Słupsk Będzie publiczna zbiórka na pomnik Jana Olszewskiego. Inicjatorem jest radny PiS str. 4 Głos Pomorza Międzywojenna Łódź nie była idyllą, była miastem grzechu i rozpusty. Strona 9 POD PARAGRAFEM FOT. KRZYSZTOF PIOTRKOWSKI Czwartek 7.07.2022 Nr 156 (4704) Nakład: 8.830 egz. .gp24.pl Cena 3,50 zł [w tym 8% VAT) Słupsk: Zabójstwo na ulicy Długosza. Partnerka ofiary została oskarżona str. 3 Pomorze. Koszmar dzieci w prywatnym przedszkolu str. 4 Słupsk. Strażacy przejechali ponad 700 km na rowerach, aby pomóc Ukrainie str. 5 Nr ISSN 0137-9526 Nr indeksu 348-570 9 770137 952046 JEROZOLIMA NOWYM I ZŁOTYM KRÓLEM EUROPEJSKIEGO SPRINTU ZOSTAŁ 17-LATEK ZE SŁUPSKA Marek Zakrzewski - nasz mistrz Europy! Krzysztof Niekrasz Lekkoatletyka Kapitalne było bieganie na dystansie 100 metrów Marka Zakrzewskiego podczas lekkoatletycznych mistrzostw Europy U-18 w Jerozolimie Sprinter z Akademii Młodego Lekkoatlety Słupsk w znakomitym stylu zdobył złoty medal. Marek Zakrzewski potwierdził swój wielki talent, a tym samym pokazał, że zbudował w tym sezonie życiową formę na mistrzostwa Europy U-18. Na Givat Ram Athłetics Stadium w Jerozolimie słupski sprinter zaprezentował się wręcz znakomicie. Wielką dyspozycję udowodnił już w biegu eliminacyjnym na 100 metrów. Ten dystans przebiegł w kosmicznym czasie 10,29 s. Jednak wynik nie mógł zostać uznany przez zbyt mocno wiejący wiatr (+2,2 m/s). W półfinale wiatr był już jednak odpowiedni. I mimo że wyjście z bloków nie było perfekcyjne, to i tak Marek Zakrzewski wygrał zdecydowanie z wynikiem 10,33 s. Jednocześnie pobił rekord Polski U-l8, rekord mistrzostw Europy U-18 i uzyskał najlepszy w tym roku czas na Starym Kontynencie w swojej kategorii wiekowej! Półfinałowe zwycięstwo było znakomitą zapowiedzią do finału. Sprinter z Akademii Młodego Lekkoatlety spisał się rewelacyjnie, bo dobrze wystartował i jeszcze przed połową dystansu wyszedł na prowadzenie. Nie oddał go do końca i zwyciężył z czasem 10,32 s, poprawiając o jedną setną wszystkie wcześniej wymienione rekordy! Za mistrzem Europy Markiem Za Duma Polski i Słupska. Marek Zakrzewski na Givat Ram Athłetics Stadium w Jerozolimie został mistrzem Europy krzewskim na kolejnych miejscach medalowych finiszowali: Alejandro Rueda z Hiszpanii -10,49 s - srebro, Maurice Afognon z Niderlandów -10,50 s - brąz. Trzeba zaznaczyć, że Marek Zakrzewski wpisał się do historii, bo to pierwszy triumf w sprincie na 100 metrów Polaka w imprezie rangi mistrzostw Europy od złota Wiesława Maniaka w 1966 roku w Budapeszcie. Ten doskonały sprinter (reprezentował barwy Legii Warszawa, Pogoni Szczecin i Skry Warszawa) zmarł 28 czerwca 1982 roku. Szkoleniowcem tegorocznego mistrza Europy na 100 m jest Tomasz Czubak (rocznik 1973), który w latach 1989-2003 uprawiał lekkoatletykę. Największy sukces odniósł w sztafecie 4x400 m - mistrzostwo świata. Jest nadal rekordzistą Polski w biegu na 400 m. Wynik 44,62 s uzyskał w Hiszpanii podczas MŚ w1999 roku. Czterokrotny mistrz Polski na 400 m zawodowo pracuje jako ratownik w Komendzie Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Słupsku. Fantastyczny wyczyn finałowy swojego podopiecznego trener Tomasz Czubak oglądał „na żywo" w telewizji w domu rodziców Marka -Kingi i Jarosława Zakrzewskich. - To niesamowite, co zrobił Marek, z którym pracuję już ponad pięć lat. Finał był na bardzo wysokim poziomie. Najważniejsze, że mój wychowanek wytrzymał presję i próbę sił, bo zaliczył trzy kapitalne biegi. Nie tylko nogi miały moc, ale też jego głowa dobrze pracowała. Jestem dumny z niego. Przed nowym mistrzem Europy już niedługo kolejna impreza międzynarodowa, bo w pierwszej dekadzie sierpnia wystartuje w mistrzostwach świata U-20 w Cali w Kolumbii. Mam nadzieję, że Marek też pokaże się z dobrej strony, mimo że rywalizować będzie ze znacznie starszymi rywalami -stwierdził Tomasz Czubak. Marek Zakrzewski jest uczniem V Liceum Ogólnokształcącego im. Zbigniewa Herberta w Słupsku. Od września rozpocznie naukę w trzeciej klasie. Dumni z niego są rodzice. - Ten złoty medal jest wielkim sukcesem i wrażenie jest ogromne. Od dwóch dni przed startami Marka mało jadłem i kiepsko spałem, bo żyłem już występami syna. Mocno przeżywałem każdy jego bieg w Jerozolimie. Forma przyszła na odpowiedni czas. W sporcie trzeba mieć pokorę i ja ją miałem do końca finału. Nie oczekiwałem, że będzie aż tak dobrze, ale wiara w medal była i się spełniła. Z mistrzostwa Europy syna jestem niezwykle szczęśliwy - oznajmił Jarosław Za- krzewski, ojciec nowego króla europejskiego sprintu U-18. Złoty medal Marka Zakrzewskiego świadczy o tym, że młodzieżowa królowa sportu jest wiodącą dyscypliną w Słupsku i nadal warto w nią inwestować. A chętnych do trenowania nie brakuje. - Cieszy fakt, że po perypetiach związanych z podróżą - a były to dwie zarwane noce na lotnisku - Marek wytrzymał fizycznie i psychicznie trzy starty. Biegi Marka to owoce systematycznej i przemyślanej pracy tak jego, jak i trenera Tomasza Czubaka. Warto dodać, że Marek zaczynał od popularnych Czwartków Lekkoatletycznych (srebro w 2018 r.), później w 2019 r. i 2020 r. złoto w MP w kategorii U-16 i w 2021 r. złoto w kategorii U-18, stale robiąc progres wynikowy. Wiadomo, czasami emocje związane ze startami są ogromne i chciałoby się więcej i szybciej, ale doświadczenie szkoleniowca tak startowe i zdrowotne szybko pozwala wrócić do „normalności" i robić swoje. Marek to nie jest zawodnik jednego sezonu. Według mnie to ogromny talent, który właśnie zaczyna pisać piękną historię słupskiej, polskiej, europejskiej i być może światowej lekkiej atletyki - tak mówi Bernadeta Kopeć, prezes Akademii Młodego Lekkoatlety Słupsk. Właśnie w grodzie nad Słupią narodziła się nowa gwiazda europejskiego sprintu. Marek Zakrzewski już podbił Ziemię Świętą i na tym nie chce zaprzestać. Ma przed sobą kolejne i ambitne wyzwania. Oby tylko kontuzje go omijały. A zatem życzymy mistrzowi Europy dużo, dużo, a nawet bardzo dużo zdrowia. ©® SPECJALISTYCZNY GABINET PROTEZOWANIA SŁUCHU o ©@[F3E[!€T©[M o Rok założenia 1989 APARATY SŁUCHOWE Wysoka jakość światowego producenta Słupsk, PL. DĄBROWSKIEGO 6 codz. w godz. 8.00-16.00 Informacja tel. 59 840 24 35 OFERUJEMY: - profesjonalną obsługę - bezpłatne przymiarki aparatów - bezpłatne badania słuchu - serwis - najtańsze baterie/ 12 zl UBEZPIECZENI - ZNIŻKA NFZ 2 • DRUGA STRONA Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 7.07.2022 Zamów prenumeratę Głos Pomorza (5> 94 3401114 prenumerata.gdp@polskapress.pl prenumerata.gp24.pl Jutro w naszej gazecie PULS Festiwal światła w sobotę • Deepfake. Jak cyberprzestępcy atakują polityków •Antoni Piechniczek - twórca ostatniego wielkiego sukcesu polskiej piłki nożnej Wojciech Lesner Ustka Miasto Ustka zaprasza na kolejną edycję wyjątkowego spektaklu świetlnego, który zaplanowano na sobotę (9 lipca). Efektowne widowisko poprzedzą koncerty polskich DJ-ów. W tym roku, Grand Lubicz Fe stiwal Światła rozpocznie się występem na plaży DJ-a Brave o 19, zaraz po nim, o godzinie 21, swoją muzykę zaprezentuje Gromee. Niezwykłe kompozycje światła i muzyki najlepiej ogląda się po zmroku, dlatego pokazy laserowe zaplanowane są na godz. 23 i potrwają aż do godziny 2 w nocy. Animacje świetlne przewidziano na obiektach architek- tonicznych: m.in. na Willi Celników oraz budynku Kapitanatu Portu. Pokazane zostaną także wyjątkowe instalacje świetlne, takie jak kilkumetrowy kot Dachołaz czy instalacja o intrygującej nazwie „deszczowa piosenka" (wykonana z parasoli). Oprócz tego goście zobaczą rzeźby świetlne, liczne iluminacje i animacje artystyczne. Festiwalowe punkty, gdzie prezentowane będą atrakcje znajdą się w najbardziej rozpoznawalnych miejscach Ustki: przy Bulwarze Portowym, latarni morskiej i Promenadzie Nadmorskiej. Wstęp na wszystkie wydarzenia będzie wolny! Po imprezie, organizator zaprasza na Afterparty do Black Pearl Disco Club w Hotelu Grand Lubicz. ©® Wyrazy głębokiego współczucia Pani Elżbiecie Drozd z powodu śmierci Mamy składają Prezes, Wiceprezes, Dyrektor, Sędziowie i Pracownicy Sądu Okręgowego w Słupsku a DYŻURNY GP Na naszych Czytelników czekamy w redakcji „Głosu Pomorza" w Słupsku przy ulicy Pobożnego 19 oraz pod numerem telefonu 510026924 Wojciech Lesner wojciech.lesner @polskapress.pl JT% I t KALENDARIUM 7 LIPCA 1136 Papież Innocenty n wydał Bullę gnieźnieńską znoszącą zależność metropolitalną archidiecezji gnieźnieńskiej od arcybiskupstwa magdeburskiego. 1572 W Knyszynie zmarł bezpotomnie król Polski i wielki książę litewski Zygmunt II August, co oznaczało wymarcie linii męskiej polskiej gałęzi dynastii Jagiellonów. 1934 Czołowi działacze Obozu Na-rodowo-Radykalnego zostali osadzeni w Miejscu Odosobnienia w Berezie Kartuskiej. LOTTO 05.07.2022, GODZ. 21.50 Multi Multi: 3,7,8,10,11,13, 14,25,40,47,48,53,56,65,66, 67,73,76,79,80 Plus 80 Extra Pensja: 8,19,28,34,35,2 Extra Premia: 10,11,16,32,34,3 Mini Lotto: 14,15,17,30,37 Kaskada: l, 4,5,6,8,12,14,16, 19,20,21,22 Super Szansa: o, 4,6, l, o, 1,6 06.072022, GODZ. 14XX) Multi Multi: 9,13,14,16,19,25, 26,27,29,32,33,35,46,52,53, 56,63,66,76,80 Plus 52 Kaskada: 3,5,6,7,8,9,13,15, 16,17,20,21 Super Szansa: o, 4,6,2,6,5,5 WALUTY06.07.22 USD EUR CHF GBP 4,6796 (+) 4,7942 (+) 4,8287(+) 5,5968(+) (+) wzrost ceny wstosunku do notowania poprzedniego, (-) spadek ceny w stosunku do notowania poprzedniego, (0) bez zmian Dentysta uratował bytowską porodówkę? Nadzwyczajna sesja rady Sylwia Lis Bytów Burzliwy i niespodziewany przebieg miała wczorajsza nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej w Bytowie. Tematem była likwidacja bytow-skiej porodówki Wczoraj w Bytowie odbyła się nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej poświęcona sytuaqi wby-towskim szpitalu, a w zasadzie zawieszeniu działalności oddziału ginekologiczno-położni-czego. Przypomnijmy, że w związku z rezygnacją z pracy lekarza neonatologa i brakiem możliwości zabezpieczenia świadczeń zgodnie z Rozporządzeniem Ministerstwa Zdrowia, od 18 maja zawieszony został oddział położniczy i neona-tologiczny. Na sesję przyszła duża grupa mieszkańców, pielęgniarek i położnych. Na sali obrad rozwieszono transparenty z napisami „Stop likwidacji porodówki" Na początku głos zabrała Katarzyna Januszewska-Lisiń-ska, radna miejska, która pytaniami zasypała Beatę Hinc, prezes Szpitala Powiatu Bytow-skiego. - W każdym ogłoszeniu szukaliście neonatologa i sama mówiła pani, że znalezienie lekarza o tej specjalności graniczy z cudem - mówiła radna. - Dlaczego więc nie szukaliście lekarza pediatry, skoro mógłby zapewnić ciągłość pracy oddziału? - Szukaliśmy neonatologa jak i pediatry - mówiła prezes szpitala. - Żeby oddział mógł istnieć musi mieć także koordynatora, musi być to albo neonato-log, albo pediatra z doświadczeniem neonatologicznym. Rozmawiałam osobiście z kilkoma neonatologami i innymi osobami. Żadnego lekarza z ogłoszenia nigdy nie zatrudniłam. Na pytania radnych o likwidację oddziału prezeska przyznała, że rozpoczęła procedurę zamykającą oddział. - Pół roku oddział mógłby być zawieszony, w tym przy- il Na sesję przyszła duża grupa mieszkańców, pielęgniarek i położnych padku też - mówiła prezeska. -Możemy trwać w tym zawieszeniu, tylko pytam się skąd mam wziąć pieniądze na fina-sowanie wynagrodzeń osób, które nie mają pracy, a muszę im płacić? Chodzi o kilkanaście położnych, które od czasu zawieszenia działalności przebywały na urlopie. Leszek Waszkiewicz, starosta bytowski wyjaśnił, że w razie zamknięcia oddziału część z nich znalazłaby pracę w Kościerzynie, Słupsku, czy Chojnicach, ponieważ prezes szpitala przeprowadziła już rozmowy w sprawie przeniesienia pracownic. Starosta został zaproszony na sesję. Wywołany przez Tomasza Franciszkiewi-cza, radnego miejskiego powiedział, że prezes dobrze wykonuje swoje obowiązki. - Wykonuje je zgodnie z prawem i w ramach swoich kompetencji - mówił starosta. - Z całym szacunkiem państwo jako radni miejscy nie jesteście organem decyzyjnym w tej sprawie. Państwo możecie jedynie wyrażać swoje opinie. Państwo możecie wystosować apel, jaki będziecie uważali za słuszny, ale za funkcjonowanie szpitala odpowiada pani prezes. I mnie jako starostę, mimo całego szacunku, mimo decyzji jaką podejmiecie, dla mnie ważniejsze będzie to co powie pani prezes, czy jest w stanie zapewnić bezpieczeństwo rodzącym kobietom i nowonarodzonym dzieciom. Bo nie państwo za to bezpieczeństwo odpowiadacie. My kilka lat temu zapłaciliśmy 1,6 miliona złotych odszkodowania, za błąd popełniony podczas porodu i nie chcemy, by sytuacja się powtórzyła. Na koniec zabrał głos Mirosław Maszluch, radny powiatowy, a także lekarz stomatolog. - Nie jest to miejsce i czas na zamykanie oddziału - mówił. - Wiecie państwo, jak coś się zamknie to bardzo trudno będzie to otworzyć. Potem będą kolejne oddziały, to równia pochyła. W końcu zostaniemy z samych ZOL-em. W metrykach już nigdy nie pojawi się „urodzony w Bytowie". Popatrzcie na Miastko, jak walczy, mimo problemów finansowych. Mają też więcej urodzeń. Rozmawiałem tu z wieloma pracownikami szpitala moim zdaniem i w moim odczuciu pani prezes zapomniała o czymś ważnym co nazywane jest czynnikiem ludzkim. Dodał, że odebrał telefon od lekarza neonatologa ze Słupska, który chętnie pomoże. -Lekarz Marek Biernat zadeklarował, że jest w stanie tak zmienić grafik pracy, aby wejść do naszego szpitala na nowo. Pan doktor pracował już w naszym szpitalu. Czeka na telefon! Na tę informację czekały położne, bo z sali rozległy się brawa. Beata Hinc była zdziwiona oświadczeniem radnego powiatowego. Jednocześnie zadeklarowała weryfikację tej informacji i podjęcie rozmów z lekarzem.©® Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 7.07.2022 WYDARZENIA • 3 Koniec śledztwa w sprawie zabójstwa Holendra. Partnerka ofiary oskarżona Akcja protestacyjna egzaminatorów WORD Magdalena Olechnowicz Słupsk W poniedziałek rozpoczęła się ogólnopolska akcja protestacyjna egzaminatorów WORD. W Słupsku gzaminy odbywają się planowo. Egzaminatorzy Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego z całej Polski w poniedziałek, 4 lipca, rozpoczęli akcję protestacyjną. Oznacza to ograniczenie liczby egzaminów na prawo jazdy wszystkich ka- tegorii. W niektórych ośrodkach egzaminy nie są przeprowadzane wcale. Egzaminatorzy domagają się od Ministerstwa Infrastruk-tuiy zmian dotyczących swojej pracy i zasad przeprowadzania egzaminów. Chcą mieć większą autonomię w ocenie kandydatów. Jak twierdzą, obecne przepisy wymuszają automatyzm w ocenie kandydata. Egzaminatorzy postulują reformę systemu w taki sposób, aby podniósł się poziom bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Egza- minatorzy żądają pełnej niezależności i obiektywności decyzji egzaminatora dotyczącej wyniku egzaminu. Oczekują także większego wynagrodzenia. W słupskim Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego egzaminy odbywają się planowo i bez zakłóceń. - Wiem, że akcja protestacyjna w wielu ośrodkach trwa od wczoraj, jednak w słupskim WORD egzaminy cały czas odbywają się bez zakłóceń. Ani wczoraj, ani dzisiaj nikt nie protestuje. Dzisiaj w pracy jest dziesięciu egzaminatorów. Każdy z nich przeprowadzi po dziewięć egzaminów praktycznych na kategorię B lub na kategorię C - mówi Zbigniew Sędzicki, dyrektor WORD w Słupsku. - W naszym ośrodku zatrudnionych jest 13 egzaminatorów. Żaden nie zgłaszał, że będzie protestował, wiec zakładam, że w dalszym ciągu praca będzie przebiegała płynnie. Dziennie odbywa się tu w sumie około 70 egzaminów praktycznych oraz około 60-70 teoretycznych.