Czwartek Nr 239 (4787) www:gp24.pl 13.10.2022 Nakład: 8.890 egz. Cena 3,90 zł (w tym 8% VAT) Międzywojenna Warszawa jako wymarzone miejsce zbrodni. Na szczęście zbrodni literackiej... str. 9 Afera kołobrzeska. Jest kolejny zatrzymany. Tym razem prezes firmy Hasco-Lek str. 3 Gmina Kobylnica. Spór o 400 metrów kwadratowych str. 4 POD PARAGRAFEM Słupsk. Za pobicie narzeczonej odpowie przed niemieckim sądem str. 3 Nr ISSN 0137-9526 Nr indeksu 348-570 BYTÓW Mówią mieszkańcy: Kiedyś to była rzeka, teraz jest koryto str. 4 Ryzyko pożaru, trucizny i wysoki mandat Straż Miejska w Słupsku zapowiada wzmożone kontrole palenisk. Sprawdzać będą mieszkania i domy, z których kominów wydobywa się podejrzany dym str. 4 SŁUŻBA ZDROWIA SKARGA NA SŁUPSKIE POGOTOWIE RATUNKOWE Czy pani Maria musiała umrzeć? Sylwia Lis Słupsk Ratownicy medyczni udzielili pomocy 86-latce, która doznała ciężkich dolegliwości żołądkowych. Odmówili jednak zabrania jej do szpitala. Po kilku godzinach kobieta zmarła. Pogotowie ratunkowe nie ma sobie nic do zarzucenia. Pani Maria, 86-letnia mieszkanka Słupska, zmarła w szpitalu w nocy z 28 na 29 września tego roku. Jej znajoma, pani Ewa twierdzi, że pogotowie ratunkowe nie udzieliło seniorce właściwej pomocy. - Maria mogłaby żyć - mówi i wraca wspomnieniami do 27 września: - Maria mieszkała sama, nie wychodziła z domu, miała problemy z poruszaniem się. Pomagali jej sąsiedzi. Tylko jedna ze znajomych miała klucz do jej domu. Zaniepokojona brakiem kontaktu z Marią, postanowiła do niej pójść. Znalazła Marię na podłodze, wymiotowała krwią. Był jeszcze z nią kontakt. Wezwała pogotowie. Na miejsce przyjechali ratownicy medyczni. Sprawdzili parametry życiowe i stwierdzili, że wszystko jest w porządku. Odmówili zabrania Marii do szpitala. Po kilku godzinach ponownie zadzwoniła do mnie ta znajoma z informacją, że musi pójść do pracy i nie może dłużej zostać z Marią. Poprosiła o to mnie. Kiedy pani Ewa weszła do mieszkania seniorki, przeżyła szok. Kobieta leżała na podłodze. - Niebyłoz niąkontaktu, widaćbyło, że jest w zapaści - mówi przejęta. - A od odjazdu karetki minęły może jakieś dwie godziny. Zadzwoniłam po pomoc. Ponownie przyjechał ten sam zespół ratowników. Tym razem nawet jej nie zbadali. Przynieśli krzesełko i na nim zamierzali zanieść Marię do karetki. Mówiłam im, że ona jest takim stanie, iż potrzebne są nosze. Poza tym była w samej piżamie, a na zewnątrz było zimno. Ratownik odpowiedział, że wie, co robi i to on decyduje. Kobieta była nieustępliwa i zapowiedziała ratownikom, że złoży na nich skargę. Poprosiła jednego z nich, aby podał swoje dane. Odmówił, zasłaniając się RODO (rozporządzenie o ochronie danych osobowych - pizyp. red.). Burknął, że mam iść do prokuratury - opowiada. - Wnuczka pani Marii powiedziała mi, że bezpośrednią przyczyną zgonu było zatrzymanie akcji serca, a pośrednią pęknięty wrzód żołądka. Słupskie pogotowie nie ma sobie nic do zarzucenia. Pracownicy twierdzą, że przeanalizowali przebieg wydarzeń. - Każda skarga jest rozpatrywana przez komisję powoływaną przez dyrektora - twierdzi Andrzej Rut, kierownik działu usług medycznych w Stacji Pogotowia Ratunkowego w Słupsku. - Rozpatrzenie skargi zawsze wymaga dokładnej analizy, a decyzje nigdy nie mogą być pochopne i natychmiastowe. W tej sprawie otrzymaliśmy ustną informację o zaistniałej sytuacji od kobiety, która przybyła do stacji pogotowia wraz z mężem. Zgłaszająca kilkukrotnie była pytana, czy chce złożyć skargę. Zarówno kobieta, jak i jej mąż kilka razy odpowiedzieli, że nie chcą. Jednakże pomimo braku oficjalnej skargi przekazana informacja wymagała rozmowy z pracownikami w celu wyjaśnienia sytuacji (złożenia przez nich wyjaśnień) oraz przeprowadzenia analizy dokumentacji medycznej, co uczyniono. Zgłaszająca domagała się również ujawnienia danych personalnych pracowników w stosunku, co do których przekazywała informacje, co z oczywistych względów (RODO - przyp. red.) nie jest możliwe. Jakie są wnioski z rozmów z ratownikami? - Stacja Pogotowia Ratunkowego w Słupsku podjęła odpowiednie kroki w związku z otrzymaną informacją -twierdzi Rut. - Złożone wyjaśnienia oraz analiza dokumentacji medycznej związanej ze zdarzeniem nie wskazały na nieprawidłowe zastosowanie procedur medycznych. Natomiast informacje co do medycznych czynności ratunkowych, udzielonej pomocy, stanu pacjenta czy też innych danych związanych z obsługą pacjentów stanowią dane wrażliwe i nie mogą być ujawniane dla osób nieuprawnionych. ©® REKLAMA SPECJALISTYCZNY GABINET PROTEZOWANIA SŁUCHU o ©©^EECTOIN] o Rok założenia 1989 APARATY SŁUCHOWE Wysoka jakość światowego producenta Słupsk, PL. DĄBROWSKIEGO 6 codz. w godz. 8.00-16.00 Informacja tel. 59 840 24 35 OFERUJEMY: - profesjonalną obsługę - bezpłatne przymiarki aparatów - bezpłatne badania słuchu - serwis - najtańsze baterie / 12 zł UBEZPIECZENI - ZNIŻKA NFZ 0010548879 2 • DRUGA STRONA Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 13.10.2022 Jutro w Głosie: Puls i Tygodnik Regionów ■■■■■■■■■■■■■■■■■■■■■■■■■■■■ • Kubańska Zatoka Świń. 60 lat temu świat stanął na granicy wojny nuklearnej • Wzruszająca historia chłopca potrzebującego pomocy AUTOPROMOCJA_____________________________________________________0010573469 Zamów prenumeratę Głosu <5> 94 3401114 prenumerata.gdp@polskapress.pl prenumerata.gp24.pl KALENDARIUM 13 PAŹDZIERNIKA 1307 Król Francji Filip Piękny, zadłużony u templariuszy, uwięził rycerzy zakonu we Francji. Zarzucił im herezję, świętokradztwo, czary oraz skonfiskował ich majątek. Zakon został rozwiązany w 1312 roku przez papieża Klemensa V. 1792 Wmurowany został kamień węgielny pod budowę Białego Domu w Waszyngtonie. 1835 Na łamach „New York Herald” opublikowano pierwszy w historii wywiad, który założyciel gazety James Gordon Ben-nett Senior przeprowadził z poczmistrzem z Buffalo. 1884 Ustanowiono południk zerowy w Greenwich. Czas miejscowy na południku zerowym, przechodzącym przez obserwatorium astronomiczne w Greenwich pod Londynem, uznano za tak zwany „uniwersalny czas średni”. W stosunku do niego określa się na całym świecie tak zwane strefy czasowe, zmieniające się o godzinę co 15 stopni długości geograficznej. W1984 roku amerykański Departament Obrony opracował dokładniejszą siatkę geograficzną, która doprecyzowała poprzednią siatkę i spowodowała przesunięcie południka zerowego o 102 metry na wschód od dotychczasowego. 1917 Ostatnie objawienie Matki Bożej w portugalskiej Fatimie, podczas którego doszło do tak zwanego Cudu Słońca. Świadkowie relacjonowali nienaturalną według swej oceny aktywność Słońca, między innymi jego wirowy ruch na niebie. Zjawisko obserwowało kilkadziesiąt tysięcy osób. Cud został uznany przez Kościół katolicki w 1930 roku. 1984 Pierwsza próba zamordowania księdza Jerzego Popiełuszki przez funkcjonariuszy SB. Duchowny wracał samochodem z Gdańska do Warszawy, gdy w okolicach Olsztynka esbecy usiłowali spowodować jego wypadek, rzucając kamieniem w szybę jadącego auta. Kierowcy udało się opanować pojazd i uciec. Został zamordowany niespełna tydzień później. Kryzys żywności może być spotęgowany polityką, jaką prowadzi (Jnia Jan Krzysztof Ardanowski: - Kolejne lata mogą być dotknięte kryzysem. Koszty rosną bowiem lawinowo Grażyna Rakowicz Rozmowa Z Janem Krzysztofem Arda-nowskim, posłem PiS, przewodniczącym Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP, byłym ministrem rolnictwa. Krajowa Rada Izb Rolniczych przyznała panu tytuł Prezesa Honorowego tej Rady. To dla mnie wielki zaszczyt, że moi koledzy, członkowie Krajowej Rady Izb Rolniczych - rolnicy z całej Polski, mający przecież i różne poglądy polityczne, że wszyscy oni - i to jednogłośnie, przyznali mi tytuł Prezesa Honorowego. To jest takie uznanie mojej roli, można rzec mentora dla środowiska samorządu rolniczego. Choć czasami, przyznaję i ja nie żałowałem jemu cierpkich uwag, bo wydaje mi się, że samorząd ten może działać jeszcze bardziej aktywnie na rzecz polskiej wsi. A byłem z nim związany od samego początku, • od ustawy sejmowej z 1995 r. Mogę śmiało powiedzieć, że samorząd rolniczy jest jedyną organizacją w Polsce, która ma prawo wypowiadać się w imieniu wszystkich rolników, bo oni są członkami tego samorządu. I widać, że w podejmowaniu decyzji z ich zdaniem coraz bardziej liczy się rząd. To teraz przejdźmy do rolnictwa. Jest w nim kryzys, czy go niema? Pytanie jest bardzo trudne, bo z jednej strony nie ma spadku w polskiej produkcji rolnej, także dzięki korzystnej pogodzie i rolnicy wyprodukowali dużo żywności. A nie wszystko jeszcze jest sprzątnięte. Z drugiej strony także w polskim rolnictwie, zaczyna być dostrzegane to zmniejszenie nakładów na produkcję w poszczególnych gospodarstwach. W tym roku rolnicy zastosowali mniej nawozów, bo wiosną ich cena była wysoka. Za tonę saletry amonowej trzeba było zapłacić około 3000 zł. Na szczęście w tamtym czasie rząd wprowadził dopłatę do hektara. Była to jedyna taka pomoc w Europie i to przy pewnych oporach Komisji Europejskiej. W tej chwili ceny nawozów ze względu na gaz znowu wzrosły. Tona saletry amonowej kosztuje już 6500 zł. Jak na razie tego kryzysu, w tym znaczeniu produkcyjnym, jeszcze nie widać. Natomiast obawiam się, że kolejne lata mogą być nim dotknięte. Głównie, ze względu na wzrost tych kosztów w rolnictwie? Zgadza się. I to ogromny wzrost. Gospodarstwa rolne są bardzo dużymi biorcami energii elektrycznej, gazu, oleju opałowego choćby do ogrzewania kurników czy do suszenia kukurydzy na ziarno. Biorcami oleju napędowego, do maszyn rolni- czych czy traktorów. Rosną ceny wspomnianych już nawozów, a to zmusi rolników do ich ograniczenia. W tej sytuacji rozpocznie się proces spadku tych plonów, czyli £ także spadku zbiorów w Pol- “ sce. Ten kryzys żywności % może być jeszcze spotęgo- 2 wany polityką, jaką prowadzi Unia Europejska. 3 0 1 A jaką polityką konkretnie? 1 Co ma pan na myśli? < Przede wszystkim Unia nie li- 2 czy się ze zwiększonym zapotrzebowaniem na żywność na świecie, tylko - w ramach jakiejś obłędnej ideologii lewicowej nazywanej powszechnie ekologiczną - zmusza kraje członkowskie do ograniczenia produkcji żywności w Europie. I może się okazać, że ta Europa, która teraz jest jeszcze bezpieczna żywnościowo, za jakiś czas sama będzie potrzebowała tej żywności, ale z importu. Do tego KE podpisuje umowy o wolnym handlu z krajami, które produkują bardzo tanią żywność. Powiedzmy sobie szczerze, nie jest to logiczne... Chyba że wytłumaczeniem -w tym przypadku bardzo logicznym - jest to, że kraje przemysłowe Europy jak Niemcy czy Francja próbują w ten sposób znaleźć nowe rynki zbytu dla swoich samochodów, maszyn czy urządzeń godząc się na płacenie za nie żywnością. A ona, pa- trząc generalnie, tańsza już nie będzie. To co nas czeka w kolejnych latach na tym rynku? Jakie są pańskie przewidywania? Sprawa jest prosta. Jeżeli nie spadną koszty w rolnictwie, to polscy rolnicy będą produkować tej żywności mniej. I może się stać ona jeszcze droższa, dlatego uważam, że rząd, nawet bez oglądania się na UE, powinien wspierać rolników w tych sprawach, w których sobie sami nie poradzą. Głównie w tym obniżeniu kosztów. A to już jest w przypadku energii elektrycznej zamrożenie cen tego nośnika na dotychczasowym poziomie, do 3000 kWh rocznie, to dobry krok. Choć w przypadku dużych gospodarstw towarowych, to rozwiązanie może nie wystarczyć, bo w nich prądu potrzeba zdecydowanie więcej. Wiosną były też bezpośrednie dopłaty do nawozów, skorzystało z nich 430 tys. gospodarstw, rząd przeznaczył na nie 3,5 mld zł. To było wielkie wsparcie, ale teraz ono już niewiele daje, bo ich cena wzrosła. Trzeba pamiętać o tym, że każda pomoc udzielona rolnikom sprawia, że wzrost kosztów w tym sektorze nie będzie się tak przekładał na ceny żywności w sklepach. Chociaż tu bardziej dominują, te koszty pośrednie. ©® WIZJA NASZEJ PRZYSZŁOŚCI. DO NIEDZIELI FEERIA ŚWIATEŁ NA BUDYNKACH W BERLINIE NA ZACHODZIE BEZ ZMIAN Mimo wciąż drożejącej energii stolica Niemiec zdecydowała się na kolejną edycję swojego sztandarowego festiwalu świateł. Spacerując od wieży telewizyjnej na Alexanderplatz aż po Plac Poczdamski między godz. 19 a 23, podziwiać można oświetlone budynki. W tym roku jest ich 35. Wyświetlane są na nich dzieła 75 artystów. Jak zapewniają organizatorzy, ze względu na wykorzystanie nowych technologii i źródeł energii odnawialnej koszt festiwalu będzie niższy o 75 proc. ©® ZDJĘCIA: ANDRZEJ SZKOCKI Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 13.10.2022 3 nasz REGION POWIAT BYTOWSKI Zderzenie trzech pojazdów Wczoraj rano w Udorpiu, na trasie Bytów - Chojnice, doszło do wypadku, zderzyły się trzy samochody. - Trzy osoby trafiły do szpitala. Policjanci, którzy pracują na miejscu wypadku, ustalają świadków oraz przyczyny tego zdarzenia - mówił „Głosowi" Dawid Łaszcz z Komendy Powiatowej Policji w By-towie. ZIDA DYŻURNY GŁOSU Grzegorz Hilarecki tel. 510 026 860 Na Czytelników „Głosu Pomorza" czekamy w redakcji cji w Słupsku przy ul. H. Po-5 bożnego 19 oraz pod adre-2 sem poczty elektronicznej 2 alarm@gp24.pl. Za pobicie narzeczonej odpowie przed niemieckim sądem Za kratkami już wójt, starosta... Teraz prezes Iwona Marciniak Kołobrzeg Stanisław H., właściciel i prezes firmy HascoLek, został zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. To kolejna osoba zatrzymana w sprawie kołobrzeskiej afery korupcyjnej. Stanisław H. to założyciel, właściciel i prezes znanej firmy, która działa na rynku farmaceutycznym od 38 lat. To także członek Rady do spraw Przedsiębiorczości przy prezydencie RP. Ma być ważnym ogniwem w sprawie, która od niemal miesiącem wstrząsa samorządem gminy i powiatu kołobrzeskiego. Prowadzi ją Prokuratura Regionalna w Szczecinie i tamtejsza delegatura Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Sprawa dotyczy korupcji, do której miało dojść w związku z wielomilionową inwestycją, prowadzoną w podkołobrze-skim Dźwirzynie, właśnie przez wrocławski Hasco-Lek. Ponad trzy tygodnie temu do aresztu na trzy miesiące trafił wójt gminy Kołobrzeg Włodzimierz Popiołek. Usłyszał zarzut przyjęcia łapówki wysokości 300 tys. zł za pomoc w doprowadzeniu do korzystnych dla inwestora zmian planistycznych. W tym samym czasie do aresztu trafił jeden z dyrektorów Hasco-Leku, podejrzany o wręczenie pieniędzy. Dwa tygodnie później za kratkami znalazł się kołobrzeski architekt Jacek S., przewodniczący komisji architektoniczno-urbanistycznej w gminie Kołobrzeg. On również miał usłyszeć zarzuty korupcyjne. Od soboty w areszcie przebywa też starosta kołobrzeski Tomasz Tamborski (PO). Prokuratura nie zdradza, jaką dokładnie rolę mieliby pełnić w przestępczym procederze architekt i starosta. O zarzutach wobec tego ostatniego, napisali za to w swoim oświadczeniu jego obrońcy, Wiesławi Marcin Bre-lińscy. Sugerowali oni polityczny charakter zatrzymania: „Z uwagi na istniejące koneksje polityczne z władzą rządzącą krajem innych osób, wobec których niniejsze postępowanie się toczy, a którym to zarzuty jeszcze nie zostały postawione”. Ta sugestia dotyczyła właśnie Stanisława H., który angażował się w przygotowania do dźwirzyńsłdej inwestyqi. W 2021 roku zrobiło się głośno o tym, że jego firma planuje do 2024 r. zbudować na swoich działkach, w centrum Dźwirzyna, dwa obiekty sanatoryjno-hotelowe. Chcąc wznieść na jednej z działek gmach o wysokości do 35 m, czyli wyższy niż pozwalał plan zagospodarowania przestrzennego, Stanisław H. wystąpił o jego zmianę. W marcu 2021 r. kołobrzescy radni jednomyślnie zgodzili się na zmianę planu. Jednomyślności nie było już podczas głosowania kolejnej zmiany, w lutym 2022r. Tym razem chodziło o zwiększenie mocy urządzeń produkujących energię ze źródeł odnawialnych. W opinii części radnych ta zmiana wymagałaby procedury wyłożenia planu. Urbanista, którego cytował wtedy wójt Włodzimierz Popiołek, był przeciwnego zdania. Wójt przekonywał: jeśli uchwała będzie błędna, uchyli ją przecież wojewoda. Radni zagłosowali. Uchwała przeszła jednym głosem. ©® Bogumiła Rzeczkowska Słupsk Sąd Okręgowyw Słupsku przekazał niemieckiemu wymiarowi sprawiedliwości Dawida F„ poszukiwanego euro-pejskim nakazem aresztowania wsprawie pobicia partnerki i spalenia jej samochodu. 