KRAJÓW, PIĄTEK, SOBOTA, NIEDZIELA, 1, 2, 3, SIERPNIA 1975 r, Rok XXIII Nr 175 (7412) A PO WYSTAWIE KOLEJKĄ llllllllllll NA GORĘ CHEŁMSKĄ ROZMOWA Z PAWŁEM KORECKIM, DYREKTOREM KOSZALIŃSKIEGO OŚRODKA SPORTU I WYPOCZYNKU Po lewej stronie ul. Janka Krasickiego w ciągu paru miesięcy o kilka metrów podniesiono koronę stadionu Gwardii. Zwiększono widownię, do około 30 tys. miejsc. Ponad wysokim wałem ziemnym widać już budynek, w którym obok trybuny honorowej pomieszczą się urządzenia radiowo-prasowo-telewizyjne dla sprawozdawców. Na ul. Fałata trwa budowa drugiego pasa jezdni, tuz za tą ulicą mocno zaawansowana jest budowa nowego odcinka ul. Janka Krasickiego. Zaś po lewej stronie ul. Janka Kra sickiego wyrosły już metalowe konstrukcje, obok zalano pasy ziemi betonem. To tereny przyszłej wystawy rolniczei — na Dożynki. — A co po Dożynkach? Jak Koszalin wykorzysta zagospodarowany do września teren i powstające tam obiekty? — Z satysfakcją muszę stwierdzić, it organizatorzy Dożynek, gospodarze naszego województwa i miasta zdecydowali sit na budowę trwałych obiektów. I od razu pomyślano jak dość kosztowni przecież inwestycje maja służyć naszemu miastu w przyszłości. Stad trwałe zabudowania i betonowe „podłogi", które zresztą u niektórych koszaliniań wzbudziły pewne zastrzeżenia. ŻNIWA! ZNIW — Wzbudziły, bo i jednej strony wciąż mówi się o niedostatkach cementu, z drugiej zaś leje beton tonami. Wróćmy jednak do terenów wystawowych. FOTOREPORTAŻ i. PIĄTKOWSKIEGO NA STR. 4 (dokończenie n« str 8) KAPISJSKd » 2 MOTEL "Na ZESPÓŁ REKREAC.-D PA2A t, STACJA OBSŁUGI SAMOCHODÓW 5 zakład REMONTOWY 6 KOTŁOWNIA 7. dolna stacja wyciaou 6, GÓRNA -- — Ęl ZESPÓŁ GASTRONOMICZNI 10. PAWILON SPORTOWY 11 TEREN REKREACYJNĄ ■12. .--- ta TEREN ZABAW DZtEOf 14. BAZA GOSP. TECHK USfc. 1S PROMENADA PROJEKT. TRASA KOLB ZESPÓŁ REKREACYJNO -SPORTOWY U m m m es & m w ■ POKÓJ ŚWIATU Ekipa sprawozdawców PAP pisze: „Pragniemy wykreślić wojnę z perspektywy w Europie i pokój przedłużyć na całą jej przyszłość" — stwierdził w swoim wystą pieniu na forum KBWE w Helsinkach I sekretarz KC PZPR, Edward Gierek. Wystąpienie polskiego przywódcy, w którym (dokończenie na str. 3) Powstanie Warszawskie Wczoraj w przededniu SI rocznicy wybuchu Fow stania Warszawskiego spo łeczeństwo stolicy oddało hołd bohaterom — żołnierzom poległym na baryka dach miasta oraz walesą-cej wraz z nimi ludności cywilnej. Delegacje organi zacji politycznych i społecznych stolicy kombatan ci, rodziny i najbliżsi zło żyli wieńce i kwiaty na mogiłach poległych i pomordowanych w czasie Powstania. W miejscach straceń i przed pomnikami żołnierskich czynów zapło nęły znicze. W godzinach wieczornych w Teatrze Dra matycznym odbył się uroczysty wieczór poświęcony 31 rocznicy Powstania War szawskiego. Dyrektoriat Portugalska Rada ReWo lucyjna pod przewodnictwem prezydenta Costy Gomesa postanowiła powie rzyć swe prerogatywy człon kom dyrektoriatu w składzie: prezydent Gosta Go-mes, premier Vasco Gon-calves i gen. Otelo Saraiva de Carvalho. Oznacza to, że Rada Rewolucyjna ratyfikowała de eyzje nadzwyczajnej sesji Zgromadzenia MFA i dnia 25 kwietnia, która podjęła uchwałę o utworzeniu trzy osobowego organu, skupia jąeego władzę polityczoo--wojskową. Odtąd Rada Rewolucyjna będzie zwoływana przez dyrektoriat jako organ doradczy. Sprawa Cypru W wiedeńskim pałacu Hofburg rozpoczęła się wczoraj trzecia runda roko wań między obu wspólno tami cypryjskimi. Delegacji Greków cypryjskich przewodniczy Glafkos Kle ridis, a delegacji Turków cypryjskich — Rauf Denk-tasz. Rozmowom, które po trwają 3 dni. przewodniczy sekretarz generalny ONZ, Kurt Waldheim. SELA W stolicy Panamy zebra ła się konferencja założycielska „Systemu Ekonomi cznego Ameryki Łacińskiej" (SELA), powoływane go z inicjatywy Meksyku i Wenezueli SELA ma być stałym forum konsultacji ł współpracy gospodarczej krajów Ameryki Łacińskiej Nige na Nowy szef państwa nige ryjskiego gen. Mohammed mianował gubernatorów wojskowych poszczególnych stanów. Gubernatorzy są w randze podpułkownika bądź pułkownika. Postano wiono także w czw^r+ek o-tworzyć granice z Dahome jem i Nigrem. Wznowiono również loty na liniach kra Jowych. Syria — Jordania W Ammanie odbyła się piąta l ostatnia runda rozmów premierów Syrii ! Jordanii. Premier Syrii, Mahuiud Ajuhi złożył w Jordanii S-dnlową wizytę; której cełein było zadieśnie ni« współpracy wojskowej, politycznej I gospodarczej Hlsdw Aha krtktnL MAGAZYN G/os Pomorza nr 171 s YGODfMIA Z PRAC III FAZY KONFERENCJI BEZPIECZEŃSTWA fi A W TYM TYGODNIU dwa szczególnej doniosłości wyda-/ rżenia zepchnęły wszystkie inne na dalszy pian. Chodzi tu oczywiście o wizytę prezydenta USA w Polsce i o Konferencję Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, której trzecia ostatnia faza rozpoczęła się w środę w Helsinkach Nie ma potrzeby ani zresztą możliwości w ramach skromnej rubryki omawiać szerzej tych dwu spraw. Warto wszakże zwróaić uwagę na spinający niejako te dwa doniosłe wydarzenia fakt iż wizyta prezydenta Forda przypadła w przededniu ,,szczytu" w Helsinkach. Ma to głęboką wymowę. Nasz kraj bowiem już w 1964 r. rzucił myśl zwołania konferencji bezpieczeństwa z udziałem Stanów Zjednoczonych. W następnych latach Polska wraz z innymi krajami socjalistycznymi usil nie pracowała nad urzeczywistnieniem tej idei. W czasie poprzednich faz KBWE również między delegacją polską a ame rykańską były bliskie kontakty a współpraca owocna. To^eż wi zyta prezydenta USA w przededniu spotkania na szczycie była m. in. potwierdzeniem wielkiej roli jaką nasz kraj odegrał w zwołaniiu tej historycznej Konferencji. A 2YCIE sekretarza generalnego KP Chile w niebezpieczeństwie. Opublikowany w stolicy Chile oficjalny komunikat junty gen, Pinocheta głosi, że sekretarz generalny KP Chile został poddany operacji wyrostka robaczkowego w szpialu w Valpa raiso. Komunikat nie wspomina o rezultatach operacji ani o stanie zdrowia operowanego. Komisja do spraw propagandy KP Chile zakwestionowała podany przez faszystowską klikę Pi nocheta powód umieszczenia L. Corvalana w szpitalu. W ogłoszonym w Hawanie komunikacie KP Chile oskarża juntę o za miar zamordowania więzionego od czasu faszystowskiego prze wrotu L. Corvalana. W związku z wiadomością o ciężkim stanie zdrowia sekreta rza generalnego KP Chile prezes Akademii Nauk Medycznych ZSRR przesłał na ręce prezydenta Chile depeszę z prośbą o dopuszczenie do L. Corvalana wybitnych radzieckich specjalis tów - chirurgów - Wiktora Sawieljewa i prof. Eduarda Wan cjana oraz terapeuty prof. Anatolija Loginowa. A CHADECJA WŁOSKA ma nowego przywódcę. Został nim — zdaniem wielu komentatorów nieoczekiwanie - Benigno Zaccagnini. Ten 63 letni chirurg z zawodu został wybrany na miejsce Amintore Fanfaniego po trwającej niemal bez przerwy 48 godz. trudnej dyskusji. Pierwsze komentarze prasowe po tym wyborczym rrwratonie były przepojone goryczą — „spektakl bezsilności" „z ostatniej próby chadecja wychodzi w opłakanym stanie", „dno kryzysu' itp. W głosowaniu 92 głosy padły na Zaccagniniego a 72 członków wyborczego gremium oddało kartki puste wstrzymując się od głosowania co świadczy o du żych" rozbieżnościach wśród chadeków. A W STOLICY Ugandy Kampali po zakończonych w ubieg łym tygodniu obradach rady ministerialnej Organizacji Jednoś ci Afrykańskiej rozpoczęła się w poniedziałek konferencja „na szczycie" OJA. Głównymi problemami dyskutowanymi podczas obecnego szczytu są: sytuacja na Bliskim Wschodzie i w Angoli oraz problemy stosunków z rasistowskimi reżimami Afryki Południowej (Rodezja i RPA). Obrady w Kampali zostały zakłócone nieoczekiwaną wiadomością o przewrocie wojskowym w Nigerii w wyniku którego przebywający w Kampali na obradach OJA dotychczasowy szef federalnego rządu wojskowego Nigerii gen Yakubu Go von został odsunięty od władzy. Z dalszych komunikatów świat dowiedział się że nowym szefem państwa nigeryjskiego został brygadier Muritala Rufai Mohammed. Gen. Govan oświadczył po czątkowo że zamierza ' walczyć o odzyskanie władzy, w późniejszych jednak oświadczeniach zadeklarował całkowitą lojalność wobec nowych władz. Obalony generał ma udać się na emigrację. Gen. Govon. / A W ATENACH rozpoczął s!ę proces przywódców byłej grec kiej junty wojskowej oskarżonych o dokonanie zamachu stanu 21 kwietnia 1967 r. Na ławie oskarżonych zasiedli byli premier i prezydent Jeorjos Papadopulos, generał Stylianos Pata kos, były wicepremier Nikolas Makarezos, i były szef żandarmerii Dimitrios loanidis. Od lewej: Makarezos, Papadopulos łonvch. Patakos na ławie oskar- A PO 11 LATACH embarga kraje Organizacji Państw Ame rykańskich zniosły blokadę Kuby. Rezolucja którą uchwalili ob radujący w stolicy Kostaryki ministrowie spraw zagranicznych krajów należących do OPA sezwala państwom członkowskim na podjęcie stosunków dyplomatycznych i gospodarczych z Ku bą. Za rezolucją głosowali przedstawiciele 16 państw przeciw ko tylko 3 łi- Chi!®, Urugwaj I Paragwaj. D PANIE PRZEWODNICZĄCY! Y§LĄ przewodnią, która przywiodła nas wszystkich, tu, do Helsinek, jest utrwalenie pokoju w Europie. Podejmujemy to dzieło wspólnie, mając w pamięci bezmiar ofiar, zniszczeń i cierpień, które spowodowała zakończona 30 lat temu największa i najokrutniej-sza wojna w dziejach świata. Podejmujemy je — mimo dzielących nas różnic, wiedząc, jak wiele dały, jaki rozwój i postęp przyniosły naszym krajom trzy dziesięciolecia pokoju. Świadomi tego, świadomi wielkich możliwości, jakie stwarza rozwój nauki i techniki, a jednocześnie ogromnych zagrożeń, które tkwią w istnieniu jest historyczną koniecznością, oznacza przede wszystkim wzajemne wyrzeczenie się wojny, zarówno gorącej, jak i zimnej, oraz wzajemną rezygnację z wszelkich prób ingerencji w wewnętrzne sprawy państw. Rozumiemy je również jako konstruktywną pokojową współpracę, jako współdzia łanie w rozwiązywaniu wspólnych pro blemów, wynikających ze współżycia na jednym kontynencie i z wielkich przemian, które niesie ze sobą obecny rozwój świata. PANIE PRZEWODNICZĄCY! W DZIEJACH naszego kontynentu niejednokrotnie podejmowano próby budowy pokoju, nie trwał on jednak nigdy i nie mógł trwać zbyt długo. Opierano go bowiem na chwiejnym fundamencie sfer wpływów i panowania jednych krajów nad drugimi, rozsadzany był on terytorial nymi roszczeniami. Dziś po raz pierwszy w historii pokojowy ład Europy opiera się na powszechnym uznaniu suwe- Nasza misia: BUDOWA EUROPY POKOJU PRZEMÓWIENIE I SEKRETARZA KC PZPR - EDWARDA GIERKA broni masowej zagłady 1 zniszczenia, pragniemy wykreślić wojnę z perspektywy Europy i pokój przedłużyć na całą jej przyszłość. Posiada to doniosłe znaczenie dla naszej planety. ę PRAWA pokoju — to sprawa gs szczególnie bliska narodowi pol ** skiemu. Nasz naród przeszedł _ długą i ciężką drogę do niepodległości i wolności, płacąc za nie najwyższa cenę. Przez naszą ziemię przetoczyły się obie wojny światowe. 30 lat temu, my w Polsce witaliśmy pokój wśród mogił przeszło 6 milionów ludzi, wśród ruin miast i zgliszcz wsi. Naród nasz okupił zwycięstwo heroiczną walka i wielkimi ofiarami, maksymalnym wkładem w ogromny wysiłek Związ-E5 ku Radzieckiego i całej wielkiej koalicji antyhitlerowskiej. W ciągu 30-lecia EJ pokoju osiągnęliśmy swa pracą i zbudowaliśmy więcej, niż w jaklmkol-0 wiek innym okresie historii. Kontynuacja pokojowego naszego rozwoju ■ jest więc najgorętszym pragnieniem narodu polskiego. ® f*^ ALENIE to jest najwyższym na-|[ J kazem, jakim kieruje się Polska El Rzeczpospolita Ludowa w swych działaniach na arenie mlędzynarodo-E$ wej. Wespół ze swymi sojusznikami i przyjaciółmi dokłada starań by umoc nić pokój i zbudować jego trwałe pod stawy. Ze szczególną satysfakcją naród nasz powita sukces Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Euro pie, w której pracach kraj nasz od początku aktywnie uczestniczył. Wysoko oceniamy wspólny dorobek wszyst kich uczestniczących w niej państw ! przywiązujemy najwyższą wagę do dokumentów, które tu zostaną podpisane. W imieniu Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej 1 całego narodu polskiego wyrażam aprobatę dla uchwał Konferencji i wolę konsekwentnej ich reali zacji. W przekonaniu naszym Konferencja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie oraz jej postanowienia mają rangę doniosłego wydarzenia historycznego. Zamykają one okres powojenny i otwie rają nowe perspektywy dla przyjaznej współpracy wszystkich kra jów naszego kontynentu. W naszej Konferencji, w jej zasadni czych treściach widzimy potwierdzenie zasad pokojowego współistnienia krajów o odmiennych ustrojach. Współ Istnienie dwóch ustrojów — socjalistycznego i kapitalistycznego jest rzeczywistością Europy od dziesiątków lat. Polska wraz ze swymi socjallstycz nymi przyjaciółmi wychodzi z założenia, że pokojowe współistnienie, któr« rennych praw ł interesów wszyst kich państw naszego kontynentu, co stwarza jego narodom pomyślne warunki rozwoju i bezpieczeństwa. Podstawą tego ładu jest polityczno terytorialny stan rzeczy, który ukształtował się w rezultacie zwycięstwa narodów nad faszyzmem, postanowień Konferencji Poczdamskiej i powojennego rozwoju. Deklaracja o Zasadach Stosunków Międzypaństwowych, którą tu podpiszemy potwierdza fundamentalne znaczenie nienaru szalności granic i integralności terytorialnej państw. Jej przyjęcie przez Konferencję oznacza, iż wszystkie uczestniczące w niej państwa potwierdzają wyrzeczenie się raz na zawsze roszczeń terytorialnych, które w przeszłości były zarzewiem konfliktów i krwawych wojen. Naród polski widzi w tej deklaracji Wielką Kartę Pokoju w Europie. OBECNY ład europejski, który zapewnia pomyślne warunki dla przyjaznego współżycia I* współpracy narodów naszego kontynentu, tworzy Również przesłanki dla przezwyciężenia przeszłości i ułożenia pokojowych stosunków obydwu państw niemieckich z ich sąsiadami i innymi narodami. Pragnę stwierdzić, że Polska Rzeczpospolita Ludowa wespół z Niemiecką Republiką Demokratyczną dokonały zasadniczego zwrotu w wielowiekowych trudnych dziejach sąsiedztwa naszych narodów. W oparciu o układ z 1970 roku Polska konsekwentnie dąży do rozwiązania istniejących jeszcze problemów, do dalszej normalizacji stosunków, przezwyciężania przeszłości i budowy pokojowej współpracy między Polską Rze-cząpospolitą Ludową i Republiką Federalną Niemiec. W nowym ukształtowaniu stosunków między Polską } obydwoma państwami niemieckimi, w umocnieniu po kojowego współżycia w Europie środko wej widzimy niezbędny wkład wszystkich jej krajów do zapewnienia trwałego bezpieczeństwa na całym kontynencie, i PANIE PRZEWODNICZĄCY! KONFERENCJA nasza jest rezultatem odprężenia I z pewnością przyniesie dalsze pogłębienie te go doniosłego procesu. Odprężenie wnosi nową jakość do stosunków międzynarodowych: rozłado wuje napięcia, ułatwia ograniczani# i likwidację niebezpiecznych konfliktów, ożywia dwustronną i wielostronną współpracę między państwami, tworzy lepszy klimat w Europie i świecie. Istotny wkład do odprężenia wniosło już i wnosi nadal wiele krajów; każdy kraj — niezależnie od swojej wielkości — ma do 'odegrania ważną rolę w o-trwalaniu tego procesu. Wielkie znaczenie dla rozwoju tej konstruktywnej tendencjfma współdziałanie Zwią* ku Radzieckiego i Stanów Zjednoczonych, decydujące o zapobieżeniu nowej wojnie światowej. Pamięć o przeszłości, świadomość potrzeb teraźniejszości i nakazów przyszłości stawiają przed nami wielkie zadanie: budowy Eu-ropy pokoju. Historia powierza nam to dzieło i daje szanse jego realizacji. UCHWAŁY naszej Konferencji określające zasady stosunków międzypaństwowych powinny słu żyć bpdowie trwałej struktury pokoju. Wymaga to pełnego ich przestrzegania, wypełnienia żywą treścią. Uzupełniając odprężenie polityczne odprężeniem militarnym, ograniczając i redukując istniejące arsenały, powinniśmy stopnio wo zmierzać do przezwyciężenia podziału na polityczno-militarne ugrupo wanla i tworzyć ogólnoeuropejski system bezpieczeństwa zbiorowego. Uchwały Konferencji dotyczące stosunków ekonomicznych sprzyjać będą rozszerzeniu materialnej bazy pokoju — swobodnemu rozwojowi handlu, koo peracjl przemysłowej i współpracy nati kowo-technicznej. Jest to korzystne dla Wschodu i Zachodu, potrzebne dla dalszego pomyślnego rozwoju każdego z krajów I dla rozwiązania wspólnych problemów, w tym tych, które wiąż* się i prawidłową eksploatacją bogactw ziemi 1 ochroną naturalnego środowiska na naszym kontynencie. Doniosłe znaczenie w tych wszystkich sprawach miałoby współdziałanie i osiągnięci® odpowiednich porozumień między RWPG I EWO. Postanowienia Konferencji w dziedzinie wymiany kulturalnej i innych kontaktów powinniśmy wykorzystać przede wszystkim dla pogłębienia wz®' jemnego zaufania wśród naszych narodów. Dawna i niezbyt odległa przeszłość obciążyły ich świadomość Pa" mięcią wielkich tragedii i bolesnych krzywd, nieufnością i licznymi uprze" dzeniami. Wychowując nowe pokolenia powinniśmy sięgać ku dobrym tradycjom, uczyć szacunku dla dorobku wartości wnoszonych do wspólnej skaf bnlcy ludzkości przez każdy naród» krzewić wzajemnie przyjazne uczuci®' Zadanie to stoi przed wychowawcami i twórcami kultury, przed wszystkim'* którzy kształtują świadomość narodów. Podjęcie tego zadania zależy jejj nak w pierwszym rzędzie od nas — o" ludzi odpowiedzialnych za rozwój i V° litykę swoich krajów. Jako komunista, pragnąłbym rzecz jasna — aby szersza między narodowa wymiana w dziedzin*® kultury dotyczyła wartości naj* bardziej humanistycznych i szlą* chętnych, służących człowiekowi J postępowi w jego życiu.. Naszyć bowiem celem jest by ludziom Polsce, Europie i świecie żyło siS w pokoju i wolności — bezpiecZ-nie, godnie i dostatnio. Budowa trwałego pokoju wyWa" ga nade wszystko dobrej woli 1 wzajemnego zaufania. W TYM właśnie duchu spotkaliśmy się na tej historycznej Knnferenc3> Zwołaliśmy ją i prowadziliśmy niełatwe prace, gdyż dojrzał czas i dfJ rżały warunki do tego. by skuteczni rozwiązywać podstawowe problemy bez pieczeństwa i współpracy w Europie- Pomyślne rezultaty tej Konferencji będą wspólnym sukcesem uczestnicz*' cych w niej państw, sukcesem spraw? budowy Europy pokoju i współprac^ spr?wy nadrzędnej dla wszystkich narodów. Polska Rzeczpospolita Ludową tak, jak dotychczas, nie będzjc szczędzić wysiłków dla osiągnięci tego szczytnego celu. PANIE Prezydencie Urho Kekk®' nen. Pragnę przyłączyć się do wyrazów głębokiego uznania dla rządu Reoubliki Finlandii za zorgani' zowanie Konferencji oraz trorąco Pn' dziękować narodowi fińsk'emu za clnność, z jaka przyjmuje nas w swojej stolicy l w iwym pięknym kraji*. Cłos Pomorza nr 175 MAGAZYN Strona $ I WSPÓŁPRACY W EUROPIE PRZEMAWIAJĄC w czwartek na Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Eu ropie, sekretarz generalny KC KPZR ocenił tę Konferencję jako wspólny sukces Wszystkich jej uczestników. Jej wyniki — powiedział L. Breżniew — mogą być pożyteczne również poza granicami Europy. Mamy za sobą niełatwą drogę, jaką przebyliśmy od wysunięcia samej koncepcji Konferencji Euro pejskiej do jej punktu kulminacyj KONFERENCJA nakreśliła kierun ki i konkretne formy współpracy, także w sferze handlowo-gospo darczej, w sferze nauki i techniki, o-chrony środowiska naturalnego, kultury, oświaty, kontaktów między ludźmi, instytucjami i organizacjami. Możliwości współpracy rozciągają się obecnie również na takie dziedziny, w których była ona nie do pomyślenia w latach zimnej wojny. Dotyczy to np. szerszej wymiany informacji w interesie pokoju i przyjaźni między narodami. Nie jest tajemnicą, że środki infor- POKOJOWE WSPÓŁISTNIENIE HISTORYCZNĄ KONIECZNO PRZEMÓWIENIE SEKRETARZA GENERALNEGO KC KPZR LEONIDA BREŻNIEWA nego — zakończenia na najwyższym szczeblu. Związek Radziecki oceniając trzeźwo układ i dynamikę rozwoju różnych sił politycznych w Europie i na świecie, jest głęboko przekonany, że silny nurt odprężenia i równoprawnej współ pracy który w ostatnich latach w coraz większym stopniu determinu je kierunek polityki