MAGAZYN razem z dodatkami Polska i Ukraina głównym motorem integracji Europy Środkowej • Jakub Kumoch, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP: wierzę, że Ukraina wygra tę wojnę PLUS TELEMAGAZYN z programem TV oraz zapowiedziami najciekawszych audycji Słupsk, ul. Szczecińska 94 tel. 59 801 00 31 f) /zsspip Dodatkowe lekcje z języków obcych. Zajęcia na pływalni. Małe grupy edukacyjne. Zapraszamy dzieci, niezależnie od przypisanego rejonu, do nauki w bezpłatnej, prywatnej szkole. To Rodzice decydują o wyborze szkoły. SZKOŁA BEZPŁATNA ZAPISY NA ROK SZKOLNY 2022/2023 CZEKAMY NA CIEBIE! Nasza akcja. Dziecięce zawody rowerkowe -odliczanie do startu str.2 Samorząd. Radny usunięty z Kolegium Medalu Honorowego Miasta Słupska str. 6 Piątek 27.05.2022 Nr 122 (4670) Nakład: 18.360 egz www.gp24.pl Cena 4,60 zł (w tym 8% VAT) Kraj: Armia wzmacnia się. Więcej rakiet HIMARS str. 9 Nr ISSN 0137-9526 Nr indeksu 348-570 770 13 7 9 5 2 0 5 3 Dziś w „Głosie" ftwodnikr Regionów ..JEK/AFRYKA j KOSZALIN I KOSZALIN SZCZECIN siedzi w więzieniu Szpitale i lekarze nie są I Życie codzienne miasta ; Czynne motowagony SN61 30 łat tam to jak nietykalni. Można wygrać I tuż po wojnie - zapisane j są w Polsce tylko dwa. jrci. str. 12-13 I z nimi proces, str. 14 Iw archiwum. «tr. 16-17 i Jeden jest nasz str. 19 W domu pana Zbigniewa stacjonuje dziewięć tysięcy żołnierzyków Mieszkaniec Starych Bielic od lat zbiera figurki żołnierzy. Jego dumą jest husaria, a marzeniem - bohaterowie „Trylogii" Sienkiewicza str. 12 Ratusz nie zostawia złudzeń: Darmowej komunikacji w Słupsku dla uczniów ze szkół podstawowych nie ma i nie będzie strona 4 Brzydkie napisy na kamienicach. Słupskie elewacje znowu zniszczone. Służby sprawdzają, kto jest sprawcą str. 4 SWPSK KASA MIEJSKA W SŁABEJ KONDYCJI Uczniowie nie pojadą za darmo 2 DRUGA STRONA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 27.05.2022 TYDZIEŃ Z NASZĄ GAZETĄ SOBOTA • Jak wzmocnić odporność psychiczną naszych dzieci? PONIEDZIAŁEK • Sportowy24. Wywiad z Szymonem Marciniakiem. WTOREK • Banki z łaską podnoszą oprocentowanie lokat. ŚRODA • Czy dieta wegetariańska jest zdrowa dla dzieci? CZWARTEK • Pod Paragrafem. Jak Kain zabił swego brata Abla. PIĄTEK • Powstaje film o Tadeuszu Kościuszce. Znani aktorzy. ZAMÓW PRENUMERATĘ: tel 94 3401114, mail: prenumerata.gdp@polskapress.pl, prenumerata.gp24.pl KRÓTKO Wybitny psycholog prof. dr hab. Jan Strelau będzie miał swoją tablicę. 30 maja (poniedziałek) odbędzie się odsłonięcie tablicy pamiątkowej poświęconej działalności wybitnego psychologa światowej sławy -JanaStrelaua. Wydarzenie będzie miało charakter otwarty. Jan Strelau urodził się w 1931 roku w Wolnym Mieście Gdańsku. Dzieciństwo i młodość spędził w Tczewie. W1947 r. rozpoczął naukę w szkole średniej w Bytowie. Był harcerzem i instruktorem harcerskim. Psychologię studiował na Uniwersytecie Warszawskim. Był między innymi kierownikiem pierwszej w Polsce Katedry Psychologii Różnic Indywidualnych. Pełnił funkcję wiceprezesa Polskiej Akademii Nauk. Profesor Jan Strelau był także twórcą koncepcji temperamentu. Zmarł 4 sierpnia 2020 roku wwieku89lat. (zida) wielkim żalem zawiadamiamy, że odeszła nasza kochana Mama i Babcia śtp Henryka Rogala Ceremonia pogrzebowa odbędzie się 30 maja 2022 r. na Starym Cmentarzu o godz. 12.50. Msza żałobna w dniu pogrzebu o godz. 7.30 w kościele Mariackim. J, Rodzina -Jirgj^r * LOTTO 2&0&2022, GODZ. 2150 Multi Mnlti: 3,4,9,13,27,38, 39,44,45,46,51,55,58,62, 64,67,70,77,80 Plus 91 Extra Pensja: 7,9,12,20,29, +1 Extra Premia: 5,10,12,34,35, +3 Mini Lotto: 8,14,15,37,38 Kaskada: l, 2,3,4,5,7,9,13,15, 19,20,24 Super Szansa: l, 6,8, o, 3,4,3 26j06l2O22.OOPŁ14jQO Multi Multi: 3,4,6,17,19,32, 37,39,42,45,49,5 4,58,6l, 62, 63,68,70,72,78 Plus 49 Kaskada: 1,3,4,6,8,11,12,15, 17,18,20,23 Super Szansa: 4,9,0,0,6,9,6 WALUTY26.05.22 4,3189 (+) 4,6135 (+) 4,5003(+) 5,4257(+) (+) wzrost ceny w stosunku do notowania poprzedniego, (-)spadekcenywstosunku do notowania poprzedniego, (0) bez zmian Dziecięce Zawody Rowerkowe „Głosu Pomorza" już za chwilę. Na stadionie 650-lecia przy ul. Madalińskiego spotykamy się 5 czerwca. Chętnych do wzięcia udziałuw wyścigach niebiakuje. Na listach startowych mamy ponad 200 małych kolarzy w kilku różnych kategoriach wiekowych. Czekamy na wszystkich, którzy chcą dołączyć do naszego peletonu, ale uwaga, rejestracja trwajądo przyszłego wtorku. Zapisać można się w naszym Biurze Ogłoszeń, przy ulicy H. Pobożnego 19 lub przez stronę www.kupbilecik.pl. Wpisowe to 10 zł. Przypomnijmy, że czekamy na roczniki 2018 i 2019, które pojadą na dystansie 40 metrów. Pięcio i sześciolatki będą musiały pokonać odległość o 20 metrów większą. Roczniki 2014 i 2015 zmierzą się na stu metrach, a dziewięciolatki na dwustu. Każde dziecko jest ubezpieczone i każde otrzyma dyplom oraz słodki upominek. Zwycięzcy, którzy staną na podium, mogą liczyć na dodatkowe nagrody. ORGANIZATOR: Głos I gp WSPÓŁORGANIZATOR: PARTNER GŁÓWNY: ENGINEERED FOR YOU EMKA asicnasTSAca Multikino 4omte!-5poJt.pi Grand Ijuihcz E Leclerc (|) CENTRUM NAKEĘ0Z1 DEG4THL0N FimiU MIC Łaociągi stupj* 04P !!łVm £XPRESS i? -A Ttfill V (£'f>OLIPOl (zjagr fS&kawisbik* toyota słowik W sobotę zaprasza Bazarek Natury - lokalne kulinarne specjały na stole Rowerki na start. Zaczynamy odliczanie do zawodów „Głosu" Kolejny Bazarek Natury już w sobotę Anna Czerny-Marecka Krępa Słupska W ten weekend, - w sobotę - kolejny Bazarek Natury. To okazja na kupno lokalnych specjałów. Już w najbliższą sobotę, 28 maja, w godzinach 9-12 odbę- dzie się kolejny Bazarek Natury w Krępie Słupskiej przy ul. Lipowej 3. To unikatowa okazja, aby kupić warzywa, owoce, sery wędzone, ryby, naturalne wędliny czy pyszne przetwory i ciasta. Będzie można zakupić je u starannie wyselekcjonowanych wystawców, którzy na co dzień dbają o najwyższą jakość swoich produktów pochodzących z ekologicznych upraw, prosto od rolnika. Na odwiedzających Bazarek czeka niespodzianka w formie foodtrucka z pyszną, kawą, goframi i sokami. Daty kolejnych bazarków: 11 i 25 czerwca. ©® Alek Radomski Nasza akcja Niewiele czasu zostało do zaniknięcia list startowych 48. Dziecięcych Zawodów Rower kowych „Głosu Pomorza". Na małych kolarzy czekamy tylko do wtorku. Jak co roku, obok strefy sportowej przygotowujemy strefę rekreacyjną, gdzie animatorzy poprowadzą konkursy i zabawy dla wszystkich. Nie zabraknie urządzeń dmuchanych, z których będzie można korzystać bezpłatnie. Imprezę obszernie zrelacjo- nujemy na naszym portalu GP24.pl. W dniu imprezy zapisy nie będą już możliwe. 5 czerwca startujemy od godziny 9, kiedy to będziemy wydawać numerki startowe. Godzinę później pojadą najmłodsze roczniki. ©® Głos Dziennik Pomorza Piątek, 27.05.2022 MATERIAŁ INFORMACYJNY 3 PGNiG stawia na bezpieczeństwo Godziny tematycznych paneli, setki kuluarowych rozmów. Jak co roku przedstawiciele najważniejszych firm z branży gazowej zjechali do Międzyzdrojów w Zachodniopomorskiem na konferencję Gazterm. W tym roku najważniejszym tematem było bezpieczeństwo energetyczne i jak w skomplikowanej sytuacji geopolitycznej zapewnić je nie tylko Polsce, ale również innym krajom tej części Europy. Grupa Kapitałowa Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo po raz kolejny zaskoczyła w Międzyzdrojach. Rok temu nad Bałtykiem PGNiG oraz ERU Management Services podpisały podczas szczytu gazowego „Gazterm" umowę na mocy której polska spółka nabyła pakiet kontrolny udziałów w ukraińskiej spółce Karpatgazvydobuvannya. Firma ta jest właścicielem koncesji na poszukiwanie i wydobycie ropy i gazu w graniczącej z Polską zachodniej części Obwodu Lwowskiego. Tym razem, jeszcze w trakcie uroczystego otwarcia konferencji w tym roku odbywającej się pod hasłem „Rynek gazu w okresie przełomu", wiceprezes ds. finansowych PGNiG Przemysław Wacławski ogłosił, że jego firma za chwilę podpisze porozumienie dotyczące dostaw skroplonego gazu ziemnego (LNG) z USA. - Dywersyfikacja, czyli możliwość kupowania gazu z różnych kierunków i od różnych dostawców, to podstawa naszej strategii, której celem jest nie tylko rozwój firmy, ale również zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego dla Polski. Ten cel realizujemy konsekwentnie i z powodzeniem, a pomaga nam w tym skroplony gaz ziemny. Jesteśmy pod tym względem pionierami, zwłaszcza jeśli chodzi o współpracę z USA. Kiedy w czerwcu 2017 roku do Świnoujścia przypłynął ze Stanów Zjednoczonych statek z ładunkiem amerykańskiego LNG, była to pierwsza dostawa amerykańskiego gazu nie tylko do Polski, ale całej Europy Północnej. Od tego czasu tę polsko-amerykańską współpracę sukcesywnie wzmacniamy. I dziś, w momencie kiedy cała Europa zwraca się w kierunku LNG, chce budować terminale, szuka wolnych statków i miejsc w terminalach, my mamy już ugruntowaną pozycję i bardzo dobre relacje z dostawcami. Wydarzenie, którego za chwilę będą Państwo świadkami, jest tego dowodem - powiedział. Chwilę potem dołączył do niego Dan Brouillette, prezes Sempra Infrastructure. PGNiG podpisało z amerykańskim potentatem porozumienie będące wstępem do zawarcia umowy na dostawę 3 min ton LNG rocznie. Podpisanie porozumienia dotyczącego dostaw skroplonego gazu ziemnego (LNG) z USA. Od lewej: wiceprezes ds. finansowych PGNiG Przemysław Wacławski. Od prawej: Dan Brouillette, prezes Sempra Infrastructure Sempra Infrastructure przez 20 lat będzie sprzedawać Polsce skroplony gaz ziemny LNG. Będą to 3 miliony ton rocznie (ok. 4 mld m sześć, gazu po regazyfikacji). Odpowiada to mniej więcej 20 proc. polskiego zapotrzebowania. Kontrakt będzie realizowany od 2027 roku. W tym czasie będzie już gotowy, drugi po gazoporcie w Świnoujściu, terminal LNG w Zatoce Gdańskiej. Ale czasu na inwestycje w infrastrukturę do produkcji skroplonego gazu ziemnego potrzebują też Amerykanie - trwa bowiem rozbudowa instalacji Cameron LNG w Luizjanie oraz budowa terminalu Port Arthur LNG w Teksasie. Umowa podkreśla nasze zaangażowanie w zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego Polsce i naszym globalnym partnerom dzięki długoterminowym kontraktom sprzedaży LNG. Nasze relacje z PGNiG są kluczowym elementem tego zaangażowania, dlatego cieszymy się, że będziemy mogli kontynuować bliską współpracę z PGNiG na rzecz bezpiecznych, niezawodnych i coraz bardziej ekologicznych dostaw energii - powiedział Dan Brouillette, prezes Sempra Infrastructure. Amerykański gaz do Polski będzie dostarczany statkami wyczarterowanymi przez PGNiG. Wynika to z formuły kontraktu, która przewiduje, że odbiór i transport LNG leży po stronie kupującego. - W Korei kończy się budowa dwóch statków przeznaczonych specjalnie dla PGNiG. To bardzo waż- ne, bo one zapewniają nam bezpieczeństwo. Teraz zainteresowanie LNG jest olbrzymie. Tymczasem brakuje infrastruktury, terminali i statków. Własne gazowce zapewnią nam to, że będziemy mogli odbierać LNG z różnych instalacji skraplających oraz sami decydować dokąd chcemy przetransportować gaz - do Świnoujścia, Gdańska, ale też np. do litewskiej Kłajpedy, skąd po regazyfikacji paliwo może być przesłane do kraju nowo otwartym gazociągiem Polska-Litwa. Taka elastyczność jest bardzo ważna w biznesie - powiedział wiceprezes Przemysław Wacławski. Ogółem na potrzeby PGNiG zostanie zbudowanych osiem gazowców. Ale Grupa już zdobywa doświadczenie w zarządzaniu własną flotą. Firma wyczar-terowała kilka wcześniej używanych jednostek, aby zwiększyć możliwość importu LNG w niespokojnym czasie kryzysu na europejskim rynku gazu wywołanego działaniami Rosji. Pierwsza Z tych statków zawitał do Świnoujścia w połowie maja. „Maran Gas Apollonia" wpłynął do portu z ładunkiem ponad 65 tys. ton skroplonego gazu ziemnego. To nie tylko pierwsza dostawa zrealizowana własnym statkiem PGNiG, ale także pierwszy ładunek zakupiony od amerykańskiego Venture Global LNG z którym PGNiG ma już podpisane wieloletnie umowy na zakup skroplonego gazu ziemnego. WYDARZENIA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 27.05.2022 169807405 zamów: O 94 3401114 0 od poniedziałku do piątku w godz. 9:00-15:00 email: prenumerata.gdp@polskapress.pl Oferta tylko dla nowych prenumeratorów * średnia oszczędność miesięczna w porównaniu do cen w kiosku w 2022r. Darmowej komunikacji dla uczniów nie ma i nie będzie Grzegorz Hilarecki Słupsk O darniowych przejazdach uczniów miejskimi autobusami nie ma mowy. Ratusz: „Aktualna kondycja publicznego transportu zbiorowego wmieście wyklucza tak radykalne ekonomicznie rozwiązania". Od dwóch kadencji pojawiają się cyklicznie w słupskim samorządzie głosy o potrzebie zwolnienia uczniów z konieczności płacenia za przejazdy miejskimi autobusami. Teraz pomysł wypłynął z klubu prezydenckiego Łączy nas Słupsk. Radny Kazimierz Czyż oficjalnie wystąpił do władz miasta, by zwolnić z obowiązku zakupu biletu autobusowego w Słupsku uczniów szkół podstawowych. Radny zastrzegał, że mogłoby to dotyczyć uczniów klas 1-4. Jego zdaniem bywa, że takie dzieci, zapominają czy gubią legitymacje, bilety. „Z darmowych przejazdów korzystają nasi goście z Ukrainy. Również dzieci z gminy Słupsk są dowożone do szkół specjalnymi autobusami bezpłatnie..." - zauważa radny Czyż i zaznacza, że jest to jeden z argumentów przeciwników powiększenia administracyjnego słupskich granic. Zastępca prezydenta Marek Goliński nie zostawia złudzeń tłumacząc, że kondycja MZK na to nie pozwala. „Ostatnie lata, w związku z wprowadzonym stanem pandemii, przyniosły znaczne straty dochodów w obszarze publicznego transportu zbiorowego" - odpisał prezydent radnemu. Argumenty są ekonomiczne: inflacja, cena paliw, niestabilna sytuacja ekonomiczna. Słowem to nie jest najRatusz nie zostawia złudzeń: darmowej komunikacji w Słupsku dla uczniów szkół podstawowych nie będzie lepszy moment na dodatkowe obciążanie budżetu miasta. Na środowej sesji zdecydowano o podwyżce za bilety komunikacji miejskiej w Słupsku, co ma dać dodatkowe dwa miliony złotych wpływu. Miasto i tak do komunikacji autobusowej dopłaca. Tak jest wszędzie w kraju. Są jednak samorządy, w mniejszych ośrodkach, gdzie wpływy z biletów są mniejsze i samorządy decydują się na dodanie pieniędzy i wprowadzenia darmowej komunikacji. Ale darmowa komunikacja dla uczniów jest i w dużych miastach, np. w Gdańsku. U nas wprowadzenie darmowej komunikacji zapowiadał prezydent Robert Biedroń, a gdy decydowały się na to kolejne samorządy na Pomorzu, władza wykonawcza w Słupsku odwlekała decyzję. W 2016 roku chciała jednak podwyższyć ceny biletów i wprowadzić darmową komu-nikację od godz. 7 do 9 rano. Wycofała się sama przed sesją. W końcu prezydent ogłosił, że chce darmowej komunikacji dla dzieci i młodzieży w Słupsku, ale na to nie zgodzili się radni. Tymczasem prezydent wystąpił tylko do rady o zgodę na zrobienie analiz, ile to by w Słupsku kosztowało. Radni zauważyli, że do tego ich zgoda nie jest potrzebna, a prezydent sam może to zarządzić. Co ciekawe podległy prezydentowi urzędnik potrafił wtedy od ręki na to pytanie odpowiedzieć. W tej kadencji doczekaliśmy się uchwałodawczej inicjatywy słupskich radnych. Ale po przeczytaniu projektu, dotyczącego zasponsorowania przez miasto bezpłatnych przejazdów autobusami miejskimi studentom i doktorantom, entuzjazm opadł. Sprawa też upadła. W dzisiejszej sytuacji finansowej miasta zmian więc nie będzie. Chyba że nadejdą lepsze czasy i propozycja darmowej komunikacji dla uczniów w Słupsku wróci. ©® Brzydkie napisy na ładnych kamienicach Alek Radomski Słupsk Wandalizm na oku urzędników, straży miejskiej i policji Hasła na elewacjach kilku kamienic szpecą miasto. Służby sprawdzają, kto jest sprawcą - w sieci krąży film. na którym widać autora. Treść komunikatów, które za pomocą farby w sprayu wandal lub wandale umieścili na ścianach kamienic, nie jest warta wzmianki. Natomiast fakt ich istnienia jest solą w oku nie tylko właścicieli budynków. Napisy nakreślono na rogu ulicy Pobożnego i Garncarskiej. W podobny sposób zdewastowano też reprezentacyjną kamienicę przy ul. Niedziałkowskiego i al. Wojska Polskiego. Napis, tym razem innym kolorem i najpewniej innego autora pojawił się też na odnowionej elewacji ILO przy ul. Szarych Szeregów. To nie koniec listy. - Jest też kamienica u zbiegu al. Sienkiewicza i ul. Jedności Narodowej - mówi Paweł Krzemień z UM Słupsk. - Nie są nam obojętne takie sprawy. Wcześniej już mieliśmy problemu z wandalami, co udało się ukrócić. Zachęcamy, aby szybko reagować na tego typu akty i zgłaszać na policję, która sprawą bardzo sprawnie się już zajęła. Liczymy na szybkie ustalenie sprawcy. - Według