Prezydent Duda po naradzie w BBN: Stoimy przy Ukrainie smio / Ambasador USA w Polsce Polska jest bezpieczna smio Nr indeksu 348-570 .08.. Piątek 25 lutego 2022 | Nr 46 (4594) | 4,60 ZŁ W TYM 8%VAT | Nakład: 18.620 s wms* % 770 137 952053 akowała alizuje się najgorszy scenariusz. Od w czoraj wojna jest u naszych granic. STR. 2-4,10-16 Polska może stać się dla Ukrainy wielkim szpitalempolowym sre a Obwód Kaliningradzki, czyli Krym 2 sma wydarzenia Glos Dziennik Pomorza Piątek, 25.02.2022 „Serce pęka, tam jest płacz i panika". Ukraińcy z Bytowa szykują się na przyjęcie rodaków POTRZEBNA POMOC Mirosław Harasym apeluje o przyjęcie Ukraińców uciekających z kraju objętego wojną Są przerażeni, wydzwaniają do bliskich. Niektórzy starają się ich ściągnąć do Bytowa. Dwóch wyjechało, jak mi powiedzieli, nie mogą tu spokojnie czekać na rozwój sytuacji, stwierdzili, że gdy na Ukrainie jest wojna, nie wyobrażają sobie tu siedzieć i zarabiać pie- niędzy. Wolą walczyć o ojczyznę. - Jestem przygotowany na przyjęcie 20 Ukraińców, matek z dziećmi. Gdyby ktoś zaoferował również swój dach nad głową dla potrzebujących, proszę o kontakt - dodaje. W sprawie przyjęcia Ukraińców Harasym rozmawiał już z Ryszardem Sylką, burmistrzem Bytowa. - Na temat ewentualnej pomocy będę rozmawiał z wojewodą i starostą - mówi Ryszard Sylka. - W razie pilnej pomocy do dyspozycji mamy hotel przy Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji. BOJE SIE 0 RODZIN BORYS BILOV Z BYTOWA: EUROPA MUSI POMÓC BO BĘDZIE KOLEJNA WOJNA Borys Bilov mieszka w Bytowie od sześciu lat. Tu rozkręcił biznes w branży gastronomicznej. Sytuacja na Ukrainie go przeraziła. Jego i jego najbliższych. Większość Ukraińców mieszkających na Kaszubach dzisiaj odmawia wypowiedzi. - Jesteśmy w takim szoku, że dzisiaj ciężko nam mówić - mówią. - Serca nam f * krwawią, na Ukrainie zostawiliśmy rodziny i bardzo się martwimy. - Wczorajo 14.45 miałem lecieć z Gdańska do Lwowa w sprawach rodzinnych -mówi wzruszony pan Borys. - Ale lot odwołany. Mam kontakt z rodziną i przyjaciółmi. Dziś rano cała Ukraina była atakowana z powietrza. Teraz 5 województw jest atakowanych z ziemi. Najeźdźcy ponoszą TO STRASZNE SŁAWOMIR CZOMKO. ZASTĘPCA PRZEWODNICZĄCEGO MIASTECKIEGO KOŁA ZWIĄZKU UKRAIŃCÓW W POLSCE MÓWI. ŻE STAŁO SIĘ TO, W CO ON SAM DO KOŃCA NIE WIERZYŁ - Znajomi na Ukrainie i w Rosji we wcześniejszych rozmowach ze mną mówili, że nie dojdzie do ataku. Przed chwilą kontaktowałem się ze znajomym z Moskwy. Niesmacznie zażartował sobie, że wieczorem będą w Kijowie. Powiedziałem, że to nie jest temat do żartów -mówi Sławomir Czomko. -Rodzina mojej żony mieszka w Połtawie, 150 kilometrów od Charkowa. Wszyscy myśleli, że ataku nie będzie, straty. Wojska ukraińskie nie wycofują się. Odbili nawet jedno miasto. W miastach Ukrainy jest panika. Ludzie wypłacają gotówkę z bankomatów i tankują samochody. Ale wyjechać z miasta nie wolno. Stan wojenny. Rosjanie strzelają nawet do budynków mieszkalnych. Zabici są cywile i dzieci. Dziś mamy nadzieję tylko na nasze wojsko. Pan Borys twierdzi, że Europa powinna pomóc Ukrainie. - Muszą pomóc, bo będzie kolejna wojna -przekonuje. - Dlaczego w czasach, gdy Rosja uznaje DRL i ŁRL, łamiąc traktaty, ustalońe procedury i granice państwowe, Unia Europejska nie może akceptować nowych państw nie łamiąc absolutnie nic?! Ukraina, Mołdowia i Gruzja od dawna chciały zostać członkami Unii Europejskiej i NATO. Chyba nadszedł czas, aby ich zaakceptować! że to straszenie. Tydzień temu przyjaciel z Kijowa mówił mi, aby nie oglądać wiadomości, które wskazywałyby na atak. Dzisiaj o Pomoc Sylwia Lis sytwia.lis@pomor5ka.pl - Serce pęka. tam jest płacz i panika - mówi Mirosław Harasym. przewodniczący Związku Ukraińców w Polsce. Koło w Bytowie. Ukraińcy z Bytowa szykują się na przyjęcie rodaków. W Bytowie poruszenie. Ukraińcy szykują się na przyjęcie rodaków pod swój dach. - Na Ukrainie mam mnóstwo znajomych i przyjaciół -mówi wzruszony i przejęty Mirosław Harasym, przewodniczący Związku Ukraińców w Polsce, Koło w Bytowie. -Od szóstej rano jestem z nimi w stałym kontakcie. Na gorąco relacjonują mi sytuację. Tam jest płacz, panika i przerażenie. Ludzie nie wiedzą, co robić. Niektórzy decydują się na ucieczkę. Ostatnio miałem informację, że Polska przepuszcza Ukraińców przez granice na ukraińskich dokumentach bez paszportów, niektórzy nie zdążyli ich wyrobić. Nie wiem, czy to prawda, to niepotwierdzona informacja. Czy mieszkańcy Ukrainy spodziewali się ataku Rosjan? - Niektórzy tak, ale oni przyzwyczajeni są do takiego zagrożenia od lat - mówi Harasym. -Większość myślała, żePutinnato się nie zdecyduje, że wszystko „rozejdzie się po kościach". Harasym w swojej firmie zatrudnia 40 Ukraińców. -Na Ukrainie zostawili rodziny, dzieci - mówi pan Mirosław. - tej rano obudziła go córka, bo usłyszała wybuchy. Teraz pakują się i próbują wyjechać z Kijowa na wieś, tam gdzie jest bezpieczniej. Kijów jest jednak zakorkowany. Sławomir Czomko mówi, że według niego są dwa scenariusze. - Jeśli Ukraina stawi długi opór, to może zmęczyć Putina. I wtedy nie pójdzie dalej. Jeśli pójdzie mu łatwo, to musi szykować się całe NATO, bo na Ukrainie Putin nie zatrzyma się. W ostatnich latach Rosja zbroiła się na potęgę. Niestety, kraje zachodnie, a szczególnie Niemcy, wolały robić z Rosją interesy -stwierdza Sławomir Czomko. Dodaje, że w Rosji dobrze działa propaganda. - Dzisiaj rozmawiałem z mieszkańcem Moskwy. Co mi powiedział? Ano usłyszałem, że sam prezydent Ukrainy spuszcza na siebie bomby... -NIE MOGĘ PATRZEĆ JAK ROSJANIE ATAKUJĄ MOJĄ MIEJSCOWOŚĆ - MÓWI OLEKSISEMENENKOI OPISUJE TO, CO DZIAŁO SIĘ W OKOLICACH LOTNISKA GOSTOMEL POD KIJOWEM Oleksi Semenenko od pięciu lat pracuje w Bytowie. Ciężko mu patrzeć na to, co dzieje się na Ukrainie. Proszę go o krótką rozmowę. - Przez telefon nie - odpowiada. - Czekam na każdą wiadomość od bliskich, którzy są teraz na Ukrainie. Porozmawiajmy tutaj, na Messengerze, cały czas śledzę, co dzieje się w moim kraju. Bliscy, rodzina i sąsiedzi przesyłają mi filmy. Widzę, co dzieje się w pobliżu mojego rodzinnego domu. Śmigłowce atakują lotnisko w miasteczku Gostomel pod Kijowem, na szczęście atak odparty. Oleksi bardzo martwi się o swoją rodzinę, rodzeństwo i rodziców. - Na szczęście żona i dzieci są tutaj w Bytowie. Rodzina próbuje znaleźć bezpiecznie miejsce. A ja próbuję pomoc im -wyjaśnia Oleksi. - Niestety. myślę, że Polska będzie następnym krokiem Putina. Natasza (nazwisko do wiadomości redakcji) jest załamana. - Pracuję w Bytowie od 5 lat - mówi. -Na Ukrainie jest mój mąż i dwie mate córeczki. Glos Dziennik Pomorza Piątek, 25.02.2022 wydarzenia 03 Solidarni z Ukrainą. Samorządowcy z regionu wyrażają swoje wsparcie Region oprać Wojciech Nowak wojcjech.nowak1@polskapres5.pl Agresja Rosyji na Ukrainę nie pozostaje bez echa wśród samorządowców regionu słupskiego. Wszyscy zgodnie podkreślają, że obok naruszania suwerenności jakiegokolwiek kraju nie można pozostawać obojętnym. 0 pomocy dla obywateli Ukrainy przypomniał Mariusz Łu-czyk, wicewojewoda pomorski. - Czekamy na decyzje Sejmu 1 rządu, co do dalszych działań. Cały czas odbywamy telekon-ferencje. Przypomnę, że w województwie pomorskim samorządy zadeklarowały przyjęcie łącznie 10 200 ewentualnych uchodźców. Jesteśmy przygotowani na działanie w tej sprawie. Na dzisiaj nie mamy jeszcze żadnych zgłoszeń. Jest na to za wcześnie - powiedział wczoraj wicewojewoda. W tym historycznym i trudnym dla Ukraińców momencie samorządowcy z regionu sygnalizują swój sprzeciw wobec rosyjskiej agresji i naruszaniu suwerenności Ukrainy. Jednocześnie wyrażają solidarność z naszym wschodnim sąsiadem i jego obywatelami. Solidami na placu Zwycięstwa Odpowiadając na agresję Rosji na Ukrainę, dzisiaj o godz. 18.30, Krystyna Danilecka-Wo-jewódzka, prezydent Słupska, zaprasza mieszkańców na plac Zwycięstwa, aby pokazać oby- watelom Ukrainy, którzy mieszkają, uczą się i pracują w mieście oraz regionie, że sytuacja w ich kraju nie jest słupszczanom obojętna. „Wszyscy wiemy, że w naszym mieście mieszka dużo Obywatelek i Obywateli Ukrainy; są naszymi koleżankami i kolegami z pracy czy ze studiów. Nie pozwólmy, by byli teraz sami. Okażmy nasze wsparcie i gotowość do stania po właściwej stronie. Nie zgadzamy się na świat, w którym agresor narusza granice niepodległego państwa, w którym wolni ludzie muszą bać się o swoje zdrowie i życie oraz o przyszłość swoich dzieci. Chcemy pokazać, że nie jesteśmy obojętni, że nie zamykamy oczu, nie udajemy, że nas to nie dotyczy. Nasi sąsiedzi są w bardzo trudnym momencie, jeśli zostaną sami, bez jakiegokolwiek wsparcia, nawet symbolicznego, czy będziemy potrafili spojrzeć sobie w oczy? Odpowiedzmy sobie sami na to pytanie. I zobaczmy się jutro o 18.30 pod ratuszem. My będziemy czekać na Was" - zapowiedziały wczoraj władze miasta w swoich mediach społecznościo-wych. Ze smutkiem o zaistniałej sytuacji wypowiedział się także wójt Kobylnicy, Leszek Kuliński, który zaznaczył, że „(...) Wolna i niepodległa Ukraina została zaatakowana przez Rosję Putina, który lekceważąc wszelkie międzynarodowe ustalenia i zasady, postanowił zburzyć pokój na świecie i dążyć do konfliktu w regionie" - O pomocy dla obywateli Ukrainy przypomniał Mariusz Łuczyk, wicewojewoda pomorski czytamy na facebookowym profilu wójta, który dodaje: „Chciałbym zapewnić naszych przyjaciół z Ukrainy, również tych mieszkających w naszej gminie, o wsparciu i solidarności. W tych mrocznych godzinach wszyscy stoimy ramię w ramię, mówiąc głośno NIE agresorowi i wierząc, że jest jeszcze szansa na rozwiązanie tego niedopuszczalnego konfliktu. Okazując solidarność i jedność z Ukrainą możemy choć trochę wspomóc naszych sąsiadów zza wschodniej granicy. To wydaje się niewiele w porównaniu z wycelowanymi wnich lufami karabinów, ale pozostawienie Ukrainy samej sobie jest rzeczą niedopuszczalną, która na kolejne dekady może ciążyć na naszych sumieniach. Oni tak jak i my pragną zwykłej codzienności, spokoju i bezpieczeństwa dla swoich rodzin. Jako wójt gminy i jako mieszkaniec regionu chcę zapewnić mieszkających w naszej gminie Ukraińców, że nie pozostawimy Was w potrzebie. W najbliższym czasie pojawią się kolejne informacje dotyczące pomocy i wsparcia dla Was". Nigdy więcej wojny! Takimi słowami zaczyna się komunikat władz gminy Kępice. „Nigdy więcej wojny! Niestety, dziś ludzkość stanęła w obliczu kolejnego, poważnego konfliktu zbrojnego. Naszymi myślami obejmujemy sąsiedzki Naród, który dziś odczuwa niepokój o swój dalszy los. »Nigdy więcej wojny, to pokój musi laerować losami naro-dów« - te słowa Jana Pawła II, choć powinny być nieustannie aktualne, to szczególnie dzisiaj pokazują kruchość naszego wspólnego bezpieczeństwa. Każda wojna przynosi straty. Solidaryzujemy się z całym Narodem ukraińskim w tym trudnym czasie" - czytamy na stronie internetowej gminy. „To j est smutny dzień... XXI wiek. Sami chcemy się unicestwić. Świecie, gdzie my jesteśmy!!!! Gdzie są wielcy tego świata!!! Nie siedzimy w urzędach, działajcie, jeszcze może możecie zrobić coś dobrego" -pisze na swoim profilu na Face-booku Arkadiusz Walach, wójt gminy Smołdzino. Swoją solidarność z Ukrainą zaznaczyła też gmina Słupsk. „Dzisiejszy dzień, 24.02.2022 - przygnębiająca chwila w historii Europy. Wobec ataku Rosji na Ukrainę wy- rażamy naszą jedność z obywatelami Ukrainy. Każda społeczność ma prawo do niepodległości, suwerenności i bezpieczeństwa. W tej trudnej sytuacji jesteśmy solidarni z narodem ukraińskim" - czytamy w komunikacie przygotowanym przez władze gminy. Myślami z Ukrainą Z kolei władze Damnicy podkreślają, że Polacy, jako naród, który na 123 lata zniknął z mapy świata, a następnie walczący z komunizmem, są narodem szczególnie wrażliwym na los tych, którym próbuje się odebrać wolność. „(...) Dlatego w tym trudnym dla Ukrainy czasie łączymy się z jej obywatelami w nadziei, że najbliższe dni przyniosą dobre informacje, a widmo wojny stanie się coraz bardziej odległe. W szczególności łączymy się ze społecznością Ukraińców mieszkających na terenie naszej gminy. Jest ich u nas kilkadziesiąt osób, które przybyły do Polski, aby polepszyć byt swój i