weekend z rodziną • W jakim wieku dziecko może pojechać na kolonie czy obóz? Kiedy pozwolić na pierw;, samodzielny wyjazd bez opiekunów? str. 9 • Grażyna Błęcka-Kolska: Tragiczny wypadek^ zmienił jej życie i wypełnił je tęsknotą str. 10 # W kuchni: Teraz jedzmy szparagi sir. 12 WEEKEND z rodziną MKACJE Głos Słupsk. Obywatelskie zatrzymanie niszczyciela kamienic str. 3 Komunikacj a. Papierowe bilety idą do lamusa. Wchodzi nowy system str. 4 Sobota-niedziela 4-5.06.2022 Nr 129 (4677) Nakład: 9.260 egz. Rocznica. 30 lat temu upadł rząd . Jana Olszewskiego www.gp24.pl J 0 Cena 3,60 zł (w tym 8% VAT) str. 16 Nr ISSN 0137-9526 Nr indeksu 348-570 9 770137 952060 SŁUPSK SIEDEM DEKAD KSZTAŁCENIA UCZCZONO W NOWYM TEATRZE IW SZKOLE PRZY UL. SZCZECIŃSKIEJ Rolniczak świętuje i wspomina piękną historię. 70 lat istnienia nowoczesnej szkoły z tradycjami Alek Radomski Wydarzenie Ponad osiem tysięcy absolwentów i kilkuset nauczydelL Dawny rolniczak. a dziś Zespół Szkół Agrotechnicznych świętował w pią-tekswój jubileusz. Po brzegi wypełnił się w piątek Nowy Teatr w Słupsku. Na widowni m.in. absolwenci i nauczyciele związani z Zespołem Szkół Agrotechnicznych, który świętował swoje 70-lecie. - To dla nas ogromne wydarzenie -podkreślała w rozmowie z „Głosem" Iwona Wojtkiewicz, dyrektor ZSA. - Mamy mnóstwo gości i wspaniały jubileusz. Zaczęło się siedem dekad temu od technikum rolniczego. Przez ten czas przez mury szkoły przewinęło się ponad osiem tysięcy absolwentów i kilkuset nauczycieli. Czego nam życzyć? Abyśmy rozwijali się tak jak do tej pory. Również, abyśmy dobrze funkcjonowali w środowisku oświatowym, odnosili sukcesy, a uczniowie byli dumni ze szkoły. Historia Zespołu Szkół Agrotechnicznych sięga lat pięćdziesiątych XX wieku. Pierwsze zajęcia lekcyjne odbywały się w baraku przy ulicy Szczecińskiej 79. Na jego miejscu postawiono nowy budynek, służący do dziś, a w 1987 roku oddano do użytku kolejny, tzw. nową szkołę. Początkowo była to szkoła typowo rolnicza. W miejscu, gdzie teraz są bloki na osiedlu Niepodległości, niegdyś znajdowały się pola, na których uczniowie uczyli się uprawy roślin i hodowli zwierząt. Szkoła przez 70 lat istnienia zmieniała swój wygląd, profile nauczania, kierunki działania, ale najważniejsi po- Piątkowa uroczystość 70-lecia słupskiego Zespołu Szkół Agrotechnicznych w Nowym Teatrze zostali ludzie, którzy ją tworzyli i tworzą. Od momentu jej powstania do dzisiaj prowadziło ją dziewięciu dyrektorów: Edward Niemira (od 1951 do 1952), Zygmunt Sanecki (od 1952 do 1955), Brunon Paczyński (od 1955 do 1965), Czesław Kotecki (od 1965 do 1971), Alicja Jarmolińska (od 1971 do 1973roku), Andrzej Juszczak, który kierował szkołą przez 25 lat (od 1973 do 1999) oraz Eugeniusz Piotrowski (od 1999 do 2001) i Marianna Matias (od 2001 do 2013). Obecnie dyrektorem szkoły jest Iwona Wojtkiewicz. Dziś szkoła jest w pełni odnowiona i świetnie wyposażona. ZSA może się pochwalić między innymi nowoczesną pracownią gastronomiczną, jed- nym z najlepiej wyposażonych laboratoriów chemicznych na Pomorzu czy pracownią komputerową zaopatrzoną m.in. w tablety graficzne wraz z profesjonalnym oprogramowaniem, sprzęt firmy Apple. Jest nawet pracownia gamingowa. Wkrótce powstanie też nowoczesna hala widowiskowo-sportowa. ZSA kształci techników informatyków, geodetów, architektów krajobrazu, analityków czy techników zakresie ochrony środowiska czy techników żywienia i usług gastronomicznych. Zespół Szkół Agrotechnicznych oferuje też uczniom dwa kierunki szkoły branżowej - kucharz oraz ogrodnik. ©® 2 • DRUGA STRONA Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 4-5.06.2022 Z prenumeratę 94 340 1114 prervumeratagdp>&pohkap resspi prenurrerat a. gp 2 4. p i Iga Świątek po finale Rolanda Garrosa meczemidic W poniedziałek W nasze) gazecie # Reprezentacja Polski przed z Belgią w Brukseli Sportowiec Roku CF|WI wwjćśt -relacja z ogólnopolskiej gali Dziecięce Zawody Rowerkowe „Głosu Pomorza" 2022. Startujemy w niedzielę! Alek Radomski Nasza akcja W niedzielę, 5 czerwca, 48. Zawody Rowerkowe „Głosu Pomorza". Pierwsze starły jużogodz.10. W niedzielę około 400 kolarzy zmierzy się w wyścigach na stadionie 650-lecia przy ul. Madalińsłaego w Słupsku. Wszystko na to wskazuje, że w ten weekend pokaże się słońce. Synoptycy zapowiadają temperatury w granicach 20-22 stopni Celsjusza, nie powinno być wietrznie. Przypominamy, aby na niedzielne zawody oprócz rowerów zabrać ze sobą kaski. Prosimy też o nakolanniki. Rodzice, którzy zapisali dzieci przez stronę www.kupbilecik, muszą pamiętać o paragonie lub dowodzie zakupu zapisanym np. w telefonie. W naszym namiocie zaraz przy wejściu cztery osoby będą wydawać numerki startowe. Oddzielne stanowisko przygotowaliśmy ORGANIZATOR: dla tych, którzy zapisali kolarzy przez wwwkupbilecik oraz dla rodziców, którzy zapisywali się w Biurze Ogłoszeń „Głosu Pomorza". Wydawanie numerków rozpoczniemy o godz. 9. Godzinę później w pierwszym wyścigu pojadą najmłodsze roczniki. ©® WSPÓŁORGANIZATOR: Głos I gp 24.pl PARTNER GŁÓWNY: Ddrutex ENGINEERED FOR YOU Multikino EMKA Grand Lumcz CENTRUM NARZĘDZI eleciwe© | Fimni ( MIC tI iŁkauui/bike TOYOTA POD KASZTANEM TEOZB $POUPOL notki DYŻURNY GP Na naszych Czytelników czekamy w redakcji „Głosu Pomorza" w Słupsku przy ulicy Pobożnego 19 oraz pod numerem telefonu 510026884 Alek Radomski aleksander.radomski @gp24.pl 1989 Odbyła się I tura pierwszych po II wojnie światowej częściowo wolnych wyborów do Sejmu i całkowicie wolnych do Senatu, zakończonych miażdżącym zwycięstwem obozu „Solidarności", który zdobył 99 na 100 mandatów senatorskich i wszystkie 161 mandatów poselskich przypadających kandydatom bezpartyjnym. 1992 Sejm odwołał w nocy z 4 na 5 czerwca rząd Jana Olszewskiego. Przyczyną odwołania była sprawa lustracji życia publicznego w Polsce. Było to jedno z najostrzejszych przesileń w polskiej polityce. LOTTO Lotto: 10,20,26,35,39,46; Lotto Plus: 2,17,34,44,47,49; MuM MultŁ 5,7,9,10,13,22,25,29,35, 37,44,50,55,61,65,66,68,70,71, 73 plus 37; Ekstra Pensja: 7, n, 23, 28,34+4; Ekstra Premia: 2,4,15, 25,32+3; MmiLotto: 1,4,8,37,39; Kaskada: 2,4,6,8,10,12,13,18, 19,20,21,24; Super Szansa: 8,1,7, 3,8,1,6 MułtiMuhi: 1,3,7,24,27,29,35, 36,38,40,43,47,49,55,63,70, 72,74,77,79 plus 79; Kaskada: l, 5,10,11,12,13,14,16,18,20,21,22; Super Szansa: 7,3,3,3,2,9,4 WALUTY 03J06u22 USD EUR CHF GBP 4,2689 (-) 4,5908 (+) 4,4547 (-) 5,3681 (-) (+)wzrostcenywstosunku do notowania poprzedniego, (-)spadekcenywstosunku do notowania poprzedniego, (0) bez zmian Jazda po słupsku według nowej mapy rowerowej Do objechania Słupska może posłużyć nowa mapa rowerowa Ireneusz Wojtkiewicz Felieton rowerowy Nowa mapa rowerowa Słupska jest już w plikupubllkaęji o turystyce i wypoczynku na nadchodzący sezon letni. Popularyzuje je Centrum Informacji Turystycznej „Ziemia Słupska". Tamże w mapę zaopatrzy się cyklista ciekawy tego, co nowego w sieci miejskich dróg rowerowych i co skłania do objechania rowerem Słupska na dystansie ok. 20 kilometrów. Pierwsze wrażenia niezbyt zachwycające: w centrum pozostają nadal spore luki w sieci dróg rowerowych. Znajdują się w obrębie ulic Tuwima, Deotymy i Jaracza oraz Kilińskiego i Armii Krajowej, a ponadto w ciągu ul. Zamkowej, Garncarskiej i Gdańskiej. Dziwne, że zaznaczonej na mapie drogi rowerowej wzdłuż ul. Prostej i Lutosławskiego faktycznie nie ma na odcinku ponad 900 metrów - aż do ul. Poznańskiej, tuż za dawnymi przejazdami kolejowymi. A była latami, zanim ktoś oskubał ją z oznakowania pionowego i poziomego oraz dopuścił do zaniedbania nawierzchni. Natomiast po zachodniej stronie Słupska sieć jest znacznie gęstsza. Ba, w niektórych miejscach nawet dwustronna, jak np. na al. 3 Maja (na odcinku pomiędzy ul. Sobieskiego i Wazów), czy ul. Szczecińskiej (pomiędzy skrzyżowaniami z ul. 11 Listopada i Dmowskiego). Szkoda, że nie dopisano ok. półkilometrowego kawałka dwustronnej drogi rowerowej na ringu od ul. Poznańskiej do ul. Przemysłowej. Odcinka podobnej długości brakuje na ul. Dmowskiego do skrzyżowania z ul. Andersa. Od lat wymaga dobudowania, aby dawne drogi rowerowe w ul. Szczecińskiej połączyć z nowymi po zachodniej stronie Zatorza. Nowa, około półkilometrowa droga rowerowa biegnie ulicą A. Zauchy, ale tej nazwy nie zapisano na nowej mapie. Jako nowa, niespełna kilometrowa droga rowerowa, została wytyczona po obu stronach jezdni ul. Zygmunta Augusta. Nieźle się jeździ po ich bitumicznych nawierzchniach, ale na tej drugiej trzeba namalować więcej znaków poziomych z wizerunkami rowerów, aby kierowcom aut lepiej uzmysłowić, że dzielą z rowerzystami jezdnię na całej długości. Ulica Małachowskiego figuruje na nowej mapie jako ścieżka rowerowa, a faktycznie jest to jednokierunkowa ulica z przejazdem i śluzą na krańcach. Tutaj rowerzyści mogą jeździć pod prąd, podobnie jak na al. Wojska Polskiego czy na ul. Mostnika łub Długiej. Są to strefy zamieszkania, gdzie nie ma wydzielonych dróg rowerowych. Poza tym nowa jest prawie półkilometrowa droga rowerowa na ul. Kniaziewicza. Spójna z trasą rowerową na ul. Westerplatte po jednej stronie, ale niespójną po drugiej, gdzie poprzez przejazd rowerowy styka się zul. Gdańską. Jak ta ostatnia jest nieprzyjazna rowerzystom, a nawet niebezpieczna widać na jej skrzyżowaniu z ul. Wiejską, Sierpinka i Garncarską. Jedno z wielu takich miejsc w infrastrukturze komunikacyjnej Słupska, gdzie od dziesięcioleci niczego się nie modernizuje ani przebudowuje. Na mapie zapisano jako nowość drogę rowerową o ponad 700-metrowej długości, wiodącą ul. Szarych Szeregów. Trzeba doliczyćjeszcze kilkusetmetrowe odcinki, prowadzące przez mosty Kowalski i Zamkowy. Wszystko razem to efekty rewitalizacjibulwarów nad Słupią. Jazda dość przyjemna, ale wymagająca zachowania dużej ostrożności na przejeździe przez ul. Armii Krajowej oraz przy wjeździe od strony ul. Kilińskiego, gdzie strzelają spod kół kamienie, którymi wyłożono otoczenie leciwych drzew. Ktoś, kto to wymyślił, chyba skorzystał z usług całodobowego pogotowia monopolowego. Dobrze, że nie ma go na nowej mapie rowerowej, a niedobrze, że nie ma na niej wypożyczalni rowerów miejskich. ©® Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 4-5.06.2022 3 nasz REGION SŁUPSK Nadchodzi Fala W miejskich autobusach trwa montaż urządzeń pod przyszłe kasowniki systemu Fala, który będzie oferować wspólny bilet dla różnych przewoźników z Pomorza. Str. 4 Shogun złapany na gorącym uczynku. Obywatelskie zatrzymanie niszczyciela kamienic SŁUPSK Noc kolekcjonerów W budynku AP w ramach VIII Słupskiego Festiwalu v Historycznego ruszyła | w piątek „Słupska Noc «Kolekcjonerów". Goście oglądali znaczki, pocztówki, 2 piwną kolekcję... Str. 4 Grzegorz Hilarecki Słupsk W czwartek rano dwaj słupszczaniezatizymali mężczyznę, który napisami zniszczył elewację dawnego słupskiego Adamka - teraz Ratusz Bistro. To, niestety, niejedyny popis wandala, którego wcześniej policja już zatrzymała za niszczenie elewacji kamienic w centrum miasta. Tu trzeba pochwalić słupszczan, którzy od razu zareagowali, widząc, że ktoś niszczy elewację. Zatrzymania obywatelskiego dokonał Jarosław Domaradzki, znany słupski restaurator, do którego należy Ratusz Bistro. - To było w biały dzień, jeden z klientów wszedł do naszego lokalu i powiedział dziewczynom, że ktoś niszczy elewację. Od razu do mnie zadzwoniły. Powiedziałem, by tylko nie próbowały go zatrzymać, a tylko obserwowały. Wsiadłem w samochód. W międzyczasie on odszedł i przechodzień próbował go zatrzymać, gdy nadjechałem, widziałem, jak sprawca próbuje uciec, zatrzymałem go i nadjechała policja - relacjonuje pan Domaradzki. Oficjalny, krótki komunikat słupskiej policji, który otrzymaliśmy dzisiaj od mł. asp. Michała Sobiesiaka: „Wczoraj około godziny li słupscy poli- Jedna ze zniszczonych napisami elewacja w centrum Słupska cjanci zatrzymali 4l-letniego mieszkańca Słupska podejrzanego o wykonanie sprayem napisu na jednej z elewacji budynku na terenie miasta. Funkcjonariusze sporządzili niezbędną dokumentację oraz zabezpieczyli ślady. Mundurowi badają teraz związek tego mężczyzny z powstałymi wcześniej napisami na innych budynkach na terenie miasta". Dodajmy, że podpis na tym budynku pod idiotycznym na- pisem brzmiał: Shogun, tak samo jak pod napisami na niszczonych wcześniej kamienicach. Treśćkomunikatów, które za pomocą farby w sprayu wandal umieścił na ścianach kamienic, nie jest warta wzmianki. Napisy nakreślono m.in. na rogu ulicy Pobożnego i Garncarskiej. W podobny sposób zdewastowano też reprezentacyjną kamienicę przy ul. Niedziałkowskiego i ul. Wojska Polskiego. To nie koniec listy. - Według naszych wstępnych ustaleń, autorem jest słupszczanin - mówił nam w ubiegłym tygodniu Paweł Dy-jas, komendant Straży Miejskiej. - Jak uda nam się go w pełni zidentyfikować, to przekażemy tę informację policji. Policja poinformowała wtedy, że na podstawie otrzymanych zgłoszeń prowadzi czynności, które mają na celu ustalenie okoliczności i sprawców. Szuka też świadków. - Wszystkie osoby, które mają wiedzę na ten temat, proszone są o kontakt z Komisariatem Policji I w Słupsku - informował sierż. szt. Jakub Bagiński, oficer prasowy KMP Słupsk. W sieci był film, na którym widać, jak mężczyzna w średnim wieku wykonuje jeden z napisów. Został on policji udo-, stępniony, a sprawca został zidentyfikowany. Policjanci prosili tylko o kilka dni, by sprawę