naszych wstępnych ustaleń autorem jest słupszczanin - mówi Paweł Dy-jas, komendant Straży Miejskiej. - Jak uda nam się go w pełni zidentyfikować, to przekażemy tę informację policji. Policja informuje, że na podstawie otrzymanych zgłoszeń prowadzi już czynności, które mają na celu ustalenie okoliczności i sprawców tych zdarzeń. Szuka też świadków. - Wszystkie osoby, które mają wiedzę na ten temat, proszone są kontakt z Komisariatem Policji I w Słupsku - informuje sierż. szt. Jakub Bagiński, oficer prasowy KMP Słupsk. O to nie powinno być trudno. Łatwo będzie też o dowód w sprawie. W sieci znaleźć można nagranie, na którym widać jak dewastowana jest ściana kamienicy przy ul. Niedziałkowskiego. Słupski ratusz podkreśla, że sprawcy nie mogą zostać anonimowi. Informacje zawierające zdjęcia lub opis zdewastowanego budynku przesyłać można na skrzynkę e-mailową rewitalizacja@um.slupsk.pl. ©® Jedna ze zdewastowanych kamienic Zostań prenumeratorem! Oszczędzasz 50 zł' Prenumerata na 3 miesiące za 44 zł miesięcznie Gazetę dostarczymy codziennie Głos Głos Dziennik Pomorza Piątek, 27.05.2022 WYDARZENIA Ulice za tarczę antyrakietową Na przetarg czeka ulica Lawendowa wanie komunikację na tym osiedlu Hubalczyków. To dość spora oraz ważna przebudowa i budowa. Chodzi 0około 100-metrowy fragment od ronda im. Haliny Jastrzębskiej, aż do ulicy Hubalczyków, gdzie ulica ma sięgać po zmianach. Zakres prac nie jest mały 1obejmuje ujednolicenie nawierzchni jezdnią bitumiczną, przebudowę skrzyżowań i zjazdów. Plany zakładają też chodnik z kostki brukowej, zatoki przystanków autobusowych i nowe wiaty. Będzie też wyspa środkowa uspokajającej ruch, kanalizacja deszczowa i oświetlenie uliczne. Na przetarg czeka za to ulica Lawendowa. Zamówienie ma zostać ogłoszone w przyszłym tygodniu. Aktualna, ułożona z płyt ażurowa nawierzchnia zostanie zastąpiona asfaltem. Powstać ma też tam bitumiczny ciąg pieszo-rowerowy. Miasto wykonało tu już oświetlenie, które zostanie jednak uzupełnione o doświetiacze przejść dla pieszych. Wszystkie budowy rozpoczną i zakończą się jeszcze w tym roku. Terminy realizacji sięgają 4-5 miesięcy w zależności od stopnia skomplikowania inwestycji. Do tej pory w ramach rekompensat za tarczę wyremontowano m.in. ulicę Zauchy, dużą część osiedla Zachód wyposażono w oświetlenie. Ztej samej puli środków wykonano też modernizację stadionu przy ul. Sportowej. W sumie do tej pory na li zadań Słupsk otrzymał niespełna 17,8 min zł. ©® Materiał informacyjny PKN ORLEN Dostrzeż swojq moc. Okulary: Fielmann. 0110509246 BEZPIECZEŃSTWO ENERGETYCZNE W POLSCE Energia elektryczna z naturalnych źródeł. Dywersyfikacja w zgodzie z ekologią i efektywnością Alek Radomski Słupsk Ulica Łady-Cybulsldego, Lawendowa. Kaczmarskiego i Ordonówny. Cztery ulice otrzymały dofinansowanie z rządowego programu rekompensat za tarczę w Re-dzikowie. Ponad siedem milionów złotych rządowego wsparcia zasili miejski budżet. Pieniądze to 80 proc. dofinansowanie na budowę czterech słupskich ulic. Centralne wsparcie udzielane jest w ramach rekompensat za instalację antyrakietową, która budowana jest w Redzi-kowie. Zadośćuczynienie za tarczę zgodnie z planami sfinansować ma budowę nowego odcinka ul. Łady Cybulskiego od ronda do Hubalczyków, rozbudowę ulicy Lawendowej i nową nawierzchnię na ul. Kaczmarskiego i Ordonówny - Dwie ostatnie to drogi gruntowe, co teraz się zmieni - mówi Tomasz Orłowsla, zastępca dyrektora ZIM w Słupsku. - Przetarg na ich budowę już ogłosiliśmy. Czekamy też na otwarcie ofert w przetargu na ulicę Łady-Cybulskiego. Jest to ulica, która wtej chwili nie istnieje, a po wybudowaniu poprawi zdecydo- Stabilne i pewne dostawy energii elektrycznej wymagają dywersyfikacji źródeł jej wytwarzania. Dlatego PKN ORLEN w strategii budowy nowych mocy stawia na efektywne technologie z odnawialnych źródeł. Bezpieczeństwo energetyczne nabiera szczególnego znaczenia w obecnej sytuacji geopolitycznej, wywołanej wojną w Ukrainie. Konflikt unaocznił, jakie konsekwencje może mieć uzależnienie się od jednego kierunku dostaw surowca oraz jak ważny jest rozwój wielu gałęzi energetyki, w tym także tej odnawialnej. Plany PKN ORLEN zakładają, że do 2030 roku moc OZE wzrośnie pięciokrotnie. Najważniejszym kierunkiem rozwoju jest budowa nisko- i ze-roemisyjnych mocy energetycznych opartych na najbardziej efektywnych technologiach. Należą do nich morskie farmy wiatrowe, które stanowią jeden z najważniejszych kierunków rozwoju koncernu i całego sektora energetycznego. Offshore wina Grupa Orlen dąży do osiągnięcia pozycji regionalnego lidera w zakresie produkcji zielonej energii. Filarem transformacji w kierunku nisko- i zeroemisyj-nych źródeł wytwarzania będzie rozwój projektów offshore wind. Na wodach Bałtyku zainstalowanych jest obecnie ok. 2,2 GW mocy, a według szacunków ekspertów do 2050 roku mogą one osiągnąć poziom nawet 93 GW. Potencjał Morza Bałtyckiego wynika przede wszystkim ze sprzyjających energetyce wiatrowej warunków, takich jak jego niskie zasolenie, stosunkowo niewielka głębokość i stałe, silnie wiejące w skali całego roku wiatry. PKN ORLEN rozwija potencjał morskiej energetyki poprzez projekt Baltic Power - morskiej farmy wiatrowej o mocy do 1,2 GW. Farma o powierzchni ok. 131 km2 ma być zlokalizowana ok. 23 km na północ od linii brzegowej Morza Bałtyckiego, na wysokości Choczewa i Leby. Partnerem koncernu w tym przedsięwzięciu jest Northland Power Inc., kanadyjska firma specjalizująca się w projektowaniu, realizacji i zarządzaniu projektami energetycznymi. Budowa farmy Baltic Power planowana jest na lata 2024-2026. Baltic Power będzie mogła zasilić w prąd nawet 1 min gospodarstw domowych. Ostatnio spółka poinformowała, że podpisała umowę na dzierżawę terenu, na którym powstanie baza umożliwiająca rejsy jednostek serwisowych obsługujących ok. 70 turbin na farmie. Grupa Orlen złożyła także wnioski o przyznanie 11 koncesji na budowę farm wiatrowych na Bałtyku. Łączna moc możliwa do uzyskania na obszarach objętych złożonymi wnioskami szacowana jest na ok. 10,5 GW. Onshore wind Grupa Orlen jest także jednym z liderów pod względem mocy dostarczanej przez lądowe farmy wiatrowe. Do największych farm wiatrowych w Grupie Orlen należą: Farma Wiatrowa Kobylnica (41,4 MW), FW Nowotna (40 MW), FW Karścino (90 MW), FW Karcino (51 MW) i FW Przykona (32,9 MW). O znaczeniu farm lądowych świadczą osiągane wyniki - prawie 40 proc. wolumenu energii elektrycznej produkowanego przez Grupę Energa, wchodzącą w skład Grupy Orlen, pochodzi już z odnawialnych źródeł. Do 2030 roku, zgodnie ze swoją strategią Energa planuje znacząco zwiększyć moc zainstalowaną w odnawialnych źródłach energii samodzielnie lub posiadając udział w tych aktywach o łącznej mocy zainstalowanej w wysokości ok. 2,4 Gwe. Nakłady inwestycyjne sięgną blisko 12 mld zł. Fotowoltaika Grupa Orlen sprawnie rozbudowuje potencjał OZE także w fotowoltaice. Służy temu m.in. inwestycja w farmę fo-towoltaiczną PV Wielbark na Mazurach i budowa kolejnych sześciu farm o łącznej mocy zainstalowanej ok. 25 MW. W kwietniu Energa Green Deve-lopment, spółka zależna Ener-gi, uzyskała warunki przyłączenia do sieci oraz pozwolenie na budowę dla pierwszego etapu farmy fotowoltaicznej PV Mitra w gm. Przykona (woj. wielkopolskie). PV Mitra to największy obecnie projekt fotowoltaiczny realizowany przez Grupę Orlen. Jednocześnie to trzecia farma fotowoltaiczna i czwarta instalacja OZE, powstająca na terenach byłej kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Adamów. W eksploatacji jest już Farma Wiatrowa Przykona o mocy zainstalowanej 31,05 MW, a w tym roku planowane jest rozpoczęcie produkcji energii elektrycznej w dwóch farmach fotowoltaicznych - PV Gryf o mocy ok. 20 MW i PV Przykona o mocy ok. 1 MW. Według szacunków na gruntach należących do Energi w gminie Przykona powstać mogą instalacje OZE o łącznej mocy ok. 160 MW. Eksperci oceniają, że FW Przykona, PV Gryf, PV Przykona i pierwszy etap PV Mitry łącznie w ciągu roku wytworzą energię elektryczną wystarczającą do pokrycia zapotrzebowania dia ok. 69 tys. gospodarstw domowych. Jednocześnie produkcja ze wszystkich trzech instalacji fotowoltaicznych będzie równoważna redukcji emisji C02 do atmosfery o ok. 124 tys. ton rocznie. 6 • WYDARZENIA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 27.05.2022 Słupszczanin wpadł z narkotykami Grzegorz Hilarecki Słupsk Słupscy kryminalni zatrzymali 35-letniego słupszcza-nina, który ukrywał w swoim mieszkaniu i piwnicy ponad 200gramów amfetami-ny i blisko 50 gramów marihuany. Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Słupsku ustalili, że w jednym z mieszkań w Słupsku mężczyzna ukrywa znaczną ilość narkotyków. Policjanci udali się pod wskazany adres i w trakcie przeszukania znaleźli torbę z zawartością białego proszku i worek z suszem roślinnym. 35-letni słupszczanin został zatrzymany i przewieziony na komendę, a znalezione narkotyki zabezpieczono jako dowód w sprawie. Dokładne sprawdzenie i zważenie tych środków wskazało, że jest to 217 gramów amfetaminy i 47 gramów marihuany. 35-letni słupszczanin usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków, a prokurator zastosował wobec niego dozór, zakaz opuszczania kraju i poręczenie majątkowe. Za to przestępstwo grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności. 35-latek został zatrzymany Niewygodny przedstawiciel został przez PO usunięty Grzegorz Hilarecki Słupsk W składzie Kolegium Medalu Honorowego Miasta Słupska „Za Zasługi dla Miasta Słupska" w imieniu klubu PO zasiada radna Anna Rożek. Zastąpiła radnego Kamila B. Klub radnych Platformy Obywatelskiej wniósł w kwietniu o zmianę swojego przedstawiciela w składzie Kolegium Medalu Honorowego Miasta Słupska „Za Zasługi dia Miasta Słupska". Sprawa stanęła na środowej sesji. - Czy w treści projektu uchwały nie powinno być zapisu, że odwołuje się radnego Kamila B., a w miejsce powołuje się Annę Rożek. My wiemy o co chodzi, ale w treści uchwały jest tylko nazwisko Anny Rożek - zgłosiła wątpliwości Anna Mrowińska z klubu radnych PiS. Przewodnicząca rady miejskiej Beata Chrzanowska odpowiedziała, że w treści uchwały, w której powołano skład Kolegium Medalu Honorowego Miasta Słupska „Za Zasługi dla Miasta Słupska" zamienia się jedno nazwisko na drugie. Jednego przedstawiciela klubu Platformy Obywatelskiej na innego. - Na samym początku kadencji ustaliliśmy, że każdy z klubów będzie miał swojego członka w tej komisji. W związku z tym, że radny Ka- W imieniu klubu PO w składzie kolegium zasiada radna Anna Rożek. Zastąpiła radnego Kamila B., z którym byli koledzy partyjni zrywają wszystkie więzi mil B. został usunięty z naszego klubu, nie będę tutaj się rozwodził dlaczego i jakie były powody. Przysługuje nam prawo zgłaszania następnej kandydatury. Osobą tą jest Anna Rożek, którą wszyscy znamy. Jest osobą kompetentną, która wniesie do tej komisji po prostu rozsądny głos - mówił Jan Lange, przewodniczący klubu PO w radzie. 17 radnych było za, wstrzymał się tylko radny Kazimierz Czyż z klubu Łączy nas Słupsk. Radny Kamil B. na sesji był nieobecny. 14 kwietnia informowaliśmy, że w słupskiej Prokuraturze Rejonowej słupskiemu radnemu Kamilowi B. postawiono zarzut podrobienia dokumentu Kancelarii Prezydenta RP i podpisu szefa kancelarii prezydenckiej. Radny w rozmowie z nami nie przyznał się, powiedział, że jego prawnicy wystąpią o ponowne pobranie próbek charakteru pisma. Jako środek zapobiegawczy zastosowano zakaz opuszczania kraju. Nieoficjalnie opinia biegłego grafologa nie jest dla niego korzystna. W prokuraturze Kamil B. się nie przyznał. Jednak sprawa tego dokumentu to nie jedyny jego problem z wymiarem sprawiedliwości. Przed sądem w Słupsku rozpoczął się pod koniec marca proces, w którym oskarżono go o płatną protekcję i oszustwa. Według prokuratury miał wziąć 16 tysięcy złotych od pięciu osób, w zamian za obietnicę załatwienia mieszkań komunalnych. Kamil B. nie przyznawał się wtrak-cie śledztwa do winy w tej sprawie. W sądzie jednak zmienił zdanie, a jego obrońca wniósł o wyłącznie jawności, gdyż jak twierdzi, jego klienta łączył intymny związek z wysoko postawioną urzędniczką, która decydowała o przyznaniu mieszkań. W tym procesie Kamilowi B. grozi do 8 lat więzienia. Kamil B. do rady miejskiej dostał się z list Platformy Obywatelskiej, był działaczem tej partii i pracował w jej biurze w Słupsku. Po wybuchu afery z mieszkaniami (zawiadomienie w tej sprawie o możliwości popełnienia przestępstwa zgłosiła prezydent miasta) usunięto go z klubu PO w radzie i z partii. Nie jest już związany z PO. Nawet poinformował na Facebo-oku o złożeniu mandatu, ale formalnie tego nie zrobił. Prawnie, póki nie jest skazany, nie ma podstaw do pozbawienia go funkcji radnego. Dodajmy, że bywa on na sesjach rady miejskiej w Słupsku. Uczestniczył w marcowej sesji. ©® Ttart miejsc e AUTOPROMOCJA V KOWE ' % w Stupsku czerwca 2022 r. Zapisy w Biurze Ogłoszeń „Głosu Pomorza" przy ul. H. Pobożnego 19 zapraszamy od 3 do 9 lat ORGANIZATOR: WSPÓŁORGANIZATOR: PARTNER GŁÓWNY: Multikino $ HJMC EJ ff ii H k 0 W A łl M A U Dr,IUITEX ^EMKA* 6 Leclerc©=>-«■» ńomłe*l Ip0ft.pl .Mfttf.UiMSi DEC4THLON WofiD BXPH£SS SNłWIk TOYOTA C&cłqgS Stupsk Głos Dziennik Pomorza Piątek, 27.05.2022 ARTYKUŁ REKLAMOWY • Przez ból ciężko Ci się poruszać? To Ci pomoże! !l Środek zakonników szpitalnych pomaga ^•przynieść ulgę stawom w ekspresowym czasie! Stawia na nogi nawet w beznadziejnych przypadkach. wttti! B**k*AMMAN WłAsę ; —4 lSRAEL.f JORDAN Wyjątkowa formuła, stworzona przez ojca Alberta z Jerozolimy, może uratować od zaawansowanego bólu kolan, pleców, barków i łokci. Niezastąpiona przy kontuzjach, skuteczna na zwyrodnienia - silna mikstura w kapsułkach skutecznie wspiera stawy, mięśnie i ścięgna nawet w beznadziejnych przypadkach. Chcesz odzyskać sprawność na dobre? To Twoja szansa. Tylko teraz możesz wypróbować ten niezwykły preparat ZA DARMO. -oboi?. i sf9n£te BWBTCjS ."i,A?. Metoda, która wspiera zmniejszenie bólu w błyskawicznym tempie Wspaniała nowina: po 108 latach odtworzono recepturę niezwykłej formuły, która zdaniem ekspertów, może działać niezwykle skutecznie i szybko, wesprzeć kręgosłup i poprawić sprawność w rękach oraz w nogach. Wyjątkowy preparat na stawy, stworzony przez szpitalnego zakonnika ojca Alberta z Jerozolimy, wypróbowało już ponad 1,5 miliona osób! Każda z nich potwierdza skuteczność. Fenomenalny środek pomoże Ci: -> Szybko i skutecznie zmniejszyć łupanie w kolanach -> Poprawić sprawność w nogach i rękach -> Wyprostować i wzmocnić plecy -> Pożegnać ataki rwy kulszowej -» Zredukować migreny wywołane urazami karku Użytkownicy potwierdzają skuteczność Nawet najwięksi sceptycy przyznają, że stosowanie preparatu może uchronić od zaawansowanych problemów. Ludzie z całego świata, którzy już przyjęli darmową porcję zakonnej receptury, ślą podziękowania za lepszą sprawność kończyn, możliwość poruszania się bez bólu, swobodne poruszanie palcami oraz za uwolnienie się od problemów ze stawami. Ty również możesz dołączyć do grona tych wybrańców i ZA DARMO otrzymać profesjonalny środek wspierający stawy ojca Alberta z Jerozolimy. Pomógł on przywrócić sprawność setkom tysięcy ludzi, a jego historia jest równie niezwykła jak działanie. Oto sposób, który wesprze Twoje kości Rok 1911, podnóże góry Skopus w Jerozolimie. Mieszkający tam ojciec Alberto to szpitalnik, który słynie ze swojej sztuki zielarskiej. Potrafi on znaleźć dobroczynne zioła nawet w jałowym, pustynnym terenie. Z najmniejszego, uschniętego listka robi wyciągi tak silne, że natychmiast znika po nich ból, mrowienie i obrzęki. Pewnego dnia, podczas szczególnie żarliwej modlitwy, ojciec Alberto doznaje niezwykłej wizji. Ukazuje mu się postać promieniująca miłością i dobrem, po czym nakazuje, aby ten zebrał wszystkie swoje medyczne księgi i wrócił do Europy. Znajdziesz tam rośliny, których moc zwiększysz 100-krotnie, zaś one i Twoje przyszłe męczeństwo uratuje} zdrowie całych pokoleń - mówi. Ojciec Alberto pojmuje, że usłyszał głos Pana i niezwłocznie wyrusza w podróż. Po drodze doznaje kolejnych objawień i na ich podstawie zbiera szczególne gatunki roślin z 9 krajów europejskich. Tworzy z nich mieszankę, która w mgnieniu oka usuwa ze stawów rwący, piekący i kłujący ból. Każdy, kto jej użyje, zyskuje szansę, aby swobodnie chodzić, wstawać, poruszać się i odzyskać dawne życie. Dar miłości ojca Alberta z Jerozolimy Wieści o cudotwórczej miksturze zataczają coraz szersze kręgi, liczby uzdrowionych idą w setki. Wtedy jednak wybucha wojna. Ostatnie