WEEKEND • Relacje 30 minut dziennie. Tylko tyle i aż tyle... O dziecięcej rozpaczy i bezradności mówimy rzadko, cno£ostatnio może częściej, niż robiliśmy to wcześniej. Zwykle mówimy jednak tak, jakby te problemy były przejściowe, nieraz je po prostubagatelizujemy str. 5 • Kuchnia Pyszne i aromatyczne dania z grzybami w roli głównej. Jeśli ktoś zasmakował grzybów, używać ich będzie w kuchni już zawsze. Bez ich niepowtarzalnego aromatu wielu potraw nie można by przyrządzić, a na pewno nie byłyby one tak smaczne str. 6-7 NOWAKOWSKA WEEPND z rodziną Sobota-niedziela Nr 223 (4771) www.gp24.pl 24-25.09.2022 Nakład: 10.670 egz. Cena 3,60 zł (w tym 8% VAT) Region Powstała kopia płyty fundacyjnej księcia Barnima XI str. 14 Kultura Fiharmonia wróciła do gry. Koncerty połączą muzykę z architekturą str. 15 Nr ISSN 0137-9526 Nr indeksu 348-570 | ...33.. 9 "7 70 1 37 9 520 6 0 PAMIĘĆJEJ KRÓLEWSKA MOŚĆ ELŻBIETA II ODESZŁA. ZMARŁĄ MONARCHINIĘ W LONDYNIE ŻEGNAŁ CAŁY ŚWIAT To była królowa zwykłych ludzi Wojtek Napruszewski: Czułem, że uczestniczę w historycznym wydarzeniu. Miałem w nim swój drobny udział, choć byłem tylko jednym z setek tysięcy ludzi, którzy oddawali hołd zmarłej królowej. Pochodzący ze Słupska mieszkaniec Bristolu podkreśla, że Elżbieta II wiele znaczyła także dla Polaków. I to nie tylko tych mieszkających na Wyspach str. 2 FOT. WOJCIECH NAPRUSZEWSKI 2 • DRUGA STRONA Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 24-25.09.2022 W poniedziałek w naszej gazecie Sportowy24 • Relacje z wydarzeń sportowych w kraju i na świecie# Kolejne spotkania rozegrają nasze zespoły w III i IV lidze AUTOPROMOCJA_____________________________________________________0010573469 Zamów prenumeratę (¡losu <5> 94 3401114 prenumerata.gdp@polskapress.pl prenumerata.gp24.pl Pożegnanie królowej: Byłem jednym z setek tysięcy Sylwia Lis Wspomnienia Ludziezcałego świata pożegnali Elżbietę n.-Czułem, że uczestniczę whistorycznym wydarzeniu-wspomina Wojtek Napruszewski ze Słupska, który od kilku lat mieszka w Bristolu. 8 września świat obiegła smutna wiadomość o śmierd Elżbiety n, królowej Wielkiej Brytanii. Natychmiast rozpoczęła się od dawna przygotowana opera-cja o kryptonimie „London Bridge” (most londyński). To precyzyjnie opracowany plan działania związany z pogrzebem królowej. Uroczystości pożegnalne trwały tydzień. Uczestniczyli w nich ludzie z całego świata. A wśród nich pochodzący ze Słupska Wojtek Napm-szewski, który obecnie mieszka w Bristolu. Dwukrotnie udał się do Londynu, by oddać hołd zmarłej monarchini. Szok, niedowierzanie... - Królowa nie żyje! - krzyknęła córka i obudziła mnie z drzemki po pracy - wspomina Wojtek. - W ciągu dnia pojawiały się informacje z pałacu, między innymi ta, że wtrybie pilnym je-dziedoBałmoralrodzinakrólew-ska. Agdy przyszła oficjalna wiadomość o śmierd Elżbiety n, to byłtaki dziwny moment, że... To już?! Tak szybko?! Spojrzeliśmy z partnerką na siebie i zapadła błyskawiczna decyzja - ruszamy do Londynu. To nic, że jutro praca, tu i teraz dzieje się historia. Z Bristolu do Londynu jedzie się około dwóch godzin, tylko zatankować samochód, zorganizować parking, kupić kwiaty i w drogę. Takich osób, które spontanicznie podjęły decyzję o wyjeź-dzie, było mnóstwo. Liczyło się tylko to, abypożegnaćkrólową. - Po drodze czuliśmy, że jest inaczej niż zwykle - mówi Wojtek. - Stacje radiowe nadawały dokładnie to samo - wspomnienia, relacje, reakcje znanych ludzi. Nawet komercyjne stacje muzyczne bardzo uspokoiły repertuar. I po drodze - zamiast reklam - portrety królowej. Staliśmy pod pałacem Buckingham w tłumie ludzi, w padającym deszczu, po kostki w wodzie. Jedni robili zdjęcia, inni cicho rozmawiali, niektórzy płakali. I z jednego końca placu do drugiego ludzie śpiewali „God, save Elżbieta II panowała 70 lat i 214 dni. Najdłużej panującą w Zjednoczonym Królestwie Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej monarchinię żegnały tysiące zwykłych ludzi the Queen” (Boże, chroń królową), gdzieniegdzie dało się już usłyszeć „King” (króla). To był taki nasz osobisty moment, jeszcze bez barierek i ludzi kierujących mchem. Flagi do połowy masztu Po kilku godzinach Wojtek wrócił do domu. Obowiązki, praca czekały. - W Bristolu niewiele się zmieniło - ocenia. - Zmarła królowa i nowy król byli oczywiście tematem rozmów. Dla moich rozmówców Elżbieta II była jedyną królową, jaką znali ito, że teraz jej nie ma, było wielkim szokiem. Niemniej, jest wielu Anglików, którzy nie czują się rojalistami i dla nich monarchia mogłaby nie istnieć. Oczywiście, w Bristolu były flagi opuszczone do połowy masztu, księgi kondolencyjne, miejsca do składania kwiatów oraz odwołanych kilka imprez. - Ale gdy przyszedł weekend przed pogrzebem, imprezy w nocnych klubach trwały w najlepsze - dodaje Wojtek Napruszewski. Morze kwiatów, kartek, maskotek... Centrum wydarzeń był Londyn i jeśli ktoś chciał osobiście złożyć hołd zmarłej królowej, jechał właśnie tam. Wojtek ponownie pojechał do stolicy. - Nie każdy mógł, chciał do Londynu jechać, wszystkie wydarzenia można było śledzić w telewizji, nawet do przesytu - podkreśla Wojtek. - Ale atmosfera, którą zastaliśmy w Londy- nie, była wyjątkowa i żadna relacja telewizyjna nie była w stanie tego oddać. Ci, którzy mieli więcej czasu, zajmowali miejsce w kolejce i cierpliwie czekali przez kilkanaście godzin, by przejść przed trumną królowej. Wojtek był Londynie w niedzielę, na dzień przed pogrzebem. - Część ulic w centrum była już zamknięta, najpewniejszym środkiem transportu były metro oraz własne nogi - wspomina. - Organizatorzy zachęcali nawet, by jak najwięcej podróży odbywać na piechotę, akomunikację miejską zostawić dla tych, którzy by tego potrzebowali. Pierwsze zaskoczenie to liczba ludzi. Tłumy były wszędzie i gęstniały wraz z upływem dnia. W parku przylegającym do pałacu królewskiego było miejsce do składania kwiatów, były ich tysiące, a każda kolejna grupa przynosiła następne. Do kwiatów często dołączano liściki, kartki, wiersze, dziecięce rysunki, drobne zabawki, baloniki - wszystko, za pomocą czego można było wyrazić wdzięczność za długie lata panowania Elżbiety U. - Można było godzinami chodzić i czytać, zachwycając się inwencją ich twórców oraz wszechobecnym zapachem kwiatów - dodaje nasz rozmówca. Drugie zaskoczenie to liczba ludzi zaangażowanych do obsługi londyńskich obchodów. Policjanci ze wszystkich możliwych jednostek, strażacy, wojskowi, pracownicy ochrony, wolontariusze, uliczni informatorzy, służby medyczne... a to pewnie i tak nie wszyscy. - Ci ludzie, mimo zmęczenia, byli mili, uśmiechali się i pomagali jak mogli. W każdym newralgicznym miejscu stał człowiek i pokazywał kierunki, odpowiadał na setki pytań. Bo każdy chciał być jak najbliżej. Byli nawet tacy ludzie, którzy już w niedzielę przed południem przychodzili z materacami i śpiworami na trasę przejścia konduktu pogrzebowego, aby w poniedziałek mieć dobre miejsce i szansę zobaczenia procesji żałobnej i członków rodziny królewskiej. Inni opowiadali, że wcześniej udało im się zobaczyć księcia Harry’ego. Ja miałem trochę szczęścia, bo w pobliżu miejsca, gdzie stałem, przejeżdżał królewski samochód, bardzo możliwe, że sam Karol siedział w środku - cieszy się Wojtek. Uroczystości pogrzebowe relaqonowały wszystkie światowe stacje telewizyjne. - Już w niedzielę przed parlamentem było coraz więcej ekip telewizyjnych - opowiada. - Przybywali zagraniczni goście, dziennikarze starali się przepytywać osoby, które właśnie wyszły po oddaniu hołdu trumnie z ciałem Elżbiety Et, byli zmęczeni, ale szczęśliwi. Kolejka chętnych, by to zrobić, była jeszcze bardzo długa i ciągnęła się-kilka kilometrów wzdłuż Tamizy. Ale poruszała się dość szybko. Każdy miał opaskę na ręce, nie było przepychania się i wciskania na czyjeś miejsce. Gdy obserwowałem kolejkę, podeszła do mnie pewna pani ze Szwajcarii i powiedziała, że podziwia Brytyjczyków za cierpliwość i zorganizowanie, bo u niej w kraju byłoby to nie do pomyślenia. Pogrzeb Elżbiety n miał miejsce wponiedziałek, 19 września. Uroczystości trwały cały dzień. Transmitowane były na żywo niemal we wszystkich telewizjach świata. Po godzinie 20.30 trumnę z ciałem Elżbiety II złożono w krypcie w kaplicy króla Jerzego VI na Zamku w Windsorze obok rodziców królowej, zmarłego męża - księcia Filipa i siostry - Małgorzaty. - Sam pogrzeb oglądałem już w domu, w telewizji - przyznaje Wojtek. - Ale to uczucie, że zaledwie 24 godziny wcześniej szedłem tymi samymi ulicami, po których teraz przechodził królewski orszak było... dla mnie bardzo ważne, byłem jednym z setek tysięcy ludzi, w tym czasie w Londynie. ©® FOT. WOJCIECH NAPRUSZEWSKI Pełna energii i pracowita, zawsze uśmiechnięta I DA N OWA KO W S K A spełnia się zawodowo i jako mama str.s Dań z grzybami ciąg dalszy -bez nich nie ma smacznej kuchni KUCHNIA, str. 6-7 Preferencyjny kredyt dla podreperowania budżetu studenta PORADNIK, str. 9 Jaką torebkę wybrać i jak ją dobrać do stylizacji? MODA, str. 10 Algi - dzięki swoim właściwościom są składnikiem wielu kosmetyków ZDROWIE I URODA, str. II Głos Sobota-Niedziela, 24 25.09.2022 30 MINUT DZIENNIE > TYLKO TYLE I AŻ TYLE O dziecięcych dramatach, rozpaczy i bezradności mówimy rzadko, choć ostatnio może częściej, niż robiliśmy to wcześniej. Zwykle mówimy jednak tak, jakby te problemy były przejściowe; nieraz je bagatelizujemy, lekceważymy. Często nie są one w ogóle zauważane - ani przez rodziców czy innych bliskich, ani przez nauczycieli... temat weekendu, str. 5 4 • DRUGA STRONA Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 24-25.09.2022 Milena Kochanowska Gwiazda TO, CO ROBIĘ, TO MOJA PRACA I PASJA. GŁĘBOKO, ŻE PAN BOG MA PKOBEC MNIE SIVÓJ PLAN. PODDAM MU SIĘ Z UFNOŚCIĄ SUKCES, DO KTÓREGO DĄŻĘ NIEJEST Z TEGO ŚIKIATA Ida Nowakowska, tancerka, aktorka i prezenterka telewizyjna Konsultanci telefonów zaufania wsłuchują się w dziecięce skargi, sąblisko ich dramatów. My pozostali często zapominamy otym, że dzieci także mają depresje, stany lękowe, myśli samobójcze, a czasem odbierają sobie żyde. Bo już nie mogą go znieść, choć są przedeż dopiero na początku tej drogi, naktórej z pomocną dłoniąbyć może udałoby się pokonać ten zakręt czy zakręty i wyjść na prostą. Fundacji pomagających dziedom jest sporo i pracuje w nich też spora liczba ludzi dobrej woli, ajednakto wdąż za mało. Tak jak mało jest specjalistów, psychologów, psychiatrów, którzy mogliby dziedom pomóc umiejętnie i skutecznie. W takiej sytuacji na problemy powinniśmy być wyczuleni wszyscy, wpierwszej kolejnośd oczywi-śde nauczydele, rodzice i opiekunowie, o ile sami problemu nie stanowią, bo przedeż w wielu domach dochodzi do przemocy fizycznej, psychicznej czy wykorzystywania seksualnego. Ale przemoc to również zaniedbanie... W2021roku Komenda Główna Policji odnotowała wzrost liczby prób samobójczych u dzied w wieku 7-18 lat o 77 proc. w stosunku do roku2020. Według statystyk dziewczynki próbują popełnić samobójstwo częśdej niż chłopcy, d drudzy są skuteczniejsi. Dane KGP, zebrane przez MondayNews, pokazują, że w dągu pierwszych piędu miesięcy tego roku odnotowano ponad 6 tys. zamachów samobójczych. To o 9 proc. więcej niż w analogicznym okresie w 2021 roku. Blisko 15 proc. dotyczyło osób w wieku 13-18 