pR0£ZTARtV$Z9 KRAJÓW. Rok XXIII Nr 100 {7427) PIĄTEK, SOBOTA, NIEDZIELA - 22, 23, 24 SIERPNIA 1975 r, Cena l t) Wmm& KŚ-SH MM ■A lisgSi&i '■^vŁ - 1 Fot. Józef Piątkowski LESZEK F1GAS KOSZALIN, SŁUPSK. Wczoraj uczniowie rekół podstawowy fch rozpoczęli uroczyście nowy roJś szkolny 1975/76, W obu województwach orogi 693 szkół przekroczyło ponad 115 tys. uczniów. Odwiedziliśmy Szkołę Podstawową nr 4 w Koszalinie im. płka Władimira Komarowa, 640 dzieci, w tym 83 najmłodszych uczniów, pierwszoklasistów oraz licznie przybyłych rodziców, powitał serdecznie dyrektor, Florian Juszkiewicz. Chłopczyk ł dziewczynka z klasy I przecigli symboliczną wstęgę otwierającą podwoje szkoły, dla nich już dziesięcioletniej. Starsi uczniowie przyjęli w swoje gro no, odświętnie ubraną gromadkę maluchów, tańcem, piosenką i wierszem. Na uroczystość otwarcia roku przybyła do Szkoły nr 4 delegacja wykładowców z Instytutu Pedagogicznego w Orle RSRR pod przewodnictwem Zi-naidy Pisariewej, wicedyrektora departamentu zagranicznego Ministerstwa Oświaty RSRR. Goście żywo interesowali .się problemami tej szkoły środowiskowej. W bieżącym roku szkolnym będą tu czynne dwa oddziały przedszkolne dla 55 sześcio-latków oraz ognisko przedszkolne. W nowej, pięknej szkole rozpoczęło wczoraj najęcia 100 dzieci w Klspczewie (gmina Świdwin). 2 inicjatywy dyrektorki, Janiny Żabińskiej, mieszkańcy Klępczewa, pracownicy Zakładu Rolnego Kombinatu PGR Świdwin, zbudowali pięcioizbową szkołę w czynie społecznym. Widać że rodzice budowali ją dla własnych dzieci. Budynek z c.o. i wodą bieżącą znakomicie wykończono w każdym szczególe. Bogato wyposażone i estetycznie urządzone klasopracownie zachęcają do nauki. Patronat nad szkołą objął miejscowy Zakład Rolny. Ofiarni pracownicy w najbliższym czasie zamierzają zbudować jeszcze dzieciom boisko szkolne, a nauczyciele chcą założyć obok sad. (dokończenie na str. 4) Warkot śmig?owca narasta?, niewprawne ucho nie mogło określić skąd zagraża zapowiadany atak. Staliśmy na wieży dowodzenia. My, to znaczy dziennikarze z różnych stron kraju, uczestnicy konferencji prasowej, zorganizowanej przez' Dowództwo Wojsk Lotniczych. Co przezorniejsi przywieźli lornetki i mogli lepiej obserwować drzewa, znad których miały ukazać się śmigłowce. Las był jednak dookoła, warkot ootężnych silników coraz bardziej wszechobecny. Wreszcie ogromne „ważki" wyskoczyły znad drzew. Przed nalotem na cel wzbiły się w górę i... pierwsze serie ciężkich karabinów maszynowych oraz działek pokładowych zaatakowały cel — zawieszone wysoko nad pozycjami „wroga'1. — Szalony atak trwał krótko, śmigłowce zeszły znów nisko, zawróciły i wkrótce skryły się za drzewami. Obrona przeciwlotnicza nie miała wiele czasu na wypatrzenie celu w powietrzu. Wycofały się pierwsze jednostki, niszcząc obronę powietrzną, do ataku poszły na- stępne. Prze siekły ogniem ee!« m ziemi. Taktyka lotu — identyczna, Obserwując pokaz ataku śmigłowców mimo woli porównywałem je do czających się stworów, atakujących znienacka, podstępnie. Ale... skutecznie. Radar nie wypatrzy maszyn niemal kryjących się w koronach drzew. Potężna siła ognia czyni te jednostki silnym orężem. Na refleksje nie było jednak czasu, bo oto nasz cicerone po wojskowych terenach i obiektach zwraca uwagę na następne, już falowe ataki. I wreszcie — nadlatują niszczyciele czołgów, śmigłowce przeciwpancerne. Pociski zdolne przebić najgrubszy pancerz, kierowane, nieomylnie trafiają w cel. Duże wrażenie robi atak rakietowy, kiedy to po salwie wielką połać terenu ogarnia ogień i dym. Śmigłowce to nowa broń. Laikowi moie wydawać się dziwne, że będąca w dyspozycji wojsk lądowych. Skutecznie wspiera ich działania, zarówno w osłonie, ataku jak i przy desancie {dokończenie na str. 6) ... . ■ -V • V • ■i&(&&& Itjr$. K Baraniecki Narada w Budapeszcie Na zaproszenie ministra spraw zagranicznych Wę-gier sklej Republiki Ludowej w dniach od 18 do 21 fam. odbyła się w Budapeszcie narada konsultacyj na kierowniczych przedsia wicieli ministerstw spraw zagranicznych Białorusi, Bułgarii, Czechosłowacji, KRLD, Kuby, Mongolii, NRD.PRL, Rumunii, li kra lny, Węgier, oraz ZSRR z udziałem przedstawicieli Sekretariatu RWPG, Uczestnicy narady wymię nili poglądy w związku ze zbliżającymi się sesjami Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Delegacji polskiej przewodniczył wiceminister Sta nisław Trepczyński, Sihanouk wraca do kraj'u W czwartek w Pekinie poinformowano, że książę Norodom Sihanouk opuści dzisiaj rano Phe-nian i uda się do Pekinu, skąd po krótkim po bycie odleci do kraju. Przywódca kambodżański przebywał w ChRL od marca 1970 roku, kiedy to generał Lon No! dokonał wojskowego przewrotu w Phnom Penh. Timor — Lizbona bezradna Opublikowany w erwar tek rano w Macao komuni kat oficjalny głosi, że wła dze lizbońskie straciły kon trolę nad sytuacją w Ti-tnorze Portugalskim i terytorium to znajduje się obecnie w stanie wojny domowej. W walkach bio rą również udział żołnierze tim orscy. Indonezja grozi interwencja, jeśli sy taacja w Timorzc poger, szy się. Zmiana gabinetu w Portugalii? Prezydent Franclse© da Costa Gomes spotkał się w środę z dowódcami por tugalskicb sił zbrojnych. W nie zapowiedzianym wcześniej spotkaniu prezy denta z dowódcami nie u-czestniczył premier Yasco Goncalyes. Podczas uroczystości zaprzysiężenia sekretarzy sta nu, prezydent Francisco da Costa Goraes dał do zrozumienia, że w ciągu najbliższych dni można się liczyć ze zmianą gabinetu. K. Swinarski zginął w katastrofie lotniczej' W katastrofie samolotu czechosłowackich linii lotniczych pod Damaszkiem poniósł śmierć wybitny pol ski reżyser teatralny — Konrad Swinarski oraz dwóch znanych muzyków — Krzysztof Czech i Tomasz Stocki. Na pokładzie samolotu znajdowało się 117 pasażerów i 11 członków załogi. Katastrofę przeżyło jedynie dwóch pasażerów. Zgon Adolfa Dymszy W Górze Kalwarii zm&r{ w wieku 75 lat wybitny aktor komediowy, jeden z najpopularniejszych artystów polskiego teatru, estra dy I filmu — Adolf Dv„ masa. Strona ł MAGAZYN G/os Pomorza nr 190 WYSOKIE " STRATY " W BRATOBÓJCZYCH " WALKACH ' W ANGOLI ■ B LIZBONA, NOWY JORK ™ (PAP). Agencje zachodnie n donoszą o nowych walkach bratobójczych w Angoli. Por ra tugalskie źródła wojskowe podały, że ciężkie walki mię gg dzy MPLA i wspieraną przez m oddziały UNITA — FNLA ag toczył'y się wzdłuż drogi łączącej Lu and ę- z ośrod-ag kiem rolniczym Malange, leżącym 430 km na wschód g| o<3 wybrzeża. Szczegółów — brak, wiadomo jedynie, że H Propozycja H premiera W Karamanlisa ® BELGRAD (PAP). Premier 0 Grecji, Konstantinos Kara-manlis, przesłał szefom ® państw bałkańskich — Ju-gg gosławii, Bułgarii, Run.^Mii, Turcji i Albanii — listy z M propozycją stworzenia pod-jg staw pod szerszą współpracę tych krajów. Grecja ■ chciałaby w tym celu zwo-łać w Atenach specjalną &8 konferencję na szczeblu mi-^ nisterialnym. LONDYN (PAP). W środę w Belfaście przerwane zostały rozmowy polityków katolickich i protestanckich którzy omawiali sprawy związane z przyszłą strukturą władzy w Irlandii Północnej, a zwłaszcza problem udziału przedstawicieli ludności katolickiej w przyszłym rządzie prowincjónal nym Negocjacje prowadzone przez członków Socjaldemokratycznej Partii Pracy (gru pującej katolików) oraz Protestanckiej Partii Unioni stów zostały odłożone do przyszłego tygodnia, chociaż WASZYNGTON (PAP) Zna na para aktorska Richard Burton i Elizabeth Taylor po stanowiła pobrać się powtót nie i nie rozstawać się do koń ca życia.. Aktorzy spotkali się niedawno w Szwajcarii, gdzie oboje mają swe posiadłości. Elizabeth Taylor przyby la tam po zakończeniu zdjęć do filmu „Błękitny ptak", który kręciła w Leningradzie. Natomiast Burton od dłuższego czasu odpoczywał w swej willi na przedmieściu Genewy. pierwotnie planowano, iż będą' one jeszcze trwały przez cały czwartek * Przedstawiciel Socjaldemo kratycznej Partii Pracy — Iyan Cooper oświadczył po przerwaniu rozmów, że katolicy nie zgodzą się na odgrywanie drugorzędnej roli w przyszłym rządzie i oskar żył protestantów o nakłanianie katolików do objęcia jedynie mniej ważnych stanowisk w tym rządzie. Cooper zagroził zerwaniem negocjacji, jeżeli protestanci nie zgodzą się na równy po dział stanowisk rządowych. Romans Richarda Burtona i Elizabeth Taylor rozpoczął się w czasie kręcenia filmu „Kleopatra", w początkach lat sześćdziesiątych, w 1964 roku postanowili pobrać się. Przez 10 lat burzliwego mał żeństwa, które zakończyło się rozwodem w 1974 roku, nieraz dochodziło do nieporozumień. Jednak jak powie działa Elizabeth Taylor, to właśnie najbaraźiej pociąga ło ją w mężu iż jest on czło wiekiem stale zmieniającym się. 43-letnia aktorka zanim —a—a— WASZYNGTON (PAP). A- merykański eksperymentalny samolot X 24 B dokona* w środę drugiego pomyślnego lądowania na główny^1 pasie lotniska bazy wojsk0 wej Edwards .w Kalifornii-Samolot o kształcie delty był pilotowany przez naczel nego oblatywacza ppł&a Mike Love. Wystartował z maszyny B 52 na wysokości 14 km. Love włączył na 100 sek. niewielki silnik rakietowy, który pozwolił sa-' molotowi X 24 B osiągną® szybkość 1626 km na godz-i pułap 22 km. Celem lotu było wykazanie . iż samolot bez skrzydeł może dokonywać maneW-, rów i bezpieczenie lądować na konwencjonalnym pasi® startowym. czyli znów razem poślubiła Burtona, była 4-krotną mężatką. Starszy 0 7 lat Burton był żonaty W ko raz. Ostatnio sensacji wzbudziły jego zaręczyny * jugosłowiańską księżniczM Elżbietą. Często także ł<łcZ° no jego nazwisko z ciemnoskórą modelką amerykański Jean Bell. W czasie małżeństwa zna' ni aktorzy nakręcili współ' nie 7 filmów. Rozwód 10 1974 r. poprzedził kilkumie' sięczny okres separacji or°2 wiele prób pogodzenia sii- KONFERENCJA PRASOWA ALVARO CUNHALA „Pogarsza się sytuacja polityczna..." straty w ludziach są wysokie. W środę rozpoczął się kongres UNITA. Jego przewodniczący Jonas Savimbi oświadczył, że organizacja ta wciąż jeszcze gotowa jest do przeprowadzenia roz mów z MPLA. Jednakże w tym samym czasie doszło do połączenia s.ił FNLA i UNITA w mieście Dalaton-do, 160 km na wschód od Luandy. LIZBONA (PAP). Występując w środę wieczorem na konferencji prasowej sekretarz generalny Portugalskiej Partii Komunistycznej Alvaro Cunhal wyraził poważne zaniepokojenie z powodu pogarszającej się sytuacji politycznej w kraju. Oświadczył on, że ruch ludowy i demokratyczny został osłabiony na skutek roz bijackiej działalności kierownictwa Partii Socjalistycznej, które przyłączyło się do sił reakcji wewnętrznej i imperializmu międzynarodowego. Portugalska Part:a Komunistyczna uważa — powiedział A. CUNHAL — że naj poważniejszym aspektem W IRLANDII PN. NIE MA ZGODY MIĘDZY KATOLIKAMI A PROTESTANTAMI aktualnego kryzysu politycznego w Portugalii jest rozłam w łonie Ruchu Sił Zbrojnych. Istnieje niebezpieczeństwo, iż wzrastając® napięcie w MFA może prze sunąć się z płaszczyzny spo rów politycznych na płaszczyznę, w której argumentem stanie się posiadana broń. PPK uważa, że niektóre koł*a prawicowe opierają się aktualnie na elemen tach konserwatywnych, dzia łających jeszcze w ruchu sił zbrojnych. Stwarza to ryzyko, że MFA przestanie być ruchem postępowym i dojdą do głosu wojskowe koła konserwatywne. Partia Komunistyczna jest zdania, że rząd Yasco Gon- calvesa nie zdoła rozwiąż*' kryzysu władzy bez zapewnienia sobie bezpośredniego poparcia Ruchu Sił Zbroja nych. Bez istnienia podstawowego mechanizmu działania między masami ludowymi a siłami zbrojnymi żaden rząd w Portugalii nie moi* być stabilny. Zapytany przez dziennikarzy, AIvaro Cunhal oświadczył, że jego partia jeg* skłonna kontynuować współ pracę i oficerami MFA, uważanymi za „umiarkowanych", zaś proces rewolucyjny powinien przebiegać opierając się na jak najszerszym froncie społecznym i politycżnym. Próba samolotu bez skrzydeł Zapowiedź Pinoeheta BUENOS AIRES (PAP). Przywódca faszystowskiej junty w Chile gen. Augusto Pinochet oświadczył że wojsko pozostanie w tym kraju przy władzy przez całe pokolenie, W wywiadzie dla czasopisma ^Ercilla" Pinochet powiedział, że nie prze widuje żadnego terminu przekazania władzy w ręce polityków cywilnych. Skazani na miłość, Richard Burton i Liz Taylor £1 ; 23 sierpnia-święto narodowe Rumunii —YGODNIA ▲ PRZED TYGODNIEM Bangladesz był widownią jednej z największych tragedii w historii tego kraju. W czasie zamachu stanu dokonanego przez wojskowych i grupę polityków partii rządzącej z dotychczasowym ministrem handlu Chonda-kerem Ahmedem na czele, zabity został „ojciec niepodległości" tego kraju Mudżibur Rahman. Zamordowano równiei jego rodzinę. Zginął człowiek, którego nie ośmielili się zgładzić nawet pakistańscy okupanci, chociaż przez nich był więziony. Po tygodniu hermetycznego zamknięcia granic Chondaker Ahmed, który został prezydentem i ministrem obrony i spraw wewnętrznych, ogłosił, ie w kraju panuje zupełny spokój. Pra-wicpwo-islamistyczny charakter zamachu stanu nie ulega wątpliwości. Na zdjęciach: zamordowany Mudżibur Rahman i jego następca Chondaker Ahmed. A SYTUACJA w Angoli zaostrzyła sfę do tego stopnia, ie wysoki komisarz Portugalii, generał Antoni Ferreira Macedo, przejął odpowiedzialność za utrzymanie w kraju prawa i porządku, ponieważ rząd przejściowy złożony z wrogich sobie ugrupowań wyzwoleńczych: MPLA, FLNA i UNITA przestał funk cjonować. W całym kraju trwają zacięte walki, a dziesiątki tysięcy białych osadników panicznie opuszczają kraj ogarnięty wojną domową. Wszelkie próby mediacji armii portugalskiej zmierzające do zawieszenia broni między wrogimi siłami Ango-lańczyków nie dają rezultatu. Pełna niepodległość Angoli ma nastąpić w listopadzie, ale według wszelkich przewidywań, momentowi temu nie będzie towarzyszyć radosne bicie dzwo nów lecz huk armat i karabinów. A DELEGACJA Kongresu USA z przewodniczącym Izby Reprezentantów Carlem Albertem na czele, która w ubiegłym ty godniu przebywała w Związku Radzieckim, udała się kolejno do Rumunii i Jugosławii. W Jugosławii przebywał równiei sekretarz generalny ONZ - Kurt Waldheim, który konferował z prezydentem SFRJ - Josipem Broz Tito na temat konfliktu bliskowschodniego. A PRZEWIDZIANE na wtorek wznowienie po przerwie letniej prac konstytucyjnego konwentu Irlandii Północnej zostało odło ione do przyszłego miesiąca. Przyczyną tej decyzji jest poważna sytuacja w Irlandii Północnej. W ciągu ostatnich 10 dni w wyniku starć i aktów terroru, zginęła 11 Irlandczyków, a ok. 70 zostało rannych. A PREMIER Aleksie] Kosygin przyjął w poniedziałek na Kremlu amerykańskiego polityka i działacza społecznego, człon ka komitetu na rzecz rozwoju stosunków amerykańsko-radziec-kich Terry'ego Sanforda. W czasie rozmowy podkreślono, ża osiągnięte w ostatnich latach pozytywne zmiany w stosunkach radziecko-amerykańskich mają pomyślny wpływ na ogólny proces odprężenia. A W OSTATNIEJ posiadłości portugalskiej na wyspie Timor zamieszkałej przez 600 tysięcy ludzi toczą się walki między zwolennikami Demokratycznego Związku Timoru a członkami partii Apodeti, która stawia sobie za cel włączenie wschodniej części wyspy Timor do Indonezji. Timor miał uzyskać pełną niepodlegość w roku 1978, ale nie jest wykluczone, że Portugalia zrezygnuje wcześniej ze sprawowania władzy na wyspie. A KRÓL JORDANII - Husajn rozpoczął 5-dniową wizytę oficjalną w Syrii. Wizyta monarchy jordańskiego i jego rozmowy z prezydentem Asadem związane są z zawartym ostatnio porozumieniem w sprawie współpracy wojskowej, gospodarczej i politycznej. A RADA Bezpieczeństwa jednogłośnie zaleciła Zgromadzeniu Ogólnemu NZ przyjąć w szeregi orga.rzacji trzy nowe, niepodległe państwa afrykańskie - Ludową Republikę Mozambiku, Republikę Wysp Zielonego Przylądka i Demokratyczną Republikę Wysp Św. Tomasza. A W ŚRODĘ amerykański sekretarz stanu, Henry Kissinger opuścił Waszyngton i udał się w swą dziesiątą podróż mediacyjną na Bliski Wschód. Kissinger będzie usiłował doprowadzić do zawarcia kolejnego tymczasowego porozumienia egip-sko-izraelskiego, o częściowym wycofaniu wojsk izraelskich t Półwyspu Synajskiego. Oprócz Kairu ł Teł Awiwu Kissinger odwiedzi kilka innych stolic arabskich. Pierwszym etapem jego podróży będzie Izrael, którego rząd ostatecznie zgodził się na wycofanie swych wojsk poza strategiczne przełęcze Mitla i Giddi oraz na zwrot bogatych złóż naftowych na południu Syjamu. A PREMIER W. Brytanii Harold Wilson wygłosił w środę radiowo-telcwizyjne przemówienie do społeczeństwa brytyjskiego, w którym przedstawił trudną sytuację gospodarczą kraju. Zaapelował on o poparcie dla rządowego planu ograniczenia wzrostu wszystkich płac w ciągu następnych 12 mie sjpcy, onracowaneąo dla zwalczania wysokiej, bo sięgającej aż -2 ; c - ' r'rjcji. Pian ten przewiduje, że w ciągu najbliższego roku place mu szą pozostać zamrożone na dotychczasowym poziomie. TADEUSZ KUBIK 23 SIERPNIA Rumunia obchodzi 31. rocznicę wyzwolenia spod faszystowskiego jarzma. Rumunia stara się stanąć w rzędzie kra Jów wysoko rozwiniętych. Dynamiczna rozbudowa przemysłu I wzrost produkcji z roku na rok przybliża realizację tego celu tym bardziej, ie w ostatnich latach kładzie się nacisk na to, by nowo zbudowane fabryki wyposażyć w nowoczesne urządzenia I nowoczesną technologię. Obowiązuje tu zasada, ie wejść hd rynki świata moina tylko z supernowoczesnymi, konkurencyjnymi wyrobami. W najbliższych latach rozwój rumuńskiej gospodarki narodowej nadal opierać się będzie na kontynuowaniu polityki uprzemysławiania, w wyniku czego produkcja przemysłowa w 1980 roku osiągnie wartość biliona lei. W tym też czasie udział prze mysłu w tworzeniu dochodu narodowego wzrośnie do ponad 68 procent (obecnie 62). W przyszłym planie 5-letnim średnia produkcja zbóż ma ^ nieść 21 min ton, a w roku 1985 25 min ton (obecnie okol® 15 min). Zwiększona zostanie także hodowla bydła. Warunkie"1 wypełnienia tych zadań jest oczywiście dalsza mechanizacja i chemizacja rolnictwa. Przyszły plan również będzie rekordowy w budownictwie mie^ kaniowym. Przewiduje się bowiem zbudowanie 815 tys. mieszko11 Współpraca polsko-rumuńska w ostatnich latach szybko i P° myślnie się rozwija. W bieżącej 5-latce zakładano, że wymifl* na towarowa między naszymi krajami wyniesie około 900 rubli, a już obecnie z całą pewnością moina powiedzieć, ze przekroczy 1.100 milionów rubli. Natomiast w przyszłej 5-lo*ce obroty te powinny wzrosnąć prawie trzykrotnie. Na zdjęciu: nowoczesny kombinat chemiczny w Kraiowef. płoi Pomorza nr f90 MAGAZYN Strona 9 IRENEUSZ WOJTKIEWICZ Wypoczynek i rozrywka NIEBA NA ŚWIĘCIE „TRYBUNY LUDU" Jak przewiduje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej dziś będzie zaebmu rżenie małe, okresami u-miarkowane. Na północy i zachodzie przejściowo duże z niewielkimi opadam! 