Czwartek Nr 209 (4757) www.gp24.pl 8.09.2022 Nakład: 9.010 egz. Cena 3,50 zł (w tym 8% VAT) Krótka opowieść o polskiej szkole fałszowania pieniędzy - str. 9 POD PARAGRAFEM Rozmowa „Głosu”. Polska nigdy nie zrzekła się praw do reparacji za II wojnę światową str. 2 Pomorze. Do całej palety oszustw dołączył nowy sposób: „na węgiel” str. 4 Zdrowie. Szczepienia przeciw grypie będą dostępne w aptekach str. 3 Nr ISSN 0137-9526 Nr indeksu 348-570 REGION PO UPADKU Z FALOCHRONU SŁONECZNE WAKACJE TURYSTKI ZAMIENIŁY SIĘ W KOSZMAR Złamała kręgosłup i szukała pomocy, a zderzyła się z przepisami Sylwia Lis Ustka Pani Agnieszka ześlizgnęła się z falochronu. wpadła do wody i złamała kręgosłup. W szpitalu po kilku godzinach dostała wypis i receptę na gorset, któręgo nie miał jej kto założyć. Ale to tylko część jej kłopotów ze służbą zdrowia. Pani Agnieszka z Rybnika z rodziną była na wakacjach w Poddąbiu. Wybrali się na wycieczkę do Ustki. Spacerowali po falochronie po zachodniej stronie portu. - Potknęłam się i wpadłam do kanału portowego, uderzając o nadbrzeże - opowiada. - Na ratunek ruszył mój mąż: złapał mnie za rękę, ale też ześliznął się do wody. Uratowali mnie turyści na pontonie i odstawili na brzeg. Myślałam, że mam tylko drobne potłuczenia. Zapytana przez kilka osób, w tym kapitana portu, odmówiłam wezwania ka- retki. Nie zdawałam sobie sprawy z doznanych urazów. Poszła jednak do najbliższej poradni. Lekarz był w szoku. - Mówił o urazie kręgosłupa, martwił się o moją miednicę. Wezwał karetkę. Trafiłam na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Słupsku. Okazało się, że mam złamany kręg kręgosłupa, całe szczęście bez przerwania rdzenia - opowiada. Około godziny 2 w nocy dostała wypis. - Lekarz powiedział, że potrzebuję ortezy ochraniającą kręgosłup, a zlecenie na jej wykup będzie rano. Mąż prosił, abyśmy mogli zostać w szpitalu do rana. Lekarz był nieugięty, powiedział, że SOR to nie przechowalnia - dodaje rozżalona. Na nic zdały się tłumaczenia, że rodzina jest z Rybnika, nie ma samochodu, a na wczasy przyjechała autokarem i nie ma jak wrócić do domu. Ostatecznie lekarz zlecił transport, ale do... ośrodka wypo- czynkowego w Poddąbiu, w którym czasowo mieszkała turystka. Paragrafy milczą Marcin Prusak z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Janusza Korczaka w Słupsku, do którego trafiła po wypadku turystka, jest oszczędny w odpowiedzi na pytanie, dlaczego lekarz nie zlecił transportu pacjentki z urazem kręgosłupa do Rybnika. - Zgodnie z przepisami nie możemy podawać informacji na temat stanu zdrowia i przebiegu leczenia pacjentów - oznajmia. - Zawsze dokładamy wszelkich starań, by zapewnić należytą opiekę wszystkim pacjentom. O potrzebie i zakresie transportu medycznego dla pacjenta po wypisie ze szpitala decyduje lekarz zlecający transport. Potwierdza to Mariusz Szymański z Narodowego Funduszu Zdrowia w Gdańsku. I dodaje: W przepisach nie ma jasnej informacji o transpor- cie medycznym do miejsca zamieszkania. Przytacza przepisy, że ubezpieczony pacjent ma prawo w przypadku uszkodzenia narządu ruchu - na podstawie zlecenia lekarza - do bezpłatnego przejazdu transportem sanitarnym, jeśli jego stan nie pozwala na skorzystanie z transportu publicznego, na leczenie do najbliższej placówki, która takimi schorzeniami się zajmuje, i z powrotem. W innych przypadkach transport na zlecenie lekarza jest możliwy, ale pacjent, w zależności od przypadku, płaci część jego kosztów lub całość. O tej możliwości pacjentki nikt nie poinformował. Pani Agnieszka ma żal do szpitala i pogotowia. Uważa też, że zabezpieczenia na falochronie są niewystarczające. - Oznaczenia są niewidoczne. Jest jakaś żółta linia, nawet nie wiedziałam, co oznacza. Dlaczego falochron nie jest zabezpieczony barierami? - pyta. O wypadek kobiety i zabezpieczenia na falochronie „Głos” zapytał Tadeusza Borodziuka, kapitana portu w Ustce. - Bosman portu, który wówczas miał dyżur, chciał wezwać karetkę, ale ta pani odmówiła pomocy - potwierdza słowa poszkodowanej. I tłumaczy, że oba falochrony to obiekty hydrotechniczne, na które można jednak wchodzić, a w wielu miejscach są znaki ostrzegawcze - co 15 metrów. - Podczas ostatniego remontu wprowadzony był zakaz wstępu i zamontowane ogrodzenie. Ale to nic nie dało, bo ludzie nie zwracali na to uwagi. Interweniowała policja, były mandaty. Moim zdaniem nie ma możliwości wprowadzenia zakazu wstępu na falochrony, bo są atrakcją Ustki. Bariery nic nie dadzą, a w przypadku wysokiej fali nie stanowią odpowiedniego zabezpieczenia. ©® Dokończenie na str. 4 REKLAMA 0010548879 SPECJALISTYCZNY GABINET PROTEZOWANIA SŁUCHU o ©@[^E[}CT@[M o Rok założenia 1989 APARATY SŁUCHOWE Wysoka jakość światowego producenta Słupsk, PL. DĄBROWSKIEGO 6 codz. w godz. 8.00-16.00 Informacja teł. 59 840 24 35 OFERUJEMY: - profesjonalną obsługę - bezpłatne przymiarki aparatów ^ - bezpłatne badania słuchu łfc - serwis - najtańsze baterie / 12 zł ™ UBEZPIECZENI - ZNIŻKA NFZ u -I w * i REKLAMA 0010603216 Różne punkty widzenia i Ty i.pl Mowy Portal Informacyjny 2 • DRUGA STRONA Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 8.09.2022 Jutro w naszej gazecie PULS 'Mi I I • Rosja. Problemem nie jest jej kultura, stworzone tam arcydzieła, lecz mentalność, wywodząca się od tatarskiego rzeźnika - kacapa. mmm AUTOPROMOCJA____________'________________________________________0010573469 Zamów prenumeratę («losu <5> 94 3401114 prenumerata.gdp@polskapress.pl prenumerata.gp24.pl KALENDARIUM 8 WRZEŚNIA 1253 W Asyżu papież Innocenty IV kanonizował biskupa krakowskiego Stanisława. Duchowny został przez króla Bolesława Szczodrego skazany na poćwiartowanie, a według przekazów Wincentego Kadłubka -zabity przez monarchę osobiście. Nie są znane przyczyny sporu między królem a biskupem krakowskim. Tradycja mówi o napominaniu monarchy za niewłaściwe postępowanie względem poddanych. Gall Anonim w 30 lat po zamordowaniu Stanisława napisał, że biskup dopuścił się zdrady, za którą król wydał go na śmierć przez obcięcie członków. Kadłubek pisał, że „Stanisław najpierw grozi mu zagładą królestwa, wreszcie wyciąga ku niemu miecz klątwy” - co jest interpretowane jako groźba ekskomunikowa-nia króla, która miała wzbudzić gniew monarchy. 1888 Zainaugurowała rozgrywki angielsko-walijska The Football League, pierwsza liga piłkarska na świecie. W rywalizacji uczestniczyło 12 zespołów z północnej oraz środkowej Anglii. Klub rozgrywał z każdym z zespołów dwa spotkania - jedno na własnym boisku, drugie na boisku przeciwnika. Pierwszym zwycięzcą ligi został zespół Preston NorthEnd. 1930 Kompania 3M wprowadziła do sprzedaży przezroczystą taśmę klejącą. Pierwotnie klej umieszczano jedynie na jej brzegach, co uznane zostało za przejaw skąpstwa i do taśmy przylgnęła nazwa „scotch tape”. Od roku 1945 przedsiębiorstwo na opakowaniach taśmy umieszcza szkocką kratę, a nazwa „Scotch” pozostaje zastrzeżonym znakiem towarowym należącym do tej spółki. 1977 Wyemitowano pierwszy odcinek programu popularnonaukowego „Sonda”. Audycje powstawały do 29 września 1989 roku. Prowadzone były przez Zdzisława Kamińskiego i Andrzeja Kurka. Emisja nowych odcinków została przerwana 29 września 1989 roku z powodu śmierci obu prowadzących, którzy zginęli w wypadku samochodowym pod Raciborzem. Powstało 488 odcinków „Sondy”. Polska nigdy nie zrzekła się praw do reparacji za drugą wojnę światową Janusz Życzkowski Rozmowa Z posłem Markiem Astem (wywiad przeprowadzony na antenie Radia Zachód). Raport zespołu posła Arkadiusza Mularczyka pojawia się teraz. Dlaczego właśnie teraz? Zespół zakończył prace na koniec poprzedniej kadencji, ale konkluzją taką, z której wynikało, że po tym wstępnym raporcie już będą pracowali nad ostateczną wersją eksperci z różnych dziedzin. To jest niezwykle skomplikowana operacja, aby oszacować wszystkie straty, które Polska w wyniku napaści Niemiec na Polskę i okupacji poniosła. Ten raport ukazał się 1 września, czyli w dniu niezwykle symbolicznym. To są trzy obszerne tomy, z których, chociażby ten ostatni, który zawiera listę miejscowości dotkniętych niemieckimi zbrodniami, do ostatniej chwili był uzupełniany. I tak jak prezes Jarosław Kaczyński powiedział, to jest dokument otwarty. On będzie, na bazie ciągłych badań naukowych, badań Instytutu Pamięci Narodowej, uzupełniany. Dowiadujemy się bowiem o nowych zbrodniach niemieckich. Raport jest więc punktem wyjścia, a powrót do sprawy reparacji wynika z tego, że Polska po n wojnie światowej reparacji i odszkodowań od Niemiec nie otrzymała. Oficerowie Wehrmachtu na tle zniszczonych kamienic w Warszawie jesienią 1939 roku Są głosy, że w roku1953sprawa reparacji została zamknięta. Polska poniosła olbrzymie straty w wyniku n wojny światowej i największe proporcjonalnie, jeżeli chodzi o wszystkie państwa, które były przez Niemcy zaatakowane. Nie otrzymała reparacji i nigdy się też po prostu skutecznie nie zrzekła prawa do odszkodowań. Ani w 1953 roku za Bieruta, ani na początku lat 90. XX w. Mało tego, w 2003 roku przyjęto uchwałę w sprawie praw Polski do niemieckich reparacji wojennych oraz w sprawie bezprawnych roszczeń wobec Polski i obywateli polskich wysuwanych w Niemczech. W treści dokumentu podkreślono, że Polska nie otrzymała stosownej rekompensaty finansowej i reparacji wojennych za n wojnę światową, a nasz kraj nie ma wobec obywateli RFN żadnych zobowiązań finansowych z tytułu następstw n wojny. 6 bln 220 mld zł - na taką kwotę wyliczono te reparacje. Choć gdyby liczyć PKB,tobyłoby prawie dziesięć razy tyle. Przyjęto taką konserwatywną metodę wyliczenia tych strat i starano się to po prostu robić w dolnej granicy szacowania strat, anie górnej. Lubuski senator z Nowej Soli straszył, cytując rzekomo zaniepokojonych mieszkańców miasta czy też Ziem Zachod- nich, że temat reparacji zwrócił uwagę na to, że Niemcy po wojnie straciły część swojego terytorium na rzecz Polski. To wynik uzgodnień w Jałcie i później w Poczdamie. To jest rekompensata za ziemie utracone przez Polskę na wschodzie, obszarowo zdecydowanie większe niż te, które są określane jako Ziemie Odzyskane. To jest kwestia zamknięta; wynik decyzji, które zostały podjęte poza Polską. Na raport reaguje także opinia międzynarodowa. Komentarze niemieckie nie są przychylne. Myślę, że nastąpi refleksja. Poza tym opublikowanie ra- portu daje szansę na odwrócenie tej niegodziwej narracji w ramach historycznej polityki Niemiec, która była prowadzona przez praktycznie cały okres powojenny. Z narracji niemieckiej wynikało, że to nie Niemcy, a naziści odpowiadają za wojnę i że to była wojna Hitlera. W konsekwencji prowadziło to do oskarżania, chociażby Polski o domniemane polskie obozy śmierci. Jest to zatem szansa wywołania dyskusji wokół tego raportu i pokazania, że Polska była absolutnie jedną z największych ofiar Niemiec w II wojnie światowej. Trzeba pokazać rozmiar tych zbrodni i to będzie niezwykle obciążające dla Niemiec. Pojawiają się pytania, dlaczego Polska nie stara się o reparacje od Rosji? Przyjdzie na to czas. Choć to też jest skomplikowane. ©® Marek Ast: - Polska ma pełne prawo do żądania reparacji UROCZYSTY POCHÓWEK SZCZĄTKÓW 45 POLSKICH WIĘŹNIAREK KL RAVENSBRUCK BY PAMIĘĆ NIE ZGINĘŁA Szczątki zamordowanych Polek w 2019 r. odnaleźli pracownicy Instytutu Pamięci Narodowej. - Mozolnie, na sitach, oddzielaliśmy od ziemi prochy ludzkie, maleńkie fragmenciki kości ludzkich, ale także przepalone elementy garderoby -powiedział szef Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN prof. Krzysztof Szwagrzyk. - W 2019 r. powróciliśmy po swoich. W uroczystościach na terenie byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego brały udział także byłe więźniarki. ZDJĘCIA: MARCIN BIELECKI/PAP FOT. ARCHIWUM PRYWATNE Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 8.09.2022 3 nasz REGION GOLCZEWO Będzie święto plonów Na najbliższą sobotę (10 września) zaplanowane są dożynki gminy Parchowo. Impreza odbędzie się na placu rekreacyjnym w Golczewie. O godz. 13 na placu przy Wiejskim Domu Kultury zostanie odprawiona msza święta. O godz. 14 odbędzie sie ceremonia przekazania chleba upieczonego z tegorocznych plonów i oficjalne rozpoczęcie dożynek. ZIDA DYŻURNY GŁOSU Wojciech Lesner, tel. 510 026 924 Na Czytelników czekamy w redakcji „Głosu Pomorza" | w Słupsku przy ulicy H. Po-5 bożnego 19 oraz pod adre-< sem poczty elektronicznej: 2 alarm@gp24.pl Są szczepionki przeciw grypie i nie trzeba tracić czasu. Teraz klują także farmaceuci Magdalena Olechnowicz Region W placówkach medycznych jużmożnazaszczepićsięprze-dw grypie. W Słupsku jeszcze nie wszystkie przychodnie przystąpiły do nowego programu szczepień, bardziej przyjaznego dla pacjentów. W tym roku procedura szczepienia przeciw grypie ma być bardziej prosta. Pacjent nie będzie musiał krążyć po aptekach z receptą w poszukiwaniu szczepionki. Po kwalifikacji przez lekarza będzie mógł być zaszczepiony bezpośrednio w przychodni. Jest też druga możliwość i po otrzymaniu recepty od lekarza może pójść do apteki i od razu tam się zaszczepić. - Przychodnie lub apteki, które zgłoszą się do akcji, otrzymają szczepionki i będą mogły szczepić pacjenta na miejscu, po kwalifikacji przez lekarza - informuje Mariusz Szymański z pomorskiego oddziału NFZ w Gdańsku. Na liście placówek, które publikuje pomorski NFZ, a które przystąpiły do programu szczepień przeciw grypie, znaleźliśmy tylko dwie przychodnie ze Słupska działające pod szyldem NZOZ Lekarz Domowy (przy ul. Kołłątaja i ul. Chełmońskiego). Pozostałe będą dopiero składać dokumenty. - Jesteśmy na etapie składania wniosku o przesłanie nam tych szczepionek. W przychodniach będą szczepieni głównie pacjenci objęci bezpłatnym szczepieniem. Na razie w naszych przychodniach lekarze kwalifikują pacjentów na starych zasadach. Czyli pacjent otrzymuje receptę, kupuje szczepionkę w aptece i szczepi się albo u nas, albo w aptece, bo też jest taka możliwość - tłumaczy Alina Zawadowicz, naczelna pielęgniarka w Samodzielnym Publicznym Miejskim Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Słupsku. Podobnie wygląda syńiacja w przychodni działającej w szpitalu w Słupsku. - Nasza przychodnia na razie nie przystąpiła do programu szczepień przeciwko grypie organizowanego przez NFZ. Zgło- szenie będzie najpewniej w najbliższych dniach - informuje Marcin Prusak ze słupskiego szpitala. Dodaje, że zainteresowanie szczepieniami przeciwko grypie jest teraz umiarkowane. Nowością są szczepienia przeciw grypie w aptekach. Na liście aptek pomorskich są m.in. Apteki Miraculum w Lęborku i w Kobylnicy w markecie Auchan oraz Dr Max przy ul. Tuwima w Słupsku. - Paq'end, którzy mają prawo do refundacji, idą do lekarza po receptę, wykupują ją u nas i magister farmacji szczepi na miejscu. Gabinety mamy przygotowane, ponieważ cały czas szczepimy przeciw COVID-19. Pacjent pokrywa koszt szcze- pionki, taki, jaki przysługuje mu ze względu na refundację -mówi Ewa Kuczwalska, właścicielka sieci aptek Miraculum. -Szczepionka jest dostępna cały czas. Szczepienia w aptekach to wygoda dla pacjentów i duży przełom w szczepieniach. O tym marzyliśmy od dawna i dobrze, że w końcu apteki mają taką możliwość. Farmaceuci są przeszkoleni i sami kwalifikują do szczepień. W nowym programie szczepień przeciw grypie pacjent nie będzie musiał krążyć z receptą pomiędzy przychodnią a apteką W tym roku koszt szczepionki to ok. 51 zł. W aptekach dostępne są dwie szczepionki, Vaxigrip Tetra i Influvac Tetra. Trzeba jednak pamiętać, że szczepionki przeciwko grypie są tylko na receptę. Szczepionki są bezpłatne dla kobiet w ciąży i osób powyżej 75 roku życia. Prawo do częściowej refundacji szczepionki mają m.in. osoby w wieku od 18 do 65 lat oraz dzieci w wieku od dwóch do pięciu lat narażone na ryzyko wystąpienia powikłań pogrypo-wych, osoby w wieku powyżej 65 lat, dzieci od ukończenia szóstego miesiąca życia do ukończenia dwóch lat oraz dzieci i młodzież od piątego do 18 r.