MAGAZYN razem z dodatkami PULS Wiwat Król, wiwat Naród! Kolejna rocznica Kons^ucji.^iaja Wojna o nowy porządek świata już trwa • W poszukiwaniu grobu Hti b"ą|i^ ^ K® ntr o we r syj n a teza PLUS TELEMAGAZYN z programem TV Głos Pomorza Piątek 29.04.2022 Nr 99 (4647) Nakład: 18.460 egz. www.gp24.pl Cena 4,60 zł (w tym 8% VAT) Protest kontrolerów lotów. Jaka jest sytuacja na gdańskim lotnisku? str.2 Kraj: Rząd pomoże gminom, które straciły dostęp do gazu str. 12 Słupsk: Ścieżka rowerowa i przystanek na środku ul. Wiejskiej str. 6 Nr ISSN 0137-9526 9 770137 952053 Nr indeksu 348-570 17 ENERGIA POSZUKIWANIA ROZWIĄZANIA PROBLEMU Łeba bez gazu Dziś w „Głosie" KOSZALIN/ SŁUPSK/ SZCZECIN Jak Daria Zawiałow podbiła muzyczny rynek i dziś jest gwiazdą Fryderyków Jestem z niej bardzo dumna. Jest konsekwentna w gatunkach, ale i poszukiwaniach. Mataler;; ! emperament - mówi Ewa Turowska, nauczycielka śpiewu z Koszalina. «tr.i8 Region: Mieszkańcy Łeby nie mają gazu. To rykoszet po nałożonych nowych sankcjach na 50 firm i podmiotów. Na tej liście jest firma Novatek z siedzibą w Moskwie, dostawca błękitnego paliwa, strona 3 Radna bez zgody rady zwolniona z pracy w gminnej spółce WYDAR2ENIA STR, 4 Niespodziewane problemy na trasie ekspresowej S6 WYDARZENIA STR. 3 Regionów POZA PRAWEM ! BULWERSUJĄCA SPRAWA WIOSNA. ACH TO TY! j HISTORIA Kłusownicy za nic mają Młody radny miał szansę Nad Pomorzem o tej porze 36 lat temu w Czarnobylu prawo i cierpienie | na karierę. Zasiądzie na roku przelatują setki j rozegrał się dramat. Byliśmy zwierząt str. 14-15 I ławie oskarżonych, str. 16 tysięcy ptaków, str. 22 i jego ofiarami, str. 23 2 • DRUGA STRONA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.04.2022 TYDZIEŃ Z NASZA GAZETĄ SOBOTA • Weekend z Rodziną. Jak nauczyć się optymizmu? PONIEDZIAŁEK •Sportowy24.pl. Premiera żużlowej Grand Prix. PONIEDZIAŁEK • Strefa Biznesu. Jak oszczędzać w czasach inflacji? ŚRODA • Strona Zdrowia. Miodunka - lecznicze właściwości. CZWARTEK • Pod paragrafem. Tajna policja w Królestwie Polskim. ZAMÓW PRENUMERATĘ: tel 94 3401114, mail: prenumerata.gdp@polskapress.pl, prenumerata.gp24.pl Daria Zawiałow: Słuchacze zawsze są na pierwszym miejscu! PIĄTEK • PULS. Rosyjska propaganda na 9 maja Joanna Krężelewska Koszalin Rozmowa z Darią Zawiałow, pochodzącą z Koszalina wokalistką. która dziś wieczorem ma szansę zdobyć trzy Fryderyki indywidualne i pięć współdzielonych z innymi muzykami. Dowiedziałam się, że... kilkuletnia Daria uratowała Dni Koszalina. „Opowieść o Dziadku do orzechów", rok 2003, amfiteatr. Zastąpiłaś Michała Gu-nerkę w głównej roli, proponując to dzień wcześniej. Nigdy tego nie zapomnę. Musiałam to zrobić, bo tylko jaby-łam na wszystkich próbach i znałam partię Michała. To było ważne przeżycie i ogromne doświadczenie. Gdy byłam nastolatką byłam bardziej przebojowa i odważna niż jestem teraz! (śmiech) Mini Studio Poezji i Piosenki to setki wyjazdów i konkursów. Czy któryś wspominasz dziś jako szczególnie ważny? Najważniejszy był dla mnie chyba Międzynarodowy Festiwal w Koninie i rok, w którym POWIAT SŁUPSKI Jakie były koszalińskie początki kariery Darii Zawiałow? O tym przeczytasz w dzisiejszym Tygodniku Regionów. udało mi się wygrać pierwszą nagrodę czyli „Złoty Aplauz". Poza tym generalnie wspominam wyjazdy z wielkim sentymentem. To była masa przygód. Diament wokalu zaczęłaś szlifować u Ewy Turowskiej. Jaką najważniejszą lekcję dała Ci praca z panią Ewą? U Pani Ewy szlifowałam przede wszystkim swoją oso- W tym tygodniu policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Słupsku prowadzili wzmożone kontrole prędkości. Policjanci zarówno w radiowozach oznakowanych oraz nieoznakowanych patrolowali drogi na terenie Słupska i powiatu słupskiego. W Darżynie na drodze krajowej nr 6, policjanci zatrzymali do kontroli kierującego motocyklem, który w obszarze zabudowanym jechał z prędkością 98 km/h. 20-letni motocyklsta został ukarany mandatem w wysokości 1000 zł i 8 punktami karnymi. Ogółem w trakcie prowadzonych działań funkcjonariusze słupskiej drogówki Podczas prowadzonych działań policjanci skontrolowali blisko 80 kierowców. 35 z nich zostało ukaranych mandatami za przekroczenia prędkości, a wobec pięciu kierowców funkcjonariusze skierowali wnioski o ukaranie do sądu. (GH) v bowość. Mini Studio pomogło mi się otworzyć, uwierzyć w siebie, trenować interpretacje piosenek i aktorstwo. Nauczyłam się obcować ze sceną. Jesteś konsekwentna, wierna sobie, ale zapowiadasz, że jeszcze nie raz zaskoczysz słuchaczy. Podobno kilka, kilkanaście lat temu świetnie odnajdywałaś się w... standardach jazzowych. Czy usłyszymy Cię kiedyś w jazzowym wydaniu? (śmiech) Kto wie! Przed nami gala Fryderyków i rekordowa liczba nominacji dla Ciebie i Twojej twórczości. Jaka nagroda dla artysty jest najważniejsza? Uznanie jury czy słuchaczy? Nagrody są bardzo miłe. Zwłaszcza taka nagroda jak Fryderyk - to wyjątkowe uznanie twojej twórczości. Niemniej jednak bez słuchaczy, którzy czekają na twórczość, chcą spotykać się nakoncertach... nie byłoby niczego, łącznie z nagrodami. Zatem słuchacze zawsze są na pierwszym miejscu! ©® LOTTO 28.04*2022, GODZ. 21.50 Multi Multi:l, 6,7,8,10,13,15, 16,27,29,31,33,39,41,46,50, 56,62,65,71 Plus 65 Extra Pensja: 1,16,19,21,26 +1 Extra Premia: 11,13,21,25,33 +2 Mini Lotto: 6,14,23,28,30 Kaskada: 2,3,5,6,7,8,12,13, 16,19,21,22 Super Szansa: 1,6,7,3,2,8,0 29u04w2Q22rGODZ.14XK> Multi Multi: 6,8,9,10,22,23, 24,29,30,39,41,47,58,59,61, 68,72,74,75,78 Plus 58 Kaskada: 1,3,4,6,7,8,12,16, 17,20,23,24 Super Szansa: o, o, 4,3,7,6,6 WALUTY28.04.22 USD EUR CHF GBP 4,4613 (+) 4,6915 (-) 4,5921 (-) 5,5924 (+) (+)wzrostcenywstosunkudo notowania poprzedniego,(-)spadekcenywstosunku do notpwania poprzedniego, (9) bez zmian. Protest kontrolerów lotu trwa. Jaka jest sytuacja na gdańskim lotnisku? Anna Szade Komunikacja Polska Agencja Żeglugi Powietrznej i Związek Zawodowy Kontrolerów Ruchu Lotniczego nadal szukają konsensusu. Sytuacja niepokoi osoby planujące wylot na majowy weekend. Konflikt między Polską Agencją Żeglugi Powietrznej a związkami zawodowymi kontrolerów trwa od kilku tygodni. Agencja wręczyła kontrolerom tzw. wypowiedzenia zmieniające, które modyfikują ich tryb pracy i wynagrodzenia. Część warszawskich kontrolerów nie przyjęła nowych warunków i zwolniła się z pracy. A należy pamiętać, że wykwalifikowanych kontrolerów lotu jest w Polsce niewielu. Ich niedobór ma wpływ na ruch lotniczy. Z 9 na 10 kwietnia warszawskie Lotnisko Chopina poinformowało o anulowaniu części lotów. W czwartek, 21 kwietnia, część lotów z tego lotniska znów została odwołana z powodu braku kontrolerów. CO Z GDAŃSKIEM? Spór powoduje perturbacje, ale głównie na warszawskim lotnisku. W Gdańsku skutki konfliktu są prawie niezauważalne. - Strajk w bardzo ograniczonym zakresie wpływa na funkcjonowanie naszego lotniska. Mamy nieliczne opóźnienia. Szacujemy, że od początku strajku jedynie około 2 proc. operacji miało opóźnienia od kilku do maksymalnie 40 minut. To bardzo niewiele. Możemy więc uspokoić pasażerów, na razie ta sytuacja nie wpływa negatywnie na ruch na naszym lotnisku - twierdzi Tomasz Klo-skowski, prezes Portu Lotniczego Gdańsk. Protestujący warszawscy kontrolerzy powtarzają jednak, że jeśli porozumienie nie zostanie osiągnięte, to z końcem kwietnia z pracy odejdą kolejne osoby (30 kwietnia wygasną umowy 136 z 208 warszawskich kontrolerów ruchu lotniczego, w marcu już odeszło Prezes Portu Lotniczego Gdańsk: U nas nie ma zakłóceń związanych ze strajkiem kontrolerów lotu z pracy 44 kontrolerów - a więc jeśli czarny scenariusz się zrealizuje, to w pracy może pozostać jedynie 28 warszawskich kontrolerów). SPOR - Jeśli ten konflikt się zaogni, to problemy może mieć Warszawa i Modlin. W Gdańsku, przynajmniej według tych informacji, które mamy, masowe odwołania lotów nie wchodzą w grę. Bazujemy na tym, co nam przekazuje PAŻP. Wygląda na to, że kontrolerzy, którzy pracują w regionach, w tym w Gdańsku, mają przedłużone umowy i są w stanie obsługiwać bez zakłóceń wszystkie przyloty i odloty. Oczywiście musimy przyglądać się sytuacji. Głęboko wierzę w to, że obie strony się wreszcie dogadają. Poza tym, wydano rozporządzenie, które ma pomóc opanować sytuację kryzysową, gdyby ten konflikt się jednak rozszerzał - dodaje Tomasz Klo- Spór powoduje perturbacje, ale głównie na warszawskim lotnisku. W Gdańsku skutki konfliktu są prawie niezauważalne skowski, prezes Portu Lotniczego Gdańsk. WRAŻLIWE KONSEKWENCJE Rada Ministrów 25 kwietnia wydała rozporządzenie, które od l maja zmniejsza przepustowość lotnisk i określa, które operacje lotnicze będą wykonywane w pierwszej kolejności (chodzi o stołeczne lotnisko im. Fryderyka Chopina, a także port lotniczy Warszawa-Mo-dlin). Wskazane w rozporządzeniu loty mogą być wykonywane raz dziennie przez tego przewoźnika, który przewiózł na danej trasie najwięcej pasażerów w latach 2019-2021. Wykaz tych przewoźników ogłosił prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Tymczasem przedstawiciele Ryanair poinformowali, że złożyli pisemną skargę do Komisji Europejskiej na polski rząd. Przewoźnik uważa, że został niesprawiedliwie potraktowany przy podziale obsługi lotów na 32 wskazanych w rozporządzeniu kierunkach. Z kolei Europejska Organizacja ds. Bezpieczeństwa Żeglugi Powietrznej wylicza, że od 1 maja liczba lotów kontrolowanych z Warszawy może się zmniejszyć z500 do 170 dziennie. Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.04.2022 MATERIAŁ INFORMACYJNY • 3 Materia) informacyjny PKP Intercity 011048886( PKP Intercity wprowadza więcej tanich biletów na pociągi IC i TLK PKP Intercity stawia na jednolitą i prostą ofertę, by łatwiej było znaleźć połączenia w najlepszej cenie. Przewoźnik rozszerza ofertę Promo i obejmuje nią wszystkie pociągi, teraz także kategorii ekonomicznych IC i TLK. Od 5 maja br. bilety będą dostępne w pięciu progach promocyjnych, dzięki czemu w sprzedaży pojawią się bilety w cenach niższych niż do tej pory. Nowa oferta Promo zacznie obowiązywać w pociągach kategorii InterCity (IC) i Twoich Linii Kolejowych (TLK) od 5 maja br. i zastąpi dotychczasową - Wcześniej. PKP Intercity tworzy w ten sposób jednolity system, ponieważ od lata 2021 r. Promo działa już w pociągach ekspresowych, czyli połączeniach kategorii Express InterCity Premium (EIP) oraz Express InterCity (EIC). Nie zmieniają się ceny bazowe, od których będą naliczane zniżki. Rozszerzenie oferty Promo na wszystkie pociągi, sprawia, że bilety na połączenia IC i TLK będą podzielone teraz według pięciu poziomów promocji, a nie trzech, jak do tej pory. Promo ma pięć poziomów cenowych: Super Promo, Promo Plus, Promo 45 (bilety tańsze o 45% od ceny bazowej), Promo 30 (tańsze o 30%) i Promo 15 (tańsze 0 15%). Podróże mogą być tańsze niż do te] pory Dzięki nowej ofercie Promo ogólnodostępne staną się bilety w cenach niższych niż do tej pory. Na najpopularniejszych trasach, takich jak z Warszawy do Krakowa, Trójmiasta, Katowic czy Poznania, ceny biletów będą zaczynać się od 19 zł. Do tej pory najtańsze bilety promocyjne w tych relacjach kosztowały około dwa razy tyle. Z kolei podróże ze stolicy do Łodzi, Lublina czy Białegostoku będą możliwe już za 14 zł. •Teraz bilety w promocyjnych cenach na wszystkie pociągi PKP Intercity będą dostępne na różnych etapach sprzedaży - po jej uruchomieniu, na kilkanaście dni przed podróżą, jak 1 na kilka dni przed odjazdem pociągu. Promocyjne bilety można kupić nawet w dniu podróży. Tańsze bilety na pierwszą klasę Bilety promocyjne obejmą zarówno pierwszą, jak i drugą klasę. Oferta Wcześ-' niej obowiązywała tylko w drugiej klasie, więc dzięki zmianie oferty na Promo podróżowanie w wyższym standardzie stanie się tańsze. Bilety będą dostępne we wszystkich kanałach sprzedaży, w tym także u konduktora w pociągu. Od 5 maja dostępność poszczególnych biletów promocyjnych nie będzie już zależna od wyprzedzenia, z jakim pasażer kupi bilet, na czym bazowała oferta Wcześniej, a od popularności danego pociągu. PKP Intercity będzie zarządzać liczbą promocyjnych biletów w poszczególnych progach cenowych w zależności od m.in. prognozowanej frekwencji, tras przejazdu czy godzin odjazdu. Zadaniem proponowanych przez nas promocji jest zaoferowanie pasażerom realnej korzyści, która zachęci ich do wyboru pociągu zamiast innego środka transportu. W tym przypadku to podróż w jak najlepszej cenie. Nowa oferta Promo tworzy jednolity, ogólnodostępny system promocji dla pasażerów wszystkich pociągów PKP Intercity. Daje również duży wachlarz możliwości przy wyborze połączenia - czasami wystarczy wybrać pociąg o nieco mniej popularnej godzinie, by kupić dużo tańszy bilet. Tego typu rozwiązania są powszechne na zachodzie Europy. W przyjętej strategii rozwoju PKP Intercity do 2030 roku mamy zaplanowane liczne działania kierujące spółkę w stronę ' nowoczesnych, najwyższych standardów. Dynamiczny system zarządzania ceną jest jednym z takich rozwiązań, które wprowadzamy, konsekwentnie realizując naszą strategię - tłumaczy Tomasz Gontarz, Członek Zarządu PKP Intercity. Odpowiedź na zmieniające się trendy w podróżowaniu Ostatnie dwa lata przyczyniły się do zmiany sposobu, w jaki Polacy planują wyjaz- im® bacfćwa: S9 2 dy. Jak pokazują wyniki najnowszego badania przeprowadzonego na zlecenie PKP Intercity, 73% Polaków jest otwartych na spontaniczne wyjazdy, rezerwowane z co najwyżej kilkudniowym wyprzedzeniem. To wzrost w stosunku do zeszłego roku, ponieważ wówczas taką otwartość deklarowało 59% respondentów. Jednocześnie 23,5% Polaków zdecydowanie twierdzi, że bilety na podróże po Polsce kupuje zawsze z większym, co najmniej tygodniowym wyprzedzeniem. Wyniki badania pokazują także, że znacząco niższa cena biletu skłoniłaby 64% respondentów do wyboru wyjazdu pociągiem w mniej popularnym terminie, np. w środku tygodnia (wtorek - czwartek). Rok temu twierdziło tak 52% badanych. Jedynie 8% respondentów wskazało w najnowszym badaniu, że nie uznaje niższych cen za wystarczającą zachętę do podróży w mniej popularnym terminie (w 2021 r. - 16%). Oferta Promo to realna odpowiedź na to, jak planujemy wyjazdy. Cały czas jest grono podróżnych, którzy chcą kupować bilety z wyprzedzeniem. Jednocześnie coraz więcej osób podchodź, elastycznie do planowania podróży i wstrzymuje się z zakupem biletów do ostatnich dni, a nawet godzin przed wyjazdem. Dążyliśmy do tego, żeby przygotować dobrą ofertę dla wszystkich, którzy rozważają podróż naszymi pociągami - dodaje Tomasz Gontarz. 4 • WYDARZENIA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.04.2022 REGION SŁUPSK Potrącenie 89-latki na przejściu dla pieszych. Wczoraj na przejściu dla pieszych na ulicy Gdańskiej w Słupsku 35-la-tek w renault potrącił przechodzącą przez jezdnię 89-letnią kobietę. W wyniku tego zdarzenia piesza została zabrana do szpitala. Kierowca był trzeźwy. Funkcjonariusze przesłuchali świadków, sporządzili dokumentację fotograficzną i oględziny oraz zabezpieczyli ślady. Js,t SŁUPSK Będzie nowy park Miasto Słupsk wygrało z deweloperem. Odkupi od niego teren w rejonie ulicy Hubal-czyków pod nowy park, ale jego sąsiedzi nie wszyscy będą zadowolenia. Str. 8 Mieszkańcy Łeby zostali bez gazu. Dostawca wstrzymał jego dopływ Alek Radomski Powiat lęborski Łeba została odcięta od gazu. Firma Novatek. dostawca gazu, jest spółką rosyjskiego koncernu OAO Novatek i znalazła się na liście sankcyjnęj Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Gaz do Łeby przestał płynąć w środę, 27 kwietnia, po południu. Jak poinformował burmistrz Łeby Andrzej Strzechmiński, od godz. 15.30 zostały wstrzymane dostawy gazu na terenie Gminy Miejskiej Łeba przez Firmę Novatek Green Energy Sp. z 0.0. Firma ta jest spółką zależną w grupie kapitałowej Novatek, kontrolowanej przez rosyjski końcem OAO Novatek, drugiego największego producenta gazu ziemnego w Rosji i została przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji wpisana na listę sankcyjną w związku z agresją Rosji na Ukrainę. Mieszkańcy Łeby, a także firmy oraz miejscowa baza turystyczna znaleźli się w trudnej sytuacji. To około 300 podmiotów gospodarczych i mniej więcej 80 proc. gospodarstw indywidualnych. - Zostałam bez ciepłej wody i ogrzewania. Nie mogę też nic ugotować - przyznaje pani Józefa, której blokprzy ul. 11 Listo Pani Józefa, mieszkańka bloku przy ul. 11 Listopada, mówi, ze została bez ciepłej wody i ogrzewania. Nie może też nic ugotować na gazie pada w Łebie znajduje się naprzeciwko miejscowego biura Novateku. W czwartek, kiedy byliśmy w Łebie, siedziba firmy była zamknięta. - Do gazu podłączaliśmy się na jesień ubiegłego roku. Nie spodziewałam się, że tak może się stać. Ale ja jestem tu sama i jakoś to wytrzymam. Co mają powiedzieć inni? - My mieszkamy w ośrodku - mówi pani Irena, która nad morze przyjechała razem z 52-osobową grupą diabetyków z Bogatyni. - W pokoju jak na razie nie jest zimno, bo gaz został wyłączony dopiero wczoraj, ale samo to, że nie ma ciepłej wody, jest kłopotliwe. Właściciel pensjonatu został postawiony w trudnej sytuacji. Nie wiemy co w tej chwili robić. Tymczasowe rozwiązanie to energetyczne alternatywy. Zależny od gazu jest choćby Port Jachtowy w Łebie, który pro- wadzi też działalność hotelarską. Na majowy weekend ma tu przyjechać 60 gości. - Dlatego przełączam ogrzewanie na tryb elektryczny -mówi Jan Biernacki, prezes Portu Jachtowego w Łebie. -Oczywiście będzie to bardziej kosztowne, ale chcemy się wywiązać z usług, które oferujemy. W kuchni pojawiły się butle z gazem, a salę ogrzewa kominek. „Gmina Miejska Łeba robi wszystko, aby jak najszybciej gaz popłynął do mieszkańców miasta" - informuje Urząd Miejski w Łebie. Od środy trwają też intensywne rozmowy w sprawie znalezienia rozwiązania problemu, który dotknął samorząd. Telefony i spotkania odbywają się na szczeblu województwa pomorskiego i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Według resortu spraw wewnętrznych Novatek jest powiązany jest Leonidem Wikto-rowiczem Michelsonem, który został objęty sankcjami rządu Wielkiej Brytanii. Firma ma zajmować czwarte miejsce na liście największych firm rosyjskich i jest beneficjentem decyzji rządu Federacji Rosyjskiej. „Działa w sektorach gospodarczych zapewniających istotne źródło do<±odów rosyjskiemu rządowi, odpowiedzialnemu za aneksję Krymu i destabilizację Ukrainy. Ponadto, do dnia 28 lutego 2022 r. członkiem zarządu Novatekbył Gien-nadij Mikołajewicz Timczenko jeden z zaufanych współpracowników Władimira Putina, objęty sankcjami UE" - czytamy w uzasadnieniu do decyzji w sprawie wpisania podmiotu na krajową listę sankcyjną. - Novatek deklaruje chęć dostaw, jednak pod warunkiem zdjęcia listy firm, których objęły sankcje - mówi Andrzej Strzechmiński, burmistrz Łeby. - Firma ma mieć zapasy surowca. Wczoraj po godzinie 17 zapadły decyzje o zaangażowaniu w rozwiązanie tego impasu Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, które ma zapewnić dostawy jeszcze przed majówką i do czasu rozwiązania problemu lub zdjęcia sankcji. Około 40 km sieci gazowej na terenie Łeby wraz z wszystkimi urządzeniami jak zbiorniki na gaz skroplony, komory rozprężania i system toczni jest własnością spółki z Rosji. Burmistrz Strzechmiński przypomina, że kilka lat temu Novatek odkupił instalacje od koszalińskiej firmy Amber Gaz. Jak więc dostawy gazu w takiej sytuacji mają być w ogóle możliwie? - Proszę pamiętać, że jest to instalacja krytyczna, która może być wykorzystywana na mocy decyzji premiera -zaznacza Strzechmiński. Łeba nie jest jedynym samorządem, który zmaga się z tego typu problemem. Kłopoty z brakiem błękitnego paliwa występują w kilku innych gminach w Polsce. M.in. w gminie Mieścisko w Wielkopolsce, gdzie gaz też dostarczał Nova-tek. ©® Rząd pomoże gminom, które straciły dostęp dogazu. Str. 12 Sprawa jest poważna: pod trasą 86 zaczął osiadać grunt Iwona Marciniak Województwo zachodniopomorskie Jest na tyle poważna, że potrzebne jest palowanie. Tuż obok węzła Kołobrzeg Wschód, trzeba zdecydowanie zwolnić. Drożny jest tylko jeden pas, którym ruch prowadzony jest w obie strony. Prace są skomplikowane i wymagają czasu. Jak tłumaczył nam Mateusz Grzeszczuk, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, na drodze S6 między węzłami Kołobrzeg Wschód i Ustronie Morskie wykonawca tego odcinka, firma PORR, prowadzi naprawy gwarancyjne. To również PORR tworzył projekt tej inwestycji, także projekt wzmocnienia podłoża. Bo to, że będzie to konieczne wynikało z badań geologicznych, które wykonawcy przedstawiła GDDKiA: - Prace te są związane z osiadaniem nawierzchni na odcinku o długości około 70 m. Ze względu na roboty wprowadziliśmy ograniczenie prędkości. Wszystko, co teraz dzieje się na remontowanym odcinku S6, to efekt wprowadzenia programu naprawczego. - Roboty obejmują usunięcie istniejącej nawierzchni i wykonanie dodatkowych wzmocnień podłoża - usłyszeliśmy od rzecznika. Naprawa jest dość skomplikowana, bo potrzebne jest dodatkowe palowanie. Na miejscu pojawił się ciężki sprzęt, jest i palownica, umożliwiająca instalowanie pali formowanych w gruncie. - Pali dogęszczonych zbrojeniem - tłumaczy rzecznik. - Obecnie pro- wadzone są prace na jezdni w kierunku Kołobrzegu. Powinny zakończyć się do wakacji. W wakacje, gdy ruch jest wzmożony, czynne mają być obie jezdnie, po dwa pasy ruchu w każdą stronę. Po wakacjach, we wrześniu przewidziane jest rozpoczęcie robót naprawczych na jezdni w kierunku Koszalina. Prace wymagały zamknięcia jednej jezdni i skierowaniu ruchu w obu kierunkach na jezdnię przeciwległą. Utrudnienia ciągną się na długości 2 km. ©® Na S6 między węzłami Kołobrzeg Wschód i Ustronie Morskie prowadzone są naprawy gwarancyjne Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.04.2022 WYDARZENIA • 5 Radną zwolniono bez zgody rady Konkurs dla Kol Gospodyń Wiejskich kosztów, czynności zarobkowych pani Lejczak nie prowadziła. Tym bardziej, że nie otrzymała jakichkolwiek pieniędzy na ten moment. Zapytaliśmy o to Iwonę War-kocką, wójta gminy Dębnica Kaszubska, bowiem radny gminny jest chroniony przez zwolnieniem z pracy, a w Dębnicy Kaszubskiej rada nie podjęła takowej uchwały. Planowano to zrobić już po fakcie zwolnienia. Iwona Warkocka: - Kwestie personalne i pracownicze to sprawa prezes ZGK i tam proszę pytać. Nie było u nas żadnej uchwały, więc jak radna ma się czuć szykanowana? Nie wiem jak mam się do tego odnieść. Ja nie współpracuje w sprawie polityki personalnej z panią prezes ZGK, po to ją mam. Mnie interesuje firma i jej działalność a nie personalia. Natomiast co do zwolnienia bez uchwały rady gminy, to nie było takiej uchwały. Wpłynął wniosek pani prezes i nie był rozpatrywany. Dzisiaj będzie rozpatrywany jako niezasadny. -Tojasiępytamczyradnyjest pod ochroną czy nie, skoro go można zwolnić bez zgody rady? - podsumował radny Tutak. ©® a teraz zwolnienie dyscyplinarne. I to za co! Okazało się, że pani Jadwiga, będąc na zwolnieniu lekarskim, przyjęła opłaty dla gminy od mieszkańców sołectwa. Prezes ZGK zapytała o to gminę i radną oraz sołtyskę, jednocześnie zwolniono ją dyscyplinarnie. - Miałam stłuczoną nogę. Byłam na zwolnieniu. Poinformowałam o tym mieszkańców. Przyszli do mnie i wpłacili pieniądze. To starsi ludzie chciałam pomóc - powiedziała nam pani Lejczak. - Skoro człowiek pomaga drugiemu człowiekowi i tak go potraktować, to jest grubo nie-fair - podsumowała to jedna z mieszkanek, która wpłaciła pani sołtys pieniądze. Zdaniem radnego Bartłomieja Tutaka, gmina podając informację na temat Jadwigi Lejczak przekroczyła swoje kompetencje w tym zakresie, bo pytanie ZGK dotyczyło jedynie czynności zarobkowych, a za sprawowanie funkcji sołtysa, w której Jadwiga Lejczak ma wprost narzucony obowiązek inkasencki, za którego wykonywanie otrzymuje zwrot Grzegorz Hilarecki Dębnica Kaszubska Radna Gminy Dębnica Kaszubska została dyscyplinarnie zwolniona z pracy w gminnej spółce. Tyle. że zgody na to nie wyraziła jeszcze rada gminy, a takie są przepisy. - Jak się chce psa uderzyć to się kija znajdzie - podsumowali wczoraj na konferencji prasowej przed Urzędem Gminy w Dębnicy Kaszubskiej mieszkańcy sołectwa Krzywań zwolnienie dyscyplinarne Jadwigi Lejczak, sołtyski wsi i pracownicy Zakładu Gospodarski Komunalnej w Dębnicy Kaszubskiej. Kobieta bowiem straciła pracę w gminnej spółce za to, że przyjęła od mieszkańców, będąc na zwolnieniu lekarskim, pieniądze wpłacane dla gminy. Bartłomiej Tutak, opozycyjny radny w Dębnicy Kaszubskiej twierdzi, ze to sprawa polityczna. - Pani Jadwiga była pracownikiem Zakładu Gospodarski Komunalnej w Dębnicy Kaszubskiej, a także pełni rolę Przewodniczącej Związków Za- Radna i sołtyska zwolniona z pracy dyscyplinarnie za... pomaganie mieszkańcom wsi wodowych w zakładzie pracy ZGK (NZSS Solidarność). Z racji pełnienia funkcji społecznych i często krytycznego podejścia do władz gminy jak i prezesa ZGK, pani Jadwiga zaczęła być traktowana - delikatnie mówiąc - jak piąte koło u wozu - uważa radny Tutak. - Szczególnie, że pani Jadwiga zaczęła się upominać chociażby o uznanie pracy pracowników ZGK jako pracy w warunkach szczególnych, zwracała uwagę na warunki pracy i płacy pracowników ZGK, angażowała się w prace Rady Gminy w zakresie modernizacji ZGK, oraz zwracała uwagę na ponadnormatywne straty w wodzie, która „po drodze" do poszczególnych nieruchomości jest tra- cona w skutek najprawdopodobniej „lewych" podłączeń lub starej, nieszczelnej infrastruktury. Pani Jadwiga wskazywała również na smród w budynku biurowca ZGK, w którym przebywają pracownicy biurowi. Za toiangażowa-nie się w pomoc mieszkańcom spotkała ją najpierw degradacja z inspektora na inkasenta, Zapraszamy Koła Gospodyń Wiejskich do udziału w ogólnopolskim konkursie! Razem promujmy lasy., zdrowy tryb życia i najlepsze produkty, które daje nam natura! Aby w?iqt ,;etear w konkursie. zaproponuj działania ororr«.