MAGAZYN Kazimierz Marcinkiewicz. Premier, o którym wszyscy chcieliby zapomnieć • Grób Haralda Sinozębnego na Wolinie. Odkrycie, czy udany PR • Losy obrazu „Bitwa pod Grunwaldem" PLUS TELEMAGAZYN z programem TV oraz „Gray Man" z Ryanem Goslingiem w roli głównej Głos Pomorza Piątek 15.07.2022 Nr 163 (4711) Nakład: 18.120 egz. Bezpieczeństwo: Uwaga na oszustów! Słupska policja apeluje o ostrożność str.3 Słupsk. Przychodnia po remoncie zaprasza J ' pacjentów na badania www.gp24.pl r '_ Cena 4,60 zł (w tym 8% VAT) str. 5 Dziś w „Głosie" Primum non solvere. Lekarz przez lata nie chciał płacić za swoje wędy Wydarzenia Kraj: Wakacje kredytowe z podpisem prezydenta RP Andrzeja Dudy str. 6 Kluki nie chcą kostki brukowej. Remont drogi z petycją mieszkańców str. 4 NrlSSN 0137-9526 770137 Nr indeksu 348-570 conco III 952053 Miliony złotych dla regionu Piotr Muller: - Cieszy mnie fakt, że mój region dzięki rządowym funduszom może kontynuować wyrównywanie szans w małych miejscowościach str. 4 TERAZ DO WYGRANIA 500 jMILIONÓW GRAJ W PUNKTACH LOTTO f NA L0TT0.PL DRUGA STRONA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 15.07.2022 TYDZIEŃ Z NASZĄ GAZETĄ PONIEDZIAŁEK • Relacja z meczu Pogoń - Widzew w I kolejce Ekstraklasy WTOREK Gzy po żniwach stanieje żywność? Nasza analiza ŚRODA Te dziecięce chorob CZWARTEK PIĄTEK * Kryminalno-polityczny epizod 22 lipca - jak ZSRR po wojnie 1 z realiów XVI-wiecznej Polski chciał zawładnąć Polską ZAMÓW PRENUMERATĘ: tel 94 3401114, mail: prenumerata.gdp@polskapress.pl, prenumerata.gp24.pl Wakacyjne zajęcia dla dzieci z Ukrainy i Polski w Ustce Olimpia Dudek Ustka W Szkole Adventure odbywają się Międzykulturowe Warsztaty Wakacyjne dla dzieci z Ukrainy i Polski - Chcemy, żeby w tym trudnym czasie, dzieci miały w okresie wakacji czas beztroski, odpoczynku i integracji -mówi Katerina, instruktorka z Ukrainy. To są niezwykłe zajęcia. Tutaj dzieci odkrywają swoje talenty: kulinarne, pisarskie, plastyczne i sportowe. Mamy też naukę języka polskiego i ukraińskiego - dodaje Kasia -instruktorka z Polski. Dzięki grupie kobiet działających przy Fundacji Kaszubskie Słoneczniki, dzieci miały okazję wspólnie odkrywać nowe smaki na warsztatach kulinarnych. Pod okiem instruktorek pichciły piel-mieni, pizzę, zapiekanki i ciasteczka z owocami. Realizowały się także artystycznie malując na szkle oraz rozwijały umiejętności lingwistyczne tworząc legendy o Ustce w języku polskim. Wreszcie - hartowały sportowego ducha podczas gier i zabaw na świeżym powietrzu w Ogrodach Beni. Dzieci zapoznały się także z historią Ustki i różnymi, ciekawymi zabytkami. Odwiedziły us- Wyrazy głębokiego współczucia oraz słowa wsparcia i otuchy Pani Katarzynie Fałkowskiej z powodu śmierci składają Właściciele i pracownicy firmy Indeka Nekrologi zamówisz tutaj: Słupsk, ul. Henryka Pobożnego 19, 59 848 8103 Koszalin, ul. Mickiewicza 24,94 347 3511 Szczecin, bo.gs24@polskapress.pl, 697 770190 Szczecinek, bo.gk24@polskapress.pl, 94 347 3516 Stargard, wieslawa.sowa@polskapress.pl, 670 770191 reklama.slupsk@polskapress.pl Wakacje dla dzieci z Ukrainy i Polski 12 godzin i wybiegany nowy rekord Polski tecką lodziarnię oraz wspaniale bawiły się w Parku Linowym. Po pełnych atrakcji dniach uczestnicy warsztatów raczyli się przygotowaną przez siebie lemoniadą, a także słodkimi owocami. Podczas warsztatów dzieci otrzymują posiłki -II śniadanie i przepyszny obiad. Wspaniała, ciepła i serdeczna atmosfera sprzyjają integracji polsko - ukraińskiej. Uśmiechy widoczne codziennie na buziach dzieci sprawiaj, że Organizatorzy Warsztatów - Fundacja Kaszubskie Słoneczniki - już myśli o kolejnych twórczo - integracyjnych inicjatywach. ©® LOTTO 1X07.2022, GODZ. 21.50 Multi Multi: 5,10,11,14,20,23, 26,32,33,34,49,50,53,55,59, 61,64,67,77,78, Plus 55 Extra Pensja: 14,18,21,29,35+1 Ejftra Premia: 4,21,24,27,34+2 Mini Lotto: 3,8,22,34,40 Kaskada: 2,3,6,10,13,14,16,17, 18,20,21,22 Super Szansa: 2,6,7,7,5,6,6 140072022, GODZ. 14 Multi Multi: 2,5,13,16,18,19, 27,28,29,40,41,42,46,50,52, 59,67,70,71,75, Plus 70 Kaskada: 2,5,8,10,11,13,14,15, 18,20,21,24 Super Szansa: 3,3,4,8,5,2,0 WALUTY 14.07.22 USD 4,8221 (-) EUR 4,8399 (+) CHF 4,9269(+) GBP 5,7338(+) (+) wzrofl ceny w stosunku do notowania poprzedniego, (-) spadek ceny w stosunku do notowania poprzedniego, (0) bez zmian Krzysztof Niekrasz Sport/Lekkoatletyka Małgorzata Pazda-Pozorska w dwunastogodzinnym biegu w Deventer (Holandia), ustanowiła nowy rekord Polski który obecnie wynosi 144 kilometry i 832 metry. Mieszkanka Kobylnicy Małgorzata Pazda-Pozorska to bardzo znana i utytułowana ultra-maratonka świata, która repre-zentuje barwy Akademii Młodego Lekkoatlety Słupsk. Jest sponsorowana przez lęborski Poltarex. Jej trener to Paweł Grzonka. Po prawie półrocznej przerwie od zawodów (powód? -kłopoty oddechowe, pęknięte żebra, covid, angina, zapalenie płuc) Małgorzata Pazda-Pozorska powróciła do biegania. Jej nogi nadal doskonale „kręcą", czyli nabijają kilometry na licznik sportowy. Zawodniczka z Kobylnicy uczestniczyła w dwunastogodzinnym biegu w Deventer (miasto stutysięczne we wschodniej Holandii, w prowincji Overijssel, w pobliżu Apeldoom - do tego miasta holenderskiego często jeździły siatkarki Czarnych Słupsk w latach świetności -dop. K.N.). W holenderskim mieście w głównej roli wystąpiła ko-bylniczanka, która pewnie i zdecydowanie wygrała rywalizację open i w stawce kobiet. Jej osiągnięcie 144 kilometry i 832 metry jest nowym rekordem Polski. Biegano na pętli 0 długości 1300 m w godzinach nocnych do dziewiątej rano. Trzeba podziwiać wielką odwagę i wytrzymałość naszej znakomitej biegaczki, która okazała się poza zasięgiem dla rywali (dotyczy to mężczyzn 1 kobiet). - Tegorocznym startem w Holandii byłam podekscytowana, że spać nie mogłam. Sama nie wiedziałam czego się spodziewać po sobie. Chcąc zrobić dobre przygotowanie przed biegiem dwudziestoczterogodzinnym, który zaplanowany jest na 17 września w Weronie, to postawiłam właśnie na dwunastogodzinny jako sprawdzony schemat z roku2020. W mistrzostwach świata na 100 kilometrów w Berlinie (27.08) niestety nie wystąpię. Musiałam wybrać jeden z tych dwóch startów, ponieważ były zbyt blisko siebie terminami. Mogłabym nie zdążyć się zregenerować, więc wybrałam zawody we Włoszech. Tegoroczny bieg w De-venter podzieliłam sobie na etapy: 50 kilometrów w cztery godziny, 100 kilometrów w osiem godzin i resztę „się dokulać". Trasa była asfaltowa, płaska, oświetlona lampami tylko przy punktach sup-portu, reszta pochodniami z naftą, która męczyła mnie swoim zapachem. Zakrętów było dziewięć. Wiatr dawał wszystkim uczestnikom „popalić" na odkrytej przestrzeni. W nocy było 12 stopni. Tradycyjnie już mocno dopingował mnie mąż Krzysztof, który nie szczędził gardła i oklasków. Do osiągniętego wyniku podchodzę spokojnie i z zadowoleniem. Cieszę się z tego rekordowego wyczynu. Organizacja imprezy na profesjonalnym poziomie - oceniła 40-letnia Małgorzata Pazda-Pozorska, nowa rekordzistka Polski w biegu dwunastogodzinnym. Tej wyjątkowo sympatycznej i znakomitej biegaczce składamy gratulacje i życzymy zdrowia, wytrzymałości oraz kolejnych sukcesów w następnych imprezach na bardzo długich dystansach. Małgorzata Pazda-Pozorska bieganie godzi z pracą zawodową. Na co dzień pracuje jako fizjoterapeutka w Niepublicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej -Centrum Rehabilitacji w Słupsku. To też wspaniała promocja dla jej pracodawcy. Małgorzata Pazda-Pozorska przekracza wszystkie założone normy wytrzymałości. Nic dziwnego, że nazywana jest kobietą z kosmosu. Ciągle musi być w ruchu, nie wyobraża sobie monotonnego życia. Rodzina i przyjaciele są niezwykle dumni z wyczynów Małgorzaty Pazdy-Pozorskiej. W poniedziałek (18 lipca) o godz. 18 odbędzie się spotkanie z Małgorzatą Pazdą-Pozor-ską, a podczas niego będzie promocja książki „Żyć jakby nie było jutra", która poświęcona jest utytułowanej ultra-maratonce. Wszystkich chętnych zapraszamy do Gminnego Centrum Kultury i Promocji przy ul. Wodnej 20/4 w Kobylnicy. Na miejscu będzie można kupić ciekawe wydawnictwo. ©® Małgorzata Pazda-Pozorska na trasie po nowy rekord Polski Małgorzata Pazda-Pozorska z mężem Krzysztofem podczas zwiedzania Deventer Głos Dziennik Pomorza Piątek, 15.07.2022 3 nasz REGION KLUKI Nie chcą kostki brukowej ZDP przygotowuje się do modernizacji drogi w skansenie. Pojawić ma się kostka brukowa zamiast asfaltu. Mieszkańcy nie chcą takich zmian Str.4 SŁUPSK Przychodnia po remoncie Dużego remontu doczekała się przychodnia mieszcząca 2 się przy ulicy Wileńskiej. | Odnowiono wnętrza, chcąc S zapewnić większy komfort * pacjentom i pracownikom S Str.5 Politechnika Koszalińska wzotmcrwo.TU.KOSZAUM.ri WYDZIAŁ ARCHITEKTURY I WZORNICTWA • Architektura Wnętrz • Wzornictwo Will.TU.KOSZAUN.PL WYDZIAŁ ELEKTRONIKI I INFORMATYKI • Elektronika i Telekomunikacja • Informatyka TU,KOSZAUN»PIAVH WYDZIAŁ HUMANISTYCZNY • Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna • Europeistyka • Filologia Angielska/Germańska • Pedagogika • Politologia 2.0 TU.KOSZAUN. FILIA W SZCZECIN KU • Inżynieria i Automatyzacja w Przemyśle Drzewnym tu.koszalin.pl TU*KOSZAUN,Pl/WM WYDZIAŁ MECHANICZNY • Bioanalityka Chemiczna • Energetyka • Inżynieria Biomedyczna • Mechatronika • Mechanika i Budowa Maszyn • Technologia Żywności i Żywienie Człowieka • Transport • Zarządzanie i Inżynieria Produkcji T1I.KOSZAUN, WYDZIAŁ NAUK EKONOMICZNYCH • Ekonomia • Finanse i Rachunkowość • Logistyka • Turystyka i Rekreacja • Zarządzanie TU,KOSZAUN,Pl/WILSIG WYDZIAŁ INŻYNIERII LĄDOWEJ, ŚRODOWISKA I GEODEZJI • Budownictwo • Geodezja i Kartografia • Geoinformatyka • Inżynieria Środowiska • Ochrona Klimatu NOWOŚĆ • Sieci i Instalacje Budowlane f PolitechnikaKoszalin @ politechnikakoszałinska f BiuroKarieriPromocjiEdukacjiKoszalin rekrutacja na studia: irk.politechnika.koszalin.pl Uwaga na oszustów! Policja apeluje o ostrożność Wojciech Lesner Bezpieczeństwo Metoda „na wnuczka" i „na policjanta" to nadal skuteczne sposoby oszust ów na wyłudzanie pieniędzy od osób starszych. Przestrzegajmy ich pized podejrzanymi osobami i telefonami Do naszych bliskich mogą również wydzwaniać osoby podszywające się pod członków rodziny, prosząc o pieniądze. Popularną wśród oszustów praktyką jest także podawanie się za pracowników m.in. firm inwestycyjnych, które nakłaniają naszych dziadków czy rodziców do pobierania fałszywych aplikacji umożliwiających rzekome inwestowanie np. w kryptowaluty. Jak informuje policja, działania wyłudzaczy daje się coraz częściej udaremniać. - Działania prowadzone przez funkcjonariuszy przynoszą efekt i coraz więcej osób informuje mundurowych o tym, że nie dały się oszukać - mówi sierż. szt. Jakub Bagiński, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Słupsku. Oszuści jednak zaczęli stosować nowe metody. - Zdarzają się sytuacje, kiedy starsza osoba odbiera telefon od rzekomego „policjanta" z prośbą o pomoc w zatrzymaniu oszustów działających metodą na tzw. wnuczka i sama przekazuje oszustom informacje na temat swoich oszczędności i wartościowych przedmiotów, które posiada w domu. W ostatnim czasie, aby uwiarygodnić swoją historię, oszuści dzwonią do seniorów w środku nocy i infor- osób starszych (i nie tylko) sprawia, że ofiar oszustów jest mniej. - Z policyjnych informacji wynika, że coraz więcej osób jest świadomych zagrożenia. Dzięki temu często przestępcom nie udaje się oszukać kolejnych osób, do których telefonują oszuści próbujący wyłudzić pieniądze. Dlatego jeśli trafimy na artykuł albo zadzwoni do nas osoba podająca się za pracownika firmy inwestycyjnej i będzie mówiła o możliwości szybkiego i łatwego zysku, a tym bardziej będzie nakłaniała do zainstalowania aplikacji ułatwiającej kupno i sprzedaż kryptowaluty, zachowajmy czujność. Zanim zaczniemy inwestować, sprawdźmy wiarygodność fumy i dokładnie zapoznajmy się ze wszystkimi zasadami inwestycji - apeluje Bagiński. Mimo to, starajmy się uczulać naszych bliskich na możliwe działania wyłudzaczy, nieostrożność bowiem może doprowadzić do tragedii. - Pamiętajmy, że zasada ograniczonego zaufania do nie-znajomych obowiązuje nie tylko dzieci. Dorośli często o niej zapominają, stając się ofiarami własnej łatwowierności i braku rozwagi. Oszuści wykorzystują ufność oraz dobre serce osób, które nie potrafią odmówić pomocy w trudnej sytuacji. Niespodziewane telefony osób podających się za policjantów, od dawna niewidzianych wnuków, siostrzenic czy kuzynów, pracowników banków czy doradców finansowych nie muszą zakończyć się naszą finansową porażką albo utratą pieniędzy - mówi rzecznik. ©® mm****" i Słupska policja apeluje: uświadamiajmy naszych bliskich i przestrzegajmy ich przed podejrzanymi osobami i telefonami mują o konieczności nagłej pomocy członkowi rodziny, który uległ poważnemu wypadkowi albo sam spowodował zdarzenie drogowe - przestrzega Bagiński. - Oszuści wykorzystują nowe metody działania i próbują wyłudzić, nie tylko od osób starszych, oszczędności całego życia. Telefon z informacją o możliwości szybkiego wzbo- gacenia przez inwestycję np. w kryptowalutyjest zachętą dla wielu osób. Możliwość łatwego zarobienia pieniędzy sprawia, że na dalszy plan odsuwamy zasadę ograniczonego zaufania i powierzamy nasze pieniądze „głosowi w słuchawce", który okazuje się oszustem - dodaje. Na szczęście działania policji i coraz większa świadomość 4 • WYDARZENIA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 15.07.2022 Miliony złotych trafią do regionu mysku Wielkim, Borowym Młynie i Świeszynku. Gmina Czarna Dąbrówka otrzyma 3 min 920 tys. zł na rozbudowę i przebudowę szkoły w Jasieniu. Gmina Trzebielino otrzyma 2 min 940 tys. zł na przebudowę szkół w Trzebielinie i Suchorzu. Gminie Parchowo przyznano 2 min 842 tys. zł na przebudowę drogi Żukówko-By-lina. Gmina Studzienice otrzyma 1 min 250 tys. zł na rozbudowę i budowę dróg w Półcznie i So-minach i kolejne l min 250 tys. na remont dróg w Ugoszczy i Skwierawach. Gmina Lipnica otrzyma 2 min 350 tys. zł na przebudowę i rozbudowę dawnej szkoły w Borzyszkowach na świetlicę wiejską. Gminie Kołczygłowy przyznano l min 900 tys. zł na przebudowę dróg. Gminie Borzytuchom przyznano l min 800 tys. zł na budowę oświetlenia ulicznego. Gminie Bytów przyznano 1 min 274 tys. zł na modernizację boiska w Gostkowie. ©® Alek Radomski/Andrzej Gurba Region Wczoraj ogłoszono wyniki trzeciej edycji rządowego programu inwestycji w ramach wsparcia dla terenów, gdzie funkcjonowały PGR-y. Pieniądze trafią na remonty i budowę infrastruktury. Trzecia już edycja Rządowego Programu Inwestycji Strategicznych umożliwi realizację ważnych przedsięwzięć w regionie. W powiecie słupskim, który stracił na likwidacji PGR-ów, program ma przełożyć się na rozbudowę dróg, zakup autobusów czy remont budynków jednostek OSP. Region otrzymał niespełna 26 milionów złotych. Na co konkretnie zostaną przeznaczone środki? Największym beneficjentem jest powiat słupski, który na zakup kolejnych autobusów otrzymał 3,9 min zł. Podobna kwota zasili Słupski Związek Powiatowo-Gminny, czyli instytucję zrzeszającą wszystkie samorządu powiatu. Tu, niecałe 4 min zł trafią na cyfryzację usług pu- - Cieszy mnie fakt, że mój region dzięki rządowym funduszom może kontynuować wyrównywanie szans w małych miejscowościach - podkreśla Piotr Muller, poseł ze Słupska i rzecznik rządu blicznych i poprawę infrastruktury wodno-kanalizacyjnej. Budowa sieci kanalizacji deszczowej, zbiornika retencyjnego w Krępie Słupskiej oraz modernizacja sieci z przyłączami w Jezierzycach zasili z kolei gminę Słupsk, a 1,9 min zł gminę Kobylnica, która spożytkuje te środki na uzbrojenie terenu w Sycewicach pod za- powiadaną budowę budynków mieszkalnych dla osób o umiarkowanych dochodach. Inwestycji jest więcej. Smołdzino za 1,3 min zł wyremontuje siedzibę tamtejszej OSP, Potęgowo za 2 min zł kupi autobusy szkolne, a gmina Ustka 1,8 min zł zainwestuje w ujęcia wody. Kępice dzięki 2,5 min zł dotacji przebudują infrastruk- turę nad Jeziorem Obłęskim, Główczyce przy identycznej kwocie wsparcia zmienią drogę w rejonie Wolinia, a Dębnica Kaszubska studnie i infrastrukturę drogową. Damnica za sprawą dotacji w wysokości 1.9 min zł wyremontuje drogę między Damnicą a Karżniczką. - Cieszy mnie fakt, że mój region dzięki rządowym fun- duszom może kontynuować wyrównywanie szans w małych miejscowościach - podkreśla Piotr Muller, poseł ze Słupska i rzecznik rządu. - Inwestycje poprawią jakość życia mieszkańców gmin i powiatów popegeerowskich i pozytywnie wpłyną na rozwój naszych najmłodszych obywateli. Wszystkie te działania służą także na rzecz tego, by wyrównać szanse rozwojowe dla mniejszych miejscowości, które były wcześniej zaniedbane przez transformację lat 90. Powiat bytowski Gminy powiatu bytow-skiego i sam powiat otrzymają łączne wsparcie rządu w wysokości około 28 min zł. W tym rozdaniu dofinansowane zadań sięga 98 procent. Największe kwotowo wsparcie otrzyma gmina Miastko, bo 2 min 401 tys. zł na modernizację remizy strażackiej w Dretyniu oraz 1 min 901 tys. zł na modernizację dróg w Chlebowie, Piaszczynie iKamnicy. Powiat bytowski dostanie 4 min zł na remonty dróg w Po- PRACA W HOLANDII TmUE SEZOW 0 IPf WYGODNE (ATRAKCYJNE ZAROBKI tel. 59 822 62 24 edyta.jazdzewska@jobs4work.pl www.jobs4work.pl 11 « POLUB NAS POSIADAMY OFERTY DŁUGOTERMINOWE oraz PRACE SEZONOWE w* Nie chcą kostki brukowej. Remont drogi z petycją mieszkańców Alek Radomski ZDP przygotowuje się do modernizacji drogi w skansenie. Zgodnie z planem na wysokości muzeum pojawić ma się kostka brukowa zamiast asfaltu. Mieszkańcy nie chcą takich zmian. Brak zgody na remont, który ma polegać na