lat. W stosunku do roku 2021, to wzrost o 80 proc. Zdaniem Światowej Organizacji Zdrowia na każdą odnotowaną śmierć samobójczą dzied przypada od 100 do 200 prób. Zgodnie z Centralnym Rejestrem Lekarzy w Polsce pracuje 466 specjalistów psychiatrii dzied i młodzieży. Na jednego lekarza przypada więc kilkanaście tysięcy pacjentów. Konsultand telefonów zaufania przyznają, że są w stanie wysłuchać tylko kilkunastu procent dzwoniących po pomoc... Niepomdnik Tatusia KTO KOCHA TATĘ? Kto kocha tatę? I wszystkie ręce w górze. Tata ma kiepski dzień, więc potrzebuje przytulania. I to nie chodzi wcale o to, że Polska przegrała finał siatkówki z Włochami, bo złoty talizman (czyli starszy syn), zasnął w czasie oglądanego z ojcem meczu... Przytulania więc smutny tata dostaje sporo. Wtem... - Tato, a mama debie nie kocha. No, powiem państwu, kiepsko. I to mówi młodszy, z pełną powagą. - A dlaczego, ale jak to? - Bo wy się ciągle kłócicie... - tłumaczy młodszy, a oczy ma jak pięć złotych. - Rany, synku, jakie dągle. Pewnie z miesiąc temu się ostatni raz pokłóciliśmy. -No to czasami. - Czasami się zdarza. Ale rzadko. Ale jak ktoś się z kimś kłód, to znaczy, że go nie kocha? -Tak! - A jak ty się ze mną kłócisz, to mnie nie kochasz? A pamiętasz jak nie chciałeś rowerka, a potem chdałeś i się kłóciłeś, że to moja wina? To co, nie kochasz mnie? - No tato, to takie żarty były - młodszy robi swoją minę przechery. - Przedeż ja debie kocham. Imama też... - Mama też..., czasami. Tata (możesz do mnie napisać: nieporadniktatusia@gmail.com) lVarto wiedzieć Jak długo przechowywać dowód wpłaty kary za brak biletu? Niektórym z nas na pewno przydarzyło się kiedyś, że jadąc autobusem lub tramwajem. nie mieli biletu, a po kontroli musieli z tego powodu wnieść opłatę dodatkową. Jak długo przechowywać dowody opłaty dodatkowej za brak biletu? To warto wiedzieć. Jechaliśmy na gapę, kontroler nas przyłapał i wypisał karę dodatkową. Chcąc nie chcąc grzecznie ją zapłaciliśmy i wyrzuciliśmy dowód wpłaty, bo po co trzymać zbędne papierki, skoro karę mamy już z głowy. Czy na pewno mogliśmy tak niefrasobliwie pozbyć się tego dokumentu? A może dowód takiej wpłaty powinniśmy jednak zachować? Sprawdźmy, co na ten temat mówią przepisy. GDY PRZEWOŹNIK SPRZEDAŁ WIERZYTELNOŚĆ Mogło się zdarzyć, że kilka lat temu jechaliśmy bez biletu i zostaliśmy ukarani opłatą dodatkową przez kontrolera. Karę zapłaciliśmy, ale dowód wpłaty od razu wyrzuciliśmy, bo nie sądziliśmy, że kiedyś może się jeszcze przydać. Teraz przewoźnik sprzedał swoją wierzytelność firmie windyka-cyjnej, a ta straszy nas sądem i żąda zapłaty. Czy słusznie? Co powinniśmy zrobić i jakie mamy prawa? UMOWA O PRZEWÓZ Nie każdy wie, że jadąc autobusem lub tramwajem zawieramy umowę o przewóz. Jesteśmy wówczas zobowiązani do zapłaty ceny biletu, a w wypadku braku ważnego, także do uiszczenia za przewóz opłaty dodatkowej. Jeśli tak zrobiliśmy, nasze zobowiązanie wygasło, ale nie możemy tego udowodnić, gdy nie mamy dowodu zapłaty. Co więc zrobić w takiej sytuacji, czy musimy wnieść opłatę po raz drugi? PRZEDAWNIENIE ROSZCZENIA - Czasami możemy się powołać na przepisy o przedawnieniu roszczenia - doradza Marek Radwański, powiatowy rzecznik konsumentów. Przedawnienie roszczeń z tytułu zapłaty należności przewozowych, zgodnie z treścią artykułu 77 ust. l i 3 pkt 4 oraz ust. 4 Prawa przewozowego, następuje z upływem roku od dnia, w którym zapłata powinna była nastąpić. Bieg przedawnienia zawiesza się na okres od dnia wniesienia reklamacji lub wezwania do zapłaty, do dnia udzielenia odpowiedzi na reklamację lub takie wezwanie, nie dłużej jednak niż na trzy miesiące. - Oznacza to w praktyce, że przewoźnik i każdy inny podmiot wywodzący swe prawa od przewoźnika, na przykład przedsiębiorca windykacyjny, powinien złożyć pozew do sądu najpóźniej w ciągu 15 miesięcy od daty przejazdu gapowicza -wyjaśnia rzecznik. - Jeżeli p rze-jazd miał miejsce wcześniej, to termin przedawnienia już upłynął. Gdyby więc nawet sprawa trafiła do sądu, podnosząc zarzut przedawnienia, spowodujemy oddalenie powództwa. JAK DŁUGO PRZECHOWYWAĆ DOWODY WPŁATY? Zdaniem rzecznika konsumentów, ze względu na tak krótki termin przedawnienia roszczeń z umowy przewozu, w tym także roszczenia o zapłatę opłaty dodatkowej, nie musimy przechowywać dowodów wpłaty w takich sprawach przez wiele lat. - Przy obecnej sprawności sądów wystarczą trzy do czterech lat - twierdzi ekspert konsumencki. Oczywiście może się zdarzyć, że w przypadku zmiany adresu, gdypozewbyłkierowanyna poprzedni adres okaże się, że ten okresbędzie zbyt krótki, z uwagi na zawiłości przepisów procesowych. W razie planowanych licznych przeprowadzek lepiej więc przechowywać takie dokumenty nieco dłużej. DŁUG JEST, ALE... - Powinniśmy też pamiętać o tym, że przedawnienie roszczenia nie oznacza, że dług przestaje istnieć. Jeśli długu nie zapłaciliśmy, on dalej istnieje. Przedawnienie ma jednak taki skutek, że przewoźnik lub firma windykacyjna mogą nie wygrać sprawy w sądzie - podsumowuje rzecznik. Milena Kochanowska FOT. TOMASZ HOLOD FOT. SYLWIA DĄBROWA Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 24-25.09.2022 TEMAT WEEKENDU • 5 Relacje Milena Kochanowska m.kochanowska@glos.com Jestem mamą, a pracuję jako nauczycielka, więc tym trudniej mi się przyznać do tego, że długo nie widziałam i nie rozumiałam problemów mojej córki, a one narastały od co najmniej dwóch lat - mówi Grażyna, mama 13-letniej Marty. -Tak, bagatelizowałam je, zrzucałam na karb dojrzewania, mówiłam, że przesadza, nie miałam czasu słuchać, aż do pierwszej samobójczej próby. Teraz wiem, że gdybym inaczej się zachowała być może by do niej nie doszło. Marta jest pod opieką psychologa, chodzimy do niego prywatnie. Mogę sobie na to pozwolić, ale przecież są rodzice, którzy nie mogą. Są też i tacy, którzy w ogóle nie mają czasu dla swoich dzieci. Są też dzieci, których rodzice w ogóle nie powinni być rodzicami nazywani, bo to oni są tych dzieci problemem największym. W naszym przypadku skończyło się dobrze, ale niewiele brakowało. Zawsze mówię teraz rodzicom, by jak najwięcej rozmawiali z dziećmi i słuchali ich, słuchali, słuchali. Telefon pomocy Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę od ponad 30 lat chroni dzieci m.in. przed przemocą i wykorzystaniem seksualnym. Zapewnia dzieciom i ich opiekunom wsparcie, pomoc psychologiczną i prawną. Stara się też uczyć dorosłych, jak mądrze i skutecznie reagować na przemoc wobec dzieci i co robić, gdy podejrzewają, że dziecko jest krzywdzone. O pomoc można się do niej zwrócić, dzwoniąc na przykład pod numer Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży - 116111, który działa przez całą dobę 7 dni w tygodniu. Od poniedziałku do piątku w godzinach 14-18 konsultanci przyjmują zgłoszenia także w języku ukraińskim i rosyjskim. - Telefonów jest bardzo dużo. Mimo że odbieramy je co chwilę i praktycznie cały czas trwają rozmowy, dajemy radę odebrać tylko kilkanaście procent połączeń - przyznaje Aleksandra Milczarek, konsultantka telefonu zaufania. - Najwięcej dzieci dzwoni wieczorami i w pierwszej części nocy. To wtedy mają przestrzeń na rozmowę, ale też często wtedy właśnie uświadamiają sobie sprawy, z którymi jest im trudno i potrzebują tego, żeby ktoś ich wysłuchał. Większość dzwoniących ma 13-15 lat. Mówią o trudnościach w szkole, o relacjach z rówieśnikami, o sprawach związanych z rodzinami i tych, które budzą w nich bardzo silne emocje, z którymi trudno jest im radzić sobie sa- modzielnie. Mówią o samotności, strachu, poczuciu zagubienia i smutku. Najwięcej rozmów związanych jest jednak z depresją, zaburzeniami lękowymi i myślami samobójczymi. Wiele mówi nam, że ma zdiagnozo-waną depresję, że się okaleczało lub podejmowało próby samobójcze. Niektórzy dzwonią do nas wtrakde takiej próby lub mówią, że podejmą ją niedługo. Wtedy, w porozumieniu z dzieckiem, interweniujemy, by zapewnić mu bezpieczeństwo i bezpośrednią specjalistyczną pomoc. W ubiegłym roku takich interwencji Fundacja przeprowadziła 824, a w tym, do pierwszych dni września, było ich już ponad 600. Z każdym rokiem liczba interwencji rośnie, ale, co podkreślają przedstawicielki Fundacji, w tych liczbach nie są ujęte dzieci, które mówią „jedynie” o słabiej nasilonych myślach samobójczych albo „tylko” o próbach, które podejmowały w przeszłości. - Pamiętam też wiele rozmów, w których słyszałam o tym, że mój rozmówca kilka lat wcześniej był bliski odebrania sobie życia, jednak mu się to nie udało, a pierwszą osobą, która się o tym dowiaduje, jestem ja. Z klinicznego punktu widzenia takie sytuacje również są próbami samobójczymi, jednak dorośli z otoczenia dziecka nie mają świadomości, że coś takiego się wydarzyło. Obawiam się, że takich sytuacji jest o wiele więcej, niż jesteśmy w stanie to określić liczbami -dodaje psycholog. Dorośli też mogą dzwonić Oddzielnie Fundacja uruchomiła telefon dla dorosłych -800 100 100, przeznaczony dla rodziców, nauczycieli i opiekunów, którzy martwią się o bezpieczeństwo dzieci. Najczęściej korzystają z niego rodzice i nauczyciele, ale zdarzają się też telefony od dziadków, sąsiadów lub innych dorosłych, których niepokoi coś, co dzieje się w życiu dziecka i zastanawiają się jak powinni zareagować. Sytuacje, z którymi zwracają się do konsultantów dorośli, są bardzo różne. - Często rozmawiamy o trudnych sytuacjach w szkole, a także o obawie związanej z możliwością tego, że dziecko stało się ofiarą przestępstwa, na przykład w internecie lub w związku z nadużyciem seksualnym - mówi specjalistka. - Najważniejsze jest to, że ci dorośli szukają sposobów na to, żeby wesprzeć dziecko. Myślę, że kontakt z nami jest często pierwszym krokiem do tego, żeby odpowiednio zareagować na coś niepokojącego, co się u dziecka wydarzyło. O dziecięcej rozpaczy i bezradności mówimy rzadko, choć ostatnio może częściej, niż robiliśmy to wcześniej. Zwykle mówimy jednak tak, jakby te problemy były przejściowe, nieraz je po prostu bagatelizujemy 30 MINUT DZIENNIE. TYLKO TYLE I AŻ TYLE Wsparcie i zrozumienie To dobry znak, bo świadomość rodziców i nauczycieli i ich rozeznanie w problemach dzieci wciąż jest niewystarczające. Czy to nie oni właśnie powinni być lepiej wyedukowani, bardziej empatyczni, więcej czasu poświęcający dzieciom? - Oczywiście, jednym z zadań osób dorosłych jest wspieranie dzieci na poziomie psychicznym i tworzenie wokół nich atmosfery bezpieczeństwa - mówi Aleksandra Milczarek. - To zadanie najważniejsze, choć rozumiem, że na co dzień, w gąszczu zadań rodzicielskich i celów stawianych przed nauczycielami, trudno jest zawsze mieć przed oczami coś tak niemierzalnego jak dbanie o zdrowie psychiczne dziecka. Jestem jednak przekonana, że zarówno rodzice, jak i inni dorośli którzy pracują z dziećmi, odczuliby dużą ulgę, gdyby dbali o swój dobrostan psychiczny i regularnie przypominali sobie, że dziecko, które czuje się bezpieczne i zauważone, rozkwita i znacznie chętniej współpracuje z dorosłymi. - Rodzice powinni poświęcać czas dzieciom i rozmawiać z nimi, ale nie wtedy, kiedy jest problem, tylko zawsze - uważa Michalina Kulczykowska, również wieloletnia konsultantka telefonu zaufania. - Powinni interesować się tym, co dzieje się w życiu dziecka, nawet sprawami