łlqee zótowa z^wnbśc i polskich saśaw. PriyCi&tui stoisko ; produktami - uno leśnego* war s.ńoty lub konkurs kulinarny od najiepszcj.potrawy i jon Wykofr^anfem ctfbp /ajociada d/'£e; no wo>e»ow ?yv\ro$oi r losu. Najciekawsze propozycje nagrodzimy doteonspvVCt.' tłen • y, wy sokęńc- do 5 0Q0 ił! Konkurs trwa do 30 września 2022 roku Kontakt i notlsyłanro igłos Posady iKttkrtu dostępne w regulaminie rta: 5 6 INFORMACJE Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.04.2022 Ścieżka rowerowa i nowy przystanek na środku ulicy Alek Radomski Słupsk W tych dniach ma sie rozstrzygnąć przetarg na modernizację uL Wiejskiej. M tam powstać śluza dla autobusów na środku drogi Do tego nowa sygnalizacja, chodniki i gładka jezdnia. Specjalną śluzę dla autobusów zamierza wybudować Zarząd Infrastruktury Miejskiej w ramach modernizacji ulicy Wiejskiej. Dotychczasowy przystanek znajdujący się po wschodniej stronie drogi zostanie przeniesiony na środek ulicy. - Konkretnie na wyspę dzielącą obie jezdnie ulicy Wiejskiej - precyzuje Tomasz Orłowski, zastępca dyrektora ZIM-u. -Znajdzie się bezpośrednio przy istniejącym przejściu dla pieszych. Ta zmiana ułatwi włączanie się do ruchu autobusom, które nie będą musiały przebijać się przez pasy, aby skręcić w ulicę Garncarską. Ze śluzy pojadą na wprost. Nie będzie to jedyna nowość, którą zamierza się wcielić przy okazji modernizacji. Remont poza standardową przebudową samej jezdni i chodników zakłada wymianę niezbędnych instalacji podziemnych i nową ścieżkę rowerową od strony ul. Nowowiejskiej. Nowa ma być też sygnalizacja świetlna, która oparta zostanie o video-detekcję. W zamyśle Zmiany na ul. Wiejskiej ułatwią kierowcom MZK włączanie się do ruchu powinńo się to przełożyć na zmniejszenie korków na newralgicznym skrzyżowaniu. Wciąż obowiązuje tam priorytet świateł dla aut poruszających się od strony ul. Gdańskiej, czyli w ramach starego śladu DK6, która do wybudowania obwodnicy biegła przez centrum. Wyposażone w kamery światła powinny poprawić więc przepustowość. Modernizacja ulicy Wiejskiej jest możliwa dzięki środkom, które miasto otrzymało w ramach Polskiego Ładu. W ramach tego wsparcia wyremontowane mają zostać jeszcze dwie ulice i jedno skrzyżowanie. Mowa tu o budowie ronda u zbiegu ulicy KilińskiegoiKaszubskięj. Skrzyżowanie o ruchu okrężnym ma ułatwić włączanie się do ruchu w ulicę Kaszubską. W planach jest też ulica Rybacka, którą czeka kompleksowa przebudowa między ul. Moniuszki a Mostem Czołgowym. Zmienić ma się tam m.in. jezdnia i cała sieć podziemna. Trzecia droga do poprawek to ulica Norwida. Osiedlówka zrealizowana ma zostać w równie kompleksowy sposób co wykonana niedawno ulica Bora Komorowskiego. Ostatnie zadanie to przebudowa skrzyżowania ulicy Kaszubskiej i Kilińskiego. Zaprojektowane wtym miejscu rondo ma ułatwić włączanie się do ruchu. Wszystkie te zadania ze względu na źródło finansowania wpisano do jednego zamówienia przetargowego, które powinno zostać rozstrzygnięte na początku maja. Według szacunków urzędników ZIM koszt modernizacji ul. Wiejskiej, Rybackiej, Norwida z budową ronda na ul. Kaszubskiej to około 15 min zł. ©® OGŁOSZENIE Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej Dom nad Słupią zleci wykonanie rocznej kontroli obowiązkowej obiektów budowlanych, o której mowa w art. 62 ust. 1 ustawy Prawo budowlane, w obiektach należących do zasobów Spółdzielni. OPZ do pobrania w siedzibie Spółdzielni w godz. od 9.00 do 12.00. Termin składania ofert w zamkniętych kopertach do 16 maja 2022 r. do godz. 12,00 w sekretariacie siedziby Spółdzielni Dom nad Słupią przy al. 3 Maja w Słupsku. ^Dodatkowe informacje tel. 604 505 327 Słupska Spółdzielnia Mieszkaniowa „Czyn" 76-200 Słupsk, ul. Leszczyńskiego 7, tel. 59 307 02 90 ogłasza przetarg nieograniczony ofertowy na: ......... odnowienie elewacji z remontem płyt balkonowych oraz wymianą balustrad balkonowych budynku mieszkalnego przy ul. Garncarskiej 2 w Słupsku. Oferty należy złożyć w terminie do 20 maja 2022 r. do godz. 9.45. Oferty winny odpowiadać warunkom specyfikacji, którą można pobrać ze strony internetowej www.czyn.slupsk.pl Spółdzielnia zastrzega sobie prawo unieważnienia przetargu na każdym jego etapie bez podania przyczyn i bez prawa do zgłaszania przez Oferentów roszczeń z tego tytułu. Majówka za pasem, a plaża zniszczona Andrzej Gurba Gmina Miastko Nie ma już plaży na kąpielisku w podmiasteckim Świeszynie. Zniszczyła ją woda z pobliskiego jeziorka-zbior-nika. Żeby ją odtworzyć potrzeba przynajmniej 50 tys. zł. Niewielka plaża w Świeszynie nad jeziorem Głębokie wygląda jak pobojowisko. Spływająca woda wyżłobiła korytarze, wszędzie jest pełno kamieni. Poza tym część piasku woda zepchnęła do jeziora. I utworzył się piaszczysty cypel. - Powyżej jeziora Głębokie jest jeziorko-zbiornik oraz są rowy i przepusty. To stamtąd pochodzi woda, która zniszczyła nam plażę - mówi Piotr Szłapiński, dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji w Miastku, który zarządza kąpieliskiem w Świeszynie. - Wcześniej prowadzono tam prace drogowe. Mam też informaqę o bobrach. Tak czy inaczej, musiało dojść do zapchania rowów i przepustów oraz spiętrzenia wody, która ostatecznie zniszczyła plażę. Wody było naprawdę dużo. Ośrodek Sportu i Rekreacji w Miastku wykonał prace, dzięki którym woda nie stoi już na plaży. Na jej odtworzenie, według szacunków dyrektora, potrzeba około 50 tysięcy złotych. I o takie pieniędzy Piotr Szłapiński zwrócił się już do gminy Miastko. - To nieprzewidziany wydatek. Nie mamy takich pieniędzy w budżecie. A prace trzeba wykonać jeszcze w maju, aby zdążyć przed sezonem. Do usunięcia są głazy, które odsłoniła woda oraz konieczne jest nawiezienie piasku i wykonanie robót zabezpieczających - stwierdza Piotr Szłapiński. Dodaje, że dokładnego sprawdzenia wymagają okoliczności, z powodu których doszło do zniszczenia plaży. Poza tym, dyrektor OSiR sprawdzi zakres umowy ubezpieczeniowej na kąpielisko. Dodajmy, że woda cały czas sączy się z boku pomostów od strony slipu (miejsce wodowania sprzętu pływackiego). O® Zniszczona plaża nad jeziorem Głębokie w Świeszynku koło Miastka zamów: O 94 3401114 od poniedziałku do piqtku w godz. 9:00-15:00 ©email: prenumerata.gdp@polskapress.pl Oferta tylko dla nowych prenumeratorów * średnia oszczędność miesięczna w porównaniu do cen w kiosku w 2022r. Oszczędzasz 50 zł * Gazetę dostarczymy Prenumerata na 3 miesiqce za 44 zł miesięcznie codziennie do Twojego domu, biura, tam gdzie chcesz ! POMOBZA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.04.2022 ARTYKUŁ REKLAMOWY „Nigdy więcej mokrych plam na bieliźnie!" DARMOWY ŚRODEK WSPIERA PRACĘ UKŁADU MUOIUWEGU - JU2 UD 1. UŻYCIA! ODBIERZ BEZPŁATNY PREPARAT I ZAPOMNIJ O MIMOWOLNYM POPUSZCZANIU MOCZU Krępujące dolegliwości związane z nietrzymaniem moczu nie muszą dłużej uprzykrzać Ci życia. Nowa formuła pomaga szybko i dyskretnie złagodzić nadwrażliwość pęcherza oraz może zmniejszyć uporczywe parcie na cewkę moczową, przywracając komfort życia nawet po 3 tygodniach stosowania. „Częste wizyty w toalecie i niekontrolowane popuszczanie moczu to już przeszłość" - potwierdza ponad 164 tysięcy osób w całej Polsce. Kiedy do nich dołączysz? Odczuwasz ciągłe parcie na pęcherz Zdarza Ci się popuszczać mocz podczas śmiechu, czy kaszlu • Często musisz korzystać z WC TA FORMUŁA JEST WŁAŚNIE DLA CIEBIE! Mimowolne wycieki moczu podczas intensywnego wysiłku fizycznego, śmiechu, czy kaszlu, popuszczanie 0 charakterze neurologicznym albo takie, które pojawiło się po ciąży - każdy rodzaj nietrzymania moczu da się pokonać. Nowatorska metoda właśnie dotarła do Polski i może wspomóc proces uszczelniania pęcherza, hamowania niekontrolowanego popuszczania moczu oraz osłabić nieprzyjemne uczucie parcia na cewkę moczową, wydłużając czas pomiędzy kolejnymi wizytami w toalecie. Jak to możliwe? ZAPANUJ NAD PĘCHERZEM - to łatwiejsze, niż myślisz [ By pozbyć się krępujących dolegliwości związanych z nietrzymaniem moczu, po-i trzeba silnego aktywatora ! środka, który pomoże zwiększyć sprężystość oraz szczelność tkanek budują-\ cych układ moczowy już na poziomie ' komórkowym. Innowacyjna formuła może i wpływać na regenerację błony śluzowej ! cewki moczowej i wzmacniać mięśnie dna J miednicy, w szybkim czasie zwiększając | kontrolę nad pęcherzem. Paweł Jastrzębski, specjalista ds. urologicznych kiedykolwiek powstała. Wykorzystuje bowiem naturalne właściwości regeneracyjne organizmu, pobudzając komórki do wzmożonej produkcji estrogenów i testosteronu - związków odpowiedzialnych za przywracanie prawidłowego odruchu opróżniania pęcherza. Właśnie dlatego efekty takie jak: zwiększenie kontroli nad pęcherzem, zmniejszenie dyskomfortu, czy złagodzenie uczucia parcia na cewkę moczową mogą być zauważalne w bardzo krótkim czasie - bez względu na Twój wiek i płeć oraz przyczynę dolegliwości. Już nie boję się, że nie dobiegnę do toalety Ciągłe parcie na pęcherz i brak kontroli nad trzymaniem moczu całkiem wyłączyły mnie z życia towarzyskiego. Strach było wyjść do restauracji, pojechać pod namiot, pójść na basen... Nie ma słów, by opisać Jak bardzo1 preparat poprawił komfort mojego życia. Dzięki nowej formule odzyskałam panowanie nad pęcherzem już po 3 tygodniach - nie popuszczam, nie muszę biegać co chwilę do WC, nie obawiam się mokrych plam na spodniach. Żyję normalnie, bez strachu i skrępowania wychodzę do ludzi. Jestem zachwycona! Agnieszka 47 fet Poznań Żadnych przykrych niespodzianek Jeżdżę tirami, wiele godzin spędzam w podróży, a nerwowe poszukiwania toalety w trasie były nie do zniesienia. Wiele razy nie zdążyłem dojechać do WC na czas. Wstyd, upokorzenie - problemy z pęcherzem totalnie odbierały mi poczucie męskości. O nowym preparacie dowiedziałem się od kolegi. Wystarczył miesiąc stosowania tego środka, bym zapomniał o problemach z popuszczaniem moczu. Nie odczuwam ciągłego parcia, bólu i dyskomfortu, a przede wszystkim w 100% kontroluję swój pęcherz. Polecam. Mirosław 55 lat, Katowice Siła 100% naturalnych składników Warto mieć świadomość, że nowatorska formuła może być najsilniejszą metodą wspierającą walkę z nietrzymaniem moczu, Codzienne stosowanie preparatu pomaga uszczelnić pęcherz, zahamować niekontrolowane popuszczanie moczu, a także wzmocnić mięśnie dna miednicy nawet o 81%. Koniec wstydliwych incydentów Eksperci są zgodni, że nowy preparat może łagodzić problem nietrzymania moczu na niespotykanym dotychczas poziomie. To zasługa silnie stężonych składników, które wykazują zdolność do hamowania nad-reaktywności pęcherza moczowego, a do tego mogą niwelować uczucie parcia na cewkę, regenerować i uelastyczniać ściany pęcherza oraz budować odpowiednie napięcie i jędrność tkanek-układu moczowego. Szacuje się, że aż 9/10 osób odzyskuje większą kontrolę nad trzymaniem moczu już po 5-6 zastosowaniach, a każda z nich jest w stanie wytrzymać z pełnym pęcherzem nawet 4x dłużej. DARMOWA FORMUŁA MOŻE POMÓC: 0 ZNIWELOWAĆ PROBLEM "O NIETRZYMANIA MOCZU g) ODZYSKAĆ KONTROLĄ NAD PĘCHERZEM ZMNIEJSZYĆ PARCIE NA CEWKĘ MOCZOWĄ WYDŁUŻYĆ CZAS WYTRZYMANIA <*) Z PEŁNYM PĘCHERZEM ZAHAMOWAĆ MIMOWOLNE [Ś) POPUSZCZANIE MOCZU Spiesz się by zdobyć bezpłatny preparat! Z programu skorzystało już ponad 164 tysięcy osób, które z pomocą nowej formuły odzyskały kontrolę nad trzymaniem moczu i pozbyły się krępującego popuszczania już po kilkunastu dniach. Ty też możesz odzyskać komfort korzystania z toalety i pozbyć się uciążliwego parcia na pęcherz - a to wszystko szybko, naturalnie i dyskretnie. Sprawdź jak odebrać preparat za darmo i zapomnij o nietrzyma-niu moczu, jak 164 000 Polaków. \ LICZBA DARMOWYCH ! OPAKOWAŃ JEST OGRANICZONA! ODZYSKAJ PEŁNĄ KONTROLĘ NAD TRZYMANIEM MOCZU ZADZWOŃ TERAZ - produkty GRATIS czekają Wkładki higeniczne mogę rzucić w kąt! Stosuję nowy środek od miesiąca - od tego czasu znacznie rzadziej dochodzi do przykrych incydentów, nie moczę się nocami, ustąpił też ból i nieprzyjemne parcie nawet tuż po skorzystaniu z toalety. Kilka dni temu zrezygnowałam nawet z wkładek higenicznych. Czuję się o wiele bardziej niezależna, znów bez obaw śmieję się, kaszlę i wychodzę na długie spacery. Z całego serca polecam. Stanisława, 72 lata, Olsztyn -Pierwsze 100 osób, które zadzwonią do 16.05.2022 r.r OTRZYMA 100% REFUNDACJI OD PRODUCENTA ZADZWOŃ: 9188683 61* pon. - pt 08:00 - 20:00, sob. 08:00 - 20:00. Zwykle połączenie lokalne bez dodatkowych opłat. *Medal przyznany RevitaPharm w programie Konsumencki Lider Jakości - Debiut Roku 2020 8 WYDARZENIA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.04.2022 MERUCHOMOŚCI BĘDZIE TEREN POD NOWY PARK Słupsk wygrał z deweloperem Grzegorz Hilarecki V Samorząd Miasto odstąpi od zmiany planu zagospodarowania przestrzennego „Westerplat-te-Hubalczyków" i „Góma". Dla finny Mat-bet oznacza, to że została z działką, na której części nie powstaną bloki Podczas komisji gospodarki komunalnej rady miejskiej stanęła sprawa wąwozu na osiedlu Westerplatte. Kończy się ona tak, że miasto porozumiało się z deweloperem. Ma to wielorakie konsekwencje. - Miasto wygrało w sądzie. Jest prawomocny wyrok w tej sprawie, którą wytoczył deweloper. Chcemy więc zakończyć sprawę i stąd uchwała o wycofaniu się miasta ze zmian w MPZP „Westerplatte-Hubal-czyków" i „Górna" w Słupsku -tłumaczył radnym Marcin Palacz z Urzędu Miejskiego w Słupsku. - Przekonała nas analiza, że to musi być teren zielony - powiedziała radna Anna Mrowińska z klubu PiS. - Nawet tych, Wąwóz w rejonie pomiędzy ulicami Hubalczyków i Gdyńską w Słupsku. W tym miejscu powstanie nowy park którzy uważali, że mogły tam powstać nowe bloki. Teraz zmienili zdanie. - Mam nadzieję że wszyscy mieszkańcy będą traktowani równo w Słupsku. Skoro deweloper nie może zająć części swojej działki, jak chce, to sąsiedni mieszkańcy, którzy wyrównali tam część skarpy przy swoich posesjach, też tego nie dostaną - stwierdził radny Kazimierz Czyż z klubu Łączy nas Słupsk. Okazuje się bowiem, że część mieszkańców wyrównała sobie teren obok swoich posesji. Tomasz Orłowski, wicedyrektor Zarządu Infrastruktury Miejskiej: - Dopóki nie jest to na etapie zagospodarowania ZIM nie wkracza. Potem ten teren z ostanie odzyskany przez miasto. - Nikomu nic tam nie sprzedaliśmy - dodała podczas komisji prezydent Krystyna Dani-lecka-Wojewódzka. Radni zagłosowali tak, że ośmiu było za wstrzymaniem prac nad planem zagospodarowania, a jeden z nich się wstrzy- mał. W praktyce więc za tym by powstał w tym miejscu nowy park. - Ten teren zielony jest tu potrzebny - komentowała radna Renata Stec z klubu PO. - To będzie wyjątkowy park z terenami rekreacyjnymi, nasadzeniami, będzie ścieżka rowerowa i wybieg dla psów, ławeczki. Będzie pięknie - przekonywała prezydentka miasta. Tak więc w wąwozie między ulicą Hubalczyków a Gdyńską nie powstanie zabudowa mieszkaniowa. Po sześciu latach, protestach mieszkańców' ulicy Leszczynowej, wyrokach sądowych, zaangażowaniu radnych i władz miasta w dwóch ostatnich kadencjach i próbach zmian w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego wiadomo, że sprawa kończy takim finałem: deweloper nie zbuduje nowych bloków. Miasto zamieni się z nim na działki, takby teren wąwozu był w całości miejski. Urzędnicy widzą to tak, że będzie to zielone przedłużenie parku wschodniego, który powstał za ulicą Hubalczyków w ramach Klinów Zieleni. Zapewniają, że będzie to bardzo atrakcyjnie zagospodarowane miejsce. Przypomnijmy, chęć budowy dwóch kolejnych bloków obok wąwozu i ingerencja w część wąwozu przez dewelopera spowodowała sześć lat temu spore zamieszanie w słupskim samorządzie i protest mieszkańców domów przy ul. Leszczynowej. Na ostatniej sesji rady miejskiej za rządów Macieja Kobylińskiego, czyli w październiku 2014 roku, radni uchwalili przystąpienie do opracowania MPZP Kosynierów Gdyńskich. I w kolejnej kadencji, za Roberta Biedronia, sprawa przerodziła się w ostry konflikt. Deweloper reklamował Osiedle naKlifie, jako pięć bloków, choć wybudował tylko trzy, a dwa zależne były.. .Zablokowały to władze miasta (wiceprezydent Marek Biernacki), choć popierała część radnych z PO. Sąd uznał, że deweloper kupił działkę, gdy MPZP był znany. W praktyce więc stanął po stronie urzędników. KCr\LMIVlM Trzy lata marki MOWI Niedawno minęły trzy lata od momentu, gdy na półki sklepowe trafiły pierwsze produkty z łososia sygnowane znakiem MOWI. Z miejsca zdobyły uznanie amatorów zdrowej diety i unikalnego smaku najwyższej jakości mięsa łososia. I nie ma tu miejsca na przesadę! Wyjątkowy łosoś w rękach wyjątkowych ludzi to gotowy przepis na sukces. Po prostu wyjątkowy Odmiana łososia Mowi, którą szczyci się producent, swój początek wzięła od dzikich łososi przemierzających wody rzek zachodniej Norwegii: Vos-so i Aroy. Od ponad półwiecza tylko najsilniejsze i cieszące się najlepszym zdrowiem łososie przeznaczane były do hodowli. Tak jak ma to miejsce w naturze, gdzie tylko najbardziej krzepkie osobniki są w stanie zmierzyć się z dzikim rzecznym nurtem i osiągnąć cel. Z zachowania możliwie najbliższych naturze warunków życia Mowi uczyniło cel sam w sobie. - Jeśli to tylko możliwe, staramy się nie ingerować w życie naszych łososi - mówi Emilia Schomburg. Brand Communication Director, rzecznik prasowy MOWI. - Chcemy, by upływało bezstresowo i zgodne z naturalnym rytmem. Dlatego stworzyliśmy im doskonałe warunki, m.in. przez zapewnienie rybom odpowiedniej ilości miejsca - w zbiornikach ryby stanowią jedynie 2% przy 98% wody - oraz silnych prądów, których potrzebują, by naturalnie się rozwijać. Dbamy o do- bro naszych łososi każdego dnia i na każdym etapie ich życia, dzięki czemu na końcu możemy zaoferować produkt doskonały pod każdym względem- dodaje. Efektem troskliwych zabiegów kilku pokoleń hodowców jest odmiana łososia o unikalnym smaku, którego mięso zawiera o 20% więcej kwasu Omega-3 niż zwykły łosoś. Jednak unikalna odmiana to tylko połowa sukcesu. Za drugą jak zawsze stoją ludzie. W proces produkcji zaangażowanych jest mnóstwo osób, których wiedza i pasja determinuje to, jaki produkt ostatecznie trafi na półki sklepowe i nasze stoły. - Wyjątkowe produkty mogą tworzyć jedynie wyjątkowi ludzie - mówi Łukasz Bożek, kierownik Zakładu, z którego linii produkcyjnych trzy lata temu zeszły pierwsze produkty brandowe MOWI. - Nasze produkty są wyjątkowe nie tylko ze względu na bardzo wysoką jakość surowca wykorzystywaną do produkcji, ale także niezmiennie wysokie kwalifikacje pracowników, którzy je wytwarzają i dbają o ich jakość na każdym etapie. To dzięki ogromnemu zaangażowaniu pracowników i ścisłej współpracy wielu działów możemy sprostać najwyższym wymaganiom naszych klientów. MOWI wciąż zaskakuje Łosoś po tajsku lub gruzińsku? A może połączenie cytryny z dodatkie m pietruszki? MOWI nieustannie dopieszcza fanów marki nowymi smakami. Zaczynali od 9 produktów premium, teraz mają ich w ofercie ponad dwadzieścia. Znajdziemy w niej łososia świeżego, wędzonego na zimno i gorąco, w postaci plastrów i gotowych porcji przeznaczonych do piekarnika i na grilla. Wszystkie zapakowane w lekkie, niemal przezroczyste opakowania, tak by na pierwszy rzut oka można przekonać się o wysokiej jakości mięsa. Opakowania MOWI to też ukłon w stronę środowiska, bo aż w 92% wykonane są z plastiku pochodzącego z recyklingu, a dzięki temu, że jego ilość została zminimalizowana, nie ciążą zbytnio planecie. Ich przezroczysta forma to również nawiązanie to idei transpa-rentności, która po raz kolejny stanowi o wyjątkowości MOWI. Każde opakowanie posiada kod QR, który pozwala kupującym prześledzić drogę, którą przebył łosoś, nim trafił do ich rąk. - Skrupulatnie opowiadamy historię naszego łososia, ponieważ wiemy o nim absolutnie wszystko - mówi Emilia Schomburg. - Znamy jego pochodzenie do kilkunastu pokoleń wstecz, wiemy, gdzie przyszedł na świat, jak się rozwijał, co jadł i kiedy trafił na półki sklepowe. Tą wiedzą dzielimy się z klientami, co zdecydowanie wyróżnia nas jako producenta. Chcemy, by klienci tak jak my znali każdy detal i tym samym zyskali pewność, że otrzymują najwyższą możliwą jakość. POŻYCZKA Z GWARANCJĄ RATA STAŁA