3,60 ZŁ W TYM 8%VAT Nr ISSN 0137-9526 770137 Nr indeksu348-570 11 952060 Hb Zapowiedzi sobotnio--niedzielnych imprez. Str. 10 Głos Pomorza Sobota-niedziela 19-20 marca 2022 Nie potrzeba więcej bohaterów, lecz solidarności. Czego uczy nas ta wojna? MAGAZYN RODZINNY MmM Te ziarenka dostarczą nam energii! Przepisy na dania z ryżu MAGAZYN RODZINNY Odchodzą bohaterowie wojny obronnej w1939 roku Pożegnanie porucznika Józefa Cabana - weterana kampanii wrześniowej Sehroder i Putin -kremlowscy przyjaciele na wieczność Analiza Władimir Putin i Gerhard Sehroder są jak bracia syjamscy. Jak dwie strony tego samego medalu. Łączy ich namiętność do pieniędzy i władzy. Fortuna pierwszego szacowana jest nawet na200 mld dolarów. Schróder jest o wiele biedniejszy. Udało mu się zgromadzić zaledwie 20 milionów euro. STRONY 8-9 Tajemnicza śmierć kobiety w mieszkaniu przy ulicy Długosza w Słupsku STRONA 3 Kończą się konsultacje społeczne w sprawie zmiany granic Słupska STRONA 4 Ustawa o obronie Ojczyzny podpisana przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę STRONA 5 Alek Radomski ateksander.radoTOki@gp24.pl Słupsk Rodzina, samorządowcy, wojskowi, znajomi i działacze poż^nali w piątek Józefa Cabana, ostatniego wpo-wieciesiawieńskim żołnierza kampanii 1939roku. Obrońca Mławy i Warszawy spoczął na Starym Cmentarzu w Słupsku. Mława (miasto na północy Mazowsza, w 1939 r. leżało niemal nad granicą z niemieckimi Prusami Wschodnimi) pamięta o swoich bohaterach i obrońcach. Pamiętają też samorządowcy, działacze, historycy i przede wszystkim rodzina. W piątek na Starym Cmentarzu w Słupsku spoczął porucznik Józef Caban, ostatni w powiecie sła-wieńskim uczestnik kampanii wrześniowej z 1939 roku. Żołnierza pochowano w asyście wojskowej, a uroczystość, choć smutna, miała patriotyczny charakter. - Coraz ciężej i trudniej jest żegnać ludzi, którzy wiedzą, co to znaczy niepodległa Polska - podkreślał Łukasz Su-chanowski, historyk i działacz spo-łecznynarzeczkombatantów. - Ludzi, którzy przelewali krew w 1939 roku w obronie naszej ojczyzny. Dzisiaj żegnamy człowieka wyjątkowego nie tylko z tego względu, że przeżył 107 lat, ale dlatego że całe swoje życie poświęcił idei Polski niepodległej i narodowej. Pan porucznik Józef Caban był moim podopiecznym przez osiem ostatnich lat. W tych ostatnich latach został po okresie milczenia i zapomnienia doceniony i uhonorowany. Msza pogrzebowa odbyła się w kościele w Pałowie. Uczestniczyli w niej członkowie wojskowej grupy rekonstrukcyjnej Józef Caban urodził się w 1915 roku w miejscowości Łaszewo w powiecie wieluńskim, które w 1918 roku znalazło się w granicach Polski. Pochodził z rodziny rolniczej. W latach 30. był aktywnym działaczem wieluńskich struktur Stronnictwa Narodowego. W1938 roku został zmobilizowany do Wojska Polskiego. Służył w 78. Pułku Piechoty 20. Dywizji Piechoty. Kiedy wybuchła n wojna światowa, bronił dzielnie jako radiotelegrafista Mławy, a następnie wraz z jednostką wycofał się do Modlina i uczestniczył w końcowej fazie kampanii wrześniowej broniąc Warszawę. Tam też został ranny. Dwukrotnie uniknął również śmierci. Trafił do niemieckiej niewoli, ale udało mu się zbiec z transportu. Wrócą w swoje rodzinne strony, gdzie działał w Armii Krajowej. Jako osadnik wojskowy w lipcu 1945 roku zamieszkał w Pałówku w gminie Postomino. Był członkiem Związku Osadników Wojskowych, Związku Kombatantów RP iByłych Więźniów Politycznych, a z racji swojej przedwojennej działalności w Stronnictwie Narodowym, również honorowym członkiem Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych okręgu Szczecin. Odznaczony: Złotym Krzyżem Zasługi (2018), Medalem za udział w woj -nie obronnej 1939, Medalem Zwycięstwa i Wolności (1947), Medalem za Warszawę 1939-1945 (1947), Medalem Pro Patria (2016), Medalem za Długoletnie Pożycie Małżeńskie (1995), Medalem Obrońcy Ojczyzny1939-1945 (2017), Odznaką za Zasługi dla ZKRPi-BWP (2005). Jednak odznaczenia i mundur to tylko jedna strona porucznika Cabana. Rodzina, a w szczególności wnuki zapamiętały go jako dziadka, który nauczył tego, co najważniejsze, czyli szacunku do drugiego człowieka, do pracy i pokory do życia. We wspomnieniach zapisał się jako człowiek, na którego twarzy gości uśmiech. Porucznik Caban mimo sędziwego wieku zachował doskonałą pamięć. Był dumny z rodziny, która do końca otoczyła go opieką. ©® 02_Druga strona Głos Dziennik Pomorza Sobota niedziela, 19-20.03.2022 Pogoda w regionie Dzisiaj Wiatr płd./wsch. 10 km/h Uwaga sporo słońca 10°C -2°c — Niedziela Poniedziałek Wtorek 11°C -tc 13°C o°c 14°C -2°c O O Uwaga: sucho i słonecznie Wypadek koło Czarnej Dąbrówki. Kierowca w stanie ciężkim Powiathytowsid Sylwia Lis sylwia.lis@gp24.pl Bytowscy policjanci pracowali na miejscu wypadku drogowego w gminie Czarna Dąbrówka. Jak wstępnie ustalili, kierujący audi najprawdopodobniej w wyniku niedostosowania prędkości do warunków ruchu, stracił panowanie nad pojazdem i zjechał na pobocze, gdzie następnie na polu kilkukrotnie dachował. Mieszkaniec gminy Czarna Dąbrówka w stanie ciężkim został przetransportowany do szpitala. Policjanci apelują do kierowców o ostrożność i rozwagę za kierownicą. Dyżurny bytowskiej komendy otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym na trasie Rokitki - Oskowo. Na miejsce natychmiast skierowani zostali policjanci oraz służby ratunkowe. Mundurowi, którzy pracowali na miejscu zdarzenia, ustalili wstępnie, że kierujący samochodem osobowym marki Audi najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze i stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego zjechał na pobocze, gdzie na polu kilkakrotnie dachował. - Niestety w wyniku zdarzenia 25-latek został ciężko ranny i przewieziono go do szpitala - mówi Damian Chamier Gliszczyński, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Bytowie. - Śledczy, pracując na miejscu, zabezpieczyli ślady, wykonali oględziny miejsca oraz sporządzili dokumentację fotograficzną. Policjanci ruchu drogowego opisali szczegółowo uszkodzenia w pojeździe, a następnie został on zabezpieczony do dalszych badań przez biegłego. ©® Wrak samochodu audi, którym kierował 25-latek Prenumerata t* Zadzwoń! 94 3401114 prenumerataigdpapolskapress.pl prenumerata.gp24.pl To one zwiastują wiosnę. Te gatunki ptaków już są Razem z żurawiami pojawiają się skowronki, które ogłaszają swoim trelem nadejście wiosny Pomorze Edyta Łosińska-Okoniewska W niedzielę. 20 marca, o godz. 1633rozpocznie się astronomiczna wiosna. Wiosna to nie tytko pierwsze kwiaty, które zachwycają kolorami po szarej zimie, ale także powracające ptaki. Na spacerze już słychać ich trele. Jesienią żegnamy je ze łzą w oku, natomiast teraz uśmiechamy się szeroko, gdy obserwujemy ich powrót. Wiosenne ptald już dają się nam usłyszeć. Okazuje się, że jedne z pierwszych powracających ptakówto żurawie, którym zda- Jedne z pierwszych powracąjącydi wiosną ptaków to żurawie, którym zdarza się nawet skracać mocno trasy migracji. rza się nawet skracać mocno trasy migracji. Spowodowane to jest lżejszymi zimami. -1 coraz częściej można, zamiast budzika mieć poranne budzenie klangorem żurawi -mówi Zdobysław Czarnowski, leśniczy z Podrąbionej w Nadleśnictwie Kościerzyna. - Tak samo jak bohaterowie „Lata leśnych ludzi" Rodziewiczówny, którzy ranek i wieczór oznaczali odgłosami tych ptaków. Razem z żurawiami pojawiają się skowronki, które zawieszone wysoko na niebie ogłaszają swoim trelem zbliżającą się wiosnę. - Także obok kluczy żurawi możemy obserwować i usłyszeć klucze powracających gęsi gęgaw - dodaje leśniczy. - Ci przodkowie naszych gęsi domowych charakteryzują się jedną z najmocniejszych wierności. Raz zaakceptowany partner pozostaje nim do końca życia, apo śmierci jednego ptaka, drugi bardzo rzadko wiąże się z innym ptakiem. Owoc tej wierności już niedługo będzie kroczył obok ro- dziców i podskubywał źdźbła traw. - Osobiście dla mnie wiosna zaczyna się w momencie powrotu moich najbliższych sąsiadów - szpaków - przyznaje Zdobysław Czarnowski. - W obrębie leśniczówki gniazduje zawsze ok. 10 par tych bardzo gadatliwych ptaków. Oprócz swoich tradycyjnych melodii potrafią naśladować inne ptaki czy nawet odgłosy cywilizacji. Zdaniem leśniczego, ten rok jest bardzo nietypowy, ponieważ jeszcze żaden ze szpaków nie zawitał do Podrąbionej. - Bywały lata, gdy już 22 lutego pojawiali się pierwsi zwiadowcy - mówi Zdobysław Czarnowski. - Potem pojawia się reszta podrąbiońskiej populacji. „Komisja mieszkaniowa" rozdziela budki i dziuple i zaczyna się rej wach przy zachwalaniu swoich walorów jako samiec. Te ptaki nie są tak wierne jak gęgawy. Gdy mieszkają w większych skupiskach, często u samców dochodzi do bigamii. Cóż, nie każdy jest tak doskonały jak gęgawa... Rozpoczęły się prace związane z wykonaniem wylotu ze zbiornika retencyjno-rozsączającego budowanego przy ulicy Szczecińskiej. Efekt to utrudnienia w ruchu. Ruch w obu kierunkach odbywać się będzie dwoma południowymi pasami ul. Szczecińskiej. NaOytefeiftów jGtotsu PomorzaT czeka redaktor dyżurny pod numerem telefonu 510026919 Bogumiła Rzeczkowska bogumila.rzeakowska@gp24.pl 19 marca tZtH Papież Grzegorz IX wydał bullę, w której potwierdził nadanie przez księcia Bogusława I posiadłości koto Stargardu zakonowi joannitów. W bulli po raz pierwszy pojawiła się wzmianka o Kaszubach (o Bogusławie I jako księciu Kaszub). 1900 Otwarto zakłady Rata w Turynie. J9C9 Rada najwyższa konferencji wersalskiej postanowiła, że Gdańsk będzie Wolnym Miastem. 1900 Józef Piłsudski został pierwszym marszałkiem Polski. 1945 Adolf Hitler nakazał zniszczenie na terenie Niemiec wszystkiego, co przeciwnik mógłby wykorzystać do kontynuowania walki Marzec1968:1 sekretarz KC PZPR Władysław Gomułka wygłosił antysyjonistyczne przemówienie podczas wiecu aktywu partyjnego w Sali Kongresowej w Warszawie. LOTTO 17.Q3.2022r., godz. 21.50 Lotto:2,27,34,35,45,47 Lotto Plus: 6,7,22.28,34,35 Multi Multi: 6,7,10,11.25,29,31. 37,44,46,49,54,55,58,59,60, 64,67,79,80 Plus 31 Ekstra Pensja: 1.9,10,19,33 +3 Ekstra Premia:4.16,20,23,27+2 Mini Lotto:14,35,36,41,42 Kaskada: 1,2,5,7,8,14,16,17,18, 19.21.23 Super Szansa: 8,4,2,6,4,8,8 18.03.2022r., godz. 14 Multi Multi:1,5.10,13.23.28.30. 38.39,43,45,46,49,59,62,66, 70,71,72,77 Plus 46 Kaskada:1,3,5,6,11,13,17,18,19, 20.23.24 Super Szansa: 6,5,6,1,9,8.4 S WALUTY Z 18.032022 i USD 4.2707(4) EUR 4.7221 f) CHF 4,5701 (+) GBP 5.6109 +) (+) wzrost ceny w stosunku do notowania poprzedniego, (-) spadek ceny wstosunku do notowania poprzedniego, (o) bez zmian Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 19-20.03.2022 Wydarzenia 03 Tąjemnicza śmierć młodej kobiety w mieszkaniu przy ulicy Długosza w Słupsku Bogumiła Rzeczkowska ZpoBcfi W mieszkaniu przy ul. Długosza w Słupsku zmarła 25-letnia kobieta. Wstępnie założona że została pobita. Policja zatrzymała jej konkubenta. Jednak Prokuratura Rejonowa w Słupsku nie wszczęła śledztwa w sprawie zabójstwa czy pobicia ze skutkiem śmiertelnym, lecz w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci. W czwartek około godziny 20 do mieszkania w domu przy ulicy Długosza 4 w Słupsku wezwano pogotowie do 25-letniej kobiety. Wzywającym pomocy był 35-letni Marcin H., konkubent Eweliny Cz., która wymagała natychmiastowej pomocy. Niestety, reanimacja kobiety była bezskuteczna. Wstępnie założono, że 25-latka została pobita w nieustalonych okolicznościach, najprawdopodobniej pięścią W tym samym domu we wrześniu 2021 roku zginął od ciosów zadanych nożem obywatel Holandii, 43-letni Albert G. Podejrzaną w tej sprawie jest konkubina pokrzywdzonego w głowę. Nie miała jednak rozległych obrażeń. - Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Słupsku pracowali na miejscu tego zdarzenia pod nadzorem prokuratora - mówi Jakub Bagiński, oficer prasowy słupskiej policji. - Został skierowany wniosek o wszczęcie śledztwa, a także zlecenie przeprowadzenia sekcji zwłok. Do tej sprawy poli- cjanci zatrzymali 35-letniego mężczyznę. Prowadzone są czynności, które mają ustalić przyczynę śmierci kobiety oraz związek zatrzymanego mężczyzny z tą sprawą. Marcin H. w chwili zatrzymania był nietrzeźwy. Na przesłuchanie do Prokuratury Rejonowej w Słupsku zostanie doprowadzony w sobotę. - Trwają czynności procesowe przeprowadzane przez policję. Sekcja zwłok, którabędzie zmierzała do ustalenia przyczyn i mechanizmu śmierci, zostanieprze-prowadzona w środę - mówi Marcin Natkaniec, zastępca słupskiego prokuratora rejonowego. - Śledztwo zostało wszczęte z artykułu dotyczącego nieumyślnego spowodowaniaśmierci, ponieważ sprawa nie jest oczywista. Na wszelkie pytania odpowie nam opinia z sekcji zwłok. W tej sytuacji prokurator nie wypowiada się na temat ewentualnego użycia jakiegokolwiek narzędzia. Z naszych informacji wynika, że kilka dni wcześniej Ewelina Cz. trafiła na SOR Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku z obrażeniami głowy. Kobieta wróciła do domu po udzieleniu jej pomocy. W rachubę wchodzi także choroba, na którą cierpiała 25-latka. Prokuratura ma czas do soboty wieczorem na złożenie w sądzie ewentualnego wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztowania, gdy minie 48 godzin od zatrzymania partnera kobiety.©© Kolizja trzech pojazdów w Reblinku Strzelnice sportowe w Bytowie w oblężeniu. Przychodzą nawet rodzice z dziećmi GmśnaKobybuca Bogumiła Rzeczkowska bogumila.i7eczkowska@gp24.pl W piątek w Reblinku na drodze krajowej nr623-letni kierujący mercedesem, jadąc w kierunku Słupska, nie zachował odległości do jadącego przed nim volkswagena. którym kierował 73-latek. i najechał na jego tył. VW z kolei siłą uderzenia wjechał w bok jadącego z przeciwka opla. Sprawca kolizji otrzymał mandat Jak nas poinformował sierż. szt. Jakub Bagiński, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Słupsku, w piątek około go- dziny 11 doszło do kolizji drogowej w Reblinku. Policjanci ustalili, że 23-letni kierowca dostawczego mercedesa, jadąc w kierunku Słupska, nie zachował bezpiecznej odległości od jadącego przed nim samochodu marki Volkswagen, którym kierował 73-latek, i najechał na jego tył. Z kolei ten samochód siłą uderzenia wjechał wbok jadącego z przeciwka opla, którym kierował 31-latek. Kierowcy byli trzeźwi, nie odnieśli obrażeń. Sprawcę ukarano mandatem w wysokości 1500 zł. Kolizja spowodowała spore utrudnienia w ruchu. ©® W zderzeniu trzech pojazdów nikomu nic się nie stało, ale kolizja spowodowała spore utrudnienia w ruchu Bytów Sylwia Lis sylwia.lis@gp24.pl Strzelnice w Bytowie i okolicach przechodzą oblężenie. Przychodzą całe rodziny, choć nauka strzelania nie jest tania. Ludzie patrząc na to. co dzieje się w Rosji zastanawiają się, czy w takiej sytuacji, w jakiej znaleźli się nasi sąsiedzi. będą w stanie wziąć karabin? Trwa bum na szkolenia strzeleckie w Bytowie. Chętnych na naukę strzelania wciąż przybywa. Z pewnością wpływ na to ma wojna w Ukrainie. Przychodzą całe rodziny - Od 2000 roku jestem instruktorem strzelectwa - mówi Włodzimierz Witak, instruktor strzelectwa z Bytowa. - Początkowo szkoliłem ochroniarzy, konwojentów Poczty Polskiej, a następnie przez kilka lat pracowałem w szkole dla agentów ochrony. Pierwszy wzrost zainteresowania szkoleniami strzeleckimi rozpoczął się w 2014 roku po anek-sji Krymu i od tego czasu liczba osób uczestniczących w zajęciach wzrosła. Zauwa- Szkolenie podstawowe może t od potrzeb i oczekiwań osoby żam zależność pomiędzy sytuacją geopolityczną a wzrostem zainteresowania posiadaniem broni. Włodzimierz Witak jest jednym z założycieli powstałego w 2016 roku Strzeleckiego Klubu Sportowego „Strzelcy Bytów". Pełni funkcję sekretarza. - Członkostwo w klubie jest najprostszą drogą do uzyskania pozwolenia na broń - wyjaśnia instruktor. - Zajęcia odbywają się na bytowskiej strzelnicy, na tak zwanej Smołami. ć kilka godzin, w zależności Od czego zaczyna się kurs? - Bezpiecznego posługiwania się bronią uczę od podstaw - wyjaśnia nasz rozmówca. -Nie ma dolnej ani górnej granicy wieku uczestnika. Broń dobieram do predyspozycji fizycznych osób strzelających. Zajęcia na strzelnicy prowadzę też w formie strzelań rekreacyjnych, na przykład wieczory kawalerskie lub panieńskie i pikniki firmowe. Kobiety strzelają lepiej - Bywa, że w zajęciach uczestniczą całe rodziny, szczególnie teraz - mówi pan Włodzimierz. - Coraz częściej chęć uczestnictwa w szkoleniach wykazują kobiety, u których efekty nauld nierzadko są lepsze niż u mężczyzn. Przygotowuję także do egzaminów państwowych sportowców, ochroniarzy, myśliwych i służby mundurowe. Szkolenie podstawowe może trwać kilka godzin, w zależności od potrzeb i oczekiwań osoby szkolonej nawet kilka dni. Szkolenie strzeleckie niedawno przeszli strażacy ochotnicy z Lipnicy. - To było jednorazowe szkolenie - mówi Wojciech Megier, szef ochotników z powiatu bytowskiego. - Nie było to robione pod flagą OSP, raczej jako indywidualna inicjatywa strażaków z Lipnicy. W zakresie naszych obowiązkowych szkoleń nie ińa wytycznych odnośnie szkoleń strzeleckich, jednak w ostatnich latach nasi druhowie są angażowani do przeróżnych działań, choćby związanych z walką z Covid-i9, pomocą humanitarną na granicy z Ukrainą. Zazwyczaj są na „pierwszej linii działań". Moim zdaniem warto być przygotowanym na wszystkie ewentualności. ©® 04 Słupsk Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 19 20.03.2022 Finisz konsultacji w sprawie zmiany granic Słupska Grzegorz Hilarecki Samorząd W piątek w Słupsku zakończyły się konsultacje społeczne w sprawie zmiany granic administracyjnych miasta. Mieszkańcy gminy Słupsk mogą to zrobić do godz. 20 w niedzielę 20 marca. W gminie Słupsk 19 i 20 marca w celu umożliwienia mieszkańcom gminy głosowania w godzinach od 16 do 20 czynne będą Centra Aktywności Lokalnej W niedzielę zaś specjalnie otwarty będzie Urząd Gminy Słupsk - od godz. 16 do 20. Barbara Dykier, wójt gminy Słupsk: - Liczymy, że konsultacje u nas przyniosą co najmniej taki wynik, jak te w powiecie słupskim. Chcemy by frekwencja była jak najwyższa. Stąd mobilizacja urzędników, sołtysów. Chcemy pokazać mocno, że nasi mieszkańcy nie chcą zmiany granic. U nas głosowanie jest za pomocą ankiet. Jest zespół, który nad tym czuwa i sprawdza, by wszystko było tutaj, jak należy. Tymcasem powiększenie Słupska poparł bez sprzeciwu Związek Miast Polskich. - Ważny głos poparcia dla naszej inicjatywy zmiany granic dii samorządowcy z całej Polski. Oni nie mieli wątpliwości. Zgromadzenie Ogólne Związku Miast Polskich przyjęło stanowisko, w którym jednoznacznie poparło starania Miasta Słupska o zmiany granic administracyjnych. Stanowisko zostało przyjęte w drodze głosowania delegatów (prezydentów i burmistrzów miast członkowskich), Słupsk chce przyłączyć: Bierkowo, Krępę, Płaszewko, Strzelino. Włynkówko, Siemianice i część sołectwa Swochowo-Niewierowo. Wszystkie te miejscowości to dziś gmina Słupsk przy braku głosów przeciwnych. To dla nas bardzo ważne stanowisko, potwierdzające zasadność i konieczność podejmowanych przez nas starań -mówi Łukasz Kobus, sekretarz miasta Słupska. Związek Miast Polskich to najstarsza polska organizacja samorządowa o tradycji sięgającej czasów n Rzeczpospolitej. Jest jednocześnie największą taką organizacją w Polsce, skupiającą ponad 350 miast, w których mieszka ponad 78 proc. miejskiej ludności kraju. Jak napisał Zygmunt Frankiewicz, prezes Związku: -„Związek zdecydowanie wspiera i stanowczo domaga się zrealizowania postulatów wielu miast, które - pod różnymi pretekstami - były dotąd bezpodstawnie ignorowane (przy jednoczesnym uwzględnieniu podobnych wniosków innych miast). Dotyczy to zwłaszcza takich miast, jak: Ełk, Przemyśl, Puck, Sanok. Popieramy również wnioski naszych miast członkowskich, które są obecnie w trakcie przygotowania, w tym: Koszalina, Olsztyna i Słupska. Domagamy się stosowania wymienionych na wstępie zasad oraz stosowania jasnych i jednoznacznych kryteriów rozpatrywania wniosków". Przypomnijmy, że zmiana granic Słupska oznacza też zmianę granic powiatu słupskiego. Tutaj zakończono już konsultacje i na pytanie „Czy chcesz zmian granic Słupska naruszającej granice powiatu słupskiego?" mieszkańcy, którzy wypełnili ankiety, odpowiedzieli niemal jednogłośnie - nie. Jednak frekwencja w konsultacjach w powiecie nie była budująca, zaledwie ok. 18 procent mieszkańców powiatu wzięło w nich udział. - Należy zaznaczyć, że to, co wydarzyło się i nadal ma miejsce na Ukrainie wpłynęło na zainteresowanie konsultacjami. Zanim doszło do wybuchu wojny zainteresowanych oddaniem głosu było bardzo wielu, natomiast później ten konflikt nieco się na tym zainteresowaniu odbił, co rzecz jasna jest zrozumiałe. My sami zresztą, jako powiat, zajęliśmy się w związku z tym sprawami bieżącym, które w związku z zaistniałą sytuacją wymagały naszej uwagi - mówił nam wtedy Paweł Lisowski. - Niemniej jednak ponad 17 tysięcy osób zdecydowało wypowiedzieć się w kwestii zmiany granic miasta Słupska, co jest absolutnym rekordem. Nigdy w historii samorządu powiatowego nie było konsultacji na taką skalę. ©® OskdSeZadmd Plac zabawprzy ulicy Ryszarda Riedla gotowy W ramach budżetu obywatelskiego na Osiedlu Zachód przy ulicy Ryszarda Riedla w Słupsku powstał plac zabaw dla dzieci. Przypomnijmy, że ramach budżetu obywatelskiego na osiedlu Zachód miało powstać boisko sportowe. Jednak urzędnicy z ratusza dopatrzyli się, że Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego uniemożliwia jego budowę. W zamian zbudowano plac zabaw, a w dalszej kolejności powstanie plac rekreacyjny oraz miejsce gril-lowe. Kolejny etap przewiduje postawienie wiaty, ławostołów, ławek i hamaków. Będzie też nowy ciąg pieszy oraz