3,60 zt W TYM 8%VAT Nr ISSN 0137-9526 Nr indeksu 348-570 770137 952060 Kanada jest wkurzona. Dlaczego? - str. 10-11 Głos Pomorza Sobota-niedziela 12-13 lutego 2022 Widowiskowe pokazy ratownictwa wodnego strona 2 Agnieszka Dygant. Telewizja zapewniła jej popularność i sławę strona 04 Uwodzicielskie dania, które pobudzą zmysły i przyspieszą bicie serc strony 06-07 Temat dnia Miłości i bliskości potrzebujemy przez całe życie strona 05 Horoskop Rozpoczął się Rok Tygrysa. Co mówią chin skie znaki zodiaku? strony 02-03 AUTOPROMOCJA wmrnHBTOH ^ METPOL STAKO» DZP INVEST KIERECCY 02 Druga strona Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 12-13.02.2022 Pogoda w regionie Sobota 4°C -1°C - Wiatr zach. 25 km/h Uwaga bez opadów Niedziela Poniedziałek Wtorek 5°C -i°c 8°C 2°c 8°C 3°c £\ Uwaga: raczej bez opadów Sarna wybiegła na drogę, samochód dachował W kolizji nikomu nic się nie stało, ale auto jest mocno rozbite Gmina Słupsk Magdalena Olechnowicz magdalena.olechnowia@gp24.pl O dużym szczęściu może mówić 48-letnia kobieta jadąca toyotą z Karzcina w kierunku Słupska. Na drogę niespodziewanie wyskoczyła sarna. Kobieta gwałtownie hamowała, a jej auto dachowało. Cudem ani jej. ani pasażerce nic się nie stało.. Do zdarzenia doszło w piątek, 11 lutego, tuż po godzinie 16 za Krzcinem (gmina Słupsk) w kierunku Słupska. - Około godziny 16.10 otrzymaliśmy zgłoszenie o zdarzeniu drogowym w okolicach miejscowości Karżcino. Przed jadący w kierunku Słupska pojazd Toyota wbiegła sarna, w wyniku czego 48-letnia kierująca straciła panowanie nad pojazdem i dachowała. Kobieta była trzeźwa, zdarzenie zakwalifikowane zostało jako kolizja drogowa. Na drodze nip ma utrudnień. Z uwagi na panujące warunki atmosferyczne apelujemy o zachowanie ostrożności na drogach -mówi st. sierż. Jakub Bagiński, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Słupsku. Prenumerata ^ Zadzwoń! 94 3401114 fifc orenumerata.gdp a polskapress.pl prenumerata.gp24.pl AUTOPROMOCJA Widowiskowe pokazy ratownictwa wodnego na Klasztornych Stawach Pokazy ratownictwa zorganizowano w ramach programu edukacyjnego Wód Polskich „Aktywni Błękitni - szkoła przyjazna wodzie". Słupsk Magdalena Olechnowicz magdalena.oledinowicz@gp24.pl W piątek Tl lutego, w Parku Kulturowym Klasztorne Stawy w Słupsku przy ul. Św. Klary z Asyżu zorganizowano po-kazy ratownictwa wodno-lo-dowego. Specjalistyczna grupa nurków z Państwowej Straży Pożarnej w Słupsku oraz grupa interwencyjna WOPR zaprezentowali jak wygląda ratowanie osób ze zbiorników wodnych w okresie zimowym. Akcja kierowana była głównie do dzieci i młodzieży. Park Kulturowy Klasztorne Stawy wybrano nieprzypadkowo. To właśnie tutaj doszło do dwóch tragedii. Do pierwszej doszło l marca 2018 roku. 8-letnia dziewczynka wpadła do lodowatej wody, biegnąc za swoim psem. Pomoc wezwały inne dzieci, które z nią były. Niestety, dziecka nie udało się uratować. Do kolejnej tragedii doszło rok temu - 6 lutego 2021 roku do stawu wpadł 26-letni mężczyzna, który miał ratować swojego psa. Utonął na oczach swojej matki. Ciało nurkowie znaleźli dopiero na drugi dzień. W piątkowym pokazie ratownictwa wodnego - obok słupskich strażaków Państwowej Straży Pożarnej (Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza nr l w Słupsku, Jednostka Ratow-niczo-Gaśnicza nr 2 w Słupsku, Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza nr 3 w Ustce, Wojewódzki Ośrodek Szkolenia PSP w Słupsku) brali udział przedstawiciele Słupskiego WOPR, Policji oraz Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku. - Przećwiczono warianty podejmowania z wody osób tonących. Nurkowie przeszukali dno zbiornika. Ponadto odbył się pokaz sprzętu wykorzystywanego w działaniach na wodzie. Ratownicy wymieniali się doświadczeniami - mówi mł. kpt Piotr Basarab, oficer prasowy KM PSP w Słupsku. Pierwsza część akcji miała miejsce w poniedziałek. - Wtedy wspólnie ze strażą pożarną zorganizowaliśmy spotkania online z uczniami kilku szkół podstawowych ze Słupska i powiatu słupskiego. Strażacy mówili o bezpieczeństwie nad wodą, my omawialiśmy tematykę bezpiecznych ferii. Dzisiaj część praktyczna -pokazy nad wodą. Ze względu na naukę zdalną nie było uczniów, ale pokaz był rejestrowany i na pewno zostanie wykorzystany podczas zajęć szkolnych - mówi Jakub Bagiński, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Słupsku. Akq'ę zorganizowano w ramach programu edukacyjnego Wód Polskich „Aktywni Błękitni - szkoła przyjazna wodzie". Program realizowany jest pod patronatem Ministerstwa Edukacji i Nauki, Ministerstwa Infrastruktury oraz Ministerstwa Klimatu i Środowiska od 2019 roku. W tegoroczną edycję zaangażowało się ponad 60 partnerów i blisko 300 szkół podstawowych z całej Polski. ©® Na Czytelników „Głosu Pomorza"' czeka redaktor dyżurny pod numerem telefonu 510026919 Bogumiła Rzeczkowska bogumila.raczkowska@gp24.pl 12 lutego 1958 W klinice Akademii Medycznej we Wrocławiu prof. Wiktor Bross wykonał pierwszą w Polsce operację na otwartym sercu. 1981 29-letni Ryszard Sobok (w dniach 11 i 12 lutego) w Walimiu na Dolnym Śląsku zamordował sześć osób, w tym czworo dzieci. Zbrodnia wstrząsnęła nie tylko społecznością lokalną, ale również trafiła na czołówki gazet w całej Polsce. Sobok został skazany na karę śmierci i powieszony. 1989 Powstał Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej, powołany przez instruktorów z terenu całej Polski. LOTTO 10.02.2022r.. godz. 2130 Lotto: 6,20,21,36,41,46 Lotto Plus: 7,14.36,44.45.47 Multi Mułti: 1,6,10,12,15,18,21, 25,28,30,31,33,57,58,61.64. 65,66.67.72 plus 65 Ekstra Pensja: 9,24,26,33,34+3 Ekstra Premia: 16,18.22,27,32+4 Mini Lotto: 2,5,21,25,33 Kaskada: 2.3.4.6.10.15.18,19,20, 21,23,24 SuperSzansa: 7,6,9,8,4,5,8 Tl.02.2022r., godz. 14 Mułti Mułti: 2,4,6,7,11,18,23.24. 29.30.38.48.56,61,62,64,70, 71,75,78 plus 38 Kaskada: 1.2,6,11,13,16,17,18,19, 20,22,24 SuperSzansa: 6,3,3,4,9,5,6 | waluty z 11.022022 USD 3.9665(4) EUR 4,5163>) CHF 4.2754 +) GBP 53772 4- j (+) wzrost ceny w stosunku do notowania poprzedniego.(-) spadek ceny wstosunku do notowania poprzedniego,(o) bezzmian Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 12-13.02.2022 Wydarzenia 03 Sędzia odsunięta od orzekania autor Minister sprawiecfliwości odsunął od czynności sędzię kamist-kę z Sądu Rejonowego w Słup-sku. Z zarządzenia o przerwie w idi wykonywaniu wyruka. że istnieje ..uzasadnione podejrzenie" popełnienia przez sędzię czynu zabronionej). Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zarządził natychmiastową przerwę w czynnościach służbowych Joanny Het-narowicz-Sikory, sędzi Sądu Rejonowego w Słupsku „do czasu wydania uchwały przez sąd dyscyplinarny, nie dłużej niż na miesiąc, ze względu na popełnienie czynu tego rodzaju, że powaga Sądu Rejonowego w Słupsku i istotne interesy służby wymagają natychmiastowego odsunięcia jej od wykonywania obowiązków służłx)wych". Z uzasadnienia zarządzenia ministra wynika, że zastępca rzecznika dyscyplinarnego sądów zawiadomił ministra o „postępowaniu sędzi Joanny Hetna-rowicz-Sikory". Sędzia w orzeczeniu z 29 listopada 2021 roku „zakwestionowała istnienie stosunku służbowego innego sędziego, skuteczność powołania go do pełnienia urzędu sędziego oraz umocowanie konstytucyjnego organu Rzeczpospolitej Polskiej". Według zarządzenia istnieje „uzasadnione podejrzenie", że sędzia popełniła nie tylko przewinienie dyscyplinarne z Prawa o ustroju sądów powszechnych, lecz także wyczerpała znamiona czynu zabronionego z Kodeksu karnego -przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków służbowych. Minister uznał, że „postępowanie to stanowiło działanie Sędzia Joanna Hetnarowicz-Sikora na szkodę interesu publicznego w postaci prawidłowego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości, przez co godziło wpo-wagę Sądu Rejonowego w Słupsku, naruszyło istotne interesy służby oraz podważyło społeczne zaufanie do wymiaru sprawiedliwości". Na wniosek oskarżonego - Wszystko to związane jest z faktem, że 29 listopada 2021 roku jako członek składu orzeczniczego wydałam postanowienie, w którym wyłączyłam od orzekania sędziego, który uzyskał nominację z udziałem Krajowej Rady Sądownictwa w obecnym składzie - mówi sędzia Joanna Hetnatrowicz-Sikora. - Stało się to na pisemny wniosek oskarżonego, który oświadczył, że „utracił zaufanie do wymiaru sprawiedliwości". Uznałam, że w obecnej sytuacji-wadliwie powołanej KRS, któranominuje sędziów, strona ma prawo do utraty zaufania i ma prawo mieć wątpliwości czy orzeczenie wydane w tej sprawie będzie wyrokiem. Jednak stwierdzono, że przekroczyłam granice wniosku, ponieważ oskarżony nie kwestionował statusu sędziego. Ja również nie zakwestionowałam statusu sędziego, ale wyłączyłam go ze sprawy, uznając, że w związku z zaostrzonym sporem prawnym dotyczącym KRS ludzie mogą nabrać wątpliwości co do bezstronności sądu, a ja mam obowiązek podejmowania działań z urzędu, aby te wątpliwości wyeliminować. Sędzia Agnieszka Leszkie-wicz, prezes Sądu Rejonowego w Słupsku: - W toczącej się sprawie, której referentem był inny sędzia, strona złożyła wniosek o jego wyłączenie. Sędzia Joanna Hetnatrowicz-Sikora została wylosowana do rozpoznania tego wniosku-mówi prezes. - W jednoosobowym składzie rozpoznała wniosek i wyłączyła sędziego ze sprawy. Procedura jest taka, że jeśli sędzia zostaje wyłączony, to jego sprawę przejmuje inny sędzia. I tak się stało. Sprawa jest już w referacie innego sędziego. Postępowanie miało prawidłowy bieg, zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania karnego i dotyczącymi losowania sędziów. Tak więc na podstawie orzeczenia sędzi Joanny Hetnaro-wicz-Sikory nastąpiła zmiana sędziego, ponieważ jej posta- nowienie zostało uznane za zgodne z prawem. Jednak ona sama została pociągnięta do odpowiedzialności. W łrakcie sesji orzeczniczej Sędzia Joanna Hetnarowicz-Sikora w swoim oświadczeniu stwierdziła, że decyzję ministra otrzymała w trakcie trwania jej sesji orzeczniczej tuż przed wywołaniem ostatniej zaplanowanej na środę sprawy. - Wręczono mi zarządzenie ministra sprawiedliwości pana Zbigniewa Ziobry, w którym zarządzono natychmiastową przerwę w czynnościach służbowych do czasu wydania uchwały sądu dyscyplinarnego - powiedziała sędzia Joanna Hetnarowicz-Si-kora. -Tosytucjabezprecedensu. Nie pozwolono mi zakończyć czynności orzeczniczych zaplanowanych na dzisiejszy dzień. Musiałam poinformować strony o tym, że nie mogę już włożyć togi i nie mogę rozpoznać ich sprawy. Zostawiam setki spraw, które czekają na rozpoznanie. Prezes Agnieszka Leszłae-wicz twierdzi, że jej obowiązkiem było natychmiastowe wykonanie zarządzenia ministra. - Pani sędzia jest sędzią liniowym. Ma bardzo wiele wokand. W środę ogodzinie 13 otrzymaliśmy zarządzenie ministra. Ja jako prezes musiałam je wykonać. Po zakończeniu rozprawy, a przed kolejną, wyznaczoną na godzinę 14, sędzia została poproszona do mojego gabinetu. Nie było takiej sytuacji, że rozprawa zostałaprzerwana - odpowiada prezes sądu, dodając, że odsunięcie sędziego od obowiązków po raz pierwszy dotyczy Sądu Rejonowego w Słupsku. Co z toczącymi się sprawami? Teraz zarządzenie ministra powinno trafić do Izby Dyscyplinarnej. Sędzia Joanna Hetnarowicz-Sikora prowadzi wiele spraw, w tym ponad 100-tomo-wych czy talach, w których oczekiwanie na opinię biegłych trwało latami. Jeśli okaże się, że sędzia wróci do pracy 9 marca, w sprawach będzie nieznaczne opóźnienie. Jeśli zostanie dyscyplinarnie bezterminowo zawieszona, procesy będą toczyć się od początku. - Przewodniczący wydziału karnego na bieżąco analizuje, które ze spraw jeszcze nieroz-poczętych można powierzyć sędziemu zastępującemu. Natomiast dyżur aresztowy zostanie przekazany innemu sędziemu - mówi prezes sądu. Zapytaliśmy Ministerstwo Sprawiedliwości o przyczyny wydania zarządzenia i czy w sytuacji „uzasadnionego podejrzenia" przeciwko sędzi zostanie wszczęte postępowanie karne? Oto odpowiedź: „Minister Sprawiedliwości, korzystając z przysługujących mu uprawnień, zawiesił sędzię Joannę Hetnarowicz-Sikorę z Sądu Rejonowego w Słupsku w czynnościach służbowych. Wobec sędzi prowadzone jest postępowanie dyscyplinarne. Sędzia Joanna Hetnarowicz-Sikora w sposób nieuprawniony podważyła w toku jednego z postępowań status sędziego powołanego przez Prezydenta RP z udziałem demokratycznej Krajowej Rady Sądownictwa. Czyn ten daje podstawę do uzasadnionego podejrzenia popełnienia przewinienia dyscyplinarnego z art. 107 § 1 pkt 2 i 3 ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz występku z art. 231 § l Kodeksu karnego. Z tych względów konieczna była natychmiastowa reakcja Ministra Sprawiedliwości w przewidzianej przez prawo formie, a więc zarządzenie natychmiastowej przerwy w czynnościach służbowych sędzi. Podważanie statusu sędziów i prawomocności wydawanych przez nich orzeczeń stanowi niedopuszczalną ingerencję w działania konstytucyjnych organów. Prowadzić też może do anarchii i chaosu prawnego w Polsce. Takie działanie godzi w niezawisłość sędziowską i podważa zaufanie Polaków do wymiaru sprawiedliwości. Żaden sędzia nie ma prawa oceniać statusu innego sędziego. Po podpisaniu przez Prezydenta RP aktu powołania na urząd sędziego akt ten nie może być kwestionowany, co zostało potwierdzone wyrokami Trybunału Konstytucyjnego. Sędzia niemoże samowolnie stawiać się ponad władzą ustawodawczą, wykonawczą i ponad Prezydentem RP. Niema sędziówrównychirówniejszych - nikt nie stoi ponad prawem. Decyzja Ministra Sprawiedliwości jest spowodowana troską o praworządność i działanie zgodnie z konstytucją. Ma też uchronić obywateli przed sytuacją, która powodowałaby lub potęgowała przewlekłość postępowań. Postępowanie sędzi może też budzić wśród Polaków niepokój co do ważności wyroków sądów, które co roku rozstrzygają kilkanaście milionów spraw. W sądach orzeka ok. 1500 sędziówpowołanych z udziałem obecnej Krajowej Rady Sądowniczej. Kwestionowanie ich statusu oznacza spowolnienie, zablokowanie, a nawet unieważnienie ok. miliona spraw sądowych. Organizacja wymiaru spra-wiedliwości w Polsce jest