JAK SKAŁA * 7 zł - średni miesięczny koszt za każdy pożyczony 1000 zł * Okres pożyczki od 3 do 5 lat Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.04.2022 Kandydat Samorządności na burmistrza Miastka Andrzej Gurba Samorząd Radni miasteckiej Samorządności wybrali swojego kandydata w przedterminowych wyborach na stanowisko burmistiza Miastka. Zo-stał nim miejski radny Przemysław Pakuła. Przemysław Pakuła ubiegał się już o stanowisko burmistrza w wyborach w 2018 r. W czasie dzisiejszego spotkania o status kandydata z ramienia Samorządności rywalizował z radnym powiatowym Aleksandrem Szopą. -Nie było głosowania. Obaj kandydaci uczestniczyli w spotkaniu. W czasie dyskusji uzgodniono, że naszym kandydatem będzie Przemysław Pakuła - mówi jeden z radnych Samorządności. Przemysław Pakuła jest radnym miejskim (pierwsza kadencja). Zawodowo pracuje jako nauczyciel w Zespole Szkół Ogólnokształcących i Technicznych w Miastku. - Już w 2018 roku podjąłem decyzję, że będę kandydował w następnych wyborach. Dziękuję koleżankom i kolegom z Samorządności za zaufanie. Prawie cztery lata w radzie pozwoliło zdobyć mi większe doświadczenie w samorządzie. Mam wiele pomysłów na naszą gminę. W maju przedstawię wyborczy program - mówi Przemysław Pakuła. Niewykluczone, że Aleksander Szopa wystartuje w wyborach z własnego komitetu wyborczego. Tymczasem dwie największe krajowe partie, a więc Prawo i Sprawiedliwość oraz Platforma Obywatelska nie będą miały swoich komitetów wyborczych w przedterminowych wyborach na stanowisko burmistrza Miastka. To nie znaczy jednak, że nie zaangażują się w wybory, szczególnie PiS. Prawo i Sprawiedliwość miało swojego kandydata w wyborach na burmistrza Miastka w 2018 r. Był nim obecny wicewojewoda pomorski Mariusz Łuczyk, który w pierwszej turze uzyskał wtedy 1625 głosów - 22,94 procent (Jan Ponulak w pierwszej turze zdobył 2356 głosów -33,26 procent, Danuta Karaśkie-wicz 1848 głosów - 26,09 procent, Przemysław Pakuła 1254 głosy -17,70 procent). Jak wiadomo w 2018 r. wybory w drugiej turze wygrała Danuta Ka-raśkiewicz - 2768 głosów pokonując Jana Ponulaka - 2511 głosów. Platforma Obywatelska formalnie nie miała swojego kandydata w 2018 r., ale popierała Danutę Karaśłaewicz, która zresztą z jej komitetu ubiegała się o stanowisko burmistrza Miastka już W2014 r. (przegrała wtedy z Romanem Ramionem). - W przedterminowych wyborach w Miastku nie będziemy mieli własnego komitetu wyborczego i swojego kandydata. Jeśli chodzi o udzielenie ewentualnego poparcia, to nikt się o to, jak do tej pory, nie zwracał - mówi Leszek Waszkiewicz, szef PO w powiecie by-towskim. Własnego komitetu wyborczego nie zarejestruje także Prawo i Sprawiedliwość. Pytamy Mariusza Łuczyka, wicewojewodę pomorskiego i zarazem szefa komitetu PiS w Miastku, czy partia udzieli oficjalnego poparcia Renacie Kiempie, która z nominacji PiS (formalnie premiera na wniosek wojewody) pełni tymczasowo obowiązki burmistrza Miastka. - Własnego komitetu wyborczego nie zarejestrujemy -mówi Mariusz Łuczyk. - Czy udzielimy poparcia Renacie Kiempie? (nie jest członkiem PiS - dop. redakcji). Za wcześnie jest na takie jednoznaczne oświadczenie. Przyglądamy się sytuacji, oceniamy działalność. ©® Przemysław Pakuła, kandydat Samorządności na burmistrza Miastka Rzeczywista Roc/na Stopa Oprocentowania (RRSG) Pożyć /ki z Mikrokosztami VII wynosi 16,11%; całkowita kwota pożyczki (fae^ kredytowanych kosztów); 18 300 /ł: całkowita kwota do zapiały 25 435,60 zł; oprocentowanie stałe; 8,69%; całkowity koszt pożyczki; 7135,60 zł, w tym prowizja; 2616,90 ?A (14,3%), odsetki; 4518,70 zł; 55 miesięcznych rat, w tym 54 równe raty w wysokości 462,4/ A ostatnia rata; 462,22 / i. Kalkulacja została dokonana na 21.03.2022 r, na reprezentatywnym przykładzie Maksymalna kwota pojryt ?ki wra? z kredytowanymi koltami wywJ 70000 Cfelatec wat unki kredytowania raieżą od aiofno^ci kredytowej klienta, kwofy po/y< ,i»u, daty wypłaty jxvyw*ki ukut da(y piutncKa pietwn/ei ł.ily, !-vt-v:.;dly afer ty oraz taryfa opla' i prowi/ji dla Klientów Indywidualnych w placówkach Atior Banku SA i na www.altOi hank.pl. REGION • 9 Wykonawca remontu drogi chce więcej kasy Andrzej Gurba Powiat bytowski Firma Pol-Dróg, która zajmuje się przebudową drogi Role-Rozjazd (gmina Miastko) chce za swoją pracę o prawie 1.7 min zł więcej, niż to wynika z przetargu. Inwestycję rozpoczęto z półrocznym opóźnieniem, bo Pol-Dróg już po rozstrzygnięciu przetargu stracił podwykonawcę. Powiat bytowski zgodził się na podpisanie aneksu do umowy, ale bez przedłużenia terminu zakończenia prac (czerwiec2022r.). Aneks sankcjonował stan rzeczywisty, czyli brak wykonanych robót w2021 r., a więc przełożenie ich na2022 r. Gołym okiem jednak było widać, że czerwcowy termin zakończenia prac nie zostanie dotrzymany. Pol-Dróg wystąpił z wnioskiem o przesunięcie terminu zakończenia prac o dwa miesiące. Jest jeszcze jednak drugi wniosek. Wykonawca domaga się większej zapłaty za swoją pracę - o prawie 1,7 min zł. Kwota po przetargu to 6 min 841 tys. zł, a więc chodzi o zapłatę w wysokości około 8,5 min zł. Pandemia i konflikt wojenny na Ukrainie, te dwa elementy - według wykonawcy -wpłynęły na wzrost cen materiałów budowlanych, paliw oraz odpływ pracowników (głównie z Ukrainy). I mają uzasadniać wniosek o zwiększenie wynagrodzenia o prawie 1,7 min zł. Podobna argumentacja dotyczy przesunięcia terminu zakończenia prac. Z drugiej strony - dodajmy - przy terminowym rozpoczęciu prac nie byłoby takich problemów. - Oba wnioski są analizowane - mówi Leszek Waszkiewicz, starosta bytowski. Jeśli powiat zgodzi się na nie, to inwestycja będzie realizowana. A jeśli nie? - Wykonawca może skierować sprawę do sądu i tam udowadniać, że podniesienie wynagrodzenia ma obiektywne przesłanki, których wcześniej nie można była przewidzieć - stwierdza Leszek Waszkiewicz. ©® www.aIiorbank.pl RRSO 16,11% 10 • INFORMACJE Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.04.2022 % Dla pieszych i rowerzystów będzie aleja. Samochody pojadą obok drzew Alek Radomski Słupsk Słupsk podpisał umowę na dofinansowanie budowy kolejnego odcinka ulicy Legionów Polskich. Budowa pół kilometra nowej drogi startuje w tym roku. Słupsk otrzyma z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg około 2,5 min zł na budowę kolejnego odcinka ulicy Legionów Polskich. Zgodnie z ogłoszoną w lutym informacją o przyznaniu tego typu wsparcia, teraz dopięto formalności. W praktyce chodzi o niespełna 500-metrowy fragment od ronda przy ul. Zauchy, do nowego skrzyżowania o ruchu okrężnym, które w ramach tego zadania powstanie na wysokości krzyżówki z ul Riedla. - Nowa jezdnia bitumiczna zostanie ułożona na północ od alei drzew - informuje Tomasz Orłowski, zastępca dyrektora Zarządu Infrastruktury Miejskiej w Słupsku. - W miejscu alei powstanie chodnik Ulica Legionów Polskich w Słupsku, stan obecny i ścieżka rowerowa. Oczywiście wybudowane zostanie też nowe oświetlenie. Koszt budowy ZIM ocenia na około pięć milionów złotych. Prace powinny rozpocząć się jeszcze w tym półroczu, o ile uda się rozstrzygnąć ogłoszony niedawno przetarg. Pierwotnie zakładano harmonogram prac między marcem a październikiem tego roku. Przypomnijmy, że inwestycja była na liście rezerwowej, ale trafiła na listę główną po interwencjach posła Piotra Mullera. Radni dodali, że budowa kilkuset metrów kolejnego etapu ulicy Legionów Polskich to kluczowe zadanie w tej części miasta. Zrealizowany już odcinek odciążył ulicę li Listopada, a ten planowany, łącznie z docelowym połączeniem do Bierkowa zmniejszy potok aut na al. 3 Maja ©® Ćwicz z Drużun Dołącz ze swoją szkołą do zabawy i gry o super nagrody. W 5. edycji projektu Energt z Grupy ORLEN dla 100 nowych szkół gwarantowane zestawy markowych strojów sportowych i dres dla trenera! 0010490589 Zgłoszenia i więcej o projekcie na: DruzynaEnergii.pl #DruzynaEnergii OS LEN Majówka w Ustce. Obchody i imprezy Bogumiła Rzeczkowska Ustka Ustka przygotowuje się do świątecznych dni majowych. Będzie patriotycznie, kwiatowo i muzycznie. Majowe świętowanie ze względu na tegoroczny kalendarz zaczyna się już w kwietniu. W tym roku miejscem wielu imprez stanie się plac Wolności. W Ustce tradycją stał się kwiatowy Jarmark Majówkowy. W tym roku z uwagi na trwające na terenie OSiR prace remontowe kiermasz odbędzie się na placu Wolności na terenie po targowisku w dniach 29 kwietnia - 2 maja. W sobotę 30 kwietnia w godzinach 11-13 w sąsiednim parku na placu Wolności Niepubliczna Szkoła Adventure organizuje gry i zabawy. W niedzielę l maja w godzinach 10-13 także w parku na placu Wolności odbędą się pokazy zdalnie sterowanych samochodów oraz gry i zabawy z OSiR. 'W poniedziałek 2 maja o godzinie 12 na placu przed wejściem do ratusza odbędą się uroczyste obchody Dnia Flagi Rzeczypospolitej Polskiej. W programie: ceremonia podniesienia flagi państwowej z udziałem Kompanii Honorowej Garnizonu Ustka, okolicznościowe przemówienia, wręczenie flag narodowych dzieciom i młodzieży szkolnej. O godzinie 13 w parku na placu Wolności będzie okazja do udziału w grze planszowej z Biblioteką Miejską. Natomiast o godzinie 17 odbędzie się koncert Krzysztofa Szpota, który wystąpi z repertuarem Krzysztofa Krawczyka. We wtorek 3 maja o godzinie 11 w kościele pw. NMP Gwiazdy Morza w Przewłoce odbędzie się msza w intencji Ojczyzny, a o godzinie 12 - uroczystość przy Pomniku Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej w Przewłoce. W programie uroczystości: okolicznościowe przemówienie, Apel Pamięci, salwa honorowa, złożenie kwiatów. Z kolei na godzinę 17 Dom Kultury w Ustce zaprasza na koncert Kariny Werry, która wystąpi z polskimi przebojami. ©® Strażacy ćwiczyli w komorze dymnej Alek Radomski Słupsk Druhowie z jednostek OSP gminy Kobylnica ćwiczyli w komoize dymowej Wojewódzkiego Ośrodka Szkolenia PSP w Słupsku Doskonalili umiejętności porusza-nia się w nieznanym terenie. Nieoświetlony i zadymiony, labirynt pełen przejść, śluz i zapadni. Tak wygląda komora dymowa przeznaczona do ćwiczeń w sprzęcie ochrony dróg oddechowych i w specjalistycznych ubraniach ochronnych. - Dzięki specjalnym urządzeniom można symulować w komorze warunki panujące w płonącym mieszkaniu - informuje Grzegorz Jopek, kronikarz Zarządu Oddziału Gminnego ZOSP RP w Kobylnicy i wiceprezes OSP Wrząca. - Strażacy doskonalą w ten sposób umiejętności poruszania się w nieznanym i skomplikowanym terenie. Nabierają też nawyków w zakresie technik pracy przy dużym obciążeniu psychofizycznym jak brak widoczności, zadymienie, ograniczona przestrzeń, podwyższona temperatura, hałas i chaos informacyjny. ©® w Ćwiczenia w komorze strażacy z OSP przechodzą minimum raz na pięć lat Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.04.2022 MATERIAŁ INFORMACYJNY 11 MATERIAŁ INFORMACYJNY GOLDENMARK 1006 ttUftOt-P |IP^480448 GOLDENMARK WARTOŚCI DLA POKOLEŃ ZŁOTE SZTABKI I MONETY DOSTĘPNE W SZCZECINIE JUŻ DZIŚ GOLDENMARK.COM SALON GOLDENMARK SZCZECIN PL. ŻOŁNIERZA POLSKIEGO 1 -1 A TEL. 91 882 98 40 12 POLSKA i ŚWIAT WILNO Szef resortu energetyki Litwy powiedział dziennikarzom, że Polska pozostaje bezpieczna pod względem dostaw gazu ziemnego po wstrzymaniu dostaw gazu z Rosji. Z ust litewskiego polityka Dainiusa Kreivysa padła deklaracja solidarności z Polską po decyzji Gazpromu. - Jeśli będziemy widzieli, że na Łotwie i w Estonii nie jest skomplikowana sytuacja, to zapewne pomożemy i Polsce - zapowiedział minister. Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.04.2022 99 Patrząc z perspektywy solidarności, jeśli Polsce gaz będzie potrzebny, to do Polski będzie płynął Dainius Kreivys minister energetyki Litwy KRÓTKO BRUKSELA Finlandia i Szwecja w NATO? Szef Sojuszu Północnoatlantyckiego zapowiedział, że oba kraje zostaną powitane w NATO „z otwartymi ramionami". Jens Stoltenberg podkreślił, że Szwecja i Finlandia to dojrzałe demokracje, blisko współpracują z Sojuszem jako kraje partnerskie od wielu lat, uczestniczą w manewrach wojskowych, aarmie obu krajów spełniają wysokie standardy NATOwskie. Po napaści Rosji na Ukrainę pod koniec lutego przedstawiciele władz Szwecji iFinlandiimówilioprzygoto-waniach do członkostwa w So- juszu. Stoltenberg zapewnił też ogwarancjach bezpieczeństwa dla Szwecji i Finlandii w okresie przejściowym: od złożenia wniosku o przyjęcie do NATO do samego członkostwa. „Kiedy podejmiemy decyzję o zaproszeniu obu krajów, to będzie silny polityczny sygnał, że ich bezpieczeństwo jest dla nas ważne"-zaznaczył szef Sojuszu, wyrażając przekonanie, że uzgodnienia polityczne dotyczące okresu przejściowego będą do zaakceptowania przez SzwecjęiFmlandię. Mateusz Zbroja WARSZAWA Porozumienie w PAŻP Kierownictwo Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej i związki reprezentujące kontrolerów ruchu lotniczego osiągnęły kompromis. Decyzja została ogłoszona podczas obrad sejmowej podkomisji do spraw transportu lotniczego. Porozumienie ma obowiązywać do 10 lipca. Oznacza to, że kontrolerzy pierwszego maja nie odejdą z pracy, a co za tym idzie, nie będzie konieczne wprowadzanie ograniczeń w ruchu powietrznym. Porozumienie dotyczy m.in. warunków pracy i bezpieczeństwa oraz płac. Rozmowy w sprawie ostatecznych rozwiązań będą kontynuowane. Małgorzata Puzyr Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Janusza Korczaka w Słupsku Sp. z 0.0. Podmiot leczniczy Samorządu Województwa Pomorskiego Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Janusza Korczaka w Słupsku Sp. z o.o. zatrudni » Kierownika posiadającego specjalizację z rehabilitacji lub balneoklimatologii lub medycyny fizykalnej do nowo otwartego Centrum Rehabilitacji w Ustce » Lekarzy specjalistów z medycyny rodzinnej lub w trakcie specjalizacji z medycyny rodzinnej Gwarantujemy: , • dogodną formę zatrudnienia • atrakcyjne wynagrodzenie • pomoc w znalezieniu zakwaterowania • urlopy szkoleniowe • benefity pozapłacowe Kontakt: Weronika Dułak, kierownik Działu Kard i Płac, tel. 59 84 60 624, e-mail: w.dulak@szpital.slupsk.pl dr Jarosław Feszak, pełnomocnik ds. pozyskiwania personelu medycznego, tel. 668 662 476, e-mail: jarekfeszak@gmail.com Rząd pomoże gminom, które straciły dostęp do gazu Redakcja Warszawa Premier wyda decyzję na mocy ustawy ozarządza-niu kryzysowym, która umożliwi polskim firmom przejęcie instalacji gazowej w gminach, w których była ona w rękach rosyjskich. Wiceszef MSWiA Maciej Wąsik w rozmowie z dziennikarzami w Senacie zapowiedział działania rządu prowadzące do wznowienia dostaw gazu do gmin, do których dostarczany był on przez rosyjską firmę objętą sankcjami. Dotyczy to kilkunastu gmin w Polsce, którym gaz dostarczała firma Novatek Green Energy, czyli spółka za-Jeżna w grupie kapitałowej Novatek, kontrolowanej przez rosyjski koncern OAO Novatek, czyli drugiego największego producenta gazu ziemnego w Rosji. Z jej usług korzystały takie gminy, jak m.in.: Mieścisko, Łeba, Mrozy, Kałuszyn, Cegłów, Lubień Kujawski, Żuromin oraz Zagórów. W środę po południu 0 przerwaniu dostaw gazu poinformował m.in. burmistrz Łeby w województwie pomorskim. „Gmina robi wszystko, aby jak najszybciej gaz popłynął do mieszkańców miasta" -podał w komunikacie Andrzej Strzeclimiński. W tej sprawie do MSWiA pisał również senator z Łeby Kazimierz Kleina. „Decyzja ministra Kamiń-skiego bardzo skomplikowała życie, szczególnie mieszkańców miasta. Zgodnie z nią gaz przestaje płynąć do szkół, przedszkoli, restauracji oraz hoteli. Mieszkańcy Łeby nie są w stanie pozyskać gazu z innych źródeł" - napisał do resortu. Po rozmowie z ministrem Maciejem Wąsikiem Kleina poinformował, że sieć przesyłowa w Łebie zostanie włączona do sieci krytycznych 1 mieszkańcy będą mieli zapewnioną stałą dostawę gazu. Problem z dostawami gazu dotyczy gmin, którym surowiec dostarczała firma Novatek Green Energy Jeszcze w czwartek zebrał się specjalny zespół, który ma za zadanie przygotować stosowne regulacje dla premiera Mateusza Morawieckiego. Minister Wąsik dodał, że szef rządu będzie mógł wydać decyzję na mocy ustawy o zarządzaniu kryzysowym, aby polskie firmy przejęły instalacje gazowe i dostarczyły gaz w tych gminach. - Swoją drogą dziwne jest, że ta infrastruktura jest w rękach rosyjskiej firmy - powiedział. Wiceminister przyznał, że sankcje wprowadza się w szczególnej sytuacji i mogą powodować pewne perturbacje. Zapewnił przy tym, że gminy nie zostaną same. - Wojewodowie są z nimi w kontakcie, jestem przekonany, że w niedługim czasie te problemy zostaną rozwiązane -zaznaczył. W podobnym tonie wypowiadał się także wiceminister Paweł Szefernaker, który podkreślił w rozmowie z PAP, że na ponad 2,5 tysiąca gmin w Polsce problem z gazem wy- stąpił jedynie w kilkunastu, a rząd podejmuje wszelkie możliwe działania, aby gaz został dostarczony do nich jak najszybciej. We wtorek rząd opublikował pierwszą listę sankcyjną, która obejmuje oligarchów i podmioty z Rosji, a także te, które nie są bezpośrednio kojarzone z rosyjskimi właścicielami. Lista to 50 pozycji -15 osób prywatnych i 35 podmiotów gospodarczych - które prowadziły interesy w Polsce. Za łamanie sankcji grozi kara administracyjna - do 20 milionów złotych. Będzie je nakładać Krajowa Administracja Skarbowa. Lista osób i podmiotów wpisanych na listę sankcyjną znajduje się na stronie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Tworzenie listy sankcyjnej umożliwia uchwalona w kwietniu ustawa o szczególnych rozwiązaniach w zakresie przeciwdziałania wspieraniu agresji na Ukrainę oraz służących ochronie bezpieczeństwa narodowego. KOSZALIN/ SŁUPSK/ SZCZECIN POZA PRAWEM j BULWERSUJĄCA SPRAWA I WIOSNA, ACH TO TY! | HISTORIA Kłusownicy za nic mają Młody radny miał szansę I Nad Pomorzem o tej porze 36 lat temu w Czarnobylu prawo i cierpienie j na karierę. Siedzi na I roku przelatują setki rozegrał się dramat. Byliśmy zwierząt str. 14-15 ławie oskarżonych, str. 16 I tysięcy ptaków, str. 22 ! jego ofiarami, str. 23 Jak Daria Zawiałow podbiła muzyczny rynek i dziś jest gwiazdą Fryderyków Jestem z niej bardzo dumna. Jest konsekwentna w gatunkach, ale i poszukiwaniach. Ma talent i temperament - mówi Ewa Turowska, nauczycielka śpiewu z Koszalina, str. 18 14 POZA PRAWEM Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.04.2022 Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.04.2022 POZA PRAWEM 15 Zwierzę we wnykach kłusownika kona z pragnienia kilka dni. Bestialstwo w imię zarobku, czy zdobycia „trofeum" Andrzej Gurba Wnyki żelazne potrzaski, zapadnie, hald. a nawet nielegalna broń palna. To oręż leśnych kłusowników. Od niedawna mają oni swoich rywali- wilki. Gdyby skupić się tylko na danych z Lasów Państwowych, Państwowej Straży Łowieckiej i policji, można by uznać, że kłusownictwo w naszym regionie to nie jest duża skala. Do wyobraźni mogą już jednak przemawiać dane z Polskiego Związku Łowieckiego. W słupskim okręgu PZŁ w sezonie łowieckim kwiecień 2020 - marzec 2021 myśliwi znaleźli prawie 300 wnyków. To pętle z drutu, linki stalowej, zastawiane przez kłusowników na naturalnych przejściach zwierzyny. Sama czy łania zaczepia się o taką pętlę, która zaciska się na nodze, tułowiu, czasami łbie, bo zwierzę szarpie, próbując uwolnić się z pułapki. Agonia we wnykach może trwać nawet kilka dni. Jeśli kłusownik albo wilk szybko nie zakończą cierpienia zwierzęcia, kona z pragnienia. KŁUSOWNICTWO WIELOPOKOLENIOWE INA SPRZIUA7 Nasi rozmówcy ze służb i instytucji zajmujących się zwalczaniem kłusownictwa są zgodni, że ten proceder w porównaniu do lat 90. ubiegłego wieku (transformacja ustrojowa, upadek PGR) stracił na znaczeniu. - Z biedy raczej już nikt nie kłusuje. Może być tzw. kłusownictwo wielopokoleniowe. Dziadek kłusował, ojciec kłusował, to i syi kłusuje. Niektórzy nie wyobrażają sobie świąt bez kradzionej choinki z lasu, tak samo jest z kłusownictwem. W naszym regionie są wsie, które wręcz łączy się z kłusownictwem. I tam w ciemno można szukać wnyków -stwierdza Michał Pobiedziński, prezes słupskiego okręgu Polskiego Związku Łowieckiego. Podobnie uważa Krzysztof Dymkowski, komendant Wojewódzkiej Państwowej Straży Łowieckiej w Gdańsku. - Są rodziny, które uważają, że wszystko to, co jest w lesie, można brać bez skrupułów. I tak jest od pokoleń. Taka mentalność - uważa komendant. Obecnie nie kłusuje się więc z biedy. Czasami jest to tzw. Sieci kłusownika z podmiasteckiego Bobięcina wyciągnięte z jeziora kłusownictwo wielopokoleniowe, swoiście rozumiana tradycja. Ale kłusuje się także dla zysku. Za tuszę z jelenia czy sarny można dostać kilkaset złotych. Nie są to kokosy, ale czarny rynek istnieje. - Kłusownicy mają odbiorców wśród restauratorów. Próbują w ten sposób podreperować swój budżet - oznajmia Michał Pobiedziński. Dania z dziczyzny w restauracjach są dosyć drogie, podobnie wyroby w sklepach. Sprzedaje się także poroże. DZISIAJ KAŻDY MOŻE Bit STRAŻNIKIEM LASU Dariusz Dyl, kierownik do spraw mediów i promocji w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinku, ale w przeszłości osoba, która medialnie ogarniała pracę straży leśnej w całym kraju (też były komendant SL w Okonku), mówi, że na każde nadleśnictwo przypada mniej więcej kilka przypadków kłusownictwa rocznie. Różnie się to kształtuje w poszczególnych latach. - Dominują wnyki, ale są też przypadki kłusownictwa z bronią palną. Na przykład w Damnicy ujęto, dzięki kamerze termowizyjnej, kłusownika z nielegalną bronią -mówi Dariusz Dyl. - Dzisiaj każdy może być strażnikiem lasu, bo każdy ma telefon i od razu może zawiadomić odpowiednie służby. Ludzie spacerują po lesie, biegają, zbierają runo. No i znajdują wnyki. Od razu radzę, aby ich nie ruszać, tylko szybko zadzwonić do służb i najlepiej na nie poczekać. Jak ktoś majstruje przy wnykach, to potem może mieć problem z wybronieniem samego siebie. I przy okazji może zniszczyć dowód przestępstwa. Zresztą z tego właśnie korzystają kłusownicy. Zawsze twierdzą, że znaleźli albo usuwali wnyki. Dariusz Dyl dodaje, że kłusownicy mają konkurencję w postaci wilków, których jest coraz więcej w naszych lasach. - Kłusownik musi zdążyć przed wilkiem dotrzeć do zwierzyny, która wpadła w sidła. Kiedyś mógł odczekać dwa-trzy dni, teraz już nie - stwierdza. ŁOŚ I ŻUBRY DWA Niestety, zdarza się, że kłusują też myśliwi i leśnicy. - W 2019 roku w ramach wspólnych działań Państwowej Straży Łowieckiej z policją w Gniewie w okolicach miejscowości Kolonia Ostrowicka ujawniono kłusownictwo łosia byka, zwierzęcia łownego, lecz będącego pod całoroczną ochroną. Sprawca - myśliwy -został ujęty i skazany prawomocnym wyrokiem sądu. Ponadto musiał zapłacić na rzecz Skarbu Państwa ekwiwalent za bezprawnie pozyskaną zwierzynę w wysokości 14 tysięcy złotych - informuje Krzysztof Dymkowski. W 2020 r. skazany został I. * były leśnik - za skłusowanie żubra byka we wrześniu 2019 r. w powiecie łobeskim. Kara to m.in. prace społeczne oraz grzywna i nawiązka w wysokości prawie 20 tys. zł. Przed Sądem Rejonowym w Lęborku toczy się obecnie sprawa Remigiusza C., który jest oskarżony o zastrzelenie