M Słupsk: Na razie nie będzie podwyżek opłat za parkowanie str. 3 Głos Czwartek 26.05.2022 Nr 121 (4669) Nakład: 8.850 egz. www.gp24.pl Cena 3,50 zł (w tym 8% VAT) Lata 30. XX w. Krwawa zbrodnia w toruńskiej fabryce gorsetów. A w tle realna groźba konfliktu narodowościowego, str. 9 POD PARAGRAFEM FOT. ŁUKASZ CAPAR Rotmistrz Witold Pilecki: Od jego zamordowania minęły 74 lata str. 2 Premier: Możemy być silnym ogniwem odbudowy dostaw str. 14 Słupsk: Budowa zbiornika retencyjnego może się przeciągnąć str. 5 Nr ISSN 0137-9526 9 770137 952046 Nr indeksu348-570 | J1 KOMUNIKACJA PO ŚRODOWEJ SESJI RADY MIASTA Bilety autobusowe w Słupsku zdrożeją SŁUPSK Ratusz proponuje: cofnijcie płoty albo kupcie najdroższe ogródki na świecie str. 4 „Nie ma mocnych" na „Samych swoich" Jedna z najlepszych i najbardziej kochanych przez polskich widzów komedii filmowych obchodzi w tym roku swoje 55-lecie str. 11 Miastko: Spór o miejsce na śmietnik. Przeprowadzono nawet wizję lokalną str. 5 Słupsk: Dla dorosłych i dla dzieci. Koncerty w filharmonii Sinfonia Baltica str. 14 Grzegorz Hilarecki Samorząd Wczoraj po burzliwej dyskusji! naradach podczas specjalnie ogłoszonej przerwy Rada Miejska w Słupsku zgndzih się na podwyższenie mak-symalnych stawek za przejazdy komunikacją miejską, choć niektórzy radni byli za. a nawet przeciw. Potrzebę zmian tłumaczył radnym Marek Goliński, wiceprezydent Słupska. -Mówiąc pokrótce, dlaczego przystępu-jemy do ustalenia tych stawek. Mówi się od kilku tygodni na mieście o podwyżce. Tak, to jest podwyżka. Ale tak naprawdę przystępujemy do urealnienia cen w przewozie publicznym. Przypomnę, że ostatnie regulacje dotyczące cen biletów miały miejsce w Słupsku aż 10 lat temu - mówił. Podstawowy bilet w Słupsku kosztuje 2,5 zł i zdaniem wiceprezydenta jest to najniższa stawka w zasadzie w kraju. Stąd przy wzroście cen paliw i innych kosztów oraz cen jest potrzeba zmiany. -10 lat temu, idąc do fryzjera, płaciłem 25 zł, a wczoraj 40. To najlepiej pokazuje, jak zmieniły się ceny usług w Polsce - mówił radny Bogusław Dobkowski z PO. - Ja będę głosował za, bo to nie podwyżka, a urealnienie. Jednak Jan Lange, przewodniczący klubu PO w radzie: - Tak się bowiem szczęśliwie złożyło, że na ostatniej komisji gospodarki komunalnej mieliśmy analizę sytuacji finansowej spółki MZK - mówił. - Tam przedstawiono nam, w jakiej kondycji jest ta spółka. Ta kon-dycja finansowa nie jest zadowalająca. Dzisiaj musimy robić wszystko, by spółka MZK wychodziła przynajmniej na zero. Na komisji padł wniosek, by negocjacja stawek zawozokilometr nastąpiła jak najszybciej. Najlepiej, jakby to było razem z podwyżką cen biletów. Zmiana stawek za bilety nie podlega Cena biletu podstawowego w Słu| wydłuży się czas przejazdu do 60 dyskusji, ceny biletów musimy zmienić, by zrekompensować koszty. Dlatego chcę się zwrócić do pani prezydent, by wycofała ten projekt uchwały. Zróbmy najpierw kartę słupszczanina i wtedy to zapiszmy. Radny w imieniu klubu PO prosił władze miasta o przesunięcie uchwały na kolejną sesję, by pojawiły się zapisy mówiące o wozokilometrach, wedle których miasto rozlicza się ze spółką MZK. - Jeśli nie będzie zgody, to klub zagłosuje przeciw. Nie dlatego, że się nie zgadza z podwyżką - podkreślił radny Lange. Jacek Szaran, radny PiS, zauważył, że w uchwale bezpośrednio nie zapisano zniżek dla słupszczan, a tylko w uzasadnieniu i poprosił o wpisanie tego do uchwały. Dyskusja była dłuższa. Poproszono o 15-minutową przerwę, by radni mogli w klubach podyskutować o tej uchwale. Po przerwie na mównicę weszła Krystyna Danilecka-Wojewódzka, pre- Dsku wzrośnie z 2,5 do 3,5 zł, ale minut zydent miasta i zapowiedziała, że „zobowiązuje się", iż zniżki dla słupszczan znajdą się w rozporządzeniu, bowiem to prezydent ustala rozporządzeniem ceny, zaś radni tylko ustalają ceny maksymalne. - Możemy nie zwiększać ceny biletów komunikacji od lipca. Ale będziemy musieli znaleźć w budżecie do końcaroku6milionówzłotych. Proszę mi powiedzieć, z czego mamy ciąć? - powiedziała radnym pani prezydent. W głosowaniu okazało się, że klub PiS uwierzył w zapewnienia pani prezydent, że będą zniżki dla słupszczan w komunikacji. Natomiast klub PO był w dyskusji za podwyżkami, ale zagłosował przeciw. Uchwała przeszła stosunkiem głosów 13 do 6. Teraz będzie opublikowana w dzienniku uchwał, a po tym pojawi się stosowne rozporządzenie pani prezydent. Od 1 lipca za bilety komunika-ęji autobusowej zapłacimy drożej. O czym jeszcze dyskutowano na sesji, piszemy na str. 3. ©® 2 • DRUGA STRONA Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 26.05.2022 Zamów prenumeratę Głos Pomorza <5> 94 3401114 prenumerata. gdprSpolskapress.pl prenumerata.gp24.pl Jutro w naszej PULS • Rosną ceny żywności. Jak jej nie jd.ZCCIC marnować w codziennym gotowaniu • Czy Polska z Ukrainą stworzą nowy, silny tandem w Europie Środkowej? Mocno zawiani rowerzyści z mandatami po 2500 zł Bogumiła Rzeczkowska Z policji Aż2500zł mandatu słupska policja nałożyła na pijanego rowerzystę. To nie pierwszy przypadek, gdy jazda jednośladem w stanie nietrzeźwości jest w cenie biletu lotniczego na drugą półkulę. Do zatrzymania rowerzysty doszło w Pęplinie w gminie Ustka. - W miniony wtorek około godziny 13 policjanci z Wydziału ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Słupsku zwrócili uwagę na rowerzystę, który miał spore problemy z utrzymaniem równowagi na swoim pojeździe - informuje Jakub Bagiński, rzecznik prasowy słupskiej policji. - W rozmowie z 59-letnim mężczyzną okazało się, że powodem tych problemów nie jest silny wiatr, tylko alkohol, który ten rowerzysta pił chwilę wcześniej. Badanie alkomatem wskazało wynik bliski 2 promilom alkoholu. Rowerzysta został ukarany mandatem w wysokości 2500 złotych. Funkcjonariusze przekazali go pod opiekę trzeźwego członka rodziny, z którym pieszo wrócił do swojego domu. Obowiązujące od l stycznia 2022 roku zmiany w taryfikatorze wprowadziły wyższe kary za wykroczenia polegające na kierowaniu pojazdem innym niż mechaniczny po użyciu alkoholu, czyli od 0,2 promila do 0,5 promila, oraz w stanie nietrzeźwości, czyli powyżej 0,5 promila lub pod wpływem środka działającego podobnie do alkoholu. W pierwszym przypadku najniższą karą finansową jest 1000 złotych, a w drugim 2 500 złotych. To nie pierwszy przypadek ukarania przez pomorską policję pijanego rowerzysty. - W maju tylko jednego dnia lęborscy policjanci wyeliminowali z ruchu drogowego trzech rowerzystów, którzy jechali jednośladami pod wpływem alkoholu. Interwencje skutkowały wysokimi mandatami - informuje Marta Szałkowska, rzeczniczka prasowa lęborskiej policji. 52-letni rowerzysta, jadący „niepewnie" ulicą Kaszubską w Lęborku, miał w organizmie prawie pół promila alkoholu, czyli był po użyciu alkoholu. Policjanci nałożyli na niego mandat karny w wysokości l 000 zł. Kolejny to 25-latek zatrzymany do kontroli w gminie Wicko. Badanie alkotestem wykazało obecność prawie trzech promili alkoholu w jego organizmie. Ten rowerzysta za jazdę w stanie nietrzeźwości został ukarany mandatem w kwocie 2 500 złotych. Trzeci nietrzeźwy rowerzysta, który będzie musiał zapłacić wysoką grzywnę, to 69-latek, skontrolowany przez policjantów z patrolówki w Lęborku na ulicy Nadmorskiej, miał w organizmie prawie promil alkoholu. ©® Wyrazy głębokiego współczucia Panu inż. Tadeuszowi Bruździe Prezesowi Rady Regionalnej Federacji Stowarzyszeń Naukowo-Technicznych NOT w Słupsku z powodu śmierci Żony Ewy składają Zarząd wraz z członkami Oddziału Polskiego Związku Inżynierów i Techników Budownictwa w Słupsku Wyrazy szczerego współczucia Pani Zdzisławie Niciejewskiej z powodu śmierci Mamy składają dyrekcja i pracownicy SPMZOZ w Słupsku DYŻURNY GP Na naszych Czytelników czekamy w redakcji „Głosu Pomorza" w Słupsku przy ulicy Pobożnego 19 oraz pod numerem telefonu 510026860 Grzegorz Hilarecki grzegorz.hilarecki @polskapress.pl KALENDARIUM 26 MAJA 17 W Rzymie odbył się triumfalny pochód Germanika. 946 Król Anglii Edmund Starszy zginął w Pucklechurch od ciosu nożem podczas bójki ze skazanym na wygnanie złodziejem Leofą. Nowym królem został jego młodszy brat Edred. 1331 W Chęcinach rozpoczął się ogólnopolski wiec zwołany przez króla Władysława Łokietka - początek polskiego parlamentaryzmu. 1966 Brutalnie stłumiono protesty mieszkańców Brzegu w obronie mienia kościelnego. LOTTO 24j0&2022, GODZ. 21.50 Lotto: 11,17,25,27,34,48; Lotto Plus: 13,19,23,24,39,46; Multi MuM: 2,3,6,9,10,13,16,17,28, 30,36,41,43,47,50,51,55,63, 64,77 Plus 30; Ekstra Pensja: 11, 15,16,17,33,3; Ekstra Premia: 9, 10,12,21,28, l; Mini Lotto: 25, 28,36,40,41; Kaskada: 4,6,9, 10,11,12,14,16,17,19,22,24 Super Szansa: 7,4,6,3,2,3,4 2&0&2022.G00Z.14 Multi Multi: 5,6,12,13,15,17,18, 28,41,43,46,47,49,55,56,66, 69,71,75,80 Plus 49; Kaskada: 2, 6,7,8,9,10,13,15,17,18,19,24; Super Szansa: 6,8,4, l, 9,9,3 WALUTY 25.05.22 USD EUR CHF GBP 4,3069 (O) 4,5955 (-) 4,4727 (+) 5,3938 (+) (+) wzrost ceny w stosunku do notowania poprzedniego, (-) spadek ceny w stosunku do notowania poprzedniego, (o)bez zmian 74 lata temu zamordowano rotmistrza Pileckiego Pokazowy proces Witolda Pileckiego przed komunistycznym sądem trwał dwa tygodnie. Na zdjęciu: rotmistrz podczas procesu oprać. Hubert Rabiega Historia Witold Pilecki to jeden z największych polskich bohate-rówzezasówn wojny światowej. Wczoraj. 25 maja. minęła 74. rocznica jego stracenia przez władze komunistyczne PRL. Witold Pilecki - jeden z największych bohaterów n wojny światowej - zginął 25 maja 1948 roku w więzieniu mokotowskim na Rakowieckiej. Późnym wieczorem tamtego dnia wykonano na nim wyrok śmierci wydany przez komunistyczny sąd PRL. Urodził się 13 maja 1901 w Ołońcu. Witold Pilecki gospodarował w rodzinnym majątku w Sukurczach. Organizował pomoc społeczną, kółka rolnicze i kursy przysposobienia wojskowego. Założył rodzinę. Rozwijał zdolności artystyczne: rysował, malował, pisał wiersze. Służbę Polsce rozpoczął w czasie wojny z bolszewikami w 1920 r. Walczył podczas kampanii wrześniowej 1939 r., a następnie w strukturach Polskiego Państwa Podziemnego-był żołnierzem Armii Krajowej, rotmistrzem kawalerii Wojska Polskiego. W1940 r., wykonując mjsję zjącopą przez do- wództwo Związku Walki Zbrojnej, jako ochotnik dał się uwięzić w niemieckim obozie śmierci Auschwitz, gdzie zajmował się organizowaniem ruchu oporu oraz opracował pierwsze sprawozdania o niemieckim ludobójstwie - znane jako „raporty Pileckiego", które trafiały później na Zachód. Po brawurowej ucieczce z KL Auschwitz pozostał aktywny w działalności polskiego podziemia zbrojnego. Wziął udział w powstaniu warszawskim, gdzie dowodził jednym z oddziałów zgrupowania Chrobry II na Woli. Od 1945 r. służył w2. Korpusie Polskim we Włoszech, skąd - decyzją gen. Władysława Andersa - wrócił do Polski, by odtworzyć rozbite po działaniach wojennych struktury wywiadowcze, działające dla Rządu RP na Uchodźstwie. W okresie powojennym utrzymywał swoje kontakty z osobami z konspiracji. Zaczęły go rozpracowywać komunistyczne służby bezpie- Witold Pilecki jako ochotnik dał się uwięzić w niemieckim obozie śmierci Auschwitz, gdzie organizował ruch oporu czeństwa, które aresztowały go na początku maja 1947 roku. Pokazowy proces przed komunistycznym sądem trwał dwa tygodnie. Rtm. Pilecki i jego podwładni zostali skazani za „szpiegostwo". Orzeczono trzy kary śmierci i kilka długoletniego więzienia. Ostatecznie Tadeuszowi Płużańskiemu i Marii Szelągowskiej kary śmierci zamieniono na dożywotnie więzienie. 