zdjęciu asfaltowej nawierzchni i zastąpieniu jej brukiem. Mieszkańcy Kluk nie chcą zmian w sercu miejscowości nie tylko z obawy o zawieszenia samochodów. Ponad trzydzieści osób podpisało się pod wnioskiem do Zarządu Dróg Powiatowych, w którym obok zużywania się aut pada argument o możliwym pękaniu budynków, które nie mają fun- damentów. Uważają, że w Klukach bruk się nie sprawdzi ze względu na fakt, że wieś usadowiona jest na podmokłych, torfowych terenach. - Fajnie, jak się na to wszystko patrzy z boku - mówi Tadeusz Pietkun, mieszkaniec Kluk. - Ale drogi z kamienia były budowane dla wozów drabiniastych, a nie dla rowerów i wózków dziecięcych. Po kostce będę musiał jeździć. Pewnie z tego powodu nie umrę, ale jakichś wibracji dostanę. Zarząd Dróg Powiatowych tłumaczy, że bruk nie zostanie ułożony na całym, kilometrowym odcinku, ale na fragmencie, który ma zostać zmodernizowany. - Istniejący chodnik i asfaltowa nawierzchnia wykazują oznaki zużycia i wymagają przebudowy - przyznaje Paweł Bojkowski, zastępca dyrektora Zarządu Dróg Powiatowych. -Po przebudowie, wjeżdżając od strony Smołdzina, będzie odcinek bitumiczny o szerokości sześciu metrów, a na wysokości muzeum o nawierzchni kamiennej i dalej znów bitumiczny. Modernizacją objęte mają być też ciągi piesze. Miejscowość zyska nowe chodniki i zjazdy na posesje. W praktyce chodzi o kilometrową inwestycję, na którą ZDP złożył wniosek do Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg Lokalnych i wsparcie otrzymał. Aktualnie zadanie jest na etapie przygotowywania przetargu, którego zakres może ulec zmianie po konsultacjach z mieszkańcami. Remont zakłada też wycinkę przydrożnych drzew. ZDP wystąpił już o pozwolenie. ©® Burmistrz Miastka stosownie do art. 35 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2021 r., poz. 1899 ze zm.) informuje, że na tablicach ogłoszeń tut. urzędu oraz na stronie http:/ www.bip.miastko.pl/ zamieszczone zostały na okres 21 dni wykazy nieruchomości przeznaczonych do dzierżawy: - działka numer 69/1 o pow. 11.0197 ha, położona w obrębie WaWowo, gm. Miastko, z przeznaczeniem na cele rolne, - działka numer 103 o pow. 0,5521 ha, położona w obrębie Miłocice, gm. Miastko, z przeznaczeniem na cele rolne, - działka numer 119/6 w części o pow. 15 m2, położona w obrębie Świerzenko, gm. Miastko, z przeznaczeniem na cele składowe. Gros Pomorza Gotuj się na sobotę gp24.pl Głos Dziennik Pomorza Piątek, 15.07.2022 WYDARZENIA • 5 Przychodnia już po remoncie. Zaprasza pacjentów na badania Wojciech Lesner Zdrowie Dużego remontu doczekała się popularna wśród słupsz-czan przychodnia przy uL Wileńskiej w Słupsku. Odnowiono wnętrza, chcąc zapewnić większy komfort pacjentom i pracownikom Teraz jest tam Powiatowy Zakład Usług Medycznych, kiedyś była to przychodnia kolejowa. Budynek stopniowo zmieniał swoje oblicze przez ostatni czas. Teraz renowację przeprowadzono wewnątrz. Przede wszystkim jest jaśniej, wyremontowano toalety, wstawiono barierkę w wąskim przejściu do punktu pobrań. - Dbamy o budynek i jakość obsługi pacjenta. Zmieniamy się dla pacjenta, podnosimy komfort i teraz, po takim kapitalnym remoncie zapraszamy do obejrzenia tej nowej odsłony punktu przy ulicy Wileńskiej - mówi Iwona —» Wyremontowane zostały m.in. pomieszczenia punktu pobrań wraz z całym zapleczem Nierzwicka, kierownik Laboratorium Diagnostyka w Słupsku - Wcześniej została założona klimatyzacja, teraz zamontowano nowe oświetlenie. Jeśli chodzi o funkcjonalność, teraz jest pracownikom wygodniej, staramy się też aby kolejki były jak najkrótsze. W przychodni znajdziemy też dobrze znany niektórym pacjentom wynikomat, placówka natomiast zachęca do wykonywania darmowych badań w ramach przedłużonego przez Ministerstwo Zdrowia programu Profilaktyka 40+. Aby uzyskać skierowanie na takie badania (będąc osobą powyżej 40 roku życia, bądź kończącą 40 lat w tym roku), wystarczy wypełnić ankietę na Internetowym Koncie Pacjenta lub zarejestrować się przez infolinię pod numerem 227353953. - Korzystając z programu, można uzyskać dość duży pakiet badań. Jest to taka typowa profilaktyka. Bardzo ją polecamy. Staramy się dotrzeć do kogo możemy, ale do tej pory wielu ludzi mówiło, że nie słyszało o czymś takim, a to jest duża pula badań przekrojowych - opowiada Iwona Nierzwicka. - Oprócz badań laboratoryjnych, czyli pobrania krwi, jeszcze są pomiary antro- pometryczne, czyli ważymy i mierzymy pacjenta - wymienia. O rozwoju przychodni opowiada również jej prezes, Kazimierz Czyż: - Pacjent ma tutaj wszystko na miejscu - podkreśla. - Remontujemy bez przerwy, ostatnio zrobiliśmy dach, zrobiliśmy elewację z przodu, robimy elewację z tyłu. Budynek jest coraz ładniejszy, ale cały czas pamiętamy o tym, żeby go dostosowywać do potrzeb pacjenta. Chodzi o to, żeby pacjent był zadowolony - przychodzi, załatwia, wychodzi i jest okej. Do ideału brakuje już niewiele, a przychodnia może zyskać kolejne elementy usprawniające pobyt pacjenta. - Jeździmy jeszcze starą windą, ale chcemy ją wymienić. To byłoby dopełnienie całej inwestycji - mówi Kazimierz Czyż. - Wciąż szukamy jednak wykonawców - dodaje z ubolewaniem. ©® PARTNER WYDANIA EMKA S.A. ^EMKA WGM-7 Zadzwoń pod numer 662 260 056 i podpisz umowę na odbior odpadów medycznych. 6 Głos Dziennik Pomorza Piątek, 15.07.2022 POLSKA i ŚWIAT KRÓTKO WARSZAWA „Diablo" narzeka na jedzenie Krzysztof „Diablo" Włodarczyk tydzień temu wyszedł z więzienia, w którym przebywał drugi raz za ten sam czyn: jazdę samochodem bez prawa jazdy. Włodarczyk chciał odbyć karę w systemie dozoru elektronicznego, ale sąd się na to nie zgodził i „Diablo" do zeszłego tygodnia przebywał w zakładzie karnym. Wyszedł i udzielił wywiadu „Super Expressowi". Pytany o to, jakie ma wspomnienia z więzienia, zaczął narzekać POMORZE Trąby wodne nad Bałtykiem W ostatnich dniach zmienna pogoda spowodowała występowanie nad Morzem Bałtyckim niezwykłego zjawiska, jakim są trąby wodne. W sumie na południowym i środkowym Bałtyku zaobserwowano około 20 morskich tornad! Trąba wodna to odpowiednik trąby lądowej, z tym wyjątkiem, że występująca nad akwenem. UKRAINA Atak rakietowy na Winnicę -Co najmniej dwie osoby zginęły, a osiem zostało rannych w czwartek rano w rosyjskim ataku rakietowym na Winnicę w środkowej części Ukrainy - przekazał komendant ukraińskiej policji Ihor Kłymenko. Jedną z ofiar jest małe dziecko. W miasto w centralnej Ukrainie uderzyły co najmniej trzy rosyjskie rakiety. W wyniku eksplozji wybuchł pożar. „Codziennie Rosjanie przeprowadzają ataki na cywilów, zabijają dzieci i kierują rakiety na obiekty cywilne. Jak to nazwać, jeśli niejawnym aktem terroru?" - napisał na Facebooku prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski. Marcin Koziestański OŚWIĘCIM Mija 75 lat od powstania na terenie byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego i zagłady Państwowego Muzeum Auschwitz--Birkenau. Tego chcieli byli więźniowie, uznając, że ślady i to miejsce zbrodni ludobójstwa nie może zostać zapomniane. Prace nad utworzeniem placówki rozpoczęły się pod koniec1945roku, kiedy władze sowieckie zaczęły przekazywać tereny dawnego KL Auschwitz administracji polskiej. 99 Nie ma żadnego dramatu kadrowego wśród nauczycieli Ruch kadrowy jest taki sam, jak w zeszłym roku Przemysław Czarnek, ministeredukacji i nauki na gastronomię. - Co jest napisane w menu, to jedno wielkie oszustwo. Nie ma nawet jednej dziesiątej tego! Oczywiście są ziemniaki, ale rozgotowane lub mocno nawodnione. Dopóki są ciepłe, kilka kęsów można złapać, ale tak to się nie nadaje -dodał. Jak przyznał, „dożywiał się z zewnątrz". - Dożywiałem się. Gdybym nie miał pomocy z zewnątrz, to byłaby tragedia - podsumował Włodarczyk. Małgorzata Puzyr Wakacje kredytowe z podpisem prezydenta Andrzeja Dudy Małgorzata Puzyr, PAP Warszawa Prezydent Andrzej Duda w Belwederze podpisał ustawę wprowadzającą wakacje kredytowe dla osób. które zaciągnęły kredyty w polskiej walucie na własny cel mieszkaniowy. Sejm w miniony czwartek poparł większość poprawek Senatu do ustawy dotyczącej tzw. wakacji kredytowych i zwiększenia o 1,4 mld zł środków na Fundusz Wsparcia Kredytobiorców. Następnie ustawa trafiła do prezydenta. Zgodnie z nią kredytobiorcy, którzy zaciągnęli kredyty w złotych polskich na własny cel mieszkaniowy, będą mogli od sierpnia korzystać z tzw. wakacji kredytowych. W czwartek w Belwederze podpis pod ustawą złożył prezydent Andrzej Duda. Ustawa z dnia 7 lipca br. o finansowaniu społeczno-ściowym dla przedsięwzięć gospodarczych i pomocy kredytobiorcom daje osobom spłacającym kredyt na mieszkanie możliwość skorzystania z tzw. wakacji kredytowych, a także zwiększa o 1,4 mld zł środki Funduszu Wsparcia Kredytobiorców. Ponadto wydłuża z 31 lipca do 31 października działanie tarcz antyinflacyjnych. Podczas uroczystości podpisania ustawy w Belwederze prezydent wskazał, że „nie była to łatwa ustawa", bo w trudnych czasach trzeba było podjąć zdecydowane decyzje dotyczące rynku finansowego i funkcjonowania banków w kontekście funkcjonowania gospodarstw domowych. - Ustawa o finansowaniu społecznościowym dla przedsięwzięć gospodarczych i pomocy kredytobiorcom powstała w trudnych czasach. Wzbudziła wiele dyskusji, ale podkreślam, że ten projekt znalazł poparcie większości -powiedział prezydent. - Okres wejścia w życie ustawy to 14 dni. Termin podpisana jest szybki, bo chciałem, aby weszła ona w życie przed począt- kiem sierpnia - podkreślił Andrzej Duda. Zgodnie z ustawą wakacje kredytowe pozwolą na odroczenie spłaty kredytu hipotecznego udzielonego w polskiej walucie łącznie przez 8 miesięcy: po 2 miesiące w trzecim i czwartym kwartale tego roku i po 1 miesiącu w każdym z czterech kwartałów przyszłego roku. Okres kredytowania wydłuży się o liczbę miesięcy, kiedy skorzystało się z zawieszenia spłaty kredytu. Będą one przysługiwać kredytobiorcy w stosunku do tylko jednej umowy zawartej w celu zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych. Będzie można z nich skorzystać niezależnie od daty udzielenia kredytu hipotecznego. Zawieszenie spłaty dotyczy zarówno części kapitałowej, jak i odsetkowej kredytu. Jedyne opłaty, jakie mogą się w tym czasie pojawić, to opłaty ubezpieczeniowe. Ustawa zakłada też wzrost środków przeznaczonych na dopłaty z Funduszu Wsparcia Kredytobiorców. Banki mają do końca roku wpłacić na fundusz dodatkowo 1,4 mld zł. Złożenie wniosku o wsparcie z funduszu będzie możliwe także online. Ustawa przewiduje też prace nad procesem wyznaczenia zamiennika WIBOR. Zamiennik wskaźnika i data jego wprowadzenia zostaną ustalone rozporządzeniem. W przepisach zawarto też zapisy wydłużające działanie tarcz antyinflacyjnych z 31 lipca do 31 października br. W ramach tych tarcz stosowana jest niższa stawka VAT na paliwa (8 proc. zamiast 23 proc.), stawka VAT na prąd i ciepło wynosi 5 proc., a stawka VAT na gaz wynosi o proc. Do 0 proc. jest obniżony VAT na podstawowe produkty żywnościowe, nawozy i wybrane środki produkcji rolniczej. Przedłużono także obowiązywanie obniżki akcyzy na prądy. Ustawa wejdzie w życie po upływie 14 dni od ogłoszenia. Zapisy dotyczące tarcz antyinflacyjnych zaczną obowiązywać 31 lipca br. Kiedy szczyt inflacji i możliwość obniżki stóp procentowych? Glapiński przedstawia prognozy Anna Piotrowska, PAP Warszawa Adam Glapiński, prezes NBP, mówi o inflacji i możliwości obniżki stóp procentowych - Szczyt inflacji będziemy mieli w III kwartale bieżącego roku i będzie to ok. 16 proc., zakładając utrzymanie rządowej tarczy antyinflacyjnej. Natomiast w opublikowanej ścieżce centralnej projekcji za- łożono obowiązywanie tarczy do października - poinformował szef NBP, pytany o rozbieżności prognoz dot. inflacji w stanowiskach NBP. Glapiński wyjaśnił, że przed „zakończeniem prac nad projekcją nie było jeszcze wyraźnych deklaracji w sprawie przedłużenia tarczy, które obecnie są potwierdzone przez przedstawicieli rządu". W jego ocenie, zakładając utrzymanie rządowej tarczy antyinflacyjnej w horyzoncie projekcji, „inflacja CPI będzie stopniowo się obniżać, począwszy od III kwartału br-WIV kwartale 2023 r. inflacja osiągnie wówczas 5,5 proc., a w IV kwartale 2024 r. - 3,5 proc. - dodał szef NBP. Zaznaczył, że wyniki te zależą „od materializacji przyjętych w projekcji założeń, w tym także od sposobu i terminów wycofywania poszczególnych rozwiązań tarczy". Pytany o to, jakiej podwyżki stóp procentowych można się spodziewać na wrześniowym posiedzeniu RPP, odpowiedział: „Jeżeli projekcja będzie się materializować i według dzisiejszej oceny można powiedzieć, że możliwe będzie szybkie zakończenie cyklu zacieśnienia polityki pieniężnej". Według Glapińskiego, w 2023 r., przy spadającym szybko tempie wzrostu PKB, możliwe będą obniżki stóp. polo* AKCJA CHARYTATYWNA STAKO)) Głos Dziennik Pomorza Piątek, 15.07.2022 ARTYKUŁ REKLAMOWY • 7 Wił Przez ból ciężko Ci się poruszać? To Ci pomoże! # # # # # «*#•••#•*» #' * * # • #•••»*•• # # * # # « « • « # * * * • § § § $ » ś ś § # » i' • *•### « * • # # przynieść stawom w :: i i 9 AMMAN ||jp| w. israel JORDAN Wyjątkowa formuła, stworzona przez ojca Alberta z Jerozolimy, może uratować od zaawansowanego bólu kolan, pleców, barków i łokci. Niezastąpiona przy kontuzjach, skuteczna na zwyrodnienia - silna mikstura w kapsułkach skutecznie wspiera stawy, mięśnie i ścięgna nawet w beznadziejnych przypadkach. Chcesz odzyskać sprawność na dobre? To Twoja szansa. Tylko teraz możesz wypróbować ten niezwykły preparat ZA DARMO. .............................sfgtybr?*. stw Metoda, która wspiera zmniejszanie bólu w błyskawicznym tempie Wspaniała nowina: po 108 latach odtworzono recepturę niezwykłej formuły, która zdaniem ekspertów, może działać niezwykle skutecznie i szybko, wesprzeć kręgosłup i poprawić sprawność w rękach oraz w nogach. Wyjątkowy preparat na stawy, stworzony przez szpitalnego zakonnika ojca Alberta z Jerozolimy, wypróbowało już ponad 1,5 miliona osób! Każda z nich potwierdza skuteczność. Fenomenalny środek pomoże Ci; -> Szybko i skutecznie zmniejszyć łupanie w kolanach -> Poprawić sprawność w nogach i rękach Wyprostować i wzmocnić plecy -> Pożegnać ataki rwy kulszowej -> Zredukować migreny wywołane urazami karku Użytkownicy potwierdzają skuteczność Nawet najwięksi sceptycy przyznają, że stosowanie preparatu może uchronić od zaawansowanych problemów. Ludzie z całego świata, którzy już przyjęli darmową porcję zakonnej receptury, ślą podziękowania za lepszą sprawność kończyn, możliwość poruszania się bez bólu, swobodne poruszanie palcami oraz za uwolnienie się od problemów ze stawami. Ty również możesz dołączyć do grona tych wybrańców i ZA DARMO otrzymać profesjonalny środek wspierający stawy ojca Alberta z Jerozolimy. Pomógł on przywrócić sprawność setkom tysięcy ludzi, a jego historia jest równie niezwykła jak działanie. Oto sposób, który wesprze Twoje kości Rok 1911, podnóże góry Skopus w Jerozolimie. Mieszkający tam ojciec Alberto to szpitalnik, który słynie ze swojej sztuki zielarskiej. Potrafi on znaleźć dobroczynne zioła nawet w jałowym, pustynnym terenie. Z najmniejszego, uschniętego listka robi wyciągi tak silne, że natychmiast znika po nich ból, mrowienie i obrzęki. Pewnego dnia, podczas szczególnie żarliwej modlitwy, ojciec Alberto doznaje niezwykłej wizji. Ukazuje mu się postać promieniująca miłością i dobrem, po czym nakazuje, aby ten zebrał wszystkie swoje medyczne księgi i wrócił do Europy Znajdziesz tam rośliny, których moc zwiększysz 100-krotnie, zaś one i Twoje przyszłe męczeństwo uratują zdrowie całych pokoleń - mówi. Ojciec Alberto pojmuje, że usłyszał głos Pana i niezwłocznie wyrusza w podróż. Po drodze doznaje kolejnych objawień i na ich podstawie zbiera szczególne gatunki roślin z 9 krajów europejskich. Tworzy z nich ojciec Alberto mieszankę, która w mgnieniu oka usuwa ze stawów rwący, piekący i kłujący ból. Każdy, kto jej użyje, zyskuje szansę, aby swobodnie chodzić, wstawać, poruszać się i odzyskać dawne życie. Dar miłości ojca Alberta z Jerozolimy Wieści o cudotwórczej miksturze zataczają coraz szersze kręgi, liczby uzdrowionych idą w setki. Wtedy jednak wybucha wojna. Ostatnie doniesienia o ojcu Albercie pochodzą z polowego szpitala leżącego na terenie dzisiejszej Rumunii. Ranni żołnierze i miejscowa ludność wspominają wielkie poświęcenie oraz doskonałą wiedzę medyczną ofiarnego zakonnika. Jednak po nim samym ginie wszelki ślad. Znika też mikstura, którą leczył potrzebujących. Niezwykła formuła na stawy powraca w 2022 roku Przepis na niezwykły preparat, który odnawia maź stawową i reperuje chrząstkę, odnalazł się cudem podczas remontu kapliczki w Karpatach. Być może jeden z wojennych uchodźców zostawił go tam w podzięce za nocleg. Formuła, którą odtworzono na podstawie tamtych zapisków, zdaniem ekspertów jest niezwykle silna i skuteczna, a przy tym nie otępia, nie podrażnia żołądka, a co najważniejsze - wspiera usuwanie stanów zapalnych ze stawów. I to bez względu na ich przyczynę! IStFfflMI stosujących miksturę ojca Alberta z Jerozolimy Ręce powykręcane przez reumatyzm? To już przeszłość Któregoś dnia zagadnęłam sąsiadkę, co takiego zrobiła, że już nie musi chodzić o lasce. Wtedy usłyszałam o miksturze ojca Alberta! Też jej użyłam i teraz czuję się, jakbym dostała nowe ręce. Zdrowe, zwinne, niezawodne. Już zawsze będę za to wdzięczna. Mariola, 691., Szczytno Ty też pozbędziesz się bólu raz na zawsze Zakonnicy szpitalni, którzy uznają ojca Alberta za swojego patrona, na początku 2022 roku wznowili produkcję preparatu. Zaświadczają oni, że ten środek może stawiać na nogi wiele osób dziennie i pomagać nawet w przypadku tych najdotkliwiej cierpią- Znów mogę normalnie chodzić! Kiedy kilka miesięcy temu miałem poważne problemy z prawym biodrem, myślałem, że normalne życie już się dla mnie skończyło. Ból bywał okropny i miałem coraz większe problemy z poruszaniem się. Chodziłem po różnych specjalistach, bez skutku. Modliłem się o cud i on przyszedł! Wiem na pewno, że to właśnie środek ojca Alberta pomógł mi odzyskać sprawność. Bardzo szybko ból się zmniejszył, a wkrótce znowu mogłem swobodnie poruszać nogami. Teraz czuję się doskonale, a problemy ze stawami to już przeszłość! Bogdan, 571., Elbląg cych. Zgodnie z wolą ojca Alberta zakon chce wspierać jak największą liczbę osób w tej walce. Do naszego kraju wysłano pakiet 100 darmowych opakowań preparatu na odnowę stawów. Jeśli chcesz otrzymać jedno z nich, na dole strony znajdziesz kontakt: Metoda ojca Alberta z Jerozolimy uratuje Twoje stawy - zadzwoń po nią! Pierwsze 100 osób, które zadzwonią do 30.07.2022 r., otrzyma 100% REFUNDACJI OD PRODUCENTA! Zadzwoń: 12 345 29 Pón.