MAGAZYN razem %«,« z dodatkami Porozumienia z sierpnia 1980 roku - co tak naprawdę znaczyły dla Polski • Pół wieku temu sport zderzył się z terroryzmem. Igrzyska Olimpijskie w Monachium spłynęły krwią PLUS TELEMAGAZYN z programem TV Podręcznik drażni liberałów. Rozmowa z wiceministrem edukacji o historii i teraźniejszości str. 2 Walka o drzewa. W Klukach się nie nudzą. Kiedyś spierali się o drogę teraz o dęby i jesiony str. 4 Piątek 26.08.2022 Nr 198 (4746) Nakład: 17.700 egz. www.gp24.pl Cena 4,60 zł (w tym 8% VAT) Gdańsk drugi. Polski port ustępuje tylko rosyjskiej Ust-Łudze str. 6 Nr ISSN 0137-9526 Nr indeksu 348-570 EWANGELIZACJA WAKACJE TO DOBRY CZAS NA ROZMOWY O BOGU A Słowo wędrowało z nimi To najbardziej różane miejsce w Polsce. Dba o nie wójt tygodnik regionów - str.21 Wrócili po pandemii, by przybliżyć dzieło Stwórcy. Mieszkańcy i turyści wcale nie stronią od rozmów o wierze tygodnik regionów - str. 19 „Oto jest grób naszych dziadków". Zagadka została rozwikłana po siedemdziesięciu latach tygodnik regionów - str. 14 Gdy giną kilogramy, w szafie znowu pojawiają się sukienki tygodnik regionów - str. 16 "BRAJ 01000 NAGRÓ ZAKŁADÓW Lotto lotto.pl •Kwota wskazana w zaokrągleniu do pełnych tysięcy złotych. Cena jednostkowa sztabki złota Mennica Polska (próba Au 999.9) 250 g została ustalona wg stanu na dzień 14.03.2022 r. w oparciu ocennik dostępny na www.mennica.com.pl. Wartość złota zależy od czynników rynkowych i została obliczona na podstawie LBMA Gold Price AM oraz średniego kursu USD do PLN z tabeli A NBP aktualnych na ten dzień. Szczegóły i regulamin naloteriada.pl. Okres sprzedaży promocyjnej trwa od 28 czerwca do 31 sierpnia 2022 r. Liczba talonów jest ograniczona i wynosi 3 000 000 sztuk. Organizator loterii: Totalizator Sportowy Sp. z o.o, ul. Targowa 25,03-728 Warszawa. DRUGA STRONA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 26.08.2022 TYDZIEŃ Z NASZĄ GAZETĄ sobota • Morskie opowieści Szczecina przy Żaglach poniedziałek • Jak grała ekstraklasa i niższe ligi piłkarskie? wtorek • Strefa Biznesu, czyli jak gospodarka wpływa na nas środa • Jak Co tydzień dodatek tematyczny Strona Zdrowia czwartek • Rok 1923, czyli najbardziej bombowy rok II RP MHffl piątek • Puls i Tygodnik Regionów. Teksty ze znakiem jakości ZAMÓW PRENUMERATĘ: tel. 94 3401114, mail prenumerata.gdp@polskapress.pl, na stronie prenumerata.gp24.pl Podręcznik do historii i teraźniejszości stawia pytania trudne dla liberałów KALENDARIUM POGODA NA WEEKEND Adam Jakuć Rozmowa Z Dariuszem Piontkowskim, wiceministrem edukacji i nauki. W wielu miejscach pojawiają się rekomendacje ze strony między innymi samorządów skierowane do szkół, żeby nauczyciele prowadzili w nich lekcje historii i teraźniejszości bez podręcznika profesora Roszkowskiego. Co pan na to? Trzeba przypomnieć, że ustawowe kompetencje samorządu dotyczą organizowania pracy szkół, a nie programów nauczania i materiałów dydaktycznych, które są tam używane. Rekomendacje prezydenta Białegostoku są więc tylko jego prywatną opinią j.nie muszą być realizowane przez nauczycieli i dyrektorów. To pismo traktuję jako próbę ograniczenia wolności słowa. Niektóre środowiska polityczne próbują wprowadzić swego rodzaju cenzurę, a jednocześnie mają usta pełne frazesów o wolności słowa, o demokracji czy autonomii szkół, a w tej chwili, swoimi działaniami, próbują te idee po prostu zlikwidować. Rodzi się zatem pytanie, kto decyduje o podręcznikach w szkole? Zgodnie z prawem to nauczyciele prowadzący dany przedmiot proponują podręczniki, z których będą chcieli korzystać. Zestaw podręczników obowiązkowych w danej szkole ogłasza dyrektor. Jest oczywiście wyjście takie, że można również nie wybrać żadnego podręcznika i zdecydować się na pracę tylko i wyłącznie na podstawie materiałów dydaktycznych. Prezydent miasta nie ma prawa narzucać żadnych rozwiązań w tej kwestii. Skąd pańskim zdaniem ta, trzeba przyznać, bardzo intensywna krytyka podręcznika? Ten atak środowisk liberalnych i lewicowych bierze się z tego, że jest to podręcznik, który opisuje kwestie niewy- Dariusz Piontkowski: - Samorządy mają organizować pracę szkół, a nie ich program godne z punktu widzenia tych polityków, między innymi porusza kwestie przemian obyczajowych, przemian kulturowych, które dokonały się na świecie, a obecnie docierają także do nas. Pokazuje m.in., że przemiany te miały także swoje negatywne konsekwencje, np. zwiększone uzależnienie od narkotyków wielu ludzi. Podręcznik próbuje postawić trudne pytania, np. czy wolność powinna być zupełnie nieograniczona, czy może powinny być jej jakieś granice, jakie skutki społeczne powoduje brak ograniczeń. Nie daje też często jednoznacznej odpowiedzi, ale stawia pytania, które przez te środowiska polityczne są po prostu odrzucane, oni nie chcą o nich rozmawiać. Traktują pewne rzeczy jako dogmaty, na przykład wspomniane już zmiany obyczajowe i kulturowe, które rozpoczęły się na Zachodzie na przełomie lat 60. i 70. zeszłego stulecia. Świadczą według nich o postępie, są jedynymi słusznymi i nie chcą nawet dyskutować, czy były one dobre czy złe. Mógłby pokusić się pan 0 ocenę? Jak pan ocenia podręcznik do historii i teraźniejszości? Podręcznik autorstwa profesora Roszkowskiego, wybitnego polskiego historyka, jest moim zdaniem dobrym 1 ciekawie napisanym podręcznikiem, opisującym historię pierwszych kilkudziesięciu lat po II wojnie świato- wej i pokazującym także konsekwencje tamtych wydarzeń i zjawisk. Na pewno spotka się z zainteresowaniem uczniów lubiących poznawać prawdę i zainteresowanych dziejami współczesnymi. Warto więc zatem zapytać, czy ministerstwo przewiduje jakieś zmiany w podręczniku profesora Roszkowskiego? To nie minister decyduje 0 treści podręcznika, tylko autorzy podręczników oraz eksperci, którzy podręczniki oceniali. Dotyczy to przecież podręczników z różnych przedmiotów, także na przykład tych do fizyki czy biologii. Trudno, aby minister był jednocześnie polonistą, historykiem, fizykiem, matematykiem i tak dalej. Eksperci z listy ministerialnej, są. zgłaszani m.in. przez uczelnie, instytuty badawcze, mają już duży dorobek naukowy, praktyczną wiedzę. Jeśli mowa o krytyce podręcznika, to jeden wątek wysuwa się tutaj zdecydowanie na pierwszy plan. Przeciwnicy twierdzą, że ten podręcznik atakuje in vitro 1 dzieci poczęte tą metodą. Nie znam tego podręcznika na pamięć, nie kojarzę żadnego cytatu potwierdzającego tę opinię, miałem jednak do dyspozycji tylko jego wersję testową. Wydaje mi się, że w tym kontekście jest tam raczej pytanie o konsekwencje przemian kulturowych, dotyczących także sfery intymnej człowieka. Kiedy pojawią się inne podręczniki do nauki przedmiotu historia i teraźniejszość zatwierdzone przez ministerstwo? Mamy jak dotąd jeszcze dwa zgłoszenia od wydawnictw. Jedno z nich jest na końcowym etapie recenzowania przez ekspertów, jeżeli więc uwagi zgłoszone przez tychże ekspertów zostaną szybko przyjęte, to można się spodziewać, że już za chwilę będzie decyzja dopuszczająca kolejny podręcznik do nauki historii i teraźniejszości. ©® 26 SIERPNIA 1672 Załoga twierdzy w Kamieńcu Podolskim, po kilkunastu dniach oblężenia, skapitulowała przed armią turecką. 1939 W Warszawie eksperymentalna stacja telewizyjna wbudynku Prudential wyemitowała pierwszy film - „Barbarę Radziwiłłównę" w reżyserii Józefa Lejtesa. 1939 Niemiecka grupa dywersyjna, niepoinformowana przez dowództwo o zmianie terminu agresji na Polskę, przeprowadziła atak na stację kolejową w Mostach koło Jabłonkowa na Zaolziu. Atak dywersantów został odparty. 1947 W Grabowie urodziła się Bożena Dykiel, aktorka. Wystąpiła w filmach „Awans", „Ziemia obiecana", „Miłość ci wszystko wybaczy", „Znachor", „Wyjście awaryjne", a także w serialach „Dom", „Alternatywy 4" i „Na Wspólnej". 1956 W Częstochowie na Jasnej Górze odnowiono Śluby Jasnogórskie, według tekstu prymasa kardynała Stefana Wyszyńskiego. 1964 W Koszalinie urodził się Mariusz Bonaszewski, aktor Teatru Narodowego w Warszawie. Wystąpił m.in. w filmach „Deszczowy żołnierz", „Matka Teresa od kotów", „Wenecja", „Daas", a także w serialach „Sława i chwała" oraz „Marszałek Piłsudski". 1978 Rozpoczęła się załogowa misja statku Sojuz 31 na stację orbitalną Salut-6 z pierwszym memieckim kosmonautą (z NRD) Sigmundem Jahnem na pokładzie. Polak Mirosław Hermaszewski poleciał w Kosmos dwa miesiące przed Jahnem, w czerwcu 1978 roku. 1982 W Warszawie zmarła Anna German, piosenkarka, kom-pozytorka, autorka tekstów, wykonawczyni piosenek „Tańczące Eurydyki", „Szedł Atanazy do Anny", „List do Chopina", „Bal u Posejdona", „Człowieczy los". 2006 „Przegląd Sportowy" opublikował tzw. Listę Fryzjera. Publikacja rozpoczęła wielką aferę korupcyjną w środowisku polskiej piłki nożnej. Jednym z jej wątków był proceder korupcyjny w Pogoni Szczecin. Piątek 30°C irc Słońce Około 9 godzin w ciągu dnia Uwaga Możliwe burze, zwłaszcza po południu Sobota 26°C 18°C (' Słońce Około 8 godzin w ciągu dnia. Uwaga Zachmurzenie umiarkowane, deszcz możliwy wieczorem Niedziela 23°C 13°C - Słońce Tylko godzina w ciągu dnia będzie słoneczna Uwaga Zachmurzenie całkowite, deszcz Michał Elmerych ZALETY TRWANIA NA PEWNEJ PUSTYNI Mieszkamy na pustyni. Jak okiem sięgnąć, od Świnoujścia po Lębork, od Myśliborza po Łebę. Pustynia. Nie taka przyrodnicza, gdzie wiatr jedynie piach przerzuca. Nie intelektualna, wszak zacne grono przyzwoicie wykształconych ludzi ją zamieszkuje. Nie gospodarcza nawet, chociaż byliby tacy, co chcieliby, by tak było. Na futbolowej mieszkamy pustyni. I są chwile, kiedy można napisać: Bogu niech będą dzięki. Nie chodzi tu bowiem o to, że piłka nożna to zło jakieś i mieszkańcy Pomorza Zachodniego, czy Środkowego nie zasługują, by się nią ekscytować. Nie. Wręcz przeciwnie. Kiedy na tę pustynię spogląda się sportowo, to serce aż krwawi. Na poziomie centralnym mamy pięć klubów i sześć drużyn (rezerwy Pogoni grają w III lidze). Najbardziej na wschód wysunięta jest Kotwica Kołobrzeg. „Hańba ci" - powiedziałby król Julian z „Pingwinów z Madagaskaru" o piłkarskich działaczach z naszego regionu. Gdzie sławne niegdyś Gwardia Koszalin czy Gryf Słupsk? Jest jednak jeden moment, w którym mieszkanie na tym fiit-bolowym zadu... zaścianku nie przynosi ujmy. To ten moment, kiedy pisać zaczynamy o aferze korupcyjnej w polskim futbolu. Wielka czystka rozpętana szesnaście lat temu publikacją tzw. Listy Fryzjera właściwie pokrywa się z oazami na mapie naszej futbolowej pustyni. Jest Szczecin i Kołobrzeg, a potem już nic. Na pustyni nawet korupcja nie zakwitła. Ha, ha, ha naiwniak - uśmiechnęli się niektórzy. Nie. Po prostu. Jaki zarost, taki golibroda. Jaki futbol, taka korupcja. Na szczęście. W nieszczęściu. ©® Głos Dziennik Pomorza Piątek, 26.08.2022 REKLAMA • 3 MATERIAŁ INFORMACYJNY Ponad 10 GW mocy OZE w sieci Energa-Operator % 5,6 GW wynosi już łączna moc OZE przyłączonych do sieci Energa Operator. To 1/3 mocy wszystkich OZE pracujących w polskich sieciach dystrybucyjnych. To także najwięcej wśród przedsiębiorstw dostarczających energię do końcowego odbiorcy w Polsce. Wkrótce, zgodnie z zawartymi umowami o przyłączenie oraz wydanymi warunkami, zwiększy się ona o kolejne 4,5 GW. Energetycy będą musieli sprostać wyzwaniu, jakim jest transformacja energetyczna, w taki sposób, aby jak najmniej obciążało to portfele odbiorców energii. Teren północnej i centralnej Polski, na którym energię dostarcza Energa-Operator, jest pod względem warunków atmosferycznych wyjątkowo atrakcyjny dla wytwórców energii z OZE. To m.in. dlatego w sieci Spółki pracuje już ponad 1300 większych źródeł tego typu (niebędących mikroinstalacjami o mocy pow. 50 kW), a także przeszło 200 tysięcy mikroinstalacji. W ostatnich latach liczba wniosków o przyłączenie większych mocy OZE do sieci Energa-Operator rosła wręcz lawinowo. W 2021 roku złożono ich niemal dwukrotnie więcej niż w 2020 roku i ponad 10-krotnie więcej niż w roku 2018. Wielokrotnie zwiększyła się też liczba przyłączanych (w większości na zgłoszenie) mikroinstalacji. Sprostanie wyzwaniu, jakim jest zapewnienie potencjału przyłączeniowego, dla jak największej liczby producentów energii z OZE wymagać będzie nie tylko rozbudowy sieci, ale także wdrożenia innowacyjnych rozwiązań, które ułatwią skuteczne nią zarządzanie. Rozbudowa sieci W okresie ostatnich pięciu lat Energa-Operator wybudowała oraz zmodernizowała ponad 18,5 tysiąca kilometrów linii elektroenergetycznych, a także ponad 7 tysięcy stacji elektroenergetycznych, w tym 68 głównych punktów zasilania (GPZ), kluczowych dla funkcjonowania systemu elektroenergetycznego stacji transformujących napięcie z wysokiego na średnie. Działania te umożliwiły przyłączenie do sieci nowych użytkowników, w tym ponad 500 większych źródeł OZE, przyczyniły się także do zwiększenia potencjału przyłączeniowego oraz poprawy niezawodności dostaw energii elektrycznej. Zgodnie z nowym Planem Rozwoju, do 2028 roku Energa-Operator planuje wybudować i zmodernizować ponad 19 tysięcy kilometrów linii elektroenergetycznych, a także około 8,5 tys. stacji elektroenergetycznych. W nowym Planie Rozwoju do roku 2028 Energa-Operator przewiduje także zwiększenie nacisku na tworzenie nowego potencjału przyłączeniowego dla OZE. 5,6 GW łączna moc OZE przyłączonych do sieci. Energa-Operator Obecnie zaktualizowany Plan Rozwoju przedstawiony został do oceny i zatwierdzenia przez URE. Każda złotówka oglądana z dwóch stron Pieniądze potrzebne są do prowadzenia działań właściwie w każdym obszarze otaczającej nas rzeczywistości. Nie inaczej jest z energetyką, gdzie inwestycje związane z siecią dystrybucyjną wymagają ogromnych nakładów. Tylko w zeszłym roku Energa-Operator przeznaczyła na ten cel ponad 1,4 mld złotych. Warto wiedzieć o tym, że o jak najlepsze wydatkowanie środków dbają nie tylko sami energetycy, ale także nadzorujący ich pracę Urząd Regulacji Energetyki (URE). Operatorzy Systemów Dystrybucyjnych (OSD) monitorują i prognozują przyszłe zapotrzebowanie związane z potencjałem przyłączeniowym w danym miejscu, m.in. na podstawie składanych wniosków, ale także dzięki kontaktom i wymianie wiedzy z samorządami. Na tej podstawie sporządzane są Plany Rozwoju Sieci, które następnie przedstawiane są do oceny Prezesowi URE. URE dokładnie analizuje zasadność wydania każdej złotówki. Dba także o to, aby nakłady przeznaczone na rozbudowę sieci nie powodowały nadmiernego wzrostu cen energii dla jej odbiorców. Dostępne, ograniczone środki, muszą więc prowadzić do rozbudowy sieci w miejscach, w których jest to najbardziej potrzebne, a także najbardziej efektywne dla krajowego systemu elektroenergetycznego. Plan po dokonanej przez URE analizie i zatwierdzeniu jest następnie realizowany przez OSD, a jego koszty ujęte zostają w obowiązującej taryfie dystrybucyjnej za energię elektryczną. Energa-Operator, w poszukiwaniu środków na inwestycje, nie ogranicza się jedynie do tych ujętych w taryfie. W ostatnich latach Spółka pozyskała łącznie ponad 228 milionów złotych w ramach funduszy UE. Pieniądze te posłużyły m.in. do przebudowy dziesięciu głównych punktów zasilania, a także realizacji siedmiu projektów z zakresu budowy i modernizacji linii na wszystkich poziomach napięć w celu zwiększenia potencjału przyłączeniowego dla OZE. Najważniejszym projektem Energa-Operator, prowadzonym z wykorzystaniem środków UE, pozostaje obecnie Smart-Grid, dzięki któremu sieć średniego napięcia na całym terenie działania Spółki dostosowana zostanie do standardów sieci inteligentnej. Smart-Grid umożliwi również wdrożenie nowego systemu zarządzania siecią dystrybucyjną, co pozwoli m.in. na zapewnienie jej stabilnej pracy przy dużej liczbie przyłączonych OZE. Energa-Operator planuje zintensyfikować działania związane z pozyskiwaniem środków w ramach nowej perspektywy finansowej UE na lata 2021-2027. Nowa perspektywa przewiduje nawet 7-krotnie większe fundusze przeznaczane na rozwój energetyki. Zrobić więcej miejsca w sieci - niekoniecznie w portfelach Przyłączanie nowych OZE nie będzie możliwe bez rozbudowy sieci, jednak lepsze wykorzystanie infrastruktury już istniejącej, a także tej, która powstanie w przyszłości, pozwoli na ograniczenie skali niezbędnych inwestycji, a tym samym kosztów przekładających się bezpośrednio na rachunki za energię elektryczną. Elastyczność sieci to pojęcie kluczowe dla powodzenia transformacji energetycznej. W uproszczeniu, założenie jest takie, że dzięki odpowiedniej współpracy użytkowników sieci da się w niej zrobić więcej „miejsca". Rozłożenie zużycia energii w czasie na bardziej równomierne, a także np. dostosowanie go do aktualnego poziomu generacji z niesterowalnych OZE może pozwolić na znaczną redukcję obciążenia sieci, czyli także zwiększenie dostępnego potencjału przyłączeniowego. Taka zmiana sposobu korzystania z energii nie będzie jednak możliwa, jeżeli nie zapewni korzyści jej użytkownikom. Mówiąc wprost, muszą mieć oni możliwość zarabiania na dostosowywaniu swoich działań do aktualnych potrzeb wynikających z pracy sieci elektroenergetycznej. Stworzenie odpowiednich mechanizmów rynkowych, a także narzędzi umożliwiających wymianę informacji i taką współpracę to jedno z ważniejszych zadań, jakie stoją przed polską i europejską energetyką. Energa-Operator bierze aktywny udział w projektach rozwojowo-badawczych, których celem jest wypracowanie innowacyjnych rozwiązań pozwalających na zwiększenie elastyczności sieci. Problemy związane z potencjałem przyłączeniowym, w obliczu transformacji energetycznej, nie ograniczają się do terenu jednego państwa. Dlatego działania prowadzone są najczęściej w ramach współpracy międzynarodowej. Energa-Operator jest m.in. liderem polskiej części