wl ^Jł Kongresmeni Sekretarz generał-'y T*G K.PŻK, Leonid Breżniew przyjął w Jałcie delegację Izby Reprezentantów Kongresu USA. Delegacja prze bywa w Związku Radzieckim od 7 sierpnia na zaproszenie Rady Najwyższej ZSRR. Pomoc P rzedstawici ele Ra u?.!eo kiego Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca oświadczyli, że !£ wiązek Radziecki udzieli pomocy materialnej demokratom chilijskim w postaci środków. żywnościowych i odde ży. Pogrzeb Światowej sławy kompozytor radziecki Dymitr Szostakowicz pochowany zo stał w czwartek z najwyższymi honorami na cmentarzu Nowodiewicjsym w Moskwę, w pobliżu mogił Gogola j Czechowa. Dymitr Szostakowicz zmarł w nb. sobotę. Rozbrojenie W genewskim Pałacu Na rodów trwają obrady Set-niej sesji komitetu rozbrojeniowego. W dniu 14 hm zabrał głos stały przedsta-wieiei PRL w genewskiej siedzibie OS2, przewodniczący delegacji polskiej, »m basador Eugeniusz Wyzner. Echeverrla Prezydent Meksyku Luls Echeverria przybył ze stoli cv Senegalu — D;?karu do Republiki Trynidadu i Tobago. W najbliższą sobotę rozpocznie on 5-drtiową wi zytę oficjalną na Kubie, Zamach sierpnia dokonano w Buenos Aires nieudanej pró by zamachu na ambasadora Kuby w Argentynie Emilio Aragonesa Navarro, Dwaj mcźczyzni, jadący samochodem ostrzelali wóz kubańskiego dyplomaty. Ambasa dor wyszedł z zamachu bez szwanku chociaż samochód został trafiony kilkoma po Ciskami. Sprawcy zbiegli. Angola Portugalski dziennik „Piario de Noticias" • potwierdził wcześniejsze informacje, że wojska połud niowoafrykasiskie wtargnęły do południowej części Angoli. Wojska RPA usunęły oddziały angolskiej organizacji wyzwoleńczej UNITA z ich pozycji zajmowanych na południu Art goli. Żołnierze południo%vo afrykańscy zajęli m. in, m porę na rzece Kuoene. gncżzTAnmsz* 'WSZYSTKICH krajów, łączcie się f Depesze Przewodniczący Ra 3? Państwa Henryk Jabłońsfil wystosował depeszę gratuj lacyjną z okazji powołania na stanowisko szefa państwa Federalnej Republiki. Nigerii brygadiera Muritas la Ramata Mohamtneda. Także z okazji święta ltf dowego i XV rocznicy pro Marnowania niepodległości Ludowej Republiki Kongo, przypadającej w dniu 15 but. przewodniczący Rady Państwa wystosował depeszę gratulacyjną do prezy*. den ta tego kraju. Leonid Breżniew, Niko-s łaj Poslgorny i Aieksśej Kosygin przesłali depessę z pozdrowieniami do przy-< wódeów Koreańskiej Repu bliki Ludowo-Demokratycs nej w związku z 30 roczni ca wyzwolenia Korei. Eok XXIII Nr 185 (7422) tełlttiMMMWHaUSIiMHM&MMHASMHMMM i»awiaw ROKU SZKOLNEGO a SŁUPSK. Wczoraj odbyła się pierwsza wojewódzka narada dyrektorów szkół oraz inspektorów oświaty i wychowania związana z or ganizacją nowego roku szkolnego. Referat poświęcony zasad niczym kierunkom działania szkół woj. słupskiego w roku szkolnym 75/76 wygło sił kurator oświaty i wycho wania — Leszek Mąka. Do pracy przystąpi m. in. 328 szkół podstawowych (w tym 18 zbiorczych i gminnych), 8 liceów ogólnokształcących 32 technika i szkoły równo rzędne, 4 studia policealne. W sumie — 572 placówki wychowawcze i szkolne, w których pracuje prawie 4.600 nauczycieli i wychoj wawców. Mają oni do speł nienia ważne zadania. Ku rator omówił różne aspekty działania szkół w najbliższym roku szkolnym, oraz poruszył wewnętrzne prob lemy środowiska nauczyciel skiego. O niektórych dziedzinach wychowania i opieki mówiła Dorota Bogucka — wice kurator oświaty i wychowania Wśród pilnych za dań wymieniła m. in. powo łanie wojewódzkiego pogoio wia opiekuńczego oraz woje wódzkiej poradni wychowa wczo-zawodowe j. Wojewoda Jan Stępień, dziękując nauczycielom za dotychczasowe wyniki pracy poinformował, że ogólno polska inauguracja roku szkolnego 1975/76 odbędzie się 1 września w szkole gminnej w Koczale (woj, słupskie). J. Stępień zapoznał następnie zebranych z planami rozwoju gospodarczego województwa, stwierdzając, że oświata ma niepoślednią rolę do spełnienia w ich re alizacji. Podczas narady Bożena Linowska z Lęborka oraz Franciszek Buraczewski ze Słupska otrzymali od ministra-nominacje na inspekto rów oświaty i wychowania. (tem) PŁONĄ LASY I POLA WIĘCEJ Panujące od dłuższego czasu upały i brak opadów sprawiły, że nastąpił znaczny wzrost zagrożenia pożarowego. Codziennie notuje się kilka pożarów lasów, upraw zbożowych i zabudowań, przy czym nadal główną przyczyną powstawania pożarów jest lekceważenie elementarnych zasad bezpieczeństwa pożarowego. W okresie prowadzenia prac żniwno-omłotowych zagrożenie pożarem jest jeszcze większe, Przed paroma dniami, w południe, ogień strawił 2 ha zboża na polu rolnika indywidualnego we wsi Stram-niczka, w gminie Dygowo. Przyczyną pożaru była lek komyślność innego rolnika, wbrew obowiązującym prze pisom, wypalał słomę w pobliżu uprawy. W tym samym dniu spłonęła również sterta słomy w Drozdowie, gmina Rymań. Pożar spowodowało dziecko właściciela sterty, pozostawione bez należytej opieki. Przykłady można mnożyć. W związku z tym Woje wódz l*a Komenda Straży Pożarnych w Koszalinie apeluje do mieszkańców wsi i osiedli, pracowników uspołecznionych gospodarstw rolnych oraz właścicieli i użytkowników indywidualnych gospodarstw rolnych o zachowanie jak najdalej idących środków ostrożności, by nie dopuścić do powstawania pożarów, a tym samym nienaraźanie siebie- i gospodarki narodowej na straty. Warto więc przypomnieć, że przy ustawianiu stert, stogów, brogów itp. obiektów należy ■ stosować się do określonych przepisów. Można je ustawiać w odległości 30 metrów od zabudowań w gospodarstwach indywidualnych, a w gospodarstwach uspołecznionych — w odległości 100 metrów. Taką samą odległość należy zachować od lasów i torów kolejowych, 50 m — od dróg publicznych ł 25 m od napowietrznej linii wysokiego napięcia. Szczególne środki ostrożności należy zachować podczas dokonywania prac omłotowych, zwłaszcza nie podłączać w sposób prowizoryczny instalacji i urządzeń elektroener getycznych, nie naprawiać domowym sposobem spalonycn 1 bezpieczników, lecz bezwzględnie wymienić je na nowe, nie palić tytoniu w odległości mniejszej niż 20 m od miejsca dokonywania omłotów, a punkt omłotowy wypo sażyć w podręczny sprzęt gaśniczy. Apel o zachowanie ostrożności odnosi się również do turystów, wczasowiczów,zbieraczy runa leśnego, wszystkich osób przebywających w lesie lub tylko przejeżdżających przez tereny leśne .Pożar lasu może powstać od porzuconej butelki, tlącego się niedopałka czy zapałki, od ogniska. Tych ostatnich w ogóle nie wolno rozpalać na terenach leśnych, wrzosowiskach, torfowiskach itp. (az) m No zdjęciu: jachty t/pu cadet na Jeziorze Drawskim. WOJEWÓDZKA NARADA AKTYWU FJN KOSZALIN. Wczoraj odbyła się w Koszalinie narada aktywu FJN z udziałem"-przewodniczących miejskich, miejsko-gmin nych i gminnych komitetów FJN. W naradzie wzięli udział: sekretarz OK FJN Zofia Tomczyk, przedstawiciele wojewódzkich władz partyjnych i administracyjnych z I sekretarzem KW PZPR, Władysławem Kozdrą, przedstawiciele stronnictw politycznych, organizacji społecznych i młodzie żowych. Przewodniczący WK FJN, Józef Maci- chowski, otwierając obrady, stwierdził, że narada ma charakter informacyjno-instruk-tażowy. Ną wstępie zebrani wysłuchali wystąpienia sekretarza KW PZPR, Barbary Polak na temat zadań komitetów FJN w dalszym rozwijaniu ruchu społeczno-gospodarczego na rzecz porządku, ładu i estetyki. Wzrastający poziom życia ludności — przy pomniała tow. Barbara Polak, — stwarza społeczne zapotrzebowanie na coraz lepsze i pełniejsze zaspokajanie jej materialnych i kulturalnych potrzęb; Jesteśmy mieszkańcami jednego .z—najpiękniejszych regionów Polski, więc naszą powinnością jest ochrona wartości środowiska: przyrodniczego Z roku na rok gościmy coraz więcej turystów zagranicznych, nasz region powinien być wizytówką całego kraju. Mimo widocz nego postępu w upowszechnianiu ładu i porządków, do zrobienia pozostało jeszcze wiele. Są gminy miasteczka, wsie, gdzie te sprawy traktuje się obojętnie. Musimy odwołać się do wszystkich środowisk i grup społecznych — oświadczyła Barbara Polak — aby jak najszybciej odrobić powstałe zaniedbania. Następnie głos zabrał seJsretarz KW PZPR, przewodniczący Wojewódzkiego Zespołu do Spraw Konkursu „Gmina — mistrz gospodarności", Jerzy Chudzikie-wicz, który omówił zadania komitetów FJN w realizacji konkursu „Gmina — mistrz gospodarności". Nie tylko gmina Gościno, ale także wiele innych w naszym województwie zyskało uznanie w kraju za swą gospodarność. Sukcesy nie mogą jednak przesłaniać wielu karygodnych zaniedbań w dziedzinie ładu, porządku i estetyki. Przy końcu maja — przypomniał Jerzy Chudzikiewicz — przeprowadzono lustrację wsi sołeckich we wszystkich gminach. Szczegółowo zestawiono ujawnione zaniedbania. Dokument zawierający konkretne zalecenia, zmierzające do poprawy sytuacji, rozesłano wszystkim zainteresowanym. Po dwóch miesiącach odbyła się następna lustracja. Okazało się, niestety że przesłane zalecenia potraktowano z pełnym zrozumieniem w gminach Białogard i Złocieniec, w PGR Sławoborze i SHR Strzekęcin. Przykładów negatywnych jest znacznie więcej. Nie sposób wymienić wszystkich, ale niechlubnie przodują w tej dziedzinie: POHZ Darłowo, gmina Mano-wo, PGR Połczyn Zdrój, gmina Sianów (w Wierciszewie np. tylko dwóch rolników rozpoczęło porządkowanie zagród), GS w Biesiekierzu. Trudno porozumieć się z przedstawicielami poczt i PKP, których tereny i posesje nie grzeszą nadmiarem porządku. W kolejnym wystąpieniu na wczorajszej naradzie wicewojewoda koszaliński, Ewaryst Szymański, omówił zadania komitetów FJN w realizacji konkursu „Mistrz gospodarności"; Obecnie uczestniczy w nim 13 miast. W grupie miast do 5 tys. ludności przodują: Karlino, Bobolice i Kalisz Pomorski. W grupie miast od 5 do 15 tys. ludności w czołówce znalazły się: Połczyn Zdrój, Drawsko i Czaplinek. Wartość czynów społecznych wykonanych przez mieszkańców miast, biorących udział w czynie społecznym, oblicza się na ponad 53 min zł. Efektem tych czynów są nowe sieci wodociągowe, zieleńce, chodniki, ogrodzenia. Do zaistanowienia zmuszają jednak charakterystyczne dysproporcje. Oto np. w Kaliszu Pomorskim wartość czynów społecznych, w przeliczeniu na jednego mieszkańca, wynosi około 1500 zł, a w Darłowie — 82 zł. Świadczy to o niedowładzie organizacyjnym w niektórych miejscowościach i małym zaangażowaniu tych wszystkich, którzy powinni te czyny organizować i zachęcać do nich społeczeństwo. O roli i zadaniach komitetów FJN wypowiadali się także: Andrzej Goldmann, Cezary Krawczyk, Anna Rogińska, Irena Środkowa, Stanisław Piwowarczyk, Stanisław Karabasz, Mikołaj Werner oraz Lucjan Brzeziński. W dyskusji nawiązywano do programowych wystąpień, wskazując nie tylko na dotychczasowe osiągnięcia w pracy komitetów FJN, lecz także różnorodne przykłady niedociągnięć, proponując konkretne metody usprawnienia działalności. Do tego tematu nawiązała w swej wypowiedzi sekretarz Ogólnopolskiego Komitetu FJN, Zofia Tomczyk, wskazując nowe, po zmianie systemu administracji płaszczyzny działania gminnych i wiejskich ogniw Frontu Jedności Narodu i nowe możliwości integrowania dążeń i wysiłków społeczeństwa. A. KIEŁCZEWSKI Fot. Jerzy Patan Banany NAJLEPSZY SZKOLNY INTERNAT W KRAJU SŁUPSK. Podsumowano w tych dniach wynj^. współzawodnictwa o ty ^ przodującego internat • Pierwsze miejsce w_kraj przyznano internatowi ^ nikum Drzewnego i Zas3i niczej Szkoły Zawodowej nr 2 w Słupsku, (tm) Dyżur radnego KOSZALIN. Dzisiaj bm.) w godz. od 15 do » < w gmachu Urzędu wódzkiego w Kosza" , (p. 158, I p.) przyjmą® będzie obywateli czł«n . Prezydium Wojcwódz»tl Rady Narodowej, Barba Polak. (kaj) Zabójstwo funkcjonariusza MO w Bydgoszczy BYDGOSZCZ (PAP) ^ terenie bydgoskiego ośrod' ka sportowego „Zawisz poniósł śmierć w czasie_P . nienia służby st. sierza MO, 32-letni Lucjan _ Ln czakowski. Późnym wiecz _ rem zatrzymał on Sro^nC^0 przestępcę i próbował S obezwładnić, został ie"n' uderzony kilkakrotnie u żem w okolice serca. 'v''irVcj upływu krwi milicjant gał uciekającego. PrzeW < ziony do szpitala — zrn.aźo Osierocił żonę i 8-letme& synka. Bohaterski milicjant 0 znaczony został pośmiert' _ Krzyżem Kawalerskim a deru Odrodzenia rozkazem komendanta g' nego MO awansowany stał do stopnia sierżan sztabowego. Wyskoczył z balkonu KOŁOBRZEG. Bazgrała ^ tragedia na ul. Fornaisi ; 60-letni Łukasz B. wysno _'.g z balkonu swego rniesz* ^ na trzecim piętrze i pol(jze* śmierć na miejscu - Docho nie ustala przyczyny \ ku. Mężczyzna pozostawi' ną i siedmioro dzieci. Ofiara kqpiefi GRZMIĄCA. 51-letni Stan sław S. kąpał się W nfc źo-nym zbiorniku wodnJ-'u znajdującym się w prrierśo2-" i Utonął. Topielca wydoby^' ona a sa as & o m » 9 ® 'dokończenie ze str. 3) tujących handel i nabywców: dyrektora ŚKR w Kołobrzegu, inż. Lecha Jasińskiego i zastępcy dyrektora Zakładu Obrotu Rolnego WZGS w Koszalinie, odpowiedzialnego za pracę składnic, Waldemara Wołkowicza. — Wszyscy zainteresowani, zarówno nosiadacze maszyn rolniczych jak i placówki handlowe zaooatruiace ich w części zamienne — nauczyli się pracować tak. aby wszvst ko było przygotowane we właściwvm czasie. Najwieksze zapotrzebowanie na części występuje nie teraz, kiedy ma szyny pracują w doIu, lecz zima i wiosna. kiedv sa one remontowane i przygotowywane do żniw. Dopóki nie było części na czas, przeciasały sie remonty i w końcu często maszyny rozpoczynały pracę nie w pełni przygotowane. Awarie w tej sytuacji mnożyły się jedna po dru giej. To, że teraz mamy żniwa spokojne, jest wynikiem ais tylko lepszego zaopatrzenia w części na żniwa, ale przede wszystkim systematycznej współpracy placówek handlowych z posiadaczami maszyn nrzez cały rok. W dwóch następnych składnicach maszyn i narzędzi żniwnych, w Świdwinie i Koszalinie zastaliśmy podobną sytuację: pełne zaopatrzenie i sprawna obsługa klientów. Wszędzie również widać dużo troski o to, aby nikt nie odszedł ze składnicy nie załatwiony. Uderza również doskonała łączność i wymiana informacji miedzy poSżcz^gól n.ymi składnicami. Dzięki temu najbardziej nawet peryferyjnie położona składnica ma pełne rozeznanie. czvm dysponują pozostałe w obydwu województwach, a także w województwach, ościennych. Ten spokojny mimo żniwnej Gorączki rytm pracy skład nic nie oznacza bynajmniej, że ludziom ze ..żniwnego kwatermistrzostwa" w żniwa spokojnie się żyje. Nasz obraz sytuacji nie byłby pełny bez raportu z pracy głów nego ośrodka dyspozycyjnego, jakim jest wojewódzki bank części zamiennych. W bazie koszalińskiej „Agromy" mimo nocy wre £>ra' ca. Teraz, kiedy kombajny zeszły z oól, a traktorzyści i kombajniści odpoczywają tu, w wojewódzkim banKa części trwa ostry dyżur. Pełnią go dzisiaj z ramieni" ,,Agromy" inż Danuta Szuba, a z ramienia ..Samopom0' cy Chłopskiej" inż. Sławomir Michalik. Niemal bez o?7-e* wy przychodfcą radiogramy i dzwonią trzy telefony. szają sie państwowe ośrodki maszynowe, zakłady naP"0^ cze mechanizacji rolnictwa, bazy naprawcze kółek rolnl" czych. Każde zełoszen.e jest jednak;rwo sumiennie trak" towane. bez względu na to. kto zgłasza zapotrzebowań-6 i przez jaka instytucje jest w normalnych warunki1 obsługiwany. Ważne jest tylko, aby notrzebna cześć z® mi en na była dostarczona ze składnicy do iak najbliżej żonej uszkodzonej maszyny. Czas ma teraz wartość n3-1 wyższą, wartość chleba. Oto zgłasza się PoM Wiekowo. Pilnie potrzebne k°}0 stożkowe, wałek naoedu i wałek główny do WC-5. W gu 15 minut dyspozytor ustala, że w koszalińskiej skład7 nicy „Agromy" części tych nie ma. nie ma ich równ1^ w najbliższej składnicy w Sławnie, natomiast Dosiada -1 składnica w Koszalinie. Dosłownie w oół godziny P zamówione części zamienne jada do uszkodzonej masz^' ny, gdzie już czekają mechanicy. R-no mrs?.vna . kosić dalej. Ostry dyżur w wojewódzkim toanku C7'e.c^ zamiennych trwa niezmiennie od o;erwsz2go dnia Nocny wysiłek zespołu ludzi ze .żniwnego kwatermistrZ stwa" owocuje sprawnym przebiciem żniw. WIESŁAW WISMEWS** płos Pomorza nr 1SS MAGAZYN Strono 5 mm mm ? fil.« i pupa " li 11 li 1 1iii §€ nr* M ?.f M ^ H |,i M te m B8SB ?* Mif ts® feif «5 HI fri •••^ lu >■;] |i ta $pi w :m i&i & 4 wmą b Bm fp gj^ ^ |J!& 1 t • y w u m f^k gu i. Ł IJS li ILi^ II i y i.... 4 ad* wiSM." fcllbjffij "SU pi SaHSB fcjf 1PH Um"M ś®4 Hi H i i 362 MJH m la %# jHftjjn i £ i e 7£.2 MOMM M» Jftl ME1 ii 1^7 ; I ■"• m W*dk j\ kS h Ipmm imm i vi| i|j ,r^śŹs 188 $?