-pt. O8:ÓO-20:Ó0; sób. 03:Od:20:OÓ........... _v Zwykłe połączenie lokalne bez dodatkowych opłat. Zadzwoń i zamów produkt do przetestowania ZA DARMO! "Medal przyznany RevitaPharm w programie Konsumencki Lider Jakości - Debiut Roku 2020 8 • WYDARZENIA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 15.07.2022 Zrywają stosunki dyplomatyczne z Koreą Północną Anna Piotrowska, PAP Kijów Korea Północna uznaje sa-mozwańcze republiki w Doniecku i Ługańsku. Jest stanowcza reakcja Ukrainy. Resort poinformował w środę 0 zerwaniu stosunków dyplomatycznych z Koreą Północną w odpowiedzi na uznanie przez ten kraj niepodległości separatystycznych republik w Doniecku 1 Ługańsku. Ministerstwo Spraw Zagranicznych stanowczo potępia decyzję Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej o uznaniu tzw. państwowości tymczasowo okupowanych terytoriów w obwodach donieckim i ługań-skim - głosi oświadczenie na stronie resortu spraw zagranicznych Ukrainy. „Uznajemy tę decyzję jako próbę podważenia suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy ze strony Pjongjangu, jawne naruszenie konstytucji Ukrainy, Statutu ONZ i głównych zasad prawa międzynarodowego. Uznanie przez reżim pół-nocnokoreański 'podmiotowości' rosyjskich reżimów okupacyjnych w obwodach donieckim i ługańskim jest nieważne i nie będzie miało żadnych konsekwencji prawnych oraz nie zmieni uznanych międzynarodowo granic Ukrainy. W odpowiedzi na tak nieprzyjacielski akt Ukraina oznajmia o zerwaniu stosunków dyplomatycznych zKoreańską Republiką Ludowo-Demokratyczną. Kontakty polityczne i gospodarcze z KRLD nie są realizowane ze względu na międzynarodowe sankcje nałożone na ten kraj" - czytamy w oświadczeniu. „Apel Rosji do KRLD o wsparcie w legitymizacji zagarnięcia siłą części ukraińskiego terytorium więcej mówi o toksyczności Moskwy niż Pjongjangu. Rosja nie ma już sojuszników na świecie, z wyjątkiem krajów zależnych od niej finansowo i politycznie, apoziomizolacjiFede-raqi Rosyjskiej wkrótce osiągnie poziom izolacji KRLD. Ukraina będzie nadal jak najostrzej reagować na naruszenia jej suwerenności i integralności terytorialnej" - podkreślił minister spraw Ukraina broni się od 24.02 zagranicznych Ukrainy Dmytro Kuleba. W środę rano Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna ogłosiła, że uznaje separatystyczne republiki „Doniecką Republikę Ludową" i „Ługańską Republikę Ludową" za niepodległe państwa. Są to marionetkowe reżimy podporządkowane Rosji, która jako pierwsza uznała ich „niepodległość". Do dziś oprócz Rosji podmiotowość qu-asi-państw uznawała jedynie Syria. DonieckaRepublikaLudowa - działalność rozpoczęła się 7 kwietnia20i4, kiedy separatyści zajęlibudynek administracji obwodu i rady miasta w Doniecku. Tydzień później aktywiści Doniecłaej Republiki Ludowej przejęli kontrolę nad licznymi budynkami administracyjnymi wMariupolu, Gorłówce, Makie-jewce, Słowiańsku, Kramatorsku i innych miastach. 16 maja 2014 na stanowisko premiera samozwańczej republiki został mianowany przez Radę Najwyższą DNR Aleksandr Borodaj, obywatel rosyjski, generał major rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa.2l lutego 2022 niepodległość republiki została uznana przez Federację Rosyjską. ŁugańskaRepublikaLudowa została ustanowiona 27 kwietnia 2014.11 maja 2014 na jej terenie zorganizowano referendum, ai2 maja 2014 ogłoszono deklarację niepodległości. 24 maja2014Ługańska Republika Ludowa i Doniecka Republika Ludowa podpisały porozumienie o powstaniu Federacyjnej RepublikiNoworosji. W 2015, po podpisaniu protokołu mińskiego i wynikającego z niego zawieszenia broni, funkcjonowanie Federacyjnej Republiki No-worosji zostało zawieszone na czas nieograniczony. 21 lutego 2022 niepodległość republiki została uznana przez Federację Rosyjską. Rosyjska armia na dopalaczach. Wódka, narkotyki, leki Grzegorz Kuczyński Moskwa Ukraiński wywiad donosi o szerzącym się w szeregach rosyjskich pijaństwie i fatalnym wpływie, jaki ma to na kondycję armii agresora. „Stanmoralnyipsychicznyper-sonelu okupacyjnego pozostaje na niskim poziomie, obserwuje się systematyczne spożywanie alkoholu i dezercję. Okupanci skarżą się na nieskuteczność swoich ataków na ukraińskie po-zycje" - czytamy we wtorkowym raporcie dziennym ukraińskiego Sztabu Generalnego. W wojsku rosyjskim panuje powszechne pijaństwo. To z kolei prowadzi do licznych naruszeń dyscypliny i poważnych wykroczeń. Wzrosła liczba nieobecności na stanowiskach służbowych, wypadków z udziałem rosyjskich wojskowych pod wpływem alkoholu, a także przebywania na stanowiskach ogniowych w stanie nietrzeźwym. Okupanci zaczęli też częściej łamać zasady obchodzenia się z bronią strzelecką, co prowadzi do przypadkowych postrzeleń. Z przechwytywanych przez SBU rozmów telefonicznych rosyjskich żołnierzy z bliskimi w Rosji wynika, że „ryba psuje się od głowy". Znaczna część dowódców ma być ciągle pijana, a nawet pojawiać się na pozycjach bojowych w stanie upojenia alkoholowego. Oto fragment W wojsku rosyjskim panuje powszechne pijaństwo. To z kolei prowadzi do licznych naruszeń dyscypliny i poważnych wykroczeń jednej z takich rozmów rosyjskiego wojskowego z żoną: „Z którego pułku wzięli tylu jeńców, co z naszego!? Z 60 czołgów zostało 18! Z sześćdziesięciu! Trafiłem na szefa naszego sztabu - ten w ch** schlany. Dowódca pułku to samo". Rosjanie handlują też częściami zapasowymi do sprzętu wojskowego i częściami uszkodzonych pojazdów wojskowych transportowanych do Rosji w celu remontu. Po drodze znika z nich wszystko, co w miarę wartościowe, choćby akumulatory. Rosjanie sprzedają tolub wymieniają na alkohol. Problem pijaństwa w rosyjskich szeregach jest tym poważniejszy, że niweluje korzyści płynące z podawania żołnierzom środków psychostymulujących i narkotyków w celu podbudowania morale armii. O tym, co dokładnie wstrzykuje się rosyjskim okupantom, można sądzić Znaczna część rosyjskich dowódców ma być ciągle pijana, a nawet pojawiać się na pozycjach bojowych w stanie upojenia alkoholowego po zawartości ich suchych racji żywnościowych, gdzie znajdują się tzw. tabletki witaminowe i napój e witaminowe. Są też zeznania jeńców, że przed walką podawano im piramidon i aminofena-zon. Upojenie alkoholowe i narkotykowe przyjęło taką skalę, że gdy padł rozkaz wycofania wojsk z północnej Ukrainy, dowództwo musiało zastosować terapię masowego wsparcia dla wycofywanych ze strefy walk jednostek. Żołnierze otrzymali też zastrzyk z atropiny, leku stosowanego do łagodzenia ostrych stanów wynikających z silnego zażywania narkotyków. Klub piłkarza podejrzanego o gwałt pozwala mu grać JacK Londyn Klub 29-letniego piłkarza Premier League podejrzanego o gwałt nie zawiesi zawodnika. W poniedziałek w północnym Londynie pod zarzutem zgwałcenia 20-letniej dziewczyny aresztowano piłkarza, grającego w drużynie angielskiej Premier League i reprezentacji swojego kraju. We wtorek zawodnik został zwol- niony za kaucją do sierpnia po przesłuchaniu w związku z dwoma kolejnymi gwałtami w 2021 roku. Nazwa klubu, a także nazwisko 29-letniego piłkarza nie zostały ujawnione ze względów prawnych. Klub piłkarza podejrzanego o gwałt wiedział o sprawie od jesieni ubiegłego roku. Według „The Guardian" klub znając temat, pozwolił zawodnikowi występować w meczach. Domniemany gwałt został zgłoszony londyńskiej policji w sierpniu 2021 roku. W marcu policja wszczęła śledztwowspra-wie tego i innego rzekomego gwałtu na tej samej kobiecie. Kim jest tajemniczy piłkarz podejrzany o gwałt i w jakim klubie występuje? - zastanawia się The Athletic, wymieniając nazwiska trzech zawodników: Masona Greenwooda z Manchesteru United, Yvesa Bisso-umy obecnie z Tottenhamu oraz Benjamina Mendy'ego z Manchesteru City, którzy jednak zostali oczyszczeni z zarzutów popełnienia gwałtów. Nazwa klubu i nazwisko 29-letniego piłkarza podejrzanego o gwałt nie zostały ujawnione AKCJA CHARYTATYWNA ppjmaco O O pociąg DZIĘKUJEMY ZA WSPARCIE marzeń RAZE.M DLA DZIECI DZIĘKUJEMY I | DZIĘKUJEMY ZA WSWkRCIE H ZA WSPARCIE KOSZALIN/ SŁUPSK/ SZCZECIN • tygodnik r Regionow Piątek, 15.07.2022 REGION | SŁUPSK I DARŁOWO Mandaty ostro poszły Smutna historia chorej I Grzegorz Wandas ze w górę. Czy kierowcy ! dziewczyny, która I swojego mieszkania jeżdżą bezpieczniej? str. 12 I pokochała psy str. 13 I zrobił lotnisko, str. 14 GMINA KĘPICE Warcino ma i niebanalną historię, i wiele atrakcji dla turystów str. 18 Primum non solvere. Lekarz przez lata nie chciał płacić za swoje błędy Przez błąd anestezjologa młoda kobieta jest niepełnosprawna. Lekarz długo unikał kary. Wreszcie sprawiedliwość go dopadła str. 10-11 10 • Z WOKANDY Głos Dziennik Pomorza Piątek, 15.07.2022 Katarzynę do łóżka na lata przykuł anestezjolog. Kiedy ojciec walczył o córkę, lekarz chronił swój majątek Mariusz Parkitny Szczecin, Słupsk -Zmiłości do dziecka człowiek wszystko zrriesteipoko- , na wszystkie przeszkody -mówi Jan Kozod^ który dopiero ]x> prawie dwóch dekadach wywalczył pieniądze dla chorej córid. % A walka była koszmarna. Przeciwnikiem zdesperowanego ojca był lekarz. To przez jego błąd pani Katarzyna od szesnastu lat jest przykuta do łóżka. Anestezjolog Wiesław S. z pomocą żony latami ukrywał majątek, aby nie płacić pacjentce i jej rodzicom odszkodowania i renty. O tej historii słyszała cała Polska. Teraz, tylko dzięki determinacji pana Jana, lekarz w końcu oddał pieniądze. Za matactwa w sprawie majątku dostał wyrok bezwzględnego więzienia. Pan Jan w walce o pieniądze na ratowanie córki postawił wszystko na jedną szalę. Musiał zrezygnować z dobrze płatnej pracy. W pewnym momencie groziła im eksmisja, bo rodzina musiała się zadłużyć, aby przeżyć. Porażona w wyniku narkozy Katarzyna Kozodój, słupsz-czanka, była studentką ekologii. Wysportowana, zgrabna, atrakcyjna. Jej życie legło w gruzach 16 lat temu podczas operacji plastycznej w Szczecinie. Anestezjolog uszkodził jej tchawicę. Powietrze dostawało się poza płuca, mózg był niedotleniony, nastąpiło zatrzymanie akcji serca. W efekcie pani Katarzyna ma porażenie kończyn. Jest tylko częściowo świadoma. Leży na specjalnym łóżku, które kosztowało kilkanaście tysięcy złotych. Specjalny podnośnik to wydatek ponad 20 tysięcy złotych. - To podnośnik do podnoszenia córki. Kasia ma specjalną kamizelkę, którą się za-. pina pasami, a my w ten sposób przewozimy ją do wanny. Z kredytów, które brałem, kupowałem sprzęt. Ryzykowałem wszystko dla niej. Wszystko, co miałem, to straciłem. A lekarz żyje na wysokiej stopie, jeździ na wczasy. A my od lat nawet nie byliśmy na ulicy, tylko jak do szpitala ■ % Zdjęcie poglądowe. Już 16 lat Katarzyna Kozodój nie jest w stanie wrócić do normalnego życia po operacji plastycznej w Szczecinie. Przez błąd lekarza doszło do porażenia rąk i nóg. Kobieta tylko częściowo jest świadoma jedziemy - mówił przed laty Jan Kozodój. Dziś już nie chce po raz kolejny wracać do tamtych wydarzeń. Wieloletnia walka spowodowała jednak, że wie, co chciałby robić dalej. - Chciałbym pomagać osobom, które mają podobne problemy jak my i od lat zderzają się ze ścianą obojętności, cwaniactwa, niejasnych przepisów. Dziś wiem, że to wszystko można pokonać, jeśli ma się w sobie dostatecznie dużo siły i determinacji. Mnie dała je córka i rodzina - mówi. Nadal stara się też odzyskać resztę pieniędzy od kliniki, w której przeprowadzono operację. Od tamtego czasu lecznica kilka razy zmieniała nazwę i formę organizacyjną i nie przyznaje się do odpowiedzialności. Sprawa utknęła w Sądzie Najwyższym, przed którym pan Jan postawił duży dylemat do rozstrzygnięcia. Chodzi o to, czy spółka, która zmienia nazwę i formę, może w ten sposób uniknąć odpowiedzialności. Wyrok sądu może mieć ogromne znaczenie dla tysięcy osób, które procesują się z takimi spółkami. Wyrok, przeprosiny i ugoda Niewiele osób wie, że gdyby nie postawa pana Jana, to lekarz, jego żona i adwokat mogliby dostać surowsze wyroki. Po tym, kiedy w ubiegłym roku anestezjolog w pierwszej instancji został skazany na bezwzględne więzienie, zaproponował ugodę. Oddał pieniądze i przeprosił rodzinę Kozodojów za swoje zachowanie. W zamian pan Jan (jako przedstawiciel córki przed sądem) zadeklarował, że nie chce już, aby rodzina lekarza i adwokat byli dalej ścigani. Sąd odwoławczy przyznał, że gdyby nie ugoda, wnioski prokuratury o zaostrzenie kar byłyby zasadne. -(...) W znaczącej mierze zasadna była apelacja wywiedziona na niekorzyść oskarżonych. Można wręcz ryzykować stwierdzenie, że brak zmiany istotnych okoliczności po wydaniu przez Sąd Rejonowy zaskarżonego wyroku skutkowałby uwzględnieniem nowych zarzutów. Nie można jednak tracić z pola widzenia owych okoliczności. Zresztą przepis Kodeksu karnego wprost nakazuje przy wymia- rze kary uwzględnienie pozytywnych wyników mediacji przeprowadzonej pomiędzy pokrzywdzonym a sprawcami i zawartej przez nich ugody. Ta bowiem ostatnia sprawiła, że w znaczącej mierze dług wobec pokrzywdzonej został uregulowany. Faktem jest to, że do zawarcia* owych ugód doszło dość późno i to nie tylko w stosunku do daty czynu, który stał się podstawą zasądzenia od oskarżonego S. stosownych świadczeń na rzecz Katarzyny Kozodój, tym niemniej istotne jest to, że główne świadczenia zostały wreszcie Głos Dziennik Pomorza Piątek, 15.07.2022 Z WOKANDY 11 AUTOPROMOCJA (wraz ze znacznymi odsetkami i innymi kosztami ubocznymi) spłacone, na czym najbardziej wszak zależało oskarżycielowi posiłkowemu - napisał w uzasadnieniu sąd odwoławczy w Szczecinie. Ostatecznie lekarz Wiesław S. został skazany na rok i cztery miesiące bezwzględnego więzienia, a jego żona na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu. Razem z adwokatem, który im pomagał, mają zapłacić po kilkadziesiąt tysięcy złotych grzywny. Dzięki ugodzie sąd odwoławczy cofnął adwokatowi zakaz wykonywania zawodu, który zasądził sąd pierwszej instancji. Wyrok jest prawomocny. Do końca sierpnia sąd peni-tencjarny ma podjąć decyzję 0 formie odbycia kary przez lekarza. Anestezjolog nie chce iść do więzienia. Dlatego złożył wniosek o odbywanie kary w domu - w ramach dozoru elektronicznego. Jak ukrywali majątek Lekarz i jego żona, z pomocą adwokata, latami starali się uniknąć zapłacenia rodzinie Katarzyny odszkodowania 1 renty. Jak to robili? Jedna z metod ukrywania majątku polegała na likwidacji polis na życie Wiesława S. i przekazywaniu pieniędzy na konto bankowe lub na polisy jego żony. W taki sposób w latach 2013-2016 lekarz wydał dyspozycje umorzenia kilku swoich polis, na których miał łącznie ponad 100 tys. zł. Kolejną metodą była spółka, w której próbowali ukryć przed komornikiem swoje nieruchomości. Na konto spółki trafiły też zarobki Wiesława S. Na czele spółki stała żona anestezjologa. Za pośrednictwem tej firmy lekarz świadczył usługi medyczne dla szpitala powiatowego w Gryfinie oraz prywatnych przychodni w Szczecinie. Jego pensję przekazywano na konto spółki. Łącznie prawie 450 tys. zł. Żona lekarza próbowała też przenieść do spółki ich dom jednorodzinny oraz niezabudowaną nieruchomość. 