4,60 ZŁ W TYM 8%VAT Nr ISSN 0137-9526 770137 Nr indeksu 348-570 952053 UMOWA Piątek 18 lutego 2022 Magazyn Głos Pomorza AUTOPROMOCJA 0010417267 REKLAMA 0010361532 Jeszcze tylko DZIS mozesz zamówić prenumeratę pocztową „Głosu" na marzec KURKI ODCHOWANE-ROSA1 BARDZO DOBRE NIOSKI ZAMÓWIENIA NA 2022 ROK HUBERT LEWNA 83-335 ŁACZYŃSKA HUTA 118 KOM. 534 855 252 Niemcy Przyjednym stole zl *u ti nem, alebez~ porozumienia strona 10 gala boksu w Słupsku Mecz z Armenią i walki zawodowe Zawody poświęcone są pamięci Jana Dydak&Początek bokserskiej gali dziś w hali Gryfia o godz. I9l Wydarzenie transmituje TYP Sport strona 24 .Wichura zamyka słupski cmentarz strony 2,4 Rocznica WojnapalikowanaGochaclL 102. rocznica zwycięskiego zrywu Kaszubów strona 2 D?iś dodatek Biznes Powstanie nowa linia produkcyjna frytek strona 5 02 druga strona Wojna palikowa 102. rocznica zwycięskiego zrywu Kaszubów Rocznica 16.02.2022 r. obchodziliśmy 102. rocznicę tzw. wojny palikowej na Gochach. W1920r. miejscowa ludność kaszubska zaprotestowała przeciwko ustaleniom Traktatu Wersalskiego z 1919 roku. który przyłączał powiat słupski. lęborski i bytowski do Niemiec. 16 lutego 1920 roku geodeci zaczęli wytyczać granicę polsko-niemiecką przy jeziorze Gwiazda niedaleko Borowego Młyna. Miejscowa ludność, na której czele stał ksiądz Bernard Gończ, wyrwała graniczne paliki wbite przez Niemców. O mało nie doszło do rozlewu krwi. Jednak żołnierze, ani polscy, ani niemieccy, nie strzelali. Granicę przesunięto 10 kilometrów Dzięki uporowi Kaszubów do Polski dodatkowo przyłączono tereny na zachód (o około 10 kilometrów) od Borowego Młyna i Konarzyn. W rejonie Borowego Młyna do Polski przyłączono wsie Wierzchocina, Brzozowo i trzy leśnictwa - Stary Most, Kobyle-góry i Wieczywno, natomiast w rejonie Konarzyn - Żychce, Ciecholewy oraz połacie lasów po zachodniej i wschodniej stronie szosy Chojnie - Bytów. Konarzyny znalazły się na rubieżach Polski, tuż obok granicy z Niemcami. Droga z Konarzyn do Chojnic biegła na odcinku 5 km przez terytorium Niemiec. Ostatecznie granica polsko-niemiecka została „odepchnięta" o ponad 10 kilometrów na zachód i przebiegała mniej więcej wzdłuż dzisiejszych wschodnich granic powiatów lęborskiego i bytow-skiego i dalej wiodła między Człuchowem i Chojnicami. Strażnica Pamięci Patriotyzmu im. Bohaterskich Gochów Okolicznościowe uroczystości związane z tym wydarzeniem odbywają się między innymi W1920 r. Kaszubi zaprotestowali przeciwko ustaleniom Traktatu Wersalskiego z 1919 roku. który przyłączał powiat słupski, lęborski i bytowski do Niemiec na terenie Strażnicy Pamięci i Patriotyzmu im. Bohaterskich Gochów pw. Chrystusa Obrońcy w Borowym Młynie (szosa Borowy Młyn - Miastko przy jeziorze Gwiazda). Dodajmy, że patronem szkoły w Borowym Młynie jest ksiądz Bernard Gończ, który odegrał kluczową rolę w wojnie palikowej. Co roku, 11 lutego, jest święto szkoły związane z patro- nem. Z uwagi na zdalną naukę (a teraz ferie) główne uroczystości zostały przesunięte. Delegacja szkolna wraz z dyrektorem szkoły Grażyną Burant złożyła kwiaty i zapaliła znicze w strażnicy. W2020 r. odbyły się okazałe jubileuszowe uroczystości z okazji 100. rocznicy wojny palikowej. ©@ Andrzej Gurba AUTOPROMOCJA Prenumerat! % Zadzwoń! 94 3401114 i prenumerata.gdpcipolskapress.pl prenumerata.gp24.pl 11—11 naw Czytaj tak, jak lubisz gp24.pl EJ24.pl Jutro u nas Ewa Kasprzyk Jest przykładem, że życie dojrzałej kobiety może być ciekawe. Temat dnia W naszym życiu zmiany Dorosłe dzieci na garnuszku rodziców nie spieszą się „na swoje". Kuchnia Futrzaste zagadki Czy wiesz, dlaczego koty mruczą, o czym śnią i po co im ogon? 16j02.2022r., godz. 2130 MuHIMuM^, 4.7.11,16,25.30. 35,37,38,39,52,53.56,59,62, 63,66.76,80 plus 37 Ekstra Pen^a: 10.22.30.32, 34+4 Ekstra Premia: 5.7,16,18,25+4 Mini Lotto: 3,4,20.29,32 Kaskada: 1,4.6.7.10.11.15,17,19, 20,22,23 Super Szansa: 3,1.8,5,1,4,8 17.02.2022r., godz. 14 Mułti Mułti: 4,6.7.10.20.30.32. 37.47,49,52,55,60,62.66.72, 73,74,78,79 plus 6 Kaskada: 1.2,3,5,6,8,15.16,17. 21,22,23 SuperSzansa: 9,5,6,2.1,9,0 WALUTY Z 17.02.2022 USD EUR CHF GBP 3,9687(+) 4.5088 +) 43070(+) 5.3988 +) (+) wzrost ceny w stosunku do notowania poprzedniego (-) spadek ceny w stosunku do notowania poprzedniego Głos Dziennik Pomorza Piątek, 18.02.2022 Pogoda w regionie Dzisiaj 6°C 3°C Wiatr WSW 24 km/h Uwaga deszcz Sobota Wiatr WSW 46 km/h Uwaga deszcz i śnieg Nowiuśki dworzec w Bytowie do wynajęcia. Urząd ogłosił przetarg Wyremontowany bytowski dworzec Bytów Pomieszczenia na bytowskim dworcu można wynająć. Na co? Na gastronomię i kiosk. Jesienią ubiegłego roku do użytku oddano wyremontowany dworzec. Budynek i otoczenie wygląda imponująco. Kaszubskie akcenty Na parterze budynku dworca mieszczą się toalety, poczekalnia z miejscem na bar, dwie kasy biletowe i wiatrołap. Bytów dba o tradycje i stara się je kultywować, dlatego można tu naleźć sporo elementów dekoracyjnych z kaszubskim motywem. Na piętrze znajduje się sala IT oraz pomieszczenia, które zajmie Bytow-skie Towarzystwo Budownictwa Społecznego. Pomieszczenia w piwnicy przeznaczone są na archiwum, serwery i wymiennik ciepła. W budynku mieszczą się też pomieszczenia zajmowane przez PKS. Tuż obok budynku dworca jest nowoczesna wiata na rowery. Obok znajdują się też zadaszone wiaty na autobusy -stanowiska. Inwestycja kosztowała ponad 20 milionów złotych. Ponad 60 procent to dofinasowa-nie unijne. W budynku są też pomieszczenia, które mają zostać wydzierżawione. Burmistrz Bytowa ogłosił właśnie przetarg na najem lokali użytkowych. Przetarg - lokal użytkowy o łącznej pow. 57,06 m2 z przeznaczeniem na gastronomię, okres wynajmu to 10 lat, wywoławczy czynsz miesięczny płatny z góry do 10 każdego miesiąca -842,21 zł+ VAT - lokal użytkowy o pow. 9,10 m2z przeznaczeniem na kiosk, okres wynajmu to 3 lata, wywoławczy czynsz miesięczny płatny z góry do 10 każdego miesiąca - 251,89 zł + VAT Oferty należy składać do 3 marca.©® syfwia Us Głos Dziennik Pomorza Piątek, 18.02.2022 reklama Rządowa Tarcza Antyinflacyjna 04 wydarzenia Głos Dziennik Pomorza Piątek, 18.02.2022 Wojna czy pokój? Poszerzenie granic miasta według prezydent Słupska Bogumiła Rzeczkowska bogumila.r7eczkowska@gp24.pl Stupsk W środę wieczorem prezydent Słupska Krystyna Dani-lecka-Wojewódzka poprowadziła na Facebooku spotkanie na żywo na temat poszerzenia granic miasta. Na wstępie spotkania prezydent Słupska Krystyna Dani-lecka-Wojewódzka powiedziała, że ma obowiązek wykonania uchwały rady dotyczącej poszerzenia granic miasta, która ma „absolutne umocowanie prawne", ponieważ łączenie, dzielenie i tworzenie nowych gmin przewiduje ustawa samorządowa. Prezydent Słupska zaznaczyła, że koszty suburbanizacji, czyli wyprowadzania się mieszkańców na tereny podmiejskie, ponosi tylko miasto, a nie two- rzące się wokół Słupska para-miasta, tzw. sypialnie. Natomiast suburbanizacja jest „jazdą na gapę" gmin. - W tej sytuacji jest obecnie 80 miast w Polsce, które przystępują do poszerzenia granic, realizują albo są już po tym procesie - mówiła Krystyna Dani-lecka-Wojewódzka, porównując Słupsk do małej wyspy otoczonej sołectwami „obwarzankami". Podkreśliła, że w mieście ma swoją siedzibę wiele instytucji powiatowych, wojewódzkich, marszałkowskich. Wiele obszaru zajmują spółdzielnie mieszkaniowe, wojsko, ogrody działkowe, lasy. -Słupszczanie mają tylko jedną trzecią miasta, w tym Lasek Północny, Południowy, cmentarz, szkoły i tereny przy-rzeczne, zalewowe. Jeśli chcemy rozwijać Słupsk, to już dzisiaj mamy bardzo ograniczone możliwości. Za pięć, dziesięć lat ich nie będzie. To nie jest straszenie, ale jakie miasto zostawimy dzieciom i wnukom? Spotkanie na żywo na Fb z prezydent Słupska Krystyną Danilecką-Wojewódzką na temat poszerzenia granic miasta Dla porównania prezydent przedstawiła powierzchnię innych miast. Słupsk zajmuje obszar 43 kilometrów kwadratowych, gmina Słupsk - 250, Koszalin - 99, Piła -103, a małe Gniezno - 49 kilometrów kwadratowych. Zdaniem prezydent niepodjęcie decyzji o poszerzeniu granic miasta będzie grzechem zaniechania, ataki już pojawił się w przeszłości. - Tylko silny region da szanse na rozwój Słupska i ościennych gmin - argumentowała. Powoływała się też na dane finansowe dotyczące wydatków na oświatę. -Do oświaty Słupsk dopłaca ponad subwencję 80 milionów złotych. 60 procent uczniów mieszka poza Słupskiem, a koszty ponoszą słupscy podatnicy - mówiła. Głównym problemem miasta jest brak terenów pod rozwój przemysłu, które mogłyby przynosić wpływy z podatków. To tylko 2 procent powierzchni miasta. Prezydent argumentowała też, że poszerzenie Słupska jest niezbędne do jego funkcjonowania i rozwoju i nie wynika „ani z ambicji mocarstwowych, ani z chęci dokuczenia komuś". - Te fakty - mówiła o przedstawionych na slajdach liczbach i mapach - unaoczniają nam, że kompaktowy Słupsk już nie może z tej kompakto-wości czynić siły. Chcemy obalić też kilka mitów, że miasto wypowiedziało wojnę. Miasto jest pokojowe. Gmina rozwija się dzięki potencjałowi miasta. Z kolei Paweł Krzemień, odpowiedzialny za rewitalizację miasta, przedstawił plany zagospodarowania przestrzennego gminy Słupsk, stwierdzając, że tereny mieszkaniowe „przyklejają się do miasta, a w MPZP są tylko drogi wewnętrzne, brakuje natomiast sieci dróg. W Siemianicach mieszka już 3 tysiące osób. Przedstawił sytuację ulicy Kaszubskiej prowadzącej do gminnych Siemianic, która „w szczycie jest na granicy wydolności". Mają tam powstać światła, ułatwiające wjazd i wyjazd mieszkańcom Słupska. Jednak jeśli mieszkańcy gminy staną się słupsz-czanami, do Siemienie zostanie podpięty ring. Jeśli nie, to dlaczego słupszczanie mają płacić za remonty i budowy dróg. Zdaniem Pawła Krzemienia chodzi o sprawiedliwe dzielenie dóbr. - Nie chcemy nikogo szantażować, ale nie możemy ponosić kosztów budowy drogi wyprowadzającej ze Słupska - dodała prezydent miasta. ©® Silny wiatr i deszcz dają się we znaki. Wichura zamyka cmentarz - w sobotę słupska nekropolia będzie nieczynna Pogpda/Regfon Alek Radomski aleksander.radomski@polskapress.pl W sobotę nie będzie możliwości wejścia na Stary Cmentarz w Słupsku. Ratusz decyduje się na ten krok w obawie przed zapowiadaną wichurą. Przewidziane na 19 lutego ceremonie pogrzebowe pozostają bez zmian. - W związku z sytuacją pogodową i ostrzeżeniami przed bardzo silnym wiatrem, który już dziś można obserwować za oknem, jesteśmy zmuszeni do zamknięcia Starego Cmentarza w Słupsku dla odwiedzających w dniu 19 lutego br. - informuje Monika Rapacewicz, rzecznik prasowy UM Słupsk. - W najbliższą sobotę nie będzie możliwości wejścia na cmentarz. Decyzja słupskiego ratusza podyktowana jest troską o zdrowie i życie osób odwiedzających groby swoich rodzin i bliskich. Z uwagi na starodrzew, który znajduje się na terenie cmentarza, w przypadku tak silnego wiatru istnieje ryzyko złamania gałęzi lub przewrócenia Skutki silnego i porywistego wiatru są zdecydowanie mniejsze niż podczas ostatniej wichury, która przeszła przez Pomorze całych drzew. Urzędnicy proszą o wyrozumiałość i zaplanowanie wizyty na Starym Cmentarzu w innym terminie. Przewidziane na 19 lutego br. ceremonie pogrzebowe pozostają bez zmian. Rodziny ibli- scy będą mogli pożegnać zmarłych zgodnie z planem. Pracownicy Zarządu Infrastruktury Miejskiej w Słupsku oraz słupskiej Straży Miejskiej będą stale monitorować sytuację na cmentarzu i w razie po- trzeby reagować na pojawiające się zdarzenia - zapewnia Monika Rapacewicz. Wichura w Słupsku i okolicy Połamane gałęzie i lekko uszkodzone dachy. Kilkanaście razy interweniowali strażacy w związku z silnym i porywistym wiatrem w regionie minionej doby. Wiało, ale słabiej niż ostatnio. - Dwanaście wyjazdów do godz. 9 rano w czwartek w związku z usuwaniem skutków silnego wiatru - wylicza mł. kpt. Piotr Basarab, oficer prasowy PSP w Słupsku. - Brak poszkodowanych, interwencje dotyczyły głównie powalonych drzew, złamanych gałęzi czy lekko uszkodzonych dachów. Jak oceniają strażacy, skutki silnego i porywistego wiatru są zdecydowanie mniejsze niż podczas ostatniej wichury, która przeszła przez Pomorze. Bytów i okolice Wichura daje się we znaki mieszkańcom Bytowa i okolic. Strażacy w związku z deszczem i silnym wiatrem interweniowali już 20 razy (stan z czwartku - godz. 14). Większość zdarzeń dotyczyła powalonych drzew i gałęzi na ulicę. Jakinformują strażacy ochotnicy z Czarnej Dąbrówki w Kozach usuwatimebezpieczniepo-chylone nad drogą drzewo. Potrzebny był wysięgnik. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Nie ma też strat w budynkach. Przypominamy o zakazie wstępu do parków i skwerów. Strażacy apelują o rozwagę. ©© Głos Dziennik Pomorza Piątek, 18.02.2022 wydarzenia 05 Farm Frites z 84-milionową ulgą. Będzie nowa linia produkcyjna frytek Sylwia Lis sytwia.ls@polslapress.pi Biznes W Farm Frites Połand w Lęborku gościł Grzegorz Piechowiak - wiceminister Rozwoju i Technologii oraz pełnomocnik rządu ds. inwestycji zagranicznych. Z ministrem spotka-ła się również Alicja Zajączkowska. starosta lęborski. Wizyta wiceministra była związana z przyznaniem Farm Frites ulgi podatkowej na inwestycję w nową linię frytek przez Słupską Specjalną Strefę Ekonomiczną (84 miliony złotych pomocy regionalnej państwa w ramach decyzji wydanej w 2021 roku). W Lęborku wiceminister przebywał w towarzystwie Mirosława Kamińskiego, prezesa Agencji Rozwoju Regionalnego w Słupsku, która za Wizyta wiceministra była związana z przyznaniem Farm Frites ulgi podatkowej na inwestycję w nową linię frytek przez Słupską Specjalną Strefę Ekonomiczną rządzą Słupską Specjalną Strefą Ekonomiczną. Goście spotkali się z Adamem Klasą, prezesem i dyrektorem naczelnym Farm Frites Poland, który przedstawił firmę oraz plany inwestycyjne związane z nową linią frytek, a następnie oprowadził gości po części produkcyjnej. Minister docenił możliwości produkcyjne fabryki, ale również to, co w odpowiedzialnym biznesie jest bardzo ważne - zaangażowanie firmy na rzecz lokalnej społeczności. Na ostatni kwartał przyszłego roku zaplanowane zostało uruchomienie drugiej linii produkcyjnej w zakładzie. Oznacza to wzrost produkcji o blisko 70 proc. w stosunku do obecnej wydajności. Realizowane plany rozwojowe fabryki świadczą o tym, że Farm Frites na trwałe związała się z przyjaznym rozwojowi biznesu i przedsiębiorczości powiatem i miastem. Podczas spotkania w FFP władze Lęborka reprezentował Marian Kurzydło - sekretarz miasta Lęborka. Z ministrem Piechowiakiem spotkała się także Alicja Zajączkowska, starosta lęborski. Lęborskie frytki Ziemniaki wykorzystywane w produkcji w Farm Frites Poland pochodzą w 100 proc. z polskich hodowli. Głównym odbiorcą produktów jest sieć McDonald's, a frytki z lęborskiej fabryki trafią do blisko 900 restauracji w jedenastu europejskich krajach. Plackami ziemniaczanymi o specjalnej recepturze (z czosnkiem i majerankiem) zachwycają się Czesi. ©® REKLAMA 0210387159 06 Polska Wichury w całym kraju. Są poszkodowani Głos Dziennik Pomorza Piątek, 18.02.2022 Minister Ziobro: Nie udawajmy, że Niemcy są naszymi przyjaciółmi Warszawa Anna Piotrowska anna.piotrowska@polskapres5.pl Jeśli dalej ten proces będzie tak postępował, Polska może stracić niepodległość Takie sąwtej chwili tendenge w Utm Europejskiej-podkreślał wczwar-tek minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, odnosząc się do decyzji T5UE o oddaleniu skarg Polski i Węgier ws. mechanizmu warunkowości. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej oddalił w środę skargi wniesione przez Polskę i Węgry wsprawie tzw, mechanizmu warunkowości, uzależniającego korzystanie ze środków unijnych od poszanowania przez państwa członkowskie zasad państwa prawnego. Oznacza to, że kontrowersyjny mechanizm został uznany za zgodny z prawem Unii Europejskiej. „Każdy myślący człowiek to widzi" Orzeczenie TSUE komentował w czwartek na antenie Polsat News minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który już wczoraj wskazywał, że mamy do czynienia z „momentem historycznym", jeśli chodzi o obszar wolności. Szef resortu sprawiedliwości zwrócił uwagę, że prym w Unii Europejskiej wiodą Niemcy, których celem jest budowanie swojej mocarstwowej pozycji. Jak podkreślił, nie chodzi tu więc Zbigniew Ziobro: - Nie udawajmy, że Niemcy są naszymi przyjaciółmi. Musimy się bronić i nazywać fakty po imieniu skiej narracji, Niemcy prowadzili dalej pertraktacje z Putinem, blokując sankcje gospodarcze, blokując pomoc militarną dla Ukrainy, zachęcając Putina do agresji - mówił Zbigniew Ziobro. - Nie udawajmy, że Niemcy są naszymi przyjaciółmi. Musimy się bronić i nazywać fakty po imieniu - kontynuował minister, dodając że kraj ten dąży do federalizacji Unii, cow konsekwencji oznacza likwidaq'ę suwerennych państw, takich jak Polska. W ocenie szefa Solidarnej Polski, choć sytuacja jest poważna, nie jest jeszcze za późno na refleksję i zmiany wrelacjach Warszawa-Bruksela. W rozmowie pojawił się też wątekróżnicyzdańwtej sprawie wobozieZjednoczonej Prawicy. Zbigniew Ziobro zwrócił uwagę, że prym w Unii Europejskiej wiodą Niemcy, których celem jest budowanie swojej mocarstwowej pozycji ointeresy całej Unii Europejskiej, a interesy Niemiec. Jako jaskrawy przykład postawy naszych zachodnich sąsiadów polityk wskazał działania tego kraju wobliczuzagrożeniarosyjskąin-wazją na Ukrainę. - Każdy myślący człowiek widzi to, co można było zobaczyć wprzypadku konfliktu rosyjsko-ukraińskiego, kiedy wbrewinte-resom UE, wbrew amerykań- Przypomnijmy, że rozczarowanie wczorajszą wypowiedzią Ziobry nt. błędu Mateusza Mo-rawiecłaego wyraził Jarosław Kaczyński. - To zdarzenie może być przedmiotem dyskusji, na przykład wewnątrz naszej koaliq'i, rządu, ale jestem zawiedziony tym, że takie oświadczenia padają publicznie, bo to na pewno naszej wspólnej sprawie, a tą wspólną sprawą jest między innymi utrzymanie naszej suwerenności, nie służy. Oczywiście to sprawa su-perważna, ale mamy także te i inne. Dlatego troszkę się dziwię panu ministrowi, ale cóż, takie rzeczy się w polityce zdarzają, nie tylko u nas, we wszystkich państwach - mówił w środę wicepremier. Zastrzegając, że szanuje prezesa Prawa i Sprawiedliwości, szef MS przyznał, że ich zdanie w tej sprawie różni się. - Jeśli chodzi o Solidarną Polskę, nasze zaufanie do polityki europejskiej ma swoje ograniczenia -podkreślił. „Czerwone finie" Minister został zapytany także o to, czyjego ugrupowanie wyznacza sobie jakąś „czerwoną linię", po przekroczeniu której zdecyduje się opuścić rząd Zjednoczonej Prawicy. - Czerwone linie będziemy zakreślać. W sobotę spotyka się zarząd Solidarnej Polski, tam będziemy podejmować stosowne uchwały - poinformował Ziobro. Polska w grudniu liderem pod względem nadmiarowych zgonów w całej Unii Polska Ałfcadusz Maciejowski. Bartosz Dybała redakcja@polskatimes.pl W nocy ze środy na czwartek silnie wiało. Synoptycy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzegają, że tak może być do soboty. Na placu budowy przy ul. Domagały w Krakowie przewrócił się żuraw. Kilka osób zostało poszkodowanych. - Na miejscu działało ponad 30 strażaków, były też inne służby i zastępy ratownictwa medycznego, lądował helikopter LPR. Jak tłumaczył Bartłomiej Rosiek z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie, informacja o przewróconym żurawiu na placu budowy przy ulicy Domagały dotarła do strażaków po godz. 9. - Po naszym dojeździe na miejsce faktycznie okazało się, że doszło do takiej awarii budowlanej. Miała miejsce na terenie inwestycji, gdzie powstają budynki pięciokondygnacyjne. Cztery osoby zostały poszkodowane - dwie osoby dosyć ciężko. Jedna z dwóch ciężko rannych osób trafiła do szpitala, w stosunku do drugiej trwały czynności reanimacyjne na miejscu - powiedział Rosiek. Mieszkańcy, z którymi rozmawialiśmy, opisywali, że wielka wichura trwała zaledwie kilka minut. W całej okolicy zaczął m.in. latać styropian z placu budowy i nagle usłyszeli wielki huk wywracającego się żurawia. - Jesteśmy pełni W KRAJU Kraków Zamiast w Warszawie, samolot wylądował w Budapeszcie W czwartek pasażerowie samolotu LOT, lecącego z Krakowa do Warszawy, przeżyli niemałe zaskoczenie. Maszyna z powodu trudnych warunków atmosferycznych wylądowała w... Budapeszcie. To efekt bardzo silnego wiatru, który wiał nad Polską. Samolot rejsowy LOT, który wystartował w czwartek rano z Krakowa do Warszawy, został przekiero-wany na lotnisko w Budapeszcie. Jak wynika z map trasy lotu, z powodu wichury samolot doleciał tylko do Skarżyska-Kamiennej i tam, po zrobieniu kilku okrążeń, musiał zawrócić. Dalsza podróż mogłaby być niebezpieczna. Najbliższe lotnisko, na którym bezpiecznie można było wylądować, okazało się być dopiero w Budapeszcie. Stamtąd maszyna mogła ponownie wyruszyć do Warszawy. (AG) obaw, czy dobrze są zabezpieczone pozostałe dźwigi. Ta sytuacja musi zostać wyjaśniona - mówił Kazimierz Gębala, jeden z mieszkańców. Niebezpiecznie w całej Polsce W miejscowości Dobrzyca w Wielkopolsce po przejściu trąby powietrznej uszkodzonych jest kilkadziesiąt domów, płotów, zabudowańgospodarskich. Na drodze powiatowej w okolicach Międzyrzecza w województwie lubuskim około godz. 6.30 duże drzewo przewróciło się wprost na jadący samochód osobowy marki Seat. Kierujący nim około 70-letni mężczyzna poniósł śmierć na miejscu. Wczoraj, według danych na godzinę 6, na terenie całego kraju dostaw prądu pozbawionych jest 324 047 odbiorców -przekazał na Twitterze zastępca dyrektora Rządowego Centrum Bezpieczeństwa Marek Kubiak. Kolejnym regionem, gdzie zanotowano dużą liczbę interwencji, było województwo łódzkie. Zerwanych jest kilkadziesiąt dachów w domach mieszkalnych i budynkach gospodarczych, połamane konary drzew i przewrócone ciężarówki blokują drogi. Trudna sytuacja panowała w gminie Błaszki w pow. sieradzkim. Zdaniem strażaków przez część gminy przeszła trąba powietrzna. Dwie osoby zostały ranne. Bardzo silny wiatr zerwał tu wiele dachów z budynków mieszkalnych, wyrwane zostały drzewa. ©® Ustroń Trągedia na stoku. Nie żyje narciarz ze Słowacji Nie żyje narciarz, który zjeżdżając z Czantorii w Ustroniu, wypadł z trasy i zderzyłsię z przeszkodą. Ofiara to32-letni obywatel Słowacji. Do tragicznego wskutkach zdarzenia doszło wśrodęok. godz. 10.30 na Czantorii w Ustroniu. Zjeżdżający tą trasą młody mężczyzna wy-padłztrasy, po czym zderzyłsię z przeszkodą, prawdopodobnie armatką śnieżną. Na miejsce wypadku natychmiast została wezwana pomoc. Niestety, mimo podjętej przez ratowników GOPR reanimacji, narciarza nie udało się uratować. Z informacji przekazanej portalowi beskidzka24.pl przez oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Cieszynie Krzysztofa Pawlika, ofiara to 32-letni obywatel Słowacji. - Przez kilka godzin na miejscu zdarzenia, pod nadzorem prokuratora, pracowali policjanci z Cieszyna i Ustronia, prowadząc oględziny i zabezpieczając materiał dowodowy. Poszczególowej analizie podjęta zostanie decyzja o kwalifikacji zdarzenia - poinformował Pawlik. CAP) Warszawa PiS prowadzi w sondażu Gdyby wybory do Sejmu odbywały się w niedzielę, zdecydowanie wygrałaby je partia rządząca-tak wynika z nowego sondażu Social Changes dla wpolityce.pl. Wynik PiS w porównaniu do poprzedniego badania wzrosło 7 pkt. proc. Na PiS glosować chce 38 proc. badanych. W porównaniu do poprzedniego sondażu Social Changes poparcie dla PiS wzrosło ażo7pkt. proc. Druga jest Koalicja Obywatelska, na którą glos oddać chce 26 proc. respondentów-tu bez zmian w poparciu. Taki sam wynik osiąga Polska 2050SzymOna Hołowni -12 proc. Dalej: Konfederacja, na którą głos chce oddaćlOproc. badanych (spadeko2 pkt. proc.), Lewicaz8 proc. (również straciła 2 pkt. proc.) i Polskie Stronnictwo Ludowe z poparciem 2 proc. (także spadeko2 pkt. proc.). Bez zmian pozostaje poparcie dla Kukiz15-2proc., dla Po-rozumienia-1 proc., deklarowana frekwencja - 58 proc. Badanie zostało przeprowadzone na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1080Polaków. (PD Warszawa Anna Piotrowska anna.piotrowska@polskapress.pl Polska ma najwyższy odsetek nadmiarowych zgonów w całej Unii Europejskiej - wynika z danych opublikowanych przez Eurostat Według najnowszych danych Urzędu Statystycznego Unii Europejskiej, wzrost nadmiarowych zgonów we Wspólnocie powoli spada. W grudniu ubiegłego roku wskaźnik ten spadł do +23 proc. Miesiąc wcześniej wynosił +26 proc. Dane są porównywane do średnich z analogicznych okresów w latach 2016-2019. Sytuacja nie wygląda jednak tak dobrze, kiedy spojrzymy na poszczególne kraje członkowskie. Tu - podkreśla Eurostat - sytuacja w grudniu była nadal mocno zróżnicowana. Najniższy wskaźnik nadmiarowych zgonów odnotowano w Szwecji, w której zmarło 4 proc. więcej osób niż w latach poprzednich. Na drugim miejscu uplasowały się ex aeąuo Finlandia i Włochy, wskaźnik ten wyniósł +5 proc. Okazuje się, że najbardziej dramatyczne dane dotyczą Polski. W naszym kraju odnotowano bowiem w grudniu ubiegłego roku o 68,9 proc. zgonów więcej niż w analogicznym okresie w latach poprzednich. Daje to Polsce niechlubne pierwsze miejsce w tym zestawieniu. Nieco lepsze dane dotyczą Słowacji, gdzie wskaźnik nadmiarowych zgonów wyniósł+59,2 proc. Według danych Eurostatu w Polsce liczba nadmiarowych zgonów wzrosła mocno w ostatnich dwóch miesiącach roku2021, kiedy zdecydowanie przebijaliśmy średnią unijną. Biorąc pod uwagę trzy ostatnie miesiące roku, Polska uplasowała się na czwartym miejscu w ponurej statystyce - wyprzedziły nas Słowacja, Rumunia i Bułgaria. Równie zła sytuacja w Polsce panowała w kwietniu i maju. W pozostałych miesiącach pod względem liczby nadmiarowych zgonów Polska plasowała się mniej więcej w środku stawki 31 krajów UE i EFTA. Raport Eurostatu zwraca uwagę na bardzo duże różnice i wahania w liczbie nadmiarowych zgonów w poszczególnych krajach - w zależności od miesięcy. W ostatnim kwartale sześć krajów, w tym Polska, miało ten wskaźnik na poziomie przewyższającym 40 proc., a inne poniżej 20 proc. ©® REKLAMA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 18.02.2022 artykuł reklamowy 07 0110405599 4-krotnie popraw jakość słyszenia i wyeliminuj szumy uszne To małe urządzenie może zapewnić GIGANTYCZNĄ POPRAWĘ słuchu nawet od 1. użycia! To najskuteczniejszy sposób na wsparcie narządu słuchu, jaki w 2020 roku pojawił się na polskim rynku! Chcesz mieć wzorowy słuch bez pisków, szmerów i dudnienia w uchu? Załóż miniaturowy aparacik i jeszcze tego samego dnia: swobodnie rozmawiaj przez telefon, ciesz się telewizyjnym seansem bez podgłaśniania, jak dawniej zatańcz do ulubionej piosenki z radia. Dzięki miniaturowym rozmiarom urządzenia nikt nie zauważy różnicy w Twoim wyglądzie, za to Ty usłyszysz kolosalną różnicę w jakości dźwięku. Już od 1. założenia! Przeczytaj, jak możesz dostać darmowy egzemplarz błyskawicznego wzmacniacza słuchu. AKCJA REFUNDACJA - pula produktów zć 0 zł! fcsiwBiąg {finudyi Jfihhn fabtefanmrr spiew ptaków za oknem, Sśmiech