38-letni Dawid E, mieszkający ostatnio pod Główczycami, został zatrzymany przez policję. Jest ścigany europejskim nakazem aresztowania przez Sąd Rejonowy w Kleve w Nadrenii Północnej-Westfalii w Niemczech, gdzie pracował. Sąd Okręgowy nakazał jego aresztowanie. - Z Niemiec wróciłem w styczniu. Cały czas przebywałem w obecnym miejscu zamieszkania. Nie wiedziałem o postępowaniu w Niemczech. Gdybym wiedział, sam bym się stawił - mówił w sądzie Dawid E Niemiecka prokuratura oskarża go o to, że we wrześniu 2021 roku uderzył w twarz swoją partnerkę, a w listopadzie zrobił to dwukrotnie, grożąc kobiecie spaleniem jej samochodu. Groźby te zrealizował w styczniu tego roku. Na posiedzeniu przed sądem w Słupsku Dawid F. oświadczył, że nie wyraża zgody na wydanie go niemieckim organom sprawiedliwości. Natomiast jeśli tak się stanie, a w Niemczech zostanie skazany prawomocnie na karę więzienia, to chce ją odbywać w Polsce. Ponadto powiedział, że po powrocie do Polski kilka miesięcy przebywał w więzieniu, a w Bielsku-Białej, gdzie mieszka jego była żona i dwoje dzieci, za kilka dni rozpoczyna się jego sprawa o uchylanie się od płacenia alimentów. Dawid F. chce dobrowolnie poddać się karze pozbawienia wolności, ale teraz - aresztowany - nie ma możliwości stawienia się w tamtejszym sądzie. Sędzia Jacek Żółć pytał, dlaczego w ogóle wyjechał z Niemiec. - Nie odzywała się do mnie przez tydzień, nie wpuszczała do domu, więc stwierdziłem, że przyjadę do Polski odbyć wyrok - tłumaczył Dawid F., mówiąc o swojej partnerce. - Po odbyciu kary chciałem wrócić do Niemiec, ale po wyjściu z więzienia nie miałem pieniędzy. Prokurator Anna Janas z Prokuratury Okręgowej w Słupsku podtrzymała wniosek w sprawie wydania ściganego ENA Niemcom. Z kolei obrońca Katarzyna Furmano-wicz wniosła o nieprzekazywa-nie Dawida F. - Gdyby wiedział o toczącym się tam postępowaniu, stawiłby się dobrowolnie - mówiła adwokat, która alternatywnie wniosła o odroczenie przekazania do czasu prawomocnego zakończenia postępowania, które toczy się przed Sądem Rejonowym w Bielsku-Białej. Sąd zgodził się z prokuraturą i przekazał ściganego stronie niemieckiej, ale pod warunkiem odesłania go do Polski po prawomocnym zakończeniu postępowania w Niemczech. Sędzia zwrócił się też bezpośrednio do ściganego: - Jest to dla pana nawet korzystniejsze, bo - jak sam pan powiedział -nie ma pan pieniędzy, żeby pod granicę holenderską pojechać. Sąd powiadomi też o dzisiejszym postanowieniu sąd w Bielsku-Białej i będzie pan mógł wziąć udział w rozprawie w drodze wideokonferencji. Po uprawomocnieniu się postanowienia w ciągu dziesięciu Dawid F. zostanie przekazany Niemcom. ©@ MATERIAL INFORMACYJNY VOLKSWAGEN FINANCIAL SERVICES 0010617924 Nowy trend polegający na używaniu, a nie posiadaniu auta Według raportu EMIS „Poland Automotive Sector Report 2022-2023" wiek samochodu na polskich drogach wynosił w 2020 r. średnio 14,1 roku. Wynika to w między innymi z faktu, że niektórzy kierowcy nie mogą sobie pozwolić na zakup nowego auta. Na szczęście w obecnych czasach wcale nie muszą tego robić. Otóż warto skorzystać z dostępnych na rynku rozwiązań, które pozwalają na dogodne dopasowanie finansowania oraz formy korzystania z pojazdu. Dzisiaj samochód można np. wynająć w ramach jednej miesięcznej opłaty. Jedną z firm, która oferuje najem samochodów, jest Volkswagen Financial Services. To propozycja dla wszystkich, którzy cenią sobie komfort i przyjemność jazdy bez stresu związanego z naprawami i serwisowaniem auta oraz likwidacją szkód. Jak to działa? Produkt Najem od Volkswagen Financial Services pozwala na swobodne korzystanie z auta pod warunkiem uiszczania stałej, miesięcznej opłaty. Koszty w VW FS są zatem przewidywalne. Nie dojdzie do sytuacji, w której rosnące składki ubezpieczeniowe czy zwiększone koszty napraw lub serwisowania wpłyną na miesięczną kwotę. W ofercie zawarto też ubezpieczenie komunikacyjne w formie OC, AC, NNW oraz assistance przez cały okres użytkowania samochodu. W razie awarii lub szkody komunikacyjnej klient otrzyma samochód zastępczy, którym będzie mógł kontynuować podróż. Dużym atutem jest także pełen pakiet serwisowania obejmujący naprawy, diagnostykę auta, wymianę poszczególnych elementów oraz przeglądy w ASO z użyciem oryginalnych części. Warto wspomnieć także o zarządzaniu szkodami. W ofercie Najem od VW FS przy niespodziewanej stłuczce, awarii i kradzieży nie trzeba martwić się o różnego rodzaju formalności. Odpadają też formalności związane ze sprzedażą na rynku wtórnym - ponieważ po okresie użytkowania samochód wymienia się po prostu na nowy. Każdy z klientów Volkswagen Financial Services, który zdecyduje się na najem pojazdu, może liczyć na pełne wsparcie ze strony doradców. Wystarczy jeden telefon, by np. zyskać pomoc na drodze lub umówić się na naprawę w serwisie i auto zastępcze. Biorąc pod uwagę to, że koszt jednej naprawy u mechanika sięga średnio 400-500 zł, a nawet może przekraczać 1000 zł (badanie na zlecenie firmy Yanosik), najem auta z tego powodu wydaje się korzystną propozycją. ile to kosztuje? Koszty, z jakimi trzeba liczyć, najlepiej pokazać na przykładzie dwóch aut: modelu SKODA Kamicy o wartości 78 000 zł i SKODA Scala o wartości 73 550 zł brutto. Przy 36-miesięcznym okresie umowy, rocznym limicie kilometrów 20 tys. oraz 10-proc. opłacie początkowej - rata wyniesie 1203 zł netto (SKODA Kamiq) lub 1307 zł netto (SKODA Scala). - Rosnąca popularność usług i modeli subskrypcyjnych, które pozwalają cieszyć się produktami bez konieczności ich kupowania, coraz śmielej przenosi się do świata motoryzacji. Jako Volkswagen Financial Services, lider nowoczesnej mobilności, w sposób dynamiczny odpowiadamy na zmieniające się trendy i przyzwyczajenia klientów. Stąd też zdecydowaliśmy się wprowadzić produkt Najem. Zawarliśmy w nim wiele funkcji i rozwiązań w jednej stałej, miesięcznej opłacie -mówi Michał Dyc, Dyrektor Departamentu Sprzedaży Volkswagen Financial Services. 4 • WYDARZENIA Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 13.10.2022 Ale kanał. Z rzeki zrobili koryto - mówią mieszkańcy Sylwia Lis Bytów Po przebudowie „Bytówka" jest węższa niż była. a jej brzegi zostały wybetonowane. Je-śli chcemy utrzymać bezpieczeństwo przeciwpowodziowe. to trzeba się z tym pogo-dzić-tłumaczą Wody Polskie. Właśnie kończy się regulacja Bytowy, popularnie nazywanej wmieście „Bytówką”. Inwestycja prowadzona jest w centrum miasta, tuż obok Bytowskiego Centrum Kultury. Polega na obniżeniu koryta rzeki o około pół metra na odcinku 66 metrów. Skąd decyzja o pogłębieniu rzeki? Bo przy większej ulewie stan wody bardzo się podnosił. To powodowało zalewanie centrum Bytowa. - Fachowcy, którzy wypowiadali się w tej kwestii, stwierdzi, że pogłębienie rzeki pomoże - wyjaśnia Jacek Czapiewski, wiceburmistrz Bytowa. Szkopuł w tym, że po przebudowie rzeka jest jeszcze węższa niż była. Ponadto brzegi zostały wybetonowane i obłożone kamieniami. Mieszkańcy Bytowa są oburzeni. - Gdzie się podziała nasza mała, naturalna i tętniąca życiem rzeczka. Pływały w niej ryby, było mnóstwo kaczek -mówi jedna z osób. - Teraz to betonowe koryto. Czyli władze miasta dalej idą w beton? Rynek zabetonowany został kilka Rzeka Bytowa po regulacji w rejonie Bytowskiego Centrum Kultury lat temu, a z „Bytówki” zrobiono koryto. Leszek Szymczak, radny miejski, z wykształcenia geograf, próbował dociec, dlaczego doszło do tak poważnego zwężenia Bytowy. - Zajrzałem do dokumentacji projektowej i myślę, że znam przyczynę tak drastycznego zwężenia koryta - mówi. - Okazało się, że w korycie rzeki, wzdłuż muru oporowego przy domu kultury, jest wkopany kolektor sanitarny odprowadzający ścieki. Zatem pogłębienie dna rzeki na całej jej szerokości wiązałoby się przełożeniem tego kolektora. Dlatego „Bytówka” została zamknięta w betonowym żłobie i przestała być rzeką, a stała się rynną. Woda nam odpływa, zamiast być gdzieś zachowywana. I przez takie inwestycje spłynie jeszcze szybciej. Istnienie kolektora sanitarnego obok rzeki potwierdził na sesji rady powiatu Roman Jurczak, szef Wód Polskich z Bytowa, które nadzorowały inwestycję. - Tuż obok biegnie rurociąg sanitarny, dlatego musi być zwężenie. Gdybyśmy puścili rzekę w sposób naturalny, doszłoby do obrywania skarp. W miastach tak to już wygląda i nie będzie wyglądało inaczej. Jeśli chcemy utrzymaćbezpieczeństwo prze- ciwpowodziowe to konieczne i trzeba się z tym pogodzić. O opinię w sprawie regulacji rzeki poprosiliśmy dr hab. Joannę Fac-Benedę, prof. UG, dyrektora Zakładu Hydrologii Uniwersytetu Gdańskiego. - Efekty regulacji Bytowy na odcinku 66 metrów z pogłębieniem koryta o 40 centymetrów nie wpisują się we współczesne trendy błękitno-zielonej infrastruktury - uważa dr hab. Joanna Fac-Beneda prof. UG. - 0 ile jeden brzeg rzeki pozostał naturalny (umocnienie trawą -przyp. red.) to na brzegu przeciwległym skonstruowano półkę z materiałów nieprzepuszczalnych. Regulacja rzeki miała, jak mniemam, na celu zabezpieczenie przed wylewami. W sytuacji, gdy używa się materiałów nieprzepuszczalnych jest wysokie prawdopodobieństwo powtarzających się sytuacji nadmiaru wody 1 w konsekwencji podtopień. 0 ile lepiej by wyglądała sytuacja, gdyby owa kamienna półka była wykonana z materiału przepuszczalnego. Jeden ze słupskich ichtiologów twierdzi, że doszło do dużej ingerencji w środowisko, co spowodowało ucieczkę ryb. - To zbyt duża ingerencja w środowisko - mówi. - Czy wrócą? Trudno powiedzieć. Ryby nie mają gdzie żerować 1 się ukryć. Być może przełamania na dnie rzeki same się odnowią, ale nie szybko, może za pięć, sześć lat. ©® Nerwówka na krzyżówce, czyli kto ma prawo Blokada skrzyżowania trwała tylko 40 minut, ale skutecznie sparaliżowała ruch na nim Alek Radomski Region %. Skrzyżowanie ul. Tęczowej z Błękitną w Bolesławicach ponownie zostało zablokowane. Tym razem przez osobowe auto i wynajętą firmę ochroniarską. Właścicielka terenu, po którym biec ma tymczasowa gminna droga, przypomina tak o problemie. We wtorek rano mieszkańcy kilkunastu domków z ulicy Błękitnej w Bolesławicach w gminie Kobylnica po raz kolejny zostali odcięci od świata. W poprzek ulicy stanęło osobowe auto, wokół którego zgromadziła się grupa kilku osób z agencji ochrony. - To ja ich wynajęłam - przyznaje Jolanta Lewand-Pa-procka. - Z pomiarów geodety wynika, że ta droga jest na mojej nieruchomości. To 424 metry kwadratowe. Teren został zajęty bez porozumienia ze mną. Położono tu media do osiedla i ułożono tymczasowo utwardzoną drogę. To kolejna blokada. W styczniu ubiegłego roku skrzyżowanie zastawiła ciężarówka. Tak wówczas, jak i teraz Lewand-Pa-procka chce, aby gmina wykupiła od niej zajęty teren i zapłaciła za bezumowne korzystanie z gruntów. Kiedy w 2018 roku „Głos” po raz pierwszy opisywał tę sprawę padła suma 7,4 mln zł. Taka też należność stanęła na sesji Rady Gminy w Kobylnicy, która odrzuciła wówczas skargę na wójta w tej sprawie. W tej kwocie mieścić się też należność za inne działki przy ulicy Słupskiej, których fragment został zajęty pod po- szerzenie pasa drogowego - jak podkreśla właścicielka - bez wywłaszczenia i powiadomienia. - Proponowałam ugodę wielokrotnie. Jestem skłonna do rozmów - twierdzi Lewand-Paprocka. - Chciałem się porozumieć, ale nie jestem w stanie - mówi Leszek Kuliński, wójt Kobylnicy. - Myślę, że ta blokada to konsekwencja wszczętego postępowania na wydanie Zezwolenia na Realizację Inwestycji Drogowej dla ulicy Tęczowej, którą będziemy budować. My nie korzystamy z nieruchomości pani Paprockiej, a przed sądem toczy się postępowanie, w którym biegły wyceni zajętą część nieruchomości w poprzednim okresie. Rozważamy, czy nie złożyć do prokuratury doniesienia w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa w związku z narażeniem życia i zdrowia mieszkańców Bolesławie. ©® Nie opłaca się palić czym popadnie. Ryzyko pożaru, trucizny i wysoki mandat Wojciech Lesner Słupsk Plastikowe butelki stara odzież, a nawet meble co roku trafiają do niektórych pieców. W tym sezonie grzewczym problem palenia śmieciami może się pogłębić. bo podrożał opał. Wraz z rozpoczęciem sezonu grzewczego do wzmożonych kontroli domowych palenisk przygotowują się strażnicy miejscy. Sprawdzać będą mieszkania i domy, z których kominów wydobywa się podejrzanie wyglądający dym (kopcący, gęsty, niekiedy w pomarańczowym kolorze). To najczęściej sąsiedzi informują o tym, że w domu lub mieszkaniu obok spalane mogą być śmieci. Bywa też tak, że podczas patroli strażnicy sami zauważą dym o niepokojącej barwie, wtedy podejmują własną interwencję. - Strażnicy na miejscu kontroli dokonują oględzin, sporządzają dokumentację fotograficzną paleniska. Jeśli strażnik nie będzie miał pewności, że spalany jest odpowiedni opał, może pobrać próbkę z paleniska. Jest ona następnie wysyłana do akredytowanego laboratorium i na podstawie wyników może zostać