doprowadzić do końca. Tymczasem wandal znowu wyszedł z farbą na ulice. - Już sam sposób działania, w biały dzień, gdy ludzie są na ulicy, świadczy, że z tym mężczyzną coś jest nie tak. Choć straty przekraczają500 zł, to myślę, że nie ma sensu dochodzić tego od niego - uważa Jarosław Domaradzki. Innego zdania jest Krystyna Danilecka-Wojewódzka, która na konferencji we wtorek, jeszcze przed czwartkowym wybrykiem Shoguna mówiła: -W ostatnich dniach została przeprowadzona bezmyślna akcja niszczenia frontowych ścian budynków. Przez napisanie haseł, których sens był żaden, a zniszczone mienie zostało. Tym razem czułam się jak taki szeryf. Powiedziałam, że nie ustąpię byśmy nie znaleźli sprawcy. Udało się. Władze miasta liczą, że ustalony mężczyzna będzie musiał pokryć koszty zamalowania i naprawy budynków, a zniszczył też zabytkową kamienicę, niedawno odnowioną. W tej sytuacji pozytywy są dwa: słupszczanie reagują od razu na akty wandalizmu i władzom miasta zależy, by nikt nie niszczył mienia wspólnego. A co do sprawy zatrzymanego mężczyzny, to problem, bo policjanci go nie zatrzymywali. Wezwali natomiast karetkę. ©® Sprintem do maratonu. Przedszkolaki w ogólnopolskiej akcji Andrzej Gurba Miastko Dzied z Przedszkola nr 3 i 1 w Miastku oraz z placówki w Świerznie wzięły udział w ogólnopolskiej akcji „Sprintem do maratonu". Organiztorem imprezy na stadionie było Przedszkole nr 3. - Do udziału zaprosiliśmy też inne przedszkola. Dzieci biegały wgrupach, a później wszyscy zrobili rundę dookoła stadionu - mówi Barbara Kiedrow- ska, dyrektorka Przedszkola nr 3 w Miastku. Przed biegami była taneczna rozgrzewka. Każdyprzedszko-lak otrzymał pamiątkowy medal, a placówki specjalny certyfikat. To już 8. edycja akcji „Sprintem do maratonu". Jej celemjest promocja zdrowego stylu życia i aktywnego spędzania czasu, w tym czasu na świeżym powietrzu, popularyzowanie biegów wśród dzieci oraz kształtowanie u przedszkolaków nawyku podejmowania aktywności fizycznej w dorosłym życiu. ©® 4 • WYDARZENIA Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 4-5.06.2022 Papierowe bilety odchodzą. Wchodzi nowy system Znaczki, kartki i... piwo. Rozpoczęła się Słupska Noc Kolekcjonerów i Zderzenie aut na skrzyżowaniu ulic Garncarskiej i Pobożnego. W piątek ok. godziny 15:30 otrzymaliśmy informacje o zderzeniu dwóch pojazdów. Na miejsce natychmiast pojechali funkcjonariusze ruchu drogowego. Powstały utrudnienia w ruchu w rejonie skrzyżowania. Policjanci ustalili, że 35-letnia kierująca pojazdem renault nie ustąpiła pierwszeństwa 20-letniemu kierującemu fiatem. Uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi. Policjanci zatrzymali oba dowody rejestracyjne, a na sprawczynię nałożyli mandat karny. (GH) Wczoraj goście oglądali m.in. znaczki i pocztówki Najszczersze wyrazy współczucia Rodzinie z powodu śmierci Iwony Małek składają Pracownicy Oddziału Kardiologii i Pracowni Inwazyjnych Szpitala w Słupsku Alek Radomski Słupsk W autobusach trwa montaż urządzeń pod przyszłe kasowniki systemu Fala, który będzie oferować wspólny bilet dla różnych przewoźników z Pomorza. Papierowe bilety odchodzą do lamusa. W założeniu zostaną wyparte przez zapowiadany i właśnie testowany system wspólnego biletu dla różnych przewoźników z Pomorza. Fala, bo taką nazwę nosi ten projekt, polega na uproszczonym zakupie biletów autobusowych, tramwajowych, SKM i Polregio. W praktyce pasażer musi wiedzieć, skąd i dokąd zamierza jechać. Koszty, i to te zoptymalizowane, bo uwzględniające różne taryfy i ulgi, kalkulować ma aplikacja. W słupskich autobusach rozpoczęto właśnie montaż tzw. holderów. - Są to urządzenia, do których wyprowadzona jest instalacja teleinformatyczna autobusu - precyzuje Katarzyna Wośko, ze spółki InnoBaltica, która wdraża Falę na Pomorzu. - Chodzi o to, że w momencie, kiedy będziemy montować kasowniki, będą one już zintegrowane z systemem. Takich kasowników, które nazywa się walidatorami, będzie tyle, ile jest drzwi w pojeździe plus jeden dodatkowy, który ma pełnić funkcję bileto-matu. Pasażer, po wcześniejszej rejestracji, bilet kupi nie u kierowcy, ale za pomocą aplikacji w komórce. Swój bilet zweryfikuje i skasuje za pomocą wali-datora. Fala policzy i pokaże trasę np. z osiedla Hubalczy-ków do Gdańska Wrzeszcza, uwzględniając przy tym słupskie autobusy, regionalne pociągi i gdańskie tramwaje. SŁUPSK W autobusach miejskich trwa montaż urządzeń pod kasowniki systemu Fala Choć pomorski transport powinien być na Fali od czerwca, to będzie dopiero po wakacjach i to nie od razu. Na przełomie sierpnia i września udostępniona zostanie aplikacja. Zacznie funkcjonować od razu w całym regionie. Walidatory pojawią się później. Ich montaż w pojazdach roz- Choć pomorski transport powinien być na Fali od czerwca, to będzie dopiero po wakacjach i to nie od razu pocznie się we wrześniu i zakończy w pierwszym kwartale przyszłego roku. W przypadku kolei kasowniki ustawione zostaną na peronach. Po wakacjach rozpocznie się też proces wydawania imiennych kart, które będą pełnić fiinkcjębiletu. Po zarejestrowaniu w przyjdzie ona do nas pocztą. Darmową kartę wyrobimy też w punkcie obsługi klienta, który powstaje na słupskim dworcu PKP. Zmienią się też papierowe bilety, na których pojawi się kod QR. Finalnie i takie jest założenie, papierowy bilet zostanie całkowicie wyparty. Spółka InnoBaltica, która wdraża ten projekt, uzyskała na jego realizację dofinansowanie w kwocie 90 min zł z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Dofinansowanie ma pokryć koszt nie tylko systemu, ale także 850 urządzeń walidujących na przystankach kolejowych, 5300 urządzeń w pojazdach komunikacji miejskiej, wydania 300tys. specjalnych kart, zorganizowania ok. 30 punktów obsługi klienta oraz przeprowadzenia kampanii edukacyjno-informacyjnej w całym województwie. Całkowita wartość projektu to ponad 155 mln zł. ©© Wojciech Lesner Słupsk W ramach trwającego od 2 czerwca VIII Słupskiego Festiwalu Historycznego na Akademii Pomorskiej w piątek ruszyła Słupska Noc Kolekcjonerów. Pracownicy Instytutu Historii słupskiej uczelni zaprezentowali zebranym swoje kolekcje. Jak podkreślają, w ten przystępny sposób chcą dotrzeć do zaproszonej młodzieży szkolnej i w ciekawy sposób uczyć ich historii. Wiekowe pocztówki Pokaźną kolekcję kart pocztowych zaprezentował zebranym koordynator Festiwalu Historycznego, dr Wojciech Bejda. Przedstawiały one prawie wyłącznie tematykę związaną z kulturą antyczną. Jak mówi kolekcjoner, ich zbieranie nie jest wcale takie proste. - Zbieram kartki z 10,12 lat. Zbieranie jest trudne, czasochłonne i kosztowne. Niektóre z nich są niebywale rzadkie. Mimo że są to produkty kultury masowej, to nie oznacza, że one przetrwały zawieruchę czasową - podkreśla dr Wojciech Bejda. Jego kolekcja jest wyjątkowa i można w niej znaleźć nie tylko typowe widokówki. Z miłości do znaczków Swoją filatelistyczną pasją podzielił się pan Jerzy, który zaprezentował odwiedzającym okazałą kolekcję znaczków z całego świata. W przygotowanych przez pana Jerzego Mase- rach zobaczyć było można okazy z krajów europejskich, ale też z Afryki, Azji czy wysp karaibskich. Przedstawiały one najróżniejsze obiekty czy postacie: od władców i ważnych osobistości, przez zwierzęta, aż po postacie z animowanych bajek. -Mam między innymi znaczki sprzed I wojny światowej, z Wolnego Miasta Gdańska - wylicza pan Jerzy.Mój zbiór to około 10 ooo znaczków, mniej więcej, bo nigdy ich nie liczyłem. Nie zbieram tego po to, żeby zbierać - pasjonuję się tym. Ze swoją kolekcją objeździłem już pół Słupska. Zainteresowanie jest - trzeba młodym ludziom pokazać coś innego. Kolekcja piwna Zaprezentowana została także kolekcja przedmiotów związana z browarem Murphy's. Goście mogli oglądać m.in. puszki, szklanki czy gadżety sygnowane logiem irlandzkiej marki wywodzącej się z Cork. -Murphy's jest największym rywalem Guinnessa. Jest dystrybuowany w Polsce, ale tylko z nalewaka - informuje kolekcjoner. Odwiedzający mogli także zobaczyć niezwykle ciekawą wystawę sprzętu do nurkowania. W sobotę pojawią się również kolejarze, którzy przedstawią swoje zbiory rekwizytów związanych z tematyką kolei. Druga część Słupskiej Nocy Kolekcjonerów odbędzie się dziś (04.06) przy ul. Arciszewskiego 22A i potrwa od godz. 14. do 20. ©® Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 4-5.06.2022 5 POLSKA i ŚWIAT KRÓTKO 99 Joe Biden stwierdził, że konieczna jest zmiana przepisów dotyczących załomu i posiadania broni w USA. W specjalnym wystąpieniu amerykański przywódca wezwał Kongres do uchwalenia odpowiednich ustaw. Joe Bidenzaznaczył, że aby zapobiec dalszym strzelaninom i tragediom spowodowanym użyciem broni, należy przede wszystkim zakazać możliwości kupna broni szturmową lub przynajmniej podwyższyć wiek nabywców z 18 do 20 łat Chodzi o naszą wolność, abyśmy mogli wyjść do szkoły, sklepu czy kościoła bez ryzyka, że ktoś nas postrzeli i zabije Joe Biden, prezydent Stanów Zjednoczonych Rusza prezydencki projekt profilaktyki zdrowotne} POLSKA Mniej chętnych na urlop w kraju Wzrasta zainteresowanie zagranicznymi kierunkami. Według danych ABC Rynek i Opinia, tym roku chęć pozostania w Polsce na wakacje wyraża tylko 35 proc Polaków. W zeszłym roku było to aż 47 proc. Ceny urlopu poza krajem jednak również gwałtownie rosną. Wyjazd wakacyjny w pierwszym tygodniu sierpnia 2022 r. będzie średnio o 533 zł droższy niż w tym samym terminie 2021 r.Na ostateczną decyzję wpływają też tzw. paragony grozy, o których zrobiło się głośno już po majówce. Perspek- GDAŃSK tywa poniesienia takich samych kosztów podczas wakacji nad polskim morzem lub np. w Hiszpanii działa na korzyść tej drugiej, gdzie dobra pogoda jest niemal gwarantowana. Z zauważalnie wyższymi w stosunku do lat poprzednich kosztami urlopu muszą liczyć się turyści wybierający zarówno kierunki europejskie, jakite bardziej odległe. Niestabilna sytuacja polityczna, wahania cenpafiwai sytuacja gospodarcza na świecie sprawiają, że od podwyżek ciężko uciec. Zbigniew Biskupski Wątpliwości wokół „kamieni milowych" dla Krajowego Planu Odbudowy. Szef Gabinetu Prezydenta uspokaja Małgorzata Puzyr Warszawa - liczymy na to, że te środki będą nam przekazane, gdyż jeżeli chodzi o ustawę prezydencką, to jest ona zbieżna z „kamieniami milowymi" - mówi Paweł Szrot Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen zapowiedziała podczas wizytyw Polsce, że pieniądze w ramach KPO zostaną wypłacone tylko wtedy, gdy zrealizowane zostaną tak zwane kamienie milowe, dotyczące wymiaru sprawiedliwości oraz praworządności w Polsce. Dodała, że wydawanie tych środków będzie ściśle monitorowane. O akceptację Krajowego Planu Odbudowy i wczorajsze wystąpienie przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen zapytaliśmy szefa Gabinetu Prezydenta RP Pawła Szrota. - Jestem tego samego zdania, co pan prezydent: Polska odniosła wielki sukces dzięki kompromisowi na forum Sejmu. Teraz pora na podtrzymanie tego kompromisu na forum europejskim i w tym kierunku musimy działać - podkreślił w rozmowie z polskati-mes.pl. Dopytywany przez polskati-mes.pl, czy obawy dotyczące wypłaty pieniędzy z KPO są uzasadnione, Paweł Szrot stwierdził, że prezydencka ustawa zmieniająca ustawę o Sądzie Najwyższym jest zbieżna z „kamieniami milo- wymi" w zakresie wymiaru sprawiedliwości. Zdaniem prezydenckiego ministra Polsce należy się wsparcie w związku z trzema kryzysami, z którymi musiał zmierzyć się nasz kraj w ostatnim czasie: pandemią, kryzysem na granicy z Białorusią oraz wojną na Ukrainie. - Wobec tych wszystkich trzech kryzysów Polska bardzo dobrze sobie poradziła, ale teraz wymaga wsparcia finansowego -zaznaczył Szrot. Grand Press Photo 2022 W tegorocznej edycji nominowano do finału 302 fotografie 63 autorów. W kategorii „Zdjęcia pojedyncze - Klimat, odpowiedzialność" zwyciężyło zdjęcie Karoliny Misztal z „Dziennika Bałtyckiego", przedstawiające Festiwal Roślin w gdańskiej hali Plenum z widokiem na tereny dawnej Stoczni Gdańsk. PRAWO Więcej wolnego w Kodeksie pracy Kończą się prace nad nowelizacją wynikajązdyrektywy unijnej, na której wdrożenie Polska dostała czas do 2 sierpnia. Ważnym zapisem w ustawie jest wprowadzenie zapisu o możliwości zwolnienia od pracy z powodu działania siły wyższej, ćzyhwpilnych sprawach rodzinnych spowodowanych chorobą lub wypadkiem, jeżeli niezbędna jest natychmiastowa obecność pracownika -w wymiarze 2 dni albo 16 godzin wroku kalendarzowym. Nowelizacja Kodeksu pracy zakłada też wprowadzenie urlopu opiekuńczego - w wymiarze do 5 dni w roku kalendarzowym - w celu zapewnienia osobistej opieki lub wsparcia osobie będącej krewnym. Barbara Wesoła Hubert Rabiega Warszawa - Niezwykle ważnym rodzajem bezpieczeństwa dla nas wszystkich jest bezpieczeństwo zdrowotne - powiedział Andrzej Duda podczas konferencji inaugurującej projekt „Zdrowe życie". Inspiracją dla projektu były prace Rady ds. Ochrony Zdrowia przy prezydencie RP, które wskazały na ogromne znaczenie profilaktyki zdrowotnej, szczególnie w dobie po pandemii C0-VID-19 -powiedziała Grażyna Ignaczak-Bandych, szefowa Kancelarii Prezydenta. - Zebrane ekspertyzy, wyniki badań i referaty doprowadziły do trzech konkluzji. Po pierwsze, w odniesieniu do narastającej liczby zachorowań, a także zgonów spowodowanych chorobami układu krążenia, nowotworami i powikłaniami po cukrzycy jako podstawowe remedium wskazano profilaktykę