$!? H - u -■ *< i & i i'(J $» 1181® 'Jfe m t-^3 &3 %3 JS ,:A SI Z początkiem tego roku Zakłady Naprawcze Sprzętu Medycznego przeniosły się ze Słupska do nowej siedziby w Koszalinie. — Właściwie tn trudno mówić o przeprowadzce — mówi dyrektor Andrzej Gierczyński. — W Słupsku nadal pozostała nasza filia, obsługującą tereny dawnych powiatów słupskiego, bytowskiego i sławieńskiego, a od przyszłego roku — : równiej lęborskiego. Podobna filia działa ła w Koszalinie, tyle że w trudnych do o Dowiedzenia warunkach. Otwierając zakład w Koszalinie oparliśmy się całkowicie na pracownikach byłej filii koszaliń- \ skiej. Ostatnio była ona zatłoczona wprost niesamowicie, bo licząc się z uruchomieniem nowego obiektu, gromadziliśmy —• jeśli tak się można wyraz'ć — pracowników, żeby natychmiast rozpocząć pracę z pełnym .zatrudnieniem. — I jak się pracuje w nowym obiekcie? Czy był on stawiany % założeniem, że zakład będzie s;ę rozwijał? — Po raz pierwszy w historii zakładu stworzono nam optymalne warunki. Ale obiekt był planowany w latach sześćdziesiątych i nie można było sobie pozwolić chociażby na duże zaplecze socjalne. Dlatego też na długo nie wystarczy nam ta inwestycja. W niektórych działach już jest, ciasno. Zwłaszcza wydział elektroniczny, a w tego typu urządzeniach specjalizujemy się, zaczyna narzekać na brak miejsca. Będziemy sie starali temu zaradzić. Zamierzamy otwierać w najbliższych latach oddziały terenowe, by przybliżyć się z usługami do naszych klientów. — Skoro już o tym mowa, jakiego typu usługi wykonujecie? — Naszym podstawowym zadaniem jest utrzymanie „na chodzie" całego sprzętu • medycznego w placówkach służby zdrowi® i wszystkich innych, posiadajacych taki sprzęt. Zajmujemy się więc jego kon serwacją i naprawa. Nasz zasięg — to województwa słupskie i koszalińskie. — A więc jesteście wszechstronni i a-paratura medyczna nie ma dla Was żadnych tajemnic? — W pewnym sensie tak, a przynajmniej staramy się, by tak było. W każdym razie nasi specjaliści jeszcze me s.tanęlj bezsilni przy żadnej naprawie. Po i ia tymi usługami mamy uprawnienia wy kraczające swym zasięgiem poza oba wo jewództwa. Firmy zagraniczne z Jugosławii i NRD powierzyły nam swój serwis. Ponadto wykonujemy autoklawy dla kil ku województw. Staramy się również, pomagać lekarzom w realizowaniu ich'pomysłów wynalazczych. Robiliśmy Przystawkę do badania zaburzeń równowagi i wiele urządzeń niezbędnych w wyposażeniu sal reanimacyjnych. Nie iężv to, co prawda, w zakresie naszych obowiązków, ale uważamy, że rola naszego zakładu daleko powinna wykraczać poza usługi konserwacyjne i naprawcze. — Wspomniał Pan, że Interesują W?_s konstrukcje różnych ciekawych urządzeń medycznych. Co w tej dziedzinie można uznać za Wasze największe osiągnięcie? — Absolutna nowością na naszym rynku jest dializator typ „Dialiper-74", nie produkowany w żadnym z krajów RWPG. Robią go tylko w RFN i Szwecji, nie wspominając oczywiście o USA. Dotychczas skonstruowaliśmy jedynie prototyp tego urządzenia, który już pracuje od roku w II Klinice Chorób Wewnętrznych Wojskowej Akademii Medycznej w Warszawie. Zaczęło się, jak to często bywa, od przypadku. Kolega z roku, pracujący w tym szpitalu, miał zapotrzebowanie na wykonanie takiej aparatury. Z propozycją zwrócił się do mnie w 1372 roku. gdy jeszcze pracowaliśmy w fatalnych warun kach. Na własną rękę i ryzyko zaczęliśmy się bawić tym problemem technicznym. Trzeba było zakupić wiele materiałów i podzespołów do wykonania dializatora. Nasz zakład budżetowy nię był tym zainteresowany, ale bardzo byliśmy cieką wi, czy podołamy temu problemowi. Dopiero po jakimś .czasie zwróciliśmy się o pomoc do Ministerstwa Zdrowia i otrzymaliśmy ją. Wszystkie problemy technicz ne były rozwiązywane u n's. ? cały czas współpracowała z nami klinika, której nazwę już wymieniałem. — Cała sprawa zakończyła sic ostatec?, nic Waszym sukcesem, co świadczy o tym że warto podjąć ryzyko. Proszę jednak t<-yHśnić na*?vm Czytelnikom, do czego służy to rewelacyjne urządzenie? — Dializator ,,Dialiper-74" służy do pro wadzenia dializy otrzewnej w przypadkach ostrej lub przewlekłej niewydolności nerek oraz przy przygotowaniu pacten ta do przeszczepu nerek. W tym pierwszym przypadku dializator wyręcza sztucz na. nerkę gdy jej zastosowanie jest niemożliwe. Bywają takie przypadki, Nas* wynalazek ma wiele zalet. Nie tylko tło czy płyn dializacyjny do otrzewnej, aie również odsysa go. informując na bieżąco obsługującego aparaturę o ilości zuży *~!go płynu, Dozwalaiac na jego podgrzewanie i utrzymywanie stałego ciśnienia. W resztę szczegółów technicznych nie bę-.s:e z*tłębiać bo to interesuj* wyłac-ile lekarzy, a dla ich informacji wysłaliś my specjalny katalog. Przeprowadzamy bowiem rozpoznanie w całej Polsce, jakie jest zapotrzebowanie na to urządzenie. — Jaka jest opinia łekarzy r, warszawskiej kliniki na temat dializatora? I dlaczego jesteście zainteresowani ankietą, do tyczącą zapotrzebowania na to urządzenie? — Aby nie być gołosłownym, odczytam skrót opinii naczelnego internisty WP, generała brygady, profesora doktora medycyny Dymitra Aleksandrowa. Pisze on między innymi: „Dialiper-74" jest wysoce przydatny dla celów prowadzenia dializy otrzewnej z uwagi na jego wysoką dokładność i łatwość obsługi. Urządzenie winno być wprowadzone do pracy we wszystkich ośrodkach w połączaniu z aparatura do produkcji jałowego płynu dializacyjnego". To skrót opinii, pozostała część listu dotyczy spraw technicznych. Jeśli zaś chodzi o drugą część pytania, to wyjaśnienie będzie dłuższe Spodziewamy się. że żadna z fabryk nie podejmie się produkcji dializatora. Dlatego po cichu zaczynamy się sami przymierzać do tej produkcji To byłby pierwszy w dzie jach województwa koszalińskiego finalny produkt elektroniczny Oczywiście, potrze iłowalibyśmy kooperantów ale takich, którzy też sa na miejscu. Mam na myśli „Kazel" i „Unimę". Decyzja w sprawie produkcji zapadnie w ciągu najbliższych miesięcy w Ministerstwie Zdrowia. Jeśli wszystko ułoży sie po naszej myśli, przed zakładem otworzą się ogromne możliwości. Moglibyśmy zaopatrywać wszystkie kraje RWPG., a może nawet Europę zachodnią, — Czy poprzestaliście na tym jednym prototypie? '— Nie. Wykonujemy obecnie urządzenia informacyjne dla innych klinik w kraju, wprowadzając w tej serii już pewne ulepszenia. Elektronika szybko idzie naprzód i to jest powód tych udoskonaleń, Praca przy dializatorze sprawia nam mnóstwo satysfakcji, a dodaje jej świadomość, że przyczyniamy się do uratowania komuś życia. — Nie mówiliśmy jeszcze o ludziach, których trud złożył się na wynalazek. Kto oprócz Pana, pracował przy dializatorze? — Lista nazwisk jest dość długa, bardzo bym się cieszył gdyby udało sie wszystkie wymienić Z ramienia zakładu temat, ten prowadzi mgr inż. Stanisław Wrzesień, a w zespole są: mój zastępca inżynier Jerzy Zeuschner, inżynier Jan Marczak oraz technicy Zofia Siemierz, Jadwiga Pięta i Andrzej Migałski, Współ pracują z nami: magister inżynier Wiesław Konieczny i doktor Zofia Wańkowicz, wykonująca zabiegi. — Pozo*'t3V mi tylko życzyć, by produkcja. do której sie „przymierzacie", dessła rzeczywiście do skutku. Jest to sprawa dużej war" nie tylko dla zakładu ale i naszego województwa. A więc dziękuję za rozmowę i po wodze ni a! — To ostatnie bardzo nam się przyda, WANDA KONARSKA 1 w £1 mmm. m * - -V V ■■ V v'-1 \ sg $ jf / 'i "s •' vv. W dniach od 29 do 31 sierpnia odbędą się w 'Sopocie III Mistrzostwa Europy w zaprzęgach konnych, organizowane po raz pierwszy w Polsce. By przybliżyć Czytelnikom tę na pewno ciekawą i widowisko wą imprezę, a jednocześnie mało znaną dyscyplinę sportu poprosiliśmy o.rozmowę dyrektora Państwowego Stada Ogierów w Białym Borze, Wojciecha Komorowskiego, który będzie jednym z sędziów mistrzostw. • — Od kiedy datuje się rozwój tej dyscypliny sportu w Europie? — Rodowodu tej dyscypliny sportu można by się dopatrywać w wyścigach rydwanów w starożytnej Grecji, które używano tam nie tylko /.reszta dla celów spor towych czy komunikacji, ale posługiwano się nimi także na polu walki, Tak naprawdę ta dyscyplina sportu narodziła się dopiero kilkanaście lat temu Najstarsze tradvr>ip rn«i? RFN, Węgrv i Anglia. — W jakich konkurencjach rozegrane zorana mistrzostwa i na czym polegają te konkurencje? — Mistrzostwa odbędą się wyłącznie w zaprzęgacn czterokcnnyeh. W pierwszym dniu mistrzostw, to jest w piątek, odbędą się pokazy ujeżdżania i sprawności. — Proszę powiedzieć coś bliższego na temat tej konkurencji, — Oceniany bedzie dobór koni — pod względem wzrostu, maści, temperamentu ruchów Chodzi o to, by konie były do siebie pod każdym względem podobne. Dalej oceniana będzie uprząż, jej jakość, wygledj oceniany jest także sam pojazd, ego styl, utrzymanie. Innymi słowy zaprzęg musi być elegancki, harmonijnie zestawiony, tworzyć jedna całość. W drugim dniu odbędzie się cross, czyli 3*zda terenowa z przeszkodami Będą .to osrare zakręty, wąskie podjazdy, rowy z wodą. Za każdy błąd zawodnicy otrzymują punkty karne. Ostatnią konkurencją mistrzostw, która, rozegrana zostanie w niedzielę na torze wyścigowym, będzie konkurs zręczności powożenia. Jest to po prostu slalom. Zwycięża ten zawodnik, który pokona dystans najszybciej, zdobywając najmniej sekund karnych za potrącenie przeszkody. — Ile państw zgłosiło swój udział w mi Strzostwach? — Do walki stanie 38 zaprzęgów z 11 5 państw.Każde państwo może zgłosić dowol ną liczbę zapr/ęgów, musi jednak wskazać trzy, których wyniki będą się liczyły w punktacji zespołowej. Polska zgłosiła j osiem zaprzęgów, następnie Anglia i Wę-; gry po pięć. Tutaj ciekawostka — Anglię ; będzie m. in. reprezentować jako zawodnik książę Filip, mąż królowej Elżbiety, J prezes Międzynarodowej Federacji Jeździeckiej fFEI). — Udział księcia Filipa nie wpłynie deprymująco na pozostałych zawodników? — Jako prezesa czy jako męża królo-wej? — Szekspir powiedziałby — oto jest pytanie. Ale już całkiem poważnie — z jakimi szansami startują Polacy? — W ubiegłym roku w mistrzostwach śwjata, które odbyły się w Szwajcarii, zajęliśmy zespołowo trzecie miejsce zdobywając brązowy medal. Jak będzie w tym roku, trudno powiedzieć Sport ten rozwija się u nas dopiero parę lat Najlepszych zawodników i zaprzęgi mamy w . Starogardzie Gdańskim, Gnieźnie Rzeczonej koło Pasłęka i Sierakowie. Po raz pierwszy w ubiegłym roku rozegrane zostały też mistrzostwa Polski — Kto został pierwszym mistrzem kraju? — Waliszewski ze Starogardu. — Z pewnością będzie reprezentował Polskę w Sopocie, — Tak. wraz z Czermińskim z Rzecznej i Szymoniakiem z Gniezna Ich wyniki będą się Uczyły w punktacji zespołowej. Mieszkańcy Koszalina beda mogli zresztą oglądać naszą reprezentację siódmego września, w dniu Centralnych Dożynes. Tęgo dnia o godzinie 15 na stadionie Bałtyku odbędą się zawody konne, w ich pro gramie przewidziano też wyścigi zaprzęgów konnych. — Czy planu'e się uprawianie tej dyscypliny w Białym Borze? — Chcemy zacząć w przyszłym roku. Powożenie czwórką koni iest wbrew pozorom sprawa, niezwykle trudna i musimy zacząć od kształcenia masztalerzy Najpierw trzeba samemu sporo umieć. bv móc pnt->m \vvni77pr orl koni A pomiiajpc względy sportowe , rzecz iest interesującą ? t.*ż ze względów bodowi' nvch, ekonomicznych. Zważywszy na rosnące zainteresowanie tą dyscypliną sportu czwórka do branych koni będzie zawsze w wysokiei cenie. Sandor Mofvai. dziennikarz z Szegedu (połu on i f*1 we ^.;eęfrv). obecny or ^ rozmowie: — Weery wystąpiły do MKO] 7 propozycją włączenia tej dy'l nc uwadze osobę prezesa FFI można n«7vr>usz-czać, że nip pozostanie ona bez echa. — Dziękuie i~> rozmowę. 7. pewoof".i® wszyscy nasi CzY^elrncy beda trz^m^ć kańcy Koszalina t dożynkowi ."roście, nowi tają ich tym gorącej, im■ l©pi - j się spiszą. Rnrmawlit: R. RYDYG1EH Strona 6 MAGAZYN G/os Pomorza nr 105 Sprawy wyżywienia nie należą w Łebie do łatwych. Gastronomia geesowska jest znikoma. Sytuację ratują stołówki domowe, prywatne, pracujące na trzy zmiany. Sieć handlu uspołecznionego szczupła i prymitywna. I choć na przykład nie notuje się kłopotów z pieczywem, produkcja jest wystarczająca, po świeże bułki i chleb ustawiają się długie kolejki, W Łebie uderza przybysza imponująca zaiste operatywność prywatnego handlu i gastronomii. Piekarnia, kawiarnie, restauracje, sklepy, stragany. Cóż, życie nie znosi próżni. Ma Łeba wspaniałą plażą, strzeżoną na odcinku 4 km, dobrze zagospodarowaną.. Może trochę za mało na niej koszy, sprzętu pływającego. Lokalni patrioci twierdzą, że mikroklimat tu lepszy niż na kołobrzeskiej plaży... W parku, tuż przed wejściem na plażę, w każdą sobotę i niedzielę odbywają się festyny dla wczasowiczów i tubylców, jeśli mają wolną chwilę na „odsapką". Występują znane zespoły oraz soliści. Wstęp dla wszystkich bezpłatny, imprezy finansuje urząd miejski. Nie wolni od kłopotów (dokończenie ze stf. 1) około 1,5 km na zachód od dzisiejszego miasteczka. W połowie XV stulecia miasto wróciło do Polski. W 1558 r. trzydniowy sztorm niszczy Starą Łebę częściowo, następny w 14 lat później niemal doszczętnie, a przemieszczające się ruchome wydmy dokonują reszty zniszczenia. Z czasem Stara Łeba znalazła się pod piaskiem. Nowa Łeba powstała na wschodnim brzegu rzeki. Pas wybrzeża od Łeby do Dźwirzyna należy do naj ciekawszych terenów turystycznych nie tylko w Polsce, ale i w Europie właśnie z uwagi na wędrujące wydmy oraz teren Słowińskiego Parku Narodowego. W pełni lata To urocze, niespełna ezterotysięezne miasteczko podejmuje w pierwszej połowie sierpnia dziesięciokrotnie większą liczbę wczasowiczów! Tylu gości nie było nawet w lipcu, który nad morzem uważa się za szczyt sezonu. Spróbujmy to sobie wyobrazić: każdy mieszkaniec Łeby musi ugościć dziesięciu przybyszów. Zapewnić,, im zakwaterowanie, wyżywienie^ -jakąś uciechę dla ducha. > . . . <„■ t • Wczasowicze mieszkają przede wszystkim w. ośrodkach zakładowych, których jest tu sporo. 1300 osób mieszka, za pośrednictwem OSTlW, na kwaterach prywatnych. Około tysiąca osób ulokowało się na campingach. Te cieszą się. tak ogromnym powodzeniem (najtańsza forma turystyki!), że władze miasta musiały szybko wyznaczyć nowy teren na rozbijanie namiotów. Tu ,w przeciwieństwie do campingów stałych, pierwszej i trzeciej kategorii, jest prowizorka Na razie. Reforma administracyjna zdecydowała o przejęciu Łeby przez nowo utworzone województwo słupskie. — Przedtem byliśmy niejako na marginesie — mówi I sekretarz Komitetu Miejskiego PZPR tow. Jan Zdrojewski. — Bo czymże była maleńka Łeba w porównaniu z takimi potentatami wczasowymi jak Sopot, Hel, Gdynia czy Gdańsk? Teraz marny szansę rozwoju. Na każdym kroku czujemy zainteresowanie władz województwa słupskiego poparte nie tylko słowami. To jest pełne zrozumienie i konkretna pomoc. — Byłem mile zdziwiony przyjęciem w Wydziale Handlu UW w Słupsku. Po prostu, zwiększono nam limity zaopatrzeniowe dla rekordowej liczby wczasowiczów, jaką gościmy w naszym mieście — dodaje naczelnik miasta (Tadeusz Markowski. Reforma administracyjna stworzyła Łebie nowe możliwości rozwoju. Od wielu lat nie mogła się uporać z różnymi problemami. Najbardziej palącą sprawą .jest skanalizowanie miasta oraz budowa oczyszczalni ścieków. Kłopot jak wiadomo nie tylko Łeby. Funkcjonujący tu. system szamb, tylko mechaniczne oczyszczanie ścieków, skutecznie zatruwa natura]ne środowisko. Mocno kuleje budownictwo mieszkaniowe. Pierwszy budynek spółdzielczy zbudowany został w 1363 r. następny... w 1971 r. Dopiero niedawno spółdzielnia mieszkaniowa w Lęborku rozpoczęła budowę kolejnych 48 mieszkań, O budownictwie ze środków budżetowych miasta'w ogóle się tu nie pamięta. Jest perspektywa Do wczasowej roli Łeby dochodzi funkcja -uzdrowiskowa. W maju ubiegłego roku Łeba, podobnie jak Ustka i Dźwirzyno, uzyskała status uzdrowiska. Ma ono powstać na bazie zakładowych ośrodków wypoczynkowych, które po sezonie zamienią się na ośrodki lecznictwa profilaktycznego. Jest ich w Łebie niemało, będzie znacznie więcej. Do najstarszych należy ośrodek „Stradom" z Częstochowy. Duże ośrodki ma Huta im. B. Bieruta, Kopalnia „Turów" „Chemar" w Kielcach oraz Zakłady Przemysłu Spirytusowego w Starogardzie Gdańskim, które swój .Koral" na 350 miejsc przekazały do użytku w tym roku. Ale na razie ze „starych" obiektów jedynie ośrodek Huty im. Bieruta zdolny jest prowadzić cało- roczną działalność; posiada podwójne okna i centralne ogrzewanie. Reszta przystępuje do egzekwowanych przez miasto zabiegów adaptacyjnych. W tym roku rozpoczyna się także budowa nowych ośrodków, między innymi obiektu Fabryki Samochodów Małolitrażowych w Bielsku-Białej, na 450 osób oraz obiektu na 300 osób, będącego wspólną inwestycją Polskich Zakładów Optycznych i „Dźwigara" z Warszawy. Oba budynki wznoszone już będą zgodnie z wymogami przyszłego uzdrowiska. I pod tym względem jest to rekordowy rok dla Łeby. O lokalizację, swoich ośrodków w miasteczku leżącym u stóp ruchomych wydm zabiega nie notowana w kronikach Łeby liczba 25 kontrahentów z całego kraju. — Na razie jesteśmy uzdrowiskiem na papierze — mówi naczelnik T. Markowski. — Ale przy goi o-.wujemy właśnie pro-gram naszych potrzeb t możliwości ♦ który sprecyzuje całość spraw związanych z uzdrowiskowo-wczasową funkcją Łeby. Wiek uwagi, to rzecz zrozumiała, poświęcimy w nim sprawom gospodarki komunalnej i mieszkaniowej oraz koniecznemu rozwojowi handlu i usług. Jednym słowem będzie to program kompleksowy, mający na uwadze dobro mieszkańców oraz wczasowiczów i przyszłych kuracjuszy. Wielkość uzdrowiska zakłada się na 3,5 tys. kuracjuszy. Zjednoczenie Uzdrowiska Polskie — informują, przedstawiciele władz miasta — deklaruje opra cowanie dokumentacji oraz środki na budowę Domu Zdrojowego i zakładu przyrodoleczniczego. — My jako miasto chcemy zabezpieczyć go od strony komunalnej. Dla województwa słupskiego rozwiązanie tego palącego dla nas problemu nie będzie tak łatwe, gdyż Zjednoczenie Gospodarki Komunalnej dopiero zaczyna się tworzyć. Tym niemniej chcielibyśmy już po sezonie letnim 1976 roku uruchomić chocby 200 miejsc kuracyjnych. Liczymy, że Zjednoczenie Uzdrowiska Polskie przyjdzie z konkretnym programem w oparciu o bazę istniejących obiektów wczasowych. Sądzimy, że do 1935 r, uda nam się uzyskać owe 3,5 tys. miejsc sanatoryjnych. W opracowywanym programie osobny rozdział zajmują wczasy i turystyka. OSTiW, już samodzielny, planuje budowę następnych campingów i pól namiotowych, parkingów, obiektów sportowych, a także przejęcie zarządzania plażą. Od nowego roku wkroczy do Łeby Słupskie Przedsiębiorstwo Turystyczne, które przejmie bazę kwater prywatnych oraz ajencyjną gastronomię. — W programie umieszczamy nie tylko nasze potrzeby, pragnienia. Podkreślamy to, co chcemy sami zrobić, bez angażowania sił województwa — mówi naczelnik. — Oto dwa przykłady. Zbudujemy