15 marca 1948 komunistyczny sąd skazał go na karę śmierci. Wyrok wykonano 25 maja 1948 roku wieczorem w więzieniu mokotowskim poprzez strzał w tył głowy. Ciało złożono w nieoznaczonym miejscu na warszawskich Powązkach. Do 1989 r. wszelkie informacje o dokonaniach i losie Witolda Pileckiego podlegały w PRL ścisłej cenzurze. W lipcu 2006 r. prezydent Lech Kaczyński, w uznaniu zasług Witolda Pileckiego i jego oddania sprawom ojczyzny, odznaczył go pośmiertnie Orderem Orła Białego. , W 2013 r. został pośmiertnie awansowany na pułkownika. Wczoraj o godz. 21.30 w wielu miastach i miejscowościach zapłoną znicze ku czci raotmistrza Witolda Pileckiego. ©© Glos Dziennik Pomorza Czwartek, 26.05.2022 3 REGION SŁUPSK Roboty zawieszone Budowa zbiornika retencyjnego pod słupskim Rolnicza-kiem może się przeciągnąć. Wszystko przez brak materiałów retencyjno-rozsącza-jącyęh potrzebnych do jego ukończenia. Str. 5 SŁUPSK „Cztery pory roku" Słynne dzieło Vivaldiego w nowej odsłonie - na ten koncert Sinfonia Baltica zaprasza w ten piątek. W niedzielę Dzień Dziecka, a potem występ absolwentów szkoły muzycznej. Str. 14 Parkowanie na razie bez zmian Grzegorz Hilarecki Słupsk Oddala się podwyżka za parkowanie w Słupsku. Władze miasta wycofały w ostatniej chwili uchwałę z nowymi stawkami w Płatnej Strefie Parkowania. Ale podwyżka jest tylko kwestią czasu. W planie wczorajszych obrad Rady Miejskiej w Słupsku była m.in. uchwała z nowymi stawkami za parkowanie w Płatnej Strefie Parkowania. Jednak w ostatniej chwili władze miasta poprosiły o wykreślenie tego punktu. Wiceprezydent Marek Go-liński wytłumaczył to radnym potrzebą „w nieco inny sposób" ustalenia cen preferencyjnych dla słupszczan. Stąd potrzeba alszej pracy nad uchwałą. Oczywiście ona wróci, ale na kolejną sesję i będzie -po zmianie stawek dla słupszczan - omawiana. Radny Jan Lange, przewodniczący Komisji Gospodarki Komunalnej w radzie miejskiej, podziękował władzom miasta za wysłuchanie radnych, którzy proponowali inne rozłożenie preferencji dla słupszczan. Wszyscy obecni na sali radni zgodzili się na wykreślenie tego punktu z porządku obrad. Przypomnijmy, władze Słupska planują podwyżkę w Strefie Płatnego Parkowania. Za trzy godziny parkowania w Warszawie (tam stawki zmieniono w ubiegłym roku po 11 latach!) płaci się teraz 14 zł, a w Słupsku po proponowanej podwyżce miało to kosztować przyjezdnych -14,50 • 5. - Wysokość opłat za parkowanie w Słupsku pozostaje -na razie - bez zmian zł. Słupszczanie zaś mają mieć zniżkę, co będzie nowością w naszym mieście. Ostatnie zmiany w opłatach w słupskiej Strefie Płatnego Parkowania były w 2016 roku. Teraz władze miasta uznały, że czas na podwyżkę. Stawki miały wzrosnąć średnio o 60 procent. Z tym, że podstawowa - za pierwsze pół godziny parkowania - o 100 procent, czyli ze złotówki na dwa złote.Dla słupszczan - 1J zł, o ile użyją karty mieszkańca, która jest właśnie tworzona. Drugim ważnym punktem, którympodczas wczorajszej sesji zajęli się radni, była kwestia podwyżek cen biletów za przejazd autobusami miejskimi. Po burzliwej dyskusji (piszemy o niej na pierwszej stronie), radni zgodzili się na podwyższenie maksymalnych stawek za przejazdy komunikacją miejską. Cena biletu podstawowego wzrośnie z 2,5 do 3,5 zł, ale wydłuży się czas przejazdu do 60 minut. W uchwale czytamy: „Przewidywane jest także ustalenie stawek preferencyjnych dla biletów zakupionych w elektronicznych kanałach dystrybucji dla osób posiadających słupską kartę mieszkańca w następujących stawkach: • za bilet jednorazowy jedno-przejazdowy oraz czasowy do 60 minut (włącznie) - 3 zł; • za bilet jednorazowy czasowy do 24 godzin - 7,50zł; • za bilet okresowy imienny miesięczny - 89 zł; • za bilet okresowy imienny 3 miesięczny - 230 zł." Stawki dla pozostałych klientów MZK: • zabiletjednorazowyjedno-przejazdowy oraz czasowy do 60 minut (włącznie) - 3,50 zł; • za bilet jednorazowy czasowy do 24 godzin - 8 zł; • za bilet okresowy imienny miesięczny-94 zł; • zabilet okresowy miesięczny na okaziciela -140 zł; ©® Strefa Biznesu Strefa dobrego biznesu w twoim regionie strefabiznesu.pl SP0RT0WY24.PL fiji czytaj sportowy24.pl 4 • SŁUPSK Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 26.05.2022 Ratusz proponuje mieszkańcom: cofnijcie płoty albo kupcie najdroższe ogródki na świecie Bogumiła Rzeczkowska Problem Mieszkańcy rejonu ul. Kasztanowej otrzymali od urzędników dwie propozycje dotyczące planu zagospodarowanie tego terenu. Obie bez żadnych gwarancji. Trzeba uwierzyć im na słowo. Wracamy do sprawy u<±twaknia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Kasztanowa, który obejmuje część Osiedla Akademickiego w Słupsku. W ratuszu odbyło się spotkanie z mieszkańcami, którzy sprzeciwiają się zamianie funkcji zieleni publicznej na mieszkaniową, bo to może oznaczać sprzedaż terenu deweloperowi. Chodzi o mieszkańców uliczek prostopadłych do ul. Cyprysowej, którzy dzierżawią od miasta przylegające do ich posesji tereny zielone. Ogrodzili je płotami, urządzili w nich ogrody. Gdy w 2015 i 2016 roku zaczęli zasiedlać ten teren, obowiązywał MPZP Górna gwarantujący, że przestrzeń od strony ul. Cyprysowej będzie zielona i wolna od zabudowy. Teraz ulica Cyprysowa ma być częścią MPZP Kasztanowa. Rok temu, gdy radni przystąpili do opracowania nowego planu Kasztanowa, urzędnicy poinformowali ich, że teren po obu stronach ul. Cyprysowej zmienia funkcję na wniosek mieszkańców. Ale ci chcieli kupić ogródki, anieterenymieszkaniowe, czyli Publiczna dyskusja w sprawie projektu MPZP Kasztanowa w słupskim ratuszu działki budowlane przy już istniejących swoich domach. Mieszkańcy wnieśli uwagi do projektowanego MPZP Kasztanowa, zarzucając władzom Słupska m.in. to, że wprowadziły radnych w błąd, przedstawiając im nieprawdziwe przesłanki przystąpienia do prac nad MPZP, bo w rzeczywistości chodzi o chęć sprzedania gruntów deweloperom. Ich zdaniem dobrymwyjściem z sytuacji byłoby zmniejszenie o połowę powierzchni ogródków, a na ul. Cyprysowej miasto mogłoby wybudować chodnik, ścieżkę ro-werowąiurządzić teren zielony. Nie jest to jednak takie proste. W poniedziałek w ratuszu odbyła się dyskusja publiczna nad projektem MPZP Kasztanowa. Jej efektem są dwie propozycje dla mieszkańców. Obie nie dają żadnej gwarancji. Sąsiedzi ul. Cyprysowej mogą cofnąć ogrodzenia do działek, których są właścicielami, a miasto zachowa tu funkcję zieleni publicznej ogólnodostępnej lub mogą kupić teren jako działki budowlane wycenione przez rzeczoznawcę. - Nie możemy sprzedać mieszkańcom po połowie z każdej obecnie dzierżawionych działek, bo w takim przypadku bonifikata wynosi aż 95 procent. Natomiast cała procedura i podział nieruchomościkosztowa-łyby miasto więcej niż wyniósłby dochód ze sprzedaży. To byłaby niegospodarność - mówi architekt miejski Maciej Arasz-kiewicz, dyrektor Wydziału Polityki Przestrzennej w słupskim ratuszu. - Możemy sprzedać te działki jako budowlane w przetargu ograniczonym. Natomiast terenów zielonych ogólnodostępnych w ogóle sprzedawać nie możemy. - Obie wersje są dla nas niekorzystne. Policzyliśmy, że sąsiadką, która dzierżawi największy kawałek ogródka, będzie musiała wydać na trawę 350 tysięcy złotych - mówi Jacek To-porowsła, przedstawiciel mieszkańców okolic ul. Cyprysowej. -Nie ma żadnej gwarancji, że po uchwaleniu planu rzeczywiście obędzie się przetarg ograni- czony. Na spotkaniu nikt z urzędników nie odniósł się do naszych zarzutów dotyczących MPZP, ale powiedziano nam, że zdecydować musimy się wszyscy na jedno: albo zieleń miejska,albo działkibudowlane po wycenie rzeczoznawcy. Architekt miejski twierdzi, że mieszkańcy, których dotyczyłby przetarg ograniczony, już dopytywali o kupno. - Jednak jeśli ktoś nie byłby zainteresowany, miasto ogłosi przetarg otwarty dla każdego. zapisu, teren można sprzedawać tylko w przetargu ograniczonym - dodaje. Jakie są gwarancje, na przykład po zmianie władzy, że do przetargu będą mogli stanąć wyłącznie sąsiedzi spornych działek? - Zobowiązała się do tego pani dyrektor Wydziału Zarządzania Nieruchomościami. Jeśli zmieni się władza, czy stanowisko dyrektora zajmie ktoś inny, nie ma żadnych gwarancji - odpowiada Maciej Araszkiewicz. Działki można więc sprzedać tylko jako budowlane po uchwaleniu MPZP Kasztanowa, jeśli w planie pozostanie projektowana funkcja mieszkaniowa. Jeśli obszar ten ma zachować charakter zieleni publicznej, mieszkańcy będąmu-sieli ustąpić i przesunąć ogrodzenia. W tym przypadku procedura ruszy od nowa, bo w wyłożonym już MPZP jest zapisana funkcja mieszkaniowa. Jak zagłosują radni? - Zastanawiam się, czy propozycja miasta dotycząca zorganizowania przetargu ograniczonego ma podstawy prawne? Złożymy z radnym Pawłem Szewczykiem zapytanie w tej kwestii - mówi Anna Rożek, radna PO, zauważając, że mieszkańcy byli bardzo dobrze przygotowani do spotkania i co najważniejsze, nie przegapili wprowadzania zmian w MPZP. Tadeusz Bobrowski, radny PiS, też czeka na decyzję mieszkańców. - Ci ludzie powinni się określić, złożyć uwagi do planu, propozycje, które mogą być uwzględnione. Na doprowadzaniu do sporu nikt nie skorzysta. Jeśli mieszkańcy zgodzą się na funkcję zieleni, to teren będzie własnością publiczną. Myślę, że zachowanie tej funkcji z poszerzeniem drogi, która dzisiaj stwarza zagrożenie dla ruchu kołowego i pieszych, byłoby najlepszym rozwiązaniem - mówi radny, zauważając, że dla grupy osób nie można stwarzać wyjątku w kwestii warunków sprzedaży. Tymczasem ratusz twierdzi, że mieszkańcy nie wnieśli uwag do MPZP. - Złożyli tylko pismo do prezydent i radnych -stwierdza Maciej Araszkiewicz. - Nie możemy tego potraktować jako uwagi do planu. - Z treści pisma jasnowynika, że to uwagi i wnioski do planu, a nie korespondencja z panią prezydent i radnymi - odpowiada na to Jacek Toporowski. miejsce $f ■ r $ # KOWB W Słupskul czerwca 2022 r. Zapisy w Biurze Ogłoszeń „Głosu Pomorza", przy ul. H. Pobożnego 19 zapraszamy m & w od 3 de 9 lat! ORGANIZATOR: [24.pl WSPÓŁORGANIZATOR: PARTNER GŁÓWNY: Ddrutek fcNG&NE£«eO YOU ^EMKA £> Arkadia Multikino e Fimni jgj.UUi* # ......... Eleden;© UkomUbike f^ORD EXPftBSS SM *V\ (ziaja"^ POD KASZTANEM A&'sW>-SK ,1 « Tffilfi «f. PO L i POL Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 26.05.2022 INFORMACJE • 5 Budowany zbiornik retencyjny w Słupsku czeka na części Alek Radomski inwestycje Budowa zbiornika retencyjnego pod słupskim roLnicza-ldem może się przeciągnąć. Wszystko przez brak materiałów retencyjno-rozsącza-jących potrzebnych do jego ukończenia. Rozpoczęta w październiku ubiegłego roku inwestycja związana w budową zbiornika retencyjnego pod boiskiem Zespołu Szkół Agrotechnicznych w Słupsku wyhamowała. W ostatnim czasie na placu budowy zbiornika dzieje się niewiele. Jak się dowiedzieliśmy, powodem są trudności z pozyskaniem niezbędnych elementów, z których instalacja jest wykonywana. - Przy budowie zbiornika wykonano dotychczas całość wykopu łącznie z profilowaniem dna - informuje Tomasz Orłowski, zastępca dyrektora Zarządu Infrastruktury Miejskiej w Słupsku. - Wykonano wlot i wylot kolektora zasilającego i kolektora przelewowego w ulicę Szczecińską oraz zamontowano około 80 procent elementów tworzących zbiornik. Aktualnie wykonawca nie dysponuje brakującymi elementami retencyjno - rozsącza-jącyrni. Zgodnie z deklaracją roboty, łącznie z wykonaniem boiska i bieżni zostaną zakończone w ciągu dwóch miesięcy od dostawy materiałów. Trwają Na placu budowy zbiornika retencyjnego przy ul. Szczecińskiej roboty wyhamowały. Powodem są trudności z pozyskaniem niezbędnych elementów rozmowy między wykonawcą a dostawcą elementów. Zgodnie z umową wykonawca, czyli Zimar na sfinalizowanie inwestycji ma 240 dni. Koszt całości prac powinien zamknąć się w kwocie 19,1 min zł. Jest to lwia część projektu związanego z zarzą- Wykonawca na sfinalizowanie inwestycji ma 240dni. Koszt całości prac powinien zamknąć się w kwocie 19,1 min zł dzaniem wodami opadowymi na terenie Słupska, którego najważniejszy cel to zabezpieczenie miasta przed skutkami deszczy nawalnych oraz nadmierną ilością tzw. wód roztopowych. Podziemny zbiornik reten-cyjno-rozsączającego na ul. Szczecińskiej ma mieć pojemność niemal 15 tysięcy metrów sześciennych. Urządzenie przyjmie na siebie deszczówkę, która z zabetonowanego osiedla Niepodległości i ulicy Szczecińskiej podtapiała m.in. teren pod wiaduktem kolejowy. Przypomnijmy, że obok inwestycji przy ul. Szczecińskiej powstaną też dwa inne zbiorniki. Pierwszy zostanie wykopany przy ul. Dywizjonu 303, drugi u zbiegu ul. Zaborowskiej i ul. Legionów Polskich. Oba zbiorniki będą pełnić także funkcję rekreacyjną. Przedsięwzięcie pn. „Zarządzanie wodami opadowymi na terenie zlewni rzeki Słupi" finansowane jest ze środków Unii Europejskiej pochodzących z Funduszu Spójności w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020. ©© REKLAMA 0010517208 REKLAMA OBWIESZCZENIE Na podstawie art. 49 § 1 i 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2021 r. poz. 735, z późn. zm.), art. 11f ust. 3 i 6 ustawy z dnia 10 kwietnia 2003 r. o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 176), a także art. 72 ust. 6 w zw. z art. 72 ust. 1 pkt 10 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz.U. z 2021 r. poz. 247, z późn. zm.), Minister Rozwoju i Technologii zawiadamia, źe wydał decyzję z dnia 10 maja 2022 r., znak: DLI-II.7621.39.2021. PMJ.11, uchylającą w części i orzekającą w tym zakresie co do istoty sprawy, a w pozostałej części utrzymującą w mocy decyzję Wojewody Zachodniopomorskiego nr 10/2021 z dnia 30 czerwca 2021 r., znak: AP-4.7820.223-17.2020.MM, o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej pn.: .Zaprojektowanie i budowa drogi S11 Koszalin-Szczecinek. Odcinek 1. węzeł Koszalin Zachód - węzeł Zegrze Pomorskie (z węzłem)". Z treścią ww. decyzji z dnia 10 maja 2022 r. wraz z załącznikami oraz aktami sprawy można zapoznać się w Ministerstwie Rozwoju i Technologii w Warszawie, ul. Chałubińskiego 4/6, we wtorki, czwartki i piątki, w godzinach od 9:00 do 15:30, po wcześniejszym umówieniu się telefonicznie w Departamencie