3,60 W TYM SWAT Nr ISSN 0B7-9526 770 137 Nr indeksu 348-570 09 9 5 2 0 6 0 „Szalony car" przygotował ' rosyjski lud na wojnę - str. 10 Głos Pomorza Sobota-niedziela 5-6 marca 2022 Pani Małgorzata dzięki operacji w słupskim szpitalu schudła o ponad 60 kilogramów STRONA 2 Centralne Biuro Śledcze Policji rozbiło gang samochodowy działający na Pomorzu STRONA 3 W powiecie słupskim przebywa już około 300 uchodźców. Samorządy szykują miejsca dla kolejnych STRONA 4 magazyn rodzi Temat dnia Mając możliwości, same możemy dokonywać wyborów strona 03 Gwiazda Halina Frąckowiak -skromna, powściągliwa, radosna i silna strona 04 Dziś 12 stron pełnych ważnych i ciekawych tematów. Polecamy m.in. NieporadnikTaty oraz krzyżówkę strona 02 i strona 12 Kuchnia Pyszne, słodkie i konkretne, dania dla Pań. Może przygotują je dla nich ich panowie? % strony 05-06 Do końca marca kierowcy mogą za darmo sprawdzić stan auta po zimie w słupskim WORD STRONA 4 Problem z systemem umawiania się na wizytę w biurze paszportowym ma skończyć się 7 marca STRONA 4 Podczas koncertów i spektakli w ten weekend będzie można pomóc uchodźcom STRONA 8 02 Druga strona Głos Dziennik Pomorza Sobotaniedziela, 5-6.03.2022 Pogoda w regionie Dzisiaj 4°C -6°C Wiatr NE 9 km/h Uwaga zachmurzenie duże Niedzielą Poniedziałek Wtorek 3°C -2°c 4°C -3°c 6°C -i°c Uwaga: w niedzielę możliwe lekkie opady śniegu__ Czarny asfalt i niemal gotowe wiadukty na S6 Pomorze Alek Radomski aleksander.radoinski@gp24.pl Trwa budowa Trasy Kaszubskiej. Na odcinku od Bożego-pola Wielkiego do Luzina eks-presówka biegnie już po czarnym śladzie. W toku są prace przy obiektach inżynierskich. Ponad 10-kilometrowy odcinek ekspresowej S6 między Bo-żympolem Wielkim a Luzinem niemal na ukończeniu. Budowa tego odcinka Trasy Kaszubskiej zbliża się do finału. Ekspresówka biegnie tu po czarnym, asfaltowym śladzie, ale w toku są wciąż prace związane z obiektami inżynierskimi. Roboty przy wiaduktach i nasypach powinny wkrótce się zakończyć. Zgodnie z założeniami oddanie do ruchu ciągu głównego powinno nastąpić już w sierpniu tego roku. Szybciej, bo niewykluczone, że już w maju pojedziemy fragmentem między Luzinem a Szemudem. Ostatni i wymagający największych nakładów odcinek powinien zostać otwarty miesiąc później. W sumie to 42 km nowej drogi ekspresowej. ©® 53 |jg Prenumerata ^ Zadzwoń! i 94 3401114 *Zt prenumerata.gdpcipolskapress.pl prenumerata.gp24.pl Pani Małgorzata dzięki operacji schudła 60 kg! Utazmawa RU iv Wczoraj obchodziliśmy Światowy Dzień Otyłości. Małgorzata Kalinowska, liderka grupy CHLO przy Ośrodku Koordynowanej Opieki Ba-riatrycznej w szpitalu w Słupsku, już go nie obchodzi. Jeszcze niedawno była pacjentką zmagającą się z problemem otyłości. Ważyła 124 kilogramów. Dziś waży 60 kilogramów. Jest Pani doskonałym przykładem, że nawet z największą nadwagą można sobie poradzić. Co sprawiło, że postanowiła sobie Pani, że trzeba to zmienić? To było w momencie, kiedy osiągnęłam swoją najwyższą wagę, czyli 124 kilogramów. To było po drugiej ciąży, po urodzeniu drugiego dziecka. Miałam w domu takiego małego roczniaka, za którym nie nadążałam. Bolały plecy, kolana, dostawałam zadyszki, źle się czułam. Wtedy dowiedziałam się, że istnieje możliwość leczenia biariatrycznego. I podjęłam decyzję o operacji. Kiedy to było? W 2017 roku miałam pierwszą wizytę. Tak naprawdę przy zupełnie innym badaniu spotkałam doktora Feszaka (od red. dr Jarosław Feszak, chirurg specjalizujący się w operacjach baria-trycznych). To doktor zaproponował mi takie leczenie. Powiedział, że w słupskim szpitalu wykonywane są takie operacje, a w planach jest rozwój tej dziedziny i powstanie całego Ośrodka Koordynowanej Opieki Baria-trycznej. Zapytał, czy nie chciałabym spróbować takiego leczenia. I decyzja zapadła? Tak, już w styczniu 2018 roku miałam zabieg założenia tzw. balona żołądkowego. On został mi założony najpierw na rok, aby zobaczyć, jak będę chudła. I rzeczywiście, już przez pierwsze pół roku udało mi się schudnąć pierwsze 22 kilogramy. Potem doktor wyznaczył mi termin operacji, aby kontynuować to leczenie. Ile czasu potrzeba, aby schudnąć ze 120 kg do pani obecnej wagi? W moim przypadku -od czasu operacji, która była jesienią 2018 roku, do uzy- Małgorzata Kalinowska dzięki operacji w słupskim szpitalu schudła ze 124 do 60 kilogramów skania oczekiwanej wagi minął rok. W tej chwili jestem już ponad trzy lata po operacji. Jestem też po drugim zabiegu. Miałam robioną abdo-minoplatyskę, czyli wycięcie nadmiaru skóry, która po dużej utracie masy ciała została. I ta waga jest stabilna od tamtego czasu. Jednak sama operacja cudów nie zdziała. Co jeszcze jest potrzebne, aby nie było efektu jo-jo? Musimy nauczyć się odżywiać nasz organizm. Celowo nie używam pojęcia dieta. Do otyłości prowadzą nas w większości przypadków złe nawyki żywieniowe. Wiadomo, że niektórzy mają choroby współistniejące, które też się do tego przyczyniają, aczkolwiek w głównej mierze jest to nieprawidłowe odżywianie się. Trzeba sobie wypracować regularne godziny posiłków, starać się odżywiać zdrowo, jeżeli pozwalać sobie na tzw. grzeszki, tylko robić to z głową. Od czasu do czasu, a nie na porządku dziennym. Wyrzucić z diety słodkie rzeczy, gazowane napoje, soki. Ja tak się staram robić na co dzień. I bardzo ważne jest planowanie. W moim przypadku jest tak, że pracuję w różnych godzinach - aby nie łapać byle czego na mieście, wcześniej planuję, co będę przez cały dzień jadła. Szykuję sobie jedzenie w pojemniki i myślę, że to jest dobra metoda, bo udaje mi się tę wagę utrzymać. Bardzo ważne jest picie dużej ilości wody i aktywność fizyczna. Jak wygląda u pani ta aktywność? Zaczęłam od spacerów, chodzenia z kijkami, na basen. Na początku, po operacji, nie ma co się porywać na nie wiadomo jakie aktywności. Regularnie zaczęłam ćwiczyć dopiero jak osiągnęłam wagę docelową. Jak już byłam szczupła na tyle, że byłam sprawna, zaczęłam ćwiczyć regularnie. Jak by pani rozwiała wątpliwości osób. które jeszcze się wahają, czy warto? Na pewno warto. Często dostaję pytania, czy zdecydowałabym się drugi raz. Bez wahania zdecydowałabym się drugi raz, nawet żałuję, że nie zdecydowałam się szybciej, bo tak naprawdę problemy z otyłością pojawiły się dużo wcześniej, jeszcze w liceum. Żałuję, że wcześniej nie znalazłam tej pomocy. Dzisiaj jest pani liderem grupy CHLO (Chirurgiczne Leczenie Otyłości) przy Ośrodku Koordynowanej Opieki Bariatrycz-nej w szpitalu w Słupsku i świeci przykładem dla innych. Jestem takim pacjentem dla pacjentów. Prowadzę fanpage na Facebooku, można do mnie pisać, zawsze podpowiem, doradzę. Sama przeszłam te drogę i doskonale rozumiem osoby, które się z tym zmagają. Na moim fanpage'u piszę, jak się odżywiam, jakie treningi robię. Jak ktoś potrzebuje wsparcia, to ja zawsze jestem. Kontakt na Facebooku -Małgorzata Kalinowska -CHLO Słupsk. Rozmawiała: Magdalena Olechnowicz 1 Na Czytelników | jGfcsu Pomorza" czeka ji redaktor dyżurny [ pod numerem ! telefonu ! 510026924 Wojciech Nowak wojciech.nowak@gp24.pl KALENDARIUM 5 marca 1823 Michael Faraday po raz pierwszy uzyskał chlor w stanie ciekłym. 1835 Samuel Colt założył w Paterson wstanie New Jersey Patent Arms Manufacturing Company, gdzie rozpoczął produkcję rewolwerów. 1933 W wyborach parlamentarnych w Niemczech zwyciężyła NSDAP zdobywając 44% głosów. 1945 Wojska 1. Frontu Białoruskiego zdobyły: Białogard, Gryfice. Kamień Pomorski i Stargard. JZrW W przemówieniu w Fulton w stanie Missouri Winston Churchill po raz pierwszy użył określenia „żelazna kurtyna", określającego linię podziału Europy na blok wschodni i zachodni. Przemówienie to przyjmuje się za początek zimnej wojny. 1957 Dokonano dokładnego wytyczenia granicy polsko-radzieckię w dawnych Prusach Wschodnich, na Zalewie Wiślanym i Mierzei Wiślanej. j LOTTO | 03.03.2022r., godz. 2130 Lotto: 2,3,12,17,39,47 Lotto Plus:7,14,15,34,35,37 MultiMulti:1,5,6,9,15,16,22, 24,27,30,32.38,45,47.50.56, 61.71.76.78 Plus 50 Ekstra Pensja: 12,14,17,27.31 +2 Ekstra Premia:3,14,16,26,35 +2 Mini Lotto: 6,13,26,35,37 Kaskada: 1.2.8,10,13,14,17,18, 19,20,22,23 Super Szansa: 3,0,3,8,1,1,2 04.03.2022r.,godz. 14 Multi MuHi:1,2,7,10,12,19,20. 22,27,33,37.40,45,50,51.52, 55.64.67.79 Plus 37 Kaskada: 2,3,4,5,6,8,9,11,13, 17,18,23 Super Szansa: 1,3,6,2.8.1.1 WALUTY4032022 USD EUR CHF GBP 43910(+) 4.8363(4-) 4,7787{+) 5,8413 (+) (+) wzrost ceny w stosunku do notowania poprzedniego, (-)spadek ceny w stosunku do notowania poprzedniego, (6) bez zmian Głos Dziennik Pomorza Sobota niedziela, 5 6.03.2022 Wydarzenia 03 Zapadł wyrok za próbę zabójstwa w Łebie i udział w pobiciach w Słupsku Bogumiła Rzeczkowska bogumila.rzeczkowska@gp24.pl Wczoraj Sąd Okręgowy w Słupsku wydał nieprawomocny wyrok na pięciu oskarżonych za przestępstwa popełnione w ciągu kilku miesięcy 2019 roku. Główny oskarżony dostał 13 lat więzienia. Śledztwo prowadził Pomorski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku, gdzie sprawy trafiły z prokuratur słupskiej i lęborskiej. Połączono w nim śledztwa dotyczące udziału w kilku pobiciach, do których doszło od lipca do grudnia 2019 roku w Słupsku, oraz próby zabójstwa i również udziału w bójce w Łebie. Proces przed Sądem Okręgowym w Słupsku rozpoczął się w maju 2021 roku. Na ławie oskarżonych zasiedli miesz- Wczoraj zapadł wyrok w sprawie pobić i próby zabójstwa. Na ławie oskarżonych zasiadło pięciu mieszkańców Słupska kańcy Słupska, obecnie w wieku od 24 do 43 lat. Pięciu mężczyzn odpowiadało za popełnienie łącznie 16 przestępstw. Zarzuty oskarżenia przedstawione Konradowi K., Natanowi K., Piotrowi D.-Z., Krzysztofowi S. oraz Marcinowi T. dotyczyły głównie pobicia w Słupsku kilku mężczyzn z użyciem niebezpiecznych przedmiotów - noży, pałek, maczug, siekiery, oraz pobicia i próby zabójstwa, do której doszło w nocy z 2 na 3 lipca 2019 roku w Łebie. Konradowi K. zarzucono usiłowanie pozbawienia życia mężczyzny poprzez zadanie mu dwóch ciosów nożem w okolice jamy brzusznej. Zarzut dotyczący pobicia kobiety poprzez użycie pałki tele- skopowej przedstawiono Krzysztofowi S. Dowodami w sprawie było kilkanaście opinii biegłych m.in. z zakresu genetyki sądowej, antropologii, informatyki, mechanoskopii oraz z zakresu badań broni palnej oraz zeznania 44 świadków. Wczoraj został ogłoszony wyrok. Konrad K. został ska- zany na karę łączną 13 lat więzienia, w tym na 10 lat za próbę zabójstwa w Łebie, gdzie zraniony dwukrotnie nożem pokrzywdzony doznał wstrząsu krwotocznego i przeżył tylko dzięki szybkiej pomocy. Sąd przypisał Konradowi K. również winę za udział w bójkach z niebezpiecznymi narzędziami w Słupsku na ulicach Bema, Anny Łajming, Jedności Narodowej, gdzie oskarżony użył siekiery, oraz w salonie gier przy ulicy Mickiewicza. Natan K. za udział w pobiciach w Słupsku na ulicach 3 Maja i Mickiewicza, znieważenie policjanta i grożenie mu pozbawieniem życia oraz w innym przypadku - zmuszenie funkcjonariuszy do zaniechania czynności służbowych w czasie samouwoolnienia się po zatrzymaniu i doprowadzeniu go do oznakowanego radiowozu dostał łącznie 4 i pół roku więzienia. Piotr D.-Z. za udział wbójce w salonie gier, posiadanie broni i marihuany został skazany na 2 lata i miesiąc więzienia. Krzysztof S. za udział w pobiciu w Łe- bie i uszkodzenie ciała pokrzywdzonej kobiety na 3 i pół roku więzienia. Marcin T. za pobicie na ulicy Anny Łajming w Słupsku - na karę półtora roku więzienia. Sędzia Jarosław Turczyn podkreślił w uzasadnieniu, że nie ma wątpliwości w sprawie próby zabójstwa, którą zarejestrował monitoring. - Konrad K. przyznał się do udziału w bójce, ale nie do tego, że chciał dokonać zabójstwa. Jednak jego działania miały charakter zamiaru bezpośredniego. Oskarżony miał nóż. Czekał z tym nożem i go użył. Ugodził pokrzywdzonego w miejsce mające istotne znaczenie dla funkcji życiowych. I powtórzył cios - uzasadniał sędzia. Sąd orzekł też wypłatę zadośćuczynienia. Konrad K. pokrzywdzonemu w próbie zabójstwa ma wypłacić 20 tysięcy złotych. Natomiast wszyscy oskarżeni innym ofiarom pobicia - kwoty od 2 do 5 tysięcy złotych. Zapłacą też koszty sądowe. Wyrok jest nieprawomocny. ©® CBŚP w Bytowie. Kradli, legalizowali i sprzedawali auta. Gang rozbity Zpa6& Sylwia Lis syiwia.lis@gp24.pl Działania CBŚP i Prokuratury Okręgowej w Słupsku doprowadziły do rozbicia zorganizowanej grupy przestępczej handlującej skradzionymi samochodami. Do sprawy zatrzymano 20 osób. odzyskano 6 aut i zabezpieczono części i podzespoły samochodowe, o łącznej wartości ok. miliona zł. Zatrzymani są podejrzani m.in. o kradzieże z włamaniami. paserstwa, oszustwa czy poświadczanie nieprawdy w dokumentacji. Policjanci z Zarządu w Gdańsku Centralnego Biura Śledczego Policji, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Słupsku, prowadzą postępowanie dotyczące zorganizowanej grupy przestępczej, której członkowie są podejrzani o kradzieże samochodów z terenu Szwecji, Niemiec i Polski. Do przestępstw dochodziło w latach 2017-2020. Z ustaleń śledztwa wynika, że członkowie gangu wywodzili się głównie z Pomorza i były to trzy grupy współpracujące ze sobą. Śledczy ustalili, że członkowie grup mieli określone zadania, były osoby odpowiedzialne za znalezienie konkretnego modelu auta, jego kradzież, zorganizowanie przeróbek blacharskich czy mechanicznych. W kolejnym etapie do działań włączali się paserzy i tzw. słupy, na których rejestrowano skradzione pojazdy. Po zalegalizowaniu samochody były sprzedawane w kraju niczego nie podejrzewającym klientom. - Wiele miesięcy zajęło policjantom sprawdzanie w kolejnych urzędach dokumentów dotyczących wytypowanych pojazdów - informuje CBSP. -Funkcjonariusze dokładnie analizowali wszystkie informacje, sprawdzali poszczególne numery, marki, a nawet kolory zarejestrowanych samochodów. Weryfikowano także osoby występujące przy rejestracji pojazdów. Policyjne działania były prowadzone na terenie województwa pomorskiego, podlaskiego i mazowieckiego od 2021 roku. Ostatnie uderzenie nastąpiło w lutym w powiecie bytow-skim, kiedy zatrzymano dwie osoby. Łącznie w sprawie występuje 20 podejrzanych, którym zarzucane są przestępstwa m.in. kradzieży z włamaniem, paserstwa, oszustwa czy poświadczania nieprawdy w dokumentacji. 13 osób usłyszało już zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, w tym trzem osobom zarzuca się kierowanie gangami.©® Sprawa samochodowego gangu jest rozwojowa i funkcjonariusze nie wykluczają kolejnych zatrzymań Ponad 300 uchodźców. Samorządy przygotowują się na przyjęcie kolejnych Alek Radomski \ aleksander.radomski Ponad300 uchodźców zakwaterowano w dwóch ośrodkach w powiecie. Pięć osób znalazło schronienie w Słupsku. Samorządy przygotowują się na napływ uciekających przed wojną Ukraińców. Ośrodek w Runowie i w Rowach to na razie dwa pierwsze adresy, pod którymi schronienie znaleźli uciekający przed wojną Ukraińcy. W sumie na terenie powiatu i pod skrzydłem starostwa znajduje się aktualnie ponad 300 osób. - A spodziewamy się ich więcej - przyznaje Waldemar Fuchs, naczelnik Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Starostwa Powiatowego w Słupsku. - Myślę, że nawet kilka tysięcy. Staramy się wszystkich rozlokować tak, aby trafiali do różnych gmin, bo to pod ich opieką będą się później znajdować. Finalizowane są umowy z samorządami dotyczące wsparcia. Wiadomo, że urząd wojewódzki oferuje do 140 zł za dobę pobytu uchodźcy w ośrodku lub hotelu. Co do- Ponad 50 miejsc czeka w starej hali sportowej mechanika przy ul. Niedziałkowskiego kładnie obok samego noclegu pokrywać ma kwota, ma zostać uszczegółowione. Uchodźcy są też w Słupsku. Oficjalnie to pięć osób, które zakwaterowano w trzech pokojach na terenie stadionu 650-le-cia przy ul. Madalińskiego. W praktyce, jaka jest realna liczba Ukraińców, którzy w tej części kraju szukają schronienia, pozostaje niewiadomą. Część osób pod swój dach przy-jęli mieszkańcy Słupska i powiatu. Część trafiła do członków rodzin, którzy przyjechali tu za pracą. Według danych ratusza, około 600 osób zza wschodniej granicy było zameldowanych w mieście. Liczba ta nie oddaje jednak realiów. Miasto przygotowuje się na przybycie kolejnych osób w potrzebie. Jeśli napływ ludzi będzie spory, zostaną też ulokowani w tymczasowych schronieniach, np. w hali judo przy Madalińskiego. Zabezpieczono już 200 łóżek z PCK. 51 kolejnych miejsc zorganizowano w starej hali sportowej mechanika przy ul. Niedziałkowskiego. Jest też opcja na wykorzystanie hali przy SP5 na osiedlu Hubalczyków. - Miejsca zostaną wykorzystanie, jeśli nadejdzie taka potrzeba - mówi Jerzy Janiak z Centrum Zarządzania Kryzysowego w Słupsku. - Przygotowujemy też porozumienie z hotelami, które wyraziły chęć przyjęcia uchodźców. ©® 04 Wydarzenia Głos Dziennik Pomorza Sobota niedziela, 5-6.03.2022 Wzmożone zainteresowanie paszportami w Słupsku. Sytuacja jest pod kontrolą Wojciech Nowak wojciech.nowak@gp24.pl Słupsk Od kilku dni Oddział Zamiejscowy Wydziału Paszportów w Słupsku przeżywa szturm zainteresowanych złożeniem wniosku o paszport. Urzędnicy uspokajają, że sytuacja wraca do normy. Agresja Rosji na Ukrainę spowodowała wzrost zainteresowania paszportami w całym kraju. Doszło do tego, że internetowy system rejestracji wizyt w Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim w Gdańsku, a także oddziałach w Gdyni i Słupsku, stał się niewydolny. Obecnie terminu wizyty umówić się nie da. Marcin Tymiński, rzecznik prasowy Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku, uspokaja, że funkcjonalność systemu wróci do normy w poniedziałek, 7 marca. Wówczas problemy z brakiem wolnych terminów znikną. - Wzmożone zainteresowanie dokumentami paszportowymi zaistniało w całym kraju, ale chcę poinformować, że czas oczekiwania na dokument paszportowy nadal wynosi do 30 dni. Jednocześnie brak możliwości internetowej rezerwacji wizyt nie jest spowodowany awarią systemu, a zwiększającym się zapotrzebowaniem Polaków na dokumenty paszportowe - mówi Marcin Tymiński. W Oddziale Zamiejscowym Wydziału Paszportów w Słupsku funkcjonują dwa stanowiska obsługi klientów. Codziennie na tych stanowiskach obsługiwanych jest ponad stu interesantów. Reagując na zaistniałą sytuację, PUW poinformował, że od 7 marca godziny rejestracji elektronicznej ulegną zmianie. I tak od poniedziałku do piątku (z wyjątkiem wtorku) rejestracja elektroniczna będzie czynna od godz. 7, a we wtorki od godz. 10. - Dokładamy wszelkich starań, aby umożliwić wszystkim klientom możliwość pozytywnego załatwienia sprawy w na- WtDZtAŁ SPRAW OBYVMVVSY\V\\ i cudzoziemca ODDZIAŁ PASZPORTÓW w SM Problemy z zarejestrowaniem wizyty w wydziałach paszportowych mają skończyć się w poniedziałek szym urzędzie. Dlatego od 5 marca uruchamiamy obsługę