wnuczka w słuchawce telefonu, ukochane melodie - jest tyle drobiazgów, które umilają życie... Od teraz możesz usłyszeć je nawet z dużej odległości i bez zakłóceń. Pomoże Ci douszny „drobiazg" o wielkiej mocy. Audio-techno-logiczny cud już od 1. zastosowania pomaga wzmocnić odbierane dźwięki, wyeliminować szumy uszne i uwolnić od słabego słuchu. ZAKŁÓCENIA SŁYSZENIA WYŁĄCZ JE W 5 MINUT! ł OPwzmacniacz słuchu Błyskawicznie wzmacnia dźwięki otoczenia i podgłaśnia je do 82% Natychmiast separuje mowę ludzką od odgłosów tła Automatycznie blokuje szumy, dudnienia, piski i trzaski fantomowe Pomaga usłyszeć i rozróżnić pełen zakres i każdy rodzaj dźwięków - od szeptu do chóralnego śpiewu Najlepszy domowy sposób na szybką poprawę słuchu Zaburzenia słyszenia da się pokonać w każdym wieku. Szybko i dyskretnie! Może to potwierdzić już 127 453 Polaków korzystających z tego niezwykłego urządzenia. Aż 97/100 osób przyznaje, że odkąd stosuje foniczny hit, wreszcie uwolniło się od zawstydzających przesłyszeń. Ludzie stosujący wzmacniacz słuchu nie muszą już przerywać rozmów krępującym „Słucham?" czy „Powtórz". Wśród użytkowników powyżej 60. roku życia szczególnie cenione jest nawet 4-krotne wzmocnienie oraz wyostrzenie dźwięków z telewizora, telefonu i radia oraz wyciszenie szumów usznych. Wystarczy jeden ruch włączający aparat i koniec z sąsiedzkimi skargami na dudniący odbiornik! Od teraz rozmowa telefoniczna z lekarzem, urzędnikiem czy konsultantem telewizji kablowej będzie autentycz-ną wygodą a nie stresem, że coś źle usłyszysz. Błyskawiczne wzmocnienie słuchu oraz wytłumienie irytujących szumów i trzasków to jednak tylko część zalet dyskretnego tbno-korektora. Czy wiesz, dlaczego 15 kolejnych osób codziennie uznaje to miniaturowe urządzenie za swój absolutny niezbędnik? „Foniatryczny hit f Idśfyspfawcfeisię w każdym wieku" Na rynku wzmacniaczy słuchu wreszcie mamy urządzenie na miarę technologii XXI wieku: niewielkie i... inteligentne. Ten audio-wzmacniacz samoczynnie odróżnia mowę ludzką od zgiełku i szumu. Dopasowuje też swoją moc, by maksymalnie wyostrzyć dźwięki wydawane przez ludzi. Równocześnie bezbłędnie wykrywa kierunek, z którego dochodzą fale dźwiękowe. Np. wiesz, skąd nadjeżdża samochód i słyszysz, w jakiej jest odległości, Krzysztof Bieliński, ekspert laryngologii Miniaturowe rozmiary - ogromne korzyści dia Ciebie len kompaktowy audio-wzmacniacz bez problemu ujmiesz w 2 palce. Jednak odległość, z jakiej zbiera dźwięki, sięga 1 500 kroków. Oznacza to, że uszyłyszysz bez problemu: Szept -do 2,5 m Szum wody z kranu - do 10 m Dialog -do20m Śpiew ptaków - do 300 m Ruch uliczny - do 0,7 km Najlepszy wzmacniacz słuchu według ekspertów MedicReporters! Czysty i pełny zakres dźwięków? Nawet w 5 minut! Zaawansowany wiek, przebywanie w hałasie, przebyte choroby - te wszystkie czynniki mogą stępić Twój słuch oraz wywoływać męczące szumy uszne. Eksperci są zgodni: ten problem sam nie zniknie. Na szczęście współczesna nauka podsuwa Ci idealne rozwiązanie: malutki, prosty w obsłudze, dyskretny wzmacniacz słuchu, który zdołał już zaskarbić sobie uznanie ponad pół miliona Europejczyków. Pora na Ciebie! Zamów mini-korektor i już od L użycia czerp ze słyszenia maksymalną przyjemność. „Wreszcie słyszę wszystko bez zakłóceń!" Cieszę się doskonałym dźwiękiem za dnia oraz idealną ciszą w nocy! Ten aparacik w jedną F • chwilę wyłączył ogłuszający szum i „zwrócił" piękne dźwięki. Dziękuję! Jadwiga, 67 lat, Częstochowa DYSKRECJA, LEKKOŚĆ. PROSTOTA Taki jest BESTSELLEROWY wzmacniacz słuchu na rynku: -dzięki miniaturowym rozmiarom i kolorowi dopasowanemu do skóry pozostaje niezauważalny dla Twojego otoczenia - opływowe kształty zapewniają pełen komfort noszenia, nawet przy podpieraniu głowy i leżeniu na boku 3 rozmiary nakładek gwarantują optymalne zamocowanie go w uchu. Nie wypadnie nawet przy bieganiu czy schylaniu się HALO,ODBIERZ PREZENT! KOMUNIKAT SPECJALNY: Zadzwoń jak najszybciej - masz szansę otrzymać audio-asystenta nowej generacji ze 100% refundacją od producenta. Nie musiszdosyłać żadnych zaświadczeń! Spiesz się, liczba darmowych urządzeń jest ograniczona. „Tak dobrego słuchu nie miałam od 15 lat" Dzięki temu wzmacniaczowi odzyskałam normalne życie, i Znów z przyjemnością rozma-wiam z sąsiadami; telefonuję, odbieram domofon,; ; słyszę każdy dzwonek do drzwi. W nocy za to świetnie się wysypiam, bo szumy uszne zniknęły całkowicie. Helena, 68 lat, Ostrołęka „Odzyskałem świetny słuch w 1 wieczór" Nie zliczę, ile razy wywołałem panikę w rodzinie, bo bliscy nie mogli się do mnie dodzwonić. Cały czas bezpiecznie ' siedziałem w mieszkaniu, tylko i nie słyszałem telefonu. To małe i audio-urządzenie rozwiązało ; problem. Z nim słyszę nawet, I jak u sąsiada leci woda. Za to on wreszcie nie słyszy mojego telewizora. Władysław, 77 łat, Wrocław, Regutamm rglmnprmcipjtoom ZADZWOŃ ł ZAMÓW PRODUKT DO PRZETESTOWANIA ZA DARMO! Pierwsze 100 osób, które zadzwonią do 08.03.2022 r.f otrzyma 100% REFUNDACJI OD PRODUCENTA. Zadzwoń:41 373 23 56 SZYBKA pon - pt 08:00-20:00, sob.-nd. 09:00-20:00. WYSYŁKA! Zwykłe połączenie lokalne bez dodatkowych opłat. 08 świat Głos Dziennik Pomorza Piątek, 18.02.2022 NA ŚWIECIE Rio de Janeiro Rośnie liczba ofiar lawiny błotnej Dotychczasowy bilans ofiar śmiertelnych powodzi i lawin błotnych w popularnym ośrodku turystycznym Petropolis (niedaleko Rio de Janeiro) wynosi obecnie 94 osoby i z pewnością wzrośnie - poinformowały w środę władze miasta. Ekstremalnie ulewne deszcze, które wywołały powódź oraz lawiny błotne, zamieniły ulice brazylijskiego miasta Petropolis (położonego nieopodal Rio de Janeiro) w rwące i niszczycielskie potoki. W środę władze Petropolis poinformowały, że aktualna liczba ofiar śmiertelnych wynosi 94 osoby i należy się spodziewać, że to nie jest bilans ostateczny. Za zaginione uznaje się 35 osób. Jak dotąd służbom udało się odratować łącznie 24 osoby. Ulice Petropolis zamieniły się w rwące i śmiertelnie groźne rzeki błota. Żywioł porywa samochody, niszczy domy oraz wszystko, co napotka na swojej drodze. (HR) Waszyngton Asteroida przeleci stosunkowo blisko Ziemi 22 lutego w dość bliskiej odległości od Ziemi przeleci asteroida o symbolu 1999 VF22. Jak informuje NASA, asteroida przeleci tego dnia w odległości około 5,4 min km od Ziemi. To czternasto-krotna odległość pomiędzy Ziemią i Księżycem. Będzie to jedno z najbliższych w ostatnich latach zbliżeń tego typu obiektu do Ziemi. Według portalu virtual-telescope.eu asteroida ma wymiary 190 na 430 metrów, a jej przelot nie zagrozi naszej planecie. (ap) Bertin Złoty Niedźwiedź dla Filmu „Alcarras" „Alcarras" w reżyserii darli Simon otrzymał podczas 72. Berlinale Złotego Niedźwiedzia dla najlepszego filmu. Nagrody przyznano po sześciu dniach pokazów. I tak, Złoty Niedźwiedź za najlepszy trafił do Carli Simin. Jej obraz „Alcarras" bardziej zachwycił jury niż takie obrazy, jak choćby „Peter von Kant" Franęois Ozona, „A E I 0 U - A Quick Alphabet of Love" Nicolette Krebitz czy „The Line" Ursuli Meier. „Alcarras" opowiada o rodzinie rolników z małej katalońskiej wioski. Ich życie ulega diametralnej zmianie wraz ze śmiercią właściciela dużej posiadłości. Srebrnego Niedźwiedzia - Wielką Nagrodę Jury otrzymał „The Novelist's Film" Honga Sangsoo. Za najlepszą reżyserię nagrodę otrzymała Claire Denis za film „Both Sides of the Blade", zaś za najlepszą rolę pierwszoplanową uznano kreację Meltem Kaptan w filmie „Rabiye Kurnaz vs. George W. Bush". (amp) Sydney Pływak zginął w wyniku ataku rekinów 35-letni Brytyjczyk zginął w wyniku ataku rekinów u wybrzeży Australii - podaje serwis BBC. To pierwsza ofiara ataku rekina w Sydney od prawie 60 lat. Jak dodaje BBC, policja nie zidentyfikowała jeszcze formalnie ofiary, a jego rodzina nie skomentowała. Australijskie władze wciąż szukają żarłacza białego, który mógł zaatakować mężczyznę, a pływacy mają zakaz wstępu do wody. Również większość miejskich plaż została zamknięta po środowym ataku - dodaje BBC. (aip) Rosyjski pocisk uderzył w przedszkole na Ukrainie Stanica Łuhańska Grzegorz Kuczyński grzegorz.kuczynski@polskapress.pl Artyleria z okupowanego Donbasu ostrzelała kontrolowane przez Kijów miasto Stanica Łuhańska. Jeden z pocisków uderzył w przedszkole, w którym w tym czasie były dzieci, twierdzą władze ukraińskie. W wyniku ostrzału poszkodowane zostały dwie dorosłe osoby przebywające w przedszkolu. Na zdjęciach opublikowanych przez sztab Operacji Połączonych Sił widać, że pocisk przebił ścianę przedszkola. W momencie ostrzału w przedszkolu miały być też dzieci. Uszkodzeniu uległa również infrastruktura komunalna - połowa osiedla została pozbawiona prądu. Wojsko niezwłocznie ewakuowało ludność cywilną do schronów. Wcześniej ukraińska armia zaprzeczyła oskarżeniom wspieranych przez Rosję separatystów w Donbasie o otwarcie ognia w kierunku ich pozycji. Zaznaczyła zarazem, że siły przeciwnika ostrzelały pozycje ukraińskich sił rządowych. Sztab Operacji Połączonych Sił Zbrojnych Ukrainy napisał z kolei na Facebooku, że siły przeciwnika osiem razy naruszyły w ciągu ostatnich 24 godzin rozejm, w tym dwa razy przy wykorzystaniu zabronionego przez porozumienia mińskie uzbrojenia. Wielu ekspertów obawia się, że Rosja może doprowadzić do prowokacji na terenach okupowanych przez separatystów, żeby uzyskać pretekst do ewentualnej agresji zbrojnej na Ukrainę. Coraz więcej incydentów na Ukrainie. Inwazja bliżej? Kgów Grzegorz Kuczyński grzegoiz.kuczynski@polskapress.pl Ministerstwo Obrony Rosji trze-ci dzień z rzędu infonni^e o wycofywaniu kołejnych oddziałów ..po zakończeniu planowych ćwiczeń". Jednak dane wywiadowcze Ukrainy i państw zachodnich mówią nie o zmniej-szaniu. ale wręcz zwiększaniu rosyjskiego potencjału militarnego zagrażającego Ukrainie. W czwartek resort obrony Rosji ogłosił, że do garnizonów zaczynają wracać oddziały armii pancernej Zachodniego Okręgu Wojskowego Rosji, a także oddziały z anektowanego Krymu. Nie wiadomo, o jakich ćwiczeniach mowa, jeśli chodzi o jednostki Zachodniego Okręgu Wojskowego. Podano, że czołgi i inne pojazdy gąsienicowe zostaną przewiezione koleją „na odległość około tysiąca tóbmetrów". Do Zachodniego Okręgu Wojskowego należą obwody europejskiej części Rosji wraz z Moskwą i Petersburgiem, a także graniczący z Polską obwód kaliningradzki. Rosjanie zapewniają, że z Krymu wycofuje się około 10 kolumn wojskowych. Są to kolumny samochodowe, atrasaich przejazdu wynosi ponad500km - przekazano w komunikacie. Również Południowy Okręg Wojskowy zapewnił, że przemieszczanie sił następuje po zakończeniu planowych ćwiczeń. a* n p Ryzyko konfliktu zbrojnego na Ukrainie nie zmniejszyło się • uważa wielu ekspertów i polityków zachodnich zji. Cytowany urzędnik powiedział, że oświadczenia te „zawierają doniesienia o nieoznaczonych grobach cywilów rzekomo zabitych przez siły ukraińskie, o tym, że USA i Ukraina opracowują broń biologiczną lub chemiczną, oraz o tym, że Zachód wysyła 'dywersantów', aby zabijali Ukraińców". Minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow oznajmił, że ostatnie raporty wywiadu nie zawierają żadnych dowodów na to, że Rosja wycofuje swe wojska znad ukraińskich granic. Brytyjski wywiad twierdzi zaś, że Rosja nadal wzmacnia potencjalne siły uderzeniowe. W trwającym na wschodzie Ukrainy konflikcie zbrojnym związani z Rosją separatyści oskarżyli w czwartek siły ukra- Amerykanie alarmują, że Rosja wyraźnie zwiększyła liczbę kłamliwych doniesień, które może wykorzystać jako pretekst do inwazji Tymczasem przedstawiciel Białego Domu anonimowo powiedział agencji AP, że Rosja zwiększyła w ostatnich dniach liczebność swych wojsk przy granicy ukraińskiej o7tys. ludzi. Część z nich przybyła w środę. Amerykanie alarmują też, że Rosja wyraźnie zwiększyła liczbę kłamliwych doniesień, które Kreml może wykorzystać jako pretekst do inwa- ińskie o ostrzał ich pozycji z broni automatycznej, moździerzy oraz przy użyciu granatników. Zdaniem separatystów siły Kijowa naruszyły w ten sposób porozumienie o przerwaniu ognia. - Siły zbrojne Ukrainy brutalnie naruszyły porozumienia o przerwaniu ognia - twierdzą przedstawiciele tzw. Ługań-skiej Republiki Ludowej w ukraińsko-rosyjskiej grupie ds. kontroli zawieszenia broni. Zdaniem prorosyjskich separatystów siły ukraińskie ostrzelały ich pozycje z broni automatycznej, ogniem moździerzowym oraz granatnikami. USA zaobserwowały, że Rosja gromadzi zapasy krwi, przesuwa swoje wojska w kierunku granic z Ukrainą i zwiększa aktywność sił powietrznych - powiedział w czwartek sekretarz obrony USA Lloyd Austin. Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg powiedział z kolei, że obawia się, że Rosja „szukapretekstu, by dokonać inwazji na Ukrainę". Chodzić może o nasilenie ostrzału w Donbasie. Separatyści od rana w czwartek prowadzą artyleryjski ostrzał pozycji ukraińskich. Ale rzecznik Kremla Dmitrij Piesków oskarża stronę ukraińską 0 „prowokacyjne działania" 1 o zgromadzenie sił ofensywnych na linii rozgraniczenia w Donbasie. Zapowiada też, że jest bardzo prawdopodobne, iż siły ukraińskie zaatakują tzw. republiki ludowe w Donbasie. Antony Blinken w siedzibie ONZ: Siły Rosji szykują się do ataku na Ukrainę w najbliższych dniach ISowyJork Kazimierz Sldorski kazimierzsikor5ki@pofekapress.pl Sytuacja wokół Ukrainy pogorszyła się skoro amerykański sekretarz stanu Antony Blinken zmienił swoje plany i zamiast pojechać do Monachium wygłosił mocne przemówienie na forum ONZ. Ostrzegał przez możliwą agresją Rosji.