regulowana wyłącznie przez postanowienia Konstytucji RP, których treść doprecyzowują wyroki Trybunału Konstytucyjnego, oraz przez ustawy i powszechnie obowiązujące akty prawne wydawane na ich podstawie. Sędziemu nie wolno samowolnie podważać tych postanowień, łamałoby to bowiem zasadę trójpodziału władz. Osoba odbierająca powołanie na urząd sędziego ślubuje przestrzegać przepisów Konstytucji i ustaw. Wydawanie orzeczeń pomijających te przepisy lub wyroki Trybunału Konstytucyjnego stanowi sprzeniewierzenie się ślubowaniu sędziowskiemu". ©® Jest termin referendum w sprawie odwołania burmistrza Miastka Stmmnąd \ Andrzej Gurba andrzej^urba@gp24.pl Komisarz wyborczy w Słupsku opublikował postanowienie o terminie referendum w sprawie odwołania ze stanowiska burmistrza Miastka Danuty Karaśkiewicz. Głosowanie odbędzie się w niedzielę, 3 kwietnia br. Głosować będzie można w godz. 7-21 w wyznaczonych lokalach wyborczych. Do 4 marca br. podane zostaną gra- nice obwodów głosowania oraz siedziby komisji. Do 9 marca br. powołana zostanie miejska komisja referendalna. Będzie 9-osobowa (po 3 osoby mogą zgłosić: Rada Miejska w Miastku, burmistrz Miastka, inicjatorzy referendum (mieszkańcy). Do 14 marca komisarz wyborczy powoła obwodowe komisje do spraw referendum (też 9-osobowe, członkowie zgłoszeni przez radę, burmistrza i inicjatorów referendum). Osoby niepełnosprawne oraz wyborcy, którzy najpóźniej w dniu głosowania ukoń- czą 60 lat, mogą oddać głos korespondencyjnie. Muszą jednak zgłosić taki zamiar komisarzowi wyborczemu do 19 marca br. l kwietnia o godz. 24 zakończyć musi się kampania referendalna. W karcie do głosowania znajdzie się pytanie: czy jest Pan/Pani za odwołaniem Danuty Karaśkiewicz, burmistrza Miastka, przed upływem kadencji? Do zaznaczenia będzie „tak" albo „nie". Przypomnijmy, że złożono dwa wnioski o przeprowadzenie referendum w sprawie od- wołania burmistrza Miastka -złożyła je Rada Miejska w Miastku oraz grupa mieszkańców (zebrali pod wnioskiem 4167 podpisów). Uzasadnienie referendalne rady dotyczy przede wszystkim spraw związanych ze szpitalem (m.in. odwołania Renaty Kiempy ze stanowiska prezesa lecznicy). Referendalne uzasadnienie mieszkańców jest szersze. To m.in.: arogancja i lekceważenie mieszkańców, brak współpracy burmistrza Miastka z innymi organami gminy, brak realizacji obietnic wyborczych, złe zarządzanie środkami publicznymi i niewykorzystywanie możliwości pozyskania dotacji (Polski Lad), bierność i brak pomysłów na pozyskanie funduszy zewnętrznych, lekceważenie konfliktu między zarządem szpitala a radą nadzorczą, brak współpracy i szkalowanie zarządu szpitala i jego pracowników, manipulowanie danymi o sytuacji szpitala w Miastku, podsycanie emocji i skłócanie pracowników szpitala, odwołanie prezesa szpitala w trybie urągającym ludz- kiej godności, brak konsultacji z radą miejską w sprawie odwołania prezesa zarządu szpitala, lekceważenie głosów pracowników szpitala i mieszkańców w sprawie rozwoju spółki, dążenie do okrojenia szkół w Piaszczynie, Słosinku i Kamnicy, izolowanie się od mieszkańców, zaniechanie współpracy z miastami partnerskimi, fatalny styl komunikacji i bierność prowadząca do zniechęcania podmiotów do inwestowania w gminie Miastko, brak wizji rozwoju Miastka. 04 Wydarzenia Głos Dziennik Pomorza Sobotaniedziela, 12 13.02.2022 Prezydent Słupska stawia hamletowskie pytanie Grzegorz Hilarecki - Albo Słupsk się powiększy albo za kilka lat nastąpi brak rozwoju i degradacja całego regionu. Wszyscy na tym stracą - przekonywała prezydent Słupska Krystyna Danilecka-Wojewódzka podczas spotkania w ratuszu. Władze miasta zorganizowały je. by jak podkreślono. dać odpór rzeczowymi argumentami, wojennej retoryce władz gminy Słupsk. Szczególnie odpowiedzieć na wysłany we wtorek list otwarty wójt Barbary Dykier do prezydent miasta, który dotknął i oburzył Krystynę Danilecką-Wojewódzką. Władze Słupska zorganizowały w środę spotkanie z dziennikarzami, zaprosili na nie urzędników i Elżbietę Rokitę, prezesa Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Słupsku. Przedstawiono analizy i mapy oraz fakty, jak to nazwała Krystyna Danilecka-Wojewódzka, które miały pokazać, że nie ma innej drogi, jak powiększenie Słupska o sołectwa gminy Słupsk. - 0 zmianę granic miasta wystąpiliśmy nie z chęci skłócenia, względów ambicjonalnych. Tylko z tego powodu, że analiza dokumentów wyraźnie wskazuje, że bez decyzji o rozszerzeniu granic administracyjnych Słupska za kilka lat miasto Słupsk jako największy ośrodek w regionie, którego rozwój promieniuje na rozwój okolicznych sołectw, bo tak to działa, przestanie się rozwijać. Miasto na prawach powiatu, które ma obowiązki zdrowotne, administracyjne, edukacyjne, komunalne, transportowe, będzie bardzo, bardzo ograniczone. Abrak rozwoju i ograniczenie Słupska to degradaq'a całego regionu. To są główne przyczyny tej decyzji - zaczęła spotkanie pani prezydent. - Pewne przekłamania, które słychać było na „Marszu Przyjaźni" (poniedziałkowa demonstracja na placu Zwycięstwa w obronie gminy - dop. gh), w którym wojenna retoryka zaczęła dominować musimy na nie odpowiedzieć tak jak na list otwarty pani wójt. Dziennikarzom zaprezentowano przygotowane przez słupskich urzędników mapy, udowadniające, że miasto nie ma już terenów pod inwestycje, zakończyły się też w granicach Słupska już w praktyce tereny pod budownictwo mieszkaniowe. A to wszystko w nadmiarze ma gmina i to przy granicy miasta. Paweł Krzemień, urzędnik ratusza odpowiedzialny za rewitalizację miasta, przedstawił też analizę działań władz gminy Słupsk. Zaprezentował miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego w graniczących z miastem sołectwach. Udowadniając, że wskazują one iż władze gminy uchwaliły je tak, by wyciągnąć jak najwięcej mieszkańców z miasta. Nie dając nic w zamian. Pierwszy przykład to tereny przy obwodnicy. m Paweł Krzemień, odpowiedzialny za rewitalizację miasta, przedstawił m.in. analizę działań władz gminy Słupsk - Zobaczcie państwo jak gmina fajnie wciska tren inwestycyjny, ten obszar tuż przy granicy miasta, licząc, że infrastruktura miejska obsłuży jej teren i mieszkańców. Tu trzeba powiedzieć o naszej odmowie podłączenia drogi gminnej do ulicy Gdyńskiej. To nie trudne ćwiczenie intelektualne, by pomyśleć, jak ci ludzie i firmy będą komunikować się ze Słupskiem. Jak znajdą się na Gdyńskiej, z której się nie teleportują - mówił urzędnik. - To nie będzie funkcjonować. Nie ma cudów. Ale znowu rozwiązanie tego problemu będzie spoczywać na barkach miasta. Jest więcej przykładów takich problemów na ulicach miasta, np. na ulicy Kaszubskiej. Tu niebawem pojawią się w dwóch miejscach światła, tak by można było ze słupskich ulic osiedlowych dostać się na główną drogę. To spotęguje korki. Zapytano dziennikarzy, na ile mieszkańców rozpisano plan w Siemianicach? Okazuje się, że na 40 tysięcy mieszkańców. Rodzi się więc kolejne pytanie: Jak oni dostaliby się do miasta? - Ale czy ring, na który Słupsk dostał pieniądze i będzie budowany tego nie rozwiąże? - zapytaliśmy władze miasta. - Znowu miejska inwestycja tylko z wielomilionowym wkładem własnym miasta -podkreśliła Krystyna Danilecka-Wojewódzka - Abędą korzystać wszyscy, też mieszkańcy gminy! Podkreślono, że gdyby sołectwo Siemianice i Niewie-rowo znalazły się w granicach Gmina Bytów Sylwia Lis sylwia.lis@polskapress.pl Wiadomo już. że władze Bytowa wśród składanych w lutym wniosków o dofinansowanie z drugiej edycji Polskiego Ładu stawiają na budowę Bytowskiego Centrum Kultury. Kolejne wnioski dotyczą dróg. Wizualizacja Bytowskiego Centrum Kultury po przebudowie Polski Ład w Bytowie. Miasto chciałoby otrzymać na inwestycje 45 milionów złotych stycje w obszarach dawnych Państwowych Gospodarstw Rolnych. Jeśli chodzi o inwestycje strategiczne dofinansowanie w zależności od rodzaju zadań wynosi od 80 do 95 procent. Gminy mogą złożyć trzy wnioski, na które maksymalne dofinansowanie wynosi 65 min zł, 30 min zł i 5 min zł. W trzeciej edycji Polskiego Ładu, w której chodzi o inwestycje w obszary dawnych Państwowych Gospodarstw Rolnych wsparcie sięga do 98 procent. Gmina Bytów wtym przypadku stawia na wiejskie drogi. - Staramy się o dofinansowanie remontu dróg w Dąbiu - potwierdza Ryszard Sylka. Dodajmy, że powiat bytowski wpierwszęj edyq'i otrzymał ponad 103 203159,39 złotych bezzwrotnego dofinansowania na inwestycje w ramach Polskiego Ładu. ©® Ryszard Sylka, burmistrz Bytowa potwierdził, że wnioski w drugiej edycji Polskiego Ładu są już gotowe. Dodajmy, że początkowo wnioski do dmgiego rozdania rządowych środków samorządy miały składać do 15 lutego, ale przedłużono ten termin dokońca tego miesiąca. Bytów chce dostać aż 45 milionów. Na co? - Jesteśmy gotowi, wnioski są przygotowane, trochę się powstrzymywaliśmy, chcieliśmy wyczuć, jakie wnioski w tym rozdaniu będą preferowane - mówi Ryszard Sylka, burmistrz Bytowa. - Naszym priorytetowym zadaniem, na które chcielibyśmy uzyskać dofinansowanie to budowa Bytowskiego Centrum Kultury. Modernizacja i rozbudowa Bytowskiego Centrum Kultury jest już wręcz niezbędna. Mówi o tym od lat. Budynek nie spełnia warunków technicznych. Jest mnóstwo barier architektonicznych. Teraz Bytowskie Centrum Kultury to kilka budynków stawianych w różnych latach, w których najstarszy ma prawie 150 lat. Wszystkie połą- czone są korytarzami i schodami. Urząd na realizację tej inwe-stycji w zasadzie jest już gotowy. Jest projekt i pozwolenie na budowę. Brakuje tylko pieniędzy. Kolejne wnioski dotyczą dróg. - W zasadzie bajpasa, nowej drogi, która połączy ulicę Lęborską z Prostą - dodaje burmistrz. - Zdajemy sobie sprawę, że nie otrzymamy pieniędzy na wszystkie zadania, liczymy na realizację choćby jednego. Przypomnijmy, że druga edycja Polskiego Ładu to inwestycj e strategiczne, a trzecia to inwe- miasta szybko można by przez odpowiednie połączenia drogowe zlikwidować problemy. - Ale teraz nie możemy tego robić, bo z pieniędzy słupsz-czan i tak za dużo wydaje miasto na korzystających z tego mieszkańców okolicznych sołectw - zauważył urzędnik. Podawano też przykłady możliwych rozwiązań dla mieszkańców Bierkowa, czy Włynkówka. Kolejnym problemem miasta jest dopłata do oświaty. Tylko ze szkół średnich w Słupsku korzystają też uczniowie z okolicy i stanowią oni 60 procent uczniów. Za tymi uczniami idzie subwencja, ale do niej władze miasta z pieniędzy słupszczan dokładają 9 min zł. - Dla łatwiejszego rachunku weźmy, że 50 procent to mieszkańcy gminy. Mamy na to 4,5 min co roku z kasy miasta, a ZIM ma co roku tylko 2 min na łatanie dziur w drogach mieście. Widać więc, że coś z tym trzeba zrobić. By koszty utrzymania dotyczyły wszystkich korzystających z miasta - zakończył Paweł Krzemień. Inny przykład to przedszkola, te utrzymuje sam samorząd i.. .co roku, gdy trwa nabór do słupskich przedszkoli rośnie o kilkadziesiąt osób liczba dzieci, które czasowo są meldowane w mieście, ale bez rodziców. Jasne jest, że to dzieci mieszkańców gminy, którzy pracują w mieście. Ale nie dokładają się do utrzymania miejskiej infrastruktury. - Na takim myśleniu wkrótce wszyscy stracimy. Przecież myśmy nie włączyli programu egoizm tutaj. Powiedzieliśmy: zacznijmy myśleć o całym regionie - dodała prezydent Słupska. We wtorkowym liście do władz miasta pani wójt Dykier napisała o „pustych i niezgodnych z prawem obietnicach" władz Słupska wobec mieszkańców sołectw, które miasto chce zobaczyć w swoich granicach. Na to ostro odpowiedziała pani prezydent, a merytorycznie prezeska słupskiej spółki Elżbieta Rokita. Przekonywała ona dziennikarzy, że prawnie dopuszczalne jest by mieszkańcy Bierkowa nie płacili za śmieci po przyłączeniu do miasta. Co prawda formalnie będą mieć stawkę, jak każdy inny słupszczanift, ale opłaci ją z zysku PGK. Na koniec pani prezydent powiedziała, że droga którą teraz miasto wybrało jest najlepszą i jedyną, która przyniesie korzyści mieszkańcom Słupska zarówno tym starym jak i nowym. - Przypomnę, że to pierwszy raz w historii rada miejska zadecydowała, bo to był jej wniosek i jej uchwała o rozpoczęciu procedury powiększenia miasta. W roku 2008 i 2015, gdy były pierwsze próby to były to inicjatywy prezydenta. Dla mnie, że od trzech lat radni o tym mówią i że podjęli jednomyślną uchwałę o poszerzeniu granic jest zadaniem do wykonania. określi ten obszar, który się tak dynamicznie rozwinął, właśnie za sprawą korzystania z miasta. I to jest ten kierunek - powiedziała pani prezydent na koniec Wyrazy współczucia i słowa otuchy Koleżance Żanecie Malinowskiej z powodu śmierci Mamy przekazują Burmistrz Jacek Maniszewski i pracownicy Urzędu Miasta Ustka (gjpfcuRjJjŚmierci tak potrzeba uczyć się, jak życia" Leopold Staff Panu Zbigniewowi Cichockiemu Przewodniczącemu Zarządu osiedla w Główczycach wyrazy szczerego współczucia oraz słowa otuchy z powodu śmierci Mamy składają Wójt Gminy - Danuta May wraz z Pracownikami oraz Przewodniczący Rady Gminy - Arkadiusz Kwiatkowski wraz z Radnymi oraz Sołtysi I * i Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 12-13.02.2022 Polska 05 Niemal co piąte polskie dziecko jest wyczerpane Przemysław Zańko pf7emyslaw.zanko@polskapress.pl Badanie jakości życia dzieci i młodzieży wykazało, że znaczna część młodych Polek i Polaków odczuwa dziś brak energii życiowej. Co ciekawe, najczęściej źle czują się dziewczynki. Zdaniem Rzecznika Praw Dziecka sytuację może poprawić zachęcanie młodych ludzi do regularnej aktywności fizycznej, o co szkoły muszą zadbać na równi z rodzicami. Pandemia okazała się trudnym czasem szczególnie dla dzieci i młodzieży. Wprowadzenie nauki zdalnej mocno utrudniło spędzanie czasu z rówieśnikami i ograniczyło aktywność fizyczną, której młodzi ludzie już przedtem chętnie unikali, np. przynosząc zwolnienia z zajęć wuefu. Jak pokazało badanie przeprowadzone w czerwcu2021 r., zlecone przez Rzecznika Praw Dziecka Mikołaja Pawlaka, 17 procent polskich uczniów ma fatalną kondycję fizyczną i wymaga natychmiastowej pomocy. - Dość zaskakujące jest porównanie tych wyników do badań sprzed 20 lat. Nasze najmłodsze dzieci, choć są w bardzo złej kondycji zdrowotnej, lepiej oceniają swoje zdrowie niż ich rówieśnicy w2003 roku. Niestety, starsi uczniowie i mło- Prawie 20 procent polskich dzieci źle się czuje dzież dzisiaj czują się gorzej niż dwie dekady temu - zauważa Rzecznik Praw Dziecka. Ciekawie wygląda też porównanie województw. W grupie drugoklasistów najgorzej wypadło woj. świętokrzyskie (31% badanych otrzymało niską ocenę stanu zdrowia), a najlepiej woj. łódzkie (10%). Rzecznik zapowiedział, że w oparciu o wyniki badania zaproponuje m.in. zmiany w prawie, które będą nastawione na poprawę stanu zdrowia młodych osób. Raport koncentruje się na jednym wymiarze - zdrowiu fizycznym. W ocenie Rady Ekspertów przy RPO jest on jednym z ważniejszych, szczególnie w kontekście zagrożenia pandemicznego i doświadczenia izolacji społecznej - podsumowują autorzy badania. Krajowy Certyfikat Covid wszedł do użytku Od kilku dni osobom, które przeszły zakażenie COVID-19, wydawany jest ważny 180 dni Krajowy Certyfikat Covid. Taki dokument mogą otrzymać również mieszkańcy naszego kraju, którzy dostali negatywny wynik testu antygenowego. Jest to dokument podobny do europejskiego certyfikatu. Najważniejsza różnica dotyczy zagranicznych podróży. - Krajowy Certyfikat Covid ważny jest wyłącznie w Polsce i nie stanowi dokumentu podróży - podkreśla dział cyfryzacji w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, (aip) Dla pracowników fizycznych jest robota Pracownicy fizyczni na początku pandemii byli wymieniani jako jedna z grup najbardziej narażonych na negatywne konsekwencje „nowej normalności". Tymczasem od II półrocza 2020 roku rośnie zapotrzebowanie na tych pracowników. Badania zlecone przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej potwierdzają. że 2/3 zawodów deficytowych, czyli cierpiących na brak dostatecznej liczby kandydatów, związanych jest właśnie z pracą fizyczną.