klientów w sprawach paszportowych również w sobotyw godzinach 9-14. Rejestracja na soboty uruchamiana będzie, w każdy poniedziałek. W Słupsku na sobotę będą umawiani ci klienci, którzy nie mogli zostać przyjęci danego dnia, w którym chcieli złożyć wniosek - precyzuje Marcin Tymiński. Odziały paszportowe w Gdańsku, Gdyni i Słupsku w soboty (z wyjątkiem Wielkiej Soboty -16 kwietnia) będą czynne do końca kwietnia. Skąd ten nagły szturm interesantów na wydziały paszportowe? Zapytaliśmy o to specjalistów. - W ostatnich dniach byliśmy wszyscy świadkami po- dobnych zachowań społecznych, które miały miejsce dwa lata temu, kiedy rozpoczęła się pandemia. Niektóre czynności się powtórzyły. Wszystko to prowadzi nas do jednego -chcemy mieć poczucie kontroli nad naszym życiem, chcemy być przygotowani i mieć wybór. Myślę, że niejedna osoba zastanawiała się, i nadal to robi, czy podjęła odpowiednie kroki, aby zabezpieczyć siebie i swoją rodzinę by móc się ratować w sytuacji kryzysowej -wskazuje Maciej Maraszkie-wicz, psycholog i socjolog wykładający na Akademii Pomorskiej w Słupsku. - Takie reakcje są jak najbardziej naturalne, nie próbujmy ich ograniczać, działajmy w zgodzie ze sobą, nie robiąc krzywdy innym. Nie oceniajmy innych: tego, jak reagują w sytuacjach stresujących, np. robiąc zapasy żywnościowe na najbliższe tygodnie. Kamila Rudnik, psycholog pracujący w Zespole Szkół Informatycznych w Słupsku oraz w Szkole Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi nr 4 w Słupsku dodaje, że w społeczeństwie są też osoby, które nie reagują na wojnę. Uznają bowiem, że ich to nie dotyczy. - Które podejście jest lepsze? Ciężko jednoznacznie stwierdzić. Zależy to od tego, czego potrzebujemy w danym momencie i jak regulujemy swoje emocje. Każdy z nas jest inny i ma wypracowane różne sposoby radzenia sobie z nieprzyjemnymi wydarzeniami -mówi. Kamila Rudnik wskazuje też, że sami jesteśmy uczestnikami wojny na Ukrainie. Obserwując doniesienia w mediach i internecie mamy niemalże namacalne dowody konfliktu, część z nas ma przyjaciół i znajomych z Ukrainy, którzy w Polsce mieszkają od lat, jeszcze inni przyjmują w swoje progi uciekających przed wojną Ukraińców, którzy również niosą ze sobą bagaż doświadczeń, którym potrzebują się z kimś podzielić. - Widzimy i słyszymy o zniszczonych miastach oraz nieszczęściu ludzi i zastanawiamy się co będzie dalej, co będzie z nami. Towarzyszy nam lęk, który przynosi różne scenariusze. Ważną rolę odgrywają nasi bliscy, którzy ostrzegają nas przed brakiem paliwa, trudnościami z wyrobieniem paszportu czy też przesyłają nam wiele informacji z Internetu. Warto w takich chwilach zadbać o siebie, ale jednocześnie zastanowić się nad tym, z jakich źródeł czerpiemy wiedzę. Zaufajmy specjalistom, którzy od wielu lat tworzą wartościowe treści -poleca Rudnik. - Zastanówmy się też, czy otoczyliśmy naszych bliskich ciepłem i troską? Czy nie przeglądamy stale informacji, które bardzo nas bodźcują? Jaki mamy wpływ na całą sytuację? Co możemy ewentualnie zrobić ze swojej strony - biorąc pod uwagę nasze możliwości w danej chwili. ©® Pogoda Przed nami pochmurny weekend. Znad Syberii nadchodzi Zgniły wyż. Wiosna odezwie się po 10 marca. - Pogodę będzie kształtował zgniły wyż syberyjski. I to jest prawdziwe określenie - mówi Krzysztof Ścibor Biura Prognoz Pogody Calvus. - Do niedzieli będzie pochmurno. Rano mglisto, lokalnie wystąpią mżawki. W sobotę i niedzielę temperatura wyniesie 3-4 stopni Celsjusza. Z samego rana może też wystąpić lekki mrozik z temperaturą minus 1, minus 3 stopnie. Wiatr słaby, z północy. Trochę cieplej będzie na początku przyszłego tygodnia. -Więcej przejaśnień i bez opadów. W dzień temperatura 5-7 stopnic, ale nocezlekkim mrozem - prognozuje Krzysztof Ścibor. -Po lOmarca wiosna pojawi się na horyzoncie, (ber) Wyrazy szczerego współczucia Koledze Mirosławowi Chamier Gliszczyńskiemu z powodu śmierci Taty składają koledzy i koleżanki z Głównego Inspektoratu Rybołówstwa Morskiego Wyrazy głębokiego współczucia oraz słowa wsparcia i otuchy Panu Kazimierzowi Duda w tych trudnych chwilach po stracie Taty składają Zarząd i Pracownicy Centrum Edukacyjnego Technik Sp. z 0.0. w Słupsku oraz Pomorskiej Akademii Kształcenia Zawodowego Sp. z 0.0. w Słupsku Słupski WORD zaprasza - za darmo sprawdzisz stan techniczny auta po zimie Weekend ze zgniłym wyżem. Bez sło&ica Słupsk Wojciech Nowak wojciech.nowak@gp24.pl Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego przez cały marzec zaprasza kierowców do bezpłatnego sprawdzenia stanu technicznego swoich pojazdów. To kolejna edycja akcji. W ubiegłym roku skorzystało z niej kilkuset kierowców. - Do 31 marca zapraszamy kierowców na bezpłatne badanie stanu technicznego pojazdów. Szczególnie po okresie zimowym tego typu badania mogą okazać się szczególnie ważne, ponieważ wskażą, czy dany pojazd wymaga interwencji mechanika - mówi Piotr Tomaszewski, dyrektor WORD w Słupsku. Chęci sprawdzenia swojego pojazdu nie trzeba nigdzie zgłaszać. Wystarczy do końca marca podjechać do słupskiej Okręgowej Stacji Kontroli Pojazdów przy ul. Mierosławskiego 10 - od poniedziałku do piątku w godz. 8-18 i w soboty w godz. 8-14. - Każdy kierowca, nawet ten przyjeżdżający do nas „z marszu", zostanie obsłużony. Diagnosta sprawdzi podsta- Kierowcy, którzy chcą bezpłatnie sprawdzić stan techniczny aut, mogą w marcu odwiedzić stację diagnostyczną WORD-u wowe elementy pojazdu, które mają wpływ na bezpieczeństwo jazdy, czyli m.in. zawieszenie, podwozie, układ hamulcowy, układ kierowniczy czy oświetlenie, a także te elementy, która uzna za stosowne i które to mogły się w okresie zimowym mocniej zużyć - wskazuje Tomaszew- ski. - Chciałbym jednocześnie podkreślić, że te badania nie będą zastępowały przeglądu technicznego pojazdu. Będą miały one jedynie charakter prewencyjny - każdy z kierowców będzie mógł dowiedzieć się, czyjego pojazd jest w dobrej kondycji po zimie - dodaje. Z jakimi problemami najczęściej spotykali się diagności WORD podczas ubiegłorocznej edycji akcji? Z reguły były to oznaki korozji podwozia pojazdów, zwiększone zużycie układu hamulcowego oraz zawieszenia, czy luzy w układzie kierowniczym. Czasami okazywało się też, że światła pojazdów nie były poprawnie ustawione lub opony samochodu nie nadawały się już do użytku - czy to ze względu na ich stan, czy to na ich wiek. Według specjalistów opony zimowe powinny być wymieniane co około 4-5 lat. - Nie trzeba mówić, że przez wjeżdżanie w ubytki w jezdni cierpią właśnie amortyzatory czy układ kierowniczy, a dziury na drodze w okresie zimowym powstają jak grzyby po deszczu. Mówiąc o zawieszeniu i amortyzacji samochodu warto zauważyć, że stan tego układu wpływa nie tylko na komfort podróżowania, ale także na przyczepność kół do jezdni, co z kolei przekłada się na skuteczne hamowanie - zauważa Piotr Tomaszewski. - Pamiętajmy, że jeżeli jeden układ nie działa poprawnie, to ma realny wpływ na działanie drugiego. ©® Głos Dziennik Pomorza Sobotaniedziela, 5-6.03.2022 Kraj 05 Przedstawiciel ONZ chwali ofiarność Polaków Hubert Rabiega hubert.rabiega@polskapress.pl Przebywający w Polsce dyrektor wykonawczy Światowego Programu Żywnościowego ONZ - David Beasley -podziękował w piątek Polakom oraz prezydentowi Andrzejowi Dudzie za „ogromne wsparcie", które jest udzielane uciekającym ze swojej ojczyzny Ukraińcom. „Jestem w Polsce, kraju wypełnionym niesamowitymi ludźmi, którzy nie zawahali się stanąć w obronie swoich sąsiadów w czasach wielkiej potrzeby" - napisał wpiątek David Beasley, dyrektor wykonawczy Światowego Programu Żywnościowego Organizacji Narodów Zjednoczonych. „Zwracam się do prezydenta Andrzeja Dudy i Polaków - daliście nadzieję tak wielu. W imieniu Światowego Programu Żywnościowego ONZ dziękuję za ogromne wsparcie!" - dcxlał Beasley. Światowy Program Żywnościowy (ang. World Food Pro-gramme, WFP) to agencja ONZ i organizacja humanitarna powołana do zwalczania globalnego głodu. Siedziba główna mieści się w Rzymie, a biura znajdują się wponad 80 krajach na całym świecie. WFP interweniuje przede wszystkim w sytuacjach kryzysowych, podczas wojen i kata- Kioft Od wybuchu wojny do Polski przybyło 670 tys. uchodźców strof naturalnych, a także po ich ustąpieniu, by pomóc społecz-nościwodbudowienormalnego życia. Misją Programu jest zapewnienie każdemu człowiekowi niezbędnego pożywienia. Zgodnie z ostatnimi danymi podanymi przez Straż Graniczną, tylko od czasu wybuchu wojny w czwartek 24 lutego do piątku w Polsce znalazło schronienie ponad 670 tys. uchodźców z terytorium Ukrainy. Ministerstwo Spraw Zagranicznych informuje z kolei, że większość osób, które przybywają do Polski od dziewięciu dni, to obywatele ukraińscy. Wśród uciekających pized wojną są jednak też Polacy, atakże obywatele m.in. Uzbekistanu, Białorusi, Indii, Nigerii, Algierii, Maroka, Afganistanu, Pakistanu, USAczy Rosji. Z KRAJU Przeutyst ABW zatrzymała rosyjskiego szpiega Prokuratura w Rzeszowie wspólnie z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego prowadzi śledztwo w sprawie szpiegostwa na rzecz rosyjskiego wywiadu. Wtoku postępowania w jednym z hoteli w Przemyślu zatrzymano mężczyznę. Ujawniono przy tym dwa paszporty oraz karty płatnicze rosyjskich banków na dwie różne tożsamości. Z ustaleń postępowania wynika, że podejrzany prowadziłdzia-lalność szpiegowską m.in. na terenie Warszawy, Przemyśla i Medyki, jak również na terenie Ukrainy oraz państw trzecich, (aip) Zmiana nazwy ulicy przy rosyjskiej ambasadzie? Pomysł pojawiłsię po tym, jak podobne działania zapowiedziały władze Pragi i Wilna. W stolicach Czech i Litwy ulice prowadzące do rosyjskich ambasad mają nosić nazwę „Bohaterów Ukrainy". Ambasada Federacji Rosyjskiej w Warszawie mieści się obecnie przy ul. Belwederskiej, będącej częścią Traktu Królewskiego, (aip) Gospodarka Ulgi podatkowe dla osób pomagających Ukraińcom Rząd pracuje nad zmianami podatkowymi, aby wesprzeć Polaków niosących pomoc Ukrainie. Będą one obejmowały okres od 24 lutego do końca 2022 roku. Darczyńcy już teraz mogą skorzystać z niektórych ulg podatkowych. Osoby i firmy, które pomagają Ukrainie, przekazując pieniądze lub także dary rzeczowe za pośrednictwem organizacji pozarządowych, mogą odliczyć darowizny w rocznym zeznaniu PIT lub CIT. (aip) Andrzej Duda: Polska jest dziś bezpiecznym krajem Marcin Koziestański redakqa@potskapress.pl Prezydent odwiedził w piątek 21. Brygadę Strzelców Podhalańskich w Rzeszowie, skąd udał się następnie na granicę polsko-ukraińską. - Polscy żołnierze są dziś tam, gdzie są potrzebni. Dzięki nim^Siogę powiedzieć, że Polska jest dziś bezpieczna -powiedział na konferencji prasowej w Rzeszowie Andrzej Duda. - 21. brygada Strzelców Podhalańskich wykonuje swoje zadania na granicy polsko-ukraińskiej, m.in. koordynując działania sojusznicze, chroniąc naszą część granicy, a także realizując zadania związane z napływem uchodźców. Żołnierze są tam, gdzie są potrzebni. M.in. dzięki nim mogę powiedzieć, że Polska jest dziś bezpieczna - powiedział Andrzej Duda, który jeszcze tego samego dnia pojechał na granicę. - Chcę zobaczyć, jak prowadzone są tam działania, a także porozmawiać z pełniącymi tam zadania zespołami oraz z ludźmi, którzy napływają do nas w poszukiwaniu pomocy - podkreślił prezydent. I dodał, że właśnie Prezydent Andrzej Duda odwiedził żołnierzy w Rzeszowie, a następnie udał się z wizytą na granicę polsko-ukraińską w Korczowej przez polską granicę odbywa się cały transport pomocy humanitarnej i materialnej, która realizowana jest dla Ukraińców, którzy cały czas są na terenie swojego kraju. -Chcę też porozmawiać z naszymi ukraińskimi przyjaciółmi, którzy ufają nam i przybywają po to, żeby schronić się przed wojną, po to, żeby tutaj być bezpiecznymi. Jeszcze raz dziękuję wszystkim moim rodakom za tyle serca, które jest okazywane - zaznaczył prezydent. Andrzej Duda poin- formował również, że „mamy już dzisiaj na terenie Polski ponad 10 tysięcy amerykańskich żołnierzy, a około 5 tysięcy jest we wschodniej części kraju". - Wiadomo, czym się zajmują. To jest koordynacja ewakuacji ludności z Ukrainy, czyli wsparcie poradzenia sobie z kryzysem uchodź-czym, o którym ostatnio tyle mówimy i który jest faktem. Jestem panom generałom, dowódcy brygady, dowódcy dywizji ogromnie wdzięczny za to, na jakim poziomie wy- konywane są te zadania. Rzeczywiście koordynacja jest doskonała, żołnierze są zawsze tam, gdzie w danym momencie są potrzebni, żeby wspierać, pomagać, załatwiać wszystkie zadania o charakterze logistycznym -podkreślał. Po wizycie w Rzeszowie prezydent Andrzej Duda pojechał z wizytą na granicę pol-sko-ukraińską w Korczowej, żeby zobaczyć, „jak wygląda sytuacja, jak idzie cała ta akcja ewakuacyjna, jak to się wszystko odbywa". Fronty wojny Informacyjnej w Polsce. Czym chcą nas straszyć? Małgorzata Puzyr malgorzata.puzyr@polskapress.pl Internet w Polsce przeżywa oblężenie, jeśli chodzi o ilość nieprawdziwych informacji, które mają na celu wywołanie paniki w polskim społeczeństwie. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych apeluje, żeby weryfikować informacje. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn poinformował w mediach społecznościo-wych o trzech głównych wątkach, które wykorzystywane są do „wywołania paniki i chaosu w Polsce". Chodzi o fałszywe informacje o braku paliwa i gotówki w naszym kraju, „fake newsy" o zagrożeniu skażeniem oraz m Wszystkie nieprawdziwe informacje są na bieżąco dementowane przez odpowiednie instytucje państwowe rzekome problemy z dostępnością paszportów. Wszystkie nieprawdziwe informacje zostały zdementowane przez odpowiednie firmy i instytucje. „To donie- sienie nieprawdziwe, wykorzystywane do destabilizowania Polski" - ostrzega Żaryn i apeluje o pozyskiwanie informacji tylko z wiarygodnych źródeł. „W Polsce nie zabrak- nie gotówki" - zapewnia Narodowy Bank Polski i dodaje, że w związku z nasiloną skalą transakcji nastąpiły opóźnienia w dostawach gotówki do niektórych bankomatów, ale to chwilowe niedogodności. Z kolei prezes PKN Orlen Daniel Obajtek informuje, że ruch na stacjach benzynowych wrócił już do normy. - Na bieżąco realizujemy wszystkie dostawy na stacje i mamy odpowiednie zapasy, by zachować ich ciągłość - zapewnia. Warto również podkreślić, że w Pofsce nie występuje zagrożenie skażeniem w związku z ostrzałem elektowni jądrowej na Ukrainie. „Państwowa Agencja Atomistyki na bieżąco analizuje dane otrzymane z krajowego systemu monitoringu radiacyjnego i nie odnotowała żadnych niepokojących wskazań aparatury pomiarowej. Obecnie na terenie RP nie ma zagrożenia dla zdrowia i życiu ludzi oraz dla środowiska" - poinformowała PAA. 06 Świat Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 5-6.03.2022 Rosjanie ostrzelali największą elektrownię atomową w Europie Żeleński przeżył trzy zamachy w ciągu kilku dni . 4 li liii lit Moskmi 15 lat więzienia za informację o „wojnie na Ukrainie" Nazywanie działań Rosji na Ukra-nie „wojną" będzie uznawane przez Moskwę za „fake news" i grozić będą za to drakońskie kary. Komisja rosyjskiego parlamentu już zatwierdziła projekt, zgodnie z którym za w rzeczywistości prawdziwą informację grozi nawet długoletnie więzienie. Proponowana nowelizacja, jak podał Wasilij Piskariow, poseł niższej izby Dumy Państwowej, zakłada kary do trzech lat więzienia za przygotowanie informacji, które ustawa określa jako „fake newsy" i od 5 do 10 lat za ich szerzenie, jeśli rozpowszechniane są przez internet bądź przez grupę ludzi. Najwyższa kara, nawet 15 lat więzienia grozić będzie tym, którzy rozpowszechniając informacje, o których wiedzą, że są nieprawdziwe, wywołają skutki „społecznie niebezpieczne". (A1P) Zaponńe Anna Piotrowska anna.piotrowska@polskapress.pl Elektrownia atomowa w Za-porożu stała się celem ataku rosyjskich żołnierzy. W wyniku ostrzału przeprowadzonego w piątek nad ranem doszło do pożaru, który, na szczęście, udało się ugasić. W reakcji na rosyjski ostrzał Zaporoskiej Elektrowni Atomowej głos zabrała Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej. Szef tej organizacji przekazał podczas konferencji prasowej, że żaden z reaktorów ukraińskiej elektrowni jądrowej nie został uszkodzony. - Nie ma zagrożenia - podkreślił. - Ukraina zwróciła się do nas z prośbą o natychmiastową pomoc w sprawie elektrowni atomowych - powiedział Rafael Mariano Grossi i zapewnił, że Agencja utrzymuje kontakt dyplomatyczny w sprawie technologii zarówno z Ukraińcami, jak i Rosjanami. Po nocnych walkach teren Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej został w piątek rano zdobyty przez wojska rosyjskie. Jak przekazała ukraińska Państwowa Inspekcja Jądrowego Zarządzania, w ręce nieprzyjaciela trafiły budynki administracyjne i przejście do stacji. Zapewniono, że „personel operacyjny kontroluje stan bloków energetycznych i zapew- -03-04 08:00 UTC 1 ZNPP - 6 urrts | E r:Ą f i Trainins center \ * ■ 1-—--- - . o Wybuch w Zaporożu byłby groźniejszy niż w Czarnobylu nia ich pracę w zgodzie z wymogami technicznymi i gwarancjami bezpieczeństwa". - Przeżyliśmy noc, która mogła zatrzymać historię - tak ataki na Zaporoską Elektrownię Jądrową skomentował prezydent Ukrainy. Wołodymyr Zełenski nazwał działania Rosjan terroryzmem. Jak mówił, noc, podczas której doszło do ataku na elektrownię jądrową, mogła zakończyć historię nie tylko Ukrainy, ale też całej Europy. . Ukraiński prezydent powiedział, że wybuch w jednej takiej elektrowni mógł być sześciokrotnie większy niż wybuch w Czarnobylu w 1986 roku. Jak dodał, rosyjskie czołgi wiedziały, co atakują, a strzelanie do elektrowni jądrowej to terror o nieznanym dotąd poziomie. Małgorzata Puzyr it i redakcja@polskapress.pl Jfi mS&.. MĘfim Jak informuje brytyjska gazeta „The Times", prezydent Ukrainy miał uniknąć co najmniej trzech zamachów tylko w ciągu ostatniego tygodnia. Do zabicia ukraińskiego prezydenta miały zostać skierowane przez Moskwę dwa różne oddziały: jeden złożony z najemników ze wspieranej przez Kreml Grupy Wagnera, a drugi z członków czeczeńskich sił specjalnych. Jak donosi „The Times", oba zamachy zostały udaremnione przez przeciwników wojny w szeregach rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB), którzy mieli ostrzec Ukraińców. Według brytyjskich dziennikarzy najemnicy Wagnera w Kijowie ponieśli duże straty podczas prób i podobno byli zaskoczeni tym, jak trafnie Ukraińcy przewidzieli ich posunięcia. Źródło zbliżone do grupy stwierdziło, że „dziwne" było to, jak dobrze poinformowani byli ludzie odpowiedzialni za bezpieczeństwa Żeleńskiego. Najemnicy z grupy Wagnera nie wiedzieli o czeczeńskich zamachowcach, ale będąc od sześciu tygodni w Kijowie, prze- Zamachy na życie Zełenskiego miały