-Nie jestem tu po to, aby rozpocząć wojnę, ale by ją powstrzymać -mówił. - Główną odpowiedzialnością tej Rady (Rady Bezpieczeństwa ONZ - red.) jest przeciwdziałanie wojnie i ochrona pokoju. Gdy spotykamy się tu dziś, największe zagrożenie stanowi możliwość agresji Rosji przeciw Ukrainie. Stoimy przed widmem agresji. Zagrożone jest życie milionów ludzi. Stawka sięga jed- nak daleko poza terytorium Ukrainy. Kryzys bezpośrednio dotyka każdego członka tej Rady i każdego człowieka na świecie -mówił w czwartek po południu polskiego czasu sekretarz Stanu USA Antony Blinken. - Przybyłem tu dzisiaj nie po to, aby rozpoczynać wojnę, ale aby jej zapobiec. Infoimaqe, które tutaj przedstawiłem, są potwierdzone przez nasze obser-wacjeisytuaęję,którarozwijasię na naszych oczach od miesięcy. Proszę pamiętać, że podczas gdy Rosja wielokrotnie wyszydzała nasze ostrzeżenia i alarmy jako melodramaty i nonsens, jednocześnie stale gromadziła ponad 150 000 żołnierzy na granicach Ukrainy, a także mają możliwości przeprowadzenia zmasowanego ataku wojskowego. Nie tylko myto widzimy. Sojusznicy i partnerzy widzą to samo - dodał sekretarz stanu USA. W tym czasie sytuacja wokół Ukrainy gęstniała, dochodziły informacjeoatakachiprowoka-cjach na wschodzie kraju. - Ważne jest też to, że informacje wskazują na to, że siły Rosji szykują się do ataku na Ukrainę w najbliższych dniach - mówił Blinken. Ostrzegał przed prowokacjami. - Może być to atak Blinken mówił o możliwych prowokacjach bombowy w Rosji, odkrycie masowych grobów. Tego typu działania zostaną określone jako „masowe ludobójstwo" - zaznaczył. Jednym ze strategicznych celów rosyjskiego ataku miałby być Kijów, stolica Ukrainy. - Mamy informacje, że Kijówjest na liście celów Rosji i że Rosja planuje ataki przeciwko konkretnym grupom Ukraińców. Ostrzegamy rząd Ukrainy przed tym wszystkim. Ja jestem dziś tutaj po to, by tej wojnie zapobiec - mówił z naciskiem Blinken. Sekretarz Stanu USA powiedział, że zaproponował szefowi rosyjskiej dyplomacji spotkanie w przyszłym tygodniu. Blinken ma w piątek uczestniczyć w monachijskiej konferencji poświęconej bezpieczeństwu. Towarzyszyć mu będzie wiceprezydent USA Kamala Harris.©® Glos Dziennik Pomorza Piątek, 18.02.2022 reklama 09 KONSULTACJE SPOŁECZNE POWIATU SŁUPSKIEGO Q) CZY CHCESZ ZMIANY GRANIC SŁUPSKA NARUSZAJĄCEJ GRANICE POWIATU SŁUPSKIEGO? KIEDY ODDAĆ GŁOS? od 16 lutego do 8 marca KTO MOŻE WZIĄĆ UDZIAŁ? wszyscy mieszkańcy powiatu słupskiego GDZIE I JAK ODDAĆ GŁOS? pobierz ankietę ze strony www.powiat.slupsk.pl i wyślij na adres konsultacje@powiat.slupsk.pl możesz też wypełnić ankietę bezpośrednio w Biurze Obsługi Mieszkańców w Starostwie Powiatowym bądź w dowolnym urzędzie gminy na terenie powiatu magazyn Głos Dziennik Pomorza Piątek, 18.02.2022 Przy jednym stole z Putinem, ale bez porozumienia Czesław Makutski Poiityka Niemcy są podziełonewocenie wizyty swojego kanderza na Ukrainie iwRosp. Wszystkich łączyjedno. Popierają decyzję rządu federakiego o od-mowie eksportu niemieckiej broni na Ukrainę. Przełomu nie ma, ale jest nadzieja na stabilizację - podkreślają niemieckie media. Tymczasem ponad połowa mieszkańców naszego zachodniego sąsiada wyraża zadowolenie z faktu, że Olaf Scholz usiadł z Władimirem Putinem przy jednym stole. Także większość niemieckich mediów z entuzjazmem informowała o „sukcesie" Olafa Scholza, któremu udało się skłonić rosyjskiego prezydenta do rozmów, a nawet ustępstw. Rosjanie w swoim stylu w dzień po wizycie kanclerza zapewniali, że rozpoczęli proces wycofywania wojsk spod ukraińskiej granicy. Jednak już następnego dnia światowe agencje informowały, że to jedynie przegrupowanie rosyjskich sił. Biuro prasowe rządu federalnego potwierdziło, że w środę prezydent USA Joe Biden rozmawiał przez telefon z kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem. Tematem rozmów były ewentualne sankcje przeciwko Rosji oraz wzmocnienie wschodniej flanki NATO. Obaj przywódcy podkreślili prawo Ukrainy do suweren-nościiintegralności terytorialnej. Olaf Scholz i Joe Biden zapowiedzieli ścisłe wzajemne konsultacje w sprawie kryzysu rosyjsko-ukraińskiego. Nie wierzcie Rosjanom Nie wszyscy Niemcy uwierzyli w rosyjskie deklaracje. Niemiecka politolog Daniela Schwa-rzer, dyrektor niemieckiego oddziału Fundacji Społeczeństwa Otwartego, w telewizji publicznej ZDF stwierdziła wprost, że jest zbyt wcześnie, aby ogłosić sukces dyplomatyczny. Jej zdaniem spotkanie Putina i Scholza przebiegało, co prawda stosunkowo „harmonijnie", ale gołym okiem widać było istniejące napięcia. Należypamiętać, że rosyjska strona celowo okazuje swoim gościom lekceważenie i prowadzi z nimi rozmowy z pozycji siły. „Wszyscy widzieliśmy dwóch przywódców siedzących przy jednym stole, ale oddalonych od siebie o ponad sześć mę- Rozmowa Władimira Putina z kanclerzem Olafem Scholzem przy ogromnym stole stała się obiektem kpin internautów trów. To była jawna szykana ze strony rosyjskiego prezydenta" - powiedziała Schwarzer, które nie wierzy, aby powodem takiej formuły spotkania... były okoliczności covidowe. Tego samego zdania jest zastępca przewodniczącego frakcji FDP w Bundestagu Alexan-der Graf Lambsdorff, który potwierdził, że postawa Władimira Putina wobec gości z Europy Zachodniej jest nie do zaakceptowania. Oboje zgodnym chórem podkreślają, że rosyjska zapowiedź rozpoczęcia wycofywania wojsk jest optymistyczna, ale na razie należy się wstrzymać z ostateczną oceną tego kroku. Nawet niemiecka ambasador w USA Emily Haber napisała na Twiterze, że „Jak dotąd nie zaobserwowano znaczącego wycofania wojsk rosyjskich. Nadal musimy być czujni". Emily Haber krytykując rosyjskie działania, wykazała się większą odwagą niż sam kanclerz. Oświadczyła bowiem publicznie, że Ukraina ma suwerenne prawo do ubiegania się o członkostwo w NATO. Z zakulisowych informacji wynika, że wypowiedź ta nie została dobrze przyjęta w kręgach rządowych. Świat śmieje sięzniemieckiego kanderza „Bild Zeitung" informuje, że rozmowa Władimira Putinazkanc-lerzem Olafem Scholzem przeprowadzona przy ogromnym sześciometrowym stole była przedmiotem drwin na całym świecie. Niemiecki kanclerz, podobnie jak wcześniej francuski prezydent, stali się obiektem żartów oraz bohaterami memów po tymjakieprzyjęcie zgotował im rosyjski przywódca. „Bild Zeitung" niema wątpliwości, że monstrualnych rozmiarów stół był celową demonstracją Putina, który pokazał „zachodnim" gościom, że w Mo-skwie obowiązują zasady Putina. Pusty gest wobec niemieckiego gościa? Ambasador Ukrainy w Berlinie Andrej Melnyk, który wielokrotnie krytykował Niemców za zbyt uległą postawę wobec Rosji, tym razem ostrzegł rząd federalny przed zawieraniem z Władimirem Putinem „zgniłych kompromisów". W wielu wystąpieniach telewizyjnych ukraiński dyplomata radzi Niemcom, aby zachowały dużą ostrożność w ocenie rosyjsldch działań. „Być może zapowiedź częściowego wycofania rosyjskich wojsk spod ukraińskiej granicy była jedynie swoistym gestem wobec gościa, jakim wtym dniu był w Moskwie kanclerz Olaf Scholz" - powiedział Melnyk w telewizji ZDF. Ukraiński ambasador ostro skrytykował niemieckiego kanclerza, gdy ten oświadczył, że nie ma tematu Ukrainy w NATO. „Te słowa niemieckiego kanclerza bardzo nas rozczarowały" - powiedział Melnyk. Na sugestię, że Ukraina powinna być państwem neutral-nym przypomniał, że była takim państwem w momencie, gdy napadła na nich Rosja rabując Krym i Donbas. „Chcemy być bezpieczni, a tylko członkostwo w NATO da nam taką szansę -powiedział - Dlatego ubiegamy się o członkostwo w pakcie północnoatlantyckim" - dodał ukraiński dyplomata. Jego zdaniem Niemcy nigdy nie rozumieli ina-dal nie rozumieją rosyjskich przywódców, którym ciągle ma- rzy się „Wielka Rosja", a nie budowa demokratycznego państwa. Bezczebia propozycja Postkomunista, były przewodniczący frakcji PDS w Bundestagu, Gregor Gysi zaapelował do byłych kanclerzy - Angeli Merkel oraz Gerharda Schroedera, aby zajęli się mediacją w kryzysie Ukraina-Rosja. Jego zdaniem to oni powinni prowadzić negocjacje pomiędzy Moskwą i Kijowem z ramienia rządu federalnego. „To czego nie osiągnie się oficjalnie na szczeblu rządowym, może osiągnąć były kanclerz Schroeder w inny sposób" - powiedział tygodnikowi „Der Spie-gel" Gregor Gysi. Krytycznie do tej propozycji odniosła się przewodnicząca Komisji ds. obrony w Bundestagu Marie-Agnes Strack-Zimmermann z FDP, która przypomniała, że Gerhard Schroeder jest jednym z największych lobbystów rosyjskiego Gazpromu, więc nie byłby odpowiednim kandydatem na takie stanowisko. Kilka dni temu Strack-Zimmermann skrytykowała Schroedera za bezrefleksyjne wspieranie Rosji i ciągłe krytykowanie strony ukraińskiej. Kilka dni temu były kanclerz po raz kolejny atakował postawę Kijowa. Tym razem oskarżył władze Ukrainy o „niepotrzebne wywijanie szabelką w stronę Rosji". To było zbyt wiele dla przewodniczącej Komisji Obrony. Oburzona stwierdziła, że takie sformułowania „szkodzą niemieckiej racji stanu." Niemiecki pacyfizm Po wielu prywatnych rozmowach ze zwykłymi Niemcami, dwie rzeczy stają się jasne: panicznie boją się Rosji i jednocześnie są nią zafascynowani, boją się rosyjskich rządów, ale chcą z nimi bez względu na okoliczności chcą współpracować. Z kolei Ukrainy nie chcą ani w NATO, ani w strukturach unijnych. Prowadzący program wtelewizjipublicznej niemiecki dziennikarz zapytał wprost ukraińskiego ambasadora: Czy zdaje sobie sprawę z tego, że wchodząc do NATO, Ukraina naraziłaby wojska paktu północnoatlantyckiego na konieczność prowadzenia walk z wojskami rosyjskimi? Takie obawy ma zdecydowana większość mieszkańców Niemiec, nikt nie widzi potrzeby umierania za Kijów. Taki scenariusz jest dla większości niemieckich dziennikarzy, polityków, ale także zwykłych ludzi nie do zaakceptowania. Dlatego zdecydowana większość Niemców jest zdania, że odmawiając Ukrainie niemieckiej broni, a także zamykając im drzwi do NATO niemiecki rząd postępuje słusznie. „Przyjęcie do paktu północnoatlantyckiego i do struktur unijnych Ukrainy jest dla nas zbyt dużym ryzykiem" - mówi w rozmowie z nami polityk partii Zielonych z południowych Niemiec (chce pozostać anonimowy). To samo potwierdza prof. Klau-sem-Heinrichem Standke z Komitetu Wspierania Współpracy Francusko-Niemiecko-Pol-skiej w ramach Trójkąta Weimarskiego. „Moim zdaniem ani eksport niemieckiej broni, ani unieruchomienie gazociągów nie zatrzyma Putina. Rząd federalny postępuje słusznie, gdyż w innym przypadku doszłoby do wojny, a tego musimy za wszelką cenę uniknąć" - powiedział Standke. Rosja straszy Nfemców Niemieckie media niezbyt chętnie o tym piszą, ale jednak zauważyły, że spełniają się prognozy tych wszystkich, którzy przestrzegali Niemców przed energetycznym uzależnianiem się od Moskwy. Wielu ekspertów głównie spoza Niemiec od początku twierdziło, że obydwa gazociągi Nord Streami iNord Stream2 znacznie zmniejszą bezpieczeństwo energetyczne kraju. Wszystkierządy federalne i wszystłae partie (być może z wyłączeniemZiebnyćłi) lekceważyły zagrożenie, twierdząc, że Niemcy zawsze mogą liczyć na Rosjan, bo to jest to solidny partner. Teraz czująsię rozczarowani, bo Władimir Putin jednoznacznie ostrzegł Niemców przed konsekwencjami podniesienia przez Rosję cen na gaz importowany przez Niemcy. Podczas wspólnej konferencji prasowej Putin przypomniał, że Niemcy, dzięki polityce ówczesnego kanclerza Gerharda Schroedera, kupują rosyjski gaz pięć razy taniej niż na wolnym rynku i dzięki temu mają tańszy prąd i ciepło. „Niech obywatel Niemiec otworzy portfel, zajrzy i odpowie na pytanie: czy jest gotów zapłacić trzy, cztery razy więcej za prąd, za gaz, na ciepło? Jeśli nie chce tego robić, niech podziękuje panu Schroederowi, bo to jest efekt jego pracy" - po-wiedział Putin do Olafa Scholza. Niemcy otworzyli szeroko oczy ze zdumienia... Konferencja Bezpieczeństwa w Monachium bez Putina W piątek rozpoczęła się międzynarodowa Konferencja Bezpieczeństwa w Monachium. „Nasz świat znajduje się w niebezpieczeństwie. Tradycyjne gwarancje naszego bezpieczeństwa kruszą się na naszych oczach. Rośnie liczba zagrożeń, a nasze obecne wartości są atakowane. Potrzeba dialogu nigdy nie była tak duża jak dziś" - stwierdził w przeddzień konferencji jej dyrektor Wolfgang Ischinger. W tym roku bierze w niej udział ponad 6oo gości, wtymm.in.: Kamala Harris, Olaf Scholz, Sekretarz Generalny ONZ - Antonio Guterres, szefowa Komisji Europejskiej Ur-sula von der Leyen, szef NATO -Jens Stoltenberg, prezydent Ukrainy - Wołodymyr Selensky i szef amerykańskiej dyplomacji AntonyBlinken. Do Monachium nie przyjedzie ani rosyjski prezydent, ani premier, ani żaden minister. Rosja jest obrażona na cały świat. Głos Dziennik Pomorza Piątek, 18.02.2022 magazyn 11 Mariusz Grabowski mariusigrabowski @potskapress.pł kościół Niedawno Kościół katolicki ob-diodził26 Światowy Dzień Życia Konsekrowanego. Decyzję o corocznym przypominaniu osób konsekrowanych podjął św. Jan Paweł n w 1997 r. Chciał, aby był on okazją do głębszej „refleksji całego Kościoła powszechnego nad darem życia poświęconego Bogu". 