(AiP) SMS-y zamiast paragonów Zgodnie z ujawnionymi przez Ministerstwo Finansów planami dotyczącymi wprowadzenia e-para-gonów, korzystanie z tej innowacji będzie dobrowolne. Po spodziewanym wejściu w życie stosownego rozporządzenia, oprogramowanie kilkuset tysięcy kas on-line działających w polskich sklepach będzie wymagało niezbędnych aktualizacji .caip) Premier Morawiecki: W tym roku będzie 14. emerytura Hubert Rabiega hubert.rabiega@polskapress.pl Wa&ssmm Najniższa emerytura wyniesie ponad1200zł i jest wyższa o ponad 60 proc. od emerytury najniższej z 2015 roku - zadeklarował premier Mateusz Morawiecki. - Pandemia, kryzys energetyczny i inflacja to wyzwania, które najmocniej uderzyły w seniorów, w naszych emerytów i rencistów. Dlatego w tym roku emeryci otrzymają jeszcze większe wsparcie - powiedział na piątkowej konferencji premier Morawiecki. - To nasze mamy, nasi ojcowie, dziadkowie i babcie poświęcali wszystko w trudnych czasach powojennych i później peerelowskich i pierwszych latach transformacji. Dlatego nasza troska o seniorów jest dla naszego rządu najwyższym priorytetem - podkreślił szef rządu. Według zapewnień premiera 14. emerytura ma zostać wypłacona jesienią lub późnym latem. Morawiecki dodał jednocześnie, że najniższa emerytura wyniesie od l marca ponad 1200 zł i jest wyższa o ponad 60 proc.od emerytury najniższej z 2015 roku. - Wtedy emeryci o dochodach najniższych otrzy- kpp* ZMIANY W WYSOKOŚCI ŚREDNICH MIESIĘCZNYCH EMERYTUR 2015-2022 (netto) + 85% * \ f m.x *43% Mateusz Morawiecki: - W kolejnym pandemicznym roku zastosujemy specjalny mechanizm waloryzacyjny podnoszący wynagrodzenia mywali niewiele ponad 750 zł -przypomniał Morawiecki. - Przeciętna emerytura wzrosła w ostatnich sześciu latach o 43 proc. Z poziomu ok. 1763 zł do 2525 zł, a to jeszcze bez liczenia 13. i 14. emerytury -mówił premier. - To realne pieniądze, które jeżeli dodamy do przeciętnej emerytury, to ten wzrost jest jeszcze wyższy i przekroczy 2700 zł - podkreślał. Szef rządu zaznaczył, że biorąc pod uwagę 13. i 14. emeryturę, ta najniższa emerytura oznacza wzrost na poziomie 85 proc. - My realnie zajmujemy się emerytami, seniorami, a nasi poprzednicy realnie podnosili wiek emerytalny - mówił Morawiecki. - W tym jeszcze pandemicznym i inflacyjnym roku zastosujemy specjalny mechanizm waloryzacyjny podnoszenia wynagrodzeń. Znacznie wyższy o wiele miliardów. Wyższy niż ten, do którego jesteśmy zobowiązani ustawowo. Świadczenia emerytalne wzrosną od l marca o siedem procent -zapewnił premier. Szef rządu przypomniał, że od początku roku w ramach Polskiego Ładu seniorzy otrzymujący emeryturę w wysokości do 2500 zł brutto - nie płacą podatku, a powyżej tej kwoty ten podatek jest niższy. - To zmiana, która dokłada kolejne środki do emerytury każdego miesiąca - zaznaczył Morawiecki. - Szacunek dla seniorów to nie tylko nasze hasło na sztandarach. To hasło, które wobec seniorów realizujemy. To hasło szacunku dla jesieni życia. Dlatego realnie poprawiamy życie emerytów - zaznaczył Morawiecki. Zmiana zasad kwarantanny i izolacji, krótszy pobyt w domu Hubert Rabiega hubert.rabiega@polskapress.pl Od piątku nie jest już stosowana kwarantanna wobec osób z kontaktu. Z kolei od wtorku 15 lutego izolacja osoby zakażonej korona wirusem zostaje skrócona do siedmiu dni. Kwarantanna dla domowników osoby izolowanej trwać będzie tak samo długo, co izolacja. Nowe rozporządzenie ministra zdrowia zmieniające zasady kwarantanny i izolacji opublikowano w Dzienniku Ustaw. Zgodnie z nowymi przepisami od 11 lutego br. zlikwidowana zostaje tzw. kwarantanna z kontaktu. Od 15 lutego izolacja dla osoby z pozytywnym wynikiem testu na C0VID-19 będzie trwała 7 dni, a kwaran- Resort zdrowia rozesłał niemal 80 tys. SMS-ów informujących o zwolnieniu z kwarantanny po kontakcie z osobą zakażoną tanna dla domowników osoby izolowanej potrwa tyle samo co izolacja. Jeszcze w czwartek wieczorem resort zdrowia rozesłał niemal 80 tys. SMS-ów informują- cych o zwolnieniu z kwarantanny osób, które zostały na nią skierowane z racji kontaktu z zakażonym. „W przypadku osoby zamieszkującej lub prowadzącej wspólne gospodar- stwo domowe z osobą, u której stwierdzono zakażenie wirusem SARS-CoV-2 i która została poddana z tej przyczyny izolacji w warunkach domowych, okres obowiązkowej kwarantanny jest równy okresowi tej izolacji; obowiązkowa kwarantanna ulega zakończeniu także w przypadku wprowadzenia negatywnego wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2 wykonanego u osoby odbywającej tę kwarantannę do systemu teleinformatycznego udostępnionego przez jednostkę podległą ministrowi właściwemu do spraw zdrowia właściwą w zakresie systemów informacyjnych ochrony zdrowia" - zapisano w rozporządzeniu. W przypadku osób wykonujących zawody medyczne oraz żołnierzy i funkcjonariuszy służb mundurowych okres obowiązkowej kwarantanny wynosi 5 dni, chyba że osoba ta będzie codziennie badana testem antygenowym przez kolejne 5 dni po kontakcie z osobą zainfekowaną. 06 Świat Głos Dziennik Pomorza Sobota -niedziela, 12-13.02.2022 Wielkie manewry z trzech stron to wstęp do inwazji? Agfrr Grzegorz Kuczyński redakcja@polskapress.pl To apogeum rosyjskich manewrów wojskowych w sąsiedztwie Ukrainy. Wielkie ćwiczenia na Białorusi, wielkie ćwiczenia w Południowym Okręgu Wojskowym, a za chwilę manewry na Morzu Czarnym i Morzu Śródziemnym. Rosja wciąż nie ma zdolności do zmasowanej inwazji na Ukrainę. Zakładając, że ta opcja wciąż leży na biurku Pu-tina. to właśnie wspomniane ćwiczenia pozwolą szybko przejść do działań wojennych. Jako pierwsze rozpoczęły się ćwiczenia wojsk Południowego Okręgu Wojskowego (POW): odbywają się na 15 poligonach w ośmiu regionach Rosji. Dodatkowo, jak poinformowała Flota Czarnomorska, trwają ćwiczenia piechoty morskiej na okupowanym Krymie (scenariusz odpierania wrogiego desantu morskiego). Warto zaznaczyć, że to nie pierwsze manewry w Południowym Okręgu Wojskowym - będącym bezpośrednim wojskowym zapleczem zgrupowania zbrojnego w okupowanym Donbasie -w ostatnim czasie. Kilka tygodni temu odbyły się ćwiczenia z udziałem około 6 000 żołnierzy ilotnictwa bojowego. Decydujący może być następny weekend (19-20 lutego), gdy będą się kończyły oficjalnie Planował atak terrorystyczny na Uniwersytecie w Lizbonie. 18-latek został aresztowany Według policji młody mężczyzna miał opracować pisemny plan przeprowadzenia brutalnego ataku na studentów na kampusie uniwersyteckim w Lizbonie. Jak informują lokalne media, niedoszły sprawca masakry jest Portugalczykiem. Według doniesień ze źródeł policyjnych, u aresztowanego ujawniono wiele sztuk broni białej, w tym maczetę oraz inne narzędzia, które miały posłużyć do przeprowadzenia zamachu. 18-latek usłyszałjuż zarzuty nielegalnego posiadania broni oraz przygotowywania ataku terrorystycznego. Jedna z gazet powołując się na źródło policyjne podała, że aresztowany intensywnie śledził informacje o strzelaninach w amerykańskich szkołach, (aip) liftwfcr Pierwszy wybuch Etny w tym roku. Moc energii zacnwyciła i przeraziła Od kilku dni pomruki dochodzące z wnętrza Etny zapowiadały erupcję. Nie spodziewano się jednak, że wulkan wybuchnie z tak dużą siłą. Wulkanolodzy śledzili to niecodzienne wydarzenie z takim samym zdumieniem, jak mieszkańcy Katanii stłoczeni na rogach ulic, uzbrojeni w telefony komórkowe i kamery. Wstrząs wulkaniczny narastał od kilku dni, w ostatnich tygodniach odbywały się też próby generalne - mówili naukowcy, dodając, że potem wszystko wracało do normy. Istotne zmiany zanotowano także 10 lutego rano, ale nic nie zapowiadało tak dużej energii. Wiatr zdmuchnął popioły na zachód, zanim skręcił na południowy wschód, gdy obfity strumień lawy opadł na zachodnią flankę wulkanu. Potężne ryki słychać było między Katanią a Enną, a między oparami a ogniem pojawiały się również błyskawice, taka była uwolniona moc. Zjawisko zaczęto ustępować dopiero po 23. (aip) Biden wzywa rodaków do wyjazdu z Ukrainy Grzegorz Kuczyński redakcja@polskapress.pl Prezydent USA w rozmowie z telewizją NBC zaapelował do obywateli amerykańskich przebywających na Ukrainie o natychmiastowe opuszczenie jej terytorium. - Sprawy mogą się potoczyć w szaleńczym tempie - ostrzega Joe Biden. Bezzwłoczną ewakuację z Ukrainy zalecają też Departament Stanu i ambasada amerykańska w Kijowie. - Amerykańscy obywatele powinni wyjechać już teraz. To nie jest tak, że mamy do czynienia z organizacją terrorystyczną. Mamy do czynienia z jedną z największych armii na świecie. To zupełnie inna sytuacja i sprawy mogą szybko wymknąć się spod kontroli -mówił Biden w NBC. Na pytanie, jaki scenariusz mógłby skłonić go do wysłania wojsk na ratunek uciekającym Amerykanom, Biden odpowiedział przecząco. Jak zaznaczył, nie wyśle na Ukrainę wojsk, bo „kiedy Amerykanie i Rosjanie zaczną strzelać do siebie, będziemy mieć wojnę światową". NBC zauważa, że w czwartek Departament Stanu wydał ostrzeżenie, że USA „nie będą w stanie ewakuować oby wa- Amerykańskie władze wzywają swoich obywateli do natychmiastowego opuszczenia terytorium Ukrainy: - Działania zbrojne mogą zacząć się w każdej chwili i bez ostrzeżenia teli amerykańskich w przypadku rosyjskich działań wojskowych w dowolnym miejscu na Ukrainie". Jeszcze 23 stycznia Departament w komunikacie dot. Ukrainy pisał, że obywatele USA „powinni rozważyć" wyjazd, a teraz zmieniono to na „już powinni wyjechać". . Po raz kolejny w ciągu ostatnich tygodni bezzwłoczne opuszczenie terytorium Ukrainy zarekomendowała też ambasada USA w Kijowie. „Działania zbrojne mogą zacząć się w każdej chwili i bez ostrzeżenia" -ostrzega placówka. W środę pojawiła się informacja, że amerykańska ambasada w Ki-jowie rozważa plany ewakuacji w wypadku napaści Rosji i przeniesienia się na zachodnią Ukrainę. Prezydent USA zapowiedział, że „nie wyśle lotnictwa amerykańskiego, by ewakuować tych, którzy będą chcieli wylecieć z tego kraju po tym, gdy już dojdzie do rosyjskiej inwazji". - To nie jest tak, że mamy do czynienia z organizacją terrorystyczną. Mamy do czynienia z jedną z największych armii na świecie. To zupełnie inna sytuacja i sprawy mogą się potoczyć w szaleńczym tempie - dodał. W środę Pentagon przyznał, że w pomoc uciekającym z Ukrainy obywatelom USA zaangażowani mogą być przysłani do Polski żołnierze 82. dywizji powietrznodesanto-wej, którzy brali również udział w ewakuacji cywili z Afganistanu. Pentagon zaznaczył jednak, że wojska te mogłyby świadczyć pomoc tylko po polskiej stronie granicy z Ukrainą. Ocenia się, że na Ukrainie w ostatnich dwóch miesiącach znajdować się mogło nawet ok. 30 tysięcy obywateli USA. Strzały w Donbasie, okupanci naruszyli zawieszenie broni Ęlmtms Grzegorz Kuczyński redakqa@p0l5kapress.pl Ukraińskie dowództwo poinformowała że okupujący część Donbasu Rosjanie i wspierani przez nich separatyści osiem razy naruszyli reżim wstrzymania ognia. Strat po stronie ukraińskiej nie odnotowano. W rejon konfliktu w piątek wybrał się przebywający z wizytą na Ukrainie szef polskiego MSZ Zbigniew Rau. Jak wynika z komunikatu ukraińskiego dowództwa, do naruszenia zawieszenia broni doszło w sześciu lokalizacjach na linii rozgraniczenia w Donbasie. Separatyści i Rosjanie otwierali ogień z granatników, broni strzeleckiej, moździerzy, broni automatycznej, zrzucili Według ukraińskich wojskowych Rosjanie złamali zasady zawieszenia broni w Donbasie też z drona granaty odłamkowe. W rejon Donbasu wybrał się w piątek minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau. Szef polskiej dyplomacji i zarazem przewodniczący Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) poinformował w czwartek, że złoży wizytę prezydentowi Wołodymy-rowi Zełenskiemu, a następnie odwiedzi wybrane miejsce na wschodzie Ukrainy na terenie „ogarniętym bezpośrednim zagrożeniem". Rau zaznaczył, że chciałby zapoznać się z warunkami pracy osób zatrudnionych przez misję. - To jest prawie 700 osób, to jest największa misja OBWE, którą mamy tu, na Ukrainie. Więc możliwość swobodnego i efektywnego działania jest tu niezwykle ważna - podkreślił polski minister. Podczas wcześniejszej wizyty w Kijowie, Rau odwiedził siedzibę Specjalnej Misji Obserwacyjnej OBWE na Ukrainie oraz spotkał się z wicepremier Ireną Weresz-czuk, odpowiedzialną w ukraińskim rządzie za resort ds. reintegracji terytoriów czasowo okupowanych. W przyszłym tygodniu Rau uda się do Rosji, gdzie spotka się m.in. z ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławro-wem. Jak zapowiedział wiceszef polskiego MSZ Marcin Przydacz, rozmowy będą dotyczyć przede wszystkim sytuacji na Ukrainie. Polska objęła roczną prezydencję w OBWE w dniu 1 stycznia. W jej czasie polski szef MSZ sprawuje funkcję przewodniczącego OBWE. Rosja może zaatakować z końcem lutego manewry na Morzu Czarnym i na Białorusi. Warto pamiętać, że do ataku na Gruzję w 2008 roku doszło właśnie po zakończeniu manewrów na Kaukazie Północnym, wykorzystując zgromadzone tam siły. Wydaje się więc, że prezydent Rosji Władimir Putin ma jeszcze około tygodnia na podjęcie decyzji. Nie tylko czy w ogóle atakować Ukrainę, ale też - co nie mniej ważne - w jaki sposób? Operacja na mniejszą skalę, np. w Donbasie, jedynie z dywersyjnym wsparciem na innych frontach może być rozpoczęta dużo szybciej od momentu wydania rozkazu, niż wielka inwazja lądowa. Jaką decyzję podejmie Putin, będzie w dużej mierze zależało choćby od wyniku czwartkowych rozmów doradców przywódców formatu nor-mandzkiego w Berlinie. Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 12 13.02.2022 Słupsk 07 Samochodowy slalom między zapadniętymi włazami studzienek na słupskich ulicach Grzegorz Hilarecki Odpowiedź na pytanie o zapadanie się pokryw studni kanalizacyjnych umieszczonych w słupskich jezdniach w śladzie kół jest zdaniem urzędników banalnie prosta: bo to najsłabszy element drogi, a samochodów w Słupsku jeździ... bardzo dużo. Jeden z naszych czytelników zwrócił nam uwagę na stan studzienek na ulicy Szczecińskiej. Chodzi o remontowany niedawno odcinek obok hali Gryfia w stronę centrum miasta. „Jadąc ulicą Szczecińską w stronę ulicy Tuwima nie sposób wręcz ominąć zapadniętych studzienek. Jeżdżę tą ulicą dzień w dzień i zastanawiam się, dlaczego tak jest w naszym mieście. Przecież ta ulica na tym odcinku była niedawno ■ £ Jedna z zapadniętych studzienek na ul. Szczecińskiej (na wysokości Zespołu Szkół Agrotechnicznych) remontowana. Ale jak wpadłem kołem w dziurę przy studzience na ulicy Piłsudskiego to postanowiłem napisać do was, byście interweniowali. Piłsudskiego to zupełnie nowa ulica, a już jedna studzienka zapadła się o 20 centymetrów. Nie rozumiem, dlaczego tak się dzieje w naszym mieście. Chyba, że ktoś specjalnie daje zarobić mechanikom, bo na tych studzienkach niszczy się zawieszenie samochodów" - napisał do nas słupsz-czanin. Sprawdziliśmy, faktycznie studzienki na ulicach w Słupsku tę zimę znoszą żle. Tak jest nie tylko na ul. Szczecińskiej, ale i na ul. Lutosławskiego, Poznańskiej i Kaszubskiej i na wielu innych ulicach. Zapytaliśmy o to w Zarządzie Infrastruktury Miejskiej w Słupsku. „Pokrywy studni kanalizacyjnych umieszczone w jezdniach w śladzie kół są niestety najsłabszym elementem drogi, najbardziej narażonym na uszkodzenia przez koła ciężkich pojazdów. Zjawisko to jest szczególnie nasilone na głównych ciągach komunikacyjnych, które prowadzą bardzo duże potoki ruchu, ze znaczącym udziałem pojazdów ciężarowych, a czteropa-sowy przekrój jezdni sprzyja rozwijaniu większych prędkości (np. ul. Szczecińska, Poznańska). Przez ulicę Szczecińską w ciągu doby przemieszcza się kilkanaście tysięcy pojazdów, co w skali roku przekłada się na kilka milionów uderzeń kół samochodu o pokrywę studni. W celu minimalizacji osiadania studni przy kompleksowych przebudowach stosuje się na przykład pierścienie i pokrywy odciążające, które przenoszą obciążenia ruchem drogowym poza studnię. Ulica Szczecińska na wskazanym odcinku nie była przebudowywana kompleksowo od wielu lat, prace o których wspomina czytelnik, dotyczyły wykonania wyłącznie remontu polegającego na sfre-zowaniu starego asfaltu i położeniu nowego dywanika i nie obejmowały przebudowy sieci kanalizacyjnych. Gestorowi sieci przekażemy informację o konieczności jak najszybszego wykonania regulacji pokryw studni" - napisał do nas Tomasz Orłowski, wicedyrektor Zarządu Infrastruktury Miejskiej w Słupsku. Urzędnik dodał, że w przypadku ulicy Piłsudskiego zaniżona studnia jeszcze w styczniu br. została wyregulowana w ramach gwarancji przez wykonawcę przebudowy ulicy. Przypomnijmy, remont ulicy Szczecińskiej na odcinku od ul. Małcużyńskiego do ul. Grottgera wykonany tiył pod koniec 2015 roku. Jak wtedy tłumaczył nam ówczesny dyrektor wydziału komunikacji i transportu słupskiego ratusza „Nie będzie to jednak cienki, trzycentymetrowy dywanik. Nawierzchnia frezowana jest porządnie. Nawet o kilkanaście centymetrów. Chcemy, aby po tym remoncie wytrzymała długo". ' Ulica zyskała siatkę wzmacniającą oraz dwie warstwy bitumiczne. Jednak studzienki z czasem zapadły się. ©® W łamanie do biblioteki miejskiej. Skradziono specjalistyczny sprzęt Magdalena Olechnowicz magdalena.olechnowia@gp24.pl W miniony piątek nad samym ranem słupska policja otrzymała zgłoszenie włamania do Miejskiej Biblioteki Publicznej przy ul. Grodzkiej. Mimo, że włączył się alarm, sprawcy zdążyli wynieść sprzęt do digitalizacji wart ok. 20 tys. złotych oraz laptopa, na którym zgromadzone były efekty pracy pracowników. - Około godziny 5.45 otrzymaliśmy zgłoszenie o włamaniu. Na miejsce zostali skierowani policjanci, którzy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, wykonali oględziny i przesłuchali świadków. W chwili obecnej prowadzą czynności, które mają na celu ustalenie okoliczności zdarzenia oraz sprawców - informuje st. sierż. Jakub Bagiński, oficer prasowy KMP w Słupsku. Dla pracowników biblioteki to prawdziwy dramat. - Sprawcy włamali się do biblioteki cyfrowej i ukradli cenny dla nas sprzęt o bardzo wysokiej wartości służący do digitalizacji naszych zbiorów i obróbki prac, aparat fotogra- Do siedziby Miejskiej Biblioteki Publicznej sprawcy dostali sie wyłamując jedno z okienek w podpiwniczeniu ficzny oraz nasz najnowszy, niedawno zakupiony, laptop. To bardzo duże straty - to nie jest sprzęt wartości dwóch, trzech tysięcy, ale około 20 tysięcy. Księgowość dokładnie teraz liczy wartość skradzionego mienia - mówi Danuta Rakowska, dyrektor MBP w Słupsku. Podkreśla, że wcześniej były już próby włamania. - Mieliśmy wcześniej próby włamania, ponieważ były ślady na okienkach, przez które sprawcy weszli, oczym informowaliśmy. Złodzieje weszli przez okienka na dole, które były cał- kowicie wyłamane. Mimo, że włączył się alarm, zdążyli wynieść łup - mówi dyrektorka. Straty to nie tylko wartościowy sprzęt, ale efekty pracy. - Bez tego sprzętu nasi pracownicy nie mogą pracować. Ale chodzi nie tylko o te przedmioty. Nalaptopiebyły zgromadzone efekty wielomiesięcznej pracy naszych pracowników. To ogromna strata. Jesteśmy zdruzgotani. Mamy nadzieję, że sprzęt uda się odzyskać. To bardzo specjalistyczny sprzęt, nie każdy zna się na jego obsłudze - mówi Danuta Radcowska. ©® Zatańczyły w centrum Słupska przeciw przemocy wobec kobiet Magdalena Olechnowicz magdalena.olechnowia@gp24.pl Po raz jedenasty w ramach tanecznej akcji Nazywam się Miliard/ One Bilion Rising Poland dziewczyny ze Słupska zaprotestowały przeciw przemocy wobec kobiet. Jednocześnie kobiety domagają się zmiany definicji gwałtu. Chcą, aby zawierała zapis dotyczący zgody na kontakty intymne. Nazywam się Miliard/One Bilion Rising to ogólnoświatowa kampania społeczna zapoczątkowana 2011 roku, którą od lat wspierają kobiety ze Słupska. Tańcząc w centrum miasta -na skrzyżowaniu alei Wojska polskiego z ulicą Sienkiewicza - protestowały przeciw przemocy wobec kobiet. Elementem wspólnym jest taniec, ponieważ tańcząc kobiety mają „rządzić" swoim ciałem. . Hasło, które towarzyszy co roku kampanii to „Protestuj, tańcz, powstań". - One Bilion Rising - nazywam się miliard! Tak jak Mickiewicz mówił -"Nazywam się Milijon" tak my, kobiety, nazywamy się miliard i chcemy razem zaprotestować przeciwko Dziewczyny tańczyły na skrzyżowaniu ul. Wojska polskiego z al. Sienkiewicza przemocy i dyskryminacji wobec kobiet - mówią organizatorki wydarzenia. - Jesteśmy głośne, nasze słowa są merytoryczne, a głosy donośne. Pamiętając, że tylko TAK - oznacza zgodę oraz tylko razem jesteśmy w stanie zmienić świat, zapraszamy do wspólnego tańca - zachęcały. - Tygodniowo w Polsce za-katowywane na śmierć są trzy kobiety. Jedna piąta kobiet doświadczy w swoim życiu przemocy z rąk partnera, a dziewczęta od 15-20 roku życia stanowią 50 procent ofiar przemocy seksualnej w skali światowej -mówiła Magdalena Sobieraj-ska, organizatorka wydarzenia w Słupsku. Dziewczyny trzymały ba-nery z napisem „Tylko TAK oznacza zgodę. Seks bez zgody to gwałt", jednocześnie domagając się zmiany definicji gwałtu w polskim prawie. Kampanię wspierały Marta Makuch, wiceprezydentka Słupska, Małgorzata Lenart, radna z Klubu Łączy nas Słupsk oraz Danuta Wawrowska, adwo-katka, radna Sejmiku Wojewódzkiego. ©© 08 Kultura/informator Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 12-13.02.2022 Z okazji Dnia Kobiet zaśpiewa Grażyna Auguścik AnnaCzemy-Marecka x anna.marecka@polskapress.pl g/fak Ję Wokalistka światowej sławy. Grażyna Auguścik, wystąpi razem z trio Kuby Stankiewicza w gminie Słupsk. Koncert z okazji Dnia Kobiet odbędzie się 5 marca o godzinie 19 w Sali Teatralnej Zespołu Szkoino-Przedszkolnego w Siemiani-cach.1 - Niezwykły głos wokalistki zaliczany jest do najważniejszych w światowym jazzie - mówi Karolina Oszmaniec, specjalista ds. promocji Centrum Kultury i Biblioteka Publiczna Gminy Słupsk. - Dyplom ukończenia studiów odebrała z rąk Philla Collinsa i Ala Jarreau. Siłą i barwą głosu Auguścik zachwycają się krytycy po obu stronach Atlantyku - piszą między innymi o niezwykłym brzmieniu, swobodzie i własnym stylu wokalnej interpretacji, wyjątkowej precyzji, świeżości i inwencji. Koncertuje i nagrywa zawsze w doskonałym towarzystwie, jak Jim Hall, John Medeski, Patricia Barber, Michał Urbaniak,. Przez kilka lat z rzędu uznana za najlepszą wokalistkę jazzową przez magazyn „Jazz Forum". Światowej sławy artystka urodziła się w Słupsku i tutaj Grażyna Auguścik, pochodząca z Słupska, należy do elitarnego grona najbardziej znanych wokalistek jazzowych kształciła. Podczas koncertu w Siemianicach Grażynie Auguścik towarzyszyć będzie Trio Kuby Stankiewicza. Wokalistka zaprezentuje repertuar, w którym nie zabraknie dynamicznych improwizacji, ale i jazzowych ballad. Bilety na wyda- rzenie w cenie 49 złotych dostępne są w serwisie bit.ly/Bile- tyGrażynaAuguścik. ©® | Krzysztof Ścibor Biuro Calvus_, Sobota Nad Pomorze dociera chłodne i suche powietrze z północy. W ciągu dnia będzie pogodnie i bez opadów. Temperatura max do 3:4 °C. Wiatr nad morzem silniejszy z zachodu. W nocy pogodnie i mroźno. Jutro słonecznie i sucho. Temperatura max do 4:6°C. Wiatr umiarkowany z płd.-zach. Początek tygod-nia wiosenny z temperaturą do 10°C. Deszcz, ochłodzenie i silniejszy wiatr pojawią się od środy. Pogoda dla Pomorza MMSM¥m Stan morza (Bft) 3-4 Siła wiatru (Bft) 4-5 Kierunek wiatru \J\J 1018 hPa łt 35 km/h ffZUl 'Ustka O SŁUPSK Łeba OBI Wtadys,awow° Wejherowo HÓJ ana&s CT.. i'MM O Mielno ^ OBI Kar?uzy 5 o OKi Świnoujście Kołobrzeg o Rewal OKI SZCZECIN © ora .) # OKS o Stargard # i4 "im Potczyn-Zdrój Drawsko Pomorskie #" Bytów W~°W2 Człuchów Kościerzyna OBI 25 km/h OES Pogoda dla Polski 4 oa0 GDAŃSK SI # pogodnie zachmurzenie umiarkowane jjśp, przelotny deszcz ^ . przelotne deszcze i burza g pochmurno - V mżawka Ł ciągły deszcz ^H!f«iągły deszcz i burza * przelotny śnieg ciągły śnieg przelotny śnieg z deszczem ciągły śnieg z deszczem mgla V marznąca mgła ^śliska droga marznąca mżawka marznący deszcz -f"* zamieć śnieżna A opad gradu ^kierunek i prędkość wiatru temp. w dzień ||Jj||| temp. w nocy g ■ temp. wody grubość pokrywy śnieżnej 1011 bft ciśnienie i tendencja ™ smog W # # #• ^ ♦ * *15 cm $60 cm $50 cm Gdańsk 4 5 ° * Kraków 3 ° 7 ° * Lublin 2 5 0 * Olsztyn 3 4 ;• *> Poznań 4 7 ° m Toruń 4 5 ° m Wrocław Ą 8 ° # Warszawa 3 5 ° # Karpacz -0 6 ° m" Ustrzyki Dolne ."j ° 4 ° * Zakopane _2 2 ° * INFORMATOR fsmmmmommmKmnmmmmKKmmmtmmmmm SANEPID Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Janu- Słupsk sza Korczaka, ul. Hubalczykówl, informacja telefoniczna59 846 0100 608205830 Ustka: Człuchów Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, ul. Mickie- 791220895 wicza 12. tel. 59 81469 68; Bytów Poradnia Zdrowia P0Z, ul. Kopernika 18. tel. 59 814 6011; 736333550 Pogotowie Ratunkowe - 59 81470 09 KOMUNIKACJA Bytów: Słupsk: PKP 118000:2219436; Szpital, ul. Lęborska 13. tel. 59 822 85 00; PKS 59 8424256; Dział Pomocy Doraźnej Miastko, dyżurny ruchu598437110; tel.59 85709 00 MZK Słupsk59 84893 00; Człuchów: Lębork: PKS 59 8621972; MZK 59 8621451; Centrum zdrowia, ul. Szczecińska 13, Bytów: PKS 59 822 2238; tel.59 8343142 Człuchów: PKS 59 834 2213; Miraculum, ul. Grunwaldzka 18, Miastko: PKS598572149. tel. 59 862 2477 DYŻURY APTEK WAŻNE Słupsk Słupsk: sob. - niedz. „DOM LEKÓW" ul. Tuwima 4, tei. 598424957 Pofiqa997;ul. Reymonta, Ustka tel.59848 0645; Pogotowie Ratunkowe999; sob.CENTRUM LEKÓW, ul. Grunwaldzka 26, tel.: Straż Miejska986;598433217; 692761116 niedz. DOZ APTEKA DBAM 0 ZDROWIE, ul. Straż Gminna598485997; Żeromskiego 5, tel.: 59 814-98-17 Straż Pożarna998; Bytów Straż Mkjskaalami986: Ustka 598I4676L 697 696498; Bytów 598222569; sob.-niedz. CENTRUM ZDROWIA, ul. Ks. dr Bernarda Sychty 3 USŁUGI POGRZEBOWE Miastko Kalla, ul. Armii Krajowej 15, sob. - niedz. KRÓLOWEJ JADWIGI, ul. Królowej Jadwigi tel. 59 842 8196,601928 600 - całodobowo. 12,tel.: 59 8578292 Pełna oferta pogrzebowa. Człuchów Hermes, ul. Obrońców Wybrzeża 1 (całodobo- sob. RODZINNA, ul. Długosza 5, tel.: 597212177 wo). tel. 59 842 8495,604434441. Winda i bal- niedz. WRACAM DO ZDROWIA, ul. Plac Wolności 1 dachim przy grobie; ............................ ...............................