W portach w Szczecinie i świnoujściu inwestycje za ponad dwa miliardy złotych str. 6 Jak powstał Scotland Yard i jak narodziła się legenda najskuteczniejszej policji świata. Strony 9-12 POD PARAGRAFEM FOT. PORT SZCZECIN ŚWINOUJŚCIE Głos Czwartek 4.08.2022 Nr 180 (4728) Nakład: 8.810 egz. www.gp24.pl Cena 3,50 zł (w tym 8% VAT) Słupsk. Ratownik medyczny oskarżony o pedofilię i gwałt. Mężczyzna twierdzi, że jest niewinny str. 3 Połczyn Zdrój. VI Ogólnopolska Biesiada Cygańsko - Słowiańska sir. 8 Edukacja. Instytut Prawa Akademii Pomorskiej może doktoryzować i habilitować str. 4 NrlSSN 0137-9526 Nr indeksu 348-570 9 770137 952046 POLITYKA OGŁOSZONO SPECJALNE WSPARCIE DLA REGIONU SŁUPSKIEGO NA INWESTYCJE Rząd sfinansuje sfupszczanom pierścień za ponad 200 milionów Grzegorz Hilarecki Słupsk Mieszkańcy innych miejscowości mogą zazdrościć. Stupsk zostanie pierwszym średnim miastem, które będzie miało ring - pierścień drogowy dookoła centrum. Wczoraj poinformowano, że rząd zatwierdził na to200milionów złotych. I jeszcze dodatkowe 40 min dla regionu. W samo południe w słupskim ratuszu odbyła się w tej sprawie specjalna konferencja prasowa z udziałem ministrów: Piotra Mullera, rzecznika prasowego rządu oraz Grzegorza Pudy, ministra funduszy i polityki regionalnej. - Region słupski po raz kolejny otrzymuje fundusze na rozwój infrastruktury drogowej. To potężne środki, które już wkrótce zapewnią dodatkowy impuls rozwojowy całemu regionowi i ułatwią życie jadącym nad morze - mówił minister Puda. 200 milionów wpłynie na dok 23° # 25° I 23° 10 km/h Wałcz j 0. pogodnie zachmurzenie umiarkowane przelotny deszcz przelotne deszcze i burza pochmurno mżawka j ciągły deszcz ^*»ciągły deszcz i burza przelotny śnieg ciągły śnieg _jęę przelotny śnieg z deszczem c.*f ciągły śnieg z deszczem mgła \/ marznąca mgła ^śliska droga T — marznąca mżawka marznący deszcz zamieć śnieżna opad gradu \ kierunek i prędkość wiatru ; 19 °| temp, w dzień temp. w nocy 150 temp. wody ^mcm grubość pokrywy śnieżnej lOllhPa ciśnienie i tendencja (pp* smog Gdańsk 32° 25° * 28° 30 0 # i 27° 30 0 # ' 29° 30 0 # i 34 0 25° ♦ 32° 28 0 30° 33° # 29 * 31 u # Dzisiaj Jutro Gdańsk Karpacz 29° 30° # ! Ustrzyki Dolne 26° 30° * Zakopane 24° 21° jfc Orkiestry dęte wracają nad morze Bogumiła Rzeczkowska Rowy (gmina Ustka) 6 i 7 sierpnia odbędzie się XD Ogólnopolski Przegląd Paradnych Orkiestr Dętych. W sobotę o godzinie 16 rozpocznie się prezentacja dynamicznej musztry paradnej na trasie obejmującej ulice Kościelną i Słoneczną w Rowach. Po niej orkiestry pomaszerują do muszli koncertowej w Parku Kultury i Wypoczynku przy ul. Słonecznej. W niedzielę o godz. 17 nastąpi próba generalna w muszli koncertowej, o godz. 18 wspólny koncert wszystkich orkiestr, a o godz. 19 ogłoszenie wyników. - Utworem obowiązkowym będzie „Czeremszyna" opracowana przez Stanisława Żuka. Pozostałe trzy kompozycje to repertuar dowolny, zatem widzowie mogą spodziewać się wykonania znanych standardów muzyki polskiej i światowej - zachęcają organizatorzy. - W drugim dniu przeglądu, czyli 7 sierpnia, wszystkie orkiestry wspólnie wykonają takie utwory jak „Od Tatr do Bałtyku", „Happy Marcing" i „Orkiestry dęte". Łączna pula nagród w tegorocznej odsłonie przeglądu wynosi 25 tysięcy złotych. Na czele trzyosobowego jury będzie stał Mirosław Chilmanowicz. W świecie muzyki orkiestrowej to postać wybitna. Od 1998 roku prowadzi międzynarodowej sławy orkiestrę Nadarzyn. Był też kapelmistrzem orkiestry reprezentacyj -nej Wojska Polskiego. Jednocześnie organizatorzy informują i przepraszają za utrudnienia w ruchu drogowym 6 sierpnia na trasie przemarszu orkiestr w godzinach 16-17. ©® Do Rowów po pandemicznej przerwie powraca Przegląd Paradnych Orkiestr Dętych Święto muzyki disco polo z udziałem gwiazd Anna Czerny-Marecka Kwakowo (powiat słupski) Disco Hit Festiwal Kobylnica 2022startuje w piątek. 5 sierpnia, o godz.1830. Od godziny 20 imprezę pokażą na żywo Telewizja Polsat oraz Disco Polo Musie iPoloTV. Disco Hit Festiwal wraca po przerwie spowodowanej epidemią koronawirusa. Główną atrakcją tegorocznej edycji będzie celebracja 30-le-cia nurtu disco polo w Polsce. To wokół tej rocznicy będzie toczyła się narracja piątkowego festiwalu. Nie zabraknie więc omówienia tego, jak zmieniali się wykonawcy, jak w tym czasie ewoluowały ich teledyski, czy jak wyglądały stylizacje artystów disco. Na scenie festiwalu w Kwakowie, w gminie Kobylnica, swoje jubileusze pracy artystycznej będą świętować Shazza (30-lecie), Cli-ver (20-lecie) oraz Piękni i Młodzi (10-lecie). Wystąpią największe gwiazdy, które swoją przygodę muzyczną zaczynały w latach 90. XX wieku, między innymi Boys, Top One, Bayer Fuli, Voyager, Marcin Siegieńczuk, Fanatic, oraz przedstawiciele młodego pokolenia: Mig, Weekend, Miły Pan, Daj to głośniej, Łobuzy, Defis, Playboys, Ca-masutra, After Party i wielu innych. Festiwal poprowadzą dwie pary: Sławomir i Kajra oraz Edyta Folwarska (Polo TV) i Marcin Kotyński (Disco Polo Musie). ©® Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 4.08.2022 9 pod PARAGRAFEM W DZISIEJSZYM WYDANIU Łowcy głów. Dlaczego czasem rewolwerowcy z Dzikiego Zachodu zachowują się osobliwie str. 10 Zbrodnia w Bielsku Podlaskim. Co się stało na Podlasiu we wrześniu 1935 r.? str.11 ZA TYDZIEŃ Bulwersujący przypadek Damazego Macocha To był największy skandal kryminalny początku XX w. Jego bohaterem był wiarołomny zakonnik, a przy tym morderca i złodziej. KRÓTKO W KSIĘGARNIACH Stanisław Rembek kryminalnie W księgarniach jest już VI tom Dzid Zebranych Stanisława Rembeka - wznowiony przez PIW „Wyrok na Franciszka Kłosa". Akcja powieści toczy się wczasieokupacji niemieckiej, w bliżej nieokreślonym miasteczku podwarszawskim, położonym na lewym brzegu Wi-sły. Inspiracją do jej powstania była historia autentycznego Franciszka KłosazGrodziska Mazowieckiego. Najważniejszy dla nasjest fakt, że Kłos jest granatowym policjantem, dość gorliwie wysługującym się hitlerowcom. „Wyrok..." po raz pierwszy ukazał się drukiem w1947r„ w niewiefldm prywatnym wydawnictwie Eugeniusza Kuthana. Is W KINACH Caravaggio i inne kłopoty Dominika 19 sierpnia do kin wejdzie „Wrobiony", film kryminalny Piotra Śmigasiewicza. Ot pewien doktor historii sztuki imieniem Dominik (gra go Piotr Adamczyk) wyjeżdża do Włoch, gdzie ma zajmować się badaniem twórczości Cara-vaggia. Niespodziewanie wpada na trop szajki fałszerzy. Walcząc z czasem i z potężnymi przeciwnikami próbuje rozwikłać skrywaną przez wieki tajemnicę obrazu. W tle zagadkowa śmierć, zaginione XVII-wieczne arcydzieło i intryga zwieUdmipieniędzmiwtłe. bb KONKURS Kryminalny Debiut Roku Do kogo powędruje nagroda za Kryminalny Debiut Roku, pierwsza w Polsce honorująca twórców debiutujących w literaturze gatunkowej? Szansę na to ma 26 książek zgłoszonych przez wydawców. Zwycięzcę poznamy wlistopadzie. Fundatorem nagrody jest Samorząd Województwa Kujaw-sko-Pomorskiego, organizatorem - Książnica Kopemikań-ska w Toruniu we współpracy z Fundacją Kult Kultury. Autor wyróżnionej powieści otrzyma 25tys. złotych i statuetkę. mg Krótka, choć niezwykle pouczająca historia Scotland Yardu Imponująca siedziba londyńskiej policji ok. 1890 r. Stanowił ją kompleks budynków, które kilka wieków temu należały do członków szkockiej rodziny królewskiej. Bożydar Brakoniecki redakcja@polskatimes.pl Nie byłoby kryminalistyki w dzisiejszej formie, ani literatury z nią związanej, gdyby nie instytucja o nazwie Scotland Yard. To tzw. Metropolitan Police Service, czyli policja londyńska. Nazwa „Scotland Yard" sięga średniowiecza. Wywodzi się od nazwy ulicy, przy której komenda policji mieściła się w latach 1829-1890, a przy okazji od nazwy pałacu, który był siedzibą królów Szkocji w czasie ich średnio- wiecznego pobytu w stolicy Anglii. „Łapacze złodziei" Zacznijmy od 1829 r., gdy w Londynie pojawiła się pierwsza służba policyjna, utworzona przez ówczesnego ministra spraw wewnętrznych - Roberta Peela (1788-1850), konserwatystę, zaufanego księcia Wellingtona, triumfatora spod Water-loo. Peel