z pozoru błahymi, bo tylko wtedy ono będzie chciało rozmawiać o poważniejszych problemach. Dlatego potrzebna jest szeroko zakrojona eduka- cja rodziców, warsztaty rodzicielstwa oraz wsparcie specjalistyczne. Nauczyciele powinni natomiast najpierw skupiać się na dobrostanie ucznia, a nie na jego ocenach. W programach nauki powinny pojawiać się zajęcia na temat dbania o zdrowie psychiczne, o tym jak działają emocje, a także o seksualności i funkcjonowaniu różnego rodzaju relacji. Książki do zadań specjalnych Od roku w księgarniach pojawiają się sukcesywnie książki nazywane przez Widnokrąg, wydawnictwo, które podjęło się ich tłumaczenia i wydania, korzystając z dofinansowania ministra kultury i dziedzictwa narodowego, książkami do zadań specjalnych. Przeznaczone są dla wszystkich: psychologów, pedagogów, nauczycieli, rodziców i dla dzieci. Historie w nich przedstawione mogłyby wydarzyć się w każdym miejscu Europy. - Mówienie wprost o problemach psychicznych, samooka-. leczeniach, myślach czy próbach samobójczych jest konieczne do tego, by takim tragediom zapobiegać i chronić zdrowie psychiczne młodych osób - uważa psycholog. - To właśnie nieporuszanie tego tematu czy zamiatanie go pod dywan jest najgorszym, co można zrobić. Młode osoby przez takie podejście obawiają się mówić 0 problemach i uważają, że trzeba je ukrywać. Książka „Przyjaciele na śmierć i życie” pokazuje, że każdy człowiek może mieć problem, ale najważniejsze jest, aby otrzymać odpowiednią pomoc i wsparcie. W „Kwietniu Pletniu” główna bohaterka przeżywa jeden z najczęściej występujących wśród nastolatków problemów - ataki lęku i paniki. Jednocześnie fabuła jest też świetną lekcją dla rodziców -nie zawsze konieczne jest bowiem wymyślanie coraz innych terapii, bo najważniejsza “ jest nasza obecność. Natomiast * „Wolfgang (niezwyczajny)” - 2 bohaterem książki jest chłopak w spektrum autyzmu, z całą masą wynikających z tego faktu kłopotów z adaptacją w społeczeństwie i nawiązywaniem relacji - może być dla nas wszystkich nauką, że inność nie musi być przeszkodą, a wręcz wartością. 30 minut Terapeuci mówią, że wystarczy nawet 30 minut dziennie poświęcone dziecku, aby nawiązać z nim dobrą i zdrową relację, w której będzie się ono do nas zwracać z problemami 1 dzięki czemu będziemy mogli szybko zareagować i zapobiec tragedii. Jedna zaufana osoba w otoczeniu dziecka może sprawić, że poczuje ono, że nie jest samo z problemami i będzie miało więcej siły, żeby sobie z nimi poradzić. 6 • KUCHNIA Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 24-25.09.2022 IV kuchni Pyszne i aromatyczne dania z grzybami w roli głównej Jeśli ktoś zasmakował grzybów, używać ich będzie w kuchni już zawsze. Bez ich niepowtarzalnego aromatu wielu potraw nie można by przyrządzić, a na pewno nie byłyby one tak smaczne Do potrawużywamy grzybów świeżych, mrożonych, solonych, kiszonych lub suszonych, a jako dodatek podajemy te marynowane. Aromatu i smaku grzybów nie przebije i nie zastąpi żadna przyprawa. Uszlachetniają swym smakiem wiele sosów i farszów. Dodajemy je do kiszonej kapustyibigosu. Pasują do każdego rodzaju mięsa, podnoszą smakrisotta. Nadziewamy nimi różne paszteciki i pierogi. Same w sobie mogą stanowić odrębne danie -na przykład smażone kanie popularnie zwane sowami. Kapelusze tych grzybów po oczyszczeniu wystarczy zamoczyć w jajku, obtoczyć w tartej bułce i usmażyć na patelni aż do uzyskania złotego kolom. Doprawione solą i pieprzem stanowią aromatyczną i niezapomnianą przekąskę. Błyskawicznie można przyrządzić danie z kurek, maślaków lub podgrzybków, podsmażając na patelni te grzyby z cebulką, a potem dusząc je w śmietanie. Doprawione i posypane natką pietruszki podajemy z ziemniakami, puree ziemniaczanym lub, jeśli ktoś woli, ze wszelkimi rodzajami kasz. Bardzo smaczne są też kurki lekko podsmażone na samym maśle lub jajecznica z kurkami. Niezwykle aroma- tyczny jest sos kurkowy, który może być doskonałym dodatkiem do mięs smażonych, pieczonych i grillowanych. Pasuje do wołowiny, wieprzowiny i dziczyzny, ale także na przykład do pieczonego pstrąga. Grzyby te można również stosować jako dodatek do dań makaronowych. Nie ma prawdziwego sosu myśliwskiego bez grzybów. Sos ten swoje walory smakowe zawdzięcza przede wszystkim grzybom oraz smażonemu boczkowi (lub kiełbasie śląskiej) z cebulką. Jeśli chcemy ugotować domową zupę grzybową ze świeżych grzybów, znakomicie nadają się do tego maślaki (po obraniu ich z lepkiej skórki) - zagwarantują one zupie intensywny grzybowy smak. Jako dodatek do mięs i wędlin świetnie sprawdzają się grzyby marynowane. Najchętniej zaprawiamy w ten sposób borowiki, podgrzybki, kożlarze i gąski zielone, ale także kurki lub rydze. Marynatę przygotowujemy zazwyczaj na bazie octu, dodając do niej w klasycznej wersji: liść laurowy, ziele angielskie i pieprz w ziarnach. W zależności od naszego smaku możemy ją dosładzać lub zachować bardziej lub mniej kwaśną wersję (zależy od proporcji octu i wody). Ocet, wodę wraz z przyprawami go- tujemy około 5 minut. Grzyby krótko gotujemy w posolonej wodzie i po odcedzeniu na sitku jeszcze ciepłe przekładamy do słoików. Ciepła zalewa musi je całe przykrywać. Słoiki zakręcamy i stawiamy dnem w górę. Z grzybami można też robić doskonałe tarty, gofiy, a nawet naleśniki... BATATY ZAPIEKANE Z GRZYBAMI 5-6 dużych batatów, kilka łyżek oleju do wysmarowanie błachy, łyżka masła,200g sera żółtego, 300g podgrzybków, sól, pieprz do smaku (najlepiej grubo mielony), listki pietruszki do dekoracji Bataty dokładnie umyć, ale nie obierać. Podgotować w osolo-nej wodzie 15 min, przekroić na pół, wydrążyć częściowo środki, żeby zrobić miejsce na farsz. Grzyby pokroić w grubą kostkę i gotować 2-3 minutyw posolonej wodzie. Następnie dokładnie odcedzić i podsmażyć na maśle na wolnym ogniu, przyprawić solą i pieprzem, wymieszać z pozostałym miąższem batatów. Farsz ułożyć w wydrążonych batatach. Z wierzchu posypać grubą warstwą startego sera. Na wysmarowaną olejem blachę ułożyć bataty, wstawić do nagrzanego piekarnika i piec w temperaturze200 st. C przez ok. 15 min. Podawać udekorowane listkiem pietruszki. (www.msm-monki.pl) FASZEROWANE POMIDORY ZGRZYBAMI 7 dojrzałych pomidorów. 20 g grzybów leśnych. 150 g boczku, 1 cebula 2 łyżki oleju. 1 woreczek ugotowanego białego ryżu. 20 g seta żółtego, 1 jajko, 2 ząbki czosnku przedśnięte przez praskę, sól. pieprz, oregano i posiekany szczypiorek Pomidory myjemy, odcinamy kapelusze i wydrążamy środki. Miąższ z pestkami przecedzamy, odlewamy sok, który będzie potrzebny do zapiekania. Kroimy boczek, ugotowane grzyby i cebulkę, podpiekamy na oleju, przyprawiając solą i pieprzem. Mieszamy z ugotowanym ryżem, dodajmy przyprawy i czosnek. Wbijamy jajko i dodajemy większość startego sera i pokrojony szczypiorek. Starannie mieszamy. Pomidory napełniamy farszem, posypujemy wierzch resztą startego sera, przykrywamy kapeluszami i przekładamy do naczynia żaroodpornego. Na dno naczynia wlewamy odrobinę oleju. Pieczemy w mocno nagrzanym piekarniku do 180-190 st. przez około 20 min. Po wyjęciu z piekarnika, polewamy powstałym sosem, (www.pekpol.pl) Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 24-25.09.2022 KUCHNIA • 7 OUICHE Z KURKAMI I ŚWIEŻYM CZĄBREM Składniki na dasto:250g mąki pszennej. 120 g zimnego masła. 1 jajko, 1 łyżka zimnej wody, szczypta soli; składniki na farsz: 200g świeżych kirek.1 cebula, 150gsera żółtego.300ml śmietanki 36 proc. 4jajka, 3 gałązki cząbru, sól i pieprz do smaku Mąkę trzeba przesiać przez sito i posiekać z masłem. Dodać pozostałe składniki i wyrobić ciasto. Zawinąć je w folię spożywczą i wstawić do lodówki na ok. 30 minut. Następnie rozwałkować i wyłożyć na blaszkę do tarty wysmarowaną masłem. Na wierzch położyć papier do pieczenia, na papier dwie garście surowej fasoli lub ryżu do obciążenia. Piec w rozgrzanym do 180 st. C piekarniku przez 15 minut. Usunąć papier i obciążenie. Kurki na farsz dobrze oczyśćmy i pod-duśmy przez parę minut na maśle, razem z cebulą pokrojoną w kostkę. Doprawmy do smaku solą, pieprzem, wymieszajmy i odstawmy. Śmietankę dokładnie rozmieszajmy z jajkami, a następnie dodajmy utarty na grubym oczku ser i posiekany cząber. Doprawmy do smaku solą i pieprzem oraz wymieszajmy. Tak przygotowaną masę wiejmy na podpieczony kruchy spód, a na wierzch wyłóżmy wcześniej przygotowane kurki. Całość pieczmy w rozgrzanym do 180 st. C piekarniku, do zru-mienienia (ok. 25 minut). (www.msm-monki.pl) NALEŚNIKI Z KASZĄ GRYCZANĄ I GRZYBAMI Naleśniki: 1 szklanka mąki pszennej. 2 jajka 1 szklanka mleka. 3/4 szklanki wody. szczypta soli. 3 łyżki roztopionego masła; farsz: 200gkaszygryczanej białej, 1 cebula posiekana 1 ząbek czosnku drobno posiekany, 1 garść suszonych grzybów, 1 łyżka posiekanej natki pietruszki, 1 łyżka bułki tartej. 1 łyżka masła, 1 łyżka sosu sojowego (opcjonalnie), sól, pieprz Grzyby namoczyć i ugotować. Wystudzić i posiekać. Kaszę ugotować. Na patelni rozgrzać olej, smażyć cebulę aż zmięknie dodać czosnek oraz grzyby i smażyć przez 3 minuty. Wyłączyć gaz, dodać pozostałe składniki, wymieszać i doprawić do smaku solą i pieprzem. Przygotować naleśniki -wszystkie składniki wymieszać, a następnie smażyć kilka minut aż się zarumienią. Gotowe napełnić farszem. Podawać na ciepło, (www.halina.eu) TARTAZGRZYBAMI masło, mąka 300g. żółtko 2 szŁ, woda 100 ml śmietanka 42 proc 100 ml. śmietana 18 proc 1 łyżka na porcję. cebiMal średnia, masło 1 łyżka, podgrzybek świeży lub mrożony250&kuria świeże lub mrożone 250g. pieczarka świeża 6 średnich sztuk, mąka 1 łyżeczka, sói, pieprz do smaku Do przesianej mąki dodać zimne, pokrojone masło. Całość posiekać nożem. Dodać żółtka, wodę i sól. Zagnieść ciasto, rozwałkowaći wyłożyć na blaszkę do tart. Podpiec w piekarniku ok. 10 min., wtemperaturze 200 st.C. Cebulę obrać, pokroić w półkrążki i podsmażyć na maśle. Podgrzybki i kurki oczyścić, krótko gotować w osolonej wodzie i odcedzić. Do cebuli wkroić oczyszczone pieczarki, dodać grzyby i chwilę podsmażyć. Dodać mąkę i wszystko razem dobrze wymieszać. Dolać śmietankę oraz doprawić całość solą i pieprzem. Zagotować powstały farsz i wyłożyć na pod- pieczone ciasto. Tartę piec w piekarniku w temp. 180 st. C, aż się zrumieni. Podawać z łyżką zimnej, kwaśnej śmietany lub z jogurtem naturalnym. NALEŚNIKI ZGRZYBAMI, ŻÓŁTYM SEREM I TYMIANKIEM Farsz: cebula IszŁ, olej rzepakowy 2łyżki. pieczarki500 g. podgrzybki świeże 50 g. śmietana 22% 150 ml. świeży tymianek 5-6 gałązek, ser żółty 150g, sól. pieprz czarny; składnia na ciasto naleśnikowe: mięto 300ml. mąka pszenna 1 szklanka. jć$co 1 szŁ. sól, cUkier, olej do smażenia Wszystkie składniki dokładnie wymieszać rózgą lub mikserem i usmażyć naleśniki z obu stron. Cebulę pokroić w kostkę i lekko zrumienić na oleju. Dodać pokrojone pieczarki i chwilę pod-dusić. Podgrzybki oczyścić, pokroić w cząstki, obgotować w osolonej wodzie przez 2 minuty, odcedzić i przepłukać zimną wodą. Dodać do pieczarek i cebuli, doprawić solą, pieprzem, świeżym tymianldem i dodać śmietanę. Całość doprowadzić do wrzenia, często mieszając. Usmażonego nale- śnika ponownie położyć na rozgrzanej patelni. Na górę wyłożyć 2-3 łyżki farszu i posypać startym serem żółtym. Boki naleśnika zawinąć do środka, przykryć pokrywką i smażyć ok. 2-3 minut. Tak samo postąpić z kolejnymi naleśnikami. Przygotowane naleśniki podawać z łyżką zimnej śmietany. (www.piatnica.com.pl x2) KROKIETY Z RYŻEM, GRZYBAMI I SZPINAKIEM 2 saszetki (200g) ryżu brązowego, 500 gpoc^rzybków (lub pieczarek) drobno pokrojonych, 4 ząbki czosnku drobno posieka-nego,2cetxJe drobno posiekane. lOOg szpinaku krojonego, sól i pieprz; ciasto: 6 jajek, bułka tarta. 