. Z góry widać lepiej. Wanda Rutkiewicz. Opowieść o kobiecie niezwykłej TVP 2, 22:55 Opowieść o Wandzie Rutkiewicz, polskiej alpinistce, jednej z najwybitniejszych światowych himalaistek. Jako trzecia kobieta na świecie i pierwsza Europejka stanęła na Mount Evereście, najwyższym szczycie Ziemi. Zaginęła 13 maja 1992 na stokach Kanczendzongi w Himalajach. Poziomo: 3) jednostka monetarna Kuby, 6) możliwość sprzedaży towarów, 11) kolekcja starej broni, 12) narzędzie chirurgiczne, 13) rzadki, kowalny metal, 14) Corsa, Astra lub Mokka, 15) Jurajski w tytule filmu, 16) K w tablicy Mendelejewa, 17) najmniejszy z krajowych nietoperzy, 18) tkanka tłuszczowa zwierzyny, 19) królewski klub sportowy z Madrytu, 22) szczypce w skrzynce narzędziowej, 24) ... Kowalski z Trylogii Henryka Sienkiewicza, 26) sceneria pod gołym niebem, 27) człowiek doświadczony, przebiegły, 28) idealny but na niepogodę, 29) odgłos kruszonego lodu, 32) złota lub szara w sadzie, 36 ).....od komendanta", polska komedia, 37) przyczynił się do śmierci Juliusza Cezara, 38) ochronny kolor wojskowego munduru, 39) despotyczny władca, auto-krata, 40) najludniejszy stan w USA. Pionowo: 1) kapitan rybackiego kutra, 2) skrajna kromka z razowca, 3) zboże na kaszę jaglaną, 4) kotlet z mięsa wołowego, 5) szlak turystyczny w Tatrach Wschodnich, 1 2 ■ 3 4 5 6 7 8 ■ 9 ■ 10 11 ■ 12 ■ 13 ■ ■ 14 ■ ■ 15 ■ ■ 16 ■ 17 ■ 18 ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ 19 20 21 ■ 22 23 ■ 24 25 ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ i ■ 26 ■ 27 ■ 28 ■ ■ ■ I ■ ■ ■ 29 30 31 32 33 34 35 ■ ■ ■ ■ ■ ■ 36 37 ■ ■ ■ 1 1 ■ i - m ■ ■ ■ ■ 38 ■ ■ 39 ■ ■ 40 ■ ..... ■ 6) ciepłe legowisko w wiejskiej chacie, 7) produkt wybrakowany, bubel, 8) słowa piosenki, 9) osiedle w dzielnicy Targówek, 10) ma trudności z porannym wstawaniem, 20) zamek błyskawiczny, 21) krzywa lub łamana, 22) tkwi w szyjce butelki, 23) ... Allan Poe, poeta, 24) Emil Cioran lub Gheorghe Hagi, 25) pies na torze wyścigowym, 29) porcja wypatroszonej ryby, 30) twierdza broniona przez wojska Wiśniowieckiego, 31) czterosuwowy pod maską, 33) spis błędów w druku, 34) żona króla Persji Kserksesa, 35) nalewka na ziołach, piołu-nówka. 6) ciepłe legowisko w wiejskiej chacie, 7) produkt wybrakowany, bubel, 8) słowa piosenki, 9) osiedle w dzielnicy Targówek, 10) ma trudności z porannym wstawaniem, 20) zamek błyskawiczny, 21) krzywa lub łamana, 22) tkwi w szyjce butelki, 23) ... Allan Poe, poeta, 24) Emil Cioran lub Gheorghe Hagi, 25) pies na torze wyścigowym, 29) porcja wypatroszonej ryby, 30) twierdza broniona przez wojska Wiśniowieckiego, 31) czterosuwowy pod maską, 33) spis błędów w druku, 34) żona króla Persji Kserksesa, 35) nalewka na ziołach, piołu-nówka. ROZWIĄZANIE NR 192 p ■ D ■ A N N A I L C Z U K ■ AIS R Y W A L ■ A ■ K ■ ■ A ■ R 0 L K A E ■ U ■ T 0 M A S Z Ó W ■ 0 ■ U ■ B C I S Z A ■ 0 ■ ■ Ł ■ I N W A Z J A E ■ U ■ N ■ W E R 0 N A ■ K ■ J ■ Ł L E W I A T A N ■ ■ E S K A P ADA ■ L ■ s ■ R ■ A Z U R ■ R ■ I ■ Y ■ F I G u R A N T ■ ■ W I A D E R K 0 ■ z ■ z ■ N I ■ G ■ T ■ P A P u A S K L I MAT Ó ■ A ■ N ■ ■ I ■ A ■ K Ł 0 S z A K Ó S E M K A N ■ S ■ N ■ ■ T ■ 0 ■ N 0 B A M A ■ ■ W Y N I K C ■ T ■ S A L A M A N D R A ■ A ■ A ROZWIĄZANIE NR 192 HOROSKOP Wodnik (20.01-18.02) Własna intuicja będzie dzisiaj dla Ciebie najważniejszym doradcą. Horoskop dzienny mówi, że opinie innych osób nie będą się liczyć. Ryby (19.02-20.03) Obojętnością zareagujesz na propozycję osoby z bliskiego otoczenia. Horoskop na dziś to wskazówka, by jeszcze raz ją rozważyć. Baran (21.03-19.04) Zapomnij o dłuższym odpoczynku. Horoskop dzienny na czwartek mówi, że z natłokiem obowiązków musisz mierzyć się aż do wieczora. Byk (20.04-20.05) Ludzie będą mogli dzisiaj liczyć na Twoją pomoc. Horoskop dzienny wyraźnie wróży, że nikomu nie odmówisz wsparcia czy dobrej rady. Bliźnięta (21.05-21.06) Towarzystwo innych osób raczej nie będzie Ci do szczęścia potrzebne... Horoskop na dziś zapowiada, że będziesz stronić od ludzi. Rak (22.06-22.07) Ludzie będą liczyć się z Twoim zdaniem. Horoskop dzienny na czwartek wróży, że od tego, co powiesz, będą uzależniać swoje decyzje. Lew (23.07-22.08) Cechować Cię będzie dzisiaj ugodowa i nakierowana na kompromis postawa. Horoskop dzienny mówi, że ludzie będą Ci za to wdzięczni. Panna (23.08-22.09) Nie składaj obietnic, z których nie będziesz w stanie się wywiązać. Horoskop na dziś mówi, że ktoś Cię z wszystkiego skrupulatnie rozliczy... Waga (23.09-22.10) Horoskop dzienny na czwartek wróży, że podejmiesz się dzisiaj zadań, na których pomyślne zakończenie czekać będą również inne osoby. Skorpion (23.10-21.11) Ktoś będzie próbował dzisiaj wykorzystywać Twoje dobre serce. Horoskop dzienny wyraźnie ostrzega, że zrobi to w dość perfidny sposób... Strzelec (22.11-21.12) Horoskop na dziś to wskazówka, by nie zaskakiwać ludzi zrzucaniem na ich barki dodatkowych obowiązków w ostatniej chwili. Koziorożec (22.12 -19.01) Nie czyń sobie wyrzutów, jeśli nie wszystko będzie szło po Twojej myśli. Horoskop dzienny na czwartek zapowiada, że jutro będzie lepiej. Głos Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 15.12.2022 ZBLIZENIA 13 Insulinooporność trzeba leczyć. Zdrowa dieta i ruch pomogą obniżyć cukier i odzyskać figurę Anna Rokicka-Żuk anna.rokicka-zuk@polskapress.pl Aby leczyć insulinooporność. często wystarczy zmienić jadłospis i schudnąć. Nie jest to takie trudne, bo polecana dieta niskogli-kemiczna ma proste zasady. Insulinooporność to zaburzenie, w którym komórki organizmu stają się oporne, a więc niewrażliwe na działanie insuliny. Ten hormon jest wydzielany przez trzustkę w reakcji na wzrost poziomu glukozy po zjedzeniu posiłku. Jego zadaniem jest umożliwienie poboru cukrowego przez komórki. W efekcie komórki organizmu - mięśni, wątroby czy tkanki tłuszczowej, nie otrzymują podstawowego paliwa, a glukoza kumuluje się we krwi. Stan ten jest typowy dla cukrzycy i nieleczony prowadzi do rozwoju zespołu metabolicznego (lub jest jego elementem), stanu przedcukrzyco-wego i cukrzycy typu 2. Gdy mechanizm regulacji poziomu cukru we krwi szwankuje, jego stężenie we krwi rośnie - mówimy wtedy o hiper-glikemii. Jest ona szkodliwa dla organizmu, gdyż powoduje degenerację tkanek. W wyniku reakcji, w jaką wchodzi glukoza z aminokwasami