zaproponowany mandat kamy, a razie odmowy jego przyjęcia zostaje sporządzony wniosek o ukaranie do sądu - opisuje Paweł Dyjas, komendant Straży Miejskiej w Słupsku. A kara może być dotkliwa, bo za palenie śmieciami grozi mandat w wysokości do 500 zł. Gdy sporządzony zostanie wniosek do sądu o ukaranie, grzywna może osiągnąć kwotę nawet 5000 zł. - Teraz kontrole prowadzone są doraźnie, w zależno- ści od potrzeb. Strażnicy, by skontrolować palenisko mogą wejść do budynków zamieszkałych przez 12 miesięcy w roku w godzinach od 6 do 22, a na teren zakładów przez całą dobę - mówi Dyjas. Spalanie w domowych piecach i kotłowniach odpadów wiąże się nie tylko z zatruwaniem powietrza, ale także z zagrożeniami dla przewodów kominowych. Na ściankach może osadzić się niebezpieczna sadza mokra, mogąca ulec zapaleniu. - A w piecach ląduje wszystko: od typowych śmieci, czyli plastikowych butelek i kartonowych opakowań, przez sztuczną skórę, starą odzież, meble, płyty laminowane po ramy okienne -wylicza komendant. W związku ze wzrostem cen opału i energii elektrycznej więcej osób w trudnej sytuacji materialnej może zdecydować się na palenie w piecu odpadami. Jak zaznacza Dyjas, strażnicy miejscy zostali uczuleni, aby podczas kontroli brać pod uwagę wszystkie okoliczności prowadzące do ogrzewania mieszkania śmieciami. - Na pewno ten sezon grzewczy będzie zupełnie inny niż dotychczas. Strażnicy pracujący w terenie będą musieli zdecydowanie dokładniej analizować sytuację osób, u których zostanie ujawnione wykroczenie. W tym sezonie zimowym będziemy musieli się wykazać nie tylko jako strażnicy miejscy, ale również jako osoby z dużą empatią - podkreśla. W ubiegłym sezonie grzewczym od października 2021 do 30 kwietnia 2022 było 75 kontroli, z czego 24 zakończyły się nałożeniem mandatu karnego. ©® 0010640018 Wyrazy serdecznego współczucia dla Pani Elżbiety Brilowskiej z powodu śmierci Ojca składają koleżanki i koledzy z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Słupsku, ul. Fabryczna 1 Nekrologi zamówisz tutaj: Słupsk, ul. Henryka Pobożnego 19, 59 848 81 03 reklama.slupsk@polskapress.pl Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 13.10.2022 MOZĘ NASZE MORZE • 5 Pogotowie gazowe też dla Baltic Pipe PAP/BS Bezpieczeństwo Polsko-duński gazociąg ma taki sam poziom bezpieczeństwa jak np. infrastruktura morska wNorwegii, czyli w kraju z najdłuższą w Europie historią eksploatacji podwodnych sieci przesyłowych. Prezes Gaz-Systemu, operatora Baltic Pipę, Tomasz Stępień zapytany w wywiadzie dla „Pulsu Biznesu”, czy niedawno uruchomiony gazociąg jest dziś bezpieczny, odparł, że ma on taki sam poziom bezpieczeństwa jak np. infrastruktura morska w Norwegii, czyli w kraju z najdłuższą w Europie historią eksploatacji podwodnych sieci przesyłowych. - Nie wyważaliśmy więc otwartych drzwi. Wykorzystujemy po prostu rozwiązania już sprawdzone - podkreślił. Na pytanie, w jaki sposób Baltic Pipę krzyżuje się z innymi gazociągami, prezes Gaz-Systemu powiedział,, że wszystkie skrzyżowania z położoną wcześniej na dnie morza infrastrukturą, jak np. z kablami telekomunikacyjnymi czy innymi gazociągami, wymagały wcześniejszych uzgodnień z ich właścicielami. - Wykonaliśmy ponad dwadzieścia różnych skrzyżowań, a sposób wykonania każdego został określony w projekcie budowlanym. Od strony technicznej skrzyżowania zwykle wyglądają tak, że układa się AUTOPROMOCJA Głos Pomorza Nie przegap piątku Kup dziennik z dodatkiem TeleMagazyn gp24.pl - Każdy gazociąg da się naprawić lub wymienić dany odcinek i dokonać ponownego połączenia - uważa prezes Gaz-Systemu przed krzyżowaną infrastrukturą skały, tworzące coś w rodzaju estakady, a na samych gazociągach dodatkowo betonowe materace, chroniące je przed uszkodzeniem. Na takiej estakadzie układany jest nowy gazociąg - podkreślił Stępień. Pytany, czy wybuch lub roz-szczelnienie podmorskiego gazociągu to awaria trudna do naprawienia, prezes Gaz-Systemu odpowiedział, że każdy gazociąg da się naprawić lub wymienić dany odcinek i dokonać ponownego połączenia. - Nasze służby eksploatacyjne mają umiejętności i profesjonalny sprzęt do bieżących napraw infrastruktury lądowej. Na morzu wygląda to trochę inaczej. Utrzymanie służb interwencyjnych jest bardzo kosztowne, dlatego operatorzy infrastruktury powołali międzynarodową organizację Pipeline Repair and Subsea Intervention. Gaz-System jest członkiem tej organizacji i dzięki temu jesteśmy przygotowani do przeprowadzenia naprawy i odtworzenia przesyłu w możliwie najkrótszym czasie. Ta organizacja to rodzaj morskiego pogotowia gazowego, którego zadaniem jest szybkie reagowanie i naprawa m.in. rozszczelnień gazociągów - zaznaczył Stępień. Dopytywany o to, jak koszt budowy Baltic Pipe wpłynie na opłatę za dystrybucję gazu, ROZSZCZELNIENIE W „PRZYJAŹNI We wtorek wieczorem w woj. kujawsko-pomorskim w miejscowości Łania, ok. 70 km od Płocka, systemy automatyki spółki PERN wykryły rozszczelnienie jednej z dwóch nitek magistrali naftowej „Przyjaźń". Według PERN nie są na razie znane przyczyny zdarzenia. Natychmiast zostało wyłączone tłoczenie w uszkodzonej nitce. Druga nitka ropociągu działa. Magistrala, gdzie doszło do rozszczelnienia, to odcinek ropociągu, którym surowiec dociera do Niemiec. Spółka zaznaczyła, że pozostałe elementy infrastruktury spółki, w tym odcinek pomorski, którym tłoczona jest ropa naftowa przypływająca tankowcami do Polski, a potem także do Niemiec, działa w trybie standardowym. REKLAMA___________ ____________________________________________________________________________________________ 00106381.75 OBWIESZCZENIE Burmistrza Miasta Łeby z dnia 11.10.2022 r. w sprawie przeprowadzenia obowiązkowej deratyzacji na terenie miasta Łeby Na podstawie: - art. Haust. 3 i art. 30 ust. 1 i 2 pkt 2 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (tekst jednolity Dz.U. z 2022 r. poz. 559zezm.) - Uchwaty Nr XIX/182/2020 Rady Miejskiej w Łebie z dnia 26 maja 2020 r. w sprawie regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie Gminy Miejskiej Łeba oraz Uchwaty Nr XXXVI1/341/2021 Rady Miejskiej w Łebie z dnia 29 listopada 2021 r. w sprawie zmiany Uchwaty Nr XIX/182/2020 Rady Miejskiej w Łebie z dnia 26 maja 2020 r. w sprawie regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie Gminy Miejskiej Łeba Burmistrz Miasta Łeby podaje do publicznej wiadomości, co następuje: §1 Informuje się, że w .dniach od 15 października do 15 listopada 2022 r. przeprowadza się akcję obowiązkowej deratyzacji na terenie Miasta Łeby, polegającej na wyłożeniu preparatów do zwalczania szczurów w miejscach występowania i gromadzenia się gryzoni. §2 1. W związku z treścią § 1 zobowiązuje się właścicieli nieruchomości, współwłaścicieli, użytkowników wieczystych, jednostki organizacyjne i osoby posiadające nieruchomości w zarządzie lub użytkowników oraz inne podmioty władające nieruchomościami na terenie Miasta Łeby do: 1) dokonania w budynkach i pomieszczeniach naprawy wszystkich uszkodzeń, które mogą służyć gryzoniom jako drogi dostępu, np. otwory w drzwiach, podłogach; 2) usunięcia z terenu i pomieszczeń wszelkich odpadów żywnościowych, mogących stanowić pożywienie dla zwalczanych gryzoni; 3) wyłożenia preparatów do zwalczania szczurów nie później niż 15 października 2022 r. i stałego uzupełniania do dnia 15 listopada 2022 r., w szczególności w narożnikach pomieszczeń i wzdłuż ścian oraz na ścieżkach przemieszczania się gryzoni i miejscach ich żerowania oraz umieszczenie napisów ostrzegawczych o treści: „UWAGA! Wyłożono trutkę o nazwie.przeciw gryzoniom! Niebezpieczeństwo zatrucia ludzi i zwierząt!”. 2. Koszty przeprowadzenia akcji ponoszą zobowiązani do jej przeprowadzenia. 3. Nadzór i kontrolę nad przeprowadzeniem deratyzacji sprawować będzie Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Lęborku, na którego żądanie jako dowód realizacji obowiązku deratyzacji należy okazać dowód zakupu trutek lub zlecenia zakładowi deratyzacji przeprowadzenia deratyzacji wraz z wykazem obiektów i urządzeń objętych deratyzacją. 4. Po upływie terminu określonego w § 1 wyłożone preparaty do zwalczania szczurów i ich pozostałości powinny zostać usunięte. §3 Zgodnie z art. 117 Kodeksu wykroczeń ten kto, mając obowiązek utrzymania czystości i porządku w obrębie nieruchomości, nie wykonuje swoich obowiązków lub nie stosuje się do wskazań i nakazów wydanych przez właściwe organy w celu zabezpieczenia należytego stanu sanitarnego i zwalczania chorób zakaźnych, podlega karze grzywny do 1 500 zł albo karze nagany. §4 Obwieszczenie podlega ogłoszeniu na stronie Biuletynu Informacji Publicznej, w Urzędzie Miejskim, w prasie lokalnej oraz przez rozplakatowanie obwieszczeń w miejscach publicznych. Stępień odparł, że opłata za przesył gazu przed kryzysem stanowiła od 7 do 10 proc. wartości rachunku. - Po zwyżce cen gazu w tym roku ten udział będzie nieco niższy. Jeśli chodzi o samą opłatę przesyłową, to wzrosła średnio o około 20 proc. Ten wzrost, oprócz kosztów budowy gazociągu Baltic Pipę, uwzględnia również s koszty eksploatacji wszyst-0 kich inwestycji Gaz-Systemu, m oddanych do użytku w ostat-“ nim czasie. To dzięki tym in-2 westycjom możemy być pewni, że gaz - mimo inwazji Rosji na Ukrainę i odcięcia dostaw gazu do odbiorców w Europie - w Polsce będzie - powiedział Stępień. Prezes Gaz-Systemu został też zapytany, o to, jakie są pro- gnozy Gaz-Systemu dotyczące popytu na gaz. - Dwa lata temu ogłosiliśmy prognozę zapotrzebowania na usługę przesyłową, opartą na ówczesnej prognozie rozwoju rynku. Wtedy mówiliśmy, że w 2035 r. zużycie gazu w Polsce może wynieść nawet do 35 mld m sześć, rocznie. Od tamtego czasu wiele się zmieniło. W 2020 r. wybuchła pandemia, potem kryzys cenowy związany z działaniami Gazpromu i brakiem zatłoczenia magazynów gazu na zimę, a w 2022 r. Rosja zaatakowała Ukrainę. Wszystkie te czynniki wpływają na rynkową cenę gazu, a tym samym na jego zużycie. W efekcie obecnie zamiast wzrostu zużycia mamy spory spadek. Szacujemy go na 17-20 proc. względem 2021 r. - powiedział. ©® REKLAMA 0110633678 USŁUGI POGRZEBOWE w Słupsku msm HERMES, ul. Obrońców Wybrzeża l (całodobowo), tel. 59 842 84 95,604 434 441. Winda i baldachim przy grobie. C nUDCS HADES, ul. Kopernika 15, całodobowo, tel. 59 842 98 91,601663 796. Winda i baldachim przy grobie. KALLA, ul. Armii Krajowej 15, tel. 59 842 8196,601928 600 - całodobowo. Pełna oferta pogrzebowa. KftSXfcl ZIELEŃ SŁUPSK Zakład Pogrzebowy, ul. Kaszubska 3A, tel. 502 525 005 SŁUPSK - całodobowo. Pełna oferta pogrzebowa. REKLAMA - 0010638582 OGŁOSZENIE WÓJTA GMINY KOBYLNICA o wyłożeniu do publicznego wglądu projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego wraz z prognozą oddziaływania na środowisko Na podstawie art. 17 pkt 9 i 11 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (tj. Dz. U. z 2022 r„ poz. 503 z późn. zm.) oraz Uchwały nr XLVIII/449/2022 Rady Gminy Kobylnica z dnia 28 kwietnia 2022 r. w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla działki nr 32/11, położonej w obrębie Plaszewo, w gminie Kobylnica zawiadamiam o wyłożeniu do publicznego wglądu projektu miejscoweao planu zagospodarowania przestrzennego dla dziatki nr 32/11. położonej w obrębie Plaszewo. w gminie Kobylnica, wraz z prognozą oddziaływania na środowisko, w dniach od 21 października 2022 r. do 15 listopada 2022 r. w siedzibie Urzędu Gminy Kobylnica, ul. Główna 20, 76-251 Kobylnica, w godzinach urzędowania oraz na stronie BIP Urzędu Gminy Kobylnica (https://bip. kobylnica.pl/). Dyskusja publiczna nad przyjętymi w projekcie planu miejscowego rozwiązaniami odbędzie się w formie spotkania w siedzibie Urzędu Gminy Kobylnica w Sali konferencyjnej w dniu 7 listopada 2022 r. o godz. 15.30. Zgodnie z art. 8c i 18 ust. 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (t.j. Dz. U. z 2022 r. poz. 503 z późn. zm.), każdy kto kwestionuje ustalenia przyjęte w projekcie planu miejscowego, może wnieść uwagi w formie pisemnej na adres Urzędu Gminy Kobylnica lub elektronicznej na adres: kobylnica@kobylnica.pl lub adres skrzynki ePUAP: /S9r47dodbr/skrytka. Uwaga musi zawierać imię i nazwisko i adres zamieszkania albo nazwę i adres siedziby. Jednocześnie informuję, że zgodnie z art. 46 pkt 1 oraz art. 54 ust. 2 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnieniu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz ocenach oddziaływania na środowisko (t.j. Dz. U. z 2022 r. poz. 1029 z późn. zm.), w związku z prowadzonym postępowaniem w sprawie strategicznej oceny oddziaływania na środowisko, w miejscu i czasie wyłożenia projektu ww. planu miejscowego do publicznego wglądu można zapoznać się z niezbędną dokumentacją sprawy, tj. projektem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, prognozą oddziaływania na środowisko do tego planu, opinią Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Słupsku oraz opinią Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Gdańsku, Zgodnie z art. 40 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnieniu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz ocenach oddziaływania na środowisko (t.j. Dz. U. z 2022 r. poz. 1029 z późn. zm.), osoby fizyczne i prawne oraz jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej mogą wnosić uwagi i wnioski do dokumentacji dot. strategicznej oceny oddziaływania na środowisko: - w formie pisemnej, ustnie do protokołu w Urzędzie Gminy Kobylnica w godzinach urzędowania, - za pomocą środków komunikacji elektronicznej, tj, poczty elektronicznej na adres: kobylnica@kobylnica.pl lub adres skrzynki ePUAP: /59r47dodbr/skrytka. Uwagi do projektu planu oraz wnioski i uwagi w postępowaniu w sprawie strategicznej oceny oddziaływania na środowisko należy złożyć w nieprzekraczalnym terminie do dnia 30 listopada 2022 r. Uwagi i wnioski złożone po upływie wyżej podanego terminu pozostaną bez rozpatrzenia. Uwagi do projektu planu oraz wnioski i uwagi w postępowaniu w sprawie strategicznej oceny oddziaływania na środowisko będą rozpatrywane przez Wójta Gminy Kobylnica w terminie 21 dni od dnia upływu terminu ich składania. 