nasadzenia, (pw) Słupy stoją i szpecą i grozi, że zostaną po przebudowie Grzegorz Hilarecki grzegorz.hilarecki@gp24.pl Potrzeba ośmiu lat trzech interpelacji do władz miasta radnego Bogusława Dobkowskiego. trzech zmian prezydentów. konsultacji społecznych przebudowy ulicy, a drewniane słupy na ulicy Norwida jak stały, tak stać będą. Nawet po modernizacji ulicy za państwowe pieniądze. Zakończyły się konsultacje społeczne dotyczące przebudowy ulicy Norwida. I nie były to typowe konsultacje wmieście, bowiem mieszkańcy zgłosili aż 46 uwag, co do planowanej inwestycji. Urzędnicy zgodzili się, że osiem z nich. Resztę uwag odrzucili, w tym dwie, które zgłosił radny Bogusław Dobkowski. Bogusław Dobkowski napisał: „Uważam, że należało objąć projektem oba skrzyżowania ulicy Norwida, zarówno z ulicą 11 Listopada, jak i Małcużyń-skiego, ponieważ są to najbardziej niebezpieczne punkty na tej ulicy, w obu przypadkach autobusy i inne większe pojazdy nie są w stanie wjechać w ulicę Norwida bez zajęcia ponad połowy szerokości przeciwnego pasa ruchu. Bezpieczeństwo aktualnie polega tylko na kulturze innych uczestników ruchu czekających aż autobus pokona skrzyżowanie". Odpowiedź wiceprezydenta Marka Golińskiego nie zostawia tu pola do zmian, bo oba te skrzyżowania zostały już przebudowane. Skoro urzędnicy to zatwierdzili, to nie jest ważne, jak tam wygląda praktyka. Ale sprawa drewnianych słupów linii napowietrznej, które od 30 lat stoją na Norwida i szpecą, nie wymagała wcześniej wydania miejskich pieniędzy na złe rozwiązanie. „Dwa drewniane słupy wre-jonie ulic Przybory i Paukszty oraz kolejne już w tych ulicach stoją od 30 lat i dźwigają jakieś kable (zapewne telekomunikacyjne), trzeci się pewnie już wywrócił, bo kable zamocowano na okrętkę przy latarni (czy mają zgodę ZIM-u?).Piszę wtej sprawie trzeci raz, bo temat ten już „załatwiano" za prezydentów Kobylińskiego i Biedronia. Na mój wniosek ZIM odpowiedział: uwaga nieuwzględniona. Projekt nie obejmuje linii telefonicznej". ZIM skieruje wniosek do gestora sieci w tej sprawie biorę to za dobrą monetę i mam nadzieję, że nie pójdzie to w niepamięć, jak 8 i 4 lata temu." - napisał radny. Prezydent Goliński zapewnił, że ZIM skieruje wniosek do gestora sieci o likwidację linii napowietrznej w ciągu ul. Norwida. Przypomnijmy, przebudowa ul. Norwida zyskała dofinansowanie w pierwszym rozdaniu środków z Funduszu Polski Ład. W połowie bieżącego W sprawie drewnianych słupów na uL Norwida radny Bogusław Dobkowski interpelował do prezydentów już dwukrotnie. roku ma 'ostać ogłoszony przetarg na wykonanie robót drogowych. Przebudowa planowana jest na koniec roku/pierwszą połowę przyszłego roku. W planach jest przebudowa ulicy na całej jej długości. Są też kwestie zgłaszane przez mieszkańców, jak ograniczenie prędkości dla poruszających się aut. Zaplanowano, że część przejść zostanie wyniesionych, co powinno spowolnić ruch. Urzędnicy chcą też, aby docelowy projekt zawierał rozwiązania poprawiające widoczność na skrzyżowaniach i wyjazdach z osiedli. Choć są w tych miejscach zamontowane lustra to i tak jest tu pod tym względem niebezpiecznie. ©® Dwa drewniane słupy na ul. Norwida w rejonie ul. Przybory i Paukszty. oraz kolejne już w tych ulicach, stoją od 30 lat Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 19-20.03.2022 Kraj 05 Morawiecki zapowiada tarczę antyputinowską. „Będzie kosztować" Małgorzata Puzyr tnalgorzata.puzyr@polskapress.pl Jak mówił na konferencji prasowej w KPRM premier Mateusz Morawiecki. należy dokonać derusyfikacji polskiej i europejskiej gospodarki, jednak odejście od zależności od Rosji będzie miało swoją cenę. - Ta wojna wywołuje ogromne gospodarcze turbulencje, ogromne problemy. To jest czas, kiedy rząd zdecydował się wdrożyć tarczę antyputinowską. Nazywamy ją tak umownie, bo w tej wojnie wywołanej przez Putina skupia się jak w soczewce wiele problemów - poinformował szef rządu na wspólnej konferencji z minister klimatu Anną Moskwą i ministrem rolnictwa Henrykiem Kowalczykiem - W tej walce będziemy jednocześnie starali się przeciwdziałać inflacji. Prócz kwestii inflacyjnych będziemy skupiać się na sprawach związanych z miejscami pracy, ze wsparciem firm, które działały na rynku rosyjskim - tłumaczył. - Będziemy zajmowali się derusyfikacją polskiej i europejskiej gospodarki. Apelujemy, żeby wstrzymywać działania na rynku rosyjskim - zaznaczył. Jak podkreślał premier Mateusz Morawiecki, polski rząd musi „myśleć na kilka kroków do przodu". - Dlatego zbudo- Rząd ma w planach „derusyfikację gospodarki" waliśmy w Polsce prawdziwą przestrzeń do niezależności gazowej. Gazociąg bałtycki i ga-zoport w Świnoujściu, który powiększamy, to nasza odpowiedź i inwestycja w bezpieczeństwo energetyczne. Poprzez odejście od możliwości szantażu przez Putina wprowadzimy niższe ceny gazu sukcesywnie - prognozował. - Tak jak na początku, kiedy pojawiły się wielkie problemy wokół pandemii, wdrożyliśmy tarczę antykryzysową, ona pozwoliła uratować miliony miejsc pracy. Później, gdy pojawiły się problemy z inflacją -wdrożyliśmy tarczę antyinflacyjną. Jak tylko ona zaczęła działać, to niestety wybuchła wojna. Przez to jej skutki również będziemy odczuwać w inflacji - podkreślił premier. Zmiany w ustawie 0 pomocy Ukraińcom Sejmowa Komisja Administracji 1 Spraw Wewnętrznych wniosła projekt nowelizacji ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy. Celem noweli jest objęcie przepisami również tych uchodźców, którzy nie przybyli do Polski bezpośrednio z Ukrainy. Zmiana dotyczyć będzie wykreślenia słowa „bezpośrednio". Tak aby wszyscy Ukraińcy, którzy przekroczyli gdziekolwiekgranicę i znaleźli się na terytorium Polski, byli objęci tą ustawą. Prace parlamentu mają umożliwić wszystkim ukraińskim uchodźcom min. uzyskiwanie numeru PESEL. (A*>) Wojna na Ukrainie może mocno spowolnić budowę nowych mieszkań W wielu firmach niemal 100 proc. stanowisk na budowach obsadzonych było przez pracowników z Ukrainy, z których nawet potowa wraca do ojczyzny bronić jej przed rosyjską agresją. Bez uzupełnienia etatów inwestycje mogą zostać wstrzymane. Opuszczenie placów budowy przez pracowników zUkrainy wiązać się będziezopóź-nieniami w realizacjach zadań oraz ze wzrostem presji płacowej ze strony pozostałych i nowozatrud-nionych pracowników Największy problem będzie mieć sektor deweloperski, który w czasie pandemii otwierałinwestycjęza inwestycją, opierającsięwdużęj mierze na pracownikach z zagranicy. - Firmy budowlane przyjmują do pracy z otwartymi ramionami. Przed nami sezon wiosenny i letni, gdzie prace na budowach powinny jeszcze mocniej przyspieszać po zimie. Tymczasem mamy wizję poważnych braków kadrowych - mówi AnnaSudolska, ekspert rynku pracy z Idea HR Group. (ZB) Prezydent podpisał ustawę o obronie Ojczyzny Mateusz Zbroja mateuszjbroja@polskapress.pl Ustawa przewiduje modernizację i zwiększenie liczebności Wojska Polskiego, które aktualnie liczy około 111,5 tys. żołnierzy zawodowych i 32 tys. Wojsk Obrony Terytorialnej. Zgodnie z zapisami ustawy liczba ta zostanie zwiększona do250tys. żołnierzy zawodo-wydi oraz 50 tys. żołnierzy WOT. - Chciałem bardzo serdecznie podziękować panu prezydentowi za współpracę nad tworzeniem ustawy i wszystkim tym, którzy nad tą ustawą pracowali - powiedział podczas uroczystości Jarosław Kaczyński. - Ta wojna ma zasadnicze, życiowe znaczenie dla Ukrainy, ale i dla Europy. Wyznacza początek czasu, w którym sprawa bezpieczeństwa staje się sprawą dominującą. Musząbyć jej podporządkowane inne kwestie. Musimy być przede wszystkim bezpieczni. Wedle poglądów 3/4 społeczeństwa rosyjskiego, jak wskazują badania, to, co dzieje się na Ukrainie, ma też spotkać nasz kraj. Dlatego wysiłek dla zbudowania sił zbrojnych w wymiarze właściwym dla sytuacji, w której się znaleźliśmy, dla sytuacji państwa dziś zagrożo- Prezydent Andrzej Duda: Ustawa doprowadzi do dynamicznego, przemyślanego, mądrego i nowoczesnego rozwoju polskich Sił Zbrojnych na miarę czasów i potrzeb nego, jest absolutnie konieczny. To jest podstawa prawna do takiego wysiłku - podkreślił wicepremier ds. bezpieczeństwa. - Pozwólcie, że na początek coś nam wszystkim przypomnę. „Na armii nie wolno oszczędzać Armia kosztuje całe społeczeństwo, kosztuje podatników, ale jest to konieczne. Jakbardzo jest to konieczne, przekonaliśmy się w ostatnich dniach. Musimy mieć siły godne 40-miliono-wego kraju w środku Europy o trudnym położeniu geograficznym. Mamy świetnych sojuszników, ale obronić powinni- śmy się umieć sami. I to moje podstawowe dzisiejsze przesłanie" - wspomniał słowa śp. Lecha Kaczyńskiego prezydent Andrzej Duda. - Patrzę na ostanie 7 lat naszej historii. Od 2015 roku rozpoczęliśmy starania o obecność wojsk sojuszu północnoatlantyckiego na naszej ziemi. Dziś mamy 10 tysięcy wojsk sojuszniczych, gwarantujących, że artykuł 5 w razie ewentualnego ataku na Polskę będzie działał - dodał prezydent. Andrzej Duda zaznaczył, że ustawa będzie prowadziła do „dynamicznego, przemyślanego, mądrego i nowoczesnego rozwoju polskich Sił Zbrojnych na miarę czasów i potrzeb". Dodał, że ustawa wprowadza nowy element dobrowolnej służby zasadniczej, do której ludzie będą zgłaszali się na ochotnika. Ustawa o obronie ojczyzny liczy 820 artykułów zamieszczonych na ponad 450 stronach. Przewiduje ona zwiększenie budżetu na obronność, który w2022 roku będzie wynosił nie mniej niż 2,2 proc. PKB, a od roku 2023 co najmniej 3 proc. PKB. Rekord na polskim rynku sztuki, ,Portret damy" Rubensa sprzedany Obraz autorstwa Petera Paula Rubensa został sprzedany podczas aukcji w DESA Uni-cum za 14,4 min zł. Jest to naj-drożęj sprzedane dzieło sztuki w historii polskiego rynku. Wynik ten znacznie przebił poprzedni rekord domu aukcyjnego, należący do „Dwóch mężatek" Andrzeja Wróblewskiego, obrazu sprzedanego 30 listopada2021r. za 13,44 min zł. - Bardzo długo pracowaliśmy nad tym, aby „Portret damy" trafił na naszą aukcję. Sprzedaż dzieła tej klasy i wartości na aukcji w Polsce to. wydarzenie o niebywałym znaczeniu, świadczące o rosnącej roli naszego rynku sztuki, który dogania dojrzałe rynki zachodnie - mówi Juliusz Win-dorbski, prezes DESA S.A. „Portret damy" ma udokumentowaną historię od momentu opuszczenia pracowni Rubensa w Antwerpii w 1626 roku „Portret Damy" autorstwa Petera Paula Rubensa ma udokumentowaną historię od momentu opuszczenia pracowni artysty w Antwerpii około 1626 roku do czasów współcze- snych. Przez ponad 300 lat uważano, że przedstawiona na obrazie młoda kobieta o ciemnych oczach ubrana w czarną, aksamitną suknię to Isabella Brant, pierwsza żona Rubensa. Dzisiaj eksperci skłaniają się ku opinii, że to raczej jedna z jej sióstr lub członkini wpływowej rodziny Duarte z XVII-wiecznej Antwerpii, zajmującej się handlem złotem i kamieniami szlachetnymi. Za tą drugą hipotezą mogą przemawiać charakterystyczne klejnoty zdobiące portretowaną. Portrety namalowane przez Rubensa pojawiają się na aukcjach rzadko, zawsze osiągając wysokie ceny. W 2017 roku w domu aukcyjnym Sotheby's sprzedano „Portret damy" w czarnej 'sukni i płaszczu na tle czerwonej draperii za 3 min funtów, a w lipcu 2020 roku Christie's wystawił „Portret młodej kobiety trzymającej łańcuch", za którą nabywca zapłacił prawie 4 min funtów. Najdroższym dziełem flamandzkiego malarza pozostaje od 2002 roku monumentalne płótno „Rzeź niewiniątek", sprzedane w domu aukcyjnym Sotheby's za 49,5 min funtów. 06 Świat Glos Dziennik Pomorza Sobota niedziela, 19-20.03.2022 Między Kremlem a buntem. Łukaszenko stąpa po cienkiej linie Grzegorz Kuczyński grzegorz.kuczynski@polskapress.pl Białoruś od początku inwazji rosyjskiej na Ukrainę jest faktycznie stroną konfliktu - niezależnie od deklaracji Aleksandra Łukaszenki. Do dyktatora dochodzi już chyba, że stoi po złej stronie barykady i zapłaci za to. Pytanie jedynie, kiedy. W czwartek na forum ONZ odbyła się debata poświęcona raportowi na temat „powszechnego i systematycznego" łamania praw człowieka na Białorusi od czasu sfałszowanych wyborów prezydenckich w 2020 roku. Ale debata stała się też okazją do krytykibiałoruskiego reżimu za wsparcie inwazji na Ukrainę. Ambasador USA przy ONZ oskarżyła Łukaszenkę o „umożliwienie" Rosji prowadzenia „niespro-wokowanej wojny" przeciwko Ukrainie. Z terytorium Białorusi wyszło pierwsze rosyjskie uderzenie na Kijów. Ani Łukaszenko, ani jego generałowie nie są jednak nawet informowani o działaniach sił rosyjskich na terytorium Białorusi. Ukraińskie dowództwo wciąż bierze pod uwagę udział armii białoruskiej w wojnie. Udostępnienie terytorium białoruskiego do rosyjskiej agresji na Ukrainę potwierdziło całkowitą zależność Mińska od Moskwy w sferze współpracy wojskowej i bezpieczeństwa. Łu- Mińsk nie jest informowany o działaniach rosyjskiej armii kaszenko także zaczął być coraz ostrożniejszy, zaś wojownicze deklaracje ustąpiły miejsca podkreślaniu, że Białoruś nie uczestniczy i nie będzie uczestniczyła w wojnie z Ukrainą. Dlaczego Łukaszenko próbuje uniknąć bezpośredniego udziału w konflikcie? Po pierwsze, boi się, że wysłanie białoruskich żołnierzy na nieswoją wojnę, na dodatek z krajem, z którym Białoruś miała zawsze przyjazne relacje (sam Łukaszenko cieszył się wśród Ukraińców bardzo dużą popularnością), będzie jedną z jego ostatnich decyzji. W przypadku buntu, może nawet części armii, a przede wszystkim społeczeństwa, Łukaszenko przestanie być użyteczny i Rosjanie mogą go wtedy wymienić na już kompletną marionetkę i rozpocząć faktyczną okupację Białorusi. W sklepach w Rosji brakuje produktów Po trzech tygodniach od wprowadzenia zachodnich sankcji rosyjski rynek zaczyna odczuwać skutki wycofania się zagranicznych kontrahentów i logistyczny chaos. Zdaniem części rosyjskich komentatorów niezależnych, taka sytuacja może wpłynąć na nastroje społeczne, które doprowadzą do przełamania strachu przed krytykowaniem działań Kremla. „Nowąja Gazieta" rozmawiała z prawie 2 tysiącami Rosjan, mieszkających w różnych regionach kraju. 1130 osób stwierdziło, że w sklepach na Syberii, rosyjskim Dalekim Wschodzie, ale również w Kazaniu i Moskwie brakuje na sklepowych półkach cukru. 22 procent uczestników sondażu „Nowej Gaziety" skarżyło się na brak kasz i makaronów. Rosjanie wskazują także na ograniczenie asortymentu kawy, herbaty, tłuszczów, owoców i warzyw, (iar) Żeleński z nominacją do Pokojowej Nagrody Nobla? Grupa europejskich polityków wystąpiła do Komitetu Noblow-skiego z inicjatywą nominowania Wołodymyra Zełenskiego i narodu ukraińskiego do Pokojowej Nagrody Nobla. Politycy uważają, że Komitet Noblowski powinien przedłużyć procedurę nominacji do 31 marca 2022 roku. Obecnie obowiązująca procedura nominacji wygasła 31 stycznia. - Jesteśmy świadkami odwagi narodu ukraińskiego, który przeciwstawił się wojnie, którą wytoczyła mu Federacja Rosyjska. Odważni Ukraińscy mężczyźni i kobiety walczą o zachowanie demokracji i samorządności. Ludzie na całej Ukrainie powstają, by stawić opór siłom autorytaryzmu... Wierzymy, że nadszedł czas, aby pokazać narodowi Ukrainy, że świat jest po ich stronie" - czytamy w liście podpisanym przez 36 polityków z Holandii, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Szwecji, Estonii, Bułgarii, Rumunii i Słowacji, (mp) Wybuchy we Lwowie. Pociski wystrzelono z okrętów Kazimierz Sikorski k.sikorski@polskatimes.pl tHyMutlraWr Rosyjskie pociski sterujące uderzyły w fabrykę remontującą samoloty w pobliżu lwowskiego lotniska na zachodniej Ukrainie. To około 120 kilometrów od granicy z Polską. Wybuchy były słyszane około 6 rano w piątek, poprzedzone dźwiękiem syren przeciwlotniczych, a chwilę później na niebie unosiła się potężna chmura dymu w kształcie grzyba. Początkowo sądzono, że celem ataku było lwowskie lotnisko. Burmistrz Lwowa Andrij Sadowy powiedział wkrótce po ostrzale, że lotnisko cywilne nie zostało trafione, a jakiś czas potem służby mówiły o innym celu rosyjskich rakiet. Na miejsce skierowano od razu pojazdy ratunkowe, podczas gdy kierowców jadących w rejon ostrzału zatrzymywano w punktach kontrolnych. Ukraińskie siły powietrzne poinformowały, że zakład naprawy samolotów został trafiony przez pociski manewrujące wystrzelone z okrętów podwodnych operujących na Morzu Czarnym. Ukraińscy wojskowi mówili o sześciu pociskach, które od- Ukraińscy wojskowi mówią o sześciu pociskach, które odpalono w okolice Lwowa. Dwa udało się zastrzelić przez obronę antyrakietową, reszta jednak trafiła w cel palono w okolice Lwowa, z czego dwa udało się zestrzelić przez obronę antyrakietową, reszta jednak trafiła w cel. Prawdopodobnie nikt nie zginął w czasie tego ostrzału. Pojawiły się również głosy, że pociski - prawdopodobnie Kh-555 (pocisk manewrujący, odpowiednik amerykańskich BGM-109 Tomahawk) - wystrzelono z bombowców strategicznych. Nie trafiły one w lotnisko im. Daniła Halickiego we Lwowie, gdzie przed zamknięciem po rosyjskiej inwazji pasażerowie mogli latać do ponad 50 międzynarodowych miejsc, w tym do Madrytu, Londynu, Paryża, Mediolanu, Wenecji, Katanii i Barcelony. Lwów, wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, był w dużej mierze nietknięty przez rosyjskie bombardowania do piątku, chociaż wielu z 700 tysięcy mieszkańców obawiało się, że atak rosyjski jest tylko kwestią czasu. Miasto opisywane jest jako dusza Ukrainy i symbol ukraińskiego nacjonalizmu. Jej obywatele byli jednymi z najsilniejszych zwolenników oderwania kraju od ZSRR. Od początku rosyjskiej inwazji Lwów szybko przekształcił się w miasto twierdzę. Obawiano się, że dzięki cywilnemu lotnisku i lot-nisku wojskowemu miasto prędzej czy później znajdzie się na celowniku Rosjan. Podczas natarcia wojsk rosyjskich na Kijów to właśnie do Lwowa przeniesiono zagraniczne ambasady - miasto stało się nową stolicą dyplomatyczną Ukrainy. Od początku wojny na Ukrainie zginęło około 14 tysięcy rosyjskich żołnierzy - podaje Kijów. Oznacza to, że w Ukrainie zginęło więcej Rosjan niż żołnierzy amerykańskich podczas toczonych przez dwie dekady wojen w Afganistanie i Iraku łącznie. Rosyjska telewizja RT z zakazem nadawania w Wielkiej Brytanii Małgorzata Puzyr malgorata.puzyr@polskapress.pl Telewizja RT, dawniej Russia Today, nie będzie dostępna dla użytkowników w Zjednoczonym Królestwie. Brytyjski regulator Ofcom cofnął stacji koncesję na nadawanie. Jak podkreślił Ofcom, wiele trzeba, by w Królestwie stracić prawo do nadawania. Regulator uważa, że rosyjska stacja nie jest w stanie stosować się do surowych brytyjskich przepisów, określających reguły bezstronności w radiu i telewizji. Powody są dwa. Po pierwsze, to związki RT z państwem. Po drugie - nowe rosyjskie prawo, które, zdaniem regulatora, w istocie zamienia niezależne dzienni- Telewizja RT została założona w 2005 roku z inicjatywy m.in. Aleksieja Gromowa, wiceszefa administracji prezydenta Rosji karstwo w przestępstwo. Brytyjski oddział RT zaczął nadawanie w październiku 2014 roku. Swój program jeszcze do niedawna miał tam Alex Salmond - lider partii Alba, niegdyś pierwszy minister Szkocji i lider kampanii nie- podległościowej. Tuż po inwazji na Ukrainę pod naciskiem opinii publicznej, w tym obecnej liderki Szkockiej Partii Narodowej Nicoli Sturgeon, zawiesił swój program. Parę lat temu często pojawiali się tam politycy le- wego skrzydła Partii Pracy, w tym Seumas Milne, rzecznik jej ówczesnego lidera Je-remy'ego Corbyna. Seumas Milne za rosyjską aneksję Krymu winił ekspansję NATO na wschód. Byli też szeregowi konserwatyści, zwykle z prawego skrzydła ugrupowania: Crispin Blunt, Philip Davies czy Daniel Kawczyński. Ten ostatni oskarżał krytyków stacji o ignorancję i antyrosyjskie uprzedzenia. Po rosyjskim ataku chemicznym w Salisbury w 2018 roku tacy goście stali się jednak rzadkością. Brytyjczycy od ponad dwóch tygodni i tak nie mogli oglądać stacji RT. Powód? Sankcje unijne, które uderzyły w operatora satelitarnego, rozsyłającego pro-kremlowski sygnał po całej Europie. Całodobowa telewizja RT została założona w 2005 roku z inicjatywy m.in. Aleksieja Gromowa, zastępcy szefa administracji prezydenta Rosji Władimira Putina. (iar) Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 19 20.03.2022 Regon 07 Szkolne biblioteki otrzymały pieniądze na zakup nowych książek w Miastku (12 000 zł), Zespół Szkół Ogólnokształcących i Technicznych w Miastku (12 000 zł), Szkoła Podstawowa w Gostkowie (4000 zł), Szkoła Podstawowa w Półcznie (4000 zł), Szkoła Podstawowa w Kra-marzynach (4000 zł), Przedszkole nr 2 w Bytowie (3000 zł), Szkoła Podstawowa w Gostkowie - oddziały przedszkolne 273 (2500 zł), Szkoła Podstawowa w Wałdowie - oddziały przedszkolne (2500 zł), Szkoła Podstawowa w Ugoszczy - oddziały przedszkolne (2500 zł), Szkoła Podstawowa w Nożynie - oddziały przedszkolne (2500 zł), Niepubliczna Szkoła Podstawowa w Kamnicy (2000 zł). ©® KROTKO Bytów Kiosk z Pracą czeka na oferty Chcesz pomóc praktycznie uchodźcom z Ukrainy? Zgłoś ofertę pracy w Kiosku z Pracą w PUP w Bytowie - apelują urzędnicy. Kiosk z Pracą został stworzony z myślą o osobach zainteresowanych podjęciem pracy krótkookresowej, dorywczej, niewymagającej zatrudnienia na pełen etat. Oto aktualne oferty: - opiekunka do dziecka (kilka godzin w poniedziałki, środy i czwartki), - kelner (pracodawca zapewnia nocleg i wyżywienie), - pomoc kuchenna w ośrodku wypoczynkowym (wymagana umiejętność realizowania zakładanych receptur, pracodawca zapewnia nocleg i wyżywienie), - kucharz, przygotowywanie potraw kuchni włoskiej -pomoc apteczna - produkcja palet -pracownikpralni (przez2-3godziny dzienne pomiędzy 9 a 16, zatrudnienie na 1/4 etatu, praca od 01.04do 31.10.2022 r.) -fryzjer - szwaczka, szycieodzieży lekkiej, overlock, stebnówka (praca w godzinach od 7 do 15, wymagane doświadczenie w pracy na maszynie. Pracodawca gwarantuje dojazdy z Bytowa do Gostkowa. (ZIDA) Policjanci pomogli zabłąkanemu mieszkańcowi Mazowsza Sylwia Lis sylwia.lis@gp24.pl Bytowscy policjanci otrzymali zgłoszenie, że w Skwierawach jest mężczyzna, który nie wie, wjaki sposób znalazł w gminie Studzienice. Mundurowym udało się nawiąć kontakt z rodziną 72-la tka. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Bytowie otrzymali w czwartek zgłoszenie, że w Skwierawach w gminie Studzienice chodzi mężczyzna, który nie wie, jak się tam znalazł. Mundurowi w rozmowie z 72-latkiem nie byli w stanie ustalić, jego miejsca zamieszkania, ale dzięki kartce w portfelu z numerem telefonu udało się dotrzeć do jego rodziny. Okazało się, że jest on mieszkańcem Łomianek koło Warszawy, chorującym na demen- cję. Policjanci powiadomili jego rodzinę, a do czasu przyjazdu jego syna zaopiekowali się mieszkańcem Łomianek. Mężczyzna oprócz otrzymania ciepłej kawy i posiłku mógł poznać także pracę policyjnego technika kryminalistyki oczekując na przyjazd członka rodziny. 72-latek oraz samochód, którym się poruszał, wrócił już bezpiecznie do swojego miejsca zamieszkania. ©® Prace renowacyjne na cmentarzu Sylwia Lis sylwia.ri5@gp24.pl Niedługo rozpoczną się prace przy starym cmentarzu w Bytowie. M.in. odrestaurowane zostaną bramy i wymienione siatki ogrodzeniowe. Cmentarz przy ulicy Gdańskiej w Bytowie to najstarsza nekropolia w mieście. Ogrodzenie cmentarza woła o wymianę. Siatka odstrasza. Nie lepiej jest z bramami wejściowymi i ce- glanymi filarami. Cegły wypadają, słupy kruszą się. Na fatalny stan ogrodzenia i bram zwrócili uwagę mieszkańcy oraz Stanisław Borzysz-kowski, radny miejski, który złożył w tej sprawie interpelację w ratuszu. - W furtkach brak jest zawiasów, a słupy i filary są pokrzywione i w bardzo złym stanie technicznym - napisał do radny. Co na to ratusz? - Administrator cmentarza zobowiązał się w najbliższym czasie naprawić furtkę przybocznym wejściu - twierdzi Mateusz Oszmaniec, wiceburmistrz Bytowa. - W kwestii słupa ceglanego znajdującego się po prawej stronie bocznego wejścia na cmentarz wydział inwestycji prowadzi postępowanie dotyczącego wykonania nowego projektu ogrodzenia kompleksu cmentarnego od ulicy Miłej i Gdańskiej, w którym przewidziano wymianę zespołu wejściowego na cmentarz. Ratusz zamierza odrestaurować istniejące bramy cmentarza przy ul. Gdańskiej, a cegły z filarów posłużą do budowy nowych. ©® Polsko-ukraińska integracja dzieci i młodzierzy na usteckim OSiR-ze Bogumiła Rzeczkowska bogumila.rzeakowska@gp24.pl Spotkanie sportowo-integra-cyjne dla dzieci i nastolatków -uchodźców wojennych z Ukrainy oraz ich rówieśników z Ustki przygotował ustecki Ośrodek Sportu i Rozwoju. Gry i zabawy zakończyły się wspólnym ogniskiem. Około 50 dzieci z Ukrainy, mieszkających w Ustce, pojawiło się na placu OSiR-u. Wśród gości usteckich nastolatków były dzieci z domów dziecka, które znalazły azyl w OKW Posejdon, OW Radość oraz te, które przyjechały ze swoimi rodzinami. Gości powitał burmistrz Ustki Jacek Mani-szewski. - Wspólnie ze SSPR Szczy-piorniak Ustka, MKS Jantar, Usteckim Uniwersytetem Trzeciego Wieku - Animacja Lokalna zorganizowaliśmy zabawę sportowo-integracyjną, na której można było pograć w piłkę ręczną, nożną, zbijaka i inne gry. Na młodsze dzieci czekały zabawki dmuchańce, które udostępniła nam Dolina Charlotty. Wszyscy świetnie się bawili - mówi Radosław Szre- i l& Ustecki OSiR, UUTW i kluby sportowe zorganizowały spotkanie integracyjne dla dzieci i młodzieży z Ukrainy der, prezes spółki OSiR. - Celem imprezy było zachęcenie ukraińskich dzieci do odwiedzania naszych boisk. U nas zawsze coś się dzieje. Organizujemy turnieje, zabawy. Animator cały czas jest na miejscu, boisko orlik - otwarte. Dzieci i młodzież z Ukrainy są mile widziane. ' Oprócz opiekunów grupom ukraińskim towarzyszy wiele wolontariuszek, które w Ustce przebywają już od lat. - Pracuję w hotelu od trzech lat i kiedy usłyszałam, że do Radości przyjeżdżają dzieci, zgłosiłam się jako wolontariuszka -mówi pani Marianna. - W Ustce dzieciom jest dobrze. Mają spokój i są bezpieczne. A tu mogą się pobawić i pograć w piłkę. ©® Andrzej Gurba andrzej.gurt>a@gp24.pl Pouiat bytomski Szkoły i przedszkola z powiatu bytowskiego otrzymały pieniądze na zakup książek. To kolejna edycja Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa. W województwie pomorskim wsparcie w tej edycji programu otrzymało 139 szkół, 133 placówki wychowania przedszkolnego oraz jedna biblioteka pedagogiczna na łączną sumę l min 612 tys. zł. W tej grupie znalazły się także placówki z powiatu bytowskiego. Dodajmy, że wniosków było więcej. Łącznie 609 na kwotę nieco ponad 4 min zł. - Dotację przeznaczymy przede wszystkim na zakup lektur dla uczniów klas 1-3. Kupimy także wyposażenie do biblioteki oraz przeprowadzimy działania promocyjne m.in. czytelnicze konkursy - mówi Biblioteka w Szkole Podstawowej nr 1 w Miastku. Placówka otrzymała 12 000 złotych z Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa Paweł Biernacki, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3 w Miastku. Jerzy Wojtowicz, dyrektor Szkoły Podstawowej nr l w Miastku mówi, że to już kolejna dotacja dla jego placówki. - W ubiegłym roku otrzymaliśmy trzy tysiące złotych na zakup książek dla klas 1-3. Teraz mamy dwanaście tysięcy złotych i z tych pieniędzy kupimy lektury dla uczniów starszych klas oraz doposażymy bibliotekę. Warunkiem otrzymania dotacji był 20-procentowy wkład własny. W naszym przypadku jest to trzy tysiące złotych - informuje Jerzy Wojtowicz. 14 placówek z dotacjami Placówki z powiatu bytowskiego, które otrzymały wsparcie to (w nawiasie kwota przyznanej dotacji): Szkoła Podstawowa w Ugoszczy (4000 zł), Szkoła Podstawowa nr 1 w Bytowie (12 000 zł), Szkoła Podstawowa nr l w Miastku (12 000 zł), Szkoła Podstawowa nr 3 08 Zbliżenia Glos Dziennik Pomorza Sobotaniedziela, 19 20.03.2022 W W ZEITUNG FfJR nr-rr^ t K °EVT$CHLAMD }■)!. KM S<*K»f UE& V .KM K ^ v, rOw-r pytin \i brauc^1 Oui bPr iVS >ei*eicilCli , A:t« KA''8!: i!hRr-!',:''' Putins lee '>*X? fiottlltg i4* **»* eteto* «*W) s£ .A«(fcK.ł„fłjł sefcłr f^G^cnJtZ, foign^ihe £ttkun(i fa xtp »»mer whóet gcmwn Oir>w, ertfchżiu Ątiias&sr,; «>afł; vv>« <łu<^ Um Amiystiit ikr ^rk:<0un #&wi Stmm .
rqti?sżite>t ww. •? < i %*? $<■}> PrM>tetma •-, l.#p/h>-. ' HitMitkijUti hxt' ■■'. -, .v;v &| fi#K& i}#& gii ft» . &&»* my-męń : Władimira Putina i Gerharda Schródera łączy zamiłowanie do bogactwa i władzy. Łączy ich też pewne podobieństwo losów, obaj wywodzą się z rodzin, które ucierpiały w wyniku II wojny światowej Schróder i Putin - kremlowscy przyjaciele na wieczność Krzysztof M. Załuski krzysztof.maria.zaluski _M @pd5kapress.pl « JM Analiza Prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin nie jest szaleńcem. Ani tym bardziej dupkiem, jak próbują go przedsta-wiać zachodnie media. Jest pozbawionym zasad manipulantem, który przez dwie dekady korumpował najważniejszych polityków Niemiec. Austrii. Francji. Finlandii i USA. Był tak skuteczny, że polityczni wyże-racze szli na jego lep niczym tłuste muchy. NovayaGaze-ta.ru naliczyła ich aż czternastu. Najbardziej kontrowersyjną postacią na tej liście jest były kanclerz Niemiec Gerhard Schróder-przyjaciel Putina i zarazem główny lobbysta rosyjskich interesów w Europie, człowiek współodpowiedzialny za to. co dzieje się obecnie w Ukrainie. Władimir Putin i Gerhard Schróder są jak bracia syjamscy. Jak dwie strony tego samego medalu. Łączy ich namiętność do pieniędzy i władzy. Fortuna pierwszego szacowana jest nawet na 200 mld dolarów. Oznaczałoby to, że prezydent Rosji jest najbogatszym człowiekiem na Ziemi. Schróder jest o wiele biedniejszy. Udało mu się zgromadzić zaledwie 20 milionów euro. Teraz jednak - jeśli wejdzie do Rady Dyrektorów Gaz-promu - może zarobić rocznie nawet 6 milionów euro. Obaj w dzieciństwie mieli problemy z rówieśnikami. Obaj studiowali prawo. Prezydent Federacji Rosyjskiej stracił w oblężeniu Leningradu najbliższych krewnych. Byłemu kanclerzowi wojna odebrała ojca... W roku 2016 w wywiadzie dla „Siid-deutsche Zeitung" Gerhard Schróder przyznał, że jego wyjątkowa sympatia do Władimira Putina wynika właśnie z faktu, że ich rodziny spotkała podobna wojenna tragedia. Teraz połączył ich jeszcze jeden element - powszechny ostracyzm ze strony społeczności międzynarodowej. Wnuk kucharza Rasputina Brytyjski historyk Simon Sebag Montefiore w książce „Stalin: dwór czerwonego cara" wspomina, że dziadek Władimira Władimirowicza Putina, Spiry-don Iwanowicz Putin, służył na dworze ostatniego imperatora Rosji Mikołaja n. Do wybuchu rewolucji bolszewickiej przygotowywał posiłki Rasputinowi, następnie był osobistym kucharzem Lenina, a po jego śmierci został szefem kuchni w jednej z posiadłości Stalina. Można więc powiedzieć, że Putin miłość do wła- dzy i luksusu ma zapisaną w genach. Z jego oficjalnej biografii wynika, że urodził się 7 października 1952 roku w Leningradzie. Jego ojcembyłrobotnik, zdeklarowany komunista Władimir Spirydonowicz Putin, matką Maria Iwanowna z d. Szełomow. Rodzina mieszkała w ubogiej dzielnicy Leningradu - „Miasta Bohatera ZSRR" obleganego w czasie n wojny światowej dwa i pół roku przez Niemców. W blokadzie zginęło lub zmarło z głodu półtora miliona Rosjan. Zdziesiątkowana została także rodzina Spirydona Putina - z jego siedmiu synów przeżyło jedynie dwóch, w tym ojciec Władimira. Na błonicę zmarł również starszy brat Wowy, Wiktor. Putin od najmłodszych lat interesował się polityką i szpiegostwem. Bardzo bliski był mu także sport. Zwłaszcza judo. W tej dyscyplinie zdobył nawet czarny pas i został mistrzem Leningradu. Po maturze studiował prawo na miejscowym uniwersytecie. Od 1975 do 1982 roku był oficerem KGB specjalizującym się w szpiegostwie zagranicznym. Przez kilka lat mieszkał służbowo w Dreźnie. Po upadku ZSRR wrócił do rodzinnego miasta i... Reszta jego oficjalnej biografii jest już powszechnie znana. Szkopuł w tym, że istnieje jeszcze kilka, niejako alternatywnych, historii życia Władimira Władimirowicza. Bezpieczniak, bandyta Według jednego z takich „apokryfów" Władimir Putin jest synem 95-letniej obecnie Wiery Nikołajewnej Putiny. Kobieta twierdzi, że Wowa przyszedł na świat dwa lata wcześniej, niż sugerowałaby to jego metryka. Stało się to we wsi Tierieczino na Uralu, w obwodzie perm-skim. Z opowieści ma wynikać, że chłopiec był jej nieślubnym synem spłodzonym z mechanikiem Platonem Priwałowem. Wiera Putina zdradza ponadto, że po ucieczce od Priwa-łowa, mały Wołodia pomiędzy trzecim a dziewiątym rokiem życia wielokrotnie zmieniał dom rodzinny - wychowywali go rodzice Wiery, potem mieszkał z nią i ojczymem w gruzińskiej wsi Metheki, na krótko oddano go na wychowanie bezdzietnemu majorowi z Tibilisi, a na koniec wrócił na Ural do swoich dziadków, którzy jednak z uwagi na stan zdrowia przekazali go dalszym krewnym z Leningradu. W ten sposób nieznający dobrze rosyjskiego Wołodia miał trafić do rodziny Władimira Spi-rydonowicza Putina i Marii Iwa-nownej Putiny, którzy oficjalnie uznawani są za jego biologicznych rodziców. Z relacji domniemanej matki Putina ma wynikać, że okres gruziński był dla Wowy niekończącym się pasmem dramatów. Mieszkańcy Metheki dokuczali mu, bo był „bękartem". Koledzy często go zaczepiali i bili. Zdaniem sąsiadów Wołodia zbierał cięgi również w domu, od ojczyma. Głodował i szwen-dał się po ulicy bez nadzoru. Świadectwa Wiery Putiny zgadzają się z opisem dzieciństwa zawartym w książce „Putin. Człowiek bez twarzy", autorstwa amerykańsko-rosyj-skiej dziennikarki Mashy Ges-sen. Publicystka twierdzi, że z powodu ciągłych awantur Wołodia musiał opuścić drużynę pionierów. Pisze również, że chłopiec jako jedyny w szkole miał zegarek, co jak na „bezprizorne" dziecko wydaje się mocno wątpliwe. Z kolei Paweł Łepkowski w 2013 roku cytował na łamach „Uważam rze" nauczycieli Putina, którzy nie darzyli swojego ucznia specjalną sympatią i wróżyli mu, iż w najlepszym razie zostanie funkcjonariuszem bezpieki albo skończy jako przestępca. Syn złodzieja i praczki Schróder służbą swoich przodków na dworze cesarza Wilhelma II ani tym bardziej Fiihrera HI Rzeszy, pochwalić się nie może. Jego rodzina należała bowiem do „najbiedniejszych z biednych" - jak sam przyznał w wywiadzie udzielonym w roku 2004 dziennikowi „Frankfurter Allgemeine Zeitung". W tekście zatytułowanym „Byliśmy aspołeczni", zwierzał się też: „Cierpiałem, bo niektórzy rówieśnicy, dziewczęta i chłopcy, nie bawili się ze mną". Gerhard Fritz Kurt Schróder, bo tak brzmi pełne nazwisko byłego kanclerza Republiki Federalnej Niemiec, urodził się 7 kwietnia 1944 roku w Nadrenii Północnej-Westfalii, w miejscowości Mossenberg. Był drugim dzieckiem państwa Schróderów. Ojciec przyszłego kanclerza, Fritz Schróder dorastał jako sierota. Do wybuchu II wojny światowej był bezdomny i pracował dorywczo jako parobek. Matka - Gunhild Erika Schróder z domu Lauterbach imała się różnych profesji - była m.in. sprzątaczką i praczką na wiejskiej farmie. Oboje nie mieli żadnego wykształcenia. Fritz kilkukrotnie siedział w więzieniu za kradzieże. Wreszcie w roku 1940 został wcielony do Wehrmachtu. W cztery lata później poległ w Siedmiogrodzie, w pobliżu wioski Ceanu Mare. Gerhard Schróder nigdy nie poznał swojego biologicznego ojca. Jego grób odnaleziono dopiero w 2001 roku. Po upadku Hitlera Gunhild wyszła ponownie za mąż. Nowy ojczym Gerharda, Paul Vosseler nie stronił od alkoholu. Miał już dzieci z poprzedniego małżeństwa, jednak do pracy specjalnie się nie kwapił. Poza tym chorował na gruźlicę. Ośmioosobowa rodzina żyła więc z zasiłków so-cjalnych, pomocy sąsiadów i emerytury babci. Od zera do milionera Jako dziecko był mały i słabowity. Przez pewien czas nie chodził do szkoły, bo musiał pomagać matce w utrzymaniu rodziny. Koledzy go poniżali i bili. Na jego szczęście nie miał problemów z nauką. Wcześnie opanował technikę manipulowania silniejszymi od siebie. Jako czternastolatek przeniósł się do wieczorówki. Równolegle pracował na pół etatu w sklepie z narzędziami. Wtedy postanowił, że zostanie prawnikiem i uwolni się raz na zawsze od biedy. Wydział prawa na Uniwersytecie w Getyndze ukończył w 1976 roku. W dwa lata po otrzymaniu dyplomu otworzył w Hanowerze kancelarię adwokacką - prowadził ją do roku 1990, czyli do zjednoczenia Niemiec. Przyszłość stała przed nim otworem. Karierę polityczną Schróder rozpoczął jednak dużo wcześniej, bo już w roku 1963. Mając zaledwie 19 lat, wstąpił do SPD. W roku 1978 został szefem mło-dzieżówki - Jusos, a w roku 1980 po raz pierwszy zasiadł w Bundestagu. Wkrótce wybrano go przewodniczącym SPD w Hanowerze. W roku 1986 był już przywódcą frakcji socjaldemokratów w parlamencie Dolne] Saksonii. Trafił także do władz federalnych partii. 27 października 1998 to jedna z najważniejszych dat w jego życiu. Tego dnia został kanclerzem Niemiec. Cztery lata później stanął po raz drugi na czele rządu. W latach 1999 -2004 przewodniczył niemieckim socjaldemokratom. Z funkcji szefa partii ustąpił, aby „skoncentrować się na reformowaniu państwa". Za jego rządów zalegalizowano tzw. związki partnerskie, zliberalizowano ustawę o cudzoziemcach, wprowadzono podatek od energii elektrycznej i - co najważniejsze - rozpoczęto proces rezygnacji z energetyki jądrowej. Gerhard Schróder Glos Dziennik Pomorza Sobota niedziela, 19 20.03.2022 Zbliżenia/Ogłoszenia drobne__09 prowadził też w tym czasie intensywny lobbing na rzecz budowy Gazociągu Północnego, w którym zaraz po zakończeniu swojej kanclerskiej misji znalazł zatrudnienie. Schróder był też prekursorem zmiany charakteru stosunków transatlantyckich - pomimo zapewnień, że RFN jest „bezwarunkowo solidarna" wobec USA, próbował ustawiać swój kraj w roli alternatywy do „amerykańskiego podżegacza wojennego". Polityczni oponenci wielokrotnie zarzucali mu krętactwo. Podczas wyborów do Landtagu w roku 1998 na plakatach CDU pojawiła się nawet podobizna Schrodera z podpisem: „Kłamstwo ma krótkie nogi". Jego ówczesna żona, Doris Kópf strofowała chadeków: „żaden demokrata nie powinien przedstawiać innego demokraty jako kryminalisty". Być może teraz - już jako była żona - zmieniłaby zdanie. Działalność niegodna kanclerza Porzekadło ludowe uczy: „Bycie szczerym może nie da ci zbyt wielu przyjaciół, ale zawsze da ci tych właściwych". Czy Władimir Putin jest rzeczywiście dla byłego kanclerza Niemiec tym najwłaściwszym przyjacielem? Albo inaczej - czy Schróder, gdyby Putin nie był najbogatszym człowiekiem świata, zadawałby się z dyktatorem o psychotycznych inklinacjach? Czy, gdyby nie lukratywne synekury w energetycznych koncernach Gazprom i Rosnieft, którymi prezydent Rosji zasypał prominentnego do niedawana polityka SDP, ten lobbowałby za budową gazociągów Nord Stream? Czy Schróder nazywałby Polskę i Węgry państwami autorytarnymi, czy usprawiedliwiałby aneksję Krymu, a po wybuchu wojny na Ukrainie ostrzegał przed sankcjami, które mogą całkowicie zerwać „więzi polityczne, gospodarcze i społeczne" pomiędzy Unią Europejską a Rosją? Odpowiedź jest chyba oczywista. Trudno bowiem uwierzyć, że Schróder robi to wszystko z czystej męskiej przyjaźni. A tym bardziej, że bezgranicznie ufa „nieskazitelnemu demokracie", który „zawsze dotrzymuje słowa". Czołowy krytyk reżimu Pu-tina, Aleksiej Nawalny, mimo że - co podkreśla - nie posiada na skorumpowanie Schrodera twardych dowodów, jest przekonany, iż powodem przyjaźni obu gentlemanów są profity, jakie były kanclerz otrzymuje po cichu od Putina. Nie on zresztą jedyny... Sekretarz generalny CSU Andreas Scheuer nazwał Schrodera „rosyjskim najemnikiem". Aeurodeputo-wany Zielonych, Reinhard Bliti-kofer dorzucił jeszcze epitet „płatny sługa Putina". „Nawet jeśli działalność Schrodera może być legalna, to jest niegodnabyłego szefa rządu Niemiec. Korporacje, takie jak Gazprom i Rosnieft, nie są podmiotami sektora prywatnego, ale należą do państwa rosyjskiego, które wykorzystuje energetykę jako broń przeciwko naszym europejskim sąsiadom" - zauważył już dwa lata temu polityk FDP, Alexander Graf Lambsdorff. Obecnie, zwłaszcza w kontekście napaści Rosji na Ukrainę, braterska przyjaźń Schrodera z Puti-nem budzi jeszcze większy ab-smak. Nawet w łonie macierzystej partii byłego kanclerza pojawiają się żądania porzucenia zarządów i rad nadzorczych rosyjskich gigantów. Nawet jeśli działalność Schrodera może być legalna, to jest niegodna byłego szefa rządu Niemiec Sekretarz generalny SPD Ke-vin Kuhnert, który jeszcze w styczniu nawoływał do nie-łączenia kwestii Nord Stream 2 z rosyjskimi działaniami na ukraińskiej granicy i kontrowersjami dotyczącymi praw człowieka w Rosji, teraz uważa, że Schróder powinien, wzorem byłego kanclerza Austrii Christiana Kema, zrezygnować z zatrudnienia we wszystkich rosyjskich państwowych przedsiębiorstwach. Podobne stanowisko zajęli również chadecy. Kremlowska lista płac Najpoważniejsze oskarżenia pod adresem byłego kanclerza 9 marca wysunęła jednak dol-nosaksońska prokuratura. Śledczy zarzucili mu czyny określane przez Międzynarodowe Prawo Karne jako zbrodnie przeciwko ludzkości... Dzień wcześniej niemiecka prokuratura federalna wszczęła postępowanie w sprawie możliwych rosyjskich zbrodni wojennych w Ukrainie. 15 marca Senat USA uznał Putina za zbrodniarza wojennego, a następnego dnia Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze orzekł, że rosyjska inwazja jest nielegalna. Niestety, sprawa nie kończy się na Schróderze. Obiekcje pojawiają się także wobec innych zachodnich polityków, którzy po zakończeniu kariery postanowili popróbować szczęścia w rosyjskim biznesie... Do tej pory los im sprzyjał, bo Rosjanie od lat zainteresowani byli lobbingiem na europejskich i amerykańskich rynkach. Szambo jednak się przelało. 10 marca NovayaGazeta.ru -jeden z ostatnich, działających w Rosji niezależnych, choć cenzurowanych przez Kreml publikatorów, rozpowszechniła materiał zawierający nazwiska 14 zachodnich polityków powiązanych z 45 rosyjskimi koncernami. Okazało się, że prócz byłego kanclerza Niemiec na kremlowskiej liście płac znajdują się były premier Francji Francois Fillon, była szefowa MSZ Austrii Karin Kneissl, były kanclerz Austrii Wolfgang Schu-essel, była wysokiej rangi urzędniczka Departamentu Stanu ds. wywiadu i badań politycznych Tobi T. Gati, konserwatywny minister energetyki w rządzie Davida Camerona Gregory Barker oraz Joan Mac-Naughton, związana z rządem Margaret Thatcher. Nie zabrakło również Amerykanów -USA reprezentują były prawnik w administracji prezydenta Clintona, Thurgood Marshall Junior oraz były pracownik ONZ i Departamentu Stanu Christopher Bancroft Burhnam. Na liście są też francuskibiznes-men Amaud Le Foli, który zajmował wysokie stanowisko w ministerstwie finansów, były premier Finlandii Aho Esko Ta-pani ,a także dwaj byli politycy z Indii i Łotwy. Emerytowanym politykom nie można odebrać prawa do pracy. Można im jednak uświadomić, że ich obecność we władzach rosyjskich koncernów jest - chociażby z pobudek etycznych - absolutnie nie na miejscu. Lobbowanie na rzecz Rosji nie tylko bowiem napełnia kieszenie kremlow-skim notabli, lecz także wzmaga poczucie ich bezkarności. Do zachodnich elit powinno wreszcie dotrzeć, że jakakolwiek kolaboracja ze zbrodniarzem wojennym - jakim bezsprzecznie jest Władimir Putin - czyni je współodpowiedzialnymi za rosyjskie dotychczasowe i - nie daj Boże -przyszłe zbrodnie przeciwko ludzkości. Drobne Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 347 3512 Przez internet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: Oddział Koszalin: ul. Mickiewicza 24,75-004 Koszalin, tel. 94 347 3512 Oddział Słupsk: ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103 Oddział Szczecin: ul. Nowy Rynek 3,71-875 Szczecin, tel. 9148133 67, fax 91433 48 60 Aniela Barzycka - 22 lata na rynku poszukujemy mieszkań 2, 3-pokojowych rej. Karłowicza, Nowowiejskiego kupimy za GOTÓWKĘ 661-745-111 ZADZWOŃ ul. Zwycięstwa 143 (obok Związkowca) www.abakus-nieriichomosci.pl 3 pokoje, balkon, ciepłociąg rej. Monte Cassino do negocjacji 278 000,- 2 pokoje, I piętro, balkon rej. Jagoszewskiego OBNIŻKA CENY 268 000,- 4 pokoje, 64 m2, balkon rej. Jagoszewskiego 399 900,- Nieruchomości 5,10 ha k/Miastka, 664501593. DZIAŁA BUDOWLANA CENTRUM POŁCZYNA ZDROJU 602742814 KUPIĘ garaż murowany, 609-499-555. Handlowe FILMY, MUZYKA KUPIĘ PtYTY GRAMOFONOWE 609155 327 SPORT i REKREACJA ROWERY używane tanio 508-436-420. MASZYNY URZĄDZENIA KUPIĘ mirtikoparkę, 609-499-555. Motoryzacja A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 NIEMCY: murarz, cieśla, malarz, elektryk, spawacz: 730-011-300. ZATRUDNIĘ operatora spycharki, operatora koparki, kierowcą wywrotki nr tel: 784510992 ZATRUDNIMY DO PRACY W SKLEPIE - KOSZALIN 094/3422660 Zdrowie A-Z GINEKOLOG, 790-246-404 ■■■■■■■ ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 Usługi AGD RTV FOTO 59/8430465 Serwis RTV, LCD, plazma NAPRAWA rtv i anten. 