zostać udaremnione dzięki informacjom pochodzącym od przeciwników wojny z szeregów rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) prowadzili własne próby zamachów. Ogółem celem ataku mają być 24 osoby. W stolicy Ukrainy wciąż może przebywać około 400 najemników. We wtorek ukraińskie media, powołując się na sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Ołeksija Daniłowa, informowały, że zlikwidowano grupę służących Rosji czeczeńskich najemników, którzy planowali zabić prezydenta Ukrainy. Rosjanie cały czas kontynuują też ostrzały ukraińskich miast. Według informacji podanych przez Zełenskiego rosyjskie bomby w samym Czerni- howie zabiły 47 cywili. Służby ratunkowe prowadziły w piątek prace poszukiwawcze pod gruzami zniszczonych bloków mieszkalnych. Według miejscowych władz udało się uratować 18 osób. Tymczasem Rosjanie atakują obiekty cywilne także w innych miastach. W Żytomierzu rosyjskia armia ostrzelała rakietami i całkowicie zniszczyła jedną z miejscowych szkół. Trwają bombardowania m.in. Charkowa. Rosjanie bez przerwy ostrzeliwują też Ma-riupol nad Morzem Azowskim. Minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow przez media społecznościowe poinformował o najnowszych danych dotyczących strat w wojsku rosyjskim. Według ministra agresor stracił już 10 tysięcy żołnierzy. „W ciągu ośmiu dni straty armii rosyjskiej przekroczyły 10 tysięcy zabitych i rannych. Potwierdzona została również likwidacja co najmniej jednego generała. Rosyjskie społeczeństwo już zaczyna odczuwać i uświadamiać sobie te straty" - napisał Reznikow. Jego zda-niemstraty jednostek opancerzonych Rosjanie liczą nie w sztukach, ale w „batalionach i brygadach". Bruksela Szef NATO: Zapewnimy ochronę wszystkim sojusznikom W Brukseli odbyła się nadzwyczajna narada ministrów spraw zagranicznych Sojuszu Północnoatlantyckiego, w tym sekretarza stanu USA Anthony'ego Blinkena. Obrady rozpoczęły się od krótkiego wystąpienia sekretarza NATO. JensStoltenberg podkreślił, że Sojusz nie jest stroną konfliktu między Rosją i Ukrainą i nie chce konfliktu z Moskwą, ale nadal będzie zapewniał wsparcie dla Ukrainy. Podkreślił też znaczenie ochrony bezpieczeństwa sojuszników oraz wzmacniania wschodniej flanki NATO. - Apelujemy do prezydenta Putina, żeby zatrzymać tę wojnę, wycofać wszystkie wojska rosyjskie z Ukrainy i wkroczyć na drogę dyplomacji - powiedział sekretarz generalny Sojuszu. Stolten-berg potępił także ataki rosyjskiej armii wymierzone w ludność cywilną i wyraził zaniepokojenie ostrzałem Zaporoskiej Elektrowni Atomowej w Zaporożu. (aip) Ministerstwo Spraw Zagranicznych, choć nie spodziewa się takiej decyzji. Zapytany przez brytyjskiego dziennikarza, czy śpi w piwnicy, ambasador nie krył zdziwienia. - Dlaczego? Ludzie śpią w łóżkach. Dlaczego miałbym spać w piwnicy? - dopytywał. W podobnym tonie wypowiadał się również dla polskich mediów. - Czujemy się bardzo dobrze, bronieni przez najdzielniejszych żołnierzy w Europie. Nie sądzę, żeby Rosjanie byli w stanie tutaj wejść - mówił z kolei ambasador Cichocki w rozmowie z RMF FM. - To jest być może ich plan, ale nie sądzę, że im się uda. Będąc wewnątrz, bardziej martwię się o weekendowy wynik Legii Warszawa niż o moje bezpieczeństwo - dodał. Ambasador podkreślał też, że „rosyjska armia to armia, która nie potrafi nakarmić swoich żołnierzy, zatankować swoich maszyn, zdumiewająco zacofana technicznie". Ambasador Polski wciąż pozostaje w otoczonym Kijowie tyto* Małgorzata Puzyr malgorata.puzyr@polskapress.pl Ambasador Polski na Ukrainie Bartosz Cichocki, gdy jego unijni odpowiednky wyjeżdżają do Lwowa i później do domu, chce podtrzymać ducha stolicy i pozostaje w Kijowie - podają brytyjskie media. Jak informuje „The Guardian", część zachodnich dyplomatów przekroczyła granicę i pracuje z sąsiednich krajów, a większość została ewakuowana do domu. Ale w kompleksie polskiej ambasady, w centrum pogrążonego w wojnie Kijowa, ambasador Polski Bartosz Cichocki wciąż pracuje. - Wierzę, że dzisiaj możemy wpłynąć na morale, du- - Czujemy się bardzo dobrze, bronieni przez najdzielniejszych żołnierzy w Europie - mówi ambasador Bartosz Cichocki cha - mówi polski dyplomata o swoich planach ewakuacyj- w rozmowie z „The Guar- nych, twierdząc, że dopóki dian". - Mają broń, mają je- w Kijowie pozostanie demo- dzenie, mają wszystko, ale kratycznie wybrany rząd myślę, że zostawienie ich te- ukraiński, będzie przebywał raz byłoby czymś, co mogłoby w stolicy, opisując miasto jako obniżyć ich nastrój - dodaje, „niedostępne". Przyznał, że Cichocki niechętnie mówił odejdzie, jeśli nakaże mu to Głos Dziennik Pomorza Sobotaniedziela, 5-6.03.2022 Region 07 \ Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Ustce prosi o zgłaszanie przyjazdu uchodźców Bogumiła Rzeczkowska bogumila.rzeczkowska@gp24.pi Ustka Od początku wojny do Ustki trafiło 48 uchodźców ukraińskich, którzy znaleźli schronienie u osób prywatnych. Takimi informacjami dysponuje Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. ale uchodźców może być więcej. MOPS prosi o zgłaszanie tych osób. tylko i wyłącznie w celach raportowych. - Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Ustce informuje, że mieszkańcy, którzy przyjęli pod swój dach uchodźców powinni bezzwłocznie przekazać informację o liczbie oraz adresie pobytu tych osób na terenie Gminy Miasto Ustka - informuje MOPS w Ustce. - Prosimy również o konieczności zgłoszenia terminu wyjazdu uchodźców z podanego adresu pobytu. MOPS wyjaśnia, że zgodnie z wytycznymi Pomorskiego Dary rzeczowe dla uchodźców można przynosić do MOPS-u w ratuszu. CIS-u przy ulicy Wiejskiej oraz na dworzec autobusowy Urzędu Wojewódzkiego, samorządy są zobligowane do codziennego raportowania aktualnej liczby uchodźców na swoim terenie. W Ustce informacje na ten temat zbiera Anna Piszko pod numerem telefonu 59 8154-390 w godzinach pracy MOPS. Można je przekazać także mailowo na adres se-kretariat@mops.ustka.pl. Wojewoda pomorski zdecydował, że uchodźcy przebywa- jący na terenie powiatu słupskiego w pierwszej kolejności są kierowani do ośrodka Kormoran w Rowach w gminie Ustka i pałacu Pod Bocianim Gniazdem w Runowie w gminie Potęgowo. Wymogiem jest, aby osoby te miały potwierdzenie przekroczenia granicy po 24 lutym2022 roku. - Wojewoda Pomorski informuje, że przyjmowanie uchodźców w kwaterach pry- watnych nie będzie refinansowane. Nie mamy takich możliwości prawnych. Na zwrot -kosztów mogą liczyć tylko przedsiębiorcy, którzy podpiszą umowę z wojewodą. Na razie są dwa ośrodki na liście - w Rowach i Runowie i tam są kierowane, także od nas za pośrednictwem starostwa, osoby, które nie znajdą mieszkania w Ustce - mówi Anna Pilecka-Sawczuk, zastępca kierownika MOPS w Ustce. - My mamy informacje o 48 osobach, które w Ustce zatrzymały się prywatnie. Jednak uchodźców może być więcej. Prosimy o ich zgłaszanie do MOPS-u. Nie wiąże się to z żadnymi konsekwencjami finansowymi. Po prostu mamy obowiązek raportowania stanu liczebnego uchodźców. W Ustce wciąż trwa zbiórka darów dla Ukrainy. Można je przynosić do MOPS-u w ratuszu, CIS-u na ulicy Wiejskiej oraz na dworzec autobusowy. - Te rzeczy na bieżąco wyda-jemy mieszkańcom, którzy przyjęli do siebie uchodźców. Ustczanie przychodzą razem z nimi. Ukraińcy są bardzo zagubieni, a problemem jest bariera językowa, ponieważ nie mamy tutaj tłumacza. Natomiast Ukraińcy, którzy osiedlili się już wcześniej w Ustce, w tym czasie pracują - mówi Anna Pilecka-Sawczuk. - Mamy też ogromną prośbę do mieszkańców, by przynosili odzież w dobrym stanie. Po prostu taką, którą sami by nosili. Ustka organizuje też otwarte spotkanie na temat „Jak rozmawiać z dziećmi o wojnie", które odbędzie się w sali 101 Urzędu Miasta Ustka przy ul. Ks. Kard. Stefana Wyszyńskiego 3. Spotkanie poprowadzą psycholog Małgorzata Gierszewska oraz terapeutka Sylwia Moch-Pią-tek. Obecny będzie też tłumacz języka rosyjskiego i ukraiń-. skiego. - Spotkanie adresowane jest szczególnie do uciekinierów z ogarniętej wojną Ukrainy, przebywających obecnie w Ustce, lecz także wszystkich naszych mieszkańców - informuje Eliza Mordal, rzeczniczka usteckiego ratusza. Gdzie zgłaszać przyjazd uchodźców? Wykaz telefonów Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego Powiatu Słupskiego: telefon dyżurny całodobowy 605 403 605 - koordynator ds. rozmieszczania po ośrodkach. W godzinach pracy urzędu: 59 84185 58,59 84185 66,59 841 85 67,59 84185 55. Całodobowa Infolinia Powiatu Słupskiego, obsługa również w języku ukraińskim i białoruskim: pani Olga 736 300 727, pan Żenią 789 347 041. ©® Wnioski do Polskiego Ładu na prawie 16 min Ihmiat bytomski Andrzej Gurba andrzej.gurba@gp24.pl Gmina Trzebielino złożyła pięć wniosków o dotacje z kolejnej edycji Polskiego Ładu. Wnioski łącznie opiewają na około 16 min zł. Pierwsze dwa wnioski dotyczą puli dla gmin, na terenie których kiedyś funkcjonowały Państwowe Gospodarstwa Rolne. Gmina Trzebielino chce pozyskać 1,5 min zł (98 procent dofinansowania) na budowę nowych lub uzupełnienie istniejących placów zabaw m.in. wPoborowie, Trzebielinie, Ce-tyniu, Zielinie, Suchorzu. Drugi wniosek z tej puli dotyczy modernizacji szkół i przedszkoli w Trzebielinie i Suchorzu, która maje dostosować m.in. do przepisów przeciwpożarowych. Chodzi także o kompleksowy remont sal, głównie przedszkolnych. Gmina wnioskuje o niespełna 4 min zł. Wnioski z puli inwestycji strategicznych Pierwszy wniosek z tej grupy dotyczy budowy dróg. - Chodzi m.in. o drogi w Objezierzu, Mo- Wójt Tomasz Czechowski czydłach. Tam kończymy budować teraz sieć kanalizacyjną i drogi, z powodu rozkopania, są w jeszcze gorszym stanie -mówi Tomasz Czechowski, wójt.Trzebielina. Gmina stara się na ten cel o 2,6 min zł (dofinansowanie 95 procent). Kolejny wniosek dotyczy budowy sieci kanalizacyjnej m.in. wZielinie, Trzebielinie, Uliszko-wicach. Chodzi o pociągnięcie nitek do rozproszonej zabudowy. Koszt wynosi około 3 min zł (95 procent dofinansowania). Ostatni wniosek dotyczy rozbudowy oczyszczalni w Zielinie, która ma też podnieść jej wydajność. Koszt prac szacuje się na około 4,5 min zł. ©® Samorządowcy z powiatu i regionu chcą walczyć ze skutkami wichur i powodzi Regkmsbpski Wojciech Nowak wojciech.nowak@gp24.pl Powiat Słupski oraz Słupski Związek Powiatowo-Gminny chcą wzmocnić potencjał w zakresie przeciwdziałania zagrożeniom związanym z gospodarką wodno-kanali-zacyjną. Należy przez to rozumieć zagrożenia powodziowe oraz awarie, które mogą zostać wywołane np. przez brak prądu zasilającego hydrofornie czy stacje uzdatniania wody. Pomóc miałby w tym zakup odpowiedniego sprzętu, na który samorządowcy chcą pozyskać środki z trzeciej edycji Polskiego Ładu, programu przeznaczonego dla powiatów i gmin. w których zlokalizowane były PGR-y. - Występujące w ostatnim czasie zjawiska pogodowe pokazały, że tam, gdzie dochodziło do przerw w dostawie prądu, mieszkańcy naszego powiatu mierzyli się z problemami trwającymi nawet kilka dni, a jednym z nich był chociażby dostęp do bieżącej wody - mówi Paweł Lisowski, starosta słupski. Na terenach wielu gmin powiatu słupskiego szalejące w ostatnich tygodniach wichury powodowały awarie sieci energetycznych. Brak prądu wpływał na funkcjonowanie sieci wodnej oraz kanalizacyjnej. Niedziałające hydrofornie i przepompownie oznaczały dla mieszkańców gmin m.in. brak wody pitnej, która musiała być w tych sytuacjach dostarczana beczkowozami. - W związku z tym chcielibyśmy zakupić agregaty prądotwórcze, które moglibyśmy usytuować w newralgicznych miejscach na naszym terenie -wskazuje Lisowski. Na walkę w sytuacjach kryzysowych związanych z gospodarką wodno-kanalizacyjną złożono dwa wnioski o dofinansowanie: pierwszy na kwotę 637 tys. złotych (ten wniosek złożył powiat) i drugi na kwotę ponad 1,63 min zł (wniosek związku). Inwestycję powiatu wyceniono na 650 tys. złotych i pozwoliłaby ona na zakup osuszaczy i zanurzeniowych pomp elektrycznych - te znalazłyby zastosowanie w zalanych obiektach i pomieszczeniach. Kolejnymi urządzeniami byłby wspomniane agregaty prądotwórcze, które posłużyłyby Wostatnich tygodniach silny wiatr uszkodził sieć energetyczną na terenach wiekigmin powiatu słupskiego. Przerwy wdostawie prądu odbiły się miana dostępie do bieżącej wody. Ztakimi sytuacjami chcą wakzyć samorządowcy do zasilania terenów objętych awarią prądu. Wniosek zakłada także zakup zapór przeciwpowodziowych oraz namiotu ratowniczego. Z zakupu tych urządzeń skorzystaliby wszyscy mieszkańcy powiatu słupskiego. Co więcej samorządowcy, będący członkami Słupskiego Związku Po-wiatowo-Gminnego, chcą na problem awarii prądu przeznaczyć kolejne środki finansowe - stąd drugi wniosek. - Za niemal 1,7 min złotych jako związek chcielibyśmy zakupić kolejne agregaty. Urządzenia działałyby na terenach wszystkich członków związku - w zależności od lokalizacji i zapotrzebowania byłyby to agregaty mobilne lub stacjonarne. Warto tutaj podkreślić, żę w przypadku dużej awarii na terenie jednego lub dwóch członków związku inne urządzenia mobilne z jego terenu byłby transportowane aby wspomóc usunięcie skutków w krótkim czasie - wyjaśnia lisowski. Inwestycja zakłada, że urządzenia trafiłby do ponad 20 lokalizacji na terenie powiatu/ związku. Dla przykładu, cztery agregaty trafiłyby do gminy Kępice. ©® 08 informator Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 5 6.03.2022 Koncerty na rzecz uchodźców AnnaCzemy-Marecka anna.marecka@polskapress.pl m Powiat stupski W ten i następny weekend można połączyć przyjemne z pożytecznym i pójść na wydarzenia. podczas których będą zbierane datki na pomoc dla uchodźców z Ukrainy. „Solidarni z Ukrainą" wSiemianicach Centrum Kultury i Biblioteka Publiczna Gminy Słupsk we współpracy z Urzędem Gminy Słupsk, Centrum Usług Społecznych i Stowarzyszeniem „Dobre Serca" zaprasza na koncert charytatywny „Solidarni z Ukrainą", z którego dochód zostanie całkowicie przeznaczony na rzecz poszkodowanych w wojnie. Usłyszymy najpiękniejsze ukraińskie pieśni i tradycyjne melodie, które wykonają artyści związani z narodem ukraińskim, a mieszkający, uczący się i pracujący w Słupsku i powiecie słupskim: zespół Midialove z Michałowa, Dina Pokotyliuk (wokalistka, uczennica słupskiej szkoły muzycznej), Hry-styna Kombarova (śpiewa i gra na gitarze, studentka Akademii Pomorskiej), Valeria Kostiunina i Zakharii Niemirov (skrzypaczka i waltomista pracujący w Polskiej Filharmonii Sinfonia Baltica w Słupsku). Początek koncertu w niedzielę, 6 marca, o godz. 17, w Sali Teatralnej Zespołu Zespół Michalove wystąpi w Sit Szkolno-Przedszkolnego im. Czesława Miłosza w Siemiani-cach. Bilety w formie cegiełek dostępne będą przed wejściem na wydarzenie. Spektakle i koncerty w Słupsku Puszki na datki dla uchodźców staną także wmiejscach, wktó-rych odbędą się najbliższe imprezy kulturalne w Słupsku. Dzisiaj, 5 marca, Ośrodek Teatralny Rondo zaprasza na spektakl „Zielone Pomarańcze PRLu" - o godz. 19:05. Tego samego dnia w hali Gryfia o godzinie 17 odbędzie się „HipHop Festiwal 2022 Słupsk". Również w sobotę można na godzinę 18 wybrać się do filharmonii, gdzie Słupska Sinfonietta zagrakoncert „Ze smyczkami przez epoki". Jutro, w niedzielę, 6 marca, Ośrodek Teatralny Rondo zaprasza na monodram Magdaleny Płanety „Dzika" - godz. 19. W następny weekend pamiętajmy o pójściu do Ośrodka Teatralnego Rondo, gdzie odbędzie się koncert na rzecz Ukrainy w wykonaniu młodych ukraińskich artystów współpracujących ze Słupskim Ośrodkiem Kultury - godz. 19. ©® POGODA Pogoda dla Pomorza Krzysztof Ścibor Biuro Calvus„ Sobota Stan morza (Bft) Siła wiatru (Bft) Kierunek wiatru 2-3 3> 1026 hPa |ł ✓ 30 km/h Pomorze cały czas znajduję się w zasięgu wyżu z północy dociera do nas wilgotne i chłodne powietrze. W ściągu dnia pochmurno i nie powinno padać. Na termometrach max do 2:5 °C. Wiatr płn.-wsch., umiarkowany, o Ł!iSa W nocy pochmurno, Swinoujscie miejscami mglisto i mroźno. Jutro kolejny [pochmurny dzień, cały czas sucho. Temperatura max do 2:4 °C. Wiatr słaby z płn. wsch. Początek tygodnia, bez opadów cały czas chłodno zachmurzenie umiarkowane 4 Łeba 3 'W Władysławowo °Ustka © SŁUPSK 4 Kołobrzeg 3 Rewal I5 °B1 05 I o Mielno Ląbork CC Karfi :uzy Bytów Kościerzyna Połczyn-Zdrój Człuchów szc©cinEZB Drawsko Pomorskie o® w 20 km/h 4 ciągły deszcz ^ ciągły deszcz i burza mgła \J marznąca mgła śliska droga tm temp. w dzień 115 temp. w nocy j Stargard ^ : W i 0 5° 6 0 8 0 przelotny deszcz Ą . przelotne deszcze i burza .pochmurno . mżawka , przelotny śnieg ciągły śnieg , przelotny śnieg z deszczem ciągły śnieg z deszczem marznąca mżawka marznący deszcz 4-* zamieć śnieżna A opad gradu \ kierunek i prędkość wiatru temp. wody grubość pokrywy śnieżnej 1011 hPa ciśnienie i tendencja # smog Pogoda dla Polski ^ .... jj Wejherowo 4 GDAŃSK JfclO cm Gdańsk Kraków Lublin Olsztyn Poznań Toruń Wrocław Warszawa #42 cm #24 cm 2 ° 3 0 2 0 2 0 4P 0 ° 1 °.......*•..... 2 0 2 0 /'y- 3 0 2 ° 4T 3 0 ......2........ 3 0 2 ° #>* 2 0 2° \ w Gdańsk Kraków Lublin Olsztyn Poznań Toruń Wrocław Warszawa Karpacz -1 ° 2 0 <§* Ustrzyki Dolne 3 o 2 0 Zakopane -4 0 1 ° • przelotny deszcz Ą . przelotne deszcze i burza .pochmurno . mżawka , przelotny śnieg ciągły śnieg , przelotny śnieg z deszczem ciągły śnieg z deszczem marznąca mżawka marznący deszcz 4-* zamieć śnieżna A opad gradu \ kierunek i prędkość wiatru temp. wody grubość pokrywy śnieżnej 1011 hPa ciśnienie i tendencja # smog | INFORMATOR | SANEPID Poradnia Zdrowia P0Z, ul. Kopernika 18, tel. 59 8146011; Pogotowie Ratunkowe - 59 81470 09 Bytów: Słupsk 608205830 Człuchów Szpital, ul. Lęborska 13, tel. 59 822 85 00; Dział Pomocy Doraźnej Miastko, tel. 59 85709 00 Człuchów: 791220895 Bytów 736333550 KOMUNIKACJA Słupsk: PKP 118 000; 22194 36; PKS598424256; dyżurny ruchu598437110; MZK Słupsk59 848 93 00; Centrum zdrowia, ul. Szczecińska 13, tel. 59 8343142 Miraculum, ul. Grunwaldzka 18, tel. 59 862 2477 Lębork: PKS 59 86219 72; MZK 59 86214 51; Bytów: PKS 59 822 22 38; Człuchów: PKS 59 8342213; Miastko: PKS 59 8572149. WAŻNE Słupsk: PoGqa997; ul. Reymonta, tel. 59 848 0645; DYŻURY APTEK Słupsk Pogotowie Ratunkowe999; Straż Miejska986,-598433217; Straż Gminna598485997; „DOM LEKÓW", ul. Tuwima 4, tel. 59 842 49 57 Ustka pt. PANACEUM, ul. Kopernika 18, tel.: 59 814-43-67 sob. APTEKA Z PASJĄ, ul. Polna 2, tel.: 732 806 600 niedz. REMEDIUM, ul. Kardynała Wyszyńskiego 1 b, tel.: 59 814-69-69 Bytów Straż Pożarna998; Straż Mejska alarm986: Ustka 598146761697 696498; Bytów598222569; pt. - niedz. CENTRUM ZDROWIA, ul. Ks. dr Bernarda Sychty 3 Miastko USŁUGI POGRZEBOWE KaHa, ul. Armii Krajowej 15, tel. 59 842 8196,601928 600 - całodobowo. Pełna oferta pogrzebowa. Hermes, ul. Obrońców Wybrzeża 1 (całodobowo), tel. 59 842 8495.604434441. Winda i bal- pt. - niedz. N0VA, ul. Kazimierza Wielkiego 24 tel.: 59 857 6732 Człuchów pt. OBERLAND, ul. Długosza 29, tel.: 59 834-17-52 sob. PRIMA, ul. Jana Długosza 11 niedz. RODZINNA, ul. Długosza 5, tel.: 59 7212177 USŁUGI MEDYCZNE Słupsk: dachim przy grobie,-Hades. ul. Kopernika 15, całodobowo: tel. 59 842 98 91,601663796. Winda i baldachim przy grobie. Zieleń Słupsk Zakład Pogrzebowy, ul. Kaszubska 3 A. tel: 502 525 005 - całodobowo. Pełna oferta pogrzebowa. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Janusza Korczaka, ul. Hubalczykówl, informacja telefoniczna 59 846 0100 Ustka: Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, ul. Mickiewicza 12. tel. 59 814 69 68; AUTOPROMOCJA Czytaj tak, jak lubisz gp24.pl [24.pl Glos Dziennik Pomorza Sobotaniedziela, 5-6.03.2022 Rozmaitości 09 Krystian Ochman płynie rzeką sukcesu. Czy wygra Eurowizję? Tomasz Bereszyński tomasz.dereszynski @polskapre5s.pl ilunmitfa ..Ochman udowadnia, że jest gotowy, by reprezentować Polskę na konkursie Eurowizji 2022wTurynie"-tak mówi się 0 Krystianie, który piosenką „River" wygrał nasze presełek-cje do tego ważnego konkursu muzycznego. Nasz artysta wskoczył zatem do dużej rzeki 1 płynie. Jaki będzie finał tej podróży? r• ■ ^ ^odczas koncertu finałowego krajowych elimi-„^nacji do Konkursu Piosenki Eurowizji Turyn 2022 Krystian Ochman musiał stoczyć bój z dziewięciorgiem artystów. Ostatecznie preselekcje wygrała jego piosenka o wdzięcznym tytule „Ri-ver" („Rzeka"). Utwór ten zaledwie kilkanaście dni wcześniej miał swoją światową premierę. Czy Ochman, bo od jakiegoś czasu występuje właśnie jako Ochman, ma szansę na sukces podczas Eurowizji 2022? Wielu fachowców uważa, że zdecydowanie tak. Piosenka już cieszy się wzięciem fanów na całym świecie. „River" wymienia się wśród kilku murowanych faworytów do zwycięstwa w Turynie. Do utworu powstał nieodłączny element piosenki, czyli klip wideo w reżyserii Dawida Ziemby. „River" przekroczył kilkanaście dni po premierze dwa miliony odtworzeń na swoim kanale na YouTube. Pedro Santos, dziennikarz jednego z największych serwisów poświęconych konkursowi - Eurovisionworld.com - ocenił, że Ochman jest jednym z naszych najmocniejszych kandydatów od lat. Jego zdaniem piosenka jest niezwykle nowoczesna, przeznaczona zarówno dla krajowej, jakimiędzynarodowej publiczności. Polski wokalista jest na trzecim miejscu na liście faworytów do zwycięstwa według bukmacherów. „Co się odwlecze to nie ucie-cze". Krystian Ochman przez wielu fanów był widziany jako polski przedstawiciel w poprzedniej edycji „Eurowizji". Wtedy nie udało się, bo w202lr. startował Rafał Brzozowski, zajmując odległe miejsce. Teraz Krystianowi się udało, choć po twardej walce z doborową stawką młodych artystów. - W świecie, w którym większość z nas działa w olbrzymim stresie, nieustannie myślimy o tym, co przed nami i próbujemy zaplanować przyszłość. Z różnych powodów, podskórnie towarzyszy nam mnóstwo wątpliwości na temat tego, co nas czeka. Piosenka opowiada o tym, jak bardzo chcemy i potrzebujemy przerwy od całego tego zgiełku - tak o utworze „Ri-ver" mówi Krystian Ochman. „River" to ballada, która powstała z użyciem elektroniki i fortepianu. Ochman w piosence skupia się na motywach nostalgii, żalu, olx)jętności. Za jej produkcję odpowiadają (©atutowy oraz Tribbs. Słowa do „River" napisali Krystian Ochman oraz Ashley Hicklin. Za muzykę odpowiadają Krystian Ochman, wymienieni już @atutowy, Tribbs oraz Ashley Hicklin. Warto na chwilę zatrzymać sięprzy tajemniczym producencie z Dąbrowy Górniczej. Produkcje (©atutowego są gorącym towarem na krajowym rynku muzycznym. Nic więc dziwnego, że coraz częściej nazywa się go jednym z najlepszych pro-ducentówmuzyki wPolsce. Zatem musiało dojść do połączenia sił (©atutowego z Ochmanem. Jednym z efektów ich współpracy jest właśnie konkursowy utwór „River". Krystian nie wypadł sroce spod ogona. Dla wielu z nas nazwisko Ochman było znajome i gorące od wielu lat choćby za sprawą jego dziadka, słynnego tenora Wiesława Ochmana. Skąd zatem wziął się najmłodszy z rodu Ochmanów. Muzyk wszedł do rzeki zwanej show-businessem i dość niespodziewanie, acz zasłużenie, wygrał 11. edycję popularnego programu typu talent show The Vo-ice of Poland w2020 r. Krystian to skromny, spokojny, ale mocno wierzący w swoje umiejętności artysta. Już wtedy swym występem w The Voice Krystian zaskarbił sobie sympatię publiczności pięknym głosem, ale też swojego rodzaju naturalnością a także słynnymi potyczkami z językiem polskim. Znany jest z tego, że nie gwiazdorzy jak wielu innych młodych artystów. Do dziś to się nie zmieniło. Wielki plus dla Krystiana. Co ciekawe, Krystian w wywiadzie dla programu Muzotok przyznał, że gdyby mógł, to z chęcią zostałby astronautą z racji zainteresowania kosmosem. - Gdybym miał kwalifikacje, na pewno bym poleciał - mówił z rozbawieniem. W młodości chciał zostać futbolistą amerykańskim, potem chciał grać w piłkę nożną. Pierwszym polskim utworem, jakiego się nauczył, były „Chryzantemy złociste". Jakiej muzyki słuchał jako amerykański gimnazjalista i licealista. - Słuchałem głównie ciężkiego rocka, muzyki alternatywnej, a także muzyki w wersji akustycznej. Liznął też popularnej w Stanach Zjednoczonych muzyki rap. Krystian wyznał też, że uwielbiał musicale, na których się wychował muzycznie. Wszystko to, czego nauczył się w USA, przydało się podczas studiów muzycznych w Katowicach, a także już na profesjonalnej scenie. Wygrana w The Voice była przysłowiowym początkiem jego rejsu po rzece biznesu muzycznego, który wciągnął Krystiana na całego. Utworem „Prometeusz" Krystian wygrał 58. Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki w koncercie „Premier" oraz jako pierwszy polski wokalista wziął udział w The Circle Sessions, gdzie zaprezentował na żywo dwa utwory „Lights In The Dark" oraz „Ten sam ja", czyli same sukcesy. Last but not least (niemniej ważny) wtej układance jest tata Krystiana, czyli Maciej Ochman. - Maciek w grudniu 1983 r. dostał legitymację numer 3 w Różach Europy, współtworzył nasz band, aż do dnia emigracji do USA - napisał na Facebooku Piotr Klatt, lider zespołu Róże Europy, ciesząc się z sukcesu młodego artysty w talent show. Maciej Ochman, tata Krystiana, zagrał też w 2018 r. kilkakoncer-tów jubileuszowych z zespołem, co nie omieszkał odnotować Piotr Klatt. W zespole ojciec Krystiana grał na instrumentach klawiszowych. To już wiemy, skąd u Krystiana zainteresowanie muzyką rockową. Ale o tym później. Zwycięzcan. edycji „The Vo-ice of Poland" oraz 58. KFPP w Opolu, na szczęście, nie kazał długo czekać na debiutancki krążek. Niespełna rokpo wydaniu pierwszego singla, Ochman wydał płytę, na której znalazło się 11 utworów. Nie mogło zabraknąć na niej takich singli, jak „Światłocienie", „Wielkie tytuły", „Prometeusz", „Wspomnienie", „Ten sam ja" czy „Zło- Krystianjest również instrumentalistą. Gra na fortepianie i trąbce oraz aktywnie uczestniczy w procesie twórczym utworów dzieje wyobraźni". Na tym krążku pojawił się tylko jeden gość, był nim raper Avi, który udzielił się w utworze „Ja to znam". Uczestnictwo Krystiana wte-lewizyjnym show zostało bardzo entuzjastycznie przyjęte przez widzów. Ochman nazwany został objawieniem i fenomenem, a jego pierwszy autorski utwór „Światłocienie" typowany był jako jeden z najlepszych debiutanckich singli laureatów „The Voice of Poland". Piosenka zanotowała aż 300 tys. streamów w tydzień i zadebiutowała na Top 200 Spotify. Singiel osiągnął status złotej płyty. Od czasu wiktorii w The Vo-ice of Poland zaczęło się szaleństwo medialne, wywiady, wizyty w zakładach pracy, szkołach i wszelkich programach rozrywkowych. Padały najczęściej te same pytania o dziadka, 0 USA, o ulubione książki, filmy, muzykę, szkołę. Wracając do twórczości Ochmana juniora 2 (pierwszym Ochmanem juniorem jest tata, Maciej). Drugi singiel „Wielkie tytuły" został numerem jeden na karcie na czasie (KNC) YouTube. Również na KNC znalazły się kolejne cztery single z teledyskami. Ochman jako pierwszy polski wokalista wziął udział w programie The Circle Sessions, gdzie zaprezentował na żywo dwa utwory „Lights In The Dark" oraz „Ten sam ja". Krystian Ochman urodził się _ 1 wychował w Stanach Zjednoczonych, niedaleko Waszyngtonu. Jego rodzice wyjechali do Stanów na studia i do pracy jeszcze w czasach PRL-u. Jak mówią legendy, przełomowym momentem w życiu Krystiana było zagranie roli księcia w licealnym przedstawieniu. Gdy jego dziadek, czyli Wiesław Ochman wysłuchał występu wnuka, miał zasugerować mu podjęcie studiów na Akademii Muzycznej w Katowicach. Trochę czasu minęło, i finalnie Krystian „wylądował" na studiach w Katowicach. Obok zdolności wokalnych, Krystian jest również instrumentalistą. Gra na fortepianie i trąbce oraz aktywnie uczestniczy w procesie twórczym podczas produkcji swojego materiału muzycznego. Debiutancka płyta Krystiana Ochmana to jedna z ciekawszych pozycji w kategorii muzyki pop w ostatnim czasie. Wielkie „wow" wywołał utwór Krystiana poza Polską. Popularni zagraniczni youtuberzy dostali do obejrzenia klip „Ri-ver" z prośbą o ocenę. Ich opinie mają ponoć znaczenie i są swego rodzaju wyrocznią. Jaka była ich reakcja? Oddajmy zatem głos popularnym youtube-rom. „O! Krystian również napisał ten utwór - kocham to! Muszę dać głośniej, on śpiewa bardzo dobrze. Utwór jest świetny, sprawia, że dosłownie czuję się dobrze. Leczy mój niepokój, moją depresję - sprawia, że czuję się wygodnie, to jest to słowo. To jest bardzo ważne, jeśli chcesz zagłosować na jakiś utwór, musisz czuć się z tym komfortowo. Krystian Ochman śpiewa perfekcyjnie". „Jestem pewna, że ta piosenka spodoba mi się zdecydowanie bardziej niż utwór Rafała z poprzedniego roku. Kocham tę melodię i efekt bębnów. O, uderza również w wysokie tony! Utwór jest troszeczkę melancholijny. Ma piękny głos, bardzo podoba mi się ta piosenka. Podoba mi się, że jest tam pianino, lubię ten dramatyczny efekt bębnów, uwielbiam skrzypaczki. Krystian ma niesamowity głos". „Już od samego początku „River" brzmi na piękny utwór. Bardzo zapadający w pamięć. Uuu, ten głos! Ludzie, mam gęsią skórkę. Mamy bębny, mamy bit, który wchodzi. Do tego Krystian Ochman świetnie wygląda. Te chórki, czuję zwycięstwo! To brzmi pięknie. Boże, to tak jakby zamknąć oczy i wyobrazić sobie, że jest się częścią tego występu. To niesamowite. Jego głos jest niezwykły. Usłyszcie tę moc, kiedy wchodzą chórki, a do tego ma świetny falset! Polsko, zrobiłaś to! Wreszcie wysyłacie coś, co może potencjalnie wygrać Eurowizję!". „Wow, on ma operowy głos! Jak on to robi?! Jak świetnyjest ten utwór, porównując do poprzedniego roku. Bądźmy szczerzy. Mamy tutaj inny poziom, Polska wraca do gry. Jego głos jest cudowny, uwielbiam melodię tej piosenki, bębny, skrzypce. To wszystko razem brzmi wspaniale. Jestem przekonana, że to stuprocentowy awans do finału. To jest jakość! To perfekcyjny utwór". „Krystian, kocham twój głos, jestem podekscytowana. Już mam gęsią skórkę. Kiedy otwiera buzię, możecie usłyszeć i zauważyć, jak czysto brzmi jego głos. Krystian ma wspaniałą wymowę i świetny angielski, za co bardzo go cenię. Wspaniale przekazuje emocje. On zasługuje na to, aby wygrać. Przepiękny falset od tak młodego człowieka. Zakochałam się w jego głosie. Przepraszam, ale nie umiem powstrzymać łez. Czekam, aż zobaczę Polskę na podium na Eurowizji. On na to zasługuje". Po wygranej w preselekcjach do Eurowizji2022, Ochman napisał na Facebooku: Wiedziałem, że mam najlepszych fanów na świecie. Chciałbym Wam podziękować z całego serca za każdy SMS, za słowa wsparcia, za wszystko. Śpiewam nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla Was. Krystian Ochman płynie obecnie swoją rzeką w zimowym tournee po kraju. Czy dopłynie do zwycięstwa w Turynie, dowiemy się w sobotę, 14 maja podczas finału wTurynie. Oby tak się stało. 10 Zbliżenia / ogłoszenia drobne Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 5-6.03.2022 Drobne Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 347 3512 Przez internet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: Oddział Koszalin: ul. Mickiewicza 24,75-004 Koszalin, tel. 94 347 3512 Oddział Słupsk: ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103 Oddział Szczecin: ul. Nowy Rynek 3,71-875 Szczecin, tel. 9148133 67, fax 91433 48 60 ABAKUS Sprawnie i bezpiecznie Najchętniej wybierane biuro nieruchomości zapraszamy Kupujących i Sprzedających tel. 661-841-555 www.abakus-nieruchomosci.pl balkon, 2 pokoje oddzielna kuchnia z oknem rej. Żeromskiego 229 000,- 3 pokoje, 55 m2, loggia wydanie od ręki rej. Gierczak 279 900,- 4 pokoje, II piętro, balkon częściowo wyposażone rej. Zubrzyckiego 383 000,- Nieruchomości KUPIĘ mieszkanie do remontu, 609-499-555. Handlowe FILMY, MUZYKA KUPIĘ PŁYTY GRAMOFONOWE 609155327 SPORT I REKREACJA ROWERY używane tanio 508-436-420. Motoryzacja A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 Nauka AKADEMIA Młodego Projektanta, zajęcia dla dzieci 10-15lat, zapisy: 531-227-762. SZKOLENIA wizerunkowe, wystąpienia publiczne, przygotowanie do rozmowy o prace, egzaminu 531-227-762. NIEMCY: murarz, cieśla, malarz, elektryk, spawacz: 730-011-300. Zdrowie ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 Usługi 59/8430465 Serwis RTV, LCD, plazma NAPRAWA rtv i anten. 604-885-366 GK PRALKI Naprawa w domu. 603775878 REMONTY od A do Z tel.660-683-933 TYNK-PUC, malowanie, odświeżanie, elewacje 792669632 HYDRAULICZNE, tel. 607703135. DREWNO opał-kominkowe 792669632 PODNOŚNIK np. ścinka 792669632 SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w bigbagach, 607-703-135. Różne ZŁOM kupię, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607703135. Co masz zlecić i - zleć to nam #zostańwdomu Tutaj zlecisz ogłoszenie! Koszalin, ul. Mickiewicza 24,94 347 3511 Słupsk, ul. Henryka Pobożnego 19, 59 848 81 03 Szczecin, bo.gs24@polskapress.pl, 697 770190 Szczecinek, bo.gk24@polskapress.pl, 94 347 3516 Stargard, wieslawa.sowa@polskapress.pl, 670 770191 reklama.koszalin@polskapress.pl „Szalony car" przygotował rosyjski lud na wojnę Grzegorz Kuczyński grzegorz.kućzynski@ polskapress.pl Staja Przeszło dwie dekady rządów Putina i systematycznego prania mózgów zrobiły swoje. Niewielu Rosjan przejmuje się wojną, większość ją popiera, choćby jako „zło konieczne". Część zirytują pewnie pierwsze odczuwalne dla nich skutki sankcji międzynarodowych. A i ci powiedzą: to wina Zachodu, my się tylko brorwny. Aleksiej Nawalny w środę na Twitterze zaapelował do Rosjan, by codziennie protestowali przeciw wojnie na Ukrainie, którą - jak powiedział - rozpętał „szalony car", prezydent Rosji Władimir Putin. To nic nie da. Po inwazji prezydenta Władimira Putina na Ukrainę nie ma masowych antywojennych protestów w Rosji. Faktem jest, że do akcji protestu dochodzi praktycznie codziennie, a według obrońców praw obywatelskich od 24 lutego w ponad 80 miastach zatrzymano 6,8 tys. osób. Ale agresja zbrojna przeciwko Ukrainie nie wywołała znaczących protestów w Rosji. Naj-pierwbyłydemonstracjepoparę tysięcy ludzi w Moskwie czy St. Petersburgu, ale jebrutalnie rozbito. Potem były już tylko protesty liczące do kilku do kilkuset osób. Nawet jeśli większość Rosjan nie popiera aktywnie wojny, to co najmniej uznaje ją za konieczną i nieuniknioną. Mieszkańcy putinowskiego państwa już dawno uwierzyli w reżimową propagandę i nie da się łatwo zmienić ich poglądów. Szef niezależnego ośrodka badania opinii publicznej Centrum Lewady Denis Wołkow zwrócił uwagę, że jeśli pized rozpoczęciem rosyjskiej ofensywy około 2/3 respondentów opowiadało się za uznaniem tzw. do-nieckiej iługańsłaej „republik ludowych" w Donbasie, to tych, którzy popierają wojnę z Ukrainą Władimir Putin do tej wojny przygotowywał się tak naprawdę od wielu lat. Zachód to przegapił na pełną skalę, powinno być nieco mniej. Nie podał jednak dokładnych danych liczbowych, a jedynie zwrócił uwagę na krystalizowanie się „putinowskiej większości", która generalnie popiera inwazję, oraz dużo słabszej mniejszości antywojennej. Jego zdaniem, do większości popierającej wojnę może należeć więcej niż połowa społeczeństwa. Podobne dane, mówiące, że wojnę popiera co najmniej co drugi Rosjanin, podają też inne źródła, w tym zachodnie. Przeciwko wojnie protestuje część elit intelektualnych - ale to nie ma znaczenia. Przeciwko wojnie zaczęli też ostrożnie (nie krytykując wprost Kremla) zabierać głos najwięksi oligarchowie rosyjscy (Michaił Fridman, Oleg Deripaska). To też niewiele da. Dlaczego tak wielu Rosjan popiera agresję na bliską językowo, historycznie i kulturowo Ukrainę? Po pierwsze, tuż przed rozpoczęciem wojny Rosjanie byli podani bezprecedensowej propagandzie, którą porównać można do prania mózgów w reżimach totalitarnych, jak HI Rzesza, Związek Sowiecki czy współczesna Korea Północna. Zrosyjskich mediów można było się dowiedzieć - tak w skrócie - że ukraińscy naziści atakują Rosję i popeł- niają ludobójstwo na rodakach w Donbasie. W wyniku tej mobilizującej retorykiinieustannych wezwań do jedności (charakterystycznych przy wybuchu każdej wojny) prowojenne przesłanie Kremla padło na podatny grunt. Według sondażu przeprowadzonego przez niezależne Centrum Lewady bezpośrednio po eskalacji konfliktu, 60 proc. Rosjan uznało, że działania wojenne Rosji zostały sprowokowane przez USA i innych członków NATO, 14 proc. obwiniło Ukrainę, a tylko 3 proc. respon-dentów twierdziło, że winę za to, co się dzieje, ponosi Rosja. Po drugie, Rosjanie wciąż nie odczuli w pełni skutków nałożonych na nich sankcji. Po trzecie, mimo „patriotycznego szału" i istniejącego już wcześniej wysokiego poziomu nastrojów an-tyzachodnichiantyukraińskich, poparcie dla wojny na tym początkowym etapie paradoksalnie może odzwierciedlać społeczne... pragnienie pokoju. Ponieważ w ostatnich miesiącach pod wpływem propagandy poczucie zagrożenia ze strony Zachodu stale rosło, w momencie rozpoczęcia inwazji Rosjanie odczuli ulgę, wierząc, że teraz „zagrożenie zostanie wyeliminowane": zamiast „antyrosyjskiego przyczółka NATO u granic Rosji" będą mieli znowu „pokojową i przyjazną Ukrainę". Większość Rosjan uważa operację wojskową za słuszną, sprawiedliwą i nieuniknioną. Co jednak ważne, wszyscy Rosjanie, niezależnie od stosunku do wojny, wyrażają nadzieję na jej szybkie zakończenie. Co zaczną mówić, jeśli zacznie się ona przedłużać, a do rosyjskich miast, miasteczek i wsi zacznie docierać coraz więcej cynkowych trumien? Dlatego należy oczekiwać pewnych zmian dopiero wtedy, gdy do dużej części Rosjan trafi informacja o dużych stratach wojennychiotym, żenie wita się ich na Ukrainie kwiatami i chlebem z solą. Groźba wojny atomowej może również wzmocnić nastroje antywojenne w kraju.