projektu One-Net realizowanego przez konsorcjum 72 podmiotów z państw UE. W jego ramach opracowywane są rozwiązania, takie jak platformy zakupowe, które pozwolą na szerokie uczestnictwo w rynku usług elastyczności Dla mikroinstalacji jest zawsze miejsce w sieci Mikroinstalacje (źródła o mocy do 50 kW), takie jak panele fotowoltaiczne znajdujące się na dachach, można przyłączyć do sieci znaczniej prościej niż większe źródła wytwórcze, dzięki skorzystaniu z trybu zgłoszenia ich do OSD. Co ważne, OSD w przypadku, w którym moc mikroisntalacji nie przekracza mocy przyłączeniowej obiektu, nie wydaje w przypadku ich zgłoszenia decyzji odmownych, zależnych od możliwości sieci. Jeżeli zgłoszenie jest poprawne pod względem merytorycznym i formalnym, zostanie przyjęte. Najlepszym sposobem, także z ekonomicznego punktu widzenia, zagospodarowania energii wyprodukowanej w mikroinstalacji jest używanie jej w jak największym stopniu na własny użytek. Działanie takie przyczynia się też do stabilniejszej pracy lokalnej sieci elektroenergetycznej. wszystkim zainteresowanym podmiotom. Projekt uzyskał wsparcie finansowe Komisji Europejskiej, w ramach programu Horyzont 2020. W sieci wszyscy mają równe prawa OSD, czyli spółki takie jak Energa-Operator. przyłączają odbiorców, a także wytwórców energii, do swoich sieci wedle ściśle określonych przepisami prawa reguł. W procesie tym nie ma miejsca na dowolność, czy też uznaniowość. Każdy z użytkowników sieci elektroenergetycznej musi być traktowany w sposób równorzędny, a jego sprawy rozpatrywane wg obiektywnych kryteriów. Dlatego o wydaniu warunków przyłączenia dla OŻE, lub odmowie, decyduje tylko i wyłącznie przeprowadzana przez OSD analiza techniczna, odnosząca się do możliwości przesyłowych sieci w danej lokalizacji. Chodzi o to. aby nie dopuścić do wytworzenia się warunków mogących doprowadzić do przeciążenia infrastruktury elektroenergetycznej, które mogłoby spowodować np. rozległą awarię i pozbawienie zasilania dużej liczby odbiorców. Warto podkreślić, że każda odmowa wydania warunków przyłączenia zgodnie z zapisami prawa energetycznego wymaga uzasadnienia oraz poinformowania Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, który na wniosek Podmiotu wszcząć może stosowne postępowanie administracyjne. Zasada równego traktowania dotyczy także udostępniania informacji, m.in. tych związanych z potencjałem przyłączeniowym w danym miejscu. OSD nie mogą ich przekazywać nikomu na preferencyjnych zasadach. Dotyczy to również grup kapitałowych. w których funkcjonują. Nad procesem ochrony informacji sensytywnych, mogących dawać przewagi rynkowe poszczególnym użytkownikom sieci, także czuwa URE. Energa w dobrym kontakcie at a mmm n jm ' M mm aa M mmm jwąk aa% operator z ENERGA-OPERATOR www^energa-operator.pl 4 Głos Dziennik Pomorza Piątek, 26.08.2022 REGION SŁUPSK Msza z udziałem biskupa. Dziś w Sanktuarium św. Józefa Oblubieńca przy ul. Szczecińskiej 38 w Słupsku odbędzie się msza św. pod przewodnictwem ks. biskupa diecezji koszalińsko-koło-brzeskiej Edwarda Dajczaka, podczas której zostaną wprowadzone relikwie: św. Andrzeja Boboli, bł. kard. Stefana Wyszyńskiego, bł. Anieli Salawy i bł. Hanny Chrzanowskiej. Początek mszy o godz. 18. DYŻURNY GŁOSU Magdalena Olechnowicz, tel. 510 026 923 Na Czytelników czekamy w redakcji „Głosu Pomorza" § w Słupsku, ul. H. Pobożne-S go 19 oraz pod adresem j poczty elektronicznej: 2 alarm@gp24.pl Spór o aleję jesionowo-dębową w Klukach. Jedni chcą wycinać drzewa, inni są temu przeciw Grzegorz Hilarecki Gmina Smołdzino Niedawno w Klukach był spór o przebudowę drogi we wsi Teraz dyskusja rozgorzała wokół starych jesionów i dębów, które wyznaczone zostały do ścięcia podczas tej pizebudowy. Problem nabrzmiewa od kilku tygodni. Najpierw bruk Zarząd Dróg Powiatowych w Słupsku przygotowuje się do modernizacji drogi w Klukach (obok skansenu Muzeum Wsi Słowińskiej). Zgodnie z planem miał stamtąd zniknąć asfalt, a droga miała odzyskać „historyczny wygląd". Przeciwko takiemu rozwiązaniu jest część mieszkańców wsi. Twierdzą, że jeżdżenie po bruku oznacza większy hałas niż jeżdżenie po równym asfalcie. Było spotkanie w tej sprawie z mieszkańcami, a inwestor (ZDP w Słupsku), zapewnił, że ich zdania wysłucha. Jednocześnie Paweł Lisowski, starosta słupski, podkreślał potrzebę zgody w sprawie modernizacji drogi. Kompromis jest taki, że mieszkańcy zgadzają się na bruk, ale tylko na odcinku, przy którym jest skansen. Potem drzewa Teraz doszedł inny problem. Przy drodze ma być wybudowany chodnik, a to wiąże się z wycięciem drzew. Te rosną tam 102 i tworzą aleję jesio-nowo-bukową. Są mieszkańcy, którzy wycinki sobie nie życzą. - Nasze stowarzyszenie wystąpiło z wnioskiem do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków o uznanie alei pomnikiem przyrody ożywionej - poinformowało Stowarzyszenie na Rzecz Gminy Smołdzino Słowińskie Gniazdo. Ten wniosek poparła Krystyna Mazurkiewicz-Palacz, kierownik słupskiej delegatury Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Gdańsku Delegatura w Słupsku w pełni popiera inicjatywę ochrony alei Droga przez Kluki z aleją jesionowo-bukową na wysokości skansenu jesionowo-dębowej w miejscowości Kluki, która swoimi walorami jest już rzadko spotykanym zespołem przyrodniczym zachowanym prawie w całości - napisała Krystyna Mazurkiewicz-Palacz do władz Smołdzina. - Jak podnosi wnioskodawca jest to nieodłącznym elementem krajobrazu wsi Kluki. To element wart ochrony jako dopełnienie historycznej wsi Kluki, która rozsławia gminę Smołdzino na całą Polskę". - Przypominam, że w tej sprawie nie my jesteśmy inwestorem, tylko powiat - podkreśla Janusz Dzierzba, sekretarz Smołdzina. - Starosta, jak i my, uczestniczył w spotkaniu z mieszkańcami i wszyscy Za pokora roku w parku będzie dużo ładnie) i bezpieczniej, a każdy znajdzie coś dla siebie Alek Radomski Słupsk Do wiosny w2024roku powstaną nowe alejki, gigantyczny plac zabaw i scena. Zarząd Infrastruktury Miejskiej podpisał umowę na modernizację Parku Kultury i Wypoczynku. Zmiany w parku będą kosztować ponad 24 min zł. To więcej niż było zaplanowane. Dodatkowe pieniądze znaleziono wbudżecie Słupska (w sumie z miejskiej kasy rewitalizacja PKiW pochłonie około sześciu milionów złotych), a reszta to dofinansowanie od rządu w ramach Funduszu Polski Ład. Przypomnijmy, że do Zarządu Infrastruktury Miejskiej w Słupsku wpłynęły dwie propozycje w przetargu na zapro- jektowanie iprzebudowę parku nad Słupią. Żadna nie spełniała finansowego kryterium. Za droga okazała się propozycja firmy Sorted z Piaseczna, która szereg planowanych zmian w tym miejscu obliczyła na 24 min 194 tys. 100 zł. Jeszcze więcej zaproponowało konsorcjum trzech miejscowych firm Krężel, Jantar i Ogrody, które prace wyceniły na 24 min 276 tys. 249 zł. Ratusz na modernizację PKiW chciał przeznaczyć 20 min zł. Po zasypaniu różnicy z budżetu sięgnięto po tańszą z ofert. - To nie jest spełnienie naszych początkowych zamierzeń - przyznaje Krystyna Danilecka-Wójewódzka, prezydent Słupska. - Są takie przestrzenie w parku, których jeszcze nie będziemy realizować, bo nie wystarczyłoby nam pieniędzy. Zmieni się jednak sporo. Obecny tzw. plac cyrkowy zniknie, a w jego miejscu pojawi się duży plac zabaw, który został wyceniony na 2 min zł. Frajdę mają tu znaleźć zarówno małe, jak i starsze dzieci. - Dodatkowo będzie bardzo dużo pobocznych elementów, górek, pomostów, zjeżdżalni -wylicza Jarosław Borecki, dyrektor ZIM. - Wszystko będzie oświetlone i zabezpieczone tak, aby chronić przed upadkiem. Duże prace budowlane czekają też teren Słupskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. To, co było lodowiskiem stanie się placem ze sceną koncertową. Wszystkie alejki zostaną przebudowane tak, aby można było bezpiecznie jeździć po nich na rolkach i rowerach. Dodatkowo ułożone zostaną zatoczki z takimi elementami jak skocz- nie czy pagórki znane z pumptracka. Wybudowane zostaną również nowe ścieżki wzdłuż rzeki, a całościowej przemianie ulec ma fontanna. W parku staną też zraszacze, które będą chłodzić otoczenie w upalne dni. Powiększona będzie górka saneczkowa, a park otrzyma całą paletę nowych nasadzeń. Idea jest taka, aby od mostu Czołgowego do ul. Garncarskiej bezpiecznie przejechać lub przejść zrewitalizo-wanym parkiem. Jak na razie nie wiadomo tylko, co stanie się z samym mostem Czołgowym. Rozmowy na ten temat trwają. Przypomnijmy, że jego śladem biec ma ciąg pieszo-rowerowy kolejnego etapu ringu miejskiego. Inwestycja obliczona jest na ponad półtora roku i potrwa do kwietnia2024 roku. ©® chcemy, by doszło do kompromisu w sprawie remontu drogi. Zdanie mieszkańców jest tu najważniejsze. Ale co do drzew, to najważniejsza tutaj będzie ocena Słowińskiego Parku Narodowego. Bez uzgodnień z Parkiem nie można w Klukach wyciąć żadnego drzewa. Na niedawnym spotkaniu w Klukach starosta zapewniał, że znaczną część drzew uda się uratować, że modernizację drogi da się wykonać, a do wycinki będzie najwyżej około 30 z zaznaczonych 102.1 że da się to zrobić, bez utraty pieniędzy na remont. Projekt nowej drogi można obejrzeć w ZDP w Słupsku, który jest inwestorem. ZDP złożył wniosek do Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg Lokalnych i na to przedsięwzięcie otrzymał finansową pomoc. Violetta Tkacz-Laskowska, kierowniczka skansenu w Klukach, zaznaczyła w rozmowie z „Głosem", że „z bólem serca, ale jednak wycinka tych drzew jest konieczna". Jej zdaniem nie stanowią one o charakterze wsi. Przebudowa drogi jest na etapie przygotowywania przetargu, którego zakres ulegnie jednak zmianie po konsultacjach z mieszkańcami. Remont zakłada też wycinkę przydrożnych drzew. ZDP wystąpił już o pozwolenie. Zapewnia, że nie wszystkie jednak zostaną wycięte. Droga wymaga przebudowy, bo jest zużyta. - Projekt zakłada nawierzchnię jezdni o szerokości trzy i pół metra. Po zerwaniu asfaltu ocenimy, co jest pod nim. Z tych kamieni, jak będą odpowiednie, zrobiona zostanie droga. Jeśli się nie da z tego materiału to uzupełnimy to kostką - tłumaczył nam Paweł Bojkowski, zastępca dyrektora ZDP w Słupsku. - Drzewa trzeba będzie wyciąć, by zrobić nowy chodnik z kamienia. Chcemy, by całość pasowała. O losie drzew zadecyduje zdanie Słowińskiego Parku Narodowego, z którym inwestycja musi zostać uzgodniona, zostanie wyciętych. Do tematu wrócimy, gdy będzie wiadomo, ile drzew zostanie wyciętych na pewno. ©® Dnia 22 sierpnia 2022 roku zmarł w wieku 69 lat śtp Lech Truszkowski Ceremonia pogrzebowa odbędzie się 30 sierpnia 2022 roku na Starym Cmentarzu w Słupsku. Wystawienie w kaplicy o godz. 12.10, wyprowadzenie o godz. 12.40. Msza św. w dniu pogrzebu o godz. 7.30 w kościele pw. NSJ. Pogrążona w smutku Rodzina Wyrazy głębokiego współczucia Rodzinie i Najbliższym z powodu śmierci Mirosława Zwolskiego Głównego Architekta kompleksu Arka Medical Spa w Kołobrzegu składają zarząd i pracownicy Arka-Mega SA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 26.08.2022 REKLAMA • 5 0010593450 REKLAMA PRACA W HOLANDII PRODUKCJA BRANŻA SPOŻYWCZA BRANŻA TECHNICZNA MONTAŻE PRACE SEZONOWE ORAZ WIELE INNYCH WYGODNE MIESZKANIA I ATRAKCYJNE ZAROBKI tel. 59 8226224 edyta.jazdzewska@jobs4work.pl www.jobs4work.pl POLUB NAS MATERIAŁ PROMOCYJNY EMKA SA POSIADAMY OFERTY DŁUGOTERMINOWE oraz PRACE SEZONOWE Spółka EURQ-INDUSTRY poszukuje kandydatów do pracy na stanowiskach: SLUSARZ - SPAWACZ Wymagania: - wykształcenie min. zawodowe - umiejętność pracy z elektronarzędziami - umiejętność posługiwania się dokumentacją techniczną - znajomość rysunku technicznego - umiejętność składania konstrukcji stalowych na podstawie rysunku technicznego - samodzielność i precyzja w realizacji zadań - umiejętność pracy w grupie Oferujemy: - pracę w stabilnej, rozwijającej się firmie - możliwość rozwoju i zdobycia doświadczenia - ścisła współpraca z innymi działami organizacji w ramach realizowanych projektów - istnieje możliwość przyuczenia CV należy kierować na adres: EURO-INDUSTRY Sp. z o.o., ul. Grottgera 15, 76-200 Słupsk lub na adres e-mail: p.chabrowski@euro-industry.pl WAKACYJNA 3>\^EMKA PROMOCJA! Podpisz umowę na odbiór, transport i utylizację odpadów medycznych lub weterynaryjnych w lipcu lub sierpniu, a 2 miesiące abonamentu otrzymasz gratis! Dołącz do grona naszych klientów już dziś: oferta.ekoemka.com.pl 6 • MOŻE NASZE MORZE Głos Dziennik Pomorza Piątek, 26.08.2022 MATERIAŁ INFORMACYJNY Gorące linie Lato, żar leje się z nieba. Do nadmorskich miejscowości przybyły tłumy turystów. Maszyny do lodów, gofrownice, piece elektryczne... oraz klimatyzacja, pracują pełną parą. Wszystko to, a także upał sam w sobie, stanowi dodatkowe obciążenie dla sieci elektroenergetycznych. Na szczęście nad ich pracą czuwają doświadczeni dyspozytorzy dysponujący wsparciem nowoczesnych technologii. Wysokie temperatury wpływają niekorzystnie na prace linii elektroenergetycznych, zmniejszając ich maksymalną obciążalność. Dodatkowo, w te cieplejsze miesiące roku, zapotrzebowanie na energię elektryczną w turystycznych kurortach potrafi wzrosnąć nawet kilkukrotnie. Sprawia to, że lato jest dla służb ruchowych, zarządzających siecią elektroenergetyczną, gorącym okresem zarówno dosłownie, jak i w przenośni. Centrum dowodzenia siecią System elektroenergetyczny to organizm naczyń połączonych. Jego ważnym elementem jest sieć wysokiego napięcia 110 kV, zarządzana na terenie Ener-ga-Operator przez dyspozytorów z Centralnej Dyspozycji Mocy (CDM) w Gdańsku. Jest to sieć zamknięta, powiązana z siecią najwyższych napięć NN (Polskich Sieci Elektroenergetycznych), z sieciami 110 kV pozostałych spółek dystrybucyjnych, jak również z siecią średniego i niskiego napięcia koordynowaną przez Regionalne Dyspozycje Mocy (RDM). CDM to dla każdego z działających w Polsce Operatorów Systemów Dystrybucyjnych, takich jak Energa-Operator, swoiste centrum dowodzenia, z którego dyspozytorzy kierują pracą kluczowej, dla dostarczenia energii do odbiorców końcowych, sieci wysokiego napięcia 110 kV. Dość wspomnieć, że awaria jednej linii tego typu może skutkować pozbawieniem prądu dziesiątek tysięcy osób. Prace dyspozytorów wspiera system zarządzania przemysłowego typu SCADA (ang. Supervisory Control And Data Acquisition). Dzięki niemu, a także tysiącom zamontowanych w terenie urządzeń, możliwe jest monitorowanie w czasie rzeczywistym aktualnego stanu sieci, a także jego odwzorowanie na ogromnych ekranach, w które z uwagą wpatrują się dyspozytorzy. Jednym kliknięciem myszki mogą oni wyłączać lub załącżać ciągi liniowe liczące dziesiątki kilometrów. Koncentracja i zaangażowanie, z jakim wykonują swoje obowiązki, nie są przypadkowe. Dyspozytorzy mają świado- mość, że „w ich rękach" jest los, a także życie i zdrowie zarówno elektromonterów wykonujących prace na sieci, jak też i osób postronnych oraz odbiorców energii elektrycznej. Sprawne zarządzanie pracą infrastruktury oraz dostosowywanie konfiguracji sieci do aktualnej sytuacji, sprawia, że większość problemów, z jakimi mierzą się energetycy, jest dla odbiorców niezauważalna. Dynamiczna obciążalność linii Temperatura linii elektroenergetycznych, wynikająca zarówno z warunków atmosferycznych, jak i ich obciążenia, ma decydujący wpływ na odległość przewodów od ziemi. Gdy jest gorąco, a linia dodatkowo nagrzewa się w wyniku zwiększonego przesyłu energii, jej przewody rozciągają się i zbliżają tym samym do powierzchni gruntu. Energetycy, a także dyspozytorzy, dbają o to, aby ta odległość nigdy nie przekroczyła bezpiecznych wartości. Wspomaga ich w tym system monitorowania dynamicznej obciążalności prądowej (DOL). Zamontowane w wybranych miejscach sieci czujniki na bieżąco pozyskują dane o aktualnej temperaturze linii oraz zewnętrznych warunkach atmosferycznych, takich jak nasłonecznienie, temperatura oraz prędkość i kierunek wiatru. Zestawienie zebranych informacji z danymi z systemu dyspozytorskiego, a także parametrami konstrukcyjnymi linii, pozwala na optymalizację jej pracy przy jednoczesnym zachowaniu bezpiecznego dystansu przewodów od ziemi. W przypadku kiedy dana linia staje się zbyt „rozgrzana", konieczna jest zmiana układu pracy sieci, tak aby odpowiednio zmniejszyć ilość przepływającej nią energii i przesłać ją do odbiorców inną, mniej obciążoną linią. Stale rozbudowywana i modernizowana, licząca już blisko 200 tysięcy kilometrów linii elektroenergetycznych, sieć Energa-Operator na szczęście stwarza dyspozytorom coraz większe możliwości znajdowania takich alternatywnych dróg. Rozbudowa i modernizacja sieci Energa-Operator modernizuje i rozbudowuje swoją sieć elektroenergetyczną. Budowane są m.in. nowe linie oraz Główne Punkty Zasilania, kluczowe dla systemu dystrybucyjnego stacje elektroenergetyczne. W przypadku modernizacji linii istniejących, wymieniane są również przewody, co pozwala na znaczne zwiększenie ich maksymalnej obciążalności. Modernizacje na lato W ostatnich latach Energa-Operator zrealizowała szereg inwestycji poprawiających jakość zasilania w regionach cieszących się popularnością wśród turystów. GPZ Rowy Oddana do użytku została m.in. kluczowa stacja elektroenergetyczna Główny Punkt Zasilania Rowy, co pozwoli na znaczne zwiększenie potencjału przyłączeniowego i pewności zasilania w regionie, a także dalszą rozbudowę sieci średniego napięcia oraz poprawę pewności zasilania. GPZ Kąty Rybackie Energa-Operatora gruntownie zmodernizowała również stację elektroenergetyczną w Kątach Rybackich. Obiekt wyposażony został m.in. w drugi transformator. Modernizacja poza zwiększeniem bezpieczeństwa energetycznego, pozwoli także sprostać zwiększonemu zapotrzebowaniu na moc. które w sezonie letnim, na terenie Mierzei Wiślanej zwiększa