żubra. Do zdarzenia doszło w listopadzie 2019 r. w Dąbrównie (gm. Potęgowo). W tę sprawę zamieszanych jest aż osiem osób. Według ustaleń prokuratury, sprawcy próbowali sprzedać głowę żubra jako trofeum. Poza tym Remigiusz C. jest oskarżony o inne kłusownicze czyny (2019 i 2020 r.). Chodzi o nielegalny odstrzał łani, saren, dzików i lisa o łącznej wartości 35 tys. 800 zł na szkodę Skarbu Państwa. Mężczyźnie grozi kilka lat pozbawienia wolności. Od niedawna mamy też inny rodzaj kłusownictwa. Strzela się do objętych ochroną wilków. Wiosną2020r. zastrzelono młodą waderę (samicę wilka) niedaleko Kwisna (gm. Miastko). Miejscowe nadleśnictwo wyznaczyło nagrodę pieniężną, ale sprawcy nie udało się ustalić. W lutym2022 r. skłu-sowano wilka w Gogolewie (gm. Dębnica Kaszubska). Policja prowadzi dochodzenie wtej sprawie. Dlaczego strzela się do wilków? Niektórzy uważają, szczególnie myśliwi, że wilków jest już za dużo i powinien być wprowadzony odstrzał z uwagi też na to, że wilki atakują zwierzęta gospodarskie. KŁUSOWNICY RYB W naszym regionie mamy też całkiem sporo przypadków kłusownictwa ryb. - Zajmujemy się kontrolą przepisów ustawy o rybactwie śródlądowym. Reagujemy na wszystkie nieprawidłowości. Nie chodzi tylko o tzw. typowe kłusownictwo, a więc na przykład o nielegalny odłów sieciami. Ogólnie rocznie stwierdzamy od 400 do 600 naruszeń przepisów. Chodzi też o złowienie niewymiarowych ryb, brak pozwoleń itd. Przypadków typowego kłusownictwa ryb mamy kilkadziesiąt rocznie - mówi Stanisław Tren-del, komendant Państwowej Straży Rybackiej w Słupsku. Strażnicy ze służby państwowej ściśle współpracują ze społecznymi strażami rybackimi, które działają praktycznie przy każdym kole wędkarskim. Wspólne akcje przeciwko kłusownikom planowane są we wcześniej rozpoznanych miejscach. Mało kiedy działa się w ciemno. - Są też szczególne okresy, kiedy uaktywniają się kłusow- nicy. Teraz jest to tarło szczupaka. W mojej ocenia skala rybackiego kłusownictwa nie zwiększa się. Teraz ludzie mają pracę, to proceder trochę zanika. Czasami jest to dodatkowe źródło dochodu, czasami jest to „hobby", czasami okazja czyni złodzieja, jak na przykład okres tarłowy. Ryby łatwiej wtedy odłowić - stwierdza Stanisław Trendel. SKLUSOWtL WĘGORZE NA IMIENINY JANA Ryszard z podmiasteckiej wsi to bezrobotny, który utrzymuje się z prac dorywczych. Jako kłusownik ryb wpadł po raz kolejny w maju ubiegłego roku nad jeziorem w Bobięcinie. Strażnicy rybaccy urządzili na niego zasadzkę, bo mieli informację, że ktoś kłusuje. Wcześniej sprawdzili i wytypowali miejsce, w którym może pojawić się kłusownik. To był pas wygniecionych trzcin. Strażnicy odkryli tam sieci zastawione w wodzie. Nie ruszali ich, lecz podjęli całodobową obserwację terenu. Kłusownik pojawił się około 8 rano. Strażnicy poczekali, aż wejdzie do wody i opróżni sieci. Mężczyzna wyciągnął węgorze (łącznie prawie 6 kilogramów) 0 wartości700 złotych. I wtedy został zatrzymany. W sierpniu 2021 r. miastecki sąd skazał bezrobotnego na sześć miesięcy ograniczenia wolności (praca społeczna w wymiarze 20 godzin w miesiącu) oraz orzekł nawiązkę na rzecz dzierżawcy jeziora w wysokości 3834 zł. 1 poza tym przepadek skłuso-wanych ryb (na rzecz dzierżawcy jeziora) i sieci. Jak bronił się skazany? Tłumaczył, że „łowił ryby na imieniny Jana". I obiecał, że więcej się to nie powtórzy. Obiecał policjantowi, bo w sądzie na rozprawie go nie było. ©poii)orsldeicałe wybrzeże Bałtyku to dla nich autostrada, a województwa wgłębi Polski zaledwie droga powiatowa. Niebo nad Szczecinem i całym polskim wybrzeżem ożywa dwa razy w roku - jesienią i wiosną, czyli w okresie migracji ptaków. Wtedy robi się naprawdę tłoczno. W tym czasie przelatują nad nami setki tysięcy ptaków! Lecą w różnych kierunkach, na różnych wysokościach i w różnych formacjach - jedne w kluczach, inne w mniej regularnych grupach, a jeszcze inne samotnie. Przylatują do nas z różnych powodów. Niektóre, by założyć gniazda. Inne traktują nasz region jako jeden z punktów wypoczynkowych przed dalszą wędrówką, a jeszcze inne nad nami tylko przelatują. Dokąd lecą? Najczęściej dalej na północ lub wschód, na przykład do Skandynawii i na Syberię. A że tam wciąż jeszcze zalega gruba warstwa śniegu, u nas i na kolejnych postojach poczekają dokładnie tyle, ile trzeba, by dotrzeć na miejsce w odpowiednim czasie. To ważne. Jeśli przylecą za wcześnie, będą głodować. Jak się spóźnią - mogą nie zdążyć wychować młodych. Na północy wiosna trwa bardzo krótko. Zapytaliśmy dr. Michała Polakowskiego z Instytutu Biologii Uniwersytetu Szczecińskiego,.. PO CO PTAKI WĘDRUJĄ? - Ptaki owadożerne w poszukiwaniu pokarmu muszą lecieć daleko na południe - tłumaczy nasz przewodnik po ptasich magistralach. - A roślinożernym czasem wystarczy, że trafią do Polski lub na jakieś blisko położone zimowiska. Coraz częściej się zdarza, że dalej nie odlatują. Nie muszą. Nawet zimą jedzenia jest u nas na tyle dużo, by przeżyć. Ptaki wykorzystują ocieplenie klimatu, by ograniczyć do minimum długość wędrówki. Po co się męczyć i lecieć tysiąc kilometrów, jeśli można przelecieć kilkaset? Wędrówka to jednak niemały wysiłek. Poza tym jest niebezpieczna. Te, które mimo wszystko decydują się na poszukiwanie lepszych warunków zimowania, nie zawsze lecą najkrótszą W marcu i kwietniu żurawie wracają na północne legowiska w Polsce z Hiszpanii, Francji i północnej Afryki trasą. Okazuje się, że czasami lepiej lecieć wygodniejszą „autostradą" niż krótszą, ale dużo gorszą drogą. Lecą więc z zachodniej Europy wzdłuż wybrzeża Bałtyku w kierunku Litwy, Łotwy i Estonii, a stamtąd dalej do Rosji i Finlandii. Natomiast te, które docierają do nas z południa, wybierają doliny wielkich rzek, które stanowią swoiste korytarze ekologiczne (na Pomorzu Zachodnim to Dolina Odry). To sprawia, że w Zachodniopo-morskiem trasy się krzyżują i ptaków jest tu więcej niż gdzie indziej. - Poza tym lecą tak zwanym kanałem migracyjnym, skupione przez to na mniejszej przestrzeni - podkreśla Michał Polakowski. - Dzięki temu lepiej je widać i łatwiej obserwować. W głębi kraju podróżują szerokim frontem, rozproszone na dużo większej powierzchni. Stąd nie ma tam tak spektakularnych widoków na niebie, jak tu. Duże ptaki często lecą nad lądem wzdłuż wybrzeża, unikając otwartych akwenów. Wykorzystują wtedy wznoszące prądy powietrzne - bezpośrednio nad wodą termiki nie ma. Przemieszczają się wtedy, prawie nie zużywając energii. Wybierają tę drogę, pomimo że może być dalej do celu. Tą samą trasą, ale już nad wodą, leci całe mnóstwo kaczek, gęsi, nurów, mew, nawet alek. - Co ciekawe, często lecą przy silniejszych podmuchach i pod wiatr - dodaje dr Polakowski. - Choć jest to prawdopodobnie bardziej męczące, to jednak łatwiej wtedy zapanować nad trajektorią lotu. Poruszanie się z wiatrem jest zbyt niebezpieczne. Silny poryw może znieść ptaki z trasy i muszą potem nadrabiać wiele kilometrów. Może je też zwiać na przeszkody, na których robią sobie krzywdę. BYWA, ŻE NIE WRACAJĄ Pogoda wymusza na ptakach również wysokość lotu. Przeważnie wznoszą się na kilkadziesiąt, a nawet kilkaset metrów nad ziemię, choć bywa, że znacznie wyżej. W gorszych warunkach, takich jak mgła, obniżają loty. - Wtedy często rozbijają się o linie energetyczne oraz wysokie i szklane budynki - twierdzi ornitolog. - Powstało na ten temat wiele prac naukowych, jedna dotyczy warszawskiego Pałacu Kultury i Nauki. Okazuje się, że rozbija się na nim bardzo długa lista gatunków. Są na niej nawet ptaki wodne. Nocą, kiedy małe ptaki zniżają lot, często giną, zderzając się z samochodami. Kierowcy mogą tego nawet nie zauważyć - słychać przecież tylko lekkie stuknięcie. Ale giną w ten sposób nie tylko maluchy. - Sam widziałem, jak bocian wpadł na pędzącą ciężarówkę. Nie miał z nią szans - przypomina sobie naukowiec. -Na pewno wielu kierowców zauważyło, że wzdłuż dróg szybkiego ruchu siedzą na płotach ptaki drapieżne, na przykład myszołowy czy kanie. To nie jest przypadek. Na co czekają? Żerują na padlinie, czyli właśnie na zwierzętach ginących na drogach. Z tym że kij ma dwakońce. Często one również podczas posiłku wpadają pod koła samochodów. Ale nie tylko człowiek przyczynia się do śmierci migrujących ptaków. Pospolite sikory, takie jak modraszka czy bogatka, a także zięby, lecą z północnego wschodu przez Bałtyk i dalej na zachód wzdłuż polskiego wybrzeża. Migrują w dużych grupach. - A za nimi wędrują w pojedynkę krogulce. To drapieżniki polujące na drobne ptaki. Wygląda to tak, j akby wybierały się na wyprawę z prowiantem -tłumaczy naukowiec. Często ptaki nie przelatują całej trasy jednym skokiem. Robią sobie wtedy przerwy. Czasami tylko na wypoczynek, a czasami, by poczekać na ocieplenie w rejonach, do których się udają. Są jednak takie gatunki, które decydują się na długą marszrutę i bez przer- wy (jednym skokiem) przelatują przez Bałtyk. Robią tak np. pięciogramowe mysikróliki. Docierają do Polski niezwykle wycieńczone. - Wtedy stają się łupem drapieżników, z których najniebez-pieczniejszyjest dla nich... kot. Na naszym wybrzeżu (między innymi na Helu) dokonują wśród zmęczonych ptaków spustoszenia. Prawdziwe pobojowisko - mówi dr Polakowski. ME PRZESTAJĄ ZADZIWIAĆ Sezonowe migracje najbardziej niebezpieczne są dla młodych ptaków. - Trzy czwarte niedorosłych i drobnych ptaków wróblo-wych nie dociera wiosną do miejsc lęgowych, nie przeżywają zimy - zauważa ornitolog. Co dziwne, te straty nie wpływają na liczebność populacji. Przykładem są liczne w Europie zięby, ale takich gatunków jest znacznie więcej. - Kiedyś znany ornitolog, prof. Ludwik Tomiałojć, w ciągu jednego dnia doliczył się kilkuset tysięcy migrujących osobników. Jeśli przyjąć, że podobnie intensywnych dni jest w sezonie kilkanaście, to wychodzi, że nad naszymi głowami przelatują miliony ptaków. Myślę, że niewiele osób zdaje sobie sprawę ze skali zjawiska. To jest czasem niekończący się dywan. Wygląda to naprawdę imponująco! - mówi dr Polakowski. Niestety, natychmiast dodaje, że ptaków jest jednak coraz mniej. W wielu przypadkach (choć nie we wszystkich!) zmniejsza się ich liczba. Powodów jest oczywiście wiele - wyręb lasów, wysuszanie bagien, rozwój cywilizacyjny. Między innymi to sprawia, że zmieniają się ich zwyczaje. Dotyczy to też tras przelotu, które nie zawsze sąwpdnipoznaneizrozumiałe. - Kiedyś śledziłem przeloty mew śmieszek. Okazało się, że jedna z nich raz zimowała na południu Europy, a inną zimę spędzała na zachodzie kontynentu - słyszymy od naszego rozmówcy. Nie wiadomo, czym to logicznie wytłumaczyć. Ornitolodzy takich nierozwiązanych zagadek znają więcej. - W 2000 roku obserwowaliśmy z kolegą śmieszki latające nad kolonią lęgową na obrzeżach Białegostoku. Gdy przypadkiem wyostrzyłem obraz w lornetce na dalszy plan, dostrzegłem lecące bociany. Niby nic niezwykłego, ale coś mi w nich nie pasowało - na przykład nogi nie wystawały za ogon, szyje były wyjątkowo krótkie, a dzioby wielMe. Dopiero po chwili się zorientowałem, że to nie bociany, lecz pelikany różowe. Co tu robiły? Podobnych anomalii jest bardzo dużo. Kilka lat temu np. widziano w Warszawie nad Wisłą sępa. W ubiegłym roku sikorę lazurową. Z jednej strony takie odwiedziny to coś niezwykłego. Ale z drugiej, dla wielu takich ptaków może nie być to aż tak wielkie wyzwanie. Większość przeżyje i wróci do siebie. Pytanie tylko, po co tu przyleciały? - W ubiegłym roku miłośnicy gęsiśledzili przelot samca gęsi małej o imieniu Mr. Blue. Ptak przemieszczał się wraz ze stadem krewniaków z zimowisk na południu Europy na lęgowiska w północnej Skandynawii. Któregoś razu, kiedy z Grecji wracał do siebie do Norwegii, zrobił sobie przerwę na Węgrzech. Kolejnego dnia rano pojawił się w dolinie Biebrzy, ale po krótkim tam pobycie zdecydował się wrócić na Węgry. W jakim celu leciał tyle kilometrów? Obserwatorzy gęsi stwierdzili, że czegoś zapomniał. *** Tytuł pochodzi z wiersza Agnieszki Osieckiej „W żółtych płomieniach liści", śpiewanego przez Skaldów i Lucję Prus. Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.04.2022 HISTORIA • 23 Czarnobyl, atom, zagrożenie. Nikt nie chce powtórki sprzed 36 lat Rajmund Wełnie Czarnobyl/Szczecinek 36 lat temu rozegrał się tam dramat, którego byliśmy świadkami i ofiarami Agresja Rosji na Ukrainę sprawiła, że wspomnienia tamtych dni powróciły. Wspomnienia i strach. 24 lutego Rosja zaatakowała Ukrainę. Jeden z frontów armia Putina otworzyła na północy kraju, atakując z terytorium Białorusi. Już w pierwszych dniach zajęła elektrownię atomową w Czarnobylu, a wkrótce potem największy tego typu obiekt w Europie, czyli elektrownię w Zaporożu na południu Ukrainy. W powszechnej opinii Rosjanie zajęli elektrownie, aby kontrolować produkcję energii, a jednocześnie mieć atomowy straszak. I palec na cynglu trzymali przez ponad miesiąc, bo teren elektrowni - plądrując ją na od-chodne - opuścili z początkiem kwietnia. Elektrownia w Czarnobylu od lat nie produkuje już prądu. Jest - a przynajmniej powinna być - pod nadzorem specjalistów strzegących wyłączonych reaktorów i sarkofagu skrywającego reaktor, w którym w roku 1986 doszło do wybuchu. Ryzyko powtórki katastrofy jest dziś bardziej realne niż kiedykolwiek, a odpowiednie służby non stop monitorują poziom skażenia w Europie. Na szczęście na razie pozostaje on w normie. To wszystko dzieje się w przededniu kolejnej rocznicy katastrofy czarnobylsłaej elektrowni atomowej. Eksplozja w Czarnobylu na długo zrujnowała zaufanie do energetyki atomowej. W Polsce wkrótce potem podjęto decyzję o zaprzestaniu budowy elektrowni w Żarnowcu, choć tu decydujące znaczenie miały względy finansowe, bo bankrutującego PRL nie było stać na kontynuowanie drogiej inwestycji. WIELKIE PICIE PŁYNU LUGOLA Dramat rozegrał się 26 kwietnia 1986 roku. W wyniku porażających błędów ludzkich i wadliwie zaprojektowanego reaktora podczas testu bezpieczeństwa doszło do wybuchu jednego z bloków elektrowni atomowej w Czarnobylu. Władze sowieckie nie kwapiły się z poinformowaniem o zagrożeniu skażeniem radioaktywnym nie tylko swoich mieszkańców, ale też zagrożonej radioaktywnym opadem Europy. I pewnie tragedię i jej rozmiar długo skrywałaby tajemnica, gdyby nie to, że radioaktywny obłok wiatr zaniósł też nad Skandynawię i tamtejsze służby radiologiczne podniosły alarm. Oczywiście nie można też było liczyć na informację ze strony polskich władz i dopiero wtedy, gdy sprawa zrobiła się głośna na Zachodzie, przystąpiono do akcji. Upłynęły już jednak bezcenne godziny i dni. Masowa akcja picia płynu Lugola, czyli wodnego roztworu jodu z jodkiem potasu, w Szczecinku rozpoczęła się dopiero l maja. W innych rejonach Polski nieco wcześniej, w sumie podano go prawie połowie Polaków. Nikt nawet nie spróbował i nie odważył się odwołać pierwszomajowych pochodów czy zamknąć szkół, choć trzeba przyznać, że i tak jak na stosunki PRL-u była to wmiarę samodzielna operacja władz polskich. Co ciekawe, zdecydowano się na nią, mimo że Sowieci, po początkowych zaprzeczeniach na temat katastrofy, potem długo bagatelizowali jej skutki i słali na Zachód i do sojuszników uspokajające informacje co do skali tragedii. „Głos Pomorza" o wybuchu poinformował dopiero 2 maja. Dużą część gazety zajęły uspokajające komunikaty władz centralnych, ale znalazło się też miejsce na migawkę i zdjęcie z picia roztworu jodowego przez dzieci w przychodni zdrowia w Świeszynie. W Szczecinku dzieci i młodzież, bo głównie tę grupę ludności objęła akcja picia płynu Lugola, maszerowały wprost z pochodu do dziecięcej przychodni zdrowia przy obecnej ulicy Ordona. Utworzyła się gigantyczna kolejka. Nikt specjalnie nie wiedział, dlaczego dzieciakom serwuje się obrzydliwie smakującą ciecz i czemu to ma służyć. Roztwór ten jest używany w medycynie do leczenia chorób tarczycy, mocno rozcieńczony bywa też stosowany do płukania i odkażania gardła. Polscy radiolodzy - jak się potem okazało, nieco na wyrost, uznali, że trzeba jakoś ochronić ludność przed wchłanianiem radioaktywnego izotopu jodu, który dostał się do atmosfery po wybuchu w Czarnobylu. Jod zawarty w płynie Lugola miał powstrzymać wchłanianie radioaktywnego jodu, który mógł Samosioły - ludzie, którzy do dzisiaj zamieszkują Strefę Wykluczenia utworzoną w Czarnobylu i jego okolicach po katastrofie spowodować raka tarczycy. Po latach, gdy znano już rozmiary skażenia, szef Centralnego Laboratorium Ochrony Radiologicznej Zbigniew Jaworowski w rozmowie dla tygodnika „Polityka" przyznał, że gdyby wówczas wiedział, jakie jest zagrożenie, to pewnie nie zdecydowałby się na masowe aplikowanie płynu Lugola. ATOMOWY GWÓŹDŹ DO TRUMNY ZSRR Traf chciał, że w tych dniach do Szczecinka z okazji 1 Maja przyjechała delegacja sportowców z zaprzyjaźnionego Ne-ustrelitz w Niemieckiej Republice Demokratycznej. O ile u nas skąpe informacje o Czarnobylu ofigalnie były przekazywane i próbowano uchronić ludzi przed skutkami promieniowania, o tyle w NRD panowało kompletne embargo na wiadomości o katastrofie. Niemcami opiekował się nieżyjący już Kazimierz Margol, ówczesny dyrektor szkoły zawodowej. - Byli mocno zaniepokojeni, bo nie wiedzieli, co się stało, czy coś grozi młodzieży - wspominał. -Po gorączkowych naradach zdecydowali się podać młodym Niemcom płyn Lugola. Zdzisław Szyszło ze Szczecinka na podstawie szczątkowych informacji z oficjalnych mediów i nasłuchu Radia Wolna Europa sporządził odręcznie rysowaną mapkę ze strefami opadu radioaktywnego. W Skandynawii normy promieniowania tła przekroczono nawet kilkaset razy. Danych z Polski nie ma, widzimy tylko, że Czarnobyl w linii prostej od Szczecinka dzieli blisko tysiąc kilometrów. Skala zakłamania władz chylącego się do upadku Związku Sowieckiego była porażająca. Dla kraju koszty katastrofy w Czarnobylu - wraz z interwencją w Afganistanie -okazały się gwoździem do trumny. Bezpośrednio w wyniku napromieniowania zginęło ponad 100 strażaków, żołnierzy i górników. Przesiedlono kilkaset tysięcy ludzi mieszkających w strefie skażenia, a prawdopodobnie kilkadziesiąt tysięcy osób zmarło w latach następnych w wyniku zachorowań na raka spowodowanego przez promieniotwórcze izotopy, które dostały się do atmosfery. CZARNOBYL PRZED INWAZJĄ Po latach epilog do tej historii dopisał Tomasz Markowski, kierowca zawodowy ze Szczecinka, który jesienią zeszłego roku wybrał się na wyprawę do Czarnobyla. - W roku 1986 miałem dwa latka i żadnych wspomnień, nawet z picia płynu Lugola - mówił pan Tomasz, który swoją wiedzę o tym wydarzeniu i miej-scu czerpał tylko z filmów, zdjęć i przekazów medialnych. - Pomysł pojechania tam pojawił się wmojej głowie, gdy zobaczyłem dokument o samosiołach (staruszkach, którzy zostali w strefie, wspomaganych przez uczestników wypraw - red.). Na własną rękę do zony wokół Czarnobyla można się było przed wojną dostać, uzyskując odpowiednie zgody władz. Ale lepiej zdać się na doświadczonych organizatorów, który wszystko perfekcyjnie przygotują, a przynajmniej mogli to zrobić do wybuchu wojny. Czym jest czamobylska Strefa wykluczenia? Aby to zrozumieć, trzeba tam być. Pan Tomasz spędził w niej trzy dni. Zewnętrzna Strefa Wykluczenia to dostępny wyłącznie za przepustką teren z nielicznymi oca- lałymi wioskami i wpół żywym miastem Czarnobyl, które w pewnym zakresie funkcjonuje jako widmowe, senne miasteczko pracowników strefy i nielicznych gości. Tam spał, w hotelu w Czarnobylu, gdzie czas zatrzymał się w latach 80. XX wieku. Wewnętrzna Strefa Wykluczenia za kolejną strefą kontroli granicznej i kontroli dozymetrycznej to wymarłe centrum wydarzeń: elektrownia, Prypeć i radary DUGAz. Przewijają się tutaj wyłącznie pracownicy, turyści, strażnicy, policja, patrole administracji, turyści-eksplo-ratorzy i nielegalni stalkerzy. PRYPEĆ Licząca 50 tys. mieszkańców Prypeć miała być modelowym miastem komunizmu: o najniższej średniej wieku wZSRR, pełnym małych ekspertów dzięki licznym szkołom i przedszkolom. Miastem wyjątkowym nawet na tle innych „atomgra-dów" (miast atomowych). Przyroda całkowicie przejęła strefę i przykryła Prypeć gęstym lasem. Tak gęstym, że jadąc głównymi arteriami miasta, można nie zauważyć budynków kilka metrów dalej. Wymarłe, niemal odcięte od ingerencji człowieka miejskie tereny w zaledwie 36 lat stały się rezerwatem dzikiej przyrody. O® PARSZYWY SMAK PŁYNU LUGOLA Ireneusz Markanicz, dyrektor Muzeum Regionalnego w Szczecinku W roku 1986 miałem 15 lat. Do przychodni zaprowadzili nas prosto z pochodu 1-majowego, a była wtedy piękna pogoda. Stałem w wielkiej kolejce i nikt nie mówił, po co pijemy ten płyn. Smak miał parszywy. A po wszystkim z kolegami pojechaliśmy jeszcze rowerami do Gwdy Wielkiej. Piotr Prokopiak, pisarz ze Szczecinka 1 maja 1986 roku szedłem w kolumnie harcerzy na miejsce zbiórki. W celu wiadomym. W okolicy dawnej przychodni ktoś rzucił hasło: Amerykanie zrzucili bombę. Pamiętam chwilową panikę. Potem kieliszek brązowego płynu. Miałem lekkie obawy, bo kolorystycznie skojarzył mi się z jodyną, której się bałem ze względu na liczne boiskowe skaleczenia. Wypiłem. Smak... nie zrobił na mnie większego wrażenia, choć stojąca przede mną dziewczyna zwymiotowała. Roman Wójcik, rehabilitant ze Szczecinka Pracowałem wówczas w przychodni rehabilitacyjnej w Bielsku-Białej. W firmie była możliwość wypicia płynu Lugola, ale mało kto z dorosłych z tego korzystał. Ja nie wypiłem. W tamte wakacje pojechaliśmy z przyjaciółmi na kajaki w rejon Augustowa, jak się potem okazało, najbardziej narażony na skażenie. Zastanawiało nas, dlaczego nikt wówczas nie odbierał ze skupu mleka od-tamtejszych rolników. My wypiliśmy go wówczas sporo. 