©® www:gp24.pl www.gk24.pi www.gs24.p Prezes oddziału Polska Press Piotr Grabowski, piotr.grabowski@polskapress.pl Redaktor naczelny Przemysław Szymańczyk przemyslaw.szymanayk@polskapress.pl. tel. 607 287 664 Zastępcy redaktora naczelnego Marcin Stefanowski, Koszalin, tel. 697 770 227 marcin.stefanowski@polskapress.pl Ynona Husaim-Sobecka, Szczecin, tel. 697 770 218 ynona.sobecka@polskapress.pl Wojciech Frelichowski, Stupsk, tel. 519 503 638 wojciech.frelichowski@polskapress.pl • Dyrektor drukarni Stanisław Sikora, tel. 602740087 s.sikora@pprint.pl Dyrektor działu marketingu Robert Gromowski, tel. 502 339113 robert.gromowski@polskapress.pl Dyrektor działu reklamy Ewa Żelazko, tel. 500 324 240 ewa.zelazko@polskapress.pl Prenumerata. teL 94 3401114 Głos Koszaliński - www.gk24.pl ul. Mickiewicza 24, 75-004 Koszalin, tel. 94 347 35 00, fax 94 347 3513 tel reklama: 94 347 35 72, redakcja.gk24@polskapress.pl, reklama.gk24@polskapress.pl Głos Pomorza - wvm.gp24.pl ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8100. fax 59 848 8104. tel. reklama: 59 848 8111. redakcja.gp24@polskapress.pl, reklama.gp24@polskapress.pl Głos Szczeciński - www.gs24.pl ul. Nowy Rynek 3,70-533 Szczecin, tel. 9148133 00. fax 9148133 60. tel. reklama: 9148133 92, redakęja.gs24@polskapress pl reklama.gs24@polskapress.pl ODDZIAŁY Szczecinek ul. Plac Wolności 6,78-400 Szczecinek, tel. 94 374 8818, fa* 94 374 23 89 Stargard ul. Wojska Polskiego 42,73-110 Stargard, tel. 91578 47 28. fax 9157817 97. reklama tel. 91578 47 28 ©® - umieszczenie takich dwóch znaków przy Artykule, w szczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwość jego dalszego rozpowszechniania tylko i wyłącznie po uiszczeniu opłaty zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronach www.gk24.pl/tresci.www.gp24.pl/tresci, www.gs24.pl/tresci, i w zgodzie z postanowieniami niniejszego regulaminu. Polskie Badania Czytelnictwa Nakład Kontrolowany ZKDP PC POLSKA PRESS WYDAWCA Polska Press Sp. z o.o. ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, tel. 22 20144 00, fax: 22 2014410 Skład Zarządu: Tomasz Przybek, Prezes Zarządu Dorota Kania, Członek Zarządu Miłosz Szulc. Członekzarządu Dyrektor artystyczny Tomasz Bocheński Dyrektor marketingu Sławomir Nowak, slawomir.nowak@polskapress.pl Dyrektor kolportażu Karol Wlazło karol.wlazlo@polskapress.pl Agencja AIP kontakt@aip24.pl Rzecznik prasowy Adrian Majchrzak, tel. 22 20144 38, adrjan.majchrzak@polslypress.pl Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 5-6.03.2022 Sport 11 Wielcy znów chcą Superligę i są porównywani... do Putina Tomasz Biliński Ptfka nożna Opieszałość UEFA w trakcie nakładania sankcji na rosyjską federację otworzyła furtkę właścicielom największych klubów świata do wznowienia rozmów o powstaniu Superligi. W konflikt z władzami klubów wszedł już prezydent UEFA Aleksander Ceferin. Szef futbolowej centrali w Europie oskarżył właścicieli klubów, którzy próbują wskrzesić Superligę, o „życie w odrealnionym świecie" i zwrócił się do szefa Juventusu Andrei Agnellego, jednego z największych zwolenników nowych rozgrywek (i ich pomysłodawcę). Plany stworzenia ligi z udziałem kilkunastu czołowych klubów z Anglii, Hiszpanii i Włoch upadły w zeszłym roku w wyniku wściekłego sprzeciwu kibiców, związków krajowych i UEFA. Kibice podtrzymali zdanie europejskiej instytucji, w której właściciele klubów zostali przedstawieni jako chcącyje-dynie zarabiać duże pieniądze źli ludzie. UEFA miała wówczas rzekomo bronić świętych wartości futbolu. Wszystko to okazało się fasadą, gdy należało zachować się honorowo i wykluczyć Rosję za rozpętanie wojny na Ukrainie. Kibice błyskawicznie odwrócili się od europejskich przedstawicieli, a zapowiadana ostatnio Superliga wygląda już wich oczach znacznie lepiej. Hipokryzja UEFA Ceferin oskarżył spiskowców o próbę przywrócenia pomysłu Super League, wykorzystują- Juventus i AC Milan chcą utworzenia odrębnych rozgrywek cych odwrócenie uwagi od brutalnej inwazji Rosji na Ukrainie. - Ci, którzy mówią o Superlidze, nie mówią o piłce nożnej. Mam dość tego niefutbolowego projektu - nie krył Słoweniec, argumentując, że właściciele klubów żyją w zupełnie innym świecie. - Najpierw forsowali pomysł w środku pandemii ko-ronawirusa, dziś robią tó samo w trakcie wojny. Fraza „punkt widzenia zależy od punktu siedzenia" pasuje tu jak ulał. W pierwszych dniach rosyjskiej inwazji UEFA odkryła wszystkie karty i swoje prawdziwe cele. Dopiero mocny nacisk dziennikarzy i piłkarskich działaczy sprawił, że federacja nałożyła na Rosję dotkliwe sankcje. Wcześniej wojna na Ukrainie była dla nich nieznaczącym, małym konfliktem, który może jedynie prowadzić do meczów na neutralnym terenie. Wychodzi z tego ogromna hipokryzja. Superliga - nowe zasady W zeszłym roku pomysłodawcy Superligi zobaczyli, że ich przełomowa propozycja upadła w katastrofalnym stylu. Liderzy - Barcelona, Real Madryt i Juventus - zostali pozostawieni sami sobie, gdy ich angielscy partnerzy wycofali się po wstępnym zadeklarowaniu wsparcia. Teraz, gdy nadzieje na ożywienie skazanego na zagładę projektu podobno odżyły, wymyślono nowy plan. - Moim zdaniem europejski futbol desperacko potrzebuje reform - podkreślił Agnelli podczas czwartkowej konferencji Financial Times Business of Football Summit w Londynie. Wśród reform jest stworzenie dwóch lig (wyższej i niższej) po 20 drużyn. Brak nieusuwalnych, stałych klubów. Kwalifikację uczestników na podstawie miejsc w ligach krajowych. Otwarcie drzwi na wszystkie zespoły z każdej ligi krajowej w Europie. - UEFA wiedziała, że jako prezes Juventusu pracuję nad czymś innym. Jednak Superliga to wspólna inicjatywa 12 zespołów, a nie tylko nasza - zaznaczył Agnelli. Mając na myśli - poza wspomnianymi liderami - są Manchester United, Manchester City, Liverpool, Chelsea, Arsenał, Tottenham, AC Milan, Inter i Atletico Madryt. W ostatnim ostrzeżeniu dla tych klubów szef UEFA powiedział: - Mogą grać we własnych rozgrywkach, nikt im tego nie zabrania. Ale jeśli grają we własnych rozgrywkach, nie mogą grać w naszych. Z kolei prezes La Liga, czyli hiszpańskiej ekstraklasy, Javier Tebas podczas konferencji Financial Times nie bawił się w dy-plomację. - Za każdym razem, gdy słyszę o tym pomyśle, to się denerwuję. Mam wrażenie, że ludzie odpowiedzialni za to kłamią bardziej niż Putin. Upierają się, że wprowadzenie Superligi nie wpłynie na rozgrywki krajowe. Musielibyśmy być idiotami, żeby w to uwierzyć. Dla mnie to zniewaga, czujęsięupo-korzony. Swoim postępowaniem wyrządzają ogromną krzywdę piłce. Poproszony o komentarz do wypowiedzi hiszpańskiego działacza, Agnelli stwierdził bez ogródek: -Nie będę odpowiadał na żadne pytania dotyczące Tebasa, jego słowa mówią same za siebie. WSPÓŁPRACA MICHAŁ PERZANOWSKI Reprezentacja Polski w marcu powalczy o awans na MŚ 2022 Polska bez walkowera. FIFA czeka na CAS Piłka nożna Tomasz Dębek Twitter: @T_Debek Reprezentacja Polski ma awansować do finału baraży o mistrzostwa świata2022 walkowerem. FIFA nadal nie podjęła jednak oficjalnej decyzji. Czeka na wyrok CAS w sprawie odwołania Rosjan. Po zawieszeniu reprezentacji Rosji (i wszystkich drużyn z tego kraju) przez FIFA i UEFA biało--czerwoni wygrają walkowerem zaplanowany na 24 marca w Moskwie półfinał baraży o awans na mundial. Takie informacje przekazywały w ostatnich dniach zagraniczne media, wtórowały im polskie, powołując się na informacje z PZPN. Oficjalnie, przynajmniej do piątkowego popołudnia, nie zostały one jednak potwierdzone. „Nie będzie dziś decyzji FIFA w sprawie walkowera dla Polski. Działacze światowej centrali nadal wolą odpowiedzialność zrzucić na kogoś innego. Jak w piątek przekazali PZPN-owi, muszą poczekać na odwołanie strony rosyjskiej, które trafiło do CAS" - poinformował na Twitterze Paweł Wo-łosik z „Przeglądu Sportowego". Nie sposób wyobrazić sobie, że Sportowy Sąd Arbitrażowy w Lozannie (czyli właśnie CAS) przywróci Sbomą do gry, gdy inwazja Rosji na Ukrainę trwa w najlepsze. PZPN szuka więc fywala, z którym moglibyśmy zmierzyć się 24 marca w ramach rozgrzewki przed finało-wymbarażem ze Szwedami lub Czechami pięć dni później. Dużego pola wyboru nie ma. Wszystkieeuropejskiereprezen-tacje (z wyłączeniem... Rosji) mają zaplanowane mecze bara-żowe, ligi Narodów lub towarzyskie. W Europie przebywać będzie kilka drużyn z innych kontynentów, lecz tylko jedna z nich nie gra w terminie 23-25.03. To RPA, które ma zakontraktowany jedynie sparing z Franq'ą 29 marca. Ta drużyna może więc zostać rywalem Polaków. Podobnie jak finałowy baraż, mecz ma odbyć się na Stadionie Śląskim w Chorzowie (na Śląsk zostało również przeniesione zgrupowanie, które pierwotnie zaplanowano w podwarszawskim ośrodku treningowym Legii). Cały dochód ze spotkania miałby zostać przekazany na pomoc Ukrainie. Alternatywę może zapewnić nam... FIFA. 24 marca miał odbyć się baraż Szkocja - Ukraina. Wszystko wskazuje na to, że zostanie odwołany. Wtedy opcją dla biało-czerwonych byłby mecz ze Szkotami. ©® Ucieczka Abramowicza i przyszłość Chelsea. Cień Putina nad Stamford Bridge PMmnoena FBpBares Twitter: @Bares34 Wśrodę Roman Abramowicz pogrformowaŁ że sprzedaje Chelsea. Rosyjski oligarcha jest do tego zmuszony przez konek-qez Władmem Putinem. „Zawsze podejmowałem decyzje, mając na uwadze dobro klubu. W obecnej sytuacji podjąłem więc decyzję o jego sprzedaży" -napisał na wstępie Abramowicz. Rosyjski oligarcha początkowo próbował usunąć się cień, oddając władzę w klubie Fundacji Chelsea, ale jej zarządcy się na to nie zgodzili. Rosjanin oczekuje 4 mld funtów, ale oferty zaczynające się od 3 mldmająbyćrozpatrywane. Obie kwoty byłyby rekordem w sportowym świecie. Zysku jednak Abramowicz nie zobaczy, bo zapowiedział, że ten zostanie przekazany fundacji, która zajmie się pomocom ofiar wojny na Ukrainie. Dodatkowo postanowił umożyćdługChelseawwysoko-ści 1,5 mld. Sam weźmie tylko tyle, zaile kupił klub W2003roku, czylil40m]n. „Nie będę prosić o spłatę żadnych pożyczek. Dla mnie nigdy nie chodziło obiznesipieniądze, ale o czystą pasję do gry i klubu" -napisał. Taka jest jednak cena, jaką musi zapłacić za koneksje z Władimirem Putinem. Abramowicz boisięutraty dużej części majątku i próbuje ratować, co się da, wystawiając na sprzedaż wille czy domy. Już w20l8 roku Rosjanin miał problemy z dostaniem wizy w Wielkiej Brytanii W obliczunie-znanego Abramowicz wówczas wstrzymał inwestycję budowy nowego stadionu dla Chelsea. Majątku dorobiłsięubokuBorysa Jelcyna i właśnie Putina, kupując za grosze wartościowe spółki. Dziennikarka Catherine Belton napisała nawet wksiążce judzie Putina", że Abramowicz kupił Chelsea na żądanie prezydenta Rogi. Sprzedaż Chelseabyłaby bardzo trudna, gdyby jego aktywa Abramowicz ratuje co może. zanim dotkną go sankcję, a „pomoc dła ofiar wojny na Ukrainie" może pójść w ręce rosyjskich żołnierzy zostały zamrożone. Abramowicz jest właścicielem Chelsea przez skomplikowaną sieć spółek, które mają siedziby poza WielkąBryta-nią, więctechnicznierzeczbioiąc może być jeszcze sposób, aby sprzedać klub, ale byłoby to bardzo, bardzo trudne. Jak podaje SkySports, Abramowicz miał poinstruować potencjalnych zainteresowanych, że mają czas na złożenie pierwszych ofert do połowy marca. Ich zdaniem jedna oferta rzędu 2,5 mld funtów została już odrzucona. We wtorek szwajcarski biznesmen Hansjorg Wynns miał ponoć dostać ofertę kupna. - Jeśli kupowałbym klub pokroju Chelsea, to na pewno nie sam, tylko w konsorcjum. Najlepiej z sześcioma lub siedmioma inwestorami - powiedział Wynns. Potencjalnym liderem tego konsorcjum jest podobno Todd Boehly. Amerykanin już wcześniej zabiegał o Chelsea: w 2019 roku Abramowicz odrzucił jego ofertę o wartości 3 mld funtów. Ostatnim poważnym kandydatem wtymmomencie jest Jim Ratdiffe, założycieliprezeslneos - czwartej co do wielkości firmy chemicznej na świecie. Według dziennika „The Sun", jest on po-siadaczem karnetu Chelsea. 12 _____Sport Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 5-6.03.2022 Przedstawiciele Podokręgu Słupskiego: Paweł Kryszałowicz. Mieczysław Reichel, Tadeusz Tama i Jarosław Boratyński uchodźcom z Ukrainy l*9kamńna Jarosław Stenceł jaroslaw5tencel@polskapress.pl Do pomocy uchodźcom z Ukrainy włączył się także Podokręg Słupski Pomorskiego Związku Piłki Nożnej. Podczas meczów oraz 17 marca zostanie przeprowadzona zbiórka. - W kontekście zbliżających się rozgrywekwnaszym podokręgu wspólnie z kierownictwem podokręgu słupskiego Pomorskiego Związku Piłki Nożnej postanowiliśmy wspomócuchodź-ców z Ukrainy poprzez zbiórkę w dniu 17 marca o godz. 16.00 na stadionie 650-leciawSłupsku wtrakcie organizowanych egzaminów sędziowskich. Sędziowie będą zbierać najpotrzebniejsze rzeczy dla typu: środki pieniężne, lekarstwa długoterminowe, środki pierwszej pomocy jak apteczki, dla małych dzieci pieluchy. Zapraszamy i zachęcamy do wzięcia udziału przede wszystkim środowisko piłkarskie. My jako sędziowie chcieliśmy wyjść na przeciw i w związku z tym w tym dniu będziemy zbieraćte dary. Można to też zrobić w pierwszych dwóch kolejkach klasy okręgowej na meczach piłkarskich. Sędziowie chętnie zbiorą te rzeczy i przekażemy je organizacjom charytatywnym. Opiekować się tym będą koledzy sędziowie policjanci, którzy zbiórkę zapoczątkowali. Jest taki pomysł, by przez pierwsze trzy kolejki część diet sędziowskich sędziowie przekazywali w ramach darów jako zbiórkępieniężnąito się odbędzie. Oczywiście jest to zbiórka dobrowolna i nie możemy do tego nikogo przymusić, natomiast na pewno sędziowie część tych darowi środków przekażą. Sami z takim pomysłem wyszliśmy i zobaczymy jaki bę-dzie odzew środowiska sędziowskiego Do podokręgu jeszcze nikt ze środowiska piłkarskiego z Ukrainy się nie zgłaszał, ale jeśli będą takie sygnały, to będziemy czujni na terenie podokręgu słupskiego, jeżelibędzie ktoś chciał to chętnie pomożemy. Jeżeli przybędą tutaj osoby które zajmowały się piłką nożną to też będziemy chcieli chętnie zagospodarować takie osoby. Nasz pomysł zrodził się nagle. Rozpoczynamy rozgrywki, mamy trudną sytuację w kraju. Także trudną sytuację na granicy, gdzie nasi koledzy sędziowie, 7 czy 8 osób jest teraz na granicy i pomaga uchodźcom jako służby - powiedział Jaro-» sław Boratyński, przewodniczący Kolegium Sędziowskiego Podokręgu Słupskiego Pomorskiego Związku Piłki Nożnej. Spotkania piłkarskie jPOka nożna Krzysztof Niekrasz, Jarosław Stencel jaroslaw.stencel@polskapress.pl Spora dawka emocji powinna być podczas sołeckich mistrzostw w halowej piłce nożnej o puchar wójta gminy Ustka, które odbędą sięwniedzielę(6 marca). Początek o godz. 9. Miejsce grania to hala sportowa w Szkole Podstawowej w Objeździe. Do zmagań futbolowych zgłoszono 6 drużyn. Są to: Zimowiska, Machowinko, Przewłoka, Pęplino, Duninowo i Objazda. Dlatrzechnajlepszychzespołów sołeckich mistrzostw główny organizator (Centrum Kultury Gminy Ustka) przygotował puchary i nagrody rzeczowe. Ponadto upominki otrzymają: najstarszy zawodnik imprezy, król strzelców i najlepszy bramkarz. WIV lidze.- Bytovia - Wikęd (sob. 18), Anioły - Arka II (sob. 12 w Luzinie). W klasie okręgowej: sobota: Lipniczanka - Czarni (15), Sokół - MKS Debrzno 05), KS Włynkówko - Gryf II Słupsk (12), KS Giyf Słupsk - Dolina Gałąźnia Wielka OD, Zawisza Bo-rzytuchom - Start Miastko (15). Niedziela: Ka-szubia - Myśliwiec (1330), GTS tama Dąbrówka -Wybrzeże Objazda (12), Piast Człuchów - Brda Przechlewo (15, w Dębnicy), Jantaria Pobłocie -Skotawia Dębnica Kaszubska (13). ©® Trzy mistrzowskie korony pomorskie dla A. Dosza Tenkstokmy y Krzysztof Niekrasz kr7ysztof.niekrasz@polskapress.pl W hafi Morskiego Robotniczego Klubu Sportowego wGdań-sku odbyty się mistrzostwa województwa pomorskiego senio-rek i seniorów w tenisie stołowym. Bohaterem tej imprezy został lęborczanln Adam Dosz (Połtarex Pogoń), który wywalczył trzy tytuły mistrza województwa pomorskiego. Brawo! „Celem gdańskich zawodów było wyłonienie mistrzów województwa pomorskiego w grach pojedynczych, podwójnych kobiet i mężczyzn oraz w grze mieszanej na rok 2022. W rywalizacji udział wzięły zawodniczki i zawodnicy w większości z czołowych klubów województwa pomorskiego. Tytuł indywidualnego mistrza województwa pomorskiego wywalczył Adam Dosz (Poltarex Pogoń Lębork), który w finałowym pojedynku pokonał Adama Dudzi-cza (AZS AWFiS Balta Gdańsk) 3:1 (11:4, 8:11,11:9,11:4), brąz przypadł Maksymilianowi Alo-towi (AZS AWFiS Balta). W grze pojedynczej seniorek złoto, czyli tytuł mistrzyni, wywalczyła Najwyżej stoją: Tomasz Filbrandt i lęborczanin Adam Dosz Wiktoria Wróbel (MRKS Gdańsk), która w finale pokonała Ewę Krakowiak (GKTS Gdańsk). W grze podwójnej mężczyzn tytuł mistrzowski zdobył debel w składzie A. Dosz - Tomasz Filbrandt (AZS AWFiS Balta), awgrze mieszanej triumf zanotowała para A. Dosz - W. Wróbel (MRKS).