bliskich. Przyjechali tu z myślą, że wrócą do rodziny i do kraju wolnego od jakiejkolwiek wojny i zniszczenia. Życzymy im zatem, aby te marzenia się spełniły, wszak wolność i bezpieczeństwo są dla nas wszystkich bezcenne" - informują władze gminy Damnica. Wsparcie dla Ukrainy wyrażają także pozostałe samorządy z regionu słupskiego, które nie pozostają obojętne i z uwagą śledzą sytuację u naszych sąsiadów. Bardzo się o nich boję, muszę ich sprowadzić. Z mężem będzie problem, bo nie przepuszczą go przez granicę. Powstały grupy na fb, gdzie ludzie ogłaszają się, że pomogą w przewiezieniu dzieci. Trzeba to zrobić szybko. Putin teraz nie odpuści, my do końca nie wierzyliśmy, że Rosja zaatakuje nasz kraj. -TO JEST STRASZNE-MÓWI RUSLAN, KTÓRY W TEJ CHWILI JEST WE LWOWIL-CZUJĘ NIEMOC I STRACH 0 DZIECI. NIECH TO SIĘ SKOŃCZY Ruslan Caruk od sześciu lat pracuje w Polsce, w Bytowie. Pojechał do rodziny do Lwowa. Wczoraj chcieli wydostać się z Ukrainy, ale nie udało im się. Zrezygnowali... - W tej chwili we Lwowie jest stosunkowo spokojnie, nie słychać odgłosów wojny, ale na ulicach już ją widać - mówi załamany Ruslan Caruk. -Wszędzie są olbrzymie kolejki, w sklepach już nic nie ma, bankomaty są puste, a paliwo na stacjach skończy się jeszcze dzisiaj. To wszystko jest straszne. Właśnie dzwonił do mnie kolega z okolic Odessy, tam jest bombardowanie. Nie wiemy, co robić, strach nas paraliżuje. Ruslan w domu jest z 13-letnią córką Sofią i 19-tetnim synem. - Przez granicę nie przepuszczają mężczyzn od 18. do 60. roku życia - mówi mężczyzna. - Nie wiem, czy córkę samą puszczać, gdzie ja ją później znajdę? W głosie mężczyzny wyczuwa się ogromną niemoc i strach o najbliższych. - Nie wiem, co dziś się wydarzy, muszę porozmawiać z żoną, ona jest w pracy. Pracuje w ośrodku, który zajmuje się opieką nad niepełnosprawnymi dziećmi. Mają przyjechać dwa autobusy dzieci z rejonów objętych wojną. 04 wydarzenia Głos Dziennik Pomorza Piątek, 25.02.2022 Jeżeli Putin uzna że sankcje nie bolą, nie zatrzyma wojsk Rozmowa Wojciech Nowak wojciech.nowak1@polskapress.pl - Jeżeli ostatecznie Ukraińcy zwyciężą, czego im życzę, to i tak będą musiały minąć dziesięciolecia, aby relacje rosyj-sko-ukraińskie były dobre. Jeżeli przegrają, czego im nie życzę, nie pogodzą się z tym i bę-dą czekać na odwet - mówi prof. dr bab. Roman Drozd z Instytutu Historii Akademii Pomorskiej w Słupsku, specjalista od stosunków polsko-ukraińskich. Rozmowa o sytuacji za wschodnią granicą oraz 0 nadziejach i nastrojach Ukraińców. Czy należało się spodziewać ataku militarnego ze strony Rosji, czy raczej nie zakładał pan. że ten konflikt eskaluje do takiego stopnia? Nadzieja była do końca, że wojny nie będzie, przynajmniej w takim zakresie. Nagromadzenie wojsk rosyjskich przy granicy z Ukrainą 1 na okupowanych terytoriach Donbasu i Krymu wyraźnie wskazywało, że wojna może wybuchnąć, ale bardziej traktowałem to, i nie tylko ja, w kategoriach nacisku na Ukrainę i Zachód. Pogląd zacząłem zmieniać, kiedy okazało się, że zabiegi dyplomatyczne nie są skuteczne i obie strony nie są skłonne do kompromisu. Po wystąpieniach Putina, a zwłaszcza po uznaniu pseudorepublik na Donbasie, już było wiadomo, że nastąpi napaść. Celem Prof. Roman Drozd z Akademii Pomorskiej w Słupsku nie jest część Ukrainy, tylko cały kraj i rozmontowanie międzynarodowego systemu bezpieczeństwa. Zakładałem jednak atak ze strony tych „republik", a dopiero potem z innych stron. Czyli w momencie kiedy wojska ukraińskie stawiałyby silny opór, a nałożone sankcje zostałyby ocenione przez Putina za słabe. Atak nastąpił jednak z kilku stron, nawet z Białorusi. Co według pana powinien zrobić Zadiód? Czy powinien nałożyć sankcje, a może wysłać tam wojska i uzbrojenie? Wojna ta jest zagrożeniem nie tylko dla Ukrainy i Ukraińców, ale całego cywilizowanego świata. Musimy być tego świadomi. Putin wyraźnie powiedział, że największą globalną tragedią XX wieku był rozpad Związku Sowieckiego. Wyrażał chęć jego odbudowy, co zostało faktycznie sformułowane w żądaniach wysuniętych wobec USA i NATO. Czyli Zachód powinien zdawać sobie sprawę, że gra idzie nie tylko o Ukrainę, ale również 0 Europę Środkową i panujący ład demokratyczny. Jak będzie dalej rozwijała się wojna? Będzie zależało to od oporu Ukraińców, strat poniesionych przez wojska rosyjskie i zakresu nałożonych sankcji. Sankcje powinny być bardzo bolesne dla gospodarki rosyjskiej, jej sektora finansowego i oczywiście oligarchów. Jeżeli Putin 1 jego otoczenie uzna, że sankcje nie są tak bolesne, to nie zatrzyma swoich wojsk. Cywilizowany świat powinien ograniczyć do minimum, a najlepiej zerwać wymianę handlową z Rosją. Oczywiście państwa zachodnie i USA nie wyślą na Ukrainę swoich żołnierzy, ale powinny intensywnie dozbrajać armię ukraińską. Jakie sygnały dochodzą do pana z Ukrainy, od pana rodziny, przyjaciół i znajomych? Jakie są nastroje i plany .zwykłych" obywateli? Uciekają z miast na tereny wiejskie, czy może da-lej. zamierzając szukać azylu w państwach sąsiednich? Pierwsze uczucie to niedowierzanie. Teraz społeczeństwo ukraińskie zachowuje się dość spokojnie, ale sądzę, że w miarę rozwoju działań wojennych będzie się to zmieniać. Zauważalne jest wy kupowanie towarów ze sklepów, aptek, kupowanie paliwa i wypłacanie pieniędzy z bankomatów. Sądzę, że część ludności wybierze wyjazd z Ukrainy do państw Unii Eu- ropejskiej. Część znajomych zaciągnęła się do wojska. Liczą na własne siły zbrojne i pomoc z Zachodu. Czy przy napływie Ukraińców na teren Polski należy się raczej spodziewać, że szukać oni będą schronienia na czas konfliktu, czy też będą chcieli pozostać na stałe? Będzie to zależało od tego, jak długo będzie trwała wojna. Jeżeli krótko i zakończy się przegraną Rosji, to powrócą w zasadzie wszyscy. Jeżeli wojna będzie się przedłużała i Ukraina zostanie okupowana przez Rosję, to część, może nawet i liczna, może zdecydować się na pozostanie za granicą. Jak wygląda tożsamość Ukraińców? Często czyta się. że część z nich „chce do Rosji". Można także usłyszeć, że „przecież część z nich nawet mówi po rosyjsku"... Z tożsamością narodową było różnie, głównie do rewolucji godności z 2014 r. Zachodnie i centralne części Ukrainy wyraźnie były pro-ukraińskie i prozachodnie, gdy z kolei na wschodzie i południu poczucie to było słabsze. Część z nich patrzyła na Rosjan jak na zaprzyjaźniony naród. Zmieniło się to po aneksji Krymu i wkroczeniu wojsk rosyjskich na Donbas. Wojna powoduje to, że każdy musi się określić, po której stronie stoi. Obecnie poczucie ukraińskiej tożsamości narodowej jest sil- ne także na wschodzie i południu, oczywiście na tych terenach, które nie są okupowane. Ukraińcy przekonali się, co tak naprawdę znaczy „ruski mir", czyli biedę, bezprawie i dyktaturę. Ukrainę bronią także rosyjskojęzyczni Ukraińcy. Dlatego obecnie powtarzanie starych sloganów, że zachód jest ukraiński, a wschód jest prorosyjski jest nietrafne i obraźli-we. Jest to tak naprawdę powtarzanie stwierdzeń rosyjskiej propagandy. W jakiej sytuacji jest teraz Ukraina pod względem wojskowym i stawianiu oporu wobec agresji? Wojna prowadzona jest także poprzez dezinformację oraz w cyberprzestrzeni, a więc na wielu, niekoniecznie klasycznych" frontach. Ukraina jest obecnie w bardzo trudnej sytuacji. Nie ma żadnych gwarancji bezpieczeństwa. Nie jest w NATO ani w Unii Europejskiej. Porozumienia bukareszteńskie nic nie dały. Ukraina pozbyła się wówczas broni jądrowej w zamian za gwarancję bezpieczeństwa ze strony państw atomowych. Jeden z sygnatariuszy, czyli Rosja, zaatakował Ukrainę i tym samym złamał swoje zobowiązania. Z kolei pozostałe państwa nie kwapią się dać jej gwarancji bezpieczeństwa. Niemniej armia ukraińska jest zmotywowana do walki i dość dobrze uzbrojona, za wyjątkiem lotnictwa, obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej oraz marynarki. Tu są widoczne braki oraz słabości. Wojna ta jest prowadzona nie tylko w powietrzu, na wodzie i lądzie, ale także w cyberprzestrzeni. Trudno mi ocenić, czy Ukraina jest dobrze zabezpieczona przed atakami w sieci. Pewnie jest z tym różnie. Do tego pojawia się dezinformacja, aby osłabić wolę oporu Ukraińców, na którą muszą reagować władze i media ukraińskie. Napięcia na linii Ukraina-Rosja sięgają daleko wstecz. Jak w skrócie wyglądała historia stosunków rosyjsko-ukraińskkh? Ukraińcy są sąsiadami Rosji od momentu powstania Księstwa Moskiewskiego. Niestety relacje te od połowy XVII w. układały się źle. Rosja cały czas dążyła do podporządkowania sobie Ukraińców, co niestety jej się udało. Postępowała wobec Ukraińców jak typowy kolonista. Zwalczano nie tylko przejawy ukraińskiego życia narodowego i religijnego, ale nawet zabroniono drukowania tekstów w języku ukraińskim. Niestety proklamowana w 1918 r. Ukraińska Republika Ludowa nie utrzymała się w wyniku najazdu wojsk bolszewickich, mimo udzielenia w 1920 r. pomocy Ukraińcom ze strony wojsk polskich. Jak ostatecznie Ukraińcy zwyciężą, czego im życzę, to i tak będą musiały minąć dziesięciolecia, aby relacje rosyjsko-ukraińskie były dobre. Jeżeli przegrają, czego im nie życzę, to Ukraińcy nie pogodzą się z tym i będą czekać na odwet. ©® Pani Kindze Potockiej wyrazy szczerego współczucia z powodu śmierci Taty składają Zarząd i Pracownicy MS więcej niż OKNA Wspomnienia. Te najważniejsze... Wspomnij bliskich. Zapal im świeczkę. Sprawdź na nekrologi.net i gp24.pl/nekrologi Nekrologi zamówisz tutaj: Słupsk, ul. Henryka Pobożnego 19, 59 848 81 03 reklama.slupsk@polskapress.pl Wojewódzki Szpital Specjalistyczny jag- Podmiot Leczniczy Samorządu im. Janusza Korczaka w Słupsku Sp. z 0.0. Województwa Pomorskiego POSZUKUJE PRACOWNIKÓW ZASTĘPCA GŁÓWNEGO KSIĘGOWEGO Wymagania: • Wykształcenie wyższe ekonomiczne, • Co najmniej 4-letnie doświadczenie zawodowe w księgowości, najlepiej w księgowości w spółce, • Praktyczna znajomość zagadnień podatkowych (VAT, CIT, PIT, ZUS). Oferujemy: • Atrakcyjne wynagrodzenie i możliwość rozwoju zawodowego. SPECJALISTA DS. KSIĘGOWOŚCI Wymagania: • Wykształcenie: wyższe ekonomiczne, • Co najmniej 3-letnie doświadczenie zawodowe w księgowości, najlepiej w księgowości w spółce, • Znajomość przepisów prawa w zakresie: finansów publicznych, rachunkowości, o podatku dochodowym od osób prawnych i podatku VAT, sprawozdawczości i umiejętność ich właściwego stosowania, • Znajomość podstaw rozliczania projektów unijnych. Oferujemy: • Atrakcyjne wynagrodzenie i możliwość rozwoju zawodowego. CV prosimy wysyłać na adres mailowy: t.jakubik@szpital.slupsk.pl | tel. (59) 84 60 631 Głos Dziennik Pomorza Piątek, 25.02.2022 wydarzenia 05 Policjant dźgnięty nożem w Słupsku! chodu - mówi jeden ze świadków zatrzymania, który podzielił się nagraniem z redakcją „Głosu". - Następnie zauważyłem, że po obezwładnieniu mężczyzny jeden z policjantów leży na ziemi, a ktoś w tłumie powiedział, że został dźgnięty nożem, ale tego na nagraniu nie widać - dodaje. - Zgodnie z obowiązującym prawem, zarówno policjant w mundurze, jak policjant pełniący służbę w ubraniu cywilnym jest prawnie chroniony przed atakami fizycznymi. Prawo przewiduje karę za naruszenie nietykalności cielesnej policjanta, a zachowanie to jest przestępstwem - mówi sierż. szt. Jakub Bagiński. Naruszeniem nietykalności może być na przykład szarpanie policjanta za mundur, popychanie, a nawet próba zrzucenia czapki policyjnej z głowy. Jeżeli do ataku dochodzi poprzez działanie wspólnie z inną osobą albo dojdzie do użycia broni palnej wobec policjanta, lub innego niebezpiecznego narzędzia (np. noża, pałki), to kara za taki atak wynosi do 10 lat więzienia - dodaje. Wojciech Nowak wojoech.nowak@po(sluc uo\ 12 POLSKICH TENORÓW &DIYA /r PRZfB0J£! mi0 HITS , / KOSZALIN 15.03.2022 R. (wtorek), godz. 19.00 Ul •' . i W$' Wm Filharmonia Koszalińska, ul. Piastowska 2 POKKT SPRZEDAŻY RłŁETÓW: BILETY GRUPOWE Kasa Filharmonii, tel. 94 342 62 20 tel. 531-531-001, e-maii: bilety@agencjamuza.pl BHJETYKRUPOWE- 0R8ARIZAT0R: " SPRZEDAŻ BILETÓW M-UIE; Popielec to pierwszy dzień Wielkiego Postu. Przypada 46 dni kalendarzowych przed Wielkanocą, w tym roku 2 marca waną przez ks. Wawrzyńca Be-nika (1674-1720) ze zgromadzenia