300g mąki.500ml mleka 3 łyżki oleju, 1 szklanka gazowanej wody mineralnej, pół łyżeczki soli Ryż ugotować. Z mąki, mleka, oleju, 3 jajek, wody i soli zrobić ciasto na naleśniki. Usmażyć naleśniki. Na patelni rozgrzać odrobinę oleju. Zeszklić cebulę z czosnkiem, dodać grzyby i smażyć kilka minut, dodać szpinak i smażyć jeszcze 2 minuty. Połączyć składniki w misce, dodać jedno jajko i odro- binę bułki tartej. Nanaleśniki nałożyć farsz i zwijać krokiety. Obtoczyć w mące, jajku i bułce tartej. Smażyć na złoty kolor. (www.britta.pl) GOFRY Z KURKAMI opakowaniegofrów50gświe-żydi kurek, łyżka masła 4 plasterki szynki parmeńskiej. starty parmezan,KX)g twarogu pół-tłustego, K> fistków bazyfu, 3 łyżki śmietany 12 proc. sól i pieprz Kurki oczyścić na sucho szczoteczką lub pędzelkiem. Na patelni rozpuścić masło i podsmażyć grzyby na małym ogniu aż zmiękną. W miseczce wymieszać twaróg ze śmietaną i drobno posiekanymi listkami bazylii. Doprawić solą i pieprzem. Gofry zagrzać w piekarniku, aż delikatnie się zarumienią. Wyłożyć na talerze. Kurki zdjąć z patelni i położyć na papier aby osuszyć je z tłuszczu. Jedną stronę gofra posmarować twarożkiem bazyliowym, na wierzch położyć kurki. Zetrzeć parmezan na ciepłe grzyby, a na samym końcu położyć złożone na półplastry szynki parmeńskiej. Całość przykryć drugim, ciepłym gofrem. (www.dancake.pl) AUTOPROMOCJA 9 ORGANIZATOR: [24.pl [24.pl [24.pi , nasze dobre Z POMORZA Zdobgdź tytuł NAJLEPSZEJ MARKI z Pomorza Nie czekaj dowiedz się więcej! Katarzyna Kucaba TEL. 519 503 524 E-MAIL. katarzyna.kucaba@polskapress.pl NASZE DOBRE 2022 - JUŻ DOŁĄCZYLI DO NAS: Gros Koszaunski GłOS MARKOS ADAMUS iww'?№KTóbliWt URBANIAK INWESTYCJE STAKO» ^/r/ ./Cr EAR ENERGY rrffs/ Lalka taka jak Ty TERMINAL «habnttacji * Ł 8 • GWIAZDA Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 24-25.09.2022 Ida Nowakowska Uważa, że macierzyństwo zmieniło ją na lepsze Poświęciła dla miłości wiele. Los jednak miał dla niej niespodziankę. Dzięki temu zrobiła błyskawiczną karierę. Dziś spełnia się też jako mama IDA NOWAKOWSKA Tancerka, aktorka i prezenterka. Urodziła się w 1990 roku w Warszawie. Jest córkę pisarza Marka Nowakowskiego i Joanny Marii Żamojdo, siostrzenicy malarza Jana Lebensteina. Ukończyła szkołę baletową w Warszawie, a potem kurs aktorstwa oraz nauki polityczne na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles. Karierę rozpoczęła już jako dziecko w Teatrze Roma, potem występowała w Teatrze Buffo. W 2009 roku zdobyła puchar Polski w Disco Dance. Tańczyła w Metropolitan Opera w Nowym Jorku. W 2018 roku nawiązała współpracę z TVP. Była jurorką programów „You Can Dance" i „Dance, Dance, Dance". Od 2019 roku jest prowadzącą „Pytania na śniadanie". Miała własne programy „Ameryka da się lubić" i „Szlak nadziei". Prywatnie jest żoną dyplomaty Jacka Herndona. W maju 2021 roku urodziła syna Maksymiliana Marka. Paweł Gzyl pawel.gzyl@polskapress.pl Jest wtej chwili najjaśniejszą gwiazdą publicznej telewizji. Zaczynała od programów tanecznych, potem przyszło „Pytanie na śniadanie” i wreszcie największe imprezy plenerowe organizowane przez stację. Przekonuje do siebie pozytywną energią i dziewczęcą naturalnością. A przecież niedawno została mamą. Wystarczyło jej jednak kilka dni, by powrócić do pracy. Taka jest jedyna i niepowtarzalna - Ida Nowakowska. - Myślę, że nigdy nie osiągamy w życiu poczucia pełnego sukcesu. To, co robię, to moja praca i pasja. Wierzę głęboko, że Pan Bóg ma wobec mnie swój plan. Poddam mu się z całkowitą ufnością. A sukces, do którego dążę, nie jest z tego świata. Każda z naszych dróg jest inna, ale równie ważna - mówi w serwisie internetowym W Podróż. Cudowna przygoda Jej mama pojechała za młodu do Ameryki, by szukać szczęścia za oceanem. I znalazła - poznała tam wyklętego przez peerelowskie władze pisarza Marka Nowakowskiego. Pokochali się i wzięli ślub, a po 1989 roku wrócili do Polski. Rok później na świat przyszła Ida. Wychowywała się w otwartym domu, gdzie bywali znani ludzie kultury. Nic więc dziwnego, że i ona zaczęła przejawiać artystyczne zainteresowania. - Na samym początku był taniec nowoczesny i współczesny. Zawsze byłam energicznym dzieckiem, więc to był styl w sam raz dla mnie. Potem mama zapisała mnie na zajęcia przy szkole baletowej. Czułosiętamauręiat-mosferę baletu, ale to było jeszcze studium, a nie stricte szkoła baletowa. Na początku średnio odnajdywałam się w balecie. Trochę robiłam sobie żarty. Skakałam. Tylko pani się odwróciła, już coś kombinowałam - śmieje się w Plejadzie. Szybko dostrzeżonouldyten taneczny talent. Dlatego trafiła ffe ©£» ' Vf na przesłuchania do Teatru Buffo. „Bierzemy tę małą” - powiedział Janusz Józefowicz po jej występie i dziewczynka znalazła się w obsadzie słynnego musicalu „Metro”. Potem przyszedł czas triumfów w kolejnych tanecznych konkursach. Kiedy więc zgłosiła się do pierwszej edycji telewizyjnego show „Yóu Can Dance”, wydawało się, że nic jej nie zatrzyma. Niestety -odpadła. - Tobyła cudowna przygoda. Pierwszy raz mogłam wystąpić dla tak szerokiej publiczności. Byłam najmłodszą uczestniczką tamtej edycji. Dlatego moim zdaniem nie była to porażka, ale kolejne wyzwanie. Szkoda, że nie otrzymałam stypendium, ale i tak kolejne lata spędziłam tań- cząc i ucząc się u najlepszych nauczycieli na świecie - tłumaczy w „Gazecie Krakowskiej”. Uparty chłopak Kiedy przyszło do wyboru przyszłości, Ida postanowiła polecieć za ocean, by studiować prawo i aktorstwo na uniwersytecie w Los Angeles. W obcym mieście bardzo pomogła jej wiara, którą przekazali jej rodzice. Trafiła do polskiego kościoła i szybko zżyła się z tamtejszą wspólnotą. To był przełomowy moment w jej duchowej drodze. Choć na codziennych nabożeństwach była najmłodsza, wytrwała w swym zapale. - Ja zawsze chodziłam do kościoła, wierzyłam w Pana Boga, dla mnie to było bardzo normalne. Ale jak to u każdego, bywały w moim życiu różne okresy. Byłam wychowana w katolickiej rodzinie, ale oboje moi rodzice byli artystami i ta wiara chybabyła taka bardziej otwarta. Nie pamiętam, żeby ktokolwiek zmuszał mnie do chodzenia do kościoła. Sama chciałam -podkreśla w serwisie Alateia. Studiując aktorstwo, Ida poznała Jacka Herndona. Chłopak od razu stracił dla niej głowę. Polka nie była jednak nim początkowo zainteresowana. Tymczasem Jack nie dał za wygraną. „Co mam zmienić w sobie, żebyś mnie pokochała?” - pytał. Kiedy był bliski zdobycia serca dziewczyny, niespodziewanie zmarł jej tata. Ida przyleciała do Polski, a Jack za nią. Nie zważając na okoliczności... oświadczyłsię swej wybrance. - Siedziałam wtedy w Warszawie i on się bał, że ja już nie będę chciała wrócić do Stanów. Jak przyszedł do mnie z pierścionkiem (zresztą sam go zrobił), byłam w szoku, bo przecież byliśmy bardzo młodzi. Niby przyjęłam zaręczyny, ale bardzo się od niego oddaliłam. Nie chciałam się przywiązywać, bo skoro i tak ludzie, których kocham, odchodzą, to po co? -wspomina w Alatei. Nowa misja Jednak kiedy w jakiś sposób pogodziła się ze śmiercią taty, wzięła ślub z Jackiem w polskim kościele w Los Angeles. Choć chłopak miał przed sobą świetlaną przyszłość jako aktor, od-widziało mu się to zajęcie i postanowił zostać dyplomatą. Gdy wysłano go na placówkę do Chin, młoda żona była załamana. Myślała, że będzie pracować w Hollywood, ale miłość zwyciężyła i postanowiła towa- rzyszyć ukochanemu na wyjeź-dzie. Do czasu. - Pewnego dnia otrzymałam telefon od producentki programu „You Can Dance”, która zaproponowała mi rolę jurorki. Wbrew pozorom to nie była dla mnie łatwa decyzja. Aby wrócić do Polski i jurorować w tym show, musiałam zerwać współpracę z jedną z najważniejszych agencji tanecznych wUSA. Podjęłam to wyzwanie i nie żałuję. Dzięki temu jako jedyna w historii „You Can Dance” byłam najpierw uczestniczką, a potem jurorką - śmieje się w ,/Jazede Krakowskiej”. Ida świetnie wypadła na małym ekranie, telewizja postanowiła więc zaprosić ją do stałej współpracy. Prowadziła najpierw Sylwestra z Dwójką i Euro-wizję Junior, potem dostała się do „Pytania na śniadanie”, aż w końcu zasiadła w jury nowego programu tanecznego „Dance, Dance, Dance”. Największym wyzwaniem okazało się jednak dla niej poprowadzenie reality-show „Szlak nadziei”, w którym przeszła niegdysiejszy szlak armii Andersa. Mając status gwiazdy, pomyślała o macierzyństwie. Jack przeprowadził się do Warszawy i para zamieszkała razem. W maju zeszłego roku urodził im się synek, któremu dali imiona Maksymilian Marek. Narodziny synka nie zatrzymały jednak kariery Idy, która... już kilka dni po porodzie jawiła się w studiu telewizyjnym. Było to możliwe dzięki pomocy męża i mamy, którzy opiekują się maluchem, kiedy gwiazdę TVP wzywa praca. - Macierzyństwo zmieniło mnie w bardzo pozytywnym sensie oraz nadało mojemu życiu sens. Brzmi to górnolotnie, ale teraz mam w swoim życiu nową misję. Dużo osób mówi, że dziecko zabiera energię, ale tak naprawdę jest wręcz odwrotnie. Widzę to po sobie i po moich koleżankach, które dokładnie w tym samym czasie urodziły dzieci. Każda z nas nosi w sobie ogrom ciepła, miłości, energii i jest o wiele lepiej zorganizowana - podkreśla w Interii. Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 24-25.09.2022 PORADNIK • 9 Dla studentów Może warto sięgnąć po kredyt studencki? Jeśli potrzebujemy pieniędzy na studia, rodzina nie jest w stanie wesprzeć nas finansowo, a studia są na tyle absorbujące, że nie mamy czasu pracować, dobrym rozwiązaniem może być kredyt studencki Milena Kochanowska milena.kochanowska@polskapress.pl Podstawowym jego ce lem jest pomoc w finansowaniu bieżących potrzeb stu- | ; denta.Ico bardzo ważne - żaden bank nie wymaga od kredytobiorców rozliczania się z tego, na co przeznaczyli pożyczone środki. Zależny od dochodu Przyznawany na preferencyjnych warunkach i dostępny przez cały rok - to główne zalety kredytu studenckiego. Można się o niego ubiegać niezależnie od innych otrzymywanych świadczeń stypendialnych, wystarczy, że dochód na osobę w rodzinie nie przekroczy w roku ubiegania się okredyt3000 zł. Procedura składania wniosku jest jednorazowa, a student będzie otrzymywał kredyt przez cały okres studiów. Jakie banki mogą udzielić kredytu? Kredyt studencki jest udzie-lany przez wybrane banki komercyjne (ofemje go: PKO Bank Polski S.A., Bank Pekao S.A., Bank Polskiej Spółdzielczości S.A. i SGB-Bank S. A. wraz ze zrzeszonymi bankami spółdzielczymi). Jego preferencyjne warunki są możliwe dzięki dopłatom z Funduszu Kredytów Studenckich finansowanym z budżetu państwa. Jak złożyć wniosek? Wnioski o kredyt na rok akademicki 2022/2023 można składaćwformie papierowej lub przez internet. Wybierając tradycyjną formę, należy wejść na stronę internetową banku, znaleźć odpowiedni formularz, wydrukować go, wypełnić i złożyć w placówce. Chcąc wnio skować online, wystarczy wy-pełnić wniosek na stronie kredy- todawcy. Do