4,60 ZŁ WTYM 8%VAT Nr ISSN 0137-9526 770 137 Nrindeksu348-570 95205 7 mim Piątek 11 marca2022 agazyn 1 vo £ R os 1 I Głos Pomorza 0010361532 KURKI ODCHOWANE-R0SA1 BARDZO DOBRE NIOSKI ZAMÓWIENIA NA 2022 ROK HUBERT LEWNA 83-335ŁACZYŃSKA HUTA 118 KOM. 534 855 252___ Słupsk Rosnące ceny paliw windują koszty firm strona 5 by zamówić prenumeratę pocztową „Głosu' na kwiecień PRZEPRASZAMY, ALE Z POWODU SYTUACJI NA UKRAINIE I W POLSCE WYKŁADY W RAMACH PROJEKTU ArtroSzkoła ZOSTAŁY PRZEŁOŻONE NA JESIEŃ. O NOWYM TERMINIE I MIEJSCU BEDZIEMY PAŃSTWA INFORMOWAĆ REHABILITACJA SALUS, SŁUPSK, ZIELONA 8 Pomoc harcerzy dla dzieci z Ukrainy Harcerze w Słupsku zapraszają dzieci z Ukrainy do swojej świetlicy. Brawo za wspaniałą inicjatywę! Ludzie Prezydent Ukrainy Wolodymyr Żeleński. Ikona wałki o niepodległość swojego krąju strony 10-11 Dodatek TV Słupsk Ponad1500osób, to oficjalna liczba uchodźców strona 2 0310387 PRZESKÓRNA NEUR0M0DUUCM BÓLU W BÓLU OSTRYM I PRZEWLEKŁYM ZABIEG TRWA OK. 20 MIN. JEST NIEBOLESNYI SKUTECZNY WYKONUJE: mgr fizjoterapii Mieszko Podleśny 02 magazyn Głos Dziennik Pomorza Piątek, 11.03.2022 Ponad 1500 osób, to oficjalna liczba uchodźców w regionie Stupsk \ Alek Radomski aleksander.radomski@gp24.pl 1200 osób w powiecie i około 260 na terenie Słupska. Rośnie liczba obywateli Ukrainy, którzy schronienia przed wojną szukają w naszym regionie. Ustecka Radość, Lazur w Rowach i Bocianie Gniazdo w Runowie to trzy ośrodki, w których przebywa 330 ukraińskich dzieci. Dzieci wraz z opiekunami w powiecie Do Polski trafiły razem z opiekunami. Dorosłych zakwaterowano w Kormoranie i w miejscach wskazanych i wytypowanych przez gminy z terenu powiatu słupskiego. Jak wynika z danych Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego starostwa w sumie to 1192 osoby. W tej liczbie znajdują się też Ukraińcy, których pod swój dach przyjęli mieszkańcy powiatu, a o których wie wydział. - Są to głównie kobiety i dzieci, raczej nie ma wśród nich mężczyzn - przyznaje Waldemar Fuchs, naczelnik wydziału bezpieczeństwa starostwa w Słupsku. - Sam ostatnio wiozłem kobietę z pięciomiesięcznym dzieckiem. W Słupsku liczba uchodźców w porównaniu do powiatu jest zdecydowanie niższa. - Na czwartek rano jest to 260 osób - przyznaje Jerzy Janiak, szef Centrum Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miejskiego w Słupsku. - Mówimy o oficjalnych danych. Są to osoby, które trafiły do hoteli, z którymi podpisaliśmy umowy, miejskich schronisk i burs. Uchodźców wciąż przybywa. Właśnie uruchomiliśmy halę przy ul. Niedziałkowskiego. Liczba Ukraińców w Słupsku jest zagadką Jaka jest realna liczba Ukraińców, którzy szukają spokoju w Słupsku? To wciąż pozostaje zagadką. Szef miejskiego centrum szacuje, że jest to od 500 do tysiąca osób. Faktyczne dane poznamy, po wejściu w życie przyjętej przez Sejm specustawy, która umożliwia nadanie przybyszom zza wschodniej granicy numeru pesel, co oznacza rejestrację. Zgodnie z zapisami ustawy uchodźcy będą mogli przebywać legalnie w Polsce przez 18 miesięcy, z możliwością przedłużenia tego okresu do trzech lat. Otrzymają też dostęp do szkolnictwa i ochrony zdrowia na zasadach ogólnych, a także jednorazowe wsparcie na utrzymanie w wysokości 300 zł na osobę. Polacy, którzy przyjęli uchodźców ze wsparciem Przyjęte przepisy gwarantują też wsparcie finansowe dla Polaków, którzy przyjmują pod swój dach rodziny z Ukrainy. Będzie to 40 zł dziennie. Środki te będą przyznawane pomagającym za pośrednictwem samorządów przez okres 2 miesięcy. Do takiej też kwoty skurczyć ma się również kwota, którą samorządy otrzymują od wojewodów. Właśnie w imieniu wojewody starostwa podpisują umowy z hotelami i ośrodkami wypoczynkowymi. Aktualna stawka za dobę w takim miejscy może wynosić do 140 zł. Wiadomo jednak, że zostanie ona zmniejszona do 40 zł co, jak usłyszeliśmy, zdecydowanie utrudni, a wręcz może uniemożliwić wynajmowanie kwater w ośrodkach nadmorskich. Jeśli ich właściciele nie zgodzą się na obniżki, uchodźców trzeba będzie gdzieś z czasem przenieść i znaleźć im nowe lokum. ©® Diecezja ma biskupa koadiutora Region Biskup Zbigniew Zieliński został biskupem koadiutorem dla diecezji koszalińsko - kołobrzeskiej - poinofmorwał wczoraj bp. Edward Dajczak. Posługiwanie w diecezji rozpocznie 2 kwietnia. „Ojciec Święty Franciszek mianował biskupem koadiutorem diecezji koszalińsko-kołobrze-skięj dotychczasowego biskupa pomocniczego archidiecezji gdańskiej Zbigniewa Zielińskiego, zwalniając go jednocze- Bb Zbigniew Zieliński śnie ze stolicy tytularnej Medeli i posługi biskupa pomocniczego" - czytamy w komunikacie abp. Salvatore Pennacchio, nuncjusza apostolskiego w Pol- sce. Treść tego komunikatu odczytał wczoraj podczas specjalnego wystąpienia bp Edward Dajczak. Bp Zbigniew Zieliński ma 57 lat. Urodził się 14 stycznia 1965 roku w Gdańsku. W komunikacie diecezji ko-szalińsko-kołobrzeskiej czytamy, że biskup koadiutor, podobnie jak biskup pomocniczy, jest nominowany po to, aby pomagać biskupowi diecezjalnemu. Jego funkcja różni się jednak tym, że posiada prawo następstwa, czyli sukcesji, oraz ma specjalne kompetencje. Cwk) AUTOPROMOCJA Prenumerata V Zadzwoń! 94 3401114 S& prenumerata.gdpRpolskapress.pl prenumerata.gp2A.pl Dzień dobry w poniedziałek. Zacznij tydzień z nowym wydaniem Jutro u nas Nie boi się wyzwań Roma Gąsiorowska-Żurawska: pracowita, pełna pasji i energii. i Ogród Co już kwitnie i zdobi Pierwsze oznaki wiosny w jeszcze mroźnym ogrodzie. Kuchnia Zawsze dobre na stół Nitki, kolanka, rurki, wstążki czy kokardki? Pyszne dania z makaronów. LOTTO 09.03.2022r.. godz. 2130 Multi Multi: 3.9,11,12,14,23,24. 26,30,41,43,51,58,59,60,62, 68,73,76,79 plus 12 Ekstra Pensja: 2,3,4,16.33+1 Ekstra Premia: 4,10,19,33,34+4 Mini Lotto: 3,4,14,20,36 Kaskada: 2.4.6,8,10,11,12,15,16, 18,21,24 Super Szansa: 6,1,9,9,2,3,7 10.03.2022r.. godz. 14 Multi Multi: 1,8,9,10,19.20,21, 25,30,31,32,36,37,47,49,50, 62,63,66.74 plus 32 Kaskada: 2,6,7,9,10.12,16,19, 20,22,23.24 SuperSzansa: 1.3,6,9,5,8,2 WALUTY Z 10.03.2022 USD 43482 (-) EUR 43013 (-) CHF 4.6917 (-) GBP 5.7264 {) (+) wzrost ceny w stosunku do notowania poprzedniego (-)spadek ceny w stosunku do notowania poprzedniego Pogoda w regionie Dzisiaj 7°C tf~\ -2°C c-' Barometr 1031 bPa Wiatr 36 km/b Uwaga silne porywy wiatru Sobota 9°C -2° Barometr 1027 bPa Wiatr 25 km/b Uwaga porywy wiatru Niedziela 10°C -1°C O Barometr 1026 bPa Wiatr 25 km/b Uwaga porywy wiatru Więcej tarczy w Polsce. Na razie będą dwie baterie systemu Patriot Tarcza antyrakietowa Alek Radomski aleksander.radomskii@polskapres5.pl Rozmieszczenie w kraju kolejnych komponentów tarczy antyrakietowej ma być opcją braną pod rozwagę przez Amerykanów. Jak na razie zdecydowano o wysłaniu do Polski dwóch baterii systemów przeciwlotniczych i rakietowych Patriot. Jak donosi Onet, powołując się na anonimowych, ale wysokich rangą dyplomatów niewykluczone, że „Stany Zjednoczone zdecydują się także na rozmieszczenie w Polsce kolejnych komponentów stacjonującej już w Polsce tzw. tarczy antyrakietowej, o co bardzo zabiegać mają polskie władze". Przypomnijmy, żebazawRe-dzikowie wciąż jest budowana, a proces ten przedąga się od 2016 roku. Co więcej, termin uzyskania gotowośd przez tarczę pod Słupskiembyłkilkakrot-nie przesuwany, choć prace nabrały w ostatnim czasie tempa. W maju ubiegłego roku zainstalowano radar, a na najnowszych zdjęcia satelitarnych udostępnionych na początku roku przez Google widać też gotowe trzy wyrzutnie pocisków. Gotowe też jest zaplecze koszarowe, do którego ściągnięto zakwaterowanych do tej pory w wynajmowanych mieszkaniach w Słupsku i Ustce marynarzy. Tymczasem strona amerykańska miała zadecydować we wtorek o wzmocnieniu zdolności przeciwlotniczych Polski, o dwie baterie systemów obrony przeciwrakietowej Patriot. ©® Zestawy Patriot mają "przeciwdziałać potencjalnym zagrożeniom dla sił USA i sojuszników oraz terytorium NATO" Głos Dziennik Pomorza Piątek, 11.03.2022 wydarzenia 03 Harcerze zapraszają dzieci z Ukrainy ■ i,i,,,__, „g . Magoałenaułecnnowjo magdalenaotechnowicz(5)gp24.pl Stupsk Harcerska świetlica dla dzieci z Ukrainy będzie czynna od poniedziałku. 14 marca. Zajmie się nimi cały sztab wolontariuszy i to zupełnie za darmo. Harcerze pokazali, jak potrafią się świetnie zorganizować w każdej sytuacji i mimo, że sami potrzebują wsparcia finansowego, tym. co mają. dzielą się z innymi. Hufiec ZHP w Słupsku zorganizował świetlicę dla dzieci z Ukrainy. Znajduje się ona w siedzibie Hufca przy ul. Partyzantów 31. - Dziecko można u nas zostawić na kilka godzin, a w tym czasie mama może pozałatwiać swoje sprawy, czy to w urzędzie czy związane z poszukiwaniem pracy, czy też po prostu pójść na zakupy - mówi Joanna Rutkowska, komendant Hufca ZHP w Słupsku. - Świetlica będzie dostępna dla wszystkich chętnych dzieci z Ukrainy ale także Hufiec ZHP w Słupsku zorganizował świetlicę dla dzieci z Ukrainy. Znajduje się ona w siedzibie Hufca przy ul. Partyzantów 31 dla dzieci, które będą u nas mieszkać. W siedzibie Hufca zorganizowaliśmy mieszkanie dla 13 osób, wśród których są także dzieci. Tak się składa, że mamy świeżo wyremontowane pomieszczenia, toalety, prysznice, pomieszczenia ku- chenne, które zdecydowaliśmy się udostępnić osobom potrzebującym. Dziećmi zajmą się harcerze. - Będą to nasi wolontariusze - pełnoletnie osoby, instruktorzy i przyjaciele, którzy zgłosili się do pomocy. Świetlicabędzie czynna w poniedziałki i wtorki w godzinach 9-18, a w środy i czwartki w godzinach 10-18 -mówi pani Joanna. Należy podkreślić, że świetlica nie jest tradycyjnym przedszkolem. Można tu zostawić dziecko powyżej 4. roku życia, ale tylko na kilka godzin, a nie na cały dzień. Pobyt dziecka jest darmowy. Nie obejmuje jednak wyżywienia. Harcerze zorganizowali jednak dla dzieci napoje i słodki poczęstunek. - Jesteśmy już wyposażeni w zabawki i w meble, za co serdecznie dziękujemy naszym darczyńcom, bez których nic nie udałoby nam się zorganizować, w tym m.in. firmie MGA w Słupsku, która podarowała nam piękne zabawki - mówi komendantka. - Jestem pod ogromnym wrażeniem i zaangażowania ludzi. My sami nie mamy żadnych dotacji i nie stać na utrzymanie pracowników - opiekunów dla dzieci, ale nasi wolontariusze zajmą się dziećmi zupełnie za darmo. Świetlica znajduje się w siedzibie Hufca ZHP w Słupsku przy ul. Partyzantów 31, tel. 507 795684. ©® MATERIAŁ INFORMACYJNY LASY PAŃSTWOWE Leśna pomoc dla Ukrainy Leśnicy od pierwszych dni wojny z zaangażowaniem ruszyli na pomoc uchodźcom z Ukrainy. Przy przejściach granicznych zorganizowali „leśne" punkty pomocy. gdzie oferują jedzenie i środki pierwszej potrzeby. Są też autobusy, które zawożą Ukraińców do miejsc noclegowych udostępnionych przez Lasy Państwowe. Jest też pomoc dla ukraińskich obrońców walczących z rosyjskimi najeźdźcami. Zostawiają za sobą wszystko. Domy, gospodarstwa i miejsca pracy. Niosą skromne bagaże i zmarznięte, zmęczone podróżą dzieci. W sercach niepewność, co będzie dalej, i strach o mężów, braci i kolegów, którzy bronią bombardowanych miast. Leśnicy krzątający się wokół zielonego namiotu na przejściu granicznym w Hrebennem wlewają im do termosów gorącą herbatę, a w serca nadzieję, że w Polsce znajdą bezpieczne schronienie. Od pierwszych chwil rosyjskiej agresji rośnie liczba uchodźców szukających bezpiecznego schronienia przed wojną. Są wśród nich kobiety w piąży, matki z dzięćmj czy, J i I - 'i .1. I ' />••/.(" osoby starsze - wycieńczone długą wędrówką, zmarznięte i niepewne o swoją przyszłość. W obliczu tragizmu, jaki dotknął ich kraj, priorytetem jest zapewnienie zewnętrznego wsparcia. - Pracujemy w lasach tuż przy granicy z Ukrainą. Mamy po tamtej stronie znajomych i przyjaciół. To było dla nas naturalne, że musimy pomóc - mówi leśniczy Bogusław Łyszczarz z Nadleśnictwa Tomaszów Lubelski. Brakuje mu już niewiele do emerytury, ale energii i zaangażowania, z jakim dyżuruje w punkcie pomocy w Hrebennem, można by mu pozazdrościć. - Bo bycie leśnikiem to nie tylko praca. To pasja i poświęcenie. Służba polskiej przyrodzie i ludziom. Dziś jest ten moment, kiedy ludzie są najważniejsi - mówi leśniczy Bogusław Łyszczarz. - W pierwszej kolejności Lasy Państwowe zaoferowały możliwość udostępnienia uchodźcom wojennym swojej bazy noclegowej. To łącznie aż 4300 miejsc -mówi Józef Kubica, pełniący obowiązki Dyrektor Generalny Lasów Państwowych (na dolnym zdjęciu, w rozmowie z leśnikamiz Ukrainy). Nadleśnictwa pozostają w pełnej gotowości do przyjęcia uchodźców z Ukrainy. Zadbały o to, by każdy, kto zostanie zakwaterowany w tych obiektach, czuł się w nich jak najlepiej. Te obiekty są rozmieszczone w całym kraju. Zapełnił się już ośrodek w Janowie Lubelskim, gdzie kwateruje ponad 70 osób, głównie kobiet i dzieci. Ukraińscy uchodźcy trafiają także w dalsze okolice. Zajęli się nimi leśnicy Kujaw, podwarszawskiego Wyszkowa czy Siedlec. Zamienili biuro w hostel Wyjątkowa sytuacja zapanowała w nadbużańskim Nadleśnictwie Włodawa. Materace i polowe łóżka zapełniły tam przestrzeń biurową. Uciekające przed wojną kobiety z dziećmi znalazły doraźne, bezpieczne schronienie i opiekę. Praktycznie we wszystkich miejscach pracy leśników w całej Polsce trwają zbiórki - finansowe i rzeczowe. W porozumieniu z organizacjami humanitarnymi, leśnicy gromadzą asortyment przydatny naszym ukraińskim sąsiadom, zarówno toczącym walki w swojej ojczyźnie, jak i opu$zc?ającyni kraj. Leśnicy chętnie dzielą się specjalistyczną odzieżą terenową, która doskonale sprawdzi się w warunkach konfliktu zbrojnego. Szereg pracowników Lasów Państwowych i ich rodzin angażuje się w niesienie pomocy w ramach wolontariatu. W gotowości do użycia są przygotowane także busy należące do nadleśnictw z myślą o możliwości transportu uchodźców. Na pierwszej linii pomocy humanitarnej Nieopodal przejść granicznych w Hrebennem, Dołhobyczowie i Zosinie pracownicy nadleśnictw utworzyli „leśne" punkty pomocy. Potrzebujący dostają tam ciepły posiłek, napój i środki pierwszej potrzeby. Płoną ogniska, przy których można choćby przez chwilę się ogrzać i odpocząć przed dalszą, w wielu przypadkach długą podróżą. Nad bezpieczeństwem odwiedzających zielone namioty czuwają strażnicy leśni, pomagając m in. w komunikacji z uchodźcami. - Bo mundur leśnika zobowiązuje. Każdy, kto go nosi, ma świadomość służby lasom, ale i ludziom - mówi dyrektor Kubica. Leśnicy włączyli się w pomoc dla Ukrainy z potrzeby serca, nie pozostając obojętnymi na ludzką krzywdę. Udzielają jej całą dobę, także w czasie wolnym od pracy, w ramach wolontariatu. Nie zważając na zmęczenie 1 inne trudności, działają dalej. - Leśnicy będą pomagać wszystkim, którzy tej pomocy potrzebują, dopóki sytuacja będzie tego wymagała - zapewnia Józef Kubica. 04 na dobry początek Głos Dziennik Pomorza Piątek, 11.03.2022 KALENDARIUM 1930 Otwarto regularną linię pasażerską zGdyni do Nowego Jorku. 1945 Dzień przed wyzwoleniem Wejherowa esesmani rozstrzelali na dziedzińcu więzienia około 60 więźniów ewakuowanych ze Stutthofu. 1947 Grupa polskich rybaków wyjechała do Danii po 15 kutrów zakupionych przez UNRAdla Polski. 1950 Mnożą się bary mleczne. Zamiast knajpy „Pod Murzynkiem" powstał bar mleczny na Grabówku i Bar Mleczny nr3wSopocie, wgmachu WSHM-pisze „DB". 1958 W lokalu Dyskusyjnego Klubu Propagandy Partyjnej w Gdyni (Świętojańska 9) odbyłsię wieczór dyskusyjny (ilustrowany przezroczami) na temat „Co tojest pornografia" -donosi prasa. 1971 Dowódca Marynarki Wojennej admirał Ludwik Janczyszyn wydał rozkaz o utworzeniu w Gdyni 3. Flotylli Okrętów. Transatlantyk. „Batory" zostałsprzedany na złom do Hongkongu. 1973 Na nowo oddanym przejściu podziemnym, który łączy PKP i PKS w Gdańsku mszyły pierwsze ruchome schody. Niestety, potem re-gulamiesię psuły. 1984 Premiera sztuki Witolda Gombrowicza „Operetka" wTeatrze Wybrzeże. 1997 Śmigłowiec ratowniczy MW .Anakonda" podjąłz kutra rybackiego WŁA-212 (37 mil od Rozewia) rannego rybaka i przetransportował do szpitala. Trzy dni później .Anakonda" runęła do morza. Członkowie załogi zginęli. (GRAN) TWITT TYGODNIA „Ambasador Ukrainy w Berlinie: prezydent Zełenski rozmawiał telefonicznie z kanclerzem RFN Scholzem, ale „to było jak rozmowa ze ścianą". Scholz wykluczył embargo na rosyjską ropę i gaz, co ambasador określił jako „nóż wbity w plecy Ukrainy". Niemcy to zawsze będą Niemcy JACEK P1EKARA. PISARZ. KOMENTATOR POWIEDZIELI Pomimo wielkiego wysiłku Polaków, by nieść pomoc Ukraińcom, Komisja Europejska nadal prowadzi swoją kuriozalną wojenkę z Polską. Blokowane są tak bardzo potrzebne fundusze unijne. Widzimy, że Unia jest bardziej zdeterminowana, by nakładać sankcj na Polskę, niż nakładać je na Rosję. Patryk Jaki słusznie wskazał, że w tej kadencji Parlamentu Europejskiego odbyło się czterdzieści debat poświęconych atakom na Polskę Wiceminister Sebastian Kaleta w rozmowie z telewizją wPolsce.pl Uchodźców przybywa lawinowo Przywiózł ich kolejny pociąg Pomorze Kolejny specjalny poci^. który na polecenie marszałka województwa pomorskiego wyra-szyłzGdańskado Przemyśla, wrócił do Trójmiastazuchodż-cami. W regionie przybywa idi zdnia na dzień. Pociągiem przyjechało na Pomorze 270 uchodźców, z czego niemal połowa to dzieci. Były też dwa koty i kilka psów. Tym razem również pasażerowie pochodzili z różnych części Ukrainy. Około 70 osób zatrzymało się na krótko w kwaterach przygotowanych przez Gdynię, pozostałe trafiły do kwater długoterminowych wskazanych przez wojewodę pomorskiego. Część uchodźców zamierza podróżować dalej -m.in. do Belgii, Szwecji i Niemiec. Pomorscy urzędnicy i wolontariusze, którzy towarzyszą Ukraińcom w podróży, zwracają uwagę na coraz większy chaos panujący w rejonie przygranicznym: - Uchodźcy nie mają wystarczających informacji, często też ? 