księży misjonarzy świętego Wincentego a Paulo. Gorzkie żale po raz pierwszy zostały odprawione 13 marca 1707 r. w warszawskim kościele Świętego Krzyża. Zwykle nabożeństwo połączonezwystawieniemNaj-świętszego Sakramentu i kazaniem pasyjnym. Jałmużna i modlitwa Wielki Post w Kościele katolickim jest traktowany jako czas pokuty i nawrócenia, zaś jego zaleceniami są post (czyt. poniżej), jałmużna i modlitwa. Jałmużna, czyli dzielenie się z potrzebującymi, należy w chrześcijaństwie do tzw. uczynków miłosierdzia, natomiast modlitwy wielkopostne są - jak uczy doktryna - kluczowym elementem do lepszego zrozumienia tego, „w jaki sposób przez swoją śmierć i Zmartwychwstanie wybawił nas od grzechu". W Wielki Post wierni powinni zwrócić szczególną uwagę na kontemplację prawd Bożych, wyciszenie od spraw zewnętrznych, nie brać udziału w zabawach. Katechumeni We wczesnym chrześcijaństwie okres Wielkiego Postu był cza-sem przygotowania katechumenów do przyjęcia sakramentów inicjacji chrześcijańskiej. Przez 40 dni słuchali oni katechez 0 prawdach wiary chrześcijańskiej. Zalecano im także podejmowanie praktyk pokutnych, postnych (w tym do powstrzymania się od spożywania mięsa 1 wina), a także modlitwy. Kandydatów egzorcyzmowano, przekazywano ustnie Symbol wiary i Modlitwę Pańską. Przyjmowano ich uroczyście do grona wiernych w Wielkanoc. Także dziś Wielki Post jest okresem przygotowania katechumenów do chrztu. Laetare „Laetare" po łacinie oznacza „radować się" i jest to nazwa IV niedzieli Wielkiego Postu. W tym dniu kapłan może przybrać ornat koloru różowego. Nazwa pochodzi od pierwszych słów anty-fony na wejście (dawniej zwanej introitem) tejże mszy: „Laetare, Ierusalem..." („Wesel się, Jeruzalem.."). Kolor różowy to fiolet zmieszany z bielą, oznacza radość pośród pokuty, chwilę wytchnienia podczas utrapienia. Msza Wieczerzy Pańskiej Nabożeństwo w Wielki Czwartek wieczorem, mające upamiętniać Ostatnią Wieczerzę Jezusa z uczniami. Mszą tą rozpoczyna się tzw. Triduum Paschalne i kończy się okres Wielkiego Postu. W 2021 r., z powodu pandemii, uroczysta Msza w Bazylice Watykańskiej sprawowana była nie przez papieża Franciszka, lecz przez dziekana Kolegium Kardynalskiego - kard. Giovanniego Bat-tistę Re. Z powodu obostrzeń pandemicznych zrezygnowano także z tradycyjnego gestu obmycia stóp 12 osobom na pamiątkę gestu Jezusa Chrystusa z Ostatniej Wieczerzy. Odpust Wiekoposłny Kościół uczy, że za udział w nabożeństwach wielkopostnych można otrzymać odpust zupełny. Chodzi o: pobożne odprawienie Drogi Krzyżowej i udział w Gorzkich żalach. Jak czytamy w Katechizmie Kościoła Katolickiego, odpust jest to „darowanie przed Bogiem kary doczesnej za grzechy, zgładzone już co do winy" (nr 1471). Odpust zupełny można zyskać raz dziennie dla samego siebie bądź dla jednej duszy czyśćcowej, spełniając następujące warunki: stan łaski uświęcającej, przyjęcie Komunii św. i modlitwa w intencjach Ojca Świętego. Ostatki Ostatki, zapusty - słowo to oznacza ostatnie dni karnawału zaczynające się wtłusty czwartek. Następny dzień - Środa Popielcowa (patrz, poniżej) - to początek Wielkiego Postu. Data tłustego czwartku zależy od daty Wielkanocy, dzień ten jest bowiem, podobnie jak Środa Popielcowa, świętem ruchomym. W ostatki tradycyjnie urządza się imprezy o wesołym charakterze. Pokuta pubficzna Tzw. poenitentia solemnis, jedna z form wielkopostnej pobożności i obyczajowości, istniejąca od XII w. Dotyczyła wyłącznie ciężkich przestępstw i trwała przez okres Wielkiego Postu i stanowiła następczynię pokuty publicznej z pierwszych wieków. Rozpoczynała się na początku postu rytem wyprowadzenia pokutników z kościoła, a kończyła się w Wielki Czwartek rytem wprowadzenia do kościoła tych pokutników, którzy wypełnili swoją pokutę i udzielenia im rozgrzeszenia. Choć taką formę pokuty podtrzymywał jeszcze Sobór Trydencki (1545-1563), z czasem zanikła. Post W okresie Wielkiego Postu wiernym zalecany jest post ilościowy oraz post jakościowy. Post ilościowy, czyli odnoszący się do tego, ile jemy, dotyczy wiernych po 18. roku życia, którzy nie skończyli 60 lat i nie mają przeciwwskazań zdrowotnych do jego przestrzegania, a także nie udzielono im dyspensy. Post jakościowy to przede wszystkim powstrzymywanie się od jedzenia mięsa oraz spożywania jego ekstraktów. Dodajmy do tego post ścisły, połączenie postu ilościowego i jakościowego, obowiązujący w Środę Popielcową i Wielki Piątek. Rekolekcje W Wielki Post zaleca się wiernym także udział w rekolekcjach, pomagających dobrze przeżyć czas przygotowania do Paschy. Rekolekcje (łac. „re-colligere" - zbierać na nowo) - to kilkudniowy okres poświęcony odnowie duchowej poprzez modlitwę, konferencje oraz spowiedź. Nauki te mogą być otwarte lub zamknięte. Pierwsze to typowe rekolekcje parafialne w kościele, które trwają zwykle cztery dni, wliczając niedzielę. Rozpoczynają się niedzielną mszą ze specjalnym rekolekcyjnym kazaniem głoszonym przez przyjezdnego księdza. Rekolekcje zamknięte, czyli wyjazdowe, odbywają się zwykle w ośrodkach rekolekcyjnych. Środa Popielcowa Czyli Popielec, pierwszy (ruchomy) dzień Wielkiego Postu, przypadający na 46 dni kalendarzowych przed Wielkanocą, czyli między 4 lutego a 10 marca. Jest to dzień pokuty -obowiązuje wtedy wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post ścisły. Zaleca się wizytę w kościele, choć wierni nie są zobowiązani do uczestniczenia w tym dniu we mszy świętej. Tego dnia kapłan posypuje głowy wiernych popiciem i wypowiada słowa: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię" lub „Prochem jesteś i w proch się obrócisz". Śpiewa się pieśni pokutne, np. „Bądź mi litościw, Boże nieskończony". REKLAMA Glos Dziennik Pomorza Piątek, 25.02.2022 reklama 21 0010432364 i¥ tym roku nie widzieliśmy się na POLAGRA PREMIERY, mamy propozycje! SPOTKAJ 5IĘ Z NAMI! I3ha powierzchna fahrwi lOOO 10 000 z-a!r oómme msz?' :e**j - - "Z** wypełni] ^ formularr w poiu 'Wiadomość' wpisz hasło: SPOTKAJ SIĘ! Skontaktuj się z naszym menedżerem Arkadiusz Pawelski teł.: +48 502 265 93 Janusz Ferenc tel.: +48 504 2' Odwiedź dealera SaMASZ w Twojej okolicy i poznaj naszą ofertę! rLin ^ĄGROMĘP^ 11 AGBCSIEĆ Om.,v,*vnv . BHS C^ŁENIO w ROLTOP; 22 magazyn Głos Dziennik Pomorza Piątek, 25.02.2022 Obwód Kaliningradzki, czyli Krym 2 Wftoid Chrzanowski wrtold.chrzanowski @ polskapress.pl ObwódKalmuyęradzki Jeśli nie liczyć Korei Północnej obwód kaliningradzki to jeden z najbardziej zmilitaryzowanych regionów świata. Co trzeci z obywateli tej rosyjskiej eksklawy, liczącej około miliona mieszkańców, jest wojskowym, funkcjonariuszem sił bezpieczeństwa, pracownikiem cywilnym lub krewnym któregoś z reprezentantów rosyjskich struktur siłowych. Sojusz Północnoatlantycki ostrzega: trwająca od wielu lat militaryzacja obwodu zagraża bezpośrednio bezpieczeństwu Polski i krajów bałtyckich. To stąd, jak alarmuje generał Waldemar Skrzypczak, były dowódca wojsk lądowych, może zostać przeprowadzony główny atak na nasz kraj. „Krym 2" jak złowieszczo, ale i bardzo znamiennie nazywają obwód kaliningradzki rosyjscy wojskowi, to prawdziwe zagłębie sprzętu wojskowego. W Bał-tijsku stacjonuje Flota Bałtycka z blisko czterema tysiącami marynarzy i 50 okrętami. Poza marynarzami w obwodzie stacjonuje jeszcze co najmniej 20 tysięcy żołnierzy (są to dane szacunkowe, gdyż przed ośmiu laty Rosja zawiesiła jednostronnie umowę z należącą do NATO Litwy o wzajemnej inspekcji ruchów wojsk). To oczywiście nie wszystko. W pobliżu miejscowości Pionier-skij funkcjonuje stacja radarowa, kontrolująca przestrzeń po-wietrzną nie tylko nad Bałtykiem i Europą Północną, ale faktycznie cały obszar pomiędzy Azorami i Grenlandią. W obwodzie kaliningradzkim znajdują się także rakietowe kompleksy obrony powietrznej S-200 i S-400 o zasięgu bliskim 500 kilometrów. Rakiety te, jak informują znawcy techniki wojskowej, skutecznie mogą sparaliżować całą przestrzeń powietrzną Litwy, a także południowe obszary Łotwy oraz północny rejon Polski. Jeszcze groźniejsze są rakiety „Iskander", które trafiły do obwodu wpażdzierniku20i6 roku. „Iskandery" są zdolne do prze- Obwód Kaliningradzki - najbardziej na zachód wysunięty region Rosji o linii wybrzeża długości 147 kilometrów noszenia głowic z ładunkami jądrowymi, a ich maksymalny zasięg to nawet 700 ldlometrów (według skromniejszychszacun-ków - 500). Ostatnio trafiły do obwodu jeszcze groźniejsze wyrzutnie Iskander-K- ichzasięg to5500km. Jak informuje portal spider-sweb.pl (powołując się na „Washington Post"), w rosyjskiej enklawie znajdują się również wyrzutnie rakiet K-300P Bastion-P, które Rosjanie wcześniej testowali w Syrii, wykorzystując je do ataków celów naziemnych. Zasięg tej broni to 350 kilometrów, a więc znacznie mniej odjskanderów". W obwodzie są jeszcze rakiety „Kalibr", które mogą dotrzeć do celu odległego o2600kilometrów. Pociski 3M-54 Kalibr (tak brzmi ich pełna nazwa) są bardzo groźną bronią rakietową w obwodzie kaliningradzkim, gdyż, podobnie jak „Iskandery" można je wyposażyć w głowice jądrowe. W przypadku konfliktu zbrojnego dotrą do każdego rejonu Polski. W obwodzie znajdują się także dronyOrłan-lO. Są to nie tylko aparaty zwiadowcze, ale mogą one pełnić również role wspomagające ofensywę, poprzez zdolności naprowadzania innych środków rażenia. A co z systemem obronnym? W obwodzie znajduje się nowy rosyjski system przeciwlotniczy i przeciwrakietowy S-400 Triumf, który jest w stanie zestrzelić wszystko, co znajdzie się w powietrzu w zasięgu400 km. Obwód to także siły pancerne, które wciąż są wzmacniane. 11 Samodzielny Pułk Pancerny w Gusiewie, 79- Gwardyj-ska Brygada Zmechanizowana oraz Samodzielny Gwardyjski Zmechanizowany Pułk Obrony Wybrzeża zostały ostatnio wy- posażone w czołgi T-72B3M naj -nowszej generacji. Z obwodem kaliningradzkim sąsiaduje Suwalszczyzna, która zdrugiej strony graniczy zBiało-rusią, obecnie krajem całkowicie podporządkowanym Rosji. Suwalszczyzna to potencjalnie najbardziej zapalny rejon Europy. Przesmyk suwalski - wąski pas o długości około 70 kilometrów w okolicach Suwałk, Augustowa i Sejn - łączy państwa bałtyckie z krajami NATO i oddziela obwód kaliningradzki od Białorusi, a więc de facto - Rosji. Warto też wspomnieć o małej bazie w Primorsku, po wschodniej stronie Zalewu Wiślanego. Analityk portalu De-fence 24 Maksymilian Dura wskazywał, że Rosjanie zbudowali tam najprawdopodobniej centrum szkolenia sił aborda-żowo-szturmowych piechoty morskiej i wojsk specjalnych. -Istnieje więc możliwość, że na polskich brzegach Zalewu Wiślanego - w tym w Elblągu, w czasie ewentualnego kryzysu zaczęłyby się pojawiać grupy uzbrojonych osób, które bez oznaczeń państwowych (a tak ćwiczą obecnie rosyjscy komandosi) zaczną siać strach i terror -wskazuje Maksymilian Dura. AUTOPROMOCJA Świetny wybór! Już w piątek, 4 marca, z wydaniem magazynowym Twój nowy dodatek telewizyjny. Ciekawy, użyteczny, w przejrzystej formie graficznej. telemagazyn.pl V nowe stacje TV w czytelnym układzie y / omówienia Twoich ulubionych seriali, recenzje filmów y/ zapowiedzi wydarzeń sportowych i programów rozrywkowych ^ sylwetki znanych i lubianych, rozrywka i wiele innych Nowość! Przewodnik z hitami VOD Zaplanuj swój czas z nowym Tele Magazynem TELEMAGAZYN AUTOPROMOCJA Już w poniedziałek, 28 lutego, specjalny dodatek dla naszych Czytelników z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych Kim byli bohaterowie polskiego podziemia niepodległościowego i dlaczego zasługują na pamięć? Poznaj historię największego ruchu antykomunistycznego w Polsce po II wojnie światowej. N'ERZi; WYKI.l-r Glos Dziennik Pomorza Piątek, 25.02.2022 magftzyn 23 Polska może stać się dla Ukrainy wielkim szpitalem polowym Jolanta Gromacbfca--Anzełewkz jdanta^Dmadzka@polską)resŁpl Pomoc dla Lkramy Szpitale na Pomorzu będą przyjmować obywateli Ukrainy poszkodowanych w działaniach wojennych - zarówno żołnierzy, jak i cywilów, w tym kobiety z dziećmi-jeśli tylko będą oni potrzebować medycznej pomocy. Na prośbę Ministerstwa Zdrowia służby wojewody na Pomorzu, podobnie jak we wszystkich województwach w kraju, sprawdzają, ile miejsc dla ofiar wojny na Ukrainie są w stanie przygotować funkcjonujące