8 pustelnic i pustełrak Osobami konsekrowanymi są -mówiąc najprościej - ci, których tryb życia potwierdza poświęcenie się w szczególny sposób Bogu i pracy dla dobra Kościoła. Najczęściej wynika to ze złożonych wcześniej ślubów. Dla nich „doczesność nie jest celem, ale drogą prowadzącą do celu", jak napisał bp Jacek Kiciński CMF, przewodniczący Komisji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego. Po soborze watykańskim n Kościół uporządkował tę sferę ludzkiej duchowości i obecnie można wyróżnić następujące formy życia konsekrowanego: wspólnotowe, czyli przede wszystkim zakony i zgromadzenia zakonne, stowarzyszenia życia apostolskiego i instytuty świeckie. Oprócz tego indywidualne formy życia. To dziewice konsekrowane, wdowy konsekrowane i pustelnicy. W Polsce (dane sprzed roku) żyje nieco ponad 30 tys. osób konsekrowanych, z czego ok. 17 Osoby konsekrowane. Kto kryje się pod tą tajemniczą nazwą? tys. tosiostry zakonne, ok. lltys. to zakonnicy, a ok. 1270 to mniszki w zakonach kontempla-cyjnych. Do tego ok. tysiąca członków tzw. Instytutów Świeckich Życia Konsekrowanego, zaś ok. 300 to dziewice konsekrowane, 350 wdów poświęconych Bogu. Mamy też osiem pustelnic i jednego pustelnika - brata Elizeusza, mieszkającego niedaleko Lądka Zdroju. 83 domy zakonne Najwięcej ciekawości budzą mniszki z zakonów kontemplacyjnych, czyli te zakonnice, które są odcięte od świata zewnętrznego i pędzą życie w odosobnieniu lub w nielicznej zamkniętej wspólnocie, poświęcone prawie wyłącznie modlitwie i kontemplacji Boga. 1270 polskich mniszek kontemplacyjnych mieszka w 83 domach zakonnych, z tego 6 klasztorów, w których żyje 60 mniszek, nie przynależy do tzw. Konferencji Przełożonych Żeńskich Klasztorów Kontemplacyjnych w Polsce. Wszystkieklasztory należą do 13 rodzin zakonnych. Najwięcej domów mają karmelitanki - 28, benedyktynki ibemardynkipo 9 domów, akla-ryski od wieczystej Adoracji mają w Polsce 8 domów. Zkolei klary- ski mają 7 domów, zaś klaryski-kapucynki 6 klasztorów. Wizytki mają cztery domy, dominikanki i benedyktynki-sakramentki po trzy, kamedułki i norbertynki mają po dwa klasztory, zaś tylko jeden dom w Polsce mają re-demptorystki i anuncjattó. Wspomniana Konferencja Przełożonych Żeńskich Klasztorów Kontemplacyjnych podaje, że obecnie jest w Polsce 1208 sióstr żyjących w zakonach klauzurowych, czyli takich, w których obowiązuje zakaz wychodzenia na zewnątrz, tj. poza teren klasztoru. Ile trwa formacja? Według danych z 2017 r. wykształcenie podstawowe ma 129 sióstr kontemplacyjnych, zawodowe 167, średnie494, studium pomaturalne 87, licencjat zawodowy 35, magisterskie 340, studium podyplomowe 15, licencjat podyplomowy 5. Sióstr z doktoratem jest 9. W roku 2020 statystyczna mniszka miała 55 lat. Życie zakonnic jest dość sformalizowane. Regulująjekonsty-tuq'a apostolska „Vultum Dei qu-aerere", wydana przez papieża Franciszka 22 lipca 2016 r., oraz jego instrukcja „Cororans", która w 2018 r. wydłużyła obowiązkowy czas formacji w zakonach kontemplacyjnych z pięciu do dziewięciu lat. W 2019 r. przewodnicząca Konferencji Przełożonych Żeńskich Klasztorów Kontemplacyjnych s. Weronika Sowulewska poinformowała, że w tamtym czasie zmarło 2lmniszek, zaś rok wcześniej 29. Oceniła też, że „przy tak wydłużonym okresie formacji, jalri obecnie obowiązuje, profesek wieczystych nie będzie kim zastąpić. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, wzrostu liczby profesek wieczystych oczekiwać można będzie dopiero za ok. 9 lat". Kamedufi wciąż się modą Statystyki wspominają o kolejnej formie życia konsekrowanego, jakimi są instytuty świeckie. Obecnie wPolsce jest ich 34 i żyje w nich ponad 1000 osób, z czego większość stanowią instytuty żeńskie. Zmęskich zakonów kontemplacyjnych, w których członko-wie poświęcają się kontemplacji, modlitwieipraktykomascetycz-nym, przetrwał w Polsce do dzisiaj tylko zakon kamedułó w, mający obecnie dwa klasztory: w Krakowie na Bielanach (tzw. Erem Srebrnej Góry) i w Bieni-szewie (tzw. Erem Pięciu Braci Męczenników). Eremici kameduli żyją na Srebrnej Górze od 1604 r. Klasztor ten wraz z kościołem pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP ufundował Mikołaj Wolski, marszałek wielki koronny. W ciągu wieków był odwiedzany przez polskich królów i znamienitych gości, a 19 sierpnia 2002 r. z pielgrzymką przybył tu Ojciec Święty Jan Paweł n. W 2008 r. na Bielanach było dziewięciu kamedułów, a wBie-niszewie ośmiu. „Módl się i pracuj" O. Benedykt Paczuski, eremita z klasztoru bielańskiego, w rozmowie z dziennikarzem „Polonia Christiana" W2013 r. tak opisał swoją kamedulską codzienność: „Można ją ująć w słowach: ora et labora - módl się i pracuj. Staramy się być wierni temu od początku dnia, który zaczyna się u nas o godzinie 3.30.0 3.45 jest pierwsza modlitwa w kościele - Godzina czytań - pierwsza nasza modlitwa chórowa, wspólnotowa, nasz brewiarz kamedulski, który trwa 45 minut do godziny. (...) Potem jutrznia. O 6 jest msza św. konwentualna koncelebrowana, w której bierze udział cała wspólnota i wszyscy obecni kapłani, także goście. Po mszy św. chwila dziękczynienia i modlitwa przedpołudniowa. (...) Później następuje czas pracy od 8.30 do 11.15.0 godzinie 11.25 jest różaniec, 012 Anioł Pański i modlitwa południowa. Od godziny 15 do 16.15 kolejny czas pracy. 016.45 jemy kolację, o 17.30 są nieszpory i Anioł Pański. Od godziny 18 do 19 mamy czas czytania duchownego w celach. (...) 019.10 Kompleta i Psalm 130 za zmarłych Deprofundis. Od 21 jest ci-sza nocna. Czasami mamy jakieś wyjście na zewnątrz w celach rekreacyjnych, wypoczynkowych. Wychodzimy także w sprawach urzędowych, do lekarza czy czasem kogoś odwiedzić, np. współbratawszpitalu". Praca dla innych Wspomnijmy jeszcze o społecznej roli osób konsekrowanych. Np. żeńskie zgromadzenia zakonne prowadzą w Polsce m.in. szpital z 84 łóżkami, 37 zakładów opiekuńczo-leczniczych dla ponad 2 tys. osób, cztery zakłady rehabilitacyjne, 56 domów pomocy dla dzieci i młodzieży dla ponad 3,5 tys. osób, 60 domów pomocy społecznej dla dorosłych dla ponad 4 tys. osób, osiem placówek całodobowej opieki dla chorych i niepełnosprawnych. Do tego dochodzi „30 prywatnych domów opieki dlaosób starszychichorych - ok. 1000 osób; siedem domów dla matek z małoletnimi dziećmi -72 osoby; 80 stołówek dla bez-dónmychipunktów wydawania żywności; 120 placówek opie-kuńczo-wychowawczych dla dzieci i młodzieży specjalnej troski, sierot naturalnych i społecznych dla 1700 osób oraz 80 świetlic środowiskowych dla 2700 dzieci i młodzieży" - można dowiedzieć się z tekstu Magdaleny Gronek o życiu zakonnym, na portalu Dzieje.pl. ZABIŁ, BO MUSIAŁ. PRZETRWAŁ, BO POTRAFIŁ. HISTORIA, KTÓRĄ ŻYŁA CAŁA POLSKA -jasst d^mbat pLp! Kofcs* W KINACH OD 25 LUTEGO FILMWEB IW Nlilitaria.pl Prezentifiarzeń 31T1S REKLAMA STRAMOWSKI BOŁĄDŻ SAK KARCZMARCZYK 0010414183 12 magazyn Głos Dziennik Pomorza Piątek, 18.02.2022 Cały świat w damskiej torebce - To, że mamy takie torebki, jak dziś, kiedy można do nich zmieścić wszystko, co tylko kobieta sobie wyobrazi, to zasługa rozwoju kolei żelaznej w drugiej połowie XIX w. i faktu, że kobiety zaczęły coraz więcej podróżować - mówi Joanna Regina Kowalska, kustosz kolekcji tkanin wMuzeum Narodowym wKrakowie Roman Laudański romaiiaudanski@polskapFess.pl Kultura Ile torebek powinna mieć kobieta? Kilka? Kilkanaście? Kilkadziesiąt? Wszystko zależy od osobowości. Nie ma reguł. Na pewno ze sobą powinna zawsze mieć tylko jedną. Moja zajmująca się modą koleżanka powtarza angielskie powiedzonko:, Jedna pani, jedna torebka". Tymczasem na co dzień... ...zwykłyśmy się obwieszać niczym choinki na święta. A to mała torebeczka na portfelik, do tego niby ładniejsza torba na zakupy, a oprócz tego w dłoni lub przewieszona przez ramię torba na laptopa. To raczej niedopuszczalne. Takie czasy, że laptop - narzędzie pracy - nosimy między domem a biurem, o He ktoś nie musi pracować z domu. Pani kustosz, czy te wszystkie męskie dowcipy o bałaganie w damskich torebkach są prawdziwe? Prawdziwe, prawdziwe. Każda z nas zdaje sobie sprawę, co nosi w swojej torebce... Natomiast nie zawsze był tam bałagan. Damska torebka narodziła się dość późno, wcześniej potrzebne przedmioty kobiety ukrywały pod suknią. W czasach bardzo obfitej mody, spódnic fałdzistych, na przykład w XVIII w., w specjalnie dowią-zywanych kieszeniach można było ukryć bardzo wiele. Co na przykład? Choćby klucze. Zresztą może w kieszeni nie za bardzo, ale wymyślono patent, by przywiązywać je na specjalnym sznureczku ukrytym pod spódnicą. Wyciągało się go poprzez pęknięcie w spódnicy i można było używać. Pomysł ze szni 1-reczkami był całkiem dobry. W XVIII wieku zastąpiły je łańcuszki noszone na spódnicy, do których przyczepiano potrzebne, zwykle pięknie zdobione, przedmioty. Moda ta wróciła w XIX wieku, a łańcuszki określono mianem chate-laine. Przyczepiano do nich np. naparstek, nożyczki w pojem-niczku, poduszkę na szpilki, notesik, pieczęć i wiele innych. Rzeczywiście kobieta zawsze miała przy sobie dużo różnych przedmiotów, ale niekoniecznie nosiła je w torebce. Wspominała pani, że torebka to późny wynalazek, a niektórzy twierdzą, że coś na wzór torebek, a raczej woreczków, pojawiło się już w starożytnym Egipcie. Tylko pomyślmy, czym tak naprawdę jest dzisiaj dla nas damska torebka. Nie tylko czysto użytkową siatką czy torbą, jak to było w starożytności, ale też akcesorium mody, które chcemy wszystkim pokazać. Torebki, woreczki na pokaz pojawiły się w średniowieczu, kiedy najróżniejsze sakiewki dowiązywano do pasa, ale z mody damskiej zniknęły w XVII wieku. Torebki damskie, które nie były wyłącznie torbami roboczymi, tak naprawdę narodziły się dopiero na początku XIX wieku. Bo cóż można było. poza monetami, schować do takiego woreczka, mieszka w średniowieczu? Najczęściej były to sakiewki na pieniądze. Zaryzykuję twierdzenie, że odejście od mody obfitych spódnic w kierunku kształtów „bliżej ciała" spowodowało pojawienie się pierwszych torebek? Wszyscy oglądamy seriale i filmy rozgrywające się w czasach napoleońskich, nakręcone na podstawie powieści Ja-ne Austen. Suknie, nawet dość obfite, były wykonane z delikatnych, prześwitujących bawełnianych muślinów i batystów. Nawet wśród najlepiej sytuowanych sfer panie nosiły sukienki bawełniane, zamiast modnych w XVIII wieku jedwabnych. Przyznam, że ukrywanie czegokolwiek pod taką sukienką - nie dość, że przejrzystą, to jeszcze układającą się bardzo miękko - było po prostu niemożliwe. Na- Proszę sobie wyobrazić torebkę haftowaną rybią łuską. Taka moda pojawiła się w końcu XVIII w. Dziś patrzymy na rybie łuski jak na śmieci... gle się okazało, że w zwykłych sytuacjach dnia codziennego, kiedy pani potrzebowała mieć przy sobie np. kluczyk, chusteczkę do nosa, drobne monety czy naparstek, możliwość ukrywania czegoś pod suknią zanikła. Poza tym te sukienki miały bardzo wysoko podniesiony stan, pod biustem, więc te łańcuszki, które jeszcze w XVIII wieku doczepiano w pasie do spódnicy, nie bardzo można było przyczepić wyżej, bo do czego? To były suknie jednoczęściowe, a wcześniej przeważnie dwuczęściowe. Czy łańcuszek z kluczami zwisający spod biustu byłby dobrym pomysłem? No nie. Wtedy w rękach modnych kobiet pojawiła się torebka na naprawdę potrzebne drobiazgi, ale nawet jeśli torebki były większe, to jednocześnie bardzo delikatne. Jak wyglądały? Ich forma - w kształcie woreczka, przetrwała dość długo. Troszeczkę przypominały kieszenie przywiązywane pod suknią. Na początku spotkały się z krytyką, ponieważ wyglądało to tak, jak gdyby kobieta przedmiot noszony wcześniej pod spódnicą pokazała publicznie. Ewidentne zgorszenie! Było to postrzegane za niewłaściwe. A kiedy w czasach napoleońskich okazało się, że taki woreczek może być bardzo pięknym dodatkiem do ubioru, zaczęło się wielkie szaleństwo polegające na wymyślaniu przeróżnych kształtów torebek, np. ananasa nawiązującego do Martyniki - rodzinnej wyspy ukochanej żony cesarza Napoleona, Józefiny. Bardzo modny był kształt antycznej urny. Czasem torebki udawały, że są koszyczkiem z kwiatami. Wtedy też od formy woreczka odeszło się do form bardziej przestrzennych, ale ciągle bardzo delikatnych. Jakich materiałów używano? Atłasów? Jedwabi? Zdobiono je haftem? Najprostszą formą był ściągany woreczek wykonywany np. z tkaniny jedwabnej. Później pojawiły się torebki trójwymiarowe, wymagające ramki z metalowym zapięciem. Dziś już raczej wyszły z mody. Wykonywano je z najdziwniejszych materiałów, ponieważ był to czas poszukiwania różnorodności dla nowego akcesorium mody. Proszę sobie wyobrazić torebkę haftowaną rybią łuską. Taka moda pojawiła się w końcu XVIII wieku. Dziś patrzymy na rybie łuski jako na śmieci... ...słucham pani z pewną Zgrozą. Po wysuszeniu łuski przypominały cekiny. Łatwo było je obrabiać, powycinać w kształt gwiazdki lub kwiatka. Następnie zrobić w łusce dziurkę i naszyć. Kolorem przypominały zmatowiałą macicę perłową. Piękny materiał. Poszukiwano również organicznych włókien, np. aloesu. W modzie były także pestki różnych owoców. Każda miała inny kolor i kształt. W kolekcji Muzeum Narodowego w Krakowie mamy na przykład woreczek zdobiony szklanymi paciorkami i pestkami ogórka. Pestkami ogórka?! Tak. Wtedy zaczyna się również moda na szklane paciorki, które szczyt popularności osiągają w czasach bieder-maieru, już po okresie napoleońskim. Torebka nabierała wagi i mięsistości, gdyż szkło jest ciężkie. Co zdolniejsze panie uczyły się wykonywać torebki z paciorków szklanych w domu, przeważnie wrabiając je w robótkę na drutach lub na szydełku. Nizały je pracowicie na nitkę zgodnie ze schematem. Paciorki były ma-ciupeńkie, więc praca była żmudna, a nie wolno się było pomylić. Jaka była rozpacz, kiedy w połowie roboty okazywało się, że cały wzór przesuwa się o jeden paciorek! Wbie-dermaierze znowu do łask