wspólnie z naszym największym zakładem, spółdzielnią „Rybmor'' przedszkole dla 120 dzieci. Mamy już pieniądze oraz wykonawcę spoza województwa. Wspólnie z zakładowymi ośrodkami wczasowymi chcemy w parku przy plaży wznieść estradę z widownią na 3 tysiące miejsc. Wicewojewoda słupski Włodzimierz Ty ras konkluduje: — Jesteśmy zainteresowani Łebą. To piękne miasteczko ma jednak sporo zaległości w rozwoju. Najgorszą z nich jest brak jakiejkolwiek dokumentacji', Władze miejskie są prężne, pełne zapału. Program, który opracowują pozwoli po przymiarce potrzeb i możliwości określić dalszy rozwój Łeby. MIRA 20LTAK 13 sierpnia, rano, dwa ciąg niki z przyczepami, należące do Kółka Rolniczego w Białym Borze, wyruszają w dro gę do Słupska, Naprzeciw je dzie ciężarowy jelcz z przy czepą oznakowany emblematami Oddziału PKS w Turku, przewożący bydło rzeźne do Zakładów Mięsnych w Ko le. Około godz 9 min. 30, ja dące ciągniki i jelcz znajdują się na drodze między wsiami Kruszyna i Suchorze. Wi doczność dobra, słoneczna pogoda, droga bez przeszkód. Kierowcom ciągni kow i jelcza przez myśl nie .przechodziło, że za chwilą będą uczestnikami tragicznego w skutkach wypadku drogowego. Zbliżając się do siebie z dwóch różnych kierunków. myśleli zapewne o prawidłowym wyminięciu się. Nagie, za ciągnikami, pojawia się stalowego koloru f-iat z oznaką „taxi" na dachu, wymalowaną na drzwiach cyfrą „1S8" i słupskimi znakami rejestracyjnymi. Za kierownicą taksówki młody mężczyzna Zbigniew W. Wra ca. z Miastka bez pasażerów. Kierowca fiata rozpoczyna wyprzedzanie js-dącego z niewielką szybkością ciągnika, holującego dwie przyczepy. Pomiędzy zdążającymi do Słupska ciągnikami jest oko ło 80-metrowa odległość. Taksówkarz jednak kontynuuje manewr wyprzedzania, zrównuje swój pojazd z przy czepą - następnego ciągnika. Naprzeciw tuż przed ursusem pojawia się ciężarowy jelcz. Kierowca fiata reflektu je się, zdaje sobie sprawą że źle ocenił odległość, Brakuje przynajmniej kilkunastu met rów żeby nawet szybkim fia tem bezpiecznie zakończyć manewr wyprzedzania, Taksówkarz chce za wszelką ce nę naprawić błąd, przerwać Wyprzedzanie, wcisnąć się w lukę między ciągnikami, Silnie naciska na pedał ha mul ca. Mechanizm hydrauliczny blokuje koła. Za późno! Rozlega się huk gnieitme go metalu, efekt czołowego zderzenia fiata z jelczem, Sy pie się szkło, wyją opony. Przód takśówki wbija się pod silnik jelcza, pękają zbiorniki oleju. Olej strugą leje się na asfalt. Droga ha mowania ciężkiego pojazdu jest długa, jeszcze przez ?.5 metrów Ciężarówka wlecze fiata pod sobą. Po drodze wypadają zdruzgotane fragmenty fiatowskiego silnika, kawałki blach karoserii. reflektory, wylatuje chłodnica. Unieruchomione koła jelcza trafiają na rozla ny oiej, Kierowca nie jest już w stanie panować nad pojazdem, Ciężarówkę z przy czepą obraca silny poślizg. Jelcz uderza w jadący z prze ciwka drugi ciągnik z Białe go Boru. Jeszcze sekunda i pojazdy n i er u c h om ie j ą. Oczom oszołomionych kierowców i pasażerów ukazuje się tragiczny widok: silnik uderzonego ciągnika w przy drożnym rowie, oddzielony od reszty pojazdu. Jelcz z przyczepą przewrócony na prawy bok. Na skraju drogi rozbity fiat. Wszyscy zaszo kowani, ale cali. Jedynie tak sówkarz mocno krwawi, nie okazuje oznak przytomności. Ktoś udziela mu pierwszej pomocy, Za kilka minut, z donośnym sygnałem dźwięko wym, przyjeżdża karetka rea nimacyjna Chwila i kierowca fiata jedzie do słupskiego szpitala. Ńa drodze nadal, wielki chaos, potęgowany rykiem krów, skłębowanych w przewróconym jelczu. Przypadko wi świadkowie zdarzenia po magają konwojentom wyswo bodzić zwierzęta. Wypędzają bydło na przydrożne pole. Za kilkanaście minut pojawia się ekipa dochodzeniowa MO. Milicjanci fotografują, mierzą, przesłuchują kierów eów i świadków wypadku. Każą dmuchać w probierze trzeźwości, spisują protokoły przesłuchań. Straty materiał ne, wstępnie szacują na oko lo 200 tys, złotych. We wtorek, feralny, 13 dzień sierpnia, oficer dyżurny KW MO w Słupsku odno tował jeszcze dwa inne, rów nież tragiczne wypadki dro gowe Do centrali przekazał także wiadomość, że kierów cą fiata zmarł w szpitalu o godzinie 13 min. 15. Pozostaje jeszcze kwestia winy za spowodowany wypadek. Nietrudno ja udowodnić, gdyż w rachubę nie wchodzą jakieś złożone przy czyny i nic nie komplikuje ostatecznego werdyktu- Brzmi on: brak respektowania elementarnego przepij Kodeksu drogowego . W rym wyraźnie określono runki bezpiecznego wyprze* dzania innych użytkownikó dróg, Mandatu, kolegium, cZ^ rozprawy sądowej nie bę~ dzie, bowiem winowajca za płacił cenę najwyższą. Zanotował i sfotngrafow^ IRENEUSZ WOJTKIEWICZ II Służba drogowa MO nie pamięta, żeby podobnych rozmiarów karambo! kiedykolwiek Ml' darzył się w pobliżu Słupska. Cios Pomorza nr 183 M A G A Z Y N Strona 7 ■■ ........... KI ęm nowa tak go buntowała. .To mój jedynak, sama go łam, bez niczego. Syn sąsiadki przez las mnie prze- bez ojca, wychowałam, wszystko • miałam dla niego. prowadził a potem dobrzy' ludz:e do siebie przyjęli. Zawsze się starałam żeby nie był gorszy od innych. ' Jedni państwo dali mi' pracę przy dzieciach. Dobrzy Jak przyszedł z wojska, to w modzie były oficerki. byli ''dla mnie, K;kdyś/ ia z tymi dziecinkami na spa- Ale u nas tylko synowie bogaczy takie mieli, Mój cerze byłam i spotykam syna. Mówię mu; „oddaj mi też bardzo chciał mieć takie buty. Pożyczkę wzięłam te sześć tysięcy, cb ci pożyczyłam na silnik, na kur- i kupiłam mu, z prawidłami, za dwa i pół tysiąca, nik i na kopaczy, bo nie mam za co węgla kupić bo bez prawideł t0 by tylko dwa tysiące kosztowały. na zimę". U takiej starszej pani ja wtedy mieszka- Pani, ja w niego jak w lustro patrzyłam. Włosy mu łam, trzysta złotych komornego płaciłam. A on na fryzowałam, żeby ładnie wyglądał, pyłki z ubrania to, przy ludziach, że wariatka jestem, że mi się w zbierałam. A teraz.-.. Dzień i noc myślę o tym, że po głowie pokręciło, bo ni.c ode mnie nie pozyczał, No ludzkich kątach muszę się pódziewać, dwieście zło- .tó ja w płacz.,. Cały stoło.wy pokój mu kupiłam ?,a tych za komorne płacić, drzewo z lasu na plecach, pieniądze, co za; morgi po tatusiu wzięłam, dwa- taka schorowana, muszę nosić. A on jest przecież dzieścia tysięcy wydałam, nie żałowałam mu... A on, pierwszy gospodarz w całej gminie. Nie szkoduję. że że ja wariatka, że skleroza.... Ale niech tam: jego dobrze mu się powodzi, ale za co mnie,' matkę swoją, • zysk — mój zysk... Popłakałam w- kącie, a ludzie tak okropnie skazał. Szklanki mleka mi nie przyn.e- -mówili: nie płacz,/tobie( nie pomoże a jego i tak nie sie,'ani jajeczka, a przecież im niczego teraz nie wzruszy. brakuje. Dorobili się własną pracą i moją też nie- Już myślałam, że go wzruszyło, jak go przy mało. Jak • wyjeżdżali z ojcowizny to wszystko za- szlabanie spotkałam. Rękę miał całą obandażowaną, brali co tylko można było. Synowa, od początku nie spuchniętą, śine palce. „Co'ci synku' — .pytam. A on, była dla mnie dobra. Od niego też uciekała (miała że zakażeriie ma, a żona wyjechała i nawet nie ma gdzie uciekać — do swojej matki), dzieci. bez ojca im kto obiadu ugotować. „Jedź mamusiu ze mną" ochrzciła, ale się opamiętała. No więc jak wyjeżdżali, . — powiada — to, i pojechałam.. Całą drogę płaka- to nawet te pół wieprzka, co miałam w piwnicy też • liśmy, _ mówił wtedy', że te drzwiczki . od kuchni mi zabrali, i .wiadro słoniny z czubem. .Nawet jedne- . ni? "warte były tego eó. się stało.'Wszystko im w do- go ziareczka nie zostawili, żebym miała czym pole mu .zrobiłam, .posprzątałam^, ugorowałam', do'inwen- na -wiosnę obsiać. Ludzie mi pomogli, bo to sWOja ' tarza wyszłam. Ąż tu Synowa wróciła i huzia, na wioska, ja tam urodzona i , wychowaną. .Jesienią mnie: „Dziadkom powiedziałaś, że ori dzieci bije i do 7. procentem musiałam oddawać. Przez sześć lat ao- roboty pędzi". A bił, chłopaka n&wćt skopał za pa- brze sobie, bez nich' żyłam, nie pisali,, aż nareszcie ' pierdsy. A robić musi ;w gospodarstwie od małego, przypomnieli sobie o matce i narrióWili mnie. ,.,L&g- Ale to'.przecież praWda, ■ a ona ' ńa mnie z pazurami niesz mamusia'— pisali •— i kto'cię; bidzie doglądał. 'naskoczyła', tak i poszłam' z płaczem..., U nas teraz nie ma .biedy, pogódź się z .dziećmiy. " Teraz on mnie nie' zna.' Jak na-ulicy, sie spotyka- ' Jedynego syna mam, i'jak tu •; zgody .nie', chcieć, go- my;'to w moją strórte'ii:ie patrzy. A ja'stoję i patrzę towam raz dziennie jeść, żeby, tylko z dziećmi żyć w .. '-za'nim. . dopóki . go widzę; dopóki mi. z oczu nie zgodzie. No i przyjechali samochodem, sami ninie zniknie. 1 łzy mi - same z oczu lecą... spakowali i .przywieźli do siebie. Przez dwa iata, jak , byłam potrzebna w domu, to był -spokój, ale .później ' . ' . —Ą — znowu się zaczęło. Synowa się ąa mnie. bocsyła, nie.- . "■'_ 4 ; Wiem czego. Przecież zawsze ją przed synem, chwali- Leią się łzy matczyne,:' '.rozbijają się o bruzdy łam, że taka czysta, pracowita; ' Nawet sukienkę jej przez cśtas na :twarzy , wyryte. Marzy się jej pobleku piłam za ostatnie pieniądze. Przymierzyła w śkle- fdny ' dom, solidne'budynki, gospodarskie, wnuczki, pie; taką niebieską, w kratkę,-jak' laleczka wygląda- które wycho.wiła, ś^-n ^ i -synowa, których, kocha na ła, to jej wzięłam. I szalik też. Mówi do mrfte: swój sposób, 'za, którymi tęskni, i którym gotowa „Ładny mamusiu, prawda? Ale pieniędzy .'nie mam''; wybaczyć wszystko, byleby tylko zechcieli żyć z nią No to kupiłam, niech nosi: Nigdy jej "nie wypomina- w zgodzie.. : . łam, A ona. mi - wnusi ' odmówiła, co je na własnych Pierwszy gospodarz.....też-leje łzy rzęsiste,. gdy mu rękach wychowałam.' Chłopiec,' to. nawet' do obcych wspomnieć o matce,Ma swoje racje, swoje uprzedze- ludzi żle się o mnie wyraża. _ nia i przekonania, których teraz chyba nikt już nie I wszystko za moje dobre serce. Syn to nie był jest" w stanie sprostować. Ma swoja • skalę ocen, ina- zły, jedynak mój przecież. Jak zachorował na tężca, czej klasyfikuje, inaczej przelicza, co innego niż mat- to ja nocą, przez pola do szpitala chodziłam, na mir- ka pamięta. r dzach się przewracałam, żeby tylko być koło niego, ~ I có£ mi dała? Nic mi nie'dała! Na parobka bo lekarze mówili, że już z tej choroby nie wyjdzie. rónie chowała.' Ani szkoły, ani niczego.. Chrzestna Pytał mnie lekarz jaki mam majątek, a, ja na to, że matka, choć nogi; nie miała i też sama troje dzieci tego jedynego syna i żeby go ratował. Trzy dni chowała, jednego syna na lekarza wykształciła. A ja i trzy noce ze szpitala nie wychodziłam. Cudem wy- ■ ćo? Nic:. Zdolny byłem, dobre, stopnie miałem. Ojciec szedł z tej choroby. Potem do drogi chodziłam na » ją rzucił, jak miałem,: trzy lata, bo taka kłótliwa by-robotę, żeby zarobić, bo lekarz powiedział, że trzeba ła. Cała wieś z nią gadać nie chciała, bo tylko plotki go dobrze karmić. \ robiła. Moją żonę i dzieci w mróz z domu wygania-On mnie w Wielki Czwartek z domu wygonił. ła. To moja mamusia,' ale-' wołałbym jej nie mieć „Kąta — powiada-u1 mnie -już nie masz, bo drzwicz- — tyle szkody mi w rodzinie narobiła. Przez trzy ki od kuchni urwałaś i na moją żonę zganiasz winę". miesiące nie jeździłem do miasta, bo mi wstyd było, Przecież on wiedział, że ja niczego w życiu nie ze- że od nas uciekła. Po kryjomu, bez żadnej rozmowy, psułam. Zawsze był w domu porządek, sam się tego Jedni państwo ją namówili do diieci, że tysiąc dwie-u mnie nauczył. I dobrze, teraz jest pierwszym go- śCie złotych dadzą za opiekę, . bądź.. mu» siało minąć aż 30 lat, zanim edykt królewski formalnie wymazał kare za tamto fałszerstwo — Vidocq był wtedy już od 17 lat szefem policji kryminalnej. W młodości. poryw.Czy i gwałtowny,, ńa. starość Vidoca stał. się spokojny, i opanowany. We wspomnieniach przyjaciół mowa jest o „lwiej, grzywie" jego blond włosów i charakterystycznych, rozdętych noz- drzach, niby u rasowego psa myśliwskiego. Miał dar nawiązywania kontaktów z ludźmi, we wszystkich sytuacjach życiowych zjednywał sobie chętnych pomocników, wszakże często działających na własną korzyść. Namiętnie angażował się — sło- ■ wem mówionym i piórem — na rzecz resocjalizacji byłych więźniów i opieki postpenitencjarnej, Gdy stał się właścicielem fabryki, sam dał w tym zakresie dobry przykład i osiągnął znakomite rezultaty, przysparzające mu rozgłosu. Znajomość Balzaka z Vidocqiem była dziełem szczęśliwego przypadku. Fo raz pL&rwśz^ spotkał się- Balzak z Vidocqiem na obiedzie -galowym, na który został również zaproszony ówczesny kat Paryża, monsieur Simson, i. Przy stole Vidonq zażartował, że już wielokrotnie dostarczył mu ,',klientó'w''. Rozmowa obu „fachowców" rozbawiła Balzaka, a przysłuchiwał się ,jej także Aleksander Dumas. Przyjaźnie z literatami, rola bohatera ich dzieł beletrystycznych nie przewróciły Vi-dqcqowi w głowie. Często mawiał z kpiną, iż rzeczywistość, życie, przerastają przygody, wymyślone przez pisarzy. • . SWej wielkiej apoteozy, jaka było wcie-leńie go '\v ppst.?.ć Jeana Valjeana w„Nc~dz-ńikąch" Hugo, Vidocq już nie dożył, Nie- . rh»iej i.'z tym wybitnym twórcą literac- ■ kifb. był zaprzyjaźniony, a to od czasu, gdy Wyratował go z opresji: Hugo miał ro-rnansik z żóna pewnego malarza i został prz^z- zazdrosnego męża przyłapany łn flagranti. Wszechwładny szef policji dopomógł pisarzowi w- uciszeniu grożącego skandalu. Uchodził.za „Napoleona kryminalistyki" W ochach swych w-spółczesnych Viaoca uchodził za ' geniusza, który szedł własną drogą, nie bacząc na .utarte normy i kanony. Nimb niezwykłości i legendarna sławę, która oparła się czasowi, zawdzięcza z pewnością niepowszednim nrzvmiotom • charakteru, umysłowości i wyobrażał G/os Pomorza nr 185 MAGAZYN Strona J lrMTrtMiiWWMrre /r 06 i V OSZ,li. IN * P- ł-((JOSC*\ ■............. P:ER.WS2E piwo t»; 4winc KCVVTO «ŁU>J 0 POCZĄTKACH SŁUPSKA Słupsk", podobnie jak Kołobrzeg czy Białogard, należał do tych bardzo ważnych miejscowości, które zajęły dość szczególne miejsce w kształtowaniu wczesnośred1 niowiecznych pomorskich ośrodków miejskich. Gród do godnie położony w ramionach rzeki Słupi był ośrodkiem opierającym swe znaczenie na handlu i rzemiośle o ćtość dobrze rozwiniętym zapleczu wiejskim O degrał on również bardzo ważną rolę polityczną, kulturowa i . kultówą w dziejach tej części Pomorza. stając się nawet przeż pewien czas, po roku 1130 centralnym ośrodkiem wła dzy książęcej dla znacznego obszaru Pomorza. Warto tu również podkreś lić, że Słupsk należy do tych szczególnych ośrodków, na których osadnictwo pradziejo we, wczesnośredniówieczne i średniowieczne było bardzo gęste i intensywnie się rozwijające. Wyraźnie wskazują na to wyniki badań archeOlo gicznych zarówno tych daw nych jak i najnowszych pro wadzonych na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat. Szczególnie wiele nowych źródeł do znajomości najstarszego miasta dostarczyły badania Wojewódzkiego Kon serwatora Zabytków Archeo logicznych na Starym Rynku oraz badania Muzeum w Koszalinie na terenie grodziska wczesnośredniowiecznego, a także w innych częś ciach miasta. Z terenów obecnego miasta Słupska, a zwłaszcza z jego części najstarszych (Stare Miasto lokacyjne i przedloka cyjne po obu stronach rzeki Słupi) znanych jest 45 sta nowisk archeologicznych związanych z osadnictwem człowieka począwszy już od młodszej epoki kamienia tj, od ok. 4000 lat przed naszą erą aż do późnego średniowiecza. Jak wykazują badania i źródła archeologiczne szczególnie intensywnie rozwijało się na tym terenie osadnictwo prasłowiańskie związane z tzw, kulturą łużycką i wschodniopomorską w okresie od około 1300 do 200 lat przed naszą erą. Dość licznie występują tu również ślady osadnictwa wczesnosłowiańskiego z pierwszych kilku wieków no wej try. Badania archeologiczne wskazują, że początki Słup ska wczesnośredniowiecznego (VII—XII wiek) tworzyły się po prawej stronie rzeki Słupi, na terenie między o-becnymi ulicami Partyzantów, Garncarską, Henryka Po bożnego i Kościelną. Tu właś nie znajduje się rozległy wczesnośredniowieczny zespół osadniczy, składający się z grodziska (na którym obec nie stoi kościół pod wezwaniem Sw. Ottona zbudowany w 1872 roku (i rozległego pod grodzią (obecnie zabudowane go). Jak' wynika ze starych pla nów miasta i materiałów kar tograficznych, gród usytuowa ny był jakby na wyspie stwo rzonej przez ówczesne ramio na rzeki Słupi (ryc. 1). Obron ność miejsca oraz dobre położenie przy przeprawie przez Słupię na ważnym szla ku handlowo-komunikacyj-nym łączącym Gdańsk ze Szczecinem, a dalej z Europą zachodnią i wschodnią — zadecydowały, że właśnie w tym rejonie zaczął rozwijać się Słupsk wezesnośrednio--wieczny. Gród, którego powstanie wiążemy z VII wiekiem, umocniony był potężnym wałem drewniano-ziem nym, natomiast podgrodzie, które powstało znacznie póź niej, bo w końcu IX lub na wet X wieku, nie było bro nione wałami. Rolę obronną spełniała tu rzeka Słupia i rozległe bagna. Obok grodu na Słupi znajdował się port, do którego zawijały sta tki. W grodzie zamieszkiwał na czelnik plemienny, względnie książę ze swą drużyną i waż niejszymi osobistościami. Na tomiast na podgrodziu miesz kali rzemieślnicy, kupcy, i ludność służebna. O zajęciach mieszkańców grodu i podgro dzia mówią nam odkrywane Przestrzenny rozwój słupskiego zespołu miejskiego we wczesnym średniowieczu i średniowieczu: 1 — Gród 1 podgrodzie — yjczesnośrednioioieczny zespół osadniczy, 2 — nowe miasto średniowieczne lokowane w 1310 r. podczas badań wykopaliskowych przedmioty (ryc. 2—4). Na ich podstawie wnosimy, że ówcześni mieszkańcy Słupska zajmowali się produkcją naczyń glinianych! ob róbką