- Hades, ul. Kopernika 15. USŁUGI MEDYCZNE całodobowo: tel. 59 842 98 91,601663796. Słupsk: Winda i baldachim przy grobie. AUTOPROMOCJA Głos Pomorza Dzień dobry w poniedziałek. Zacznij tydzień z nowym wydaniem gp24.pl Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 12 13.02.2022 Sport 09 Upadek i smutek zamiast medalu Daniel Ludwiński . daniel.ludwinski@p0lskapre5s.pl mJk Korespondencja z Pekinu Natalia Maliszewska upadła w ćwierćfinale rywalizacji na dystansie 1000 metrów w short-tracku i tym samym zakończyła udział w tej konkurencji. Po zawodach Polka była przybita tym. co się wydarzyło. I nie kryła łez... Po zamieszaniu związanym z pozytywnymi wynikami testów na koronawirusa Maliszewska w ogóle nie stanęła na starcie 500 metrów. I choć dwa razy dłuższy dystans był konkurencją, w której jest nieco słabsza, to jednak i w niej mogła liczyć na bardzo dużo, nawet jeśli przez osiem dni izolacji była wyrwana z treningów. W swoim ćwierćfinale Polka startowała jako czwarta od krawężnika i została za plecami rywalek. Na ostatnim okrążeniu wciąż była czwarta i musiała ryzykować, by walczyć o awans. Niestety, popełniony błąd za- kończył się upadkiem i utratą nadziei na sukces. Po ćwierćfinale Maliszewska wyszła do dziennikarzy, ale rozmowa nie była łatwa dla obu stron - łyżwiarce trudno było odpowiadać, a reporterom trudno było patrzeć na jej łzy. - Ja naprawdę chciałam być w finale i się na to przygotowałam - powiedziała Maliszewska. - Ubrałam bluzę, którą chciałam założyć na podium, bo wyobrażałam sobie je już kilka razy. Nie wyobrażałam so- - Ciężko jest myśleć o tym. że przyjechało się po medale, a nie jest się w stanie wyjść z ćwierćfinału -Natalia Maliszewska bie jednak w ogóle tego, co się wydarzyło. To był mój błąd. Wyprzedzanie „po małym" to było jedyne, co mi przyszło do głowy. Po prostu tak zrobiłam i nie zastanawiałam się, czy to jest dobre, czy nie, bo wiedziałam, że został mi już tylko ostatni wiraż. Pewnie można Skoczkowie przebrnęli kwalifikacje. Obiecujący rezultat Kamila Stocha Pekin 2022 Tomasz Dębek Twitter:@T Debek Czterech Polaków wystąpi w finałowym konkursie na dużej skoczni igrzysk olimpijskich w Pekinie. Najlepiej w kwalifikacjach spisał się Kamil Stoch. Dokładnie w 50. rocznicę zdobycia złotego medalu olimpijskiego przez Wojciecha Fortunę nasi skoczkowie wystąpili w kwalifikacjach do konkursu igrzysk na dużej skoczni w Zhangjiakou. Zjawiskowych wyników niebyło, Kamil Stoch i Piotr Żyła pokazali jednak przebłyski dobrej formy. Na treningu najlepszy byłŻyła -122,5 m dało mu ósme miejsce. Pozostali nie zachwycili. Dawid Kubacki był 15. (118,5 m), debiutujący na igrzyskach Paweł Wą-sek20. (105m), aStoch22. (ll6m). Trzykrotny mistrz olimpijski poprawił się jednak w kwalifikacjach. Mimo obniżonego rozbiegu skoczył 128 m, co dało mu ósmą lokatę. Kubacki był 22. (125,5 m), Żyła27. (120 m), a Wą-sek 36. (117,5 m). Wszyscy pewnie zmieścili się w 50., która awansowała do konkursu finałowego. Niebyło to jednak trudne, na liście startowej znalazło się tylko 56. zawodników, w tym Kamil Stoch był najlepszy z Polaków w kwalifikacjach, oddał w nich skok na 128 m wielu niedoświadczonych i bez punktów w Pucharze Świata. Moc pokazali Norwegowie: Marius Lindvik (135 m)iHalvor Egner Granerud (133,5), którzy zajęli dwa pierwsze miejsca. Daleko skakali też Peter Prevc (131 m), Stefan Kraft (128,5 m) oraz nowy rekordzista obiektu Rosjanin Da-nił Sadriejew (136,5 m), po którego skoku obniżono rozbieg. W czołówce z pewnością będzie ciasno. Kibice mająnadzieję, że „wystrzeli" Stoch, który potrafi zmobilizować się na najważniejsze występy. Nie należy też skre- ślać Kubackiego, brązowego medalistę konkursu na średniej skoczni, a także nieobliczalnego Żyły. Sobotni konkurs rozpocznie sięogodz. 12, transmisje w TVP1, TVP Sport i Eurosporcie. Wbiathlonowymsprincie(7,5 km) mieliśmy cztery reprezentantki. Monika Hojnisz-Staręga, która na dwóch poprzednich igrzyskach otarła się o medale (szóste miejsce na 15 tai w Pjong-czangu i piąte w biegu masowym w Soczi) była 16. To jednak niezła pozycja wyjściowa przed niedzielnym biegiem na dochodzenie. Weźmie w nim też udział Kamila Żuk, która w sprincie była 53. Anna Mąka (66.) iKingaZbylut (69.) nie załapały się do czołowej 60. Złoto, drugie już naigrzyskach w Pekinie, zdobyła Norweżka Martę Olsbu Roeiseland. Druga była Elvira Oeberg ze Szwecji, a trzecia Włoszka Dorothea Wierer. Polacy startowali też na 15 km st. klasycznym. Nasi biegacze zajęli jednak odlegle miejsca. Dominik Bury był27., aMateusz Hara-tyk59- WygrałFin IivoNiskanen, dla którego to drugi medal w Pekinie (wcześniej brąz w biegu łą-czonym na 30 km), a trzecie olimpijskie złoto w karierze (w Soczi sprint drużynowy, w Pjong-czangu 50 km st. klasycznym). w finale B sztafet, szanse medalowe dotyczyły dystansów, które w Pekinie już się odbyły. - Ciężko jest myśleć o tym, że przyjechało się po medale, a nie jest się w stanie wyjść z ćwierćfinału. Nie pamiętam, kiedy ostatnio tyle razy płakałam. I wylałam tyle łez. Nie dlatego, że bolały mnie nogi, a przez to, co się wydarzyło. Nie chcę się w żaden sposób usprawiedliwiać, bo to nie jest żadne usprawiedliwienie, ale tak dobrze planowałam swoje starty i tak dobrze się czułam przed igrzyskami, a teraz jest mi wstyd. Igrzyska się jeszcze nie skończyły i jeszcze może być pięknie, ale dwa najlepsze, dystanse, pod które się szykowałam, są już za mną i jest mi z tym źle. To nie jest to, co chciałam stąd wywieźć, bo na te igrzyska pracowałam nie przez cztery, a przez piętnaście lat treningów. Nie od-kuję się za rok, bo na następne znów będzie trzeba czekać aż cztery lata. Robię się natomiast coraz starsza i czułam, że to teraz jest mój moment, moje pięć minut. Nie wiem, co będzie za kolejne cztery lata -powiedziała ze smutkiem polska łyżwiarka. ©® jwmwy i nmm iw i oumpusku POLSKA "S ORLEN 'mm wwurm jJ*, 111 m LUXMED™ Natalia Maliszewska miała pełne prawo liczyć w Pekinie na medale. Niestety, stało się inaczej... było pójść także „po dużym", ale już się nie dowiemy, co by to dało. Wcześniej, po pierwszym zderzeniu z Rosjanką, przez dwa okrążenia goniłam i byłam trochę zmęczona, ale już tyle razy znajdowałam się w sytuacji, w której jadę na końcu, że nie czułam się zagrożona. W trakcie jazdy mój mózg działał jednak chyba tak, że myślał, że ja wciąż jestem wtakiej sytuacji, w jakiej byłam dwa tygo-driie temu, czyli przygotowana pod igrzyska, a nie pod siedzenie w izolacji. Przed igrzyskami spodziewano się, że największą szansą na medal Maliszewskiej będzie jej ulubiony dystans 500 metrów, ale sporo dopowiedzenia miała mieć także w piątkowej konkurencji. Ostatecznie, raz nie wystartowała wcale, a raz odpadła w ćwierćfinale. I choć przed nią jest jeszcze występ na 1500 metrów i rywalizacja 10 Zbliżenia Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 12-13.02.2022 Wkurzona Kanada „Konwój Wolności 2022", bezprecedensowy protest zorganizowany przez kierowców wielkich ciężarówek, dotarł dwa tygodnie temu do Ottawy, stolicy Kanady. Premier Kanady, Justin Trudeau, chyba postanowił pójść w ślady francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona, który obwieścił, że podejmie kroki celem „wkurzenia" osób, które się nie zaszczepiły przeciwko COYID-19. Kłopot w tym, że Trudeau wkurzył twardego przeciwnika, ludzi, którzy na chleb powszedni zarabiają ciężką pracą, a ponadto stanowią dobrze zorganizowaną grupę zawodową. Kazimiera Dadak redakcja@poislapress.pl Trudeau obwieścił, że niezaszczepieni kierowcy po powrocie z USA muszą odbyć kwarantannę, co oczywiście uniemożliwia ciągłość pracy i ujemnie odbija się na zarobkach. W odpowiedzi setki TIR-ów zablokowały śródmieście Ottawy. Z kierowcami solidaryzują się tysiące zwykłych mieszkańców Kanady, a także Australii i Nowej Zelandii, którzy mają już dość drakońskich obostrzeń. Na pierwszy rzut oka sprawa wygląda jak konfrontacja „ciemnogrodu", który z powodu zabobonów obawia się szczepionek, z oświeconymi elitami, które usiłują tych pierwszych uratować od zagłady. Niemniej rzeczywistość jest odmienna. Jak podała Agencja Reutersa, 90% kierowców, których dotyka ten nakaz, jest zaszczepionych (przynajmniej dwie dawki), podczas gdy przeciętna dla Kanady wynosi tylko 79%. O co zatem chodzi? Chodzi o sprawę podstawową, a która w większości przypadków w ogóle nie pojawia się w rozważaniach na temat pandemii - jaki jest zakres władzy państwa w ograniczaniu swobód obywatelskich? Co władza może nakazać obywatelowi, a czego jej zrobić nie wolno. „Modele" walki z pandemią W zwalczaniu pandemii przyjęto dwa modele: chiński, czyli komunistyczny i japońsko-ko-reańsła. Pierwszy polega na poddawaniu obywateli niezwykłym ograniczeniom, podczas gdy ten drugi niczego takiego nie wymaga. W przypadku Japonii sprawa była prosta i oczywista, tam władze nie mają prawa poddawania obywateli kwarantannom i takowych nie wprowadzono mimo tego, że na przykład latem zeszłego roku notowano tam ponad 20 tys. przypadków CO- VID-19 dziennie. Mimo braku obostrzeń, sytuacja w Japonii nie odbiegała od przebiegu pandemii w krajach, które przyjęły komunistyczny model walki z zarazą. Czy to jest przypadek? Nie, absolutnie nie. Jeden z najlepszych ośrodków analitycznych świata, specjalizujący się także w analizowaniu skut-kówpandemii, Instytut Ekonomii Stosowanej przy amerykańskim Johns Hopkins Uni-versity właśnie ogłosił, że me-taanaliza kilkudziesięciu naukowych opracowań wykazała, że lockdowny, definiowane jako niefarmakologiczna obowiązkowa interwencja władz, w postaci zamykania szkół i przedsiębiorstw, ograniczenia w podróżowaniu i poruszaniu się, miała w najlepszym razie nikły wpływ na poziom śmiertelności z powodu wirusa. Tym samym zapaść gospodarcza, która została wywołana kwarantannami i ogromny wzrost zadłużenia spowodowany tarczami anty kryzysowymi to były pieniądze wyrzucone wbłoto. Oczywiście sprawa nie kończy się na zmarnowanych środkach. O tym, jak wielkie piętno wywarły kwarantanny na młodych ludziach przez miesiące zamkniętych w czterech ścianach, czy też jak ogromny wpływ miały te ograniczenia na poziom przemocy domowej, traktują prace naukowe psychologów i psychiatrów. Nie wolno też zapominać o tych wszystkich, którzy zmarli, ponieważ służba zdrowia zaprzestała czy też ograniczyła działalność profilaktyczną. Raport Instytutu nie pozostawia wątpliwości, ujemne skutki loc-kdownów daleko przekraczają (w najlepszym przypadku) nikłe pożytki z nich płynące. Wnioski, które wyciągnęli naukowcy z Johns Hopkins University, nie mogą być żadnym zaskoczeniem, bo już dawno temu znakomici naukowcy przestrzegali przed takim rozwojem sytuacji. Na przykład 4 października 2020 r. troje epidemiologów, dr Martin Kulldorff (profesor medycyny z Uniwersytetu Harvarda), dr Sunetra Gupta (profesor epidemiologii w Uniwersytetu w Oxfordzie) i dr Jay Bhattacharya (profesor,medycyny w Uniwersytecie Stanforda) ogłosili deklarację zwaną Deklaracją z Greater Barring-ton, pod którą niezwłocznie podpisały się dziesiątki innych znakomitości, a dziś ich liczba wynosi tysiące. W odezwie apelowali o zaprzestanie stosowania kwarantann i ostrzegali przed ich ujemnymi skutkami. Z dużym opóźnieniem świat zaczyna podzielać osąd wyrażony w Great Barrington. Na przykład w końcu września ubiegłego roku Norwegia oficjalnie zakończyła wszelkie ograniczenia, a dziś czyni to Dania. Wlk. Brytania i Australia, państwa, które do niedawna stosowały niezwykle ostre ograniczenia, też je porzucają. Dobrze się dzieje w państwie duńskim Szczególnie ciekawy jest przypadek Danii, która jako pierwszy kraj wUEz dniem l lutego zniosła wszelkie ograniczenia związane z pandemią. Maski w pomieszczeniach zamkniętych już nie obowiązują, podobnie nie ma żadnych wymogów „paszportowych" dla osób przebywających w restauracjach, barach, na stadionach itp. Nawet nie obowiązuje kwarantanna dla osób, u których stwierdzono zakażenie COVID-19! O przesłankach tej decyzji i jej szczegółach szerzej mówił Michael Bang Petersen, profesor nauk politycznych na Uniwersytecie Aarhus, w wywiadzie udzielonym amerykańskiemu miesięcznikowi „The Atlantic". Na pierwszy rzut oka duńska decyzja wygląda na strzał w kolano, ponieważ wtej chwili Mimo braku obostrzeń sytuacja w Japonii nie różniła się od przebiegu pandemii w krajach, które przyjęły komunistyczny model walki liczba przypadków zachorowań z powodu COVTD-19 bije wszelkie rekordy - w przeliczeniu na ioo ooo mieszkańców gorzej jest tylko na archipelagu Palau na południowym Pacyfiku. Duńskie władze jednak nie skupiły uwagi na liczbie przypadków, tylko na ich wpływie na stan służby zdrowia. Ministerstwo Zdrowia szybko doszło do wniosku, że wariant Omikron jest dużo mniej groźny od swoich poprzedników i w związku z tym oddziały szpitalne zajmujące się ciężko chorymi nie są przeciążone i z tego powodu pandemia nie stanowi już zagrożenia dla „podstawfunkq'onowania społeczeństwa". Prof. Petersen podkreślił, że obostrzenia gwałcą swobody obywatelskie i mogą mieć uzasadnienie tylko wówczas, gdy istnieje taka groźba. Co więcej, kwarantanny mają ujemny wpływ na samopoczucie ludzi i ich materialny dobrobyt, a zatem mamy do czynienia z istotnym kosztem lockdownów. Miejmy nadzieję, że także do Polski dotrze chłodne podejście do pandemii i podejmowane decyzje będą pozbawione emocjonalnych czynników. Prof. Petersen także przytoczył opinię Sorena Brostroma, naczelnego dyrektora duńskiego Urzędu ds. Zdrowia, podlegającego Ministerstwu Zdrowia, który zdecydowanie wypowiedział się w szczególnie interesującej nas kwestii -obowiązku szczepień. Otóż jego zdaniem taki obowiązek tylko szkodzi sprawie, ponieważ akcja zawsze rodzi reakcję.. Obowiązek gwałci prawa jednostki i w przypadku przymusu opór jest większy, niż mamy do czynienia w sytuacji dobrowolności. Tym bardziej, że mamy do czynienia ze skutkami ubocznymi szczepień. Skutki uboczne szczepień Centers for Disease Control and Prevention (w skrócie CDC), amerykański federalny urząd, który zajmuje się zbieraniem informacji na temat stanu zdrowia społeczeństwa i analizami z tej dziedziny, właśnie opublikował raport na