Lokalizacji Inwestycji Ministerstwa Rozwoju i Technologii (numer telefonu dostępny na stronie internetowej: https://www. gov.pl/web/rozwoj-technologia/departament-lokalizacji-inwestycji), jak również z treścią ww. decyzji (bez załączników) - w Biuletynie Informacji Publicznej Ministerstwa Rozwoju i Technologii pod adresem: https://www.gov.pl/web/rozwoj-technologia/obwieszczenia-decyzje-komunikaty (od dnia 26 maja 2022 r.), oraz w urzędach gmin właściwych ze względu na przebieg drogi, tj. w Urzędzie Gminy w Biesiekierzu, Urzędzie Gminy Świeszyno, Urzędzie Miejskim w Tychowie. Data publikacji obwieszczenia i treści decyzji: 26 maja 2022 r. C«UUK2lzi WnioskioprzydziałlokalumieszkalnegonależyskładaćwsiedzibieGTBS, Jezierzyce, ul. Kolejowa5, 76-200 Słupsk, w terminie od dnia 26.052022 r. do dnia 3.06.2022 r. Szczegółowe informacje znajdują się na stronie internetowej w Biuletynie Informacji Publicznej http://www.bip.gtbs.slupsk.ug.gov.pl oraz www.gtbsjezierzyce.pl). Teł. 59 84106 40 PUNKT KONSULTACYJNO - INFORMACYJNY PROGRAMU „CZYSTE POWIETRZE" Urząd Gminy w Główczycach ul. Kościuszki 8, 76-220 Główczyce I piętro, pokój nr 11 Z punktu mogą skorzystać mieszkańcy gminy Główczyce oraz uzyskać m.in. porady merytoryczne i techniczne związane z wymianą źródła ciepła, termomodernizacji budynku jak również złożyć wniosek o dofinansowanie. Spór o miejsce na śmietnik. Przeprowadzono nawet wizję lokalną Andrzej Gurba Miastko Trwa zagospodarowanie gminnego terenu przy uL Koszalińskiej 24 w Miastku. Z tego mieszkańcy się cieszą. Jeden jednak spór o usytuowanie śmietników. Mieszkańcy bloku przy ul. Koszalińskiej 24 w Miastku od wielu lat domagali się uporządkowania gminnego terenu przy budynku. Z jednej strony terenu przy ul. Koszalińskiej jest budynek, a z drugiej m.in. bary. Podwórko jest wąskie (włącznie z wjazdem). Od wielu lat był problem z nieuporządkowanym parkowaniem. Od około miesiąca trwają prace przy budowie nowego chodnika, wjazdu, miejsc postojowych. Wszystko będzie wykonane z kostki brukowej. Teraz jednak toczy się spór 0 usytuowanie pojemników na śmieci. Wcześniej stały one przy starym murze naprzeciwko bloku, zaraz obok drzwi wejściowych do mieszkania komunalnego. Pani Żaneta, która mieszka w tym mieszkaniu, przez lata starała się, aby te śmietniki zabrać sprzed jej drzwi. - Tych śmietników jest dużo 1 wszystkie stoją pod moimi drzwiami. Przed pracami budowlanymi wyznaczono na śmietniki inne miejsce. Teraz okazuje się, że przeszkadza ono kilku osobom. Nie zgadzam się, aby śmietniki wróciły w stare miejsce, a więc pod moje drzwi. Zresztą to nie będzie zgodne z wcześniejszym projektem - denerwuje się pani Żaneta. Z kolei pani Zofia, która mieszka na parterze w bloku, nie zgadza się na nową lokalizację pojemników. - Będą za blisko mojego okna. Nikt nie chciałby ich mieć pod nosem - mówi pani Zofia. W miniony wtorek odbyło się spotkanie przed blokiem przy ul. Koszalińskiej 24 z udziałem miejskim urzędników i mieszkańców. - Nie ma czegoś takiego jak wcześniejszy projekt jeśli chodzi o pojemniki na śmieci -przekonuje Renata Kiempa, pełniąca obowiązki burmistrza Miastka. - Tak naprawdę są trzy Od miesiąca na podwórku bloku przy ul. Koszalińskiej 24 trwają prace przy budowie nowego chodnika, wjazdu i parkingu lokalizacje, poprzednia oraz dwie nowe. Te nowe to miejsca przy dachu starej kotłowni, który jest teraz parkingiem. Pojemniki z odpadami zmieszanymi mają mieć wiatę, a więc nie będzie ich widać. Uzgodniliśmy, że decyzję w tej sprawie podejmie wspólnota mieszkaniowa. Generalnie nie ma tam zbyt dużego pola manewru. W pewnym sensie śmietniki zawsze będą blisko czyjegoś okna - mówi Renata Kiempa. ©® Spotkanie urzędników z mieszkańcami w sprawie pojemników na śmieci Wspólnota Mieszkaniowa Słupsk, ul. Słowackiego 30, w Słupsku zleci wykonanie Instalacji odgromowej budynku Osoby zainteresowane proszone są o składanie ofert do biura administratora Wspólnoty do dnia 16.06.2022. Specyfikacje robót i inne informacje można uzyskać w biurze administratora, tei. 59 843 19 07 SM NOWA, ul. Władysława IV 9,76-200 Słupsk lub smnowal ©wp.pl Wspólnota zastrzega sobie prawo swobodnego wyboru oferty. 6 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 26.05.2022 POLSKA i ŚWIAT KRÓTKO GOSPODARKA Polacy rezygnują z wydatków Jak wskazuje badanie przeprowadzone na rzecz raportu,,Pola-ków Portfel Własny: wiosenne wyzwania 2022" aż 50 proc Polaków twierdzi, że ich sytuacja finansowa pogorszyła się wzglę-dem ubiegłego roku. Dla porównania według ubiegłorocznego badania tylko i/4znas uważała, że ich finanse wypadały gorzej w^lędem 2020. Do osób najbardziej dotkniętych zmieniającym się na niekorzyść stanem portfela należą kobiety (56procwporównaniuz44 proc mężczyzn). Na pogorszenie sytuacji materialnej narze- RADOM kają też osoby wwieku 40-49, 50-59latorazseniorzy(wkażdej grupie powyżej 50 proc wskazań). Co ciekawe,gorszy stan portfela względemokresu sprzed roku dostrzegają też najlepiej zarabiającym od 7 000 zł netto wgórę (52 proc)oraz absolwenci uczelni wyższych (55 proc wskazań). - Po wynikach tegorocznego wiosornego badania widzimy, że sytuacja Polaków rokdo roku znacznie się po-gorszyła - komentuje Magdalena Grzelak, rzecznik prasowy zSantanderConsumer Banku. Zbigniew Biskupski Zastępca prezydenta Białegostoku zostawił swój samochód na miejscu dla niepełnosprawnych. - Zaparkowałem tam na krótko, wykupiłem bilet parkingowy, ale rzeczywiście stanąłem na miejscu dla niepełnosprawnych. To nigdy nie powinno się zdarzyć. Przepraszam wszystkich, jest mi bardzo przylot) - zapewnił wice-prezydent Rudnicki. Około trzech godzin po rozmowie z „Kurierem Porannym", zastępca prezydenta mandat zapłacił, o czym nie omieszkał poinformować wszystkich -najpierw na Twitterze, a potem na Facebooku. Nie wyjaśnił jednak, dlaczego zajął miejsce parkingowe dla niepełnosprawnych. Mandat wyniósł 800 złotych. Andrzej Matys „33 lata, ponad 130 wygranych spraw, 2 lata w polityce. Tyle czasu zajęło mi, żeby dzisiaj mieć możliwość napisania imienia i nazwiska w oryginalnej formie - tak jak pisała je moja mama" -napisała w mediach społeczności owych litewska minister sprawiedliwości Ewelina Dobrowolska. Polityk skorzystała ze znowelizowanej ustawy o pisowni imion i nazwisk niełitewskich i zmieniła pisownię swego nazwiska z formy litewskiej na polską. 33 lata - tyle czasu zajęło mi, żeby dzisiaj mieć możliwość napisania imienia i nazwiska w oryginalnej/omie Ewelina Dobrowolska, minister sprawiedliwości Litwy Dudę na Ukrainie chroniły Groty Żołnierze ukraińscy ochraniający prezydenta Andrzeja Dudę podczas jego podróży do Kijowa byii wyposażeni wbrońMSBS Grot wyprodukowaną w Radomiu. Niewykluczone, że ochrona miała w kaburach także pistolety z Fabryki Broni „Łucznik". Liczbę broni przekazanej Ukrainie strona polska utrzymuje w tajemnicy. BIAŁYSTOK Wiceprezydent z mandatem Premier: Możemy być silnym ogniwem odbudowy dostaw Redakcja Warszawa -Tak. jak nie zostawialiśmy polskich przedsiębiorców samych wczasie odbudowywania gospodarid po pandemii tak nie zostawimy ich sa-mych również teraz-zapowiada Mateusz MorawieckL Szef polskiego rządu zadeklarował, że razem z polskimi przedsiębiorcami Polska „będzie w stanie zaproponować najlepsze i najnowocześniejsze rozwiązania wszystkim krajom świata, NATO i UE'\ Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej w firmie Siltec w Pruszkowie podkreślił, jak wielkąrolę odegrały wprowadzone przez rząd programy, których zadaniem było wspieranie polskich obywateli. - Widzę, że przedsiębiorcy są gotowi na ten trudny czas, który jest przed nami. Poprzez tarczę antyputinowską zostawiliśmy w kieszeniach przedsiębiorców kilkanaście miliardów złotych. Poprzez obniżki podatków zostawiliśmy w kieszeniach obywateli kilkadziesiąt miliardów złotych - zaznaczył premier. Mateusz Morawiecki podkreślił, że trwająca wojna na Ukrainie oraz wcześniejsza epidemia C0VID-19 wpłynęła na zniszczenie łańcuchów dostaw, które należy jak najszybciej odbudować. Dużą rolę w tym procesie może odegrać Polska. - Głównym tematem Polska jest coraz bliżej zatwierdzenia Krajowego Planu Odbudowy, który odblokuje ok. 76 mld euro środków z UE w Davos było to, w jaki sposób odbudować poszarpane łańcuchy dostaw. Polska nie chce być tylko podwykonawcą. I jeśli nie chcemy być monterem cudzych projektów, to musimy tworzyć własne rozwiązania - zaznaczył Mateusz Morawiecki. Podczas środowego spotkania z dziennikarzami premier Mateusz Morawiecki zwrócił również uwagę na fakt, że są państwa, które nie chcą szybkiej rezygnacji z rosyjskich surowców, a w szczególności ropy. Jak zaznaczył, chodzi przede wszystkim o Węgry, Czechy, Słowację i Austrię. - Racją jest, że to Węgrzy przodują, proszą 0 najdłuższy okres przejściowy. Rozmawiamy na poziomie UE, aby uzgodnić kolejny pakiet sankcji, również zawierający kwestie związane z ropą naftową. Trzeba uwzględnić pewne obawy, ale również 1 po stronie tych państw musi być większa odwaga w wejście w tę przestrzeń, w eliminację dostaw ropy ze strony Rosji - zaznaczył Mateusz Morawiecki. Premier zaapelował, aby wykazując się większą odwagą, państwa, które obawiają się wstrzymania dostawrosyjsłach surowców, pomogły wpłynąć na Władimira Putina, aby uderzając w rosyjską gospodarkę, powstrzymać wojnę na Ukrainie. Morawiecki zapowiedział jednocześnie, że jest duża szansa na zatwierdzenie w ciągu kilku dni Krajowego Planu Odbudowy. Szef rządu przypomniał, że z Brukselą zostały uzgodnione kamienie milowe w tej sprawie. Jak dodał, są to pewne warunki, w sprawie których wszystkie kraje członkowskie musiały porozumieć się z Komisją Europejską. Premier powiedział, że Polska dostaje z Komisji Europejskiej pozytywne sygnały w kwestii uruchomienia środków. Zaznaczył, że pewne szczególne działania były tylko w odniesieniu do elementów związanych z reformą wymiaru sprawiedliwości, któreitakpla-nowane były do wdrożenia, jak chociażby likwidacja Izby Dys-- cyplinarnej. Mateusz Morawiecki liczy, że nie tylko Zjednoczona Prawica, ale wiele „rozsądnych partii" ze strony opozycyjnej poprze zmiany, które otworzą drogę do Krajowego Planu Odbudowy. Szef rządu powiedział, że uruchomienie płatności jest kwestią kilku miesięcy. W ramach Funduszu Odbudowy Polska ma do dyspozycji około 76 miliardów euro. W Krajowym Planie Odbudowy wnioskujemy o blisko 24 miliardy euro w ramach grantów i o 11 i pół miliarda euro z części pożyczkowej. Ukraina powinna oddać część terytorium, żeby Putin zachował twarz? Minister komentuje słowa Berlusconiego Lidia Lemaniak Warszawa -Td podejście meakceptowal-newXXI wieku, gdzie stosunki między państwami oparte są na7>aibiwntpgr3lnnśfitpry- toriałnej-mówi proŁ Zbigniew Rau, minister spraw zagranicznych. PAP poinformowała w środę, że Węgry, Czechy i Słowacjablokują w Unii Europejskiej embargo na rosyjską ropę. Portal polskatimes.pl zapytał prof. Zbigniewa Raua o to, czy Polska namawia naszych sojuszników w UE, żeby embargo na ropę poparli. - Stanowisko Polski jest wyraziste, zdecydowane i dobrze znane. Wkażdymdyskursie europejskim zajmujemy stanowisko biegunowe dla wszystkich tych, którzy chcieliby do embarga na rosyjską ropę doprowadzić w meokreślonej, a jeszcze lepiej odległej przyszłości. Zdajemy sobie sprawę, że Zachód wobec tego koszmarnego doświadczenia, jakim jest wojna na Ukrainie, musi zachować jedność i solidarność. Jednak ta solidarność musi być nie tylko ujaw-niona, ale i scementowana wobec zagrożeń, które mogą nas jeszcze czekać - wyjaśnił prof. Zbigniew Rau. Minister pytany o słowa Silvio Berlusconiego, trzykrotnego premiera Włoch, który twierdził, że „zjednoczona Europa musi skłonić Ukraińców do zaakceptowania żądań Putina" oraz o sugestię niektórych istotnych polityków Zachodu, że Ukraina powinna oddać część terytorium Puti-nowi, aby ten „mógł zachować twaiz", prof. Rau powiedział, że to sposób myślenia z jednej strony - bardzo irracjonalnego ibardzo naiwnego. - Putinowi nie chodzi przecież o ten czy inny skrawek ziemi, tylko o opanowanie jak najbardziej rozległe i współdecydowanie o losach nie tylko Europy. Zobaczmy, gdzie jego ambicje sięgają - powiedział. Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 26.05.2022 ARTYKUŁ REKLAMOWY • 7 MMMllgiM aooap NIETRZYMANIU MOCZU Przełomowa formuła pomaga pożegnać wysiłkowe i naglące popuszczanie oraz uszczelnić pęcherz. Mokre „awarie" przy najmniejszym wysiłku i coraz częstsze wizyty w łazience mogą zmienić Twoje życie w pasmo upokorzeń. Poznaj rewolucyjną formułę, dzięki której już 26 573 Polaków zniwelowało naglące parcie i niekontrolowane wycieki. Tylko teraz producent preparatu zapewnia 100% dofinansowania! Sprawny pęcherz w każdym wieku? To możliwe! ■■■ pierwszy powszech-I ŚfĘk n*e dostępny środek I wspierający szero-I kie spektrum proble-I mów z pęcherzem tak samo skutecznie u 20-, 30, 40- czy 60-latków. Nie ma znaczenia, od jak dawna borykasz się z nietrzymaniem moczu i co je wywołało: ciąża, przedźwiga-nie się, nawracające infekcje, naturalne starzenie się mięśni. Mogą wystarczyć 2 tygodnie, aby zapomnieć o niekontrolowanych przeciekach i częstych wizytach w toalecie. Środek opracowany przez światowych ekspertów urologii daje: przez prawie 27 tys. użytkowników: 0 Swobodne podnoszenie zakupów, śmianie się, kichanie i kaszel -bez obaw, że popuścisz 0 Radość z długich spacerów - bez nerwowego szukania łazienki £ Komfort na plaży i basenie - zapanujesz nad pęcherzem nawet w wodzie £ Delektowanie się długim filmowym seansem -irytujące parcie już Ci go nie przerwie £ Wielogodzinne rozmowy i zabawa do rana - bez lęku, że inni poczują przykry zapach g Podróżowanie bez stresujących przystanków i wystawania pod WC - nawet do 6 h! Na pożegnanie NTM nigdy nie jest za późno ani... za wcześnie! „Problem nietrzymania moczu dotyka ponad 50% osób po 60. roku życia i coraz więcej 30-latków. Wszyscy ci ludzie obawiają się, że przez problemy z pęcherzem będą musieli porzucić swoje pasje. Jak tu jeździć pociągami na drugi koniec Polski, korzystać z basenu, pielić w ogródku? Każdemu z nich powtarzam: możesz robić to wszystko bez biegania do łazienki, używania wkładek, nerwowego wiercenia się w miejscu. Po prostu użyj tego środka, a potem zawsze miej go pod ręką: w domu, w torebce czy w walizce. Z pewnością * Cię nie zawiedzie". Antoni Król, ekspert urologii Regulamin - rglmnprmcjpk.com Sekretem zdumiewającej efektywności tego środka jest wsparcie uszczelniania ścian pęcherza oraz nawet 2-krotne wzmocnienie podtrzymujących go mięśni dna miednicy. Precyzyjnie dobrane składniki formuły pomagają regenerować tkanki układu moczowego i przywrócić jego prawidłowe funkcjonowanie w krótkim czasie. Przestajesz czuć parcie na cewkę moczową i wytrzymujesz z pełnym pęcherzem nawet 1,5 h dłużej. Twoja odporność wzrasta nawet 5-krot-nie i wreszcie nie musisz borykać się z nawracającymi infekcjami. AKCJA REFUNDACJA - pula produktów za 0 zł! Załatw wstydliwy problem i wyjdź do łudzi Boisz się kichnąć, kaszlnąć lub roześmiać, żeby nie zaliczyć upokarzającej wpadki? Od wchodzenia po schodach i noszenia ciężkich zakupów robi Ci się mokro nie tylko od potu? A może już samo wstawanie z krzesła czy przewracanie się na bok to ryzyko, że zamoczysz bieliznę? Wyobraź sobie, że już niedługo to może stać sie przeszłością. Znów możesz poczuć się dobrze w swoim ciele i żadna zawstydzająca „awaria" nie powstrzyma Cię od 2-godzinnej przechadzki, wizyty w teatrze czy przeciągającej się pogawędki „przez płot" ze znajomą. Czy wiesz, że ten piękny scenariusz nie musi być tylko marzeniem? To realny cel, który osiągnęło już prawie 27 tys. osób! Wszystko dzięki wsparciu metody wchodzącej właśnie na polski rynek. 93% osób stosujących amerykańską metodę potwierdza, że korzysta z toalety 4 x rzadziej, przesypia całą noc bez wstawania do łazienki i może przejść nawet 5 km bez naglącego parcia na pęcherz. ZDROWY PĘCHERZ PRZEZ CAŁY ROK! W ramach specjalnej akcji refun-dacyjnej producenta w Polsce rozdawane są opakowania produktu, który w Ameryce już stał się urologicznym przebojem. Jego twórcy udostępnili skuteczny i bezpieczny środek, który wspiera pracę pęcherza moczowego i łagodzi bolesne kłucie, pieczenie przy oddawaniu moczu, naglące parcie w najmniej odpowiednich momentach, mokre plamy, przykry zapach i wstyd. Dzięki temu patentowi możesz złagodzić nietrzmyanie moczu bez względu na wiek, płeć, niezależnie od tego, jak długo zmagasz się z NTM i co jest jego przyczyną: nadwyrężenie, zespół nadpobudliwego pęcherza, choroby gruczołu krokowego czy zwykłe przeziębienie. Reguluje układ moczowy błyskawicznie i dyskretnie To oczywiste, że chcesz prowadzić aktywne życie: podróżować, uprawiać sport, spotykać się z ludźmi. Boisz się, że NTM pokrzyżuje Ci plany? Użyj środka, który amerykańscy naukowcy nazwali „fizjologiczną uszczelką na cewkę moczową". Formuła opracowana przez najwyższej klasy fachowców oprócz fenomenalnej skuteczności ma wszelkie zalety wymagane przez nowoczesnego użytkownika: jest prosta i dyskretna. Bez problemu zastosujesz ją samodzielnie, w domowym zaciszu. Zaś ulga może przyjść szybciej niż myślisz. !!!!!! UWAGA!!!!!! Błyskawiczne wyczerpywanie się zapasów preparatu skłoniło producentów do uruchomienia specjalnej infolinii, gdzie dowiesz się, jak otrzymać bezpłatny produkt. Spiesz się, licz- : zamów modni Spotkania z ludźmi już mnie nie krępujq „Nietrzymania moczu nabawiłam się po ciężkim porodzie. Próbowałam wielu środków, ale bez większych rezultatów. Środek z USA to dla mnie prawdziwe wybawienie. Bardzo szybko okazało się, że nie muszę już wstawać w nocy do łazienki, a w ciągu kolejnych dni złapałam się na tym, że spaceruję na luzie, bez nerwowego rozglądania się za toaletą. Przestałam popuszczać przy kichaniu i kasłaniu". Teresa, 68 lat, Jasło ba refundowanych jest ograniczona. opakowań Pierwsze 100 osób, które zadzwonią do 09.06.2022 r., * otrzyma 100% REFUNDACJI OD PRODUCENTA zadzwoń: 75 613 05 29 * pon.-pt. 08:00-20:00, sob. 08:00-20:00. Zwykłe połączenie lokalne bez dodatkowych opłat. * i. % — - — — — — — — — — — — - -ata *Medal przyznany RevitaPharm w programie Konsumencki Lider Jakości - Debiut Roku 2020 8 • PORADNIK Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 26.05.2022 Jeśli dorabiasz do świadczenia lub zasiłku przedemerytalnego poinformuj ZUS * dane płatnika i świadcze-niobiorcy, * numer świadczenia, * osiągnięte zarobki, * pieczątkę płatnika składek * i podpis upoważnionej osoby. W dokumencie trzeba wskazać składniki przychodu, które podlegają oskładkowaniu, a także wynagrodzenie chorobowe i zasiłki z ubezpieczenia społecznego. Przychód należy podać w kwocie łącznej, a również w rozbiciu na poszczególne miesiące - czyli od marca do lutego. Gdy prowadzisz działalność Osoba znajdująca się na świadczeniu przedemerytalnym, która prowadzi własną działalność gospodarczą, w składanym w oświadczeniu powinna wykazać także zadeklarowaną w ZUS podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne. ©® Irena Boguszewska irena.boguszewska@polskapress.pl Dorabiasz do świadczenia lub zasiłku przedemerytalnego? Jeśli tak, musisz poinformować ZUS o przychodach osiągniętych od 1 marca 2021roku do 28 lutego 2022 roku. Tylko do końca maja, osoby, które dorabiają do świadczenia przedemerytalnego lub zasiłku przedemerytalnego powinny przekazać do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych informację o przychodach jakie osiągały od l marca 2021 roku do 28 lutego 2022 roku. Czasu na złożenie informacji zostało więc już niewiele. Są limity przychodu Osoby, które korzystają ze świadczenia przedemerytalnego lub zasiłku przedemerytalnego mogą dodatkowo pracować, muszą jednak pamiętać o limitach przychodu i jego rozliczaniu w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Dotyczy to okresu od l marca2021 r. do 28 lutego 2022 roku. Złóż zaświadczenie lub oświadczenie Dokument ma formę zaświadczenia lub - w przypadku gdy wnioskodawcy sami są dla siebie są płatnikiem składek -oświadczenia. Na tej podstawie ZUS ustali, czy świadczenie wypłacano w prawidłowej wysokości, czy też powinno być zmniejszone lub zawieszone. Rozliczą miesięcznie lub rocznie | ZUS może rozliczyć świad-g czenie w formie miesięcznej < lub rocznej, w zależności £ od tego, które rozwiązanie jest korzystniejsze dla klienta. Jeśli przychód nie przekra- Mogą wstrzymać Do 31 maja osoby, które po- Nie ma oficjalnego druku, cza 25 procent przeciętnego wypłatę bierają świadczenie przedeme- na jakim trzeba podać dane. miesięcznego wynagrodzenia Jeżeli natomiast przekroczy rytalne lub zasiłek przedeme- w roku kalendarzowym po- on 70 procent przeciętnego rytalny muszą złożyć w Zakła- Uwaga! Trzeba podać przedzającym waloryzację, to miesięcznego wynagrodzenia dzie Ubezpieczeń Społecznych informacje świadczenie czy zasiłek to wówczas ZUS będzie musiał dokument potwierdzający Taka informacja, jakąmu-przedemerytalny należy się wstrzymać wypłatę świadczę- przychód za cały rok rozliczę- simy złożyć w ZUS, powinna w pełnej wysokości. nia. niowy. zawierać: Zasiłek chorobowy dla żołnierza zwolnionego z czynnej służby Irena Boguszewska irena.boguszewska@polskapress.pl Od 23 kwietnia2022r. żołnierz. który po zwolnieniu z czynnej służby wojskowej stanie się niezdolny do pracy, może otrzymać zasiłek chorobowy z tytułu niezdolności do pracy. Zasiłek chorobowy przysługuje żołnierzowi zwolnionemu z czynnej służby wojskowej bez okresu wyczekiwania. Podstawę obliczenia wysokości tego zasiłku stanowi kwota minimalnego wynagrodzenia za pracę. W pozostałym zakresie zasady ustalenia prawa do zasiłku są takie same jak dla ubezpieczonych wZUS. Żołnierzowi zwolnionemu ze służby nie przysługują ani świadczenie rehabilitacyjne, ani zasiłęk chorobowy z ubezpieczenia wypadkowego. Aby otrzymać zasiłek chorobowy z tytułu niezdolności do pracy żołnierz zwolniony z czynnej służby wojskowej powinien złożyć wniosek ZCZ. Gdy ZUS go otrzyma, pozyska od płatnika składek nie- zbędne zaświadczenie na formularzu Z-3. Prawo do zasiłku chorobowego będzie przysługiwać, jeśli żołnierz został zwolniony z czynnej służby wojskowej i jego niezdolność do pracypo-wstała : * po zwolnieniu ze służby i trwa nieprzerwanie co najmniej 30 dni, * nie później niż w ciągu: 14 dni po zwolnieniu ze służby, lub 3 miesięcy po zwolnieniu ze służby - w razie choroby zakaźnej, której okres wylęgania jest dłuższy niż 14 dni, lub innej choroby, której objawy chorobowe ujawniają się po okresie dłuższym niż 14 dni od początku choroby. Zasiłek chorobowy za okres niezdolności do pracy przypadający po zwolnieniu z czynnej służby wojskowej przysługuje nie dłużej niż przez 91 dni. Nie dotyczy to niezdolności. do pracy: powstałej wskutek poddania się badaniom lekarskim przewidzianym dla kandydatów na dawców komórek, tkanek i narządów oraz zabiegowi pobrania komórek, tkanek i narządów, spowodowanej gruźlicą i ciążą. O® Kolejne bezpłatne szkolenie ZUS - tym razem o rentach i emeryturach IrenaBoguszewska irena.boguszewska@polskapress.pl O tym. jakie zmiany nastąpiły wraz z nowym rokiem w zakresie rent i emerytur będzie można dowiedzieć się podczas kolejnego webi-narium zorganizowanego przez pomorski ZUS. Pomorski Zakład Ubezpieczeń Społecznych organizuje od dawna wiele bezpłatnych szkoleń on-line. Tym razem na tapetę wziął ostatnie zmiany w rentach i emeryturach. 31 maja - Obecnie zapraszamy na bezpłatne szkolenie online, którego tematem będą zmiany w przepisach dotyczących emerytur, rent i innych świadczeń, które weszły w życie od początku tego roku - informuje Krzysztof Cieszyński, regionalny rzecznik prasowy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych województwa pomorskiego. Odbędzie się ono w wtorek, 31 maja o godzinie 9:00. Uczestnicy dowiedzą się między innymi jakie są nowe zasady przeliczania świadczeń oraz jak wypełnić wymagane formularze. Zapisy na szkolenie Zapisy na szkolenie ZUS prowadzi wyłącznie mailowo pod adresem: szkole-nia_gdansk@zus.pl Szkolenie odbędzie się za pośrednictwem aplikacji Cisco Webex Meetings. W zgłoszeniu należy podać adres e-mail, na który zostanie wysłany link do spotkania, datę i temat szkolenia, liczbę uczest- ników oraz numer telefonu do kontaktu. Uwaga! Ważne - Do zgłoszenia należy dołączyć podpisane oświadczenie RODO dostępne na stronie zus.pl (w formie skanu lub zdjęcia) - dodaje regionalny rzecznik prasowy Krzysztof Cieszyński. Osoby, które nie dopełnią tej formalności nie będą miały możliwości uczestniczenia w szkoleniu. ©® Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 26.05.2022 9 pod PARAGRAFEM WRACA KLASYKA KRYMINAŁU NOIR Philipe Marlowe jest nieśmiertelny Krakowskie wydawnictwo Karakter zapowiedziało wznowienie w czerwcu kryminalnych klasyków Raymonda Chandlera. Na początek wybrano „Żegnaj laleczko", „Głęboki sen" i „Wysokie okno", w nowym tłumaczeniu Bartosza Czartoryskiego. Bohaterem Chandlera jest Phillipe Marlowe, detektyw o twardej głowie pod słońcem i duszy przepełnionej sprawiedliwością. ZA TYDZIEŃ Opowieść o tym, jak Kain zabił Abla Bratobójstwo opisane w Starym Testamencie to pierwsza zbrodnia w niekończącej się historii ludzkich niegodziwości. Krwawa zbrodnia w gorseciarni w przedwojennym Toruniu Szymon Spandowski redakcja@polskatimes.pl Ofiarą zabójstwa u progu lata 1931 r. była Meta Pohl, ongiś bajecznie bogata właści-delka zakładu produkującego gorsety. Wszystko wskazywało, że nie była to zwykła zbrodnia: po pierwsze, madame Pohl była wcześniej żoną niemieckiego po-licjanta. Po drugie zaś, mord na Niemce w Toruniu, w którym stosunki narodowościowe były dość skomplikowane (blisko 60 proc. mieszkańców