ż. ©© XXXI FORUM EKONOMICZNE . 0010605409 Na Forum o kondycji małych i średnich firm Jaki wpływ na kondycje małych i średnich przedsiębiorstw miała pandemia? Jak lokalne biznesy funkcjonują „po koranawirusie”. Jakie są widoki na przyszłość? - m.in. na te pytania starali się odpowiedzieć uczestnicy panelu dyskusyjnego, organizowanego w ramach XXXI Forum Ekonomicznego w Karpaczu. „Polskie małe i średnie przedsiębiorstwa. Krajobraz po pandemii. Czy są powody do optymizmu?” - to temat, nad którym pochylili się uczestnicy dyskusji podczas XXXI Forum Ekonomicznego w Karpaczu. W dyskusji 0 kondycji polskiego sektora MSP brali udział Paweł Borys, prezes zarządu Polskiego Funduszu Rozwoju oraz Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców 1 Pracodawców. - Polska gospodarka małymi i średnimi przedsiębiorstwami stoi. Ten „mały biznes” to ponad 60 procent wszystkich zatrudnionych i 50 procent PKB — przypomniał prezes zarządu PFR Paweł Borys. I dodał, że w okres pandemii mali i średni przedsiębiorcy wchodzili z rezerwą płynności finansowej na zaledwie 6 tygodni. Konieczne było rządowe wsparcie. Paneliści podsumowali rządowe programy pomocowe dla małych i średnich przedsiębiorstw. W ramach m.in. Tarczy Finansowej oraz Tarczy Antykryzysowej do polskich firm trafiło ponad 154 mld zł. - Każde przedsiębiorstwo zostało dokładnie zweryfikowane przez polskie służby i instytucje, wobec 3200 firm mieliśmy wątpliwości. Tym, którzy mogli liczyć na rządowe pieniądze, Tarcza stworzyła potężny bufor bezpieczeństwa. W efekcie, z 350 tysięcy firm, które dostały wsparcie z Tarczy, tylko około 200 borykało się z problemami — mówił prezes Borys. - Nie mam wątpliwości, że była to bardzo dobra inwestycja w to, by polski sektor był zdrowy, rozwijał się i gwarantował miejsca pracy — dodał. Prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców Cezary Kaźmierczak nie miał wątpliwości. - W skali makro pomoc rządu była skuteczna, bo była naprawdę duża. Polski Fundusz Rozwoju udzielał pomocy finansowej błyskawicznie. Najbardziej ucierpiały branże, które opierały się na bezpośrednim kontakcie z klientem. Pieniądze z tarczy pozwoliły większości MŚP zachować płynność finansową — mówił podczas panelu. Nie wszyscy stracili. Dwie branże przeżywały prawdziwy bum - informatyczna i przemysłowa (AGD). Na rynku pracy zaszły też zmiany strukturalne, m.in. pojawiła się praca zdalna. Przed przedsiębiorcami kolejne wyzwania, ale rynek będzie się stabilizował. Po trwającej ponad dwa lata pandemii rynkiem gospodarczym „zatrzęsła” wojna na Ukrainie. - Obecnie największym wyzwaniem dla małych i średnich przedsiębiorców są rosnące ceny energii. Nie wiemy, jak bardzo podrożeje prąd, ale na pewno jeszcze podrożeje. To wywinduje ceny. Część przedsiębiorców nie wytrzyma i splajtuje. Inni przerzucą koszty na konsumentów, co oznacza, że podrożeje żywność — uważa prezes Kaźmierczak. - Mamy też do czynienia z ogromną presją płacową ze strony pracowników. To kolejny ważny problem, z którym będą borykać się firmy. - Przed nami na pewno niełatwe 6 miesięcy — przyznał prezes zarządu PFR Paweł Borys. - Sytuacja powoli ma się jednak stabilizować. - Jestem pewny, że przetrwamy tę zimę. W perspektywie 2024 roku ustabilizujemy gospodarkę. Inflacja wyraźnie spadnie, wzrost gospodarczy będzie na ścieżce kolejnego cyklu ożywienia, będzie można myśleć o obniżce stóp procentowych - powiedział. I dodał: - Wiem, że rząd analizuje kwestie branż energochłonnych, których dotykają wyższe ceny energii. Na pewno jest potrzeba podejmowania ponadstandardowych działań, aby ochronić potencjał polskich przedsiębiorstw, by polska gospodarka wróciła do stabilnego, zrównoważonego rozwoju. 4 • WYDARZENIA Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 8.09.2022 Skarbu nie znajdą, ale śmieci z rzeki chętnie wyjmą. Brawo! AndzrejGurba Miastko Ci historycy żadnej pracy się nie boją. Wzięli się za czyszczenie rzeki Studnica. Poza śmieciami znajdują także min. przedwojenne butelki, które trafiają do izby pamięci W tym roku członkowie Towarzystwa Historycznego Regionu Miasteckiego zorganizowali dwie akcje czyszczenia Studnicy, ostatnią właśnie zakończyli. Penetrują rzekę od dawnego młyna przy ulicy Królowej Jadwigi. Ponieważ Studnica jest płytka, to wystarczy, że założą wodery lub zwykłe kalosze i już mogą wchodzić do rzeki. Na ręce zakładają gumowe rękawice i wyciągają z wody przedmioty, na które się natkną. - Najwięcej znajdujemy opon i butelek. Te ostatnie to w większości współczesne. Zdarzają się jednak także przedwojenne egzemplarze, jak chociażby butelka z rozlewni piwa i fabryki wody sodowej w przedwojennym Rum-melsburgu (obecnie Miastko -przyp. red.) oraz butelka z browaru Neustettin (obecnie Szczecinek - przyp. red.) - zdradza Dominik Radecki, sekretarz Towarzystwa Historycznego Regionu Miasteckiego. Butelki i inne znalezione historyczne przedmioty po oczyszczeniu i opisaniu trafiają do miasteckiej izby pa- mięci, która znajduje się w budynku Centrum Informacji Turystycznej przy ul. Dworcowej w Miastku. W tym roku członkowie Towarzystwa Historycznego Regionu Miasteckiego zorganizowali dwie akcje czyszczenia Studnicy - Skarbu w rzece na razie nie było. I raczej nie należy się go spodziewać. Przed wojną rzeka w mieście była wykorzystywana gospodarczo przez młyny, sukienniczą fabrykę Klatta. Przy brzegach Studnicy znajdowało się także sporo innych obiektów, stanowiących zaplecze ówczesnych kamienic. Kiedyś rzeka była czyszczona przy okazji pogłębiania jej koryta i umacniania brze- gów. Jeśli był skarb, to już go nie ma - uśmiecha się Radecki. Inne znaleziska z kategorii „ciekawsze” to m.in. przedwojenna butelka po płynnym leku, odznaka ORMO oraz lotka po pocisku moździerzowym. Akcje historyków z czyszczeniem Studnicy będą powtarzane. Wspiera je Zarząd Mienia Komunalnego w Miastku, wywożąc wyłowione z rzeki śmieci. ©® Uwaga: węgiel drogi, więc oszuści zwietrzyli okazję Grzegorz Świstak Region Do całej palety oszustw „na...", dołączyła metoda „na węgiel. I, niestety, są już pierwsze ofiary przestępców. Ponad dziesięć tysięcy złotych stradłakobieta z Pomorza, która uwierzyła, że kupuje cztery tony węgla w atrakcyjnej cenie, a stała się ofiarą perfidnego oszusta, który wykorzystał trudną sytuację na rynku opału i wysokie ceny węgla. Policja ostrzega, że metoda „na węgiel” to najnowszy sposób działania oszustów. Na czym polega? - Tworzą kopie stron internetowych zajmujących się sprzedażą węgla. Strony te są łudząco podobne do oryginalnych - opisuje mł. asp. Justyna Siwarska z policji. - Oszuści mogą też posługiwać się nazwami nieistniejących już firm. Potencjalni klienci otrzymują wiadomość SMS z linkiem, który rzekomo odsyła do strony sprzedawcy. Kobieta, która straciła pieniądze, chdałakupić węgiel ekogro-szek i przelała pieniądze na po- dany w wiadomościach e-mail numer konta. Szybko okazało się, że firma zajmująca się sprzedażą opału, pod którą podszył się oszust, dawno nie istnieje, a ona straciła ponad dziesięć tysięcy złotych. - Wielu z nas robi zakupy w intemede. To sprawia, że stajemy się celem cyberprzestęp-ców-ostrzega policja. -Zbliżasię zima i każdy, kto ogrzewa dom piecem, chce zgromadzić zapas opału. Atrakcyjna cenamoże być jednak pułapką zastawioną przez oszustów. Dlatego przed zakupem warto przeczytać aktualne opinie o sprzedawcy, nie należy klikać w linki w podejrzanych wia-domośdach elektronicznych, bo mogą odesłać do fałszywej strony internetowej. W żadnym przypadku nie wolno udostępniać danych osobowych i konta bankowego, a płacąc kartą przez internet, trzeba upewnić się, że połączeniejest bezpieczne. Najbezpieczniej jest wybrać opcję płatnośd przy odbiorze - Uważajmy na superoferty, mocno zaniżone ceny powinny wzbudzić naszą czujność - dodaje Siwarska. ©® Robiąc zakupy w internecie zachowajmy ostrożność Nie ma paragrafów o zakładaniu gorsetów Zachodni falochron w porcie w Ustce. To z tej budowli spadła pani Agnieszka z Rybnika Sylwia Lis Dokończenie ze strony 1 Turystka, która w słupskim szpitalu dowiedziała się, że ma złamany kręgosłup, miała zdobyć ortezę stabilizującą go. Spośród fachowców nikt nie chciał jej założyć. Pomogła... studentka. Pani Agnieszka, mieszkanka Rybnika, która w sierpniu była na wakacjach w okolicy Ustki i po upadku z falochronu doznała urazu kręgosłupa, ma żal do szpitala w Słupsku nie tylko o to, że jako pacjentce nie zapewniono jej transportu medycznego do domu w Rybniku. Wspomina też o ortezie zaleconej przez lekarza z SOR-u. Gorset był w częściach, nikt z rodziny turystki nie wiedział, jak ją złożyć, a fachowcy nie chcieli pomóc. - Dzwoniliśmy po okolicznych fizjoterapeutach, lecz gdy usłyszeli, że mam złamany kręgosłup, żaden nie chciał wziąć na siebie ryzyka. W końcu zadzwoniliśmy na policję, a policjanci na pogotowie. Usłyszałam, że karetki do założenia or-tezy nie wyślą i mamy na własną rękę szukać pomocy. Skontaktowaliśmy się z przychodnią w Ustce. Pani w rejestracji stwierdziła, że mogą to zrobić, ale muszę do nich przyjechać na własną rękę. Ale jak, ze złamanym kręgosłupem? - denerwuje się turystka. Przypadek sprawił, że w tym samych ośrodku wypoczywała studentka medycyny. To ona założyła ortezę. Ale ból nie ustępował i mąż pani Agnieszki ponownie wezwał pogotowie. - Ratownicy stwierdzili, że nie mogą mnie zabrać do szpitala, bo... jestem już zdiagnozo-wana. Wreszcie zamówiliśmy transport medyczny prywatnie, którym - na specjalnym materacu - przewieziona zostałam do domu na Śląsk - mówi kobieta. I znów pytanie do urzędników: kto powinien był założyć kobiecie ortezę? - Przepisów dotyczących zakładania ortezy nie ma - stwierdza Mariusz Szymański z NFZ. -Na ogół odbywa się to w ten sposób, że sklep medyczny daje pacjentowi podczas zakupu szczegółowy instruktaż dotyczącego korzystania ze sprzętu. Szymański zapewnia, że kiedy skarga pacjentki z Rybnika trafi do NFZ, to zostanie przesłana do rzecznika praw pacjenta i Okręgowej Izby Lekarskiej z wnioskiem o ocenę sprawy. ©® 0010609081 SERDECZNE PODZIĘKOWANIE panu Dr. Turczańskiemu za ratowanie życia do samego końca mego Syna Lecha Truszkowskiego składa Matka Wanda Truszkowska 0010608536 Wyrazy głębokiego współczucia Pani DailUCie Łojek byłemu pracownikowi Oddziału w Kępicach z powodu śmierci MĘŻA składają RADA NADZORCZA, ZARZĄD oraz PRACOWNICY BANKU SPÓŁDZIELCZEGO W USTCE 0010607207 Wyrazy głębokiego współczucia Pani Anecie Gosiewskiej-Jaros z powodu śmierci Taty 4 ^ składają Prezes, Wiceprezes, Dyrektor, Sędziowie i pracownicy Sądu Okręgowego w Słupsku FOT. 123RF Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 8.09.2022 MOZĘ NASZE MORZE • 5 Polskie Malediwy na Półwyspie Helskim. Archipelag wysepek, które niebawem znikną Autorami tych niesamowitych zdjęćsą Agata Logiewa i Wojtek Radwański Emil Hoff/BS A to ciekawe W Kuźnicy u wybrzeży Półwyspu Helskiego powstał archipelag małych wysepek, które budzą niemałe zainteresowanie. A wszystko dzięki temu. że wyglądają one wyjątkowo egzotycznie. „Polskie Malediwy” to archipelag niewielkich wysepek, powstałych w toku prac nad poszerzaniem i pogłębianiem wejścia do portu mor- skiego w Kuźnicy na Półwyspie Helskim od strony Zatoki Puckiej. Specjalne maszyny za pomocą rur czerpią piasek z dna Zatoki, który następnie przepompowują w celu poszerzenia plaż przy brzegu. Kiedy końcówka rurociągu znajduje się nad wodą, powstają małe piaskowe wysepki. Zdjęcia urokliwego archipelagu rzeczywiście mogą przywodzić na myśl egzotyczne wyspy na ciepłym morzu. Jasny piasek, błękitna woda i młoda zie- lona roślinność przypominają Malediwy. Zdjęcia, opublikowane na Instagramie, budzą wielkie zainteresowanie, ale czy „polskie Malediwy” mają szansę stać się turystyczną atrakcją? - Wysepki powstały w wyniku prac prowadzonych aktualnie w portach i przystaniach Zatoki Puckiej wraz z odkładem