na ich terenie szpitale. - Jestem już po rozmowach z dyrektorami szpitali - informuje dr Jerzy Karpiński, pomorski lekarz wojewódzki. -Zadeklarowali oni gotowość przyjęcia od 80 do 90 pacjentów z Ukrainy - nie tylko rannych, ale i pacjentów z innymi chorobami wymagającymi leczenia w warunkach szpitalnych - np. operacji chirurgicznej czy ortopedycznej. Na listę zostały wpisane szpitale, które dysponują lądowiskami dla śmigłowców sanitarnych, ponieważ założono, że poszkodowani Ukraińcy na teren województwa pomorskiego będą transportowani drogą powietrzną. Znalazły się na niej m.in. szpitale - w Gdańsku: Copernicus, MSW, Specjalistyczny na gdańskiej Zaspie, 7. Szpital Marynarki Wojennej w Gdańsku-Oliwie, szpitale gdyńskie: im. PCK, Miejski oraz Specjalistyczny w Wejherowie, szpitale - w Słupsku, Kościerzynie, Miastku, Chojnicach, Starogardzie Gdańskim. Potrzebna jest decyzja Na liście tej nie ma Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego, szpitala wysokospecjalistycznego, którego głównym zadaniem obecnie jest nadrobienie zaległości spowodowanych przez pandemię COVID. - To na razie orientacyjna informacja dotycząca możliwości poszczególnych szpitali - podkreśla dr Karpiński. - Natomiast ustawa, która mówi o działaniach na stan wojny, która jak na razie nie obowiązuje - jeśli wejdzie w życie - automatycznie wprowadzi zupełnie inne rozwiązania. . i; ifanMnyiij i Kilka pomorskich szpitali zostało włączonych w program przyjmowania poszkodowanych Ukraińców. Są to szpitale w Gdańsku, Gdyni, Wejherowie, Słupsku, Kościerzynie, Miastku. Chojnicach i Starogardzie Gdańskim Zarówno Ministerstwo Zdrowia, jak i Narodowy Fundusz Zdrowia są bardzo zaangażowane wte przygotowania, bo po pierwsze: poszkodowani z Ukrainy nie mają ubezpieczenia zdrowotnego w naszym kraju, a po drugie: potrzebna jest decyzja dotycząca szpitali tymczasowych. - Nie są to co prawda szpitale, wktórych wykonuje się zabiegi operacyjne z powodu urazów, które mogą dotyczyć zarówno klatki piersiowej, jak i serca, brzucha czy kończyn, ale warto je utrzymać, bo możnaby je potem wykorzystać dla rekonwalescentów - tłumaczy dr Karpiński. - Jednak decyzja w sprawie szpitali tymczasowych należy do Ministerstwa Zdrowia. Spodziewamy się jej lada dzień. Pod względem liczby zadeklarowanych przez szpitale łóżek Pomorze przoduje na liście województw. - Patrząc, jak przez te dwa lata pandemii nasz system ochrony zdrowia „przezbrajał" organizacyjnie swoje zasoby i uruchamiał nowe, by sprostać bardzo groźnemu zjawisku, można powiedzieć, że został on poddany pewnej próbie -uważa dr Małgorzata Sobotka-Gałązka, dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego. - Te nowe zasoby to szpitale tymczasowe, izolatoria, hotele tymczasowe. Można więc powiedzieć, że to nieszczęście, jakim była pandemia, uświadomiło nam, jakie niedostatki, braki, deficyty mamy w systemie ochrony zdrowia, po to, byśmy lepiej przygotowali się do kryzysu na naszej wschodniej granicy i być może pomocy tysiącom mieszkańców Ukrainy. Nie tylko stricte medycznej, ale również psychologicznej i społecznej, socjalnej. Zdaniem dr Sobotki-Gałązki do tego zbliżającego się kryzysu powinniśmy przygotowywać się już dzisiaj - o ile w czasie pandemii cały ciężar zarządzania kryzysowego spoczywał na wojewodach, to w obliczu kryzysu, jakim jest wojna na Ukrainie, trzeba wykorzystać cały potencjał kompetencji i doświadczeń całego systemu, zarówno medycyny wojskowej, jaki systemu zarządza- Już dzisiaj powinniśmy zacząć masowe szkolenia łudzi z zasad udzielania pierwszej pomocy WTatfrocia Minmania mI\i lailifTaiiKi żyda, opatrywania ran nia kryzysowego, który jest domeną służb wojskowych i polskiej armii. - Jakbyśmy mieli tworzyć ranking instytucji i środowisk, które w największym stopniu są zawodowo przygotowane do zarządzania w stanie wojny, kryzysu i zagrożenia, to na pierwszym miejscu jest wojsko - podkreśla ekspertka. Szpitale resortowe są w pełni przygotowane do tego zadania. Polska się sprawdziła Nieprzygotowane natomiast do kryzysu na Ukrainie jest polskie społeczeństwo. Już dzisiaj powinniśmy zacząć masowe szkolenia ludzi z zasad udzielania pierwszej pomocy: w zakresie ratowania życia, opatrywania ran itd. To zdaniem dr Sobotki-Gałązki bardzo ważne, bo nasz kraj może się stać dla Ukrainy wielkim szpitalem polowym. Trzeba już dziś zmobilizować, przynajmniej na terenach wzdłuż wschodniej granicy, absolwentów zdrowia publicznego, ratowników, ochotników, wolontariuszy, studentów do udzielania pomocy rannym. Nawet gdyby ta umiejętność udzielania pierwszej pomocy okazała się w tej sytuacji niepotrzebna, to na pewno nie raz przyda się w innych okoliczno- ściach. Już dziś powinniśmy mieć plan, jak przeorganizować opiekę podstawową i szpitale, tak by były one w gotowości. Resort Obrony Narodowej już wezwał swoich rezerwistów -lekarzy, pielęgniarki - do bycia w gotowości wraz ze wskazaniem, gdzie mają się udać, gdy ranni z Ukrainy zaczną trafiać do polskich szpitali. Polska nie raz już dowiodła, że w każdej chwili gotowa jest nieść pomoc medyczną Ukrainie, która de facto dopiero bu-duje swój system opieki zdrowotnej. Na kijowskim Majdanie ratownicy Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM) udowodnili, że - dzięki swej mobilności - są w stanie dostarczyć pomoc medyczną w rejon kryzysu humanitarnego jako jedni z pierwszych w Polsce. Ich działania nie były kierowane do ówczesnej opozycji ukraińskiej czy władz tego kraju, ale do ludzi, którzy ich potrzebowali. - Dostarczyliśmy sprzęt i przeprowadziliśmy szkolenia zaawansowanej reanimacji dla Ukraińskiego Czerwonego Krzyża (UCK) - wspomina jeden z ratowników. Zespół ratowników medycznych PCPM wyposażony w niemal pół tony specjalistycznego sprzętu, środków opatrunko- wych i innych materiałów medycznych, dotarł do obwodu chersońskiego na południu Ukrainy, bezpośrednio sąsiadującego z Krymem. Przeprowadzono szkolenia z zakresu reanimacji, użycia nowoczesnego sprzętu medycznego oraz radzenia sobie ze szczególnie ciężkimi urazami. Sprzęt przekazano personelowi lokalnemu. Czterech polskich medyków oraz trzech lekarzy ukraińskich, działając w ramach struktur UCK, stworzyło zespół reagowania na wypadek pogarszającej się sytuacji w regionie. 2 miliony Ukraińców W sierpniu ub. roku prezydent Andrzej Duda uczestniczył w Kijowie w przekazaniu przez Polskę środków do walki z ko-ronawirusem, w tym 650 tys. dawek szczepionek przeciw C0VID-19. Tydzień później z pomocą medyczną dla Ukrainy o wartości 18 min zł pojechało z Polski 21 tirów. W transporcie znalazły się m.in. środki ochrony osobistej, maseczki, płyny do dezynfekcji, fartuchy, testy antygenowe, a także kilkanaście respiratorów. Minister zdrowia Ukrainy Wiktor Liaszko podkreślał wówczas, że wsparcie z Polski jest kolejnym dowodem na polsko-ukraiń-skie partnerstwo, a dostarczony sprzęt pomoże Ukrainie walczyć z C0VID-19. „Dzisiaj, po przyjęciu tego daru, pozostaje nam, Ukraińcom, przyjść do punktów szczepień, przyjąć szczepionki, aby poziom wy-szczepienia w Ukrainie był co najmniej tak wysoki jak w Polsce" - powiedział. Polska pomoc została zorganizowana w ramach Konwoju Solidarności Polska-Ukraina koordynowanego przez MSZ, Rządową Agencję Rezerw Strategicznych, Pocztę Polską i Fundację Solidarności Międzynarodowej. Ponadto, w Polsce przebywa już ponad 2 min pracowników z Ukrainy. Są to osoby ubezpieczone, opłacające składkę zdrowotną. Polska oferta medyczna dla pacjentów z Ukrainy to przede wszystkim opieka medyczna dla osób posiadających uprawnienia do pracy w naszym kraju z prawem do świadczeń medycznych, opiekuńczych, rehabilitacyjnych i sanatoryjnych. Część z nich leczy się również w placówkach prywatnych, zwłaszcza w dziedzinach specjalistycznych, takich jak: kardiologia, kardiologia interwencyjna, ortopedia i chirurgia.©® 24 magazyn Głos Dziennik Pomorza Piątek, 25.02.2022 Historią Aleksandry i Oliwii żyła cała Polska. Niestety finał jest tragiczny Bartłomiej Romanek b.romanek@dz.com.pl Częstochowa, Romanów Przez kilkanaście dni poszukiwano 45-letniej Aleksandry W. i jej 15-letniej córki. Oliwii W. Wszyscy - policjanci, prokuratorzy. dziennikarze i mieszkańcy - mieli do końca nadzieję, że kobiety odnajdą się żywe. Niestety 21 lutego w lesie w Romanowie pod Częstochowie znaleziono ciała dwóch kobiet. Wszystko wskazuje na to. że to zaginione kobiety. które zostały zamordowane przez 52-letnie-goKrzysztofa R. Czternastego lutego odwiedzamy osiedle przy ulicy Bienia na częstochowskim WrzosoWiaku. Ósma z minutami. Cisza i spokój, 0 poszukiwaniach matki i córki przypominają jedynie zdjęcia poszukiwanych kobiet, które powieszono przy wejściu do klatki schodowej, na której mieszkały kobiety. Aleksndra 1 Oliwia zaginęły 10 lutego w ta-jemniczych okolicznościach, zostawiając w domu telefony komórkowe, a na parkingu samochód. - Znam tę pania z widzenia. To straszne, że zaginęła, mam nadzieję, iż się odnajdą - mówi nam jedna z mieszkanek dzielnicy. - 30 lat mieszkam na tym osiedlu i nigdy czegoś takiego nie było - dodaje pan Tadeusz. Wszyscy żyją tu jeszcze nadzieją, że sprawa szybko się wyjaśni, że media, które od kilku dni żyją sprawą, poinformują o odwołaniu akcji poszukiwawczej. Jedziemy na działki przy ulicy Żyznej w Częstochowie, gdzie pani Aleksandra był widziana po raz ostatni. Działki od jej domu dzieli kilka kilometrów. To tutaj kobieta była widziana po raz ostatni. Spodziewamy się zobaczyć policjantów i strażakówprzeczesujących działki i ich okolice. To rozległy teren i trudny do poszukiwań -zalesiony, pełen zbiorników wodnych, a nawet bagien. 52-latek zatrzymany w sprawie zaginięcia Kiedy wracamy, otrzymujemy informację od policji o zatrzymaniu 52-latki. To nie wróży, dobrze, tym bardziej, że sprawa od samego zaginięcia jest ta- W poszukiwania zaangażowali się nawet mieszkańcy Częstochowy (18 lutego 2022 roku) jemnicza i niepokojąca, a już w poniedziałek słyszymy od osób prowadzących poszukiwania, „że to dobrze nie wygląda". Dzień później 52-letni Krzysztof R. zostaje tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Zarzuty, które stawia prokuratura są poważne - podwójne zabójstwo połączone z bezprawnym pozbawieniem wolności. Śledczy są przekonani, że mężczyzna zamordował matkę i córkę, mimo że nie znaleziono zwłok. Śledczy i policja intensywnie pracują, bo zatrzymany konsekwetnie nie przyznaje się do winy i milczy. Bez jego wyjaśnień sprawa staje się bardzo skomplikowana. W sądzie na Krzysztofa R. czeka kilkudziesięciu dziennikarzy. Mężczyna wchodzący na salę rozpraw wygląda niepozornie, ma czapkę i maseczkę -w ogóle nie widać jego twarzy. - Gdzie jest pani Olaijej córka -pyta jedna z dziennikarek. Podejrzany nie reaguje. Zatrzymany zostaje osadzony w areszcie, a policja wznawia poszukiwania. Strażacy przeczesują zbiorniki wodne znajdujące się w okolicach działek. W piątek, 18 lutego, poszukiwania na terenie działek rozpoczynają mieszkańcy Częstochowy, wspierani przez wy- szkolone grupy poszukiwawcze. Akcja została zorganizowana z inicjatywy pana Marka, ojca zaginionej 15-latki. Mieszkańcy włączyli się w poszukiwania kobiet Po godz. 9 w okolicach wejścia na działki od strony Gronowej zbiera się blisko 100 osób. Specjaliści od poszukiwań każą wszystkim zainstalować specjalną aplikację, która pomaga usprawnić poszukiwania. Grupa otrzymuje dokładne instrukcje, jak zachowywać się na terenie działek. Ludzie rozpoczynają poszukiwania, ale tym razem bez towarzystwa kamer i aparatów, bo media zostają przed bramą wejściową. Dzień później akcja jest kontynuowana z udziałem jeszcze większej liczby osób. Jednocześnie poszukiwania prowadzi policja, ale każdy kolejny dzień pracy policjantów, którzy korzystają z dronów i psów tropiącyh, w okolicach działek i ulicy Żyznej sprawia, że coraz mniej prawdopodobne staje się znalezienie tam kobiet. Tymczasem w sprawie pojawiają się nowe wątki i tropy. W piątek 18 lutego jedna ze stacji telewizyjnych prezentuje nagranie, na którym widać Krzysztofa R., który tankuje paliwo do kanistra na stacji benzynowej położonej około 2 kilometrów od działek. Film został zarejestrowany kilka godzin po tym, jak urwał się kontakt z 