XXXI FORUM EKONOMICZNE W KARPACZU 0010604176 PKN ORLEN WSPIERA POLSKI SPORT Firmy są coraz bardziej świadome, że sponsoring sportowy jest skutecznym narzędziem wspierającym działalność biznesową Więcej w ŚRODKU wydania Poniedziałek Nr 212 (4760) www.gp24.pl 12.09.2022 Nakład: 10.230 egz. Cena 3,90 zł (w tym 8% VAT) Słupsk. W mieście z parkingów i piwnic znikają rowery. Czy to już plaga kradzieży? str.4 Gmina Słupsk. Kolejna inwestycja w Swołowie. Upamiętni dzieje mieszkańców str. 6 Wielka Brytania. Naród żegna swoją ukochaną królową str. 2,13 Nr ISSN 0137-9526 770137 Nr indeksu 348-570 ■ III £ O n 1 c: 952015 BEZPIECZEŃSTWO WIELOZADANIOWY SAMOLOT NA NASZYM NIEBIE Myśliwce/nają dom. F-35 dla Świdwina Rajmund Wełnie Świdwin To już koniec. Su-22 radzieckie konstrukcje z lat 80. zeszłego stulecia będą musiały się wynieść. Na ich miejsce przylecą samoloty piątej generacji Lockheed Martin F-35 A Lightning n będą strzec polskiego nieba. Czasu wcale nie ma zbyt wiele. Wprawdzie pierwsze zamówione przez Polskę maszyny spodziewane są na naszym niebie mniej więcej za cztery lata, ale ten czas też trzeba wykorzystać. Nic dziwnego, że prace już trwają, mimo że oficjalne potwierdzenie nadeszło pod koniec zeszłego miesiąca. Z okazji Święta Lotnictwa minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak napisał na Twitterze, że w przyszłym roku do bazy w Mińsku Mazowieckim trafią południowokore-ańskie samoloty szkolno-bojowe FA/50, a bazą myśliwców F-35 będzie Świdwin. To oficjalne potwierdzenie decyzji, o której mówiło się od chwili podpisania umowy na dostawę F-35 dla polskiej armii. - Pragniemy potwierdzić, że jak przekazał 26 sierpnia wicepremier minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, drugą bazą lotniczą polskich samolotów wielozadaniowych Lockheed Martin F-35A Lightning II będzie 21. Baza Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie - odpowiada na nasze pytanie biuro prasowe MON. Dopytujemy o szczegóły, ale odpowiedź jest lakoniczna. - Na tym etapie jest zbyt wcześnie, by o tym informować -piszą urzędnicy w mailu. Tej decyzji Świdwin mógł się spodziewać, ale do końca nie był jej pewny. - To nie jest tak, że od pół roku wiedzieliśmy, że domem polskich F-35 będzie nasza baza - mówi podpułkownik Artur Kusztal, rzecznik prasowy 21. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie. - Dla nas to także nowa, dobra wiadomość. Również dla miasta, okolic i całego regionu. Czekamy teraz na kolejne decyzje dotyczące rozbudowy infrastruktury, aby przyjąć samoloty piątej generacji, jakimi są F-35. Myślę, że stworzenie jej zajmie 3-4 lata - dodaje. Czytaj dalej na str. 3 SPORT Tenis. Wielki triumf Igi Świątek. Wygrała turniej US Open w Nowym Jorku Magazyn sportowy 0010610977 REKLAMA Żeby zostać mistrzem świata trzeba najpierw zostać mistrzem podwórka ZGŁOŚ UTALENTOWANEGO, MŁODEGO SPORTOWCA Z TWOJEJ OKOLICY. WYŚLIJ FILM NA WWW.I.PL/MISTRZOWIE FOT. PAP/EPA/RAY ACEVEDO 2 • DRUGA STRONA Głos Dziennik Pomorza Poniedziałek, 12.09.2022 Jutro w naszej gazecie Strefa Biznesu • Wsparcie osłonowe dla firm jest potrzebne • Ubezpieczenia na życie inaczej. Nowe opcje w polisach •Trudne oszczędzanie w czasie inflacji AUTOPROMOCJA______________________________________________ ______0010573469 Zamów prenumeratę Głosu ®94 3401114 prenumerata.gdp@polskapress.pl prenumerata.gp24.pl Krolową kochano za konsekwencję Anita Czupryn Rozmowa - Myślę, że jakkolwiek Karol będzie miał problemy z udźwignięciem charyzmy matki, to nikt, nie uzna, że to jest koniec epoki - mówi prof. Wawrzyniec Konarski, politolog Jaka była pierwsza myśl, kiedy usłyszał Pan, że królowabry-tyjskanieżyje? Zwykle w tego rodzaju sytuacjach pojawia się we mnie pewnego rodzaju nostalgia za czasami, w których dana osoba z czymś mi się kojarzy. Mam więc w pamięci konkretne skojarzenie z królową Elżbietą, A mianowicie pamiętam rok 1977, kiedy w odwiedziny do moich rodziców przyjechała bliska koleżanka mojej mamy, z którą mama w czasie wojny była w jednym z domów dziecka w Rosji. Ta pani mieszkała z rodziną w Wielkiej Brytanii. To od tamtego momentu, jeszcze jako kilkunastoletni chłopak zacząłem interesować się koroną brytyjską, samą Elżbietą n, porównywać ją z Elżbietą I i obserwować, jak ją widzą jej formalni poddani. Takie było moje pierwsze, osobiste skojarzenie, na kanwie rozmów z osobami, które przyjechały do Polski w czasie srebrnego jubileuszu Elżbiety n, pochodziły z tamtego kraju i estymą darzyły królową. Można powiedzieć, że niejako królowa angielska wyznaczyła Panu ścieżkę zainteresowania. Wyznaczyła trochę na zasadzie a rebours, jak się można domyśleć, dlatego, że królowa brytyjska była symbolem państwa brytyjskiego, a wcześniej angielskiego, które było dominującym czy uciskającym Irlandczyków i Irlandię. Ale, jak się ktoś zajmuje jakąś tematyką, to zawsze badają, minimum, z perspektywy podwójnej, czyli z perspektywy napastnika, jak i ofiary. W związku z tym było to dla mnie niezwykłe interesujące doświadczenie, kiedy mogłem odnieść się w swoich dojrzewających już wtedy zainteresowaniach Irlandią, z tym, jaką rolę odgrywali monarchowie brytyjscy, wcześniej angielscy, jeśli chodzi o ten wielowiekowy konflikt. Prof. Konarski: - Pokazywała, że jest osobą z krwi i kości Ostatnio Brytyjczycy nie ukrywali swojej niechęci do rodziny królewskiej, ale jeśli chodzi o samą Elżbietę, to ona cieszyła się wielkim szacunkiem. Za co ją kochali? Myślę, że kochali ją za stabilność w poglądach. Elżbieta n była osobą nie ulegającą emocjom, które mogły być postrzegane jako nadmiernie emocjonalne. Ktoś może powiedzieć, że taka jest rola monarchy, żeby był w pewnym sensie arbitrem. Ale każdy monarcha czy mo-narchini to ludzie, którzy mają swoje cechy osobowościowe, swój temperament. Skądinąd wiadomo na przykład, że królowa duńska Małgorzata, która również nie miesza się do polityki, jest nałogową palaczką. Z tego co wiem, wielokrotnie musiała uciekać na tyły różnych spotkań oficjalnych, żeby zapalić papierosa. Uzależnienie od nałogu oczywiście czyniło ją osobą bardziej ludzką, ale generalnie Małgorzata słynie ze swojego temperamentu. Elżbieta II była zaś osobą, która, jeśli miała jakiś temperament, to go bardzo inteligentnie i mądrze ukrywała. Nie angażowała się w takie czy inne perturbacje dotyczące jej własnej rodziny, zarówno wtedy, gdy zginęła księżna Diana, ale i wtedy, kiedy pojawiły się różne spekulacje wokół tego, jakie będzie miała relacje z Camillą Parker Bowles. Można powiedzieć, że królowa angielska nie dawała asumptu do tego, żeby spekulować wokół tych kwestii. Najczęściej albo milczała, albo w sposób bardzo oszczędny do tych kwestii się odnosiła. To na pewno przysporzyło jej szacunku; kolokwialnie mówiąc, Elżbieta nie miała w sobie nic z kobiety, która ulegałaby chęci rozsiewania takich czy innych, kontrowersyjnych opinii. Nikt nie mógłby ją nazwać osobą, która byłaby skłonna do plotek. Zachowywała dystans i dzięki temu miała klasę. Ten dystans, wręcz chłód bardzo często podnoszono, jeśli chodziło ojej relacje i stosunek do najbliższych. Mówiono, że była niesprawiedliwa dla księżnej Diany, ale też Karola, swojego syna, a teraz - dla wnuka HairegoijegożonyMeghan. Mam problem, żeby to skomentować, dlatego, że nie byłem specjalnym fanem Elżbiety w momencie gdy, przez długi czas, spekulowano, czy będzie abdykować, co zrobi z Karolem, który się starzeje. Wiadomo było, że ma on ewidentnie widoczne frustracje, bo choć nominalnie starał się je ukrywać, to w istocie nie był w stanie temu zapobiec. Bądźmy szczerzy, Karol niezwykle długo czekał na ten swój moment; jest już mocno starszym panem. Zostaje królem w wieku, kiedy część władców abdykuje, a nie przejmuje tron. Byłbym nieuczciwy, gdybym tego nie powiedział, ale był taki czas, myślę, że lekko licząc ponad trzydzieści lat temu, kiedy uważałem, że kłopoty między Karolem a Dianą wynikają też zapewne z niespełnionych ambi-q'i Karola i również tego, co prawdopodobnie było kontrastem do temperamentu Diany, bo ona miała temperament, udzielała się w wielu różnych sprawach, była osobą, która chciała zaistnieć i w pewnym sensie stała się celebrytką swoich czasów, co na pewno Elżbiecie się nie podobało. Wówczas, te trzydzieści lat temu na tej podstawie sformułowałem wniosek, co mogą potwierdzić moi studenci, który nie do końca przedstawiał Elżbietę w dobrym świetle. Powiedziałem mianowicie, że jako starsza pani, która widzi takie czy inne problemy tożsamościowe swojego syna po prostu powinna abdykować i dać mu szansę, żeby został królem. A samej, w otoczeniu osób, które ją darzą szacunkiem, dożywać czasu emerytury. Dlaczego tego nie zrobiła, jak Panmyśli? Pamiętajmy, że mówimy o okresie lat 90, kiedy na obszarze Wysp Brytyjskich działy się pewne istotne kwestie. Skończył się okres thatcheryzmu, czyli mocnego konserwatyzmu, który później zaowocował, szczerze mówiąc słabą pozycją premiera, jaką zademonstrował John Major. Nie poradził sobie ze spuścizną po Mar-garetThatcher. Potem pojawił się nadambitny Tony Blair, który znakomicie czuł się w nowej epoce i bardzo mocno przygotowywał się do funkcji premiera. Ale jeśli mówimy o okresie 1995-2000, to pamiętajmy, że był to newralgiczny moment dla fundamentalnego konfliktu w Irlandii Północnej. Dopiero w 1998 roku udało się ostatecznie dojść do porozumienia i je zawrzeć - stąd mamy ten słynny Wiella Piątek - i przypieczętować zakończenie tej gorącej fazy konfliktu. Można powiedzieć, że nad tym wszystkim osobą, która trzymała swoisty parasol ochronny nad temperaturą dyskusji, była królowa Elżbieta II. Czy teraz Wielka Brytania, ale też Australia, Kanada i wiele in.-nych państw, które uznawały ją za głowę państwa przyjmą bez szemrania zwierzchność króla Karola? W wielu państwach rodziły się pytania w rodzaju „po co w ogóle nam rodzina królewska, po co nam monarchia’? Po kolei. Po pierwsze pamiętajmy, jak odchodzi osobowość wybitna, a Elżbieta na pewno była taką władczynią, z perspektywy nawet dziejówbry-tyjskich, to każda osoba, która przyjdzie po niej, będzie miała przed sobą poważne wyzwania. To jest podobnie jak w uprawianiu bieżącej polityki, gdzie każdy silny lider na tyle mocno wyznacza pewne standardy i pokazuje swoją kontrolę nad strukturą, na czele której stoi, że jego następca czy następczyni musi mieć z powodów naturalnych poważny problem. W związku z tym Karol zostając królem Karolem ID, jak już się o nim mówi, będzie miał ten kłopot. On na pewno będzie się starał, jak sądzę, bo jednak długo na to wszystko czekał, ale myślę, że nie będzie wybierał drogi, która miałaby polegać na tym, że ma w jakimś stopniu przyćmić swoją matkę, bo to jest z góry skazane na porażkę. Przypuszczam, że jako człowiek doświadczony, starszy pan, po prostu postara się w sposób bezbolesny przejąć rytualne kompetencje głowy państwa brytyjskiego bez szukania luk czy pokazywania, że ma inne, być może bardziej aktywne emploi polityczne, bo to nie będzie miało żadnego sensu. Karolowi będzie bardzo trudno dźwignąć schedę i oczywiście cały czas będzie porównywany ze swoją ważną matką. Elżbietall zdążyła jeszcze przed śmiercią poznać nową premier Liz Truss i powierzyć jej misję stworzenia rządu, co też uznawane jest za symbol. W ogóle bardzo często jeśli się mówi o królowej angielskiej, to przewija się to słowo - symbol. Naturalnie, to dowód na występowanie bardzo dużej atencji ze strony osób publicznych w Wielkiej Brytanii wobec zwyczajów, które są przyjęte jako obowiązujące w polityce. To wszystko ma wielką rangę symboliczną, a symbolika w systemie brytyjskim naprawdę jest bardzo istotna. To, że Liz Truss otrzymała formalną akceptację ze strony królowej jest bardzo symbolicznym domknięciem pewnej ciekawej epoki - oto odchodzi wybitna osobowość, która jest kobietą i daje carte blanche innej kobiecie, która od tej pory ma szansę budować swoją pozycję jako osoba sprawująca najwyższy urząd wykonawczy w sensie praktycznym. O angielskiej królowej mówiono często, że jest pryncypialna, chłodna, ale chyba nie można powiedzieć, że była nudna? Może trzymała się kartki w wystąpieniach i nie mogła pewnych rzeczy powiedzieć, ale niejako puszczała oko do społeczeństwa choćby wyborem kolorów ubioru. Przede wszystkim miała bardzo dobry gust; była też na tym tle ciekawym kontrastem wobec na przykład swego męża Filipa, który, jako osoba wojskowa, lubił nosić mundury. Trzeba przyznać, że Elżbieta II nosiła się z klasą, zawsze była doskonale ubrana, ale nie był to ostentacyjny przepych. Była dyskretna. W ten sposób pokazywała, że tak jak jest na dystans wobec bieżących sporów politycznych, tak stara się też nie eksponować swojej obecności w sensie wizualnym aż tak mocno. Mówiącotym, że niebyła nudna, mam tu na myśli wizerunek Elżbiety n, jaki wykreowała popkultura, bo tu kró-lowa angielska też odegrała wielką rolę. Odegrała. Warto przypomnieć, że miała wpływ formalny na to, jak