się blisko trzykrotnie. Obecnie trwają prace przygotowawcze w związku z budową drugiej linii wysokiego napięcia, które pozwoli na dwustronne zasilanie GPZ Kąty Rybackie. Linia Słupsk-Bytów Energa-Operator gruntownie zmodernizowała linię elektroenergetyczną wysokiego napięcia relacji Słupsk Poznańska - Dębnica Kaszubska - Gałąźnia Mała - Bytów. Podczas prac wymienione zostały m.in. przewody linii co dwukrotnie zwiększyło możliwą graniczną temperaturę jej pracy. Zastosowanie słupów wyższych w stosunku do normy o 10 metrów na terenach leśnych, znacząco poprawiło też niezawodność dostaw. Linia pozostała nieuszkodzona, w trakcie ekstremalnych zjawisk pogodowych jakie miały miejsce w tym roku. Energa w dobrym kontakcie operator z ENERGA-OPERATOR www.energ3-oper3tor.pl Port w Gdańsku już drugi na Bałtyku. Kroi się rekordowy rok •; -'./a r'£ ■! y - * ~ • ** Siedem miesięcy było w Gdańsku bardzo udane pod względem przeładunków. Utrzymanie tej dynamiki w kolejnych miesiącach przyniesie ponad 60 min ton na koniec roku Mateusz Tkarski Gdańsk W ciągu siedmiu miesięcy br. przeładunki na portowych nabrzeżach sięgnęły ponad 36 min ton. Jeżeli ta dynamika się utrayma. port w Gdańsku zakończy rok na pozio-mie ponad 60 min ton. Od stycznia do końca lipca br. w Porcie Gdańsk przeładowano o 20 proc. więcej towarów niż w analogicznym okresie ub.r. Dzięki temu wynikowi gdański port wskoczył na drugą pozycję na Bałtyku w przeładunkach ogółem, pokonując rosyjski Port Primorsk (na pierwszym miejscu jest rosyjski Ust-Ługa). Udało się też utrzymać pierwsze miejsce w przeładunkach kontenerów. Absolutnie rekordowy był lipiec, padło historyczne 5,8 min ton miesięcznie. Niemal wszystkie grupy ładunkowe zanotowały wzrosty. Największy skok jest w drewnie, aż o 3150 proc. Znacznie wzrosły też przeładunki rudy (267 proc.). Na sporym plusie są surowce energetyczne. Węgiel skoczył o blisko 67 proc., a paliwa płynne o ponad 39 proc. Spadki zanotowały jedynie inne towary masowe (kruszywa, siarka). Przeładowanych zostało ich o 23 proc. mniej. - Po załamaniu na rynku statków wycieczkowych widzimy również w tym segmencie wyraźne odbicie. W tym roku liczymy na rekordową liczbę zawinięć. Szacujemy, że do Portu w Gdańsku przypłynie do końca sezonu nawet 35 ty- sięcy turystów - wyjaśnia Anna Drozd z Portu Gdańsk. Port Gdańsk jest konsekwentnie rozwijany dzięki stawianiu na modernizację jego infrastruktury. Inwestycje zwiększają konkurencyjność i umacniają jego pozycję na arenie międzynarodowej. Inwestycje są też konieczne w związku z sytuacją na Ukrainie. By obsłużyć rosnące potoki ładunków, zwłaszcza surowców energetycznych na potrzeby krajowe oraz zbóż, rudy żelaza, wyrobów stalowych czy oleju słonecznikowego pod potrzeby eksportowe Ukrainy, niezbędna jest dalsza rozbudowa terminali, nowe place składowo-magazynowe. - Obecna sytuacja udowodniła, że zarówno dywersyfikacja w grupach ładunkowych, jaki realizowane inwestycje to dobrze obrane kierunki. Dzięki temu port jest odporny na zawirowania rynkowe. Porty nie tylko są kołem zamachowym gospodarki narodowej w czasie pokoju, ale również mogą gwarantować bezpieczeństwo militarne, energetyczne i żywnościowe w czasie konfliktu zbrojnego, którego jesteśmy świadkami - tłumaczy Łukasz Gre-inke, prezes Portu Gdańsk. Dlatego w planach Zarządu Morskiego Portu Gdańsk jest in- Zróżnicowanie w grupach ładunkowych, jak i realizowane inwestycje to dobrze obrane kierunki westycja w pływający terminal regazyfikacji LNG. W ramach tego przedsięwzięcia powstaną dwa stanowiska do cumowania jednostek na wzór Indepen-dence z Kłajpedy. Paliwo będzie następnie wtłaczane do sieci przesyłowej. Inwestorem jest Gaz-System. Ale zabudowę falochronu osłonowego, o długości ok. l km, odpowiedzialny będzie Urząd Morski w Gdyni. Na ten cel z budżetu państwa jest aż 856 min zł. Budowa pływającego terminalu ma charakter priorytetowy dla bezpieczeństwa energetycznego kraju. Port Gdańsk we współpracy z operatorem, Portem Północnym, który realizuje przeładunki rudy oraz węgla na pirsie rudowym, stara się uzyskać zgodę na budowę kolejnej zała-downi dla wagonów, by transport towarów z portu przebiegał jeszcze sprawniej. Potencjał na burcie to 7,5 min ton towarów rocznie. Kolejne miliony ładunków sypkich, w tym węgla, jest w stanie obsłużyć spółka PGE. Jest to możliwe dzięki zmodernizowanemu nabrzeżu Dworzec Drzewny i inwestycjom w sprzęt przeładunkowy. W związku z rosnącymi przeładunkami ropy naftowej decyzję o rozbudowie podjął też Naftoport. Na terenie terminalu powstanie dodatkowe stanowisko do przeładunku tych produktów. Ponadto Gdańsk został wybrany na port ofFshore (z dala od brzegu). Na tę decyzję wpływ miała istniejącą już infrastruktura hydrotechniczna: falochrony i tor podej-ściowy w Porcie Zewnętrznym. Głos Dziennik Pomorza Piątek, 26.08.2022 ARTYKUŁ REKLAMOWY • 7 4-krotnie popraw jakość słyszenia i wyeliminuj szumy uszne To małe urządzenie może zapewnić \ % \ GIGANTYCZNĄ POPRAWĘ słuchu nawet od 1. użycia! To najskuteczniejszy sposób na wsparcie narządu słuchu, jaki w 2020 roku pojawił się na polskim rynku! Chcesz mieć wzorowy słuch bez pisków, szmerów i dudnienia w uchu? Załóż miniaturowy aparacik i jeszcze tego samego dnia: swobodnie rozmawiaj przez telefon, ciesz się telewizyjnym seansem bez podgłaśniania, jak dawniej zatańcz do ulubionej piosenki z radia. Dzięki miniaturowym rozmiarom urządzenia nikt nie zauważy różnicy w Twoim wyglądzie, za to Ty usłyszysz kolosalną różnicę w jakości dźwięku. Już od 1. założenia! Przeczytaj, jak możesz dostać darmowy egzemplarz błyskawicznego wzmacniacza słuchu. AKCJA REFUNDACJA - pula produktów za 0 zł! ^ piew ptaków za oknem, S śmiech wnuczka w słuchawce telefonu, ukochane melodie - jest tyle drobiazgów, które umilają życie... Od teraz możesz usłyszeć je nawet z dużej odległości i bez zakłóceń. Pomoże Ci douszny „drobiazg" a wielkiej mocy. Audio-techno-logiczny cud już od 1. zastosowania pomaga wzmocnić odbierane dźwięki, wyeliminować szumy uszne i uwolnić od słabego słuchu. ZAKŁÓCENIA SŁYSZENIA j, WYŁĄCZ JE W 5 MINUT! ! TOPwzmacniacz słuchu i nowej generacji: i y/ Błyskawicznie wzmacnia dźwięki otoczenia i podgłaśnia je do 82% Natychmiast separuje mowę ludzką od odgłosów tła Automatycznie blokuje szumy, dudnienia, piski i trzaski fantomowe <✓ Pomaga usłyszeć i rozróżnić pełen zakres i każdy rodzaj dźwięków - od szeptu do chóralnego śpiewu Najlepszy domowy sposób na szybką poprawę słuchu Zaburzenia słyszenia da się pokonać w każdym wieku. Szybko i dyskretnie! Może to potwierdzić już 127 453 Polaków korzystających z tego niezwykłego urządzenia. Aż 97/100 osób przyznaje, że odkąd stosuje foniczny hit, wreszcie uwolniło się od zawstydzających przesłyszeli Ludzie stosujący wzmacniacz słuchu nie muszą już przerywać rozmów krępującym „Słucham?" czy „Powtórz". Wśród użytkowników powyżej 60. roku życia szczególnie cenione jest nawet 4-krotne wzmocnienie oraz wyostrzenie dźwięków z telewizora, telefonu i radia oraz wyciszenie szumów usznych. Wystarczy jeden ruch włączający aparat i koniec z sąsiedzkimi skargami na dudniący odbiornik! Od teraz rozmowa telefoniczna z lekarzem, urzędnikiem czy konsultantem telewizji kablowej będzie autentyczną wygodą a nie stresem, że coś źle usłyszysz. Błyskawiczne wzmocnienie słuchu oraz wytłumienie irytujących szumów i trzasków to jednak tylko część zalet dyskretnego fono-korektora. Czy wiesz, dlaczego 15 kolejnych osób codziennie uznaje to miniaturowe urządzenie za swój absolutny niezbędnik? „Foniatryczny hit, który sprawdzi się w każdym wieku" Na rynku wzmacniaczy słuchu wreszcie mamy urządzenie na miarę technologii XXI wieku: niewielkie i... inteligentne. Ten audio-wzmacniacz samoczynnie odróżnia mowę ludzką od zgiełku i szumu. Dopasowuje też swoją moc, by maksymalnie wyostrzyć dźwięki wydawane przez ludzi. Równocześnie bezbłędnie wykrywa kierunek, z którego dochodzą fale dźwiękowe. Np. wiesz, skąd nadjeżdża samochód i słyszysz, w jakiej jest odległości. Krzysztof Bieliński, ekspert laryngologii Miniaturowe rozmiary - ogromne korzyści dla Ciebie Ten kompaktowy audio-wzmac-niacz bez problemu ujmiesz w 2 palce. Jednak odległość, z jakiej zbiera dźwięki, sięga 1 500 kroków. Oznacza to, że uszyłyszysz bez problemu: >/ Szept - do 2,5 m Szum wody z kranu - do 10 m s/ Dialog - do 20 m V Śpiew ptaków - do 300 m V Ruch uliczny - do 0,7 km Najlepszy wzmacniacz słuchu według ekspertów MedicReporters! Czysty i pełny zakres dźwięków? Nawet w 5 minut! Zaawansowany wiek, przebywanie w hałasie, przebyte choroby - te wszystkie czynniki mogą stępić Twój słuch oraz wywoływać męczące szumy uszne. Eksperci są zgodni: ten problem sam nie zniknie. Na szczęście współczesna nauka podsuwa Ci idealne rozwiązanie: malutki, prosty w obsłudze, dyskretny wzmacniacz słuchu, który zdołał już zaskarbić sobie uznanie ponad pół miliona Europejczyków. Pora na Ciebie! Zamów mini-korektor i już od 1. użycia czerp ze słyszenia maksymalną przyjemność. DYSKRECJA, LEKKOŚĆ, PROSTOTA Taki jest BESTSELLEROWY wzmacniacz słuchu na rynku: NIEWIDOCZNY-dzięki miniaturowym rozmiarom i kolorowi dopasowanemu do skóry pozostaje niezauważalny dla Twojego otoczenia WYGODNY - opływowe kształty zapewniają pełen komfort noszenia, nawet przy podpieraniu głowy i leżeniu na boku DOPASOWANY DO CIEBIE-3 rozmiary nakładek gwarantują optymalne zamocowanie go w uchu. Nie wypadnie nawet przy bieganiu czy schylaniu się HALO,ODBIERZ PREZENT! „Wreszcie słyszę wszystko bez zakłóceń!" Cieszę się doskonałym dźwiękiem za dnia oraz idealną ciszą w nocy! Ten aparacik w jedną chwilę wyłączył ogłuszający szum i „zwrócił" piękne dźwięki. Dziękuję! Jadwiga, 67 lat, Częstochowa KOMUNIKAT SPECJALNY: Zadzwoń jak najszybciej - masz szansę otrzymać audio-asystenta nowej generacji ze 100% refundacją od producenta. Nie musisz dosyłać żadnych zaświadczeń! Spiesz się, liczba dar- Władysław, 77 lat, Wrocław y mowych urządzeń jest ograniczona. Regulamin - rglmnprmcjpk.com „Tak dobrego słuchu nie miałam od 15 lat" i Dzięki temu wzmacniaczowi odzyskałam j normalne życie. Znów z przyjem- | nością rozma-m wiam z sąsiadami,; telefonuję, odbieram domofon, słyszę każdy dzwonek do drzwi. W nocy za to świetnie się wysypiam, bo szumy uszne i zniknęły całkowicie. Helena, 68 lat, Ostrołęka „Odzyskałem świetny słuch w 1 wieczór" Nie zliczę, ile razy wywołałem ; panikę w rodzinie, bo bliscy nie \ mogli się do mnie \ dodzwonić. Cały j czas bezpiecznie i siedziałem w mieszkaniu, tylko nie słyszałem telefonu. To małe j audio-urządzenie rozwiązało j problem. Z nim słyszę nawet, jak u sąsiada leci woda. Za to on wreszcie nie słyszy mojego telewizora. ZADZWOŃ I ZAMÓW PRODUKT DO PRZETESTOWANIA ZA DARMO! Pierwsze 100 osób, które zadzwonią do 10.09.2022 r., otrzyma 100% REFUNDACJI OD PRODUCENTA. Zadzwoń: 87425 59 45 SZYBKA WYSYŁKA! pon.- pt. 08:00-20:00, sob. 08:00-20:00. Zwykłe połączenie lokalne bez dodatkowych opłat. 8 POLSKA i ŚWIAT BYKOWNIA - Dziś możemy cieszyć się wolnością, ceńmy to i jednocześnie módlmy się za tych, którzy obecnie walczą o wolność - mówił ks. Waldemar Cisło w homilii podczas mszy na cmentarzu w podkijowskiej Bykowni, gdzie dotarł XXII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński. Uczestnicy rajdu oddali hołd ofiarom zbrodni stalinowskich pochowanym na tym cmentarzu, złożono wieńce na grobach pomordowanych Polaków. PAP Głos Dziennik Pomorza Piątek, 26.08.2022 Nie zaczęliśmy tej wojny. Ta wojna została nam narzucona. Chcemy pokoju, ale nigdy się nie poddamy Dmytro Kułeba minister spraw zagranicznych Ukrainy Wstrzymanie produkcji nawozów to wzrost cen Agata Wodzień-Nowak Warszawa Żywności nam nie zabraknie - twierdzą zgodnie ekonomiści. obserwatorzy rynku i rządzący. Cena będzie jednak coraz wyższa. Atmosferę podgrzewa wstrzymana produkq'a nawozów przez dwóch kluczowych producentów w Polsce - Grupę Azoty i An-wil. Drogie nawozy to droższa produkcja roślinna, a jeśli rolnik zapłaci więcej za produkcję pasz, to potem prawdopodobnie my wszyscy za żywność w sklepie. Czasowe zatrzymanie produkcji nawozów azotowych, tak istotnych w produkcji rolnej, przynosi realną wizję wzrostów ich cen, ograniczonej dostępności. Niedokarmione uprawy nie będąplonowaly tak wysoko, jak ze wsparciem. Natomiast, jeśli rolnikkupi drogie nawozy, wzrosną koszty całej produkcji np. zbóż, rzepaku, buraków, ziemniaków, warzyw. - Polska posiada duże rezerwy nawozów, to ponad 100 tys. ton, na jesień wystarczy. Istotne jest, aby przygotować się na przyszły rok - mówił o po-ranku25 sierpniaHenrykKowal-czyk,wicepremieriminister rolnictwa w radiowej Jedynce. Producenci nawozów ogłaszają wstrzymanie ich produkcji. Rolnicy obawiają się kolejnych wzrostów cen - słusznie? - Tak, niższa podaż nawozów będzie oddziaływała w kierunku wzrostu ich cen, które już teraz są rekordowe - wskazuje Jakub Olipra, starszy ekonomista banku Credit Agricole w komentarzu dla Strefy Agro. - Jeśli chodzi o zapasy nawozów na okres jesienny, to jest ich duża ilość - uspokaja od kilku dni Henryk Kowalczyk. - Obserwujemy sytuację i nie patrzymy biernie. Przygotowujemy sys- Wzrost cen nawozów sztucznych sprawia, że rosną koszty produkcji żywności tem, który umożliwi rolnikom nabycie nawozów po umiarkowanych cenach. - Warto jednak pamiętać, że to nie tylko problem Polski, ponieważ ze względu na wysokie ceny gazu produkcja nawozów azotowych została wstrzymana już w wielu fabrykach w Europie. Gaz ziemny jest kluczowym surowcem wykorzystywanym w produkcji nawozów azotowych. Stąd bardzo dużo zależeć będzie od sytuacji na rynku gazu w najbliższych miesiącach, a jej perspektywy niestety nie wyglądają optymistycznie -uważa Jakub Olipra. Czy i ewentualnie kiedy sytuacja na rynku nawozów przełoży się na konsumentów? - Myślę, że na ten rok większość rolników ma zabezpieczone potrzeby. Problem może pojawić się wiosną przyszłego roku - sądzi Jakub Olipra. - Pa-miętajmyjednak, że ten szokna-wozowy już trwa od ponad roku, stąd już od dawna wpływa na ceny żywności. Mechanizm jest następujący: wyższe koszty nawozów to droższa produkcja roślinna - a w konsekwencji droższe pasze. To z kolei oddzia- łuje w kierunku wzrostu kosztów produkcji zwierzęcej. Czyli szok nawozowy rozlewa się po wszystkich kategoriach produktowych. Część Polaków robi zapasy, obawiając się, że żywności w sklepach będzie brakowało. -Prawdopodobieństwo wystąpienia niedoborów w sklepach jest niewielkie - potwierdza także Sebastian Sajnóg, analityk zespołu makroekonomii Polskiego Instytutu Ekonomicznego (w wypowiedzi dla MondayNews). - Polska jest krajem samowystarczalnym żywnościowo. Przykładowo, produkuje o 42 proc. więcej zbóż, niż wynosi krajowespożycie. Nadwyżkę odnotowujemy również m.in. w produkcji mleka, drobiu czy wołowiny. Na skutek przerwanych łańcuchów dostaw występować mogą jedynie braki paru produktów, np. oleju czy miodu -stwierdza Sajnóg. Tak samo uważa ekonomista Credit Agricole: - Nie, w Polsce żywności nie zabraknie. Produkujemy jej o wiele więcej, niż wynosi nasze krajowe zapotrzebowanie, mamy duże nadwyżki eksportowe - mówi. //(/sza HISTORIA Nigdy się nie powtarza naszahistoria.pl CAMIUJNY PIKNIK „LATA Z RĄPłjjftl MAMY SIEBIE - Pochwalmy się POLSKĄ Poleca naszemiasto. POLSKIE RADIO Ulubiona audycja* poniedziałek - sobota 9.00 - 12.00 ^ | SŁUCHAJ i WYGRYWAJ Ml 5 O "rowerów trekkingowych Nie tylko węgiel. Projekt ustawy a dodatkach przy zakupie opału wpłynął wczoraj do Sejmu Już wcześniej rząd wprowadził dodatki 3 tys. zł dla gospodarstw domowych ogrzewających mieszkania węglem, jednak premier Mateusz Mora-wiecki zapowiedział również wprowadzenie dodatków dla osób ogrzewających budynki innymi rodzajami opału. W informacji o przebiegu procesu legislacyjnego na stronach Sejmu poinformowano, że w czwartek do izby niższej wpłynął projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach w zakresie niektórych źródeł ciepła w związku z sytuacją na rynku paliw. Projekt zawiera rozwiązania, na mocy których osoby wykorzystujące do ogrzewa- Marszałek Sejmu Elżbieta Witek poinformowała, że 2 września odbędzie się pilne posiedzenie Sejmu nia domu inne paliwa niż węgiel mogą liczyć na dodatki od 500 do 3 tys. zł w zależności od rodzaju paliwa. Projekt zawiera także zapisy ograniczające wzrost cen ciepła w sytuacji, kiedy jest ono dostarczane przez ciepłownie i elektrociepłownie. Tacy przedsiębiorcy uzyskają rekompensatę w zakresie, w jakim sprzedają ciepło dla gospodarstw domowych i instytucji użyteczności publicznej. Z uzasadnienia do projektu ustawy wynika, że wartość pomocy rządowej, wynikająca z projektowanych przepisów, może sięgnąć 10 mld zł. W środę wieczorem marszałek Sejmu Elżbieta Witek poinformowała PAP, że 2 września odbędzie się pilne posiedzenie Sejmu. Posłowie zajmą się rządowymi projektami ustaw wprowadzającymi dodatkowe możliwości dofinansowania innych źródeł ciepła niż węgiel, a także projektem ustawy o wsparciu dla przedsiębiorców znad Odry. (PAP) 1010542092 latazradiem.pl Głos Dziennik Pomorza Piątek, 26.08.2022 MATERIAŁ INFORMACYJNY • 9 MATERIAŁ INFORMACYJNY McDonald'S To już trzy dekady McDonald's w Polsce. Co tak naprawdę liczy się w Maku - pytamy franczyzobiorczyrf ię sieci. Pierwszych frytek i burgerów McDonalcTs mogli skosztować mieszkańcy stolicy w 1992 roku, w warszawskim Sezamie. Dziś to już historia - restauracje marki zmieniły się, tak jak firma. Na przestrzeni trzech dekad sieć gastronomiczna spod złotych łuków szybko rosła, obecnie ma ponad 500 restauracji w całym kraju. Większością z nich (ponad 90 proc.) zarządzają fran-czyzobiorcy. To ponad 80 przedsiębiorców, kobiet i mężczyzn w różnym wieku, z różnymi doświadczeniami zawodowymi. Wśród nich jest Alina