1 lokalnymi burzami. Temp. min. od 10 do 15 stopni. Temp. maks. od 22 do 27 stopni. ■— Przodujemy w ilości uruchomionych wodociągów. W tej samej wiosce uruchamialiśmy trzy razy! WARSZAWA (PAP). Zbliżające się dwa dni święta „Trybuny Ludu" wypełnione będą programem, w którym każdy znajdzie dla siebie coś miłego — także w zakre sie atrakcyjnego, zdrowego wypoczynku. Zarówno w so botę jak i w niedzielę już od godz. 10 odbywać się będzie wiele imprez dających okazję do aktywnego w nich uczestnictwa bez względu na wiek. Na boiskach i błoniach o-bok Stadionu X-lecia odbywać się będą: III otwarte mistrzostwa Polski w 8 kategoriach ringo — gry, która stała się wczasowym szlagierem roku, liczne turnieje, konkursy, wyścigi i za bawy zręcznościowe. Na terenach wokół bocznego bois ka dostępna będzie jazda konna, Interesujące niecodzienne atrakcje przygotowano na Stadionie X-lecia i w jego sąsiedztwie. Warto np. w so botę (w godz. 9—11) obejrzeć start balonów, a następnie pokazy latających modeli sa molotowych oraz wyścig kar tingów. W niedzielę program pokazów otworzy (początek o godz. 10) półtoragodzinna rewia kaskaderów z NRD — linoskoczków, akro-batów, motocyklistów itp. Dalsze 20 minut wypełni po kaz tresury psów milicyjnych. Na przerwę w meczu rug-by zaplanowano pokaz indy widualnej akrobacji lotniczej, później zaś paradę i próbę slalomową starych samochodów uczestniczących w rajdzie weteranów szos o puchar „Trybuny Ludu" ze- Komunikat z posiedzenia Prezydium Rządu i Prezydium CRZZ WARSZAWA (PAP). Prezydium Rządu i Prezydium CRZZ dokonało oceny wykonania planu zadań przewozowych w transporcie kolejowym niezmiernie ważnych dla całej gospodarki, dla każdego zakładu pracy oraz zapoznało się z sytuacją w dziedzinie zatrudnienia i płac w przedsiębiorstwie Polskie Koleje Państwowe. Trudności przewozowe kolei mają także swój negatywny wpływ na bieżące zaopatrzenie rynku. Jedną z przyczyn tych trudności jest niedobór pracowników na kolei sięgający aktualnie kilku tysięcy osób co utrudnia prace przewozowe. W związku z powyższym Prezydium Rządu i Prezydium CRZZ rozpatrzyło propozycje przedstawione prze* ministra komunikacji i przewodniczącego Zarządu Głów nego Związku Zawodowego Kolejarzy dotyczące prze prowadzenia z dniem 1 wrześ nia br. podwyżek wynagrodzenia w podstawowych służ bach kolejowych. Rozpatrzono również propozycję ministra komunikacji i przewodniczącego Zarządu Głównego Związku Za wodowego Kolejarzy podwyższenia od 1 września br. ceny biletów na pociągi pospieszne o 45 proc., pociągi ekspresowe o 75 proc. oraz opłaty za przewóz bagażu. Zaproponowano, aby uzyska ne z tego tytułu wpływy finansowe w wysokości 1 mld złotych przeznaczyć na pokrycie wzrostu plac. Przyjmując zgłoszone propozycje ze względu na wy- RESORT KOMUNIKACJI GOSPODARZEM WSZYSTKICH DROO WARSZAWA (PAP). Rozpoczęła się przebudowa or-nizacyjna naszego drogownic twa. Dotychczas drogi państwowe nadzorowało Ministerstwo Komunikacji, zaś drogi lokalne podlegały terenowym organom administracji. Obecnie gospodarzem obu tych rodzajów dróg został resort komunikacji, odpowiedzialny za ich rozbudo wg, modernizację i utrzymanie. , Funkcje te spełniać będzie 17 okręgowych dyrekcji dróg, koordynujących pracę 180 rejonów dróg publicznych. Zastąpią one zlikwido wane jednostki, mianowice wojewódzkie zarządy dróg publicznych, rejony eksploatacji dróg oraz wojewódzkie i powiatowe zarządy dróg lokalnych. społowy pokaz akrobacji lot niczej, pokaz modeli latających, paradę motocykli. Na placu Zwycięstwa prze widziano w sobotę próby sprawności i pokaz samoebo dów produkcji polskiej, zaś w niedzielę (godz. 14.30 do 16.30) punktowaną próbę dokładności jazdy starych wozów uczestniczących w rajdzie „Trybuny" i ogłoszenie jego wyników. Bogaty jest także program przeznaczony dla najmłodszych warszawiaków. Wszystkie dzieci mają okazję do wspaniałej zabawy w ciągu obu dni w Pałacu Młodzieży PKiN i na przyległych terenach, gdzie będą mogły wypróbować swoje siły, zręczność i pomysłowość, a także podziwiać talenty swoich koleżanek i kolegów. jątkową wagę przewozów kolejowych dla całej gospodarki, zaopatrzenia rynku i eksportu — Prezydium Rządu i Prezydium CRZZ wyrażają przekonanie, że ich realizacja przyczyni się do usprawnienia pracy kolejarzy oraz że społeczeństwo ze zrozumieniem przyj mie powyższe decyzje. Nie ulegają podwyżce o-płaty za przejazdy w pociągach osobowych, dalekobieżnych, podmiejskich, a także za dojazdy do pracy i do szkół tymi pociągami. Szczegółowe wytyczne w sprawie zmiany taryf wyda minister komunikacji. Zasady przeprowadzenia podwyżek wynagrodzenia określi minister komunikacji w porozumieniu z Zarządem Głównym Związku Zawodowego Kolejarzy, „Uwaga, bądź przezorny na drodze"! 3-dniowa akcja radia i MO KOSZALIN, SŁUPSK Już dziś po południu na drogach obu województw rozpocznie się zwiększony ruch turystyczny. Jedni powracać będą z wakacji, inni — jechać na weekend. Aby wszyscy zmotoryzowani w zdrowiu powrócili do domu, nad ich bezpieczeństwem będą czuwać dziennikarze z Polskie go Radia i funkcjonariusze MO. Akcja potrwa do niedzieli włącznie, przez trzy dni i jest ogłoszona w całej Polsce. Warto o tym pamiętać wybierając się w drogę i konsekwentnie realizować hasło, którym organizatorzy opatrzyli swoje działania. (kon) HUSARZE Na pasie startowym smukła sylwetka srebrzystego „MiGa--21" z biało czerwonymi szachownicami na skrzydłach. Wzmaga się huk odrzutowego silnika. Jeszcze kilka sekund i pilot uruchamia dopalacz, Z dyszy strzela kilkunasto metrowy słup ognia, huk potężnieje, samolot już sunie wzdłuż pasa i za chwilę niemal pionowo mknie w górę. Na niebie widać tylko mała, szybko znikajqcq z oczu „deltę", Tymczasem na pas wkoło-wuje następny „MiG-21", za nim - inne wzbijajq się w powietrze. Wreszcie milknie ryk silników, ale w uszach jeszcze przez kilkanaście minut trwa głuchy łoskot. Samoloty w powietrzu, ich pi loci wykonujq zadania ćwiczeb nego lotu. Na lotnisku zaś ani chwili wytchnienia, Nadcl trwa wielka krzqtanina. Kilkudziesięciu żołnierzy czuwa nad bezpie czeństwem lotów Wśród nich starsi szeregowcy: telefonista Marek Igański i dowódca lotniskowego reflektora, Wojciech Solita. Obaj sq wzorowymi żoł nisrzami, przodownikami wyszko lenia bojowego. Tymczasem techniczny personel naziemny przygotowuje się już do przyjęcia powracajq-cych na lotnisko samolotów. Technik Bogdan Pietrasik spraw dza porzqdek na stanowisku przygotowania samolotu. Obok, podchorqży, Mieczysław Nowak. Niedawno uzyskał tytuł magistra inżyniera w jednej z cywilnych uczelni technicznych. Po studiach przybył do Wojsk Obrony Powietrznej Kraju, żeby odbyć półrocznq służbę wojsko wq. Pietrasik i Nowak sq technikami eksploatacji naddźwię-kowych samolotów. Odpowiada jq za ich stan techniczny, przy gotowujq je do lotów. Ciqży na nich wielka odpowiedzialność - nawet za życie pilota. Służbq w jednostce OPK zasłużyli na miano tych, którzy nie zawo-dzq. — Podwozie i klapy pełne! — melduje obserwator kierowniko wi lotów. Po chwili lqduje nad dźwiękowy „MiG", za nim następne. Piloci majq chwilę odpoczynku. - Lot, zresztq jak każdy, nie należał do łatwych - oowiodu je się od pilota Witolda Lengie ra, - Dzień latania, to tak sa mo jak normalny dz!eń ciężkiej pracy górnika... Zdjęcia I tekst: Z TEKI SZYMONA KOBYLIŃSKIEGO Strona 4 MAGAZYN G/os Pomorza nr 19t KOSZALIN. W minioną środę w sali ekspozycyjnej darłowskiego zamku otwarta została retrospektywna wystawa prac poplenerowych z kilkunastu minionych lat. Skrzętnie gromadzone prace uczestników plenerów pochodzą z depozytu Muzeum Pomorza Środkowego Słupsku, A na wernisaż przybyli wszyscy niemal uczestnicy tegorocznego Spotkania Artystów, Naukowców ' Teoretyków Sztuki w Osiekach. Wystawę w Darłowie oceniono zgodnie jako jeszcze jedną okazję do konfrontacji, jako jeszcze jeden moment prowokujący tegorocz* nych uczestników imprezy do dyskusji, wymiany poglądów, do rzucenia okiem wstecz na polską sztukę współ-czesną. A od wczoraj w pracowniach osieckiego ośrodka rozpoJ częła się praca. Przybyli już niemal wszyscy z 40 uczestników XIII Międzynarodowych Spotkań. Większość z nich przystąpiła do pracy, Jak już pisaliśmy, hasłem przyświecającym tegorocznym poczynaniom twórczym i dyskusjom jest bardzo szeroko pojmowany temat: „Pro blemy współczesnej cywilizacji a plastyka". W którym kierunku póidzie jego interpretacja i na ile będzie on® wielostronna, przekonamy się w ostatnim dniu pleneru! w czasie zapowiadanej na 4 września ekspozycji praC powstałych w czasie Spotkań, (wmt) MIESZKANIA DLA 50 RODZIN t OSIEK! 73 NADSZEDŁ CZAS PRACY CZŁUCHÓW. 657 mieszkańców miasta jest członkami Spółdzielni Mieszkaniowej „Pomorzanka". O-koło 200 kandydatów zbie-' ra fundusze na uzupełnienie wkładów mieszkaniowych , Ilu z nich otrzyma swoje wymarzone mieszkania jeszcze w tym roku, a ilu w najbliższej pięciolatce? Na osiedlu Piastowskim stanął jeden 50-rodzinny budynek. Aktualnie trwają prace tynkarskie i wykończeniowe. Ma być oddany do użytku najpóźniej do końca października. Budynek ten jest ostatnim, jaki stanął na tym osiedlu w pierwszym etapie jego budo wy. Drugi etap to budowa 4 budynków — dla 200 rodzin. Realizacja przewidzia na jest na r. 1976. Osiedle otrzyma też kawiarnię ora* placówki handlowo-usługo-we. Termin zakończeni' 2. etapu budowy — 1977 rok. Poza tym przy ul HaO ki Sawickiej ma być budowane nowe osiedle Obecnie przygotowywana jest dokumentacja, a pierwszy blok będzie gotowy w 1978 roku. Jak dotąd okres wyczekiwania na mieszkanie ^ Człuchowie wynosi 6 lat. Ale czy termin ten nie ulegnie wydłużeniu ze względu na coraz liczniej zapisujących się do spółdzielni? W Człuchowie wielu ludzi buduie sobie własne domki. Osiedle domków jednorodzinnych rośnie w oczach. Dzięki intensywnemu budownictwu mieszkaniowemu Człuchów zmienia się w duże, nowe miasto. (»w) W MAGAZYNACH ZBOŻOWYCH KOSZALIN. SŁUPSK. Minęły dni od skoszenia ostatnich łanów zbóż, jednak w elewatorach i magazynach zbożowych w dalszym ciągu trwa gorący okres. W najbliż szy poniedziałek kończą pla nowe dostawy ziarna zbóż państwowe przedsiębiorstwa rolne. W dalszym natomiast ciągu nasilają się dostawy zbóż od rolników indywidualnych i odładunki z maga zynów geesowskich. Magazy ny PZZ w woj, koszalińskim przyjmują obecnie dziennie do 4 tys. ton ziarna. Od biór ułatwia doskonała konsy stencja ziarna W wielu przy padkach wilgotność ziarna sięga zaledwie 12, a nawet 10 procent. Definitywnie zakończony został skup rzepaku Dzięki dobrym plonom, plany skupu tej rośliny na Pomorzu Środkowym zostały przekroczone o około 40 proc Mimo wysiłku załóg pezetzetów, w magazynach woj. koszalińskiego zalega jeszcze około 15 tys ton przesuszonego, go towego do transportu rzepaku Planowy wywóz hamują ograniczone zdolności odbio ru w magazynach przemysło wych. Część rzepaku z naszych województw kieruje się obecnie do elewatora „Ewa" w Szczecinie. Jak się przewiduje, ostatnie transpor ty rzepaku z magazynów Po mor?a Środkowego odjadą dopiero w następnym miesią cu. Natężeniu prac w magazy narh towarzyszyć będzie od najbliższych dni ruch w poetach darłowskim i kołobrzeskim. Do Kołobrzegu już w najbliższych godzinach wpłyną dwa pierwsze statki z transportami jęczmienia. Porty zostały przygotowane do przeładunków importowa nyćh zbóż. Decyzja ta służy również rozładowaniu tłoku statków w porcie gdańskim. Jednocześnie drogą morską, przez oba porty, rozpoczyna się wysyłka eksportowa pew nych ilości rzepaku. T. F. DOŻYNKOWE IMPREZY ' ATRAKCJI NIE ZABRAKNIE KOSZALIN. Nie tylko główne uroczystości Centralnych Dożynek i otwarta dla publiczności ich próba generalna czekają na koszalinian. W dniu poprzedzającym i przez całe popołudnie 7 września odbywać się będą w Koszalinie ciekawe impre zy. Już w sobotę na przykład rozpocznie się przy ul. Piastowskiej (koło amfiteatru) jarmark folklorystyczny, na którym będą prezentować i sprzedawać swoje wyroby twórcy ludowi z ziem zachodnich i północnych. Przyjedzie ich do Koszalina o-koło 40, a jarmark trwać będzie dwa dni. Także na jarmarku, na specjalnej estradzie, będzie występował, wraz z kapelą koźlarzy ze Zbąszynka, Wojciech Siemion. Jarmark trwa przez dwa dni — w sobotę i w niedzielę. Natomiast tylko w nie dzielne popołudnie obejrzeć będzie można w koszalińskim amfiteatrze występy Ze- społu Pieśni i Tańca DALMOR z Gdyni, Zespołu Marynarki Wojennej FLOTYLLA zespołu artystycznego WAWELE. Późnym wieczorem odbędzie się w amfiteatrze projekcja filmu. Do tego programu będzie my jeszcze mieli okazję powrócić i zaprę zentować go w szczegółach. O tej samej porze w niedzielę, na estradzie przy Szkole Podstawowej nr 9 (ul. Powstańców Wielkopolskich), młodzież może słuchać koncertu „Orkiestry z ulic stolicy" i grupy HAPPY END. A wieczorem zapowiadana jest w tym samym miej scu dyskoteka pod gołym niebem. Jednym zdaniem — atrakcji nie zabrak nie. Tym bardziej, że zaplanowano także interesujące wystawy i kiermasze. (wmt) KOŁOBRZEG. Wodolot z popularnej serll tych statków pod nazwq „Kometa" wyrusza w kolejny rejs z blisko 120 pasażerami na pokładzie, Informowaliśmy już, że nasz nadmorski kurort otrzymał w połowie tego miesiąca drugi wodolot, figurujący na liście szczecińskiej „białej floty" jako „Kometa-4". Oba statki do szybkich rejsów (60 km na godz.) służq wczasowiczom 1 kuracjuszom przebywajqcym w Kołobrzegu, Odbywajq oni na wodolotach spacery po morzu, a także mogq popłynqć do portów w NRD. Jednocześnie turyści z NRD korzystają z tej wodnej komunikacji przy wyjazdach na środkowe wybrzeże w Polsce, Zainteresowanie tym nowym i atrakcyjnym środkiem komunikacji morskiej wskazuje, że kołobrzeski port będzie z czasem dużq bazq stacjonujqcych tu wodolotów, (ś) Fot. J. ŁARYONOWICZ PIERWSZE LEKCJE W PEŁNI LATA (dokończenie ze str. 1) Wśród kilkunastu szkół podstawowych Słupska „trójka" od lat wyróżnia się m. in. osiągnięciami w sporcie, z których znana jest i poza regionem. Wczoraj szkoła pokazała sprawną organizację, zyskując uznanie rodziców i przedstawicieli władz przybyłych na uroczystość inauguracji roku. Uczniów zebranych na dziedzińcu powitał serdecznie dy rektor Mieczysław Dropek, „pierwszaki" uroczyście zostały przyjęte do szkolnej społeczności. Każdy z nich otrzymał książeczkę od starszego kolegi — ucznia starszych klas. Samorząd przygotował krótką część artystyczną. Z życzeniami sukcesów w nowym roku pracy zwrócił się do 700 uczniów „trójki" I sekretarz KM PZPR w Słupsku, Euge niusz Szymańczak. Następnie w klasach wychowawcy zapoznali uczniów z rozkładem zajęć. Równie uroczyście, z pełnym szkolnym ceremoniałem, witano rok szkolny w pozostałych szkołach województwa słupskiego. Wchodzą one w nowy rok z interesującymi zmianami w programach nauczania. Szkoła Podstawowa nr 4 w Słupsku podjęła od pierwszej klasy nauczanie języka rosyjskiego, zaś „ósemka" — angielskiego. Ponadto „czwórka" rozszerzyła program nauczania fizyki. Zmiany te przeprowadzane są w ścisłym współdziałaniu z Wyższą Szkołą Pedagogiczną. Szkoły nr 3, 6, 14 mają poszerzony program wychowania fizycznego. Szkoła nr 7 z kolei, we współpracy ze słupskim Aeroklubem, unowocześniła program zajęć wychowania technicznego. (jawro, tem) Tato! U Rys. G. Miklaszewski WOLNA DROGA DLA PRZEWOZÓW WIECEJ WAHADEŁ NA ŻELAZNYCH SZLAKACH KOSZALIN, SŁUPSK. Reorganizacja systemu pracy transportu podyktowana pilnymi gospodarczymi potrzebami, powołanie wojewódzkich sztabów czuwających nad przebiegiem przewozów i kompleksowym ich usprawnianiem — nie pozostało bez wpływu na działalność przewozową kolei i transportu samochodowego. Kolej, odciążona z wielu „tradycyjnych" ładunków i prze svłkowej drobnicy skoncentrowała się obecnie w szczególnej mierze na transporcie towarów masowych, w wielowagonowych lub wręcz cało-pociągowych składach. Transport samochodowy ujawnił sporo rezerw, które w maksymalnym stopniu należy wykorzystywać. W skali kraju ostatnie tygodnie nie przyniosły spodziewanej poprawy efek tywności transportu kolejowego, obarczonego sporymi zaległościami przewozowymi, których nadrobienie jest zresztą uzależnione nie tylko od ofiarności i dobrej pracy kolejarzy. Mają nań wpływ bowiem liczne niekorzystne zjawiska, uszczuplające potencjał tranzytowy PKP, takie jak dyscyplina przewozowa kontrahentów, nikła mechanizacja czynności związanych z załadunkiem czy wyładunkiem wagonów, nierytmicz.na współpraca z klientami itd. itd. W województwach koszalińskim i słupskim — w obrębie działania Oddziału Ruchowo-Handlowego szczecińskiej DOKP w Słupsku — operatywne plany przewozowe kolei wykonywano w tym roku z comiesięcznymi nad wyżkami. Tak było również w lipcu; ponad plan przewieziono 16,7 tys. ton towarów. W zestawieniu z bilansem transportowych potrzeb obu województw, uwidocznionych w Narodowym Planie Gospodarczym rezultaty te przedstawiają się znacznie mniej korzystnie. Nie udało się przewieźć w pełni niektórych asortymentów towarowych, a w szczególności drewna, m. in. dłużycy ze składnic Lasów Państwowych. Ostatnie decyzje dotyczące systemu pracy kolejnictwa ograniczyły możliwość szerokiego do niedawna korzystania z taboru PKP przez licznych kontrahentów. Wyeliminowano z przewozów kolejowych niektóre towary, klienci muszą zapewnić załadunek całej grupy wagonów (5 czy 10), która ma dotrzeć do jednego miejsca przeznaczenia. Na żelaznych szlakach pojawiło się więcej wahadeł i pociągów marszrutowych z jednolitą masą towarową, co pozwala na lepszą rotację taboru, nie rozdrabnia potencjału prze wozowego. Równocześnie jednak nowy system wymaga gruntownego przystosowania kontrahentów kolei do nadawania i odbioru towarów w zwiększonych „porcjach". Na Środkowym Pomorzu specyfika gospodarcza regionu zawęża możliwości znalezienia przez kolei stałych partnerów dysponujących odpowiednią ilością masy towarowej dla takich całopociągowych prze syłek. Wyłączając oczywiście budownictwo, chłonne w dostawy kruszyw i innych materiąłów budowlanych czy Lasy Państwowe, dla których jednak najczęściej brakuje odpowiednich wagonów (platform). Zresztą w obecnej sytuacji oba te resorty otrzymują zwiększoną ilość taboru, więcej wagonów (pustych) odstawia się również na Śląsk (węglarki) i do portów (wagon? kryte). Wojewódzkie sztaby w Koszalinie i Słupsku, korzystając ze swoich prerogatyw, umożliwiły (w ciągu naj-bliższych trzech miesięcy) korzystanie z taboru PKP niektórym jednostkom gospodarczym (m. in. Słupskim Fabrykom Mebli, Fabryce Płyt Wiórowych w Karlinie, przedsiębiorstwom noło^0 wym, usteckiej Stoczni, OPPD). Wymagały tego bowiem istotne racj« gospodarcze. Zmiana roli kolejowego przewoźnika musi jednak w istotny sposób przeobrazić cały transportowy syste^1' przestawić jego tryby dla osiągnięci jak najwyższych efektów przewozowych. W naszym regionie wymaga t0 niewątpliwie głębokiej analizy jego tychczasowej funkcjonalności, szcze' gółowego zbilansowania przewozowych możliwości i potrzeb wraz * oceną proporcji przypadających na kolej i transport samochodowy. Udoskonalenia wymaga organizacja pracy na transportowym froncie i całym j®" go zapleczu, pełne wykorzystanie możliwości mechanizacji prsc i rozwinie" cie bazy ładunkowej. Problem ten jest tym istotniejszy, że wobec reof" ganizacji systemu przewozów kolejowych trzeba sprawniej niż dotąd nadawać i przyjmować zwiększone składy wagonów. Mimo że nastąpiła ju* w stosunku do poprzednich miesięcy odczuwalna poprawa w wykorzystywaniu przez klientów PKP wolnych dni (tak było w pierwszą wolną sobotę i kolejną niedzielę sierpni^' przetrzymywanie wagonów nie należy, jeszcze do rzadkości (w«J> G/os Pomorza nr 190 MAGAZYN Strono 5 mmmm ■ : •: : : ipS JU! r* \ i EpjfrflC-ifj ***»;! iA;! żr JADWIGA KUCHARSKA, pianistka z „Kazelu'': — Cała najmilsza nawet sobota spędzona w Mielnie, idzie na marne po trudach powrotnej podróży. Dodatkowych autobusów niby coraz więcej, a wciąż za mało. W czasie roku szkolnego w wolną sobotę dzieci muszą iść do szkoły. Nigdzie razem nie możemy się wybrać. Jedyna radość, że mama jest w ciomu. STANISŁAWA REGULSKA — bryga-dzistka z „Kazelu": — W te okropne upały temperatura w naszej hali przekraczała 49 stopni. Pracowało się ciężko, tym bardziej pożądany jest odpoczynek na świeżym powietrzu. Trzeba się dotlenić. Zakupy zaczynam już w środę. Nie mam ochoty tracić czasu na stanie w kolejkach potem. Co to się dzieje w te wolne soboty! A przecież sprzedawca też człowiek, coś mu się z życia należy. Tymczasem w wolne soboty w sklepach taki tłok jakby przez cały tydzień wszystko było pozamykane. W wolny dzień wyjeżdżamy z mężem, własnym samochodem na zieloną trawkę. Do wolnych sobót trzeba się przyzwyczaić, nauczyć jak je właściwie spędzać. Widzę tu dużą rolę dla kolektywów zakładowych. Przykład, zachęta, namowa wiele mogą zdziałać. Żadne z posiedzeń Komitetu Zakładowego partii nie omija tego ważnego dla załogi problemu. STANISŁAW GRUDZIEŃ — m;st,rz w „Kazelu"': — Mam. konkretną propozycję: żeby już w czwartek godziny otwarcia sklepów były wydłużone. Sądzę, że będzie to jeden ze sposobów odzwyczajenia ludzi od kupowania wszystkiego w wolną sobotę. Problem komunikacji. Przykład. 