urobku na brzeg morski. Docelowo zostanie on wyrefulo-wany na wyznaczony odcinek brzegu morskiego, a głębokości w tym obszarze będę przywró- cone do stanu pierwotnego -powiedziała Magdalena Kierz-kowska z Urzędu Morskiego w Gdyni. Internauci zachwycili się nowym polskim archipelagiem po tym, jak jego zdjęcia opublikowała na swym popularnym instagramowym profilu „Bałtyk” para fotografów, Agata Logiewa i Wojciech Radwański. Na profilu, pod internetowym adresem: insta- gram.com/b_a_l_t_y_k/ można znaleźć wiele pięknych zdjęć Morza Bałtyckiego, wykona- nych z interesujących perspektyw, bardzo często z powietrza. Warto wiedzieć, że wysepki w porcie w Kuźnicy to nie je- MALEDIWY dynę „polskie Malediwy”. Do tego miana pretenduje ostatnio także Park Gródek w Jaworznie. ©® Archipelag oraz państwo wyspiarskie o tej samej nazwie. Położone na Oceanie Indyjskim, ok. 500 kilometrów na południowy zachód od południowego krańca Indii. W XVI wieku wyspami starali się zawładnąć Portugalczycy i Holendrzy. Od roku 1796 stały się brytyjskim protektoratem. W1965 roku Malediwy uzyskały niepodległość jako monarchia (sułtanat). Portowe nabrzeże: Pruskie, Rosyjskie, a teraz Ukraińskie KM Szczecin Już nie Rosyjskie, a Ukraińskie. Nabrzeże w szczecińskim porde będzie miało nową nazwę. Nabrzeże Rosyjskie w szczecińskim porcie zmienia nazwę na „Ukraińskie”. Taką uchwałę podjął zarząd spółki Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście, a następnie Rada Miasta Szczecin, do której kompetencji należą między innymi sprawy dotyczące nazw ulic, placów i nabrzeży w mieście. Nie jest to pierwsza zmiana nazwy tego fragmentu infrastruktury portowej znajdującego się w rejonie ładunków drobnicowych tuż przy budynku Wolnego Obszaru Celnego. Pierwotnie nabrzeże nosiło nazwę „Pruskie”. Następnie, po II wojnie światowej, przez cały okres PRL - „Radzieckie”. Po tzw. transformacji ustrojowej przemianowano je na „Rosyjskie”. Nabrzeże mierzy blisko 350 m długości. Stoi na nim charakterystyczny żelbetowy magazyn nr 7, który - razem ze wszystkimi urządzeniami, liniami kolejowymi i drogami -przekazano do użytku 15 lipca 1929 roku. Obiekty te wchodzą w skład Wolnego Obszaru Celnego. Po II wojnie światowej ta część portu najdłużej pozostawała pod panowaniem radzieckim. Polsce oddano ją, wraz z magazynem nr 7, dopiero w styczniu 1955 r. Uchwała zmieniająca nazwę nabrzeża wejdzie w życie po upływie 14 dni od dnia jej ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Województwa Zachodniopomorskiego. ©® Nabrzeże, jeszcze Rosyjskie, w szczecińskim porcie 6 • FORUM EKONOMICZNE - KARPACZ 2022 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 8.09.2022 Nie wystarczy podnosić stopy procentowe, żeby skończyć z rosnącą inflacją Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich Zbigniew Biskupski Karpacz Jak długo potrwa inflacja, do jakiego poziomu urosną stopy procentowe, czy bania mają dostatecznie dużo pieniędzy, by sfinansować zawieszanie spłat rat kredytowych, a jednocześnie finansować niezbędne w polskiej gospodarce programy restrukturyzacyjne związane nie tylko z przebudową energetyki, ale zaprojektowane w Krajowym Planie Odbudowy? W trakcie tegorocznego Forum Ekonomicznego, 7 września swoje posiedzenie odbywała Rada Polityki Pieniężnej. Po sierpniowej wakacyjnej przerwie powszechnie spodziewano się kolejnej podwyżki stóp procentowych. W tym kontekście rosnące raty kredytów hipotecznych i pomoc kredytobiorcom w postaci ustawowych wakacji kredytowych, ze względu na dodatkową aktualność, stanowiła wstęp do rozmowy z Krzysztofem Pietraszkiewiczem, prezesem Związku Banków Polskich. Jednocześnie jest to ścieżka prowadząca do odpowiedzi na pytania kluczowe dla polskiego systemu finansowego i całej gospodarki. Programy osłonowe - tak, ale i restrukturyzacja W ocenie Krzysztofa Pietraszkiewicza, niezależnie od wrześniowej decyzji Rada Polityki Pieniężnej może roz- ważać dalsze podnoszenie stóp procentowych i zaostrzanie polityki monetarnej, a to dlatego, że nie widać na razie efektów, walki z inflacją, a zwłaszcza skoordynowanych działań antyinflacyjnych. - Owszem, są podejmowane różne działania chroniące przed skutkami inflacji poszczególne grupy obywateli, i słusznie. Ale powinien też być wdrożony pewien pakiet uzgodnionych i akceptowanych działań antyinflacyjnych. Bowiem skoordynowane działania antyinflacyjne muszą być podejmowane przez bank centralny, przez rząd, przedsiębiorców i ich organizacje. Jednocześnie trzeba zbudować zrozumienie i akceptację społeczną dla takiego pakietu działań - mówił Krzysztof Pietraszkiewicz. Inflacja nie wygaśnie w kilka miesięcy To planowe wspólne działanie jest niezbędne, wręcz pilne, bo choć po pandemii ceny zaczęły rosnąćbardzo szybko ibły-skawicznie inflacja wskoczyła na poziomy dwucyfrowe, nie należy oczekiwać, że proces jej wygasania potrwa równie krótko, czy nawet krócej, jak wyobraża to sobie wielu Polaków. - Możemy stopować inflację, ale jej obniżanie to zwykle proces wieloletni. Skutki decyzji RPP są widoczne dopiero po kilku miesiącach albo i nawet po kilku kwartałach. Ponadto w walce z inflacją nie możemy posługiwać się tylko podnoszeniem stóp, bo możemy w ten sposób doprowadzić do dużego bezrobocia - mówił prezes ZBP. - Dlatego poza wszystkim musimy też zbudować przekonanie u obywateli i przedsiębiorców, że działania podejmowane przez RPP i rząd są racjonalne. Musimy przekonać wszystkich, iż działania te będą sprawiać, że inflacja zacznie spadać. Jeśli ukształtujemy takie przekonanie, tym skuteczniej uda się inflację ograniczać - podkreślał Krzysztof Pietraszkiewicz. Jak dalej walczyć ze wzrostem cen Zdaniem prezesa ZBP, poza podwyżką stóp procentowych jest wiele działań podjętych przez rząd, które osłaniają różne grupy społeczne przed skutkami inflacji, a osoby spłacające kredyty hipoteczne są tylko jedną z wielu. Kolejne działania, które trzeba podjąć pilnie, mają charakter makroekonomiczny. Przede wszystkim dotyczą one polityki kształtowania wynagrodzeń, uzgodnioną między rządem a przedsiębiorcami i or-ganizacjami związkowymi. Powinni oni wspólnie ustalić ścieżkę prowadzącą do obniżania inflacji, a co za tym idzie -także obniżania stóp procentowych. Jednocześnie dalej trzeba łagodzić szoki podwyżek cen - to planowanie działań podatkowych w rodzaju obniżki czy zawieszanie VAT lub akcyzy, z czym mamy wciąż do czynienia lub regulacyjne. Ich celem jest sterowanie niektórymi podwyżkami, by mieć nad nimi kontrolę i rozkładać ich wpływ na poziom inflacji w czasie. Tempo restrukturyzacji zdecyduje o poziomie inflacji Najważniejsze z działań, które dla ograniczania inflacji i odwrócenia procesu wzrostu cen trzeba podjąć, to działania restrukturyzacyjne. W jakim 2 kierunku? o -Niektóre inwestycje trzeba | zastopować, inne wzmocnić, | by strumień towarów płyną-< cych na rynek spotkał się z bie-2 żącym popytem, mogą to być np. samochody elektryczne, ale i produkty do tej pory importowane czy mądrze realizowany program mieszkaniowy - wskazywał Krzysztof Pietraszkiewicz. Większość z takich rozwiązań zaplanowana jest w Krajowym Planie Gospodarczym. - W czasach niestabilności, kiedy mamy do czynienie z kilkoma kryzysami jednocześnie: związany z COVID, wojną, energetyką, by wymienić główne, potrzebne jest zbudowanie środowiska do współdziałania -z udziałem sektora rządowego i samorządowego - na rzecz systemu gwarancji, dodatkowych zabezpieczeń. Mamy już zbudowany system poręczeń i gwarancji: tutaj wielld szacunek dla zbudowanej infrastruktury Banku Gospodarstwa Krajowego, wspólnie z bankami. Możemy się nim szczycić, ale pojawił się też problem: zaplanowane programy objęte tym systemem nie są realizowane w porę, a środki, które miały być dostępne na programy rozwojowe, nie są uruchomione. Jak zadeklarował prezes ZBP, polskie banki od dawna przygotowywały się na finansowanie KPO i choć część tych kapitałów została poświęcona na realizację wakacji kredytowych dla spłacających kredyty mieszkaniowe, wciąż takimi kapitałami dysponują. Jednak przez ustawowe działania osłonowe polski sektor bankowy stracił kilkanaście procent kapitału potrzebnego na wspieranie transformacji i wzrostu gospodarki - po raz pierwszy w historii 35-letniej transformacji. - Ten proces trzeba zatrzymać i odwrócić, ponieważ wówczas zdolność finansowania rozwoju gospodarczego przez polskie banki maleje -ostrzegał prezes ZBP. Dlaczego to jest tak ważne dla całej polskiej gospodarki i Polaków? Prezes ZBP zwrócił uwagę na globalny kontekst. -Ponieważ wysoka inflacja i zagrożenie recesją jest problemem nie tylko polskim czy europejskim, ale i globalnym - te kraje, które najszybciej się z nią uporają, będą miały konkurencyjne przedsiębiorstwa w całej gospodarce, dzięki czemu unikną nawrotu bezrobocia i wkroczą na ścieżkę szybkiego wzrostu gospodarczego - podsumował Krzysztof Pietraszkiewicz. Łukasz Greinke, prezes Portu Gdańsk: Wykorzystujemy trudny czas, a inwestycje przynoszą efekty Łukasz Greinke, prezes Portu Gdańsk Artur Kiełbasiński artur.kielbasinski@polskapress.pl Podczas XXXI Forum Ekonomicznego w Karpaczu rozmawialiśmy z prezesem Portu Gdańsk Łukaszem Greinke. Moment jest o tyle ciekawy, że na Bałtyku widać załamanie ruchu w rosyjskich portach. Polskie porty radzą sobie w tej chwili świetnie - Efekty przynoszą inwestycje, które od lat konsekwentnie prowadzimy - opowiada Łukasz Greinke, prezes Portu Gdańsk. -Ale też spółki eksploatacyjne potrafiły bardzo elastycznie się zachować. Na przykład ładunki, które trafiały do Rosji, zastąpione zostały ładunkami, które trafiają do Finlandii czy Szwecji. One wcześniej szły tam przez Hamburg, albo porty holenderskie, teraz idą przez Gdańsk. Jak ocenia prezes Greinke pozytywne doświadczenia związane z przejęciem tego ruchu, będą procentować w przyszłości. Relacje handlowe z portami na północnym Bałtyku będą wzmacniane. Port Gdańsk planuje obecnie kolejne inwestycje. We wrześniu rozpoczniesię budowa trzeciego terminalu kontenerowego DCT, planowanyjest pływający gazo- port oraz nowe stanowisko przeładunkowe w Naftoporcie. Wszystko to sprawi, że rola Portu Gdańsk na Bałtyku będzie systematycznie rosła. Wyniki portów dynamicznie w górę, mimo kryzysu Wszystkie trzy porty: Gdańsk, Zespół Szczecin-Świ-noujście i Gdynia dynamicznie idą z wynikami w górę. Jak policzyli analitycy z firmy doradczej Actia Forum, która opublikowała raport o stanie polskich portów, w Gdańsku przeładowano 25,56 min ton ładunków, w Szczecinie i Świnoujściu 17 min ton, a w Gdyni 13,4 min ton. Dla tych dwóch ostatnich portów były to najlepsze wyniki w historii. Gdańsk jest w tej chwili drugim największym portem na Bałtyku. W pierwszej połowie 2022 roku przeładunki w 10 największych portach kontenerowych spadły 02,9%. Polskie porty wyszły z tego trendu obronną ręką. Port Gdańsk największym portem kontenerowym na Bałtyku Jak podsumowali analitycy Actia Forum, przeładunki kontenerów osiągnęły na Bałtyku poziom 4372 08l TEU. TEU oznacza jeden20-stopowykontenerijest jednostką przeliczeniową stosowaną w portach całego świata. W pierwszym półroczu przeładunki kontenerów w bałtyckich portach rosyjskich (St. Petersburg, Kaliningrad, Ust-Ługa) zmniejszyły się o 38,9% do 770 tys. TEU. Największe spadki odnotowano zwłaszcza w drugim kwartale roku, kiedy to wszyst- kie rosyjskie porty bałtyckie obsłużyły zaledwie 253 tys. TEU, o 61,2% mniej niż w analogicznym okresie 2021 roku. Na tym tle świetnie wypadają polskie porty. Obecnie największym portem kontenerowym na Bałtyku jest Port Gdańsk (wzrost o 2,4% do1073902TEU). Na świetny wynik Gdańska zapracowano w okresie styczeń-marzec. WII kwartale ruch kontenerowy nieco spowolnił. Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 8.09.2022 WYDARZENIA • 7 WYWIAD „PRZY WSPARCIU TAKICH PRZYJACIÓŁ JAK POLSKA ZWYCIĘŻYMY" - MÓWI PREZYDENT UKRAINY Zełenski: Ukraina zwycięży, bo bronimy własnej ziemi Grzegorz Kuczyński www.i.pl - Bronimy własnej ziemi prawa do wolności i istnienia jako naród ukraiński Zwytię-żymy min. dzięki wsparciu Polski - mówi prezydent Wo-łodymyr Zełenski w wywiadzie dla portalu LpL Panie prezydencie, minęło pół roku od rozpoczęcia pełnowymiarowej inwazji Rosji na Ukrainę i nowego etapu wojny trwającej od 2014 roku. Jak zapamiętał pan świt 24 lutego? Przed 24 lutego 2022 roku cały czas przebywaliśmy w stanie wojny hybrydowej, dokonano zbrojnej inwazji na Krym, zaczęła się tymczasowa okupacja półwyspu przez Federację Rosyjską, wojna na wschodzie Ukrainy w obwodach ługań-skim i donieckim, liczne cybe-rataki. To dawało do zrozumienia, że coś się szykuje, ale zasięgu ambicji reżimu puti-nowskiego i skali działań, do których się przygotowywano, nikt w pełni nie był w stanie przewidzieć. A jednak mieliśmy informację od wojskowych i wywiadu i byliśmy przygotowani do ataku. Jest bardzo ważne, żeby w tak decydującym momencie wiedzieć, jak należy działać, jakie kroki podejmować i być świadomym odpowiedzialności za własne decyzje i działania. Kiedy zaczęły się ostrzały, zadzwoniono do mnie. Powiedzieliśmy dzieciom po prostu jak jest, że Rosja zaatakowała Ukrainę, bo to jest wojna i lepiej, żeby wiedziały, dlaczego ich życie, do którego są przyzwyczajeni, się zmieni. Dzieci przyjęły tę wiadomość bardzo dojrzale. Kiedy się upewniłem, że moja rodzina jest bezpieczna, już tego rana przeprowadziłem się do biura przy Bankowej w Kijowie. Jak pan określa cele wojenne dla Ukrainy dzisiaj - odbicie terytoriów okupowanych przez Rosjan zaczynając od 24 lutego czy odwojowanie też Krymu i części Donbasu, które Rosja zajęła w 2014 roku? Obrona suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy jest najważniejszym zadaniem całego Narodu Ukraiń- mach tej grupy będą pracowali eksperci i przedstawiciele odpowiednich instytucji z Ukrainy i Polski. Zawsze będziemy pamiętali o pomocy, jaką Polacy okazali Ukrainie - mówi Wołodymyr Zełenski dla