141 ,pB$ Pociągiem przyjechało na Pomorze 270 uchodźców, z czego niemal połowa to dzieci pomysłu, jak przemieścić się dalej w głąb Polski po przekroczeniu granicy. Kojarzą Warszawę czy choćby Kraków, jak my kojarzymy Kijów i Lwów. Gdańsk jest mniej rozpoznawalny. Niemal z każdą rodziną musieliśmy rozmawiać i namawiać, żeby wsiadła do naszego pociągu - słyszeliśmy po przyjeździe pociągu. Dzieci przyjechały do Ustki W nocy z wtorku na środę po długiej ponad trzydobowej podróży pociągiem i autokarami dzieci z domu małego dziecka w Kijowie, ich opiekunki, także ze swoimi dziećmi, dotarły do Ustki. Dzieci zostały ewakuowane z Kijowa i przywiezione do Polski przez Fundację Happy Kids. Grupa podopiecznych i ich opiekunów licząca około 150 osób dotarła z Bajorka w okolicach Kijowa pociągiem do punktu recepcyjnego w Przemyślu. Następnie uchodźcy trafili do Krakowa, skąd wyruszyli we wtorek. Zatrzymali się na kilkugodzinne karmienie, pojenie i przewijanie w Bełchatowie. Później zmierzali w kierunku Ustki. Wśród ewakuowanych jest 86 maluszków - około 20 niemowląt i dzieci w wieku do 5 lat. Wieczorem w Ośrodku Wypoczynkowym Radość na wojennych uchodźców czekało kilkadziesiąt osób. Pracownicy ośrodka oraz mieszkańcy Ustki i okolic w ciągu dwóch dni przygotowali pokoje i posegregowali dary. Czasu było niezmiernie mało, bo decyzja, że Radość stanie się azylem zapadła zaledwie kilka dni temu. Od poniedziałku do Radości mieszkańcy Ustki, Słupska i okolic wciąż przywozili dary.Pomoc rzeczowa była ogromna. Do akcji natychmiast wkroczyli wolontariusze, którzy skrzyknęli się telefonicznie i pocztą pantoflową. (BER) ma Ustka Pożar busa w Ustce. Policja prowadzi dochodzenie - O pożarze busa otrzymaliśmy Zgłoszenieogodzin'iel9.22. Na miejsce udały się dwa zastępy PSP - mówi Piotr Basarab, rzecznik Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej wSłupsku. -Po przybyciu na miejsce zdarzenia zastano palący się samochód dostawczy marki Citroen Jumper. Pojazd objęty był w całości ogniem. Na miejscu znajdowałsię patrol policji. Brak poszkodowanych. Niejest znana przyczyna powstania pożaru. Okoliczności powstania ognia ustala policja. - Pracujący na miejscu policjanci wykonali oględziny oraz sporządzili niezbędna dokumentację. Teraz będą ustalać dokładne przyczyny tego zdarzenia. Postępowanie prowadzi Komisariat Policji w Ustce-informuje Jakub Bagiński, rzecznik słupskiej policji. (BER) Regon Dzieci z Ukrainy rozpoczęły naukę w szkole w Lubnie W domkach w Barkocinie, dzięki Słupskiego Funduszowi Lokalnego i jego darczyńcom, przebywają ukraińskie i nigeryjskie rodziny. Dwoje ukraińskich dzieci rozpoczęto dzisiaj naukę w pobliskiej Szkole Podstawowej wŁubnie. - Dziewczynka ma siedem lat i nie mówi po połsku. Zorganizowaliśmy zajęcia opiekuńcze i naukęjęzyka polskiego. W szkole mamy nauczyciela ze znajomością języka ukraińskiego - mówi Grzegorz Maciejasz, dyrektor Szkoły Podstawowej wŁubnie. Chłopiecz Ukrainy dosyć dobrze zna język polski i zaczął naukę w siódmej klasie. Uczniowie ze szkoły w Lubnie i ich rodzice zorganizowali w placówce kiermasz ciast, z którego dochód (w części) został przeznaczony na zakup m.in. przyborów i innego szkolnego wyposażenia dla ukraińskich dzieci. Słupski Fundusz Lokalny zorganizował w Barkocinie m.in. integracyjne ognisko. Oczywiście pomoc dla uchodźcówjest całościowa, (us) Słupska Spółdzielnia Mieszkaniowa „Czyn" 76-200 Słupsk, ul. Leszczyńskiego 7, tel. 59 307 02 90 ogłasza przetarg nieograniczony ofertowy na: Remont elewacji budynku mieszkalnego przy ul. Królowej Jadwigi 4 w Słupsku Oferty należy złożyć w terminie do dnia 31 marca 2022 r. do godz. 945. Oferty powinny odpowiadać warunkom specyfikacji, które można pobrać ze strony internetowej www.czyn.slupsk.pl Spółdzielnia zastrzega sobie prawo unieważnienia przetargu na każdym jego etapie bez podania przyczyn i bez prawa do zgłaszania przez Oferentów roszczeń z tego tytułu. Glos Dziennik Pomorza Piątek, 11.03.2022 wydarzenia 05 Rosnące ceny paliw windują koszty n Alek Radomski ateksandef.tadomski@gp24.pl ^ Stupsk Benzyna po 7 złotych za litr. a diesel o niemal złotówkę droższy. Skok cen na stacjach paliw drenuje kieszenie kierowców i winduje koszta przewoźników. Sytuacja według ekspertów wkrótce powinna się uspokoić, ale podwyżki biletów i tak mogą okazać się nieuniknione. W środę za litr benzyny 95 trzeba było zapłacić na orienowskiej stacji w Słupsku 6,99 zł. Jeszcze droższy był litr oleju napędowego, którego cenę ustalono na 7,76 zł. Rosnące z dnia na dzień ceny paliw odczuwają kierowcy w swoich portfelach. Odbija się to też na dużych firmach transportowych i przewoźnikach. - Koszty paliw z każdą kolejną dostawą stanowią dla działalności firmy coraz większe obciążenie - informuje Anna Sza-błowińska, rzecznik MZK Słupsk. - W miesiącu, do realiza- 23 proc. skutkowałoby, że dziś za litr paliwa kierowcy płaciliby nawet horrendalną kwotę 9,40-zł za litr. - Faktem jest, że dla przewoźników istotna jest cena netto -przyznaje Urszula Cieślak, analityk z BM Reflex. - Jeśli chodzi o akcyzę, to jesteśmy na poziomie minimum unijnego, a na zmianę w tym zakresie potrzebna by była zgoda UE. Niewykluczone, że takie działania . zostanąpodjęte,bo jeśli cenypo-zostaną na aktualnym poziomie to czekać może nas recesja. Sytuacja powinna się trochę uspokoić, a zaczną hamować. Zanim się to wydarzy minie jednak trochę czasu i na pewno nie zdejmie nierówności i niepewności, która funkcjonuje na rynku. Być może, jest tak, że maksymalne wzrosty mamy już za sobą. Nie oznacza to jednak, że nie odczujemy ich konsekwencji. Pierwsze podwyżki cen przejazdów są bardziej niż pewne. PKS, który nie podnosił cen biletów od lat planuje, że ceny biletów miesięcznych pójdą w górę z l kwietnia o około 10 proc. Na dziś nie ma żadnych postanowień odnośnie do zmian w cenie biletów MZK. ©® Wzrost cen paliw oznacza konieczność podwyżek u przewoźnil ęjiprzewozów wramachkomu- skalę wzrostu kosztów działal- nikacji miejskiej, zużywamy ności, z którąbędzie musiała się średnio ponad 100 tys. litrów zmierzyć branża transportowa, oleju napędowego. Rocznie daje^ MZK to 61 autobusów, to zużycie na poziomie ponad z czego 14 pojazdów zasilanych miliona litrów. Od początku jest gazem CNG. Tabor 60 pojaz- roku do dziś, cena paliw w zaku- dówmateż PKS Słupsk, dlaktó- pie hurtowym wzrosła o 2,60 zł rego ostatnie wahnięcia cen pa- netto za litr, co może obrazować liw to wydatek kilkudziesięciu n. W kwietniu w górę mają pójść ceny biletów w słupskim PKS tysięcy złotych ekstra na ty- chodzi koszta, to nie wypłynęła dzień. Do tej pory przewoźnik nanasobniżkaVAT-unapaliwa, za cysternę 10 tys. litrów paliwa bo dla nas liczy się cena netto, płacił około 50 tys. zł, aterazjest Rozwiązaniem, które by pomo- to ponad 70 tys. zł. gło, jest za to zmniejszenie ak- - Taka bańka z paliwem do- cyzy. starczana jest dwa razy na ty- Jak zauważają eksperci ana- dzień - przyznaje Piotr Rachwal- lizujący rynek paliw, pozosta- ski, prezes PKS Słupsk. - Jeśli wienie stawki VAT na poziomie 06 Polska i świat Głos Dziennik Pomorza Piątek, 11.03.2022 Nauka ukraińskich dzieci w polskich szkołach Warszawa Magdalena Konczal m.konaal@polskapre55.pl Odbyta się kolejna już konferencja Ministerstwa Ediricacji i Nauki na temat pomocy ukraińskim ucznwm w połskkn systemie oświaty. Wzięli w niej udział przedstawiciele resortu edukacji. Przemysław Cźamek poinformował, że utworzona zostanie Rada ds. Edukacji Uchodźców, która będzie miała za zadanie monitorować i rozwiązywać pojawiające się problemy. Wyjaśniał także, w jaki sposób ma przebiegać kształcenie osób przybywających z Ukrainy do Polski. Zorganizowanie systemu oświaty w taki sposób, by uczniowie z Ukrainy mogli w swobodny sposób zdobywać wiedzę i kształcić się na terenie Polski, jest dziś sporym wyzwaniem. Przedstawiciele resortu edukacji podczas konferencji „Pomagamy Ukrainie. Rozwiązania dotyczące oświaty i szkolnictwa wyższego w projekcie tzw. specustawy" przedstawili rozwiązania, które mają być wdrażane w polskich szkołach. Propozycje ministerstwa Wiceminister edukacji zaznaczał, że dla uczniów z Ukrainy, którzy nie znają języka polskiego, utwo-rzonezostanąspecjalneoddziały przygotowawcze. Właśnie w nich dzieci i młodzież będą uczyć się języka, korzystając z pomocy polonistów, ale także pomocy nauczyciela. - My uelastyczniamy system, który już funkcjonuje [...]- tłumaczył Dariusz Piontkowski. -Po konsultacjach z samorządami zaczniemy wdrażaćrozwiązania zawarte w specustawie, które umożliwiają realizowanie obowiązku szkolnego w innych lokalizacjach. [...] W oddziałach przygotowawczych zwiększamy możliwość liczebności z 15 do 25 uczniów. Przedstawiciele resortu edukacji zaznaczali, że konieczne jest, by uczniowie z Ukrainy, którzy nie znają języka polskiego, początkowo uczyli się w oddziałach przygotowawczych, ale także pozostawali w kontakcie z uczniami polskimi na przykład na przedmiotach, które nie wymagają znajomości języka (lekcje z wychowania fizycznego czy języka obcego nowożytnego). Powołana zostaje Rada ds. Edukacji Uchodźców PizemysławCzarnekpodkreślił, że jest 11 tys. nauczycieli znających język rosyjski i ukraiński, którzy zadeklarowali pomoc w zaistniałej sytuacji. - Jest też coraz więcej wolontariuszy, którzy chcą się udzielać w oddziałach przygotowawczych. Mamy kilkanaście tysięcy rejestracji w toku - zaznaczył minister edukacji. Poinformował również, że powołana zostaje Rada ds. Edukacji Uchodźców. - Wjej skład wchodzi ponad dwudziestu specjalistów, głównie byłych ministrów i wiceministrów edukacji. Ta radabędzie spotykała się co tydzień, po to, żeby analizować sytuację. [...] Chcemy rozwiązywać problemy, które na pewno będą się pojawiały w najbliższej przyszłości, w związku z kolejnymi uchodźcami, którzy będą trafiać do polskich szkół - mówił Przemysław Czarnek. Już dzisiaj coraz więcej ukraińskich dzieci chodzi do polskich szkół, widać to chociażby w Kielcach. - Obecnie w naszych szkołach i przedszkolach jest 84 dzieci z Ukrainy - poinformował na konferencji prasowej Marcin Chłodnicki, wiceprezydent Kielc. -Ta liczbajest płynna,ponieważ jedni przyjeżdżają, inni wyjeżdżają. - Maluchy przyjmowane są do przedszkola przy ulicy Bukowej i tam są jeszcze miejsca - dodał. Dzieci i ich opiekunowie mogą skorzystać z pomocy psychologów.©® Współpraca: Agata Kowalczyk Już dzisiaj coraz więcej ukraińskich dzieci chodzi do polskich szkół. Teraz powstanie Rada ds. Edukacji Uchodźców Kamala Harris spotkała się z prezydentem i premierem Warszawa Małgorzata Puzyr m.puzyr@poiskapress.pl W czwartek, po godz. 10 wiceprezydent USA Kamala Harris spotkała się z premierem Mateuszem Morawieckim. Po kilkudziesięciu minutach kolumna z amerykańską polityk udała się w stronę Belwederu. tam czekał na nią An-drzejDuda. Wiceprezydent USA Kamala Harris przyleciała w środę wie-4 ^ czorem do Warszawy V0fli?.vt wyzszy rangą polityk Stanów Zjednoczonych, który odwiedza Polskę od czasu rozpoczęcia przez Rosję inwazji na Ukrainę. Wiceprezydent Harris spotyka się w Warszawie z polskimi władzami. Wiceprezydent Kamala Harris rozpoczęła swoją wizytę w Polsce od krótkiego spotkania z premierem Mateuszem Morawieckim. Jak informował KPRM, głównym tematem rozmowy ma być „dalsza koordynacja odpowiedzi społeczności międzynarodowej na barbarzyńską agresję militarną Rosji na Ukrainę, w szczególności wzmocnienie wszechstronnej pomocy dla Ukrainy". Strona amerykańska podkreśla też. że wizyta wiceprezydent Kamali Harris w Warszawie ma być pokazaniem jedności NATO Spotkanie z prezydentem Głównym punktem wizyty Kamali Harris w Warszawie są rozmowy z prezydentem Andrzejem Dudą w Belwederze, które rozpoczęły się około godz. Wiceprezydent Harris rozpoczęła wizytę od spotkania z premierem Morawieckim, potem była u prezydenta Dudy bezpieczeństwa Polski - dodał Kumoch. Po rozmowach prezydent Andrzej Duda i wiceprezydent Kamala Harris spotkali się z dziennikarzami. - Chcę z całą mocą podkreślić, że razem ze Stanami Zjednoczonymi i pozostałymi sojusznikami stoimy po stronie Ukrainy. Będziemy starali się uczynić wszystko, żeby w jak największym stopniu Ukrainę obronić - stwierdził prezydent Duda. - Musimy uratować Ukrainę. Wszystkie ręce na pokład. Musimy pomóc Ukrainie i zachować przy tym jedność. Trzeba ustanawiać kolejne sankcje przeciw Rosji. Nikt nie ma wątpliwości, że jeśli bombarduje się szpitale, gdzie przebywają kobiety ciężarne i dzieci, li.oo. Prezydencki minister Jakub Kumoch podkreślał w TVP, że politycy mają przede wszystkim zastanawiać się, jak doprowadzić do zakończenia wojny na Ukrainie. - Jeżeli ta wojna trwa, to dla Ukrainy jest tragedią, a dla nas jest wielkim obciążeniem. Jeśli natomiast zakończy się porażką, togrozi to unicestwieniem Ukrainy i wielkimi problemami dla domy mieszkalne, to jest to barbarzyństwo noszące cechy ludobójstwa, eliminacji narodu i jego zniszczenia - podkreślał Andrzej Duda. Po nim głos zabrała wiceprezydent Kamala Harris. - Chciałabym bezpośrednio zwrócić się do Polaków: pod waszym przywództwem widzimy coś absolutnie niesamowitego. Świat obserwuje Polskę i wasze przywództwo. Są to akty hojności i dobra. (...) Dziękuj emy panu, panie prezydencie, i wszystkim Polakom za wszystko, co robicie każdego dnia. To pokazuje najlepszą twarz każdego z nas - mówi Kamala Harris. - Jestem tutaj, na wschodniej flance NATO, mówiąc o tym, co mamy wspólnego do zrobienia. Na szali dzisiaj są podstawowe zasady, które leżą u podstaw NATO, a w szczególności kwestia integralności terytorialnej. Jak powiedział Andrzej Duda, od tygodni jesteśmy świadkami okrucieństw - podkreśla wiceprezydent USA. Pokaz jednośa NATO Strona amerykańska podkreśla też, że wizyta Kamali Harris w Warszawie ma być pokazaniem jedności NATO. W Warszawie Kamala Harris spotkała się także z ukraińskimi uchodźcami i amerykańskimi dyplomatami, którzy zostali ewakuowani z Ukrainy. Z Polski amerykańska wiceprezydent poleci do Rumunii. ©® Specustawa ws. pomocy uchodźcom z Ukrainy. Jest decyzja Sejmu Warszawa Anna Piotrowska a.piotrow5ka@polskapress.pl Sejm przyjął wśrodę wieczorem rządową specustawę o pomocy obywatelom Ukrainy. Są to specjalne i kompleksowe regulacje, których celem jest umożliwienie osobom chcącym pozostać wnaszym kraju podjęcie pracy, zapewnienieopieki zdrowotnej oraz dostępu do edukacji Za przyjęciem ustawy opowiedziało się439posłów, przeciwko było 12. Trzech wstrzymało się odgłosu. Przed glosowaniem nad całością ustawy posłowie rozpatrywali ponad 100 zgłoszonych do niej poprawek. Zdecydowano, że w ustawie nie znajdzie się kontrowersyjny zapis o tzw. bezkarności urzędniczej, a więc wyłączający z odpowiedzialności za przestępstwo czyn funkcjonariusza publicznego polega-jący na nadużyciu uprawnień, atakże za naruszenie dyscypliny finansów publicznych w szczególnych okolicznościach, takich jak wojna czy stan wyjątkowy, a także stan zagrożenia epidemicznego lub stan epidemii. Ustawa trafi teraz na biurko prezydenta. Wcześniej, we wtorek, nad projektem przez blisko 10 godzin pracowała sejmowa Komisja Administracji i Spraw Wewnętrznych. Ustawa zyskała poparcie większości jej członków. Ustawa ws. pomocy Ukraińcom Celem ustawy jest „stworzenie szczególnej regulacjiprawnej zapewniającej doraźną podstawę prawną do legalnego pobytu cudzoziemcom, w szczególności posiadającym obywatelstwo Uchodźcy będą mogli przebywać legalnie na terenie RP przez 18 miesięcy Ukrainy, którzy w wyniku działań wojennych zostali zmuszeni do opuszczenia swojego kraju pochodzeniai wjechali, posiadając stosowne uprawnienie wjazdowe, na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej". Dokument zawiera szereg rozwiązań, które - przede wszystkim w tym pierwszym okresie - pomogą otoczyć Ukraińców efektywną opieką. Chodzi o zapisy dotyczące zatrudnienia, kształcenia oraz legalności pobytu Ukraińców w Polsce. W myśl ustawy, uchodźcy będą mogli przebywać legalnie na terenie Rzeczypospolitej przez 18 miesięcy, z możliwością przedłużenia tego okresu do trzech lat. Otrzymają dostęp do szkolnictwa i ochrony zdrowia na zasadach ogólnych, a także jednorazowe wsparcie na utrzymanie w wysokości 300 zł na osobę. Wśród nowych regulacji są również zapisy dotyczące nadawania ukraińskim uchodźcom numerów PESEL. Ustawa gwarantuje również wsparcie finansowe dla Polaków, którzy przyjmująpodswój dach rodziny z Ukrainy. Będzie to 40 zł dziennie, czyli ok. 1200złmie-sięcznie. Środki te będąprzyzna-wane pomagającym za pośrednictwem samorządów przez okres 2 miesięcy. ©® Głos Dziennik Pomorza Piątek, 11.03.2022 artykuł reklamowy 07 „Nigdy więcej mokrych plam na bieliźnief DARMOWY ŚRODEK WSPIERA PRACE UKŁADU NIOCIUWEGD - JUZ UD 1. UŻYCIA! ODBIERZ BEZPŁATNY PREPARAT I ZAPOMNIJ O MIMOWOLNYM POPUSZCZANIU MOCZU I ( Z Krępujące dolegliwości związane z nietrzymaniem moczu nie muszą dłużej uprzykrzać Ci życia. Nowa formuła pomaga szybko i dyskretnie złagodzić nadwrażliwość pęcherza oraz może zmniejszyć uporczywe parcie na cewkę moczową, przywracając komfort życia nawet po 3 tygodniach stosowania. „Częstę wizyty w toalecie i niekontrolowane popuszczanie moczu to już przeszłość" - potwierdza ponad 164 tysięcy osób w całej Polsce. Kiedy do nich dołączysz? • Odczuwasz ciągłe parcie na pęcherz Zdarza Ci się popuszczać mocz podczas śmiechu, czy kaszlu Często musisz korzystać z WC TA FORMUŁA JEST WŁAŚNIE DLA CIEBIE! Mimowolne wycieki moczu podczas intensywnego wysiłku fizycznego, śmiechu, czy kaszlu, popuszczanie o charakterze neurologicznym albo takie, które pojawiło się po ciąży - każdy rodzaj nietrzymania moczu da się pokonać. Nowatorska metoda właśnie dotarła do Polski i może wspomóc proces uszczelniania pęcherza, hamowania niekontrolowanego popuszczania moczu oraz osłabić nieprzyjemne uczucie parcia na cewkę moczową, wydłużając czas pomiędzy kolejnymi wizytami w toalecie. Jak to możliwe? ZAPANUJ NAD PĘCHERZEM -to łatwiejsze, niż myślisz kiedykolwiek powstała. Wykorzystuje bowiem naturalne właściwości regeneracyjne organizmu, pobudzając komórki do wzmożonej produkcji estrogenów i testosteronu - związków odpowiedzialnych za przywracanie prawidłowego odruchu opróżniania pęcherza. Właśnie dlatego efekty takie jak: zwiększenie kontroli nad pęcherzem, zmniejszenie dyskomfortu, czy złagodzenie uczucia parcia na cewkę moczową mogą być zauważalne w bardzo krótkim czasie - bez względu na Twój wiek i płeć oraz przyczynę dolegliwości. By pozbyć się krępujących dolegliwości związanych z nietrzymaniem moczu, potrzeba silnego aktywatora -środka, który pomoże zwiększyć sprężystość oraz szczelność tkanek budujących układ moczowy już na poziomie komórkowym. Innowacyjna formuła może wpływać na regenerację błony śluzowej ! cewki moczowej i wzmacniać mięśnie dna j miednicy, w szybkim czasie zwiększając J kontrolę nad pęcherzem. Paweł Jastrzębski, specjalista ds. urologicznych [ Siła 100% naturalnych składników Warto mieć świadomość, że nowatorska formuła może być najsilniejszą metodą wspierającą walkę z nietrzymaniem moczu, Już nie boję się, ze nie dobiegnę do toalety Ciągłe parcie na pęcherz i brak kontroli nad trzymaniem moczu całkiem wyłączyły mnie z życia towarzyskiego. Strach było wyjść do restauracji, pojechać pod namiot, pójść na basen... Nie ma słów, by opisać, jak bardzo1 preparat poprawił komfort mojego życia. Dzięki nowej formule odzyskałam panowanie nad pęcherzem już po 3 tygodniach - nie popuszczam, nie muszę biegać co chwilę do WC, nie obawiam się mokrych plam na spodniach. Żyję normalnie, bez strachu i skrępowania wychodzę do ludzi. Jestem zachwycona! Agnjcszjta ^ ^ Poznap Żadnych przykrych niespodzianek Jeżdżę tirami, wiele godzin spędzam w podróży, a nerwowe poszukiwania toalety w trasie były nie do zniesienia. Wiele razy nie zdążyłem dojechać do WC na czas. Wstyd, upokorzenie - problemy z pęcherzem totalnie odbierały mi poczucie męskości. O nowym preparacie dowiedziałem się od kolegi. Wystarczył miesiąc stosowania tego środka, bym zapomniał o problemach z popuszczaniem moczu. Nie odczuwam ciągłego parcia, bólu i dyskomfortu, a przede wszystkim w 100% kontroluję swój pęcherz. Polecam. Mirosław 55 lat Katowice Codzienne stosowanie preparatu pomaga uszczelnić pęcherz, zahamować niekontrolowane popuszczanie moczu, a także wzmocnić mięśnie dna miednicy nawet o 81%. Koniec wstydliwych incydentów Eksperci są zgodni, że