604-885-366 GK PRALKI Naprawa w domu. 603775878 HHSBSHHHI DACHY - naprawy, uszczelnienia 795077162 DACHY- papy zgrzewalne, styropapa 609053770 Kompletne dachy, płyty warstwowe, rynny„ 507-308-660 REMONTY od A do Z tel.660-683-933 TYNK-PUC, malowanie, odświeżanie, elewacje 792669632 USŁ łazienki, hydraulika 696498391. INSTALACYJNE HYDRAULICZNE, tel. 607703135. OGRODNICZE PODNOŚNIK ścinka drzew, czyść zarośnięte działki, 792669632. PORZĄDKOWE OPAŁ do pieca, 792669632 SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w bigbagach, 607-703-135. USŁUGI porządkowe, wycinka drzew, rąbak 697-782-596 Różne ODBIÓR mobilny złomu, skup starych maszyn i urządzeń 697-782-596 ZŁOM kupię, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607703135. BURMISTRZ MIASTA DARŁOWO informuje, że w siedzibie Urzędu Miejskiego w Darłowie na tablicy ogłoszeń wywieszono na okres 21 dni wykaz nieruchomości, w którym umieszczono działkę gruntu numer 60/69 o powierzchni 0,0016 ha, położoną w obrębie ewidencyjnym numer 0002 m. Darłowo, przeznaczoną do sprzedaży w drodze przetargu ustnego ograniczonego do właścicieli nieruchomości do niej przyległych. Informacje szczegółowe można uzyskać w siedzibie Urzędu Miejskiego w Darłowie - Referat Gospodarki Nieruchomościami i Planowania, oraz telefonicznie pod nr 94 355 12 07. www.gp24.pl wwwLgk24.pt www.gs24.p Prezes oddziału Polska Press Piotr Grabowski, piotr.grabowski@polskapress.pl Redaktor naczelny Przemysław Szymańczyk przemyslaw.szymanczyk@polskapress.pl, tel. 607 287 664 Zastępcy redaktora naczelnego Marcin Stefanowski, Koszalin, tel. 697 770 227 marcin.stefanowski@polskapress.pl Ynona Husaim-Sobecka, Szczecin, tel. 697 770 218 ynona.sobecka@polskapress.pl Wojciech Frelichowski, Stupsk, tel. 519 503 638 wojciech.frelichowski@polskapress.pl Dyrektor drukarni Stanisław Sikora, tel. 602740087 s.sikora@pprint.pl Dyrektor działu marketingu Robert Gromowski, tel. 502 339113 robert.gromowski@polskapress.pl Dyrektor działu reklamy Ewa Żelazko, tel. 500 324 240 ewa.zelazko@polskapress.pl Prenumerata, tel 94 3401114 Głos Koszaliński - www.gk24.pl ul Mickiewicza 24, 75-004 Koszalin, tel. 94 347 35 00, fax 94 347 3513 tel. reklama: 94 347 35 72, redakcja.gk24@polskapress.pl, reklama.gk24@polskapress.pl Głos Pomorza - www.gp24.pl ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Stupsk, tel. 59 848 8100, fax 59 848 8104, tel. reklama: 59 848 8111, redakcja.gp24@polskapress.pl, reklama.gp24@polskapress.pl Glos Szczeciński - www.gs24.pl ul. Nowy Rynek 3,70-533 Szczecin, tel. 9148133 00, fax 9148133 60. tel. reklama: 9148133 92, redakcja.gs24@polskapress.pl reklama.gs24@polskapress.pl ODDZIAŁY Szczecinek ul. Plac Wolności 6,78-400 Szczecinek, tel. 94 374 8818, fax 94 374 23 89 Stargard ul. Wojska Polskiego 42,73-110 Stargard, tel. 91578 47 28. fax 9157817 97. reklama tel. 91578 47 28 ©W - umieszczenie takich dwóch znaków przy Artykule, w szczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwość jego dalszego rozpowszechniania tylko i wyłącznie po uiszczeniu opłaty zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronach www.gk24.pl/tresci,www.gp24.pl/tresci, www.gs24.pl/tresci, i w zgodzie z postanowieniami niniejszego regulaminu. Polskie Badania Czytelnictwa POLSKA PRESS iHtu Mimiwm WYDAWCA Polska Press Sp z o.o. ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, tel. 22 20144 00, fax: 22 2014410 Skład Zarządu: Tomasz Przybek, Prezes Zarządu Dorota Kania, Członek Zarządu Miłosz Szulc, Członek zarządu Dyrektor artystyczny Tomasz Bocheński Dyrektor marketingu Sławomir Nowak, slawomir.nowak@polskapress.pl Dyrektor kolportażu Karol Wlazło karol.wlazlo@polskapress.pl AgenqaAIP kontakt@aip24.pl Rzecznik prasowy Adrian Majchrzak, tel. 22 20144 38, adrian.majchrzak@polskapress.pl 10 Informator Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 19-20.03.2022 Spacer z architektem, koncert, recital śpiewąjącego poety Anna Czemy-Marecka anna.marecka@poi5kapfess.pl Zaproszone y Dzisiaj. 18 marca, możesz wybrać się na spacer po mieście z architektem, który opowie 0 miejskiej przestrzeni. To dla osób zainteresowanych programem „Nasza wspólna przestrzeń". Wieczorem zaś odbędzie się koncert dla Ukrainy - zaprasza kawiarnia Jolan-der. A w poniedziałek posłuchasz najnowszych ballad śpiewającego poety Grzegorza Chwieduka. Spacer z architektem W sobotę, 19 marca, można wziąć udział w spacerach terenowych po Słupsku z udziałem architektów, którzy podpowiedzą, w jaki sposób można zmienić naszą wspólną, sąsiedzką przestrzeń. Pierwsza zbiórka o godzinie 10 na ul. Armii Krajowej (przy kościele) - spacerować będziemy w kierunku ul. Gdańskiej. Druga zbiórka o godzinie 14 - ze zbiegu ulic Zaborowskiej 1 Legionów Polskich uczestnicy pójdą w kierunku ulicy Księżnej Zofii. Spacery odbędą się w ramach programu „Nasza wspólna przestrzeń". Jego celem jest tworzenie nowych te- Grzegorz Chwieduk, śpiewający poeta, jest znany ze swoich przyjaznych w odbiorze utworów i występów z gitarą. Jego najnowsze ballady wypełnią recital w bibliotece renów zieleni, parków, skwerów, ogólnodostępnych przestrzeni lub rewaloryzacja już istniejących małych centrów życia społecznego oraz budowa aktywności obywatelskiej poprzez włączanie mieszkańców w procesy zarządzania Miastem. Każdy mieszkaniec może złożyć wniosek zawierający własny pomysł na zmiany w przestrzeni miejskiej w kategoriach: 1) infrastruktura turystyczna i rekreacyjna. 2) przedsięwzięcia i inicjatywy w przestrzeni miejskiej mające na celu rozwój terenów zielonych i błękitno-zielonej infrastruktury. Koncert charytatywny na rzecz Ukrainy Kawiarenka Jolander przy ul. Herbsta w Słupsku zaprasza w sobotę, 18 marca, o godz. 17, na koncert dla Ukrainy. Wystąpią: Valeria Kostiunina i Zakhari Nemirov - ona- skrzypaczka, on - waltomista. Pochodzą z Ukrainy, pracują w Polskiej Filharmonii Sinfonia Baltica im. Wojciecha Kilara. Dina Pokotyliuk - uczennica ZSBiKU oraz PSM II stopnia w klasie śpiewu solowego w Słupsku. Solistka i członkini chóru Pasjonata i Fantazja. Kristina Kombarova - studentka Akademii Pomorskiej w Słupsku na kierunku dietetyka, wokalistka, instrumenta-listka i chórzystka Fantazji. Cena wstępu 30 zł, w tym kawa i ciasto. Rezerwacji stolika można dokonać pod nr. tel. 606118095 lub 606814048 Nowe ballady Grzegorza Chwieduka W poniedziałek, 21 marca, o godzinie 17 na koncert „Nowe ballady Grzegorza Chwieduka" zaprasza do Czytelni Głównej Miejska Biblioteka Publiczna przy ulicy Grodzkiej 3 w Słupsku. Data wydarzenia nie jest przypadkowa, gdyż właśnie w tym dniu przypada Światowy Dzień Poezji. Święto zostało ustanowione przez UNESCO jesienią 1999 roku. ©® POGODA Krzysztof Ścibor Biuro Calvus„ Sobota Pogoda dla Pomorza Stan morza (Bft) 1 -2 Siła wiatru (Bft) 2^ Kierunek wiatru S E 1045 hPa M \ 20 km/h 7 OKi Pomorze znajduje się w centrum układu wysokiego ciśnienia. W ciągu dnia będzie słonecznie i sucho. Na termometrach max do 9:10*C. Wiatr słaby z płd.-wsch. W nocy sucho i rano lekki mróz. Jutro słonecznie o 'i cały czas bardzo Świn0ujście wysokie ciśnienie (atmosferyczne do 1045 hPa. Temperatura max do 9:11 °C. Wiatr słaby płd.-wsch. W nadchodzącym tygodniu w pogodzie bez większych zmian z dnia na dzień cieplej. zachmurzenie umiarkowane 4___ Łeba ^ szan °Ustka ..« H<9 5 o Kołobrzeg jCHMgg o Mielno o Rewal B Białogard ©KOSZALIN mam ^ŁU mm Lębork Kaifuzy Wejherowo 6 H:MSQ GDAŃSK Bytów Kościerzyna luzem Pogoda dla Polski , *0 cm m V $30 cm $0cm Połczyn-Zdrój mm Człuchów SZCZECIN © mm Drawsko Pomorskie OZByl \ 10 km/h Stargard 11° i % 11° : * 15° 14° 13° 15° 15° Gdańsk 10° 8 ° # | Kraków 8 ° 8 ° # i Lublin 5 0 7 ° liii Olsztyn 8 ° 7 ° # Poznań 9 • 10° % i Toruń 9 ° 10° * J Wrocław 9 ° 9 ° # Warszawa 7 ° 9 ° % $30 cm $0cm pogodnie zachmurzenie umiarkowane przelotny deszcz Jtjj» przelotne deszcze i burza pochmurno mżawka ciągły deszcz « ciągły deszcz i burza przelotny śnieg ciągły śnieg przelotny śnieg z deszczem ' ciągły śnieg z deszczem mgła \/ marznąca mgla śliska droga marznąca mżawka marznący deszcz "f* zamieć śnieżna opad gradu \ kierunek i prędkość wiatru ; 19 0 i temp. w dzień d temp. w nocy temp. wody grubość pokrywy śnieżnej 1011 hPa £4 ciśnienie i tendencja «• smog Karpacz 7 ° 7 ° Ustrzyki Dolne 6 ° 6 Zakopane 4 ° 5 INFORMATOR SANEPID Słupsk 608205830 Człuchów 791220 895 Bytów 736333550 KOMUNIKACJA Słupsk: PKP 118 000;2219436; PKS59 8424256; dyżurny ruchu59 843 7110; MZK Słupsk59 848 93 00; Lębork: PKS59 8621972; MZK59 8621451; Bytów: PKS59 8222238; Czhidl6w: PKS59 8342213; Miastko: PKS598572149. DYŻURY APTEK Słupsk DOM LEKÓW, ul. Tuwima 4. tel. 59 842 49 57 Ustka sob. STOKROTKA, ul. Darłowska7a, tel. 605352090 niedz. PANACEUM, ul. Kopernika 18, tel.59814-43-67 Bytów CENTRUM ZDROWIA, ul. Ks. dr Bernarda Sychty 3 Miastko sob.-niedz. RODZINNA, ul. Wybickiego 30, tel.59857-87-25 Człuchów sob. WRACAM DO ZDROWIA, ul. Plac Wolności 1 niedz. APTEKA DBAM 0 ZDROWIE, ul. Sobieskiego 1, tel. 736697918 USŁUGI MEDYCZNE Słupsk: Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Janusza Korczaka, ul. Hubalczykówl, informacja telefoniczna 59 846 0100 Ustka: Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, ul. Mickiewicza 12. tel. 59 814 69 68; Poradnia Zdrowia P0Z, ul. Kopernika 18, tel. 59 814 6011; Pogotowie Ratunkowe -59 81470 09 Bytów: Szpital, ul. Lęborska 13, tel. 59 822 85 00; Dział Pomocy Doraźnej Miastko, tel. 59 857 09 00 Człuchów: Centrum zdrowia, ul. Szczecińska 13, tel. 59 8343142 Miraculum, ul. Grunwaldzka 18, tel. 59 862 2477 WAŻNE Słupsk: PoGqa997: ul. Reymonta, tel. 59848 0645 Pogotowie Ratunkowe 999 Straż Miejska986;598433217 Straż Gmina598485997 Straż Pożarna 998 Straż Miejska alarm986: Ustka 59814676L697696498 Bytów 598222569 USŁUGI POGRZEBOWE Kalla. ul. Armii Krajowej 15, tel. 59 842 8196.601928 600 - całodobowo. Pełna oferta pogrzebowa. Hermes, ul. Obrońców Wybrzeża 1 (całodobowo), tel. 59 842 849 5.604 434 441. Winda i baldachim przy grobie; Hades, ul. Kopernika 15, całodobowo: tel. 59 842 98 91,601663796. Winda i baldachim przy grobie. Ziełeń Słupsk Zakład Pogrzebowy, ul. Kaszubska 3 A, te. 502525 005 -całodobowo. Pełna oferta pogrzebowa. AUTOPROMOCJA Głos Pomorza Dzień dobry w poniedziałek. Zacznij tydzień z nowym wydaniem gp24.pl Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 19-20.03.2022 Sport 11 Real i Barcelona rozpędzone przed El Clasico. Co z Benzemą? Tomasz Dębek Twitter: @T_0ebek P&kanażna W niedzielę jeden z najbardziej wyczekiwanych meczów w europejskim futbolu. Real Madryt zmierzy się z FC Barceloną w248. El (Jasico. Faworyzowani Królewscy prawdopodobnie będą musieE radzić sobie bez lidera. Na kontuzję narzeka bowiem KarimBenzema. Bez gwiazd pokroju Leo Mes-siego i Cristiano Ronaldo, za to z drużynami na fali wznoszącej. Drugie El Clasico w 2022 roku zapowiada się niezwykle ciekawie. Wszystkie bilety zostały wyprzedane już kilka dni przed meczem. Niezależnie od końcowego wyniku na Santiago Bemabeu z pewnością nie zabraknie niespodzianek. Jedną z nich będą stroje, w których wystąpią obie drużyny. Niezależnie od miejsca rozgrywania klasyku La Liga w ostatnich sezonach Real zawsze grał w tradycyjnych białych koszulkach, a Barcelona wbordowo-granatowych. Tym razem Królewscy zaprezentują okolicznościowe trykoty z okazji 120-lecia klubu. Zaprojekto-waneprzezYohjiegoYamamoto stroje są czarne z białymi wstawkami. Z kolei Blaugrana wystąpi w trzecim komplecie, w żółto-czerwonych barwach Katalonii. Ważniejsze od koszulek będzie jednak oczywiście to, kto w nich wystąpi. Pod tym względem kibice Realu mają powody do niepokoju. W poniedziałek Karim Benzema zdobył dwie bramki przeciwko Mallorce i z dorobkiem 413 trafień został najskuteczniejszym francuskim piłkarzem w historii. Jego Karim Benzema nie chce ryzykować pogłębienia kontuzji dorobek w tym sezonie - 32 gole i 13 asyst w 34 meczach (z czego 12 bramekis asyst W2022 r.) - również budzi respekt. Niestety 34-letni napastnik nabawił się kontuzji łydki, która prawdopodobnie wykluczy go ze spotkania z Barceloną. Dziennikarz „AS-a" Sergio Santos ocenił, że szanse na występ Benzemy wynoszą ok. 15 proc. Francuz, którego hat trick zapewnił Realowi awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów kosztem Paris Saint-Germain, nie chce ryzykować pogłębienia urazu. Wszystko wskazuje na to, że nie poleci również na zgrupowanie reprezentacji (Trójkolorowi zagrają dwa sparingi: 25 marca z Wybrzeżem Kości Słoniowej i cztery dni później z Republiką Południowej Aftyki). Carlo Ancelotti będzie miał twardy orzech do zgryzienia, bo zastąpienie Benzemy zapowiada się na zadanie pokroju „mission impossible". Zmiennicy Francuza, Luka Jović i Ma-riano Diaz, nie zapewniają choćby zbliżonej jakości w ofensywie. Serb strzelił wtym sezonie tylko jednego gola (łącznie rozegrał473minuty), reprezentant Dominikany okrągłe zero (184 minuty). Alternatywnym rozwiązaniem jest ustawienie z „fałszywą dziewiątką". Rolę tę mogą pełnić np. Marco Asensio, Isco czy Gareth Bale. Poza Benzemą wostatnim meczu kontuzji doznali też Fer-land Mendy i Rodrygo. Występ lewego obrońcy jest wykluczony, Brazylijczyk powinien być gotowy na niedzielę. W ekipie Barcelony kontuzje leczą m.in. Ansu Fati, Sergi Roberto i Samuel Umtiti. Sytuacja kadrowa, zwłaszcza w ataku, wygląda jednak lepiej niż dobrze. Do gry wrócił już Memphis Depay, znakomicie spisują się sprowadzeni zimą Pierre-Emerick Aubameyang, Ferran Torres i Adama Traore, a pokładane w nim nadziej e zaczął wreszcie spełniać Ousmane Dembele. Kolejny niezły mecz piłkarze Xaviego rozegrali w czwartek z Galatasaray. Choć stracili bramkę jako pierwsi, odpowiedzieli trafieniami Pedriego i Au-bameyanga, które dały im awans do ćwierćfinału Ligi Europy (w pierwszym meczu na Camp Nou padł remis 0:0). Przedłużyli tym samym serię meczów bez porażki do 11 (osiem zwycięstwitrzy remisy). Jako pokonani piłkarze Barcelony w tym roku schodzili z boiska 12 i 20 stycznia. W1/8 finału Copa del Rey po dogrywce lepszy (3:2) okazał się Athletic Bilbao. Wcześniej takim samym wynikiem - i również po 120 minutach - zakończył się półfinał Superpucharu Hiszpanii z Realem. Zwycięska seria przed kolejnym El Clasico podniesie morale piłkarzom Barcelony. To o tyle ważne, że ostatnio pokonali Królewskich ponad trzy lata temu. Następny mecz zremisowali, a w sześciu kolejnych górą był już Real. Los Blancos znów stawiani są w roli faworyta. Zwycięstwo mocno zbliży ich do mistrzostwa Hiszpanii. 10 kolejek przed końcem sezonu drużyna Ancelottiego ma 66 pkt, o 10 więcej od Sevilli. Trzecia w tabeli Barca ma 15 pkt straty i jeden zaległy mecz do rozegrania. Spotkanie Real - Barcelona w niedzielę o godz. 21. Transmisje na antenach Canal+ Premium i Eleven Sports 1. ©® Piotr Żyła był 15. na niedawnych MŚ w lotach narciarskich Marzec pod znakiem lotów trwa w najlepsze JSkoki narciarskie Daniel Ludwiński daniel.ludwinski@polskapress.pl Trzy ostatnie weekendy sezonu to czas lotów narciarskich. Dziś o g. 16 Polaków czeka pierwszy konkurs na obiekcie wOberstdorfie. Na loty trzeba było wbieżącym sezonie poczekać długo: Puchar Świata rozpoczął się jeszcze w listopadzie, a pierwsze konkursy na jednej z największych skoczni odbyły się dopiero przed tygodniem, przy okazji MŚ w Vikersund. Końcówka zimy należy już jednak bez wyjątku do obiektów „mamucich": po weekendzie w Ober-stdorfie, za tydzień, przyjdzie jeszcze czas na trzydniowe zakończenie sezonu w Planicy. Do Niemiec nasza reprezentacja pojechała osłabiona brakiem Pawła Wąska, który w ostatnich dniach dowiedział sięopozytywnym wyniku testu na koronawirusa. Kibice spodziewali się, że wtej sytuacji powołanie otrzymaMacięj Koi jednak on zakończył już sezon. Zastąpił go Aleksander Zniszczoł. Konkursy w Niemczech mogą być jednymi z ostatnich z Michałem Doleżalem w roli trenera Polaków. Czech ma mieć już alternatywy na wypa- dek, gdyby w Polsce nie otrzymał nowej propozycji pracy, a jedną z nich ma być rola asystenta Stefana Horngachera w reprezentacji Niemiec. Wiadomo również, że z Polakami nie będzie współpracował doktor Harald Pernitsch, naukowy konsultant kadry. Kto w zamian? Chęć pracy z naszą kadrą jako pierwszy szkoleniowiec wyraził Joakim Aune, jeszcze niedawno czynny norweski skoczek, ostatnio pracujący jako trener w Chinach. Piątkowe kwalifikacje w Oberstdorfie Polacy przebrnęli wkomplecie. Najlepszy był Dawid Kubacki, któremu skok na 218,5 m dał 8. miejsce. Piotr Żyłabył 11. (218 m), Andrzej Stękała 19. (216,5 m), Kamil Stoch 22. (209 m), Jakub Wolny 25. (206 m), a Zniszczoł35. (203 m). Dla naszych skoczków dobrymi wynikami powinny być już miejsca w czołowej dziesiątce. Wyjątkowo ciekawie zapowiada się za to wciąż trwająca walka o Kryształową Kulę: w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Ryoyu Kobayashi wyprzedza Karla Geigera zaledwie o 58 punktów. Pro9BmzModówwObe>3trk)dfe-sobota: g. 14:45 - seria próbna, g. 16 - konkurs niedziela: g. 14:15 - kwalifikacje, g. 16 - konkurs Transmisje wTVN, Eurosporciel i Playerze. ©® „Lewy" i spółka nie mogą zlekceważyć rywala, Real i Pep z szansą rewanżu Piłka nożna Tomasz Bifiński tomasz.bilinski@polskapress.pl W ćwierćfinale Ligi Mistrzów drużynę Realu Madryt czeka kolejne bardzo trudne starcie. Po wyeliminowaniu PSG. w piątkowym losowaniu trafił na Chelsea. Bayern Monachium z Robertem Lewandowskim zagra z Villarrealem. - Dobrze, że oglądałem środowy mecz Villarrealu z Mur-melem - żartował w mediach społecznościowych Thomas Mueller. Murmel to imię psa pomocnika Bayernu Monachium. - Musimy walczyć w każdej sekundzie, by awansować do półfinału - dodał. Prawdopodobnie Villarreal prowadzony przez Unaia Emery'ego jest najbardziej niespodziewanym zespołem na tym etapie Champions Le-ague. Zwycięzca Ligi Europy w poprzednim sezonie i siódma obecnie drużynaligihiszpańskiej w 1/8 finału wyeliminowała Ju-ventus. Wprawdzie u siebie zremisowała 1:1, za to w Turynie w ostatnim kwadransie wpakowała Wojciechowi Szczęsnemu trzy gole, nie tracąc żadnego. - Grałem w Juventusie i wiem, jak trudno wygrać z nim na jego boisku tak wysoko - przekonywał w rozmowie z klubowym mediami dyrektor sportowy Bayernu Ha-san Salihamidzić. - Zmierzymy się z dobrym zespołem i nie powinniśmy go lekceważyć. Choć oczywiście jesteśmy Bayemem i podejdziemy do rywalizacji z dużą pewnością siebie. - Mamy do czynienia z jed-nym z faworytów. Zagramy pełni wiary, ale przede wszystkim chcemy cieszyć siętymmomen-tem. Z takim podejściem możemy awansować do półfinału - zaznaczył były pomocnik i ambasador hiszpańskiej drużyny podczas losowania w Nyonie, Marcos Senna. O ile w tej parze faworyt jest oczywisty, o tyle trudno go wskazać w rywalizacji Realu Ma- „Grałem w Juventusie i wiem. jak trudno wygrać z nim na Jego bobku tak wysoko. Dlatego nie możemy lekceważyć Villarreału" dryt z Chelsea. Królewscy z grającym jak natchniony Karimem Benzemą pokonali w ostatniej rundzie Paris Saint-Germain. Teraz zmierzą się z obrońcą trofeum. Obie drużyny spotkały się rok temu, tyle że w półfinale. WMadryciebyłol:l,wLondynie gospodarze wygrali 2:0. - Chelsea może być bardziej zadowolona z takiego losowania - ocenił były gracz „The Blues" Joe Cole. - Drużyny niewiele zmieniły się od ich ostatniego starcia. Chelsea powinna więc czuć większy komfort. Szansę na rewanż będzie miał też Josep Guardiola. W 2016 r. jako trener Bayemu przegrał w półfinale z Atletico Madryt Diego Simeone. Argentyńczyk , wciąż pracuje z tą drużyną, natomiast Guardiola prowadzi Manchester City. L^Mtsti7ÓMcćwiefćf:inały(S-6i12-B.04): Chelsea - Real Madryt Manchester City - Atletico Madryt, Wllarreal - Bayern Monachium. Benfica -Liverpool; P6Hhaly(26-2Z04iM05):Ci ty/Atletico - Chelsea/Real, Benfica/Liverpool -Villarreal/Bayern. Liga Europy, ćwierćfinały (7114,04): RB Lipsk - Atalanta Bergamo, Eintracht Frankfurt - FC Barcelona, West Ham - Lyon, Braga - Rangers; Półfinały (2&04i5.05): Lipsk/Atalanta - Bra-ga/Rangers, West Ham/Lyon - Frankfurt - FC Barcelona. 