24 CUDZE CHWALICIE, SWOJE POZNAJCIE Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.04.2022 Wszystkie (prawie) tajemnice Jeziora Szmaragdowego s Okolice Jeziora Szmaragdowego i sam akwen to miejsce na całodniowy wypoczynek Katarzyna Świerczyńska Szczecin Tajemniczy tunel, posadzka ukryta między drzewami ipunkty widokowe, z których widać cały Szczecin. To wszystko znajdziesz obok Jeziora Szmaragdowego. Na wycieczkę nad Jezioro Szmaragdowe warto poświęcić trochę czasu, by odkryć wszystkie tajemnice turystycznej wizytówki prawobrzeżnej części Szczecina. Tylko załóż wygodne buty i nastaw się na... spalenie sporej ilości kalorii, bo to spacer w górę i w dół, po górkach, schodkach i skarpach. ZEMSTA SKARBKA Za dzień urodzin Jeziora Szmaragdowego uznaje się 16 lipca 1925 roku. Powstało w miejscu kopalni kredy i mar-gla, z której wydobywano surowiec dla cementowni w Żelechowej. Znajdujący się tam do dzisiaj charakterystyczny mostek służył do wywożenia urobku wagonikami. Nagły wylew wód podziemnych zatopił kopalnię wraz ze sprzętem. Ale czy stało się to wszystko jednego dnia? Tu badacze historii mają wiele wątpliwości. Zawsze jednak można uwierzyć legendzie, że to sprawka złośliwego ducha Skarbka, który nagromadził w podziemiach wielkie bogac- twa i kiedy ludzie kilofem odkopali skarb, zalał kopalnię. To właśnie obecność kredy i margla sprawia, że przy słonecznej pogodzie jezioro ma charakterystyczny kolor, któremu zawdzięcza nazwę. Jeśli zrobisz sobie spacer wokół Szmaragdu, to obok stromych drewnianych schodów po zachodniej stronie, na stromej skarpie zobaczysz biały prześwit - to odsłonięta żyła margla. Nie każdy wie, a i w niektórych źródłach pojawiają się błędy, że w tej okolicy przed wojną obok siebie były dwie kopalnie. Ta, w miejscu której jest jezioro, przypomnijmy -zaopatrywała w surowiec cementownię w Żelechowej. Druga - kopalnia kredy Frie-densburg -zaopatrywała pobliską cementownię Stem. Wokół Jeziora Szmaragdowego są wytyczone szlaki, ale warto czasem z nich zbaczać. Poza nimi, nieopodal jeziora, znajduje się tunel kolejki linowej wywożącej urobek z kopalni Friedensburg, kanał transportowy kolejki oraz most podtrzymujący kolejkę. Teren jest niełatwy, dużo tu stromych skarp i powalonych drzew. Tunel znajduje się mniej więcej na wysokości przystanku autobusowego Grabowa, tuż za torami. Jeśli będziesz iść od ulicy Grabowej, to ścieżka wzdłuż linii wysokiego napięcia doprowadzi cię do mostku ukrytego w zaro- ślach (uwaga na strome skarpy!). Bezpieczniej tu dojść od słynnej Groty (o niej za chwilę) i zejść w dół ścieżką prowadzącą aż do tunelu. Jeśli chcesz zrobić sobie wycieczkę śladami kopalni Friedensburg, to wybierz się jeszcze na drugą stronę ulicy Batalionów Chłopskich. Idąc w kierunku Odry, dotrzesz do kanału cementowni Stem. RODZINA Z GESTEM Jeśli wejdziesz do Puszczy Bukowej od strony ul. Grabowej, to znajdziesz się tuż przy wspomnianej już Grocie. Dawniej była tu restauracja. Sztuczna grota, przed nią betonowy łuk. Przed wojną łuki były dwa, a na nich stała... chińska pagoda! Koncertowali w niej artyści. To wyjątkowe miejsce stworzył Albert Eduard Toepffer, syn współzałożyciela cementowni Stem. Grota miała być wizytówką cementowni i pokazywać kontrahentom i gościom możliwości produktu - jest zbudowana na kształt naturalnych jaskiń i ma w środku charakterystyczne nacieki. Dziś Grotą opiekuje się stowarzyszenie „Za Horyzont" - odbywają się tu rodzinne imprezy tematyczne, gry terenowe, ale też można zwrócić się indywidualnie o pokazanie tego miejsca. Spacerując po okolicy, trzeba wiedzieć jedno. Toepfe- rowie mieli fantazję i gest. I nie tylko Grota o tym świadczy. Za Grotą znajdziesz pozostałości bramy wjazdowej, zaraz za nią pozostałości portierni, a jeszcze dalej - fragmenty schodów. Dziś to nic spektakularnego, ale pałac, jaki tu stał, robił wrażenie na każdym! Wystarczy powiedzieć, że Sala Renesansowa pałacu miała 24 metry długości, 12 metrów szerokości i 8 metrów wysokości! Był tu ogromny stół na 30 osób i sprowadzona prosto z Rzymu kopia posągu Mojżesza Michała Anioła (obecnie rzeźba stoi na dziedzińcu Muzeum Narodowego w Szczecinie przy Staromłyńskiej 27). Pałac zbudował na początku XX wieku Helmut Toepffer (syn Alberta, tego od Groty). Był nie tylko domem dla rodziny, ale przede wszystkim miejscem, gdzie goszczono kontrahentów cementowni. Pałac przetrwał wojnę, ale został rozebrany w latach 50. XX wieku na materiały budowlane. WIDOKI, WIDOKI... Okolice Jeziora Szmaragdowego to także spektakularne punkty widokowe. Punkt ona-zwie „Oko na Szczecin" znajduje się na Wzgórzu Widok (samo wzgórze to hałda po jednej z kopalni). Jest tu spora polanka z miejscem na ognisko, ławkami, jest też bunkier z czasów II wojny światowej (nie można do niego wejść). Łatwo tu trafić żółtym szlakiem familijnym, idąc pod górkę od mostku przy Szmaragdzie. Ciekawe miejsce to punkt widokowy przy Polanie Słonecznej. Przed wojną stała tu restauracja Finkenwalder Ho-ehe. Tarasy, na które wejdziesz stromymi, betonowymi schodami, należały do niej. Wyżej znajdziesz miejsce oznaczone na mapach jako ruiny Wieży Baresela - służyła ona przed wojną jako wieża widokowa i była atrakcją okolicy. Warto pójść wąską ścieżką głębiej między drzewa, by trafić do miejsca, gdzie pod bukowymi liśćmi można odszukać fragmenty posadzki wieży. Na punkt widokowy trafisz, idąc ścieżką za odremontowanym dawnym zajazdem Szmaragd. Wokół jeziora znajduje się też sporo dzikich punktów widokowych (jeden z nich wyżej, za Grotą, nieopodal jednej ze stacji ścieżki sprawnościowej - widać z niego cały Szczecin bez zasłaniających widok linii wysokiego napięcia), trzeba jednak uważać, ponieważ nie są zabezpieczone, a skarpy są strome i bardzo wysokie. NIETOPERZE I SCHRONY Warto wspomnieć, że przy Jeziorze Szmaragdowym (idź schodkami przy mostku do góry) znajduje się Centrum Edukacji Leśnej Szmaragd. Przed wycieczką warto zerknąć na stronę centrum, aby wiedzieć, czy coś akurat się dzieje (warsztaty, gry rodzinne, ciekawe spotkania). Centrum znajduje się w miejscu dawnego schronu przeciwlotniczego. Okoliczne podziemia w okresie zimowym zamieszkują nietoperze. Kiedy się wybudzają i wynoszą z podziemi, rusza sezon turystyczny. Trasę podziemną można zwiedzać od 30 kwietnia. W Centrum można też dostać informację o trasach wokół jeziora, które da się przejechać wózkiem. Park Leśny Zdroje, na terenie którego znajduje się Jezioro Szmaragdowe, jest częścią Szczecińskiego Parku Krajobrazowego „Puszcza Bukowa". Znajduje się tu najmniejszy rezerwat Puszczy, czyli rezerwat „Zdroje" (jest ogrodzony), a stworzono go po to, aby chronić naturalnie odnawiające się cisy. Same cisy to nic innego jak pozostałości parku stworzonego przez ToepfFerów. W pobliżu Szmaragdu znajdziesz kilka pomnikowych drzew. Spacerując po okolicy, zwróć uwagę na bajkowe korzenie drzew porastających skarpy. Miłośnicy Puszczy Bukowej mówią nie bez powodu, że prawdziwa Puszcza zaczyna się za autostradą, ale w okolicach Jeziora Szmaragdowego znajdziesz miejsca pokazujące urok bukowej kniei. ©® Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.04.2022 KULTURA • 25 NIE PATRZ W DÓŁ BABSKIE GADANIE Anna Czerny-Marecka Wiatr we włosach, padające na twarz promienie wiosennego słońca. Ruszyłam przed siebie, żeby zanurzyć się w barwach budzącej się do życia przyrody. Las lekko szumiał, światło przedostawało się z błękitnego nieba przez młode listki i rzucało refleksy na dróżkę. Cudnie... Hola, hola, a przy nakrapia-nej słońcem drożynie cóż ja widzę? Cztery kołpaki, cztery opony, samochodowe gumowe dywaniki. Ki diabeł? O, a trzy metry dalej reszta nadwozia, drzwi, fotele. Niech cię diabli, anonimowy właścicielu pojazdu w kolorze czerwonym, który zamieniłeś w szrot podmiejski lasek. Gdzie masz mózg i chociaż minimum przyzwoitości? Jak ty w ogóle to przywiozłeś? A ty, równie anonimowy i beznadziejnie głupi gościu, który wywaliłeś przy ogrodzeniu ogródków działkowych kibel, umywalkę i dwa wielkie wory z resztkami po remoncie? He zaoszczędziłeś, kretynie, porzucając to w lesie, zamiast zawieźć do PSZOK-u? Pewnie jesteś zadowolony z siebie. Przechytrzyłeś system, jakiś grosz w portfelu został, będzie na piwo, które wypijesz, z dziką satysfakcją patrząc z nowej kanapy (bo starą też wywiozłeś do lasu, nadal tam stoi) na wyremontowaną chałupę. W końcu panisko z ciebie i niech znajomi wiedzą, że na nowe meble, kibel i remont cię stać. O tym, że na odrobinę przyzwoitości i parę złotych na wysypisko śmieci już nie, tego się nie dowiedzą. Przecież nikt cię nie złapał, to i sumienie czyste. Napisałam piwo? Leśni bywalcy najwyraźniej są miłośnikami tego trunku. Widać to po liczbie puszek walających się w trawie. O, tutaj to musiała być niezła impreza, a piwsko lało się nie tylko z puszek, ale i z butelek. Kilka zmiętych opakowań po czip-sach, wafelkach i batonikach. Pewnie jakiś maluch patrzył, jak jego rodzice biesiadują na łonie natury. Niech się dziecko uczy, w końcu czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci. Rozumieją Państwo, że odechciało mi się łazić po tym lesie. Takich śmietników było więcej. Wracając, pomyślałam sobie, że fajnie byłoby umieć czarować. Machnęłabym czarodziejską różdżką, a wszystkie te śmieci wróciłyby do swoich właścicieli. Ależ zdziwiłby się właściciel wyremontowanego domu, gdyby nagle wylądowały w nim stary kibel i kanapa. Najlepiej podczas imprezy ze znajomymi. A leśni imprezowicze, będąc w pracy, na zakupach, w urzędzie, nagle oblepieni by zostali porzuconymi puszkami, butelkami, papierami i foliami. Ech, szkoda, że żadna ze mnie wiedźma. ©® KSIĄŻKI Letarg Kamil Piechura Wydawnictwo Initium. Opis fabuły: Adam Larike wiedzie ustabilizowane życie u boku kochającej żony i dwójki dzieci. Spokój rodziny zostaje jednak zburzony podczas sobotniego wyjazdu na zakupy. To miał być zwyczajny dzień, zwyczajne popołudnie... Nic nie zapowiadało dramatu. Echo wystrzału rozchodzące się po galerii handlowej stanowi jedynie początek makabrycznych wydarzeń, które wciągną Adama Lankego i jego bliskich w otchłań tragedii, a z czasem i nieludzkiego obłędu. Dobry pomysł na fabułę. Niezła kompozycja i umiejętne budowanie napięcia. Oniryczny i mroczny klimat. Dobry debiut. (MARA) Nadchodzi zima Garri Kasparow Wydawnictwo Insignis. Informacje na okładce: Dlaczego trzeba powstrzymać Władymira Pu-tina i wrogów wolnego świata. Prorocza i szokująca opowieść o tym, jak Rosja stacza się ku dyktaturze, i o tym, jak Zachód płaci teraz za to, że do tego dopuścił. Garri Kasparow to jeden z najwybitniejszych szachistów w historii tej dyscypliny. W Rosji nie mieszka od dawna. Tę książkę napisał w 2015 roku i już wtedy wieszczył wojnę z Ukrainą. Warto więc sprawdzić, jak dalece przewidywania Kasparowa się sprawdziły. Książka ma dedykację: Pamięci Borisa Niemcowa • i wszystkich ludzi na świecie walczących o wolność i demokrację. (MARA) Stan krytyczny dr Matt Morgan Wydawnictwo Insignis. Opis od wydawcy: Dr Matt Morgan jest in-tensywistą, czyli lekarzem intensywnej terapii. W książce jest przewodnikiem po oddziale intensywnej terapii. Opisuje najciekawsze przypadki, z jakimi się zetknął w swojej karierze, i opowiada o pacjentach, których sprowadził znad krawędzi śmierci z powrotem do życia. Stan krytyczny to poruszające i chwytające za serce historie o tym, jak wiele niesamowitych zagadek skrywa nasze ciało, i o prawdziwej sile ludzkiego ducha. Kto nie był na SOR-ze w polskim szpitalu? Pewnie każdy. To zobaczmy, jak to naprawdę powinno wyglądać. (MARA) Materiał Informacyjny BGK Woda, wodór, węgiel. Idea 3W odpowiedzią na problemy klimatyczne i gospodarcze? Projekt 3W (woda-wodór-węgiel) to inicjatywa Banku Gospodarstwa Krajowego wspierająca świat nauki i biznesu w rozwoju nowoczesnych technologii stosowanych m.in. w przemyśle, energetyce, czy medycynie. Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego 26 kwietnia firmy z różnych sektorów przedstawiały swoje innowacyjne rozwiązania. - To firmy, które postawiły na 3W i na tym wygrywają. Bez takich przedsiębiorców idea 3W nie miałaby sensu - przyznaje dyrektor Adam Żelezik z Biura Inicjatyw Strategicznych BGK. Bank Gospodarstwa Krajowego podjął się roli integratora różnych środowisk, by działać na rzecz zrównoważonego rozwoju i zwiększania konkurencyjności polskiej gospodarki poprzez wdrożenie idei 3W - woda, wodór, węgiel, która jednocześnie ma pozytywnie wpływać na środowisko. - Woda, wodór, węgiel - te trzy zasoby są synergiczne i warto na nie stawiać. To jest z pewnością właściwy kierunek. W jaki sposób tę ideę wdrażać w życie i w nasze codzienne wybory? Kluczowe jest zrównoważone wykorzystanie tych trzech zasobów- wyjaśniał dyrektor Adam Żelezik z Biura Inicjatyw Strategicznych BGK. Projekt spotkał się z dużym zainteresowaniem wśród polskich przedsiębiorców. BGK na początek nawiązało współpracę z firmami: Food4Future Technologies, Nanoseen, Smart Nanotechnolo-gies, Ścieki Polskie oraz WTT SA. - 3W to jest idealne rozwiązanie promowane przez BGK. Bardzo wierzę w ten model - przyznaje Wiesław Hałucha prezes Smart Nanotechnologies. - Dzisiaj nie ma alternatywy poza szerokim Wojciech Witowski, Katarzyna Pala zastosowaniem pierwiastkowego węgla, wodoru i wody dla ochrony i uratowania środowiska. My zajmujemy się elementem węgla innego zastosowania niż standardowe. Opracowujemy różne produkty na bazie nanorurek wielo-ścianowych i te produkty mają zastosowanie w codziennym życiu. Woda. Źródła życia Pierwszym elementem projektu 3W jest woda, która przez zmiany klimatu w wielu miejscach jest trudniej dostępna. Istotne jest więc mądre gospodarowanie jej zasobami. - Agresja Rosji na Ukrainę i wcześniej pandemia spowodo- wały zaburzenie bezpieczeństwa żywnościowego i dostaw. Systemy, które opracowujemy mogą odpowiedzieć na część tych wyzwań, dzięki temu, że znamy technologie, które dodatkowo będą wspierane z zielonej energii - mówiła Katarzyna Pala z Food-4Future Technologies. Rozwiązaniem o którym mowa, są farmy akwaponiczne. - To jest nowoczesny system produkcji żywności, w którym mamy obieg zamknięty wody, ale też materii dzięki czemu minimalnie wpływamy na środowisko - wyjaśnia - Nie tracimy wody i mamy minimalną emisję C02, ale również środowisko minimalnie wpływa na naszą żywność, którą produkujemy w takiej farmie. Zarządzanie mądrze zasobami wody idealnie wpasowuje się w projekt 3W, dlatego dołączyła do niego także firma Ścieki Polskie, która opracowała specjalną aplikację monitorującą wodne nieczystości. - Staramy się śledzić drogę ścieków tych nieskanalizowanych od momentu ich wytworzenia w gospodarstwie domowym poprzez ich wywóz beczkowozami aż do dotarcia do oczyszczalni. Sprawdzamy, czy faktycznie ilość wody, która została doprowadzona do domostwa zgadza się z ilością ścieków - wyjaśnia Wojciech Witowski, prezes zarządu Ścieki Polskie. Wodór. Paliwo przyszłości W projekcie bardzo dużą rolę odgrywa także wodór, ponieważ oparte na nim technologie rozwijają się w kierunku produkcji ze źródeł odnawialnych. Według prognoz to właśnie wodór wkrótce stanie się czystym i wygodnym w użyciu magazynem energii, tym samym jest to szansa na realne zmniejszenie emisyjności całej gospodarki. Na przykład wodór, którym napędzane są samochody wodorowe, można produkować z odpadów, co korzystnie wpływa na środowisko. - Stworzyliśmy technologię, która umożliwia całkowitą utylizację odpadów. Dzięki tym rozwiązaniom odzyskujemy z nich produkty możliwe do ponownego użytkowania, w tym energię elektryczną i ciepło. Dzięki naszej technologii, z odpadów uzyskujemy duże ilości wodoru - wyjaśniał Krzysztof Nieć, prezes WTT SA. Z jednej tony odpadów jesteśmy w stanie uzyskać nawet 100 kg wodoru. BGK angażuje się także w osobne projekty wodorowe. Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego Łukasz Beresiński, dyrektor ds. sektora paliwowego i chemicznego w BGK wziął udział w panelu dyskusyjnym o dolinach wodorowych. - Naszą ideą jest wspieranie rozwoju społeczno-gospodarczego Polski, więc jak najbardziej projekty wodorowe wpisują się w tę kategorię projektów, które chcemy finansować - przyznał Łukasz Beresiński. - W dolinach wodorowych bliskość geograficzna pod- miotów z różnych segmentów gospodarki wodorowej, które zajmują się produkowaniem, dystrybucją, magazynowaniem i wykorzystaniem wodoru powinna korzystnie wpływać na możliwość finansowania takich projektów. Węgiel - pierwiastek o cennych właściwościach Jak wskazuje Adam Żelezik węgiel, to nie tylko czarna skała, ale to przede wszystkim pierwiastek o cennych właściwościach. Jest podstawą nowych materiałów 0 wyjątkowych cechach fizykochemicznych. Grafit, fulereny, nanorurki czy węgiel aktywny są 1 będą coraz szerzej stosowane w wielu branżach m.in. budownictwie, farmakologii, medycynie i przemyśle kosmetycznym. Związki węglowe mogą także służyć do oczyszczania wody. - W Nanoseen stworzyliśmy na-nomembrany NanoseenX, które oczyszczają i odsalają wodę bez użycia dodatkowej energii czy ciśnienia, wykorzystując wyłącznie siłę grawitacji. Dzięki związkom węglowym można oczyszczać wodę - wyjaśnia Bartosz Kruszka z Nanoseen. 26 OGŁOSZENIA DROBNE Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.04.2022 E MIESZKANIA-SPRZEDAM 3-P0K„ 69,4m2, Fałata 601-513-375. MIESZKANIE 2pok. 52,7m2-Mieszałki, gmina Grzmiąca, na parterze. Cena: 72000zł. Telefon 603 752 192. MIESZKANIA-KUPIĘ KUPIĘ mieszkanie do remontu, 609-499-555. MIESZKANIA DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 2 pok. Tel. 608-534-853. MIESZKANIA-ZAMIENIĘ KOSZALIN - 48m2 N.B. zamienię na Słupsk 94/341-73-66,602-305-085. LOKALE UŻYTKOWE - DO WYNAJĘCIA BOX Hala Pod Wieżą, 663349123 KUPIĘ garaż murowany, 609-499-555. GARAŻE Blaszane BRAMY Garażowe KOJCE dla Psów Najniższa CENY Róine wymiary Transport cały kraj Montaż GRATIS Dogodne RATY 94-318-80-02 91-311-11-94 58-588-36-02 95-737-63-39 59-727-30-74 512-853-323 www.konstal-garaze.pl POŚREDNICTWO OMEGA WYCENY OBRÓT SŁUPSK, UL. STARZYŃSKIEGO 11 tel. 59 841 44 20; 601 654 572; www.nieruchomosci.slupsk.pl omega@nieruchomosci.slupsk.pl FILMY, MUZYKA KUPIĘ PŁYTY GRAMOFONOWE 609155327 OSOBOWE KUPIĘ A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 - 2310466280 |\ AKUS Aniela Barzycka - 22 lata na rynku poszukujemy mieszkań 1,2-pokojowych Przylesie, Na Skarpie, Nasz Dom GOTÓWKA ZADZWOŃ 661-841-555 ul. Zwycięstwa 143 661-841 -555 (obok Związkowca) www.abakus-nieruchomosci.pl 2 pok. balkon, rej. Na Skarpie KLUCZE W BIURZE do negocjacji 273 000,- .............. * *W7 3 pok. loggia, ciepłociąg z wyposażeniem, po remoncie rej. Centrum 335 000,- 55 nrr, dwustronne, Zwycięstwa 0% PROWIZJI OD KUPUJĄCEGO szybkie wydanie 338 000,- MOTOCYKLE KUPIĘ Kupię pojazdy, jednoślady, części z PRL stan obojętny: 608-172-934 TŁUMIKI, katalizatory, złącza. Czekaj Zbigniew. Koszalin, Szczecińska 13A (VIS). Tel: 94-3477-143; 501-692-322. SKUP AUT, KASACJA 690-209-209 www.auto-kurek.pl SKUP-AUT wszystkie, 534-983-031. Finanse biznes KREDYTY, POŻYCZKI KREDYT 50 tys. rata 593,25 zł RRSO 7,76% TELEFON: 730 809 809 ZATRUDNIĘ BUDOWLAŃCA do st.surowe, remonty, elewacje Koszalin 503-135-643 NIEMCY: murarz, cieśla, malarz, elektryk, spawacz: 601-218-955. Niemiecka firma zatrudni tapicera do pracy Niemczech! Jęz. niemiecki nie jest wymagany. Tel. 004917630319475 OCHRONA Szczecin, 604-630-556 OCHRONA, Police,stawka godz.+premie kwartalne, 604-630-556 Zaopiekuj się Seniorem w Polsce! Gwarantujemy bezpieczną i legalną pracę od zaraz, z zamieszkaniem i wyżywieniem u Podopiecznego! Kontrakty | dopasowane do doświadczenia Opiekuna/nki! Zgłoś się do nas już dziś! Promedica24 TeL SZCZECIN I -51776102,514781657, KOSZALIN- 501357022, SŁUPSK ■ 509892644 ZATRUDNIĘ do pracy w Niemczech: Malarzy, Ociepleniowców, Tapeciarzy. Konkurencyjne stawki, darmowe mieszkanie, auto i umowa niemiecka. Tel: 539 343 726 lub 602 262 365. ZATRUDNIĘ operatora: koparko ładowarki, koparki, kierowcę wywrotki Tel: 608436216 ZATRUDNIMY murarzy,cieśli,operator żurawia.Praca Niemcy. Tel. 533-888-394 ZBIÓRKA odzieży używanej ok. Stuttgartu, prawo jazdy kat. B, tel. 00491778306707 PBC Prężnie rozwijająca się firma PBC Sp. z o.o. ZATRUDNI monterów, zbrojarzy pracowników ogólnobudowlanych do prac na terenie Trójmiasta. Oferujemy umowę o pracę, jasne warunki zatrudnienia, premię. Praca od poniedziałku do piątku. Czekamy na zgłoszenia pod nr 797 207 434. Kontakt z nami znajdziesz na stronie www.pbcbudownictwo.pl A-Z GINEKOLOG, 790-246-404 wl® SPEC. Neurolog. NFZ. Bez kolejek. Codziennie. Koszalin, 605-284-364. ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 59/8430465 Serwis RTV, LCD, plazma PRALKI Naprawa w domu. 603775878 BUDOWLANO-REMONTOWE MALOWANIE dachÓw788-016-988 REMONTY mieszkań 537-920-784. REMONTY mieszkań 731627 916 GK INSTALACYJNE HYDRAULICZNE, tel. 607703135. SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w bigbagach, 607-703-135. USŁUGI porządkowe, wycinka drzew, rębak 697-782-596 KRAJ - MORZE DZWIRZYNOMORZE.PL, 605 905 969 KOŁOBRZEG blisko morza! 511337308 Matrymonialne WOLNY pozna Panią do 62lat, Koszalin 733-824-027. Różne KASA za stare książki 609-643-399 ODBIÓR mobilny i demontaż złomu, skup starych maszyn i urządzeń 697-782-596 ZŁOM kupię, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607703135. KUPIĘ ciągniki rolnicze, mikrociągniki absolutnie wszystkich marek. Każdą koparkę, ładowarkę, minikoparkę. Tel. 694400305 KUPIĘ ciągniki, przyczepy, maszyny rolne. Tel. 535135507. ZWIERZĘTA HODOWLANE KURKI młode, odchowane oraz kury roczne sprzedam tel. 785-188-999 KURKI odchowane 784 461 566 KURY nioski młode - sprzedam. Telefon: 782 827 428,792 732 052, 59/81089 05 PASIEKĘ z ulami wielkopolskimi lub bez uli sprzedam, 792232150 SŁODKA Asia, 663-092-135. REKLAMA wmimmi i Zielony zakątek to doskonała alternatywa dla opieki nad osobami niesamodzielnymi, która z reguły wiąże się z odosobnieniem i samotnością społeczną. Chcąc podnosić poziom życia ww. osób oraz intensywność ich partycypacji w życiu społecznym, proponujemy nasze zaangażowanie, troskę, jak również organizację wolnego czasu spędzanego w gronie mieszkańców Domu. Oferujemy najwyższy standard i rodzinną atmosferę. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom i potrzebom, oferujemy pobyt w komfortowo urządzonych pokojach, dostosowanych do potrzeb osób niesamodzielnych, w tym samodzielnych, pod okiem troskliwego i wykwalifikowanego personelu. Do dyspozycji naszych Seniorów oddajemy nowy budynek w pełni przystosowany do osób w podeszłym wieku, osób przewlekle, somatycznie chorych oraz niepełnosprawnych fizycznie, wraz z przepięknym widokiem na jezioro i otoczeniem natury. Pfihis wyżywienie & ^e^oiie zacisze & lAfy^ ^ikows opieka i • # Terapia zajęciowa # Usługi duszpasterskie Jak oszczędzać w czasach inflacji, gdy banki oferujg bardzo niskie oprocentowanie? Ostatnie lata to trudny okres dla oszczędnych. Inflacja rosła, oprocentowanie depozytów malało. Jak sobie z tym poradzić? Już w poniedziałek w naszej gazecie Strefa Biznesu Przeczytasz o tym w naszym poniedziałkowym wydaniu! __________. Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.04.2022 SPORT • 27 Lewandowski coraz bliżej Barcy. Agent przedstawił warunki jeśli klub ma zapłacić za transfer, to lepiej, żeby kontrakt z zawodnikiem był trochę dłuższy, a roczna kwota jego amortyzacji nie była bardzo wysoka. A negatywnie, ponieważ długi kontrakt nie jest zbytprzekonujący, mimo dobrej kondycji Lewandowskiego,gdyż logiczne jest, że wraz z wiekiem jego wydolność fizyczna maleje, aregeneracjamię-dzy meczami wydłuża się. „El Mundo Deportivo" przypomina, żeprezes Barcy, JoanLa-porta przyznał niektórym fenom w zeszłym tygodniu, iż napastnik Bayemu jest tym, który ma największe szanse na transfer. Za-havi, bliski przyjaciel Laporty, zajął się już operacją pośredniczenia między dwomaklubami, aby ostatecznie Polak założył koszulkę Barcelony. „Bild" informuje, że mimo tego iż w miniony weekend dyrektor sportowy mistrzów Niemiec, Hasan Salihamidzić uciął dyskusje na temat odejścia Lewandowskiego („Tak, ma kontrakt do 2023 roku. Oczywiście chcemy, żeby kontynuował" -twierdził, dając do zrozumienia, że Bawarczycy byli nawet skłonni pozwolić mu odejść za darmo latem 2023 roku), tak teraz w klubie zaczynają liczyć się z tym, że mogą go stracić. Ten sam „Bild" powiadamia również, że relacje między Polakiem a obecnym trenerem Bayemu, Julianem Nagelsmannem nie są najlepsze. Lewandowski uważa, że obecny system gry mu nie służy, ponieważ nie daje mu wystarczających szans na zdobycie bramki. Ta sama gazeta podaje, że w zeszłym tygodniu odbyło się wewnętrzne spotkanie, na którym Nagelsmann poprosił graczy o zabranie głosu, jeśli nie są z czegoś zadowoleni, ale Lewandowski milczał. Wszystko więc wskazuje, że przygoda Polaka z Bayemem skończy się już tego lata. ©® Szymon Marciniak znów sędziował bezbłędnie. Jakie ma szanse na finał LM? Tomasz Dębek Twitter: @T_Debek PIŁKA NOŻNA. Po pierwszej turze półfinałów Ligi Mistrzów znamy już odpowiedzi na wiele pytań. Polaków cieszy szczególnie postawa naszych sędziów z Szymonem Marciniakiem na czele. Zgodnie z przewidywaniami bukmacherów, bliżej awansu do finału Ligi Mistrzów są angielskie drużyny. Manchester City po niesamowitym meczu pokonał u siebie Real Madryt 4:3 (rewanż 4 maja o godz. 21, transmisje w TVP l i Polsat Sport Premium l), z kolei Liverpool na Anfield przełamał obronę Villarrealu (2:0, rewanż 3.05 o 21, Polsat Sport Premium 1). Polskich piłkarzy w rozgrywkach już nie mamy, cieszy nas więc postawa naszego zespołu sędziów. Szymon Marciniak wraz z zespołem w składzie Paweł Sokolnicki, Tomasz Listkiewicz (asystenci), Tomasz Kwiatkowski i Bartosz Frankowski (VAR) jako pierwszy ar- biter z Polski poprowadził półfinał LM. Na Anfield spisał się praktycznie bezbłędnie. „Marciniak od początku do końca miał to spotkanie pod pełną kontrolą. Jak zwykle znakomicie zarządzał zawodnikami, w miarę możliwości wybijał im z głowy pomysły na głupie lub niepożądane w piłce nożnej zachowania. Starał się wszelkie zagrożenia gasić w zarodku, z pełnym powodzeniem" - ocenił na łamach Sport.tvp.pl Rafał Rostkowski, były sędzia międzynarodowy FIFA i UEFA. Wielu typuje Marciniaka do finału Champions League. To jak najbardziej realne, ale raczej nie w tym roku. Powodem są... praktyki UEFA. W ostatnich 10 latach tylko raz zdarzyło się, by sędzia jednego z półfinałów dostał też finał (Mark Clatten-burg w 2016 r.). Bardziej prawdopodobne wydaje się wyznaczenie polskich arbitrów na finał Ligi Europy bądź Ligi Konfe-. rencji Europy. Z taką formą na pewno doczekają się finału LM - jeśli nie w tym sezonie, to w jednym z kolejnych. ©® Marciniak to pierwszy polski sędzia, któremu UEFA powierzyła prowadzenie półfinału Ligi Mistrzów Najlepsi kierowcy na świecie zarabiają więcej niż najlepszy napastnik Tomasz Biliński redakcja@polskapress.pl FORMUŁA 1. Max Verstappen i Lewis Hamilton za ściganie w2022 roku mają otrzymać 40 min funtów. To dwa razy więcej niż w Bayernie zarabia Robert Lewandowski Tym sezonem Fi weszła w nową erę. Zmianom uległy bolidy, ale przede wszystkim został wprowadzony limit wydatków na ich konstruowanie. Głównie po to, by spróbować wyrównać rywa- szastać pieniędzmi na lewo i prawo, natomiast mniej zamożni niemusząoglądaćkażdej śrubki po dziesięć razy. Nowe zasady nie wpłynęły jednak na zarobki kierowców. Wprawdzie zespoły nie podają ich do publicznej wiadomości, ale na podstawie swoich źródeł ujawnił je brytyjski dziennik „The Independent". Naszczycie listy jest siedmiokrotny mistrz świata Hamilton. Tyle że kierowca Mercedesa dzieli miejsce zVerstappenem. 24-letni Holender w poprzednim sezonie wbolidzie Rod Bulla > zdetronizował 37-letniego Brytyjczyka. Wśród wielu nagród dlanowego mistrza byłteżnowy kontrakt z ekipą z Milton Keynes - do końca 2028 r. Za ten sezon Verstappen i Hamilton mają zarobić (przed opodatkowaniem) po 40 min funtów. Kolejnych od tego duetu dzieli przepaść. Trzeci na liście Fernando Alonso z Alpine może liczyć na 15 min. Bardziej mogą zaskakiwać dalsze pozycje kierowców Ferrari, którzy w tym sezonie wyrastają na faworytów do czołowych miejsc. lider klasyfikacji generalnej ma zarabiać 9 min fontów, co dajemusiódmemiejscewzesta-wieniu, a tuż za nim jest Carlos Sainz, który ma dostawać dwa miliony funtów mniej. Wracając do gaży Verstap-pena i Hamiltona - mają zarobić równowartość 47,5 min euro. Dla porównania - według także nieoficjalnych danych - Robert Lewandowski na mocy trwającej do końcanastępnego sezonu umowy z Bayemem Monachium za rok gry otrzymuje (również przed opodatkowaniem) 23 min euro. Najlepiej zarabiający Neymarmożeponoć liczyć w PSG na48,5«mln ęyro rocznie, Lionel Messi na 39 min, aMbappe - 22 min. W przypadku tego ostatniego pamiętać trzeba, że w ostatnich miesiącach odrzucał oferty przedłużenia kontraktu, ponieważ ma zostać piłkarzem Realu Madryt. Najlepiej zarabiającymkoszy-karzem NBA w tym jest sezonie jest rozgrywający Golden State Warriors Stephen Curry - 43,5 min euro. W futbolu amerykańskim gracz Green Bay Packers Aaron Rodgers otrzyma 47,5 min euro, natomiast bejsbolista Los Angeles Rodgers, Max Scherzer, zarobi 4l,l min euro. ©® PENSJE KIEROWCÓW FI 1. Max Verstappen (Red Buli), Lewis Hamilton (Mercedes) - 40 min funtów; 3. Fernando Alonso (Alpine) -15 min; 4. Lando Norris (McLaren) -12 min; 5. Sebastian Vettel (Aston Martin), Daniel Ricciardo (McLaren) -11 min; 7. Charles Leclerc (Ferrari) - 9 min,- 8. Carlos Sainz (Ferrari), Valtteri Bottas (Alfa Romeo), Lance Stroił (Aston Martin) - 7 min,-11. Sergio Perez (Red Buli) - 6 min; 12. Kevin Magnussen (Haas) - 4,8 min,-13. George Russell (Mercedes), Esteban Ocon (Alpine), Pierre Gasły (Alpha Tauri) - 4 min,-16. Alex Albon (Williams) / -1,5 min; 17. Guanyu Zhou (Alfa Romeo), Mick Schumacher(Haas), Nicolas Latifi (Williams) - 730,8 tys,- 20. Yuki Tsunoda (Alpha Tauri) Hubert Zdankiewicz redakcja@polskapress.pl PIŁKA NOŻNA. Transfer Roberta Lewandowskiego z Bayernu Monachium do Barcelony tego lata staje się coraz bardziej realny. Agent Polaka Pini Zaha vi zaktywizował działania. „Następne dni będą bardziej ekscytujące dla Bayemu niż walka o mistrzostwo!" - zapowiada „Bild" transferową rozgrywkę z Lewandowskim. „Król strzelców Bundesligi nie może zrozumieć, że szefowie Bayemu rozmawiali z Erlingiem Haalandem z Dortmundu, ale nie z nim" -podkreśla tabloid. „Myślę, że Lewandowskiemu wystarczyłoby, gdyby monachijska drużyna zasygnalizowała mu, że sprawdzi możliwości sprowadzenia Ha-alanda, ale on pozostanie pierwszą opcją" - dodaje „Bild". Zaznacza również, że tak się ostatecz-nieniestałoiBayemowi grożą teraz bardzo nieprzyjemne roz-mowy z Polakiem i jego agentem. W zasadzie to już się rozpoczęły, bo Zahavi krąży od kilku dni między Monachium a Barceloną. „Szczyt z przedstawicielem Lewandowskiego!" - krzyczy na okładce kataloński „Sport". „Dyrektor piłkarski FC Barcelona, Mateu Alemany jadł wśrodękolacjęwBarceloniezre-prezentantem Roberta Lewandowskiego" - ujawnia dziennikarz Gerard Romero na swoim profilu, Jijantes" na Twitterze. „AlemanyprzekazałZahaviemu warunki kontraktowe, które może zaproponować polskiemu napastnikowi oraz propozycję skontaktowania się z Bayemem w celu zajęcia się transferem". Blaugrana, według Ale-many'ego, byłby w stanie sprostać chwilowym wymaganiom Lewandowskiego, który w wieku 34 lat myśli o kontrakcie na trzy Robert Lewandowski gra w Bayernie od 2014 roku. W 2020 wygrał z klubem z Monachium Ligę Mistrzów sezony. Barca zaproponowała mu kontrakt na dwa, z możliwością przedłużenia na trzeci. Aktualne możliwości finansowe Barcelony pozwoliłyby jej na przedstawienie propozycji Bayemowi odkupienia Lewandowskiego za 30-35 milionów euro. Itutaj zaczyna się praca Za-haviegoiLewandowslaego. Przedstawiciel Polaka udał się do Barcelony, aby wysłuchać z pierwszej ręki propozycji Blau-grany, a w czwartek poleciał do Monachium, aby przedstawić ofertę Bayemowi i tym samym oficjalnie otworzyćnegocjacje. „Sport" puentuje sprawę transferu Polaka znamiennym nagłówkiem ze zdjęciem" „Lewandowski chce odejść". Lewandowski, któremu wy-, gasa kontrakt z Bayemem W2023 roku i może odejśćnanastępnym letnim okienku transferowym. Jest przy tym, mimo prawie 34 lat, w doskonałej formie fizycz-nejiuważa, że zasługuje na długi kontrakt. Chciałby ponadto, poza zapewnieniem sobie dochodu, aby przeprowadzka rodziny do innego kraju trwała dłużej, niż sezon lub dwa. Jednym z problemów Po-laka z Bayemem jest to, że Bawarczycy nie zamierzają przedłużać z nim kontraktu na dłuższy okres ze względu na jego wiek. W kręgach Barcelony ta prośba Lewandowskiego odbierana jest z jednej strony pozytywnie, z drugiej zaś - negatywnie. Pozytywnie,bo 28 Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.04.2022 SPORT www.sportowy24.pl LEKKOATLETYKA Piąte i ostatnie biegi przełajowe w Lęborku W sobotę (30 kwietnia) o godz. 11 rozpocznie się piąte i zara-źem ostatnia rywalizacja XXVI Indywidualnych Biegów Przełajowych o Grand Prix Lęborka 2021/2022, które tradycyjnie będzie w lasku przy lęborskim stadionie (ul. Janusza Kusociń-skiego). Obowiązuje podział na grupy wiekowe. Tradycyjnie już będą różne dystanse od 460 m do 6070 m. (fen) PIŁKA NOŻNA Regionalny Puchar Polski. Wyniki rozegranych w środę wieczorem meczów 1/8 finału na szczeblu Pomorskiego Związku Piłki Nożnej: Grom Nowy Staw - Gedania Gdańsk 1:3 (1:0), Wisła Tczew - Jaguar Gdańsk 1:3 (1:2). (sten) IZnar? Ośmiu miastkowian na podium w Swarzędzu Krzysztof Niekrasz krzysztof.niekrasz@polskapress.pl ZAPASY. Sporo emocji i bardzo dużo zadętych walk było na matach w Swarzędzu. Tam bowiem zakończy! się międzynarodowy turniej zapaśniczy (styl klasyczny) młodzików. Przeprowadzono także rywalizację w minizapasach. Uczestnicy zawodów walczyli o puchar burmistrza miasta i gminy Swarzędz. Miastkowianie zdobyli 8 medali, w tym 4 były koloru złotego. W Swarzędzu swoją aktualną formę sprawdziło 209 młodych osób (głównie byli to chłopcy, ale rywalizowało również kilka dziewcząt), które wywodziły się z dwudziestu trzech klubów województwa wielkopolskiego, lubuskiego, łódzkiego, mazowieckiego, pomorskiego i śląskiego. Wśród startujących byli także reprezentanci Ukrainy i Niemiec. Zapaśniczy Klub Sportowy Miastko reprezentowało 12 zawodników. W grupie wiekowej minizapasy po złotym medalu zdobyli: Szymon Kozłowski (waga do 28 kg), Antoni Petroń-czak (35 kg) i Leon Brodziński (40 kg). Brązowe krążki wywalczyli: Dariusz Petrończak (32 kg) i Piotr Rodak (55 kg). Miejsca innych miastkowian w minizapa- Leon Brodziński ma satysfakcję ze złota i pierwszego miejsca sach: 5. Olgierd Kowalewski (44 kg), 8. Marek Kowalewski (32 kg). W międzynarodowej stawce młodzików wielką klasę pokazał i prym wiódł Leon Rudnik (38 kg), który zdobył złoto. Na najniższym stopniu podium stanęli: Antoni Synak (41 kg) i Alex Ruszczyk (75 kg), którzy cieszyli się z brązowych medali. W wadze do 52 kg walczyło dwóch miasteckich zapaśników. Oto ich lokaty: 7. Dawid Zygmuntowicz, 12. Sebastian Tandecki. W klasyfikacji drużynowej ZKS Miastko był czwarty. Zwyciężyła Unia Swarzędz. Drugie miejsce zajął Sobieski Poznań. Trzecia lokata przypadła Granicy Gdańsk. - Brawa należą się wszystkim naszym walczącym zawodnikom, a w szczególności te najgłośniejsze oklaski dla złotych medalistów. Dawno nie było takich zawodów, żeby na wszystkie finały, które przypadły dla miasteckich zapaśników klasyków, były zwycięskie - oznajmił Kazimierz Wanke, trener z Miastka. - Miło jest mi poinformować, że moja wychowanka, była zawodniczka z Miastka Agata Kazi-mierczak została młodzieżową mistrzynią Polski do lat 23 w wadze do 53 kg podczas mistrzostw w Pelplinie. Agata obecnie reprezentuje pelpliń-ski Bloczek i jest na dobrej drodze do zakwalifikowania się do reprezentacji Polski na młodzieżowe mistrzostwach Europy - dodał twórca sukcesów Zapaśniczego Klubu Sportowego. ©® Kadra narodowa trenowała w Słupsku Krzysztof Niekrasz krzysztof.niekrasz@polskapress.pl LEKKOATLETYKA. W Centrum Lekkoatletycznym im. Ryszarda Ksieniewicza w Słupsku na obozie przygotowaw-czym przebywała kadra na-rodowa A i B juniorów w skoku wzwyż. Trenerami kadry A w tym roku są: Kazimierz Zięcina (PZLA) i Bernadeta Kopeć (AML Słupsk), kadry B - Mirosław Włodarczyk. W zgrupowaniu uczestniczyło 22 przedstawicieli (dot. dziewcząt i chłopców), w tym aż 6 reprezentantów Akademii Młodego Lekkoatlety Słupsk. Ze słupszczan w kadrze A znajdują się: Kewin Małek (złoty medal HMP U-18), Jakub Nielub (srebrny medal HMP U-20), Milena Patejuk (srebrny medal HMP U-18), Emilia Twardowska (brązowy medal HMP U-18) oraz Hanna Grabowska (IV miejsce HMP U-18 oraz uczestniczka ME U-20 z Tallina w 2021 r.) oraz w kadrze B Adrianna Litwin (srebrny medal HMP U-20). Należy zaznaczyć, że w obozie brali udział medaliści halowych mistrzostw Polski juniorów U-18 i U-20, które w lutym odbyły się w Rzeszowie. Kolejny obóz został zaplanowany jest od 29 kwietnia do 8 maja także w Słupsku. 7 maja na słupskim stadionie 650-lecia odbędą się zawody inaugurujące sezon 2022. ©® To nie przedstawiciele judo, a reprezentanci skoku wzwyż z kadry narodowej. Trening mobilny prowadził Marcin Pluta (z lewej), były piłkarz słupskiego Gryfa 60 osób sprawdziło swoje umiejętności na słupskiej strzelnicy sportowej Krzysztof Niekrasz krzysztof.niekrasz@polskapress.pl STRZELECTWO. Tradycyjnie już Klub Strzelecki Gryf Słupski przeprowadził kolejne zawody dla amatorów. Było to wiosenne strzelanie. W Słupsku tym razem swoje umiejętności strzeleckie sprawdziło 60 osób, które były w dobrej dyspozycji. Czołówka strzelców w poszczególnych konkurencjach: pistolet sportowy (10 strzałów - część dokładna) - wszyscy trzej zawodnicy uzyskali po 91 punktów -1. Krzysztof Szrajda, 2. Piotr Jastrzębski (obaj KS Gryf Słupski), 3. Marek Wityk (Formoza Kuleszewo); pistolet centralnego zapłonu (10 strzałów) -1. Przemysław Kierzkiewicz (Amator Wrocław) - 97 pkt, 2. P. Jastrzębski - 93 pkt, 3. Dariusz Knapik (KS Gryf Słupski) - 91 pkt; karabin sportowy (10 strzałów leżąc) -1. Wojciech Świrydo - 86 pkt, 2. Karol Barski - 85 pkt, 3. Krzysztof Ruczaj - 83 pkt (wszyscy KS Gryf Słupski); rewolwer (10 strzałów) -1. Paweł Maras - 89 pkt, 2. Radosław Sa- Na podium Przemysław Kierzkiewicz, zwycięzca w konkurencji pistolet centralnego zapłonu kowicz - 87 pkt (obaj KS Gryf Słupski), 3. M. Wityk - 86 pkt. Klasyfikacja w strzelbie dynamicznej: l. Konrad Kryszczuk (KSI Gdynia), 2. Ireneusz Drożdż (Amator), 3. M. Wityk. Kolejność w pojedynku strze-2 leckim: 1. M. Wityk, 2. K. Ru-| czaj, 3. K. Kryszczuk. Rozstrzy-£ gnięcia w konkurencji karabin o pneumatyczny: l. W. Świrydo-* 385 pkt w czterech seriach, 2. K. 2 Barski - 227 punktów, 3. Karol Winiszewski (KSI) - 217 pkt. Rywalizację strzelecką z pistoletu pneumatycznego wygrał słupszczanin Mateusz Bartosik (KS Gryf Słupski) - 366 pkt w czterech seriach. Drugi był K. Szrajda - 348 pkt, trzeci - K. Winiszewski - 217 pkt. Pojedynek snajperski wygrał Damian Stępień (CWS Słupsk) - 72 pkt. Za zwycięzcą na drugiej pozycji uplasował się K. Szrajda - 63 pkt. Trzecią lokatę wywalczył W. Świrydo - 62 pkt. Z grona dzieci strzelanie z karabinu pneumatycznego wygrała słupszczanka Patrycja Grabowska - 385 pkt w czterech seriach. Drugi był Miłosz Szrajda (Słupsk) - 295 pkt. Na trzecim miejscu była słupszczanka Emilia Hliwa - 261 pkt. W pojedynku snajperskim dzieci triumfował M. Szrajda - 39 pkt. Za nim na kolejnych miejscach sklasyfikowani zostali: 2. Maria Miklińska - 36 pkt, 3. Michał Mi-klińsła - 24 pkt (oboje Słupsk). Klasyfikacja dzieci w karabinie sportowym (10 strzałów leżąc): 1. E. Hliwa - 88 pkt, 2. Zofia Gzy-lewska (Słupsk), 3. M. Miklińska - obydwie po 86 pkt. Następna rywalizacja strzelecka zaplanowana jest na 22 maja (niedziela). Będą to IX Zawody o Puchar Wójta Gminy Kobylnica. Początek o godz. 9. ©® WĄ ^ * K;WĘSm T. - rai f ^y * 4 * V&-v* vJ»Wiwat kidl, wiWat naród, wiwat vyś?V.stkie siany", 5 niajia 1791 roku Polska uchwaliła ipnst^ucję. f0.pierw.s7a tafca^ussą^a.w-Europie Mruga na świecie 2 • PULS Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.04.2022 Dorota Kania, redaktor naczelna Polska Press GORZKI SMAK KATALOGU WOLNOŚCI Tadeusz Płużański, redaktor naczelny „Naszej Historii' POLACY W OBRONIE KONSTYTUCJI K onstytucja - najważniejszy akt prawny państwa regulujący za-sadnicze kwestie polityczne i obywatelskie nazywana jest ka-talogiem wolności przyjętym przez naród, nieprzypadkowo więc w Preambule zawarte są słowa odnoszące się do narodu. Przy okazji kolejnej rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja i 25-lecia obowiązywania obecnej, warto przypomnieć, jaka była droga to uchwalenia Ustawy Zasadniczej w 1997 roku, która ostatecznie nie spełniła oczekiwać większości Polaków. Już na początku lat 90., na skutek licznych nacisków politycznych i obywatelskich, postanowiono zmienić obowiązującą wówczas konstytucję z czasów PRL. W październiku 1992 roku została powołana Komisja Konstytucyjna Zgromadzenia Narodowego, która zakończyła swoją pracę w kwietniu 1997 r. Prawdziwą ironią losu było to, że w jej skład weszły osoby figurujące w archiwach IPN jako TW, dzieci funkcjonariuszy komunistycznych służb specjalnych oraz współpracownicy Wojciecha Jaruzelskiego i Czesława Kiszczaka. Opanowanie tej komisji przez jedno środowisko, wywodzące się wprost z układu rządzącego w PRL, spowodowało, że dwa lata później, w 1994 roku powstał obywatelski projekt Konstytucji RP z 1994 r. przygotowany przez Społeczną Komisję Konstytucyjną na zlecenie Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność". Miał on ogromne znaczenie, ponieważ był syntezą największego pokojowego ruchu społecznego, nawiązywał do tradycji II Rzeczypospolitej - z jego powstaniem związani byli m.in. ówcześni senatorowie: August Chełkowski, Zbigniew Romaszewski i Piotr ŁJ. Andrzejewski. Mimo faktu, że rządziła wówczas koalicja SLD- PSL, NSZZ „Solidarność" przeprowadził zakończoną ogromnym sukcesem akcję zbierania podpisów po tym projektem. Był przedstawiany - i słusznie - jako projekt konstytucyjnej alternatywy, jednak z uwagi na ówczesny układ sił politycznych zdominowany przez środowiska postkomunistyczne ten projekt nie został wprowadzony do głosowania - w referendum został natomiast przyjęty projekt Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego. Za nową ustawą zasadniczą w referendum opowiedziało się niewiele ponad połowa Polaków biorących udział w referendum konstytucyjnym w 1997 r., w którym frekwencja wyniosła 42,86%. Z jednej strony dobrze się stało, że konstytucja została przyjęta, z drugiej strony rządzący obóz polityczny zafundował Polakom konstytucję postkomunistyczną. Dlatego też w pierwszej połowie lat 2000 środowiska intelektualne związane z PiS i PO mówiły o potrzebie zmian Ustawy Zasadniczej, do czego - jak na razie - nie doszło. A szkoda, bo jak mówił śp. prezydent prof. Lech Kaczyński „Konstytucję można zmieniać, naprawiać, ulepszać, ale dzisiaj stoi ona ponad wszystkimi innymi źródłami prawa". I warto, by o tym wiedzieli i pamiętali ci, którzy z jednej strony, gdy jest im to wygodne, krzyczą „Konstytucja", a z drugiej strony, gdy to nie jest zgodne z ich pomysłami i poglądami, lekceważą i zbywają milczeniem zapisy Ustawy Zasadniczej. K onstytucja 3 maja 1791 r., pierwsza w Europie, JBL*. j/k*, druga w świecie - po Konstytucji Stanów Zjednoczonych - ustawa zasadnicza, była próbą radykalnego uzdrowienia Rzeczypospolitej i wyeliminowania wpływów obcych mocarstw. Szczególnie Rosji. Stanowiła punkt wyjścia do dalszych przemian ekono-miczno-społecznych i politycznych. Nie było to jednak możliwe, gdyż konstytucja została obalona w połowie 1792 r. wskutek działalności konfederacji targowickiej i przegranej wojny z Rosją. Pod zaborami, z wyjątkiem Galicji, Polacy nie mogli obchodzić rocznic swojej konstytucji. Po odzyskaniu niepodległości, 29 kwietnia 1919 r. sejm uchwalił uznanie dnia 3 Maja za święto państwowe. I wielu wydawało się, że tak będzie również po n wojnie światowej. Jeszcze w 1945 r. komuniści oficjalnie obchodzili Święto Konstytucji 3 maja. Odbywały się pochody, a w prasie ukazywały się okolicznościowe artykuły. Choć już wtedy trudno było nie zauważyć, iż dla nowej władzy o wiele ważniejszy jest robotniczy l maja, komuniści stwarzali pozory, że „3 maj" też jest dla nich istotny. W1946 r. w wielu miastach Polacy spontanicznie szykowali się do obchodów, ale w przeddzień 3 maja komuniści odwołali wszelkie zgody na oficjalne świętowanie. Władze zgodziły się jedynie na obchody kościelne w związku z religijnym Świętem Matki Bożej Królowej Polski przypadającym także na 3 maja. Nowa władza doskonale zdawała sobie sprawę, iż w n Rzeczypospolitej tradycją Polaków było uczestnictwo w mszy świętej, a potem w pochodach trzeciomajowych. Perfidny plan miał pokazać Polakom, „kto tu rządzi". Z pewnością też komuniści bali się, iż 3 maja przyćmi oficjalnie promowane święto robotnicze 1 maja. Ponadto Polacy mogli się na takich pochodach policzyć i narzucanie komunistycznej rzeczywistości mogło się okazać jeszcze trudniejsze. Do wielu organizatorów oficjalna informacja o tym, iż Święto Konstytucji 3 maja jest de facto zakazane, przyszła dopiero 3 maja nad ranem. Tak też było w Krakowie, gdzie 3 maja 1946 r. okazał się pierwszym buntem społeczeństwa polskiego przeciwko komunistycznej władzy. Aparat represji krwawo stłumił obchody. Do dziś nie możemy jednoznacznie potwierdzić, czy prócz rannych były ofiary śmiertelne, o których donosiła podziemna prasa. Jeszcze inaczej było w Wiśle. Na 3 maja 1946 r. kpt. Henryk Flame „Bartek" zarządził dla wszystkich podległych mu oddziałów VII Okręgu Narodowych Sił Zbrojnych wielką koncentrację w „kwaterze głównej" na Baraniej Górze. Za chwilę doszło do wydarzenia bez precedensu we wszystkich państwach Europy Środkowo-Wschodniej podbitych po 1944 r. przez Stalina -na oczach osłupiałych i przerażonych komunistów polscy żołnierze, w pełnym rynsztunku, przeprowadzili dwugodzinną defiladę w 155. rocznicę uchwalenia pierwszej nowoczesnej europejskiej konstytucji - Konstytucji 3 maja. Władysław Foksa „Rodzynek" z oddziału „Sztubaka" zapamiętał: „Oddziały »Bartka« zeszły ze stoków Baraniej Góry i w szyku bojowym, w pięknym uzbrojeniu, z ryngrafami na piersiach, przemaszerowali ulicami Wisły". Irena StaWowczyk ps. Sarna zapisała: „W zwartych szeregach kilkuset partyzantów przemaszerowało przed oczami zebranych licznie mieszkańców. To była nasza pierwsza defilada! Rok wcześniej nasi sojusznicy z Zachodu świętowali koniec wojny, odbyły się parady zwycięstwa, na których zabrakło Polaków [...]. Dla nas wojna jeszcze się nie skończyła! Maszerując teraz, mieliśmy jakby namiastkę nieodbytej parady". „Sama" kończyła: „Nie zapomnę nigdy tego uczucia podniecenia i radości, jaka ogarnęła nasze szeregi, tego uczucia dumy, że możemy ogłosić wszem i wobec: oto jesteśmy, nie poddaliśmy się, pozostaliśmy wierni!". Komuniści tak bali się Konstytucji 3 maja, że w1947r. „3 maj" zniknął z kalendarza świąt państwowych. Wrócił dopiero w 1990 r. I dziś jest ważnym potwierdzeniem niepodległości Rzeczpospolitej, szczególnie wobec tradycyjnego, niestety, zagrożenia ze strony rosyjskiego imperializmu. 