stanowili Niemcy), siłą rzeczy kierowało śledztwo w stronę polityki. Kwitnący biznes „Najlepszy gorset na świecie, od trzech marek począwszy, tylko u Mety Pohl. Fabryka gorsetów, ul. Kopernika nr 30 wpo-blizkości gazowni. Gorsety na miarę wykonuje się w kilku godzinach". To jedna z wielu reklam, jakie w 1910 r. umieściła w „Gazecie Toruńskiej" właścicielka Domu Gorsetów z toruńskiego Starego Miasta. Ojej finansowej operatywności świadczy też fakt, że rok wcześniej przedsiębiorcza kobieta podłączyła swoją firmę do sieci telefonicznej, otrzymując numer 584. Nieco później wykupiła natomiast i następnie sprzedała towar swojego konkurenta z ulicy Żeglarskiej, który zbankrutował. Pracując na Starówce, pani Pohl mieszkała wtedy przy Tal-strasse 41. Dzięki zachowanej księdze adresowej z 1919 r. możemy ten adres określić bardzo precyzyjnie: Tcilstrasse 41 mieszkania 2. Po 1920 r. ulica zmieniła nazwę na Klonowicza (dziś Klo-nowica), numer kamienicy pozostał jednak ten sam. Właścicielka nie poszła w ślady wielu innych niemieckich mieszkańców Torunia i po jego powrocie do Polski nie opuściła miasta. „Tępem narzędziem" „W sobotę 27 czerwca w godzinach popołudniowych cały Toruń zelektryzowany został wiadomością o zagadkowem morderstwie, dokonanem w biały dzień w centrum miasta m\ m m m m ^ i Speoyalny dom gorsetów ulica Kopernika 30 poleca nowo nadeszło gorsety we wielkim wyborze i tanich cenach. Partye goi*i«tów, Hero pasek zdrowotne gorse ty, Niiea przepaski według prof, Glenarda zParyfca. Ostatnia łowość tej marki Marya Antoinetta Meta Pohl. Zabójstwo Mety Pohl budziło obawy, że może spowodować ostry konflikt narodowościowy. Ofiarą była przecież Niemka, zaś sprawcami Polacy przy ruchliwej ul. Kopernika. Ofiarą mordu padła właścicielka sklepu ze starzyzną na rogu ul. KopemikaiPiekarNiemkaMeta Pohl, lat 56"- donosiło w sensacyjnym tonie „Słowo Pomorskie" napierwszej stronie wydania z 1 lipca 1931 r. „Do sklepu przyszedł między godz. 14 a 15 sublokator M. Pohl, Jan Ciepliński, agent handlowy. Nie widząc nikogo w sklepie, a przeczuwając coś niedobrego, Ciepliński wezwał na świadka sąsiada p. Kaszubowskiegoiobaj udali się do sklepu, gdzie za ladą znaleźli zwłoki Mety Pohl. Zawiadomiono natychmiast policję i na miejsce przybyły władze sądowo-śledcze. Jak stwierdzono, M. Pohl została najpierw ogłuszona uderzeniem tępem narzędziem w głowę, a następnie, już nieprzytomnej, mor-derca podciął gardło brzytwą czy też ostrym nożem" - podawało dalej „Słowo". Majątek w ręce ubogich Morderstwo było o tyle zagadkowe, żenamiejscunie znaleziono żadnych śladów, nie można też było ustalić, czy coś zostało skradzione. Natychmiast - jak zazwyczaj bywa - pojawiły się plotki o niebywałym bogactwie zamordowanej. „M. Pohl pochodziła z Lignicy (na Niemieckim Śląsku), zamężną była za komisarzem policji niemieckiej, z którym jednak nie żyła i po rozejściu się z nim, osiedliła się przed 23 laty wToruniu, gdzie założyła pracownię gorsetów - rozpisywało się „Słowo Pomorskie". „Swego czasu dobrze się jej powodziło, miała liczną klientelę, gdy jednak gorsety z nakazu mody zostały zarzucone, przedsiębiorstwo jej podupadło, M. Pohl zubożała i jęła się handlu starzyzną. Sklep jej mieścił się na rogu ul. Kopernika i Piekar, mieszkała przy ul. Klonowicza 41, gdzie w 4-poko-jowem mieszkaniu zajmowała pokój, a resztę odnajmowała". Gało ofiary trafiło do szpitala diakonisek (dzisiejszego szpitala miejskiego przy ulicy Batorego). Pogrzeb odbył się l lipca w ewangelickiej części cmentarza św. Jerzego. Krewni śp. Pohlowej, którzy w tym celu przyjechali do Torunia, zrzekli się spadku na rzecz miasta. Co ciekawe, majątek po- zostały po opłaceniu pogrzebu polecili rozdać ubogim. Przeczucia i trumna Brutalne morderstwo odbiło się szerokim echem nie tylko wToruniu, ale też w Niemczech i w Polsce. Policja długo nie miała konkretnego tropu, aż wreszcie pojawił się trop. Śledczy zwrócili jednak uwagę na dwóch młodych i w Toruniu nieznanych ludzi, którzy krytycznego dniabyli widziani w sklepie i jego okolicy. Jeden z nich miał oferować Janowi Cieplińskiemu zakup zegarka. W „Głosie Robotnika" z 4 lipca 1931 r. pojawiła się nawet mrożąca krew w żyłach opowieść o tym, że dzień wcześniej Pohlowa, jakby przeczuwając zbliżającą się śmierć, zamówiła sobie... trumnę. Mało kto jednak dawał wiarę tej gazecie. Socjalizujący „Głos Robotnika" (ukazywał się w latach 1920-1931), znany był z tego, że gonił za tanią sensacją, a jego doniesienia przypominały rewelacje dzisiejszych tabloidów. Organ toruńskich postępowców piszący o przeczuciach i trumnach budzi jedynie uśmiech pobłażania. Ona śpi na forsie Przedwojenna policja była niedoinwestowana, o komputerach nikt wtedy nie śnił, ale łapanie przestępców szło jej jednak całkiem sprawnie. Ale akurat w sprawie zabójstwa Mety Pohl śledczym pomógł anonim. Ktoś bowiem podał im nazwiska dwóch podejrzanych typów. Jeden z nich został zatrzymany w Poznaniu, drugi w Podgórzu (później jednak w relacji z procesu jest mowa o Rudaku) w mieszkaniu kochanki. Co o nich wiemy? 19-letni Roman Konarski oraz 23-letni Stefan Lewandowskibyli poznaniakami. Starszy miał na policji już dość bogatą kartotekę. Jak się później okazało, obaj dopuścili się w Toruniu kilku kradzieży. Upatrzyli sobie również sklep Mety Pohl, o której krążyły w Toruniu plotki, że „śpi na forsie". Zaczęli więc kręcić się w pobliżu ul. Kopernika. Jeden z nich bezskutecznie próbował przed sklepem sprzedać komuś (ponoć o nazwisku Ciepliński) zegarek. Kilka razy wchodzili do środka, raz oglądali walizki, później skradli parę butów. Gdy jeszcze raz wrócili, spędzili tam niemal godzinę, konwersując z właścicielką i wchodzącą klientelą. Wywiązałasięmiędzy nią a Lewandowskim dłuższa, wesoła nawet przyjazna rozmowa, prowadzona po niemiecku. Ostatni cios Z zeznań obu przestępców wiemy, jak wyglądały ostatnie chwile Mety Pohl. To wyjątkowo brutalna historia. Kiedy zostali z właścicielką sklepu sami, Lewandowski miał najpierw ude-rzyćjąłomem. Następnie próbował z niej wydobyć informacje, gdzie trzyma pieniądze. Zakrwawiona i przerażona kobieta miała odpowiedzieć, „że ich nie ma", a wtedy Lewandowski zadał jej ostatni cios nożem. Okazało się, że pieniędzy faktycznie w sklepie nie było. Bandyci zrabowali jedynie 26 złotych i 40 groszy oraz pięć zegarków i uciekli, zostawiając wyrwane z szafek i szuflad zamki i otwarte drzwi wejściowe na ulicę. W „Słowie Pomorskim" można było przeczytać o drastycznych szczegółach mordu: „Morderca podciął gardło brzytwą czy też ostrym nożem tak głęboko, że przecięte zostały krtań, przełyk, naczynia krwionośne szyi, przyczem ostrze sięgnęło aż do kręgosłupa, śmierć musiała nastąpić natychmiast Narzędzia zbrodni nie znaleziono, jak również żadnych innych śladów po zbrodniarzach". Proszę o karę śmierci Miesiąc później zostali aresztowani, a w listopadzie 1931 r. stanęli przed sądem. „Obaj sprawcy zbrodni stanęli w dn. 16 bm. przed trybunałem karnym sądu okręgowego w Toruniu" - informowało „Słowo Pomorskie". Skład trybunału stanowili: przewodniczący p. Chodecki i wo-tanci: p. Nawrocki i Pietrykowski, oskarżał prokur. Wiśniewski, bronili oskarżonych: Lewandowskiego wyznaczony z urzędu aplik. sąd. p. Jaszkowski, Konarskiego - adw. dr. Jezierski. Policja przemocą musiała usuwać publiczność, zalegającą korytarze sądu. Rozprawa trwała sześć godzin. Ze świadków jako pierwsza zeznawać zaczęła wdowa Pelagia Gintrow-ska, sąsiadka i dobra znajoma Pohlowej z ulicy Klonowica 40. W krytycznym dniu przyszła do sklepu przy Kopernika, gdzie zastała dwóch młodych ludzi, których podczas rozprawy rozpoznała jako siedzących na ławie oskarżonych. Ostatecznie Konarski został skazany na 10 lat ciężkiego więzienia, a Lewandowski, czyli ten, który de facto zamordował Pohlową, na dożywocie. Okazało się, że mord nie miał tła narodowościowego, co zapewne wielu przyjęło z ulgą. W czasie procesu nie wypłynęła też sprawa męża zamordowanej. „Niesamowite wrażenie wywołało ostatnie słowo Lewandowskiego, który oświadczył, że zna dobrze więzienie, że tak długo nie chce cierpieć i prosi o skażanie go na karę śmierci" -relacjonował w typowy dla siebie sposób „Głos Robotnika". „Konarski zaś tylko krótko oświadczył, że jest niewinny". 10 POD. PARAGRAFEM Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 26.05.2022 NIEZBĘDNIK CZYTELNICZY rekomenduje Agatem Koziński Wampir z Zagłębia i seria zgonów Za ten cykl Anna Kańtoch otrzymała mnóstwo nagród. Teraz ukazała się jego trzecia część. Dopełnienie trylogii jest jeszcze mroczniejsze niż dwa wcześniejsze tomy. Giną kolejne osoby, a nad wszystkimi zgonami unosi się cień Wampira z Zagłębia. Anna Kańtoch „Jesień zapomnianych", wyd. Marginesy, Warszawa 2022, cena 42,90 zł Zbrodnia w przedwojennej Anglii Jeśli ktoś lubi także dziś sięgnąć po klasyczne kryminały Artura Conan Doyle'a czy Agathy Christie, to powinien także sięgnąć po Dorothy Say-ers. Po raz pierwszy po polsku ukazują się jej kryminały pisane w latach 30. tamtego stulecia. Wciągająca fabuła i klimat przedwojennej Anglii. Dorothy L. Sayers „Trup w wannie", wyd. Znak, Kraków 2022, cena 39,99 zł MAR Czy warto było kolonializować Marsa? Książka będąca hybrydą thrillera, science-fiction, political fiction i romansu. 30 lat po tym, jak ludzie wreszcie skolonializowali Marsa, pojawiają się nowe rewelacja na temat Czerwonej Planety. Czy życie na Marsie rzeczywiście jest bezpieczne? Jak odróżnić fakty od teorii spiskowych? Rafał Kosik „Mars", wyd. Powergraph, Warszawa 2022, cena 45 zł Makabryczna inscenizacja mordu Thriller, który okazuje się makabryczną sztafetą pokoleń. Policja w Anglii nie umie zrozumieć klucza, którym kieruje się seryjny morderca zabijający kolejne osoby. Aż wreszcie odkrywa prawdę -zabójca wzoruje się na makabrycznych morderstwach z przeszłości. Sam Holland „Echo Man", wyd. Muza, Warszawa 2022, cena 44,90 zł y Emerytka Zofia znów w kłopotach To już piąty odcinek kryminalnych przygód emerytki Zofii Wilkońskiej. Niezwykle energiczna staruszka musi tym razem stawić czoła wyzwaniom, jakie czekają na nią w Czyśćcu. Nawet jednak tutaj dopadają ją jej wrogowie. Czy poradzi sobie z nimi? Jacek Galiński „Koniec się pani nie udał", wyd. W.A.B., Warszawa 2022, cena44,99zł OST\T\ I LI V\\K H1CE Rodzinne przejścia z obrazem Thriller psychologiczny. Zabójstwo wstrząsa mieszkańcami sennej zazwyczaj miejscowości Black Hall. Szybko okazuje się, że razem z nim zginął cenny obraz - po raz kolejny zresztą. Szybko okazuje się, że śledztwo w sprawie morderstwa skupia się właśnie wokół dzieła sztuki. Luanne Rice „Ostatni dzień", wyd. Muza, Warszawa 2022, cena 49,90 zł KARTKA Z KALENDARZA/ PITAWAL WARSZAWSKI Śmierć Marii Wisnowskiej, czyli legendarny mord z miłością i lekkim skrzywieniem psychicznym w tle Dnia 1 lipca1890r. popełniono jedną z najsłynniejszych zbrodni miłosnych w historii Warszawy: w kamienicy na Nowogrodzkiej 14 rosyjski oficer Aleksander Bar-tienjew zastrzelił kochankę, aktorkę Marię Wisnowską. „Przybyła do Warszawy ze Lwowa i od razu zrobiła karjerę, stając się bożyszczem ówczesnych bywalców teatralnych Warszawy i całej młodzieży, którą czarowała ze sceny. Była najpopularniejszą aktorką, u stóp jej klękali wysokie stanowiska zajmujący wielbiciele" - pisał po latach w podniosłym tonie „Tajny detektyw". „Nie igraj z miłością" „Detektyw" szczegółowo opisywał także jej znajomość z oficerem gwardii Mikołajem Bartienjewem, synemboga-tego kupcamoskiewskiego: „Znajomość zawarli w osobliwych okolicznościach. Przez długi czas Bartienjew każdego wieczora bez przerwy przybywał do teatru, zajmując jedno i to samo miejsce. Jednocześnie z tem zaczęło się przysyłanie jej do garderoby kwiatów, do których wreszcie załączony został z prośbą o spotkanie... W owym czasie Bartienjew wynajął garsonjerę przy ul. Nowogrodzkiej 14. (...) tam Wisnowską odwiedzała młodego oficera...". Nie brakuje też opisu śmierci aktorki: „Pewnego dnia Zdjęcie martwej Wisnowskiej. Jako femme fatale do dziś nie ma sobie równej w historii Warszawy gruchnęła wieść o strasznym zabójstwie. W pokoiku znaleziono Wisnowską martwą, z przestrzeloną piersią. Twarz miała przykrytą chustką, przesiąkniętą chroloformem. Policja znalazła trupa Marii Wisnowskiej w kałuży krwi. Obok kobiety leżał list pożegnalny: „Ten człowiek będzie działał sprawiedliwie, zabijając mnie (...). Żegnam moją ukochaną, świętą matkę i Aleksandra (...), mamo, zobaczymy się tam na górze. Nie igraj z miłością!". 