12 Sport , Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 19-20.03.2022 W Gryfie bliżej porozumienia. Gra IV liga i klasa okręgowa ianKktw •ll' '/ M<1 TV JlCl H>C1 jaroslawitencel@polsk3press.pl PSkanożna Po spotkaniu przedstawiciefi Gryfa Słupsk oraz Klubu Sportowego Gryf Słupsk można spojrzeć bardziej optymistycz-nie w przyszłość słupskiej piłki nożnej. Obie strony strony zgodnie stwierdziły, ze obecna sytuacja, gdy istnieją dwa kluby jest niedopuszczalna i zaczęły prace nad porozumieniem mającym na celu połączenie klubów. Doszło do długo oczekiwanego spotkania na którym był obecny zarząd Gryfa (IV liga), zarząd Gryfa SMS oraz prawdopodobnie przyszły zarząd Gryfa. - Z informacji i ustaleń na spotkaniu wiemy, ze aktualny zarząd w całości ma zrezygnować na najbliższym walnym zebraniu oraz zgodził się bez problemów na audyt zewnętrznej firmy. Rozpoczynamy trójstronne negocjacje i prace nad porozumieniem. Zgodnie stwierdziliśmy ze obecny stan jest niedopuszczalny i pora zakończyć trwające od kilku lat wojenki i zacząć grać do jednej bramki. Przed nami jeszcze długa i kręta droga, ale na jej końcu leży dobro Gryfa i słupskiej piłki wiec zdecydowanie warto tą drogę przejść. Priorytetem jest jak najszybsze porozumienie żebyśmy mogli przejść do kolejnego kroku, czyli zacząć już układać wszystkie struktury na nowo -powiedział Michał Borecki, prezes Klubu Sportowego Gryf Słupsk. - Na pewno będą kolejne spotkania, istnieją jeszcze Przedstawiciele Gryfa Słupsk - prezes Paweł Kryszałowicz i Mirosław Lewandowski oraz Michał Borecki, prezes KS Gryfa Słupsk pewne różnice, ale rozmowy na pewno będziemy kontyno-wać - wspomniał prezes Gryfa Słupsk Paweł Kryszałowicz. IVI«a Cały dochód z najbliższego spotkania Gryfa Słupsk z Jantarem Ustka (sobota, godz. 15) w IV lidze zostanie przekazany na pomoc byłemu bramkarzowi Gryfa i Jantara Ustka - Kamilowi Gołębiewskiemu. Jego rodzinę spotkała tragedia, w nocy z 7 na 8 marca rozszczelnił się komin w ich domu, a ogień rozprzestrzeniał się bardzo szybko. Innym bardzo ciekawym spotkaniem wIVlidze wnaszym regioniebędziemeczBytovii Bytów i Pogoni Lębork (niedziela, 12). To bardzo ważny mecz w kontekście awansu do pierwszej dziesiątki. Pogoń traci do By-tovii trzy punkty (Bytovia jest na 10. miejscu mając 25 punktów. Anioły Garczegorze, które również nadal zachowują szanse na awans do „dziesiątki" zagrają w niedzielę o godz. 13 na boisku w Bożympolu Wielkim z trzecim w tabeli Wikę- dem Luzino. Gospodarze grając agresywnie i skutecznie tak jak w ostatnich spotkaniach nie są bez szans nawet na trzy punkty. Wyjazdowe spotkanie czeka piłkarzy Sparty Sycewice. Podejmować ich będzie w sobotę o godz. 15 Gryf Wejherowo. W pozostałych spotkaniach zagrają: Grom Nowy Staw - Ka-szubia Kościerzyna, Lechia n Gdańsk-Orkan Rumia, GKS Kowale - Borowiak Czersk, MKS Władysławowo - Wierzyca Pelplin, Gedania Gdańsk - Arka n Gdynia, Jaguar Gdańsk - Chojni-czanka n Chojnice. Pauzuje zespół Czarnych Pruszcz Gdański. Klasa okręgowa W klasie okręgowej pomiędzy trzema zespołami trwa walka o miejsca premiowane awansem do IV ligi oraz prawem gry w barażach. Lider tabeli Sokół Wyczechy w sobotę o godz. 15 na własnym boisku podejmować będzie zespół Zawiszy Borzytuchom, który jest na ostatnim miejscu. Zatem faworyta w tym spotkaniu wskazać nie jest trudno. Bardzo ciekawie powinno być w Słupsku, gdzie KS Gryf SMS w sobotę o godz. 11 zagra z MKS Debrzno. Słupszczanie są na 4. miejscu mając 33 punkty, a MKS jest wicelide-rem z dorobkiem 44 punktów. Zwycięstwo da jeszcze słupsz-czanom pewne nadzieje na dołączenie do czołówki, a ewentualna przegrana ostatecznie ich wyeliminuje. Trzeci w tabeli Start Miastko (również mający 44 punkty) zagra tym razem w spotkaniu wyjazdowym. Podejmować ich będzie w niedzielę o godz. 12 zespół GTS Czarna Dąbrówka. W pozostałych spotkaniach zagrają: KS Włynkówko - Wybrzeże Objazda (niedziela, 15), Kaszubia Studzienice - Gryf II Słupsk (sobota, 14.30), Lipniczanka Lipnica - Dolina Gałąźnia Wielka (niedziela, 14), Jantaria Pobłocie - Brda Przechlewo (niedziela, godz. 13), Skotawia Dębnica Kaszubska - Czarni Czarne (sobota, 15), Piast Człuchów - Myśliwiec Tuchomie (niedziela, 15). ©® Sierleccy Czarni Słupsk zagrają w Sopocie Koszykówka Michał Piątkowski mich3l.pi3tkowskj@pofskapress.pl 0 kolejne ligowe zwycięstwo Grupa Sierleccy Czarni powalczą z Treflem. To bardzo ważny mecz dla obu ekip. Czarni się nie zatrzymują 1 z kwitkiem odprawiają kolejnych rywali. Ich koszykówka doceniana jest nie tylko przez słupskich fanów, ale sympatyków basketu w całym kraju. Ciężko znaleźć obecnie osobę związaną z Polską Ligą Koszykówki, która nie wskazałaby Czarnych opowiadając na pytanie kogo typuję na zwycięzcę rudny zasadniczej. Mecz z Treflem może być przysłowiową kropką nad i, ponieważ wygrana na 99 procent zapewni Czarnym „małe mistrzostwo" sezonu 2021/2022. Na drugim biegunie jest zespół sopockiego Trefla. Przed sezonem nie był on może wymieniany jako specjalny potentat, ale udział w play - off przypisywany był im niemal z automatu. Tymczasem Trefl nie tylko notuję bardzo słabe wyniki, ale co gorsza ich styl jest łagodnie mówiąc - nieprzekonywujący. Szczególnie dwie ostatnie porażki były bardzo bolesne. Najpierw w Sopocie wygrał Anwil, który praktycznie przez cały mecz kontrolował wynik i w pewnych momentach prowadził ponad 20 punktami. Jeszcze gorzej Trefl zaprezentował się w ostatni czwartek, kiedy podejmował mistrza Polski. Ekipa z Ostrowa mówiąc potocznie „przejechała się" po sopocianach i wygrała w ich hali 101:77. Obecnie podopieczni Marcina Stefańskiego zajmują jedenaste miejsce w ligowej tabeli i pojedynek z Czarnymi będzie dla nich jak mecz o 4 punkty w kontekście ostatecznej walki o play - off. Liderem sopocian jest Yannick Frankę, który w każdym spotkaniu notuję średnio 15,2 punktu. W sopockiej drużynie występują też m.in Karol Gruszecki oraz Paweł Leończyk (obaj reprezentowali kiedyś barwy Słupska w poprzednich występach w ekstraklasie). W składzie niedzielnych przeciwników Czarnych wstępuję też wychowanego słupskiego klubu - Bartosz Olechnowicz. Początek meczu już w niedzielę - 20 marca o godzinie 15 30 w sopockiej Ergo Arenie. ©® Dariusz Piechota był znanym bramkarzem i pogodnym facetem do momentu choroby, która Go zmogła Zmarł bramkarz Dariusz Piechota Z kroniki żałobnej Krzysztof Niekrasz krzysztof.niekrasz@polsk3press.pl Słupski futbol poniósł kolejną wielką stratę. 18 marca2022 roku po strasznych cierpieniach zmarł Dariusz Piechota (rocznik1974). który przegrał niezwykle trudną i wieloletnią walkę z chorobą, którą można określić jako najtrudniejszym i przegranym meczem wżyciu. Przeżył niespełna 48 lat Sport był Jego miłością. Szczególnie fiitbol stanowił dla Niego wielką pasję. Bez przesady można śmiało stwierdzić, że zaliczano Go do najbardziej utalentowanych i najlepszych bramkarzy w naszym regionie. Znany był z występów przede wszystkim w Gryfie Słupsk (to wychowanek tego klubu), ale także Zawiszy Bydgoszcz, Pogoni Lębork, Jantarze Ustka, SwePol-Link Bruskowo Wielkie, Polonezie Bobrowniki i Pomorzu Potęgowo. Był również reprezentantem Polski w beach soccerze jako zawodnik Vacu Activ Słupsk. Między innymi pracował jako zawodowy strażak. Zajmował się też biznesem. Jego pseudonim boiskowy Czaka odnosił się nie tylko do atletycznych warunków fizycznych (wzrost 190 cm, waga 90 kg), ale również do twardych cech charakteru. - Darek był najmłodszym bramkarzem w seniorskim Gryfie, który występował jako szesnastolatek w trzeciej lidze. Zawsze był szczery i otwarty. Mimo wszelkich przeciwności, wynaturzeń i zagrożeń aż do samego końca wierzył w piłkę nożną czystą, szlachetną i prawdziwą - tak wspo- minał swojego kolegę z boiska Tadeusz Wanat (junior), obecny trener Aniołów Garczegorze. Darek miał wielu przyjaciół nie tyko w środowisku piłkarskim, ale również biznesowym. Był bardzo słonecznym mężczyzną o złotym sercu, który potrafił rozchmurzyć i rozbawić w trudnych chwilach. To wielki optymista, bardzo pogodny, aczkolwiek czasami impulsywny i wybuchowy. Niesłychanie mocno przeżywał wzloty i upadki słupskiego futbolu, a szczególnie ukochanego Gryfa. - Darek był moim fajnym kumplem i to nie tylko w drużynie. Zawsze starał się pomóc kolegom w kłopotach. Toczłowiek heros. Popularny Czaka był postacią pełną ciepła, życzliwości i zrozumienia. Z Darkiem grałem najpierw w juniorach, a następnie w seniorach. Był osobą serdeczną, pogodną i zawsze dopisywało Jemu poczucie humoru - tak opisał przyjaciela z murawy Grzegorz Bednarczyk, aktualny szkoleniowiec czwartoligowego Gryfa Słupsk. Smutne, że już Go z nami nie ma, bo odszedł tak wcześnie, zdecydowanie za wcześnie. Dariuszu! Pamiętamy 0 Tobie i o Twoich wyczynach 1 efektownych paradach wbramce, które przyniosły bardzo dużo zwycięskich meczów w rozgrywkach ligowych i pucharowych. Mile o Nim mówili również inni piłkarze, z którymi grał, a także trenerzy i działacze klubowi i związkowi. Na pewno Darek Piechota pozostanie w pamięci środowiska piłkarskiego w naszym regionie. Żegnaj Wielki Przyjacielu Piłki Nożnej i Beach Soccera! magazyn KUCHNIA KRZYŻÓWKA PORADY GWIAZDY Pienrsza dama polskiego jazzu szanuje publiczość, a repertuar Me potrzeba nam bohaterów; lecz solidarności STR. 03 On doda nam r energii! STR. 05-06 Ewa Bem u i # rw 1 |lirXX| £ W 02 rodzinny drugą strona Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 19-20.03.2022 Milena Kochanowska milena.kodianowska@polskapress.pl LEKGA SOLIDARNOŚCI Zapraszam Chcemy żyć przyzwoicie, godnie, uczciwie, a pwzede wszystkim spokojnie, a więc w pokoju. I ci starsi, i ci młodsi, którzy, na szczęście, wojny nie zaznali i nie wychowali się na przekazach o niej, jak pierwsze powojenne pokolenia, znają ją tylko z lekcji historii i mówią nieraz, że mają dość martyrologii narodowej. Starsi mają zakodowaną niemal genetycznie obawę i nieufność wobec tych dwóch sąsiadów po bokach, z którymi przez lata po II wojnie światowej przyszło nam dzielić granice, a od których tak wiele wcześniej wycierpieliśmy. Udało się to zmienić, a niepokój od siebie odsuwać. Bo każdy chce przecież żyć normalnie. W 2014 roku, w podobnej porze, Federacja Rosyjska nielegalnie, z użyciem siły zbrojnej, zaanektowała część terytorium Ukrainy. 21 marca Putin podpisał akty ratyfikacyjne traktatu o przyjęciu Republiki Krymu do FR. 25 marca 2014 kongres Rady Europy potępił rosyjską aneksję Krymu. 26 marca na forum Rady Praw Człowieka ONZ 42 państwa we wspólnym oświadczeniu wyraziły swoje wsparcie dla zachowania integralności terytorialnej Ukrainy, potępiły aneksję Krymu przez Rosję i wyraziły zaniepokojenie losem Tatarów krymskich, aktywistów i dziennikarzy zaginionych na półwyspie. I życie toczyło się dalej. Podobnie jak po późniejszych doniesieniach o szykanach i likwidacji dysydentów, opozycjonistów czy dziennikarzy. Ci sami przywódcy państw, które wyraziły ubolewanie i zaniepokojenie, spotykali się dalej jak gdyby nigdy nic z uzurpatorem na wystawnych obiadach, koncertach, ściskali mu dłoń, traktowali go jak normalnego polityka. Jak pisze szachowy arcymistrz Garri Kasparow, który po zakończeniu kariery zaangażował się w walkę z putinowskim reżimem: umizgiwali siędo niego wszyscy liderzy wolnego świata. Z przerażeniem i niedowierzaniem patrzymy dziś na wydarzenia w Ukrainie, na mordowanie tam bezbronnych dzieci i kobiet, sami awansem umierając ze strachu o nasze dzieci i nasze domy. Jak ci liderzy, za decyzje których my wszyscy w jakimś sensie płacimy straszliwą cenę, odrobią teraz lekcję solidarności? Bo, jak mówi w rozmowie na stronie obok dr Beata Rajba, tylko razem możemy więcej i tylko wtedy może jesteśmy w stanie zatrzymać koszmar wojny przed rozlaniem się na kolejne kraje. Bo nasze dzieci wcale nie chcą sprawdzać, czy mają w sobie bohatera. Zapraszam do lektury magazynu. NIEPORADNIK TATUSIA PROBLEMY Z PRZEGRYWANIEM -Ma ciężki dzień - rzekła przedszkolanka, a druga przyglądała się ojcu z powagą. Ojciec już chciał się czerwienić, gorączkowo przeszukując wspomnienia. Czy jest wśród nich jakieś szczególnie kompromitujące? I to z udziałem dziecka, które mogłoby o nim opowiedzieć przedszkolankom? Och, jest takie wspomnienie, z pewnością. I to niejedno. Młodszy na przykład doniósł kiedyś, że ojciec go bije. Donos zasługiwał na założenie kartoteki w miejscowym komisariacie. Komuś, na szczęście, przyszło do głowy zapytać jak ten ojciec bije - czy kijem, czy pasem, czy 10 razy dziennie i czy mamę też...? Wiecie, jak patologia, to na całego. Zdaje się, że odpowiedź brzmiała, że uderzył, ale się. W czoło. Było też, że ojciec pije. Nikt nie dopytywał, więc i nikt się nie dowiedział, że sok pomarańczowy, nałogowo. Ostatnio starszy oświadczył mamie na zakupach, ale tak, żeby cały sklep słyszał, że ma tacie kupić skarpetki w piwko. Bo tata lubi piwko. Choć tata sam już nie pamięta kiedy ostatnio pił piwo. A młodszy - w przedszkolu - czasem twierdzi, że nie chce wracać do domu, bo w domu wszyscy śpią. Znów zdrowa patologia, pewnie po tym piciu. I biciu. I oświadcza to ten jegomość, co to wieczorem na 3 sekundy przed zaśnięciem mówi, że spać nie lubi, a rano muszą go budzić trąby jerychońskie. Ale wracając do rzeczy: starszy miał ciężki dzień w przedszkolu. Bo przegrał. A starszy przegrywać nie lubi. Oj, bardzo nie lubi. Nie lubi jak ktoś zbierze więcej szyszek albo zbierze szybciej. Nawet wyścigu do łazienki przegrać nie lubi, choć oświadcza wcześniej, że się ścigać nie będzie. Problem z rywalizacją. I chciałbym skończyć jakąś szczęśliwą puentą, ale patrzę na pochlipujące dziecko i nie wiem jeszcze... jak sobie z tym fantem poradzić. Macie rady? TATA Uważam, że wszystkim nam lepiej by się żyło, gdybyśmy się do siebie uśmiechali, byli dla siebie życzliwi i mili Ewa Bem. polska wokalistka jazzowa m Wreszcie powitamy wiosnę! Na tę właśnie porę roku wszyscy czekamy najbardziej W poniedziałek powitamy kalendarzową wiosnę, dzień wcześniej tę astronomiczną. Nawet, jeśli pierwsze dni tej pory roku nie będą bardzo ciepłe czy słoneczne, najważniejsze, że wreszcie nastanie i że zima się skończy. Wiosna to jedna z czterech pór roku, w naszej strefie klimatycznej, czyli strefie klimatu umiarkowanego, która charakteryzuje się tym, że sama też jest umiarkowana - umiarkowanie w niej ma padać i umiarkowane wiosną mają też być temperatury powietrza (generalnie powinno ją poprzedzać przedwiośnie, ale dziś zostało ono niemal całkiem zapomniane, bo mamy już wystarczającą trudność, by wyraziście wyodrębnić cztery pory roku). Niby nic więc ekstremalnego, nic w zasadzie ciekawego... A jednak, jak wynika z badań, na tę właśnie porę roku wszyscy czekamy najbardziej. Wyglądamy jej, łakniemy jej jak przysłowiowa kania dżdżu, marzymy 0 niej i pragniemy jej. Bo zwyczajnie mamy dość zimy, dość nislach temperatur, zimna, chłodu, ciemności, która spada na nas już o godzinie 16/17 i w której brodzimy spiesząc do pracy i wracając zmęczeni z pracy do domu. Wiosna kojarzy nam się ze słońcem, ciepłem, pierwszymi pączkami na drzewach 1 krzewach, listkami, kwiatkami wychylającymi się z jeszcze podmarzniętej gleby i oczywiście z przylotem ptaków, w tym rzecz jasna naszych ulubionych bocianów. Za początek wiosny fenolo-gicznej, klimatycznej przyjmuje się początek wegetacji oraz kwitnienie przebiśnie-gów i krokusów. Nie tylko my mamy dosyć zimy, wiosną wszystkie organizmy zwiększają swoją aktywność po zimowym uśpieniu. Pierwszy dzień kalendarzowej i astronomicznej wiosny nie zawsze przypada w tym samym terminie i tak też jest w tym roku. Kalendarzowa wiosna zaczyna się zawsze 21 marca i jest to data stała; w tym roku będzie to poniedziałek. Astronomiczna wiosna rozpoczyna się natomiast, też zawsze, w momen- tm ae rownonocy wiosennej, czyli wiosennego przesilenia, kiedy to dzień i noc mają dokładnie taki sam czas trwania, po 12 godzin, i trwa aż do przesilenia letniego, to znaczy do najdłuższego dnia w roku -najczęściej jest nim 22 czerwca (czasami daty te wypadają dzień wcześniej lub dzień później, a w roku przestępnym mogą być dodatkowo cofnięte 0 jeden dzień). Astronomiczna wiosna może więc zaczynać się 20 lub 21 marca. W tym roku pierwszy dzień wiosny astronomicznej wypada w niedzielę, 20 marca. Według specjalistów wszystkie kolejne wiosny aż do roku 2043 będą przypadać wyłącznie 20 marca, a od 2044 roku -19 albo 20 marca. Kolejny początek wiosny w dniu 21 marca nastąpi dopiero w roku 2102. Przyczyną tych zmian jest różnica czasu trwania roku kalendarzowego i zwrotnikowego, wyrównywana poprzez stosowanie kalendarza gregoriańskiego. Jednym z najbardziej znanych zwyczajów związanych z pierwszym dniem wiosny jest topienie marzanny. Jej kukłę, zrobioną ze słony i rozmaitych tkanin, niczym postać w sukience, topi się na znak symbolicznego odejścia zimy 1 początku wiosny. Obecnie zwyczaj ten traktowany jest jak zabawa i zazwyczaj kultywują go młodzi, w czasach słowiańskich rytuał ten traktowano jednak bardzo poważnie. Wywodzi się on ze słowiańskich wierzeń pogańskich i związany był kiedyś z Jarymi Godami, czyli cyklem obrzędów przypadających Wiosna to ciepło, słońce, pierwsze kwiaty i listki na krzewach i drzewach i powrót z cieplejszych krajów naszych ptaków na czas rownonocy wiosennej. Marzanna uosabiać miała boginkę śmierci, którą należało wynieść ze wsi i utopić lub spalić. Wierzono, że symboliczne zabicie postaci uosabiającej śmierć zapewni powrót życia (wiosny) i przyniesie urodzaj na nadchodzący rok. 21 marca obchodzony jest również tak zwany Dzień Wagarowicza. Data tego nieoficjalnego święta uczniów jest stała i co roku przypada 21 marca, czyli w pierwszy dzień kalendarzowej wiosny. Wybór tego dnia na uczniowskie świętowanie nie jest przypadkowy. Pożegnanie zimy i powitanie wiosny to powód do radości nie tylko dla nastolatków. Ci jednak nie mogąc z tej radości usiedzieć w szkolnych ławach, często decydują się opuścić mury szkoły i spędzić ten dzień na łonie natury, czyli po prostu wagarować. Żeby zapobiec tej formalnie nieusprawiedliwionej nieobecności, coraz częściej w Dzień Wagarowicza nauczyciele organizują rozmaite imprezy szkolne lub wycieczki. Na terenie szkół organizowane są gry, zabawy lub pikniki. Wcześniej warto zorientować się, co można zaproponować uczniom w ten dzień w swojej miejscowości. Jeśli zaś szkoła nie planuje takich działań, uczniowie podczas lekcji mogą być tego dnia traktowani nieco bardziej ulgowo - nauczyciele mogą na przykład zrezygnować choćby z odpytywania. Za miesiące wiosenne na półkuli północnej uznaje się marzec, kwiecień i maj, a na południowej wrzesień, październik i listopad. Dobrze więc nam, że mieszkamy na tej pierwszej, bo w drugim przypadku na wiosnę musielibyśmy jeszcze poczekać kilka ładnych miesięcy. MILENA KOCHANOWSKA Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 19-20.03.2022 rodzinny temat weekendu 03 Nie potrzeba nam bohaterów, lecz solidarności i Czy bohaterstwo wiąże się wyłącznie z umieraniem za ojczyznę lub z ratowaniem ludzi przed śmiercią? Czego nas uczy dramatyczna sytuacja w Ukrainie? Milena Kochanowska milena.kochanowska@polskapress.pl O bohaterstwie i sile solidarności rozmawiamy z dr Beatą Rajbą. psychologiem z Dolnośląskiej Szkoły Wyższej. Bohaterstwo to, według definicji „intencjonalne działanie na rzecz 'mych będących w potrzebie, podejmowane z pobudek morakiydi pozbawione osobistych korzyści". Na co dzień, wydaje się, mamy niewiele okazji do takiego działania. Przypominamy sobieonam.gdy ktoś ko-goś uratuje z pożaru lub udziefi pomocy wimejeks-tremabiej sytuacji. Czy postąpiłbym tak samo?