©® Anna I. doprowadzana na posiedzenie aresztowe w Sądzie Rejonowym w Słupsku we wrześniu 2021 roku MATERIAŁ INFORMACYJNY PKO BANKU POLSKIEGO Oddział 1 PKO Banku Polskiego w Słupsku w nowej lokalizacji i cyfrowej przestrzeni Bogumiła Rzeczkowska Słupsk Prokuratura Okręgowa w Słupsku oskarżyła Annę L o zabójstwo jej partnera -obywatela Holandii Alberta G. Ofiara zginęła od jednego uderzenia nożem. Do tragedii w mieszkaniu przy ulicy Długosza w Słupsku doszło nad ranem 8 września 2021 roku. Mieszkająca tam para - 39-letnia Anna I. i 43-letni obywatel Holandii Albert G. pili alkohol. W nocy między partnerami doszło do kłótni. - W dniu poprzedzającym zdarzenie Anna I. wraz z Albertem G. wspólnie spożywali alkohol. Po wypiciu alkoholu para położyła się spać do jed-negołóżka. Nad ranem dnia kolejnego pomiędzy Anną I. oraz Albertem G. doszło do kłótni, podczas której Albert G. wyzywał Annę I. słowami wulgarnymi. Wtedy miał on również szarpać ją za włosy - mówi Paweł Wnuk, rzecznik Prokuratura Okręgowej w Słupsku. -W odwecie na zachowanie swojego partnera Anna I. poszła do kuchni, skąd zabrała nóż, którym następnie zadała Albertowi G. jedno uderzenie w okolice lewego ramienia. Po zadaniu ciosu Anna I. wyszła z mieszkania. Zabrała ze sobą nóż, który wyrzuciła do kosza na śmieci w pobliskim parku. Po powrocie do domu zastała leżącego w łóżku zakrwawionego Alberta G. Kobieta zadzwoniła po pomoc na numer alarmowy 112. Jednak na ratunek było już za późno. Albert G. nie żył. Zgon stwierdzono po godzinie 4 nad ranem. Początkowo śledztwo prowadziła Prokuratura Rejonowa w Słupsku, ale przejęła je okręgowa. - Z ustaleń śledztwa wynika, że Anna I. zadała swojemu partnerowi Albertowi G. jeden cios nożem, powodując ranę kłutą lewego ramienia. W następstwie tego ciosu Albert G. doznał uszkodzenia - prawie całkowitego przecięcia tętnicy i całkowitego przecięcia żyły, co skutkowało wykrwawieniem się na skutek masywnego krwotoku zewnętrznego, a w efekcie do jego śmierci - opisuje prokurator Paweł Wnuk. Tego samego dnia Anna I. została zatrzymana przez policję i na wniosek prokuratury tymczasowo aresztowana. W chwili zatrzymania znajdowała się w stanie nietrzeźwości, mając ponad 2 promile alkoholu we krwi. Anna I., przesłuchana później w charakterze podejrzanej przyznała się do popełnienia zarzucanej jej zbrodni, a w swoich wyjaśnieniach szczegółowo opisała przebieg wydarzeń. - Z uzyskanej w sprawie opinii psychiatrycznej wynika, że oskarżona była poczytalna w chwili popełnienia zarzucanej jej zbrodni - dodaje rzecznik prokuratury. - Wobec oskarżonej w dalszym ciągu stosowany jest środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Anna I. dotychczas nie była karana sądownie. Za zabójstwo grozi kara od 8 do 15 lat więzienia, 25 lat albo dożywotniego pozbawienia wolności. Oddział 1 PKO Banku Polskiego w Słupsku obsługuje klientów od ponad 68 lat. Po ponad ćwierć wieku placówka zmienia adres -- od 5 lipca swoje bankowe sprawy klienci załatwią na ul. Sobieskiego w nowoczesnym i cyfrowym wnętrzu. Budynek, do którego właśnie przeniósł się oddział, został w ostatnim czasie oddany do użytku. Placówka jest teraz lepiej widoczna i łatwiej dostępna. Do oddziału w prosty sposób można dojechać zarówno komunikacją miejską, jak i samochodem, a także rowerem - przy oddziale pojawią się niebawem stojaki na jednoślady. Najważniejszym udogodnieniem jest usytuowanie przestrzeni na jednym poziomie - co jest dużym ułatwieniem dla osób z niepełnosprawnościami, starszych oraz rodziców z małymi dziećmi. - Przyczyną zmiany lokalizacji oddziału była przede wszystkim duża, niewykorzystana powierzchnia oraz zmieniające się potrzeby naszych klientów. Już teraz większość spraw wolą załatwić online, dlatego w modernizacjach naszych oddziałów koncentrujemy się na rozwoju technologicznym. W PKO Banku Polskim klienci mają do wyboru kilka możliwości zdalnego bankowania - bankowość elektroniczną iPKO, aplikację mobilną IKO, bankomaty oraz wpłatomaty. Cały czas pracujemy nad cyfryza-cją większości procesów. Już teraz klienci mogą umówić się na spotkanie online z doradcą i często z tego rozwiązania korzystają - swoje sprawy załatwiają siedząc wygodnie w domu przed komputerem czy ze smartfonem w dłoni, nie ma konieczności odbywania wizyt w oddziale chociażby po to, aby złożyć wniosek o kredyt hipoteczny - podkreśla Zbigniew Kalwas, dyrektor Regionu Bankowości Detalicznej PKO Banku Polskiego w Gdyni. Prężnie działają tutaj lokalne organizacje przedsiębiorców, jak np. Słupska Izba Przemysłowo-Handlowa, z którymi PKO Bank Polski od lat współpracuje. Bank angażuje się również w organizacje spotkań z mieszkańcami miasta. W trakcie takich spotkań osoby starsze, przedsiębiorcy czy młodzież otrzymują konkretną dawkę wiedzy na temat bezpieczeństwa swoich finansów. W nowym oddziale 1 nie ma tradycyjnych ulotek i plakatów - najważniejsze informacje o bieżącym funkcjonowaniu oddziału wyświetlane są na ogólnodostępnych ekranach. Większość czynności klienci mogą wykonać w asyście doradców na ekranach dotykowych lub wykorzystując swoje smart-fony. Takie rozwiązania pozwalają ograniczyć konieczność wydruków papierowych, co jest rozwiązaniem przyjaznym środowisku. Placówka została wyposażona w stanowisko internetowe, przy którym klient samodzielnie lub z pomocą doradcy może wykonać niezbędne operacje. Dzięki temu rozwiązaniu klienci mogą nauczyć się korzystania z kanałów zdalnych. Wystrój wnętrza ocieplają liczne akcenty roślinne - donice z kwiatami, elementy zieleni na ścianach oraz fototapeta przedstawiająca Słowiński Park Narodowy. - Jesteśmy bankiem, który działa w Słupsku najdłużej, co sprawia, że znamy potrzeby naszych klientów. Zmiana adresu i nowoczesna przestrzeń pozwoli nam obsługiwać klientów na niezmiennie wysokim poziomie i przede wszystkim zdobyć zaufanie nowych klientów, zarówno indywidualnych, jak i małych i średnich firm. Dostarczamy pełen pakiet usług finansowych dla mieszkańców miasta i okolicznych gmin. Wspieramy także lokalną gospodarkę współpracując z wieloma słupskimi i pomorskimi firmami. Wspieramy też lokalną społeczność, m.in. organizując i angażując się w rozmaite inicjatywy edukacyjne, dotyczące bezpieczeństwa finansowego, ekonomii, oszczędzania i innych tym podobnych zagadnień ważnych dla „portfela" każdego Polaka i każdej Polki. Wyjaśniamy też szczegóły i pomagamy korzystać z wygodnych i nowoczesnych narzędzi bankowych, jak serwis internetowy iPKO i aplikacja mobilna IKO. Każdy klient - obecny i przyszły - może mieć pewność, że zostanie obsłużony zgodnie ze standardami PKO Banku Polskiego przez specjalistę w swojej dziedzinie, dla którego ważne jest dobro i wygoda klienta. - mówi Marek Szerszenowicz, dyrektor Oddziału 1 PKO Banku Polskiego w Słupsku. Przestrzeń zmodernizowanego oddziału posiada charakter uniwersalny. Znalazło się w niej miejsce na obsługę klientów przy pięciu stanowiskach doradczo-transakcyjnych oraz w pięciu kameralnych pokojach spotkań biznesowych. Nowa aranżacja zapewnia dyskrecję i komfort obsługi. Dla klientów dostęp- ne są dwa bankomaty z funkcją wpłatomatu czynne całą dobę oraz wrzutnia. W oddziale obsługę klientów prowadzi 10 doradców ze wszystkich linii biznesowych - klienta indywidualnego, małych i średnich firm oraz z zakresu kredytów hipotecznych. Kilka pytań do Marka Szerszenowicza, dyrektora Oddziału 1 PKO Banku Polskiego w Słupsku: 1. Oddział 1 PKO Banku Polskiego w Słupsku obsługuje mieszkańców od 68 lat. Co oznacza dla lokalnej społeczności? To jedna z największych i najważniejszych placówek bankowych w naszym mieście. Zawsze cieszyła się dużym zainteresowaniem mieszkańców. Tak było w jej pierwszej lokalizacji (do 1995 roku) przy ul. 9-go Marca, następnie w bardzo charakterystycznym budynku przy ul. Wazów i jestem przekonany, że nowa siedziba przy ul. Sobieskiego również zostanie przez naszych stałych i nowych klientów zaakceptowana. Zabezpieczamy finansowe i operacyjne potrzeby wszystkich grup wiekowych, zarówno słupszczan, jak też mieszkańców okolicznych gmin. Mamy rozbudowaną szeroką gamę usług i doświadczoną kadrę. Każdy klient może mieć pewność, że zostanie obsłużony zgodnie ze standardami PKO Banku Polskiego przez specjalistę w swojej dziedzinie, dla którego ważne jest dobro i wygoda klienta. 2. Jaki rodzaj klientów potrzebuje w Pańskim oddziale szczególnego zaopiekowania? Jesteśmy do dyspozycji wszystkich klientów, którzy oczekują doradztwa w zakresie finansów osobistych, finansów firm, którzy chcą zaciągnąć kredyt hipoteczny, wyleasingować samochód, skorzystać z factoringu. Oferujemy szeroką gamę ubezpieczeń (np. bardzo korzystne ubezpieczenie OnkoPlan zabezpieczające koszty leczenia nowotworów w kraju i za granicą). Wprowadzamy też w świat finansów dzieci z produktami i narzędziami dla najmłodszych, jak SKO czy pakiet PKO Junior. 3. Z czego jest Pan wyjątkowo dumny jako dyrektor oddziału PKO Banku Polskiego? Największą dumę odczuwam z pracy pracowników naszego zespołu. Ich zaangażowania, otwartości na klienta i ciągłego podnoszenia swojej wiedzy. Należy ich docenić za oddanie i odpowiedzialną postawę w czasie pandę- * mii SARS-CoV-2, kiedy byliśmy dostępni dla klientów bez jednego dnia przerwy, nawet w najbardziej niebezpiecznym jej okresie. Oddział 1 w Słupsku to jeden z pięciu największych oddziałów Regionu Pomorskiego, zarówno wielkością zgromadzonych depozytów, sumą udzielonych kredytów, jak też generowanym dochodem. Jesteśmy ważnym ogniwem banku, ale również ważnym elementem gospodarki tu na słupskim Pomorzu. 4. Czy podejmujecie działania poza siedzibą banku - wśród lokalnych społeczności? Można powiedzieć, że jesteśmy „w stałym kontakcie'^ lokalną społecznością. Systematycznie organizujemy zewnętrzne spotkania, podczas których przybliżamy bieżące zagadnienia bezpieczeństwa finansowego, sytuacji rynkowej, pojawiających się w tym obszarze zagrożeń nie tylko naszym klientom, ale również innym mieszkańcom miasta. Ściśle współpracujemy z Urzędem Miejskim i szkołami. Zorganizowaliśmy i prowadziliśmy cykl zajęć i konkursów dla uczniów słupskich podstawówek pod nazwą „Szkoła Młodego Biznesmena", angażujemy się w wykłady o ekonomii, finansach i oszczędza- | niu w ramach szkolnej innowacji NSP-7 „Ekologia, Ekonomia, Empatia - Filary funkcjonowania nowoczesnego społeczeństwa". Oddział jest też członkiem Słupskiej Izby Przemysłowo--Handlowej. 5. Jakie obszary swojej działalności chcecie udoskonalać po zmodernizowaniu oddziału? Na czym warto się skoncentrować w najbliższym czasie? Naszym głównym zadaniem jest zaadaptowanie się do nowej, nowoczesnej organizacji obsługi w siedzibie przy ul. Sobieskiego 30. Oddział, podobnie jak cały bank, wchodzi w erę bankowości hybrydowej. Edukujemy i zachęcamy naszych klientów do powszechnego korzystania z wygodnych, zdalnych kontaktów z bankiem (bankowość elektroniczna, aplikacje mobilne, bankomaty, wpłatomaty, spotkania wideo). Cyfryzacja, wielokanało-wość jest już dzisiejszą rzeczywistością PKO Banku Polskiego. 4 • WYDARZENIA Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 7.07.2022 Będzie zbiórka na popiersie Jana Olszewskiego w Słupsku Aleksander Radomski Społeczeństwo Nowy pomnik Jana Olszewskiego w mieście nie naruszy słupskiego budżetu. Pomysłodawcy jego ustawienia proponują zbiórkę publiczną na ten cel i tłumaczą, skąd wziął się pomysł. Zgoda już jest. Na ostatniej sesji rady miasta pomysł uhonorowania byłego premiera zaaprobowała większość rajców. Nie oznacza to, że pomysł radnych PiS przeszedł bez echa. Przypomnijmy, że Jan Lange z klubu PO podnosił, że radni z klubu PiS nie powiadomili tak innych radnych, jak i przewodniczącej odpowiednio wcześniej . Skąd w ogóle wziął się pomysł na upamiętnienie Jana Olszewskiego w Słupsku? - To efekt lektury - przyznaje Tadeusz Bobrowski, szef klubu Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miasta Słupska. - Od pani prezydent Słupska dostałem książkę „Premier Jan Olszewski", która zainspirowała mnie do tego. Polecam ją wszystkim stronom politycznym. Olszewski brał udział w Powstaniu Warszawskim. Stąd też pomysł lokalizacji pomnika w Parku Powstańców Warszawskich. W założeniu budowa pomnika Jana Olszewskiego nie obciąży miejskiego budżetu. Realizacja ma nastąpić po uzyskaniu przez ratusz dofinansowania ze środków zewnętrznych. Słupski PiS nie chce korzystać ze środków Ministerstwa Kultury, bo to wsparło już renowację pierwszego powo- jennego pomnika Powstańców Warszawy. Jak nas zapewniono, najprawdopodobniej na ten cel zostanie przeprowadzona zbiórka publiczna. Jan Olszewski urodził się 20 sierpnia 1930 r. w Warszawie, w rodzinie kolejarskiej związanej ideowo z PPS. W 1943 r., jako nastolatek, wstąpił do Szarych Szeregów, później był łącznikiem w Powstaniu Warszawskim. W roku 1953 ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim. W okresie PRL działał w opozycji demokratycznej i obrońca w procesach politycznych. Działał także jako polityk -założył Polskie Porozumienie Niepodległościowe, jedyne, które twardo stawiało postulat wyzwolenia Polski spod wpływów ZSRR. W1976 r. Olszewski brał również udział w tworzeniu Komitetu Obrony Robotników, czynnie współtworzył „Apel do społeczeństwa i władz PRL". W latach 1980-1981 r. był doradcą Komisji Krajowej „Solidarności" i Zarządu Regionu Mazowsze. W latach 1991-1992 Jan Olszewski sprawował funkcję Prezesa Rady Ministrów. Był posłem na Sejm I, III i IV kadencji, założycielem i przewodniczącym Ruchu dla Rzeczypospolitej oraz Ruchu Odbudowy Polski. W przełomowym okresie 1989-1991 i 2005-2006 był członkiem Trybunału Stanu, a w latach 2006-2010 Doradcą Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Odznaczony Orderem Orła Białego. Jan Olszewski zmarł 7 lutego 2019 roku. ©® Radny Tadeusz Bobrowski (z prawej) dostał książkę „Premier Jan Olszewski", która go zainspirowała Dzieci w przedszkolu przeżywały horror. Ich oprawczynie oskarżone Bogumiła Rzeczkowska Słupsk/Chojnice Bicie, ciągnięcie po podłodze, szarpanie, wyzywanie Koszmar przedszkolaków zakończył się dzięki czujności rodzi-ców. Prokuratura Okręgowa w Słupsku oskarżyła opiekunów. - Prokuratura Okręgowa w Słupsku skierowała do Sądu Rejonowego w Chojnicach akt oskarżenia przeciwko 60-let-niej Marii R, 50-letniej