nie tylko powołał policję, ale ograniczył również katalog czynów zagrożonych karą śmierci i zreformował ponadto brytyjski system więziennictwa. Na siedzibę londyńskiej policji wybrano wtedy kompleks budynków, które - jak już wiemy - kilka wieków temu należały do członków szkockiej rodziny królewskiej. Pierwsze lata nowej służby były szczególnie trudne, bowiem wszystko trzeba było zaczynać właściwie od początku. Np. dochodzenia w sprawie przestępstw były dotąd prowadzone głównie przez osoby, które z reguły nie miały najmniejszego pojęcia o zawiłościach pracy śledczej. Co więcej, każdy mógł zostać „łapaczem złodziei" i otrzymać pewną zapłatę za schwytanie przestępcy, jeśli udowodni się jego winy. Jednak wielu zrobiło to wyłącznie dla zysku, osobistej zemsty lub po prostu z pragnienia przygody. Nic dziwnego, że wskaźnik przestępczości w stolicy Anglii był niezwykle wysoki. Co ciekawe, kiedy w 1842 r. nowo przeorganizowana instytucja policyjna, czyli Scotland Yard, umieściła na służbie swoich pierwszych funkcjonariuszy policji w cywilu, doszło do publicznego protestu przeciwko tym „szpiegom". Dopiero z czasem policja stopniowo zdobyła zaufanie londyńskiej opinii publicznej. Wydział Śledztw Kryminalnych (CID) powstał dopiero w 1878 r. i początkowo był niewielką grupą detektywów w cywilu, którzy gromadzili in- formacje o działalności przestępczej. Przeprowadzki Już pod koniec XIX w. londyńska kwatera główna policji w Scotland Yardzie stawała się coraz bardziej przepełniona. Dlatego w 1890 r. na nabrzeżu Tamizy otwarto nowy budynek siedziby i nazwano go „New Scotland Yard". W1967 r. ponownie przeniesiono siedzibę instytucji do nowego budynku, znajdującego się na skrzyżowaniu Victo-ria Street i Broadway, zwanego także „New Scotland Yard". Ciąg dalszy na str. 10 10 POD PARAGRAFEM Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 4.08.2022 Mariusz Grabowski ŁOWCY GŁÓW JAKO BUCHALTERZY Pojęcie „łowcy głów" zna każdy miłośnik westernów i Dzikiego Zachodu. To rewolwerowcy trudniący się ściganiem, łapaniem, a ostatecznie eksterminujący przestępców, za głowę których - żywych lub martwych - wyznaczono nagrodę. Szybkoręcy w akcji Bycie takim łowcą nie było łatwe, bowiem fach wymagał nie tylko odporności na upał, szybkiej ręki do colta, ale też sporej dozy nieodłącznego na Dzikim Zachodzie cynizmu. Ale dawało też upajające poczucie władzy. Oto bowiem w 1872 r. Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych ustanowił, iż łowcy nagród stali się „częścią systemu organów ścigania" na terenie USA. Od tego czasu zawód łowcy upowszechnił się niemal na masową skalę. To właśnie wtedy popularne stały się słynne plakaty „Wan-ted", na których widniały podobizny osób wyjętych spod prawa oraz kwota wyznaczona za dostarczenie żywego lub martwego złoczyńcy. Dodajmy, że prócz łapania złoczyńców, łowcy nagród trudnili się wyłapywaniem zbiegłych czarnoskórych niewolników, ale westernowa legenda wstydliwie o tym nie wspomina. 20 tys.za Corbancho Podgatunek westernów, czyli włoskie westerny spaghetti, wykreowały, co ważne, odmianę łowców głów-buchalterów. Ci nie tylko zabijają przestępców, ale czynią to z niemalże księgową skrupulatnością. Bohater „Łowcy głów w Trinity" (1972, reż. Oscar Santaniello), grany przez Jeffa Camerona, realizuje swoje zadanie niczym robot: eliminuje bandziorów trzymając w jednym ręku rewolwer, w drugim gruby plik plakatów z ich podobiznami. Większość czasu zajmuje mu sumowanie zarobionych sum. Podobnie niejaki Minnesota w „Bezbożnikach" (1972, reż. Roberto Bianchi Montero). Grający go Antonio Sabato galopuje po udających Dziki Zachód bezdrożach południowych Włoch, zaś jego buchalteryjny umysł nieustannie przelicza zastrzelonych kowbojów na pieniądze. Za niejakiego Corbancho (wyjątkowo odstręczający meksykański zbir) ma dostać oszałamiające 20 tys. dolców. Niby nic, ale wprowadza to do westernowego podziału na dobro i zło element fiskalny. A gdzie pojawiają się pieniądze, tam świat schodzi na psy. Co prawda Minnesota wykręca na końcu jeszcze jeden numer, który przywraca nieco równowagi etycznemu wydźwiękowi „Bezbożników", ale to opowieść na zupełnie inną okazję. Antonio Sabato - „Minnesota" w „Bezbożnikach": rewolwerowiec z kasa fiskalna w głowie SCOTLAND YARD DZIŚ LEGENDARNY, ALE JEGO POCZĄTKI NIE BYŁY ŁATWE Krótka, choć wielce pouczająca historia Scotland Yardu Ciąg dalszy ze str.1 Tam pozostawała przez prawie 50 lat, po czym w 2016 r. przekwaterowano ją do przeprojektowanego budynku Curtis Green na Victoria Embank-ment. Obszar nadzorowany przez London Metropolitan Police obejmuje dziś cały Wielki Londyn z wyjątkiem City of London, które ma własne oddzielne siły policyjne. Do jej zadań należy wykrywanie przestępstw i zapobieganie im, ochrona porządku publicznego, nadzór ruchu drogowego oraz udzielanie licencji pojazdom publicznym. Szefem administracyjnym Scotland Yardu jest komisarz, który jest powoływany przez koronę na polecenie sekretarza spraw wewnętrznych. Jego podwładnymi są zastępcy, nadzorujący takie operacje, jak administracja, ruch drogowy i transport, dochodzenia karne (CID) oraz rekrutacja i szkolenie policji. CID zajmuje się wszystkimi aspektami dochodzeń karnych i obejmuje biuro rejestru karnego, sekcje ds. odcisków palców i fotografii, oddział ds. oszustw, wysoce mobilną jednostkę policji znaną jako Flying Sąuad, metropolitalne laboratorium policyjne i szkołę detektywistyczną. Biedny Lestrade Ale Scotland Yard to nie tylko instytucja, ale także legenda z nią związana. Zawdzięczamy ją przede wszystkim modnej w XIX w. literaturze detektywistycznej, a szczególnie jednemu z jej przedstawicieli - Arturowi Conan DoyIe'owi (1859-1930). To właśnie szkocki pisarz, lekarz, woinomularzispirytysta, wymyślił postać genialnego detektywa Sherlocka Holmesa, który skutecznie rywalizując ze zinstytucjonalizowanym Scotland Yardem, siłą rzeczy przyczynia się do budowania jego autorytetu. Czasami wygląda to dość groteskowo, bowiem głównym przedmiotem żartów i kpin Holmesa jest inspektora Scotland Yardu safandułowaty Lestrade. Jego imienia nie znamy, jedynie inicjał: „G". W żadnym z kilkunastu opowiadań o Sherlocku Holmesie, w których się pojawia, nie opisano również faktów dotyczących jego życia osobistego. Doktor Watson, poma-gier Holmesa, opisał Lestrade'a jako „chudego, ciemnookiego mężczyznę, mającego w sobie coś ze szczura". Holmes zaś uważał go za osobę „szybką i energetyczną, lecz ogólnie konwencjonalną". Można przypuszczać, iż detektyw miał poważanie w opinii publicznej, gdyż w jednej z relacji prasowych nazwany został „słynnym inspektorem policji londyńskiej". „Ów słynny inspektor" ze Scotland Yardu bez Holmesa nie potrafił zrobić nic. „Gdy pojawia się jakaś ciut bardziej skomplikowana sprawa, inspektor niezawodnie stawiał się w mieszkaniu na Baker Street 221B i prosił Holmesa o pomoc. Sam stawał się natomiast obiektem kpin i złośliwości wygłaszanych nader często przez detektywa. Skąd u Conana Doyle'a taka niechęć do zacnego skądinąd inspektora Scotland Yardu? Być może miała korzenie w rzeczywistych wydarzeniach. Brytyjska policja - dziś uznawana za jedną z lepszych na świecie - Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 4.08.2022 POD PARAGRAFEM • 11 Popkultura przedstawia kle inspektora Scotland ardu Lestrade'a (tu Colin eavons) jako pociesznego ieudacznika w XIX w. dopiero raczkowała i miała ną koncie wiele kompromitujących wpadek" - zauważa Paweł Stachnik w tekście o Sco-tland Yardzie na portalu cieka-wostkihistoryczne.pl. Spis porażek Jedną z takich kompromitacji była tzw. sprawa z Trow-bridge. 