nowy preparat może łagodzić problem nietrzymania moczu na niespotykanym dotychczas poziomie. To zasługa silnie stężonych składników, które wykazują zdolność do hamowania nad-reaktywności pęcherza moczowego, a do tego mogą niwelować uczucie parcia na cewkę, regenerować i uelastyczniać ściany pęcherza oraz budować odpowiednie napięcie i jędrność tkanek układu moczowego. Szacuje się, że aż 9/10 osób odzyskuje większą kontrolę nad trzymaniem moczu już po 5-6 zastosowaniach, a każda z nich jest w stanie wytrzymać z pełnym pęcherzem nawet 4x dłużej. DARMOWA FORMUŁA MOŻE POMÓC: ©ZNIWELOWAĆ PROBLEM NIETRZYMANIA MOCZU 0 ODZYSKAĆ KONTROLĘ NAD PĘCHERZEM ZMNIEJSZYĆ PARCIE <9 NA CEWKĘ MOCZOWĄ WYDŁUŻYĆ CZAS WYTRZYMANIA (Z> 1PELNYMPĘCHERZEM ZAHAMOWAĆ MIMOWOLNE Ś) POPUSZCZANIE MOCZU Spiesz się by zdobyć bezpłatny preparat! Z programu skorzystało już ponad 164 tysięcy osób, które z pomocą nowej formuły odzyskały kontrolę nad trzymaniem moczu i pozbyły się krępującego popuszczania już po kilkunastu dniach. iy też możesz odzyskać komfort korzystania z toalety i pozbyć się uciążliwego parcia na pęcherz - a to wszystko szybko, naturalnie i dyskretnie. Sprawdź jak odebrać preparat za darmo i zapomnij o nietrzyma-niu moczu, jak 164 000 Polaków. I LICZBA DARMOWYCH ! OPAKOWAŃ JEST OGRANICZONA.1 ODZYSKAJ PEŁNĄ KONTROLĘ NAD TRZYMANIEM MOCZU | ZADZWOŃ TERAZ - produkty GRATIS czekają q Wkładki higeniczne mogę rzucić w kąt! Stosuję nowy środek od miesiąca - od tego czasu znacznie rzadziej dochodzi do przykrych incydentów, nie moczę się nocami, ustąpił też ból i nieprzyjemne parcie nawet tuż po skorzystaniu z toalety. Kilka dni temu zrezygnowałam nawet z wkładek higenicznych. Czuję się o wiele bardziej niezależna, znów bez obaw śmieję się, kaszlę i wychodzę na długie spacery. Z całego serca polecam. Stanisława, 72 lata, Olsztyn *Pierwsze 100 osób, które zadzwonią do 21.03.2022 r., OTRZYMA 100% REFUNDACJI OD PRODUCENTA ZADZWOŃ: 86 479 23 2Z, poru. - pt. 08:00 - 20:00, sob. - nd. 09:00 - 20:00. Zwykłe połączenie lokalne bez dodatkowych opłat *Meda! przyznany RevitaPharm w programie Konsumencki Lider Jakości - Debiut Roku 2020 08 świat Glos Dziennik Pomorza Piątek, 11.03.2022 Kolejne pieniądze dla Ukrainy i sojuszników Waszyngton Amerykański Kongres uchwalił pakiet pomocy dla Ukrainy i sojuszników w regionie o wartości 13 miliardów 600 milionów dolarów. Pieniądze te zostaną przeznaczone na wsparcie mffitame dla Ukrainy, pomoc humanitarną i wzmocnienie wschodniej flanki NATO. Ponad połowa pakietu pomo-cowego dla Ukrainy - 6 miliardów 650 milionów dolarów - pokryje wydatki związane z rozlokowaniem dodatkowych sił USA w Europie Wschodniej, zakupy i dostawy sprzętu wojskowego dla Ukrainy oraz wsparcie militarne krajów wschodniej flanki NATO, w tym dodatkowe uzbrojenie. Ponad 4 miliardy dolarów Kongres przeznaczył na pomoc humanitarną dla uchodźców. Kwota ta obejmuje finansowanie wyżywienia i opieki zdrowotnej uciekających przed wojną Ukraińców, a także dofinansowanie społeczności przyjmujących uchodźców. Na pomoc ekonomiczną dla Ukrainy i jej sąsiadów Amerykanie przeznaczą l miliard 800 milionów dolarów. Z dokumentów Kongresu nie wynika, jak duża kwota z poszczególnych funduszy trafi do Polski. W pakiecie znajdują się także środki na egzekwowanie sankcji wobec Rosji, w tym na zidentyfikowanie i zamrożenie majątków rosyjskich oligarchów. Unia też pomaga - Unia Europejska przeznaczy 500 min euro na zakup i dostarczenie broni na Ukrainę, by wesprzeć ten kraj w wojnie z Rosją. Drugie tyle zostanie zaś przekazane na pomoc humanitarną - poinformowała szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. We wtorek prezydent Ukrainy Wołodymyr Żeleński przemawiał do Parlamentu Europejskiego. Jego wystąpienie spotkało się z owacją na stojąco. Po przemówieniu oświadczenie wydała szefowa KE Ursula von der Leyen, która zapowiedziała przeznaczenie miliarda euro na pomoc Ukrainie. 500 min euro ma zostać przeznaczone na zakup i dostarczenie broni na Ukrainę, a kolejne 500 min euro na pomoc humanitarną. Jak podkreśliła von der Leyen, nie można uważać bezpieczeństwa za coś oczywistego i danego raz na zawsze. - Musimy się o to postarać - podkreśliła. UE zaproponuje też wprowadzenie tymczasowego mechanizmu ochronnego dla uchodźców z Ukrainy, który pozwoli im uzyskiwać dostęp do szkół, opieki medycznej i pracy. - Witamy Ukraińców, którzy uciekają przed bombami Pu-tina - zaznaczyła szefowa KE. Podziękowała przy tym Polsce, Rumunii, Słowacji i Węgrom za przyjmowanie uchodźców. Dodała też, że UE w błyskawicznym tempie przyjęła największy pakiet sankcji w historii. - Jestem świadoma, że to będzie kosztowne również dla naszej gospodarki. Ale wierzę, że Europejczycy zrozumieją, iż musimy postawić się tej agresji. I zainwestować teraz w naszą wolność i niezależność - zaznaczyła. Przypomnijmy, że Rosja zadeklarowała przeznaczenie ok. biliona rubli na ratowanie gospodarki dotkniętej sankcjami. Eksperci spodziewają się nawet załamania rosyjskiej gospodarki, co miałoby również dotkliwe skutki dla rynku w Polsce. Tymczasem nasz kraj spodziewa się przyjęcia łącznie około miliona uchodźców z Ukrainy. Tymczsem, jak powiedział w Polsat News wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński, wstępne koszty utrzymania takiej ilości uchodźców szacuje się na co najmniej kilka, a może nawet 10 mld zł. ©® (IAR) Amerykański Kongres uchwalił pakiet pomocy dla Ukrainy i sojuszników o wartości 13 miliardów 600 milionów dolarów Bombardowanie szpitali to rosyjski sposób na złamanie wroga Mariupol Kazimierz Sikorski k.sikorski@poiskapress.pl Atakowanie szpitali jest sposobem rosyjskich wojsk na złamanie ducha walki u wroga. Sprawdzili to kilka lat temu podczas wojny w Syrii. Teraz atakują te obiekty w Ukrainie. To nie pierwszy raz, kiedyrosyj-słae naloty biorą na cel szpitale. Podczas walk u boku Baszara al-Assada w Syrii w 2016 roku generałowie Putina zostali oskarżeni o „celowe i systematyczne" bombardowanie szpitali, by osłabić obrońców Aleppo przed atakiem naziemnym. Rosja używa teraz tych metod przeciwko Ukrainie po tym, jak zawiodły precyzyjne uderzenia, a wojska rosyjskie nie posuwają się w głąb Ukrainy tak szybko, jak by chciały. Ukraińskie Centrum Opieki Zdrowotnej, think-tank z siedzibą w tym kraju, twierdzi, że między wybuchem walk 24 lutego, a atakiem na szpital w Mariupolu ich zespół udokumentował 42 przypadki ataków sił rosyjskich na placówki służby zdrowia, by wywołać kryzys humanitarny. Według ekspertów, szpitale zostały zaatakowane przez siły rosyjskie w Doniecku, Łu-gańsku, Mariupolu, Kijowie, Czemihowie, Charkowie, Sumach, Żytomierzu, Zaporożu i Mikołajowie. Prezydent Wółodyrityr Zełenski nazwał to, co rosyjskie wojska zrobiły w Mariupolu. ludobójstwem szenie broni, aby ludność cywilna mogła się ewakuować. To już czwarty raz, kiedy tak zwany „korytarz humanitarny" wychodzący z miasta zawiódł, ponieważ siły rosyjskie otworzyły ogień. Co najmniej siedemna-' ście osób zostało rannych podczas ataku na szpital w Mariupolu. Trzech z nich nie udało się uratować - Katastrofa humanitarna jest częścią rosyjskiej wojny hybrydowej. Rosja chce siać panikę, wywołać napływ uchodźców na granicach i zmusić Kijów do poddania się - powiedział Pawło Kowto-niuk, współzałożyciel think-tanku. Bombardowanie miało miejsce w czasie, gdy w Mariupolu miało nastąpić zawie- Ranne kobiety w ciąży Ratownicy w szpitalu położniczym w ukraińskim Mariupolu ścigają się z czasem, próbując uwolnić ocalałych spod gruzów po tym, jak w budynek trafiły rosyjslde rakiety. Świat uznał to za „ostateczny dowód ludobójstwa na Ukraińcach". Pojawiły się nagrania, na których rannych pacjentów i pielęgniarki ewakuowano ze zniszczonych budynków, podczas gdy ciężarne kobiety wynoszono na noszach na dziedziniec pokryty gruzem i ogromnymi lejami po wybuchach. Co najmniej 17 osób, w tym kobiety w ciąży, zostało rannych. Ofiar może być więcej, ratownicy desperacko pracują, aby znaleźć i uwolnić tych, którzy są uwięzieni pod gruzami. Sprawę utrudnia pogoda. Temperatury w oblężonym mieście spadły w ciągu nocy do minus 4 stopni Celsjusza. Wiele ciężarnych, na polecenie personelu, ukryło się w piwnicy w czasie ataku, co uratowało im życie. Rosjanie nie godzą się na korytarze humanitarne z miasta. Sytuacja jest tak dramatyczna, że ludzie topią śnieg, bo nie ma wody. „Bezpośredni atak wojsk rosyjskich na szpital położniczy. Ludzie, dzieci są pod gruzami. Okrucieństwo! Jak długo jeszcze świat będzie wspólnikiem ignorowania terroru? Zamknijcie niebo już teraz! Zatrzymajcie zabójstwa! Macie władzę, ale wydaje się, że tracicie człowieczeństwo" - napisał na Twitterze prezydent Wołodymyr Zełenski. A na Telegramie opublikował nagranie wideo z pałacu prezydenckiego w Kijowie, w którym powiedział, że atak na szpitalu „jest ostatecznym dowodem, że to, co się dzieje, jest ludobójstwem Ukraińców". ©® Czesi zakażą symbolu „Z"? Rozważają traktowanie go jak swastyki Pragą Małgorzata Puzyr m.puzyr@polskapress.pl Symbol JTjest używany przez rosyjską armię na Ukramieiwe-dług czeskich śledczych promowanie t^o znaku można traktować jako aprobatę zbrodni przeciwko ludzkości Czechy rozważają wprowadzenie wtą sprawie kar. Rosyjskie czołgi i pojazdy wojskowe, które służą rrLin. do zabijania ludności cywilnej na Ukrainie, oznaczone są literami. Najczęściej pojawia się na nich symbol „Z". Litera zaczęła być wykorzystywana przez zwolenników wojny na Ukrainie, pojawia się na elementach garderoby i przedmiotach należących do zwolenników Putina w Rosji, ale coraz częściej widywana jest również poza granicami tego kraju. Czeski portal neovlini.cz podaje, że śledczy zamierzają ścigać wykorzystywanie symbolu „Z" w kraju tak samo jak nazistowskiej swastyki. - We współpracy z prokuraturą zbieramy materiały na ten temat. Chciałbym jednak zaznaczyć, że każdy przypadekbędzie oceniany indywidualnie - powiedział Ondrej Moravak z czeskiej policji. „Z" jak zbrodnia ptzedw ludzkości Jak podkreśla z kolei rzecznika MSW Hana Mala, system prawny w Czechach nie zawiera zamkniętej listy zakazanych symboli, ale możliwa jest kara za działaniai złe intencje osób je stosujących. Według niej litera „Z", która jest wykorzystywana jako symbol poparcia dla rosyj- Dziś Rosjanie umieszczają ..Z" na swoich samochodach czy bluzach skiej inwazji, może oznaczać aprobatę dla zbrodni przeciwko pokojowi. - W ten sposób możliwa jest kwalifikacja czynu z art. 405 kodeksu karnego, a mianowicie negowanie, aprobatalub usprawie- dliwianie zbrodni przeciwko ludzkości, zbrodni wojennych lub zbrodni przeciwko pokojowi - tłumaczyła Mala. Czeskie media zauważają, że litera „Z" była widziana w tym kraju lalka razy. W Rosji coraz więcej takich symbofi Jak zauważa CNN, od kiedy Moskwa rozpoczęła krwawą inwazję na Ukrainę, litera „Z" stałasię w Rosji symbolem poparcia dla wojny. Analitycy odbierają to jako rodzenie się nowego ruchu nacjonalistycznego.Najpierw swoim zachowaniem zaszoko-wał rosyjski sportowiec Iwan Ku-liak, który podczas medalowej dekoracji na zawodach Pucharu Świata w gimnastyce sportowej stanął na podium, obok ukraińskiego sportowca, w kombinezonie z naldejonym symbolem rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Dziś Rosjanie umieszczają „Z" na swoich samochodach czy bluzach. Symbol „Z" był widziany także wśród członków rosyjskiego parlamentu - Dumy.©® Głos Dziennik Pomorza Piątek, 11.03.2022 wydarzenia 09 Wywroty mogą być przyczyną wypadku Słupsk Wojciech Nowak wojciech.nowakl@gp24.pl Zdaniem jednego z Czytelników. powalone w Lasku Północnym drzewa stwarzają ryzyko wypadku. Zwraca uwagę. że od ostatniego orkanu minęło kilka tygodni, a niektóre wywroty - te szczególnie niebezpieczne - nadal nie zostały zabezpieczone. - Od ostatnich huraganowych wiatrów minęło już kilka tygodni, ale nie widać, aby powalone drzewa w Lasku Północnym zostały uprzątnięte lub odpowiednio zabezpieczone. Niektóre wywroty są oparte o inne drzewa, co moim zdaniem stwarza ryzyko wypadku - zwraca uwagę jeden ze spacerowiczów. O odniesienie się do sprawy poprosiliśmy Zarząd Infrastruktury Miejskiej, który zarządza lasami położonymi wgranicach administracyjnych miasta Słupska. - W styczniu i lutym bieżącego roku doszło do katastro- Prace utrudnia fakt namokniętej od opadow atmosferycznych gleby. Najmniejszy wiatr powoduje kolejne wywroty drzew falnych zjawisk pogodowych -wichur i ponadnormatywnych opadów atmosferycznych. Wiatr wiejący z prędkością od 120 do nawet 150 km/h powalił i złamał w lesie wiele drzew. Szacunkowailość powalonego drewna to ponad 200 metrów sześciennych. W związku z tym podjęte zostały prace związane z usuwaniem skutków wichur, a w pierwszej kolejności zajęto się udrożnieniem dróg leśnych i szlaków w Lasku Południowym i Północnym. Po wykonaniu tych prac przystąpimy do sukcesywnego usuwania powalonych i połamanych drzew - wskazuję Tomasz Orłowski, wicedyrektor ZIM. Jednocześnie podkreśla, że proces usuwania skutków wichur, z uwagi na duże ilości uszkodzonych drzew, będzie długotrwały. ©® SZUKAMY PRACOWNIKA NIE WYMAGAMY DOŚWIADCZENIA! PRZEDSTAWICIEL HANDLOWY Miejsce pracy: województwo pomorskie OFERUJEMY: pracę w stabilnej firmie o ugruntowanej pozycji na rynku, zatrudnienie na podstawie umowy o pracę, samochód służbowy oraz niezbędne narzędzia do pracy (telefon, laptop), atrakcyjne wynagrodzenie plus benefity pozapłacowe, kompleksowe wdrożenie w obowiązki, możliwość rozwoju zawodowego. CZEGO OCZEKUJEMY: wykształcenia średniego lub wyższego technicznego (może być w trakcie studiów), znajomości lub zainteresowania branżą rolniczą, bardzo dobrej organizacji pracy własnej, umiejętności negocjacyjnych i analitycznych, czynnego prawa jazdy kat B. Jeśli masz szczegółowe pytania - zadzwoń: 508 165 196 CV z klauzulą dotyczącą przetwarzania danych osobowych prosimy przesyłać na adres mailowy: hriqil@kuhn.coni lub pocztą tradycyjną na adres: KUHN - Maszyny Rolnicze Sp. z 0.0., Jelonek, Orzechowa 1,62-002 Suchy Las z dopiskiem „HR". Informacja o przetwarzaniu danych osobowych znajduje się na naszej stronie: www.kuhn.com.pl. be strong, be KUHN Materiał informacyjny EMKA S.A. ^EMKA PRZEDSIĘBIORCO! Upływa termin złożenia sprawozdania rocznego BDO ♦ ♦ ■ Złóż swoje sprawozdanie: www.ekoemka.com.pt/uslugi-bdo ■ . ... 5 Pobierz aplikację EMKA Mobile! Jeszcze nigdy zarządzanie odpadami medycznym; i weterynaryjnymi nie było tak proste1 {•obierz w App Storę POBIERZ l Google Play SU&A rnS ■■. .....'ft? ■ f ... i ■ ś V ;ia m » Ł? M SI KS ' » ' ' © R « JJSP ■:§ ^EMKA 8 f\ li >4 s!5 tt » tsi- * . V V JSSS. ^________________________ u 0 ■■. mii $ Kontroluj odbiory odpadów! • Zarządzaj BDO i KPO # Opłacaj faktury Ariena Sokalska arlenaiokalska@pol5k3press.pl Sylwetka Dziś jest Niedziela Przebaczenia. Ale nie wybaczymy setek i setek ofiar. Tysięcy i tysięcy cierpień. I Bóg nie wybaczy. Ani dzisiaj. Ani jutro. Nigdy. I zamiast dnia przebaczenia będzie Dzień Sądu Ostatecznego. Jestem tego pewny - mówił schrypniętym ze zmęczenia głosem w niedzielny wieczór prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Tego swojego schrypniętego głosu nie lubił jeszcze jako aktor i komik. Denerwował go, kiedy oglądał swojenumery czy filmy. Zresztą ponoć i tak niezbyt chętnie do nich wracał. Poczucie humoru nie opuszczało go jeszcze kilka dni temu. Zapomniał słowa podczas konferencji z zagranicznymi dziennikarzami i spytał kogoś z otoczenia, jak po angielsku powiedzieć „otwarty" (w znaczeniu „otwarty człowiek"). Zapewne zmęczenie dało znać o sobie, bo Zełenski świetnie mówi po angielsku. - Open - usłyszał w odpowiedzi. - Open? Takie zwyczajne słowo? - roześmiał się i przeszedł na ukraiński. To spotkanie z mediami zagranicznymi odbyło się dokładnie tydzień po rozpoczęciu rosyjskiej agresji Mówił wtedy dziennikarzom, że jest zmęczony, że śpi po 2-3 godzinny dziennie. Że nie widział się z rodziną od początku wojny. Miał podkrążone oczy, chwilami trudno mu się było skoncentrować na pytaniach, ale z pasją przedstawiał swoje racje. Już wtedy był bohaterem nie tylko dla Ukrainy, aleidla świata zachodniego. Internet zawojo-wały plakaty z tekstem, jaki miał paść w odpowiedzi na amerykańską propozycję ewakuacji z Kijowa: „Potrzebuję amunicji, nie podwózki". Podobnie wira-lem internetowym stał się filmik, nagrany tuż po wybuchu wojny, kiedy rosyjska propaganda twierdziła, że opuścił stolicę Ukrainy. „Prezydent tu jest. (...) Wszyscy tu jesteśmy" - mówił ipokazywał najbliższych współpracowników: „Nasze wojsko też tu jest. Będziemy bronić niepodległości Ukrainy". W ostatnich dniach jego słowa były gorzkie, zwłaszcza gdy Rosjanie zaczęli bombardować osiedla mieszkaniowe, szpitale, gdy zaczęli masowo ginąć cywile. „Kraje NATO stworzyły narrację, że zamknięcie przestrzeni powietrznej rzekomo sprowokuje agresję Rosji przeciwko NATO. To jest autohipnoza tych, którzy są słabi, niepewni wewnętrznie, chociaż mogą posiadać broń wielokrotnie silniejszą od naszej. NATO dało zielone 9 L j magazyn światło do dalszego bombardowania Ukrainy, odmawiając zamknięcia przestrzeni powietrznej nad naszym krajem -grzmiał. Po swoich wystąpieniach dostał już dwie owacje na stojąco -w Parlamencie Europejskim i brytyjskim, a wiele osób na całym świecie uważa, że nigdy wcześniej nie widzieli polityka, który przemawiałby z taką siłą, tak precyzyjnie formułując słowa. „Nie czytam z kartki, bo etap czytania z kartki w historii Ukrainy się skończył. Teraz radzimy sobie z rzeczywistością. Tu ludzie giną, tu jest prawdziwe życie, rozumiecie? (...) Jesteśmy silni, jesteśmy Ukraińcami. Chcemy, żeby nasze dzieci mogły żyć, to chybauczciwe marzenie" - mówił do europosłów. Zaskoczenie światabyłotym większe, że jeszcze trzy lata temu Zełenski znany był w świecie wschodnim jako popularny komik i aktor, a niektórzy nawet kpili, że Ukraińcy wybrali sobie „klauna" na prezydenta. Sługa narodu Historia aktora, komika, „przypadkowo" wybranego na prezydenta bardzo dużego kraju, teraz będącego w stanie wojny z Rosją, jest bardzo medialna, ale czy do końca prawdziwa? Nie sposób zrozumieć fenomenu Zełenskiego, nie sięgając do tego, co mówił i robił przed wybuchem wojny, jeszcze jako człowiek z show-biz-nesu. Oczywistym tropem jest serial „Sługa narodu" (2015 r.), prosta komedyjka, która bardzo spodobała się Ukraińcom. Oto zupełnie przypadkiem (serial właściwie nie wyjaśnia, jak do tego doszło) prezydentem Ukrainy zostaje nauczyciel historii Wasyl Hołoborodko, postać bardzo ujmująca, człowiek prostolinijny, szczery, ale mądry i z zasadami. Właściwie cały pierwszy sezon to lekka komedia - nawet oligarchowie, próbujący a to przekupić prezydenta i jego otoczenie, ato go załatwić, są pokazani w mocno satyryczny, przerysowany sposób. Hołoborodko likwiduje na Ukrainie „bizancjum", czyli wszystkie złocenia i marmury w ministerstwach, a szefom resortów zakazuje wożenia się limuzynami. On sam korzysta z komunikaq"i publicznej albo jeździ na rowerze, co zresztą zobaczymy w czołówce każdego odcinka. Scena, kiedy do Hoło-borodki dzwoni Angela Merkel i informuje o przyjęciu do Unii Europejskiej, a gdy ten zaczyna dziękować w imieniu narodu ukraińskiego, dowiaduje się, że zaszła pomyłka, bo kanclerz miała dzwonić do Czarnogóry, jest naiwna, ale bardzo zabawna. I dobrze zagrana przez Zełenskiego. Sama koncepcja powstania serialu ma drugie dno. Wołodymyr Zełenski wświecńe wschodnim (Rosja, Ukrainą, Gruzja, Kazachstan) był od dawna bardzo Wołodymyr Zełenski: To. co dzieje się teraz z nami. może przydarzyć się także tobie. I to jest dla mnie bardzo ważne: my też umieramy za ciebie Wołodymyr Zełenski. Prezydent czasu wojny Jest przedstawiany w mediach jako komik, który został prezydentem. To nie do końca prawda. Ale dzięki swoim zdolnościom i bohaterskiej postawie stał się ikoną walki o niepodległość Ukrainy. Ale też i o wolność świata, wolność każdego z nas Głos Dziennik Pomorza Piątek, 11.03.2022 znanym komikiem i twarzą kabaretu Kwartał 95. Jak sam mówił w wywiadach, jest bardzo dumny, że oto on, chłopak z Krzywego Rogu, wraz z przyjaciółmi zdobył salony - przede wszystkim te moskiewskie. „A moskwiczanie niechętnie uchylają drzwi dla takich jak ja" - mówił w jednym z wywiadów. Programy Kwartału 95 były niezwykle popularne - bo zwyczajnie śmieszne. Często polityczne, nierzadko obsceniczne. Kwartał 95 śmiał się ze wszystkich i ze wszystkiego - również z różnych wad Ukrainy i Ukraińców, co Żeleńskiemu nierzadko wypominano. Występował również na eventach organizowanych np. przez prezydentów Ukrainy. Dzięki temu Zełenski poznał wielu znanych polityków, wśród nich ówczesnego prezydenta Polski Aleksandra Kwaśniewskiego, o czym zresztą ten opowiadał w niedawnym wywiadzie dla „Wprost". Zełenski występował nawet przed Dmi-trijem Miedwiediewem. Po występie prezydent Rosji miał mu powiedzieć: Śmieszne. Ale u nas tak „nie nada" [niemożna-red.]