po- wróciły obfite spódnice, znowu można było uciekać się do kieszeni chowanych pod spódnicą, i tak robiono. Torebki nie zdążyły zyskać statusu niezbędnego akcesorium, chociaż wciąż noszono malutkie torebki do ręki, służące bardziej jako ozdoba niż przedmiot użytkowy. Aż muszę zapytać, co z mężczyznami wtym czasie? Ikonografia z czasów napoleońskich nie pozostawia złudzeń. Spodnie raczej nie miały kieszeni. Kieszenie ukrywano w dość nieoczekiwanych dla nas miejscach, np. w połach fraka. W świecie mody męskiej można było kieszenie gdzieś po-3, ukrywać. Mężczyźni właściwie g nie wykorzystywali torebek ja-| ko akcesoriów mody. Jeżeli to-£ rebka pojawiała się rękach < mężczyzny, to okazywało się, ° że to lekarz lub urzędnik £ z teczką na dokumenty. Tak naprawdę były to toiby robocze. Nie było czegoś takiego jak męska torba jako akcesorium mody. W średniowieczu, później w XVI wieku, pełniły tę funkcję jeszcze pięknie zdobione sakiewki czy torby sokolni-cze, ale w XIX wieku, w czasie powolnych narodzin damskiej torebki, mężczyźni nie traktowali torby jako akcesorium mody. Zresztą nawet dzisiaj rzadko rozpatrujemy męskie torby w kategoriach ich urody. To kobieta stara się, żeby jej torebka była dobrana do ubioru, okazji czy sytuacji. To, że mamy torebki takie jak dziś, kiedy można do nich zmieścić wszystko, co tylko kobieta sobie wyobrazi, to zasługa rozwoju kolei żelaznej w drugiej połowie XIX wiek i faktu, że kobiety zaczęły coraz więcej podróżować. Czy to już czasy, kiedy torebkami interesują się kobiety z różnych warstw społecznych, także z tych najniższych? Jeszcze trudno mówić o masach, to nieprecyzyjne określenie. Jeśli elegancka kobieta podróżowała koleją, to w przedziale pierwszej klasy. Jeśli podróż była dłuższa, wówczas potrzebowała torebki naręczniczek, kosmetyki, choć szminki jeszcze wtedy nie używano, ale sole trzeźwiące, perfumy - tak. A nawet, jeśli ktoś podróżował trzecią klasą, to produkty, zapiać 13 wiele ciekawych pomysłów i rozwiązań przed nami. Czekam na torebki z samowysu-wającymi się przegródkami. Powiesz komórce: podaj kluczyki do samochodu albo komórkę, i już odpowiednia przegródka lub „łapka" wysuwa się, i dostarcza to, czego potrzebujemy. Zaryzykuję twierdzenie, że jest coś. co w kwestii torebek, o ile można to nazwać torebką, łączy kobiety i mężczyzn, czyli „nerki" zapinane w pasie. Słuszna uwaga. Sport jest obszarem zdecydowanie nas łączącym. W obszarze mody sportowej szalenie ważna jest fhnkq'onalność, ale ciągle jednak mamy zróżnicowanie na to, co miękkie, kolorowe, kobiece, od tego, co ma dawać poczucie silnej, zdecydowanej męskości. Jednak „nerka" kobieca nierówna męskiej „nerce". WYSTAWA JOANNA REGINA KOWALSKA wygłosiła wykład „Historia damskiej torebki" przy okazji wystawy „Od princeski do New Look. Ubiory damskie z kolekcji Adama Leja", na którą zaprasza bydgoskie Muzeum Okręgowe (zamieszczone zdjęcia pochodzą właśnie z tej wystawy). CZAS PRACY 00 Oferta ważna 1/*23.02.2022 lub do wyczerpania zapasów. Wszystkie cersy sq wyrażone w ziotycb Cena zawiera podatek V4T wg odpowiedniej śtewia Oferta dostępno we wszystkich supermarketach i hiper ~!Of kc.Gcn Atschon ort::z sktepach Mo;€ Auehar, no terenie Polski t wyłączeniem hipermarketów: Racibórz, ul Rybnicko 97, Zielono Góro, s4 Stefana Batorego 128, również potrzebował czegoś na kształt torebki. Tu dygresja: dziś powszechną praktyką są zakupy w lumpeksach, w których można znaleźć coś ciekawego. W tamtych czasach rynek starej, używanej odzieży i akcesoriów również był bardzo rozwinięty. Dość szybko to, czego używały, co nosiły klasy wyższe, pojawiało się również wśród osób uboższych. Często służący dostawali np. zniszczone koszule... ... donaszali po panach? Niekoniecznie, przecież służba w dobrze sytuowanym domu także nosiła się czysto i schludnie. Zniszczoną odzież czy buty sprzedawano na targach starej odzieży. Ktoś to kupował, naprawiał, przerabiał. Źródła to potwierdzają. To samo działo się z torebkami. Jeżeli kogoś nie było stać na piękną torebkę do pociągu, to mógł kupić zniszczoną, przerobić, podreperować. Torebki, nazwijmy je kolejowe, miały formę trapezu. Były często zamykane na kluczyk, a na pewno zaopatrzone w zameczek chroniący przed złodziejem. Ale nie mówimy o kuferkach podróżnych? Nie, kufer podróżował w wagonie bagażowym, a coś na najbardziej potrzebne drobiazgi trzeba było mieć Głos Dziennik Pomorza Piątek, 18.02.2022 przy sobie. Torebki kolejowe są prekursorkami dzisiejszych torebek. Bardzo chętnie używano wtedy skóry. Czas kolei jest czasem kariery skórzanych torebek. W drugiej połowie XIX wieku noszone w ręce torebki wchodzą w powszechne użycie. Nie ma wtedy jeszcze najbardziej powszechnych dziś torebek noszonych przez ramię. One karierę zrobią dopiero w latach 70. XX wieku. Od czasów rozwoju kolei torebka zaczyna funkcjonować jako przedmiot niezbędny kobiecie, choć moda nadal sprzyjała kieszeniom ukrywanym pod spódnicami. A jednak torebka na rączce zyskuje status akcesorium mody używanego codziennie. Mamy czas karnawałowych bali. na które panie zabierają dziś niewielkie torebeczki. Torebki bardzo późno wkroczyły na sale balowe. Dziś jest oczywiste, że na bal trzeba zabrać malutką torebeczkę, w której zmieści się puder, szminka i komórka. Myślę zresztą, że rozmiary naszych dzisiejszych torebek dyktują rozmiary komórek, z którymi przecież się nie rozstajemy. Natomiast do pierwszej wojny światowej na bal nie wypadało zabierać torebki. magazyn jest jak wyszukiwarka Google, tylko dłużej się w niej czegoś szuka. Czy to postęp wymusił rozmiary torebek. w których musi zmieścić się coraz więcej rzeczy niezbędnych kobietom w każdych okolicznościach? „Stety" lub niestety jesteśmy bardziej niezależne, za to płacimy. A może jesteśmy zmuszane do tego, by być bardziej zaradne? Natomiast rzeczywiście ciągle czegoś szukamy w swoich torebkach i nie możemy znaleźć. Projektantka Elsa Schiaparelli, we współpracy z Salwadorem Dali, wymyśliła torebkę, w której, po otwarciu, zapalała się mała żaróweczka oświetlająca wnętrze. Świetny pomysł! Zastanawiam się, dlaczego nie korzystają z niego dzisiejsi dizajne-rzy. Proszę samemu spróbować poszukać czegoś w czarnej torebce! Dziś każda z komórek może pełnić funkcję latarki. To rozwiązuje sprawę, można sobie poświecić. A właśnie że nie rozwiązuje, ponieważ najpierw komórkę trzeba znaleźć w torebce! Dlatego tylko żaróweczka zapalająca się automatycznie po otwarciu torebki rozwiązałaby problem. Dzisiejszy rynek modniarsła co roku podsuwa nowe wzory torebek, jeszcze Kobieta elegancka mogła mieć przy sobie wachlarz czy bukiecik kwiatków w specjalnej obsadce, ale nie torebkę. Torebka była przedmiotem codziennym. Jeszcze nie stała się akcesorium wieczorowej mody. To się zmieniło w dwudziestoleciu międzywojennym. Wte- dy pojawiają się szminki, papierośnice, które trafiały do pięknie błyszczących, zdobionych wręcz biżuteryjnie torebek balowych, np. plecionych z siatki srebrnej. W intemecie znalazłem zdanie, że damska torebka Kapsułki, zet lub proszek do prania Persil 38-48 szt, 3.5 i, 4,55 kg, cena za 1 szt./l l/l kg - 0,97-0,77/10,57/8,13 zł SET, Zestaw Ultramax BOX mop płaski + wiadro VILEDA 0110401481 Pęczek z powidłami śliwkowymi z pudrem 6 szt. x 65-75 g, cena za 6 szt. - 4,90 zł cena za 100 g przy zakupie 6 szt. -1,26-1,09 zł, cena przy zakupie 1 szt. -1,29 zł, cena za 100 g przy zakupie 1 szt. -1,98-1,72 zł REKLAMA Naturalny płyn uniwersalny do czyszczenia Yope 750 ml, dwa rodzaje cena za 11 -11,99 zł Bezprzewodowy odkurzacz pionowy BOSCH BCHF220B elektraszczotka AUFloor do 3500 obr./min, 2 stopnie mocy Kabanosy roślinne Auchan, 85 g, trzy rodzaje cena za 100 g przy zakupie 2 opak. - 4,71 zł, cena przy zakupie 1 opak. ~ 4,69 zł, cena za 100 g przy zakupie 1 opak. - 5,52 zł KUP 6 produktów, zopłać W Auchan mamy przepis na prze NISKIE CENY 14 magazyn Glos Dziennik Pomorza Piątek, 18.02.2022 Stomatolog i farmaceuta badają... ślinę Bo tak można diagnozować choroby Agata Sawczenko agata ,sawczenko@ polska.pres5.pl iSauka Już niedłięp w laboratoriach anafitycznych-obok standardowych badań krwi i moczu-będzie badana śfina-przekonują |XotAnna Zalewska i doktor Mateusz Maciejczyk z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Kiedy zaczynali swoje badania nad śfiną. mało kto brał kh pracę na poważnie. A oni udowocHfi przydatność badań śliny w diagnostyce min. przewlekłej choroby nerekudzieci. ale także u chorych z demencjją. udarami, nadciśnieniem tętniczym. przewlekłą niewydolno-ścią serca, otyłością olbrzymią, łuszczycą czy zapaleniami przyzębia. Naidcowcypatrząjuż w kierunku cfiagnostyki nowotworów: taka jefita grubego czy raka nerki Stomatolog i farmaceuta. Profesorica i doktor. Wspólnie sprawdzacie, jakie możB-wośd diagnostyczne ma śS-na_. Dr Mateusz Maciejczyk: Z panią profesor Anną Zalewską zacząłem współpracować już na trzecim roku studiów i tę współpracę kontynuujemy do dzisiaj. I do dziś zajmujemy się właściwie tym samym, od czego zaczęliśmy: badamy ślinę i gruczoły ślinowe. Ślinę? Dlaczego? Prof. Anna Zalewska: Bo ja jestem stomatologiem, a ślina jest najważniejszym płynem dla jamy ustnej. Myślę, że nawet ważniejszym niż krew. Mówi się, że ślina dla jamy ustnej jest tym, czym krew dla całego ciała. Dla mnie ślina to naturalny wybór materiału badawczego. Oco chodziło wam wtedy, przed laty. wkolenairico-wym? AZ: Już wtedy badaliśmy parametry REDOX w ślinie, czyli mechanizmy warunkujące utrzymanie równowagi pomiędzy produkcją wolnych rodników tlenowych czy azotowych a wydolnością antyok-sydacyjną. Utrzymanie tej równowagi jest niezbędne do zachowania zdrowia nie tylko w obrębie jamy ustnej, ale również całego organizmu. Oczywiście, jak to w badaniach naukowych, na początku były one proste. Ale im człowiek Dr Mateusz Maciejczyk i prof. Anna Zalewska są jedynym zespołem na świecie, który zajmuje się równowagą redoks gruczołów ślinowych. - Oceniamy ją nie tylko w chorobach jamy ustnej, ale także w schorzeniach metabolicznych, neurodegeneracyjnych, autoimmunologicznych - wyjaśniają naukowcy z Uniwersytetu w Białymstoku więcej i dłużej pracuje, to, wiadomo, wie więcej, czyta więcej, oznacza więcej. I coraz więcej chce... MM: Zaczynaliśmy od badań na zwierzętach. Próbowaliśmy znaleźć mechanizmy, które odpowiadają za uszkodzenie funkcji ślinianek u szczurów z cukrzycą, z otyłością, insulinoopornością, z cukrzycą typu n. Dopiero później zaczęliśmy badania na ludziach. Bo to, co potwierdziliśmy na modelu zwierzęcym, później chcieliśmy zweryfikować na badaniach klinicznych. Ale nawet gdy pan skończył studa. nie zrezygnował państwoztej współpracy... MM: Bo to było to, co chciałem robić. Zresztą i wcześniej koło naukowe wybrałem bardzo uważnie. U nas na uczelni koła naukowe działają właściwie przy każdym zakładzie. A mi zależało, aby było to koło, które samodzielnie prowadzi badania, które publikuje, które ma perspektywy. I jako farmaceuta świetnie się odnalazłem w zespole stomatologów. Później połączyliśmy moje przygotowanie metodologiczne, które wyniosłem z farmacji, z przygotowaniem klinicznym pani profesor. Razem jesteśmy też pasjonatami biochemii. Co ważne i co bardzo cenię, pani profesor zawsze traktowała w pracy wszystkich na równi. Nieważne, jaki mam stopień naukowy. Jeśli mam dobry pomysł, to ten pomysł jest realizowany. Trudno zrezygnować z tak partnerskich warunków. Jakie były wasze pierwsze odaycia?Codaływamte badania na zwierzętach? MM: W sumie jesteśmy jedynym zespołem na świecie, który zajmuje się równowagą redoks gruczołów ślinowych. Oceniamy ją nie tylko w chorobach jamy ustnej, ale także w schorzeniach metabolicznych, neurodegeneracyjnych, autoimmunologicznydi... AZ: Dla mnie bardzo ważne były badania przy insulino-oporności. Bo insulinoopor-ność jest to stan poprzedzający cukrzycę typu n. To, że w cukrzycy coś się dzieje ze śliną i z jamą ustną pacjenta, to my już wiemy. Wiemy też, że dobrze jest przeciwdziałać tym zmianom w cukrzycy jeszcze na etapie przedcukrzycowym. Ale żeby to robić - musimy wiedzieć, że coś takiego w organizmie się dzieje. Dlatego te wyniki badań śliny w insulino-opomości uważam za nasz sukces. Proszę opowiedziećotych wynikach. AZ: Wykazaliśmy, że patologia ślinianek, patologia jamy ustnej zaczyna się w okresie przedcukrzycowym, na etapie insulinooporności. Opracowafiście jakiś sposób, by badać te zmiany? AZ: Na początku pracowaliśmy na zwierzętach. To zupełnie naturalne, bo pozwala wiele rzeczy potwierdzić naukowo. Badania śliny na grupach pacjentów są bardzo trudne. Ślina jest takim materiałem, który musi być pobierany od wyselekcjonowanej grupy pacjentów. Nie zawsze bowiem da się użyć śliny jako materiału markerowego. MM: Trudno jest znaleźć pacjentów z tylko jedną jednostką chorobową. Zwykle jeśli ktoś ma insulinooporność, to bardzo często ma też otyłość i nadciśnienie. Podobnie jest z innymi chorobami... AZ: A do tego dochodzi jeszcze stan przyzębia, częste stany zapalne. A żeby coś naukowo udowodnić, to trzeba wyjść od takiego modelu, który jest czysto skierowany na dany problem. Stąd badania na zwierzętach laboratoryjnych, u których możemy mieć pewność tylko jednej danej choroby. MM: Nasze wszystkie badania jednoznacznie potwierdzają, że stres oksydacyjny odgrywa kluczową rolę w chorobach metabolicznych i to nie tylko na poziomie ogólnoustrojo-wym, ale także w obrębie jamy ustnej. Zaburzenia równowagi redoks odpowiadają za uszko- dzenia gruczołów ślinowych. Pokazujemy, że