29 czerwca 1860 r. w hrabstwie Somersetshire, w willi inspektora fabryki Samuela Kenta, znaleziono zwłoki jego najmłodszego synka. Dziecko leżało w ogrodowym ustępie z podciętym gardłem. Kent mieszkał w willi ze swoją drugą żoną, trojgiem dzieci z pierwszego i trojgiem z drugiego małżeństwa. Zamordowany chłopiec był ulubieńcem ojca i matki. Miejscowa policja kierowana przez dość nieroz-gamiętego nadinspektora Fow-leya okazała się całkowicie niekompetentna. „Fowley nie miał pojęcia, jak prowadzić śledztwo. Mało tego: dopuścił się kilku zupełnie niezrozumiałych działań. Gdy znalazł w kotle do prania zakrwawioną koszulę nocną, nie zabezpieczył jej, tylko pozwolił, by ktoś ją zabrał. Z kolei pozostawiony na szybiekrwawy odcisk dłoni... starł, aby „rodzina się nie przeraziła". Kazał za to aresztować nianię dzieci, choć ta nie miała żadnego motywu, by kogokolwiek zabijać" - pisze Stachnik. 15 lipca do Trowbridge wezwano zatem z Londynu in- niego brata. Zeznała, że zabiła go, by zrobić na złość rodzicom. Sprawa z 1888 r. Innym pokazem nieudolności była też sprawa zwłok znalezionych 2 października 1888 r. na budowie nowej siedziby Scotland Yardu w Westminster. W niedawno ukończonych piwnicach natrafiono na pakunek, w którym był... pozbawiony głowy i kończyn tors kobiety. Jego analiza wykazała, że sprawca znał się na anatomii i chirurgii, bo amputacji dokonał w sposób fachowy. Oszacowano, że od zgonu kobiety minęło od sześciu tygodni do dwóch miesięcy. Prócz lewej nogi zakopanej na placu budowy i odnalezionej przez pewnego dziennikarza, innych kończyn zamordowanej nie udało się odszukać. Policji nie udało się też ustalić sprawcy mordu i tożsamości kobiety. 8 października koroner Joha Troutbeck rozpoczął oficjalne śledztwo w tej sprawie. Przeprowadzono sekcje zwłok, więciu miesiącach, co czyniło je w dużym stopniu bezużytecznymi. Mało tego, opisy przestępców były powierzchowne i niewiele dawały śledczym. Rzadko uwzględniano w nich tak ważny element, jak znaki szczególne delikwenta. Inną nowoczesną pomocą miały być albumy z fotografiami przestępców. Cóż z tego, że je wykonywano, gdy w latach 80. XIX w. liczyły one 115 tys. zdjęć i z trudem udawało się w nich odnaleźć cokolwiek. Funkcjonariusze Wy-działuNadzoruWięźniówprze-szukiwali je niekiedy całymi godzinami, by odnaleźć w kartotece konkretnego więźnia. Gdy pewnego dnia 1893 r. 21 policjantów rozpoczęło przeglądanie albumów, by ustalić tożsamość dwudziestu siedmiu więźniów. Mimo że na poszukiwaniach spędzili aż 57 godzin, udało im się zidentyfikować zaledwie... siedmiu. Dodajmy do tego, że w 1879 r. w Londynie wybuchł głośny skandal związany ze Scotland BYCIE POLICJANTEM W WIKTORIAŃSKIEJ ANGLII NIE BYŁO ZAJĘCIEM PRESTIŻOWYM. SCOTLAND YARD PR4COWAL NA SWOJĄ REPUTACJĘ PONAD STO LAT spektora Jonathana Whichera. Nie miał kryminalistycznego doświadczenia, ale miał zdrowy rozsądek i umiejętność obserwacji. Fowley przyjął go wrogo (nikt nie lubi, jak centrala wściubia nos w jego sprawy...) i nie poinformował o zakrwawionej koszuli i krwawym odcisku dłoni. Whicher rozpoczął jednak własne dochodzenie i po czterech dniach był pewny, że sprawcą zabójstwa może być tylko jedna osoba: 16-letnia córka Kenta z pierwszego małżeństwa, Konstancja. Dziewczynka była zawsze niezadowolona, nienawidziła macochy i uważała, że jest poniżana i źle traktowana. Whicher twierdził, że zabiła swojego brata, by się zemścić na rodzicach. Domysły inspektora potwierdzał fakt, że jedna z trzech nocnych koszul Konstancji zniknęła. Gdy opierając się na tych wnioskach Whicher zażądał aresztowania dziewczyny, wybuchł skandal. Opinia publiczna była wzburzona, że bezduszny policjant domaga się wsadzenia za kraty niewinnej dziewczynki. „Jaki zepsuty musi być człowiek, który wymyślił takie oskarżenie!" - pytano retorycznie. Na Whichera posypały się gromy, oskarżenia i kalumnie. Pod taką społeczną presją przełożeni zdymisjonowali go niezwłocznie, a sprawa pozostała nierozwiązana. Dopiero cztery lata później, w 1864 r., Konstancja Kent przyznała się do zamordowania przyrod- w trakcie której udało się ustalić, że od zgonu minęło od sześciu tygodni do dwóch miesięcy. Ofiarą brutalnego morderstwa padła kobieta, „wysoka i dobrze odżywiona", mająca ok. 24 lat. Miała jasną skórę, ciemne włosy i z pewnością nie pracowała fizycznie. Była ubrana w satynową sukienkę, prawdopodobnie nosiła ją także w chwili śmierci. Prawa ręka kobiety została odcięta pośmiertnie w sposób wskazujący, iż sprawca musiał znać się na ana-tomii imedycynie, aupływkrwi z rany został zatrzymany opaską uciskową. Sprawy nigdy nie rozwiązano i ironią jest to, że dzisiejsza siedziba Scotland Yardu powstała na miejscu nierozwiązanej zagadki kryminalnej. Podobnie głośnych spraw kryminalnych z końca XIX w., których nie udało się rozwiązać angielskiej policji, było znacznie więcej. Skorumpowani Spójrzmy zatem na metody stosowane przez Scotland Yard w tamtym czasie. Może w nich tkwi zagadka małej skuteczności śledczych, tak wykpiwanej przez Sherlocka Holmesa. W latach 70. XIX w. angielska policja zaczęła sporządzać spisy zawodowych przestępców oraz spisy zwalnianych po odsiadce więźniów. Tyle że spisy te wykonywali urzędnicy w ministerstwie spraw wewnętrznych, a do policjantów trafiały one po jakichś... dzie- Yardem. Otóż okazało się, że czterej najstarsi i najbardziej poważani pracownicy tej instytucji - John Meiklejohn, Nathaniel Druscovitch, William Palmer i George Ciarkę - zajmujący się nadzorowaniem wyścigów konnych, zostali przekupieni przez oszustów i chronili ich machinacje. Sprawa stała się głośna, policjantów skazano, a sam Scotland Yard przeorganizowano. Na czele kobieta Obecnie Scotland Yard jest największą agencją policyjną w Anglii. Zatrudnia ponad 40 tys. osób obsługujących Londyn i jego przedmieścia na obszarze 620 mil kwadratowych z populacją ponad 7 min. W marcu 2017 r. jego szefową została 56-letnia wówczas Cres-sida Dick. „Jestem poruszona i zawstydzona. Ten awans daje mi niezwykłe możliwości. Będę się starała, by pracować na rzecz bezpieczeństwa i spokoju lon-dyńczyków" - powiedziała Dick, odbierając nominację. Szefowa Scotland Yardu otrzymała roczną pensję wynoszącą 270 tys. 648 funtów, zagwarantowaną pięcioletnią kadencję, trochę przywilejów i liczne obowiązki. Mało kto wie, że nie była to pierwsza kobieta na tak eksponowanym policyjnym stanowisku. Pierwszą kobietą, która została oficerem w Scotland Yardzie, była Doro-thy Petom, służyła w latach 1930-1946. Dowodziła tam sekcją kobiecą. KARTKA % KALENDARZA/ PITAWAL PODLASKI Bielsk HindenburgstraBe Bielsk Podlaski na niemieckiej pocztówce z 1916 r. Przez okres dwudziestolecia wyglądał podobnie Odrażająca zbrodnia w Bielsku Podlaskim „Dziennik Białostocki" wnumerzez25 września1935r. zamieścił następującą wiadomość „W dniu 23 września wracał szosą brańską o godz. 6 po południu do Bielska urzędnik tamtejszego Starostwa, Tomasz Piasecki w towarzystwie syna. Nieśli grzyby zebrane w lesie". Po drodze spotkali 20-letniego Teodora Przybyłowskięgo ze wsi Grabowiec i Stanisława Zalewskiego ze wsi Truski. „W trakcie niewyjaśnionej jeszcze sprzeczki, Zalewski uderzył batem syna Pia-sedaego, pchnął Piaseckiego kilka razy nożem, a Przybyłowski rozbił mu czaszkę kłonicą" - rekonstruował zdarzenie Janusz Porycki w tekście „Pitawal bielski - zdarzenia kryminalne z 23 i 24 września 1935 roku w Bielsku Podlaskim", zamieszczonym w „Bielskim Almanachu Historycznym" z 2016 r. Złowieszcza furmanka Ofiarę rozbestwionych awanturników przewieziono w stanie beznadziejnym do Bielska. W następnym numerze „Dziennika Białostockiego" zamieszczono wzmiankę: „W związku z wczorajszą wiadomością o napadzie na urzędnika Starostwa w Bielsku Tomasza Piaseckiego donosimy, że zmarł on dnia24bm". Z tekstu Janusza Poryckiego wiemy, jak dokładnie wyglądały tragiczne wydarzenia. Tomasz Piasecki, urzędnik Starostwa, będąc na urlopie, wracał z grzybobrania z 12-letnim synem Ignacym. W lesie kolo wsi Stryki spotkali furmankę. Jechali nią dwaj pijani młodzi mężczyźni oraz kobieta. Dziecko machnęło ręką na konie, aby skręciły na środek szosy. W reakcji furman „zaciął" batem, uderzając nim chłopca w twarz. Później okazało się, że koniec rzemienia wybił dziecku oko. Potem napadli na Piaseckiego. Zadali mu pięć pchnięć nożem oraz kilka razy uderzyli go kłonicą, gruchocząc czaszkę. Rannego, w stanie beznadziejnym, odwieziono do bielskiego Szpitala Powiatowego przy ul. 11 Listopada. Ofiary „pańskiej" Polski Policja szybko ustaliła i aresztowała morderców. Jeszcze w dniu zdarzenia do aresztu trafił 20-letni Teodor Przybyłowski, syn Grzegorza, z Grabowca. Dzień później ujęto Stanisława Zalewskiego z Trusek. Zatrzymano też kobietę, która im towarzyszyła, Irenę Szymczyk z Szumek. Teodor Pizybyłowski i StanisławZalewski przyznali się do morderstwa i zostali skazani po 25 lat więzienia każdy. Karę odbywali w więzieniu w Brześciu. Wybuch wojny spowodował, że wyszli na wolność. W okresie tzw. „pierwszego sowieta" byli oni nawet faworyzowani i przedstawiani jako ofiary „pańskiej" Polski. Po wojnie jeden z nich był nawet wójtem w Łubinie. Ignacy Piasecki po wojnie ukończył liceum w Bielsku Podlaskim i z czasem pracował w tej szkole jako sekretarz. Uczniowie przezywali go „Cyklop". „Tomasz Piasecki pochowany został 26 września 1935 r. na bielskim cmentarzu. Grób urzędnika z okazałym pomnikiem jeszcze ok. pięciu lat temu stał przy jednej z głównych cmentarnych alejek. Został niestety zburzony. Podobno na życzenie rodziny szczątki zmarłego miały zostać ekshumowane i przeniesione do grobu rodzinnego w Warszawie" - dodaje Porycki. 