budującymi białka organizmu, powstają tzw. końcowe produkty glikacji, dochodzi do przyspieszonego starzenia się i rozwoju chorób. Jednym z badań diagnostycznych w hipergli-kemii, czyli wysokiego cukru, in-sulinoopomości i cukrzycy jest oznaczanie hemoglobiny gliko-wanej (HbAlc) we krwi. Co jeść przy insulinooporności? Przy insulinooporności warto jeść głównie naturalne, minimalnie przetworzone produkty spożywcze i jak najmniej tych gotowych. Składnikiem sprzyjającym insulinooporności są nie tylko oczyszczone węglowodany, ale także nasycone kwasy tłuszczów, obecne m.in. w utwardzonych olejach, tłuszczu zwierzęcym, w tym mlecznym, fryturach i daniach fast food. Posiłki najlepiej przyrządzać od podstaw, używając polecanych produktów niskoglike-micznych i dbając o to, by posiłki były zbilansowane, czyli zapewniały też białko, tłuszcze i błonnik. HHI HHHHHHHHHl Przy insulinooporności warto łączyć owoce, najlepiej jak najmniej słodkie, z produktami białkowymi, takimi jak niskotłuszczowy nabiał Jak największą część diety powinny stanowić produkty świeże, surowe - 75 proc. warzyw i 25 proc. owoców, w sumie minimum400-500 g dziennie. Na drugim miejscu są nasiona strączkowe - razem to absolutnie niezbędna baza diety. Natomiast uzupełnieniem są: chude mięso i ryby (porcja 120 g dziennie surowego), niskotłusz-czowe produkty mleczne oraz orzechy, pestki i nasiona oleiste. Dodatek tłuszczów z oliwy i naturalnych olejó w to dawka 1-2 łyżki dziennie.Zalecana jest dieta z ograniczoną zawartością węglowodanów (low-carb) i/lub w stylu śródziemnomorskim, choć korzyści przynosi też oparta na niej, dieta DASH, stosowana w nadciśnieniu i jego profilaktyce. Najważniejsze zalecenia Jedz regularnie co 3-4 godziny, uwzględniając w sumie 3 posiłki główne i 2 przekąski. Jak najczęściej jedz nadające się do tego produkty na surowo, jak np. marchew, brokuł, kalafior, ew. blanszowane lub ugotowane na półtwardo na parze. W ramach posiłków jedz produkty o niskim IG do zaspokojenia głodu. Ogranicz produkty o średnim IG do małej porcji maks. w 1-2 posiłkach dziennie, zwłaszcza jako dodatek do warzyw i strączków. Po zdrowe produkty o wysokim IG w tych samych połączeniach sięgaj nie częściej niż raz w tygodniu. WARTO WIEDZIEĆ Najważniejszy zdrowy ruch Insulinooporność można i trzeba leczyć. Często jest to możliwe wyłącznie za pomocą zmian stylu życia prowadzących do redukcji wagi, chociaż nawet w połowie przypadków może to być niewystarczające, ponieważ występowanie zaburzenia zależy też od czynników genetycznych U pozostałych osób jednak oporność komórek na insulinę zwykle jest na równi często skutkiem niedoboru ruchu (w 25 procentach) oraz niezdrowej diety. Są one najważniejszymi czynnikami rozwoju nadwagi, a zwłaszcza otyłości, która wpływa na rozwój co czwartego przypadku insulinooporności. Nie rozgotowuj kaszy i ryżu (dodawaj tyle wody, by ją wchłonęły w całości), ani też makaronu i ziemniaków. Ziemniaki ogrzewaj tylko raz i nie rozdrabniaj, najlepsze są te z wody, zwłaszcza młode. Nie odgrzewaj produktów mącznych, a raczej zjedz je na zimno. Nie miksuj na krem zup i sosów, krój grubo warzywa i ziemniaki, dodawaj