portalu i.pl skiego. Bronimy własnej ziemi, prawa do swojej wolności i swojej prawdy w swoim domu, prawa do istnienia jako naród. Ukraina pokazuje całemu światu, że wartości eu-ropejsłae nie są czymś abstrakcyjnym, one warte są tego, żeby ich bronić, nawet -gdyby to było potrzebne -kosztem własnego życia. Cały cywilizowany świat powinien zmusić Rosję do zaakceptowania faktu, że nienaruszalność granic i przestrzeganie prawa międzynarodowego jest wartością bezwzględną dla wszystkich narodów oraz gwarancją bezpieczeństwa i pokoju. Nie potrzebujemy niczego, co nie należy do nas, ale swojego nie oddamy. Ponad 90 proc. Ukraińców jest przekonanych, że Ukraina wygra tę wojnę. Przy wsparciu takich przyjaciół jak Polska zwyciężymy i przywrócimy integralność terytorialną Ukrainy w granicach uznanych przez wspólnotę międzynarodową. Jak pan ocenia tempo i zakres pomocy dla żołnierzy ukraińskich, przede wszystkim pomoc udzielaną przez NATO? Jesteśmy wdzięczni naszym partnerom za udzielaną pomoc, jednak dla uzyskania przewagi na polu walki potrzebujemy jeszcze więcej współczesnego i skutecznego uzbrojenia. W Polsce po 24 lutego na ulicach, w oknach, na samochodach pojawiło się mnóstwo flag ukraińskich. W Ukrainie też są Polacy pomagający w walce z rosyjskim agresorem. W tę działalność zaangażowane są nie tylko władze, ale też zwykli ludzie. Co pana zdaniem jest najważniejsze we współpracy Polski i Ukrainy? Najważniejsza jest solidarność. To jest to, co nas łączy, to siła napędowa pokonująca wszystkie bariery i, co widać z doświadczenia, zdolna do konfrontacji nawet w nie- Wołodymyr Zełenski: Jesteśmy dzisiaj świadkami tworzenia nowej jakości przyszłości pomiędzy naszymi narodami równej walce z rosyjskim agresorem. Chcę podziękować wszystkim Polkom i Polakom za tę ogromną pomoc i wsparcie, którą niesiecie Ukrainie i Ukraińcom. Zawsze będziemy to pamiętali. Pokazaliście wrażliwość wobec bliźnich i otwartość waszych serc wobec każdego Ukraińca -w Polsce czy w Ukrainie, to bez znaczenia. To odsłania ogromny potencjał dla naszej współpracy w przyszłości -który koniecznie zachowamy -oraz potencjał naprawdę bratnich relacji międzyludzkich między naszymi narodami. Dziś mamy bliską współpracę Ukrainy i Polski. Perspektywy wyglądają jeszcze lepiej. Jednak zapewne zdaje pan sobie sprawę, że wciąż kłaść się na tym będzie deniem bardzo bolesna historia - z Wołyniem na czele. Pod pana rządami mamy tu do czynienia z wyraźnym postępem, jednak dla wielu Polaków to wciąż za mało. Czy wtej kwestii ukraińskie państwo zamierza podjąć jeszcze jakieś kroki? Jesteśmy wspólnie zainteresowani w rozwiązywaniu wszystkich wrażliwych kwestii związanych z tragicznymi epizodami naszej wspólnej historii. To jeszcze bardziej wzmocni nasze przyjacielskie relacje i nie pozwoli Rosji na wywieranie na nie wpływu w ramach stałych, ale bezskutecznych kampanii dezinfor-macyjnych. Dzisiaj jesteśmy świadkami tworzenia nowej jakości przyszłości między naszymi narodami. Cenimy każde życie i osądzamy każdego, kto zabiera czy zabierał go niewinnym ludziom. Kiedy mówimy o trudnych kwestiach dziejowych, ważne jest, żeby wszystkie dyskusje i badania na ten temat prowadzone były właśnie przez fachowców i historyków. Dlatego ostatnio przez ministrów kultury Ukrainy i Polski zostało podpisane Memorandum o współpracy przewidujące stworzenie ukraińsko-polskiej grupy roboczej, która ma na celu rozwiązywanie wszystkich wrażliwych kwestii w zakresie pamięci narodowej: poszukiwania, ekshumacje, upamiętnienia, rekonstrukcja oraz ochrona miejsc pamięci i pochówków. W ra- Jakie warunki muszą być spełnione, żeby Ukraina wygrała tę wojnę? Dodałbym: żeby Ukraina szybciej wygrała tę wojnę. Wszak jesteśmy pewni, że zwyciężymy, ponieważ bronimy własnej ziemi, swojej niepodległości i tych wartości, które są niezbędne dla dobrobytu całej ludzkości. Jak powtarzałem już niejednokrotnie, zakończenie tej wojny zależy od spoistości wspólnoty międzynarodowej, potężnej międzynarodowej presji sankcyjnej na pań-stwo-agresora oraz przekazania Ukrainie niezbędnej broni. W takim razie porażka agresora jest możliwa już niedługo, co pozwoli zachować życie mnóstwa niewinnych ludzi. Serdecznie dziękuję całemu narodowi polskiemu za to wsparcie i pomoc, która przybliża ten moment, kiedy razem będziemy obchodzili zwycięstwo w uwolnionych od najeźdźców miastach ukraińskich. Nie boi się pan, że niedługo zachodnie polityczne elity, ale też obywatele krajów europejskich, mogą poczuć się zmęczeni wojną? Jak pan sądzi - z dzisiejszej perspektywy, oczywiście - na czyją korzyść gra czas i trwałe walki: Ukrainy czy Rosji? Wydaje mi się, że nie wypada mówić o „zmęczeniu wojną”. Kiedy czyny są podporządkowane przekonaniom i kierowane sercem, kiedy ludzie pomagają Ukrainie zwalczać zło, które zagraża wszystkiemu, co jest dla nich ważne, zmęczenie nie jest możliwe. Tu chodzi nie o zmęczenie, tylko o to, czy uda się Rosji zastraszyć wspólnotę międzynarodową swoją działalnością terrorystyczną, całkiem zmyśloną narracją, żeby skala wsparcia dla Ukrainy się zmniejszyła. Ale wspólnie z najbliższymi przyjaciółmi, takimi jak Polska, pracujemy 24 godziny na dobę, żeby utrzymać tę spoistość demokratycznego świata i nie pozwolić na sianie wątpliwości, bo zwycięstwo nastąpi. Przecież razem jesteśmy silniejsi! 8 • KRAJ/ŚWIAT Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 8.09.2022 Misja: odtworzenie życia biologicznego w Odrze Premier: Polska wyjdzie z kryzysu obronną ręką - Odpowiedzią na szantaż gazowy Rosji musi być przebudowa polityki energetycznej - mówił premier PAP Środowisko Jesteśmy w trakcie przygotowywania specustawy, która ma min. odtworzyć życie biologiczne Odry - powiedział wiceminister infrastruktury Marek Gróbarczylc - Wody Polskie podjęły w tym roku działania dotyczące zarybiania wód w Polsce - dodał wiceminister na wczorajszej konferencji z udziałem prezesa Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie Krzysztofa Wosia. Przedstawione zostały również plany i program odbudowy środowiska wodnego Odry, między innymi opracowane przez przedstawicieli Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie, Morskiego Instytutu Rybackiego i Instytutu Rybactwa Śródlądowego w Gdyni. Zdaniem Gróbarczyka istotne j est, by prace w tym kierunku były prowadzone w oparciu o wiedzę naukową, a przede wszystkim wytyczne ze strony zaplecza naukowego. - Dzisiaj musimy jednoczyć wszystkie możliwe siły tak, aby przede wszystkim znaleźć rozwiązania, ale nie popełnić błędów właśnie w postaci zarybiania, które niejednokrotnie może się okazać nieskuteczne - powiedział Gróbarczyk. Jak mówił, podjęte w tym roku zostały „bardzo mocne działania w zakresie zarybiania na terenie całej Polski”. - Myślę, że dodatkowe środki, które przygotujemy właśnie w specustawie pozwolą na to, aby zrealizować to odtworzenie biologiczne - ocenił. Prorektor Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego Krzysztof Pietruse-wicz wskazał, że jego uczelnia zapewnia potencjał „dla udźwignięcia tego olbrzymiego przedsięwzięcia”, jakim będzie odnowa Odry. Natomiast rektor tej uczelni prof. Jacek Wróbel poinformował, że powołał specjalny zespół ekspercki do spraw Odry, aby móc w przyszłości pomóc w odbudowie rekultywacji i rewitalizacji tej rzeki. - Będziemy się starać pomóc w działaniach, aby móc przywrócić rzekę do pierwotnego stanu, a nawet lepszego - zapowiedział. W drugiej połowie sierpnia wiceminister infrastruktury Marek Gróbarczyk mówił o przygotowywanej specustawie dotyczącej Odry. Zapowiedział, że specustawa w ciągu dwóch miesięcy zostanie przyjęta przez rząd. Obejmie' ona m.in. modernizację, rozbudowę i budowę nowych oczyszczalni ścieków. Od końca lipca bieżącego roku obserwowany był pomór ryb w Odrze na odcinku od Oławy w dół rzeki. Instytut Rybactwa Śródlądowego znalazł w próbkach wody z Odry rzadkie mikroorganizmy, tzw. złote algi, których zakwit może spowodować pojawienie się toksyn zabójczych dla ryb i małży. PAP Karpacz - Polska gospodarka, choć nie przejdzie tego kryzysu całkowicie suchą stopą, to wyjdzie z niego obronną ręką - mówił premier Mateusz Morawiedd na Forum Ekonomicznym w Karpaczu. Zdaniem premiera, polska gospodarka wyjdzie obronną ręką z kryzysu, ze względu na stabilność finansów publicznych, a także dlatego, że „ziarna inwestycji, które zostały zasiane poprzez Program Inwestycji Strategicznych, te dziesiątki miliardów inwestycji będą procentowały w kolejnych latach”. -1 przedsiębiorcy o tym wiedzą, że idziedużafala zamówień publicznych, samorządowych finansowana, refinansowana z długu publicznego. Ona będzie kołem zamachowym przyszłego wzrostu gospodarczego -zapowiedział premier. Szef rządu zaznaczył jednocześnie, że jeśli chodzi o „regulacyjny komponent regulacyjny”, to jest on „tu i teraz potrzebny jako instrument wychodzenia z kryzysu dla całej Europy”. - Dlatego wzywamy głośno Komisję Europejską do bardzo szybkiego działania, bo rzeczywiście zderzyliśmy się z okolicznościami dramatycznymi. Nie możemy pozwolić Ukrainie nie wygrać tej wojny - podkreślał Morawiecki. - Cały świat dotknął kryzys o proporcjach, które dawno nie był widziane. Wszystkie odsłony tego kryzysu jednocześnie stoją też w pewnej korelacji i to nie jest dobra wiadomość. Kryzys energetyczny, inflacyjny, bezpieczeństwa - co najmniej trzy takie główne wymiary można nazwać - powiedział premier w Karpaczu. Mateusz Morawiecki stwierdził, że kryzys zawsze uderza w portfele mieszkańców, przede wszystkim tych, „którzy są najbardziej wrażliwą częścią społeczeństwa”. - Stąd nasze dodatki osłonowe, tarcza antyinflacyjna, stąd obniżka podatków, najpierw poprzez podniesienie kwoty wolnej do 30 tys. zł, a potem obniżka podatku do poziomu 12 proc. - mówił Morawiecki. To był - zaznaczył - pierwszy zestaw zmian wprowadzonych przez rząd, by złagodzić skutki kryzysu dla ludzi. Drugim aspektem działań rządu - mówił premier - jest stabilizacja finansów publicznych i dlatego drugi filar działań objął przygotowanie programów inwestycyjnych wspólnie z Bankiem Gospodarstwa Krajowego. - Przygotowaliśmy razem programy, które tworzą specjalny montaż finansowo-kre-dytowo-derywatowy, pod realizację projektów infrastrukturalnych, inwestycyjnych, bo wiemy, że właśnie w ten sposób możemy stworzyć koło zamachowe wyjścia z tej spirali kryzysu - powiedział Morawiecki. Poruszył też kwestie związane z „szantażem gazowym Rosji”. - Właściwą odpowiedzią musi być przebudowa polityki energetycznej i klimatycznej - “ powiedział Morawiecki. Tym-1 czasem UE - stwierdził - cały " czas posługuje się dotychczasowymi „narzędziami polityki klimatycznej, jak gdyby nic się nie stało”. - Będziemy w najbliższym czasie proponować dla co najmniej kilkuset przedsiębiorstw energochłonnych -dużych średnich i największych - w tym także tych, które produkują nawozy, specjalny pakiet - zapowiedział Morawiecki. Dodał, że ten pakiet będzie „kolejnym pakietem pokrytym z budżetu państwa polskiego”. Przyznał, że na wdrożenie tego pakietu Polska musi mieć zgodę Komisji Europejskiej. Zaapelował więc do KE o jak najszybsze zezwolenie na wdrożenie wspomnianych rozwiązań. Ołena Żeleńska odpowiada Rogerowi Watersowi Małgorzata Puzyr PAP Współzałożyciel i były wokalista Pink Floyd Roger Wa-ters napisał list otwarty do pierwszej damy Ukrainy. Ołena Zełenska odpowiedziała muzykowi krótko, ale zdecydowanie. List otwarty do Ołeny Żeleńskiej Roger Waters opublikował kilka dni temu, jednak wciąż nie milkną echa jego słów. Wokalista skrytykował postawę Zachodu wobec wojny na Ukrainie. Stwierdził, że dostawy broni to „tragiczna pomyłka”, a Stany Zjednoczone „już zadeklarowały zainteresowanie tym, aby wojna trwała jak najdłużej”. Jego zdaniem, Ukrainą rządzą „siły skrajnego nacjonalizmu”. „Pomóżcie mi w moich uczciwych staraniach, aby Roger Waters słynie ze skrajnie kontrowersyjnych wypowiedzi. W 2018 roku przekonywał na przykład, że Rosja ma prawo do zajmowania Sewastopola przekonać naszych przy wód- nalistów zarówno tu na Zacho- chodzie, jak i na Ukrainie” - na- ców do zaprzestania rzezi, dzie, jak i w waszym pięknym pisał Waters. Za swoje słowa ze- która służy tylko interesom klas kraju kosztem reszty nas, zwy- brał mnóstwo krytyki, m.in. rządzących i skrajnych nacjo- kłych ludzi zarówno tu na Za- od innych artystów. Niedługo później pierwsza dama Ukrainy krótko odpowiedziała na komunikat Watersa. „To Rosja najechała Ukrainę, niszczy miasta i zabija cywilów. Ukraińcy bronią swojej ziemi i przyszłości swoich dzieci” -napisała Ołena Zełenska w mediach społecznościowych. „Jeśli się poddamy, jutro nie będziemy istnieć. Jeśli Rosja się podda, wojna się skończy. Lepiej poproś prezydenta Rosji o pokój. Nie Ukrainę” - dodała. To nie pierwsza kontrowersyjna wypowiedź muzyka na temat wojny na Ukrainie. Zełenska do Watersa: Jeśli się poddamy, jutro Ukraina przestanie istnieć. Jeśli Rosja się podda, wojna się skończy W zeszłym miesiącu w wywiadzie dla CNN tłumaczył, dlaczego, jego zdaniem, prezydent USA Joe Biden jest „zbrodniarzem wojennym”. - Prezydent Joe Biden? On dolewa oliwy do ognia na Ukrainie. To ogromna zbrodnia -ocenił wtedy Waters, za co również spotkała go krytyka. Były wokalista Pink Floyd nie stroni od polityki również podczas swoich koncertów. Na początku każdego z nich wyświetla listę polityków, których uważa za „zbrodniarzy”, wśród których, oprócz Bidena, znalazł się między innymi Donald Trump. W 2018 roku muzyk udzielił wywiadu rosyjskiemu dziennikowi „Izwiestia”. Stwierdził w nim, że „działalność Majdanu w latach 2013-2014 była sterowana przez USA”, natomiast „Rosja ma prawo do zajmowania Sewastopola”. Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 8.09.2022 9 pod PARAGRAFEM W DZISIEJSZYM WYDANIU Czy można oszukać wariograf? Raczej nie, ale można namieszać w interpretacji wyników badań. Skuteczność badania wanografem według badań wynosi od 70 do 90 proc. W przypadku badania wanografem pytania muszę być specyficznie zbudowane, a słowa odpowiednio dobierane. Mogę to zrobić jedynie profesjonaliści, str. 10 ZA TYDZIEŃ Śmiertelna klątwa rodziny Frykowskich Losy tej familii mogłyby posłużyć za scenariusz doskonałego, trzymającego w napięciu filmu. Frykowscy żyli bowiem na całego. Krótka opowieść o polskie; szkole fałszowania pieniędzy ^PoSY5ioWV*StZRo5of5YZD?DZiSA! Międzywojenna prasa często donosiła o kolejnych przypadkach fałszowania pieniędzy. „Tajny Detektyw" zamieścił nawet zdjęcie „warsztatu pracy" pewnego bezrobotnego, który na własną rękę produkował monety jednozłotowe i pięćdziesięciogroszowe KRÓTKO W KSIĘGARNIACH Dawna Łódź, Hitler i zbrodnia W księgarniach jest już nowa powieść Andrzeja Barta „Śmierć głośna, śmierć cicha”, wydana nakładem oficyny Księży Młyn. Powieść jest wyprawą w przeszłość, ale zawiera także sporo wątków kryminalnych. Oto za kilka miesięcy ulicą Piotrkowską w Łodzi ma przejechać Adolf Hitler. Tymczasem niedoszły artysta morduje młode kobiety. Dla lepszego efektu w starannie wybranych miejscach podrzuca elegancko opakowane części ciała. W mieście działa już także niemiecka V kolumna. Is W KINACH Przyszłość w ciemnych barwach 23 września do polskich kin wejdzie film w reż. 01ivii Wilde „Nie martw się, kochanie”. Gatunkowo to thriller, choć z rozbudowanymi z wątkami kryminalnymi, który przenosi nas w lata 50. XX w. Gospodyni domowa mieszkająca z mężem w utopijnej, eksperymentalnej społeczności, zaczyna się niepokoić, że jego pełna przepychu firma może skrywać bardzo niepokojące tajemnice, bb ROCZNICA Stephen King wkrótce skończy 75 lat 21 września 1947 r. urodził się Stephen King - amerykański pisarz specjalizujący się w literaturze grozyikryminalnej. Jego książki rozeszły się w nakładzie przekraczającym 350 min egzemplarzy, co czyni go jednym z najbardziej poczytnych pisarzy na świede. Książki Kinga są zapełnione licz-nymi odniesieniami do amerykańskiego folkloru i kultury, z których wyciąga mroczne strony i wokół nich buduje powieści. Wielu jego bohaterów musi stoczyć walkę ze swoim strachem, ze swoimi słabościami. Częstymi tematami w jego twórczości są zbrodnie, wojny, przemoc, zdolności paranormalne i rasizm, mg Kazimierz Sikorski redakcja@polskatimes.pl Podobno mennice państwowe nie mają konkuren-ęji. Ale tak naprawdę od wieków doskonale wyćwiczeni fałszerze potrafią skutecznie rozregulowy-wać gospodarkę. Kiedyś przyłapanego fałszerza więziono w kazamatach, obcinano mu członki, wlewano do gardła roztopiony ołów, rzucano na pożarcie dzikim zwierzętom. Dziś świat obchodzi się z nimi łagodniej - posyła takich łotrów tylko za kraty. Ale wyroki za te przestępstwa są zawsze wysokie, bo kto fałszuje pieniądze, ten podnosi rękę na państwo. Nawet najwyższe kary nie odstraszają jednak fałszerzy. Fałszywki Napoleona Fałszerze odetchnęli z ulgą pod koniec XVIII i na początku XIX w., kiedy Europa ucywilizowała się i okrucieństwo kar złagodzono, ale np. w USA za fałszowanie pieniędzy wciąż można dostać nawet kilkadziesiąt lat. Była też grupa fałszerzy mogących liczyć na bezkarność ze strony swoich władców. W1810 r. Napoleon Bonaparte kazał fałszować rosyjskie mble papierowe we francuskich wytwórniach - w ten sposób chciał podciąć ekonomiczne skrzydła Rosji. Fałszywe pieniądze dobijały też przed wiekami gospodarczo Polskę. W pierwszej połowie XV w. zostaliśmy zalani orlikami - fałszywymi denarami jagiellońskimi - które produkowano na masową skalę na Morawach, w Czechach i na Śląsku. Sytuacja stała się w pewnym momencie tak poważna, że myślano nawet o zaprzestaniu bida wPolsce denarów, bo ludzie nie odróżniali już monet fałszywych od legalnych. Prawdziwa katastrofa miała jednak miejsce trzy wieki później, gdy po opanowaniuj>rzez króla Prus Fryderyka II Śląska i Saksonii zdobył on mennice króla Polski i elektora Saksonii Augusta HI, a w nich oryginalne stemple. Fryderyk rozkazał natychmiast bić fałszywe polskie monety, które nie zawierały grama srebra. Złote ręce Majnerta Za to genialny XIX-wieczny polski fałszerz Józef Majnert nie miał ambicji, by rujnować od razu całą gospodarkę kraju. Uznawano go za prawdziwego wirtuoza, był on nietypową po- stacią w tej branży. Jego podróbek niczym białych kruków poszukają jeszcze do dziś kolekcjonerzy na całym świede. Majnert z pasją podrabiał zwłaszcza zabytkowe monety, m.in. skopiował rzadkiego talara Zygmunta Starego. Badacze dziejów i numizmatycy do dzisiaj nie wiedzą, ile fałszywek wprowadził ten fałszerz na rynek. Majnert miał na pewno złote ręce do tego interesu, które wspomagała specjalistyczna aparatura, mistrz pracował bowiem w Mennicy Warszawskiej. Ciąg dalszy na str. 10 10 • POD PARAGRAFEM Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 8.09.2022 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 8.09.2022 POD PARAGRAFEM • II CZY MOŻNA OSZUKAĆ WARIOGRAF? Pierwszy wariograf powstał w 1921 roku, a wymyślił go Amerykanin John Augustus Larson (1892-1965). Jego prace kontynuował Leonard Keller (1903-1949). Jednak dopiero pod koniec XX wieku wariograf udoskonalono na tyle, że dziś jest najlepszym sposobem badania prawdomówności podejrzanych. Reakcje organizmu Komputerowy wariograf wynaleziono na początku lat 90. Jest znacznie bardziej dokładny i pozwalał usunąć z badania zawodny czynnik ludzki. Każdy jednakmoże odmówić badania wariogra-fem, ale to często oznacza, że rzeczywiście jest winny zarzucanych mu czynów. Urządzenie służy przede wszystkim do pomiaru reakcji fizjologicznych ludzkiego organizmu. Na podstawie odczytów z kilku czujników jest w stanie zbadać wszystkie reakcje naszego organizmu i na podstawie algorytmu ocenić odchylenia od normy w przypadku określonych pytań. Określone odchylenia mogą świadczyć o tym, czy badany udzielił prawdziwej, czy kłamliwej odpowiedzi. Całkowita pewność Mimo odmowy podejścia do badania wariografem, nie może ona zostać wykorzystana jako dowód w sądzie. Są też tacy, którzy sadzą, że są w stanie oszukać urządzenie lub nie wierzą w jego skuteczność. Oszukanie wariografu komputerowego jest jednak niebywale trudne. Współczesne wariografy są bowiem bardzo czułe i wyłącznie specjalnie przeszkolone osoby mają szansę go oszukać. Bardzo trudno kontrolować całą ludzką fizjologię - jest to niemal niemożliwe i dlatego badanie wariografem jest tak skuteczne. Wojsko i wywiad Skuteczność badania wariografem według badań wynosi od 70 do 90 proc. W przypadku badania wariografem pytania muszę być specyficznie zbudowane, a słowa odpowiednio dobierane. Mogą to zrobić jedynie profesjonaliści. Osoby przeszkolone pod kątem oszukiwania wykrywacza kłamstw mogą jednak sprawić, że badania mogą zostać utrudnione na poziomie interpretacji i doprowadzić do zakłamania wyników. Ludzka psychika pozwala na manipulaq'ę uczuciami czy przywoływanie wspomnieć mogących zafałszować wyniki. Nie są to jednak techniki ogólnodostępne i zazwyczaj wykorzystywane są przez wojsko czy wywiad. Wersja wariografu Keelera z 1925 roku. Mierzył trzy parametry: oddech, ciśnienie krwi i reakcje skórne D!X MILLE PFANCS «UJ. 145 i l 360815163 % 11 f m * a*m . u canur * * im 1916 &*> ¡ffl im Mtn uum ** %* * u /4 1 'j Uit. I « 4 Ilaści J. 145 UO-IO-1958.L FAŁSZERZE NIE ZAWSZE DZIAŁALI SAMI. CZASEM NA ZLECENIE MONARCHÓW OO-frankówka misternie ¡podrobiona przez Bojar-kiego. Fałszywki Polaka do dziś budzą podziw specjalistów Krótka opowieść o polskiej szkole fałszerzy pieniędzy Ciąg dalszy ze str. 9 Miał bardzo oryginalną technikę pracy, fałszywki bił z pomocą stempli ciętych od ręki, gdyż łatwiej było je odróżnić od tych wybitych, które były odlewami oryginałów. Być może do końca swoich dni pozostałby nieuchwytny, gdyby nie znany numizmatyk Karol Beyer, który pewnego razu kupił od fałszerza 99 sztuk fałszywych stempli. Beyer, mając taki skarb w garści, przez lata potem wymiatał z rynku fałszywki Majnerta. Polował szczególnie na te najcenniejsze z napisem „Falsus”. Ponieważ do dzisiejszych czasów tych fałszywych monet zachowało się niewiele, ich cena wśród numizmatyków jest dziś przeogromna. Co najciekawsze, mimo wpadki Józef Maj-nert nie poniósł za to żadnej kary. Warsztat w piwnicy Przejdźmy do bliższych nam czasów. Polską okresu między- wojennego wstrząsnęła wielka fałszerska afera z 1933 r. Policjanci dopadli najpierw kolporterów fałszywych banknotów 20-złotowych emisji z lat 1926 i 1929. Potem ujęto kasjerów na Dworcu Głównym w Warszawie, którzy wydawali podróbkami resztę za bilety. Były kolejne ogniwa i w końcu udało się dojść do wytwórcy fałszywek. Okazało się, że banknoty - niezbyt zresztą umiejętnie, za to na ogromną skalę - podrabiał niejaki Tomczyk. Wytwórnia pracowała pełną parą w jego mieszkaniu przy ul. Ogrodowej. W tym samym roku policyjni wywiadowcy przyskrzy-nili fałszerza srebrnych 10-zło-towych monet tworzonych techniką odlewu. Pracownia mieściła się przy ul. Twardej 62, a pieczę nad nią sprawował „mistrz” Lewandowski. Niekiedy fałszerstwo uznawano za akt odwagi, patriotyzmu wręcz. W taki sposób odpłacaliśmy wrogowi podczas II wojny światowej, kiedy do obiegu weszły z woli okupanta 100-złotowe banknoty z emisji z lat 1932 roku i 1934, z umieszczonym na nich odpowiednim nadrukiem. Polscy fałszerze wypuścili wówczas na rynek sfałszowane stemple z niemieckim nadrukiem. Kiedy zaś hitlerowcy wprowadzili do obiegu banknoty drukowane w warszawskiej Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych, tzw. młynarki, do akcji przystąpiła Armia Krajowa. Wojna i AK W PWPW powstała grupa PWB-17 (Podziemna Wytwórnia Banknotów). Ludzie ci szmuglowali do tajnych drukarń w Warszawie składniki potrzebne do druku banknotów i w podziemiu powstawały fałszywe młynarki. Niekiedy członkowie tej organizacji podmieniali nie bez pewnej bezczelności paczki falsyfikatów na paczki oryginałów, by potem fałszywki zgłaszać Niemcom jako druki nieudane do komi- syjnego zniszczenia. Dzięki tej akcji podziemie zarobiło w sumie 18 min okupacyjnych złotych. Nie tylko AK zresztą fałszowała młynarki, do tego procederu brali się również inni, uznając, że to ich patriotyczny obowiązek. Produkowano głównie banknoty 50-złotowe i 500-złotowe, okupacyjne górale. Kiedy AK uznała jednak, że jakość fałszywek pozostawia wiele do życzenia, przesłano do Wielkiej Brytanii materiały potrzebne do produkcji banknotów. I na Wyspach za zgodą samego Winstona Churchilla pracownicy firmy Thomas de la Rue drukowali na potęgę fałszywki górali. Pierwsze partie banknotów AK otrzymała ze zrzutów lotniczych w połowie 1943 r. Trzeba jednak powiedzieć, że ich jakość nie była najwyższego lotu. Mistrz Bojarski Na pewno nie ustępował najlepszym fałszerskim mistrzom Czesław Bojarski. Dzia- łał we Francji. Ocenia się, że w czasie swej 15-letniej działalności sfałszował nawet milion francuskich franków. Z wykształcenia był inżynierem budowlanym, który cudem dosłownie zbiegł z niemieckiego transportu wiozącego ludzi na roboty do Francji. Po wojnie osiadł nad Sekwaną, ale klepał tam ciężką biedę, bo nie znał języka. Pod koniec lat 40. ubiegłego wieku zdesperowany i głodny postanowił zostać fałszerzem. Nie poszedł jednak na żywioł, przez bite dwa lata szykował się do wypuszczenia swoich produktów na rynek. W tym celu dokładnie studiował wygląd francuskich banknotów, w ta-j emnicy też szykował urządzenia do produkcji fałszywek. Kiedy uznał, że ma już dobre franki, wprowadził je na rynek. Stało się to pod koniec grudnia 1949 r. Przez trzy lata nikt jednak nie poznał się na jego fałszerstwie, nawet pracownicy banków nie dostrzegli zagrożenia. Dopiero 13 lipca 1952 r. jeden z pracowników francuskiego Banku Narodowego z pewnymi obiekcjami zakwestionował pierwszy 1000-frankowy banknot. Po wnikliwej analizie dostrzegł on na nim brak tajnych, ukrytych znaków. Policja wiedziała już, że fałszerz działa, potrzebowano jednak kolejnych 12 lat, by dopaść wreszcie Bojarskiego. Gdy potwierdziły się podejrzenia, że to robota Polaka, starano się dojść do jego kryjówki. Wjego mieszkaniu, poza stertą fałszywych pieniędzy, znaleziono złoto o wartości miliona franków, obligacje i - co najważniejsze - prawdziwą wytwórnię lewych banknotów, która była sprytnie ukryta pod podłogą. Geniusz nad Sekwaną Ocena specjalistów była następująca: falsyfikaty Bojarskiego były naprawdę doskonałe. Ocenia się, że w czasie swej długiej fałszerskiej kariery wyprodukował aż milion fałszywych banknotów. Ujęty w 1964 r. został po procesie w roku 1966 skazany na 20 lat więzienia. To wtedy szef francuskiego Centrum do Walki z Fałszerzami Pieniędzy miał powiedzieć, że gdyby Bojarski fałszował na przykład amerykańskie dolary, nigdy nie zostałby ujęty. Za kratami spędził w sumie 13 lat, zwolniono go przed czasem za dobre zachowanie. Potem przepadł, nie wiadomo nawet, czy pozostał nad Sekwaną. Prawdopodobnie nie wrócił już do starego fachu - ale gdyby to zrobił, oznaczałoby to, że osiągnął pełną doskonałość - słuch o nim bowiem zaginął. Można być pewnym, że życiorys Bojarskiego przestudiował dokładnie niejaki Zdzisław N. ksywa Matejko. Jemu też niestraszna była groźba kary, przez lata był nieuchwytnym fałszerzem nad Wisłą, dodajmy - geniuszem w swoim fachu. Jak sam o sobie mówił, dwa razy w życiu dorobił się majątku i dwa razy wszystko stracił. Inna sprawa, że większość życia spędził za kratkami. Pierwszy raz zatrzasnęły się za nim więzienne bramy w 1965 r. Miał wtedy zaledwie 21 lat. Pod celą był szanowany, bowiem malował osadzonym portrety dla odwiedzających ich dziewczyn i doradzał, jak dziergać tatuaż. „Matejko" maluje „Matejko” podrabiał to, co najbardziej się opłacało, czyli banknoty o najwyższych nominałach. Jego sposób wydawał się bardzo prosty: papier potrzebny do produkcji fałszywek oraz farbę kupował na rynku, dokładnie zaś w sklepach dla artystów. Potem mszał do pracy, skanując dwa banknoty, następnie dokonywał komputerowej