-zasta-nawiamy się wtedy zwykle. W praktyce, w sytuacjach ekstremalnych większość z nas nie jest zdolna do bohaterstwa wiążącego się z dużym ryzykiem. To zupełnie naturalne. Działamy wtedy instynktownie, kulimy się, panikujemy, przestajemy myśleć. Dlatego trening służb mundurowych, ale też stewardess czy lekarzy, polega na ćwiczeniu sytuacji kryzysowych po to, by wytworzyć w sobie nowe automaty-zmy, które zadziałają w razie potrzeby zamiast instynktu przetrwania. Bohaterstwo w czasach pokoju ma różne wymiary; nie zawsze o nim wiemy i słyszymy. Nie zawsze też czyjeś działanie w ten sposób określamy, bo nieraz zwyczajnie wstydzimy się takich wielkich słów. Bo już ze szkoły wynosimy błędne mniemanie, że bohaterstwo wiąże się wyłącznie z umieraniem za ojczyznę lub z ratowaniem ludzi przed śmiercią. Klasa syna mojej znajomej na lekcji WOS-u robiła burzę mózgów, co człowiek może zrobić dla ojczyzny. Większość jako pierwszą i najbardziej oczywistą opcję wybrała „umrzeć", dnigie było „poświecić się", dalej mniej więcej podobnie. Nie starczyło na tej wzniosłej liście miejsca na drobnostki, takie jak uczciwe płacenie podatków czy sprzątanie po sobie. Stereotyp ten usiłował swego czasu przełamać znany amerykański psy- Każdy z nas chce normalnie żyć, nie możemy więc obwiniać się o to. że poczucie bezpieczeństwa jest dla nas najważniejsze cholog, prof. Zimbardo w swoim, realizowanym m.in. w szkołach w Polsce, programie „bohater dnia codziennego", uczącym młodzież, jak nie wstydzić się podejmować inicjatywy. I po części to się dzieje. Mam wrażenie, że od dawna nie mieliśmy młodzieży tak zaangażowanej społecznie. Każdy z nas ma w sobie bohatera, którego w razie okoliczności mobilizujemy do niesienia pomocy innym? To nie takie proste. Częściej pomagamy ładnym i bogatym. Częściej też decydujemy się na pomoc podobnym do siebie. Myślę, że tu po części tkwi sekret mobilizacji społecznej w obliczu aktualnego kryzysu migracyjnego - uciekają ludzie podobni do nas; mamy podobny wygląd, ubrania, zwyczaje, historię. Wobec uciekinierów z Afryki czy Bliskiego Wschodu nie mieliśmy tyle empatii, bo łatwiej nam o nich było myśleć „oni", niż zaliczyć ich do kategorii „my". Z cech osobowościowych największą rolę wydają się odgrywać w świetle badań refleksyjność, odporność psychiczna, sumienność, uczciwość, charyzma, opiekuńczość i bezinteresowność. Część z tych cech stanowi wyznacznik reakcji na stres, inne to cechy społeczne, budujące obraz pewnego „ja", któremu postawieni w sytuacji kryzysowej usiłujemy sprostać. Ważną rolę odgrywa też cecha, która zresztą jest jedną z bardziej decydujących o naszym sukcesie w życiu, nazywana przez psychologów umiejscowieniem kontroli - gdy jest ono wewnętrzne, jesteśmy skłonni wierzyć, że rozwiązanie sytuacji zależy w znacznej mierze od nas. Gdy zewnętrzne - poddajemy się biegowi wypadków, na które, jak myślimy, nie mamy wpływu. Pozornie wydaje się. że w grupie siła. więc i o bohaterstwo jest wspólnie łatwiej. Zdecydowanie trudniej. Choćby z powodu rozproszonej odpowiedzialności - im więcej świadków zdarzenia, tym mniejsza szansa, że ktoś udzieli pomocy, bo wszyscy oglądają się na innych. Dlatego na zajęciach z psychologii społecznej ćwiczę ze studentami sposoby zachowania w sytuacji kryzysowej, tak by same wskazywały osoby do pomocy: „pan mi pomoże, a pani dzwoni po karetkę". Gdy ktoś z tłumu sam skoczy na pomoc, zwykle jest to osoba, która albo jest wyszkolona i przygotowana do takich sytuacji albo to ktoś, na kim skupiła się uwaga tłumu, bo na przykład jest wysokim mężczyzną. Podczas wojny, bohaterstwo zmieniaswój wymiar. Ludzie są czasem zdolni do czynów: októre sami siebie nie podejrzewali W ostatnich dniach poruszyła nas wiadomość o odważną dziennikarce rosyjskiej Marii Owsianniko-wej. która zaprotestowała przeciw napaści Rosji na Ukrainę na wizji programu informacyjnego rosyjskiej tełewiz| państwowej. Decydując się na taki protest wiedziała z pewnością, że będzie aresztowana, co zresztą się stalą ale też ta że może być torturowana, a nawet zamordowana. To forma bohaterstwa, która ma głęboki sens, bo wyznacza kierunek myślenia nieprze-konanym, niewiedzącym komu wierzyć, a takich w Rosji jest bardzo dużo. Maria Owsiannikowa pochodzi z obu krajów, jej matka jest Rosjanką, a ojciec Ukraińcem. Myślę, że osobom, które mają rodziny w Ukrainie, szczególnie trudno jest zaakceptować to, co się dzieje, bo podejmują wysiłek dotarcia do prawdy, nie zadowalają się przekazem państwowych mediów, mają również wiadomości z pierwszej ręki. Oglądając relacje z ukraińskich miast i miasteczek, widzimy też ludzi którzy z gołymi rękami stają naprzeciw rosyjskich czołgów. Mówią, że już się nie boją. Czy można o strachu zapomnieć, wyprzeć go? Pierwszą fazą reakcji na sytuację kryzysową jest szok. Funkcjonujemy wtedy w sposób całkowicie automatyczny, siłą rozpędu. Wyjście na ulicę i apelowanie o otrzeźwienie do ludzi stojących po drugiej stronie barykady może też być aktem desperacji. Poza tym Ukraińcy to niesamowicie silny naród. Mieli czas wytworzyć w sobie mechanizmy radzenia sobie z sytuacją ekstremalną, bo de facto żyją w niej od 2014 r. Może stąd bierze się ich niesamowita odwaga? To zresztą widać po ich postawie wobec pomocy - gdy oferujemy pomoc psychologiczną, najczęściej mówią „nie, nie po- trzeba", sięgają po nią dopiero dla swoich dzieci. Wydawało się,że wXXI wieku mało kto chce oddawać swoje życie za słuszną sprawę czy za ojczyznę. Czy to, co widziny. może wpłynąć na nasze postawy moralne izmienk sposób patrzenia na świat ludzi młodych? Postawa prezydenta Zełeń-skiego i tysięcy Ukraińców walczących z wielokrotnie silniejszym najeźdźcą jest godna najwyższego szacunku, ale to nie ona powinna być najważniejszą lekcją, jaką powinniśmy przekazać młodym. Edukacja szkolna jest zdominowana przez wzorce bohaterstwa i martyrologię narodową. Brak mi w niej lekcji, którą odrobili Niemcy - że ofiary są po obu stronach; że kobiety, dzieci, cywile, ale też żołnierze płacą straszliwą cenę za decyzje polityków. Powinna to też być, a może przede wszystkim, lekcja solidarności, zarówno tej, z jaką mamy teraz do czynienia wobec uchodźców, jak i tej dotyczącej sankcji i dozbrajania ukraińskiej armii. Lekcja tego, że razem możemy więcej i że być może jesteśmy w stanie zatrzymać koszmar wojny przed rozlaniem się na kolejne kraje. Syn koleżanki spytał mnie kHcadnitemuczytoźfeże wcale nie chce być żadnym wojennym bohaterem, bo przecież wojna przynosi tylko cierpienie, stratę i traumę. Chce żyć przyzwoicie, ale bez wieloch poświęceń i bez konieczności sprawdzania czy ma wsobie bohatera. Wielu moich studentów z Ukrainy ma poczucie winy, że są tu, bezpieczni, a nie tam. Niezmiennie jednak, nawet oni, czują też olbrzymią ulgę, że mimo wszystko tu zostali. Zaskakuje mnie jednak, że poczucie winy odczuwa także wielu młodych Polaków, którzy robią, ile mogą, ale chcieliby więcej. Pozostaje mi życzyć nam wszystkim, żeby nasze bohaterstwo nie musiało nigdy wykraczać poza dowiezienie kanapek na dworzec czy użyczenie komuś bezpiecznego miejsca do spania. Żebyśmy nigdy nie musieli sprawdzać, ile w nas jest bohaterstwa, gdy wokół giną ludzie. 04 ♦> rodzinny gwiazda Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 19-20.03.2022 Ewa Bem, mimo trudnych przeżyć, stara się uśmiechać Mąż jest jej największą podporą. Są razem już ponad czterdzieści iat. Może dlatego, mimo życiowych nawałnic, nadal udaje się jej zachować pogodę ducha EWA BEM Polska piosenkarka. Urodziła się w 1951 r. w Warszawie. Ukończyła Akademię Muzyczną w Katowicach. Karierę wokalną rozpoczęła w1969 roku w Grupie Bluesowej Stodoła. Rok później została frontmanką zespołu Bemibek, który potem przekształcił się w Bemibem. Po rozpadzie grupy w1974r. rozpoczęła karierę solową. W czerwcu1980 roku z utworem ,Z tobą bez ciebie" zwyciężyła w „Premierach" na festiwalu w Opolu. W latach1983-1984i1986-1987została okrzyknięta wokalistką roku w plebiscycie, Jazz Forum". Współpracowała z czołówką polskich muzyków jazzowych, min. z Andrzejem Jagodzińskim, Markiem Blizińskim czy Janem Ptaszynem Wróblewskim. W2000 r. otrzymała dwa Fryderyki - za płytę „Mówię tak, myślę nie" i dla najlepszej polskiej wokalistki. W latach 2000-2003 była przewodniczącą jury w programie TVN „Droga do gwiazd". Jest żoną producenta telewizyjnego Ryszarda Si-bilskiego. Mają córkę Gabrielę (ur. w1995 roku). w skandynawskich klubach nie spełniły jednak jej marzeń. Choć na świat przyszła córka pary, której dano na imię Pamela, ostatecznie Ewa rozstała się z mężem i wróciła z dzieckiem do Polski. Podczas jednego z koncertów w Sali Kongresowej, piosenkarka wpadła za kulisami na przystojnego i opalonego chłopaka. Ryszard Sibilski skończył studia handlowe i wrócił właśnie do Polski z Afryki. Nie miał grosza przy duszy, ale jego urok osobisty sprawił, że Ewa zakochała się w nim niemal od pierwszego wejrzenia. „Był jak prawdziwy Indiana Jones" -śmiała się potem. Ewa i Ryszard wzięli ślub dopiero po czternastu latach znajomości. Ona zaszła wtedy w ciążę; miała 45 lat i obawiała się, że to może się źle skończyć. Zdecydowała się jednak urodzić dziecko i aż siedem miesięcy leżała w łóżku, aby uniknąć komplikacji. Kiedy na świat przyszła córka Gabrysia, nie posiadała się ze szczęścia. Mała dziewczynka wniosła wiele radości do rodziny Ewy i Ryszarda. Niestety, w połowie minionej dekady jej pierwsza córka, Pamela, zachorowała na nowotwór. Walka ojej życie trwała dwa lata i zakończyła się tragicznie. Ewa długo nie mogła się z tym pogodzić. Tym bardziej że córka w chwili śmierci była młodą mamą i osierociła dwójkę dzieci. Dzięki wsparciu najbliższych i psychoterapii wokalistka w końcu stanęła na nogi. - Bardzo brakuje mi Pameli -jej zapachu, dotyku, uśmiechu. To była dziewczyna, która się wiecznie ze wszystkiego cieszyła. Żal mi, że Basia i Tomek nie będą mogli na własnej skórze przekonać się, jak niezwykłą i niesamowitą osobą była ich mama. Jak trochę podrosną, będę starała się im to jak najlepiej przekazać. Cieszę się, że mój zięć Janek je wspaniale wychowuje i dba o to, by pamiętały o mamie - podsumowuje w Plejadzie. Mimo upływu lat, żadnej piosenki się dzis nie wstydzę. Zawsze byłam bardzo precyzyjna w doborze repertuaru mówi piosenkarka wych i muzyki popularnej, piosenek francuskich, włoskich - wspomina w „Polska The Times". Rodzinę utrzymywał ojciec, który był zawodowym muzykiem. Kiedy jego córka miała osiem lat, zostawił najbliższych i wyjechał do Niemiec. Ponieważ mama początkowo z trudem radziła sobie z utrzymaniem całej gromadki, Ewa zaczęła występować na ulicach Warszawy i w miejskich tramwajach, zbierając datki do kapelusza. Była to dla niej prawdziwa szkoła śpiewu, dzięki której wypracowała sobie ekspresyjny głos. - Miałam szesnaście lat, uczyłam się w liceum Batorego. Któregoś dnia przechodzimy koło klubu Stodoła i mój starszy brat Alek mówi: „Wiesz co, są przesłuchania do grupy bluesowej Stodoła, wpadniemy, może coś zaśpiewasz?". Starszemu bratu trudno się sprzeciwić, więc wpadliśmy i zaśpiewałam. Osłupiał szef, Alek i trochę ja. Zostałam przyjęta - śmieje się w rozmowie z „Twoim Stylem". Kiedy Ewa zaczęła wykonywać w Stodole słynny utwór „Sum-mertime", po Warszawie poszła fama o „polskiej Janis Jo-plin". Popularność siostry wykorzystał brat Aleksander i zaprosił ją do śpiewania w swej grupie Bemibek, którą założył z pochodzącym z Krakowa An- drzejem Ibekiem. Już pierwsze występy przyniosłyjej wielką popularność na rodzimej scenie jazzowej. Gdy Ibek odszedł, ze- - Jestem artystką, która wychowała się na tak wspaniałych wzorcach profesjonalistów, zawodowców, wśród których każda artystka była damą, a każdy artysta gentlemanem. Był to świat ludzi, którzy bardzo zawodowo traktowali pracę. Byli zawsze przygotowani. Szanowali siebie i swoją publiczność. Dlatego do dziś traktuję swą pracę z pietyzmem i wyjątkowością - podkreśla w serwisie Nasze Miasto. Z czasem drogi siostry i brata jednak się rozeszły. Ewa zaczęła solową karierę i szybko zaczęła odnosić wielkie sukcesy. Przebojami stawały się jej kolejne piosenki: „Miłość jest jak niedziela", „Kolega maj", „Żyj kolorowo" czy „Moje serce to jest muzyk". Choć wokalistce udało się zaistnieć na popowej scenie i z powodzeniem śpiewała na festiwalach w Opolu czy w Sopocie, nie zapomniała o jazzie, współpracując nadal z najważniejszymi twórcami tego gatunku nad Wisłą. - Nagrałam mnóstwo znakomitych piosenek, które stały się evergreenami. Mimo upływu lat, żadnej się dziś nie wstydzę. Zawsze byłam bardzo precyzyjna w doborze repertuaru. Ale robiłam to bez kalkulowania. Nie było w tym żadnego wyrachowania. Po prostu głęboko zastanawiałam się, czy w danej piosence będę się dobrze czuła i czy uda mi się oddać to, czego chcieli kompozytor i autor tekstu - opowiada w Plejadzie. Kiedy jeszcze Ewa śpiewała w Bemibeku, zakochała się w jego basiście Tadeuszu Go-goszu. Wyszła za niego za mąż i kiedy chłopak wpadł na pomysł, aby pojechać grać do Norwegii, rzuciła wszystko i ruszyła za nim. Występy (iuiazdy Paweł Gzyl p.gzyl@gk.pl Kiedy jej córka Pamela zmarła przedwcześnie pięć lat temu, wydawało się, że nie podniesie się po tym ciosie i już nigdy nie wróci do śpiewania. Stało się jednak inaczej; nagrała płytę koncertową i ponownie stanęła na scenie. Co pomogło? Na pewno leki i terapia, ale też miłość najbliższych. No i dwójki wnuków, którym koniecznie chce przekazać pamięć o ich zmarłej mamie. - Jestem pogodnym człowiekiem. Mimo trudnych przeżyć, nadal staram się o ten uśmiech. I to w żaden sposób nie deprecjonuje tego, co się wydarzyło w życiu moim i mojej rodziny. To, co przeżyłam i to, co czuję, jest we mnie -w środku. Wiem, że to jest niezbyt popularne teraz podejście, ale uważam, że wszystkim nam lepiej by się żyło, gdybyśmy się do siebie uśmiechali, byli dla siebie życzliwi i mili - mówi w Plejadzie. * * * Pochodzi z rodziny o muzycznych tradycjach. Jej babcia śpiewała i grała na pianinie. To przeniosło się na mamę, która choć nie występowała, kochała słuchać muzykę. Nic więc dziwnego, żerównież jej dzieci zainteresowały się śpiewaniem. Najpierw synowie, a potem córka. Ewajuż w podstawówce zapisała się do szkolnego chóru i z upodobaniem wykonywała ludowe przyśpiewki. - W latach mojego dzieciństwa i wczesnej młodości radio grało bardzo wszechstronnie, na ile oczywiście mogło, bo w niektóre rejony nie zaglądało, jak na przykład w rejony amerykańskiego jazzu. Ale i jazz można było czasami wysłuchać. Niemniej jako małe dzieci byliśmy faszerowani, chciał nie chciał, wieloma gatunkami muzyki. Słuchaliśmy i muzyki ludowej i Chopina i arii opero- Ziarenka pełne witamin dodadzą nam energii Ryż brązowy, dziki i parbo-iled są bardziej zasobne w cenne składniki niż ryż biały. Jeśli jednak lubisz biały, wybierz długoziamisty - jest bogatszy w błonnik i wolniej trawiony. Robi się z niego mąkę, makaron, płatki, olej, piwo i sake. Najczęściej kupujemy ryż w saszetkach, ale gotować warto go bez nich. Z ryżu możemy też robić pyszne desery, a nawet zupy i to nie tylko te wszystkim znane mleczne. PŁATKI RYŻOWE Z MUSEM MALINOWYM Składnio: 3 łyżki płatków ryżowych, 1 szklanka napoju raśfimego lub zwykłego mielca Iłyżka miodu, dowolne owoce, mzediy nerkowca. Mus: lOOgmrożonydi mafia 2 łyżki miodu W rondelku zagotować mleko z płatkami i miodem. Całość gotować 3 minuty. W drugim rondelku zagotować maliny z miodem i odrobiną wody. Zblendować na gładki mus. Orzechy prażyć na suchej patelni. Owoce umyć i w razie potrzeby pokroić na mniejsze ka- wałki. Płatki podawać z musem malinowym, owocami i orzechami. (www.halina.eu) Składniki: 2 saszetki biczowego ryżu. 3 gruszki. 1 jabłko. 4 łyżki masła. 6 łyżek cukru.2łyżki cynamonu. 500mi mleka roślinnego. 1 cytryna, śmietana Ryż ugotować w mleku z dodat-kiem2łyżekmasłai4łyżekcu-" kru. Gruszkę i jabłko obrać i zetrzeć. Na patelnirozgrzać2 łyżki masła i obsmażać owoce z dodatkiem l łyżki cynamonu i 2 łyżek cukru. Nakoniec dodać sok z cytryny. W żaroodpornym naczyniu układać warstwami ryż i owoce. Rozgrzaćpiekamik do 180 st. G. Pozostałe gruszki przeciąćnapółiwydrążyć gniazda nasienne. Zapiekać razem z ryżem przez 25 minut. Podawać ze śmietaną. RYŻOWE LIZAKI Składnio:_ 200gbialego ryżu.400ml wody. 600ml mleka1jajka50gcu- kru. Iłyżka skrobi ziemniaczaną, ulubiona posypka Ryż gotować aż wchłonie całą wodę. Dodać mleko i nadal gotować aż wchłonie mleko. W innym naczyniu połączyć jajko z cukrem i skrobią. Dodać do ryżu i gotować jeszcze 2-3 minuty. Ryż powinien być mocno klejący. Rozłożyć masę na blaszce i włożyć do lodówki na dwie godziny, aby ją schłodzić. Z ryżu uformować lizaki, ozdobić i przechowywać w lodówce do momentu podania. IrWMWJillhlłlMeł Składniki:_ 200g ryżu białego,600ml mleka (medalowe lub zwykłe). 4-6ły-żekksyfitolu lub cukru trzcinowego^ sól 60ggorzkkj czekolady. 1 opakowanie śmietany 30%. drobne owoce, świeża mięta Ryż przepłukać i ugotować w mleku z ksylitolem i szczyptą soli. Podczas gotowaniamie-szać co jakiś czas. Kiedy ryż będzie miękki, dodać pokruszoną czekoladę, dokładnie wymieszać i pozostawić pod przykryciem do ostudzenia. Ubić śmietanę z odrobiną cukru. Pudding podawać ze śmietanąi owocami. (www.britta.plx3) ORMIAŃSKI CHŁODNIK Sktadnfid:_ lOOgryżu białego,400gjogurtu. 1 ogórek. 100 ml wody, lOOglodu. 1 łyżeczka posiekanej natkikolen-dry lub pietruszki. 1 łyżeczka posiekanej mięty, 1 łyżeczka posiekanego koperku. 1-2 łyżki soku z cytryny, ofiwa. sól pieprz Ryż ugotować. Jogurt, wodę ilód zblendować w mikserze. Doprawić solą i pieprzem. Ogórki obraćipokroićwdrobną kostkę. Zioła posiekać. Wszystkie składniki wymieszać. Podawać z ryżem i ogórkiem, skropione sokiem z cytryny i oliwą. (www.halina.eu) rodzinny Milena Kochanowska m.kochanowska@glos.com yż to zdrowy i smaczny dodatek do wielu dań wytrawnych i deserów. Gatunki ryżu różnią się kształtem ziarna, smakiem, stopniem oczyszczenia, wartością odżywczą i zawartością głównego składnika skrobi -amylopektyny. Podczas gotowania ryż, wchłaniając wodę, pęcznieje. Im ziarno jest krótsze i bardziej pękate, tym więcej w nim amylopektyny i po ugotowaniu bardziej się Idei. Ryż dostarcza dużej ilości węglowodanów złożonych, które powinny być podstawowym źródłem energii. Stanowi cenne źródło potasu (reguluje ciśnienie krwi), magnezu (koi nerwy i poprawia koncentrację), żelaza i cynku (poprawiają odporność). Bogactwo ryżu to również witaminy z grupy B (regulują pracę układu nerwowego), witamina E (chroni przed wolnymi rodnikami) i błonnik (poprawia trawienie). Wprawdzie ryż dostarcza niewiele białka, ale jest ono bardzo cenne, bo składa się z aminokwasów egzogennych, których nasz organizm nie wytwarza, więc czerpie je z pożywienia. Jednym z bardziej szlachetnych odmian jest ryż ba-smati, którego nazwa w dosłownym tłumaczeniu oznacza „pachnący ryż". Po ugotowaniu zachowuje sypkość i doskonale komponuje się z owocami morza, podobnie zresztą jak ten czarny czy czerwony. Ryż jaśminowy też gotuje się na sypko i również jest bardzo smaczny. Ryż dziki, czyli nasiona trawy wodnej, charakteryzuje się orzechowym smakiem i zapacłiem, a także ciemnym kolorem. To znakomity dodatek do sałatek, ale również do ryb. Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 19-20.03.2022 06 rodzinny kuchnia Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 19 20.03.2022 Składniki: Składniki: 200g ryżu jaśminowego, 300g wołowiny stekowej np. antrykot 100 g fasolki szparkowej, 100 g groszku cukrowego. 1 papryka czerwona, 1 cebula dymka. 4 cm imbiru. 3 ząbki czosn-ku, 6 łyżek jasnego sosu sojowego, 1 łyżka cukru. 2 łyżki octu ryżowego, 4łyżki skrobi kukurydzianej lub ziemniaczanej, sól ipiepiz Ryż ugotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Wołowinę pokroić w paski. Doprawić solą i pieprzem. Wymieszać ze skrobią kukurydzianą. Warzywa umyć. Od fasolki odkroić końcówki. Paprykę i cebulę pokroić w paski. Czosnek i imbir zetrzeć na tarce lub bardzo drobno posiekać. Wymieszać sos sojowy, cukier i ocet. Na patelni rozgrzać mocno olej. Smażyć wołowinę przez 5 minut. Powinna się przyrumienić. Ściągnąć z patelni i odłożyć. Rozgrzać kolejną porcję oleju i smażyć warzywa. Powinny nabrać koloru, ale być wciąż chrupiące. Dodać czosnek z imbirem, a po minucie sos sojowy z cukrem i octem. Całość trzymać na ogniu jeszcze przez 2 minuty. Podawać z ryżem jaśminowym. Składniki: Kotleciki: 2 saszetki dzikiego ryżu. 1 mała czerwona cebula, 1 mała marchewka, 1 ząbek czosnku drobno posiekany, 3 duże łyżki bułki tartej, 1 jajko, Iłyżka natki pietruszki, sól, pieprz. Chutney:250g czerwonej cebuli pokrojonej w kostkę.700g pomidorów pokrojonych w kostkę, 100 g cukru, 50 g octu z czerwonego wina. dliii w proszku (opcjonalnie). 1 łyżka oleju. Ryż ugotować zgodnie z instrukcją. Do miski dodać wszystkie składniki na kotleciki i dokładnie wymieszać. Doprawić do smaku. Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Z masy uformować kotleciki i piec przez 20 minut. Składniki sosu smażyć na średnim ogniu aż będzie miał konsystencję dżemu. KOREAŃSKI KURCZAK Z RYŻEM I BROKUŁEM I Składniki:_______ 2 saszetki ryżu basmati. 1 brokuł, 200 g piersi z kurczaka. 1 szklanka mleka. 1 ząbek czosnku drobno posiekanego. 1 łyżka startego korzenia imbiru, 1/2 łyżeczki soli, 1 łyżka wina ryżowego, 3/4 szklanki skrobi kukurydzianej lub ziemniaczanej, olej do smażenia Sos: 2 łyżki jasnego sosu sojowego, 3 łyżki ketchupu. 3 łyżki wina ryżowego, 2 ząbki czosnku starte na tarce, 2 cm imbiru startego na tarce. 2 łyżki octu ryżowego lub jabłkowego. 3 łyżki miodu. 2 łyżeczki oleju sezamowego, szczypta pieprzu, sezam do posypania Kurczaka pokroić w paski i wymieszać z mlekiem, czosnkiem, imbirem, solą i winem. Odstawić do lodówki na 2 godziny do zamarynowania. Wszystkie składniki na sos połączyć i podgrzewać w ron-delku aż zgęstnieją. Ryż ugotować zgodnie z instrukcją. Ugotować brokuł na parze. Z kurczaka odlać mleko, dodać skrobię i dokładnie wymieszać. Smażyć na głębokim oleju. Przełożyć do rondelka z sosem i dokładnie wymieszać. Obsypać prażonym sezamem i podawać z ryżem i brokułami. SYCYLIJSKIE ARANCINI Składniki:________ 2 saszetki ryżu parboiled.l cebula. 600ml bulionu lub wody, 50 g masła. 50 g tartego parme- zanu. IOPgseramozzarella.2 roztrzepane jajka. 100 g bulki tartej, sól i pieprz, olej do głębokiego smażenia. mąka do obtoczenia Cebulę posiekać i przesmażyć na łyżce masła, dodać ryż i podsmażyć 2 minuty. Do ryżu dodać bulion lub wodę i gotować na małym ogniu do czasu aż ryż wchłonie całą wodę (ok. 15 minut). Wyłączyć ogień, dodać masło i parmezan, wymieszać i doprawić do smaku solą i pieprzem. Ryż przełożyć do miski, przykryć i schłodzić wlodówce około godziny. Mo-zzarellę pokroić w 2 cm kostkę. Każdy kawałek obtoczyć w 4 cm warstwie ryżu formując kształt jajek. Arancini obtoczyć w mące, potem w jajku i bułce tartej. Smażyć w oleju o temperaturze 170 stopni C aż będą złote i chrupiące. Po wyciągnięciu odsączyć na ręczniku kuchennym i doprawić solą ipieprzem. (www.britta.plx4) Składniki: saszetka ryżu 4 kolory (lub ryż w 2 kolorach), szklanka suchej soczewicy. 1/2 kg pieczarek, duża cebula, 4 duże ząbki czosnku. 