Borucka, która była jedną z pierwszych licencjobior-czyń marki w Polsce. Swoją przygodę z McDonald's rozpoczęła w latach 90. w USA, gdzie poznawała firmę z perspektywy gościa. Dziś zarządza 9 restauracjami w woj. zachodniopomorskim i pomorskim oraz zatrudnia około 750 osób. Jej załoga jest zróżnicowana - są w niej emeryci, młodzież, osoby z niepełno-sprawnościami i obcokrajowcy. Ta ostatnia grupa to już ponad 160 osób, z czego 122 to Ukrainki i Ukraińcy. - Różnorodność jest dla nas wartością, nie przeszkodą czy kłopotem. Osoby z niepełnospraw-nościami stanowią obecnie około 10% zespołu. W jednej z prowadzonych przeze mnie restauracji pracuje mężczyzna, który stracił rękę. Zanim trafił do załogi, miał problem ze znalezieniem zatrudnienia. My daliśmy mu szansę. Teraz jest w naszym zespole doświadczonym i cenionym managerem. Od początku go wspieraliśmy; wspólnie z pracownikami sfinansowaliśmy zakup protezy, która ułatwia jego codzienność - mówi przedsiębiorczym. Alina Borucka jest nie tylko liczącą się praco-dawczynią w regionie. Angażuje się w życie lokalnych społeczności i nie odmawia pomocy tym, którzy jej potrzebują. Jest wieloletnim członkiem Rady Fundacji Ronalda McDonalda. Fundacja działa w Polsce od 2002 roku, pomagając małym pacjentom onkologicznym i ich rodzinom. Franczyzo-biorczyni aktywnie angażuje się w niemal wszystkie projekty, które owocują rozwojem Fundacji. Jedną z akcji, którą mogą kojarzyć goście jej restauracji, jest sprzedaż ciasteczek owsianych, z których cały dochód przekazywany jest na programy organizacji. Dodatkowo działania przedsiębiorczyni pomagają m.in. w zakupie łóżek dla rodziców, które trafiają na szpitalne oddziały dziecięce; współfinansuje też utrzymanie Domów Ronalda McDonalda w Krakowie i Warszawie. To szczególne miejsca - komfortowe i bezpłatne hotele, dzięki którym rodzice małych pacjentów mogą być blisko swoich pociech, razem przechodzić przez czas niełatwego i często długiego leczenia. Oba Domy przyjęły dotąd aż 559 rodzin dzieci przebywających na długotrwałej hospitalizacji. - Codziennie jako członkowie Rady Fundacji Ronalda McDonalda tworzymy, wspieramy i realizujemy programy, które pomagają dzieciom żyć w zdrowiu i pomyślności. Robimy to w myśl hasła Fundacji: „Aby rodzina mogła być razem", a nasze działania mają zasięg zarówno ogólnokrajowy, jak i lokalny. Jako licen-cjobiorczyni osobiście wspieram badania diagnostyczne dla małych dzieci w Ambulansie Ronalda McDonalda, który mieści w sobie dwa gabinety lekarskie służące do ultrasonograf icznych badań przesiewowych małych dzieci. Ambulans regularnie jeździ po Polsce, bezpłatnie badając dzieci z całego kraju. W Szpitalu Koszalińskim dofinansowaliśmy także remont pokoi socjalnych dla rodziców- opowiada Alina Borucka. Wyzwania, które dają ogromną satysfakcję Aktywne wspieranie małych pacjentów i ich rodzin to nie ostatni punkt na liście zajęć licencjo-biorczyni. Kobieta udowadnia, że wsłuchiwanie się w potrzeby lokalnych społeczności jest ważnym filarem działalności fran-czyzobiorców McDonald's. - Staram się być blisko mieszkańców i gości naszych restauracji. Wspieram społeczność jak mogę, zarówno na co dzień, jak i w potrzebie. Organizuję zbiórki, przekazuję ciepłe posiłki potrzebującym, dofinansowuję imprezy kulturalne i sportowe w miejscowościach, w których prowadzę restauracje. Regularnie goszczę dzieci i dorosłych z placówek potrzebujących wsparcia - wymienia. Jak przyznaje, bycie fran-czyzobiorcą McDonald's to absorbujące, ale bardzo satysfakcjonujące zajęcie, chociażby dzięki przestrzeni na działania charytatywne i na rzecz mieszkańców. Codzienne starania i zaangażowanie przedsiębiorczyni nie umknęły uwadze międzynarodowej sieci. Alina Borucka w 2020 roku otrzymała globalną nagrodę Golden Arch Award, czyli wyróżnienie dla najlepszych franczyzobiorców McDonald's. Borucka podkreśla, że franczyza McDonald's okazała się świetnym pomysłem. - To była najlepsza decyzja w moim życiu zawodowym. Jasno określone zasady, wsparcie, kompleksowa pomoc i stabilność sprawdzają się zarówno na co dzień, jak i w czasie kryzysu, np. podczas pandemii ko-ronawirusa. Oczywiście, to bardzo czasochłonna praca, dla ambitnych, wymagająca zaangażowania, ale daje też przestrzeń na inne rzeczy. Dla mnie to ogromna satysfakcja i zaszczyt, że mogę pomagać tym, którzy tej pomocy potrzebują. Cieszę się, że zaangażowanie na rzecz społeczności to od tylu lat nieodłączny filar mojej działalności jako franczyzobiorcy McDonald's - przyznaje licencjobiorczyni z woj. zachodniopomorskiego 10 • ŚWIAT Głos Dziennik Pomorza Piątek, 26.08.2022 Premier o wizycie we Francji: będą rozmowy o bezpieczeństwie PAP, AIP Warszawa Mateusz Morawiecki pojedzie w poniedziałek z oficjalną wizytą do Paryża. Główne tematy, to wojna na Ukrainie i kryzys inflacyjny. Podczas spotkania z prezydentem Francji Emmanuelem Ma-cronem przede wszystkim będziemy rozmawiać o kwestiach związanych z bezpieczeństwem - zapowiedział w czwartek premier Mateusz Morawiecki. Będziemy też rozmawiać, w jaki sposób łagodzić napięcia inflacyjne, zwłaszcza na rynku energii - dodał. Szef rządu podczas czwartkowej konferencji prasowej był pytany o zbliżające się spotkanie z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, które zaplanowano na najbliższy poniedziałek. Morawiecki wskazał, że podczas spotkania przede wszystkim poruszony zostanie temat bezpieczeństwa, - Francja jest naszym bardzo ważnym partnerem i sojusznikiem w NATO - powiedział premier Mateusz Morawiecki gdyż „Francja jest naszym bardzo ważnym partnerem i sojusznikiem w NATO". Jak mówił premier, ujednolicenie podejścia do wojny na Ukrainie jest bardzo ważne. -Wzmocnienie flanki wschodniej na pewno będzie też przedmiotem naszej dyskusji - dodał. Wizyta Morawieckiego jest sygnałem poprawy stosunków pomiędzy przywódcami obu krajów. Przed czerwcowymi wyborami prezydenckimi we Francji dochodziło do wzajem- nych ostrych komentarzy obu przywódców. Szef rządu zaznaczył, że podczas spotkania zostaną poruszone też kwestie energetyki. - Dziś widzimy doskonale, że Rosja, Kreml poprzez rozpoczęcie tej wojny wzbudzili potężne fale inflacji na całym świecie. Ta inflacja puka do naszych domów, ale także do domów w Niemczech, Holandii, Wielkiej Brytanii; rekordowe odczyty inflacji właściwie w większości krajów europejskich od dziesięcioleci - powiedział. - Będziemy zatem z panem prezydentem Francji rozmawiać o tym, w jaki sposób łagodzić te napięcia inflacyjne, zwłaszcza na rynku energii -wskazał. Morawiecki zwrócił uwagę, że Francja do niedawna znaczną część swojej energii czerpała z elektrowni atomowych, a dziś, według dostępnych danych - mówił premier -około połowy tych elektrowni musi być remontowana. „W związku z tym ceny we Francji, ze względu na tzw. cenę krańcową, także są bardzo wysokie; skandalicznie wysokie" - mówił. Dodał, że korzystają na tym niektórzy producenci i sprzedawcy surowców. - Ten stan rzeczy trzeba zmieniać, bo on wpływa przede wszystkim na inflację -we Francji, Niemczech, w Stanach Zjednoczonych i oczywiście na inflację w Polsce. Wszyscy przywódcy europejscy doskonale o tym wiedzą - powiedział. Morawiecki dodał, że tematem rozmowy z Macronem będzie też współpraca o charakterze wojskowym, w tym przemysłów zbrojeniowych. „Też chcę o tym sporo porozmawiać, bo jest ważne, abyśmy my tutaj w Europie umacniali nasze bezpieczeństwo" - zauważył. Dodał, że Polska robi to w przyspieszonym tempie. W tym kontekście wskazał na dokonywanie zamówień m.in. w USA, Wielkiej Brytanii czy Korei Południowej. - Wzmacniamy nasz potencjał obronny. Chcemy, żeby cała Europa nie była bezbronna. Żeby była wystarczająco mocna militarnie, aby nikt się nigdy nie poważył podnieść ręki na którykolwiek z krajów UE - powiedział Morawiecki. ©® MATERIAŁ INFORMACYJNY CENTRUM RZEŹBY POLSKIEJ W OROŃSKU MATERIALNA POETYKA wystawa w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku Jeszcze do 4 września w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku można oglądać wystawę Xawerego Wolskiego Materialna Poetyka. Odkrywanie zdolności materii do opierania sięu pływowi czasu jest jednym z głównych wątków twórczości Xawerego Wolskiego. Artysta przez swoje prace stwarza ślady tego oporu, a więc odciski tego. czemu udało się przetrwać. Nadaje im status reliktów, przez które konfrontuje się ze znikaniem, nicowaniem i przemijaniem. A ta konfrontacja jest głównym celem materialnej poetyki, którą rozwija w swojej sztuce. Wystawa Xawerego Wolskiego w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku jest przekrojową prezentacją jego twórczości. Z rozległego dorobku wybrane zostały prace, w których punktem wyjścia dla poszukiwań jest ciało i materia. Relacja między tymi dwoma żywiołami wytwarza różnorodne figury. Może to być ciało artysty i fizyczny wysiłek formowania gliny przy tworzeniu rzeźb, w których utrwalone zostają ślady ręki i palców. Mogą to być obiekty otrzymujące formę ciała ludzkiego, jego fragmentu lub nawet poszczególnych organów. Może to być tunika stanowiąca swoisty negatyw, wspomnienie o ciele, które przeminęło. Wreszcie może to być ciężka mate- Xawery Wolski. „Nieregularne", 2007 ria uformowana w potężne obiekty - rzeźbiarskie ciała, których fizyczna obecność zdaje się być niewzruszona. Z różnorodnością figur łączy się zróżnicowanie materiałów, faktur i tekstur, kolorów: gładka i lśniąca terakota, wypolerowany brąz, szorstka stal, miękki i ciepły papier czy ziarna roślin. Kolejnym elementem materialnej poetyki Xawerego Wolskiego jest różnorodność skali: począwszy od niewielkich przedmiotów mieszczących się w dłoniach, przez rzeźby o rozmiarach zbliżonych do ciała ludzkiego, a skończywszy na obiektach monumentalnych. Wystawa obejmująca kilkadziesiąt prac prezentowana będzie w Muzeum Rzeźby Współczesnej, Galerii Oranżeria oraz parku, układając się w opowieść o poetyckim przetwarzaniu materii w oporze przeciw upływowi czasu. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego CENTRUM RZEŹBY POLSKIEJ GRANITY SKWARA KAMIEŃ NATURALNY MATERIALNA POETYKA Miejsce: Muzeum Rzeźby Współczesnej, Oranżeria, Park rzeźby Data rozpoczęcia: 25.06.2022 r. Kurator: Jarosław Lubiak Data zakończenia: 4.09.2022 r. Wczoraj ulubieniec Pu li na, dziś jest w niełasce. To koniec Szojgu Grzegorz Kuczyński Moskwa Minister obrony Sieigiej Szojgu nie jest już ulubień-cem Władimira Putina, stał się wręcz zbędnym ogniwem pomiędzy prezydentem a generałami Putin konsultuje się dziś bezpośrednio z dowódcami poszczególnych zgrupowań wojujących z Ukrainą. Tylko trwająca wojna ratuje Szojgu przed dymisją, a generalicję przed masowymi dymisjami i procesami za korupcję i nieudolność. Głównym winowajcą nieudanej ofensywy rosyjskiej armii jest w oczach Kremla minister obrony Siergiej Szojgu. Stracił on zaufanie dyktatora i faktycznie przestał kierować działaniami wojska na Ukrainie - pisze niezależny portal „Ważne Historie". Dziennikarze, powołując się na własne źródła bliskie rosyjskiemu sztabowi generalnemu, twierdzą, że Putin przestał słuchać rad Szojgu po tym, jak zawiódł „trzydniowy plan" ministra dotyczący zajęcia Kijowa. Na początku wojny Szojgu wraz z FSB dezinformował Putina o rozwoju sytuacji na froncie, wy- chwalając „sukcesy" armii. Według jego planu Rosjanie mieli zająć Ukrainę szybko i wyłącznie przy pomocy żołnierzy kontraktowych, bez dodatkowych jednostek i mobilizacji. Lekkomyślność generała w końcu stała się oczywista dla wszystkich, także Putina. Przed inwazją na Ukrainę Władimir Putin okazywał szczególną sympatię ministrowi obrony Siergiejowi Szojgu. Spędzali razem wakacje, wyjeżdżając na kilka dni w góry lub do tajgi. Tak wyraźna zażyłość nigdy nie zdarzyła się prezydentowi, nawet z jego wieloletnimi przyjaciółmi z Petersburga. On i minister obrony najwyraźniej mieli wiele do omówienia. Wygląda na to, że podczas ostatniego wspólnego urlopu, we wrześniu 2021 r., głównym tematem była napaść na Ukrainę i gotowość armii do szybkiego zajęcia ukraińskich miast. Przed inwazją nie tylko FSB dezinformowała prezydenta o sytuacji na Ukrainie, przekazując mu to, co chciał usłyszeć: 0 niepewnej pozycji rządu w Kijowie i o tym, że ukraińskie regiony są gotowe go odrzucić 1 poprzeć Moskwę, gdy tylko będąmiały taką możliwość. Wy- wiad wojskowy Sił Zbrojnych Rosji również nie wyprowadzał Putina z błędu w ocenie sytuacji. Minister obrony miał obiecać Putinowi, że wszystkie zadania na Ukrainie zostaną wykonane przy pomocy personelu armii czasu pokoju: żołnierzy kontraktowych, bez powszechnej mobilizacji i w jak najkrótszym czasie. Wysyłano ich na Ukrainę z racjami żywnościowymi na kilka dni, nie myślano o ich długotrwałym zaopatrzeniu. A konwojów, które ruszyły na Kijów i inne większe miasta Ukrainy, było dużo, przez co agresor samrozproszył swe siły. Nie udało się zająć Kijowa i musieli się wycofać, twierdząc, że to „dobra wola" rosyjskiego kierownictwa. Szojgu nie jest jednak jedynym winnym porażek. Ten człowiek bez wojskowego bac-kgroundu musiał opierać się na doświadczeniu generałów. W sytuacjach, gdy był spór o decyzje między wojskowymi a Putinem, który czasem poczyna sobie niczym Hitler, uważając, że wie lepiej, jak prowadzić wojnę, Szojgu miał pełnić rolę tego, który przekona prezydenta do opinii fachowców. Tyle że od początku wojny nie wywiązywał sję z tej roli. Głos Dziennik Pomorza Piątek, 26.08.2022 REKLAMA • II BankPekao BIERZ ZYCIE ZA ROGI *Va. •*•*;» . ? . » »■', , i&itósfc ■ ?§HKp|£ l,."r NADUZE PLANY s**r I MAŁE MARZEN A Promocja do 31.08.2022 r. / / Nowosc! NA DUZE Pożyczka gotówkowa Prowizja RRSO NA MAŁE Karła Kredytowa z Żubrem RRSO za kartę w pakiecie Standard 0010573845 RRSO - rzeczywista roczna stopa oprocentowania pożyczki wynosi 9,9% przy założeniach: całkowita kwota pożyczki (bez kredytowanych kosztów) 4737 zł, pożyczka zaciągnięta na 17 miesięcy, oprocentowanie zmienne 9,49% w stosunku rocznym, całkowity koszt pożyczki 344,21 zł (w tym odsetki 344,21 zł), całkowita kwota do zapłaty 5081,21 zł, płatna w 16 ratach miesięcznych po 298,90 zł, 17. rata wyrównująca 298,81 zł. Kwota udostępniana pożyczkobiorcy 4737 zł. Kalkulacja została podana na podstawie przykładu reprezentatywnego wg stanu na 28.04.2022 r. Oferta pożyczki ważna do 31.08.2022 r. dla nowych i obecnych klientów nieposiadających od 1.01.2022 r. pożyczki w Banku Pekao S.A. Dotyczy pożyczki na dowolny cel od 1000 zł do 250 000 zł z okresem spłaty do 36 miesięcy. RRSO dla Karty Kredytowej z Żubrem wynosi 9,92% przy założeniach: przyznany limit kredytowy 7300 zł wypłacony jednorazowo, w trybie transakcji bezgotówkowej, spłacany w 12 równych kwotach miesięcznych, oprocentowanie promocyjne stałe 9,7% w stosunku rocznym, całkowita kwota do zapłaty 7667,22 zł, całkowity koszt 367,22 zł obejmuje: odsetki 367,22 zł oraz opłatę miesięczną za obsługę karty 0 zł, okres kredytowania 12 miesięcy. Kalkulacja przygotowana na 27.04.2022 r. na reprezentatywnym przykładzie. Oferta promocyjnego stałego oprocentowania limitu kredytowego na Karcie Kredytowej z Żubrem w wysokości 9,7% w okresie od 1.06.2022 r. do 31.08.2023 r. dotyczy umów o kartę zawartych od 1.06.2022 r. do 31.08.2022 r. Warunkiem udzielenia pożyczki, limitu kredytowego jest pozytywna ocena zdolności kredytowej kredytobiorcy. Informacje zawarte w materiale nie stanowią oferty w rozumieniu Kodeksu cywilnego. Szczegółowe informacje o produktach banku oraz regulamin promocji „Promocyjne oprocentowanie limitu kredytowego na Karcie Kredytowej z Żubrem" znajdziesz w placówkach i na pekao.com.pl. | Bank Pekao S.A. 12 REKLAMA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 26.08.2022 Ryszard Kasia Michał Kasia Piotr Poznakowski Moś Wiśniewski Cerekwicka Kuźniak Beata Andrzej Justyna _ Chris . Kozidrak Piaseczny Steczkowska Cugowski PROWADZENIE: ANIA WENDZIKOWSKA ORAZ OLMER JANIAK BILETY: WWW.ROYALCONCERT.PL Kasa - Centrum Kultury 105 w Koszalinie, ul. Zwycięstwa 105 Daniel Olbrychski 04.09.2022 | 19:00 | Amfiteatr Koszalin KOSZALIN, SŁUPSK, SZCZECIN 1 •tygodnika Regionow Piątek, 26.08.2022___^--- GMINA SŁUPSK i MIASTKO I POMORZE i POMORZE Łzy same cisną się do j Masz problem z otyłością? I Zakonnicy z Koszalina idą j Zielone noce i poranna oczu: jak odnaleziono j Poczytaj historię Anny I z Bogiem do mieszkańców j gimnastyka. Jedziemy grób pastora, str. 14-15 i Adameckiej. str. 16-17 I miast i wsi. str. 19 i na kolonie w PRL-u. sir. 20 Na górze róże, na dole... róże. A w różach wójt, który kolców się nie boi Gmina wiejska Sławno postawiła na róże. Królewskie kwiaty pysznią się w kilku wsiach, a dzięki Ryszardowi Stachowiakowi powstało prawdziwe rosarium str. 21 14 HISTORIA IWSPOŁCZESNOSC Głos Dziennik Pomorza Piątek, 26.08.2022 Głos Dziennik Pomorza Piątek, 26.08.2022 HISTORIA I WSPÓŁCZESNOŚĆ 15 Pastor Wernicke, jego żona i córka > Wnuki odnalazły ich grób na już mogą spoczywać w pokoju, zapomnianym cmentarzu Magdalena Olechnowicz Słupsk Pastor Geoi^Wernickezżoną i córką popełnili wl945roku samobójstwo, aby uniknąć gwałtów i tortur Rosjan. Teraz, po latach, potomkowie odnaleźli ich grób w Jeziorce pod Słupskiem. Był 7 marca 1945 roku, kiedy ewangelicki pastor wraz z żoną i córką uciekli ze Słupska do maleńkiej Jeziorki w gminie Damnica w powiecie słupskim. Cztery dni później wszyscy popełnili samobójstwo. Wnukowie od ośmiu lat szukali grobu dziadków. Jego znalezienie wydawało się niemożliwe. Aż do 4 lipca tego roku. - Wierzę, że odnajdując ten grób, zachowam pamięć o babci i dziadku. Poszukiwania zajęły mi wiele lat i już traciłem nadzieję. Wzruszenie, gdy zobaczyłem tablicę nagrobną z nazwiskiem, jest nie do opisania. Jednak w końcu doznałem spokoju - mówi Rolf Wemicke. Ale zacznijmy