9 bm. żaden autobus z Mielna nie jechał na osiedle Władysława IV. Czekaliśmy trzy godziny na słońcu. Zabraliśmy się wreszcie autobusem jadącym na ul. Grottgera i po kolejnej porcji ocze kiwania już w mieście, dostaliśmy się do domu. Był późny wieczór. Były to godziny wyrwane nam z odpoczynku. Żeby sobota stała się dniem odpoczynku, a nie tylko wolnym od konieczności pójścia do pracy, potrzeba jak najwięcej ośrodków zakładowych i międzyzakładowych. I to takich, które zapewnią odpowiednią konsumpcję i możliwość wyboru rozrywki. Zakład powinien zabezpieczyć niedrogi obiad czy tylko jedno gorące danie. Mamy przecież stołówkę zakładową. Są termosy. Chodzi o obiad tańszy niż w restauracji czy gospodzie. EDWARD ORZEŁ — dyrektor „Kazelu": — Uważam, że w tej chwili zakład nasz w pełni odpowiada na zapotrzebowanie pracowników. Załoga ,,Kazelu" liczy 1500 ludzi. W Dąbkach mamy sto własnych miejsc w ośrodku Kombinatu Unitra-Cemi. Finansujemy budowę ośrod ka w Rosnowie. Mamy sześć żaglówek na przystani „Gwardii" w Unieściu. Rozpoczniemy wkrótce budowę ośrodka z prawdziwego zdarzenia gdzie będzie miejsce i na domki i na namioty i na zabawy dla dzieci. Dysponujemy dwoma autokarami zakładowymi. Wkrótce otrzymamy przydział na nysę i drugi samochód do przewozu ludzi. W wielkim festynie jaki zorganizowaliśmy w dniach 20—22 lipca w Mostowie wzięło udział 400 osób (pracownicy i ich rodziny). Rozstawiliśmy własne namioty dla 300 osób, wynajęliśmy rowery wodne, zorganizowaliśmy ^ zdobywanie karty pływackiej, rozegraliśmy wiele zawodów sportowo-za-bawowych, było wielkie ognisko. Zagwarantowaliśmy uczestnikom obiady. I to była nasza najlepsza zakładowa wol na sobota. Przy kształtowaniu modelu wypoczynku sobotnio-niedzielnego zakła- damy, że jeśli połowa zatrudnionych skorzysta z zakładowej oferty, to już będzie nasz sukces. Ale najpierw musi być nasza oferta. Staramy się. żeby była atrakcyjna. Na koniec oddajmy głos ZOFII SKOTNICKIEJ — sekretarzowi WRZZ: — Jesienią1 ub. roku WRZZ skierowała do 50 zakładów pracy pismo z prośbą o u-dzielenie odpowiedzi na temat programowania, finansowania i organizowania czasu załodze w dni dodatkowo wolne od pracy. Odpowiedzi nadesłało. 35 zakładów. Wynik? Nie ma jednolitego modelu na organizację tego dnia, bo i nie może być. Różne są warunki w zakładach i różnych propozycji oczekują załogi, a zwłaszcza młodzi pracownicy. Program opracowują i zapewniają jego realizację najczęściej służba socjalna, rada zakładowa, organizacja młodzieżowa. Tu uwaga, którą zgta szano. Zakład zbyt późno otrzymuje zgodę jednostki nadrzędnej na to, że ta właś nie sobota będzie i dla nich dniem wolnym od pracy. Uniemożliwia to dobre przygotowanie imprez. Uwagi zgłaszane w ubiegłym roku dotyczyły kilku spraw istotnych dla prawidłowego przebiegu wol nej soboty. Kto ma obsługiwać skupiska ludzi w soboty i niedziele? WSS nie obsługuje, bo to strefa pozamiejska. Handel wiejski też nie, bo nie ma dodatkowego personelu, transportu. Przychylnie . naszą propozycję uruchomienia punktów handlo wych i gastronomicznych przyjął WZGS i włączył do planów rozwoju sieci placówek w miejscowościach wypoczynku po pracy. Wyjaśnienia wymaga dzień wolny dla szkół przyzakładowych. Zakład i połowa uczniów na praktyce mają wolne. Ale reszta uczniów ma zajęcia teoretyczne w szkole, gdzie wolna sobota jest normalnym dniem pracy. Pracownicy w wolny dzień chcą wyjechać za miasto. Latem nad wodę, jesienią na grzyby, zimą na kulig. Ale na to mogą sobie pozwolić te zakłady, które posiadają autokary, a jeszcze lepiej własny ośrodek wypoczynkowy. Wspólne wyjazdy dopingują do czynnego wypoczynku. Zostający w domu zawsze sobie znajdą pracę, w najlepszym razie fotel i oglądanie Programu TV. O-sob'scie wydaje mi się dość dużym uorosz czeniem ograniczanie problematyki dni wolnych do zakupów, spraw handlu, jego funkcjonowania. Zaplecze walnej sc'ootv to przede wszystkim o*erła instvtucji kul turalnych. organizacji sportowych i samorządowych. ® Każdy ma prawo spędzać swój wolny dzień jak mu się tylko żywnie podoba. W szlafroku, przed telewizorem, na samot nej wycieczce czy w gronie kolegów z za kładu pracy. W osiedlu, w mieście, za miastem. Wolną sobotę, dodatkowy dzień wolny od pracy każdy z nas chciałby przeznaczyć dla siebie. Ale chcieć, to nie zawsze móc. Dylemat z wolną sobotą byłby mniej ostry, gdyby zakupy były łatwiejsze, usłu gi bardziej dostępne, komunikacja sprawniejsza, baza rekreacyjna bardziej rozbudowana,^ program kulturalny bogatszy. Mnogość ofert do wyboru, do koloru. Trze ba jeszcze wiele wspólnego wysiłku, wiele inicjatywy, pewnie także zmiany nawy ków, by dodatkowy wolny od pracy dzień stał się rzeczywiście naszym dniem. Wolnym od dokuczliwych codziennych kłopotów, pośpiechu, nerwów. Po prostu czasem na szerszy oddech, zwyczajną swobo dę, wypoczynek a w sumie na wzbogacenie naszego życia. MIRA ŻOŁTAK Zdjęcia: Józef Piątkowski i Jerzy Patau Ale przecież nie wszyscy wyjeżdżają z miasta. Wciąż jeszcze ogromna większość pozostaje w domowych pieleszach. Jest wolna sobota. No, to pośpirny dłużej, zro bimy większe zakupy, a po obiedzie obej rżymy telewizję. Ten program minimum „wzbogacić" może jeszcze duże pranie czy generalne porządki. Z musu, przecież nie z chęci szczerej. Można by oczywiście pójść do jakięgoś ośrodka rekreacyjnego, potańczyć na wol nym powietrzu, na Górze Chełmskiej sfor sować ścieżkę zdrowia, posłuchać koncertu czy obejrzeć interesującą wystawę. Tyl ko czy w Koszalinie jest krąg taneczny? Czy na jakimś osiedlu jest brodzik dla dzieci? Czy... Pytania można mnożyć. W odpowiedzi usłyszymy zapewne zdziwiony głos organizatorów wypoczynku: Przy gotowujemy przecież cały program imprez . Tylko z tą frekwencją jakoś nie najlepiej... Jak to więc jest z tym naszym wypoczynkiem w wolną sobotę? Jak ją spędzamy, a jsk chcielibyśmy spędzić? Co nam utrudnia, a co mogłoby pomóc w speł nieniu relaksowych planów? Oto próba odpowiedzi zredagowana w oparciu o mi nisondaż opinii grupy koszaiinian. czasami piekę ciasto. Na świeżym powietrzu apetyty dopisują, Na biwaki wyjeżdżamy od lat. Tak również spędzamy urlop. Mam więc pewną rutynę... kwater-mistrzowską. Nigdy nie robię zakupów w ostatniej chwili. Przecież to samo dostanę we wtorek, co i w sobotę. Wyjeżdżamy zawsze .nad- wodę mąż jest. zapalonym węd karzem. Mamy takie swoje upatrzone miejsce, gdzie w jeziorze taaakie ryby, a u pobliskich gospodarzy zawsze można kupić mleko i jajka. W niedzielę syci wra żeń wracamy do Koszalina. BARBARA OWCZARCZAK, zastępca kie równika „Delikatesów nr 1: — Wolna so bota? To dla nas czarny dzień! Mamy dyżur/ostry dyżur, choć w zmniejszonym o połowę wymiarze godzin. Bardzo często w ciągu tych sześciu godzin pracy w wolną sobotę mamy utarg większy niż w inne soboty, kiedy „Delikatesy" otwarte są przez dwanaście godzin. W wolną sobotę kupujący „szturmują" przede wszyst kim stoisko monopolowe. Wolna sobota w „Delikatesach" to tłumy kupujących, ta siemcowe kolejki, napięte nerwy. Tego dnia kupuje się dosłownie wszystko: sól cukier, mąkę, drożdże, zupy w proszku. Jakby nie było na to czasu w ciągu tygodnia. Do sobotniego „szturmu" przygotowujemy się już zawczasu. Od wtorku gromadzimy zapasy towarów sypkich, jak cukier i mąka. O 50 procent zwiększone dostawy mleka i nabiału mamy już w piątek Gdyby czegoś brakowało dyżurujący w WPHS podrzucą nam do sklepu. EUGENIA SZULCE, instruktorka organi-kobiecej: — To nasze domowe marzenie, Wszyscy, ośmioletnia córka, mąż i ja czekamy z wielką niecierpliwością na wolną sobotę. Już w piątek po południu ładujemy do samochodu nasz biwakowy ekwipunek. Namiot wypożyczony za niewielką opłatą z zakładu męża, śpiwory z PTTK, nasze własne krzesła, stolik, kocher, materace. Zabieram też wiktuały. Już na początku tygodnia zaczynam ich gromadzenie. Konserwy, mięso i drób w wekach własnej 'roboty, owoce, warzywa, Swoją pierwszą wolną sobotę miałam dziewiątego sierpnia. Razem z całą 46-oso bową załogą. Zamierzałam w domu spokojnie zaprawić owoce na zimę, w inne dni nigdy nie ma czasu. Ale przyjechał syn i zabrał mnie do Unieścia. Pojechaliśmy... taksówką. Nie próbowaliśmy forsować tłumu do autobusu. Wróciliśmy rów nież taksówką. Marzę, żeby w moją następną wolną sobotę wyjechać z miasta gdzieś daleko i nie zajrzeć do żadnego sklepu, jeśli w kolejce będzie nawet tylko jedna osoba Czy to wygórowane marzenie kobiety pracującej 30 lat w handlu? I znowu przed nami wolna sobota. Cały dzień wolny od zajęć zawodowych. Umknąć z miasta! Na zieloną trawkę, nad wcdę, na plażę. Odprężyć się (idetchnąć świeżym powietrzem. Zapełniają się dworce autobusowe i kolejowe. Tłumy ludzi objuczonych kocami, siatkami z jedzeniem i napitkiem („na miejscu pewnie nic nie będzie") szturmują autobusy czerwone i niebieskie, szturmują wagony. — Proszę się ścieśnić, wszyscy chcą jechać! Wreszcie dojeżdżają do wymarzonego celu. Najpierw odsapnąć po podróży, a potem — hulaj dusza! Strona o MAGAZYN Glos Pomorza nr 190 ■n KŁADKA KOMUNIKACYJNA (dokończenie ze str. 1) Na poligonowym lotnisku polowym rządem stały śmigłowce. W tym również wspomniane niszczyciele czołgów, imponujące uzbrojeniem, zwłaszcza wyrzutniami rakiet. Były również typowe transpor towce, a także maszyny sanitarne, wyposażone nawet w kabiny reanimacyjne. Było co oglądać, bo gospodarze zaprezentowali również niecodzienny pokaz transportowania samolotu bojowego, MiG-21. W błyskawicznym wręcż tempie latający dźwig zaczepił liną odpowiednio opasany samolot i przeniósł z lotniska w ukrycie między drzewami, aby stamtąd po chwili z powrotem postawić go na pasie startowym. W kilka minut później naddźwiękowy myśliwiec wystartował do lotu. Pokaz unaocznił nam potęgę polskiego lotnictwa, sprawność i wysokie umiejętności pilotów oraz obsł'ugi naziemnej. Była to jednak również poglądowa lekcja jak można wykorzystać śmigłowce do celów pokojowych. Wracam do transportu MiG-21. Potężna maszyna została u-niesiona jakby od niechcenia. Kierujący pokazem ppłk mgr inż. pilot Kazimierz Pogorzelski, jest specjalistą od wykorzystania śmigłowców nie tylko w wojsku, lecz również dla potrzeb gospodarki narodowej. Opowiadał więc z wielką znajomością rzeczy o ciekawych akcjach, polegających na montażu bądź demontażu wielkich elementów konstrukcyjnych, co przysporzyło krajowi dużo korzyści. Operacje te, choć z reguły są trudnymi zadaniami roboczymi otrzymują kryptonimy, zresztą dźwięczne, pod którymi znane są szerzej. Przeprowadzono już takie akcje jak „zefir", „malwa", „świt", „nektar", „palisada" i in. Trudno wymienić wszystkie, .bo było już ich około 60, a efekty ekonomiczne sięgają 90 milionów. 20 min zł — zaoszczędziła krajowi operacja śmigłowca „bariera", polegająca na ustawieniu 137 wielkich odgromników, o wadze 3 tony każdy. Zadanie zostało zrealizowane w kilku etapach, śmigłowce potrzebowały na to zaledwie 14 dni. Ileż trudu kosztowałaby wykonanie tej roboty tradycyjnymi metodami! Od dwóch lat „Instal" w Nasielsku dysponuje grupą lotniczą, wspieraną przez pilotów wojskowych przy tego właśnie rodzaju pracach. Dodajmy, że grupa powstała z inicjatywy wojsk lotniczych. Truizmem byłoby mówić © tym, że głównym zadaniem pilotów wojskowych jest osiąganie wysokiego poziomu wyszkolenia i gotowości bojowej. Widzieliśmy zresztą sprawność pokazu, a jeszcze bardziej przekonywającym argumentem są wysokie oceny uzyskiwane w cza s;e ćwiczeń, współdziałania z wojskami • lądowymi itp. ^ Równie wysoko oceniono naszych lotników za wykonywanie zadań w ćwiczeniach połączonych Sił Zbrojnych Państw Układu Warszawskiego. Nasze lotnictwo jc-st wysoko cenione i o tym na ogół się mówi i wie. Rzadziej natomiast mówi się o tym, że lotnicy mają wielki udział w pracach dla środowiska, że dokładają starań, aby sposobem gospodarczym uzupełnić wyposażenie swoich świetlic, sal wykładowych. W programie konferencji było zwiedzanie domu lotnika. Niewielka chatka, stojąca na skraju lotniska, ma chyba wazystko co jest potrzebne do wypoczynku, rozrywki, a także do zajęć szkoleniowych. Niemal na każdym kroku widać, że tu dba się o wygody personelu. Nie mogą myśleć o wypoczynku dyżurne pary lotników, ubranych w kompletne stroje do lotu, nawet w kamizelki ratunkowe, gotowych w każdej chwili do poderwania swojego samolotu w powietrze. _ Ale dla pozostałych jest sala telewizyjna, bar kawowy, sale gier itp. Wiele urządzeń wykonali sami piloci. Można podziwiać umiejętności techniczne, ale gióśna. uwaga na ten temat została skwitowana krótko: „no jakże, my, lotnicy? Pewnie, że umiemy!" Pokazano nam wiele urządzeń ułatwiających proces szkolenia. Dużo w tym elektroniki, techniki na najwyższym poziomie. Piloci w niejednej miejscowości sąsiadującej z ich lotniskami pracują społecznie na rzecz środowiska, podejmują wx- le inicjatyw dla rozwijania życia kulturalno-oświatowego. A przy tym wszystkim między pododdziałami trwa rywalizacja nie tylko w dziedzinie szkolenia wojskowego. Wystarczy obejrzeć tereny i obiekty lotnisk. Są urządzone bardzo starannie, widać wielki wkład pracy. A jeśli już mowa o społecznym zaangażowaniu, to warto przypomnieć, że w tym roku żołnierze i oficerowie wojsk lotniczych orzekazali na potrzeby społecz nej służby zdrowia ponad 1550 litrów krwi. _ * - 23 sierpnia minie 31 lat od chwili pierwszych bojowych działań lotników Ludowego "Wojska Polskiego, w rejonie Warki i nad Wisłą. 23 sierpnia 1944 r. przeszedł do historii jako data narodzin i dzień święta naszego lotnictwa. 1 Polska Dywizja Lotnicza miała 108 maszyn. Były to typy Jak-1, Ił-2 i Po-2. Wówczas były to maszyny cenione wysoko. Przed wspomnianym pokazem dziennikarzom zaprezentowano na lotnisku różne typy samolotów, jakimi nasze lotnictwo dysponuje aktualnie. Oglądaliśmy więc szkoleniowe iskry, Lim-6 a także MiG-21. Ten nowoczesny, wspaniały sprzęt jest w rękach ludzi o wysokich kwalifikacjach, kadry z wyższym wykształceniem lotniczo - sztabowym, wojskowo - politycznym oraz szkoleniem na poziomie pilota I klasy. W czasie konferencji pytaliśmy o drogę młodych do lotnictwa. Niby wiadomo — aerokluby, szybownictwo. Ale tak naprawdę to chyba szeroką drogę otwiera Liceum Lotnicze, istniejące dopiero od paru lat. Aktualnie 95 proc. uczniów o-statniej klasy wybiera się kontynuować naukę w wyższej szkole lotniczej. Nauka nie jest łatwa"*, sami piloci mówią, że mało pozostało •romantyzmu, pfzy; było zaś techniki. A ta wymaga wiedzy. I to głębokiej. Podobnie jak i przed laty, kandydat na lotnika musi mieć dosko nałe zdrowie, być odważnym, odpowiadać oiezwykle rurowym wymogom lekarzy wielu specjalności. Ale nie tylko. Musi wiele się uczyć. - * Dominującym sprzętem bojowym są naddźwiękowe MiG-Żl różnych wersji, u-zbrojone w najnowocześniejsze rakietowe środki rażenia i urządzenia celownicze zapewniające możliwość zwalczania przeciwnika we wszystkich warunkach atmo sferycznych, bez względu na porę dnia i nocy oraz bez widoczności celu. Nic więc dziwnego, że większość personelu latającego ma kwalifikacje pilota I klasy i jest przygotowana do działań w naj trudniejszych warunkach. By zaś te u-miejętności nabyć, trzeba włożyć wiele wysiłku. Młodzi mężczyźni garną się do lotnictwa. I nawet nie dlatego, że szukają romantyzmu, jakim jest ta formacja "owiana. Liczy się prestiż zawodowy, szacunek, a także powszechna, sympatia, jaką społeczeństwo darzy ludzi przestworzy. Nie mogę nie wspomnieć o błyskotliwej ripoście gen. Ludwika Sobieraja, za stępcy dowódcy Wojsk Lotniczych do spraw politycznych, który prowadził kon ferencję prasową. Jeden z kolegów dzień nikarzy zapytał, czy o przyjęcie do szko ły lotniczej mogą ubiegać się dziewczęta. Generał przypomniał karierę pierwszej w kraju dziewczyny, która weszła przebojem do grona lotników. Zwróciła się do samego prezydenta, Bolesława Bieruta o pozwolenie na studia w szkole oficerskiej. Szkołę ukończyła, dziś jest jed nym z bardzo cenionych lotników. — Przez tyle lat w samolocie, czy to nie zaszkodziło jej zdrowiu. Wiadomo przecież, że kobiety mają słabszy organizm. Czy ten lotnik-kobieta ma dzieci? Wręcz błyskawicznie generał odparował: — Tak. I... męża. Oklaskami nagrodzono tę ripostę. A żegnając się z przemiłymi gospodarzami, po dniu pełnym wrażeń, dziennikarze — choć z pewnym wyprzedzeniem — składali lotnikom rocznicowe życzenia. Dziś są one najbardziej aktualne. Obchodzimy dzień lotnictwa polskiego. LESZEK FIGAS —— <;/iW W narastającym i pogłębia jqcym się konflikcie na drogach pomiędzy pieszymi i pojazdami mechanicznymi coraz mniej szans mają słabsi. Zwiększająca się z każdym rokiem liczba pojazdów i coraz większe tempo ruchu spy chają pieszych na krcwędzie ciągle poszerzanych dróg i uniemożliwiają bezpieczne ich przekraczani* Dla zlikwidowania tych konfliktów trze ba szukać nowych rozwiązań technicznych. W wielkich metropoliach buduje się napowietrzne arterie umożliwiające szybkie przejazdy bez stwarzania nie bezpieczeństwa dla pieszych, .Dla rozładowania lokalnych konfliktów buduje- się - podziemne przejścic rbądź napowietrzne kładki. Niezbyt to wy godne ale przynajmniej bezpieczne! Ustecka stocznia rozlokowała się po obu stronach Słupi. Na domiar złego rejony produkcyjne zwane „A" i „B" oddzielają dodatkowo tory ko lejowe i droga kołowa. Przez 30 lat, kiedy ruch na drodze nie był zbyt intensywny a i załoga stoczni niezbyt liczna wystarczało przejście pod to- rami kolejowymi J wąskim chodnikiem mostu na Słupi. Z uwagi na bliskość lustra wo dy rzeki przejście było bardzo niskie i niewygodne. Swobod nie mógłby przejść Napoleon a każdy od niego wyższy wzrostem musi zginać kark czego nasze wyrośnięte ale wygodne młode pokolenie bar dzo nie lubi. Z konieczności więc zaczęto przemyśliwać nad rozwiązaniem konfliktu. Opracowaniem studium powiązania ruchu pieszego i przejścia instalacji cieplnych i gazów technicznych z terenu ,,B" na teren ,,A'' Stoczni „Ustka" zajął się koszaliński oddział „Promoru" Przy o-kazji — jak widać,— usiłuje się rozwiązać problemy gospodarki energetycznej' gdyż w wyniku porządkowania gospodarki i modernizacji obiek tów całe zaplecze pomocnicze znajdzie się po stronie „B". Opracowując studium mgr inż. L. Burzyński przeanalizował 3 warianty rozwiązań tech nicznych, a mianowicie: kład kę o ustroju belkowym spręż,o nym, ramowym lub wantowyn! Każde z tych rozwiązań ma swoje zalety aie i wady.W wyni ku analizy porównawczej, w której brano pod uwagę walo ry ekonomiczne, techniczne, komunikacyjne i architektoniczne ustalono, że najwłaściwszym rozwiązaniem będzie kładka o ustroju belkowym sprężonym z jezdnią żelbetową, która jest tańsza od jezdni stalowej. Odpowiedź, co i jak budować, już jest, Teraz dyrekcja stoczni musi się tylko zde cydować kiedy zbuduje z każ dym dniem coraz potrzebniej szą kładkę. Z opracowanego studium i projektów „Promoru" powinny skorzystać również władze Koszalina. Są bowiem w mieś cie takie miejsca gdzie istnie je już wyraźny konflikt pomię dzy ruchem-- pieszym i pojazdów mechanicznych, o tego rodzaju kładka znakomicie by go zlikwidowała. W pierwszej kolejności kładka potrzebna jest na ul, A Zawadzkiego w sąsiedztwie