drewna, garbarstwem i szewstwem, hutnictwem \ kowalstwem, obróbką rogu i kości a zapewne i kamienia . Poważną rolę w zajęciach mieszkańców odgrywał handel dalekosiężny i wymiana lokalna., Z innych żajęć wymienić należy rybołówstwo, a być może zajmowano się też rolnictwem i hodowlą zwierząt domowych. W XI—XII wieku Słupsk był prawdopodobnie bardzo ważnym ośrodkiem kultu po gańskiego, o czym może świadczyć odkryta pod koniec XIX wieku granitowa płyta z wyobrażeniem posta ci ludzkiej. Płytę tę odkryj na wzniesieniu, gdzie stoi o-becnie kościół Św. Piotra powszechnie uznaje się za związaną z kultem .pogańskim, a wyobrażoną na niej postać za bóstwo pogpńskie. Z prawobrzeżnej części Słupska znanych jest znacznie więcej wczesnośredniowiecznych stanowisk osadni czych, datowanych na czas od VII do XII wieku, m. inna obecnych ulicach TraU~ gutta, Kościuszką Brzozowej i kilku innych. Już w końcu IX, a zwłaszcza X—XII wieku stary Słupsk nabrał już w pewnyn1 sensie cech ośrodka rzemieśl niczo-handlowego, a więc za czątków miasta. Nowe bardzo istotne zmia- kutować zagadnienie archi łenj we Francji czy w USA w zdecydowanej większości cechowały się niezwykłą prostotą, funkcjonalnością, no i nowoczesnością wyposażenia. Projektując je den z moteli dla wojewódz twa opierałem się na tamtych właśnie wzorachh. Założyłem przede wszystkim, że obiekt musi być bardzo prosty, tani i funkcjonalny, nie związany z architekturą czasu przeszłego. Do każdego pokoju podjeżdża się samochodem. Część gastronomiczna skła da się z bufetu, przy którym na stołkach przy barze można spożywać wszystkie posiłki oraz stolików typu restauracyjno--kawiarnianego. Nad bufę tem znajduje się telewizor pozwalający śledzić czy to transmisje sportowe czy też inne interesujące programy. Drugim niezwykle ważnym zespołem jest zespół pomieszczeń odnowy fi zycznej-Składa się on z nie dużej salki gimnastycznej, służącej przede wszystkim kierowcom do odprężenia się, rozruszania, przyspieszenia obiegu krwi w organizmie, Obok tego rzeczą, na którą chciałbym zwrócić szczególną uwagę, są pomieszczenia ogólnie nazywane toaletami, a ja na zywam je pokojami higienicznymi. Są to przede wszystkim pomieszczenia przestronne, dobrze oświetlone, o bardzo bogatym programie użytkowym, no i przede wszystkm nieste-reotypowo wyposażone. — No stary, ale to, co zro biłeś, to nieporozumienie. Popularne są nie motele, lecz zajazd, gościniec, kar-ozma i pijalnia piwa. — 'Ale ja się upieram prz" swoim... Roman Erdmann Stanisław Skład MOTELE - ZAJAZDY? tzw. odnową fizyczną szeroko pojętą oraz podstawową obsługę samochodu — będziemy mieli obraz moteli, jakie powinny pojawić się na terenie naszych województw. — Wyjaśniliśmy już spra wy funkcjonalno-programo we.Teraz pozostaje przedys — Uważam, że sprawą wymagającą poruszenia jest to, co na prawie całym świecie nazywa się motelem, a u nas?... — Au nas stworzono s te go problem, rozważania na ten temat mają charakter, delikatnie mówiąc, niepo<- ważny. — Jestem eiekawy, w czym ty widzisz główny problem? — Po pierwsze chyba głównie w tym, że zaczyna to przybierać charakter nie przemyślanych akcji; po drugie — właściwie nie wiadomo, czy chodzi o motele, czy nowy typ domów wczasowo - rozrywkowych, czy o,przydrożne jedzenie i picie. — Niedawno czytałem kilka materiałów prasowych.W każdym z artykułów ta sama rzecz była cikreślana jako zajazd, motel, gościniec i karczma. Fonadto wspomina się, że są one dla każdego podróżnego „zapowiedzią rozkoszy dla podniebienia, oka — plowem budzące zaufanie", że jeden z gościńców został zamówiony na „sylwestra" przez Włochów, drugi przez Francuzów, że będą organizowane kuligi, grzybobranie, polowanie, połowy ryb, ogniska i „ciekawostka gastronomiczna w rodzaju pieczonego prosiaka". Na koniec stwierdza się, autorytatywnie „bo nie ulega wątpliwości, że budowa tego typu bazy turystycznej jest realną konieczno- ścią w kraju nowoczesnym, umiejscowionym w centrum Europy...". — Uważam, źe najważniejszą rzeczą jest określenie, co jest nam potrzebne — motele, czy zajazdy, ile i gdzie? , — Spróbujmy dać odpowiedź. Motel jest hotelem przydrożnym, świadczącym usługi mieszkalne, gastronomiczne i odnowy fizycznej. Bardzo wskazanym jest, ażeby motel zapewniał również podstawową obsługę pojazdu. Motel zarazem zaś nie jest domem wypoczynkowo-roz-rywkowym, miejscem picia alkoholu w jakiejkowiek postaci, ośrodkiem organizującym zbieranie stonki i polowanie na bażanty. Te właśnie funkcje, których nie może spełniać motel, może właśnie pełnić zajazd. Różnica więc oczywista. Dodatkowo motel musi stać wręcz na drodze, do zajazdu można » dojechać nawet kilka kilometrów od głównej drogi. Lo kalizacja motelu muśi być związana przede wszysW kim z określonymi warunkami komunikacyjnymi, za jazdu natomiast z atrakcyjnymi warunkami środowiska naturalnego. Z motelu korzystają podróżni od kilkunastu minut do kilkunastu godzin i to eoraz częściej kierowcy samochodów ciężarowych, natomiast z zajazdów będą korzystali raczej kierowcy samochodów osobowych i często nawet po kilka dni. tektury obiektu. Nie mogę zrozumieć kolegów, którzy jakoś nagminne uciekają sie w projektowaniu moteli do pseudoludowości i staroci. Bardzo słusznie postąpili projektanci z Poznania nie zezwalając na udostępnienie swoich projektów, ale i to nie pomogło. Jakoś nagminnie boimy się projek tować obiekty o nowoczesnej architekturze, odpowiadającej poziomowi naszej techniki i cywilizacji. — Motele, które widzia- — Ja dodam, że niezwykle ważną rzeczą jst sprawa kuchni. W motelu wg mnie nie powinno być miejsca dla wielu potraw polskiej kuchni, a przede wszystkim potraw obfitych i ciężko strawnych. — Tak, to bardzo istotne, ale nie wiem, czy trafi to do przekonania żarłocznym Polakom. Poza tym, jeżelli dodamy do programu motelu, jaki już sprecyzowaliśmy część związaną z G/os Pomorza nr 185 MAGAZYN Strona 9 A Główne nagrody: Leon Panterz i Mieczysław Owczarek z Koszalina ^ „Deps" — filmem lipca LAS POD KOŁOBRZEGIEM propozycje lub złożyli je w kasach kin, korzystając z ulgowych biletów, wzięli udział v# losowaniu nagród. Głównq nagrody, roczny karnet do kin w całym województwie, ufun dowany przez, WZKin otrzyma Leon Panterz z Koszalina, ul. Zubrzyckiego 1 B/15. Drugq giówną nagrodę, wyznaczona przez kino „Kryterium" w Ko szalinie, wylosował Mieczysław Owczarek z Koszalina ul. Okrzei 7. Jest to również rocz ny karnet, dla 1 osoby i tyl ko do „Kryterium", Trzy portrety gwiazd ekranu funduje Centrala Wynajmu Filmów, a otrzymajq je pocztq następujące osoby: Marianna Kruk, Duninowo, woj. słupskie; Andrzej Trembow-ski, Kołobrzeg, ul. Rybacka 3 m 1; Michał Grzywniak, Lę- bork. ul. W. Wasilewskiej 14 A/7. 5 bonów ksiqżkowyc!\ tości 100 zł każdy, zakupił dla uczestników konkursu Wy dział Kultury Urzędu Wojewódzkiego i prześle je: Wirgi liuszowi Parasce, Ustronie Morskie, ul. Rolna 1; Krysty nie Stoper, Koszalin ,uł. Kniewskiego 40/20; Emilii Ko nicer, Kępice, ul. Kopernika 6; Jerzemu Gospodarkowi Słupsk ul. Żeromskiego 1/3; Wiesławie Stawczyk, Biesiekierz. Nagrodę ZW ZMS (bon ksiqżkowy wartości 100 zł) wy losował Tadeusz Trybek> Debrzno. uJ. Okrzei 2. Zapraszamy Czytelników do udziału w sierpniowym plebis cycie, w którym na zgłoszenia czekamy do 7 września. (Kon) Rzecz o wchodzeniu Mój dobry kolega, nieja ki Niecikowski, twierdzi, że należę do najobskurniej szych starców pod słońcem: ZADOWOLONY jesteś zawsze z cudzego nie' szczęścia — mówi. Po czym zamyka vii drzwi przed nosem i wierzy, że nie uda mi się wcisnąć na dyskusję „Szczerość za szczerość Mój dobry kolega oczywiście się myli a ja na dy skusję „Szczerość za szczc rość" oczywiście wchodzę. Tak jak na wszystkie imprezy MSF czylj, Młodzi i film". Bo choć wiele osób twierdzi, że mnie dobrze zna — to jednak one też bardzo się mylą. Organizatorzy na przykład się pomylili: skryli przede mną zaproszenia, pozamykali drzwi i okna twierdząc, że ten ZADOWOLONY to już stary grzyb i lepiej go od młodych i filmów odciąć. A ja wszedłem. Wszedłem na przykład na bardzo mądry i pięknie pomyślany film NASFETE RA^ „Moja wojna, moja mi łość", v}szedłem na film jednego Gruzina., na locha dzący na ekrany w listopa dzie „Jej portret", a nawet na film v którego nie lubię — na „Zapis zbrodni". Wszedłem właściwie na wszystkie filmy, na jakie zdążyłem. Bo 10 ogóle w życiu trze ba umieć wchodzić — szczególnie tak wchodzić, r żeby nikt tego nie zauważył. Niektóre filmy na przykład tak właśnie wchodzą na ekrany: wejdą, zejdą i nikt tego nie zauważy. Cza sem to i szkoda, fio film dobry, ciekawy, tylko reźy ser jest to człowiek skrom ny i skromnie pisze „produkcja polska". I ma już wszystkie ciche wejścia i zejścia załatwione. Bo wie, że my Polacy na polskie filmy jeszcze nie chodzimy, o polskich filmach jeszcze nie dyskutujemy. Bo w o-góle my, Polacy, chcemy być przede wszystkim zorientowani w tym, co się dzieje w dalekim świecie. A na nasze machamy ręką. — Z a co panie im te nagrody daią — za co? — pytamy, gdy czytamy w gazecie o kolejnym sukcesie polskiego filmu, polskiej plastyki, polskiej mu zyki. Zeby zamanifestować mój protest postanowiłem właśnie na złość — wchodzić. I byłem. I widziałem« I proszę nie myśleć, że jestem stary dureń. co cieszy się z dziecinady. Ten cały obśmiewany przez jed ną moją koleżankę i przez niejakiego Walca w „Politycefestiwal, to wedlu nie jest imprezą dla dzieci. To zdaje mi się impre za dla tych, którzy umieją myśleć. O, przepraszam. — dla myślących dzieci też. Tylko dla bezmyślnych sta ruchów — nie. I może się jedyna moja koleżanka obrazić. Tak sa wio jak pan Walc. Co mi tam — niech się nawet or ganizatorzy w przyszłym roku io ziemię zaryją l wszyscy na raz Bejtanów odegrają — ja i tak będę wchodził, jeżeli tylko będzie znów na co. I słyszałem, że nie tylko ja. Nit wet towarzysz Krasko przy jechał i wszystko pochwa-UL A w kinowej sali vń-działem kilku wojewodów, prezydentów i kilku z«te-mesowców. Bywało — sala pełna. I wtedy to już ńb vrawdę byłem ZADOWOLONY. Bo kto by nie był, gdyby udało mu się wcisnąć tam, gdzie tyły, myślą cych ludzi? ZADOWOLONY Społeczne jury, składajqce się z Czytelników naszej gazety, wybrało najpopularniejszy film lipca. Został nim obraz jugosłowiańskiego reżysera Antuna Wdoljaka „Deps" Główne role grajq w nim naj słynniejsi jugosłowiańscy akto rzy: Bekim Fehmiu i Milena Dravić. „Deps", film nakręco ny przez znanego aktora, a jednocześnie scenarzystę i reżysera, jest pozbawionq łatwego dydaktyzmu próbq pod jęcia tradycyjnego tematu resocjalizacji jednostki z marginesu społecznego. Za podwójna rolę matki i dziewczyny Depsa Miiena Dravić została nagrodzona na festiwalu w Puli „Srebrnq Are nq". Jak zwykle wszyscy, którzy nadesłali do redakcji swoje Końcowy Odcinek szosy Koszalin—Kołobrzeg na długości ok. 3 km przebiega przez piękne drzewostany mieszane z bardzo licznie występującymi wspaniałymi okazami drzew pomnikowych — buki, dęby, jesiony, jodły, świerki. Wyjątkowo żyzne siedliska leśne, częściowo podmokłe wskutek Zniszczenia systemu melioracyjnego oraz 'Charakter drzewostanów (liściastych i mie-?2any«h) zadecydowały o prowadzeniu tu odmiennego sposobu gospodarowania, odpowiadającego lokalnym wymogom. Drzewostany starsze są na ogół silnie przerzedzone i zaliczone do tzw. „klasy odnowie-nia' z wydłużonym okresem użytkowania. ^ gęstym podszycie i podroście dominuje k'U>k, dąb i świerk. Od miejscowości Bagicz do Ośrodka Sanatoryjnego Zjednoczenia Przemysłu Węglowego w pobliżu Podczela trasa biegnie Przez mało dostępne, podmokłe tereny, porośnięte w dużej mierze zwartymi drzewostanami liściastymi z przewagą buka (120 •~;;160 lat). Za ośrodkiem sanatoryjnym, w kierunku morza rozciąga się stary las (park) "Ukowo-dębowy. Występują tu dorodne da Slezje (do 360 cm obwodu) wysadzone praw -podobnie wzdłuż istniejących dawniej s3®j. Na terenach położonych po prawej stronie szosy od Podczela do Kołobrzegu istnieje możliwość wyznaczenia ścieżek, spa cerowych. ;, Za ochroną tego obszaru przemawiają ta jego walory jak; piękny krajobraz, sto , SUnkowo mało zniszczony, m. in. wskutek Prowadzenia właściwej gospodarki leśnej, Nadmorskie położenie oraz centralne usytuo , ^anie w nim sanatoryjnego ośrodka gór- Maęzynie — dzban śred-L°Vjieczny. % w rozwoju przestrzennym Więc i randze Słupska za w-°dzą w końcu XII~XI11 i(^u. W tym czasie następu «ł ,r5*zo znaczny rozwój £UPskieg° zespołu osadnicze Jy; już nie tylko po prawej \vi°n*e Słupi, ale przede S2ystkim na jej lewym brze ^ fryc. 1) gdzie wyrasta no v..c Ciasto uzyskujące pra- H: f Miejskie w 1310 roku. O st'S ^nacznym rozwoju mia- 'J*. średniowiecznego dowia- ^,.;;eray się nie tylko ze faHlari5k źródłowych, ale ni^- łcri potwierdzają rów- archeologiczne badania •^opaliskowe. Ha ac^an^a przeprowadzone _ terenie lewobrzeżnego *asta wyraźnie wskazują (jak to czytamy w źródłach pisanych), że rozwijające się nowe miasto po lewej stronie Słupi, to osiedle o charak terze produkcyjnym i targowym. Potwierdzeniem tego są odkryte w pobliżu Stare go Rynku w 1959 roku trzy budynki —, pracownie rzemieślnicze. dwa piece hutnicze i garncarskie a także pro wadzące do nich dwie ulice zbudowane z drewna. Dowodzi to, że w tym rejonie nowego miasta (w miejscu gdzie obecnie stoi budynek kina Milenium) rozwijała się dzielnica rzemieślnicza i han dlowa. I tak np. jeden z od krytych budynków zbudowany z potężnych słupów piono wych i pionowo ustawionych dranic był pracownią garbarsko-szewską, inny podobnie zbudowany budynek był warsztatem tokarza produkującego naczynia drewniane, trzeci z kolei budynek wraz z przyległymi piecami był pracow nią garncarską i prawdopodobnie warsztatem hutniczo--kowalskim. Odkrycia te są bardzo waż ne dla nauki, zwłaszcza z te go względu, że pozwalają lepiej poznać tworzenie się miasta średniowiecznego, roz planowanie jego zabudowy i rozwoju przestrzennego, stwierdzić bliżej,z czego i w jaki sposób budowano domy, warsztaty i inne zabudowania miejskie. Wreszcie dają nam możliwość bliższego, za" znajomienia się z tym czym trudnili się mieszkańcy tej dzielnicy Słupska, a więc niczego wymagającego odpowiedniego zaplecza rekreacyjnego, spełniającego jednocześnie funkcje, pasa izolacyjnego przed silnymi wiatrami morskimi. Las łączy się z kołobrzeskim parkiem nadmorskim ciągnącym się kilka kilometrów wzdłuż brzegu morskiego. Występują tu głównie drzewa pochodzenia rodzimego i pojedynczo parkowe — egzotyczne jak topola balsamiczna, sosna wydmowa, żywotniki, cyprysiki, cisy. Na szczególną uwagę zasługują aleje wy sadzone podlegającym ochronie jarząbem mącznym oraz występujący na lewym brze. gu rzeki Parsęty niezwykle rzadko spotykany (wyłącznie na Pomorzu, w pasie nadmorskim) wieiokrzew pomorski, często niestety zrywany i niszczony przez zwiedzających. Dodatkową atrakcję parku stanowi latar nia morska przy porcie oraz wybudowany nie opodal pomnik Zaślubin z Morzem. Zarówno park nadmorski jak i łączący się z nim. las jako tereny o wysokich walorach przyrodniczo-krajobrazowych włączo ne zostały do projektowanej sieci obszarów chronionego krajobrazu. Jest to tym bardziej uzasadnione i konieczne, iż Kołobrzeg jako miasto — uzdrowisko, o dużej koncentracji ośrodków wczasowo-wypoczyn kowyeh wymaga rozległych terenów zielonych (zadrzewionych) zarówno dla celów spacerowych jak i ze względu na ich bezpośredni, bardzo istotny wpływ na utrzymanie czystego powietrza, podstawowego składnika mikroklimatu o ogromnych walorach zdrowotnych. inż. HANNA T. PISZCZEK podstaw gospodarczych istnie nia miasta. Wyniki badań dość wyraź nie wskazują, że w ciągu XIII wieku lewobrzeżny Słupsk podobnie jak prawobrzeżny był w głównej mierze jeszcze głównie zbudowa ny z drewna (domy, warszta ty, ulice). Posiadał również drewniane umocnienia w postaci palisady. Jednak już Resztki obuwia skórzanego, wywodzi się podobno od słupa, wydaje się być uzasad niona. Zebrane w trakcie prac róż ne przedmioty i narzędzia wskazują nam, że ich produ centami byli bardzo wysoko wyspecjalizowani rzemieślnicy słupscy posiadający wysoki kunsśt i zmysł artystycz ny. Materiały archeologiczni wspólnie z danymi źródłowymi pozwalają wnosićj ie osa da na lewym brzegu Słupi dała początek nowemu naja-stu. i nazwano ją tak w od różnieniu od starego Słupska, który istniał już ©d wczesnego średniowiecza na prawym brzegu Słupi. HENRYK JANOCHA w tych czasach istnieją zaląi ki budowli murowanych z ce gły* Są to głównie świątynie chrześcijańskie, a nieco później mury obronne i inne za budowania. Warto tu jeszcze zwrócić uwagę, że w budownictwie mieszkalnym czy gos podarczym z XIII wieku wy stępuje olbrzymia ilość słupów drewnianych. Stąd też sama nazwa Słupska, 'którą Nożyce żelazne i żelazny grot strzały. Strona 10 MAGAZYN Glos Pomorza nr 183 mmmmmm mmmmmm # * * « 1'8-kS.rtkow?