od początku 18 stycznia 2014 roku -wtedy Rolf Wernicke z Weimaru w Niemczech zamieszcza w internecie na niemieckojęzycznej stronie apel d pomoc w odnalezieniu grobu dziadków. Ludzi, którzy nagle musieli zostawić wszystko, aby ratować siebie. „Po ogłoszeniu rozkazu naczelnego dowództwa o ewakuacji, a następnie obronie miasta Stolp (z niem. Słupsk) około godziny 8 rano 7 marca 1945 r., Otto Gehrke z kościoła św. Piotra poinformował kilku innych pastorów, że spotykają się w Stolpmiinde (z niem. Ustka), aby zabrać stamtąd statek i uciekać. Jednak tylko proboszczowie Otto Gehrke i de Boor ze Zgromadzenia św. Jana spotykają się w Stolpmiinde. Po kilku dniach docierają tio Stralsundu. Otto Gehrke napisał później w raporcie: Pozostaje niejasne, dlaczego dwaj pozostali pastorzy, Wernicke i Spittel, nie wybrali drogi dp Stolpmiinde ze swoimi żonami i krewnymi. Jeden udał się w kierunku Lauenburga (z niem. Lębork), a drugi w kierunku Schmolśin (z niem. Smołdzino). Obaj zginęli" - czytamy na stronie stolp.de. Całą historię opowiedział nam Rolf Wemicke. - Moi dziadkowie Georg 9 Pastor Georg Wernicke z żoną Kate uciekli ze Słupska przed Sowietami 7 marca 1945 roku. Towarzyszyła im córka Christe. Nie widząc dla siebie ratunku, cała rodzina popełniła samobójstwo. Ich grób w Jeziorce niedaleko Słupska całe lata zarastał chaszczami. W tym czasie potomkowie nie ustawali w wysiłkach, by odnaleźć miejsce spoczynku dziadków i Kate Wernicke mieszkali z trójką dzieci Klausem, Christą i Martinem w Stolp przy Bi-smarckstralSe 3 (dziś Słupsk, ul. Sienkiewicza) do kwietnia 1945 roku. W1939 roku mój wujek Klaus Wernicke i mój ojciec Martin Wemicke zostali wcieleni do Wehrmachtu. Ich siostra Christe została z rodzicami -opowiada. - Mieszkanie na Bi-smarckstraEe było mieszkaniem służbowym, mój dziadek był pastorem w Marienkirche (kościele Mariackim). Tak było do marca 1945 roku. - 7 marca 1945 r. przyszedł nakaz eksmisji dla dzielnicy Stolp i moi dziadkowie i ich córka Christa musieli uciekać. Nie pojechali jednak do Stolpmiinde (Ustka), jak uzgodniono, ale do Kleinwasser (Jeziorka). Brat mojej babci - Rudi Langhans - pracował tam jako zarządca majątku. Jednak kiedy Armia Czerwona zajęła Kleinwasser, miały miejsce straszne ataki i gwałty. Ta katastrofalna sytuacja doprowadziła do decyzji o wspólnym popełnieniu samobójstwa 11 marca 1945 roku. Rudi Langhans zlecił wykonanie i wzniesienie drewnianego krzyża, a później nagrobka. W 1956 przeniósł się do Sórup w Niemczech Zachodnich. Moi rodzice - Brigitte i Martin Wemicke -mieszkali w Saalfeld w Turyngii (dawne Niemcy Wschodnie) od 1945 roku aż do śmierci. Rodzina mojej matki zgodziła się na ucieczkę do Saalfeld, który został uznany za bezpieczne miejsce przed zbliżającymi się wojskami rosyjskimi. Dopiero w 1945 roku Turyngia stała się rosyjską strefą okupacyjną w zamian za Berlin Zachodni. Moja siostra Karin urodziła się w Saalfeld w 1945 roku, a ja w 1960 roku. Nasz ojciec Martin Wernicke zmarł w 1990 roku, nasza matka Brigitte Wernicke w 2015 roku - szczegółowo opisuje historię swojej rodziny Rolf Wemicke. Skąd to wszystko wie? - Odręcznie napisany dokument napisała moja prababcia, która przeżyła lot ze Słupska i zdała relację ze swoich przeżyć i wspomnień. Oryginał został przetłumaczony przez moją siostrę Karin - wyjaśnia Wemicke. - Wtedy postanowiliśmy wraz z siostrą odnaleźć grób naszych przodków. Odwiedziliśmy Słupsk, Ustkę i Je-ziorkę w 2013 i 2016 roku i na próżno szukaliśmy grobu naszych dziadków. Prawie straciliśmy nadzieję. Nawiązaliśmy jednak kontakt ze Słupskim Związkiem Ludności Pochodzenia Niemieckiego i tak poznaliśmy pana Detlefa Racha. Spać mi nie dawała ta historia... - mówi Detlef Rach, prezes Słupskiego Związku Ludności Pochodzenia Niemieckiego, sympatyczny pan po siedemdziesiątce, z którym spotykam się na okwieconym tarasie j ego domu. Przed nim leży gruba teczka, w której przez ostatnie cztery lata zgromadził dokumenty i zdjęcia związane z poszukiwaniem grobu pastora. - Wnuk pastora Wernicke napisał do mnie e-maila w 2018 roku. Znalazł mnie w Internecie. Opisał historię dziadków i poprosił o pomoc. Przysłał też zdjęcia płyty nagrobnej i rodziny - pastora, jego żony i ich córki Christe. Ależ ona mi się spodobała! Niech pani zobaczy, jaka śliczna była, i męża nie miała... - mówi pan Detlef i pokazuje wydrukowane czarnobiałe zdjęcie młodej kobiety. -Chyba dlatego tak bardzo mi zależało, aby ten grób znaleźć - śmieje się. - Gdzie ja nie byłem, kogo nie pytałem. W książce Karla Heinza Pagela „Stolp" o historii Słupska sprzed 1945 roku przeczytałem, że oni zginęli w Tuchomiu. Wyraźnie jest napisane, że tam uciekli. W ślad za tym w 2020 roku pojechałem do Tuchomia. Jednak na tamtejszym cmentarzu ewangelickim nie ma żadnego kamienia nagrobnego z nazwiskami. Zacząłem więc szukać w Jeziorce, bo w rodzinie u nich mówiło się, że tam uciekli. Pierwszy raz, jak tam poszedłem pod koniec zeszłego roku, krzaki po szyję! Śladu po grobach nie było. Dopiero w tym roku w marcu z kosami motorowymi pojechaliśmy tam z chłopakami ze Związku, ale tego kamienia nie znaleźliśmy... Pan Detlef szukał też w innych miejscach. - Kogo nie spotkałem, to bez przerwy się pytałem o niego. Pewnego razu spotkałem znajomego genealoga ze Słupska i opowiedziałem mu naszą historię. On przysłał mi informacje, z których wynikało, że Georg Wernicke urodził się wi883rokuw Berlinie, a zmarł w Gardnie Wielkiej 11 marca 1945 roku. To ja oczywiście jadę do Gardny! Rząd po rządku przeszukałem dwa cmentarze. Ksiądz udostępnił mi informacje, które miał, ale nic nie było napisane o pastorze Wemicke. Powiedział jednak, że księgi są w biskupstwie w Peplinie. To i tam pojechałem. Pani archiwistka przeszukała wszystkie księgi, ale Wemicke nie znalazła - opowiada Detlef Rach. -Cały czas nie było pewności, że grób jest w Jeziorce. Ale Wnuk twierdził, że tak się w domu mówiło. Pan Detlef dowiedział się też o innych faktach z życia pastora. - Od 1 września 1920 był księdzem w małej miejscowości koło Bytowa, a od 1 listopada 1920 pastorem w Kwakenburg, czyli Kwakowie koło Słupska. Pastorem w kościele Mariackim w Słupsku był od 1 czerwca 1930. Wielce prawdopodobne, że udzielał śiubu mojej babci i dziadkowi - przypuszcza pan Rach. Przyznaje jednak, że zaczął tracić nadzieję. Z pomocą przyleciał Orzeł W poszukiwania zostali zaangażowani inni ludzie, m.in. młodzież współpracująca ze Związkiem Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kultural-nych w Polsce z Opola. - Nasze wyjazdy na Pomorze zaczęły się cztery lata temu od spotkania, na którym omawiany był temat ewangelickich cmentarzy w tym regionie. Chodziło o opiekę nad nimi. Pomyśleliśmy wtedy, że spróbujemy wziąć młodzież ze Śląska na północ, aby pokazać jej, że nie tylko u nas, ale także na Pomorzu były kiedyś Niemcy, a to przecież eiement naszej historii. Napisałam projekt „MitGe-schichte an der Kiiste" (z niem. „Z historią na wybrzeżu"), w którym 16 uczestników z trzech województw pojechało do Rowów w gminie Ustka. Tam nawiązaliśmy współpracę z panią sołtys gminy Ustka i Us-teckim Stowarzyszeniem Miłośników Historii Orzeł, bez którego w ogóle nie zrealizowalibyśmy tego projektu - mówi Beata Sordon, koordynatorka projektu. - od tego czasu co roku jeździmyna Pomorze. Odkrywamy cmentarze, porządkujemy je, nadajemy tym miejscom nowy początek. Zależy nam, aby nie zaginęły, aby ktoś się nimi opiekował, bo pamięć o przodkach jest ważna. Miałam obawy, gdy jechaliśmy za pierwszym razem. Grupa młodych ludzi jedzie kopać cmentarz - nie brzmi to atrakcyjnie. Jednak naprawdę sprawia im satysfakcję, jak coś znajdą. To tak jakby wskrzeszali pamięć o ludziach. W tym roku akcja była o tyle ciekawsza, że szukaliśmy też konkretnego grobu - człowieka, którego rodzina - wnukowie - byli tam razem z nami. To było bardzo wyjątkowe przeżycie. Już straciliśmy nadzieję na jego znalezienie, a tymczasem okazało się, że był niemal na samym środku cmentarza. Satys- . ~J&ft ■ ~ ""iT-"" .wjimr ; - 4 lipca 2022 roku w Jeziorkach na cmentarzu pracowali członkowie Usteckiego Stowarzyszenia Orzeł, młodzież z Opola, Detlef Rach < wnukowie pastora Wernicke. Radość z odnalezienia grobu była ogromna Hi er nuhen in Bott Ha te Wernicke geb. Langhans ChnistaWennicJcp Pastor SeorgWerciicke ąesionben 11. 3. Christusist unserLdben, 5tenben unsei* Be Nagrobek wykonał Rudi Langhans - brat Kate Wernicke. Wykonane przez niego zdjęcie pozwoliło na odnalezienie grobu po latach fakcja ze znalezienia tego grobu była ogromna. Pomoc wspomnianego Usteckiego Stowarzyszenia Miłośników Historii Orzeł była nieoceniona. - Od kilku lat prowadzimy prace mające na celu upamiętnienie zapomnianych miejsc. Z młodzieżą działamy od czterech lat. W ubiegłym roku poproszono nas o pomoc w odnalezieniu miejsca pochówku pastora Georga Wemicke. Zgodziliśmy się i wspólnie z młodzieżą rozpoczęliśmy poszukiwania, sugerując się starym zdjęciem pomnika z lat 50. - mówi Zbigniew Łukaszewski, przewodniczący USMH Orzeł. - Poszukiwania to nie wszystko, bo skupiliśmy się także na porządkowaniu zapomnianego cmentarza. Odkryliśmy kilkanaście elementów, takich jak krzyże i ka-|§ mienne podstawy pod nie. Natrafiliśmy także na moździerz z II wojny światowej, który został zabrany przez saperów z uwagi na niebezpieczeństwo wybuchu. Wszystide te działania są w pełni uzgodnione z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków. W ten oto sposób... Grób poszukiwany od 2014 roku został odnaleziony! Poszukiwania w Jeziorkach zaczęły się 4 lipca tego roku. W Jeziorkach stawili się wszyscy - pasjonaci historii z Orła, miodzież z Opolskiego, Detlef Rach oraz wnukowie pastora Rolf i Katrin Wemicke. - Ja go znalazłem! - mówi dumny Detlef Rach. - Ledwo wystawał z ziemi, wszystko było przykryte liśćmi. Zawołałem chłopaków z łomami, widłami i wykopali. Płyta była pęknięta, ale nazwisko widoczne. Była ogromna radość wszystkich. Niedowierzanie. Wnukowie oniemieli kompletnie. Nie widzieli, co powiedzieć. Zapadła cisza na cmentarzu. Ciężko im było cokolwiek powiedzieć. Tak to prze-żywali. Dopiero potem dziękowali, pościskaliśmy się, łzy nam popłynęły... Rolf Wernicke przyznaje, jak ważna chwila dla niego nastąpiła. - Skutki II wojny światowej dla naszej rodziny są nie do opisania. Wraz z odkryciem grobu naszych dziadków i ciotki speł- niło się wielkie marzenie. Odnaleźliśmy się. W histori\ wzięło udział wielu naszych przyjaciół i znajomych, którym bardzo dziękuję - mówi. Tablicę nagrobną Rolf Wernicke zabrał do domu, aby ją odtworzyć na nowo. Wróci z nią na cmentarz w Jeziorce, aby godnie uczcić pamięć o swoich przodkach. Cmentarz w Jeziorkach zostanie uporządkowany. - Na tym cmentarzu zostało odnalezionych dużo obiektów kamiennych - zarówno cokoły, jak i nagrobki pozostaną w tym samym miejscu, w którym zostały odkopane. Zieleń ma zostać uporządkowana. Planowany jest krzyż lubupamięt niający głaz - mówi Krystyna Mazurkiewicz-Palacz, kierownik słupskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. - Wszystko odbyło się zgodnie ze sztuką konserwatorską. Odnaleziono kilkadziesiąt nagrobków i to naprawdę duży zbieg okoliczności, że pośród nich pozostała ta jedna jedyna poszukiwana tablica. To naprawdę niesamowite. O® 16 • UWAGA, PROBLEM Głos Dziennik Pomorza Piątek, 26.08.2022 Kilogramy odchodziły i wracały. tym więcej jadła. Ten przeklęty Andrzej Gurba piąstko Otyłość to powszechny problem. Walczymy z nią i upadamy. Bo utracone kilogramy lubią wracać Ale Anna Adamecka wygrała. Pomogła operacja. Dzisiaj jest szczupła i szczęśliwa. Ż 42-letnią Anną spotykam się w jej mieszkaniu w Miastku. Drzwi otwiera mi zgrabna, uśmiechnięta, zadowolona kobieta. Uśmiech nie schodzi z jej twarzy podczas całej niemal dwugodzinnej rozmowy. Niespiesznie pijemy zieloną herbatę. Anna zaczyna opowieść o swoim życiu. - Byłam otyła już od dziecka. I jak sięgam pamięcią wstecz, zawsze trochę zamknięta w sobie. Oglądałam niedawno zdjęcia z dzieciństwa. Jako dwulatka byłam jeszcze szczupła. Na fotografiach z przedszkola jestem już papuśna. W kolejnych latach dochodziły kilogramy - mówi. W szkole podstawowej była jedynym otyłym dzieckiem w klasie. I, jak mówi, dosyć samotnym. - Dzieci były wtedy bardzo okrutne. Wyzywanie i wytykanie palcami to był standard. Szkoła średnia pod tym względem nie była lepsza. Potem przyszła pierwsza praca w sklepie i zaoczne studia. Taki życiowy kierat. Izolacja postępowała. W pewnym sensie życiowo chowałam się za swoją wagą. Ona była moją wymówką. Ciągnęła mnie w dół. Tego nie zrobię, tam nie pójdę... -opowiada. 140 kilogramów strachu Anna nie kryje, że w jej rodzinnym domu zawsze się dużo jadło. - Porcje były duże. Wszyscy lubiliśmy jeść. Często było ciasto. Dopiero z czasem się to „zmieniło. W swojej pierwszej pracy w sklepie spożywczym miałam łatwy dostęp do jedzenia, często w dobrej cenie, głównie słodycze, do których miałam słabość. Kupowałam taniej i jadłam. Pudełko ptasiego mleczka na jeden raz? Bez problemu. Czekolada na jeden raz? Bez problemu. Cała pizza, czemu nie. Już wtedy, aby poczuć uczucie sytości, musiałam sporo zjeść. Do tego zajadałam stres i samotność - stwierdza. ■ ■ i m BjiB , <- \ _______ Przed operacją - nie lubiła własnego ciała, nie zwracała uwagi na ubiór. - Bo po co? - myślała Kilkanaście lat temu waga pokazała Annie 140 kilogramów. - Przestraszyłam się tego, co zobaczyłam. A byłam jeszcze młoda. Zaczęłam stosować dietę. W ciągu kilku miesięcy schudłam 35 kilogramów. Byłam bardzo zadowolona, lepiej wyglądałam. Przyszła jednak zima i problemy z pracą. Nie było wypłat na czas. Pojawił się większy stres. Obrzydły mi surówki i sałatki. Wróciłam do starych nawyków żywieniowych i do tycia. Kolejne lata to kolejne diety: kapuściane, owsianki, pudełka itd. A i głodówki się zdarzały. Diety działały tylko na jakiś czas. Po latach zrozumiałam, że narzucałam sobie zbyt duży rygor. Była zbyt duża presja, której nie wytrzymywałam. Do tego potrzebna była dyscyplina - planowanie zakupów, posiłków z wyprzedzeniem na kilka dni. No i samo ich przygotowanie, albo późnym wieczorem, albo wczesnym rankiem. Każdy, kto przez to przechodził, wie, 0 czym mówię - opowiada Anna. Ostatnią próbę diety połączonej z aktywnością fizyczną rozwaliły Annie codzienne dojazdy do pracy. Tak było przez pół roku. Posiłki już nie były regularne, zdarzały się fast foody, nie było czasu na ćwiczenia 1 ruch. No i waga wróciła. - Straciłam pracę. Przyszły stany depresyjne i obawa o dalsze życie. Nikt wtedy nie myśli o dietach. Na szczęście pomogli rodzice - mówi Anna. Po kilku miesiącach udało się jej też znaleźć nową pracę. Zoperuj się - mówili ci, którzy to zrobili Anna już kilka lat temu słyszała o operacjach zmniejszenia żołądka, ale tak naprawdę zainteresowała się nimi dopiero po rozmowie ze znajomym jej przyjaciółki Agnieszki, który poddał się temu zabiegowi. - Długo z nim rozmawiałam. Przekonywał mnie. Mówił, abym się nie bała. Wtedy jednak nie zdecydowałam się na to. Później, na obozie jogi, poznałam wspaniałą dziewczynę, która była po operacji. Pomogła załatwić mi lekarską wizytę w Gdańsku. Ciągle mówiła, że jestem jeszcze młoda, że życie przede mną. Bardzo mnie motywowała. Wstępnie wyznaczono termin operacji na styczeń 2021 r. w Gdańsku. Los miał jednak inne plany wobec Anny. Dostała ostrego ataku kamieni żółciowych. Konieczna była operacja i miesięczne zwolnienie. Jednocześnie zaczął się Covid i kwarantanny. No i rozjechały się terminy operacji bariatrycznych w Gdańsku. - Szczęście jednak nie do końca mnie opuściło - kontynuuje swoją opowieść. - Miałam mieć zrobioną gastroskopię w znieczuleniu ogólnym w Słupsku. Czekając na przyję- cie na oddział, poznałam dziewczynę, która w kolejnym dniu miała mieć operację baria-tryczną. Opowiedziała mi swoją drogę do zabiegu. Podczas wieczornego obchodu poznałam doktora Mateusza Wi-tyka i po rozmowie z nim zdecydowałam o przepisaniu się do Ośrodka Koordynowanej Opieki Bariatrycznej w Słupsku. Wszyscy na oddziale byli bardzo pomocni. Dwa tygodnie później miałam już pierwszą wizytę w przychodni. Dostałam skierowania na obowiązkowe badania. Wszystkie można wykonać w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia. Zapłaciłam tylko za wizytę u kardiologa, bo do tego lekarza były dość odległe terminy Konieczna była także rozmowa z psychologiem, aby ten zorientował się m.in. co do motywacji, oraz z dietetykiem. Do zabiegu musiała stracić od 8 do 10 procent masy ciała. Od pierwszej do drugiej wizyty schudła 16 kilogramów i otrzymała kwalifikację do operacji. - Przede mną był już „tylko" zabieg zmniejszenia żołądka 0 dwie trzecie. Dodam, że do samej operacji schudłam jeszcze sześć kilogramów, czyli byłam lżejsza o 22 kilogramy 1 z wagą 112 kilogramów stawiłam się na oddziale - opowiada. Do szpitala poszła w imieniny. Były życzenia, potem zabieg Operację zmniejszenia żołądka wykonano w słupskim szpitalu 27 lipca 2021 r. Anna poszła do szpitala w dniu swoich imienin. Sam zabieg trwał około trzydziestu minut. Niewielkie rany pięknie się zagoiły. - W środę był zabieg, a w czwartek do domu. Tak szybko to było - wspomina Anna. Po zabiegu wzięła sześć tygodni urlopu. Tydzień spędziła w domu u przyjaciółki. Tam odpoczęła. I na spokojnie mogła adaptować się do nowego sposobu odżywiania. - Czasami słyszę, że operacja bariatryczna to jest pójście na łatwiznę, droga na skróty. Takniejest. Taka operacja to ratunek i baza do zmian. Pomaga zmienić nawyki żywieniowe, ale niczego po wsze czasy nie załatwi. Po operacji też można wrócić do większej wagi. Tak sobie myślę, że w tym wszystkim najważniejsza jest głowa, nasze myślenie. Odchudzamy się czy też poddajemy się operacji ze