45-latką. Dzień później pojawia się nowy trop w sprawie. Komenda Miejska Policji w Częstochowie informuje, że srebrny ford focus, należący do zaginionej kobiety, którym prawdopodobnie poruszał się sprawca, był widziany 10 lutego w godzinach wieczornych na DK-91 (daWna „gierkówka") w Romanowie. Jak się okazuje to prawdziwy przełom w sprawie. Dzień później częstochowska policja i straż pożarna w sile 120 osób rozpoczyna działania na terenie jednego z kompleksów leśnych w Romanowie. Kluczowe okazują się zeznania świadka, który widział forda skręcającego do lasu. 20 lutego policja typuje miejsce do poszukiwań, które odbywają się dzień później. Niestety policjanci natrafiają na twardy przedmiot w podłożu. To torebka. Ten ślad do- Podejrzany nie przyznaje się do winy i odmawia składania wyjaśnień. Po odnalezieniu zwłok zmieni zdanie? prowadza do odkrycia pierwszych zwłok, należących do młodszej z kobiet. Policja znajduje również szczątki psa. - Zwłoki znajduj ą się na głębokości około metra, pomiędzy drzewami - mówi podkomisarz Sabina Chyra-Giereś, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji, która nie informuje 0 tym, wjakim stanie są zwłoki. Po jakimś czasie, kilkanaście metrów dalej, odkryte zostaje ciało starszej z kobiet. Chociaż zawsze należy poczekać na identyfikację zwłok, to fakt znalezienia ciał dwóch kobiet 1 psa (który również zaginął), a także sposób, który doprowadził do ich odnalezienia, sprawiają, że śledczy nie mają wątpliwości, czyje ciała znaleziono. Młodsza z kobiet została uduszona Ciała najprawdopodobniej zostaną zidentyfikowane w przyszłym tygodniu. Tradycyjne okazanie zwłok bliskim rodziny zakończyło się niepowodzeniem. Rodzina ze względu na wielkie przeżycie, nie podjęła próby identyfikacji zwłok. Dlatego podczas środowej sekcji zwłok pobrano materiał do badań DNA. - Ich wyniki powinny być znane w ciągu kilku dni - mówi prokurator Krzysztof Budzik z biura prasowego Prokuratury Okręgowej w Częstochowie. Sekcję wykonano w środę w Zakładzie Medycyny Sądowej w Katowicach - Przyczyną śmierci młodszej z kobiet było uduszenie, w przypadku starszej z kobiet biegli podczas sekcji nie byli w stanie jednoznacznie wskazać przyczyny zgonu - mówi prokurator Krzysztof Budzik. Podczas sekcji pobrano materiały do badań histopatologicznych i toksykologicznych, które pozwolą ustalić dokładne przyczyny śmierci starszej z kobiet. Na tym etapie śledztwa, prokuratura nie informuje, kiedy obydwie kobiety zostały zamordowane i czy nastąpiło to w tym samym czasie. Jak udało się nam dowiedzieć, od momentu znalezienia zwłok śledczy nie prowadzili jeszcze żadnych czynności z 52-letnim Krzysztofem R. Mężczyzna nie przyznaje się do winy i od początku odmawia składania jakichkolwiek wyjaśnień. Do środy (23 lutego), kiedy upływał termin, nie wpłynęło ani do sądu, ani do prokuratury zażalenie pełnomocnika podejrzanego na decyzję o tymczasowym aresztowaniu, ale może jeszcze ono wpłynąć, bo decyduje data wysyłki. Sprawą zaginięcia 45-letniej Aleksandry W. i jej 15-letniej córki żyła cała Polska, ale śledczy bardzo niewiele mówią o samej sprawie. Informacje, do których dotarliśmy wskazują, że sprawca po pozbawieniu wolności lub życia kobiet, poruszał się samochodem zaginionej kobiety, który następnie zostawił na parkingu pod blokiem. Wtedy też zapewne podrzucił do mieszkania telefony zaginionych. Prokuratura nie zdradza również hipotez dotyczących motywów zbrodni. Wiadomo, że zaginione znały Krzysztofa R. Działki Aleksandry W. i mężczyzny znajdowały się obok siebie. Według niektórych mediów, które brutalnie weszły z butami w życie rodziny, była to bliska znajmość. Nam udało się ustalić, że mężczyzna pomagał kobiecie w pracach na działce, a nawet remontował jej mieszkanie. To właśnie wtedy miał zainstalować w pokoju nastolatki kamerkę, za co usłyszał zarzut bezprawnej instalacji kamery. Policja zajmowała się również zawiadomieniem dotyczącym się podszywania Krzysztofa R. pod Oliwię. To wszystko wskazuje, że mężczyzna dobrze znał kobiety, ale dochodziło przy tym do nieporozumień. Poszukiwania prowadzone przez częstochowską policją były jednymi z najtrudniejszych. Niektórzy kryminalni niemal nie spali. Wielką rolę odegrały również media tradycyjne (chociaż niektórzy nie popisali się, publikując informacje mijające się z prawdą) i media społecznościowe. Internauci wymieniali się wieściami, domysłami, ale i konkretnymi tropami. Oczywiście czasem prowadziło to do zamieszania, jak w przypadku opublikowanego w niedzielę zdjęcia wykonanego przez zaginioną kobietę na działkach. Mężczyzna w kasku na głowie i z taczką budził wyobraźnię wielu osób, ale okazało się, że zdjęcie nie ma żadnego związku ze sprawą. Mimo to rozgłos na pewno pomógł w poszukiwaniach. Uśmiechnięta Oliwia tuli się do ukochanego pieska Fado - to zdjęcie zamieszczone w mediach społecznościowych kilka la temu, łamie najtwardsze serca. Przez kilkanaście dni cała Polska wierzyła, że zaginione odnajdą się całe i zdrowe. Dzisiaj wciąż zastanawiamy sie, jak mogło dojść do zbrodni, której w żaden sposób nie da się zrozumieć. Głos Dziennik Pomorza Piątek, 25.02.2022 materiał informacyjny 25 MATERIAŁ INFORMACYJNY PZU Zycie i zdrowie to źródło naszych największych obaw. Jak się zabezpieczyć? Nie finanse, lecz zdrowie i życie swoje oraz bliskich, są głównym źródłem naszych obaw. Tale wynika z badania „Mapa ryzyka Polaków", przeprowadzonego przez Polską Izbę Ubezpieczeń (PIU). Śmierć najbliższej osoby, ciężka choroba w rodzinie, brak środków na jej leczenie - to właśnie tych trzech zdarzeń boimy się najbardziej. Nie jesteśmy jednak bezbronni - warto zabezpieczyć siebie i bliskich na wypadek talach sytuacji. Szczególnie przydatna może okazać się pomoc sprawdzonego ubezpieczyciela - PZU Życie od wielu lat oferuje swoim klientom wsparcie finansowe w trudnych momentach ich życia. Troska o życie i zdrowie jest wspólna dla większości Polaków, bez względu na wiek, płeć i miejsce zamieszkania. Co ciekawe, wyniki badań prowadzonych niemal po roku pandemii są takie same, jak przed jej wybuchem (luty 2020 r.). Miesiące walki z COVID-19 tylko wzmogły poczucie zagrożenia. Na szczęście, nie ograniczamy się jedynie do mnożenia lęków, ale staramy zabezpieczyć się przed ryzykiem. - Wiemy, że zdrowie i rodzina są dla Polaków najważniejsze. PZU Życie oferuje kompleksowe rozwiązania, które pomagają chronić te wartości - zabezpieczyć w trudnych momentach życia zarówno siebie, jak i bliskich, a w przypadku przedsiębiorców także ich pracowników. Wspieramy także profilaktykę i edukację zdrowotną, zachęcając wszystkich do choćby drobnych zmian w codziennej rutynie, które pozytywnie wpłyną na długość i jakość naszego życia. To bardzo ważne nie tylko dla każdego z osobna, ale też dla całego społeczeństwa, bo rosnące koszty walki z chorobami cywilizacyjnymi obciążają ostatecznie nas wszystkich - wskazuje Agnieszka Rowińska, dyrektor Biura Zarządzania Ofertą PZU. Miliard na pakiety medyczne Z danych PIU dostępnych za III kwartał 2021 r. wynika, że prywatne ubezpieczenie zdrowotne ma już 3,7 min Polaków, którzy wydali na nie kilkaset milionów złotych (760 min zł za trzy kwartały 2021). Co ważne, w ciągu roku liczba wykupionych polis wzrosła o 17 proc. Największą popularnością cieszą się, w ostatnim czasie, przecie wszystkim, podstawowe pakiety medyczne, po które sięgają nawet osoby żyjące w skromnych warunkach. O popularności tych pakietów zdecydowała nie tylko przystępna cena. W związku z przechodzeniem służby zdrowia w „tryb covidowy" zmniejszyła się dostępność np. pediatrów i internistów publicznej służby zdrowia. Z drugiej strony, wzrosła liczba osób chorujących z powodu osłabionej odporności, co - jak podkreślają specjaliści - jest efektem choćby tego, że więcej czasu spędzamy w domu i mniej się ruszamy. Dotyczy to szczególnie dzieci, chociaż eksperci alarmują, że pogarsza się stan zdrowotny całego społeczeństwa. Polisa na życie i na prywatne leczenie... Jeszcze niedawno prywatne ubezpieczenia zdrowotne były benefitem pracowniczym dostępnym głównie dla specjalistów i menedżerów. Z czasem stały się standardem oczekiwanym na rynku pracy przez większość pracowników. Zaletą takiego rozwiązania jest stosunkowo niski koszt, wynikający z istoty ubezpieczeń grupowych. Obecnie jednak także indywidualnie polisy na życie i zdrowie nie muszą być droższe od grupowych. Pokazuje to przykład ubezpieczenia PZU Wsparcie w Życiu i Zdrowiu, wprowadzonego na rynek jesienią 2021 roku. Daje ono kompleksową ochronę - w razie śmierci ubezpieczonego, pieniądze otrzymają jego bliscy, wskazani w umowie, bez postępowania spadkowego i płacenia podatku od spadków i darowizn. Ubezpieczony otrzyma wsparcie finansowe także w przypadku śmierci partnera życiowego, rodzica czy dziecka, gdy ucierpi w wyniku nieszczęśliwego wypadku, ciężko zachoruje, trafi do szpitala lub na operację. W najcięższych przypadkach ubezpieczyciel może nawet zorganizować zagraniczną opinię medyczną oraz prywatną opiekę domową, np. wizytę rehabilitanta czy pielęgniarki, pomoc w prowadzeniu domu i opiece nad dziećmi. Ochrona działa na całym świecie. Formalności są ograniczone do minimum, np. przed zawarciem umowy PZU Życie nie wymaga przeprowadzenia badań lekarskich, a jedynie oświadczenia o stanie zdrowia. Oferta odpowiada na różnorodne potrzeby klientów dzięki swojej elastycznej konstrukcji. Każdy może dopasować zakres ochrony do swojej sytuacji życiowej - inne ryzyka są przecież szczególnie istotne dla rodziny z małymi dziećmi ale inne dla singla w średnim wieku. Warianty ochrony różnią się zakresem świadczeń, sumą ubezpieczenia oraz wysokością składki. Klienci mogą zdecydować, czy chcą objąć ochroną tylko siebie, czy dodatkowo swojego partnera lub całą rodzinę. W ofercie PZU Wsparcie w Życiu i Zdrowiu do wyboru jest aż 18 gotowych wariantów ubezpieczenia dla osób w wieku 18-59 lat i trzy warianty dla klientów w wieku 60-69 lat. Dodatkowym atutem jest możliwość rozszerzenia zakresu ubezpieczenia zdrowotnego o prywatną opiekę medyczną. Największy polski ubezpieczyciel ma własnego operatora medycznego - w sieci PZU Zdrowie jest 130 placówek własnych i 2200 partnerskich w blisko 600 miastach w Polsce. Dzięki takiemu rozwiązaniu PZU zapewnia szybki dostęp do konsultacji lekarskich (bez skierowań) i badań diagnostycznych. Konsultacje specjalistyczne realizuje w ciągu maksymalnie 5 dni roboczych od zgłoszenia. Profilaktyka przede wszystkim Choć ochronę, jaką zapewnia odpowiednia polisa, trudno przecenić, to przede wszystkim warto zadbać o swoje zdrowie zanim jego stan się pogorszy. Wiadomo przecież nie od dziś, że lepiej zapobiegać niż leczyć. To dlatego PZU Życie we współpracy z PZU Zdrowie opracowało kompendium wiedzy na temat profilaktyki zdrowotnej i finansowej „Mam wpływ na swoje życie". Honorowy patronat nad wydawnictwem objęło Ministerstwo Zdrowia. Jak wynika z lektury kompendium, Polacy zdają sobie sprawę, że troska o zdrowie jest ważna, ale już trudniej im przełożyć teorię na praktykę. Co piąty rodak nie robi badań profilaktycznych, co czwarty uprawia sport dłużej niż dwie godziny w tygodniu, tylko połowa z nas przestrzega prawidłowej diety. Kompendium ubezpieczyciela to przewodnik, który dostarcza rzetelnej wiedzy na temat tego, jakie kroki poczynić, by zadbać o siebie i bliskich. Poradnik znajduje się na stronie internetowej PZU. 26 magazyn Głos Dziennik Pomorza Piątek, 25.02.2022 Były podlaski strażnik graniczny wygrał proces o mobbing Izabela Krzewska izabeia.krzewska@ Zsądu Oficjalnie przełożeni nie mieli zastrzeżeń do jego pracy. A jednak... było pomijanie przy nagrodach i wyróżnieniach. cofanie dodatków służbowych. wszczynanie licznych postępowań dyscyplinarnych, które prawie zawsze kończyły się na niczym. „To były szykany" - uznał białostocki sąd i przyznał byłemu funkcjonariuszowi 25 tys. zł zadośćuczynienia. Prawomocnie. Paweł Zawistowski przyznaje, że jako mały chłopiec wcale nie marzył o służbie w Straży Granicznej. Kiedy dorósł, najpierw pracował w pionie dochodzeniowym Żandarmerii Wojskowej, na- Z okazji ważnych świąt jak Konstytucji 3 Maja czy Święto Straży Granicznej każdy otrzymywał nagrodę pieniężną lub urlop nagrodowy. Oprócz mnie - zeznawał przed sądem były pogranicznik stępnie w MSWiA w Warszawie. Dopiero potem wstąpił do Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej. Był 2008 r. Pracował jako dochodzeniowiec w wydziale operacyjno-śled-czym. - Przychodziłem do pracy z radością, entuzjazmem. Czułem się w swoim żywiole -wspomina dziś 42-latek. - Byłem wielokrotnie wyróżniany, otrzymywałem nagrody ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Komendanta Głównego Straży Granicznej, nie miałem żadnej dyscypli-narki. Wszystko zaczęło się psuć na przełomie 2012/2013 roku. W październiku 2012 r. pan Paweł miał wszczęty przewód doktorski. Dwa miesiące później, w grudniu, udał się na zwolnienie lekarskie z uwagi na podejrzenie krwiaka mózgu. Kilka miesięcy był diagnozowany. W kwietniu obronił pracę doktorską. Do pracy wrócił w maju 2013 r., kiedy skończyło się L4- Mężczyzna twier- 25-27 kwietnia 2022 Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach ' ^ 1 XIV EUROPEJSKI ł co nomie I "*"s""7 KONGRES / GOSPODARCZY Największa impreza biznesowa Europy Centralnej "PH,I j i ' SŁi-.i . JM ! O o o o 0?