99 URSULA VON DER LEYEN, SZEFOWA KOMISJI EUROPEJSKIEJ Rosja sama strzela sobie w stopę, odcinając dostawy gazu do unijnych krajów. Era rosyjskich paliw kopalnych zaczyna się kończyć. Europa idzie naprzód MATERIAŁ INFORMACYJNY PGNiG OBRÓT DETALICZNY Donlduiif (i PGNiG Nadal ogrzewasz dom węglem, drewnem lub innym paliwem stałym? na zmianę Zmień piec lub kocioł z naszym DOFINANSOWANIEM Zyskaj nawet do 3 941,79 zł Dowiedz się więcej WEJDŹ na ODWIEDŹ Biuro Obsług* Kfieftta pf7yćfiX(yi0dn$jt 99 • PULS W imię Boga w Trójcy Świętej Jedynego. Stanisław August z Bożej łaski i woli Narodu Król Polski, Wielki Książe Litewski, Ruski, Pruski, Mazowiecki, Żmudzki, Kijowski, Wołyński, Podolski, Inflancki, Smoleński, Siewierski i Czerniechowski, wraz z stanami skonfederowanemi, w liczbie podwójnej Naród Polski reprezentującemi, uznając, iż los nas wszystkich od ugruntowania i wydoskonalenia konstytucji narodowej jedynie zawisł, [...] z największą stałością ducha niniejszą konstytucję uchwalamy i tę całkowicie za świętą, za niewzruszoną deklarujemy, dopóki by naród w czasie, prawem przepisanym, wyraźną wolą swoją nie uznał potrzeby odmienienia w niej jakiego artykułu. Do której to konstytucji dalsze ustawy sejmu teraźniejszego we wszystkiem stosować się mają. Oprać. Jędrzej Lipski WIWAT KRÓL, WIWAT NARÓD, WIWAT WSZYSTKIE STANY! 3 maja 1791 roku Sejm Wielki, zwołany w październiku 1788 roku. uchwalił Konstytucję Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Była pierwszą konstytucją w nowożytnej Europieidrugą-po amerykańskiej-na świecie. Konstytucja 3 ma ja przekształcała państwo w monarchię konstytucyjną, wprowadzała zasadę trójpodziału władzy. Wyrazicielem suwerennej woli narodu miał być dwuizbowy Sejm. Zanim do tego doszło oraz do dalszych im-pUkacji z tym związanych, n potowa XVm wieku była areną wiehi burzliwych zdarzeń, dotyczących terytorium oraz obywateli Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Ratyfikacja I rozbioru Polski, w kwietniu 1773 r. była jednocześnie usankcj ono waniem nowego ustroju państwa, który gwarantował Rosji spokojne władanie polskim protektoratem. Przygotowane w Petersburgu wytyczne pozbawiały króla prawa powoływania ministrów, senatorów i oficerów, co było wyrazem braku zaufania Petersburga do Stanisława Augusta. Kandydatów na te stanowiska przed-stawiać miał mu rząd - Rada Nie ustająca - składający się z wybieranych przez sejm ministrów, senatorów i posłów, ale obradujący pod przewodnictwem króla. W intencji Rosji zmiany te miały osłabić Stanisława Augusta, wprowadzając pewien chaos kompetencyjny, który rozsadzał osłabione państwo polskie od środka. Taką formę ustroju Polski dodatkowo obejmowała gwarancja rosyjska i niczego nie można było zmienić bez zgody Katarzyny n, której armia stacjonowała w Rzeczypospolitej. Wkrótce sytuacja wewnętrzna Królestwa była jednak na tyle rozbita, że w 1780 r. wyprowadzono z Polski wojska rosyjskie. Zwoływane wówczas sejmy nie zajmowały się sprawami zasadniczej wagi, a Stanisław August ograniczał się do polityki „małych kroków", porządkując administrację państwa i budując własne stronnictwo w środowisku średniej szlachty. Rywalizacja pomiędzy dworem a opozycją była kontrolowana przez przedstawiciela Katarzyny n, Stackelberga, który decydował we wszystkich sprawach politycznych, a nawet personalnych. SYTIYCJA MIĘDZYNARODOWA Rok 1781 przyniósł zmianę w międzynarodowym układzie sił. Rosja zawarła porozumienie z Austrią, oddalając się od dotychczasowego najbliższego sojusznika - Prus. Wymierzony przeciw Turcji alians Katarzyny II z cesarzem Józefem n wiązał sięzplanami ekspansji rosyjskiej, której pierwszym etapem była aneksjaKrymu. Opozycja w Polsce liczyła, że doprowadzi to do wojny rosyjsko-pruskiej, albowiem Fryderyk n mógł poprzeć Turków z obawy przed nadmiernym wzmocnieniem wrogiej mu Austrii. Stworzyłoby to polityce polskiej szansę emancypacji. Ostatecznie Turcja oddała Rosji Krym bez wojny. W1786 r. umarł Fryderyk n Wielki, a wiosną następnego roku w Kaniowie na Ukrainie od- było się spotkanie Katarzyny n i cesarza Józefa n, które symbolizowało nowy etap współpracy rosyjsko-austriackiej. Król Stanisław August pojechał do Kaniowa i przedłożył Katarzynie n propozycję udziału Rzeczypospolitej wpizyszłęj wojnie z Turcją. Katarzyna n odłożyła te propozycje do dalszych negocjacji i dopiero gdy w sierpniu 1787 r. wybuchła wojna Rosji i Austrii z Turcją, odpowiedziała na projekty Stanisława Augusta - proponowała Polsce sojusz wojskowy, ale nie akceptowała zmian politycznych. Wydawało się, że Katarzyna n, zaangażowana już w wojnę na południu, będzie zmuszona ustąpić w sprawie Polski. Ustąpiła, ale tylko na chwilę. POCZĄTEK SĘJMIJ WIELKIEGO Nadszedł czas zmian. 7 października 1788 r. otwarto obrady sejmu skonfederowanego, naktórymnie obowiązywało liberum veto i któremu tym razem nie asystowały wojska rosyjskie. W Warszawie zapanował entuzjazm - 20 X sejm uchwalił powołanie 100-tysięcz-nej armii. Do ostatecznego zerwania z Rosją doszło, kiedy to uchwalono rozwiązanie Departamentu Wojskowego Rady Nieustającej. 10 listopada przyjęto uchwałę o bezterminowym prolongowaniu obrad sejmu, a 9 dni później zlikwidowano Radę Nieustającą. Póki walka w sejmie szła o likwidację zależności od Rosji, stronnictwo patriotyczne tworzyło obóz skonsolidowany, gdy jednak przed sejmem stanęło zadanie generalnej reformy państwa, drogi „patrio- tów" się rozeszły. Prace nad reformą ustroju nabrały tempa pod wpływem stanowiska Prus, które odmawiały sfinalizowania układów z Polską, dopóki ta nie uchwali nowej formy rządu. 29 marca 1790 r. podpisano pol-sko-pruski traktat obronny, który miał stanowić ochronę przed interwencją Rosji. W następnych miesiącach wolno toczyły się prace nad Projektem do formy rządu, który Ignacy Potocki konsultował z królem. Latem 1790 r. zaszły niekorzystne zmiany polityczne: Prusy podpisały porozumienie z sojuszniczką Rosji - Austrią, a z wojny z Rosją wycofała się Szwecja. Rzeczpospolita traciła dla Prus wartość jako sojusznik i znowu stawała się obiektem planów rozbiorowych - Berlin zażądał cesji Gdańska i Torunia, na co sejm odpowiedział Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.04.2022 uchwałą o niepodzielności ziem państwa. Umocniła się pozycja Stanisława Augusta. 16 Xl 1790 r. miały się odbyć ponowne wybory - zdecydowano, że sejm będzie radzić w podwójnym składzie, starych i nowych posłów. Wyniki wyborów bardzo wzmocniły stronnictwo królewskie. Dla wszystkich posłów jasne więc było, że prędzej czy później będą one musiały przyjąć formę aktu prawnego. W celu przygotowania odpowiedniego projektu, sejm już jesienią 1789 roku powołał Depu-tację do spraw Formy Rządu, zwaną niekiedy również Depu-tacją Konstytucyjną, zbiskupem Adamem Krasińskim jako przewodniczącym oraz dziesięcioma innymi członkami, z których najważniejszy był Ignacy Potocki. Z upoważnienia Depu-tacji opracował on dziewięć założeń do nowej konstytucji („Zasady o formie rządu"), które zostały przedłożone sejmowi, obradującemu wciąż w obecności większości deputowanych, już 17 grudnia 1789 roku. Założenia zostały przyjęte z poprawkami, co świadczy o otwartości większości posłów na dyskusję nad zmianami ustrojowymi. Do tego czasu wszystko odbywało się w pełnej zgodzie z procedurą. W efekcie tej sytuacji, , król przejął inicjatywę polityczną, a w sejmie uformowało się stronnictwo patriotyczne z udziałem posłów dworskich. POTAJEMNA UCHWAŁA Przygotowany przez Stanisława Augusta projekt konstytucji był gotów pod koniec stycznia 1791 r.; potem pracowali nad nim Potocki, Kołłątaj i Małachowski. 2 V ujawniono gotowy już projekt konstytucyjny, który podpisał marszałek sejmu Małachowski oraz osiemdziesięciu trzech senatorów i posłów. Następnego dnia, pod nieobecność wielu posłów opozycyjnych, przez zaskoczenie - co później częstokroć wytykano reformatorom -uchwalono Ustawę rządową, która jest znana jako Konstytucja 3 maja. Pierwotnie głosowanie nadprojektemkonstytucji zapla- nowano na 5 maja. Stronnictwo królewskieitzw. stronnictwo patriotyczne, wykorzystując po-parcie marszałka Stanisława Małachowskiego, przyspieszyły obrady o dwa dni, korzystając z faktu, że oponenci nie powrócili jeszcze z wielkanocnej przerwy świątecznej. Było to naruszenie obowiązującej procedury, bo wszyscy posłowie powinni byli zostać zawiadomieni o terminie posiedzenia. 1 maja w pałacu Radziwiłłowskim na Krakowskim Przedmieściu dokonano potajemnego odczytu projektu konstytucji w gronie jej największych zwolenników, następnego dnia uczyniono to ponownie, ale tym razem z udziałem już pojedynczych posłów opozycji. Następnie w pałacu marszałka Małachowskiego podpisano „Asekurację", w której 83 posłów i senatorów zobowiązało siędo poparcia projektu w sejmie oraz do przestrzegania prawa przy jego procedowaniu. Dopełnienie procesu legislacyjnego nastąpiło 5 maja. Tego dnia zaprotokołowano w księgach grodu warszawskiego protest posłów sprzeciwiających się uchwaleniu Konstytucji - z tego prawa skorzystało zaledwie 27 posłówilsenator, ale większość z nich i tak potem przyłączyła się do wiwatów na cześć Konstytucji. Wciąż istniały pewne wątpliwości formalne co do prawidłowości uchwalenia Konstytucji, dlatego jej zwolennicy mocno zabiegali o podpisy cieszącej się autorytetem Deputacji Konstytucyjnej z jej przewodniczącym biskupem Adamem Krasińskim na czele. Ten nie chciał jej początkowo podpisać, ale di się przekonać, gdy ponownie zebrana Izba Poselska jednomyślnie wyraziła poparcie dla nowej Konstytucji. Tego samego dnia dokonano wpisu Ustawy Rządowej do ksiąg grodu warszawskiego, czyli oblatowania, cobyło warunkiemniezbędnym do wejścia jej w życie i zarządzenia druku. CO DAWAŁA KONSTYTUCJA 3 MAJA Pierwsza polska ustawa zasadni-czaskładałasię z jedenastu arty- Obraz Jana Matejki przedstawiający uchwalenie Konstytucji 3 maja 1791 r. Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.04.2022 PULS 99 „Narodzie nieszczęśliwy! Dokąd jeszcze będziesz igrzyskiem namiętności [...] możnowładztwa? Mocarstw otaczających Cię naokoło niewolniczym ludem i Twej własnej ciemnoty? [...] Mamy tak okropną sami sobie wyznać prawdę: że Polak [...] nie jest zdolny sam dla siebie rządu napisać? [...] Chcecie być wolni?" Hugo Kołłątaj 99 „Naród jest w swoim charakterze dobry, ludzki, a zarazem dzielny. Do swojej ojczyzny nad wszystko przywiązany. (...) gotów dla odzyskania imienia i jestestwa przelać krew i poświęcić wszystkie majątki". Stanisław Staszic kułów, z których pierwszy przyznawał katolicyzmowi stanowisko wyznania panującego i zakazywał konwersji na inne wyzna-nia. Następne postanowienia, wprowadzały podział władzy w państwie. Organem ustawodawczym pozostawał szlachecki sejm, złożony z senatu i izby poselskiej, do której dopuszczono wreszcie mieszczańskich doradców. Usunięto ostatecznie liberum veto i zakazano konfederacji Największe zmiany wprowadzono w strukturze władzy wykonawczej, którą miał sprawować dziedziczny król (miał nim zostać po śmierci Stanisława Augusta elektor saski Fryderyk August) wraz z mianowanym przez siebie rządem (Straż Praw), nadzorującym działalność wybieranych przez sejm ministerstw: Komisji Edukacji, Policji, Wojska i Skarbu. Sprawy zagraniczne miał prowadzić wybrany przez króla kanclerz. Konstytucji 3 maja zarzucano później wiele niedoskonałości - szczególnie w zakresie spraw społecznych i w porównaniu z równoległym ustawodawstwem rewolucyjnej Francji. Państwo pozostało szlacheckie. Twórcy Ustawy rządowej mieli na celu przede wszystkim wzmocnienie państwa, ciągle zagrożonego przez Rosję i niezadowolone z rozwoju wypadków Prusy. Konstytucja przewidywała, że co 25 lat będzie się zbierać sejm nadzwyczajny w celu reformowania państwa, a prace nad kolejnymi refor- mami, wtym także społecznymi i gospodarczymi, już trwały. Najlepszą ocenę Ustawy rządowej z3 Vznajdujemy wwypowiedzi niepodejrzewanego o sympatię do Polski pruskiego ministra Ewalda Hertzberga, który uważał, że zadała ona śmiertelny cios monarchii pruskiej, wprowadzając dziedziczność tronu i ustrój lepszy od angielskiego. TARGOWICA IWOJNA YYOBROMFKONSTmCJI Dla losów Rzeczypospolitej po uchwaleniu 3 V 1791 r. Ustawy rządowej zasadnicze znaczenie miało stanowisko Prus i Rosji. Austria, zaangażowana w wojnę z rewolucyjną Francją, nie wikłała się w sprawy północnoeuropej-skie, a Saksonia, której władca miał odziedziczyć po śmierci Stanisława Augusta tron polski, nie śmiała wykazać inicjatywy, by nie narazić się wielkim mocarstwom. Sojusznicze Prusy oficjalnie zajęły wobec polskich reform pozytywne stanowisko, choć w rzeczywistości były im bardzo niechętne, co najlepiej obrazują tajne instrukcje dla ambasadora Prus w Warszawie. Rosja, zaangażowana w wojnę z Turcją zareagowała negatywnie, ale spokojnie. Pod koniec lipca Katarzyna n zdecydowała się odłożyć interwencję w Polsce do zawarcia pokoju z Turcją. Gdy w styczniu 1792 r. podpisano pokój rosyjsko-turecki, droga do niej stanęła otworem. Wiosną 1792 r. Branicki, Potocki i Rzewuski spotkali się w Petersburgu, gdzie Katarzyna II zaaprobowała plan interwencji w Polsce, a następnie poleciła przebywającym nad Newą opozycjonistom zredagować manifest konfederacji. Akt ten, podpisany w Petersburgu 27IV, został opublikowany w leżącym przy granicy z Rosją miasteczku Targowica na Ukrainie z fałszywą datą 14 V. Konfederaci unieważniali w nim reformy Sejmu Wielkiego oraz obiecywali bronić praw szlachty i „re-publikanckiego" rządu. 18 V 1792 r., wkrótce po uroczystych obchodach pierwszej rocznicy uchwalenia konstytucji, poseł rosyjski w Warszawie Jakub Bułhakow obwieścił wkroczenie do Rzeczypospolitej „przyjaznych" wojsk rosyjskich. Wybuchła wojna. Wobec przewagi rosyjskiej oraz pruskiej odmowy wywiązania się z sojuszniczych zobowiązań działania zbrojne miały stanowić w intencji polskiej tylko wstęp do rokowań z Petersburgiem, na które od początku liczyli przywódcy stronnictwa patriotycznego i Stanisław August. Katarzyna II, która jeszcze w 1790 r. dopuszczała pewne ustępstwa, obecnie dążyła do całkowitego podporządkowania Polski. Rosjanie szybko rozbili armię litewską i 14 VI zajęli Wilno. W Koronie wojsko polskie po walkach pod Boruszkow-cami i Zieleńcami wycofało się na linię Bugu. 18 VI Rada Wo- TATA „OJCOWIE" KONSTYTUCJI 3 MAJA 'Dnia 3 Jttaia, Jioku, jtjpjt. Konstytucja Rzeczypospolitej Obojga Narodów była pierwszą konstytucją w nowożytnej Europie i drugą - po amerykańskiej - na świecie jenna poleciła dowodzącemu arniią koronną księciu Józefowi Poniatowskiemu wystąpić o ro-zejm i upoważniła do rokowań króla, który następnego dnia polecił przekazać posłowi rosyj -skiemu ofertę negocjacyjną. Tymczasem Petersburg nie przystał na zawieszenie broni i wojska rosyjskie posuwały się na zachód, a za nimi szli agenci targowiccy, organizujący lokalne konfederacje i zmuszający szlachtę do przystępowania do związku. KAPmJLACJA IIIRO/BIOR POLSKI W końcu do Warszawy dotarł list Katarzyny D z odpowiedzią na propozycje Stanisława Augusta. Rosja odrzucała wszelkie polskie plany współpracy i żądała bezwarunkowego przystąpienia króla do targowicy, a więc nie tylko kapitulacji, ale także wyrzeczenia się reform i przekazania władzy w ręce zdrajców. W tej sytuacji Stanisław August skapitulował i złożył deklarację przystąpienia do targowicy. Armia polska zaprzestała oporu, a władzę wkraju objęlikonfede-raci, którzy za główny cel posta- wili sobie likwidację reform Sejmu Czteroletniego i zemstę na politycznych przeciwnikach. Tymczasem w toku były już przygotowania do drugiego rozbioru - 2311793 r. w Petersburgu podpisano układ rosyjsko-pru-ski w tej sprawie. W kwietniu ogłoszono rozbiór: Prusy zajęły Gdańsk oraz Toruń i przesunęły granicę do linii wyznaczonej miastami Działdowo, Rawa Mazowiecka i Częstochowa. Rosja tym razem wcieliła obszary aż po linię Drui, Pińska i Chocimia. Nowy ambasador rosyjski w Polsce, Jakub Sievers, kazał zwołać na 15 VI1793 r. sejm do Grodna w celu dopilnowania formalnego zrzeczenia się przez Rzeczpospolitą zaanektowanych obszarów i uporządkowania sytuacji prawnej na pozostałym terytorium. Sejm grodzieński uchwalił traktat z Rosją, który oficjalnie pozbawiał Polskę suwerenności. Jednak za kulisami sejmu Stanisław August i jego współpracownicy zabiegali o to, by ten rosyjski protektorat był przynajmniej państwem dobrze urządzonym. Dzięki temu zachowywały niektóre postanowienia Sejmu Czteroletniego. Katarzyna II zezwoliła na to w przekonaniu, że całkowicie panuje nad sytuacją w kraju skazanym na jej łaskę i niełaskę oraz ciągle zagrożonym ostatecznym już rozbiorem. Konstytucja stanowiła symbol dążenia do odrodzenia narodowego przez cały okres zaborów. Odniesienia do Konstytucji 3 maja znajdowały się w Konstytucji Księstwa Warszawskiego. W1815 r. nadając Konstytucję Królestwu Polskiemu sam car Aleksander I sugerował, że odwołuje się do ustawy z 3 maja 1791 r. Wraz z odchodzeniem w przeszłość świadków epoki Konstytucja stawała się mitem dla żyjących. Dziewiętnastowieczne poglądy na Konstytucję streścić można słowami jednego z działaczy emigracji po powstaniu listopadowym Janusza Woronicza: „Ustawa 3 majanie zdołała odwrócić już rozbiorów, uratować niepodległości narodu, uratowała go wszakże pod względem wewnętrznej naprawy, uratowała od wiecznej zakały. Z zapałem powitał ją cały naród i po dziś dzień jest ona jedynym węzłem rozszarpanej Polski". STANISŁAW AUGUST PONIATOWSKI Ostatni król Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Jego projekt zmiany ustroju stał się podstawą Konstytucji 3 maja przyjętej w 1791 roku. 25 listopada 1795 roku, na polecenie carycy Katarzyny II, wyjechał z Warszawy do Grodna i podpisał akt swojej abdykacji. Ostatni król Polski zmarł 12 lutego 1798 roku w Petersburgu. Pochowany w bazylice archika-tedralnej św. Jana Chrzciciela w Warszawie. *** HUGO KOŁŁĄTAJ Po sukcesie konfederacji targowickiej przebywał przez pewien czas w Dreźnie i Lipsku, gdzie napisał „O ustanowieniu i upadku Konstytucji 3 Maja". Współtwórca uniwersału połanieckiego, przyznającego ziemię uczestniczącym w powstaniu chłopom. Ścigany przez Rosjan, został aresztowany przez władze austriackie i uwięziony. Odzyskawszy wolność, przeniósł się na Wołyń. Zmarł po długiej chorobie 28 lutego 1812 w Warszawie. IGNACY POTOCKI W przygotowaniu konstytucji odegrał kluczową rolę. Odmówił przystąpienia do Targowicy i udał się na emigrację do Drezna. Dwa lata później wystąpił jednak jako jeden z przywódców insurekcji kościuszkowskiej. Do 1796 roku przebywał w niewoli rosyjskiej. Kiedy Napoleon utworzył Księstwo Warszawskie, Potocki udał się do Wiednia z poselstwem. W stolicy Austrii panowała wówczas zaraza, której padł ofiarą. Zmarł 30 sierpnia 1809. Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.04.2022 Jest pan profesor jednym z b. nielicznych, a nawet chyba jedynym znanym mi ekspertem, analitykiem, który nie miał żadnych wątpliwości, że dojdzie do ataku Rosji na Ukrainę. Piłsudski mawiał, że nigdy nie jesteśmy po wojnie, ale zawsze przed. Wszyscy niemal o tym zapomnieli. Mówiłem też, że dojdzie do wojny na pełną skalę... Skąd pan to wiedział? Po pierwsze, zajmuję się Rosją od lat 80. XX wieku. Po drugie, to efekt chłodnej analizy ujawnianych zasobów danych. Zanim doszło do wojny, zachodnie służby wywiadowcze, po raz pierwszy na taką skalę, upubliczniały swoje profesjonalne, pozyskane dane. Interpretowano to tym, że był to element oddziaływania na Federację Rosyjską, aby tą drogą zmniejszyć prawdopodobieństwo agresji lub też odpowiednio przygotować na nią społeczeństwa zachodnie. Analitycy, nawet ci niebędący współpracownikami służb, dostali do nich szeroki dostęp, a chłodna analiza jednoznacznie wskazywała od wielu miesięcy, że Rosjanie szykują się do wojny. Dlaczego, mając państwo ręcznie sterowane przez służby i społeczeństwo przygotowane do wojny, Kreml nie potrafi w trzy dni zająć Kijowa, ajego generałowie, reformowana od wielu lat armia utknęła i trąd aż tyle ludzii sprzętu? Rzecz w tym, że służby mają pamięć instytucjonalną. Dominującą rolę odgrywają w nich ludzie sformatowani przez sowieckie KGB i GRU. Niemają zdolności kreatywnych, umiejętności, które pozwalają na inicjowanie rozwoju i twórcze rozwiązywanie problemów. Pozbawione realnej kontroli uległy też głębokiej korupcji, przekształciły państwowwielką strukturę mafijną. Dotyczy to też armii. Klasyczny przykład to kariera Jewgienija Prigożyna, „kucharza" Putina. W czasach sowieckich był drobnym kryminalistą, przesiedział 9 lat w więzieniu, w „nowej" Rosji zajął się prowadzaniem knajp. Jego stałym klientem był Putin. Tak załatwił sobie potem kulinarną obsługę Kremla, a w końcu wielki kontrakt na catering dla armii. W zamian sfinansował powstanie prywatnej armii Kremla - Grupę Wagnera i petersburskiej „fabryki trolli", używanej w wojnie informacyjnej Rosji z Zachodem. Innymi słowy służby stworzyły system, który ma duże zdolności w działaniach destrukcyjnych wobec Zachodu, nie daje jednak szans Federacji Rosyjskiej na rozwój, na rozwiązywanie konkretnych problemów, przed jakimi stoi to państwo. Atakże na sfinansowanie głębokiej modernizacji sił zbrojnych. Armia to jest twarda matematyka. Wszystko opiera 6 • PULS się na możliwościach gospodarki, a tena zdolnościach sfinansowania zakupu sprzętu, rozwoju nowoczesnych technologii. Rosjanie stanęli, dokład-nie tak, jak w latach poprzedzających rozpad Związku Sowieckiego, gdzie zarówno sztab isłużby wiedziały, że przerażająco szybko rośnie dystans technologiczny między Sowietami a Zachodem. Rosjanie nie mieli pieniędzy jeszcze zanim świat zachodni wprowadził sankcje w odwecie za inwazję na Ukrainę? PKB Rosji w2021r. wyniósł 1,65 bln doi., a więc byłą to jedenasta gospodarka świata. Blok państw zachodnich, którym Putin wypowiedział zimną wojnę, to ponad 40 bln dolarów. Przecież od razu widać, że w dłuższej perspektywie Rosja tutaj nie ma żadnych szans. Nikt nie przystępuje do wojny, by ją przegrać. Trudno oczekiwać,by wMoskwie nikt nie znał podstaw matematyki. Rosjanie muszą na czymś opierać swoją wiaręw zwycięstwo czy na Ukrainie, czywnieuchron-nym -jak się wydaje -starciu z NATO. Niewątpliwie dokonali częściowej modernizacji armii. Ale odbili się od realiów ekonomicznych. Mając gospodarkę znacząco słabszą od niemieckiej czy japońskiej, wydawali na zbrojenia zdecydowanie więcej. Alezbytmało,abyzbu-dować nowoczesną armię. Stąd faktyczne fiasko wielu sztandarowych projektów -jakT-14 Armata czy MBMT-Terminator. Rozkradane pieniądze starczyły jedynie na to, by na w miarę dobrym poziomie utrzymać wojskakosmiczne, które wchodzą w skład sił po-wietrzno-kosmicznych. A więc na te siły, które dają strategiczne bezpieczeństwo Rosji oparte na atomowym odstraszaniu. Byli w stanie głównie zmodernizować stary sprzęt, na przykład 1000 czołgów wyposażonych w technologie francuskich firm. I nie zdawali sobie sprawy, że jest tak źle? Po pierwsze, nieproporcjonalnie pozycję Rosji podnosił chiński lewar. Moskwa sama nie odważyłaby się na otwarcie wiel-koskalowego konfliktu z Ukrainą. I Putin dostał zielone światło od Xi. Po drugie, Kreml oceniał, że luka technologiczna między armią rosyjską