europejskiej i światowej nabierze dzięki Konfe rencji i jej rezultatom nowej siły I jeszcze większego rozmachu. Dokument, który mamy podpinać, podsumowując wyniki przeszłości treścią swą skierowany jest W przyszłość. Osiągnięte porozumienia obejmują szeroki wachlarz najaktualniejszych problemów: po koju, bezpieczeństwa i współpracy w różnych dziedzinach. Pod stosunki między państwami Członkowskimi położona została solidna baza podstawowych zasad, które powinny określać normy ich postępowania w kontaktach między nimi. Są to zasady pokojowego współistnienia, o które z taką determinacją i tak konsekwentnie Walczył twórca państwa radzieckie go W. LENIN. macji mogą służyć celom pokoju 1 zau fania, a mogą także siać niezgodę między krajami i narodami. Żywimy nadzieję, że wyniki Konferencji stanowić będą właściwy kierunkowskaz do współ pracy również w tych dziedzinach. Konferencja przyjęła wiele waż nych porozumień, uzupełniających odprężenie polityczne odprężeniem militarnym. Jest to również nowy jakościowo szczebel w umacnianiu zaufania między państwami. Związek Radziecki jest konsekwentnym zwolennikiem tego, żeby po Konferencji nastąpił dalszy roz wój odprężenia militarnego. Jednym z pierwszoplanowych zadań w tej dziedzinie jest znalezienie drogi prowadzącej do ograniczenia sił zbrojnych i zbrojeń w Europie środkowej bez uszczerbku dla czy jegokolwiek bezpieczeństwa. Wręcz przeciwnie — z pożytkiem dla wszystkich. Naszym zdaniem ogólny wynik Konferencji polega na tym, że od prężenie międzynarodowe w coraz większym zakresie wypełnia się konkretną treścią materialną. Właś nie materializacja odprężenia, sta nowi istotę wszystkiego, co powin no uczynić pokój w Europie rze- czywiście trwałym i niewzruszonym. Na naczelne miejsce wysuwamy przy tym sprawę położenia kresu wyścigowi zbrojeń i osiągnięcia konkretnych rezultatów w dziele rozbrojenia. RZECZĄ bardzo ważną jest pro klamowanie słusznych i sprawied liwych zasad stosunków między państwami. Nie mniej ważne jest ugruntowanie tych zasad we współczesnych stosunkach międzynarodowych, wdrożenie do praktyki i przekształcenie ich w prawo życia międzynarodowego, prawo, którego nikomu nie wolno przekraczać. Nasza pokojowa polityka zmierza właśnie do tego, podkreślamy to jeszcze raz z tej wysokiej trybuny. Z doświadczeń prac Konferencji wy pływają ważne wnioski również na przyszłość. Najważniejszy z nich, który został zresztą Wyrażony w dokumencie końcowym stwierdza, że nikt nie powi nien kierując się takimi czy innymi koncepcjami polityki międzynarodowej usiłować dyktować innym narodom jak mają rozstrzygać swe sprawy wewnętrz ne. Naród każdego państwa i tylko on, ma suwerenne prawo rozwiązywania swych spraw wewnętrznych i ustanawiania swych wewnętrznych praw. Sta nąć na innym gruncie, oznacza — stanąć na gruncie śliskim i niebezpiecznym dla międzynarodowej współpracy. \ PODPISYWANY przez nas dokument stanowi szeroką lecz precyzyjną i wyraźną platformę dzia łalności państw w trybie jednostronnym, dwustronnym i wielostronnym na całe lata, a być może na cale dziesiątki lat naprzód. Jednakże to co zostało osiągnięte nie stanowi ostatecznej granicy. Postanowienia opracowane przez Konferencję w zakresie głównych prob lemów umacniania pokoju w Europie, służą interesom narodów, służą interesom wszystkich ludzi. ^ Rezultaty długotrwałych rokowań, są takie, że nie ma zwycięz ców i zwyciężonych, tych, którzy zyskali i tych, którzy stracili. Jest to zwycięstwo rozsądku. Wygrali wszyscy: kraje Wschodu i ?a,cho-du, narody państw socjalistycznych i państw kapitalistycznych, krajów — członków sojuszów i krajów neutralnych, małych i wiel kich. Jest to zwycięstwo wszystkich którym drogi jest pokój i bez pieczeństwo na naszym globie. Jesteśmy przekonani, że pomyślne wprowadzenie w życie tego, co tu u-zgodniliśmy nie tylko wywrze pomyślny wpływ na życie narodów europejskich, lecz stanie się ważnym wkładem w dzieło umocnienia powszechnego po koju — podkreślił na zakończenie Leonid Breżniew. Rozmowa przyjaciół Członkowie delegacji polskiej na Konferencji Bezpieczeństwa i Współ pracy w Europie, Edward Gierek, Piotr Jaroszewicz i Stefan Olszowski w rozmowie z sekretarzem generalnyrr KC KPZR — Leonidem Breżniewem. CAF-Zagoździński Z OBRAD KBWE ' POKÓJ ŚWIATU (dokończenie ze str. 1) przedstawił stanowisko naszego kraju wobec podstawowych dokumentów Konferencji, zostało przyjęte z dużą u-wagą. W Helsinkach podkreś la się zwłaszcza nacisk, jaki kładzie się w nim na sprawę wzajemnego wyrzeczenia się wojny, rezygnacji ze wszelkich prób ingerencji w wewnętrzne sprawy państw oraz zasadę nienaruszalności granic i integralności terytorialnej państw. Zwraca się tgkże uwa gę na znaczenie jakie przywiązuje Polska do postępów w rozwoju współdziałania mię dzy Związkiem Radzieckim i Stanami Zjednoczonymi, współ pracy naukowo technicznej, ekonomicznej i kulturalnej. Z uznaniem został przyjęty ten fragment przemówienia, w któ rym polski przywódca mówi o potrzebie zwielokrotnienia wysiłków dla kształtowania u-czuć przyjaźni i szacunku dla dorobku i wartości wnoszonych do wspólnej skarbnicy ludzkości przez każdy naród. Jest to jedno z wielkich zadań wychowawców młodych pokoleń. Wydarzeniem dnia stało się również czwartkowe wystąpienie szefa delegacji radzieckiej na Konferencję Bezpieczeństwa i Współpracy w Eu ropie, sekretarza generalnego KC KPZR - Leonida Breżnie wa. Akcenty pełnego poparcia dla ducha porozumień i doku mentów Konferencji zawarte były w wystąpieniach pozostałych przywódców i szefów rządów, zabierających głos w drugim dniu obrad helsiń skiego szczytu. Równolegle z wystąpienia- mi na posiedzeniach plenarnych odbywają się nadal licz ne spotkania przywódców poszczególnych państw — u-czestników obrad KBWE. Sq one kontynuacją i wzbogaceniem oficjalnego nurtu prac Konferencji. Jak już wczoraj informowaliśmy na czele 35 delegacji uczestniczących w obradach końcowej fazy Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie stoi 8 prezydentów, 17 premierów, 5 generalnych lub pierwszych sekretarzy par tii, 4 ministrów spraw zagranicznych i jeden ambasador (Portugalii). Delegacji polskiej przewodniczy I sekretarz KC PZPR, Edward Gierek, a w jej skład wchodzą premier Piotr Jaroszewicz i minister spraw zagranicznych Stefan Olszowski. Konferencję w pierwszym dniu obrad otworzył prezydent Finlandii Urho Kekkonen, a w imieniu ONZ powitał zebranych sekretarz generalny tej organizacji. Kurt Waldheim. W pierwszym dniu sesji robo czej zabrało głos 9 mówców: premier W. Brytanii Harold Wilson, premier Grecji Kara* manlis, premier Islandii Geir Halgrimsson, premier Kanady Pierre Trudeau, I sekretarz KC BPK, przewodniczący Rady Państwa LRB, Todo> Żiwkow, i sekretarz KC SED Erich Ho necker, premier Włoch Aldo' Moro, prezydent Konfederacji Szwajcarskiej Pierre Graber i kanclerz z RFN Helmut Schmidt. Wszyscy oni poparli Ideę Konferencji, aprobując jej koń cowe dokumenty. Na antenie radia i telewizji W dniu I.O84 br. ok. godz. 16.50 Telewizja Polska (w ko lorze) i Polskie Radio transmitować będą w programach I z Helsinek przebieg ceremonii zamknięcia obrad Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Po zniesieniu blokady Kuby „Dzień wyzwolenia dla całej Ameryki" MEKSYK (PAP) Wiadomość o anulowaniu de fac to — 29 lipca, w stolicy Kostaryki, San Jose — przez OPA decyzji w sprawie blokady Kuby (pozosta wienie państwom członkow skim wolnej ręki, jeśli cho dzi o unormowanie ich sto sunków z Hawana) cała prasa latynoamerykańska publikuje na czołowkach pierwszych stron. Wiadomość ta otwiera śro dowe (z 30 lipca) wydania wszystkich dzienników mek sykańskich, Eksponują one w pierwszym rzędzie wypo wiedź ministra spraw zagranicznych tego kraju, Emilio Rabata który oświadczył, że dzień, w któ rym OPA położyła wreszcie kres blokadzie Kuby o-znacza „dzień wyzwolenia dla całej Ameryki". „ W licznych komentarzach prasowych podkreśla się przede wszystkim dwie sprawy: ie wspomniana tu decyzja OPA stanowi wielki triumf dyplomacji meksykańskiej, która — zwłasz cza ostatnio — podjęła o-gromny wysiłek w celu zjednania niezbędnego dla zniesienia blokady Kuby quorum oraz, że decyzja ta jest w praktyce równoznaczna z totalnym fiaskiem polityki prowadzonej przez Waszyngton, który przez 11 lat usiłował (w ostatecznym wyniku — bezskutecznie) doprowadzić do izolacji soc jalistycznej Kuby aa terenie obu Ameryk Omawiając przebieg głosowania nad zniesieniem blokady Kubv, komentatorzy latynoamerykańscy zwracają m. in uwagę na fakt (który dla wielu był dużym zaskoczeniem), iż w gronie szesnastu państw gło sujących „za" — tym rarera znalazły się i Gwatemala i Boliwia. KONFERENCJA Europejska w Helsinkach zgromadziła w stolicy Finlandii niespotykaną liczbę dziennikarzy. W centrum prasowym w hotelu Marskim za-ukredytowalo się ponad 1500 dziennikarzy w tym blisko 1200 dziennikarzy zagranicznych. Tak liczny udział przedstawicieli środków masowego przekazu naszego Globu tłumaczy ogromne zainteresowanie światowej opinii publicznej wzorcowr/mi dla innych kontynentów rezultatami KBWE. Liczba dziennikarzy akredytowanych przewyższa tym samym liczbę delegatów na KBWE wynoszącą 900 osób oraz pracowników sekretariatu w liczbie 400 osób. W związku z tym szef fińskiej służby bezpieczeństwa w gmachu Finlandia zwrócił się z apelem do wszystkich akredytowanych dziennikarzy, aby przychodzili o kilka godzin wcześniej przed rozpoczęciem obrad, W kuluarach KBWE „Wygraliśmy wie!kq bitwę o czas a bowiem samo sprawdzanie tak ogromnej liczby dziennikarskich kart wstępu oraz konieczność przeprowadzenia rewizji osobistych — ze względu na bezpieczeństwo — trwa każdorazowo co najmniej 2 godziny. Konieczna ty tym przypadku . kontrola przypominająca do złudzenia kontrolę na lotniskach międzynarodowych, którym podlegają zresztą nie tylko dziennikarze — traktowana jest wśród przedstawicieli światowych środków masowego przekazu ze stoic- kim spokojem oraz zrozumieniem i zupełnie nie ciąży na dobrej atmosferze Konferencji. Finowie są zadowoleni, że mając tylko 3 tygodnie na techniczno-organizacyjne przygotowanie Konferencji Europejskiej — zamiast postulowanych 4 tygodni — udało im się na piątkę z plusem przygotować do przyjęcia tak dużej liczby zagranicznych gości. Dlatego też ambasador fiński Joel Pe-kuri, przewodniczący Komitetu Przygotowawczego KBWE w Helsinkach, mimo krót- kiego czasu na jej przygotowanie od strony organizacyjnej, mógł na konferencji prasowej z zadowoleniem stwierdzić, że „wygraliśmy wielką bitwę o czas". Słowa te odnieść można także do wszystkich uczestników szczytu epopej skiego w Helsinkacn, którzy 1 sierpnia, tj. w piątek, złożyli swe podpisy pod historyczny dla przyszłości naszego kontynentu dokument — Deklarację Zasad Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Dokument ten, jak podano dziennikarzom, ujęty w 6 językach oficjalnych Konferencji przechowywany był w fińskim archiwum państwowym, a rząd fiński dostarczył każdemu państwu — uczestnikowi Konferencji — uwierzytelnioną kopię. RUDOLF HOFFMAN mmmmmm Sn* ^mmmmmm liliiliililftlS :>-::xi>§':^-:::>:;^ Strona 4 MAGAZYN G/os Pomorza nr 173 \ Jak podróżujemy Najgorszy początek miesiąca później są wolne miejsca! WARSZAWA (PAP). Przełom lipca i sierpnia — to od lat najtrudniejszy okres zarówno dla kolei, jak i dla'pasażerów; urlopowy szczyt, wyjazdy zbiegają się z powrotami, tłok na dworcach i w pociągach. Również od lat wiadomo, że przy takim nasileniu wyjazdów, jakie występują u nas w tych dniach, nie ma możliwości przewiezienia wszystkich chętnych, chociażby w znośnych warunkach, mimo uruchomienia przez kolej dodatkowych pociągów. W tym sezonie kursuje 147 takich pociągów, z których 81 jeździ codziennie. Wiele z tych właśnie pociągów, złożonych głównie z wagonów z miejscówkami, jest nie wykorzystanych w inne dni poza dniami szczytowymi. Żeby kupić miejscówkę np. na 1 sierpnia trzeba było dużo wcześniej stać w długich kolejkach do kas, gdy tymczasem na dalsze dni tego miesiąca można kupić miejscówki — i to w pociągach kursujących w najbardziej atrakcyjnych kierunkach — dosłownie w ostatniej chwili. Oto kilka przykładów podanych przez „Polres". Kierunek Goryna 1, 2, 3 sierpnia do Zakopanego i Krynicy od dawna nie ma już ani jednego miejsca, ale w tych samych pociągach na 9, 10 czy 11 ok. jedna trzecia miejsc jest wolna. Nad morze od 1 do 5 sierpnia nie ma miejsc w żadnym pociągu, ale na 10, 11, a także 15 — w pociągach z Warszawy na Hel zajętych jest do tej pory około 50 procent miejsc. Podobnie przedstawia się sytuacja w dalekobieżnej komunikacji PKS; na pierwsze dni sierpnia nie ma miejsc, mimo wzmocnienia linii o największej frekwencji dodatkowymi, bisowymi autobusami. Ale od 9 sierpnia nie ma kompletów nawet w tzw. rozkładowych autobusach. Taka sama prawidłowość występuje też na liniach zagranicznych z wyjątkiem pociągów do Warny, w których nie ma miejsc już na cały miesiąc. Można by uniknąć tłoku przy kasach, możliwe byłoby podróżowanie w przyzwoitych warunkach, gdyby — a wiedzą o tym wszyscy zainteresowani — wyjazdy rozkładały się w miarę równomiernie. Zależy to, rzecz jasna, -od wielu elementów, które w dość powszechnej opinii składają się w sumie na „zamknięte koło", ale można chyba przyjąć, że uruchamianie na cały sezon dodatkowych pociągów jest przedsięwzięciem przerywającym to „koło". A jednak ciągle zaczyna się urlop pierwszego i ciągle mówi się o tłoku do kas i tłoku w pociągach, chociaż na ogół już po 5 dniach miesiąca za ostatnim pełnym pociągiem jedzie pierwszy z wolnymi miejscami. PIERWSI „GRZYBIARZE" W SZPITALU POZNAŃ (PAP). W ośrod ku ostrvch zatruć Szpitala im. Raszej w Poznaniu prze bywają dwie czteroosobowe rodziny. Przyczyną choroby było zatruci'e grzybami — muchomorami sromotnikowy mi podobnymi do pieczarek. W najcięższym stanie spo śród ofiar zatrucia znajduje się ll-letni chłopiec. W zespole portowym Szczecin-Swinoujście SPOTKANIE PIĘCIU „ZIEMI" SZCZECIN (PAP). Pięć du żych polskich masowców mających w nazwie słowo „ziemia" spotkało się 31 lip ca w zespole portowym Szcze cin-Swinoujście, „Ziemia Ko szalińska" przypłynęła tu z Brazylii z ładunkiem rudy, „Ziemia Opolska ł Olsztyńska" z fosfatami ze Stanów Zjednoczonych, „Ziemia Wiel kopolska" zameldowała się z indyjską rudą dla polskich hut „Kielecka" zakon czyła wyładunek wenezuelskiej rudy. DWÓCH MĘŻCZYZN UTONĘŁO W BAŁTYKU KOŁOBRZEG. W środę wieczorem na wysokośęi latarni morskiej w Kołobrzegu utonęło w Bałtyku dwóch mężczyzn. Zwłoki jednego z nich — 41-let niego Franciszka O. z Chojnic — udało się wydobyć. Persona liów drugiego jeszcze nie ustalono. (w) WYPADEK W PEGEERZE SŁUPSK. W PGR Objazda (woj. słupskie) wydarzył «ię w czwartek tragiczny wypadek. W czasie oczyszczania rzepaku je-dpn z pracowników gospodarstwa, 22-letni Roman B., wszedł samowolnie do wielotonowego zbiornika z ziarnem. Mężczyzna został przysypany ścianą rzepakowego ziarna i poniósł śmierć wskutek uduszenia. (w) KIEDY ZBOŻE ZASZELEŚCI 2niwny kombajnowy dzień zaczyna się chwilami emocji. U łanu zboża stojq ma szyny. Każda minuta cenna. A przecież nie ruszą, zanim nocna rosa nie obeschnie Łan coś tam gada na wietrze, ale jeszcze nie szeleści. Gdy zaszeleści — start. I potem, przez okrągły dzień, nierzadko do późna w noc, brygada ludzi i maszyn krąży po polu. Znikają łany, by zamienić się w chleb. Ludzie na maszynach raz po raz ocierają pot. Leje się na oczy. Syzyfowym gestem ścierają kurz który wdziera się wszędzie. Znojna bardzo znojna, praca. Jadą przez pola bizony. Co rok więcej tych niezastąpionych maszyn. Imienia uży- czyło im zwierzę z amerykańskich stepów. Najbliższy krewny żubra jest uosobieniem siły i wytrwałości. Pozornie ociężały - jest zwinny i szybki. To także cechy tworu pol skich konstruktorów i robotników - kombajnu zbożowego, bizona w różnych wariantach. Nietrudny czas iniw, gdy brygady bizo nów ruszają na pola. Każdy ma moc setek sierpów i kos. Każdy jest skomplikowanym mechanizmem, ruchomą fabryką sytości. Prowadzą kombajny ludzie wykwalifikowani. Cieszą się szacunkiem i uznaniem tradycyjnie należnym żniwiarzom. Dba się o nich i zapewnia możliwie najlepsze wa- runki pracy. Zaspokaja potrzeby, od !&" rannego wyjazdu w pole - do powrotu, czasem po zachodzie słońca. Ciepłe posiłki napoje, pomoc techniczna, pewność żm* wiarzy, że ktoś o nich myśli - to też el* menty żniw. Jutro rano znów trzeba będzie w napił ciu nasłuchiwać, kiedy zaszeleści zboże... CT.F.1 Zdjęcia: Józef Piątkowski G/os Pomorza nr 175 MAGAZYN Strona 5 ŻARNOWIECKI MODEL od Gdyni, w najbliższych latach pawstang dwie elektrownie - wodna i atomowa. W realizacji tej inwestycji uczestniczq m. in. pracownicy Słupskiego Przedsiębiorstwa Bu dowlanego, wznoszqcy obiekty socjalne. Na stępnq elektrownie iadrowa planuje sie wy budować w województwie' koszalińskim. 24 czerwca na lamach „Głosu" zamieściliśmy materiał pt. „W perspektywie jądrowe me gawaty informujqcy o badaniach prowadzonych przez pracowników Instytutu Budownictwa Wodnego Polskiej Akademii Nauk w Gdańsku. Zasadniczym celem przy jazdu grupy badawczej i Gdańska było m. in. uzyskanie niezbędnych danych dla opracowania studium lokalizacji drugiej elektrowni jądrowej na polskim wybrzeżu. Zdobyte tutaj doświadczenia sq obecnie wykorzystywane do dalszych badań na modelu hydraulicznym. Taki właśnie model skonstruowali, oracownicy Instytutu, a znajduje sie on w adańskim Laboratorium Hydrauliki Morskiej PAN. Laboratorium, na pierwsze spojrzenie, przypomina rozległy brodzik, poprzegradza ny różnymi, zminiaturyzowanymi budowlami morskimi. — Tutaj, w odpowiedniej skali, wykonano model Portu Północnego — wyjaśnia oprowadzajacy pracownik IBW PAN dr inz Ryszard Zeidler. — A w sgsiedztwie, mamy model budowy portu mórskieqo w Świnoujściu oraz fragment morskieqo akwe nu koło Dadówka z imitacja ieziora Kopań, Na modelu, jezioro Kopań jest połq czone z Bałtykiem kanałem, fachowo zwanym przetokq. Badania, prowadzone w róź nych warunkach, sq kolejnym etapem poszukiwań miejsca i optymalnych warunków budowy. Na zdjęciu: w Laboratorium Hydrauliki Morskiej IBW PAN w Gdańsku, skonstruowano model fraqmentu wybrzeża morskiego koło Darłówka oraz zminiaturyzowany akwen jeziora Kopań, na któ^ch przeprowadza się dalsze badania służące do celów budowy elektrowni jgdrowej na wybrzeżu morskim. Nofownf i fotografował: IRENEUSZ WOJTKIEWICZ KAŻDY w Ustce ma swoje sensacje i swoje poczucie obowiązku. Przyjechałem )u, nie tyle by szukać sensacji i ■ chyba nawet nie z poczucia obowiązku. Z ciekawości raczej. Nie żałuję. Bo też uwag i przygód zebrało mi się sporo. A jakie były — opowiem. Na deptaku, na plaży, na tłocznych uśteckich ulicach... Katarzyna z Pabianic, smukła, opalona na czekoladę blondynka, która od razu każe mówić do siebie per „Keti", bo prze eież jesteśmy na wczasach, - no nie — właśnie dzisiaj spotkała Wojciecha Pokorę. C=ła jest zatem rozradowana i szczęśliwa, bo bardzo lubi tego aktora, który na żyw0 wygląda o niebo przystojniej, niż na ekranie. Chciała go nawet zaczepić, bo czuje, że jest atrakcyjna w swoim czekoladowym odcieniu, ale gdy przypomniała sobie narzeczonego, to nawet nie poprosiła o autograf. — Tak się cieszę, że przyjechałam do Ustki. To prawdziwy kurort. Można spot kac tylu sławnych ludzi z telewizji... Kazimierz Jaśkiel — sekretarz Urzędu Miejskiego — jest nieco oburzony. Moje pytanie zamienia w oczywiste dla niego stwierdzenie: „Ustka, proszę pana jest kurortem". Z tego „jest kurortem" wynika następna sensacja tym razem dla przedstawicieli 'władzy. Bo w Ustce musi być porządek i spokój. A tutaj milicjanci odnaleźli w jednym, z licznych i bezładnie rozstawionych namiotów młodego chłopaka z Wrocławia, który od 19 lipca nie zameldował się w Biurze Meldunkowym. Nie ma żartów, strefa nadgraniczna i meldować się musi każdy. Za. chwilę odbędzie się kolegium zwołane w trybie nadzwyczajnym. Jest to oyła jednak nie tylko pierwsza linia obrony, ale i zaplecze. Miasto trwające w desperackim uporze i jego mieszkańcy, dla których zabrakło broni. Rejon tej drugiej linii walk był terenem działania trzyosobowej ekipy, pracującej na własny rachunek i ryzyko — był w tej ekipie o-perator Seweryn Kruszyński, reżyser Jerzy Gabryelski i Kazimierz Pyszkowski. Zespół ten dysponował jedną statywową kamerą i posiadał urządzenie do sztucznego oświetlenia, dzięki czemu mógł robić zdjęcia we wnętrzach. Filmowali sceny z pło nącej Warszawy, ludzi ratujących pamiątki zamiast mienia, ludzi noszących na rękach rannych, piekarnię pracującą w ogniu walk i zaimprowizowana rzeźnię, gdzie szły pod nóż dorożkarskie konie, na pożywienie wygłodzonej ludności. Materiał sfilmowany przez tę ekipę posłużył do trzech filmów dokumentalnych, m. in. do filmu „Ostatnie dni Warszawy", zmontowanego w Wielkiej Brytanii. — Nie sądziłem, że przeżyję Powstanie — zwierza się Seweryn Kruszyński (do dziś pracujący jako operator w Wytwórni Filmu Wojska Pol skiego „Czołówka"), ale nie myślałem wówczas o tym, co się ze mną stanie, to nie wydawało się ważne. Zależało mi tylko, by jak najwięcej zebrać materiału, by zachować na taśmie . tragedię mojego miasta. Chciałem, by to po mnie pozostało. W połowie sierpnia jeden z odważnych operatorów zrobił z najwyższych kondygnacji Prudentielu szeroką panoramę objętej Powstaniem Warszawy. Miasto spowijały dymy pożarów, horyzont nad Starym Miastem zasnuty był całkowicie. Tam toczyły się najbardziej krwawe walki. Nie było tam wówczas kronikarzy filmowych. Jedynie na Mokotowie działał w pojedynkę debiutujący już przed wojną dokumentalista Roman Banach, kronikarz dywizjonu „Jeleń", wchodzący w czasie Powstania w skład pułku „Baszta". Banach filmował powszednie życie powstań czego oddziału.