1 marchew, olej, sól, pieprz, kilka kropli tabasco, 12-15 dużych liści kapusty, 2-15 zblanszowanych liści pora (opcjonalnie), 3/4 szklanki bulionu warzywnego, 1/2 kg pomidorów koktajlowych, gałązki tymianku, koszyczki fenkułu (opcjonalne) Soczewicę gotujemy dzień wcześniej według zaleceń producenta. Kapustę parzymy we wrzątku i usuwamy zgrubienia. Gotujemy ryż. Cebulę i czosnek drobno siekamy, marchew obieramy i ścieramy na naj -większych oczkach. Pieczarki myjemy iteż ścieramy na naj- większych oczkach. Rozgrzewamy 4 łyżki oleju, dodajemy cebulę i czosnek, chwilę blan-szujemy, mieszając. Dodajemy pieczarki i mieszamy. Zawartość patelni przekładamy do miski, dodajemy ryż i doprawiamy. Kolejne liście kapusty napełniamy solidną porcją farszu i kształtujemy gołąbki. Przydamy tu może być por, którym można owinąć gołąbki, jak paczuszki. Dno garnka wykładamy liśćmi kapusty, na nie wykładamy gołąbki warstwami przekładanymi pomi-dorkami. Wlewamy 3/4 szklanki bulionu warzywnego, układamy na gołąbkach koszyczki fenkułu i gałązki tymianku. Przykrywamy pozostałymi liśćmi i wkładamy do piekarnika z ustawioną opcją teimoobiegu na 35 minut. Po tym czasie ściągamy zewnętrzne liście i już w normalnym trybie (góra-dół) dopiekamy gołąbki przez ok. 15 minut, (www.halina.eu) Składniki: czarny ryżjaśminowy, ftetzłoso-sia. mix sałat lub 2 ulubione (na przykład rukola i rzymska), pa-pryczka habanero lub inna ostra, pomidorki koktajlowe, sos wine-gret (propozycja: 2 łyżki oliwy mieszamy z łyżeczką musztardy tmflową lub figowej i polową łyżeczki miodu gryczanego) Łososia pieczemy lub smażymy krótko na oleju, z każdej strony po ok. 2/3 minuty, kładziemy na ręcznik papierowy i czekamy aż ostygnie. Do miski wrzucamy porwane sałaty, przekrojone pomidorki koktajlowe, zimny ugotowany ryż, rozdrobnionego łososia, posiekaną papryczkę. Całość doprawiamy sosem winegret. Danie można udekorować krążkami czerwonej cebuli - jeśli ją lubimy lub kiełkami. Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 19-20.03.2022 ' rodzinny zwierzęta 07 BUDUJMY DOMKI DLA SKRZYDLATYCH PRZYJACIÓŁ O hotelach dla owadów, ich umiejscowieniu i pielęgnacji opowiadają pracownicy Katedry Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu - prof. Piotr Tryjanowski i dr. hab. Karol Giejdasz Zwierzęta oprać. Milena Kochanowska m.kochanowska@glo5.com Planując zakładanie domków dla owadów, warto przemyśleć, w jakim miejscu chcemy je ustawić. Dobrą lokalizacją hoteli dla takich owadów, jak pszczoły oraz inne błonkówki jest miejsce nasłonecznione i osłonięte od wiatru, a najodpowiedniejszy kierunek ustawienia to południowo-wschodni. W tej roli dobrze sprawdzają się ściany budynków lub balkony. Eksperci odradzają zawieszanie ich w koronie drzewa, szczególnie za pomocą liny, ze względu na duże zacienienie i wiatr, który będzie huśtał domkiem. Schronienia dla owadów powinny być stabilnie zainstalowanie i chronione przed uszkodzeniami. Nie-»zwykle ważne jest też ich bezpieczne ulokowanie, by nie stały się celem przypadkowego lub celowego zniszczenia. Jeśli decydujemy się na budowę hoteli i ich prowadzenie, to warto zwrócić uwagę na jakość materiału gniazdowego -doradzają specjaliści. Jednym z błędów jest dzielenie łodyg roślin wewnątrz pustych lub z miękkim rdzeniem na bardzo krótkie odcinki (najbardziej uniwersalna długość to 10-15 cm) lub ich zgniatanie podczas cięcia. Skutecznym zabezpieczeniem przed ptakami jest siatka o 3-, 4-centyme-trowych oczkach, którą osłaniamy front hotelu. Od dziesiątek lat budujemy budki lęgowe dla ptaków. Nieco później zajęliśmy się też schronieniami dla nietoperzy i dla wiewiórek. Ostatnio zaś powszechnie zakłada się hotele dla owadów. Spotkać je można na wielu terenach zielonych, także w miastach Gdy już domek kupiliśmy lub zrobiliśmy własnoręcznie, warto wiedzieć, jak o niego dbać. - W podejściu do czyszczenia i pielęgnacji sztucznych schronień dla zwierząt mieszają się dwie koncepcje - wyjaśnia prof. Piotr Tryjanowski. - Pierwsza to taka, że wprowadzaniem sztucznych schro- nień rekompensujemy straty miejsc naturalnych - dziupli, otworów w starych budynkach czy nawet stert nagrzewających się kamieni. Wtedy po wywieszeniu budek i hoteli owadzich pozostawiamy je własnemu losowi i niech się rządzą swoimi prawami. Przeciwieństwem jest koncepcja druga, stanowiąca jakby na- wiązanie do znanego cytatu z „Małego Księcia": stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś; dbamy więc 0 te obiekty, pielęgnujemy je 1 czyścimy. - Wiele zależy od tego, w jakich miejscach zostały one zlokalizowane, jaki materiał do gniazdowania i schronienia użyto, jak duży jest hotel i ja- kie owady skorzystają z niego - uzupełnia dr Karol Giejdasz. - Nie zawsze musimy ingerować w zawartość hotelu, jednak warto kontrolować stan materiałów, które mogą zostać zawilgocone, zsuwać się z półek lub być obiektem zainteresowania ptaków lub gryzoni. Czasami można też w naturalny sposób odnowić impregna- cję domku, korzystając z oleju roślinnego. Kiedy za takie porządki i renowacje się zabrać? Okazuje się, że właśnie już. Koniec zimy to bowiem praktycznie ostatni dzwonek, by uzupełnić brakujące łodygi trzcin czy wypadnięte szyszki. - Z naszych doświadczeń wynika, że przegląd owadzich hoteli można robić co roku lub co dwa lata - mówi dr Giejdasz. -W drugim roku funkcjonowania domków, jeśli owady nie zajęły wszystkich miejsc do budowy gniazd, wymiana materiału nie jest potrzebna. Jednak, w kolejnych latach, gdy zainteresowanie naszym hotelem jest duże, uzupełnianie tak zwanego substratu gniazdowego może zwiększyć liczbę owadów. Wykorzystany materiał należy pozostawić na miejscu do momentu opuszczenia przez owady dorosłe swoich gniazd. Aby uniemożliwić owadom powtórne w nim zasiedlenie, można umieścić go w pudełkach z małymi otworami, przez które owady wylecą, ale nie trafią już tam z powrotem. Część materiału można także przełożyć do nowo tworzonych domków. Jeśli pozostawimy hotel bez opieki, po kilku latach przestanie on pełnić swoją funkcję, a owady, które gniazdowały na początku, przeniosą się w inne miejsce. Stare schronienia i materiały mogą być powtórnie wykorzystane, jednak sprzyja to rozwojowi szkodliwych mikroorganizmów i pasożytów. i wwm 08 rodzinny Glos Dziennik Pomorza Sobotaniedziela, 19-20.03.2022 Andrzej Dworak & / Słowa pocieszenia, otuchy - nie tyko słowa, ale i muzyka, nie tyko muzyka, ale też wsparcie finansowe, ado tego działanie... Artyści na całym świecie wyrażają poparcie dia Ukrainy walczącej z rosyjską agresją. Włą-czają się do niego ci najsłynniejsi ale jednym z pierwszych, któ-izy zareagowali i chcieli okazać pomoc, był stosunkowo słabo znany włoski pianista Davide MarteHo. rtysta mieszkający w Berlinie spakował do auta swój podróżny instrument-czarny, nieco poobijany, lecz pięknie brzmiący fortepian - i przyjechał na polsko-ukraińską granicę przy przejściu w Korczo-wej, żeby grać na ulicy dla rzesz uciekinierówprzed wojną, zszokowanych, przeżywających koszmar kobiet i dzieci. Jednym z utworów wykonywanych przez Davide był „L'Amour Toujours" Gigi D'Ago-stina - o miłości, bliskości i potrzebie bycia razem na co dzień - wktórym padają też słowa: „mówiłem, że wszystko będzie dobrze"... Pewnie jeszcze nie teraz, za jakiś czas. Pianista użyczał swojego instrumentu niektórym z uciekających, grają-cychlepiej lub gorzej, by powstał z tego wspólny koncert ku pokrzepieniu serc i na rzecz lepszego jutra. Davide Martello dał się poznać w 2013 roku, kiedy pojawił się w ogarniętym niepokojami Stambule na placu Tak-sim i zagrał dla pokoju oraz zgody otoczony przez spory oddział policji. Zanim się spostrzegł, minęły trzy dni i noce, podczas których grał - raz nawet przez 13 godzin bez większych przerw - dla zachwyconego tłumu. Było nawet tak, że policjanci odkładali pałki - zasłuchani. Czwartego dnia władza postanowiła rozpędzić zgromadzonych, poszedł w ruch gaz łzawiący, ale Martello grał dalej w masce i hełmie. .. Teraz, od razu na początku wojny, jego wrażliwość kazała mu pocieszać uciekinierów z Ukrainy. W końcu jest artystą, a to zobowiązuje właśnie do wrażliwości - takiej prawdziwej, me tylko na swoim punkcie. Podobnie do niego wkrótce też zareagowali inni. Lista jest długa i ciągle rośnie. Kto miczy, ten się zgadza To łacińskie powiedzenie (qui tacet, consentire videtur) dobrze oddaje imperatyw działania przeciwko złu i zbrodni. Ludzie będący na świeczniku, którzy przyciągają uwagę opinii publicznej, decydują się Artyści dla Ukrainy Jako jeden z pierwszych swoje poparcie dla Ukrainy zademonstrował jeden z najpopularniejszych pisarzy świata Stephen King na to, żeby nie być bezczynnymi i zrobić coś pożytecznego. Jednym z nich jest Sting, który wykonał utwór „Rus-sians" i zaapelował o pomoc dla Ukrainy. Piosenka pochodzi z dawnych czasów i ma nakłaniać do pokoju między narodami, apeluje o zrozumienie Rosjan, którzy przecież - jak głosi refren - „też kochają swoje dzieci"... Tak przy okazji: Hitler kochał zwierzęta i dzieci, kochającą rodzinę miał komendant obozu w Auschwitz, bardzo do swych rodzin i dzieci są przywiązani mafiosi, ale trzeba odróżniać wzniosłe uczucia dla kogoś z własnego otoczenia, klanu, taką miłość klanową, od uczuć wyższych, od miłości ogarniającej nawet obcych - a nawet nieprzyjaciół - i implikującej odpowiednie zachowania. 70 proc. Rosjan popiera Putina i jego agresję, Hitlera w szczytowym momencie popierał niemal cały naród, nazizm stopniowo ogarnął umysły Niemców, a umysły Rosjan - niezbyt rozgarnięte i okłamywane - rozwijają się w podobnym kierunku, więc Sting swoim pacyfistycznym songiem trochę nie trafia, choć przyświecają mu szlachetne intencje. Jak napisał: „...w świetle krwawej i żałośnie błędnej decyzji jednego człowieka, by najechać spokojnego, niegroźnego sąsiada, piosenka jest po raz kolejny apelem o nasze wspólne człowieczeństwo. Dla odważnych Ukraińców walczących z tą brutalną tyranią, a także dla wielu Rosjan, którzy protestują przeciwko mimo groźby aresztowania i więzienia - my wszyscy kochamy nasze dzieci. Zakończmy wojnę". I co ważniejsze, zaapelował, by wysyłać paczki na adres: Pol-Cel Rampa Brzeska 63, 22-100 Chełm, Poland. Każde pudełko ma być oznaczone napisem „HELP UKRAINĘ" i opatrzone opisem, że zawiera „Leki", „Ubrania", „Żywność", „Pomoc humanitarną". Okazuje się, że adres podpowiedziała Stingowi prawdopodobnie polska reżyserka Małgorzata Szumowska. Szumowska powiedziała również 0 adresie, na który można wysyłać paczki z pomocą, aktorce Jennifer Aniston - w każdym razie gwiazda „Przyjaciół" zamieściła na swoim InstaStories link do konta instagramowego Szumowskiej i namawia do słania pomocy, która byłaby „w koordynacji z siłami zbrojnymi Ukrainy, co stanowi gwarancję, że trafi do najbardziej potrzebujących". Za pośrednictwem mediów społecznościowych gwiazdy estrady z całego świata wspierają Ukrainę. Wielu z nich przekazało znaczne darowizny na rzecz UNICEFU 1 Czerwonego Krzyża. Madonna udostępniła na Instagramie przerobioną wersję teledysku przeboju „Sorry", w którym porównuje Putina do Hitlera i apeluje o zakończenie wojny. „Z bólem serca i przerażeniem obserwujemy rozwój tego konfliktu, a hasze serca są z mieszkańcami Ukrainy, którzy nie zasługują na ten koszmar. W tych niszczących czasach opowiadamy się za zakończeniem przemocy i cierpienia w Ukrainie..." - napisał w imieniu swej fundacji Elton John. „Przesyłamy naszą miłość i modlitwy. Wierzymy, że jeszcze kiedyś razem 'zarockan-drollujemy\ Dla mnie jest to akt bandytyzmu i tragiczna strata" - napisał Brian May z The Oueen. A Celin Dion ujęła to tak: „Odważni mieszkańcy Ukrainy, jesteśmy z wami całym sercem. Jesteśmy zszokowani i zasmuceni, ale również bardzo zainspirowani Twoją odwagą... Macie nasze wsparcie i modlitwy o pokój". Ukraińcy na całym świecie Mila Kunis urodziła się w Ukrainie. Choć od ponad 30 lat mieszka w USA, w obliczu wywołanej przez Rosję wojny nie pozostała obojętna wobec losu pobratymców. Razem z mężem Ashtonem Kutcherem założyła zbiórkę pieniędzy, które przekazują organizacjom zajmującym się pomocą dla uchodźców. Sami wpłacili trzy miliony dolarów, a szybko udało im się zebrać następnych kilkanaście milionów. Zbiórka trwa. Nominowana do Oscara Vera Farmiga, której rodzice przyjechali z Ukrainy i w której domu pielęgnowane są ukraińskie tradycje, potępiła atak Rosji. Farmiga umieściła zdjęcie ukraińskiej flagi na swoim koncie na Instagramie i zacytowała ukraiński hymn z hashta-giem „Wspieram Ukrainę". Inna aktorka z ukraińskimi rodzicami, Katheryn Win-nick, najbardziej znana z głównej roli w sześciu sezonach serialu telewizyjnego „Wikingowie", na swoim Instagramie napisała, że w dniu agresji obudziły ją alarmistyczne SMS-y od ukraińskiej rodziny i przyjaciół, że zaczęło się. Pod postem zamieściła zdjęcie swoich rodziców i słowa: „Jestem dumną Ukrainką, jesteśmy krajem pokoju. Nie zasługujemy na tę wojnę". Aktorka i modelka Olga Kurylenko - Rosjanka urodzona w Ukrainie - opublikowała wiadomość: „Modląc się za Ukrainę i bezpieczeństwo jej ludzi" wraz z hashtagiem #ple-asestopthewar. Nominowana do nagrody Grammy Regina Spektor napisała długi, pełen emocji post, opowiadając o swoim rosyjskim i ukraińskim dziedzictwie, dodając: „Dziś boli mnie serce". W pomoc dla uchodźców z Ukrainy włączył się Leonardo DiCaprio. Jak przekazują media, aktor postanowił wesprzeć mierzący się z rosyjską inwazją kraj sumą 10 min doi. Przy okazji powiedział, że jego babka od strony matki - Hele-ne - urodziła się w Odessie jako Jelena Smirnowa. W wieku zaledwie trzech lat wyemigrowała w 1917 roku wraz z rodzicami do Niemiec. Są i inni - bez rodzinnych związków z Ukrainą, powodowani jedynie chęcią pomocy. Brytyjczyk Benedict Cumber-batch poparł Ukrainę podczas uroczystości umieszczenia jego gwiazdy na Walk ofFame w Hollywood. Małżeństwo Ry-an Reynolds i Blake Lively przekazali na pomoc Ukrainie milion dolarów, a Sean Penn odwiedził Kijów i prezydenta Żeleńskiego, a potem wraz z kolegami porzucił auto i na piechotę dotarł do polskiej granicy - opowiedział potem, co tam zobaczył. Wspaniały aktor - choćby z filmów Almo-dóvara - Javier Bardem był na proteście pod rosyjską ambasadą w Madrycie. Poparli Ukrainę także Angelina Jolie, ambasadorka dobrej woli UN-HCR, oraz książę William i księżna Kate. Aktor, prezydent bohater W zupełnie innej sytuacji są artyści pozostający w Ukrainie. Wielu z nich chwyciło zabroń, walczą i giną... Jak Pasza Lee, który poległ 6 marca. Do armii zgłosił się reżyser Ołeh Sencow - dawny więzień polityczny wRosji, za broń chwycili wokalista Andrij Chływniuk i członkowie grupy muzycznej Kozak System. Jest jednak wśród ukraińskich artystów ktoś zupełnie wyjątkowy, ktoś, kto wszystkich usuwa w cień - dawny komik, aktor kabaretowy, odtwórca wielu ról w serialach i filmach, który teraz gra największą rolę w życiu - prezydent Wołodymyr Zełenski. Dzisiaj jego sceną jest cała Ukraina, a powiedzieć, że zasługuje na Oscara, to nic nie powiedzieć. Co tam Oscar, będą mu wystawiać pomniki i śpiewać o nim pieśni. Ptaki . Grażyna Antoniewicz grazyna.antoniewia@polskapress.pl Pod koniec lutego, co jakiś czas widać przelatującego i śpiewającego skowronka polnego. Ludowe przysłowie mówi, że „święta Agnieszka" wypuszcza skowronka z mieszka" i rzeczywiście, jeśli w drugiej połowie stycznia, kiedy wypadają imieniny Agnieszki, następuje ocieplenie, z dużym prawdopodobieństwem już za miesiąc możemy się spodziewać przylotu czubatych śpiewaków. W łagodne zimy część tych ptaków pozostaje w kraju (zdarza się to w zachodnich województwach). Kiedy zima na chwilę powraca, zobaczyć można jak zgłodniałe skowronki polne starają się dostać poprzez śnieg do oziminy. Pierwszy pogodny dzień przedwiośnia witają zwykle intensywnym śpiewem, który nie ustaje aż do lata. Potem się pierzą, a pod koniec września i w październiku odbywają wędrówkę ku zimowiskom. WaNci samców To ptak, który - jak można to określić - „zawiera małżeństwo z miejscem gniazdowania". Para skowronków polnych leci na zimowisko oddzielnie, by z nadejściem przedwiośnia powrócić, całkiem niezależnie, na „swój własny" skrawek roli od pół do półtora hektara. Jeśli któryś z partnerów nie przybędzie, zastępuje go inny skowronek, ale koniecznie w tym samym miejscu. Z nastaniem cieplej-„ szych dni ptaki te natychmiast łączą się w pary i zajmują odpowiednie tereny, wówczas też zaczynają się walki między samcami. Kiedy intruz wkro-czy na teren sąsiada, właściciel rzuca się niego i atakuje dziobem i skrzydłami. Niekiedy ptaki spadają na ziemię, tarzają w pyle i walczą tak długo aż jeden z nich nie ucieknie. Mały dołek w ziemi Lęgi rozpoczynają się pod koniec marca lub na początku kwietnia. Bardzo trudno jest znaleźć w polu gniazdo skowronka, gdyż jest ono tak dobrze ukryte, że tylko przez przypadek możemy się na nie natknąć. Nie wyróżnia się niczym szczególnym. Ot, po prostu mały dołek w ziemi, umieszczony pośród roślinności, zrobiony z trawy, korzonków i i odrobiny włosia. Znaleźć w nim można od 3 do 5 jaj o bladoszarej barwie skorupy gęsto pokrytej brązowymi plamkami. Gniazdo razem z samiczką jest zazdrośnie strzeżone przez samczyka. Nie pozwala się on zbliżyć żadnemu rywalowi nawet na odległość kilkudziesięciu metrów. Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 19-20.03.2022 rodzinny zwierzęh & ( , - Skowronek polny - posłaniec wiosny Na niebie już słychać skowronki. Wróciły z krótkiej wędrówki a sięgającej najdalej do Europy Południowej. Niewierny śpiewak Jedna samica jest zdolna do wyprowadzenia trzech lęgów w ciągu sezonu. Wysiadywaniem jaj zajmuje się wyłącznie ona, trwa to około dwóch tygodni. Następnie po około 8-11 dniach pisklęta wychodzą z gniazda będąc jeszcze nielo-tami i jeszcze przez pewien czas pozostają pod troskliwą opieką obojga rodziców. Ukryte w pobliżu gniazda oczekują, aż powrócą oni z pożywieniem. Straty wlęgach są wysokie, sięgają 70 procent. Ale jeśli maluch przetrwają pierwszy rok, mogą przeżyć nawet 10 lat. Niedoświadczone młode ptaki stają się łatwym łupem krogulca i kobuza. Również gniazdom zagraża wielu wrogów: myszy, chomiki, łasice, tchórze, lisy, wrony i sroki niszczą jaja i młode. Wielka ilość skowronków ginie też podczas przelotu nad morzem podczas mgły. Niewierny flirciarz Samce nie są wierne. W czasie, gdy samica wysiaduje jaja, sa- miec nadal śpiewa, wabiąc do siebie kolejne wybrania. Samce rzadko śpiewają na ziemi. Zdarza się to najczęściej przy silnym wietrze. Ich śpiew to przepiękna melodia złożona z wielu zawiłych zwrotek. Wsłuchując się w ten głos można dostrzec zwroty akcji godne najlepszych dramaturgów. Od przepięknej opowieści o nadchodzącej wiośnie, po chwile grozy na wieść o zbliżającym się kro-gulcu czy pustułce. Po koncercie, lotem ślizgowym ptak spada, stopniowo, z przystankami na ziemię. Śpiew skowronka jest melodyjny i wesoły. Oprócz tonów składających się Skowronek prawie stale jest w ruchu -lata lub biega po ziemi. Biegać umie lepiej nit wszystkie inne ptaki śpiewające. na śpiew, odzywa się głosami wabiącymi, które brzmią „gerl gerl triid". W ten sposób odzywa się gdy z ziemi podlatuje w powietrze lub gdy na wędrówkach stara się utrzymać łączność ze stadem. Barwy ochronne Skowronek polny - zaliczany jest do rzędu ptaków wróblo-wych nazywanych inaczej śpiewającymi. Dorasta do 17-19 cm długości ciała. Skrzydła skowronka mają kształt trójkątny, a lotki są nieco jaśniejsze od całej reszty ich rozpiętość wynosi 28-33 cm. Te długi i jednocześnie szerokie skrzydła umożliwiają lekki i wytrwały lot. Wzdłuż tylnej krawędzi skrzydeł i przez koniec ogona biegnie biały pasek. Na głowie znajduje się niewielki czubek. Skowronek polny może ważyć od 25 do 40 gramów. Nogi ma niewysokie, silne i opatrzone na tylnym palcu długim i prostym paznokciem. Obie płcie wyglądają tak samo, ale samce są wyraźnie większe i cięższe od samic. Rzadko który ptak ma tak idealne ochronne barwy upierzenia jak skowronek polny. Bywa że chociaż dzieli nas od niego odległość zaledwie kilkunastu metrów, trudno go dostrzec wśród bryłek ziemi. Dopiero jego ruch lub charakterystyczny śpiew zdradzają miejsce pobytu. Załatany biegacz - Skowronek prawie stale jest w ruchu - lata lub biega po ziemi. Biegać umie lepiej niż wszystkie inne ętaki śpiewające. Młode w pierwszych dniach po wyjściu z gniazda prawidłowo skaczą, co jest dowodem, że skowronek pochodzi od ptaków, które niegdyś żyły na drzewach - pisze Jan Sokołowski w książce „Ptaki ziem polskich". -Skowronek lata doskonale, co łączy się z kształtem jego długich i szerokich skrzydeł. Nie siada na drzewach. Jest to czyściosz-kiem, chociaż w wodzie kąpie się rzadko. Natomiast w piasku często, bowiem tak czyści sobie pióra i prawdopodobnie także usuwa pasożyty. Skowronki są ptaki śpiewającymi, przystosowanymi do życia na terenach bezleśnych. Spotyka się je na polach, łąkach i stepach. W sezonie lęgowym odżywiają się owadami, nasiona zjadają tylko dodatkowo i nie obłuskują ich lecz gadają w całości. Lubią zielone części roślin i zakończenia delikatnych listków. Do życia wystarcza im woda zawarta w pokarmie oraz rosa. Przy wodopojach spotykane są głównie podczas wędrówek i na terenach bardzo suchych, np. na półpustyniach. Zawinili ludzie Skowronki i (Alaudidae) to rodzina ptaków z podrzędu ptaków śpiewających, z rzędu wróblowatydi. Rodzina ta liczy dziś 96 gatunków, z czego w Polsce występuje 8 gatunków. Zasiedlają umiarkowaną strefę Eurazji, szerokim pasmem od wysp Brytyjskich aż po Sachalin. W Europie są pospolite. Według szacunków w latach 2013-2018 populacja skowronka zwyczajnego (polnego) w Polsce liczyła przeszło 10 miliona par, co czyniło go najliczniejszym ptakiem lęgowym, przed ziębą i wróblem. Niestety, skowronków szybko ubywa w całej Europie, a winni temu są w dużej mierze ludzie. Bowiem w samej Francji i we Włoszech, masowo zjadają miliony drobnych ptaków, a skowronki traktują jako rarytas. Strzelają do nich armie myśliwych, tysiące ptaków ginie też w sieciach i sidłach. W dawniejszych czasach skowronki w Polsce też były hodowane i spożywane, aż do XIX wieku. W literaturze i na obrazach Tego śpiewaka wiosny spotkamy na obrazie Jacka Malczewskiego pt. „Skowronek", na którym mężczyzna w średnim wieku, trzyma w lewej dłoni skrzypce. Stojąca tuż przy nim kobieta w ludowym stroju, z czerwonymi koralami na szyi tuli w swej dłoni niewielkiego skowronka. W tle rozpościera się widok na pole z bruzdami orki przypominającymi niewidoczne skrzypcowe struny. W takiej scenerii skowronek staje