i zdrowy tryb życia - mówiła Ignaczak-Bandych. - Same nawet najwyższe nakłady na służbę zdrowia po prostu nie wystarczą. Po drugie, bardzo wielu Polaków nie wie, że choruje. Po trzecie, poziom edukacji zdrowotnej Polaków jest niewystarczający - dodała. Prezydent zauważył, że bezpieczeństwo zdrowotne jest częścią dobra wspólnego, a długość życia obywateli jest W piątek w południe Andrzej Duda otworzył przy Pałacu Prezydenckim Mobilną Strefę Zdrowia wymiernym wskaźnikiem nowoczesności. Andrzej Duda wskazał, że otaczająca nas rzeczywistość to coraz szybciej pędzący świat, telefony komórkowe, coraz więcej bodźców. - Żywności, która szkodzi, jest bardzo dużo, narasta też liczba bodźców, które nam szkodzą. Jest też coraz więcej stresu - wymieniał prezydent. - Pytanie, co robić, byśmy mimo tego zdołali jak najbardziej przedłużyć życie. Nie tylko żeby życie trwało długo, ale by było życiem w jak największym komforcie, żeby to nie było życie ludzi schorowanych, żeby to nie było życie ludzi, którzy nieustannie borykają się z tym, jak dożyć kolejnego dnia. Tylko żeby to było życie ludzi/którzy w jak najlepszym zdrowiu i najlepszej formie są w stanie dotrwać do późnej starości. I jeszcze w okresie, kiedy są już seniorami, mogą żyć godnie na odpowiednim poziomie, także pod względem sprawności i związanego z tym komfortu życia - mówił Duda. - Nie da się tego inaczej osiągnąć niż poprzez hasło „żyj zdrowo" - podkreślił prezydent. - Jak żyć zdrowo? Poprzez profilaktykę, poprzez wdrażanie zasad zdrowego życia, badania, kontrolowanie siebie i sprawdzanie stanu swojego organizmu - wskazał prezydent. - Chodzi o to, żeby wstać z kanapy, wstać zza biurka. Chodzi o to, żeby zażyć trochę ruchu. Żeby nie lekceważyć symptomów chorobowych, które mamy - dodał. W inauguracji projektu w Pałacu Prezydenckim wzięli udział m.in. wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin, minister zdrowia Adam Niedzielski oraz prezes NFZ Filip Nowak. W piątek w południe prezydent Andrzej Duda otworzył przy Pałacu Prezydenckim Mobilną Strefę Zdrowia, w której chętni mogą skorzystać z bezpłatnych badań specjalistycznych i konsultacji lekarskich. Po inauguracji akcji w Warszawie Mobilna Strefa Zdrowia ruszy w Polskę.„Zdrowe życie" to ogólnopolski projekt profilaktyki zdrowia i promocji zdrowego stylu życia, zainicjowany przez Prezydenta RP i przygotowany przy współpracy Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Aktywów Państwowych, NFZ oraz PZU S.A. W jego skład wchodzą m.in. bezpłatne specjalistyczne badania i konsultacje w mobilnych strefach zdrowia, edukacja zdrowotna, promocja dostępnych programów profilaktycznych. Patronat honorowy nad projektem objęli prezydent RP z małżonką. 6 • WYDARZENIA Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 4-5.06.2022 Ałła Pugaczowa uciekła do Izraela. Teraz ostrzega Kreml: Zacznę mówić Anna Piotrowska Moskwa, Tel Awiw Jedna z największych gwiazd rosyjskiej muzyki po wybuchu wojny na Ukrainie uciekła z Rosji do Izraela. Teraz grozi, że ujawni tajemnice Moskwy. Wyjazd Ałły Pugaczowej do Izraela miał związek z postawą jej o 27 lat młodszego męża, prezentera telewizyjnego Maksima Gał-kina. W dniu rozpoczęcia inwazji na Ukrainę mężczyzna opublikował w mediach społecznościowych wpis potępiający wojnę. Podkreślił, że nie można jej usprawiedliwiać. Takie stanowisko spotkało się z reakq'ą rosyjskich władz, a także kolegów z branży. Szykany skłoniły Gałkina i Pugaczową do opuszcze- nia kraju. Rosyjska gwiazda nie stanęła wtedy w obronie małżonka,, teraz jednak postanowiła zabrać głos. Ostrzegła, że jeśli wobec Gałkina zostanie wszczęte śledztwo, piosenkarka „zacznie mówić i się nie zatrzyma". Według mediów, zapowiedź gwiazdy jest groźna przede wszystkim dla jej kolegów po fachu, Pugaczowa miała mieć bowiem ogromne wpływy w kwestii doboru artystów występujących na Kremlu. Cytowany przez serwis wyborcza.pl publicysta Wacław Radziwinowicz nie ma wątpliwości, że Pugaczowa „wie wszystko o wszystkich". Wyjaśnia, że chodzi również o polityków. - Ma co wyśpiewać. Usunąć ją sprzed oczu publiczności, jeśli zechce walczyć, łatwo nie będzie - ocenia Radziwinowicz. Pugaczowa jest groźna przede wszystkim dla swoich kolegów po fachu, ale także dla rosyjskich polityków Chiny są gotowe pomóc Rosji, ale boją się sankcji Hubert Rabiega Pekin Od początku inwazji na Ukrainę dotknięta zachodnimi sankcjami Rosja co najmniej dwukrotnie zwróciła się do Chin z prośbą o wsparcie finansowe, gospodarcze i technologiczne. O sprawie napisał amerykański dziennik „The Washington Post", powołując się na własne źródła. Realizacja próśb Moskwy oznaczałaby jednak złamanie sankcji i naraziłaby Pekin na reakcję Stanów Zjednoczonych oraz innych państw Zachodu. W reakcji narosyjskie prośby prezydent Chin Xi Jinping miał poinstruować swoich najbliższych doradców, aby znaleźli takie sposoby udzielenia pomocy finansowej Rosji, które nie na- ruszą zachodnich sankcji. Według jednego ze źródeł, Chiny próbują jednocześnie stać po stronie Rosji, deklarować neutralność i nie stracić finansowo. Już wcześniej media donosiły o rosyjskich prośbach kierowanych do Chin o pomoc militarną i gospodarczą. Zarówno Moskwa, jak i Pekin zaprzeczały. 19 kwietnia Stany Zjednoczone ostrzegły Chiny przed poważnymi konsekwencjami, jeśli kraj zapewni Rosji broń lub pomoże ominąć sankcje. - Jeśli Chiny dostarczą broń i sprzęt wojskowy lub spróbują pomóc Rosji obejść sankcje, poniosą poważne konsekwencje nie tylko z naszej strony, ale także ze strony naszych sojuszników i partnerów - mówił rzecznik Departamentu Stanu USA Ned Price. Kreml obawia się gniewu Rosjan, więc cenzuruje media Andrzej Pisalnik Moskwa Niezależny rosyjski portal Meduza ujawnił, że w obawie przed niezadowoleniem Rosjan władze zabroniły mediom pisania o tym, jak długo trwa wojna. Powołując się na źródła w redakcjach i administracji prezydenta, Meduza zaznacza, że przyczyną rozesłania „prośby" o nieakcentowanie przedłużania się inwazji na Ukrainę jest brak sukcesów Rosji w wojnie. „Akcentowanie uwagi na datach może zmusić Rosjan do zastanowienia się nad celem i skutecznością inwazji" - cytuje Meduza swoje źródło w administracji prezydenta Rosji. - Podczas rozmów o okrągłych datach zawsze pojawiają się pytania o osiągnięciach - zauważa kremlowsła informator. -Mówienie o zajętych miejscowościach niewiele daje, gdyż ich nazwy nic Rosjanom nie mówią -twierdzi. Zaznacza też, że na Kremlu wciąż brak zgody co do celów inwazji i warunków, które muszą zostać spełnione, by ogłosić, iż zostały one osiągnięte. Nawet tabloidy„Komsomol-skaja Prawda" i „Moskowskij Komsomolec", opisując działania wojsk rosyjskich na Ukrainie, nie wspomniały o tym, którym dniem konfliktu był3czerwca. O 100 dniach wojny brak byłinfor-macji także w największych agencjach informacyjnych: Objętę klauzulą tajności sondaże opinii publicznej wskazują, że medialne doniesienia o przebiegu wojny „są męczące" dla 39 proc. Rosjan TASS, RIANowosti czy Interfak-sie. O „stu dniach specjalnej operacji wojskowej" nie wspominają wiadomościnajwiększychrosyj-skich stacji telewizyjnych. Kremlowscy urzędnicy mają świadomość, że wśród Rosjan rośnie niezadowolenie z przedłużania się inwazji na Ukrainę. Mają o tym świadczyć niepublikowane, objęte klauzulą tajności sondaże opinii publicznej. Pośrednio zmianę nastrojów Rosjan potwierdzają niektóre źródła socjologiczne. Sondażownia Russian Field opublikowała wyniki badania przeprowadzonego w dniach 23-26 maja. Wynika z nich, że medialne doniesienia o przebiegu wojny „sąmęczące" ćUa39proc. Rosjan. Z kolei sondaż o stosunku do wojny na Ukrainie ujawnił, że wśród osób o dochodach pozwalających na niezwracanie uwagi na następstwa nałożonych na Rosję sankcji poparcie O tym, że wojna na Ukrainie trwa już ponad 100 dni nie poinformowały ani rosyjskie ta-bloidy, ani największe agencje prasowe dla wojny wyraża 62 proc. respondentów, tylko 29 proc. opowiada się za zawieszeniem broni i podjęciem rozmów pokojowych. O tym, że Kreml nie ma pomysłu na usprawiedliwienie braku sukcesów na Ukrainie, poza narracją mediów świadczy zmiana retoryki rosyjskich polityków. Głoszone pierwotnie tezy o tym, że Rosja prowadzi „operację specjalną" mającą na celu demilitaryzację Ukrainy", coraz częściej zastępowane są oświadczeniami, iż Rosja walczy na Ukrainie z NATO i całą potęgą Zachodu. Polska i Czechy podpisały porozumienie o współpracy. „Istotne dla całej UE Anna Piotrowska Praga -Działamy wspólnie, aby zabezpieczyć nasze interesy i rozwój naszych państw - mówił premier Morawiecki po zakończeniu polsko-czeskich konsultacji międzyrządowych w Pradze. Rozmowy dotyczyły tematów związanych z energetyką i rozwojem infrastruktury oraz współpracą w dziedzinie obronności. Oprócz Mateusza Mora-wieckiego stronę polską reprezentowali przedstawiciele ośmiu ministerstw, w tym obrony narodowej, spraw wewnętrznych i finansów. Podczas wspólnej konferencji premier Czech Petr Fiala zwrócił uwagę, że moment, w którym dochodzi do spotkania delegacji Polski i Czech, jest skomplikowany Premier: - Polska i Czechy mówią jednym głosem i trudny. - Musimy stawiać czoła rosyjskiej agresji na Ukrainę. To ogromne wyzwanie dla obu naszych krajów - powiedział. - Wojna w Ukrainie pokazała, że Polska i Czechy mają podobne wartości, mówią jednym głosem i udaje im się osiągać do- bre wyniki, jeśli chodzi o wpływ na podejście innych krajów do tej sprawy - powiedział Fiala. - Ta współpraca jest istotna dla całej Unii Europejskiej - dodał. Mateusz Morawiecki uznał konsultacje za owocne. Podkreślił, że podczas spotkania wymieniono się także strategicznymi uwagami na temat wojny w Ukrainie, a także jej wpływu na naszą rzeczywistość. - Przez wiele lat kraje Europy Centralnej były często rozgrywane przez innych. Teraz jest inaczej. Polska i Czechy nie tylko dzielą ten sam zestaw wartości, ale także tak samo myślą o strategicznych wyzwaniach - mówił premier. Szef polskiego rządu dziękował Czechom, że mimo iż nie graniczą z Ukrainą bezpośrednio, to widentyczny sposób jak Polska postrzegają ryzyko związane z wojną w tym kraju. Do- cenił też postawę premiera Czech podczas ostatniej Rady Europejskiej. Fiala bowiem nie tylko twardo bronił interesów swojego kraju, ale również wykazał się elastycznością, która pozwoliła na wypracowanie kompromisu ws. przyjęcia szóstego pakietu sankcji przeciw Rosji. Morawiecki zwrócił uwagę, że wspólne działania naszych krajów pomagają uzmysłowić Europie, jak niebezpieczne było dla niej „zahipnotyzowanie" przez Rosję. - Ta polityka była błędna. Z satysfakcją mogę powiedzieć, że większość krajów UE obecnie podziela nasz pogląd-podkreślił. Piątkowe spotkanie w Pradze było już siódmą edycją polsko-czeskich konsultacji międzyrządowych. Poprzednie odbyły się w Warszawie w 2019 roku. ©® Najpierw rozwód, potem tragiczna śmierć córki, GRAŻYNY BŁĘCKIEJ-KOLSKIEJ los nie oszczędzał str. 10 Wcześniejszy emerycie uważaj, żebyś nie stracił świadczenia poradnik, str. U Sezon na szparagi jest krótki, jedzmy je więc w różnych odsłonach kuci- i A, str. 12 WEEKEND Ćwiczmy regularnie - dla zdrowia i przyjemności zdrowie, str. 13 Po sześćdziesiątce postawmy na klasyczną elegancję oda, str.14 Sobota Niedziela, 4 5.06.2022 WAKACJE ME POD PRESJĄ W jakim wieku dziecko może pojechać na kolonie czy obóz? Kiedy pozwolić na pierwszy samodzielny wyjazd bez opiekunów? Takie pytania zadaje sobie wielu rodziców. Czy są jednak na nie proste odpowiedzi? temat weekendu str. 9 8 • DRUGA STRONA Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 4-5.06.2022 Milena Kochanowska TRUDNA DECYZJA Decyzja o pierwszym samodzielnym wyjeździe nie jest przeważnie dla dziecka (zwłaszcza dlaję4yn|k<^ub tego najstarszego, któryszlaki przeciera) łatwa. Dla większości rodziców wysłanie córki czy syna na taki wyjazd też nie jest wcale proste. Nieraz już nawet nie wiadomo dla kogo ten moment jest trudniejszy - dla dziecka czy dla nas? Dlatego na pewno warto rozmawiać, a i czasem z podjętych wcześniej decyzji się wycofać. Tylko poprzez szczerą rozmowę dowiemy się, dlaczego dziecko, choć wcześniej chciało na kolonie czy obózjechać, teraz zwyczajnie się tego boi. Postarajmy się też nie zmuszać dziecka do tego i nie wywierać na nim presji, choć przecież my musimy pracować, choć nie będziemy mieli dla niego czasu, choć później wyjedziemy też razem, choć syn sąsiadki jeździ na kolonie już od dwóch lat, a ja w twoim wieku... Stop. Wasze dziecko nie jest takie jak inni ani nawet takie jak Wy. Może więc jednak wspólnie znajdziecie jakiś inny pomysł na te nadchodzące, długie wakacyjne dni, które powinny być pełne radości i odpoczynku. W dobie pracy zdalnej może da się na nią namówić szefa choć na krótko, a może dziecko spędzi ten czas na półkoloniach czy wspólnie z rówieśnikiem w takiej samej sytuacji? Jeżeli przekażemy dziecku swoje obawy i nauczymy je dbania o własne bezpieczeństwo, to też będzie lekcja tak potrzebnej w życiu samodzielności. A przy okazji, zawsze uważałam, że podczas wakacji w szkołach można by zapewniać młodszym dzieciom regularne dodatkowe, ciekawe zajęcia. Gdyby nauczyciele, jedyna grupa zawodowa, która cieszy się tyloma dniami wolnymi w ciągu roku, podyżurowali trochę w letnie wakacje (choćby przez miesiąc), dostając przecież i tak pensje, bardzo by to rodzicom pomogło. A i dzieci by na tym zyskały. Zapraszam do lektury magazynu. Porady