szkoły nr 4. Jezdnia przechodzi tam w płyt kim wykopie a zabudowania zarówno po jednej jak i drugiej stronie znajdują się na skarpach. Kładka byłaby wygodna i bardzo bezpieczną drogą przede wszystkim dla dzieci. (w() OSTATNIA POSŁUGA Śmierć jest tematem wstydliwym, żyjemy zaś tak, jakbyśmy spodziewali się żyć wiecznie. Czy to źle, czy dobrze i z jakiego punk tu widzenia — nie wnikam. Wielu spośród nas żyje i umiera w biegu, niejako mimochodem pada, żeby już się nie podnieść. Umie ranie w domu,, na łonie strapionej rodziny, jest co raz trudniej osiągalnym lu ksusern. Pisano wielekroć i z goryczą, że we współczes nym metrażu na umieranie nie ma miejsca i że z dzie siątego piętra wieżowców zwozi się windami trumny ustawione na sztorc, ponie waż śmierć jest tematem wstydliwym również dla architektów. Pisano wielekroć i z goryczą o umieraniu w za ciasnych na ogół i przepełnionych szpitalach, w warunkach odzierających śmierć ludzka z resztek intymności, godności i powagi. Ostatnia droga człowieka — ta z kaplicy cmentarnej na miejsce ostatniego spoczynku obojętna jest, ze świeckiego punktu widzenia, nieboszczykowi, wcale jednak nieobojętna rodzinie i przyjaciołom zmarłego. Pogrzeb zawsze był obrzędem smutnym, najbliżsi zaś dokładają starań, aby był to obrzęd uroczysty, Wszystko zaś, co powagę chwili obniża i zakłóca, jest de-spektem wobec pamięci zmarłego i wobec żywych. Uczestniczyłam w pogrze bie osoby bardzo mi bliskiej, na którym opuszczali trumnę do grobu, a następnie zasypywali ją ziemią czterej osobnicy zapyziali i zionący alkoholem. Nikt nie oczekiwał, że grabarze pojawią się we frakach i bia łych rękawiczkach, Niemniej pracowników cmentarnych powinien chyba o-bowiązywać jakiś przyzwoity i stosowny ubiór o-raz umiarkowanie w piciu przy pracy niewesołej, bo niewesołej, aie przecież... Nie tak dawno ponownie wypadło mi uczestniczyć w pogrzebie innej osoby bliskiej, zaś przygnębienie i smutek nie przesłoniły paru przykrych obrazków: mężczyzna, towarzyszący o-sobie duchownej w głośnym odmawianiu modłów, ubra ny był w kraciastą koszulę, a w ręku trzymał elastycz ną siateczkę na zakupy /. jakąś w niej zawartością, pra cownicy cmentarni pojawili się odziani dowolnie malowniczo i niechlujnie, mało brakowało, aby przy za kladaniu piyt.y grobowej nie zaczęli pokrzykiwać „heej — rup", zaś krzyż przy mocowaniu przytrzymywał powszechnie znany w mieście przygłup, prawda, że nieszkodliwy i o po godnym usposobieniu. Możliwe, że przedsiębiorstwa gospodarki komunalnej wytłumaczą się brakiem rak do pracy, chętnych do podejmowania się „ost^tniei posługi" i tak da lej. Możliwe, że tak już rna być Gdy umieranie staje się aktem prawie wyłącznie kłopotliwym ze względu na brak miejsca, grzeba nie zmarłych może upodob ni się do zakopywania, czy ja wiem, blaszanek? O ile się nie opamiętamy, wszyscy i pomimo wszyst ko, a także pomimo braku chętnych. (ag) G/os Pomorza nr 190 MAGAZYN Strona 7, KARTOFEL NASZ POWSZEDNI Jctaizjak. zptatiaz ? „Zawartość opakowania wsypać do 420 ml wody o temp. pokojowej silnie mieszając. Powstałe ciasto wyrobić ręcznie, rozwałkować i pociąć w słupki o wymiarach 0,8x0,8x6 cm. Smażyć na gorącym smalcu, oleju sojowym lub rzepakowym 0 temp. 185—190 stopni C ok. 2 minut". Sposób przyrządzania frytek podany na opakowaniu może zniechęcić niejedną pa nią domu. Tyle zachodu. Ale spróbujmy. Najpierw jedną, potem jeszcze trzy czwarte szklanki wody o temperaturze po kojowej. To znaczy jakiej? Podgrzewamy do dwudziestu kilku stopni. Mieszamy jak w przepisie — silnie. To jeszcze jakoś wychodzi. Ale wyrabianie ciasta. Nie daje się rozwałkować. Słupki nie wychodzą, ciasto kruszy się. Może to wina kucharzy którzy nie potrafią wywałkować ciasta do milimetra. Dość, że była to pierwsza 1 ostatnia próba z frytkami. Podczas sma żenią rozpadły się. Z innymi mieszankami próby wypadły lepiej, choć krokiety smakowały prawie tak samo jak kotlety ziemniaczane. Puree a'la minutę Mają w tym zakładzie różne dylematy. — Bo niby wiadomo, że przemysł dla konsumenta, ale z drugiej strony czy dla takiego „kapryśnika'' warto ponosić takie ofiary. Wymyślać i produkować wyroby ułatwiające życie, kiedy, jak widać, ludzie przyzwyczaili się do jednego. Jedzą ziemniaki tylko w postaci naturalnej. Nie chcą na przykład kupować puree z płatków ziemniaczanych, chociaż są smacz ne, tanie i można je błyskawicznie przyrządzać... Te i inne problemy są jak równanie z wieloma niewiadomymi i chociaż w Zakładach wiedzą w jaki sposób je rozwiązywać, nie zawsze mogą to zrobić zgodnie ze zdrowym rozsądkiem. Bo błędów nie można z góry wykluczyć. Zakłady Przemysłu Ziemniaczanego pra cują pełną parą jedynie gdy mają surowiec, czyli ziemniaki. Obecnie ziemniaki rosną jeszcze na polach, więc w Zakładach jest technologiczny postój. Maszyny i urządzenia, jak tu się z dumą mówi, linia ciągła do produkcji płatków — nieczynne. Wprawy w tej produkcji nabierali przed laty, gdy zaczynali wytwarzać susz ziemniaczany na paszę. Technologia jest prosta: potrzeba 25 tysięcy ton ziemniaków, by wyprodukować na tych nowo czesnych maszynach 3 tysiące ton płatków. Tyle wynosi mniej więcej zdolność produkcyjna zakładu. Płatki to podstawo wy asortyment, z którego robią również inne produkty. Istotne jest w przetwarza niu ziemniaków to, że wszystkie odpady mogą być wykorzystane na paszę. To bardzo sugestywnie przemawia za tym, byśmy jako konsumenci jedli przetwory z ziemniaków. Proszę tylko wyliczyć ile ton bogatych w skrobię obierzyn ziemniaczanych przepada, skoro na głowę spożywamy w ciągu roku od 170 do 180 kilogramów ziemniaków. • Kierowniczka zakładowego laboratorium jest przekonana, że przyszłość, to całkowite przetwarzanie ziemniaków. Nie tylko jest to ekonomiczne, ale jednocześnie oszczędza pracy w domu. Na Zachodzie nikt już nie kupuje ziemniaków'na metry. Panie z laboratorium są nieco zmartwione-że nie będziemy mogli zobaczyć ich maszyn i urządzeń do produkcji płatków i puree, bo jest to najnowszy i wcale nie gorszy niż gdzie indziej na świecie zestaw maszyn i urządzeń, który pozwala na produkcję płatków bez ingerencji ludzi. Z tego wynika fakt, że nasze puree ziemniaczane jest mikrobiologicznie bardzo czystym produktem. I powinniśmy ten fakt podkreślić, bo' na przykład Amerykanie, czy Włosi uzyskują na podobnych maszynach produkt gorszy. Cóż z tego, że światowa firma „French's" do daje do swojego pur£e witaminę C ale ładują tam jakieś konserwujące środki chemiczne. Badali u siebie w laboratorium bardzo dokładnie to ouree i w zasadzie żadna to rewelacja. No, z pewnością lepsze są opakowania. Sami to sprawdziliśmy, bowiem urządzono nam małą degustację. Pani mgr Maria Machnik bardzo skrupulatnie przestrzegając proporcji mleka i wody (tak jak podano na opakowaniu) błyskawicznie przyrządziła ziemniaczki. Próbowaliśmy. Dobre i w smaku nie odbiegają od naturalnych. T0 właśnie jest ten zasadniczy walor słupskich płatków. Nie tracą smaku i zapachu naturalnych ziem niaków. W zasadzie mogliby się tak w Słupsku nie starać o najwyższą klasę, bo mają monopol. Chcą jednak i muszą produkować dobrze. Ale nie dlatego, że były niestety kłopoty ze zbytem. Ostatnio pu-rśe idzie już dobrze, ale nie tak dawno magazyny Dełne były ziemniaczanych płatków, aż minister specjalnym poleceniem, musiał skłonić gastronomię do kupowania puree. Za to dość dynamicznie rośnie krzywa eksportu. Wysyła się nasze purśe do Skandynawii, na drugą pół kulę, sooro kupują od nas sąsiedzi zza Odry. Duże ilości Węgrzy. Bariera stu ton Produkcja podwaja się tu każdego roku, tylko mieszanki ziemniaczane nie mogą ruszyć z miejsca. Już czwarty rok mija gdy rzucono je na rynek, ćiągle noszą etykietę „nowość", a w żaden spo sób nie mogą przeskoczyć bariery zamówień stu ton rocznie. Czy tak będzie dalej? Wprawdzie wyroby — zdaniem wytwórcy — są znakomite, ale ciągle nie są artykułem rozchwytywanym- Nie wszyscy potencjalni nabywcy wiedzą o ich walorach, tak jak niewielu w.ie o ich istnieniu. Złą przysługę zrobiono już im na początku, zaopatrując w nieefektowne, nie przyciągając* wzroku opakowania* w dodatku nie wyróżniające je spośród innych towarów. Jedno jest pewne: mało kto to kuoi, jeśli wpierw nie spotka jakiejś zachęty. Bo pierwsze uderzenie — czyli opakowanie, zostało chybione. Samodzielny instruktor do spraw reklamy, Anna Gąsior, jest zwolenniczką i to gorąca drugiego mocnego uderzenia ,'— degustacji i pokazów. .TeMzi z nimi bez przerwy po całvm kraju. One to odnoszą najlepszy skutek. Ot, chociażby takie Kielce. Żatnawiałv przedtem po dwie to ny płatków rocznie. Po* pokazach' przyrządzania, po degustacjach vr sklepach" napłynęły zamówienia na... 40 ton! — Tak. od •• reklamy wiele zależy. W "biegłym roku sprzedaliśmy 1400 ton płatków, a w tym. w. ciągu sześciu miesięcy, 1970. To porównanie starczy za wszystko. Ale do ukontentowania ciągle daleko. Owszem w wyrobach Zakładu Przemysłu Ziemniaczanego zasmakowali już mieszkańcy Poznańskiego, Śląska i Krakowskiego, a ostatnio poszła do przodu Warszawa. Potężne rynki zbytu zostały już trochę opanowane. Ale powodów do opty mizmu ciągle mało. "W wielu sklepach Koszalińskiego czy Słupskiego leżą papierowe torebki z frytkami czy krokietami i mało kto o nie zapyta. „Nowość", która ma cztery lata Puree ziemniaczane to w tej chwili najmniejszy kłopot. Klasa wyrobu mówi sama za siebie, a że opatrzono je w lepsze od innych tutejszych wyrobów opakowanie, rzucające się w oczy, z dobrą informacją o tym jak je użyć, cieszy się rosnącym wzięciem. Kto wie? Teraz, jak jest bogatsze o markowy stempelek „jedynki" może będzie się samo sprzedawano. Na handel, jego inicjatywę w propagowaniu i właściwym eksponowaniu nie ma co liczyć. Biuro „Opinia", które prowadziło w tym roku badania na ten temat stwierdziło jednoznacznie: obecne zaopatrzenie rynku w mieszanki ziemniaczane oraz ich ekspozycja w sklepach są złe. Trzy czwarte ankietowanych przez „Opinię" osób dostrzegło w sprzedaży tylko niektóre rodzaje mieszanek lub nie spotkało żadnych. Weźmy dla ilustracji najbliższe sercu, bo koszalińskie i słupskie sklepy. Trudno znaleźć taki, w którym znalazłby się pełen asortyment słupskich Zakładów, zwłaszcza produktów uszlachetnionych, owych krokietów, wykwintnych pączków czy placuszków słowińskich. Tych ostatnich na próżno szukać w Koszalinie. Inne? Wśród zapełnionych półek, oko z trudem wyławia wciśnięte byle jak wyroby słupskiego Zakładu. Dzieje się tak. o dziwo, w sklepić patronackim, w supersamie na Północy. Jeśli tak dzieje się w sklepach, którym patronują. Zakłady, a pod -tym pojęciem kryją się również premie dla personelu za popularyzowanie właśnie tych dań w proszku, to jak jest gdzie indziej? Klienci mają głos Ktokolwiek zetknął się z puree poprzez zakłady gastronomiczne od razu poczuł niesmak w ustach i przyrzekał w duchu, że żadna reklama go nie nabierze. Papka jaką serwowała (i serwuje nadal) gastronomia w niczym; ani. w wyglądzie, ani w smaku nie przypomina puree. Ale kelnerzy zwłaszcza w Słupsku, dodają zawsze usłużnie: to nie nasza wina, to fabryczne. Nikt im do tej pory nie .wytłumaczył (oczywiście skutecz nie, bo perswazje były), że może to być smaczne. Cóż z tego, że tak renomowane lokale jak „Forum" w Warszawie czy „Kasprowy" w. Zakopanem mają w swoich jadłospisach słupskie puree i nikt me narzeka, nie określa ich mianem paskudnego budyniu? Dla ułatwienia sobie życia w większości zakładów gastronomicznych preparuje się od razu sto porcji puree, a to już nie wychodzi smacznie i jest w zasadzie niejadalne. Tak upraszczają sobie robotę nie tylko w gastronomii, ale i w innych placówkach zbiorowego żywienia, nawet w szpitalach. Jest to dość skuteczny i ra- dykalny sposób na zniechęcenie do nowości. Firmowe danie Biadoleniem jednak nie sposób cokolwiek wygrać. Stąd ta reklamowa ofensywa i patronaty W telewizyjnym magazynie „Nie tylko dla pań" i w „Zastaw sie a postaw się". To Kosztuje, ale tez i pro fit z tego. Inaczej z patronatami nad placówkami gastronomicznymi. Kosztuje wiele zachodu, a pożytku — jak dotąd — raczej niewiele, Próby takie czyniono w barach Słupska i Koszalina. Usłyszeliśmy w dyrekcji: „Chcieliśmy bar „Milutki" przy stosować do wyrobów ziemniaczanych. Przeszkoliliśmy załogę, łącznie z szefami. Ale w końcu sprawa upadła". Wierzyć się nie chce. Gdzie indziej podobne placówki prosperują znakomicie. Ot, plackarnia przy Nowym Świecie w Warsia wie jest stale oblegana, nie wspominając już o innych stałych czy sezonowych fryt karniach w innych miejscowościach. Znajo my wrócił niedawno z Kopenhagi, tam sprzedają gorące puree w automatach, można je jeść na ulicy, U nas pozbyto się z lekkim sercem kilku przydzielonych przez ziednoczenie. a pochodzących z importu frytkownic i specjalnych patelni do smażenia placków ziemniaczanych. Nie można się jakoś doczekać firmowego Hania ze Słupska. W miastach, gdzie nie ma pod bokiem tego typu zakładów przemysłu. ziemniacznego, są bary Wyłącznie z np. plackami ziemniaczanymi. W Koszalinie, Szczecinku czy Słupsku — nie. Nic nie zastapi świeżych? Zastępca dyrektora Ryszard Prusak twierdzi, że totolotek ziemniaczany trwa. Nikt nie jest w stanie do końca przewidzieć wszystkiego. Zakładom potrzeba do produkcji, jak już poprzednio powiedziano, 25 tysięcy ton ziemniaków. Teoretycznie wszystko jest zaplanowane i zorganizowane. Zakłady Ziemniaczane patronują hodowli i kontraktacji, ale, niestety, coraz mniej gospodarstw chłopskich wywią żuje się z umów kontraktacyjnych. Zakła dy Przemysłu Ziemniaczanego kupują i transportują surowiec z Poznańskiego, Bydgoskiego i nawet z południowych regionów kraju. Podraża to oczywiście kosz ty transportu, ale nie ma rady. Nasze wo jewództwa są najlepszym klimatycznie obszarem do uprawy ziemniaka, lecz w globalnej produkcji plasują się w krajowej tabeli raczej od. końca. Na początki, jak uruchamiali produkcję płatków, myśleli, że przestaną pracować kampanijnie. Ze właśnie na bazie płatków rozwiną pro dukcję innych przetworów ziemniaczanych. Że pracować będą w ruchu ciągłym. Prz$ widywania nie spełniły się. — Gdybyśmy byli koncernem — zakłada dyrektor Prusak, wówczas moglibyśmy wszystko skupić w jednym ręku. Od przy gotowania surowca, aż po sprzedaż naszych wyrobów, które są przecież bardzo dobre. To prawda, możemy potwierdzić, że słupskie puree, kluski, placki, krokiety są dobre. Są produktami nie do pogardzenia dla kob.'et pracujących. Już niebawem Zakłady będą oferowały klientom pięknie paczkowane, obierane mechanicznie i parą świeże ziemniaki. Tak. świeże. Nie żadne przetwory. Czy jest to przyznanie się do przegranej, czy wyjście naprzeciw gustom i pragnieniom, nas, lcon sumentów? A może właśnie tak trzeba — jedno i drugie... EWA ŚWIETLIK WALDEMAR PAKULSKI SOPOT, POŁUDNIE 30c W CIENIU Starsza pani przyjechała tu z Warszawy. Otrzaskana w stołecznych kolejkach, przyzwyczajona do ścisku w tramwajach — długo nie mogła, ochłonąć, gdy półżywa wydostała się z tłumu przewalającego się bezładnie po sopockim molu. Przyjęła naszą pomoc z wdzięcznością i od razu zapytała po co tu siedzimy. — Wyjeżdżam — rzekła zdecydowanie. I już tu nie wrócę, chyba że, zimą. Niestety, gros przebywających w Sopocie rodaków zostaje. Będą się męczyć to tłoku, mieć miejsce stojące n-a plaży, kąpać się w-brudnej, opalizującej smarami wodzie, czekać dwie godziny na obiad. Ale zostają. Przed rozpoczynającym, się festiwalem piosenki część „wypoczywających" ciągnie całymi pielgrzymkami w pobliże Opery Leśnej- Posłuchać, zobaczyć, kupić bilet, otrzymać autograf. Wśród stojących przed wejściem osób rozprzestrzenia się wiadomość/ że występujący u? ..Żaku" Niem.en daje dodatkowy koncert i że są jeszcze bilety. Młodsi natychmiast jadą do Gdańska. Oczywiście pomyłka. Biletów brak. Brak jest również wody sod,owej, piwa, miejsc do spania i jedzenia. Nie brak natomiast atrakcji. Większość co prawda niedostępnych, ale są. Poranny seans w kinie „LeningradGrają „Wielkiego Gat.sbe-go". Na sali kilkanaście osób. Kto by siedział w kinie, gdy na dworze 30 S'topni w cieniu. Właśnie, kto? Dwójka młodych ludzi z plecakami podróżuje autostopem. W Trójmieście byli przez dwa dni. Chcieli rozstawić namiot na campingu. Zajęte. Ustawili „na dziko". Po, kilku godzinach kazano im zwinąć. Po odpoczynku w chłodnej sali kinowej opuszczają Gdańsk. Jadą w Koszalińskie. Pytam o wrażenia z Trójmiasta. — Tu jest bardzo fajnie — mówią. — Szkoda, że nie rna miejsca. Przed dworcem kraksa. Potok pędzących aut zostaje zahamowany. Milicja sprawnie rozładowuje korki. Po chwili wszystko wraca do normalnego stanu. Znowu jedziemy do Sopotu. Przystanek Sopot-Wyścigi. Na per o nach słychać dźwięki „WaterlooPod olbrzymim namiotem ulo-kormła się tu legendo, Sopotu sprzed 10 lat — „Non-stop". Ta olbrzymia dyskoteka dziaft* nadal. Ale jej legenda dawno minęła. Pusto przy kasach, tańczące nastolatki sa wyraźnie. znudzone. Brak dawnego, specyficznego klimatu. Wydaje sie. że „Non-stop" działa, już tylko rozpędem. 'Zbliża się wieczór. Upał łagodnieje. Zapełnia się sopocki deptak ulica Monte Oassino. Rewia mody, opalonych ciał, pięknych dziewcząt. Płoza wygląda jak wielkie pobojowisko. Papiery, puste opakowania, brudny piaselc, Nieliczni pracov.jni.cij doprowadzają to z grubsza do porządku. Jutro znowu będzie upał. Jutro stąd wyjeżdżam. fo Mielna, Łazów, Ustronia, Sarbinowa. Podsłuchałem rozmowę. Wszystko przez męża. Mieliśmy jechać do Sopotu, ale on powiedział. że tu taniej i spokojniej. — Tak, tak moja pani co Sopot, to Sopot. Tam się dopiero wypoczywa. Visitez la.... A zresztą, visitez co chcecie. Byle tylko nie Jezioro Leśne. Nie wiecie gdzie to jest? Tym lepiej... TURYSTA Strono 8 MAGAZYN Głos Pomorza nr 190 * * 1 mm wmM ■ który ze względu na sw«e położenie sta nowi jednocześnie doskonały punkt wi dokowy. Liczne punkty widokowe znaj dują sią ponadto na okolicznych wzgó rzach 'morenowych. W odległości ok. 2 kilometrów od północnych krańców jeziora, nad lewym brzegiem Brdy (o-bok wsi Pakotulsko) znajduje sią najliczniejsza w Polsce kolonia kormorana czarnego i czapli siwej, tak zwane „Osiedle Kormoranów". Kormoran — ten piękny i rzadki ptak podziwiany przez wszystkich, ma jednak również swoich przeciwników, przede wszystkim miejscowych rybaków, którzy często niesłusznie przypisują mu ogromną szkodliwość z powodu pożerania rzekomo nieprawdopodob nych wprost ilości ryb. Prawdą jest, iż kormoran żywi się przede wszystkim rybami, jednak tymi, które z gospodar czego punktu widzenia nie przedstawiają wiekszej wartości. Ryby, które dość często wypadają z gniazd nie są podnoszone przez kormorany i stanowią pożywienie licznie w związku z tym występujących tu lisów, borsuków i dzików. Drzewostan zamieszkały przez ptaki jest w znacznym stopniu przerzedzony, liczne drzewa zaś obumarły i obumierają spalone przez kał. Bardzo dobrze natomiast, z tych właśnie względów wykształcone jest runo i warstwa krzewów (bez czarny, maliny, pokrzywy). Kormorany przebywają JEZIORO SZCZYTNO I OKOLICE W malowniczym terenie, wśród wzgórz morenowych, w przeważającej części porośniętych lasami mieszanymi leży jedno z największych i najpiękniejszych jezior Pojezierza Pomorskiego - Szczytno. Środowisko przyrodnicze stosunkowo mało zniekształcone przeż gospodarkę, charakterjfzuje się wyjątkowymi.walorami estetjyćzn©.