®30 :v dzi, że wtedy przełożony zmienił do niego stosunek. Jeszcze podczas zwolnienia lekarskiego zabrano mężczyźnie dodatek służbowy. W wyniku odwołania został mu jednak przywrócony. Potem miał ten dodatek dostać niższy niż osoby początkujące, choć miał 10-letni staż w pionie dochodzeniowymi, był samodzielnym pracownikiem na stanowisku specjalisty i osobą z tytułem doktora nauk prawnych. - To było dość poniżające. Ale to tylko jeden z aspektów nierównego traktowania. Z okazji ważnych świąt jak Konstytucji 3 Maja czy Święto Straży Granicznej każdy otrzymywał nagrodę pieniężną lub urlop nagrodowy. Oprócz mnie. Byłem też pomijany we wszystkich wyróżnieniach. Zainicjowałem odzyskanie wraz z policjantami z IV komisariatu policji czterech przywłaszczonych samochodów. Wszyscy otrzymali nagrody od swoich przełożonych. Ja nie. Do tego odmowa poświadczenia bezpieczeństwa i zgody na zatrudnienie poza służbą, na uczelni. Wszczynano przeciwko mnie postępowania dyscyplinarne, jedno za drugim. To miało cechy mo-bbingu. Przychodziłem do pracy i nie wiedziałem, co się tym razem wydarzy. Miałem ciarki na plecach, dostawałem po prostu drgawek. Byłem kłębkiem nerwów - relacjonuje mężczyzna. Apogeum nastąpiło na początku 2015 r. Już wtedy Paweł Zawistowski zwrócił się o pomoc do specjalisty, który stwierdził zaburzenia depresyjne. Po zwolnieniu ze służby w 2018 r. były pogranicznik spędził prawie dwa miesiące w szpitalu psychiatrycznym. Biegli z zakresu psychologii i psychiatrii stwierdzili u niego zaburzenia depresyjno-lękowe 0 charakterze nerwicowym i 5 procent uszczerbku na zdrowiu. Wskazali też, że okres pracy w jednostce miał na to bezpośredni wpływ. - Nadal korzystam z pomocy lekarza i przyjmuję zalecone przez niego leki - podkreśla 42-latek. Twierdzi, że prosił o interwencję Rzecznika Praw Obywatelskich, pełnomocnika rządu i Komendanta Głównego ds. spraw równego traktowania. Wobec braku konkretnej reakcji, złożył pozew do sądu. Sąd Rejonowy w Białymstoku 25 maja2021r. uznał jego powództwo w części za zasadne. Przyznał mężczyźnie 15 tys. zł zadośćuczynienia od Skarbu Państwa - Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej w Białymstoku - za szykany 1 naruszenie dóbr osobistych. Ale to nie satysfakcjonowało żadnej ze stron. Wniesiono dwie apelacje. Były funkcjonariusz chciał wyższej rekompensaty - 35 tys. zł. Pełnomocnik POSG - oddalenia powództwa, Glos Dziennik Pomorza Piątek, 25.02.2022 gdyż, jak dowodził, przełożeni działali zgodnie z prawem, a dowody zostały ocenione zbyt swobodnie. W lutym br. sprawa trafiła na wokandę Sądu Okręgowego w Białymstoku, jako sądu drugiej instancji. Reprezentanta Straży Granicznej nie było na rozprawie. Po wysłuchaniu mowy pełnomocnika byłego strażnika i przesłuchaniu jego samego, w minioną środę, 23 lutego, zapadł prawomocny wyrok. Sędzia Barbara Puchalska potwierdziła, że 42-latek był szykanowany, podniosła wysokość zadośćuczynienia do kwoty 25 tys. zł i orzekła o zwrocie części kosztów procesu. W całości oddaliła za to apelację Straży Granicznej. - Ustalenia sądu wskazują, iż działania podejmowane przez przełożonych powoda spowodowały u niego rozstrój zdrowia psychicznego, który należy traktować w kategorii naruszenia dóbr osobistych, za które z kolei przysługuje powodowi rekompensata w postaci zadośćuczynienia - uzasadniała swoją decyzję sędzia Barbara Puchalska. Przyznała, iż nieprzychylne działania przełożonych rozpoczęły się w 2013 r., a znacznie nasiliły się dwa lata później, gdy przełożeni dowiedzieli się 0 karalności funkcjonariusza 1 zatajeniu tego faktu przy przyjmowaniu do służby. On sam nie podaje dziennikarzom szczegółów, ale twierdzi, że doszło do zatarcia karalności. To nie zmienia faktu, że - jak wynika z materiałów zgromadzonych przez sąd -wszczęto przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne, a od października 2016 r. strażnik był zawieszony. W sądzie karnym toczyła się sprawa o niedopełnieniu obowiązków, za co w grudniu 2017 r. został ostatecznie skazany (wyrok w zawieszeniu) i na tej podstawie w 2018 r. zwolniony ze służby. - To postępowanie miało oparcie w prawie i jest już prawomocne. Powód miał świadomość toczącego się postępowania. Ta frustracja mogła narastać i z tego powodu. Niemniej jednak sąd okręgowy zauważa, że te wszystkie szykany, które go spotkały, nie powinny mieć miejsca. Postępowanie karne było wystarczające do tego, by rozliczyć powoda z jego przeszłości. Natomiast bardzo dobrze pracującego funkcjonariusza nie trzeba było karać wielokrotnymi dyscyplinarkami, które w efekcie kończyły się uniewinnieniem lub umorzeniem i dotyczyły spraw błahych. Tylko jedno postępowanie, jak przytoczył sąd, zakończyło się uznaniem Pawła Zawistowskiego za winnego i udzieleniem mu upomnienia. Chodziło o brak pisemnego powiadomienia bezpośredniego magazyn 27 ARTYKUŁ REKLAMOWY przełożonego o kilkudniowym wyjeździe za granicę. W uzasadnieniu wyroku sędzia Puchalska przywołała też zeznania przełożonych i formalne opinie służbowe. Świadczyły o tym, że praca pogranicznika była bardzo dobrze oceniana. - Podkreślano dyspozycyjność, zaangażowanie, bardzo dobre przygotowanie do zawodu, chęć pełnienia służby w nocy i w dni wolne, „można było mu powierzyć każde zadanie, „cokolwiek robił, to robił dobrze" - cytowała sędzia. -Przy takiej ocenie niezrozumiałe są działania pozwanego polegające na pomijaniu powoda od 2013 roku przy przyznawaniu wyróżnień, nagród, nieprzyznawaniu zwiększonych dodatków służbowych za wykonywanie czynności dochodzeniowo-śledczych. Dla sądu niezrozumiała była też odmowa zgody na zatrudnienie poza służbą. Szczególnie w okresie zawieszenia, czyli od października 2016 r., bo nie kolidowałoby to ze służbą. - Nie polega na prawdzie twierdzenie pozwanego, że zezwolenie na dodatkowe zatrudnienie dla funkcjonariuszy było wydawane tylko w wyjątkowych sytuacjach. Przeczy temu informacja Komendanta Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej z Białegostoku z 20 sierpnia 2020 roku, z której wynika, iż takich zezwoleń wydawano wiele. W samej dziedzinie edukacji w 2016 roku takich zezwoleń było 21, w 2017 r. - 20. Właśnie wtedy odmawiano powodowi zatrudnienia na uczelni -podkreślał sąd okręgowy. Skąd więc taka postawa? - Przez odwoływanie się od decyzji kierownictwa stałem się ich wrogiem numer jeden. Ja walczyłem z tą patologią, a na mnie szukano haka, żeby wydalić mnie ze służby - mówi nam były pogranicznik. Dodaje, że sądową batalię rozpoczął też, aby pokazać innym zastraszanym - jego zdaniem -kolegom, że można wygrać z przełożonymi. Na ogłoszeniu wyroku nie pojawił się. Nie było też reprezentanta Straży Granicznej. - Najważniejsze, że sąd uznał odpowiedzialność Komendanta POSG za niezgodne z prawem działania wobec mojego klienta. Niemniej biorąc pod uwagę okres tych działań, niemal 5 lat, sama kwota zadośćuczynienia jest kwotą tak naprawdę symboliczną. Nic nie jest w stanie zrekompensować krzywdy, którą poniósł - powiedział po wyjściu z sali rozpraw adw. Błażej Witkiewicz, pełnomocnik pana Zawistowskiego. Próbowaliśmy uzyskać komentarz Straży Granicznej, ale bez odpowiedzi. ©® Imię inazwisko strażnika zostało, najegoprośbę, zmienione . ' UIIU jKfewońtera* PRODUKTY GRATIS C2ekaią Mogą poprawiać sprawność słuchową nawet o 98.7%, a ich technologia jest o niebo tańsza niż większość innych metod. Dzięki niej: ✓ możesz wzmocnić najważniejsze dźwięki i mowę ludzką, / możesz zminimalizować niechciany hałas i szumy uszne! Grupa brytyjskich wynalazców skupiając się zarówno na jakości, jak i przystępności cenowej, stworzyła metodę, dzięki której jóż ponad 300 tys. Europejczyków podjęło skuteczne zmagania z dręczącymi ich problemami układu słuchowego. Przeprowadzone przez nich analiz*/ wykazały, że w ciągu kilku tygodni pomaga polepszyć ona słyszenie pełnego zakresu dźwięków - od szeptów po wysokie tony. Dzięki biomedycznym plastrom możesz lepiej słyszeć mowę, dźwięki za oknem, radia i TV. Możesz znacznie lepiej rozumieć tych, którzy mówią cicho i niewyraźnie, słyszeć świat wokół siebie, nawet z dalszej odległości. Masz dość tego, że nie słyszysz co mówią do Ciebie inni? Dzięki specjalnej formule plastrów możesz poczuć, że słyszysz wyraźniej, a niepożądane szumy i trzaski w tle mogą już wkrótce zniknąć! Inteligentne nanopolaryza-tory wzmacniają dźwięki ważne, a eliminują zbędne. W odróżnieniu od metod, gdzie jakość słyszenia jest lepsza tylko w trakcie ich noszenia, ta innowacyjna metoda może poprawiać słuch nawet kilkanaście godzin po zakończeniu aplikacji 1 plastra i podczas snu. Jest odpowiednia dla osób z każdym problemem słuchu niezależnie od wieku czy płci. Została stworzona zarówno dla lekko, jak i mocno niedosłyszących, noszących aparaty i wzmacniacze słuchu, a także osób od dawna trapionych szumami usznymi. Biomagnetyczne plastry mogą być pomocne w przypadku nawet wieloletnich i zaawansowanych problemów słuchu. Pomagają aktywizować system odnowy układu słuchowego, stymulując organizm do rozpoczęcia procesu automatycznej regeneracji komó- Siostra od lat mieszka w Anglii, plastry wysłała mi w prezencie. Mówi „Basiu weź ich spróbuj, tutaj większość moich znajomych już dawno wie, że są inne metody, korzystają tylko z nich. Jak nie zadziałają, to biorę to na siebie." Miałam już rany na uszach, więc spróbowałam. Minęły 3 tyg. odkąd naklejam te dyskretne plastry. Zauważyłam, że stojąc tyłem do TV słyszę głośniej, a dźwięk jest czystszy, jakby mój słuch się poprawił. Nigdy bym nie pomyślała, że technologia tak poszła do przodu. Barbara W. (731.) z Dąbrowy Biomagneto plastry przeznaczone są dla osób : z każdym poziomem problemów ze słuchem: T t słabo I bardzo słabo słyszących ^odczuwających szumienie w uszach ► noszących aparaty słuchowe, bądź wzmacniacze słuchu małe, cieliste i niewidoczne za uchem ►idealne dla kobiet i mężczyzn z problemami ze słuchem : • ►nie wywołują ran i podrażnień uszu j rek. Odczuwalna poprawa zauważalna może być już nawet po kilkudziesięciu godzinach od ich pierwszej aplikacji. Po upływie około kilkunastu dni możliwe jest poprawienie sprawności słuchu oraz wzmocnienie ostrości i dokładności. Czy to naprawdę tak działa, czy jest skuteczne? W opiniach użytkowników powtarza się, że formuła plastrów ma blisko 97% skuteczności. Osoby między 39. a 94. rokiem życia mogą zredukować szumienia o ok. 82%, kilkunastokrotnie polepszyć wyłapywanie szeptów i głosów w tłumie oraz zauważalnie poprawić słyszalność mowy, radia i TV. Geniusz skuteczności nowej, biomedycznej formuły opisuje ekspert Christopher Washington: Odkryliśmy, że spolaryzowanie siły elektromagnetycznej może pomagać odbudować i zmusić do właściwego działania komórki rzęsate, odpowiedzialne za rejestrowanie i odbieranie dźwięków. Aż 98,2% osób zdeklarowało ich kilkunastokrotnie wyższą skuteczność, niż w przypadku wielokrotnie razy droższych metod. Nanotechnologia wykorzystywana m.in. do produkcji statków kosmicznych najnowszej generacji, to ta sama technologia, z której skorzystano przy produkcji „Neodymium2000". Dzięki temu problem niedosłyszenia nawet w najcięższych przypadkach może się zmniejszyć. Polepsz słuch nawet kilkadziesiąt razy taniej niż z innymi metodami! Długo oczekiwane są już dostępne w Polsce. Małe, dyskretne, wygodne i całkowicie ZA DARMO dla 100 pierwszych osób! „Neodymium2000" są dostępne tylko w sprzedaży telefonicznej. Ilość zestawów jest ograniczona - decyduje kolejność zgłoszeń. SŁUCH JAK W MŁODOŚCI! Pierwsze 100 osób, które zadzwonią do 28.02.2022r., otrzyma 100% REFUNDACJI OD PRODUCENTA! Zadzwoń: 91 300 34 78 Poniedziałek-niedziela 8:00-20:00 (Zwykłe połączenie lokalne bez dodatkowych opłat) ^UWAGA ^ AKCJA REFUNDACJA! W ramach wyjątkowej akcji refundacyjnej * ■ producent plastrów regenerujących słuch przygotował pulę DARMOWYCH OPAKOWAŃ. Są one dostępne do wyczerpania zapasów! WAŻNE: Mu nusisz dostarczać. ■Szczegóły oraz informacje dotyczące procedury zwrotów i reklamacji dostępne są pod adresem: www.grouptcm.com 28 krzyżówka Głos Dziennik Pomorza Piątek, 25.02.2022 fosfor, arsen oraz bizmut wiejski dom, T film wojenny Coppofi morski skorupiak pospolity pierwotniak T polski autobus T daszek w kuchni imię Rodowicz 11 obwódki wokół czapek stop metalu z rtęcią —T" ukochana Wacława z „Zemsty" słowo honoru T" jednostka kąta bryłowego __r_ gwarowo o ziemniaku walczy z czerwonym kurem filmik reklamowy T arystokrata polski Liaz szynce ao golenia T~ równiko-wy wiatr sand-wicz nr stolica Grecji miasto w Rosji nad Irtyszem przegradza rzekę bagienna mgła udaje towar przyrząd gimnastyczny gatunek trznadla domowy duszek piętro widowni blachowy łącznik japoński motocykl X- iro-wadza analizy 13 Zając lub S9a 20 22 domena Tomasza Adamka imię z elementarza metropolia Ghany środek usypiający ubytek wagi towaru wiązka jęcz7 mienia zakazany w raju „Pan... w kosmosie" najdłuższa rzeka Francji I deseń na tkaninie krymski wiersz Adama Mickiewicza kana-nejski bog przyrody ofiara na tacę T T T napad na bank T T T T surowiec dla huty odgłos z chlewika polski herb szlachecki 14 tryk lub skop płynna kopalina spa na ku dzwonek w talii kart 12 konkurent „lxi" kanał telewizyjny imię męskie Jak roślina sterta gruzu ... na inteligencję Terentiew lub Andrycz boleść, desperacja T T metal szlachetny cesarz z „Quo vadis" ziółko, ananas skaza na honorze zasłona okienna indiańska świętość krzyk, har-mider duchowny protestancki T T koronkowa ozdoba koszuli 10 kwintali 21 honorowa w teatrze odmiana śliwy T liberia, barwa "C— Zamów prenumeratę „Głosu" • 94 3401114 ^ od poniedziałku do piątku w godz. 9:00-15:00 i^r prenumerata.gdp a polskapress.pl postawa cielęcia karmionego przez dwie matki ziemia uprawna ludowy diabeł pora pobudki oklepany zwrot, banał mała chmara owadów gaz szlachetny T lina do ustawiania żagla T owca o cennym runie waluta Meksyku ryba hodowlana m flei T 10 pora wakacji T żartobliwie o lekarzu skecz kabaretu , Dudek" T~ częsc nogi powyżej kolana skład, magazyn człowiek pasywny w działaniu drobina ognia dźwig w porcie T miejsce wypasu holen-derek rów z wodą wokół zamku elektryczna do włosów zboże Afryki kilka parafii owad dokuczający bydłu T" czarna choroba zakaźna broń Robin Hooda T dalszy pian malowidła ~T" narzędzie ślusarza 16 podłużne wgłębienie słynny utwór Ravela roślina nadwodna, tatarak 18 szybki zjazd na nartach T T 17 ozdoba wiązana pod szyją autko wyścigowe T zielone na stole bilardowym ogrodzenie z desek jednostka siły T pracuje w kuźni termit lub mucha herbaciany stan w Indii J kryształ do tamowania krwi dramat spiań-skiego Wys ski cl.!* Portosa i Aramisa trajektoria lotu pocisku —r" miasto nad Jezio-rakiem narodowy truneK Japończyków przed rzutnikiem „owoc" ostu T miękki kłopot, ambaras kolczasta roślina afrykański kraj z Lome J stolica Jemenu góral lub damka pieśń atrio-czna P2 ty 19 Jean, aktor francuski odmiana jabłoni autor „Dzwonów Bazylei" metropolia Senegalu stale się zmienia 15 muzyczny tercet metal w rudach uranu ... Lisa w Luwrze 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Litery z pól ponumerowanych od 1 do 22 utworzą rozwiązanie - myśl Menandera. 'INMVrn ^QMVad 3ZSMVZ SVZ0 :aiNVZVlMZOa Litery z pól ponumerowanych od 1 do 22 utworzą rozwiązanie - myśl Menandera. 'INMVrn ^QMVad 3ZSMVZ SVZ0 :aiNVZVlMZOa Glos Dziennik Pomorza Piątek, 25.02.2022 ogłoszenia drobne 29 Drobne Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 347 3512 Przez internet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: Ode iał K( / n: ul. Mickiewicza 24,75-004 Koszalin, tel. 94 3473512 Oddział Słupsk: ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103 Oddział Szczecin ul. Nowy Rynek 3,71-875 Szczecin, tel. 9148133 67, fax 91433 48 60 RUBRYKI W OGŁOSZENIACH DROBNYCH: ■ NIERUCHOMOŚCI ■ FINANSE/BIZNES ■ HANDLOWE ■ NAUKA ■ MOTORYZACJA ■ PRACA i ZDROWIE i USŁUGI i TURYSTYKA i BANK KWATER i ZWIERZĘTA i ROŚLINY, OGRODY i MATRYMONIALNE i RÓŻNE i KOMUNIKATY i ŻYCZENIA /PODZIĘKOWANIA i GASTRONOMIA Nieruchomości MIESZKANIA-KUPIĘ KUPIĘ mieszkanie do remontu, 609-499-555. MIESZKANIA DO WYNAJĘCIA SŁUPSK, centrum. 609957877 DZIAŁKI, GRUNTY SPRZEDAM DZIAŁA BUDOWLANA CENTRUM POŁCZYNA ZDROJU. 602742814 KUPIĘ garaż murowany, 609-499-555. GARAŻE Blaszane SRAMY Garażowe .woducew KOJCE dla Psów Najniższe ci«fY Różne wymiary Transport cały kra] Montaż dftATIS Dogodne RATY 94-318-80-02 58.588-36-02 59-727-30-74 91-311-11-94 95-737-63-39 512-853-323 www.konstal-garaze.pl POŚREDNICTWO OMEGA WYCENY OBRÓT SŁUPSK, UL. STARZYŃSKIEGO 11 tel. 59 841 44 20; 601 654 572; www.nieruchomosci.slupsk.pl omega@nieruchomosci.slupsk.pl 2110409357 A najchętniej wybierane biuro nieruchomości poszukujemy mieszkań na Przylesiu płacimy gotówką (obok Związkowca) tel. 661-841-555 2 pokoje, balkon, rej. Centrum KLUCZE W BIURZE 238 000,- duża loggia, rej. Emki Możliwość zrobienia 3 pokoju do negocjacji 274 900,- 4 pokoje, II piętro rej. Zubrzyckiego do negocjacji 383 000,- Handlowe KUPIĘ PŁYTY GRAMOFONOWE 609 155 327 Motoryzacja A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 MOTOCYKLE KUPIĘ Kupię pojazdy, jednoślady, części z PRL stan obojętny: 608-172-934 TŁUMIKI, katalizatory, złącza. Czekaj Zbigniew. Koszalin, Szczecińska 13A (VIS). Tel: 94-3477-143; 501-692-322. NIEMCY: murarz, cieśla, malarz, elektryk, spawacz: 601-218-955. Niemiecka firma zatrudni tapicera do pracy Niemczech! Jęz. niemiecki nie jest wymagany. Tel. 004917630319475 PRACA DLA OPIEKUNÓW OSÓB STARSZYCH W NIEMCZECH, ZAROBKI DO 1800 EURO MIESIĘCZNIE, DARMOWY PRZEJAZD, SPRAWDZONE OFERTY. Tel. 518 733 727 Zaopiekuj się Seniorem w Polsce! Gwarantujemy bezpieczną i legalną pracę od zaraz, z zamieszkaniem i wyżywieniem u Podopiecznego! Kontrakty dopasowane do doświadczenia Opiekuna/nki! Zgłoś się do nas już dziś! Promedica24 Tel. SZCZECIN -51776102,514781657, i KOSZALIN- 501357022, SŁUPSK -509892644 ZATRUDNIMY do pracy w sklepie. Koszalin, 094/3422660 ZATRUDNIMY osobę na stanowisku kierownika stołówki - kontakt 94-345-20-38. Zdrowie GINEKOLOGIA A-Z GINEKOLOG, 790-246-404 NEUROLOGIA SPEC. Neurolog. NFZ. Bez kolejek. Codziennie. Koszalin, 605-284-364. ALKOHOUZM - esperal 602-773-762 Usługi 59/8430465 Serwis RTV, LCD, plazma PRALKI Naprawa w domu. 603775878 BUDOWLANO-REMONTOWE CYKLINOWANIE bezpyłowe 504308000 Kompletne dachy, płyty warstwowe, rynny,, 507-308-660 MALOWANIE dachów 788-016-988 REMONTY mieszkań 731084545 GK REMONTY od A do Z tel.660-683-933 TYNK.MALOWA.ELEWACJE 792669632 INSTALACYJNE HYDRAULICZNE, tel. 607703135. ■ ROLNICZE ■ TOWARZYSKIE PORZĄDKOWE PODNOŚNIK np. ścinka 792669632 SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w bigbagach, 607-703-135. Różne KASA za stare książki 609-643-399 ZŁOM kupię, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607703135. Rolnicze MASZYNY ROLNICZE KUPIĘ ciągniki, przyczepy, maszyny rolne. Tel. 535135507. ZWIERZĘTA HODOWLANE KURKI młode, odchowane oraz kury roczne sprzedam tel. 785-188-999 KURKI odchowane 600 539 790 KURKI odchowane 600 539 790 KURKI odchowane 784 461566 Towarzyskie PAULA K-lin tel. 785-045-329 Zostań prenumeratorem! Oszczędzasz 47 zł * Gazetę dostarczy Prenumerata na 3 miesiqce za 44 zł miesięcznie codziennie Gazetę dostarczymy codziennie do Twojego domu, biura, tam gdzie chcesz ! zamów: O 94 340 1114 © od poniedziałku do piątku w godz. 9:00-15:00 email: prenumerata.gdp@polskapress.pl Oferta tylko dla nowych prenumeratorów ' średnia oszczędność miesięczna w porównaniu do cen w kiosku w 2022r. wvniLgp24.pl www.gk24.pl www.gs24.p Prezes oddziału Polska Press Piotr Grabowski, piotr.giabowski@polskapress.pl Redaktor naczelny Przemysław Szymańczyk przemysiaw.szymanczyk@polskapress.pl. tel. 607 287 664 Zastępcy redaktora naczelnego Marcin Stefanowski, Koszalin, tel. 697 770 227 marcin.stefanowski@polskapress.pl Ynona Husaim-Sobecka, Szczecin, tel. 697 770 218 ynona.sobecka@polskapress.pl Wojciech Frelichowski, Stupsk, tel. 519 503 638 woiciech.frelichowski@polskapress.pl Dyrektor drukarni Stanisław Sikora, tel. 602740087 s.sikora@pprint.pl Dyrektor działu marketingu Robert Gromowski, tel. 502 339113 robertgromowski@polskapress.pl Dyrektor działu reklamy Ewa Żelazko, tel. 500 324 240 ewa.zelazko@polskapress.pl Prenumerata, tel943401114 Głos Koszaliński - www.gk24.pl ul. Mickiewicza 24, 75-004 Koszalin, teł. 94 347 35 00. fax 94 347 3513 tel. reklama: 94 347 35 72, redakcja.gk24@polskapress.pl, reklama.gk24@polskapress.pl Głos Pomorza - www.gp24.pl ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Stupsk, tel. 59 848 8100, fax 59 848 8104, tel. reklama: 59 848 8111, reklama.gp24@polskapress.pl Głos Szczeciński - www.gs24.pl ul. Nowy Rynek 3,70-533 Szczecin, tel. 9148133 00, fa* 9148133 60, tel. reklama: 9148133 92, redakqa.gs24@polskapress.pl reklama.gs24@polskapress.pl ODDZIAŁY Szczecinek ul. Plac Wolności 6,78-400 Szczecinek, tel. 94 374 8818. fax 94 374 23 89 Stargard ul. Wojska Polskiego 42,73-110 Stargard, tel. 91578 47 28. fax 9157817 97. reklama tel. 91578 47 28 ©© - umieszczenie takich dwóch znaków przy Artykule, w szczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwość jego dalszego rozpowszechniania tylko i wyłącznie po uiszczeniu opłaty zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronach www.gk24.pl/tresci,www.gp24.pl/tresci, www.gs24.pl/tresci, i w zgodzie z postanowieniami niniejszego regulaminu. Polskie Badania Czytelnictwo Nakład Kontrolowany ZKDP nim mmmm POLSKA PRESS WYDAWCA Polska Press 5p. z o.o. ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, tel. 22 20144 00, fax: 22 2014410 Skład Zarządu: Tomasz Przybek, Prezes Zarządu Dorota Kania, Członek Zarządu Miłosz Szuk, Członek zarządu Dyrektor artystyczny Tomasz Bocheński Dyrektor marketingu Sławomir Nowak, slawomir.nowak@polskapress pi Dyrektor kolportażu Karol Wlazło karol.wlazlo@polskapress.pl Agencja AIP kontakt@aip24.pl Rzecznik prasowy Adrian Majchrzak, tel. 22 20144 38, adrian.majchrzak@polskapress.pl Q A Glos Dziennik Pomorza jiJ SJHPYt Piątek, 25.02.2022 Dwa dni emocji w mistrzostwach Wybrzeża Boks r Kolejne emocje czekają sympatyków boksu podczas weekendu. W hali przy ul. Ogrodowej 5 w Słupsku odbędą się dwudniowe mistrzostwa Wybrzeża w boksie. Uczestnicy tej pięściarskiej imprezy rywalizować będą w sobotę (26 lutego) od godz. 15, a wniedzielę (27 lutego) od godz. 11. Wstępnie do rywalizacji zgłoszono prawie siedemdziesiąt osób w różnym przedziale wiekowym. Liczba uczestników może jeszcze się zwiększyć. Te- goroczne mistrzostwa Wybrzeża zaplanowane są w czterech kategoriach: młodzik, kadet, junior i senior. Tak więc swoją formę sprawdzą pięścia- rze i pięściarki z okręgu pomorskiego. Występy na słupskim ringu potwierdzili przedstawiciele z następujących klubów: Sako Gdańsk (Rafał Perczyński, Słupszczanin Marcel Labuda (czerwony strój) Filip Wąchała, Łukasz Zyguła), Bombardier Gdynia, Gruchała Boxing Team Chojnice, Garda Bytów, Wisła Tczew, RingKocie-wie Starogard Gdański (Dawid Oerlich). Energa Czarni Słupsk (pełnić będzie obowiązki organizatora zawodów) ma zamiar wystawić piętnastoosobową ekipę, a w niej mają być między innymi: Krystian Sasko, Wojciech Duszyński, Marcel Labuda, Ryszard Giłej, Oliwia Bor-kowicz. Gościnnie będą też walczyć reprezentanci Tygrysa Elbląg i Górnego Śląska z Rybnika. Wstęp wolny.