6 • POLSKA I ŚWIAT Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 13.10.2022 To on stoi za rakietowym atakiem na Ukrainę Grzegorz Kuczyński Moskwa Nowym dowódcą sił rosyjskich walczących z Ukraińcami jest generał Siergiej Surowikin znany z taktyki terroryzowania ludności cywilnej w Syrii. Wbrew popularnej opinii, rozpoczęta w poniedziałek zmasowana ofensywa rakietowa Rosjan nie jest zemstą za atak na most Krymski. To znaczy, tak też ją można traktować, ale to tylko zbieg okoliczności. Przygotowania do powietrznej operacji przeciwko Ukrainie rozpoczęły się wcześniej, już po ostatnich klęskach Rosjan na lądzie. Rosyjskie ministerstwo obrony ogłosiło decyzję o obsadzeniu stanowiska dowódcy sił na Ukrainie 8 października. Nowością jest nie tylko postać dowódcy, ale też sam fakt, że po raz pierwszy oficjalnie Moskwa ogłosiła, że jest tylko jeden dowódca wszystkich sił rosyjskich na Ukrainie. Do tej pory, od 24 lutego, zawsze była mowa o kilku dowódcach poszczególnych dużych zgrupo-wań/ffontów. Generał Siergiej Surowikin uchodzi zabliskiego doradcę wojskowego Putina. To on był pomysłodawcą bombardowania cywilnej infrastruktury technicznej na Ukrainie, na wzór podobnych działań w Syrii, gdzie podległe generałowi siły dokonywały zmasowanego ostrzału miast, w którym zginęły tysiące cywili. Nominację Surowiłdna z radością przyjęli zwolennicy zaostrzenia wojny z Ukrainą, z Ramzanem Kadyrowemi Jewgienijem Pri-gożinemna czele. Kadyrow uważa generała za „doświadczonego, obdarzonego silną wolą i dalekowzrocznego dowódcę”, który poprawi sytuację na Ukrainie. Prigożin, założyciel Grupy Wagnera, nazwał Surowikina „postacią legendarną”. Kim jest i jak wyglądała dotychczasowa kariera człowieka, za którym Służba Bezpieczeństwa Ukrainy wydała właśnie list gończy? Krytycy Surowikina przypo-minają jego niechlubną rolę w krwawych wydarzeniach puczu sierpniowego 1991. Po puczu, który upadł bardzo szybko, Surowikin spędził ponad pół roku w areszcie czekając na proces. Ostatecznie jednak zarzuty wobec niego wycofano, uzasadniając to tym, że wykonywał rozkazy. To nie był ostatni jego problem z prawem. W1995 roku, będąc studentem akademii wojskowej (wcześniej zdążył wziąć udział w rosyjskiej operacji wojskowej w pogrążonym w wojnie domowej Tadżykistanie), Surowikin stanął przed sądem pod zarzutem sprzedaży pistoletu. Nie przyznał się do winy i twierdził, że został wrobiony. Sąd wojskowy garnizonu moskiewskiego uznał go jednak za winnego. Surowikin otrzymał wyrok jednego roku więzienia w zawieszeniu, z którego później jednak zrezygnowano. W2002roku Siergiej Surowikin ukończył Akademię Wojskową Sztabu Generalnego i już po dwóch latach znów stał się bohaterem skandalu. Pełniąc funkcję dowódcy dywizji w Jekaterynburgu, wezwał do gabinetu swojego zastępcę, pułkownika Andrieja Sztokala. Ten zastrzelił się w gabinecie po burzliwej rozmowie. Dzień przed rozpoczęciem wojny wraz z innymi dowódcami Surowikin został objęty sankcjami UE. Wkrótce po tym, jak wojska rosyjskie wycofały się z Kijowa, a główne walki przeniosły się na południowo-wschodnią Ukrainę, został jednym z pierwszych dowódców w wojnie, którzy zostali oficjalnie wymienieni przez rosyjskie ministerstwo obrony. W czerwcu Surowikin został postawiony na czele Zgrupowania „Południe”, które prowadzi działania wojenne na południu Ukrainy. Surowikin zdecydował o bombardowaniu technicznej infrastruktury cywilnej na Ukrainie, podobnie było w Syrii Biden: Putin się przeliczył. Nie sądzę, by użył broni jądrowej Prezydent USA nie wykluczył, że spotka się z Władimirem Putinem podczas listopadowego szczytu G20 na Bali. Nie będzie jednak rozmawiał o warunkach pokoju PAP redakcja@polskapress.pl - Władimir Putin jest racjonalnym aktorem, który znacznie się przeliczył jeśli chodzi o wojnę na Ukrainie-powiedział prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden w wywiadzie dla CNN. Biden stwierdził, że nie sądzi, by rosyjski prezydent użył broni jądrowej, chociaż przyznał, że istnieje ryzyko niezamierzonego konfliktu. - Nie sądzę, że on to zrobi. Ale myślę, że to nieodpowiedzialne, by mówić, jako światowy przywódca jednego z największych mocarstw nuklearnych na świecie, że może użyć taktycznej broni jądrowej na Ukrainie - powiedział Biden w rozmowie z Jake’iem Tappe- rem z CNN. Zaznaczył przy tym, że kiedy wprowadza się do dyskusji groźbę użycia tej broni, „mogą zostać popełnione błędy i można się przeliczyć”. - Putin nie może bezkarnie mówić dalej o użyciu broni jądrowej, jak gdyby to była racjonalna rzecz. (...) Jeśli dojdzie do takiego błędu, nikt nie może być pewny, co się stanie i może to się skończyć armagedonem - zaznaczył. Biden stwierdził przy tym, że nie musiał rozkazywać Pen- Biden: Putin może po prostu wyjść z Ukrainy, przekonać Rosjan, że osiągnął swoje cele, i utrzymać swoją pozycję w Rosji tagonowi, by przygotował opcje odpowiedzi na różne scenariusze nuklearne, ale ocenił, że byłoby nieodpowiedzialne mówić o tym, co USA zrobią lub czego nie zrobią. Pytany o to, czy uważa Putina za racjonalnego aktora, Biden odpowiedział twierdząco. - Myślę, że on jest racjonalnym aktorem, który znacząco się przeliczył - ocenił. Jednocześnie stwierdził, że nieracjonalne było jego przemówienie uzasadniające wojnę oraz jego ambicje „zjednoczenia” rosyjskojęzycznych narodów. Dodał, że rosyjski prezydent popełnił wielłd błąd, myśląc, że zostanie powitany w Kijowie z otwartymi ramionami. Biden odrzucił też sugestie, by Putin potrzebował oferty drogi wyjścia z twarzą z konfliktu. Jak ocenił, rosyjski prezydent „może po prostu wyjść [z Ukrainy] i wciąż prawdopodobnie utrzymać swoją pozycję w Rosji”. Dodał, że jego zdaniem Putin jest w stanie przekonać Rosjan, że osiągnął swoje cele. Pytany o ewentualne spotkanie z Władimirem Putinem na marginesie listopadowego szczytu G20 na Bali, prezydent USA powiedział, że nie ma takich planów, lecz nie wykluczył, że zgodziłby się na rozmowę, gdyby Putin zwrócił się do niego, by omówić np. uwolnienie więzionej w Rosji koszy-karki Brittney Griner. Biden stanowczo wykluczył jednocześnie' ewentualność rozmowy z Putinem na temat Ukrainy ponad głowami samych Ukraińców. Duża akcja CBA i CBŚP. Były senator PO Tomasz M. oraz prezydent Lewiatana Maciej W. zatrzymani Anna Piotrowska PAP CBAiCBŚP zatrzymały byłego dolnośląskiego senatora Tomasza M.iinne osoby z branży outsourcingowej -informuje PAP. Urzędnicy mieli przyjąć ponad 100 tys. zł łapówki wróżnych formach. Zespół prasowy CBA poinformował PAP, że zatrzymano ich w związku z postępowaniem dotyczącym wielomiliono- wych wyłudzeń z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w latach 2010-19. - Funkcjonariusze CBA i CBŚP zatrzymali na polecenie Prokuratury Regionalnej w Szczecinie byłych członków spółek z branży outsourcingowej. Wśród zatrzymanych jest między innymi były senator RP Tomasz M. - podał zespół. - Na obecnym etapie, ź uwagi na fakt, że czynności są w toku, są to wszystkie informacje, które możemy przekazać - poinformowało PAP CBA. Informację potwierdził w rozmowie z PAP rzecznik Prokuratury Regionalnej w Szczecinie Marcin Lorenc. Także prokuratura nie przekazuje obecnie szczegółów dotyczących sprawy. O akcji CBŚP i CBA jako pierwsze informowało RMF FM. Z ustaleń rozgłośni wynika, że w tej sprawie zatrzymano też prezydenta Lewiatana Macieja W., a także przedstawicieli władz spółki Work Service - Iwonę Sz. i Tomasza H. Maciej Zabotowski, mecenas byłego senatora Tomasza M., stwierdził w rozmowie z RMF FM, że jest zaskoczony decyzją o zatrzymaniu jego klienta. - Mam nadzieję, że zostanie dziś przesłuchany i zwolniony - stwierdził. Poinformował, że były senator Tomasz M. został zatrzymany w jego mieszkaniu w Warszawie. FOT. SUSAN WALSH/AP/EAST NEWS Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 13.10.2022 NASZE DOBRE • 7 REKLAMA Loton COSMETICS SINCE 1957 I Loton Cosmetics to pierwsza firma w powojennej Polsce, która specjalizuje się w produkcji kosmetyków do stylizacji i pielęgnacji włosów. W tym roku obchodzi 65 lat istnienia. Wśród długiej listy imponujących produktów, które wprowadziła na rynek, można wymienić m.in. serię „Trichologica-L” Hair Therapy, która jest niezastąpiona w okresach osłabienia i nadmiernej utraty włosów. Loton Cosmetics to polska firma działająca w Słupsku nieprzerwanie od przeszło 65 lat. Imponuje nie tylko historią, ale przede wszystkim nowoczesnymi rozwiązaniami. które są w stanie zadowolić nawet najbardziej wymagających klientów. Jednym z najbardziej uznanych produktów marki jest kuracja przeciw wypadaniu włosów z serii Trichologica-L. Seria składa się z: kuracji przeciw wypadaniu włosów, szamponu wspomagającego kurację przeciw wypadaniu włosów, a także balsamu wspomagającego kurację przeciw wypadaniu włosów. Wśród jej właściwości można wymienić: stymulację porostu włosów, ni- REKLAMA 0010630770 Produkty Loton Cosmetics do włosów. Połączenie, jakości z tradycją i nowoczesności z naturą welowanie przerzedzenia włosów, a także zapobieganie wypadaniu włosów. Kuracja jest polecana w okresach osłabienia, obniżonej kondycji, utraty gęstości, czy też zniszczenia włosów, w wyniku agresywnych zabiegów fryzjerskich. Seria TRYCHOLOGICA-L została opracowana w oparciu o profesjonalną wiedzę kosmetologiczną. Kosmetyki opracowano laboratoryjnie, a ich głównym składnikiem jest Trichogen, czyli nowoczesny i innowacyjny kompleks środków aktywnych wzbogacony odpowiednio wybranymi składnikami bliskie naturze. Wysoka zawartość składników pochodzenia naturalnego wynosi aż 96,2%. Unikalna receptura wzmacnia procesy regeneracyjne włosów i hamuje ich wypadanie poprzez aktywację cebulek włosowych oraz zapobieganie miniaturyzacji mieszków włosowych. Niezastąpiona w okresach osłabienia i nadmiernej utraty włosów. - W firmie mamy bardzo dobrze wyposażone laboratorium technologiczne, którego pracownicy aktywnie rozwijają nasz asortyment i nieustanie pracują nad nowymi wyrobami - opowiada Mariusz Głaszcz, prezes Loton Cosmetics. - Pracują w niej wykwalifikowani specjaliści. Mamy wszystko, co potrzebne jest do przygotowania kosmetyków BALM SUPPORTING THE JNTENSE HAIR LOSS TREATMENT BALSAM WSPOMAGAJĄCY KURACJĘ PRZECIW WYPADANIU WŁOSÓW / 96,0% % NATURAL iQtC 1 a t- BALM SUPPORTING THE INTENSE HAIR LOSS TREATMENT BALSAM WSPOMAGAJĄ*» KURACJE PRZECIW WYPAD ANW wtosow 96,0% do twarzy, ciała i włosów - do codziennej, świadomej pielęgnacji urody. Nowoczesne formuły do pielęgnacji i stylizacji to przede wszystkim bogactwo naturalnych surowców, które pozwalają zadbać o piękno i zdrowie w naturalny sposób. Do konfekcjonowania produktów wykorzystywana jest odpowiednio zautomatyzowana linia produkcyjna, aby sam proces produkcyjny był w pełni powtarzalny i jak najmniej narażony na błąd ludzki. - Nasze kosmetyki tworzone są z pasją, w oparciu o najnowsze technologie, z szacunkiem dla natury i dbałością o najwyższą, jakość - dodaje Mariusz Głaszcz.. Opierając się na tradycjach i doświadczeniach odpowiednio wykształconych fachowców wprowadzamy na rynek wciąż nowe rozwiązania, które mają swoje odzwierciedlenie w produktach kosmetycznych. Jest, bowiem naszą ambicją, by łączyć, jakość z tradycją, nowoczesność z szacunkiem do natury. W tym roku w październiku Loton Cosmetics S.P. przygotowuje wystawę w słupskim ratuszu z okazji jubileuszu 65-lecia, dzięki temu wszyscy mieszkańcy Słupska będą mogli zajrzeć za kulisy działalności firmy. Więcej na: www.loton.pl Oddaj głos na swojego kandydata, wyślij SMS pod nr 7303 (3,69 zł = 3 zł + VAT) i o treści »•OMOftSKA ÀafcwcjA nazwo ju jèêê±, . . _ i^RCG»ONALWeCO 5 A MECENAS: ^ ^ 6BP S*** ■ ^ ( \ S Î1NFPA Strefa Inwaatycjł v JM. j ekonomiczna * 0010629032 Oddaj głos na swojego kandydata, wyślij SMS pod nr 7303 (3,69 zł = 3 zł + VAT) i o treści j POMORSKA A.NCJA ROZWOJU .lrrp.|Af R A MECENAS: SSI fóSSu ■ M- ( li ? ITNCFA JB Strefa łnwiMrtycjl - Ji: J ¡KONOMICZNA 1 Suma Service ul. Morska aa Koszalin www.sumaservice.pl suma Główny teren działania firmy obejmuje regiony województw zachodniopomorskiego i pomorskiego. Dostarczamy nasze produkty i usługi do ponad 1000 obiektów. Wśród nich są: ■ hotele, ■ ośrodki wypoczynkowe i sanatoryjne, ■ restauracje, ■ bary, ■ kawiarnie, ■ szpitale, ■ wytwórnie żywności i napojów, ■ pralnie, ■ szkoły i przedszkola, ■ placówki handlowe i komercyjne. f ^ RESORT JJh BLUE MARINE Hilton Wave* MIĘDZYZDROJE ▼«MH*» R OR, WEfGERT CONVOTHEHM tômgâst Sdti|Słł9 GRANULDISKjF 8 • LAS W CIĄGU ROKU Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 13.10.2022 PARTNER MATERIAŁU NADLEŚNICTWO TRZEBIELINO 0010429684 Jesienne rykowisko KRÓLA NASZYCH LASÓW Wrzesień to jeden z najbardziej spektakularnych miesięcy w lesie. Oprócz mgieł, rosy i przymrozków zachwycić nas mogą głośne odgłosy ryczenia jeleni byków. To właśnie we wrześniu i na początku października przypada rykowisko, czyli okres godowy jelenia szlachetnego - króla naszych lasów. Jeleń szlachetny (Cervus elap-hus) jest zwierzęciem stadnym żyjącym w tzw. chmarach. Przez większość roku tworzą one dwie osobne grupy - żeńską i męską. Lanie z potomstwem tworzą oddzielne chmary, do których dołączają młode jelenie byki w wieku od 2 do 5 lat. Tym chmarom przewodzi zazwyczaj najstarsza i najbardziej doświadczona łania, tzw. „licówka". Chmary męskie składają się głównie z byków w średnim wieku. Najstarsze osobniki prowadzą zazwyczaj samotny tryb życia. WYCHODZĄ NA ŁĄKI W POSZUKIWANIU PARTNEREK Przed rykowiskiem do żeńskich chmar dołączają dorosłe samce, które wyganiają młode byki. Te zaś tworzą grupy młodzieży, które bytują w bliskim sąsiedztwie swych rodzinnych chmar. Samce, które przez cały rok prowadziły skryty tryb życia, wychodzą teraz odważnie na śródleśne łąki, czy też na sąsiadujące z lasem otwarte przestrzenie w poszukiwaniu partnerek. Wystarczy jedna łania, aby samce zapomniały 0 otaczającym świecie. Byki podążają za łaniami w rui, aby zabiegać o ich względy, a później za wszelką cenę bronić swych chmar. Rykowisko zwykle rozpoczyna się w drugiej połowie września 1 trwa około czterech tygodni. W niektórych częściach kraju pierwsze odgłosy byków można usłyszeć już pod koniec sierpnia. Samce jelenia wydają głośne odgłosy, zaczynając przed zachodem słońca, a kończąc o świcie. Przez całą noc potężny, basowy ryk byków rozlega się echem na wiele kilometrów. Ryczenie byków jest sposobem na porozumiewanie się między poszczególnymi osobnikami. Odpowiednia intonacja głosu może zwabić partnerkę, odstraszyć konkurencję albo po prostu może być wezwaniem do walki. Dźwięki są tak głośne i donośne, że doskonale je słychać nawet z odległości kilku kilometrów. MARSZ RÓWNOLEGŁY BYKÓW Gdy spotyka się dwóch równych przeciwników, często samo ryczenie nie pomaga w rozstrzygnięciu, kto jest dominującym samcem. Wówczas rozpoczyna się tzw. marsz równoległy. Polega on na tym, że dwa byki ustawiają się do siebie równolegle i idą przez polanę czy łąkę prezentując swój wieniec (poroże) i oceniając swoje potencjalne możliwości w przyszłej walce. Często