doniesienia o ojcu Albercie pochodzą z polowego szpitala leżącego na terenie dzisiejszej Rumunii. Ranni żołnierze i miejscowa ludność wspominają wielkie poświęce- ułoJdduliittiUSA nie oraz doskonałą wiedzę medyczną ofiarnego zakonnika. Jednak po nim samym ginie wszelki ślad. Znika też mikstura, którą leczył potrzebujących. Niezwykła formuła na stawy powraca w 2022 roku Przepis na niezwykły preparat, który odnawia maź stawową i reperuje chrząstkę, odnalazł się cudem podczas remontu kapliczki w Karpatach. Być może jeden z wojennych uchodźców zostawił go tam w podzięce za nocleg. Formuła, którą odtworzono na podstawie tamtych zapisków, zdaniem ekspertów jest niezwykle silna i skuteczna, a przy tym nie otępia, nie podrażnia żołądka, a co najważniejsze - wspiera usuwanie stanów zapalnych ze stawów. I to bez względu na ich przyczynę! PRZETESTUJ PRODUKT ZA Świadectwa osób stosujących miksturę ojca Alberta z Jerozolimy Ręce powykręcane przez reumatyzm? To już przeszłość Któregoś dnia zagadnęłam sąsiadkę, co takiego zrobiła, że już nie musi chodzić o lasce. Wtedy usłyszałam o miksturze ojca Alberta! Też jej użyłam i teraz czuję się, jakbym dostała nowe ręce. Zdrowe, zwinne, niezawodne. Już zawsze będę za to wdzięczna. Mariola, 691., Szczytno Ty też pozbędziesz się bółu raz na zawsze Zakonnicy szpitalni, którzy uznają ojca Alberta za swojego patrona, na początku 2022 roku wznowili produkcję preparatu. Zaświadczają oni, że ten środek może stawiać na nogi wiele osób dziennie i pomagać nawet w przypadku tych najdotkliwiej cierpią- Znów mogę normalnie chodzić! Kiedy kilka miesięcy temu miałem poważne problemy z prawym biodrem, myślałem, że normalne życie już się dla mnie skończyło. Ból bywał okropny i miałem coraz większe problemy z poruszaniem się. Chodziłem po różnych specjalistach, bez skutku. Modliłem się o cud i on przyszedł! Wiem na pewno, że to właśnie środek ojca Alberta pomógł mi odzyskać sprawność. Bardzo szybko ból się zmniejszył, a wkrótce znowu mogłem swobodnie poruszać nogami. Teraz czuję się doskonale, a problemy ze stawami to już przeszłość! Bogdan, 571., Elbląg cych. Zgodnie z wolą ojca Alberta zakon chce wspierać jak największą liczbę osób w tej walce. Do naszego kraju wysłano pakiet 100 darmowych opakowań preparatu na odnowę stawów. Jeśli chcesz otrzymać jedno z nich, na dole strony znajdziesz kontakt: Metoda ojca Alberta z Jerozolimy uratuje Twoje stawy - zadzwoń po nią! > Pierwsze 100 osób, które zadzwonią do 11.06.2022 r., otrzyma 100% REFUNDACJI OD PRODUCENTA! Zadzwoń: 87 425 50 6Q Pon.-pt. 08:00-20:00, sob. 08:00-20:00. Zwykłe połączenie lokalne bez dodatkowych opłat. Zadzwoń i zamów produkt do przetestowania ZA DARMO! Medal przyznany RevitaPharm w programie Konsumencki Lider Jakości - Debiut Roku 2020 8 WYDARZENIA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 27.05.2022 Dni Sąsiada na Zatorzu w Słupsku Anna Czerny-Marecka Zaproszenie W sobotę i niedzielę odbywać się będzie impreza pod nazwą „Dni Sąsiada na Zatorzu. Sąsiedzi Ukraińcy"- 25 maja obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Sąsiada, którego prekursorami są Francuzi. Data jest dość umowna, chodzi raczej o wiosenno-letnią akcję służącą poznawaniu ludzi z najbliższego otoczenia. - Tegoroczne „Dni Sąsiada na Zatorzu" chcemy podporządkować integracji słupszczan i uchodźców przebywających w mieście w związku z wojną na Ukrainie. Integracja połączona zostanie ze zbiórką pieniędzy i rzeczy niezbędnie potrzeb-nych oraz akcją informacyjną dotyczącą punktów wsparcia dla uchodźców - informują organizatorzy. W sobotę, 28 maja, w godz. od 10 do 13 w Trattorii U'Panzze-rott przy ul. 3 Maja odbędzie się wspólne gotowanie pierogów z różnym farszem. W tym czasie w Emceku dzieci znajdą się pod opieką Kamili Bednarz i Małgorzaty Burjan, biorąc udział w zajęciach plastycznych oraz różnego typu animacjach. W niedzielę, 29 maja, od godziny 11 do 14 w Parku Jordanowskiego odbędą się animacje i zabawy dla dzieci: spektakl teatralny z warsztatami, pokazy żonglerki z warsztatami, pokazy taneczne, malowanie twarzy, chusty, zabawy muzyczne, bańki mydlane, pokazy latawców. Towarzyszyć im będzie kiermasz smakołyków, z których dochód zasili punkt pomocy rzeczowej dla uchodźców znajdujący się w sali gimnastycznej w ILO przy ulicy Szarych Szeregów. W trakcie kiermaszu będzie także zorganizowana zbiórka pomocy rzeczowej. Impreza organizowana jest przez Stowarzyszenie Kolektyw, Słupski Ośrodek Kultury, Emcek, TrattorięUTanzzerott, Stowarzyszenie Lokalsi oraz wolontariuszy z punktu pomocy przy Szarych Szeregów. ©® Chciała zobaczyć, jak kieruje się autem. Teraz odpowie przed sądem rodzinnym Andrzej Gurba Z Bytów Bytowscy policjanci zatrzymali 16-latkę. która kierowała pojazdem bez prawa jazdy. Pojazd udostępni! jej starszy kolega, który siedział obok. Bytowscy mundurowi zatrzymali na ul. Mickiewicza do kontroli drogowej kierowcę toyoty. Okazało się, że za kółkiem znaj- duje się i6-latka, która nie posiada prawa jazdy. Jak tłumaczyła, chciała zobaczyć jak to jest kierować samochodem. Obokniej -na miejscu pasażera - siedział 18-letni użytkownik pojazdu. Teraz 16-latka stanie przed sądem rodzinnym, ale nie tylko ona poniesie konsekwencje. Jej pasażer odpowie za udostępnienie pojazdu osobie, która nie ma wymaganych uprawnień. Grozi mu grzywna. ©® Bytowscy policjanci zatrzymali 16-latkę, która kierowała pojazdem bez prawa jazdy __0010520590 reklama.. OGŁOSZENIE SM „Dom nad Słupią" w Słupsku pilnie poszukuje de współpracy »a zasadzie umów-zlęceń inżynierow/techników budownictwa z uprawnieniami. Warunki współpracy do uzgodnienia. Kontakt e-mailowy: smdns@wp.pl iub osobisty w biurze Spółdzielni, al. 3 Maja 37 A/28, telefon 59 843 01 54, 517 362 04. 0010519486 Słupska Spółdzielnia Mieszkaniowa „Czyn" 76-200 Słupsk, ul. Leszczyńskiego 7, tel. 59 307 02 90 ogłasza przetarg nieograniczony ofertowy na: remont pokrycia dachowego z wymianą obróbek blacharskich i odnowieniem kominów ponad dachem budynku mieszkalnego przy Al. 3 Maja 81 w Słupsku. Oferty należy złożyć w terminie do 20 czerwca 2022 r. do godz. 9.45. OOferty winny odpowiadać warunkom specyfikacji, którą można pobrać ze strony internetowej www.czvn.slupsk.pl. Spółdzielnia zastrzega sobie prawo unieważnienia przetargu na każdym jego etapie bez podania przyczyn i bez prawa do zgłaszania przez Oferentów roszczeń z tego tytułu. REKLAMA 0010516939 Burmistrz Miastka stosownie do art. 35 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2021 r„ poz. 1899 ze zm.) informuje, że na tablicach ogłoszeń tut. urzędu oraz na stronie http:/ www.bip.miastko.pl/ zamieszczony został na okres 21 dni wykaz nieruchomości przeznaczonych do zamiany oznaczonych jako działki nr 251/1, 500/2, 524/2, 533/2, 242, 407 - obr. Dretyń, 496/2 - obr. Tursko, 405 - obr. Dretynek, 215/2,413/6 - obr. Kwisno, 53,108, 534/2,535/2,540/3,551/3 - obr. Okunino, 202/2, 208/3 - obr. Trzcinno, stanowiących własność Gminy Miastko na nieruchomości stanowiące własność Skarbu Państwa Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe - Nadleśnictwo Dretyń, oznaczone jako działki nr 175/9,175/10,175/19 - obr. Dretyń, 319/6 - obr. Okunino, 291/2,291/3 - obr. Lubkowo, 191/26,191/32,191/34,217/8,217/9 - obr. Trzcinno, 374/9 - obr. Wałdowo. TOKAtY WfNtfil! REKLAMA 0010492956 I www.kultura.slupsk.pl taryfo Głos Dziennik Pomorza Piątek, 27.05.2022 9 POLSKA i ŚWIAT KRÓTKO WARSZAWA Ursula von der Leyen przyleci do Polski 2 czerwca Ursula von der Leyen planuje złożyć wizytę wPolsce2 czerwca - pod warunkiem, że do tego czasu zakończy się procedura przyjęcia Krajowego Plan Odbudowy. Ma on zostać zatwierdzony w przyszłą środę przez kolegium komisarzy. Premier Mateusz Mora-wiecla oznajmił wcześniej o istnieniu realnej szansy, że KPO zostanie zatwierdzony w ciągu kilku dni. - Krajowy Program Odbu-dowyznaszej strony został za- WARSZAWA twierdzony i wniosek złożony już jakiś czas temu. Dostajemy z Komisji Europejskiej pozytywne sygnały w tym zakresie - powiedział premier. Wspomniał też, że wypłata środków z KPO jest kwestią miesięcy oraz zauważył, iż polski rząd musi zająć się kwestiami reformy wymiaru sprawiedliwości dodając, że w związku z tym także musi zostać przyjęta odpowiednia ustawa. Piotr Kobyliński Prezydent: Bycie matką to skarb Kancelaria Prezydenta opublikowała wczwartek życzenia pary prezydenckiej z okazji Dnia Matki. „Macierzyństwo jest skarbem, który wynagradza wszelkie związane z nim trudy. Więź między matką a dzieckiem, miłość, czułość, zaufanie to dobra bezcenne" -mówili Andrzej Dudai Agata Komhauser-Dudawżyczeniach. ROLNICTWO Europejskie owoce i warzywa pełne trujących pestycydów Ostatnie lata wykazały, że wzrosło skażenie europejskich owoców i warzyw trującymi pestycydami. Prowadzą one do przewlekłych chorób, problemów z sercem, nowotworów, a także negatywnie oddziałują na środowisko. Najwięcej toksyn mająbelgijskie i portugalskie owoce, Polska uplasowała się na całkiem niezłym 12. miejscu. W 2019 roku odsetek owocow i warzyw skażonych najbardziej niebezpiecznymi pestycydami wzrósł o 8,8 proc w porównaniu z latami 2015-2017 - czytamy wraporcie Pestkdde Action Network. Katarzyna Zawada WARSZAWA - Wojny by nie było, gdyby w 2008 i 2009 roku posłuchano prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jego wystąpienia w Tbilisi i rozpoczęto plan przyjęcia do NATO między innymi Ukrainy i Gruzji - powiedział prezydent Andrzej Duda w TVP In-fo. - Władimir Putin to człowiek, który powinien odpowiedzieć karnie za to, co w tej chwili dzieje się na Ukrainie i za te zbrodnie, które są tam popełniane - dodał. v 99 Władimir Putin powinien odpowiedzieć karnie za to, co dzieje się na Ukrainie, za zbrodnie tam popełniane Andrzej Duda prezydent RP Armia wzmacnia się dalej. Rząd chce kupić w ięcej rakiet Himars Lidia Lemaniak Warszawa W przyszłym roku na wyposażenie Wojska Polskiego trafi pierwszy dywizjon rakiet Himars o zasięgu do 300 km. Minister Mariusz Błasz-czak zapowiedział, że rząd chce zamówić kolejne. Po agresji Rosji na Ukrainę przedstawiciele polskiego rządu wielokrotnie podkreślali, że Polska będzie chciała wzmocnić swoją armię. Działania w tym kierunku są prowadzone od dawną, a minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak przekazał w czwartek, że jednym z elementów wzmacniania obrony będzie zakup kolejnych rakiet Himars. - To rakiety o zasięgu do 300 km. Pierwszy dywizjon tych rakiet w przyszłym roku trafi na wyposażenie Wojska Polskiego. Będziemy zamawiać kolejne, przygotowujemy już zapytania ofertowe - powiedział Błaszczak w rozmowie z portalem polskatimes.pl. Szef MON przypomniał, że we wtorek podpisał zapytanie ofertowe w sprawie sześciu baterii Patriot z radarem o polu obserwacji 360 stopni, co jest elementem drugiej fazy programu obrony powietrznej średniego zasięgu Wisła. - Baterie Patriot stanowią bardzo ważny element obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej polskiego nieba, ale Mariusz Błaszczak zapowiedział, że polska armia złoży zapytanie ofertowe o kolejne rakiety Himars nie jedyny. Również w ramach systemu Narew, czyli systemu, który chroni warstwę trochę niższą polskiego nieba, jeżeli chodzi o odległość, jeszcze w tym roku na wyposażenie Wojska Polskiego trafią pierwsze rakiety, które będą komplementarne z Patriotami - stwierdził. Jak dodał, „obrona polskiego nieba musi być całościowa i komplementarna". Mariusz Błaszczak odniósł się też do kwestii sprzętu wojskowego, który miał zostać przekazany Polsce przez Niemcy, po tym jak polskie wojsko przekazało swój sprzęt Ukrainie. - Za deklaracjami niemieckimi nie idą czyny i mówię o tym wprost. Mówiłem o tym również mojej koleżance, minister obrony Niemiec. Liczę na to, że dojdzie do refleksji w Niemczech i że będą swoje deklaracje przekuwać w czyny - powiedział minister obrony narodowej. - Ale my przede wszystkim rozwijamy Wojsko Polskie -rozwijamy liczebnie, ale również, jeżeli chodzi o wyposażenie w nowoczesny sprzęt. To, że polski sprzęt wojskowy trafia na Ukrainę, leży w interesie naszego kraju. My, po- przez wzrost nakładów na obronność, wypełniamy te luki, które powstają. Oczywiście, rozmawiamy dalej z naszymi sojusznikami, którzy z większym albo mniejszym zaangażowaniem nas wspierają w wypełnianiu tych luk -dodał. Zdaniem ministra, wszystko wskazuje na to, że wojna na Ukrainie będzie trwała jeszcze długo. Polska zamierza przez cały czas wspierać Ukrainę, nie bacząc na postawę innych krajów. - Sytuacja jest trudna. Wojna na Ukrainie ma charakter nie wojny XXI wieku - tak, jak niektórzy eksperci twierdzili - ale wojny takiej, jaką możemy zobaczyć na zdjęciach z II wojny światowej, a więc jest to wojna okrutna. Rosjanie dopuszczają się zbrodni wojennych, w ten sposób starają się wystraszyć Ukraińców - mówił szef MON. - Oczywiście, wspieramy Ukrainę, bo wolna Ukraina to wolna Polska. Już graniczymy z Rosją - na północy z obwodem królewieckim, ale robimy wszystko, by ta granica nie była większa. Granica z Białorusią też jest - de facto - granicą polsko-rosyjską, gdyż Białoruś dziś stanowi część Rosji. Naszym zadaniem jest zrobienie wszystkiego, żebyśmy na naszej południowo-wschodniej granicy graniczyli z Ukrainą, a nie z Rosją - dodał Mariusz Błaszczak. Minister rolnictwa: Żywności na pewno nam nie zabraknie, chociaż może ona jeszcze zdrożeć Małgorzata Puzyr Warszawa Minister Henryk Kowalczyk powiedział, że Polska jest bezpieczna pod względem żywnościowym, a nawet jesteśmy w stanie wyżywić dwa miliony uchodźców, którzy trafili do naszego kraju. Wicepremier oraz minister rolnictwa Henryk Kowalczyk podkreślił na antenie Programu l Polskiego Radia, że mimo trwa- jącej wojny na Ukrainie, Polsce na pewno nie zabraknie żywności, choć może ona jeszcze zdrożeć. - Nie spodziewam się, żeby taniały produkty, niestety jest to konsekwencja wojny na Ukrainie. Wielokrotnie rosną ceny energii, gazu i nawozów, a wobec tego również ceny zbóż - zaznaczył szef resortu rolnictwa. Kowalczyk tłumaczył, że w związku z tym rosną ceny produktów mącznych, ale też tych pochodzenia zwierzęcego, ponieważ drożeją pasze. - To nieunikniony łańcuch konsekwencji - stwierdził minister Henryk Kowalczyk. Wicepremier dodał, że dzięki dopłatom do nawozów wzrost cen nie powinien być drastyczny. Celem rządowej pomocy było to, żeby rolnicy w związku ze wzrostem cen nie zaprzestali stosowania nawozów, co doprowadziłoby do spadku wielkości plonów, a w konsekwencji stało się ko- lejnym elementem wzrostu cen żywności. Szef resortu rolnictwa powiedział także, że w związku ze wzrostem cen żywności w drugiej połowie lipca rząd powinien podejmować decyzje w sprawie przedłużenia tarczy antyinflacyjnej. - To jest element, który łagodzi wzrost cen. Ale czy będzie przedłużony, czy nie? To będzie zależało od sytuaq'i pod koniec obecnego okresu obowiązywania tarczy - powiedział w PRi. 10 • ŚWIAT Głos Dziennik Pomorza Piątek, 27.05.2022 Rosja szykuje prowokację w pobliżu Wyspy Węży Anna Piotrowska Kijów Rosja szykuje prowokację w pobliżu słynnej Wyspy Węży na Morzu Czarnym. Taką informację przekazało ukndńslde dowództwo operacyjne Południe. „W pobliżu Wyspy Węży zauważono jeden z małych opancerzonych okrętów artyleryjskich Marynarki Wojennej Sił Zbrojnych Ukrainy, który Rosjanie przejęli w Berdiańsku na początku inwazji" - przekazała agencja Ukrinform w komunikacie opublikowanym w czwartek w mediach spo-łecznościowych. Za „dość prawdopodobny" uznano scenariusz wykorzystania przez Rosjan tego okrętu do przeprowadzenia jakiegoś rodzaju prowokacji. Dowództwo operacyjne Południe podejrzewa, że wróg może pod ukraińską banderą ostrzelać z niego zagraniczny statek handlowy, a być może nawet obszary przybrzeżne jednego z państw położonych w basenie Morza Czarnego. Mająca ogromne znaczenie strategiczne Wyspa Węży zyskała sławę po tym, jak 24 lutego, w pierwszym dniu inwazji Rosji na Ukrainę, została zaatakowana przez rosyjską flotę. Rosjanie zaapelowali wtedy do obrońców: „Tu rosyjski okręt wojskowy. Poddajcie się i złóżcie broń. W przeciwnym razie rozpoczniemy atak". Odpowiedź Ukraińskich pograniczników brzmiała: „Rosyjski okręcie wojskowy, pr Obrońcy wyspy zostali wzięci do niewoli. Ostra reakcja Żeleńskiego na słowa Kissingera. „W jego kalendarzu jest chyba 1938 rok" Anna Piotrowska Kijów -Wygląda na to, że pan Kis-singer nie ma w kalendarzu roku2022, ale1938i myślał, że pizemawia do publiczności nie w Davos, ale w ówczesnym Monachium - stwier-dził ostro prezydent Ukrainy. Słowa Wołodymyra Żeleńskiego to reakcja na wypowiedź byłego sekretarza USA Henry'ego