8 lat jako szeregowy Znajomość artystki i Bar-tienjewa od początku rozwijała się dość nieoczekiwanie. Rosja- nin poważnie traktował tę znajomość iliczył, że będzie jedynym mężczyzną w życiu ukochanej. Już po zabójstwie ar-tystła szef wydziału śledczego warszawskiej prokuratury, baron von Raden, napisał wakcie oskarżenia: „Wielkie powodzenie sceniczne, piękna powierzchowność i kokieteria Wisnowskiej pociągały ku niej mężczyzn, a odwiedzanie przez nich ukochanej kobiety wywołało u Bartienjewa uczucie zazdrości". Co więcej, Wisnowską dręczyła i prowokowała oficera. Sugerowała, że muszą wspólnie popełnić samobójstwo. Pewnego razu Wisnowską wyznała kometowi, że marzy 0 tym, by umrzeć na scenie w obecności widzów. Feralnej nocy Wisnowską ponownie podjęła temat wspólnego samobójstwa. Kochankowie jedli wiśnie i pili zmieszanego z opium szampana. W pewnym momencie Maria powiedziała, że nie zostało im już nic poza śmiercią. Półprzytomni od alkoholu napisali pożegnalne listy. Oficer objął ją, pocałował 1 wystrzelił z rewolwem przyciśniętego do jej lewej piersi. Artystkę pochowano na Powązkach w alei katakumbowej. Bartenjew został skazany na 8 lat katorgi. Aleksander El zamienił mu karę na 8 lat służby w stopniu szeregowego. Lucjan Strzyga JOHN WAYNE: WESTERNOWY SPRAWIEDLIWY Co by było, gdyby w 1939 r. początkujący w show-bizne-sie John Wayne nie dostał roli w „Dyliżansie", westernowym klasyku wszech czasów? Zostałby pewnie aktorem jakich mnóstwo, a my nie dostalibyśmy archetypu sprawiedliwego twardziela ze srebrnego ekranu. Dobro kontra zło Jeśli jest jakiś gatunek filmowy, który najlepiej pasuje do miana „kryminalnego", to jest to właśnie western. Akcja westernów rozgrywa się w okresie kolonizacji i stabilizowania się życia na Dzikim Zachodzie, bohaterem jest szybkostrzelny, odznaczający się szlachetnością, odwagą, przedsiębiorczością, wielką sprawnością fizyczną i - co najważniejsze - jest w nich dobitnie zarysowany konflikt tzw. sił reprezentujących wartości pozytywne z tzw. siłami zła. John Wayne doskonale wpisał się w ten schemat. Można powiedzieć, że stał się uosobieniem westernowej prawości. Wystarczyło, że spojrzy z ekranu, a wiadomo było, że tylko on zna wartość John Wayne (1907-1979), symbol amerykańskiego indywidualizmu, patriotyzmu i sprawiedliwości. Heros westernu honoru i poświęcenia i gotów jest na wszystko, aby prawo zatriumfowało. Przypominam: w „Dyliżansie" Wayne zagrał Ringo Kida, uciekiniera z więzienia, który poprzysiągł zemstę nad mordercami swego ojca i brata, braćmi Plummerami. Ale pod koniec nie jest już zbiegłym banitą, lecz szlachetnym bohaterem, któremu szeryf Wilcox, też twardziel, ale rzecz jasna zdecydowanie mniejszego kalibru, pozwala spokojnie odjechać w siną dal. Prawo = Wayne Fenomen „Dyliżansu" polega bowiem na tym, że w miarę upływu akcji, fabuła filmu stawia bohaterów w sytuacjach, które zmuszają ich do nieustannego dokonywania wyboru. Szuler ginie z godnością wielkiego pana, bandyta okazuje się rycerski, dziewczyna lekkich obyczajów zaś zasługuje swym postępowaniem na większy szacunek niż małomiasteczkowe bigotki. Nawet notoryczny pijaczyna odrodzi się, pomagając przy porodzie, zaś szacowny bankier okaże się defraudantem pokaźnej sumy pieniędzy i łotrem bez skrupułów. A nad wszystkimi unosi się, niczym całun, poczucie nieuchronnej sprawiedliwości. W miarę rozwoju westernowego gatunku na zawsze przyjęło ono wygląd Johna Wayna. Gdy aktor w 1969 r. zagrał w „Prawdziwym męstwie", w którym nieco ironicznie sparodiował stare schematy westernowe, wielu nie mogło pogodzić się z tą zdradą. Ale Oscara i tak dostał. mg Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 26.05.2022 ZBLIŻENIA/HISTORIA PEWNEGO FILMU 11 Fenomen tego cyklu przeszedł oczekiwania wszystkich i stał się niejako udręką dla jego twórcy. - Kiedy w popularnym niegdyś programie radiowym „Podwieczorek przy mikrofonie" spytano mnie o marzenie, odpowiedziałem: „Przestać być reżyserem „Samych swoich" - wspominał w2004roku Sylwester Chęciński, twórca niezapomnianej trylogii, dla wielu polskiej produkcji wszech czasów. Jej pierwsza część „Sami swoi" obchodzi w tym roku swoje 55-lecie. Któż nie zna opowieści o dziejach dwóch skonfliktowanych rodzin Pawlaków i Kargulów, które tuż po zakończeniu n wojny światowej opuszczają Kresy Wschodnie, by osiedlić się na Ziemiach Odzyskanych? Jakpamię-tamy, konflikt skłóconych rodów rozpoczął się wiele lat wcześniej - oto przed wojną Kargul zaorał pole Pawlaka o „trzy palce za daleko", co doprowadziło do waśni, wwyniku której polała się nawet krew. Nie było wyjścia - Jaśko Pawlak musiał zbiec do Ameryki. Po latach wraca do Polski, na chrzest wnuczki swojego brata, Kazimierza, który wraz z rodziną żyje w zgodzie ze znienawidzonym sąsiadem. Aby uspokoić Johna, Kazimierz opowiada mu historię pogodzenia się rodzin, w tym zaślubin jego syna, Witii i córki Kargula Jadźki. Flaszka za tytuł Za scenariusz opowiadał Andrzej Mularczyk, który na pomysł opowieści o repatriantach zza Buga wpadł dzięki rodzinnym wspomnieniom. W jednym w wywiadówmówił, że pierwowzorem Kazimierza Pawlakabył stryj Jaśko, który osiedlił się na Ziemiach Odzyskanych. Również przeżycia pochodzącego z Kresów Wacława Kowalskiego (Pawlaka) posłużyły za pomysły wplecione do filmu. Dziś trudno sobie wyobrazić „Samych swoich" (początkowo filmmiałbyć zatytułowany J było święto", choć pod koniec kręcenia reżyserowi tytułten wydał się zbyt sztuczny, ogłosił więc wśród ekipy konkurs na nowy -wygrali „Sami swoi". A nagrodą wkonkursie miałabyć... butelka wódki) bez Władysława Hańczy i Wacława Kowalskiego, choć wybór reżysera budził początkowo sporo kontrowersji. Dla niektórych było niedopuszczalne,by tak wielki aktor,którym był Hańcza, grał prostego chłopa. Kowalski z kolei był wówczas mało rozpoznawalny, a zagrać chciał bardzo. -Ty sukinsynu! Napisałeś rolę, na jaką czekałem całe życie! Itakzrobię wszystko, żeby zagrać to jak najlepiej -miał odezwaćsię do Mularczyka uradowany Kowalski. W „castingu" do roliPaw-laka pokonał Wojciecha Siemiona oraz Jacka Woszczerowicza. Aktorzy tracą głos Dodajmy, że aż trójka aktorów nie mówi w filmie własnym WOHEfe 91/iu8yw oirr - "Qfor->rrffonAi \7-»crr i W pamięci wielu widzów Władysław Hańcza i Wacław Kowalski zapisali się jako Władysław Kargul i Kazimierz Pawiak „NIE MA MOCNYCH" NA „SAMYCH SWOICH"! jedna z najlepszych i najbardziej kochanych przez polskich widzów komedii obchodzi w tym roku swoje 55-lecie lVojciech Obremski głosem - Kowalski, będący rodowitym warszawiakiem, poradził sobie modelowo z naśladowaniem gwary kresowej. Niepotra-fiłjej sobiezkoleiprzyswoićuro-dzony wŁodzi Władysław Hańcza. Kiedy zatem po zakończeniu zdjęć aktor udał się do szpitala na zabieg, Chęciński zaprosił Bolesława Płotnickiego, który podłożył głos Kargulowi. Reżyser wciąż jednak podkreślał, że zdecydował się na zmianę ze względu na niedyspozycję Hańczy. Kiedy ten dowiedział się o „zastępstwie" podobno nic nie powiedział, choć na planie szeptano, że na pewno czuje się dotknięty. Coś musiało być na rzeczy, bo tuż przed kręceniem drugiej części („Nie ma mocnych") aktor postawił warunek: zagra, ale własnym głosem. I okazało się, że tym razem opanował język i akcent do perfekcji. Także babcia Leoncia, w którą wcieliła się Maria Szymańska, mówi cudzym głosem, użyczonym przez Irenę Malłaewicz-Do-mańską. - Z całym szacunkiem dla pani Szymańskiej, cierpieliśmy, jak jej słuchaliśmy, bardzo źle mówiła. Nie miała wyczucia. Na początku myślałem, że jakoś to będzie, bo urzekła mnie jej twarz, ale twarz to nie wszystko, głos jest niezwykle ważny - wspominał reżyser w książce Dariusza Koźlenłd „Sami swoi. Za kulisami komedii wszech czasów". Natomiast córka Kargula Jadźka „straciła" glos innych powodów. - W październiku zaczęłam drugi rok studiów. Minął miesiąc i do dziekanatu przyszedł list zwrocławskiej wytwórni z prośbą o zwolnienie mnie PRZEZYCIA POCHODZĄCEGO Z KRESÓIV mCŁAm KOWALSKIEGO, CZYLI PAITLAKA POSŁUŻYŁY ZA POMYSŁY UPLECIONE DO FILMU na postsynchrony do filmu „Sami swoi". Zaczęło się piekło. Zostałam wezwana na dywanik do dziekana i usłyszałam, że nie miałam prawa bez pozwolenia grać w filmie. Granie w filmie nie mieściło się w ówczesnym programie warszawskiej szkoły teatralnej. I chociaż wkońcu darowano mi przewinienie, na postsynchrony nie pojechałam. Głosu mojej Jadźce musiała użyczyć Elżbieta Kępińska - tłumaczy wcielająca się w Jadźkę Ilona Ku-śmierska we wspomnianej książce. „Pawlak, podejdź no do płota!" Chyba każdy kojarzy jeden z ważniejszych symboli filmu, czyli zbudowany specjalnie na potrzeby produkcji... płot. Do sceny, w której Kargul tłucze przy ogrodzeniu garnki, a Pawlak tnie sierpem rękawy swoich jiawych koszul, zamówiono cały wóz glinianych naczyń, a ujęcie powtarzano kilka razy, jednak najwięcej, bo dwadzieścia osiem dubli miała scena, w której sołtys (Aleksander Fogiel) przeciska się między sztachetami płotu. Wprawne oko dostrzeże na polu pszenicy czołg z pamiętnym numerem 102. Wyjaśnienie jest proste: zarówno „Sami swoi", jak i serial „Czterej pancerni i pies" kręceni były w tym samym czasie, blisko siebie, wobec czego Chęciński wypożyczył jeden z czołgów z planu „Pancernych". Reżyser wymagał od aktorów bezwzględnej subordynacji. Pewnego razu naplanieniepojawił się Aleksander Fogiel, ze względu na zobowiązania w teatrze. -Sylwek,jak się dowiedział, że tamten pojechał, wpadł w szał. Zrobił karczemną awanturę, rzadko widziałem go w takim stanie - wspominał scenograf Tadeusz Kosarewicz. W ostatniej scenie „Samych swoich" widzimy córeczkę Witii i Jadźki. W małą Anię wcieliła się dziewczynka, którą ekipa... „wypożyczyła" z domu dziecka. - Pamiętam, że kierownik produkcji założył jej książeczkę oszczędno-ściowąi wpłacił na nią całąjej gażę. Chodziło o to, żeby jej zagwarantować wypłatę, kiedy osiągnie pewien wiek, szesnaście albo osiemnaście lat - opowiadał reżyser, który nie miał zbytnich problemów z cenzurą, wyprowadzając ją nierzadko w pole. Na przykład zdanie „A ileż razy można człowieka wyswaba-dzać" utonęło w innych, pikantniejszych tekstach, na których skupili się urzędnicy. Od czerni i bieli po kolor Zdjęcia autorstwa Stefana Matyjaszkiewicza kręcono głównie w Dobrzykowicach na Dolnym Śląsku. Tutaj znajdowały się zagrody (choć wnętrza chałup powstały we wroc ławskim studio). Z kręcenia w tym miejscu najbardziej miał być zadowolony Władysław Kowalski, który zostawał po pracy na planie, by oporządzić zwierzęta, bo, jak podkreślał, uwielbiał ich zapach. Sceny miejskie, m.in. targowisko, nakręcono w oddalonym 0 200 kilometrów miasteczku Lubomierz oraz Sobótce Zachodniej i Czernicy Wrocławskiej. W Lubomierzu można zwiedzać muzeum Kargula i Pawlaka, tutaj też organizowany jest od 2003 roku festyn, którego tematem przewodnim są „Sami swoi". Przez lata obraz był czarno-biały. To dlatego, że niewierzący w sukces filmowcy nie chcieli inwestować w kolor. Inna rzecz, że barwny film byłby zapewne bardzo drogi, ze względu na ciągłe duble, których wymagał reżyser. Zagrody Kargula i Pawlaka możemy oglądać w kolorze od 1 kwietnia2002 roku, kiedy jedna ze stacji telewizyjnych zdecydowała się film pokolorować. I wtakiej formie emitowany jest do dziś. W 1999 roku „Sami swoi" zajęli drugie miejsce w a-nkiecie „Polityki" pod nazwą „Najciekawsze filmy polskie XX wieku". Obejrzało go 31 milionów widzów - więcej mieli tylko „Krzyżacy". Sukces „Samych swoich" spowodował, że S. Chęciński i A. Mularczyk postanowili, że na-kręcąkolejne części historii o dalszych losach rodzin Pawlaka i Kargula, choć nie od razu - początkowo bronili się przed tym. Mularczyk dał się wreszcie przekonać i w odcinku serialu „Droga", zatytułowanym „Rysopis uwodziciela", „zorganizował" spotkanie bohatera granego przez Wiesława Gołasa z Kargulem i Pawlakiem. Zbudowane na potrzeby serialu dekoracje pozwoliły na nakręcenie w 1974 roku drugiej części pod tytułem „Nie mamocnych". -Ten sam przedni dialog, te same krewkie charaktery i kresowa ciepła egzotyka, a ponadto inteligentnie przejaskrawiona aktualność - pisał magazyn „Kino" o drugiej części. Natomiast domykająca trylogię część trzecia z 1977 roku powstawała głównie w USA. Twórcy, nie wierząc w tryumfkolejnej odsłony serii, próbowali się wymigać, proponując, by tym razem wysłać bohaterów za ocean. - Po pierwsze, myśleliśmy, że nikt się na to nie zgodzi, więc nie będziemy musieli tej trzeciej części robić. A po drugie, jeśli się zgodzą, to przynajmniej zrobimy to w Ameryce, w której nigdy nie byliśmy. Powiedzieliśmy więc: „Jak nas wyślecie do Chicago, to zrobimy jeszcze jeden film". No i wysłali -mówił Chęciński. W2006 roku w Toruniu odsłonięto pomnik Kargula i Pawlaka, dźwigających, podobnie jak w „Kochaj albo rzuć", walizki, w których w filmie przewozili wódkę, kiełbasę, kryształ i krem Nivea. Postaci obu bohaterów można zobaczyć także w Suścu, rodzinnej miejscowości Sylwestra Chęcińskiego, ojca Kargula i Pawlaka - postaci, które przeszły do legendy rodzimej kinematografii. ©® 12 • PO GODZINACH Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 26.05.2022 Na pewno będę kiedyś ojcem, ale długa droga przede mnę. Tak fajnie zaczęło mi iść (...), że pies mi wystarczy Dawid Kwiatkowski w Pudelku Z ŻYCIA GWIAZD W TELEWIZJI KRZYŻÓWKA NR 81 Sylwia Grzeszczak odprawiła dziennikarza Niedawno reporter Plotka przeprowadzał wywiad z piosenkarką. Kiedy dowiedział się, że Grzeszczak będzie dawać tego lata aż trzy koncerty dziennie, spytał, czy nie będzie to przeszkadzało jej małej córeczce. -Przeszedłeś do prywaty, bardzo zwięźle, także koniec tematu - zakończyła wywiad wokalistka. Magda Gessier przeszła paraliż nerwu Słynna restauratorka wrzuciła niedawno na Instagrama swoje selfie z samochodu. Fani od razu zauważyli pewną zmianę i zaczęli sugerować, że Gessier powiększyła sobie usta botoksem. Zirytowało to celebrytkę, która odpisała: - Usta są moje, przeszłam paraliż nerwu... Wasze okrucieństwo boli. Klaudia Hałejcio: Trzeba zasuwać więcej Celebrytka kupiła w zeszłym roku wymarzony dom. Z tego, co wiadomo, zapłaciła za niego... 