Wioletcie K-G., 35-letniej Emilii W. i 54-letniej Czesławie B. oraz wniosek o warunkowe umorzenie postępowania przeciwko 37-letniemu Markowi K. w związku z popełnieniem przestępstw naruszenia nietykalności cielesnej oraz znęcania się fizycznego i psychicznego nad małoletnimi wychowankami jednego z chojnickich przedszkoli niepublicznych -informuje Paweł Wnuk, rzecznik prokuratury Okręgowej w Słupsku. Do ujawnienia przestępstw doszło dzięki czujności rodziców dzieci, które poskarżyły się im na zachowanie swoich opiekunów. Rodzice o fakcie przemocy wobec przedszkolaków powiadomili organy ścigania. Wśród małych ofiar jest dwoje niepełnosprawnych dzieci. - Ustalenie przebiegu wydarzeń, które miały miejsce w przedszkolu, było natomiast możliwe między innymi dzięki zapisom zabezpieczonego w sprawie monitoringu, czy też zeznaniom czworga przedszkolaków przesłuchanych przed sądem w niebieskim pokoju - mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku. Według śledztwa, które w maju 2021 roku ze względu na jego wagę trafiło z Prokuratury Rejonowej w Chojnicach do Słupska, do przestępstw naruszenia nietykalności cielesnej oraz znęcania się fizycznego i psychicznego nad małoletnimi wychowankami przedszkola dochodziło od lutego do kwietnia 2019 roku. Prze- Według śledztwa Prokuratury Okręgowej w Słupsku w przedszkolu w Chojnicach dochodziło do stosowania przemocy wobec przedszkolakówniepełnosprawnych moc dotyczyła łącznie 11 przedszkolaków w wieku 3 i 4 lat. - Jak ustalono, oskarżeni przypisanych im przestępstw dopuścili się, będąc nauczycielami przedszkolnymi, osobą pomocy nauczycielskiej, tera-peutką oraz organizatorem zajęć ruchowych. Dzieci natomiast były nieporadne z uwagi na swój wiek, jak i z uwagi na stopień rozwoju psychicznego - relacjonuje przebieg śledztwa prokurator Paweł Wnuk. - Oskarżeni, stosując przemoc fizyczną, wykazywali takie zachowania jak: uderzanie, szarpanie i pociąganie za ręce, szarpanie i ciągnięcie po podłodze, szarpanie za nogi, uderzanie ręką w twarz, plecy i pośladki, kopanie, czy też uderzanie zmiotką od podłogi. Przemoc psychiczna natomiast między innymi polegała na ograniczaniu dzieciom swobody poruszania się, zastraszaniu dzieci agresywnym zacho- waniem oraz straszeniem ich biciem. W związku z wydarzeniami, jakie miały w tym przedszkolu, Maria R, Wioletta K-G. oraz Emilia W. zostały oskarżone o znęcanie się fizyczne i psychiczne nad 11 przedszkolakami w tym: Maria F. nad dziewięciorgiem dzieci, Wioletta K.-G. nad czworgiem, a Emila W. nad dziesięciorgiem. Czesława B. odpowie za naruszenie nietykalności cielesnej jednego przedszkolaka w trzech różnych zdarzeniach. Natomiast wobec Marka K. skierowano do sądu wniosek o warunkowe umorzenie postępowania w związku z naruszeniem nietykalności cielesnej dwóch przedszkolaków w dwóch różnych zdarzeniach. Przesłuchani w czasie śledztwa w charakterze podejrzanych Maria F., Czesława B. oraz Marek K. nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów, po czym prócz Cze- sławy B., która złożyła krótkie wyjaśnienia - oskarżeni ci odmówili wyjaśnień. Wioletta K-G. oraz Emilia W. natomiast nie ustosunkowały się do treści stawianych im zarzutów oraz także odmówiły wyjaśnień w sprawie. - Wobec oskarżonych na etapie postępowania przygotowawczego zostały zastosowane takie środki zapobiegawcze jak dozór policji, nakaz powstrzymywania się od prowadzenia działalności polegającej na opiece nad małoletnimi, zakaz wykonywania zawodu nauczyciela oraz zakaz wykonywania zawodu terapeuty - dodaje prokurator Paweł Wnuk. - Oskarżeni dotychczas nie byli karani sądownie. Za popełnienie zarzucanych przestępstw oskarżonym grozi kara: za naruszenie nietykalności cielesnej - do roku pozbawienia wolności, a za znęcanie nad osobą nieporadną kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności. ©® AKCJA CHARYTATYWNA STAKO)) (Energia Cicpta S«A. 0210544435 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 7.07.2022 WYDARZENIA • 5 Ultramaraton: Ponad 700 km dla Ukrainy W niespełna trzy dni morderczej jazdy w upale strażacy pokonali 764 km Aleksander Radomski Solidarni z Ukrainą Strażacy ze Słupska w trzy dni pokonali ponad760km trasy z Wrocławia do stolicy przez Częstochowę, Sandomierz i Kazimierz Dolny. Jechali aby pomóc strażakom z Ukrainy i ich rodzinom. Skala tej pomocy jest równie duża, co liczba pokonanych kilometrów, a zaangażowanie strażaków ze Słupska odzwierciedla nie tylko pokonany dystans, ale i dwie kwatermi-strzowskie ciężarówki pełne materialnej pomocy. Kilkuosobowa grupa zapaleńców z PSP w Słupsku po raz kolejny udowadnia, że nie jest w stanie usiedzieć na miejscu. Między 23 a 25 czerwca strażacy wyruszyli w trasę kolarskiego ultra-maratonu, który prowadził z Wrocławia do Warszawy przez Częstochowę, Sandomierz i Kazimierz Górny. W niespełna trzy dni morderczej jazdy w 30 stopniach Celsjusza, w nocy i śpiąc zaledwie kilka godzin, pokonali 764 kilometry. W trasie odwiedzali jednostki Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczej Straży Pożarnej, zbierając najpotrzebniejsze rzeczy dla kolegów i ich rodzin z ogarniętej wojną Ukrainy. Już pierwszego dnia ciężarówka wypchana środkami medycznymi, opatrunkowymi, jedzeniem z długim terminem ważności czy środkami czystości wypełniła się po brzegi. Nie bez znaczenia była tu pomoc zaoferowana od miejscowych sponsorów, którzy jak zawsze nie zawodzą. Mowa o Stako, NordGlass, Worthington Industries, gminie Kępice, Łososiu iPSP. - Nie jechaliśmy sami - podkreśla Jędrzej Banasik, na co dzień dowódca JRG nr 1 w Słup- Do strażaków ze Słupska dołączali strażacy z innych jednostek, także z Ukrainy sku. - Dołączyli się do nas kolarze z Ukrainy, którzy dostali zgodę na opuszczenie kraju specjalnie na ten przejazd. Ze względu na wojnę mężczyźni w wieku poborowym muszą pozostać na Ukrainie. Zaraz potem musieli wracać. Po drodze dołączali też do nas inni kolarze i strażacy. Mieliśmy oczywiście obsługę techniczną i karetkę -mówi Banasik. W kluczowym momencie peleton liczył 29 osób. - Peleton powiększał się i zmniejszał - relacjonuje Piotr Pytlos. - Inni strażacy czy ludzie z zewnątrz, którzy jechali Strażacy mają nadzieję, że kolejna odsłona ich akcji nie będzie rozgrywać się z wojną w tle. Liczą na wyjazd do Lwowa z nami, pomagali wjeździe technicznej. To nie jest tak, że się wsiada na rower i tyle. Z przodu są największe opory powietrza, więc ten, który jedzie z przodu, wyłapuje najwięcej i musi być zmieniany co parę kilometrów. Wszystko jak na prawdziwym wyścigu kolarskim. - A jechali z nami ludzie w różnym wieku. Do peletonu dołączali np. panowie w wieku 70 lat - wspomina Marcin Rybak. - Natomiast Ukraińcy byli pełni podziwu. Chyba się nie spodziewali się, na jaką skalę to wszystko jest zorganizowane, ale widać było, że cały czas myślą o tym, co dzieje się u nich w domu. Jak tylko mogli, sprawdzali komórki, śledząc na bieżąco informacje z frontu. Tegoroczny przejazd był już szóstą edycją kolarskiego ultra-maratonu. W przeszłości grupa Strażacy ze Słupska jeździła charytatywnie m.in. by pomóc swojemu koledze po fachu Mateuszowi Maluszkiewiczowi i zebrać pieniądze na rehabilitację. Wspierali też Ryszarda Szurkowskiego oraz dwie ko-larki Ritę i Kasię, które walczyły o powrót do zdrowia po wypadku w trakcie treningu rowerowego. - Przyjęliśmy zasadę, że kolejne etapy zaczynają się tam, gdzie kończą się poprzednie -tłumaczy Łukasz Trocki. -W przyszłym roku startujemy więc w Warszawie. Strażacy mają nadzieję, że kolejna odsłona ich akcji nie będzie rozgrywać się z wojną w tle. Liczą na etap Warszawa-Lwów, a kto wie może i dalej. Wydarzenie zostało objęte patronatem honorowym gen. brygadiera Andrzeja Bartkowiaka, komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej oraz gen. Serhiya Kruka, szefa Państwowej Służby Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych. Materia) informacyjny PLAŻA PGE - POZNAJ MOC BAŁTYCKIEGO WIATRU PGE zaprasza na wydarzenie Dlaia DCC" iaza 1 V3t w nadmorskich miejscowościach Rok 2022 to kolejny, w którym PGE zaprasza na wydarzenie „Plaża PGE - Poznaj Moc Bałtyckiego Wiatru". Projekt został zaplanowany w czterech popularnych miejscowościach nad morzem. Na początek, w lipcu będzie można skorzystać z licznych atrakcji w ramach tego wydarzenia w Ustce i w Łebie. Na wszystkich uczestników Plaży PGE mieszkających lub wypoczywających w tych nadmorskich miejscowościach czekają niezwykłe atrakcje. Będzie można tutaj odwiedzić kilka stref edukacyjnych, dzięki którym zdobędzie się wiedzę na temat odnawialnych źródeł energii, w tym w szczególności z zakresu morskiej energetyki wiatrowej, jak również będzie można skorzystać z licznych atrakcji. Plaża PGE w Ustce odbędzie się w dniach 8-17 lipca 2022 r., a w Łebie, 20-26 lipca 2022 r. PGE - LIDER ZIELONEJ energetyki w Polsce Grupa PGE to największa krajowa firma energetyczna i lider odnawialnych źródeł energii w Polsce. PGE realizuje największy krajowy program budowy morskich farm wiatrowych na Bałtyku. W ramach programu Offshore, na Bałtyku mają powstać trzy farmy wiatrowe - Baltica 1, z 60 turbinami, o łącznej mocy ok. 1 GW, a także Baltica 2 i Baltica 3, z 180 turbinami, o łącznej mocy ok. 2,5 GW. Inwestycje w farmy wiatrowe to jednak projekt o dłuższym horyzoncie czasowym. Zgodnie ze strategią Grupy PGE, do 2040 r. powstaną farmy wiatrowe o łącznej mocy co najmniej 6,5 GW. Pozwoli to na pokrycie zapotrzebowania na energię dla 10 min gospodarstw domowych w Polsce. Plaża PGE ma na celu przybliżenie głównych założeń tego unikalnego dla polskiej gospodarki projektu. PiMAPCn BAŁTYCKIEGO WIATRU - : PLAŻE PCi mu>m 4 strefy edukacyjne Plaży PGE Na wydarzeniu Plaża PGE w każdej nadmorskiej miejscowości dostępne będą strefy edukacyjne powiązane tematycznie z energetyką wiatrową, która w przyszłości będzie kluczowym elementem systemu energetycznego w Polsce. W planie są następujące strefy: 1) Interaktywnej edukacji - gdzie dzięki okularom do VR (wirtualnej rzeczywistości) będzie można się przenieść na prelekcje związane z zieloną energią i wejść do środka turbiny wiatrowej. Na Plaży PGE dostępne będzie ponadto stanowisko energoroweru, który wytwarza energię elektryczną za pomocą siły ludzkich mięśni; 2) Wiedzy - w tej strefie znajdą się miniatury turbin i znanych obiektów, jak np. wieży Eiffla czy stadionu PGE Narodowy. Pozwoli to na porównanie ich rozmiarów w odzwierciedleniu do rzeczywistości; 3) Warsztatów i zabawy - to strefa z grami w wielkim formacie, jak np. Cornhole, polegającą na wrzucaniu woreczka do otworu wyciętego w specjalnej platformie, Twister czy duża gra planszowa, na której punktacja zależy od odpowiedzi na pytania dotyczące farm wiatrowych; 4) Sportowa - obejmująca wielkoformatowe boisko. Organizator przewidział na nim turnieje w siatkówkę plażową, piłkę nożną oraz przeciąganie liny. Goście specjalni na Plaży PGE Plaża PGE to wydarzenie, na którym obecne będą ważne osobistości ze świata sportu. Przykładowo, w Ustce gościem PGE będzie medalistka Igrzysk Olimpijskich i Mistrzostw Świata w windsurfingu - Zofia Klepacka. Plaża PGE w Ustce i w Łebie - lokalizacja W Ustce, wejście na Plażę PGE będzie zlokalizowane przy wejściu nr 5 na plażę. W przypadku Łeby będzie to z kolei wejście na plażę za hotelem Łeba. Wstęp na wydarzenie organizowane przez PGE zostanie specjalnie oznakowany, tak by żadna osoba nie miała problemu z jego znalezieniem. 6 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 7.07.2022 POLSKA i ŚWIAT KRÓTKO WARSZAWA Decyzja Kaczyńskiego bez wpływu na poparcie dla PiS Jarosław Kaczyński odszedł w czerwcu z rządu, by -jak stwierdził - pomóc swojej partii wygrać wybory. Zdaniem badanych były już wicepremier w ten sposób wyniku PiS nie poprawi - tak wynika przynajmniej z sondażu opublikowanego w środowej „Rzeczpospolitej". Badanie przeprowadził Instytut Badań Rynkowych i Społecznych EBRiS. 35,5 proc. ankietowanych powiedziało, że jest to „decyzja bez wpływu na wynik WARSZAWA przyszłych wyborów". Z sondażu wynika również, że 18,3 proc. respondentów odejście Kaczyńskiego z rządu określiło jako „pomoc zwiększającą szanse partii". Za „jedyną szansę na wygraną" uznało decyzję prezesa PiS 7,5 proc. respondentów, natomiast 26,3 proc. pytanych wybrało opcję „nie wiem" lub „trudno powiedzieć". Sondaż dla „Rz" przeprowadzono w dniach 1-2 lipca. PAP NFZ na rekordowym plusie Narodowy Fundusz Zdrowia Ponad 10 mld zł zostało w budżecie NFZ - wynika ze sprawozdania funduszu za 2021 r., do którego dotarł „Dziennik Gazeta Prawna". NFZ zeszły rok zakończył z rekordowo wysoką kwotą na plusie. Powodami są brak wykorzystanych wszystkich pieniędzy na leczenie i większy niż zakładano spływ składki zdrowotnej. 3RUKSELA - Musimy przygotować się na dalsze zakłócenia dostaw gazu, a nawet na całkowite odcięcie go przez Rosję - stwierdziła przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Poinformowała również, że do połowy lipca KE przedstawi plan, który zostanie wprowadzony w życie w przypadku „sytuacji nadzwyczajnej", związanej z wstrzymaniem dostaw gazu do Europy. 