-ćwiczenia strzeleckie, żołnierski pogrzeb, przegląd... ' Kanałami na Starówką • \ 7, odciętym juz w pierwszym tygodniu walki Starym Miastem komunikacja odbywała się przez kanały. — „Udałem się kanałami na Starówkę wraz z grupą powstańców transportujących' amunicję — wspomina operator Stefan Bagiński — kamerę i taśmę umieściłem w dętce samochodowej w obawie przed zamoknięciem. Na Starówce ukryty za słupem ogłoszeniowym na rogu ul. Miodowej filmowałem nalot „stukasów". Bomby padały opodal. Targnął mną podmuch. zadudniły na plecach odłamki gruzu. Uniknąłem jednak kontuzji. Gorzej było z moim pomocnikiem, który został ranny wjiogi...". Operator Bagiński dotarł również do żołnierzy Batalionu Czwartaków Armii Ludowej, robił zdjęcia w czasie przygotowań do odbicia kościoła Najświętszej Marii Panny w rejonie Nowego Miasta. Wycofał się dopiero w przeddzień upadku Starówki. KRYSTYNA GIERLIŃSKA Na zdjęciu: na powstańczym po-sterunku w Śródmieściu. CAF — 'Archiwum - . i WSZYSTKO DOBRE ' CO SIĘ DOBRZE KOŃCZY?... Miałem zamiar napisać solidny, interwencyjny reportaż, by uczciwie przedstawić racje poróżnionych konfliktem stron. Zamiast tego jednak przedstawiam relację Tadeusza Bekiera. Fakty przez niego podane sprawdziłem, bo niedoszły bohater reportażu mówił prawdę i tylko prawdę, zaś jego adwersarze nie mają nic na swoje usprawiedliwienie. No, może tylko trudności obiektywne, czyli prawie nic. Przygody Tadeusza Bekiera mieszkańca Słupska, ze spółdzielniami mieszkaniowymi w tym mieście byłv bardzo urozmaicone i niezmiernie pouczajace, Zdarzały s*e chwile tragiczne, śmieszne, gwałtowne, lecz nigdy nie było happy endu. Mpże więc ta ostatnia sprawa zakończy się szczęśliwie? Ąle nie uprzedzajmy faktów... Jeszcze w kawalerskim stanie nasz bohater jako człowiek: przewidujący i solidny został członkiem Spółdzielni Mieszkaniowej „Czyn". Wpłacił • odpowiedni wkład na mieszkanie typu M-3 i czekał, bo tylko cierpliwym — jak- twierdzi —szczęście mieszkaniowe sprzyja. Aliści serce nie sługa i poznał nieco póżniei dziewczynę, jak to w życiu bywa, tę jedyną. Pobrali się, lecz „na nieszczęście'' jego żona okazała się udziałowcem Spółdzielni Mieszkaniowej „Kolejarz", Czekała tam na mieszkanie od lat, więc jako posag wniosła mieszkanie typu M-2. Była miłość, . 'szczęście i mieszkanie, co nie zawsze jak wiadomo chodzi ze sobą w parze. Kiedy rodzina powiększyła się — jest to naturalna kolej rzeczy — Bekierowie przypomnieli sobie, że mogą przenieść się do większego o jedno „M" mieszkania, na które Tadeusz Bekier wpłacił jeszcze przed ślubem pełny mieszkaniowy wkład, a obecnie zbliżał się termin jego otrzymania. Udali się więc razem z żona do Zarządu Spółdzielni „Czyn" i przedstawili swoje prośby. Nic nie zapowiadało późniejszych komplikacji. Spółdzielnia nie chciała uchylać się od zobowiązań zawartych w umowie Zdawało się, że szczęście nie opuszcza naszego bohatera. Niestety były to złudne przypuszczenia. Kiedy dowiedziano się, że małżonka pana Bekiera jest właścicielką mieszkania w konkurencyjnej spółdzielni, kazano Bekierowi zrezygnować z członkostwa w Spółdzielni „Czyn". Jak to, będzie pan miał dwa mieszkania? — pytano. Tadeusz Bekier argumentował: zrezygnujemy z mniejszego mieszkania w. /.Kolejarzu" — bo, proszę zrozumieć, potrzebne jest nam większe. Niestety. Nikt jego tłumaczeń nie potraktował serio. Toteż w niędługim czasie Tadeusz Bekier otrzymał ze Spółdzielni „Czyn" urzędowe pismo: Prosimy przedstawić ,orzeczenie sądu o przeprowadzonym rozwodzie, wówczas Zarzad Spółdzielni „Czyn" może Obywatelowi przydzielić przysługujące M-3. Kontakty ze Spółdzielnią Mieszkaniową „Czyn" zaczęły na dobre zagrażać trwałemu do tej pory szczęściu rodzinnemu. Długo ciągnęły się interwencje i wyjaśnienia. Nasz bohater był uparty i nie chciał rozwieść się z żóną, ale nie chciał też zrezygnować z gwarantowanego mu prawem mieszkania. Ktoś tam wreszcie na górze, gdzie dotarły 'listy Tadeusza Bekiera dostrzegł oczywisty nonsens i postanowił: Należy mieszkanie przyznać. Szczęśliwy finał? Otóż nie. Dostali właśnie mieszkanie przy ulicy Wazów. Niedawno wybudowane, jeszcze pachnące świeża farbą i rażącym brakoróbstwem. I dopiero teraz zaczął się prawdziwy kóntredans w kelnerskim stylu: „To nie my — to kolega". Mieszkanie pełne było usterek, jak bombonierka cukierków. Odstające i opadające z zawiasów drzwi. Parkiety pofalowane jak morze. W łazience dziura do sąsiada. Kuchnia gazowa obita, drzwiczki do piekarnika można zamknąć tylko młotkiem. Przedstawiciele spółdzielni, którzy przekazywali mieszkanie kiwali smutno głowami, zapisywali w protokole usterki tak pilnie, że podobno połamali długopisy. Cóż, nieszczęścia chodzą parami. Zapisano, zaklepano. 'A właścicielowi mieszkania poradzono: pójdzie pan do biura administracji osiedla, tam będą załatwiać wszystko dalej. ' v Stało się tak i to bardzo dosłownie. W administracji skierowano Tadeusza Bekiera do kierownika budowy. Niech pan z nim uzgodni, kiedy mogą przyjść ludzie, którzy to wszystko naprawią. Po kilku dniaćh kierownik budowy dotrzymał słowa. Przyszło dwóch fachowców od parkietu, przynieśli młotek i gwoździe i... chcieli przybijać klepki-do betonu! Nie koniec na tym. Po dłuższej dyskusji z kierownikiem budowy zjawili się inni fachowcy, którzy już na szczęście dość szybko przełożyli parkiet. Fale na podłodze znikły. Gorzej było z hydraulikiem. Ten poszukiwany fachowiec był jak kamfora: bardzo ulotny i nie do odnalezienia. Nareszcie i on zrobił swoje, czyli poprawił, wadliwie założone instalacje. W tym czasie mieszkańcy bloku przy ulicy Wazów odkryli bardzo ważną rzecz. Prace wykończeniowe wykonywała brygada fachowców pracująca poprzednio na osiedlu Westerplatte, Znana z tego, że.pracuje dwa razy szybciej niż inne brygady, lecz, niestety, trzy. razy gorzej. I tym razem, na tym osiedlu pracowali tak, że potwierdzili swoją złą opinię. Nie było odstępstwa od reguły. Ta zabawa w nieodpowiedzialność między administracją Osiedla, kierownictwem budowy, a naszym lokatorem trwałaby w nieskończoność, gdyby nie. jego wizyta w redakcji. Prezes i wiceprezes Sp-ni „Czyn" obiecali pomóc. Nawet poszli tak daleko, że zdecydowali wymienić nieszczęsną kuchenkę gazową, która poprzednio przechyliła czarę goryczy, bo kierownik budowy kazał Tadeuszowi Bekierowi pisać do fabryki, bowiem stwierdzono,' żś kuchenka ma fabryczne wady!... Wszystko dobre, co się dobrze kończy — powiedział Tadeusz Bekier, i dodał — miałem wyjątkowe szczęście. Dlaczego wyjątkowe? Wszystkie jego pretensje były słuszne i uzasadnione, a każdy przecież ma. zagwarantowane przepisami prawo do otrzymania mieszkania bez usterek.- BOGDAN TOMSKI Strona 8 MAGAZYN G/os Pomorza nr 175 Z salonu BWA Dwaj najmłodsi Andrzej Ciesielski urodził się w 1946 roku w Dobrprn na Kujowaeh. W 1971 roku ukończył Wydział Sztuk Pięknych UMK w Toruniu, w pracowni malarstwa prof. Stanisława Borysowskiego; Od razu po studiach osiedlił się w Ko szalinie. Od 1972 roku jest członkiem naszego Okręgu ZPAP i od tego czasu b'erze udział we wszystkich wystawach okręgowych w kraju i zd granicą, Był uczestnikiem plenerów w Miastku, Osie kach, Koninie i w Pribom (NRD). W konkursie „Dzieło Roku 73" zdobył nagrodę i dwa wyróżnienia. Zaprojektował kompozycje*ścienne w Białogardzie (klub „Ruchu" i klub „Eltry") oraz w Koszalinie (hol Urzędu Miejskiego i re stauracja „Tawerna"). W ub. roku brał udział w sopockich spotkaniach „Młode malarstwo, młodq grafika i młoda rzeźba". Marek Wawryn urodził się w 1944 ro ku w Zamościu. W 1971 roku ukończył i Wydział Architektury Wnętrz w PWSSP w Gdańsku, w pracowni doc. Ryszarda ! Semka. On także od razu po ukończeniu studiów osiadł w Koszalinie, jest człon kiem Okręgu ZPAP. Uczestniczył w zbio rowych wystawach w Koszalinie i w Neu brandenburgu, w warszawskich Targach Plastyki. Uczestniczył w plenerach: Ust ka 74 i Ustka 75 (komisarz artystyczny), Osieki 74. W konkursie na „Dzieło Ro ku 73" zdobył pierwsze miejsce, w kon kursie na plastyczne zagospodarowanie Koszalina - wyróżnienie, w konkur sie „Dzieło Roku 75" - III nagrodę, je go realizacje to park osiedlowy na Północy, parking przy ul. Fałata, l w trakcie realizacji, wnętrze Urzędu Miej skiego w Koszalinie. - Dwaj chłopcy z brodami — Jeden z białą, drugi z czarną — żartują. - Je den mały, drugi duży. Tak najlepiej nas przedstawić. Rozmawiałam z nimi w dniu, kiedy montowali wspólną swoją wystawę w salonie koszalińskiego Biura Wystaw Ar tystycznych, Marek: - Ja chciałbym w przyszłoś ci zająć się grafiką. A tę poprzedza l rysunek. Nie mam pracowni i tym sa-' mym mogę robić tylko to, na co pozwalają domowe warunki. No wiesz: żo-; na, dzieci, słoiki z farba mi... Andrzej: - Nie dzieci, tylko dziecko. Mamy obaj po jednym chłopaku, i wo runki, jeżeli chodzi o pracownię, takie same. Studiowałem malarstwo, ale na razie nie maluję. Czemu wystawiamy razem? Bo żeśmy się zgadali. Obaj uprawiamy tę samą formę sztuki... Marek: - Obaj jesteśmy najmłodsi i stażem artystycznym i wiekiem. Andrzej: - I w opole jesteśmy do sle bie podobni. Z tym, że w rysunku bar dzo się różnimy. Niemal na zasadzie kontrastu. Marek: - O* czym można się przeko nać na naszej wystawie. Razem: - A w Koszalinie się zadomowiliśmy. Czujemy się tu dobrze I ______ ____________(wmt) 15 LAT MUZYKI Rozmowa z rektorem Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej w Warszawie, prof. ARNOLDEM REZLEREM — Pd Mi piętnasty przyjechali de Kołobrzegu studenci Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej w Warszawie, by dawać koncerty wczasowiczem i kuracjuszom w grodzie nad Parsętą. Mały jubileusz i duża tradycja^, —i Tak, można powiedzieć, te inicjatywa i idea prof. Ludwika Kuriciewicza, głównego ins|>iratora i organizatora studenckich koncertów w Kołobrzegu przekształciła się w tradycję, -.-■■ęąspiST*1# — Jak obliczono, W ciągu tyeli 1S lat, studenci PWSM dali w Kołobrzegu 450 koncertów — symfonicznych, kameralnych k okolicznościowych oraz recitali. Słuchało ich około 130 tys. osób 1 zawsze na każdym koncercie był nadkomplet słuchaczy, — To daje satysfakcję, sprawia, £e czujemy się tutaj potrzebni. Naszymi najwierniej szymi słuchaczami, jak się zorientowaliśmy, są kuracjusze, przebywający w Kołobrzegu. Toteż traktujemy nasze kon certowanie częściowo jako muzyko-terapię. —i Czy w tym eelu repertuar jest odpowiednie dobierany? — Gramy głównie klasyków, utwory popularne, znane; raczej unikamy awangardy. — W ciągu tych lat w Kołobrzegu koncertowało wielu studentów, którzy są dziś uznanymi i cenionymi muzykami, laureatami nagród krajowych i zagranicznych — na przykład Piotr Paleciny. Czy te wakacyjne koncertowanie w jakimś stopniu jest pomocne w przyszłej karierze? — Dla każdego artysty rzeczą niezmierni* ważną jest estradowe obycie, występy przed różną publicznością, w różnych warunkach. Występy w Kołobrzegu traktowane są jako rodzaj doskonalenia zawodowego. A więc dla studentów nie są $o wakacje? s= Mają tylko wolny poniedziałek. W pozostałe dni przed południem próby, po południu i wieczorem koncertują. u Z dułym powodzeniem tren tą, dzięki nemu mają tylu wiernych słuchaczy. s— Tak, powodzenie tó mogłoby być jeszcze większe.*: im Gdyby.* ' =3 Przede wszysBntm miastu przy dałaby się nowa muszla koncertowa- Obecna jest za mała. Może w niej grać najwyżej orkiestra złożona z 30 osób. Kiedy gramy w większym składzie zupełnie nie słychać skrzypiec, efekt naszych wysiłków jest połowiczny. — Mimo tych niedogodności, pozostajecie wierni Kołobrzegowi i— Wierzymy, ite miasto sSorry-sta z naszej oferty, a muszę dodać, że ma coraz' więcej konkurentów, już w tym roku mieliśmy propozycje z Augustowa i Łańcuta,. — Czy jest to wynik* renesansu muzyki symfonicznej? ~ Jest to wynik wzrastających potrzeb społeczeństwa a po drugie — inicjatywy. Inna sytuacja była 15 lat temu, inna jest dzisiaj. Poszerzył się znacznie krąg odbiorców muzyki, wzrosły wymagania, z czego należy się zresztą tylko cieszyć. — - Mówiliśmy e Kołobrzegu f muzyce, jak można naszym Czytelnikom przedstawić uczelnię? w PWSM Jest najstarszą uczelnią artystyczną w kraju. Powstała ponad 100 lat temu. Tu studiował Fryderyk CKopin i Karol Szymanowski, który był także rektorem naszej uczelni. Aktualnie uczy się W PWSM ponad 900 studentów. Kształcimy młodzież w pięciu kierunkach na wydziałch kompozycji, dyrygentury i teorii muzyki, instrumentalnym, który jest najliczniejszy, wokalnym, pedagogicznym oraz reżyserii muzycznej. u Jak długo będą studenci przebywać w Kołobrzegu? — Bo dwudziestego sierpnia. Zapraszamy na koncerty symfoniczne w muszli w niedziele i czwartki oraz na koncerty kameralne w pozostałe dni, i wyjątkiem poniedziałku. Dziękuję bardzo w imieniu wszystkich zainteresowanych ta zaproszenie. Rozmawiał! R. RYDYGIER Rozmaitości kulturalne Skansen wsi kieleckiej Rozpoczęte zostały praef przygotowawcze do utwórz# nia skansenu wsi kieleckiej. Powstanie on na 60-he*ti rowym obszarz* w Toporni koło Chęcin. Zrekonstruo^ wanych tam zostanie ok. 80 obiektów: budynków mies* kalnych i gospodarskich, st* rych wiatraków, będzie tam też młyn wodny, spichlerz itp. obiekty reprezentującą budownictwo świętokrzys-kie z XVIII i XIX w, Skompletowane zostaną tale że typowe dla tego regionu warsztaty rzemieślnicze* Skansen pomyślany jest ją ko zespół obiektów „ży«* wych". W chatach zainstald wane zostaną warsztaty tkackie, przy których praco wać będą kobiety. Czynne będą kuźnie i warsztaty garncarskie. Wyroby rzemieślnicze będzie można ku pować w specjalnym sklepie. W skansenie znajdzie się również świętokrzyską karczma, serwująca region nalne dania i napoje, Nowe muzeum w Szklarskiej' Pórębfe Turyści 1 urlopowicze o~4 wiedzający Karkonosze mą ją nową atrakcję — okazję zwiedzenia nowo utworzonego w Szklarskiej Porębie Muzeum Urządzeń Energetycznych, mieszczącego się w budynku elektrowni wod nej, nad rzeką Kamienną. W nowym muzeum staraniem jeleniogórskiego Oddziału Stowarzyszenia Elektryków Polskich zgromadzo no liczne maszyny I urządzenia energetyczne, obrazu jące postęp w tej dziedzinie techniki, jaki nastąpił vf ciągu ostatnich stu lat. A/asze . pomniki przyrody Obszar Jezfor Samng i BuEowo wraz s oddzielającą je od morza mierzeją stanowi, po Słowińskim Parku Narodowym, niewątpliwie najbardziej atrakcyjny pod względem krajobrazowym i wartościowy ze względu na walory przyrodnicze teren na Wybrzeżu Środkowym. Na początku XX wieku (1913/14) w czasie bardzo silnych i długotrwałych sztormów mierzeja była wielokrotnie przerywana, obecnie dzięki wybudowaniu w latach 60-tych wielu ostróg oraz zagospodarowaniu biologicznemu obserwuje się systematyczne „przyrastanie" plaży. Średnia Szerokość mierzei wynosi około 400 m. Oblicza się iż corocznie wskutek nanoszenia piasku przez prądy morskie poszerza się ona o około 50 cm. Płytkie jeziora (2,5 ni — 8 m) o gęsto zarośniętych trzciną brzegach sprzyjają bytowaniu niezliczonych mas ptactwa wodnego i błotnego, zarówno tego zatrzymującego się w czasie wiosennych i jesiennych wędrówek jak i tego. które znajduje tu idealne warunki do gniazdowania. Szata roślinna mierzei jest niezwykle bogata I zróżnicowana — od zespołów pionierskich roślin wydmowych (honkenia piaskowa, groszek nadmorski, mikołajek nadmorski) aż po zespoły bagiennych i torfowiskowych. W drzewostanie o charakterze wybitnie ochronnym dominuje sosna, często o pokroju „sztandarowym", karłowata i powyginana wsku tek sztormowych wiatrów. Południowe krańce mierzei porośnięte są trudno dostępnymi olszynami. Najbardziej cennymi elementami terenu, który pod nazwą „Mierzeja Jamno-Buko-wo" został włączony do sieci obszarów wymagających ochrony są: piękny, urozmaicony "kraj obraz, bogactwo świata zwierzęcego i szaty roślinnej, czyste powietrze i cisza. One właśnie przesądzają o funkcji tego obszaru, o jego wykorzystaniu dla celów turystyczno-krajoznawczych i wypoczynkowych. Turyści powinni1 się poruszać po wyznaczonych i oznakowanych szlakach. Parkingi, schroniska, motele, punkty zbiorowego żywienia i temu podobne jako baza dla turystów zarówno indywidualnych jak i zorganizowanych w grupach, koncentrować się winny w miejscowościach: Dąbki, Łazy, Mielno — Unieście. W niektórych punktach mierzei istnieje rów- nież możliwość urządzenia pól biwakowych (Dąbkowi ce). Do jezior wpadają rzeki: Dzierżęcinka, Unieść i ^ odnoga Grabowej zasobne w ryby, będące więc przedmiotem zainteresowania turystów — wędkarzy. Liczne urocze punkty widokowe odsłaniają piękne tereny ' przybrzeżne, morze i pasmo wzniesień pod Koszalinem. Wyłączenie ruchu samochodowego oraz za-' kaz budowy stałych ośrodków wczasowych, których lokalizacja spowodowałaby nieodwracalne zniszczenia w środowisku przyrodniczym jednego z najbardziej atrakcyjnych i wartościowych obszarów na Wybrzeżu Środkowym leży w interesie wszystkich obecnych i przyszłych użytkowników. Podstawowym warunkiem zachowania i ochrony niepowtarzalnego w swym pięknie krajobrazu jest właściwe zagospodarowanie tego obszaru, przystosowanie do pełnienia funkcji wypoczynkowo-rekreacyjnych zarówno dla potrzeb mieszkańców Koszalina jak i przybyszów z innych rejonów kraju, przede wszystkim zaś jego właściwe, rozsądne użytkowanie. HANNA T. PTS7CZFK Fot. Metody Metkowski mierzeja jamneńsko- bukowska Pomorza nr 175 MAGAZYN Strona 9 DIALOGI O URBANISTYCE Urbanistyka — to * grubsza rzecz blorae —nauSa • miastach. W naszych! masach •wansowała do roli jednego z głównych składników tego, co w skrócie umownie nabywa się .Jakością żyda". Jak mieszkamy, jakie jest nasze — najbliższe otoczenie najbliższe — a więc rzadko zauważane, więc wpływające na nas niepostrzeżenie, biorące udział w naszym życiu: nasza ulica, kształt naszego domu, rozplanowanie naszego tniesz kania, sposób, w jaki dokonujemy codziennych zakupów... Nasz nowo wybudowany dom został zaprojektowany stosunkowo dawno temu. Ulicę wytyczono „kiedyś"... A są ludzie, którzy projektują dzii osiedla, wsie. miasta, ulice, domy, mieszkania, z którymi my będziemy musieli zetknąć się jutro. Dziś projekt — a realizacja przetrwa do wieku XXI. O problemach projektowania 1 urbanistyki rozmawiać będą na łamach „Głosu Pomorza" dwaj koszalińscy urbaniści. Użyczamy im naszych