23 lutego 2016 r. sporządziła u notariusza akt notarialny, na podstawie którego wniosła ten majątek aportem do firmy. Spółkę reprezentował adwokat, który był ich obrońcą w procesach o ukrywanie majątku. W efekcie usłyszał zarzuty usiłowania udaremnienia zaspokojenia wierzyciela i został skazany razem z małżonkami S.. Co tym bardziej bulwersujące, to był już kolejny wyrok dla Wiesława S. i jego żony za kombinacje majątkowe. Kilka lat temu zostali skazani za to na kary w zawieszeniu. Ich pomysłowość nie znała granic: a to lekarz przepisał cały majątek na żonę, a to żona pozwała męża do sądu o alimenty, aby całą swoją pensję przekazywał jej i dzieciom, a to wysłała na małżonka komornika, bo niby alimentównie płacił. Żona Wiesława S. wyliczyła, że miesięczne utrzymanie rodziny powinno kosztować męża prawie 20 tys. zł. Tak się złożyło, że to tyle, ile wtamtym czasie wynosiły zarobki lekarza. Czyli komornik znów był bezradny. W końcu do sądu trafił wniosek o obniżenie alimentów, które lekarz płaci żonie. Sąd się na to zgodził i obniżył świadczenie na żonę o połowę. Na liście alimentacyjnej były m.in. wizyty u fryzjera. Komornik zapolował też na samochód lekarza. To brązowy volkswagen touareg z 2011 roku, wyceniony na 128,5 tys. zł (cena nowego to ponad 200 tys. zł.) W pierwszej licytacji cena wywoławcza wyniosła 96,375 tys. zł. Nie było chętnych. Na ostatnią licytację stawiło się aż kilkunastu potencjanych nabywców. Cena wywoławcza spadła do 64,250 tys. zł. Zwycięzca kupił auto po kilku postąpie-niach za około 100 tys. zł. To wszystko były jednak drobiazgi, bo lekarz miał do zapłacenia ponad 1,6 min zł. Bez kary Wiesławowi S. udało się za to uniknąć kary przed sądem lekarskim. W postępowaniu dyscyplinarnym anestezjolog nie został ukarany z powodu przedawnienia. Zgodnie z prawem, postępowanie zakończone wyrokiem musi się zakończyć w ciągu pięciu lat od zdarzenia. Gdy sprawa Wiesława Sz. trafiła na wokandę Naczelnego Sądu Lekarskiego był wrzesień 2011 roku. Czyli trzy miesiące po ostatecznym terminie. Jak ustaliliśmy, lekarzowi w uniknięciu kary dyscyplinarnej pomóg£... bałagan, jaki panował w biurze ówczesnego rzecznika odpowiedzialności zawodowej lekarzy przy Okręgowej Izbie Lekarskiej w Szczecinie. Sprawy na długi czas, zamiast na biurko rzecznika, trafiały do szuflady jednej z pracownic. - Postępowanie dotyczące doktora Sz. odbywało się w okresie, gdy faktycznie takie formalności trwały długo. Często po prostu dokumenty zalegały w szufladach. Od dwóch kadencji rzecznika takie sytuacje nie mają miejsca. Postępowania toczą się szybko i nie dochodzi do przedawnień -mówi prof. Jacek Różański, ówczesny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej Lekarzy w Szczecinie. Wiesław S. nie rozmawia z dziennikarzami. Podczas jednego z procesów zarzucał im, że nie dają mu spokoju i wystają pod jego domem. Złożył nawet wniosek o utajnienie procesu i uzasadnienia wyroku. Sąd się nie zgodził. ©® stronazdrowia.p! Głos Pomorza Gotuj się na sobotę W magazynie „Weekend z rodziną" smaczne domowe przepisy gp24.pl BIELSKO-BIAŁA I BESKIDY W USTCE 15-17 LIPCA 2022 PIĄTEK - 15 lipca 2022 r. Dom Kultury w Ustce, ul. Kosynierów 19 godz. 17.30 - Wernisaż wystawy poplenerowej członków ZPAP w Bielsku-Białej: Patrycja Godula, Joanna Herma-Pasińska, Monika Kilan-Borowska, Aleksandra Nedyńska, Małgorzata Skrzypek, Alicja Wątor i Alan Konopczyński Wystawa czynna do 12 sierpnia 2022 r. Bałtyckie Centrum Kultury w Ustce, ul. Kosynierów 21 godz. 18.00 - Wernisaż wystawy Floriana Kohuta „Strachy polne i pejzaże wiatrem malowane" Wystawa czynna do 12 sierpnia 2022 r. 16 i 17 lipca 2022 czynna w godz. 12.00-19.00. W pozostałe dni w godzinach pracy placówki. SOBOTA - 16 lipca 2022 r. Plaża godz. 09.30 - Zapisy do turnieju godz. 10.00 - XVIII. Międzynarodowy Turniej Siatkówki Plażowej o Puchar Przewodniczącego Euroregionu Beskidy. Promenada godz. 14.00 - Baw się razem z nami - blok zabaw zręcznościowych BBOSiR godz. 15.00 - Grupa Furmana godz. 16.00 - Baw się razem z nami - blok zabaw zręcznościowych BBOSiR godz. 17.00 - Kapela Góralska Rajwach godz. 18.00 - Otwarcie i wręczenie nagród XVIII. Międzynarodowego Turnieju Siatkówki Plażowej o Puchar Przewodniczącego Euroregionu Beskidy godz. 18.30 - Big Band BCK pod kierownictwem Jarosława Grzybowskiego godz. 20.00 - Beskidzka Dyskoteka NIEDZIELA - 17 lipca 2022 f. Herbaciarnia, ul.Marynarki Polskiej 14 godz. 11.00 - „Ustka Strachem Malowana" VII Happening z Artystą Florianem Kohutem. Kościół parafialny pw. Najświętszego Zbawiciela godz. 12.00 - „Góralska Msza Św." kapele góralskie, twórcy ludowi w strojach. Promenada godz. 14.00 - Baw się razem z nami - blok zabaw zręcznościowych BBOSiR godz. 15.00 - Chór Ave Sol godz. 16.00 - Kapela Góralska Rajwach godz. 17.00 - Baw się razem z nami - blok zabaw zręcznościowych BBOSiR godz. 18.00 - Big Band BCK pod kierownictwem Jarosława Grzybowskiego godz. 19.00 - Grupa Furmana godz. 20.00 - Beskidzka Dyskoteka SOBOTA - NIEDZIELA - 16 i 17 lipca 2022 r. Dom Kultury w Ustce, ul. Kosynierów 19 godz. 16.00 - 19.00 - pokazy filmów animowanych dla dzieci - Porwanie Baltazara Gąbki, Pampalini łowca zwierząt, Reksio oraz Bolek i Lolek i inne Promenada Punkt informacji turystycznej, kiermasz sztuki ludowej, spotkanie z maskotką Reksia, prezentacja specjalnego modelu Fiata 126p, beskidzkie koło szczęścia, stoisko gastronomiczne. Bielsko-Biała BESKIDY «•* y Śląskie. POWIAT tYWIf CM [ I lllltófe-- ® : Crt ii"*::?; Organizator zastrzega sobie prawo do zmian w programie. Rill 12 • RAPORT TYGODNIKA REGIONÓW Głos Dziennik Pomorza Piątek, 15.07.2022 Naciskasz na gaz? Chwyć się za kieszeń! Joanna Krężelewska Region Zmwełizowanepn«pisy niebu drogowego obowiązują od pół roku. Efekt? Jeden z re-koidzistów musiał zapłacić 16 tys. złotych mandatu! Aleczy na drogach faktycznie jest spokojniej? Była to pierwsza tak poważna zmiana stawek mandatów od ponad dwóch dekad, l stycznia zaczął obowiązywać nowy taryfikator. Drastycznie podniósł kwoty mandatów za najgroźniejsze, najbardziej niebezpieczne wykroczenia drogowe, związane z przekroczeniem dopuszczalnej prędkości o ponad 30 km/h, wyprzedzaniem w okolicy przejść dla pieszych oraz jazdą na podwójnym gazie. Głosy kierowców, w tym zawodowych, były i po sześciu miesiącach wciąż są podzielone. Bat działa, aie nie na wszystkich - Do końca 2021 roku mandat za przekroczenie prędkości 0 ponad 50 km/h wynosił 500 zł. Teraz o tysiąc złotych więcej. A jeśli ktoś ma wyjątkowo ciężką nogę i na „pięćdziesiątce" jedzie ponad 120 km/h, zapłaci 2500 zł. I to jest prawdziwy bat na nieodpowiedzialne osoby, które nie przewidują chociażby tego, że na terenie zabudowanym na drogę może wybiec dziecko. Że ktoś może się przewrócić - komentuje Józef Tatarski, taksówkarz. - Widziałem już różne sytuacje 1 jeśli ktoś nie ma wyobraźni, czym może skończyć się rajd przez miasto, to wysokie kary go tego nauczą. Z badań postaw i opinii społeczeństwa względem bezpieczeństwa ruchu drogowego, przeprowadzonych na zlecenie Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego W2018 roku, wynika, że aż 82 proc. badanych opowiada się za stosowaniem surowszych kar za przekraczanie prędkości. Z kolei aż 89 proc. osób opowiada się za stosowaniem surowszych kar za nieprawidłowe zachowania kierowców wobec pieszych. - Wysokie mandaty? Ewentualnie mogą nieco zasilić budżet. Nie widzę, by wiele zmieniło się na drogach. W trasie niezmienne grzechy to wyprzedzanie na trzeciego i prędkość. Może nieco spokojniej jest w terenie zabudowanym - wskazuje Marek Cejski, zawodowy kierowca. - fle razy media informowały o kierowcach, którzy pomimo zabranych uprawnień jeżdżą, często po pijaku? Szczerze? Takim typom zabierałbym, oprócz uprawnień, również auta. ZMIANY W TARYFIKATORZE Policjantów na ekspresowej S6 można spotkać m.in. na wysokości zjazdu do miejscowości Borkowice i Dobrzyca. Na dwujezdniowej ekspresówce można rozpędzić się do 120 km/h Na zachodzie piractwa mniej Kilku gagatków mocno odczuło zmianę przepisów na własnej kieszeni. Ale też mocno na to zapracowało. Jak choćby 27-latek, który jechał fordem ulicą Gnieźnieńską w Koszalinie 141 km/h. Mandat - 2500 zł, a do tego 10 punktów karnych i zatrzymane uprawnienia na trzy miesiące. Kolejny, 26-letni rajdowiec, jechał BMW ulicą Połczyńską w Koszalinie w kierunku Ronda Solidarności z prędkością 114 km/h. Uszczuplił portfel o2000 złotych. Rekordzista to 35-letni kierowca forda, który na ul. Gnieźnieńskiej jechał 148 km/h i nie ustąpił pierwszeństwa pieszemu. W sumie dostał 4 tys. zł grzywny i 20 punktów karnych. A że miał już kilka zebranych, stracił prawo jazdy. To jak? Jeździmy bezpieczniej? - Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Dane statystyczne wskazują, niestety, że w porównaniu z ubiegłym rokiem wypadków jest więcej, ale na szczęście zginęło mniej osób. Mniej też jest kolizji - odpowiada kom. Anna Gembala, oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. - Cieszy znaczny spadek przypadków przekraczanej prędkości, szczególnie w powiecie koszalińskim. W całym województwie zachodniopomorskim jest mniej zatrzymanych praw jazdy, również tych za przekroczenie prędkości o 50 km/h w terenie zabudowanym. Świadczy to o tym, że znaczne podwyższenie kwoty mandatów odstraszyło amatorów szybkiej jazdy. W województwie zachodniopomorskim od stycznia do maja ubiegłego roku doszło do302wypadków. W tym roku, w tym samym czasie, było ich o 24 więcej. Zginęło w nich 27 osób, o dwie mniej niż rok temu. Było za to o osiem osób rannych więcej (362). Spadek liczby kolizji o450 (6888 z 7338) można m.in. tłumaczyć tym, że ich uczestnicy rzadziej wzywają policję. Mandat za spowodowanie kraksy teraz boli zdecydowanie bardziej... Weźmy pod lupę prędkość. Faktycznie, na terenie powiatu koszalińskiego za jej przekroczenie ukaranych zostało 2587 kierowców, mniej aż o 36 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. W skali województwa nie jest już tak różowo - od stycznia do maja policjanci z drogówki zatrzymali ponad 38,5 tys. piratów drogowych, zaledwie 0,08 proc. mniej niż rok temu. A prawa jazdy? Za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w mieście od stycznia do maja 2021 roku w woj. zachodniopomorskim uprawnienia straciło 871 kierujących. W tym roku 389. Było mniej mandatów (spadek z niemal 47 tys. do niemal 44 tys.), ale więcej wniosków do sądu o ukaranie (3,2 tys. - niemal 4,3 tys.). - Zapewne to wysokie kwoty za mandaty powodują, że nie wszyscy się z nimi godzą i wolą, by sąd rozpatrzył ich sprawę - wskazuje kom. Anna Gembala. Na Pomorzu hamują w miastach Zaglądamy na teren województwa pomorskiego. Tu statystyki kształtują się nieco inaczej. Od stycznia do maja liczba ujawnionych wykroczeń przekroczenia prędkości wzrosła rok do roku z 50 tys. 139 do 65 tys. 281. Wypadków też było więcej - o 2 (546 - 548), a życie straciły w nich w tym roku 43 osoby, o sześć więcej niż rok temu. Kierowcy zgłosili za to mniej kolizji - spadek z 10 tys. 35 do 8738. Rekordziści? Kilku kierującym nie zabrakło ułańskiej fantazji. Jeden nie zatrzymał się na polecenie funkcjonariuszy. W trakcie ucieczki popełnił kilka wykroczeń, a po zatrzymaniu okazało się, że kierował pod wpływem substancji psychoaktywnej, miał zakaz prowadzenia pojazdów, a jego pojazd nie ma aktualnych badań technicznych ani polisy OC. Łącznie kwota wszystkich nałożonych na mężczyznę mandatów wyniosła blisko 16 tys. złotych. Jak ważny jest aktualny przegląd samochodu, przekonał się sprawca kolizji. Nie miał aktualnego badania technicznego, a sam dowód rejestracyjny był zatrzymany już wcześniej. Łącznie kierujący został ukarany mandatami na kwotę 6 tys. zł oraz 7 punktami karnymi. Pecha miała kierująca samochodem osobowym, która przy wyprzedzaniu zderzyła się czołowo z drugim pojazdem, a oderwane od jej pojazdu koło uderzyło w trzeci pojazd. Została ukarana mandatem w wysokości 5 tys. zł i 6 punktami karnymi. W tym kontekście przypadek kierowcy, który na trasie S7 jechał z prędkością 200 km/h i został ukarany mandatem karnym w wysokości 2500 zł, brzmi zdecydowanie mniej drastycznie. Spójrzmy na iime dane: liczba zatrzymanych praw jazdy za jazdę w obszarze zabudowanym (+50 km/h) znacznie spadła (styczeń-maj 2021 r. -1813; styczeń-maj 2022 r. - 902). To jak, jeździmy bezpieczniej? - Widać zmianę w zachowaniu kierujących. Jeżdżą wolniej, ujawniane przekroczenia prędkości dotyczą tych niższych przedziałów. Zdecydowanie wolniej kierujący jeżdżą w miastach, co widać także w statystykach - akcentuje kom. Joanna Skrent z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. A piesi? - Pieszych przechodzących przez jezdnię można podzielić na dwie grupy. Jedni podnoszą wzrok znad telefonu podczas przechodzenia przez przejście dla pieszych i rozglądają się, drudzy, niestety, tego nie robią, często wchodząc na jezdnię bez upewnienia się, czy kierujący zdąży właściwie Przekroczenie prędkości o 10 km/h kosztuje 50 zł, a do 15 km/h -100 zł. Mandat za przekroczenie prędkości do 30 km/h - 400 zł. Przy przekroczeniu prędkości od 31 do 40 km/h -800 zł, 41-50 km/h -1000 zł; o 51-60 km/h-1500 zł; o 61-70 km/h-2000 zł; o 71 km/h i więcej - 2500 zł. Jeśli kierowca nagminnie łamie przepisy, kwoty te wzrosną dwukrotnie. To oznacza, że za kolejne przekroczenie prędkości 0 71 km/h kierowca zapłaci 5000 zł. Jeśli policjant skieruje wniosek o ukaranie do sądu, sprawca wykroczenia musi się liczyć z grzywną nawet do 30 tys. złotych. Wyższe mandaty obowiązują za niezgodne z przepisami i niebezpieczne wyprzedzanie. Za to wykroczenie kierowca zapłaci 1000 zł. 1500 zł to wysokość mandatu za wyprzedzanie na przejściu dla pieszych. Za nieustąpienie pierwszeństwa osobie, która wchodzi na przejście, trzeba zapłacić 1500 zł. 1 znów - jeśli takie wykroczenie popełnione zostanie po raz wtóry, policjant będzie mógł dwukrotnie zwiększyć wysokość mandatu. Za zignorowanie czerwonego światła na przejazdach kolejowo-drogowych czy opuszczonych półza-pór mandat wyniesie 2000 zł. I tu uwaga - dotyczy to również pieszych, którzy do tej pory mogli być ukarani grzywną w wysokości 100 zł. Jeśli kierowca zostawi pojazd na miejscu przeznaczonym dla osoby z niepełnosprawnością, zapłaci 800 zł. Za jazdę autostradą lub drogą ekspresową pod prąd-2000 zł. Wreszcie - surowiej traktowani są piraci, którzy wsiadają za kółko w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka. Mandat w ich przypadku to 2500 zł. zareagować - odpowiada kom. Skrent. W takim przypadku piesi również muszą liczyć się z mandatem. Korzystanie z telefonu na przejściu może kosztować 300 zł, ale już wchodzenie na przejście na czerwonym świetle - 2000 zł. ©® Głos Dziennik Pomorza Piątek, 15.07.2022 NASZE SPRAWY • 13 N ie dbała o siebie, zapuściła mieszkanie, ale Pelego kochała całym ludzkim sercem Grzegorz Hilarecki Słupsk Dla jednych Pde i Zafiia trafiły do zapuszczonego domu. Dla innych zwierzęta były tam szczęśliwe. Historia tej psiej adopcji w słupskim schronisku nie kończy się happy endem. W tej sprawie nic nie jest takie, jakie na pozór się wydaje. Sprawa odebrania dwóch psów adoptowanych ze słupskiego schroniska bulwersuje w mediach społecznościowych wielu ludzi. Pani Magda, która psy straciła, oskarża schronisko. Marta Śmietanka, kierowniczka prowadzonej na zlecenie samorządów z regionu placówki, oświadczyła, że sprawa została skierowana na drogę postępowania prawnego i opublikowała zdjęcia mieszkania, w którym psy były. Pierwsza strona medalu, czyli zdjęcia Kierowniczka schroniska opublikowała na stronie instytucji oświadczenie. Oto jego część: „W związku z licznymi oszczerstwami i nieprawdziwymi informacjami na temat instytucji schroniska w Słupsku i naszego pracownika ds. adopcji Michaeli, publikowanymi w Internecie przez osobę, która adoptowała ze schroniska 2 psy: Pelego i Za-firę, jesteśmy zmuszeni do sprostowania zaistniałej sytuacji. W celu obrony dóbr osobistych, a także organizacji prowadzącej schronisko dla zwierząt w Słupsku, tj. Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce o/Słupsk, przedkładamy zdjęcia z dnia interwencji". Zamieszczone zdjęcia mieszkania wstrząsnęły internautami. Widać na nich pokój, w którym butelki, sprzęty i śmieci, w tym brudne strzykawki, walają się po całej podłodze. „Jak można funkcjonować w takich warunkach, nie mówię już o opiece nad istotami żywymi" - to jeden z tych komentarzy w sieci, który ciśnie się na usta na widok zdjęcia. Inna słupszczanka napisała dosadniej: „Jak tak można żyć. Biedne pieski... osoba mieszkająca w tym chlewie powinna zgłosić się do psychiatry". Co niektórzy jednak zauważyli, że pokój pokojem, ale psy nie były chore czy zapuszczone. Potwierdzają to też l ■ -"łi# V" Zdjęcia Pelego po tym, jak został zabrany pani Magdzie, trafiły na portal schroniska w części przeznaczonej dla zwierząt szukających nowych domów. Po raz pierwszy pojawiły się tam w 2020 roku - w opisie informowano, że poprzedni właściciel znęcał się nad nim filmy i zdjęcia z okresu, gdy żyły w tym mieszkaniu. W przepisach adopcyjnych zwierząt ze słupskiego schroniska zapisano, że pracownicy mogą wizytować mieszkania osób, które psa czy kota adoptowały. Jeden z punktów regulaminu mówi o tym, że przyczyną odebrania zwierzęcia mogą być złe warunki. Druga strona medalu, czyli depresja Psy straciła młoda słupszczanka. Załamana i zdenerwowana utratą Pelego i Zafiry, a także publikacją zdjęć jej mieszkania, zaatakowała we wpisie na Facebooku pracowników schroniska. Także zapowiedziała skierowanie sprawy do organów ścigania. „Jestem osobą chorą na depresję melancholijną, czyli zasadniczo najgorsze stadium. Od 4 lat jestem pod opieką psychiatry, biorę leki, które trzymają mnie w ryzach, ale nie pomagają. W lutym tego roku doszło do najgorszego załamania, jakie przeżyłam - rozstanie, utrata pracy, mobbing, załamanie nerwowe, batalie sądowe... Zaniedbałam siebie, zaniedbałam mieszkanie, ale psów NIE ZANIEDBAŁAM" -napisała pani Magda. Zadzwoniła też do redakcji „Głosu" i chwytającym za serce głosem tłumaczyła swoją sytuację. - Psy został odebrane bez poinformowania pani prezydent miasta, bez wyroku sądu! Co gorsza, Pele został pokazany teraz na stronie schroniska jako pies do adopcji. Walczę o niego. To pies, który dwa lata żył w schronisku i miał traumę po przemocy... Nikt mu tam nie pomógł, żeby żył normalnie. A wystarczyły trzy miesiące u mnie, żeby ogon znowu miał w górze - opowiada pani Magda. Dlaczego obecność psa jest dla niej taka ważna? - Trzeba go nakarmić, wyprowadzić na spacer, to dla mnie jedyna motywacja, żeby wyjść z domu. Cieszy się na mój widok, słucha, kiedy do niego mówię, przytula się, samo głaskanie go jest kojące -odpowiada. Kobieta bez ogródek opisuje, jak ciężko żyć w depresji i jak ważne dla niej były jej psy. I jak strasznym dniem był ten, w którym jej je zabrano. - Moja mama wtargnęła do mieszkania, a kiedy zobaczyła jego stan, zadzwoniła do schroniska. Przyjechała pracownica biura i zabrała psy prywatnym samochodem - tłumaczy słupszczanka. - Teraz mama żałuje tego zgłoszenia. „Każdy ma swoje zdanie. Schronisko nigdy nie zastąpi DOMU, ani tego czystego, ani tego brudnego" - napisała w sieci pod postem pani Magdy jedna ze słupszczanek. Inny komentarz: „Wystarczy popatrzeć na zachowanie psa, a naprawdę widać, czy jest dobrze traktowany, czy