się odbiera na przykład eksplozję brytyjskiego rocka. Celowo o tym mówię, bo przecież paru znanych muzyków zostało przez nią „uszlachco-nych”. To też oznaczało, że ona nie jest osobą obojętną na sukcesy Beatlesów, Rolling Stones czy samego Roda Stewarta. Krótko mówiąc królowa pokazywała, że jest osobą z krwi i kości, reaguje na to, co się dzieje w świecie show biznesu, nie zamyka się w szklanej kuli i nie udaje że tego nie ma, tylko pokazuje, że artyści, które tworzą dobry wizerunek, jeśli chodzi o twórczość, o kreowanie w Wielkiej Brytanii, są przez nią doceniani. Jak najbardziej miała swój wpływ na to, co nazywamy kulturą masową, także w aspekcie muzycznym. Bardzo dbała o to, aby z pałacu nie wypływały żadne sekrety; to, co wiemy o rodzinie królewskiej w dużej mierze ukształtował serial „The Crown”. Jej śmierć to zmieni? Na pewno wypłyną niektóre rzeczy, na przykład kolejne fakty dotyczące jej relacji z synem Karolem. Być może pojawią się spekulacje, wokół tego, dlaczego nie chciała abdykować, kiedy było takie oczekiwanie te dwadzieścia kilka lat temu. Być może pojawią się pytania o to, co mogło zdecydować o ewolucji jej relacji na plus z Camillą Parker Bowles, bo jej relacje z Dianą były jednak na minus. To wszystko są sprawy, które zostaną w jakimś stopniu podjęte przez dziennikarzy. Jednakowoż myślę, że niezbyt szybko. Myślę, że jakkolwiek Karol będzie miał problemy z udźwignięciem charyzmy matki, to z drugiej strony nikt, kto jest poważnym komentatorem spraw brytyjskich nie uzna, że to jest koniec epoki, w sensie dosłownym - że jest to początek tendencji ku republice. Taka idea w Wielkiej Brytanii wydaje się bardzo odległa. Głos Dziennik Pomorza Poniedziałek, 12.09.2022 3 nasz REGION MIASTKO Ukrywał się przez rok, zauważył go policjant po służbie Miastecki policjant po służbie zatrzymał 25-latka poszukiwanego do odbycia półrocznej kary więzienia za pobicie. Policjant zauważył poszukiwanego na ulicy i skontaktował się z miejscowymi kryminalnym. Policjanci wspólnie podeszli do mężczyzny, a gdy ten zorientował się, że to policjanci, zaczął uciekać. Po krótkim pościgu został zatrzymany. ANG DYŻURNY GŁOSU Alek Radomski, tel. 510 026 884 Na Czytelników czekamy w redakcji „Głosu Pomorza" § w Słupsku przy ulicy H. Po-5 bożnego 19 oraz pod adre-2 sem poczty elektronicznej: 2 alarm@gp24.pl. Myśliwce mają dom. F-35 dla Świdwina Dokończenie ze str. 1 Jeśli komuś wydaje się, że samoloty przylecą i już, jestwbłę-dzie. Stworzenie infrastruktury dla ich stacjonowania to jest wyzwanie. Na szczęście w Świdwinie o tym wiedzą. - Cieszymy się z tego ogromnie, bo oznacza to nie tylko wielomiliardowe inwestycje w infrastrukturę wojskową, drogową i mieszkaniową, miejsca pracy, ale. przede wszystkim podtrzymanie 70-letniej tradycji świdwiń-skiej bazy lotniczej - mówi Mirosław Majka, starosta świd-wiński. - Wiemy, że w Świdwinie gościli także ostatnio Koreańczycy i w latach 2025/26 może tu także stacjonować eskadra FA/50. Modernizacja bazy lotniczej w Świdwinie trwa już od jakie- goś czasu. Zbudowano już drogę łączącą płytę cargo z drogą kołowania. A wcześniej za ponad 21 milionów zł wojsko zleciło budowę gmachu wojskowej straży pożarnej na lotnisku w Świdwinie. - Inwestycje w Świdwinie są już prowadzone od jakiegoś czasu - mówi Maciej Szopa, ekspert z branżowego portalu de-fence24.pl. - Decyzję o lokalizacji bazy polskich F-35 w Świdwinie oceniam pozytywnie pod wieloma względami. Przede wszystkim istnieje tam już tradycja i kultura związana z obsługą samolotów, innego typu i z innej epoki, ale na pewno trzon kadry można zachować, przeszkolić i przygotować do obsługi samolotów 5. generacji. Uchronienie bazy przed likwidacją ma także oczywiście ogromne znaczenie dla lokalnej społeczności, dla której wojsko to poważny pracodawca. Świdwin znajduje się w północno-zachodniej Polsce, co też ma znaczenie w obliczu zagrożenia atakiem ze wschodu. W razie ataku rakietowego np. z obwodu kaliningradzkiego, załogi samolotów będą miały czas, aby poderwać swoje maszyny w trybie alarmowym. Ponadto baza w Świdwinie ochrania także pas nadmorski przed desantem czy ata- kiem hybrydowym oraz szlaki morskie do polskich portów. Burmistrz Świdwina Piotr Feliński liczy na około 800 etatów związanych z obsługą samolotów. Do tego dojdą rodziny lotników i cywilnych pracowników. - Dodatkowo, przynajmniej na początku, będzie u nas sporo Amerykanów. Liczymy, że może przybyć 2-3 tysiące mieszkańców (dziś w Świdwinie mieszka około 16 tysięcy osób - red.) - mówił nam burmistrz. Obecnie Świdwin jest jedynym domem polskich samolotów bombowo-szturmowych radzieckiej produkcji SU-22. Z biało-czerwoną szachownicą lata już tylko kilkadziesiąt z ponad stu (łącznie z wersjami szkoleniowymi) kupionych w latach 80. XX wieku. Konstrukcyjnie SU-22 to samolot mocno już przestarzały, który dawno powinien być wycofany z uzbrojenia, ale ponieważ nie ma go czym zastąpić, jest wciąż modernizowany i utrzymywany na chodzie, aby podtrzymać nawyki pilotów i obsługę do czasu pojawienia się nowych maszyn. 32 wielozadaniowe myśliwce piątej generacji F-35A Lightning II Lockheed Martin wraz z całym wyposażeniem towarzyszącym i usługami szkoleniowymi mają kosztować w sumie około 4,6 miliarda dolarów. Umowę z USA podpisano w2021 roku. F-35 zastąpią pora-dzieckie MIG-29 i SU-22. Rosyjska agresja na Ukrainę i wzrost zagrożenia na wschodniej flance NATO sprawiły, że modernizacja polskiej armii stała się priorytetem. Stąd m.in. szybka decyzja o zakupie szkolno-bojowych FA/50 z Korei. ©® XXXI Forum Ekonomiczne w Karpaczu Adam Burak: „Traktujemy inwestycję w sport jako biznes” Sportowe PKB jest już wyższe niż PKB generowane przez cały polski przemysł spożywczy. O tym, dlaczego warto inwestować w sport, dyskutowali uczestnicy tegorocznego Forum Ekonomicznego w Karpaczu. - Firmy są coraz bardziej świadome, że sponsoring sportowy jest skutecznym narzędziem wspierającym działalność biznesową, dlatego sportowe PKB z pewnością będzie konsekwentnie rosło -mówił Adam Burak, członek zarządu PKN Orlen ds. komunikacji i marketingu. Podczas XXXI Forum Ekonomicznego w Karpaczu odbyła się dyskusja pt. „PKB polskiego sportu - od aktywności fizycznej do rozwoju gospodarczego”. Według danych przedstawionych w raporcie Pulsu Biznesu, roczna wartość polskiego sportu wynosi ok. 47 miliardów złotych. To więcej niż wartość rodzimego przemysłu spożywczego. - Jestem przekonany, że z roku na rok sportowe PKB będzie rosło. Coraz więcej firm dostrzega, że marketing sportowy i sam sport pozwala aktywnie promować markę nie tylko w kraju, aie też za granicą, realnie wspierając w ten sposób działania biznesowe - powiedział Adam Burak, członek zarządu PKN Orlen ds. komunikacji i marketingu. - Orlen zawsze inwestuje odpowiedzialnie. Wspieramy kluby i związki sportowe, które duży nacisk kładą na szkolenie dzieci i młodzieży. Dobrym przykładem jest Polski Związek Piłki Siatkowej. Dzięki naszemu wsparciu i zaangażowaniu związku w pracę z młodymi sportowcami, mamy dziś silne kadry młodzieżowe. Tym samym możemy być spokojni, że w kolejnych latach nadal będziemy odgrywać kluczową rolę na mistrzostwach świata - dodał. Zdaniem uczestników debaty, szkoleniu dzieci i młodzieży sprzyja infrastruktura sportowa w Polsce, która jest już na wysokim poziomie. Wyzwaniem jest natomiast zachęcenie społeczeństwa do aktywności fizycznej. Witold Bańka, były minister sportu, obecnie prezes Światowej Agencji Antydopingowej, chwalił model skandynawski, który bardzo mocno promuje codzienną aktywność fizyczną w szkołach poprzez zajęcia sportowe lub długie spacery pod opieką nauczyciela. - Tak się buduje dobre nawyki- podkreślił prezes Bańka. Z kolei Adam Małysz, prezes Polskiego Związku Narciarskiego stwierdził, że: - Polska jest w światowej czołówce pod względem poziomu organizowanych imprez sportowych. Musimy natomiast włożyć jeszcze dużo pracy w to, by skutecznie zachęcać Polaków, a w szczególności • młodzież do uprawiania sportu. To w przyszłości zaprocentuje - przekonywał mistrz w skokach narciarskich. 0010604190 ECONOMIC, ACCElFRATG*, - Dobrych przykładów nie trzeba szukać daleko. Warto popatrzeć na naszych sąsiadów. W Czechach bardzo popularne jest bieganie, jazda na rowerze, czyli dyscypliny, które nie wymagają dużych nakładów finansowych. W Polsce także obserwujemy pozytywne zmiany w tym kierunku, pewną modę na sport. Mam nadzieję, że nie jest to chwilowy trend, tylko trwała zmiana w świadomości społeczeństwa - podsumował Adam Burak, członek zarządu PKN Orlen. Adam Burak, członek zarządu PKN Orlen ds. komunikacji i marketingu Wyrazy głębokiego współczucia Marcie Konarskiej »z powodu śmierci Teścia składają Zarząd, koleżanki i koledzy ze Spółdzielni Mieszkaniowej „Kolejarz" w Słupsku_________ 4 • WYDARZENIA W trzech gminach będzie nowy asfalt i nowe chodniki Prace przy przebudowie dróg łączących trzy gminy: Lipnica, Tuchomie, Borzytuchom. inwestycja otrzymała dofinansowanie z Polskiego Ładu Andzrej Gurba Powiat bytowski Trwają prace przy przebudowie 18 kilometrów dróg łączących trzy gminy -Lipnica, Tuchomie, Borzytuchom -oraz drogi wojewódzkie nr 209,212z drogą krajową nr 20. To największa tegoroczna drogowa inwestycja w powiecie bytowskim. Otrzymała dofinansowanie z Polskiego Ładu. To prawie 15 min zł. Pozostała kwota (nieco ponad 2,5 min zł) to udział powiatu bytowskiego (50 procent) i trzech gmin - Lipnica, Tuchomie i Borzytuchom. Wielkość gminnych udziałów zależy od zakresu piać na terenie każdej z gmin. Leszek Waszkiewicz, starosta bytowski przypomina, że przetarg na zrealizowanie inwestycji wygrało konsorcjum trzech firm. Koszt tych robót to prawie 17,5 min zł. - Każda z firm wchodzących w skład konsorcjum wykonuje prace na swoim odcinku. Na przykład w Struszewie zbudowano już kanalizację deszczową. Na odcinku Upiłka -Osusznica praktycznie wszystko jest przygotowane pod wylanie asfaltu - mówi Leszek Waszkiewicz. W ramach tej inwestycji wykonane zostaną nowe nawierzchnie asfaltowe, a na niektórych odcinkach nastąpi także poszerzenie dróg. Po- wstaną również nowe chodniki i zatoki autobusowe. Wzmocnione zostaną pobocza. Na terenie gminy Borzytuchom prace rozpoczęto w Struszewie i dalej przez Chot-kowo dojdą one do granicy z gminą Tuchomie. Na tym odcinku nie są planowane prace w Modrzejewie, bo przeprowadzono je już wcześniej. W samym Tuchomiu wykonany zostanie tylko fragment chodnika (nie ma innych potrzeb). Kolejne roboty trwają od granicy gminy Tuchomie (Ciemno) do Gliśna Wielkiego. A następnie do Borzyszko-wych, gdzie na poszerzonej Największa tegoroczna drogowa inwestycja w powiecie bytowskim ma dofinansowanie z Polskiego Ładu. To prawie 15 min zł. drodze będzie nowy asfalt, i nowe chodniki. W Ostrowi-tem sfrezowany zostanie asfalt, a następnie położona zostanie nowa nawierzchnia. Końcowy etap przebudowy to odcinek Upiłka - Osusznica, do drogi wojewódzkiej nr 209. W samych miejscowościach jest już nowa nawierzchnia. Zakończenie prac zaplanowano w grudniu br. ©® Rowery znikają z piwnic i parkingów Głos Dziennik Pomorza Poniedziałek, 12.09.2022 Areszt za pobicie. Wpadł drugi podejrzany 0010611421 0010609527 Magdalena Olechnowicz Słupsk Czy to plaga kradzieży rowerów w Słupsku? W ubiegłym tygodniu dwa rowery skradziono sprzed liceum przy ul. Szarych Szeregów, kolejny z Osiedla Hubal-czyków. Sprzed Liceum Ogólnokształcącego nr I w Słupsku rowery kradziono dzień pod dniu. Oba były przypięte do stojaków pod wiatą rowerową, którą wybudowano niedawno w ramach rewitalizacji bulwarów nad Słupią. Codziennie korzystają z niej uczniowie, którzy wolą do szkoły przyjeżdżać rowerem niż komunikacją miejską. W kolejnym dniu rower skradziono na Osiedlu Hubal-czyków. Tym razem złodziej włamał się do piwnicy, w której trzymany był jednoślad. Wiata rowerowa przy I LO w Słupsku. To z tego miejsca skradziono ostatnio dwa rowery Czy to już plaga kradzieży rowerów w Słupsku? Policja na razie tego tak nie określa, ale przyznaje, że zgłoszeń jest sporo. Były one częste także w czasie wakacji. - Każdorazowo w takich przypadkach policjanci prowadzą czynności, które mają na celu ustalenie okoliczności i sprawców kradzieży. Przesłu- chują świadków i sprawdzają okoliczne monitoringi, aby ustalić tożsamość osób, które dokonały kradzieży - zapewnia - mówi mł. asp. Jakub Bagiński, oficer prasowy Komendy Miej -skiej Policji w Słupsku. Czasami te działania przynoszą skutek. - Rower skradziony kilka tygodni temu w Słupsku przy ul. Tuwima, wrócił do właściciela po niespełna dwóch godzinach, a sprawca poniósł konsekwencje. Również w Ustce w ostatnim czasie policjanci zatrzymali 33-latka, który jechał ukra-2 dzionym chwilę wcześniej ro-§ werem-przypomina Jakub Baji giński. § Pod koniec sierpnia słupska g policja opublikowała także wi-> zerunki dwóch sprawców kra-jj dzieży roweru sprzed marketu 2 w Kobylnicy, gdzie zainstalowane są kamery. Niestety, pomimo