łamów w przekonaniu, ie spra-nam najbliższe, ale widziane Inaezej, i punktu widzenia projektanta, który musi przewidzieć konsekwencje swoich pomysłów, dysponując zarązem określonym konkretem materialnym, warte są zaprezentowania na forum publicznym. Są to dialogi w pełnym tego słowa znaczeniu dyskusyjne. Oddajemy głos Romanowi Erdmannowl I Stanisławowi Składowi z nadzieją, że do dialogu włączą dę także nasi .Czytelnicy^ REDAKCJA! DOŻYNKI I MYŚLENIE '• • ■ Proponuję zacząć nasz ®alog od tematu najbardziej ^ Koszalinie aktualnego a Js-ianowicie przygotowań do tynkowych. Uważam, że już wraz można stwierdzić, ii £oiynki będą milowym krojem w rozwoju miasta* — Dla minie jui są. — Odczuwam to na włas-skórze jako projektant. Dzisiaj decyzja, jutro projekt Pojutrze budowa. •"«- A za kilka tygodni ko-««ec budowy! To jest największa wartość, która nie Powinna przeminąć, która Powinna stać się naszą codziennością. — To chyba jednak prze-•ad a. — Tak, mała przesada, ale Istotnym zagadnieniem jest tutaj zmiana procesu inwesty •yjnego. Jeśli chodzi o nasze pole zainteresowań, skut «iem, było m. in. podjęcie Kdku kluczowych decyzji Urbanistycznych. — Było to możliwe dzięki Poprzednim decyzjom o roi Woju miasta, które jakoś nie •ttogły wyjść poza projekty. — Biura projektowe przyj zlecenia „dożynkowe" oez dyskusji, przebierania i Wybrzydzania; Kto jest dla kogo? . Ale poprzednio tałc nie »yło. Konieczne więc było Pojawienie się „kogoś", kto nie zezwala na takie działanie. WnioseS pierwszy na przyszłość musi Istnieć „ktoś". — Nie, to jui drugi — pierwszym Jest istnienie kon cepcji rozwoju miasta. — Wobec tego trzecim wnioskiem jest dawanie krót kich terminów na projektowanie. — Z takim wnioskiem, nie stety, zgodzić się nie mogę. Może ulec przyspieszeniu projektowanie, o ile pod tym pojęciem będziemy rozumieli rozwiązanie technioz nej strony opracowanej jui wcześniej koncepcji. Jako projektant odczuwam w tej chwili stałe kurczenie się czasu przeznaczonego na myślenie, na pracę koncepcyjną. W ogóle jestem zwolennikiem dewizy „długo myśleć, krótko robić". — Tei tak sądzę. Oczywiś eie koncepcja powinna być opracowana dokładnie, bez pośpiechu i wielowariantowo. Potem wnikliwie przeanalizowana, a następnie wybrany wariant szybko opracowany technicznie i zrealizowany. — To jednak się zgadzamy! — Zauważyłem, fte wykonawca przestał zasłaniać się mocami przerobowymi port felem zleceń* Wykonawca zgłasza się do Mura proJeJE-tów po dokumentację a pro Jektant idzie na budowę i podejmuje decyzję na miejs cu. — Wobec lego czwartym wnioskiem jest konieczność opracowania portfelu zleceń dla przedsiębiorstw przez naj wyższą instancję miejską. — Piątym natomiast wnios Bem adresowanym do tej najwyższej instancji jest konieczność rezygnacji z koncepcji „małych kroków" czyli wszędzie trochę. Tylko koncentracja myślenia, sił i środ ków na określonym zadaniu w odpowiednim terminie mo ie dać efekty. — Chciałbym podkreślić, ie to eo się w tej chwili dzieje w mieście trzeba trak tować jako działanie specyficzne. Wynika ona i konkretniej sytuacji. — Oprócz plusów działania są równiei minusy. — Biorą się one z niezlbed nego pośpiechu. — Mimo tego trzeba czynić wszystko, by. ujemnych skutków uniknąć. — Wszyscy realizatorzy dożynkowych projektów mą Ją to aa uwadze. ROMAN ERDMANN STANISŁAW SKŁAD Ulgowe bezpfatn# bilety do kina Kandydat redakcji ^Rozmowa" Yv#t Rofart M ad Misko 40 kri IcWt swlązany z paryskim światkiem rozrywki. Ten wszechstronnie uzdolniony aktor, od 20 lat równiei reżyser filmowy, ostatnio producent doskonale zna środowisko aktorskie. Swój najnowszy film „Cześć, artysto" poświęcił prob lemom tego niełatwego zawodu aktorskiego, ukazujqc powszedni dzień przeciętnych artystów. W filmie tym rzeczywistość miesza się z fikcją. We Francji film został przyjęty bardzo ciepjp, co jest nie tylko zasługo reżysera ale I doskonałych aktorów z Marcello Ma-stroiannim Francoise Fabian, Jeanem Roche fortem I Carlq Gravlnq na czele. "„Cześć artysto" znajduje się wśród tytułów ubiegających się o miano „filmu sierpnia". A oto Inno obrazy premierowe: Wielki Gatsby, Rozmowa, Pojedynek na szosie, Szczury Pary-iaj Synowie szeryfa; Lady Caroline Lambj Junga z Floty Północnej. Przypominamy, ie głosować można także na każdy Inny film wyświetlany w sierpniu w kinach województw słupskiego i koszalińskiego. A oto zasady konkursu. Głosować można wy łącznie indywidualnie I tylko na jeden film. Na kartkach adresowanych do redakcji poda Jemy dokładnie Imię, nazwiska I aares tytuł filmu, nie zapominając o dopisku „film sierpnia". Jeśli ktoś nie ma czasu na wypisywanie kartki, może wziąć udział w plebiscycie, wypełniając niżej zamieszczony kupon. Upraw nia on do nabycia ulgowego biletu, pod vpa runkiem, że zostanie pozostawiony w kasie kl na. Tak więc łączymy przyjemne z pożytecznym i idąc do kina bierzemy od razu udział w konkursie. Na uczestników czekają bardzo atrakcyjne nagrody: roczny karnet dla 2 osób do wszystkich kin w województwie; roczny Lar net dia 1 osoby do kina „Kryterium" w Kosza linie; 3 portrety gwiazd ekranu I 6 bonów książkowych, wartości 100 zł każdy. Ponadto redakcja ufundowała nagrody dia kierowników kin, uczestniczących również w konkursie. Główna nagroda zostanie wręczona w styczniu przyszłego roku, po zakończeniu plebiscytu. Na zgłoszenia od Czytelników czekamy d« 6 września, Jednocześnie przypominamy, ie Jeszcze można wziąć udział w lipcowym plebls cycie, bowiem termin nadsyłania propozycji upływa dopiero 9 sierpnia, (kon) r Na zdjęciu: Scena z filmu „Cześć, artysto". KUPON KONKURSOWY „FILM SIERPNIA" Tytuł filmu Adres i" Imię I nazwisko widzu Kupon upoważnia do nabycia ulgowego biletu. Ważny do 31 sierpnia. MŁODZI I FILM międzynarodowe spotkania filmowe Siódmego sierpnia rozpoczynają się W !KmIfn!e łrae-« vi ' kolejne, Międzynarodowe Spotkania Filmowe: Projekcji, spotkań, seminariów pod ogólnym hasłem -.Młodzi i film". Trudno powiedzieć, którą z części składowych bogatego Pr°gramu Spotkań uznać należy zą najważniejszą. Czy 0 tematyce młodzieżowej — polskich firnów fabularnych, telewizyjnych, dokumentalnych i światowych, które rywalizować będą o Grand Prix symboliczne „Wielkie Jantary", nagrody koszalińskich spotkań? Czy towarzyszący im — poza konkursem u przegląd filmów o tyciu i problemach młodzieży z krajów demokracji ludowej? Czy ogólnopolski kurs filmowy dla nauczycieli w dniach 4—16 sierpnia, na którym pedagodzy zapoznawać się będą i dyskutować o problemdcK sztuki filmowej oraz wykorzystaniu jej w procesie edukacji? Czy seminarium dla młodych miłośników X Muzy w dniach 4—13 sierpnia pod hasłem „Film — człowiek — świat współczesny"? Czy wreszcie cykl spotkań i dyskusji z twórcami filmowymi, reżyserami, operatorami, aktorami w kinach, klubach, domach kultury? Czy też towarzyszący Spotkaniom cykl występów znanych aktorów — Leszika Herdegema, Henryka Giżyckiego, Jacka Stramy s monodramami? A może sympozjum na tematy sytuacji społecznej młodzieży? Każda z tych części składowych Spotkań Jest atrakcyjna, ciekawa i potrzebna. W programie konkursowego przeglądu filmowego znfij-da się następujące pozycje: »»Lekcja miłości" w reżyserii Zbigniewa Kuźmińskiego z Teresą Budaisz-Krzyianowską i Marianem Glinką, „Na smyczy" w reżyserii Pawła Kędzierskiego z Jadwigą Jankowską-Cieślak i Hanną Skarżanką, „Moja wojna, moja miłość" Janusza Nasfetera z Grażyną Michalską, Piotrem Łysakiem i Ryszardem Baryczem w rolach głównych, „Strach" w reżyserii Antoniego Krauze z Grzegorzem Warchołem, Joanną Żółkowską i Izabellą Olszewską, „Zapis zbrodni" Andrzeja Trzo-sa-Rastawieckiego, z Mieczysławem Hryniewiczem, Wacławem Radeckim i Jerzym Bińczakdem. Filmy telewizyjna, druga kategoria konkursu, to: „Broda" w reżyserii Andrzeja Konica, „Chleba naszego powszedniego'' Janusza Zaorskiego, „Koniec babiego lata" Ewy Kruk, „Ostatnich gryzą psy" Sylwestra Chęcińskiego. Wytwórnia Filmów Dokumentalnych zgłosiła do przeglądu film Ireny Kamińskiej „Pierwsza licealna" Marcela Łozińskiego „Wizyta", Tomasza Zygadły „Dobrze ustawiona ręka", tego samego reżysera „Olimpijczycy'" oraz „Przed dyplomem" Jerzego Kadena. Wytwórnia Filmów Oświatowych będzie reprezentowana przez „Mam 19 lat" Juliusza Janickiego, „Punkt widzenia" Ryszarda Rydzewskiego, „Oczekiwanie" — tego samego reżysera. Wytwórnia Filmowa „Czołówką" przedstawi następują- ce filmy: „Przewodniczący" W. Słowikowskiego, „Co Jest grane" Andrzeja Szczygła, „Dlaczego" Barbary Sokolen-ko, „Pierwszy skok" Ryszarda Stando, „Bohaterski czyn kaprala Janisza" E. Z. Szaniewskiego. Poza konkursem obejrzymy w Koszalinie polskie premiery następujących filmów z krajów socjalistycznych: „Kto szuka złotego dna" z Czechosłowacji w reżyserii Jiri i Victora Menzela, „Ten prawdziwy mężczyzna" z Bułgarii w reżyserii Aleksandra Obreszkowa, „Niedokończone zdanie" w reżyserii Zoltana Fabri wg powieści Tibora Dery z Węgier, „Dobry Filip" z Rumunii, w reżyserii Dana Pita. „Był sobie śpiewak drozd" w reżyserii Otara Joselani reprezentować będzie ZSRR. Kinem, w którym wyświetlane będą filmy konkursowe będzie kino „Adria" oraz „Kryterium'' w Koszalinie. Prócz projekcji, w kinach odbywać się będą także spotkania z uczestnikami naszego koszalińskiego festiwalu filmowego. M. in. w kinie „Kryterium" 10 sierpnia o godz. 15 rozpocznie się wieczór autorski Krzysztofa Zanussiego -r-obejrzymy trzy jego filmy telewizyjne — , prócz tego udział w spotkaniu wezmą aktorzy zaproszeni przez K. Zanussiego do Koszalina. Poza „miastem festiwalowym" w kinach „Wybrnie" w Kołobrzegu, „Syrena" w Ustroniu Morskim, „Bajka" w Darłowie „Milenium" w Słupsku, „Delfin" w Ustce, w Domu Kultury w Sławnie takie oglądać będzie moiną filmy biorące udział w konkursie III MSF „Młodzi i film". W klnie „Zacisze" w Koszalinie prócz spotkań * polskimi twórcami filmowymi prezentowane będą filmy archiwalne ze zbiorów Filmoteki Polskiej oraz wybitne dzieła światowej kinematografii, poświęcone młodzieży i Jej problemom. Głównymi organizatorami ni MSF w Koszalinie tą CRZZ, ZG ZMS, Naczelny Zarząd Kinematografii, Komitet do Spraw Radia i Telewizji, Koszalińskie Towarzystwo Kulturalno-Oświatowe. Na czele komitetu organizacyjnego stoi wicewojewoda koszaliński, Waldemar Ozy* żewski. Czekamy więc na dni, które w Koszalinie upłyną pod znakiem filmu, pod znakiem rzeczowych i twórczych dyskusji. (sten) Strona 10 MAGAZYN G/os Pomorza nr 17t> ] -- .) Z NOTATNIKA OFICERA ŚLEDCZEGO — "Sprawa, o której dzisiaj chciałbym powiedzieć — zaczął rozmową porucznik — nie była zbyt skomplikowana, o tyle jednak ciekawa, że wiele inicjatywy wykazali milicjanci ze głużby patrolowej. • — O jaką sprawę chodzi? —• To było zgwałcenie młodej kobiety. Ze zrozumiałych względów, proponuję nie podawać prawdziwego jej imienia i nazwiska, nazwy miejscowości, ani dokładnej daty. Przyjmijmy umownie, że było -to 2 lipca, ubiegłego roku. * , Radiowozy w akcji 1.VIŁ godz 4.30. Przed oficerem dyżurnym Komendy MO w Koszalinie siedzi zapłakana młoda kobieta. Mówi z trudem, co chwila przerywa opowiadanie i przełyka łzy. Oto fragmenty ze spisanego nieco później protokółu: „Szłam do pracy, do Koszalina, Zostało już chyba cztery kilometry do miasta, kiedy usłyszałam za ' sobą kroki. Szli jacyś dwaj mężczyźni. Trochę mi było nieswojo, dookoła żywej duszy, a tu dwóch nieznajomych. Przyspieszyłam kroku, ale oni mnie dogonili. Podeszli. Jeden z jednej, dru gi" z drugiej stron;'. Już nie pamiętam, który z nich powiedział: no to co dziewczynko, pokochamy się. Czuć było od nich wódkę. Taki strach mnie obleciał, że nawet głosu nie mogłam z siebie wydobyć. Zaczęłam się szamotać, odpychać ich od siebie. Wtedy ten młodszy chwycił mnie z jednej strony pod rękę, a starszy z drugiej. Siłą sprowadzili mnie z drogi. Prowadzili przez! pole do pobliskiego lasu. Nie wiem jak długo szliśmy, tak się bałam, że mało z tego pamiętam. Do tego lasu może jest dwieście, albo trzysta metrów. A to pole było świeża zorane. To zauważyłam, bo aż się nogi w ziemi zapadały. Kiedy weszliśmy do tego lasku między drzewa, siłą rzucili mnie na trawę. Zadarli sukienkę, ściągnęli bieliznę. Nie wiem czy więcej się bałam, czy wstydziłam tych dwóch chłopów, jak się tak na mnie prawie rozebraną patrzyli. Szarpałam się, ale to wszystko było na nic. Najpierw jeden rzucił się na mnie, a później drugi. W którą stronę odeszli tym lasem, nie pamiętam. Byłam prawie nieprzytomna. Do Koszalina dostałam sdę okazyjnym samochodem i zaraz przyszłam tu, na komendę. Żadnego t tych napastników nie znam." Bardzo skąpe były dane o osobach podejrzanych, zawarte w protokole z zeznania Hanny S. Nie potrafiła nawet określić wyglądu zewnętrznego obydwu ■ mężczyzn. Nie _ umiała po-wiedzeć jak byli ubrani. Jedyne konkrety to miejsce zdarzenia, jeden był starszy, a drugi młodszy oraz, że uprzednio pili alkohol. Bardzo to mało, aby naprowadzić na ślad przestępców, a szczególnie w tego typu sprawie. 2.VII. godz. 4.40. Zanim skompletuje się ekipa d ochod zeni o wo - śledcza, do akcji ruszają trzy radiowozy służby patrolowej. Mają za zadanie dotrzeć do miejsca zdarzenia, zablokować drogi i spenetrować okolicę. 2.VII. godz. 4.50. Jeden z radiowozów jest na miejscu zdarzenia. Zgodnie z zeznaniami Hanny S. przestępstwo popełniono w odległości około czterech kilometrów od Koszalina. Od drogi w kierunku lasu prowadzą przez zorane pole trzy tropy tuż przy sobie Siad w środku, to odciski obuwia damskiego. Na skraju lasu znaleziono miejsce z wygniecioną trawą. Jeden z funkcjonariuszy "wysuwa interesującą hipotezę. Hanna S. zeznawała, że od napastników czuła wódkę. Czy nie byli czasem uczestnikami zabawy, jaka ®ię gdzieś w pobliżu odbywała? Może właśnie wlrBd jej uczestników trzeba szukać podejrzanych?* 2.VII godz, 5. Ustalono, że w miejscowości odległej o kilka kilometrów od miejsca zdarzenia, zorganizowano wczoraj zabawę, która przeciągnęła się do późnych godzin nocnych, a raczej do rana. Przemawiało to za realnością tej hipotezy. 2.VII. godz. 5.20. Funkcjonariusze służby patrolowej ustalają, jacy mężczyźni z najbliższych miejscowości uczestniczyli w tej zabawie. Krąg podejrzanych można zacieśnić do tych osób, które musiały wracać z zabawy drogą w pobliżu miejsca, gdzie dokonano gwałtu, I co ważne, nje był to jeden mężczyzna, ani kilku, ale dwóch, starszy i młodszy. / 2 VII godz. 6. Zatrzymano Karola G. oraz Zygmunta K. Ponad wszelka wątpliwość ustalono, że tego dnia rano wracali z zabawy i przed godzina czwartą przechodzili obok miejsca zda rżenia. Karol G. był starszy, kilkakrot nie karany, Zygmunt K„ młodszy. Mi licjanci dyskretnie sprawdzili ich buty. Były zabrudzone świeża ziemią. Je den z milicjantów spojrzał na podes? wy butów. Mamy ptaszków-szepnął koledze do ucha, Nie mamy z tym nic wspólnego 2 VII godz. 8. Można już przystąpić do przesłuchania podejrzanych. Zatrzy mano ich wcześniej, nim na miejsce dojechała ekipa dochodzeniowo-śled-cza. Nie znaczy to wcale, że ekipa ta nie miała już nic do roboty. Zabezpie czono wszelkie ślady niezbędne do dal szego prowadzenia śledztwa. Jak chociażby ślady na ubraniach podejrzanych, a szczególnie gipsowe odlewy śladów butów, odciśniętych w ziemi. 2 VII godf. 16. Przesłuchiwany Karol G. odpowiada: „Nie mamy nic wspólnego z żadnym gwałtem, Z jakiej racji zaraz wszystko na mnie. Co narozrabiałem, to już odsiedziałem. Jak nie możecie znaleźć winnego, to zaraz do mnie, bo jestem notowany. 'Ale Zygmunt świadkiem, że wróciliśmy spokojnie z zabawy i żadnej kobiety po' drodze na oczy nie widzieliśmy. On może zaświadczyć, bo pewnie też go zapudłowaliście". 2 VII godz. 10. Równocześnie trwa przesłuchanie Zygmunta K. Jest szczerze zdziwiony, że posądza go się o jakiś gwałt. Jak mógł zgwałcić kobietę, jeśli w tym właśnie czasie wracał z zabawy z Karolem? Szli prosto do domu. Nikogo po drodze nie spotkali. Karol może zaświadczyć. 2 VH godz. 14. Kolejne przesłuchanie Zygmunta K, Kategorycznie zaprzecza, jakoby miał się dopuścić gwał tu na osobie Hanny S. Pyta: dlaczego mnie o to podejrzewacie, panie poruczniku, czy macie jakichś świadków? — Owszem, mamy świadka, na któ rego się powoływaliście. Karol G. przy znał się do' tego, że zgwałcił tę kobietę i jak wynika z jego oświadczeń, wy również dopuściliście się tego przestęp jStwa. — To niemożliwe, żeby się Karol do tego przyznał. Odczytaliśmy więc Zygmuntowi 5£. wyjątki z wyjaśnień złożonych do pro tokołu przez Karola G. Koronnym do wodem przeciwko Karolowi był odlew gipsowy śladu buta, jaki pozostawił on wówczas na polu. Na odlewie doskonale zachował się rysunek podeszwy, częściowo żelowanej. Wstępna opinia eksperta wskazała na podobieństwo cech na zabezpieczonym bucie podejrzanego i odlewie gipsowym. Nie było żadnych wątpliwości. Dochodziły do tego ślady jakie stwierdzono na ubraniu. Teraz Zygmunt K. słuchał jak oniemiały ostatniego fragmentu protokołu „Przyznaję sie do zarzucanego mi czynu, który dokonaliśmy wspólnie z Zygmuntem K". — Panie poruczniku to wcale nie by ło tak. Ja teraz już wszystko opowiem. — Dobrze, opowiecie w czasie następnego przesłuchania. Macie czas do namysłu, żeby nie bredzić jak poprzednio. 2 VII godz. 16. Zygmunt K. w czasie przesłuchania opowiada: „Szliśmy z tej zabawy drogą koszalińską, w kierunku naszej wsi. Po drodze spot kaliśmy kobietę. Wyraźnie nas zaczepiała. Uśmiechała się, próbowała zaga dać. Więc podeszliśmy. Ja pytam: mo że przejdziemy się do tego lasku. Ona się z radością zgodziła. Kiedy już tam byliśmy, znów ja zapytałem, kto ma być pierwszy. Pokazała na mnie. No a potem był kolega. Kiedy Odchodziliśmy, to ona jeszcze próbowała mnie, ■ zatrzymać, tak sie jej podobałem. I ja ki tu gwałt panie poruczniku". 2 VII godz. 18. Okazanie poszkodowanej podejrzanych o przestępstwo. Kobieta bez wahania wskazała na dwóch mężczyzn, jako sprawców gwał tu. Zygmunt K, znów zaprzeczył. 2 VII godz. 19.15. Konfrontacja podejrzanych z poszkodowaną. Karol G, stanowczo oświadcza: to prawda, panie poruczniku, myśmy we dwóch tę kobietę zgwałcili. Tak więc w ciągu jednego dnia śledztwo zakończyliśmy. mniinnumniniiiTiniininiiniiiiiiiiiiiinnimiiniiiJ 1 Rozbierany poker — Po wysłuchaniu tej historii pytanie, poruczniku, czy wszystkie tego typu sprawy daje się tak rozwikłać? •— Rzeczywiście, w wielu przypadkach są to sprawy niesłychanie trudne. Może posłużę się przykładami. Któregoś dnia przychodzi do nas mężczyzna i o-świadcza, że go okradziono. Wyciągnięto mu z kieszeni dwa tysiące złotych. W jakich okolicznościach? W „Bryzie" poznał kobietę. Wypili wódkę i poszli do hotelu. Tam usnął. Rano stwierdził że brak mu w kieszeni pieniędzy. Wzy-wamy kobietę. Nie wypiera się, że po wyjściu z restauracji znaleźli się w hotelu. Tam rzucił się na nią, porwał jej ubranie i bieliznę. „Jeśli go zaprosiłam, to wcale nie z tym zamiarem, żeby doszło między nami do jakiegoś zbliżenia" — oświadcza.. — Wzięłam pieniądze później jako rekompensatę za zniszczone ubranie. Kobieta nie mówiła o zgwał* ceniu. Zastanawialiśmy się, jak tę sprawę rozwikłać. Kobieta nie należała, bowiem do grona uprawiającego najstarszy zawód świata. _ Jedynym wyjściem było doprowadzenie między nimi do ugody. Albo inny przykład, jeszcze bardziej kontrowersyjny. Ratownik w jednej z miejscowości nadmorskich naszego województwa. poznał dwie młode dziewczyny. Któregoś dnia umówili się w trojkę na piwo. Później towarzystwo udało się do domku kempingowego ratownika^ Piwo im jeszcze szumiało, więc zaczęli się zastanawiać nad jakąś atrakcyjną zabawą, Ustalili, że zagrają w pokera na części garderoby. Jako że było lato, po krótkim czasie całe skąpe odzie-n,!e już w banku. Cała trójka wy- s-ąoaia tak jak przyszła na ten świat, i _ wówczas jednej z dziewcząt zebrało się na pieszczoty. Ratownik nie był o-porny. Nawet wręcz przeciwnie. Po skonczonym seansie przyodziali się wszyscy w swe ubrania, nie patrząc na wygrane i przegrane. Kiedy wyszli z oomku, drugiej dziewczynie "przypom-niało^ się, że zostawiła tam parasolkę. Usłużny ratownik wziął ją na ręce i zaniósł do domku. Dość długo szukali tej parasolki. Po kilku dniach rodzice tej dziewczyny domagali się wszczęcia śledztwa _ przeciwko ratownikowi o zgwałcenie, Ale nam trudno było dopatrzeć się w tej sprawie elementu przemocy ze strony ratownika, tym bardziej, ze dziewczyna nie miała żadnej pretensji do tego ratownika. — Panują u nas różne zdania na ten tema*, i z tego względu warto na to pytanie szczerze odpowiedzieć: jak często w czasie roku prowadzicie śledztwa w sprawach o zgwałcenie? "T Rozumiem, że chodzi tu o nasze województwo. W pierwszym półroczu tego roku mieliśmy jedenaście takich spraw. Porównując to z latami ubiegłymi, daje się zauważyć tendencję spad-I°W!? oczywiście o ujawnionych gwałtach, bo zdarzają się przypadki, Pokrzywdzone nie zawiadamiają ? • • Dowiadujemy się częstokroć P^niej przy wyjaśnianiu innych'spraw. Chciałbym jednocześnie podkreślić że we wszystkich przypadkach. kie£v tylko zachodzi cień podejrzenia, że dokonano gwałtu, niezwykle drobiazgowo i żmudnie prowadzimy śledztwo, żeby sprawcy tego ohydnego czynu nie uniknęli surowej kary. V ANTONI KIEŁCZEW&KI fi BARAN 21.3.