jest szczęśliwy. Czysta klatka szczęścia nie da". Zafiry już nie ma. Pele szuka domu Ta historia nie kończy się happy endem. Zafira cztery dni po odebraniu jej właścicielce została uśpiona. Schronisko tłumaczy to wiekiem psa, który był schorowany od lat i w takim stanie został adoptowany. Nie łączy tego z pobytem zwierzaka w domu pani Magdy. Pele zaś może być oddany do adopcji innej osobie. Co do jego dobrego stanu, wątpliwości pracownicy schroniska nie mają. Barbara Aziukiewicz, szefowa Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Słupsku, które prowadzi miejscowe schronisko: - W tej sprawie nie mogę się wypowiadać, bowiem trafiła do organu nadzorującego, czyli Urzędu Miejskiego w Słupsku. - Ale w tej sprawie najważniejsze wydaje się dobro zwierząt i ludzi. Czy psy zabrane pani Magdzie były w złym stanie? - dopytujemy. - Przepisy są tu jednoznaczne, mamy prawo sprawdzić warunki, w jakich przebywają. Każdy widział zdjęcia mieszkania. Tak, wiem, zdjęcie to jedno, można je zrobić z jednego miejsca. Obiecuję, że wraz z kierowniczką schroniska udamy się do tego mieszkania, sprawdzimy to i porozmawiamy z panią Magdą. Ocenimy, czy Pele może do niej wrócić - tłumaczy pani Barbara. Pani Magda też napisała do ratusza. Prosi o wyjaśnienie sytuacji, w której się znalazła. Znający prawo zaś zauważają, że skoro psy odebrano ze względu na złe warunki, to sprawa powinna trafić do prokuratury. Wniosku do tej instytucji pracownicy schroniska nie wnieśli. ©® 14 • NIEBO KOLEKCJONERA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 15.07.2022 Wielki odlot pana Grzegorza. Zakręcony jak wirnik helikoptera Wojciech Kulig Darłowo Przy składaniu śmigłowca potrafi pracować kilkanaście godzin bez przerwy. Ma już około 170 modeli statków powietrznych. I to wszystko trzyma w jednym pomieszczeniu. W pokoju Grzegorza Wandasa z Darłowa gabloty są dosłownie wypełnione modelami najróżniejszych samolotów i śmigłowców. Ich składanie to nie jedyna jego pasja. Jest też miłośnikiem latania i spotterem, który fotografuje samoloty przelatujące nad miastem. Mirja padła ofiarą wojny, ale u niego na półce stoi Modele kolekcjonuje od kilku lat. Od dawna uwielbia latać samolotami, postanowił więc kupować miniatury wielkich maszyn. Oprócz samolotów pasażer- Składanie śmigłowców przynosi panu Grzegorzowi najwięcej satysfakcji skich, których chyba każdymo-del u niego znajdziemy, na półkach pięknie prezentują się największe modele - śmigłowce. Praca nad nimi przynosi darło-wianinowi najwięcej satysfakcji, W kolekcji ma już: Mi-2, Mi- 8, Mi-14 oraz PZL W-3 „Sokół" w bojowych kolorach. Złożył także model Mil4 PS SAR. - Oryginał przez wiele lat pełnił służbę poszukiwawczo-ratunkową na darłowskim lotnisku, wpisując się w lokalny POLSKIE RADIO Ulubiona au poniedziałek - krajobraz. W 2010 roku został wycofany ze służby i przebazo-wany do Muzeum Lotnictwa w Dęblinie - mówi. Obecnie swój wolny czas poświęca na składanie dwóch śmigłowców W 3RM - Anakonda. To specjalistyczne maszyny przeznaczone do prowadzenia akcji poszukiwawczo-ratowniczej na morzu. Z samolotów w gablotach pana Grzegorza zauważyć można np. model Airbusa A380 - to największy pasażerski samolot świata, który na swój pokład może zabrać nawet 853 osoby. Jest też Boeing C-17 Glo-bemaster III. To ciężki wojskowy samolot transportowy. Wchodzi w skład wyposażenia USAF, RAF, Royal Australian Air Force, a także sił powietrznych NATO. Uwagę zwraca również Boeing E-3 B Sentry, który na dachu ma zamontowany okrągły radar. Boeingi tego typu są powszechnie znane jako amerykańskie AWACS, wykorzystywane do wykrywania nisko lecących obiektów na tle ziemi z odległości ponad 400 km. - Poza tym dumny jestem z modelu Antonowa An-225 „Mrija", czyli największego samolotu transportowego świata, który został niedawno zniszczony podczas działań wojennych niedaleko Kijowa - mówi kolekcjoner. A przypomnijmy, że słynną „Mriję" w oryginale można było zobaczyć także w Polsce. 14 kwietnia 2020 roku samolot przetransportował z Chin na lotnisko F. Chopina w Warszawie materiały medyczne do walki z koronawirusem. Cała kolekcja bardzo szybko powiększyła się do ok. 170 modeli. Każdy nowy zakup to dy- lemat, gdzie go postawić. Pan Grzegorz niedawno dla swojej pasji musiał poprzestawiać niektóre meble. - Samo śmigło ma ponad pół metra średnicy, więc miejsca na taki jeden model musi być wystarczająco dużo. Dla przykładu: śmigłowiec Mi-14 ma prawie 80 cm długości łącznie - podkreśla. Niecierpliwi nie mają szans Budowa Mil4 PS SAR zajęła mu półtora miesiąca, 200 godzin pracy. To wcale nie tak dużo, bo są modele, których składanie zajmuje nawet trzy miesiące. - Bywa tak, że jeśli mam wolny dzień, to potrafię sklejać kilkanaście godzin bez przerwy. Do niektórych rzeczy nie opłaca mi się siadać na dwie czy trzy godziny. Dużo wtedy nie jestem w stanie zrobić, a tylko porozkładam sobie elementy i nie skończę - śmieje się. Zabawa zaczyna się, gdy przesyłka z modelem zostanie dostarczona do domu pana Grzegorza. - Na początek muszę przejrzeć, jakie elementy są do złożenia, i przeczytać instrukcję. Często są w niej dodatkowe informacje, na co uważać, gdzie np. zastosować ciężarki, żeby śmigłowiec nie opadał na ogon. Później jest wycinanie, podklejanie, usztywnianie - wyszczególnia. Uważność i precyzja są jak najbardziej wskazane. - Miałem taki przypadek, że już zamknąłem kabinę pilotów, był tylko mały szyberdach. Śmigłowiec jednak spadł mi ze stołu i urwał się fotel w środku. Na szczęście szyberdach był otwierany i przez niego wycią- gnąłem fotel, nałożyłem klej i wstawiłem go z powrotem -wspomina. Radość latania i fotografowania - Wraz z coraz większą liczbą modeli zacząłem wgłębiać się w szczegóły co do konkretnych statków powietrznych. Postanowiłem je też fotografować, gdy przelatują nad naszym regionem na wysokości kilku lub kilkunastu tysięcy metrów -opowiada Grzegorz Wandas. Z największych samolotów, które udało mu się uchwycić na fotografii, był Antonov -AN 124 „Rusłan" oraz Airbus A 380. Jedno z ciekawszych zdjęć, zrobione kilka lat temu, to przelot dreamlinera prosto z fabryki. Maszyna leciała nad Darłowem w asyście myśliwców F-16. A ile to wszystko kosztuje? Pan Grzegorz modele wyszukuje na swojej ulubionej stronie internetowej - gpm. pl, gdzie jest wszystko, co potrzeba mu do pracy. - Tam można dostać różne śmigłowce. Jedna sztuka, którą ostatnio kupowałem, kosztowała około 230 złotych. Do tego musiałem dokupić dodatki, takie jak na przykład klej. Łącznie za wszystko wyszło około 300 złotych - wylicza Grzegorz Wandas. Cena, jak zaznacza, jest od lat taka sama, a to dlatego, że niektóre wydania modeli są sprzed kilkunastu lat. Co ma w planach? - Chciałbym zakupić model transportowego Airbusa A 400M. Udało mi się go złapać, gdy leciał nad Darłowem. Zrobiłem mu zdjęcia. Problem jest z dostępnością tego modelu. Szukałem w różnych sklepach i jest z tym ciężko, ale poluję -mówi. Dla przykładu, jak trudno czasem znaleźć ulubiony model, podaje Antonova An-124 z Ukrainy, którego szukał przez internet pół roku. W końcu znalazł model właśnie na Ukrainie. - Były techniczne problemy z płatnością, ale w końcu jakoś się udało. Dwa miesiące czekałem na dostarczenie go do domu - wspomina. Czy taka pasja jest dla każdego? - Są pewne warunki. Jeśli ktoś ma w miarę precyzyjne ręce, dużo spokoju i cierpliwości, nie załamuje się tym, że coś mu w danym momencie nie wychodzi, to jest to hobby dla każdego - odpowiada modelarz. ©® Głos Dziennik Pomorza Piątek, 15.07.2022 REKLAMA 15 MATERIAŁ INFORMACYJNY ENERGA-OPERATOR Praca bez zbędnego napięcia Infrastruktura elektroenergetyczna - niezbędna, aby dostarczyć prąd do naszych domów, jest dziś właściwie wszędzie. Nawet na największym odludziu znajdziemy stację transformatorową lub linię energetyczną - tylko w Polsce jest ich już ponad milion kilometrów. Dlatego, wykonując pracę w terenie, warto rozejrzeć się dookoła, uwzględnić obecność urządzeń elektroenergetycznych i zachować odpowiednią ostrożność. Lato i początek jesieni to nie tylko czas odpoczynku i sentymentalnych spacerów, ale również intensywnych prac w terenie. To m.in. okres żniw oraz wykonywania prac budowlanych na otwartej przestrzeni. Zawodowcy, co do zasady, znają zasady BHP i wiedzą, że należy ich przestrzegać. Czasami gubi ich jednak rutyna. Lekceważenie zagrożeń, zwłaszcza w przypadku infrastruktury elektroenergetycznej - napowietrznej czy podziemnej, może mieć tragiczne konsekwencje. Tymczasem wystarczy poświęcić tylko kilkanaście minut na przemyślenie i odpowiednie zaplanowanie pracy, aby nie zostać porażonym prądem i bezpiecznie powrócić do domu. Zaplanuj pracę zanim ją zaczniesz Wszystkie prace w pobliżu infrastruktury elektroenergetycznej, a tym bardziej te dotyczące urządzeń elektroenergetycznych, wymagają wcześniejszego przemyślenia i zaplanowania, zgodnie z wymaganiami przepisów prawa. Przysłowiowa droga na skróty może okazać się tą ostatnią. Za często tak niepozorne działania, jak np. nieprzemyślane podnoszenie naczepy w pobliżu linii energetycznej, kończyły się śmiertelnym wypadkiem. Dlatego przed podjęciem nawet najbardziej błahych prac, zawsze należy się rozejrzeć i wykonywać je w miejscu, w którym ryzyka zawadzenia o linię już nie ma. Należy szczególnie pamiętać o tym, że wszelkie prace np. budowlane, które muszą odbywać się w pobliżu infrastruktury elektroenergetycznej, powinny być dokładnie zaplanowane - co musi wiedzieć każda kierująca nimi osoba. Takie prace wymagają wcześniejszej inwentaryzacji pod kątem kolizji. W przypadku wykorzystywania sprzętu budowlanego należy np. odpowiednio oznaczyć przebiegające pod liniami elektroenergetycznymi ciągi komunikacyjne. Podobnie w przypadku urządzeń, np. dźwigów, należy wyraźnie wyznaczyć strefy ich bezpiecznego operowania, w odpowiedniej odległości od infrastruktury energetycznej. Tak jest też w przypadku wykonywania robót ziemnych w pobliżu linii kablowych -ich przebieg musi być m.in. właściwie oznaczony. W przypadku prowadzenia prac przy czynnej linii, należy je także uzgodnić z jej operatorem/ właścicielem. Prace rolne Do wypadków przy pracach polowych związanych z infrastrukturą elektroenergetyczną dochodzi często w wyniku zahaczenia wysuniętymi elementami maszyn rolniczych o linię niskiego, średniego lub wysokiego napięcia. Ł, 1CM Dlatego ważne jest, aby żadna część (np. antena, opryskiwacz) pojazdu wykorzystywanego do prowadzenia takich prac w pobliżu linii, nie przekraczała bezpiecznej wysokości od ziemi. Pojazd powinien również posiadać osłonę dla obsługi uniemożliwiającą wysunięcie się człowieka poza jego obrys. Warto mieć w pamięci, że w przypadku linii średniego i wysokiego napięcia, do przeskoku ładunku elektrycznego nie jest konieczne bezpośrednie zetknięcie elementu pojazdu z przewodami. Wystarczy tylko, że znajdzie się on w zbyt bliskiej odległości od nich. Należy pamiętać również o tym, że dystans, jaki oddziela przewody linii elektroenergetycznych od ziemi, może zmieniać się m.in. w zależności od warunków atmosferycznych, a także obciążenia samej linii. Dlatego przy przejeżdżaniu pod przewodami nigdy nie wolno kierować się tym, że wcześniej udawało się to już zrobić bezpiecznie. Zahaczyli o śmierć Na początku czerwca w Kłodawie doszło do porażenia prądem kierowcy, który czyścił naczepę, podnosząc ją przed planowanym załadunkiem. Mimo reanimacji nie udało się go uratować. Do podobnego zdarzenia doszło dwa tygodnie wcześniej, w Ostrowie, niedaleko Pucka. Kierowca również podnosił naczepę, nie zwrócił uwagi na linię średniego napięcia. Energia przepływu prądu była tak duża, że spowodowała pęknięcie zbiornika oleju w ciężarówce i jego wyciek. Doszło również do porażenia prądem kierowcy, który cudem przeżył. Odniósł poważne obrażenia. Udało się go jednak uratować m.in. dzięki niezwłocznej pomocy ratowników Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Operatorzy Systemów Dystrybucyjnych (OSD), w tym Energa-Operator, dbają o to, aby niezależnie od warunków, odległość przewodów od ziemi nie przekroczyła wartości minimalnych. Ze względów bezpieczeństwa w pobliżu linii elektroenergetycznych nie wolno też składować np. plonów w stertach. Bezpieczne, minimalne odległości (liczone w poziomie od skrajnych przewodów linii) dla składowania materiałów przy liniach wynoszą powyżej 3 m - od linii niskiego napięcia do 1 kV, powyżej 5 m - od linii średniego napięcia do 15 kV, powyżej 10 m - od linii średniego napięcia do 30 kV, powyżej 15 m - od linii wysokiego napięcia do 110 kV, a także powyżej 30 m - dla każdej linii wysokiego napięcia o napięciu wyższym niż 110 kV. Przy pracach pługiem należy uwzględnić obecność znajdujących się pod ziemią elektroenergetycznych linii kablowych. Orkę należy prowadzić tak, aby nie występowało ryzyko zawadzenia o biegnący pod ziemią kabel lub bednarki uziemiające. W razie wątpliwości co do głębokości, na której ułożona jest linia, można zadać pytanie o to właściwemu dla danego terenu OSD, takiemu jak Energa-Operator. Praca na infrastrukturze energetycznej Praca związana z samą infrastrukturą energetyczną, np. przy złączu kablowym, wymaga nie tylko szczególnej ostrożności, ale też spełnienia szeregu warunków. Przede wszystkim powinna być wykonywana przez osoby posiadające odpowiednie kwalifikacje i uprawnienia. Powinna zostać także zgłoszona oraz uzgodniona z operatorem/ właścicielem danych urządzeń. Konieczne jest również wykonywanie jej zgodnie ze wszystkimi zasadami BHP, w tym zastosowanie właściwej odzieży ochronnej. Rękawice oraz hełm nie tylko nadają ich użytkownikowi fachowego wyglądu, ale mogą uratować życie w przypadku chwili nieuwagi i nieświadomego zetknięcia z częściami urządzeń będącymi pod napięciem. Prądu nie widać Specjaliści zajmujący się bezpieczeństwem w elektroenergetyce najgorsze upatrują w fakcie, że zagrożenia porażenia prądem nie widać gołym okiem. Na czysto emocjonalnym poziomie może to usypiać czujność oraz powodować lekcewa- żenie niebezpieczeństwa. Z drugiej strony obecności lub braku napięcia nie da się też stwierdzić na oko. Dlatego każdy obiekt elektroenergetyczny, niezależnie od tego, do kogo należy i gdzie się znajduje, co do którego nie mamy 100% pewności, że został pozbawiony zasilania, należy traktować tak, jakby był pod napięciem. Dokładnie tak też postępują elektromonterzy Energa--Operator. Na spotkanie śmierci Pod koniec 2020 roku, w gminie Pszczółki, traktor zawadził opryskiwaczem o słup linii średniego napięcia, który w wyniku tego się przewrócił. Niestety kierowca wyszedł z pojazdu. Prawdopodobnie, aby sprawdzić, co się stało. Zginął na miejscu porażony prądem. Gorszy dzień nie musi być ostatni Stosowanie się do zasad BHP powinno sprawić, że nawet ten przysłowiowy gorszy dzień lub chwila nieuwagi nie będzie skutkować groźnym wypadkiem. Co jednak zrobić, jeżeli znajdziemy się w potencjalnie niebezpiecznej sytuacji, np. w wyniku zahaczenia elementem pojazdu rolniczego o słup linii elektroenergetycznej lub wywrotką o same przewody? Przede wszystkim nie należy wysiadać z pojazdu, aby zobaczyć, co się stało. Jeżeli napięcie przedostaje się do gruntu, np. przez zerwane przewody, zbyt duży odstęp pomiędzy postawionymi na ziemi stopami spowoduje przepływ prądu przez nasze ciało. Zazwyczaj opony pełnią też w takich wypadkach funkcję izolującą. Przypadkowe dotknięcie przez operatora metalowych elementów maszyny, zwłaszcza jeżeli stoi on już na gruncie, może więc spowodować porażenie. Taka „ciekawość" lub panika, czy też próba samodzielnego działania w stresującej sytuacji, jest niestety niezwykle częstą przyczyną odniesienia poważnych obrażeń lub śmierci. Najlepsze, co można zrobić, kiedy podejrzewamy (np. usłyszeliśmy huk, zobaczyliśmy iskry), że maszyna, którą kierujemy, zawadziła o linię elektroenergetyczną, to pozostać w niej do momentu nadejścia pomocy. Nie należy oczywiście dotykać jej metalowych, mogących przewodzić prąd, elementów. Jeżeli mamy możliwość, powinniśmy również zadzwonić pod numer Pogotowia Energetycznego 991. Podczas prowadzenia prac ziemnych warto zwrócić uwagę na to, czy nie pojawia się taśma ochronna umieszczona zazwyczaj od 25 do 40 centymetrów nad samym kablem. Zadaniem taśmy jest sygnalizowanie możliwości uszkodzenia przewodu, dlatego w przypadku jej zauważenia nie należy kontynuować prac. W przypadku podziemnych linii elektroenergetycznych stosowana jest niebieska (nn) lub czerwona taśma (SN). Dla gazu będzie miała ona kolor żółty. Informowanie innych osób o potencjalnych zagrożeniach Nieprzestrzeganie zasad bezpiecznej pracy w pobliżu infrastruktury elektroenergetycznej może wynikać np. z pośpiechu lub rutyny. Czasem zdarza się jednak, że jest również wynikiem braku reakcji lub wręcz przyzwolenia ze strony otoczenia. Dlatego tak ważne jest, aby każdy z nas reagował, kiedy widzi, że nasz kolega z pracy, przyjaciel lub osoba bliska, a nawet ktoś nieznajomy robi coś, co zagraża jego życiu i zdrowiu. Pomóc może nawet zwykłe zwrócenie uwagi na to, że sposób wykonywania pracy może być niebezpieczny. W czerwcu tego roku uruchomiony został internetowy portal Bezpieczna Kraina Energa-Operator - pod adresem www. bezpieczna kraina .energa--operator.pT Najmłodsi, ale także ich rodzice oraz nauczyciele, zyskają dostęp do materiałów dotyczących bezpiecznego postępowania w odniesieniu do urządzeń elektroenergetycznych i korzystania z elektryczności. Portal od momentu uruchomienia jest stale rozbudowywany. Energa-Operator od września powróci do przerwanych przez pandemię odwiedzin w szkołach. W najbliższym czasie planowane są również akcje informacyjne skierowane m.in. do rolników. ^ Energa operator