obrazu z monitoringu, jednośladu nie odnaleziono. - Zachęcamy do znakowania rowerów. Wygrawerowanie na rowerze indywidualnego numeru ma zadanie prewencyjne, a takie pojazdy są mniej atrakcyjne dla złodziei dlatego, że trudniej je sprzedać - mówi rzecznik słupskiej policji. Za kradzież grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. ©® Bogumiła Rzeczkowska Łeba Na bzy miesiące do aresztu trafił 24-letni podejrzany o ciężkie pobicie 22-letniego lęborczanina w Łebie. Mężczyzna nie przyznaje się do zarzutu. To drugi podejrzany zatrzymany wtęj sprawie. Chodzi o pobicie 22-latka i spowodowanie u niego ciężkich obrażeń. - Do zdarzenia doszło w drugiej połowie czerwca na skwerze w Łebie - informuje Marta Szatkowska, rzeczniczka prasowa lęborskiej policji. - Z materiałów sprawy wynika, że 22-letni mieszkaniec Lęborka został zaatakowany przez dwóch mężczyzn. Jeden z nich uderzył go w głowę, przez co pokrzywdzony przewrócił się na ziemię. Wtedy drugi ze sprawców zaczął go kopać w brzuch i klatkę piersiową. Sprawcy uciekli, a22-lat-kowi pomógł świadek zdarzenia, który wezwał pogotowie ratunkowe. Mężczyzna doznał bardzo poważnych obrażeń wewnętrznych, które zagrażały jego żydu. Został przewieziony do szpitala. - Zajmujący się tą sprawą po-licjand szybko ustalili, kto może być odpowiedzialny za to przestępstwo. Dwa dni później zatrzymali 19-latka z Lęborka, który uderzył w głowę pokrzywdzonego - relacjonuje Marta Szatkowska. - Mężczyzna usłyszał zarzuty naruszenia czynności narządu ciała pokrzywdzonego, przestępstwa zagrożonego karą piędu lat pozbawienia wol-nośd. Tymczasem drugi z napastników, wytypowany przez policję jako sprawca ciężkiego pobicia 22-latka, ukrywał się ponad dwa miesiące. Kilka dni temu i on został zatrzymany. - Zatrzymali go policjand patrolujący Lębork. W okolicy dworca PKP ich uwagę zwróciło nerwowe zachowanie mężczy- zny, który próbował się przed nimi schować. Policjanci nie pozwolili mu uciec. Podczas legitymowania potwierdzili, że to 24-letni lęborczanin poszukiwany do prowadzonej sprawy -dodaje rzeczniczka. Według zgromadzonych dotychczas materiałów dowodowych zatrzymany 24-latek spowodował u pokrzywdzonego ciężki uszczerbek na zdrowiu w postad choroby realnie zagrażającej jego żydu. - Wobec pierwszego z podejrzanych w tej sprawie zastosowaliśmy dozór policji, zakaz opuszczania kraju oraz zakaz wszelkichkontaktówzpokrzyw-dzonym. Mężczyzna ten przyznał się do zarzutu - mówi Patryk Wegner, szef Prokuratury Rejonowej w Lęborku. - Wobec drugiego z podejrzanych Sąd Rejonowy w Lęborku na nasz wniosek zastosował trzymiesięczne tymczasowe aresztowanie. 24-latek nie przyznaje się do zarzutu. Prokurator dodaje, że motywem pobidabyły najprawdopodobniej nieporozumienia finansowe, ale śledztwo trwa i więcej szczegółów nie ujawnia. Przestępstwo zarzucone 24-latkowi jest zbrodnią zagrożoną karą od trzech do 15 lat pozbawienia wolności. ©® Aresztowanie 24-latka podejrzanego o ciężkie pobicie w Łebie Wyrazy głębokiego współczucia Naszej Koleżance Grażynie Ługowskiej z powodu śmierci Mamy ' składają Zarząd, Koleżanki i Koledzy Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej Sp. z 0.0. ________________w Słupsku_______________ FOT. POLICJA LĘBORK Głos Dziennik Pomorza Poniedziałek, 12.09.2022 REKLAMA • 5 NA POWROT DO SZKOŁY Do 15.09 promocyjne tankowania z programem VITAY. Każde do 50 litrów taniej! z KARTĄ DUŻEJ RODZINY Ważna karta VITAY albo Wirtualna Karta VITAY wraz z kuponem promocyjnym uprawnia do uzyskania rabatu na 50 I benzyny lub oleju napędowego w wysokości 30 gr/l lub 40 gr/l w przypadku posiadaczy Karty Dużej Rodziny. Każdy dodatkowy litr powyżej 501 rozliczany jest według ceny ofertowej podanej na dystrybutorze wtrakcie tankowania. Promocja nie obejmuje autogazu (LPG), nie łączy się z innymi programami rabatowymi i promocyjnymi i jest ograniczona czasowo - termin obowiązywania w Regulaminie promocji. Promocja dla Zarejestrowanych Uczestników ORLEN VITAY. Regulamin promocji oraz lista stacji uczestniczących w promocji na stronie vitay.pl/rabaty 6 • WYDARZENIA Głos Dziennik Pomorza Poniedziałek, 12.09.2022 Pikbaza ze wsparciem. Przeciwdziałanie przemocy ma być skuteczniejsze Kolejna inwestycja w Swolowie. Upamiętni dzieje mieszkańców Magdalena Olechnowicz Słupsk Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Słupsku rozpoczyna program działań dla osób doświadczających przemocy. Ośrodek właśnie otrzymał dofinansowanie na realizację tego zadania. Dofinansowanie w kwocie 76 tys. zł pochodzi ze środków Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej i jest przeznaczone na realizację programu „STOP Przemocy z PIKBAZĄ”. Projekt skierowany jest do mieszkańców Słupska, osób dorosłych, dzieci i młodzieży, osób zagrożonych lub dotkniętych przemocą w ror dżinie. Całkowita wartość projektu to 95 tys. złotych. - Część pieniędzy, które otrzymaliśmy z ministerstwa przeznaczymy na pomoc prawną i psychologiczną. Organizujemy też spotkania edukacyjne dotyczące przemocy dla seniorów i młodzieży - informuje Daria Treder, pedagog, psycholog, koordynator Punktu Interwencji Kryzysowej i Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie. -Przede wszystkim jednak finansujemy psychologiczne wsparcie dla osób, które doświadczają przemocy. To jest nasz główny cel. Te osoby otrzymują od nas pomoc prawną i psychologiczną, mediacje, które często są po- trzebne w sprawach rodzinnych, konfliktowych. Nie każdy wie o istnieniu PIKBAZY, czyli Punkcie Interwencji Kryzysowej i Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie w Słupsku, a jej działalność jest wszechstronna. - Z młodzieżą rozmawiamy o cyberprzemocy, o przemocy rówieśniczej, o prawach człowieka. Tłumaczymy im, że mają prawo do nietykalności, wyjaśniamy, gdzie szukać pomocy, gdy się ta przemoc po- Projekt skierowany jest do mieszkańców Słupska, osób dorosłych, dzieci i młodzieży, osób zagrożonych lub dotkniętych przemocą w rodzinie jawi. Z seniorami rozmawiamy o tym, jak w ogóle rozpoznawać, że ktoś z naszych znajomych czy przyjaciół doświadcza przemocy. Do kogo się zwrócić o pomoc. Informujemy, jakie senior ma prawa -czym jest prawo do godności, do szacunku, do autonomii. Chcemy też spotkać się z dzieciakami, które są w placówkach wychowawczych, czy z nastolatkami, które przebywają w rodzinach zastępczych, z nastolatkami, które są u progu samodzielności -mówi Daria Treder. ©® REKLAMA 0010608975 W OGŁOSZENIE Prezydenta Miasta Słupska o wyłożeniu do publicznego wglądu projektów miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego Na podstawie art. 17 pkt 9 uetawy 2 dnia 27 marca 2003 roku o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2022 r. poz. 503) oraz na podstawie: uchwały Rady Miejskiej w Słupsku XXII/383/20 z dnia 30 września 2020 roku w sprawie przystąpienia do opracowania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego „Westerplatte-Dwernickiego”, uchwały Nr IW55/19 Rady Miejskiej w Słupsku z dnia 30 stycznia 2019 r. w sprawie przystąpienia do opracowania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego „Pomorska II” w Słupsku, zawiadamiam o wyłożeniu do publicznego wglądu projektów miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego ..Westerplatte-Dwernickiego" i ..Pomorska II” w Słupsku wraz z prognozami oddziaływania na środowisko w dniach od 19 września 2022 r. do 10 października 2022 r. w Wydziale Polityki Przestrzennej Urzędu Miejskiego w Słupsku, pi. Zwycięstwa 1 pok. 105, w godzinach: poniedziałek 7:30-16:30; wtorek-czwartek 7:30-15:30; piątek 7:30-14:30 oraz na stronie Biuletynu Informacji Publicznej Miasta Słupsk w zakładce „Planowanie przestrzenne”. Dyskusje publiczne nad rozwiązaniami przyjętymi w projektach planów miejscowych odbędą się w sali nr 110 w Urzędzie Miejskim w Słupsku, pi. Zwycięstwa 3, w dniu 3 października 2022 r. o godzinach: 15:00 - Projekt MPZP „Westerpalatte-Dwernickiego”, 15:30 - Projekt MPZP „Pomorska II”. Zgodnie z art. 18 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, każdy kto kwestionuje ustalenia przyjęte w projekcie planu miejscowego może wnieść uwagi. Uwagi należy składać na piśmie, ustnie do protokołu w Wydziale Polityki Przestrzennej Urzędu Miejskiego w Słupsku, siedziba ul. Plac Zwycięstwa 1,76-200 Słupsk lub za pomocą środków komunikacji elektronicznej na adres: wpp@um.slupsk.pl; z podaniem imienia i nazwiska lub nazwy jednostki organizacyjnej, adresu, oznaczenia nieruchomości, której uwaga dotyczy, w nieprzekraczalnym terminie do dnia 24 października 2022 r. Jednocześnie, na podstawie art. 13 ust. 1 i 2 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27.04.2016 r„ informuję: 1. Twoje dane przetwarzamy w celu wskazanym w art. 6 pkt 1 lit. c rozporządzenia 2. Administratorem Twoich danych osobowych jest Prezydent Miasta Słupska 76-200 Słupsk, pi. Zwycięstwa 3; e-mail: urzad@um.slupsk.pl, tel. 59 84 88 300; 3. Szczegółowe informacje dostępne są w siedzibie Urzędu Miejskiego pi. Zwycięstwa 1 pokój 105 4. Kontakt z Inspektorem Ochrony Danych: iod@um.slupsk.pl Zagroda nr 13 w Swołowie. Ma w niej powstać Centrum Historii Ziemi Słupskiej i jej Mieszkańców Wojciech Lesner Gmina Słupsk Zagroda nr 13 w Swołowie znalazła się w rękach gminy Słupsk. Ma tam powstać Centrum Historii Ziemi Słupskiej i jej Mieszkańców. Będzie miejscem spotkań i kultywowania tradycji regionu. - Została zakupiona czworoboczna zagroda szachulcowa, w której chcemy urządzić Centrum Historii Ziemi Słupskiej i jej Mieszkańców. Będą w nim miały miejsce ekspozycje pokazujące Polaków, którzy napłynęli po 1945 roku na ziemie wcześniej związane z kulturą niemiecką - opisuje przedsięwzięcie Zbigniew Gach, dyrektor Centrum Kultury i Biblioteki Publicznej Gminy Słupsk. - Zaprezentujemy również trudną historię okresu komunizmu, w tym przybliżymy postaci żołnierzy wyklętych czy Powstańców Warszawskich - wielu z nich zamieszkało w naszym regionie. Starać się będziemy przybliżyć także trudne momenty związane z historią PGR-ów czy też działalnością „Solidarności” na terenie Pomorza Środkowego. Wizja miejsca kształtowana będzie we współpracy z lokalnymi grupami odtwórczymi, historykami i pasjonatami. Realizacja projektu „Zakup zagrody szachulcowej w Swołowie w celu utworzenia Centrum Historii Ziemi Słupskiej i jej mieszkańców” opiewa na łączną wartość 250 tys. zł. Inwestycja została dofinansowana w wysokości 200 tys. zł ze środków Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderewskiego w ramach Funduszu Patriotycznego -Niepodległość po polsku. I choć rozpoczęcie działalności Cen- trum zaplanowano dopiero na 2025 rok, to wcześniej remont ma przejść budynek bramny, a część pomieszczeń zostanie dostosowana na potrzeby ekspozycji. Zostaną zre-witalizowane i dostosowane do zakładanych działań. W założeniu, zagroda ma pełnić wiele funkcji. Jak informuje Zbigniew Gach, ma to być miejsce bazujące na historiach mieszkańców, organizujące wydarzenia sięgające do tradycji regionalnych przyniesionych wraz z napływającymi mieszkańcami, którzy ma Pomorzu zostali kulturowo przemieszani. - Z jednej strony pozwoli to na kultywowanie naszej kultury, przekazywanie jej młodszym pokoleniom, z drugiej zaś strony organizowane wydarzenia, wystawy tematyczne poświęcone ważnym wydarzeniom dla narodu polskiego pozwolą na stworzenie zwyczaju ich celebracji - w naszym regio- nie znikome i jednostkowe są działania w tym kierunku -podkreśla dyrektor CKiBP Gminy Słupsk. Powstanie także przestrzeń do działalności i współpracy różnego typu grup odtwór-stwa historycznego czy też pasjonatów lokalnej historii. Realizowane działania mają przybliżać region, jego mieszkańców, ich wspomnienia. Ważnym elementem działalności Centrum będzie edukacja patriotyczna w kierunku kształtowania właściwych postaw, kształtowania zwyczaju upamiętniania wydarzeń ważnych dla narodu polskiego. Realizacja projektu utworzenia Centrum Historii Ziemi Słupskiej i jej Mieszkańców opiewa na łączną wartość 250 tys. zł. Swołowo uznawane jest za stolicę „Krainy w Kratę”, obszaru położonego na północ i północny wschód od Słupska, charakteryzującego się czworoboczną zabudową sza-chulcową. W przypadku Swo-łowa, zachowana jest klasyczna owalnica, czyli droga wiejska, wokół której ustawione są zabytkowe zabudowania z XIX wieku. Zarówno Swołowo, jak i pozostałe miej -scowości „Krainy w Kratę” są jedną z atrakcji turystycznych powiatu słupskiego. Zakup obiektu na potrzeby Centrum Historii Ziemi Słupskiej, wpisuje się w gminną politykę rewitalizacji Swołowa. W miejscowości działa Muzeum Kultury Ludowej Pomorza (filia Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku), od niedawna zaś w dwóch zre-witalizowanych zagrodach ulokowała się filia Centrum Kultury i Biblioteki Publicznej Gminy Słupsk. REKLAMA 0010609198 AUTOPROMOCJA Głos Dziennik Pomorza Poniedziałek, 12.09.2022 ARTYKUŁ REKLAMOWY • 7 REKLAMA 0310586172 Przez ból ciężko Ci się poruszać? To Ci pomoże! .......... • *........ ..............****** Środek zakonników szpitalnych pomaga przynieść ulgę stawom w ekspresowym czasie! Stawia na nogi nawet w beznadziejnych przypadkach. Wyjątkowa formuła, stworzona przez ojca Alberta z Jerozolimy, może uratować od zaawansowanego bólu kolan, pleców, barków i łokci. Niezastąpiona przy kontuzjach, skuteczna na zwyrodnienia - silna mikstura w kapsułkach skutecznie wspiera stawy, mięśnie i ścięgna nawet w beznadziejnych przypadkach. Chcesz odzyskać sprawność na dobre? To Twoja szansa. Tylko teraz możesz wypróbować ten niezwykły preparat ZA DARMO. Wist i B*nk i VISRAE \ KARI.' JORDAN i PRZETESTUJ ł 1 i PRODUKT ZA l i ZŁ! i. Metoda, która wspiera zmniejszenie bólu w błyskawicznym tempie Wspaniała nowina: po 108 latach odtworzono recepturę niezwykłej formuły, która zdaniem ekspertów, może działać niezwykle skutecznie i szybko, wesprzeć kręgosłup i poprawić sprawność w rękach oraz w nogach. Wyjątkowy preparat na stawy, stworzony przez szpitalnego zakonnika ojca Alberta z Jerozolimy, wypróbowało już ponad 1,5 miliona osób! Każda z nich potwierdza skuteczność. Fenomenalny środek pomoże Ci: -> Szybko i skutecznie zmniejszyć łupanie w kolanach -> Poprawić sprawność w nogach i rękach Wyprostować i wzmocnić plecy Pożegnać ataki rwy kulszowej -> Zredukować migreny wywołane urazami karku Użytkownicy potwierdzają skuteczność Nawet najwięksi sceptycy przyznają, że stosowanie preparatu może uchronić od zaawansowanych problemów. Ludzie z całego świata, którzy już przyjęli darmową porcję zakonnej receptury, ślą podziękowania za lepszą sprawność kończyn, możliwość poruszania się bez bólu, swobodne poruszanie palcami oraz za uwolnienie się od problemów ze stawami. Ty również możesz dołączyć do grona tych wybrańców i ZA DARMO otrzymać profesjonalny środek wspierający stawy ojca Alberta z Jerozolimy. Pomógł on przywrócić sprawność setkom tysięcy ludzi, a jego historia jest równie niezwykła jak działanie. Oto sposób, który wesprze Twoje kości Rok 1911, podnóże góry Skopus w Jerozolimie. Mieszkający tam ojciec Alberto to szpitalnik, który słynie ze swojej sztuki zielarskiej. Potrafi on znaleźć dobroczynne zioła nawet w jałowym, pustynnym terenie. Z najmniejszego, uschniętego listka robi wyciągi tak silne, że natychmiast znika po nich ból, mrowienie i obrzęki. Pewnego dnia, podczas szczególnie żarliwej modlitwy, ojciec Alberto doznaje niezwykłej wizji. Ukazuje mu się postać promieniująca miłością i dobrem, po czym nakazuje, aby ten zebrał wszystkie swoje medyczne księgi i wrócił do Europy. Znajdziesz tam rośliny, których moc zwiększysz 100-krotnie, zaś one i Twoje przyszłe męczeństwo uratuję zdrowie całych pokoleń - mówi. Ojciec Alberto pojmuje, że usłyszał głos Pana i niezwłocznie wyrusza w podróż. Po drodze doznaje kolejnych objawień i na ich podstawie zbiera szczególne gatunki roślin z 9 krajów europejskich. Tworzy z nich mieszankę, która w mgnieniu oka usuwa ze stawów rwący, piekący i kłujący ból. Każdy, kto jej użyje, zyskuje szansę, aby swobodnie chodzić, wstawać, poruszać się i odzyskać dawne życie. Dar miłości ojca Alberta z Jerozolimy Wieści o cudotwórczej miksturze zataczają coraz szersze kręgi, liczby uzdrowionych idą w setki. Wtedy jednak wybucha wojna. Ostatnie doniesienia o ojcu Albercie pochodzą z polowego szpitala leżącego na terenie dzisiejszej Rumunii. Ranni żołnierze i miejscowa ludność wspominają wielkie poświęcenie oraz doskonałą wiedzę medyczną ofiarnego zakonnika. Jednak po nim samym ginie wszelki ślad. Znika też mikstura, którą leczył potrzebujących. Niezwykła formuła na stawy powraca w 2022 roku Przepis na niezwykły preparat, który odnawia maź stawową i reperuje chrząstkę, odnalazł się cudem podczas remontu kapliczki w Karpatach. Być może jeden z wojennych uchodźców zostawił go tam w podzięce za nocleg. Formuła, którą odtworzono na podstawie tamtych zapisków, zdaniem ekspertów jest niezwykle silna i skuteczna, a przy tym nie otępia, nie podrażnia żołądka, a co najważniejsze - wspiera usuwanie stanów zapalnych ze stawów. I to bez względu na ich przyczynę! Świadectwa osób stosujących miksturę ojca Alberta z Jerozolimy Ręce powykręcane przez reumatyzm? To już przeszłość Któregoś dnia zagadnęłam sęsiadkę, co takiego zrobiła, że już nie musi chodzić o lasce. Wtedy usłyszałam o miksturze ojca Alberta! Też jej użyłam i teraz czuję się, jakbym dostała nowe ręce. Zdrowe, zwinne, niezawodne. Już zawsze będę za to wdzięczna. Mariola, 691., Szczytno Ty też pozbędziesz się bólu raz na zawsze Zakonnicy szpitalni, którzy uznają ojca Alberta za swojego patrona, na początku 2022 roku wznowili produkcję preparatu. Zaświadczają oni, że ten środek może stawiać na nogi wiele osób dziennie i pomagać nawet w przypadku tych najdotkliwiej cierpią- Znów mogę normalnie chodzić! Kiedy kilka miesięcy temu miałem poważne problemy z prawym biodrem, myślałem, że normalne życie już się dla mnie skończyło. Ból bywał okropny i miałem coraz większe problemy z poruszaniem się. Chodziłem po różnych specjalistach, bez skutku. Modliłem się o cud i on przyszedł! Wiem na pewno, że to właśnie środek ojca Alberta pomógł mi odzyskać sprawność. Bardzo szybko ból się zmniejszył, a wkrótce znowu mogłem swobodnie poruszać nogami. Teraz czuję się doskonale, a problemy zestawami to już przeszłość! Bogdan, 571., Elbląg cych. Zgodnie z wolą ojca Alberta zakon chce wspierać jak największą liczbę osób w tej walce. Do naszego kraju wysłano pakiet 100 darmowych opakowań preparatu na odnowę stawów. Jeśli chcesz otrzymać jedno z nich, na dole strony znajdziesz kontakt: i¥¥ujc Oławy ¿auzwun pv Pierwsze 100 osób, które zadzwonią do 26.09.2022 r., otrzyma 100% REFUNDACJI OD PRODUCENTA! Zadzwoń: 89 65014 52 Pon.-pt. 08:00-20:00, sob. 08:00-20:00. Zwykłe połączenie lokalne bez dodatkowych opłat. Zadzwoń i zamów produkt do przetestowania ZA DARMO! •Medal przyznany RevitaPharm w programie Konsumencki Lider Jakości - Debiut Roku 2020 ojciec Alberto Regulamin - rgimnprmcjpk com 8 • MOŻE NASZE MORZE Głos Dziennik Pomorza Poniedziałek, 12.09.2022 WYBRZEŻE ZASKOCZENIE SCHYŁKIEM LATA I JESIENIĄ. SEZON NAD NASZYM MORZEM ZNACZNIE SIĘ WYDŁUŻYŁ Obłożony Bałtyk. Udany wrzesień Bogna Skarul Region Tegoroczny wrzesień dla organizatorów wypoczynku nad morzem jest niemałą niespodzianką. Tylu turystów o tej porze roku raczej się nie spodziewali - Bo wcale nie ma pustek - mówią. - Nadal przyjeżdżają do nas turyści, nadal wynajmują pokoje, nadal jedzą w knajpkach. - To dzięki dość słonecznej pogodzie - dodają mieszkańcy nadmorskich miejscowości. - W tym roku lato nam się przedłużyło. Jeszcze można opalać się na plażach, można kąpać w morzu, które o tej porze roku jest o wiele cieplejsze niż na początku sezonu. Zadowoleni hotelarze Najbardziej zadowoleni z pogody i turystów są właściciele hoteli. W tym roku bowiem to hotelarze są beneficjentami nadmorskiego boomu. - Rzeczywiście, w tym •T"*" r ....2 "t “•' . , - . ' ........niT 1 Właściciele hoteli, apartamentów, a także kwater prywatnych w miejscowościach nadmorskich nie kryją, że są zaskoczeni jesiennym sezonem nad morzem roku wrzesień jest oblegany - przyznaje Julia Fajkowska-Ję-drzejczyk z Centrum Informacji Turystycznej w Świnoujściu. - W tej chwili nie ma wolnych miejsc w hotelach. Można natomiast zatrzymać się w apartamentach czy pensjonatach, ale i tam nie ma bardzo bogatej oferty. - Wrzesień zawsze cieszył się sporą popularnością wśród turystów - podkreśla Julia Faj-kowska-Jędrzejczyk. - A to głównie dlatego, że pogoda zwykle jeszcze jest przyjazna, a ceny zdecydowanie niższe. Widać to po rezerwacjach. W czasie tegorocznego sezonu wakacyjnego turyści do miejscowości nad Bałtykiem wybierali się najczęściej na trzy, cztery dni. Teraz minimalny zarezerwowany pobyt to tydzień, ale najczęściej są to dwa tygodnie. - Sporo osób zrezygnowało z urlopu w lipcu czy sierpniu i przełożyło go na wrzesień, choćby ze względu na ceny za noclegi - twierdzi Irena Pod-klana z Międzywodzia. - Teraz REKLAMA Niemożliwe promocje w Empiku Trwa EmpikPremiumWeek-tydzień rabatów, supercen i wyjątkowych okazji w salonach i aplikacji Empik oraz na Empik.com. Od 12 do 18 września użytkownicy Empik Premium mogą taniej kupić tysiące produktów w 20 kategoriach. Promocje obejmują książki, muzykę, zabawki, art. papiernicze, elektronikę, AGQ, akcesoria sportowe czy motoryzacyjne, produkty do domu i ogrodu, kosmetyki, perfumy i wiele więcej. Aby z nich skorzystać, wystarczy aktywna usługa Empik Premium (aktualna cena promocyjna za abonament to tylko 39,99 zł za rok). Daje ona dostęp nie tylko do ofert na wyłączność, ale gwarantuje codzienne oszczędności dzięki stałym zniżkom i licznym benefitom, m.in. darmowej dostawie zamówień. Szczegóły: Empik.com/premium-week. Tydzień wyjątkowych okazji z programem Empik Premium W salonach kusi zniżka -30% na książki wybranych wydawnictw, a na Empik.com codziennie dostępna jest o połowę taniej inna pula tytułów. Dodatkowo o nawet -60% przeceniono e--booki i audiobooki. Online obowiązuje promocja „3 za 2" na muzykę z różnych gatunków, a w salonach - rabat -50% na drugą płytę CD lub winyl, a także na drugą zabawkę. Premium Week to także rabaty do -30% na zabawki w ofercie online - w tym na bestsellerowe planszówki orazsuper-ceny na wybrane zestawy Lego. Rodziców maluchów ucieszy też rabat do -20% na kosmetyki dla mamy i dziecka, foteliki czy wyposażenie pokoju dziecięcego. Na Empik.com roi się od rabatów w kategorii Dom i Ogród, np. -30% na tekstylia oraz -20% na naczynia do gotowania i produkty do jadalni. Zaoszczędzić można również przy zakupie sprzętu AGD - aż do -25%! Superceny obejmują też kosmetyki do pielęgnacji i makijażu oraz perfumy. Na elektronikę, m.in. słuchawki bezprzewodowe, głośniki, aparaty Instax, smart-fony i czytniki, obowiązuje rabat do -15%. Wśród akcesoriów motoryzacyjnych ze zniżką do -20% kupimy m.in. kompresory, odkurzacze samochodowe i wideorejestratory. Poziom rabatów w kategorii Sport sięga -40% - to okazja do zakupu chociażby zegarka sportowego czy hulajnogi elektrycznej. A to tylko część promocji Empik Premium Week. Hity Dnia Do długiej listy dochodzą jeszcze hity dnia, ogłaszane codziennie o godz. 10.00 i 16.00 na Empik.com i w aplikacji. To limitowane oferty z różnych kategorii dostępne przez 24 h lub do wyczerpania zapasów. Dziś na przykład można upolować w atrakcyjnej cenie zestaw Lego Star Wars, słuchawki Sony, grę Winning Moves czy czytnik Empik GoBook. 0010605263 12-18 września empik« premium wee codziennie nowe hity MOŻE NASZE MORZE • To pogoda decyduje, czy sezon wiosenny, letni czy jesienny będzie nad morzem udany. Gdy świeci słońce gości zawsze jest sporo... za tydzień czy dwa, można zapłacić tyle, ile w najwyższym sezonie w czasie wakacji za parę dni. Lepiej więc spędzić więcej czasu nad morzem za te same pieniądze. Julia Fajkowska-Jędrzejczyk mówi, że w tej chwili pobyt w hotelu ma tę przewagę nad apartamentami czy pensjonatami, że w razie niepogody można wybrać się na basen, SPA czy strefy wellness. - A turyści lubią takie pobyty z możliwością skorzystania z różnych zabiegów - dodaje i podkreśla, że wielu z nich posezonowy urlop nad morzem traktuje też jako czas na podreperowanie zdrowia. - Nawet w tej chwili jest więcej chętnych na różne zabiegi niż w szczycie sezonu - przyznaje Alina, kosmetyczka z Międzyzdrojów. - Kiedy jest ciepło i świeci słońce klienci wolą czas spędzać na leżakach na plaży. Teraz ten czas mogą poświęcić na zabiegi, bez uszczerbku choćby na opale-niźnie - śmieje się. Arieta Nikołajew z Pobie-rowa dodaje, że wrześniowy pobyt nad morzem chwalą sobie także ci, którzy na urlop mogą przyjechać bez dzieci. - Nasz hotel jest znany w okolicy - mówi recepcjonista z Hotelu Grand Lubicz z Ustki. - Zainteresowanie pobytem u nas jest przez cały rok. Ale rzeczywiście w tym roku we Głos Dziennik Pomorza Poniedziałek, 12.09.2022 wrześniu mamy większe niż w poprzednich wrześniach zainteresowanie pobytem. To większe wrześniowe obłożenie potwierdza też Katarzyna Domańska z hotelu Marin w Kołobrzegu. Z kolei portale internetowe informujące o rezerwacjach wrześniowych w hotelach zdradzają, że hotele w Kołobrzegu są zajęte we wrześniu w 88 proc., hotele w Ustce w 85 proc., a w Mielnie w 79 proc. Podczas wakacji to małe miejscowości nadmorskie cieszą się większą popularnością. To właśnie do nich przyjeżdżają turyści, bo szukają ciszy i spokoju. W lipcu tego roku Rewal może się poszczycić wzrostem o 530 proc. niż np. w marcu. Podobnym zainteresowaniem cieszyła się gmina Mielno, w której przyrost odwiedzin był na poziomie o 513 proc. wyższym. - To tylko dowód na to, że mniejsze miejscowości popularne są zwykle w szczycie sezonu - mówią specjaliści od ruchu turystycznego i dodają, że jesienią jest boom na większe kurorty nad morzem, bo tu oferta różnych atrakcji jest bogatsza. Niemcy