wniosku zazwyczaj trzeba dołączyć: zaświadczenie z uczelni potwierdzające, że wnioskodawca jest studentem/doktorantem, oświadczenie o wysokości dochodów i liczbie członków rodziny, dodatkowe dokumenty wymagane przez bank niezbędne do oceny zdolności kredytowej i zabezpieczenia spłaty kredytu. Kto może się starać o kredyt i kiedy? O kredyt studencki można ubiegać się przez cały rok. Decyzja kredytowa powinna zapaść wciągu 30 dni. Okredytmoże sięubiegaćstudent (osoba studiach licencjackich, inżynierskich, magisterskich) do ukończenia 30. roku życia, który rozpoczął studia pized25. rokiem życia lub doktorant, który nie skończył 35 lat. Wniosek o kredyt może składać także osoba ubiegająca się o studia, wówczas wypłata kredytu nastąpi po uzyskaniu statusu studenta. Uwaga! W trakcie trwania kredytu bank może poprosić kredytobiorcę o przedstawienie ważnej legitymacji studenckiej lub doktoranckiej - kredytobiorca ma obowiązek 2 razy w roku potwierdzić swój status studenta. Nie można więc zrobić tak, że zaciągniemy kredyt, a ze studiów zrezygnujemy. Ile pieniędzy i dla kogo? O kredyt studenckimożnasię ubiegać niezależnie od innych otrzymywanych świadczeń stypendialnych. Wnioskujący musi mieć poręczyciela kredytu, na przykład rodziców czy rodzeństwo. Jeśli studentkredyto-biorca nie ma poręczycieli, może ubiegać się o poręczenie z Banku Gospodarstwa Krajowego lub Agencji RestrukturyzacjiiMo-demizacji Rolnictwa (studenci, którzy mieszkają na wsiach). Student sam decy-duje, w jakiej wysokości środki chce otrzymywać z banku w czasie studiowania. Można wybrać kwotę od 400 zł (rata obniżona), 600 zł (rata podstawowa) lub 800-1000 zł mie-f sięcznie (rata podwyższona). W trakcie pobierania kredytu studentmoże dokonać zmiany wysokości otrzymywanych środków, dostosowując je do aktualnych po- trzeb. Maksymalnie student może pobrać 60 transz kredytu, kwota pożyczki może więc wynieść 60 000 zł. W przypadku doktorantów jest to 40 transz, czyli40 000 zł. Co w razie zmiany kierunku studiów? Zmiana kierunku studiów nie wpływa na kredyt. Kredytobiorca ma jednak obowiązek powiadomić bank o każdym zdarzeniu, które powoduje - : ; wydłużenie okresu, na jaki udzielony został kredyt. Takie same zasady obowiązuj ą w przypadku, gdyniezaliczyłon semestru lub roku studiów czy skorzystał z urlopu dziekańskiego. W tym przypadku kredytobiorca ma również prawo do w banku wniosku o wydłużenie okresu kredytowania. Jeżeli bank się do niego przychyli, termin rozpoczęcia spłaty ulegnie wówczas zmianie. Kiedy i jaka spłata? Przez całą edukację i 2 lata po jej zakończeniu wszystkie naliczone przez bank odsetki spłaca państwo. Studentpokrywa jedynie odsetki naliczone po tym okresie. Rozpoczęcie spłaty następuje dopiero dwa lata od ukończenia studiów. Jest to czas na podjęcie pracy po stu diach i ustabilizowanie sytu acji finansowej. Mimo ze szłorocznych zmian, spłata kredytu odbywa się nadal na korzystnych warunkach finansowych. Kredyty udzielane po 18 grudnia 2021 r. mają zmieniony system wyliczenia oprocentowania - to połowa stawki będącej sumą marży banku i 1,2 stopy redyskontowej NBP. Marża może wynieść maksy malnie 2 proc. Daje to oprocentowanie wynoszące maksymalnie 4,93 proc. kredytów udziela-nych przed tym terminem oprocentowanie wynosi połowę stopy redyskontowej weksli NBP. Okres spłaty rozkłada się na okres dwukrotnośd pobierania kredytu, a więc miesięcznie absolwent spłaca połowę tego, co otrzymywał miesięcznie na studiach. Przykładowo student pobierający miesięcznie 400zł, dwa lata po zakończeniu studiów będzie spłacał około 200 zł miesięcznie plus odsetki, a jeśli wypłaty wynosiły1000zł - rata wyniesie 500 zł plus odsetki. Jeśli jednak kredytobiorca chce uregulować pożyczkę od razu po studiach, pozbyć się długu i tym samym zwiększyć swoją zdolność kredytową, wcale nie musi ^ czekaćna to, ażten okres upłynie. Nic nie stoi bowiem na przeszkodzie, aby bez żadnych opłat spłacił kredyt przed terminem. Gdy mamy problem ze spłatą... W przypadku trudności ze spłatą kredytu przewidziane są narzędzia odraczające spłatę lub zmniejszające wysokość miesięcznej raty. Umorzenie kredytu studenckiego Jeżeli trudna sytuacja życiowa będzie uniemożliwiała spłatę kredytu, wówczas może być on umorzony częściowo lub w całości. W przypadku trudnej sytuacji życiowej spłata może zostać zawieszona na maksymalnie 12 miesięcy. Można też zawniosko-wać o obniżenie rat do 20% swo-jegodochodu. W skrajnej sytuacji, czyli tzw. trwałej utraty przez kre-dytobiorcę zdolności do spłaty zobowiązań, kredyt może zostać zupełnie umorzony. Jeżeli student wykaże się bardzo dobrymi wynikami wnauce,umorzona zostanie mu połowa długu. Jeśli ukończy studia w gronie 10% najlepszych studentów, otrzyma obligatoryjne umorzenie nawet do 50% wartości kredytu. Dlaczego opłaca się wziąć ten kredyt? Chociaż kredyty studenckie od zeszłego roku wyższe oprocentowanie niż te wypłacane na starych zasadach, nadal, zdaniem fachowców, są najtańszym rodzajem długoterminowego kredytu. Przez cały okres studiów idwa lata po ich ukończeniu całe odsetki za studenta spłaca Fundusz Kredytów Studenckich. Pobezod-setkowym okresie oprocentowanie kredytu nadal jest niskie w porównaniu do pożyczek gotówkowych lub kredytów hipotecznych. FOT. Р1ХАВАУ, 123 RF 10 • MODA Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 24-25.09.2022 IV szafie Jaką torebkę wybrać - dużą czy małą i w jakim kolorze? W sklepach wybór jest duży, więc mamy w czym wybierać Natalia Krawczyk natalia.krawayk@polskapress.pl W zbliżającym się sezonie jesienno-zimowym projektanci zadbali, aby każda z nas znalazła idealną torebkę dla siebie, modnąifiinkęjonalną. Musi ona nadawać naszej stylizacji charakteru i być z nią spójna. Nierzadko jest to nielada wyzwanie. Możemy mieć też wątpliwości, czy dobraćją dobu-tów czy do ubrań. Umiejętnie dopasowane buty i torebka są bowiem kluczowe wbudowaniu naszej stylizacji. Jaki rodzaj torebki wybrać? Zastanówmy się więc na początku, czy torebka ma być elementem wyróżniającym się, czy posłużyć za tło. Kolejny krok to określenie jej rozmiaru -wybierając się na elegancką imprezę, warto wybrać koper-tówkę, idąc na zakupy najlepiej zdecydować się na funkcjonalną, dużą torbę lub plecak -będzie praktycznie i wygodnie. Z kolei do pracy lub na uczelnię można zabrać ze sobą klasyczną torbę typu aktówka lub worek czy plecak. Na spacer po parku najlepsza będzie listonoszka albo sportowa nerka. Torebka do butów? Nasuwa się pytanie, czy dobieranie torebki i butów w tym samym stylu i kolorze jest modne? Dzisiejsze trendy dają nam więcej swobody, a wspomniana zasada niektórym miłośniczkom mody kojarzy się z czymś przestarzałym. Przykładowo, zakładając granatowe obcasy, torebkę możemy dobrać w pastelach lub w odcieniach pomarańczu. Bardzo modnym i niezwykle szykownym rozwiązaniem jest tzw. total look, czyli postawienie na stylizację w jednym kolorze. Są to zestawienia, które przyciągają wzrok, wyglądają stylowo i niebanalnie, tym Torebki do ręki, bardzo ozdobne, były zarezerwowane na wieczór, teraz można je nosić także na co dzień Od kopertówek i shopperek w rozmiarze XXL po torby podróżne, plecaki i modele obszyte futrem. W nadchodzącym sezonie jesień-zima 2022-2023 każda miłośniczka mody znajdzie coś dla siebie CZYM SIĘ KIEROWAĆ PRZY WYBORZE TOREBKI? bardziej jesienią, kiedy mamy na sobie wiele warstw. W tym sezonie postawmy na beż, brąz, szarość, bordo i granat. Kupując torebkę w groszki, zrezygnujmy z obcasów w zebrę czy panterkę - istotny będzie w tym przypadku spójny wzór. Chociaż doświadczone stylistki zachęcają do łączenia ze sobą różnych wzorów, na przykład kropek i pasków, nie zawsze nam się to udaje. Zestawienie będzie wyglądało dobrze, ale tylko wtedy, gdy zrobimy to umiejętnie. Należy postawić na jeden, dwa akcenty, a pozostałe części garderoby powinny być raczej stonowanym tłem. Najbezpieczniej jest zaś wyeksponować jeden element - na przykład wzorzystą torebkę, by uniknąć nadmiaru wszystkiego. Modna, funkcjonalna, niebanalna, minimalna... Co będzie modne w sezonie jesień-zima 2022/23? Na wybie- gach mody królują torebki funk-cjonalne oraz te o niebanalnym kształcie. Wracają plecaki, które mimo wielu zalet przez kilka sezonów były nieco zapomniane. Są wygodne w noszeniu, zmieścimy w nich najpotrzebniejsze rzeczy oraz nie nadwerężymy kręgosłupa. Możemy wybrać elegancki model wykonany ze skóry lub ten z wodoodpornej tkaniny. Dzięki wielości fasonów możemy dobrać plecak do sportowej, miejskiej, jak i eleganckiej stylizacji - wszystko zależy od naszej wyobraźni. Kolejnym topowym trendem będą pakowne shopperki w rozmiarze XL, uszyte z zamszowej lub licowej skóry. Stawiamy tutaj na klasykę, mini-malistyczne detale i gładką formę. W opozycji do prostoty stają torby wykonane z futerka lub częściowo nim obszyte, tego typumodeleuczyniąkażdą stonowaną stylizację niepowtarzalną. Na wybiegach prezentowane są torebki wełniane, z owczej skóry lub ze sztucznego filtra. Tego sezonu najmodniejsze będą eleganckie modele z dodatkiem futra, kształtem przypominające półksiężyc. Na topie są również torebki-jamniłd. W zbliżającym się sezonie nasze serca mogą także podbić mikroskopijne torebki. Mieszczą niewiele, bardziej przypominają etui niż torebkę, ale są elementem dodającym uroku. Niebanalnym pomysłem będzie zakup torebek w dwóch rozmiarach i noszenie ich jednocześnie. Modne będą też wyraziste torebki o geometrycznym kształcie - małe puzderka, torebki noszone w dłoni, kuferki. Do garderoby warto zajrzeć w poszukiwaniu modeli torebek z lat 70. Wróciły te wykonane z miękkiej skóry z plecionymi rzemykami, płócienne lub farbowane ręcznie. Na wybiegach pojawiają się również modele kwiatowe, które znajdziemy w sieciówkach, u projektantów, ale także w sklepach z używaną odzieżą. Kolorowe i ozdobne Chociaż jesień kolorystycznie kojarzy nam się z barwami ziemi, tego sezonu nie bójmy się postawić na soczyste kolory talde jak fuksja, turkus i żółć. Coś dla siebie znajdą również miłośniczki błysku, bo projektanci lansują torebki połyskujące w futurystycznej formie. To właśnie srebrne i złote modele staną się niebanalnym dodatkiem do stylizacji. Wybierając torebkę na jesień i zimę, warto postawić na detale. Powracają modele z dużym logo, łańcuszkiem czy klapką. Słynne domy mody, na przykład Chanel, lansują torebki z wielkim brandem - logo może być wyhaftowane lub naszyte. Jeśli nie możemy pozwolić sobie na torebkę od projektanta, nie martwmy się. Warto rozejrzeć się w mniejszych sklepach, w których też można przecież znaleźć wiele ciekawych modeli. Torebka może być najbardziej zauważalnym akcentem naszej stylizacji, może więc być bardzo kolorowa O Niezwykle modne w tym sezonie będą niewielkie torebki, w których też niewiele się zmieści Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 24-25.09.2022 URODA/ZDROWIE • II Pielęgnacja Algi bogate i minerały Algi wykorzystuje się w kremach, żelach, płynach oraz maseczkach kosmetycznych. Należą do najchętniej wykorzystywanych składników preparatów do pielęgnacji ciała Milena Kochanowska m.kochanowska@glos.com Algi to grupa organizmów występujących w wodach oceanów, mórz, rzek oraz jezior. Niektóre z nich są organizmami jednokomórkowymi, które pojedynczo lub w koloniach