posiekane zioła. Produkty bogate w węglowodany jedz z tłuszczem, np. skrop kaszę oliwą, dodaj sos pe-sto do makaronu, zjedz porcję owoców z masłem orzechowym. Doprawiaj dania i posiłki produktami zawierającymi kwasy organiczne, które obniżają ich IG, takimi jak ocet, kiszonki, sok z cytryny, kwaśne owoce. Sięgając po owoce, wybieraj okazy mniej dojrzałe, zwłaszcza banany, bazuj jednak głównie na tych niesłodkich, ale kwaśnych, takich jak owoce jagodowe czy cytrusy. Dodawaj do naturalnych deserów nasiona lnu lub chia, albo nasiona babki płesznik i jajowatej, czyli tzw. błonnik witalny. Zrezygnuj z produktów z dodanym cukrem i napojów alkoholowych. Spanie przy zapalonym świetle zwiększa ryzyko rozwoju cukrzycy i chorób serca Monika Góralska monika.goralska@polskapress.pl Już jedna noc przespana przy zapalonym świetle może mieć destrukcyjny wpływ na nasz organizm -podwyższyć tętno i nasilić insulinooporność. Już wcześniejsze badania naukowe udowadniały, że spanie przy zapalonym świetle lub korzystanie z urządzeń elektronicznych emitujących światło niebieskie tuż przed snem zaburza naturalny biorytm i prowadzi do rozwoju insulinooporności, a co za tym idzie -cukrzycy typu 2 i otyłości. Z najnowszych badań, przeprowadzonych przez naukowców z Northwestern University Feinberg School of Medicine w Chicago, wynika jednak, że już jedna noc przespana przy zapalonym świetle prowadzi do wzrostu oporności komórek na insulinę oraz pobudza układ nerwowy do działania. Podwyższenie pulsu w czasie snu oznacza pobudzenie współczulnego układu nerwowego, który jest aktywny w ciągu dnia i odpowiada za mobilizację organizmu do działania, np. w sytuacji stresowej aktywuje mechanizm walki lub ucieczki. W ten sposób światło wpływa na organizm w ciągu dnia i pobudza go do działania, abyśmy mogli sprostać wyzwaniom, jakie codziennie nam towarzyszą. Okazuje się więc, że ten sam mechanizm uruchamia się podczas ekspozycji na sztuczne światło w nocy, co sprawia, że nie możemy w pełni odpocząć i się zregenerować, ponieważ przez całą noc jesteśmy pobudzani do działania. Nawet przez sen światło oddziałuje na nasz układ nerwowy i mózg, ponieważ przechodzi również przez powieki, a nawet przez czaszkę w okolicach uszu. Pobudzenie współczulnego układu nerwowego wpływa również na metabolizm glukozy i prowadzi do rozwoju insulinooporności, czyli zmniejszonej zdolności komórek do reagowania na działanie insuliny, która umożliwia pobieranie przez nie glukozy z krwio-biegu. Komórki nie mogą wtedy wykorzystywać glukozy z krwi do wytwarzania energii. Taki stan poprzedza rozwój cukrzycy typu 2 i może prowadzić również do rozwoju chorób układu sercowo-naczynio-wego. - Wyniki te pokazują, że już jedna noc ekspozycji na światło w pomieszczeniu podczas snu może zaburzać regulacje poziomu glukozy, potencjalnie poprzez zwiększoną aktywację współczulnego układu nerwowego. Dbałość 0 unikanie ekspozycji na światło w nocy podczas snu może być korzystna dla zdrowia kar-diometabolicznego - czytamy w badaniu. Co ciekawe, sami uczestnicy badania nie zauważyli wpływu światła na ich sen i w ankietach wypełnianych po badaniu