Głos Dziennik Pomorza 16 • MATERIAŁ INFORMACYJNY Piątek, 15.07.2022 Materia! informacyjny „Wodociągi Słupsk" Europejslcie i\ Unia Europejska , c Ł -i • , fflodociagi Fundusz SpOjfiOSCI Infrastruktura i Środowisko stupst „Wodociągi Słupsk" kończą kolejny projekt z dotacją z Unii Europejskiej Spółka „Wodociągi Słupsk" kończy realizację projektu pn. „Gospodarka cyrkulacyjna w oczyszczalni ścieków wraz z rozbudową sieci wodno-kanalizacyjnej w aglomeracji Słupsk", dofinansowanego ze środków Unii Europejskiej z Funduszu Spójności w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2014-2020 oraz ze środków krajowych pozyskanych z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w formie pożyczki preferencyjnej. Zakresem działań objęto Miasto Słupsk i Gminę Kobylnica, a także Gminę Słupsk, która jest partnerem Spółki w tym projekcie. Celem projektu POliŚ było osiągnięcie cyrkulacyj-nego i domkniętego procesu gospodarowania wodą, ściekami i bioodpadami, jako cennymi zasobami, zgodnie z zasadami tzw. gospodarki w obiegu zamkniętym. Przy realizacji projektu zastosowano innowacyjne rozwiązania technologiczne spełniające kryteria najlepszych dostępnych technik, zgodnych z dokumentami referencyjnymi obowiązującymi w UE. Poszczególne zadania inwestycyjne realizowane w ramach projektu przyniosły zakładane rezultaty. Inwestycje w oczyszczalni ścieków w Słupsku przyczyniły się do poprawy jakości oczyszczania ścieków, zmniejszenia emisyjności odorowej, poprawy funkcjonowania węzła gospodarki osadowej. Produktem oczyszczania ścieków są m.in. osady. Mało kto identyfikuje ten strumień bioodpadów i jego skalę. Przeciętny mieszkaniec produkuje od 100-150 kg osadów rocznie! Stanowi to ok. 1/3 rocznej produkcji odpadów komunalnych, które na co dzień deponuje się w koszach na śmieci. Uwzględniając dodatkowo osad powstający ze ścieków przemysłowych roczna produkcja osadów w słupskiej oczyszczalni ścieków wynosi blisko 14 000 ton, co sprawia, że Spółka jest największym producentem odpadów w regionie. Odpadów, których nie można wywieźć na składowisko! Nie można ich również zdeponować w środowisku bez odpowiedniej obróbki oraz dbałości o ich jakość. Dlatego tak ważne jest funkcjonowanie własnej kompostowni. Niestety, rozbudowa tej instalacji nie jest obecnie możliwa. Zgodnie z deklaracjami Spółki skierowanymi do mieszkańców nie można zwiększać zagrożenia odorowego, które przy tego typu instalacji występuje zawsze. Dlatego w Spółce ustanowiono bardzo restrykcyjne procedury operacyjne, które limitują dawki osadu kierowane do procesu. Powstałe magazyny oraz zaku- piony sprzęt w konsekwencji działań organizacyjnych poprawiają efektywność oraz umożliwią osiągnięcie maksymalnej wydajności obecnej instalacji. Jedną ze strategii, którą zrealizowano w ramach projektu, jest zmniejszenie masy produkowanych osadów ► poprzez procesy stabilizacji i odwodnienia. Zakupiona wirówka nowej generacji pozwoliła na lepszy stopień odwodnienia, a w efekcie zmniejszenie produkcji rocznej osadu o ponad 1000 ton. Lepsze odwodnienie i stabilizacja osadów to w konsekwencji większy strumień odcieków powodujący zwrotne obciążenie oczyszczalni ładunkiem azotu. W procesach technologicznych często dzieje się tak, że poprawa jednego parametru powoduje pogorszenie w innych obszarach. Przewidziano to i zainstalowano efektywną energetycznie instalację do deamonifi- GOSPODARKA W OBIEGU ZAMKNIĘTYM W PRAKTYCE SAMORZĄDOWEJ ścieki woda odpady SŁUPSKA CYRKULACYJNA GOSPODARKA KOMUNALNA środowisko instalacje komunalne energia i emisje Zarządzanie ograniczonymi zasobami; Zarządzanie strumieniami odnawialnymi; Kreowanie postaw konsumenckich i edukacja ekologiczna; Budowa wydajnego i efektywnego systemu instalacji komunalnych; §'A ZRÓWNOWAŻONA KONSUMPCJA BIOGOSPODARKA *33atmvipro Widok nowej ładowarki w kompostowni Głos Dziennik Pomorza Piątek, 15.07.2022 MATERIAŁ INFORMACYJNY • 17 Materia! informacyjny „Wodociągi Stupsk" kacji odcieków, a tym samym wyeliminowano ryzyko nadmiernego obciążenia ładunkiem powrotnym. Obecnie instalacja ta usuwa ok. 250 kg azotu na dobę, co odpowiada ładunkowi ok. 20 000 równoważnych mieszkańców. Ważnym elementem projektu i realizacji celów gospodarki w obiegu zamkniętym była umiejętność wykorzystania potencjałów odpadów oraz efektywność energetyczna. Zastosowane procesy i rozwiązania pozwoliły na zmniejszenie ich energochłonności. Szacuje się, że rocznie uda się zmniejszyć zapotrzebowanie przedsiębiorstwa na energię eklektyczną o ok. 1000 MWh, co przy obecnych cenach energii pozwoli na obniżenie kosztów zbiorowego zaopatrzenie w wodę i zbiorowego odprowadzenia ścieków. Kompaktowość i spójność procesów są jednym z najtrudniejszych elementów na drodze do osiągnięcia celów efektywności i bezpieczeństwa. Tak szeroka ingerencja w dotychczasowy sposób zarządzania procesami wymaga podwyższenia własnych kompetencji, a także wdrożenia inteligentnych instrumentów wspomagania. Zastosowano nowoczesne systemy nadzoru i sterowania z wykorzystaniem predykcji (przewidywania zjawisk). Słupska oczyszczalnia to obecnie jeden z najlepiej zautomatyzowanych i opo-miarowanych obiektów na całym Pomorzu. Projekt POliŚ dotyczy nie tylko inwestycji w oczyszczalni ścieków. Efektywny transport ścieków za pomocą kanalizacji sanitarnej to niezbędny element zamkniętej pętli procesów zbierania i oczyszczania ścieków „Wodociągi Słupsk" Sp. z o.o. wykorzystując pozyskane środki UE, wybudowała i podłączyła odbiorców w rejonie: ul. 3 Maja, Portowej, Spacerowej, Kaszubskiej i Łotewskiej oraz Legionów Polskich w Słupsku. Ponadto w ramach projektu przebudowano infrastrukturę w miejscowości Kobylnica, budując komory połączeniowe umożliwiające zarządzanie kanalizacja ciśnieniową. Ze względu na specyfikę tego rozwiązania (do kanalizacji ciśnieniowej podłączonych jest ok. 2 500 autonomicznych przepompowni przydomowych) dotychczas nie było możliwości zatrzymania wypływu ścieków w czasie usuwania awarii lub prowadzonego Nowa wirówka odwadniająca remontu. Obecnie istnieje możliwość wyłączenia części systemu i przekierowania ścieków w inną stronę. Na terenie Gminy Słupsk inwestycje kanalizacyjne w różnym zakresie prowadzono w miejscowościach: Kusowo, Wielichowo, Strze-linko, Gać, Krępa Słupska, Gałęzinowo, Swołowo, Strzelino i Głobino. Łącznie w ramach projektu powstało 2,27 km nowej sieci kanalizacyjnej, a przebudowie poddano ok. 2 km sieci. Zakupiono również dwa samochody do czyszczenia kanalizacji sanitarnej. Wszystkie wybudowane sieci są już włączone do eksploatacji, a mieszkańcy zapewne nie wyobrażają sobie sytuacji, że mogliby nie być podłączeni do wodociągu czy kanalizacji. To standard dzisiejszych czasów, bynajmniej na terenie operacyjnym Spółki, bo taki stopień dostępności do kanalizacji i oczyszczalni ścieków, jaki posiadają wiejskie gminy Słupsk i Kobylnica (> 95%), jest jeszcze dla wielu gmin i przedsiębiorstw wod.-kan. wyzwaniem na wiele lat. Projektem objęte były również działania polegające na budowie sieci wodociągowej w rejonie ulic Banacha, Niemena i Kaszubskiej w Słupsku oraz ul. Miejskiej w Siemianicach. Poza tym przebudowano sieć w rejonie ul. Spacerowej, Dembińskiego, Chłopickiego, Braci Gierymskich, Jagiełły i Łukasiewicza, Poznańskiej, Szczecińskiej, Koszalińskiej, Braci Gierymskich, Olchowej i Cisowej, Parkowej, Jodłowej i Jałowcowej, Piłsudskiego i Zygmunta Augusta, Poprzecznej, Lawendowej i Klonowej w Słupsku. W Gminie Słupsk przebudowano system wodociągowy zasilający miejscowość Strzelino oraz wykonano sieci wodociągowe z miejscowości Wrzeście do Wiklina i z miejscowości Rogawica do Kukowa. Łączna długość wybu- dowanej i zmodernizowanej w projekcie sieci wodociągowej wyniosła 12,7 km. Wszystkie dotychczas podejmowane przez „Wodociągi Słupsk" Sp. z o.o. działania mają na celu stałe podnoszenie jakości i niezawodności usług oraz ochronę lokalnego środowiska, bez nadmiernego i nie- 0010560142 akceptowalnego wpływu na taryfy za wodę i ścieki. Dzięki pozyskanym z UE środkom finansowym oraz zastosowanym, dobrze dobranym rozwiązaniom zrealizowane zostały wszystkie zadania i osiągnięte założone cele. Zrealizowane inwestycje oraz ich efekty są już dzisiaj przedmiotem zainteresowania branży wodociągowo-kanalizacyjnej, nie tylko z kraju, a koszty oczyszczania ścieków na słupskiej oczyszczalni są jednymi z najniższych w Polsce. Wartość projektu określona w umowie o dofinansowanie kształtuje się na poziomie 36.967.309,99 PLN, a dotacja z Funduszu Spójności opiewa na wartość 18.912.350.35 PLN. Na realizację przedmiotowego projektu Spółka uzyskała również pożyczkę preferencyjną ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Realizowane przez Spółkę „Wodociągi Słupsk" - Beneficjenta projektu działania, wspólnie z Gminą Słupsk będącą Podmiotem upoważnionym do ponoszenia wydatków w projekcie, pozwalają na transfer środków na realizację ważnych społecznie inwestycji nie tylko na terenie Miasta Słupska. ale również na terenie gmin ościennych. Model ten pozwala na zintegrowanie wspólnych działań i wykazuje wyraźne efekty synergicz-ne budowania jednolitego i efektywnego systemu wod-no-kanalizacyjnego. Nowe dmuchawy do napowietrzania komór osadu czynnego 18 • CUDZE CHWALICIE, SWOJE POZNAJCIE Głos Dziennik Pomorza Piątek, 15.07.2022 Tu sarenki i lisy wyglądają zza krzaka. Darzbór warcińska kraino! Wojciech Lesner Gmina Kępice Wypoczywał tutaj Żelazny Kancleiz Otto von Bismarck. Teraz szkolą się leśnicy. War-cino w gminie Kępice to miejsce, gdzie pizyroda splata się z historią. Podobno w Warcinie było tak cicho, że Otto von Bismarck co wieczór słyszał wycie wilków. Teraz tych zwierząt tu nie ma, ale podczas spaceru w pobliskich lasach wprawne oko dostrzeże zbłąkaną sarnę albo rudą kitę lisa. Wprawnych oczu (i uszu) nie brakuje, bo w niegdysiejszej rezydencji kanclerza Rzeszy mieści się Technikum Leśne szkolące przyszłych leśników i myśliwych. Żona stwierdziła: szkaradny, więc pałac wyremontowano Warciński majątek trafił we władanie Bismarcka dopiero w 1867 roku. Wcześniej przechodził przez ręce innych niemieckich rodów: von Zitze-witz, von Massów, von Pode-wils, von Blumenthal. Sam pałac, w stylu barokowym, powstał w 1664 roku. Przez lata podupadał, aż wreszcie wykupił go kanclerz - za 400 talarów, które otrzymał od Landtagu. Skusiło go malownicze położenie budynku - w otoczeniu lasów i wszechobecnej zwierzyny łownej. Żona Bismarcka określała pałac jako „trochę szkaradny, ze zniszczonymi, wstrętnymi pokojami", dlatego z remontem nie czekano długo. Dodatkowo do rezydencji dobudowano w 1872 r. skrzydło wschodnie. W1901 r. powstał natomiast łącznik i skrzydło z wieżą zegarową. Taki pałac przetrwał do naszych czasów. Otto von Bismarck jako miłośnik polowań zakochał się w warcińskich lasach chyba ze wzajemnością, bo pałacowe pokoje zawsze pełne były myśliwskich trofeów. Nic dziwnego, że w krótkim czasie rezydencja stała się jego ulubionym miejscem letniego wypoczynku, a Warcino zaczęto nazywać wkrótce wiejską stolicą Rzeszy. Zapraszamy na salony i do ogrodu Wejdźmy w końcu do środka - tu na miłośników XIX-wiecznych wystrojów czeka wyjątkowa sala kominkowa, Letnia rezydencja Żelaznego Kanclerza, obecnie Technikum Leśne czyli zachowany niemal w oryginalnym stanie gabinet Bismarcka, w którym góruje zdobiony, glazurowany kominek. W pozostałych salach można obejrzeć inne eksponaty, myśliwskie trofea czy fragmenty broni myśliwskiej. Na jednej z zewnętrznych ścian pałacu znajduje się rzeźba przedstawiająca ulubionego konia żelaznego kanclerza - Schmeterlinga, czyli Motylka. Dalej mijamy potężny dąb, pod którym w 1882 r. parafowano trójprzy-mierze zawarte między Niemcami, Austro-Węgrami i Rosją. Przechodząc przez uroczy mostek na stawku Pantofelku, dotrzemy do podnóża wzniesienia, na którym pochowane zostały ukochane psy Bismarcka. Groby, które wcześniej pochłonęło bagno, zostały odrestaurowane przez uczniów Technikum Leśnego. Na szczególną uwagę zasługuje park pałacowy, którego częścią jest między in- nymi ogród botaniczny z cennym starodrzewiem i okazami roślin z całego świata. O jego pielęgnację osobiście dbał Żelazny Kanclerz, nie tylko samodzielnie wytyczając ścieżki, ale też pilnując, by przybywało nowych okazów. Nieopodal znajduje się malownicze źródełko wody pitnej Joanna, z którego korzystają chętnie turyści, ale także mieszkańcy. Dlaczego? Podobno jedno z ujęć daje wodę czyniącą nasze lico niezwykle urodziwym, natomiast drugie napoi nasze serce i zapewni życie w zdrowiu. Głównym powodem jest chyba jednak to, że źródełko napełni puste baniaki zupełnie za darmo. Z miłości do kobiety, z nienawiści do czarownic Warcińskie lasy pełne są nie tylko saren, danieli i dzików, ale też legend i tajemnic. Gdy zapuścimy się nieco głę- biej, wśród stare buki i sosny okalające pobliskie trakty, dotrzemy do podnóża Czarciej Góry. Po wdrapaniu się na jej szczyt, ciekawski turysta znajdzie tam ruiny kaplicy rodowej Bismarcków oraz pokryte mchem grobowce. Kanclerz nakazał stworzenie mauzoleum dla swojej żony, która zmarła w 1894 r, choć niektóre źródła datują jego wybudowanie na 1905 r. Po śmierci Ottona ciało jego ukochanej jednak przeniesiono, by mogło spocząć u boku Żelaznego Kanclerza w niemieckim Frie-drichsruh. Skąd jednak wzięła się nazwa wzniesienia? Według legendy, przed wybudowaniem kaplicy, na Czarciej Górze miejscowa ludność wymierzała przed wiekami sprawiedliwość kobietom posądzanym o czary - podobno ostatnia czarownica o imieniu Sva-nita spłonęła na warcińskim stosie w 1765 roku. Historia Bismarcków w Warcinie dobiegła końca, kiedy wkroczyli sowieci. Pałac zamieszkiwała wtedy synowa Ottona, która zażyła truciznę, nie mogąc pogodzić się ze stratą warcińskiego majątku. Trzeba zdjąć kapelusz, bo las to kościół Mawiał tak prof. Stanisław Sokołowski, patron Technikum Leśnego w Warcinie, które działa w pałacu od 1946 r. To szkoła wyjątkowa, bo jest jedną z jedenastu tego typu w Polsce oraz jedyną w województwie pomorskim. Przyjeżdżając tu w czasie trwania roku szkolnego, z każdego zakamarka kompleksu pałacowego usłyszeć można dźwięki wydobywające się z myśliwskich rogów - to młodzi sygnaliści przygotowujący się do corocznych zawodów. Hejnał „Koniec polowania" może wryć się w pamięć, gdy zdecydujemy się w Warcinie zostać dłużej - pałac dostępny jest bowiem dla zwiedzających, a w odrestaurowanej wozowni dostępne są miejsca noclegowe. Mieści się tam również Centrum Edukacji Regionalnej. Szkolna młodzież silnie angażuje się w działanie Ośrodka Rehabilitacyjnego Ptaków Drapieżnych „Dżawat" - nazwa to imię jastrzębia, który w 1981 r. zdobył tytuł Króla Łowów pod opieką warcińskiego ucznia. Wolontariacką pomocą obejmowane są ptaki, które do naturalnego środowiska wrócić mogą dopiero po wyleczeniu kontuzji, złamań i okaleczeń. Wybuch pandemii utrudnił w znacznym stopniu działanie ośrodka, jednak mimo tego udało się zrehabilitować w 2021 r. 13 ptaków. Gdzie jechać dalej? Warcino może przyciągnąć na dłużej, ale dla wytrawnych turystów może być tylko przystankiem na szlaku atrakcji turystycznych gminy Kępice. Znajdą tu również coś dla siebie miłośnicy wodnych rozrywek. Nad Jeziorem Obłęskim, ok. 10 kilometrów dalej, działa Ośrodek Wypoczynkowy „Sobótka", gdzie adrenalinę pod-5; nieść może przejażdżka na wakeboardzie. Nurtem malowniczej, niekoniecznie rwącej Wieprzy, popłyniemy natomiast kajakiem. Nic straconego dla wielbicieli spacerów! Rzekę można podziwiać z suchego lądu, przechadzając się ścieżką wytyczoną wzdłuż brzegu w Kępicach. Jeśli wolimy bardziej ustronne miejsca, spodobać się może błysk tafli jeziora Kryształ lub śpiew dzikich ptaków nad Jeziorem Lewarowym, za którym przebiega granica z województwem zachodniopomorskim. Jak dotrzeć do tych cudów natury? Do Kępic dojedziemy ze Słupska pociągiem regionalnym w zaledwie pół godziny, później to już tylko 4 km piechotą do Warcina. Jeśli zdecydujemy się na krótki wypad, to z pomocą przychodzi nam (albo raczej przyjeżdża) weekendowa linia nr 320 słupskiego PKS-u - tymi autobusami dojedziemy prawie pod same pałacowe wrota, a później wrócimy bez problemu do miasta. My jednak polecamy wycieczkę rowerową. Wtedy dotrzeć można do każdego zakamarka war- cińskiej krainy. ©® KSIĄŻKI Jak pisać* Pamiętnik rzemieślnika Stephen King KING f JAK PISAĆ RZEMEŚIIIIU Wydawnictwo Prószyński i S-ka. Nowe, rozszerzone wydanie zawierające dodatkowe teksty i rozmowę Stephena Kinga z Joe Hillem. To nie tylko porady dla twórców opowiadań o kosmicznych mutantach w radioaktywnym jeziorze. Wielbiciele Stephena Kinga znajdą tutaj wiele szczegółów biograficznych - pisarz opowiada o swoich traumatycznych przeżyciach z dzieciństwa, ciężkich latach biedy, przygodach z alkoholem i narkotykami, wreszcie o groźnym wypadku, któremu uległ w 1999 roku. Zdradza także historie poszczególnych pomysłów, konkretnych tekstów czy postaci. Książka równie wciągająca jak najlepsze powieści Kinga. (MARA) Głos Dziennik Pomorza Piątek, 15.07.2022 W pogoni za Cassandrą Lisa Kieypas Wydawnictwo Prószyński i S-ka. Szósty tom cyklu „Rave-nels". Od wydawcy: „Magnat kolejowy Tom Severin jest bogaty i potężny, więc znalezienie żony nie powinno stanowić problemu. Niestety, jego wybranka, lady Cassandra Ravenel, piękna i bystra arystokratka, jest zdeterminowana, by wyjść za mąż z miłości. Tylko że to uczucie jest jedyną rzeczą, jakiej on nie może jej dać. Gdy jednak reputacja dziewczyny legnie w gruzach, propozycja mężczyzny okazuje się wybawieniem. Severin jest pewien, że zdobył to, czego chciał - ale czy na pewno?" Lubicie romanse? To coś dla was, całą serię też pewnie polubicie. Książka dla relaksu. (MARA) RECENZJE, FELIETON 