obróbki, którą kierował na kolorową drukarkę. To jeszcze nie koniec, dopieszczał banknot za pomocą pędzelka, grafionu kreślarskiego i szkła powiększaj ącego, nanosząc zabezpieczenia, jakie ma każdy banknot. Wychodził mu dobrze nawet znak wodny, który przecież najtrudniej podrobić. Na koniec mistrz gilotyną przycinał papier i jego banknot był gotowy. Swoje fałszywki puszczał na rynek przez sieć kurierów, głównie na bazarach, targach i jarmarkach. Wykrycie fałszywek następowało dopiero wtedy, gdy siatka rozprowa- dzająca towar była już daleko, była bezpieczna. Specjalna grupa policjantów deptała długo fałszerzowi po piętach, ten jednak sprytnie umykał pogoni. Wydawało się jednak, że dotarcie do wytwórni fałszywek to kwestia czasu. Jakież więc było zdziwienie policjantów, którzy zamiast nowoczesnych maszyn wpadli na „Matejkę”, który działał w warunkach chałupniczych. Legenda Stanisława P. W cieniu tego fałszerza działał niemal przez sześć dekad niejaki Stanisław P., okrzyknięty fałszerzem stulecia. Wpadł u kresu swojego pracowitego życia, zaś reprezentował tzw. szkołę lwowską - najlepszych fałszerzy, którzy umiejętności zdobywali jeszcze w przedwojennym Lwowie. Piwnica jego domu na Dolnym Śląsku przypominała filię państwowej mennicy. A Stanisław P. trudnił się m.in. podrabianiem złotówek i dolarów. Zlecenia składali mu najwięksi gangsterzy z całej powojennej Europy. Stanisław P. był bardzo ostrożny. Choć najpierw milicja, potem policja miała go stale pod lupą, ten jednak nie dawał się przymknąć. A kiedy wpadł, sąd nie miał innego wyjścia, jak potraktować fał- szerza wyjątkowo łagodnie z uwagi na jego podeszły wiek i stan zdrowia. Polakiem czuł się też Emin Jasari, genialny fałszerz, którego prawdziwe pochodzenie okrywa mgła tajemnicy. Przyszedł na świat w Macedonii, ale pojawił się w naszym kraju już w latach 70. XX w. Nie można wykluczyć, że ten genialny fałszerz pieniędzy współpracował z peerelowską bezpieką. Już sama galeria nazwisk, którymi się posługiwał, budziła podziw: Franz Bibo, Mirosław Dziura, Hans Werner Fromme, Aleksander Głód, Aleksander Kyc, Georgias Samara, Jan Socha. Miał też konszachty z amerykańskimi służbami, bo kiedy w pewnej chwili zaczął mu się palić nad Wisłą grunt pod nogami, nawiał do Stanów Zjednoczonych, gdzie osiadł na Florydzie. Wracał jeszcze do Polski w poprzedniej epoce, ale to, ile lewych dolarów wypuścił na rynek, z jakimi gangami współpracował, jest tajemnicą. Dziś nie wiadomo, co Aleksander Głód czy Hans Werner Fromme, bo i paszportami na takie nazwiska się posługiwał, porabia. O ile jeszcze żyje, możemy być pewni, że nie zrezygnował definitywnie z fałszerskiego fachu. REKLAMA 0410603241 Zbrodnia, kara i Ty Emocje na sali sądowej i zdrowy osąd i.pl Nowy Portal Informacyjny 12 • PO GODZINACH Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 8.09.2022 życiu nie na to, Z ŻYCIA GWIAZD W TELEWIZJI KRZYŻÓWKA NR 139 Tamara Gonzalez Perea kontynuuje rodzinną tradycję Blogerka modowa Tamara Gonzalez Perea, znana jako Macademian Girl, pojawiła się w „Sprawie dla reportera" jako ekspertka od uzdrawiania bębnami. Teraz wyjaśniła, skąd jej pasja. „Ja wywodzę 'się z linii szamanek od strony mojego taty. Moja babcia jest, a moja prababcia była szamanką z dżungli" - zdradziła na Instagramie. Maciej Orłoś wisi urzędowi pół miliona złotych? Niedawno media obiegła wiadomość, że znany prezenter jest winny Urzędowi Skarbowemu pół miliona złotych. Teraz Orłoś wrzucił filmik do YouTube'a, gdzie tłumaczy, że kwota jego zaległości jest znacznie niższa. - Staram się jak najszybciej spłacić wszystkie zobowiązania wobec Skarbu Państwa - podsumował. Sandra Kubicka: Każde z nas ma swoje obowiązki Celebrytka jest od roku związana z muzykiem Aleksandrem Milwiwem-Baronem. Ostatnio jednak Kubicka poleciała do Grecji na wesele przyjaciółki sama. To wywołało plotki o kryzysie w jej związku. Modelka odniosła się do tych podejrzeń na Instagramie: „Boże, ludzie, a czy ja wszędzie muszę być z Alkiem? Każde z nas ma obowiązki. Ja jestem świadkową na ślubie moich przyjaciół, a on nagrywa „The Voice". I podsumowała: „Czy my musimy być wszędzie razem non stop?". (GZD FOT. SYLWIA DĄBROWA Legendarne hollywoodzkie pary TVP Dokument, 18:00 W 1939 r. magazyn „Pho-toplay" uznał Barbarę Stanwyck i Roberta Taylora za nieformalną parę. Szef MGM Louis B. Mayer wpadł w szał. W trosce o dobre imię firmy nakazałim zawrzeć małżeństwo. Od tej pory byli ulubieńcami Hollywood, a ich małżeństwo wydawało się idealne. Siatkówka: Mistrzostwa Świata mężczyzn w Polsce i Słowenii TVP1, 20:50 Przed reprezentantami Polski występ w ćwierćfinale mistrzostw świata siatkarzy. W spotkaniu w Gliwicach znów zmierzą się z Amerykanami, których pokonali w fazie grupowej. Blue Bayou Canal+ Premium, 21:00 Antonio LeBlanc (Justin Chon), adoptowany Koreańczyk wychowany w Luizja-nie, ożenił się z Kathy (Alicia Vikander) i jest ojczymem dla ich córki. Walcząc o lepsze życie dla swojej rodziny, Antonio musi stawić czoła duchom przeszłości, gdy odkrywa, że może zostać deportowany z jedynego kraju, który kiedykolwiek nazywał domem. Dzieci Katriny HBO, 22:25 Reżyser Edward Buckles, który miał 12 lat, gdy uderzył huragan, dokumentuje historie z dzieciństwa swoich rówieśników, którzy przeżyli kataklizm. Poziomo: 3) George Walker, 43. prezydent USA, 6) turystyczny lub samochodowy, 11) chińska śliwka o słodkim miąższu, 12) rower dla dwóch osób, 13) prezydent przed zaprzysiężeniem, 14) „... we krwi”, film Kurosawy, 15) budowla obronna, element twierdzy, 16) rodzaj niskiego ogrodzenia z kamienia lub cegły, 17) wiązka żyta na ściernisku, 18) gra role filmowych kochanków, 19) słoń z powieści „W pustyni i w puszczy”, 22) ciemny płyn w kałamarzu, 24) wydzielona część stajni, 26) węgierka w sadzie, 27) cześć oddawana bóstwu, 28) układane na podłodze, 29) wysmażone skwarki do pierogów, 32) ratuje w ostatniej chwili, 36) lekki, jednostajny odgłos, 37) stopnie w klatce schodowej, 38) ukryty w Srebrnym Jeziorze, 39) rezultat pracy, skutek, 40) gęsty likier jajeczny. Pionowo: 1) nosi domek na grzbiecie, 2) zakryty obiekt fortyfikacyjny, 3) potrawa z mięsa wołowego, 4) sterta desek lub gazet, 5) polska piosenkarka, śpiewała „Gdy mi ciebie zabraknie”, 6) pracownik biurowy, 1 ■ 2 ■ 3 — 5 ■ ■ 6 7 8 ■ 9 ■ 10 11 ■ 12 ■ 13 ■ ■ 14 ■ ■ 15 ■ ■ 16 ■ 17 ■ 18 ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ 19 20 21 ■ 22 23 ■ 24 25 ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ 26 ■ 27 ■ 28 ■ ■ ■ ■ ■ ■ 29 30 31 n 32 33 34 35 ■ ■ ■ w prt?i lumtjruue z Tele Maqazynen ■ ■ ■ 36 ,(S 94 340 1114 37 ■ ■ ■ ■ “ ™ Ü7" * 1 • :■ ■ ■ ■ В 38 ■ Hli - !■ ■ 39 ■ ■ 40 □ ■ В 7) szał palaczy haszyszu, 8) mało istotny szczegół, 9) metal o symbolu Fe, 10) stan prawny osoby lub instytucji, 20) mały pilnik jak drzewo, 21) zimowe legowisko niedźwiedzia, 22) meksykańska roślina kolczasta, 23) żółty kamień szlachetny, 24) ogrodzenie toru wyścigowego lub lodowiska, 25) ostry wyrostek na łodydze, 29) lokalna uroczystość kościelna, 30) bohater poematu Puszkina, 31) ... nie drużba (w porzekadle), 33) można na nim usmażyć jajecznicę, 34) zaraz po poniedziałku. 35) grupa osób towarzyszących. ROZWIĄZANIE NR 138 к * в ■ W Ó D z ■ ■ P U L s ■ D ■ P u P A Ł Y ■ R A P 1 E R ■ T R E M 0 s * J ■ к L ° O ■ ■ N A R Y ■ К ■ S к R 0 W A ■ N 1 E M E N ■ к W A N T u ■ R ■ z ■ ■ E ■ ■ L ■ ■ s ■ D ■ A s T 0 P ■ P 0 R A R 0 к u Ś Ć ■ R ■ U ■ 'I ■ К ■ ■ P ■ s ■ 1 ■ c ■ s A R N 1 Ę ■ A L В A ■ T R A G 1 к ■ W ■ T ■ ś Ę ■ R ■ s ■ R A D 0 ś ć P Ł A T к 1 Y ■ 1 ■ C ■ ■ A ■ 0 ■ S Z 0 A N 1 E U c H w Y T Y ■ В ■ A ■ ■ z ■ A ■ 0 К U L 0 N ■ ■ к A R A T 0 ■ Ę ■ A F E R Z Y S T к A ■ Y ■ A HOROSKOP Wodnik (20.01-18.02) Horoskop dzienny wróży, że od Ciebie będzie dzisiaj w dużej mierze zależało powodzenie przedsięwzięć podejmowanych przez inne osoby. Ryby (19.02-20.03) Nie ograniczaj swobody innych osób. Horoskop na dziś zapowiada, że na większej samodzielności wszyscy wyjdą znacznie lepiej... Baran (21.03-19.04) Przed Tobą dobry dzień na mierzenie się z dużymi wyzwaniami. Horoskop dzienny na czwartek mówi, że energii Ci nie zabraknie. Byk (20.04-20.05) Horoskop dzienny to wyraźna wskazówka, by nie trzymać dzisiaj w nieskończoność w niepewności osoby, która czeka na Twoją decyzję. Bliźnięta (21.05-21.06) Wyróżniać Cię będzie przebo-jowość. Horoskop na dziś mówi, że żadna przeszkoda nie będzie w stanie zawrócić Cię z drogi do obranego celu. Rak (22.06-22.07) Horoskop dzienny wyraźnie ostrzega, że ktoś będzie swoim zachowaniem próbował dzisiaj wyprowadzić Cię z równowagi. Lew (23.07-22.08) Twoją kreatywność będzie dzisiaj ograniczać jedynie Twoja fantazja. Horoskop dzienny zapowiada, że dużo uda Ci się osiągnąć. Panna (23.08-22.09) Nie wszystkim będzie dzisiaj podobało się Twoje zachowanie. Horoskop dzienny to wskazówka, by trochę się nad sobą zastanowić... Waga (23.09-22.10) Nie ociągaj się z realizacją planów i nie odkładaj niczego na później. Horoskop dzienny mówi, że jakakolwiek zwłok może być kosztowna. Skorpion (23.10-21.11) Wychodzenie przed szereg to nie jest dobre rozwiązanie. Horoskop dzienny radzi trzymać się miejsca, które zostało Ci wyznaczone. Strzelec (22.11 - 21.12) Nie przerzucaj na innych swoich obowiązków. Horoskop na dziś mówi, że takie zachowanie może mieć fatalny wpływ na łączące Was relacje. Koziorożec (22.12 -19.01) Musisz być w pełnej gotowości do zmiany podjętych planów. Horoskop dzienny na czwartek wróży, że jest to bardzo prawdopodobne. Głos Redaktor naczelny PrzemyslawSzymańczyk. Z-cy red. nacz.: Marcin Stefanowski. Wojciech Frelichowski, Ynona Husaim-Sobecka. Prezes oddziału Piotr Grabowski. Dyrektor biura reklamy oddziału Ewa Żelazko. Dyrektor marketingu RobertGromowski. Redakcja. SŁUPSK, ul. Henryka Pobożnego 19, teŁ598488100. redakcja.gp24@potskapress.pl, KOSZALIN, ul. Mickiewicza24, teL94347355Zredakqagk24@polskapress.pl. SZCZECIN, Al. Niepodległości 26/U1, teL914813300xedakqags24@poiskapress.pl. Diuk Polska Press Oddział Poligrafia, 85-438 Bydgoszcz, ul. Grunwaldzka 229. POLSKA PRESS GRUPA Wydawca Polska Press Sp.zo.o. ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, tel. 22 20144 00, fax: 22 2014410 Prezes zarządu Tomasz Przybek Członek zarządu Dorota Kania Członek zarządu Małgorzata Skorwider Członek zarządu Miłosz Szulc www.gp24.pl www.gk24.pl www.gs24.pl © - umieszczenie takich dwóch znaków przy Artykule, w szczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwość jego dalszego rozpowszechniania tylko i wyłącznie po uiszczeniu opłaty zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.gp24.pl/tresci i w zgodzie z postanowieniami niniejszego regulaminu. Dyrektor artystyczny Tomasz Bocheński Dyrektor marketingu, Rzecznik prasowy Wojciech Paczyński wojciech.paczynski@polskapress.pl Dyrektor kolportażu Karol Wlazło Agencja AIP kontakt@aip24.pl u a w. mus mmimir Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 8.09.2022 ZBLIŻENIA/OGŁOSZENIA DROBNE • 13 Niektóre bociany już na południu Europy. Część ptaków odleciała, inne zbierają się do drogi Sejmik bociani. Ptaki co roku spotykają się w większych grupach, by podjąć decyzję o wspólnym odlocie do cieplejszych krajów oprać. Milena Kochanowska Polska Lato powoli odchodzi, co widać po zachowaniu ptaków, ale nadal jest ciepło i jest szansa na zaobserwowanie prawdziwych rzadkości wśród naszych latających pizyjadół. - Lato z ptakami odchodzi - słowa starej harcerskiej piosenki kołaczą mi się po głowie, ilekroć patrzę w sierpniowe niebo i widzę pierwsze ptaki zmierzające na zachód i na południe - mówi prof. Piotr Tryja-nowski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. -1 pierwsze jest zawsze ogólne zaskoczenie, to już? Wiele osób zastanawia się, jak to możliwe, ciepło i pokarmu pod dostatkiem, a ptaki już w sierpniu zaczynają odloty do ciepłych krajów? Dosłownie kilkanaście dni temu w zasadzie odleciały je-rzyki, żołny opuściły kolonie lęgowe, a nad brzegami zbiorników wodnych już od połowy lipca możemy obserwować migrujące ptaki siewkowate, brodźce i biegusy. Nawet mniej wytrawny miłośnik ptaków z pewnością zauważy olbrzymie stada czajek, szpaków czy jaskółek dymówek. Bo czas jesiennych odlotów sprzyja stadnemu życiu. W grupie nie tylko raźniej, ale łatwiej zdobyć pokarm i jest też bezpieczniej, bo wiele oczu łatwiej wypatruje drapieżnika i może go nękać. Bo lato to również czas usamodzielniania się młodych ptaków drapieżnych: myszołowów, krogulców, pustułek, błotniaków i kań. Te ostatnie gatunki zostaną z nami jeszcze dwa miesiące. A co robi nasz najpopularniejszy bocian biały? - Druga połowa sierpnia to nie tylko czas bocianich sejmików, ale też rozpoznania zdolności migracyjnych - wyjaśnia prof. Tryjanowski. - Część młodych bocianów stoi jeszcze na gniaz-dachijeślinie zdążą się zabrać ze stadami współtowarzyszy, to grozi im pozostanie na zimę, a wtedy szansa na przeżycie zależy wyłącznie od pomocy ze strony człowieka. Bociany zresztą w tym roku zachowują się dość dziwnie. Sejmiki zaczęły się tydzień wcześniej niż zwykle, a z wielu miejsc kraju płyną doniesienia o wielkiej liczebności, wynoszącej nawet po kilkaset bocianów zbierających się na jednej łące. Moim zdaniem to efekt suszy i tego, że część miejsc żerowania jest nieatrakcyjna dla ptaków, dlatego zmuszone są do koncentracji w wybranych punktach i są dzięki temu bardziej widoczne. Zaskakuje też to, że część naszych bocianów i to młodych ptaków nie czekała na grupy sejmikowe i już jest daleko na południu Europy. Na podstawie sygnałów z nadaj-nikówwiemy, że sąjuż w Bułgarii, Rumunii, anawet Turcji. Niestety, wiele znich ginie nanieza-bezpieczonych liniach energetycznych. O ile wPolscejuż dość dobrze rozwiązaliśmy ten problem, to w krajach wschodu i południa Europy, kolizje z liniami energetycznymi czy też porażenia prądem to stale najpoważniejsze źródło śmiertelności dla bocianów, zwłaszcza dla młodych