oksydacyjne uszkodzenia komórek gruczołów ślinowych powodują zaburzenia wydzielania śliny. Ale badania na ludziach też przeprowadzBśrip? MM: I tam wskazujemy na przydatność wykorzystania śliny do diagnostyki różnych chorób. Czy już można skoizystać z wyraków waszych badań? MM' Naszym największym osiągnięciem jest diagnostyka przewlekłych chorób nerek u dzieci. Bo rzeczywiście ocena potenq'ału antyoksydacyj-nego śliny może być wczesnym i nieinwazyjnym bio-markerem do oceny stopnia uszkodzenia nerek. Choroby nerek bardzo długo przebiegają bezobjawowo, a ocena tego parametru w ślinie może pozwolić na skriningową ocenę populacji. Poza tym wykazaliśmy, że ślinowy potencjał an-tyoksydacyjny koreluje ze stopniem uszkodzenia nerek. Więc jak już zdiagnozujemy tę jednostkę chorobową, to później możemy monitorować postęp choroby oraz skuteczność leczenia nerkozastępczego czy farmakologicznego. Podobnie badania śliny można by stosować w chorobie Hashimoto czy łuszczycy AZ: Z tego zresztą będzie się już niedługo bronić nasza wspólna doktorantka. UdowocHfi państwa żeś§-nę można wykorzystywać dodapiozowania pacjentów: Lekarce korzystajązte-go odkrycia? AZ: Ślina na pewno jest wykorzystywana jeśli chodzi 0 diagnostykę kortyzolu. W tym przypadku ślina jest już uznanym materiałem badawczym i wykorzystuje się ją rutynowo. Ślina jest też świetnym biomarkerem w chorobach endokrynologicznych. MM: W niektórych laboratoriach w ślinie oznacza się też stężenie hormonów płciowych, ale rutynowo w diagnostyce stosuje się mocz i krew. Jeśli chodzi o wprowadzanie nowych biomarkerów, to problem jest taki, że trzeba przebadać bardzo dużą populację zarówno osób chorych, jak 1 zdrowych, żeby ustalić wartości referencyjne, tj. normy dla tych parametrów. Jeśli chodzi o badania śliny, jest niewiele zespołów badawczych, które prowadzą tego typu badania. Więc oczywiście my udowadniamy, że to ma sens, ale trzeba jeszcze przeprowadzić badania na większej grupie ludzi. Ale warto, bo ślina to materiał mało zakaźny, nawet jeśli chodzi o wirusa SARS-Cov-2. Pobierana jest w sposób nieinwazyjny, niebolesny, więc komfortowy, co jest ważne na przykład w przypadku dzieci czy osób starszych, chorych z de-mencją czy zaburzeniami krzepnięcia krwi. Noi-jakjuż państwo mówfli - badanie śfiny daje wynid przy wielu chorobach... MM: A ja zdradzę, że w taki sposób będziemy starali się diagnozować również choroby mózgowia. Bliskie połączenie gruczołów ślinowych i mózgu sprawia, że wiele biomarkerów, które nie przechodzą do krwi, mogą się znaleźć w ślinie. Więc tu jest duże pole do działania. Co dokłacHe chcą państwo osiągnąć? MM: Chcemy opracować protokoły pobierania śliny. Próbujemy to wystandaryzo-wać, żeby na całym świecie ślina mogła być pobierana do badań w jeden sposób. Staramy się też odnaleźć jakieś wartości referencyjne dla tych biomarkerów. To kiedy w laboratoriach-oprócz krwi i moczu-pobierana będzie również śfina? Głos Dziennik Pomorza Piątek, 18.02.2022 MM: Dla przykładu, wprowadzenie na rynek nowego leku to proces, który zajmuje średnio 30-50 lat. Teraz, biorąc pod uwagę postęp i wiedzę, dzieje się to dużo szybciej, ale na pewno nie jest to kwestia kilku miesięcy czy lat. AZ: Szkoda, że w Polsce stomatolodzy nie są skupieni na diagnostyce. W Polsce stomatologia skupia się na leczeniu, kosmetyce, estetyce. Natomiast na świecie, gdy pacjent przychodzi do lekarza pierwszego kontaktu, to normalnie badana jest ślina, czasem jej parametry biochemiczne. Ślina wcale nie jest takim strasznym i trudnym materiałem badawczym, bo to się już robi na świecie. To my, Polacy, jesteśmy chyba tacy oporni na jakieś zmiany. Jestem więc przekonana, że ślina będzie materiałem badawczym na uczelniach. Ale czy w gabinetach? Myślę, że to będzie dość trudne... MM: Widzielibyśmy tu dużą rolę lekarzy stomatologów, którzy mogliby pomóc w diagnostyce wielu chorób, nawet tych nowotworowych. Bo przecież wiele chorób manifestuje się w obrębie jamy ustnej. Na te zmiany mógłby zwracać uwagę właśnie lekarz stomatolog. A gdyby dodatkowo był dostępny prosty test diagnostyczny, to stomatolog mógłby go wykonać w swoim gabinecie. A my? Na razie jesteśmy na etapie badań, sprawdzania słuszności naszych tez. AZ: Co ważne, na nas, na naszą pracę powoli otwierają się kliniki w szpitalu. Ta współpraca, która się między nami zawiązuje, jest niezmiernie ważna, ale wymagała od nas wielu lat ciężkiej pracy, udowodnienia, że robimy coś ciekawego, dobrego. Wcześniej ta współpraca nie bytamożfiwa? AZ: Wcześniej nie podchodzono do nas i do naszych badań poważnie. Teraz na szczęście wygląda to już inaczej. Kliniki powiadamiają nas o pa- magazyn 15 cjentach, gdy przychodzimy, czeka już na nas pobrana krew. Atmosfera współpracy jest bardzo ważna. Ja zresztą zawsze stawiam na zespół. Uważam, że w zespole ważni są wszyscy: ci, co są lekarzami, ci, co zbierają materiał, ci, co piszą... Wtedy działa ta machina ludzi współpracujących. MM: Ale muszę powiedzieć, że pani profesor jest wyróżniającym się stomatologiem - nie tylko w Białymstoku, ale i na arenie krajowej. Stomatolodzy bowiem bardzo rzadko oddają się pracy klinicznej. A jeśli już nawet działają naukowo, to tylko w obrębie tej swojej wąskiej działki -nie wychodzą poza jamę ustną. AZ: No właśnie, do współpracy najbardziej zachęca dobra publikacja -bo za to nas oceniają, za to dostajemy pieniądze na badania. A nasza N uczelnia - jeśli chodzi o publikacje - ma bardzo wysokie standardy publikacyjne, standardy do uzyskiwania stopni i tytułów naukowych. W tym względzie jesteśmy chyba najbardziej rygorystyczni w kraju. Państwa zespół w 2020 roku okazał się najlepszy, jeśG chodzi o pubflaqe naukowe: na UMB. A pan w zdobytej punktacji za pubHcacje wyprzedził nawet panią profesor, MM: To był czas pandemii i rzeczywiście można było spokojnie zajrzeć do wcześniej zrobionych wyników, porządnie je opracować i zacząć wysyłać je do czasopism. Stąd ta moja wysoka liczba publikacji. Z uwagi na pandemię podskoczyły punktacje tych czasopism medycznych. Wiem. że zdobył pan bardzo wysoką punktagęiże to jest ważne wnaukowej pracy. Ja się na tym nie znam. więc zapytam o Bczbępubiai^003Z6>^vw 3W itNyMtóoy Litery z,pól ponumerowanych od .1 do 28 utworzą rozwiązanie - myśl Johna Ruskina. ; • .. 9i0AZi^003Z6>^vw 3W itNyMtóoy 22 ogłoszenia drobne Głos Dziennik Pomorza Piątek, 18.02.2022 Drobne Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 3473512 Przez nternet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: Odci Kosz? n: ul. Mickiewicza 24,75-004 Koszalin, tel. 94 347 3512 0 z >* Sł Dsk ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103 Oddział Szczecin: ul. Nowy Rynek 3,71-875 Szczecin, tel. 9148133 67, fax 91433 48 60 RUBRYKI W OGŁOSZENIACH DROBNYCH: NIERUCHOMOŚCI HANDLOWE i MOTORYZACJA Nieruchomości MIESZKANIA-KUPIĘ DO remontu mieszkanie, 609-499-555. DZIAŁKI, GRUNTY SPRZEDAM DZIAŁA BUDOWLANA CENTRUM POŁCZYNA ZDROJU. 602742814 KUPIĘ garaż murowany, 609-499-555. 0010392591 i FINANSE/BIZNES i NAUKA i PRACA i ZDROWIE i USŁUGI i TURYSTYKA i BANK KWATER i ZWIERZĘTA l ROŚLINY, OGRODY i MATRYMONIALNE i RÓŻNE i KOMUNIKATY GARAŻE Blaszane BRAMY Garażowe HtODDC£ł*T KOJCE dla Psów Najniższe Różne wymiary Transport cały kraj Montaż GRATIS Dogodna ftUTIf 94-318-80-02 91-311-11-94 58-588-36-02 95-737-63-39 59-727-30-74 512-853-323 www, konstal-garaze. pl POŚREDNICTWO 0010382225 OMEGA WYCENY OBRÓT SŁUPSK, UL. STARZYŃSKIEG011 tel. 59 841 44 20; 601 654 572; ff.nieruchomosci.sltipsk.pl 0me9a@nieruch0m0sci.slupsk.pl AUTOPROMOCJA 1 Aniela Barzycka - 22 lata na rynku poszukujemy mieszkań w rejonie Na Skarpie, Nasz Dom GOTÓWKA zadzwoń 661-841-555 ul. Zwycięstwa 143 661-841-555 (obok Związkowca) www.abakus-nieruchomosci.pl 53 m2, balkon, ciepłociąg WYDANIE OD RĘKI rej. Jagoszewskiego 329 000,- 3 pokoje, 61 m2, balkon rozkładowe, ciepłociąg rej. Kostenckiego 403 000,- 96 m2, wejście od ul. Zwycięstwa lokal handlowo-usługowy do negocjacji 459 000,- Handlowe FILMY. MUZYKA KUPIĘ PŁYTY GRAMOFONOWE 609155327 Motoryzacja OSOBOWE KUPIĘ A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 MOTOCYKLE KUPIĘ Kupię pojazdy, jednoślady, części z PRL. stan obojętny: 608-172-934 TŁUMIKI, katalizatory, złącza. Czekaj Zbigniew. Koszalin, Szczecińska 13A (VIS). Tel: 94-3477-143; 501-692-322. ZATRUDNIĘ KOSZTORYSANTA robót elektrycznych, elektryka i pomocnika elektryka, Koszalin ul. Łużycka 41B tel. 606-319-000. NIEMCY: murarz, cieśla, malarz, elektryk, spawacz: 601-218-955. PILNIE: operatorów koparek, kierowców C+E, pracownik fizyczny, kontakt: herkulesrozbiorki@wp.pl lub tel. 510 248 991, praca pomorskie PRACA DLA OPIEKUNÓW OSÓB STARSZYCH W NIEMCZECH, ZAROBKI DO 1800 EURO MIESIĘCZNIE, DARMOWY PRZEJAZD, SPRAWDZONE OFERTY. Tel. 518 733 727 | Zaopiekuj się Seniorem w Polsce! Gwarantujemy bezpieczną i legalną pracę od zaraz, z zamieszkaniem i wyżywieniem u Podopiecznego! Kontrakty dopasowane do doświadczenia Opiekuna/hki! Zgłoś się do nas już j dziś! Promedka24 TeL SZCZECIN -51776102,514781657, KOSZALIN- 501357022, SŁUPSK -509892644 ZATRUDNIMY do pracy w sklepie. Koszalin, 094/3422660 SZUKAM PRACY MŁODA kobieta szuka pracy w Koszalinie, 730-272-132. Zdrowie GINEKOLOGIA A-Z GINEKOLOG, 790-246-404 NEUROLOGIA SPEC. Neurolog. NFZ. Bez kolejek. Codziennie. Koszalin, 605-284-364. 1 ŻYCZENIA /PODZIĘKOWANIA 1 GASTRONOMIA ALKOHOUZM - esperal 602-773-762 Usługi AGD RTV FOTO 59/8430465 Serwis RTV, LCD, plazma PRALKI Naprawa w domu. 603775878 BUDOWLANO-REMONTOWE CYKLINOWANIE bezpyłowe 504308000 Kompletne dachy, płyty warstwowe, rynny,, 507-308-660 MALOWANIE dachów788-016-988 REMONTY mieszkań 731084545 GK INSTALACYJNE HYDRAULICZNE, tel. 607703135. PORZĄDKOWE SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w bigbagach, 607-703-135. 1 ROLNICZE 1 TOWARZYSKIE MANICURE, pedicure, henna z dojazdem do domu. 668-720-166 Różne STARE książki- skup 881-934-948 ZŁOM kupię, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607703135. Rolnicze MASZYNY ROLNICZE KUPIĘ ciągniki, przyczepy, maszyny rolne. Tel. 535135507. ZWIERZĘTA HODOWLANE KURKI młode, odchowane oraz kury roczne sprzedam tel. 785-188-999 KURKI odchowane 784 461566 AUTOPROMOCJA Weekend tuż-tuż. Kup magazynowe wydanie gazety Głos i Głos Pomorza SZ€ZEdŚSVl gp24.pl gs24.pl gk24.pl WEEKEND TUŻ TUŻ wydanie z Magazyn e-r Głos POMOKZA Głos MNLBKł4 wvmgk24.pt WWW£S24.p Prezes oddziału Polska Press Piotr Grabowski, piotr.grabowski@polskapress.pl Redaktor naczetay Przemysław Szymańczyk pr2emyslaw.szymanczyk@p0lskapress.pt, tel. 607287664 Marcin Stefanowski, Koszalin, tel. 697 770 227 marcin.stefanowski@polskapress.pl Ynona Husakn-Sobecka, Szczecin, tel. 697770 218 ynona.sobecka@polskapress.pl Wojciech Frelichowski. Słupsk, tel. 519 503 638 wciciech.freltchowski@polskapress.pl Dyrektor drakami Stanisław Sikora, tel. 602740087 s.sikora@pprint.pl Dyrektor działu marketingu Robert Gromowski, tel. 502 339113 robert.gromowski@polskapress.pl Dyrektor działu reklamy Ewa Żelazko, teł. 500 324 240 ewa.zetazko@polskapress.pl Prenumerata, lei 94 3401114 Głos KoszafcKki-wmigk24.pl ul. Mickiewicza 24. 75-004 KoszaBn. tel. 94 347 35 00, fax 94 347 3513 tel. reklama: 94 347 35 72, redakcja.gk24@polskapress.pl. reklama.gk24@polskapress.pl Głos Pomorza - wwwgp24.pl ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8100. fax 59 848 8104. tel. reklama: 59 8488111, iedakqa.gp24@polskapress.pl, reklama.gp24@polskapress.pl GtoSzaedAskl-wwwgAlpl ul. Nowy Rynek 3,70-533 Szczecin, teł. 9148133 00, fa* 9148133 60, teł. reklama: 9148133 92. redakqa.gs24@polsltapress.pl reklama.gs24@polskapress.pl ODDZIMY Szczecinek ul. Plac Wolności 6,78-400 Szczecinek, tel. 94 374 8818. fax 94 374 23 89 Stargard ul. Wojska Polskiego 42,73-110 Stargard, tel. 91578 47 28. fax 9157817 97. reklama tel. 91578 47 28 ©® - umieszczenie takich dwóch znaków przy Artykule, w szczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwość jego dalszego rozpowszechniania tylko i wyłącznie po uiszczeniu opłaty zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronach www.gk24.pl/tresci,www.gp24.pt/tresci, www.gs24.pł/tresci, i w zgodzie z postanowieniami niniejszego regulaminu. Polskie Badania Czytelnictwa Nakład Kontrolowany ZKDP Al. min untunir POLSKA PRESS GRUPA Polska Press Sp. z o o. ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, teł. 2220144 00, fa*: 22 2014410 Skład Zarządu: Tomasz Przybek, Prezes Zarządu Dorota Kania, Członek Zarządu Miłosz Szulc, Człońek^ariądń " < ' Dyrektor artystyczny Tomasz Bocheński Dyrektor marketinga Sławomir Nowak. slawomir.nowak@polskapress.pl Dyrektor kolportażu Karol Wlazło karol.wlazlo@polskapress.pl AgeacjaAlP kontakt@aip24.pl Rzecznik prasowy Adrian Majchrzak, tel. 22 20144 38. Mrian.majchrzak@pofckapfeg.pl Głos Dziennik Pomorza Piątek, 18.02.2022 sport 23 Dumny ze skoczków i ich sztabu Daniel Ludwiński daniel.liKivvinski@polskapress.pl Korespondencja z Pekinu Rozmowa z Apoloniuszem Tajnerem. prezesem PZN Dawid Kubacki zdobył w Pekinie jedyny medal dla Polski w skokach narciarskich. Jak podsumuje pan igrzyska, jeśli chodzi o wyniki skoczków? Trzeba brać pod uwagę sytuację, która była od początku sezonu. Jestem dumny z naszych zawodników, tak jak dumny jestem ze sztabu szkoleniowego. Będąc w wiosce olimpijskie, codziennie obserwowałem, jaki ogrom pracy był tu przez wszystkich wykonywany. Nikt się nie poddawał, nie było żadnej postawy rezygnacji. Jestem dumny z atmosfery, z mobilizacji, z tego, że robiono wszystko, żeby było dobrze. Sztab szkoleniowy, serwismeni, fizjoterapeuta - wszyscy cały czas byli w pracy. Trenerzy techniczni przywieźli do Pe- kinu bele materiału, bo mają już taką wprawę, że jeśli trzeba, to kroją i szyją. Pracy było dużo, ale wykonuje się ją wtedy, gdy zespół jest zmobilizowany. Tu ta mobilizacja była widoczna. W trakcie sezonu był czas. gdy pół Polski chciało zwalniać Michała Doleżala. Trener został i cały czas ma ważny kontrakt. W grudniu miałem telefon za telefonem i wszystkie - Jestem dumny z atmosfe!