19 Zimna sprawa Katarzyna Bonda Wydawnictwo Muza. Siódmy tom cyklu „Hubert Meyer". Od wydawcy: „W podziemiach zabytkowej willi w Poznaniu policja odkrywa zwłoki kobiety i trójki dzieci. Osobliwy sposób pochówku wskazuje na mord rytualny. Mieszkańcy tego domu od lat uznawani byli za zaginionych (tytułowy cold case). Śledczy wszczynają poszukiwania ojca zamordowanej rodziny, który, jak wynika z nieoficjalnych informacji, był członkiem sekty. Siostra poszukiwanego otrzymuje przesyłkę z odciętymi dłońmi. Profiler Meyer napotyka mur milczenia, a przesłuchiwani giną w rytualnych kokonach. Meyer już dawno powinien nie żyć, ale ciągle wychodzi z tarapatów". Cud literacki. (MARA) IFIWERE A RICH WOMAN... CZYLI - MARZENIA NIE KOSZTUJĄ BABSKIE OADANIE Anna Czerny-Marecka Ludzie, 440 milionów złotych do wygrania! Przecież tego nie da się wydać!! Przeczytałam taki wpis na Twitterze i uśmiałam się jak norka. Dajcie mi tyle pieniędzy, a już ja sobie poradzę. Plan na miliony mam już w głowie od dawna. Po pierwsze, kupuję bliskim domy. Nie jakieś pałace, bez przesady, nawet jako mi-liarderka mam swój rozum. Ładne, nowoczesne i funkcjonalne wille wystarczą. Koniecznie energooszczędne, bo ekologia ponad wszystko. Po drugie, sprawiam sobie nowy samochód. Hybrydę z najnowszym komputerem pokładowym, co to wszędzie poprowadzi, przy manewrach ochroni przed stłuczką, połączy telefony, opowie dowcipy, zapuści dobrą muzę. Rodzinie też kupię, a co tam, będzie mnie przecież stać. Skoro mam załatwione sprawy praktyczne, zajmę się przyjemnościami. Świat będzie stał przede mną otworem. Dolecę wszędzie i nie to, że na wylegiwanie się na plaży. Będę zwiedzać, łazić po galeriach sztuki i muzeach, koniecznie do filharmonii, teatrów i oper. I posmakuję innego życia nie tylko na talerzu, ale i wtapiając się w tłum tubylców. Takie długie wycieczki połączę z nauką nowych języków, co uwielbiam. A żeby nie było, że sodowa uderzyła mi do głowy, wcale nie będę mieszkała w jakichś hotelach z windami kapiącymi złotem. Tak jak teraz mam to w zwyczaju, wynajmę sobie jakieś mieszkanko, anaj-lepiej - jedynkę z prysznicem w hostelu. Hostele bowiem zapewniają ciekawsze towarzystwo niż hotele. OK, już zdążyliście pewnie pomyśleć, jaka jestem samolubna. Otóż nie, większość milionów wydam na cele społeczne. Wybuduję kompleksy składające się z domów dla seniorów i sierot oraz schroniska dla zwierząt. Nikt nie będzie tam czuł się niepotrzebny i samotny. Ufunduję także stypendia dla zdolnych dzieci z ubogich rodzin i wesprę dotacjami kilka placówek kultury w moim mieście. Oczywiście, żeby spełnić te zamiary, muszę zagrać w totka. Co czasem czynię (jak są kumulacje), ale dotychczas czwórka trafiona 10 lat temu była moim największym trofeum. No cóż, jak los zechce... Na razie oddaję się marzeniom, czemu sprzyja zbliżający się urlop. Niedługi, ale zawsze. Zaraz, zaraz, kiedy wygram miliony, nielogiczne będzie pracować jak dotąd. Co, bez redakcji? Bez gazety? Jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić. Chyba nie potrafię. I wcale nie piszę tego, bo naczelny czyta moje felietony. Wcale a wcale. ©® ARTYKUŁ REKLAMOWY ROZDAJEMY ZA DARMO 100 PAR okularów AYURVEDIC GLASSES działających na problemy ze wzrokiem _TO NIE JEST BŁĄD DRUKARSKI Jeśli urodziłeś się w latach 1920-1990 oraz: * widzisz niewyraźnie z niewielkiej odległości, przy czytaniu męczy Ci się wzrok, masz problem, żeby dojrzeć numeru autobusu na przystanku, + odczuwasz często pieczenie i ból oczu, widzisz jakby za mgłą, mrużysz oczy, * korzystasz często z komputera, smartfona, telewizora, Twój wzrok pogarsza się z roku na rok. 100 pierwszych osób, które do nas zadzwoni, otrzyma okulary AYURYEDIC GLASSES polecane na problemy ze wzrokiem. W magazynie czeka spakowane do wysyłki 100 par okularów AYURYEDIC GLASSES, które możesz stosować samodzielnie w domu. Rozdamy je CAŁKOWICIE ZA DARMO - na zasadzie „kto pierwszy, ten lepszy" - każdemu, kto zadzwoni do 18 lipca 2022. Datę urodzenia wystarczy potwierdzić ustnie przez telefon. Okulary AYURYEDIC GLASSES wykorzystują multioptyczną metodę korekcji wzroku. Metoda ta stosowana regularnie ze spacjalnym aktywatorem może pomóc w regeneracji wzroku i zapobiegać pogłębianiu się problemów, m.in. takich jak krótkowzroczność, dalekowzroczność czy widzenie zamglone. Aby naturalnie poprawić ostrość widzenia, wystarczy je nosić 1 godzinę dziennie. Na specjalnie zaprojektowanych płytkach perforowanych znajduje się 266 mikrootworów o średnicy 0,87 mm w ściśle określonych odstępach, co tworzy wzór regenerujący wzrok. Oczy, patrząc przez te płytki, koncentrują się na zmianę na dalszych i bliższych punktach otoczenia. W ten sposób mięśnie oka trenują się i ćwiczą. Taka multioptyczną gimnastyka dla oczu poprawia też krążenie w naczyniach włosowatych oka i regeneruje nerw wzrokowy. Problemy ze wzrokiem mogą przestać się pogłębiać, może zniknąć suchość, łzawienie i nadwrażliwość oczu na słońce czy wiatr. Z czasem wzrok może się polepszyć mogą zniknąć stany zapalne oczu zaczerwienienie czy pieczenie. Delikatne struktury gałki ocznej mogą zostać odżywione. Wiele osób, które stosowały AYURVEDIC GLASSES, twierdzi, że ich codzienne życie stało się łatwiejsze: są w stanie przeczytać nawet drobny druk, dojrzeć numer nadjeżdżającego autobusu, ich oczy mniej się męczą. Okulary są uniwersalne: mogą je nosić i kobiety, i mężczyźni. Posłużą Ci na lata. Dlaczego rozdajemy okulary AYURYEDIC GLASSES do wspomagania wzroku całkowicie ZA DARMO? Nie jesteśmy instytucją charytatywną. Oczekujemy, że o okularach AYURYEDIC GLASSES zrobi się głośno w całym kraju, dzięki czemu pozyskamy wielu nowych klientów. Ważne: Na rynku pojawiło się wiele tanich podróbek okularów z mikrootworami. Nie należy ich mylić z naszym oryginalnym produktem AYURYEDIC GLASSES, w którym zastosowano technologię multioptyczną, specjalnie wymierzony układ mikrootoworów, strzeżoną przez producenta. Pożądany efekt terapeutyczny można uzyskać tylko przy stosowaniu oryginalnych okularów terapeutycznych. NIE CZEKAJ! Z tej okazji można skorzystać tylko i wyłącznie do 18 lipca 2022 roku Okulary AYURYEDIC GLASSES działające na wszelkie problemy ze wzrokiem nie będą dostępne w żadnych specjalistycznych sklepach. DECYDUJE KOLEJNOŚĆ ZGŁOSZEŃ. Radzimy pospieszyć się i zadzwonić od razu pod numer: 91 300 38 85, aby zdążyć przed wyczerpaniem się DARMOWYCH zapasów. UWAGA: limit to 1 para okularów na gospodarstwo domowe. 20 ROZMOWA / OGŁOSZENIA DROBNE Głos Dziennik Pomorza Piątek, 15.07.2022 Tomasz Rakowski: Należy wyzbyć się myślenia, że Gdańska nie można zdobyć Maciej Naskręt Polityka Tomasz Rakowski od 1 lipca pełni funkcję pełnomocnika Prawa i Sprawiedliwości w okręgu gdańskim (Gdańsk i Sopot). Tomasz Rakowski od początku swojej kariery zawodowej jest przedsiębiorcą, od 16 lat prowadzi firmę informatyczną. Pięć lat temu pełnił obowiązki rzecznika prasowego Muzeum II Wojny Światowej. W 2016 r. wtelewizji publicznej był wydawcą programów publicystycznych między innymi „Minęła20", „Woronicza 17". Roktemu Rakowski opublikował film „Obcy" na temat katastrofy smoleńskiej. Często można słuchać jego komentarzy w Radio Gdańsk w audycji „Ludzie i Pieniądze". Czy rządzących Gdańskiem można pokonać? Można. Jak pan chce tego dokonać? Pełnomocnik to jest pojedynczy element, sam nic nie zrobi. Ale z zespołem aktywnych, zaangażowanych ludzi, którzy są gotowi, by politycznie pracować dla PiS, można osiągnąć bardzo wiele. Taką grupę zacząłem tworzyć. Ludzie, którzy będą chcieli działać, którzy nie będą ulegać myśleniu, że „w Gdańsku nic nie można zmienić", będą zapraszani przeze mnie do współpracy. Czy jest jakiś schemat działania? Oczywiście, że tak, choć to jeszcze nie czas na mówienie o tym. Na pewno tak jak to robimy do tej pory, będziemy reagować na bieżące wydarzenia w Gdańsku, zarówno od strony rządzących miastem, jak i od strony problemów mieszkańców. Zwycięstwo jest możliwe. Jesteśmy w wyścigu nie po to, by przegrać, a po to, żeby wygrać. Wiem, że wśród niektórych członków partii pokutuje myślenie imposybilizmu, jeśli chodzi o Gdańsk, czyli że to jest takie miejsce, gdzie nie da się wygrać. Należy wy- Tomasz Rakowski: - Nie jestem podpięty pod żadne układy. Jestem niezależny zbyć się myślenia, że Gdańska nie można zdobyć. Będę się upierał przy tym, że jednak Gdańsk to trudny teren polityczny dla PiS, dlaczego zgodził się pan ob-jąćnto niełatwe stanowisko? W tych wszystkich aktywno-ściach siłą rzeczy często działałem obok PiS, choć wtedy nie byłem członkiem partii. Dlatego znam całe środowisko od 12 lat, a także mam szerokie kontakty na szczeblu centralnym - to wszystko może pomóc Gdańskowi. To, co również działa na moją korzyść to to, że nie jestem podpięty pod żadne koterie, pod żadne układy. Jestem niezależny. Sądzę, że to mogło zadecydować o wyborze mojej osoby. Zadanie nie jest łatwe, ale ja lubię trudne zadania. Czy stanowisko pełnomoc-2 nika oznacza, że może pan nakazać określone podjęcie działań osobom z PiS-u pełniącym obowiązki publiczne? Pełnomocnik pełni obowiązki prezesa zarządu okręgu i jednocześnie zarządu okręgu. Te z kolei ciała odpowiadają za kierowanie całą partią w danym okręgu, a z drugiej strony odpowiadają za realizację założeń programowych partii dla danego okręgu, więc osoby pełniące funkcje publiczne będą częścią wspomnianych już wcześniej grup roboczych. To mają być wspólne decyzje, o byciu pełnomocnikiem nie myślę jak o władztwie w okręgu. Czy pełnomocnik będzie miał wpływ na listy? Formalnie tak. Ale tak jak mówiłem, będzie zespół, który będzie o tym decydował. Potem listy trafią do Warszawy, a tam zapadną już ostateczne decyzje. Czy będzie Pan kandydował na posła do Sejmu? Chodzi o to, by wszyscy mogli się realizować w tym nowym otwarciu i by mieli możliwość działania, nawet jeśli dopiero wstąpili do partii Stanowisko pełnomocnika nie eliminuje mnie z tego, by startować w wyborach parlamentarnych. Jest to funkcja nieodpłatna, polityczna, to ja daję swój czas, chęci, a nawet pieniądze, by ją pełnić. Nie mogę jednak dzisiaj powiedzieć, czy będę kandydatem na posła. A będzie pan kandydował na stanowisko prezydenta Gdańska? Nie ma takich pomysłów. To może są już jakieś nazwiska? Nazwiska już są, tak. Gdy okrzepniemy w tym nowym układzie wewnątrz partii, czyli gdzieś na jesieni, rozpoczniemy przygotowania do dalszych działań. Jest pewien dylemat, jedni zastanawiają się, czy zgłosić kandydata wcześniej, a inni uważają, że należy nieco poczekać. Jestem zdania, że dobrze byłoby mieć kandydata dużo wcześniej, by pracować z nim, po prostu, by go dobrze przygotować. E Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 347 3512 Przez internet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: Oddział Koszalin: ul. Mickiewicza 24,75-004 Koszalin, tel. 94 3473512 Oddział Słupsk: ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103 Oddział Szczecin: Al. Niepodległości 26/U1,70-412 Szczecin, tel. 914813 310 RUBRYKI W OGŁOSZENIACH DROBNYCH: ■ NIERUCHOMOŚCI ■ FINANSE/BIZNES ■ ZDROWIE ■ HANDLOWE ■ NAUKA ■ USŁUGI ■ MOTORYZACJA ■ PRACA ■ TURYSTYKA i BANK KWATER i ZWIERZĘTA i ROŚLINY, OGRODY i MATRYMONIALNE i RÓŻNE i KOMUNIKATY i ŻYCZENIA /PODZIĘKOWANIA i GASTRONOMIA i ROLNICZE (TOWARZYSKIE Handlowe FILMY, MUZYKA KUPIĘ PŁYTY WINYLOWE 609 155 327 OPAŁ i kominkowe, 792669632 Nieruchomości DZIAŁKI, GRUNTY SPRZEDAM DZIAŁKI budowlane sprzedam, Szczecinek -Spore, tel. 889-873-274 OMEGA WYCENY OBRÓT SŁUPSK, UL. STARZYŃSKIEGO 11 tel. 59 841 44 20; 601 654 572; www.nieruchomosci.slupsk.pl I omega@nieruchomosci.slupsk.pl Motoryzacja A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 AUTOKONSERWACJA 883080883. TŁUMIKI, katalizatory, złącza. Czekaj Zbigniew. Koszalin, Szczecińska 13A (VIS). Tel: 94-3477-143; 501-692-322. CHAŁUPNICTWO bez opłat wstępnych tel. 94/7170900. NIEMCY: murarz, cieśla, malarz, elektryk, spawacz: 601-218-955. SPRZĄTANIE dla Pań i Panów -Koszalin 601808 947 SPRZĄTANIE w godzinach nocnych 26 zł brutto - Koszalin 601808 947 ZESPÓŁ Szkół nr 7 w Koszalinie zatrudni st. księgową (ds. płac), tel. 943452772. Zdrowie A-Z GINEKOLOG, 790-246-404 NEUROLOGIA SPEC. Neurolog. NFZ. Bez kolejek. Codziennie. Koszalin, 605-284-364. ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 Usługi 59/8430465 Serwis RTV, LCD, plazma PRALKI Naprawa w domu. 603775878 CYKLINOWANIE bezpyłowe 502302147 CYKLINOWANIE bezpyłowe 504308000 GLAZURA terakota, 530-911-132 MALOWANIE dachów788-016-988 MYCIE, malowanie, tynk-puc, elewacje i inne prace, tel. 792-669-632 STANY surowe z wykończeniem lub bez, tel. 792-669-632 HYDRAULICZNE, tel. 607703135. USŁUGI elektryczne, monitoring, serwis, tel. 607-666-383 BUDOWA domów pod klucz, tel. 792-669-632 PODNOŚNIK, ścinka, przycinka drzew żywopłotów, ogrody, tel. 792-669-632 ODŚWIEŻANIE, mycie, malowanie elewacji, dachu, kostki, 792669632 SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w bigbagach, 607-703-135. ŚCINKA drzew, czyszczenie zarośniętych działek, tel. 792669632 Turystyka mm DZWIRZYNOMORZE.PL, 605 905 969 Różne (HOBBY) Poznam zbieraczy autografów, 506-559-025. KASA za stare książki 609-643-399 SPRZEDAM kryształy, 505-154-193 ZŁOM kupię, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607703135. Komunikaty ZGUBIONO leg. szkolną Sz. Majewski Rolnicze KUPIĘ ciągniki, przyczepy, maszyny rolne. Tel. 535135507. KURKI młode, odchowane oraz kury roczne sprzedam tel. 785-188-999 KURKI nioski 600539790 KURKI odchowane 784 461566 KURY nioski młode - sprzedam. Telefon: 782 827 428,792 732 052, 59/810 89 05 KURY nioski odchowane 600539 790 Towarzyskie PAULA K-lin tel. 785045329 BFtAMY GARAŻE Blaszane we Psów Najniższe CENY Różne wymiary Transport cały kraj Montaż GRAtm mmmmmm' Dogodne|t 94-318-80-02 91-311-11-94 58-588-36-02 95-737-63-39 59-727-30-74 512-853-323 www.konstal-garaze.pl Głos Dziennik Pomorza Piątek, 15.07.2022 PO GODZINACH 21 KSIĄŻKA CO ROBI CHIRURG NA WOJNIE? PIJE! Najpierw był film Roberta Altmana, potem serial, które sprawiły, że skrót „M*A*S*H" stał się rozpoznawalny na całym świecie. Po ich obejrzeniu bierze człowieka ochota, żeby natychmiast śmignąć na jakąś wesołą wojenkę. MASH to wojskowe szpitale chirurgiczne (Mobile Army Surgi-cal Hospitals) z czasów wojny koreańskiej, wydawałoby się nic zabawnego, ale jednak wszystkim kojarzą się dziś z wypitką i bez-pruderyjnymi dziewczynami. „Zbyt młodzi i wrażliwi" Wspomnianego filmu ani serialu nie byłoby jednak bez Hiestera Richarda Hombergera jr., chirurga na owej wojnie, który przybrawszy pseudonim Richard Hooker, opisał ją jako niekończący się ciąg balang i seksualnych figlów. W jego wyobraźni pojawili się: Sokole Oko, Trapper, Duke, Henry Blake, Radar, Paskudny John, Bezbo-lesny Polak, lekarze-sybaryci, choć w oczach niektórych wyglądają na zwykłych szaleńców. Piją, grają w pokera, cudzołożą z żeńskim personelem pomocniczym, a czasem nawet operują. „Zbyt młodzi, wrażliwi i niedoświadczeni, by mierzyć się z okrucieństwem wojny. Niektórzy tracą panowanie nad sobą, ale większość po prostu sprawia kłopoty swoim dowódcom. Aby odreagować życie w napięciu, zaglądają do kieliszka i romansują. Każdy z nich szuka własnej recepty na poradzenie sobie z traumą spowodowaną przez wojnę i stara się humorem przykryć tragiczne okoliczności, w których przyszło im funkcjonować" - czytamy w książce. Bezbolesny Polak śpi Można powiedzieć: nic nowego. Jaroslav Hasek wymyślił „Przygody Szwejka", a Joseph Heller „Paragraf 22", które też są 0 wojnie, ale z realną wojną mają niewiele wspólnego. Zgoda, ale tam główni bohaterowie nie oddają się nieustannemu pijaństwu 1 rozpuście jak ci z „M*A*S*H", którzy przecież są przede wszystkim chirurgami, a nie bimbrownikami, choć takie można odnieść wrażenie po przeczytaniu powieści Hookera. Pal licho, ostatecznie to nie nasza armia, mimo że wątek polski musiał się pojawić, co jest dobrą próbką poczucia humoru Hookera. Ów Bezbolesny Polak, nazwany tak z powodu bycia wojennym dentystą, znudzony piciem i grą w karty postanawia popełnić samobójstwo. Łyka podsuniętą mu truciznę, ale w rzeczywistości tabletkę nasenną. Gdy śpi, wszyscy chodzą skwaszeni, bo Bezbolesny Polak - co tu dużo gadać - był duszą całej pijackiej zgrai, a po jego przebudzeniu znów wybucha entuzjazm i impreza zaczyna się od początku. Czy można się dziwić, że Jankesi tę wojnę przegrali? Mariusz Grabowski Riehard Hooker Richard Hooker, „M*A*S*H", wyd. Znak, Kraków 2022, cena 46,99 zł WIEŚCI NIEZTEJ ZIEMI MAŁGORZATA SOCHA Odpoczęła od dzieci Popularna aktorka wydała niedawno trójkę swych pociech na krótki wypoczynek poza dom. Dzięki temu mogła z mężem wybrać się na pokaz mody duetu Paprocki & Brzozowski -Dzieci są pod dobrą opieką, więc to jest najważniejsze, w związku z tym ja się nie denerwuję. Cieszę się, że mogę mieć czas dla siebie, bardzo rzadko się zdarza, że wieczory mamy wolne. Korzy-stamyztegozmężem,ale weekend już będzie rodzinny. I faktycznie: w poniedziałek pojawiło się na Instagramie Sochy zdjęcie z dzieciakami znad Bałtyku. „Jak to nad polskim morzem - trzeba być przygotowanym na wszystko. Nawet latem. Czasem słońce, czasem trochę zawieje" - podpisała fotografię. MAJA BOHOSIEWICZ Zaczęła wyć Celebrytka od ponad pół roku informowała o tym, że ma problemy psychiczne. Teraz zdradziła na Instagramie jak się zaczęło. Jakiś rok temu odwie-dziła ją przyjaciółka i przyniosła ze sobą kwiaty - mieczyki. Kiedy Bohosiewicz chciała zrobić jej kawy, okazało się jednak, że ekspres odmówił posłuszeństwa. Potem włożenie mieczyków do wazonu było problemem. „Moje myśli zaczęły świdrować w głowie: -Jak obetnę takie grube łodygi? Skąd wezmę taki wysoki