stwierdzili, że spali dobrze. Istnieje więc niebezpieczeństwo ignorowania takiego stanu, a jego skutki mogą być zauważone dopiero po dłuższym czasie, gdy choroba już się rozwinie. - Otyłość i cukrzyca nie rozwijają się z dnia na dzień. Najważniejsza jest ekspozycja długoterminowa i możliwe, że niektóre efekty, których nie zaobserwowano po jednej nocy, mogą rozwinąć się przy stałym, długotrwałym narażeniu - tłumaczy dr Dale Sandler, starszy badacz i szef Oddziału Epidemiologii Narodowego Instytutu Ochrony Zdrowia Środowiskowego (NIEHS). Jak podkreślają naukowcy, potrzebne są dalsze badania na większej grupie osób różnej płci, rasy i w różnym wieku oraz z chorobami współistniejącymi, aby móc dokładniej ocenić wpływ sztucznego oświetlenia w nocy na sen 1 zdrowie kardiometaboliczne. Spanie przy włączonym oświetleniu sprawia, że organizm funkcjonuje jak w ciągu dnia. Nie ma więc możliwości na regenerację i odpoczynek 14 • INFORMATOR Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 15.12.2022 E Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 347 3512 Przez internet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: Oddział Koszalin: ul. Mickiewicza 24,75-004 Koszalin, tel. 94 347 3512 Oddział Słupsk: ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103 Oddział Szczecin: Al. Niepodległości 26/U1,70-412 Szczecin, tel. 914813 310 RUBRYKI W OGŁOSZENIACH DROBNYCH: ■ NIERUCHOMOŚCI ■ USŁUGI ■ KOMUNIKATY ■ HANDLOWE ■ TURYSTYKA ■ ŻYCZENIA ■ MOTORYZACJA ■ BANK KWATER /PODZIĘKOWANIA ■ FINANSE/BIZNES ■ ZWIERZĘTA ■ GASTRONOMIA ■ NAUKA ■ ROŚLINY, OGRODY ■ ROLNICZE ■ PRACA ■ MATRYMONIALNE ■ TOWARZYSKIE ■ ZDROWIE ■ RÓŻNE Nieruchomości KUPIĘ garaż murowany, tel. 535-480-794. Handlowe MATERIAŁY OPAŁOWE DREWNO do palenia, 792-669-632. Motoryzacja OSOBOWE KUPIĘ A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 Finanse biznes KREDYTY, POŻYCZKI POŻYCZKI 699186581 Zwycięstwa 140 Zdrowie ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 Usługi AGD RTV FOTO 59/8430465 Serwis RTV, LCD, plazma FAJNA Ewa, 663-092-135, NAPRAWA RTV, wszystkie typy, anteny, bezpłatny dojazd, tel. 94/3457461. PRALKI naprawa w domu. 603775878 BUD0WLAN0-REM0NT0WE REMONTY całościowe, 731627 916 GK USŁ. łazienki, hydraulika 696498391. INSTALACYJNE HYDRAULICZNE, tel. 607703135. PORZĄDKOWE CZYSZCZENIE dywanów, kanap, foteli 889-571-282. SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w bigbagach, 607-703-135. Różne ZŁOM kupię, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607703135. Rolnicze ZWIERZĘTA HODOWLANE KURKI młode, odchowane oraz kury roczne sprzedam tel. 785-188-999 Towarzyskie AUTOPROMOCJA N ie przegap piątku gs24.pl gp24.pl gk24.pl Weekend w operze z królem Rogerem Małgorzata Klimczak Szczecin Arcydzieło Karola Szymanowskiego znów zachwyci na scenie Opery na Zamku. Tym razem zagrane jednak będzie z inną obsadą niż premierowa. „Król Roger" jest ewenementem. Nic wcześniej i nic później takiego nie powstało. Jest fenomenem. Po majowej premierze znowu zobaczymy to dzieło w szczecińskiej Operze na Zamku, ale z inną obsadą. Dzieło Karola Szymanowskiego to nadzwyczajne muzyczne wydarzenie. Z