Kissingera, który na Forum Ekonomicznym w Davos stwierdził, że Ukraina powinna zgodzić się na oddanie części swojego terytorium Federacji Rosyjskiej, jeśli chce osiągnąć pokój. - W dłuższej perspektywie brak negocjacji z Moskwą może mieć katastrofalne skutki dla stabilności Europy - mówił współpracownik prezydentów Zełenski: Ukraina nie odda ani kawałka swych terenów Richarda Nixona i Geralda Forda. - Wygląda na to, że pan Kis-singer nie ma w kalendarzu roku 2022, ale 1938 i myślał, że przemawia do publiczności nie w Davos, ale w ówczesnym Monachium - stwierdził w odpo- wiedzi prezydent Ukrainy Wo-łodymyr Zełenski. W swoim najnowszym wystąpieniu opublikowanym w mediach społecznościo-wych ukraiński przywódca wyraził rozczarowanie wystąpieniami wygłoszonymi podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Zwrócił uwagę, że mimo okropnych zbrodni popełnionych przez Rosję na Ukrainie, wciąż znajdują się osoby, które uważają, że należy brać pod uwagę rosyjskie interesy. - Nawiasem mówiąc, w prawdziwym 1938 roku, kiedy rodzina pana Kissingera uciekała z nazistowskich Niemiec, on sam miał 15 lat i doskonale wszystko rozumiał. I nie słyszano wtedy od niego, że trzeba dostosować się do nazistów, zamiast uciekać przed nimi lub zamiast walczyć z nimi - dodał prezydent Ukrainy. Zełenski nawiązał też do artykułu opublikowanego w amerykańskim „New York Times", w którym również zalecano Ukrainie różnego rodzaju trudne kompromisy. - Być może „New York Times" napisał coś podobnego w 1938 roku. Ale teraz, przypominam, jest jeszcze rok 2022 -podkreślił. Zełenski również wystąpił na Forum w Davos. W swoim przemówieniu online stwierdził jasno, że jego kraj nie odda żadnej części swojego terytorium i będzie walczył o odzyskanie terenów okupowanych przez Rosję. - Jestem gotowy do rozmów z Moskwą, ale warunkiem jest wycofanie wojsk rosyjskich z naszego terytorium - powiedział. ©® Izrael nie pozwolił na przekazanie Ukrainie rakiet przeciwpancernych Hubert Rabiega TelAwiw Izrael odrzudł prośbę USA o zezwolenie Berlinowi na dostarczanie Ukrainie pocisków przeciwpancernych Spike. Są one produkowane wNiem-czech przy użyciu izraelskiej technologii i licencji Według wysokiego rangą izraelskiego urzędnika, Izrael obawia się, że rosyjscy żołnierze zostaną zabici przez broń wyprodukowaną w Izraelu, co może doprowadzić do tego, że Rosja zaszkodzi izraelskim interesom w Syrii. O sprawie napisał serwis Axios, powołując się na urzędników amerykańskich i izraelskich. Kwestia dostaw broni na Ukrainę ma być jedną z ostatnich różnic politycznych pomię- dzy USA a Izraelem w odniesieniu do trwającej wojny. Wcześniej, pod naciskiem administracji Bidena Izrael zmienił swoją politykę wobec Moskwy i stopniowo przyjął bardziej proukra-ińskie stanowisko. Pomimo tej zmiany, Tel-Awiw odmawia dostarczania Ukrainie zaawansowanej broni. Izrael zamierza dostarczać Ukrainie tylko nieśmierciono-śny sprzęt wojskowy. Wśród tamtejszych polityków panuje obawa, że Rosja może wykorzystać każdy pretekst do zaszkodzenia interesom Izraela w Syrii. Obecnie, mimo ogromnych wpływów, Rosja pozwala Izraelowi prowadzić swobodne działania przeciwko obecnym w Syrii siłom irańskim. Dla Izraela ta kwestia ma priorytet. Izrael nie chce zaostrzać stosunków z Rosją, która pozwala mu na prowadzenie działań w Syrii Putin coraz bardziej zagrożony? Rośnie panika wśród jego ludzi Anna Piotrowska Moskwa J&irajcy mają nadzieję doprowadzić do haniebnego po-kojuizdrady rosyjskiej ludności Ukrainy"-twierdzi Igor Girkin. były dowódca doniec-kich separatystów i pułkownik rezerwy Specnazu GRU. Z Moskwy płynie coraz więcej sygnałów sugerujących, że w najbliższym otoczeniu Władimira Putina są ludzie nielojalni, którzy w „godzinie próby" mogą opowiedzieć się po przeciwnej stronie. Zasugerował to m.in. jeden z wielkich zwolenników Putina Igor Girkin - pułkownik rezerwy Specnazu GRU, który w 2014 r. był głównodowodzącym bojówek prorosyjskich separatystów w Doniecku, a także tzw. Ministrem Obrony Donieckiej Republiki Ludowej. W czerwcu 2019 holenderska prokuratura zarzuciła mu sprawstwo zestrzelenia samolotu Malaysia Airlines i w związku z tym oskarżyła o zabójstwo. Wydano za nim międzynarodowy nakaz aresztowania. W obszernym wpisie zamieszczonym na platformie Telegram Girkin podsumowuje trzy miesiące wojny na Ukrainie i po raz kolejny domaga się usunięcia z otoczenia rosyjskiego prezydenta osób odpowiedzialnych za niepowodzenia rosyjskich sił w tej wojnie. Władimir Putin zmaga się nie tylko z miażdżącą krytyką państw zachodnich, lecz także z postępującą poważną chorobą i niekompetencją oraz spiskami jego doradców „Zdrajcy mają nadzieję doprowadzić sytuację do najbardziej haniebnego i upokarzającego pokoju, któremu towarzyszy zdrada rosyjskiej ludności Ukrainy, aby wywołać dodatkową falęoburzenia wsamej Rosji" - napisał. Girkin przewiduje, że kolejnym krokiem ma być moskiewski „Majdan". „To sprawdzony schemat z 1905 i 1917 roku: haniebna porażka - kryzys gospodarczy -dyskredytacja władzy - niepokoje ludowe - pałacowy zamach stanu" - podkreślił. „W związku z tym ochrona Noworosji i wsparcie jej ludności mają kluczowe znaczenie dla zachowania Wielkiej Rosji, zakłócenia planów '5-kolumny'. Jeśli przegramy, stracimy resztki Ojczyzny - napisał rosyjski oficer. Przyznał jednocześnie, że za kulisami wojny toczą się rozgrywki klanów i oligarchów. Girkin twierdzi, że „zdrajcy", będący w otoczeniu Władimira Putina, przygotowują w tym momencie rosyjski „Majdan" Girkin powtórzył przy tym kłamstwo na temat „nazistowskiego ludobójstwa", jakiego rzekomo miałaby dopuszczać się Ukraina na rosyjskich żołnierzach i rosyjskiej ludności. To powtarzane od tygodni kłamstwo, mające postawić Ukraińców w jak naj -gorszym świetle i wzmocnić poparcie dla rosyjskich żołnierzy w rosyjskim społeczeństwie. Ze słów Girkina można również wywnioskować, że wśród Władimira Putina znajdują się niekompetentni doradcy. KOSZALIN/ SŁUPSK/ SZCZECIN tygodnik Regionow Piątek, 27.05.2022 SZCZECINEK/AFRYKA | KOSZALIN I KOSZALIN Damian siedzi w więzieniu Szpitale i lekarze nie są I Życie codzienne miasta w Tanzanii. 30 lat tam to jak nietykalni. Można wygrać I tuż po wojnie - zapisane wyrok śmierci, sir. 12-13 I z nimi proces, str. 14 Iw archiwum, str. 16-17 SZCZECIN Czynne motowagony SN61 są w Polsce tylko dwa. Jeden jest nasz str. 19 W domu pana Zbigniewa stacjonuje dziewięć tysięcy żołnierzyków Mieszkaniec Starych Bielic od lat zbiera figurki żołnierzy. Jego dumą jest husaria, a marzeniem - bohaterowie „Trylogii" Sienkiewicza str. 12 Głos Dziennik Pomorza 11 Piątek, 27.05.2022 W PUŁAPCE 13 Kilimandżaro. 30 lat za uprawę marihuany gani ii a nr»r Głos Dziennik Pomorza lZ• W PUŁAPOt Piątek, 27.05.2022 Plantacja u stóp Polak ze Szczecinka skazany na Zatrzymanie Damiana - sen Rajdmund Wełnie Szczecinek Miłość do Kilimandżaro, a potem do kobiety, sprowadziła Damiana do AfrykL Niewinna i piękna przygoda przerodziła się w horror. Wszystko zaczęło się niewinnie. Damian ze Szczecinka realizuje marzenie życia, jakim jest zdobycie najwyższego szczytu Afryki, czyli Kilimandżaro. Wyjazd na Czarny Ląd przewarto-ściowuje jego życie. Po wspinaczce na najwyższą górę kontynentu, mężczyzna idzie iny z filmu emitowanego w ti na dyskotekę w Moshi, tanzań-skim mieście położonym u stóp Kilimandżaro. Tam poznaje miejscową piękność Eliwazę. Rodzi się miłość, młodzi przyjeżdżają do Polski, ale mężczyzna postanawia zostać w Afryce. Żeni się, na świat przychodzi córka. Szczęśliwe małżeństwo ma dom i dobrze prosperującą firmę, która zajmuje się organizacją turystycznych wypadów z Europy do Afryki. I wreszcie przychodzi luty 2020 roku Na półakrowe poletko w Himo w dystrykcie Moshi izańskiej telewizji Global TV wpada ekipa Urzędu ds. Narkotyków Republiki Tanzanii. W równych rządkach rosną tu krzaczki konopi indyjskich, z których produkuje się marihuanę. Skrupulatni Tanzań-czycy policzą, że na plantacji było 729 roślin. W miejscowej telewizji ukazuje się film z tej akcji. Widać, jak Damian rozmawia z urzędnikami, próbuje im coś wyjaśnić. Uprawa konopi indyjskich w tym kraju jest nielegalna, ale w podzwrotnikowej Afryce można je spotkać w wielu krajach, także w Tanzanii. Kontrolerzy znajdują jeszcze jakieś beczki i słoiki z substancją o konsystencji marmolady. To ponoć przetworzony narkotyk. Ukazuje się następny film wtanzańskiej telewizji, już z zatrzymania i aresztowania Damiana. Postawny blondyn próbuje zasłaniać twarz gazetą. Idzie skuty w klapkach, nie wygląda na groźnego handlarza narkotyków. Razem z nim kajdankami spięto niejakiego Ha-nifa, obywatela Tanzanii o indyjskich korzeniach, który ma także odpowiadać za uprawę marihuany. Aresztowano także żonę Polaka. Więźniowie już podzielili się jego ubraniem Rodzina Damiana w Polsce - matka i siostra - odchodzą od zmysłów. Nie mają żadnego kontaktu z aresztowanym synem i bratem. To środek pandemii, obowiązują liczne ograniczenia w przemieszczaniu i wyjazd do Tanzanii długo nie był możliwy. Wiedzą, że Marysia, córka polsko-afrykańskiej pary, trafiła do znajomych. Nadludzkim wysiłkiem i z pomocą polskiej pani konsul udaje się dziewczynce wyrobić paszport i sprowadzić do Pol- ski, gdzie obecnie zajmują się nią bliscy. - Mogłam raz odwiedzić syna w więzieniu - matka Damiana, pani Halina, mówi, że widziała tam okropne rzeczy, że syn był w fatalnym stanie psychicznym i fizycznym. - Był chory, ale nie podawali mu leków i dopiero po interwencji polskiej konsul rozpoczęto leczenie. Był w tak fatalnym stanie, że współwięźniowie myśleli, że umrze i już podzielili się jego ubraniem. Najgorsze było to, że nie mogłam uronić ani jednej łzy, bo od razu wyrzuciliby mnie z więzienia. Damian i jego żona po zatrzymaniu - screen z filmu w Global TV Konferencja prasowa Krzysztofa Rutkowskiego w Szczecinku Sąd nie miał litości Wyrok, jaki w kwietniu 2021 roku zapadł przed sądem w Tanzanii, dosłownie ścina z nóg. 30 lat wiezienia dla Damiana i trzy lata dla jego żony za uprawę konopi oraz handel 17 kilogramami marihuany, która miała być sprzedawana do stolicy Kenii Nairobi, na Zanzibar i do Europy. Do tego dochodzi używanie narkotyków. Wyrok jest drakoński, nawet jak na surowy kodeks Republiki Tanzanii. Sędzia pokoju Bema-zitha Maziku uważa, że dowody winy są niepodważalne i surowo karze oskarżonych. 30 lat to de facto dożywocie dla 43-letniego Damiana, a może nawet wyrok śmierci na raty. Trudno bowiem nawet przypuścić, aby w afrykańskim więzieniu dało się odbyć w całości taką karę. Rodzina wynajmuje detektywa Zdesperowana matka z córką znalazły warszawskie biuro detektywistyczne, które zobowiązało się wydobyć pana Damiana z więzienia. - Przez ponad rok detektyw nic nie zrobił, nawet nie pojechał do Tanzanii zobaczyć się z synem - pani Halina dodaje, że usługi detektywa kosztowały rodzinę 124 tys. zł, na które wszyscy wzięli kredyt. - Ten jednak nadal nas zwodził, mówił, że jest chory, a to coś innego, a na koniec przestał nawet odbierać telefon - kontynuuje pani Halina. Detektyw wykorzystał naiwność matki, która zrobiłaby wszystko, aby uratować syna. Do akcji wkracza Rutkowski Sprawa stała się głośna. Zareagował Krzysztof Rutkowski, właściciel słynnego biura de-tektywistycznego.Pro publico bono (za darmo) zdecydował się pomóc zrozpaczonej rodzinie ze Szczecinka. Przyjechał do rodzinnego miasta Damiana i na konferencji prasowej zapowiedział, że zrobi wszystko, aby poprzedni detektyw, który miał się powoływać na kontakty z samym Rutkowskim, poniósł konsekwencje i oddał pieniądze rodzinie. Zamierza też pojechać do Tanzanii i sprawdzić, jakie są możliwości wydobycia pana Damiana z więzienia, a także czy za uprawą marihuany nie stał ktoś inny. Krzysztof Rutkowski podejrzewa także, że narkotyk mógł trafiać do gości hoteli, jakie na Zanzibarze prowadził znany polski przedsiębiorca turystyczny. Ten wątek także będzie badany. - Być może skręty trafiały do bawiących na Zanzibarze polskich celebrytów, do wieczornego drinka - podejrzewa Krzysztof Rutkowski. Tymczasem bliscy skazanego czekają na uprawomocnienie się wyroku. To dopiero otwiera szansę na ściągnięcie Damiana do Polski. Nasz kraj nie ma co prawda umowy Screeny z filmu z kontroli plantacji konopi indyjskich w Himo w Tanzanii w miejscowej telewizji HMC News z Tanzanią, ale może wystąpić 0 zgodę na odbycie kary w polskim więzieniu. Tu mężczyznę czekałby ponowny proces, a za czyny, jakich miał się dopuścić w Afryce, nasze prawo przewiduje znacznie niższe kary. Polskie służby dyplomatyczne pozostają w kontakcie z rodziną 1 zamierzają jej pomóc w ściągnięciu Damiana do kraju. ©® 14 • PRAWO I MEDYCYNA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 27.05.2022 Pacjent może wygrać ze szpitalem Joanna Krężelewska Koszalin, Warszawa Rozmowa z adwokat Joanną Lazer wspólniczką w kancelam Lazer&Hudziak prawnikiem medycznym. Reprezentuje mjn. rodziców dziewczy-nek. które zginęły w koszalińskim escaperoomie. Czy w sporach i postępowaniu sądowym częściej reprezentuje pani pacjentów czy lekarzy? Częściej reprezentuję pacjentów. A czy wpani karierze zdarzyła się sprawa, w której to lekarz pozwał pacjenta? Nie, ale jestem w stanie sobie taką sprawę wyobrazić, gdy na przykład lekarz żąda zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych, choćby za napisanie pod jego adresem obraźliwej oceny w Internecie. Pacjenci pozywają częściej lekarzy czy szpitale? W naszych sprawach częściej pozwanym jest szpital, jednak wybór co to tego, kogo pozwać, jest elementem strategii procesowej. Takiej decyzji nie podejmujemy szablonowo, ponieważ każda sprawa jest inna. Jest co najmniej kilka czynników, które trzeba wziąć pod uwagę, zanim wyśle się pozew do sądu. Jak jest z naszą świadomością prawną? Poszukujemy wsparcia, gdy czujemy się pokrzywdzeni, czy też roszczeń wolimy dochodzić na własną rękę? A może wciąż nie wierzymy, że pacjent ma szansę „wygrać z systemem'7 Na pewno da się wygrać z systernem, czyli ze szpitalem, ale to nie jest łatwa i szybka droga po sprawiedliwość. Trzeba uzbroić się w cierpliwość, a wcześniej realnie ocenić dowody i, co za tym idzie, szanse na wygraną. Świadomość prawna pacjentów z roku na rok wzrasta. Zdarza się, że pacjenci dzwonią do kancelarii już podczas pobytu w szpitalu, gdy jakaś sytuacja ich niepokoi. Internet jest dziś skarbnicą wiedzy z każdej dziedziny, a prawo i medycyna to talrie dziedziny, które pozwalają czytelnikowi dojść do przekonania, że po lekturze internetowych poradników poradzi sobie sam. Z mojego doświadczenia wynika, że im wcześniej pacjent zasięgnie porady prawnej, tym lepiej dla niego i dla sprawy. Pochopne decyzje na początku ścieżki prawnej są często trudne do naprawienia. Czy pacjent może liczyć na realne wsparcie Rzecznika Praw Pacjenta? Oczywiście. Poza tym że do Rzecznika Praw Pacjenta wysyłamy z kancelarii wnioski o wszczęcie postępowania wyjaśniającego, które często kończy się stwierdzeniem przez RPP naruszenia praw pacjenta przez lekarza lub szpital, to zdarza się również, że w sprawach, które prowadzimy przed sądem cywilnym, obok nas występuje też prawnik wysłany z ramienia Rzecznika Praw Pacjenta, który podziela nasze stanowisko i działa w interesie pacjenta. Medyczna gałąź prawa jest szczególna. Spotyka się pani z osobami, których życie przez Wędy lekarskie absolutnie się zmieniło. Jaka sprawa najbardziej panią poruszyła? Nie wskażę jednej sprawy, ale zawsze poruszają mnie te, w których ciepią najmłodsi, szczególnie dzieci, które przez-błąd przy porodzie utraciły szanse na normalne życie. W takich sprawach funkcjonowanie całej rodziny przewraca się do góry nogami i sprowadza do ciągłego strachu 0przyszłość chorego dziecka 1walkę o jego zdrowie i finanse na leczenie. A jakie sprawy są najtrudniejsze? Takie, które wydają się być już rozstrzygnięte, zanim do nas trafią. Zdarza się, że klienci zwracają się do nas o pomoc, gdy medycy - biegli sądowi, wydadzą już w sprawie niekorzystną dla pacjenta opinię. Niezwykle trudno odwrócić losy takiej sprawy, ponieważ biegli bardzo niechętnie zmieniają zdanie, a zwykle dowód z opinii biegłych jest przeprowadzany jako ostatni, czyli po przesłuchaniu wszystkich świadków zdarzenia. Jeszcze trudniej jest, gdy klient przychodzi do nas z postanowieniem o umorzeniu postępowania, a termin do złożenia zażalenia na to postanowienie to tylko siedem dni. W tym czasie musimy zdążyć zapoznać się z aktami i znaleźć w sprawie takie argumenty, które będą wystarczająco silne do podważenia umorzenia. Dlatego tak ważne jest, aby do prawnika udać się jak najszybciej, żebyśmy