a siłami NATO-wskimi będzie się szybko powiększać, a armia ukraińska w coraz większym stopniu korzystała z zachodnich rozwiązań. Rosja też uważała, że kilka czynników im sprzyja i tak dobra dla nich koniunktura może się szybko nie powtórzyć - kryzys NATO po Afganistanie, słabe przywództwo USA, pęknięcia w UE, silne uzależnienie Europy od rosyjskich surowców, ogromna skala infiltracji rosyj- Jest to przede wszystkim wojna o fundamenty aksjologiczne ludzkości - wybór między barbarzyństwem a cywilizacją - mówi profesor Piotr Grochmalski, dyrektor Instytutu Studiów Strategicznych Akademii Sztuki Wojennej Marcin Mamoń Piotr Grochmalski, dyrektor Instytutu Studiów Strategicznych Akademii Sztuki Wojennej WOJNA GLOBALNA O NOWY PORZĄDEK ŚWIATA JUŻ TRWA skich służb w Europie i ogromne osłabienie Zachodu przez pandemię, a więc rosnące napięcia społeczne w wielu europejskich państwach. Putin też dostrzegał gotowość Niemiec i Francji do poukładania na nowo kontynentu. Uniabyła coraz bardziej zdominowana przez Niemcy, z którymi Rosja zachowywała bardzo dobre relacje polityczne i biznesowe. Byłprzekonany, że jest jakby dogadany z Niemcami -pod warunkiem szybkiej i skutecznej wojny. Putin uwierzył, że uzależnił Europę od swoich surowcowi że w momencie, kiedy dojdzie do potężnego kryzysu, Europa nie będzie zdolna do działania, a on -dzięki zbudowanym powiązaniom i szarej strefie, dzięki ogromnym strumieniom pie- niędzy korupcyjnych, ma narzędzia oddziaływania na kluczowych polityków europejskich. Wielu z nich prezydent Rosji mógł pamiętać ze swojej agen-turalnej działalności we wschodnich Niemczech jeszcze w czasach ZSRR. Tak, przynajmniej rozbudowaną siatkę agentów niemieckich, którzy współpracowali z KGB i GRU. STASI przekazała Moskwie całą dokumentację. W tej operacji, która miała miejsce w Dreźnie, uczestniczył Putin. Dwanaście ciężarówek akt wywieziono do Moskwy. Putin założyłteż już wówczas siatkę agenturalną, która miała być aktywna po zjednoczeniu Niemiec. Kluczową postacią był Matthias Warnig. To on stał za projektem NordStreamliD, gdy Putin zasiadł na Kremlu. Wamig, jako były agent STASI, tworzył sieci korupcyjne z wykorzystaniem byłej sowieckiej agentury w Niemczech, Danii, Finlandii, Szwecji, aby przełamywać opór wobec Nord Stream. Wydawało się, że to perfekcyjna robota. A jednak mechanizm nie zadziałałiRosja utknęła na ukraińskich równinach. Co się takiego stało? Przede wszystkim zawiodło KGB-owsłae państwo, jakie zbudował na wszechpotędze służb. Raporty pionu analitycznego FSB mówiły, że Ukraina jest słaba, Zełenski ma znikome poparcie, że udało się zbudować sieć lojalnych wobec Moskwy kolaborantów, którzy cze- kają na rosyjską armię, aby rozbić od środka państwo. Rosja przeznaczała duże sumy na ich korumpowanie. Okazało się, że były w większości rozkradane. Kreml oceniał, że Europa jest głęboko podzielona, a sankcje będą niewielkie. Poza tym, zanim uda się je przeforsować, już nie będzie suwerennej Ukrainy. Rosja zgromadziła też duże rezerwy, ponad 650 mld USD. Gospodarka miała wytrzymać. Szojgu go przekonywał, że armia będzie skuteczna. Putin wierzył w ten obraz. Byłprzekonany, że podejmuje racjonalną decyzję z dobrze skalkulowanym ryzykiem. Ale zdumiewające, że także analizy amerykańskiego wywiadu okazały się równie błędne w ocenie potencjału Ukrainy. Dyr.CIA, Wiliam Burns, podczas przesłuchania przed Kongresem przyznał, że uważali, iż Ukraina szybko zostanie pokonana. Nisko oceniali sprawność jej armii, a wysoko potencjał militarny Rosji. Dlaczego Putin aż tak przecenił możliwości swojej armii? Wierzył w Szojgu, w te wszystkie raporty, wielkie manewry, ale także zachodnie analizy, które zawyżały wartość rosyjskiego wojska. W Syrii wyglądało to dobrze. Poza tym źle zinterpretował efekt generalnej próby - ów wielki test, jaki przeprowadził na Zachodzie na początku 2021r., gdy zgromadził armięnagranicyzUkrainą. Nie zapominajmy, że Rosjanie rzeczywiście wydali ogromne pieniądze namodemizację armii, autrzymywanie takich wydatków w nieskończoność nie jest możliwe. Wchłonięcie wschodniej Ukrainy zwiększyłoby potencjał imperium, liczbę ludności i co najważniejsze, możliwości gospodarki Federacji Rosyjskiej. Ukraina była w ramach Związku Sowieckiego prowincją o największym potencjale gospodarczym. Od tego, co się stanie na Ukrainie, zależy przyszły los Rosji. "Przyszłość", o której mówimy, dzieje się już dzisiaj. Zamiast spodziewanych 3 dni, upłynęły już 2 miesiące wojny, której końcanie widać Wrocznicę pokonania Hitlera, gmaja, chyba nie będzie zapowiadanego kolejnego dnia zwycięstwa. Czy prezydent Rosji, wydając rozkaz do wojny, byłby aż tak odklejony od rzeczywistości? Putin parł do wojny, bo słusznie zakładał, że wojna go wzmocni i jeszcze bardziej skonsoliduje społeczeństwo wokół niego. Od kilku lat zawężał krąg swoich zaufanych ludzi, dokonał rotacji na wielu stanowiskach. Z niektórych źródeł wiadomo, że ma coraz większy problem z komunikacją nawet z bliskimi sobie ludźmi. Nie lubi i nie potrafi słuchać. Narzuca swojepo-mysły i decyzje innym, wierząc, że są najbardziej wła- Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.04.2022 PULS ściwe. To typowe dla człowieka, który jest tak długo na Kremlu i skumulował tak wielką władzę. Ale jest też chory. Stąd ta jego niecierpliwość. Chciał stać się Piotrem I, który po sromotnej klęsce pod Narwą, gdy uciekł z pola bitwy i zostawił swoją armię, przeznaczył gigantyczne sumy na modernizację wojska. Dziewięć lat później pokonał Szwedów pod Połtawą i zbudował wielkie imperium. Putin uważa się za współczesnego Piotra I, który odbuduje potęgę Rosji. Czyto Putin ponosi wyłączną odpowiedzialność za rozpętanie wojny? Czy ktoś inny na jego miejscu, widzący świat wyłącznie z Kremla, nie postąpiłby tak samo?Czy Rosja kiedykolwiek nie była imperialna? Czy to nie właśnie podbój definiuje politykę rosyjską od co najmniej kilkuset lat? Zbigniew Brzeziński uważał, że Rosja ma najsilniejszy na świecie imperatyw ekspansji terytorialnej. Gdy zostaje w nim powstrzymana, wywołuje to jej katastrofę, rozpad. Tak jakby mogła istnieć tylko wówczas, gdy podbija inne państwa. Jest mała świadomość na Zachodzie, że na Kremlu panuje prawdziwa obsesja na punkcie zagrożeniarozpademRosji. Te elity władzy, które dzisiaj decydują o kierunkach polityki rosyjskiej, przeżyły i doskonale pamiętają rozpad ZSRS w 1991 r., a wówczas Rosja utraciła, na strategicznym kierunku zachodnim, 400 lat swej ekspansji. Wszystko przebiegło w ciągu zaledwie kilku dni. Ludzie nie wyszli na ulice, by bronić imperium. Nie było żadnego oburzenia, kiedy czerwoną flagę spuszczono z masztu. Wszystko rozegrało się błyskawicznie. I dlatego nie tylko wśród elit, ale wśród większości Rosjan panuje do dzisiaj lęk przed rozpadem, tym razem Federacji Rosyjskiej. Tylko że atak na Ukrainę ten rozpad może przyspieszyć. Dzisiaj przeważają opinie, że prognozowana klęska rosyjskiej armii może zapoczątkować efekt dominai faktycznie doprowadzić od upadku Rosji, a przynajmniej znacznie uszczuplić jej terytorium. To jest bardzo realny scenariusz. W1991 r. realny był scenariusz, że nie tylko ZSRS się rozpadnie, ale proces ten obejmie samą Rosję. Tak było wprzypadku Czeczenii. Tatarstanteż gotówbył iść własną drogą. To, co uratowało Rosję, to jej ówczesny arse- nał atomowy. Waszyngton i Zachód obawiał się, że po dezintegracji FR dostanie się on w przypadkowe ręce. Dlatego wsparł to upadłe państwo. Dziś także ten arsenał stanowi ostatnie koło ratunkowe dla Kremla w przypadku pokonania armii rosyjskiej na Ukrainie. Czy tooznacza, że atom czyni z Rosji państwo, którego nie można pokonać? Czy jest jakiś sposób, by uruchomić proces rozpadu na tak gigantycznym obszarze, który zajmuje imperium rosyjskie? Arsenał atomowy nie uchronił Związku Sowieckiego przed rozpadem. Wówczas istotną rolę odegrało przebudzenie tożsamości narodów, katastrofa sowieckiej gospodarki i afgańska wojna. Wszystkie te czynniki, wprzypadku przegranej na Ukrainie, znów mogą rozstrzygnąć o losie Rosji. Bądźmy świadomi, że Chiny wręcz zachęciły Federację Rosyjską do agresji na Ukrainę. Gdyby była szybka i skuteczna, jak zakładano, doprowadziłoby to do osłabienia NATO i szeregu procesów w większości korzystnych dla Pekinu. Z drugiej strony słaba Rosja staje się absolutnym wasalem Chin, zależnym gospodarczo, a w końcu i politycznie. Chiny mogą się też upomnieć o obszary Dalekiego Wschodu, które utraciły na rzecz Rosji w XIX w. Pamiętam, że wsłusznie minionych czasach wszyscy chcieliśmy graniczyćzChi-nami, bo to oznaczałoby upadek Związku Sowieckiego. Gdyby Chiny przejęły realną kontrolę nad rosyjskimi surowcami i nad Syberią, mogą osiągnąć potencjał pozwalający im aspirować do dominacji nad światem. Rosjanie „rozkołysali" maksymalnie przestrzeń geopolityczną Afroeurazji i wtej chwili musimy rozważać bardzo wiele wariantów. Powiedzmy oprzynąjmnięj jednym z nich, najbardziej wiarygodnym, czy może tym najbardziej niebezpiecznym dla nas idla świata. Próba narzucenia przez Pekin osi Berlin, Moskwa jako projektu dominacji w Afroeurazji, której celem byłoby wypchnięcie USA z Eurazji i rozbicie NATO oraz podporządkowanie temu trójkątowi potencjału Unii Europejskiej. To groziłoby „zgnieceniem" obszaru Europy Środkowej i wasalizację państw tego regionu, w tym Polski. PRZEGRANA ROSJI NA UKRAINIE OZNACZAĆ BĘDZIE UPADEK ŁUKASZENKI, SKOKOIEY HZROST ZNACZENIA EUROPYŚRODKOH EJ IV TYM POLSKI, IV SOJUSZU Z USA Jeśli jednak Rosja przegra na Ukrainie? To będzie oznaczać upadek Łukaszenki i prozachodnią opcję Białorusi, skokowy wzrost znaczenia Europy Środkowej, w tym Polski, w sojuszu z USA, a także nowe pozycjonowanie się Kazachstanu, który wykorzysta słabość Moskwy. Rosja stanie wtedy przed realnym zagrożeniem rozpadu państwowości. Linie tych podziałów są wyznaczone. Zatzw. państwami buforowymi pójdą republiki autonomiczne. Czy to znaczy, że Rosja, która wywołała tę wojnę, sama teraz wakzyożycie? Putin i jego otoczenie uważają, że tej wojny nie mogą przegrać, bo to oznacza dla nich koniec Rosji, przynajmniej takiej, z jaką mamy do czynienia obecnie. Nie zapominajmyjednak, że wiedzę, świadomość o ich lękach i słabościach można wykorzystać przeciwko nim. To istotny element w grze strategicznej. Jest pan analitykiem, a od analityka oczekuje się formułowania wiarygodnych prognoz, anie stwierdzeń, wrodzaju tych, jakie dyszałem dosłowne na ldDca dni przed atakiem Rosji na Ukrainę. Ktoś zapytany czy wybuchnie wojna odpowiedział, że jedyna odpowiedź eksperta brzmi: nie wiem. Pan wie co będzie dalej? Analityk może jedynie dostrzegać pewne, najbardziej prawdopodobne, scenariusze wydarzeń i oceniać prawdopodobieństwo ich zaistnienia. Z drugiej strony w coraz większym stopniu środowiska analityczne wykorzystują, dobudowania prognoz, rozbudowanych algorytmów i systemów sztucznej inteligencji opartych na sztucznych sieciach neuronalnych wykorzystujących ogromne zasoby danych. Coraz bardziej wgryzamy się w materię prognozowania przyszłości. Same USA wydają na to rocznie ponad 70 mld USD, a więc więcej niż Rosja na zbrojenia. W tej perspektywie Kreml jest politycznym i historycznym anachronizmem razem z jego sztywnym modelem władzy i w połączeniu z atawizmami, jakie ujawnia klasa polityczna Niemiec. Rosja nie potrafi pogodzić się z polityczną i gospodarczą marginalizacją, ale nie zatrzyma tych procesów, które prowadzą do narastania w niej systemowych sprzeczności. Wojna te procesy przyspieszyła. W 2015 r. wprognozie dotyczącej Rosji napisałem, że Putin „z dużym prawdopodobieństwem. .. poniesie spektakularną klęskę, której skutki będą porównywalne do upadku sowieckiego imperium". Rosjajuż tę wojnę przegrała? Tak. Zpewnością w wymiarze politycznym. Doprowadziła do konsolidacji NATO i prawdo- ZACHÓD MA MAŁĄ SlVIADOMOSC FAKTU, ŻE NA KREMLU PANUJE PRAIVDZII4A OBSESJA NA PUNKCIE ZAGROŻENIA ROZPADEM ROSJI. ELITY PAMIĘTAJĄ ROZPAD ZSRR podobnego wejścia do Sojuszu Finlandii i Szwecji. Przecięła historyczne więzi z Ukrainą. Kijów, silnie zakotwiczony wfor-mule Trójmorza, spowoduje wzmocnienie tego bloku państw, który liczyć będzie 140 milionów z PKB liczącym ponad 2 bln USD. Wracamy do niezrealizowanych ostatecznie pomysłów Józefa Piłsudskiego? To była koncepcja Piłsudskiego, ale także Halforda Johna Mackindera, uznawanego za jednego z najwybitniejszych geopolityków XX w. Przedstawił ją po zakończeniu I wojny światowej. Według niego tylko zbudowanie silnej, podmiotowej Europy Środkowej, wzmocnionej o relacje z USA, uchroni ówczesną Europę przed drugim globalnym konfliktem. Dziś to próba spa-cyfikowania Ukrainy i państw Trójmorza przez Moskwę przy niebezpiecznej postawie Berlina, stworzyła zagrożenie wybuchu trzeciej globalnej wojny. Ajeśh nie dojdzie do powstania nowego systemu bezpieczeństwa w Europie Wschodniej to czy musi dojść dom wojny światowej? Czy walcząca dziś ożycie Rosja nie powinna chcieć do niq doprowadzić? Wojna globalna o nowy porządek świata już trwa. Nie można się już cofnąć do przeszłości. Ktoś, kto twierdzi, że jest inaczej, nie mówi prawdy. Nie może jej też zapobiec poświęcenie Ukrainy, bo celem Rosji jest wysadzenie w powietrze „starego świata" i ułożenie go na nowo z kluczowym udziałem Putina. Moskwa od lat prowadzi już tę wojnę. Z uwagi na jej słabość, używała narzędzi asymetrycznych. Swego czasu raport Ośrodka Studiów Wschodnich dowodził, że Rosja dokonywała różnych form działań dywersyjnych w większości państw europejskich. Wciąż nie użyli broni atomowej, której najbardziej boi się Zachód, a sami Rosjanie dosko-naleotym wiedzą. Putin zostałby wyeliminowany, gdyby jego otoczenie oceniło, że rzeczywiście istnieje tego typu zagrożenie. Ruszyła albo dopiero ma ruszyć właściwa rosyjska ofensywa wDonbasie. Niewierny, jakibędzie jq finał. Politycznie, jak pan powiedział, Rosja już przegrała wojnę, ale co musi się stać, by Ukraina jąwygrała? Robiącto, co obecnie - wspiera-jąc nowoczesnym uzbrojeniem ukraińską armię. Rząd USA dostarcza już obecnie sprzęt specjalnie tworzony na potrzeby owego konfliktu. Skanujeswój przemysłzbrojeniowypodką-tem realizacji potrzeb ukraińskiej armii. Z każdym tygodniem rosnąć będzie technologiczna przepaść między ich możliwościami a rosyjskim sprzętem. Nie przegrają tej wojny. Pod warunkiem, że nie będzie tak, jak zwykle, że ktoś nie wyciągnie pomocnej dłoni do Putina czy Kremla bez względu na to, jakiego ma lokatora. Kto może chcieć pomóc przetrwać Ros$? Niemcy i w jakimś stopniu Chiny - państwa rewizjonistyczne, pragnące silniejszej pozycji w nowym, globalnym porządku. Aleksander Dugin, geopolitykbliski Kremla głosił, iż Berlin i Moskwa wspólnie powinny być zainteresowane osłabieniem Polski, a także Europy Środkowej. Ale USA są w stanie skutecznie poskramiać niemieckie ambicje - we własnym interesie. Nie znalazły rozwiązania dylematu Mackin-dera-Piłsudsłaego z pominięciem Polski i państw Trójmorza. One są żywotnie zainteresowane, aby blokować sojusz Berlina i Moskwy. Nikt z nas nie ma atrybutów boskich, nikt nie zna przyszłości, wrócę do pytaniaopro-gnozy, bo odnoszę wrażenie, że tjednakocaleje?Rosjame nie zdobędą Ukrainy i nie przyjdą do nas? Wojnę tak naprawdę Putin przegrał już w pierwszym tygodniu. Ukraina ukazała determinację iprzygotowanie do konfliktu, które rozbiło wszystkie kalkulacje Kremla. Putin wyznaczył nierealistyczne cele. Ale jest to przede wszystkim wojna o fundamenty aksjologiczne ludzkości - wybór między barbarzyństwem a cywilizaq'ą. W Czeczenii, Syrii czy wGruzji też tak było, ajednak dopiero teraz Rosja jawi się światu jako siła pozbawiona elementarnej moralności. W istocie Putin otwarcie deklarował „denazyfikację" Ukrainy rozumianej jako jej „deukraini-zację", czyli masowe mordy, pacyfikacje i wywózki ludzi. Tego dokonuje armia rosyjska na okupowanych ziemiach. Wykreował to, coSieigiej Ko- waliow (rosyjski dysydent, działacz praw człowieka -przyp. red), określił - odnosząc to do ludobójstwa na Czeczenach - jako gotowością współczesnego społeczeństwa rosyjskiego do akceptacji ludobójstwa. Prezydent Zełenski ma rację - Putin stworzył współczesną odmianę nazizmu - „ru-sizm". Pan profesor nie tylko pisze analizy, był też obserwatorem, dziennikarzem w oblężonym wiatach 90. Groźnym podczas I wojny czeczeńskiej. Pamiętając o tamtych doświadczeniach, ana chwilę zapominając o naukowych tytułach, czy rozumie, a może podziela pan opinię walczących dziś na Ukrainie talcżeoswojąwolność Tatarów Krymskich, Czeczenów, Inguszyiinnych, którym Rosja odebrała ojczyzny, że Kreml, Moskwa, cała Rosja to państwo szatana, uosobienie absolutnego zła? Rosijanigdy nie wyzwoliła się zbolszewickichmordów. Obecne FSB jest naturalną kon-tynuatorką jednej z najbardziej zbrodniczej instytucji w dziejach ludzkości. Na takim fundamencie nie można zbudować normalnego i moralnego państwa i społeczeństwa. Pojechałem wtedy do Czeczenii, żeby zrozumieć, jaka będzie przyszłość Rosji. Wróciłem stamtąd przekonany, że czeka nas to, co się w tej chwili dzieje. Widziałem ludobójstwo, brutalną Rosję pełną sowieckich resenty-mentów. A dzisiaj wszyscy najważniejsi obecni dowódcy rosyjscy mają za sobą wojny czeczeńskie albo mordy dokony-wanewSyrii... Może rosyjski nazizm, o którym pan mówi, albo rusizm, jak niektórzy definiują system Putina, wziął się stąd, że komunizm wprzeciwieństwie do na-zizmu czy faszyzmu nigdy nie został zdecydowanie potępiony, podobnie jak na zdominowanych przez lewicę za-chodnich uniwersytetach imperializm rosyjski do dzisiaj nie jest nawet nazywany kolonializmem. Pamiętam, jak Adam Macedoński urodzony jeszcze we Lwowie wybitny krakowski artysta, poeta, działacz opozycji demokratycznej, powiedział mi kiedyś, nawiązując do Katynia, że „zbrodnie niepotępione zawsze mogą się powtórzyć". Przypomnę, jak Siergiej Kowa-liow tłumaczył dziennikarzom zachodnim w2000r., po wyborze Putina na prezydenta, dlaczego jest tak oburzony tym foktem. „Wyobraźcie sobie" -mówił- "że wNiemczech prezydentem zostaje gestapowiec". Reporterzy nie rozumieli jednak wówczas wagi jego ostrzeżenia. Tłumaczył im, że NKWD wymordowała więcej ludzi niż Gestapo, jej następ-czyniąjest KGB, a Putin jest dumny, że służył w tej zbrodniczej organizacji. 8 • PULS „Ukrzyżowanie", 1954-1959 Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.04.2022 14 prac Marca Chagalla - białoruskiego Żyda, który został francuskim malarzem - trafiło do zbiorów warszawskiego Muzeum Narodowego. Będzie je można oglądać na rozpoczętej właśnie wystawie „Chagall". Mariusz Grabowski Wystawa prac Marca Chagalla w Warszawie Chagall połączył w tych pracach ze sobą gwasz i temperę, kredkę, ołówek i kolorowy tusz, a nawet pastel. Część zakupionych dzieł przed-§ stawia sceny ze Starego Testa-< mentu, osobliwie, indywidual-I nie zinterpretowane, część -s pary zakochanych, bukiety 5 kwiatów i zwierzęta. l. Drak Polska Press Oddział Poligrafia 75-846 Koszalin, Słowiańska 3a. POLSKA PRESS G84J» Wydawca Połska Press Sp.zo.o. ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, tel. 2220144 00. fax: 22 2014410 Prezes zarządu Tomasz Przybek Członek zarządu Dorota Kania Członek zarządu Miłosz Szulc ©®-umieszczenie takich dwóch znaków przy Artykule, w szczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwość jego dalszego rozpowszechniania tylko i wyłącznie po uiszczeniu opłaty zgodnie2cennikiemzamieszaonymnastroniewww.gp24.pl/tresdiwzgodziezpostanowieniamininiejszegoregulaminu. Dyrektor artystyczny Tomasz Bocheński Dyrektor marketingu, Rzecznik prasowy Wojciech Paczyński wojciech.paczyiiski@polskapress.pl Dyrektor kolportażu Karol Wlazło Agencja AIP kontakt@aip24.pl 12 • KRZYŻÓWKA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 29.04.2022 pokrywa bieżnię lekkoatletyczną ~v zmierzwiona czupryna r~ pies Janka Kosa Lear, piosenkarka r~ zwód w ringu r~ kryte Pójście cyrkowa sztuka potrawa na przystawkę wśród chrześcijan ~v nadużywa medykamentów ~v w barszczu ~v wolnik głaz narzutowy mały wodospad zna budowę organizmu układ wojskowy autor krótkich utworów otrzymywana z ziaren pszenicy 1 1 ; i ^ i \ towarzyszka życia i \ har-mider. rejwach - \ i r Wolne Gdańsk sądowe papiery porusza lalkami w teatrze - ... von Bismarck - pĄ,n\ meblach - Żył , wsrod małp kotara 2 pole działania - śląski taniec ludowy - 4 Kloss lub Sowa - i pogrze-bacz - 18 jedno Wielkich Jezior - 10 zapaśnicze pole walki - wielki wąż dusiciel -*• 16 6 r~ ciężki koń łóżko bosman; mieszkaniec Baku czeski Star szata starożytnych Rzymian dorosła postać owada 19 Buzek lub Kulesza rodzaj werandy czarna polewka dla zalotnika pożywka z wodorostów cykliczna forma muzyczna r \ 1 Karewicz lub Zola - 15 \ - 24 ł l U \ ł \ taśma zpo-działką opieka, kuratela - moc, potęga - ochrania dłoń szermierza złe przyzwyczajenie kilka parafii jaźń córka \gamem-nona 17 Jerozolimskie w Warszawie - pióropusz - 25 upomnienie na piśmie - 1 i U 1 deska slalo-misty - 26 składnik powietrza -*• 5 kamień ozdobny odrobina - wodnista kawa - nauka 0 moralności krótki miecz holen-derka _ 1 9 lilak kolonista U 13 smar okrętowy zwój papieru i ♦ bóstwo burzy i piorunów groźny car rodzaj surduta - J narciarskie na Wielkiej Krokwi ciuszki, łaszki bicz - \ ł odpoczynek po pracy roślina do majenia narzuta elegantki cyrkowa scena 21 l 22 broń Wilhelma Telia czeska ciężarówka 1 1 ł 1 Północny stan w USA - ł ł U nieudane zagranie piłkarza paliwo jądrowe karny lub cywilny -*• 'A sylwestrowy rekwizyt promieniotwórczy pierwiastek szef filmowego gangu ślepa uliczka l i część telewizora artystyczna tkanina U i 1 1 dawniej przyczyna - 1 ł i kiełbasa jak ser 14 naczynia włosowate piastunka, niania -~v żywica do wyrobu kadzideł drobna wada charakteru -v kraj w Azji z Karaczi płynie przez Goleniów rajd Paryż tykwa pospolita polski herb szlachecki pracownik kina kwiatostan zbóż 1 -*■ ł wojenne trofeum - 1 zbudował arkę filmowy żart — włoski włóczęga, żebrak warzywo na leczo U \ 11 1 bohaterka powieści Zoli - turecki oficer - i wieko skrzyni - ł 1 domena Świątek -*• zamysł, projekt 20 naczynie na wino i Lange lub Kolberg puszka rogowa krowy r 8 tytuł francuskiego feudafa lokum wynajęte na pobyt czasowy siatkarze z Bełchatowa rowerowy lub samochodowy > grupa popierających się osób, sitwa dźwig portowy spód rondla Strawiński lub Newerly - 1 1 polski autobus pieszczotliwie o ojcu obszerny pokój mamona, szmal i 4 \ dodatek do potraw bóstwo dawnego Egiptu ł 1 - 23 Bohdan pisarz lotnik -#• umiar, delikatność - pedagogiczna w szkole - 12 r wersja Seata - 3 auto z Korei Południowej - atrakcja Aten - 7 ... Trzeciego Świata małe obiekty latające - metropolia Ghany kryjówka borsuka - dawna stolica Japonii - 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 :............ 20 21 22 23 24 25 26 Litery z pół ponumerowanych od 1 do 26 utworzą rozwiązanie - myśl Antoniego Regulskiego. viNViAd azonw izcraiMOdao wyg 3iNVżViAAZoy Litery z pół ponumerowanych od 1 do 26 utworzą rozwiązanie - myśl Antoniego Regulskiego. viNViAd azonw izcraiMOdao wyg 3iNVżViAAZoy