99 Musimy przygotować się na dalsze zakłócenia dostaw gazu, a nawet całkowite odcięcie go przez Rosję Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej Poseł Sterczewski zostanie ukarany przez Komisję Etyki? Lidia Lemaniak Warszawa Krzysztof Sobolewski, sekretarz generalny PiS, chce, by sejmowa Komisja Etyki przeanalizowała zachowanie posła Franciszka Sterczewskie-go po tym. jak został on zatrzymany przez policję. „W związku z rażącym naruszeniem zasad etykiposelskiej przez posła Koalicja Obywatelska -Platforma Obywatelska, Nowoczesna, Inicjatywa Polska, Zieloni - Franciszka Sterczewskiego, zwracam się do Komisji o podjęcie regulaminowych działań, które doprowadzą do właściwej oceny zachowania pana posła" -czytamy we wniosku, który skierował Krzysztof Sobolewski, a do którego dotarł portal polska-times.pl. Sekretarz generalny PiS przypomina we wniosku, że „w nocy z27na28 czerwca2022roku poseł F. Sterczewski został zatrzymany przez patrol policji w Poznaniu". „Policja zainteresowała się uczestnikiem ruchu z powodu jazdy rowerem bez oświetlenia oraz całą szerokością pasa. Po wylegitymowaniu okazało się, że uczestnikiem ruchu jest parlamentarzysta, od którego było czuć silną woń alkoholu. Poseł jednak odmówił badania alkomatem na zawartość alkoholu, zasłaniając się immunitetem i legitymacją poselską" - napisał we wniosku poseł PiS. Krzysztof Sobolewski przypomina, że „z samego rana 28 czerwca poseł Sterczewski popełnił twitta, w którym ogłosił, iż dobrowolnie zrezygnuje z immunitetu oraz podda się karze". We wniosku Sobolewskiego czytamy: „Pragnę jednak zaznaczyć, że poseł Franciszek Sterczewski pełni funkcję: 1. Wiceprzewodniczącego Parlamentarnego Zespołu ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego; 2. Przewodniczącego Parlamentarnego Zespołu ds. Transportu Rowerowego; 3. Wiceprzewodniczącego Parlamentarnego Zespołu ds. Walki z Wykluczeniem Transportowym. Honorem i odpowiedzialno- 34-letni Franciszek Sterczewski został wybrany do Sejmu z okręgu poznańskiego, z ostatniego miejsca na liście KO ścią wykazał by się Pan poseł Franciszek Sterczewski, gdyby dobrowolnie zrzekł się funkcji" - dodał Krzysztof Sobolewski. Przypomnijmy, że policjanci interweniowali wobec posła jadącego rowerem ulicą Głogowską w Poznaniu. Policjanci wyczuli od rowerzysty woń alkoholu i chcieli przebadać go alkomatem. „Mężczyzna wówczas okazał legitymację poselską, odmówił poddania się badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, powołującsięnaim-munitet" - poinformował rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak. Nanagraniach pokazujących przebieg interwencji policji widać, że rowerzystą był poseł KO FranciszekSterczewski. Mundurowi wyjaśniali mu, że zatrzymują go do kontroli z powodu stanu technicznego roweru. Mimo późnej pory i niedostatecznego oświetlenia, Sterczewski nie włączył tylnego światła, a w przednim - jak powiedział -wyładowałamusię „bateryjka". Po tym, jak policjanci chcieli przebadać parlamentarzystę alkomatem, powiedział on: „Ja dziękuję", a następnie pokazał legitymację poselską. Po wymianie zdań z posłem jeden z policjantów zwrócił się do drugiego, aby zapisał w notatce, że od posła „jest wyczuwalna bardzo silna woń alkoholu". Sterczew-ski w czasie interwencji został zapytany, czy spożywał alkohol, jednak na filmie nie słychać wyraźnie jego odpowiedzi. Oburzenie internautów wzbudziły również niecenzuralne słowa, których używał Sterczewski. UOKiK wszczyna postępowanie przeciwko sieciom handlowym Żabka, Dino i Selgros Maciej Badowski Warszawa UOKiK sprawdzi, czy sieci handlowe Żabka Polska. Dino Polska oraz Transgour-met Polska wykorzystywały przewagę kontraktową wobec dostawców produktów rolno-spożywczych. - Niedopuszczalna jest sytuacja, w której dostawcy muszą płacić za czynności, które stanowią integralną część działal- ności sieci lub nie wiedzą, jakie konkretne działania będą realizowane przez większego kontrahenta na ich rzecz. Takie praktyki mogą stanowić nieuczciwe wykorzystywanie przewagi kontraktowej. Sprawdzamy, czy właśnie tak jest w przypadku Żabka Polska, Dino Polska i Transgourmet Polska - mówi prezes UOKiK Tomasz Chróstny, cytowany w komunikacie. Jak wyjaśniono, prezes UOKiK sprawdza m.in., czy wa- runki usług świadczonych przez sieci handlowe na rzecz dostawców produktów rolno-spożywczych „mogą stanowić przejaw nieuczciwego wykorzystywania przewagi kontraktowej". „Sprawdzane usługi polegają na wykonywaniu na rzecz dostawcy rozmaitych świadczeń związanych ze sprzedażą towarów, np. z zakresu marketingu czy logistyki. Sieć pobiera w zamian za nie różnego rodzaju opłaty okołosprzeda-żowe" - poinformowano. W komunikacie przypomniano, że pierwsze postępowania wyjaśniające oparte na ustaleniach badania rynku dotyczyły spółek Carrefour i Auchan Polska. Dino Polska i Transgourmet Polska (właściciel sieci Selgros Cash & Carry) miałyby niezgodnie z prawem pobierać od dostawców produktów rolno-spożywczych opłaty za transport produktów z magazynów centralnych sieci do ich poszczególnych sklepów. AKCJA CHARYTATYWNA JL W* rOH • LECTR0 LI pnmaco dołącz do akcji dołącz do akcji dołącz do akcji dołącz do akcji Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 7.07.2022 REKLAMA • Spili# ZYSK GRUPY ORLEN Z RÓŻNYCH OBSZARÓW DZIAŁALNOŚCI SPRZEDAŻ PALIW W POLSCE ZYSK OPERACYJNY EBITDA LIFO 1Q2022 SPRZEDAZ NA RYNKACH ZAGRANICZNYCH WPŁYW WOJNY NA CENY PALIW W POLSCE +138% +34% +40% KURS DOLARA BIODODATKI CENA GAZU CENA ROPY CENA ENERGII WZROST ŚREDNICH CEN LUTY-CZERWIEC 2022 KOSZT TRANSPORTU MORSKIEGO 8 • ŚWIAT Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 7.07.2022 Rekordowa liczba pożarów w Amazonii. Tak źle nie było od ponad dekady Andrzej Grochal Brazylia Gwałtownie rośnie liczba pożarów lasów w brazylijskiej części Amazonii. W ciągu pierwszych 6 miesięcy tego roku wykryto ich o 17 proc. więcej niż w taldm samym okresie2021roku. Satelity obserwacyjne wykryły w tym czasie na terenie brazylijskiej części Amazonii 7533 ogniska pożarów. Część z nich - jak głosi komunikat brazylijskiego rządu - jest spowodowana przez drobnych rolników, którzy mimo oficjalnego zakazu podpalają trawy i zarośla, aby przygotować grunt pod uprawy. Nie są w stanie kontrolować ognia, który przeradza się w pożar. Naukowcy z Brazylijskiego Krajowego Instytutu Badań Przestrzeni Kosmicznej (INPE) w oparciu o zdjęcia satelitarne wskazują innych winowajców. Ich zdaniem przyczyną najgorszych od piętnastu lat szkód wyrządzonych w pierwszej połowie 2022 roku lasom brazylijskiej Amazonii - największemu kompleksowi leśnemu świata - jest celowe wypalanie traw, krzewów i drzew przez nielegalnie działających przedsiębiorców. Eksploatują oni bezcenne bogactwa mineralne Amazonii i prowadzą wyrąb cennych gatunków drewna. Rzeczniczka brazylijskiej filii organizacji Greenpeace, Cri-stiane Mazzetti, oskarża rząd prezydenta JairaBolsonaro oto, że uprawia „politykę przyzwolenia" na tego rodzaju praktyki. Wybuchy pożarów w Amazonii mogą być spowodowane nielegalną działalnością handlarzy rzadkim drewnem Łotwa chce przywrócenia służby zasadniczej Andrzej Grochal Łotewski rząd chce przywrócenia obowiązkowej służby wojskowej - poinformował minister obrony tego kraju. Stanowisko rządu związane jest z narastającymi napięciami z Rosją. - Obecny system obronny Łotwy wyczerpał swoje możliwości. Równocześnie nie mamy żadnych powodów, aby sądzić, że Rosja zmieni swoje postępowanie - powiedział minister Ar-tis Pabriks dziennikarzom. Łotwa zrezygnowała z obowiązkowej służby wojskowej po przystąpieniu do NATO. Od2007r. armia tego bałtyckiego kraju składa się z żołnierzy zawodowych i ochotników Gwardii Narodowej, którzy okresowo pełnią służbę w piechocie. Obecnie łotewskie siły zbrojne liczą zaledwie ok. 7500 żołnierzy w służbie czynnej i członków Gwardii Narodowej wspieranych przez ok. 1500 żołnierzy NATO. Według Pabriksa obowiązek służby wojskowej dotyczyć będzie tylko mężczyzn i zostanie przywrócony w 2023 r. Pabriks ogłosił też projekt budowy bazy wojskowej w pobliżu miasta Je-kabpils (południowo-wschodnia Łotwa), niedaleko granicy z Rosją. Będzie ona bliżej tej granicy niż obecna baza Adazi. Agencja AFP przytacza opinię Gatisa Priede, członka Gwardii Narodowej, który powitał z zadowoleniem zapowiedź Pabriksa. Dodał, że jego zdaniem decyzja przywrócenia obowiązkowej służby wojskowej powinna zostać podjęta już w 2014 r. po aneksji Krymu przez Rosję. Samozwańcza republika przejmuje zagraniczne statki PAP Mariupol Dwa statki pływające pod banderami LiberiiiPana-my zostały zajęte w Mariupo-hi w Ukrainie przez władze samozwańczej Donieckięj Republiki Ludowej (DRL) -przekazała agencja Reutera. Tzw. resort spraw zagranicznych DRL poinformował armatorów z Liberii i Panamy, że ich statki były przedmiotem „przymusowego przejęcia mienia ruchomego z przymusowym przekształceniem w mienie państwowe" bez żadnego odszkodowania dla właścicieli - podał Reuters. Zarejestrowana w Liberii firma Smarta Shipping, właściciel skonfiskowanego przez DRL masowca Smarta, oświadczyła, że została poinformowana o sytuacji drogą mejlową. W ocenie przedsiębiorstwa działania doniecłach władz pozostają w „sprzeczności ze wszystkimi normami prawa międzynarodowego". „Takie przymusowe przywłaszczenie narusza podstawowe prawa człowieka w zakresie dotyczącym prawa własności. Działania (władz DRL) stanowią poważne zagrożenie dla żeglugi i bezpieczeństwa na morzu" - podkreślono. Masowiec Smarta przybył do Mariupola 21 lutego (trzy dni przed początkiem inwazji Rosji na Ukrainę), aby załadować Według ukraińskiego MSZ samozwańcza Doniecka Republika Ludowa planuje stworzyć „flotę narodową" na bazie skonfiskowanych zagranicznych statków wyroby stalowe. 20 marca statek został poważnie uszkodzony w wyniku rosyjskiego ostrzału. Okupacyjne wojska wywiozły 19-osobową załogę do Doniecka, gdzie personel Smarty przebywał przez około miesiąc. Według Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO) w ukraińskich portach, zablokowanych lub zajętych przez siły wroga, znajduje się obecnie ponad osiemdziesiąt statków zare-jestrowanych w krajach trzecich. W ocenie ukraińskiego MSZ prorosyjska administracja DRL planuje stworzyć „flotę na- rodową" na bazie skonfiskowanych zagranicznych statków. W drugiej połowie maja i na początku czerwca pojawiały się doniesienia o masowym wywożeniu przez rosyjskich okupantów zboża i wyrobów metalowych z Mariupola, a także m.in. z Berdiańska. Jak Samozwańcza DRL nie zamierza wypłacać żadnego odszkodowania prawowitym właścicielom skonfiskowanych statków poinformował wiceminister rolnictwa Ukrainy Taras Wysocki, rosyjscy najeźdźcy ukradli z okupowanych terenów ponad 25 proc. zasobów zboża, czyli około 400 tys. z 1,5 min ton zebranych przed inwazją. - Rosja zachowuje się nie tylko jak państwo-terrorysta, ale też jak kraj-pirat. Działania wroga na Morzu Czarnym, czyli siłowe zatrzymywanie statków, w tym ze zbożem, i blokowanie dostępu do ukraińskich wód wyczerpują znamiona piractwa - ocenił 30 czerwca deputowany do parlamentu Ukrainy Rustem Umerów. Powiązany z Gazpromem oligarcha znaleziony martwy. To już szósty taki przypadek Andrzej Grochal Petersburg Kolejnego rosyjskiego oligarchę znaleziono martwego. Tym razem chodzi o 61--letniego Jurija Woronowa. którego ciało znaleziono w przydomowym basenie z raną postrzałową głowy. Woronowto już szósty rosyjski oligarcha, który zginął w tym roku w niewyjaśnionych okolicznościach. Jakkolwiek jego żona sugeruje, że było to samobójstwo, wiele jednak wskazuje na udział osób trzecich. Oligarcha, jak i niektóre z pozostałych ofiar, był blisko związany z Gazpromem - państwowym koncernem wydoby-wającym gaz ziemny. Firma transportowa Woronowa, Astra-Shipping, współpracowała z Gazpromem na terenie Zadziwiająca seria śmierci związanych z Gazpromem Arktyki i od dwóch lat notowała straty. Żona, która znalazła ciało oligarchy, twierdzi, że od dwóch tygodni ostro pił, rzekomo dlatego, że został oszukany przez wspólników. Jego ciało unosiło się na wodzie, w pobliżu leżałpi- stolet, a na dnie basenu spoczywały łuski po nabojach. Wstępnie ustalono, że strzał oddano z bardzo bliskiej odległości. Być może śmierć Woronowa nie wzbudzałaby podejrzeń, gdyby nie tajemnicze zgony innych oligarchów, również powiązanych z Gazpromem. W lutym, także w Peskach pod Petersburgiem, znaleziono ciało Aleksandra Tuliakowa, prominentnego urzędnika Gaz-promu. Oficjalnie miał się powiesić, choć na jego ciele znaleziono ślady pobicia. Zaledwie trzy tygodnie wcześniej został zasztyletowany Leonid Shulman, szef transportu w Gazprom Invest. Z kolei w maju znaleziono ciało Aleksandra Subbotina, wysokiego rangą urzędnika Łukoilu. Podejrzewa się, że został otruty jadem, który wywołał u niego zawał serca. W kwietniu Władysław Awajew w swoim moskiewskim mieszkaniu miał zastrzelić swoją żonę i 13-letnią córkę, po czym sam popełnił samobójstwo. Awajew to były kremlowski urzędnik i jednocześnie wiceszef Gazprom-banku. Kilka dni po tych wydarzeniach w Hiszpanii znaleziono martwego Siergieja Protosienię wraz z żoną zabitą siekierą i kilkunastoletnią córką. Protosie-nia był księgowym Novateku - firmy blisko związanej z Kremlem. Z kolei kilka dni temu poinformowano o odnalezieniu ciał Jewgienija Palanta, potentata na rynku telefonów komórkowych, oraz jego żony. Oba ciała nosiły liczne rany kłute. Według oficjalnej wersji śledczych miało dojść do małżeńskiej kłótni. ©® Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 7.07.2022 9 pod PARAGRAFEM Z ARCHIWUM Rocznica śmierci sierżanta Szkudlarka 22 lipca mija kolejna rocznica głośnej i bulwersującej sprawy z czasów PRL - zamordowania starszego sierżanta Eugeniusza Szkudlarka, milicjanta z posterunku Milicji Obywatelskiej w Grębocicach na Dolnym Śląsku. Szkudlarek zginął w 1970 r. o godzinie 3.30 nad ranem. Został zastrzelony z pistoletu PW 33 (polska wersja słynnej „tetetki"). Sąd skazał zabójcę na karę śmierci. ZA TYDZIEŃ Fałszywy konsul Jacek Silber O tym, jak pewien sprytny hochsztapler i uzdolniony fałszerz z Wołowa w latach 70. wodził za nos PRL-owskie służby. Przedwojenna Łódź była miastem zbrodni, grzechu i rozpusty czyznę, który był gotów zapłacić odpowiednią sumę pieniędzy. Dał Eugenii „zadatek" za Władzię, ta następnego dnia miała mu dostarczyć „towar". I dopiero przysłuchując się tej rozmowie, naiwna 15-latka zrozumiała, że została sprzedana jak mebel... Bednarska trafiła na ławę sądową. Sąd skazał ją na półtora roku więzienia. Artystki filmowe Inna seksualna afera wybu-chła w Łodzi jesienią 1929 r. Ale jej nici sięgały Warszawy. Tam okazało się, że częstym gościem sa-lonu mody Marki Launer przy ul. Złotej jestSzfomFurmański, obywatel Argentyny, który akurat przebywał wstolicy. Ustalono, że to słynny na całym świecie handlarz kobietami. Znany był pod pseudonimem „Farmer". W ciągu ostatnich lat mężczyzna miał poślubić fikcyjnie cztery kobiety, które potem wywiózł do Buenos Aires, gdzie na stałe mieszkał. Policja postanowiła więc wkroczyć do mieszkania Launerowęj. Niebyło tołatwe, bo gospodyni zaryglowała drzwi. W domu Launerowej zastano dwie młodziutkie, wystraszone dziewczyny- 18-letnią Krystynę Antoniewicz i 17-letnią Helenę Wilamównę. Obie pochodziły z Łodzi! Były szkolnymi koleżankami. „Kilka tygodni temu przeczytałyśmy wgazecie ogłoszenie, że poszukiwane są artystki filmowe" - opowiadały policjantom. Takjakkazano, złożyłyśmy pisemną ofertę. Wysłałyśmy zdjęcia. Po kilku dniach jakiś starszy pan, który mówił, że jest Amerykaninem, wyznaczył nam spotkanie w łódzkiej cukierni. Poszłyśmy na nie. Powiedział nam, że jesteśmy bardzo ładne. Możemy zrobić wielką karierę w filmie. Nie tylko w Polsce. Za kilka lat miałyśmy nawet pojechać za ocean". Nóż w plecach Okazuje się, że Łódżbyła znakomitym rynkiem dla warszawskich handlarzy żywym towarem. Wiosną, w połowie lat trzydziestych, głośno zrobiło się w Łodzi o domu schadzek w kamienicy przy ul. 28. Pułku Strzel- ców Kaniowskich 8. Lokatorzy tego domu usłyszeli wieczorem przerażające krzyki. Dobiegały z mieszkania rodziny Wolskich. Kilku lokatorów tej kamienicy wbiegło do pokoju Wolskich. Na kozetce leżała naga 34-letnia Leokadia Wolska. W jej plecach tkwił wielki nóż kuchenny. W pokoju był jej mąż i dwie kobiety, które od pewnego czasu mieszkały u Wolskich. Wolską zabrano do szpitala, gdzie zmarła. Policjanci ustalili, że wmiesz-kaniu Wolskich odbywała się libacja. Brały w niej udziałichsub-lokatorki, które były kobietami lekkiego prowadzenia. Mieszkanie Wolskich było zaś znanym w okolicy domem schadzek. Śmiertelny cios zadał kobiecie jej mąż. Miłośnicy pornografii Na przełomie lat 20. i 30. wykryto centralę fotoaktów pornograficznych. Jej nici sięgały Łodzi, ale też Warszawy i Wiednia. Policjanci