12 • POD PARAGRAFEM Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 4.08.2022 Uwaga: wraz ze szczęściem pojawiają się kłopoty! NIEZBĘDNIK CZYTELNICZY rekomenduje Lucjan Strzyga i Tadeusz Żarek OLGA RUDNICKA Opiekunka społeczna w Śremie i pisarka kryminałów. Pierwszą książkę („Martwe jezioro") wydała w2008 r. Jako swych ulubionych autorów podaje Joannę Chmielewską, Stephena Kinga i Jeffery'ego Deavera. Niezwykłe śledztwo Davida Rakera David Raker wkracza do akcji wtedy, gdy nikt inny nie może już pomóc ludziom, których bliscy zapadli się pod ziemię. Tym razem jednak zwraca się do niego sam zaginiony i prosi, by pomógł mu odnaleźć... siebie. I nie chodzi tu o pomoc psychologiczną. Tim Weaver, „Okruchy pamięci", wyd. Albatros, Warszawa 2022, cena 42,90 zł W tym miejscu nic nie jest pewne... W hiszpańskim miasteczku portowym Palamós w ferie wielkanocne zostaje zamordowana młoda australijska turystka Ruby Thompson. Jej ciało fale wyrzucają na miejską plażę. W związku z tym komisarz William Wisting ma twardy orzech do zgryzienia. Jorn Lier Horst, „Bez granic", wyd. Smak Słowa, Sopot 2022, cena 44,90 zł Karolino, zaczynają się kłopoty... Karolina Hartwell, dawna su-permodelka, odwozi syna do szkoły, gdy... nieoczekiwanie zostaje aresztowana za jazdę pod wpływem alkoholu. Szokujące nagłówki w prasie wywołują skandal i skutecznie odstraszają grono jej dotychczasowych przyjaciół. Lauren Weisberger, „Nie ma tego złego", wyd. Albatros, Warszawa 2022, cena 42,90 zł „Gdzie się podziało twoje serce?" Międzywojnie. Starszy aspirant Adolf Piątek rozpoczyna śledztwo w sprawie okrutnego zabójstwa tenora z miejscowej operetki. Do mediów nie wycieka jednak fakt, że w marynarce ofiary znaleziono tytuł tanga: „Gdzie twoje serce?", a w jego ciele brakowało tego organu. Michał Witkowski, „Tango", wyd. Znak, Kraków 2022, cena 54,99 zł Siostrzyczki skaczą sobie do oczu Abby i Ellie nawet w dzieciństwie nie były sobie bliskie. Teraz, kiedy są już po trzydziestce, każda z nich żywi głęboko zakorzenioną urazę do drugiej. Abby zazdrości siostrze wyglądu gwiazdy filmowej, a Ellie chciałaby mieć partnera tak idealnego jak mąż Abby... Michelle Frances, „Siostry", wyd. Albatros, Warszawa 2022, cena 42,90 zł On patrzy na mnie tak dziwnie Cecilia Wilborg ma wszystko - kochającego męża, dwie piękne córeczki i wspaniały dom w bogatej dzielnicy małego miasteczka. I bardzo ciężko pracuje, by to wszystko zatrzymać. Zbyt ciężko... Bowiem wkrótce wszystko w jej życiu może się zmienić... Alec Dahl „Obcy chłopiec", wyd. Filia, Poznań 2022, cena 44,90 zł świetna praca. Towarzyszący jej od lat pech przepadł, a w jego miejsce pojawiło się wreszcie szczęście, ale... „12 listopada 2019 roku, wtorek. Dominika Anioł niecierpliwie stukała obgryzionymi paznok-ciamioblat biurka, ztrudem powstrzymując się przed wybuchem. Komisarz Gawron nie zmienił się ani o jeden siwy włos. Wysoki, nadal tak samo stanowczy jak kilka miesięcy wcześniej, patrzył na nią tym samym wzrokiem- niby powaga, niby ironia pomieszana z dobrotliwością wujaszka, który tłumaczy chrześniakowi, że prezerwatywę zakłada się przed, a nie po. I jeszcze ten jego kolega, komisarz Klulikowski. Ten to nawet nie krył wesołości, choć wyglądał, jakby spał w samochodzie. I to dłuższy czas, sądząc po wymiętolonym i chyba nieświeżym ubraniu. - Będziecie musieli mnie stąd wynieść albo obsłużyć - powiedziała ostrzegawczym tonem, zastanawiając się, jalde mają legalne możliwości pozbycia się jej i czy zrzucenie ze schodów też się do nich zalicza. - Szanowna pani, to niesklep. - Klulikowski parsknął. - Pani i pani nawiedzona kuzynka... - Daj spokój - przerwał mu starszy kolega. - Wysłuchajmy do końca. - Chyba się tym nie zajmiesz?! Tojałaeś... - Dlaczego pani uważa, że to nie były zwyczajne wypadki? -Mikołaj zwrócił się do siedzącej naprzeciw niego kobiety, nie pozwalając koledze dokończyć i ignorując jego zastrzeżenia. Bo pięć miesięcy temu na starym cmentarzu odprawiłyśmy rytuał na odpędzenie pecha, odrzekła w myślach Dominika. Nie mogła jednak się przyznać do zbezczeszczenia miejsca kultu, nieważne, że zamkniętego na cztery spusty. No, może nie licząc rozpadającego się płotu. Mimo że nikogo nie skrzywdziły, nadal miały wyrzuty sumienia, które Tekla jeszcze podsycała. To katolickie wychowanie, uznała Dominika. Człowiek ma za dużo kompleksów. Zdaje się też, że mogły popełnić przestępstwo. Niewielkie, a kara śmierci na pewno im nie groziła, ale zawsze. Tak, 0 cmentarzu lepiej nie wspominać. - Dlaczego pani uważa, że to nie były zwyczajne wypadki? -powtórzył Gawron głośniej, bo młoda kobieta odpłynęła gdzieś myślami i nie był pewien, czy 1 kiedy wróci. - A co? Pech? - zapytała zadziornie. - Chyba pan w niego nie wierzy? - Kilka miesięcy temu usiłowały mnie panie przekonać, że pani Tekla jest przeklęta i każdego, kto się z nią zetknie, spotka nieszczęście. Co się zmieniło?-spytał. Bo na wszelki wypadek, żeby utrzymać efekt, podczas każdej pełni nadal zamykamy pecha w butelce po winie i topimy w Warcie, chciała odpowiedzieć. W ostatniej chwili ugryzła się w język. To akurat nie przestępstwo, ale nie była pewna, czynie wykroczenie. Nie ma co się przyznawać. - Nastawienie - odrzekła ponuro. - Nastawienie się zmieniło. Bądźmy dorośli i rozsądni. Nie przyznała się, że na początku też uważała, że pech wrócił i w odwecie za przepędzenie usiłuje teraz zamordować jej kuzynkę, ale ile można? Coś za dużo tych wypadków. Czas zacząć myśleć realistycznie. Ktoś musi za tym stać. Ktoś żywy. -1 zasadniczo Tekli całkiem dobrze się powodzi - dodała. -Dostała niezłą pracę, zaczęła studia, wygrała trochę kasy, jest zakochana z wzajemnością w facecie, który po sobie sprząta, spuszcza wodę w toalecie i nie jest maminsynkiem. Gdyby pech nadal jej towarzyszył, wywaliliby ją po okresie próbnym, nie płacąc ani grosza, nie byłoby jej wówczas stać na studia, a na dodatek trafiłaby na jakiegoś dziecioroba, który ma więcej wyroków za alimenty niż dzieci, a za dzieło sztuki uważa tatuaż na karku w postaci kodu kreskowego. - Ma pani niezbyt wygórowane oczekiwania, jeśli chodzi o mężczyzn - zauważył sarkastycznie komisarz Klulikowski. - Że co proszę? - spytała niegrzecznie. Poprzednio też się nie polubili. To, że nie widziała go od kilku miesięcy, nie zaowocowało nieoczekiwaną sympatią. -Na ogółto kobiety mająlistę wymagań dłuższą od rolki trzy-warstwowego papieru toaletowego - powiedział. Spojrzała na niego krzywo, lecz jako osoba dorosła, zrównoważona, rozsądna i odpowiedzialna, postanowiła odpuścić komisarzowi. Przydługie włosy, niedogolony podbródek, przekrwione oczy, urwany guzik od koszuli i naderwana kieszeń spodni. Kilka miesięcy wcześniej wyglądał młodziej, przystojniej, porządniej i... czyściej. Teraz sprawiał wrażenie, jakby żona wystawiła go z walizeczkami za drzwi bez instrukcji obsługi, co dalej. Szkoda, że obaj śledczy poznali Teklę i ją od