©® KRZYSZTOF NIEKRASZ Na siódmym w Kiełpinie Pitka nożna W hali sportowcy w Kiełpinie odbył się turniej piłki nożnej dla drużyn z rocznika 2012 i młodszych. Rywalizacja odbywała się pod patronatem burmistrza gminy Kartuzy. Udział wzięło osiem drużyn z województwa pomorskiego. W tym gronie był Klub Sportowy Bruskowo Wielkie, który ostatecznie zajął siódme miejsce. Najpierw grano w grupach. Potem rywalizowano o miejsca 1-4 i 5-8. Podopieczni trenera Andrzeja Staszewskiego wystę- powali w grupie B i uzyskali następujące wyniki z: Kaperkami I Puck 0:2, Amatorem II Kiełpino 3:0 i FC Gowidlino 10:2. Drużyna z gminy Słupsk zajęła III miejsce w grupie i fazie pucharowej grała o miejsca 5-8. Przegrała z Kaperkami n Puck 0:1, a następnie spotkała się znowu z Amatorem n Kiełpino i ponownie wygrała, ale tym razem 2:0. Końcowa klasyfikacja: 1. Kaperki I Puck, 2. Amator I Kiełpino, 3. FC Gowidlino, 4. Lejdis Ceramik Lubiana, 5. Kaperki II Puck, 6. FC II Gowidlino, 7. KS Bruskowo Wielkie, 8. Amator n Kiełpino, (fen) Gdyńska Liga Halo Bgskm mm 4i U Zwycięska i radosna ekipa UKS Sparta Sycewice. Od lewej: Olaf Laszkiewicz. Borys Laszkiewicz, Zofia Harmacińska, Nikodem Tomkowicz, Aleksander Smołuch, Natan Kubicki, Piotr Gąbarczyk. Tymon Ignatowicz, Tomasz Zwolan. Z tyłu trener Ryszard Hendryk Wygrali turniej Football Masters Cup w Bojanie Piłka nożna Krzysztof Niekrasz krzysztof.niekrasz@pobkapress.pl W Bojanie odbył się turniej Football Masters Cup w kategorii rocznika 2014 i młodsi Uczniowski Klub Sportowy Sparta Sycewice zanotował kolejny sukces i wpisał się na listę triumfatorów tej imprezy. Jego dorobek to pięć zwycięstw i jedna przegrana w inauguracyjnym spotkaniu z Jedynką Reda (czerwoni) 0:1. Brawo dla młodych syce-wkzan. których trenerem jest Ryszard Hendryk. doświadczony i znany szkoleniowiec w naszym regionie. Uczniowski Klub Sportowy Sparta Sycewice słynie z dobrej pracy z młodymi adeptami futbolu. Że tak jest niech świadczą dobre występy podopiecznych Ryszarda Hendryka w kolejnym turnieju. Tym razem syce-wicki zespół zebrał bardzo pochlebne oceny za granie w znanym i popularnym turnieju Football Masters Cup w kategorii rocznika 2014 i młodsi. Sparta-nie zostali zwycięzcami rywalizacji w Bojanie. W drodze po triumf zanotowali najpierw porażkę, a później tylko wygrywali i odnieśli pięć zwycięstw, pokonując w finale Akademię Piłkarską I Kartuzy 6:0. Grało 10 drużyn w pięcioosobowych składach (obowiązywały zmiany lotne). W grupie mecz trwał 10 minut. Po 12 grano w półfinale i finale. Słowa uznania i podziękowania należą się rodzicom zawodników za organizacje transportu i miła atmosferę. Tabela końcowa turnieju Football Masters Cup w Bojanie: 1. UKS Sparta Sycewice, 2. AP I Kartuzy, 3. APKP Gdynia, 4. Jedynka I Reda (czarni), 5. Jedynka II Reda (czerwoni), 6. Błękitni Wejherowo, 7. Unia Tczew, 8 GKS Przodkowo, 9. AP Cassubian Bolszewo, 10. GKS Kowale. Warto odnotować, że dwóch utalentowanych piłkarzy z Sycewic wybrano do najlepszej piątki turnieju. Byli to: Tymon Ignatowicz (pseudonim Tito) i Piotr Gąbarczyk (ksywka Pele).©® Artur Kęska z Serpentes Słupsk wicemistrzem Europy Słupszczanin Artur Kęska na drugim stopniu podium w zawodach w Rzymie Jbimcfciw ętc»nrf»l ■MMI wjlan Jlvl ivci jaroslawitencel@polskapre5s.pl Sporty wałki W dniach 15-20 lutego w Rzymie we Włoszech odbywały się mistrzostwa Europy w brazylijskim jiu-jitsu federacji IBJ-JF. Turniej ten był szczególnie wyczekiwany przez zawodników, ponieważ w ubiegłym roku w związku z sytuacją pan-demkzną mistrzostwa nie odbyły się w ogóle. Od 2004 roku czempionat zawsze odbywał się w portugalskiej Lizbonie jednak tym razem w związku z C0VID-19 postanowiono, że turniej odbędzie się w nadmorskiej dzielnicy Rzymu. W hali Palapellicone rywalizowali najlepsi zawodnicy Europy i nie tylko, ponieważ turniej miał jak zawsze formułę otwarta. Walczący rywalizowali z podziałem na płeć, wiek, wagę i stopień zaawansowania (pasy). W kategorii masters 3 purpurowe pasy do 94,3 kg nasz kraj reprezentował Artur Kęska z Klubu Sportowego Se-prentes Słupsk. Artur Kęska w swoim pierwszym pojedynku zmierzył z Viktorem Reppo (Brazi-lian Top Team). Kęska od samego początku narzucił tempo spychając swojego przeciwnika do defensywy, któremu pozostało jedynie utrudniać ataki Polaka. Za taką postawę Reppo został ukarany punktem karnym. W końcówce walki Kęska przypuścił jeszcze jeden atak, lecz koniec czasu nie pozwolił na zdobycie dużych punków, a akcja została nagrodzona jedynie punktem przewagi. Taka zdobycz punktowa pozwoliła słupszczani-nowi pewnie zwyciężyć ten pojedynek. Drugą walkę, której stawką było wejście do finału, Kęska stoczył z Pavlo Kovalem (ZR Team Association). Natychmiast po pierwszym kontakcie Koval chciał zaskoczyć słupsz-czanina rzutem seoi nage jednak ten skontrował tą technikę zdobywając 4 punkty za pozycję za plecami. Chwilę później dołożył kolejne 4 punkty za dosiad. Przy stanie 8:0 Kęska założył Kovalowi dźwignię na łokieć (americana) zmuszając go tym samym do poddania. W finale Artur Kęska zmierzył się z Antonim Todorovem (GF Team). Początkowo walka miała bardzo wyrównany przebieg. Zawodnicy mając duży respekt do siebie nie chcieli podejmować akcji, które mogłyby narazić ich na utratę punktów. Za taką zachowawczą walkę oboje otrzymali po punkcie karnym. Wtedy Todorov zaryzykował próbując założyć Polakowi duszenie krzyżowe kołnierzem, Kęsce udało się odeprzeć ten atak. Gdy po tamtej akcji słupszczanin odzyskał kontrolę, na chwilę utracił koncentrację co natychmiast wykorzystał Todorov zakładając dźwignię na rękę prostą (bala-cha). Ten moment nieuwagi zmusił Polaka do uznania wyższości przeciwnika. Artur Kęska z Klubu Sportowego Serpentes Słupsk jest bardzo utytułowanym zawodnikiem, a wicemistrzostwo Europy jak dotąd jest jego największym osiągnięciem. ©® Glos Dziennik Pomorza Piątek, 25.02.2022 sport 31 Medal jeden, za to punktów więcej ń^:.P:Vx Ą: W] § :yWm Dawid Kubacki jako jedyny Polak wywalczył w Pekinie medal. Dodajmy, że było to podium niespodziewane - w tym sezonie nasz skoczek nie radził sobie szczególnie dobrze DanieiLudwiński daniel.ludwinski@p0lskapre5s.pl i*ekm2022 Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pekinie przeszły już do historii, jednak analizy startu Polaków zapewne będą trwały jeszcze długo. Jeden medal to oczywiście niewiele, ale igrzyska wcale nie były dla nas takie złe. jak mogłoby się wydawać. Wielu kibiców nadal wspomina wyjątkowe w skali całej historii naszych sportów zimowych igrzyska w Soczi, gdy Polacy mogli się pochwalić m.in. aż czterema złotymi medalami. W tym roku w Chinach pod względem zdobyczy było nieporównywalnie słabiej, niemniej występ Biało- Czerwonych nie był tak nieudany, jak niektórzy mogą uważać na pierwszy rzut oka. Wprawdzie po latach Pekin będzie pamiętany przede wszystkim dzięki trzeciemu miejscu Dawida Kubackiego, ale w Chinach mieliśmy naprawdę sporo lokat w pierwszej dziesiątce (tylko w skokach były cztery, wliczając wspomniany brąz). Większość kibiców zamieniłaby zapewne przynajmniej część wyników w czołówce na choć jeden kolejny medal, jednak czwarte miejsca Kamila Stocha i Piotra Michalskiego (który był także piąty) to tylko najlepsze z całkiem licznych wyników naszych reprezentantów w gronie najlepszych. W klasyfikacji punktowej Polska zajęła w Pekinie dziewiętnaste miejsce, lepsze niż w Pjongczangu, nawet jeśli cztery lata temu mistrzem olimpijskim został Kamil Stoch. Konkurencje snowboardowe były bardzo widowiskowe -ewolucje zawodników mogły robić naprawdę duże wrażenie Patrząc na klasyfikację medalową, widać jak na dłoni, że właściwym krokiem jest zwykle postawienie na kilka dyscyplin, które dla danego kraju stają się wiodącymi, i następnie dążenie w nich do prawdziwej dominacji, niż próba osiągania równie dobrych wyników w każdej możliwej dyscyplinie. Norwegowie, którzy wywalczyli w Pekinie najwięcej złotych medali, od zawsze stawiają na ukochane i niezwykle popularne u nich narciarstwo. I właśnie ono dało im sukces. I choćwbiegachkobietNorwe-gianie dominuje już tak bardzo, jak działo się to jeszcze niedawno, to i tak była w Pekinie potęgą, tym razem w największym stopniu dzięki biathloni-stom. Swoje dyscypliny od lat mają także Niemcy, które z Pę-kinu wywiozły dwanaście złotych medali - aż dziewięć z nich to dorobek bobsleistów, saneczkarzy i skeletonistów, którzy praktycznie nie dali szans rywalom z innych państw. Rekordowo wysoko jak na zimowe igrzyska, bo na trzecim miejscu, znalazły się w klasyfikacji medalowej Chiny. Gospodarze, w przeciwieństwie do Norwegów, w narciarstwie klasycznym i biathlonie nie istnieli wcale, za to byli bardzo mocni w narciarstwie dowolnym i i łyżwiarstwie szybkim. Indywidualnie królem igrzysk został Johannes Thin-gnes Boe. Norweg potrafił już zdobyć cztery złote medale podczas jednych mistrzostw świata, a w Pekinie powtórzył ten wyczyn. W historii biathlonu nie zdarzyło się jeszcze, by jakikolwiek zawodnik mógł się pochwalić medalowym bilansem 4-0-1 podczas jednych igrzysk olimpijskich. Johannes Thingnes Boe -multimedalista igrzysk Niewiele słabiej wypadła w Pekinie rodaczka Boe, Martę Olsbu Roeiseland, która także w biathlonie wygrała trzy konkurencje, a dwa razy była trzecia. Norweski duet rozdzielił jedynie Rosjanin Aleksander Bolszunow - biegacz narciarski wygrał trzy- W Pekinie panowały bardzo niskie temperatury, które były wyzwaniem szczególnie dla startujących na dworze narciarzy krotnie, raz był drugi i raz trzeci. Po trzy złote medale wywalczyły w Pekinie jeszcze łyżwiarka szybka Irene Scho-uten i biegaczka Therese Joh-aug. Multimedalistami tegorocznych igrzysk tradycyjnie zostali więc przedstawiciele tych dyscyplin, w których rozgrywa się wiele konkurencji; ci, którzy są w nich w najwyższej formie, mogą co kilka dni powiększać swój dorobek o kolejne trofea. Nie inaczej było więc podczas zakończonych w niedzielę olimpijskich zawodów w Chinach. ©® wmmti i mww pkoi i pomj miow ouMftj&tt j mm ■ __POLSKA ORLEN wfl9 AF grupa .i inr LUXMED • 32 reklama Glos Dziennik Pomorza Piątek, 25.02.2022 ZAPRASZAMY DO PSZOK P - PUNKT S - SELEKTYWNEJ Z - ZBIÓRKI O - ODPADÓW K - KOMUNALNYCH to miejsce, w którym można zostawić posegregowane odpady komunalne. Na terenie miasta Słupska funkcjonują dwa Punkty Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych, tzw. PSZOK - i: > przy ul. Bałtyckiej 11 a | > przy ul. Szczecińskiej 112. Ich obsługą zajmuje się Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej Sp. z o.o. w Słupsku. PSZOK-i działają od poniedziałku do piątku w godzinach 7:00-18:00, a w soboty w godzinach 7:00-15:00. Do PSZOK bez żadnych dodatkowych opłat mieszkaniec może przekazywać następujące odpady komunalne: > przeterminowane leki i chemikalia, > odpady powstałe w wyniku wykonywania domowych iniekcji, wlewów itp. (igły, strzykawki i in.) > zużyte baterie i akumulatory, > zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny, > meble i inne odpady wielogabarytowe, > odpady tekstyliów, odzieży, obuwia. > papier, y metale, > tworzywa sztuczne, > szkło, > bioodpady, > odpady niebezpieczne, w ograniczonej ilości: Nazwa odpadu Miasto Słupsk Gmina Kobylnica zużyte opony pochodzące z pojazdów osobowych 8 szt. na posiadacza pojazdu na rok 4 szt. na posiadacza pojazdu na rok odpady budowlane i rozbiórkowe stanowiące odpady komunalne wytworzone w gospodarstwie domowym (pochodzące z drobnych prac remontowych niewymagających pozwolenia na budowę, zgłoszenia zamiaru budowy lub wykonania robót) do 1 m3 na nieruchomość zamieszkałą na rok do 1 m3 na nieruchomość zamieszkałą na rok punkcie nie są przyjmowane: zmieszane odpady komunalne " odpady zawierające azbest szkło zbrojone i hartowane części samochodowe (np. szyby, zderzaki, reflektory, elementy karoserii) opony z pojazdów ciężarowych i maszyn rolniczych odpady pochodzące z prowadzenia działalności gospodarc ZĄKtAjft i-s-rt r1u u i * vą sZ0*f 10*' Koszty związane z zagospodarowaniem odpadów z PSZOK ponoszą Samorządy. Zasady zbiórki odpadów przez PSZOK określa rada gminy dla swojego terenu w drodze uchwały.