pozwala to zweryfikować komu należy się harem. W ostateczności dochodzi do walki, czyli bezpośredniego starcia. To wtedy okazuje się, który samiec jest silniejszy. Wygrany przejmuje całą chmarę i to on będzie przekazywał swoje geny. Niestety, czasami walki byków kończą się tragicznie. Podczas próby sił może dojść do uszkodzenia ciała jednego z byków. Bywa też tak, że samce splotą się wieńcami tak mocno, że nie mogą się uwolnić. Wówczas oba konają w męczarniach. Na szczęście są to bardzo rzadkie przypadki. Podczas rykowiska niezwykle niebezpieczne są byki, które mają nieprawidłowo ukształtowane poroże. Są to tak zwane „szydlarze". Szydlarz to byk, który przynajmniej na jednej stronie poroża nie ma rozgałęzień w postaci korony, a ma tykę w kształcie szydła. Okres rykowiska dla zwierząt to bardzo intensywny i wyczerpujący czas. Zdarza się, że niektóre byki w trakcie rykowiska tracą nawet 30 procent swojej masy ciała. Warto wspomnieć, że waga dorosłego samca w Polsce waha się w granicach 150-160 kilogramów, przy czym największe osobniki mogą osiągać masę nawet do 230 kilogramów. Na zróżnicowanie masy ciała wpływ ma wiek zwierzęcia oraz miejsce występowania. W Polsce najcięższe są jelenie żyjące na Mazurach i w Bieszczadach, najlżejsze zaś z Wielkopolski. Jeleń szlachetny jest jednym z największych gatuń-ków jeleniowatych występujący na naszym terenie. PO RYKOWISKU SAMICE I SAMCE ROZDZIELAJĄ SIĘ Po zakończeniu rykowiska samice i samce rozdzielają się. Samce regenerują swoje siły przed nadejściem zimy, a samice tworzą zapasy rozwijającemu się potomstwu. Wtedy to dorosłe jelenie byki ponownie tworzą męskie chmary, a do łań wraca młodzież. Taki układ będzie trwał do następnego rykowiska. Po około 34 tygodniach od rykowiska pojawia się jego najważniejszy efekt, czyli na świat przychodzi nowe pokolenie jeleni. Cielęta rodzą się zwykle w maju lub czerwcu. Młode łanie pierwszy raz biorą udział w rykowisku w wieku dwóch lat, a samce zwykle przystępują do godów dopiero w wieku około pięciu, a nawet siedmiu lat. JAK OBSERWOWAĆ RYKOWISKO W jaki sposób przygotować się do podglądania rykowiska, by swoim zachowaniem nie naruszyć tego ważnego momentu w życiu zwierząt? Najważniejsza sprawa, to aby w lesie być cicho i nie płoszyć jeleni, nie podchodzię zbyt blisko ani nie podążać za nimi. Jeśli już musisz się przemieszczać, poruszaj się bardzo powoli. Jelenie są niezwykle wyczulone na ruch. Do podglądania jeleni załóż stonowane leśne kolory: brązy, zielenie, szarości. Wybierz ubrania, które nie szeleszczą. Nie powinno się również wchodzić w dzienne ostoje jeleni. Są to zazwyczaj bagna, źródliska, tereny podmolde i zakrzewione. Takie zachowanie gwarantuje, że wieczorem jelenie znów wyjdą w miejsce, w którym je spotkaliśmy. Jeleń szlachetny w Polsce jest gatunkiem łownym z okresem ochronnym. Oznacza to, że podlega on gospodarce łowieckiej. Polega ona między innymi na utrzymaniu stanu liczebnego zwierzyny na poziomie, który z jednej strony gwarantuje zachowanie trwałości lasów oraz minimalizuje szkody w rolnictwie, a z drugiej daje gwarancję właściwego rozwoju populacjom zwierząt. Dzieje się to w ramach obwodów łowieckich, które wyznaczone są prawie na całym obszarze kraju. Odpowiedzialnym za gospodarkę łowiecką w obwodzie jest jego dzierżawca, którym najczęściej jest koło łowieckie lub zarządca obwodu łowieckiego, gdy obwód wyłączony jest z dzierżawy. Nadleśnictwo Trzebielino samo zajmuje się prowadzeniem gospodarki łowieckiej prowadząc ośrodek hodowli zwierzyny na dwóch obwodach wyłączonych z wydzierżawienia. Historia łowiectwa w naszym nadleśnictwie sięga 1954 roku, kiedy to decyzją ministra leśnictwa i przemysłu drzewnego z dzierżawy zostały wyłączone nasze obwody. Tak powstał OHZ Nadleśnictwa Trzebielino, który zarządza nieprzerwanie do dziś dwoma obwodami. . Leśnicy uczestniczą w ustalaniu liczebności zwierzyny leśnej, co jest konieczne do prowadzenia właściwej gospodarki populacjami zwierzyny. Zgodnie z szacunkami nadleśnictwa Trzebielino na dzień 10.03.2022 r„ bytowało na naszym terenie około 660 jeleni. Ta pokaźna liczba jeleni zamieszkuje powierzchnię blisko 25 tys. ha, w tym około 19 tys. ha lasu. W tym miejscu warto wspomnieć, czym zajmują się ośrodki hodowli zwierzyny. To m.in.: współpraca z jednostkami naukowymi i uczelniami w zakresie prowadzenia badań naukowych, wdrażanie nowych osiągnięć z zakresu łowiectwa i testowania innowacyjnych rozwiązań, prowadzenie szkoleń z zakresu łowiectwa, w tym także staży dla nowo wstępujących w szeregi Polskiego Związku Łowieckiego. Poza tym jest to wprowadzanie do lasu zwierząt, które wcześniej występowały na danym terenie (tzw. reintrodukcja) oraz tych, których liczebność drastycznie się zmniejszyła (w tym wypadku mówimy o restytucji). Przykładem może być reintrodukcja żubra, który do roku 1925 został w Polsce niemal wytępiony. Z sukcesem przeprowadza się obecnie m.in. re-introdukcję cietrzewia. Z restytucji warto wymienić hodowlę zajęcy i kuropatw prowadzoną w Nadleśnictwie Świebodzin. Jeszcze inną działalnością ośrodków hodowli zwierzyny jest zagospodarowanie łowiska, np. przygotowywanie poletek łowieckich w lasach, wzbogacanie składu gatunkowego drzewostanów i obrzeży lasu. Elementem gospodarki łowieckiej są również odstrzały zwierzyny, gdyż nie ma innej możliwości utrzymania jej optymalnej liczebności. Optymalnej, czyli gwarantującej bezpieczeństwo i odpowiedni rozwój samej populacji zwierząt, jak również trwałość środowiska. Wszystkie polowania odbywają się zgodnie z polskim i unijnym prawem, określającym m.in. okresy, w których można na konkretne zwierzęta polować. Nie można również nie wspomnieć, że upolowane zwierzęta są źródłem niezwykle cenionego mięsa, zdrowego i bogatego w składniki odżywcze, a jednocześnie ubogiego w szkodliwy cholesterol. Łowiectwo jest w naszym kraju trwale wpisane w kulturę narodową. Uformowało trwałe wartości obyczajowe oraz moralne. Znalazło odbicie w sztuce i literaturze. Nie bez znaczenia jest również wkład w sygnalistykę myśliwską, czy hodowlę psów rasowych, m.in. ogarów, o których pisał Żeromski. Współcześni myśliwi starają się te wartości kultywować, rozwijać i wzbogacać. Nie.tylko przestrzegają w swej działalności przepisów prawa, regulaminów i statutów, lecz także postępują zgodnie z przyjętymi od wieków normami etycznymi. To, że mamy dziś w Polsce piękne rykowiska wynika z właściwie prowadzonej gospodarki łowieckiej i jest to jedyny sposób do przekazania tego dziedzictwa dla przyszłych pokoleń. MECENAS CYKLU Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Szczecinku Nadleśnictwo Trzebielino Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 13.10.2022 9 pod PARAGRAFEM W ŚRODKU Zabić można na różne sposoby. Czasem narzędzia zbrodni są wręcz zdumiewające str. 10 Wojna rosyjskich arystokratek w międzywojennej Warszawie, która skończyła się śmiercią jednej z nich str. 11 ZA TYDZIEŃ Ireneusz Iredyński, PRL-owski pisarz przeklęty Pił wódkę litrami. Miał skłonność do przemocy, ale wyrok za rzekomy gwałt Ireneusz Iredyński odsiedział za sprawą esbeckiej prowokacji. KRÓTKO W KSIĘGARNIACH Sherlock Holmes w wersji dla dzieci W księgarniach od kilku dni jest już tom sir Arthura Co-nan Doyle’a „Sherlock Holmes. Pies Baskerville’ów”, wydany przez oficynę Frajda, a przeznaczony dla najmłodszych. Doyle napisał opowieść o detektywie Sher-locku Holmesie i jego pomocniku, doktorze Watsonie, ponad 100 lat temu, ale ta edycja stworzona została specjalnie z myślą o młodych czytelnikach i jednocześnie wierna oryginałowi. Książkę zilustrowała Maite Schmitt, a przetłumaczyła Grażyna Woźniak. Is W KINACH „Halloween" nigdy się nie kończy 28 października do polskich kin wejdzie „Halloween. Finał” w reż. Davida Gordona Greena. Cztery lata po wydarzeniach z „Halloween Kills”, Laurie mieszka ze swoją wnuczką Allyson (Andi Mati-chak) i kończy pisać swoje wspomnienia. Michaela My-ersa od tego czasu nie widziano. Ale kiedy młody mężczyzna, Corey Cunning-ham, zostaje oskarżony o zabicie chłopca, którym się opiekował, rozpala się kaskada przemocy i terroru, bb IMPREZA Wszystko o analizie kryminalnej Centralne Biuro Antykorup-cyjne zaprasza do udziału w Międzynarodowej Konferencji Analizy Kryminalnej i Strategicznej, która odbędzie się w dniach26-28października w Warszawie (oraz Online). Konferencja to spotkanie służb, nauki i niezależnych ekspertów, a także okazja do wymiany wiedzy i doświadczeń w obszarze analizy. Konferencja jest skierowana do przedstawicieli służb, środowiska naukowego i niezależnych ekspertów. Potwierdzeniem uczestnictwa jest wypełnienie formularza rejestracyjnego na strome: www.le-afeo22.com. mg Warszawa jako wymarzone miejsce zbrodni, ale literackiej Szwarccharakter z okładki 3. tomu powieści Henryka Nagięła „Tajemnice Nalewek". Wydanej w 1926 r. nakładem oficyny E. Wende. Ilustracja, wedle ówczesnych krytyków, dobrze oddawała ducha powieści Mariusz Grabowski redakcja@polskatimes.pl U zarania lat 30. wybuchła w stolicy moda na „literaturę detektywną". „Stała się ona tak powszechną, że jej ofiarami padły nawet praczki i kucharki" - pisał „Kurjer Warszawski" w1932 r. Gdyby pokusić się o wskazanie przyczyn tego niezwykłego zjawiska, trzeba by cofnąć się do roku 1888, kiedy to ukazała się w Warszawie powieść Henryka Nagięła „Tajemnice Nalewek”. Nagiel (1859-1899) - pisarz, reporter, adwokat mający własną kancelarię, ale też okazjonalny poeta i satyryk (pseudonim Henio Żaba), zafascynowany literaturą spod znaku Co-nan Doyle’a - pokusił się 0 książkę łączącą wątki detektywistyczne, romansowe i oby-czajowe. Jego książkę można uznać nie tylko za pierwszą gatunkową powieść kryminalną na terenie Polski, ale też za początek fali, która kulminację osiągnie na przełomie lat 20. 1 30. Tajemnica tajemnic Co ciekawe, Nagiel - pisząc ,,Tajemnice...”iumieszczającak-cję w egzotycznym dla Tolaków środowisku żydowskich kupców i bankierów - nie spodziewał się najwyraźniej aż takiego sukcesu marketingowego. Rzecz dzieje się w 1877 r. W warszawskim banku Ejteles i S-ka zostaje popełnione przestępstwo, konkretnie manko. Kasjer Halberson znika z astronomiczną kwotą 300 tys. rubli, a jego tropem ruszają nie tylko rozwścieczeni kupcy, ale też policja i nieustraszony detektyw Fryga Sęp. Tłem intrygi będzie dzielnica żydowska, a konkretnie jej centrum - gwarne i tętniące handlem Nalewki. Przeskoczmy w czasie: literackie novum spod ręki Nagięła znalazło w ciągu następnych lat wielu naśladowców, ale oryginał był na tyle atrakcyjny, że jeszcze w dwudziestoleciu wznawiano „Tajemnice...” kilkakrotnie, zawsze z sukcesem finansowym. W1921 r. powstał nawet film fabularny na kanwie powieści (wyreżyserował go FrandszekZyndram-Mucha, jeden z operatorów filmowych II Brygady Legionów, a zagrali m.in. Lucyna Grankowska, Jadwiga Rościszewska, Leon Try-stan i Graziano Pachole). Film znamy dziś tylko z opisów, ale ówczesne gazety donosiły o apokaliptycznych tłumach na seansach. „Detektyw" znika Nagiel poszedł za ciosem i w 1889 r. napisał kolejny kryminał, zatytułowany „Sęp”. Tym razem rzecz dzieje się w Rogo-wie pod Warszawą, gdzie zostaje zamordowany ks. Andrzej, miejscowy duchowny. Podejrzenie pada na jego podopiecznego, sierotę Stefana Polnera. Znów pojawiają się pełne handlujących Żydów Nalewki i ponownie spotykamy detektywa Sępa, który ma tym razem wielce utrudnione zadanie z powodu wyrosłych nagle barier narodowościowych. Ciąg dalszy na str. 10 10 • POD PARAGRAFEM Gtos Dziennik Pomorza Czwartek, 13.10.2022 Mariusz Grabowski DZIWNE NARZĘDZIA ZBRODNI istoria kryminalistyki zna przypadki użycia wyjątkowo zadziwiających narzędzi zbrodni. Niejaki Mangori, autor zbioru dość zaskakujących i intrygujących powiastek, wydanego w 1786 r., opisuje otrucie sycylijskiego króla Konrada I przez jego przyrodniego brata Manfreda w 1254 r. Żądny władzy bastard miał zamordować konkurenta za pomocą specjalnie spreparowanej... lewatywy z arszenikiem. Trudne, ale możliwe Phillippe Charlier, współczesny patolog i autor książki „Sekrety dawnych zbrodni. Patolog o słynnych morderstwach historycznych”, pochylił się nad rewelacjami Mangoriego i doszedł do zaskakujących wniosków: „Z wielką precyzją Mangori dodaje, a ten fizjologiczny szczegół jest nie do przeoczenia, że oodając truciznę w ten sposób, należy dwukrotnie zwiększyć jej dawkę w porównaniu do metody doustnej”. Zatem rzecz jest możliwa, ale dość trudna. Zresztą większość historyków i tak uważa, że Konrad wyzionął ducha z powodu banalnej malarii. Ale śmierć Konrada to jeszcze nic. Tenże Mangori pisze bowiem, że w 1414 r. król Neapolu Władysław I Andegaweński przeniósł się na tamten świat po tym, jak za pośrednictwem swej męskości wchłonął podczas stosunku zabójczą substancję, którą jego kochanka umieściła w... waginie. KRYMINAŁY W OKRESIE MIĘDZYWOJNIA BYŁY RACZEJ PESYMISTYCZNE Trucizna i seks Tego nietypowego otworu w ciele użył też w drugiej połowie XVHI w. pewien Duńczyk, o czym także donosi nam nieoceniony Mangori. Pewnego ranka, tuż po spółkowaniu, udało mu się włożyć kobiecie do pochwy, przy pomocy palca, mieszankę arszeniku i mąki. W południe małżonka dzierżawcy źle się poczuła i następnego dnia zmarła. Czy to w ogóle możliwe? W 2013 r. tym samym sposobem usiłowała pozbyć się męża pewna kobieta z Brazylii. Umieściła truciznę w pochwie, a następnie namówiła mężczyznę na seks oralny. Ten jednak, zaniepokojony dziwnym zapachem, zabrał żonę do szpitala, a cała intryga spełzła na niczym... Niestety, Charlier rozwiewa wszystkie rewelacje Mangoriego, pisząc: „podanie trucizny drogą dopochwową, jeśli nie jest prawdą, to przynajmniej toksykologicznym mitem...”