bardzo długo pracowali nad tą sprawą. Aż któregoś dnia warszawski wywiadowca zauważył na ulicy w centrum stolicy dziewczynę bardzo podobną do tej, która znajdowała się na pornograficznym zdjęciu. Podążył jej śladem. Weszła do jednej zbram. Mieściła się tam wytwórnia fotograficzna „Foto-Cud". Należała do Tadeusza Matuszewskiego. Okazało się, że to on jest całym mózgiem produk-ęji i dystrybucji pornograficznych aktów. A dziewczyna, dziękiktó-rej wywiadowca trafił na jego trop, była łodzianką - Sabina Grzegorzyk, z ul. Kilińskiego. Uciekła z domu i pojechała do stolicy szukać lepszego życia iwpadławręce Matuszewskiego, który obiecał jej wielkie pieniądze. Matuszewski i jego wspólnicy wyszukiwali młodych dziewczyn, chłopców. Na przykład Sabina z Łodzi miała 15 lat. Wabili ich cukierkami, zabawkami, różnymi obietnicami. Jeśli ktoś był starszy, to za pozowanie do pornograficznych zdjęć dostawał pieniądze. Matuszewski sprzedawał gotowe zdjęcia drogą pocztową, w kraju i za granicą, wsp. lucstrzyg Anna Gronczewska redakcja@po!skatimes.pl „W jednej z kamienic przyuL Piotrkowskiej dom schadzek prowadził 58-letni Oskar Adolf Lamert. Doniosła na niego 17-letnia dziewczyna" - donosił w 1933 r. jeden z łódzkich dzienników. Lektura międzywojennej łódzkiej prasy bywa pouczająca. Oto pod koniec lat 20. przed sądem w Łodzi stanął 17-letni Czesław Kacprzak. Chłopak został oskarżony o morderstwo. Jednak nie to wywoływało największe oburzenie. Tylko to, jak chłopak zachowywał się przed sądem. Z uśmiechem na ustach opowiadał, że pił alkohol, korzystał zusługłódzkichprostytutekiby-wał w tzw. salach tańca. „Przypadek Kacprzaka nie jest odosobniony! - grzmiała łódzka prasa. - Jest w Łodzi wiele lokali, w których młodzież znajduje taką rozrywkę. Zwłaszcza są to „sale tańca". W rzeczywistości są gniazdami rozpusty i miejscem schadzek szumowin społecznych. Takich sal było w Łodzi bez liku, zwłaszcza na peryferiach. W 1933 r. Łódź ogarnęła wielka kolejna afera erotyczna! Okazało się, że w jednej z kamienic przy ul. Piotrkowskiej dom schadzek prowadził 58-letni Oskar Adolf Lamert. Wpadł po tym, jak doniosła naniego policji 17-letnia dziewczyna. Poskarżyła się funkcjonariuszom, że mężczyzna zwabił ją podstępnie do swego mieszkania naul. Piotrkowskiej. Obiecał, że pomoże jej załatwić pracę. Szybko okazało się, że to pretekst. Mężczyznanie miał dla niej żadnej pracy. Rzucił się za to na nią i zgwałcił. Nie był to pierwszy taki przypadek. Na policję zgłosiła się inna, 18-let-nia dziewczyna. „Też miał mi załatwić prace, a skończyło się na tym, że mnie wykorzystał i zhańbił!" - płakała przed policjantem, któremu składała zeznania. W jaskini rozpusty Policja zatrzymała Oskara Adolfa Lamerta. Wyszło na jaw, że człowiek ten nie ma czystej kar- Realia przedwojennej Łodzi dobrze oddaje 20-minutowy film Gustawa Eisnera. Ten pochodzący z Łodzi właściciel biura podróży sfilmował miasto w latach 20. i 30. toteki. Był już przed laty bohaterem głośnej afery erotycznej. Jeszcze w czasach carskich był właścicielem „jaskinirozpusty", która mieściła się przy ul. Mikołajewskiej, dziś Sienkiewicza 40. Prowadził ją z niejakim Millerem. Zwabiali tam nie tylko dojrzałe kobiety, ale i nieletnie dziewczęta. Swój lokal prowadzili w kinie „Belle Vue". Panowie Lamert i Miller mieli mieć cały sztab „raj -furów". Byli to bardzo dobrze opłacali ludzie, którzy zwabiali do tego lokalu dziewczyny. Były to zwykle dziewczęta z inteligentnych domów, głównie gim-nazjalistła. Najczęściej uczennice rosyjskiego gimnazjum. Jak pisały gazety, gdy raz dostały się wręcetychmężczyzn, to niemocy już się z nich wydobyć. Bojąc się kompromitacji, tego, że zostanie ujawnione to, co tam robiły, milczały. W końcu nie wytrzymała uczennica siódmej klasy rosyjskiego gimnazjum, bywalczyni „jaskinirozpusty" Lamerta i Millera. Opowiedziała o wszystkim rodzicom. Ci zawiadomili policję. Zaczęto opowiadać, że podczas tych orgii kilka dziewczyn zmarło. Ich ciała miały być zako- pane w ogrodzie, za kinem. Z rozkazu policmajstra zaczęto przekopywaćten teren szukając ciał... Jednak ich nie znaleziono. Po mieście zaczęły tymczasem krążyć plotki o mordowanych dziewczynach. Matki bały się wypuszczać córki same z domów. Lambert został skazany przez rosyjski sąd na 14 lat więzienia, ale karę odbył tylko częściowo. Teraz czekał go nowy proces. Obrotna warszawianka Szukajmy dalej. W połowie lat 20. łódzka policja otrzymała informację, że wdomu „cioci Jasińskiej" przy ul. Cegielnianej 50 przebywa elegancka damulka z Warszawy w towarzystwie jakiejś dziewczynki. Podaje, że jest jej siostrą. Policjanci odwiedzili ten dom schadzek. Zastali panią ze stolicy w towarzystwie młodziutkiej dziewczyny. Ta na widok policji zaczęła uciekać. Schroniła się w sąsiednim pokoju. Policjanci musieli długo nakłaniać dziewczynkę, by zaczęła z nimi rozmawiać. „Tojestmojasiostra!" - stwierdziła tymczasem warszawianka, wskazując na dziewczynkę. Ta jednak zaczęła temu zaprzeczać. Policjanci zabrali obie panie na komendę. T^m okazało się, że starszą „siostrą" jest Eugenia Bednarska. Mieszkanka Warszawy znana była też jako Anna Bednarczyk vel Kaźmierczak. Była „damą" znaną w warszawskim półświatku. Jej „siostra", z którą przyjechała do Łodzi, miała 15 lat, a na imię Władzia. Była córką bogatego warszawskiego kupca. Kiedyś przypadkiem poznała miłą panią, która przedstawiła się jako Eugenia Bednarska. Szybko się zaprzyjaźniły i zaczęły odwiedzać różne lokale w Warszawie. Eugenia zaproponowała dziewczynie wyjazd do Łodzi. „Rzuć rodziców! - namawiała ją. -W domu zawsze będą cię krępować! Łódź to wesołe miasto! Zabiorę ze sobądużopieniędzy ibę-dziemy bawić się na całego". Szybko okazało się, że Eugenia nie zaopiekowała się Władzią bezinteresownie. Chciała zarobić na niej duże pieniądze. Dlatego oferowała ją panom, którzy lubili nieletnie dziewczynki. Chętnych nie brakowało, ale rezygnowali, gdy dowiadywali się, ile Eugenia żąda za „usługi" Władzi. Dopiero w dniu zatrzymania znalazła starszego męż- 10 • POD PARAGRAFEM Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 7.07.2022 NIEZBĘDNIK CZYTELNICZY rekomenduje Boży dar Brakonieeki Jesień komisarza Ricciardiego Kolejna i ostatnia część te-tralogii Maurizia de Giovan-niego z mrocznym komisarzem Ricciardim w roli głównej. Jesienny Neapol szykuje się na wizytę samego Duce, Benita Mussoliniego, a komisarz Ricciardi boryka się z kolejnym śledztwem... Maurizio de Giovanni, „Święto Zmarłych. Jesień komisarza Ricciardiego", wyd. Noir Sur Blanc, Warszawa2022,40zł ROGOZIŃSKI Rozwód to dopiero początek kłopotów Kiedyś byli szczęśliwym małżeństwem, jednak po kilku wspólnych latach Zuzanna i Kacper z całego serca mają siebie dość. Każde z nich nie może się też doczekać chwili, kiedy powie drugiemu: „Chcę rozwodu!". Ale sprawa okazuje się bardziej skomplikowana,... Alek Rogoziński, „Bardzo cichy rozwód", wyd. Filia, Poznań 2022, cena 44,90 zł CAliiŁU MHE Jak to wszystko odbudować? Maria ma dobrą pracę i wspaniałą rodzinę. Bardzo kocha swojego syna, męża Samira i swoje „bonusowe dziecko" Yasmin. Jednak kiedy Yasmin nagle znika, a jej ojciec zostaje oskarżony o zamordowanie córki, życie Marii w jednej chwili się rozsypuje. Camilla Grebe, „Wszyscy kłamią", wyd. Sonia Draga, Katowice 2022, cena 49,90 zł Co odkrył Mickey Heller? Kiedy hollywoodzki prawnik Jerry Vincent zostaje zamordowany, Mickey Haller przejmuje największą sprawę w swojej dotychczasowej karierze: obronę Waltera Elliot-ta, wpływowego producenta filmowego, oskarżonego 0 zamordowanie swojej żony 1 jej kochanka. Michael Connelly, „Ołowiany wyrok", wyd. Sonia Draga, Katowice 2022, cena 49,90 zł BÓR3UND Co się stało w miasteczku Arild Olivia Rónning, po powrocie do pracy w policji, zostaje przydzielona do sprawy zamordowanej trzylatki w małym miasteczku Arild. Kilka dni później do podobnej zbrodni dochodzi pod Sztokholmem, ofiarą pada siedmioletni Aram, chłopiec ma skręcony kark. Cilla i Rolf Bórjlind, „Czarny świt", wyd. Sonia Draga, Katowice 2022, cena 49,90 zł Strzeżcie się Val Quarios! Hugo przeżywa ciężki czas po rozstaniu z dziewczyną. Przypadkowo trafia na internetowe ogłoszenie z ośrodka narciarskiego, w którym poszukiwano złotej rączki. W ten sposób Hugo trafia do Val Óuarios, małego rodzinnego ośrodka, w którym... Maxime Chattam, „Iluzja", wyd. Sonia Draga, Katowice 2022, cena 49,90 zł KARTKA Z KALENDARZA/ PITAWAL I RZECZYPOSPOLITEJ Pech, który przydarzył się pewnego dnia imć łowczemu kołomyjskiemu Tadeuszowi Poźniakowi Kroniki kryminalne i pitawale to domena XIX w. Ale już w „Gazecie Warszawskiej" w drugiej pol. XVIII w. zamieszczano, co prawda w charakterze ogłoszeń, doniesienia dotyczące spraw kryminalnych, przede wszystkim kradzieży. „Ze względu na treść podobne były one do zachowanych w księgach sądowych zeznań osób poszkodowanych, którym zabrano różnego rodzaju ruchomości. Tego typu zapisy pozwalają po części zrekonstruować majątek osobisty, snuć refleksje na temat poziomu i jakości życia, badać szeroko rozumiane zjawisko konsumpcji" - przypomniał w 2008 r. Dariusz Główka w tekście „Pewnego razu w Styrcu", który opublikowano na stronie wilanow-pa-lac.pl. Hultaje we dworze W tekście Dariusza Główki, który przewertował dawne gazety, aż roi się GAZETA WARSZAWSKA Winieta „Gazety Warszawskiej", skarbnicy wiedzy o przypadkach XVIII-wiecznych Polaków od smakowitości. Weźmy np. „Doniesienie" opublikowane 12 listopada 1765 r. w numerze 83. „Gazety Warszawskiej". Przynosi ono dość pobieżnie opisane okoliczności napadu i kradzieży we dworze w Styrcu, w pobliżu Ho-rodeńki, należącym do łowczego kołomyjskiego Tadeusza Poźniaka. Niezidentyfikowani „hultaje" napadli na dom, poranili właściciela i skradli kilkadziesiąt przedmiotów. Dalszą część tekstu wypełnia opis zabranego mienia: odzieży damskiej i męskiej, biżuterii oraz broni. Wśród „sukien białogłow-skich" znajdziemy różnego rodzaju odzienie wierzchnie, jak pięć robronów, trzy kon-tusiki i trzy jupy, trzy pary sukien, spódnicę i kamizelkę oraz noszone jako „dezabil" -„sak niebieski ze złotem i srebrem". Podano ceny dwu strojów, prawdopodobnie najdroższych: były to „kon-tusik bogaty białej materii sobolami podszyty valoris 80 Czer., kontusik niebieski ze złotem i srebrem sobolami podszyty valoris 60 Czerw", czyli czerwonych złotych. „Jubka piaskowa" Ale to nie wszystko. Zrabowano także damską biżuterię: 8 sznurów pereł, po parze kolczyków diamentowych i szafirowych, 4 pierścionki diamentowe oraz 3 rubinowe. Łupem padły też 3 sygnety męskie, w tym „żółtawy krwawnikowy z herbem", który służył m.in. do pieczętowania korespondencji. Szyku dodawała „jubka piaskowa rysiami podszyta" oraz 6 par sukien „kosztownych", prawdopodobnie kompletów złożonych z kon-tusza i żupana. Nie uszły uwadze złodziei tuzin szabel „powlekanych i wyzłaca-nych", cztery pałasze, osiem par pistoletów i cztery dość nowoczesne fuzje. „Inne przedmioty wykonane z cennych surowców, czyli dwa złote zegarki i trzy srebrne, tabakierki z lapisu oraz porcelany, srebrne łyżki i widelce, lichtarze oraz sol-niczki także zostały ukradzione. Zestaw przedmiotów użytkowanych w kresowym dworze nie zawiera rzeczy wyjątkowych, niepowtarzalnych, raczej określa pewną przeciętność stanu posiadania. Jedyny zaś wyjątek stanowił pewien ciekawy drobiazg. Była nim »trzcina« czyli laska »z rączką srebrną śrobowana w niej perspektywa^' - cytuje ówczesnego dziennikarza Główka. BB CHARAKTEROPATIA FILMOWA To termin niezwykle ważny dla zajmujących się kryminałami. Bowiem bez charakteropatów nie było kryminologii, bo kto popełniałby wszelkie przestępstwa i niegodziwości? Zacytujmy słownik, a konkretnie „Psychiatrię: podręcznik dla studentów medycyny" autorstwa A. Bi-likiewicza i W. Strzyżewskiego, wydany przez Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich w 1992 r. Stoi tam, że charakteropatia to zmiany osobowości typu psychopatycznego, wyrażające się w odchyleniach charakterologicznych, np. skłonność do kłamstwa, nastawienia socjalne i antysocjalne itp.". Bez niego ani rusz W każdym kryminalnym filmie, w każdej kryminalnej książce musi pojawić się, choćby marginalnie, jakiś charakteropata, który napędza całą akcję. Najczęściej w sposób nieobliczalny, bowiem - jak uczą psychiatrzy -„osoby z charakteropatią nie spełniają kryteriów rozpoznawania klasycznych zaburzeń osobowości. Typowe dla charakteropatii jest rów- nież, że jej objawy pojawiają się u osoby, która wcześniej nie prezentowała odchyleń charakterologicznych". Już z tego widać, słowo charakteropatia powinna być słowem, od którego pisarze kryminałów i reżyserzy tychże, powinni rozpoczynać i kończyć dzień. Krwisty charakteropata to dla twórców dzieł detektywistycznych przestępca niemalże na wagę złota. Hoblit, kim ty jesteś? Można by oczywiście bez końca wyliczać dzieła kryminalne, gdzie charakteropaci objawiają się w większym lub mniejszym stopniu ze swoimi talentami. Ale jest je- Richard Gere zagrał w „Lęku pierwotnym" adwokata broniącego Aarona Stemplera (Edward Norton) den film, który do naszego kącika pasuje wręcz idealnie. To „Lęk pierwotny" Gre-gory'ego Hoblita z 1996 r., rzecz mało znana, choć ze Złotym Globem. To film wart uwagi dlatego, że charakteropatą okazuje się tutaj sam reżyser. Nie chodzi o to, że katuje widzów przez dwie godziny totalnymi pseudokryminal-nymi bzdetami. Nie o to także, że aktorom (m.in. Edward Norton, Richard Gere) każe kręcić się w kółko i wygłaszać banały, ani nawet 0 to, że zmusza widza do ziewania i przeklinania momentu, w którym postanowili zapoznań się z treścią Hoblitowego filmu. Gdy wreszcie pod koniec wszystko się wyjaśnia, ma się wrażenie, że Hoblit nie tylko zrobił wszystkich w trąbę, ale że wykazuje znamiona, „wyrażające się w odchyleniach charakterologicznych, np. w skłonności do kłamstwa". Nie sprawdzajcie CV Hoblita. Niby normalny biały Amerykanin, 77 lat, reżyser „Nowojorskich gliniarzy" 1 „Prawników z Miasta Aniołów". A jednocześnie klasyczny charakteropata. Lucjan Strzyga Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 7.07.2022 PORADNIK# 11 ZUS: od lipca można składać wnioski na wyprawkę szkolną dla ucznia Irena Boguszewska irena.boguszewska@polskapress.pl Od 1 lipca można składać wnioski o świadczenie z programu „Dobry Start", czyli tak zwane ,300+" na wyprawkę szkolną. Od ubiegłego roku szkolnego (2021/2022) Zakład Ubezpieczeń Społecznych przyznaje i wypłaca dofinansowanie do wyprawki szkolnej. W województwie zachodniopomorskim w ramach poprzedniego roku szkolnego wypłacono „300+" dla niemal 180 tysięcy dzieci, w łącznej kwocie prawie 54 milionów złotych. Na Pomorzu ZUS wypłacił ponad 290 tysięcy takich świadczeń w kwocie ponad 87 milionów złotych. 