. Ale kabaret to nie wszystko. Zełenski w brawurowym stylu wygrał w2006 r. ukraiński „Taniec z gwiazdami", wyprodukował też kilka komedii romantycznych, może dość niskich lotów, ale wszystkie odniosły sukces kinowy. Grał w nich zazwyczaj główną rolę, znacznie przyczyniając się do ich popularności: był przystojny, czarujący, miły, wiele młodych Rosjanek i Ukrainek najzwyczajniej w świecie się w nim podkochi-wało. Został nawet wybrany najprzystojniejszym mężczyzną Ukrainy. Jako producent filmów i spektakli kabaretu, a także ak-toriautortekstów dorobił się niezłej fortuny, głównie ze sprzedaży praw autorskichitelewizyj-nych. Ale nastał rok 2014 i aneksja Krymu przez Rosję, a potem wojna w Donbasie. Stosunki ukraińsko-rosyjskie już nigdy potem nie były takie jak wcześniej. Zełenski ze swoim Kwartałem 95 wycofał się całkowicie zRosjL Ońsammówi, że z powodów ideologicznych, czysto patriotycznych, złośliwi twierdzą, że musiałto zrobić, bowRosji nie było klimatu na taki humor. Miało dochodzić do incydentów podczas programów, Zełenski miał nawet uderzyć Rosjanina, który zakłócał spektakl hasłami o rosyjskim Donbasie. On sam twierdzi, że nikogo nie pobił, ka-zał tego człowieka wyprosić z sali izwrócićmu pieniądze za bilety. „Każdy robi, co chce, niektórzy występują w Rosji, nie oceniam ich. Ale janie mogę, czułbym się z tym źle, to moje osobiste od-czucie i takie mam poczucie moralności, że nie chcę tego robić" - opowiadał w wywiadzie. W sidłach oligarchy? Niemniej Zełenski zaczął wiązać swoje interesy z Ukrainą, a zwłaszcza z telewizją l+l, bę- dącą własnością potężnego oligarchy Ihoia Kołomojskiego. To właśnie dla tej telewizji przyszły prezydent Ukrainy wyprodukował serial „Sługa narodu". Twierdzi, że pomysł narodził się w Kwartale 95, że był „marzeniem", że nie ma żadnych związków z Kołomojsłam. Inni twierdzą jednak, że cały koncept z serialem o prezydencie, którego główny aktor zostaje naprawdę prezydentem, narodził się w głowie tego bardzo niekonwencjonalnego oligarchy. Jeszcze inni uważają, że faktycznie to Kwartał 95 wymyślił scenariusz, zaś Kołomojski tylko wpadł na polityczny pomysł wykorzystania niezwykłej popularności Żeleńskiego, jaką zbudował serial. Nie tylko popularności, lecz przede wszystkim tego, że wielu ukraińskich widzów zaczęło utożsamiać aktora z jego rolą. Fakty są takie: jesienią 2017 emitowany był drugi sezon „Sługi narodu", zaś już w grudniu powstała partia Sługa Narodu (prawnie została przeorganizowana z innego ugrupowania). Ale w kwestiach politycznych działo się niewiele. Za to w serialu znacznie więcej. Drugi sezon to już nie jest lekka opowiastka o „przypadkowym" prezydencie. Pojawia się coraz więcej wątków czytelnych właściwie tylko dla osób znających dobrze ukraińską politykę. Ale oprócz tego są tam satyryczne nawiązania do popkultury - np. do,,Gryotron".Jedenzlepszych odcinków jest w zasadzie parodią serialu „Pozostawieni". Oto dzień po ogłoszeniu przez Unię Europejską informacji, że Ukraińcy mogą jechać do pracy na Zachód, serialowy prezydent budzi się w kraju, w którym nie ma nikogo. Wszyscy wyjechali do Unii Europejskiej. Ale i inne odcinki są gorzkie, sam podtytuł całego sezonu brzmi „Od miłości do impeach-mentu", zaś na koniec Hołobo-rodko trafia do więzienia wskutek intryg i przestępstw oligarchów, zaś Ukraina jest wstrząsana wewnętrznymi sporami, a do władzy dochodzą nacjonaliści. Sam Zełenski twierdzi, że podstawowym warunkiem, jaki postawił Kołomojskiemu podczas rozmów o współpracy z telewizją l+i, było to: żadnego wpływu na treść programu. - Jeśli będą jakiekolwiek naciski - natychmiast odchodzimy - miał mu powiedzieć. Coś w tym jest, bo rozwiązał bardzo szybko umowę z telewi-zją Inter, dla której również produkował programy, gdy zaczęły się naciski, by nie krytykować w programach Wiktora Januko-wycza, byłego prezydenta Ukrainy, oficjalnie pozbawionego tego tytułu. Po tym, jak Zełenski już wygrał wybory, Kołomojski zrobił rundę po ukraińskich mediach, gdzie mrugał okiem, że ma „swojego prezydenta". Według osób bliskich Żeleńskiemu, Głos Dziennik Pomorza Piątek, 11.03.2022 strasznie go to denerwowało. ImimoujawnionychwPandora Papers związków finansowych spółek Żeleńskiego z Kołomoj-skim już jako prezydent nie podjął żadnej ważnej decyzji, która byłaby korzystna dlatego oligarchy. W gościach u Gordona W 2018 r., już po emisji drugiego sezonu „Sługi narodu" Wołodymyr Zełenski zaczyna pojawiać się w sondażach prezydenckich i dostaje bardzo wysokie notowania. Dla wielu obserwatorów staje się jasne, że może odnieść sukces. I wtedy Zełenski gości na youtubowym kanale „W gościach u Gordona". Dmitry Gordon to postać wyjątkowa. Ni to dziennikarz, ni to internetowy influencer, nitopo-lityk. Jego kanałsubskrybuje2,6 miliona osób. Ma insajderską wiedzę o ukraińskiej polityce i robi naprawdę ciekawe, mocne wywiady. Ale przy okazji oficjalnie popiera niektórych polityków, a nawet bierze udział wich kampaniach wyborczych (w 2019 zaangażował się w kampanię Ihora Śmieszki i jego partii Siłai Honor). Wywiady Gordona są bardzo długie - trwają nawet 3-4 godziny, a on samjest bardzo dociekliwy. I właśnie 12 grudnia 2018 r. natymże kanale pojawia siętrzy-godzinna rozmowa z Wołody-myrem Zełenskim. Pierwsza część wywiadu ma ponad 8 milionów wyświetleń. Rozmawiają 0 wszystkim, ale w pewnym momencie Gordon pyta o decyzję w sprawie udziału w kampanii prezydenckiej. Zełenski w odpowiedzi prezentuje jeden ze swoich świetnie wystudiowanych aktorskich uśmiechów i przyznaje: - Myślę o tym bardzo poważnie. Do rana mógłbym tłumaczyć, dlaczego. - Rodzina jest przeciwna? - dopytuje gospodarz. - Tak. Oni się boją, bo doskonale wiedzą, jakim jestem człowiekiem. Doskonale wiedzą. Jestem radykalnie, wręcz obsesyjnie uczciwy. Nigdy nie zgodzę się na nic, przez co stracę honor 1 godność - poważnieje Zełenski. Dziś te słowa brzmią zupełnie inaczej, wtedy były odczytywane właściwie jako początek kampanii prezydenckiej, puste deklaracje, jakich politycy lub przyszli politycy składają wiele. Zwłaszcza że chwilę później buńczucznie dodał: , Jeśli się zdecyduję kandydować i mnie wybiorą, to najpierw zostanę obrzucony błotem, potem ludzie nauczą się mnie szanować, a potem będą płakać, gdy odejdę ze stanowiska". Pytany, czy zdaje sobie sprawę z tego, że wielu wyborców będzie go utożsamiać z se-rialowym Hołoborodką, odpowiada ironicznie, w swoim stylu, że tamten był biedny, a on jest bogaty. I już dawno stał się twardy, a Hołoborodko na początku był naiwny, musiał przejść swoją drogę. Tłumaczy też, że przecież nikt mu tej roli nie podał na tacy, ta postać i ten koncept zostały stworzone przez niego samego i przyjaciół z Kwartału 95- -Słyszałem, że Zełenski jest pionkiem oligarchy Kołomojskiego - ironicznie pyta Gordon. - Ja też - śmieje się Żeleński i dodaje już poważniej: - Jestemnie-zależną osobą. Nie chciałbym nikogo urazić, ale jeszcze się taki nie urodził, kto mógłby mną kierować. Jestem jak wy Kilkanaście dni później, w sylwestrowy wieczór Zełenski występuje w telewizji 1+1 z jasnym przekazem: będę kandydował w wyborach prezydenckich. To kolejny udany zabieg marketingowy. Zwyczajowo 31 grudnia Ukraińcy słuchają wystąpień prezydentów - Zełenski z zapowiedzią startu w wyborach stawia się w jednym szeregu z nimi. Kampanię prowadzi w zachodnim stylu. Spotyka się z ludźmi, nie publikuje rozbudowanego programu, ale prosi Ukraińców o pomoc w jego tworzeniu. Wygrywa pierwszą turę z wynikiem 30 proc., gdy drugi Petro Poroszenko zbiera zaledwie 16 proc. Przed n turą zaprasza Poro-szenkę na debatę. Nie miała ona nic wspólnego z debatami, do jakich przyzwyczajeni jesteśmy w Polsce. Odbywa się na Stadio-, nie Olimpijskim wKijowie, apo-przedzająją występy muzyczne. Na tle polityka starej daty, jakim jest Poroszenko, Zełenski błyszczy. Nie tylko dlatego, że ma świetnie prowadzoną kampanię wyborczą, jest w nowoczesny sposób obecny w mediach spo-łecznościowych. Ma też to, co dało mu tak wielką popularność telewizyjną: charyzmę, wdzięk i polot. Wygłasza świetne, krótkie przemówienia z mocną pointą, mówi w taki sposób, że każdy słuchacz ma wrażenie, że zwraca się wprost do niego. Do tego telewizja 1+1 wypuszcza trzeci sezon „Sługi narodu". To właściwie lekcja historii, prowadzona w roku2049 w nowoczesnej i bogatej Ukrainie. Nauczyciel opowiada młodzieży, jak to prezydent Hołoborodko -czytaj: Zełenski - doprowadził ich kraj do rozkwitu w drugiej połowie lat dwudziestych. Nie obyło się bez kontrowersji, czy produkcja serialu nie powinna znaleźć się w sprawozdaniu jako materiał wyborczy - bo przecież agitacją ta właśnie seria była wcałej okazałości Zełenski wygrywa wybory w cuglach, jednak nie tylko dzięki serialowi, choć - co przyznają nawet jego byli współpra- Jeszcze przed wojną Zełenski mówił: Boję się zawieść ludzi. Boję się zdrady. Ale najbardziej boję się o swoją rodzinę, o swoje dzieci Mówi krótkoi bardzo dosadnie, używa precyzyjnych słów. Wie. że na wojnie liczą się nie tylko osiągnięcia w polu bitwy, ale również one cownicy - w głowach wielu wyborców nastąpiło utożsamienie aktora z jego rolą. Ale nie tylko dzięki Hołoborodce Żeleński zdobył popularność. Bardzo uważał na to, co mówi, by nikogo do siebie nie zrazić. Na pytanie 0 Stepana Banderę odpowiadał wymijająco, że lepiej ulicom w dzisiejszych czasach dawać imię Andrija Szewczenki (najlepszego ukraińskiego piłkarza w historii). Wyznaczał zdecydowa-nie prozachodni kurs, ale nie krytykował tych, którzy myślą inaczej. Był liberalny w kwestiach językowych. - Jeśli ktoś mówi po rosyjsku, tonie znaczy, że nie jest Ukraińcem - mówił. Zresztą on sam pochodzi z rodziny rosyjskojęzycznej. Nie do końca jestprawdą, że nie mówił wcześniej po ukraińsku i musiał się tego języka nauczyć od zera. W filmie Barbary Włodarczyk „Ukraiński sługa narodu", nakręconym w 2020 r., jego dawna nauczycielka pokazuje szkolne świadectwo Zełen-skiego. Są na nim same piątki 1 dwie czwórki - z ukraińskiego i z wychowania fizycznego. Faktem jest więc, że Zełenski musiał szlifować swój ukraiński dość poważnie, ale mówił w nim wcześniej, choć właściwie wszystkiejegoprodukcje(wtym „Sługa narodu") są po rosyjsku. Ale już „Misia Paddingtona" (2014 r.)dubbingowałpo ukraińsku. Dziś mówi w tym języku właściwie bez żadnych rusycyzmów. „Złoty chłopiec" z Krzywego Rogu Niezależnie od tych wszystkich krzykliwych tytułów typu „Komik został prezydentem" czy też „Klaun został prezydentem", jakie pojawiały się wme-diach po wyborach w roku 2019, to nie do końca mówiły one prawdę. „Charlie Chaplin był klaunem, a wałczył z faszyzmem" - wzruszał zresztą ramionami Zełenski na takie określenia. Wowa, bo tak mówią na niego bliscy, wychowany w inteligenckiej rodzinie (ojciec jest pracownikiem naukowym, matka inżynierem), od dziecka chciał być dyplomatą. Uczył się angielskiego, a jako nastolatek wygrał konkurs, dzięki któremu mógłby wyjechać na naukę do Izraela. Doszło jednak wówczas w rodzinie do wielkiej awantury, bo na taki wyjazd nie zgodził się jego ojciec. Zełenski, dość wybuchowy, pokłócił się wówczas z nim śmiertelnie, wyprowadził się z domu, pomiesz-kiwałukolegów, ale ostatecznie do Izraela nie pojechał. magazyn Skończył za to prawo kilka lat później. Tyle tylko, że już w czasie studiów okazało się, że ma talent sceniczny i komediowy -wrazzgrupąkolegów założył kabaret Kwartał 95. Talent miał zresztą nie tylko do występów na scenie - pisał sam bardzo wiele tekstów, stał się poważnym biznesmenem w branży medialno-rozrywkowej. Aktorstwo było tylko wycinkiem jego działalności. I - trzeba przyznać - że czego sięnie dotknął, zamieniało się w złoto. Kiedy opublikowano listę najlepiej zarabiających artystów na Ukrainie i to właśnie on był na czele, skomentował to królico: „Wcale nie zarabiam najwięcej, po prostu płacę najwięcej podatków w naszym kraju". Wszystko popsuło się w pierwszym roku prezydentury. Mimo wysokiej wygranej w wyborach jego partii Sługa Narodu w kraju wszystko szło nie tak. Zełenski nie potrafił dobrać sobie współpracowników, kiedy zwolnił Andrija Bohdana (nawiasem mówiąc, wcześniej adwokata oligarchy Kołomojskiego) z funkcji szefabiura prezydenta, ten stał się jego największym wrogiem i najgłośniejszym krytykiem. Podobnie wpływowy Gordon wygłaszał liczne tyrady przeciwko Żeleńskiemu. - To teatr jednego aktora, teatr bardzo nieprzekonujący. Aktor Wołodymyr Zełenski błyszczał w Kwartale 95 i wtedy go kochaliśmy. Dziś na scenie stał aktor bardzo przeciętny - grzmiał Gordon. A Bohdan opowiadał, że Zełenski to osobowość narcystyczna, ma zbyt wielkie mniemanie o sobie i nie toleruje w swoim otoczeniu silnych osobowości. Sam Zełenski prezentuje siebie jako człowieka skromnego. Zapytany - jeszcze przed rozpoczęciem kampanii prezydenckiej - czy chciałby mieć pomnik w Ki-jowie - roześmiał się: - To byłby jakiś koszmar. Ale mógłbym mieć jakąś małą uliczkę w Krzywym Rogu. Do niedawna nic nie wskazywało na to, że mógłby kiedyś ją dostać. Media krytykowały poczynania Zełenskiegojako prezydenta, zaś jego sondaże piko-waływdół. Prezydent czasu wojny Już nigdy nie dowiemy się, jak wyglądałaby dalsza kariera polityczna Żeleńskiego, gdybyśmy żyli w czasach pokoju. Większość obywateli państw zachodnich usłyszała go po raz pierwszy na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa kilka dni przed wybuchem wojny. - Będziemy bronić swojej ziemi ze wsparciem innych krajów lub bez niego - mówił wtedy. Pytany, czy niebał się przylecieć do Monachium (odradzali mu to Amerykanie), odparł z filmowym uśmiechem w swoim stylu. - Odpowiedź jest prosta: jestem przekonany, że nasz kraj znajduje się w bardzo dobrych rękach, to nie są tylko moje ręce. 11 To ręce naszych żołnierzy, naszych obywateli. Rano zjadłem śniadanie na Ukrainie i kolację zjemrównieżnaUkrainie, nigdy nie opuszczam domu na zbyt długo. W rocznicę jego prezydentury w 2020 r. gazeta „Ukraińska Prawda" nakręciła dokument „Dwa dni z Zełenskim". Koncept był taki, że dwóch dziennikarzy towarzyszy mu z kamerą w każdej sytuacji. W samolocie pytali, czyboisięlatać -Nie-odpowie-dział i zaserwował im zabawną anegdotkę o jakimś locie wtrud-nych warunkach. Jakiś czas później pytali, czy boi się koronawi-rusa. - Nie - odpowiedział i tłumaczył, że może nawet chciałby już zachorować i mieć to za sobą. Drugiego dnia, podczas przejazdu samochodem w miłej atmosferze, zapytali znowu: -Skoro nieboisiępan latać, nieboi koronawirusa, to jest w ogóle coś, czego pan się boi? Rozluź-niony Zełenski natychmiast spoważniał. - Boję się zawieść ludzi. Boję się, że komuś zaufam, a on mnie zdradzi. Ale najbardziej boję się o swoją rodzinę, o swoje dzieci. Podobne słowa powtórzył podczas spotkania z dziennikarzami już w czasie wojny, w bombardowanym Kijowie. Z rodziną - przynajmniej oficjalnie - nie widział się od początku wojny. Żonę Ołenę nazywa! swoim najlepszym przyjacielem. - Bez niej czuję się jak niepełnosprawny, jakbym nie mii ręki - mówił w wywiadzie dla Gordona. Ale od ponad czternastu dni kieruje jasny przekaz do świata Zachodu: Walczymy nie tylko za siebie, walczymy również za was. Przemawia tak, że biją mu brawo na stojąco. - To jest nasze być albo nie być - mówił do brytyjskiej Izby Gmin językiem Szekspira. Podobno - jako doświadczony autor tekstów - większość swoich wystąpień przygotowuje sam. Mówi krótko i bardzo dosadnie, używa precyzyjnych słów. Wie, że na wojnie liczą się nie tylko osiągnięcia w polu bitwy, ale również słowa. A tymi trafia w punkt. Nie ma przypadku wtym, że już kilku profe-sjonalnychibardzo doświadczonych tłumaczy rozpłakało się, przekazując jego słowa w innym języku. Od kilku dni, w odpowiedzi na masakrę ludności cywilnej, bezskutecznie apeluje o zamknięcie nieba nad Ukrainą. Ale też chce rozmawiać z Rosją. Jest gotów pójść na ustępstwa w sprawie neutralności Ukrainy, byle powstrzymać rosyjską agresję. Wypowiada oskarżycielskie słowa wobec Zachodu, by przycisnąć o pomoc, a potem za nią dziękuje. To człowiek, który nigdy nie odpuszcza. Trzy lata temu powiedział: , Jeśli zacznę wojnę, to nigdy się nie wycofuję. Mogę przegrać, ale się nie wycofam. Biała flaga - to nie jest moja flaga". 