ciotki Klotki SPOSOBY NA PLAMY Życie gospodyni nie jest łatwe, a gdy na dodatek wkroczą w nie różnego rodzaju plamy na garderobieczłonkówrodziny,jest jeszcze trudniejsze. I jak tu żyć? Normalnie, poznać tylko trzeba sposoby na plamy. Itak: każde zabrudzenie trzebana pewno usunąć jak najszybciej, bo pod wpływem powietrza i światła zmianie ulega jego skład chemiczny i plama utrwala się. Dotyczy to zwłaszcza plam z soków owocowych, czerwonego wina, krwi, atramentu, rdzy ilakieru. Przed czyszczeniem poplamionych tkanin nigdy nie prasujemy. Uciążliwe zabarwienia od trawy zmywamy alkoholem z dodatkiem soli. Jeszcze bardziej uciążliwe plamy z żywicy usuwamy delikatnie pocierając zabrudzone miejsca szmatką zmoczoną w terpentynie lub benzynie. Plamy ze smaru czyścimy benzyną zmieszaną z terpentyną (1:1), pamiętając jednak, by pod spód podłożyć biblię. Jeżeli plama jest przyschnięta, to najpierw rozpuszczamy smar masłem lub olejem, a następnie czyścimy mieszanką. Plamy po smole też oczyszczamy benzynąlub terpentyną. Zabrudzenie tuszem z długopisu usuwamy denaturatem albo spirytusem. Fragmenty materiału pokryte pleśnią smarujemy kwasem bornym lub naftą, a potem spłukujemy wodą. Jeśli ubrudzimy ubranie stearyną, musimy przede wszystkim poczekać aż plamy wyschną. Następnie wosk ostrożnie zeskrobujemy, a poplamioną tkaninę prasujemy żelazkiem przez bibułę podłożoną po obu stronach materiału i go pierzemy. Na pozbycie się plam po czerwonym winie mamy trzy sposoby: możemy polać jebiałym winem (trochę szkoda!), posypać solą (niewątpliwie taniej) lub kwaskiem cytrynowym. Potem zaplamiony materiał pierzemy wzwykle używanym proszkulub płynie. Klotka Gwiazda ZDUMIEWI MNIE, ŻE PRZEZ TYLE LAT WRACAM WE WSPOMNIENIACH UIDZÓW TO NIEBYWILE, ŻE LUDZIE WCIĄŻ MDZĄ WE MNIE KASIĘ SOLSKĄ. IJA CHĘTNIE WRACAM DO TEJ ROLI Grażyna Błęcka-Kolska, aktorka Kartka z kalendarza: 6-12 czerwca Pierwsze pogotowie, kasyno i kaczor, Kubica wygrywa, a Anglicy pokonani Co w tych dniach, w minionych latach, działo się ciekawego lub takiego. 0 czym powinniśmy pamiętać - na świecie 1 w Polsce? Sprawdźcie! 6 CZERWCA i 1891 - Rozpoczęło działalność Krakowskie Ochotnicze Towarzystwo Ratunkowe, pierwsze pogotowie ratunkowe w Polsce i drugie w Europie. 1920 - WSopocie otwarto pierwsze kasyno na terenie obecnej Polski. 1953 - Władze PRL-u nakazały zakładom radiowym w Warszawie i Dzierżoniowie usunięcie z produkowanych odbiorników zakresów fali nadawania Radia Wolna Europa. 1962 - W Warszawie otwarto pierwszy w kraju Supersam. 1973 - W Bielsku-Białej rozpoczęto seryjną produkq'ę Fiata I26p, a w rozegranym na Stadionie Śląskim w Chorzowie meczu eliminacyjnym do Mistrzostw Świata Polska pokonała Anglię 2:0. 2010 - Anita Włodarczyk ustanowiła w Bydgoszczy rekord świata w micie młotem (78,30 m), a ks. Jerzy Popiełuszko został ogłoszony błogosławionym Kościoła katolickiego. 2012 - Na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie pochowano urnę z prochami zmarłego tragicznie w 1989 roku w USA Kazimierza Deyny. 7 CZERWCA 1982 - Otwarto muzeum Elvisa Presleya mieszczące się w jego posiadłości Graceland w Memphis. 2011 - Brazylijczyk Ronaldo zakończył karierę piłkarską. 2017 - Na łamach tygodnika „Naturę" ogłoszono odkrycie datowanych na 315 tys. lat szczątków Homo sapiens w Dżabal Ighud w południowym Maroku, co oznacza, że człowiek rozumny istniał już 100 tys. lat wcześniej, niż dotychczas sądzono. 8 CZERWCA 1533 - Poświęcono Kaplicę Zygmuntowską na Wawelu. 2008 - Robert Kubica jako pierwszy Polak w historii-wygrał wyścig Formuły l - GP Kanady 2008. 2012 - Rozpoczęły się XIV Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej rozgrywane w Polsce i na Ukrainie. W meczu inauguracyjnym na Stadionie Narodowym w Warszawie Polska zremisowała z Grecją 1:1. 9CZERWCA 1759 - Spłonęła archikatedra św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu. i 1898-Chiny wydzierżawiły na 99 lat Hongkong Wielkiej Brytanii. • 1934- Premiera pierwszego filmu animowanego z Kaczorem Donaldem. 1951 - W Lęborku odnotowano czerwcowe minimum temperatury w Polsce (-3,4 st. C). 10CZERWCA 1793 - W Paryżu założono Muzeum Historii Naturalnej. 1902 - Sosnowiec uzyskał prawa miejskie. 1986 - Pierwsza Miss Polonia (wybrana w 1929 roku) Władysława Kostak została odznaczona francuską LegiąHono-rową za swoją działalność w czasie wojny. 11 CZERWCA 1434- Do Krakowa przywieziono zwłoki zmarłego l czerwca w Gródku koło Lwowa króla Polski i najwyższego księcia Litwy Władysława II Jagiełły 1955 - Około 80 osób zginęło w wypadku podczas samochodowego wyścigu 24h Le Mans we Francji. 1962 - Doszło do najsłynniejszej ucieczki trzech więźniów z Alcatraz, których los pozostaje nieznany. 1963 - W klinice w Jackson w stanie Missisipi prof. James Hardy przeprowadził pierwszą na świecie operację transplantacji płuca u 58-letniego biorcy. 1978 - Podczas piłkarskich Mistrzostw Świata w Argentynie Alojzy Jarguz jako pierwszy polski sędzia główny poprowadził mecz w turnieju tej rangi (Peru-Iran4:i). 2000 - Na Rynku Głównym w Krakowie około 2 tys. trębaczy wykonało w południe Hejnał mariacki, ustanawiając rekord Guinnessa. 2009 - Światowa Organizacja • Zdrowia ogłosiła pandemię grypy typu A/H1N1 (pierwszą tej choroby od 41 lat). 12 CZERWCA 1667 - Jean-Baptiste Denys, nadworny lekarz króla Francji Ludwika XIV, przeprowadził pierwszą w historii transfuzję krwi. 1930 - Wmurowano kamień węgielny podbudowę nowego gmachu Biblioteki Jagiellońskiej wKrakowie. 1969 - Tymczasowa zapora odcięła na kilka miesięcy dopływ wody do amerykańskiej części wodospadu Niagara. 1979- Henryk Jaskuła wypłynął z portu w Gdyni w samotny rejs dookoła świata bez zawijania do portu. Jako pierwszy Polak i trzeci żeglarz w historii wten sposób okrążył Ziemię. Dokonał tego na jachcie Dar Przemyśla. 2004 - Konsekrowano bazylikę w Licheniu Starym. Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 4-5.06.2022 TEMAT WEEKENDU 9 Rodzina Milena Kochanowska m.kochanowska@glos.com Dliżają się wakacje,awraz 1 z nimi czas na odpoczynek i naszych dzieci, i nas. Dzieci mają je jednak icznie dłuższe i trzeba i je jakoś zagospodarować Instytucja babcia i dziadek bardzo w tym może pomóc, ale nie zawsze są takie możliwości. Pomysł wysłania dziecka na kolonie czy półkolonie jest więc często podyktowany nie tylko chęcią, by spędziło ono czas w sposób interesujący, ale także zwykłą koniecznością. Przypomnijmy, że zgodnie z prawem, niespełna 7-latek nie może zostawać sam w domu bez opieki, a nieco starszy, to też nie jest za dobry pomysł, bo zwyczajnie może się bać. Jeśli zaś ma zostać z niewiele starszym rodzeństwem, to czas spędzony bez nadzoru może sprzyjać pomysłom, którelepiej, żeby nigdynie przyszły naszym dzieciom do głowy. A jednak i to jest nieraz konieczność, bo niektóre dzieci kategorycznie odmawiają wyjazdów bez rodziców. Twierdzą, że wolą poczekać nawet kilka go-dzin na powrót rodzica do domu, niż wyjechaćbez mamy i taty. I co wtedy robić? Bezpiecznie w domu Dziecko zostając samo w domu, powinno czuć się bezpiecznie. Musi więc wiedzieć, gdzie są jego rodzice i kiedy wrócą, mieć do nich numery telefonów. Jeżeli to możliwe, warto też by wiedziało, czy może poprosić w razie czego o pomoc sąsiadkę, z którą jesteśmy zaprzyjaźnieni lub inne bliskie osoby. Trzeba również wyjaśnićmu, jak korzysta się z numeru alarmowego 112. Dziecko musi także pamiętać, że pod nieobecność rodziców nie wolno mu otwierać drzwi obcym ani samemu wychodzić z domu, używać niebezpiecznych przedmiotów i urządzeń, przyjmowaćlekówipodej-mować ryzykownych zabaw. Dla wypełnienia czasu, by nie spędzało go tylko przed komputerem, możemy zaproponować mukilka wspólnie wymyślonych zadań, których realizację, również wspólnie, sprawdzimy po naszym powrocie. Wybierzmy razem jakieś ciekawe książki i filmy, o których będziemy mogli później porozmawiać. Dowiedzmy się też, czy jacyś rówieśnicy naszego dziecka nie zostają sami w domach; być może uda się spędzać ten czas wspólnie pod opieką rodziców dyżurujących na zmianę i pracujących w te dni zdalnie? Bez mamy i laty Gdy planujemy wyjazd dziecka na kolonie czy obóz, naj -lepiej zróbmy to wspólnie z nim. Rozstanie na pewno złagodzi to, że będzieznałochoć kilku współ- obozowiczów (koledzy z klasy czy z zajęć dodatkowych, dzieci znajomych), wyjazd nie będzie zbyt długi, a obóz będzie tematyczny. Większość chłopców chciałaby zapewne wyjechać na obóz sportowy, a dziewczynek na kolonie artystyczne. Co jednak zrobić, gdy nasze dziecko (rodzice najczęściej uważają, że powinno mieć 8+),które miało wreszcie w te wakacje po raz pierwszy wyjechać na kolonie, odmawia wyjazdu? -Przede wszystkim szczerze porozmawiać - radzi Anna Chojnacka-Czachór, psycholog. -Może należy on do tych młodych osób, które wcale za zorganizowanymi wyjazdami grupowymi nie przepadają? Wówczas nie należy godotegozmuszaćiwyjazd lepiej odwołać, nawet mimo kosztów. Wakacje powinny być przyjemnością, anie przymusem itraumą. Dorośli myślą, że jest jakiś określony wiek, w którym dziecko powinno jechać na obóz lub kolonie, bo musi nauczyć się samodzielności. To błąd. Samodzielności i odpowiedzialności dziecko może uczyć się też w domu. Są nastolatki, które bardziej niż inne związane są z rodziną albo zwyczajnie nie czują się dobrze na takich wyjazdach. Przyjdzie jeszcze czas, że z rado-ściąbędziechciało wyjechaćbez nas. Jeśli zaś wcześniej zdecydowało się na ten wyjazd tylko dlatego, bo rówieśnicy się z niego śmiali, to dobry moment, by uzmysłowić mu, jak ważne jest własne zdanie. Każde dziecko jest inne Dziadkowie czy rodzice pamiętają swoje dzieciństwo i wydaje im się, że jeżeli wtedy każdy szanujący się ośmiolatek, nawet zagryzając zęby, jechał na trzyty-godniowekoloniebez szemrania (i beztelefonukomórkowego), to tak też być teraz powinno. Ale jest zdecydowanie inaczej, bo dzieci większość czasu spędzają dziś wdomachlub na zajęciach wpo-bliżu domu. Trochę więc sami trzymamy je pod kloszem. Fachowcy twierdząjednak, że nie ma powodów do niepokoju, zwłaszcza gdy w ciągu roku dziecko jeździ na kilkudniowe wycieczki klasowe, bo z tego wynika, że nie ma jakiegoś nadzwyczajnego urazu do spędzania czasu z grupą rówieśniczą. Kolejnym błędem, który nierzadko popełniamy, to porównywanie dzieckadosiebielub innych jego rówieśników. A trzeba zacząć od tegoinigdy o tym nie zapominać, że każde dziecko jest inne. Pełnoletność i zaufanie Często natomiast 16- czy 17-latkowie czują się już przygoto-wanina wyjazd bez opiekunów. Pozwalać czy nie? - Całkowicie samodzielne wyjazdy na wakacje polecam dopiero po uzyskaniu pełnoletności - odpowiada psycholog. - Można też pójść W jakim wieku dziecko może pojechać na kolonie czy obóz? Kiedy pozwolić na pierwszy samodzielny wyjazd bez opiekunów? Takie pytania zadaje sobie wielu rodziców. Czy są jednak na nie proste odpowiedzi? Pozwalać czy zakazywać, zmuszać i wywierać presję czy wysłuchać dziecko? WAKACJE NIE POD PRESJA na kompromis i zaproponować, by nastolatkom towarzyszyła młoda ciotka lub kuzynka, która jest już pełnoletnia. Oczywiście, bardzo dużo zależy od tego, jak znamy swoje dzieckoiczy mamy do niego zaufanie, pamiętajmy jednak, że pod wpływem rówieśników i bez nadzoru różnie być może. W dobie telefonów komórkowych możemy umówić się na jaldś regularny kontakt i,rzecz jasna,musimy znaćadres pobytu dziecka. Jaktojestztą samodzielnością? Rodzice nieraz narzekają, że ich nie takie już małe dziecko jest za mało samodzielne. Nie zastanawiają się jednak nad tym, że prawdopodobnie jest tak dlatego, że sarninie potrafili dziecka tej samodzielności nauczyć czy też na nią mu po prostu pozwolić. Powoli i sukcesywnie, bo samo- dzielności nie nabywa się przecież z dnia na dzień. Specjaliści uważają, że uczy się jej najłatwiej wtedy, gdy dziecko spełniając nasze prośby czuje, żejest nam potrzebne. 4-lub 5-latek powinien już więc uczestniczyć w domowych porządkach i wykonywać proste czynności z nimi związane. Nawet jeśli za wiele nam nie pomoże, nawyk zostanie, a to już bardzo dużo. Z kilkulatkiem możemy wspólnie robić zakupy. W szkole samodzielności warto uczyć dziecko od samego początku. Powinno zrozumieć, że do niego należy samodzielne spakowanie tornistra, pamiętanie planu lekcji, zabranie do szkoły drugiego śniadania, pokazanie nam dzienniczka z jakąś informacją od nauczyciela. Każdemu może się zdarzyć, że czegoś do szkoły zapomni - zeszytu, pracy domowej, śniadania,alegdy powtarza się to notorycznie, dziecko musi ponieść konsekwencje swego zapomi-nalstwa, nawet kosztem głodu czy złej oceny. Inaczej, także i poza szkołą, nie nauczy się odpowiedzialności. Można pomagać w odrabianiu lekcji, ale wspólne siadanie do nich, na przykład z 12-latkiem jest już niepotrzebne. Pomagajmytylko wtedy, gdy dziecko naprawdę czegoś nie rozumie lub sprawdzajmy to, co samodzielnieodro-biło. Nie biegajmy też do szkoły z byle powodu, uczeń sam musi dać sobie radę i porozumieć się z nauczycielem na przykład w sprawie poprawy oceny. Samodzielność powinna przynieść dziecku satysfakcję. Nadopiekuńczość szkodzi wszystkim Dobrze, gdy nadopiekuńczy rodzic w porę spostrzeże swój błąd i zacznie się powoli z błędnego działania wycofywać. Jeśli tak się nie stanie, wciąż może słyszeć, że to on jest czemuś winny i to nie tylko dlatego, że nie włożył zeszytu do plecaka dziecka, aletakżewinnychkwestiach życiowych. Niesamodzielne dzieci mają bowiem tendencję do obwiniania rodziców za wszelkie swe niepowodzenia bardzo długo. -Dziecko musi popełniać swoje błędy, jak każdy, oby tylko nie za wcześnie i pod naszym dys-kretnym nadzorem - mówi Anna Chojnacka-Czachór. - Wbrew po-zoromnajwięcej popełniająichte dzieci, którym wszystkiego się zakazuje. Dajmy im próbować różnych zakazanych owoców, a same się przekonają, że wiele z nich jest przereklamowanych i wcale nie smakuje. Bez naszej nachalnej kontroli szybciej nauczą się nie tylko samodzielności, ale i odpowiedzialności. 