-20.4.1 Zaniepokoi cię wiadomość • choro* j 55 bie kogoś z bliskich. Prawdopodobnie potrwa ona dośd g fi długo, lecz nie wydaje się, żeby choremu groziło niebez- w fi pieczeństwo. 63 I 5 BYK 21.4,-21.5.: Twoje kaprysy I złe humor/ mogą (ad f fi niechętnie) znosić domownicy. Nie licz jednak, że współ | fi pracownicy 'będą równie wyrozumiali. M I Ntó « fi BLIŹNIĘTA 22.5.—21.6.: Wyobraźnia to wspaniała cecha J fi psychiki, strzeż się jednak, abyś nie przesadził. Raz, drugi jj £3 łatwo zaimponować bajeczkami o sobie. Ale gdy się rzecz j £3 wyda, nikt juz nie potraktuje poważnie twoich zwierzeń, 3 i, W £3 RAK 22.6.-22,7.: Dokoła ciebie przyjazdy, odjazdy, spot fi kania - pełnia letniego ruchu. Ale to nie powód, żebyś £2 zaniedbywał obowiązki zawodowe, chyba że zdecydujesz się w2iqć urlop i poświęcić go gościom. s fi LEW 23.7.-23.8.; Lew zniechęcony to rzadkie zjawisko, fi choć Lwom nic co ludzkie nie powinno być obce. Za sta- fi nów się jednak, skąd pochodzi twój obecny minorowy na fi strój, żeby się go szybko pozbyć. M fi PANNA 24.8.-23.9.: Twoja artystyczna wyobraźnia płata ćfi ci często figle w zetknięciu z rzeczywistością. Ale tym ra* jfi zem projekt z pozoru niemal utopijny uda się wcielić W S ż>'cie< W E M 2 WAGA 24.9.-23.10.: Ktoś próbuje zdobyć twoją sympatię J0 fi i zainteresowanie. W życiu Wag jest to fakt banalny. $ fi Obecnemu pochlebcy nie chodzi jednak o zdobycie twoje jj £ go serca, tylko protekcji. ** s S SKORPION 24.10.-22.11.: Nikt (z tobą włącznie) nie razu \ fi mie uporu, z jakim sprzeciwiasz się próbom pogodzenia fi fi z kimś bliskim, z którym się kiedyś poróżniłeś, nie wiadomo Sj ^ już o co. Mówisz: to jest silniejsze ode mnie. Czy rzeczy jfi S wiście silniejsze? fi ' i fi STRZELEC 23.11.-21.12.: Co nagle, to po diable - i na jjj fi wet „ognistym" (bo bliskim żywiołu ognia) Strzelcom nie jjj fi uda się tak przyspieszyć pracy, jakby pragnęli opóźnieni j| 2 szefowie. W przyszłości muszą lepiej planować i przewidy J £ wać. fi . _ i gj „ K0ZI0R02EC 22.12.—20.1.1 Twój hojny dar wzbudził wię j ■fi cej zaskoczenia niż radości, gdyż był nieproporcjonalny do ff fi sytuacji. C p fi WODNIK 21.1.-18.2.: Jeżeli twój zwierzchnik dotąd ni« £i fi zrozumiał, że do niczegb cię nie skłoni, póki cię nie prze- jj fi kona - ty zrozurp, że powinieneś zmienić szefa choćby na jj fi wet włącznie z .miejscem pracy. fi-- fi RYBY 19.2.—20.3.: Rybo, Rybo! Taki jesteś chętny do p® S fi święceń, gdy chodzi o wielkie sprawy, a tak trudno ci jjj! fi przystać na dodatkową pracę za kolegę na urlopie. Czy fi pomyślałeś, jaki w tym brak konsekwencji? iiniiimiiiimiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiimiin 0 | fi Fortuna kołem się toczy... również na" madrycWe' fi arenie. CAF — UPI 3 fi J iiiiiiiiiiiiiiiiiiniiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiimnnninii1^ fos Pomorza nr 17s MAGAZYN Strona 11 i win f^/pisV -wpph 7.v/,;uir,go \iv(c sr»jnp{#:h; 'poniżej - skromna uliczna trupa cyrkowa. Nauka i praca w Warszawie W OCHOTNICZYM HUFCU PRACY FSZMP możesz uzupełnić wykształcenie, nauczyć się po szukiwanego zawodu oraz odbyć przeszkolenie obronne (z przeniesieniem do rezerwy). BĘDZIESZ MÓGŁ budować Zamek Warszawski, Dworzec Centralny PKP, nowe osiedla mieszkaniowe lub pracować w Warszawskich Zakładach Telewizyjnych UCZESTNICY OHP otrzymują bezpłatne zakwaterowanie, częściowo odpłatne wyżywienie i strój organizacyjny POBYT W OHP da Cl prawo do stałego zameldowania na terenie Warszawy oraz pierwszeństwo w uzyskaniu mieszkania ZGŁOSZENIE się w sierpniu lub wrześniu zapewnia wybór zawodu I Warunkiem uczestnictwa w warszawskim hufcu pracy jest ukończenie 18 lat ZGŁOSZENIA PRZYJMUJE Komenda Stołeczna OHP w Warszawie, przy Al. Róź; (teł, 28-37-49 lub 21-04 wewnętrzny 835). K-224/B-0 ■ » ■' 'FI Z głębokim talem zawiadamiamy, te dnia 27 lipca 1975 r. zmarł nagle STANISŁAW BARZYCKI długoletni i ceniony pracownik Rejonu Dróg Publicznych w Koszalinie. W Zmarłym tracimy ofiarnego pracownika 1 dobrego kolegę. Wyrazy głębokiego współczucia RODZINIE składają DYREKCJA, RADA ZAKŁADOWA, PO» I WSPÓŁPRACOWNICY PAŃSTWOWE PRZEDSIĘBIORSTWO POŁ.MOZBYT w Koszalinie zaprasza na KIERMASZ MOTORYZACYJNY w dniu 3 sierpnia 1975 r., o godz. 10-18 przy ul. Piastowskie) ze sprzeffoiif ■ MOTOROWERÓW I MOTOCYKLI ■ CZĘŚCI ZAMIENNYCH DO SHL, WFM WSK I MOTOROWERÓW TYPU KOMAR ■ CZĘŚCI ZAMIENNYCH DO SAMOCHODU SYRENA 101, 102, 103 I SYRENY 104, 105 ■ AKCESORIA MOTORYZACYJNE I AUT0K0SMETYKI oraz BEZPŁATNE USTAWIANIE ŚWIATEŁ przy samochodach osobowych produkc|l krajowej ZAPRASZAMY I ŻYCZYMY UDANYCH ZAKUPÓW1 K-2100-0 eeeeeeeeeeeeeeefteeooaeaaeeeeeeeeeoeetMMMH DACm sprzedam.. Koszalin, NOWOSC! Sprzedam urządzenia do ul. Traugutta Ic m 12, eały dzień. «rpielra gofrów francuskich. Od- G-4S6S stopię receptury. Oferty: Koszalin -- . - Biuro Ogłoszeń pod nr 4iil, (wersja fran- _____G-4M8-< Ko- PUDELKI miniaturowe czarno-brą Gt-4880 sprzedam. Słupsk, telefon 47-71, po siedemnastej. G-4867 FIATA 1SM super euska) 197S r. — sprzedam szalin, telefon 882-44 Dnia 30 Jlpca 1975 roku zmarł nagie nasz Kochany Tatuś, Teść, Brat Szwagier 1 Dziadek JOZEF BISKUPSKI T lat 67 Pogrzeb odbędzie się 2 sierpnia 1975 roku, 0 godz. 15 na Cmentarzu Komunalnym w Koszalinie, o czym zawiadamiają pogrążeni w głębokim smutku dzieci i rodzina SYREnę iw — sprzedam. Certa 74 FTATA 125F, rok 1969 sprzedam, 'ys. zl. Koszalin, ul. Tetmajera 54 Oferty: Koszalin, telefon 243-85. do 2- G-4S93 godz. 15. g-4873 Rąbania 601, rok prn?iukcM SAMOCHOd syrenę 104 sprzedam ~ sprzedam. Koszalin, t"). Fos'alin, ul. Wojska Polskiego s5 24.3-35, godz. 1S—17, G-4887 m 12. G-4877 MOSKWICZA 412 sprzedam. Koszalin, telefon 257-71. G-4872 KUPIĘ bonv dolarowe Koszalin, ..............................telefon 250-65. G-4870 FIATA 125P, rok produkcji 1971 - sprzedam. Koszalin, ul. Wyspian- nWA mieszkania M 2 (jednopoko- sktego S m 1, telefon 272-95, po jowe t kuchnią) w Kołobrzegu godz. 17. G-4869 zamienię na jedno większe w no-" —wym budownictwie, telefon 25-«7. SPRZEDAM fiata 13««, rok 1971. G-48R3-0 Wiesław Klemens, Koszalin ul. ............. i ■ ........ Podgórna 26 m, 58, po szesnastej. POMOC dla 15-młeslęcznego dziec- G-4881 ha potrzebna. Koszalin, ul. Pow- ..........stalłców Wielkopolskich 10 m. 31, SPRZEDAM fiata 1500. rok pro- telefon 269-74. G-4886 dukcji 1974 i trabanta combi, no- , -..............—_ wego. Sławno, ul. Cieszkowskie- POTRZEBNA pomoc do kuchni, go 28. G-4876 Koszalin, telefon 250-65. G-4871 SPRZEDAM tuka skrzyniowego. M. Bielawski, Bobolice, ul. Polna 14 warsztat samochodowy. G-4885 MOTOCYKL SHL 175 M-ll sprzedam. Koszalin, ul. Zwycięstwa 232, po piętnastej." G-4874 ZETOR K-25 sprzedam. Gołka, Biesiekierz koło Koszalina. G-4878 SPRZEDAM nowe wcafy grające stereo Hi-Fi, amerykańskie bilard elektryczny, wyścigi samochodowe. Gdynia, telefon 21-31-00. K-223/B DZIAŁKĘ plantacji truskawek (drugoroezne) sprzedam w Koszalinie, ul. Lechicka. Informacje: Biuro Ogłoszeń, G-4879 FRYZJERKĘ stażystkę i uczennicę przyjmę Koszalin, pi. Gwiaż dzisty 7, Zakład Fryzjerski. G-4884 ZATRUDNIĘ natychmiast 3 pomoce kuchenne. Warunki bardzo dobre. Zgłoszenia: Unieście, ul. Chrobrego 20 (stołówka), Bogumiła Paćko. G-4882 OŚRODEK Naukowo-Produkcyjny Materiałów Półprzewodnikowych Oddział Koszalin, ul. Leśna 6 poszukuje pokoju dla małżeństwa bezdzietnego na okres roku od zaraz. Zgłoszenia prosimy kierować pod wyżej wymieniony adres Dział Administracyjno-Gospod a r-ezy. K-2138 GARAŻ* murowany do wydzierżawienia. Koszalin, ul. 4 Ma^a 80 m 3, G-4875 PRZEDSIĘBIORSTWO PRZEMYSŁU CKŁClDNICZEGO w Koszalinie ini&rmu je ~ o otwarciu punktu skupu w miejscowości Stare Bielice (koniec ulicy Szczecińskiej w Kos7alinie) naprzeciw magazynów Gminnej Spółdzielni (lokalizacja na plantacji truskawek) ffUNKT JEST CZYNNY od godz. 10 do 13 t od 16 do 20 codziennie, aż do odwołania SKUPUJEMY W KAŻDEJ ILOŚCI: B PORZECZKĘ CZERWONĄ I CZARNĄ (z szypułką- mi) ■ CZARNY BEZ (z szypułką) ■ JARZĘBINĘ (z szypułką i bej:) - za jarzębinę bez szypułkl cena skupu wyższa o 1 zł za kg ■ TARNINĘ OWOCE MUSZĄ BYC w pełni dojrzałe, jednolicie wykolo-rowane zdrowe, iwieże. Winny być dostarczone w łubiankach 2-kilogramowych, które wydawać będzie punkt skupu po zapłaceniu kaucji w wys. 4,60 złfza jedną łupiankę ZAKUP prowadzony będzie zgodnie z obowiązują cym cennikiem skupu K-2137-0 i FABRYKA SAMOCHODÓW OSOBOWYCH w Warszawie, ul. Stalingradzka 50 poszu^u/e wykonawców PRZEDSIĘBIORSTW USPOŁECZNIONYCH na wykonywanie z materiału producenta palet i pojemników 0 konstrukcji metalowej, metalowo-drewnianej i drewnianej służących do składowania I transportu części zespołów 1 podzespołów według dokumentacji FSO. INFORMACJI UDZIELA Dzipł Zaopatrzenia Produkcji FSO WARSZAWA, ul. Stalingradzka 50, hala 9, pokój 304 tel. 11-10-19 DOKUMENTACJA DO WGLĄDU NA MIEJSCU CENY według kalkulacji wykonawcy zatwierdzone przez Dział Cen FSO K-213/B-0 Strona 12. MAGAZYN G/os Pomorza nr 175 %' 5 : Fryzura na urlopie Cedric — nowy model japof* skin$;o sarn och ort u * silnikiem 2300 cm sześć., wyprodukowany pr/ez 7 » kła dv Nissan Motor Company- o zmniejszonym, ręidnie z ohowiązu.iącvn?i ort fe^o ro* ku w Japonii zaostrzonymi przepisami. wydzielaniu gazów spa!inp^v> cb. Inne zalety modelu to zmniejszone zużycie paliwa, łatwość w prowadzeniu i zwiększome bezpieczeństwo. CAF — PANA Celność oka — to istotny atrybut każdego myśliwego. Dawne, zapomniane już dzisiaj zwyczaje myśliwskie przypominały o tym w swoisty, dość zabawny sposób. Było to tak zwane ,.pomazanie pudlarza", strzelca, który nie fortunnie chybił podczas polowania na zwierzynę. Takie ,,pudło" musiół przypłacić on potem niezbyt przyjemnym za biegiem „kosmetycznym": współtowarzysze łowów mazali mu oblicze czarnym dym nym prochem roztartym w wódce. Wprawdzie dzisiaj szkoda byłoby takiego marnotrawstwa amunicji i trunku na wytknię cie strzeleckich niedostatków, niemniej przecież ambicją I obowiązkiem każdego myśliwego jest systematyczne dos- konalenie umiejętności w tej dziedzinie. Posługiwanie się bronią, trertingi strzeleckie -to istotna część lowiecloego szkolenia. Woftec niezbyt roz winiętej na środkowym wybrze żu bazy treningowej (strzelnice), a także z uwagi na dość kosztowny charakter takiego PUDŁA! szkolenia - dużą wagę przykłada się do organizowanych okresowo konkurów w strzelaniu myśliwskim. W czerwcu członkowie koszalińskich kól łowieckich uczestniczyli w eliminacyjnych zawodach na strzelnicy w Manowie. W ubie głą niedzielę fatalna aura zepsuła szyki organizatorom zawodów „wyższego szczeb- la" (o wojewódzkim — w dawnym jeszcze znaczeniu -zasięgu), przygotowanych na tejże samej strzelnicy. Z konieczności więc impiezę tę przełożono na inny termin (10 sierpnia). Warto przypomnieć( że do dorocznych, ogólnokrajowych mistrzostw w strzelaniu myśliwskim już blisko (tym ra zem odbędą ssę one w dniach 22-24 s'erpn:a w Ra domiu) i naiwy^zy cics wytypować i doszlifować formę naszych repiezentacyjnych, strzelców. Bądź co bąrz ub^e głoroczny sukces na krajowych zawodach w tocizi, lo# dy to koszalińska ekipa zyska ła sobie miano ,.cżernego konia" i wywalczyła ó{uq>s miej sce w klasie powszechnej, zo bowiązuje! A w tym roku na radomskie zawody pojadą przeciez az dwa zespoły: jeden w klasie Dowszechrej I drugi - po raz pierwszy -w mistrzowskiej. Liczymy, ze nie zawiodą! (woj) Szachr i Choroba eks-mistrza? Wiele dyskusji w świecie sza chowym wywołał artykuł radzieckiego arcymistrza i jednego z najpoważniejszych dziennikarzy szachowych Salo Flohrta, zamieszczony w numerze 10 dwutygodnika Sćhach-Eche (RFN). Omawiając sylwetkę Anatolija Karpowa, Flohr poświęcił dużo miejsca byłemu mi strzowi świata Robertowi Fischerowi. Autor uzasadnia, a z jego argumentami całkowicie zgadza się na łamach , ,,Ex-pressu Wieczornego" nr 135 z dnia 19 czerwca br. W. Litma nowicz, że niezrozumiałe decyzje Fischera tj. niebranie u-działu w turniejach w ostatnich S latach rezygnacja z udziału w meczu z Karpowem, w którym fundusz premiowy wynosił 5 mi lionów dolarów (3 miliony dla zwycięzcy i 2 dla pokonanego), wskazują niezbicie na to, że Fischer jest chory. Jeśli przypuszczenia Flohra sprawdzą się że jest to choroba psychoner-wowa, świat szachowy — pisze Litmanowicz - miałby powody de głębokiego srtiutku. Doświad czenia Morphy'ego i Rubinsteina wskazują, że choroby te koń cza nieodwracalnie karierę sza chisty. Na szachownicach Koszalin — Neubrandenburg Od kilku dni w ramach Dni Przyjaźni i Kultury odbywają się spotkania szachistów Koszalina i Neubrandenburga. W 1973 r. Koszalin w meczach wyjazdowych zremisował 5:5 i pokonał 6:3 swoich przeciwników, W spotkaniu rozegranym systemem błyskawicznym nasi sza chiści wygrali po zaciętej wal ce 38:34. W roku ubiegłym w Koszalinie po ciekawym meczu padł remis 5:5 i niewysokie zwycięstwo gospodarzy 6:4. Na tomiast mecz systemem błyska wicznym byl popisem koszali-nian, którzy wygrali 56:16. Najsilniejszym klubem szachowym Neubrandenburga jest Medizin, który w ostatnim sezonie awansował do ligi NRD. Prezentujemy* jedna partię z rozqrywek eliminacyjnych o awans do klasy wyższej. Białe: Waschk (Medizin) - czarne: G"rassmann (HSG Maadeburg) 1. e4 c5 2. Sf3 dó 3. Gb5 t- SH 7 4. c3 aS 5. r!4 c:rM 6.c:d4 Gg7 7.0-0 eó 8. Sc3 Se7 9. Gf4 a6 10.G:d6 a :b5 11.S:b5 0-0 12.Gs7 i czarne poddały się. (msz) B B a B B B B Rozwiązanie, którego treść stanowi hasło propagowanych w tym miesiącu przez PZU ubezpieczeń, prosimy nadesłać do redakcji w Koszalinie — najdalej do przyszłej soboty—z doniskiem „KRŻYZOW KA NR 770". włosy dobrze się układały po zwykłym przeczesaniu ich grzebieniem czy szczotką. Będąc nad morzem, przebyuiając dużo na słońcu, dobrze jest odżywkę nakładać na włosy przed plażowanieM lub zaraz vo wyjściu z wody, aby włosy się nie przesuszały. Myje się rołosy codziennie przed wieczorem.. W ten sposób nie niszczą się one, są elastyczne i mają połysk. Drobne loczki, afrykańskie -fryzury należą do przeszłości. Tego lata modne sq włosy gładkie zaczesane za. uszy, tworzące z tyłu na^szyi długi trójkąt. Aby się trzymały — stosuje się gorninę lub brylanty-nę, gdyż fryzura ma przypominać uczesanie Józefiny Baker czy Rudolfa Valentirlo. To także mały ukłon w stronę lat minionych. Inne nowe uczesanie składa się z bardzo długiej i prostej grzywki jakby zmiecionej wiatrem na jedną stronę, Baczk.i krótkie dosyć, gęste do połowy ucha, z tyłu włosy zdegażowane. Kto jednak nie moie się zdecydować na obcięcie włosów — rozdziela/ je przedziałkiem. na środku głowy i zwija oba pasma włosów w torsadę, krzyżując z tyłu i przy pinając szpileczkami. Powstaje w ten sposób mała głowa otoczona rodzajem wianuszka z włosów. Modne są i końskie ogony związane niemal na czubku głowy i splecione w warkocz. Przy niektórych typach urody uczesanie to wygląda bardzo efektownie. K. KABE Ostrożnie ze światłami We Włoszech przeprowadzono badania nad bilansem .elektrycznym samocho du wyposażonego w dodatkowe reflektory i różne in ne odbiorniki prądu. Dla przykładu: Fiat 130 ma prądnicę o mocy 800 watów a wszystkie odbiorniki wy posażenia fabrycznego mają łączng moc 52-5 W (nie licząc rozrusznika). Dodatko we wyposażenie, przede wszystkim światła, może zwiększyć moc odbiorników o 350 W. Bilans elektryczny samochodu staje się wtedy ujemny i w czasie długiej nocnej jazdy można dopro wadzić do rozładowania a-kumulatora. Poślizg na fotelu Dla szkolenia kierowców stosuje się w Anglii urządzenie symulujące różne sy tuac.ie drogowe. Delikwenta siedzącego na fotelu w szkole można wprowadzić nawet w poślizg, obserwując czy da sobie radę z kie równicą. Poligon MicheJina W miejscowości Ledoux w pobliżu Clermont-Fer- rand znajduje się jeden z najpilmej strzeżonych w świecie poligon doświadczał ny francuskiej firmy MI-, CHEI IN, produkującej opo ny samochodowe. W ośrodku tym pracuje 4 tys, osób, w tym 200 kierowców prze jeżdżających dziennie 50 tys, km. Opony dla samochodów osobowych badane są przy szybkościach do 300 km/godz. a specjalnie skonstruowane badawcze ciężarówki jeżdżą z szybkoś cią 160 km/godz. przy obciążeniu 20 ton na każda i osi. Park pojazdów używanych w badaniach liczy 300 samochodów osobowych 100 ciężarówek oraz ciągniki rolnicze i maszyny robocze, Dyrekcja Oddziału PZU w Koszalinie ufundowała dl* Czytelników następujące nagrody rzeczowe: 1) SUSZARKĘ DO WŁOSOW. 2) KOCHER TURYSTYCZNY, 3) GRZAŁKĘ ET EKTRYCZNA. Prócz tego. jak zawsze. rr^lnsowan^ch 71) sf anie 5 BONOW KSIĄŻKOWYCH po 50 złotych. ROZWIAZWTE KRZYZOWKI NR 768: POZIOMO: — etui. magneto "•'d komunikat, bazalt, etażerka, wanad, cekin, okup, po GDY PIES TRAWĘ GRYZIE... Polskie słowniki notują e psach ni mniej ni więcej tylko... 375 przysłów i powiedzonek. Ilustruje t,o dosko-. nale, jak blisko zżył się człowiek z psem przez wieki (zwrot „żyć jak pies z .kotem" spotykamy już w sze-snastowiecznych tekstach) i _ w ilu sytuacjach życiowych przychodzi inam na myśl ten sympatyczny (choć nie zawsze, mawia się, że „dobry pies to zły pies") czworonóg, który aportuje, łasi się, merda ogonem, tuli ogon pod siebie, służy, szczeka, skomli, skowyczy, ujada, warczy, wyje, waruje, kąsa, gryzie, wietrzy i wystawia (zwierzynę oczywiście). A także.^ wabi się. Ale psie imiona to już rzecz indywidualnych gustów właśęicieli, chociaż obserwujemy tu okresowe mody jak i w imionach nadawanych dzieciom. Nas dziś interesuje bardziej, co w ogóle człowiek mówi o ps;e. Jest on symbolem wierni ści, ale też kilku brzydkit/h ludzkich cech. Bo człowiek jeśt takim egocentrykiem, że mówiąc o psach —• najczęściej myśli o ludziach, „pęs' na kobiety", to przecież, zachłanny lowelas, ale „pieś ha robotę" — tu już nierób!! Potraktować kogoś „jak psa" j jest szczytem niegrzeczności. ■ I dlaczego/skoro „byś swemu psu i nogę uciął, przecież on za -tobą pójdzie"! To tylko „cudzemu psu, cudzemu koniowi i cudzej żonie nie trze-, bą dowierzać"! Zgódźmy się z miłośnikami psów, którzy orzekli," iż ..lepszy dobry pies niż zły człowiek". Oj, co prawda, to prawda! „Nie trzeba mu psa, bo go baba obszczeka" — ubolewali nad ' nieszczęsnym małżonkiem starzy Polacy. „Psu i Fot. CAF chłopu nie trzeba wierzyć" — odpowiadały Polki, a „kto mnie miłuje i pieska mego szanuje" — brały miarę oddania. Ludzka nieszczerość i dwulicowość znalazły odbicie w jeszcze jednym „psim" przysłowiu: „Najgorszy to pies, co milczkiem gryzie". Z licznych zaś ludowych przewidywań pogody podajemy jedno: „Gdy pies trawę gryzie — będzie deszcz". (sten) Na okres wakacji i wiele kobiet pragnie uniezależnić się od' ftyzjera, wałków do nawijania włosów, sip.tęk, lakierów. Zwłaszcza, że motane są rńałt głowy o gładkich lśniących włosach. Takie „wyzwolenie" nie przychodzi jednak samo. Trzeba odpowiednio przygotować włosy do wakacyjnego odpoczynku. Pierwszy warunek — to doskonałe ostrzy zenie. Nie ws.zyscy, nawet dobrzy fryzjerzy — umieją modnie i twarzowo ostrzyc, to jest tak, by głowa miała ładny kształt, a „Retro" dalej modns.