temat szcze- W USA w szczytowym okresie stosowania lockdownów utraciło pracę, a tym samym środki do życia, ponad 20 milionów ludzi pień przeciwko C0VID-19. Czytamy w nim, że pomiędzy 14 grudnia 2020 i 31 stycznia 2022 r. w USA zostało podanych 539 mil. dawek szczepionek i „niektórzy ludzie nie odczuli żadnych skutkówubocznych", natomiast „u wielu osób wystąpiły skutki uboczne, które w większości przypadków miały łagodny i umiarkowany charakter i zanikły w trakcie kilku dni". Niemniej, w tym okresie w systemie rejestrującym przypadki niepożądanych odczynów poszczepiennych (vaccine adverse event), zanotowano 11 879 przypadków, które wstępnie zostały zakwalifikowane jako śmierć na skutek przyjęcia szczepionki. Autorzy pocieszają czytelnika, że stanowi to tylko 0.0022% zaszczepionych osób. Skutki uboczne szczepionek nie muszą być aż tak tragiczne, co nie znaczy, że mogą być nieistotne. Na przykład powszechnie stosowane w USA szczepionki firm Moderna oraz Pfizer i BioNTech mogą powodować zapalenie mięśnia sercowego, szczególnie u osób młodych. Właśnie z tego powodu CDC rozważa zwiększenie odstępu pomiędzy pierwszą i drugą dawką tych szczepionek do 8 tygodni. Inne studium właśnie opublikowane przez CDC wykazuje, że szczepienia są bardzo skuteczne, praktycznie eliminują zgony u ludzi starszych, czyli najbardziej narażonych na śmierć z powodu zarażenia wirusem. Skoro tak, to osoba zaszczepiona nie ma podstaw do obaw z tego tytułu, że ktoś inny jest niezaszczepiony - „an-tyszczepionkowiec" nie stanowi dla niego żadnego zagrożenia. Zatem, jakie mogłoby być usprawiedliwienie dla nakazu szczepień? Bycie człowiekiem zakłada posiadanie wolnej woli. Każda osoba ma prawo do podjęcia decyzji, czy chce się szczepić, czy nie. To prawo winno obowiązywać, tym bardziej, że badania naukowe wykazały, że osoba zaszczepiona tak samo jak i niezaszczepiona nadal może rozprzestrzeniać COYID-19. Zatem jaka mogłaby być społeczna korzyść z przymusu? Niemniej, są politycy, którzy wbrew wynikom badań naukowych, widzą korzyści w zmuszaniu rodaków do szczepień, czy też tylko w ich „wkurzaniu". Niżej podpisany, nawiasem mówiąc zaszczepiony dwiema dawkami, jest zaskoczony takim instrumentalnym traktowaniem bliźnich, tym bardziej, że jak wynika z danych CDC, szczepionka może mieć tragiczne skutki uboczne. Kontrofensywa władz Przy wtórze mediów głównego nurtu i czynnej pomocy firm technologicznych władze Kanady wszelkimi sposobami walczą z protestującymi kierowcami. Premier Trudeau nazywa ich „małą grupą o skrajnych poglądach", szef policji w Ottawie twierdzi, że protestujący kierowcy stanowią zagrożenie dla demokracji i wzniecają „ogólnonarodową insurekcję", aburmistrz miasta Ottawa wprowadza stan wyjątkowy. W ramach stanu wyjątkowego władze miasta konfiskują paliwo do ciężarówek i zagroziły, że każdy, kto przynosi strajkującym jakiekolwiek produkty, włącznie z żywnością i środkami czystości, może być aresztowany. Powyższe oceny zawierają sprzeczności, bo skoro to jest mała skrajna grupa, to dlaczego sam premier ucieka ze swojej siedziby i przebywa w znanym tylko rządowi miejscu i jak taka mała grupka może spowodować ogólnonarodowe powstanie? Albo jakim sposobem pokojowa demonstracja może stanowić zagrożenie dla demokracji? Tymczasem media bezkrytycznie podają do powszechnej wiadomości tę papkę. Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 12-13.02.2022 Zbliżenia 11 Konwój Wolności zorganizował zbiórkę na pokrycie kosztów tego protestu i ta „drobna mniejszość" w krótkim czasie zdołała zebrać ponad 10 min kanadyjskich dolarów. Aliści, kalifornijska firma, przy pomocy której ta publiczna zbiórka on-line była robiona, GoFundMe, szybko zablokowała wypłacanie tych pieniędzy. Pretekstem było oskarżenie kilku uczestników blokady o drobne przekroczenie przepisów. Jednym słowem, tak jak podczas kampanii wyborczej w USA w2020 r. „big tech" uzurpuje sobie prawo do podejmowania decyzji, co jest prawomocne, a co nie, co należy popierać, a co nie. Pierwotnie GoFundMe bezczelnie obwieściła, że zablokowane pieniądze przekaże dobroczynnym instytucjom, które ona sama wybierze. Dopiero w wyniku protestów, w tym Elona Muska, prezesa Tesli, który nazwał GoFundMe „profesjonalnym złodziejem", instytucja ta oświadczyła, że pieniądze bezpośrednio zwróci darczyńcom. Także komendant policji w Ottawie nie zasypia gruszek wpopiele. Stwierdził, że policja podejmie „agresywne" kroki skierowane przeciw wszystkim tym, którzy pomagają finansowo strajkującym. Podwójna miarka W USA w szczytowym okresie stosowania lockdownów utraciło pracę, a tym samym środki do życia, ponad 20 milionów ludzi. W trakcie ostatnich dwu lat całe gałęzie przemysłu, w szczególności restauracje, hotele, ośrodki sportowe znalazły się na krawędzi przepaści. Dotyczy to szczególnie małych przedsiębiorstw. Ten kataklizm nie poraził jednak klasy urzędniczej. Instytucje rządowe nikogo nie zwalniały, jeśli już to zwiększały zatrudnienie, żeby wcielić w życie „tarcze antykryzysowe", które jak dziś wiemy, były zupełnie zbędne. Takie „bańki urzędnicze" jak Ottawa -sztucznie zbudowane miasto przeznaczone tylko dla władz federalnych - nie zostało poważnie dotknięte pandemią. Zapewne stąd też tak drakońskie ograniczenia, bo decydenci nie odczuwali ich na własnej skórze. Obostrzenia nie obowiązują elit, czego dowodzą inne przypadki. Szarego obywatela od lat straszy się skutkami zmian kli- matu i w związku z tym wymaga się od niego ograniczeń, na przykład w zakresie podróży samolotem. Niemniej, na zeszłoroczną konferencję w Glasgow (COP26) elity przylatywały własnymi odrzutowcami. Naliczono 400 takich lotów, a szacuje się, że w przeliczeniu na pasażera, prywatne samoloty wydalają nawet i 40-krot-nie więcej C02. O podwójnej miarce stosowanej przez elity najlepiej świadczy przypadek premiera Borisa Johnsona. Podczas gdy większe zgromadzenia były zakazane, w jego siedzibie przy Downing Street bawiono się w najlepsze. Jak się okazuje, imprezy były suto zakrapiane, o żadnych maskach się nie śniło, podobnie i o utrzymywaniu dystansu społecznego. Anglicy mają nadal poczucie praworządności i rząd został zmuszony do przeprowadzenia śledztwa. Sue Gray, wysokiej rangi urzędnik państwowy podległy premierowi, opublikowała miażdżący dla swego szefa raport na ten temat. Ale poczucie wstydu to nie jest cecha charakteru typowa dla polityków i Boris Johnson ani myśli podać się do dymisji. Dlaczego miałby to zrobić, skoro większość najważniejszych członków Partii Konserwatywnej stoi za nim murem? Zachowanie brytyjskich elit świadczy o tym, że albo one nie przejmują się ograniczeniami, albo wiedzą więcej niż przeka-zują swemu wyborcy. Jak uprzednio wspomnieliśmy, wielu znakomitych ekspertów już dawno alarmowało, że kwarantanny są bezużyteczne i szkodliwe i trudno sobie wyobrazić, żeby te opinie były nieznane na najwyższych szczeblach władzy. Zatem, za starożytnymi zapytajmy cui bono fuisset? Pandemia niczym wojna Sprawę można rozważyć w kategoriach myśli ekonomicznej zwanej „public choice". Głosi ona, że politycy i urzędnicy, tak jak i wszyscy inni ludzie, dążą do maksymalizacji poziomu użyteczności (także zwanej satysfakcją albo zadowoleniem). W przypadku polityków i biurokratów maksymalizacja satysfakcji w drodze maksymalizacji dochodów nie jest możliwa, ponieważ oni podlegają nadzorowi wyborców. Dlatego te grupy usiłują maksymalizować poziom uży- teczności w inny sposób, na przykład powiększając zakres swojej władzy, czy też rozmiar swych urzędów i tym samym zwiększając poziom uznania i poważania, jakim się cieszą itp. Zjawisko to jest łatwe do zaobserwowania w postaci udziału sektora publicznego w całkowitych wydatkach danego społeczeństwa. Oczywiście, im większy jest ten udział, tym więcej politycy i urzędnicy mają do powiedzenia. Im większy jest zakres rozdawnictwa, tym więcej decyzji od nich zależy i tym bardziej ważni oni się stają. Czasy wielkich wyzwań to są okresy, podczas których politycy i biurokraci są w stanie odebrać zwykłym obywatelom ich prawa i majątek. Klasycznym przykładem takich przypadków zawłaszczania władzy i pieniędzy są wojny. Wojna wymaga pełnej mobilizacji społeczeństwa i ten cel może być osiągnięty tylko przez nadanie naczelnym władzom szczególnych uprawnień. Oczywiście, gdy zagrożenie mija, wyborcy usiłują odzyskać utracone swobody, ale zasada dwa kroki do przodu, jeden w tył ma tu pełne zastosowanie - sytuacja nie wraca do pierwotnego stanu. Dla polityków i urzędników pandemia spowodowana wirusem C0VID-19 była wręcz wymarzoną okazją do „wykazania się". Bez kwarantann tarcze antykryzysowe byłyby zbędne, ale dla polityków nie ma nic bardziej pożytecznego od zabawy w św. Mikołaja. To, że wszystkie te pomysły odbywają się na koszt podatnika, jest drugorzędne, liczą się tylko „słupki", czyli to czy szanse ponownego wyboru wzrastają, czy nie. Im mniej obywateli ma świadomość tego, że to głównie ich dzieci będą spłacać obecne wydatki, tym szczodrzej można szafować publicznymi środkami. W Kanadzie w tej chwili spora część społeczeństwa doszła do wniosku, że koszty polityki rządowej są już zbyt wysokie i tysiące zaszczepionych i niezaszczepionych wyległy na ulice i krzyczą, że tak dalej być nie może. W imieniu milionów kierowcy ciężarówek rozpoczęli walkę z panoszącą się władzą i żądają zwrócenia przynależnych im swobód. Natomiast w krajach takich jak Dania, gdzie obywatel już jest praktycznie sługą państwa, dalsze obostrzenia nie są już potrzebne. ©® Drobne Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 347 3512 Przez internet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: RUBRYKI W OGŁOSZENIACH DROBNYCH: ■ NIERUCHOMOŚCI ■ FINANSE/BIZNES ■ ZDROWIE ■ HANDLOWE ■ NAUKA ■ USŁUGI ■ MOTORYZACJA ■ PRACA ■ TURYSTYKA KUS Sprawnie i bezpiecznie Najchętniej wybierane biuro nieruchomości zapraszamy Kupujących i Sprzedających tel. 661-841-555 www.abakus-nieruchomosci.pl - 66 m2, rozkładowe, dwa balkony KLUCZE W BIURZE rej. Jagoszewskiego 399 000,- 53 m2, 2 pokoje, balkon rej. Jagoszewskiego do negocjacji 329 000,- 1 pok. dwustronne, rej. Centrum oddzielna kuchnia z oknem rej. Centrum 199 000,- Nieruchomości MIESZKANIA - KUPIĘ DO remontu mieszkanie, 609-499-555. KUPIĘ garaż murowany, 609-499-555. A-Z GINEKOLOG, 790-246-404 Handlowe FILMY, MUZYKA KUPIĘ PŁYTY GRAMOFONOWE 609 155327 Motoryzacja OSOBOWE KUPIĘ A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 CZĘŚCI WYPOSAŻENIE SPRZEDAM NOWE kompletne sprzęgło do merc bez 124,2,5 D, 1990r, 504574143 ZATRUDNIĘ NIEMCY: murarz, cieśla, malarz, elektryk, spawacz: 730-011-300. PILNIE: operatorów koparek, kierowców C+E, pracownik fizyczny, kontakt: herkulesrozbiorki@wp.pl lub tel. 510 248 991, praca pomorskie POSZUKUJE fachowców do dociepleń, praca w Niemczech, dobre zarobki, 004915781335842 Zdrowie GINEKOLOGIA BURMISTRZ MIASTA DARŁOWO informuje, że na tablicy ogłoszeń Urzędu Miejskiego w Darłowie podano do wiadomości publicznej, na okres 21 dni, wykaz stanowiący załącznik nr 1 do zarządzenia Nr GG.0050.1034.2022 z dnia 9 lutego 2022 r., zawierający nieruchomość gruntową, przeznaczoną do wydzierżawienia na okres nieokreślony w trybie bezprzetargowym. Informacje szczegółowe można uzyskać w pok. nr 26-27 Urzędu Miejskiego w Darłowie osobiście lub telefonicznie pod nr. 94 314 22 23 w. 242. ■ BANK KWATER ■ ZWIERZĘTA ■ ROŚLINY, OGRODY ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 Usługi AGD RTV FOTO 59/8430465 Serwis RTV, LCD, plazma NAPRAWA rtv i anten. 604-885-366 GK PRALKI Naprawa w domu. 603775878 BUDOWLANO-REMONTOWF | Kompletne dachy, płyty warstwowe, rynny„ 507-308-660 MALOWANIE dachów788-016-988 INSTALACYJNE HYDRAULICZNE, tel. 607703135. PORZĄDKOWE SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w bigbagach, 607-703-135. Matrymonialne WDOWIEC pozna Panią Tel. 534351036 Różne ZŁOM kupię, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607703135. Co masz zlecić - zleć to nam #zostartwdomu Tutaj zlecisz ogłoszenie! Koszalin, ul. Mickiewicza 24,94 347 3511 Słupsk, ul. Henryka Pobożnego 19,59 848 8103 Szczecin, bo.gs24polskapress.pl. 94 347 3516 Stargard, wtesl a wa.sowa(a> po lskapress.pl, 670 770191 reklama.koszalin@polskapress.pl wwKgp24.pl www.gk24.pl www.gs24.p Prezes oddziału Połska Press Piotr Grabowski, piotr.grabowski@polskapress.pl Redaktor naczelny Przemysław Szymańczyk przemyslaw.szymanczyk@polskapress.pl, tel. 607287664 -• * - Zastępcy redaktora naczelnego Marcin Stefanowski, Koszalin, tel. 697 770 227 marcin.stefanowski@potskapress.pl Ynona Husaim-Sobecka, Szczecin, tel. 697 770 218 ynona.sobecka@polskapress.pl Wojciech Frelichowski, Stupsk, tel. 519 503 638 wojciech.frelichowski@polskapress.pl Dyrektor drukarni Stanisław Sikora, tel. 602740087 s.sikora@pprint.pl Dyrektor działu marketingu Robert Gromowski, tel. 502 339113 robert.gromowski@polskapress.pl Dyrektor działu reklamy Ewa Żelazko, tel. 500 324 240 ewa.zelazko@polskapress.pl Prenumerata, teł. 94340 n 14 Glos Koszaliński - www.gk24.pl ul. Mickiewicza 24, 75004 Koszalin, tel. 94 34735 00, fax 94 347 3513 tel. reklama: 94 347 35 72, reklama.gk24@polskapress.pl Głos Pomorza-wwwgp24.pl ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Stupsk, tel. 59 848 8100, fax 59 848 8104, tel. reklama: 59 848 8111, reklama.gp24@potskapress.pl Głos SztzedAski-wwwgs24.pl ul. Nowy Rynek 3,70-533 Szczecin, tel. 9148133 00, fax 9148133 60, tel. reklama: 9148133 92, redakqa.gs24@polskapress.pl reklama.gs24@polskapress.pt ODDZIAŁY Szczecinek ul. Plac Wolności 6,78-400 Szczecinek, tel. 94 374 8818, fax 94 374 23 89 Stargard ul. Wojska Polskiego 42,73-110 Stargard, tel. 91578 47 28. fax 9157817 97. reklama tel. 91578 47 28 ©©-umieszczenie takich dwóch znaków przy Artykule, w szczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwość jego dalszego rozpowszechniania tylko i wytycznie po uiszczeniu opłaty zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronach www.gk24.pl/tresci,wwwgp24.pt/tresci, www.gs24.pl/tresci, i w zgodzie z postanowieniami niniejszego regulaminu. Polskie Badania Czytelnictwa Nakład Kontrolowany ZKDP POLSKA PRESS GRUPA WYDAWCA Polska Press Sp. z o.o. ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, tel. 22 20144 00, fax: 22 2014410 Skład Zarządu: Tomasz Przybek, Prezes Zarządu Dorota Kania. Członek Zarządu Maciej Kossowski, Członek zarządu Miłosz Szulc, Członek zarządu Dyrektor artystyczny Tomasz Bocheński Dyrektor marketingu Sławomir Nowak, slawomir.nowak@polskapress.pl Dyrektor zarządzający biura reklamy Maciej Kossowski maciej.kossowski@potskapress.pl Dyrektor kolportażu Karol Wlazło karol.wlazlo@polskapress.pl AgemjaAlP kontakt@aip24.pl Rzecznik prasowy Adrian Majchrzak, tel. 22 20144 38, adrian.majchrzłk@potskapress.pl 12_Sport Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 12-13.02.2022 Sporo ciekawych i zaciętych walk * w*. e a .... Tradycyjnie już wykonano zdjęcie uczestników drugiego turnieju szkolnej ligi we Wrześciu. To fajna pamiątka, która będzie miała wartość w albumie po latach Najlepsi judocy w wadze 31 kg. Od lewej: Wojciech Słomski (I). Borys Kwapis (II). Alex Mackus (III - SP Siemianice). Mateusz Kurowski (IV - SP 8 Słupsk) Krzysztof Niekrasz krzysztof. niekrasz Judo Uczniowski Klub Sportowy Piast Wrzeście był organizatorem zawodów w ramach Słupskiej Szkolnej Ligi Judo. W drugim turnieju tej cykliczne) imprezy aktualną dyspozycję sprawdziło 70 młodych zawodników (dot. dziewcząt i chłopców), którzy wywodzili się z dwudziestu dwóch szkół podstawowych Słupska, powiatu słupskiego. Bytowa i powiatu bytowskiego oraz po-wiatu kartuskiego. Walki odbyły się w szkolnej hali we Wrześciu i ich poziom zado- wolił trenerów. Było sporo emocjonujących i zaciętych pojedynków. Walczący zawodnicy i zawodniczki zaprezentowali efektowne rzuty i akcje w parterze. Wszyscy dawali z siebie maksimum wysiłku. Po zakończeniu rywalizacji wręczono dyplomy. W stawce dziewcząt czołowe miejsca w poszczególnych kategoriach wagowych zajęły: waga 33 kg -l. Anastazja Przybyszewska (SP 7 Słupsk), 2. Julia Nowak (SP Smołdzino); 36 kg -1. Hanna Grzywnowicz (SP 5 Bytów), 2. Lena Krugła (SP Łupawa); 42 kg -1. Sara Mazurczałc (SP Wrzeście), 2. Nadia Żurawska (SP l Słupsk); 45 kg -1. Anna Pace-wicz (SP Kobylnica), 2. Maja An-derman (SP Smołdzino); 46 kg -1. Martyna Piszko (SP Smołdzino), 2. Oliwia Gliwa (SP l Bytów); 52 kg -1. Julia Szapiel (SP mmmm Najlepsze judoczki w kat. 45 kg: Anna Pacewicz (I lokata - SP Kobylnica) i Maja Anderman (II pozycja - SP Smołdzino) 10 Słupsk), 2. Maja Gutowska (SP Dębnica Kaszubska). Z grona chłopców wśród najlepszych uczestników w po- szczególnych wagach byli: 24 kg - l. Antoni Kawałko (SP Wrzeście), 2. Dominik Jędrzejczak (SP 4 Słupsk); 29 kg -1. Mi- lan Tsyhanov (SP 2 Bytów), 2. Jan Raca (SP Tuchomie); 31 kg -1. Wojciech Słomski (SP 6 Słupsk), 2. Borys Kwapis (SP Włynkówko); 32 kg -1. Szymon Ziobro (SP Wrzeście), 2. Franciszek Marchewka (SP 4 Słupsk); 33 kg -1. Wojciech Bielawa, 2. Adam Jaworski (obaj SP Siemianice); 36 kg -1. Mihaił Kliatskov (SP 7 Słupsk), 2. Igor Pietrzak (SP 10 Słupsk); 37 kg -1. Michał Kurek (SP 3 Słupsk), 2. Nikodem Kreft (SP 2 Bytów); 38 kg -1. Ilia Kliatskov (SP 7 Słupsk), 2. Kacper Urbaniak (SP 1 Słupsk); 39 kg -1. Kamil Jędrzejczak (SP 4 Słupsk), 2. Piotr Wika-Czar-nowski (SP Sulęczyno); 40 kg -1. Witold Sabina (SP 2 Bytów), 2. Szymon Marciniak (SP 5 Słupsk); 42 kg -1. Hubert Olejniczak (SP 6 Słupsk), 2. Igor Pol-zenius (SP 2 Bytów); 44 kg -1. Kuba Pacewicz (SP Kobylnica), 2. Damian Cyrganowicz (SP 2 Słupsk); 47 kg - 1. Marcin Gwiżdż (SP 10 Słupsk), 2. Aleksander Rawski (SP 7 Słupsk); 50 kg -1. Antoni Jackiewicz (SP Tuchomie), 2. Mateusz Woś (SP Siemianice); 51 kg -1. Aleksander Przyborek (SP Kończewo), 2. Dominik Daszkiewicz (SP 2 Bytów); 55 kg -1. Maciej Cho-micz (SP l Słupsk), 2. Tomasz Pilawka (SP Kobylnica); 60 kg -l. Antoni Żuk (SP 10 Słupsk), 2. Klaudiusz Śledź (SP 10 Słupsk); 65 kg -1. Maciej Jerszyński (SP 8 Słupsk), 2. Miłosz Szrajda (Katolicka SP Słupsk); 92kg-l. Natan Labuda (SP 1 Słupsk), 2. Kamil Pacak (SP Kończewo). Tak przedstawia się czołówka klasyfikacji drużynowej (punktacja jest wspólna dla dziewcząt i chłopców): 1. SP 2 Bytów -14 punktów, 2. SP 7 Słupsk -13 punktów. ©0 Rekord Marka Zakrzewskiego Lekkoatletyka Jarosław Stencei jaroslaw5tencel@polskapress.pl Wysokie zwycięstwo Aniołów Piłka nożna Jarosław Stenceł jaroslaw.stencel@polskapress.pl Kolejnym znakomitym startem popisał się będący wfan-tastycznej formie w tym sezonie Marek Zakrzewski, reprezentant Akademii Młodego Lekkoatlety Słupsk. W zawodach w Toruniu w biegu na200metrów nie miał sobie równych i nie tylko pokonał wszystkich rywali, ale ustanowił nowy rekord Polski z czasem 21J53 sekundy. Oprócz Zakrzewskiego podczas 5. Ogólnopolskich Halowych Zawodów Lekkoatletycznych w Toruniu znakomicie spisali się inni zawodnicy słupskiego klubu, bardzo często bijąc swoje rekordy życiowe. Wyniki: Kinga Kozłowska w biegu na 60 m (U 18) 7,94 s. (rż), Milena Czepiel 200 m (U 18) 26,16 s. (rż), Magdalena Pruss 300 m (U 18) 43,59 s. (rż), Marek Zakrzewski jest w tym roku w świetnej formie Szymon Depta 200 m (U 20) 22,59 s. (rż), Kacper Kasprzyk 200 m (U18) 23,00 s. (rż), Oli-wier Kołodziejski 300 m (U 18) 36,29 s. (rż), Oliwia Ludwicka 60 m (U20) 8,27s. i200 m 27,07 s., Jan Gostomczyk 200 m (U 18) 23,49 s., Tymoteusz Płat-kowski 600 m (U 18) 1,31,16 s. (rż), Mateusz Lipiński 1000 m 2541,46 s., Jan Hołowienko 1000 m (U 20) 2;41,65 s. Piąty w biegu na 400 metrów był Modest Rękawek (Jantar Ustka) z czasem 49,94 (rż). Nasi zawodnicy do niedzieli będą występować w najważniejszej imprezie sezonu halowego - Halowych Mistrzostwach Polski w Rzeszowie. ©® Kolejny mecz towarzyski rozegrali piłkarze Aniołów Gar-czegorze. W Lęborku wygrali z zespołem Zenitu Łęczyce (gdańska klasa okręgowa) 6:1 (4:1). Bramki dla podopiecznych trenera Tadeusza Wanata juniora zdobywali: Hubert Syldatk, Mateusz Słumiński i Ryuta Kat-sura. Cała trójka po dwa razy trafiała do siatki. Trener Wanat w tym spotkaniu przetestował 21 zawodników. Anioły zagrały w składzie: Kotłowski - zawodnik testowany 1, Ł.fcapigrowski, F.Tomasiewicz, Narewsła, M.Stasz-czuk, Słumiński, zawodnik testowany 2, Smolarek, Syldatk, zawodnik testowany 3. Na zmiany weszli: Syrewicz, Drzazgowski, B.Tomasiewicz, K. Wojda, T. Godula, Katsura Migawka z meczu Aniołów w Lęborku oraz czterech kolejnych zawodników testowanych. Kolejna gra kontrolna Aniołów w sobotę o godz. 14.30. Również w Lęborku zagrają z Sokołem Bożepole (gdańska klasa A). Inne mecze towarzyskie: Jantar Ustka w sobotę o godz. 12.00 na sztucznym boisku przy ulicy Grunwaldzkiej zagra z IH-ligowym Stolemem Gniewino. Także o 12 Pogoń Lębork zacznie mecz z Gryfem Wejherowo. Gryf Słupsk o 14 podejmować będzie Wieżę Postomino. Bytovia o godz. 15 w Bytowie zagra z Jantarią Pobłocie. W niedzielę: Gryf n Słupsk - Arkadia Malechowo (12). ©® magazyn KUCHNIA KRZYŻÓWKA PORADY GWIAZDY rodzinny Bezpłatny dodatek do gazety. Sobota, 12 lutego 2022 r. Od punkowego zespołu Dekolt do polskiej Sandry Bullock ™/w.oi I |Uf Miłości i bliskości potrzebujemy cale życie to nie tylko przywilej młodych STR.OS STR. 06-07 Uwodzicielskie dania rodzinny druga strona Milena Kochanowska milena.kochanow5ka@pol5kapres5.pl ŚWIĘTUJMY Zapraszam ie jestem zwolenniczką obfitości rozmaitych „świąt" mnożących się jak grzyby po deszczu, choć niektóre z nich są zabawne, a kilka naprawdę nie zaszkodziłoby na stałe wpisać w nasz kalendarz. Zgadzam się też trochę z przeciwnikami walentynek, którzy wytykają świętu zakochanych jego komercyjne i konsumpcjonistyczne nastawienie. Nie sądzę natomiast,by walentynki były opresyjneipiętnowały tych, którzy pary niemają. Jak je będziemy obchodzićitraktować, zależy przecież od nas. Jeśli pominiemy zalew serduszeki innych gadżetów, to święto miłe i pozytywne. Bo czym bylibyśmy my i cały świat bez miłości? W rozmowie, którą dla Państwa przeprowadziłam z dr Jolantą Twardowską-Rajewską, moja rozmówczyni przytacza jedną z pięknych i mądrych reguł zakonu werbistów, która brzmi: „tyle jesteś kimś, ile jesteś miłościąitylko to, co wtym życiu obróciło się wmiłość zostanie uwiecznione". Święty Walenty nie jest wymyślony. Lekarz, z powołania duchowny, żył w HI wieku w cesajsfcwaftigymskim. Dzięki legendzie, któramówim.in. o jego tragicznej śmierci (egzekucję wykonano właśnie 14 lutego w 269 r.). i liście do narzeczonej, stał się patronem zakochanych. Miejsce swojego kultu ma we włoskim Terni, w którym został pochowany. Tam, w bazylice jego imienia, na srebrnym relikwiarzu z jego szczątkami umieszczono nawet inskrypcję „Święty Walenty, patron miłości". Co roku w niedzielę poprzedzającą 14 lutego odwiedzają to miejsce pary z całego świata. W roku1997list do narzeczonych przesłał ówczesny papież, dziś św. Jan Paweł U, a jego przesłanie wyryto na marmurowej tablicy przy grobie św. Walentego. W dzień zakochanych niech miłośnie będzie też w kuchni i na naszych stołach. Z całego serca rekomenduję wszystkim przygotowanie pysznych dań z owoców morza i słodko-pikantnych deserów. Niech pobudzą zmysły i trafią do serc naszych wybranych. Zapraszam do lektury magazynu. NIEPORADNIK TATUSIA A 0 CO TE ŁZY? -Synku, a dlaczego ty tak płaczesz? - pytam, bo scena była. Muszę przyznać, że od mojego starszego syna popisów aktorskich mogłoby się uczyć pół Hollywoodu. Młodszy to jednak wciąż w aktorstwie Idasa niższa, góra polska filmówka. Niby coś tam dudli, łzy jak grochy niby lecą, ale kąciki ust idą w górę. Dokłada do repertuaru czasem rzewne kawałki, ale po pierwsze - nikt wówczas nie rozumie o co mu chodzi, a wystarczy go zapewnić, że tak, kupimy mu robota ninja, co jest Spidermanem, a jednocześnie potworem i do tego pluszowym i już pozamiatane. Oczy się śmieją, więc co to za płacz. Ale starszy... proszę państwa, starszy to ma cały repertuar. Buzia w podkówkę - jest. Ale na twardziela. Żadne tam drgające kąciki ust, tu jest solidna podkowa, łaskotkami nie ruszysz. Oczywiście -szkliste oczy też są. Łzy ka- piące jak grochy - też. Ale co tam jak grochy. One są jak porządne ziemniaki! Jak dziecko tryśnie łzami, to wiaderek nie nadążysz podstawiać. Ostatnio do repertuaru doszło trzaskanie drzwiami -niby przypadkiem, ale jak nie trzasną, to wróci poprawiać. A trzaska, bo biegnie przez cały dom z płaczem, jakby mu nogę urwało. Upewnia się przy tym, czy wszyscy słyszą. Jeśli sprawiają wrażenie, jakby nie słyszeli, dochodzi broń ostateczna. „Bo-tata-już-mnie-nie-kocha". Wyśpiewywane w górnych rejestrach, kilka razy, żeby zapadło w pamięć. Nie, nie, to nie jest prze-mocowa rodzina. Nie, ojciec nie zdjął pasa i nie wlał dziecku. W sumie to poprosił 0 umycie zębów, na którą to prośbę z reguły dziecko reaguje wzruszeniem ramion, ale już po czternastym powtórzeniu myje. - Synku, a dlaczego tak płaczesz? - pytam. Synek patrzy tymi oczętami jak dwa talerze, przeciera łzy, a rękawy zaraz mokre 1 z pełną powagą odpowiada: - Bo tato, ja mam na głowie tyle spraw. tata Nowy rok w Chinach rozpoczął się włutym-tym razem jest to Rok Tygrysa. Chińskie znaki zodiaku różnią się od tych znanych namzastro-logii; przypisane są bowiem kolejnym latom, nie mie- Chińczycy swój nowy rok celebrują rodzinnie, bardzo uroczyście i znacznie dłużej niż my nasz Nowy Rok, bo aż 16 dni. To święto nie jest też stałe, jak u nas, ale ruchome, bo decyduje o nim kalendarz księżycowy. Przypada między 21 stycznia a 20 lutego. W2022 roku chiński nowy rok rozpoczął się l lutego i zakończy się 21 stycznia 2023. Z najdźmy swój rok urodzenia i sprawdźmy, co mówią o naszej przyszłości na najbliższe miesiące chińskie znaki zodiaku. HOROSKOP CHIŃSKI NA ROK 2022 (rok urodzenia: 2020,2008.1996,1984.1972. 1960.1948.1936.1924) • Rok Wodnego Tygrysa będzie rokiem transformacji dla urodzonych w nim osób. W życiu zawodowym możesz się spodziewać niewielkich turbulencji. Podróże służbowe będą dla Ciebie w tym roku bardzo zyskowne. Powstrzymaj się jednak od nadmiernego wydawania i utrzymuj swoje finanse pod kontrolą. Zgodnie z Horoskopem chińskim na rok 2022, ten rok będzie korzystny dla małżonków i kochanków. Dla Szczura będzie to rok przemian. Spodziewaj się dobrych nowin. Osoby pracujące zawodowo powinny powstrzymać się od zmiany miejsca zamieszkania lub pracy. W sierpniu możesz się nastawić na pokaźne zyski z podróży służbowych, natomiast we wrześniu i październiku mogą one przynieść straty. Utrzymuj swoje finanse pod kontrolą i wydawaj pieniądze rozsądnie, aby uniknąć nadmiernych wydatków. To będzie wspaniały rok dla małżonków, ale single także odnajdą się w nowych związkach, które mogą przerodzić się w małżeństwo. Stres zawodowy może rodzić problemy zdrowotne, więc zachowaj ostrożność. Bawół (rok urodzenia: 2021.2009.1997.1985.1973, 1961.1949.1937.1925) #Ten rok będzie korzystny dla biznesmenów i kochanków spod tego znaku. Życie miłosne będzie się toczyć bez problemów i kochankowie w swoim związku nie są narażeni na żadne poważne perturbacje. Na osoby samotne spod tego znaku czeka zaś miła niespodzianka ze strony Wod- nego Tygrysa. Rada dla singli: możesz znaleźć kogoś na początku lata. Ten rok jest korzystny również pod względem finansowym. Osoby urodzone pod tym znakiem mogą spodziewać się pozytywnych zmian w sferze biznesowej; trzeba jednak będzie porządnie się przyłożyć, aby jeden grosik dołączał do kolejnego. Dla ciebie, drogi Bawole, to przecież nic wielkiego, bo jesteś uosobieniem pracowitości. Dzięki swojej pracowitości, przyzwoitości, konsekwencji i dalekowzroczności będzie Ci się wiodło w biznesie i relacjach osobistych. Tylko się nie przepracowuj, bo ten Twój nawyk może doprowadzić do poważnych problemów zdrowotnych. Powinieneś uważać na swoje zdrowie, żeby ich uniknąć. Zrób sobie przerwę od napiętego planu pracy, aby wybrać się w spokojne, ciche miejsce z najbliższymi. Tygrys (rok urodzenia: 2022.2010,1998,1986.1974. 