300 zł na wsparcie ucznia Rodzice - bez względu na dochody - mogą otrzymać jednorazowo 300 złotych na zakup podręczników, zeszytów, sprzętów i wszelkiego in- nego wyposażenia niezbędnego do nauki w: *szkołach podstawowych, * liceach, * szkołach policealnych * oraz innych placówkach edukacyjnych. Przysługuje tylko raz w roku - Wsparcie przysługuje raz w roku - na dziecko, które uczy się w szkole, aż do ukończenia przez nie dwudziestego roku życia lub dwudziestu czterech lat w przypadku dzieci z niepełno-sprawnościami - informuje Karol Jagielski, regionalny rzecznik prasowy ZUS województwa zachodniopomorskiego. O świadczenie na nowy okres będzie można ubiegać się od l lipca do 30 listopada 2022 roku. Złożenie wniosku do końca sierpnia gwarantuje wypłatę świadczenia do 30 września. Wnioski tylko elektronicznie Wniosek o „Dobry Start" jest tylko elektroniczny. Można go złożyć przez Platformę Usług Elektronicznych (PUE) ZUS, bankowość elektroniczną lub portalu Emp@tia. - Na PUE ZUS specjalny kreator poprowadzi użytkownika krok po kroku - wyjaśnia Na zwolnieniu lekarskim pamiętaj o aktualnym adresie! Irena Boguszewska ireria.boguszewska@polskapress.pl Jeśli korzystamy ze zwolnienia lekarskiego musimy pamiętać, by podać lekarzowi aktualny adres, ten pod którym będziemy przebywać w czasie chorobowego. Zbliża się sezon urlopowy, a również wtedy zdarzają się sytuacje, gdy ulegniemy wypadkowi lub zachorujemy, a uraz lub choroba może zatrzymać nas na dłużej poza domem. Jeśli będziemy korzystać ze zwolnienia lekarskiego musimy podać lekarzowi, który wystawia e-ZLA (elektroniczne zwolnienie lekarskie) adres, pod którym będziemy przebywać w czasie powrotu do zdrowia. Pilnuj adresu na zwolnieniu Nie tylko w czasie wyjazdu trzeba pilnować prawidłowego adresu na zwolnieniu lekarskim. Zdarza się, że w systemie podany jest adres zameldowania inny niż stałe miejsce za- mieszkania pacjenta. Dlatego już w tracie wizyty w gabinecie lekarskim, przy wystawieniu e-ZLA, chory powinien przekazać lekarzowi pod jakim adresem będzie przebywał i to właśnie on powinien znaleźć się na zwolnieniu lekarskim. Masz trzy dni Zdarzają się również sytuacje, gdy pacjent wtrakcie choroby potrzebuje pomocy innych i przenosi się np. rodziny, która będzie się nim opiekować. Nic nie stoi na przeszkodzie, by tak zrobić, ale trzeba pamiętać o obowiązkach względem ZUS i pracodawcy. Gdy już po wystawieniu e-zwolnienia, chory zmienia miejsce pobytu, musi poinformować o nowym adresie pracodawcę oraz ZUS. Ma na to trzy dni. W ZUS może to zrobić na kilka sposobów, np. * telefonicznie pod numerem 22 56016 00), * przez internet z pomocą formularza POG na Platformie Usług Elektronicznych (PUE) ZUS * lub w placówce. ©® Krzysztof Cieszyński, regionalny rzecznik prasowy ZUS województwa pomorskiego. -To pozwoli uniknąć błędów przy ubieganiu się o świadcze- nie. Na wniosku - oprócz innych danych - należy podać: * numer rachunku bankowego, na który wpłynie świadczenie, *adres mailowy * i numer telefonu - czyli dane, które będą potrzebne do kontaktu, aby w razie potrzeby pracownik ZUS mógł się skontaktować z wnioskodawcą Znajdziesz w „skrzynce" Również zawiadomienia dotyczące świadczeń „300 plus" będą przekazywane elektronicznie. Informacja o przyznaniu świadczenia będzie w skrzynce odbiorczej na profilu PUE ZUS. Również wtedy, gdy wniosek złożono przez bankowość elektroniczną lub portal Emp@tia. Korespondencja z ZUS Na PUE ZUS będzie także cała korespondencja z ZUS w sprawie wniosku o świadczenie (wezwanie do uzupełnienia wniosku lub załączników, informacja o przyznaniu świadczenia, decyzja odmawiająca przyznania świadczenia). Świadczenie będzie wypłacane tylko na rachunek bankowy. Bezgotówkowa forma jest znacznie tańsza i bezpieczniejsza niż przekaz gotówkowy. O® Trzeba uważać, aby nie stracić prawa do zasiłku chorobowego I rena Boguszewska irena.boguszewska@polskapress.pl Jeśli chorujeszileczysz się poza miejscem zamieszkania musisz poinformować o tym ZUS oraz pracodawcę. Masz na to trzy dni Jeśli tego nie zrobisz, możesz stracić zasiłek chorobowy. Wskazanie prawidłowego adresu pobytu w czasie zwolnienia lekarskiego ma znaczenia podczas kontroli prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich. Nieusprawiedliwiona nieobecność chorego w trakcie kontroli może być przyczyną odmowy prawa do wypłaty zasiłku chorobowego. Kontrolę moie prowadzić nie tylko ZUS - Kontrolę wykorzystywania zwolnień lekarskich ma prawo przeprowadzić nie tylko Zakład Ubezpieczeń Społecznych, ale również uprawnieni płatnicy składek, którzy sami wypłacają zasiłki (to pracodawcy, którzy zatrudniają powyżej 20 osób) -tłumaczy Krzysztof Cieszyński, regionalny rzecznik prasowy ZUS województwa pomorskiego. A może remontujesz mieszkanie? Kontrola polega na sprawdzeniu, czy zwolnienie wykorzystywane jest poprawnie, tzn. czy chory wykorzystuje zwolnienie lekarskie zgodnie z jego przeznaczeniem i stosuje się do zaleceń lekarza, a nie np. pracuje, remontuje mieszkanie, czy wykonuje inne prace, które mogłyby wydłużyć powrót do zdrowia. Stracili 58 tysięcy złotych W pierwszym kwartale tego roku oddział Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Gdańsku i Słupsku skontrolowały w ten sposób 306 zwolnień lekarskich. - W wyniku tych kontroli pozbawiono prawa do zasiłku 49 osób. Kwota cofniętych zasiłków to ponad 58 tysięcy złotych - informuje Krzysztof Cieszyński, regionalny rzecznik prasowy ZUS województwa pomorskiego. ©® 12 • PO GODZINACH Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 7.07.2022 Nie pójdę spać, jak niejest pozmywane, jak rzeczy nie są w zmywarce Krzysztof I bisz w wywiadzie dla Polsat Cafe fot sylwia dąbrowa Z ŻYCIA GWIAZD WTELEWIZJI KRZYŻÓWKA NR 104 Małgorzata Rozenek-Maj-dan urządziła pokój syna Przeprowadzka rodziny cele-brytki Małgorzaty Rozenek-Majdan do wynajętego domu trwa. Jako pierwszy urządzony został pokój najmłodszego członka „gangu Majdanów" - Henia. Chłopiec ma w nim łóżko z baldachimem, mały stoliczek i krzesła. Ściany ozdabiają rysunki. Wszystko utrzymane jest w jasnych kolorach. Justyna Steczkowska: kocham swoje 50 lat! Słynna piosenkarka Justyna Steczkowska udała się na egzotyczne wakacje. Towarzyszy jej 21-letni syn Leon. Niedawno Steczkowska wrzuciła na Instagram filmik, na którym widać, jak tańczy w rytm muzyki w skąpym bi-kini. „Pozdrowienia z wakacji. Kocham swoje 50 lat!!!" -dodała komentarz. Anna Mucha ostrzega przed oszustami Aktorka opowiedziała na In-stagramie o tym, jak próbowano od niej wyłudzić poufne dane. Zaczęło się, kiedy Mucha założyła konto na jednej z platform sprzedażowych i wystawiła kilka rzeczy. Zgłosiła się do niej tajemnicza pani Magda z prośbą o uzupełnienie danych z karty płatniczej -w tym kody CCV i PIN. Cele-brytkę coś tknęło i odmówiła. Wtedy pani Magda zamilkła i przestała odpowiadać na wszelkie e-maile. „Ostrzegam was, żebyście się nauczyli" - podsumowała. (GZL) fot. sylwia dąbrowa Bliskie spotkania ze zwierzętami TVP1,12:55 Sześcioczęściowa seria prezentująca najlepsze miejsca na świecie, w których człowiek może spotkać dzikie zwierzęta. To jeden ze sposobów na poznawanie naszego środowiska naturalnego - oko w oko z naturą. Dzieci z Jedwabnego Szlaku TV 4, 21:00 Chiny, lata 30. XX wieku, czasy japońskiej okupacji. Brytyjski dziennikarz próbuje dostać się do Nanjing, gdzie trwają walki. Los stawia na jego drodze dowódcę chińskich partyzantów oraz Amerykankę. Razem ratują z opresji sześćdziesięcioro sierot. Ślady BBC First, 21.00 Thriller o tajemniczym morderstwie stworzony na podstawie scenariusza Val McDermid, autorki bestsellerowych powieści kryminalnych. Trzy główne bohaterki serialu wykorzystują swoją wiedzę z dziedziny kryminalistyki, by zbadać nierozwiązaną sprawę zabójstwa. Maryla. Tak kochałam TVP Historia, 21:45 Film o życiu i fenomenie Maryli Rodowicz - królowej polskiej sceny muzycznej, która od ponad pół wieku nie przestaje zaskakiwać. W tej biograficzno-muzycz-nej podróży artystka opowiada o kulisach kariery i wspomina swoje związki. Poziomo: 3) życzliwa wypowiedź przyjaciela, 10) jaskółcze lub angielskie, 11) ... buduje, niezgoda rujnuje, 12) wyrób ceramiczny lub kuna domowa, 14) ciastko z bitą śmietaną, 15) topiona na smalec, 16) potocznie o małym chłopcu, 19) roślina warzywna, gruszka miłosna, 23) bębny z polskiego hymnu, 27) dawny wenecki dostojnik, 28) dba o dąbrowy i knieje, 29) brana z banku lub od znajomych, 30) amerykański stan z Honolulu, 33) niewielka jednostka długości, 37) wskrzeszony przez Chrystusa, 38) czerwony kuzyn borowika, 39) miasto pomiędzy Malborkiem a Kwidzynem, 40) hiszpańska wyspa w Bale-arach, 41) satyryczna lub filozoficzna historyjka. Pionowo: 1) mały chłopiec, brzdąc, 2) „Książę i ...", powieść Marka Twaina, 3) okres dziesięciu lat, 4) zdobi świąteczne drzewko, 5) świadoma część osobowości, 6) taśma podtrzymująca długie włosy, 7) element upiększający np. choinkę, 8) Krzemowa w Stanach Zjed- 1 ■ 2 ■ 3 4 5 6 7 ■ 8 ■ 9 10 ■ ■ ■ ■ ■ 11 ■ ■ 12 13 ■ ■ ■ 14 ■ ■ ■ ■ 15 ■ ■ ■ 16 17 18 ■ ■ ■ 19 20 21 22 ■ m 23 24 25 26 ■ ■ ■ ■ 27 ■ ■ nr ■ 28 ___ ■ m 29 ■ ■ ■ ■ ■ ■ 30 31 32 33 34 35 36 ■ ■ H ■ ■ ■ 37 n 38 ■ ■ ■ ■ ■ ■ v, H !§ll: 39 ■ ■ 40 A 41 □ □ □ LEJ ■ noczonych, 9) opuszczanie zajęć przez ucznia, 13) bolec łączący blachy, 17) imię Warhola, twórcy „Dyptyku Marilyn", 18) odcinek Giro dltalia, 20) szeroka ulica w mieście, 21) samica jelenia lub daniela, 22) „... na gorąco", serial telewizyjny, 24) okrutne, autokratyczne rządy, 25) kołderka dla niemovylaka, 26) miasto nad Notecią, 30) ubogi człowiek, biedak, 31) kurtuazyjne odwiedziny znajomych, 32) uprząż dla bydła rogatego, 34) ukryta drwina, szyderstwo, 35) szuka żony w programie rozrywkowym TVP, 36) napój greckich bogów. noczonych, 9) opuszczanie zajęć przez ucznia, 13) bolec łączący blachy, 17) imię Warhola, twórcy „Dyptyku Marilyn", 18) odcinek Giro dltalia, 20) szeroka ulica w mieście, 21) samica jelenia lub daniela, 22) „... na gorąco", serial telewizyjny, 24) okrutne, autokratyczne rządy, 25) kołderka dla niemovylaka, 26) miasto nad Notecią, 30) ubogi człowiek, biedak, 31) kurtuazyjne odwiedziny znajomych, 32) uprząż dla bydła rogatego, 34) ukryta drwina, szyderstwo, 35) szuka żony w programie rozrywkowym TVP, 36) napój greckich bogów. ROZWIĄZANIE NR 103 K ■ M ■ B 0 0 M ■ ■ K A D ź ■ 0 ■ J U B I Ó R ■ 6 0 R I 0 T ■ R U G 1 A M ■ K ■ Z N A L ■ ■ L 0 M E ■ Ó ■ S P E R Ł A ■ R E F R E N ■ B U R A K E ■ U ■ S T E K ■ ■ K I T A ■ E ■ R L A S E K ■ K U W E T A ■ K 0 K S A ■ L ■ D ■ U ■ Ł ■ ■ Y ■ Ś ■ B ■ E ■ M A Ł G 0 R Z A T A W A L E W S K A ■ S ■ A ■ N U ■ Ó ■ T ■ S Z A R F A B A D 1 A N Z ■ L ■ I ■ ■ N ■ K ■ A K 0 M 0 R A T E R R 0 R 0 ■ E ■ C ■ ■ M ■ Z ■ C D E R 8 Y ■ ■ 0 M A M Y A ■ A ■ K 0 MB I NE Z 0 N ■ K ■ Z ROZWIĄZANIE NR 103 HOROSKOP Wodnik (20.01 -18.02) Wykażesz się dzisiaj wyjątkową skrupulatnością i troską o szczegóły. Horoskop dzienny zapowiada, że przyniesie to wymierne efekty. Ryby (19.02-20.03) Z trudem będzie Ci dzisiaj przychodziło podejmowanie decyzji. Horoskop na dziś mówi, że brak pewności siebie okupisz sporym stresem. Baran (21.03-19.04) Nabierzesz dystansu do otaczającej Cię rzeczywistości. Horoskop dzienny na czwartek wróży, że popatrzysz na świat przez różowe okulary. Byk (20.04-20.05) Horoskop dzienny zapowiada, że wejdziesz w bliskie relacje z osobą, która zazwyczaj izoluje się od innych. Będzie całkiem przyjemnie... Bliźnięta (21.05-21.06) Uda Ci się dzisiaj uporać z problemem, który doskwierał Ci od dłuższego czasu. Horoskop na dziś wróży, że postanowisz to jakoś uczcić. Rak (22.06-22.07) Trudno będzie zawrócić Cię z obranej drogi. Horoskop dzienny na czwartek ostrzega, że Twój upór może spowodować negatywne skutki. Lew (23.07-22.08) Horoskop dzienny to wyraźna wskazówka, by zrobić krok wstecz, jeśli brak Ci będzie stuprocentowej pewności, że idziesz w dobrym kierunku. Panna (23.08-22.09) Horoskop na dziś stanowczo zapowiada, że musisz wykazać się umiejętnością utrzymywania jednoczesnej kontroli nad kilkoma zadaniami. Waga (23.09-22.10) Horoskop dzienny na czwartek radzi nie przejmować się, jeśli nie wszystko będzie szło po Twojej myśli. Jutro wszystko wróci do normy. Skorpion (23.10 -21.11) Będziesz w doskonałym nastroju przez cały dzień. Horoskop dzienny zapowiada, że humoru nie popsują Ci nawet drobne niepowodzenia. Strzelec (22.11-21.12) Horoskop na dziś radzi unikać ludzi konfliktowych i niechętnie reagujących na osoby mające inne zdanie. Zaoszczędzisz dzięki temu nerwów. Koziorożec (22.12 -19.01) Polegaj przede wszystkim na swojej wiedzy i doświadczeniu. Horoskop dzienny na czwartek to wskazówka, by nie słuchać „dobrych rad"... www.gp24.pl www.gk24.pl www.gs24.pl ©©-umieszczenietakichdwóchznakówprzyArtykule.wszczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwośćjego dalszego rozpowszechniania tylkoi wyłącznie po uiszczeniu opłaty zgodniezcennikiennzamieszczonymnastroniewww.gp24.pl/tresciiw2godziezpostanowieniamininiejszego regulaminu. Redaktor naczelny PrzemysławSzymańczyk. Z cyred nacz : Marcin Stef anowski, Wojciech Frelichowski, YnonaHusaim-Sobecka. Prezes oddziału Piotr Grabowski. Dyrektor biura reklamy oddziału Ewa Żelazko. Dyrektor marketingu Robert Gromowski. Redakcja. SŁUPSK, ul. Henryka Pobożnego19,teLS98488IOO, redakqagp24@polskapres&j)l KOSZALIN, ul. Mickiewicza24, teL9434735S2.redakqagk24@połskapressj)ł, SZCZECIN, ul. Tkacka 14, teŁ9148!3300.redaloja«s24@polskapress.pl. Druk Polska Press Oddział Poligrafia 75-846 Koszalin, Słowiańska 3a. POLSKA PRESS GRUPA Wydawca Połska Press Sp. z o.o. ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, tel.222014400.fax: 222014410 PrezeszarząduTomaszPrzybek Członek zarządu Dorota Kania Członek zarządu Małgorzata Skorwider Członek zarządu MHoszSzuk Dyrektor artystyczny Tomasz Bocheński Dyrektor marketingu, Rzecznik prasowy Wojciech Paczyński wojciedi.paczynski@polskapress.pl Dyrektor kolportażu Karol Wlazło Agencja AIP kontakt@aip24.pi Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 7.07.2022 ZBLIŻENIA/OGŁOSZENIA DROBNE • 13 Polacy chcą sfinansować Ukrainie zakup Bayraktara - bojowego drona Tomasz Chudzyński Świat Pamiętacie Buczę, lipień, Mariupol? Weźmy udział w tej walce. Kupmy Ukraińcom „polskiego" Bayraktara - w taki sposób zainicjowano zbiórkę na bojowego drona dla armii ukraińskiej. Na zakup jednego bojowego, bezzałogowego systemu latającego tureckiej firmy Baykar potrzeba 22,5 min zł. Obecnie, na koncie jest niemal 6,5 min zł. Do zaniknięcia akcji pozostało 21 dni. - Suma jest wyjątkowo ambitna, ale zrzutka idzie doskonale! Jeśli zbierzemy mniej, przekażemy wszystko na fundusz Sił Zbrojnych Ukrainy w Narodowym Banku Ukrainy To samo zrobimy z nadwyżką. Działamy! - pisał na stronie zrzutka.pl (portal fundraisin-gowy) inicjator akcji, publicysta Sławomir Sierakowski. Po raz pierwszy głośno o Bayraktarach (TB2) zrobiło się wczesną wiosną 2020 roku, w czasie ostatniej odsłony dłu- giego konfliktu azersko-or-miańskiego o Górski Karabach. Dzięki Bayraktarom (ale też innym typom dronów bojowych) i nowatorskiej taktyce Azero-wie stosunkowo szybko i krwawo przełamali obronę Ormian. Analityk portalu obronnego Defence24.pl, Maksymilian Dura określił, że tamto starcie było dla armii Armenii „zimnym, krwawym prysznicem". Uzbrojone w bomby i rakiety Bayraktary były w stanie niemal bezkarnie uderzać w cele na polu bitwy. Jak podkreślał Maksymilian Dura, bojowe drony, o bardzo długim zasięgu, „kompaktowych" rozmiarach, nierzadko uniemożliwiających namierzenie przez radary obrony przeciwlotniczej, czatowały w powietrzu na jednostki pancerne i piechoty wojsk ormiańskich. Bayraktary są wyposażone w moduły obserwacyjne, pozwalające na prowadzenie wielogodzinnego zwiadu pozyqi wroga i korygowania np. ognia artyleryjskiego. Podkreślmy, Bayrak-tar jest maszyną bezzałogową. Operuje nim operator znajdu- Dron bojowy Bayrakytar TB2 w barwach sił powietrznych Ukrainy. Polską zbiórkę na Bayraktara dostrzegło parlament ukraiński. - Nasz siostrzany naród, Polska, zbiera pieniądze na Bayraktara dla Ukrainy. Ponad 40 tysięcy ludzi wzięło udział w akcji. jący się z dala od głównych walk. Pozwala to na oszczędzanie drogich samolotów oraz przede wszystkim pilotów (których wyszkolenie kosztuj e bardzo dużo). Zalety dronów bojowych dostrzegli Ukraińcy, którzy jeszcze przed rosyjską agresją wyposażyli swoją armię w tego typu sprzęt. I pierwszej fazie walk, zwłaszcza pod Kijowem, bezzałogowce doskonale się sprawdzały, prowadząc działania bombardujące i roz- poznawcze. Na jednym z nagrań z pola walki, rosyjski dowódca rozpaczliwym głosem raportował o bezkarnych „Bayraktarach" krążących nad kolumną czołgów. To właśnie w tamtym okresie Ukraińcy na- pisali o tureckich dronach słynną piosenkę. W obecnej fazie konfliktu, zwłaszcza w Donbasie, gdy Rosjanie nauczyli się niwelować atuty Bayraktarów, Ukraińcy, wydaje się, ograniczyli ich użycie. Natomiast swoją rolę bezzałogowce w niebiesko-żółtych barwach odegrały w zatopieniu krążownika Moskwa oraz systematycznych atakach ukraińskiej artylerii i lotnictwa załogowego na Wyspę Węży. To dzięki nim można było korygować ogień, rozpoznawać rozmieszczenie sił rosyjskich. Niedawno w sieci pojawił się również atak ukraińskiego drona kamikaze na rosyjską rafinerię - był to jednak bezzało-gowiec inny, ukraińskiej produkcji. Jak poinformował na Twit-terze Mariusz Cielma, analityk Dziennika Zbrojnego i Nowej Techniki Wojskowej (powołując się na ukraińskie MON), po 24 lutego walczący z rosyjską agresją Ukraińcy odebrali od tureckiego producenta do 50 bezzałogowcówTB2. Spodziewane są kolejne. DROBNE Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 347 3512 Przez internet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: Oddział Koszalin: ul. Mickiewicza 24,75-004 Koszalin, tel. 94 3473512 Oddział Słupsk: ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103 Oddział Szczecin: ul. Nowy Rynek 3,71-875 Szczecin, tel. 9148133 67, fax 91433 48 60 RUBRYKI W OGŁOSZENIACH DROBNYCH: ■ NIERUCHOMOŚCI ■ FINANSE/BIZNES ■ HANDLOWE ■ NAUKA ■ MOTORYZACJA ■ PRACA i ZDROWIE i USŁUGI i TURYSTYKA i BANK KWATER i ZWIERZĘTA i ROŚLINY, OGRODY ■ MATRYMONIALNE ■ RÓŻNE ■ KOMUNIKATY ■ ŻYCZENIA /PODZIĘKOWANIA ■ GASTRONOMIA i ROLNICZE i TOWARZYSKIE Handlowe FILMY. MUZYKA KUPIĘ PŁYTY WINYLOWE 609155 327 UŻYWANE meble kuchenne, 793140245. Motoryzacja A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 NIEMCY: murarz, cieśla, malarz, elektryk, spawacz: 730-011-300. ZAOPIEKUJ się Seniorem w Polsce! Gwarantujemy bezpieczną i legalną pracę od zaraz, z zamieszkaniem i wyżywieniem u Podopiecznego! Kontrakty dopasowane do doświadczenia Opiekuna/nki! Zgłoś się do nas już dziś! Promedica24 Tel. SZCZECIN -51776102,514781657, KOSZALIN- 501357022, SŁUPSK -509892644 Zdrowie ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 Usługi 59/8430465 Serwis RTV, LCD, plazma NAPRAWA RTV, wszystkie typy, anteny, bezpłatny dojazd, tel. 94/3457461. PRALKI Naprawa w domu. 603775878 CYKLINOWANIE bezpyłowe 502302147 MALOWANIE dachów788-016-988 USŁ. łazienki, hydraulika 696498391. HYDRAULICZNE, tel. 607703135. SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w bigbagach, 607-703-135. autopromocja Czwartek z dreszczykiem gs24.pl gp24.pl gk24.pl Turystyka PROMOCJA od 90 zł/os. w tym 2 posiłki. TYLICZ k/Krynicy G., pok. z łaz.+TV, bilard, parking 18/471-13-86 ŁEBA, tanie pokoje z łaz. 603-471-715 Różne ZŁOM kupię, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607703135. Rolnicze KURKI młode, odchowane oraz kury roczne sprzedam tel. 785-188-999 Towarzyskie PAULA K-lin tel. 731589473 SŁODKA Asia, 571384625. BURMISTRZ BOBOLIC informuje, że zgodnie z art. 35 ust. .1 ustawy o gospodarce nieruchomościami na tablicy ogłoszeń w siedzibie Urzędu Miejskiego w Bobolicach przy ul. Ratuszowej 1, wywieszony został do publicznej wiadomości na okres 21 dni, tj. 7.07.2022 r. - 28.07.2022 r. wykaz o przeznaczeniu nieruchomości: do oddania w dzierżawę na czas oznaczony do lat 3 i na czas nieoznaczony. (www.bip.bobolice.pl) stronaZDROWIA czytaj stronazdrowia.pl 14 • ZBLIŻENIA Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 7.07.2022 Wojna wUlaainie to codzienne tiagedie. ofiarna walka tysięcy żrfnierzy na froncie i dramat milionów uchodźców. także czas niebywałej kariery OłeksijaArestowycza. „głównego psychoterapeuty kraju", jak mówionim część rodaków. Formalnie jest jednym z kilku doradców szefa Kancelarii Prezydenta Ukrainy, odpowiada za komunikację dotyczącą bezpieczeństwa 1 obrony państwa. Od rosyjskiego ataku 24 lutego codziennie komentuje sytuację na froncie. I nie tylko to. Stał się niezwykle popu-lamymblogerem-celebrytą, często występującym w ukraińskiej telewizji, radiu, prasie. Jego profile w mediach społecznościo-wych obserwuje po półtora miliona internautów. Niemal każdego dnia daje wywiady Markowi Fejginowi, znanemu rosyjskiemu obrońcy praw człowieka (obecnie na emigracji), którego kanał na YouTube obserwuje ok. 2 min osób, w tym wielu Rosjan. Przewidział wojnę 46-letni Ołeksij Arestowycz słynie z wojennych komentarzy i psychologicznych analiz. Dobrze poinformowany, chętnie prognozuje rozwój wydarzeń na froncie. Robiłto już zresztą wcześniej, zanim wybuchła wojna na pełną skalę. W 2019 r. w jednym z wywiadów przewidział, że Rosja zaatakuje frontalnie Ukrainę. Jako „krytyczny okres" podał lata 2020-2022. -Będą musieli to zrobić, zanim wejdziemy do NATO, żeby nie było nami zainteresowane. Prawdopodobieństwo rosyjskiego najazdu oceniał wtedy na 99,9 proc. Prognozował wielką operację powietrzną, atak wojsk zgromadzonychprzy granicy Rosji i Białorusi z Ukrainą, oblężenie Kijowa, próbę okrążenia ukraińskiej armii w Donbasie, natarcie z Krymu przez Przesmyk Pere-kopski (łączący Morza - Azowskie iCzame),tworzeniekolejnychse-paratystycznychrepublikna zajętych terenach, bombardowanie kluczowej infrastruktury, czyli to wszystko, z czym mamy do czynienia od 24 lutego. - Naszą ceną za wejście do NATO jest wielka wojna z Rosją - prognozował, dodając, że jeśli Ukrainarae wstąpi do NATO,to RosjaprzejmiejąwciągulO-l2lat. - Co lepsze? - pytała dziennikarka. - Oczywiście, że wielka wojna z Rosją i dołączenie do NATO w wyniku zwycięstwa - odparł. Koniec w 2-3 tygodnie Wiarę w ostateczne zwycięstwo Ukrainy demonstruje Arestowycz od początku rosyjskiej inwazji. Już teraz zresztą, jak podkreśla, jego kraj jest wygranym, bo Rosja nie zdołała zająć w kilka dni Ukrainy. W marcu przewidywał zakończenie wojny najpóźniej do końca kwietnia. Podczas kolej-nychkonferencjiprasowychmó- wił, że nastąpi to maksymalne „w 2-3 tygodnie". - Wszystko idzie dobrze - powtarzał uspokajającym głosem. Nie przejmował się krytyką, gdy optymistyczne prognozy okazywały się nietrafne. Wręcz przeciwnie, przytaczał z autoironią własne błędne opinie. Jego słowa ozakończeniu wojny „w2-3tygo-dnie" weszły do codziennego ję-zykawUkrainie. Niestradłjednak słuchaczy, a wręcz przeciwnie -wciąż powiększa ich liczbę. Ludzi zjednuje elokwencją ipoczudemhumoru, które nawet w czasie wojny jest w cenie. Prezentuje się jak gwiazda blogos-fery, a nie poważny doradca urzęduprezydenckiego,wojenny analityk Nie skrywa narcystycznej natury, alepotrafiteż demonstrować dystans do siebie. Pewny siebie, przystojny, podoba się wielu kobietom Atrakcyjna żona, z którą wychowuje trójkę dzieci, dodatkowo ociepla jego wizerunek. Polskie korzenie Arestowycz to barwna postać. Urodził się w Gruzji, skąd jego rodzina przeniosła się do Kijowa. Po ojcu - pracowniku Akademii Obrony Narodowej - mabiałoru-skieipolskie korzenie. Studiował biologię, ale po roku zrezygnował. W następnych latach występował jako aktor w małym teatrze „Czarny Kwadrat", grał w reklamach, rosyjskichiukraińskichfil-mach i serialach. Aktorska kariera nieprzeszkodziłamuwukończe-niu Odeskiego Instytutu Wojsk Lądowych, uzyskał dyplom wojskowego tłumacza. Studiowałteż teologię w Instytucie Nauk Religijnych św. Tomasza z Akwinu w Kijowie (był liderem klubu retoryki). W wojsku służył jako oficer ukraińskiego wywiadu. Do rezerwy odszedł w stopniu kapitana. Interesował się polityką. Mając 30 lat wstąpił do kanapowej, ultraprawicowej partii „Bractwo". Był zastępcą jej charyzmatycznego szefa Dmytra Korczyńskiego, nacjonalistycznego radykała. Razem krytykowali m.in. „Pomarańczową Rewolu-cję"z2004r. jako skutek zachodnich wpływów, nawiązali współpracę z Aleksandrem Duginem, głównym ideologiem rosyjskiego neoimperializmuibudowyanty-zachodniej wspólnoty euroazjatyckiej. Znajomość ta nie przeszkodziła Arestowyczowi 10 lat później, po Rewoluq'i Godności, występować w ukraińskich mediach jako patriota, ekspert wojskowy komentujący waMzrosyj-skimi separatystami w Donbasie. Szkolił żołnierzy ochotników, organizował pomoc psychologiczną dla wojskowych i służył min. jako zawiadowca. Psycholog - polityk Doradcą szefa Kancelarii Prezydenta Ukrainy AndrijaJermaka został w grudniu 2020 r. Był też rzecznikiemdelegaęjiukraińskiej na rozmowy dotyczące zawarcia pokoju w Donbasie (z rekomendacji pierwszego prezydenta Psychoterapeuta na wojnie Celebryta z Kancelarii Prezydenta Ukrainy Ireneusz Dańko Ołeksij Arestowycz Ukrainy - Leonida Krawczuka). Odszedł z państwowej posady nieoczekiwanie, tuż przed obecną rosyjską inwazją. Twierdził, że zrobił to z powodów osobistych. Krytykował prezydenta Żeleńskiego m.in. za niedotrzymanie wyborczych obietnic i przesadną biurokrację, wróciłjednakna stanowisko zaraz po 24 lutego. - Rano, kiedy zaczęły się wybuchy, jechałem do biura relmita-cyjnego. Ale szef Kancelarii Pre- zydenta napisał do mnie: „Alek-siej, będziemy cię teraz potrzebować" - mówił w Radiu Svoboda. Władze w Kijowie cenią jego wiedzę wojskową, psychologiczną i zdolności retoryczne. Arestowycz od2000r. prowadził liczne kursy i konsultacje z psychologii grupowej. Oferował szkolenia m.in. z techniki manipulacji, komunikacji, oratorstwa, negocjacji, wystąpień publicznych, aktorstwa. Sam kilka lat uczył się w szkole psychologii głębi „Człowiek wśród ludzi" ro-syjskiegopisarza, ezoteryka, psy-chologaiastrologa Aleksandra Ka-menskiego, znanego pod pseud. Absalom Podwodny. Założył też własną „autorską szkołę myślenia Apeiron", która do dziś organizuje zajęcia „łączące filozofię ipsychologię". Doradca kontra LGBT - „Nauczycie się myśleć, lepiej rozumieć siebie i świat wokół, przekonywać, argumentować, podejmowaćdecyzje" -tak reklamuje swoje psychologiczne usługi. 3-godzinne zajęcia online kosztują 1300 hrywien (ok. 200 zł). Najbliższe to m.in. „Sztuka myślenia" i „Archeologia lewicowych ideologii". Do tych ostatnich Arestowycz nie kryje niechęci. Niedawno wzburzył ukraińską społeczność LGBT wypowiedzią na stronie swojej szkoły. W odpowiedzi na pytanie stwierdził: - Wrelokrotniemówiłeminie będę ukrywał: traktuję osoby LGBT jak osoby z dewiacjami, czyli z odchyleniami od normy zachowania. W tym sensie jestem konserwatystą. Nadmienił, że jest przeciwny prześladowaniu takich ludzi, ale „skrajnie surowo odnosi się do propagandy LGBT", która -jego zdaniem - może mieć negatywne konsekwencje społeczne. Jakie, nie sprecyzował. Reakcją nate słowabyło żądanie zwolnienia go z funkcji doradcy szefa Kancelarii Prezydenta, które wystosowała organizacja Kyivpride, broniąca prawspołeczności LGBT w Ukrainie. „(...) bycie homofo-bicznym »rosyjskim światem« wUkrainiejestodchyleniemiod-stępstwem od normy. Jesteśmy przeciwni pseudonaukowej propagandzie Arestowycza" -oświadczyli oburzeni aktywiści. Ten w odpowiedzi zamieścił w sieci zdjęcie z filmu, w którym gra przebrany za kobietę. I napisał: „ No, spójrzcie na to zdjęcie -kto powinien być naprawdę oburzony. Po mojemu, mnie prześladują, nie? Żądam tolerancji". Innym razem wywołał oburzenie opinią o służbie wojskowej kobiet, której nie jest zwolennikiem. - Po pierwsze, w rzeczywistości nie uważają ciebie za człowieka. Po drugie to problemy natury higienicznej. A potem próbują uczynić cię obiektem molestowania seksualnego - mówił w wywiadzie dla „Islandia TV". Siebie przedstawia jako zwolennika tradycyjnych wartości. UniaEuropejskato - jego zdaniem - projekt lewicowy, który im zagraża. Nie krytykuje jednak wprost dążenia Ukrainy do euro-integracji, bo, jak zaznacza, to oficjalny kurs władz jego państwa, dla którego pracuje. W niedawnym wywiadziezJurijemRoma-nienką i Nikołajem Feldmanem przyznał, żebliższamu jest pozycja Turcji, która należy do NATO, a nie jest członkiem Unii i dzięki temu zachowuje autonomię polityczną, gospodarczą, kulturalną i może działać pragmatycznie na arenie międzynarodowej. - Problemem nie jest wejście do Unii, ale jak tam wchodzimy. Amy wchodzimy wsytuacji pełnego podporządkowania - twierdzi. - Podyktują nam prawa, powiedzą, co robić, dadzą kredyty, pomogą, przyślą eurokomisarzy, którzy będą wszystko obserwować. Naszym zadaniem będzie tylko wszystko spełniać, pić dobrą kawę i swobodnie podróżo-waćpo Europie... To wybór hedo-nizmuwmiejscemobilizacji. Krytycy - prócz eurosceptycy-zmu - zarzucają mu prorosyjskie sentymenty, wypominają niechęć do „derusyfikacji" Ukrainy, zbyt częste mówienie po rosyjsku czy kontaktyzrosyjskimi opozycjonistami. W czerwcu wywołał skandal, gdy w wywiadzie z Fej-ginem stwierdził, że w razie zwycięstwa Putina, 1,5-milionowaar-miarosyjskawrazzpółmilionową armią ukraińską i białoruską zaatakują Europę. -1 gdzie wtedy zabawne wojska Europy będą w stanie powstrzymać sojusz Rosji i Ukrainy, jeśli do niego dojdzie, a jeszcze plus Białoruś? - rzucił prowoka-cyjnepytanie. - Jak uważacie, taki dyskurs zbliżył nas do otrzymywania broni dalekiego zasięgu i pieniędzy odprzywódcówUE? - skrytykował jego słowaredaktorportalu „Naszy groszy" Jurij Nikołow. Lawendowy balsam Arestowycz nie przejmuje się krytyką. Uważa, że dobrze wywiązuje się z obowiązków doradcy, rozmawiająctakże z Rosjanami, przeciwnikami Putina. - Mam dziwną cechę: wskazywanie najbardziej problematycz-nychmiejsc wludziach. Tocecha prawdziwego terapeuty. Dlatego jeśli dana osoba lub społeczność ma problemy, reakcja jest żywa. To zjawisko „przeniesienia psychologicznego", kiedy