mieli możliwość czynnego udziału w postępowaniu dowodowym, to jest w przesłuchaniach świadków, a przede wszystkim biegłych sądowych. Czasem historie pani klientów kończą się tragicznie, Joanna Lazer pochodzi z Redła, mieszka w Warszawie. Reprezentuje w sądzie w Koszalinie rodziców dziewczynek, które zginęły w pożarze w escape roomie śmiercią bliskiej osoby. Proszę wybaczyć pytanie wprost, nie chcę, by załnzmiało to jak „wycenianie" życia, ale w jaki sposób szacuje się wysokość odszkodowania? Spokojnie. To bardzo praktyczne, ludzkie pytanie. „De mogę wygrać?" - o to pacjenci pytają podczas pierwszej rozmowy. I tu trzeba zrobić małą dygresję. W pozwie zwykle dochodzimy odszkodowania, zadośćuczynienia i renty. Na odszkodowanie składa się kwota, którą pacjent utracił przez błąd medyczny, np. utracone zarobki lub kwota, którą pacjent musi wydać na leczenie naprawcze. Trzeba to po prostu zliczyć według realnych strat lub kosztów - tabelka, dodawanie, odejmowanie. Natomiast zadośćuczynienie to kwota, która jest trudniejsza do oszacowania, ponieważ ma rekompensować krzywdę pacjenta, czyli ból i cierpienie, a to jest kwestia bardzo indywidualna i tabelki zrobić się nie da, np. uszkodzony piec będzie większą krzywdą dla pianisty niż dla kierowcy. W „wycenie" polegamy na doświadczeniu w prowadzeniu takich spraw. Trzecia kwota to renta. O niej rzadziej się mówi, ale jest niezwykle ważna. Na przykład dziecko poszkodowane przy porodzie może uzyskać rentę w wysokości kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie, gdy talae są konieczne koszty leczenia skutków błędu. W sprawach, w których skutkiem jest śmierć pacjenta, o zadośćuczynienie walczą najbliżsi. Jeśli umiera jedyne dziecko rodziców, to kwota zadośćuczynienia za jego śmierć może być wyższa niż w sytuacji, gdy rodzice mają jeszcze inne dzieci. Potrafi pani na sali rozpraw odciąć się od emocji? Czy później musi je pani odreagować? Na sali rozpraw jestem profesjonalistą, mam konkretne zadanie do wykonania i na tym się skupiam. Nie da się ukryć, że sprawy błędów medycznych są specyficzne, szczególnie gdy sprawa dotyczy śmierci dziecka. Klienci oczekują zrozumienia, empatii i zaangażowania. Obie z moją wspólniczką lubimy kontakt z ludźmi, a to bardzo pomaga w prowadzeniu takich spraw. Na pewno nie jest to praca dla prawnika, który woli obsługę firm i kontakt z klientem biznesowym. W wolnym czasie lubię się porządnie zmęczyć na korcie do badmintona. Czy zdarzają się klienci, którzy mają roszczenia wobec psychoterapeutów, psychologów albo trenerów osobistych? Nie. Takiej sprawy jeszcze nie miałam. Wiem, że w gronie pani klientów są osoby, które czują się skrzywdzone przez... weterynarzy. Jakiego rodzaju są to sprawy? One również dotyczą błędów wleczeniu. Niestety, zwykle są to sprawy, w których zwierzę nie przeżyło leczenia. Najczęściej błędy zdarzają się na etapie diagnozy, co powoduje brak lub zlecenie nieprawidłowej terapii, a stąd już blisko do tragicznego końca. Takie sprawy trafiają do nas coraz częściej, ponieważ zwierzę staje się członkiem rodziny i jego śmierć na skutek zaniedbania weterynarza rodzi potrzebę walki o sprawiedliwość. Sprawy dotyczą zarówno zwierząt domowych -psów i kotów, jak i hodowlanych, np. koni. Wartość rynkowa zwierzęcia ma znaczenie dla kwoty odszkodowania, niemniej strata emocjonalna również podlega wycenie, co jest oczywiście trudniejsze do oszacowania. Jakiej sprawy nigdy pani nie przyjmie? Nie przyjęłabym do prowadzenia sprawy, w której uznałabym po analizie akt, że pacjent ma duże ryzyko przegranej i prowadzenie sprawy narazi go tylko na koszty przegranej w sądzie, nie mówiąc o dużym rozczarowaniu i rozgoryczeniu z powodu niekorzystnego wyroku. Nie każda sprawa nadaje się do sądu. Nie każdą sprawę można wygrać. Zawsze przed przyjęciem sprawy dokładnie ją analizujemy, czasem korzystamy przy tym z pomocy współpracujących z nami medyków. Podczas analizy sprawy szacujemy szanse procesowe i ryzyko przegranej. Jeśli ono zdecydowanie przeważa nad szansami, nie rekomendujemy klientowi drogi sądowej. Skąd w ogóle takie zainteresowanie medycyną u prawnika? Medycyna interesowała mnie, od kiedy pamiętam, na długo wcześniej, zanim zostałam prawnikiem. Po maturze poważnie rozważałam studia medyczne, ale wygrało prawo. Nie żałuję, bo medycyna wróciła do mnie w nieco innej postaci. W mojej ocenie ciężko prowadzić sprawy dotyczące błędów medycznych bez pozytywnego zakręcenia tą dziedziną. Mam to i ja - córka pielęgniarki, ma to i moja wspólniczka - córka lekarza. Myślę, że dorastanie z medycyną w tle w naturalny sposób rodzi zainteresowanie tą dziedziną. W toku prowadzonych spraw absolutnie obligatoryjne jest tzw. zgłębianie tematu, uzupełnianie wiedzy o lekturę medycznych artykułów naukowych związanych z konkretną dziedziną medycyny, której dotyczy dana sprawa. Mamy bardzo szerokie spektrum spraw -od ginekologiczno-położni-czych, których jest najwięcej, przez chirurgiczne, ortopedyczne po chirurgię plastyczną i stomatologię. Główna siedziba pani kancelarii jest w Warszawie, ale pochodzi pani z Redła w województwie zachodniopomorskim. Po studiach na UG nie chciała pani wrócić w rodzinne strony? Podczas studiów rozważałam, ale po studiach już nie. Moje plany zweryfikował wybór dalszej ścieżki zawodowej. Prowadzenie spraw dotyczących błędów medycznych to bardzo wąska dziedzina. Duże miasto daje większą szansę na wąską specjalizację. W moich rodzinnych stronach, niestety, nie byłoby to możliwe w takim stopniu jak w Warszawie. Niemniej prowadzimy sprawy w całej Polsce. Jednak zdarza się pani wracać tu zawodowo. Ostatnio reprezentowała pani rodziców dziewcząt, które zginęły w pożarze w koszalińskim escape roomie. Wyrok nie zapadł, nie możemy zatem przesądzać co do winy, ale pani obecność wskazuje na roszczenia wobec medycznych służb ratunkowych. Wątek medyczny tej sprawy jest wyodrębnionym przedmiotem śledztwa prokuratorskiego i na tym etapie więcej powiedzieć nie mogę. Mam nadzieję, że w toku sprawy uzyskamy odpowiedzi na pytania, które pojawiły się podczas analizy akt. W tym roku pani kancelaria została uznana przez „For-bes" za jedną z najlepszych w kraju w kategorii „szkody osobowe i zaniedbania medyczne". Ile spraw rocznie trafia na biurka waszych prawników? Czy sprawdzacie procentowy stosunek wygranych procesów, czy to raczej praktyka znana z filmu? Wyróżnienie w „Forbes" ogromnie nas cieszy. Mówię „nas", bo to sukces całej kancelarii Lazer & Hudziak - tak prawników, jak i pracowników administracyjnych, którzy stanowią solidne i nieocenione wsparcie dla codziennej prawniczej roboty. Z roku na rok spraw jest coraz więcej, ponieważ wzrasta świadomość prawna pacjentów. Jeśli w pracę prawnika wkrada się statystyka, to czuję, że jest to zły kierunek i nie idźmy tą drogą. W mojej ocenie miernikiem jakości powinien być klient i rynek usług prawnych, czyli ocena osób trzecich, a tu pozwolę sobie odnieść się do wspomnianego wyżej rankingu i postawić nieśmiało kropkę w odpowiedzi na to pytanie. ©® Głos Dziennik Pomorza Piątek, 27.05.2022 MATERIAŁ INFORMACYJNY 15 Materia! informacyjny Goldenmark Jak chronić oszczędności przed inflacją? sg GOLDENMARK Dwucyfrowa inflacja, rosnące stopy procentowe i nadciągające nad Polskę widmo recesji. To wszystko sprawia, że coraz częściej zastanawiamy się, jak zabezpieczyć nasz kapitał. Podpowiadamy, jak w niesprzyjających warunkach gospodarczych zadbać o oszczędności. W kwietniu inflacja w Polsce - w ujęciu rocznym -wzrosła do 12,4 proc. (w marcu było to 11 proc.), czyli najwyższego poziomu od ponad 20 lat. A zdaniem ekonomistów, to jeszcze nie koniec podwyżek. Szczyt prognozowany jest na czerwiec lub lipiec, gdy inflacja w naszym kraju może sięgnąć nawet 15 proc. - O tym, że inflacja w Polsce jest realnym problemem, nie trzeba nikogo przekonywać. Jednak opublikowane niedawno przez NBP dane dotyczące inflacji bazowej (nieuwzględniającej cen energii elektrycznej i żywności, które teoretycznie najmocniej napędzają wzrost cen) na poziomie 7,7 proc., nie napawają optymizmem. W połączeniu z możliwą recesją i podwyżkami stóp procentowych, daje to niezbyt optymistyczny scenariusz stagflacyjny - komentuje Michał Tekliński, dyrektor ds. rynków międzynarodowych w Grupie Goldenmark. Jak zabezpieczyć się przed inflacją? Coraz więcej osób zadaje sobie pytanie: jak w takich warunkach ekonomicznych chronić swoje oszczędności? Na myśl przychodzą nam nieruchomości (choć rosnące stopy procentowe najprawdopodobniej zahamują boom mieszkaniowy), obligacje skarbowe indeksowane inflacją (pamiętajmy jednak o podatku Belki), akcje (indeksy giełdowe v cechują się jednakże dużymi wahaniami), a także metale szlachetne, w tym przede wszystkim złoto. - O złocie mówi się często, że przenosi wartość pieniądza w czasie, dzięki czemu chroni siłę nabywczą naszych portfeli. Zawdzięcza to stabilnej ilości dostępnego kruszcu. Podaż złota zwiększa się corocznie o niecałe dwa procent, a przyrost ten z roku na rok jest coraz mniejszy, gdyż maleje liczba dostępnych złóż, zaś w wielu miejscach wydobycie kolejnych ton złota wiąże się z coraz większymi kosztami. W odróżnieniu od złota, ilość pieniądza w gospodarce zwiększa się znacznie szybciej - tłumaczy Michał Tekliński z Goldenmark. Myśląc o zabezpieczeniu przed inflacją, warto zwrócić uwagę na fakt, że złoto stanowi także przeciwwagę dla dolara amerykańskiego, z którym jest historycznie powiązane. Jest także surowcem, a więc występuje tutaj skomplikowana relacja pomiędzy kosztami wydobycia (zawierającymi inflację), a ceną giełdową. - Cena złota nie może nie uwzględniać inflacji, ponieważ spowodowałoby to spadek rentowności spółek wydobywczych, które w dłuższej perspektywie zmuszone byłyby do ograniczenia podaży, co przy względnie stałym popycie spowodowałoby wzrost ceny złota. Inflacja jest zatem wliczona w cenę złota. I nawet jeśli w krótkim terminie kurs podlega wahaniom, w długiej perspektywie kruszec zawsze ustawi się w odpowiedniej pozycji do pieniądza fiducjarnego - zaznacza ekspert. Podsumowując: historycznie to właśnie królewski kruszec stanowił najlepsze zabezpieczenie przed inflacją, bo jego cena rosła w trudnych warunkach rynkowych. Jeśli myślisz o zabezpieczeniu oszczędności przed utratą wartości, złoto od tysięcy lat stanowi naturalny wybór w niespokojnych czasach. W złoto nie inwestujemy, w złocie oszczędzamy Królewski kruszec często rozpatrywany jest, dosyć niesłusznie, w kontekście inwestycyjnym. Patrzymy na wykresy, zastanawiamy się nad stopami zwrotu. Jednak im lepiej ktoś rozumie złoto, tym większe wykazuje zrozumienie dla faktu, że to aktywo strategiczne, długodystansowe. - Dlatego też nie do końca słuszne jest emocjonowanie się krótkoterminowymi trendami, które przez media traktowane są jako kolejny „koniec złota jako bezpiecznej przystani". Ileż to już razy ten koniec był ogłaszany? Ile razy coś było „nowym złotem", choćby bitcoin - skądinąd zupełnie niesłusznie? A jednak ostatnie lata pokazały, że w trudnych chwilach to na królewski kruszec można liczyć - zaznacza przedstawiciel Goldenmark. Myśląc o stabilizującej roli złota, warto pamiętać, że czerpie ono korzyści ze ^różnicowanych źródeł popytu: to długoterminowa lokata kapitału, aktywo rezerwowe dla banków centralnych, jest kupowane jako biżuteria, ale także jako komponent technologiczny. Jest surowcem niezastąpionym, obecnym w naszej cywilizacji od tysięcy lat. Zawsze było nośnikiem wartości i najpewniej zawsze nim pozostanie, za dziesięć, pięćdziesiąt czy sto lat. - Dlatego złoto stabilizuje portfel. Dojrzały, ceniący sobie spokój i bezpieczeństwo inwestor, zawsze posiada pewną ilość złota, która zminimalizuje wpływ niekorzystnych wiatrów na portfel. Jeśli aktywa szybkie, korzystające z energii rynków do generowania napędu, są niczym żagiel dla łodzi, to złoto jest dla tej łodzi kotwicą, która pozwoli bezpiecznie przeczekać sztorm - dodaje Michał Tekliński. Gdzie kupić złoto w Szczecinie? Złote sztabki i monety można kupić „od ręki" w szczecińskim salonie Goldenmark przy placu Żołnierza Polskiego 1la. W ofercie lidera dystrybucji metali szlachetnych w Polsce są także diamenty i kamienie szlachetne oraz szeroka gama unikatowych produktów kolekcjonerskich, jak luksusowe wydawnictwa artystyczne i wyjątkowa sztuka, wyselekcjonowana przez zespół kuratorów i ekspertów. SALON GOLDENMARK Szczecin, pl. Żołnierza Polskiego 1-la Tel. 91882 9840 16 TAK BYŁO Głos Dziennik Pomorza Piątek, 27.05.2022 Piotr Polechoński Koszalin Tiauma. apatiai leczenie ian? Myślicie, że tak wyglądały pierwsze miesiąceilata wpo-wojennym Koszalinie? Było inaczej-chęć powrotu do żyda na pdnych obrotach wybuchła od razu. I są na to papiery. Tuż po wojnie w Koszalinie, podobnie jak w innych miastach regionu, stacjonowali Rosjanie, żyli też Niemcy, którzy nie opuścili miasta przed nadejściem frontu, a Polacy, których z dnia na dzień zdecydowanie przybywało, zjeżdżali się ze wszystkich stron, przywożąc ze sobą odmienne zwyczaje i obyczaje z różnicami językowymi włącznie. - Jednym słowem, wskoczenie w tory normalnego życia z codzienną pracą, z realizacją codziennych, zwykłych potrzeb, w tym także tych, w których dominowała zabawa, odpoczynek i relaks, w pierwszych miesiącach po wojnie nie było łatwe -mówi Dorota Cywińska, starszy kustosz w koszalińskim Archiwum Państwowym.- Pomimo to jednak ze startem w pełnię zwykłego życia nikt wtedy nie czekał, nikomu nie był potrzebny żaden okres przejściowy. Wręcz przeciwnie: ludzie po latach wojny chcieli o niej zapomnieć i jak najszybciej zacząć zwyczajnie żyć w nowym miejscu. I w naszym zasobie widać to jak na dłoni - podkreśla Dorota Cywińska. Chodzi o archiwalny zespół „Zarząd Miejski i Miejska Rada Narodowa w Koszalinie" w Archiwum Państwowym w Koszalinie. Składa się on z 88 jednostek archiwalnych, czyli tomów akt. Obejmuje on lata 1945-1950, czyli czas, gdy rodził się polski Koszalin. Przejmowanie miasta z rąk komendanta wojennego Nowy rozdział w koszalińskiej historii rozpoczął się 4 marca 1945 roku, gdy miasto zostało zdobyte przez wojska sowieckie. W początkowym okresie całość władzy terenowej skupiona została w rękach sowieckiego komendanta wojennego, majora Woronowa (w dokumetach archiwalnych występuje tylko stopień i nazwisko, bez imienia). Organizacja właściwych, polskich władz miejskich nastąpiła dopiero Jak Koszalin po wojnie budził się skrywają marzenia, troski, chęć zabawy NIARN SKŁAD WE.DL! Wędliniarnia. Urzędnicy nie chcieli się zgodzić na malowanie okna i drzwi. Ostatecznie projekt odrzucili Armii C^erwonel 1CI poleca wv»08owa kiicmmi (śa i « cl * a i.» obi*4y kolacjo) oraa; acinranLy bwlel Wódki, wina, likiery, cocktaile CODZIENNIE DANCING na wesoło Orkiestra Jazz kwintet pod S. Chilchera Taki napis nad swoją lodziarnią przy ulicy Zwycięstwa 5 Wódka, wina, likiery, czyli codziennie dancingi zaprojektował Włoch Piętro Dalmasa z jazzową orkiestrą w maju1945roku, kiedy to tymczasowy zarząd miejski przekształcony został w stałą władzę administracyjną zwaną Zarządem Miejskim (składał się z burmistrza, wiceburmistrza oraz trzech członków). Utworzenie Miejskiej Rady Narodowej z powodu specyficznych warunków, w jakich znalazł się Koszalin po wojnie, nastąpiło dopiero w drugiej połowie 1946 roku. Akta Zarządu Miejskiego i Miejskiej Rady Narodowej stanowią zespół szczątkowy -tylko w niewielkim procencie udało się zachować całość materiału źródłowego wytworzonego przez obie jednostki samorządowe. - Ale nawet to, co przetrwało i znajduje się w naszym zasobie, te 88 jednostek archiwalnych, pozwala nam poznać i zrozumieć tamte pierwsze powojenne lata w Koszalinie, ówczesną koszalińską rzeczywistość - podkreśla Dorota Cywińska. Wielka improwizacja aprowizacja Jaka była ta rzeczywistość? Trudna. Między nowymi mieszkańcami a Niemcami i żołnierzami sowieckimi co i raz wybuchały konflikty. Przy tym brakowało wszystkiego, więc trzeba było improwizować, aby społeczno-urzę-dowe życie ruszyło i toczyło się do przodu. Samo powstawanie pierwszych polskich urzędowych dokumentów mówi o tym, jak to wszystko wyglądało. Większość z nich - z braku polskich odpowiedników - powstała na odwrotnych stronach niemieckich druków. Na części z nich zapisany tekst był pisany na niemieckiej maszynie do pisania, bez polskich liter, co też widać wyraźnie. Inną charakterystyczną rzeczą jest to, że zaraz po wojnie słowa Niemiec, Niemcy czy Niemka były celowo pisane małą literą. Z tego czasu zachowały się m.in. tak ciekawe dokumenty, jak mapa powojennego Koszalina, spis ulic z 1945 roku, lista