9 milionów złotych. Potem otwarcie przyznała, że zaciągnęła kredyt na jego zakup. Teraz zaczęła narzekać, że ze względu na inflację jego rata wzrosła niemal dwukrotnie. Dlatego musi ciężej pracować. - No, trzeba zasuwać więcej, co zrobisz - stwierdziła w rozmowie z Pomponikiem. I dodała: - To jest trudne, bo to jest takie trochę oszustwo, kto ma kredyt, to rozumie. (GZL) M v«rl Nie ma jak u mamy - koncert z okazji Dnia Matki TVP1,18:00 Artyści biorący udział w koncercie wystąpią dla swoich mam, a także dla wszystkich potrzebujących wsparcia. Dzień Matki Stopklatka, 19:55 Mąż zostawił Sandy dla młodszej kobiety. Bohaterka robi wszystko, żeby udowodnić, że jest lepszą matką dla dzieci niż ich macocha. Tymczasem stosunki Jesse i jej siostry z matką są dalekie od ideału. Serce nie sługa Polsat, 21:05 Podrywacz Filip postanawia nadać sens swojemu życiu. Przypomina przyjaciółce o pewnej propozycji - jeśli do trzydziestki żadne z nich nie będzie w trwałym związku, pobiorą się i wychowają dziecko. Zanim odejdą wody TVN 7, 21:40 Peter Highman spieszy się do domu, ponieważ pragnie towarzyszyć żonie podczas porodu. Los skazuje go na wspólną podróż z początkującym aktorem Ethanem, a ona obfituje w wiele przygód. Delikatność TVP 2, 21:55 Nagła śmierć ukochanego burzy sielankowe życie Nathalie. Trzy lata później kobieta poznaje nieśmiałego Szweda, Markusa, który jest przeciwieństwem jej zmarłego męża. Poziomo: 3) pchana przez Michała Ha-ratyka, 6) ludowy zwyczaj witania wiosny, 11) kolekcja obrazów lub rzeźb, 12) oficer w wojsku kozackim, 13) pasza dla kasztanka, 14) typ spod ciemnej gwiazdy, 15) zbaczanie statku z kursu, informacje, 17) mebel z oparciem i poręczami, do siedzenia lub leżenia, 18) przyrząd do mierzenia i wskazywania czasu, 19) główny składnik powietrza, 22) czasem widziany z morza, 24) ukojenie w cierpieniu, 26) racja żywnościowa, 27) góry z Mont Blanc, 28) Kasprowy ... w Tatrach, 29) najszybszy wśród ssaków, 32) w zestawie z wiaderkiem i łopatką, 36) najwyższy punkt wzgórza, 37) osłona z cienkich nitek, 38) lekceważy ogólnie przyjęte normy, 39) napój jak kosmetyk, 40) nabyta na słońcu lub w solarium. Pionowo: 1) narzędzie do przerzucania materiałów sypkich, 2) doceniane przez estetę, 3) „Biały ...", piosenka Czerwonych Gitar, 4) człowiek niekompetentny w jakiejś dziedzinie, 5) rozrywka, urozmaicenie, 1 ■ 2 ■ 3 4 5 ■ 6 7 8 ■ 9 ■ 10 11 ■ 12 ■ 13 ■ ■ 14 ■ ■ 15 ■ ■ 16 ■ 17 ■ 18 ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ 19 20 21 ■ 22 23 ■ 24 25 ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ 26 ■ 27 ■ 28 ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ ■ 29 30 31 32 33 34 35 ■ ■ ■ ■ ■ ■ 36 O 37 ■ ■ ■ ■ ■ ■ 38 ■ ■ 39 ■ ■ 40 ■ przyjemność, 6) etan, butan lub propan, 7) „...i król", filmu z Jodie Foster, 8) poniesiony nakład pieniężny, 9) chudy, wysoki mężczyzna, 10) nie warta za wyprawkę, 20) żyto, jęczmień lub owies, 21) barwne zjawisko na niebie, 22) rzadki pierwiastek o symbolu Sc, 23) pionowy wyciąg szybowy, 24) gwałtowny i rzęsisty deszcz, 25) chroniony nietoperz z rodziny mroczków, 29) zbiorowisko leśnych krzewów, 30) zginana część nogi konia, 31) pole po skoszeniu pszenicy, 33) dodatkowa porcja zupy, 34) ryba z rodziny karpiowatych, 35) alfabetyczny spis terminów. przyjemność, 6) etan, butan lub propan, 7) „...i król", filmu z Jodie Foster, 8) poniesiony nakład pieniężny, 9) chudy, wysoki mężczyzna, 10) nie warta za wyprawkę, 20) żyto, jęczmień lub owies, 21) barwne zjawisko na niebie, 22) rzadki pierwiastek o symbolu Sc, 23) pionowy wyciąg szybowy, 24) gwałtowny i rzęsisty deszcz, 25) chroniony nietoperz z rodziny mroczków, 29) zbiorowisko leśnych krzewów, 30) zginana część nogi konia, 31) pole po skoszeniu pszenicy, 33) dodatkowa porcja zupy, 34) ryba z rodziny karpiowatych, 35) alfabetyczny spis terminów. s ■ G ■ S T P ■ ■ K U R S ■ T ■ S p 0 R Y W ■ ■ A L G A ■ ■ P 1 Ę T A 0 ■ Z ■ A T 0 L ■ ■ R A K 1 ■ T ■ L s Z Y N Y ■ M I R 1 A M ■ S 1 E J A (!) ■ W ■ Z R Y W ■ ■ K U L E ■ N ■ M B L A K E ■ K 0 S T U R ■ K 0 T K 1 ■ I ■ A ■ W ■ D ■ ■ Ł ■ S ■ L ■ 1 ■ I M P R E Z A A R T Y S T Y C Z N A ■ B ■ C ■ ó 0 ■ H ■ G ■ N A D Z Ó R S Z A Ł A S E ■ 0 ■ S ■ ■ D ■ A ■ Z K A R Z E Ł G R E C J A T ■ 0 ■ M ■ ■ A ■ Z ■ N A N T Y K ■ ■ D U K A T R ■ A ■ A U TO 8 T R | A D A ■ A ■ A HOROSKOP Wodnik (20.01 -18.02) Horoskop dzienny wyraźnie zapowiada, że Twoje możliwości będą dzisiaj poniżej oczekiwań kierowanych do Ciebie przez inne osoby. Ryby (19.02-20.03) Ktoś będzie dzisiaj próbował zatrzymać Cię w pół drogi do obranego celu. Horoskop na dziś zapowiada, że te wysiłki spełzną raczej na niczym. Baran (21.03 -19.04) Nie trać rezonu, jeśli nie wszystko będzie dzisiaj układać się po Twojej myśli. Horoskop dzienny na czwartek mówi, że jutro będzie lepiej. Byk (20.04-20.05) Odwagi i wiary we własne możliwości będzie Ci można tylko pozazdrościć. Horoskop dzienny radzi wykorzystać to z korzyścią dla innych. Bliźnięta (21.05 - 21.06) Zatroszcz się mocniej niż zazwyczaj o potrzeby swojego organizmu. Horoskop na dziś radzi nie lekceważyć żadnych niepokojących sygnałów. Rak (22.06-22.07) Nie bierz wszystkiego za dobrą monetę. Horoskop dzienny na czwartek ostrzega, że niektórzy będą próbowali wykorzystać Twoją szczerość. Lew (23.07-22.08) Ktoś podzieli się z Tobą swoim sekretem. Horoskop dzienny to wskazówka, by pod żadnym pozorem nie ujawniać tego, co usłyszysz. Panna (23.08 -22.09) Nie angażuj się w przedsięwzięcia, które obarczone są ryzykiem niepowodzenia. Horoskop na dziś mówi, że unikniesz dzięki temu strat. Waga (23.09 -22.10) Nie zawracaj sobie dzisiaj głowy drobnostkami. Horoskop dzienny na czwartek radzi zabierać się tylko za to, z czego mogą być korzyści. Skorpion (23.10 - 21.11) Unikaj dzisiaj konfliktowych ludzi. Horoskop dzienny wyraźnie ostrzega, że kontakt z taką osobą może zakończyć się karczemną awanturą. Strzelec (22.11 -21.12) Trudno Ci będzie dzisiaj przychodziło podejmowanie decyzji. Horoskop na dziś mówi, że ten brak pewności siebie zauważą inne osoby. Koziorożec (22.12 -19.01) Poświęcisz więcej niż zazwyczaj czasu na swoje pasje i zainteresowania. Horoskop dzienny na czwartek radzi zaangażować w to bliską osobę. Redaktor naczelny PrzemyslawSzymańczyk. Z-cy red. nacz.: Marcin Stefanowski. Wojciech Frelichowski. YnonaHusaim-Sobecka. Prezes oddziału PiotrGrabowski. Dyrektor biura reklamy oddziałuEwa Żelazko. Dyrektor marketingu Robert Gromowski. Redakcja.SŁUPSK, ul. Henryka Pobożnego 19, tel5984S8100, redakqa£p24@połskapte&pl KOSZALIN, ul. Mickiewicza 24, teŁ94347łS 52. redakqagtc24#potekapresŁpl. SZCZECIN, ulNowyRynekB,tel914813300jenMły tel. 59 822 85 00; ul. Kaszubska 3 A. tel. 502525 005 - całodobo- Dział Pomocy Doraźnej Miastko, tel. 5985709 00 wo. Pełna oferta pogrzebowa AUTOPROMOCJA Nie przegap piątku Kup dziennik z dodatkiem TeleMagazyn gp24.pl Dla dorosłych i dla dzieci. Koncerty w filharmonii Anna Czerny-Ma recka Zaproszenie „Cztery pory roku" Vivaldiego w nowej odsłonie - na ten koncert Sinfonia Baltica zaprasza w ten piątek. W niedzielę Dzień Dziecka, a potem występ absolwentów szkoły muzycznej. Vivaldi inaczej - 27 maja, godzina 19 Koncert „Vivaldi inaczej" to świeże i autorskie spojrzenie na dzieło „Cztery pory roku" Antonio Vivaldiego. Usłyszymy ten utwór w zupełnie nowej interpretacji, wzbogacony recytacjami sonetów samego Vivaldiego i tekstami Agnieszki Osieckiej o porach roku. - Zapraszamy na tę niezwykłą podróż w świat żywiołów, emocji i melancholii balansujących na krawędziach klasyki, orientu, minimalu i otwartej improwizacji. W muzykę Vivaldiego wprowadzą nas Anna Wandtke (skrzypce), Piotr Kopietz (akordeon), Jacek Małachowski (akordeon) i Sebastian Wypych (kontrabas, recytacja, kierownictwo artystyczne) oraz orkiestra Polskiej Filharmonii Sinfonia Baltica im. Wojciecha Kilara - piszą organizatorzy. Bilety 40/35/30(S) zł -do nabycia w kasie filharmonii oraz na portalu bile-tyna.pl. W ten piątek w filharmonii zabrzmią „Cztery pory roku' Zagra je m.in. Piotr Kopietz Dzień Dziecka - niedziela, 29 maja, godzina 12 Z okazji Dnia Dziecka filharmonia zaprasza na koncert pełen bajkowych melodii. Zespół Filharmonie Band i uczniowie Państwowej Szkoły Muzycznej I i II st. w Słupsku im. I. J. Paderewskiego zaprezentują znane i lubiane utwory, chętnie śpiewane zarówno przez dzieci, jak i dorosłych. Usłyszymy m.in. klasyczne polskie piosenki dla dzieci, jak i najpopularniejsze światowe hity Disneya, np. z filmu „Król Lew". Pojawią się również zabawy i konkursy aktywizujące najmłodszych miłośników muzyki. Bilety 25/20 zł do kupienia w kasie filharmonii i na portalu biletyna.pl. Koncert Dyplomantów Państwowej Szkoły Muzycznej w Słupsku W piątek, 10 czerwca, o godzinie 17 Państwowa Szkoła Muzyczna I i n st. w Słupsku im. Ignacego Jana Paderewskiego zaprasza na koncert najwybitniejszych uczniów, którzy wystąpią w repertuarze słynnych kompozytorów z towarzyszeniem orkiestry Polskiej Filharmonii Sinfonia Baltica im. Wojciecha Kilara. Wystąpią: Magdalena Dzi-koń - fortepian (F. Mendelssohn - Koncert fortepianowy d-moll, op.40 nr 2 cz.l); Ludwik Wiśniewski - fortepian (C. Saint -Saens - Koncert fortepianowy g-moll, op. 22 nr 2 cz. HI); Maja Kalinowska - fortepian (J. S. Bach - Koncert A-dur nr 4 BMV 1055 cz.l); Natalia Pacholska -flet (W. A. Mozart - Andante C-dur KV 315 na flet i orkiestrę); Karolina Laskowska - flet (Carl Reinecke - Balladę, Op. 288); Alicja Michalak - ksylofon (Joe Green - Xylophonia ); Anna Domska - skrzypce (C. Saint-Sa-ens - Koncert skrzypcowy h-moll, op. 6i nr 3 cz. I); Wiktoria Zapadka - wiolonczela (G. Bacewicz - Koncert wiolonczelowy nr l); Weronika Nycz -śpiew (V. Bellini - aria „Dopo l'oscuro nembo" z opery „Adel-son e Sahóni"); Amelia Smolińska - śpiew (C. Monteverdi - aria „ Si dolce e'l tormento"). Bilety 30/25/20(S) zł do nabycia w kasie filharmonii i na portalu biletyna.pl. ©® Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 26.05.2022 SPORT • Świątek i Hurkacz grają dalej, Polak odczaruje paryskie korty? Filip Bares Twitter: @Bares34 TENIS. Iga Świątek i Hubert Hurkacz zagrają w czwartek w n rundzie Rolanda Garrosa. Ona liczy na powtórkę z2020roku. On natomiast walczy o pierwszy awans dom rundy French Open. Iga Świątek była w znakomitym humorze po gładkim zwycięstwie nad Ukrainką Łesią Curenko w I rundzie Rolanda Garrosa. Na korcie żartów nie było, a całe spotkanie trwało zaledwie 56 minut. Po ostatniej piłce Świątek z szerokim uśmiechem na twarzy stanęła za to do pomeczowego wywiadu, który przeprowadził trzykrotny mistrz French Open, słynny Mats Wilander. Były tenisista zapytał się Polki, dlaczego nikt nie może z nią wygrać. - Ależ można, ale na razie chcę wygrywać tak długo, jak to możliwe - odparowała Świątek. W 2020 roku Polka zanotowała swoje pierwsze zwycięstwo w wielkoszlemowym turnieju właśnie na paryskich kortach. W zeszłym roku musiała obejść się smakiem, gdy odpadła w ćwierćfinale z Marią Sakali. W tym sezonie Świątek jest w prawdziwym gazie. Polka wygrała 29 meczów z rzędu i triumfowała w pięciu kolejnych turniejach - w Doha, In- Iga Świątek liczy na powtórkę z 2020 roku, kiedy triumfowała na paryskich kortach Rolanda Garrosa dian Wells, Miami, Stuttgarcie i Rzymie. W 2022 roku wygrała też już 14 setów do zera - rekord należy do Steffi Graff (28) z 1988 roku. - Iga wydaje się nie do zatrzymania. Jest świeża, naturalna i młoda. Wyniki mówią same za siebie. Jeśli ktoś wygrywa turnieje w takim stylu, to jest to coś niezwykłego - przyznał przed startem turnieju słynny Hiszpan Rafael Nadal. Świątek wróci na paryski kort już dzisiaj. W n rundzie Rolanda Garrosa zmierzy się z Amerykanką Alison Riske (43-), która w I rundzie ograła Ukrainkę Dajanę Jastremską 6:3,6:3. Do tej pory obie panie grały ze sobą dwukrotnie i Polka okazała się lepsza za każdym razem. Riske doszła wtym roku do finału turnieju WTA w Adelajdzie