klient albo chce zabićpsychoterapeutę, albo się w nim zakochuje - stwierdził wRadiuSvoboda. Czasem żartuje z siebie. - Jeśli on działa takjakjaprognozuję, to nie zmusicie mnie, żebym go używał - skomentował swoje zdjęcie z butelką z lawendowym balsamem do ciała o nazwie „ Aresto krem", na której umieścił swoją podobiznę. Blogerka Oksana Moroz, która śledzi działalność ukraińskich mediów, tak opisuje jego fenomen: - Skutecznie grał w marcu rolę środka uspokajającego. Wszyscy byliśmy przestraszeni i zdezorientowani, a jego „wszystkobędziedobrze" pomogło wielu. Jednak teraz musimy nauczyć się akceptować rzeczywistość taką,jaka jest. Mychaiło Podolak, odpowiadający za całą politykę informa-cyjną Kancelarii Prezydenta Ukrainy, nie widzi problemu z Aresto-wyczem. - Zadaniem Ołeksija jest pokazanie wojny w taki sposób, aby nie było demoralizacji. Opowiada, dlaczego wojna jest trudnym procesem, a jednocześnie stara się dać nadzieję, że sobie z nią poradzimy - tak opisałjego rolę wjednymz wywiadów. ©® Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 7.07.2022 SPORT 15 TENIS AGNIESZKA RADWAŃSKA JEST PRZEKONANA, ŻE IGA ŚWIĄTEK MOŻE WYGRAĆ WSZYSTKO W KOBIECYM TENISIE Radwańska: Szkoda, że nie mogłam rywalizować z Igą Agnieszka Bialik Londyn Dziś na kortach Wimbledoiiu Agnieszka Radwańska rozegra kolejny mecz wtumieju legend.Z Agnieszką rozmawiamy o potencjale Igi Świątek i wspomnieniach z finału w Londynie sprzed 10 laŁ Ostatni raz grała Pani w Wim-bledonie w 2018 roku. Rok później przyjechała gościnnie. Jak przez te kilka łat zmienił się obiekt? Sporo się pozmieniało, przy korcie numer 1 jest inaczej. Na treningowych kortach powstała strefa rozgrzewki. Zabawną sytuację miałam, gdy rezerwowałam kort na trening: poprosiłam o kort numer 15. Pani na to: „Za ulicę? Jak to? Teraz to kort numer l". Uśmiechnęłam się i powiedziałam: „Sorry". Pozmieniali numerację. Wszystko jest odnowione, odświeżone. Mam wrażenie, że obiekt się powiększył, nie ma ścisku. To jeszcze „Pani Wimbledon", czy już ciężko się odnaleźć? Po drabince turniejowej widać, że wkracza nowa generacja, choć trochę można odczuć przestój. Przez ostatnie lata te dziewczyny, które „robiły tenis", poodchodziły. Dużo się zmienia, zwłaszcza w czołówce. Dziś te zawodniczki, które są w TOP 10, kiedyś nie byłyby nawet w „20". Zaskoczyło Panią zaproszenie od organizatorów do „turnieju legend'? Na pewno trochę zaskoczyło. Dostałam mejla z zaproszeniem i pytaniem, czy mam ochotę zagrać. Nie wahałam się ani sekundy, to jednak duży prestiż. Poinformowano mnie, że gram z Jeleną Janko-vić. Z Jeleną lubiłyśmy się i rywalizowałyśmy. Nie widziałyśmy się kilka ładnych lat. Widziała Pani na żywo mecz Igi Świątek z Alize Comet. Iga twierdzi, że potrzebuje czasu i doświadczenia, by nauczyć się grać na trawie. Pani na tych kortach czuła się znakomicie. Czy Iga ma potencjał, by wygrać kiedyś Wimbledon? Widziałam wszystkie pojedynki Igi na Wimbledonie. Mamy coś wspólnego ze sobą: Iga ma ciężką relację z trawą, ja z mączką. Na pewno jej bliżej do trawy niż mnie dla mączki. U mnie warunki fizyczne nie pozwalały na dobrą grę na kortach ziemnych. Z jej techniką i poruszaniem się jest jej ciężko odnaleźć się na trawie. Nie jest to jednak niemożliwe. Iga ma takie umiejętności i predyspozycje, że wszędzie się odnajdzie. Kiedyś z trawą to też kliknie! Przede wszystkim sama musi w to uwierzyć i nie może bać się małych zmian, jakie trzeba zrobić na tej nawierzchni. Tu się gra inaczej i widać było w meczu z Comet, że Iga kombinowała, próbowała. Nie do końca chyba wierzyła, że może inaczej zagrać. Kilka Wimbledonów jeszcze przed nią, musi dać sobie trochę czasu. Czy może wygrać Wimbledon? Pewnie, że tak. Ona może wygrać wszystko! 23 lipca Agnieszka Radwańska zmierzy się z Igą Świątek w krakowskiej Tauron Arenie. Zyski z ich meczu charytatywnego zostaną przekazane na pomoc Ukrainie Iga żałowała, że kiedy ona zaczynała karierę, Pani kończyła z tenisem. Nie miałyście szansy zmieizyć się na korcie. Wielka szkoda! Gdybyśmy grały razem w tourze, jedna ciągnęłaby drugą. Szkoda, że nie rywalizowałam z Igą na korcie. Teraz myślałam, że zobaczę więcej jej spotkań. Na żywo jednak to coś innego. Spotkałyśmy się na chwilę z Igą po meczu z Comet. Niech ten Wimbledon nie przyćmi tego, co zrobiła wcześniej, przez ostatnie miesiące. Równo 10 lat temu była Pani w finale Wimbledonu. Jak Pani wspomina tamte chwile z perspektywy czasu? Pamiętam na pewno wszystkie mecze, które rozegrałam na korcie centralnym. Samo wyjście na ten kort to ogromny prestiż. Miło wspominam nie tylko rok 2012, ale też inne lata, kiedy byłam w półfinałach czy ćwierćfinałach. Wiadomo, finał był najważniejszy, zwłaszcza z Sereną Williams. 23 lipca w Tauron Arenie zagra Pani mecz charytatywny z Igą Świątek na rzecz Ukrainy. Zagracie na serio? Mam nadzieję, że Iga nie zagra na serio! (śmiech). Zgodziłam się od razu na ten mecz, ale później sobie pomyślałam: w co ja się wpakowałam?! Śmieję się, że chyba jestem najodważniejszą dziewczyną w Polsce, która wychodzi na Igę. To świetna inicjatywa, fani tenisa w Polsce chyba na to czekają. Iga zadzwoniła do mnie po turnieju w Stuttgarcie. Zgodziłam się, pojawiały się nowe szczegóły. Cztery lata nie grałam w tenisa, na pewno byłoby inaczej, gdybyśmy obie grały w tourze. Wiele osób chyba myśli, że ja cały czas trenuję. Zdrowie tymczasem pozwala na treningi raz czy dwa razy w tygodniu. Smutne to, ale cóż zrobić. Postaram się dobrze przygotować, choć kosztuje mnie to sporo zdrowia i energii. Ale warto dla tej akcji. Porozmawiam wcześniej Igą (śmiech)! Na pewno będziemy się chciały pokazać z jak najlepszej strony. Nigdy nie odbijałam z nią. Nie wiem, jaka piłka od niej leci, ona nie zna mnie. Dla nas też będzie to nowość. Z jednej strony nie mogę się doczekać, z drugiej jest mała niepewność. ©® Grzegorz Krychowiak znalazł wreszcie nowy klub? Egzotyczna destynacja Filip Bares Rijad PIŁKA NOŻNA. Grzegorz Krychowiak wciąż pozostaje zawodnikiem rosyjskiego Kra-snodaru. ale na horyzoncie pojawił się nowy zespół zainteresowany Polakiem. Chodzi okłubz Arabii Saudyjskiej. Do katarskiego mundialu zostało niewiele ponad cztery miesiące, a Grzegorz Krychowiak wciąż szuka nowego klubu - przynajmniej według polskich źródeł, bo rosyjskie twierdzą inaczej. Ich zdaniem Polak zostanie w Rosji ze względu na wysoką pensję - 3 min euro za sezon. Agent pomocnika David Manasia potwierdził na łamach lokalnych mediów, że tak będzie. - Krasnodar i Krychowiak negocjują rozwiązanie kontraktu? Nie. To nie jest prawda. Grzegorz zostaje w Krasnoda-rze - miał powiedzieć Manasia dla portalu sports.ru. Dodatkowo rosyjskie media sugerują, że Krychowiakowi tak naprawdę zależy tylko na pieniądzach. Ich zdaniem żaden inny klub nie będzie w stanie zaproponować mu zbliżonych pieniędzy do tych, które otrzyma w Krasnodarze. - Jak widać, Grzegorz Krychowiak wycenił wyjazd namundial na sześć milionów euro. I tak by na nim nic nie zdziałał. Jego zespół odpadnie wgrupie, aonbę-dzie miał te pieniądze - powiedział znany na rosyjskim rynku agent Timur Gurtskaya. - Nie wiem, jakto się potoczy. Na dziś muszę wrócić do Rosji i zacząć tam przygotowania. Jest tyle znaków zapytania, że naprawdę teraz nie wiem, jak to się potoczy. Mam różne opcje, rozmawiam z moim agentem i wiem, że inne kluby dzwonią. Aletutaj najpierw są dwiestrony, które muszą się dogadać: ja i Krasnodar - mówił na ostatnim zgrupowaniu kadry „Krycha". Po ataku Rosji na Ukrainę Polak skorzystał z możliwości wypożyczenia i zagrał w dziewięciu meczach dla AEK Ateny. W poszukiwaniach Krycho-wiaka mógł nastąpić przełom, nazwisko Polaka przewinęło się bowiem na Twitterze włoskiego „insidera" Fabrizio Romano. „Al-Shabab rozpoczął rozmowy w sprawie sprowadzenia byłego pomocnika PSG Grzegorza Krychowiaka do Arabii Sau-dyjskiej. Propozycja jest już na stole" - napisał na Twitterze Romano. Al-Shabab to pierwszoligowy klub najwyższej klasy rozgrywkowej w Arabii Saudyjskiej . Miniony sezon ligowy zakończył na czwartej pozycji. W barwach Al-Shabab występują obecnie m.in. Brazylijczyk Paulinho (w przeszłości ŁKS Łódź czy FC Barcelona) czy Argentyńczyk Ever Banega, u boku którego Polak miał okazję grać jeszcze w Sevillii. Transfer do Al-Shabab byłby ciekawy również z perspektywy meczów grupowych w Katarze. Tam biało-czerwoni będą musieli zmierzyć się właśnie z reprezentacją Arabii Saudyjskiej. Krychowiak mógłby pomóc w ocenie rywali, ale nie on jeden. Obecnie szefem skautów Al-Fateh jest Polak Maciej Gil. W przeszłości w tamtejszych klubach występowali m.in. Łukasz Gikiewicz, Adrian Mierzejewski czy Łukasz Szukała, atre-nował Maciej Skorża. ©® 16 • INFORMATOR Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 7.07.2022 Festiwal muzyki organowe; Anna Czerny-Marecka Słupsk Y Festiwal Muzyki Oiganowej i Kameralnej. Koncerty odbywają się w kościołach Mariackim i św. Jacka w czwart-ki o godzinie 1915. Pierwszy koncert, który odbył się 30 czerwca w kościele pw. Najświętszej Marii Panny, okazał się wielkim sukcesem. Świątynie była pełna i zachwycona, zwłaszcza „Mszą dziecięcą" ("Mass ofthe Children"), oratoryjną kompozycją współczesnego angielskiego kompozytora Johna Ruttera. W ten czwartek, 7 lipca, koncert odbędzie się w kościele św. Jacka. Mimo że huragan uszkodził dach, msze się odbywają i jest bezpiecznie. Jak informuje Joanna Kubacka z STSK, koncert rozpoczną dwa utwory napisane przez wybitnych kompozytorów epola baroku. „Schafekón-nen sicher weiden" to popularna, pogodna i liryczna aria z kantaty „Was mir behagt, ist nur die muntre Jagd" BWV 208 autorstwa Johanna Sebastiana Bacha. W oryginale jest to dzieło, w którym główna linia melodyczna powierzona jest sopranowi. Spokojem i dostojeństwem charakteryzuje się „Two in One Upon a Ground", dzieło autorstwa angielskiego twórcy, Henry'ego Purcella. Kompozytor ten cieszył się tak wielkim uznaniem ze strony współczesnych, że określili go oni mianem brytyjskiego Orfeusza. \ sUMi 4 Manuele Barale Wykonanie „Prelude, Fu-gue et Variation" op. 18 Cesara Francka przeniesie publiczność do muzyki epoki romantyzmu. Ta napisana w 1862 roku kompozycja jest łagodna i pełna liryzmu. W zupełnie inny świat zabiorą słuchaczy dwa krótkie dzieła hiszpańskiego kompozytora Enriąue Granadosa. „Oriental" i „Andaluza" pochodzą ze zbioru „Doce dan-zas espanolas", w którym twórca w nadzwyczaj udany sposób włączył elementy muzyki hiszpańskiej do swego języka muzycznego. Z kolei „Intermezzo" to najbardziej znany fragment orkiestrowy z opery „Rycerskość wieśniacza". Autorem tego utworu jest Piętro Mascagni, jeden z czołowych przedstawicieli weryzmu w muzyce włoskiej przełomu XIX i XX wieku. Zabrzmi także suita „Moja matka gęś" Maurice'a Ravela, czyli jedno z najbardziej znanych dzieł opartych nabaśniach, w tym wypadku tych autorstwa Charles'a Perraulta. Składa się ona z pięciu ogniw, których bohaterami są kolejno: Śpiąca Królewna, Tomcio Paluch, Brzy-dulka oraz Piękna i Bestia. Całość wieńczy barwny i efektowny Zaczarowany ogród. W programie recitalu znalazły się także tańce z krajów Ameryki Łacińskiej w opracowaniu Montoyi i Wesołowskiego. Na zakończenie koncertu zabrzmi utwór litewskiej kompozytorki Indre Stakvile Ehrhardt - „Iso Vuorijarvi". Wykonawcy: Manuele Barale (Włochy) - organy, duet harfowy Beata Tamowicz-Ka-mińska i Juliusz Wesołowski. Wydarzenie organizowane jest przez Słupskie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne. Festiwal finansuje Miasto Słupsk i Samorząd Województwa Pomorskiego. ©® Pogoda dla Pomorza Stan morza (Bft) Siła wiatru (Bft) Kierunek wiatru POGODA Krzysztof Ścibor Biuro Calvus^ Czwartek Nad Pomorze dociera; agodne i wilgotne! atlantyckie powietrze.; ciągu dnia sporo; hmur i możliwe są! opady deszczu z prze-; wami. Temperatura! max do 17:20°C. Wiatr; achodni, umiar-j owany silniejszy nad! morzem. W nocy; ucho. Jutro miej-; cami możliwe są: opady deszczu i na ermometrach max do! 8:21 °C. Wiatr zach.J miarkowany i silny. W weekend więcej prze-: aśnień bez opadów i: ieplej max do 22 °C. pogodnie ;zachmurzenie umiarkowane 1015 hPatf 18 Łeba li Pogoda dla Polski ......... # 40 km/h 21 0£iISi 19 o Kołobrzeg o Rewal IT7IE3 Świnoujście SZCZECIN © mm \ <€9* ŚSSH Stargard 18 o Darłowo 0 FfTlfi Sławno "o" Mielno ^KOSZALIN X ■■ _ Białogard [Ltouą o Połczyn-Zdroj 'Ustka ^ŁU u.9®® Lębork Wejherowo 20 1T9HI Kaifuzy GDAŃSK Bytów Kościerzyna miaswo WFPBI Drawsko Pomorskie 25 km/h !20°iE5 fjgggf§ „„ m 20° 19° 20° ° 20° 22° przelotny deszcz ^ . ' ciągły deszcz ^5 - ciągły deszcz i burza , przelotny śnieg « ciągły śnieg przelotny śnieg z deszczem ; ciągły śnieg z deszczem V marznąca mgła śliska droga marznąca mżawka marznący deszcz zamieć śnieżna A opad gradu \ kierunek i prędkość wiatru f!3 temp. w dzień Ul temp. w nocy|: temp. wody grubość pokrywy śnieżnej 1011 hPa f-I ciśnienie i tendencja o® smog przelotne deszcze i burza pochmurno &■ jjcO cm $0 cm $0 cm Gdańsk 206 19° Kraków 22 ° 20 ° Jfr Lublin 24° 23 ° &* Olsztyn 20° 20 ° Poznań 21 ° 22° Toruń 21 ° 21 ° Wrocław 24° 24° Warszawa 23 23 Karpacz 22° 22° # Ustrzyki Dolne 23° 23° Zakopane 20° W5wZ INFORMATOR KOMUNIKACJA_ Słupsk: PKP 118 000; 2219436; PKS59 842 4256; dyżurny ruchu59 8437110; MZK Słupsk59 848 93 00; Lębork; PKS 59 8621972; MZK59 8621451; Bytów: PKS 59 822 2238; Człuchów: PKS 59 8342213; Miastko: PKS 59 8572149. DYŻURY APTEK __ Słupsk DOM LEKÓW, ul. Tuwima 4, tel. 59 84249 57 Ustka POD SMOKIEM, ul. Kilińskiego 8, tel.: 59 814-53-95 Bytów CENTRUM ZDROWIA, ul. Ks. dr Bernarda Sychty 3 Miastko_ KRÓLOWEJ JADWIGI, ul. Królowej Jadwigi 12, tel.: 59 8578292 Człuchów WRACAM DO ZDROWIA, ul. Plac Wolności 1 USŁUGI MEDYCZNE Słupsk: Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Janusza Korczaka, ul. Hubalczyków 1, informacjatelefoniczna598460100 Ustka:_ Wojewódzki Szpital Specjalistyczny. ul. Mickiewicza 12. tel. 5981469 68; Poradnia Zdrowia P0Z, ul. Kopernika 18, tel.59 8146011; Pogotowie Ratunkowe - 59 81470 09 Bytów: Szpital, ul. Lęborska 13. tel. 59 822 85 00; Dział Pomocy Doraźnej Miastko, tel. 59 85709 00 Człuchów: Centrum zdrowia, ul. Szczecińska 13, tel.59 8343142 Miraculum, ul. Grunwaldzka 18, tel. 59 862 2477 WAŻNE Słupsk: Poiqa997;ul. Reymonta, tel. 59848 0645; Pogotowie Ratunkowe999: Straż Miejska986:598433217; Straż Gminna598485997; Straż Pożarna998; Straż Miejska alarm986: Ustka 598146761,697696498: Bytów 598222569; USŁUGI POGRZEBOWE Kalla, ul. Armii Krajowej 15, tel. 59 842 8196,601928 600 - całodobowo. Pełna oferta pogrzebowa. Hermes, ul. Obrońców Wybrzeża 1 (całodobowo), tel. 59 842 8495,604434441. Winda i baldachim przy grobie; Hades. ul. Kopernika 15. całodobowo: tel. 59 842 9891,601663796. Winda i baldachim przy grobie. Zieleń Słupsk Zakład Pogrzebowy, ul. Kaszubska 3 A, te. 502 525 005 - całodobowo. Pełna oferta pogrzebowa AUTOPROMOCJA Głos Pomorza Nie przegap piątku Kup dziennik z dodatkiem TeleMagazyn gp24.pl