-widokowymi. tworząc wraz z wszystkimi swymi elementami krajobraz typu wypoczynkowego. Samo jezioro, poza tym przedstawia duże wartości z punktu widzenia gospodarki rybackiej, występują tu bowiem liczne, bardzo cenne gatunki ryb (węgorz, sielawą, leszcz itp.) Przez jezioro przepływa rzeka Brda, która płynie krętym korytem z północy, od swych źródeł znajdujących się w odległości ofcoło 30 kilometrów od jeziora Szczytno. Jest to tak zwany szlak górnej Brdy — jeden z najbardziej uroczych i jednocześnie najmniej znanych i uczęszczanych na Pomorzu szlaków wcjdnych. Wzdłuż brzegów — południowego i północnego biegną szo sy Rzeczenica — Brusy na Pojezierze Kaszubskie i Rzeczenica — Człuchów na Pojezierze Krajeńskie. Ta druga jest szczególnie licznie uczęszczana, sta nowi bowiem odcinek trasy Koszalin — Warszawa. Zbudowano tu (obok wsi Gwieżdzin) ponad przesmykiem między jeziorami Szczytno i Krępsko parking, KRUCZKOWSKI W „BERLINER ENSEMBLE" (Korespondencja z Berlina) Witkiewicza, Gdy ktoś stwierdził, że portret jest zły, to przedtem musiał najpierw zastanowić się i zapytać, czy nie jest on ceiowo zły. Była zresztą o tym mowa w komer cyjnym katalogu-cenniku Firmy, który Witkacy wydał dwu krotnie, Artysta absolutnie wy kluczył wszelka krytykę ze stro ny klienta. Portret mógł się klientowi nie podobać, ale Firma, nie może dopuścić do najskromniejszych nawet u-wag, bez swego specjalnego upoważnienia. W regulaminie ponadto widniało: „Gdyby Firma pozwoliła sobie na ten luksus: wysłuchiwanie zdań klientów, musiałaby już dawno zwariować. Nerwy Firmy, ze względu na niesłychaną trudność zawodu tejże, muszą być szanowane. Cennik na portrety, których typy oznaczono na kartonach symbolami kryjącymi w sobie psychologiczne motywy autora był także rygorystycznie ustalony: 1 — Typ A - „rodzaj stosunkowo najbardziej tzw, wyli zany. Wykonanie gładkie, z pewnym zatraceniem charakte ru na korzyść upiększenia, względnie zaakcentowania ładności". 2 - Typ B — „rodzaj bardziej charakterystyczny, jednak bez cienia karykatury,.. Stosunek do modela obiektyw ny". 3 - Typ B-fcł - „spotęgowanie charakteru graniczące z pewną karykaturalnością... Możliwość zachowania w portretach kobiecych ładności, a nawet jej spotęgowania w w rezerwacie od marca do lipca i w tym czaśie wysiadują po około 3—4 jaj vV odległości około 10 kilometrów od zachodniego krańca jeziora Szczytno, na północ od miejscowości Czarne znajduje się drugi co do wielkości w Polsce rezerwat cisów. Ponad 500 egzemplarzy cisów formy drzewiastej stanowi przedmiot ścisłej ochrony. Ingerencja człowieka jest tu sprowadzona do niezbędnego minimum. Mniej atrakcyjny dla przeciętnego turysty jest rezerwat „Cisy w Czarnem" przed miot szczególnego zainteresowania i troski przyrodników i naukowców. Jezioro Szczytno wraz z najbliższą okolicą o urozmaiconym krajobrazie i cennymi obiektarni przyrodniczymi w sąsiedztwie, z możliwością uprawiania sportów wodnych, wędkowania itp. sta nowi teren szczególnie przydatny dla celów rekreacji i wypoczynku. Dotychczas turystycznie nie zagospodarowany, posiada jednak dogodne połączenia komunikacyjne i w najbliższej przyszłoś ci powinien stać się jednym z ważniej szych obszarów turystyczno-wypoczynkowych Pojezierza. Z myślą o takiej właśnie jego funkcji zaproponowano ochronę walorów krajobrazowych tego obszaru. u w..... > , *?i. Ł m śpboiwoobo inż. HANNA T. PISZCZEK Fot. Metody Metkowski Na Dni Polskiej Sztuki Teatralnej „Berliner Ensemble* przygotował dramat Leona Kruczkowskiego „Pierwszy dzień wolności''. Jest to drugi teatr po „Landtheater" we Frankfurcie, który sięgnął po tę sztukę. Premiera odbyła się 22 lipca w Dniu Odrodzenia Polski. Przedstawienie zostało powtórzone 24 lipca i dwukrotnie wejdzie na scenę tego teatru w październiku. W okresie trwania Dni. „Pierwszy dzień wolności" pokazany został berlińskiej publiczności w reżyserii Juergena Poerschmanna i Guentera Schmidta. Obaj kończyli babelsberską szkołę filmową, pracowali jakiś czas jako aktorzy i asystenci w róż-, nych teatrach. — „Berliner Ensemble" jest zatem drugim teatrem NRD, który sięgnął po dzieło Kruczkowskiego „Pierwszy dzień wolności". Dlaczego wzięliście panowie akurat ten dramat? — J. P,: Wybraliśmy tę sztukę spośród innych, ponieś waż w Kruczkowskim widzimy reprezentanta polskiego realizmu socjalistycznego, a w „Pierwszym dniu wol-i ności'' — problematykę wciąż dla nas interesującą i ak* tualną. — G. S.: Nie negujemy, że szczególnie w ostatnich latach nastąpiło olbrzymie zbliżenie między Polakami i obywatelami NRD, ale zdajemy sobie sprawę i z tego, iż nie można wciąż jeszcze z całą pewnością powiedzieć, że zniesione zostały już całkowicie wszelkie bariery uprzedzeń, narosłe przez stulecia. Jest tak jak w przeżyciach Jana — jego wymagania dotyczące rzeczywistości i sama rzeczywistość wyglądają wciąż, niestety, różnie. Stąd pragnęliśmy szczególnie starannie rozpracować moment wyzwolenia, czy też wolności, aby wszyscy, którzy obejrzą przedstawienie, wynieść mogli wrażenie, że nie chodzi tutaj o jednorazowy akt, który dokonany został przed 30 laty lecz o proces. Są różne warianty i możliwości korzystania z wolności i Kruczkowski to doskonale pokazał. — J. P,: Podkreśliliśmy walory sztuki nie poprzez efekty dekoracyjne. Chcieliśmy po prostu przenieść na scenę także subtelny realizm zawarty w dziele Kruczkowskiego, pokazać wiernie intencje autora. Jest to zatem przedstawienie w stylu konwencjonalnym. — Jakby nie było, dramat porusza dość drażliwe problemy dotyczące naszych narodów, chyba nie będzie to miało wpływu na powodzenie jego inscenizacji? — G. S.: Z całą pewnością nie mogę stwierdzić, iż zawsze będziemy mieli pełną widownię, bo sztuki tego typu były w naszym teatrze raczej rzadko wystawiane, a po drugie — nasi obywatele, jeśli tak można powiedzieć, zasypywani są dziełami o politycznym znaczeniu już poprzez samą telewizję. Znajdujemy się ponadto w zasięgu telewizji zachodnioniemieckiej, To wszystko odgrywa ogromną rolę. Sądzę jednak — po pierwszym przedstawieniu,.— źe sztuka już wzbudziła zainteresowanie, a będzie ono na pewno jeszcze większe. IGNACY WIRSKI Muzekjm Pomorza Środkowego w Słupsku posiada w swych zbiorach największe w Polsce kolekcje portretów Sta nisława Ignacego Witkiewi-cza-Witkacego. Co pewien czas jest ona eksponowana, przyciąga rzeszę żądnych o-bejrzenia obrazów wybitnego polskiego rrwslarza, a zarazem dramaturga,, pisarza, filozofa oraz teoretyka sztuki w jednej osobie, Witkacy uważał siebie prze de wszystkim za malarza. Wśród jego dzieł na szczególną uwagę zasługują portrety, których namalował ponad trzy tysiące. Ich interpretacja do niedawna wywoływała sprzecz ne sądy. Trzeba było czasu, żeby pojąć motywy twórczości Witkacego, aby wreszcie przełamać uprzedzenia i obalić pochopne sądy. Pomocą w zrozumieniu tych zagadnień była m. łn. analiza tzw. Firmy Portretowej „S. I. Witkiewicz", założonej w 1924 roku i będącej zarazem szczególnie interesującym przedsięwzięciem Witkacego. Moment założenia Firmy przypadł w burzliwych dziejach sztuki tamtych lat. Witkacy rozpoczął „produkcję" portretów, których sam nie traktował jako dzieła sztuki. Jak stwierdzono później, był to mistyfikacyjny gest, wynikły m, in. z powszechnego upadku zainteresowania społeczeń stwa sztuką, Andrzej Kostołow ski w „Miesięczniku Literackim" pisze na ten temat „Mamy tu do czynienią z paradoksal nym rozwiązaniem: w związku fgnacy Witkiewicz - Witkacy - autoportret kierunku tzw. „demonizmu". 4 - Typ C. C-f Co, Et, C+ -f-H, C-j-Co-j-E jtp, _ „typy te wykonywane przy pomocy C2H5OH (alkohol) i narkotyków wyższego rzędu... Charak terystyka modela subiektywna... W granicy kompozycja abstrakcyjna, ery1 i tzw. „czysta forma". 5 - Typ D — „to samo o-siągnięte bez żadnych sztucznych środków". 6 - Typ E... „Dowolna inter pretacja psychologiczna, wed ług intuicji Firmy", 7 — Typ dziecinny - (B-f-E) - „z powodu ruchliwości dzie ci czysty typ. Jak widać, Firma zawierała w sobie wiele elementów ironii. absurdu, szyderstwa zamaskowanego pozorami u-przejmości, Wbrew pozorom, seryjności produkcji regulaminowi. cennikom, każda z prac Witkacego jest unikalnym dziełem situki, zawierającym wiele interpretacji i metafor. Warto też zwiedzającym wiedzieć, że artysta swym nazwiskiem — Witkiewicz — sygnował dzieła komercjalne; a sygnaturą Witkacy opatrywał portrety swych przyjaciół. Tekst i zdjęcia: IRENEUSZ WOJTKIEWICZ z aktualną sytuacją sztuk! w społeczeństwie zaniechanie działalności artystycznej jest też sztuką". Portrety klientów Firmy były wykonywane zgodnie z ich wo lą ale dzieła były takie na jakie oni sami zasłużyli. Obrazy klientów Witkacego były najczęściej efektem rozmów portre cista-portretowany, a niektóre zaskakujące wynaturzenia postaci były też odzwierciedleniem filozoficznych rozważań Jeden z portretów Stanisława Ignacego Witkiewicza, eksponowanych w Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku. G/os Pomorza nr 190 MAGAZYN Strono 9 DIALOGI O URBANISTYCE MIESZKANIE MOTTO: „Na jakie nagany i jaką nienawiść się narazi, jeśli jakiekolwiek zadanie rozpocznie bez dostatecznej umiejętności, bez namysłu i rozwagi i co więcej — jakie jawne, oczywiste i trwałe świadectwo swojej głupoty pozostawia rodowi ludzkiemu". — LEONE BATTISTA ALBERTI — " Albert! powiedział tak przeszło pięć wieków temu i chyba zbyt dawno ażeby pamiętać. — Dlatego dobrze będzie, jeżeli to przypomni my zarówno sobie, gdyż w tym częściowo maczamy palce, a również i tym, którzy decydują o normatywach, projektach i wykonawstwie. — Temat „mieszkanie" może być niewyczerpa nym źródłem dyskusji. Każdy chciałby mieć mieszkanie takie, jakie sobie wymarzył. — Mieszkamy w budownictwie lat sześćdziesiątych, budownictwie, które jest niedoskonałe ze względu no wielkość mieszkań, jak również Przyjęte rozwiązania funkcjonalne, Kto jest winny? Na pewno osoby tworzące normatywy, ale również architekci i budowlani. — Na szczęście lata siedemdziesiąte, a szcze Solnie pięciolatka 1976-1980 pozwala żywić du że nadzieje na znaczną poprawę. — Spróbujmy przedstawić nasz pogląd na mieszkanie, które można byłoby realizować w najbliższym czasie, może właśnie w Koszalinie. Czy nasze poglądy będą zbieżne z marzeniami oczekujących na mieszkania, dla których bę dziesz projektował? — Byłoby dobrze, gdyby Czytelnicy wyrazili swój pogląd, gdyż ułatwiłoby mi to projektowanie, a być może przekonywanie oponentów. — Ja sądzę, że nowy normatyw jest dużym krokiem naprzód, niemniej jego twórcy nie uwzględnili tego, co się stało i z każdym rokiem będzie się zwiększać — ogromnego wzrostu stopy życiowej mieszkańców i konsekwencji jakie to wywrze na mieszkania. — Uważam, że normatywna powierzchnia pokojów jest zbliżona do wielkości zadowalających. Stosunkowo niewielkie jeszcze są kłopoty * kuchnią, choć normatyw przeznacza na nią tylko 6 m kw., ale zaprojektowanie dostatecznie dużej łazienki, próba wprowadzenia wydzielonej garderoby, schowka na rzeczy, spiżarki — jest raczej niemożliwa. A stajemy się, jak już wspomniałem — społeczeństwem coraz bardziej bogatym, mamy coraz więcej czasu. — Oraz inaczej podchodzimy do przygotowalnią posiłków, gdyż coraz więcej mamy produktów gotowych. — Tak, stanowczo za mała jest powierzchnia tzw. pomocnicza. Według mnie rola łazienki musi ulec zmianie. To co dawniej nazywano łazienką, należy nazwać pokojem higienicznym. W tym pomieszczeniu, oczywiście odpowiednio dużym, oprócz tego co dawniej było w łazience, musi znaleźć się kącik na zabiegi kosmetyczne dla pań, na gimnastykę i ćwiczenie^ kulturystyczne, na pranie, suszenie, prasowanie. - Ja muszę ze swej strony dodać, że jestem absolutnym przeciwnikiem piwnic. Z jednej strony wilgoć lub wysoka temperatura, brak dostatecznego zabezpieczenia przed włamaniem, coraz większe oddalenie piwnicy od mieszkania, powoduje, że piwnica stała się przeżytkiem. Z drugiej strony wysokie koszty budowy piwnic, na które składają się kosztowne prace ziemne, dodatkowe materiały budowlane, kosztowne zabezpieczenia przed wodą, powinny być dostatecznym argumentem przeciwko kontynuowaniu ich budowy. - W wielu krajach już od wielu łat nastąpił odwrót od budowy piwnic i pojawiły się pomieszczenia gospodarcze bezpośrednio w mieszkaniu. - Nasze rodziny „obrastają" w ubrania, kufry, narty, rowery-składaki, sanki, łyżwy, piłki, na mioty, śpiwory, materace i tak bez końca. A więc oprócz dużego pokoju higienicznego potrzebna jest spiżarka i jakieś nieduże pomieszczenie, które nazywalibyśmy np. garderobą. - Następną sprawą związaną z naszym miesz kaniem jest pomieszczenie otwarte. - Tylko nie wspominaj mi o balkonach! - Muszę wspomnieć, bo w większości nasze balkony są przykładem tego, czego nie powinno się robić. Zresztą uważam, że w zasadzie balkony należałoby zastąpić loggiami. - A jaki jest twój pogląd na projektowanie mieszkań jako całości? - Widać tutaj bardzo duży konserwatyzm. Nie ma zupełnie możliwości łączenia np. kuchni, pokoju dziennego i miejsca do jedzenia w jedną całość. Ścianek przestawnych, rozsuwanych przecież w zasadzie się nie spotyka. - Czy wynika to z braków materiałowych, czy brak jest zapotrzebowania społecznego? - My, projektanci, jesteśmy typowymi „usługowcami", którzy powinni odpowiadać na zamówienie społeczne. - Uważam, że można to rozwiązać przez ofe rowanie mieszkań o różnym standardzie funkcjo nalnym i finansowym i w ten sposób będzie można spełniać zapotrzebowanie społeczne. - Staszek, projektujesz całą dzielnicę Północ, jesteś w tej szczęśliwej sytuacji, że tworzysz coś nowego od koncepcji urbanistycznej przez plan szczegółowy, projekt budynku aż do mieszkania. Czy zaprojektujesz tak, ażeby wszystko to odpowiadało zapotrzebowaniom społeczeństwa? - Bieżących spraw na pewno nie uratuję, ale dalsze lata... Archimedes powiedział, że podniesie kulę ziemską, jeżeli znajdzie punkt podparcia. Będę szukał tego punktu. ROMAN ERDMAN STANISŁAW SKŁAD tćUCUMĄ rozętj oz/suw 1=OM. a-JA de£ Przykład mieszkania budowanego przez fińską organizację HAKA, będącą odpowiednikiem naszych spółdzielni mieszkaniowych. Rys, St. Skład POLSKA SZTUKA ZA GRANICĄ Skrupulatni statystycy Ministerstwa Kultury i Sztuki wyliczyli, że przeciętnie każdego dnia jeden zespół — muzyczny czy te atralny — udaje się za gra nicę, by zaprezentować pol ską sztukę. W ostatnim sezonie tych wyjazdów by ło bardzo dużo; jedne zes poły, jak np. Teatr Stary z Krakowa, były witane jak dobrzy znajomi, inne (np. Orkiestra Polskiego Radia i Telewizji występu jąca na Festiwalu Muzyki Dawnej w Monreale koło Palermo na Sycylii) stano wiły odkrycie, prowokując taką np. opinią: „Występ gości z Krakowa był praw dziwnym ewenementem Nie wiele słyszeliśmy o tej or kiestrze, ale teraz wiemy, że gościliśmy znakomity zespół" (dziennik ,,L' Ora"). Podobnie, jak w poprze dnich sezonach, duży sukces odniósł Teatr Stary im. H. Modrzejewskiej, który już po raz trzeci u-czestniczył w Światowym Sezonie Teatralnym w Lon dynie. Warto odnotować, że w 11-letniej historii lon dyńskiej imprezy krakowski teatr jest pierwszym w skali światowej, który brał w tej prezentacji sztu ki teatralnej udział więcej niż jeden raz. Ryzyko wy stawienia dwóch, zdawałoby się tylko dla Polaka czytelnych sztuk: ,,Nocy listopadowej" i ,,Dziadów", zostało wynagrodzone takimi opiniami, jak „...grupa Teatru Starego jest naj bardziej interesująca z ob cych zespołów, jakie Londyn dotychczas oglądał" („Sunday Times"). Drugim znakomitym am basadorem naszej sztuki są kompozytorzy i zespoły muzyczne. Z prawykonań zagranicznych polskich u-tworów należy przede wszystkim odnotować wykonanie „Magnificat" Krzy sztofa Pendereckiego w Salzburgu. Do polskiej mu zyki współczesnej po bale tach Johna Cheswortha: „H" do muzyki Pendereckiego i „Pour according" do Muzyki na smyczki" Grażyny Bacewicz, sięgnął ponownie słynny londyński Ballet Rambert. Źródłem inspiracji jednej z ostatnich premier choreograficznych zespołu — baletu „Eskars" stały się dwa u- twory polskich kompozyt© rów: „Polychromie" Zygmunta Krauzego i „Im-provisation sonoristiąues" Witold Szalonka. Jednym z większych za mierzeń organizacyjnych ubiegłego sezonu była wy stawa w Tokio pn. „Skat-, by sztuki polskiej". Zgromadzono na niej ponad 200 dzieł — od Bacciarćl-lego po Taranczewskiego. Próbą ukazania najbardziej charakterystycznych tendencji współczesnego malarstwa była zorganizowana w Rzymie wystawa „Polska sztuka i kultura od średniowiecza do o<« świecenia". Dużym powodzeniem cieszy się trwają ca obecnie w Moskwię wy stawa grafiki, rzeźby, ma larstwa i plakatu krajów socjalistycznych, zorganizowana z okazji 30.rocznicy zwycięstwa nad faszyzmem. W tym ekspozycja polska, na którą składają się m. in. prace Bronisława Linkego, Gustawa Żemły, Janusza Kaczmarskie go, Rafała Pomorskiego, Andrzeja Strumiłły. A ULGOWE BILETY DO KIN I 11 NAGRÓD A „ROZMOWA" - REDAKCYJNY KANDYDAT ......... ^ v X. -y < | i v * £ Kinomani dobrze pamiętają angielską aktorkę Sa rah Miles, której zasługą było m. in. to, że film „Najemnik" zyskał sobie ogromne uznanie krytyki i publiczności. Obecnie o-glądamy Sarah Miles w obrazie pt. „Lady Caroli-ne Lamb", wyreżyserowanym przez jej męża, Roberta Bolta. On również jest autorem scenariusza. Podejmując swą pierwszą próbę reżyserii filmowej ceniony scenarzysta i dramaturg sięgnął po temat nieszczęsnego małżeństwa Caroliny i Williama Lambów, aby ukazać konflikt pomiędzy romantycznym i klasycznym stylem życia. Cały film oparł Bolt na kreacji swej żony, która posiada umiejętność tworzenia postaci kobiet e-gzaltowanych, zetkniętych przez los z wielkimi, namiętnymi uczuciami. Stwa rżało to gwarancję powsta nia kreacji, na której można oprzeć cały film. Za partnera wybrano Sarze Richarda Chamberleina, wcielającego się tu w krrm cowo różną osobowość lor da George Gordona Byrona, jedną z najbardziej ma lowniczych postaci angielskiej literatury. Oprócz wspomnianego o-brazu o tytuł „filmu miesiąca" ubiegają się: „Pojedynek na szosie", „Wielki Gatsby"; „Szczury Paryża'; „Synowie szeryfa" „Rozmo wa"; „Cześć artysto'',, Jun ga z Floty Północnej" oraz wszystkie inne filmy, wyświetlane w bm. w kinach województw koszalińskiego i słupskiego. Można na nie głosować korzystając z kuponu konkursowego, który uprawnia do nabycia 1 ulgowego biletu. Jest tylko jeden warunek — ku pony trzeba pozostawić w kasie. I właśnie dlatego, że każdorazowo kina przesyłają owe kupony do WZKin. (do 5 każdego miesiąca) tak późno ogłaszamy wyniki plebiscytu. Jest to niezależne ani od kin, ani od nas. Trzeba poczcie dać parę dni na dostarczenie kuponów do dyrekcji. Ponadto wszyscy Czytelnicy mogą bezpośrednio do redakcji wysyłać kartki ze swoimi typami (z dopiskiem „film sierpnia"), podając jednocześnie swoje imię i nazwisko oraz dokładny adres. Przypomj namy, że jednorazowo głosować można tylko na jeden film! Przyjmowane są głosy wyłącznie indywidualne. Na wszystkich, którzy wezmą udział w na szym konkursie, czeka 11 nagród a wśród nich: roczny karnet dla 2 osób do wszystkich kin w województwie, roczny karnet dla 1 osoby do kina „Kryterium" w Koszalinie, trzy portrety gwiazd ekra nu oraz 6 bonów książkowych (wartości 100 zł każ dy). Na kartki od Czytelników czekamy do 9 wrze śnią. (kon) Na zdjęciu: Scena z filmu „Lady Caroline Lamb". KUPON KONKURSOWY „FILM SIERPNIA" Tytuł filmu Imię i nazwisko widza Adres Kupon upoważnia do nabycia ulgowego biletu. Wainy do 31 sierpnia. ' Strona W MAGAZYN G/os Pomorza nr 190 i \\ gk 1./W Wi iJiwdww' i'.