wazon? Jak naleję wody do tak wielkiego wazonu? Jak przeniosę wazon spod zlewu na stół? Uklękłam na ziemi i zaczęłam wyć. Wszystkiego było już za dużo" - wspomina na Instagramie. Bohosiewicz udała siędospeqalistów, którzy pomogli jej w walce z depresją. KATARZYNA CICHOPEK Ma czerwoną twarz Celebrytka jesienią tego roku skończy 40 lat. Mimo upływu czasu nieustannie zachwyca swą sylwetką. Jej wyrzeźbienie kosztuje ją jednak sporo wysiłku. Dowiedzieliśmy się tego z InstaStories, gdzie Ci-chopek pokazała jak ciężko ćwiczy pod okiem personalnego trenera. „Na zamieszczonych w sieci filmikach wyraź- Maja Bohosiewicz informowała o tym, że ma problemy natury psychicznej. Teraz ujawnia szczegóły nie widać, jak wielki wysiłek gwiazda wkłada w wykonywane ćwiczenia, a na ostatnim zdjęciu - wykonanym po treningu - na jej zaczerwienionej twarzy, poza uśmiechem, malowało się też autentyczne zmęczenie" - opisuje Wirtualna Polska. Ipodsumowuje: „W życiu nie ma nic za darmo. Także na piękną sylwetkę trzeba ciężko pracować". MAJA HYŻY Przeżywa burzę 7 lipca przyszła na świat córka celebfytki - Zosia. Media dowiedziały się, że Hyży urodziła w warszawskim Szpitalu Specjalistycznym im. Sw. Rodziny, gdzie miała do dyspozycji prywatną salęzłazienkąianek-sem kuchennym oraz wieloma udogodnieniami. Teraz piosenkarka opublikowała na Instagramie zdjęcie z noworodkiem i... zapowiedziała szybki powrót na koncerty. „Nowa rzeczywistość. Niby mi znana, ale jakby totalnie inna. Burza hormonów mną szarga, ale się nie poddaję. Wiem, że potrzebuję teraz trochę czasu na regenerację fizyczną, ale rów-nież psychiczną. A jest się przed czym regenerować, bo za trzy tygodnie zaczynam próby"-napisała. BORYS SZYC Jest dumny z żony Aktor zaznał małżeńskiego szczęście u boku Justyny Nagło wslaej. Para wychowuje dwuletniego synka Henia. Żona Szyca nie ukrywa jednak, że macierzyństwo ma swoje blaski i cienie. Dwa lata temu wystartowała z podcastem „Matka też człowiek". Do rozmów o roli rodzica zaprasza znane osoby m.in. Aleksandrę Żebrowską, Agatę Kuleszę, czy Katarzynę Nosowską. I okazało się, że podcast Natowskiej zajmuje obecnie trzecie miejsce na liście najchętniej słuchanych podcastów na platformie Spotify. „Wszystko dzięki swojej ciężkiej pracy, talentowi, poświęceniu i empatii, dzięki której zjednała sobie tysiące kobiet (i nie tylko, bo faceci też słuchają)" - napisał Szyc na Instagramie. MAFFASHION Nie pierze brudów Związek popularnej blogerki modowej i aktora Sebastiana Fabijańsldego od początku należał do tych bardziej burzliwych. Nie zmieniły tego dwa lata temu narodziny syna pary - Bastiana. W końcu wieści o niezgodności pary potwierdziły się. „Rozstałam się z Sebastianem trzy tygodnie temu... około... potwierdzam... (...) Chcę od razu podkreślić, nie mam zamiaru komentować, wywlekać, prać jakichś brudów, robić różnych rzeczy. To nie jestem ja" - obwieściła w oficjalnym komunikacie Maffashion. Przy okazji zwróciła się do mediów: „Proszę, nie publikujcie wizerunku naszego syna wpoja-wiających się newsach. Na litość!". HOROSKOP Wodnik (20.01 -18.02) Możesz dzisiaj błysnąć talentem, o którym mało kto do tej pory wiedział. Zaskoczenie wielu osób będzie duże. Ryby (19.02-20.03) Czeka Cię nieoczekiwane spotkanie i telefony od osób, których numery już dawno „wypadły" z Twojej komórki. Baran (21.03-19.04) Horoskop dzienny na piątek mówi, że melancholia będzie dziś Twoim nieodłącznym towarzyszem. Byk (20.04-20.05) Ktoś z Twojego bliskiego otoczenia może dzisiaj popaść w małe tarapaty. Będzie potrzebna Twoja interwencja. Bliźnięta (21.05-21.06) Nie trać dzisiaj czasu na jałowe spory i przekonywanie innych do swoich racji. Rób swoje i nie oglądaj się na innych. Rak (22.06-22.07) Dzień przyniesie Ci sporo miłych chwil. Wykorzystaj to i śmiało ciesz się życiem i korzystaj z niego. Lew (23.07-22.08) Postaraj się więcej czasu przeznaczyć dla swoich najbliższych. Zaplanuj wypoczynek na łonie natury. Panna (23.08-22.09) Spróbuj dzisiaj zorganizować sobie trochę czasu na odpoczynek „po godzinach". Waga (23.09-22.10) W Twoim otoczeniu może nieoczekiwanie pojawić się osoba, która będzie próbowała wpływać na to, co robisz. Skorpion (23.10 - 21.11) Nadarzy się dzisiaj okazja, aby przekonać się, że Twoje potrzeby nie zawsze są zbieżne z oczekiwaniami innych. Strzelec (22.11 -21.12) Dzień może przynieść Ci małą stabilizację.Niespodzianek nie zgotują Ci ani bliscy, ani znajomi. Pełen spokój i przewidywalność. Koziorożec (22.12 -19.01) Twoje emocje będą dzisiaj niczym drzewa w czasie jesiennej burzy. Miej się na baczności, bo w„ruch" wprowadzą je osoby, które za Tobą nie przepadają... mm Redaktor naczelny Przemysław Szymańczy k. Z-cy red. nacz.: MarcinStefanowski. Wojciech Frełkhowski. YnonaHusaim-Sobecka. PrezesoddziałuPiotrGrabowski. Dyrektor biura reklamy oddziału Ewa Żelazko. Dyrektor marketingu Robert Gromowski. Redakcja. SŁUPSK, ul. Henryka Pobożnegol9, teł.598488100, redafaqigp24@poiskapress.pl. KOSZALIN, ul. Mickiewicza 24, teL943473552,redafaqagk24@połskapress4>l SZCZECIN. AI.Niepodleglości26/Ul.teL914813300jwlakijags?4@połslapressjil. Druk Polska Press Oddział Poligrafia 75-846 Koszalin, Słowiańska 3a. POLSKA PRESS ^ Wydawca PolskaPressSp.zo.o. ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, tel.222014400.fax: 222014410 Prezes zarządu Tomasz Przy bek Członek zarządu Dorota Kania Członek zarządu Małgorzata Skorwider Członek zarządu Miłosz Szuk wwwgp24.pl www.jjk24.pl wwwgs24.pl ©© - umieszczenie takich dwóch znaków przy Artykule, w szczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwośćjego dalszego rozpowszechniania tylko i wyłącznie p>o uiszczeniu opłaty zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.gp24.pl/tresci i w zgodzie z postanowieniami niniejszego regulaminu. Dyrektor artystyczny Tomasz Bocheński Dyrektor marketingu. Rzecznik prasowy Wojciech Paczyński wojciech.paczynski@polskapress.pl Dyrektor kolportażu Karol Wlazło Agencja AIP kontakt@aip24.pl 22 • KRZYŻÓWKA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 15.07.2022 otoczka schabowego stolica przedwo-jennej Li*"" Litwy w orszaku panny młodej imię Laskowika forma czasownika pleciony bicz T namiot ludów mongolskich -"T" prowincja w RPA dzień i noc t część stołu przyrząd geodezyjny T" odgłos pracy zegara piesek pokojowy okrywa pień dębu lewy dopływ Dunaju greckie oginie zemsty kilka parafii pukle instalator T hawajska gitara T 20 Seat Arosa sport walki narząd motyla kobiecy powab posag panny młodej okręg w USA tematyka miłosna 21 rola Bajora w „Quo Vadis" zbiór map Brzed urzą futrzany szal 15 osiedle w dzielnicy Wawer 16 imię Niemczyka, aktora pryr tywi łożł rymi-ne lożko intronizacja poczet - przenośny magnetofon delfin słodkowodny argument w debacie król z grzywą T T T popularny trunek w Japonii zimą tworzy zatory na rzece T~ załącznik do umowy grecka bogini niezgody logika wypowiedzi T T egzaminacyjny zestaw pytań umiar w postępowaniu J dobry gust kraj jak nieżyt nosa pra-matka z raju _22 stragan czołg Janka Kosa pszczółka z kreskówki I odmiana dwutlenku tytanu 17 formuła przysięgi jeden z gwiazdozbiorów T domena Lucyfera —r~ ułączL kawałki tkaniny atak furii śmietankowy cukierek jak kwiat wystawiana w teatrze arabski Jan T grupa społeczna w Indiach Pakuła lub Aida wędlina kanapkowa honorowa w teatrze T~ granice zasięgu wlska pole działania stan w USA z Miami nieuk, ignorant u psiego ogona ozdobm paciorei 10 T T popularny kabaret 8 utwory wybitnych autorów częsc karabinu duże pomiesz czenie kosi póki rosa w prenumeracie z Tele Magazynem 94 3401114 zębaty sztu-ciec ofiara na tacę sadyba, siedlisko ustrój dawnej Rosji T T podniszczony płaszcz T T hazardowa i grąd, iłęg wę- . aierski "Piast gra w Kar arty nielot z Nowej Zelandii przyrząd do spłukiwania naczyń galaretowaty jamochłon pokarm oseska los człowieka miejsce klęski Hannibala T T probierz trzeźwości Z- 13 T T przeplata się z osnową zaskakująca sprzeczność gruba tlcanina bawełniana tlenowy dla płetwonurka lepka substancja miejski zieleniec płynie z oka skaza moczanowa prosty lub rozwarty -siT Juliana Tuwima cecha niektórych gleb imię Łęckiej „Lalki" 19 dolna część szybu T piłkarze z Madrytu T turystyczny rower T T T T 12 bulwy koio-kazji dwu-czuby ptak wodny angielski pan Czesław, piosenkarz 18 świst Małgorzata Oliwia... pisarka metoda tuczenia trzody par", teleturniej nadaje kierunek w przysłowiu „Co..., to obyczaj model Poloneza był nim Rudolf Valen-tino T metropolia Egiptu uchylenie się przea ciosem kij do młocki T iowodfu 1 Jan Chryzostom ... ojciec pieszczotliwie 14 autko wyścigowe T T T Jennifer, aktorka aromatyczny napój triasowy pra-jaszczur T krwisty kotlet T pora pobudki przycisk na klawiaturze 11 potocznie o przyjaźni plasterki siatka na ryby hinduska bogini śmierci roztwory koloidowe środek usypiający U recki lars stolica Ghany melodia wygrywana przez zegar 23 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 Litery z pól ponumerowanych od 1 do 23 utworzą rozwiązanie - myśl Cycerona. VMVyd VZ01IW ANPOM 3ISVZ3 M :aiNVZVlMZOd Litery z pól ponumerowanych od 1 do 23 utworzą rozwiązanie - myśl Cycerona. VMVyd VZ01IW ANPOM 3ISVZ3 M :aiNVZVlMZOd Głos Dziennik Pomorza Piątek, 15.07.2022 SPORT 23 LEKKOATLETYKApOLSKI MŁOCIARZ OPOWIADA O PRZYGOTOWANIACH DO STARTU NA MŚ W OREGONIE Paweł Fajdek: 82 metry dadzą złoty medal Paweł Wiśniewski redakcja@polskatimes.pl - Nie możemy skupiać się nad rzeczami na które nie mamy wpływu-mówi Paweł Fajdek tuż przed startem w USA. Reprezentacja Polski jest już wEugene, gdzie ruszają mistrzostwa świata. Jak Pana wrażenia z pierwszej części pobytu wUSA? Za wami krótkie zgrupowanie wośrodku uniwersyteckim University ofWashington w Seattle. Na szczęście zdrowie jest, nic nie dolega, wszystko jest OK. Jakie warunki mieliście w Seattle? Niektóry narzekali... Spałem na materacu, na podłodze - takbyło chyba najrozsąd-niej. To byłklasyczny akademik. Troszeczkę zdziwiliśmy się, że zakwaterowali nas w takim miejscu. By dojść na stadion, trzebabyło pokonać schody, co dla grubasków nie jest niczym przyjemnym. Przez pierwsze dwa dni mieliśmy jakby dodatkowy trening. Poza tym nie ma się specjalnie do czego przyczepić. Przyznaję, jednak, że jak na warunki amerykańskie spodziewaliśmy się czegoś innego... Innego znaczy lepszego czy gorszego? Nie chcę narzekać, bo nie o to chodzi. Mogło być lepiej. Pana oczekiwania po starcie w Eugene? Historyczne, piąte złoto mistrzostw świata? Taki jest plan. Zawsze chcę wygrywać, zawsze chcę być najlepszy. Tego jestemna-uczony, zwłaszcza że bronię tytułu. A jest czego bronić. Celujemy, żeby tych tytułów było jak najwięcej, i to z izędu. Czy trudno pracuje sięztalam mistrzem, jak Szymon Ziółkowski? To jest układ bardziej partnerski, polegający na współpracy. Staramy się jak najbardziej profesjonalnie podejść do tematu. Szymon tralctuje mnie tak, jakby sam chciałbyć traktowany. Zajmuje się wszystkimi sprawami organizacyjnymi, ja zajmuję się treningiem. I to jest ta różnica w kontekście niektórych „starszych" szkoleniowców. Ja na Szymona już dawno przestałem patrzeć jak na wielkiego mistrza. Od wielu lat znamy się, kolegujemy. Trening, który Szymon ma za sobą, jest... przede mną. Musimy działać mądrze, bez uszczerbku na zdrowiu. Czym różni się Paweł Fajdek od Szymona Ziółkowskiego? Oczywiście od strony sportowej... Tak naprawdę wszystkim. Oprócz tego, że razem kręciliśmy się wlewo... Jestem totalnie innym typem zawodnika. Zupełnie inaczej „dochodziłem" do wielkich wyników. Szymon potrzebował więcej czasu, by uzyskać 80 metrów. Mnie to przyszło bardziej naturalnie. Ale wiem też, że bez ciężkiej pracy nawet 300 procent talentu niewiele pomoże. Całe życie bazowałem na czu- Paweł Fajdek: Przez długi czas miałem siebie samego za głównego rywala. Dzisiaj poziom podniósł się i wyrównał. 79-80 metrów może rzucać kilku chłopaków ciu swojego organizmu. Mocno wierzyłem w siebie i w swoje możliwości. Wciąż bardzo często zaskakuję Szymona, który nie jest w stanie uwierzyć w pewne kwestie treningowe... Najważniejsze jest zdrowie: jak jest, to i trening jest lepszy. Jak wyglądają Pana ostatnie godziny przed startem wmi-strzostwach świata - najważniejszej chyba imprezie wtym roku? Generalnie nie chcieliśmy lecieć do Stanów tak wcześnie przed startem w mistrzostwach świata. Ale musimy dostosować się do tego, co jest. Nie możemy skupiać się nad rzeczami, na które nie mamywpływu. A ostatnie chwile to pewnie pobudka między 4 a 5 rano, śniadanie, na stadionie jeden rozruch, a potem oglądanie seriali. Jak panowie radzicie sobie z dość specyficzną kuchnią amerykańską? Byłem już kilka razy w Stanach w różnych ośrodkach i przyznaję, że jedzenie jest tu dość monotonne: głównie opieramy się na burgerach podawanych na stołówce. Owoce są z mrożonek, do tego trochę warzyw. Typowych dań obiadowych raczej tu nie ma. Schabowego z kapustą i ziemniakami nie uświadczycie? To nie jest sportowe jedzenie! Tutaj wszystko jest panierowane, smażone na głębokim oleju. Burgery wydajasię najrozsądniejszym rozwiązaniem. Do tego trochę sałaty, pomidor. Dajemy radę. Główny rywal do złotego medalu dla Pawła Fajdka: Paweł Fajdek czy Wojciech Nowicki? Zawsze najtrudniej jest mi walczyć sam ze sobą. Przez długi czas miałem siebie samego za głównego rywala. Dzisiaj poziom podniósł się i wyrównał. 79-80 metrówmoże rzucać kilku chłopaków. Jesteśmy w Stanach i Amerykanie powinni pokazać się z dobrej strony. Wojtek jest mocny, co pokazuje cały sezon: w końcu jest liderem tabel światowych. Tutaj będzie decydowała dyspozycja dnia. To będą mocne zawody i może okazać się, że kilku zawodników upora się z 80 metrami. Nawet czołowa „ósemka"... Do zwycięstwa potrzeba będzie izucić..? 82 metry! Wkrótce inauguracja Letniego Grand Prix w skokach narciarskich w Wiśle Michał Czajka redakcja@polskatimes.pl SKOKI NARCIARSKIE. W przyszły weekend zawodnicy i zawodniczki rozpoczną rywalizację w FIS Grand Prix w Wiśle. Organizatorzy spodziewają się ponad setki uczestników. Zawody w Wiśle-Malince będą inauguracją Letniego Grand Prix w skokach narciarskich. Na Skoczni im. Adama Małysza rywalizować będą 42 zawodniczki i 68 zawodników z 16 państw. Od wtorku na obiekcie trenują wszystkie polskie kadry, w poniedziałek były natomiast kadry kobiet i mężczyzn z Niemiec. Swój przyjazd wkrótce zapowiedzieli też Japończycy, Francuzi i Czesi. Na skoczni, zgodnie z sugestią FIS, zmienione zostało miej-sce kontroli sprzętu - nadal będzie na górze obiektu, ale w innym pomieszczeniu. Obecnie na skoczni trwają ostatnie prace wykończeniowe. W przyszłym tygodniu oficjalnie znane będą już listy uczestników. - Spodziewamy się przyjazdu praktycznie wszystkich ze ścisłej światowej czołówki, bo jest to jednak dla nich znakomita okazja do sprawdzenia tego, w jakim punkcie teraz są. Wiemy jedynie oficjalnie, że nie będzie Ryoyu Kobayashiego - to mogę potwierdzić. Tak zdecydowała japońska federacja, jest to ich decyzja. Reszta natomiast powinna być. Oczywiście wystąpią wszyscy zawodnicy z naszej kadry z Kamilem Stochem, Piotrem Żyłą i Dawidem Kubackim na czele - mówi szef Biura Prasowego FIS Grand Prix Wisła2022 Sławomir Rykowski. Wciąż jeszcze można kupować bilety (wyłącznie na platformie eBilet.pl) nate zawody, choć już wkrótce (od 19 lipca) rozpocznie się ostatni, trzeci etap ich sprzedaży. - Bilety cieszą się dużym zainteresowaniem, naprawdę nie możemy narzekać -mówi Sławomir Rykowski. -Wciąż jeszcze można je kupić, ale naprawdę wiele nie zostało, więc warto się pospieszyć, tym bardziej że wkrótce rozpoczyna się ten ostatni etap, więc ceny trochę wzrosną. Teraz jeszcze są w bardziej korzystnych dla każdego cenach. Sprzedawaliśmy je tylko za pośrednictwem platformy eBiletpl, a tam zawsze jest tak, że wejściówki na różne wydarzenia są sprzedawanewkilku etapach i oczywiście różnią się ceną. Powiem szczerze, że najwięcej biletów sprzedaliśmy pierwszego dnia, gdy sprzedaż ruszyła - dodaje z uśmiechem. Warto również dodać, że kibice, którzy kupią wejściówki na konkursy Grand Prix, będą mieli także prawo do zamkniętej przedsprzedaży biletów na zawody FIS Pucharu Świata w Wiśle, które odbędą się od 4 do 6 listopada br. FIS zdecydował, że w związku z mundialem w Katarze pierwsze zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich odbędą się znacznie wcześniej niż zazwyczaj. A ponieważ nie ma wielkiej nadziei, że już na początku listopada będzie wystarczająco dużo śniegu, po raz pierwszy w historii konkursy zimowego PŚ zostaną rozegrane na obiekcie z kombinacją lodowych torównajazdowych z matami igelitowymi na zeskoku. Taka możliwość jest w Wiśle i właśnie tam nastąpi wtymroku inauguracja nowego sezonu. 24 REKLAMA • REKLAMA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 15.07.2022 0010561652 POSZUKUJEMY OPERATORÓW PRODUKCJI, MAGAZYNIERÓW I OPERATORÓW TECHNICZNYCH ORAZ NA INNE DZIAŁY PRODUKCYJNE I OKOŁOPRODUKCYJNE Mowi Poland S.A. światowy lider przetwórstwa łososia MQWI OFERUJEMY! Umowę o pracę (z możliwością szybkiego przejścia na czas nieokreślony) Atrakcyjne wynagrodzenie • Premię sezonową 1000 PLN netto • Bonusy świąteczne • Transport do i z pracy • Wczasy pod gruszą • Dofinansowanie wypoczynku dla dzieci (kolonie oraz półkolonie) • Wycieczki dla pracowników • Grupy sportowe Przychodnia medyczna na terenie firmy STABILNA FIRMA Z GLOBALNĄ SKALĄ DZIAŁANIA: • pracuje z nami już prawie 4000 osób • działamy w 8 zakładach produkcyjnych w 2 lokalizacjach - Duninowo, Lębork • w zakładzie w Duninowie produkujemy każdego dnia 500 000 posiłków dla klientów na 4 kontynentach POZNAJ NAS LEPIEJ: Fb.com/ MowiPracownicy DOŁĄCZ HO N AS: rekrutacja@mowi.com tel. 59 846 81 00