12 magazyn Głos Dziennik Pomorza Piątek, 11.03.2022 Katarzyna Ptojda ,, i katairyna.piojda@polskapres5.pl ^ Społeczeństwo Pani Anastazja jest Rosjanką i mieszka w Kujawsko-Pomor-skiem. Od wybuchu wojny w Ukrainie nie spotkała jej żadna przykrość ze strony Polaków. Koleżankę kobiety -tak. Ktoś napisał na jej drzwiach „Ruska, precz!". To już 27 lat, odkąd pani Anastazja mieszka w jednym z największych miast naszego regionu. Trafiła tutaj z Uralu. Jest przecież rodowitą Rosjanką. - Ja w tej wojnie rosyjsko-u-kraińskięj nie wspieram ani jednej, ani drugiej strony - mówi pani Anastazja. - Wspieram ludzi, którzy przez wojnę giną, a ginąć nie powinni. Wspomina czasy młodości. - W1979 roku zaczęła się radziecka interwenqa w Afganistanie. Parę lat później byłam już po maturze. Zaręczyłam się. Ślub się nie odbył. Narzeczony miał 20 lat, gdywysłano go do Afganistanu. Tam zginął. To już historia, lecz kobieta opowiada jeszcze jedną historię. - Poznałam innego mężczyznę. Pobraliśmy się, mieszkaliśmy w Rosji. Dopiero co urodził się nam syn. Mąż dostał propozycję pracy w Bydgoszczy. Zdecydował się. Po paru miesiącach ściągnął do Polski mnie i naszego synka. Mały miał wtedy niecały rok. Nie planowali tutaj zamieszkać nastałe. - Atak sięstało-kon-tynuuje pani Anastazja. - Nadal jednak regularnie jeżdżę do Rosji, chociaż rzadziej po śmierci męża. Ostatni raz w rodzinnych stronach byłamprzed gwiazdką 2021. Na razie się nie wybiera. Przez wojnę w Ukrainie. - Synowie moich koleżanek-Rosjanek zostali wcieleni do armii Putina. Niektórzy jeszcze chwilę temu byli chłopcami. Nagle musieli Oczami Rosjanki wojna w Ukrainie stać się mężczyznami. Jesienią 2021 roku jeden, drugi, kolejny dostali listy polecone. Wezwania na poligon. Miały być standardowe ćwiczenia wojskowe. Bez pożegnania Młodzi Rosjanie, m.in. z obwo-dówpskowskiegooraz czelabi-ńskiego, nie wiedzieli, dokąd ja-dąnapoligon. Kazano im się spakować. Niektórzy jeszcze wrócili zpoligonu do domu. Ci, którzy jako ostatni rozpoczęli ćwiczenia, nie zdążyli pożegnać się z rodzicami. Usłyszeli od przełożonych, że jadą na kolejne ćwiczenia. Znowu nie mieli pojęcia, gdzie. Samochody wojskowe i sprzęt już na nich czekały. 24 lutego trafili na wojnę w Ukrainie. Matki chłopaków zaczęły dostawać SMS-y, podobne do tego: „Strzelamy nawet do cywilów. Mówili nam, że będziemy witani, ale cywile rzucają się pod nasze czołgi, nie pozwalają przejechać. Nazywają nas faszystami. Mamo, jest tak ciężko". Tak pisał Alosza. Jego telefon znaleźli Ukraińcy przy jego zwłokach. Telefony wojskowe Pani Anastazja zastanawia się: - Mamy podwójne obywatelstwo, rosyjskieipolskie. Niewiadomo, która armia powołałaby mojego syna do wojska, gdyby wojna wybuchła też w Rosji lub Polsce. Niezależnie od tego, w szeregi której by wstąpił, przez ten drugi, jak by nie patrzeć, swój kraj, będzie uznawany za zdrajcę. - Synowie koleżanek musieli zostawić prywatne komórki -zaznacza nasza rozmówczyni. Wyciąg z ogłoszenia o przetargu Wójta Gminy Kodrąb ogłasza przetarg ustny nieograniczony na sprzedaż nieruchomości stanowiącej własność Gminy Kodrąb Działka nr 419/2 obręb Klizin Pierwszy o pow. 2,42 ha, księga wieczysta PT1 R/00045590/6. Podstawa przeznaczenia do sprzedaży: Uchwała Rady Gminy Kodrąb Nr XXIX/216/21 z dnia 1.06.2021 r. Cena wywoławcza wynosi 490.000,00 zł. Wadium wynosi 49000,00 zł. Przetarg odbędzie się w dniu 11.05.2022 r. o godz. 10.00 w siedzibie Urzędu Gminy Kodrąb, ul. Niepodległości 7, pokój 22. Wadium należy wnieść w pieniądzu tak, aby zostało zaksięgowane na koncie Urzędu Gminy Kodrąb w ESBANK Bank Spółdzielczy w Kodrębie nr 58 8980 0009 2002 0012 8720 0003 lub w kasie Urzędu Gminy Kodrąb, w nieprzekraczalnym terminie do dnia 4.05.2022 r. Ogłoszenie o przetargu zostało podane do publicznej wiadomości na tablicy ogłoszeń Urzędu Gminy Kodrąb (parter). Ponadto na stronie Biuletyn Informacji Publicznej http:/www.bip.kodrąb.pl/ w zakładce ogłoszenia. Szczegółowe informacje dotyczące ww. nieruchomości można uzyskać w Urzędzie Gminy Kodrąb (pokój 25) lub dzwoniąc na nr telefonu 44 681 93 25 wew. 41. Wójt mgr inż. Bożena Krawczyk | śm 1 ^ immhi V Ijtefc .....h£U? B cmm c nac i u ii ucpeouęuKoii TOBUpa yTOHHHT b MtoCenr Komunikat w sklepie rosyjskim: „W związku z częstymi zmianami cen towaru, prosimy o potwierdzenie cen na kasie. Dziękujemy za zrozumienie". - To dlatego, że artykuły tak błyskawicznie drożeją - mówi pani Anastazja - Dostali zastępcze, jakby służbowe, wojskowe. Jeszcze pod koniec lutego wszystkie koleżanki miały stały kontakt z synami. Na przełomie lutego i marca ten kontakt w przypadku niektórych się urwał. Nastała głucha cisza. Czytelniczka dodaje: - Może chłopcy zgubili telefony, może im je odebrano. Możliwe, że stało się najgorsze: zginęli. Rosjanki nie dopuszczają do siebie tej myśli. - Ja, niestety, tak. Od początku wojny w Ukrainie zabitych zostało około 12 tysięcy rosyjskich żołnierzy. Wśród ofiar mogą być synowie moich przyjaciółek. Jakrozmawiamy przez telefon, mówię im o tym. Obrażają się. Gadają, że jestem spolszczona. Nie jestem, ale jestem realistką. Ciała na ziemi Rząd Ukrainy i organizacje humanitarne, w tym Międzynarodowy Czerwony Krzyż, apelują o zabieranie ciał rosyjskich żołnierzy. -Leżą na ziemi. Zaczynają się rozkładać. Ptaki wydziobują wnętrzności. W Rosji nie działa centrala informacyjna, w której można sprawdzić, czy dany obywatel żyje. Moje koleżanki wierzą, że ich dzieci wrócą z wojny. W to, co przekazują media narodowe, matki tak samo wierzą. - Popierają Putina, bo telewizje rosyjskie, choćby Pierwyj Kanał i RTR Płanieta, wskazują winę Ukrainy. To niby ona wywołała wojnę. Gdy zagraniczne stacje pokazują pomordowanych cywilów, w tym dzieci, to moje koleżanki twierdzą, że to fotomontaż albo obrazki prawdziwe, ale z dawnych lat i z innej wojny. Koniec filmików Do niedawna matki-Rosjanki o-glądały również filmiki z wojny, publikowane na Facebooku. Na początku marca Roskomnadzor, czylipaństwowyregulatorinter-netu i mediów, zablokował w ca- łym kraju Facebooka. Z Twitte-rem i Instagramem stało się podobnie. - Rosjanie nie mają dostępu do filmików, które moglibyśmy im przesyłać, a ukazujących rzeczywisty obraz walk. Ta rzeczywistość na terenie Federacji Rosyjskiej jest niby taka, jak przed wojną. - Dzieci chodzą normalnie do przedszkola i szkoły, dorośli do pracy - opisuje pani Anastazja. - Tylko w sklepach jest inaczej. Wprowadzono ograniczenia w zakupie żywności. W takim przykładowo Wołgodońsku (miasto w obwodzie rostow-skim) można kupić maksymalnie 3 butelki oleju, 5 kilogramów cukru, 5 opakowań ryżu, tyle samo mąki, soli oraz kaszy gryczanej. W Rosji gryka jest na obiad tak popularna, jak u nas ziemniaki. Kobieta opowiada dalej: -W sklepach, np. w miejscowości Magnitka w obwodzie cze- labińskim, prawie w ogóle nie ma cukru. Tam, gdzie jest dostępny, cena wzrosła z 53 rubli do nawet 124 rubli, ale wolno kupować jednorazowo nie więcej niż 5 kilogramów. Kasza gryczana też podrożała. Przed wojną kosztowała 70 rubli, teraz 176. W sklepach pojawiły się informacje, żeby na czytnikach sprawdzać ceny towarów, ponieważ tak szybko się zmieniają- Bardzo drożeją towary sprowadzane z zagranicy. Przykładowo akcesoria dla niemowląt. Za kubek-niekapek trzeba dać 699 rubli, trzy razy więcej niż 2 tygodnie temu. - To dlatego, że producent jest zachodni. Teraz w rosyjskich sklepach drożeje wszystko, co pochodzi z zachodnich państw. Po to, żeby zniechęcić do zakupu tych rzeczy, a kupować tutejsze, rosyjskie. Kolejka po pieniądze Prawie 7 tysięcy osób demonstrujących przeciw inwazji Rosji na Ukrainę zostało zatrzymanych w Rosji. To bilans od24 lutego. - Tam, gdzie mieszkają moje koleżanki, manifestacji nie ma. Na ulicach spokój. Jak już, to na tych ulicach widać kolejki do bankomatów. To po tym, jakUnia Europejska zdecydowała o odłączeniu kluczowych rosyjskich banków od systemu SWIFT. Do niektórych bankomatów stało w kolejce ponad 120 osób. Zawiązały się komitety kolejkowe, choćby złożone z sąsiadów w bloku. Jedni stali 5 godzin, potem przybywali zmiennicy. Gdy czekający zbliżali się do bankomatu, dzwonili po pierwszą zmianę, aby przybyła i gotówkę wypłaciła. Na drzwiach wybranych banków, w tym w WTB, jednym z wiodących w Rosji, wywieszono komunikaty dla klientów: „Prosimy o czasowe zaprzestanie operacji realizowanych w euro i dolarach". - Prosimy o zaprzestanie operacji wojennych - uważa pani A-nastazja. Do jednakowych wniosków doszła część matek żołnierzy. Na spotkaniu z gubernatorem syberyjskiego obwodu ke-merowskiego wykrzyczały mu w twarz: - Zostałyśmy okłamane! Potraktowaliście naszych synów jakmięso armatnie. Koleżanki pani Anastazji zdania nie zmieniły. Napis na drzwiach W Rosji zamknęły się McDonald^ i KFC. To z powodu wojny. Zamrożone zestawy fastfoodo-we da się kupić na portalach o-gtoszeniowych. Tyle że kosztują, w przeliczeniu na złotówki, tysiąc złotych. Pytam panią Anastazję, czy podczas wojny doświadczyła przykrości ze strony Polaków. - Ja nie, ale koleżanka, od lat mieszkająca wBydgoszczy, tak. Ktoś na drzwiach jej mieszkania nabazgrał: „Ruska, precz!". ©® Głos Dziennik Pomorza v . . , s piątek 1103 2022 materiał informacyjny MATERIAŁ INFORMACYJNY GOLDENMARK Bezpieczne kupowanie złota krok po kroku Wybierz wiarygodnego i godnego zaufania dostawcę, nie kupuj na kredyt, postaw na certyfikowane sztabki i monety z renomowanych mennic. To podstawowe zasady, którymi warto kierować się przy zakupie złota. 13 0010447448 Złoto służy ochronie kapitału i może być efektywnym sposobem na międzypokoleniowy transfer majątku. Chroni przed inflacją oraz negatywnymi skutkami kryzysów, zapewnia poczucie bezpieczeństwa i spokój, doskonale sprawdza się jako forma dywersyfikacji portfela. Popyt na ten kruszec wzrasta, gdy pojawiają się niepokoje gospodarcze czy geopolityczne, co najlepiej obrazuje obecna sytuacja, gdy po inwazji rosyjskiej na Ukrainę, zarówno cena, jak i zainteresowanie złotem poszybowały w górę. dzięki którym ta forma lokowania oszczędności przyniesie maksimum korzyści. Ważny jest przede wszystkim wybór odpowiedniego dostawcy. Postaw na firmę, która dysponuje siecią stacjonarnych punktów z szeroką ofertą produktów dostępnych w bezpośredniej sprzedaży. To nie tylko kwestia prestiżu, ale też realne koszty, na które może sobie pozwolić jedynie przedsiębiorstwo o dużej płynności finansowej. W Szczecinie od niedawna swój stacjonarny punkt ma Goldenmark, czyli lider dystrybucji złota i srebra lokacyjnego w Polsce. W salonie przy placu Żołnierza Polskiego 1-la metale szlachetne - w postaci monet i szta-bek - kupisz „od ręki". się o kłopoty w przypadku trudności z obsługą długu - podkreśla Michał Te-kliński, dyrektor ds. rynków międzynarodowych w Grupie Goldenmark. Nie warto śledzić też obsesyjnie kursu złota. Zmiana ceny o dziesięć centów czy nawet dolara za uncję nie sprawi wielkiej różnicy. Sam charakter złota, jako długoterminowej formy zabezpieczenia wartości, sprawia, że cena zakupu nie jest tak istotna, jak w przypadku tradycyjnych form inwestycji, więc decyzji nie należy podejmować impulsywnie. dających akredytację LBMA. Daje to pewność, że kupisz kruszec w odpowiedniej wadze, odpowiedniej czystości, a przy tym unikniesz ewentualnych problemów przy późniejszej odsprzedaży. Podobną zasadą warto kierować się przy zakupie monet bulionowych. Australijski Kangur, Kru-gerrand, Amerykański Orzeł, Liść Klonowy czy Filharmonicy Wiedeńscy to marki znane i cenione na całym świecie. To także gwarancja odpowiedniej wagi i próby kruszcu, co sprawia, że są chętnie odkupowane. Gdzie bezpiecznie kupić złoto? Przy zakupie złota fizycznego warto stosować się 1 do kilku prostych zasad, Postaw na certyfikowane sztabki Warto przy tym pamiętać, że mało który dostawca złota posiada wielkie magazyny wypełnione złotymi sztab-kami i monetami. Najczęściej ma zapas pozwalający na zaspokojenie najpilniejszego popytu. 45 dni to w pełni wystarczający czas, by zamówić i sprowadzić sztabkę z jednej z dużych mennic posiadających akredytację LBMA. Tacy klienci z reguły dostają rabat. Jednak, jeśli termin realizacji wynosi 60 albo co gorsza 90 dni, zrezygnuj. Takiej firmie chodzi głównie o obracanie twoimi nieoprocento-wanymi pieniędzmi. Najlepiej wybierać sztabki złota z mennic posia- W ofercie znajdziesz także diamenty i kamienie szlachetne oraz szeroką gamę unikatowych produktów kolekcjonerskich, jak luksusowe wydawnictwa artystyczne i wyjątkową sztukę, wyselekcjonowaną przez zespół kuratorów i ekspertów. Nie kupuj na kredyt Należy również pamiętać o zasadzie, że w złoto nie inwestujemy. - W złocie oszczędzamy, lokujemy w nim swój kapitał. Ze złota budujemy fundament dla swojego majątku i bezpieczeństwa finansowego. Oszczędności to z definicji nadwyżki finansowe odłożone na później. Dlatego kupowanie złota na kredyt to kupowanie drożej i proszenie GOLDENMARK Szczecin, pl.Żołnierza Polskiego 1-la Tel. 91882 98 40 WARTOŚCI DLA POKOLEŃ 14 reklama , Glos Dziennik Pomorza Piątek, 11.03.2022 MATERIAŁ INFORMACYJNY MIASTA SŁUPSKA Łączy nas Słupsk. Teraz my musimy go powiększyć dla wspolnego dobra 1 stycznia 2023 roku obudzimy się w tych samych domach, będziemy mieć tych samych sąsiadów. Nasze dzieci będą chodzić do tych samych szkół i przedszkoli. Nie zmieni się nic, co dotyczy bezpośrednio życia każdego z nas, który mieszka w Słupsku, gminie Słupsk, czy całym powiecie i regionie słupskim. Zmienić się może tylko tyle i aż tyle, że na mapie przesuną się granice miasta. To z czasem zmieni wszystko w Słupsku na lepsze. Gdybyśmy o powiększenie granic Słupska zapytali dowolnego samorządowca z regionu każdy, gdyby nie jego własny polityczny interes, podpisałby się pod tym bez wahania. Bowiem każdy z nich wie najlepiej, że zmiana granic naszego miasta, 0 okoliczne sołectwa, w których życie mieszkańców jest nierozer--walnie ze Słupskiem związane, jest nie tylko nieunikniona, ale 1 konieczna. Tylko niektórzy z samorządowców, kierując się własnym politycznym interesem, oficjalnie „muszą być" przeciw. Paradoksalnie nawet oni jednak, co dobrze wiedzą, na zmianie granic miasta nie stracą finansowo. 2 stycznia przyjdą do tych samych urzędów, a na ich konta wpłynie ta sama pensja, będą mieli tylko przez pewien czas więcej pracy, by na nowo ułożyć sprawy w swoich urzędach. Zostawmy więc z boku politykę, bo dzięki niej celowo wzbudzane są złe emocje, tak by utrudniały one mieszkańcom naszego regionu ujrzenie sprawy, taką jaka ona jest naprawdę. Rozmiar ma znaczenie Słupsk jest najmniejszym z miast pod względem obszaru wśród tych w kraju o podobnej liczbie mieszkańców. Teren całego naszego miasta to zaledwie 43 km kw. Wystarczy spojrzeć na Koszalin, który zajmuje już obszar niemal 100 km kw. Mimo, że granice Koszalina w ostatnim czasie się zmieniały, tamtejszy samorząd, teraz również stara się o przyłączenie kolejnych sołectw. Dzięki wcześniejszej zmianie granic, tam mieszkańcy przekonali się na własnym przykładzie, że rozwój potencjału miasta z czasem daje wszystkim korzyści. To samo mówią mieszkańcy Zielonej Góry, która też powiększyła się przesuwając granice i jest obecnie sześciokrotnie pod względem obszaru większa od Słupska. A jej nowi mieszkańcy, chwalą sobie zmiany, jakie to przyniosło z czasem w ich życiu. Chyba nie trzeba nikogo przekonywać, że rozmiar ma znaczenie. W przypadku miast bezpośrednio przekłada się on na wielkość terenów inwestycyjnych. W Słupsku ich brak w zasadzie uniemożliwia dalszy rozwój miasta. Fakty są takie, że w tej chwili słupski samorząd ma tylko 0,8 km kw. wolnych terenów inwestycyjnych przeznaczonych pod zabudowę mieszkaniową. Pozostałe w dyspozycji Urzędu Miejskiego w Słupsku wolne tereny, przeznaczone pod przemysł, są praktycznie niemożliwe do zagospodarowania z przyczyn geologicznych, a ich powierzchnia jest niewystarczająca nawet, aby postawić w mieście choćby obiekt wielkości obecnego szpitala. Spójrzmy na Słupsk z lotu ptaka. Widać wtedy, że ponad jedna trzecia (dokładnie 35 procent obszaru miasta) jest wyłączona z możliwości inwestowania. W tym są tereny o charakterze regionalnym, np.: lasy, parki, szkoły, szpitale i przychodnie lekarskie, cmentarze, tereny wojskowe i policyjne, ogródki działkowe. Do tego są tereny prywatne i drogi. Samorządowi na sprzedaż pod inwestycje nie zostało już prawie nic. Wniosek z tego jest tylko jeden: Słupsk musi mieć większy obszar. Jeśli miasto się nie powiększy, coraz więcej miesz- sb?-.. [. sopel i tetwł&j bo Sewosnenite snśom >ten 2 km D Tereny miasta Słupska realnie dostępne kańców, firm i instytucji będzie przenosić się za granice miasta. Będą rosły wpływy podatkowe okolicznych samorządów, a słupski samorząd będzie tracił, mając coraz mniej pieniędzy, a tyle samo zadań i obowiązków. Z czasem stracą na tym wszyscy, także mieszkańcy okolic miasta. Dlatego na spotkaniu z dziennikarzami w ratuszu Prezydent Słupska Krystyna Danilecka--Wojewódzka powiedziała: - Albo Słupsk się powiększy albo za kilka lat nastąpi brak rozwoju . i degradacja całego regionu. Wszyscy na tym stracimy. Krystna Damięcka Wojewódzka, prezydent Słupska: - O zmianę granic miasta występujemy z tego powodu, że analiza dokumentów wyraźnie wskazuje, iż bez decyli o rozszerzeniu granic administracyjnych Stupska za kilka lat miasto Stupsk jako największy ośrodek w regionie, którego rozwój promieniuje na rozwój okolicznych sołectw, bo tak to działa, przestanie się rozwijać. Miasto na prawach powiatu, które ma obowiązki zdrowotne, administracyjne, edukacyjne, komunalne i transportowe, będzie bardzo, bardzo ograniczone. Brak rozwoju i ograniczenie Stupska to degradacja całego regionu. To są główne przyczyny tej decyzji. Musimy też odnieść się do pewnych przekłamań i wojennej retoryki zaczęła dominować na „Marszu Przyjaźni" w obronie gminy. Odpowiadamy na to, jak i na list otwarty pani wójt, w sposób merytoryczny. Fakty są za nami. Miasto Słupsk po poszerzeniu granic administracyjnych będzie miało powierzchnię 101 km kw. a liczba ludności wyniesie około 96 000 mieszkańców. Słupsk nas łączy Mieszkaniec Siemianic, aby dojechać do CH Jantar w Słupsku przeciętnie musi pokonać ok. 7,3 km, z czego tylko 7 procent pokonuje po drogach utrzymywanych przez gminę Słupsk, a aż 86 procent po drogach utrzymywanych przez miasto Słupsk. To tylko przykład, tego, że wszyscy w praktyce jesteśmy słupszczanami. Ale nie wszyscy się do tego dokładamy. Miasto Słupsk odpowiada nie tylko za drogi gminne i powiatowe, ale także wojewódzkie i krajowe w swoich granicach. Jest to łącznie 165 km dróg. Utrzymanie dróg to nie tylko bieżące remonty, przebudowy, nowe inwestycje drogowe, ale także odśnieżanie, zazielenianie i czyszczenie ulic. W słupskich szkołach uczy się ponad 10 tysięcy uczniów. Tylko w szkołach ponadpodstawowych ponad 60 procent uczniów pochodzi spoza Słupska. Subwencja oświatowa, przekazywana przez państwo na ucznia, nie pokrywa całości wydatków na edukację w Słupsku. Z podatków mieszkańców miasta samorząd Słupska dopłaca do każdego ucznia średnio: 3.100 zł za ucznia w szkole podstawowej, a 2.200 zł w szkole średniej. Tylko w 2020 r. dopłata do uczniów szkół średnich nie będących mieszkańcami Słupska wyniosła niemal 7.000.000 zł, czyli blisko trzykrotnie więcej niż wynosi budżet Zarządu Infrastruktury Miejskiej w Słupsku na bieżące naprawy nawierzchni miejskich ulic. A to przecież zaledwie jeden z przykładów, gdy z podatków mieszkańców Słupska, opłacane są rzeczy, z których korzystają wszyscy mieszkający w regionie. Za te wspomniane siedem milionów złotych można dofi- Rada Miejska w Słupsku uchwaliła przystąpienie do procedury zmiany granic administracyjnych Miasta Słupska, polegającej na włączeniu w granice administracyjne miasta obszaru: ■ Sołectwa Bierkowo (obręb ewidencyjny Bierkowo), gmina Słupsk; ■ Sołectwa Krępa Słupska (obręb ewidencyjny Krępa), gmina Słupsk; ■ Sołectwa Płaszewko (część obrębu ewidencyjnego Płaszewko), gmina Słupsk; ■ Sołectwa Strzelino (obręb ewidencyjny Strzelino), gmina Słupsk; ■ Sołectwa Włynkówko (obręb ewidencyjny Włynkówko), gmina Słupsk; ■ Obrębu ewidencyjnego Siemianice (Sołectwo Siemianice oraz część Sołectwa Swochowo-Nie-wierowo), gmina Słupsk. Do końca marca wniosek 0 zmianę granic administracyjnych miasta władze Słupska złożą do Wojewody Pomorskiego. Decyzję w tej sprawie podejmie Rada Ministrów. nansować rocznie remont 70 kamienic w mieście, wyremontować trzy razy więcej dróg, niż to zrobiono, można zorganizować atrakcyjne koncerty dla różnych grup wiekowych, czy rozbudować ofertę usług medycznych w mieście. Większość osób, które wyprowadziły się za miasto 1 osiedliły się w miejscowościach bezpośrednio z nim graniczących w nieskrępowany sposób korzysta z infrastruktury miejskiej, tj. usług, rozrywki, edukacji, komunikacji czy miejskich przychodni zdrowia. Jednakże nie ponoszą kosztów jej utrzymania. Głos Dziennik Pomorza Piątek, 11.03.2022 reklama 15 MATERIAŁ INFORMACYJNY MIASTA SŁUPSKA [m] 12000 10000 8000 6000 4000 2000 Siemianice - siatka połączeń drogowych wg zarządcy drogi zarządca drogi H .