pływają na powierzchni wody lub osiadają na dnie zbiorników. Inne, wielokomórkowe, zwane wodorostami, mogą osiągać wielkość nawet kilku metrów, zazwyczaj przymocowane są do podłoża tworząc swego rodzaju podwodne łąki. Nie każdy jednak wie, jak doskonale, te duże, i te małe glony, mogą wpływać na naszą skórę. Dlaczego w kosmetyce? W kosmetyce wykorzystuje się co najmniej 40 rodzajów glonów o rozmaitych właściwościach. Wszystkie zawierają białka, tłuszcze, węglowodany, pierwiastki, takie jak m.in. miedź, mangan, żelazo, jod, cynk, wapń, brom oraz witaminy z grupy B, A, C czy E. Ich szerokie zastosowanie w produktach pielęgnacyjnych z wiązane jest również z ich budową strukturalną, bardzo zbliżoną do plazmy ludzkiej. Dzięki tej właściwości mogą bardzo dobrze wnikać w głąb naszej skóry, przynosząc szybkie, oczekiwane efekty. Prócz tego, wspomagają przenikanie do niej innych składników pielęgnacyjnych zawartych w kosmetykach. Pożądane w wielu dziedzinach Dzięki bogactwu witamin i minerałów algi znalazły jednak szerokie zastosowanie nie tylko w kosmetologii, ale i w medycynie, biotechnologii czy dietetyce. Suszone algi można dodawać do potraw, jak inne przyprawy w takiej postaci. Namoczone doskonale sprawdzą się w zupach, sosach czy różnorodnych sałatkach. Już w połowie XIX wieku powstała nauka zwana algolo- Algi, zwane też glonami, wykorzystywane są w przemyśle farmaceutycznym, kosmetycznym i spożywczym gią, która zajmuje się badaniem właściwości i środowiska alg. Niezwykłe właściwości glonów - Alg zaopatrują naszą skórę w witaminy, aminokwasy, proteiny i składniki mineralne, co doskonale regeneruje tkanki i komórki, zapewniając im odpowiedni poziom nawilżenia - wyjaśnia Katarzyna Smolak, ko-smetolog. - Chronią komórki naskórka i skóry właściwej przed działaniem wolnych rodników, opóźniając tym samym proces starzenia. Lipidy występujące w glonach zawierają niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, wzmacniające barierę lipidową oraz likwidujące stany zapalne naskórka. Węglowodany wpływają z kolei Dzięki bogactwu witamin i minerałów algi znalazły szerokie zastosowanie nie tylko w kosmetologii na pracę gruczołów łojowych, działając bakteriostatycznie. Algi zawierają także duże ilości karotenoidów, a zawartość beta-karotenu w niektórych gatunkach jest czterokrotnie wyższa niż w marchwi. Dzięki temu działają przeciwstarzeniowo. WitaminaC działarozjaśniająco na przebarwienia oraz wzmacnia i uelastycznia ściany naczyń krwionośnych. Witamina E sty- muluje procesy metaboliczne zachodzące w skórze. Wysoka zawartość witamin z grupy B sprawia zaś, że algi są dodawane również do preparatów pielęgnujących cerę łojoto-kową. Mikroelementy zawarte w algach są dobrze przyswajalne zarówno przez nasz układ pokarmowy,jakipizez warstwę rogową naskórka. Najwięcej jest W kosmetyce algi wykorzystuje się w kremach, żelach, płynach, preparatach do masażu oraz maseczkach w nich: cynku, miedzi, bromu, jodu, wapnia, żelaza, magnezu i manganu. Składniki te wpływają na metabolizm komórkowy, wzmacniają naczynia krwionośne i normalizują działanie gruczołów łojowych. Chromą także przed wolnymi rodnikami i wzmacniają układ immunologiczny. Pielęgnacja i wspomaganie leczenia W kosmetyce algi wykorzystuje się w kremach, żelach, płynach, preparatach do masażu oraz maseczkach kosmetycznych, a także w odżywkach i żelach do pielęgnacji i układania włosów. Spośród alg słodkowodnych najchętniej wykorzystywana jest spirulina i chlorella, najczęściej w kosmetykach mających odmłodzić naszą skórę lub przyspieszyć jej regenerację. Spirulina rozjaśnia skórę, a chlorella ma właściwości oczyszczające, może być więc pomocna m.in. w walce z opryszczką. Brunatnice, zielenice i krosnorosty - algi morskie bogate w kwas alginowy i agar, mogą działać nawilża-jąco, napinająco, wygładzająco i ujędmiająco, ale również odżywczo, przeciwzapalnie i łagodząco. - Algi wykorzystuje się jako składniki preparatów do pielęgnacji ciała oraz twarzy, bo działają oczyszczająco, rewita-lizująco, nawilżająco i przeciwstarzeniowo - mówi specjalistka. - Jednak stosuje się je także w preparatach leczących schorzenia dermatologiczne, takie jak egzemy, łuszczyce, a także blizny. Glony są również jednym ze składników preparatów anty-cellulitowych. Dzięki zawartości kwasu alginowego stymulują przemianę materii i przyczyniają się do usuwania złogów tłuszczu. Potas, wapń, fosfor i magnez w nich zawarte wywołują efekt drenażu tkanek. Okłady z alg morskich działają wyszczuplająco i de-toksykująco. Algoterapia daje więc dobre wyniki w leczeniu otyłości, przy rozstępach skóry na brzuchu i piersiach. 12 • PODRÓŻE Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 24-25.09.2022 Zagranica W stolicy Wielkiej Brytanii jesienią organizowanych jest co najmniej 13 większych wydarzeń Gdzie zaplanować jesienny urlop, a może już sprawdzić, w którym miejscu jest najwięcej zimowych atrakcji na święta? W zaplanowaniu wypoczynku pomóc może ranking najlepszych miast świata na te pory roku PARYŻ, LONDYN CZY AMSTERDAM W JESIENNEJ SCENERII? Emil Hoff emil.hoff@polskapress.pl Zestawienie pokazuje, w którym mieście Europy, Azji i Ameryki panuje w danej porze roku najlepsza pogoda, najwięcej się dzieje i ceny są najniższe. Warto sprawdzić, jak prezentują się wyniki i gdzie najlepiej pojechać jesienią czy zimą. Na dłużej, na kilka dni, a może na święta Bożego Narodzenia czy sylwestra? Jak powstał ranking? Portal Bounce stworzył ciekawy ranking najlepszych miast świata na wypoczynek o każdej porze roku. Zestawienie może pomóc nam zdecydować, gdzie zaplanować urlop, weekendową wycieczkę w okresie świąt Bożego Narodzenia albo city break na sylwestrową imprezę. Ranking obejmuje metropolie półkuli północnej w Europie, Azji i Ameryce. W zestawieniu każde poddane analizie miasto otrzymało punktację w kilku kategoriach, takich jak: popularność (liczba wyszukiwań w Google pod kątem atrakcji i pór roku), pogoda (średnia temperatura i opady deszczu), liczba ciekawych wydarzeń (festiwali itp.) i ceny (przeciętny koszt noclegu w hotelu 3-gwiazdkowym). Ranking opiera się na liście najbardziej popularnych wśród turystów miast świata, stworzonej przez Euromonitor. Z listy wybrano następnie miasta z północnej półkuli, tak by pory roku przypadały w tych samych miesiącach. Za umowne okresy trwania pór roku przyjęto wrzesień-listopad - dla jesieni i grudzień-luty - dla zimy. Najlepsze miasta na wypoczynek jesienią Miejsce l. zajął Amsterdam. Według Euromonitora stolica Niderlandów to 11. najchętniej odwiedzane przez turystów miasto świata. Jesienią odbywa się tu aż 16 imprez i wydarzeń, w których warto wziąć udział, np. Festiwal Duńskiego Teatru, Fringe Festival, Red Light Jazz Festival. Średnia temperatura powietrza w Amsterdamie je-sienią wynosi prawie 12 stopni C, średnia cena za noc w 3-gwiazdkowym hotelu to 115 euro. Miejsce 2. przypadło Paryżowi. Paryż przed pandemią koronawirusa był najpopularniejszym wśród turystów miastem świata. Tak, to właśnie tu przybywało najwięcej turystów rocznie. Jesienią odbywa się w mieście 9 większych imprez i festiwali, w tym Nuit Blanche, podczas której otwarte są za darmo wszystkie muzea i galerie. Pogoda z reguły dopisuje - średnia temperatura jesienią wynosi ponad 12 stopni C, pada ok. 60 mm deszczu. Średnia cena hotelu wynosi jednak 138 euro, jest więc drożej niż w Amsterdamie. Miejsce 3. zajął Londyn. Stolica Wielkiej Brytanii to 8. najpopularniejsze wśród turystów miasto świata. Jesienią organizowanych jest 13 większych wydarzeń (na przykład targ antyków w Chelsea, Święto Tamizy, Trafalgar Square Festival; w październiku można też oglądać uroczyste otwarcie parlamentu, gdy król w karocy opuszcza Pałac Buckingham i udaje się do Pałacu Westmin-sterskiego). Niestety, ceny także są spore, przeciętnie 158 euro za noc w 3-gwiazdkowym hotelu. Inne ciekawe miasta, które warto odwiedzić jesienią Wśród pozostałych miast, uwzględnionych w rankingu na jesień, wysoko plasują się także: Berlin: 10 imprez, 104 euro za noc; Los Angeles: 7 imprez, aż 197 dolarów za noc; Wiedeń: aż 35 imprez, 94 euro za noc; Istambuł zajmuje pozycję 10. ex aequo z Rzymem; Sydney w Australii 15. Pekin 17., Tokio 20. W rankingu jesiennym nie znalazło się żadne miasto z Polski. Najlepsze miasta na wypoczynek w zimowej scenerii Ranking najlepszych miast do wypoczynku na zimę przy- pomina ten z jesieni, jednak kolejność na podium jest inna. Miejsce 1. zajął Paryż. Zimą w mieście odbywa się ll imprez, w tym słynne jarmarki bożonarodzeniowe w grudniu i noworoczna parada na Polach Elizejskich w styczniu. Ceny utrzymują się na poziomie 138 euro za noc w hotelu, za to temperatura spada do ok. 4,5 stopnia. Miejsce 2. tym razem przypadło Amsterdamowi. W grudniu w Amsterdamie trwa słynny Festiwal Światła, kiedy słynne kanały wypełniają się rozświetlonymi dziełami sztuki. Poza tym na turystów czeka jeszcze 10 innych imprez, a ceny od jesieni najczęściej nie ulegają dużym zmianom. Miejsce 3. znów zajął Londyn. Prawdopodobnie to właśnie w Londynie w grudniu trwają najsłynniejsze na święcie obchody świąt Bożego Narodzenia z wielką choinką, przywożoną z Norwegii, ustawianą na Trafalgar Square. Na turystów czeka także 8 innych imprez, pogoda dopisuje (jest przeciętnie cieplej niż na kontynencie i rzadziej pada), niestety, ceny pozostają wysokie. Inne ciekawe miasta, które warto odwiedzić zimą Miejsce 4. zajęła czeska Praga (7 wydarzeń, przeciętnie 70 euro za noc), 5. australijskie Melbourne (3 imprezy, 106 euro). W pierwszej dziesiątce znalazły się także Rzym, Barcelona, Madryt i Wiedeń. Nowy Jork zajął miejsce 9- ex aequo z Wiedniem (Wielkie Jabłko oferuje 23 imprezy, ale średnia cena za noc w hotelu zimą to aż 235 dolarów i więcej w okresie Bożego Narodzenia). I w tym rankingu nie znalazło się żadne polskie miasto. Nie oznacza to jednak, że mamy koniecznie wyjeżdżać za granicę. Ranking rankingiem, a pięknych miast i miasteczek do odwiedzenia ich jesienią czy zimą w Polsce nie brakuje. Kto chce, niech więc wyrusza na zagraniczne wojaże, a kto inny może zaplanować w tym czasie odpoczynek w przepięknej rodzimej, jesiennej lub zimowej scenerii. Według rankingu do Paryża najlepiej pojechać zimą, ale i jesienią warto się do niego wybrać Amsterdam znalazł się na podium wysoko - na 1. i 2. miejscu Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 24-25.09.2022 KRZYŻÓWKA • 13 Powiedzieli... MAŁŻEŃSTWO TO DLA MNIE ŁAD, PORZĄDEK (...) ROMANS TO CHAOS. PRZEKONAŁAM SIĘ JUŻ, ŻE ŁAD CIĄGNIE CIĘ KU GÓRZE, DAJE PRZESTRZEŃ DO ŻYCIA, NIEŁAD ZABIER4 ENERGIĘ NIE DAJĄC NIC Marta Żmuda Trzebiatowska, aktorka („Viva! ") Krzyżówka panoramiczna Litery z pól ponumerowanych od 1 do 29 utworzą rozwiązanie - myśl Cycerona. VIGA? W3M1SUV»31 iS3f 13l3vrvyd 3INVZVlMZ0d Słownik: abaka, Arbat, Attyka. 