®. ■* -Jf -Art \V*^*r rkifóT^r CAPNORTHON. W drugim dniu II Międzynarodowego Kongresu Astronautyki i Astrofoiołogii. odbywającego się na Cap Northon, poświęconego badaniom systemu słonecznego, szczególne zainteresowanie wzbudził referat astronoma i astrobiologa, dra S. F. Aresona. Jego treścią była dogłębna analiza problemu możliwości istnienia istot żywych na planetach naszego układu słonecznego. Kontynuując swoje wywody, omawiane już zresztą w swoich publikacjach naukowych z lat poprzednich, dr S. F. Areson w sposób przekonywujący dawodził, że rozwój pozaziemskich istot rozumnych na wszystkich planetach naszego układu słonecznego jest absolutnie wykluczony. Zdaniem większości uczestników kongresu, dr S. F. Areson rozprawił się ostatecznie z hipotezami o rzekomych wizytach rozumnych istot pozaziemskich na naszym globiej Hipotezy te ożyły i zajmowały umysły uczonych od czasu, gdy prasa i doniesienia lotnictwa wojskowego informowały o tajemniczych obiektach latających, ukazujących się w pobliżu naszego globu. (Vide nasz artykuł sprzed 2 tygodni p.t. „Latające spodki"). Dr S. F. Areson przedstawił na dowód słuszności swoich tez niezbite dowody naukowe, natomiast jego oponenci w dyskusji nie byli w stanie udowodnić swoich twierdzeń. („World Revue", 29.11.1985) Patrząc dziś na ten wycinek z prasy, mogę sobie przypomnieć każdy szczegół z dyskusji na owym pamiętnym kongresie. Bez fałszywej skromności mogę przyznać, że odniosłem wtedy niezaprzeczalny triumf. Nic dziwnego, mój referat był owo cem wielu naukowych przemyśleń i studiów specjalnych. Gdybym na kon gresie nie zdołał przekonać astronomów i astrobiologów z pięciu kontynentów, praca całych dziesięcioleci poszłaby na marne. A takie niebezpieczeństwo istniało, ponieważ na świecie z wyjątkowym wręcz przekonaniem mówiło się o istnieniu „Extra terristów", czyli pozaziemskich istot rozumnych. Liczna grupa naukowców była święcie o tym przekonana. I to tylko na błahej podstawie złudnych, pozbawionych naukowych podstaw obserwacji i wyliczeń. Zbieg kilku niewyjaśnionych okoliczności doprowadził ich do nie dających się utrzymać konkluzji, że na niebie zjawił się jakiś gigantyczny statek kosmiczny, kierowany przez istoty rozumne spoza Ziemi i że lądowanie tych istot jest kwestią bliskiego czasu. Spekulacje te stały się szczególnie głośne po tym, gdy nad północnym Atlantykiem zaobserwowano 14 sierpnia na nocnym niebie wyjątkowo jasny punkt przesuwający się szybko na zachód. Ci głupcy z Wojskowej Służby Obserwacyjnej również wyrazili podobne twierdzenia. Wręcz śmie szne były doniesienia, że był to z pewnością duży statek kosmiczny, któ ry z niewiadomych powodów nagle odleciał w bezmiar kosmicznej przestrzeni. Hm, dobre sobie: nagle odleciał. Tak zawsze się mówi, gdy braknie argumentów naukowych. Nieznane fa le radiowe, które przyjęło kilka stacji, uważano przez dłuższy czas za „sygnały owego statku kosmicznego", a jakiś obiekt latający nad stanem Ne-vada przedstawiano jako, „próbny wehikuł lądujący", wysłany z zagadkowego statku. Głośno mówili o tym nie tylko laicy i ludzie najzupełniej niekompetentni, ale również niektórzy „naukowcy", pożal się Boże, A cóż dopiero prasa! „Znowu latające spodki nad USA" „Czy zagraża nam inwazja z Jupitera?", „Marsjanie sygnalizują nam Sąd Ostateczny!",. „FBI na tropie komunistów z Marsa!". Takie i podobne głupie tytuły ukazywały się przez -wiele dni na pic-^wsżYch* stro-nacn gSZSt. Ale nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale również w innych krajach odżyło nagle zainteresowanie dla problemu możliwości istnienia (i inwazji!) istot rozumnych w kosmosie. Solidni, trzeźwo myślący naukow cy musieli sobie zadać wiele trudu, by uciszyć histerię i przekonać żarów no laików jak i pseudonaukowców, że wszystko to było wymysłem chorych mózgów. Na szczęście, udało im się punkt po punkcie rozprawić z roz brajajaco naiwnymi teoriami. Po pierwsze, ów „wehikuł lądujący" był zapewne dużym meteorytem, a po drugie — informacje ludzi, którzy go zaobserwowali były niezbyt dokładne i mogły być zwykłym złudzeniem optycznym, zwłaszcza że w całej Nevadzie nie można było znaleźć najmniejszych śladów czy też szczątków owego „kosmicznego wehikułu", Po trzecie: rzekome sygnały radiowe były z pewnością emitowane przez jakiś najbardziej ziemski o-biekt, zniekształcone po prostu, przez szalejące w nocy 14 sierpnia burze magnetyczne. Histeria została wyciszona, ale żeby raz na zawsze skończyć z głupim gadaniem o niebezpieczeństwie, inwazji z kosmosu, trzeba było zwołać II Międzynarodowy Kongres, który autorytatywnie rozprawiłby się z podobnymi bredniami. Sądzę, że mój wkład w dorobek naukowy kongresu był wspaniały. W każdym razie żaden z moich przeciwników nie był w stanie przedstawić naukowych dowodów, że istnienie istot rozumnych poza Ziemią jest możliwe! W swoich wywodach nie wykluczyłem. co prawda, możliwości istnienia jakichś form życia na innych, odległych od nas o miliony lat świetlnych systemach słonecznych, ale sądzę, że udało mi się przekonać najpoważniejsze autorytety, że prawdziwe życie w wyższych jego formach możliwe jest tylko na Ziemi. Ostatecznym moim argumentem był opracowany przy pomocy najnowszych komputerów fi-zyko-chemoastrobiologiczny rachunek prawdopodobieństwa. Udowodniłem, że prawdopodobieństwo najprostszych nawet form życia na Marsie jest równe zeru. Nasze sondy kosmiczne dostarczyły nam wszak miliony dowodów, że Mars jest pustą, wrogą wszelkiemu życiu pustynią, z tysiącami księżycowych kraterów, na której panują o wiele niższe, niż na Ziemi, temperatury, a pozbawiona tlenu i niesłychanie rozrzedzona atmosfera wyklucza powstanie najprymitywniejszych nawet form życia. Nie będę zbyt skromny, jeśli powiem, że przede wszystkim dzięki moim wywodom zrezygnowano wreszcie z wysłania na Marsa ziemskiego statku kosmicznego z załogą. Niestety, nie mogę już kontynuować swojej pracy. Stan mojego zdrowia tak się pogorszył, że nie mogę się już pokazywać publicznie. Mimo specjalnego treningu trudno wytrzymać przez dłuższy czas ów upiorny upał i znieść przygniatające ciśnienie atmosferyczne, nie mówiąc o tym, że bez przerwy muszę się szpikować preparatem przeciw nadmiarowi tlenu w powietrzu. A do tego wszystkiego bezustanne noszenie tej sztucznej skóry zamiast mojej własnej jasnoniebieskiej powłoki cielesnej napawa mnie po prostu .wstretem. N;e , mówiąc o tym," ż'e rfie ' mogę SzywaćV mojego' trzeciego oka, które byłem zmuszony schować pod sztuczną skórę na czole. Ogranicza mi to siłę widzenia i. utrud nia pracę. Zawiadomiono mnie, że wysłano już kogoś, kto mnie tu zastąpi. Musi przede wszystkim dopilnować, by na Ziemi nie odżyła idea wy-słahia załogowego statku kosmicznego na Marsa. Ziemianie to barbarzyńcy i nie dorośli jeszcze do tego, by nawiązać jakikolwiek kontakt z cywilizacją marsjańską. Lepiej będzie jeśli nasze statki wylądują na Ziemi, a my zajmiemy się ich „edukacją". W zaciszu mej pracowni rozmyślam o tym,_ że dzięki mej naukowej działalności na Ziemi, obecnie, nawet gdyby pod Nowym Jorkiem wylądowała cała flota naszych statków, barbarzyń cy z Ziemi uważaliby, że to fatamorgana, powołując się przy tym na mój fizyko-chemoastrobiologiczny rachunek prawdopodobieństwa, (tlum.tkb) niiiiiiiiiiiiiiiiiiraiiraiiiimiiinriniiiiiiiiiiiiiiiiiinię i mtw We włoskim piłkarstwie izanosi się na prawdziwe trzęsienie ziemi. Niepowodzenie na mistrzostwach świata oraz nikły jak dotychczas dorobek w mistrzostwach Europy, skłonił szczególnie bogatsze kluby włoskie do zmian na stanowiskach trenerskich oraz do pozyskiwania nowych zawodników. f ;-.4xł'. ?;>. Ucieczki trenerów.;; i- ty rozpoczynającym się niebawem sezonie 9 włoskich drużyn pierwszoligowych wystąpi pod wodzą nowych trenerów. M. in. były trener reprezentacji Valcareggi, który został zdymisjonowany, objął sta Tiowisko trenera klubu Ve-rona. Sensacją było prze-• niesienie się dctychczaso-i wego trenera mediolańskie " go Interu Suareza do i Cagliari. ^ | - Nadal f głęboki _ kryzys [przeżywają . kluby medio- lańskie, które niegdyś były podstawą włoskiej potę gi w piłkarstwie. Inter boryka się z ogromnymi trudnościami finansowymi i musiał sprzedać kilku piłkarzy. Widocznie to w-łaśnie było przyczyną odejścia z tego klubu, trenera Suareza. Drugi klub mediolański, AC Milan, wprawdzie nikogo nie odstąpił innym klubom, ale także nie pozyskał żadnego nowego zawodnika. Włoscy fachowcy twierdzą, że jeżeli uda się zmie nić system szkolenia i zna leźć drogę do zwiększenia skuteczności strzeleckiej, przynajmniej o połowę dotychczasowej, to w ciągu 4—6 lat można marzyć o odbudowie włoskiej potęgi piłkarskiej. Aby to jednak osiągnąć trzeba zmienić przede wszystkim mentalność trenerów, którzy nadal forsują obronny styl gry i „ciułanie'' ligowych punktów. Zmiany na stanowiskach g trenerskich są dobrym prognostykiem. ...i ucieczki sław Wiadomo już definitywnie, że świetny napastnik rzymskiego Lazio, China-glia pozostaje w USA skuszony wysokimi zarobkami w tamtejszym klubie zawodowym. Lazio nie po zyskał nikogo i szuka następcy Chinaglii wśród swych wychowanków. Pra sa włoska pisze, że jest raczej nieprawdopodobne, aby Chinaglia uzyskał zwolnienie w USA na wzięcie udziału w przygotowaniach do jesiennych meczów mistrzostw Europy z Polską i Holandią. Sam Chinaglia oświadczył ostatnio, że nie jest zainteresowany startem w repre zentacji Włoch. Wielu kibiców w listach do redakcji domagało się wystąpienia z wnioskiem o pozbawienie Chinaglii w7ło skiego obywatelstwa. Dru-_ gi rzymski klub, Roma, również nie pozyskał nowych graczy, podobnie jak drużyna ulubieńców całej Florencji — Fiorentina. Ten ostatni klub nie ma jednak najmniejszych nawet kłopotów kadrowych, gdyż notuje on największe we Włoszech osiągnięcia w szkoleniu młodego narybku. Ciekawe, w jakim stopniu obecne „trzęsienie ziemi" we włoskim piłkarstwie przyczyni się do sku teczniejszej gry reprezen-. tacji w jesiennych meczach z Polską i Holandią. ZB. KOWALSKI I I I I I I W Duisburgu (RFN) trwa obecnie kampania na rzecz założenia muzeum, Wilhelma I.embrucka, znanego rzeźbiarza z przełomu XIX/XX wieku. W tyrti celu sprowadzono tu najcenniejsze dzieło artysty „Klęczącą kobietą" z.bra;zu. Na zdjęciu: „Klęcząca kobieta" Lembrucka. i W tej samej pozie primabalerina opery zachodnioniemiec-kiej Grete de Hond. CAF-AP iiiiiiiiiiiiiiniiiiiiiiiiniiiiiimiiiiiiiiiiiiniinini . . , .. 3 ' BARAN 21.3.-20.4.: Możesz się spodziewać premii, pod* Ej wyżki, albo innego dowodu, że twoje wysiłki i osiągnięcia są właściwie oceniane i doceniane. 3 BYK 21,4.-21.5.: Skoro znów zawiodła cię wytrwałość. £j £3 spróbuj odtąd kontrolować się przy pomocy cotygodniowe ^ £ go rachunku: po stronie MA - postanowienia, po stroni® ^ B WINIEN — wykonanie. Małe bilanse prowadzą do gene- jj g ralnego uporządkowania ważnych spraw. m 5 M , 3 BLIŹNIĘTA 22.5.-21.6.: W rozmowach z najbliższą osoba jjjjj H nie wracaj do przebrzmiałych pretensji, które, jak sa"1 ^ K wiesz najlepiej, dotyczyły planów na wodzie pisanych, Sta 5 m raj się zasłużyć na wzajemność czymś więcej niż osobis- j) E tym urokiem. b t B RAK 22.6.-22.7.: Na zakończenie letniego sezonu czeka ^ cię krótka podróż. Jeżeli zostawisz w domu swój bagaż £ Ś wyimaginowanych trosk — spędzisz czas bardzo przyjemnie- jj H £4 jj* LEW 23.7.-23,3.: Możesz teraz oczekiwać hojnego zadosc jj S uczynienia za ambitną i ofiarnq pracę własną i kolektywu- 2j którym kierujesz Obyś tylko pamiętał sentencję modrych jj H Rzymian: zwycięża dwukrotnie, kto panuje nad sobą ^ m zwyciestwie. 2 M # 2 S PANNA 24.3.-23.9.: Niepotrzebnie absorbujesz otoczeni® 5 {3 swoją sprawą osobistą, z którą sam sobie poradzisz, 0° jj B współczucia i chęci pomocy ze strony kolegów należy S odwoływać tylko w istotnej potrzebie: ludzie mają dosyć £ EJ własnych kłopotów. s % ES WAGA 24.9.-23.10.: Twoja niepewność i niepokój 0 H ewentualna zdrada partnera - to dwie różne sprawy. Na- JS wet wypróbowana intuicja Wag zawodzi w zetknięciu z P°" j! S dejrzliwością, Radzimy: nie powołuj się na tak zwany szósty £j m zmysł, kiedy nie masz dowodów niewierności,., a o taki® S dowody się nie staraj, £ ?! B SKORPION 24.10.-22,11,: Gdyby cię ktoś zapytał, cz1/ jl! pochwalasz przenoszenie konfliktowych nastrojów z pracy jjj S do domu i odwrotnie — na pewno odpowiedziałbyś, i® S nie. A sam co teraz robisz? Kjj ,>! 53 STRZELEC 23.11,-21.12.: W krótkich przerwach między ^ E jednym a drugim „męskim" zaabsorbowaniem swoją procQ ^ R lub hobby — okaż więcej zainteresowania rodzinie: w kol®" ? rowym życiu panów Strzelców jest ona mimo wszystko je' jjj E dyną stałą wartością. £ S _ 5! E» K0Z10R02EC 22.12.-20.1.: Skąd wziąłeś podejrzenie, ź® £ koledzy i zwierzchnicy nie doceniają twojej pracy, a naw^ £ K chcieliby się ciebie pozbyć? Każdemu zdarza się odpowie* £ £ dzieć komuś chłodno czy niecierpliwie - ale żeby to miała jjj K świadczyć o najgorszych intencjach! gj ES 5* WODNIK 21.1.-18.2.: Tym razem ponosi "feię fantazj'"1 ^ £j E3 związku z urządzaniem domu. Wbrew obiektywnym możii* 5 E« wościom chciałbyś z dnia na dzień wszystko przewrócić da ^ góry nogami. Odradzamy! R RYBY 19.2.-20.3.: Kto cię bardzo dobrze zna — wie, ze gj £ pozorną agresywnością pokrywasz niezadowolenie z sieb'® j{ S i obawę przed dezaprobatą otoczenia. Lecz ludzi mni®J jjJ H bliskich dotykasz i zrażasz takim zachowaniem, jak ostatnia- jjj iinmmiTinTmmTTnTTTTTTTTTTTTTTmTiiniiiHnnJTiiiJtf1* &Ios Pomorza nr 190 MAGAZYN Strona 77 19-fetnia Janet Withey Oldham w Wielkiej Brytanii jest nie tylko najpiękniejszą dziewczyną angielskich plaż, lecz także wielką amatorką gry w szachy. CAF - AP ZE ŚWIATA SPORTU 22 MILIONY KIBICÓW NA STADIONIE Największy węgierski kompleks sportowy, budapeszteński Nepstadion dzier ży nie lada światowy rekord. Oto w ciągu 22 lat istnienia tego stadionu przez jego trybuny przewinęło się ponad 22 miliony kibiców, Obecnie po 22 la tach stadion poddawany jest generalnemu remontowi. Wprawdzie węgierscy piłkarze nie notują aktual nie takich sukcesów jak przed laty i na najciekawszych nawet meczach sta- Rehabilitacja mistrza Zanosi się na to, że 20 lat po śmierci pozbawione §0 medalu Igrzysk Olimpij skićh w Sztokholmie w 1912 r. triumfatora dziesię-f i oboju Indianina Jima Thorpe (USA), zostanie on "wreszcie zrehabilitowany. "Wieloletnie starania jego córki zyskały poparcie kil kunastu senatorów amerykańskich i niebawem ma zostać podpisany akt rehabilitacyjny. Tb^irpezdyskwa łifikowano za to, że podob no otrzymywał 60 dolarów 2a grę w baseball. Zamiast Akcja wzrost Sofijska restauracja na,i Większego bułgarskiego pisma sportowego Naroden sport za pośrednictwem te lewizji ogłosiła wielki za-pisg na wysokich chłopców i dziewczęta, którzy chcieliby grać w koszykówkę. A-Pel spotkał się z szerokim oddźwiękiem. Zgłosiło się Ponad 300 chłopców i dion nie jest wypełniony do ostatniego miejsca, to jed nak działacze mają nadzieję, że niedługo już wróci do nich znów „złota era". W związku z tym trybuny budapeszteńskiego stuty-sięcznika zostaną powiększo ne co najmniej do 120 tys. miejsc. Stadion był tak pro jektowany, że istnieje możliwość stosunkowo łatwego i taniego powiększenia try bun nawet do 150 tys. miejsc. niego w Sztokholmie złote medale otrzymali: Szwed Hugo Wislander i Norweg Ferdinand Blecv. Zawodnik szwedzki zawsze twierdził, że jedynym prawowi tym zdobywcą złotego medalu był Thorpe. Thorpe był nie tylko wspaniałym lekkoatletą i basebalistą, ale także grał znakomicie w rugby i hokeja na lodzie. W USA w 1950 r. uznany został za największego sportowca pierwszej połowy obecnego wieku. dziewcząt, którzy me mając ukończonych 16 lat dysponowali nieprzeciętnym wzrostem. Wśród kandydatów było 9 chłopców mierzących ponad 2 metry i 10 dziewcząt ponad 130 cm. (PAI) WOJEWÓDZKA FEDERACJA SPORTU w Koszalinie Z&m£cS€i€Bmg€M że z dniem 21 VIII 75 r. ZMEENliA ADRES i dotychczasowego przy ul. Kościuszki 25 no ul. Armii Czerwonej 90 75-523 Koszalin JEDNOCZEŚNIE INFORMUJEMY, że aż do odwołania nieczynne będq nasze telefony służbowe 254-54, 254-55 NR KONTA bankowego pozostaje bei zmian. K-2313 Z okazji trwającego sezonu szkolnego PRZEDSIĘBIORSTWO HANDLU ARTYKUŁAMI PAPIERNICZYMI I SPORTOWYMI w Koszalinie zawiadamia uprzejmie PT tCllent&w o organizowanych kiermaszach ar arćm A w KOSZALINIE, przy ul. Piastowskiej (wspólnie z PHO) ▲ w SZCZECINKU, przy ul. Żukowa (w sklepie branży sport, nr 22) A w KOŁOBRZEGU przy ul. Cyrankiewicza (sklep art sport, nr 6) A w SŁUPSKU przy ul. Zawadzkiego (wspólnie z PHO) JEDNOCZEŚNIE INFORMUJEMY, że w dniu 23 VIII br. sklepy branży papierniczej PHPiS na terenie woj. koszalińskiego i słupskiego będq czynne w normalnie obowiqzujqcych godzinach ZAPRASZAMY i ŻYCZYMY UDANYCH ZAKUPÓW K-2320 KOŁOBtZiSKSE PRZEDSIĘBIORSTWO TURYSTYCZNE „feAŁTYWIA" że zwroty biletów na odwołane koncerty Zespołu „Mazowsze" w dniu 26 i 27 lipca br. w Kołobrzegu w amfiteatrze będq realizowane wylqcznie do dnia 31 sierpnia 1975 r., w biurze Imprez Artystycznych mieszczq cyn) się w ...hotelu „Skonpol" tel. 42-24,w godzinach od 7 do 15 PO TYM TERMINIE roszczenia z tytułu zwrotów biletów nie będą przyjmowane K'2278-0 REJONOWE PRZEDSIĘBIORSTWO GOSPODARKI KOMUNALNEJ I MIESZKANIOWEJ W BIAŁOGARDZIE Oflirszci PRZETARG NIEOGRANICZONY lis sprzedaż samochodu marki nysa TOl F, nr rej. EG 21-15 nr silnika 26€166, nr podwozia 42299. rok produkcji 1963. Cena wywoławcza 24.000 zł. Przetarg odbędzie się 4 IX 1975 r„ o godz. 10 w Rejonowym Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Białogardzie, ul. Ustronie Miejskie 1, gdzie można oglądać samochód codziennie od godz, 10 do 13. Przystępujący do przetargu winni wpłacić wadium 10 proc. ceny wywoławczej do kasy RPGKiM, najpóźniej w przeddzień przetargu, do godz- 13. Zastrzega się unieważnienie przetargu bez podania przyczyn. K-2290-0 ewex »■ 0 ZARZąiS OKRĘGOWEJ SPÓŁDZIELNI MLECZARSKIEJ w Koszalinie zatrudni natychmiast na okres do końca września br, UCZNIÓW ABSOLWENTÓW SZKÓŁ ŚREDNICH. STUDENTÓW do pracy w dziale butelkowni ZAKŁADU MLECZARSKIEGO w KOSZALINIE, przy ul. Szczecińskiej 10 KANDYDATOM, którzy przepracujq pełny miesiqc, Spółdzielnia na żqdanie wyda zaświadczenie o praktyce produkcyjnej. INFORMACJI UDZIELA Dział Spraw Pracowniczych, ^ Koszalin, ul. Szczecińska 10, tel. 276-21, wew. 37 © ^ K-2294-0 & 75 nagród RZECZOWO-PiENSĘŻNYCH przeznacza SZCZECIŃSKA GRA LICZBOWA „GRYF" dla uczestników Konkursu Jesiennego GŁÓWNA NAGRODA SAM0CMÓD skoda de-iuxs Pozostałe to: H motocykl WSK 125, fi lodówka mińsk 5 B roagneSefen cztero-ścieżkowy Z& 143 H odbiornik tranzystorowy lidśa ii 10 premii pieniężnych po 1.000 zł B 60 premii pieniężnych no §00 zł KONKURS OBEJMUJE 10 gier poczqwszy od 949 gry, tj. 17 VIII do 958 gry tj. 19 X 1975 r. PRZECHOWUJ KUPONY, na które nie padną żadne wygrane K-2303 WARSZAWĘ combi — sprzedam, Słupsk, Dzierżyńskiego 6/1. G-53S6 SAMOCHÓD dacia — sprz*<5am. Koszalin, tffl, 318-06. G-53S7 SAMOCHÓD osóbowy mg 1109 morris — .sprzedani. Koszalin. Bo gusława II 18/9, po godz, ifi. __G-5388 FIATA 125 p-1300 rok prod. 1972 — sprzsdarti. Koszalin, Bałtycka *6 >m. 4, godz. 15—16. G-5390 TCHÓRZOFRETKI — sprzedam Koszalin, tel. 233-53, G-3392 PAWILON gastronomiczny — rożen w Unieściu — sprzedam ul., Chrobrego (obok strzelnicy). G-5343-0 PRzy.JMĘ dwie panienki do pracy w cukierni. 