■* mm tr ł Li O S K Więcej możliwości! www.slupsk-laczy.pl Do IB "Tl3"Cc V. 5'JDSKl. trwaja kchsl tc-Cje społeczne, w których m?e52k3nc> pow nr wyrazić swoje zdar e ten temat. vVersj3 pap-*er-ow? 3r%iet. 65" dostępna we wszysU ch jednostKacn organizacyjnych -atusza. Wypełnimy ją w ięc v. MOPR-ze PGM-ie czy ZiM- e Wypełnioną ankietę można odesłać na adres urzad@um.slupsk.pl lub dostarczyć do urzędu Jest tez możliwość wypowiedzenia s ę elektronicznie na przygotowane do tego cei;u stronie www.slupsk-laczy.pl 16 magazyn Głos Dziennik Pomorza Piątek, 11.03.2022 Różne oblicza napaści rosyjskiej. Za wolny Krym i w imię Allaha Marcin Mamon Reportaż Wstąpili do batalionu „Krym", by odzyskać ojczyznę i zemścić się na odwiecznym wrogu, by walczyć z szatanem, czyli z rosyjskim państwem. Dla świata byli dotąd terrorystami. Walczyli o wolność i w imię Allaha na Północnym Kaukazie, w Czeczenii i Dagestanie. Dziś przyszedł czas na Ukrainę. Nazywają się braćmi i tak do siebie mówią. Odkąd poszli na dżi-had do Syrii, rzadziej mówią „brat" po rosyjsku, a częściej „akhi", co po arabsku znaczy dokładnie to samo. Teraz jednak, gdy Rosja zaatakowała Ukrainę, znów są bojownikami o wolność, znów są potrzebni i znów będą ginąć za wartości dla nich najważniejsze. Za Boga i za wolność. Dowodzi nimi Abu Isa, Tatar z Krymu, który na tę wojnę czeka już 8 lat. Dziś ma niekwestionowany autorytet wśród braci, dowodzi dywersyjnym oddziałem, działającym gdy trzeba na tyłach wroga. Urodził się na wygnaniu, w Uzbekistanie. Wrócił na Krym, gdybyłjuż dorosły. Był zwykłym budowniczym, ale w 2014 roku jego życie niemal legło w gruzach. Musiał uciekać z Krymu - Rosja zajęła wówczas strategiczny półwysep, łamiąc międzynarodowe traktaty. AneksjaKrymu, ojczyzny Tatarów krymskich, dała początek wojnie, której nowy, jeszcze bardziej brutalny etap obserwujemy dzisiaj. Noc. Sypie śnieg. Widoczność ograniczona najwyżej do kilkunastu metrów. Droga jest coraz bardziej zniszczona, wyboista. W końcu zamienia się w kamienisty, podziurawiony głębokimi kałużami trakt. Co kilka kilometrów tzw. blokposty, czyli posterunki miejscowej samoobrony. Wojsko pilnuje jedynie dużych miast, mniejszych miejscowości pilnują ochotnicy. Często w cywilu lub ubrani w wojskowe mundury z demobilu różnych krajów. Głęboko w tzw. interiorze prawo ustalają strażnicy z żółtymi opaskami na rękach, zarzuconymi na ramiona strzelbami, czasem przepięci na piersiach taśmami z nabojami. Meksyk? Nie to Ukraina. Posterunki budują z tego, co się da, z tego, co jest pod ręką. Sterty opon, ścięte pnie drzew, rozłożone na przejazdach rolnicze brony, które mają zatrzymać intruza chcącego przedrzeć się na drugą stronę. Na jednym z posterunków, na stercie białych wypełnionych piachem worków, karabin maszynowy „maxim" pamiętający II wojnę światową. Karabin, a raczej to, co z niego zostało. Niektóre konstrukcje, które mają ich uchronić zarówno przed pociskami wroga, jak i wiatrem czy deszczem, przypominają łudząco świat z serii filmów „Mad Max". Wjeżdżamy głęboko w ciemność, zostawiając za plecami białe światła energooszczędnych żarówek rozświetlających zarysy ubogich ukraińskich domów. Jedziemy wyłącznie według wskazówek GPS, nie zastanawiając się, którędy przebiega droga. Nie wiem, co odpowiedzieć „Iskanderowi", uprzedzonemu już wcześniej o naszym przyjeździe, kiedy pyta, z której strony jedziemy, by udzielić nam jakichś podpowiedzi czy instrukcji. Już dość daleko od świateł ostatniej wsi światła naszego samochodu wyławiają w końcu ostatni z check-poin-tów. Szlabanem są dwiebyle jak ociosane żerdzie spięte ze sobą drutem. Dopiero po chwili z ciemności wyłania się nad posterunkiem niebieska flaga wolnego Krymu. Podczas prawie 10-godzinnej drogi z Kijowa na większości posterunkówpy-tano, skąd jedziemy, teraz po raz pierwszy chcą wiedzieć, dokąd? - Do was - odpowiadam. Każą czekać. Ktoś wyjmuje telefon i dzwoni. „Iskander" mówi - spodziewasz się gości? Apotem: Czy to są Polacy? Podchodzi do mnie. Pyta: „jak masz na imię?". Odpowiadam. Wszystko się zgadza. Jedziemy. Baza batalionu „Krym", zagubiona wśród niekończących się lasów, pól, łąk wschodniej Ukrainy muzułmańska enklawa. Betonowy, dwupiętrowy, nędzny sowiecki budynek po dawnym kołchozie. Trochę poprawiony, przystosowany do życia dla wielodzietnych tatarskich rodzin. Rekordziści mają nawet po dwanaścioro dzieci. Dzięki otrzymanym środkom, m.in. z Turcji, Tatarzy zmienili dach, pomalowali ściany, coś poprawili, coś dobudowali, ale chłód od zawilgoconych ścian pozostał na zawsze. Jak opisać miejsce, które jest nigdzie? Wszędzie stąd daleko, a krajobraz zwłaszcza zimą, gdy słońce nie może przebić się zza chmur, a padający deszcz ze śniegiem czy wdzierające się przez próg domu pogłębiają stan absolutnej depresji. Mało światła. Szaro. Buro. Świat pozbawiony barw. Z sąsiednich wiosek zapamiętuję jedynie ruiny kołchozów, w których ku mojemu zdumieniu wciąż trwa jakaś działalność, trwają stale obecne w każdej wsi stawy, groble, rosnące nadnimi wierzby, a wokół świeżo żaófana i rzeczy wiście czama^/nna ukraińska Ziemia. Tylko niepokojące raz na jakiś czas odgłosy dalekich eksplozji zdają się przypominać, że wciąż trwa wojna. Eksplozje, albo wyjące syreny - „trwogi", zapowiadające nalot bombowy w najbliższej większej miejscowości. Akurat w tej, gdzie udało się nam kupić benzynę na dalszą drogę. Miejsce, w którym nie z własnej woli po aneksji Krymu zamieszkali potomkowieDżyngis-chana i Złotej Ordy, położone jest nigdzie także z innego powodu. Wielu z tych, którzy się tu schronili, jest na listach poszukiwanych Interpolu, zwykle na wniosek Rosji. I na wniosek Rosji mogli być zatrzymani na całym świecie, również w Polsce. I na wniosek Rosji zdarzało się byli odsyłani do Moskwy. Potem ginął zwykle po nich wszelki ślad. Odkąd zaangażowali się w światowy ruch dżihadu, nikt nie pytał o ich motywacje; nie starał się rozumieć tego, że zabrano im ojczyznę, wolność, często także bliskich. Wystarczyło, że pojechali pomagać powstańcom islamskim w Syrii, stali się automatycznie dla świata niebezpiecznymi terrorystami, których należy eliminować w każdym miejscu na ziemi. I tak z bojowników krymscy Tatarzy, Czeczeni, In-gusze, Dagestańczycy, Uzbecy, Tadżycy i inni stali się na przynajmniej dwie dekady terrorystami. Wielu z nich poznałem najpierw tutaj na Ukrainie niedługo po agresji Rosji na Krym i Donbas. Potem, gdy ukraińskie władze opanowały sytuację na froncie w Doniecku i Ługań-sku, odziały ochotnicze, w tym krymski, rozwiązano. Część z bojowników, szczególnie pochodzących z Kaukazu, została na Ukrainie bez dokumentów. Większość potrafi tylko walczyć i nie zna żadnego innego zawodu. Z jednym z braci, których teraz spotykam, ostatni raz widziałem się sześć lat temu w obozie Srop Posterunki przy mniejszych miejscowościach strzeżone są przez ochotników deportacyjnym w tureckiej An-takji (czy raczej starożytnej Antiochii) w południowo-zachod-niej Turq'i. Obaj trafiliśmy tam za nielegalne przejście granicy syryjsko- tureckiej. On poszedł się bić z tyranią wspieranego przez Moskwę prezydenta Syrii Baszszara al-Asada. Ja, by rela-gonować wyjątkowo krwawą i okrutną wojnę wtejże Syrii. On wstąpił do jednego z islamskich dżamaatów, w którym w większości służyli krymscy Tatarzy. Ja wpadłem w ręce bojowników innej organizacji, którzy mnie najpierw porwali, potem więzili, a wkońcu chcieli oddaćza okup. W miejscu, które nazywam „nigdzie", już kiedyś byłem. Pełno tu było życia. Suszącego się prania, dziesiątek par butów na korytarzach przed każdym zpokojów. Także tychnajmniej-szych rozmiarów. Tatarzy mają bardzo wiele dzieci tak, jakby chcieli odwrócić zły od ostatnich 300 lat los, gdzie na ojczystej ziemi stali się mniejszością. Dzisiaj w miejscu „nigdzie" wszystko się zmieniło. Wszystko ucichło. Są tylko mężczyźni. Żony, dzieci, wielodzietne tatarskie rodziny znów porwał w nowe miejsce wiatr historii. Jeszcze wczoraj Ajub, z którym rozmawiam, wyprowadził je do Rumunii. Stamtąd poleciały do Turcji. Prezydent R. Erdogan zgodził się je przyjąć. Zapłacił za podróż, dał karty stałego pobytu, mieszkania i pieniądze na życie. Tylko Rustam musiał radzić sobie sam i wywieźć żonę z dziećmi do Polski. Jest krymskim Tatarem, ale ona pochodzi z Dagestanu i ma ro- syjskipaszport. Ślub błogosławił mułła. Do urzędu stanu cywilnego nie doszli. Właśnie wrócił. Widać na nim zmęczenie, ale oczy błyszczą, a uśmiech nie znika z jego twarzy. Wie, że już za chwilę będzie mógł mścić się na Rosjanach - tych, którzy odebrali mu ostatnie osiem lat życia, ale też przyszłość, bo tę bez Krymu trudno jest mu sobie wyobrazić. Na granicy z Polską czekał ponad dwie doby. Pomógł mu w końcu ukraiński pogranicznik, który sprawdził, że na innym przejściu właściwie nie ma kolejki. Onazdziećmi pojechała do Warszawy. On do oddalonego o wiele kilometrów „nigdzie" na Ukrainie. Dotarł przed chwilą. Jest wieczór. Nie zamierza odpoczywać, nie chce tracić czasu. Jutro zaraz po świcie rusza dalej, do Kijowa, do swoich braci w batalionie „Krym". Rodzina jest daleko i wreszcie jest bezpieczna. Teraz mogą skoncentrować się wreszcie tylko na walce. Kiedyś w oblężonej przez Rosjan wiosce SamaszkiwCzecze-nii podbiegła do mnie kobieta i z płaczem zaczęła się skarżyć na swój los. Odepchnąłjąikazał jej odejść jakiś mężczyzna. Był w tym stanowczy, ale nie brutalny. Ona odeszła, a on prawie krzykiem, którym chciał przykryć wstyd jego - mężczyzny za łzy jej - kobiety powiedział: „kobiety płaczą i wyjeżdżają, mężczyźni zostająi walczą". Nie chciał, bym pomyślał, że jest w nim jakikolwiek dylemat. Pamiętam te słowa, a może scenę, do dziś, choć minęło już od tamtego czasu dokładnie 27 lat. Nie zmieniło się jedynie to, że i wtedy, idzisiaj trwała wojna, że na Czeczenię wtedy, a na Ukrainę dzisiaj napadli ci sami Rosjanie. W miejscu „nigdzie" pozostała jedna kobieta. Młoda, najwyżej 30 lat. Piękne czarne oczy, orientalne rysy. Raz na pół roku udaje jej się odwiedzić rodziców, bliskich na Krymie. Może dlatego, że jest dziewczyną, i pewnie, bo Rosjanie nie wiedzą, że jej mężem jest człowiek poszukiwany przez rosyjskie służby. Linię oddzielającą Ukrainę od okupowanego przez Rosję Krymu wolała zawsze przekraczać późnym wieczorem, a najlepiej nocą, bo wtedy Rosjanie bywają mniej dociekliwi, bardziej ospali czy leniwi. Nie chce podawać swojego imienia. Napisz, że jestem Lejla - mówi. Wymieniamy się kontaktami. Jest mało aktywna w mediach społecznościowych. Boi się o życie bliskich, którym przyszło żyć w okupowanym Krymie. Za jej „grzechy" będą płacić bliscy. Tatarzy żyją dzisiaj w niszczącym ich społeczność strachu. Niemal nie opuszczają swoich wiosek, domów, gdzie mieszkają. Ma łzy w oczach, kiedy opowiada o tych nielicznych - jest ich dzisiaj najwyżej kilkuset, którzy przeżyli deportację do Azji Środkowej w 1944 roku i po 1990 roku udało im się wrócić na ojczysty Krym. W 2014 roku, kiedy Rosjanie wkroczyli, ostatni żyjący Glos Dziennik Pomorza Piątek, 11.03.2022 magazyn 17 Kiedy tu byłem przed kilkoma laty, toczyło się bujne życie, bawiły się dzieci, suszyło pranie. świadkowie gehenny, na którą skazał ich Stalin, zaczęli masowo umierać. Zdarzało się, że umierali nagle oglądając telewizję, widząc jak Rosjanie zajmują kolejne miasta, ukraińskie bazy wojskowe na Krymie. Nie mogli, a może nie chcieli żyć, cierpieć niewoli, przeżywać jeszcze raz tego, czego doświadczyli w młodości. Lejla mówi, że jej mąż nie pójdzie na front. On nie może tam iść! - niemal podnosi głos. - On pracuje przede wszystkim głową. Powinien wykorzystać swoje talenty dane od Boga, a nie zajmować się tym, co mogą zrobić inni - mówi w sposób nieznający sprzeciwu. Sa-mad rzeczywiście wyróżnia się błyskotliwą inteligencją i ciekawością świata. Zastanawia się, zadaje pytania, docieka, co trzeba zrobić, by odzyskać Krym. Wie, że umiejętności wojskowe, choć dzisiaj są najważniejsze, bo trwa wojna, nie wystarczą. Zadaje mi dziesiątki pytań. Pyta o Czeczenię, bo wie, że tamtą wojnę obserwowałem z bliska, bo znałem najważniejszych liderów, bo chce wiedzieć, czy Czeczeni mieli szansę wygrać wojnę. A jeśli mieli, gdzie popełnili błąd? Czy w ogóle byli na siłach, żeby stworzyć własne państwo? Co z ich walki pozostało? Czy wśród nich jest ktoś zdolny prowadzić walkę i dzisiaj? Odpowiadam, jak mogę najbardziej wyczerpująco, bo wiem, że on chce, by Tatarzy krymscy uniknęli podobnych błędów, a ich walka doprowadziła w końcu do zwycięstwa. Może nie trzeba było iść ścieżką radykalnego islamu, może nie trzeba było powoływać Islamskiego Emiratu Kaukazu, a potem jechać i pomagać w Syrii? Może. Słucha tego jeden z tatarskich emirów. Mówi, że od dziecka wychowywany był w przekonaniu, że Kreml to największe zło, a ocalić świat może jedynie pełne zniszczenie Rosji. Tłumaczę, że Polacy zdobyli kiedyś Moskwę, potem chciał Napoleon i w końcu Adolf Hitler i że nikomu się to nie udało. Ukraińcy może ich powstrzymają na jakiś czas, ale nigdy nie zatrzymają. „Co z tego" - odpowiada. „Im się nie udało, pomoże wtym sam Allah" -niema wątpliwości. Ramzan Kadyrow, prezydent zatopionej we krwi przez Rosjan Czeczenii, o którym mówi się, że kiedy Władimir Putin zniknie ze sceny politycznej lub zostanie fizycznie wyeliminowany, on sam nie dożyje następnego dnia, ogłosił właśnie dżihad. Ten ma być skierowany przeciwko „nazistom". W specjalnym posłaniu do swoich ludzi, których wysłał na ukraiński front, mówi: „Słyszeliście rozkaz naczelnego wodza (Putina - MM), by ukarać tych, którzy zabili cywilów w Donbasie i Odessie (2014 r.)? Zrobimy to. Mamy adresy tych wszystkich szatanów i ich rodzin. (...) My już jesteśmy tutaj". To wezwanie do prześladowania bojowników i ich rodzin z ochotniczych batalionów, takich jak Azow, Dniepr czy Ajdar, umieścił jeden z pro-rosyjskich kanałów na darmowym internetowym komunikatorze Telegram. Dołączył do niego klip zrealizowany przez ludzi Kadyrowa. Widzimy na nim obóz kadyrow-ców wlesie, gdzieś na Ukrainie. Namioty, kuchnia polowa, kociołek na ognisku. Nad obozem powiewają flagi: rosyjska i kadyrowskiego prywatnego państwa: biało-zielono-czer-wona z portretem Ahmada Ka- dyrowa - ojca Ramzana, który zginął w zamachu na stadionie w Groźnym. Dalej widzimy dziesiątki, setki modlących się umundurowanych kadyrow-ców. W tle słychaćpieśńmudża-hedinów w języku arabskim. Całość nawiązuje do poetyki kli-pów nagrywanych przez bojowników czeczeńskich walczących z Rosjanami i ich psem - jak nazywali Kadyrowa. Jednak zamiast partyzantów walczących o niepodległość mamy do czynienia z wojskiem wystanym, by zabrać wolność i niepodległość innemu narodowi. Allahu Akbar (Bóg jest wielki) wołali na swoich nagraniach i w życiu bojownicy islamscy. Kadyrowcy zastąpili je okrzykiem „Ahmad! Siła!". Ahmad to ojciec Ramzana, którego imieniem jest ochrzczona większość instytucji w Czeczenii, meczetów, szkół itd. Jemy tradycyjny płow, narodową potrawę, z której Tatarzy są szczególnie dumni. Przygotowuje się go najczęściej w specjalnym naczyniu zwanym ka-zanem. Płow znany częściej jako pilaw, czyli ryż, mięso i warzywa takie jak marchew, cebula oraz czosnek. Na ścianie niewielki telewizor, a w nim wyłącznie informacje o wojnie. Tylko dzisiaj: W obwodzie łu-gańskim: ciężki ostrzał Siewie-rodoniecka. Miasto jest bez gazu i częściowo bez wody. Region Doniecka: ostrzał trwa w całym regionie. Trudna sytuacja utrzymuje się w Mariupolu. Krytyczna sytuacja w regionie Sumy. Dzielnica Ochtyrka to piekło. Chersoń (miasto zajęte przez Rosjan - przyp. red). W nocy potężne eksplozje w centrum miasta i na jego obrzeżach. Prawdopodobnie według wstępnych danych to ukraińskie lotnictwo tam działało. Miasto przygotowuje się do prowokacji, grabieży i tzw. zaczystek: wyłuskiwania potencjalnych wrogów. Obwód mikołajowski: duże kolumny wroga w całym regionie. Bitwa o Wozniesiensk. Nikołajew - raczej cicho. Czekamy na informacje z Odessy. Obwód charkowski: noc w Charkowie minęła bez ostrzału. W regionie toczą się walki. Napięta sytuacja w regionie Zaporoże. W nocy wEnergodarze doszłodo bitwy. W wyniku trafienia pociskiem zapalił się jeden z budynków jednostki szkoleniowej Zapo-rizhzhya NPP. Pożar ugaszono. Obwód Czernihowa: trzy naloty nocne w obwodzie i w mieście. Walki na obrzeżach miasta. W obwodzie kijowskim sytuacja w rejonie Buczą jest napięta. Walcząc w pobliżu Maka-rowa, miasto jest stale pod ostrzałem. Bucha, Irpin, Gostomel - bitwy toczono w nocy. Wiele obwodów pilnie potrzebuje korytarzy humanitarnych. Osiągnięto porozumienie z Rosjanami w sprawie wspólnego zapewnienia korytarzy humanitarnych, a także dla dostarczania leków i żywności na miejsca najbardziej zaciekłych walk*. Coraz więcej informacji, coraz więcej złych informacji, coraz więcej ofiar. Z korytarza samotnego bloku położonego w miejscu, które jest nigdzie, dobiega głos mu-ezina wzywający na modlitwę, piąty i ostatni raz tego dnia. Hajjaalassalah Śpieszcie na modlitwę! Hajjaalalfalah Śpieszcie po nagrodę! Allahu akbar Bóg jest wielki. * Już po przesłaniu niniejszego tekstu do redakcji okazało się, że porozumienie dot korytarzy humanitarnych zerwano. Rosjanie ostrzelali ludność cywilną. Świetny wybór! Już w piątek, 13 rr z wydaniem magazynowym Ttaój dodatek telewizyjny. Ciekawy, użyteczny, w przejrzystej formie graficznej. Weszliśmy tam na jeden dzień. Kilku chłopaków od nas z biura pojechało na granice do Medyki. Żeby dostarczyć żywność dla ludzi, żeby wyłapać psy, które tam rzekomo biegają poranione. Mieli wrócić tego wieczoru. Minęły prawie 2 tygodnie. A chłopcy dalej tam są.Takjak stali, takzostali.Z biurowych chłopaków zrobili survrval pomocowy. Śpią po 2-3 godziny na dobę. Straż pożarna odbiera od nas dary i wozi na drugą stronę. Policja pomaga, każdy tam pomaga. Poszło szybko. Po chwili gmina użyczyła nam na misji ogromny PGR i dała ogromne możliwości niesienia pomocy. Zwierzętom i ludziom. W momencie, gdy to czytacie właśnie jedzie transport do Charkowa po rodzinę z 10 dniowym dzieckiem i 50 kotami. Siedzą w piwnicy. Skontaktowała się z nami w ich sprawie miła kobieta z Francji błagając o pomoc Robią zbiórkę, wszyscy