tej gorszej strony. Skutek jest teraz taki, że z nieznanego im świadka nie ośmieliliby się kpić, a z niej robią sobie żarty. Niestety, nie mogła pójść do innego komisariatu. Mieli rejonizację, psia jego mać! A przez ten przeklęty zegar wszyscy je kojarzą! - Najpierw ktoś próbował ją otruć - zaczęła wyliczać, ignorując papier toaletowy komisarza Klulikowskiego - ale nie potraktowała tego poważnie. Myślała, że jogurt się zepsuł. Potem ktoś usiłował wepchnąć ją pod tramwaj, ale uznała, że w tłoku ktoś musiał ją przypadkiem pchnąć i tyle. Gdy wracała z siłowni, ktoś za nią szedł i nie wiadomo, jak by to się skończyło, ale na szczęście Michał po nią wyszedł. Dodajmy do tego próbę potrącenia na parkingu, a w sobotę ktoś zepchnął ją ze schodów i uciekł. Każda z tych sytuacji osobno może być przypadkowa, ale wszystkie naraz? W ciągu kilku tygodni? Coś za dużo tych wypadków. Aha! Nie zapominajmy o porysowanym samochodzie, przebitych oponach i martwej rybie. I co? Nadal pan uważa, że to tylko zbieg okoliczności albo pech?! -zakończyła triumfalnie, uderzając dłonią w blat biurka. - Hm... - Gawron spoglądał na nią badawczo. Martwa ryba zaciekawiła go przez moment, ale obawiał się, że jeśli zapyta, odpowiedź doprowadzi go na skraj szaleństwa. - Faktycznie, wygląda to podejrzanie. - Noż kwa! Mówiłam tak od razu! Jemu! - Machnęła palcem w kierunku komisarza Klulikowskiego. - Aon mnie próbował wystawić za drzwi! Na szczęście pan przyszedł! j Czy pani Tekla mogła komuś podpaść? Na tyle, żeby chciał ją zabić? - zapytał z powątpiewaniem Mikołaj, ale nie mógł powstrzymać krążących mu po głowie myśli. Używając języka z zakresu psychologii, Tekla była walnięta, ale w gruncie rzeczy nieszkodliwa z tymi swoimi cza-rami-marami i hokus-pokus, niemniej pewne nazwisko wyświetliło mu się przed oczami jak neon. Nawet pojawiła się na- dzieja, że może uda mu się ruszyć zamkniętą sprawę! I odpracować tyły, które załapał, a może i spalić gniazdo szerszeni, bo po tym, jak użądliły go w dupę, nadal sączył się jad. - Hm... - Dominika chrząknęła niepewnie i uciekła spojrzeniem w bok. 14 lipca 2019 roku, niedziela Tekla siedziała przy stoleipa-trzyła na trzy palące się świece. Zielone. Te od płacy i pracy. »Płoną sobie świeczki trzy, zielone jak mech, mam nadzieję, że to nie grzech, ale bardzo proszę, niech spełnią cuda, niech wszystko się uda, bo bez pracy i płacy nie ma kołaczy, a ja biedna mysia...« Wymyślane naprędce zaklęcie przerwał chichot Dominiki. - Nie ma się z czego śmiać -powiedziała do kuzynki, która ocierała łezkę z kącika oka. -Twoje wierszydła typu „a kysz, a kysz, niech żyje biała mysz!" są jeszcze głupsze! - Ale skuteczne - odparła roześmiana Dominika. - Od ponad dwóch tygodni nie stało się nic złego, dziwnego ani strasznego, a ty masz rozmowę 0 pracę. To działa! - Odgonienie pecha to jedno, a przyciągnięcie szczęścia to co innego - pouczyła ją Tekla, jakby przez te kilka dni bycia osobą bezrobotną, samotną 1 bezdomną stała się ekspertem od mocy tajemnych. - Muszę nadrobić lata niepowodzeń. Od tygodnia palę zielone świece. Sabina twierdzi, że nie liczą się słowa, tylko intencje, a intencję mam taką, że muszę dostać tę robotę i już (...)". Nieszczęście w szczęściu Olga Rudnicka, „Nieszczęście w szczęściu", wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2022, cena 42,90 zł Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 4.08.2022 PO GODZINACH • 13 „Bliskości, której pragniesz, nie da się odczuć, jeśli umawiasz się z przypadkową osobę / * 99 1 1^- Iza Miko na Instagramie Z ŻYCIA GWIAZD W TELEWIZJI KRZYŻÓWKA NR 120 Michał Piróg nie rozmawia ze wszystkimi Popularny tancerz zdradził ostatnio Pudelkowi, że podczas realizacji programu telewizyjnego „Top Model", mimo że doczekał się on kilkunastu edycji, nie wszyscy jego jurorzy darzą się sympatią. - Nie ze wszystkimi czasami nawet rozmawiamy. Na tym polega bycie dorosłym człowiekiem -stwierdził. Joanna Krupa inwestuje w torebki i buty Słynna modelka przyznała, że również i ją dotyka inflacja. Jak z nią walczy? - Nie wydaję pieniędzy na markowe ciuchy. Dla mnie, żeby wydać 20 tysięcy na sukienkę, którą ubiorę raz, to miałabym wyrzuty sumienia. Inwestuję w torebki i buty. W nich przez lata mogę chodzić - zdradza Pudelkowi. Agnieszka Hyży karmi publicznie piersią Dziennikarka niedawno opublikowała na Instagramie zdjęcie, na którym widać, jak karmi piersią swego półrocznego synka Leona. „Bliskość mamy i dziecka jest wyjątkowa. Naturalna. Karmię się tym stanem i nie ukrywamy się z tym, choć mamy jeszcze wiele do zrobienia w kulturowym i społecznym oswajaniu tematu karmienia, np. w miejscach publicznych. Nie chowam się w chwilach, gdy karmię syna, ale też chronię naszą intymność, szukając miejsc dyskretnych i spokojnych" - podpisała fotografię. GZL Daleko od szosy TVP Historia, 16:50 Polski serial o chłopaku, któremu udało się niemożliwe - czyli przeprowadzka ze wsi do miasta oraz awans społeczny, który w latach 70., mimo deklaracji peerelowskiej władzy, był dużo trudniejszy niż teraz. Piłka nożna: Kwalifikacje Ligi Konferencji Europy UEFA TVP 2,20:40 Mistrzowie Islandii - Knatt-spyrnufelagió Vfkingur - i Polski - Lech Poznań - zmierzą się w Reykjaviku. Stawką jest miejsce w fazie play-off LKE UEFA. Poznaniacy, jak się wydaje, mają szanse pokonać przeciwników, ale muszą pokazać grę lepszą niż w Ekstraklasie. Misja: naprawa National Geographic, 22:00 Bohaterami programu są mechanicy, którzy nie znają pojęcia „nie da się" i są w stanie usunąć każdą usterkę. W jednym z epizodów prowadzący wsiądzie do starej sowieckiej lokomotywy, w kolejnym przyjrzymy się pociągom towarowym w Alpach, które muszą przejechać przez najdłuższy tunel. Menu I Wojny Światowej Planete+ HD, 22:00 Gdy w 1914 roku wybuchła wojna nikt nie przypuszczał, że potrwa aż cztery lata. W tym czasie zmieniły się nie tylko metody prowadzenia walk, lecz także sposób żywienia. Co i jak jedzono w okopach, w miastach i na wsiach? Poziomo: 1) dzień królewskich obiadów, 5) snajper lub znak zodiaku, 9) najmniejsza część pierwiastka chemicznego, 10) autentyczne zjawisko, zdarzenie, 12) hodowana ze względu na wełnę, 14) ptak łowny z rodziny chruścieli, 15) składane krzesełka plażowe, 17) szczątki starego zamczyska, 18) siedziba najwyższych władz Rosji, 21) napój bogów dający im nieśmiertelność, 24) pieszczotliwie o małżonce, 29) konkretna, obiektywna wiadomość, 30) walizy i torby podróżnego, 33) tłuszczowa lub kostna w organizmie, 37) broń Michała Wołodyjowskiego, 38) zakryty obiekt fortyfikacyjny, 39) i piłuje, i nurkuje, 40) najgrubszy palec u ręki, 41) zdolność rozpoznawania kierunków. Pionowo: 1) wrażliwa roślina, mimoza, 2) surowiec na pędzle, 3) ... Nadal, hiszpański tenisista, 4) imię Winslet, aktorki z USA, 5) bajkowy stwór ziejący ogniem, 6) twierdza z „Ogniem i mieczem", 7) ochotniczy oddział wojska, 1 2 1- 3 4 ■ r 5 6 7 8 ■ ■ ■ ■ 9 ■ ■ ■ ■ ■ ■ 10 11 ■ ■ 12 13 ■ ■ 14 ■ 15 16 ■ 17 ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ 18 19 20 ■ 21 22 23 ■ 24 25 26 ■ ■ ■ 27 ■ ■ ■ ■ 28 ■ ■ ■ 29 ■ ■ ■ n ■ ■ ■ 30 31 32 33 34 35 36 ■ ■ ■ I ■ ■ ■ 37 mm 38 ■ ■ ■ ■ nr •i ■ ■ ■ 39 ■ ■ 40 ■ ■ 41 □ □ □ ■ ■ 8) Katarzyna Wielka, władczyni Rosji, 11) „syropowe" drzewo liściaste, 13) niewielki odpad ze stolarni, 16) chrząszcz jak auto dostawcze, 19) cienka gałązka, witka, 20) dokuczliwy, natrętny owad, 22) matka Kaina i Abla, 23) kosmita z planety Melmac, 25) uczucie niepokoju, bojaźń, 26) turystyczna lub sportowa łódka, 27) małżeńskie lub królewskie, 28) element konstrukcji w zbrojonym betonie, 30) wieża w murze obronnym, 31) owoc, kolor lub pocisk, 32) kuj, póki gorące! 34) cyranka lub krzyżówka, 35) drobny gryzoń polny, 36) roślina górska, kupalnik. 8) Katarzyna Wielka, władczyni Rosji, 11) „syropowe" drzewo liściaste, 13) niewielki odpad ze stolarni, 16) chrząszcz jak auto dostawcze, 19) cienka gałązka, witka, 20) dokuczliwy, natrętny owad, 22) matka Kaina i Abla, 23) kosmita z planety Melmac, 25) uczucie niepokoju, bojaźń, 26) turystyczna lub sportowa łódka, 27) małżeńskie lub królewskie, 28) element konstrukcji w zbrojonym betonie, 30) wieża w murze obronnym, 31) owoc, kolor lub pocisk, 32) kuj, póki gorące! 