osobników - dodaje przyrodnik. Zanim jednak wiele ptaków opuści nas na zimę, wykorzy- stajmy ten czas na ich obserwacje. Póki jeszcze jest ciepło, jest szansa na zaobserwowanie prawdziwych rzadkości. - Jak wiadomo wszelki ruch na świeżym powietrzu, a zwłaszcza obserwacje ptaków, bardzo dobrze wpływają na pracę naszego mózgu i na samopoczucie. Gorąco zatem zachęcam do ptasich obserwacji na przełomie lata i jesieni, bo to ze wszech miar wspaniałe zajęcie - mówi poznański badacz. Przy okazji, bo mamy jeszcze bardzo ciepłe dni, przypominamy opojnikach dla ptaków. Zimowe ich dokarmianie to niemal standard wyuczony w procesie edukacji - tak najczęściej rozumiemy pomoc ptakom. Tymczasem zapominamy, że to nie zima, a upalne lato stają się dla nich krytycznym okresem do przeżycia. Dostęp do wody w upalne dni jest po prostu konieczny. W miastach, w których postanowiono wycinać drzewa i w zamian pokrywać ulice i place betonem taki dostęp jest bardzo utrudniony. Polscy naukowcy z kilku ośrodków naukowych postanowili więc przyjrzeć się temu, jakie miejsca ptała wykorzystują do wodopoju i kąpieli. Sporym zaskoczeniem było to, jak wiele gatunków korzysta z drobnych pojników. Łącznie stwierdzono bowiem 2335 ptaków aż z 51 gatunków. - Gospodarka wodna ptaków jest zupełnie inna od naszej, ssa-czej. Ptaki charakteryzują się wysoką temperaturą ciała, dochodzącą nawet do 44 st. C, a utrzymanie stałej temperatury ciała wymaga regulacji bilansu strat i produkcji ciepła. W gorące dni regulacja temperatury ciała ptaka odbywa się głównie poprzez parowanie wody, dlatego tak niezbędna jest jej obecność w środowisku. Ptaki nie tylko ją piją, ale też się w niej kąpią - wyjaśniają ptasi eksperci. Dlatego warto w ogrodzie, a nawet na balkonie postawić pojniki dla ptaków, zadbać o ich czystość i koniecznie oddalić je od miejsc dokarmiania domowych zwierzaków, bo w innym przypadku, ptaki z nich nie skorzystają. ©® E Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 347 3512 Przez internet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: Oddział Koszalin: ul. Mickiewicza 24,75-004 Koszalin, tel. 94 3473512 Oddział Słupsk: ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103 Oddział Szczecin: Al. Niepodległości 26/U1,70-412 Szczecin, tel. 914813 310 RUBRYKI W OGŁOSZENIACH DROBNYCH: ■ NIERUCHOMOŚCI ■ FINANSE/BIZNES «ZDROWIE ■ HANDLOWE ■ NAUKA ■ USŁUGI ■ MOTORYZACJA ■ PRACA ■ TURYSTYKA ■ BANK KWATER ■ ZWIERZĘTA ■ ROŚLINY, OGRODY ■ MATRYMONIALNE ■ RÓŻNE ■ KOMUNIKATY ■ ŻYCZENIA /PODZIĘKOWANIA ■ GASTRONOMIA ■ ROLNICZE ■ TOWARZYSKIE Nieruchomości MIESZKANIA DO WYNAJĘCIA POKÓJ studentom, 882-265-130. DZIAŁKI, GRUNTY SPRZEDAM DZIAŁKA 3ary ROD Tulipan Niekłonice, 664-149-519. Handlowe FILMY, MUZYKA KUPIĘ PŁYTY WINYLOWE 609 155 327 Motoryzacja OSOBOWE KUPIĘ A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 Praca ZATRUDNIĘ NIEMCY: murarz, cieśla, malarz, pomocnik, elektr, spawacz: 730011300 PRACA dodatkowa -Chałupnictwo bez opłat wstępnych tel. 94 71 70 900 Zdrowie GINEKOLOGIA A-Z GINEKOLOG, 790-246-404 INNE ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 Usługi AGD RTV FOTO 59/8430465 Serwis RTV, LCD, plazma NAPRAWA RTV, wszystkie typy, anteny, bezpłatny dojazd, tel. 94/3457461. PRALKI Naprawa w domu. 603775878 BUDOWLANO-REMONTOWE CYKLINOWANIE bezpyłowe 502302147 CYKLINOWANIE bezpyłowe 504308000 DOCIEPLENIA Słupsk, 881453825 KAFELKI, gładzie. 731 627 916 GK MALOWANIE, remonty, 500-354-255. REMONTY Koszalin tel. 883-776-188. REMONTY, Słupsk. 881453825 INSTALACYJNE HYDRAULICZNE, tel. 607703135. PORZĄDKOWE SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w bigbagach, 607-703-135. Turystyka KRAJ - MORZE ŁEBA, tanie pokoje z łaz. 603-471-715 AUTOPROMOCJA Różne N ie przegap piątku ZŁOM kupię, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607703135. Rolnicze PŁODY ROLNE KUPIĘ zboże tel: 506-129-426 ZWIERZĘTA HODOWLANE KURKI młode, odchowane oraz kury roczne sprzedam tel. 785-188-999 KURKI odchowane 784 461566 Towarzyskie FAJNA Ewa, 663-092-135. PAULA K-lin tel. 785045329 Kup dziennik z dodatkiem TeleMagazyn gs24.pl gp24.pl gk24.pl 14 • INFORMATOR Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 8.09.2022 Krystian Ochman będzie elegancko czarował głosem Wokalista wystąpi w towarzystwie czterech muzyków Małgorzata Klimczak Szczecin Zwycięzca 11 edycji popularnego programu telewizyjnego The Voice of Poland oraz reprezentant Polski w konkursie Euro wizja2022wystąpi w Teatrze Letnim. Krystian Ochman to także wnuk słynnego polskiego tenora Wiesława Ochmana. Zwycięstwo w programie The Voice of Poland dało młodemu artyście przepustkę do ogromnej popularności. Podczas występu na Eurowizji w tym roku nie odniósł co prawda sukcesu, ale jurorzy i słuchacze z całego świata komplementowali jego głos i muzykalność. W listopadzie 2021 piosenkarz wydał swój pierwszy debiutancki album pod tytułem „Ochman”, który zadebiutował na wysokim, szóstym miejscu listy bestsellerów muzycznych. Wtedy pan Krystian został okrzyknięty przez krytyków objawieniem muzycznym roku, a jego pierwszy autorski utwór, „Światłocienie”, osiągnął ponad pięć i pół miliona odsłon na portalu YouTube i zanotował ponad 300 tysięcy odtworzeń w tydzień, debiutując na Top200 w serwisie Spotify. Singiel osiągnął status złotej płyty. Kolejnym sukcesem Ochmana była wygrana w konkursie Premier 58. KFPP w Opolu z utworem „Prometeusz”. Ar- tysta jako jeden z dwóch Polaków wziął udział w międzynarodowej akcji The Circle Sessions, w trakcie której zaprezentował dwa utwory, „Lights In the dark” i „Ten sam ja”. Na początku tego roku arty- sta wyruszył w wielką zimową trasę Winter Tour’22, na której zaprezentował fanom materiał z płyty „Ochman”. Każdy koncert Krystiana Ochmana to przejmujące, pełne wokalnego kunsztu 4 i energii, widowisko. Wokaliście towarzyszy czteroosobowy zespół doświadczonych muzyków. Koncert będzie ll września o godz. 19 w Teatrze Letnim w Szczecinie. ©® POGODA Krzysztof • ' Ścibor Biuro Calvu^, Czwartek Nad Pomorze dociera łagodne powietrze z południa. W ciągu dnia zachmurzenie będzie niewielkie i cały czas sucho. Temperatura max do 16:22°C. Wiatr! umiarkowany z płd.-wsch. W nocy pojawią się opady deszczu. Jutro więcej chmur okresami możliwe są opady deszczu. Na termometrach max do 1 5:1 8 °C . Wiatr silniejszy z zachodu. W weekend głównie po południam możliwe są opady deszczu i max 20°C Pogoda dla Pomorza Prognoza dla Bałtyku Stan morza (Bft) 2-3 A| Sita wiatru (Bft) 3-4 1018 hPa r Kierunek wiatru SE 25 km/h 15 o Kołobrzeg o Rewal Mm o 119°ltei Świnoujście I2 TEflB ie Darłowo 0 mm Sławno ©KOSZALIN 16__________ 0 Łeba Mm l1 bilfdy o Héf Jstka 0 Wejherowo Lębork 18 asng_ I I bB?y Kaiîuzy GDAŃSK © SŁUPSK Hfÿipa ♦ Białogard 2 ona szc©clN 2ÏIE Drawsko Pomorskie Połczyn-Zdrój &- Bytów o . .LI Ciastko 2Q3E Kościerzyna # EHE Człuchów 15 km/h 223m Stargard Piątek Sobota Niedziela Poniedz. Wtorek środa 4? 4* •#* 4** •#» 17° 20° 19° 21° 18° 18° | jjjt pogodnie zachmurzenie umiarkowane przelotny deszcz przelotne deszcze i burza „gsr pochmurno mżawka ciągły deszcz <^ł“ciągly deszcz i burza , ¡, przelotny śnieg ciągły śnieg - przelotny śnieg z deszczem - ciągły śnieg z deszczem mgła \J marznąca mgła M) śliska droga marznąca mżawka marznący deszcz zamieć śnieżna A opad gradu \ kierunek i prędkość wiatru j temp. w dzień BB temp. w nocy 15° temp. wody ::i2cm grubość pokrywy śnieżnej lOllhPa || ciśnienie i tendencja aa*smog Pogoda dla Polski # ♦ ¡kO cm * # # # * 1 ^Ocm *0 cm Dzisiaj Jutro 1 Gdańsk 18° 15° Kraków 210 23 0 Lublin 20° 16 0 tfka Gadzina: 13.CO Final Projektu "Artystyczna Strzała"? Podczas finału Uczestnicy Projektu zaprezentują wytwory zajfc manualnych, prezentacją z przebiegu całego projektu oraz talenty wokalne i kabaretowe osi?b z niepełnosprawno/ciami. Projekt realizowani) przez Stowarzyszenie na Rzecz Osób Starczych i Niepełnosprawnych Razem - Wszystko mające swoją siedzibę przy DPS Projekt jest finansowany ze środków PFRON Nuty Szymanowskiego i tańsze bilety Anna Czerny-Marecka Słupsk Do jutra, 9 września, można taniej kupić bilety na dwa koncerty w filharmonii Polska Filharmonia Sinfonia Baltica im. Wojciecha Kilara, chcąc upamiętnić jubileusz 140. urodzin jednego z najwybitniejszych polskich kompozytorów - Karola Szymanowskiego - rozpocznie sezon 2022/2023 od wydarzenia poświęconego dorobkowi tego twórcy. Zaprasza na dwa koncerty „Pamięci Karola Szymanowskiego” - część 130 września o godz. 19, część II28 października o godz. 19. Przy jednoczesnym zakupie biletów na oba koncerty można je mieć w niższej cenie - 25 zł za bilet. Przedsprzedaż trwa do 9 września w kasie filharmonii albo na portalu biletyna.pl ©® FOT. MATERIAŁY PROMOCYJNE Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 8.09.2022 SPORT • 15 W ćwierćfinale z USA musimy zagrać naszą najlepszą siatkówkę Rusza Liga Konferencji. Lech gra z faworytem na start fazy grupowej Polacy pokonali Amerykanów w Spodku w grupowym meczu. Dziś zmierzą się z nimi w 1/4 finału w Arenie Gliwice Jacek Sroka Gliwice SIATKÓWKA. Dziś o godz. 21 w Arenie Gliwice biało-czerwoni zmierzą się w ćwierćfinale MŚ z Amerykanami. Mecz Polska - USA będzie jednym z hitów 1/4 finału mistrzostw świata siatkarzy. - Moim zdaniem w ćwierćfinale w Gliwicach spotkają się dwa z trzech najlepszych zespołów w tych MŚ, więc będzie na pewno ciężko, ale dobrze wyglądamy w tym turnieju zarówno pod względem fizycznym, jak i mentalnie, dlatego głęboko wierzę w to, że pokonamy Amerykanów - powiedział Mateusz Bieniek, środkowy naszej reprezentacji. Pojedynek w Arenie Gliwice zobaczy komplet 13 tysięcy widzów, bo bilety na to spotkanie rozeszły się błyskawicznie. - Wykonaliśmy swoją pracę i jesteśmy w ćwierćfinale. Ale teraz przed nami są trzy kolejne finały. Każdy mecz taki będzie, a my musimy stanąć na wysokości zadania. Zmierzymy się z najlepszymi zespołami świata, ale mamy wiele doświadczenia na tym poziomie i wiemy, jak sobie z tym poradzić - stwierdził Nikola Grbić, selekcjoner Polaków. Z Amerykanami graliśmy już w tych MŚ, wygrywając w poprzedni wtorek w Katowicach. Wówczas w ekipie USA nie grał jednak jej kapitan Mi-cah Christenson, który był kontuzjowany. Dziś wieczorem rozgrywający tej drużyny na pewno pojawi się na boisku. - Christenson jest świetnym rozgrywającym, jednym z najlepszych na świecie. Niby w składzie zmienia się tylko jeden zawodnik, ale w przypadku Christensona dodaje on dużo pewności Amerykanom na boisku. Myślę jednak, że mamy w swojej drużynie na tyle dużo jakości, by nie oglądać się na to, kto będzie grał po drugiej stronie siatki. W grupie wygraliśmy z Amerykanami 3:1, więc teoretycznie lekka przewaga psychologiczna może być w czwartek po naszej strome, ale ten mecz to będzie zupełnie inna historia. Spotkanie w fazie pucharowej, w której przegrywający odpada z turnieju, to jest zupełnie inny kaliber niż pojedynek grupowy. Czeka nas z ekipą USA nowa bitwa, ale mamy nadzieję, że wyjdziemy z niej zwycięsko. Na pewno naszym dodatkowym atutem jest polska publiczność, która dodaje nam skrzydeł, a przeciwnika swoim głośnym dopingiem może lekko zdeprymować, więc liczymy w tym meczu na wsparcie naszych kibiców - powiedział Aleksander Śliwka, przyjmujący naszej kadry. - Dzisiejszy mecz to będzie zupełnie inna historia. W grupie Amerykanie grab z nami bez Christensona. Ze swoim kapitanem w składzie ten zespół zupełnie inaczej wygląda, dużo pewniej, więc na pewno zagrają teraz lepiej niż w Katowicach. Musimy w ćwierćfinale bardzo dobrze zagrywać i odrzucić ich od siatki, to wtedy nawet Christenson im nie pomoże - zdradził nasz plan na wieczorne spotkanie Mateusz Bieniek. Biało-czerwoni doceniają klasę rywala, ale też mocno wierzą w swoje umiejętniości. - Jestem pewien, że Amerykanie wejdą w tym meczu na wyżyny i zagrają najlepiej jak potrafią. Będzie pełna hala, a my zagramy naszą najlepszą siatkówkę, tak samo jak rywale. Każdy ma świadomość, że gdy teraz przegra, wraca do domu. Nie można się już cofnąć. Szanujemy naszych rywali i oglądaliśmy ich mecz, dziwiąc się, jak dobrze radzi sobie Turcja. Amerykanie jednak nigdy się nie poddają. Mogą grać nawet trzy godziny i ty musisz cały czas być skoncentrowany, cały czas musisz pokazywać swoją najlepszą siatkówkę. Wywierają presję, mają mentalność zwycięzców i mają to coś, co czyni ich jedną z najlepszych drużyn świata. Na pewno czeka nas ciężkie spotkanie - dodał trener Grbić. Serbski szkoleniowiec słyszał o ćwierćfinałowym fatum Polaków, korzy na tym etapie rywalizacji odpadli z pięciu ostatnich igrzysk olimpijskich, ale przed dzisiejszym meczem z USA się go nie obawia. - Znam historię polskich ćwierćfinałów, ale igrzyska są dopiero za dwa lata - stwierdził z uśmiechem Grbić. - A tak poważnie, ćwierćfinał to zawsze punkt zwrotny w trakcie dużej imprezy. To mecz o dużym ciężarze gatunkowym. Nikt nie wygrywa tutaj łatwo i lekko, to są mistrzostwa świata. Na każde zwycięstwo musisz ciężko pracować. Wieczorem trzeba serwować i wywierać presję na rywalach. Odrzucić ich od siatłd i znaleźć sposób na ich grę w ataku. Nie chcę się skupiać na jednym elemencie, bo chciałbym, żeby wszystkie były na bardzo wysokim poziomie. Nazywam to siatkówką totalną - dodał Serb. ©® Krzysztof Gajdur redakcja@polskapress.pl PIŁKA NOŻNA. Wydaje się, że Lech powoli wraca na odpowiednie tory, co pokazały poprzednie trzy mecze ligowe, gdzie Kolejorz zanotował trzy wygrane. Dziś Kolejorz zaczyna zmagania w LKE. Na pierwszy ogień Lecha czeka najtrudniejsze wyzwanie grupowe. O godzinie 18:45 Kolejorz zmierzy swoje siły z Villar-realem, półfinalistą poprzedniej edycji Ligi Mistrzów, który w Lidze Konferencji gra tylko przez to, że końcówkę poprzedniego sezonu La Liga odpuścił i skupił się na Champions Le-ague. Teraz bez owijania w bawełnę Unai Emery i władze klubu zapowiadają, że chcą wygrywać w Conference League aż do końca rozgrywek i nie ma co się