się przejęli. Chwilę temu ściągnęliśmy niewidomą rodzinę z Kijowa - odmówili wyjazdu wcześniej, bo pociągi nie biorą zwierząt. A nie chcieli ich zostawić. Pomagaliśmy na granicy ciężarnym kobietom szukać pomocy, przewoziliśmy emerytów. Dostarczamy leki i żywność dla ludzi do Kijowa i innych zagrożonych terenów, transporty jeżdżą od nas z biura, gdzie jest mały magazyn, z Medyki i hal których użyczyło nam na te akcję Panattoni. Odebraliśmy już potężne transporty karmy dla psów i kotów oraz leków i żywości od darczyńców z Belgii, Francji, Niemiec, Szkocji, Austrii, Holandii, Danii i wielu innych krajów. Pomagają nam tysiące Polaków. Ostatnio zadzwonił telefon, błaganie o mleko modyfikowane dla dzieci, bo matki tracą pokarm. I dzieci umierają im na rękach.To inny świat Jesteśmy od zwierząt tak w zasadzie. Ale wojna na Ukrainie jednoczy. Więc pomagamy wszystkim. Linie są gorące. Odbieramy na kilka telefonów, po kilkaset połączeń. Messenger świeci się na czerwono. Gdy otwieramy jedna wiadomość - podczas czytania wpada kilkadziesiąt kolejnych. Na naszej bazie w Medyce były już telewizje z całej Europy, kilka stacji CNN, BBC i mniejsze. Transmitowano nasz stary, użyczony PGR na cały świat PGR gdzie brak bieżącej wody, prądu i ciepła. Postawiliśmy dla zwierząt kontenery, podłączyliśmy ogrzewanie już do kilku, agregaty są dziś na wagę złota. Co chwila do naszej bazy zjeżdżają się psy. Psy, koty i ludzie. Część zwierząt trafia do nas, część jedzie dalej, ale wszystkie sprawdza nasz weterynarz. Współpracujemy z licznymi organizacjami w Europie, które obejmują zwierzaki najlepszą opieką. Przez naszą bazę w Medyce przejechało kilkaset zwierząt. Psy i koty ze schronisk, z ulic dworców i małych fundacji. Jadąc tam zawozimy karmę dla zwierząt Bo wszystkich ich nie weźmiemy. A też nie wszyscy chcą dawać. Niektórzy mają nadzieję, że wojna zaraz się skończy. I ciągle w to wierzą. W najbliższą sobotę znowu jedziemy konwojem. Pojechały już dwa. Razem prawie 300 samochodów z pomocą. Wjechaliśmy już dwa razy. Chcemy jeszcze kilka razy minąć granicę. Dziś Holendrzy obiecali nam namioty z łóżkami. Bo chłopcy śpią od 2 tygodni w aucie. Niektórzy, którzy dołączyli do nas, rezygnowali po 2 dniach. Bywało ze po godzinie.Transporty z Ukrainy często zjeżdżają się w nocy. Psy i koty są w rożnym stanie. Chwilę temu klinika w Przemyślu przyjęła nam 11 szczeniaków z parwowiroza. Pomoc napływa każdego dnia. Norwegia przyśle namiot z ambulatorium. Nie ma tu prądu ani wody. Mamy agregaty. Zrobiliśmy prowizoryczną klinikę, mamy na stałe weterynarzy. Badamy, szczepimy, czipujemy... Więcej znajdziesz na naszej stronie internetowej. Jeśli chcesz i możesz pomóc, prosimy dokonaj darowizny z tytułem ■1HC fTl UKRAINA na konto 151020 5226 0000 6002 0220 0350. Możesz też |™J TJV£j 1*1 pomóc wysyłając SMS o treści UKRAINA na numer 7412 (koszt SMS V 4,92 zł z VAT), 7910 (koszt SMS 11,07 zł z VAT) lub 91950 (koszt SMS ri&iffftf. 23,37 zł z VAT) i kupić tapetę. ul. Wałbrzyska 6-8,52-314 Wrocław Al^pjowactoiawrarrach tel. 518 569 487, tel. 518 569 488 Kampanii Kochaj Mądrze LJtinL.rW www.centaurus.org.pl Regubrr^łTttpy/beniawAagpiAkkni stacje TV w czytelnym układzie \/ omówienia Twoich ulubionych seriali, recenzje filmów zapowiedzi wydarzeń sportowych i programów rozrywkowych sylwetki znanych i lubianych, rozrywka i wiele innych przewodnik z hitami VOD Zaplanuj swój czas z nowym Tele Magazynem telemagazyn.pl FELE! ■ma i 18 reklama , Głos Dziennik Pomorza Piątek, 11.03.2022 Jeśli dojdzie do zmiany granic administracyjnych Miasta Słupska poprzez włączenie do jego obszaru sołectw Gminy Słupsk. 1 stycznia 2023 w innej rzeczywistości znajdą się mieszkańcy gminy, mieszkańcy miasta, jak również mieszkańcy powiatu słupskiego. Nie będżie to tylko zmiana administratora. SKUTKI DLA MIESZKAŃCÓW GMINY SŁUPSK Oprócz skutków finansowych, które bezpośrednio odbiją się na budżecie Gminy Słupsk, pozostają również skutki społeczne, które dotyczyć będą mieszkańców gminnego samorządu. Go dla mieszkańców przejętych sołectw oznaczałby taki scenariusz? Dzieci, młodzież i seniorzy Choćby to, że od 1 stycznia dzieci uczęszczające - teraz do miejskich szkół (bo takimi stałyby się szkoły w Bierkowie, Simianicach czy Włynkówku), pozbawione zostaną posiłku -obiadu za kwotę 20 zł miesięcznie. Koszt, jaki będą musieli ponosić ich rodzice, to kwota ponad 200 złotych miesięcznie. Obiad w szkole to jeden z programów społecznych Gminy Słupsk, dzięki niemu wszystkie dzieci otrzymują obiad, a ich rodzice nie ponoszą tak dużych kosztów. Często zdarza się, że takie wsparcie to jedyny, ciepły posiłek dla dzieci z biedniejszych rodzin. Uczniowie szkół w Bierkowie, Siemianicach czy Włynkówku pozbawieni zostaną również możliwości uczestniczenia w zajęciach na basenie czy lodowisku w ramach lekcji wf. przez 8 lat szkoły. Pozostanie im korzystanie z basenu tylko przez 1 rok, tak jak jest obecnie w Mieście Słupsk. Taka sama rzeczywistość nie będzie również dostępna dla seniorów i Dużych Rodzin z gminy, którzy zostając mieszkańcami miasta zosta- ną pozbawieni Karty Seniora Gminy Słupsk czy Karty Dużej Rodziny Gminy Słupsk, w ramach których korzystają z wielu darmowych usług, finansowanych z gminnego budżetu. Są to między innymi dopłaty do komunikacji autobusowej dla dzieci i młodzieży z „dużych rodzin", profilaktyka zdrowotna, opieka 75+ cały pakiet usług oferowany przez Centrum Usług Społecznych Gminy Słupsk. Kultura Mnogość wydarzeń kulturalnych na terenie Gminy Słupsk to rzadkość, jeśli chodzi o instytucje kultury. W każdym z Centrów Aktywności Lokalnej odbywają się warsztaty, zajęcia dydaktyczne, edukacyjne, koncerty. Są to wydarzenia w dużym stopniu dofinansowane w ramach gminnych środków. Z wydarzeń kulturalnych organizowanych przez Centrum Kultury równie często korzystają mieszkańcy miasta, jak i mieszkańcy gminy. To bardzo dobrze, że oferta kulturalna obu samorządów może się uzupełniać. Warto wspomnieć tu choćby o koncertach, które odbyły się w miniony weekend. Na koncercie hip-hopowym organizowanym przez miasto, zapewne była młodzież z gminy Słupsk. W tym samym czasie w Siemianicach występowała znakomita wokalistka, pochodząca z gminy pani Grażyna Auguścik. W jej koncercie jazzowym uczestniczyli również mieszkańcy Słupska. Dzięki temu, mieszkańcy regionu słupskiego mogli wybrać koncert według własnych upodobań. Obalając mity, które pojawiają się w przestrzeni publicznej, należy zwrócić uwagę na te najbardziej popularne, to: • dopłaty do edukacji dla dzieci z gminy, które chodzą do miejskich szkół, • brak terenów do rozwoju miasta. Dopłaty do edukacji Oświata to największy wydatek w samorządzie Gminy Słupsk. O sposobie finansowania oraz dopłat do uczniów i przedszkolaków decyduje ustawodawca i jasno wynika to z przepisów prawa Przedszkola Zgodnie z Ustawą Gmina Słupsk pokrywa 100% kosztów pobytu dziecka z gminy w miejskich przedszkolach. Wykreśl ROCZNA DOPŁATA GMINY SŁUPSK na 1 dziecko w przedszkolach 8 443,00 zł ROCZNA DOPŁATA MIASTA SŁUPSK na 1 dziecko w przedszkolach 8 386,36 zł Głos Dziennik Pomorza Piątek, 11.03.2022 reklama 19 GMINA SŁUPSK ROCZNA DOPŁATA MIASTA SŁUPSK na 1 dziecko szkole podstawowej 3 089,37 zł Obecnie do szkół zlokalizowanych na terenie Gminy Słupsk uczęszcza 89 dzieci z miasta. Warto dodać, że gmina nie różnicuje uczniów na osoby pochodzące z gminy czy miasta. I wszystkie W równym stopniu korzystają z bogatej oferty edukacyjnej i społecznej, w tym obiadów za zryczałtowaną kwotę 20 zł. miesięcznie, basenu i lodowiska w ramach lekcji wf.f przez cały okres trwania nauki. Szkoły średnie Słupsk jest miastem na prawach powiatu, a zadaniem własnym powiatu jest prowadzenie szkół ponadpodstawowych. Miasto otrzymuje subwencję do każdego ucznia szkoły ponadpodstawowej. Więcej uczniów to większe subwencje. Obecnie do przedszkoli zlokalizowanych na terenie gminnego samorządu uczęszcza 55 dzieci z miasta. Szkoła podstawowa Gmina Słupsk jako samorząd znajdujący się na terenach wiejskich otrzymuje subwencję oświatową na poziomie 10, 2 min zł, dla szkół w Bierkowie, Siemianicach i Włynkówku. Jeśli szkoły te przejdą „pod skrzydła" Miasta Słupsk, subwencja ta będzie wynosiła 7,6 min zł, czyli będzie o 25% mniejsza. Stracą na tym uczniowie, jak również ich rodzice. Wykres 2 ROCZNA DOPŁATA GMINY SŁUPSK na 1 dziecko szkole podstawowej m 5 639,00 zł Warto dodać, że na terenie Gminy Słupsk znajduje się Liceum Wojskowe w Redzikowie, które powstało tu za zgodą Powiatu Słupskiego, z uwagi na bliskość i współpracę z Batalionem Ochrony Bazy oraz sąsiedztwo Bazy Wsparcia Marynarki Wojennej USA. Do tej szkoły uczęszczają również uczniowie z Miasta Słupsk i stanowią oni 33% wszystkich uczniów liceum. Wykres 3 ROCZNA DOPŁATA GMINY SŁUPSK na 1 dziecko w liceum w Redzikowie 5 009,00 zł ROCZNA DOPŁATA MIASTA SŁUPSK na 1 dziecko w szkole średniej 2124,17 a. Brak terenów pod rozwój sto Słupsk nie posiada terenów pod rozwój. Posiada takowe o wartości 203 ha. Gmina Słupsk natomiast terenów inwestycyjnych w swojej własności posiada nieco ponad 24 ha w tych siedmiu sołectwach. Z argumentów wytaczanych przez miasto wynika, że największym obciążeniem dla miejskiego budżetu są zadania, które realizuje ono z uwagi na swój status miasta powiatowego. Chodzi tu mianowicie o drogi, szkoły ponadpodstawowe. Są to zadania, które wynikają z przepisów ustawy, a z infrastruktury drogowej czy szkół średnich korzystają mieszkańcy całego powiatu słupskiego, a nie tylko Gminy Słupsk. Gmina Słupsk to bardzo dobrze prosperujący samorząd, często lider i lokomotywa wielu projektów realizowanych wspólnie przez samorządy powiatu. To ważny punkt na mapie militarnej świata, szczególnie w obecnej sytuacji globalnej. Analizując plany zagospodarowania prze- To samorząd stabilny i otwarty na współpracę, strzennego i własności, nieprawdą jest, że Mia- szczególnie z Miastem Słupsk. f fHHRHHMHHHRHHRHMiciiM Zabudowa mieszkaniowa lub zabudowa mieszkaniowa z usługową - 84,00 (w tym procedowane do sprzedaży w 2022r. -około 3,50 ha) Zabudowa produkcyjna, przemysłowa, usługowa -119,00 7,71 (w tym procedowane do sprzedaży w 2022r. - 2.23 ha) MIESZKAŃCY GMINY SŁUPSK TYLKO do 20 marca br, możecie oddać swoj głos w konsultacjach społecznych w sprawie Zmiany granic administracyjnych Miasta Słupsk, poprzez włączenie 7 sołectw z Gminy Słupsk w granice Miasta Słupska. Nie zwlekajcie i zdecydujcie o losach naszej Małej Ojczyzny. To ostatni moment aby obronie Gminę Słupsk tak aby pozostała w swoich obecnych granicach. Szczegóły: www. gminaslupsk.pl Masz pytania zadzwoń: nr tel.: 609 008 014 lub 59 842 84 60 wew. 56 20 magazyn Głos Dziennik Pomorza Piątek, 11.03.2022 Ksiądz major Rudolf Marszałek, ps. Opoka, kapelan Żołnierzy Wyklętych Jacek Drost j.drast@dz.coropl Historia Dokładnie wczoraj lOmarca minęła 74. rocznica śmierci Rudołfa Marszałka-duchownego, żołnierza, wiefciego patrioty, postaci wyjątkowej. Być wolnym, a jednak czuć się niewolnikiem, to chyba najstraszniejsze uczucie. A jednak jest ono w sercach nas wszystkich. Ite pęta niewoli szatańskiej chcemy zerwać, my, garstka szaleńców, którzyśmy się wyrzekli wszystkiego - nawet prymitywizmu życiowego -domu rodzinnego - wszelkiej wygody, a wzięliśmy na siebie trud i krwawy znój. Walczymy dziś o wolność całego narodu, by poprzez mogiły tych, co polegli, śladem krwi naszych blizn szedł każdy obywatel, myślący i czujący tak jak my. Ku zwycięstwu sprawiedliwości" - pisał pochodzący z Komorowie Krakowskich, obecnie dzielnicy Bielska-Białej, ksiądz major Rudolf Marszałek, ps. Opoka, do swoichzna-jomyćh, który był nie tylko księdzem, ale także kapelanem oraz żołnierzem podziemia niepodległościowego w czasie n wojny światowej, oficerem Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych. Czas śmierci Niedługo później został aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa Publicznego. Po rocznym śledztwie, 10 stycznia1948roku, w więzieniu na Mokotowie zapadł wyrok sądu wojskowego -kara śmierci Bierut nie skorzystał z prawa łaski. Wyrok wykonano 10 marca 1948 r. około godz. 22.00. Ciało księdza majora zostało pochowane potajemnie i bezimiennie na terenie warszawskiej Dolinki Służewieckiej. Komunistyczni siepacze pewnie chcieli, by imię i nazwisko Rudolfa Marszałka na zawsze zo- stało ^wymazane z pamięci. To im się nie udało. Pamięć o nim żyje, można choćby wpodbielskiej Bystrej Śl. Czas młodości Rudolf Marszałek urodził się 29 sierpniai9llr. wKomorowicach Krakowskich - informował w rozmowie z DZ Bogdan Ścibut z Bystrej ŚL, który wspólnie z Anetą Kreftą-Maciejowską napisał książkę „Piotr Opoka. Ksiądz major Rudolf Marszałek TChr (1911-1948)". Ks. Bernard Kołodziej TChr przypomniał, że po szkole podstawowej RudolfMarszałek chodził do gimnazjum im. Józefa Piłsudskiego w Bielsku, któreukoń-czył egzaminem maturalnym wl93lr. Wiatach gimnazjalnych należał do harcerstwa polskiego, wl928r. został nawet wydelegowany pizezŚląskąKomendęHar-cerstwa Polskiego na Światowy Zlot Harcerzy do Cambridge w Anglii. Oprócz harcerstwa Rudolf Marszałek należał także do Soda-ficjiMariańskiej - katolickiego stowarzyszenia świeckich, którego celem było łączenie życia chrześcijańskiego ze studiami. Po maturze RudolfMarszałek zgłosił się do odbycia służby woj -skowej. Na przełomie 1931 i 1932 r. ukończył w stopniu kaprala kurswSzkolePodchorążych Piechoty w Zambrowie; zaliczył także kurs aplikacyjny w 4. psp w Cieszynie i praktykę w jednostce wojskowej wBielsku. W1932 r. zostałprzeniesiony do rezerwy w stopniu podporucznika. W tymsamymteżroku wstąpił do Seminarium Zagranicznego Towarzystwa Chrystusowego dla WychodźcówwPotuli-cach, kolejno studiując w seminarium wGnieżnie oraz teologię Zapamiętano, że miał szczególny dar mówienia o miłości Boga i Ojczyzny. Często kazania miały mocne akcenty patriotyczne wsiq I wvaaz wr aiOAZ :iiN\/zViMZoy Litery z pól ponumerowanych od 1 do 27 utworzą rozwiązanie - myśl Lidii Jasińskiej. vanzvd vowiam v>wvaaz wr aiOAZ :iiN\/zViMZoy 22 ogłoszenia drobne Głos Dziennik Pomorza Piątek, 11.03.2022 Drobne Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 3473512 Przez internet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: Oddział Koszalin: ul. Mickiewicza 24,75-004 Koszalin, tel. 94 347 3512 Oddział Słupsk: ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103 Oddział Szczecin: ul. Nowy Rynek 3,71-875 Szczecin, tel. 9148133 67, fax 91433 48 60 RUBRYKI W OGŁOSZENIACH DROBNYCH: ■ NIERUCHOMOŚCI ■ FINANSE/BIZNES ■ HANDLOWE ■ NAUKA ■ MOTORYZACJA ■ PRACA i ZDROWIE i USŁUGI i TURYSTYKA i BANK KWATER i ZWIERZĘTA i ROŚLINY, OGRODY i MATRYMONIALNE i RÓŻNE i KOMUNIKATY i ŻYCZENIA /PODZIĘKOWANIA i GASTRONOMIA i ROLNICZE i TOWARZYSKIE Nieruchomości DZIAŁKI, GRUNTY SPRZEDAM DZIAŁKI Mścice, 501-176-710. KUPIĘ garaż murowany, 609-499-555. _0010433760 GARAŻE Blaszane BRAMY Garażowe SU Najniższe CIWT Różne wymiary Transport cały kraj Montaż GRATIS Dogodne RAW 94-318-80-02 * 91-311-11-94 58-588-36-02 95-737-63-39 59-727-30-74 512-853-323 www.konstal-garaze.pt POŚREDNICTWO OMEGA WYCENY OBRÓT SŁUPSK, UL. STARZYŃSKIEG011 tel. 59 841 44 20; 601 654 572; iir.nieruchoinosci.slupsk.pl omega0nieruchoniosci.slupsk.pl FILMY. MUZYKA KUPIĘ PŁYTY GRAMOFONOWE 609155327 AUTOPROMOCJA ■ " : AKUS Aniela Barzycka - 22 lata na rynku poszukujemy mieszkań 2, 3-pokojowych rej. Karłowicza, Nowowiejskiego kupimy za GOTÓWKĘ 661-745-111 ZADZWOŃ ul. Zwycięstwa 143 (obok Związkowca) www.abakus-nieruchomosci.pl 3 pokoje, balkon, ciepłociąg rej. Monte Cassino do negocjacji 278 000,- 2 pokoje, I piętro, balkon rej. Jagoszewskiego OBNIŻKA CENY 268 000,- 4 pokoje, 64 m2, balkon rej. Jagoszewskiego 399 900,- MASZYNY URZĄDZENIA KUPIĘ minikoparką, 609-499-555. • £>J ?Di: A ; ją j im skini Motoryzacja OSOBOWE KUPIĘ A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 TŁUMIKI, katalizatory, złącza. Czekaj Zbigniew. Koszalin, Szczecińska 13A (VIS). Tel: 94-3477-143; 501-692-322. ZATRUDNIĘ NIEMCY: murarz, cieśla, malarz, elektryk, spawacz: 601-218-955. Niemiecka firma zatrudni tapicera do pracy Niemczech! Jęz. niemiecki nie jest wymagany. TeL 004917630319475 PRACA DLA OPIEKUNEK OSÓB STARSZYCH W NIEMCZECH, ZAROBKI DO 1800 EURO MIESIĘCZNIE NA RĘKĘ + PREMIA ŚWIĄTECZNA, SPRAWDZONE OFERTY. Tel. 518 733 727 i Zaopiekuj się Seniorem w Polsce! 'bezpieczną l legalną pracę od zaraz, z zamieszkaniem i wyżywieniem I u Podopiecznego! Kontrakty dopasowane do doświadczenia Opiekuna/nki! Zgłoś się do nas już j dziś! Promedica24 TeL SZCZECIN -51776102,514781657, KOSZALIN- 501357022, SŁUPSK -509892644 ZATRUDNIĘ operatora spycharki, operatora koparki, kierowcę wywrotki nr tel: 784510992 Zdrowie NEUROLOGIA SPEC. Neurolog. NFZ. Bez kolejek. Codziennie. Koszalin, 605-284-364. DOM Pomocy Społecznej im. Anselma Alojzego Młodzika w Parsowie, posiada wonne miejsca dla mieszkańców, serdecznie zapraszamy do kontaktu :94 31-80-359 ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 Usługi 59/8430465 Serwis RTV, LCD, plazma PRALKI Naprawa w domu. 603775878 BUDOWLANO-REMONTOWE CYKLINOWANIE bezpyłowe 504308000 Kompletne dachy, płyty warstwowe, rynny„ 507-308-660 MALOWANIE dachów788-016-988 REMONTY mieszkań 731084545 GK REMONTY od A do Z tel.660-683-933 INSTALACYJNE HYDRAULICZNE, tel. 607703135. KOMPUTEROWE NAPRAWA KOMPUTERÓW Laptopów-Skup 530121983 SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w bigbagach, 607-703-135. USŁUGI porządkowe, wycinka drzew, rębak 697-782-596 Różne ODBIÓR mobilny złomu, skup starych maszyn i urządzeń 697-782-596 STARE książki- skup 881-934-948 ZŁOM kupię, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607703135. Rolnicze MASZYNY ROLNICZE KUPIĘ ciągniki, przyczepy, maszyny rolne. Tel. 535135507. ZWIERZĘTA HODOWLANE KURKI młode, odchowane oraz kury roczne sprzedam tel. 785-188-999 KURKI odchowane 784 461566 KURY nioski młode - sprzedam. Telefon: 782 827 428,792 732 052, 59/8108905 Prenumerata pocztowa Gwarancja oszczędności i wygody z dostawq do domu! kwartał 156 zł taniej niż w kiosku o 116,20 zł ZAMÓW Głos Pomorza, Szczegóły u listonosza i w najbliższym urzędzie pocztowym zadzwoń: 94 3401114 od poniedziałku do piqtku w godz. 9:00-15:00 ©email: prenumerata.gdp@polskapress.pl CZEKAMY D018 MARCA! www.gp24.pl www.gk24.pl www.gs24.p Prezes oddziału Polska Press Piotr Grabowski, piotr grabowski@polskapress.pl Redaktor naczelny Przemysław Szymańczyk przemyslaw.szymanczyk@polskapress.pl. tel 607 287 664 . A V >. j Zastępcy redaktora naczetaego Marcin Stefanowski. Koszalin, tel. 697 770 227 marcin.stefanowski@polskapress.pl Ynona Husaim-Sobecka, Szczecin, te). 