14 • POMORZE/OGŁOSZENIA DROBNE Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 24-25.09.2022 Powrót do świata Gryfitów. Powstała ważąca niemal tonę kopia płyty fundacyjnej Barnima XI Darłowo Wojciech Kulig Dobiegły końca prace nad stworzeniem repliki płyty fundacyjnej księcia Barnima XI z1538roku. Pamiątka. któr ą wykonał artysta z Kijowa trafi na dziedziniec darłowskiego zamku. Oryginalna płyta powstała w 1538 roku i umieszczona była na zamku w Darłowie w niszy klatki wieżowej skrzydła południowego. W1892 roku została przewieziona do Szczecina, gdzie do dziś zdobi wschodnie skrzydło Zamku Książąt Pomorskich. Wykonanie kopii płyty fundacyjnej księcia Barnima XI zajęło około dwóch miesięcy. Prace prowadził Oleksandr Kra-snoholovets, profesor na Wydziale Sztuk Pięknych Narodowego Pedagogicznego Uniwersytetu im. Dragomanova w Ki-jowie. Jest on twórcą między innymi pomnika Michaiła Dra-homanova w Kijowie, monumentalnej kompozycji „Historia druku” czy galerii rzeźbiarskich portretów wybitnych ukraińskich naukowców i profesorów. Dzieła artysty podziwiać można nie tylko w Kijowie, również w lwanó-Fran-kowsku, Czemihowie i innych miastach Ukrainy. Jak poinformowała nas dyrekcja Zamku Książąt Pomorskich w Darłowie, płyta o imponujących wymiarach 215 cm wy- - Ostatnim etapem będzie pomalowanie płyty i zamontowanie jej na dziedzińcu zamku - mówi Karol Matusiak, dyrektor Zamku Książąt Pomorskich w Darłowie sokości i 130 cm szerokości, przedstawia dziewięciopolową tarczę herbową trzymaną przez dwóch „Dzildch Mężów” (odzianych w skóry zwierzęce i turbany. Zawiera godła wszystkich ziem wchodzących w tym czasie w skład Księstwa Pomorskiego. Całość wieńczy tablica z inskrypcją w języku łacińskim. - To jest monumentalna tablica, która waży prawie tonę. Mieliśmy niesamowite szczęście, że profesor rzeźby z Kijowa przyjechał do Darłowa. Od razu wystąpiłem z prośbą, żeby wykonał kopię płyty. I dokonał tego w sposób idealny - podkreśla Karol Matusiak, dyrektor Zamku Książąt Pomorskich w Darłowie. Płyta mogłaby już zostać wystawiona, jednak ideą jest pomalowanie jej i wmontowa- nie tablicy na dziedzińcu zamku. Kiedy to nastąpi, poinformuje dyrekcja obiektu w późniejszym czasie. - Stworzenie tej płyty to bardzo ważne wydarzenie dla zamku. Naszą ideą jest powrócenie do świata Gryfitów. A tablica księcia Barnima XI jest jednym z elementów, który nas do tego przybliża - dodaje dyrektor. Co ciekawe, autor oryginalnej płyty, która znajduje się na dziedzińcu Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie, nie jest znany. Jak czytamy w informacji zamieszczonej na stronie szczecińskiego zamku, być może autorem jest artysta pochodzący z południowych Niemiec, tzw. mistrz płyt erekcyjnych. ©® KSIĄŻĘ BARNIM XI ÆÊÊm L ^ I L A Książę Barnim XI żył w latach 1501-1573. Był synem Bogusława X i Anny, córki Kazimierza Jagiellończyka. Z notki historycznej Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie można przeczytać, że Barnim XI był pierwszym protestanckim księciem Pomorza. W1530 roku uzyskał całkowitą samodzielność w rządzeniu księstwem pomorskim. Rok później, po śmierci swojego starszego brata, Barnim XI przeprowadził podział księstwa. W wyniku losowania Barnimowi przypadły ziemie na wschód od Odry. W1534 roku wprowadził na Pomorzu protestantyzm. Barnim XI występujący z przydomkiem Stary lub Pobożny był wielbicielem sztuki. Sam też tworzył rzeźby, kolekcjonował dzieła złotników. Na dwór książęcy sprowadzał wielu artystów, między innumi rzeźbiarza Hansa Peiseera, twórcę ołtarza do zamku w Oderburgu. E Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 347 3512 Przez internet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: Oddział Koszalin: ul. Mickiewicza 24,75-004 Koszalin, tel. 94 347 3512 Oddział Słupsk: ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103 Oddział Szczecin: Al. Niepodległości 26/U1,70-412 Szczecin, tel. 914813 310 RUBRYKI W OGŁOSZENIACH DROBNYCH: ■ NIERUCHOMOŚCI ■ FINANSE/BIZNES ■ HANDLOWE ■ NAUKA ■ MOTORYZACJA ■ PRACA ■ ZDROWIE ■ USŁUGI ■ TURYSTYKA ■ BANK KWATER ■ ZWIERZĘTA ■ ROŚLINY, OGRODY ■ MATRYMONIALNE ■ RÓŻNE ■ KOMUNIKATY ■ ŻYCZENIA /PODZIĘKOWANIA ■ GASTRONOMIA ■ ROLNICZE ■ TOWARZYSKIE Nieruchomości LOKALE UŻYTKOWE - DO WYNAJĘCIA HALA lOOm Koszalin, 606614218. KUPIĘ garaż murowany 535-480-794. Handlowe ANTYKI KRYSZTAŁY, inne starocie kupię, 506022528. SPORT I REKREACJA ROWERY używane różne 508-436-420. Motoryzacja OSOBOWE KUPIĘ A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 INNE SKUP-AUT wszystkie, 534-983-031. Praca ZATRUDNIĘ NAWIĄŻEMY współpracę z lektorami i nauczycielami j. obcych oraz ze studentami kierunków filologii obcojęzycznej. Koszalin, 602 436 415,94 346 3315. NIEMCY: murarz, cieśla, malarz, pomocnik, elektr, spawacz: 730011300 OSOBĘ samotną do domu na wsi, 506022528. 0010600141 Sentium - firma godna zaufania ^ Nie ryzykuj! Pracuj z najlepszymi! Zdrowie GINEKOLOGIA A-Z GINEKOLOG, 790-246-404 INNE ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 Usługi AGD RTV FOTO 59/8430465 Serwis RTV, LCD, plazma PRALKI Naprawa w domu. 603775878 BUDOWLANO-REMONTOWE CYKUNOWANIE bezpyłowe 502302147 INSTALACYJNE HYDRAULICZNE, tel. 607703135. PORZĄDKOWE SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w bigbagach, 607-703-135. Turystyka KRAJ - MORZE ŁEBA, tanie pokoje z łaz. 603-471-715 Różne ZŁOM kupię, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607703135. Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 24-25.09.2022 INFORMATOR • 15 Filharmonia wróciła do gry. Dobra wiadomość: bilety nie zdrożały „Kultura z Klasą”. Do wygrania nagrody finansowe Joanna Krężelewska Koszalin Filharmonia Koszalińska rozpoczęła 67. sezon artystyczny. Powróci Familijny Park Sztuki Będą niespodzianki-w planie są min. koncerty łączące muzykę z... architekturą. Filharmonia rozpoczęła sezon artystyczny 16 września. Solistą był Konstanty Andrzej Kulka, legenda polskiej wiolinistyki. Wykonał koncert Mieczysława Karłowicza, jeden z najwspanialszych utworów w repertuarze skrzypcowym. Po przerwie zabrzmiała VIII Symfonia czeskiego romantyka Antonina Dvoíáka, - Za nami dwa trudne lata związane z sytuacją pande-miczną i choć przyszłość też jawi się niezbyt wesoła, mamy dla państwa tylko dobre informacje - mówi Robert Wasilewski, dyrektor Filharmonii Koszalińskiej. - Wracamy do naszego normalnego rytmu koncertowego oraz sprzedaży biletów abonamentowych. Co ważne, ich ceny się nie zmienią - indywidualne kosztować będą od 30 do 40 złotych, a w abonamencie od 21 do 28 złotych. Pozostaniemy również przy sprawdzonej formule koncertów edukacyjnych dla dzieci i rodzin w ramach Familijnego Parku Sztuki. Bilety będą kosztować ll i 13 złotych. 67. sezon Filharmonii Koszalińskiej zapowiada się atrakcyjnie. Będą koncerty familijne, znane nazwiska i znane, ale też rzadziej grywane utwory Pierwszy z koncertów Familijnego Parku Sztuki - „Wesoła filharmonia” - odbędzie się już jutro, w sobotę, 25 września. W roli głównej Wojciech Bałtys, a to oznacza dużą dawkę wiedzy merytorycznej i humoru. W rozpoczynającym się sezonie słuchacze spotkają się również z niezastąpionym Andrzejem Zborowskim, który opowie o utworach bardziej i mniej znanych. Po raz szósty szefem artystycznym oraz pierwszym dy- rygentem Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Koszalińskiej będzie Jakub Chrenowicz. Przygotował program wielu koncertów i wiele z nich poprowadzi. 30 września - muzyczna ciekawostka. Andrzej Suska zagra II Koncert skrzypcowy Henryka Wieniawskiego. Artysta jest studentem Agaty Szymczew-skiej, zwyciężczyni XIII Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego w Poznaniu w2006roku. Agata Szymczew-ska, rodowita koszalinianka, przed konkursem wystąpiła w Filharmonii Koszalińskiej. Być może jej student powtórzy ten sukces, bowiem w październiku weźmie udział w 16. edycji prestiżowego wydarzenia. - Trzeci jesienny koncert również będzie niezwykłym wydarzeniem. 14 października wystąpi Jakub Kuszlik, laureat XVIII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fry- deryka Chopina. Zagra dzieło nieoczywiste i mało znane, kompozycję Klary Schuman. Po przerwie niebywała muzyka, nieobecna przez kilka lat na estradzie - VI Symfonia Antona Brucknera - informuje Jakub Chrenowicz. Filharmonicy mają również w planie nowy cykl koncertów kameralnych, organizowanych we współpracy ze Stowarzyszeniem Architektów Polskich. - Inicjatywa ta ma łączyć muzykę klasyczną z wykładami o architekturze obiektów związanych z kulturą, ale nie tylko. Chcemy gościć w Koszalinie wielkie postaci polskiej architektury - zapowiada Robert Wasilewski. I jeszcze jedna zapowiedź. - Również w tym sezonie w programie nie ma kompozycji radzieckich ani rosyjskich. Wspólnie z radą programową podjęliśmy decyzję, że nie będziemy prezentować muzyki związanej z kulturą rosyjską. Nie bojkotujemy kompozytorów, którzy nie mają bezpośredniego związku z agresją na Ukrainę. To wyraz naszej solidarności z Ukrainą, która walczy o wolność i niepodległość. Dla wielu naszych muzyków ma to również znaczenie emocjonalne. To jednocześnie wielka szansa, by zaprezentować publiczności utwory rzadziej wykonywane, ale również wielkie - podsumowuje Robert Wasilewski. ©® Anna Czerny-Marecka Słupsk Muzeum Pomorza Środkowego ogłasza m konkurs „Kultura z Klasą" przeznaczonego dla uczniów uczestniczących w muzealnych za- ~ jędach edukacyjnych. Zadanie polega na wzięciu udziału w jak największej liczbie różnorakich muzealnych zajęć, za co będą przyznawane punkty. HI edycja konkursu będzie trwała do 26 maja 2023 roku. Można zgłaszać grupy przez cały okres jego trwania poprzez wypełnienie Karty Zgłoszenia zgodnie ze wzorem dostępnym na stronie internetowej www.muzeum.slu-psk.pl. Zgłoszenie może zostać wypełnione przez opiekuna grupy lub dyrektora placówki, którą reprezentują uczestnicy. Wypełnioną kartę należy prze- ^ kazać do Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku osobiście, drogą pocztową na adres: Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku ul. Dominikańska 5-9,76-200 Słupsk, lub elektroniczną na adres: m.switaj@mu-zeum.slupsk.pl. Każda grupa wysyła tylko jedno zgłoszenie. Ogłoszenie wyników oraz rozstrzygnięcie konkursu nastąpi *** w dniu 13.06.2023 roku.Dla laureatów przewidziane są nagrody finansowej miejsce -1000 zł, II miejsce - 700 zł, III miejsce - 500 zł, wyróżnienie -200 Zł. ©® POGODA Krzysztof Ścibor Biuro Calvus Sobota Nad Pomorze dociera mniej wilgotne powietrze polarno morskie W ciągu dnia sporo chmur warstwowych i cały czas bez opadów. Temperatura max do 13:16°C. Wiatr słaby z południa. W nocy pogodnie, rano miejscami mglisto chłodno, nie-wykluczone lokalne przymrozki. Jutro pogodnie i sucho. Na termometrach max do 14:16°C. Wiatr umiarkowany z zachodu. Od wtorku więcej chmur możliwy deszcz. Pogoda dla Pomorza Prognoza dla Bałtyku Stan morza (Bft) 1 -2 Siła wiatru (Bft) \ -2 1010 hPa tł Kierunek wiatru 55 i 10 km/h 13 “12 ''Ustka o „O SłUPSK Darłowo 0 H4°iM Sławno Mielno ^ U 'KOSZALIN ' 12 Łeba ITCBSB W^dyslawowo n J'KîJi n Hé? Lębork Wejherowo X asm 15 1 A o Rewal ^rreira o l14°iiMI Świnoujście FlfíKíB Kołobrzeg {¡¡jfc Białogard S3B Kaifuzy GDAŃSK Ä' J'" >w o Kościerzyna Połczyn-Zdrój \ Szczecinek „ ,ot, Człuchów i Stargard Drawsko Pomorskie mm 5 km/h 1 Niedziela Ponied; Wtorek Środa Czwartek Piątek 1 o i m 4F i <#> I «T 16° 17° 12° 13° i 13° 14° ze i burza pochmurno mżawka | ciągły deszcz ciągły deszcz i burza j t* przelotny śnieg ;f |W" ciągły śnieg jjpę przelotny śnieg z deszczem ciągły śnieg z deszczem mgła \J marznąca mgła ^ śliska droga marznąca mżawka marznący deszcz zamieć śnieżna A opad gradu N kierunek i prędkość wiatru