34) cyranka lub krzyżówka, 35) drobny gryzoń polny, 36) roślina górska, kupalnik. ROZWIĄZANIE NR 119 s ■ S ■ P 0 S T ■ ■ F A K S ■ L ■ P z B I 6 R ■ Z E S T A W ■ T I A R A A ■ A ■ 0 W A L ■ ■ T A B U ■ M ■ L M 0 R u S ■ M E M U A R ■ K Ę P K A 0 ■ K ■ T R A K ■ ■ L I 0 0 ■ K ■ C T R A w A ■ N I A N I A ■ T W A R Z ■ 0 ■ 0 ■ G ■ N ■ ■ Z ■ K ■ I ■ 0 ■ R Z E Z B A M 0 N U M E N T A L N A ■ u ■ N ■ Z Y ■ N ■ D ■ Z M I A N A P R 0 R 0 K G ■ Z ■ A ■ ■ Z ■ 0 ■ L R 0 B 0 T A Z E R D K A 0 ■ I ■ U ■ ■ P ■ Z ■ T Z E C E R ■ ■ K R A I K A ■ A ■ A D RENAL I N A ■ J ■ A ROZWIĄZANIE NR 119 HOROSKOP Wodnik (20.01-18.02) Nie wychodź dzisiaj przed szereg i trzymaj język za zębami. Horoskop dzienny mówi, że takie zachowanie pozwoli uniknąć napięć. Ryby (19.02-20.03) Horoskop na dziś wyraźnie zapowiada, że sprzeciwisz się osobie, która przynajmniej w teorii ma więcej do powiedzenia niż Ty. Baran (21.03-19.04) Horoskop dzienny na czwartek to wskazówka, by zrobić precyzyjny plan działania i starać się od niego nie odbiegać. Wyjdzie Ci to na dobre... Byk (20.04-20.05) Horoskop dzienny wróży, że nie uda Ci się dzisiaj wiele osiągnąć, jeśli nie włożysz w podejmowane zadania maksimum zaangażowania. Bliźnięta (21.05-21.06) Ktoś będzie próbował dzisiaj podważać Twoje kompetencje i umiejętności. Horoskop na dziś wyraźnie uspokaja, że raczej wiele nie osiągnie. Rak (22.06-22.07) Dotrze dzisiaj do Ciebie informacje, która wprawi Cię w doskonały nastrój na cały dzień. Horoskop mówi, że Twój stan udzieli się innym. Lew (23.07-22.08) Fortuna będzie dzisiaj stała po Twojej stronie. Horoskop dzienny to sugestia, by próbować szczęścia w grach losowych. Może się udać... Panna (23.08-22.09) Słuchaj rad innych osób. Horoskop na dziś bardzo wyraźnie ostrzega, że poleganie wyłącznie na sobie może okazać się drogą donikąd. Waga (23.09-22.10) Będziesz mieć posłuch u innych osób. Horoskop dzienny na czwartek zapowiada, że wszyscy wokół będą liczyć się z Twoim zdaniem. Skorpion (23.10-21.11) Wyróżniać Cię będzie dzisiaj wyjątkowa bezinteresowność. Horoskop dzienny wyraźnie zapowiada, że swoje potrzeby odłożysz na później. Strzelec (22.11-21.12) Nie angażuj się zbytnio w problemy innych osób. Horoskop dzienny ostrzega, że Twoje zainteresowanie może być uznane za wścibstwo. Koziorożec (22.12 -19.01) Unikaj ludzi, którzy są nieustępliwi. Horoskop dzienny na czwartek ostrzega, że skrzyżowanie Waszych dróg może skutkować awanturą. vsm Redaktor naczelny Przemysław Szymańczyk, Z-cy red. nacz.: Martin Stefanows ki. Wojciech Frelkhowski, Ynona Husaim-Sobecka. Prezes oddziału Piotr Grabowski. Dyrektor biura reklamy oddziału Ewa Żelazko. Dyrektor marketingu RobertGromowski. Redakqa.SŁUPSK, ul. Henryka Pobożnego 19, teL598488100, redakqagp24@poiskapress.pl KOSZALIN, ul. Mickiewicza24, teL943473552.redakqagk24@poiskapress.pl SZCZEON, AI.Niepodległości26/UlteL9148l3300.redakqjLgs24@poiskapress4)i. Druk Polska Press Oddział Poligrafia, 85-438 Bydgoszcz, ul. Grunwaldzka 229. POLSKA PRESS GRUPA Wydawca PolskaPressSp.zo.o. ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, tel. 22 20144 00. fax: 22 2014410 Prezes zarządu TomaszPrzybek Członek zarządu Dorota Kania CzłonekzarząduMałgorzataSkoiwider Członek zarządu Miłosz Szulc www.gp24.pl www.gk24.pl www.gs24.pl ©klimczok.eu NIEMCY: murarz, cieśla, malarz, pomocnik, elektr, spawacz: 730011300 Zdrowie GINEKOLOGIA A-Z GINEKOLOG, 790-246-404 ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 Usługi AGD RTV FOTO 59/8430465 Serwis RTV, LCD, plazma NAPRAWA RTV, wszystkie typy, anteny, bezpłatny dojazd, tel. 94/3457461. NAPRAWA RTV, wszystkie typy, anteny, bezpłatny dojazd, tel. 94/3457461. PRALKI Naprawa w domu. 603775878 BUD0WLAN0-REM0NT0WE MALOWANIE dachów 788-016-988 MYCIE, malowanie, tynkowanie domów 792-669-632. INSTALACYJNE HYDRAULICZNE, tel. 607703135. OGRODNICZE ŚCINKA drzew, 792-669-632. PORZĄDKOWE SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w bigbagach, 607-703-135. Turystyka KRAJ - GÓRY PROMOCJA od 90 zł/os. w tym 2 posiłki. TYLICZ k/Krynicy G., pok. złaz.+TV, bilard, parking 18/471-13-86 KRAJ - MORZE ŁEBA, tanie pokoje z łaz. 603-471-715 Różne KOMINKOWE i opałowe 792-669-632. ZŁOM kupią, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607703135. Rolnicze ZWIERZĘTA HODOWLANE KURKI młode, odchowane oraz kury roczne sprzedam tel. 785-188-999 Towarzyskie SŁODKA Asia, 571384625. Co masz zlecić 4 - zleć to nam I #zostańwdomu Tutaj zlecisz ogłoszenie! Koszalin, ul. Mickiewicza 24, 94 347 3511 Słupsk, ul. Henryka Pobożnego 19, 59 848 81 03 Szczecin, bo.gs24@polskapress.pl, 697 770 190 Szczecinek, bo.gk24@polskapress.pl, 94 347 3516 Stargard, wieslawa.sowa@polskapress.pl, 670 770 191 reklama.koszalin@polskapress.pl Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 4.08.2022 SPORT 15 Bartosz „Bejott" Jakubowski - wicemistrz świata FIFA 22 Filip Bares Warszawa E-SPORT. W minionym tygodniu reprezentacja Polski została wicemistrzem świata w FIFA 22, podczas turnieju FlFAe Nations Cup 2022 w Kopenhadze. Z jakim nastawieniem jechaliście na ten turniej? Faworytem nie byliście. Wierzyliśmy, że stać nas na pokonanie każdej reprezentacji. Format jest taki jaki jest - faza grupowa, mecz i rewanż, sporo punktów do zdobycia, potem w tym samym stylu faza pucharowa. Jako cel minimum postawiliśmy sobie wyjście z grupy. Różnie bywa na takich turniejach, bo jeden, najmniejszy moment nieuwagi czy dekoncentracji i jedziesz do domu. Wiedzieliśmy, że może nie w każdym starciu jesteśmy faworytem, ale wiedzieliśmy, że z każdym możemy wygrać. W kwalifikacjach zajęliśmy czwarte miejsce w Europie, czyli w najmocniejszym regionie, więc był to dobry prognostyk. Eksperci typowali, że wyjdziemy z grupy, może dojdziemy do ćwierćfinału. O finale nie śniliśmy. A jak wrażenia z tego turnieju? Pula nagród 400 tysięcy robi wrażenie, bo w przeszłości EA Sports nie grzeszyło hojnością... To był zdecydowanie najlepszy turniej na jakim byłem. Trzeba tutaj zaznaczyć, że ten turniej organizowała bezpośrednio FIFA, a nie EA Sports, więc może dlatego. Mieliśmy świetne warunki, opłacone przeloty, każdy zespół dostał do treningów po dwie konsole i zatrudniono świetnych sędziów. Nawet mieliśmy testy antydopingowe robione przez Bartosz Jakubowski (na zdjęciu), Kacper Furmaniak i Damian Augustyniak zostali wicemistrzami świata osobę, która testowała w przeszłości gwiazdy piłki m.in. Cri-stiano Ronaldo. Jedynym specyficznym wymogiem było to, że musieliśmy grać na padach podpiętych do kabli USB -przez to, że na miejscu było tyle konsol, padów i połączeń bluetooth, organizatorzy preferowali bezpieczne połączenie. Dla mnie nie był to problem. Jak zacząłeś swoją przygodę zFIFĄ? Pierwsza FIFA, w którą grałem już profesjonalnie była FIFA 11. Wtedy nie grało się w FIFA Ultimate Team, a zawody były rozgrywane standardowymi zespołami - grało się Realem czy Milanem. W FUT-a gram od 2017 roku, Kiedy zarobiłeś pierwsze pieniądze grając w FIFE i jak zareagowali na to rodzice? Moje pierwsze zwycięstwo przypadło w grudniu 2011 roku, gdy wygrałem mistrzostwa Polski w FIFA 12, kiedy miałem 16 lat. Wtedy faworytem też nie byłem [śmiech]. Jak przyjechałem do domu z czekiem na 4 tysiące złotych to mama była zdziwiona, bo nie brała tego wcześniej na poważnie. Zawsze pilnowała, żebym stawiał edukację na pierwszym miejscu i żebym nie przesadzał z czasem na gry. Koniec końców chyba dobrze na tym wyszedłem. Mama może nie zawsze akceptowała moją pasję jak grałem do 3 w nocy. Z czego ludzie nie zdają sobie sprawy w kontekście e-sportu? Niestety jest on często upraszczany, a nawet bagatelizowany. Często jest to właśnie upraszczane do grania samych meczów. Dużo czasu poświęcam na analizowanie spotkań, czy samemu czy z trenerem. Przeszukuje internet czy Youtube'a, żeby inspirować się innymi czy podejrzeć innych profesjonalnych zawodników. Oczywiście też gram w