%&*m*tołiira-1 cji. z tego, że w sztabie robiono wszystko, żeby w Pekinie było dobrze - Apoloniusz Tąjner dotyczyły kontraktu z Dole-żalem. Trzeba było tłumaczyć, że ma umowę do końca sezonu i my właśnie tak długo poczekamy, bo nie wiemy, co się jeszcze wydarzy. Na deklaracje o niekon-tynuowaniu współpracy było wówczas za wcześnie Prezes Polskiego Związku Narciarskigo docenia pracę skoczków narciarskich i trenerów i także teraz opinie moja i Adama Małysza są takie same. Jak sezon się skończy, wtedy będziemy czekali na analizę i raport od trenera, a następnie podejmiemy decyzję: już nawet nie tylko my dwaj, ale zarząd Polskiego Związku Narciarskiego. W narciarstwie alpejskim kobiet Maryna Gąsienica-- Daniel uzyskała najlepszy polski olimpijski wynik od1984roku. Nasze narciarstwo alpejskie od lat było w chaosie. Obecnie strategiczną rolę spełnia Marcin Blauth, nasz wiceprezes ds. narciarstwa alpejskiego i snowboardu, który w ostatnich latach zaczął sobie powolutku zjednywać środowisko. Zaczęli się pojawiać sponsorzy ukierunkowani na tę dyscyplinę i nagle po trzech latach oswajania środowiska alpejczyków je- steśmy już w sytuacji, gdy mamy dobry start do rozwoju tej dyscypliny. Maryna Gąsienica-Daniel ma już bardzo dobre warunki, a będą one jeszcze poprawione - chodzi o to, by na stałe dołączyć do jej grupy dobrego fizjoterapeutę i serwismana. Dużo powiedziano w trakcie tych igrzysk na temat kobiecej kadry w skokach narciarskich. Nie da się ukryć, że regres w tej grupie jest dramatyczny... Dziewczyny w 2019 roku otarły się o medal MŚ w mikście. Powinny się nadal poprawiać, a tymczasem bardzo obniżyły swój poziom. Niech ten sezon się zakończy, a po nim będziemy rozmawiali z trenerem Łukaszem Kruczkiem i zastanawiali się, co dalej. W Polsce są jednak zawodniczki, które mają po 13-16 lat, i za cztery lata będą gotowe na kolejne igrzyska, bo od dziecka przechodziły pełną drogę szkoleniową. A jeśli chodzi o te, które są w kadrze obecnie, to czekają nas analizy, po których podejmiemy strategiczne decyzje. ©@ Medal Kubackiego rozpędzi resztę i pozwoli Doleżalowi na dalszą pracę? Skokinarciarskie Tomasz BSński tomasz.bilinski@poiskapress.pJ - Mam nadziąę. że mój medal da nam rozpęd i jeszcze z nie-jednydi zawodów w tym sezonie wróarnyztrofeami-nie ukrywał Dawid Kubacki. Olinipijskakadraskoczków wróciła do Polski w środę. Podróż z Pekinu - via Mediolan, gdzie odbędą się kolejne zimowe igrzyska - trwała 27 godzin. Kilka kolejnych było potrzebnych, by dostać się z Warszawy do do-mów na południu. Do soboty zawodnicy mają wolne. Najbliższe zawody Pucharu Świata czekają ich od piątku do niedzieli wprzy-szłym tygodniu - w Lahti, gdzie zaplanowano dwa konkursy indywidualne i jeden drużynowy. - Jak zwykle po dużej imprezie w trakcie sezonu nie ma czasu na świętowanie, na odpoczynek też - zaznaczył Kubacki, który wrócił z brązowym medalem zdobytym na skoczni normalnej. - Na to wszystko przyjdzie czas po sezonie. Teraz pracujemy dalej, bo w tym sezonie jest jeszcze sporo fajnych emocji do przeżycia. Z Finlandii karawana uda się do Norwegii, gdzie od czwartku Podróż polskich skoczków do kraju trwała 27 godzin. Do soboty mają wolne do niedzieli (3-6 marca) w Lillehammer i Oslo odbędą się zawody składające się na okrojony w tym roku cykl Raw Air. W dotychczasowych czterech edycjach Kamil Stoch wygrał dwukrotnie i raz był drugi. Następnie, także w Norwegii - w Vikersund, odbędą się mistrzostwa świata w lotach (10-13.03). W ostatnichlatachudane przede wszystkim drużynowo. Biało-Czerwoni zdobyli brązowe medale w 2018 i2020r. W 2018 r. Stoch zdobył swój jedyny medal MŚ wlotach - srebrny. Impreza w Vikersund będzie istotnawkontekścieprzyszłości Michała Doleżala, który prosto z Mediolanu udał się do domu w Pradze. Sezon nie układał się po jego myśli m.in. ze względu na przytrafiające się w ekipie kontuzje, obniżkiformy, czy pozytywne wyniki testów na koro-nawirusa, co w większym lub mniejszym stopniu ma wpływ na odległe miejsca w Pucharze Świata. Mimo to Kubacki zdobył olimpijski medal, a czeski trener ma pełne wsparcie Polskiego Związku Narciarskiego, dopóki trwa sezon. Dopiero po jego zakończeniu działacze pochylą się nad wygasającą umową. - Wciąż żałuję, że tylko Dawid wrócił z medalem - przyznał Stoch. - To najlepsza pamiątka z imprezy. Mimo że dałem z siebie wszystko, uważam, że mogłem z tych igrzysk wyciągnąć więcej. Dwukrotnie miałem medal na wyciągnięcie ręki. - Mam nadzieję, że mój medal da nam rozpęd i jeszcze z niejednych zawodów w tym sezonie wrócimy z uśmiechem. Indywidualnie i drużynowo -dodał Kubacki, który razem z kolegami po MŚ wlotach weźmie jeszcze udział w konkursach lotów w Oberstdorfie (19-20.03) i Planicy (25-27.03). SPOHSORZW PWTNERZY PK01 IPOISKIU KPOTWWtm ORLEN POLSKA OOD JM? GRUPA UXME0 4 24 sport Głos Dziennik Pomorza Piątek, 18.02.2022 Suzuki Boxing Night 12: Wielkie święto boksu w hali Gryfia Jarosław Stenceł jaroslaw.stencel@polskapres5.pl Boks Dzisiaj (piątek) czeka na kibiców boksu w Słupsku wielkie święto: Suzuki Boxing Night IZ a w jego ramach mecz boksu olimpijskiego Polska - Armenia oraz dwie walki zawo-dowe. Zawody poświęcone są pamięci pięściarza Czarnych Słupsk Jana Dydaka. brązowego medalisty Igrzysk Olimpijskich w Seulu. Początek w hali Gryfiaogodz.19. W hali Gryfia czeka naszych zawodników bardzo trudne spotkanie z pięściarzami Armenii. Dla obydwu ekip to ważny sprawdzian m.in. przed Mistrzostwami Europy Seniorów, które pod koniec maja odbędą sięwErywaniu. Drugi raz nasżą kadrę poprowadzi trener Wojciech Bartnik, brązowy medalista Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie. Na słupskim ringu wystąpią m.in. Jakub Krzpiet, Beniamin Zarzeczny, Damian Durkacz, Mateusz Urban i Sebastian Kusz. Na gali organizowanej przez Polski Związek Bokserski i Suzuki Motor Poland nie zabraknie walk zawodowych, z udziałem naszych doświadczonych bokserów - rywalem Mateusza Polskiego (29-latek urodzony w Białogardzie, brązowy medalista igrzysk europejskich i mistrzostw Europy, dwukrotny mistrz Polski, czterokrotny młodzieżowy mistrz Polski) będzie 20-letni Ukrainiec Serhii Shvets (Sergij Szwec), zaś Daniel Adamiec Jan Dydak w Słupsku po powrocie z igrzysk w Seulu w 1988 r. zmierzy się z Uzbekiem Farxo-dem Bohodirovem. Mecz boksu olimpijskiego Polska - Armenia: 51 kg - Jakub Słomiński -Seyran Yeghikyan, 60 kg - Mikołaj Mańka - Zhorzhik Maru-tyan, 71 kg - Daniel Piotrowski - Tigran Melkonyan, 57 kg - Jakub Krzpiet - Zhirayr Sargsyan, 63,5 kg - Beniamin Zarzeczny -Ararat Glyubangyan, 67 kg -Damian Durkacz - Armen Ma-shakaryan, 71 kg - Mateusz Urban - Arsen Poghosyan, 75 kg - Bartosz Gołębiewski -Vahe Habetyan, 86 kg - Sebastian Kusz - Melkon Melkonyan. Bilety do kupi enia (cena 25 złotych) na www.ebi-let.pl/sport/sporty-walki/suzuki-boxing-night/ Będzie je można również nabyć przed galą w kasie hali Gryfia, jednak mogą być dostępne w ograniczonym zakresie. Transmisja gali w TYP Sport Sylwetka Jana Dydaka Dnia 27 marca 2019 roku świat sportu bokserskiego obiegła niezwykle smutna wiadomość. Jan Dydak (urodzony 14.06.1968 roku w Czeladzi) nie żyje, bo przegrał walkę z nowotworem. Był wychowankiem Górniczego Klubu Sportowego Jastrzębie-Zdrój i jego barwy reprezentował w latach 1982-1986. Z Górnego Śląska przeniósł się do Słupska i honoru miejscowych Czarnych bronił w latach 1987-1991. Jan Dydak to facet, który zapisał się złotymi literami w historii boksu w grodzie nad Słupią. Był brązowym medalistą igrzysk olimpijskich w Seulu (1988). To ON zdobył drugi krążek koloru brązowego w historii słupskiego sportu. Walczył wtedy w wadze półśredniej. Po powrocie ze stolicy Korei Południowej rozmawiałem z Jankiem Dydakiem (wywiad w „Głosie Pomorza" nr 238 z dnia 12.10.1988 r.), który przyjął serdeczne gratulacje i powiedział: - Dziękuję. Nie muszę mówić jak bardzo jestem szczęśliwy, że wykorzystałem w pełni swoją olimpijską szansę i już w debiucie zdobyłem jakże cenny brązowy krążek. A tak wspominał swoje trzy walki, które wygrał 4:1. - Pierwszą walkę stoczyłem z Wenezu-elczykiem Jose Garcią. Następnym moim rywalem był Hum-berto Aranda (Kostaryka). W ćwierćfinale trafiłem na groźnego pięściarza z Nigerii - Adewala Adegbusima. Był to wymagający i bardzo trudny przeciwnik. W tym pojedynku trochę pogubiłem się w drugiej rundzie. Do decydującego trzeciego starcia wyszedłem z myślą o wielkiej szansie, którą było zdobycie medalu. Dobra końcówka przesądziła sprawę na moją korzyść. Narastający ból kontuzjowanej ręki nie pozwolił mi stanąć do półfinałowej walki z Kenijczykiem Robertem Wangilą, który później pokonując w finale Francuza Lauerata Boudonanie'go stanął na najwyższym podium. Sądzę jednak, że w swojej normalnej dyspozycji byłbym w stanie powalczyć o finał. Cóż, na swój wielki dzień będę musiał jeszcze poczekać - tak wspominał wtedy brązowy medalista olimpijski. Po Seulu marzeniem Janka było, żeby w 1992 roku w Barcelonie rywalizować znowu o medal olimpijski, ale w 1991 r. w wieku zaledwie 23 lat zakończył karierę ze względu na kontuzjowaną rękę. Poza brązem olimpijskim Janek miał jeszcze inne sukcesy. Jako reprezentant Polski startował też w mistrzostwach Europy w Góteborgu (1991 r.), gdzie odpadł z turnieju w półfinale i tym samym zdo- Mateusz Polski był brązowy medal. Trzy razy sięgał po indywidualny tytuł mistrza Polski (1987 - Kraków, 1990 - Jastrzębie-Zdrój, 1991 -Słupsk). Dwukrotnie zwyciężał w turnieju im. Feliksa Stamma (1989,1990). Cztery razy został zwycięzcą klasyfikacji „Boksu" na najlepszego polskiego pięściarza. Dla Słupska z Czarnymi wywalczył tytuł drużynowego mistrza Polski w 1990 r. Dydak był uważany za jednego z najbardziej utalentowanych pięściarzy swojego pokolenia, obok Dariusza Michalczewskiego (z nim bardzo się przyjaźnił i właśnie popularny i utytułowany „Tygrys" mocno Jan- kowi pomagał, gdy dopadła Go straszna choroba nowotworowa) i Andrzeja Gołoty. Starsi sympatycy boksu doskonale pamiętają pojedynki ligowe Dy-dakawsłupskięj hali Gryfia. Był technicznym brylantem. Słynął z precyzyjnych i technicznych ciosów. Jego doskonała praca nóg uchodziła za wzór dla młodych pięściarzy. Walczył z gracją. To był profesor boksu. Według oficjalnych statystyk Jan Dydak stoczył 171 walk, 159 wygrał, 2 zremisował i 10 przegrał. Po zawieszeniu rękawic na kołku wyjechał do Niemiec. Po powrocie do kraju w 2005 roku został trenerem w sekcji bokserskiej Czarnych i szkolił słupską młodzież. Z wielkim sentymentem wspominam tego znakomitego pięściarza, z którym miałem okazję być na kilkunastu imprezach nie tylko sportowych, ale także towarzyskich i balach. O Janku mogę wypowiadać się i pisać tylko dobrze. Mistrz boksu, przykładny ojciec, wspaniały dziadek i dobry kolega. Pogodny i wesoły. Uważany był za zgrywusa, żartownisia i wytrawnego gawędziarza. Potrafił dogadać się z każdym i dlatego miał wielu kolegów i przyjaciół. Cieszę się, że należałem do tego wyjątkowego grona. Smutne, że już Go z nami nie ma, bo odszedł tak wcześnie. Gdy zmarł miał niespełna 51 lat. Janku! Pamiętamy o Tobie i o Twoich wyczynach w ringu, które przyniosły tyle sławy Słupskowi na mapie sportowej nie tylko w Polsce. Dobrze, że działacze słupskich Czarnych i Polskiego Związku Bokserskiego doceniają zasługi Wielkiego Mistrza Pięści, który w tym roku obchodzi trzecią rocznicę śmierci. ©® KRZYSZTOF NIEKRASZ W Jezierzycach najskuteczniej grał zespół FCI Gowidlino i triumfował działki na sprzedaje,v Gminie Słupsk W SMiS StUPSK Piłka nożna Krzysztof Niekrasz krzysztof.niekrasz@polskapress.pl Emocjonująca była rywalizacja w Jezierzycach w ramach VI Halowego Turnieju Piłki Nożnej Skrzat2022. Grało 10 zespołów z rocznika 2014 i młodsi. Z tego grona najlepiej zaprezentowała się ekipa FC I Gowidlino. która wpisała się na listę zwycięzców. Przez ponad pięć godzin w hali widowiskowo-sportowej w Jezierzycach swoją aktualną Pamiątkowe zdjęcie uczestników VI Halowego Turnieju Piłki Nożnej Skrzat Cup 2022 formę sprawdziło 85 młodych osób z dziesięciu zespołów. Grano piątkami na dwóch boiskach. W sumie rozegrano 34 mecze, a w nich zdobyto 144 bramki. Rywalizacja zakończyła się sukcesem drużyny FC I Gowidlino, która w finale pokonała 1:0 Kadrę Kaszub (ten zespół składał się z samych dziewcząt - brawo za takie osiągnięcie w zmaganiach z chłopcami). Końcowa klasyfikacja w VI Halowym Turnieju Piłki Nożnej Skrzat 2022 (w nawiasach wyróżnieni piłkarze w poszczególnych zespołach): l. FC I Gowidlino (Patryk Labuda), 2. Kadra Kaszub (Oliwia Cey-nowa), 3. KS Grasz Dwumiasto (Dorian Makarski), 4. UKS GAP Bruskowo Wielkie (Fabian Dudka), 5. AMP Futbolaki/KS Gryf n Słupsk (Piotr Kiemicki), 6. AP Energa Gryf Słupsk (Antoni Gnyp), 7. FC II Gowidlino (Robert Mechliński), 8. AMP Futbolaki/KS Gryf I Słupsk (Na-taniel Seweryn), 9. KS Bruskowo Wielkie (Marcel Dun-cew), 10. AP Szczecinek (Fabian Mordas). Głównym sponsorem była Hurtownia Sportowa Marba Sport z Miszewka. ©®