fS3 temp. w dzień TB temp. w nocy 15° temp. wody ' itr«» grubość pokrywy śnieżnej 1011 HPa ciśnienie i tendencja smog Pogoda dla Polski #0 cm Gdańsk Kraków Lublin Olsztyn Poznań Toruń Wrocław Warszawa $0cm $0cm 15° 16° 4p> 13° 18° 14° 16° 41» 14° 14 0 4* 16° 18° 4*» 15° 17 ° 14 ° 14° 18° 4t> 17 ° 4* Karpacz 14° 16° 41» Ustrzyki Dolne 13° 16° 4»» Zakopane 7 u 13° J»i Korzenie dźwięku - harmonia lasu Małgorzata Klimczak Szczecin Trwa MUSIC JJESIGNJORM FesthraL Jutro, 25 września, filharmonia zaprasza dzieci. EduFilharmonia przygotowała dla młodych melomanów niedzielne spotkanie z harmonią lasu, której wspólnie z artystami poszukają pośród leśnej flory i fauny. Drzewa są największymi sprzymierzeńcami życia na naszej planecie - produkują tlen, gromadzą wodę, regulują temperaturę. W niedzielny festiwalowy poranek zmienią salę kameralną w las i pójdą na spacer. Jego kierunek wyznaczą dźwięki leśnej fauny i flory -śpiewające ptaki, szeleszczące korony drzew, szumiące leśne potoki i buszujące w krzakach Las, dzieci i muzyka wiewiórki. Czy w lesie napotkają przeszkody, z którymi będą musieli samodzielnie sobie poradzić? Tak. Czy po tym spacerze będą tymi samymi ludźmi, którymi byli przed wejściem do leśnej gęstwiny? Nie. Początek leśnego koncertu w niedzielę o godz. 12. ©® FOT. MATERIAŁY PRASOWE 16 • A TO CIEKAWE Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 24-25.09.2022 Spisane przepisy. Pierwsza polska książka kucharska, czyli rzecz o gastronomii narodowej Mariusz Grabowski „Compendium Ferculorum, albo zebranie potraw” Stanisława Czarneckiego ukazało się w1682r. Przez kolejne 150 lat dzieło wznawiano kilkadziesiąt razy. WkońcuXVIIi na początku XVin w. książka była tak popularna, że przełożono ją nawet na język rosyjski. Zachowany rękopis znajduje się dziś w Rosyjskiej Bibliotece Państwowej w Moskwie, zaś z zachowanych świadectw wynika, że dla współczesnych Czemieddemu Rosjan staropolskie receptury uznawane były za „niezrozumiałe”. W Rzeczypospolitej potrawami Czemiecłdego zajadał się Jan III Sobieski, skądinąd wielki żarłok. Żołnierz, który został kucharzem Czemiecki nie miał herbu, przynajmniej nie od urodzenia. Pochodził najprawdopodobniej z rodziny kmiecej, być może mieszczańskiej, a urodził się w Strzyżowie (koło Krosna) należącego do Wielopolskich. W1645 r. objął funkcję kuchmistrza wojewody krakowskiego Aleksandra Michała Lubomirskiego, ale często rzucał kuchnię i parał się żołnierką. Walczył ze Szwedami, Moskwą i Tatarami - ponoć szczególnie odznaczył się w wielkiej, trzydniowej bitwie pod Warszawą - za co w 1676 r. został nobilitowany na sejmie koronacyjnym Jana Sobieskiego. W1670 r. został nawet mianowany sekretarzem królewskim Michała Korybuta. Miał być pokojowym króla -dowodzi prof. Renrada Ocie-czek w rozprawie „O dwu książeczkach Stanisława Czemiecłdego, pisarza i kuchmistrza z XVII wieku”. Czemiecki - szlachcic osiadł w Rożnowie, o czym świadczy własnoręcznie napisany przezeń list, podpisany „Z Rożnowa”. Były żołnierz rezydował w potężnej fortecy. W1689 n Czemiecki kupił od Marianny Straszowej Wolę Nieszkowską, wieś położoną niedaleko Nowego Wiśnicza. Lata te były czasem majątkowych sukcesów Czemiecłdego. Kolejnym potwierdzeniem sporego awansu społecznego Czemiecłdego była jego nominacja na urząd podsto-lego żytomierskiego. Awansu tego doczekał się prawdopodobnie już jako człowiek w pełni dojrzały. Był żonaty przynajmniej dwa razy. Z pierwszego małżeństwa z Anną Ro-żanecką pozostawił syna Jana i córkę Teresę Konstancję oraz Joannę. Przed 1683 r. Czer-niecki ożenił się z Agnieszką Bielską. Z tego małżeństwa pozostawił córkę Annę i syna Antoniego. 333 przepisy plus additament „Compendium Ferculorum” „Compendium...” nosiło dedykację dla Heleny Tekli Lu-bomirskiej, żony Aleksandra Michała, u którego służył Czer-niecki. W dedykacji Czemiecki zdradził, że kucharzył na jej dworze aż przez 32 dwa lata. W dziele znajdziemy przedmowę do czytelnika, w której autor wyjaśnił, że opisał „tylko to, z czym sam się stykał”. Dzieło było podsumowaniem wiedzy Czernieckiego na temat gastronomii doby baroku. Autor czuł się polskim szlachciurą i uważał, że również przynależna stanowi szlacheckiemu kuchnia musi był najlepsza na świecie. Nie bez przyczyny zatem bezlitośnie krytykował i wykpiwał popularną w ówczesnej Europie kuchnię francuską i z najwyższą niechęcią odnosił się do francuskich kucharzy. Skwapliwie wychwalał natomiast kuchnię - jak to pisał -„krajów cesarskich”, przez co rozumiał głównie Czechy i Węgry. Kto przestudiował jednakuważ-nie „Compendium Ferculorum” wie, że deklaracje te nie przeszkodziły mu jednak naśladować kuchmistrzów francuskich, z których receptur chętnie w swym dziele korzystał. W „Compendium...” nawet forma oddaje ducha epoki. W jego trzech rozdziałach Czemiecki zawarł po sto przepisów. W części pierwszej opisano potrawy z mięsa innego niż ryby, w rozdziale drugim umieszczono przepisy na dania z ryb, można też wyczytać sposoby polskie robienia sosów do ryb. Ostatnia część dzieła zawiera receptury na potrawy mleczne, choć w istocie poświęcony jest gotowaniu nie tylko potraw mlecznych, ale i przyrządzaniu pasztetów, tortów i ciast. Ta część nie jest tak spójna jak dwa poprzednie rozdziały i obejmuje już bardzo zróżnicowane potrawy. Każda z trzech części zawiera też tzw. additament (czyli uzupełnienie), na który składa się po dziesięć kolejnych receptur, dotyczących dodatków do opisywanych wcześniej potraw. Zwieńczeniem każdego rozdziału jest tzw. sekret kuchmi-strzowski. Czemiecki nie tylko spisał swe przepisy, lecz też snuł wokół nich refleksje o smaku, guście i wrażliwości, dawał porady, dzielił się sekretami organizacji uczt i wymieniał niezbędne składniki. „Dlatego też jego dzieło uważane jest za przekaz duchu sarmaty-zmu” - dowodzi prof. Jarosław Dumanowski, znawca kuchni dawnej. Czy to aby da się zjeść? Dawni Polacy mieli gusta znacznie odbiegające od dzisiejszych, a kuchnia Czemiec-kiego była tego praktycznym dowodem. Mistrz preferował smaki ostre, charakteryzujące się obfitym używaniem egzotycznych przypraw, nie tylko do mięs, ryb i drobiu, ale także do potraw mącznych i mlecznych. Do warzyw dodawał ogromne ilości pieprzu, szafranu, imbiru, gałki i kwiatu muszkatołowego, cynamonu, koriandru, kminku, octu, cukru, cytryn, limonek, piżma, pistacji, rodzynek i innych przypraw. Obficie używał także octu, który łączył zwykle ze „słodkością” (cukrem, sokiem, konfiturami, rodzynkami), co nadawało mięsom i rybom smak daleki od pierwotnego. Zgodnie z religijnym duchem epoki Kuchnia autora „Compendium ferculorum” charakteryzuje się dużą ilością dań postnych, zwłaszcza rybnych. Surowy post staropolski zabraniał spożywania nie tylko mięsa, ale także tłuszczów zwierzęcych, mleka, jaj, sera itp. Z tego względu dania postne należały do najlepiej rozwiniętych działów kuchni polskiej i najlepiej opracowanych przez Czernieckiego. Z mięs Czemiecki opisywał głównie wołowinę, cielęcinę, drób, dziczyznę i baraninę (jak wówczas mawiano: skopo-winę), niechętnie natomiast sięgał do dań z wieprzowiny, którą uważał za gorszą i niezdrową. Niechęć do wieprzowiny wynikała ponadto z lektury Biblii, gdzie jest zakazana. XVII-wieczna szlachta, uważa-jąca się poniekąd za „Naród wybrany”, po prostu jej unikała. Dania wieprzowe pojawiły się w książkach kucharskich wiek później, np. w „Kucharzu doskonałym” Wojciecha Wielądka z 1783 r. Cukier dodany do wszystkiego Dumą Czernieckiego był przepis na „Szczukę jedną całkiem nierozdzielną, nie roz-krajaną, smażona głowa, warzony śrzodek do rosołu albo kaszanatu, pieczony ogon”, kończący drugi rozdział jego dzieła poświęcony potrawom rybnym. Barokowy koncept polegał na postawieniu bie-. siadnikom nierozwiązywalnej na pozór zagadki: w jaki sposób przygotować w całości dużą rybę, która byłaby częściowo upieczona, częściowo ugotowana i częściowo usmażona? Rozwiązanie zagadki było stosunkowo proste, choć przy tym pracochłonne. W czasie opiekania szczupaka na rożnie należało część ryby polewać olejem i posypywać mąką, część obwiązać szmatką i polewać solonym octem winnym, a część przeznaczoną do upieczenia polać tłuszczem dopiero pod koniec przygotowywania. Z dzisiejszego punktu widzenia gastronomia autora „Com- pendium...” przyprawiłaby o ból głowy wszystkich dietetyków. Najczęściej używanym dodatkiem do potraw warzywnych, mięsnych i rybnych był bowiem cukier. W tomie umieścił tuzin sposobówna wyrabianie różnych smakowych rodzajów cukru. Czemiecki sypał go nawet do dań z kapłona, czyli kastrowanego i tuczonego koguta. W tomie możemy znaleźć nie tylko wiele sposobów na przyrządzenie samego ptaka, ale odgrywał on też ważną rolę w przygotowywaniu rosołu. Prof. Dumanowski dowodzi, że kuchnia, którą opisał Czer-niecki, znacznie różni się od tej, uznawanej dziś za „staropolską”. Rzadko używano wieprzowiny, najczęściej sięgano zaś po cielęcinę, wołowinę, drób, baraninę, ryby i ślimaki. Prawdziwy bigos nawet nie zawierał kapusty, a potrawy postne były bardzo kaloryczne, ponieważ zawierały dużo cukru i tłuszczu. „Ważną idea kuchni staropolskiej było łączenie smaków słodkich i: słonych, kwaśnych, ostrych, lub wszystkich naraz. Czemiecki uważał, że powinno się podkreślać kontrast smaków” - dodaje Dumanowski. „Opisanie aktu weselnego" W1697 r. Czemiecki wydał jeszcze książeczkę zatytułowaną pompatycznie „Dwór, wspaniałość, powaga i rządy Jaśnie Oświeconego Książęcia JM Państwa Rzymskiego [...] Stanisława hrabi na Wiśniczu i Jarosławiu Lubomirskiego”, w której opisał organizację i życie dwom wojewody krakowskiego Stanisława Lubomirskiego. „Publikacja ta zawierała także inne dzidko Czernieckiego zatytułowane »Opisanie aktu weselnego, który w Łańcucie roku 166118 Septembris Jaśnie Oświecony Jerzy Sebastian Lubomirski [...] sprawował córce swojej [...] Konstancji« - dowodzi Remada Ocieczek w tekście „O dwu książeczkach Stanisława Czernieckiego”. ©® Głos Redaktor naczelny Przemysław Szymańczyk. Z-cy red. nacz.: Marcin Stefanowski, Wojciech Frelichowski, YnonaHusaim-Sobecka. Prezes oddziału PiotrGrabowski. Dyrektor biura reklamy oddziału Ewa Żelazko. Dyrektor marketingu Robert Gramowski. Redakcja.SŁUPSK, ul. Henryka Pobożnego 19, teL598488100, redakqigp24@potskapressą)l. KOSZALIN, ul. Mickiewicza 24, tel943473552. redakqagk24@połskapress.pl. SZCZECIN, AI.Niepodległości26/U1,teL914813300iredakqa^s24@polskapress4)l. Druk Polska Press Oddział Poligrafia, 85-438 Bydgoszcz, ul. Grunwaldzka 229. POLSKA PRESS GRUPA Wydawca Polska Press Sp. z 0.0. ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, tel. 2220144 00, fax: 22 2014410 Prezes zarządu Tomasz Przybek Członek zarządu Dorota Kania Członek zarządu MałgorzataSkorwider Członek zarządu MiłoszSzuk www.gp24.pl www.gk24.pl www.gs24.pl ©©-umieszczenie takich dwóch znaków przy Artykule, wszczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwość jego dalszego rozpowszechniania tylko i wyłącznie po uiszczeniu opłaty zgodniezcennikiemzamieszczonymnastroniewww.gp24.pl/tresciiwzgodziezpostanowieniami niniejszego regulaminu. Dyrektor artystyczny Tomasz Bocheński Dyrektor marketingu, Rzecznik prasowy Wojciech Paczyński wojciech.paczynski@polskapress.pl Dyrektor kolportażu Karol Wlazło Agencja AIP kontakt@aip24.pl ?3C 59*.