dopisali, Czesi i Słowacy odjechali - Do tej pory we wrześniu nad polskie morze przyjeżdżali przede wszystkim Niemcy - mówi Julia Fajkowska-Jędrzejczyk. - Oni zawsze woleli miesiące poza sezonem. W tym roku jest podobnie. To turyści z Niemiec robią nam frekwencję. Natomiast wrzesień nie jest miesiącem, kiedy nad Bałtyk przyjeżdżają Czesi czy Słowacy. - Teraz nasi sąsiedzi z południa wolą jechać choćby do Chorwacji - mówi Alina z Biura Podróży. - Odległość nad polskie morze czy chorwackie jest podobna, a w Chor- wacji teraz pogoda lepsza, bo jednak cieplej. Dodaje przy tym, że ten rok polskie wybrzeże wcale nie było tak bardzo oblegane przez zagranicznych turystów, jak jeszcze parę lat temu. - A to dlatego, że Polska wciąż jest postrzegana przez turystów z zachodnich krajów jako kraj graniczny, gdzie niedaleko toczą się działania wojenne. Tymczasem Monika Kowalska, dyrektorka Amber Baltic Vienna Hause Międzyzdroje, zauważa, że do jej hotelu w tym roku właśnie we wrześniu przyjechało o 40 proc. więcej turystów z Czech niż we wrześniu ubiegłego roku. - Mam nadzieję, że ten trend się utrzyma - mówi i sama się zastanawia, czy to zainteresowanie polskim morzem nie bierze się stąd, że ulubione przez Czechów Morze Czarne teraz, ze względu na wojnę w Ukrainie, jest mniej bezpieczne? Nowe jesienne trendy Hotelarze na wybrzeżu po raz pierwszy odnotowali tak 9 duże zainteresowanie przyjazdami do naszych hoteli gości z Niemiec, którzy tu organizują konferencje i różnego rodzaju spotkania. - Tego w ogóle nie było wcześniej - podkreśla Monika Kowalska. - Mieliśmy tak zwanych gości konferencyjnych tylko z Polski. Ten nowy trend zauważyli też szefowie innych nadmorskich hoteli. - W związku z tym, że konferencje chcą u nas organizować teraz Niemcy i niektórzy planują je już na październik, ten spokojny zazwyczaj czas jesienny: październik - listopad, zapowiada się bardzo pracowity - mówią w sieci Golden Tulip. Efekt pandemii Właściciele pokoi i apartamentów nad polskim morzem zauważyli także zmianę obyczajów dotyczących rezerwacji miejsc noclegowych. Monika Kowalska nazywa to zjawisko efektem chwili. - Chodzi o to, że zdecydowanie więcej klientów niż dotychczas rezerwuje sobie noclegi niemal na ostatnią chwilę - wyjaśnia. - Oczywiście, że liczba gości nad morzem zależy od pogody, ale ten efekt zauważyliśmy dużo wcześniej, natomiast przyjazdy na ostatnią chwilę mogą być zaszłością po-pandemiczną. ©® XXXI Forum Ekonomiczne w Karpaczu 0010610557 Bezpieczeństwo energetyczne. Miliard dla Gaz-Systemu i mld złotych finansowania otrzyma Gaz-System z Polskiego Funduszu Rozwoju. Pieniądze zostaną przeznaczone na inwestycje w rozwój infrastruktury przesyłowej gazu. Informacją, podczas XXXI Forum Ekonomicznego w Karpaczu, podzielił się prezes zarządu PFR Paweł Borys. Chwilę później rozpoczął się panel dyskusyjny dotyczący polskiego bezpieczeństwa energetycznego. 11:10-12:25 PFR ejściedobez( getyczneg - Podpisaliśmy umowę pożyczki podporządkowanej z Gaz-Systemem na kwotę 1 mld zł. To finansowanie długoterminowe. Pieniądze zostaną przeznaczone m.in. na wzmocnienie krajowej sieci przesyłowej. Jednocześnie współpracujemy z Gaz-Systemem, jeśli chodzi o budowę pływającego terminala FSRU w Gdańsku. Chcemy być partnerem przy tej inwestycji — powiedział prezes PFR Paweł Borys. Pożyczka pozwoli też Gaz-Systemowi na kontynuację projektów związanych z dywersyfikacją źródeł i kierunków dostaw gazu. 120 min z PFR w ramach objęcia udziałów dostała też firma R. Power, prywatny inwestor na rynku energii słonecznej. Finansowanie umożliwi firmie rozwój mocy produkcji energii elektrycznej o około 390 megawatów. Informacje dotyczące współpracy i pożyczek były preludium do panelu dyskusyjnego dotyczącego nowego podejście do bezpieczeń- stwa energetycznego Polski. O polskim bezpieczeństwie energetycznym, w czasach kryzysu spowodowanego wojną na Ukrainie, rozmawiali przedstawiciele rządu. Polskiego Funduszu Rozwoju oraz współpracujących z PFR firm: wspomnianego już Gaz-Systemu, a także Montis Capital i R. Power. - Żyjemy w ciekawych czasach, jesteśmy w kleszczach polityki prowadzonej przez Rosję. Potrzebny jest dialog całej wspólnoty europejskiej, by znaleźć wspólne rozwiązanie. Musimy postawić na rozwój energii odnawialnej. Długoplanowo Polska, ale i Europa powinna też wrócić do tematu energii nuklearnej, która może być szansą na energetyczne uniezależnienie się - powiedział Mateusz Berger, sekretarz stanu, pełnomocnik rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej w Kancelaria Prezesa Rady Ministrów. Z kolei Waldemar Paw- lak, wiceprezes zarządu PFR, zwrócił uwagę, że transformacja energetyczna bez rozwoju polskich firm ma sens tylko połowiczny. -W przypadku naszej strategii transformacji energetycznej, mamy podstawowy dokument, ale co roku dokonujemy jej weryfikacji. Chcemy, żeby to była strategia elastyczna, która uwzględnia rzeczywistość, w której danym momencie funkcjo- nujemy. Patrzymy, co nam faktycznie obniża poziom C02, ale też dbamy o bezpieczeństwo energetyczne państwa. W wielu obszarach możemy być inicjatorem pewnych działań. Dlatego chcemy realizować nasze pomysły we współpracy z partnerami. PFR to partner na trudne czasy — mówił. O współpracy wspomniał też Artur Zawartko, wiceprezes zarządu Gaz-Sy- stemu. - Dzięki współpracy i pieniądzom z PFR może kontynuować ważne inwestycje, takie jak pływający terminal, który jest obecnie planowany na ponad 6 mld metrów sześciennych gazu rocznie. - Pieniądze, które dostajemy, w większości zostają w polskiej gospodarce, bo chociaż nasze inwestycje, np. na morzu, prowadzą firmy zagraniczne, to polscy spe- cjaliści uczą się przy okazji tych technologii i ta wiedza zostanie w Polsce - tłumaczył. O potrzebie kapitału instytucjonalnego mówił z kolei Tomasz Sęk z R. Power S.A. - Musimy szukać kapitałów instytucjonalnych, które będą wspierać nasze działania, zieloną transformację realizowaną przez polskie firmy. Tak się dzieje za granicą np. w Niemczech. Wtedy będziemy mogli działać nie tylko jako podwykonawcy, ale także inwestorzy. Dzięki PFR mamy taką szansę i możemy też zawojować inne rynki - tłumaczył. Łukasz Dziekoński, CEO Montis Capital dodał: - Przełomowe czasy, nam jako inwestorowi, pozwolą otworzyć się i spojrzeć szerzej na nowe technologie i możliwości, jakie dają nowe źródła energii. Z tego powodu uważnie przyglądamy się m.in. innowacyjnym projektom i badaniom naukowców z uniwersytetów. 10 Głos Dziennik Pomorza Poniedziałek, 12.09.2022 POLSKA i Świat NOWY JORK 99 - Jestem dumna, nieco zaskoczona, ale szczęśliwa, że udało mi się to osiągnąć - powiedziała Iga Świątek, która w sobotę wieczorem wygrała z Ons Jabeur 6:2,7:6 (7-5) w finale wielkoszlemowego turnieju US Open. - Utwierdziłam się w przekonaniu, że „sky is the limit" - dodała Polka, dla której było to trzecie zwycięstwo w wielkoszlemowym turnieju. Wcześniej dwa razy triumfowała we French Open. Jestem dumna, nieco zaskoczona, ale szczęśliwa. Utwierdziłam się w przekonaniu, że „sky istbe limit” Iga Świątek najlepsza polska tenisistka KRÓTKO WARSZAWA Ukraina może dostarczyć węgiel i prąd do Polski Piesi będą musieli uważać Piotr Kobyliński PAP Do tej pory przepisy nie były jednoznaczne w kwestii przekraczania przez pieszych drogi rowerowej. Niektórzy traktowali ją jako część chodnika. Od 21 września przejść przez drogę dla rowerów będzie można tylko w miejscach do tego wyznaczonych. W innym przypadku grozić będzie mandat w wysokości 50 zł. Wołodymyr Zełenski oświadczył że polecił rządowi opracowanie możliwości pilnej dostawy do Polski 100 tys. ton węgla. Prawdopodobnie Ukraina będzie dostarczała do Polski również prąd. Prezydent Zełenski poinformował o przyspieszeniu remontu linii energetycznej pomiędzy Chmielnicką Elektrownią Atomową a Rzeszowem. Przypomniał, że za pomoc Ukraińcom Rzeszów został uhonorowany wiosną tytułem „miasta-ratow-nika”. Zaznaczył, że prace remontowe mają zakończyć się do 8 grudnia, a „Polska ma otrzymać potrzebną ilość energii”. - Oczywiście to wszystko będzie możliwe pod warunkiem utrzymania normalnej kontroli Ukrainy nad Zaporoską Elektrownią Atomową zajętą przez siły rosyjskie - zaznaczył. Prezydent poinformował też, że polecił rządowi opracowanie możliwości pilnej dostawy Polsce 100 tys. ton węgla. Premier Mateusz Morawiedd w piątek przebywał z wizytą w Kijowie, podczas której doszło m.in. do spotkania z prezydentem Wołodymyrem Żeleńskim oraz prezydentem Łotwy Egil-semLevitsem. Możliwość sprzedaży Polsce przez Ukrainę energii elektrycznej była jednym z tematów rozmów. - Wróciłem z Kijowa - stolicy państwa, które od 198 dni toczy bohaterską walkę o swoją niepodległość i jednocześnie 0 przyszłość całej Europy. Ta przyszłość musi być wolna od rosyjskiego imperializmu 1 kolonializmu, od szantażu i pałających żądzą podboju władców Kremla - przekazał premier Morawiedd. Jak dodał „jednocześnie bardzo się cieszę, że prezydent Zełenski zadeklarował, że Ukraina - na ile wystarczy jej sił i mocy - będzie wspierać Polskę w walce z kryzysem energetycznym i dostarczać prąd z elektrowni Chmielnicki”. „Chciałbym mu za to bardzo serdecznie podziękować. Ta wizyta ma więc także pomóc nam walczyć z cenami energii w Polsce. Dziśiaj każde zwiększenie możliwości pozyskiwania energii jest w Europie na wagę złota” - zaznaczył szef rządu. „Piszę te słowa w momencie, gdy armia ukraińska, w śmiałym ataku skutecznie kontratakuje i weszła na kilkadziesiąt kilometrów w głąb frontu, między miastami Charków a Izium. Dlatego musimy wytrwać. Każdy inny wynik niż odepchnięcie Rosji za granice niepodległej Ukrainy oznaczałby wielką porażkę całej Europy, podważenie europejskich wartości” -napisał premier Mateusz Mo-rawiecki. ©® XXXI FORUM EKONOMICZNE W KARPACZU Jak Polacy podchodzą do kwestii oszczędzania? Musimy się jeszcze wiele nauczyć 0210605409 Polacy cały czas uczą się finansów - stwierdzili uczestnicy panelu zorganizowanego przez Polski Fundusz Rozwoju. Bartosz Marczuk, wiceprezes PFR, przyznał, że Polacy mają coraz więcej pieniędzy do dyspozycji, ale nie do końca potrafią to wykorzystać. Może w tym pomóc m.in. projekt Centralnej Informacji Emerytalnej, przygotowany przez PFR przy współpracy z ZUS i Min. Cyfryzacji. - Pierwsza rzecz, która się zmienia, to to, że Polacy mają coraz więcej pieniędzy do dyspozycji, czyli więcej pieniędzy, które mogą oszczędzać - mówił podczas XXXI Forum Ekonomicznego w Karpaczu Bartosz Marczuk, wiceprezes Polskiego Fundusz Rozwoju. Nie rezygnujemy z gotówki Marczuk przyznał, że około 15 lat temu wydawaliśmy niemal 90 proc. naszego dochodu, natomiast z danych GUS z roku 2021 wynika, że możemy oszczędzać blisko 40 proc. swoich dochodów. - My jako Polski Fundusz Rozwoju, raz na kwartał realizujemy raport, w którym badamy, gdzie Polacy trzymają pieniądze - mówił i przyznał, że najczęściej są to mało opłacalne zyski, a w dobie wysokiej inflacji na tych produktach nawet realnie tracimy. Z raportu wynika, że dużo środków trzymamy w gotówce, prawie 300 mld zł i pod tym względem znajdujemy się w czołówce Unii Europejskiej. Duża część, około 800 mld zł, ulokowana jest w bieżących depozytach rozliczeniowych. - Tak ogromne kwoty trzymamy w takich formach, które realnie nie przynoszą nam zysku, a nawet na nich tracimy -przyznał. Z kolei Zbigniew Jagiełło, członek rady programowej Forum Ekonomicznego w Karpaczu przyznał, że brakuje nam tej wiedzy ekonomicznej. - Na poziomie szkół średnich nie uczy się osobistej odpowiedzialności za podejmowanie decyzji. Tego tematu w szkołach średnich w ogóle nie ma - podkreślał i dodał, że z punktu widzenia społecznego, tam, gdzie kształtuje się świadomość oszczędzania, powinna pojawić się kwestia uświadamiania, w jaki sposób zarządzać pieniędzmi. Do odpowiedzi został wywołany prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie Marek Dietl. Zapytany o to, jak przekonać Polaków do inwestowania na giełdzie? Prezes GPW wskazał na 3 elementy. Po pierwsze, wskazał na predyspozycje psychiczne do tego, aby „akceptować częściowe starty w imię przyszłych, wyższych zysków". -Trzeba być systematycznym w podejściu do inwestowania, a także rozumieć kwestie korelacji - mówił i wyjaśnił, że wcale nie trzeba posiadać dużego portfela, żeby mieć rzeczy nieskorelowane, a z drugiej strony można mieć dużo skorelowanych rzeczy, co w efekcie nie będzie opłacalne. Polacy przekonali się do PPK Z danych przedstawionych przez Bartosza Marczuka wynika ponadto, że 3,5 biliona zł na przyszłe nasze emerytury znajduję się na koncie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Jednocześnie zwrócił uwagę na szybko rosnące aktywa Pracowniczych Pla- nów Kapitałowych oraz duże zainteresowanie tą formą jako sposobem na dodatkowe oszczędzanie. - W ciągu ostatnich dwóch lat, na rynku dodatkowych oszczędności mamy do czynienia z rewolucją - stwierdził. - Dzięki temu, że wprowadzono