dziwić takim zapowiedziom, ponieważ Żółta Łódź Podwodna będzie jednym z faworytów do końcowego triumfu. W fazie grupowej natomiast praktycznie w każdej potyczce hiszpańska drużyna będzie celować w zwycięstwo. Trzeba się spodziewać tego, że podopieczni Unaia Eme-rego mogą wygrać grupę z kompletem oczek. Lechowi w wyjazdowym starciu z Villarrealem będzie naprawdę ciężko i trudno być optymistą przed tym meczem. Wydaje się, że Kolejorz w Hiszpanii będzie walczył o jak najniższy wymiar kary, chociaż przy dużym szczęściu i odpowiednim pomyśle taktycznym można powalczyć chociaż o punkcik. W kadrze Kolejorza na pewno nie zobaczymy kontuzjowanych Adriela Ba Loui, Bartosza Salamona, Alana Czerwińskiego i Artura Sobiecha. Gotowy do gry od pierwszej minuty jest natomiast Mikael Ishak, który mecz z Widzewem rozpoczął na ławce rezerwowych. Lech z dorobkiem 10 punktów zajmuje ósme miejsce -* w ekstraklasie. Z kolei Villar-real po czterech kolejkach La Liga ma punktów dwanaście i jest na ostatnim miejscu podium. ©® Mikael Ishak będzie bez wątpienia najgroźniejszą bronią Lecha. Czy to wystarczy na faworytów z Hiszpanii? EuroBasket: Z Serbią o zwycięstwo w grupie i słabszego rywala Łukasz Konstanty redakcja@polskapress.pl KOSZYKÓWKA. Polacy dzięki zwycięstwu z Holandią zapewnili sobie awans do 1/8 finału mistrzostw Europy. Stawką dzisiejszego meczu z Serbią jest pierwsze miejsce w grupie. W przypadku równej liczby punktów o kolejności w tabeli decydować będzie bezpośredni mecz, dlatego też każde zwycięstwo z Serbią, nawet jednopunk-towe, pozwoli nam wygrać grupę i z pierwszego miejsca awansować do dalszej fazy ME. Z dzisiejszym rywalem Biało-Czerwoni o punkty grali tylko raz (w 2009 roku podczas EuroBa-sketu przegrali w Łodzi 72:77 wdrugiej fazie grupowej). Serbowie plasują się w czołowej dziesiątce rankingu FIBA i są zdecydowanie najwyżej notowanym rywalem, którzy trafili do tej samej grupy co polscy koszykarze. Liderem naszych najbliższych rywali jest Nikola Jołdć, zawodnik na co dzień występujący w NBA w barwach Denver Nuggets, który w dwóch ostatnich la- tach był wybierany MVP sezonu zasadniczego rozgrywek. Znakomity koszykarz jest w trwającym turnieju w ścisłej czołówce, jeśli chodzi o procent trafianych rzutów za dwa punkty, znajduje się także wśród najlepszych pod względem liczby zbiórek. Nie jest jednak jedynym, na którego Biało-Czerwoni powinni uważać. Serbowie sąjednym z najlepiej rzucających zespołów za trzy punkty, ze skutecznością na poziomie niemal 40 procent plasują się jedynie za Czechami, a prym w ekipie wiedzie Nikola Kalinie, który tra- fił w trwającym turnieju dziewię-dokrotnie (na cztemaśde prób), a także Vanja Marinković (osiem trójek na trzynaśde prób), który jednak w dwóch ostatnich spotkaniach nie wystąpił. Opiekunem naszych najbliższych rywali jest Svetislav Pesić, który wrócił do reprezentacji po niemal dwudziestoletniej przerwie. To właśnie pod jego wodzą Serbowie (wówczas jeszcze jako Jugosławia) po raz ostatni wygrywali wielkie koszykarskie imprezy - mistrzostwa Europy w2001 roku oraz światowy czempionat rok później. Powstrzymanie Jokicia, ale także dobrze sobie radzącego Vasilije Micicia (najlepszy asystent wśród Serbów) oraz uniemożliwienie rywalom możliwości zbyt częstego oddawania rzutów trzypunktowych wydaje się być kluczem do powalczenia o sukces. Ewentualna porażka może bowiem zepchnąć nas nawet na czwarte miejsce w końcowej tabeli - stanie się tak, jeśli swoje mecze wygrają Izrael i Finlandia. W przypadku tak niekorzystnego obrotu spraw naszym najbliższym rywalem byliby Grecy, którzy zakończą zmagania na pierwszej pozycji w grupie C. W grupie C, z której pocho- *" dził, będzie pierwszy rywal Polaków w fazie pucharowej, zapadły już najważniejsze rozstrzygnięcia. Oprócz zwycięzcy (Grecja) znane są już wszystkie ekipy, które zagrają w 1/8 finału - to Chorwacja, Włochy i Ukraina. Dzisiejsze mecze, w tym bezpośrednie starcie pierwszej i trzeciej z wymienionych, zadecydują , o kolejności w końcowej tabeli. ©® FOT. ADAM JASTRZÇBOWSKI/PC'fcSKA PRESS 16 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 8.09.2022 SPORT www.sportowy24.pl STRZELECTWO Kołobrzeżanin na ME Henryk Stanc z Klubu Strzeleckiego Kołobrzeg został powołany przez Polski Związek Strzelectwa Sportowego do sędziowania mistrzostw Europy. To duże wyróżnienie dla niego, jak również klubu. H. Stranc jest posiadaczem tytułu sędziego klasy państwowej. Dodajmy, że KS Kołobrzeg zaprasza chętnych od 12 roku życia, którzy chcą rozpocząć przygodę ze strzelectwem do siedziby klubu przy hali Milenium, (jak) TENIS STOŁOWY Na podium mistrzostw amatorów Antoni Biedziuk ze Szczecinka z powodzeniem startował w 13. Mistrzostwach Polski Amatorów, które odbyły się w Poczesnej (woj. śląskie). W całym turnieju poniósł tylko jedną porażkę, kończąc zmagania na trzecim miejscu. Tytuł wywalczył Waldemar Józala z Częstochowy, który jedynej porażki doznał w początkowej fazie turnieju z A. Biedziukiem (0:3). (jak) Niedziela z Tour de Koszalin KOLARSTWO. W niedzielę (U bm.) odbędzie się ostatnia wtym sezonie impreza cyklu Kospel Velo Baltic Będzie nią szosowy wyśdg Tour de Koszalin. Po imprezach w Połczynie-Zdroju i Karlinie, kolarskie zmagania organizowane przez Fundację Promowania Sportu zawitają do Koszalina. W tym roku wyścigi Tour de Koszalin odbywać się będą na terenach strefy ekonomicznej na dystansach Mini (17 km) i Maxi (68 km). - Jesteśmy przed finałową edycją Kospel Velo Baltic 2022. W Koszalinie spotykamy się po raz trzeci w wyścigu szosowym. Na liście startowej mamy już ok. 150 uczestników. Runda, na której odbędą się wyścigi jest niezbyt długa będzie liczyć ok. 8,5 km. Musieliśmy zmienić lokalizację, gdyż tradycyjna trasa wokół góry Chełmskiej odpadła w związku na budową węzła Gorzebądź - wyjaśnił organizator wyścigów, Jarosław Marycz. Start i meta będą się mieścić przy ul. BOWiD 24 (przy siedzibie firmy Kospel, sponsora tytularnego cyklu). Zapisy w biurze zawodów przyjmowane będą od godz. 8.00 do 11.30. Start dystansu Maxi o 12.00, a Mini o 12.05. Szczegóły na stronie velobaltic.pl. - Zapowiada się sportowy dzień pełen atrakcji. Nasz sponsor zaproponował miasteczko zabaw dla najmłodszych. Nie zabraknie też atrakcji dla starszych. Będzie m.in. loteria fantowa z cennymi nagrodami. To dodatkowa zachęta, żeby kibice przybyli na strefę i dopingowali kolarzy - powiedział J. Marycz. - Cieszymy się, że w naszym regionie rośnie społeczność rowerowa, a także świadomość ludzi, którzy chcą zdrowo spędzić czas. Cieszy mnie to szczególnie jako byłego sportowca-kolarza. (jak) Puchar Prezydenta Słupska KOSZYKÓWKA. Tobędzie pierwsza okazja, aby słupscy fani zobaczyli nową drużynę Czarnych na żywo. Od piątku -9 września-Grupa Sierieccy Czarni będzie gospodarzem towarzyskiego turnieju. Turniej ten nieznacznie różnić będzie się od poprzednich edycji. W tym roku do zmagań przystąpią trzy ekipy, inaczej niż wiatach poprzednich, kiedy o zwycięstwo rywalizowały cztery drużyny. Do Słupska zawitają zespoły z Włocławka oraz Gdyni -a same rozgrywki toczyć się będą systemem „każdy z każdym”. Warto pamiętać, że kibice, którzy dokonali zakupu karnetów na nowy sezon przed końcem sierpnia wstęp na turniej mają w pakiecie. Bilety na to wydarzenie nabywać można na stronie abilet.pl oraz w punktach stacjonarnych: Biuro Podróży Eskapada (ul. Jedności Narodowej 2), Biuro Podróży Wodnik (ul. Kołłątaja 32), Centrum Informacji Turystycznej w Słupsku (ul. Starzyńskiego 8). Plan turnieju: piątek- prezentacja zespołu Grupa Sierieccy Czarni Słupsk (godz. 19), Grupa Sierieccy Czarni - Suzuki Arka Gdynia (19.30), sobota - Suzuki Arka - Anwil Włocławek (17.), niedziela - Grupa Sierieccy Czarni-Anwil (19.). Michał Piątkowski Rozgrywający Czarnych Diante Watkins Daria Pikulik w elicie KRÓTKO ZAPASY Turniej i jubileusz w Miastku Sobota (10 bm.) upłynie w Miastku pod znakiem rywalizacji młodzików w ogólnopolskim turnieju i uroczystości związanej z jubileuszem 40-le-cia zapasów wtym mieście. Miasteckie zapasy mają już 40 lat. Zawodnicy Zapaśniczego Klubu Sportowego Miastko zanotowali sporo medalowych osiągnięć w kraju i poza jego granicami. Miastko wianie brali udział w mistrzostwach świata, Europy i Polski. Wspaniała okazja do pięknych wspomnień podczas uroczystości jubileuszowej-. Dla zasłużonych zapaśników i działaczy będą puchary, odznaczenia i wyróżnienia. Na pewno wielkie powody do satysfakcji ma trener Kazimierz Wanke, twórca sukcesów miasteckich zapasów. Uroczyste otwarcie XU Ogólnopolskiego Turnieju Zapaśniczego Młodzików o Puchar Starosty Bytowskiego - VIII Memoriału Sebastiana Zwolskiego nastąpi o godz. 10. Sympatyków sportu zapraszamy do hali OSiR przy ul. A. Mickiewicza 3a. (fen) ZAPASY Medale na macie Cztery medale zdobyły zawodniczki z regionu podczas Mistrzostw Krajowego Zrzeszenia LZS młodziczek (do 14 lat). W dwudniowych zawodach, które odbyły się w Pelplinie, zaprezentowało się łącznie 77 zawodniczek z 26 klubów z całej Polski. W kategorii do 62 kg bardzo dobrze spisała się Ariana Kret z ZKS Koszalin. Po trzech zwycięskich walkach sięgnęła po złoty medal. W wadze do 50 kg brązową medalistką została jej klubowa koleżanka, Maja Ja-gusz. Dwa pozostałe medale wywalczyły zapaśniczki MLUKS Karlino. W wadze do 39 kg po brąz sięgnęła Karolina Gwóźdź. Z kolei do 42 kg wice-mistrzynią LZS została Ewelina Gwóźdź. W klasyfikacji województw zachodniopomorskie było drugie za lubuskim, (jak) SIATKÓWKA Walczyli o puchary prezesa Kadeci UKS OPP Powiat Kołobrzeski i młodzicy Akademii Siatkówki 13 Koszalin zwyciężyli w 10. Turnieju o Puchar Prezesa KS Stocznia Darłowo. Kołobrzeżanie wyprzedzili zespoły AS13 Koszalin i Stoczni, a za młodzikami z Koszalina uplasowały się Gryf Szczecinek oraz Stocznia, (jak) Jacek Wójcik jacek.wojcik@polskapress.pl KOLARSTWO. Od sezonu2023 Daria Pikulik będzie się ścigać w najwyższej kolarskiej lidze. 25-letnia wychowanka Klubu Kolarskiego Ziemia Darłowska podpisała kontrakt z amerykańską grupą zawodową Human Powered Health i wraz z początkiem nowego sezonu przeniesie się tam z polskiej ekipy ATOM Deweloper Po-sciellux.pl Wrocław (UCI Women’s Continental Team), do której trafiła przed sezonem 2022. Human Powered Health należy do grup World Touru, najwyższej kolarskiej ligi na święcie. Pikulik będzie pierwszą Polką zatrudnioną w amerykańskiej grupie. Jej nowy pracodawca mocno liczy na umiejętności sprinterskie pochodzącej z Bukowa Morskiego kolarki. - Daria jest wciąż stosunkowo nowa na szosie, ale z niecierpliwością czekamy na to, jak będzie dalej przebiegała jej kariera i jak będzie rozwijała swoje umiejętności sprinterskie NORDIC WALKING. Po kilku latach przerwy do rywalizacji powrócił Mirosław Bierkus, zawodnik i popularyzator marszobiegów z łajkami na Pomorzu Środkowym. - Sześć miesięcy temu wznowiłem treningi, a ostatnie cztery miesiące to był katorżniczy trening i mnóstwo wyrzeczeń, które zaprocentowały podczas mistrzostw świata INWA w Szklarskiej Porębie - powiedział popularny Miriano. Na starcie INWA Nordic Walking World Championships stanęło 681 zawodników z 16 państw. Zawody rozegrano na bardzo trudnej górskiej trasie na dystansach: 5,10 i 21,1 km oraz w sztafecie 4x5 km. Bardzo dobrze zaprezentowali się reprezentanci Polski, zajmując pierwsze miejsca na wszystkich dystansach! Mirosław Bierkus (Baltin Mielenko) startował na najdłuższym 21,1 km, z przewyż- Daria Pikulik jeszcze w barwach klubu z Darłowa - powiedziała szefowa grupy, Joannę Kisanowski. D. Pikulik ma na koncie szereg osiągnięć w kolarstwie torowym. Największe to brązowy medal mistrzostw świata 2020 w omnium (wielobój) i cztery medale mistrzostw Europy. Na torze startowała dwukrot- szeniem ponad 800 m, zdobywając tytuł mistrza świata w kategorii wiekowej 65-69 lat. 66-la-tek uzyskał czas 2 godz., 55 minut i 51 sekund (26. miejsce open). Drugiego ma mecie Janusza Zagaja z Prudnika, pokonał o ponad 11 minut! - Górska, bardzo trudna trasa, dała się we znaki wszystkim zawodnikom. Cieszę się że wygrałem, cieszę się że zdobyłem tytuł mistrza świata, którego brakował mi do kolekcji - dodał Bierkus. (jak) Mirosław Bierkus nie w Igrzyskach Olimpijskich (2016,2021). W tym roku zajęła 5. miejsce na szosowych mistrzostwach Europy w Monachium, po sprinterskim finiszu. Była w czołówce etapów na wyścigu Baloise Ladies Tour, zanotowała też wygraną w wyścigu Districtenpijl - Ekeren-Deume. Przed wychowanką Ziemi Darłowskiej na tak wysoki poziom z regionu koszalińskiego trafił tylko Jarosław Marycz. W 2009 r. podpisał kontrakt z grupą ProTouru Team Saxo Bank, gdzie ścigał się z takimi tuzami peletonu, jak Alberto Contador czy Fabian Cancel-lara. Startował m.in. w Vuelta a España i Giro dTtalia. - Gratuluję Darii sukcesu, jakim jest podpisanie tego kontraktu. Jako prezes Stowarzyszenia Kolarzy Zawodowych w Polsce cieszę się że powiększa się w naszym kraju liczba kolarzy na najwyższym poziomie - powiedział Marycz. -Głowę i determinację ta dziewczyna ma niebywałą. Ma charakter, to prawdziwa wojowniczka. O tym mówi się w kolarskim światku w Polsce od dawna. Oby tylko zdrowie jej dopisywało. W sobotę będą emocje na tatami JUDO W sobotę (10 b,.) o godz. 10 w hali lekkoatletycznej na stadionie650-le-da w Słupsku odbędzie się XX Międzynarodowy Turniej Judo im. Zbigniewa Kwiatkowskiego. Tej jubileuszowej imprezie patronuje Krystyna Danilecka-Wojewódzka, prezydent miasta Słupska. Swój udział potwierdzili Niemcy. W tegorocznych zmaganiach do rywalizacji przystąpi prawie 250 młodych osób dziewcząt i chłopców. Program walk: dzieci (roczniki 2009/2010 i 2011/2012) - godz. 10.30; młodzicy (2007/2008) -godz. 13.30. Gospodarza tych cyklicznych zawodów, czyli Towarzystwo Sportowe Judo Gryf Słupsk reprezentować będzie liczna, 30-osobowa grupa. Przypomnijmy, że Zbigniew Kwiatkowski to tragicznie zmarły judoka i trener słupskiego Gryfa, (fen) Zwycięski powrót