turniejach jednodniowych czy sparingi. Musi być też relaks, żeby odpocząć, bo siedząc non-stop przed komputerem nie pomaga. Myślę, że 60 procent czasu jaki poświęcam FIFA to sama gra, a reszta to doszkalanie się poza grą. Jakich polskich youtuberów od FBFY polecasz młodym graczom? Z polskiej sceny nie oglądam za bardzo nikogo do inspiracji. Raczej tych anglojęzycznych jak Tekkz, który jest złotym chłopcem FIFY. Bardzo mi pomagało, gdy wrzucał swoje skróty z FUT Champions, bo mogłem podejrzeć co robi. Oglądam czasem też mecze polskich prosów - Damiego, Furmana, Miłosza czy El Po-laco. Ile poświęcasz czasu w weekend na FIFĘ? Jak miałem czas to grałem FUT Champions na obu konsolach, 80 meczów łącznie. Poszło to w dobrą stronę, bo jest ich teraz mniej, ale mam nadzieję, że jeszcze zostanie to poprawione, bo profesjonaliści są trochę zawiedzeni. ©® Świat Formuły 1 śmieje się z Alpine. Kompromitacja całego zespołu Filip Bares Enstone WYŚCIGI SAMOCHODOWE. Dwukrotny mistrz świata Fernando Alonso obiecał Alpine, że zostanie na kolejny sezon, a we wtorek został ogłoszony jako kierowca Aston Martin na2023rok. Sprawy obrały jeszcze gorszy obrót - zespół ogłosił, że wakat po Alonso przejmie utalentowany rezerwowy Oscar Piastri, ale 2i-latek zdementował oświadczenie Alpine. W oficjalnym komunikacie poinformowano, że Alons, który w piątek skończył 41 lat, związał się z Aston Martinem „wieloletnim" kontraktem.Hiszpan zastąpi w teamie czterokrotnego mistrza świata Sebastiana Vettela, który ogłosił, że wraz z końcem sezonu przejdzie na sportową emeryturę. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Alonso jeszcze w niedzielę zapewniał szefa Alpine Otmara Szafnauera, że plany na 2023 roku wiąże z nimi. Szafnauer dowiedział się o przenosinach Hiszpana do innego teamu dopiero z ... oficjalnego komunikatu prasowego. Decyzja Alonso o dołączeniu do Aston Martina była zaskoczeniem dla Szafnauera. Był on przekonany, że Alpine, należące do Renault, było bliskie podpisania z 41-letnim kierowcą nowego kontraktu. To jednak nie koniec problemów Alpine. Po tym jak Aston Martin ogłosiło Alonso jako swojego nowego kierowcę, stajnia zadziałała proaktywnie i w oświadczeniu prasowym przedstawiła Oscara Piastrie-go, jako jego następcę. 2l-letni Australijczyk jest obecnie kierowcą rezerwowym zespołu, a w przeszłości wygrywał m.in. tytuł mistrzowski Formuły 3 dwa lata temu czy Formuły 2 rok temu w barwach Prema Team (gałąź Prema Orlen Team, w którym jeździ Robert Kubica). Piastri byłby idealnym kandydatem dojazdy z Francuzem Estebanem Oconem, gdyby nie fakt, że... nie chce. ©® Szef Alpine Otmar Szafnauer dowiedział się o odejściu Fernando Alonso z komunikatu prasowego Robert Lewandowski mówi Ser\ us, pożegnał się z kolegami z Bayernu Redakcja Monachium PIŁKA NOŻNA. Robert Lewandowski ponownie odwiedził Bayern Monachium, aby godnie pożegnać się z klubem, z którym wygrał wszystko i dla którego strzela niesamowite344gole. Polski napastnik we wtorek po godzinie 9 wjechał swoim czerwonym audi na podziemny parking przy Sabener Strasse, gdzie mieści się baza szkoleniowa Bayemu. Tam powie- dział przyjacielskie „Cześć" wszystkim pracownikom Bayemu. Zanim w końcu zamknął dla siebie rozdział w Monachium i mógł w pełni skoncentrować się na występach w swoim nowym klubie FC Barcelona. Według informacji mediów, Lewandowski pożegnał się najpierw z byłymi kolegami w szatni Bayemu, którym wręczył markowego szampana, wartego co najmniej 360 euro za butelkę ze swoim pamiątkowym zdjęciem, obrazującym trofea „Lewego" zdobyte wmo- nachijskim klubie. Potem odbył rozmowę z dyrektorem sportowym Hasanem Salihamidzi-ciem, którą już w sobotę zapowiedział „Brazzo". Dzień wcześniej, wponiedziałek na Allianz Arenie w przyjaznej atmosferze pogawędził z dyrektorem generalnym Bayemu, 01iverem Ka-hnem. - Wszystko jest w porządku. Pożegnałem wszystkich i mogę teraz odejść z czystym sercem -powiedział Lewandowski staqi Sky przed opuszczeniem boiska treningowego Bayemu. Pożegnanie wszystkich było „emo- cjonalnym i trudnym momentem". - Zawsze będę wdzięczny za to, czego tu doświadczyłem. Ostatnie cztery tygodnie były dla wszystkich nieco skomplikowane. Ale nigdy nie zapomnę tego, co wydarzyło się tutaj w ciągu ostatnich ośmiu lat -dodał. Kolejny raz wyraźnie podziękował także kibicom Bayemu: - Kibice Bayemu zawsze będą w moim sercu. Najwyraźniej jednak nastroje nie u wszystkich fanów zostały uspokojone: niektórzy kibice pożegnali polskiego „bombardiera" ironicznymi okrzykami „Hala Madryt!". -Robert przyszedł do mojego biura, aby się pożegnać i rozmawialiśmy przez 15 minut - powiedział Salihamidzić. - Poruszyliśmy wszystkie tematy, wszystko ustaliliśmy. Robert wykonał świetną robotę dla Bayemu, o czym należy pamiętać. Wie też, co zawdzięcza Bay-ernowi. Życzyliśmy mu wszystkiego najlepszego w nowym wyzwaniu. Kahn także podzielił się swoim zdaniem na temat pożegnania Lewandowskiego: - Miło było, że Robert ponownie wpadł do mojego biura. Rozmawialiśmy o wszystkim, rozstaliśmy się w dobrych stosunkach i pozostaniemy w kontakcie w przyszłości. Robert i Bayem, to była i jest wyjątkowa, odnosząca sukcesy historia. Życzymy mu wszystkiego najlepszego w Barcelonie. Po południu FC Bayem opublikował na swojej witrynie oficjalną wiadomość pożegnalną: „Robert Lewandowski mówi Servus". Kahn i Salihamidzić kolejny raz skierowali osobiste słowa do supergwiazdy. ©® 16 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 4.08.2022 LEKKOATLETYKA SIATKÓWKA PLAŻOWA SPORT www.sportowy24.pl Rusza IV liga pomorska oraz słupska okręgówka PIŁKA NOŻNA. Kibice nie musieli długo czekać Nowy sezon wIV lidze pomorskiej i słupskiej klasie okręgowej rusza już teraz. Już w piątek odbędzie się pierwszy z meczów pierwszej kolejki IV ligi. Sporo było zawirowań przed sezonem. Z awansu zrezygnował zespół Sokoła Wy-czechy i dzięki temu utrzymał się zespół Sparty Sycewice. Później z ligi wycofały się zespoły Lechii II Gdańsk oraz Ka-szubii Kościerzyna i tym sposobem w lidze utrzymały się Bo-rowiak Czersk i Jantar Ustka. Młody zespół Gryfa Słupsk (którego kadra połączyła się z wycofanym z klasy okręgowej KS Gryf) zagra z beniaminkiem w Kolbudach. Ciężka przeprawa czeka również ustec-kiego Jantara w którym również nastąpiło sporo zmian. Także na wyjeździe zagra Sparta Sycewice, która wydaje się mocniejsza w porównaniu z poprzednim sezonem. Także wyjazdowe spotkanie czeka lęborską Pogoń, która nie będzie miała daleko, ale zagra z jednym z faworytów ligi Wikędem w Luzinie. Dwa nasze zespoły zagrają w Bożympolu Wielkim. Anioły Garczegorze, które rewelacyjnie wypadały w meczach sparingowych podejmować będą Bytovię Bytów. Mecz piątkowy: Jaguar Gdańsk - Wierzyca Pelplin (godz. 18). Mecze sobotnie: Arka II Gdynia -Jantar Ustka (11), Czarni Pruszcz Gdański - Bo-rowiak Czersk (11), Chojniczanka II Chojnice - Sparta Sycewice (12), Grom Nowy Staw - Gryf Wejherowo (13), Powiśle Dzierzgoń ■ MKS Władysławowo (16), GKS Kolbudy - Gryf Słupsk (17), Pomezania Malbork - GKS Kowale (17). Mecze niedzielne: Wikęd Luzino - Pogoń Lębork (11), Anioły Garczegorze - Bytovia Bytów (13). Brak tym razem będzie podziału na grupy. W IV lidze spadną automatycznie zespoły które zajmą miejsca od 16 do 20. Ta liczba (nawet o trzy) może być zwiększona, jeśli z III ligi spadną zespoły z woj. pomorskiego. Pewna pozostania w lidze będzie więc dopiero 12. drużyna. Również sporo zamieszania było przed startem ligi okręgowej. Wycofały się zespoły KS Gryf Słupsk oraz Lipniczanki Lipnica (zagra w klasie B). Dzięki temu w lidze utrzymały się zespoły KS Włynkówko i GTS Czarna Dąbrówka. Dolina Gałąźnia Wielka zmieniła lokalizację na Niepoględzie (tam faktycznie odbywały się i będą nadal mecze). Mecze sobotnie: Pomorze Potęgowo - Skota-wia Dębnica Kaszubska (16), Piast Człuchów -Czarni Czarne (16), Garbarnia Kępice - Gryfll Słupsk (16), KS Włynkówko - Brda Przechlewo (16), Leśnik Cewice - Jantaria Pobłocie (16), MKS Debrzno - Myśliwiec Tuchomie (17:30), Unison Machowino - Dolina Gałąźnia Wielka (18). Mecze