ustawę o PPK, prawie 4 min Polaków dodatkowo oszczędza na starość, poza systemem obowiązkowym - tłumaczył. Marczuk przyznał, że aktywa zgromadzone w PPK cały czas sukcesywnie rosną, pomimo to że jest to młody program, ponieważ funkcjonuje od około 2 lat. Ponadto zwrócił uwagę na fakt, że osoby, które zdecydowały się zapisać do PPK, nie wypisują się z tego programu. - Wciąż nam przybywa uczestników tego programu - chwalił. -Prawie 2,5 min Polaków realnie, dodatkowo, co miesiąc, sukcesywnie oszczędza na emeryturę - dodał. Wiceminister finansów Artur Soboń chwalił się z kolei, że Polacy coraz chętniej inwestują w państwowe obligacje, przyznając, że resort zauważa dużo większe zainteresowanie tą formą oszczędzania. - Ta liczba produktów jest większa, infrastruktura się powiększa, ponieważ oprócz PKO BP dochodzi PKO SA jako dystrybutor papierów. Ta oferta jest dużo bardziej rozbudowana - stwierdził. Ponadto podkreślił, że „nie potrzebujemy hedonizmu czy ascezy, tylko bezpieczeństwa”. Natomiast prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Gertruda Uścińska przyznała, że najlepszym systemem, który funkcjonuje od kilku lat, jest pozostanie dłużej aktywną osobą na rynku pracy, kosztem przejścia na emeryturę. - Dłuższa praca o 10 lat daje nawet 10-15 proc. więcej miesięcznego świadczenia w przyszłości - zachęcała. Brak informacji o systemie emerytalnym Z badań zamówionych przez PFR wynika, że prawie połowa Polaków zwraca uwagę na brak dostępnych informacji związanych z systemem emerytalnym. Z drugiej strony większość badanych (74 proc.) chciałoby móc sprawdzić w jednym miejscu, ile środków udało im się zgromadzić na swoim koncie emerytalnym. Polski Fundusz Rozwoju, we współpracy z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych oraz Ministerstwem Cyfryzacji przygotował projekt Centralnej Informacji Emerytalnej. Z wyjaśnień przedstawicieli PFR wynika, że na stronie obywatel.gov.pl i w aplikacji mobywatel zostanie wdrożona funkcjonalność, która zagwarantuje pełny dostęp do informacji o środkach, jakie udało nam się zgromadzić na emeryturę. Głos Dziennik Pomorza Poniedziałek, 12.09.2022 FORUM EKONOMICZNE • 11 XXXI FORUM EKONOMICZNE W KARPACZU 0010604376 Europa i świat stają przed ogromnym wyzwaniem Jaka będzie rola Unii Europejskiej w trwającym kryzysie w Ukrainie? Podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu dyskutowano 0 globalnym układzie sił i o prognozach, jakie czekają państwa europejskie w dobie konfliktu zbrojnego w Ukrainie. Jeden panel został poświęcony czekającym nas zmianom, a drugi stworzeniu nowego planu Marshalla dla naszego wschodniego sąsiada. Do rozmowy zaproszono przedstawicieli Gruzji, Szwecji, Litwy, Ukrainy oraz Polski. W obu rozmowach uczestniczyła Beata Daszyńska-Muzyczka - prezes zarządu Banku Gospodarstwa Krajowego oraz posłowie z polskiego parlamentu. Światowy układ geopolityczny będzie się zmieniał i jak wskazywali respondenci nie ma to tylko związku z trwającą wojną w Ukrainie, ale rosnącą gospodarką Chin, sytuacją w Afryce, Indiach oraz Stanach Zjednoczonych. Co będzie decydujące w tym układzie? Siła militarna, zrównoważona gospodarka, a może surowce? Jak skutecznie pomóc Ukrainie, żeby mogła odbudować się po trwającej wojnie? Margiris Abukevićius, zajmujący się obronnością w litewskim rządzie wyjaśniał, że konflikt zbrojny we wschodniej Europie to również nasż problem i że cała Europa, ale i świat stoi aktualnie przed wyborem pomiędzy demokratycznymi a totalitarnymi rządami. - To też nasza wojna 1 powinniśmy wspierać Ukrainę na różne sposoby. To moment, w którym moglibyśmy stworzyć bardzo konkretny plan dla Europy. Widzimy zależność Europy od rosyjskiego gazu, ale Chiny mogą być jeszcze większym problemem w przyszłości. I może nie chodzi o to, czy wygra Rosja czy Chiny, bo to walka pomiędzy demokratycznymi a totalitarnymi rządami - wyjaśniał Abukevićius. Poseł Bogusław Sonik podkreślał zależność Polski i Europy od rosyjskiego gazu i tłumaczył, jakie są tego dalekosiężne konsekwencje. - Najbliższa przyszłość to nieustanne starcie i zwarcie świata cywilizowanego z agresywną Rosją i to będzie kształtowało najbliższe lata naszej polityki, również europejskiej. Już w tej chwili pojawiają się kapitulacje. Prezydent Francji mówi, żeby nie słuchać krajów podżegających do wojny. To są pewne niebezpieczne tendencje, które są spowodowane kryzysem energetycznym - tłumaczył Sonik. Beata Daszyńska-Muzyczka, prezes zarządu Banku Gospodarstwa Krajowego wskazywała z kolei na to, że jako społeczeństwo zaczynamy się przyzwyczajać do wojny i trudno nam zaakceptować fakt, że kryzys będzie trwał. - Jesteśmy świadkami ogromnego kryzysu światowego, który rozpoczął się w 2020 roku, a dołożenie do tego wojny w Ukrainie pokazuje, że w tym kryzysie będziemy trwać. Czy my na pewno rozumiemy, w jakiej jesteśmy sytuacji? W wielu miejscach patrzymy na to, żeby było tak jak było. Trochę zaczynamy się przyzwyczajać do wojny, a w tle mamy ogromny kryzys cyberbezpieczeństwa, energetyczny i żywnościowy, ale również bardzo ważny -kryzys przywództwa. Jak w obliczu trwających kryzysów wspomóc Ukrainę? Czy nowy plan Marshalla ma szansę na urzeczywistnienie? Dziś o tym, że Ukraina wymaga odbudowy, nikt nie dyskutuje. Idea nowego planu Marshalla zakładałaby ekonomiczne wsparcie państwa po zakończonej wojnie. Funduszem miałaby zarządzać niezależna Ukraina, która zgłaszałaby swoje pomysły sponsorom. Problem polega jednak na tym, że choć mamy beneficjenta, to brakuje tych, którzy zdecydowaliby się wspomóc finansowo Ukrainę w niedalekiej przyszłości. I nie chodzi tu o pożyczki, ale długofalowe wsparcie, które podobnie jak po II wojnie światowej Stany Zjednoczone zaproponowały Europie. -13 marca powołałem, za zgodą marszałek Sejmu, parlamentarny zespół ds. odbudowy Ukrainy. Zaprosiłem wszystkie siły polityczne z intencją, że będziemy wspólnie pracowali na rzecz jej odbudowy. Ten plan -porozumienie ponad podziałami - się udał. To był pierwszy krok. Dzisiaj Komisja Europejska zadecydowała o przyznaniu 5 mld euro pierwszej transzy pomocy (pożyczka na 25 lat). To ważny sygnał, bo nie operujemy tylko zamysłami, ale mówimy o konkretnych pieniądzach. Wszystkie siły powinny wziąć udział w odbudowie Ukrainy. Jeśli ją się odbuduje, to ona będzie już o kilka dekad nowocześniejsza od tego, co było przed wojną, ale to duże wyzwanie - wyjaśniał poseł Marek Rutka. Sergii Tsivkach, przewodniczący Ukrainelnvest tłumaczył, że Ukraina nie ma czasu, żeby czekać, a jakikolwiek plan wparcia powinien zostać wdrożony szybciej. - W tej chwili to wojna między demokracją a systemem utrzymywania się przy władzy za dowolną cenę, nawet poprzez napaść na sąsiedni kraj. Wojna nie ma miejsca tylko w Ukrainie, ale dzieje się na całym świecie. W Mariupolu zginęło 100 000 ludzi. To przerażające liczby. I nieważne czy to będzie nowy plan Marshalla, czy jakikolwiek inny, to powinniśmy być szybsi -tłumaczył Sergii Tsivkach. Obecna na panelu Julia Kiryanova, dyrektorka generalna w Smart Holding, przekonywała, że Ukraina ma wiele do zaoferowania całej Europie, a ona sama chciałaby za 10 lat mieszkać w demokratycznym kraju. - Ukraina jest geograficznie i historycznie częścią Europy. To drugi rezerwuar gazu, rud metalu i niemetali. Mamy także inne zasoby, które są ważne dla europejskiej wspólnoty. Za 10 lat chciałabym mieszkać w kraju demokratycznym, o wysokim poziomie bezpieczeństwa, wysokiej jakości edukacji. Po to, żebyśmy nie musieli wyjeżdżać za granicę. Dla mnie to oczywiste, że przez wszystkie lata wykorzystywaliśmy nasze zasoby bardzo nieefektywnie, więc potrzebne są nam produkty o wyższej jakości, żebyśmy nie musieli eksportować naszych zasobów - wyjaśniała Kiryanova. Beata Daszyńska-Muzyczka wskazywała na ważny aspekt międzynarodowej solidarności. - W jaki sposób i dlaczego znaleźliśmy się w tym punkcie i jaką ponosimy odpowiedzialność? Czy Nord Stream 1 i Nord Stream 2 to tylko projekt biznesowy? Putin mówi 0 tym, co chce zrobić, ale my nie reagujemy. Zastanawiamy się jak pomóc Ukrainie, ale to nasza solidarna odpowiedzialność - nie tylko Unii Europejskiej, ale i całego świata. Ukraina to piękne i bogate państwo. Posiada 90 różnych minerałów w regionie Donbasu, 8 tysięcy kopalń 1 musi być odbudowana. Miliony ludzi ucieka z kraju, tysiące traci życie i to jest odpowiedzialność międzynarodowa, odpowiedzialność naszych sumień. Walczmy wszystkimi instrumentami o wspólną wolność i przyszłość - mówiła Daszyńska-Muzyczka. Prelegenci w obu spotkaniach podkreślali, że skuteczną pomoc Ukrainie może zapewnić silna Europa, która mówi jednym, wspólnym głosem. To wojna demokracji z tyranią, więc muszą pojawić się silni liderzy, którzy będą reprezentować interesy słabszych. 12 • WYDARZENIA Głos Dziennik Pomorza Poniedziałek, 12.09.2022 Pogrzeb królowej Elżbiety II odbędzie się I9 września w Windsorze Duży sukces wojsk Ukrainy. Odbijają kolejne tereny Robert Szulc PAP Pogrzeb królowej Elżbiety n odbędzie się w Opactwie Westminsterskim w Londynie w poniedziałek. 19 września, o godz. 11 miejscowego czasu i będzie miał charakter państwowy. Pałac Buckingham i lord marszałek książę Norfolk, który jest odpowiedzialny za ceremonię pogrzebową, ogłosili w sobotę szczegółowy harmonogram wydarzeń związanych z pogrzebem zmarłej w czwartek monarchini. Wcześniej w sobotę poinformowano, że dzień pogrzebu będzie w całym kraju wolny od pracy. W niedzielę o godz. 10 trumna z ciałem królowej zo- stała przewieziona z zamku Bal-moral do Pałacu Holyroodho-use w Edynburgu, który był jej oficjalną rezydencją w Szkocji. Trumna została złożona w Sali Tronowej, aby umożliwić personelowi pałacu oddanie hołdu. W poniedziałek, 12 września, król Karol ID wraz z żoną Camillą udadzą się do Edynburga, by dołączyć do konduktu z Holyro-odhouse do katedry św. Idziego. We wtorek, 13 września, o godz. 17 (godz. 18 w Polsce) karawan zabierze trumnę na lotnisko w Edynburgu, gdzie doje-dzie godzinę później. Stamtąd trumna zostanie przewieziona samolotem do bazy RAF Nor-tholt w Londynie. Z bazy lotniczej karawan zabierze trumnę do Pałacu Buckingham. Hubert Rabiega PAP Ukraińska kontrofensywa załamuje oś rosyjskich wojsk na północy Donbasu. W ciągu ostatnich pięciu dni Ukraińcy wyzwolili więcej terytorium, niż Rosja zajęła od kwietnia. Amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW) opublikował swoją najnowszą analizę sytuacji na Ukrainie. Podkreślono, że Rosjanie nie wykonują kontrolowanego odwrotu, lecz pospiesznie uciekają z południowo-wschodniej części obwodu charkowskiego, starając się uniknąć okrążenia w okolicach Iziumu. Ukraińcy najpewniej odbiją to miasto w ciągu najbliższych 48 godzin, o ile jeszcze tego nie dokonali - ocenia ISW. Zdobycze sił ukraińskich nie ograniczają się jednak do okolic Iziumu. Pojawiły się doniesienia o przejęciu przez nie w sobotę kontroli nad miejscowością Wełykyj Po nabożeństwie żałobnym trumna z ciałem królowej Elżbiety II zostanie przewieziona do Windsoru Siły ukraińskie prowadzą udane natarcie w części obwodu charkowskiego. Według informacji władz Ukraińcy zdołali wedrzeć się w głąb pozycji rosyjskich na ok. 50 km Burłuk, co oznaczałoby, że są już 15 kilometrów od granicy państwowej. „Siły ukraińskie przebiły się w niektórych miejscach nawet na 70 kilometrów w głąb rosyjskich linii i przejęły ponad 3 tys. kilometrów kwadratowych terytorium w ciągu ostatnich pięciu dni od 6 września - to więcej tery- torium niż siły rosyjskie zajęły we wszystkich swoich operacjach od kwietnia” - podkreśla ISW. Według think tanku wyzwolenie Iziumu byłoby najbardziej znaczącym osiągnięciem wojskowym Ukrainy od zwycięskiej bitwy o Kijów w marcu. Wyeliminowałoby rosyjskie podejście na północnym zachodzie ob- wodu donieckiego drogą E40, poprzez którą rosyjskie wojsko chciało otoczyć ukraińskie pozycje wzdłuż linii Słowiańsk-Kramatorsk. Skuteczne okrążenie okupantów uciekających z Iziumu wiązałoby się ze zniszczeniem lub schwytaniem znacznych sił rosyjskich i pogłębiło problemy Rosji związane z niedoborem żołnierzy i niskim morale. Rosyjscy korespondenci wojenni i blogerzy donosili o kłopotach z ewakuacją wojsk z Iziumu, co sugeruje, że Ukraińcy przynajmniej częściowo zamknęli je w okrążeniu na niektórych obszarach - ocenia ISW. Rosyjskie Ministerstwo Obrony usiłuje niezgodnie z prawdą przedstawiać ucieczkę jako „przegrupowanie”, podobnie jak wcześniej tłumaczyło wycofanie się spod Kijowa. Kreml ogłosił, że rosyjska artyleria i lotnictwo osłaniały odwrót wojsk z obwodu charkowskiego, ale „te rosyjskie twierdzenia nie mają związku z sytuacją w terenie” - podkreśla think tank w swojej analizie. Akcja Specjalna XXXI Forum Ekonomiczne w Karpaczu 0010611096 Nielegalny hazard trzeba zwalczać, ale jednocześnie w tym temacie edukować Panel pt. „Polski sektor finansowy. sportowy i przedsiębiorcy - nieoczywiste ofiary szarej strefy gier i zakładów. Jak