. Co dowodzi, że Charlier po próstu nie nadaje się na autora powieści kryminalnych. jsaac• i .aa»-."'9a JW.vę//kflf/ Władysław I, król Neapolu, który miał ponoć paść ofiarą seksualnej namiętności Warszawa jako idealne miejsce zbrodni, ale zbrodni literackiej Ciąg dalszy ze str. 9 Można powiedzieć, żeHenryk Nagiel przetarł szlak nowemu społeczneno-finansowemu zjawisku. Ale boom na zaczytywanie się kryminałami Polacy w równej mierze zawdzięczają pojawieniu się nowego gatunku prasy, konkretnie „fajnego Detektywa”, ilustrowanego tygodnika (z podtytułem kryminalno-są-dowy), którego pierwszy numer ukazał się z początkiem 1931 r. Jego pomysłodawcą był Marian Dąbrowsld (1878-1958), dziennikarz, wcześniej założyciel „Ilustrowanego Kuryera Codziennego” i „Światowida”, ale też izutki przedsiębiorca, atakże największy potentat prasowy okresu międzywojennego, a nawet poseł naSejmIIRP. „To Dąbrowski nauczyłroda-ków lubowania się w krwawych porachunkach” - szydził w połowie lat 30. felietonista „Robotnika”, widząc wkryminałach jedynie kapitalistyczną chęć „zamieszania nieuświadomionym klasowo ludziom w głowach”. To utarta śpiewka wszelkiej maści postępowców, ale być może socjalistycznie nastawieni prokuratorzy wzięli sobie te słowa do serca, bo oto już w 1933 r. przynoszący wydawcy krocie „■fajny Detektyw” bezpowrotnie zniknął z kiosków. Dąbrowskiemu zarzucano m.in., że publikacje tygodnika miały zły wpływ na młodzież. Epatowanie okrucieństwem i półpomogra-ficzny charakter pisma spowodowały też ostrą krytykę ze strony Kościoła, partii prawico-wychi Policji Państwowej. Nawet Piasecki Wcześniej jednak, regularnie co tydzień, w każdym numerze czasopismo publikowało kilka do kilkunastu reportaży dotyczących spraw kryminalnych prowadzonych przez polski wymiar sprawiedliwości, opisanych sugestywnym, niestroniącym od turpizmu językiem. Reportaże dotyczyły zarówno świata przestępczego, jak i historii z życia wyższych sfer. Artykuły były pisane w oparciu o relacje świadków i akta śledztw. Każdemu artykułowi towarzyszyły liczne zdjęcia, w tym portrety przestępców, fotografie z wizji lokalnej, zdjęcia narzędzi zbrodni, zdjęcia ofiar morderstw, wypadków i samobójstw. Pismo obejmowało cała Polskę, ale sporo co pikantniejszych historii dotyczyło Warszawy, zwłaszcza jej polityczno-mieszczańskich elit. Stołeczne księgarnie lat 30. wręcz puchły od literatury kryminalnej. Groszowe wydania po- wieści Rafała Schermana, Ryszarda Brauna, Romana Dąbrowskiego czy Adolfa Dolińskiego nie musiały czekać na czytelników. Do działu „kryminalne” zakwalifikowano nawet „Kochanka Wielkiej Niedźwiedzicy” Sergiusza Piaseckiego, choć jego akcja działa się z dala od Warszawy, na egzotycznym pograniczu polsko-sowieckim. Sporym wzięciem miłośników gatunku cieszyły się również wydana w 1930 r. autobiografia herszta warszawskich złodziei i króla Kercelaka Urke Nachalnika pod znamiennym tytułem „Życiorys własny przestępcy” oraz powieść „Prokurator Alicja Horn” spod ręki Tadeusza Do-łęgi-Mostowicza z 1933 r. „Gaz 303" Autor musiał być bardzo zaskoczony, bowiem zam ierzył ją raczej jako obyczajowy portret Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 13.10.2022 POD PARAGRAFEM • 11 Warszawa, a zwłaszcza i/arszawa nocą - to jedna najczęstszych scenerii powieści detektywnej" zasów II RP stołecznej socjety, trwoniącej czas w nocnych klubach stolicy, w tym w mocno szemranej Argentynie, niż klasyczny kryminał. Sporą popularnością cieszyły się też dzieła Antoniego Marczyńskiego (1899-1968), autora kilkuset nowel, humoresek, felietonów, kilkudziesięciu scenariuszy (z czego pięć zrealizowano) oraz grubo ponad 40 poczytnych szpiegowsko-sensa-cyjno-kryminalnych opowieści, m.in. „Czarci Jar”, „Pieczeń z antylopy”, „Gaz 303”, „Przygoda w Biarritz”, „Zegar śmierci”, „Perła Szanghaju”, „Niewolnice z Long Island”, „Przeklęty statek” i „Czarny ląd”. Zawarta w każdej z nich spora dawka antykomunizmu sprawiła, że utwory Marczyńskiego objęte były w Polsce aż do 1951 r. zapisem cenzury. O ile jednak Marczyński lubował się w literackim kosmopolityzmie, to jego kolega po piórze Marek Romański (1906-1974) preferował na miejsce akcji Warszawę. Szczyt jego popularności przypadł na lata tuż przed wybuchem II wojny światowej, kiedy publikował po kilka powieści rocznie. Jak sam zapewniał w jednym ze swych felietonowych tekstów w „Ikacu”: „Pisałbym jeszcze więcej, ale muszę pilnować, co w tym czasie robi konkurencja”. Powieści Romańskiego przyciągały osobliwymi tytułami („Żółty Szatan”, „Gród Szatana” czy „Czarny trójkąt”), ale również wyjątkowo fantazyjnymi scenariuszami. Detektyw i Żyd Przyjrzyjmy się jego powieści z 1930 r. - „Mordowi na placu Trzech Krzyży”. Oto zamordowany zostaje bogacz Leon Mu-eckenbrun. Jego ciało zostaje znalezione wbiurze, wraz z ogołoconym sejfem, wktórymkilka dni wcześniej została złożona duża kwota. Policja aresztuje skonfliktowanego z ojcem Karola Mueckenbruna, a w jego obronie staje światowej sławy detektyw kapitan Allenby (eks-oficer Inteligent Service). Al-lenby’emu pomaga Żyd Chaim Gold i wspólnie grają na nosie gnuśnej warszawskiej policji. Średni nakład powieści kryminalnej w połowie lat 30. wynosił nieco ponad tysiąc egzemplarzy. Gdyby zsumować z kolei liczby sprzedanych książek, na czele rankingów znaleźliby się trzej literaci, nie bez powodu zwani wielką kryminalną trójką: Aleksander Błażejowsłd (1890-1940), Stanisław Antoni Wotow-ski (1895-1939) i Adam Nasielski (1911-2009). Warto poświęcić im nieco uwagi, bowiem mieszczą się w interesującej nas kategorii popularnych „kryminałotwór-ców warszawskich”. Wydany już w 1925 r. „Czerwony błazen” Błażejowskiego to barwna historia błazna z kabaretu Złoty Ptak przy Marszałkowskiej, uwikłanego w krwawe wydarzenia, które z tru- dem próbują wyświetlić prokurator Gliński i komisarz Bore-wicz. Błażejowski uważany jest przez historyków literatury nie tylko za twórcę pierwszego polskiego kryminału, ale też autora serii poczytnych czytadeł (m.in. „Walizka P.Ż.” czy „Korytarz podziemny B”), również za mentora Stanisława Wotow-skiego, autora niezwykle poczytnych „Upiornego domu” i „Sekty diabła”. Ta druga powieść inspirowana była historią prawdziwej sekty działającej na terenie Warszawy i wykorzy-stującej naiwne kobiety - tzw. Zakonu Marynistów, o którym rozpisywała się prasa pod koniec lat 20. Po kilka wydań Z kilkudziesięciu powieści Adama Nasielskiego wspomnijmy „Strzał” z 1931 r., który otworzył mu drzwi kariery. Bohaterem jest detektyw Jerzy Klin, obdarzony równie analitycznym umysłem co Sherlock Holmes. Ale największą sławę Nasielski zdobył, opisując przy- władnego, wywiadowcę Rjjrsa. Ten podejrzewa go o poważne przestępstwa, które będzie chciał udowodnić za wszelką cenę. Suplementa Na koniec jeszcze parę drobiazgów. Np. pisarz Ludwik Marian Kurnatowski wsławił się w II RP kilkoma powieściami sensacyjnymi oraz „Tajemnicą Belwederu”, w której opisywał najciekawsze afery kryminalne dwudziestolecia. Pełnił jednocześnie funkcję nadkomisarza i zastępcy naczelnika Urzędu Śledczego w Warszawie. Przyczynił się do rozbicia kilku warszawskich gangów. W1927 r. Polskę obiegł sensacyjny news o jego ucieczce z kraju. Miał zeznawać jako świadek na procesie swego podwładnego - aspiranta Daniela Bachracha Z kolei określenie „polska tożsamość Boume’a” najlepiej pasuje do powieści „Człowiek, który zapomniał swego nazwiska” Stanisława A. Wotowskiego z 1933 r. Bohaterem jest młody SPOSRODO^OO^^ufpOL-SKICH POWIEŚCI KRYMINALNYCH II RP POLOKA MA AKCJĘ ROZCRY-mjĄCĄ SIĘ IVI4ARSZAIVIE LUB IVJEJ NAJBLIŻSZYCH OKOLICACH gody inspektora Barnarda Żbika, człowieka, który poznał wszystkie ciemne strony przedwojennej Warszawy (m.in. „Alibi”, „Opera śmierci”, „Grobowiec Ozyrysa” i „Koralowy sztylet”). Jako czwartego uznaje się czasami Józefa Jeremskiego (właściwie Józefa Jatczyka), który pasje literackie i fascynacje obyczajową sensacją łączył z pracą w stołecznej policji. W czasie wielkiej wojny brał nawet udział w zamachu na carskiego urzędnika, co spowodowało konieczność ucieczki z Łodzi i konspiracji. Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę pracował jako sekretarz w policji. Jeremski znany jest jako autor sześciu powieści (oraz jednego poematu). Część powieści można zaliczyć do kryminalnych, pozostałe są nasycone problematyką społeczną ze szczególnym uwzględnieniem żywych wówczas ruchów socjalistycznych. Przed wojną jego książki miały po kilka wydań, lecz dziś jego dorobek wydaje się zupełnie zapomniany. W najpopularniejszej powieści Jeremskiego „Tajemnica komisarza policji” (1930 r.) poznajemy kulisy działania tej stołecznej instytucji w latach 20. Jan Warecki, tytułowy śledczy, otrzymuje pewnego dnia telefon od nieznanej kobiety i natychmiast wikła się w skomplikowaną aferę. Co więcej, Warecki ma jednego, wyjątkowo zajadłego wroga - swojego pod- mężczyzna, który budzi się pewnego dnia w podwarszawskim szpitalu psychiatrycznym. Niestety, nic nie pamięta ze swojego żyda, także sposobu, w jaki znalazł się w tym miejscu. Wyroszą więc w pełną niespodzianek wędrówkę po mieśde I jeszcze jedno: typowe dla polskiej powieśd kryminalnej II Rzeczypospolitej było wydawanie dwukrotnie tej samej powieści pod różnymi tytułami, często w skróconej wersji. Najczęściej dotyczyło to powieści Adama Nasielskiego, ale także Marka Romańskiego i Piotra Godka. Powieśd często ukazywały się później w skróconych wersjach w zeszytach „Co tydzień powieść” (np. „Puama E” z 1936 r. ukazała się w 1938 r. jako „Tajemniczy X”, a „Grobowiec Ozyrysa” z roku 1935 ukazał się w roku 1937jako „Tajemniczy Zet”). Czasopismo „Co tydzień powieść” publikowało także powieści kryminalne mało znanych autorów, jak Adolf Doliński, Jan Grom czy Feliks Kurzawa. Najwięcej wydań książkowych powstało w oficynie wydawniczej Stanisława Cu-krowskiego, który był mentorem Adama Nasielskiego i opublikował większość jego książek. Ponadto powieści kryminalne ukazywały się w wydawnictwie „Rój”, „Bibliotece dzieł wyborowych”, „Bibliotece Dziennika Poznańskiego”* „Wydawnictwie Nowoczesnym” i innych. KARTKA Z KALENDARZA/ PITAWAL WARSZAWSKI Okazała, nieistniejąca już dziś kamienica przy Czackiego 14, miejsce zbrodni na Paulinie Sobolew Rosyjska dama dworu morduje rosyjską arystokratkę .Pierwszym kobiecym procesemwodrodzonej Rzeczypospolitej-czytamy wtekśdeEmiln Płońskiej „Głośne procesy kobiet wIIRzeczypospolitej-perspektywakryminologiczna"-był proces związany ze sprawą zabójstwa 80-letniej Rauiiny Sobolew, arystokratki spokrewnionej z samym hrabią Fiodorem De-nisowem. zamieszkałej przy uLCzaddegoMwlAfarszawie". Było tak: dnia 4 grudnia 1919 r. służąca damy - Agnieszka Sekulska z przerażeniem odkryła, że jej pani nie żyje, po czym wezwała na pomoc przebywającą z wizytą krewną zmarłej 26-letnią Aleksandrę Dybowską, a sama pobiegła do sąsiadów i po lekarza. Po przyby-du na miejsce doktor stwierdził zgon kobiety. Dwa siwe włosy Doktora zaniepokoiły podrapana twarz zmarłej, nieład w jej pokoju i powyciągane szuflady. Poinformowana policja wszelkie podejrzenia skierowała na Dybowską. Podejrzana była córką kontrolera Rosyjskiej Izby Skarbowej, damą dworu Aleksandry Fiodo-rowny - matki Mikołaja n, która wyszła za mąż za osobistego adiutanta Mikołaja n, pułkownika Korwin-Piotrowskiego, a po rewolucji została kochanką tramwajarza wileńskiego - Dybowskiego. Policja po otrzymaniu zgłoszenia i przybydu na miejsce zdarzenia nie zastała Dybowskiej. Pojawiła się dwie godziny później, na jej sukni odkryto dwa siwe włosy, ślady zadrapań na lewej ręce. Według zeznań Dybowskiej - dotka „miała nieprzyjemny charakter, wyzywała ją i jej rodzinę”. Inne kosztowności „Około północy doszło do awantury. Starsza pani uderzyła powinowatą w twarz, zaś A. Dybowska straciła panowanie nad sobą i w afekde rzuciła się na staruszkę. W procesie tym niebagatelną rolę odegrały zaginione kosztownośd, ofiarabowiembyłabardzo bogata (wartość jej majątku oceniano na 2 min marek). Dybowska wyparła się kradzieży, ale w toku śledztwa ustalono, że oddawała ona na przechowanie biżuterię i inne kosztownośd ofiary znajomym, co wykazała rewizja w domach znajomych Dybowskiej. Proces Dybowskiej rozpoczął się 30 marca 1920 r. Podejrzewano, że motywem zbrodni był zapis testamentowy - ofiara przeznaczyła swój majątek na cele publiczne: zapisała wszystko instytucjom dobroczynnym, muzeom. Proces i wyrok Przed sądem Aleksandra Dybowska zeznała, że nie dusiła specjalnie Sobolewej, a „przycisnęła jej twarz do poduszki w celu przytłumienia głosu, a gdy ochłonęła, Sobolewa już nie żyła (...) wyczerpana padłam jak martwa i spałam do rana” - piszą A. Haska i J. Stachowicz wtórnie „Bezlitosne. Najokrutniejsze kobiety dwudziesto-ledamiędzywojennego”. Wyrok ogłoszony w tej sprawie był zaskakujący zarówno dla obserwatorów, jak i dziennikarzy, gdyż 1 kwietnia 1920 r. sąd uniewinnił Dybowską od zarzutu uduszenia i poranienia Sobolewej, skazując ją na trzy miesiące więzienia za kradzież kosztownośd. Zgodnie z relacją korespondenta „Ilustrowanego Kuryera Codziennego” oskarżona wyrok „przyjęła z płaczem radośd”. TŻ 12 • PO GODZINACH Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 13.10.2022 Całe życie byłam o coś oskarżana, dorysowywano rogi i kopyta. Przywykłam Ewa Minge w rozmowie z serwisem Pomponik. FOT. SYLWIA DĄBROWA Z ŻYCIA GWIAZD W TELEWIZJI KRZYŻÓWKA NR 159 Ewa Kasprzyk wygląda oszałamiająco Popularna aktorka ma 65 lat i nie poddaje się upływowi czasu. W styczniu zaczęła intensywny trening na siłowni. Kilka tygodni później dołączył do niej jej obecny ukochany -Michał Kozerski. Teraz trener pary Leszek Klimas opublikował na swym Instagramie zdjęcie swoich podopiecznych. „Troszeczkę wysiłku, a efekt oszałamiający" - podsumował. Pola Wiśniewska czuje się fatalnie Kilka dni temu lider Ich Troje °'poinformował, że jego żona Pola jest w ciąży. Niestety, Wiśniewska poinformowała właśnie, że źle znosi swój stan. „Szczerze? Miało być pięknie, a czuję się fatalnie. Męczą mnie mdłości, nastrój woła o pomstę do nieba, sił zupełnie brak. Dobrze nie jest" - napisała na Instagramie. Joanna Moro rozwija się Zasłynęła rolą Anny German w serialu TV - i od tamtej pory nie może odnaleźć dla siebie miejsca w show-biznesie. Ani . kolejne występy w telewizji, ani próby zrobienia wokalnej kariery, nie powiodły się. Mimo to przygotowuje się do kolejnego uderzenia. - Cały czas się rozwijam. Fajnie mi idzie. Biorę lekcję u Sashy Strunin. Nagrywamy sobie piosenki. Najważniejsze jest, żeby się nie załamywać, jeżeli coś poszło nie . tak, bo często media nie chcą widzieć świata na różowo -deklaruje w Pudelku. (GZL) FOT. MARIUSZ KAPAŁA Demokracja wśród zwierząt TVP1,12:50 Nowe odkrycia biologów zmieniają postrzeganie zwierzęcych społeczności. Wśród wielu gatunków decyzje podejmowane są wspólnie. W przyrodzie zwierzęta, które mogą paść ofiarą drapieżników, mają większe szanse na przeżycie, jeśli funkcjonują w grupie. Tajne schrony Planete+ HD, 21:00 Autorzy serialu przedstawiają osiem słynnych bunkrów znajdujących się w różnych miejscach Europy. Kiedyś schrony były kluczowymi elementami fortyfikacji. Dziś często są atrakcjami turystycznymi. Belmondo Wspaniały TVP Historia, 21:15 Jean-Paul Belmondo był jedną z największych gwiazd francuskiego kina powojennego i skutecznie przełamywał stereotyp hollywoodzkiego amanta. Dokument przybliża tę niezwykłą postać. Lotnisko w Kabulu HBO, 23:05 Kulisy największego transportu powietrznego we