/, testament, który uczynił Ch-ristimę Onassis prawdopodobnie najbor gatszą kobietą świata, oporządził jej ojciec Arystoteles Sokrates Onassis podczas 6-go dzihnego lotu samolotem z Acapulco do Nowego Jorku 3 stycznia 1974 roku. Myślą przewodnią testamentu jest wzniesienie pomnika synowi Alexandrowi — który zginął o rok wcześniej w wypadku lot niczym w wieku 24 lat. Znalazło to wyraz w utworzeniu przez zbolałego ojca fundacji -poświęconej pamięci Alexandra, która obejmuje ponad połową majątku Onassisa i ma na celu dalszy rozwój sztu ki, nauki, i religii. Cała dawna .działalność handlowa Onassisa ma zostać nienaruszona, z tym jednak, że 52,5 proc. akcji każdego objętego nią towarzystwa ma należeć do wspomnianej fundacji. Reszta fortuny przechodzi w większości na własność jedynego żyjącego "dziecka Onassisa.' Christiny, która musi przejąć i prowadzić interesy Ónas-sisa-armatora. Oprócz 47,5 proc. majątku Onassisa Chri-stina otrzymuje także roczny dochód w wysokości 250.000 dolarów* korygowany okresowo, by .wyeliminować skutki inflacji oraz 75 proc. udziału w jachcie „Christina" (którego Ari często używał jako swego pływającego biura) i w wyspie Sikorpios, na której pochowani są jej ojciec i'brat. Jacąuelme Kennedy Onassis otrzymuje V/ myśl testamentu dożywotni dochód w wysokości 250.000 dolarów rocznie, który też będzie okresowo korygowany, by sprostać inflacji, a jej dzieci John i Carolina po 25.000 dolarów rocznie do 21 roku życia. Jackie otrzymała także 25' proc. udziału w jachcie „Christina" jak i w wyspie Skorpios. Jeśli z jakichś" względów Christina i Jackie postanowią nie ponosić rocz mych kosztów utrzymania tych posiadłości (100 tys. dolarów na wyspę i 500 tys. dolarów na jacht) jacht oddany. zostanie Grecji, a wyspa będzie ofiarowana temu krajowi na letnią rezydencję dla szefa państwa.. Perypetie Christiny 'Christina Onassis została prawdopodobnie najbogatszą kobietą świata mając 24 lata, jednakże, jak się zdaje, ogromne bogactwo stało się dla niej bardziej przekleństwem niż błogosławieństwem. Pozostaje samotna i bojaźliwa, ulega, okresom depresji i pod wieloma względami jest niewolnicą swego losu i swych najbliższych doradców. Jej krótkie życie najeżone jest' osobistymi tragediami: małżeństwo uległo rozbiciu, a kilka kolejnych zgonów pozbawiło ją nagle-rodziny. Najdotkliwszym dla niej ciosem była śmierć ojca Arystotelesa w marcu br. Pozbawiła ją bowiem ostatniego bliskiego krewnego i zupełnie nie przygotowaną wyniosła na tron w zawiłym imperium armatorskim Onassisa. Wartość imperium- Onassisa szacuje się na 1 mld dolarów, ale mniej więcej na połowie majątku ciąży dług hipoteczny. Na większą część bogact-wa stanowią statki.- Flotylla Onassisa składa się z 51 jednostek pływających, z których 15 to su-pertańkowce o ładowności od 215.000 do 244.000 ton. Inną najbardziej rzucającą się w oczy i inwestycją Onassisa jest 51-piętrowy wysokościowiec Olympic Tower na Piątej Alei w Nowym Jorku. (Onassisowie wycofali udział z Olympic Airways, przed-\ siębiorstwie deficytowym, prowadzonym obecnie przez rząd grecki). Onassis umiał rozgrywać swą niekiedy ryzykowną grę o wielką stawkę. Kobieta, która musi teraz przejąć to po nim, jest wytworem bogatej lecz niezbyt zżytej rodziny. Ari nigdy nie spędzał w;e le czasu ani z nią, arii z jej starszym bratem. Alexandrem, i nigdy nie ukrywał swego niezadowolenia, że nie miał drugiego syna. Jej matka, Athina (Tina) należąca do śmietanki towarzyskiej, była często obojętna wobec dzieci. Jako nastolatka Christina wiodła pozba wiony celu bujny żywot dryfując między apartamentem Onassisa w Paryżu, jachtem w pobliżu Monte Carlo i domem matki w Nassau. Jej edukacja było powierzchowna, skończyła się na kilku miesiącach spędzonych w Queens College w Londynie w latach 1963—69. Małżeństwo jej ojca z Jacąueline Kennedy w r. 1938 stanowiło cios dla Christiny. „Proszę się nie dać wprowadzić w błąd, nie lubiła Jackie od początku" — powiada pewien . przyjaciel Christiny. „W najlepszych' czasach wzajemnie się tolerowały — były wobec siebie zaledwie poprawne". Nawet śmierć Ariego nie pogodziła tych kobiet. * W trzy lata po poślubieniu Jackie przez Ariego, Christina mająca wówczas 20 lat, usiłowała zademonstrować swą złość na ojca, wyniosła się z domu i wyszła za Josepha Bolkera, Amerykanina starszego od niej o 27 lat, mającego skłonność do bogatych kobiet Jak się okazało, Christina była panią Bolker tylko przez dziewięć miesięcy. Po rozwodzie rzuciła się znów ze zdwojoną energią w wir życia światowego. Jadała obiady u „Masima" i w ,.Tour dArgent". spędzała noce w klubach „Castel" i „Regine'' oraz stale przebywała w towarzystwie takich piękności jak Nina Gordon i Florence Grm-da.. Według tego co mówią jej przyjaciele, jedynie faktyczne jej-zobowiązanie rodzinne polegało na tym, żeby następnym razem -zawarła „dobre0 małżeństwo — tzn. z - człowiekiem' bogatym a zarazem Grekiem. Wkrótce jednakże udziałem Christiny stały się znacznie poważniejsze problemy niż wybór właściwej sukienki —• czy nawet odpowiedniego mężczyzny. Zaczęła się seria wstrząsających wieści o śmierci niemal każdego z rodziny z kim była blisko lub kto był jej drogi. W r. 1870 umarłą jej ciotka Eugenia Niarchos, żona rywala jej ojca. Potem w 1973 r. zginął w katastrofie . samolotowej jej uko- . chany starszy brat Alexander, następca tronu w królestwie Onassisa. W następnym roku niespodziewanie umarła jej matka. A na początku . tego roku sam patriarcha przegrał długotrwałą walkę z ostrą- niedomogą mięśnia, sercowego i umarł w wieku 69 lat. Bo śmierci ojca, tym co najbardziej dotknęło Christinę była utrata Alexandra. Cierpiała na silne ataki depresji, jak informują przyjaciele i pewnego razu przypadkowo zażyła za dużo . tabletek nasennych. Boleść Christiny z powodu śmierci Alexandra wydawała się łagodna w porównaniu z cierpieniem ojca. Płakał całymi godzinami, zaniedbał przyjaciół i interesy. Po kilku miesiącach postanowił: Christina powinna się nauczyć prowadzić interesy. ■ Wysłał ją do Nowego Jorku, gdzie pracowała przez 3 miesiące pod kierunkiem Constantine Gratsosa, liczącego 73 lata. Christina pracowała poważnie i z oddaniem. Potem wróciła do Monaco, gdzie spędzała normalne godziny urzędowe w siedzibie głównej Onassisa w 3-piętrowym kamiennym budynku wy chodzącym na port. Nie zaprzestała nocnego życia, jednakże widziano' ją znacznie mniej często na torze wyścigowym. Dyrektorzy Onassisa przyznają, że Chri stina nie' wykazała dotychczas ani szczegółowej orientacji, jaka cechowała jej ojca, ani jego sprytu do przemyślnych transakcji. Odnotowują z uznan'em jej gorliwość w uczeniu się i zdecydowane dążenie do sukcesu. Sama próba zrozumienia organizacji jej przedsiębiorstwa przyprawia o zawrót głowy. Np. każdy statek Onassisa stanowi odrębne. towarzystwo, zarejestrowane zwykle w Panamie, by uniknąć podatków. Wydaje się, że nie istnieje centralny system księgowości. Christina musi obecnie całkowicie zdać się na kilku skłonnych do intryg Greków w podeszłym wieku, którzy byli pomocnikami jej ojca. Christina regularnie spotyka się z członkami kierownictwa firmy, odbywając 7 nimi niekiedy długie rozmowy. Jednakże nigdy nie występuje w roli przewodniczącego tego gremium i rzadko wydaje polecenia. Jej były mąż, Joe Bolker, jest zdania, że Christina potrafi podejmować słuszne decyzje z pomocą doradców, ale obecnie nie jest-jeszcze do tego zdolna. Są i tacy, którzy uważają, że brak jej wytrwałości, by stawić czoła uciążliwej przyszłości. Może zajmować się interesami przez kilka lat, ale nie będzie pracowała przez 24 godziny na dobę, jak jej ojciec. Firma będzie nadal funkcjonowała, ale nie będzie już tych dynamicznych, przemawiających do wyobraźni transakcji Po śmierci Ari Onassisa śmietanka towarzyska zgrabnie rozwiązała sprawę przyszłości Christiny. Pobierze się. ona z Peterem Goulandrisem, latoroślą innej greckiej dynastii armatorskej, i doświadczony Goulandris poprowadzi ją potem przez pełne rekinów wody. W swoim czasie historyjka ta-brzmiała nawet praw dziwie, ponieważ Christinę i Petera często widziano razem. Jednakże kilka miesięcy temu Christina położyła kres wszel klei gadaninie o małżeństwie. „Nie zamierzam wyjść za Petera — powiedziała — nie dlatego, że to jeszcze za wcześnie po śmierci ojca, lecz ponieważ nie planuję małżeństwa z nim lub kimkolwiek innym". Pierwsze miesiące panowania Christiny wskazują wyraźnie, że co najmniej . jej zasadnicze poglądy na to, jak interesy powinny być prowadzone, są zbieżne z poglądami jej ojca. Tworzeniu armatorskiego kompleksu Onassisa przyświecały dwa główne cele: ciągnięcie zysków i wy kręcanie się od podatków. Panama, gdzie większość jej statków jest zarejestrowana, nie nakładała podatków dochodowych Tak samo- Grecja, czy Argentyna, w których Onassis miał podwójne obywatelstwo. Jednakże gdy ojciec umarł. Christina stanęła wobec kwestii podatków. Urodziła się w USA i jest obywatelką zarówno tego- kraju jak i Grecji. Wszystkie jej dochody zewsząd na świecie mogłyby podlegać, jako obywatelki USA. amerykańskiemu systemowi podatków do chodowych — toteż Christina szybko zrzekła się swego amerykańskiego obywatelstwa. Inne problemy- Christiny Onassis -nie dadzą się tak łatwo rozwiązać jak sprawa -podatków. Sytuacja na międzynarodowym rynku frachtów żeglugowych nie dy nie była gorsza. „Pracuję w tej branży od 50 lat — powiada Gratsos... — Widziałem wiele • kryzysów, ale obecny to katastrofa" Jak to się zwykle dzieje w transporcie morskim, złe czasy następują po dobrych. Pod koniec lat sześćdziesiątych i na początku siedemdziesiątych towarzystwa naftowe i niezależni właściciele, tacy jak Onassis odczuwali brak tankowców, gdyż rosło zapotrzebowanie na ropę i zwiększała sie konieczność transportowania jej z Zatoki Perskiej, odległej od państw będących słownymi konsumentami ropy naftowej. Brak statków powodował, że ceny przewozu szyb ko rosły. Jeszcze przed trzema laty nie było rzeczą niezwykła, że jeden 2-rn'e-sięczny rejs supertankowca o nośności 250.000 ton przynosił właścicielowi, statku netto 5 min dolarów a nawet wiecej. Obecnie w skali światowej nie wykorzy stuje się ponad 10 proc. pojemności tankowców ł dzieje się to kosztem dn 50 000 dolarów miesięcznie za każdy statek. Trze ci pod względem wielkości na świecie suoertaokowiec „Nisseki Maro" o ładów ności 366.813 ton został ostatnio dostarczony japońskiemu armatorowi, ale dotychczas nie przewozi, ładunku, Armatorzy, mimo że borykała sie z wieloma problemami, wciąż sa n;ezwvkle optymistyczni. Należy to u nich do dobre go tonu.' by nawet w najgorszych cza- sach żywić po cichu nadzieje, że zńMSSf się coś, co zwiększy zapotrzebowanie n* statki, Ari Onassis np, miał nadwyzKS statków w 1956 r. i niemal na kolanach błagał o ich wynajęcie. Ale potem wojna na Bliskim Wschodzie spowodowała zam knięcie Kanału Sueskiego i jego tanko^ ce były gwałtownie potrzebne do przewozów ładunków wokół Przylądka brej Nadziei W wyniku tego Onassis o* siagnął nokaźne zyski. _ . .. Oczekuje się. że większość właściciel statków przetrwa obecny zły okres prostu dlatego, że banki nie moga^ sob.e pozwolić na to. żeby dać tm utonąć. Ba>^ ki bowiem z reguły udzielają towarzystwom okrętowym kredytów w wysoko" 75—80 proc. wartości iaka przedstawił^ w chwili rozpoczęcia ich budowy. ^ie' którzy eksperci spodziewała sie. że zys przeminie w ciągu około 2 lat, iejS nakże Gratsos i inni n:e oczekują. żeW równowaga w podaży i popycie na '.an kowce nastąpiła przed r. 1980. Fortun^ Onassisa, związana głównie ze sta tkanej bedzie do tego czasu stosunkowo topniała. Onassis utrzymywał przez lata na niskim poziomie koszty własne, werbując 4 załogi swych statków nisko płatnych lnd;r sów. Pakistańczyków i Filipińczyków, przyszłości zapotrzebowanie na załogi 1^ ostrzejsze przepisy międzynarodowe on® gą wyeliminować ten sposób oszczędno^ na -kosztach własnych. Maiac to w>zystk-^ na uwadze — powiadaja doradcy Christiny — wykazuj? ona wielkie zainteresP wanie wielobranżowościa. Christina i, 1 doradcy mają nadzieję, że cokolwiek P stanowią, wypadnie lepiej niż wielka V} ba przełamania jednobranżowosci ^ „ były „Olympic Airways". Ari Onassis J-czął tworzyć te linie lotnicze pod koni® lat 50-tych. gdy — opowiada Grats-„lotnictwo było bardzo obiecujące. żał, że linie lotnicze byłyby wsoaniatt . zróżnicowaniem działalności firmy ^ przyszłość". Ale to nie dawało takich wy^ ników jakich sie spodziewano. Nawet ^ erze rozwoju odrzutowców w poczat^ lat 60-tvch, Olympic Airwavs nie stan-^ wiły kopalni złota. „Po r. 1973 stały źródłem strasznych zmartwień" — "0^' da Gratsos. Szybki wzrost kosztów pal ^ wa i spadek ruchu turystycznego soowo do wał, że w r. 1974 Ołymo:c soisał straty ponad 10 milionów dolarów a 1975 r, Onassis przewidywał straty rze" 30 min dolarów. Pod koniec ub. r. wykorzystując klauzulę w umowie dzierżawnej linii lo*®' czych z Grekami. Onassis przelał ich ność na rząd. Cena jaka Grecja za.P*3,^ jest jeszcze przedmiotem negocjacji. rząd grecki i koła handlowe szacują, * wyniesie ona od 36 min do 45 min larów. Oprócz tego nieudanego przedsięW/^ cia z liniami lotniczymi Ari Onassis inwestował niewiele pieniędzy poza ta» kowcami. Doradcy Christiny powiadaj żc informacje na temat, ogromnych _ siadłości na całym świecie sa nieścisi * Gratsos twierdzi, że nieruchomości Onasj„ ■sa składają sie tylko z ..Olympic Tow|-w Nowym Jorku. wvspy Skoroios. ma go budynku biurowego w Londynie. 1*' niego domu w Atenach i z apartamen-w Paryżu. -n> Ponieważ nawojorski rynek nierucn-mości jest równie zły jak światowy *■ nek frachtów morskich, niektórzy obsmś z pozoru niezwykłym. Szybko jednak niezwykłość okaże się pozą. a zawrót minie bez śladu. RYBY 19.2.-20.3.: Twój urok nieraz ratował cię z opresji w pracy. Ale obecnie sytuacja jest poważna i lepiej zo bisz rezygnując z „czarowania" i rzetelnie odrabiając zaległości, abyś narzucił swoje sugestie dotyczące spraw ważnych na [iliraiiiiniiniiiinininniniiiłiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiniiiiniiiiiiiiiiiniHiniiiiiiiiiiiniiiiiiiiiiiiłiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiniiiiiiiiiiiiiiiiiniiiininiiiiiiiiniiiiiiiniiiiiiiiiiiniii111 Ołos Pomorza nr 185 MAGAZYN Strona U PUKA JEST KANCIASTA „Piłkarska arystokracja" już sra, Na boiska wybiegli zawodnicy I i II ligi. Na •nich zwrócone sa oczy tysięcy kibiców, im poświęca szczególna uwagę PZPN o nich najwięcej wie opinia publiczna. Wydarzenia ubiegłej kolejki, casus Górnika, roszady trenerskie i zawodnicze sprawimy. że piłka nożna znalazła sie na cenzu rowanym. Myślę, że niekorzystne wydarzenia w naszej piłce nie powtórzą sie 2 taką ostrością jak przedtem. Ale żywię to przekonanie jedvnie w stosunku do I i IT ligi. To co się dzieje w niższych kia sach rozgrywkowych napawa olbrzymim niepokojem. Tm dalej w dół tym piłka staje się coraz bardziej kanciasta. Sytuacja w niższych klasach nie bulwersuje na ogół opinii publicznej. Sprana, spadku czy awansu drużyny ze wsi pzy niedużego miasteczka iest zaintereso wąne jedynie wąskie grono kibiców i dzia łączy małych klubów. Również prasa nie chętnie podejmuje tematy z klasy A. B czy C. A jednak... Pisaliśmy niedawno o protestach drużyn słupskich i koszalińskich. Sprawa ta znalazła finał na posiedzeniu KGiD. Nie znalazła ona jednak finału w klubach. Orz eczenie Komisji nie przekonało działaczy ze „skrzywdzonych" klubów. Wietrzy sie nieczyste sprawv. zarzuca swóim Przeciwnikom nielojalność, wręcz nieuczciwość. Dzieje się tak od lat. Zazwyczaj pr> ja kończeniu rozgrywek rozpatruje się moc Protestów, stara się stracone na boisku Punkty odzyskać przy „zielonym stoliku" Najczęściej klub stara sie dowieść nieprawidłowości regulaminowych, aby uzys kać korzystny dla siebie walkower. Walkowery sa zmora niższych klas. Zda rzają sie tak paradoksalne sytuacje, gdzie klub ma 28 zdobytych punktów, ale poło m we z nich uzyskuje walkowerem. I jakoś nikogo taka sytuacja nie dziwi. Cytuję g słowa pewnego działacza jednej z koszalińskich delegatur: oni już szósty mecz jg chcieli załatwić walkowerem, ale tym ra zem się nie udało. g I tyle. Wszyscy przeszli nad tym do po rządku dziennego. Klub nie został ukarany, nie wyciągnięto żadnych sankcji wo g bec działaczy. Normalka. m Czy wiecie, że klub, który ostatnie pięć spotkań przegrywa, awansuje jednak do g§ wyższej klasy. gdyż... dwa z nich weryfikuje się jako walkowery i... niby wszyst gg§ ko jest w porządku. Czy wiecie, że działacze innego klubu angażują grube tysiące, aby udowodnić S rywalowi nieprzestrzeganie przepisów? Zajmują się sprawami, które powinny 61 być w gestii władz piłkarskich. Oczywiście robią to tylko wówczas, gdy zagrożo an ny jest. ich własny klub. * ■j Czy wiecie, że „podstawianie" zawodników w niższych klasach to rzecz tak |g codzienna, że klub nie stosujący tegoż procederu uchodzi za raroga. g Czy wiecie jak wyglądają protokoły g sędziowskie z rozgrywek niższych klas? & Kibice wiedza o tym raczej mało. I nie ma się czemu dziwić, Ale olbrzymie zdzj g wienie budzi fakt, że nie wiedza lub wie dza. lecz me reagują działacze klubowi, gy członkowie wojewódzkich władz piłkarskich. Że od czasu do czasu reagują? g Owszem, wówczas gdy sprawa staje sie za głośna, poruszy opinię publiczna. I naj g częściej walczą ze skutkami łamania prze ni sów, nie zastanawiając sie jednak gdzie g tkwią przyczyny takiego stanu. Już słyszę głosy świętego oburzenia. Że działacze pracują społecznie, że jest ich mało, że nie maja czasu itd. itd. To wszystko prawda. Ale najsmutniejszą prawdą jest również to. że w niższych klasach rozgrywkowych sytuacja jest bar dzo niezdrowa. Piłkarstwo to nie tylko Legia. Mielec c?y Gwardia. To sa również setki drużyn grających w klasach A, B i C, W klasach, gdzie r zad za bardzo dziwne r>ra wa a Statut PZPN- wykorzystywany jest tylko wówczas, gdy wymaga tego — na i częściej zresztą „punktowy." — interes klubu. (ebe) Z mętnej WODY Wpuścić smoka I W notatce - „Problem od nowa" - „Kurier Polski" (nr 166) po raz któryś z rzędu bo leje bezosobowo nad nie wy korzystanymi podziemiami przy szczecińskich Wałach Chrobrego, Gazeta opisuje zalety lochów, podpowiada, by urządzić w nich jakqś knajpę bo inaczej strata będzie znaczna. Szkoda, że np. nie zaproponowała szczecinianom, by do pod ziemi wpuścili smoka. Atrakcja murowana ł Zamiast za stodołą.,. Jest przy molo w