* CAF - AP KRZYŻÓWKA NR T7« REDAGUJE SŁUPSKI KLUB SZARADZISTÓW PRZY WDK Do diagramu należy wpisać podane wyrazy w taki sposób, aby powstała prawidłowa krzyżówka. Następnie ~ posługując sie szyfrem liczbo wyrri od i do 43, odczytać zawsze aktualne hasło. Wyrazy S-literowe: OPS, PĘK, TUZ, WYM, ZYS. 4-literowe: BRDA, IRGA, OBOZ, OHIO. OKAP, WALC. (5-literowe: APASZ ARGON, BORDO, EKRAN, ELEKT, E-NEMA, KRATO, KOKON, NA REW, NAWIS, OCENA, OL-B1A, OZENA, PERON, POŻAR, WĘŻYK, WIESC. K-literowe: DANSER, DONIEC, ISTOTA, ORZECH. 7-literowe: DRABANT, KUR CZAK, LOMBARD, WYPADEK. Uloiyl: „SFINKS" prawidłowe rozwiązanie krzyżówki nr 768 otrzymują: 1) Mieczysław Dowgiałło, ul. Ks. Anastazji 11 m 1 75-039 Koszalin; 2) Władysław Marciniak, ul, Mostnika 3/41; 7S-200 Słupsk; 3) Czesław Jodłowski, ul. Królowej Jadwigi 13'21 76-200 Słupsk; 4) Janusz Czar kowski, Mosty 71 84-300 Lębork; 5) Lucjan Braciszewski Osiedle Parkowe 1/30, 64-700 Czarnków. Nagrody wyślemy pocztą. ' I wóz, angaż, dog, eden, wiosny nos, Erato, wtorek, śruba, len no, jeż, Mali, przeznaczenie, tik, Tagore. PIONOWO; fuga, śluza, Emil, taktyk, internacjonalizm doba, twaróg, wieloźeństwo, manewrowanie. nadczynność, tampon, wypowiedź, udekorowanie, kucie, umizg, Niasa, metro, lik. NAGRODZENI Nagrody w postaci honów książkowych wartości 50 zł fa G/os Pomorza nr 175 MAGAZYN Strono 13 B * Tl rekonstrukcja staroci O ile się nie mylę, rekonstrukcja to B takie odnowienie staroci. Może być też — zabytku. A Zapolska to staroć czy zabytek? Na to pytanie nie podejmuję gj się odpowiedzieć. W każdym razie — nuda. Wiem, to po „Moralności pani ® Dulskiej", którą nam elegancko wlado-H wali do programu lekcji. I jak Ciotka za życzyła sobie, żebym poszedł z nią żarn miast Mamy do teatru i jeszcze na „Ich czworo" — ciarki mnie przeszły.. Kla-syczna strata dwóch cennych godzin g z własnego życia. gg — Maciusiu — jęknęła Mama i widziałem,. że nie ma żartów: asystę Ciot-® ka musi mieć. 1 poszliśmy. Tyle mego, że w dżinsach. Już po pierwszym akcie byłem pewien, że coś mi się musiało z tą Za-polską przeinaczyć: niby nudna, a w tym *f.atrze całkiem, całkiem tn wszystko zaczęło lecieć. W drugim akcie, jak zobaczyłem podrywy załatwiane przez elegancika na starszej pani, to Ciotka nawet zaczęła1 się niespokojnie wiercić: _ Postępowa jestem — powiedziała w przerwie — ale czy ty, Maciek, powinieneś to oglądać? No i tak doszliśmy do końca sztuki: Ciotka w nerwach, a ja nawet nie tak znów znudzony. Mówiąc serio, to ten reżyser musi być niestarym facetem: ze starocia zrobił sztukę, którą wiara z naszej klasy chętnie by obejrzała. Mozę tylko z recenzja na polskim byłby kłopot. Bo to niby Zapolska, ale przecież całkiem, inna niż zwyczajnie W „Głosi"." pisali nawet, że coś tam z Mrożka można znaleźć. 1 myślę, że rzeczywiście można. Tak czy owak — grotecha całkiem niezła. Nawet Stefek powiedział, że po wakacjach zajrzy do BTD. mmmmmm a a ■ B a SAMOTNY, ROMANTYCZNY COWBOY -CZY Najpopularniejszą chyba postacią w a-merykańskim folklorze, jest cowboy. Pewny siebie, swobodny i wolny, przemierzający konno bezkresne obszary, ^wybór ny strzelec, obrońca słabych i uciśnionych. Amerykanin, a wraz z nim pokaźna ilość, zwłaszcza młodych, entuzjastów westernów 2 całego świata — tak wyo^ra^a sobie cowboya, czyli po naszemu po prostu pas tucha od krów. W ostatnich latach historycy amerykan sry __ specjaliści od spraw „Dzikiego Zachodu", zaniepokojeni gloryfikacją przemocy na ekranach kin i telewizorów, zatroskani sławieniem cowboyskich aktów gwałtu i bezprawia, zaczęli publikować Pfawdę o samotnych jeźdźcach z teksasach pustyń i z Gór Skalistych. „Cowboy jest symbolem odwagi, honoru, indywidualizmu, postawy szacunku i czci wobec kobiet itp. itd. Nie znajduje jednak potwierdzenia w faktach" Pisze profesor Willi Savage z uniwersytetu w Oklahoma. Według Savage i innych historyków, w latach 1865-1890 cowboyami byli przeważnie chłopcy w wieku od lat 18 do 25. Nie chciało im się pracować na roli i chodzić za pługiem, więc wynajmowali się jako pastuchy. Mało który z nich rniał własnego konia. Pracowali dla właściciela za około 30 dolarów miesięcznie '— co odpowiadało przeciętnej płacy robotnika na wschodzie kraju. Nawet poza terenem rancho — podkręca profesor Lewis Atherton z uniwersy M.u w Missouri — cowboye mieli bardzo 'Ograniczoną swobodę. Człowiek prowadzący stado, a więc zwierzchnik pastuchów szlaku, nie pozwalał im strzelać, aby nie płoszyć bydła. Na rancho cowboyom nie wolno było grać w hazardowe gry, pić wódki i galopować na koniach. Colty musieli z reguły oddawać właścicielowi. Krytycyzm uczonych i ich próby obalenia ukochanego amerykańskiego mitu czę sto spotykają się z oburzeniem i niechęcią. Wicedyrektor „National Cowboy Hall of Famę" w Oklahoma (coś w rodzaju mu zeum „cowboyskiej sławy"), Dean Krakel utrzymuje, że profesorski atak na cowboyów jest częścią zakrojonych na wielką skalę wysiłków w celu szkalowania ame rykańskiej przeszłości. Oburzony Krakel stwierdził: „Historycy mówią że cowboye rabowali ziemię i zabijali Indian. To po prostu nieprawda. Większość z nich to by li poważni ludzie, mający, poważny stosunek do życia"* W jednym punkcie wicedyrektor Krakel i historycy są zgodni: transformacji cowboya z Dzikiego Zachodu w wielki mit amerykański dokonały „cepry" ze Wschodniego Wybrzeża i zachodni specjaliści od teatralnych spektakli. Legenda Buffalo Billa powstała w społeczeństwie dzięki wielkiemu widowisku pt. „Dziki Zachód", do którego tekst napisał nowojorski literat, Ned Buntline. Cytowany wyżej profesor Savage twierdzi, że Buffalo Bill zmienił obowiązującą ówcześnie wizję swobodnego, samotnego cowboya w piękne bożyszcze kobiet. Reżyser widowiska powierzył rolę bohatera niezwykle przystojnemu, mającemu ponad 1.90 m wzrostu teksańczykowi, Williamowi Tayk>rowi, przyodział go w piękny strój i stworzył wokół niego aurę romantycznego bohatera. W latach 1900-1935 pisarze ze Wschodniego Wybrzeża portretowali cowboyów jako swobodne duchy, nie spętane miejską cywilizacją. Westernowa formuła będąca kombinacją romansu z konfliktem między dobrem a złem — została po raz pierwszy wprowadzona w 1992 r. przez Owena Wistera w sztuce pt. „The Virgi-nian". „Cowboy — strzelec" został rozpowszech niony przez pisarza Zane Greya. Profesor Eugene Hallon z uniwersytetu w Toledo '■— analizując ten mit pisze: „Ludzie uważają, że na przesuwających się na zachód granicach Ameryki rządziła przemoc, pod czas gdy w rzeczywistości znacznie więcej przemocy i gwałtu dokonywało się w miastach na Wschodzie". Na marginesie tych rozważań można za ryzykować twierdzenie, że w Ameryce mit cowboya powoli słabnie — natomiast na pierwszy plan zaczyna się wysuwać inna postać, symbolizująca wysokie morale, męską odwagę i umiejętność odróżniania dobra od zła, stary wróg cowboya — Indianin. HANNA PIEKARSKA B mwm 00010 Z I z Naśladownictwo zabronione Dopiero pod koniec minione go roku zawitała z koncertami do Europy grupa „Black Oak Arkansas". Wkrótce ci chłopcy z Black Oak podbili koncertami publiczność Republiki Fede ralnej Niemiec i Anglii. Dlacze go dopiero teraz pozwolono przyjechać im na Stary Kontynent, skoro grupa koncertuj* w Sianach od kilku lat, a od trzech należy do czołówki młodzieżowych zespołów muzycznych? - Mija właśnie dziesięć lat, jak postanowiliśmy uprawiać serio muzykę w stylu rock -wspomina członek zespołu Jim „Dandy" Mangrum. - Byliśmy wtedy jeszcze bardzo młodzi. Pieniędzy nie posiadaliśmy. Nie mieliśmy nawet prawa śnić o kupnie instrumentów, mikrofonów, wzmacniacza, instalacji. I wpadliśmy wtedy na najgłupszy pomysł pod słońcem. Gorzko i długo za to płaciliśmy. Otóż, całą grupa włamaliśmy się do sklepu muzycznego i ukradliśmy niezbędne instrumenty i rek wizyty. Policja wkrótce nas uię ła. Co ukradliśmy, wróciło do sklepu. My powędrowaliśmy na wiele miesięcy do domu popraw czego. Niestety, kara się na tym nie zakończyła. Wyrok sq du pozostawiał nas jeszcze przez osiem lat po wyjściu z więzienia pod nadzorem kura-tora. Wytykano chłopców palcami. Nazywano zakałq miasteczka. Ba, niemal zakałq całego stanu Arkansas. Tymczasem chłop cy na legalnej tym razem dro dze zdobyli jakieś stare gitary. Śpiewali i grali, kiedy się tyl ko dało. Wreszcie w 1969 roku dali pierwsze koncerty. Grali na Instrumentach wypożyczonych od zaprzyjaźnionej orkiestry. Z honorariów spłacali dłu gi. Po dwóch latach dysponowa fi własnym dobrym sprzętem. Szli od sukcesu do sukcesu, choć nie było im łatwo. Organi zatorzy koncertów wytykali chłop com ich przestępczy wybryk. Przy okazji obniżali gaże. Na każdy wyjazd z miasteczka zes pół musiał uzyskiwać zgodę po' licji. O wyjeździe do Europy mowy nie było. W zespole śpiewajq Jim „Dandy" Mangrum. Drumer Pat Dangherty - jednocześnie wspaniały perkusista, Tommy Aldridge. Piosenkarzom towarzy szq wirtuozi gitary: Jimmy Hen derson, Stanley Knight i Rick Reynolds. Uplasowali się w światowej czołówce zespołów uprawiających rock. śpiewajq I grajq bezkonkurencyjnie. A przecież urzekajq publiczność nie tylko muzykq. Ich koncerty, to również czarujqce widowisko pełne ruchu, tańca, qry barwj Mistrzowskim twórca wizualnej części koncertów jest dobry duch zespołu, idol - Jim „Dan dy". Sam, w przylegajqcym do ciało kostiumie, w sznurowanych butach do kolan, śpiewa, a jednocześnie szaleje na estra dzie, wprawiajqc widownię w ekstazę. — Wręczam wam honorowe dyplomy obywateli miasta — powiedział ostatnio no uroczystym zebraniu ludności burmistrz Black Oak w stanie Arkansas. - Szanujemy was. bo dzięki waszej muzyce rozsławiliście imię naszego m;asto da leko poza granicami Ameryki. (fit) Na zdjęciu: solistom Black Oak Arkansas towarzyszq gitarzyści i perkusja a B a 89 t O i ■ W REKAWIE JEŻELI MAMY .PARAT Po opublikowaniu ostatniego odcinka „Ciemni" kilku Czytelników zwróciło mi uwagę, że ograniczając się do objaśnienia sposobu obsługi najprostszego aparatu, jakim jest ami-66 wyszedłem z niesłuszne go założenia, iż wszyscy nasi młodzi Czytel nicy zdecydowali się wyłącznie na kupno tego aparatu. — Wielu młodych ludzi — wytykano mi — posiadało już aparaty fotograficzne, i to nierzadko dobrej klasy w momencie, kiedy rozpoczynaliśmy nasz minikurs. Dlaczego o nich nie pomyśleliście? Przyznaję się do winy i już naprawiam błąd. Ale na wstępie jeszcze wyjaśnienie, żeby nie było nieporozumień. W programie, naszej „Ciemni" nie przewidzieliśmy wy-kiddów z teorii optyki. Sa nią przepełnione wszystkie podręczniki fotografowania, więc wszystkich zainteresowanych tą dzie d/jną.tam odsyłamy. Nasz minikurs zawiera jedynie najprostsze wskazówki prak tyczne dla początkujących. A teraz do rzeczy. Przystępując zatem do fotografowania każdym bardziej udoskonalonym aparatem niż nasz ami, musimy najpierw opanować takie czynności jak: ustawianie obrazu „na ostro", dobór odpowiedniej przysłony czyli prawidłowej wielkości o-tworu względnego obiektywu oraz ustawianie prawidłowej szybkości migawki. Pierwsza z tych czynności, ustawiani* obrazu „na ostro" wymaga stosunkowo niewielkiego przygotowania teoretycznego. Regulowanie ostrości w większości apa ratów odbywa się przez wydłużanie i skra canie tubusa obiektywu za pomocą kręcenia w lewo lub wprawo jedną je.rjo częścią wyraźnie zaznaczona specjalnym pierście niem-uchwytem i cyframi oznaczającym'' odległość fotografującego od obiektu w metrach. Są j< tu oczywiście wyjątki. Niektóre aparaty maja obiektywy osadzona-na specjalnych czołówkach, które wysuwa się za pomocą specjalnych dźwigni Kontrola prawidłowości ustawienia o-strości odbywa się zawsze w zależności od te?o jak aparat jest zbudowany: przez Okienko celownika 7. dalmierzpm, orzez pryzmat, lub w przypadku lustrzanek bez pryzmatu — bezpośrednio na matówce. Kryterium oceny prawidłowego ustawienie w każdym z tych przypadków jest podobne — wyraźny, „ostry" obraz widziany w celowniku lub na matówce. Dodatkową kontrolę stanowi porównanie faktycznej odległości aparatu od fotografowanego obiektu z tym co „pokazuje" za pis cyfrowy na tubusie obiektywu. Ustawienie szybkości migawki oraz wiel kości przysłony (zwanej także przez foto grafów diafragmą) jest czynnością technicznie rzecz biorąc, jeszcze mniej skomplikowaną. Ustawiamy je przy pomocy specjalnych dźwigienek lub pokręteł, w któro aparat jest wyposażony. Prawdziwy problem i to nie tylko dla nas, ale i dla wytrawnych zawodowych fotografów stanowi prawidłowy, dostosowany zarówno do siły światła jak i rodza.ru ekspozycji dobór szybkości migawki i wielkości przv słony. Jest on niełatwy do rozwiązania nawet wtedy, kiedy posiadamy dobry świa tłomierz, a cóż dopiero, kiedy takim przy rządem nie dysponujemy Lecz i na to, jsk sie okazuje, sa sposoby. Ale o nich w następnm odcinku. (wiew) Strona 14 MAGAZYN G/os Pomorza nr 173 Rekord Polski na 800 m Podczas międzynarodowe go mityngu lekkoatletycznego w stolicy Norwegii, Marian Gęsicki ustanowił- rekord Polski w biegu na 800 rn osiągając czas 1.45,4 min. Poprawił on o 0,9 sek poprzedni rekord należący od 1972 r. do Andrzeja Kupczy- VILAS ZWYCIĘZCĄ TURNIEJU GWIAZD Zwycięzcą tenisowego Tur nieju Gwiazd w Waszyngtonie został Argentyńczyk ka. Gęsicki zajął drugie miejsce za Kenijczykiem Mi ke Boitem, który osiągnął świetny wynik 1.44,3 min a więc zaledwie o 0,6 sek. gorzej od rekordu świata. Trzecie miejsce w tym biegu zajął Amerykanin Rick Wohlhuter — 1.46,2. Gulllfermo Vilas. Pokonał otj w finale Amerykanina Harolda Solomona 6:1, 6:3. Vi-las nie przegrał podczas tego turnieju ani jednego se ta. Jest to już 5 turniej w tym roku wygrany przez tenisistę Argentyny. koszalin ADRIA — Wążżżż (USA, 1 15> — g. 16, 18 i 20; od soboty Pojedynek na szosie (USA, 1.15) — g. 15.30, 17.45 i 20 Sobota, g. 22 .— seans awangardowy — Lady Caroline Lamb (angielsko-franc.) Poranki — niedziela, g. 11 1 13 _ Noc na Karlsztajnie (CSRS) KRYTERIUM (kino studyjne) — Nie oglądaj się teraz (angielski, 1. 18) — g. 17.30 i 20; w niedzielę seans dodatkowy — g. 15.30 Poranek — niedziela, g. 12 — Bułeczka (polski) ZACISZE — Safari 5000 (Japoński) — g. 17.30 i 20 Poranek — niedziela, g. Vi — Przygody Robinsona Cruzoe (ra dziecki) pan. MUZA — Pokusa. (wioski, 1. 18) — R 17.30 i 20 Poranek — niedziela, g. U — Królewna w oślej skórze (francuski) MŁODOŚĆ (MDK) — kino nieczynne słupsk MILENIUM — Gdyby Don Juan był kobietą (franc., 1. 18) — g. IB, 18.15 i 20.30 Sobota, g. 22.30 — seans awan gardowy — wielki Gatsby (USA 1. 15) Poranki — niedziela, g. 11.5# i 13.45 — Wielka włóczęga (fran cuski) POLONIA — Dzieje grzechu (polski. 1. 18) j— &' 15.30, 18 i 20.30 ' INO Poranki — niedziela, g. 11.30 i 13.30 — Ewa chce spać (polski) BARWICE — Przyjęcie (rumuński, i. 15); poranek — niedziela — Baga Jaga (polski) białogard BAŁTYK — Nie unikniesz przeznaczenia (francuski, 1 15) od soboty — Rodzinny gang (włoski, 1 18); poranek — niedziela — Motyle (polski) CAPITOL — Grzech Antoniego Grudy (polski, 1. 15); poranek — niedziela — Niezawodni przyjaciele (rumuński) BIAŁY BOR — Akcja „Bo-roro" (CSRS); poranek — niedziela — Awantura o Basię (polski) BOBOLICE — Nokaut (jugosłowiański, 1. 18); poranek — niedziela — Niewidzialny batalion (jugosł.) ponadto w piatei> — Spartakus (USA, 1. 15) pan. — w ramach dni filmu studyjnego bytów ALBATROS — Koniec wakacji (polski); poranek — niedzie la — Skarby Sezamu (polski) PDK — Testament Inków (buł garski, 1. 15) CZAPLINEK — Spragniona miłości (bułgarski, 1. 15); poranek — niedziela — Kapitan (bułgarski) CZŁUCHÓW — Straszna teścio wa (radziecki) pan.; poranek i iii ii ii ■ ii i im ii i ni ii i iiinrii iniinni ni aura niedziela — Uwaga, ciarny kot (radziecki) DAMNICA — Pułapka na generała (jugosłowiański, I. 15) - g. 19 DARŁOWO — Zew krwi (angielski, 1 15); od soboty — Wążżżż (USA, 1. 15) oraz Polska, cola! (polski) DĘBNICA KASZUBSKA — Przerwana pieśń (bułgarski) — g. 18; w niedzielę seans dodatkowy — g. IG DRAWSKO POM. — To jeszcze nie miłość (NRD, 1. 15); po ranek — niedziela — Adaś i Ola (CSRS) GŁÓWCZYCE — Wybacz i te gnaj (radziecki, 1. 15) — g. 19; poranek — niedziela — Ślepy pelikan (radziecki) GOŚCINO — Wiosna, panie sierżancie (polski) KALISZ POM. — Ziemia obie cana (polski. 1. 15); poranek — niedziela — Cyrk bez granic (rumuński) KARI.INO — Zapamiętaj imię swoje (polski); poranek — niedziela — Trzy orzeszki dla Kop ciuszka (CSRS) KĘPICE — Początek nowego świata (rumuński); poranek — niedziela — Kropka, kropka, przecinek (radziecki) pan. KOŁOBRZEG WYBRZEŻE — Strach (polski, 1. 15) oraz Old Surehand (jugo słowiański) pan. PIAST — Druga twarz ojca chrzestnego (włoski, 1. 15) PDK — Taka była Oklahoma (USA, 1. 15) pan. oraz w piątek — Kochajmy się (polski) — w ramach dni filmu studyjnego LĘBORK FREGATA — Zwycięstwo (pol ski) oraz Szantażyści (francuski, 1. 15) Dziennik 20.20 „Dulcima" — film fab. prod. angielskiej (od 1. 18) 21.55 Z cyklu: „Świat i Polska 22.55 Wiad. sportowe 23.05 Informacje — Towary — Propozycje. program ii 17 00 Film z «erti „Rancho w dolinie" (prod. USA) 17.50 Kino Letnie: „Lawina" — film fab. prod. radzieckiej 19.00 Kronika pomorza Zachodaiego 19.30 Dziennik 20.20 Środa melomana: sonaty fortepianowe Mozar ta gra D. Dworakowska a ze „Starych zeszytów nutowych" — R. Smendzianka 21 05 24 godziny 21.15 „W rodzinie" — program publ. 21.45 Don Kichot 21.55 Teatr Telewizji: Alek sander Fredro — „Ciotunia" (wznowienie). CZWARTEK - 7 VIII program i 10.00 „Morskie piosenki" — film fab prod. rumuńskiej 16.40 Obiektyw — program województw krakowskiego krośnień skiego, nowosądeckiego przemyskiego, rzeszowskiego i tarnowskiego 17.00 TUR czyli — Turystyka —Urlop — Rekreacja 17.30 Teleferie (m. in. Niewidzialna Ręka i Letnia encyklopedia kultury) 18.45 Z cyklu: Czym żyje świat 19.20 Dobranoc: Dziwne przygody koziołka Matołka 19.30 Dziennik 20.20 Przypominamy, radzimy 20.25 „W rodzinnym gronie" — film fab.prod. USA z serii „Colum-bo" 21.35 Pegaz 22.40 Wiadomości sportbwe. UWAGA! Telewizja zastrzega sobie prawo do zmian w programie! ŁAZY — Ucieczka przw pw* stynię (francuski 1. 15) ora* Ziemia faraonów (USA) pan. ŁEBA — Dzieje grzechu (polski, 1. 18) oraz Michaś przywołuje świat do porządku (szwedzki) MIASTKO — od niedzieli — To ja zabiłem (polski, 1. 15); poranek — niedziela — Kaśka i Baśka w dyskotece (polski) mielno HAWANA — „Britannlc" * niebezpieczeństwie (ang., 1. 15) oraz Jeździec bez głowy (radziecki) pan. FALA — Awans (polski. 1. 1') oraz Szczęśliwego Nowego Ro ku (franc., 1. 18); poranek —' niedziela — Pies za burtą (radziecki) NOWA WIES — t4 godziny * życia kobiety (francuski, I. 15) oraz Sutjeska, cz. I i II (jugosłowiański, 1, 15) pan. POLANOW — Siadem czarnowłosej dziewczyny (jugosłowiań ski, 1. 18) oraz w piątek — Dwaj dżentelmeni we wspólnym mieszkaniu (ang., 1. 18) — w ra mach dni filmu studyjnego: P° ranek — niedziela — Podróż za jeden uśmiech (polski) połczyn zdrój PODHALE — Pamiętnik walonej gospodyni (USA. I. Wi od niedzieli — Bądź w porci« nocą (USA, 1. 15) pan. GOPLANA — Dzieje grzechu (polski, 1. 18); poranek — niedziela — Ja wam pokażę (NRL>) PRZECHLEWO — Jutro będzlt za późno (CSRS. 1. 15) SIANÓW — Godzina za godzina (polski, 1. 15); poranek — niedziela — Zaczęło się pod f* maforem (polski) SŁAWNO — Co ważne w tyciu (CSRS. 1 15): poranek ~" niedziela — Władca gór (radziecki) pan. szczecinek DOM KULTURY — Heca (RFtf I. 15) oraz Nieszczęścia Alfreda (włoski, 1. 18) Świdwin WARSZAWA — Dzieje grzechu (polski, 1. 18); poranek niedziela — Weronika w krałni* Czarów (rumuński) MEWA — Ponieważ się ko-chają (rumuński, 1. 15) USTKA — Czterdzieści karatów (USA, 1. 15) — g. 18 i w niedzielę seans dodatkowy - g. 16 USTRONI® MORSKIE — Dziewczyna * laską (angielski, 1. 15) pan ZŁOCIENIEC — Iwan Końda-row (bułgarski, 1. 