względów zdrowotnych lub estetycznych. A zwykle z obu. Ale jak w głowie nie poprzestawiamy sobie pewnych spraw, to nic z tego nie wyjdzie. Kolejna ważna rzecz to wiedza i grupy wsparcia. Czasami, mimo operacji, wracamy do starej wagi. W sieci łatwo odszukać specjalne strony, grupy wsparcia prowadzone tak przez specjalistów, jak i osoby po zabiegach. Są spotkania. Trzeba się na to otworzyć. To daje same korzyści. A poza tym poznajemy nowe sympatyczne osoby - stwierdza nasza bohaterka. Gdyby odchudzanie było proste, problem otyłości by nie istniał Oczywiście po zabiegu dostajemy dietetyczne wskazówki, co i ile możemy jeść i pić. Na co musimy być gotowi po operacji, jakie mogą być powikłania, co się może dziać (np. silne wypadanie włosów). Po operacji - kiedy zaczęła tracić kilogramy - w szafie pojawiły się sukienki Głos Dziennik Pomorza Piątek, 26.08.2022 UWAGA, PROBLEM • 17 Czym bardziej rósł stres, przeciął skalpel chirurga Na początku jest dieta płynna, później papki, potem wprowadzenie pokarmów stałych. Czasowo te etapy różnie u różnych osób przebiegają. Są też wizyty u dietetyka i psychologa. - Na początku nie myśli się 0 kaloryczności. Wypicie tylko płynu powoduje wypełnienie całego zmniejszonego żołądka 1 uczucie sytości. Oczywiście z czasem, jeśli ktoś wróci do niezdrowych nawyków żywieniowych, może doprowadzić do rozciągnięcia żołądka. No i wzrostu wagi. Teraz, po roku od operacji, mogę zjeść więcej niż kilka miesięcy temu. Zmniejszenie żołądka to narzędzie. Od nas zależy, jak je wykorzystamy. Trzeba być gotowym na różne scenariusze. Każda osoba, które przechodzi operację, dostaje informację, że w pewnym momencie waga na jakiś czas stanie. U mnie było to już w przeciągu dwóch tygo- dni. U innych jest po dwóch miesiącach. Trzeba mieć wiedzę, pod ręką dietetyka, lekarza, psychologa, ludzi z grup wsparcia. Nie można zamykać się w sobie. To samo dotyczy aktywności fizycznej. Powinna ona być, ale z głową. Po operacji organizm doznaje prawdziwego szoku. Musi się zaadaptować do nowej sytuacji. Nie można panikować - mówi Anna. Anna Adamecka waży dzisiaj około 84 kilogramów. Po samej operacji ubyło jej tylko kilka ze 112 kilogramów. Kolejne kilogramy straciła przez ostatni rok. - Chcę jeszcze schudnąć kilka kilogramów, ale bez presji i ciśnienia. Jest dobrze i dobrze się czuję. Za jakiś czas (o tym decyduje lekarz prowadzący i może to trwać jeszcze kolejny rok - dop. redakcji) chciałabym się poddać zabiegowi abdomi-noplastyki, czyli potocznie mó- wiąc, plastyki brzucha. Nie chodzi tylko o względy estetyczne. Nadmiar skóry po prostu przeszkadza. Ten zabieg to taka wisienka na torcie - oznajmia. Trzeba polubić siebie. Otworzyć się na innych Dużo wysiłku kosztowało Annę zaakceptowanie swojego ciała. - Nigdy go nie lubiłam. Nigdy nie akceptowałam. To wiązało się też z tym, że całe życie byłam sama. Założyłam sobie, że jeśli ja nie lubię siebie, to nikt nie będzie chciał mnie lubić, dotykać - wyznaje Anna. -W marcu tego roku koleżanka z naszej grupy wsparcia zaprosiła mnie do Gdańska. Ubrała mnie w ładną sukienkę. Wtedy w lustrze zobaczyłam, że mam całkiem zgrabne nogi. I że w ogóle jest OK. Polubiłam swój wygląd, polubiłam siebie. Pomyślałam, chyba pierwszy raz, że mogę się komuś podobać. Pff«»5S* ^'yĘi ^ Wm 2 Wcześniej moja przyjaciółka Agnieszka mówiła mi, że dobrze wyglądam, że jestem atrakcyjna, aleja wtedy jeszcze patrzyłam na siebie inaczej, nie wierzyłam, że to może być prawda. Przyszły zmiany w ubiorze, pojawiły się spódniczki mini. Zaczęłam ubierać się w to, co lubię, w czym dobrze się czuję. A nie w to, w co się mieszczę. No i poznałam kogoś. Mam przyjaciela i jestem w końcu szczęśliwym człowiekiem. Wiadomo, czasami przychodzą demony, ale radzę sobie. Kiedyś ryczałam ze złości, samotności. Teraz płaczę ze szczęścia. Otworzyłam się na ludzi, na świat i wyszłam z domu. Jeśli nie otworzymy się na życie, to taka operacja nie pomoże. Wróci wszystko, co stare i niedobre - stwierdza Anna. 42-latka waży się teraz tylko raz w miesiącu (po operacji było to raz na tydzień). - Nie można dać się zafikso-wać w codziennym kontrolowaniu wagi. To złe emocje. Poza tym trzeba rozsądnie podchodzić do jedzenia. To nie jest tak, że ja już nigdy nie zjem np. gofra z bitą śmietaną. Zjem, będąc nad morzem. Ważne, aby nie stał się on codziennością. I aby potraktować go jako standardowy posiłek, a nie dodatkową przekąskę. Trzeba słuchać organizmu. Jedzmy wartościowo, w miarę regularnie. No i nie przejadajmy się - radzi Anna. W życiu Anny ważna jest aktywność fizyczna, ale umiarkowana. Spacery z kijkami, fitness, zumba, rower, latem pływanie. No i joga, którą uwielbia. Z otyłością wiążą się dodatkowe choroby i zagrożenia. Części z nich Ajina się pozbyła, ale części nie. Nawet jeśli te choroby nie wynikają bezpośrednio z otyłości, to zawsze otyłość negatywnie na nie wpływa i potęguje je. - Problem otyłości jest bardzo poważny i będzie jeszcze większy. Dobrze, że mówi się 0 tym głośno. Czas przestać się tego wstydzić i trzeba szukać pomocy, bo są ludzie - zespoły lekarzy, dietetyków, psychologów, którzy naprawdę chcą 1 potrafią nam pomóc, jak np. w Słupsku. Tylko trzeba o tę pomoc poprosić - mówi mieszkanka Miastka. Anna nie ma problemu, aby mówić o swoich zmaganiach, rozterkach, porażkach i sukcesach. - Mówiąc żartobliwie, życie zaczyna się po czterdziestce. U mnie to się sprawdziło w stu procentach. Znajomi mówią, że jestem teraz wulkanem energii. I ja tak się czuję. Chętnie podzielę się z innymi swoimi doświadczeniami, doradzę, pocieszę - zaprasza. ©® 0010577003 KREDYT HIPOTECZNY KREDYT NA WŁASNE M BEZ WKŁADU WŁASNEGO Z GWARANCJA BGK m mm W -X •• t ■&*.: 2,35 612 623,23 zł, w tym odsetki; 603 754,23 zł, koszt ubezpieczenia nieruchomości 7650,00 zł, koszt ustanowienia hipoteki: 200,00 zł, opłata z tytułu inspekcji nieruchomości: 250,00 zł, wpis roszczenia o ustanowienie hipoteki: 150,00 zł, podatek od czynności cywilnoprawnych (PCC): 19.00 zł, opłata prowizyjna z tytułu jednostkowej gwarancji spłaty kredytu Megahipoteka udzielonej w ramach portfelowej linii gwarancyjnej PIC RFM: 600,00 zł {1% części kredytu objętej gwarancją}; całkowita kwota do zapłaty. 912 623,23 zŁ Kredyt objęty gwarancją BGK }est płatny w 360 miesięcznych ratach annuitetowych (równych) po 2508,81 zł. Kalkulacja została dokonana na 6.07.2022 r, w ramach oferty standardowej. Ubezpieczenie budynków lub lokali w PZU ŚA oferowane przez bank jest dobrowolne. Bank jest agentem ubezpieczeniowym wpisanym do rejestru w KNF i działającym na rzecz wielu zakładów ubezpieczeń. Ogółne warunki indywidualnego ubezpieczenia budynków lub lokali dla Kredytobiorców kredytów hipotecznych udzielanych przez Alior Bank SA oraz Wyciąg z Taryfy Opłat i Prowizji Ałior Banku SA dla Klientów Indywidualnych dostępne są w placówkach Alior Banku SA i na www.aliorbank.pl. Bank może wymagać ubezpieczenia na życie jako dodatkowego zabezpieczenia kredytu. Ubezpieczenie to nie ma wpływu na wysokość marży. Ostateczne warunki kredytowania zależą od zdolności kredytowej, kwoty kredytu, daty wypłaty kredytu oraz daty płatności pierwszej raty. Alior Bank SA. Stan na 6.07.2022 r. - 18 REKLAMA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 26.08.2022 MATERIAŁ PROMOCYJNY MOWI POLAND S.A. 5 RZECZY, KTÓRYCH NIE WIESZ O NAJWIĘKSZYM PRACODAWCY W REGIONIE 12.000 osób zatrudnia na całym świecie firma Mowi, światowy lider w przetwórstwie ryb i owoców morza. W Polsce pracuje ich 4000, z czego ponad 3600 zatrudnionych jest w zakładach znajdujących się w Duninowie i Lęborku. To czyni Mowi największym pracodawcą w naszym regionie. Nic dziwnego, że spotkać kogoś, kto nie słyszał o firmie, jest więcej niż trudno. Nie każdy jednak słyszał o tych 5 faktach: 1. Angielska królowa delektuje się łososiem Mowi Produkty Mowi wytwarzane w Duninowie, trafiają na półki sklepowe niemal w całej Europie. Ich wyborny smak doceniają m.in. Włosi, Francuzi, Czesi czy Belgowie. To zasługa zaangażowania i wysokich kwalifikacji pracowników oraz najwyższej jakości mięsa łososia użytego do produkcji. Mowi jako jedyny producent na świecie posiada własną odmianę łososia, której przodkowie wywodzą się z dzikich, norweskich rzek: Vosso i Aroy. Unikalne walory łososia Mowi zyskały grono wielbicieli, wśród których znajduje się też angielska królowa Elżbieta II, bowiem od czterech dekad, to właśnie Mowi dostarcza świeżego łososia na królewski stół! Jako nadworny dostawca dla Pałacu Buckingham, Mowi znajduje się w gronie ekskluzywnych marek, takich, jak Cadbury, Twinings, Aston Martin, czy Burberry. 2. W Mowi prężnie działają kluby sportowe Własna drużyna rowerowa, treningi biegowe z profesjonalnym trenerem, a nawet zajęcia z jogi! W Mowi słowo „sport" odmieniane jest przez wszyst- kie przypadki, a pracownicy są zachęcani do aktywnego udziału w wydarzeniach i akcjach sportowych, takich jak Dzień Dojazdu do Pracy Rowerem czy Rodzinny Piknik Rowerowy. Wysiłki pracodawcy przynoszą efekty - w 2021 roku członkowie zespołu „MOWI RacingTeam" łącznie przejechali na rowerach 40.681 km - to tak jakby okrążyli ziemski równik! Mowi wspiera też lokalne kluby sportowe. Firma była sponsorem słupskiej drużyny koszykarskiej Grupa Sierleccy Czarni Słupsk w sezonie 2021/2022. Mowi jest również sponsorem drużyny żeglarek Mowi Women's Sailing Team. Tradycyjnie jest też sponsorem biegów Grand Prix Ustki, a pracownicy Mowi mogą liczyć na bonusy w postaci biletów na mecze i zwolnienia z opłat za start w zawodach biegowych. 3. Mowi posiada własną przychodnię i gabinety fizjoterapii Do lekarza i masażysty w pracy? To możliwe tylko w Mowi! Pracodawca zainwestował środki w dwa gabinety lekarskie i nawiązał współpracę z NZOZ Vesa-lius ze Słupska, który zatrudnia specjalistów o wysokich kwalifikacjach i dużym doświadczeniu. Od poniedziałku do piątku, przez 11 godzin dziennie, pracownicy Mowi i ich bliscy mogą po poradę udać się do lekarza rodzinnego lub specjalisty, a także umówić się do fizjoterapeuty np. na masaż. Do ich dyspozycji są dwa w pełni wyposażone gabinety fizjoterapii, gdzie pacjentów przyjmują profesjonalni rehabilitanci. Oprócz masaży można w nich skorzystać z terapii laserem, theragun/a - masażera elektrycznego czy taśm kinezjo-logicznych. 4. Pracownicy Mowi mówią w 15 ojczystych językach. Mowi jest mocno związane z Pomorzem - stąd pochodzi zdecydowana większość osób zatrudnionych w firmie, ale pra- codawca zatrudnia pracowników aż z 15 krajów. Na co dzień można więc usłyszeć „dzień dobry" wypowiedziane w 15 ojczystych językach. Wśród pracowników znajdziemy osoby pochodzące ze Szkocji, Belgii, Czech, Ukrainy, Azerbejdżanu, Gruzji, Mołdawii, Białorusi, Litwy, a także z Indii, Filipin, Nepalu, Portugalii, a nawet z Brazylii! Mimo że pochodzą z różnych miejsc, środowisk i kultur, wszyscy doskonale odnajdują się w Mowi, co owocuje wymianą wiedzy i doświadczeń - nic dziwnego, że pracodawca podkreśla, że różnorodność jest jego siłą. 5. Mowi w zMOWIe z naturą We wszystkich swoich lokalizacjach na całym świecie Mowi działa aktywnie na rzecz ochrony środowiska oraz gospodarki plastikiem i tworzywami sztucznymi. Duninowski zakład produkcyjny wyróżnia się i na tym polu. Dzięki proekologicznemu projektowi, którego pomysłodawcami byli pracownicy, i ogromnemu zaangażowaniu całego zespołu, zużycie folii strecz, wykorzystywanej do pakowania produktów, zmniejszyło się w ciągu roku o ok. 50%, a w 2022 roku zaoszczędzono jej już 19 ton. Mowi - nie tylko miejsce - W Mowi zależy nam nie tylko na tworzeniu dobrych warunków i atmosfery do pracy, ale także na budowaniu zaangażowanej społeczności skupionej wokół wspólnych wartości i działań - mówi Emilia Schomburg, Brand Communication Director, rzecznik prasowy Mowi. - Prowadzimy drużyny sportowe, wydajemy własny magazyn firmowy, organizujemy wydarzenia integrujące pracowników i angażujemy ich w działania na rzecz ekologii. Chętnie też oddajemy im głos i zachęcamy do dzielenia się wiedzą i doświadczeniem, które posiadają - stąd takie projekty, jak „Wy mówicie - My działamy". W jego ramach realizujemy zgłoszone przez pracowników pomysły i usprawnienia. Jesteśmy dumni z tego, że Mowi tętni życiem nie tylko zawodowym, a wśród pracowników mamy całe wielopokoleniowe rodziny - dodaje. AKCJA EWANGELIZACJA • Głos Dziennik Pomorza Piątek, 26.08.2022 Z Bogiem za rękę. Na plaży, w mieście, na wsi, w wędrówce EWA ĆZUJE SIĘ Piotr Polechoński Pomorze - Ludzie są bardziej zamknięci niż kiedyś. I bardzo głodni Pana Boga -mówią ewangelizatorzy z Domu Miłosierdzia Bożego w Koszalinie, którzy w wakacje wyruszyli w teren. Czy mieszkańcy regionu chcą rozmawiać o Bogu? - Chcą, choć nie zawsze potrafią - mówi z uśmiechem ksiądz Radosław Siwiński, prezes stowarzyszenia prowadzącego DMB w Koszalinie. - Powiem więcej: w czasie wielu naszych spotkań wyczuwaliśmy taki pewien rodzaj głodu rozmów, w których On jest centralną postacią. Niemal zawsze spotykaliśmy się z życzliwością, takim przyjaznym zaciekawieniem, a jak pękły pierwsze lody, to często dodiodziło do ważnych dyskusji, do poważnych świadectw. Kiedyś po tym, jak ewangelizowaliśmy na jednym z koszalińskich podwórek, przyszedł do nas mężczyzna w średnim wieku. Ipowiedział nam, że jego życie legło w gruzach i tego samego dnia chciał popełnić sa-mobójstwo. Ale nagle przez okno posłuchał naszego śpiewu, potem świadectwa jednego z braci zakonnych i tak go coś uderzyło, że siedział potem przez pół godziny i płakał. Bo wiedział, że życia już sobie nie odbierze, że chce żyć, bo nie jest sam. Jest z nim Jezus, który nigdy samego go nie zostawi. Dla takiej jednej opowieści warto robić to, co robimy - dodaje. Ostatnia ewangelizacyjna akcja na taką skalę jak ta tegoroczna została zorganizowana dwa lat temu, potem na przeszkodzie stanęła pandemia. Teraz wszystko wróciło na wcześniej -szetory. Karawana Bożego Miłosierdzia wędrowała z osiołkiem Olafem - Nasza akcja trwała przez całe wakacje, teraz zaczęliśmy jej ostatni punkt, czyli ewangelizację na plażach - mówi ksiądz Radosław. Dodaje, że podobnie jak podczas wcześniejszych edycji, tak i teraz akcja została podzielona na kilka etapów. Pierwszy z nich to ewangelizacja wioskowa. Ekipa zatrzymywała się na tydzień w kolejnych miejscowościach: dwa razy w Bukowie Morskim, powiat sławieński, po jednym razie w Broczynie (powiat drawski) i w Wytownie (powiat słupski). W wakacje z Domu Miłosierdzia Bożego wyruszyła też po raz piąty Karawana Bożego Miłosierdzia. Wędrowała pieszo po drogach regionu. - Widocznym znakiem naszej akcji był niesiony przez uczestników duży wizerunek Jezusa Miłosiernego, a ewangelizatorzy dzielili się z napotkanymi ludźmi swoim świadectwem życia z Bogiem - relacjonuje duchowny. We wsiach ewangelizatorzy zapraszali mieszkańców do wspólnych modlitw i dyskusji o wierze w Boga Drugi etap tegorocznej akcji ewangelizacyjnej to głoszenie Słowa Bożego na ulicach Koszalina. Ewangelizatorzy chodzili po ulicach, przystawali na placach, między blokami, zatrzymywali się zawsze, gdy ktoś chciał z nimi porozmawiać. - Cel naszej akcji jest zawsze taki sam: chcemy wyjść z Bogiem do ludzi. Z Jego Słowem, z Jego Ewangelią. Wierzymy, że czasem jedno takie spotkanie, którego nikt nie planuje, może zmienić całe życie i zbliżyć do Pana Boga. I tak też działo się w tym roku - podkreśla ks. Radosław Siwiński. Ostatni etap to ewangelizacja nadmorska, która ruszyła kilka dni temu. Wędrują po plaży na trasie od Ustki do Dźwirzyna - od 16 do 31 sierpnia. - Bez pieniędzy i noclegów, ufając Jezusowi, idą brzegiem morza, głosząc Boga Żywego i jego miłosierdzie - podkreśla ks. Siwiński. Akcje ewangelizacyjne prowadzone są głównie przez dwa zakonne zgromadzenia, które działają przy koszalińskiej placówce: Bracia i Siostry Miłosiernego Pana. Wspierają je wolontariusze. - Sporo osób się zgłosiło, za co byliśmy i jesteśmy bardzo wdzięczni. Bo ta nasza ewangelizacja działała w obie strony. ZBogiem spotykali sięteż ci,którzy o nim wspólnie z nami mówili - mówi ksiądz. Najważniejsi byli jednak ci, do których z Bogiem się przychodziło. Na wioskachbyło to prawdziwe wydarzenie. Zabawy z dziećmi, rozmowy z dorosłymi, msze święte odprawiane pod gołym niebem. Odzew był duży i serdeczny. - Ludzie potrzebują takich bezpośrednich spotkań. Wtedy się otwierają i sami zaczynają mówić. Co od nich najczęściej słyszeliśmy? Że w tej naszej religijności, wtymnaszymkatolicy-zmie szczególnie mocnobrakuje im uśmiechu, radości. Tego, aby Kościół od czasu do czasu wyszedł do ludzi, poszukał ich tam, gdzie oni na co dzień żyją. Zwłaszcza że żyje im się coraz trudnej, w coraz większym stopniu samotnie. Wystarczy odwiedzić kilka wiosek z rzędu, aby samemu się przekonać, jak szybko takie miejscowości się wyludniają - mówi ksiądz Siwiński. Inny problem zauważył w mieście. - Tutaj ludzie się pozamykali w swoich enklawach, w swoich domach. Coraz trudniej jest znaleźć jakąś wspólnotę, społeczność. Mieszkańcy obok siebie przechodzą, nikt nie wygląda z okien, każdy jest zajęty swoim małym światem i nie chce albo już nie potrafi zainteresować siętym, co dzieje z ludźmi obok. Dopiero jak my przyszyliśmy, to nagle coś się zmieniało. Ludzie przystawali, rozmawiali z nami i ze sobą, okna nagle się otwierały. Widać było wyraźnie ten głód ludzkich relacji i tęsknotę za Bogiem. Problem w tym, że większość ludzi nie umie o Bogu rozmawiać, mają kłopot z otwarciem się. I naszym zadaniem było to, aby im w tym pomóc, co nam się zazwyczaj udawało - relaqonuje duchowny. Nie zawsze było jednak tak sympatycznie i przyjaźnie. - To był margines, ale zdarzały się sytuacje, gdy ktoś nagle podczas naszego śpiewu lub w chwili, gdy jeden z nas mówił 0 swoim spotkaniu z