Sopocie -informuje „Głos Wybrzeża" (nr 167) szalet miejski. Osobliwością tego przybytku jest że kto chce umyć w nim ręce, musi wymolestować najpierw kurek od kranu opłaciwszy oczywiście z góry caiq transakcje i do piero wtedy iść tam, gdzie król na piechotę... Coś z bombastyki... Jak dotąd termin „GÓRNIC TWO" kojarzył się z wydobywaniem minerałów spod ziemi. Tymczasem „Kurier Polski" (nr 158) do górników zaliczył także piaskarzy opisując ich trud w notatce „Górnictwo kruszywa na Mazowszu". Tiiiuiiiiiimimiiiiiiiiiiiiniiiiiiiiunniiiiiiniiiiin W tejże gazecie (nr 155) uka zalo sie ogłoszenie krakowskich Zakładów im, Szadkowskiego (dawny Zieleniewski) o sprzedaży materiałów „ z golą z i" Mowo tam bynajmniej nie o Fiściach ani szyszkach, tylko rurach, pompach, a nawet szkle i skórzanych uszczel kach. (kr) MODELOWA DZIEWCZYNA — Dwudziestoletnia Sue z Blackpaol w Anglii porzuciła pracę w miejscowej gazecie, by popróbować szczęścia jako modelka. Jaka była dziennikarką — nie wiemy. A jak oceniacie jej szanse jako modelki? Fot. CAF A* : I''iv.YV —v" A ■ " KOMENDA WOJEWÓDZKA OHP Koszalin, ul. Grunwaldzka 20 zaplsrj DO OCHOTNICZEGO HUFCA PRACY 0. przy Przedsiębiorstwie Połowów i Usług Rybackich „8MKA" w Kołobrzegu SZKOLENIE teoretyczne i praktyczne w OHP trwą 2 lata, z jednoczesnym zaliczeniem służby wojskowej. W OKRESIE POBYTU JUNACY UZYSKAJĄ ZAWÓD! A mechanik urzqdzeA i maszyn przeładunkowych (chłopcy) A murarz-tynkesrz, befonlarz-zferojari (chłopcy) A fiteciarz, pstrsszcscz (dziewczęta) DLA CHĘTNYCH JUNAKÓW Przedsiębiorstwo oprócz zajęć szkolnych organizować będzie specjalistyczne kursy kwalifikacyjne do określonych stanowisk pracy. Junacy, którzy Pragną w przyszłości pracować na morzu mają możliwość wyrobienia książeczek żeglarskich. WARUNKI PRZYJĘCIA: • świadectwo ukończenia szkoły podstawowej • wyciąg z aktu urodzenia z poświadczeniem miejsca zamieszkania' lub dowód osobisty, • dla kandydatów, nie mających 18 lat, potwierdzona przez odpowiedni urząd zgoda rodziców ® 5 zdjęć ZGŁASZAJĄC SIĘ DO OHP JUNACY OTRZYMUJĄ: • bezpłatne zakwaterowanie w nowym internacie, połoio nyin w odległości 100 m od morza w pokojach 2—3 osobowych • wyżywienie w stołówce z częściową odpłatnością • raz w miesiącu odwiedziny rodziny na koszt zakładu pracy W bezpłatną opiekę lekarską ® bezpłatną odzież robocza i ochronną © umundurowanie wyjściowe (2 komplety + kurtka zimowa • wynagrodzenie w wysokości fi,20 zł na godzinę w I roku i 6,fin zł w II roku +- 25 proc. premii miesięcznej • możliwość pracy w akordzie zgodnie" z UZP portowców i marynarzy ® bezpłatne posiłki regeneracyjne w okresie jesienno-zimowym ® dla absolwentów Przedsiębiorstwo zapewnia siała pracę w tym również pracę w charakterze rybaków, oraz mieszkania w hotelu robotniczym a w perspektywie 2—3 lat mieszkania spółdzielcze. Hufiec rozpoczyna swoja działalność z dniem 1 października 1975 r. KANDYDACI! POWINNI się zgłaszać osobiście lub pisemnie najpóźniej do dnia 10,09, 1975 r. pod adresem: PfPsIJR „B&RBiJk" 78-100 Kołobrzeo K-2253-0 PRZEDSIĘBIORSTWO BUDOWNICTWA ROLNICZEGO w Miastku, ul. Kaszubska 21 pS*€*SM/a*£z§ młodzieży w wieku od 16-18 lat do 12-miesięcznego DOCHODZĄCEGO HUFCA PRACY Junacy OHP zostaną przyuczeni do zawodu murarz-łynkarz i otrzymują: A wynagrodzenie miesięczne 600 zl plus premia do 25% A odzież roboczą i ochronną A bezpłatne posiłki regeneracyjne w okresie jesienno-zimowym A możliwość ukończenia szkoły podstawowej i kurs przy uczenia do zawodu PO ZAKOŃCZENIU 12-miesięczego szkolenia, przedsiębior stwo zapewnia stałe zatrudnienie na dogodnych warunkach KANDYDACI FOWINNł ZŁOZYĆ w biurze przedsiębiorstwa do 31 VIII 75 r, następujące dokumenty: podanie, życiorys, zgodę rodziców, akt urodzenia, świadectwo ukończenia co najmniej 6 klas szkoły podst,, świadectwo zdrowia, 3 fotografie, K-2254 I | 1 ZARZĄD ZIELENI MIEJSKIEJ w Słupsku intorrnuge i@ w dniach od 29 sierpnia do 5 września 1975 r. w godz. od 3 do 7 zostanie przeprowadzone chemiczne zwalczanie chwastów środkami chwastobójczymi na terenie PARKÓW, SKWERÓW i ZIELENI ULICZNEJ W ZWIĄZKU Z POWYŻSZYM PROSIMY O: A nie wypuszczanie zwierząt domowych A nie pozyskiwanie chwastów do skarmiania zwierząt " Z UWAGI NA MOŻLIWOŚĆ ZATRUCIA HI K-2255-0 HI I"-'B==l^l ■ l==a=F~:B~-I SAMOCHOD Skodę 100 L — PANNA poszukuje pokoju snrzedam. Słupsk, tel. 47-71. po Koszalinie. Zgłoszenia: tel. 252-63. siedemnastej. G-5207 G-R2U Z dniem 17 sierpnia 75 r. SZCZECIŃSKA GRA LICZBOWA „Gryf" ogloszfi K0KURS JESIENNY który trwać będzie 10 tygodni tj. do 19 października 1975 r. NA GŁÓWNA WYGRANĄ moiesz wygrać SAMOCHÓD OSOBOWY marki skoda de luxe i wiele CENNYCH NAGRÓD A WIĘC WSZYSCY GRAMY w „Gryfa" Fundusz na główną wygraną na grę bieżącą wynosi 412 iys. zł. K-2239 SAMOCHÓD syrenę 105, nowy — sprzedam. Słupsk, tel. 73-06. G-5270 SYRENĘ 195, fabrycznie nowa — sprzedam. Słupsk, tel. 80-93. G-5271 SAMOCHÓD osobowy MG 1100 ntorris — sprzedam. Koszalin, Bo gusła wa II 18/9 G-52J8 SYRENI? 103 — sprzedam. Koszalin, Hanki Sawickiej 6a/9, G-5212 SAMOCHOD zaporożec, wygrany w PKO — sprzedam. Kołobrzeg tel. 47-72 G-5213 COCKER-SPANIELE złote, pełno rodowodowe szczenięta — sprzedam. Koszalin, tel. 2GS-77. G-52I4 SYRENĘ 105 — sprzedam Koszalin. tel. 313-80. G-5210 SYPIALNIĘ — sprzedam. Koszalin, Drzymały 1/4, po szesnastej. G-5203 POKÓJ stołowy, kombinowany — sprzedam. Słupsk, Mikołajska 3/23, po szesnastej. G-5215 MIESZKA NIE własnościowe M-2 — sprzedam. Białogard. osiedie Kochanowskiego 18 m, 17, w go-dzinacb 19—20. G-5208 GOSPODARSTWO rolne 8,5 ha r. zabudowaniami i hodowla o-wiec (lub bez) — sprzedam. Studziński, Zelistrzewo k Pucka (gdańskie), Gp-5103 ifl KRÓW — sprzedam. Czesław Wałaszczyk, Nowy Chwaliui 78-461 Stary Chwalim, gmina Bar wice. Gp-520l-0 ŁODZ, spółdzielcze M-3 lub M-4, garaż, telefon, I piętro zamienię na Słupsk — Lębork. Te». grzecz nościowy w sierpniu: Lębork 16-35, po osiemnastej. G-5216 BAR „Pod Kasztanem" W Mielnie, przy ul. Nadbrzeżnej zatrudni kucharkę i bufetową, na stałe. Wiadomość: na miejscu: G-52IT ZATRUDNIĘ dwócb uczniów w zawodzie stolarskim. Zakład stolarski Koszalin, ul. Zielona 8a. G-5219 PRZEDSIĘBIORSTWO Połowów i Usług Rybackich ,,Barka" w Kołobrzegu zgłasza zgubienie prze pustki portowej nr 2380, na nazwisko Tadeusz Filipiak Gp-5202 SAMOCHOD fiat 125 o — sprzedam. 77-324 Bińcze, Francik. Gp-5204 SAMOCHOD opel record 1700 I sprzedam. Grynia, Nosowo, tel, Biesiekierz 25. Gp-5205 ZAPOROŻCA, fabrycznie nowego — sprzedam. Koszalin, tel. 2114-50, po godz. 18. G-5206 W dniu 11 sierpnia 1975 roku zmarł KAZIMIERZ RZEPECKI członek Rady Słupskiej Spółdzielni Mieszkaniowej „Czyn" w Słupsku. Serdeczne wyrazy głębokiego żalu i współczucia RODZINIE składają RADA i ZARZĄD SPÓŁDZIELNI Strona 12 MAGAZYN Glos Pomorza nr 185 i m si Telewizyjne filmy dziecięce 30 sierpnia fcr. Poczta — Polska wprowadzi do obiegu serię składającą się z 4 znaczków pocztowych, przedstawiających bardzo popularne postacie z programów Telewizji Polskiej dlft najmłodszych dzieci. jNFa wszystkich znaczkach umieszczono znak Centrum Zdrowia Dziecka dla popu laryzacji społecznej idei bu dowy Pomnika — Szpitala Centrum -Zdrowia Dziecka. Na poszczególnych znaczkach przedstawiono: 50 gr — Bolka i Lolka, 1 zł — Jacka i Agatkę, 1,50 zł — Reks i a, 4 zł — Telesfora. Znaczki projektowała arty- sta plastyk A»Matuszewska-Będą ońe drukowane na pa pierze kredowanym w nakładzie od 900 tys. do 10 min sztuk każdej wartości. Najładniejsze znaczki PRL 1974 r. W wyniku konkursu-ple biscytu dwutygodnika „Fila telista", za najładniejsze znaczki PRL w 1974 r. uzna ne zostały: znaczek wydany z okazji 100-lecia Światowe go Związku Pocztowego (1.50 zł) zaprojektowany przez artystę grafika, Tadeusza Michaluka, znaczek wartości 90 gr z emisji „Dzień Znaczka 1974." — Dziecko w malarstwie polskim^ zaprojektowany przez Waldemara Andrzejewskie go według obrazu nieznanego malarza polskiego z XIX wieku „Dziewczyna z gołąbkiem", blok z okazji I3S3ESSJ8R5B8® Kiedy polski esrcy mistrz? Sympatycy szachów w Pols Ce czekają od wielu iat na szachistę, który od Międzynarodowej Federacji Szachowej otrzyma tytuł arcymistrza. Po wojnie nie udało się żadnemu naszemu szachiście wypełnić w turniejach międzyna rodowych dwukrotnie wymaga nych norm. W latach pięćdziesiątych najsilniejszy ów-czsśnie szachista polski — sześciokrotny mistrz kraju — Bogdan Śliwa odnosił wiele sukcesów w pojedynczych partiach z arcymistrzami. Nig dy nie udało mu się jednak uzyskać niezbędnej ilości punktów w całym turnieju. Do piero w październiku 1974 ro ku najsilniejszy obecnie szachista Włodzimierz Schmidt, który porzucił karierę naukową na Politechnice Poznańskiej i przeszedł na profesjo- nalizm, wypełnił na turnieju w Lipsku określoną normę punktowa. Ostatnio Schmidt dużo pracuje nad szachami i co ważne dużo gra w silnie obsadzonych turniejach międzynarodowych. Może doczekamy się wreszcie polskiego arcymistrza. Spartakiada narodów ZSRR O wadze, jaką przywiązuje się w Związku Radzieckim do gry w szachy świadczy obecność tej dyscypliny na VI let niej spartakiadzie narodów ZSRR. Startowały w niej reprezentacje wszystkich republik, oraz Moskwy i. Leningradu, razem 17 dziesięcioosobowych zespołów. W zawodach nie zabrakło najlepszych: mistrza świata Kdrpowa, byłych mistrzów Spasskiego, Petrosjana. Tala, Smysłowa. W sumie 25 a rćy mistrzów, 7 mistrzów mis dzynarodowych i 76 mistrzów. Zwycięzcą została Rosyjska Fe dęracyjna Socjalistyczna Republika Radziecka, przed Ukraina i Leningradem. Na pierwszej szachownicy naj- MWF „Socphilex IV", za- ^ projektowany przez Helenę Matuszewską, |£ Wystawa w Neustrelitz H W dniach od 13—19 października br. odbędą się w okręgu Neubrandenburg w NRD Dni Przyjaźni i Kultu ry Polskiej. Z tej okazji Za rząd Okręgu PZF w Koszalinie organizuje w Neustrelitz wystawę filatelistyczną zbiorów z województw koszalińskiego i słupskiego. Zgłoszenia należy nadsyłać do Zarządu Okręgu PZF do 20 sierpnia br . Do Łodzi — 20 zbiorów Komitet Organizacyjny XII Ogólnopolskiej Wystawy Filatelistycznej „Łódź 75", która odbędzie się w dniach od 22 listopada do 5 grudnia br. — zakwalifikował na tę wystawę 20 zbio rów z województw koszaliń skiego i słupskiego, w tym pięć zbiorów młodzieżowych. Nagrodzeni W czerwcowym „Nieusta jącym konkursie" nagrody wylosowali: Grażyna Adamiak — z KM przy ZSMR w Drawsku, Tadeusz Ma-dejsza z KM przy Szkole Podstawowej w Karlinie, Wanda Skrzyniarz, Lech Smoła i Tadeusz Matecki z KM przy Liceum Ekonomicznym w Złocieńcu. „Nie ustający konkurs" wznowio ny zostanie we wrześniu. lepszy wynik uzyskał Karpow - 4 zwycięstwa i 3 remisy. Oto interesujące zakończenie partii Grigorian - Kuprej czyk, pozycja jak na diagramie: Białe zagrały 31.W;f7 (oczywiście nie można 31... K:f7 bo 32.Hd5+ H<=>6 33.Wf3+) 31... a3 32.Hd5 Kh8 33.GI6 Hg4+ 34.Wg3 Heó 35.G:g7-j- Kg8 36.\A/fS-}— i czarne poddały się, po 36... W:f3 nastąpiłoby 37,H;e6, -a po 36... K:g7 37.H;eó W:eó 38,W ;a8. (msz) WUPREUCZYK m' m m Hf W<> ■A.....?M GRIGORJAN iiJfP lllt1 fili* Tym razem pogoda dopisała. Na strzelnicy w Manowie pod Koszalinem odbyły się w minioną niedzielę mistrzostwa w strzelaniu myśliwskim, sta nowiące ostatnią eliminację przed zbliżającymi się ogólnopolskimi zawodami w Eadomiu. Na starcie stTioli myśliwi reprezentujący oba województwa — koszalińskie i słupskie v; zespołach uformowanych jeszcze w dawnym układzie powiatowym. Ro-. zegrano 6 konkurencji myśliwskiego wieloboju: dwie kulowe (strzelanie do ruchomej makiety dzika i sto j?cej» makiety rogacza) oraz cztery śrutowe (strzelanie do rzutków „na przelotach", skeet, stend i do ruchomej makiety zająca). \7 klasie otwartej, zwanej p o wsze c hn ą, ind y widu aln e zwycięstwo odniósł Jan Machaj z Kołobrzegu (63 punktów na 90 możliwych) przed reprezentantami Ko szalina: Julianem Stacho- wiakiem i Janem Andrzejewskim.. Triumf drużynowy w tej klasie przypadł zespołowi kołobrzeskiemu, który dwoma punktami wy przsdził drużynę Koszalina I i pięcioma punktami reprezentację Miastka. Natomiast w klasie mistrzowskiej zdecydowanie najlepszym strzelcem okazał si^ Henryk Posłuszny (65 pkt), Kaczym śrutem który pokonał swych rywali: Józefa Ciurusia i Józefa Grygiela, temu ostatniemu zabrakło jednak a-mumcji do dwóch konkurencji. Chociaż niektórzy fa wjryci spisali się poniżej swoich możliwości, jednocześnie zawody ujawniły kilku dobrze zapowiadających się zawodników. Należy do nich m. in. Jan Andrzejewski W wyniku zawodów wyłoniona została sześcioosobowa ekipa „kadrowi-czów", z których piątka — po intensywnych treningach (i kolejnych zawodach w Manowie, tym razem organizowanych przez „Jedność Łowiecką") pojedzie do Radomia wraz z trójką naszych zawodników posiadających klasę mistrzowską. A jeśli już o treningach strzeleckich mowa, warto przypomnieć z kalendarzyka myśliwskiego, że z początkiem sierpnia rozpoczął się sezon polowań na dzikie kaczki i sporo innych gatunków ptactwa. Kilka rodzajów strzelań do rzutków umożliwia właśnie myśliwym wprawienie się w strzelaniu „do pióra". Jak twierdzą doświadczeni myśliwi, choć geografia roz mieszczenia dzikich kaczek na-środkowym wybrzeżu z roku na rok się zmienia (ptaki te szanują ciszę i spokój), mamy u nas jeszcze bsrdz0 bogate ich skupiska. Szkoda tylko, że przedsiębiorstwo „Las" nie zbyt interesuje sie pozyskiwaniem tego łownego ptac twa (dotyczy to także łysek, monopolizujących co-, rsz bardziej niektóre zbiór niki wodne), (woj) Hi ii H R m n ■ H n n Przyznać trzeba, że moda jest w tym roku wyjątkowo łaskawa dla kobiet „PTzy kości". Mozę ulitowała się wreszcie nad nimi w związ ku z Międzynarodowym Rokiem Kobiet? Zacznijmy od kolor yzacji. Jest ona. w tym sezonie naturalna, łagodna, pastelowa co — jak wiadomo — zmięk cza kontury ciała, nie rysuje ostro sylwetkij,ak to by wa z barwami jaskrawymi kontrastowymi. Cały ubiór■ utrzymany jest w jednej to nacji, co też sprzyja wysmu kleniu sylwetki, ■jedyne zestawy kontrastowe to zastosowanie granatu z bielą i beżu z czerr\.ią, ale' te „kontrasty" nie pogrubiają i są odpowiednie nawet, dla pa,ń w „trzecim. wieku" nie postarzając ich. Charakterystyczna dla o-becnej mody jest duża ilość, tkanin jednobarwnych i pozornie jednobarwnych (więc wzory „kawioru" i ■ „ptasiego oczka". To też poszczupla sylwetkę, podobnie jak mod ne w tym sezonie tkaniny suche, sprężyste typu gabar diny. płótna a także wełniane muśliny. 'tienkiś tkaniny flanelopodobne nie sterczą a więc nie pogrubiają, Zwłasz cza. że wszystkie one są bar dzo lekkie, robią więc i syl wetkę lżejszą. W dodatku, tegoroczna moda eliminuje podszewki, nie mówiąc już o wszystkich podkładach i usztywnieniach. Nie ma 'więc w odzieży nic co mogłoby pogrubić. Modna długość r>d 10 do 15 cm za kolana jest bardzo korzystna dla tęższych kobiet, a także najmodniejsze narzutki, schodzące się tylko brzegami, podobnie jak jednorzędowe.' wyszczuplają ce płaszcze o linii umiarko- wanego trapezu z naturalny mi ramionami, czy o linii tu by łagodnie przylegające z minimalnie zaznaczoną talią i prostym■ dołem,. Korzystne są także komplety złożone z sukni z narzutką w formie prostej obszernej koszuli lub lekkiego trapezu. Komplety te są wykonane z tkanin jednobarwnych, często z pló cień. Korzystne dla tęższych wetek są i „duety'', a spódnice o prostej linii z co szernymi bluzkami, noszo1 J mi na wierzch, czasem W stylu wiejskim, a także 82-stawy trzyczęściowe tzvJ. „trio", złożone ze spódnic koordynowanych z bluzkan i i narzutkami. Bluzki mfl.'? często długi dekolt, narzutki zapięcie brzeg do brzegu. Często uzupełniają odzt■ J miękkie chusty i szale, na' wiązujące do niej kolore a nawet wzorem. Umiejętnie zarzucone czy związane potrafią stuszować niejeden brak figury, są bardzo tu: a rzowe i kobiece. A kobic co.ść bardzo podkreślana je t we współczesnej modzie wl'} śnie. szalami., kapelusza*: '•» sztucznymi kwiatami. które przypina się do klapy że-kietu, nosi przy pasku. w kieszonce sukni czy bluz-ki K. BOERGEROWA x.^ Plażowa moda lubi oryginalne zestawienia, takie, jaScte na przykład prezentowana na zdjęciu chustka na głowę zs słomkowym randem zapożyczonym z kapelusza. CAF - Politiken® Kot w literaturze nie jest bynajmniej rzadkim gościem, i' można wymienić wiele świetnych nazwisk (Balzac, Zola, Aleksander. Dumas, Co lette i inni) a także u?v. cr 7 kotem w roli niepośledniej W powieści Hoffmana „Kota Mruczysława poglądy na życie" —r chytre zwierzątko prowadzi • czytelnika przez skomplikowany gąszcz ludzkich wad, zalety przywar i słabostek, z kociego punktu widzenia oceniając trwałość uczuć i związków«Prócz tego jest to kapitalna lektura dla miłośników kotów ze wzglę du na niezwykle trafne zaobserwowanie i. opisanie kociego „sposobu bycia" we wszelkich życiowych okolicz nościach. Od literatury wielkiej, ulu zyjnej, 7. podtekstami filozoficznymi — przejdźmy w rejony skromniejsze, przez co nie chcę powiedzieć, że gorsze. Niedawno ukazała się nakładem „Naszej Księgarni" książka Barbary Nawroc kiej-Dońskiej pt. „Historia życia czarnego kota". Przeznaczona dla młodszych czy telników, zajmująco i bezpretensjonalnie wprowadza w 0 borsukach, o czarnuchach... koci „świat uczuć i obyczaju". Pomaga poznać i zrozumieć zwierzę, o którym właś ciwie niewiele wiadomo z punktu widzenia fizjologii i psychologii. Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza wydała książkę Ta deusza Goździkiewicza pt. „Buraski, czarnuchy..." Tę lekturę można polecić i dzie ciom i dorosłym. Są to sym patyczne opowiadania o różnych kotach oraz ich właści cielaćh, o smutnych zdarze- niach i wesołych przygodach opowiadania przepojone unii łowaniem przyrody i wszelkich związków z nią człoW>e ka, nawet poprzez zwierze tak trudne do uczuciowego zaakceptowania i niezależne, jak kot. Kto lubi koty, przeczyta obie książki z przyjemnością Kto nie lubi — może po lekturze spojrzy na „niewdzięczne" te zwierzęta łaskawszym okiem, (as) — Nie, nie proszą bardzol Rys. B. Gobraczewskl Brzyżawha NAGRODZENI KRZYŻÓWKA NR 772 REDAGUJE SŁUPSKI KLUJ? SZARADZISTÓW PRZ* WDK POZIOMO: — l) ma swoje cztery strony...; 4) pęk zżętego zboża związany powrósłem; *) znak przestankowy stawiany na końcu zd^niai 9) kamień osadzający się wewnątrz ścianek naczyń używanych do gotowania wody; 11) rodzaj szklanego naczynia; 12) jeden do zakochania...; 13) utwór poetycki o cha rakterze uroczysto-patetycznym; 15) atrybut woźnicy; 17) narzędzie 'walki, broń; IR) zwierzę z rodziny pustorogich; 19) obozowanie pod gołym niebem; 21) kupalnik — inaczej; 22) skrócony tryb szkolenia; 23) , pomieszczenie na towary, magazyn. PIONOWO: — 2) mechanizm zegarka; 3) zasklepione naczyń ko szklane 7. Ickiem 3o jedno razowego użytku; S) brak zaufa nia; 6) pas ziemi rozciągający się wzdłuż brzegu morza; 7) murzyński instrument jazzowy; 10) osoba zbierająca i przechowująca pienirdtf. jakiejś orga n-lzacji; li) człowiek bardzo po dobny zewnętrznie do inneęn człowieka; 14) uszczyoliw? słów ko. przytyk; 16)" wegierskie wino deserowe; 2n,» isia ryb. Ułożył: „LECH" Pozwiazania orosimy nadesłać do redakcji — wyłącznie z dopiskiem „KRZYŻÓWKA NR 772" — najdalej do przyszłej soboty. Do rozlosowania wśród Czyt.etnl ków 5 BONÓW KSIĄŻKOWYCH po 50 złotych. ROZWIAZANIE KRZYZOWKI NR 770: OD NASTĘPSTW WYPADKÓW MOŻESZ UBEZPIECZY C SIĘ W PZU Nagrody za prawidłowe rozwiązanie krzyżówki nr 770, u-fundowane przez Oddział Woje wódzki PZU w Koszalinie, wylosowali: suszarkę do włosów — Bożena Basińska, ul. Pawła Findera 18/1, 75-721 Koszalin; erzałkę elektr. — Roman Ma.jew ski — ul. B, Bieruta 45/24, 78-440 Czaplinek; kocher turysf. — Krystyna Budynek — ul. Wi dzińska 2. 76-251 Kobylnica- . * Bony książkowe wylosował'- Helena Bielańska, Świątkowo -77-100 Bytów; Stanisław D?®**, wv, Szczenurze 34-360 Łel3a' Wanda Cłivba — ul. Wczasov-5/84, 76-270 Ustka; Feliks Derłnf — 84-350 Oblewice; FranciM** Słomska. Piekiełko 1/18, 7S-Z-U Słupsk. Nagrody zostaną wysłane Voei tą. C/os Pomorza nr 185 MAGAZYN - Strona 13 m Zaczęło się od tego, że nie odrobił lekcji, Po tem wybrał się na wagary pospolite, które po ciągnęły za sobą wprost H niewiarygodne skutki. _ Spotkał człowieka o twarzy konia. Zginął i wiele osób go szukało. ® Natrafił na gang i g P°djął z nim walkę. Nie był wcale starszy ® °d was, a dokonywał gj niesamowitych wyczynów. 9 Jednym słowem — to na pewno nie porucznik Columbo ale iego nie-gowaty nos znacie chy- ™ ba wszyscy? B Czy wiecie, czyje to Przygody? Jeśli tak — ® napiszcie do nas poda- g jąc tytuł książki i jej autora. Za prawidłowe S9 °dpowiedzi rozlosujemy ™ nagrody książkowe. Nasz adres: „GŁOS PO m MORZA" Koszalin, ul. Zwycięstwa. Strona dla ™ dzieci. « CZESŁAW KURIATA SiroNct Rozrzuca ci cnie po plaiy wr&oy noże hie, tu ws2y&TKo zdążyć! tU eo3Ac2VMV mhwer dżunglą heni, CątM STANj£MY W CIENIE ZAPATRZENI' NA PLAŻY PEwUEbO RAZU/ GOH SlSOZIĄkEM V\1 CiCMlU BEZPIECZNY, moja cófzka miała TAKI oto SEN C/fcMl StOfOECZNYCH.., WRZy blA CIEN M£60 WoiJ£C2ti£Cić> parasola* I MAGLE W 2APftTR2£NIU RADOŚtJIC M)tA; ",o Hjpr 0 TM t " -rew cieki HIPOPOTAM! potem w za mv&l£hjtij mów/; tr A TO WIELKI btfyP, czy li WitLBtĄp- Ą tÓNCĄ, TO lB.br WIELKI SW/^,„ l TĄK &EZ KO&CA, &O JUZ fbl£6V/£ w tym stowie-cieniu BiOiy I TĄK WCIĄŻ O O NOWĄ mO&RAŹN/Ą OKA i SŁOWA! .gpy minie: ną plązy południe, 'hipopotam, {CZYLl HIP% HlP.O TAM f ŻYRAFI: SCHUDNIE. ootąo-NA rif\ZY ąz vo zachów skomćą 5>AM£ 2Y-RAFY ~ i wi&ce7 hic się n!€ zparzy, 00 stomc£ n!£wi£l£ potrafi.^ KONóZY$[£imOM£M SkOMECZW D7.1ZŃ t hjoc h/a57aj£~ WIEIM ZitMi am 8! li Pewnego razu rozmawiały Słoniątko, Wąż i Małpka. Wtem przyleciała Papuga: — Czy wiecie, kochani, co to jest kakalaka? — zapytała Papuga. — Nie, nie wiemy odpowiedziało zaciekawione Słoniątko. — Kakalaka — z pewnością siebie odrzekła Papuga — to taki woreczek, w którym leży karamkal. - A co to jest karamkal? — spytała Małpka. — Karamkal to takie pudełeczko, w którym leży bia-saka — odpowiedziała Papuga. — A cóż to jest biasaka — zdziwił się Wąż. — O, biasaka to przecież skrzyneczka, w której leży mukuka — odpowiedziała Papuga. Zastanawiała się przez chwilę i dodała:. — Pamparska mukuka. — Co to jest ta pamparska mukuka — zamyślił się Wąż. — Żadnych pamparskich mukuk jeszcze nigdy nie widziałem. — Pamparska mukuka to po prostu taka paczuszka, w której leży mamurik. — Wszystko rozumiem — wykrzyknęło Słoniątko. — Mam,urik to na pewno też paczuszka, w której coś jeszcze się znajduje. Ale przecież w samym środku tych wszystkich woreczków, skrzyneczek i paczek coś musi być. Powiedz nam wreszcie, Papugo. — A czy to takie ważne? — odpowiedziała Papuga f odleciała. (tłum. wmt) 9 © NAJSZYBSZY LEŚNIK ŚWIATA Dwukrotny złoty medalista w biegach na 5 i na 10 km, fiński biegacz Lasse Viren, który przez wiele lat był w swojej rodzinnej wsi policjan tem, postanowił teraz zostać leśnikiem. Złoty medalista twierdzi, że dotychczasowa praca nie dawała mu pełnych możliwości \reningu. Podejmujqc pracę w leśnym okręgu Uusimas jako leś niczy, postanowił on przede wszystkim poświęcić się tropie niu kłusowników leśnych f wodnych, przyjqł również funkcję honorowego strażnika przyrody. Jesteśmy przekona ni, że żaden kłusownik ni# umknie bezkarnie przed najszybszym leśnikiem świata. ŹLE Z TRZMIELAMI Któż nie zna charakterystycz nego buczenia trzmiela, które posłużyło jako motyw piękne go utworu pod nazwq „Lot trzmiela". Sympatyczny kuzyn pszczoły, znoszqcy podobnie jak ona miód i budujqcy swo je gniazda w rozpadlinach ziemnych jest poważnie zagro żony. Nie podtrzymywany jak pszczoła przez człowieka, stopniowo zanika prawdopodobnie na skutek coraz więk szej ilości środków chemicznych wysiewanych na pola. Pierwszy na świecie rezerwat trzmieli powiqzany z ich sztucznq hodowlq powstał nie dawno w pobliżu Omska w Syberii Zachodniej. Bowiem chociaż trzmiele dajq bardzo niewiele miodu i człowiek z niego nie korzysta, trzmiel za sługuje na ochronę, zarówno ze względu na to, iż jest peł noprawnym mieszkańcem naszych pól i lasów, a ponadto spełnia niezastqpionq rolę w zapylaniu niektórych gatunków roślin. NA POLOWANIE Z DMUCHAWKĄ Na wyspie Borneo żyje malajskie plemię Dajaków, wśród których odrębnq grupę stanowi myśliwskie plemię Punanów, zamieszkujące najdziksze ostępy tropikalnej dżungli. Mężczyzni tego plemienia sq zapewne najwy-trwalszymi I najbardziej pomysłowymi myśliwymi na świe cie, a ich najskuteczniejszą broń myśliwskq stanowi., drewniana dmuchawka długoś ci dwóch metrów. Tajemnica niezawodnego działania dmuchawki wyrzucajqcej ostre strzały tkwi w idealnie wydrą żonym otworze z dokładnością do ułamków milimetra. Nie udało się ustalić, w jaki sposób Punanowie, posługując się prymitywnymi narzędziami, potrafiq wiercić w drewnie tak dokładne otwory, gdyż zazdrośnie strzegq swojej tajemnicy. f mir jtDZA _,f ! ex ER wo * V£J|^4 kg w» ja tfkaz ns-ć&f?--:-, ^yrYWUKME ROBI KRZYW M SIĘ BOJĘ. MCZ&1KO Z05 T/lWirO MAS W CIEMNYM LA Sn/wŁłirjit __ _ JESTEM ll/DO imo^ERCt! Ul ZEii nl i#* <9 mm Strona 14 MAGAZYN Głos Pomorza nr 965 (Mm) NIE BĘDZIE OLIMPIADY W TV? Prawdopodobnie tylko kibice sportowi w Ameryce Północnej oglądać będą transmisje telewizyjne z letnich Igrzysk Olimpijskich w Montrealu. Rozmowy mię dzy towarzystwami radio-wo-telewizyjnymi innych krajów, a Komitetem Organizacyjnym Olimpiady zakończyły się fiaskiem. Kanadyjczycy odrzucili o-stateczną ofertę — 9,3 min dolarów za prawo transmito wania igrzysk olimpijskich, żądając sumy prawie dwukrotnie wyższej — 18 min dolarów. Jak oświadczył przedstawi ciel Europejskiej Unii Radiowo-Telewizyjnej (EBU), nie przewiduje się dalszych pertraktacji i wszystko wskazuje na to, że przebieg Igrzysk Olimpijskich w Mon trealu nie będzie transmitowany do krajów europejskich. W SKRYCIE W Paryżu rozegrano lekkoatletyczny mityng, w którym startował Bronisław Malinowski trenujący ostatnio w wysokogórskim ośrodku Fot Bomeu. Polak zademonstrował wysoką formę wygrywając w biegu na 1500 m. w dobrym czasie 3.39.7. 0 Polscy siatkarze biorący u-dział w międzynarodowym turnieju _ siatkówki w Konstancy odnieśli kolejne zwycięstwo. Tym razem przeciwnikiem naszej drużyny byl zespół Jusosla wii, Mimo porażki 0:3 Jugosło wianie, stawili mistrzowi świata zacięty opór. W drugim meczu dnia zespół Rumunii pokonał Czechosłowację 3:1. OTP O PUCHAR „ZAŚLUBIN 1 Z MORZEM" W najbliższą niedzielę w Kołobrzegu odbędzie się tradycyjny Ogólnopolski Turniej Par o Puchar ,,Zaślubin z morzem", w brydżu sportowym. Organiza torzy zapraszają wszystkich zain teresowanych do kawiarni „Mor skie Oko", na godzinę 10.30. Za pisy na miejscu, przed turniejem. ATRAKCJA W MIELNIE Informujemy, że w niedzielę, 17 bm., o godzinie 10.30 na sta dionie Saturna w Mielnie odbę dzie się mecz piłkarski pomiędzy drużynami kobiecymi Ogni sko TKKF Kazel i Obrzeżem Miastko, (ebe) KOSZALIN ADRIA — Gdyby Don Juan hvł kobieta (francuski, 1. 18) — g. 15.30, 17.45 i 20 Poranki — niedziela, g. 11 i 13 — Dzielny szeryf Lucky Liike (francuski) KRYTERIUM (kino studyjne) — Ladv Caroline Lamb (angiel ski, 1. 15) — g. 17.30 i 20 Poranek — niedziela, g. 12 — Cudowny kożuszek (węgierski) ZACISZE — Joe Kidd (USA, 1. 15) pan. ■— g. 17.30 i 20 Poranek — niedziela, g. 12 — Ani słowa o futbolu (radziecki) pan. MUZa — Nieuchwytny morderca (włoski, 1, 18) pan. — g. 17.30 i 20 Poranek — niedziela, g. 11 — Sami swoi (polski) MŁODOŚĆ (MDK) — Morderca na zawołanie (NRD, 1. 15) — g. 17 30 Poranki — niedziela, g. 11 I 13 — Reksio taternik (polski) — zestaw bajek SŁUPSK MILENIUM — Wielki Gatsby (LISA, l. 15) — g. 14, 17 i 20 Poranek — niedziela, g. 11.30 — Junga x Floty Północnej (radziecki) POLONIA — g. 1« I 18.15 — Bądź w porcie nocą (USA, 1. 15) g. 20.30 — Rozmowa (USA, 1 15) Poranki — niedziela, g. 11.30 i PONIEDZIAŁEK - 18 VIII program i 16.40 Obiektyw — program wo jewodztw: bydgoskiego, toruńskiego, elbląskiego, gdańskiego i olsztyńskiego. 17.00 Echo stadionu 17.25 Teleferie 18.40 „Białe miasto" — progr. publicyst. 19.00 Szare na złote — Mam po rnysł 19.20 Dobranoc: Przygody gąski Balbinki 19.30 Dziennik 20.20 Teatr TV — Andrzej Strug — „Sprawa Ewy Evard" Wyk. Anna Seniuk, Henryk Borowski, Jerzy Kamas, Mieczysław Voit i in. 21.25 Alfabet rozryw ki — „Woytych show" 22.25 Wia domości sportowe program ii 17.30 Kino Letnie: „Romeo, czyżbyś jeszcze żył?" — film fab. prorl. bułgarskiej 18.25 „W stronę życia" — film dokumen talny prod. japońskiej 19.00 Kro nika Pomorza Zachodniego 19.30 Dziennik 20.20 Prezentacja japoń skiego wieczoru w TVP 20.25 „Tokio" — film dok. produkcji japońskiej 20.40 Tony i barwy przyjaźni — reportaż 21.00 „Prze dziwny świat Shiko Munokaty" film 21.35, „Drogi wujku Kyara" — nowela filmowa prod. japoń skiej 22.05 „Nadejście samura-. jów' — film prod. japońskiej 22.35 24 goddny WTOREK - 19 VIII PROGRAM I 9.00 Poranek TV Najmłodszych 10.00 „Klejnoty króla" — ode. IX filmu prod. francuskiej z serii — „Nowe przygody Vi-doeqa" (powtórz, niedzielnego odcinka) 18.40 Obiektyw — pro gram województw: krakowskie go, krośnieńskiego, nowosądeckiego, przemyskiego, rzeszowskiego, tarnowskiego 17.00 Polski film dokumentalny — „Robić swoje"— Grand Prix Festiwalu Krakowskiego 17.40 Nie tylko dla pań 18.00 Fakty — Opinie — Hi potezy — „Tworzywa sztuczne" INO 1S.45 — Testament Inków (bułgarski) • * • BARWICE — Awans (polski, 1. 15); poranek — niedziela — Pies za burtą (radziecki) BIAŁOGARD BAŁTYK — Złoto dla żuchwa łych (USA) pan.; od 16 bm. tak że — Cezar i Rozalia (francuski, 1. 15); poranek — niedziela — Kot w butach (japoński) pan. CAPITOL — Kochankowie roku pierwszego (włoski, 1. 15); poranek — niedziela — Królewna w oślej skórze (francuski) * * * BIAŁY BOR — Ziemia obiecana (polski, 1. 15); poranek — niedziela — Cyrk bex granic (rumuński) BOBOLICE — Początek nowe go świata (rumuński); poranek — niedziela—' Kropka, krop ka, przecinek (radziecki) oraz w piątek «• Kochajmy się (polski) — w ramach dni filmu stu dyjnego BYTÓW ALBATROS — Ro roczno r- 364 rł) orzy|mufa u"®" dy pocztowe listonosze oraz działy delegatury Pr7edsleb'°r" stwa Upowszechnienia Prosy 1 Ksigżkl Wszelkich informaci' 0 warunkach orer.umeraty udzielo-ia wszystkie placówki „Ruch" ' ooczty Wydawco Koszalińska Wydawnictwo Prasowe RS^ .Praso - Ksiq7ka - Ruch" l)' pawło Findero 27a 75 721 szalin centralo telefoniczna 240 27 Tłoczono Prasowe Zaklo-dy Graficzne Koszalin, ul Alfre-do Icmpego 18. Nr indeksu 35024. G/o* Pomorza nr 183 M A O A Z Y N Sifona 15 sesoaasisss®©s^sess®® SIERPIEŃ 15 PIĄTEK - MARII 16 SOBOTA - JOACHIMA 17 NIEDZIELA - JACKA (.nUMNY t DYŻURY KOSZALIN i SŁUPSK 37 - MO 98 — Straż Polarna 93 — Pogotowie Ratunków® (tylko nagłe wypadki) KOSZALIN Apteka nr 11, ul. Armii Czerwonej 1, tel. 244-15 SŁUPSK Apteka nr 32, ul, 22 Lipca 15, teł 28-44 BIAŁOGARD Apteka nr 1, pl. Wolności 1», tel. 23-36 LĘBORK Apteka nr 28, ul. Czołgistów M tel. U-95 KOŁOBRZEG Apteka nr 8, ul. Młyńska 1Ą tel. 23-70 SZCZECINEK Apteka nr 15, pl. Wolności ł| tel. 40-14 y//////////////wmt W KOŁOBRZEG MUZEUM Oręża Polskiego — I) Wieża Kolegiaty — „Dzieje oręża polskiego na Pnmnrru Zachodnim" 2) Kamieniczka przy ul. Emilii Gierczak — «,Dzieje Kołob'tegu" Wystawy c?ynne we wtorki J niedziele ort godz. 14—19. w środy, czwartki, piątki i soboty w godz. *—13 30. Ponadto ekspozycja czołgów, samolotów ' samochodów wojskowych łobok kamieniczki przy ulicy E. Gierczak) MAŁA GALERIA Borna Kultury — Wystawa grupy plastyków trenczyńskich (Czechosłowacja) — malarstwo — rzeźba — rysunek. Czynna codziennie * godz. 15—GO ratusz — Sala kominkowa H p.) — „Morze w malarstwie" (XIX i XX w,). Wybór prac ze ibiorów Muzeum Narodowego W Szczecinie. Wystawa czynna codziennie z wyjątkiem niedziel w rodź. 10—H _A*TÓW MUZEUM ZACHODNIORA-SZUBSK.1E (Zamek) - wystawa pn. „Wystawa nabytków Muzeum", czynna, codziennie w godz 10—15 prócz poniedziałków W Soboty wolne od pracy czyn na w godz. 11—19 ŚWIDWIN DOM KULTURY — wystawy: malarstwo Elżbiety Kalinowskiej Motkowlcz: fotografia -Ryszarda Wotkowicza oraz plastyczna sekcii dziecięcej i mło dzieżowej Domu Kultury w Świdwinie. SZCZECINEK DOM KULTURY - Wystawa fotogramów Szczecineckiego Towarzystwa Fotograficznego (sala nr 12) — czynna codziennie w godz. 17—19 SŁAWNO SALON WYSTAWOWY Domu Kultury - Wystawa fotograficzna Zdzisława Pacholskiego i Koszalina - czynna codzien-alt w gódz. 17—20 piątek ^TELEWIZJA PIĄTEK PROGRAM I •.00 Telex anek l#i)C „Poszukuj* ------ Podróiy" — film £*b. pirod. RFN z mtU „Muawuna krymlna «*tykiH 16.25 Program dnia 16.S0 munnix flkolo*} 16.« Obiektyw — program Stołecznego Woj. Warszawskiego 17.oo Tuzin — teleturniej 17.30 „Niedziela na wsi" — 'ilm dok. 17.40 Czas Dunaju (kolor) — 18,10 Sylwetki X Musy — ®og-dan Łazuka 18.40 Reklama 18.45 Gepard — dra dok. Prod. francuskiej i #erii „Mała •ncyklopedia zwierząt" (koto*) 19.20 Dobranoc: O koci®, który poszedł w świat (* perli fc^Mikesz") 19.30 Dziennik (kolor) *0.20 „Ty jeatei mordwreą" ode. n filmu prod. CSRS 1 serii; „Cyprian D-updm wkrada do akcji" 20.55 Panorama 21.40 Co n finft i cłi *8t: Marta Mirska S2-25 Reklama 82.35 wiad. sportowo 82-50 Zakończeni* programu PROGRAM II 17.js Program dnia 17.30 Kino Letnie: „Gość *• "Korpiona" — ode. I filmu ••ryjnego prod. NRD 18.35 z kamerą prze* łwiat (kolor) 19.00 Kronika Pomorza Za-e»od niego 19.20 Dobranoc 19.30 Dziennik (kolor) ^ 20 Załoga _ program publ. ~1.20 Fi limy animowane *1.45 24 godziny (kolor) 21.55 z serii: Muzeum Kryml 1^-Ustyki — „Poszukuję towarzy J-3- podróży" — film fab. pro-"Węcji rfn (powtórzenie) 22.50 Zakończenia programu SOBOTA Program I 10.00 „Ty jesteś mordercą" ode. ii filmu prod. CSRS * serii: „Cyprian Dupin wkra-Cza_ do akcji" (powtórzenie) 15.10 Program dnia 15.15 Program I proponuje 15.30 Informacje — Towary ""Propozycje , , . '"•45 Lektury Pegaza (kolor) 1R.O0 Dziennik (kolor) 16.10 Obiektyw — program województw; bielskiego, częstochowskiego, ' katowickiego i o-Polskiego (kol'"' ^ow°8r^<' — film dok. 17.30 Za kierownicą — maga- motoryzacyjny 18.00 Gminny autoportret 18.20 Reklama __X3-?5 „Legenda Robin Hooda" film fab. prod. angielskiej 19-20 Dobranoc: Jak Rumcajs wojował ze smokiem '9.30 Monitor (kolor) W.15 Finał Pucharu Europy £ iekkiej atletyce w Nicei — ,'ncja (kolor) r~-W Dziennik (kolor) *2-20 „Człowiek z Londynu" "Im fab. prod. CSRS (kolor) fS-50 Przeboje świata (kolor) •2® Zakończenia programu PROGRAM II Wjłi łTograin itaia Kino Letni# i „OksJĆ M — ode II filmu *•- wyśpi* "M donsee" — Alm przyrodniczy prod. TV NRD (kolor) 11.00 Kronika Pomorza Zachodniego 19.20 Dobrano* 18 30 Monitor (k«W) M.M ,,Na#« fwnotnr* — f»im fab. prod. USA (od 1. M/ — kolor tl.K M godainj (koło*) K 46 „Mota nuta" — program rozrywkowy TT NiRD (kolor) 23.15 wieczór autorski « Andrzejem Osadzińrfkim 8.10 Zakończeni# programu NIEDZIELA PROGRAM I 7.10 i T.» TVTR T.50 Przypominamy, rsoK-my 8.M Alarm przeciwpożarowy *7*0 Nowocse*no*ć w domu 1 zagrodzie 8.33 Bieg po sdrowia 8.50 Wiad ep ortów • 8.55 Program dnia 8.00 Dla młodych widzów: .Książę bajała" — flłm fab. prod. CSRS (kolor) 10.20 -Antena 10.W W starym kinia 11.58 Polska leży nad Bałtykiem - teleturniej. 15.50 Koncert fort. B-d«r w. A. Mozarta (kolor) 15.$5 Dziennik (kolor) 15.45 „Tydzień" — magazyn ap.raw codziennych fkolor) 14.13 Klub Sześciu Kontynentów „ . 