©® Po długiej przerwie Czarni wracają do ligowego grania Michał Piątkowski michal.piatkowski @ polskapress.pl Mossyśsówka tem przerwa na mecze kadry. Ligowa koszykówka miała dwutygodniową przerwę. W sobotę-5 marca Grupa Sierteccy Czarni Słupsk wracają na parkiet a ich przeciwnikiem będzie King Szczecin, który podejmie ich we własnej hali. Przed Czarnymi dwa mecze prawdy - najpierw starcie z Kingiem, potem domowy mecz z Zastałem Zielona Góra. Jeśli słupszczanie wygrali by te dwa pojedynki, to naprawdę ich pierwsza pozycja po sezonie zasadniczym - może nie byłaby jeszcze przesądzona, ale nad wyraz realna. O same zwycięstwo w sobotę będzie jednak bardzo trudno. Szczecinianie to niezwykle wymagający rywal z bardzo szerokim składem. Po znacznych korektach w składzie, który znacząco zmienił się od początku sezonu - ekipa ze Szczecina stała się jednym z kandydatów do walki o medale. Jednak zanim zacznie się prawdziwa gra o podium i medale - King musi w bezpieczny sposób zapewnić sobie udział w fazie play - off, a zwycięstwo z Czarnymi bardzo by ich do tego zbliżyło. Największą gwiazdą sobotnich rywali Czarnych, a w zasadzie jednym z najlepszych zawodników w całej ligowej stawce jest Stacy Davis. Niesamowicie atletyczny skrzydłowy, z ogromna boiskową inteligencją w każdym meczu notuje średnio 18,3 punktu, do których dokłada prawie 5,5 zbiórek. Bardzo ważnymi ogniwami szczecinian są też polscy obwodowi - Jakub Schenk oraz Filip Matczak. Czarni do meczu przystąpią w komfortowej sytuacji. Cały czas są na czele ligowej stawki, a ich udział w play - off jest przesądzony. Warto zaznaczyć, że słupszczanie mają na swoim koncie tylko pięć porażek - co jest zdecydowanie najlepsżym wynikiem wśród wszystkich ligowych zespołów. Ekipa Man-tasa Cesnauskisa musi mieć w pamięci pierwszy pojedynek z Kingiem. Nasi koszykarze na własnej hali wtedy dali się zaskoczyć agresywnie grającemu rywalowi i przegrali 77 do 92. Najwięcej punktów w naszym zespole zdobyli wtedy Marek Klassen oraz Billy Garrett po 19. Po Stornie zwycięzców tamtego pojedynku najskuteczniejszy okazał się Sherron Dorsey - Walker - autor 24 oczek. Początek sobotniego meczu o godzinie 19.30. Mecz transmitowany będzie na platformie internetowej EMOCJE.TV. Do Szczecina wybiera się liczna, zorganizowana grupa kibiców Czarnych, którzy swoim głośnym dopingiem mają zamiar pomóc drużynie w zdobyciu dwóch ligowych punktów. Odbyły się już niektóre mecze 24. kolejki: Arged BM Stal Ostrów Wlkp. - Twarde Pierniki Toruń 96:74, Asseco Arka Gdynia - HydroTruckRadom99:78, GTK Gliwice - Enea Zastał BC Zielona Góra 82:89. W innych meczach: MKS Dąbrowa Górni- cza - Anwil Włocławek, Trefl Sopot - WKS Śląsk Wrocław, PGE Spójnia Stargard - Polski Cukier Pszczółka Start Lublin, Legia Warszawa - Enea Abram-czyk Astoria Bydgoszcz. ©® 1. Zastał BC Zielona Góra 42 25 2214 -1996 2. Sierleccy Czarni Słupsk 39 22 1825-1717 3. WKS Śląsk Wrocław 38 23 1943-1791 4. Stal Ostrów Wlkp. 37 22 1996-1834 5. Anwil Włocławek 37 22 1851-1725 6. Legia Warszawa 35 22 1794-1762 7. King Szczecin 34 22 1852-1811 8. Twarde Pierniki Toruń 34 21 1785-1794 9. Enea Astoria Bydgoszcz 33 22 1854-1839 10. Asseco Arka Gdynia 33 24 1815-1961 11. PGE Spójnia Stargard 32 22 1744-1839 12. Trefl Sopot 31 20 1583-1551 13. MKS Dąbrowa Górnicza 29 22 1825-1941 14. HydroTruckRadom 27 23 1790-1920 15. GTK Gliwice 26 22 1698-1945 16. Polski Cukier Start Lublin 24 20 1520-1663 1. Zastał BC Zielona Góra 42 25 2214 -1996 Czarni Słupsk są obecnie wiceliderem rozgrywek, ale mają 3 mecze mniej od lidera magazyn KUCHNIA KRZYŻÓWKA PORADY GWIAZDY Bezpłatny dodatek do gazety. Sobota, 5 marca 2022 r. Skromna, powściągliwa, i radosna. Znalazła silę, f>V nie dać się życiu, które nie szczędziło jej razów STR. 04 Słodkości ikonkretydla Pań Halina Frąckowiak i ę ' > '*• STR. 07 02 rodzinny druga strona Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 5-6.03.2022 Milena Kochanowska milena.kochanowska@polskapress.pl KOBIETY WALECZNE Nie trzeba mieć kałasznikowa, żeby walczyć N1EP0RADNIK TATUSIA ŻYCZENIE Zapraszam Szukając zdjęć do tego wydania, przeglądałam setki fotografii dokumentujących migawki z Dni Kobiet z ostatnich kilkunastu lat, zachowane w archiwum Polska Press. One mówią same za siebie. Nie ma na nich kobiet obojętnych. Są takie, które manifestują z transparentami, krzyczą i maszerują, protestują. Są takie, które w szpilkach biegają po bruku, biorąc udział w specjalnie tego dnia zorganizowanym biegu. Są i inne, które biegają tego dnia w tenisówkach - w biegach charytatywnych. Kobiety śpiewające i tańczące, grające na instrumentach, by w ten dzień umilić kilka chwil innym kobietom i te, które tylko uczestniczą w koncertach z okazji. Seniorki spotykające się w klubach seniora na kawę i ciastko. Z radością patrzą na panów seniorów, którzy też elegancko wystrojeni, przygotowują dla nich jakieś występy. I oczywiście dają im kwiatki. Kwiaciarki z dumą pokazujące swoje pęczniejące tego dnia od kwiatów stragany i sklepiki. Młode dziewczyny z bukiecikami w rękach, przytulone do swoich chłopaków na rynkach miast. Kobiety na ulicach, na przystankach, w tramwajach, przyjmujące kwiaty z rąk panów z nadzoru ruchu, policjantów, strażników, podopiecznych Stowarzyszenia Na Tak, żużlowców, piłkarzy, polityków... Zatrzymane w kadrach są zawsze zaskoczone i... uśmiechają się, uśmiechają, uśmiechają. Na każdym takim zdjęciu zwyczajnie są radosne. Starsze panie, kobiety dojrzałe, dziewczęta. Babcie, matki, żony, partnerki, córki, dziewczyny, koleżanki. Beztroskie, przynajmniej przez moment. Od wielu dni Ukraina przeżywa niezwykle trudny czas. Walczą też Ukrainki. Walczyły wielokrotnie w historii naszego kraju Polki. Obyśmy nie musiały udowadniać naszego heroizmu i siły w taki sposób - ani teraz, ani już nigdy. To najważniejsze życzenie. Zapraszam do lektury magazynu. wkrótce do mnie przyjedzie. Wszystko już tu dla nich przygotowałam. Na razie co dzień ich wspieram i modlę się za nich. Babcia, mama i chłopak Yany mieszkają pod Kijowem. O niego niepokoi się najbardziej. W Polsce jest krótko, przyjechała do pracy, by wspomóc rodzinę. - Od kilku dni niemal cały czas płaczę, ale też pomagam, jak potrafię - zapewnia. - Wspieram rodzinę, przyjaciół, wszystkich, którzy są w Ukrainie i koleżankę, która przyjechała do Polski niecałe dwa tygodnie temu. W poznańskim oddziale Centrum Praw Kobiet wolon-tariuszki udzielają Ukrainkom pomocy w języku polskim i ukraińskim. - Kobiety, które do nas trafiają też są waleczne - mówi Anna Świątkowska-Gałkiewicz, dyrektorka fundacji. - Jeśli szukają pomocy, to już jest przejaw ich waleczności. W takiej tragicznej sytuacji każdy może przeżywać bardzo trudne chwile, najważniejsze to przetrwać i ocalić siebie także dla innych, by móc ich wspierać. Waleczne są również Ukrainki-wolonta-riuszki, które wsparcia swoim rodaczkom udzielają, dyżurując teraz w naszym centrum codziennie. W historii kobiety nieraz w różny sposób okazywały swoją waleczność. Nawet wtedy, gdy główny ciężar walki spoczywał na mężczyznach, one walczyły jako sanitariuszki, łączniczki, kucharki, pielęgniarki, ale też miner-ki. Tym, które zostawały w domach - opiekując się dziećmi, starszymi członkami rodziny, ucząc innych, będąc żonami, matkami czy córka- WOJNA W DOMU Moje starsze dziecko ma ADHD. Podręcznikowe. Nie może usiedzieć, nawet w czasie śniadania nogi wędrują we wszystkich kierunkach, nie może się skupić. Zaczynasz do niego gadać, a on i jego głowa już w kuchni, podczas gdy nogi zdają się podążać w stronę łazienki. Noipotrafi zrobić awanturę z niczego. Na przykład taką: Odbieram obu z przedszkola, a oni jak aniołki. Tato to, tato tamto, a byliście grzeczni? - Byliśmy. No bajka, dobrze synów wychowałem. I nagle pytanie: - Tato, a będziemy mogli oglądać bajki, jak przyjedziemy do domu? - Będziecie, pod warunkiem, że będziecie grzeczni. I w tym momencie człowiek naiwnie spodziewa się wybuchu radości. Nie, nic z tych rzeczy. Płacz, zawodzenie, katastrofa. - Nie będziemy mogli oglądać bajek! - płacze młodszy. - Już nigdy nie będziemy mogli oglądać bajek -podkręca starszy. Myślęsobie: źle zrozumieli. Tłumaczę. Zawodzenie rośnie. Tłumaczę jeszcze raz - zawodzenie osiąga rejestry pod-progowe. Olśniło mnie. - To znaczy, że byliście niegrzeczni w przedszkolu? Cisza. Znaczy: byli. Młodszy chciał bawić się w wojnę, a starszy budować karabiny z klocków. Albo na odwrót. Słowo „wojna" słyszą teraz zewsząd i we wszystkich odmianach. Pierwszego dnia biegali po domu krzycząc: wojna Rosji, wojna Rosji. Usiedliśmy, porozmawialiśmy, posmutnieli, zrozumieli. Ale potem były kolejne dni i kolejne wiadomości. Potem zaczęliśmy znów rozmawiać o całym złu tego świata, ale przestałem wchodzić w szczegóły, gdy młodszy starszemu zarzucił, że jest jakPptin. Tłumaczyłem im właśnie, że nie wolno na nikogo napadać, bić, szarpać. Z jednym wyjątkiem: w obronie własnej wolno. - Tato, ale to on zaczął -padła najbardziej znana na świecie wymówka dzieci. Tata zasłuchany w wiadomości z radia nie słyszał. Kątem oka jednak dostrzegł, że starszy syn, ten z ADHD zasłuchany tak samo. - Tato, a pomożemy dzieciom z Ukrainy? tata Walecznych kobiet w historii światowejipolskiejnapize-strzeni wieków nie brakowało. Nie brakuje ich też dziś. W ciągu ostatnich dni swoją waleczność pokazują Ukrainki. W zeszłym tygodniu poraziła nas wszystkich wiadomość 0 napaści Rosji na Ukrainę. Od tamtego czwartku co dzień w nowych komunikatach dowiadujemy się o tragicznej sytuacji kraju, nad którym groźba wojny wisiała już od ośmiu lat, a teraz ziściła się w całej rozciągłości realizując najczarniejszy scenariusz. W obronie swojego kraju stanęły też Ukrainki. Te, które nie wahają się wziąć do ręki karabinu czy koktajlu Mołotowa, ale i te, które z dziećmi na rękach, z walizkami i tobołkami przekraczają naszą granicę, by u nas chronić tych najmłodszych, których wojna dotyka najbardziej. Na swój sposób walczą przecież i one, stawiając czoła nowej rzeczywistości w obcym kraju, a nawet te, które do Polski przyjechały już jakiś czas temu - na studia czy do pracy. Kira Rudyk, ukraińska polityk, poprzez Social Media wyjaśniła, że czuje się w obowiązku wesprzeć wojsko 1 uczy się posługiwać bronią: kobiety ochronią naszą ziemię tak samo, jak mężczyźni. Do boju, Ukraino! - napisała. Wiele Ukrainek broni swego kraju z kałasznikowem w ręku, ale waleczne są również i te, które same są bezpieczne. - Najbliższych mam w Kijowie - mówi Alona, która do Polski przyjechała z kilkunastoletnim synem do pracy kilka lat temu. - Jest tam mąż, rodzice i teściowie, a także siostra ze swoją rodziną. Ona z dziećmi mi, też waleczności odmówić nie można. Pierwszym konfliktem w dziejach, w którym na dużą skalę wzięły udział kobiety była druga wojna światowa. Na wielu frontach, ramię w ramię z mężczyznami, walczyły i ginęły. Portal twojahistoria.pl podaje, że około milion sowieckich kobiet, 500 tysięcy brytyjskich i 200 tysięcy amerykańskich oraz dziesiątki tysięcy pań z innych sojuszniczych narodów pełniło wówczas służbę mundurową w siłach zbrojnych. Są to jednak dane tylko szacunkowe, bo różne opracowania podają różne dane. I choć powszechnie przyjmowano zasadę, że kobiety mają zajmować stanowiska na dnigiej linii, wielokrotnie trafiały one także na pierwsza linię frontu. Można przyjąć, że w czasie tej wojny mundury założyło ponad 2 min kobiet, a wciągu sześciu lat jej trwania zginęło co najmniej kilkaset tysięcy żołnierek. Szacuje się, że około 10 proc. składu osobowego Armii Krajowej, a więc kilkadziesiąt tysięcy osób, stanowiły kobiety. W chwili rozpoczęcia Powstania Warszawskiego żołnierek AK było około 5tys. Wcześniej Polki wielokrotnie udowodniły swą waleczność. W czasie powstania listopadowego kobiety tworzyły Kobiety pokazują, że walecznym można być na różne sposoby. Nawet wtedy, gdy główny ciężar walki spoczywa na mężczyznach organizacje pełniące pomocniczą służbę dla powstańców. Jednak Emilia Plater wraz z Marią Prószyńską, przebrane w męskie stroje i uzbrojone, osobiście zwerbowały na Litwie oddział 280 strzelców, 60 jeźdźców oraz kilkuset kosynierów. 2 kwietnia 1831 oddział ten stoczył zwycięską walkę z podjazdem rosyjskim pod Ucianą. Emilia i Cezary Plater dowodzili oddziałem, a Maria Prószyńska była adiutantką. Kolejną kobietą walczącą w powstaniu była Maria Raszariowiczówna, która z Emilią Plater walczyła w oddziałach partyzanckich. W 20-leciu międzywojennym kobiety brały udział w walkach 0 granice, m.in. w wojnie polsko-ukraińskiej oraz wojnie polsko-bolszewickiej. Istniały nawet osobne kobiece drużyny Polskiej Organizacji Wojskowej, a do najbardziej znanych żołnierek należały organizatorka i komendantka Ochotniczej Legii Kobiet Aleksandra Zagórska oraz Janina Łada-Walicka, podoficerka Wojska Polskiego iułanka. Widać więc, że odważnych kobiet nie brakowało i nie brakuje również w naszej historii. Wymieniać je można by długo. I nie walczyły one tylko 1 wyłącznie o swoje prawa, chociaż i tych musiały domagać się stanowczo przez wiele lat zanim wreszcie osiągnęły swój cel - równouprawnienie. Polkom prawa wyborcze przyznano w 1918 roku. Choć towarzyszył temu opór i liczne dyskusje, przeważyło uznanie ich wielkiej roli w pielęgnowaniu idei polskości podczas zaborów i ich udział w walce o niepodległość. milena kochanowska Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 5~6.03.2022 03 Mając możliwości, możemy dokonywać wyborów ile kobiety zyskały, a co straciły na równouprawnieniu? Czy w ogóle można mówić o stratach, czy tylko o dobrej zmianie, która tak naprawdę wciąż trwa, bo zmienić trzeba jeszcze sporo? Reittcje Milena Kochanowska milena.kochanowska@polskapress.pl Od lal toczy się dyskusja, czy upragnione równouprawnienie kobiet októre walczyły zadęcie i tieipf iwie przez długie lata, przyniosło im same korzyści. Że było konieczne dogodnego życia kobiet nikt nie ma chyba wątpliwości. Czy jednak nie pozbawiło kh w jakiś sposób estymy, szacunku i mówiąc symbolicznie, bezpiecznego męskiego ramienia? Cży nie odarło ich z kobiecości? Jednym słowem-czy warto było? i\ir CURRV Z HV/fc M I1ASMAII Skladnici: _ 250g ryżu basmati BK). 1 łyżka zielonej tajjskiej pasty curry, 1 czerwona cebula, 1 brokuł, garść grzybów shitake, 2 bakłażany, 1 ząbek czosnku. 2 cm imbku, 1 stoik ugotowanej ciecierzycy. Ipusz-ka mleka kokosowego Ryż ugotuj. Bakłażany pokrój w drobną kostkę, przełóż na sito i posól, aby pozbawić je nadmiaru wody (odstaw na 15 minut). Cebulę i grzyby pokrój wpasła, brokuł podziel na małe różyczki, czosnekiimbir zetrzyj na drobnej tarce. Na dużej patelni rozgrzej olej, podsmaż wszystkie warzywa przez kilka minut i zdejmij z patelni. Na tę samą patelnię wlej odrobinę oleju, dodaj imbir i czosnek, a potem wlej mleczko kokosowe. W mleczku rozpuść pastę i pozostaw do zagotowania. Wszystkie wcześniej podsmażone warzywa oraz ciecierzycę dodaj na patelnię z gorącym curry. Duś całość aż warzywa będą miękkie. Podawaj z cytryną lub limonkąi ryżem. (www.ocelio.pl) iiifA I /itioNfcl H ŻtzWK Y Z I-II / ANK AMII Utfit M Składniki:_ 200g zielonej soczewicy, 1 duża cebula pokrojona w kostkę, 1 marchewka pokrojona w kostkę, 1 łodyga selera naciowego pokrojona w kostkę. 6 ząbków czosnku pokrojonych w plasterki, 1 słoik passaty, bagietka, ser korytiński (lub feta), świeże ore-gano, 1 łyżka cukru. 1 łyżka octu winnego, oliwa, sól i pieprz Soczewicę ugotować. W oddzielnym garnku rozgrzać oliwę, dodać pokrojoną cebulę, marchewkę, seler i 3 ząbki czosnku. Smażyć aż cebula się zeszkli i dodać passatę. Do słoika z passaty nalać do pełna wody i wlać do zupy. Posolić i gotować przez 5 minut. Po tym czasie dodać soczewicę i całość gotować przez kolejne 10 minut. Na koniec doprawić solą, pieprzem, cukrem i octem oraz dodać posiekane ząbki czo- snku. Podawać z grzanką, pokruszonym serem korycińskim i świeżym oregano. (www.halina.eu) Składniki: 100grucoG.200gpomidorów koktajlowych.200g ogórka zielonego, 50gserablue,lOOgar-buza. miód. 50gorzechów włoskich. Sos: 3łyżki musztardy cfi-jon,1 łyżka płynnego miodu. 1 łyżeczka soku z cytryny, 2 łyżeczki oliwy z oliwek, sól i pieprz Na ruccoli ułożyć przekrojone na połówki pomidorki koktajlowe oraz pokrojonego w półksiężyce ogórka i wkostkę arbuza bez pestek. Na patelni rozgrzać miód i wysypać orzechy włoskie. Intensywnie mieszać, żeby się nie przypaliłoipo zarumienieniu wysypać na talerz wyłożony papierem, schłodzić. W tym czasie w słoiku wymieszać składniki na sos. Na sałatkę skruszyć ser blue, schłodzone orzechy w karmelu, a na końcu polać sosem. (www.dwor-korona.pl) tiAt Al l(A 1 Mit%/ANKĄ 8Y/UI ŁOSOSIEM Składnio:_ 1 saszetka mieszanki ryżu dzi-kiego&parboiled, 100 g wędzonego łososia. 1 cebulka dymka posiekana wraz ze szczypiorkiem. 1 łyżka posiekanej natki pietruszki, 1 awokado pokrojone w plastry. 10 szŁ pomidor-ków koktajlowych pokrojonych w ćwiartki, sól i pieprz, starta skórka i sok z 1/2 cytryny. 2 łyżki oliwy z oliwek Ugotowany ryż mieszamy z cebulką, awokado, pietruszką, sokiem z cytryny, przyprawami i oliwą. Wymieszaną sałatkę wykładamy na talerz i na niej układamy plastry łososia. Całość oprószamy skórką z cytryny. (www.britta.pl) Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela 5-6.03.2022 rodzinny historia 07 MAMY SWÓJ DZIEŃ, WIĘC MOŻEMY GO ŚWIĘTOWAĆ Kto chce, niech świętuje; kto nie chce - nie musi. Dziś nie ma już obowiązku obchodzenia Dnia Kobiet. Jest natomiast okazja, by z dumą swoją kobiecość podkreślać Dskńffobiet Milena Kochanowska m.kochanowska@glos.coni Pierwsze obchody Dnia Kobiet odbyły się 113 lat temu i nie było to wcale 8 marca. A wszystko to za sprawą Theresy Serber Malkiel, urodzonej na Ukrainie amerykańskiej działaczki związkowej, sufrażystki i pedagoga. Była ona pierwszą kobietą, która pracując w fabryce, stała się później przywódczynią partii socjalistycznej. To właśnie jej partia 28 lutego 1909 roku zorganizowała w Nowym Jorku pierwsze obchody dnia dedykowanego kobietom. Korzenie tego święta są więc soq'alistyczne, choć twierdzono też, że upamiętnia ono 8 marca 1857 roku - dzień protestu kobiet pracujących w nowojorskiej fabryce odzieży. Rok później po tych obchodach zorganizowano w Danii, przed posiedzeniem generalnym Drugiej Międzynarodówki Socjalistycznej, Międzynarodową Socjalistyczną Konferencję Kobiet, podczas której obradowało 100 kobiet z 17 krajów. Delegatki z Niemiec zaproponowały na niej ustanowienie corocznego Dnia Kobiet. Nie padła jednak wtedy jeszcze żadna konkretna data; dzień ten miał po prostu zwrócić uwagę na problemy kobiet i ich starania o prawa wyborcze. Międzynarodowy Dzień Kobiet po raz pierwszy ob- Feministki wykorzystują go do organizowania manifestacji i happeningów; pozostałe panie z przymrużeniem oka przyjmują tulipany z rąk policjantów czy strażników, a czasem nawet i polityków. Kiedyś organizowano z tej okazji akdemie, koncerty i czyny społeczne chodzono w 1911 roku w Austrii, Danii, Niemczech i Szwajcarii. Tym razem już w marcu, ale 19. Nie był to dzień świętowania, lecz wiecowania - kobiety domagały się równouprawnienia, prawa do głosowania, do pracy i szkoleń zawodowych oraz do obejmowania stanowisk publicznych. W kolejnych latach, 1913 i 1914, tego dnia odbyły się demonstracje antywojenne. 8 marca 1917 roku kobiety w Rosji zorganizowały protesty pod hasłem „chleb i pokój". Cztery dni później abdykował car, a rząd tymczasowy przyznał im prawa wyborcze. Oficjalnym świętem przyjętym w Rosji pod tą datą dzień ko- biet stał się dzięki staraniom Aleksandry Kołłontaj - rosyjskiej polityk, rewolucjonistki, feministki, a później też pierwszej na świecie kobiety pełniącej funkcję ministra i ambasadora. Pierwszym międzynarodowym dokumentem potwierdzającym równość kobiet i mężczyzn była Karta Narodów Zjed- noczonych z 1945 roku. w 1977 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło rezolucję, na mocy której Dzień Praw KobietiPokoju na Świecie mógł być obchodzony w dowolnie wybranym przez państwa członkowskie dniu i wezwało do zakończenia dyskryminacji i pełnego równouprawnienia kobiet w każdej dziedzinie życia. Obecnie Dzień Kobiet jest oficjalnym świętem w wielu krajach, choć obchodzony jest w różnym czasie, m.in. w: Albanii, Algierii, Azerbejdżanie, Białorusi, Bośni i Hercegowinie, Brazylii, Bułgarii, Kamerunie, Chinach, Kubie, Laosie, Kazachstanie, Kirgistanie, Macedonii, Mołdawii, Mongolii, Czarnogórze, Polsce, Rumunii, Rosji, Serbii, Tadżykistanie, Ukrainie, Uzbekistanie, Wietnamie, Włoszech, Zambii i Tunezji i na Węgrzech. W większości z nich tego dnia mężczyźni wręczają matkom, żonom, partnerkom czy koleżankom kwiaty, słodycze i drobne upominki. W Polsce święto było bardzo popularne w okresie PRL. Polki dostawały wówczas symboliczne goździki i rajstopy, których jakość pozostawiała wiele do życzenia, ale i tak był to towar deficytowy, a czasem też kawę. Nie można było tego dnia nie obchodzić, zwłaszcza w zakładach pracy i szkołach, dlatego później przez długi czas odnoszono się do niego z niechęcią. Trudno się temu dziwić, zwłaszcza z tego powodu, że panie często były zmuszane, by na przykład uczcić swoje święto współzawodnictwem w pracy czy czynem społecznym. Po latach jednak z większym sentymentem patrzymy już na ten dzień. Świętujemy z partnerami lub tylko w babskim gronie, by podkreślić fakt, że jesteśmy dumne z bycia kobietami. 