Bogiem, puszczał głośno muzykę lub dzwonił na straż miejską. Ale to były pojedyncze przypadki, nie wpływające na odbiór całej naszej akcji. Generalny wniosek jest jeden: ludzie chcą Boga. Nie zawsze, z różnych przyczyn, potrafią do niego sami przyjść. Dlatego musimy pójść do nich my. 1 to właśnie robimy w tym roku i będziemy robić zarok - zapewnia ksiądz Siwiński. ©® Z panem Markiem zawarła umowę pożyczki ze stałą ratą, a przy okazji zainstalowała mu w telefonie aplikację do obsługi pożyczki ProviGo, bo na nowych technologiach zna się doskonale. Teraz pan Marek czuje się pewniej - jest na bieżąco z wszystkimi informacjami o swojej pożyczce. Jeśli Ty też lubisz czuć się potrzebna, dołącz do naszego zespołu. Zadzwoń pod numer 600 400 383 (koszt połączenia wg taryfy operatora) lub wejdź na www.providentpolska.pl/kariera ZOSTAŃ DORADCZYNIĄ KLIENTA! Building a better world through financial inclusion Provident Polska SA 20 • SZCZENIĘCE LATA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 26.08.2022 V Wakacje w PRL-u. Na kolonii życie płynie jak choremu po rycynie Rajmund Wełnie Trzebiechów, gmina Szczecinek Spanie w wieloosobowych salach, kawa z mlekiem na śniadanie, rozrzedzony kompot do picia i dyscyplina. Tak wyglądały kolonie dzisiejszych 40- i 50-latków. - Na koloniach letnich w małej wsi na Pojezierzu Drawskim byłam tylko raz, więcej nie chciałam - wspomina Jagoda ze Słupska, kobieta po 50. - Byłam jedynaczką, więc rodzice uznali, że przyda mi się w wakacje towarzystwo innych dzieci. Plusem było też to, że grosze za te kolonie płacili. Jednak grupowe kąpiele pod prysznicem były dla mnie zawstydzające, a wystąpienie karne na apelu za złamanie poobiedniej ciszy żenujące. Nie chcąc pić mleka, powiedziałam kucharkom, że mam na nie alergię. No i nie dostawałam przez to także ulubionego budyniu na deser. Mierziło mnie także, chociaż niewiele z tego rozumiałam, zachowanie starszych dziewczyn, które wchodziły młodszym do łóżek, żeby bawić się w małżeństwo. Co mi się podobało? Ogniska i śpiewanie piosenek. Kolonijna miłość? Miałam pecha. Ci, którzy podobali się mnie, woleli koleżanki, a ja wzbudzałam uczucia u chłopaków, na których nie chciałam nawet patrzeć. I to oni podczas gry w butelkę manewrowali nią tak, żeby wskazała na mnie, co oznaczało całusa. Mimo że i takie niewesołe wspomnienia są możliwe, to jednak letnie kolonie organizowane przez zakłady pracy zwykle w szkołach i państwowych gospodarstwach cieszyły się w czasach PRL-u ogromnym powodzeniem. Wpływ na to Macie w swoich domach rodzinne, archiwalne dokumenty, zdjęcia, akta? Nie wiecie, co z nimi zrobić i czy są coś warte? Albo wiecie doskonale jaką posiadają wartość historyczną i chcielibyście, aby zostały profesjonalnie zabezpieczone i znalazły się w miejscu, gdzie będą świadectwem o przeszłości dla przyszłych pokoleń? Jest idealne rozwiązanie: możecie taki rodzinny zbiór przekazać do Archiwum Państwowego w Koszalinie. Archiwiści zabezpieczą go, odrestaurują i włączą do archiwalnych zbiorów, z których każdy zainteresowany będzie mógł skorzystać. Z kolei każdy z darczyńców - jeśli tylko będzie sobie tego życzył -dostatnie cyfrową kopię zbioru, który przekazał. Kontakt: Archiwum Państwowe w Koszalinie ul. Marii Skłodowskiej-Cu-rie 75-803 Koszalin tel.94 317 03 60 (e-mail: sekretariat@ko-szalin.ap.gov.pl) miała niska cena z dotacją z funduszu socjalnego, ale nie tylko. Często zakłady pracy wysyłały dzieci w atrakcyjne turystycznie regiony, odległe od miejsca zamieszkania. No i była to możliwość wypełnienia wakacji w czasie, kiedy rodzice wykorzystali już urlopy wypoczynkowe. Zapewne w domach wielu obecnych 40-50- i 6o-latków można znaleźć zdjęcia z takich wyjazdów. Nieliczne, bo mało które dziecko czy wychowawca mieli wtedy aparat fotograficzny. Dzieci z kopalni Słupiec Za to szczecinecki oddział Archiwum Państwowego w Koszalinie ma w swoich zasobach zdjęcia z letniego wypoczynku z kolonii letniej zorganizowanej w Trzebiechowie koło Szczecinka przez kopalnię Słupiec oświatowego lub wychowawców. I od lokalizacji: morze i góry zawsze dawały większe pole do popisu. Choć bywało siermiężnie. Duże sale, piętrowe łóżka, wspólne łazienki i prysznice. Na kolonii obowiązkowo musiała być higienistka lub pielęgniarka kontrolująca „dobrostan" dziatwy. Generalnie - umówmy się - to nie był wypoczynek dla indy- widualistów, królowała integracja, wspólne wycieczki i zabawy. Co nie znaczy, że na koloniach nie tworzyły się prawdziwe przyjaźnie, miłości, a może i późniejsze małżeństwa. Ale to była dobra szkoła życia, ze swoistą subkulturą kolonijną (kolonijne „śluby", zielone noce, gry i zabawy, i karne szeregi kolonistów z kolorowymi chustami na szyjach). Jadło się to, co panie w kuchni przygotowały, bez grymaszenia. Choć często litościwa kucharka jakiegoś niejadka po cichu podkarmiała smakołykami. Można było się obejść bez telefonów (oczywiście stacjonarnych) do mamy. Nawet jeżeli ktoś zatęsknił za domem, to przecież nie wypadało się mazać. Obowiązkowo trzeba też było wysłać do rodziców pocztówkę, czasem z tekstem „Kochane pieniążki przyślijcie rodzice". Ps. W tytule wykorzystano pierwszy wers z piosenki kolo-nijnej, który występuje także w wersji „na koloni życie płynie jak staremu po łysinie". archiwiści czekają na wasze archiwa w 1962 roku. Najpewniej chodziło o kopalnię węgla kamiennego znajdującą się koło Nowej Rudy na Dolnym Śląsku. Od dawna nieczynną, choć do dziś pod tą nazwą funkcjonuje odkrywka-kamieniołom, w której wydobywa się gabro. To skała wulkaniczna sprzed milionów lat, która dziś w formie kruszywa jest dodatkiem do asfaltów podnoszącym jego jakość.. Fotografie mają swój niepowtarzalny klimat, czuć sielską atmosferę wsi, wypoczynku na łonie natury, czyli w „pięknych okolicznościach przyrody". Kolonijna codzienność Co kolonistów czekało na miejscu? Atrakcji nie brakowało, wiele zależało przy tym od kreatywności tzw. kaowca, czyli pracownika kulturalno- Głos Dziennik Pomorza Piątek, 26.08.2022 PASJONAT 21 Wójt z głową w różach ARTYKUŁ REKLAMOWY Wojciech Kulig Gmina Sławno Bukieciki z róż ozdabiają stoliki w urzędzie. Przycina je sam wójt gminy Sławno, dzięki któremu przy budynku zabytkowej willi powstał wyjątkowy ogród różany. - Mam swój sekator i rękawice. Jak czas na to pozwala, wychodzę i pielęgnuję te piękne kwiaty - mówi Ryszard Stachowiak, wójt gminy Sławno, który kilka lat temu rozwinął w sobie pasję do róż. I tak przy dawnej zabytkowej willi Schultza w Sławnie, w której od kilku miesięcy znajduje się siedziba Urzędu Gminy Sławno, stworzył wyjątkowy ogród różany. - Zamiłowanie do róż pojawiło się u mnie, gdy gościłem na międzynarodowych targach ogrodnictwa. Miałem tam możliwość rozmów z pasjonatami tych kwiatów. Odwiedzałem też szkółki różane, z którymi do tej pory współpracuję - opowiada. A że w planie były przenosiny siedziby gminy do nowego budynku, w dodatku o charakterze zabytkowym, pojawił się pomysł, żeby pasję rozwinąć w ogród. Wójt miesiącami obmyślał jego plan. - Na świecie jest ponad 20 tysięcy odmian róż. Każdą, którą tu posadziliśmy, musiałem wcześniej sprawdzić, poczytać o danej odmianie. Zestawiłem to w dużej tabeli. Nie wszystkie odmiany są już nasadzone. Jesienią zamierzam szukać róż za granicą. To będą takie bardziej kolekcjonerskie ciekawostki - mówi wójt. Rosarium z alejkami i ławkami Ostatecznie rosarium Pałacyk - bo tak je nazwano - powstało wiosną tego roku. Założono je w stylu angielskim. Co to oznacza? - Nasadzenia róż przypominają naturalne skupiska roślin. Na terenie ogrodu są ścieżki dla pieszych i ławki. Róże wzbogaca bogata gama różnych gatunków bylin, traw, pnączy i krzewów - opisuje ogród Ryszard Stachowiak. Idąc ścieżkami, możemy się zatrzymać i trochę o tych kwiatach poczytać, bo postawiono tabliczki z opisami. Znajdziemy tu m.in. róże stulistne, galice - francuskie, damasceńskie, piżmowe czy kwiaty o nazwach pochodzących od słynnych postaci - np. Jana Pawła n. W centrum ogrodu zobaczymy rondo wypełnione różami pogrupowanymi kolorystycznie. Jak podkreśla wójt, założenie rosarium było możliwe dzięki ogromnej pasji wielu ludzi. Prace nad powstaniem Wójta niemal codziennie można zobaczyć z sekatorem w rękach. Dogląda ogrodu różanego, dba o każdy szczegół Ogród przed urzędem gminy stał się nową atrakcją Sławna ogrodu wsparli profesjonalną wiedzą znani w Polsce miłośnicy i znawcy róż. Królowa Szwecji urzeka zapachem Przy wyborze róż brana była pod uwagę przede wszystkim ich odporność na czynniki atmosferyczne i oryginalność. - Takim ciekawym aspektem jest to, że można u nas podziwiać kolekcje róż historycznych, one wracają do łask na całym świecie. Mamy najważniejszych przedstawicieli tych odmian, w tym róże pochodzące z okresu starożytności. Te kwiaty są dla mnie najciekawsze, bo niezwykle pięknie pachną - mówi wójt, który szczególnie zachwycony jest różami angielskimi. - Spośród nich najbardziej podoba mi się róża z kolekcji Qeen of Sweden. Jest cudowna i oryginalna, ma żołnierski pokrój (jest wyprostowana - dop. redakcji), kwiaty są w kształcie pucharków. Wygląda przepięknie - słyszymy. Nie ma róży bez kolców - Ważne, żeby róże przycinać. Jeśli odpowiednio wcześniej przytniemy pierwsze kwitnące kwiaty, to wówczas będziemy mieli ich drugie kwitnienie - mówi wójt. Rosarium opiekuje się także pracownik Centrum Integracji Społecznej w Rzyszczewie. Pracy jest dużo. - Pielęgnacja wymaga zamiłowania ogrodnika i oczywiście mocnych rąk. Trzeba mieć dobre rękawice skórzane, bo kolce są wszędzie - zaznacza wójt, który już zapowiada, że w przyszłym roku różane krzewy będą jeszcze bardziej rozrośnięte, a widok bardziej imponujący. Róże mają się piąć nawet po urzędowym murze, będą też na pergolach. - Chcę jeszcze ze cztery ule ozdobne postawić. Musimy też do końca zamontować system nawadniania - dodaje Ryszard Stachowiak, jednocześnie wskazując, że rosarium to odkrycie gminy, w której coraz więcej jest miejsc udekorowanych różami. Znajdują się one m.in. w Kwasowie, Smardze-wie i Rzyszczewie. - Ogród w Sławnie jest cudownie zaprojektowany. Już kilka osób pytało mnie, kto to zaprojektował. Wójt ma w sobie prawdziwą pasję, którą zaraża mieszkańców gminy -mówi Barbara Stachura z Rzyszczewa, która sama ma przepiękny ogród różany i była jedną z osób, do których po porady przyjeżdżał wójt Stachowiak. ©® MASZ SZANSĘ POPRAWIĆ KRAZBHH Możesz zmniejszyć cholesterol i udrożnić tętnice w kilka tygodni! Światowej sławy specjalista w dziedzinie schorzeń układu krążenia odkrył wyjątkową kompozycję składników, która może pomóc poprawić krążenie. Naturalny preparat ma szansę zmniejszyć ilość niebezpiecznych złogów płytki miażdżycowej i cholesterolu blokujących tętnice. Czy to odkrycie zrewolucjonizuje rynek? Słephan Chao Problemy związane ze złym krążeniem, wysokim poziomem cholesterolu oraz nadciśnieniem narastają stopniowo i niepo- _ strzeżenie, już po 30. roku życia - możesz nawet nie wiedzieć, że je masz. Działaj, zanim będzie za późno! Jeśli: szybko się męczysz; masz bolesne skurcze nóg; odczuwasz bóle lub zawroty głowy; masz kłopoty z koncentracją i pamięcią, oznacza to, że Twoje tętnice są stopniowo blokowane złogami cholesterolu oraz zwapniałą blaszką miażdżycową i potrzebują szybkiego oczyszczenia. Jesteś w grupie wysokiego ryzyka! Na ratunek tętnicom Lata naukowych poszukiwań doprowadziły eksperta ds. dolegliwości układu krążenia - Chao do niezwy-kego odkrycia. Opracował naturalny środek, który może wspomóc udraż-nianie tętnic i zmniejszać powstałe uszkodzenia. Dzięki unikalnej kompozycji roślinnych składników i silnych an-tyoksydantów preparat ma szansę dopomóc w oczyszczaniu tętnic ze zwapniałych złogów blaszki miażdżycowej i gąbczastych narośli cholesterolu. Gdy krążenie zacznie się polepszać, środek może odżywić martwiejące komórki oraz zmniejszyć ryzyko wystąpienia nowych zatorów. „Od dawna byłem przekonany, że stosowanie syntetycznych, mało przyswajalnych preparatów nie daje dobrych efektów. Po latach prac odkryłem, że rozwiązanie miałem cały czas obok siebie", mówi twórca przełomowej metody. „To w mądrości kraju moich azjatyckich przodków znalazłem odpowiedź - roślinę niezwykle bogatą w substancje, które mogą pomóc w udrażnianiu tętnic i regulowaniu poziomu cholesterolu we krwi". Źródłem niezwykłych właściwości tej formuły jest Gotu kola (centella asiatica), roślina, której działanie wykorzystuje się od ponad 2000 lat w azjatyckiej medycynie naturalnej. Może ona działać jak potężny taran, który z wielką siłą uderzy w zwapniałe złogi płytki miażdżycowej i cholesterolu. PRZED Do produkcji preparatu wykorzystano również terminalia arjuna czyli korę z drzewa występującego na terenach Indii, Birmy i Sri Lanki, wykazującą silne działanie antymiaż-dżycowe oraz ekstrakt z liści lotosu, będący bardzo skutecznym środkiem walki z problemami układu krążenia. Kombinacja tych trzech naturalnych składników ma szansę sprawić, że złogi zalegające w tętnicach zosta-nązminimalizowane.Efekty? Po kilku dniach mogą się zmniejszyć zawroty głowy i bolesne skurcze nóg. Po kilku tygodniach może zmaleć odczuwanie bólu w okolicy mostka, a opuchlizna kończyn zacznie się zmniejszać. Następnie tętnice mają szansę zostać odblokowane. Komórki Twojego ciała mogą wypełnić*się życiodajnym tlenem, mózg i serce zaczną pracować pełną parą! Efekty mogą być widoczne po kiiku dniach Naturalny skład preparatu ma szansę sprawić, że będzie można go stosować bez obaw o skutki uboczne. Oto możliwe efekty jego stosowania: >/ zmniejszenie ilości blaszkek miażdżycowych i złogów cholesterolu >/ poprawa drożności tętnic >/ zmniejszenie ryzyka wystąpienia degeneracji komórek mózgu (wzrost koncentracji), n/ poprawienie ukrwienie kończyn (powrót krążenia, zanik skurczów i opuchlizny). Za sprawą tej nowatorskiej formuły masz szansę zmniejszyć ilość obrzęków kończyn i duszności. W trakcie przyjmowania środka może poprawić się Twoje krążenie, a wszystko to dzięki rozbiciu złogów płytki miażdżycowej i cholesterolu. Naturalna metoda Chao w tym roku trafiła do Polski, gdzie jest dostępna wyłącznie w sprzedaży telefonicznej. Obecnie trwa promocja i pierwsze 100 osób może otrzymać preparat całkowicie za darmo. SKUTECZNA POMOC DLA UKŁADU KRĄŻENIA! ► GRATIS bekają! I ^ ' — .V- . .-V--1 I * | 100% zniżki! Otrzymasz wtedy preparat Chao za 0 zł! Zadzwoń do 29sierpnia 2Q22r.. a dostaniesz lf Zadzwoń: tel. 91 300 31 79 j Poniedziałek- niedziela 8:00- 20:00 (Zwykłe połączenie lokalne bez dodatkowych opłat — -. — —......--..-..I *Szczegóły oraz informacje dotyczące procedury zwrotów i reklamacji dostępne są pod adresem: www.grouptcm.com 22 • RECENZJE, FELIETON Głos Dziennik Pomorza Piątek, 26.08.2022 KSIĄŻKI Twych praw pilnuję Anna Dąmbska Wydawnictwo Fronda. Od wydawcy: „Autorką książki jest Anna Dąmbska (1923-2007), mistycz-ka pozostająca pod opieką Kościoła, która przez ponad 20 lat spisywała wypowiedzi, wyjaśnienia i napomnienia Zbawiciela, Matki Bożej i dusz odwiedzających ją w warszawskim mieszkaniu. Tytuł nawiązuje do psalmu 119, imponującego i uroczystego kantyku na temat Bożego Prawa. Czasy, w których Anna rozmawia z Panem, to burzliwy okres krystalizowania się prawa stanowionego w Polsce po odzyskaniu niepodległości, odbudowy państwa polskiego i tożsamości Polaków. Jezus odpowiada na pytania i wątpliwości Anny i jej grupy modlitewnej." (MARA) PSIE SZCZEKANIE Karmel the Dog Człowieki to jakieś takie niepozbierane som. Weźmy na ten psikład tom kobiete, muj pan nazywa jom mamom, tutaj muwiom na niom baba, a niektuży wołajom jom anka. Wygryzłem jom z tego miejsca, żeby ktoś usłyszał moje wycie pełne bulu i rozpatrzy. Oturz co to za człowiek bez serca jest. Rano i wieczur to samo. Staje pżed jej łurzkiem i pacze. Pacze, pacze, oczy mnie z głowy wychodzom. Takie wielkie okrągłe som jak u tego kota ze szczeka czy tam ozreka. Ona nic, udaje, rze nie widzi. To ja dwie łapki jej na kołdrę kładę. Delikatnie. Najpierw pazórki, za chwilę całe opószki, moment i jusz do łokcia jestem na łurzku. Kiedy wienksza połowa mnie, ta z głowom, już jest na kołdże, ona zaczyna mnie głaskać Rodzina z domu obok John Glatt Wydawnictwo Filia, seria „Filia na faktach". Od wydawcy: „14 stycznia 2018 roku 17-letnia dziewczyna wyszła przez okno swojego domu w Perris w Kalifornii i wykręciła numer alarmowy 911. Powiedziała operatorce, że jej rodzeństwo w wieku od 2 do 29 lat od dawna maltretowane jest przez rodziców. Zapytana o adres, zawahała się. „Nigdy nie wychodziłam z domu" powiedziała. Dla rodziny, sąsiadów i przyjaciół z inter-netu Louise i David Turpi-nowie byli obrazem prawdziwej domowej harmonii. Ale to, co odkryła policja w ich domu, przyćmiło najbardziej szokujące przypadki wykorzystywania dzieci". Oparte na faktach. Zgroza. (MARA) i muwi takim słotkim fałszywie głosem. - Karmelku kohany, ja bym cie wzięła. I wtedy muj ogon zaczyna szaleć. Po czym ona gada dalej. - Ale tfuj pannie pozwala. No ogon opada... Czy widzisz kobieto gdzieś swojego syna? Pojechał, zostawił psa, nie ma go. No pszecierzja mu nic, ale to nic nie powiem. Pszy-siengam na kość zakopanom w ogrudku. Ale nie działa, cho-ciarz ja siem tak łatwo nie poddam, bedem prubował. Albo w kóhni. Nosi te szynki i kiełbasy z takiej zimnej szafy na stuł i nic jej nie obhodzi, rze głodnyjak pies Karmel paczyjej na rence. To się kładę raz tu, raz tam, akuratnie pod jej nogi, może potknie sie i coś spadnie. - Co tak wzdyhasz i sapiesz? -pyta sie głópio. Nie wzdyham, tylko ledwie dyham, bo bym coś jadł. Wreszcie ona załapóje, w czym żecz, ale znowu robi mnie to samo. - Szymon muwi, Za zielonymi drzwiami Kamila Majewska Wydawnictwo Szelest. Od wydawcy: „Ania, szefowa działu reklamy w dużej firmie, dowiaduje