w styczniu, gdzie przegrała z rodaczką Madison Keys 1:6,2:6. Jej życiowym sukcesem jest awans do ćwierćfinału Wimbledonu w 2019 roku. - Kiedyś w końcu przegram i muszę być na to gotowa. Na świecie jest wiele zawodniczek, które świetnie grają i są niebezpieczne - powiedziała Świątek. - Pamiętam jak się czułam, gdy przegrywałam. Byłam zawiedziona, bo wiedziałam, że stać mnie na więcej - dodała Iga. W czwartek na kort wyjdzie też Hubert Hurkacz. Dla niego Roland Garros nigdy nie był „przyjazny", bo do tej pory wygrał tylko jeden mecz w 2018 roku i oprócz jednego występu w II rundzie zawsze odpadał na samym starcie (bilans 1:4). We wtorek Polak był jednak zdecydowanym faworytem i pokazał, że nie bez przyczyny. W całym 2-godzinnym spotkaniu I rundy, Włoch Giulio Zep-pieri nie tylko nie dał rady przełamać Hurkacza, ale nawet nie miał do tego okazji, bo miał zero break-pointów! Dzięki dominacji serwisowej Polak wygrał 7:5, 6:2,7:5. W n rundzie Hurkacz zagra z Włochem Marco Cecchinato (132.), który w I rundzie potrze-bował pięciu setów i prawie czterech godzin do pokonania Hisz- pana Pablo Andujara. W przeszłości Polak grał już z Cecchinato w 2019 roku na trawiastych kortach w Eastboume, gdzie wygrał 6:4, 6:4. W minionym tygodniu Hurkacz stał się jedną z „ofiar" nadchodzącego turnieju na Wimble-donie. Brytyjscy organizatorzy zakazali występu sportowcom z Rosji i Białorusi, ale w zamian turniej będziemiałtylko charakter... prestiżowy i finansowy, bez punktów rankingowych. Dla Polaka jest to duży cios, bo oznacza to, że nie będzie mógł obronić 720 punktów zdobytych przed rokiem, gdy awansował do półfinału imprezy. - Niestety, sytuacja jest, jaka jest. Trwa wojna blisko Polski. Polacy są niesamowici we wspieraniu Ukraińców. Mam nadzieję, żejaknajszybciej wojna sięskoń-czy. O zamieszaniu wokół Wimbledonu wiemy już od kilku tygodni. Mam nadzieję, że to się jeszcze zdąży jakoś pozytywnie rozwiązać, ale i tak zagram - powiedział Hurkacz. Zarówno Świątek, jak i Hurkacz zagrają swoje mecze już dzisiaj (planowo). W środę z French Open pożegnali się natomiast Łukasz Kubot i Katarzyna Piter. 40-letni debli-sta przegrał w parze z Edouar-dem Rogerem-Vasselinemprze-ciwko Denisowi Kudlowi i Emilowi Ruusuvuoriemu 4:6, 2:6. Natomiast Piter odpadła z Nurią Parrizas-Diaz przeciwko parze Desirae Krawczyk - Demi Schu-urs 0:6,3:6. ©® Transferowy poker wokół Roberta Lewandowskiego nabiera rumieńców Jacek Kmiecik redakcja@polskapress.pl PIŁKA NOŻNA. Rośnie napięcie w transferowym pokerze wokół Roberta Lewandowskiego. W sporze o „Lewego" jego doradca Pini Zahavi znowu poddał ostrej krytyce władze Bayemu. Dyrektor monachijskiego klubu Hasan Salihamidzić skarcił doradcę „Lewego" w programie „Doppelpass" w Sport l, wy-.pominając mu, że „zawraca głowę" Lewandowskiemu. -Po prostu nie jest przyzwoity -ocenił Zahaviego Salihamidzić. Izraelski agent „Lewego" zaprzeczył oskarżeniom Salihami- Robert Lewandowski cierpliwie czeka na ruchy Bayernu i Barcelony oraz swojego agenta z Izraela dzida w tygodniku „Sport Bild": - Podobnie jak David Alaba, Robert jest dorosłym mężczyzną, który dokładnie wie, czego chce. Zdecydowanie nie zawracam mu głowy ani nie próbuję wpłynąć na niego i nigdy tego nie robię - zarzekał się Zahavi. Zapewnił też, że „wyłącznie reprezentuje interesy zawodników", czyń działa zgodnie ze swoją „maksymą". - To właśnie robię w tym biznesie od czterdziestu lat, gdzie brałem udział w największych transakcjach na świecie - podkreślił Zahavi. Przed rokiem austriacki pomocnik Alaba przeszedł z Bayernu do Realu Madryt na zasadzie wolnego transferu. Jego doradcą jest Zahavi. Austriak żądał od Bayernu 20 min euro, by pozostać w klubie. Włodarze Bayernu uczynili Zaha-viego winnym odejścia Alaby z Monachium. Honorowy prezydent, Uli Hoeness określił Izraelczyka jako „chciwą piranię". Tymczasem prezes Barcelony, Joan Laporta, komentując pogłoski o możliwym transferze Lewandowskiego, zwrócił uwagę, że Katalończycy muszą respektować obecny kontrakt zawodnika z Bayernem. - Lewandowski ma jeszcze rok kontraktu z Bayemem. Jest bardzo dobrym piłkarzem, co bardzo lubimy. Ale musimy uszanować fakt, że ma kontrakt z Bayemem do 2023 roku. Więcej nie mogę powiedzieć - oznajmił Laporta. ©® Na boisku bitwa, w szatni kultura. Szczypiorniści z Kielc znów złoci Paweł Kotwica Kielce, Płock PIŁKA RĘCZNA. Dominacja Łomży Vive Kielce w krajowym. męskim szczypiornia-kutrwa. Drużyna trenera Talanta Dujszebajewa zdobyła 19. złoto mistrzostw Polski. Jakież musiało być zdziwienie gospodarzy, gdy po wyjeździe kieleckiej drużyny w jej szatni zastali idealny porządek, butelkę piwa od sponsora mi- strzów Polski i karton z krótkim listem: „Było miło. PS. Mistrz jest jeden!"... Wcześniej kurtuazji nie było za grosz i miło też nie było. Po niezwykle zaciętym meczu, pełnym brzydkich fauli, Łomża Vive wygrało w Płocku z Orle-nem Wisłą po rzutach karnych, zdobywając w ten sposób swój 19. w historii i 11. z rzędu tytuł mistrza Polski. Trener gości, Ta-lantDujszebajew, odkąd W2014 roku trafił do Kielc, na krajowej arenie wygrał wszystkie możliwe trofea - zarówno złote me- dale mistrzowskie, jak i Puchary Polski. O tym, jaka była walka w tym pojedynku, świadczy to, że chorwaccy sędziowie pokazali aż pięć czerwonych i jedną niebieską kartkę. Rekordzistą był zawodnik gospodarzy Mir-sad Terzić, który wyleciał z boiska już w 36 sekundzie meczu. Potem w „kozie" dołączyli do niego dwaj koledzy z zespołu - Przemysław Krajewski i Leon Susnja oraz Miguel Sanchez-Mi-gallon i Tomasz Gębala, przedstawiciele rywala. Ten ostatni z czerwoną i niebieską kartką, za wybitnie niesportowy faul. Płocczanie, aby pierwszy raz od 2011 roku zdobyć mistrzostwo, musieli pokonać kielczan różnicą dwóch bramek. I w 38 minucie wydawało się, że może im się to udać - prowadzili 16:11. Od tego jednak momentu obrońcy tytułu wzięli się do roboty i z dużą pomocą swojego bramkarza, Andreasa Wolffa, który bronił z aż 47-procentową skutecznością, doprowadzili do remisu 20:20, a w karnych wygrali 5:3.0 wygranej zadecydował kamy, obroniony przez Wolffa. W normalnym czasie gry Niemiec odbił aż cztery takie rzuty. Od wielu lat Nafciarze nie byli tak blisko odzyskania mistrzostwa. - Obroniliśmy tytuł, chociaż było bardzo ciężko. Wiedzieliśmy, że rywale zrobią wszystko, by wygrać i mieli wszystko, aby zdobyć mistrzostwo. Grali przy swoich kibicach, grali bardzo dobrze, bardzo twardo. Czasami na pograniczu brutalności, co nam też się niestety zdarzało. Zachowaliśmy zimną głowę, chociaż przegrywaliśmy wy- soko. Tytuł zdobyty w Płocku smakuje podwójnie! - mówił drugi trener nowych-starych mistrzów, były znakomity zawodnik, Krzysztof Lijewski. Obie drużyny spotkają się ponownie 4 czerwca w finale Pucharu Polski w Tarnowie, a dwa tygodnie później kielczan czeka w Kolonii Finał Four Ligi Mistrzów. Nie są bez szans na triumf, w półfinale zmierzą się z węgierskim Telekomem Veszprem. Płocczan w tym tygodniu czeka Finał Four Ligi Europejskiej wLizbonie. ©® 0010513447 POLSKA PRESS PARTNER GŁÓWNY ORLEN 2021 AUTOPROMOCJA JUZ WKRÓTCE Ogólnopolska Gala Plebiscytu Sportowego więcej na www.sportowy24.pl/plebiscyt-gala 16 Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 26.05.2022 SPORT www.sportowy24.pl BOKS Natalia Kosińska powalczy w Bolszewie. Dziś (26 maja) w Bolszewie koło Wejherowa rozpoczną się mistrzostwa Polski juniorek (17-18 lat) w boksie. Impreza zakończy się w niedzielę (29.05). Na bolszewskim ringu wystąpi zawodniczka Słupskiego Klubu Bokserskiego Energa Czarni. Jest nią Natalia Kosińska (na zdjęciu). Słupszczanka rywalizować będzie w kategorii wagowej do 48 kg. (fen) LEKKOATLETYKA Zielona Dycha w Obłężu W sobotę o godz. 11 w Obłężu początek biegu na 10 km. Będzie jeszcze możliwość zapisania się do biegu na miejscu (tylko 30 osób). Kontakt z organizatorem: 698-563-221. Opłata startowa - 40 zł. (fen) Wielu zawodników trafiało do celu w zawodach w Słupsku. Dla najlepszych były puchary Ukrainka Alona Safroniuk wygrała turniej poświęcony pamięci Andrzeja Grubby Krzysztof Niekrasz krzysztof.niekrasz@polskapress.pl TENIS STOŁOWY. W Słupsku odbył się turniej tenisa stołowego dla młodzieży szkół podstawowych, który poświęcony był pamięci Andrzeja Grubby. Był to najbardziej utytułowany polski tenisista stołowy, a jego dorobek sportowy jest imponujący, bo to m.in. 26-krotny mistrz Polski i zdobywca Pucharu Świata w 1988 roku, trzykrotny uczestnik igrzysk olirn- Od lewej: Bogdan Barcikowski, Maja Wegner, Kacper Wereszczyński, Alona Safroniuk, Adam Barabasz i Mateusz Wolarz pijskich. Przypominany, że 14 maja 2022 roku była 66-rocz-nica urodzin tego znakomitego sportowca, który zmarł 21 lipca 2005 r.). Triumfowała Alona Safroniuk. Do słupskiej rywalizacji zgłosiło się 14 młodych osób (chłopcy i dziewczęta) w wieku od dwunastu do pięt-2 nastu lat. Najpierw grano 1 w dwóch grupach, z których 2 po dwóch najlepszych zawod-^ ników awansowało do półfina-2 łów. Byli to: Adam Barabasz (SP nr 3 Słupsk) i Alona Safroniuk (SP nr 1 Słupsk) z grupy A oraz Kacper Wereszczyński (SP Je- zierzyce) i Mateusz Wolarz (SP nr 1) z grupy B. W walce o finał A. Barabasz pokonał M. Wola-rza 2:0. Z kolei A. Safroniuk zwyciężyła K. Wereszczyń-skiego również 2:0. W grze o trzecią lokatę jezierzyczanin K. Wereszczyński pokonał 2:1 słupszczanina M. Wolarza. Wielki finał zakończył się niespodzianką, bo pochodząca z Ukrainy A. Safroniuk, pomimo przegrania pierwszego seta, zdołała odwrócić losy pojedynku i ostatecznie zwyciężyć 2:1 A. Barabasza. - Nas, jako organizatorów, bardzo cieszy fakt, że udało się ideę rywalizacji tenisistów stołowych rozszerzyć poza Słupsk i wciągnąć do tego turnieju również młodzież ze szkoły w Jezierzycach. Liczymy, że w następnych tygodniach pomysł jeszcze się rozrośnie o kolejne zainteresowane szkoły z naszego regionu. Salos Słupsk pragnie bowiem otworzyć silną sekcję tenisa stołowego, z której najlepsi zawodnicy i zawodniczki będą mogli wystąpić we wrześniu w mistrzostwach Polski Salosu w Kutnie - mówił Bogdan Bar-cikowski, prezes Salosu. ©® Krzysztof Niekrasz krzysztof.niekrasz@polskapress.pl STRZELECTWO. Wre Zawodach Strzeleckich o Puchar Wójta Gminy Kobylnica uczestniczyło ponad 40 zawodników. Rywalizacja została przeprowadzona na strzelnicy w Słupsku. Odbyło się jedenaście konkurencji, w tym osiem dla dorosłych i trzy dla dzieci. W znakomitej dyspozycji byli przedstawiciele Klubu Strzeleckiego Gryf Słupski. Czołówka strzelców w poszczególnych konkurencjach: pistolet sportowy (10 strzałów -część dokładna) -1. Piotr Jastrzębski - 94 punkty, 2. Andrzej Połeć - 93 punkty (obaj KS Gryf Słupski); pistolet centralnego zapłonu (10 strzałów) -1. Janusz Calak (KS Gryf Słupski) - 93 punkty, 2. P. Jastrzębski - 92 punkty; karabin sportowy (10 strzałów leżąc) - 1. Wojciech Świrydo - 88 punktów, 2. Krzysztof Ruczaj - 83 punkty (obaj KS Gryf Słupski); rewolwer (10 strzałów) -1. Paweł Maras (KS Gryf Słupski) - 94 punkty, 2. A. Połeć - 91 punktów. Kolejność w pojedynku strzeleckim: 1. Marek Wityk (Formoza Kule-szewo) -100 punktów, 2. Mateusz Bartosik (KS Gryf Słupski) -99 punktów. Rozstrzygnięcia w konkurencji karabin pneumatyczny: 1. W. Świrydo - 370 punktów w czterech seriach, 2. Agnieszka Szrajda (KS Gryf Na podium Agata Jaworska. Obok Marta Prezlata i Henryk Jaśkowski Słupski) - 350 punktów. Rywalizację strzelecką z pistoletu pneumatycznego wygrał M. Bartosik - 347 punktów w czterech seriach. Drugi był Krzysztof Szrajda (KS Gryf Słupski) -338 punktów. W pojedynku snajperskim zwyciężył W. Świrydo - 85 punktów. Za zwy- cięzcą na drugiej pozycji uplasował się Paweł Maciejasz (KS Gryf Słupski) - 77 punktów. Z grona dzieci strzelanie z karabinu pneumatycznego wygrała słupszczanka Patryga Grabowska - 370 punktów w czterech seriach. Drugi był Miłosz Szrajda (Słupsk) - 313 punktów. Ze stawki dzieci w karabinie sportowym (10 strzałów leżąc) triumfował Jakub Prochowiak (nie podał przynależności) - 77 punktów. Druga była Agata Jaworska (Słupsk) - 49 punktów. W pojedynku strzeleckim dzieci pierwsze miejsce zajęła A. Jaworska. Dla najlepszych z nąjlep- Sędzia Henryk Staszak podczas sprawdzania wyników przestrzelin i sumowania punktów szych w IX Zawodach o Puchar Wójta Gminy Kobylnicapuchary, medale, dyplomy i upominki okolicznościowe wręczali: Marta Prezlata (Urząd Gminy Kobylnica - dyrektor Centrum Usług Wspólnych) i Henryk Jaśkowski (dyrektor Klubu Strzeleckiego Gryf Słupski). Następne zawody strzeleckie dla amatorów zaplanowane są na 19 czerwca (niedziela). Organizator (Klub Strzelecki Gryf Słupski) zaprasza wszystkich chętnych od godz. 9. Miejsce rywalizacji bez zmian, czyli strzelnica przy ul. Zamiejskiej 30 w Słupsku. ©® Najlepsi strzelcy w pojedynku snajperskim. Od lewej: Paweł Maciejasz, Wojciech Świrydo, Krzysztof Ruczaj