współczesnej historii USA. Film zawiera niepublikowane wcześniej materiały, w których świadkowie opowiadają o dramatycznej walce o dotarcie na lotnisko w Kabulu. Była to ich ostatnia nadzieja na opuszczenie kraju przed przejęciem kontroli przez budzących strach talibów. Poziomo: 1) wyspiarski kraj w Ameryce Środkowej, 6) aktor z filmu „Ojciec chrzestny”, 10) rzecz święta, nietykalna, 11) oparcie dla stóp jeźdźca, 12) płytki na posadzkę, 13) Marco, wenecki kupiec i podróżnik, 15) zastawiony doniczkami, 19) materac wypchany słomą, 23) weselny lub królewski korowód, 25) rasa owiec o cienkiej, jedwabistej wełnie, 26) naczynie laboratoryjne, 27) pakunki, manatki, 28) propagandowa ulotka, 32) kołatka u drzwi, 35) pióra i puch okrywające ptaki, 36) ciemna izba w wiejskiej chacie, 37) cykl dramatów romantycznych Mickiewicza, 38) kobieta, która była powodem wojny trojańskiej, 39) węgierski powóz konny, 40) miłośnik wszystkiego, co brytyjskie, 41) nieudane zagranie piłkarza. Pionowo: 2) silne napady duszności, dychawica, 3) ' kotka na wierzbowej gałązce, 4) Jean-Claude van ..., aktor z filmu „The Quest”, 5) powolny chód perszerona, 6) wyjeżdża z podziemnego parkingu, 1 2 3 4 5 ■ Ï 6 jf 8 9 ■ ■ ■ ■ 10 ■ ■ ■ ■ 11 ■ ■ 12 ■ ■ ■ ■ 13 14 ■ ■ ■ ■ 15 16 17 18 ■ ■ ■ 19 20 21 22 ■ ■ ■ 23 24 ■ ■ ■ 25 ■ ■ ■ 26 Ï ■ ■ 27 ■ ■ ■ 28 29 30 31 32 33 34 Głos ■ ■ ■ ■ ■ ■ 35 w prenumeruje z Tele Maqazyner n 36 ■ ■ ■ 94 340 1114 ■ ■ ■ 37 38 ■RS ■ ■ ■ ■ ■ ■ 39 ■ 40 □ _ ■ 41 7) rzymskie boginie przeznaczenia, 8) ozdoba stroju ludowego, 9) krótkie zapiski z wykładu, 14) typ lasu liściastego, 15) rzęsisty, gwałtowny deszcz, 16) wąskie, obcisłe spodnie, 17) potok znikający pod ziemią, 18) zapiekana kromka Chleba, 19) lecą z komina parowozu, 20) ... John, brytyjski piosen- karz i kompozytor, 21) ssak o cennym futrze, 22) wysoka kultura osobista, 24) toczy walkę z dobrem, 29) bocianie na żaglowcu, 30) kangur, koala lub wombat, 31) Północna lub Południowa, 32) napój o właściwościach odurzających, 33) podtrzymuje złamaną rękę, 34) wielkanocny z cukru. ROZWIĄZANIE NR 158 HOROSKOP Wodnik (20.01-18.02) Nie rezygnuj z podjętych na dzisiaj planów. Horoskop dzienny wróży, że wszystkie uda Ci się zrealizować bez problemów i na czas. Ryby (19.02-20.03) Ktoś będzie próbował wpływać na podejmowane przez Ciebie decyzje. Horoskop na dziś zapowiada, że dasz temu stanowczy odpór. Baran (21.03-19.04) Horoskop dzienny na czwartek mówi, że osoba z bliskiego otoczenia wystawi dzisiaj na próbę Twoją odporność na zrzędzenie i narzekanie. Byk (20.04-20.05) Wejdziesz dzisiaj w spór z osobą, która mało kiedy jest skłonna do kompromisu. Horoskop dzienny mówi, że skończy się to awanturą. Bliźnięta (21.05-21.06) Twoja intuicja będzie dla Ciebie jedynym drogowskazem. Horoskop na dziś mówi, że zdanie innych nie będzie miało żadnego znaczenia. Rak (22.06-22.07) Po mistrzowsku stawisz czoła wszelkim przeciwnościom losu. Horoskop dzienny na czwartek mówi, że dostarczy Ci to wiele satysfakcji. Lew (23.07-22.08) Staniesz przed koniecznością podjęcia ważnej decyzji. Horoskop dzienny to wskazówka, by wszelkie wątpliwości konsultować z bliskimi. Panna (23.08-22.09) Twoje oczekiwania wobec innych osób będą wyjątkowo przystawać do ich możliwości. Horoskop na dziś zapowiada miłą atmosferę. Waga (23.09-22.10) Nie zamykaj się w sobie i nie unikaj rozmów. Horoskop dzienny na czwartek mówi, że stronienie od innych może nie wyjść Ci na dobre... Skorpion (23.10 - 21.11) Słuchaj dzisiaj, co mają do powiedzenia inne osoby. Horoskop dzienny ostrzega, ze poleganie tylko na sobie może źle się zakończyć. Strzelec (22.11-21.12) Niektóre osoby odniosą wrażenie, że jesteś w kilku miejscach jednocześnie. Horoskop na dziś mówi, że tempo Twojego życia będzie wysokie. Koziorożec (22.12 -19.01) Bez problemów odnajdziesz się w roli, którą nieoczekiwanie przyjdzie Ci odegrać. Horoskop dzienny na czwartek wróży udany dzień. Głos Redaktor naczelny Przemysław Szymańczy k. Z-cy red. nacz.: Martin Stef anowski. Wojciech Frelichowski, Ynona Husaim-Sobecka. Prezes oddziału Piotr Grabowski. Dyrektor biura reklamy oddziału Ewa Żelazko. Dyrektor marketingu Robert Gromowski. Redakcja.SŁUPSK, ul. Henryka Pobożnego 19, teŁ598488100, redakqa^p24@poiskapress.pL KOSZALIN, ul. Mickiewicza 24, teL943473552.redakqagk24@polskapTess.pl. SZCZECIN, Al. Niepodległości 26/U1, teL914813300.redakqa.gs24@polskapress.pl. Drak Polska Press Oddział Poligrafia, 85-438 Bydgoszcz, ul. Grunwaldzka 229. POLSKA PRESS GRUPA Wydawca Polska PressSp. zo.o. ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, tel. 2220144 00, fax: 22 2014410 Prezes zarządu Tomasz Przybek Członek zarządu Dorota Kania Członek zarządu MałgorzataSkorwider Członek zarządu Miłosz Szulc www.gp24.pl www.gk24.pl www.gs24.pl © - umieszczenie takich dwóch znaków przy Artykule, w szczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwość jego dalszego rozpowszechniania tylko i wyłącznie po uiszczeniu opłaty zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.gp24. pl/tresci i w zgodzie z postanowieniami niniejszego regulaminu. Dyrektor artystyczny Tomasz Bocheński Dyrektor marketingu, Rzecznik prasowy Wojciech Paczyński wojtiech.paczynski@polskapress.pl Dyrektor kolportażu Karol Wlazło Agencja AIP kontakt@aip24.pl PBC Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 13.10.2022 NASZE DOBRE • 13 Oddaj głos na swojego kandydata, wyślij SMS pod nr 7303 (3,69 zł = 3 zł + VAT) i o treści MECENAS: Słupska Spec JALMA Strefa Ekonomiczna All l\/n IUVO SmartHome. ■ V/ V w r7vli Hnm HnnacAwui SMART HOME czyli dom dopasowujący się do naszych potrzeb Nie da się ukryć, inteligentne domy to nasza przyszłość. W dodatku przyszłość na wyciągnięcie ręki. Bo choć dla wielu osób to wciąż zagadnienie z filmów sci-fi, prawda jest taka, że inteligentne instalacje elektryczne, do kompleksowego zarządzania nieruchomościami, są już codziennością - również w Szczecinie. W końcu to tu powstają. - Jak to możliwe? - Spieszymy z odpowiedzią. IUV0 SmartHome, to szczecińska firma o międzynarodowym zasięgu. Jej domeną jest automatyka budynkowa. Firma zajmuje się produkcją sterowników, dzięki którym dom staje się inteligentny, a także ich montażem i wdrożeniem. Pod słowem sterownik kryje się cała plejada funkcji, która pozwala zintegrować wszystkie systemy domu - oświetlenie, ogrzewanie, czujniki gazu, rolety zewnętrzne, bramę garażową czy alarm. - Do tej pory na rynku funkcjonowały sterowniki, działające w oparciu o osobne podsystemy - podkreśla Piotr Zasada, IUV0 SmartHome. - Nasze sterowniki pozwalają zintegrować wszystkie te podsystemy w spójną całość, czyli jeden system. Wymiana informacji pomiędzy różnymi systemami, umożliwia tworzenie rozbudowanych algorytmów sterujących domem. Dzięki temu można nie tylko na chwilę przed powrotem z podróży, zdalnie uruchomić ogrzewanie i włączyć oświetlenie, ale też zestroić system nawadniania ogrodu z najświeższymi informacjami pogodowymi z sieci czy na czas dłuższej nieobecności w domu, uruchomić symulację obecności w domu. Odpowiednie ustawienia pozwolą też na włączenie szlaków komunikacyjnych w domu po wyłączeniu światła. Co to znaczy? - To znaczy, że spacerując w nocy do łazienki lub lodówki, dom sam podświetli nam odpowiednią ścieżkę, bez oświetlania całej nieruchomości czy potykania się w ciemnościach. Oczywiście funkcjonalność każdego łącznika zawsze można zmienić. Domem można sterować z każdego urządzenia z oprogramowaniem Windows, Android lub iOS. - Nasz system IUV0 jest systemem przewodowym - tłumaczy Radosław Łochowski. - Uważamy, że systemy przewodowe są najstabilniejsze i najbezpieczniejsze. Jednak w związku z tym, że struktura okablowania różni się od tradycyjnej, o jej wdrożeniu trzeba pomyśleć już na poziomie projektowania domu z architektem. W innym przypadku będzie trzeba kuć ściany i kłaść instalację elektryczną od początku. My również współpracujemy z architektami, którzy specjalizują się w projektach z uwzględnieniem automatyki budynkowej. Z doświadczenia wiemy, że im więcej czasu poświęci się na projekt i jego symulacje, tym bardziej będziemy zadowoleni z efektów końcowych i wybranych rozwiązań. A tych jest naprawdę dużo. Można nimi zarządzać również z pomocą eleganckich szklanych paneli, montowanych w wybranych miejscach nieruchomości. Poza tym cały system jest niewidoczny dla mieszkańców. - Wszystko dzieje się w rozdzielni automatyki tuż obok rozdzielni elektrycznej - wyjaśnia Piotr Zasada. - Tam mieści się serce całego systemu i wszystkie sterowniki. Podkreślę, że IUVO jest magistralnym systemem multi-master, czyli każdy ze sterowników posiada swoją „inteligencję”. Takie rozwiązanie zwiększa bardzo bezawaryjność systemu. Pozostaje jeszcze najważniejsze kwestia. Czy to nie oznacz-a, że dom staje się uzależniony od energii elektrycznej? - Dziś każdy dom jest tak naprawdę uzależniony od energii elektrycznej, ale spokojnie, jeśli już przydarzy się przerwa w dostawie prądu, to nasz system jest wyposażony w zasilanie awaryjne - mówi Radosław Łochowski. - Sceny z filmów sci-fi, gdy dom buntuje się przeciw mieszkańcom, to tylko sceny z filmów. Nie mają przełożenia na rzeczywistość. Nasz system sprawia, że dom staje się miejscem intuicyjnie reagującym na nasze potrzeby. W końcu to dom dopasowuje się do nas, a nie my do domu. Więcej informacji na www.iuvo.it FB/IUVOit REKLAMA 0010628959 ' r Oddaj głos na swojego kandydata, wyślij SMS pod nr 7303 (3,69 zł = 3 zł + VAT) i o treści MECENAS: POMORSKA AOENCJA ROZWOJU Polska OŚRODEK WCZASÓW RODZINNYCH I REHABILITACYJNYCH „ZEM - TOURIST" » 2- i 3-osobowe pokoje w budynkach Ośrodka » nowe 5-osobowe domki drewniane 'i ZNAJDZIESZ TU WSZYSTKO, CZEGO POTRZEBUJESZ » jadalnia » nowoczesny, ogrodzony parking » tereny rekreacyjne: baseny odkryte czynne w sezonie letnim, nowy plac zabaw, zadaszone miejsce na ognisko i grill, boisko do siatkówki REZERWACJI MOŻNA DOKONAĆ TELEFONICZNIE ORAZ ZA POŚREDNICTWEM STRONY INTERNETOWEJ www.zempustkowo.pl I mmmmi m^^mt W CENTRUM PUSTKOWA 120 M OD MORZA PUSTKOWO, ul. Słoneczna 25 72-344 Rewal I® 604148 392 91 38 64 459 Otwarty od 01.05 do 30.09 Jr 14 • INFORMATOR Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 13.10.2022 Polski duet, perkusista z N igerii i dużo jazzu na żywo Krzysztof Puma Piasecki & Adam Wendt. Muzycy znają się od wielu lat i występowali razem w różnych zespołach. Pomysł powstania tego duetu zrodził się w grudniu 2019 r. Anna Czerny-Marecka Słupsk W najbliższy piątek rozpoczyna się XXVm Komeda Jazz Festival. Pierwszego dnia będzie parada nowoorleańska i koncert Leszka Kułakowskiego w filharmonii, natomiast w sobotę, 15 października impreza przenosi się do Ustki. O godzinie 19 w usteckim Domu Kultury zagra duet Krzysztof Puma Piasecki & Adam Wendt, a także nigeryj-ski perkusista Akinola Famsen. Koncert nosi nazwę „We See the Light 59/62”. Wykonawcy to: Adam Wendt - saksofony, Krzysztof Puma Piasecki - gitary, elektronika, Atkinola Famson - nige-ryjski perkusista i wokalista, n.grający na afrykańskich instrumentach perkusyjnych. Program dalszych dni Komeda Jazz Festival Niedziela, 16 października Gódz. 15, Miejska Biblioteka Publiczna w Słupsku, „Półwieku Komedy”, wystawa wydaw--* nictw poświęconych kompozytorowi. Kułakowski - Komeda. Poniedziałek, 17 października Godz. 17, Miejska Biblioteka Publiczna w Słupsku, pokaz multimedialny red. Andrzeja Winiszewskiego pt. „Komeda -twórca filmowy (retrospektywa muzyki filmowej Komedy)”. Barbara Drazkov/Bar-tosz Smorągiewicz „Inspiredby Komeda”. Wtorek, 18 października Godz. 18, kino Rejs Słupsk, premiera festiwalowa filmu „Na zawsze Melomani”(2022), spotkanie z Igorem Mertynem, scenarzystą i producentem filmu. Środa, 19 października Godz. 17, kino Rejs Słupsk, pokaz filmów dokumentalnych Edwarda Etlera z muzyką Krzysztofa Komedy oraz spotkanie z reżyserem. Godz. 19-30, kościół pw. św. Jana Kantego, Roman Perucki -Contemporary Musie Meets Jazz. Czwartek, 20 października Godz. 19: Pałac Aureus, Chri-stoph Titz & Frobeat. Piątek, 21 października Godz. 18, Muzeum Pomorza Środkowego - Biały Spichlerz, Anna Jopek „Insight”. Sobota, 22 października Godz. 16, Kluboksięgarnia Cepelin (Stary Rynek), spotkanie z Tomaszem Lachem i promocja książki „Kumpel”. Godz. 19, filharmonia, Ewa Bem & Eljazz Big Band. Godz. 21, filharmonia (górne foyer), jam session. ©® POGODA Pogoda dla Pomorza 'Krzysztof Ścibor Biuro Calvu^ Czwartek Prognoza dla Bałtyku Stan morza (Bft) Siła wiatru (Bft) Kierunek wiatru 2-3 2-3 SW 1018 hPa łł / 20 km/h 13 14 rreng . Świnoujście 13 o Kołobrzeg Darłowo 0 Mm Sławno fT^gfiS “Ustka © SŁUPSK 13 Łeba Mim W,adyS,aw0W0 Jp o '*•••'' Hél Wejherowo 15 usną« Lę&ork 3 Rewal T4°IM Białogard ©KOSZALIN 115931 Połczyn-Zdrój Bytów [169E5 Człuchów Kościerzyna Gdański SZCZECIN ■ai"»-—.. 0 15 Ki Drawsko Pomorskie mm 20 km/h tuai Stargard g 6"KI Piątek Sobota Niedziela Poniedz. Wtorek środa 16C 4P 16° 16° 16° 15° 4P 13° Pogoda dla Polski s* IT59KSI Kartuzy GDAŃSK 'Nad Pomorze dociera mniej wilgotne powietrze polarno morskie z zachodu. W ciągu dnia sporo przejaśnień i bez opadów. Temperatura max do do 14:16°C. Wiatr umiarkowany i słaby z płd.-zach. W = nocy miejscami; mokro. Jutro zachmurzenie umiarkowane i nie powinno padać. Temperatura ¡max do 14:16°C. Wiatr umiarkowany z płd.-zach. W weekend więcej chmur i miejscami spadnie deszcz i 0 pogodnie -jfe. zachmurzenie umiarkowane przelotny deszcz przelotne deszcze i burza 49» pochmurno 4P mżawka ciągły deszcz ciągły deszcz i burza przelotny śnieg ciągły śnieg przelotny śnieg z deszczem ciągły śnieg z deszczem mgła y marznąca mgła ))) śliska droga marznąca mżawka marznący deszcz 4» zamieć śnieżna A opad gradu \ kierunek i prędkość wiatru I® temp. w dzień ma temp. w nocy 15° temp. wody grubość pokrywy śnieżnej 1011 hPa tł ciśnienie i tendencja m smog # ^0 cm 1 îkOcm $0cm Dzisiaj Jutro Gdańsk 15° 15° 4P Kraków 15° 15° 4P Lublin 14° 15° Sr Olsztyn . 