10 • GWIAZDA Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 4-5.06.2022 Grażyna Błęcka-Kolska Tragiczny wypadek zmienił jej życie i wypełnił je tęsknotą Kiedy wydawało się, że nie podniesie się po rozwodzie z mężem, stało się coś jeszcze gorszego - zginęła jej ukochana córka. Do dzisiaj mozolnie próbuje odnaleźć sens życia GRAŻYNA BŁĘCKA-KOLSKA Urodziła się w 1962 r. w Łodzi. Dorastała w Łasku, gdzie uczęszczała do liceum. W1984 r. ukończyła łódzką „filmów-kę". W tym samym roku zadebiutowała w serialu telewizyjnym „Rozalka Olaboga". Wielką popularność przyniósł jej występ w filmach „Kogel-Mogel" i „Galimatias, albo kogel-mogel II", zrealizowanych w latach 1988-1989. Najciekawsze kreacje stworzyła w obrazach Jana Jakuba Kolskiego - Jancio Wodnik", „Cudowne miejsce", „Historia kina w Popielawach", Ja-sminum", „Afonia i pszczoły" czy „Ułaskawienie". Dwukrotnie otrzymała nagrody dla najlepszej aktorki podczas festiwalu filmowego w Gdyni. Występowała również w telewizji - w telenowelach „Barwy szczęścia" i „M jak miłość". 24 lipca 2014 r. spowodowała wypadek samochodowy, w którym zginęła jej córka. Sąd skazał ją na sześć miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary. Paweł Gzyl pawel.gzyl@polskapress.pl Trudno sobie wyobrazić większy dramat. 24 lipca 2014 roku Grażyna Błęcka-Kolska wybrała się na festiwal filmowy Nowe Horyzonty we Wrocławiu. Zabrała ze sobą córkę Zuzannę i koleżankę. Pogoda była kiepska, auto wpadło wpo-ślizg i uderzyło w latarnię. Ak-torkaijej koleżanka wyszły z wypadku niemal bez szwanku. Zuzanna odniosła jednak tak poważne obrażenia, że zmarła w szpitalu. W tamtym momencie życie Grażyny stanęło wmiej-scu. - Nie myślę długofalowo, stawiam małe kropki. Jestem sobie sterem, żeglarzem i okrętem. Chcę pracować, to będę pracować, nie chcę, to nie będę. Chcę rozmawiać z ludźmi, to rozmawiam, nie chcę, to zamykam drzwi. Chcę żyć, to będę żyła, nie chcę żyć, nie będę. Spokoju nie ma i nie będzie. Mam poczucie winy, straszną tęsknotę -mówi w „Zwierciadle". W świecie wyobraźni. Jej mama urodziła się w Wilnie. Po wojnie wraz z resztą rodziny przywędrowała do Polski. Przesiedleńcy znaleźli drugi dom w Łasku koło ŁodzL Była to wczasowa miejscowość, którą przed okupacją zagospodarowali bogaci Żydzi, przyjeżdżając tam co lato na wakacje. Mieszkał tam także przyszły tata aktorki. I to właśnie w tych urokliwych plenerach wychowywała się mała Grażyna. - Z dzieciństwa pamiętam zapach wietrzącej się na sznurku bielizny, smak jagód z cukrem, które w kubku zabierałam na podwórko, las, otulone łąkami rzeki, tabuny turystów, restauracje, sklepiki z pysznymi lodami. Duży wpływ miała na mnie przyroda, ale także książki, którymi otaczała mnie mama. Pochłaniałam wszystko, od baśni z Warmii i Mazur, poprzez Gustawa Morcinka, po opowieści cygańskie. Zawsze mnie interesował świat wyobraźni - wspomina w serwisie E-Kalęjdoskop. Mała Grażyna lubiła mieć wypełniony dzień. Dlatego po szkole biegała na przeróżne zajęcia: SKS, plastykę, balet czy chór. Udzielała się też w kolegiacie w Łasku. Będąc w liceum, trafiła do tamtejszego domu kultury na kółko recytatorskie. I właśnie tam usłyszała od prowadzącego, że powinna zdawać do szkoły aktorskiej. Wtedy ze zdziwieniem stwierdziła, że najbliższa jest rzut kamieniem od niej-w Łodzi. - Chciałam się sprawdzić. Od profesorów dowiedziałam się, że seplenię i muszę pracować nad wymową. W szkole podstawowej uwielbiałam sport i ruch, koleżanka niechcący mnie kop-nęła i miałam przecięty język, nie mówiłam przez pół roku. Nikt się tym nie zajął, język sam się zrastałi dopiero egzaminatorzy zauważyli, że jednak źle się układa, szczególnie w stresie - opowiada w E-Kalęjdoskopie. Choć profesorzy zasugerowali, że musi najpierw popracować nad wymową, podeszła do egzaminów. I zdała, a doceniono ją za osobowość, wyrazistość i naturalność. Połączyła ich pasja do kina Na studiach mogła w pełni rozwinąć swoje talenty. Szybko okazało się, że ma nie tylko dryg do aktorstwa, ale również i do muzyki. Często sięgała po gitarę i śpiewała popołudniami w akademiku. Pewnego dnia trafił tam inny student łódzkiej „fil-mówki" - Jan Jakub Kolski. Choć szedł odwiedzić koleżankę, gdy usłyszał jakGrażyna śpiewa Okudżawę, wpadł do jej pokojui wyraził swój zachwyt. Tak spodobała mu się Grażyna, że z miejsca zaprosił ją na randkę. Kiedy spotkali się nazajutrz, od razu poprosił ją... o rękę. Dziewczyna była jednak bardziej powściągliwa. Postanowiła dać im więcej czasu, chociaż chłopak wpadł jej również w oko: wysoki, wysportowany, inteligentny podobał się wielu dziewczynom. Zaczęli się więc spotykać. Połączyła ich wspólna pasja do kina. Nic więc dziwnego, że ostatecznie zostali małżeństwem. W tym czasie Grażyna skończyła studia i zaczęła pracę w częstochowskim teatrze. Tam wypatrzył ją Roman Załuski i zaangażował do swej komedii „Kogel-Mogel". Reżyser zdecydował się na młodą aktorkę, bo miała dobry kontakt z dziećmi. Film okazał się wielkim przebojem. Rok później powstała jego druga część. Grażyna została pod koniec lat 80. ulubienicą polskiej widowni. - Czasami oglądam dwie pierwsze części „Kogla-mogla", które są często emitowane w telewizji, bo mam do nich sentyment. To miłe, z perspektywy mojego doświadczenia, móc patrzeć na siebie sprzed 30 lat. Zdumiewa mnie, że przez tyle lat wracam we wspomnieniach widzów. To niebywałe, że ludzie wciąż widzą we mnie Kasię Solską. Chętnie wracam do tej roli, bo to moja młodość i dobre wspomnienia - uśmiecha się w wywiadzie dla Onetu. Kiedy Kolski rozpoczął reali-zację swych filmów, niemal do każdego angażował żonę. To pozwoliło stworzyć jej bardziej złożone role niż w „Koglu-moglu". Były jednak tego złe strony; branża uznała, że Grażyna jest aktorką swego męża i przestała się nią interesować. Ona nie marudziła jednak, bo na świat przyszła właśnie córka pary - Zuzanna i to jej postanowiła się poświęcić. Wolała być w domu z dzieckiem niż przenosić się z planu na plan. Pamięć o córce Niestety, szybko okazało się, że Kolski jest wyjątkowo kochliwy. Do uszu jego żony coraz częściej dochodziły plotła o ko-lęjnychromansachreżysera. Grażyna cierpliwie je zno^łai wybaczała. Czara goryczy przelała się jednak, gdy okazało się, że ma dziecko z innąkobietą. - W zasadzie... nie stawiałam mężowi żadnych wymagań. Chciałam, żeby za wszelką cenę było dobrze. Uważam się za twardą zawodniczkę, bo znosiłam to, że mój mąż notorycznie się zakochiwał. Więc kiedy po raz kolejny powiedział mi, że się zakochał, wstałam i upadłam, znów wstałam i znów się przewróciłam. Mój organizm nie wytrzymał. A potem pomyślałam: „Albo umrę, albo się rozwiodę" - wyznaje w „Zwierciadle". Wszystko zmieniło się 24 lipca 2014 roku. ŚmierćZuzanny załamała Grażynę. Kolski miał początkowo wielki żal dobyłej żony. Z czasem wybaczył jej i wyciągnął pomocną rękę. Aktorka zagrała w jego filmie „Ułaskawienie", aswą kreację zadedykowała zmarłej córce. Aby zachować pamięć o niej, założyłateż fundację Fabryka Sensu, która przyznaje stypendia utalentowanej młodzieży. - Mamy z Janem Jakubem normalne relacje, lubimy się. Je-steśmywjakimśstopniurodziną poprzez przyrodnią siostrę Zuzy. Córka ją kochała i akceptowała. Nie mogłabym postąpić inaczej! Chcę, żeby ktoś o Zuzi pamiętał. Nie mam już żadnej rodziny. Wszyscy mi umarli. Jestem ostatnia z rodu. Robię to, żebypamięć o córce nie zginęła. Żeby ktoś choć raz w roku zapalił lampkę na grobie - mówi w magazynie „Weil". Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 4-5.06.2022 PORADNIK • 11 Dla wcześniejszych emerytów i rencistów Jesteś pracującym emeiytem? Uważaj, nie strać świadczenia Emeryt na wcześniejszej emeryturze lub rencista mogą sobie dorabiać, ale muszą uważać na limity. Od czerwca mogą dorobić więcej, bo wzrosły kwoty graniczne przychodów. Trzeba je znać, by nie stracić świadczenia Milena Kochanowska milena.kochanowska@polskapress.pl Emeryt, który osiągnął powszechny wiek emerytalny (60 lat - kobieta i 65 lat -mężczyzna) może dorabiać na etacie lub umowie-zleceniu bez ograniczeń. Nawet więc gdy doradca emerytalny wyliczy nam, że nasza emerytura nie będzie zbyt wysoka, a my mimo to postanowiliśmy złożyć wniosek ojej przyznanie, pamiętajmy, że już jako emeryci będziemy mogli pracować bez martwienia się o wysokość otrzymywanego świadczenia. Kto musi uważać na limity? Emeryt na wcześniejszej emeryturze czy rencista muszą już pilnować, żeby osiągane dochody nie spowodowały obniżenia lub zawieszenia świadczenia wypłacanego im przez ZUS. Dotyczy to jednak tylko zarobków z działalności objętej obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi. Jakie świadczenia ZUS może zmniejszyć lub zawiesić? Emeryturę tylko wówczas, jeżeli emeryt nie osiągnął jeszcze powszechnego wieku emerytalnego; rentę z tytułu niezdolności do pracy; rentę rodzinną; rentę inwalidy wojskowego, jeżeli nie-zdolnośćdopracy nie ma związku ze służbą wojskową, oraz rentę rodzinną po tym inwalidzie wojskowym; rentę z tytułu niezdolności do pracy w związku z: wypadkiem przy pracy, wypad kiem w drodze do pracy lub z pracy sprzed 1 stycznia 2003 r.; chorobą zawodową Jakie przychody wpływają na nasze świadczenie? ZUS może zawiesić lub zmniejszyćemeryturę lub rentę, jeśli otrzymujemy przychody m.in.z: umowy o pracę, umowy-zlecenia, umowy o dzieło wykonywanej na rzecz własnego pracodawcy, umowy o pracę nakładczą, pozarolniczej działalności oraz współpracy przy jej wykonywaniu, pracy w rolniczej spółdzielni produkcyjnej i spółdzielni kółek rolniczych, pełnienia służby w tzw. służbach mundurowych. Kwoty zasiłków: chorobowego, macierzyńskiego, opiekuńczego i wyrównawczego, świadczenia rehabilitacyjnego i wyrównawczego oraz dodatku wyrównawczego także wliczająsię do naszego dodatkowego dochodu i mogą wpłynąć na zmniejszenie lub zawieszenie wcześniejszej emerytury lub renty. Co nie wpływa na limit zarobków? Jeśli uzyskujemyprzychody na innej podstawie niż zatrudnienie, służba, inna praca zarobkowa albo pozarolniczą działalność, to nie wpłyną one na zawieszenie lub zmniejszenie naszej emerytury lub renty. Wolne od limitów są również przychody z tytułu m.in.: darowizn i zapomóg, praw autorskich, honorariów z tytułu działalności twórczej i artystycznej, wynajmu lub dzierżawy nieruchomości albo lokali - chyba że stanowi to przedmiot działalności gospodarczej. Ile możemy dorobić bez zmian w wypłacie naszego świadczenia? Zmniejszona może zostać wcześniejsza emerytura lub renta, gdy nasz przychód jest większy niż 70 procent przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Wypłata świadczenia zostanie nam zawieszona, gdy nasz przychód przekroczy górną kwotę graniczną, czyli 130 procent przeciętnego wynagrodzenia. Prezes GUS ogłosił, że przeciętne miesięczne wynagrodzenie w I kwartale 2022 roku wyniosło 6235,22 zł. Przy jakich kwotach i o ile zmniejszy się nasze świadczenie? Gdy przekroczony zostaje próg 70 procent przeciętnego wynagrodzenia, świadczenie umniejsza się o kwotę przekroczenia, maksymalnie (gdy kwota przekroczenia jest wyższa niż kwota maksymalnego zmniejszenia) o kwotę: 691,94 zł dla emerytury i renty z tytułu całko witej niezdolności do pracy; 518,99 zł dla renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy; 588,19 zł dla renty rodzinnej, do której uprawniona jest jedna osoba. Kwoty maksymalnych zmniejszeń nie ulegną zmianie do końca lu- * tego przyszłego roku, a więc do czasu nowej waloryzacji emerytur. Do 31 sierpnia br. 70 procent przeciętnego wynagrodzenia wynosi 4364,70 zł brutto -i do takiej kwoty możemy sobie dorobić bez żadnych konsekwencji. 130 procent przeciętnego wynagrodzenia to 8105,80 zł brutto - jeśli zarobimy tyle albo więcej, rentę lub emeryturę ZUS nam zawiesi. O czym koniecznie powinniśmy zawiadomić ZUS? Emeryt lub rencista powinien zawiadomić ZUS o podjęciu dodatkowej pracy zarobkowej i o wysokości osiąganego przychodu. Musi to również zrobić pracodawca - płatnik składek na ich ubezpieczenia. Jeżeli przy składaniu wniosku o emeryturę lub rentę wiemy, że będziemy mieć dodat kowe zarobki, powinniśmy zaznaczyć to we wniosku. Jeśli mamy już prawo do emerytury lub renty i podejmujemy dodatkową pracę zarobkową,musimy zawiadomić o tym ZUS, podając datę rozpoczęcia pracy i wysokość naszych przychodów. Do powiadomienia Zakładu możemy wykorzystać gotowy formularz ZUS EROP (do pobrania na www.zus.pl). Gdy tego nie zrobimy... ZUS zażąda zwrotu świadczeń, które nam nie przysługiwały (maksymalnie za 3 lata kalendarzowe przed rokiem, w którym została wydana decyzja o rozliczeniu emerytury lub renty). Zakład będzie wypłacał nam świadczenie w wysokości, która wynika z zawiadomienia do czasu, gdy nie zgłosimy zmiany wysokości osiąganego przychodu. Renta rodzinna Jeżeli jesteśmy jedną z osób uprawnionych do renty rodzinnej, to nasz przychód ma wpływ tylko na naszą część renty. Pozostałe osoby uprawnione do tej renty dostaną ją w niezmienionej wysokości. Komu ZUS nie zawiesi ani nie zmniejszy świadczenia? ZUS nie zawiesi ani nie zmniejszy świadczenia niezależnie od wysokości naszych zarobków, jeśli: jesteśmy emerytem i osiągnęliśmy powszechny wiek emerytalny, który wynosi obecnie 60 lat dla kobiet 65 lat dla mężczyzn, przed podjęciem pracy zarobkowej lub przed przejściem na emeryturę, mamy prawo do renty: inwalidy wojennego, z tytułu pobytu w obozie i w miejscach odosobnienia lub rent rodzinnych po tych inwalidach, mamy prawo do renty inwalidy wojskowego w związku ze służbą wojskową lub renty rodzinnej po żołnierzu, którego śmierć ma związek ze służbą wojskową, mamy przychody z pracy, która nie podlega obowiązkowi ubezpieczeń społecznych, np. umowy o dzieło z pracodawcą innym niż własny, złożyliśmy wniosek 0zawieszenie świadczenia i przez cały rok kalendarzowy nie pobieraliśmy pieniędzy, mamy ustalone prawo do emerytury, która podlegała zawieszeniu z uwagi na to, że przez cały rozliczany rok kalen-arzowy pracowaliśmy w ramach tego samego stosunku pracy 1na rzecz tego samego pracodawcy, u którego pracowaliśmy przed przejściem na emeryturę. 