się przynoszącym nadzieję posłańcem wiosny. Nasz skowronek trafił też na deski sceniczne, bowiem powstał sztuka Jeana Anouilha oraz operetka Franza Le-hara o tym tytule, a William Szekspir napisał „... idziesz już przecież ranek jeszcze nie tak blisko, słowik to, a nie skowronek się zrywa..." (to fragment poematu „Romeo i Julia"). ©® 10 rodzinny rozmowa Glos Dziennik Pomorza So!x>ta niedziela, 19 20.03.2022 Maria Mazurek maria.mazurek@polskapress.pl l*svdUH III -usiaiynsKą.psycnoiogiem. Lubi pani siebie? Tak. Siebie i życie. Przy czym samoakceptacja nie jest pustym narcyzmem, brakiem autorefleksji, przecenianiem własnych możliwości. Jest czułością wobec samej siebie. Gdy mamy poczucie własnej wartości, traktujemy siebie tak, jak traktujemy kochane dziecko. Z miłością, wyrozumiałością, empatią. Wybaczamy sobie, ale i wymagamy od siebie. Nie rozpamiętujemy tego, co złe. Pamięta pani ten moment. w którym pani poczuła: jest mi ze sobą dobrze? Aż głupio mi na to odpowiadać, bo to nie jest coś, o co musiałam walczyć, pokonywać jakąś drogę - jak niektórzy. Zawsze lubiłam być ze sobą. Miałam oczywiście swoje niepowodzenia i zmartwienia, ale wyrosłam w bardzo wspierającym otoczeniu. Mama na każdym kroku dawała mi odczuć, że jest ze mnie dumna, że mnie kocha. Gdy coś mi nie wychodziło, pytała: „Który ty raz żyjesz, dziecko? Przecież pierwszy, miałaś prawo nie wiedzieć". Jako psycholog odwiedzam kobiece więzienie, zresztą wspaniałe, w Grudziądzu. I nieraz, gdy rozmawiam z odbywającymi tam karę kobietami, nachodzi mnie refleksja, że równie dobrze to ja bym mogła być na ich miejscu, a one -na moim. Bo gdybym to ja wyrosła w domu, do którego matka co noc sprowadza innego mężczyznę, w którym słyszę, że jestem zła, niechciana, niekochana - a potem trafiłabym na męża, który mnie tłucze i poniża - to możliwe, że któregoś dnia sięgnęłabym po ten nóż. Natomiast każdy, kto wyrastałby w środowisku, w którym wyrastałam - i wzrastałam - ja, miałby wielki kapitał na przyszłość. Jakie to było środowisko? Kobiece. Tata zginął w Katyniu, ale moje koleżanki też wychowywały się bez ojców, to było wtedy normalne, takie pokolenie - po wojnie, po Katyniu, po tych wszystkich historiach. My z mamą zamieszkałyśmy na ziemiach odzyskanych, w Szczecinie - byliśmy rodziną z Wilna, więc naturalnie straciliśmy nasz dom. Szczecin był miastem ludzi takich jak my. Powojennych sierot i wygnańców, których nowy kształt granic pozbawił domów, ale przecież nie pozbawił tożsamości. Chodziłam Ewa Woydyłło-Osiatyńska urodziła się w 1939 roku. Doktor psychologii, terapeutka uzależnień, publicystka e nsze, gdybyśmy wiedzieli, jak lubić siebie do żeńskiej szkoły, prowadzonej przez lwowską, przedwojenną dyrektorkę. Miałam • wspaniałe koleżanki, nauczycielki. Nie zaznałam żadnej krzywdy. Czy zatem środowisko, w którym się wychowujemy, ma na nas większy wpływ niż geny? Tak. I to nie jest moja opinia. Badania jasno wskazują, że naszym życiem rządzi triada: geny, środowisko, w którym dorastamy, i nasze wybory, gdy już bierzemy życie we własne ręce. Przy czym geny to tylko 20 procent, wychowanie i nasza wola - po 40. Rodzicielstwo jest zatem przerażająco odpowiedzialnym zadaniem. Nasza kultura krzywdzi kobiety, ale krzywdzi też mężczyzn. Oni również od dziecka poddawani są presji - mają być silni, zarabiać, konkurować Niektórzy tej odpowiedzialności nie potrafią ucią-gnąć. Czasem chcą dobrze, ale popełniają błędy, które popełniali ich rodzice, inaczej nie potrafią. Nie okazują czułości, wsparcia, nie przytulają. Choć kochają bardzo - nie potrafią kochać mądrze. Szczególnie dziewczynek. To są, zdawałoby się, niewinne wypowiedzi: „W tej sukience wyglądasz na grubą", „Fizyka to nie jest zajęcie dla dziewczynek, lepiej odpuść" albo „Pomóż posprzątać po obiedzie", choć brat nie pomaga nigdy. Podcinając skrzydła dziewczynkom, unieszczęśli-wiają kobiety, na które wyrosną ich córki. Kobiety mają niższe poczucie własnej wartości? Tak wynika z moich obserwacji. Mnóstwo kobiet nasiąka przekonaniami, że do czegoś się nie nadaje, że jest gorsza, że musi ustąpić. Mężczyźni, gdy czegoś nie potrafią, rzadko się do tego przyznają. Kobiety, jeśli potrafią, będą często mieć wątpliwości. Wyrastamy w kulturze, która oczekuje od mężczyzn sprawczości, ogarniania świata, zarabiania pieniędzy, a od kobiet - żeby dobrze wyglądały, podobały się, były miłe i uległe. I jeszcze najlepiej: cały czas młode. A z drugiej strony - to kobiety są często energiczniejsze, lepiej zorganizowane, ciekawsze świata. Bezrobotna kobieta łapie jakieś zajęcia, szyje nocami, komuś pomaga, sprząta, gotuje, ogarnia dzieci. A mężczyzna na bezrobociu zamyka się w sobie, leży, gnu-śnieje, a często też zaczyna pić. Tak. ale w tym przypadku to akurat mężczyźni są ofiarami społecznej presji. Bo z kolei od dziecka słyszą, że mają zarabiać na rodzinę. że to rola mężczyzny. Nic dziwnego, że jak zostają bez pracy, wali im się świat. Nigdy nie powiedziałam, że nasza kultura krzywdzi wyłącznie kobiety. W nie mniejszym stopniu krzywdzi mężczyzn. Oni też od dziecka poddawani są presji - tylko innej. Wyrastają w przekonaniu, że muszą być twardzi, przedsiębiorczy, że muszą być męscy. A w tej „męskości" nie ma miejsca na wrażliwość, czułość, na akceptację tego, że coś może nie wyjść. Jest za to miejsce na napięcie, rywalizację, konkurencję. Jaką rolę pełni tu szkoła? Ogromną. Jeśli od dziecka jesteśmy oceniani, porównywani do innych - to nie potrafimy postrzegać siebie inaczej niż przez pryzmat innych ludzi. A to zawsze rodzi frustrację, u każdego. Polska szkoła nie jest zdrowa, ona dusi kreatywność, ciekawość świata, spontaniczność - cechy, które są najsilniejsze w dzieciństwie, a potem, niepielęgno-wane, zanikają. Polskie szkoły publiczne działają na pruskim modelu. W XIX-wiecznych Prusach raczej nie chodziło o rozwijanie kreatywności. Nie. Chodziło o wychowanie sumiennych, uległych i pracowitych urzędników. Trybików. System pruski ma ponad 200 lat! Proszę pomyśleć, ile przez ten czas się wydarzyło. W każdym wymiarze: zmian społecznych i na rynku pracy, przemysłu, industrializacji, powstania demokracji, uznania praw człowieka. O rozwoju psychologii i pedagogiki nie mówiąc. Od dawna wiemy, że metoda kija w edukacji jest nie tylko wątpliwie skuteczna, ale też destrukcyjna dla kruchej psychiki młodego człowieka. Wiemy, że świat mógłby być lepszy i przyjemniejszy, gdybyśmy nie układali go na wzajemnym podkopywaniu się, walczeniu ze sobą, lecz na empatii i wrażliwości. Gdy moja córka chodziła do szkoły, mieszkaliśmy w Stanach Zjednoczonych. W Polsce dzieci przynoszą do domów na weekend mnóstwo zadań - zwykle odtwórczych, typu wykuj coś na blachę, przepisz coś ileś razy, zrób kolejną niepotrzebną rzecz - a córka wracała z jednym, „życiowym" zadaniem. Na przykład: zrób w weekend coś dobrego dla drugiego człowieka, nie mówiąc mu o tym. Jakie jeszcze różnice pani zauważyła? Amerykańska szkoła to, co wydarza się w szkole - załatwia w szkole. Chyba że wymaga to interwencji policji lub psychiatry. Nie ma wzywania rodziców na dywanik, bo dziecko powiedziało brzydkie słowo albo wypisywania uwag, że rozmawiało na lekcji. Nie ma też zwyczaju skupienia się na błędach, niedostatkach dziecka. Zamiast tego szkoła pielęgnuje to, w czym ono jest dobre. Ale nie chodzi tylko o Stany, podejście zmieniło się w wielu zachodnich krajach, tylko my dalej tkwimy w XIX-wiecz-nych Prusach. Córka znajomych w Polsce miała kłopoty z nauką, ledwo przeszła do kolejnej klasy. Gdy cała rodzina wyprowadziła się do Bremy, dziewczynka odżyła, pokochała szkołę i wzmocniła swoją wartość. O to przecież nam chodzi: żeby nasze dzieci i wnuki akceptowały siebie, były szczęśliwe, myślały dobrze o innych i by inni myśleli dobrze o nich. Przecież to jest pokolenie, które będzie urządzało ten świat po nas. ©® irmim „Droga do siebie. O poczuciu wartości", Ewa Woydyłło-Osiatyńska, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2022 Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 19-20.03.2022 rodzinny recenzje książek 11 1 KSIĄŻKI | Dobre wychowanie amortowles Wydawnictwo Znak łi-teranova. od wydawcy: Powieść, którą przeczytało ponad milion osób na całym świecie. Debiut autora „Dżentelmena w Moskwie". Nowy Jork, ostatnia noc J937 roku. W drugorzędnym klubie jazzowym Katey Kontent przypadkowo poznaje młodego bankiera, Tinkera Greya. Ich światy dzieli wszystko. A jednak to spotkanie i jego zaskakujące konsekwencje sprawią, że tej nocy dziewczyna wyruszy w mającą trwać rok podróż w nieznane. Wśród najbogatszych i najbardziej wpływowych, w świecie wielkich nadziei i pragnień będzie musiała zaufać wyłącznie swojej inteligencji i być wierna swoim zasadom... W oczy rzuca się piękna, intrygująca okładka. Zaprasza nas do Nowego Jorku takiego, jakim był w latach 30. XX wieku. Przez lekturę się płynie, dzięki kwiecistemu językowi. Polecam, (mara) Will will smith. mark manson Wydawnictwo Insignis Media. Od wydawcy: Will Smith, jedna z najbardziej wyrazistych i rozpoznawalnych postaci współczesnego przemysłu rozrywkowego, opowiada szczerze o swoim życiu i dzieli się doświadczeniami, które pozwoliły mu zrozumieć, że pielęgnowanie międzyludzkich więzi jest równie ważne, co satysfakq"a z zawodowych sukcesów i poczucie wewnętrznego szczęścia. Ta książka to nie tylko pasjonująca opowieść o metamorfozie Willa Smitha z dziecka dorastającego w zachodniej Filadelfii w czołową gwiazdę rapu swoich czasów, a następnie w jednego z najpopularniejszych aktorów w historii Hollywoodu. To o wiele więcej. To historia człowieka, któremu udało się zapanować nad swoimi emocjami. I znów świetna okładka, a także świetna książka. Dużo życiowych przemyśleń i prywatnego życia, (mara) Hiacynt remigiusz ryzinski Wydawnictwo Czarne. Rozwinięcie tytułu: „PRL wobec homoseksualistów". Od wydawcy: PRL wiatach osiemdziesiątych chwieje się w posadach. Najlepszym narzędziem do utrzymania kontroli jest zburzenie poczucia bezpieczeństwa i znalezienie wspólnego wroga, przeciwko któremu zwróci się społeczeństwo. Tak narodziła się akcja „Hiacynt" - trzy operacje milicji wymierzone w homoseksualnych mężczyzn, przeprowadzone w latach 1985-1987. Masowe zatrzymania, przesłuchania, zbieranie haków, nakłanianie do współpracy, przemoc. Jaki był faktyczny cel akcji „Hiacynt"? Ile osób przesłuchano i ile teczek powstało? Czy nadal istnieją i gdzie zostały złożone? Bardzo emocjonalnie napisane, więc czytelnik czasem może mieć wrażenie chaosu. Ale prawdę i tak się odkryje i jest ona bolesna. (mara) Kosmos Einsteina michio kaku Wydawnictwo Prószyński i S-ka. Od wydawcy: Mi-chioKaku, odkrywca i fizyk, autor bestsellerów, snuje opowieść, w której splata biografię uczonego z jego dziełem, ukazując Wszechświat takim, jakim widział go Einstein, i pozwalając nam na jedyne w swoim rodzaju wniknięcie w sposób myślenia Einsteina. Chociaż teorie Einsteina miały niezwykle rozleje implikacje, on sam myślał właściwie w kategoriach prostych fizycznych obrazów -pędzących pociągów, spadających wind, rakiet, zegarów w ruchu. I z dwóch takich obrazów wyłoniła się teoria względności, która wstrząsnęła posadami świata. Einstein to nazwisko, które zna każdy, gorzej z wiedzą o jego teorii. Ta książka pozwala laikowi ją poznać, jest więc świetnym przykładem popularyzacji nauld. Dowiemy się też sporo o samym geniuszu, (mara) Gra pozorów katarzyna majgier Wydawnictwo Słowne. Tom pierwszy z cyklu „Kuchennymi drzwiami". | Od wydawcy: Zbuczyna pod Krakowem, rok 1890. Zosia, młoda służąca z podkrakowskiego dworku, zostaje zwolniona z pracy. Spodziewa się dziecka swojego pracodawcy. Wprowadza się do swojej ciotki w Krakowie. W tym samym czasie bogaty krakowianin spisuje testament, a następnie popełnia samobójstwo. Po otwarciu dokumentu okazuje się, że cały majątek rozdzielił pomiędzy wiernego służącego Marcela i swego dalekiego kuzyna -Floriana, pięknoducha marzącego o karierze artystycznej. Mam dzisiaj szczęście do okładek - i ta książka nią kusi. Podoba mi się oddanie realiów 19-wiecznego Krakowa i wsi zamieszkiwanych przez różne warstwy społeczne. Jest namiętność i zakazana miłość. Napisane z polotem. (mara) (. Słoiczki majajaszewska Wydawnic-Słoiczki two Szelest. ajfU od wydawcy: Józia to młoda, a przywiązana do tradycji i ro-dzinnego domu dziewczyna z Podlasia. Julka - buntowniczka, która ucieka z Krakowa przed przeszłością i apodyktycznym ojcem. Obie przyjeżdżają do Warszawy w nadziei na lepsze jutro, znajdują pracę w nowoczesnym, lifestylowym czasopiśmie dla kobiet i rozpoczynają nowe życie. Obie są słoiczkami. Obcymi w Warsza-wie.Przyjezdnymi. Do lektury zachęca Katarzyna Pakosińska: - To książka pełna niespodzianek. Wciągająca, zabawna, klimatyczna, z miłosną historią, wyrazistymi bohaterami i szczęśliwym zakończeniem. Pikanterii dodają spacery po współczesnej i dawnej Warszawie. Tę sprzed lat przywołują smakowite literackie anegdoty. Spodziewaj się w „Słoiczkach" git wersalu i cwanej nawijki. (mara) NA czy W? Spokojnie, i tak najważniejsze jest Z Nastroje wojenne zapanowały wśród purystów językowych. Na froncie okopały się dwie drużyny - jedna walczy „w Ukrainie", druga „na Ukrainie". łkibskie gadanie Anna Czerny-Marecka Na Twitterze czystka. Co jakiś czas ktoś oznajmia, że blokuje/będzie blokował swoje konto dla tych, którzy zaczęli używać zwrotu „w Ukrainie". Dotyczyć to ma i osób prywatnych, i mediów. - Stop temu bezmyślnemu pisaniu „w Ukrainie". Nie będę tolerował tych, którzy używają tego zwrotu - komunikuje jeden twitterowicz. Drugi ujmuje to ostrzej: - Won z mojego konta, językowi barbarzyńcy. Od wieków było na Ukrainie i tak ma zostać. Chwała Ukrainie! Niektórzy próbują raczej prosić niż grozić. - No błagam, jakie w Ukrainie! Szerzy się to obrzydli-stwo jak wirus. Musimy stawić temu tamę! Itp, itd. Co ciekawe, zwolennicy W jakoś są znacznie łagodniejsi i nie zamykają kont dla przeciwników ze znakiem NA. Na Facebooku podobnie, a nawet ostrzej. Ponieważ ten portal daje większe możliwości dłuższego wypowiedzenia się czy to w postach, czy w komentarzach pod nimi, językowa wojna często wybiega poza meritum i rozwija się raczej w kierunku udowadniania sobie nawzajem, kto jest głupkiem, kto zamiast mózgu ma w czaszce sznurek trzymający uszy na swoim miejscu, kto w ogóle nie używa mózgu i tym podobne. Jak to i przy innych okazjach teraz bywa, co któryś z antagonistów, wykorzystujących językowy dylemat do ogólniejszych komentarzy na temat wojny, nazywany jest też ru- skim trollem. I, po prawdzie, kiedy przyjrzeć się takiemu kontu, to bywa to zasadne. Odrzucając kwestie poza-językowe, dylemat NA czy W jest poważny. Ja z polonistycznych studiów pamiętam taką regułę, że przyimek NA stosuje się do obszarów zależnych. Dlatego jedziemy czy też jesteśmy NA Mazowszu albo NA Śląsku. Bo są to krainy leżące w granicach państwa polskiego. W czasach moich studiów Ukraina, Łotwa, Litwa, Białoruś czy Słowacja nie były niezależnymi państwami. Dlatego coś działo się NA Litwie czy NA Słowacji. I takie przyzwyczajenie językowe nam zostało, chociaż od lat (po rozpadzie Związku Radzieckiego i Czechosłowacji) są to już kraje samodzielne. NA brzmi dla naszych uszu naturalnie i swojsko, a reguła jest znana jedynie w kręgach filologów. Jednak po wybuchu wojny w przypadku Ukrainy rzeczywiście szeroko rozpowszechnia się forma zgodna z powyżej wzmiankowaną regułą. Gdzieś przeczytałam, że rozpowszechnienie zwrotu W Ukrainie to podkreślenie jej niezależności ważne właśnie z powodu tego, że obecnie płaci za nią krwią. Jednak zdania wśród językoznawców są podzielone. Prof. Miodek w programie „Słownik pol-sko@polski" powiedział np.: „Zdecydowanie „na". I proszę się nie martwić tym, bo ja teraz słyszę: Litwa jest teraz samodzielnym państwem, Białoruś samodzielnym państwem, Ukraina samodzielnym państwem - powinniśmy przestać z tym „na" i mówimy „w". Nie, proszę pana. Odwieczna tradycja jest taka, że jeździmy na Węgry, na Litwę, na Łotwę, na Białoruś i na Ukrainę. To jest tylko znakiem, proszę pana, właśnie tych odwiecznych relacji między nami. Chociaż muszę dopowiedzieć, że przyimek „na" wprowadza tutaj element takiej swojskości". Myślę więc, że i W i NA są dozwolone, czyli jak kto uważa. A najważniejsze, żeby pomagać tym, którzy przybyli Z Ukrainy. A ruskie Z niech stamtąd rychło się wynosi. Wiecznomrok rossmackenzie Wydawca-Iuvi. Tom pierwszy cyklu „Wiecznomrok" . Opis od wydawcy: Odkąd Wiecznomrok na-padł na Srebrne Królestwo, pogrążając je w ciemności i chaosie, upłynęły tysiące lat. Wtedy garstka nieustraszonych Wiedźm zdołała przegnać zło. Jednak teraz Wiecznomrok znów daje o sobie znać. Powstrzymać go może jedynie starożytny czar, ukryty w podziemiach Królewskiego Gniazda. Tajemnicza drewniana szkatułka wpada w ręce sieroty Lara-belle Lisicy zupełnie przypadkiem. Lara nie ma pojęcia, że to znalezisko wywróci jej życie do góry nogami - zostanie wrzucona w wir przygód, będzie musiała stawić czoła dzikiej magii i śmiertelnemu niebezpieczeństwu. Po drodze spotka jegomościa, który nie rzuca cienia.... Autorka pewnie nie przewidywała, że Wiecznomrok zaatakuje też w rzeczywistości. W fantasy dobro zawsze zwycięża. Oby i w życiu. (mara) na tabliczkę sposób łatwy. bez wkuwania szóstka z matmy adrian markowski Wydawca -Prószyński i S-ka. Ilustracje Dariusz Wój-cik. Interaktywna (z pomysłowymi ćwiczeniami), zabawna i bogato ilustrowana książka dla dzieci, dzięki której nie będą mieć problemów z tabliczką mnożenia. Dziecko nauczy się nie tylko tego, jak sobie z nią radzić, ale przy okazji nie będzie się już bało matematyki. Przeciwnie, zacznie czerpać z niej radość. Jak pisze wydawca: Jest jeszcze jedna dobra wiadomość: niczego nie będzie się uczyć na pamięć! Dla niektórych dzieci uczenie się tabliczki mnożenia na pamięć to prawdziwa męczarnia. Ta książka udowadnia, że zamiast wkuwać, można po prostu bawić się liczbami. Dzięki niej, jeśli tylko dziecko nie będzie mieć pewności co do wyniku mnożenia, policzy go w pamięci -szybko i bez niczyjej pomocy. Co więcej, sztuczki, które pozna przy okazji, pomogą mu w przyszłości w nauce matematyki. Mnożenie łatwe i zabawne. Polecam, (mara) 12 rodzinny krzyżówka Głos Dziennik Pomorza Sobota- niedziela, 19-20.03.2022 Przyjaźń jest uczuciem ponad płciami czy różnicami wieku. Wierzę w przyjaźń między kobietami i wierzę w przyjaźń między kobietą i mężczyzną, dzieckiem i dorosłym człowiekiem (...) Przyjaźń jest ponad to, dlatego jest piękna Joanna Brodzik, aktorka (quotepark.com) Krzyżówka panoramiczna kobiecy symbol Francji ma dwie elektrody rzymska Afrodyta r~ jedzie na sygnale r~ waltornia r~ odmiana jabłoni r~ zajęcie juhasa r~ polecenie dowódcy r~ gra role dramatyczne zator ~v zabronienie -v przyrząd geodety córka Tantala mebel na bieliznę poetycko o Zamościu miękka masa imię Lipińskiej, aktorki 100 centimos - i 1 i - \ 24 ł 1 14 arabskie imię z Romy - ł cztery mendle 1 16 ł odmiana galopu U 11 mały las - ułożenie ciała - barokowy chłopiec - bierka na szachownicy - opera Pucci-niego - zaklęty 19 jadalnia na statku - auto z Korei młodszy junior -* 6 szyderca, kpiarz r śląski brydż - 1 17 fryzura punka -*• ptaszki w klatce polski generał popis U 1 wagary nowobogacki parwe-niusz miesz-kaniec Genewy i ojciec Ezawa - i rzymski opiekun pasterzy chroniony kuzyn wróola spokrewniony z kondorem miasto nad Odrą prezent drzewo liściaste Wieczne Miasto brat Mojżesza - \ \ używana do wyrobu mydła 1 i Antonio, aktor z filmu „Maska Zorro" służący, lokaj 1 ł ł U l r~ kolor smegu - 18 Suflera ^ i zadrapanie, skaza morskie drapieżniki statki na dnie morza część palca nacięcie płynie przez Rzym Bożydar, dziennikarz - ł 7 25 konkuruje z Żywcem - ł szpakowaty koń wypoczynkowy -*• 1 3 1 dawny młodzian podstawa U \ miara inteligencji - brednie, bzdury - ł 1 futro z tchórzy szata hinduski robot kuchenny - 12 roślina przyprawowa 10 burda, kłótnia świńska trawa - „Bo we mnie jest-..", film l ł Bartłomiej, aktor z filmu „Drogówka" bystry w strumieniu postępek, dzieło sztuczny zbiornik wodny 1 konkrety -+ owoc leśnego krzewu firmament r ł 1 \ \ Jean, aktor z filmu „Ronin" -*■ 1 nie idzie w las (w przysłowiu) wyznanie wiary Piotr Wielki owady z długimi skrzydłami robota schronisko przy rzece operowa z kurantem naczynie na datki naczynie na wino \ 5 _ i 8 i 1 rzeka w Azji Artur, skoczek wzwyż - i l przepływa przez Cieszyn ryby. morskie 1 wyjeżdża z fabryki Opla wskaźnik przepisów spis gruntów i nieruchomości cząstka żaru r zona Aleksandra Wielkiego -*• \ zagrała Oleńkę w „Potopie" ł ł i płaskodenny statek rzeczny pokrywa bieżnię krajan, swojak 2 9ru." bianin, gbur 4 spekuluje na cenach towarów -v do pieczętowania listów - wodne w parku 23 ł Fabia lub Yeti - stolica Turcji kostiumowa lub sylwestrowa I i szarpana ł tam-ponik kosmetyczny wokół lodowiska karty do kabały 13 drowni aktorzy człowiek niskiego wzrostu sieć rybacka bardzo mocna, czarna kawa \ model Hyun-day'a sortyment, oferta 1 ł szopa górnicza 1 sprzęt lekkoatletyczny U ł 21 C występ jednego artysty ... Okudżawa, rosyjski bard krzew parkowy mebel wypoczynkowy - l 22 bohater spod Troi - ł i ciernik sposób \ 20 duży zbiornik na płyny - 15 1 mocny argument - szczegół U u psiego ogona - muzyka Budki Suflera - owoce palmy - 9 but na niepogodę - rezerwa na czarną godzinę - cenny kamień ozdobny - turecki koczownik z VI w. - 1 23456789 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 Litery z pól ponumerowanych od 1 do 25 utworzą rozwiązanie - myśl Francisa Bacona. MQ0dm9ViON0iS3r3iN3Z0iiW 3iNVzViM20y Litery z pól ponumerowanych od 1 do 25 utworzą rozwiązanie - myśl Francisa Bacona. MQ0dm9ViON0iS3r3iN3Z0iiW 3iNVzViM20y