75-420 Kosr.alin, ul. Młyńska 45. G-5389 PA1ŃICZYK Władysław zam. w Lisakowie 78-445 ł.uhowo Zgubił zaświadczenie do biletu miesięcznego PKS. Gp-5333 UNIEWAŻNIAM pieczątką o treści: Przerób i renowacja opakowań Ryszard Szybakowski, Kobylnica, pow. Słupsk. G-5391 ZAPISY na kursy w zawodzie spawacza (gazowego, elektrycznego w osłonie argonu), elektromontera. mechanika-ślusarza samochodowego, tokarza, radiowd-tełewizyjne. kreślarskie, kuchar-sko-belnerskie. kroju-szycia, dzie wiarstwa maszvnowego, kosmety ki. bhp, jeżyków obcych (rosyjskiego. angielskiego, niemieckiego) przyjmuje z terenu województw koszalińskiego, słupskiego, pilskiesro — Wojewódzki Zakład Szkolenia „Oświata", Koszalin, Jana z Kolna, tel. 250-35, K-2291-0 PRZEDSIĘBIORSTWO EKSPORTU WEWNĘTRZNEGO Oddział w Gdańsku zaprasza HlmRcM Koszalina do nowo otwartej placówki nroa/acyxi|ce/ sprzedaż: TOWARÓW EKSPORTU WEWNĘTRZNEGO przy ul, Wandy Wasilewskiej Pawilon 26 w dni powszednie, w godz. 11-18.30 a artykułów spożywczych a artykułów kosmetycznych A artykułów gospodarstwa domowego a akcesoria samochodowe Przyjmujemy zamówienia na: matei*iaty dystpybutorshle w ceramika łazienkowa ■ artykuły techniczne ■ materiały budowlane ■ kable różnego rodzaju D i inne byczymy udanych zakupów INFORMUJEMY, że zlikwidowano sprzedaż artykułów spożywczych ze sklepu przy ul. 1 Maja, artykułów kosmetycznych i przemysłowych ze sklepu przy ul. Dzierżyńskiego. K-2283-0 KOMENDA WOJEWÓDZKA OHP Koszalin, ul. Grunwaldzka 2D pr&WmiSs.M 2H€Bp§S*$ DO OCHOTNICZEGO HUFCA PRACY przy Przedsiębiorstwie Połowów i Usług Rybackich „BARKA" w Kołobrzegu SZKOLENIE teoretyczne i praktyczne w OHP trwą 2 lata z jednoczesnym zaliczaniem służ&y wojskowej. W ÓKRE.UE POBYTU JUNACY UZYSKAJĄ ZAWÓJ?: A mechanik urzejdzen i maszyn przeładunkowych (chłopcy) A murarz-iynkarz, betoniarz-zbrojarz (chłopcy) DLA CHĘTNYCH JUNAKÓW Przedsiębiorstwo oprócz zajęć szkolnych Organizować będzie specjalistyczne kursy kwalifikacyjne do określonych stanowisk pracy, Junacy, którzy pragną w przyszłości pracować na morzu mają możliwość wyrobienia książeczek żeglarskich. WARUNKI PRZYJĘCIA: • Świadectwo ukończenia szkoły podstawowej • wyciąg z ak'u urodzenia z poświadczeniem miejsca *a-mieszkania lub dowód osobisty, • dla kandydatów, nie mających 18 lat. potwierdzona przez odpowiedui urząd zgoda rodziców • S zdjęć ZGŁASZAJĄC SIE DO OHP JUNACY OTRZYMAJĄ: 9 bezpłatne -zakwaterowanie w nowym internacie. półożo nym w odległości 100 tn od morza w pokojach 2—3 osobowych O wyżywienie w stołówce z częściowa odpłatnością • raz w miesiącu odwiedziny rodziny na koszt zakładu pracy ® bezpłatna opiekę lekarską • bezpłatną odzież roboczą i ochronną © umundurowanie wyjściowe (2 komplety + kurtka zimowa 9 wynagrodzeni* w wysokości 6,20 zł na godzinę w 1 roku i 6,fin zł w 11 roku + 25 proc. premii miesięcznej • możliwość pracy w akordzie zgodnie z UZP portowców i marynarzy • bezpłatne posiłki regeneracyjne w okresie jesienno-zimowym • dla absolwentów Przedsiębiorstwo zapewnia stałą pracę w tym również prace w charakterze rybaków oraz mieszkania w hotelu robotniczym a w perspektywie 2—3 lat mieszkanie spoldzlficze. Hufiec rorpociyna swoiq działalność z dniem 1 października 1975 r, KANDYDACI POWINNJ si$ zgłaszać osobiście lub pisemnie najpóźniej do dnia 10.09, 1975 r pod adresem: PPilSR 78-100 lub 16-14 OHP Kołobrzeg ul. Jedności Narodowej 33 K-2253-0 35135 Strona Ik MAGAZYN G/os Pomorza nr 190 Wybieramy się na sobotnio-niedzielną wycieczkę rowerem, samochodem, au tobusem, koleją albo w dalszą podróż samolotem. Co robić z naszym czworonożnym pupilem, jeśli aie ma możliwości podrzu cenią go krewnym lub zna jomym? Zabieramy go ze sobą, bo i pies lubi też po dróżować. Tylko jak powinien się zachować w środkach lokomocji i na jakich warunkach go przewo zimy? Zasady generalne. Do podróżowania samochodem, lub publicznymi środkami lokomocji psa stopniowo przyzwyczajamy, gdyż szyb ka jazda, zwłaszcza samo chodem może wywołać u niego zawroty głowy i w konsekwencji wymioty. Pies zajmuje wskazane miejsce głową w kierunku jazdy,, W samochodzie nigdy nie sadzamy go na przednim siedzeniu, gdyż przeszkadza kierowcy w prowadzeniu pojazdu. W podróży samochodem chro nimy go przed wyziewami benzyny. W publicznych środkach lokomocji psa sa dowimy z dala od przejść aby nie narazić go na nadepnięcie na łapy lub o-gon. We wszystkich publicz nych śrdkach lokomocji do rosłego psa trzymamy na smyczy z założonym kagań cem oraz nie sadowimy na siedzeniach. Do samochodu, autobusu, bryczki, wagonu kolejowego pies wchodzi przed nami. Przy wychodzeniu z samochodu, brycz ki wysyłamy wpierw psa, lecz po wyskoczeniu natych miast przywołujemy go do pozycji siedzącej rozkazem „siad!" lub „waruj!". Po podróży, zwłaszcza dłuższej, pies znużony przymu sową bezczynnością zazwyczaj daje upust swemu temperamentowi i zaczyna wyprawiać harce. Toteż nigdy nie dopuszczamy do skojarzenia, że po wysiadaniu następuje dla niego wolność. Dalej idzie z nami przy lewej nodze, a do piero na odpowiednie hasło wolno mu korzystać ze swobody. Wysiadanie z autobusu, wagonu kolejowego czy in nych publicznych środków lokomocji odbywa • się v< odwrotnej kolejności: naj- pierw wysiada opiekun a pies czeka przywołany roz kazem „siad!" na swoją ko lejność. Wyskakuje z pojazdu nać hasło „wyskocz!", natychmiast siada przy nas po lewej stronie, a następnie idzie obok nas przy nodze. Taksówki. Wolno zabrać ze sobą psa bez uiszczenia dodatkowej opłaty, pod wa runkiem, że ciężar i wielkość psa nie przekroczy dopuszczalnej ładowności i jego obecność nie będzie groziła bezpieczeństwu jaz. dy. Autobusy MPK. Małego psa trzymanego na rękach wolno przewozić bez opłaty; za opłatą przewidzianą w taryfie przewozimy psa większego, trzymanego na smyczy i w kagańcu* Autobusy PKS. Przewozi my psa trzymanego na smy c/y z założonym kagańcem i nie dopuszczamy go do zajmowania siedzeń. Opłatę uiszczamy jak za jedną sztukę bagażu. Można też psa przewozić w klatce w osobnym pomieszczeniu ba gazowym. Kolej. Przewozimy psa w przedziałach pod warunkiem wyrażenia zioóy przez współpasażerów". Uzyskanie takiej zgody nie jest potrzebne w wagonach bezprzedziałowych i gdy pies towarzyszy osobom niewidomym jako przewodnik. W wagonach sypialnych przewóz psa jest dopuszczalny, gdy zajmuje my cały przedział. Maksymalnie można przewozić dwa psy. W pociągach ekspresowych przewóz psów jest niedopuszczalny. Na korytarzu wagonu pies może przebywać tylko na smyczy i w kagańcu, w przedziałach nie może zajmować siedzeń. Na każdego psa wykupujemy pół biie tu drugiej klasy pociągu o-sobowego. Psa możemy przesłać tak że w klatce jako towarową przesyłkę, lecz w ciągu 2 godzin nd jej nadejścia na stafję docelową należy go odebrać. W osobnych pomieszczeniach wagonu bagażowego psy mogą być przewożone także luzem Savnolot. Psy powinny od bywać podróż w klatce (do starczonej przez „Lot") w części bagażowej za opłatą biletu bagażowego. Hotel. Podróżni z psami na ogół przyjmowani są na nocleg bez dodatkowej opłaty, ale kierownik hotelu może odmówić przenoco wania czworonoga. Wymagane jest przedstawienie świadectwa szczepienia psa przeciw wściekliźnie. Rower. Możemy śmiało zabrać ze sobą naszego czworonoga. Wyjdzie to mu na zdrowie i wyrobi w nim wytrzymałość. Ale tem po jazdy musimy dostosować do jego biegu, gdyż zbyt szybki bieg szkodzi mu na serce. Oczywiście za bieramy psa całkowicie wy poczętego. Do biegu przy ro werze przyzwyczajamy psa stopniowo zaczynając od krótkich jazd na nieruchli wych drogach. Na hasło „rower" uczymy psa biegu po prawej stronie przez co nie narażamy go na niebez pieczeństwo przejechania przez inny pojazd. Psa trzy mamy wpierw na dłuższej lince, później dajemy mu swobedę wyboru Może mi jać drzewo lub inną przeszkodę biegnąc pizy rowerze lub zostawiać ją między sobą a rowerem byle tylko trzymał się zawsze prawej strony i nie wybiegał przed, lub zostawał poza ro werem. Małego pieska na wycieczce rowerowej wozi my w plecaku, (kz) Tegoroczna moda jest szczególnie łaskawa dla kobiet lubiących kapelusze: można je nosić od rana do późnego wieczora. Wszystkie modele hołdują nadal stylowi „retro". Poniżej kapelusz z czerwonej nylonowej słom ki z szerokim rondem ozdo biony fantazyjnie. h {°^ skich czynne w godz. f-"1® a 1) Dzieje i kultura ponl0.^r-Srodkowego, 2) Wystawa ma gt, stwa — Firma portretowa I. Witkiewicz". Młyn Zamkowy — otwarty * godz. 10—16. Kultura ludowa * morza Środkowego. Baszta Obronna — w godz. 10—16 Dzieje 1 WSP czesność ziemi słupskiej KLUKI: Zagroda Słowińska ^ otwarta w godz. od 10 d°tuua Kultura materialna i ®zŁ Słowińców. KLUB MPiK - pl. Armii c*er wonej 8 — czynny SMOŁDZINO — Muzeum VT?t. rodnicze SPN — czynne w » dżinach 10—16. larnego prod. bułgarskiej 18.20 Patrol 18.40 Teatr TV na Świecie: O. Danek „Sova" spektakl czechosłowackiej TV 19.20 Dobranoc: Papierowa bajka 19.30 Dziennik 20.20 „Zbrodnia w klu bie tenisowym" — film fab. pro dukcji włosko-jugosłowiańskiej (od lat 18) 21.45 Interstudiio 22.45 Wiad. sportowe i kronika Mistrzostw Świata w Kolarstwie 23.05 Informacje — Towary — Propozycje. PROGRAM II 17.30 Kino Letnie: „Wyrok" — cz. II pt. „Porwanie" — film seryjny prod. czechosłowackiej 18.15 Dwie strony medalu 19.00 Kronika Pomorza Zachodniego 19.30 Dziennik 20.20 Środa melomana 21.10 „Morskie ogniwa — CSRS" — progr. publicyst. 21.40 24 godziny 21.50 Teatr TV E, Radziński: „Godziny miłości". czwartek - 28 viii PROGRAM I 10.00 „Strażnica w górach" — film fab. prod. radzieckiej 15.05 Matematyka w szkole 16^ biektyw — program woiewoa^^ 17.00 Dla młodych widzów: kran z bratkiem 18.10 InfolrL0 tor wydawniczy 18.45 Listy 1 lityka 19.20 Dobranoc: przygody Koziołka Ma10■ 19.30 Dziennik 20.20 PrzyP°.r:J a namy, radzimy 20.25 .,WK'o nadejdą ciemności' — f Hp1 ,g) prod. angielskiej (od lat„*cł 22.05 Pegaz 23.10 Wiadomo sportowe. PROGRAM II 17.30 Kino Letnie: „Sędfl' — ode. III filmu seryjnego dukcji czechosłowackiej z *0-„Wyrok" 18.15 Rok w PrZ-jąoO dzie: „Wędrówki ptaków" 1 &0 Kronika Pomorza Zachodm-j 19.30 Dziennik 20.20 Loża "T vCn gazyn aktualności kulturalnej. 20.55 Jazz Jamboree 74 — K 2i tet Petera Brotzmanna 21.i' y. godziny 21.35 „Tajemnica j, fru' - ode II filmu prod. °0 garskiej z serii „Na kaZ kilometrze". UWAGA! TELEWIZJA ogć STRZEGĄ SOBIE MOŻLlW" ZMIAN W PROGRAMIE! ^ PZG D-2 Po skończonym zebraniu Stavros rzekł do Tsatsosa: — My dwaj powinniśmy jechać do Ago-stos i tam zasięgnąć języka, bez pomocy mera. Któregoś dnia zbumeluję. Teraz tak mało statków przybija, że i tak siedzimy tu po próżnicy, bez żadnych zarobków. Tsatsos przytaknął. Jeśli o niego chodzi, gotów jest jechać choćby jutro. W gmachu policji na Macedonię Środkową Galinos miał spotkać się z dwoma kolegami niższego stopnia, którzy przyjechali z Janiny. Nie mieli nic więcej do przekazania niż pewne pogłoski, lecz zamiast przeprowadzić na miejscu energiczne śledztwo, przyjechali do Salonik po Instrukcję, co powinni zrobić. Mimochodem wspomnieli o jakichś dwóch zwariowanych paniusiach, a to właśnie okazało się najbardziej interesujące. Dwie panie. Dlaczegóż by nie? Brunetka I blondynka. Ale ci dwaj t Janiny nie widzieli żadnej blondynki, tylko jedną brunetkę i jedną szatynkę, % kasztanowatym odcieniem włosów. Diabli wiedzą, gdzie oni obaj mają oczy! Nawet nie umieli podać marki wozu. Samochodzik był od góry do dołu zasypany śniegiem. Panie święty, co za ofermy! Jednakże to niedociągnięcie można jeszcze naprawić. Szofer autobusu, który wziął ów samochód na hol, na pewno potrafi wymienić jego markę. Małe zadanko na najbliższy tydzień — a może dochodzenie w tym kierunku przyniesie uboczny sukces? Palącą sprawą stała się jednak akcja zasadnicza. Skoro komunistyczny kontrwywiad działa już w Kastorii, to ile czasu będzie mu potrzeba ażeby dotrzeć do Salonik? Czarna Dama na pewrto już wróciła, będzie więc brała udział w następnym zebraniu. A więc sprawa już dojrzała, policja może wkroczyć. Dobrze się składa, gdyż ju- n-źii HASSO GRABNSR (?«» tro mija opowiedzianych siedem dni, a jeszcze dwa dni generał i pułkownik i tak będą musieli dołożyć. Wkrótce więc trzeba będzie zwinąć namiot w Salonikach. Nie można jednak wyjeżdżać stąd, dopóki nie stworzyło się odpowiednich warunków do kontynuowania owocnej współpracy * Mr. Murphym, ewentualnie z jego sekretarzem, wszędzie tam, gdzie tacy panowie jak Murphy I McDonald reprezentują USA w Grecji. A taka reprezentacja Istnieje chyba w każdym, choćby niedużym nawet mieście. Bez Jankesów nie da rady — musiał przyznać X-211. Ujawniło się to jeszcze raz podczas pożegnalnej kolacji z Mr. McDonaldem. Oni nie tylko płacą za Informacje, ale i sami ich udzielają — I to nie żądając za to ani centa. Poza tym dysponują niewątpliwie najlepszym wywiadem. W Atenach istnieje ESA, z silnie rozgałęzioną ekspozyturą na Macedonię Środkową, z generałem w czynnej służbie na czele i dziesiątkami Julianów, a wszyscy razem nie mają o niczym pojęcia — tu zaś siedzi mały, wyblakły, piegowaty jankes, grzebie widelcem w dolmades ze znudzoną miną i wie rzeczy tak Interesujące, tak ważne! Naturalnie pomysł, żeby centrali I panu ministrowi spraw wewnętrznych zaserwować mówiąc obrazowo, na srebrnej tacy oprócz kompletu kierownictwa podziemia w Salonikach również i członka KC wydaje się wręcz oszałamiający! Cóż to za szansa! Jedyna w życiu. Dzięki McDonaldowi! Jakiż to dowód łaskawości z jego strony: mógł przecież tę wiadomość przekazać generałowi bezpośrednio, osobiście! Ale kij ma dwa końce: informacja, przekazana Galinosowi przez funkcjonariusza CIA może jednocześnie oznaczać kres jego nadziei. Chwilowo wygląda na to, że przyjezdny „błąka się" po Salonikach Tak to przynajmniej określił McDonald. Bliższych szczegółów nie dało się niestety wyciągnąć z tej drewnianej kukły. (c.d.n.) „Glos Poucza" - dziennik poWkiei Zied">ocionei Portii Ro* bot-iłczej (?®doquje Koteq'uff> ' ji £wycie-twa 137'' 39 (budvr,e'i V\IRtZ) 75 *<04 Kopalin Teflony cefala 279 21 (łqczy ze kin' działoTll nocz redoktof; 22*» 93 t-cy noc i red ■ 233 0^ 24? 08 iekf red ?5i CM P«t> Hcyśct 243 53 25' 57 251 iO dzioł report®-skh 245 59 233 dział miei^ki: ?24 95 d*io< tpof-tewy • 233 20 (w dren) 246 5^ (wecweir) dział łqcf>ou'T® rate (Tiiesiecamo - 30 50 zł k>wO' ta Ho - 91 zr DÓł^ocz^o - '82 <"OC7nO - 3f4 »ł) .TrTyforula dv pocztoiA/e list^^osze1 0'oz od działy deisqntu'"y Prędsi 3^'of' Stwo UpOvW = zecho!enio PfOSY Ksiqżkl Ws?el!fich infowoci' ® warunkach D^f-uaieraty jdz'e'0' ia wszystkie olacówki Ruch" poczty Wydowro Kasza!',rl,tk'e \A/vdoi/v>ictwo Prasowe 'ra?c - Kslq^ko - Ruch" jl pOvvlo Finrjero 2?o 75 721 *7olin centralo telełoniczr0 240 27 Tłoczono Prasowe lo'I'0" dy Graficzne Koszalin ul Albeda lonrpego 18. Nr indeksu 35024 Ohs Pomorza nr 190 MAGAZYN CI CD Dl CM m A - f^T V^? 1 ni WoŁnoA«i 1«. teł. H-M Ó ^a». &ł wSBMMBK-^3^5 wl O SIERPIEŃ 22 PIĄTEK - CEZAREGO * 23 SOBOTA - FILIPA 24 NIEDZIELA - JERZEGO KOSZALIN I SŁUPSK 97 — MO 98 — Straż Pożarna •9 — Pogotowie Ratunków* (tyko nagle wezwania) KOSZALIN Apteka nr 10. ul. Zwycięstwa W, telefon 222-88 SŁUPSK Apteka nr 19. ul. Pawła Findera U, tt-lefon 47-18 BIAŁOGARD Apteka nr l, pl. Welinośel 1», teł. »-* LĘBORK / Apteka nr W. pl. Pokoju 4, tel. 11-M KOŁOBRZEG Apteka nr 41, ul. Zwycięzców l, tel. 11-66 SZCZECINEK Apteka nr 40, ul M Lutego M, tel. 17- Strona 15 kołobrzeg Muzeum Oręża Polskiego — 1) Wieża Kolegiaty — „Dzieje ®r?ża polskiego na Pomorzu Zachodnim" 2) Kamieniczka P'zy ul. Emilii Gierczak — "dzieje Kołobrzegu" . Wystawy czvnne we wtorki • niedziele od ęodz. 14—19, w środy czwartki, piątki i sobo-ty vv godz. 8—13 30. Ponadto 'kspozy cja czołgów samolotów samochodów wojsko wych bok kamieniczki przy ulicy ®- Gierczak) Mała galeria Domu Kultury _ wystawa grupy plastyków trenczyńskich (Czechosłowacja) — malarstwo — rzeźba rysunek. Czynna codziennie * godz. 15—"20 1 R.ATUSZ — Sala kominkowa » P l - „Morze w malarstwie" i XX w.). Wybór prac ze zbiorów Muzeum Narodowego * Szczecinie. Wystawa czynna c°dziennie z wyjątkiem niedziel w eodz. 10—16 BYTÓW MUZEUM ZACHODNIO KASZUBSKIE (Zamek) - wystawa pn „Wystawa nabytków Muzeum", czynna codziennie W godz. 10—15 prócz poniedziałków W soboty wolne od pracy czyn na w godz. 11—19 Świdwin DOM KULTURY — wystawy: malarstwo Elżbiety Kalinowskiej Motkowicz: fotografia — Ryszarda Motkowlcza oraz P'a* styczna sekcji dziecięcej i mlo dzieżowej Domu Kultury w Świdwinie SZCZECINEK DOM KULTURY — Wystawa malarstwa i grafiki Stanisława Świderskiego z Silnowa. Ekspozycja czynna codziennie w sali nr 12 w godz. 17—18 sławno SALON WYSTAWOWY Domu Kultury — Wystawa fotograficzna Zdzisława Pacholskiego z Koszalina — czynna codziennie w godz. 17—2# Itelewizja ^Ątek ^Rogram I 10.00 „Nieznajomi z pociągu" film fab. prod. USA (reż. A. Hltchcock) 16.25 Program dnia 16.30 Dziennik (kolor) . 16.40 Obiektyw — proj- # i wo Jewództw: gorzowskiego, kalis-y^go, konińskiego, leszczyńskie f°! poznańskiego, zielonogór- ,5g° i pilskiego . 1'-00 Dla dzieci: Pora na Telesfora 12-35 Sezam 1' 55 Hipopotamy — film prod francuskiej z serii „Mała en-cyklopedia zwierząt" 18.30 Giełda reporterów ^ 19.05 Wystąpienie ambasadora flumunii 19.20 Dobranoc 19.30 Dziennik (kolor) 20.20 Międzynarodowy Festi- Piosenki w Sopocie (kolor) w przerwie ok.: 21.20 Panorama ■22.00 ciąg dalszy Festiwalu w ®°Pocie (kolor) 23.00 Dziennik (kolor) *3.15 Reklama 23.20 wiadomości sportowe 23-45 Zakończenie programu Program II 17.10 Program dnia 17.15 Kino Letnie: „Przygoda f.«d Morzem Czarnym" — cz. I i® u fab- Prod- rumuńskiej 18.30 z kamerą przez świat !9.oo Kronika Pomorza Za-h°<*niego 19.20 Dobranoc *<*.30 Dziennik (kolor) 4y,2° Rok w przyrodzie: " gniazda" 20.50 z cyklu: „Człowiek 1 °rze't — statki północy 24 godziny (kolor) w. vi5 -.Nieznajomi z pociągu" ' fab. prod. USA *•>•00 Zakończenie programu SOBOTA AM I tllOGR jo,oo Program dnia lfi2 program I proponuje film ..Podróże z Jakubem" — JP fab. prod. węgierskiej ti.k, Dobranoc: Prz>g^dy iw-a Rumęajsa 13 «T „wumęajsa 30 Monitor (kolor) ..Burzliwa noc w Jery-— film fab. prod. USA *•59 Sport w Studio 8 . 22.00 Międzynarodowy Festiwal Piosenki w Sopocie (kolor) 23.20 Studio II — rozmowa z pik. A. Mrozkiem z KG MO 23.25 „Na samym końcu plaży" 23.40 „Lhotse" — ode. I filmu ser. prod. polskiej 0.10 „Gwiaady w kręgu areny" — progr, rozrywkowy prod francuskiej 1.00 Dobranoc PROGRAM II 14.15 Program dnia 14.20 Program II proponuje 14.35 Program II proponuje 14.30 „Ballada o fiacie 1 aied-miu wspaniałych" (kolor) 15.00 Karajan dyryguj* Beet hovena (kolor) 16.05 „Dziewczęta i Osaka" — rewia japońska (kolor) 18.50 „Zwykły dzień rybaka" 17.05 Recital H. Frąckowiak 17.30 Kino Letnie: „Przygoda nad Morzem Czarnym" — ct. II filmu fab. prod. rumuńskiej 18.40 „Życiorys zwyczajny" (kolor) 19.00 „Struktury baletowe" — Ilustracja baletowa koncertu A. Vivaldiego 19.20 Dobranoc 19.30 Monitor (kolor) 20.20 Wieczór autorski X Jerzym Afanasjewem ai.35 Studio przebojów — pro gram TV NSD 22.20 24 godziny (kolor) 22.30 Porucznik Hawk w akcji — film kryminalny 23.20 zakończenie programu NIEDZIELA PROGRAM I T.20 i 7.40 - TV TH 8.00 przypominamy, radzimy 8.10 Nowoczesnóść w domu 1 zagrodzie 8.35 Bieg po zdrowie 8.50 Wiadomości sportowa 8.55 Program dnia 9,00 Dla młodych widzów: Te leranek 10.20 Antena 10.40 „Kraina wiecznej młodości" — film fab. prod. rumuńskiej (kolor) 12,15 Warszawska Wiosna (ko lor) 13.00 Dziennik (kolor) 13.20 Tydzień — mag. spraw codziennych 13.50 Pracować na scenie — reportaż 14.20 „Dobosz" — film dla dzieci 14.45 Losowanie Toto-Lotka 15.00 Garrick Ohlśon gra Cho piria (kolor) . . 15.30 „Historia niezupełnie prawdziwa" — film rozrywkowy 15.50 Finał kontynentalnych Mistrzostw Świata na żużlu 18.00 Z „Trybuną Ludu — program rozrywkowy (kolor) 19.15 Dobranoc: Wieczorynka (kolor) 19.30 Dziennik (kolor) 20 20 Bajka dla dorosłych 20.25 Międzynarodowy Festiwal Piosenki w Sopocie — Dżien Polski (kolor) 22.55 Informacyjny Magazyn Sportowy 23.40 Zakończenie programu PROGRAM II 14.50 program dnia 14 55 Zespół. Pieśni i Tańca Ziemi Bytowskiej (kolor) 15.20 „Na wzgórzach Golan' _ wojskowy film dok. (kolor) 15 55 II combotimento di T4nc reudi e Clóvinda Ciaudip Mon-tęvferdiego 16.20 Świat — obyczaje — po lityka „ , 16.50 Dyryguje M. Szostakowicz (kolor) ! ^ 17.40 Kino Letnie: „Małżonkowie roku' II" - film fab. prod rumuńsko-francuskiej (kolor) 19.20 Dobranoc 19.30 Dziennik (kolor) V* y u* (AtiiOl) 20.55 Więczprny gość — Andrzej Szajewśki 81.35 „Pożegnanie z Petersbur giem" — film fab. prod. radzlec klej (kolor) 13.05 Zakończeni* programu. PIĄTEK PROGRAM I Wiad.: 8.00, 8.00, 9.00, 10.00, 15.00 16.00, 19.00, 20.00, 21.00, x 22.00 i 23.00. 