12 » KUCHNIA Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 4-5.06.2022 W kuchni Sezon na szparagi jest krótki, jedzmy je więc teraz często W czerwcu na naszych stołach królują szparagi. Jemy je chętnie, bo są łatwe w przygotowaniu i bardzo smaczne. Jak je przyrządzić i z czym podawać? Słowo szparag wywodzi się od greckiego „asparagus" oznaczającego „młody pęd". Zielone, białe lub fioletowe -można je jeść nie tylko na obiad, aleinaśniadanie. Sezon na nie trwa przeważnie tylko 3-4 tygodnie, dlatego korzystajmy, póki się da. Zielone są cienkie i miękkie, aichsmak jest bardzo wyrazisty, orzechowy. Niemusząbyć obierane, wystarczy odkroić ich zdrewniałe końce. Białe mają smak łagodniejszy, ale są włókniste i wymagają usunięcia skórki łodyg. Kupując szparagi, sprawdźmy, czy są odpowiednio sprężyste i czy mają zamknięte główki, bo to świadczy o ich świeżości. Wybierając te białe, unikajmy tych najgrubszych, bo mogą być łykowate. Białe szparagi gotujemy do 15 min, kolorowe ok. 5-8 min. SZPARAGI NA CIEŚCIE DROŻDŻOWYM 500gmąki pszennej.250ml wody, 20gdrożdży. ok. KX) mi ofiwy z ofiwek.1 płaska łyżeczka sofi. 1/4 łyżeczki cukru.300g żółtego seia.1 pęczek świeżych, zielonych szparów (ok. 1 kg). 2 łyżki masła. 100 g wędzonego, parzonego boczku Mąkę przesiać do miski przez sito, dodać sól. Do letniej wody dodać cukier, drożdże i dokład- nie wymieszać. Wlać roztwór do mąki i odstawić w ciepłe miejsce na 15 minut, żeby drożdże zaczęły pracować. Po tym czasie, powoli wlewając oliwę, wyrobić elastyczne ciasto. Przykryć ściereczką i odstawić na 15 min. Ponownie wyrobićiufor-mować trzy kulki. Pozostawić je do wyrośnięcia. Po podwojeniu ich wielkości, z każdej uformować placek, rozwałkować i położyć na blaszce do pieczenia. Szparagom odciąć twarde końcówki i chwilę poddusić na maśle. Ser zetrzeć na tarce na grubym oczkuiposypaćnim placki drożdżowe. Na wierzch wyłożyć plasterki boczku i podduszone szparagi. Upiec w temperaturze 300 st. Cna złoty kolor. SZPARAGI Z SEREM I MIGDAŁAMI 1 pęczek zielonych szparagów, 30 g płatków migdałów. 6 plastrów sera żółtego. Inatka pietruszki. 1/4 łyżeczki soli i pieprzu Szparagi myjemy i odcinamy końcówki. Wrzucamy do garnka z zimną wodą, tak aby główki warzyw wystawały ponad taflę. Gotujemy na małym ogniu ok. 8 min. Rozgrzewamy patelnię, dodajemy płatki migdałowe i mieszamy, aż do ich zrumienienia. Upra-żone odkładamy do miseczki. Lekko przestudzone szparagi układamy na talerzu, posypu- jemy podprażonymi migdałami i przykrywamy płatami sera. Całość dekorujemy listkami pietruszki. KREM ZE SZPARAGÓW ZGRZANKAMI 2 pęczki białych szparagów, 2 kromki cHeba. 1 serek topiony kremowy, cebula czerwona. 1 Btr bufionu drobiowego, szczypta gaiki muszkatołowej, sól, pieprz Szparagi umyć, odkroićtwarde końcówki i pokroić w2-3 cm kawałki. W garnku roztopić masło izeszklićpokrojonąwkostkę cebulę. Dodać szparagi, smażyć około 2 minut, mieszając. Wlać gorący bulion, zagotować. Całość zblendować na gładką masę, pod koniec dodać opakowanie serka topionego i doprawić do smaku. Z kromek wyciąć serduszka, opiec wtosterze lub piekarniku do chrupkości. (msm-monkLplx3) SZPARAGI ZAPIEKANE 1 pęczek szparagów zielonych. 3 łyżid płatków rragdałowych. 3łyż-ldpannezanu.5łyżek orzechów laskowych tartych olei sól Dno foremki do zapiekania posmaruj olejem i wysyp orzechami. Szparagi opłucz, osusz, odłam końcówki, włóż do formy i skrop olejem. Wstaw na 5 minut do piekarnika rozgrzanego do 180 st. C. Po tym czasie posyp jetartymparmeza-nem, płatkami migdałowymi, odrobiną soliizapiekaj kolejne 5 minut. Tak przygotowane możesz podać z młodymi ziemniakami z koperkiem, (www.vog.pl) ZUPA KREM ZE SZPARAGÓW 1 pęczek szparagów zielonych. 3-4średnie ziemniaki Imała pietruszka, mały kawałek selera. 5 cm białej części pora. 2 ząbki czosnku. 1 gałązka lubczyku. 750 mi wody, 1 łyżka masła. 2 łyżki oleju. SÓL pieprz, pistacje, płatki migdałów, śmietana (opcjonalnie), ulubione zioła Ziemniaki, seler i pietruszkę obieramyikroimywkostkę. W garnku rozgrzewamy olej i wrzucamy do środka pokrojone warzywa. Lekko je podsmażamy, mieszając co 3-4 minuty. Dodajemy pokrojony por i obrany czosnek. Całość mieszamy i smażymy jeszcze około 1-2 minuty. Dolewamy wodę, dosypujemy zioła i całość gotujemy 5 minut. Z umytych szparagów odłamujemy łykowate końcówki. Pokrojone szparagi dodajemy do garnka i gotujemy do miękkości warzyw. Tak przygotowaną zupę blendu-jemy, dodajemy masło, śmietanę i doprawiamy. Podajemy ją z pokrojonymi pistacjami, migdałami i ziołami. (wodaMamaija Wt Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 4-5.06.2022 ZDROWIE/SPORT 13 Dla seniorów Kto nie przepada za bieganiem lub biegać ze względu na stawy nie może, niech spaceruje z kijkami Milena Kochanowska milena.kochanowska@polskapress.pl Regularna aktywność fizyczna po 50. roku życia jest jednym z najważniejszych i najbardziej efektywnych sposobów zapobiegania i leczenia problemów zdrowotnych. Odgrywa olbrzymią rolę m.in. w prewencji chorób sercowo-naczyniowych, nietolerancji glukozy, osteoporozy, otyłości czy zaburzeń gospodarki lipidowej. Trening fizyczny wpływa na łagodzenie dolegliwości bólowych, poprawia ruchomość stawów, zwiększa siłę mięśniową, wytrzymałość, koordynację i równowagę. Jakie ćwiczenia? Specjaliści uważają, że ćwiczenia dla osób starszych powinny oddziaływać na trzy podstawowe elementy sprawności fizycznej: poprawę wytrzymałości, zwiększenie siły i masy mięśniowej, zwiększenie gibkości i poprawę koordynacji ruchowej. Powinniśmy jedynie zaniechać tych najbardziej ekstremalnych, by maksymalnie wyeliminować ryzyko kontuzji, o które przy różnych schorzeniach i zagrożeniu osteoporozą jest znacznie łatwiej niż w młodości. Dla poprawy wytrzymałości korzystną formą ruchu są różne ćwiczenia aerobowe (tlenowe), takie jak na przykład: marsze i biegi (w terenie lub na bieżni), jazda na rowerze (zwykłym lub stacjonarnym), pływanie, ale również praca w ogródku, sprzątanie, chodzenie po górach, tenis, koszykówka czy jazda na rolkach. Ćwiczenia tego typu powinny być wykonywane przynajmniej 2/3 razy w tygodniu, przez ok. 20-40 minut. Zmuszając płuca i serce do cięższej pracy, wzmacniają je i poprawiają ich kondycję. Ponadto obniżają ciśnienie krwi oraz zmniejszają ilość tkanki tłuszczowej w organizmie. - Codzienne ćwiczenia, nawet o umiarkowanej intensywności, są także pomocne w łagodzeniu stresu, napięcia oraz zapobieganiu depresji pochodzenia endogennego - wyja- Im jesteśmy starsi, tym bardziej nie wolno nam rezygnować z aktywności ruchowej. W starszym wieku jest ona konieczna dla zdrowia, ale może stać się także przyjemnością i relaksem ĆWICZMY DLA ZDROWIA I PRZYJEMNOŚCI śnia Ewa Marciniak, psycholog. Poprawę siły i masy mięśniowej zyskamy dzięki ćwiczeniom siłowym obejmującym zestaw angażujący różne grupy mięśni. Najlepiej wykonywać je 2 razy w tygodniu po 15/20 minut. Powodują one obniżenie spoczynkowego ciśnienia tętniczego, działają korzystnie na wzrost masy i siły mięśniowej oraz poprawiają gęstość i strukturę kości, zapobiegając osteoporozie. Mogą nam również pomóc wpoprawieniu wyglądu naszego ciała. Właściwa siła mięśni jest tym, co pozwala nam na wykonywanie bez wysiłku codziennych czynności, jak wchodzenie po schodach, kładzenie się i wstawanie z łóżka, robienie zakupów. Ćwiczenia te prowadzą do wzrostu siły mięśniowej poprzez zmuszanie ich do większej niż zwykle pracy. Co jest szczególnie ważne dla osób starszych, są one najlepszym sposobem na walkę ze stopniową utratą masy mięśniową, która zachodzi z wiekiem (zaczyna się już około 35. roku życia). Badania wykazały, że mężczyźni i kobiety nawet w wieku 70., czy 80. lat mogą znacznie poprawić swoją siłę, zakres ruchów oraz zręczność po zaledwie 10 tygodniach treningu siłowego. W zakresie usprawnienia koordynacji ruchowej pomocne są ćwiczenia rozciągające i gimnastyczne, które powinny być wykonywane codziennie (5-10 min), najlepiej rano. Polegają na delikatnym rozciąganiu, które prowadzi do wzrostu długości mięśni oraz zwiększa zakres ruchu w stawach. Mogą być wykonywane jako seria różnych ćwiczeń rozciągających, ale też w ramach większego programu ćwiczeniowego (joga, taniec). Z pewnością poprawią naszą postawę oraz zmniejszą dolegliwości związane z bólem pleców. Ćwiczenia giętkości mogą być też ważne przy zapobieganiu urazom i w procesie rehabilitacji. Pamiętajmy też o tym, że zasadniczy trening powinien być zawsze poprzedzony kilkuminutową rozgrzewką. Wstępne pobudzenie organizmu usprawnia nie tylko funkcje aparatu mięśniowego, ale także układu sercowo-naczynio-wego, kostno-stawowego i systemu nerwowego. Oczywiście, najrozsądniej jest zacząć od form najlżejszych, zwłaszcza jeśli do tej pory czas na emeryturze spędzaliśmy głównie przed telewizorem -od spacerów i prostych ćwiczeń gimnastycznych. Ważne jest również określenie wskazań i przeciwwskazań do uprawiania różnych rodzajów aktywności ruchowej. Osoby cierpiące na zmiany zwyrodnieniowe w stawach kolanowych nie powinny uczestniczyć w wysiłkach wymagających skoków, biegów, podskoków itp. U osób z dyskopatią części lędźwiowej kręgosłupa przeciwwskazane są ćwiczenia wymagające nagłych skrętów tułowia i znacznego zginania kręgosłupa. Nic na siłę Niewielki, ale regularny wy-siłek fizyczny powinien być wpisany w cotygodniowy harmonogram dbania o siebie każdego se-niora. Nic jednak na siłę. Jeśli do tej pory naszym ulubionym zajęciem było oglądanie telewizji lub czytanie książek, trudno nam będzie od razu zmienić dotychczasowe przyzwyczajenia. Nie należy więc się do nich zmuszać, bo szybko się zniechęcimy lub przeciążymy nieprzygotowany do wysiłku organizm. Skuteczniej będzie mobilizować się metodą małych kroków. Zacznijmy więc od spacerów, które wbrew pozorom mają wiele zalet zdrowotnych. Dodają energii, poprawiają samopoczucie, pomagają się zrelaksować i od-stresować. Jeśli nie chcemy uczestniczyć w ćwiczeniach grupowych proponowanych przez kluby seniora, czy też zapisać się na siłownię, możemy ćwiczyć w gronie rodzinnym lub umówić się na wspólne poprawianie kondycji ze znajomymi. Warto skorzystać wcześniej z porad fa-chowcalub zaopatrzyć się wpu-blikacje na ten temat - możemy poprosić o ulotki lekarza rodzinnego lub specjalistę od fitnessu albo po prostu znaleźć coś dla siebie w internecie, wpisując w wyszukiwarkę „ćwiczenia dla seniorów". Jazda na rowerze to znakomity relaks, a do tego wspaniale wpływa na sprawność naszego organizmu Mamy dostęp do stołu pingpongowego? To paletki w dłoń! Przełamanie czerni ostrą zielenią to dobry pomysł, ekstrawaganckie dodatki też robią w tej stylizacji swoje Klasykę stroju urozmaicą kolorowe dodatki, choć ich liczba nie musi być aż tak przesadzona, i odważny makijaż I klasyka klasyk. Prosty w kroju płaszcz w pepitę urozmaicają ozdobne guziki, a do tego stonowany makijaż IV szafie Dojrzałe kobiety również mogą prezentować się atrakcyjnie, wystarczy tylko umiejętnie dobrać strój i dodatki. A dobrze dobrana garderoba potrafi odmłodzić nie tylko ciało, ale i ducha Klasyczna biała koszula i stonowany w kolorze płaszcz, a do tego wiszące kolczyki, modne oprawki i czerwień ust Milena Kochanowska milena.kochanowska@polskapress.pl Odpowiednio dobrany strój oraz dodatki nie tylko wyeksponują nasze walory, ale sprawią, że mimo upływu latpo-czujemy się młode ibar-dziej atrakcyjne. A mamy teraz naprawdę wiele możliwości, by tak się stało. Możemy korzystać z szerokiego asortymentu kosmetyków i zabiegów przeznaczonych dla kobiet w kwiecie wieku, poprosić o poradę kosme-tologa, fiyzjera-stylistę, a nawet specjalistę od wizerunku. - Jeszcze kilkanaście lat temu kobiety po przekroczeniu pewnego wieku przestawały skupiać się na swoim wyglądzie - mówi Karolina Sochaj, specjalistka od kreowania wizerunku. - Na szczęście od pewnego już czasu zaczęło się to zmieniać. Dojrzałe panie coraz częściej zaczynają zdawać sobie sprawę z tego, że niezależnie od wieku mogą wyglądać szykownie i świeżo. Wraz z latami zmienia się nasze ciało, dlatego pierwszym krokiem, który powinna zrobić każda dojrzała kobieta jest analiza własnej sylwetki. Stańmy przed lustrem i obiektywnie oceńmy swoją figurę. Szukajmy w niej jednak zarówno mankamentów, jak i zalet godnych podkreślenia. Jeżeli