niedzielne: Start Miastko - GTS Czarna Dąbrówka (12), Kaszubia Studzienice -Sokół Wyczechy (17). Z ligi spadną na pewno zespoły z miejsc 16-18. Liczba ta powiększona będzie o spadko-wiczów z IV ligi. W najbardziej niekorzystnym wariancie pewny pozostania w lidze będzie zespół dziewiąty. ©® (sten) Mistrz kraju po dogrywce ŁUCZNICTWO. Kacper Grzelak z Mewy Kołobrzeg, po emo-cjonującym finale, został mistrzem Polski juniorów. Najlepsi w kraju juniorzy walczyli o tytuły w Łodzi. K. Grzelak sięgnął po tytuł na odległości 70 metrów. W finałowym pojedynku podopieczny Joanny Nowickiej przegrywał z Konradem Kupczakiem (LKS Łucznik Żywiec) już 1:5, ale nie załamał się takim obrotem wydarzeń i doprowadził do remisu 5:5! Złotego medalistę musiały w takiej sytuacji wyłonić baraże. Pierwszy nie przyniósł rozstrzygnięcia ponieważ obaj zawodnicy trafili w „9". Po zmierzeniu odległości między strzałami a centrum tarczy, okazało się, że są one identyczne, co w łucznictwie w zasadzie się nie zdarza! W drugim strzelaniu barażowym, K. Grzelak pokonał rywala z Żywca 10:9 i tym samym sięgnął po złoto. Inni zawodnicy Mewy, Jakub Latkowski i Jakub Dresler, zakończyli rywalizację w 1/16 finału. Drużyna Mewy w składzie Grzelak, Latkowski, Dresler zajęła 8. pozycję, (jak) Zakrzewski ósmy w półfinale mistrzostw świata do lat 20. Reprezentant Akademii Młodego Lekkoatlety ze Słupska zajął ósme miejsce w półfinale biegu na 100 metrów podczas odbywających się w kolumbijskim Cali mistrzostw świata do lat 20. Słupszczanin miał czas 10,68 s. W finale zwyciężył Letsile Tebogo (9,91, Botswana). Drugi był Bouwahjgie Nkru-mie (Jamajka), a trzeci Benjamin Richardson (RPA), (sten) Orlen Beach Volley Tour 2022 Od piątku do niedzieli na plaży Milenium w Kołobrzegu (przy Kamiennym Szańcu) rozgrywany będzie czwarty turniej cyklu, jednocześnie eliminacje do mistrzostw Polski. Wystąpi ok. 50 par, a decydujące mecze pokaże Polsat Sport. W piątek eliminacje do turnieju głównego (godz. 10-17). W sobotę rozgrywki w godz. 9-19, w niedzielę 9-17. Pula nagród wynosi po 40 tys. zł w turniejach kobiet i mężczyzn, (jak) KRÓTKO PIŁKA NOŻNA Sparingi czwartoligowców W ostatnim meczu kontrolnym przed startem IV ligi, Gwardia Koszalin pokonała 2:1 (0:0) w Mano wie miejscowy GKS, spadkowicza z tej klasy. Wszystkie gole padły w drugiej połowie. W 47. min wynik otworzył Wiktor Sawicki, a 5. min później na 2:0 podwyższył Robert Koziński. Wynik ustalił w 66. min Szymon Chać. Z kolei W Gościnie czwartoligowy Olimp zremisował 2:2 (0:1) z Regą Trzebiatów (okręgówka). Obydwa gole dla gospodarzy zdobył z rzutów karnych Szymon Bocheński. Dodajmy, że Olimp pozyskał dwóch doświadczonych zawodników z Sokoła Karlino, obrońcę Michała Kowalczyka i napastnika Marcina Gozdala. Po wypożyczeniu z Kotwicy Kołobrzeg na stałe do zespołu dołączył Mateusz Szymański. Drużynę opuścił Kacper Aleksiuk, wypożyczony na wiosnę z Kotwicy. Młody pomocnik trafił do beniaminka IV ligi, Wybrzeża Rewalskiego Rewal. PIŁKA NOŻNA Zmiany w Bałtyku Kolejni piłkarze opuścili zespół spadkowicza z III ligi, Bałtyk Koszalin. Pomocnik Rafał Kruczkowski przeniósł się do Jezioraka Iława (IV liga). 24-latek dołączył do Bałtyku zimą tego roku z Olimpii Grudziądz. W rundzie wiosennej wystąpił w 14. meczach (l gol). Wychowanek Bałtyku, Szymon Waleńsła, przeszedł do Cartusii Kartuzy (po połączeniu z GKS Przodkowo zagra w III lidze). 24-letni obrońca spędził na Andersa ostatnie 4,5 sezonu. Na boiskach III ligi rozegrał 100 meczów (3 gole). W HI lidze zostaje także inny wychowanek klubu, Kacper Szaflarski. 21-letni pomocnik trafił do Jaroty Jarocin. W ciągu 1,5 sezonu, Szaflarski rozegrał w barwach Bałtyku 47 meczów w III lidze (1 gol). Po latach na Andersa wraca wychowanek klubu, Radosław Mikołajczak. 34-letni pomocnik, który dołączył z Warty Gorzów (23 mecze i 4 gole w III lidze). Wcześniej był zawodnikiem m.in. Legii Warszawa, Elany Toruń, Stali Stalowa Wola, Radomiak Radom. W sezonie 2017/18 rozegrał 16 meczów (l gol) w II lidze w barwach Gwardii Koszalin. (jak) Najlepszy klub w OOM Jacek Wójcik jacek.wojcik@gk24.pl KOLARSTWO. Zawodniczki Klubu Kolarskiego Ziemia Darłowska przywiozły aż 9 medali z finałów Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży na torze. Rozegrane na torze w Pruszkowie zawody były zarazem mistrzostwami Polski w kategorii juniorekmłodszych. W dorobku kolarek z Darłowa znalazły się 2 złote, 5 srebrnych i 2 brązowe medale. Indywidualnie po mistrzowski tytuł sięgnęła Oliwia Sroczyńska w najbardziej wymagającej konkurencji omnium (wielobój, na który składają się cztery konkurencje). W końcowej klasyfikacji druga lokata przypadła innej darłowiance, Gabrieli Kaczmarczyk. Ponadto siódma była Otylia Kubicka. Drugie złoto KK Ziemia Darłowska wywalczył w konkurencji madison. Triumfowała tu para Sroczyńska - Kaczmarczyk. Wartododać, że także wtej konkurencji klub z Darłowa ustrzelił dublet, bowiem wicemistrzy-niami kraju zostały Kornelia Braun i O. Kubicka! Ekipa Ziemi Darłowskiej spisała się świetnie w Pruszkowie Z podwójnego podium dar-łowianki cieszyły się także w rywalizacji na 2 km. Wicemi-strzynią Polski i OOM została K. Braun, abrązową medalistką O. Kubicka. Pokonała je tylko Maria Klamut (Społem Łodź). Indywidualne srebro wywalczyła także Sandra Schulz, druga w keirinie. Triumfowała tu Natalia Wałecka ze Stali Grudziądz. Na 4. miejscu uplasowała się Aleksandra Patora, a na siódmym O. Sroczyńska. W wyścigu drużynowym na dochodzenie po srebro sięgnęły Braun, Kaczmarczyk, Kubicka i Sroczyńska. Lepiej od nich pojechały tylko zawodniczki Społem Łódź. Z kolei w sprincie drużynowym brąz zdobyła drużyna w składzie Schulz, Patora i Laura Witkowska. Wygrała Stal Grudziądz przed Copernicusem CCC. Medalowych zdobyczy nie przyniósł tylko sprint indywidualny. Na miejscach 4. i 5. uplasowały się Schulz oraz Patora. KK Ziemia Darłowska wygrał klasyfikację klubową OOM przed KTK Kalisz i ALKS Stal Grudziądz. W klasyfikacji województw zachodniopomorskie ustąpiło tylko wielkopolskiemu. ©® Biegacz Andrzej Witczak kończy 64 lata przypomnieć, że A. Witczak swoją przygodę biegową rozpoczynał za namową śp. trenera -legendy słupskiej królowej sportu Ryszarda Ksieniewicza. Pekin, Lizbona, Boston, Los Angeles, Sydney, Tajpej, Paryż, Marrakesz to niektóre miasta, w których startował jako maratończyk. Biegał też na krótszych dystansach (3,10,15 kilometrów oraz w półmaratonie). Słupski biegacz zaliczył 47 maratonów i wszystkie ukończył, zajmując miejsca w czołówce. Każdy bieg kosztował gryfitę sporo wysiłku, ale ten sympatyczny i ambitny zawodnik miał zawsze uzasadnioną satysfakcję po minięciu mety. Obecnie pracuje jeszcze w Irlandii i często odwiedza Słupsk (teraz przebywa w rodzinnym mieście) i spotyka się z kolegami oraz koleżankami, trenerami, działaczami, by powspominać piękne i medalodajne czasy królowej sportu w grodzie nad Słupią. ©® (fen) LEKKOATLETYKA. Wnaszym regionie są bardzo znani sportowcy, o których należy pamiętać i ich wspominać, bo odnosili sukcesy i rozsławiali ziemię słupską nie tylko w kraju, ale i za granicą. Jednym z nich był doskonały biegacz długodystansowy-ma-ratończyk Andrzej Witczak, który dziś (4.08) kończy 64 lata. Jubilatowi życzymy dużo zdrowia i tradycyjnych stu lat! Z kart historii ten 64-letni mężczyzna ma co wspominać, bo lata 80. i 90. XX wieku to okres największych osiągnięć sekcji lekkoatletycznej Gryfa Słupsk w rywalizacjach drużynowych i indywidualnych. Przypomnijmy, że w 1986 roku i 1987 r. Gryf w klasyfikacji klubowej uplasował się odpowiednio na VII i X miejscu w kraju. Wtedy wgryfowskiej drużynie oprócz A. Witczaka byli między innymi: Jan Huruk, Mariusz Mach, Ryszard Witt, Piotr Po- A. Witczak w latach 80. błocki, Piotr Drwal, Jan Hoło-wienko, Dariusz Rychter, Tomasz Czubak, Wojciech Kał-dowski, Stanisław Witek, Mirosław Witek, Adam Szanowicz, śp. Benedykt Michałowski, Mirosław Szybowski, Mieczysław Szpak, Lidia Bierka-Frank, Krystyna Zgierska, Ewa Prusak-Rychter, Jadwiga Puziarska, Bożena Indrzycka-Niaz. Trzeba