697 770 218 ynonasobecka@polskapress.pl Wojciech Frelichowski, Słupsk, tel. 519 503 638 wojciech.frelidiowski@polskapress.pl Dyrektor drukami Stanisław Sikora, tel. 602740087, s.sikora@pprint.pl Dyrektor działu marketingu Robert Gromowski, tel. 502 339113 robert.grorDowski@pglskapress.pl . . I 4 . C l i L .. i ,|_± \ li. Dyrektor działu reklamy Ewa Żelazko, tel. 500 324 240 Prenumerata, teł. 94 3401114 Głos Koszaliński - www.gk24.pl ul. Mickiewicza 24, 75-004 Koszalin, tel. 94 34735 00. fax 94 347 3513 tel. reklama: 94 347 35 72, redakda.gk24@poiskapress.pl, reklama.gk24@polskapress.pl Głos Pomorza - www.gp24.pl ul. Heniyka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59848 8100, fax 59 8488104, ,c tel. reklam?: 59 848 8111, reklama. gp24@polskapress. pl Głos Szczeciński-www.gs24.pl ul. Nowy Rynek 3,70-533 Szczecin, tel. 9148133 00, fax 9148133 60. tel. reklama: 9148133 92, redakcja.gs24@polskapress.pl reklama.gs24@polskapress.pl ODDZIAŁY Szczecinek ul. Plac Wolności 6,78-400 Szczecinek, tel. 94 374 8818. fax 94 374 23 89 Stargard ul. Wojska Polskiego 42,73-110 Stargard, tel. 91578 47 28, fax 9157817 97, reklama tel. 91578 47 28 ...... O® - umieszczenie takich dwóch znaków przy Artykule, w szczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwość jego dalszego rozpowszechniania tylko i wyłącznie po uiszczeniu opłaty zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronach www.gk24.pl/tresd,www.gp24.pl/tresd, www.gs24 pl/tresci, i w zgodzie z postanowieniami niniejszego regulaminu. Polskie Badania Czytelnictwa POLSKA PRESS Nakład Kontrolowany ZKDP WYDAWCA Polska Press Sp. z o.o. ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, tel. 22 20144 00, fax: 22 2014410 Skład Zarządu: Tomasz Przybek, Prezes Zarządu Dorota Kania. Członek Zarządu Dyrektor artystyczny Tomasz Bocheński Dyrektor marketingu Sławomir Nowak, slawomir.nowak@polskapress.pl Dyrektor kolportażu Karol Wlazło karol.wlazlo@polskapress.pl Agencja AIP kontakt@aip24.pl Rzecznik prasowy Adrian Majchrzak, tel. 22 20144 38, 0# fm- 3' • CC' Głos Dziennik Pomorza Piątek, 11.03.2022 sport 23 W Norwegii o medale. Polacy nadal nie mają złota w lotach Daniel Ludwiński danidludwinski@p0isk3press.pi Skoki ruiniarskie Dziś w Vikersund rozpoczną się mistrzostwa świata w lotach narciarskich. W czwartkowych kwalifikacjach, które wygrał Stefan Kraft najlepszy z Polaków był Jakub Wolny. Do Norwegii Polacy udali się bez Michała Doleżala. Szkoleniowiec naszej reprezentacji tuż przed wylotem dowiedział się, że jego test na koronawi-rusa dał wynik pozytywny. Na szczęście u skoczków (spośród szóstki zabranej do Viker-sund w kwalifikacjach skoczyli Kamil Stoch, Piotr Żyła, Paweł Wąsek i wspomniany Wolny) wyniki były negatywne. Awans do konkursu indywidualnego wywalczył cały nasz kwartet. W czwartek Polacy nie mieli problemów z zajęciem miejsca w drugiej lub trzeciej dziesiątce, ale zarazem byli daleko od najlepszych, tracąc do nich nie tylko sporo metrów, ale i uzyskując znacznie gorsze prędkości na progu. Ostatecznie Wolny, najlepszy z naszych, uzyskał czternasty wynik, tuż przed Żyłą. Stoch był dwudziesty trzeci i po swoim kwalifikacyjnym skoku rozłożył jedynie ręce. Mistrzostwa świata w lotach są w tym sezonie w cieniu igrzysk olimpijskich, ale pod względem prestiżu to i tak jeden z najważniejszych momentów zimy. Dla Polaków impreza rozgrywana od lat 70. nigdy nie była szczególnie udana: dość powiedzieć, że jeszcze nie zdarzyło się, żeby którykolwiek z naszych skoczków wywalczył Kamil Stoch to jeden z dwóch Polaków z medalem MŚ w lotach tytuł. Skromny jest zresztą cały nasz dorobek: w 1979 roku Piotr Fijas zajął trzecie miejsce w Pla-nicy, w 2018 roku w Oberstdor-fie drugi był Kamil Stoch, a do tego dwukrotnie trzecia była drużyna. I to wszystko. W tym roku w Vikersund o poprawienie tego bilansu nie będzie łatwo. Zmierzający do końca sezon jest dla Polaków nieudany, a mamucie skocznie zwykle sprzyjają tym, którzy są w naprawdę wysokiej formie. Adam Małysz, który nigdy nie zdobył medalu mistrzostw świata w lotach, wielokrotnie powtarzał, że jeśli ktoś jest w dobrej dyspozycji, wówczas loty sprawiają mu wielką przyjemność, jednak jeśli formy nie ma, udział w zawodach na wielldej skoczni potrafi ra- czej tylko męczyć i frustrować. Wspomniana absencja Michała Doleżala sprawiła, że w Viker-sund sygnał do startu daje Polakom Grzegorz Sobczyk. Pod nieobecność Czecha nie dojdą zatem do skutku planowane na ten weekend rozmowy na temat jego przyszłości w roli szkoleniowca Polaków. - Oczywiście, nikt nie zamyka drzwi przed Michałem, ale będę z nim rozmawiał i chcę wiedzieć, jaki jest jego plan na przyszłość. Doleżal będzie też musiał wyjaśnić w PZN, dlaczego ta zima była nieudana. Sygnały, że coś jest nie tak, były już na początku sezonu, ale nie dostawaliśmy odpowiedzi, dlaczego tak się dzieje - mówił Małysz w rozmowie z TYP Sport. Czwartkowe kwalifikacje zdominowali skoczkowie z Austrii. Świetną formę potwierdził Stefan Kraft, który wygrał przed Michaelem Hayboec-kiem. Jak zwykle na mamucim obiekcie nie zawiódł także Słoweniec Domen Prevc, w ocenianej serii czwarty, ale już wcześniej dobrze prezentujący się podczas treningów. Jeśli coś w kwalifikacjach rozczarowało, to brak naprawdę dalekich lotów. Po przebudowie skoczni, która miała miejsce dekadę temu, to w Vikersund złamana została granica 250 metrów. Wprowadzone w imię bezpieczeństwa kolejne zmiany na norweskim „mamucie" miały być dość kosmetyczne, ale sprawiły, że w czwartek najlepszym wynikiem były 233 metry. Program mistrzostw świata wlotach jest bardziej rozbudowany niż innych medalowych imprez w skokach - tylko tu o podziale miejsc decydują nie dwie, a aż cztery serie. Dziś o 16.30 rozpocznie się pierwszy konkurs z udziałem 40 zawodników, a jutro o tej samej porze konkurs drugi, w praktyce będący jednak dokończeniem pierwszego. W sobotę na starcie stanie tylko czołowa trzydziestka, skacząca w kolejności od trzydziestego do pierwszego. Na niedzielę zaplanowana jest rywalizacja drużynowa. Wyriki kwatfkacjh 1. Stefan Kraft (Austria) - 217,9 pkt (230 m), 2. Michael Hayboeck (Austria) - 2105 (233), 3. Anże Lanisek (Austria) - 207,3 (221), 4. Domen Prevc (Słowenia) - 206,1 (225,5), 5. Marius Lindvik (Norwegia) - 204,6 (228) (...) 14. Jakub Wolny -186,2 (2TI,5), 15. Piotr Żyła -185,5 (2TI,5), 23. Kamil Stoch -176,4(2025), 30. Paweł Wąsek -1653097). Pro^ammistTzostwśiMiatawlotadi-piątEk: 16:30 -1 i II seria konkursu indywidualnego, sobota: 16:30 - III i IV seria konkursu indywidualnego; niedzieia: 1630 - konkurs drużynowy. Transmisje wszystkich konkursówwTYP 1iTVP Sport.©® WMdM W lutym Iga Świątek wygrała prestiżowy turniej w stolicy Kataru Świątek wraca na kort i znów wspiera Ukrainę Tenis Hubert Zdankiewicz redakqa@poiskapress.pl Ukrainka AnhelinaKafinina będzie w piątek pierwszą rywaką Igi Świątek w turnieju BN PPari-basOpenwIncfian Wells. Wracająca na korty po zwycięstwie w Dosze Polka wystąpi wtym meczu w podwójnej roti. Na korcie sentymentów nie będzie, ajeśliŚwiątek zaprezentuje się równie dobrze, jak pod koniec lutego wstolicy Kataru, nietrudno będzie również wskazać faworytkę w tej parze. 50. na świecie Kalinina, która w pierwszej rundzie pokonała w dwóch setach Francuzkę Clarę Burel (6:2,6:3), nie powinna sprawić zbyt wielu problemów naszej najlepszej singlistce (4. WTA). Będzie to jednak również mecz przyjaźni, bo Świątek - która jako rozstawiona miała w pierwszej rundzie wolny los - po raz kolejny zabrała głos w sprawie zbrojnej napaści Rosji na Ukrainę. Po raz pierwszy zrobiła to po swoim zwycięstwie w Dosze. - Chciałabym przekazać wsparcie wszystkim lu-. dziom, którzy cierpią teraz na Ukrainie. Oglądanie relacji ztego, co tam się dzieje, jest bardzo trudne i wzbudza we mnie wielkie emocje. Nie wyobraża- łam sobie nawet, że coś takiego spotka kraj sąsiadujący z Polską. Miejmy nadzieję, że uda się zapewnić Ukraińcom bezpieczeństwo. Wiem, że moje zwycięstwo jest tylko malutkim wydarzeniem wśród tego, co dzieje się na całym świecie. Chciałabym jednak, by sport, mimo wszystkich różnic, łączył ludzi i dawał im radość - powiedziała po meczu z Estonką Anett Kontaveit. Tym razem Polka zabrała głos za pośrednictwem mediów społecznościowych. „Jestem przeciwko tej wojnie i cierpieniu niewinnych ludzi. Chcąc pokazać, choćby symbolicznie, solidarność z Ukrainą, będę rozgrywała swoje mecze w Indian Wells z małą wstążką w kolorach ukraińskiej flagi. Jeśli inne zawodniczki oraz zawodnicy czują się na siłach, by wesprzeć Ukrainę tym symbolicznym gestem, wzięliśmy ze sobą więcej wstążeczek" - napisała na Instagra-mie. „Podziwiam odwagę Ukraińców i jestem dumna z Polaków, którzy pomagają na ogromną skalę, otwierając swoje domy przed Ukraińcami, organizując zbiórki, niosąc pomoc na granicy. Widzę, że pomoc to po prostu nasz odruch serca" -dodała Świątek. W piątek zagra również Magda Linette. Jej rywalką będzie Niemka Andrea Petkovic. Sousa byt na „nie", Michniewicz na „tak". Sebastian Szymański wraca do kadry fAumÓKi FlpBares Mter:@Bares34 Prawie rok minął od dnia. gdy Sebastian Szymański ostatni raz zagrał w reprezentacji Polski. Pomocrak Dinama Moskwa wraca do zespołu, który potrzebuje takiego piłkarza, jak on. ale -paradoksabiie-mażeniebyć da niego miejsca. 22-latek był powoływany przez Jerzego Brzęczka, ale u Paulo So-usy dostał jedynie 58 minut w debiucie selekcjonera z Węgrami (3:3). Mecze z Andorą i Anglią przesiedział na ławce, a potem telefon selekcjonera już milczał. - Nie wiem, dlaczego nie otrzymuję powołań. Bardzo bym chciał grać, ale na razie nie wiem, co mam zrobić. W Dinamie się rozwinąłem, co widać i w ataku, i po statystykach. Zmianapozycji i przesunięcie mnie do środka pola miało kluczowe znaczenie. Na razie to wszystko jednak za mało, by znaleźć się w kadrze - mówił w listopadzie2021roku Szymański. UBrzęczkapomocnikDinama występował z boku, a czasami wręcz na wahadle. USousy zagrał słabo przez 58 minut, trzymając sięliniibocznęj. Dopiero, jak sam zauważył, przesunięcie do środka boiska dało mu nową jakość, ale nawet to nie przekonało trenera. - W marcu rozpatrywaliśmy go jako skrzydłowego, aleszybko stwierdziliśmy, że to nie to. Jest więc środkowym pomocnikiem, a w tej chwili wybieram innych piłkarzy natępozycję-tłumaczył Portugalczyk. W systemie 3-5-2 nawet dziś nie ma do końca dla Szymańskiego miejsca w reprezentacji Polski, chyba że zaliczyłznaczący progres w grze na wahadle. Dwa miejsca w środku pola obsadzą nazwiskazpuliKrychowiak,Mo- der, Bielik, Linetty czy nawet Góralski, a na,dziesiątce" będziegrał Piotr Zieliński. Gdyby Czesław Michniewicz chciał grać bardziej ofensywnie, mógłby cofnąć pomocnika Napoli w głąb pola i dać Szymańskiemu szansę za ple- Mimo świetnej formy. Szymańskiemu nadal nie będzie łatwo się przebić. Dużo zależy od taktyki obranej przez selekcjonera camidwójkinapastników, alepa-trząc na to, jak grały wcześniej prowadzone przez niego zespoły, jesttobardzo wątpliwe. Dużo więcej minut Szymański może dostać wustawieniu 4-3-3, wktórymzdecydowaniebrakuje nam jakości na skrzydłach. Pytanie tylko, czy na pewno chcemy, byreprezentacja Polski tak grała? Wydaje się, że wdrożony - choć zpróblemami-przezSousę3-5-2 daje nam większą elastyczność. W tym sezonie Szymański wystąpi w 18 meczach ligi rosyjskiej, wktórychstrzelił6goliido-łożył7asyst.Wklasyfikaęjikana-dyjskiej Polak zajmuje2. miejsce, a w zestawieniu kluczowych podań namęcz jest trzeci (2,8). Biało--czerwonymbrakuje kreatywności, a Robertowi Lewandowskiemu podań w polu karnym i w obu przypadkach może pomóc SzymańskL-Onświetniegra wpiłkę - powiedział, jeszcze włu-tym, Michniewicz. Zdanie treneraifakt, że istnieje coś takiego jak ławka rezerwowych, zapewnia Szymańskiemu to miejsce. Bo nawet jeśli są w pierwszym składzie piłkarze lepsinajegopozycji, tonapewno niemazaliniąbocznąboiska. Szymański ma tylko 22 lata i jeszcze wiele przed sobą. Głos Dziennik Pomorza Piątek, 11.03.2022 Goście (z piłką Przemysław Żołnierewicz) zostali pokonani Zastał nie miał szans z genialnymi Czarnymi Kossytoónlsa \ Michał Piątkowski. STEN michai.pjatkowski@polskapress.pl Czarni nie zwalniają tempa. Piękny sen trwa. Shjpszczanie wygrali z Zastałem Zieoftią Góra 8063. Pierwsza kwarta to bardzo dobrana Czarnych. Świetnie dysponowany był kapitan słupszczan Marek Klas-sen. Rozgrywający tylko wpierw-szej połowie, aż czterokrotnie trafił za trzy oraz rozdał kilka naprawdę ładnych asyst. Swoje punkty dokładali Słupiński oraz Musiał i po pierwszych dziesięciu minutach gry było 23:17 dla Czarnych. W drugiej kwarcie gra toczyła się punkt za punkt. Oba zespoły grały niezwykle twardo, co przekładało się na bardzo dobrą obronę. Cały czas skuteczny z linii rzutów wolnych był Słupiński, swoje pierwsze punkty zdobywał też Lewis. Goście odpowiadali celnymi rzutami Zyskowskiego oraz Ne-nadića. Cały czas jednak do przerwy wygrywali koszykarze ze Słupska. Po 20 minutach gry było 38:35- Trzecia odsłona meczu dalej była niezwykle wyrównana. Za- stał stawiał na grę pod kosz i to głównie tam zdobywał punkty. Trójkę z faulem trafił Beech, ak-cję dwa plus jeden zaliczył Lewis, a dwa razy z półdystansu przymierzył Garrett. Czarni wygrywali 56:50. Znakomicie ostatnią część meczu rozegrali Czarni. Goście nie potrafili znaleźć drogi do naszego kosza, a Czarni w ataku grali jaknatchnieni. Świetny był Lewis, swoje punktu dołożyli Klassen oraz Beech. Kolejną trójkę dołożył Kuba Musiał i jasne stało się kto tego dnia wygra. Ostatecznie rewelacja tego sezonu ograła gości z Zielonej Góry80:63. GRUPASiERLECCYCZARNI SUJPSK-ENEA ZASTAŁ BC ZIELONA GÓRA 80^3 (23:17, 5:18.18:6.24:13) Czarni: Lewis 18 (1x3), Beech 9 (2), Klassen 17 (5), Witliński 10, Garrett 7, Jankowski 0, Musiał 7 (1), Słupiński 8, Young 4. Zastał: Zyskowskil4(2), Mazurczak4. Brembly 70), Apić6, Nenadićl5, Marble2,Sulima3, MeierO.Żoł-nierewia 12 0), Joseph 0. © ® Czołówka tabeli: I.Enea Zastał BC Zielona Góra43 26 2277-2076 2. Sierleccy Czarni Słupsk 43 24 1982-1854 3. WKS Śląsk Wrocław 40 24 2045 -1880 4. Anwii Włocławek 38 23 1937-1817 5. Arged BM Stal Ostrów Wlkp.3722 1996-1834 6. Legia Warszawa 36 23 1862-1849 7. Twarde Pierniki Toruń 36 22 1868-1864 8. King Szczecin 35 23 1926-1888 Czołówka tabeli: I.Enea Zastał BC Zielona Góra43 26 2277-2076 24 sport ) Trwa zwycięski marsz drużyny UKS Sparta Sycewice Piłkarskie diamenty z Sycewic. WI rzędzie od lewej: Borys Laszkiewicz, Natan Kubicki. Zofia Harmacińska, Olaf Laszkiewicz, Tymon Ignatowicz, Tomasz Zwolan, Filip Bielenda. Aleksander Smołuch. Z tyłu od lewej: Piotr Laszkiewicz (ojciec Borysa i Olafa) i Ryszard Hendryk (trener). Na zdjęciu brakuje Marcela Lemcio, który też grał, ale musiał wcześniej wyjechać z rodzicami, bo tata musiał stawić się do pracy 1/__, -Bu f 1H„||. , .■ m Krzysztof NieKrasz krzysztof.niekrasz@gp.pl / PUka nożna Podopieczni trenera Ryszarda Hendryka są na fali i kontynuują zwycięski marsz w2022 roku. Drużyna z rocznika 2014 i młodsi Uczniowskiego Klubu Sportowego Sparta Sycewice gościła w Gdyni. Tam sycewkzanie triumfowali w turnieju piłkarskim Arka Gdynia Cup. Tym samym tegoroczna ekipa powtórzyła sukces zespołu z Sycewic. który też wygrał gdyń-ski turniej w 2013 roku. czyli 9 lat temu. a wtedy w składzie spartanbyłm.in. Karol Czubak. który obecnie jest napastnikiem pierwszoligowej Arki Gdynia. W gdyńskiej hali do piłkarskich zmagań przystąpiło dziesięć specjalnie zaproszonych zespołów. Grano w pięcioosobowych składach. Najpierw mecze były w dwóch grupach, a ich zwycięzcy spotkali się w finale o pierwsze miejsce. Sycewiczanie zaprezentowali się bardzo dobrze, bo triumfowali w turnieju Arka Gdynia Cup. W najważniejszej potyczce finałowej w regulaminowym czasie gry (13 minut) spotkanie UKS Sparta -Arka zakończyło się remisem 2:2. By wyłonić zwycięzcę trzeba było przeprowadzić konkurs strzelania rzutów karnych. W nim Sycewice wygrały 2:0 po golach Tymona Ignatowicza i Natana Kubickiego. Trzeba zaznaczyć, że podczas karnych w sycewic-kiej bramce występowała Zofia Harmacińska (zastąpiła kontuzjowanego bramkarza Borysa Laszłriewicza) i zachowała czyste konto. Brawo! Wcześniej zespół z Sycewic pokonał Unię Tczew 4:1, Cassubiana Bolszewo 6:1, Sa-los Rumia 2:0 i Arkę II Gdynia 2:0. Za ten sukces waleczni spartanie zebrali wiele dobrych ocen za wyszkolenie techniczne i znakomitą taktykę. Warto przypomnieć z kart historii, że w takim samym turnieju w 2013 roku zespół z Sycewic triumfował w Gdyni, pokonując w finale MOSiR Jastrzębie-Zdrój 4:3- Wtedy ze spartan grali m.in. Jakub Łącki (bramkarz, niedawno wrócił do IV ligowej Sparty), Karol Czubak (Arka -I liga), Piotr Janczukowicz (ŁKS Łódź -1 liga), Aleks Hendryk (Kluczevia Stargard - ni liga), Patryk Szabat (obecnie Sparta), Oskar Sosnówka (Wieża Postomino - IV liga). Poprzednio 9 lat temu do boju sycewicki zespół poprowadził nie kto inny, atylko szkoleniowiec Ryszard Hendryk, który w tym roku w okresie letnim obchodzić będzie 35-lecie pracy trenerskiej. Jak ten czas szybko mija! ©© W Lęborku zagrają spadkowicze Pawsstokmy Krzysztof Mekrasz krzysztoCniekrasz@polskapress.pl Dziś (11 marca) o godz. 18 w meczugnąsy spadkowej Lotto Su-perfigi spotkają się w Lęborku miejscowy Połtarex Pogoń i Morfiny Ostróda. Takonfrontacjatenisistówstoło-wych zaplanowana jest w hali przy ul. P. Skargi 52. Wstęp jest wolny. Pierwszy mecz tych zespołów w Ostródzie zakończył się zwycięstwem lęborczan 3:0. Wtedy jednak w składzie Polta-reksu Pogoni występował Kore- Ostatnio lęborczanin Adam Dosz był dobrej formie ańczyk Beak Kwangił. Obydwie klasie rozgrywek. Połtarex Pogoń drużyny zajmują ostatnie miejsca wystąpi wtradycyjnym składzie: w tabeli i nie mają żadnych szans Bogusław Koszyk (kapitan), na utrzymanie się wnajwyższej AdamDosziAlanKulczycki.©® ■osa Boks W sobotę XVII Memoriał Aleksego Antkiewkza w Słupsku Byli pięściarze, a teraz już działacze i trenerzy pamiętają o Aleksym Antkiewiczu, który stanowi bogatą historię boksu w Słupsku, bo był twórcą sukcesów miejscowych Czarnych. W grodzie nad Słupią kochają boks. Że tak jest, to o tym będzie można się przekonać w najbliższą sobotę. Właśnie 12 marca w słupskiej hali przy ul. Ogrodowej zaplanowany jest XVII Memoriał Aleksego Ant-kiewicza, a w jego ramach będzie międzynarodowy mecz SKB Energa Czarni - Box Dreger Gym (Niemcy). Początek o godz. 18. Słupska drużyna będzie wzmocniona pięściarzami z innych klubów. Wstęp wolny. (FEN) Sport Week< Weekendowe imprezy sportowe w regionie Piątek: Godz. 17 - koszykówka -Energa Laminopol Słupsk - GAK Gdynia. Liga U17. Hala przy ul. Banacha 17. Sobota: Godz. 9.30 - rekreacja - Biegam Bo Lubię - zajęcia dla sympatyków biegania. Stadion 650-lecia przy ul. Madaliń-skiego. Godz. 10 - boks - otwarte sparingi - Mazur Boxing Gym przy ul. Kołłątaja 30 a. Godz. 10 - Halowy Turniej Piłkarski drużyn z roczników 2011 i młodszych z okazji 108 rocznicy urodzin Bronisława Kostkow-skiego, patrona Słupska. Zespół Szkół Ekonomicznych przy ul. Sobieskiego. Godz. 12 - lekkoatletyka - Grand Prix Słupska U12, U14, U16. Hala lekkoatletyczna im. Ksieniewicza przy stadionie650-lecia Niedziela: Godz. 9 - Koleżeński Bieg Dla Ukrainy. Start przy Parku Wodnym Trzy Fale. Połączony ze zbiórką na rzecz Ukrainy. Godz. 15.30 - Grupa Sierleccy Czarni Słupsk - MKS Dąbrowa Górnicza. XXV kolejka Energa Ba-sket Ligi. Hala Gryfia przy ul. Szczecińskiej. Godz. 18 - piłka nożna - Gryf II Słupsk - Gryf/SMS Słupsk. XIX kolejka SKO. Stadion Gryf przy ul. Zielonej, (sten)