15); poranek — niedziela — Przygody małego Bimbo (rumuński) EfeYSTftWY koszalin MUZEUM ARCHEOLOGICZNO--HISTORYCZNE . * Muzeum przy ulicy Arnu* Czerwonej 53 — wystawa etn0* graficzna pn ,,Jamno i okolice oraz Zabytki świadkami naszej historii" * ul. Bogusława ii ii — w' stawy pn. „Exlibris marynisty" ny", „Polsko-egipskie badani* konserwatorskie w świątyni kr^ lowej Hatszepsut" oraz „Ozdo* Dobre wyniki radzieckich lekkoatletów W dalszym ciągu Spartakiady Narodów ZSRR w lek kiej atletyce, w środę padł rekord Związku Radzieckiego w skoku o tyczce. Zwycięzcą tej konkurencji został Władimir Kiszkun — 5.45 m przed Jurijem Isakowem — 5.40 oraz Jurijem Prokoren ko — 5.35 m. Niespodziankę przyniósł konkurs rzutu młotem. Głów ny faworyt Aleksie.i Spirydo now zajął drugie miejsce z wynikiem 75.56 m, a zwycię żył Walentyn Dmitrenko — 75.88 m. W pchnięciu kulą pierwsze miejsce zajął Walery Wojkin — 20.02 m, a w biegu kobiet na 800 m triumfowała Nina Morgunowa w czasie 1.59,4 min. Imprezy sportowe O PUCHAR TRANSPORTOWCA W niedzielę 3 sierpnia w Bytowie rozegrany zostanie ogólnopolski wyścig kolarski o Puchar Transportowca. Or ganizatorem tego tradycyjnego wyścigu jest LKS Baszta Bytów. Wyścig rozegrany zostanie w 4 kategoriach wiekowych: seniorów, juniorów, młodzików i żaków. Zwycięskie drużyny otrzymają puchary przechodnie. Przypominamy, że w roku ubiegłym puchary zdobyli: w kategorii seniorów i juniorów LKS Spółdzielca Kszalin, a w kategorii młodzików — Baszta Bytów. Początek wyścigu o godzinie 11 w Bytowie. Seniorzy i juniorzy startują na dystan sie 110 km, młodzicy — na 50 kilometrów, a żacy mają do pokonania 25 km. mh£g ostrava — gryf słupsk 2 sierpnia na stadionie przy ulicy Zielonej w Słupsku rozegrane zostanie towarzyskie spotkanie piłkarskie pomiędzy drużynami MHKG Ostra va (CSRS) a słupskim Gryfem. Początek spotkania o godzinie 17. (ebe) Porażka siatkarek..; W Monachium ł Frankfurcie nad Menem rozpoczęły się finały V Mistrzostw Europy juniorów w piłce siatkowej. W pierwszym meczu nasze juniorki przegrały z Bułgarią 0:3. ...i hokeistów W kolejnym jpotkanłu turnieju „Thurn und Taxis Po-kal" polscy hokeiści spotkali się w Deggendorfie ze Sparta klem Moskwa. Wygrała druży na radziecka 7:4 (i:l, 3:1, 3:2). PONIEDZIAŁEK - 4 VIII program i 15.50 Obiektyw — program Stołecznego Województwa Warszawskiego 16.10 Teleferie 17.00 Mecz Polska — Francja w lekkiej atletyce 19.20 Dobranoc: Przygody gąski Balbinki 19.30 Dziennik 20.20 Teatr Telewizji: William Szekspir — ..Poskromię nie złośnicy" w rei. Z Huebne ra 21.45 Alfabet rozrywki — ,,M — jak miłość" 23.00 Wiadomości sportowe. program n 17.15 „Cerkiew Aleksandra Newskiego" — film dok. prod. radzieckiej 17.30 Kino Letnie: „Dauria" — cz. I filmu fabular nego prod. radzieckiej 19.00 Kro alka Pomorza Zachodniego 19.30 Dziennik 20.20 ,.Studio Rondo" — program rozrywkowy 21.05 24 godziny 21.15 „Tropem Nomadów" — reportaż film. 21.45 „Na tropie fałszerzy" — ode. VIII filmu prod, francuskiej z serii „Nowe przygody Vidocqa". WTOREK - 5 VIII program i 0.00 Poranek TV Najmłodszych 10.00 „Na tropie fałszerzy" — ode. vii filmu prod. francuskiej z serii „Nowe przy gody Vidocqa" 16.40 Obiektyw — program województw: katowickiego, bielskiego, Częstochow skiego i opolskiego 17.00 Polski film dokumentalny 17.40 Nie tylko dla pań 18.00 Fakty — Opinie — Hipotezy 18.35 Dla młodzieży: „Lato z pomysłem" 19.20 Dobranoc: Psi żywot 19.30 Dziennik 20.20 „Wyzwanie" — TYD2IBN ode. V filmu prod. USA t serii „Rancho w dolinie" 21.15 Swiad kowie — program publ. 21.35 „Powroty" — reportaż filmowy 22.10 Wiad. sportowe 22.20 Kaba ret Starszych Panów: .Zaopiekujcie się Leonem" (wznowienie). program n 17.15 „Szkoła mistrzów" — film dok. prod. radzieckiej 17.30 , Kino Letnie: „Dauria" — cz. II filmu fab. prod. radzieckiej 19.00 Kronika Pomorza Zachodniego 19.30 Dziennik 20 20 Z cyklu: Ludzie nauki — doc. dr Zofia Sokolewicz 20.50 „Praska Wiosna 75" — „Moja Ojczyzna" B. Smetany 21.20 24 godziny 21.30 Teatr Sensacji: J. Con-ęad-Korzeniowski — „Tajny a-gent" (wznowienie) 22.33 Oferty ŚRODA - 6 VIII program i 10.00 „Wyzwanie" — ode. V filmu prod USA z serii ,,Rancho w dolinie" 16.40 Obiektyw — program województw: gdańskie go, bydgoskiego, elbląskiego, ol sztyńskiego toruńskiego i pilskiego 17.00 „Zagubiony kwfSt" — film prod. węgierskiej z serii: „Miasto w czerni" 17.50 Lo sowanle Małego Lotka 18.00 Po llgon 18.20 „Katerina 01ivera" — film rozrywk. prod. jugosło wiańskiej 18.40 Z cyklu: „Spnt kania w drodze" 19.20 Dobranoc; Papierowa bajka 19.30 Cl I to właśnie było najbardziej konkretne w tym chaosie dręczących pytań bez odpowiedzi. Gdyby ona sama tak mogła na własną ręką przycisnąć do muru tego człowieka.... Ale towarzysze uparcie obstawali przy jednym: pod żadnym pozorem Galinos nie może dowiedzieć się o twoim związku i Kardeadesem! „Nie powinnam była zaakceptować tego zakazu pod żadnym pozorem. Może ja sama zdołałabym podważyć prawdziwość jego słów" — wyrzucała sobie Dafne. Anastazja zapytała, dlaczego nie skorzystała z okazji wówczas gdy odwiedziła Gall-nosa w willi Aretsu. Dafne westchnęła: — Czasami dyscyplina partyjna wymaga największych wyrzeczeń... —16— / Galinos wałęsał się już drugi dzień po wiosce Panorama, wciąż bezowocnie. Z nudów powędrował kawałek w góry Chortia-tis, z których wiały już zimne wichry na pokrytą skąpą roślinnością nizinę. W wiosce nie było już teraz nikogo obcego, Galinos mógł więc czynić swe obserwacje bez trudu, co jednak nie rozpraszało nudy, wręcz przeciwnie. Dobrze mu więc robiło, gdy przypomniał sobie, jak spędził dwie ostatnie noce. Lokale nocne nie były wprawdzie pierw sze.i klasy, za to dziewczynek nie brakowało. Tylko że ranne przebudzenie się w obcym łóżku pozostawiało dobrze znany mu niesmak. W każdym razie już teraz, wieczorem drugiego dnia, miał pewność że komitet nie urządził zebrania w czasie jego nieobecności. Ale co by też miał do omawiania nim on „wróci" z Aten? Naturalnie, mogli umówić się w jakimś innym miejsou. Albo też mogło zdarzyć się coś jeszcze gorszego — mo mn •HASSO GRA8NER gli zmienić zamiary i już nie przysyłać do niego do Aretsu nikogo więcej. Co za obrzy dliwe uczucie, mimo tych wszystkich osiągnięć, tak ciągle wisieć w powietrzu! Wczoraj wieczorem dozorca przystani Jacht klubu raz jeszcze mu tego dowiódł. Co za osioł. Powtarzał w kółko: — Państwo? Jacy państwo? Ach, tak... ci państwo... Boże drogi, przecież tu ciągle przychodzą jacyś panowie i jakieś panie.. Jacht? Jaki jacht? Boże drogi, tyle tu różnych" łodzi, jachtów żaglówek, motorówek... Któraś to musiała być... Diabli wiedzą, po co takiego bałwana w ogóle tu zatrudniają... Galinos zdehumorowany wsiadł do autobusu i pojechał do miasta. Według wszelkiego prawdopodobieństwa za godzinę będą czekali na niego na dworcu. Będzie musiał iść na stację po czekającą na niego osobę — na pewno znowu ta Czarna Dama — i udawać, że przy*cchał już wcześniejszym pociągiem, w południe. Ale na dworcu nie było nikogo. Niecierpliwie przynaglał taksówkarza, żeby jak naj prędzej zawiózł go do Aretsu. Spóźnił się. Doktor Monasteriotis powiedział mu, mrug nąwszy znacząco, że dzwoniła jakaś pani, zgłosi się jutro w ciągu dnia. Złość, że bę- dzie cały dzień uwiązany w pokoju, nie przyćmiła w nim poczucia satysfakcji. Nie odstawiono go na boczny tor. Stary Tsaridis, właściciel domku z piwnicą w pobliżu klasztoru Wlatatodon, opowiedział Stavrosowi, że od czasu, kiedy wywieźli drukarnię, nie pokazywał się tu nikt podejrzany. — Przecież bym wiedział! Co ja robię przez cały dzień? Siedzę przed domem, od mawiam różaniec, muszę już niedługo kupić sobie nowy koboloi, w tym już paciorki cal kieni się powycierały. Mój stary, piękny ko boloi, zostawił mi go w spadku mój ojciec, a ja chciałem zostawić mojemu synowi, ale mój syn nie żyje, ci dranie od króla wykoń czyli go w czterdziestym czwartym. Lepiej by zrobili, gdyby jak on walczyli przeciwko Hitlerowi. Tak, mój drogi, takie to zasrane czasy... Ale szpicla żadnego, arii nikogo z po licji tu nie widziałem Na pewno! Stavros pożegnał się ze staruszkiem i powrócił do swoich rozmyślań. Wciąż na jeden i ten sam temat. Karneades od chwili, kiedy zdał sobie sprawę, jakie skutki pociągnęło za sobą jego pojawienie się przed Domem Towarowym Lampropulosa milczał, nie zdradził już niczego, co dotyczy organizacji. Galinosa wydał, gdyż był przekonany, że zdążył zniknąć. Konfrontacja z tym czło-wiekfem musiała być dla niego okropnym przeżyciem. To, co obmyślił w swej celi jako możliwą jeszcze do zastosowania taktykę, jako furtkę, przeobraziło się w prostą drogę do zdrady. I mogło to skruszyć reszt ki jego morale. Może tylko osoba Dafne sta nowi ostatnią barierę przed kompletnym za łamaniem 1 chroni — na jak długo jeszcze? — Tsatsosa, Anastazję, IIvę i jego Stavro-sa. Ze strachu, że oni ulegną przemocy — tak samo jak uległ on — i wydadzą Dafne. Ale — jak długo jeszcze? ic.ii.i. , „Głoj Pomoao" - dziennik Polskiej Zjednoczonej Partii Robotnicze! Redaguje Koleq'uro -jl Zwycięstwo 137/139 (budynek WRZZ) 75 604 Kos?olin Telefony ceit'do 279 21 (łączy ze wszystkimi działami) nacz redaktor' 226 73 f-cy nocz red : 233 09 242 08 sekr 'ed ?5i 01 pub licyścl 243 53. 25* 57 251 40 dział reDOrte>-skl: 245 59 233 20 dział Tvej0) 248 23 depeszowy: 244 75 Oddział redakcił w Słupsku -olać Zwycięstwo 2 (I 0'ęUo) 76 201 Słupsk lei 51 95 Biuro Ogłoszeń Koszol'ń »kieqo Wydawnictwo P'asoweqo - ul °owło Pindero 2?a 75 7?1 Koszolin tel 222 91 Wpłaty no p'enume 'ate (miesięczno - 30 5p. zł kwo' tal"»o - 9i zł oółroczno - ^8? zł roczcio - 364 »ł) 3»7yjmuia u^ę-dy oocztowe listonosze oroz oddziały deleqotur\ Prredslebiof-stwo Upow«zechnlenio Pfosy Ksiqżkl Wszelkich Informocf' © warunkoch ofe^umeroty udz'eto-ia wszystkie a'acówkl Ruch" ł ooczty Wydawca Koszalińskie Wydawnictwa Prosowe RS\Ai Pfaso - Książko - Ruch" ul powło F'nde'0 27o 75 7?l Ko szalin centralo teletoniczno ?40 27 Tłoczono Prasowe Zokło \dy Graficzne Koszalin ul Albedo lompego 18. Nr indeksu 35024. 'os Pomorza nr 175 MAGAZYN Strona 15 SOTEŃ , [ IMJMW % DYŻURY 1 PIĄTEK - JUSTYNA 2 SOBOTA - ALFONSA 3 NIEDZIELA - NIKODEMA , 'SSSSSSSSSJSSSSSĄ. białogard jl. Wolności koszalin 1 słupsk 87 - MO 98 - Straż Pożarna 89 — Pogotowie Ratunków# (tylko nagle wypadki) koszalin j Apteka nr 10, ni. Zwyeł*-$twa 32, tel 222-8* słupsk Apteka nr 1», ul. P. Flnd®-ra 38, tel. 47-16 5y, narzędzia 1 broń ludności 'raslowiańskiej w epoce brązu we wczesnej epoce żelaza". Muzeum czynne codziennie Hirócz poniedziałków w godz. 10—lfi, we wtorki w godz. 12—18. SALON Wystawowy WDK — Malarstwo Henryka Jacbimka se Słupska — czynny w godz. 18—20 Klub MPiK — Wystawa malarstwa Leszka Walickiego z Krakowa SALON Wystawowy BWA (ul. Piastowska) - Wystawa rysunku A. Ciesielskiego i M. W a Wryna z Koszalina. SŁUPSK MUZEUM Pomorza Srodkowe-8^ — Zamek Książąt Pomorskich — czynne w godz. 10—I"' 1 Dzieje i Kultura Pomorza Środkowego, 2. Wystawa malarstwa (forma portretowa) — S. I. Witkacy młyn zamkowy — czynny W godz. 10—tfi. Kultura ludowa Pomorza Środkowego BASZTA OBRONNA — czynna w godz. 10—IG. Dzieje i Współczesność ziemi słupskiej KLUKI: Zagroda Słowińska — czynna w godz. 9—16. Kultura materialna i sztuka' Słowików Klub MPiK — nieczynny brama nowa — (oprócz niedziel) w godz. 1. Salon ekspozycyjno-sprzenaz- ny, 2. Wystawa malarstwa Janiny Sawickiej. SMOŁDZINO — Muzeum Przy rodnicze SPN — czynne w godz. 10—16 TECHNIKUM LEŚNE - WAR CINO (stara wozownia obok pałacu) — wystawa pn „Tradycja i współczesność kultury ludowej Pomorza Środkowego". KOŁOBRZEG MUZEUM Oręża Polskiego — 1) Wieża Kolegiaty — „Dzieje oręża polskiego na Pomorzu Zachodnim", 2) Kamieniczka przy ul. Emilii Gierczak „Dzieje Kołobrzegu". Wystawy czynne we wtorki i niedziele od godz. 14—19 w środy, czwartki piątki i S0|J?" ty w godz. 8-13.30. Ponadto ekspozycja czołgów, samolotów i samochodów wojskowych (obok kamieniczki przy ulicy E. Gierczak). MAŁA GALERIA Domu Kultu- _ wystawa grupy plastyków trenczyńskich (Czechosłowacja) - malarstwo - rzezba -rysunek. Czynna codziennie w godz. 12—20 RATUSZ — Sala kominkowa (I p.) — .„Morze w malarstwie" (XTX i XX w). Wybór prac ze zbiorów Muzeum Narodowego w Szczecinie. Wystawa wynna codziennie r wyjątkiem niedziel w godz, 10—16* Itmwizja PIĄTEK PROGRAM I 8.00 Teleranek ,10.00 „Naoczny świadek' — film fab. prod włoskiej (koior) 15.45 Program dnia 15.50 Transmisja uroczysto&ci zakończenia obrad Europejskiej Konferencji pezpieczeństwa i Współpracy w Helsinkach (ko-lor) 17.00 Dziennik (kolor) 17.10 Obiektyw — program "Województw: wrocławskiego, jeleniogórskiego, legnickiego i Wałbrzyskiego 17.30 „Eland i inne antylopy" — film dok. produkcji francuskiej z serii: ..Mała Encyklopedia Zwierząt" (kolory 18.00 Twarze teatru: Halina Grygiaszewska 18.35 Polska — konto W — Dla rodziny 19.20 Dobranoc 19 30 Dziennik (kolor) 20.20 . „Naga' przed miastem" — z cyklu: „Gdzie dziewczęta * tamtych lat" (kolor) 20.55 Panorama (kolor) 21.40 „Książka z piosenkami" program muzyczny (kolor) 22.10 Dziennik (kolor) 22.25 Reklama 22,30 Wiad. sportowe 22.40 Zakończenie programu PROGRAM II 16.50 Program dnia 16.50 „Ludzie z pierwszych stron gazety" — program publicystyczny 17 20 Kino Letnie: „Tęsknota Sherlocka Holmesa" — film fabularny prod. CSRS (kolor) 19.00 Kronika Pomorza Zachodniego 19-20 Dobranoc 19.30 Dziennik (kolor) 20.20 „Naoczny świadek" — "Urn fab.prod. włoskiej (powtó rżenie z programu I) 21.15 24 godziny (kolor) 21.25 Progi j bariery (powtórzenie) 22,35 Zakończenia programu SOBOTA Program I 10-00 „Dziewczyna i echo" — Illm i ab. prod. radzieckiej 15-45 Program I propnuje Jf.30 Dziennik (kolor) 13.10 Obiektyw — program województw: szczecińskiego, ko ■Balińskiego i słupskiego 15.30 Informacje — Towary Propozycje 1R ■ 45 „Kolebka samby" — z u: .Brazylia nieznana" 17.05 Lektury pegaza 17.20 „Capella Musica Gnes- nensis" 18;00 „Nowe miasto ' na ma-1 le ' — reportaż 18-39 Pojedynek — III runda 'Yrsfyna Hase — Krystyna Sienkiewicz) i„19 ?0. Dobranoc: Jak kukułka w°lniła Rumcajsa ^0 Monitor (kolor) 20.20 Filmy z Humphreyem «ogartem: „Skarb Sierra Ma-are" (w reż. Johna Hustona) 7, fłlm fab -prod. USA (3 1948 roku) 22.20 Dziennik (kolor) 22.4fi wiadomości sportowe i Kronika Mistrzostw świata w *a iakajstwi« ,,23'03 „Niezapomniane m«io- 17 15 „^ycie rodzinne zwierząt')' _ film przyrodniczy produkcji bułgarskiej (kolor) 17.30 Kino Letnie; -Słomko wy kapelusz" — film *a,b- Pr dukcji csrs (kolor) 18.50 Soliści polskiego baletu. Edward Pokross 19.00 Kronika Pomorza Zachodniego 19 20 Dobranoc 19.30 Monitor (kolor*/ 20.20 Mistrzostwa Świata w kajakarstwie — finały (kolor) 21.20 24 godziny (kolor) 21 30 Parada przebojów ,,Drez no 74" — program estradowy 22 30 Zakończenie programu NIEDZIELA PROGRAM I \ Apteka nr M. I—«. tel. K-Sl kołobrzeg Apteka nr 8. ul. Młyńska M, tel. 23-70 szczecinek Apteka nr ul. U Lute- go 26. tel. 27-35 dle» J' program rozrywkowy ■Ckolor} Zakończeni# \ *®oanAM n 1J.0O Program dni* programu TVTR: 7.20 Zajęcia I semestru 7.40 Dój i higiena mleka w gospodarstwach indywidualnych 8.00 przypominamy radzimy 8.10 Nowoczesność w domu i zagrodzie 8.35 Bieg po zdrowie 8.50 Wiad. sportowe 8.55 Program dnia 9.00 Kino Telewizji Dziewcząt i Chłopców: „Motyle" — film fab. prod. polskiej JO.20 Antena 10.40 W starym kinie: „M-my moja pasją" 11.45 Telewizyjne Studio Prze bojów 12.25 Dziennik (kolor) 12.45 „Tydzień" — magazyn spraw codziennych (kolor) 13.15 „Z kamerą wśród zwierząt" 13.45 „Kwiaty polskie" — film rozrywkowy (kolor) 14.40 Klub Sześciu Kontynentów: „W 45 minut dookoła świa ta" (kolor) 15.25 Losowanie Toto-Lotka 15.40 Koncert, galowy IX Te stiwalu Zespołów Artystycznych Wojska Polskiego w Połczynie Zdroju 16.25 „Antoine" z Sieradza — reportaż (kolor) 16.45 Sprawozdawczy magazyn sportowy 19.15 Dobranoc: Wieczorynka (kolor) 19.30 Dziennik (kolor) 20.20 Dobranoc dla dorosłych 20.30 „Na tropie fałszerzy" — ode. VII filmu prod. francu skiej z serii .Nowe przygody Vidocqa" (kolor) 21.25 Informacyjny magazyn sportowy 21.55 ..Teraz mamy jak no-wy" — koncert na Zamku Kró lewskirn w Warszawie (kolor) 23.10 Zakończenie programu PROGRAM II 14.55 program dnia 15.00 „Erewań" — film dok. prod. radzieckiej (kolor) 15.25 Jan Sebastian Bach: 4 suita D-dur (kolor) 15.45 Wojskowy film dokumen talny: „Parada lotnicza" (kolor) 1815 Spotkanie z orkiestrą Willi Kazasjana — program z cyklu: ..Słynne big-bandy" 17.00 Świat — Obyczaje — Po lityka 17,30 Kino Letnie: „Straszne skutki awarii telewizora" — film fab. (komedia) prod. CSK; 19.15 Dobranoc 19.30 Dziennik (kolor) 20.20 ..Ruiny strzelają" — ode. V filmu seryjnego prod. radzieckiej 22.30 Zakończenie programu Telewizja zastrzega sobie prawo do zmian w programie! PIĄTEK PROGRAM I Wiad.: 6.00, 8.00, 9.00, 10.00, 15.00, 19-00, 20.00, 21.00, 22.00 i 23.00 5 06 Poranne rozmaitości rolnicze 5.30 Gimnastyka 5.40 Muzyczne wycinanki 5.50 Gospodar skie rozmowy 6.05 Publicystyka międzynarodowa 6.10 Takty i minuty 6.30 Informacje o programach PR i TV 6.35 Takty i minuty 7.00 Sygnały dnia 7.17 Takty i minuty 7.35 Dzień dobry, kierowco 7.40 Takty i minuty 8 05 Komentarz dnia 8.10 Melodie naszych przyjaciół 8.25 „Wieczór w Bizancjum" — fra gment pow. I. Shawa 8.35 Mu zyczny rejs 9.05 Wakacje z prze bojem 9.45 Zespół rozrywkowy Rozgłośni Opolskiej 9.55 Refleksy 10.00 Lato z radiem 11/50 Nie tylko dla kierowców 11.57 Sygnał czasu i hejnał 12.05 Z kraju i ze świata 12.25 Na muzycznej antenie 13.00 Pieśni z czasów II wojny światowej 12.45 Rolniczy kwadrans 13.15 Moto-sprawv \ 13.30 Katalog wydawniczy 13.35 Śpiewają Chóry Radia i TV Bułgarskiej i Węgierskiej 14.00 Sport to zdrowie! 14 05 Nowe nagrania polskiej muzyki ludowej 14.30 Lato z muzyką 15.05 Listy z Polski 15.10 Muzyka na wolnej przestrzeni 15.30 Melodie młodych 16.11 Propozycje do listy przebojów 16.30 Aktualności kul turalne 16.35 Pieśni Powstania Warszawskiego 17.00 Radioku-rier 17.20 Ballady A. Makowi-cza 17.30 Spotkanie z muzyką Raveila — aud 18.00 Muzyka i Aktualności 18.25 Nie tylko dla kierowców 18.30 Przeboje sprzed lat 19.15 Gwiazdy polskich estrad 20.05 ..Krótki frag ment dnia powszedniego" — re portaż literacki 20.20 Różne bar wy bossa novy 20.40 Przeboje Szwajcarii 21.03 Kronika sportowa 1 komunikat Totka 21.18 Dźwiękowy plakat reklamowy 21.33 Muzyczny kalejdoskop 32.15 „Pójdę na Stare Miasto'1 — piosenki warszawskie sprzed lat 22.30 Ludzie wielkiej przygo dy. Z zespołem „Mazowsze" w Brazylii i Argentynie — aud. 21.45 „Jest Warszawa" — współ czesne piosenki o Warszawie 23.05 Korespondencja z zagranicy 23.10—2,3.59 Granice jazzu — aud. PROGRAM NOCNT Wiad.- 0.01, 1.00, 2.00, 1.00 , 4.00 1 5.00 00.00 Początek programu 0.11 —5.00 Program nocny. Hel, "dzień się budzi! 5.30 I 8r" Zegarynka 6.30 Polityka dla wszystkich 6.45 i 7.05 Zegarynka 7.30 Na grani Atlasu — gawęda 7.40 Zegarynka 8.05 Kier masz płyt 9.00 „Tajemnica plemienia Ku" — ode. pow. 9.10 Brzmienie fletu indiańskiego 9 30 Nasz rok 75 9,45 Dyskote ka pod gruszą 10.35 Romantycy fortepianu — M. Kosz 10.50 , Drzewo dzieciństwa" — ode. pow. 11.00 Dyskoteka pod gruszą 11.20 Życie rodzinne 11-50 Romantycy fortepianu — A. Makowicz 12.05 Z kraju 1 ze świata 12.25 Za kierownicą 13.00 Powtórka z rozrywki 13.45 Czy tamy pamiętniki Z. Czajkow-skiego-Dębczyńskiego 14.00 Lato w filharmonii: Z nagrań B. Gimpla 14.35 Tajemnice historii miast polskich — gawęda 14.45 Dwie techniki wokalne Ch. Legrand. 15.05 Program «alnvch PB — „Kropelka" — duchów. 10.45 J. Łaciuk: Poemat o Loarze na ®°Pran_ 1 kiestrę symfon. 11-00 Polskie bandy jazzowe 11.35 big froŁramt| f.M dnia 15.10 Jak w starym kinie 15>0 Małe instrumentarium w piosence 15.50 Sztuka trawesta-cji — zespół „Ekseption" 16.17 Wiersze śpiewane K. Baczyńskiego i T. Gajcego 16.45 Nasz rok 75 17.05 „Tajemnica plemienia Ku" — ode. pow. 17.15 Kiermasz płyt 17 40 „Trudne Wspomnienia" — rep. 18.00 Mu zykobramie 18.30 Polityka dla wszystkich 18.45 Tylko po hisz pańsku 19.00 „Kobieta w bieli" — ode. pow. 19.35 Muzyczna poczta UKF 20.00 Dwie ojczyzny — gawęda 20.10 Interradio 20.50 Ilustrowany Magazyn Auto rńw 21.50 Opera tygodnia 22 00 Fakty dnia 22.08 Gwiazda sied miu wieczorów — B. White 20.15 Trzy kwadranse jazzu — dyskografie 23.00 z „Wyboru poezji" F. Hałasa 23.05 Koncert tylko dla melomanów — E. po-wer-Bigg« gra Mozarta 23.45 Program na sobotę 23.50—24.00 Na dobranoc śpiewa M. Umer. •OBOTA PROGRAM I Wiad.: 6.00, 8.00, 9.00, 10.00, 15.00 19.00, 20.00, 21.00, 22.00 i 23.00. 