8.06 Poranne rozmaitości rolnicze 5.30 Gimnastyka 5.40 Muzyczne wycinanki — Śląsk 5.50 Gospodarskie rozmowy 6.05 Publicystyka międzynarodowa 6.10 Takty i minuty 6.35 Takty i minuty 7.00 Sygnały dnia 7.17 Takty 1 minuty 7.35 Dzień dobry, kierowco 7.40 Takty j minuty 8.05 Komentarz dnia *.10 Melodie naszych przyjaciół 8.25 „Wieczór w Bizancjum" — frag ment pow. 8.35 Gdy człek w taniec polski stanie 9.05 Wakacje z przebojem 9.30 Berlin z melodią i piosenką 9.45 Gra Zespół Rozrywkowy Rozgłośni Opolskiej 9.55 Refleksy 10.00 La to z radiem 11.50 UWAGA! Bądź przezorny na drodze 12.05 Z kraju i ze świata 12.25 Na muzycznej antenie 12.45 Rolniczy kwadrans 13.00 UWAGA! Bądź przezorny na drodze 13.15 Mo-to-sprawy 13.30 Katalog wydawniczy 13.35 W kręgu gitary klasycznej 14.05 Nasi kandydaci na VIII Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem 14.30 Wczasy z muzyka 15.05 Listy z Polski 15.10 Mu zyka na wolnej przestrzeni 15.40 Fonoserwis 16.06 U przyjaciół 16.11 Propozycje do listy przebojów 16.30 Aktualności kulturalne 16.35 UWAGA! Bądź przezorny na drodze 16.40 Słynne walce operetkowe 17.M Radio-kurier 17.20 SOPOT 75 — reportaż 18.00 Muzyka i aktualności 18.25 UWAGA! Bądź przezorny na drodze 18.30 Przeboje aprzed lat 19.15 Gwiazdy polskich e-strad 19.50 UWAGA! Bądź przezorny na drodze 20.05 „Żywot Polaka poczciwego" — reportaż 20.20 Orkiestra M. Legranda 20.35 Aktorzy i piosenka 21.05 Kronika sportowa i komunikat Totalizatora 21.18 Dźwiękowy plakat reklamowy 21.33 Muzyczny kalejdoskop 22.00 Z kraju i ze świata 22.20 Śpiewa Anna German 22.30 Ludzie wielkiej przygody: Wśród gaućzów 22.45 Z nagrań grupy Deep, Purple 23.05 Korespondencja z zagranicy 23.10—23.56 Granice jazzu. PROGRAM NOCNY wiad.: 0.01, 1.00, 2.00, 3.00, 4.00, 5.00 0.00 Początek programu 8.11— 5.00 Program nocny PROGRAM n Wiad.: 4.38, 5.30, 8.30, 7.30, 8.50, 11.30, 13.30 i 23.30. 4.27 Początek programu 4.35 Dzień dobry, pierwsza zmiano 5.00 Poranek muzyczny 5.35 Obserwacje i propozycje 5.45 Mel. na dziś 6.10 Kalendarz radiowy 8.15 J. niemiecki, i. 32 6.40 W ludowych rytmach — Łowickie 8.50 Gimnastyka 7.00 W kilku taktach, w kilku słowach 7.10 Soliści w repertuarze popular nym 7.35 Posłuchaj i przemyśl 7.45 Od miniatury do uwertury 8.45 Górale, górale, góralska mu zyka 9.00 Muzyka baroku 9.20 Łódzki kołowrotek muzyczny 9.40 Dla przedszkoli i dzieciń-ców wiejskich 10.00 „Wspomnie ni a z przyszłości, nierozwiązane zagadki przeszłości" — frag ment książki E. Danikena 10.30 J. Francaix: suita baletowa „Nowe szaty królewskie" 11.00 B. Blacher: opera abstrakcyjna nr 1 op. 43 11 35 Postęp w gospodarstwie domowym 11.45 Me lodie kurpiowskie 11.57 Sygnał czasu i hejnał 12.05 Śpiewa A. Franklin 12.20 Wokół spraw na szego stołu — mag. żywnościowy 12.35 Koncerty fletowe (V) 13.00 A. Dvorak: kwartet smyczkowy As-dur op. 105 13.35 Moje fascynacje literackie — mówi A. Jackiewicz 14.00 Więcej, - lepiej taniej 14.15 Tu Radio Moskwa 14.35 Polska muzyka operowa 15.00 Zawsze o 15 — Na skrzydłach (III): Podniebny akroba-ta — serial — ,.0 tych co w przestworzach" — aud. — „Awan tury kosmiczne" — I ode. pow. E. Niziurskiego 15.40 Amatorskie zespoły przed mikrofonem 16.00 Spory o wartości: Refleksje o bycie — dyskusja 16.15 E-Strąda młodych muzyków — J. Romaniuk i8.20 Terminarz muzyczny 18.30 Echa dnia 18.40 O jakości z panią Krystyną 19.00 E. Schwarzkopf śpiewa p eśni H. Wolfa przy fortep. W Furt-wangler 19.15 J. angielski. 1. 44 19.30 „Wiener festwochen 75" — odtworzenie koncertu z 8 czerw ca br. 20 07 Dyskusja literacka (w przerwie koncertu) 20.27 „Wiener Festwochen 75" — d.c. koncertu 21.15 J. Haydn: kwar- mmmum na falach średnich 188,2 i 202,2 m oraz UKF 69,92 MIJz PTĄTEK 5.45 uoiju^y kWiu.»us — au-J. 2©sławskiego 6-40 Studio Bał tyk 16.15 Muzyka i reklama 16.20 Spychacz i urbanista — aud. E. Wołosewicz 16.27 Nowości płytowe Polskich Nagrań aa aud. B. Gołembiewskiej 17.00 tet smyczkowy F-dur op. S nr 8 21.45 Wiadomości sportowe 21.52 „Jazz Carriers" 22.00 Magazyn studencki 23.00 Nowości PWN 23.25 Co słychać w świecie? 23.40 —24.00 Florencki „Dolce Stil Nuove" z XIV wieku. PROGRAM III Wiad.: 5.00, 6.00 Ekspresem prtez świat: 7.00, 8.00, 10.30, 15.00, 17.00, 19.30 4.57 Początek programu 5.08 Hej, dzień się budzi! 5.30 Muzyczna zegarynka 6.05 Muzycz- PROGRAM n wiad.: 4.30, 5.30, 6.30, 7.30, 8.30, 11.30, 13.30, 23.30 4.27 Pocz. programu 4,35 Pora nek muzyczny 5.35 W ludowych rytmach — Austria 5.45 Mel. na dzisiaj 6.10 Kalendarz radiowy 6.15 J. niemiecki — 1. 33 6.35 Poranny kolejdoskop muz. 7.00 W kilku taktach, w kilku słowach 7.10 Soliści w repertuarze popularnym 7.35 Publicystyka zagraniczna 7.45 Od miniatury do uwertury 8.35 Kraj i ludzie — aud. 8.55 Muzyka spod strzechy 9.00 Koncert z <§> RADIO na zegarynka 6.30 Polityka dla wszystkich 6.45 Muzyczna zegarynka 7.05 Muzyczna zegarynka 8.05 Kiermasz płyt 8.30 Co kto lubi 9.00 „Tajemnica plemienia Ku" — ode. pow. 9.10 Bluesy rodzaju żeńskiego 9.30 Nasz rok 75 9.45 Dyskoteka pod gruszą 10.35 Brazylijska szkoła samby 10.50 „Śmierć w starych dekoracjach" — ode. opow. 11.00 Dyskoteka pod gruszą 11.20 Życie rodzinne 11.50 Brazylijska szkoła bossa-novy 12.05 Z kraju i ze świata 12.25 Za kierownicą 13.00 Powtórka z rozrywki 13.45 Czytamy pamiętniki C. Goldoniego 14.00 Lato w filharmonii 14.30 Suknia z pereł — gawęda 14.40 Polonia śpiewa 15.05 Program dnia 15.10 „Nigdy nie powiem do widzenia" — płyta C. Gayner 15.30 Swing do tańca 15.50 Festiwal Regionalnych Zespołów Dziecięcych w Rabce 16.15 Oklaski dla K. Proń ko 16.45 Nasz rok 75 17.05 „Jezioro rusałek" — I ode. pow. 17.15 Kiermasz płyt 17.40 Pisarz miesiąca 18.00 Muzykobranie 18.J0 Polityka dla wszystkich 18.45 Tylko po hiszpańsku 19.00 „Kobieta w bieli" — ode. pów. 19.35 Muzyczna poczta UKF 20.00 Miłość nie zna granic — gawęda 20.10 Interradio 20.50 Ilustrowany Magazyn Autorów 21.50 Opera tygodnia 22.00 Fakty dnia 22.08 Gwiazda siedmiu wieczorów — R. Lewis 22.15 Trzy kwadranse jazzu — dysko grafie 23.00 Nowe tomiki poetyckie — M. Buczkówna 23.05 Koncert tylko dla melomanów — gra Ork. Narodowego Centrum Sztuki Kanady 23.45 Program na sobotę 23.50—24.00 Na dobranoc śpiewa E. Bem. SOBOTA PROGRAM I Wiad.: 6.00, 8.00 . 9,00, 10.00, 15.00 18.00, 19.00, 20.00, 21.00, 22.00, S3.00 8.08 Magazyn rolniczy 6.05 Informacje dla kierowców 6.10 Takty i minuty 6.30 Informacje 0 programach PRlTV 6.35 Takty i minuty 7.00 Sygnały dnia 7.17 Takty i minuty 7.40 Propozycje do listy przebojów 8.0« Z melodią w samochodzie 8.30 Wakacje z przebojem 9.00 Lato z radiem 10.05 Stara i nowa muzyka wojskowa 10.30 „Wieczory w Bizancjum" — ode. pow. 10.40 Koncert życzeń 11.05 Nie tylko dla kierowców 11.12 Aud. rozrywkowa pióra J. ■ Przy bory 11.30 Lato z radiem 12.05 Dato Z radiem 12.45 Rolniczy kwadrans 13.00 Muzyka ludowa Rumunii 13.15 Wiersze M. Zien-tary-MalewSikiej 14.35 Przeboje z Bukaresztu 14.00 Wielki aktor Jones — słuch. 14.25 Śpiewa K. Prońko 14.30 Przekrój muzyczny tygodnia 15.05 Teatr PR: „Ring" — słuch. 1615 Radiowa kronika muzyczna 16.25 Piosenki podniebnych szlaków 16.40 podróże muzyczne po kraju 17.00 Sopot 75 — reportaż z Festiwalu Piosenki w Sopocie — Dzień Polski 18.00 Muzyka i aktualność 18.25 Nie tylko dla kierowców 18.30 Piosenki kabaretowe — aud. 19.15 Koncert na głosy 1 instrumenty 20.25 Sopot 75 — transmisja I połowy koncertu finałowego 21.30 Aud. rozrywkowa 22.00 Z kraju i ze świata 22.35 Sobotnia dyskoteka 23.05 Reportaż 23.30 Sobotnia dyskoteka 23.59 Koniec programu i hymn. PROGRAM NOCNY Wiad.: 0.01, 1.00 , 2.00 , 3.00, 4.00 i 5.00 00.00 Początek programu 0.11— 5.00 Program nocny z Gdańska. Przegląd aktualności wybrzeża 17.15 Retransmisja programu z Gdańska SOBOTA 6.40 Studio Bałtyk — prow. T PI - ■ 'Ot - " j r klama 16.20 i .w;yU-:.wi. cze — gawęda Cz. Kuriaty 16.2 Przegląd muzyczny — w oprać. B. Gołembiewskiej 17,00 Przegląd aktualności wybrzeża 37.15 Z tygodnia na tydzień — kom. T. Gawrońskiego 17.22 Starty — magazyn młodzieżowy pod red. nagrań Chóru PRiTV w Krakowie 9.20 Bezpieczeństwo na jezd ni zależy od nas samych 9.30 Utwory orkiestrowe J. Brahmsa i M. Rogera 10.00 Teatr PR: Studio Współczesne — „Piotr" — słuch. 11.00 Prokofiew: I sonata f-moll .op. 80 11.35 Przegląd czasopism region. 11.45 Od Tatr do Bałtyku 11.50 Zwykłe i niezwykłe — aud .11.57 Sygnał czasu i hejnał 12.05 Śpiewa „Śląsk" 12.20 Mag. łowiecki 12.35 Koncerty fletowe — aud. 13.oo Koncert chopinowski 13.35 „Autor i jego audycja" — aud. 13.55 Miniprzeeląd fołklorystycz ny 14.00 J. Haydn — symfonia Es-dur nr 74 14.25 Reportaż 14.45 Grają polskie kapele region. 15.00 Zawsze o 15: — „Młodzież. Agencja Kultur." — Przygody znad chmury — aud. serialu — „Świat w obłokach" — aud. muz. — „Awantury kosmiczne" —• ode. II pow. 16.00 „Czata' — mag. wojskowy 16.15 Utwory kompozyt, rumuńskich 16.45 Czas relaksu 18.20 Terminarz muz. 18.35 „Zawziętość" — fragm. pow. 18.55 Chwila muzyki 19.00 Francuskie chansons renesansowe 19.15 J. angielski — 1. 45 19.30 „Matysiakowie" 20.00 Ze świata opery 20.30 Trio Karolak — Urbaniak 20.40 XVIII Międzynarodowy Festiwal Muzy ki Organowej w Oliwie 21.00 E. Kronek 21.35 Wiad. sportowe 21.40 Muzyka 22.00 Zespół Dziewiątka 23.00 Barok dla wszystkich — aud. 23.35 Leksykon jaz z/u 24.00 Koniec program 1 hymn PROGRAM III Wiad.: 8.00, 6.00 Ekspresem przez świat: 7.00, 8.00. 10.30, lS.OOi 17.00, 19.30 4.57 Pocz. programu 5.06 Hej, dzień się budzi 5.30 Muzyczna zegarynka 6.05 Muz. zegarynka 6.30 Poiityka dla wszystkich 6.45 Muz. zegarynka 7.05 Muz. zegarynka 8.05 Kiermasz płyt 8.30 Co kto lubi 9.00 „Jezioro rusałek" — I ode. pow. G. Har tlauba 9.10 Muzyka z francuskich filmów 9.30 Nasz rok 75 9.45 Interradio 10.25 Muzyka 10.35 Grają laureaci konkursu jazzo wego w Wiedniu 10.50 „Śmierć w starych dekoracjach" — ode. pow. 11.00 Dyskoteka pod gru szą 11.20 Życie rodzinne — mag. 11.50 Grają jurorzy konkursu jazzowego w Wiedniu 12.10 Piosenki z Estonii 12.25 Za kierów nicą 13.00 Powtórka z rozrywki 13.45 Czytamy pamiętniki C. Goldoniego 14.00 Lato w filhar monii 14.35 Gawęda 14.45 Śpiewa i gra J. Lee Hocker 15.05 Program dnia 15.10 Piosenki z różnych obrotów 15.30 60 minut na godzinę 16.30 Piosenki M. Czubaszek 16.45 Nasz rok 75 17.05 „Jezioro rusałek" — ode. pow. 17.15 Kiermasz płyt 17.40 Portret marokańskiej kobiety — mag. 18.00 Muzykobranie 18.30 Polityka dla wszystkich , 18.45 Muzykalny detektyw 19.15 Książ ka tygodnia 19.35 Zapraszamy do Trójki 21.50 Opera tygodnia 22.08 Gwiazda siedmiu wieczorów 22.15 „Kobieta w bieli" — ode. pow. 22.45 Obrazki na gl tarę — B. Powella 23.00 Nowe tomiki poetyckie 23.05 Muzyka 23.45 Program na niedzielę 23.50 Na dobranoc śpiewa Cz. Niemen 24.00 Koniec programu i hymn. NIEDZIELA PROGRAM I Wiad.: 6.00, 8.00 , 9.00, 10.00, 15.00, 19.00, 20.00, 21.00, 22.00, 23.00 5.06 Mel. na niedzielę 6.05 Mię dzynarod. publicyst. 6.10 Kiermasz pod kogutkiem 7.06 Fala J. Blicharskiego 17.47 Młodzieżowe studio stereo — aud. w. Stachowskiego 18.25 Prognoza pogody dla rybaków. 78 7.21 Z nagrań Polskiej Ka-« peli Lud. pod dyr. F. Dzierża-nowskiego 7.30 Moskwa z mel. i piosenka 8.15 Wakacje z muzyką 9.05 Wiad. sportowe 9.15 Radiowy Mag. Wojskowy 10.05 Wirtuozi wibrafonu 10.25 Lista prtebojów 11.00 Radiowy Teatr dla Dzieci 11-20 Musicorama 12.10 Tygodniowy przegl. prasy 12.20 Koncert niedzielny 12.43 Mazowieckie nuty 13.00 Wesoły autobus 14.00 Z operetek J. Straussa 14.30 „W Jezioranach" 15.00 Koncert życzeń 16.06 Teatr PR: „Małżeństwo i pioruny" — słuch. 16.46 Gwiazdy jazzu 1<.15 Niedzielne spotkanie Studia Młodych 17.40 Transm z finału europejskiego Mistrzostwa Swia ta na Żużlu 18.15 Komunikaty Totka i wyniki region, gier licz bowych 18.23 Radiowa rewia rozrywk. 18.53 Dobranocka 19-15 Przy muzyce o sporcie 20.05 Dyskusja na tematy międzynarodowe 20.20 Sopot 75 - Koncert finałowy 21.10 Teatr nie tyl ko zawodowy — aud. 21.25 dalszy koncertu z Sopotu 22.J.0 Na zielonym parkiecie 23,05 Ogólnopolskie wiad sportowe 23.20 Rewia piosenek 23.59 .koi niec programu i hymn. PROGRAM NOCNY Wiad.: 0.01, 1.00 . 2.00, 3.00 , 4.00 1 5.00 00.00 Początek programu 0.11--5.00 Program nocny z Koszalii na. PROGRAM II Wiad.: 6.00, 8.00, 9.00, 10.09, 15.00, 19.00, 20.00, 21.00, 22.00, 23-00 5 27 Pocz. programu 5.35 Za^ praszamy do Warszawy — aud. 6.10 Kalendarz radiowy 0-l° Mo zaika polskich melodij lud. 6.35 Wiad. sportowe 6.40 Dzień dobry muzyko 7.35 Felieton aktualny 7.45. W rannych panfto-flach 8.25 Zawsze w niedzielę 8.35 Publicystyka międzynarodowa 8 45 Motywy ludowe w twor czości kompozyt, polskich. 9.00 Mag. literacki 9.30 Muzyka organowa 9.50 Tygodn. przegląd prasy 10.00 Poznajemy płyty polskich Nagrań — aud. 10.30 Poetycki koncert życzeń 11.00 Studio Młodych 11.40 Anegdoty i fakty — aud. 11.57 Sygnał cza su i hejnał 12.05 Muzyka 12.35 Zagadka literacka 13.00 poranek symfoniczny 14.00 podwieczorek przy mikrofonie 15.30 Radiowy Teatr dla Dzieci 16.00 Mozart: Kwintet smyczkowy C-dur 16.30 Koncert chopinowski 17.30 Biografie niezwykłe 18.00 Pieśni 1 tańce lud. Rumunii 18.35 Fel. aktualny 18.35 Kabarecik rekla mowy 19.00 Teatr PR: Przegl. słuch, region. 20.00 Konfrontacje literacko-operowe 21.00 Polskie skrzydła 21.15 Gra zespól Jazzo wy Carriers 21.30 7 dni w kratu i na świecie 21.50 Utwo-ry 'na flet solo 22.00 Lokalne wiad. sportowe 22.10 Koncert Chóru PRiTV we Wrocławiu 22.30 Pieśni chóralne 23.10 R. Schumann: II sonata fortepian, g-moll, op. 22 23.35 Utwory R. Wagnera 24.00 Koniec program mu i hymn. PROGRAM III Wiad. 5.00 i 6.00 Ekspresem przez świat: 7.00, 8.00, 10.30, 15.00, 17.00 i 19.30 i.57 Pocz. programu 6.05 Mel,.-przebudzanki 7.00 Kwadrans charlestona 7.15 Polityka dla wszystkich 7.30 Posłuchajmy je szcze raz 8.35 Co kto lubi 9.00 „Jezioro rusałek" — ode. pow. 9.10 Bluesy po węgiersku 9.30 Piosenki z deszczem 9.50 Grające listy 10.15 Ilustrowany Mag. Autorów 11.15 Wielkie recitale — aud. 12.05 ..Grypsy z Pawiaka" — ode. słuch. dok. 12.30 Muzyczne premiery 13.00 Tematy film. gra orkiestra P. Wcod sa 13.15 Przeboje z nowych ołyt 14.05 Peryskop 14.30 Gra i śpiewa zesp. Phoenix 14.45 Za kierownicą 15.10 Przypominamy W. Elektrowlcza 15.30 Zesp. Iron Butterfly 15.50 Jazz na trąbkę 16.15 Wernisaż — aud. 16.45 Akordeon — skrzypce — klarnet 17.05 „Jezioro rusałek" — ode. pow. 17.15 Antologia piosenki francuskiej ■ 17.40 Lektury 17.55 Mini-max 18.30 Teatrzyk „Zielone Oko" 19.00 Nowa płyta K. Schulza 19.35 Muzyczna poczta UKF 20.10 Lato w filharmonii 2P 45 Gra zesp. Extra Bali 21.00 Aud. o Rumunii 21.20 Dookoła festiwali — aud. 21.50 Opera tygodnia ?2 on Fakty dnia 22.08 Gwiazda siedmiu wieczorów 22.15 Rozmowy potoczne — wie czór I 22.30 W kabaretach Sto-ryville 23.00 Nowe tomiki poetyckie 23.05 Oklaski dla pań 23.35 Gra kwintet Ch. Lloyda 23.45 Program na poniedziałek 23.50 Na dobranoc śpiewa S. Wonder 24.00 Koniec programu i hymn. Llvor-Piotrowskiego 11.00 Koncert życzeń 22.00 Wiadomości sportowe i wyniki losowania Gryfa PROGRAM OGÓLNOPOLSKI II PROGRAM OGÓLNOPOLSKI I 0,11 f.00 Program nocny — w oprać. B. Gołembiewskiej 19.CO-<21 30 na UKF 69 32 MU — muzyczny program stereofo niczny NIEDZIEL^ 9.00 Bukolika nadmorska — czyU przygoda Komisarza BU doka -e słuchowisko Henryk* PROGRAM II 18.30—20.00 na UKF 69,92 MHz — muzyczny program stereofo-* niczny, ■ V ■ :■ - v> -*.r- 45 1 Rys. W, Fuglewfe* Dziś, moi kochani, chciałobym z wo mi porozmawiać o życiu rodzinnym, W nim wszak, można powiedzieć wszystko jest względne. Mam na myśli ta, że my, kobiety, oduczyłyśmy się widzieć swoje małżeńskie szczęści®. Weźmy na przykład moją sąsiadkę Marię Pietrownę Niczego sobie kobieta, sympatyczna. Mąż z teczką chodzi. Syn w szkole się uczy. Przodownik w sporcie. A ona sa ma wygląda jak zmokła kura. Pytom: „Coś ty się, Mario Pietrowna, nadęła — z mężem coś nie tak, czy co? - Tak - mówi — przestał mnie zcuwa żać, Jak kto obcy do nas przyjdzie z wizyta to wesoły jest i czarujący a ze mną nie porozmawia nawet, nie podzieli się myślami. - Cóż to - pytam — przeklina, czy jak? - Nie ~ mówi-Maria Pietrowna . nie ma powodu. - To i*.o, że nie ma. Popatrz no Sido rowa .z mieszkania nr 12. Zły .przychodzi z procy, jeszcze na schodach zaczyna na żonę krzyczeć: „Dlaczego klucz do zamka nie wchodzi. Dlaczego dzwonek nie dzwoni. Dlaczego no obiad zawsze trzy dania. Diet czego w telewizji próg-rem nudny. Dlaczego wszystkie kobiety mają mężów jak trzeba a jes, taki ni to ni owo". ->• Nie ~ mówi Maria — mój tak się nie złości, Ala. i nie zwraca na mnie' uwagi. Jak wrócimy z teatru, to nie chce nawet o spektaklu porozmawiać. - Może on jest babiarz jak ten z piątego piętra? Wiesz, co ostatnio zrobił? Powiedział żonie, że wyjeżdża w de legaeję, wziął walizeczkę i do przyjaciół ki przeprowadził się na pierwsze piętro. A wieczorem poszedł w piżamie wyrzucić śmieci. Z powrotem, przez roztarg pienie wjechał windą na swoje piąte piętro. Dzwoni do swego mieszkania, 2ona otwiera, znaczy, a on, gołąbeczek w piżamie i z wiadrem. Wrócił z dele gacji. Oj, co to było...! A Maria Pietrowna mi mówi: — Nie, ciocu Szuro, mój nie ugania się za ko bietami, Po prostu przyzwyczaił się do mnie, patrzy na mnie jak na mebel. Przestał widzieć we mnie indywidualność, o ja jestem człowiekiem i mam uczucia, wrażliwość i serce. - Może pije? - pytam. Jak nis babiarz, to znaczy pije. Jak Pietrow z są siedniej klatki schodowej. A trzeba wam wiedzieć, że ten Pietrow pije tak, że innym to się nawet nie śniło, Jak pije, to naprawdę tak nie widziałem, f ale widzę jak co domu wraca. W pios kownicę dla dzieci wlazł i zaczyna ko pad okopy, Żona z okna pokrzykuje: ..zaraz do ciebie zejdę" a on: „żywym mnie nie Weźmiecie". Zona podchodzi a on: ,,Hasło! ~ krzyczy — Jestem Stirlitz!" — Nie ~ znów mówi Mario Pietrow na — maż nie pije. Ale mimo wszystko, rzucę go, jeśli on nie zmieni swego sto*.unku do m.n iiHrrmrMrffirn' Co słychać u X Muzy A PREZES Stowarzyszenia Filmowców Polskich, reż. J®' rzy Kawalerowicz został powo łany na członka - koreseón* denta Akademii Sztuki NkP-Poprzednio wyróżnienie t* każdym ca";W' Tematem sa perypetie zawodu wej złodziejki samochodów * Los Anaeles. A KAREŁ REfSZ {„Z ty na niedzielę") przystąpił realizacji filmu „The Soldłers" („Psi żołnierze") 5,3 podstawie bestsełłeru R»b®r' ta Słone'a o simudlu nark® tyków z Wietnamu do Kali* fomii. A PO UPADKU Wegtfi'' skiej Republiki Rad toczy akcja filmu ,Karancsffatv W® koenvenyck" (Uciekinierzy 1 wioski Karancs), który nokrę* cii Tamas Fejer wg scenariu* sza Ervina Gyertyona. (kon) „Nie jedzcie ciastek!" -tak brzmi jedno z haseł firmy „Weight Watchers International, Inc", która zajmuje się opracowywaniem diet dla kuracji odchudzających Klientów firmy zaskoczyła więc wiadomość o połączeniu „WWI" z inną firmą — „Pillsbury Co.", która znana jest powszechnie z wyrabianych przez siebie kruchych cia stek. Meteorolog John MeAdams z Huntsvil-la w Teksasie (USA) wyzwał na pojedynek meteorologów twierdząc, że potrafi znaez-nJo trafniej prognozować pogodę na podstawie ruchów o-stona #wej krowy o tmlesnhi Hrlmmer, Jedfrft ?. meteorolo i. Houston. IrvHn Roj-brecht przyjął wyrwani# t i ogonem órzez trzy tygodnie ^aj jedeń przy porńócy ki""* ' drugi — nowoczesnych rzątiów, przepowiadali oC,|2* dę dla Huntsvi!3e I jego lic. W pierws?.ej fazie P1" dził meteorolog, ale o«tate^zn nie wygr»ł McAdame. O*"x* lerowy okazał sic lepszy ni* dan« u «t-u«ny«h Niefortunny mariaż Fotomontał Zb. Olesińsklega