08 rodzinny zdrowie Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 5-6.03.2022 Zapisz się do tego programu. Mogą wcześnie wykryć RZS Reumatoidalne zap; Unijny program RZ ile stawów jest Jednym z najczęstszych schorzeń reumatycznych. inyjest do osób od 18 do 67 roku życia, pracujących zawodowo. Pro^ksktyica Jolanta Gromadzka-AnzefeMricz jolanta.gromadzka@polskapress.pl Jeżeli Twoja mama, sąsiadka, przyjaciółka, czy dawno niewidziana znajoma skarży się na ból stawów, szczególnie rąk i nóg. ale również barku czy np. kolan z towarzyszącym im obrzękiem, poradź jej. aby zadzwoniła pod numer 503 803 334i zapisała się do programu prowadzonego przez Pomorskie Centrum Reumatologiczne w Sopocie. Placówkarealizuje unijny program Wczesnego Wykrywania Reumatoidalnego Zapalenia Stawów. Bezpłatnie ibez żadnego skierowania zostaniesz dokładnie przebadana. Sopocki szpital jakojednaz dwóch placówek zdrowia na Pomorzu (obok szpitala w Kościerzynie) realizuje unijny program „Wczesnego wykrywania Reumatoidalnego Zapalenia Stawów". Program adresowany jest do osób, które odczuwają ból stawów, ból nadgarstków, rąk, mają spuchnięte (obrzęknięte) ręce, nadgarstki, odczuwają sztywność poranną, mają problem z zaciśnięciem ręki w pięść, ból stawów utrudnia im codzienne funkcjonowanie, pracę, wypoczynek, mają zajęte stawy po obu stronach ciała, miały lub mają w rodzinie osoby chore na reumatoidalne zapalenie stawów. - Osoba, która chce skorzystać z tego unijnego programu, powinna zgłosić się ze skierowaniem od lekarza rodzinnego lub bez. Musi spełnić jeden warunek: mieć aktualne badania OB, morfologię i CRP - zastrzega Małgorzata Sochocka - Bykowska, ordynator oddziału HI i kierownik tego unijnego programu. -Po zgłoszeniu się pacjentka czy pacjent zostanie zarejestrowany na pierwszą wizytę do naszej przyszpitalnej przychodni, której termin nie przekroczy 14 dni, a w kolejnych dwóch tygodniach zostanie szczegółowo przebadany. Badania mają na celu wczesne wykrycie bardzo groźnego schorzenia, jakim jest RZS, ale przy okazji lekarze wykrywają też inne choroby. U osób, które do tej pory już się do nas zgłosiły, poza wczesnymi postaciami RZS wykryliśmy między - Na RZS może zachorować każdy z nas - twierdzi dr n. med. Małgorzata Sochocka-Bykowska innymi kilka przypadków łuszczycowego zapalenia stawów, choroby zwyrodnieniowej, polimialgię, guza piersi, sarkoidozę. Pacjent z bolącym stawem i podejrzeniem stanu zapalnego wcale nie musi mieć podwyższonego CRP czy OB, my mu zrobimy wszystkie potrzebne badania spegali-styczne, jak czynnik reumatoidalny, anty CCP, kwas moczowy, przeciwciała przeciwją-drowe, próby wątrobowe (ALAT, ASPAD, kreatynina) i inne, których nie może zlecić lekarz rodzinny. Pomorskie Centrum Reumatologii jest do realizacji tego programu w pełni przygotowane. Na nowych uczestników programu czeka 15 specjalistów reumatologów. - Reumatoidalne zapalanie stawów (RZS) jest jednym z najczęstszych schorzeń reumatycznych - twierdzi dr n. med. Małgorzata Sochocka-Bykowska. - Może na nią zachorować każdy z nas. Choro- ba rozwija się podstępnie, ból stawów to powszechna dolegliwość, w RZS jednak rozwija się zapalenie, tyle że nie wiadomo, kiedy się ono zaczyna. Bolą kolana, stawy drobne -dłonie, nadgarstki, łokcie, barki. Dolegliwości bólowe utrzymują się przez wiele lat, pa-q'enci uczęszczają na zabiegi, kurują się w sanatoriach, biorą leki przeciwbólowe. I nagle pojawia się obrzęk jednego stawu, sztywność poranna, czasem ogólne rozbicie i gorączka, brak apetytu, osłabienie. W badaniach okazuje się, że CRP jest podwyższone. Podobnie jak RZS rozpoczyna się podobnie jak łuszczycowe oraz odczynowe zapalenie stawów, na które narażone są m.in. osoby leczonej onkologicznie, osoby z chorą wątrobą czy te które przechorowały ciężko COVID-19. Tylko w Polsce na RZS choruje blisko 400 tysięcy osób. Na świecie z reumatoidalnym zapaleniem stawów zmaga się ok. 21 milionów chorych. Dopóki nie było leczenia biologicznego w Polsce już po dwóch latach od rozpoznania RZS, co trzecia osoba nie jest zdolna do pracy zawodowej. - RZS jest chorobą ogólno-ustrojową, w której procesy zapalne poza stawami mogą obejmować również inne narządy, takie jak: nerki, płuca czy wątrobę - podkreśla dr So-chocka-Bykowska. - Choroba objawia się bardzo silnym bólem, sztywnością i obrzękami stawów, które uniemożliwiają wykonywanie nawet najprostszych czynności, takich jak mycie, ubieranie czy swobodne poruszanie. Wraz z postępem choroby, w wyniku przewlekłego procesu zapalnego, dochodzi do zniszczeń stawów, które ulegają deformacji i trwałemu unieruchomieniu. Powszechnie uważa się, że choroby reumatyczne dotykają tylko osoby starsze, lecz reumatoidalne zapalenie stawów jest najczęściej rozpoznawane u ludzi młodych (w wieku 25-40 lat). Na zachorowanie narażone są szczególnie kobiety - blisko 2/3 chorych to panie. Reumatoidalne zapalenie stawów jest schorzeniem, którego przyczyna nie jest znana. Nadal błędnie zakłada się, że powodem wystąpienia choroby może być przebywanie w wilgotnych pomieszczeniach i praca w trudnych warunkach. Tymczasem RZS należy do grupy chorób autoimmu-nologicznych, co oznacza, że układ odpornościowy człowieka z nieznanych przyczyn zwraca się przeciwko własnym tkankom. W rezultacie u chorych na RZS dochodzi do przewlekłego procesu zapalnego w stawach, co doprowadza do ich nieodwracalnego zniszczenia. Choroba przebiega z okresami zaostrzeń objawów i ich remisji, czyli czasowego uśpienia. Nieleczona lub niewłaściwie leczona prowadzi do ciężkiej niepełnosprawności. Szacuje się, że ponad połowa chorych traci zdolność do samodzielnego funkcjonowania, również do pracy zawodowej. - Celem leczenia reumatoidalnego zapalenia stawów jest uzyskanie i utrzymanie remisji, zahamowanie procesu postępującego uszkodzenia stawów, a tym samym zapobieganie niepełnosprawności i jak najdłuższe utrzymanie aktywności życiowej oraz zdolności do pracy zawodowej. Reumatoidalne zapalenie stawów jest szybko postępującą chorobą. Zmiany stawowe mogą się pojawić nawet już po trzech miesiącach od rozpoczęcia choroby. Do upośledzenia sprawności fizycznej dochodzi stosunkowo szybko - kiedyś już w ciągu dwóch pierwszych lat od pojawienia się objawów RZS. Choroba prowadzi do częstszych zwolnień lekarskich, hospitalizacji i niepełnosprawności. Badania kliniczne wykazały, że reumatoidalne zapalenie stawów skraca długość życia cierpiących na nie osób średnio aż o 10 lat. Dla osób chorych na RZS kluczowe są właściwe rozpoznanie choroby i czas, w jakim zostaje rozpoczęte leczenie. W przypadku agresywnej postaci choroby bardzo szybko dochodzi do nieodwracalnego uszkodzenia stawów. Aby zapobiec niepełnosprawności chorego czas od rozpoznania choroby do rozpoczęcia leczenia, powinien być jak najkrótszy. Każdy miesiąc opóźnienia leczenia oznacza większe uszkodzenia stawów i większe ryzyko niepełnosprawności. Skuteczne leczenie RZS wymaga ingerencji w układ immunologiczny chorego w taki sposób, żeby ograniczyć autoagresyjny aspekt jego działania, tzn. uszkadzanie własnych tkanek, jednocześnie nie zaburzając jego zdolności walki z groźnymi infekcjami. Stanowi to ogromne wyzwanie dla współczesnej medycyny. Jeszcze do niedawna możliwości leczenia RZS były ograniczone. Do klasycznych leków stosowanych w reumatoidalnym zapaleniu stawów należały m.in. sole złota, które zostały po raz pierwszy zastosowane już ponad 70 lat temu oraz metotreksat, stosowany od lat 50. ubiegłego wieku. Leki te wielu chorym nie zapewniały skutecznego leczenia, co wiązało się z nieodwracalnym zniszczeniem stawów i trwałym kalectwem osób nawet w wieku 30-40 lat. Przełomem w leczeniu było wprowadzenie w 1998 roku leków biologicznych, działających bezpośrednio na układ immunologiczny i osłabiających jego agresywne działanie na własne tkanki. Leki te wykazują wysoką skuteczność kliniczną i szybkość działania, hamując jednocześnie postęp destrukcji kości i stawów. Pacjent, którego bolą stawy powinien rzucić palenie i zadbać o zdrowie jamy ustnej, szczególnie przyzębia, w przeciwnym razie w ciągu kilku lat zachoruje na RZS. Reumatoidalne zapalenie najczęściej rozpoznawane jest u osób w wieku 40-50 lat, ale ze względu na to, że żyjemy coraz dłużej, choroba ta diagnozowana jest też u osób starszych. Unijny program RZS adresowany jest do osób od 18 do 67 roku życia, pracujących zawodowo. ©® Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 5-6.03.2022 rodzinny recenzje książek 09 KSIĄŻKI Pax. Droga do domu sara pennypacker Wydawnictwo IUVL Od wydawcy: Sara Pennypac-ker powraca z kontynuacją bestsel-lerowego, wielokrotnie nagradzanego i uwielbianego przez polskie dzieci „Pasa". „Pax. Droga do domu" to wspaniale utkana opowieść o trudnych wyborach i uzdrawiającej mocy miłości. Minął rok, odkąd Peter ostatni raz widział swojego ukochanego liska Paksa. Dawniej byli nierozłączani. Teraz, gdy czas zagoił rany, każdy z nich prowadzi zupełnie inne życie. Paksowi i jego partnerce, Nastroszon ej, urodziła się trójka uroczych lisich szczeniąt, których rodzice muszą strzec przed niebezpieczeństwami otaczającego świata. Tymczasem Peter, który w wyniku niedawno zakończonej wojny został sierotą, dręczony poczuciem winy i samotnością opuszcza schronienie u Voli i pragnie dołączyć do Wodnych Wojowników - organizacji zrzeszają- cej młodych wolontariuszy wędrujących po zniszczonych wojną terenach i uzdatniających skażone zbiorniki wodne, aby ludzie i zwierzęta mogli znów żyć bezpiecznie.- Obie części historii o ludzko-lisiej przyjaźni można czytać oddzielnie, ale ja polecam lekturę całości, bo jest to wyjątkowa opowieść, nawiązująca do „Małego Księcia" i nie ustępująca tej klasycznej pozycji jeżeli chodzi o poziom. Sara Pennypac-ker pisze w sposób niesłychanie empatyczny, jej bohaterów czytelnik pokocha i będzie razem z nimi przeżywał trudne i lepsze czasy. Przyznam, że mnie te książki wręcz zauroczyły ze względu nie tylko na język i styl, ale przede wszystkim za piękne, humanitarne przesłanie. Cierpienie, samotność, tęsknota, poczucie braku sensu życia zostają pokonane przez miłość i przyjaźń. Chłopiec ratuje lisa, lis ratuje chłopca. W czasach wojny prawdziwej, której jesteśmy świadkami, ta historia przynosi ukojenie i nadzieję. Otwiera serca. Gorąco polecam nie tylko nastolatkom. (mara) Lalki z getta S V A WEAVĘR Lalki z getta ewaweaver Wydawnictwo Prószyński i S-ka. Od wydawcy: Mika to żydowski i chłopiec, który na początku wojny odziedziczył po dziadku płaszcz i kolekcję pacynek ukrytych w jego przepastnych kieszeniach. Dzięki lalkom i swoim zdolnościom pomaga towarzyszom niedoli oderwać się od wojennej rzeczywistości i choć na chwilę zapomnieć ojej potwornościach. Pewnego dnia Mika zwraca uwagę nazisty i od tej pory będzie musiał zapewniać rozrywkę oprawcom i każdego dnia walczyć o honor i przetrwanie. Jedna z pacynek Miki trafia do Maksa, niemieckiego żołnierza, którego przeżycia w Polsce i w syberyjskim gułagu ukazują wojnę z innej perspektywy. Trzy części: historia chłopca, losy Maksa i zderzenie teraźniejszości z przeszłością. Połączone lalką. Czytając wiemy już, że wojna to nie fikcja. (mara) beze mnie jesteś nikim. przemoc w polskich domach jacek hołub Wydawnictwo Czarne, którego dział reportaży pracuje pełną parą i wypuszcza masę świetnych książek. Słowo od autora: W badaniu przeprowadzonym na zlecenie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej trzydzieści procent - czyli ponad dziewięć milionów - dorosłych Polaków potwierdziło, że było sprawcami przemocy w rodzinie. Siedemnaście procent skrzywdziło bliskich kilka razy, a trzy procent wielokrotnie. Przez nasze doińyf)łynie rzeka agresji, bólu, cierpienia i nienawiści. Oficjalne statystyki to wierzchołek góry lodowej. Napisałem tę książkę, by pokazać, co kryje się pod spodem - jak wygląda prawdziwe oblicze przemocy domowej. Historie ludzi dotkniętych przemocą fizyczną i psychiczną. Wstrząsające. Natomiast temat pozostał niewyczerpany, co zresztą autor mówi na początku, (mara) Czarna walizka. Wszystko dla ciebie katarzyna ryrych Wydawnictwo Prószyński i S-ka .Tom pierwszy cyklu „Czarna walizka". Od wydawcy: Lwów, koniec XIX wieku. W sierocińcu prowadzonym przez siostry zakonne pojawia się noworodek, o którym wiadomo tyle tylko, iż matka nadała mu imię Izaak. Sierociniec opuszcza ochrzszczony jako Mikołaj ze swoim nowym ojcem, bogatym kupcem. Rodzice chrzestni - aktorka i złodziej -obdarowują go tajemniczą pamiątką i sporą sumą pieniędzy. Pierwsza część sagi rozgrywa się w latach 1900-1916 w Odessie, wielkie wydarzenia historyczne stanowią tło dla opowieści o dwóch parach małżeńskich, dwójce dzieci i niepiśmiennej dziewczynie, która z niańki zmienia się w fascynującą kobietę. Świetna okładka z klimatem. Zawartość też niczego sobie, dobry język, ogrom wyobraźni, barwne postaci i dowcip. (mara) 01A 1 Zabójcza wycieczka ewa waligóra Wydawnictwo Prószyński i S-ka zachęca do lektury tak: Energiczna przewodniczka po Warszawie, Magda Łaszyńska, otrzymuje zlecenie opieki nad ekscentryczną grupą polonusów z Wielkiej Brytanii. Kiedy rutynowa impreza zamienia się w pełną niespodzianek i zamętu kryminalną aferę, do akcji wkracza policja w osobie przystojnego komisarza Izydora Ko-ścieszy. Wkrótce okazuje się, że korzenie całej historii sięgają dwudziestolecia międzywojennego i okupacji. Magda miota się, próbując realizować program mimo obecności irytującego komisarza i realnego zagrożenia ze strony mordercy. Bardzo lubię dowcipne-kryminały, pod warunkiem, że są na poziomie. Przy tej książce bawiłam się setnie, ale są i fragmenty, dotyczące przeszłości, które bolą. Nie brakuje też romansu. Lektura dla relaksu, (mara) Pokój dla Ukrainy. W przenośni i dosłownie Niesamowite, jak masowo Polacy ruszyli z pomocą Ukraińcom, liczy się każdy gest, nawet najmniejszy. Po prostu nie wolno być obojętnym. Babskie gadanie Anna Czerny-Marecka ezradność wobec B dziejącego się na naszych oczach zła to jedna z najbardziej destrukcyjnych emocji. Bronimy się przed popadaniem w lęki i depresje, włączając się w działania. Każdy na tyle, na ile go stać. Podziwiam dwóch kolegów, którzy kiedyś pracowali w słupskiej redakcji „Głosu Pomorza". Jeden, mieszkający obecnie na Podlasiu, zwozi z granicy kobiety i dzieci, które uciekły z bombardowanych wsi i miast Ukrainy, i razem z żoną organizuje im przyjazne domy. Drugi także kursuje samochodem między granicą i Słupskiem. Nie każdy tak może, ale pole do działania jest wielkie. Najprościej jest wpłacać pieniądze na różne wiarygodne konta. Podkreślam „wiarygodne", bo pewnie jakieś szemrane typy będą chciały wykorzystać sytuację. Nie ma bowiem społeczeństw składających się z samych uczci- wych ludzi. Nie przejmujcie się przy tym, jeżeli wasze możliwości finansowe nie są wielkie. Nawet 10 zł to już coś, zwłaszcza jeżeli datków będzie dużo i będą wpływać regularnie. Nie ma co bowiem ukrywać, że taka sytuacja może potrwać bardzo długo i chodzi o to, żeby zapał nie wygasł po pierwszych tygodniach pospolitego ruszenia. Można kupić różne rzeczy, które trafią na front i do Ukraińców cierpiących z powodu wojny w swoich burzonych przez najeźdźcę miastach i wsiach. Potrzebne jest także wsparcie rzeczowe uchodźców, którzy do nas przybyli. Często uciekli w tym, co stali, zabierając tylko dokumenty. Potrzebne są środki do higieny, ubrania, żywność. Listy takich rzeczy i punktów zbiórek znajdziecie w mediach, na stronach samorządów i na portalach spo-łecznościowych. Warto je przejrzeć, żeby nie kupować czegoś, co nikomu się nie przyda. I pamiętajcie, zbiórki nie są po to, żebyście oczyścili swoje szafy ze starych rzeczy. Przykro mi, że to piszę, ale zdarzają się różne, dla mnie niepojęte przypadki, że ktoś przynosi do punktów zbiórek zniszczoną i brudną odzież, suknie balowe i buty na szpilkach. Nie macie czasu szukać publicznych zbiórek? Rozejrzyjcie się, może sąsiad, znajomy, przyjął pod swój dach ukraińską rodzinę. Spytajcie, jak możecie pomóc. To też musi być długofalowe działanie. Niekoniecznie chodzi o pomoc finansową, chociaż taka na pewno się przyda. Może trzeba pomóc w załatwieniu spraw formalnych, zapisaniu uchodźcy do lekarza, znalezieniu szkoły dla dziecka. I pamiętajcie, chociaż nam bywa ciężko, to przybysze z Ukrainy nie mają niczego poza tym, co możemy im zaoferować. Piszę to między innymi w kontekście decyzji polskiego rządu o objęciu uchodźców bezpłatną opieką medyczną. W mediach spo-łecznościowych spotkała się z krytyką. Nie powszechną, ale jednak. Rozumiem obawy, że latami czekamy w kolejce do specjalisty i że służba zdrowia była w czasach pokoju niewydolna, a teraz to już w ogóle będzie sparaliżowana. Jednak, proszę państwa, nie ma innej możliwości, jak włączenie przybyszów w nasz system. Jak moglibyśmy pozwolić, żeby płacili (z czego?) za swoje leczenie. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, jak długo to potrwa i ile osób przyjmie Polska. Uzbrójmy się w cierpliwość i pamiętajmy, że to, co „damy" ludziom w potrzebie, wróci do nas. I że nigdy nie wiadomo, co czeka nas. Poradnik Emrego sirispont. joanna bjornstjerna Rozwinięcie tytułu: O sztuce zdobywania przyjaciół (i wrogów). Wydawnictwo Widnokrąg. Bohaterem jest Emre, który w przeciwieństwie do młodszego brata jest dość nieśmiałym chłopakiem. Czasem czuje się samotny. Dużo się nad tym zastanawia i w specjalnym dzienniku zapisuje swoje spostrzeżenia dotyczące sztuki zawierania przyjaźni. Pewnego dnia w klasie bohatera pojawia się Amir, który od pierwszego dnia przyciąga uwagę całej szkoły i jest nieustraszony! Rozmawia ze wszystkimi, mówi, co myśli, nie boi się nawet wejść na dach! Emre po-dżiwia go, mimo że odwaga często wpędza kolegę w kłopoty. A gdyby tak Emre i Amir zostali przyjaciółmi? Na końcu każdego rozdziału znajdują się porady bohatera „Jak zdobyć przyjaciół" - zabawne, prawdziwe, bezpośrednie, pokazują szkolną codzienność i zawiłości relacji rówieśniczych widziane oczami dziecka. (mara) s*v»« A&Zę, Czy to prawda. Ester? emma adbage. anton bergman Wydawnictwo Widnokrąg. Od wydawcy: W szkole Si-gneiEster uczniowie zbierają pieniądze narzecz dzieci-uchodźców. Organizują pchli targ, ale Ester namawia przyjaciółkę do zdobycia funduszy w inny sposób. Tylko czy Signe odważy się zapukać do drzwi obcych ludzi? Albo zaśpiewać solo? I czy to ma coś wspólnego z żebraniem? Okazuje się, że zbieranie pieniędzy to nie taka łatwa sprawa, a w dobrej wierze można czasem podjąć złe decyzje. Akcja książki nabiera tempa, gdy Signe za namową Ester postanawia przeznaczyć na sprzedaż rzeźbę, która należy do taty, nic mu nie mówiąc... Jakże aktualna zrobiła się ta książka dla polskich dzieci. Dlatego między innymi ją polecam. Pozwoli im lepiej zrozumieć to, co się wokół nich dzieje i pokaże, jak ważna może być solidarność z innymi dziećmi. Poza tym świetne ilustracje, krótkie teksty, dobry początek przygody z czytaniem. (mara) -iÓ39mOTte9T< Bidon pod ramą wersja rodzinny Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 5-6.03.2022 Torba pod ramę -większa Torba podsiodłowa Wziąć tylko to, czego naprawdę potrzebujemy, i pomknąć rowerem w długą wyprawową trasę? Bikepacking pozwala nam na to, by przygoda zaczęła się dosłownie za drzwiami Płetwa, czyli torba na ramę Torba pod mniejsza wersja bYioJaafiłD Duża rolowana torba na kierownicę Średnia torba na kierownicę Torba na widelec I Bikepacking, czyli sposób na rowerową wyprawę niemal bez kompromisów Turysta Witold Głowacki Twitter: @WitoldGlowacki Bikepacking to relatywnie nowy trend w turystyce rowerowej, który - mimo całej marketingowej otoczki towarzyszącej bikepac-kingowej modzie - różni się realnie i znacząco od jej klasycznej odmiany, wktórej wykorzystuje się mocowane na solidnych bagażnikach przednim i tylnym sakwy rowerowe. Zarazem zaś daje rowerzystom spore możliwości - które także nieco różnią się od tych oferowanych przez klasyczną odmianę turystyki rowerowej . Nie będzie przesadą stwierdzenie, że to właśniebike-packing daje rowerzyście największy margines wolności. Po pierwsze, torby bike-packingowe można zamontować na niemal każdym rowe- rze - wyjątkami będą tylko te o bardzo nietypowych konstrukcjach - nie potrzebujemy w każdym razie do tego bagażników, specjalnych otworów montażowych czy wzmocnionej konstrukcji samego dwukołowca. Po drugie - jeśli tylko nie przesadzimy z przeładowaniem naszego bagażu - bike-packingowe torby pozwalają nam nadal cieszyć się zaletami i charakterem naszego roweru. Rozsądnie obciążony bagażem rower szosowy wciąż pozostanie rowerem szosowym, rower xc lub trailowy wciąż będzie świetnie śmigał po górskich singletrackach, a gravel pozwoli nam mknąć przez polne szutry z całkiem niezłą prędkością. Po trzecie -bikepacking wymusza na nas sprzętowy minimalizm - o ile do sakw klasycznego roweru trekłangowego z bagażnikami możemy załadować nawet po- wyżej 100 litrów bagażu, czyli więcej niż do dużej lotniczej walizy, o tyle w wypadku bike-packingu absolutne maximum sięga jakichś 40-50 litrów (co zresztą jest już pewną przesadą, chyba że mówimy o miesięcznych podróżach przez bezdroża). Naogółbikepacke-rzy wykorzystują po kilka-kil-kanaście litrów bagażu bez sprzętu do nocowania lub jakieś 30, jeśli nocują na własną rękę. Ten minimalizm jednak bardzo się opłaca - dzięki niemu możemy pokonywać dystanse zbliżone do tych, jakie pokonujemy bez żadnego obciążenia. Jak zacząć? Nasz pierwszy bikepackingowy wyjazd powinien trwać dwa dni - ani mniej, ani więcej. W ten sposób, nie ryzykując wiele, łatwo sprawdzimy, czy to rozrywka dla nas,ajeślicośpójdzienietak,nie zamienimy sobie na przykład połowy urlopu w męczarnię. Jeśli jesteśmy całkiem początkującymi rowerzystami lub mamy za sobą dłuuugą przerwę, musimy go poprzedzić wystarczająco długą serią jednodniowych wyjazdów, by planowany na każdy dzień dystans nie przekraczał naszego realnego aktualnego maximum (a najlepiej, jeśli będzie mieścił się w granicach jego 80 procent). Trasę pierwszego wyjazdu warto wyznaczyć tak, by pozwalała na relatywnie łatwe skrócenie, jeśli nie będzie Już jedna torba o pojemności kilku litrów pozwoli się sensownie spakować na dwudniową wyprawę rowerową nam szło tak, jak sobie wymarzyliśmy - na przykład wzdłuż którejś z linii kolejowych (oczywiście, nie chodzi o jazdę przy torach, tylko o to, by do najbliższej stacji nie trzeba było wlec się pół dnia). Nocleg na tym pierwszym wyjeździerekomendujemy zdecydowanie pod dachem - zbiwa-kowaniem lepiej go nie łączyć, chyba że mamy już spore doświadczenie w tym zakresie i odpowiednio lekki i kompaktowy sprzęt noclegowy, by zaadaptować go do rowerowych celów i warunków podróży. Taka dwudniowa dobrze skomponowana trasa oprócz samej przyjemności z wyprawy da nam naprawdę sporą porcję doświadczenia. Dowiemy się dość precyzyjnie, na ile kilometrów możemy pozwolić sobie dziennie, czego z wyposażenia nam jeszcze brakuje do dłuższych podróży, a bez czego bez problemu możemy się obejść, co należałoby poprawić w systemie mocowania toreb. Jak wybrać i montować torby? Zanim zabierzemy się za kompletowanie toreb bikepackingo-wych, określmy rzecz zasadniczą - czy zamierzamy jeździć z wyposażeniem biwakowym, czy też będziemy korzystać wyłącznie z agroturystyczno-pen-sjonatowo-hotelowej bazy noclegowej? To kluczowe pytanie, bo zabranie nawet ultralek-kiego kompletu sprzętu do nocowania wymusza na nas kupienie toreb o relatywnie sporych rozmiarach, natomiast jeśli nie planujemy biwakowania w terenie, możemy z powodzeniem i sporym zapasem komfortu pomieścić się w torbach o łącznej pojemności kilkunastu litrów - i to nawet na tygodniowy wyjazd. Drugim równie ważnym pytaniem jest to u prawa być ciężki. W żadnym wypadku nie powinien być cięższy niż 15-20 procent masy naszego ciała, najlepiej zaś jeśli waży poniżej 5 kg. Z całą pewnością nie warto natomiast pakować się w plecak, jeśli ruszamy na dłuższą wyprawę rowerem szosowym lub graniowym - tam mamy do czynienia z bardziej pochyloną pozyq'ą i dyskomfort powodowany przez plecak może stać się naprawdę nie do zniesienia. Bez czego się nie ruszać? Bikepackingowyniezbędnikro-werzystyjesttrochębardziej rozbudowany od tego na zwykłe jazdy. Wiemy, że żaden sensowny rowerzysta nie rusza się z domu bez podstawowego zestawu narzędzi, pompki, zapasowej spinki do łańcucha, łyżek do opon oraz dętki i łatek lub zestawu do naprawy opon bezdęt-kowycli. W wypadku wyjazdów bikepackingowychpowinniśmy dodać do tego: taśmę naprawczą, po kilka trytytek o większych i mniejszych rozmiarach (w tym takie, które utrzymają nam całą wyładowaną torbę w wypadku jakiegoś zerwania troków), apteczkę (możebyćmi-nimalistyczna) i jeszcze jedną zapasową dętkę (także gdy mamy opony bezdętkowe, na wypadek zupełnej katastrofy)ize2-3moż-liwie uniwersalne troki. Bardzo przydatną rzeczą jest też lekki kompaktowy plecaczek - czy to taki zwijany do własnej kieszeni, czy to mający postać worka na dwóch linkach. Coś takiego przyda nam się na przykład do załadowania zaopatrzenia nanoclegisprawnegodowiezie-nia przez te kilka ostatnich kilometrów na miejsce. Rzecz jasna zawsze powinniśmy mieć ze sobą zestaw lampek pozycyjnych pozwalających na kilkugodzinną nieplanowaną jazdę w nocy, ogromnie przyda nam się też lampka, która realnie oświetli nam drogę gdzieś w szczerym polu. Nie potrzeba miliona lumenów, przy dobrej optyce starczy i 200, znacznie ważniejsza jest jakość działania i czas pracy baterii - im dłuższy, tym lepiej. **♦ Na koniec pamiętajmy o jednym. W całym bikepac-kingowym pakowaniu się nie chodzi o to, by załadować jak najwięcej, tylko jak najmniej. Każdy kilogram więcej w wadze naszego roweru oznacza pewien spadek naszych osiągów i jednocześnie zwiększenie wysiłku. Dlatego palnijmy się w sposób bardzo przemyślany i ściśle dopasowany do specyfiki trasy i warunków, w jalrich przyjdzie nam jechać To właśnie da nam prawdziwą i nieskrępowaną radość z jazdy i satysfakcję z pokonywanych dystansów. ©® 0 czas trwania planowanej eskapady - bo i z tego wynikną pewne określone uwarunkowania logistyczne. Torby mają bardzo różne systemy montażowe - posługujmy się zawsze instrukq'ą, a w razie wątpliwości poszukajmy wyjaśnień w sieci. Zasada jest jednak prosta - wszystkie troki 1 elementy montażowe muszą być mocno zaciągnięte i po-dokręcane, nie ma mowy o żadnym majtaniu się toreb naboki, każdy taki problem podczas kilkudziesięciokilome-trowej jazdy ulegnie tylko zwielokrotnieniu i może nam zepsuć cały wyjazd. Dlatego przed pierwszym wyruszeniem w świat z naszymi nowymi torbami warto jest przejechać się z nimi przynajmniej kilka kilometrów gdzieś w okolicy domu i sprawdzić, czy aby na pewno wszystko zamontowaliśmy dobrze. Rozkładającbagaż po poszczególnych torbach, musimy dbać przede wszystkim o to, by nasz rower był obciążony względnie równomiernie. Przeciążony tył będzie nam się ostro dawał we znaki zwłaszcza na podjazdach, z kolei przeciążony przód utrudnia skręcanie i jest wręcz niebezpieczny, bo znacząco ułatwia tak zwany lot przez kierownicę stanowiący schemat większości najbardziej przykrych rowerowych kraks. Jeśli dysponujemy torbą pod ramę -to do niej staramy się spakować najcięższe rzeczy, będą wówczas najbliżej środka ciężkości rowem. Do czego służą te torby? Torba podsiodłowa (1) - to właśnie ona będzie stanowić tę najbardziej pakowną część naszego rowerowego bagażu. W torbie podsiodłowej (w zależności od typu) możemy zmieścić nawet do około 18 litrów bagażu, choć większość tych dużych bikepackingo-wych modeli ma pojemność rzędu 11-15 L Najlepiej wybrać model o rolowanym zapięciu -rozmiar takiej torby najłatwiej dostosować do bieżących potrzeb. Prawdę mówiąc, warto też mieć mniejszą torbę podsio-dłową. Na dwudniowy wypad latem z noclegiem pod dachem spokojnie spakujemy wszystko, czego naprawdę potrzebujemy (razem z rowerowymi ciuchami na zmianę) do kultowej wodoodpornej torby z Decathlonu o pojemności 2,51! Zaznaczmy przy tym, że taka torba kosztuje mniej niż 100 złotych. Rzecz jasna, jeżdżąc z tak małą torbą, nie musimy już zwracać uwagi na równomierne rozkładanie ciężaru. Torba na kierownicę (5,6) - do niej także zmieścimy sporo, zwłaszcza jeśli ma ona postać rolowanego obustronnie worka - takie torby mają od kilku do ok. 15 litrów pojemności, w dodatku dość łatwo jest do- Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 5-6.03.2022 rodzinny poradnik stosowywać ich rozmiar do aktualnych potrzeb. Wybierając torbę na kierownicę, musimy jednak kierować się typem posiadanego przez nas roweru (czy raczej jego kierownicy). Rowery szosowe i gravelowe z kierownicami typu „baranek" zmieszczą pomiędzy swymi rogami torby mniejszych rozmiarów niż te z kierownicami o mniej lub bardziej prostym profilu (MTB, trekkin-gi, XC). Z kolei rowery z prostymi kierownicami będą zwykle wymagały zastosowania przy montażu takiej torby podkładek dystansowych, które pozwolą na uniknięcie kolizji z manetkami i dźwigniami hamulców. Czasem są one w komplecie, a czasem wycina się je z gąbki lub starej karimaty. Toiba pod ramę (2,3). Wiesza się ją pod górną rurą ramy, ma pojemność kilku litrów, najczęściej zapinana jest na umieszczony z boku suwak. Są różne szkoły używania takich toreb - bywają rowerzyści, dla których jest ona tą podstawową, stosowaną na każdy wyjazd, czasem bez żadnej innej, bywają i tacy, którzy dodają ją wtedy, gdy pakują się na dłużej. Generalnie do tej torby powinniśmy władać rzeczy relatywnie ciężkie - bo jest ona położona najbliżej środka ciężkości roweru. Narzędzia, kuchenka, butla z gazem, stelaż i śledzie do namiotu - to są właśnie rzeczy, które powinniśmy tam upchnąć. Taka torba może być naszym pierwszym bikepackingowym zakupem, jednak musimy mieć świadomość, że zmieścimy do niej niewiele w porównaniu z torbą podsiodłową. Na dwudniowy wyjazd z noclegiem pod dachem wystarczy nam jednak z naddatkiem. „Płetwa" - czyli torba na górną rurę ramy (4). Bardzo przydatna, choć niewielka. Takie torby mają rozmiary od 0,5 do ok. 1,51. Większość rowerzystów wykorzystuje taką torbę do umieszczenia w niej telefonu, powerbanku, innych elementów elektroniki i ewentualnie paru batonów. Dobra „płetwa" powinna mieć wąski profil i relatywnie sztywne ścianki. Nie ma niczego bardziej wkurzającego niż torba, która ociera nam się o uda podczas pedałowania. Torby/worki najedzenie. Mają z reguły niewielką pojemność rzędu 1-1,51 i system mocowania pozwalający na zawieszenie ich na kierownicy od jej wewnętrznej strony, z reguły w pobliżu główki ramy. Są bardzo, bardzo przydatne. Podczas dłuższej trasy rowerowej powinniśmy dość często uzupełniać niedobory kalorii, a w takiej torbie najłatwiej i najwygodniej przechowamy zapas rozmaitych batonów, bananów i innych kabanosów na ładnych parę godzin intensywnej jazdy. Na początku mo- tała sztuka w bikepac-kingu polega nie na tym, by załadować na rower jak najwięcej, tylko jak najmniej. To da nam radość zjazdy żemy się jednak bez tego obejść. Torby na wideta^amorty-zator CO-To najczęściej rolowane worki umieszczane z pomocą specjalnego lekkiego stelażu po zewnętrznych stronach naszego widelca lub amortyzatora. Bywają lekko irytujące, zwłaszcza na krętych, wąskich ścieżkach, ale przydają się zwłaszcza wtedy, kiedy jedziemy naprawdę na ciężko, lub podczas wyprawy przez prawdziwe pustkowia - gdy musimy zabrać nawet kilkudniowy zapas żywności i wody. Na początek nie będą nam do niczego potrzeb- ne, potraktujmy je jako akcesorium opcjonalne. Bidony (8). Najprostszy sposób transportu wody na rowerze, odpowiednio dobierając pojemności bidonów i mocując trzeci z nich pod ramę, możemy zabrać nawet ponad 2 litry naraz. Amoże plecak? Tak, na rowerze trekkin-gowym czy MTB jak najbardziej da się jeździć z plecakiem - i są rowerzyści, którzy właśnie plecak wolą od toreb bike-pactóngowych, bo z różnych powodów wybierają dyskomfort związany z obciążeniem kręgosłupa i kolan zamiast tego, który wynika z obciążenia roweru. Zaznaczmy przy tym, że istnieje cała kategoria tras, w wypadku których plecak będzie jedynym sensownym rozwiązaniem - mowa o talach wyprawach, podczas których pokonuje się spore strome gór-^elementem takiego plecaka skie podejścia z rowerem bywa możliwość zawieszenia na plecach - bo inaczej po pro- na nim kasku. Uwaga, spako-stu się nie da. Właśnie dlatego wany plecak rowerowy nie ma plecaki najczęściej wykorzystuje się w turystycznym kolarstwie górskim - na przykład na wyprawach z kategorii tran-salpejskiej czy innych trawersach poważniejszych górskich masywów. Dobry wyprawowy plecak rowerowy o sporej pojemności (mówimy tu o 25-30 litrach, czyli pojemności bardzo niewielkiej w porównaniu z plecakami trekkingowymi) jest skonstruowany nieco inaczej niż ten do chodzenia. Ma odpowiedni do rowerowej pozycji system nośny, w którym sporą rolę odgrywają zarówno możliwość opuszczenia go na plecach znacznie niżej niż zrobilibyśmy to chodząc, jak i komfortowy pas biodrowy pozwalający na równomierne rozłożenie ciężaru. Przydatnym na czas transportu pociągioem albo na długie, za to bezpieczne podjazdy Bikepacking pozwala wykorzystywać rower zgodnie z jego charakterem 12 rodzinny krzyżówka Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 5-6.03.2022 Kobiety są tak genetycznie uwarunkowane, żeby przetrwać w każdej sytuacji, i nie myślą w tym przetrwaniu tylko o sobie. I to też je wzmacnia. Łączą w sobie wrażliwość z siłą... Alicja Bachleda-Curuś, aktorka (wywiad P. Piotrowicza, Onet.pl) Krzyżówka panoramiczna atrakcja , gór Swięto-krzysKich młoda owca r~ należał do spółki rybackiej r~ maszyna w stolarni r~ warzywa w occie krzyk, harmider r~ psotnik wyższa izba parlamentu ~V gliniane naczynie -v głodowy lub włoski słodki ziemniak -v osad w silniku -v ssak futerkowy frontowa ściana budynku sportowe sanki pączek w zalewie zięć Mahometa długa i nudna przemowa w herbie Izraela - i \ 4 1 j ł \ sport na korcie —► ł wieść, pogłoska 1 ł jednostka ciśnienia U przodek fortepianu - 20 taktyk 6 21 wytworna pani zdrów jak... - 19 kraj z Bejrutem 3 śledzi ruch samolotów - 1 metropolia Jemenu - . "P: . jezuici jadą w peletonie - 14 l rywal home-opaty - uprawia sport dla zdrowia - kość r ■ skala barw l ~v liliput, karzeł po kwietniu - piękny rasowy koń ukochana Romea wnęka w murze projekt wojskowa łopatka bożek z łukiem lichy utwór literacki urzędowe papiery - japońska odmiana buddyzmu gawron - i i 17 grozi wezbranej rzece r i ł ł sztuczna tkanina r i \ łobuziak, ulicznik rodzaj dekoltu - ł deseczki na dachu część spłaty długu 1 swojak, rodak 13 wygrany na loterii matecznik w puszczy styl w sztuce Paul, piosenkarz z Kanady 1 ł głos kobiecy z cechą i mantysą - i 11 1 1 strój dyry-genta wyspa z Douglas r okres czasu w dziejach ziemi zwój w kształcie walca bokserski zwód 1 materiał wybuchowy - plakat i zieleń na Saharze miecznik budynek mieszkalny —*■ i 1 - ł i zielona na łące zwolennik kleru -*• 5 1 cenny kamień polska fabryka rowerów rosół w wazie brydżowa odzywka -* 2 ł niechęć, uraza wesoła zabawa 15 mistrz rycerzy Jedi ubiór hinduski rasa królika r i i 1 ósmy stopień gamy składnik etyliny ptasie zaloty dzielnica Warszawy i znak zodiaku drzewo z kolcami robione w galerii - ł l l kuzyn bielaka część inspektu Jan, autor powieści „Wielki świat Capowic" - i 1 1 24 i grono przyjaciół pole działania napoje w kartonach symbol zwycięstwa aplauz i \ \ pies myśliwski ptak drapieżny - i 16 rzadki pierwiastek chemiczny -*• 1 stała opłata „... Alex", serial kryminalny U obwódka 12 pnącze letnisko nad Bałty-kiemm i ziołowy lek z reklamy „Borys opera wawelski potwór ozdobny kilim smakołyk z miodu i maku - ł i niby-gwiazda opłata graniczna - 22 skala światło-czułości struś lub kiwi cesarz rzymski (ma kolumnę) gagatek U r~ indiańska trucizna roślina nadwodna co..., to obyczaj 1 i możny pan, bogacz - i i \ mars -► Tomasz, aktor z filmu „Testosteron" lek przeciwbólowy fusy na dnie garnka grecki bohater spod Troi jest w rudach uranu -» i popularna gra w karty informacja na afiszu - królowa z serialu rybka z "kreskówki iluzjon 1 1 ł i rycerz ze Spychowa - ł 10 polska grupa rockowa belgijskie linie lotnicze - \ \ zasób TT 7 hiszpański poeta, noblista - 18 imię Hay-worłh, aktorki - \ tłuszcz roślinny - bęben wojskowy - 23 gatunek sera - sława, rozgłos - 8 najazd U 9 majonez lub besza-mel - groźny w rzece - skrzynia na żywe ryby - widzialny przejaw boga Re - 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 |l6 17 18 19 20 21 22 23 24 Litery z pól ponumerowanych od 1 do 24 utworzą rozwiązanie - myśl Honoriusza Balzaka. vN03iaiw^yinvN vw viaiao» aiNVzViMZoy Litery z pól ponumerowanych od 1 do 24 utworzą rozwiązanie - myśl Honoriusza Balzaka. vN03iaiw^yinvN vw viaiao» aiNVzViMZoy