same nie potrafimy się obiektywnie ocenić, zwróćmy się o pomoc do przyjaciółki lub zawodowego eksperta. Kolejnym krokiem jest przegląd garderoby. Każda z pań powinna wyrzucić z szafy wszystko to, co już przestało być modne i w czym czuje się PO SZESCDZIESIĄTCE POSTAWMY NA KLASYCZNĄ ELEGANCJĘ niekomfortowo. Potem, w miarę możliwości warto wybrać się na zakupy, podczas których nasza garderoba zostanie odświeżona i unowocześniona. Teraz można to zrobić w miarę bezboleśnie, bo wyprzedaże sprawiły, że ceny ubrań są w tym czasie bardziej przystępne. Jednak niech niskie ceny nie skuszą nas nadmiernie. Zawsze warto realizować zasadę, że lepiej kupić kilka dobrych jakościowo rzeczy, które posłużą nam przez lata, niż kilkanaście szmatek, z których większość zdefasonuje się i straci kolor po pierwszym praniu. Kupujmy więc w sposób przemyślany i z umiarem, najlepiej rzeczy z naturalnych materiałów. Kto nie lubi lnu, może postawić na lyocellczytencel. Kreatorzy wizerunku uważają, że po 60. czy 70. roku ży- cia nie ma już za wiele miejsca na eksperymenty, co jednak nie oznacza, że mamy ubierać się nudnie. Strój musi nas jednak ubierać, a nie przebierać, a elegancja, smak i szyk powinny nam towarzyszyć na co dzień. Zbyt kuse czy frywolne fata-łaszki zostawmy młodym, bo one mogą nas jedynie ośmieszać. I pamiętajmy, że co innego przystoi w alkowie czy we własnych czterech ścianach, a co innego na ulicy czy w miejscach publicznych. Zdaniem fachowców dojrzałe kobiety powinny raczej unikać, a przynajmniej ograniczyć bardzo błyszczące materiały i ekstrawaganckie kroje ubrań. To dla nich przecież stworzono klasyczne, sprawdzone fasony: szykowne kardi-gany, proste spodnie, spódnice i sukienki do kolan, czy stylowe marynarki. Możemy założyć wciąż popularną tunikę, ale musi być ona nieco dłuższa niż ta noszona przez młode dziewczyny. Biodrówki zamieńmy na dżinsy zapinające się na linii talii, które znów wróciły do mody. Kobiety w tym wieku mają często tendencję do zakrywania swoich figur obszernymi, workowatymi ubraniami, a to duży błąd. - Szerokie ciuchy poszerzają sylwetkę, dojrzałe panie powinny więc wybierać dopasowane fasony, które miękko układają się na sylwetce - radzi specjalistka. - Takie kroje podkreślają kształty i optycznie je wyszczuplają. W doborze butów również obowiązują twarde reguły. W pewnym wieku wysokie szpilki można przeznaczyć na wyjątkowe okazje. Za- stąpmy je wygodnymi balerinami, czypantofelkamilubpół-szpilkami. Unikajmy jednak bezkształtnych mokasynów i półbutów. Dobór odpowiednich kolorów stroju jest równie ważny jak jego fason. Z wiekiem nasza cera traci blask, dlatego wkolo-rach neutralnych (na przykład szarym czy beżowym) może wyglądać na zmęczoną. Ubrania w nasyconych i żywych barwach potrafią wizualnie odjąć nam kilka lat. Skorzystajmy więc z tak modnego obecnie trendu „dopamine dressing" i nieco z kolorami zaszalejmy. Żadnych ograniczeń nie ma natomiast w sferze dodatków. Można wciąż pozwolić sobie na ciężkie korale, wiszące cygańskie kolczyki, lakierowane torebki czy fantazyjne szale. A więc do boju! Głos Dziennik Pomorza l/D"7V"7fS\A/l/A M 1C Sobota-niedziela, 4-5.06.2022 l\KZ. YZ.vJVV lx A lo Powiedzieli... ..JUŻ HIEM ŻE SZCZĘŚCIA NIE MOŻNA MIEĆ NA DŁUŻEJ. SZCZĘŚCIE TO CHWILE, MOMENTY, PIĘKNE SEKUNDY, KTÓRE MIJAJĄ ZROZUMIENIE TEGO PRZYNOSI SPOKÓJ I... SZCZĘŚCIE. Joanna Brodzik, aktorka (Stopklatka.pl) FOT. SYLWIA DĄBROWA Krzyżówka panoramiczna Sławomir Mrożek -v szybko przemija M-1 dla Opla ptaszek w klatce r~ ptak chwalący r~ nocny motyl -v paliwo Ją" drowe r~ szef, boss r~ ssak spokrewniony z łaszą projekt realizacji surowiec mineralny na zapiski tańsza od pierwszej w pociągu gad z wyspy Komodo dawna spiżarnia szlachecka siedziba swój o goneK urzędowe polecenie wyciąg stoczniowy biblijna góra gimnastyczna zapora - \ ł i i X leczy je czas \ i rzadkie imię męskie ł 1 \ graniczy z Syrią - 9 mandat lub grzywna - euro lub frank - U -A ¥ kiełbasa jak ser - pieśni operowe zakłamanie Małysz sycylijski wulkan 8 zawijany „kotlet wykrywa oibiekty latające ■ / f ii V i J angielski kucyk ł imię Przemyk rywal muszki -* i dawne sesje sądowe mebel na książki - i kuzynka pszczoły -v dawny trunek, gorzałka pasywny w działaniu rybka słodkowodna, ciernik i umowa międzynarodowa o charakterze politycznym mebel z blatem ryba gotowa ao tarła płynie przez Żywiec oprawa obrazu r polski pies myśliwski ostro-nos rudy - 1 i \ postać „Chaty za wsią" 4 na szyldzie zasób - 1 \ jedno u cyklopa duchowny w cerkwi - i r~ ... kontrolny akcji mieszana w tenisie mieszkaniec wawelskiego grodu - \ 23 - \ odsłona dramatu - kuzyn drozda stolica Ruandy ł mieszka w Pirenejach ' orędzie do narodu - drapieżny ssak o cennym futrze wróżba, znak r 2 proszek do drukarek i gąbka do mycia lądowy znak 16 propagator, Krzewiciel 15 \ 1 sprzęt strażaka r kuchenna siekierka i i smar okrętowy imię Chaczaturiana marka telewizora pod nosem jadą na sygnale materiał opałowy gorący napój alkoholowy np. Wieprz-Krzna Ada, śpiewaczka operowa harcerska zbiórka 22 odmiana pszenicy - 1 nitki do rosołu wiaderko z klepek - \ \ \ dobry gust kobieta o ciemnych włosach i i 20 syn budowniczego mitologicznego labiryntu 1 ... Kurek, pisarz chroni dętkę -*• 11 komplet do korespondencji ułożenie ciała 12 ... Man-kiewi-czówna, aktorka Feridun, reżyser teatralny rejestracja olejek fiołkowy 1 ł ulicznik niecierpek 17 i koźlarz czerwony sportowa lub fabryczna U l i \ \ potocznie pani "*■ \ prymitywny pług 1 21 \ ocalał z potopu farba wodna granat lub amarant wyższy oa pułkownika powieść Emila Zoli ł 5 • dziewczynka z elementarza \ atak wściekłości - potocznie o butelce stan chorobowy np. gardła, ucha swojak, tuziemiec znak firmowy figiel - 1 13 flisak kuzynka rokity owoce pracy l 24 ... Ryder, aktorka z USA powóz konny \ ł i niesforny chłopiec Han z „Gwiezdnych wojen" - zakonnik bez ślubów głos . cyranki \ 1 pająk wodny Jo-wiatski", komedia Fredry chroni głowę rowerzysty filozof z Rotterdamu wyżeł lub mops gabinet odnowy pod kranem - ł bawół z Celebesu - 1 zaskakujący chwyt filmowy cząstka z elektronami U i \ -*• \ i przecier owocowy - 18 duży gwóźdź \ i rzecz przerażająca - 7 gruzińska waluta roztwory koloidowe - formuła Pfzy: sięgi - 10 r kwiat ozdobny 6 koniec bomu —► dotknięty bielac-twem - 3 bogini z Milo wielki głaz - 14 prawy dopływ Narwi - popularny film animowany —*■ 19 lewy dopływ Wołgi - 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 Litery z pól ponumerowanych od 1 do 24 utworzą rozwiązanie - przysłowie kirgiskie. ns30»ns VM0T0d oi vavy vysoa 3iNvzViw\zoy Litery z pól ponumerowanych od 1 do 24 utworzą rozwiązanie - przysłowie kirgiskie. ns30»ns VM0T0d oi vavy vysoa 3iNvzViw\zoy 16 ZBLIZENIA Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 4-5.06.2022 Michał Elmerych Końcówka maja 1992 roku. Na sejmową mównicę wkracza Janusz Korwin-Mikke i mówi: „Panie Marszałku Wysoka Izbo pragnę złożyć wniosek o uzupełnienie porządku dziennego 0 zagłosowanie przyjęcia projektu uchwały zobowiązującej ministra spraw wewnętrznych do podania pełnej informacji na temat urzędników państwowych od szczebla wojewody wzwyż, a także senatorów, posłów, sędziów i adwokatów będących współpracownikami służby bezpieczeństwa w latach 45- 92". Oliwa do ognia została dolana. Trzy osie sporu Polska roku 1992 to trzy poważne polityczne spory. O to, jak ma wyglądać przyszłość kraju w Europie; o to, jaki ma być krajobraz po wycofaniu Armii Czerwonej. I w końcu o to, co zrobić z ludźmi, którzy przez lata współpracowali ze Służbą Bezpieczeństwa. Trzy spory 1 ani jednego mostu porozumienia. Trudno je znaleźć skoro po wyborach w październiku 1991 roku (pierwsze wolne wybory) w Sejmie jest aż 29 ugrupowań. 6 grudnia misję utworzenia nowego rządu po dymisji premiera Jana Krzysztofa Bieleckiego otrzymuje Jan Olszewski. 250 posłów głosuje za. Unia Demokratyczna i PSL się wstrzymały, a SLD było przeciw. Tak rozpoczęła się historia, która zakończyła się nocą, w którą szyby polskich domów były niebieskie od telewizorów, bo Polacy śledzili to, co dzieje się na ulicy Wiejskiej. NATO czy NATO-bis? 17 grudnia Olszewski składa dymisję. Powodem jest fakt, że prezydent Lech Wałęsa dzień wcześniej poinformował go, że nie będzie współpracował z jego rządem. Tym razem „nie chcem, ale muszem" nie znalazło zastosowania. Jednak Sejm dymisję odrzucił. Olszewski wiedział już jednak, że na Belweder nie ma co liczyć. „Z tej zapaści wyjść możemy tylko razem albo nie wyjdziemy wcale" - mówi i jedzie szukać wiary oraz natchnienia u Jana Pawła n. Mniej więcej w tym samym czasie w zjednoczonych Niemczech wchodzi w życie ustawa o otwarciu akt Stasi. Obywatele uzyskują do nich dostęp. W Polsce - kiedy Sejm uchwalił, że stan wojenny był nielegalny, a Leszek Moczulski z Konfederacji Polski Niepodległej rozszyfrował skrót PZPR jako Płatni Zdrajcy Pachołki Rosji - Władysław Frasyniuk z Unii Demokratycznej nazwał to wszystko „tematami zastępczymi". W marcu posłowie odrzucili program gospodarczy rządu. Zaczęło się przeciąganie liny. „Rząd będzie dążył do wszechstronnego rozwoju powiązań z NATO, jakie umożliwia nasz 30 lat temu upadł rząd Jana Olszewskiego. Wbrew wielu premier od początku chciał, by Polska parła ku NATO i Zachodowi oraz rozliczyła się z agentami komunistycznej bezpieki 4 czerwca 1992 roku, czyli policzmy głosy kontra Polska Jana Olszewskiego i Antoniego Macierewicza połączyła polityczna przyjaźń - między innymi w RdR i ROP. Wspólnie pracowali również w rządzie Porozumienia Centrum udział w północnoatlantyckiej Radzie Współpracy" - mówi Jan Olszewski. A prezydent Lech Wałęsa podczas spotkania w niemieckim Bundestagu ogłasza koncepcję NATO-bis i EWG-bis. Miałyby one zrzeszać dawne kraje bloku wschodniego. Koncepcja dziwna, ale może zrodziła się, bo Wałęsa nieco zagubił się podczas intensywnych spotkań. „Nawet w szpitalu potraktowaliby mnie lepiej, tam w łóżku miałbym naczynie do d..., a tu nie mam, bo nie mam czasu" - mówi w obecności niemieckiego prezydenta. Cytuje je cały świat. Przynależność do struktur Sojuszu Północnoatlantyckiego kontra NATO-bis. Porozumienie na linii premier-prezydent jest daleko. Sprawa Parysa W kwietniu minister obrony narodowej Jan Parys informuje oficerów Sztabu Generalnego, że niedawno pewni politycy proponowali generałom objęcie wysokich stanowisk w zamian za poparcie polityczne. Parys nazywa to próbą obalenia demokracji w Polsce. 6 kwietnia informują o tym „Wiadomości", a 7 kwietnia Parys zo- staje urlopowany przez premiera. „Od wielu lat uważam, że sprawa odwołania ministra Jana Parysa i w ogóle sposób potraktowania go przez prezydenta Lecha Wałęsę i później cała historia najpierw zawieszenia czy urlopowania Jana Parysa, później pozbycia się go z rządu jest, można powiedzieć, kluczowa dla zrozumienia w ogóle całego procesu prowadzącego do 4 czerwca 1992 roku, czyli do obalenia rządu Jana Olszewskiego" - mówił w „Magazynie Śledczym Anity Gargas" historyk Sławomir Cenckiewicz. Krzysztof Wyszkowski, działacz opozycji antykomunistycznej w PRL, też nie ma wątpliwości. „Pierwszy atak Wałęsy i całego tego układu agenturalnego, postsowiec-kiego jest skierowany przeciwko Parysowi. Premier Olszewski został postawiony Nieprzypadkowo, kiedy możemy oderwać się ostatecznie od komunistycznych powiązań, stawia się nagły wniosek o odwołanie rządu w sytuacji niesłychanie trudnej. Bo mianowicie, czy bronić Parysa ponad wszystko, czy zrobić sytuacyjny unik. Zdecydował się zawiesić ministra. Tam się odbyły niesłychane wydarzenia. Bunt w wojsku, który zagrażał bezpieczeństwu państwa. To w ogóle niesamowite rzeczy, że w sytuacji oficjalnie funkcjonującej demokracji, dochodzi do wydarzeń, które mają charakter próby zamachu stanu" - mówił w programie Gargas. „Obecny stan rządu i szczególnie rozwiązywania problemów przez ten rząd jest karygodny i popierać dalej go nie mogę" - mówił w 1992 r. Wałęsa. Sytuacja staje się coraz bardziej napięta. Na maj zaplanowano podpisanie w Moskwie traktatu o przyjaźni i współpracy dobrosąsiedzkiej. Współpracy między Rosją a Polską. Przygotowany przez stronę prezydencką zakładał w punkcie 7, że „obie strony stworzą sprzyjające warunki dla powstania na części obiektów wybudowanych w Polsce ze środkówbyłej armii byłego ZSRS wspólnych przedsiębiorstw polsko-rosyjskich". „Nie mogą pozostać na terytorium Rzeczypospolitej żadne pozostałości, które mogłyby być traktowane jako rozwiązania ograniczające na jakimkolwiek bądź obszarze suwerenność polskiej władzy państwowej" - mówi jednak Jan Olszewski i szyfrówką przypomina Wałęsie, że na taki zapis nie ma zgody rządu. Gdyby takie spółki powstały, Polska miałaby zamkniętą drogę do NATO. Wałęsa już po przylocie do Polski mówi dziennikarzom, że „Olszewski już sporo sobie nagrabił i on go załatwi". 