parceli zabudowanych i zniszczonych, lista niemieckich napisów w miejskiej przestrzeni przeznaczonych do usunięcia, wykaz cmentarzy czynnych i nieczynnych, ewidencja grobów, informacja o wizycie francuskiej delegacji szukającej grobów Francuzów, którzy w 1940 roku zostali w Koszalinie pochowani, liczne skargi mieszkańców na zachowanie stacjonujących Rosjan. Głos Dziennik Pomorza Piątek, 27.05.2022 TAK BYŁO do życia. Archiwalne dokumenty i przedsiębiorczość nowych mieszkańcó wykonuje WSZELKIE PRACE MALARSKIE Ten projekt szyldu urzędnikom bardzo się spodobał i zatwierdzili go bez problemu - Szczególnie ta ostatnia kwestia jest bardzo ciekawa. Zachowały się zapisy sporów z Armią Czerwoną o liczne nieruchomości, wtymm.in. urzędowy bój o rzeźnię, o teren odkrytego basenu, sady, ogrody. Można też zapoznać się ze skargami na szereg innych zachowań rosyjskich żołnierzy. Jakie można wyciągnąć z tego wnioski? Otóż takie, że Polacy twardo stawiali się Rosjanom i nie było wcale tak, że chowali się gdzieś po kątach w obawie przed nimi. Oczywiście, lęk też był, napaści i rozboje z ich strony także, ale koszalińscy pionierzy potrafili również walczyć o swoje - tłumaczy nasza rozmówczyni. Inne dokumenty dotyczą relacji polsko-niemieckich. Przez pierwsze powojenne lata społeczność niemiecka w Koszalinie była dość liczna i najpierw trzeba było prawnie uregulować polsko-niemieckie współistnienie, a potem zorganizować przesiedlenie niemieckiej ludności za Odrę. Każdy chciał mieć ładny szyld Jednak najbardziej uderza-jące jest to, że już w pierwszych tygodniach po zjawieniu się w Koszalinie pierwszych grup polskich pionierów natychmiast i z wielkim zaangażowaniem zaczęto organizować codzienne realia. Miasto błyskawicznie wracało do życia, w dokumentach można prześledzić, jak szybko uruchamiano zakłady pracy, szkoły, szpitale. W pierwszych latach po wojnie komunistyczna władza była jeszcze ostrożna i nie chcąc zrazić Strona z ewidencji grobów koszalińskiego cmentarza do siebie ludzi, pozwalała na prywatną inicjatywę i nie przeszkadzała rodzimej przedsiębiorczości (drastycznie zmieniło się to w latach 50.). Stąd bardzo szybko główne ulice miasta stały się witryną ludzkiej przedsiębiorczości. Jak grzyby po deszczu pojawiały się zakłady rzemieślnicze, sklepy, zakłady usługowe, kawiarnie, cukier- nie, lodziarnie i restauracje. Co ciekawe, ci wszyscy, którzy rozpoczęli taką czy inną działalność własną i marzył im się piękny szyld, reklamowy napis lub hasło, musieli wcześniej przygotować wzór na ich wykonanie i zaprezentować go urzędnikom, aby uzyskać ich zgodę. Wiele takich wzorów przetrwało do naszych czasów i stanowi O mistrzostwo IłI. A. W niedzielą, 1ł%i. 1 llecz Piłkarski K.S. BUTIK Początek o godz. 14-łeJ Mecz piłkarski, rok 1946. KS Bałtyk Koszalin kontra K.K.S. Pionier Szczecin część omawianego dzisiaj archiwalnego zespołu. Czego możemy się z nich dowiedzieć? Że w Koszalinie istniał Bar Dancing Alhambra. Złożony w urzędzie rysunek miał stanowić wzór na wykonanie napisu reklamowego. Wynika z niego, że lokal mieścił się przy ulicy Kaszubskiej 11 a. Prośba o zgodę na wykonanie napisu do koszalińskiego magistratu wpłynęła 18 września 1945 roku. W tym czasie też niejaki Alojzy Lamęcki uruchomił już zakład malarski przy ulicy Krzywoustego i też chciał mieć ładny szyld. Podobnie jak osoby prowadzące Aptekę pod Gryfem, która wtedy mieściła się przy ulicy Armii Czerwonej (dziś marszałka Piłsudskiego) i właściciel wędliniarni przy ulicy Przemysłowej. Naj -ciekawiej prezentuje się ilustracja z projektem szyldu, który chciał zawiesić... Włoch, niejaki Piętro Dalmasa. Ten przy ulicy Zwycięstwa 5 otworzył lodziarnię Italiana. Kwitło też życie kulturalne. Do Koszalina przyjeżdżały z gościnnymi występami takie przedwojenne gwiazdy, jak Mieczysława Ćwiklińska i Tola Mankiewiczówna, a w kinie Polonia (potem Adria) można było obejrzeć pierwsze filmy. Zapowiadające to plakaty można zobaczyć w koszalińskim Archiwum Państwowym, podobnie jak te zachęcające do kibicowania w trakcie małych i dużych wydarzeń sportowych, w tym meczów piłki nożnej. - Dokumentacja składająca się na ten zespół jest fascynująca i bardzo nam bliska, bo wyłania się z nich obraz wraca-jącego do życia miasta, które przecież teraz jest naszym miastem. Wystarczy poświęcić trochę naszego czasu, do czego gorąco zachęcam, zapoznać się z dokumentacją z tamtego czasu, aby niemal poczuć, usłyszeć i zobaczyć ten ruch na ulicach, to życie, które aż kipiało od energii i nadziei, że teraz, po wojnie, właśnie tutaj w Koszalinie będzie już można normalnie i spokojnie żyć. Że ci wszyscy, którzy tutaj przyjechali, znajdą swój nowy dom -podkreśla pani kustosz. Dodaje też, że cały archiwalny zespół „Zarząd Miejski i Miejska Rada Narodowa w Koszalinie" jest dostępny w formie cyfrowej i można z nim się zapoznać, nie wychodząc z domu (patrz ramka). - Oczywiście, gdyby ktoś chciał zobaczyć oryginalne dokumenty i bardziej zbliżyć się do minionej epoki, to może to zrobić. Wystarczy, że odwiedzi naszą czytelnię, gdzie zawsze może liczyć na profesjonalną pomoc naszych pracowników. Serdecznie zapraszamy - zachęca Dorota Cywińska. ©® JAK ZNALEŹĆ ZESPÓŁ „ZARZĄD MIEJSKI I MIEJSKA RADA NARODOWA W KOSZALINIE" W INTERNECIE Ścieżka dostępu jest bardzo prosta i składa się z czterech kroków. Krok pierwszy: otwieramy stronę Archiwum Państwowego w Koszalinie. Krok drugi: po lewej stronie klikamy w „Zasoby online". Krok trzeci: po prawej stronie znajdujemy hasło „Dokumentacja aktowa" i je otwieramy. Krok czwarty: klikamy w „Zarząd Miejski i Miejska Rada Narodowa w Koszalinie" i jesteśmy na miejscu. ARCHIWIŚCI CZEKAJĄ NA WASZE ARCHIWA Macie w swoich domach rodzinne, archiwalne dokumenty, zdjęcia, akta? Nie wiecie, co z nimi zrobić i czy są coś warte? Albo wiecie doskonale, jaką posiadają wartość historyczną i chcielibyście, aby zostały profesjonalnie zabezpieczone i znalazły się w miejscu, gdzie będą świadectwem o przeszłości dla przyszłych pokoleń? Jest idealne rozwiązanie: możecie taki rodzinny zbiór przekazać do Archiwum Państwowego w Koszalinie. Archiwiści zabezpieczą go, odrestaurują i włączą do archiwalnych zbiorów, z których każdy zainteresowany będzie mógł skorzystać. Z kolei każdy z darczyńców - jeśli tylko będzie sobie tego życzył - dostatnie cyfrową kopię zbioru, który przekazał. Kontakt: Archiwum Państwowe w Koszalinie ul. Marii Skłodowskiej-Curie 75-803 Koszalin tel. 94 317 03 60 (e-mail: sekretariat@koszalin.ap.gov.pl). 18 • HOBBY Głos Dziennik Pomorza Piątek, 27.05.2022 A pan Zbigniew siedzi i maluje figurki Krzysztof Marczyk Stare Bielice Najbardziej lubi stworzyć figurkę od podstaw. Wtedy wie, że będzie unikatowa. Dumny jest ze swojej husarii. A marzy o Wołodyjowskim i Zagłobie. Żołnierzyki mają od kilku do kilkunastu centymetrów. W domu Zbigniewa Małkowskiego, 58-letniego emerytowanego funkcjonariusza Straży Granicznej, wypełniają wiele gablot. Dla mieszkańca Starych Bielic kolekcjonerskie figurki są niemal całym światem. Czym skorupka za młodu... Jego pasja zaczęła się w dzieciństwie. Pierwszą figurką był książę Witold na koniu, produkowany w czasach PRL-u przez Polski Związek Głuchych. Szybko zaczęło przybywać kolejnych egzemplarzy. Figurki kupował w kioskach Ruchu, hobby dzielił z kolegami. -Miałem tego kilkaset sztuk. Później cała kolekcja mi zginęła. Kiedy poszedłem do wojska, zostały oddane siostrzeńcom i już nie wrócił ani jeden żołnierzyk - opowiada Zbigniew Małkowski. - Jednak ponad 20 lat temu wróciłem do kolekcjonowania. Udało mi się kupić egzemplarz księcia Witolda. Pierwszymi figurkami kupionymi w sklepie modelarskim w Koszalinie byli nasi ułani-szwoleżerowie z firmy Esci w skali 1:72. Potem zacząłem korzystać z internetowych serwisów aukcyjnych, odwiedzam giełdy staroci. Historią interesował się od najmłodszych lat. Patrzy na swoją pasję trochę szerzej, koncentrując się nie tylko na polskiej historii, wojskowości czy mundurze. -Mam u siebie w kolekcji także Dziki Zachód, Wojnę Secesyjną, II Wojnę Światową, z egzemplarzami z całego świata-mówi. Niektórzy kolekcjonerzy mocno się specjalizują. -Ja tak nie mam. Jeśli figurka mi się podoba i jest w moim zasięgu cenowym, to ją kupuję. Nie skupiam się na jednym okresie historycznym, materiale czy czasie, w jakim figurki zostały wyprodukowane - wyjaśnia nasz rozmówca. Łącznie pan Zbigniew ma około dziewięć tysięcy figurek, ale wciąż dochodzą nowe. Część leży nierozpakowana w kartonach. Czeka na pomalowanie, zmontowanie, odnowienie. Oraz na miejsce w gablocie, bo jednak dużym wyzwaniem jest efektowne pokazanie zbioru. Który należy do najbardziej unikalnych w kraju. Owszem, są kolekcjonerzy w Polsce, który mogą pochwalić się większą kolekcją, liczącą nawet kilkadziesiąt tysięcy sztuk, ale jeśli chodzi o nasz region, to pan Zbigniew ma małą konkurencję. - Kilkanaście tysięcy sztuk i więcej to już liga światowa. Takich osób w Polsce jest raptem kilka - przyznaje. Największą dumą napawa go husaria, którą udało mu się skompletować. Do najcenniejszych figurek w jego zbiorze należy - wyglądający niepozornie - żołnierz z lat 50. XX wieku. Ta figurka jest jedną z pierwszych, które ukazały się na rynku w powojennej Polsce. Dziś to warty czterocyfrową sumę unikat. Wojna, czas i pieniądze Jak wiele różnych pasji, kolekcjonowanie figurek do najtańszych nie należy. I właśnie koszty wymienia nasz rozmówca jako największą przeszkodę. Drugą jest... czas. Poszukiwania na aukcjach czy giełdach, wymiana informacji, licytacje i wreszcie odnawianie, malowanie, sklejanie - to wszystko wymaga czasu. -Do tego lata mijają, wzrok nie ten, więc już tylu szczegółów nie zobaczę. Stąd przerzuciłem się na większe skale -1:32, czy 1:16 - śmieje się pan Zbigniew. Inna rzecz, że ciężko jest dostać figurki przedstawiające polskich żołnierzy z różnych okresów historycznych. Nie są już produkowane. Kiedyś firm zajmujących się wytwarzaniem figurek było więcej, ale sporo ogłosiło upadłość w latach 90. XX wieku. Były to głównie spółdzielnie głuchych czy spółdzielnie inwalidów. Co ciekawe, dużo figurek, np. przedstawiających polską husarię czy wojska napoleońskie, produkowanych jest na Ukrainie i w Rosji. Figurki przedstawiające polskie wojska pochodzą też z Hiszpanii, Anglii, Francji, Niemiec czy Danii. Jednak trudno je dostać. Przez te ograniczenia kolekcjoner figurki kupuje głównie na giełdach staroci. Korzysta z serwisów aukcyjnych. -Batalie o jakiś wyjątkowy egzemplarz też się zdarzały -przyznaje. - Parę razy brałem udział w licytacjach, ale ostatecznie odpuszczałem. Trzeba wiedzieć, kiedy powiedzieć stop. Niejedna rodzina poszła przez to z torbami - przestrzega. Okazuje się, że na rynek modelarski i figurkowy wpływa także wojna na Ukrainie. -W jednej z firm zamówiłem zestaw Templariuszy i Krzyżaków. Ale z racji tego, że produkowany jest na Ukrainie, nie wiadomo, kiedy będzie. Ba, nie wiadomo, czy ta fabryka jeszcze istnieje - martwi się. Jego cichym marzeniem są figurki przedstawiające bohaterów „Trylogii" Sienlaewicza: Skrzetuskiego, Zagłobę, Bo-huna, Wołodyjowskiego. -Są robione w Kaliningradzie przez firmę Inżynier Base-vich. Pierwowzorami byli bohaterowie z filmów Jerzego Hoffmana, aktorów wcielających się w te postaci można rozpoznać od razu. Za sześć figurek trzeba zapłacić 600 zł plus koszt przesyłki. To na razie poza moim zasięgiem. Do tego produkowane są w Rosji, a jak teraz wygląda sytuacja na Wschodzie, wszyscy wiemy - przyznaje pan Zbigniew. Zrób to sam Żołnierzyki nierzadko trzeba pomalować. Albo skleić, zmontować, dokręcić. Stare egzemplarze trzeba odnawiać. Naprawiać poszczególne elementy, odświeżać kolory. -Bywa, że figurki są zniszczone. Różnie były przechowywane. W piwnicach, na strychach, wystawiane na działanie wilgoci, zbyt niskich lub zbyt wysokich temperatur. Ludzie nie przywiązują do tego wagi. Wywalają na śmietnik -mówi kolekcjoner. Czysty przypadek sprawia, że wyrzucona figurka trafia potem na jakąś giełdę staroci. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że dla kogoś to może mieć wartość. To jest jednak historia. -Trzeba ją zachować, chociażby w ten sposób - podkreśla pan Zbigniew. Przyznaje przy tym, że woli kupić figurkę, nad którą samemu trzeba jeszcze popracować, niż tzw. gotowca. Większą przyjemność sprawia mu własnoręczne dotarcie do dokumentacji, źródeł, sprawdzenie, jakiego kolorubyło umundurowanie, potem dobór farb, koniecznie akrylowych. -Sam też odlewam figurki. To największa frajda, mieć wpływ na wygląd danego egzemplarza od początku do końca. Powstaje figurka, której nikt inny nie ma. Można się przy tym wyciszyć, odpocząć po ciężkim dniu. Mam też sporo figurek robionych przez tzw. figurkowców. Zbieram te, które własnoręcznie wykonuje pan Maciej Pawlica, krajowy specjalista w tym zakresie. To pojedyncze egzemplarze, nieprodukowane fabrycznie, więc unikalne. Są ręcznie rzeźbione w specjalnej modelinie modelarskiej - uzupełnia kolekcjoner. Dziś zdobycie wiedzy nt. danego umundurowania nie stanowi problemu, bo mamy internet. Ale ponad 20 lat temu siedział obłożony książkami z ilustracjami, przeważnie autorstwa Bronisława Gembarzewskiego. - Dziś to hobby pod pewnymi względami łatwiej uprawiać. Przynajmniej jeśli chodzi o dostępność do wiedzy, materiałów, specjalistycznych farb i pędzli. Ale jeśli chodzi o same figurki, zwłaszcza te najstarsze, to jest trudniej. Znikają z rynku, a na aukcjach osiągają niebotyczne kwoty. Z kolei jedna farba to koszt minimum 10 zł, a przecież mundury mają też dodatkowe kolory. Na szczęście takie farby wystarczą na kilkanaście żołnierzyków, więc koszty się rozkładają - dodaje. Swoją pasją stara się zarazić innych. -W maju zeszłego roku mieliśmy wystawę w ramach l. Ogólnopolskiego Spotkania Ko-lekcjonerów Figurek w Ostródzie. Prezentowałem tam Dziki Zachód. Było nas kilkunastu i każdy pokazywał co innego, by jakoś urozmaicić to zwiedzającym - mówi pan Zbigniew. -Są grupy modelarskie, przeważnie na Facebooku, na których przed wystawami wspólnie ustalamy szczegóły. Należę do kilku grup, a jedną - skupiającą już około 1000 osób - założyłem sam. Nazywa się „Żołnierzyki z PRL i nie tylko". Wymieniamy się figurkami, handlujemy. Jednak w swej propagatorskiej roli nie zawsze spotyka się z przychylnym odbiorem. -Próbowaliśmy zorganizować coś takiego w naszej okolicy, kontaktowałem się z koszalińskimi muzealnikami, ale zainteresowania nie było. Pokutuje stereotypowe myślenie, że będę pokazywał zabawki. A będąc na Mazurach i widząc miny 10-12-letnich chłopców, wiedziałem, że to był strzał w dziesiątkę. Mogą dzięki temu złapać historycznego bakcyla. U nas na forum mawiamy: zbieranie żołnierzyków zaczyna się po 50. To w pewnym sensie sentymentalny powrót do lat dziecięcych. Ale trzeba do tego dojrzeć - podsumowuje. ©® Głos Dziennik Pomorza Piątek, 27.05.2022 A TO CIEKAWE/RECENZJE 19 50-letni ganz ze Wzgórza Hetmańskiego. Chciałby wrócić na tory, ale nie może Marek Jaszczyński Szczecin W Polsce są tylko dwa czynne motowagony SN6L Jeden stoi w Szczecinie. Nie dał się rozebrać na części złomia-rzom, ale zamiast jeździć po torach ku uciesze fanów kolei czeka na remont - Jeździłem na nich dwa lata. Najpierw był SN61-91, później 10, w lokomotywowni Pozaklasowej Szczecin Wzgórze Hetmańskie - wspomina pan Marian, w latach 70. XX wieku młodszy maszynista. - Jak na tamte czasy, czyli lata 1975-77, to był ekstra pojazd. Wagon motorowy był nie za silny, bo 500 koni mechanicznych, ale takie dwa połączone dawały radę pięć wagonów pasażerskich pociągnąć. Jeździliśmy do Olsztyna i na Kraków. Później obsługiwały szlaki kolei podmiejskiej. Poniższa historia dotyczy jednak starszego pojazdu, pochodzącego z 1972 roku, który dotrwał do naszych czasów. To jeden z dwóch wagonów motorowych w Polsce, które są jeszcze na chodzie. Ten szczeciński jest unikatem, bo zachowały się wszystkie oryginalne części, chociaż złomiarze próbowali rozkraść jego wnętrze. Pojazd SN61-183 produkcji Ganz-Mavag Budapeszt stacjonuje na terenie beKgi Utrzymania w zgoize Hetmańskie Zachodniopomorskiego Zakładu POLREGIO S. A. i jest pod opieką Stowarzyszenia Miłośników Kolei oraz pracowników Polregio. Samorząd województwa wsparł remont wagonu przeprowadzony w latach 2018-2019. Miłośnicy kolei naprawili m.in. rozrusznik, przeprowadzili regenerację chłodnicy, lakierowanie pojazdu i inne drobne prace konserwacyjno-utrzymaniowe. Dzięki wsparciu firmy GROWAG odtworzona została tapicerka pojazdu według oryginalnego wzoru. Jednak, jak się okazuje, wymienione prace remontowe nie wystarczą. - Chcemy, aby w przyszłości