13.00 Dla dzieci: W. Chotom *ka — .„Dlaczego cielę ogonem miele?" 15.35 Losowanie Totó-Lotka 15 50 Refleksje obywatelskie 16.05 „W okienku stała, warkocze splatała" _ program z cyklu: Z teki folklorystycznej A. Dygacza 16.44) Na planie filmu „Komuniści" — reportaż (kolor) 17.10 „Sopot 74" — reportaż filmowy (kolor) 17.25 „Niedziele Z Anią" — film fab prod. •jugosłowiańskiej 18.40 Dobranoc: Wieczorynka 18.55 Finał Pucharu Europy w lekkiej atletyce 13 30 Dziennik (kolor) 20.10 Finał Pucharu Europy — ciąg dalszy 21.30 „Klejnoty króla" — odcinek IX filmu prod. francuskiej z serii: „Nowe przygody Vir!ocqa" (kolor) 32.25 „Teatro 10" — włoski program rozrywkowy 23.10 Informacyjny magazyn ■portowy 23.35 Zakończenie programu PROGRAM II 14.45 Program dnia 14 50 Studio „Sojuz — Apollo" 15.45 ..Trzy uwagi o czasie" — film dok. prod. TV CSBS 16.10 Wojskowy film dokumentalny 16.40 Scena debiutów: koncert zespołów ludowych w Płocku 17.00 Świat — Obyczaje _ Po Utyka 17.30 Kino Letnie: „Gość ze Skorpiona" — ode. III (ostatni", filmu seryjnego prod TV NRD 18.25 „Słynne big-bandy" — spotkanie z orkiestrą Sile Di-nicu (kolor) 19.15 Wieczorynka 19 30 Dziennik (kolor) 20.10 ..Dziewczęta" — film fa bularny prod. radzieckiej »1.40 Z cyklu: „Ocalić od zapomnienia" (kolor) Trio fortepianów# T. Chopina . *2.43 Zakońcaeni# programu Telewizja MStrzega łoble możliwość stalag tr progrtmlc! PROGRAM 1 Wiad.- 6.00, 8.00, 9.00, 10.00, 15.00, is.00, 19.00, 20.00, 21.00, 22.00 i 23.00 5.06 poranne rozmaitości rolnicze 5 30 Gimnastyka 5.40 Muzyczne wycinanki — Wielkopo] ska 3.50 Gospodarskie rozmowy 6.05 Publ, międzynarodowa 6.10 Takty i minuty 6.35 Takty i minuty 7.00 Sygnały dnię 7.17 Takty i minuty 7.35 Dzień dobry, kierowco 7 40 Takty i minuty 8.05 Komentarz dnia 810 Melodie naszych przyjaciół 8.25 Wieczór w Bizancjum" — fragm. pow. 8.35 Muzyczny rejs 9.05 Wakacje z przebojem 9.40 Berlin z melodią i piosenką 9 45 Gra Zespół Rozrywkowy Rozgłośni Opolskiej 9.55 Refleksy 10.00 Lato z radiem 11.50 Nie tylko dla kierowców 12.05 Z kraju i ze świata 12.25 Na muzycznej antenie 12.45 Rolniczy kwadrans 13.00 Pieśni i tańce kurpiowskie 13.15 Me-to-sprawy 13.30 Katalog wydawniczy 13.35 Bach: koncert d-moll na klawesyn i ork. BMV 1052 14.00 Sport to zdrowie! 14 05 Muzyka ludowa Wiel k opolski 14.30 Wczasy z muzyką 15.05 Listy z Polski 15.10 Muzyka na wolnej przestrzeni 15.30 Fonoserwi* i«.o« u przyjaciół 16.11 Propozycje do li*ty przebojów 16.30 Aktualności kul turalne 16.35 Festiwal w Atlancie — na płycie 17.00 Radio-kurier 17.20 Gra i śpiewa zespół „Black Sabbath" 17.30 Spot kanie z muzyką Ravela _ aud. 18.00 Muzyka i Aktualności 18.25 Nie tylko dla kierowców 18.30 Przeboje sprzed lat 19.15 Koncert z gwiazdą — E. Demarczyk 20.03 „Matczyna opowieść" — reportaż 20.20 Z nagrać „Electric Light Orchestra" 20.35 Głosem zdobywał Łwint — wspomnienia o J. Kie purse >1.05 Kronika aportowa i komunikat Totka 11.18 Dlwlęko wy plmkat reklamowy Sl.M Mu *yo»ny kalejdoskop J3.O0 Z kxa ju i c« świata ii.Vi Gt» ««-apół W. Boskoyekyftgo 23.30 Filozofia Mtłowleka; Kierke-ga«rd >2.45 „Sopot 78", cacyli kto zaśpiewa na festiwalu? — S. Giacobbe 28.05 Korespondencja z zagranicy *3.10—®3.5# Granice jazzu — aud. PROGRAM NOCNT Wiad.: O.Ol, 1.00, 1.00, ».», 4.00 1 5.00 W 00 Początek program* 1.11 —5.00 Program nocny. PROGRAM II wiad.: 4.50. I.M •.», t.M, 8.30, 11.30, 13.S0, 3H.Ś0 i W.M 4.27 Początek programu 4.35 Dzień dobry, pierwsza zmiano 5.00 Poranek muKycany WOR--TV 5.35 Obserwacje i propozycje 5.45 Melodie na dziś 6.15 Jęz niemiecki 6.40 W ludowych rytmach — Jugosławia 6.30 Gimnastyka 7.00 W kilku taktach, w kilku słowach 7.10 Soliści w repertuarze popularnym 7.35 posłuchaj i przemyśl 7.45 Od miniatury do uwertury 8.35 Muzyka spod strzechy 9.00 Beethoven: koncert C-dur op. 56 9.40 Dla przedszkoli i dziecińców wiejskich 10.00 Pisarz i książka O twórczości J. L. Borgesa 10.30 Wrażenia z po bytu w Finlandii Chóru PR 1 TV wc Wrocławiu 11.00 Polska muzyka kameralna 11.35 Po stęp w gospodarstwie domowym 11.45 Muzyka Warmii i Mazur 11.57 Sygnał czasu i hej nał 12.05 Puzon na pierwszy plan 12.20 Wokół spraw naszego stołu 12.35 Rapsodie węgierskie Liszta w nagraniach pianistów' węgierskich (VI) 13.00 Bach: I suita ork C-dur BMV 1066 13.35 Raszyn znów nadaje — opowla da J. Karaśkiewicz 14.00 Więcej lepiej, taniej 14.15 Tu Radio Mo skwa 14.35 Koncert z nagrań Ork. PR i TV w Krakowie 13.00 Radioferie: — Dziś na wb kacjach — Lato niezawodnych —■ Kwadrana u przyjaciół — Rozśpiewany Słoneczny Brzeg — aud. muz. — „Błękitny wieloryb" — I cz. słuch. 16.00 E-konomia na co dzień 16.15 E-strada młodych muzyków 16.43 Warszawski Merkury 18.20 Ter minarz muzyczny 18.30 Echa dnia 18.40 Ludzie wśród których żyjemy 19.00 L. Różycki:' poemat symf. „Bolesław Śmiały" 19 15 .Tęz. angielski 19.30 „Wiener Feśtwochen — 75" — odtworzenie koncertu z 14 VI 23.59 Zakończenie programu i hymn. PROGRAM NOCNY Wiad.: I.M, 1.00, J.00, 1.00, 4.00 1 5.00 00 00 Początek programu 9.11 —45.00 program nocny ze Szczecina. PROGRAM H Wiad.: 4.30, J.J0 6.S0, T.S0, ».30, 11.S0, 13.30 i >3.30 ba" — fragm. książki 13.55 M3- niprzegląd folklorystyczny 14.15 Reportaż literacki 14.35 Amator ■kie zespoły przed mikrofonem 15.00 Radioferie: Dziś na wakacjach — Wakacje na 2 kółkach — „Osiołkiem po Jadrań sklej" — aud. — „Trubadurzy z Dubrownika" — aud .muz. — „Błękitny wieloryb'' — cz. II słuch. 16.00 Czata — magazyn wojskowy 16.13 E. Suchoń: Fan tazja symfoniczna 16.43 Mieszkanie w stylu lat 70 18.20 Terminarz muzyczny 18.30 Echa dnia 18 40 Radiolatarnia 19.00 Pleśni H. Purcella 19.15 Jęz. angielski t— 1. 39 19.30 „Maty-jiakowie" 20.00 Nowa muzyka naszych przyjaciół 20.30 Notatnik kulturalny 20.40 Kącik sta rej płyty 21.00 Przegląd filmowy 21.15 E. Schwarzkopf śpiewa pieśni F. Schuberta 21.45 Wiadomości sportowe 21.55 Barok dla wszystkich 23.35 Co sły chać w świecie? 24.00 Zakończenie programu 1 hymn. PROGRAM III Wlad.: 5.00 i 6.00 Ekspresem przez świat: 7.00, 8.00. 10.30, 15.00, 17.00 i 19.30 4.57 Początek programu 5.06 Hej, dzień się budzi! 5 30 1 6.05 Muzyczna zegarynka 6.30 Polity ka dla wszystkich 6.45 i 7.05 Muzyczna zegarynka 8.05 Kiermasz płyt 8.30 Co kto lubi 9.00 „Tajemnica plemienia Ku" — ode. pow 9.10 Na estradzie P. Anka 9.30 Nasz rok 75 9.45 In-terradio — mag. muzyczny 10.25 Na fujarce gra J. Ostaszewski 10.35 Swing z Paryża 10.50 „Śmierć w starych dekoracjach" — ode. pow 11.00 Dyskoteka pod gruszą 11.20 Życie rodzinne — mag. 11.50 Na skrzypcach gra Z. Seifert 12.05 Z kraju 1 ze świata 12.25 Za kierownicą 13.00 powtórka 7. rozrywki 13.45 Czytamy pamięt nlki — A Munthe: „Księga z San Michele" 14.00 Lato w fil harmonii 14.35 Mydło — gawęda 14.45 Beat ze Szwecji 15.05 Program dnia 15.10 Piosenki z różnych obrotów 15.30 60 minut na godzinę — mag. 16.30 Jazz ze Szwecji 16.45 Nasz rok 75 17.05 „Tajemnica plemienia Ku" — ode. pow. 17.15 Kiermasz płyt 17.40 Reportaż 18.00 Muzykobranie 18.30 Polityka dla wszystkich 18.45 Muzykalny de tektyw 19.15 Książka tygodnia 19.35 Zapraszamy do Trójki 21.50 Opera tygodnia 22.00 Fakty dnia 22.08 Gwiazda siedmiu wieczorów 22.15 „Kobieta w bieli" — ode. pow. 22.45 Dionna Warwicka śpiewa Beatle sów 23.00 Swoje ulubione wier sze recytuje Katarzyna Łanlew ska 23.05 Z festiwalu afro-laty-nosklego jazzu 23.45 Program na niedzielę 23.50 Na dobranoc śpiewa Łucja Prus 24.00 Zakończenie programu i hymn. NIEDZIELA PROGRAM I Wiad.: 6.00, 8.00 , 9.00, 10.00, 15.00, 16.00, 19.00, 20.00, 21.00, 22.00 i 23.00 5.06 Melodie na niedzielę 6.05 Publicystyka międzynarodowa 6.10 Kiermasz pod kogutkiem 7.06 Fala 75 7.21 Z nagrań Polskiej Kapeli pod dyr. F. Dzier żanowskiego 7.30 Moskwa z me lodią i piosenką 8.15 Wakacje z muzyką 9.05 Wiad. sportowe 9.15 Radiowy magazyn wojskowy 10.05 Wakacyjny Teatr Pfzy gody 10.25 Lista przebojów 11.00 Festiwal „SaizburgeT Festspiele 1973" — poranek mozartowski 12.00 Żywa gazeta (yr przerwi# Festiwalu) 12 15 Ciąg dalszy -Fa stiwalu 13.00 Tropami ludzi i nieśni 14,00 Musicorama 14.30 W Jezioranach" 15.00 Koncert życzeń 16.06 Teatr PR: ..Karcz ma wilanowska" - słuch. lo.4o Gwiazdy jazzu lł.15 Niedzielne spotkanie Studia Młodych 18.00 Komunikaty Totka i wyniki re gionalnych gier liczbowych 18 08 Radiowa Rewia Rozrywko wa 18.53 Dobranocka 19.15 Przy muzyce o sporcie 20.05 Dyskusja na tematy międzynarodowe 20.15 Transmisja z finału Pucharu Europy w lekkiej atletyce 20.25 Muzyka 20.35 Ciąg dalszy transmisji z Pucharu Euro py 21.20 Z lekką muzą przez lata 21.30 Zespół Dziewiątka 22.00 Słynne orkiestry rozrywkowe 22 30 Rewia piosenek 23.05 OgólnoDolskie wlad. spor towe 23.20 Na zielonym parkiecie 23.59 Zakończenia pro-» gramu i hymn. PROGRAM NOCNT Wiad.: 0.01, 1.00, S.OO, J-Oft, 4.00 i 5.00 _ „ 00 00 Początek programu 0.11 —5.00 Program nocny z Opola. PROGRAM II Wiad.: 4.30, 8.30 6.30, T.SO, 8.30, 11.30, 13.30 i 23.30 5.27 początek programu 8.10 Kalendarz radiowy S15 Mozaika polskich melodii ludowych 6.35 Wiad. sportowe 6.40 Dzień dobry, muzyko 8.25 Zawsze w niedzielę — felieton 8.35 Ra-dioproblemy 8.45 Muzyka ludo wa Indonezji 9 00 Magazyn literacki 9.30 Recital organowy F. Rączkowskiego 9 50 Tygodniowy przegląd prasy 10.00 Rozmaitości muzyczne — aud. 10.30 Zna ki czasu — „Dziennik urzędnika rady przybocznej monarchów angielskich" — fragm. książki 11.00 Studio Młodych 11.40 „Omnibusem przez nau-. kę" — aud. 11.57 Sygnał czasu i hejnał 12,05 Zespół Pieśni i Tańca „Górnik" z Karwiny (CSRS) 12.35 Zagadka literacka 13.00 Poranek symfoniczny 14.00 Program z dywanikiem 15.05 Koncert muzyki operowej 15.30 Wakacyjny Teatr Przygody 16.15 Horoskop reklamowy 16.30 Koncert chopinowski 17.30 Zespół Dziewiątka 18.00 Śpiewa Chór Uniwersytetu w Kopenhadze 18.45 Kabarecik reklamowy 19 00 Teatr Sensacji: „Spra wa Fatimy" — słuch. 20.10 Muzyka 21.00 Wojsko _ strategia — obronność 21.15 Muzyka fortepianowa 21.30 Siedem dni w kraju i na świecie 21.50 Muzyka 22.00 Lokalne wiad. sportowe 2.10 Koncert Chóru Chłopię cego i Męskiego pod dyr S. Stu ligrosza 22.30 Fritz Reiner interpretuje VI symfonię Brahmsa 23.35 Utwory Thomasa Tallisa 24.00 Zakończenie programu i hymn. PROGRAM III Wiad.: 5.00 i 6.00 Ekspresem przez świat: 7.AA, 8.00. 10 30, 15 00 17 00 i 19.30 5.57 Początek programu 6 05 Melodie-przebudzanki 7.00 Solo na organach Hammonda 7.15 Polityka dla wszystkich 7.3(5 Posłuchajmy jeszcze raz — mag 8.35 Co kto lubi 9.00 ..Tajemnica plemienia. Ku"' — ode. pow. 9.10 Orkiestra i jej soliści — _ Count Basie 9.25 Program dnia 9.30 Suita zespołu „Omega" 9.50 Grające listy — aud. 10.15 Ilustrowany Magazyn Autorów 11,15 Wielkie recitale — aud 12.05 „Grypsy z Pawiaka" — ode. IV słuch, dokumen talnego 12,30 Śpiewa łan Hun-ter 12.55 Gra i śpiewa zesnół „Mud" 13.15 Przeboje z nowych płyt 14.05 Peryskop 14.30 Orkie-stra i jej soliści — g Brom 14.45 Za kierownicą 15 10 Trzy style E. Clantona 15.30 Orkie- U0'1 soliści ~ M. Legrand 13.50 Nowa płyta zespołu „Ge- ć-SraL' Llcytacja piękno- ści 16.45 Orkiestra i jej soliści — Q. Jones 17.05 „Tajemnica plemienia Ku" — ode. pow. 17.15 Antologia piosenki francuskiej — aud. 17.40 Rozmowa o filmach 17.55 Mini-max 18.30 Teatrzyk „Zielone Oko" 19.00 Nowa płyta P. McCartney'a 19.20 Na harfie gra A. Coltrane 19 35 Muzyczna poczta UKF 20.10 Lato w Filharmonii 20.35 Orkiestra i jej soliści — j. Ptaszyn-Wróblewski 21,00 Poezja P. Nerudy 21.20 Wariacje w stylu soul - aud. 21.50 Ope ra tygodnia 22.00 Fakty dnia 22.08 Gwiazda siedmiu wieczorów 22.15 Mały książę — spotka nie.„ Y*** 22.30 Orkiestra i jej soliści _ d, Ellington 23,00 Wiersze 23.05 Tele-kabaret piosenki 23.30 Serenady sierpniowej nocy 23.45 Program na poniedziałek 23.50 Na dobranoc gra A Carlos Jobim 24.0(1 Za kończenie programu i hymn. Ksa/m KOSZALIN na falach średnich 188,8 i 202,1 m oraz UKF 69,92 MHi PIĄTEK 5 45 Rozmaitości rolnicze — aud j. fcesławsktego 6.40 Studio Bałtyk 18.15 Muzyka 1 reklama 16.30 Wczasy w nowych warunkach — rep. J. Steimow-•kiego 16.28 Melodie dla kierów eów 16.50 TradycJ# i nowo-«z«anoś4 rr aud, J, Blicharski* go 17 00 Przegląd aktualności wybrzeża 17.15 Retransmisja pro gramu z Gdańska. Pr. I, godz. 5.50 — TT żniwiarzy w SHR Biesiekierz — rep, J. Żesławskiego KOSZALIN W PROGRAMIE OGÓLNO POLSKIM: Pr, III, go da. 9,30 — Domki Jednorodzinne z glinoporytu — aud. Ireny Bieniek. SOBOTA «.46 Studio Bałtyk — prow1, l, fcternowakl ifl.H Muzyka 1 tą kłama 16.20 Nowości wydawnicze — gawęda T. Gawrońskiego 16.27 Przegląd muzyczny — w oprać. B. Gołembiewsikiej 17 00 Przegląd aktualności wybrzeża 17.15 Z tygodnia na tydzień — komentarz T. Gawrońskiego 17.22 Starty — magazyn młodzie iowy pod red. J. Blicharskiego 17 47 Młortc.ieAowe studio stereo — aud, W, Stachowsklego 18,25 Prognoza pogody dla rybaków. KOSZALIN W PROGRAMIE OGÓLNOPOLSKIM: Pr. II, godz. 19,00—21.30 — na UKF 60,92 MHz — muzyczny prograia itereofonirany^ NIEDZIELA 9.00 Powrót księcia Eryka — słuch, poetyckie Cz. Kuriaty 9.24 Chwila muzyki 11.00 Koncert życzeń 22.00 Wiad. sportowe i wyniki losowania „Gryfa". KOSZALIN W PROGRAMIE OGÓLNOPOLSKIM: Pr. II, godz. 18.30—21.00 — na UKF 69,92 MHż — muzyczny program jtereoioniczny. «^Ł^w^iaMa^i^'■■ *? **" 1 r f WĘ£*f?> f Strona 16 MAGAZYN SMUii URODZIŁ SIĘ w 1924 r, w Fontana Liri. Debiutował na scenie Teatr-al nsgo Ośrodka Uniwersyteckiego w Rzymie, gdzie poznał ao Vjlconti i zaangażował do swego tespołu aktorskiego. Mastroianni grai w repertuarze klasycznym współczesnym. Przed kamera stanął po raz pierwszy w 1954 r, podczas kręcenia ,,Nędzników" R. Fredy. Następnie pod kierunkiem L. Emmera, A. Bia-settiego. L. Comencinnieąo, C, lizzaniego i G. de San-tisa stał sis gwiazdg komedii i melodramatów „różanego realizmu'. Wiele z tych filmów widzieliśmy na naszych ekranach np. „Dziewczęta z Placu Hiszpańskiego", „Piękna młynarka", „Bigamista'' „Dwa pokolenia", . lastroian-ni był w tych filmach typem sympatycznego i zaradnego młodzieńca, o wielkim powo- /^aumómmp dzenlu u kobiet. Ułatwiała mu to uroda amanta, Nie wiadomo, jak długo nktor grywałby te może ciekaw ale bardzo • stereotypo-••> role. ndvbv nie Federico Fellini.. Reżyser ten powierzył Mastroianniemu role neurastenl ka-dziennrkarza obserwujące-go dekadenckie życie bogatej burźuazji i arystokracii. Pamiętamy dobrze en film,' na rvwnł sie on c.s^-!'r życie" i narobił Sporo szumu w świe cie. Następne lata („Słodkie życie" było kręcone w 1959 r.) przyniosły aktorowi wiele wspaniałych ról w filmach zna , & nych reżyserów. Fellini zacn gażował qo ponownie do <*>w nie znanego filmu „Osiem pór'. Antonioni miai dla nie go główne role w „Przygodzie" i „Nocy", Germi powierzył mu kreowanie oostaci męża w „Rozwodzie po włosku". Wszystko to sg filmy u nas znane i plasujące się w rzędzie prawdziwych dzieł fil mowych, o których mówi cały świat. Mastroianni zerwał z typem „amanta", zmienił całkowicie styl gry i specjalizuje się o-becnie w postaciach rysowanych ostra kreska, na oogra-niczu groteski. Do tego typu nci-eżą role w słynnym „Wiei kim żarciu", które chyba nig dy nas me dat^e i w „Cześć a-tysto", filmie znajdującym się aktualnie no ekranach kin województw koszalińskiego i słupskiego. Mastroianni, Wioch z pochodzenia. jest aktorem grywającym we Francji, Anglii, RFN, USA, Angażuje sie wszędzie tam, gdzie maja dla niego ciekawe propozycje. Występował m. in. w ..Słonecznikach", filmie kręconym orzy współpracy ze Związkiem Radzieckim, Chyba warto zobaczyć, jak wygląda ...nowy" Mastroianni i wybrać się na „Cześć artysto", Może ten obraz spodo ba się tak'Czytelnikom 1 wie! bicielom talentu Mastro:annie go, że zaproponują go w kon kursie pn, „Wybieramy film miesinca". (kon) P.s, Aktorka zamówiła jesx-czs w marcu Maria Chwiał-kiewicz z Krajenki- Bardzo nam przykro, że tak dłuqo mu siała Pani czekać na realizację swego życzenia. Musimy je jednak spełniać według p wnej kolejności, i w miarą otrzymywania informacji o ak torach. Czytełniczce dziękuję my za miłe pozdrowienia 1 rzekemy na dalsze propozycja od Państwa Głos Pomorza nr fS3 Rozkosze m"'ości moaą *!e Jedno ze spotkań bosebałla wych w Seatti© między kobie cymi drużynami „Bush Whać-ker" a „United Business Sup ply-Pacific" zakończyło sie wynikiem 11:6. Zawodniczki pokonanej drużyny potrafiły jednak zachować się po spor tawemu; a w dodatku znalazły niebanaing formę oddania szacunku zwyciężczyniom. Tuż po meczu wszystkie zawodnicz • ki... zrzuciły bluzeczki i staniczki. ustawiły się w szpal®' i wymachujgc tymi częściami garderoby, pożegnały udające się do szatni zwyciężczyniel Ten sposób oddania szacunku nie tylko zaskoczył tre nera pokonanej drużyny, Aia Mauera, ale sprawił ogromną uciechę przeważni© męskiej publiczności. Opuszczając sta dion w Seattle wielu kibiców postanowiło częściej chodzić na spotkania kobiecych drużyn baseballowych, F rekwen c ja za p ewn sona! ludo? PaU, Ruroaniew Gobelin- monstre w sali londyńskiego ratusza wystawiono ns pok-ss najdłitf-ssy gobelin świata mierzący 91,6 metra i przedstawiający epizody z drugiej wojny światowej, począwszy od ewakuacji spod Dunkierki po desant w Normandii. Prace nad tym gobelinem trwały cztery lata. Zamówił go lord 0uiverton, który chciał uczcić ter. okres w historii Anglii podobnie jak to już uczyniono w przypadku inwazji Normanów n« Wyspy Brytyjskie w roku , S3Ś8S5SS okazać fatalne w skutkach, dla słynnego ł ntauchwytneci0 ootwora 1 Loch Mess, jdko ż--"ierpień fest oonoć jeoo mis :iqcem godowym, co zamierza vy korzy stać Mick Clark®, naczelnik straży pożarnej z He nsl Hempstead pod ton dv iem- Jego brygada skonstruowała z drewno, papieru n