26 maja oficjalnie wycofuje swoje poparcie dla rządu. W tych dniach w dzienniku „Nowy Świat" Krzysztof Wyszkowski udziela wywiadu, w którym sugeruje, że minister spraw zagranicznych Krzysztof Skubiszewski mógł być tajnym współpracownikiem SB. „Wiedziałem juzó przygotó waniach Tuska prowadzonych przez Tuska i innych do obalenia rządu Jana Olszewskiego. Uznałem, że trzeba tutaj dalej atakować i udzieliłem wywiadu dziennikarzowi Polskiej Agencji Prasowej, że w Sejmie zasiada około 60 byłych agentów służby bezpieczeństwa. Ten wywiad ukazał się rankiem 28 maja" - wspominał w „Magazynie Śledczym" Wyszkowski. Wałęsa. Tę scenę znają praktycznie wszyscy, bo jest ona częścią filmu Jacka Kurskiego i Michała Balcerzaka „Nocna zmiana". Ta rozmowa jednak nie skończyła się w korytarzu. W drodze do saloniku Wałęsa zagadnął Macierewicza: „Aleja prosiłem o teczkę swoją. Bo ja do tej pory teczki żadnej nie sprawdzałem". Macierewicz odpowiedział z uśmiechem: „Ale panie prezydencie ja nie sporządzałem dotąd żadnych list, żadnych teczek nie czytałem". Ta rozmowa ma miejsce 29 maja. 4 czerwca rano listy przygotowane w MSW są już w Sejmie. Odważny minister Kilka godzin później na sęjmową mównicę wkroczył Janusz Korwin-Mikke... W głosowaniu oddano 233 głosy. 186 za, 32 wstrzymujące się i 15 przeciw. Uchwała lustracyjna została przyjęta. Wykorzystano, że część opozycji bawiła na śniadaniu u ambasadora Izraela. Kiedy wrócili do Sejmu, rozpędzonej machiny nie można było już zatrzymać. Unia Demokratyczna zaskarżyła uchwałę do Trybunału Konstytucyjnego, ale to było jedyne, co można było zrobić. Do 6 czerwca informacja z MSW miała znaleźć się na Wiejskiej. Teraz już co najwyżej możnabyło się targować. Jak Wałęsa z szefem MSW Antonim Macierewiczem w Belwederze. „Ja ostrzegam pana i proszę o wielkie zastanowienie. Pan dobrze wie, panie ministrze, w latach 70. co było robione? Jakie podróbki, jalde, jakie rzeczy do dzisiaj krążą jeszcze" - zagaił tuż po wejściu Macierewicza do prezydenckiej siedziby Wałęsa. „Panmaragę, dlatego pracowaliśmy przez cztery miesiące, by wszelkie możliwe posądzenia, uchybienia, fałszerstwa zostały wyeliminowane i gwarantuję panu, panie prezydencie, że wszystko, co zostanie ujawnione, będzie absolutnie zgodne z prawdą" - odpowiedział Macierewicz. „To pan odważny. Cieszę się, że mam takiego odważnego ministra" -zakończył dialog w korytarzu 4 czerwca Wrze. Dziennikarze biegają od posła do posła, starając się coś ustalić. W południe Kancelaria Pre-^ gydenta przesłała do PAP " oświadczenie, w którym Wałęsa przyznawał się do współpracy z SB. Jednak szybko oświadczenie zostało wycofane, a Wałęsa uznał materiały SB za „sfabrykowane" i szybko pojechał do Sejmu. „Panowie policzmy głosy" -nawołuje Donald Tusk. I liczą. Rozpoczyna się debata. Już wiadomo, że na pierwszej z dwóch list przekazanych konwentowi seniorów są 64 nazwiska parlamentarzystów i urzędników państwowych. Na drugiej nazwiska są tylko dwa. „Na drugiej liście jest prezydent Wałęsa" - krzyczy z ław poselskich poseł Kazimierz Świtoń. Wałęsa klaszcze. „Nie mogę ich wpuścić jutro do biura" - mówi na spotkaniu, podczas którego po przeliczeniu głosów, jak chciał Tusk, zapada decyzja, że rząd zostanie odwołany, a nowym premierem zostanie Waldemar Pawlak z PSL. „Naród powinien wiedzieć, że nieprzypadkowo właśnie w chwili, kiedy możemy oderwać się ostatecznie od komunistycznych powiązań, stawia się nagły wniosek o odwołanie rządu" - mówi z mównicy sejmowej Jan Olszewski. „Oświadczam, że nie składam rezygnacji" - dodaje. I kończy: „Chciałbym mianowicie, wtedy, kiedy ten gmach opuszczę, kiedy skończy się dla mnie ten - nie ukrywam - strasznie dolegliwy czas, kiedy po ulicach mojego miasta mogę się poruszać tylko samochodem albo w towarzystwie torującej mi drogę i chroniącej mnie od kontaktu z ludźmi eskorty, że wtedy, kiedy się to wreszcie skończy - będę mógł wyjść na ulice tego miasta, wyjść i popatrzeć ludziom w oczy. I tego wam - Panie Posłanki i Panowie Posłowie - życzę po tym głosowaniu". Po kilkunastu godzinach debaty - 273 głosami za, przy 33 wstrzymujących się i 119 przeciw - pierwszy po wolnych wyborach rząd upadł. ©® Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 4-5.06.2022 ZBLIŻENIA / OGŁOSZENIA DROBNE • 17 Motyle miały wyginąć, a mają się teraz bardzo dobrze Mateusz Bolechowski Przyroda Rzadki motyl przeplatka au-rinia. stał się sławny z powodu walla ekologów z drogowcami podczas budowy skar-żyskiego odcinka drogi ekspresowej S7. By go chronić, przeniesiono pół hektara łąki. Pracownia na rzecz Wszystkich Istot zapowiadała, że to się nie uda. Tymczasem motyle mają się w nowym miejscu świetnie, wkrótce rozpoczną gody. Przeplatka aurinia to ładny, ale przede wszystkim bardzo rzadki i chroniony prawem gatunek motyla. W Polsce jego obecność stwierdzono w zaledwie kilku miejscach, w tym w regionie świętokrzyskim. O owadzie głośno zrobiło się przy okazji budowy drogi ekspresowej numer 7 między Skarżyskiem-Kamienną a granicą województw świętokrzyskiego z mazowieckim. W miejscu, gdzie miał powstać węzeł drogowy, znajdowała się unikatowa łąka, na której żyły przeplatki. Aurinia była argumentem dla ekologów, domagających się zmiany przebiegu trasy. Z kolei mieszkańcy i politycy, domagający się jak najszybszego rozpoczęcia inwestycji, przy każdej okazji podkreślali, że „motylki nie mogą być ważniejsze od ludzi". Kupili działkę, by... przeprowadzić owady W efekcie sporu udało się wypracować częściowy kompromis. Pierwotne plany budowy węzła skorygowano, dzięki temu część siedliska przeplatek budowa ominęła. Drugą, większą część postanowiono... przenieść w inne miejsce. W przygotowania do tej niełatwej operacji zaangażowali się świętokrzyscy przyrodnicy z Andrzejem Staś-kowiakiem, znawcą motyli, na czele. Pomagał mu między innymi Mariusz Gwardjan z Towarzystwa Badań i Ochrony Przyrody w Kielcach. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Kielcach wykupiła odpowiednią działkę o powierzchni około pół hektara. Kilka lat temu specjalistyczna firma pod okiem przyrodników przesadziła kilka tysięcy roślin z jednej łąki na drugą. Chodziło o roślinę żywicielską przeplatki aurinii i gatunki chronione. Dlaczego to tak ważne? - Przeplatka aurinia jest monofagiem, to znaczy, że jego gąsienica żeruje wyłącznie na jednym gatunku rośliny, w tym przypadku chodzi o czarcikęs łąkowy, który może rosnąć jedynie na nasłonecznionych i podmokłych łąkach. Jeśli gdzieś nie ma czar-cikęsu, na pewno nie będzie też tych rzadkich motyli - wyjaśnia Andrzej Staśkowiak. Za a nawet przeciw Przeniesienie siedliska mocno krytykowała Pracownia na rzecz Wszystkich Istot. Ekolodzy powoływali się na ekspertyzy, które nie pozostawiały wątpliwości: to się nie może udać. Pracownia wspomniała też o „pewnymprzyrodniku". - W komentowanej sprawie osoba, o której mowa zarówno w oświadczeniu (...) nie tylko nie wyraziła dezaprobaty dla zniszczeń przyrodniczych, jakich dokonano w dolinie rzeki Oleśnicy, ale próbowała usankcjonować swoim autorytetem dokonaną samowolę przyrodniczą -stwierdziła Pracownia. Chodziło właśnie o... Andrzeja Staśkowiaka. Ekolodzy, którzy wcześniej powoływali się na jego opinie, potem krytykowali jego zaangażowanie w stworzenie nowego miejsca do życia dla chronionych motyli. Staśkowiak przyznaje, że na początku obawiał się, czy uda się uratować przeplatki. - W pierwszym roku po przeniesieniu siedliska rośliny były słabe, motyli pojawiło się zaledwie kilka, w dodatku pasożyty atakowały gąsienice. Pewienro-dzaj muchówki składa na nich jaja, po wylęgnięciu się, larwy od wewnątrz ją pożerają. Na szczęście w każdym kolejnym roku było coraz lepiej. W czwartek 26 maja byłem na miejscu i stwierdziłem obecność ponad 30 motyli - _nówi Andrzej Staśkowiak. ©® E Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 347 3512 Przez internet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: rubryki w ogłoszeniach drobnych: NIERUCHOMOŚCI HANDLOWE MOTORYZACJA Nieruchomości MIESZKANIA DO WYNAJĘCIA 45M2, Słupsk, Narutowicza, wysoki parter, nowe budownictwo, umeblowane, 602653690 LOKALE UŻYTKOWE - DO WYNAJĘCIA 80M2 na usługi. Koszalin, 502490970. GARAŻ sprzedam, 502-490-970 GK FINANSE/BIZNES NAUKA PRACA ■ ZDROWIE ■ USŁUGI ■ TURYSTYKA Handlowe FILMY, MUZYKA KUPIĘ PŁYTY WINYLOWE 609 155 327 SPORT I REKREACJA ROWERY używane tanie 508-436-420. MASZYNY URZĄDZENIA KUPIĘ minikoparkę 535-480-794. Motoryzacja A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 KUPIĘ stary samochód lub motocykl, min. 40-letni. Może być niekompletny lub uszkodzony, 535-480-794. ZATRUDNIĘ CHAŁUPNICTWO bez opłat wstępnych tel. 94/7170900. NIEMCY: murarz, cieśla, malarz, stolarz, spawacz: 730-011-300. POMERANIA Frucht Sp. z o.o. z siedzibą w Dziwogórze poszukuje operatorów maszyn, wózkowych, mechaników oraz pracowników sezonowych. Zapewniamy szkolenia oraz możliwość rozwoju. CV proszą nadsyłać na: info@pomerania.pl RECEPCJONISTĘ, ratownika wodnego, fizjoterapeutę i konserwatora zatrudnię na stałe w ośrodku całorocznym w Mielnie, tel. 662592166. Zdrowie PSYCHOLOGIA PSYCHOTERAPIA, 508-841-757. ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 Usługi 59/8430465 Serwis RTV, LCD, plazma ■ BANK KWATER ■ ZWIERZĘTA ■ ROŚLINY, OGRODY PRALKI Naprawa w domu. 603775878 BUDOWLANO-REMONTOWE CYKLINOWANIE bezpyłowe 502302147 MALOWANIE, wykończenia, 515201109. MYCIE malowanie elewacji, dachu, kostki/puc-tynk, 792669632. PODNOŚNIK koszowy, ścinka drzew, zakładanie trawników 792669632. INSTALACYJNE HYDRAULICZNE, tel. 607703135. PORZĄDKOWE SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w bigbagach, 607-703-135. Turystyka KRAJ - GÓRY TYLICZ k/Krynicy G. od 90 zł/os. w tym 2 posiłki. Promocja dla grup seniorów. Pok. z łaz.+TV, parking 18/471-13-86 KRAJ - MORZE ŁEBA, tanie pokoje z łaz. 603-471-715 Różne ZŁOM kupię, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607703135. AUTOPROMOCJA Gotuj się na sobotę W magazynie „Weekend z rodziną' smaczne domowe przepisy gs24.pl gp24.pl gk24.pl Przeplatka aurinia to bardzo rzadki i chroniony gatunek motyla, który żeruje na wyłącznie na jednym gatunku rośliny 18 • INFORMATOR Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 4-5.06.2022 Myzyczne zaproszenie. Koncert w kościele na organy i trąbkę Anna Czerny-Marecka Słupsk Parafia ewangelicka w Słupsku zaprasza w środę. 8 czerwca, na godzinę 1930 na koncert „Organy i... trąbka", na którym wystąpią Bogdan Narloch i Roman Gryń. Wstęp wolny. Organista Bogdan Narloch znany jest słupskim słuchaczom nie tylko jako solista, ale także jako wieloletni dyrektor słupskiego Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej. Studia muzyczne odbył w klasie organów prof. Leona Batora w Akademii Muzycznej w Gdańsku. Od wielu lat pełni funkcję dyrektora Międzynarodowego Festiwalu Organowego w Koszalinie. Od 1995 roku wspólnie z prof. Markiem Toporowskim organizuje Ogólnopolskie Kursy Interpretacji Muzyki Organowej, odbywające się pod patronatem Ministra Kultury. W swoim dorobku posiada kilka nagrań CD m.in. prezentujących historyczne organy i muzykę organową Pomorza. Poza działalnością artystyczną zajmuje też historycznym budownictwem organowym, współpracując w tym zakresie z Urzędem Ochrony Zabytków. Przez wiele lat artysta był też wykładowcą w Katedrze Muzyki słupskiej Akademii Pomorskiej; obecnie jest profesorem Akademii Sztuki w Szczecinie. Bogdan Narloch Roman Gryń to wybitny wykładowca i wirtuoz trąbki, profesor akademii muzycznych w Poznaniu i Bydgoszczy. Jest absolwentem Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie. Pracę zawodową rozpoczął w 1983 roku w Filharmonii Narodowej w Warszawie. Od 1986 do 2007 roku był solistą i kierownikiem grupy trąbek w Filharmonii Poznańskiej. Ponad to współpracował z wieloma orkiestrami w kraju i zagranicą. Występował we wszystkich krajach Europy, a także w Kanadzie i USA. Obaj artyści koncertują wiele w kraju izagranicą (wystąpili niemal we wszystkich krajach Europy), często też występują razem. W zróżnicowanym programie koncertu każdy znajdzie coś dla siebie. Obok przebojów muzyki klasycznej (jak np. Ave Maria przypisywane Cacci-niemu) usłyszymy też Obój Gabriela z filmu „Misja". Jako element słupski zabrzmi utwór M. Czerniewicza, wykładowcy w Katedrze Muzyki Akademii Pomorskiej. Poza muzyką na trąbkę i organy zabrzmią trzy utwory organowe. Koncert odbędzie się w kościele ewangelickim przy ul. Słowackiego 40 (róg Prostej), dojazd autobusami linii 5,7,15, 16,25,28. Koncert rozpocznie o 19-30 i skończy około 20.40. Koncert dofinansowany jest ze środków Miasta Słupska. ©® POGODA Krzysztof Ścibor Biuro Calvus. Pogoda dla Pomorza Pogoda dla Polski Sobota Stan morza (Bft) Siła wiatru (Bft) Kierunek wiatru 1-2 2-3 SW 1020 hPa ■' Nad Pomorze dociera ciepłe powietrze z południa Europy. Przed nami słoneczny i ciepły dzień. Temperatura max do 20:2ZC, chłodniej tylko nad samym morzem. Wiatr słaby z płd.-zach. W nocy pogodnie i chłodno, rano miejscami mglisto. Jutro kolejny słoneczny, ciepły i przyjemny dzień. Na termometrach max do 20:24 °C. Tylko nad samym morzem po południu nie-przyjemna chłodna bryza i max do 15"C. 12_ Łeba 114Qiiii!B iwowo 20 km/h 14 o 9EH9 Świnoujście 12 °Ustka %u LęSork Darłowo 0 Sławno o Hćł Wejherowo 15 2HEL GDAŃSK Kai?i mm ;uzy Kołobrzeg o Rewal H ^1W Bytów Kościerzyna *0 cm ■... 49* 2Q°m E1°8Mi Połczyh-Zdrój ZZ°Miń Człuchów szc©CIN 2ZIE o Stargard vzm Drawsko Pomorskie __o fpfomKB Starogard Ifc I W"! Gdański / 10 km/h IM $0cm sic0 cm i * I 22° 22 o 20° 18° 17° i ° i ^ zachmurzenie umiarkowane przelotny deszcz ^ przelotne deszcze i burza pochmurno mżawka ciągły deszcz * ciągły deszcz i burza przelotny śnieg ciągły śnieg przelotny śnieg z deszczem ciągły śnieg z deszczem mgła \J marznąca mgła śliska droga marznąca mżawka marznący deszcz "f"* zamieć śnieżna A opad gradu V kierunek i prędkość wiatru ; 19°! temp. w dzień gro temp. w nocy temp. wody grubość pokrywy śnieżnej 1011 t ł ciśnienie i tendencja