się o spadku, który pozostawił jej szef i przyjaciel, Kazimierz. Bohaterka ma wybór: przejęcie ważnego stanowiska i udziałów w firmie albo odziedziczenie tajemniczego gospodarstwa. Anna do tej pory stawiała na karierę, a sama myśl o mieszkaniu na wsi przyprawiała ją o mdłości. Ale może warto sprawdzić, co kryje się za zielonymi drzwiami domu, który miałaby odziedziczyć?". Dlaczego takie wybory są tylko w książkach? Też jestem Anna, ambitna i pracowita... No cóż, skoro nie mam spadku, to chociaż poczytam sobie o takiej szczęściarze. Przyjemna lektura. (MARA) że tylko suha karma - udaje, że jej rzal. No to jem te paskódne tfarde bobki, ale tak głośno, z ostentacjom, łypionc na niom złym okiem. Niech wie, niedobra taka, rze to moja kszywda, niech jej te szynki kościom w gardle stanom. A wczoraj to jusz przekroczyła wszelkie granice. Na spacerze po lesie i przy działkach byłajaktenpszysłowiowypies ogrodnika. Najpierw odgoniła mnie od wonięjoncej już od kilometra kupy. No co siem dziwicie, my tak mamy, rze to lubimy. Wy terz na stole rurzne psiństwa stawiacie, kturyh pies z kulawom nogom by nie tknoł. Potem podstępnie złapała mo-jom psiom osobę na smycz, bo z daleka biegacz nadbiegał. A ja tylko hciałem na niego poskakać i polizać, bo ładnie pahniał potem. Nic złego nie miałem na myśli, boja ludziuw koham i łubie im to pokazywać wylewnie, z całej psiej duszy. Jusz myślałem, że nic przykrego mnie na tym spacerze nie spotka, ale siem myliłem. Pa-rufka. Cienka, świerzótka le-rzała sobie i na mnie (sz)cze-kała. Połknołem jom zanim ona, ta niedobra, zdonrzyła za-uwarzyć. Jednak jak ja jom, to znaczy parufkę, nie tom złom kobiete, whłaniałem, to zało- Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika Wydawnictwo Prószyński i S-ka. Od wydawcy: „Nowe, rozszerzone wydanie zawierające dodatkowe teksty i rozmowę Stephena Kinga z Joe Hillem. To nie tylko porady dla twórców opowiadań o kosmicznych mutantach w radioaktywnym jeziorze. Wielbiciele Kinga znajdą tutaj wiele szczegółów biograficznych - pisarz opowiada o swoich traumatycznych przeżyciach z dzieciństwa, ciężkich latach biedy, przygodach z alkoholem i narkotykami, wreszcie o groźnym wypadku, któremu uległ w 1999 roku. Zdradza także historie poszczególnych pomysłów i konkretnych tekstów czy postaci". Część biograficzna fajna, porady - dla zainteresowanych. (MARA) rzyła mnie smycz. Bo w tym samym czasie oboje zauwarzyli-śmy coś jeszcze piękniejszego. Cztery parufki w plastikowym opakowaniu. Wienc ona za tę smycz, ajaza ten plastik. To znaczy bardziej zawartość mnie interesowała niż sztywna folia, ale psi rzołondek nie takie że-czy jusz trawił. I siem zaczęło. Nie wiem, czy ona jakieś drzudo trenowała, czy zapapsy, ale przygniotła mi łep do ziemi i dawaj wyciongać mi z pyska muj skarb. No po prostu kilerka. Przegrałem, ale walczyłem. Gdybym miał szczeniaki, to bym im opowiadał ten psi epos na dobranoc. Jednak, taka moja dobrodó-szna natura, mimo tych szykan ja o niom dbam. Jak wraca do domu z pracy, chciałaby siedzieć w fotelu (nie dla psa -muwi) i się lenić. Ale tu wkraczam ja, cały na biało (i ródo). Nie ma siedzenia, wyprowadzam cie, kobieto, na spacer. I jeszcze pracuje na to cięszko, rzeby ona siem wincej rószała. To znaczy ona myśli, że mnie tresuje, karzonc oddawać zabawkę, rzeby jom żócać. „Daj" muwi, ale nie ma mowy. Se weź - daje jej do zrozumienia, niech biega za mnom. W końcu, jak muwio anglicy, one dog a day keeps the doktor away. ©® Alkohol i muzy. Polscy artyści i ich ulubione trunki Sławomir Koper Wydawnictwo Fronda. Od wydawcy: „O alkoholu w dziejach polskiej kultury można pisać bez końca. Wódka oraz inne trunki zawsze były obecne w życiu artystów i tak już chyba zostanie. To kwestia pewnej wrażliwości, sposobu życia. Zapewne nie bez powodu związki rodzinne artystów z reguły należały do wyjątkowo skomplikowanych, a życie pod jednym dachem z geniuszem nigdy nie było łatwe. Inna sprawa, że pikantne historie z życia prywatnego zawsze pobudzały ciekawość, stając się tematem licznych plotek w biurach i kawiarniach. Do niedawna nie było przecież ta-bloidów." Cóż powiedzieć, czytać, nie „zakanszać". (MARA) Twój uśmiech Ilona Gołębiewska # 7 Wydaw-. nictwo Muza. Od wydawcy: „Lena Mazur jest atrakcyjną kobietą, mieszka w Warszawie, prowadzi dział finansów znanej firmy, samotnie wychowuje 11-letnią córkę Basię. Doskonale pamięta dzień, w którym rozpadły się jej marzenia i plany. Musiała przejść przyspieszony kurs dorastania. Przetrwała, stała się silniejsza. Jednak los ponownie wystawia ją na próbę. Po latach wraca Borys - jej dawna miłość. Ponadto jest zmuszona do zmiany pracy, wplątuje się w gorący romans z szefem, ma problemy wychowawcze z córką. Pomocy szuka wśród przyjaciół oraz w spokojnym domu w niewielkiej miejscowo ści Zalesie." Okładka słodka (nie przepadam za takimi), powieść kobieca w całym tego słowa znaczeniu. (MARA) Zezłości Katarzyna Bonda Wydawnictwo Muza. Tom drugi cyklu „Jakub Sobieski". Od wydawcy : „Jakub Sobieski zakłada właśnie agencję detektywistyczną. Z pracy w policji zrezygnowała też Ada Kowalczyk, postanowiła poświęcić się karierze prokuratorskiej. Ich drogi krzyżują się przy sprawie dotyczącej zabójstwa Mariusza Hussakow-skiego, zastrzelonego 20 lat wcześniej w kasynie. Za zbrodnię została skazana krupierka, która przez niemal dwie dekady twierdziła, że jest niewinna. Teraz postanowiła zawalczyć o odszkodowanie i chce, by w tej walce pomógł jej Sobieski". Dużo wszystkiego, więc czytajcie uważnie, żeby się nie pogubić. Ale mylić się będziecie często. (MARA) Kod Oracle Wonder Woman. Zwiastunka wojny „Kod" wydało wydawnictwo Egmont Polska. To powieść graficzna stworzona przez Marieke Nijkamp i Manuela Pre-itano. Opowiada o nastolatce z Gotham sparaliżowanej w wyniku postrzału. Trafia do Centrum Rehabilitacji Arkham, w którym dzieją się dziwne rzeczy. „Wonder Woman" wydało wydawnictwo Mag, autorką jest Leigh Bardugo. Powieść fantasy dla młodzieży opowiada o księżniczce Amazonek, która łamie prawo i ratuje życie śmiertelniczce. Niestety, uratowana to Zwiastunka Wojny. Żeby świat przetrwał, Amazonka i dziewczyna muszą walczyć ramię w ramię. (MARA) CZTERY ŁAPY DOBRE, DWIE BARDZO ZŁE I Stephen King SlfcPHfcN KING i JAK PISAĆ MWIĘTKIK RZEHIESLIIKA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 26.08.2022 SPORT 23 KRÓTKO PIŁKA NOŻNA WpiątekzRadunią Dziś o godz. 17.00 piłkarze Kotwicy Kołobrzeg zmierzą się na wyjeździe z Radunią Stężyca w ramach 8. kolejki eWinner n ligi. Spotkanie lidera z Kołobrzegu z piątą w tabeli Radunią to hit tej serii. Niepokonana Kotwica (19 pkt) ma o 8 pkt więcej od rywala. Zespół z Kaszub na starcie sezonu zanotował po 2 remisy i porażki. Ostatnio forma podopiecznych trenera Sebastiana Letniowskiego poszła jednak w górę. Radunia wygrała 3 mecze z rzędu i poszybowała w górę tabeli. Kotwica rywalizowała z zespołem ze Stężycy przez trzy sezony wIH lidze. Zawsze kończyła rozgrywkiniżej w tabeli i nie wygrała żadnego meczu (0:4, 2:6,1:2,2:2). Jest zatem okazja do rewanżu. Qak) PIŁKA NOŻNA Samodzielny lider W 3. kolejce IV ligi zachodniopomorskiej zdobyto 33 gole, co jest najgorszym wynikiem w tym sezonie (w dwóch wcześniejszych seriach po 42). Odnotowaliśmy trzeciego hat-tricka wrozgrywkach. Jego autorem był Kacper Dudek z Klu-czevii Stargard. 18-letni wychowanek Bałtyku Koszalin został dzięki temu nowym liderem strzelców. Po dwa trafienia uzyskali Adam Jabłoński i Jakub Kuzio (MKP Szczecinek) oraz Jakub Graf (Flota Świnoujście). Czołówka strzelców: 5 - Kacper Dudek (Kluczevia) 4 - Adrian Cybula (Bałtyk), Dawid Gruchała-Wę-sierski (Bałtyk), Fabian Słowiński (Wjeża) 3 - Krzysztof Filipowicz (Dąb), Karol Jabłoński (Mechanik), Jakub Kuzio (MKP), Jakub Pożyczka (Iskierka), Bartosz Stadnik (Olimp), Patryk Steciak (Orzeł), Michał Świercz (Biali), (jak) PIŁKARSKI WEEKEND lip Piątek: Radunia Stężyca - Kotwica Kołobrzeg (godz. 17.00). ■Iga kobiet Sobota: Błękitni Stargard - Victoria SP2 Sianów (13.00). KfctalVRga Sobota: Olimp Gościno - Rasel Dygowo (11.00), Bałtyk Koszalin - Hutnik Szczecin (12.00), Wieża Postomino - Kluczevia Stargard (14.00), Błękitni II Stargard - Gwardia Koszalin (16.00), Orzeł Wała - Mechanik Bobolice (16.00), Flota Świnoujście - MKP Szczecinek (17.00). Kecza Klasa Okr^owa Gmpal. Sobota: Iskra Golczewo - Kotwica II Kołobrzeg (11.00), Mewa Resko - Pomorzanin Sławoborze (17.00). Niedziela: Ina Goleniów - Płomień Myślino (16.00), Astra Ustronie Morskie -Sarmata Dobra (16.30), AP Kotwica Kołobrzeg -Spjrta Gryfice (17.00). Giupa 3. Sobota: Iskra Białogard - KS Sieciemin (14.00), Zawisza Grzmiąca - Wiekowianka Wiekowo (15.00), Gryf Polanów - Wybrzeże Biesiekierz (16.00), Radew Białogórzyno - Głaz Tychowo (17.00), Sława Sławno - Daiłovia Darłowo (17.00), Sokół Karlino - Zefir Wyszewo (17.00). Niedziela: Vi-mobilia Będzino - Victoria Sianów (18.00). Grn-pa4. Sobota: Orzeł Bierzwnik - Lech Czaplinek (17.00), Orzeł Łubowo - Pogoń Barlinek (17.00), Drawa Drawsko Pom. - Pogoń Połczyn Zdrój (16.00), Olimp Złocieniec - Calisia Kalisz Pom. (16.00), Sokół Suliszewo - Piast Chociwel (12.00). KeezaKłasaA Grupa 1. Niedziela: Resko Karcino - Center MD Goleniów (13.00). Grupa 1 Sobota: Sparta Węgorzyno - Ikar Krosino (14.00). Niedziela: Rado-wia Radowo Małe - Redłovia Redło (14.00). Grupa 6. Sobota: Orkan Suchań - Błękitni Po-mierzyn (17.00). Niedziela: Calisia li/Grom Giży-no - Czarni Marianowo (13.00). Grupa7. Sobota: Wrzos Wrzosowo - Passat Bukowo Morskie (11.00). Niedziela: Arkadia Malechowo - Wicher Mierzym (12.00), Gryf Dobrowo - Hajka Zegrze Pom. (12.00), KS Skibno - Darłovia II Darłowo (12.00), Mechanik II Bobolice/Kłanino - Fala AB-Frost Gąski (12.00), Błękitni St. Jarosław -Strong Zielenica (14.00), LZS Kowalewice - Saturn Mielno (14.00). Grupa & Sobota: Wspólni Różewo - Mechanik Turawo (15.00), Wrzos Borne Sulinowo - Santos Kłębowiec (18.15). Niedziela: Grom Szwecja - Hubertus Biały Bór (13.00), Pogoń Wierzchowo - Wiarus Żółtnica (16.00), Błonie Barwice - KS Dzikowo (16.00). IMiiIimiJŁiIJi lilii I ŁmJ l.^.lfl I I wo|6woaziaijgajiiioiWMarszyui Sobota: MKP Szczecinek - Gwardia Koszalin (11.00), Salos Szczecin - Kotwica Kołobrzeg ■■■_■---ff u 11., , Ł-.l u ii. ■ni 11> wpieiiMMiziaM^Jinorowimoaszycn Grupa 1. Sobota: Bałtyk Koszalin - FASE Szczecin (17.30). Poniedziałek: Gwardia Koszalin -Świt Szczecin (17.00). Grupa2. Sobota: MKP Szczecinek - Football Arena Szczecin (13.00). (jak) Przełamanie Bytwii w Słupsku Jarosław Stencel jaroslaw.stencel@polskapress IV liga. W trzech derbowych spotkaniach zespołów z regionu słupskiego zwycięstwa odnosili goście. W17. minucie meczu w Słupsku Bytovii po raz drugi w tym sezonie nie udało się zdobyć gola z rzutu karnego. Strzał Artura Rzepińskiego obronił Kamil Gołębiewski. Potem jednak faulowany wcześniej Bąkowski znalazł się na lewej stronie i zaskoczył słupskiego bramkarza. W 88. minucie na prawej stronie piłkę otrzymał Jędrzej Głowiński. Jego strzał wybił Gołębiewski, ale wprost pod nogi Samuela Wirkusa, który podwyższył na 2:0. GRYFSŁUPSK ■ BYTOWA BYTÓW 0-2(0:1) Bramki:0:1 Kacper Bąkowski (29), 0:2 Samuel Wirkus(88) Gryf: Gołębiewski - Kozakowski, Świdroń, Pawlina, Butowski , W.Ciechański, Piechowski .Majcher ,N.Ciechański,Kalinowski(86 Dąbrowski), Rusiecki (66 Książkiewicz). Bytowa:Ryngwelski -Szmidke ,Lejk .Cybula, Wdowiak (73 Patryk Wolski), Błaszkowski (90 Leik), Regliński , Kajdrowicz, Bąkowski (63 Głowiński), Chojnacki (68 Wirkus), Rzepiński (75 Kropidłowski). W grze Bytovii nie brakowało determinacji. Przy piłce K. Kropidłowski POGOŃ LĘBORK-ANIOŁYGARCZEGO-RZE1:3 (0:0) Bramki: 0:1 Artur Wojach (73), 0:2 Dawid Kowalski (80-głową), 0:3 Mateusz Słumiński (90), 1:3 Damian Wojda (95) Pogoń: Kolkę - Kozerkiewicz, Romanek, Musu-ła, Iwański (77 Raulin), Siłkowski (55 Wojda), Konkel (72 Niechwiedowicz), Kajca (72 A.For-mela), Kowalkowski (55 Klecha), D.Formela. Anioły: Mayer - Bornowski (46 Szaradowski), Drzazgowski, Ł.Łapigrowski, Narewski (61 Słumiński), Syldatk (46 Kowalski), Bloch, Wojach (83 Pankratow), Choszcz, FJomasiewicz, Gre-gorek (78 B.Tomasiewicz). Po tej porażce z ekipą Pogoni pożegnało się trzech zawodników: Adrian Raulin, Artur Formela oraz Paweł Piór. JANTARUSTKA-SPARTASYCEWICE 13(0-3) Bramki: 0:1 Kacper Dawid (17), 0:2 Sebastian Kulczyk (38-samobójcza), 0:3 Piotr Marcisze- wicz (43), 1:3 Bartłomiej Oleszczuk (55), 1:4 Donat Adkonis (60), 1:5 Eryk Kosiński (90) Jantar: Czaja - B.Oleszczuk , Szałek (88 Szre-der), Budziński , Rymarz, Zych, Granosik , Kulczyk (46 Jabłonowski, 76 Grygiel), Zdunek (46 Szczypek), Mike (67 Król), Stasiak. Sparta: Wójcik - Bobrowski, Michalak, Marcel Pietrykowski (74 M.Dawid ), Barszcz, Marci-szewicz (82 Michał Pietrykowski ), K.Dawid, Kowalik (56 K.KIawikowski ), D.Adkonis (61 Kosiński), Skierka, Miecznikowski (56 Kopciński). Kolejne zwycięstwo na swoim koncie zanotowali piłkarze Sparty. Jantar choć grał znów ładnie piłką, to bramki jednak strzelali goście. ©® 2.Anioły Garczegorze 4 10 14-5 3.Arka II Gdynia 4 9 10-2 4.Sparta Sycewice- 4 9 9-4 5.Wikęd Luzino 3 9 8-4 6.Pomezania Malbork 4 7 8-6 7JaguarGdańsk 4 7 6-4 8.Grom Nowy Staw 4 6 6-2 9.Powiśle Dzierzgoń 4 5 7-6 10.AS Kolbudy 4 5 6-6 ll.Czarni Pruszcz Gdański 4 4 8-6 12.Borowiak Czersk 4 4 4-7 13.MKS Władysławowo 4 4 4-10 14.Gryf Wejherowo 4 3 8-10 lS.Gryf Słupsk 4 3 6-9 16.Pogoń Lębork 4 3 3-8 17.Bytovia Bytów 4 3 5-11 18.Wierzyca Pelplin 4 3 3-9 19.GKS Kowale 3 2 1-3 20.Jantar Ustka 4 0 3-16 DROBNE Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 347 3512 Przez internet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: Oddział Koszalin: ul. Mickiewicza 24,75-004 Koszalin, tel. 94 347 3512 Oddział Słupsk: ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103 Oddział Szczecin: Al. Niepodległości 26/U1,70-412 Szczecin, tel. 914813 310 Nieruchomości MIESZKANIA-KUPIĘ KUPIĘ mieszkanie za gotówkę. Rozważę każdą propozycję. Tel. 888-594-737 MIESZKANIA DO WYNAJĘCIA 2-POK. Broniewskiego Koszalin wyposażone, 602-229-522. DZIAŁKI, GRUNTY KUPIĘ Kupię działkę budowlaną. Powierzchnia powyżej 1 hektara. Płatność gotówką. Tel. 729850495 GARAŻE GARAŻE Blaszane 'Jgg ~ BRAMY Garażowe Najniższe CENY Różne wymiary Transport cały kraj Montaż GRATIS Dogodne RA i '< 94-318-80-02 58-588-36-02 59-727-30-74 91-311-11-94 95-737-63-39 512-853-323 1 POŚREDNICTWO 0010382225 OMEGA WYCENY OBRÓT SŁUPSK, UL. STARZYŃSKIEGO 11 tel. 59 841 44 20; 601 654 572; www.nieruchomosci.slupsk.pl f omega@nieruchomosci.slupsk.pl Handlowe FILMY, MUZYKA KUPIĘ PŁYTY WINYLOWE 609 155 327 Motoryzacja OSOBOWE KUPIĘ A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 TŁUMIKI, katalizatory, złącza. Czekaj Zbigniew. Koszalin, Szczecińska 13A (VIS). Tel: 94-3477-143; 501-692-322. ZATRUDNIĘ CAŁOROCZNY ośrodek rehabilitacyjny w Ustroniu Morskim zatrudni samodzielnego kucharza Tel. 518-425-300, osrodek@klimczok.eu NIEMCY: murarz, cieśla, malarz, elektr, pomocnik, spawacz: 601218955 PRACA dodatkowa-Chałupnictwo bez opłat wstępnych tel. 94 7170 900 W gospodarstwie mlecznym, z doświad.- zamieszkanie, 517-433-784 Zdrowie GINEKOLOGIA A-Z GINEKOLOG, 790-246-404 NEUROLOGIA SPEC. Neurolog. NFZ. Bez kolejek. Codziennie. Koszalin, 605-284-364. ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 Usługi AGD RTV FOTO 59/8430465 Serwis RTV, LCD, plazma PRALKI Naprawa w domu. 603775878 BUDOWLANO-REMONTOWE MALOWANIE dachów788-016-988 REMONTY mieszkań 731627 916 GK INSTALACYJNE HYDRAULICZNE, tel. 607703135. PORZĄDKOWE SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w bigbagach, 607-703-135. USŁUGI porządkowe, wycinka drzew, rębak 697-782-596 Turystyka KRAJ - MORZE DZWIRZYNOMORZE.PL, 605 905 969 ŁEBA, tanie pokoje z łaz. 603-471-715 Różne KASA za stare książki 609-643-399 ODBIÓR mobilny i demontaż złomu, skup starych maszyn i urządzeń 697-782-596 ZŁOM kupią, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607703135. Rolnicze MASZYNY ROLNICZE KUPIĘ ciągniki, przyczepy, maszyny rolne. Tel. 535135507. PŁODY ROLNE KUPIĘ zboże tel: 506-129-426 SKUP zbóż paszych. 725306102, 502306102 ZWIERZĘTA HODOWLANE KURKI młode, odchowane oraz kury roczne sprzedam tel. 785-188-999 KURKI odchowane 784 461 566 KURY nioski młode - sprzedam, Telefon: 782-827-428,792-732-052, 59/810-89-05 Słupska Spółdzielnia Mieszkaniowa „Czyn" I 76-200 Słupsk, ul. Leszczyńskiego 7, tel. 59 84 32 516 ogłasza przetarg nieograniczone ofertowy na wykonanie wysokoparametrowych przyłączy cieplnych do budynków przy ul. Piłsudskiego 1A, 1B i 1C w Słupsku Oferty należy złożyć w terminie do dnia 16.09.2022 r. do godz. 10°° Oferty powinny odpowiadać warunkom specyfikacji, które można pobrać ze strony internetowej www.czyn.slupsk.pl. Spółdzielnia zastrzega sobie prawo unieważnienia przetargu na każdym jego etapie bez podania przyczyn i bez prawa do zgłaszania przez Oferentów roszczeń z tego tytułu. Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej „EMPECSp. z 0.0. ul. Bałtycka 5A, 76-270 Ustka tel.5981-44-273 zaprasza uprawnione podmioty (spełniające wymogi art. 66 ustawy o rachunkowości) do składania ofert na wykonanie w języku polskim badania sprawozdania finansowego za 2022 rok. Oferty z uwzględnieniem ceny, terminu badania sprawozdania prosimy składać do dnia 02.09.2022 r. z zaznaczeniem na kopercie: „Oferta na badanie sprawozdania finansowego". PEC„EMPEC"zastrzega sobie prawo unieważnienia zaproszenia bez podania przyczyn. £3 i, &Zj> wyprzedaz TYLKO WE WRZEŚNIU Głos Dziennik Pomorza Piątek, 26.08.2022 • REKLAMA REKLAMA 0210580767 START 01.09.2022r. Sprawdź nasze najniższe ceny. Akcja ograniczona czasowo, obowiązuje do wyczerpania zapasów. SŁUPSK ul. Bałtycka 3 lub ul Zielona 7b, USTKA ul Słupska 12