zatrzymać nielegalny hazard?" pokazał. że walka z przestępczością w grach i zakładach jest bardzo trudna. Utracone wpływy podatkowe to tylko jeden z objawów szarej strefy gier i zakładów. Dyskutowano 0 tym podczas XXXI Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Na istnieniu szarej strefy traci również sektor finansowy. Rocznie ponad 2 mld zł depozytów klientów nielegalnych kasyn i zakładów bukmacherskich online trafia do zagranicznych operatorów alternatywnych metod płatności. Szara strefa nie pozwala też realizować potencjału sportu. Kluby 1 związki sportowe mogłyby otrzymywać większe pieniądze z budżetu i od sponsorów, gdyby gracze częściej wybierali legalną grę. - Wszyscy legalni operatorzy funkcjonujący w Polsce realizują zadanie walki z szarą strefą, szyjąc jak najlepiej ofertę pod klienta, dostosowując ją do najnowszych trendów na rynku, by różnica między nami a operatorami szarej strefy była minimalna. Im jest łatwiej, ponieważ nie obowiązują ich regulacje i ograniczenia — mówił Olgierd Cieślik, prezes zarządu Totalizatora Sportowego, największego mecenasa sportu w Polsce. Podał, że rok do roku zwiększają się wpływy Totalizatora Sportowego do Skarbu Państwa. Ostatnio - w 2021 roku - przekazano 2,7 miliarda złotych. To o 30 procent więcej w stosunku do 2020 roku. - Choć szara strefa się kilkukrotnie zmniejszyła w ciągu ostatnich kilku lat, pozostaje wiele do zrobienia. Borykamy się wciąż z systemami płatności. Chodzi o potwierdzenia przez nielegalnych operatorów swojej wiarygodności poprzez pokazywanie logotypów legalnych operatorów finansowych jak Blik, Visa czy Mastercard - tłumaczył O. Cieślik. Przypomina, że każde państwo ustanawia własne przepisy hazardowe. Licencje z innych państw nie sprawiają, że można legalnie działać w Polsce. Polska branża gier i zakładów wyceniana jest na 8 mld złotych wartości na rynku. To wszystkie pieniądze wpłacone przez graczy. Niemierzalny element to szara strefa gier na automatach, którą trudno uchwycić. Nielegalny hazard pozwala graczom m.in. na grę na kredyt czy na obstawianie absurdalnych zakładów jak walki kogutów. Notabene nielegalnych na świecie. Minęło 5 lat od ostatniej nowelizacji ustawy o grach hazardowych. - Skupiamy się na trzech rodzajach działań aktywnych i jednym działaniu prewencyjnym. W 2021 roku prowadziliśmy akcję „Hazard? Nie daj się wciągnąć”, w szkołach w całej Polsce. Ostrzegaliśmy i przekazywaliśmy informację o zagrożeniach hazardowych. W tych spotkaniach wzięło udział 82 tysiące uczniów -informował minister Bartosz Zbaraszczuk, Szef Krajowej Administracji Skarbowej. Działania KAS-u skupiają się na kontrolach celno--skarbowych, prowadzonych w obszarze nielegalnych automatów i postępowaniach przygotowawczych związanych z działalnością nielegalnych automatów. - W ciągu 5 lat udało nam się zabezpieczyć 65 tysięcy automatów. Prowadziliśmy pod nadzorem prokuratury 34 realizacje w obszarze zorganizowanych grup przestępczych. 140 osób zostało zatrzymanych, 50 trafiło do aresztu - stwierdził B. Zbaraszczuk. Jak podkreślał, ważne jest odcięcie przestępców od majątku. W ciągu 5 lat KAS zabezpieczył 250 milionów złotych od osób z grup przestępczych zajmujących się nielegalnych hazardem i zablokował ok. 25 tysięcy stron internetowych nielegalnego hazardu. - Walka z nielegalnym hazardem jest w interesie każdego z nas. Jeśli spojrzymy teraz na środki dla polskiego sportu przekazywane od Totalizatora Sportowego, one ciągle rosną i budują polski sport. Dzieje się tak, ponieważ zmniejsza się szara strefa - wyjaśniał Witold Bańka, prezydent Światowej Agencji Antydopingowej. Zaznaczał, że sport, aby spełniał swoje walory, musi być czysty, pozbawiony dopingu, korupcji, oszustw. Światowa Agencja Antydopingowa jest w 50 proc. finansowana przez rządy państw i w 50 proc. przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski. - Może warto pomyśleć o tym, by ze środków prywatnych finansować edukacje do walki z dopingiem. Szukajmy przedsiębiorców, którzy chcą zainwestować w czysty sport. Budżet roczny naszej organizacji to 46 milionów. Skromny w stosunku choćby do klubów piłkarskich - dodał W. Bańka. Obecnie w Polsce obowiązują 23 zezwolenia bukmacherskie (tylu mamy operatorów) i funkcjonuje 20 stron internetowych, które oferują zakłady. Jeszcze parę lat temu było ich zaledwie kilka. ' - Rynek bukmacherski od 2017 rozwija się bardzo dynamicznie. 90 procent rynku zajmuje 6 kluczowych operatorów. Z nich 50 procent to polski kapitał, a pozostały to kapitał zagraniczny - oświadczył Łukasz Łazare-wicz, prezes zarządu Związku Pracodawców Przemysłu Rozrywkowego i Gier. - Zatem to bukmacherzy są ofiarą ustawiania meczów. Określenie mafia bukmacher-ska okazuje się niefortunne. Chciałbym docenić ciężką pracę funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej. My jako legalna część rynku jesteśmy sojusznikiem w walce z szarą strefą — zadeklarował Ł. Łazarewicz. Trudno walczyć z nielegalnymi zakładami bukma-cherskimi, które pochodzą z innych krajów, ponieważ dysponują one wielkim kapitałem i znajomością nowoczesnych technologii -podkreślił. - Skutecznym elementem walki jest propagowanie legalnego rynku - to najlepsza metoda. Proponujmy wytrwale legalny bezpieczny produkt, od którego są odprowadzane podatki, które z kolei mogą wspierać polski sport - podsumował Olgierd Cieślik. Głos Dziennik Pomorza Poniedziałek, 12.09.2022 ZBLIŻENIA • 13 WIELKA BRYTANIA MILIONY PODDANYCH ODDADZĄ HOŁD SWOJEJ UKOCHANEJ KRÓLOWEJ Dziesięć dni, w ciągu których naród pożegna Elżbietę 11 Wojciech Rogacin Świat Okres od śmierci królowej do jej pogrzebu, zaplanowanego na 19 września, to czas kiedy miliony Brytyjczyków oddadzą hołd ukochanej królowej, a nowy król wejdzie w swą rolę. Nadchodzący tydzień będzie czasem nie tylko pożegnania królowej Elżbiety II przez Brytyjczyków, ale też okresem, w którym w nowe obowiązki wchodzi nowy król Karol HI. To niełatwy czas, mogący zdefiniować charakter jego przyszłego panowania, a także wpłynąć na losy monarchii. W związku z tym, że w monarchii brytyjskiej panuje zasada ciągłości sprawowania władzy (zgodnie z hasłem „umarł król, niech żyje król), Karol został nowym monarchom w momencie śmierci swej matki, Elżbiety II. Automatycznie jego żona Ca-milla została królową. Oficjalne proklamowanie Karola III jako króla w sobotę było tylko uroczystym potwierdzeniem tego faktu, a ostatecznym będzie koronacja, która zostanie zaplanowana już po okresie żałoby narodowej i prywatnej rodziny królewskiej. To dlatego również pomimo żałoby nigdy nie zostaje opuszczony do połowy masztu królewski proporzec monarchów brytyjskich, chociaż flaga Unii zostaje opuszczona aż do dnia pogrzebu monarchy. Objazd królestwa Narodowa żałoba skończy się wraz z pogrzebem, którego datę wyznaczono na 19 września i który - jak piszą brytyjskie media - będzie zapewne największą państwową ceremonią pogrzebową na Wyspach od czasu pogrzebu Winstona Churchilla w 1965 roku. Przybędą głowy państw niemal z całego świata, zgromadzą się liczone pewnie w setki tysięcy tłumy. Zanim to nastąpi miliony oddadzą cześć zmarłej składając kwiaty w miejscach związanych z Królową w Anglii, Szkocji i Irlandii Północnej, a także 14 innych krajach świata (w tym Kanady i Australii), w których brytyjski monarcha jest tytularną głową państwa. W tym czasie król Karol III wejdzie w pełni w obowiązki nowego monarchy. Tu już na- stąpi pierwsza różnica pomiędzy początkiem jego panowania, a początkami królowania jego matki. W przeciwieństwie do Elżbiety II, która nie dokonała objazdu kraju tużpo objęciu panowania, król Karol DI nie pozostanie w jednym miejscu, ale czas do pogrzebu spędzi odwiedzając różne zakątki swojego królestwa na Wyspach Brytyjskich. Będzie mieć u boku swą ukochaną żonę i może czuć jej wsparcie w tych pierwszych obowiązkach królewskich. A nie są to łatwe dni. Jak pisał w pamiętnikach Edward VIII, który objął tron po akrólu Jerzym V w styczniu 1936 roku, czas między śmiercią ojca a jego pogrzebem był przytłaczający. - Miałem nieprzyjemne wrażenie, że pozostałem samotny na ogromnej scenie -wspominał Edward VIII. Karol III już w poniedziałek udaje się do Szkocji, gdzie między innymi otrzyma klucze od stolicy Edynburga, spotka się też z premier szkocką Nicolą Sturgeone. W tamtejszym parlamencie zaplanowano skłąda-nie kondolencji, królowi, a następnie odprowadzenie trumny z ciałem Elżbiety II do katedry św. Idziego na nabożeństwo z udziałem członków rodziny królewskiej i dygnitarzy. Mieszkańcy przez dobę będą mogli oddawać hołd przed trumną, na której umieszczona zostanie korona Szkocji. Na wtorek zaplanowano podróż Karola do Irlandii Północnej, gdzie zatrzyma się w królewskiej rezydencji Hillsborough Castle. Król spotka się z premierem Irlandii Północnej oraz przewodniczącym parlamentu, a wieczorem wraz z królową Camillą ma wziąć udział w nabożeństwie żałobnym w katedrze św. Anny w Belfaście. Po tym wydarzeniu oboje wrócą do Londynu. Tego samego dnia po południu zaplanowano nabożeństwo żałobne w katedrze w Edynburgu, a wieczorem trumna z ciałem królowej zostanie przetransportowana wojskowym samolotem do Londynu. Z lotniska na specjalnym karawanie trumna zostanie przewieziona do Pałacu Buckingham. Konduktowi trumny będą twoarzyszyć Karol III z Camillą, którzy w tym Na pogrzeb Elżbiety II przybędą głowy państw niemal z całego świata, zgromadzą się liczone pewnie w setki tysięcy tłumy ludzi czasie wrócą już z Irlandii Północnej. Wcześniej mają się odbywać próby procesji z trumną do królewskiej rezydencji. Hołd od mieszkańców Od środy trumna Elżbiety II udekorowana proporcem Royal Standard będzie wystawiona na widok publiczny w Westminster Hall. W ciągu kolejnych pięciu dni ludzie będą mogli przybywać i oddawać cześć przed trumną zmarłej królowej. Jak podaje gazeta „The Sunday Times”, w 2002 roku po śmierci niezwykle łubianej Królpwej Matki obok jej wystawionej trumny przeszło około 200 000 osób. Jeszcze więcej, bo aż około 300 tysięcy osób przeszło obok trumny Jerzego VI w 1952 roku. Tym razem Pałac Buckingham spodziewa się, że hołd przed trumną Elżbiety II odda pół miliona ludzi, jednak media uważają, że może być ich znacznie więcej. Dostęp do Westminster Hall będzie niemal przez 24 godziny na dobę, z wyjątkiem krótkiej przerwy na sprzątanie obiektu każdego dnia. Podczas wystawienia trumny obecni mają być król z królową, a modlitwy odprawi arcybiskup Canterbury. To członkowie rodziny królewskiej mają iść w kondukcie za trumną, gdy ta około godziny 15 przy dźwiękach dzwonu Big Ben będzie wieziona karawanem do Westminster Hall. Będzie ona udekorowana kwiatami z królewskiego ogrodu, a na górze położona zostanie korona, którą Elżbieta nosiła po swej koronacji w 1953 roku. Przez cały czas wystawienia trumny na widok publiczny wartę przy niej będą pełnić funkcjonariusze różnych rodzajów królewskiej ochrony. Król Karol m będzie mieć nie tylko obowiązki związane z oddawaniem czci swej zmarłej matce. Na czwartek zaplanowano jego podróż do Walii, gdzie w piątek spotka się z przedstawicielami tamtejszych władz i będzie uczestniczyć w przyjęciu. W piątek powróci do Londynu, by uczestniczyć w wieczornych modlitwach przy trumnie Elżbiety II. Ceremonia pogrzebowa W weekend rozpoczną się już ostateczne przygotowania Karol III w poniedziałek udaje się do Szkocji, gdzie m.in. otrzyma klucze od stolicy Edynburga, spotka się też ze szkodzką premier do ceremonii pogrzebowej Elżbiety II. Król Karol III od soboty będzie przyjmował zagranicznych dygnitarzy, w tym członków rodzin królewskich z innych krajów, którzy zaczną przyjeżdżać do Londynu na uroczystości pogrzebowe. W sobotę wieczorem dla przedstawicieli zagranicznych rodów królewskich zostanie wydane przyjęcie, a w niedzielę podobne przyjęcie zostanie wydane dla niekoronowanych głów państw, które przybędą na uroczystości pogrzebowe. Wcześniej Karol III udzieli audiencji premier Liz Truss w pałacu Buckingham. Finałem tych dni żałoby na: rodowej będzie uroczystość pogrzebowa. Jak pisze „The Sunday Times”, Elżbieta II będzie pierwszą monarchinią od czasu pogrzebu Jerzego II w 1760 r., której ceremonia pogrzebowa odbędzie się w Opactwie West-minsterskim. O 6 rano w Westminster Hall rozpoczną się ostatnie nabożeństwa przy jej trumnie, która zostanie zamknięta o godzinie 8.30. Później trumna na lawecie, na której spoczywały też trumny księżnej Diany i Królowej Matki, zostanie przewieziona do opactwa westminster-skiego. Spodziewane są setki tysięcy żałobników, którzy ustawią się wzdłuż trasy przewozu trumny na nabożeństwo żałobne. Rozpocznie się ono o godzinie 11 pod przewodnictwem dziekana katedry Westminster w towarzystwie arcybiskupa Canterbury. W świątyni będzie około 2 tysiące uczestników nabożeństwa, w tym cała brytyjska rodzina królewska. Po trwającym około godziny nabożeństwie trumna królowej zostanie ponownie umieszczona na lawecie i przejedzie procesyjnie przez Parliament Square, Whitehall, Constitution Hill i Mall, by około godziny 13 dotrzeć do Wellington Arch. Stamtąd zostanie przewieziona do kaplicy świętego Jerzego w Windsorze. Tam odbędzie się ponownie nabożeństwo żałobne. Po godzinie 19 zaplanowano prywatne uroczystości pogrzebowe dla najbliższej rodziny, w tym króla Karola III, który rozsypie garść ziemi na wieku trumny swej matki, podobnie jak uczynił to ponad rok wcześniej nad trumną swego ojca księcia Filipa. 