13° 15 0 4P Poznań 18 0 16° 4P Toruń 16° 16° 4P Wrocław 18° 16° 4P Warszawa 16° 16 ° Karpacz 17° 15° 4P Ustrzyki Dolne 15° 15° Zakopane 13° 12“ Usłyszymy koncert Schumann grany rzadko Małgorzata Klimczak Koszalin Po koncertach symfonicznych, w których główną rolę grały skrzypce. Filharmonia Koszalińska zaprasza na trzeci, tym razem z udziałem młodego pianisty Jakuba Kuszlika. Pianista razem z orkiestrą pod batutą Jakuba Chrenowi-cza wykona bardzo rzadko w Polsce grany Koncert fortepianowy a-moll op. 7 Klary Schumann. Melomani z pewnością pamiętają występy Kuszlika na ostatnim Konkursie Chopinowskim - pianista znalazł się w ścisłym gronie laureatów tego konkursu. Otrzymał nie tylko czwartą nagrodę, lecz także nagrodę Polskiego Radia za najlepsze wykonanie mazurków na XVIII Konkursie Chopinowskim. Wcześniej zdobył II nagrodę X Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Ignacego J. Paderewskiego w Bydgoszczy (2016) , był półfinalistą Konkursu Beethovena w Bonn (2017) . Jakub Kuszlik ukończył klasę fortepianu profesor Katarzyny Popowej-Zydroń w bydgoskiej Akademii Muzycznej. Koncertował w Polsce i za granicą. W recenzji branżowego „TheGramophone” JedDistler napisał: „Obejrzałem ponownie występ Kuszlika w drugim etapie i szybko zdałem sobie sprawę, jak bardzo go nie doceniałem. Kuszlik jest tak muzykalny, że jego niezwykłą wirtuozerię zauważa się dopiero po fakcie. On urodził się, by grać Chopina.” Koncert będzie 14 października o godz. 18.30 w Filharmonii Koszalińskiej. ©® Jakub Kuszlik w 2018 roku wystąpił z ogromnym sukcesem w Lincoln Center w Nowym Jorku Bajki, baśnie i bajeczki nie tylko dla dzieci Małgorzata Klimczak Szczecin Miejska Biblioteka Publiczna zaprasza na spotkanie z Rafałem Podrazą z okazji wydania książki Magdaleny Samozwaniec. W październiku 2022 roku mija 50. rocznica śmierci pierwszej damy polskiej satyry, córki Wojciecha Kossaka, młodszej siostry Marii Pawlikowskiej-Jasno- rzewskiej, czyli Magdaleny Samozwaniec. Przy tej okazji ukaże się książka „Bajki, baśnie i bajeczki. Nie tylko dla dzieci”. Na książkę składa się siedem baśni, wcześniej niepublikowana „Opowieść koteczki” i opowiadanie „Wyjazd mamy do miasta”, którym w 1908 r. niespełna 14-letnia Kossak debiutowała. Spotkanie odbędzie się 13 października o godz. 18 w filii 7 MBP (pl. Matki Teresy z Kalkuty. ©® Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 13.10.2022 SPORT • 15 SIATKÓWKA. DRUŻYNA TRENERA STEFANO LAVARINIEGO NA ĆWIERĆFINALE ZAKOŃCZYŁA MISTRZOSTWA ŚWIATA Łzy w kolorze biało-czerwonym Apetyt polskich siatkarek rósł w miarę jedzenia, dlatego po pięciósetowym boju z Serbkami były bardzo zawiedzione. Kibice w Gliwicach zgotowali im owację Tomasz Kuczyński t.kuczynski@dz.com.pl Polskie siatkarki po zadętym boju przegrały 23 z broniącymi tytułu Serbkami w 1/4 finału MŚ. Do wielkiej niespodzianki zabrakło naprawdę niewiele... Na awans do czołowej ósemki polskiej reprezentacji w siatkówce w mistrzostwach świata trzeba było czekać aż 60 lat. Na dodatek Biało-Czerwone zagrały w ćwierćfinale z broniącymi tytułu Serbkami, z którymi przegrały w fazie grupowej 0:3. Jednakprawie8tysięcy kibiców w Arenie Gliwice wierzyło w polskie siatkarki i zobaczyło trzyma-jący w napięciu mecz, który wtie-breaku 16:14 wygrały faworytki. Polki wiedziały, jak blisko były wygranej, bo zalały się łzami i potrzebowały czasu, aby dojść do siebie. Szczególnie przeżywała libero Maria Stenzel, która nie odebrała ostatniej zagrywki Jovany Stevanović. - To był niesamowity turniej w naszym wykonaniu, nato- miast chciałyśmy więcej i ta porażka na pewno boli, bo Serbki były w zasięgu. Po prostu szkoda - mówiła zapłakana Stenzel, która na pytanie, czy długo będzie sięjej śniła ta ostatniapiłka, przyznała: - Na pewno... Polski pokazały niesamowity charakter. WI secie przegrywały 11:14, ale wygrały 25:21. WIV secie wydawało się, że jest już po meczu, bo Serbki prowadziły 23:19, jednak gospodynie niesione dopingiem doprowadziły do tie-breaka. W nim minimalne lepsze okazały się Serbki. -Jestem wkurzona, alemimo wszystko jestem taka dumna z tego zespołu, że zostawiłyśmy kawał serducha, nie położyłyśmy przednimi - mówiłakapitan drużyny Joanna Wołosz. - Mimo kłopotów, tak jak pokazywałyśmy przez całe te mistrzostwa, każdy przeciwnik musiał drżeć ibyć skoncentrowany do końca, bo nie wiadomo jak, ale wychodziłyśmy z opresji, tak samo ten mecz wyciągnęłyśmy do tie-breaka. W nim grałyśmy bardzo dobrze, ale było trochę pecha. To był tylko i wyłącznie pech. Je- stem dumna, pokazałyśmy fajną siatkówkę. Kibice do nas wrócili... Pokazałyśmy sobie, że żeńska siatkówka potrafi grać z klasowymi rywalami. Wydaje mi się, że jest dużo więcej plusów niż minusówtego turnieju. Mam nadzieję, że to jest początek czegoś fajnego, że z taką fajną energią zaczniemy kadrę za rok. Magdalena Stysiak zdobyła z Serbkami 40 punktów, w tym 11 w tie-breaku. - Magda zagrała taki mecz, że naprawdę powin- niśmy ją nosić i masować jej nogi, bo się biedna naskakała - śmiała się Wołosz. Zagrała super. Pod koniec czwartego seta mówiłam: „Magda, wystawiam ci wszystko, bo jak idzie, to idzie”. Czasami są takie mecze, że trzeba wyginać się do tyłu i wystawiać tylko do tyłu (śmiech). - Jest mi bardzo przykro, bo tak naprawdę tie-break to jest loteria i ten wynik był cały czas na styku. Nie wiem czego zą^. brakło. Może po prostu tego szczęścia w końcówce. Teraz jest mi przykro, ale wiem, że zrobiłyśmy coś naprawdę wielkiego - oceniła Zuzanna Górecka. ĆWIERĆFINAŁY MŚ SIATKAREK GLIWICE Polska - Serbia 23 (2521,21:25,1925, 2624,14:16) Polska Wołosz, Komeluk, Witkowska, Górecka, Stysiak, Różański, Stenzel (libero) oraz Szczygłowska, Szlagowska, Gałkowska, Wener-ska, Alagierska -Szczepa nia k Serbia Drca, Busa, Boskovlc, Mihajlovic, Aleksie, Stevanovic, Pusić (libero) oraz Milenkovic, Mirkovic, Bjelica, Jegdić, Lazovic USA-Turcja 3:0(2522.25:15,2520) Apeldoorn Włochy - Chiny3:1 (25:16,2522,1325, 25:17), BrazyGa-Japonia32(1825,1825, 2522.2725.15:13) Wczorajszy półfinał w Gliwicach Serbia - Turcja zakończył się po zamknięciu wydania. Dziś w Apeldoorn: Włochy - Brazylia (g. 20.00). DROBNE Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 347 3512 Przez internet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: Oddział Koszalin: ul. Mickiewicza 24,75-004 Koszalin, tel. 94 347 3512 Oddział Słupsk: ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103 Oddział Szczecin: Al. Niepodległości 26/U1,70-412 Szczecin, tel. 914813 310 RUBRYKI W OGŁOSZENIACH DROBNYCH: ■ NIERUCHOMOŚCI ■ FINANSE/BIZNES ■ ZDROWIE ■ BANK KWATER ■ MATRYMONIALNE ■ ŻYCZENIA ■ ROLNICZE ■ HANDLOWE ■ NAUKA ■ USŁUGI ■ ZWIERZĘTA ■ RÓŻNE /PODZIĘKOWANIA ■ TOWARZYSKIE ■ MOTORYZACJA ■ PRACA ■ TURYSTYKA ■ ROŚLINY. OGRODY ■ KOMUNIKATY ■ GASTRONOMIA Nieruchomości MIESZKANIA-KUPIĘ KUPIĘ mieszkanie do remontu lub zadłużone. Słupsk, 604236391 GARAŻE KUPIĘ garaż murowany 535-480-794. Handlowe MATERIAŁY OPAŁOWE DREWNO do palenia, 792-669-632. Motoryzacja OSOBOWE SPRZEDAM KIA Carens, 2006r. benz +gaz, minivan cena do uzgodnienia 533-080-050. OSOBOWE KUPIĘ A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 INNE SKUP-AUT wszystkie, 534-983-031. Praca ZATRUDNIĘ NIEMCY: murarz, cieśla, malarz, brukarz, elektr, spawacz: 730011300 PRACA dodatkowa -Chałupnictwo bez opłat wstępnych tel. 94 71 70 900 ZATRUDNIMY DO PRACY W SKLEPIE KOSZALIN; 943422660 Zdrowie GINEKOLOGIA A-Z GINEKOLOG, 790-246-404 INNE ALKOHOLIZM esperal ,602-773-762 Usługi AGD RTV FOTO 59/8430465 Serwis RTV, LCD, plazma NAPRAWA RTV, wszystkie typy, anteny, bezpłatny dojazd, tel. 94/3457461. PRALKI Naprawa w domu. 603775878 BUDOWLANO-REMONTOWE KAFELKI, gładzie. 731 627 916 GK REMONTY mieszkań 537-920-784. USŁ. łazienki, hydraulika 696498391. INSTALACYJNE HYDRAULICZNE, tel. 607703135. PORZĄDKOWE SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w bigbagach, 607-703-135. Różne ZŁOM kupię, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607703135. Rolnicze ZWIERZĘTA HODOWLANE KURKI młode, odchowane oraz kury roczne sprzedam tel. 785-188-999 INNE WYSŁODKI BURACZANE TANIO, 692-154-365 Towarzyskie SŁODKA Asia, 663-092-135. AUTOPROMOCJA SP0RT0WY24.PL Sport to Wy czytaj sportOwy24.pl 16 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 13.10.2022 SPORT www.sportowy24.pl PIŁKA NOŻNA Dzisiaj na szczeblu podokręgu słupskiego rozegrane zostaną mecze piłkarskie w ramach piątej rundy regionalnego Pucharu Polski. Oto zestaw par: Gryf II Słupsk - Sparta Sycewice (godz. 19.30, stadion przy ul. Zielonej), MKS Debrzno - Gryf Słupsk (godz. 15), Pogoń Lębork - Bytovia Bytów (godz. 15), Garbarnia Kępice - Anioły Garczegorze (godz. 15.30). Zwycięzcy spotkań awansują do kolejnej rundy. TENIS ZIEMNY Magda Linette, Magdalena Fręch, Katarzyna Kawa, Ali- v cja Rosolska i Martyna Kubka znalazły się w składzie reprezentacji na finałowy turniej o Billie Jean King Cup, który w dniach 8-13 listopada zostanie rozegrany w Glasgow. Dymitry Pylyp najlepszy w turnieju. Damian Wenelski liderem cyklu Lęborczanka Aleksandra Stole z brązem i miejscami w „10” Krzysztof Niekrasz sport@gp24.pl SZACHY. W słupskiej świetlicy Polskiego Związku Niewidomych rozegrano dziewiąty turniej szachowy P-15 zaliczany do IX Grand Prix Słupska. Do rywalizacji przystąpiło 22 graczy, w tym pięciu juniorów. Tym razem w najwyższej dyspozycji był Dymitry Pylyp (Słupsk). Ten szachista zgromadził 7 punktów i z tym dorobkiem zajął pierwszą lokatę. Na drugiej pozycji uplasował się Zbigniew Mielczarski (Sławno) - 6,5 pkt. Na trzecim miejscu sklasyfikowany został Jerzy Walawicz (Dębnica Kaszubska) - 6 pkt. Na kolejnych miejscach uplasowali się: 4. Damian Wenelski (Malechowo) - 6 pkt, 5. Dimitry Ani-skiewicz (Słupsk) - 5,5 pkt. Z grona juniorów najlepiej zaprezentował się Piotr Gołębiowski (Słupska Akademia Szachowa) - 5,5 pkt. W klasyfikacji generalnej po dziewięciu turniejach pro- Dymitry Pylyp ma na koncie już kilka sukcesów wadzi D. Wenelski -156 pkt. Drugi jest Dymitr Zarzecki (Słupsk) -146 pkt. Trzecią lokatę zajmuje Zb. Mielczarski -136 pkt. Tradycyjnie już sędzią głównym był słupszczanin Brunon Studziński. Dziesiąte zawody z tego cyklu zaplanowano na 13 listopada (niedziela). Gry rozpoczną się .0 godz. 10. Zapisy od godz. 9.45. Miejsce rywalizacji bez zmian. ©® Krzysztof Niekrasz sport@gp24.pl STRZELECTWO. Udane występy zaliczyły reprezentantki Lidera Amicusa Lębork w mistrzostwach Polski młodziczek. które zakończyły się w Zielonej Górze. Aleksandra Stole dobrze spisała się w karabinie sportowym strzelanie z trzech postaw. W tej konkurencji zdobyła brązowy medal i ustanowiła swój nowy rekord życiowy, który obecnie wynosi 549 punktów. Rywalizację wygrała Kamila Lutowska (Zawisza Bydgoszcz) - 552 pkt. Drugie miejsce zajęła Karolina Śmigielska (Śląsk Wrocław) -550 pkt. Pozostałe łęborczanki uplasowały się na następujących miejscach: Julita Jankowska była dziewiąta (531 pkt), Nadia Szauła - dwunasta (529 pkt), Julia Dąbrowska - dziewiętnasta (494 pkt). Lokaty w karabinie sportowym 40 strzałów leżąc: 5. A. Stole -499,4 pkt, 6. J. Jankowska -499,2 pkt, 9. N. Szauła - 497,5 pkt, 14. J. Dąbrowska - 394 pkt. Aleksandra Stole na strzelnicy Miejsca w karabinie pneumatycznym: 8. A. Stole - 393,6 pkt, ll. N. Szauła - 393,2 pkt, 20. J. Jankowska - 378,1 pkt, 28. J. Dąbrowska - 373,2 pkt. W konkurencjach pistoletowych startowała Adrianna Pa-kieła. Oto jej wyniki: w pistolecie sportowym 499 pkt i dwunasta lokata, w pistolecie pneu- matycznym 339 pkt i piętnaste miejsce. - Jestem bardzo zadowolony ze startów moich podopiecznych na zielonogórskiej strzelnicy. Brązowy medal Oli oraz wysokie miejsca pozostałych dziewcząt napawają optymizmem na przyszłe lata, bo to pierwszoroczne młodziczki. W konkurencjach karabinowych wszystkie zawodniczki poprawiały swoje rekordy życiowe - stwierdził Robert Bicz-kowski, doświadczony trener Lidera Amicusa, który jest twórcą wielu poprzednich sukcesów lęborskiego strzelectwa. ©® Słupszczanie w czołówce przełajów Szykujcie formę na pingpongowy turniej Krzysztof Niekrasz krzysztof.niekra5z@polskapress.pl LEKKOATLETYKA. Przedstawiciele Akademii Młodego Lekkoatlety Słupsk potwierdzili dobrą formę na zakończenie sezonu i zajęli czołowe miejsca w biegach przełajowych. W Białych Błotach zostały przeprowadzone mistrzostwa ma-.kroregionu U-16 w biegach przełajowych, w których rywalizowali między innymi zawodnicy i zawodniczki Akademii Młodego Lekkoatlety Słupsk. Bardzo wysoką dyspozycję ■ potwierdzili niedawni medaliści Mistrzostw Polski do lat 16. Oksana Pestka w biegu na 1,5 km i Kajetan Kosicki w biegu na 2 km zajęli pierwsze miejsca. Na drugiej pozycji finiszo-- wała Nikola Ziniewicz w biegu na 2,5 km. Lokaty innych słupszczan: piąte miejsce - Na- Na przełajowej trasie Kajetan Kosicki biegnie po zwycięstwo talia Szczegielniak na 2,5 km; lekkoatletów jest Wojciech Ru-szóste miejsce Karol Kolasa na 2 miński. W klasyfikacji drużyno- km; ósme miejsce - Jakub Tro- wej klub ze Słupska uplasował jak na 3 km. się na drugim miejscu. Szkoleniowcem słupskich ©® Krzysztof Niekrasz krzysztof.niekrasz@polskapress.pl TENIS STOŁOWY. Już niedługo w Nowej Wsi Lęborskiej odbędzie się XV Otwarty Turniej Tenisa Stołowego im. Józefa Lisieckiego. Zapraszamy do uczestnictwa. XV Otwarty Turniej Tenisa Stołowego im. Józefa Lisieckiego zostaną przeprowadzone według przepisów Polskiego Związku Tenisa Stołowego i zaplanowane są na 23 października (niedziela). Początek turniejowych rozgrywek zaplanowany został na godzinę 10. Zapisy przyjmowane będą pół godziny przed rozpoczęciem imprezy. Miejsce turniejowych zmagań to sala Szkoły Podstawowej przy ul. Polnej 9a w Nowej Wsi Lęborskiej. Obowiązujące kategorie wiekowe to: I - open kobiety, II - mężczyźni 18-55 lat, III -mężczyźni 56-69 lat, IV - mężczyźni 70 lat i więcej. Dla trzech najlepszych pingpongistów i pingpongistek w kategoriach przygotowano puchary, dyplomy i nagrody rzeczowe. Dla wszystkich uczestników będzie specjalna grochówka, którą przygotuje Ochotnicza Straż Pożarna z Pogorszewa. W turnieju nie mogą uczestniczyć zawodnicy i zawodniczki, którzy grają w ekstraklasie, pierwszej i drugiej lidze. Ponadto organizatorzy uhonorują pucharem najstarszego zawodnika turnieju, najlepszą lęborczankę i lębor-czanina oraz najlepszą pingpongistkę i najlepszego ping-pongistę z gminy Nowa Wieś Lęborska. Kilka zdań przypomnienia o patronie. Józef Lisiecki to był znany działacz samorządowy i sportowy nie tylko w gminie Nowa Wieś Lęborska. Od czerwca 1990 r. do września 1998 r. pełnił funkcję zastępcy wójta. To z jego inicjatywy został założony Gminny Klub Sportowy Tęcza Nowa Wieś Lęborska, który do dnia dzisiejszego działa. Od 1989 roku koordynował działalność wszystkich sekcji, które zostały wtedy powołane do życia. W kwietniu 2002 roku cieszył się z historycznego awansu pingpongowej drużyny męskiej Tęczy do ekstraklasy. Przegrał walkę z chorobą 24 maja 2002 roku. Gdy zmarł miał 61 lat. Dobrze, że o dobrym i zasłużonym człowieku pamięć pozostała wśród żyjących, którzy często wracają do wspomnień. Inicjatywa o turnieju wyszła od Komisji Sportowej działającej przy Radzie Gminy w Nowej Wsi Lęborskiej. ©®