powodu wartości artystycznych nazywane jest jednym z największych arcydzieł XX wieku. Jest operą, oratorium i misterium jednocześnie. Realizowany przez najbardziej uznanych dyrygentów i reżyserów, zachwyca na scenach operowych niemal całego świata. - Jest też ogromnym wyzwaniem, które podjęliśmy po raz pierwszy w historii naszego teatru, a okazją stał się jubileusz 65-lecia szczecińskiej opery - mówią twórcy. Dzieło wystawiane jest w międzynarodowej obsadzie' z udziałem około 150 artystów. Obok solistów, orkiestry, baletu i chóru Opery na Zamku występują soliści gościnni oraz chór Theater Vorpommern i Szczeciński Chór Chłopięcy „Sło* wiki". W tytułowej roli usłyszymy światowej sławy bas-ba-rytona Łukasza Golińskiego. Opera na Zamku wystawi „Króla Rogera" w sobotę i niedzielę, 17 i 18 grudnia Artysta występuje w największych teatrach operowych w kraju i za granicą, m.in. w londyńskiej Royal Opera Ho-use, Gran Teatre del Liceu, Ber-liner Staatsoper, Opera Hamburg, Opera Frankfurt, Swedish National Opera, a także w operach w Rzymie i Pradze. Partytura Szymanowskiego jest określana jako dzieło mieniące się bogactwem pomysłów i oszałamiające dźwiękami. Ta opowieść jest przestrogą przed stawianiem człowieka na postumencie absolutu, ale to także egzystencjalna perspektywa, że to właśnie on sam stoi na początku i końcu drogi, że nie ma nic więcej. Dzieło otwiera epokę antropo-centryzmu, wyraża nasz kryzys i przeczucie duchowej katastrofy. „Król Roger", 17 grudnia, godz. 19,18 grudnia, godz. 18, bilety 35-85 zł, Opera na Zamku. ©® Za czym kolejka ta stoi? Na spektakl o PRL-u POGODA Pogoda dla Pomorza Pogoda dla Polski Krzysztof Ścibor Biuro Calyus,. Czwartek Stan morza (Bft) Sita wiatru (Bft) Kierunek wiatru 2-3 3-4 SW 1014 hPa ♦ Nad Pomorze dociera mroźne i s u c h ^ powietrze z północy. W ciągu dnia będzie pogodnie i mroźno. Na termometrach mróz do -2:-5Ti. Wiatr zimny nad morzem silniejszy płd.-zach. W nocy pogodnie i tęgi mróz 5 do -12°C. Jutro sporo przejaśnień pod wieczór możliwy przelotny śnieg. Cały dzień mróz do -5:-3°C. Wiatr umiarkowany, zimny z południa. Do końca tygodnia bez opadów mroźno. Od wtorku zdecydowana odwilż. 3 Łeba ESH3 ■*W Władysławowo 25 km/h 4 Świnoujście Kołobrzeg o Rewal E23EI3 ♦ Darłowo 0 EZ3E3 Sławno Mielno — ^KOSZALIN 18 I °Ustka © SŁUPSK Lębork M l-b "5EU Kai?uzy o H£ Wejherowo 3 SZE0 GDAŃSK ;fc45cm Bytów Kościerzyna *79 cm *35 cm Dzisiaj Jutra ffl Połczyn-Zdrój SZCZECIN © o Stargard Drawsko Pomorskie 53H Człuchów 20 km/h łłł Piątek Sobota Niedziela Poniedz. Wtorek środa & -4° -4° -4° 0 mżawka | pogodnie : ,, zachmurzenie umiarkowane przelotny deszcz przelotne deszcze i burza , pochmurno ------ --------u— , przelotny śnieg . . : ciągły śnieg przelotny śnieg z deszczem «, ciągły śnieg z deszczem y deszcz zamieć śnieżna opad gradu \ kierunek i prędkość wiatru ciągły deszcz Hp-- ■ciągły deszcz i burza ,i mgła \/ marznąca mgła ^ śliska droga marznąca mżawka 19 °| temp. w dzień temp. w nocy 'temp.wody grubość pokrywy śnieżnej iOllhP; ciśnienie i tendencja marznący c smog Gdańsk -3 0 -4 0 Kraków -1 -0 Lublin -2 0 -2 0 Olsztyn -4 0 -6 0 ........