14 • INFORMATOR Głos Dziennik Pomorza Poniedziałek, 12.09.2022 Lubimy to, co znamy. Oferta teatrów „Cosi fan tutte" Mozarta zobaczymy w Operze na Zamku w październiku KRÓTKO SŁUPSK Miejska Biblioteka Publiczna zaprasza na kolejne już spotkanie w ramach cyklu „(Nie)zwykłe kobiety”. Tym razem gościem spotkania będzie Sylwia Chutnik. Rozmowę poprowadzi wiceprezy-dentka Słupska Marta Makuch. - Mamy nadzieję, że dokładnie przepyta naszego gościa i dowiemy się wiele o dojrzewaniu do bycia pisarką, o odkrywaniu roli kobiet w historii, o poczuciu inności i o potrzebie wspólnego działania dla kobiet w Polsce - piszą organizatorzy. -Z całą pewnością porozmawiamy też o najnowszej książce Sylwii Chutnik „Tyłem do kierunku jazdy”, powieści, która jest historią babci i wnuczki. Nie chcemy tu odkrywać fabuły książki, ale bohaterki Staśka i jej wnuczka Magda to dwie fascynujące postacie, z których każda na swój sposób boksuje się z życiem, żeby odkryć swoją drogę. Jak im to wychodzi, to inna sprawa. „Tyłem do kierunku jazdy” to książka o seksie, miłości i pieniądzach. Sylwia Magdalena Chutnik - kulturoznawczyni, pisarka, feministka, działaczka społeczna, publicystka i pro-motorka czytelnictwa. W 2008 zadebiutowała powieścią „Kieszonkowy atlas kobiet”. Jej twórczość odwołuje się do tematów feministycznych. Kiedy i gdzie? W piątek, 16 września, o godzinie 17 w czytelni głównej Miejskiej Biblioteki Publicznej przy ul. Grodzkiej w Słupsku. (MARA) Małgorzata Klimczak Szczecin W teatrach mamy powrót do znanych spektakli, które placówki kultury mają na afiszu od dawna. Na premiery musimy trochę poczekać. Teatr Polski zaprasza na łubiane przez widzów spektakle: „Prywatna klinika”, „Kogut w rosole”, My hrabiny nie płaczemy” czy „Musical Show”. Teatr Współczesny we wrze- śniu zaprosił widzów na mieszankę starszych i najnowszych spektakli. Wśród nich: „Godzina spokoju”, „Mbambo”, „Wiarołomna”, „Sex dla opornych”, „Zabić prezydenta” i „Kaspar Hauser”. Opera na Zamku zaczyna sezon 17 września. Wtedy zobaczyć będzie można balet na motywach powieści Lewisa Carolla „Alicja w Krainie Czarów” i „Po drugiej stronie lustra”. Tydzień później, 24 i 25 września, widzą zobaczą operę „Zemsta nietoperza” Johanna Straussa syna. To historia pewnego balu, podczas którego dochodzi do serii przezabawnych pomyłek, które powodują lawinę... śmiechu! Dobra zabawa gwarantowana. Na październik Opera na Zamku planuje „Napój miłosny” Dionizettiego, „Proces” Phillipa Glassa, spektakl baletowy „Mały Książę,,, „Hrabinę Maricę,, Imre Kalmana oraz „Cose fan tutte” Wolfganga Amadeusza Mozarta. ©® POGODA Pogoda dla Pomorza Krzysztof I Prognoza dla Bałtyku Ścibor Stan morza (Bft) 1-2 Biuro Calvus_ Jê*>, Siła wiatru (Bft) 2-3 Poniedziałek Kierunek wiatru N Pogoda dla Polski Nad Pomorze dociera mniej wilgotne i| łagodne powietrze znad Bałtyku. W ciągu dnia zachmurzenie małe i umiarkowane, po południu tylko na pojezierzach lokalnie możliwy deszcz. Na termometrach max do 16:22°C. Wiatr słaby z północy. W nocy miejscami mglisto. Jutro sporo chmur i opadów deszczu. Będzie chłodniej, max do 14:16 °C. Wiatr umiarkowany z zach. Do końca tygodnia mokro i chłodno. 4 20 km/h 17 o nas Świnoujście ¡«J. 15 ó Kołobrzeg 16 o Darłowo 0 aas Sławno 3MH °Ustka © SŁUPSK 16 ________ 0 Łeba lltiffca W Lębork fTBlllI Karti o Het Wejherowo 18 M0 uzy GDAŃSK o Rewal ii msi SZ©EC,N 23ÜEI Drawsko Pomorskie 0 Mielno-^. ^KOSZALIN liPJTin ¿U? Bytów 4P* • Kościerzyna Białogard II 0 Miastko 0 tin°REl Star°gard IĆU ■■■ Gdański Połczyn-Zdrój 0 Szczecinek wk- mm I Człuchów 1 T *0cm îfcOcm îfcOcm Dzisiaj Jutro 2 TITO 15 km/h 22HB Stargard 1 Wtorek Środa Czwartek Piątek Sobola Niedziela! & 4T 4t* i 4p* 1 15° 0 N. 0 T— O CO Ol 0 13° | ^ pogodnie zachmurzenie umiarkowane przelotny deszcz »ciągły deszcz i burza .. przelotny śnieg » ciągły śnieg marznąca mżawka marznący deszcz grubość pokrywy śnieżnej 1011 hPa fj ciśnienie i tendencja <*> s^oą przelotny deszcz t* ciągły deszcz mgła \J marznąca mgła śliska droga i 119° temp. w dzień temp. w nocy \ temp. wody przelotne deszcze i burza :)y pochmurno . s> mżawka przelotny śnieg z deszczem ««• ciągły śnieg z deszczem zamieć śnieżna A opad gradu \ kierunek i prędkość wiatru Gdańsk 18° 19° |Ájeq :z-V b^mçzAzj^ :i(bo|ubj6 Bufaqod“ :jAj6o6o| ‘.aiusoj LUBS 08|B>)B2 :jjAzs ¡bjbuAjbuj :e>||of íjaizpBu Ajod ‘BpAz A;od :wa|seg z b^mozAzj>| :„9!UBPb6 a^zprn“ :euzoiujejoued e^MOJj/w iBUBduiBzs jâzjomjo "* :euzojuiejoued bjjmçzAzj^ 24 • PO GODZINACH Głos Dziennik Pomorza Poniedziałek, 12.09.2022 Jestem normalną Kaśką, która już od roku musi sobie codziennie popłakać. Taki mam czas Katarzyna Zielińska w programie „W twoim stylu" ZŻYCIA GWIAZD WTELEWIZJI KRZYŻÓWKA NR 140 Małgorzata Rozenek rozkwita przy mężu Celebrytka odwiedziła niedawno program Kuby Wojewódzkiego, w którym opowiedziała o swej relacji z mężem - Radosławem Majdanem. - Jest facetem, który okazuje bardzo dużo wsparcia, jest facetem, który potrafi zbudować swoją kobietę. To jest ogromna jego zaleta, że kobiety przy nim rozkwitają - przyznała. Klaudia El-Dursi dba o dyskrecję Prowadząca „Hotel Paradise" zamieściła niedawno na In-stagramie swoje zdjęcie topless. W wywiadzie dla „Co za dzień" przyznała jednak, że nie opala się półnago przy swych synach. - Są w takim wieku, w którym piersi robią na nich duże wrażenie. Moi synowie się krępują kobiecego ciała - stwierdziła. Oliwia Bieniuk woli starszych facetów Córka Anny Przybylskiej i Jarosława Bieniuka ma zaledwie 18 lat, ale jest już celebrytką. Jak na razie pozostaje singiel-ką. Dlaczego? Wytłumaczyła to podczas rozmowy w „Dzień dobry TVN". - Chłopcy są niestety bardzo niedojrzali, to jeszcze nie jest ten etap dojrzałości emocjonalnej, która potrzebna jest w związku. Zo-' stałam w takich relacjach bardzo zraniona. I dodała: - Teraz wolę starszych facetów i nie mówię o tym, że facet ma być ode mnie o 15 lat starszy. Po prostu, aby był trochę starszy. (GZL) Jak Jedwabny Szlak stworzył świat TVP Dokument, 18:05 Jedwabny Szlak, jedno z największych przedsięwzięć w historii ludzkości, przez tysiące lat łączył Wschód z Zachodem i miał znaczący wpływ na historię całej Eurazji. Ludzkość w obecnym kształcie i wszystko, co stworzyliśmy, to po części skutek jego istnienia. Bitwa pod Wiedniem Kino Polska, 20:00 12 września 1683 roku dochodzi do decydującej bitwy między armią Imperium Osmańskiego pod wodzą Wielkiego Wezyra a obrońcami Wiednia. Na pomoc Austriakom przybywa polskie wojsko z Janem III Sobieskim na czele. Szyfry wojny Stopklatka, 20:00 Film w reżyserii Johna Woo. Podczas walk na Pacyfiku Amerykanie wykorzystują Indian Navajo jako szyfrantów. Oficer marines dostaje rozkaz ochraniania jednego z nich. Tajemnica kodu ma być strzeżona za wszelką cenę. Larkinowie BBC First, 21:00 Osadzony w latach 50. serial o codziennym życiu mieszkającej w idyllicznej wiosce rodzinie Larkinów. Dobre relacje z sąsiadami i spokojne życie to wartości dla nich najcenniejsze. Ale choć sami dzielą się wszystkim, nie wszyscy przedstawiciele lokalnej społeczności doceniają ich dobre serca. Poziomo: 1) ustrój cielesny człowieka, 3) wielbłąd o dwóch garbach, 9) Jessica, aktorka z filmu „Fantastyczna czwórka”, 10) twardy w komputerze, 12) nietoperz lub nosorożec, 14) futro z drapieżnych ssaków, 15) okrągły kapelusik damski, 16) despotyczny władca, auto-krata, 17) dwukomorowy w kuchni, 18) bolesne razy, cięgi, 19) ostrzega przed niebezpieczeństwem, 22) ciężka, jednostajna praca, 23) pomarańczowa odmiana jabłoni, 28) podane przed nazwiskiem, 29) z nadzieją wypatrywany przez rozbitka, 30) miasto z powieści „Ziemia obiecana”, 31) jadalny grzyb z lepką skórką, 34) szef wyższej uczelni, 38) tajne sprzysiężenie, zmowa, 39) miękka część owocu, 40) szeroka ulica we Włoszech, 41) odkładana przez lemiesz, 42) „Sprzedana ...” Bedricha 1 2 3 4 ■ ■ ~5~ 6 7 8 ■ ■ ■ ■ 9 ■ ■ ■ ■ ■ ■ 10 11 ■ ■ 12 13 ■ ■ 14 ■ 15 ■ 16 ■ ■ 17 ■ ■ 18 ■ ■ 19 20 21 ■ 22 ■ 23 24 25 ■ ■ ■ 26 ■ ■ ■ ■ 27 ■ ■ ■ 28 ■ 29 ■ 30 ■ ■ ■ ■ ■ ■ 31 32 33 VJŁ/V/vJ at rtKûni 1тлтл1А n 34 35 36 37 ■ ■ ■ z Tele Magazyner ■ ■ ■ 38 |v 94 340 1114 39 ■ ■ ■ ■ || ■ ■ ■ 40 ■ ■ 41 ■ ■ 42 □ □ ■ ■ Smetany. 7) naczynie do parzenia her- - 26) Pionowo: baty, 27) 1) formacja piłkarska dla Ka- 8) opiekunka do dzieci, mila Glika, 11) kotlet z mięsa wołowego, 31) 2) grzeszne miasto z Biblii, 13) śląska gra w karty, 32) 3) sposób opalania się, natu- 20) naftowa lub kwarcowa, ryzm, 21) pływająca bylina wód słod- 33) 4) ciasto na wielkanocnym kich, 35) stole, 24) Magellana”, powieść 36) 5) najpopularniejsza gra w USA, Stanisława Lema, 37) 6) opracowuje strategię walki, 25) tkanka tłuszczowa zwierząt, ROZWIĄZANIE NR 139 bywaniu na plaży, iglaste, dowódcę. ś ■ s ■ B U S H * ■ R A J D ■ Ż ■ S L I с Z I ■ T A N D E M ■ E L E K T I ■ H ■ T R 0 N ■ ■ F 0 R T ■ L ■ A M u R E K ■ SNOP F K ■ A M A N T A ■ 0 ■ I ■ ■ A ■ ■ R ■ ■ L ■ Z * U К I N G ■ A TRAM E N T ■ B 0 K S ■ G ■ A ■ G ■ E ■ ■ N ■ 0 ■ A ■ 0 ■ Ś L I W K A ■ K U l T ■ P A N E l E ■ A ■ R ■ W A ■ D * E ■ 0 К R A s A Z B A W C A D ■ U ■ Ł ■ ■ 0 ■ T ■ S P 0 S Z U M S c H 0 D Y U ■ L ■ Ż ■ ■ Z ■ R ■ S s К A R B ■ ■ E F E K T T ■ N ■ A J ERKO N I A K ■ K ■ A HOROSKOP Wodnik (20.01-18.02) Nie narzucaj dzisiaj innym osobom swojego zdania. Horoskop dzienny ostrzega, że takie zachowanie może przynieść fatalne skutki. Ryby (19.02-20.03) Horoskop na dziś zapowiada, że ktoś będzie robił Ci wyrzuty mówiąc, iż niezbyt sumiennie wywiązujesz się ze swoich obowiązków... Baran (21.03-19.04) Unikaj ludzi, którzy rzadko przyznają innym rację. Horoskop dzienny na poniedziałek mówi, że wyjdzie to na dobre nie tyłko Tobie. Byk (20.04-20.05) Dotrze dzisiaj do Ciebie informacja, która na długo wprawi Cię w doskonały nastrój. Horoskop dzienny wróży, że postanowisz to uczcić. Bliźnięta (21.05-21.06) Z dystansem podejdź do propozycji, jaką złoży Ci ktoś z grona znajomych. Horoskop dzienny ostrzega, że ta sprawa może mieć drugie dno. Rak (22.06-22.07) Twoje zachowanie nie wszystkim przypadnie do gustu. Horoskop dzienny na poniedziałek zapowiada, że niektórzy powiedzą to głośno. Lew (23.07-22.08) Musisz liczyć przede wszystkim na siebie. Horoskop dzienny zapowiada, że Twoje prośby będą często zbywane wzruszeniem ramion. Panna (23.08-22.09) Nie odkładaj dzisiaj niczego na później. Horoskop na dziś wyraźnie ostrzega, że takie postępowanie może wpędzić Cię w spore tarapaty. Waga (23.09-22.10) Wyręczysz kogoś w obowiązkach, które mało kto chce podejmować. Horoskop dzienny na poniedziałek mówi, że możesz liczyć na wdzięczność. Skorpion (23.10-21.11) Po mistrzowsku uporasz się z wszystkimi zaplanowanymi zadaniami. Horoskop dzienny zapowiada, że ludzie popatrzą na Ciebie z podziwem. Strzelec (22.11-21.12) Niech nikt nie idzie w Twojej obecności na łatwiznę. Horoskop na dziś wróży, że mocno napiętnujesz każde przejawy takiego zachowania. Koziorożec (22.12 -19.01) Niezbyt wiele będzie się dzisiaj działo wokół Ciebie. Horoskop dzienny na poniedziałek bardzo wyraźnie zapowiada, że wręcz powieje nudą. Głos Redaktor naczelny PrzemysławSzymańczyk, Z-cy red nacz.: MarcinStefanowski,Wojciech Frelichowski. YnonaHusaim-Sobecka. Prezes oddziału Piotr Grabowski. Dyrektor biura reklamy oddziału Ewa Żelazko. Dyrektor marketingu RobertGromowski. Redakcja. SŁUPSK, ul. Henryka Pobożnego 19, tel598488100, redakqajp24@polskapress.pl, KOSZALIN, ul. Mickiewicza 24, teL943473S52.redakqagk24@polskapress.pl SZCZECIN, Al. Njepodlegtości26/Ul,teŁ914813300.redatajags24@polskapress.pl. Drak Polska Press Oddział Poligrafia, 85-438 Bydgoszcz, ul. Grunwaldzka229. POLSKA PRESS GRUPA Wydawca Polska Press Sp. z o.o. ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, tel. 2220144 00, fax: 22 2014410 Prezes zarządu Tomasz Przybek Członek zarządu Dorota Kania Członek zarządu Małgorzata Skorwider Członek zarządu Miłosz Szulc www.gp24.pl www.gk24.pl www.gs24.pl ©® - umieszczenie takich dwóch znaków przy Artykule, w szczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwość jego dalszego rozpowszechniania tylko i wyłącznie po uiszczeniu opłaty zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stroniewww.gp24.pl/tresci i w zgodziez postanowieniami niniejszego regulaminu Dyrektor artystyczny Tomasz Bocheński Dyrektor marketingu, Rzecznik prasowy Wojdech Paczyński wojciech.paczynski@pobkapress.pl Dyrektor kolportażu Karol Wlazło Agencja AIP kontakt@aip24.pl щщ mmioim