5.06 Poranne Rozmaitości Roi nicze 5.25 Melodie na dzień dobry 5.30 Gimnastyka 5.40 Muzyczne wycinanki 5.50 Gospodar skie rozmowy 6.05 Sportowcy wiejscy na startl 6.10 Takty 1 minuty 6.30 Informacje o programach PR i TV 6.35 Takty i minuty 7.00 Sygnały dnia 7.17 Takty i minuty 7.35 Dzień dobry, kierowco 7.40 Propozycje do listy przebojów 8.05 Komentarz dnia 8.10 Melodie naszych przyjaciół 8.25 „Wieczór w Bizancjum" — fragm. powieści I. Shawa 8.35 Koncert rozrywkowy 9.05 Wakacje z przebojem 9.30 Moskwa z melodią i piosen ką 9.45 Śpiewają „Trubadurzy" 10.00 Lato z radiem 11.50 Nie tylko dla kierowców 11.57 Sygnał czasu i hejnał 12.05 Z kra ju i ze świata 12.25 Leksykon jazzu 12.45 Rolniczy kwadrans 13.00 Lubelscy muzykanci 13.15 Trzy plusy dla urody 13.30 Katalog wydawniczy 13.35 Koncert chopinowski 14.00 Sport to zdro wie 14.03 Ze świata nauki i tech nikł 14.10 Prz»glad muzyczny tygodnia — aud. 14.40 Lato z muzyką 15.05 Listy z Polski 15.10 Muzyka i poezja 16.11 Radiowa kronika muzyczna 16.30 Felieton literacki 16.45 Muzyka 17.00 Radiokurier 18.00 Muzyka i aktualności 18.25 Nie tylko dla kierowców 18.30 Przeboje non--stop 19.15 Gwiazdv światowych estrad 20.05 Podwieczorek przy mikrofonie 21.35 kronika snorto wa 1 komunikat Tołka 21.48 Gra ..Snlsek Sześciu" 22.15 ..Bratysławska T.ira 75" — recital Mar celi L»1ferov»1 22.30 Sobotnia > dyskoteka 23.05 Koresnondencla Z za?ar"ł',v M.ią Sobotnia rfvs-koteka 23.59 Koniec programu 1 hymn. PROGRAM NOCNT Wiad.: 0.01, 1.00 . 2.00 . 3.00 , 4.00 1 5.00. O.oo Początek programu 0.11— —5.00 Program nocny ze Szczecina. 18.40 Radiolatarnia 19.00 Muzyka elżbietańskiej Anglii 19.15 J. angielski — i. 27 19.30 „Matysiakowie" 20.00 Nowa rńuzyka naszych przyjaciół 20.30 Notatnik kulturalny 20.40 Kącik starej płyty 21.00 Przegląd filmowy 21.15 Muzyka 21.30 Z kraju i ze świata 21.50 Wiad. sportowe 21.55 Barok dla wszystkich 22.3# Ra-dio-Variete nr 142 23.35 Co sły chać w świecie 23.40 Suita No wego Orleanu — cz. II: gra Big Band D. Ellingtona 24.00 Ko niec programu 1 hymn. PROGRAM III Wiad.: 5.00, 8.00. ?.oo, PROGRAM II Wiad.: 4.30 5.80, 6.30, 7.30, 8.30, 11.30, 13.30 i 23.30. 4.27 Początek programu 4.35 Dzień dobry I zmiano 5.00 Poranek muzyczny 5.35 Obserwacje i propozycie 5.45 Melrd;e na dzisiaj 6.10 Kalendarz radiowy 6.15 J. niemiecki — 1. 15 6.35 U przylaciół 6 40 W ludowych rytmach — Chile 6.50 Gimnasty ka 7.oo W kilku tak*ach( w kil ku słowach 7.1 o Soliści w repertuarze popularnym 7.35 Posłuchał 1 przemyśl 7.45 Od miniatury do uwertury 8.35 Hiroszima i Nagasaki — w XXX rocznice wybuchu — aud. 8.55 fłnvvka snod strzechy 9 00 Chór Polskiego Ra^i-S 9 "• Bpzri'eoze^ Btwo na lez^nl zs>le*y od nas samych 9.30 F. Mendelssohn-Bar tholdv; trio fortepianowe c-moll op 66 10.00 Teatr PR — Przegląd słuchowisk rozgłośni regio Ekspresem przez łwiat: 8.00, 10.30, 15.00, 17.00 i 19.30. 8.57 Początek programu 5.06 Hej, dzień się budzi! 5.30 i 6.05 Muzyczna zegarynka 6.30 Polityka dla wszystkich 6.45 i 7.05 Muzyczna zegarynka 8.05 Kiermasz płyt — aud. 8.30 Co kto lubi 9.00 „Tajemnica plemienia Ku" — ode. pow. 9.10 Gra Big Band C. Bollanda 9.30 Nasz rok 75 9.45 Interradio 10.25 Gra W. Karolak 10.35 Przeboje zespołu Booker and the MG 10.50 „Drze wo dzieciństwa" — ode. pow. 11.00 Dyskoteka pod gruszą 11.20 Zycie rodzinne 11.50 Przeboje H. H. Alperta 12.05 Z kraju i ze świata 12.25 Za kierownicą 13.00 Powtórka z rozrywki 13.45 Czy tamy pamiętniki Z. Czakowskie go-Dąbczyńskiegó 14.00 Lato w filharmonii 14.40 Tajemnica historii miast polskich — gawęda 14.50 „Mola gra" zespołu „Modry efekt" 15.05 Program dnia 15.10 Piosenki z różnych obro tów 15.30 60 minut na godzinę 16.30 Pod egidą M. Davisa 16.45 Nasz rok 75 17.05 „Tajemnica plemienia Ku" — ode. pow. 17.15 Kiermasz płyt 17.40 Repor taż 18.00 Muzykobranle 18.30 Po lityka dla wszystkich 18.45 Muzykalny detektyw 19.15 Książka tygodnia 19.35 Zapraszamy do Trójki 21.50 Opera tygodnia 22.00 Fakty dnia 22.08 Gwiazda siedmiu wieczorów B. Whlte 22.15 „Kobieta w bieli" — ode. pow. 23.00 Poezle 23.05 Oklaski dla E. Deodato 23.45 Program na niedziele 23.50 Na dobranoc śpiewa Vikki Carr 24.00 Koniec programu 1 hymn. NIEDZIELA PROGRAM I Wiad.: 6.00 . 8.00, 9 00. 10.00. 15.00 19.00. 20.00. 21.00, 22.00 1 23.00. 5.05 Melodie na niedzielę 6.05 Publicystyka międzynarodowa 6.10 Kiermasz pod kogutkiem 7.06 Fala 75 7.16 Informacje o programach PR 1 TV 7.21 Polska kapela pod dvr. Feliksa Dzierłanowskiego 7.30 Moskwa z melodia 1 piosenka 8 i5 Waka cle z muzyka 9.05 Wi^d snorto we 9.10 Chwila muzyki 9.15 Radiowy magazyn woiskowy 10.00 •Pogoda 10.05 Plxielartd PO rio1-*Vii 10.?5 Lista nrze^olów 11.00 Teatr prTvgodv —-Tror>iHi»1e" — cz. TI seri*l" ii «« Mi?d-ie1na 11 <;vsrn!»ł czasu i Vie eVr»nu . 14.30 . W .T»złn»»-r,",rv,» 1 * *1 TTnncert łirezoń '*01 fe»tr ■pr<1sV1P!*n T-"'v („r>se1"" sł"eVimvłTVn w a. rjitrln-rrlrr ł"ził 1' " ^T'" A " ,,__•- c-n-H- 10 r*n Komunikat Totalizatora 1 wynl ki regionalnych, gier liczbowych. 18.08 Trzy razy R — Radiowa Rewia Rozrywkowa 18.53 Dobra nocka 19.15 Przy muayce o spor cie 20.05 Dyskusja na tematy międzynarodowe 20.20 Z ptyty „Wysokie napięcie" F. HiTbbar da 20.40 Spotkanie z dziełem literackim Z. Kossak 21.05 Z lek ką muzą przez lata 21.30 Jarmark cudów 22.30 Rewia piosenek 23.05 Ogólnopolskie wiad. sportowe 23.20 Na zielonym par klecie 2S.J9 Koniec programu 1 hymn. PROGRAM ŃOCNY Wiad.: 0.01. 1.00, 2.00, 3.00, 4.00 i 5.00. 0.00 Początek programu 0.11— —5.00 Program nocny z Warsza wy PROGRAM n Wiad.: 4.30, 5.30, 6.30, 7.S0, 8.30, 11.30, 13.30 i 23.30. 5.27 Początek programu 5.35 Zapraszamy do Warszawy 6.10 Kalendarz radiowy 6.15 Mozaika melodii ludowych 6.35 Wiadomości sportowe 6.40 Dzień dobry muzyko! 7.35 Felieton literacki 7.45 W -• rannych pantoflach 8.25 Zawsze w niedzielę 8.35 Radioproblemy 8.45 Śpiewa chór N. Luboffa 9.00 Magazyn literacki 9.30 Na organach koś cioła w Leeds gra M. Cook 9.50 Tygodniowy przegląd prasy 10.00 Rozmaitości rolnicze 10.30 Pytanla-Ucieczki — szkic M. Żuławskiego 11.00 Studio Mło dych 11.40 Zgadnij, sprawdź, odpowiedź — &ud. 11.57 Sygnał czasu 1 hejnał 12.05 Muzyka 13.00 Poranek symfoniczny 14.00 Audycja estradowa 15.30 Wakacyjny Teatr Przygody — „Na dru gim brzegu" — słuchów. A. Ma rodiea 16.15 Tu horoskop reklamowy 16.30 Koncert chopinowski 17.30 Parnasik 18.00 Muzyka 18.35 Felieton aktualny 19.00 Teatr PR — Przegląd słuchowisk rozgłośni regionalnych 20.30 Muzyka 21.00 Wojsko-stra tegla-obronnóść 21.15 S. Nlcules eu — „Scene" — suita na orkiestrę kameralną 21.30 Siedem dni w kraju i na świecie 21.50 Thelonlus Monk gra z orkiestrą 22.00 Lokalne wiadomości sportowe 22.10 Utwory chóralne R. Bukowskiego 22.30 A. Bruckner — symfonia1 f-moll 23.15 Utwory A. Weberna 23.35 Madrygały renesansowe 24.00 Koniec programu i hymn. PROGRAM III Wiad.: 1.00, 6.00. Ekspresem przez świat: 7.00, 8.00. 10.30, 15.00, 17.00 i 19.30. 5.57 Początek programu 6.05 Melodie-przebudzanłd 7.00 Solo na klawesynie 7.15 Polityka dla wszystkich *7.30 Posłuchajmy Jeszcze raz 8.35 Co kto lubi 9.00 „Tajemnica plemienia Ku" — ode. pow. 9.10 Retro jazz po polsku 9.25 Program dnia 9.50 Grające listy — aud 10.15 Ilustrowany Magazyn Autorów 11.15 Wielkie recitale — aud. 12.05 „Grypsy z Pawiaka" — ode. II słuchów, dok. 12.30 Muzyczne premiery programu III — aud. 13.00 Rodzinne muzykowanie — rodzeństwo Carpentier 13.15 Prze boje z nowych płyt 14.05 Pery skop — przegląd wydarzeń tygodnia 14.30 W stylu afro-beat gra G. Baker 14.45 Za kierownicą 15.10 Rodzinne muzykowanie — trzech brac' Tsley 15.30 Jazz na motywach latynoskich 15.50 Zapraszamy do studia — aud 16.15 Pomarzyó. pomarzyć... — aud. 16 45 Rodzinne muzyko wanie — cztery siostry Pointer 17.05 ..Tajemnica ciemienia Ku" — ode. pow. 17.15 Antologia pio senki francuskiej — aud. 17.40 O filmach rozmawiaja A. Szymańska 1 Z. Kałużyński 17.55 Minimax — aud. 18.30 Teatrzyk Zielone Oko: „p-zedstawiciel" — słuchów. 19.00 Gwiazdy jazzu 0 sobie — aud. 19.35 Muzyczna poczta UKF 20.00 Czekając na Inkę — gawęda 20.10 Lato w filharmonii 20.45 Rodzinne mu zykowani# — pięciu hraci Jackson 21.00 Gra D. Thoreau 21 20 Wariacie w stylu soul 21.50 O-p»ra tvgodnia* V. B°Hini — ..Beatrice di Tenola" 22 oo Fak ty dnia 22.08 Gwła-d" siedmiu w^eerorów Barry Wbite 2? 15 ..■M»ły ksiaże" — sootkanie VI ?■» 45 Stiid'1 Teatrp'-"® Prof-a.rnU ITT; M Białoszewski — ,,Osrne- 2^.25 "o^z'nne muzykowanie _ szeSciu braci Osmond P'-ngr = m na r)nrivmn. IkOSIAUN na falach średnich 188,2 1 202,2 m oraz UKF 69,92 MHz PIĄTEK/ 5.45 Rozmaitości rolnicze — aud, J, Zesławskiego 6.40 Studio Bałtyk 16.15 Muzyka i reklama 16 20 Poznajcie tę chwalebną przeszłość — aud. B. Ho-rowr, kiego 10.27 Chwila muzyki 16.35 Nie tylko dla kierowców — mag. motoryzacyjny Z. Su-szycklego 17.00 Przegląd aktual ności wybrzeża 17.15 Retraniml ■ja programu S Gdański, SOBOTA 6.40 Studio Bałtyk 16.15 Muzyka i reklama 16.20 Nowości wydawnicze 16.27 Z najlepszymi życzeniami — koncert dla wcza sowiczów na który złożą się piosenki w wyk. chóru i kapeli Rozgłośni PR w Koszalinie pod dyr. J. Kowalczyka oraz Karela Gotta. Ireny Jarockiej i Demi-sa Rossosa 17.00 przegląd aktualności wybrzeża 17.15 Z tygodnia na tydzień — komentarz W. Króla 17 25 Starty — mag. młodzieżowy Pod red. J. Blicharskiego 17.47 Młodzieżowe studio stereo — aud. W. Sti-ehowskiego 18.28 Prognoza pogody dla rybaków. 'Strona, Id MAGAZYN Ohs Pomon* *t fWf EBt9BKBQ9SBBBS8 m CORAZ więcej filmów r tq ok torkq trafia na nasze ekrany i tym należy tłumaczyć prośby Czytelników o jej prezentację. Faye urodziła się 14 stycznia 1941 roku w Bascom na Florydzie (USA). Studiowała muzykę, balet i śpiew oraz ukończyła szkołę dramatyczną. Do aktorskiego rzemiosła przygotowywała się solidnie. Przez kilka lat występowała na scenie Lincoln Gen ter w Nowym Jorku i zdobyła sobie sławę wybitnej aktorki 'teatralnej. Nic więc dziwnego, że w końcu zainteresował się niq film. Oprócz nie wątpliwego talentu Faye ma przecież niebanalnq urodę. 1 Dwa pierwsze filmy - „Zdarzenie" Elliota Silversteina i „Niech prędzej nadejdzie zmierzch", Otto Premin-gera nie były ani sukcesem, ani porażką. Po prostu nikomu nie utrwaliły si$ w pamięci, może z wyjątkiem Arthura Penna, który zaproponował aktorce główną rolę w filmie „Bonnie i Clyde", Obraz ten dotychczas nie dotarł do nas, ale spo ro o nim pisano. Przypomnę tylko że akcja tego filmu dzieje się w la tach wielkiego kryzysu lat trzydziestych i opowiada o gangsterskiej parze, której imiona składają się na tytuł filmu. Sukces był oszałamiający, chociaż wtedy jeszcze nikomu nie śniło się o stylu retro. Od czasów tego filmu Faye nie czeka na propozycje ani dnia. Jest jedną z najpopularniejszych gwiazd amerykańskich i może przebierać w scenariuszach. Partneruje najsłynniejszym aktorom. Grała m. in. z Marcelo Mastroiannim w „Kochankach" De Siei, aJe podobno nie była to najlepsza rola. Faye była piękny, nieuleczalnie chorą Amerykanką, a film okazał się nieciekawym melodramatem. Zupełnie inaczej było w słynnym „Układzie", który był u nas wyświetlany. Faye wydaje się tu upostaciowaniem protestu przeciwko egoizmowi mężczyzn i hipokryzji kobiet. To ona wybiera i rzuca partnerów, ale mimo prowadzenia dość swobodnego trybu życia okazuje się w końcu, że również dąży do stabilizacji. A więc jest to swoiste powtórzenie stereotypu o prostytutce ze złotym sercem. Zupełne inny typ postaci kreuje aktorka w „Mdłym wielkim człowieku" Arthura Penna. Faye gra pa storową Pendrake, wcielenie obłu- } A/A ZA MO mf MII Faye Dunaway dy. W dalszej części filmu pastorowa zostaje zupełnie zdemaskowana, trafia do... domu publicznego, gdzie jednak nie jest typową pensjonariu szką marzącą o życiu we dwoje i miłości. Piękna, anielska twarz kryje wyrachowanie i spryt. I wreszcie ostatni z oglądanych u nas filmów to „Taka była Oklahoma", obraz nakręcony w 1972 r. Tu Faye niczym nie przypomina poprzednich postaci, może tylko buntem. Nie ma już mowy o anielskich ąśmiechach i pięknej twarzyczce. Aktorka nie boi się być brzydka, zaniedbana. Z karabinem w ręku bro ni swego prawa do kawałka ziemi, który może jej przynieść fortunę. Nie czeka na niczyją pomoc, choć osta tecznie okazuje się, że jest jej bardzo potrzebna. W początkowych partiach filmu niemal odczłowieczo-. na bohaterka przechodzi zupełną metamorfozę. I patrząc na kreację Fa ye trudno nie wierzyć w jej przemia nę. Aktorka ma na swym koncie wiele innych obrazów, które do nas nie dotarły, nie ma więc potrzeby ich wymieniania. Z pewnością Faye Du naway należy do gwiazd, których kariera dopiero się rozpoczyna (kon) Ps. Aktorkę prezentujemy n-a trzecią z kolei prośbę pani Hajiny Stadnik z Sianowa, ul. Mickiewicza 19/1. Dziękujemy za wytrwałość i cierpliwość. Jednocześnie przepraszamy wszystkich Czytelników, którzy długo czekają na realizację swej prośby. Otrzymujemy tak dużo listów, że natychmiastowe umieszczanie zamówionej gwiazdy jest niemożliwe. Sympatykom Petera Falka, a więc m. in, Grażynie Bazarnik, Krystynie Sułowskiej, Eugeniuszowi Świraoniowi odDowiadamy, że na ra zie nie mamy danych o tym aktorze. ~ m S--S5:. • o. , NAWIASEM MÓWIĄC Kto pyto (o zgodę kobiety) -nie błądzi (z nioni, niestety). ŻYCIE ł PRZEPISY 2ycie wyprzedza przepisy m J jest to zjawisko zdrowej pod warunkiem, że nie tą to przepisy drogowe, DOWÓD Na pewno istniej# życie we Wszechświecie są nawet I ludzie nie z tej Ziemi przeclei. PORADA PRAWNA Wnieś najpierw dla porządku pozew do rozsądku. NIERÓWNOŚĆ Zero też nierówne zeru, gdy zajmie więcej papieru. JERZY LESZCZYŃSKI O OóROECK WYP0C2y/0K0U>V Z.-p.lO.,S;/VRT.M WSTęp W2BR0NiC?Ny Rys. W. Fuglewicz Włoscy spece w zakresie dietetyki usta liii przy pomocy komputera, że stosunek miłosny może kosztować każdego z partne rów utratę od 125 do 300 kalorii w zależności o-d intensywności. Dane te przytoczono na sympozjum, które odbyło sie we Florencji na temat „Dietetyka i kom putery", Za pomocą komputerów ustalono przy okazji, że namiętny pocałunek oznacza utratę 6—12 kaląrii. Szczyt gorliwości W ściąganiu' opłat telefonicznych pobił rekord urząd telefoniczny na angielskiej wysepce Jersey. Nie dość. że wystawiono rachunek na opłaty za własne telefony urzędu, to jeszcze wysłano upomnienie pod własnym adresem. Poczta dostarczyła je z adnotacja „Zwrot nadawcy". U ; \ ▲ „Ziemia obiecana" Andrzeja Wajdy zyskała jedną z trzech głównych nagród na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Moskwie, który zakończył się przed paru dniami. ▲ Na ekranach Libii wyświetlany jest pierwszy godzinny film fabularny, wyprodukowany przez kinematografię tego kraju. „Al tarią" (Droga) w reżyserii Yousefa Shaabana Mohammeda. Jest to opowieść o powszednim dniu małej górskiej wioski izolowanej od świata. Kiedy jeden z mieszkańców omalże nie przypłaca życiem braku możliwości przetransportowania ęo do miejskfego szpitala, wieśniacy występują do władz z żądaniem budowy drogi 1 zyskawszy pomoc, sami przyczyniają się do jej powstania. ▲ Dr Harald Reinl („Wspomnienia * przyszłości") realizuje pełnometrażowy film dokumentalny wg rewelacyjnych książek Ericha von Danikena: „Erscheinun-gen", ^Aussaat und Kosmos" i „Meine Welt in Bil-dern".vFilm powstaje wg scenariusza napisanego przy współpracy samego Danikena i będzie nosił tytuł „Phanomene, die Welt erregen" (Zjawiska, które poruszyły świat). Autorem zdjęć, podobnie jak i pierwszego filmu, jest Ernest Wild. A Franklin S. Schąffner („Planeta małp") przenosi na ekran bestseller Ernesta Hemingwaya „Island in the Stream". Główną rolę objął popularny aktor Ge-orge C. Scott. ' A Bryan Forbes (..Szepczące ściany") realizuje nową wersję przygód Kopciuszka. Wstępne sekwencje śnieżne tego filmu zatytułowanego po prostu „Cin-derella", zostały nakręcone w Austrii w lutym br. (kon) i ....... Po kąpieli... Fot. CAF-AP w. łAtyszew i a ?\ %J n \ i \ h L (Z późniejszych wariantów „Otella") JAGO (sam): — Nareszcie uplotłem trzeć na sprawę. A poza tym zgódź: się, całą sieć intrygi, Dziś Desdemona będzie Kasjo jest młody i interesujący, zgubiona, a ja zemszczę się na Otellu JAGO (w rozpaczy): — Ale mówią, że i zajmę miejsce Kasja. ona się całowała z nim! WCHODZI OTELLO OTELLO:. — Rzeczywiście tak mówią? JAGO (z patosem): — Mój generale! JAGO (w zupełnej rozpaczy): — 1 na- Wiesz, jak cię kocham. I nie wiem, jak wet podobno pewnej nocy widziano go to poioiedzieć... Ale sprawa tak w zasa- wychodzącego z jej sypalni! Powinieneś dzie wygląda, że chusteczkę, którąś o- ją zabić, generale! Rozwieść się z nią! fiarował W dniu ślubu Desdemonie, wi- OTELLO (ze zmęczeniem): — Podob- działem" teraz w pokoju Kasja. OTELLO: — Dziękuję, mój dobry Ja-gonie! Jesteś mi rzeczywiście oddany Gdy jeszcze coś takiego zobaczysz — to mi powiedz.. Bo z tymi roztargnionymi no... Być może... Czy naprawdę mogłeś pomyśleć, że na podstawie tak niepełnych statystycznie danych można naruszyć przyszłość swoich przyszłych dzieci i swój własny spokój? A poza tym kobietami wkrótce w domu nie będzie wibsz, jaki rada dożów mxi stosunek do ani jednej sztuki bieliiny! rozwodów. A ja mam ankietę jeszcze JAGO (nieco zdumiony): — Ależ, mój nie skażoną żadnym złym postępkiem, generale!... Czy nie podejrzewasz, jak Zdenerwowałeś mnie swoją nieroztrop- mogła chustka Desdemony znaleźć się nością. u Kasja? Być może... Nie, sił mi brak, DESDEMONA (na stronie, do siebie): by to wymówić! (Pojawia się Desdemona, ale usłyszawszy rozmowę, chowa się za portierą). OTELLO: — O, nieba! To masz na Jakiż on dobry! Ale mógłby być trochę zazdrosny. JAGO (załamując ręce): — Ale przecież ona go kocha! OTELLO: — Ach, Jago, Jago, jakie Władze państwowe w Bangladesz niepokoi wyż demograficzny, który w związku z trudnościami gospodarnymi, wywołanymi w dużym stopniu przez niedawne klęski żywiołowe, może mieć bardzo poważne skutki. W, związku z tym rząd wydał dekret, na mocy, którego nowe małżeństwo można zawrzeć dopiero w dwa lata po rozwiązaniu poprzedniego. myśli! Klnę się na szkło weneckie, że masz nienowoczesne poglądy! Klnę się można było o tym powiedzieć prościej na pałac dożów, zupełnie jakbyś żył nie i krócej. Widocznie myślisz, że ona... w oświeconym wieku szesnastym, a w mmm... podarowała mu chusteczkę na jakimś mrocznym, piętnastym! W końcu, znak swej skłonności? każdy człowiek ma prawo do miłości! JAGO (tępo): — Tak... Pamiętasz, powiedział poeta: „Miłość OTELLO: — Ale znasz przecież te nauczcie się doceniać...". A żona moja, dzisiejsze kobiety... Trzeba szerzej pa- wiesz przecież, jest człowiekiem ekspre- sywnym, podlegającym oczarowaniom- Przyszło, przejdzie, znów przyjdzie... DESDEMONA (do siebie): — Nie, tego już za wiele! Tak się o mnie wyrażać. Czy to jest miłość? Dam mu nauczkę! JAGO (oszalały): — Nic nie wiem-Nic nie pamiętam! (Wyciąga sztylet, przebija się). OTELLO: — Jakże on. się jednak zdenerwował. I to z powodu chusteczki Tank, stresy dają się we znaki. Ale gdzie to moja gołąbka? Herold już daW' no obwieścił północ. DESDEMONA (wychodząc zza portiery): — Tu jestem, mój panie. OTELLO (z radością): — To dobrze! Pójdę, nastawię czajnik. Skąd wróciłaś tak późno? DESDEMONA (wyzywająco): — Od Kasja! s . OTELLO (z gniewem): — Od Kaśja-- ■ Podlec! Egoista! Czy on nie ma pojęcia, że przy twoim słabym zdroiopj. sen dla ciebie jest ważniejszy nawet od jędze- 71 i CL? ! DESDEMONA (zdumiona i zła): — Jak to?... Te słowa przy stoją tylko pleśni na wodzie weneckich kanałów.-To ivszystko. co masz do powiedzenia? ■ (Wyjmuje sztylet, powoli zabija Otella) O, Boże! (Bierze drugi sztyl&t, przebija się). (KURTYNA) Tłum. S. Z. > \