SN61-183 mógł być użytkowany jako pojazd historyczny. W tym celu w roku 2018 odtworzono dokumentację systemu utrzymania. Jednak przywrócenie pojazdu do ruchu będzie wymagało przeprowadzenia naprawy głównej pojazdu poziomu P5. Konieczne w tym celu jest odtworzenie dokumentacji techniczno-ruchowej (DTR) oraz Warunków Tech- SN 61 na szlaku kolejowym w czasach swojej świetności nicznych Wykonania i Odbioru (WTWiO) - tłumaczy Tomasz Maciejewski z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Zachodniopomorskiego. - Naprawa główna połączona będzie w istocie z częściową rekonstrukcją pojazdu, w którym będą musiały być wymienione praktycznie wszystkie podzespoły elementów nadwozia, części biegowych, układu napędowego a także instalacje elektryczna, paliwowa, wodna, kanalizacyjna i pneumatyczna. W tym przypadku zaczynają się problemy; bo nie wiadomo, kiedy rozpocznie się naprawa i ile będzie kosztować. - Jest to proces skomplikowany, ponieważ większość elementów nie jest już produkowanych, a co za tym idzie, są niedostępne na rynku. Często nie istnieją również firmy, które je wyprodukowały, na przykład w przypadku silnika. Należy liczyć się z faktem, że zakończenie realizacji przedsięwzięcia będzie procesem wieloletnim. Dziś jednak trudno ocenić realną perspektywę czasową, uwzględniając wysoki koszt podzespołów, znalezienie potencjalnego wykonawcy, mając na uwadze braki w dokumentacji techniczno-konstrukcyjnej, jak również aktualną sytuację gospodarczą - tłumaczy Tomasz Maciejewski. Wagon ganz. Co to za motowagon? SN61 - wagony silnikowe wyprodukowane dla PKP w liczbie 250 sztuk, w latach 1960-1975, w zakładach Ganz-MAVAG na Węgrzech, Potocznie nazywane clayton, od zastosowanego kotła parowego. Wagon nie przypomina dzisiejszych szynobusów, których jest prekursorem. Ciekawy jest układ jego wnętrza. Dwa przedziały pasażerskie rozdziela przedsionek wejściowy. Drzwi nie są otwierane automatycznie. Tuż obok jest przedział służbowy, który przylega do maszynowni. W przedziale silnikowym mieści się serce wagonu, czyli 12-cylindrowy Wagon motorowy SN61 pojechał w październiku 2018 roku ze Szczecina do Godkowa, okazją było otwarcie drogi rowerowej z Siekierek do Trzcińska Zdroju wysokoprężny silnik spalinowy systemu Ganz-Jendrassik o mocy500 KM. W kabinie maszynistów można podziwiać pulpit sterowniczy. Tu też nie brakuje ciekawostek. Z tabliczki możemy przeczytać, że najwyższa dopuszczalna prędkość to 100 kilometrów na godzinę. Masa służbowa wagonu wynosi 57 800 kg, a jego długość całkowita to 24,215 m, szerokość 2,960 m, wysokość 4,120 m. Średnica kół 0,940 m. Prędkość konstrukcyjna 108 km/h. Wagon ma 48 miejsc siedzących. plus 5 miejsc typu ławeczka w przedziale bagażowym. Maksymalnie wagon może zabrać 111 pasażerów. Domyślnie seria SN61 miała trafić na linie lokalne, jednak w praktyce pojazdy pojawiły się również na połączeniach dalekobieżnych. Można je było spotkać w takich pociągach, jak np. Neptun z Warszawy do Gdyni, gdzie SN61 w trakcji podwójnej, a nawet potrójnej, prowadziły składy złożone z kilku wagonów. Do nich do dziś należy rekord w czasie przejazdu na tym połączeniu. Ponadto planowo wagonami SN61 były obsługiwane takie relacje, jak: Warszawa - Świnoujście, Warszawa - Berlin, Warszawa - Ostrołęka, Warszawa - Przemyśl. Wraz z postępującą elektryfikacją sieci PKP wagony serii SN61 przejęły obsługę pociągów w ruchu lokalnym. W latach 1976 i 1985 dwa wagony SN61-170 i SN61-537 przystosowano do prac rewizyjnych przy konserwacji sieci trakcyjnej i oznaczono nową serią SR61. Ostatecznie wagony SN61 wycofano z planowej eksploatacji na początku lat 90. XX wieku. ©® KSIĄŻKI Szpieg olimpijski Wiktor Bołba Wydawnictwo Fronda. Rozwinięcie tytułu: Jerzy Pawłowski. Od PRL-owskiego celebryty do wroga państwa numer 1". Legendarny dla mojego pokolenia szermierz i olimpijczyk (50+). PRL-owska propaganda zrobiła z niego romantyka wychowanego w kulcie Wołodyjowskiego. Już wtedy mówiło się jednak, że jest szpiegiem. Oficer WP, kawaler najwyższych odznaczeń państwowych, zdecydował się na współpracę z obcym wywiadem. Po latach wyszło, że współpraca Pawłowskiego z tajnymi służbami ma znacznie dłuższe korzenie, bo przyszły amerykański szpieg rozpoczynał karierę od raportów dla SB, nawet na swoich bliskich. Fascynująca historia opisana w oparciu o rzetelne źródła. Polecam. (MARA) Płeć i mózg. Historia przekręconych faktów Daphna Joel, Luba Vikhanski Wydawnictwo WAB: Od wydawcy: Od pokoleń uczono nas, że mózgi kobiet i mężczyzn różnią się w istotny sposób. Zgodnie z tym mitem kobiecy mózg ma rozbudowane ośrodki komunikacji i emocji oraz jest przystosowany do odczuwania empatii. W męskim mózgu dominują ośrodki seksu i agresji, i jest on przystosowany do budowania systemów. Według neurolożki profesor Daphny Joel tak nie jest. Opierając się na przełomowych wynikach własnych badań i najnowszych dowodach naukowych, profesor Joel wyjaśnia, że każdy ludzki mózg jest w rzeczywistości unikalną mieszanką lub mozaiką cech „męskich" i „żeńskich". To jeden z tych tematów, które mnie fascynują. Gorąco polecam. (MARA) Vetulani. Piękny umysł, dzikie serce Katarzyna Kubisiowska Wydawnictwo Znak Horyzont. Pierwsza biografia Jerzego Vetulaniego, wybitnego neurologa. Rok przed tragiczną śmiercią w wypadku mówił: „Warto żyć tak długo, jak długo jesteśmy w stanie myśleć, jak długo pracuje nasz mózg". Całe życie związany był z Krakowem. Współtworzył Piwnicę pod Baranami. Walczył o prawa kobiet, społeczności LGBT+ i o legalizację marihuany do celów medycznych. Był jednym z najczęściej cytowanych polskich naukowców w dziedzinie biomedycyny. Raz miałam przyjemność rozmawiać z profesorem. To były niezapomniane godziny. Autorka biografii napisała ją z wielką sympatią dla bohatera, ale jednocześnie nie ukrywa tego, że miał on nie tylko zalety. Polecam. (MARA) Po końcu Clare Mackintosh Wydawnictwo Prószyński i S-ka. Od wydawcy: Max i Pip to najsilniejsza para, jaką tylko można sobie wyobrazić. Każdego dnia ramię w ramię mierzą się z nieuleczalną chorobą synka. Są dla siebie wsparciem, ostoją, miłością. Ale teraz muszą zmierzyć się z czymś niemożliwym - to do nich należy ostateczna decyzja dotycząca kontynuacji leczenia Dylana. Tyle tylko, że w tej sprawie przestali być jednomyślni, a wyboru muszą dokonać wspólnie. Każde mówi innym głosem, ale żadne nie wie, co tutaj jest słuszne. Nikt nie umie przewidzieć przyszłości, w dodatku co innego podpowiada rozum, co innego serce. A nie ma trudniejszych wyborów niż te dotyczące dziecka. Poruszy nawet nabardziej twarde serca. (MARA) 20 • OGŁOSZENIA DROBNE Głos Dziennik Pomorza Piątek, 27.05.2022 DROBNE Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 347 3512 Oddział Koszalin: ul. Mickiewicza 24,75-004 Koszalin, tel. 94 347 3512 Przez internet: ibo.polskapress.pl Oddział Słupsk: ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103 W Biurze Ogłoszeń: Oddział Szczecin: ul. Nowy Rynek 3,71-875 Szczecin, tel. 9148133 67, fax 91433 48 60 RUBRYKI W OGŁOSZENIACH DROBNYCH: ■ NIERUCHOMOŚCI ■ FINANSE/BIZNES ■ HANDLOWE ■ NAUKA ■ MOTORYZACJA ■ PRACA i ZDROWIE i USŁUGI i TURYSTYKA i BANK KWATER i ZWIERZĘTA i ROŚLINY, OGRODY i MATRYMONIALNE i RÓŻNE i KOMUNIKATY i ŻYCZENIA /PODZIĘKOWANIA i GASTRONOMIA i ROLNICZE i TOWARZYSKIE MIESZKANIA-SPRZEDAM 60M2, parter, Słupsk, 668839118 MIESZKANIA-ZAMIENIĘ KOSZALIN 48 m2 n/b zamienię na Słupsk, 94/3417366, 602305085. GARAŻE Blaszane — BRAMY Garażowe Najniższe CENY Różne wymiary Transport cały kra] fdontażGR&TtS Dogodne RiftTT gpa 94-318-80-02 91-311-11-94 58-588-36-02 95-737-63-39 59-727-30-74 512-853-323 www.konstat-garaze.pl OMEGA WYCENY OBRÓT SŁUPSK, UL. STARZYŃSKIEGO 11 tel. 59 841 44 20; 601 654 572; www.nieruchomosci.slupsk.pl omega@nieruchomosci.slupsk.pl FILMY, MUZYKA KUPIĘ PŁYTY GRAMOFONOWE 609155327 MASZYNY URZĄDZENIA KUPIĘ minikoparkę 609-499-555. AKUS Sprawnie i bezpiecznie Najchętniej wybierane biuro nieruchomości zapraszamy Kupujących i Sprzedających tel. 661-841-555 www.abakus-nieruchomosci.pl 2 pok. balkon, ciepłociąg KLUCZE W BIURZE rej. Odrodzenia 235 000,- 2 pokoje, II piętro, 44,6 m2 rozkładowe, rej. Emki do negocjacji 279 000,- 72,5 m2, loggia, oddzielne wc SZYBKIE WYDANIE Tej. Emki 425 000.- A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 TŁUMIKI, katalizatory, złącza. Czekaj Zbigniew. Koszalin, Szczecińska 13A (VIS). Tel: 94-3477-143; 501-692-322. SKUP-AOT wszystkie, 534-983-031. FIRMA DOMAR w Tatowie zatrudni: brygadę do prac bitumicznych. Oferty prosimy przesyłać: tomasz.dorszynski@domar-k.pl Tel. 664-410-796 HYDRAULIKA z doświadczeniem. Koszalin, 604965246. NIEMCY: murarz, cieśla, malarz, hydraulik, spawacz: 601-218-955. OCHRONA, Police,stawka godz.+premie kwartalne, 604-630-556 POMERANIA Frucht Sp. z 0.0. z siedzibą w Dziwogórze poszukuje operatorów maszyn, wózkowych, mechaników oraz pracowników sezonowych. Zapewniamy szkolenia oraz możliwość rozwoju. CV proszę nadsyłać na: info@pomerania.pl ZATRUDNIĘ do pracy w Niemczech: Malarzy, Ociepleniowców, Tapeciarzy. Konkurencyjne stawki, darmowe mieszkanie, auto i umowa niemiecka. Tel: 539 343 726 lub 602 262 365. Zatrudnimy Pracownika I Sprzątającego do Grupy mobilnej na terenie Szczecina i całego woj. Zachodnio-Pomorskiego. Umowa o pracę. 4200 zł brutto. Teł. 727-003-748. Zdrowie A-Z GINEKOLOG, 790-246-404 llll SPEC. Neurolog. NFZ. Bez kolejek. Codziennie. Koszalin, 605-284-364. iS! PSYCHOTERAPIA, 508 841-757. ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 AGD RTV FOTO 59/8430465 Serwis RTV, LCD, plazma PRALKI Naprawa w domu. 603775878 M CYKLINOWANIE bezpyłowe 504308000 MALOWANIE dachów788-016-988 HYDRAULICZNE, tel. 607703135. SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w bigbagach, 607-703-135. USŁUGI porządkowe, wycinka drzew, rębak 697-782-596 DZWIRZYNOMORZE.PL, 605 905 969 KOŁOBRZEG blisko morza! 511337308 ŁEBA, tanie pokoje z łaz. 603-471-715 PAN pozna Panią, 507-424-834. PANI 60 plus pozna pana do 72 lat, 792954228. KASA za stare książki 609-643-399 ODBIÓR mobilny i demontaż złomu, skup starych maszyn i urządzeń 697-782-596 ZŁOM kupię, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607703135. KUPIĘ ciągniki rolnicze, mikrociągniki absolutnie wszystkich marek. Każdą koparkę, ładowarkę, minikoparkę. Tel. 694400305 KUPIĘ ciągniki, przyczepy, maszyny rolne. Tel. 535135507. fj , ' . SIANO w balotach, 94/3421526. KURKI młode, odchowane oraz kury roczne sprzedam tel. 785-188-999 KURKI odchowane 784 461566 KURY nioski młode - sprzedam. Telefon: 782 827 428,792 732 052, 59/810 89 05 FAJNA Ewa, 571384625. AUTOPROMOCJA Głos Pomorza Dzień dobry w poniedziałek Kup dziennik z dodatkiem Sportowy24 gp24.pl czytaj stronakobiet.pl Głos Dziennik Pomorza Piątek, 27.05.2022 PO GODZINACH 21 FILM Philip Marlowe jest nieśmiertelny Krakowskie wydawnictwo Karakter wznawia najsłynniejsze powieści Raymonda Chandlera, w nowym tłumaczeniu Bartosza Czartoryskiego. Jako tom drugi ukazała się „Żegnaj, laleczko" z 1940 r. Wbrew skorumpowanym policjantom, szarlatanom sprzedającym narkotyki gwiazdom Hollywood, zblazowanym bossom podziemia, prywatny detektyw Philip Marlowe szuka dawno zaginionej piosenkarki. Co ciekawe, akurat w tym przypadku nikt mu za to nie płaci. Marlowe spotyka Myszkę Malloya Akcja toczy się następująco: zlecenie, którego podejmuje się Philip Marlowe, przybiera nieoczekiwany obrót, gdy staje się świadkiem bójki „U Floriana", w lokalu dla Murzynów, wywołanej przez Myszkę Malloya, recydywistę niedawno wypuszczonego z więzienia. Myszka-rozrabiaka szuka niejakiej Velmy, rudej piękności o podejrzanym pochodzeniu i swojej dziewczyny sprzed lat. Tego samego dnia do Marlowe'a zgłasza się Lindsay Marriott, hollywoodzki playboy, który potrzebuje ochrony przy niezbyt legalnej transakcji, jaką jest zapłata za szantaż. Po dotarciu na miejsce Marlowe zostaje ogłuszony. Gdy dochodzi do siebie, odkrywa, że Marriotta zamordowano. Słowem codzienność, do której Marlowe, z uporem poszukujący sprawiedliwości w mieście grzechu, zdążył już przywyknąć. Choć może nie do końca, bo przecież nie został cynicznym łapsem bez skrupułów. Zmęczony Robert Mitchum Raymond Chandler (1888-1959) był jednym z twórców tzw. czarnego kryminału. I to on wymyślił Philipa Marlowe'a, którego najpierw zrobił bohaterem „Głębokiego snu" (1939), a potem w kolejnych sześciu pozwolił mu kroczyć po brudnych ścieżkach ludzkich namiętności i zbrodni. Zawsze z Los Angeles w tle. „Żegnaj, laleczko" ekranizowano tylko dwa razy, co zdumiewa, bo to powieść świetnie nadająca się na ekran. W1944 r. Marlowe'a zagrał Dick Powell i film słusznie został zapomniany. W1975 r. w detektywa wcielił się Robert Mitchum, tak zmęczony, że bierze litość, ale i tak o niebo lepszy od Powella. Film, który dostał nawet dwie nominacje do Oscara, wyreżyserował Dick Richards. I jeszcze kilka słów o tłumaczeniu Czartoryskiego. Wprowadził on do teksu sporo kolokwializmów i zwrotów zaczerpniętych z języka współczesnego. Mnożą się przeróżne: „spadaj", wypad", „koleś", ale nie psują one całości. Zaś zdanie: „Z brustaszy wylewała się kaskadą ozdobna poszetka, tak samo jaskrawożółta jak krawat" to prawdziwa perła sztuki translatorskiej. (grab) Raymond Chandler, „Żegnaj, laleczko", wyd. Karakter, Kraków 2022, cena 42 zł WIEŚCI NIEZTEJ ZIEMI ANNA STARMACH Była na biało Popularna ekspertka kulinarna bawiła niedawno na weselu siostry. I oczywiście zamieściła na Instagramie relację z wydarzenia. Zabawa miała miejsce wgreckięj tawernie na plaży. „To było święto wielkiej miłości I ta miłość wszystkim się udzieliła" - napisała. Starmach pojawiła się na uroczystości w białej sukni ozdobionej koronkami. Niektóre fanki uznały to za wpadkęidały temu wyraz w swych komentarzach. Celebrytka szybko jednak wyjaśniła sytuację: „Ha ha! Wszystkie dziewczyny były na biało! Tak sobie zamarzyła pani młoda". AGNIESZKA WŁODARCZYK Miała wypadek Celebrytka jest młodą mamą, więc karmi swoją pociechę również w nocy. W minioną niedzielę synek obudził ją, więc wstałaiudała się do jego pokoju. Chłopiec dostał mleko i zasnął. „Poszłam do toalety inagle zabolał mnie brzuch do tego stopnia, że zrobiło mi się ciemnoptzed oczami i straciłam przytomność. Grzmotnęłam o podłogę" - pisze Włodarczyk na Instagramie. Kiedy aktorka odzyskała świadomość, zawołała męża, aten wezwał karetkę. Włodarczyk trafiła do szpitala, gdzie zrobiono jej wszystkie badania. Narazie niewiadomo, cobyło przyczyną omdlenia. JULIA WIENIAWA Ma dwóch ojcow Celebrytka wychowała się w rozbitej rodzinie - jej rodzice rozstali się, kiedy była dzieckiem. Przez wiele lat odnosiła się do wychowania na dwa domy dosyć krytycznie. Dopiero z czasem uznała, że nie ma w tym nic złego. - Jak byłam mała, to nie było łatwe jeździć od mamy do taty, od taty do mamy, ale teraz doceniam te dwa światy. Mimo dwóch domów, mimo rozbitej rodziny jestem ogromną szczęściarą-po-wiedziała w Polsacie. Niedawno Wieniawa pojawiła się na otwarciu sldepuzluksuso-wymi trunkami, który w Warszawie otworzył jej ojczym. Przy okazji powiedziała: - Mam znimbardzo dobre kontakty, jaki ze swoim ojcem biologicznym, ja całe życie mówię, że Kulinarna celebrytka Anna Starmach bawiła się na ślubie siostry. Jej strój nie był żadną gafą mam dwóch ojców i koniec. Z moim ojczymem wychowałam się w jednym domu. KAYAH Poczuła się zagrożona Piosenkarka była gwiazdą Polsat SuperHit Festivalu. Kiedy zmierzała na miejsce wydarzenia, otoczyli ją fotoreporterzy. W reakcji na to piosenkarka zasłoniła twarz torebką i rzuciła do mężczyzn: „Nie zesrajcie się!". W rewanżu fotoreporterzy zignorowali Kayah całkowicie, kiedy pojawiła się później na ściance. W mediach szybko zrobiło się głośnoocałym wydarzeniu. Wokalistka postanowiła się wtedy wytłumaczyć. „Nie śmieszy mnie naruszanie mojej nietykalnośc i iblokowanie mi drogi do garderoby, kiedy się spieszę, bo za chwilę wychodzę na scenę. Agresywne robienie zdjęć z odległości metra z obiektywem slaero-wanym prosto wtwarz nie jest ani standardem mojej, ani niczyjej pracy. To atak, a ja czuję się zagrożona. To niedopuszczalne i haniebne, pozbawione jakiejkolwiek etyki i kultury" -napisała. MARCIN ORŁOŚ Biorą go za dziadka Znany prezenter od kilku miesięcy związany jest z Pauliną Koziejowską. Mimo że dzielą go z partnerkę aż 23 lata różnicy, oboje wydają siębyć szczęśliwie zakocham. To trzeci poważny związek Orło-sia. Pierwszą żoną dziennikarza byłaMonika Jóźwik Druga to Ewa Orłoś-i ma z nią dwóch synów. Po raz trzeci ożenił się z Joanną Twardowską, a owocami tego 26-letniego związku są JakubiMelania. Koziejowską ma skromniejszy dorobek-wcześniej była związana z Jiac-kiem Borkowskim. Niedawno obecna partnerka Orłosia obchodziła czterdzieste urodziny. Prezenter dożył jej z tej okazji życzenia na Instagramie. „Kochanie, dziś świętujemy twoje okrągłe urodziny. 40-tak to już zaawansowany wiek, ale nic się nie martw, itak niektórzy myślą, że jestem twoim dziadkiem"-napisał. MARCIN HAKIEL Żyje w wolnym kraju Ceniony tancerz był niedawno gościem programu Plejada Live. Opowiedział w nim o tym, jak reagował na zainteresowanie paparazzich swoją osobą po tym, jak wraz z żoną ogłosili, że się rozstają. -Nie przeszkadzają mi. To nie jest Hollywood, więc to nie jest tak, że oni do nas podbiegają. Robią zdjęcia, aleja też rozumiem,że tojest ich praca. Dzieci czasem im machają. Córka ma tendencje do machania im. Część z nich potrafi podejść i powiedzieć wprost: „Słuchaj, muszę zrobić zdjęcia", a ja się zgadzam, nie mogę mu zabronić, w końcu żyjemy w wolnym kraju - stwierdził. Dodał jednak, że konsekwentnie nie upublicznia wizerunku swoich rizieri- HOROSKOP Wodnik (20.01-18.02) Drobny sukces, jaki dzisiaj odniesiesz, poprawi Ci samopoczucie. Horoskop dzienny radzi jednak nie przesadzać z okazywaniem radości... Ryby (19.02-20.03) Horoskop na dziś zapowiada, że wszystko, za co się dzisiaj zabierzesz, zostanie wykonane z werwą i rozmachem. Baran (21.03-19.04) Obowiązków Ci dzisiaj nie zabraknie. Horoskop dzienny na piątek wyraźnie ostrzega, że nad niektórymi z nich trudno Ci będzie zapanować. Byk (20.04-20.05) Ze sporą niechęcią zabierzesz się w końcu za zadanie odkładane od dłuższego czasu. Horoskop dzienny mówi, że okupisz to zmęczeniem. Bliźnięta (21.05-21.06) Będziesz stronić od otoczenia. Horoskop na dziś zapowiada, że unikać będziesz nawet osób, których towarzystwo zazwyczaj lubisz. Rak (22.06-22.07) Horoskop dzienny na piątek mówi, że uda Ci się zrealizować jeden z pomysłów, który do tej pory wydawał się niemożliwy do wykonania. Lew (23.07-22.08) Horoskop dzienny wróży, że nie braknie okazji, aby się przekonać, czy umiesz podejmować szybko trafne decyzje. Panna (23.08-22.09) Staniesz przed koniecznością podjęcia się cudzych obowiązków. Horoskop na dziś zapowiada, że dobrze się z tego wywiążesz. Waga (23.09-22.10) Nie wszystko będzie układać się po twojej myśli. Horoskop dzienny na piątek mówi, że wywoła to sporą frustrację... Skorpion (23.10 -21.11) Zagrożona jest realizacja Twoich planów. Horoskop dzienny radzi zrobić wszystko, aby do tego nie doszło. Strzelec (22.11-21.12) Będzie dzisiaj można odnieść wrażenie, że cały świat kreci się wokół Ciebie. Horoskop na dziś postawi Cię w centrum wydarzeń. Koziorożec (22.12 -19.01) To, co trudne dla innych, Tobie nie będzie sprawiać najmniejszych problemów. Horoskop dzienny na piątek wróży pasmo sukcesów. Redaktor naczelny Przemysław Szymańczy k. Z-cy red. nacz.: Marcin Stef anowski. Wojciech Frelkhowski. YnonaHusaim-Sobecka. Prezes oddziału PiotrGrabowski. Dyrektor biura reklamy oddziału Ewa Żelazko. Dyrektor marketingu Robert Gronowski. Redakqa.SŁUPSK, ul. Henryka Pobożnegol9,teŁS98488100, redakąagp24@potskapre5S4>l KOSZALIN, ul. Mickiewicza 24, teL9434735S2.redakqa{k24@pot5kapress4)l SZCZECIN, ul. Nowy Rynek3,teL 9148133OO.redakqigs24@pokkapfess.pł. Diuk Polska Press Oddział Poligrafia 75-846 Koszalin, Słowiańska 3a. POLSKA PRESS GRO Wydawca Polska Press Sp. z 0.0. ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, tel.222014400, fax: 222014410 Prezes zarządu Tomasz Przybek Członek zarządu Dorota Kania Członek zarządu Małgorzata Skorwider Członek zarządu MHoszSzuk wwwgk24.pl www.gs24.pl ©O-umieszczenie takich dwóch znaków przy Artykule, w szczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwośćjego dalszego rozpowszechniania tylko i wyłącznie po uiszczeniu opłaty 2godniezcennikiemzamieszaonymnastroniewww.gp24.pl/tresciiwzgodziezpostanowieniamininiejszego regulaminu. Dyrektor artystyczny Tomasz Bocheński Dyrektor marketingu, Rzecznik prasowy Wojciech Paczyński wojciedi.paczynski@potskapress.pl Dyrektor kolportażu Karol Wlazło Agencja AIP kontakt@aip24.pl • KRZYŻÓWKA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 27.05.2022 aktor z filmu „Drzewo Jozu-ego" futerał na pistolet jałmużna dla żebraka bojazn mieszka w „miedziowym" mieście mowa nie-wiązana r~ czarny -v zgorzel wargi i policzka r~ małżeńska niewierność r~ lek ze strączyńca r~ uczta pogrzebowa r~ plama £-mencie słodki ziemniak skaza -V bada dźwięki mowy azjatycki trunek mała flaszka uroczysty strój kokaina i heroina - 1 ł \ ł ł l trujący metal - skala podwodna ł ł 1 l 5 Pięcioksiąg Mojżesza - prymitywne łożko - wydaje dzieła drukiem -* 19 wozy dla wojska - pokrywa garnki szkliwem chłodnicza w supersamie - 12 wiązka chrustu - 18 stolica Jemenu tramwajowy —► r 1 liczne na słońcu r otoczenie władcy r 1 motto, maksyma cenna kolia ... Dalekiego Wschodu 21 port nad Irtyszem sterta żelastwa 1 cząstka żaru słowiański bóg ognia nadaje łodzi kierunek t zawija do portu działanie wojenne ślubna wybranka najdłuższy dopływ Dunaju Lech Poznań imię Dancewicz, aktorki model Daewoo i harcerski zjazd \ i 1 ł 6 \ - i i 2 spisek, intryga -*■ model Skody - ssaki morskie w powietrzu lodowcowa masa do pieczęci U rasa królików -*• \ szał, furia - gaz palny - 1 rozległy ze szczytu góry port w Jemenie związek państw - 1 szczeliwo z konopii - przysmak z jesiotra - zespół Marka Grechuty - 1 jazzowa gitara - 20 ozdobny krzew parkowy w parze z igrekiem ~v poczet, świta mąż Amidali („Atak klonów") Augia-sza ludzka ciżba chiński złoty bożyszcze tłumów mistrz Jedi rzezimieszek -*• ł 1 U 1 ł 1 kuzyn kruka - ł 7 opiekun prawny ryba morska, płaszczka dawna stolica Egiptu wńzi motorowej r l i 1 1 wiejski fartuch rodzaj cegieł Lukullusa czasami żółwie 13 czer-mień błotna manatki, klamoty - - U i l 1 B HS | * dział mechaniki włóczy się po kraju 9 rodzaj noszy wchodzi na płotek laska alpinisty napój wyciśnięty z owoców - U i i \ 15 model Volks-wagena lub gra wojskowa melodia pasą się na hali 17 trudna na ugorze rośliny motyw dekoracyjny trująca mgła skrzynia transportowa dramat Witkacego - r~ sąsiadka Afganki r~ wyspy Zołwie loch więzienny r~ karciany kolor r~ dwuka-dłubowa łódź i \ \ matka greckich Dogów - szatan w filiżance —► t produkt w Tuły i -*• i 14 U 16 matka Kaina "*■ król z dramatu Szekspira - 3 •głębia obrazu fundament, podwalina Hop! w gorę pracownik stoczni Tomasz, bokser wkład, depozyt resztka drzewa - \ twardy jak... sułtanat jak roślina autor powieści „Ger-minal - i okręt wojenny - ł ł 1 rędzina lub czarno-ziem nieuk, ignorant zwój tkaniny w stadzie owiec 1 1 podstawowy składnik ciasta proszek do prania -*• film Pasikowskiego cięgi - instrument dęty roślina na paszę U 1 1 11 kapłanka z „Faraona" - - 10 odległość między kołami i ł 8 i niedokrwistość angielskie ... -#• miasto zTadż Mahal - Violetta, aktorka z „Rancza" -*• ludowa nazwa diabła - U natury lub Abrahama pieszczotliwie 0 ojcu - wyna- .gror dzenie, zapłata -*• gatunek Kaczki -*• 4 gabinet odnowy biologicznej - góry z Kondorami - „Zbrodnia i...", powieść Fiodora Dostojewskiego - 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 Litery z pól ponumerowanych od 1 do 21 utworzą rozwiązanie - myśl Urszuli Zybury. 3N(ńi0ZMzagVrvMAg va3z :aiNvzViMZoa Litery z pól ponumerowanych od 1 do 21 utworzą rozwiązanie - myśl Urszuli Zybury. 3N(ńi0ZMzagVrvMAg va3z :aiNvzViMZoa Głos Dziennik Pomorza Piątek, 27.05.2022 SPORT • 23 Początki pod znakiem poszukiwania atakującej Wiktor Gumiński wguminski@nto.pl SIATKÓWKA. Reprezentacja Italski kobiet przegrała dwa pierwsze meczezNiemkami pod wodzą nowego trenera Ste£anoLavariniego.-Dały nam one sporo informacji-po-wiedziałwioski selekcjoner. Po tym, jak we wtorek biało-czerwone uległy w Gliwicach 2:3, dzień później w Nysie padł wynik 1:3. Nie rezultaty były jednak w tych potyczkach najważniejsze. - Te dwa spotkania pokazały nam, nad czym musimy najmocniej pracować - zaznaczył Lavarini. - Po pierwszym z nich powiedziałem dziewczynom, że chciałbym, by w kolejnym poprawiły grę w ataku. I pod tym względem było widać postęp. W Nysie dokonywały już w tym elemencie lepszych rozwiązań, zarówno jeżeli chodzi o formę, siłę, jak i kierunki uderzeń. Zarazem dostrzegłem jednak, że mamy jeszcze bardzo duże pole do poprawy w relacji blok -obrona. Tak to już w sporcie jest, że po rozwiązaniu jednej kwestii zawsze pojawia się kolejna i tak w kółko. Bardzo jednak podobało mi się zaangażowanie zawodniczek. Grały z dużym poświęceniem, co jest dobrym prognostykiem przed naszą dalszą pracą. Oba mecze z Niemkami łączył fakt, że każdy znichwwyj-ściowym składzie rozpoczęły trzy zawodniczki: libero Maria Stenzel, rozgrywająca Katarzyna Wenerska oraz atakująca 01ivia Różański. Jako że do startu Ligi Narodów pozostał już tylko niespełna tydzień, pozwala to sądzić, że przynajmniej w pierwszym z trzech turniejów Lava-rini zamierza mocno stawiać właśnie na te siatkarki. Szczególnie interesująca była obsada pozycji atakującej, ponieważ Różański to nominalna przyjmująca i właśnie w tej roli rozegrała cały ostatni sezon w IŁ Capital Legionovii Legionowo. W związku z absencjami dwóch głównych zawodniczek, Stefano Lavarini na razie testuje w kadrze poszczególne zawodniczki. Tak też będzie w zbliżającej się Lidze Narodów które miały w pierwszej kolejności odpowiadać za siłę ataku, czyli Malwiny Smarzek i Magdaleny Stysiak, włoski szkoleniowiec musi teraz w przyspieszonym tempie szukać nowych rozwiązań. - W pierwotnym zamyśle rzeczywiście do obsadzenia pozycji atakującej rozpatrywaliśmy Malwinę i Magdę - zgodził się Lavarini. - Ich jednak teraz z nami nie ma, więc musimy pójść w innym kierunku. Naszym celem jest odpowiednie zbalansowanie drużyny na Ligę Narodów. Te rozgrywki to już nie przelewki, a my chcemy w nich nawiązać walkę ze wszystkimi. Gra na innej pozycji niż nominalna nie jest łatwym zadaniem, ale po dziewczynach widzę, że są otwarte na różne rozwiązania i występy w różnych konfiguracjach. Konieczność zmierzenia się z takim wyzwaniem już na początku naszej współpracy powinna też z czasem wzmocnić zespół pod względem mentalnym. Lavarini zdradził również, na czym drużyna będzie się koncentrować podczas ostatnich treningów przed startem Ligi Narodów, którą Polki zainaugurują l czerwca meczem z Kanadą. - Nie mamy teraz zbyt dużo czasu, żeby popracować nad kwestiami technicznymi, więc skupimy się głównie na aspektach taktycznych - ujawnił Lavarini. Pierwszy z trzech turniejów Ligi Narodów biało-czerwone rozegrają w Shreveport-Bossier City (USA). Obok wspomnianej już potyczki z Kanadą, zmierzą się tam jeszcze z Brazylią (2.06), Koreą Południową (4.06) i Niemcami (5.06). Później czeka je wyjazd na Filipiny, gdzie ich przeciwniczkami będą: Japonia (14.06), Tajlandia (16.06), Stany Zjednoczone (17.06) oraz Belgia (18.06). Na koniec nasze siatkarki będą rywalizować w Sofii. Terminarz ich gier prezentuje się tam następująco: Włochy (29.06), Chiny (30.06), Dominikana (2.07) oraz Bułgaria (3.07). Po zakończeniu tych zmagań osiem najlepszych drużyn zdobędzie awans do turnieju finałowego, który w dniach 13-17 lipca zostanie rozegrany w tureckiej Ankarze. - Ciągle jeszcze myślę o tym, jakie dokładnie składy wybrać na poszczególne turnieje. Większości wyborów już dokonałem, ale mam kilka znaków zapytania, dlatego jeszcze nie chciałbym zdradzać konkretów - spuentował Lavarini, dla którego najważniejszym celem w tym roku jest dobry występ na mistrzostwach świata. Te odbywać się będą od 23 września do 15 października w Polsce oraz Holandii. ©© Zalewski świętuje sukces Romy. Włoskie media pod wrażeniem gry Polaka Hubert Zdankiewicz redakcja@polskapress.pl PŁKA NOŻNA.-To najcudowniejsze emocje-przyznał Nicola Zalewski, dla którego zwycięski finał ligi Konferencji Europy to pierwszy sukces w seniorskiej karierze. Polaka chwalą również media. - To był nasz cel. Przyjechaliśmy, żeby wygrać. Zrobiliśmy to, co trener nam kazał i teraz się cieszymy - powiedział po meczu Zalewski na antenie „Viaplay". - Trener powiedział, żebyśmy grali jak w normalnym meczu - bez presji. Ale wszyscy wiedzieliśmy, że to finał, a więc presja była - dodał reprezentant Polski, który w środę wyszedł w podstawo- wym składzie i przebywał na boisku do 67 minuty. Chwilę wcześniej został ukarany żółtą kartką za opóźnianie gry. Pokonując 1:0 Feyenoord AS Roma została pierwszym zwycięzcą powołanych w ubiegłym roku do życia rozgrywek. - Trener powiedział mi, że nadejdzie moja szansa i muszę ją jak najlepiej wykorzystać. Tak też zrobiłem. Myślę, że zasłużyliśmy na to trofeum - podsumował swój występ Zalewski, który razem z kolegami postanowił osobiście podziękować Jose Mourinho, przerywając konferencję prasową Portugalczyka. - Gdybym miał podziękować tylko jednej osobie, to wskazałbym na trenera. Gdy- bym mógł powiedzieć coś jeszcze, to wymieniłbym kolegów z drużyny i osoby, które mnie otaczają - dodał polski obrońca. - To najcudowniejsze emocje. Pierwszy rok gram w pierwszym zespole, to także mój pierwszy puchar. Teraz jestem już skupiony na reprezentacji - przyznał na koniec Zalewski, nawiązując do rozpoczynającego się w poniedziałek zgrupowania, przed meczami Ligi Narodów. Za swój występ Polak zebrał również pozytywne recenzje we włoskiej prasie. „Od Primavery do finału Ligi Konferencji w mgnieniu oka. Mały Nicola atakuje, włącza turbo, czaruje" - podsumował dziennik „La Gazzetta delio Sport". ©® mgmrn i atrakcje na: www.Qlłmpijski,pi Organizator Partnerzy 23. Pikniku Olimpijskiego Partner Wspierający Polski Komitet Ministerstwo Olimpijski Sportu i Turystyki Sponsorzy i Partnerzy PKO! i Polskiej Reprezentacji Olimpijskiej ORLEN ujxS«ED*^ IfiHF JUZ WKRÓTCE Ogólnopolska Gala Plebiscytu Sportowego 2021 POLSKA PRESS więcej na www.sportowy24.pl/plebiscyt-gala PARTNER GŁÓWNY ORLEN 24 Głos Dziennik Pomorza Piątek, 27.05.2022 BRYDŻ PIŁKA NOŻNA SPORT www.sportowy24.pl Wiesław Rudnicki powiększył przewagę Piętnasty turniej XXXX Grand Prix Ustki wygrała para Wojciech Lewandowski (Ustka) - Jan Lange (Słupsk). Kolejne miejsca: 2. Wiesław Rudnicki - Grzegorz Rybak (obaj Ustka), 3. Bogusław Dyk (Zaleskie) - Krzysztof Boniek (Swochowo). Lider W. Rudnicki ma 251,5 pkt. 16. zawody 31 maja (wtorek) o godz. 17 w CSMW w Ustce-Lędowie. (fen) Gryf Słupsk zagra z przyszłym trzecioiigowcem W meczach 29. kolejki IV ligi: Gryf Słupsk w sobotę o godz. 16 na stadionie przy ulicy Zielonej podejmie lidera Gedanię Gdańsk. Także w sobotę zagrają: Bytovia z Jaguarem Gdańsk (godz. 18), Pogoń Lębork z GKS Kowale (17), Sparta Sycewice z MKS Władysławowo (17). Na wyjazdach wystąpią Anioły Garczegorze (w Pruszczu, 11) oraz Jantar Ustka (w Pelplinie, 11). (sten) Piłkarski weekend. Spotkania na szczycie w klasach A Jarosław Stencel jaroslaw.stencel@polskapress.pl PIŁKA NOŻNA. Kolejne spotkania rozegrają piłkaize z regionu. Ciekawe spotkania w ten weekend odbędą się w klasach A. W grupie I Unison podejmie Poloneza (2. i 3. miejsce). W grupie n Urania zagra z Pomorzem. KLASA OKRĘGOWA Spotkania 31. kolejki. Mecze sobotnie: KS Gryf SMS Słupsk -Skotawia Dębnica Kaszubska (11, ul.Zielona), Sokół Wycze-chy - Czarni Czarne (12:30), Zawisza Borzytuchom - Gryf II Słupsk (15), KS Włynkówko -Brda Przechlewo (16), GTS Czarna Dąbrówka - Myśliwiec Tuchomie (17), Start Miastko -Dolina Gałąźnia Wielka (17), Lipniczanka Lipnica - Jantaria Pobłocie (17). Mecze niedzielne: Wybrzeże Objazda - MKS Debrzno (14), Kaszubia Studzienice - Piast Człuchów (15). KLASA A-GRUPAI Spotkania 20. kolejki. Mecze sobotnie: Sokół Szczypkowice - Stal Jezierzyce (17), Unison Ma-chowino - Polonez Bobrowniki (18). Mecze niedzielne: Słupia Kobylnica - Szansa Siemianice (12), Diament Trzebielino - Barton Barcino (13), Granit Koń-czewo - Echo Biesowice (15), KS Damnica - Garbarnia Kępice (17). KLASA A-GRUPA II Spotkania 20. kolejki. Mecze sobotnie: Lider Rychnowy - LKS Łebunia (Dębnica, 14), Urania Udorpie - Pomorze Potęgowo (15), Zenit Redkowice - Magie Niezabyszewo (17), Błękitni Motarzyno - Leśnik Cewice (18:30). Mecz niedzielny: Orkan Gostkowo - Yictoria Dąbrówka (13). KLASA B Spotkania20. kolejki. Mecze sobotnie: Dąb Kusowo - Sokół Ku-leszewo (godz. 16), Rowokół Smołdzino - WKS Nożyno (17). Mecze niedzielne: Start Łebień - Victoria Słupsk (11), Baza 44 Siemkowice - Granit Koczała (mecz w Maszewie, 11), KS Zaleskie - Kaszubia n Studzienice (14), Lew Lębork - GKS Kołczygłowy (15). ©® Leon Rudnik z Miastka wicemistrzem Polski U-15 Międzynarodowy turnie) w Kobylnicy Jarosław Stencel jaroslaw.stencel@polskapress.pl PIŁKA NOŻNA. W najbliższą sobotę od godz