1962,1950,1938,1926) • Jest to rok Tygrysów i bardzo korzystny rok dla osób spod tego znaku. W tym roku Tygrysy mogą się spodziewać osiągnięcia wszystkich swoich celów. Życie miłosne Tygrysów będzie namiętne i romantyczne, a przy tym los będzie im sprzyjał także w sferze biznesowej. Wysiłek osób pracujących zostanie zauważony i3*ł*J,v, ^ W leczeniu bólu związanego z endometriozą również stosuje się niesteroido-we leki przeciwzapalne oraz inhibitory aromatazy. Czasem potrzebna jest operacja Do wskazań leczenia operacyjnego endometriozy zalicza się ból w obrębie miednicy mniejszej, niepłodność w przebiegu endometriozy, endometriozę głęboko naciekającą oraz torbiele endome-trialne jajników (o średnicy >3 cm). Leczenie operacyjne przeprowadzane jest najczęściej za pomocą laparoskopii. Zachowawcze leczenie chirurgiczne - tego typu leczenie podejmuje się, aby usunąć ogniska choroby oraz przywrócić prawidłowe funkcjonowanie narządów miednicy. Takie leczenie powinno zmniejszyć ból, poprawić płodność pacjentki oraz wyeliminować ryzyko nawrotu endometriozy. Radykalne leczenie chirurgiczne -jest stosowane w przypadkach szczególnie trudnych, kiedy farmakoterapia i zachowawcze leczenie chirurgiczne okazują się nieskuteczne. Leczenie operacyjne powinno być prowadzone w wyspecjalizowanych ośrodkach przez doświadczony zespół lekarzy, gdyż radykalne wycięcie ognisk endometriozy jest porównywalne do leczenia operacyjnego zaawansowanej choroby nowotworowej. Dotyczy to szczególnie głębokiej postaci endometriozy obejmującej jelito grube, moczowody, pęcherz moczowy i naczynia krwionośne. Według danych NFZ w latach 2018 i 2019 wykonano W Polsce około 4 tys. operacji z powodu endometriozy. W roku 2020, na co wpływ zapewne miała pandemia było ich 2900, a w ubiegłym roku 3173. O® T Głos Dziennik Pomorza Sobota niedziela, 12-13.02.2022 rodzinny książka 09 Anna Bańkowska: Ania Shirley wcale nie mieszkała na Zielonym Wzgórzu mm__-1— Uminrłi— ^** Magoa now30Q"(xOh( m.nowadca-goik@dz.com.pl ttosmmm - ..Zabiłam Anię; zburzyłam Zie-lonewzgoiTeipoizDawHamje facjatki"-napisała we wstępie Anna Bańkowska, tłumaczka. Ale „Anne z Zielonych Szczytów"!© _ oryginalny. prawdziwy tytuł ukochanej przez miliony czytelniczek książki Lucy Maud Montgomery. ..AniazBełonego Wzgórza" -ukochana przez wiele pokoleń dziewczynek (i nie tylko dziewczynek) klasyka. Czy ipaniuiegfc czarowi Ani już w dzieciństwie? Ależ oczywiście. Zresztą, jak wiele Czytelniczek, identyfikowałam się z bohaterką. I sporo nas łączyło. Po pierwsze - imię. Tak jak Ania, byłam chuda i piegowata, chociaż nie ruda. Zostałam wychowana w bardzo surowym domu, gdzie czytanie traktowano trochę jak stratę czasu, który powinno się przeznaczyć na bardziej pożyteczne czynności. Zdecydowanie podobne podejście miała opiekunka Ani, Marilla. Moja przyjaciółka miała na imię Danusia, czyli jej imię zaczynało się od tej samej litery co imię Diany, książkowej przyjaciółki Arii. Była też równie śliczna jak Diana. Podobieństw i analogii jest zresztą więcej. Po raz pierwszy sięgnęłam po „Anię" na wakacjach, jako dziewiętiolatka. Największą tragedią dla mnie było to, że miałam... limitowane czytanie i 40 stron dziennie to było maksimum, na które mi pozwalano. Dostałam dwa tomy jednocześnie, dlatego oczywiście po przeczytaniu pierwszego, bez wahania sięgnęłam po „Anię z Avonlea". Dość długo natomiast musiałam czekać na możliwość przeczytania trzeciej książki z cyklu i długo szukałam jej w bibliotekach. Co jednak ciekawe, po kolejne tomy sięgnęłam wiele lat później, będąc już dorosłą. To też było w czasie wakacji. Książki wypożyczyłam z wiejskiej biblioteki i czytałam, mając u boku półtoraroczną córeczkę. Przeczytawszy wszystkie, postanowiłam kupić je do domowych zbiorów. A kiedy przyszedł czas na przeczytanie w oryginale? I czy był to szok kułturo-wo-językowy? Dopiero wtedy, kiedy zlecono mi tłumaczenie. Śledziłam wprawdzie wcześniej na forach internetowych gorące dyskusje na temat przekładów „Ani", ze względu na krąg moich zainteresowań zawodowej tłumaczki, ale pochłaniały mnie wtedy inne zajęcia oraz inne lektury. Nie miałam czasu, aby studiować wnikliwie oryginał powieści Lucy Maud Montgomery. Natomiast już wtedy wiedziałam, że tak naprawdę, Ania nie była Anią z Zielonego Wzgórza... No właśnie! Para tłumaczenie będzie 16 z kolei w Polsce i jecfciocześnie pierwszym, który ukaże się na naszym rynkuzprzełożonym oryginalnym tytułem. Nie będrie już „Ani z Zielonego Wzgórza" tytko ..Aime z Zielonych Szczytów". Toż to prawdziwa rewolucja! Na forach część czytelników jest zachwycona, część, oburzona. Co wpłynęło na podjęcie decyzji? Od lat czytam komentarze w intemecie, dotyczące przekładów książek, także „Ani". I tak naprawdę nie jestem jedyną, która podjęła się takich zmian, chociaż może jedyną na taką skalę. Tłumaczenie Pawła Beręsewicza też zrobiło spory wyłom w tradycji. Berę-sewicz w swoim przekładzie „Ani" przywrócił część oryginalnych imion, chociaż... ręka mu zadrżała i nie zdecydował się na zmianę imion głównych bohaterów. Mimo to, jego przekład był inny i sprawił, że zaczęłam się zastanawiać, kiedy ktoś pójdzie dalej, zrobi następny, odważny krok. I na ten krok decyduje się Anna Bańkowska, lat 81. od przeszło 30 łat tłumaczka literatury anglojęzycznej. Trzeba mieć w sobie dużoodwagi! Taka koncepcja przekładu powstała ze względu na... duże zapotrzebowanie społeczne. Kiedy dostałam zapytanie z wydawnictwa Marginesy, czy nie podjęłabym się kolejnego przekładu, odpisałam, że owszem, ale zapytałam właśnie, Kiedy dostałam zapytanie, czy nie podjęłabym się przekłady, odpisałam, że owszem, ale zapytałam, czy są gotowi na rewolucję ...................,f. O Ii .T.AI Słf. 3 Nie boję się rewolucji, a praca jest dla mnie terapią - mówi Anna Bańkowska czy są gotowi na rewolucję. Uznałam bowiem, że już najwyższy czas, aby ta grupa czytelników, która od lat domaga się przywrócenia oryginalnego tytułu i oryginalnych imion, doczekała się przekładu pod tym względem ich satysfakcjonującego. Niektórzy dorośli, którzy czytali ..Anię", zareagowali entuzjastycznie, ale mi wręcz zarzuciE pani. że depcze ich dzieciństwo. Na takie zarzuty mam gotową odpowiedź. Równolegle z moim ukazuje się „Ania" w przekładzie Marii Borzobo-hatej-Sawickiej. I właśnie w tym przekładzie jest z kolei powrót do tych bardziej utrzymanych w tradygi polskiej. Mamy znowu panią Małgorzatę zamiast pani Rachel. Czytelnik ma więc wybór. Dzieła Szekspira też doczekały się ogromnej liczby przekładów i tak samo istnieje dowolność wyboru tego, który najbardziej odpowiada naszym wyobrażeniom i gustom czytelniczym. Hejt jest niepotrzebny. Wróćmy do sprawy kluczowej. Gdzie w końcu miesz-kała Ania. jeśli nie na Zielo- nym Wzgórzu? Bo Zielone Szczyty mogą budzić wiele skojarzeń. Oczywiście. Zagadkę wyjaśniam w moim wstępie. Słowo „szczyt" wprawdzie kojarzy nam się z górami, ale nie jest przecież jedynym znaczeniem tego słowa. W jakiejś grupie dyskusyjnej pojawiły się nawet heheszki na temat „szczytującej Ani"... cóż, każdemu kojarzy się wedle upodobań, zainteresowań... To oczywiście żart. Ato po prostu jest nazwa domu. Wzgórza więc nie było! Właśnie. To nazwa domu. Lucy Maud Montgomery wyjątkowo zależało, aby wiernie oddać ten tytuł, o czym dowiedziałam się za pośrednictwem Bernadety Milewski, badaczki życia i twórczości LMM, autorki błoga „Kierunek Avonlea". I to umocniło mnie w mojej decyli. Wiedziałam, że nie ustąpię i będę się domagała, żeby to była „Anne z Zielonych Szczytów". Zatem tak nazywała się po prostu farma opiekunów Ani. Inne farmy również miały swoje nazwy. Rodzice Diany mieszkają przecież na Sosnowym Wzgórzu (tak w pierwszym przekładzie, u mnie to jest Sadowa Górka). Nawiasem, sosny na Wyspie są wielką rzadkością, czego dowiedziałam się z biografii LMM. Skoro mówimy o florze Wyspy Księcia Edwarda to kolejna zmiana: Ulubionymi kwiatami Ani nie były konwalie, jak czytamy w imych wydaniach. Chociaż skojarzenia z majem, w którym kwitną, miały pewne uzasadnienie. To były mayflowers, również ukochane kwiaty samej LMM. Zależało mi, aby podać ich właściwą nazwę, ale pojawił się problem, bo nie rosną one w Europie i nie mają polskiej nazwy. Na szczęście, pan Stanisław Kucharzyk, botanik, i autor błoga „Zielnik LM Montgomery" wybrnął z tej sytuacji (bazując na zbitce słów -przyp. red.), wymyślając nazwę „majowniki". I ja z niej skorzystałam, w przypisie wyjaśniając etymologię. Trudno byłoby bowiem w popularnej książce używać nazw łacińskich. Kiedyś miałam podobny problem z inną książką, która dotyczyła flory Nowej Zelandii i tam również zetknęłam się z mnóstwem roślin, które nie miały swoich odpowiedników. Tropiłam je po nazwach łacińskich i spolszczałam. W pani przekładzie nie ma też Ani jest Anne; która w dodatku nie mieszka wpokoScu na facjatce. Tej facjatki to trochę jecfciakżaL. Przywrócenie oryginalnych imion to właśnie ten krok dalej, który zrobiłam za panem Beręsewiczem. Pierwsza tłumaczka wymyśliła zupełnie nowe imiona, nawet niebędą-ce polskimi odpowiednikami. Ba, nie tylko imiona, ale zmieniła nawet nazwisko pani Lyn-de, która została panią Linde. Co do facjatki, to był normalny pokój na piętrze domu, w szczytowej ścianie. Tłumacząc, starałam się ustalić, jak wyglądał cały rozkład domu Cuthbertów. Na tym samym poziomie był pokój gościnny, po przeciwnej strome holu pokój Manili i jeszcze jeden, w którym zamieszkał potem Davy, czyli Tadzio. Czy podczas tłumaczenia natknęła się pani na słowa, które wyjątkowo trudno było przetłumaczyć tak. aby zachowały swoją oryginalność. a jednocześnie były zrozumiałe cfla współczesnego czyteiraka? , Jednym ze słów, które zmusiły mnie do bardziej wnikliwych poszukiwań, było określenie pojazdu, którym Mat-thew jechał po Anne. To słowo „buggy". Spotkałam się już z nim przy innych książkach i tłumaczyłam zwykle jako „dwukółka". Dzięki zdjęciom z muzeum, które podesłała mi Bernadeta, a na których były właśnie pojazdy z tamtych czasów w tamtym regionie, zobaczyłam pojazd z cztęręma kołami, najbardziej kojarzący się k z bryczką. Przy okazji rodzi się pytanie, ile faktycznie było pojazdów na farmie, skoro pani Lynde zdziwiła się, że Mat-thew jedzie bryczką do miasta, a nie innym pojazdem... A wino porzeczkowe, którym Ania „upiła" Dianę, myśląc, że to sok? Czy faktycznie było winem po-rzeczkowym? Tak, tu tłumacze trzymali się oryginału. Ale... nie było kropli walerianowych. Ania do ciasta dodała przez pomyłkę środek na ból stawów, o nazwie anodyna. Ile trwała praca nad przekładem? Doczekamy się kolejnych tomów? Narzucam sobie normę 100 stron miesięcznie plus dodatkowy miesiąc na niespodziewane sytuacje. Nie zdarzyło mi się przekroczyć terminu. Na przełomie kwietnia i maja ukaże się „Anne z Avonlea", a w sierpniu „Anne z Redmondu". Sporo tych rewolucji, ale brzmią ekscytująco. Pomyślałam sobie: co mi szkodzi. Mam tyle lat, ile mam. Praca to moja terapia, zwłaszcza ostatnio i nie wyobrażam sobie życia bez niej. A rewolucji się nie boję. mmmm „Anne z Zielonych Szczytów", Lucy Maud Montgomery. Wyd. Marginesy. Tłumaczenie: Anna Bańkowska - polonistka, redaktorka i tłumaczka literatury anglojęzycznej. Mieszka w Warszawie. 10 Ptaki Grażyna Antoniewicz grazyna.antoniewicz@polskapress.pl tak ten żywi się głównie rybami, stąd gniazdo buduje głównie na starych, dorodnych drzewach, w pobliżu zbiorników wodnych. Poluje również na ptaki związane ze środowiskiem wodnym, np. łyski, perkozy, kaczki i nury. Ssaki stanowią znikomy procent w jego diecie. Polowanie z zasadzki W polowaniu stosuje różne techniki łowieckie. Potrafi polować z zasadzki, czasem znienacka spada na ofiarę z wysokości. Czasem łapie ryby bro-i d^ąctw. płytkiej wodzie. vi? rMekifidy^bieliki polują parami. Jeden z ptaków nadlatując zmusza np. łyskę do nurkowania, a drugi próbuje ją schwytać, kiedy ta się wynurzy. W polowaniu ptak ten jest wytrwały i długo potrafi gonić za zdobyczą. Niekiedy okrada inne ptaki - czaple, kormorany czy mewy lub rabuje zdobycz osobnikom własnego gatunku. Zimą żywi się też padliną. W wyglądzie szybującego ptaka uwagę zwracają długie i szerokie skrzydła oraz krótki, klinowaty ogon. U siedzącego dorosłego ptaka charakterystyczny jest duży żółty dziób, który u młodocianych osobników jest ciemny. Skoki zabarwione są na jasnożółto. Osiąga 95 cm długości, 250 cm rozpiętości skrzydeł oraz wagę do 6 kg. Samica jest większa od samca. Karkołomny rytuał - Ptaki te są monogamiczne. Tworzą trwałe, wierne pary. Poszukiwanie nowego partnera następuje dopiero po śmierci poprzedniego. Pary bielików rok w rok przylatują do tych samych gniazd - mówi Rafał Skowronek inżynier nadzoru z Nadleśnictwa Choczewo. - Okres godowy bielików rozpoczyna się jesienią. We wrześniu pary rozbudowują i naprawiają gniazdo. Widzi-' my już w lutym, marcu, jak zaczynają kręcić się wokół terenów, gdzie mają gniazdo. Widowiskowe są zaloty bielika. Samiec szybując, nawołuje w locie. Może na przemian to pikować z na wpół złożonymi skrzydłami, to znów wracać na poprzednią wysokość, energicznie nimi machając. Czasem towarzyszy mu samica. Do najbardziej spektakularnych należy karkołomny rytuał, podczas którego samiec spada z góry na lecącą samicę i zmusza ją do nastawienia szponów. Para sczepia się następnie nogami i dłuższą chwilę spada, koziołkując w powietrzu. Ptaki wznoszą rodzinny zwierzęta Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 12-13.02.2022 1/ '' \ -*J;.V jr- -r-./ 'v>) na zalotne okrzyki bielika Przełom stycznia i lutego to początek godów króla przestworzy - bielika. Informacja, gdzie ma on swoje gniazdo, to głęboko skrywana tajemnica leśników. się miarowo pracując skrzydłami to znów opadają. Wykonują przy tym z niesłychaną gracją beczki, pętle i przewroty- Agresywny maluch Bielik wyprowadza jeden lęg w roku. Samica znosi dwa, czasem trzy jaja, w ich wysiadywaniu przez około 35 dni czasem pomaga partner. Pisklęta przebywają w gnieździe 70 dni. Maluchy przychodzą na świat w odstępie dwóch, trzech dni. Zwykle w gnieździe zostaje tylko jedno pisklę, ponieważ silniejsze zabija słabsze, aby pozbyć się konkurenta do przynoszonego przez rodziców pożywienia. Podczas jednej z lustracji gniazd, gdy z bezpiecznej odległości kontrolujemy udatność lęgów, udało nam się zaobserwować, że najdłużej bytująca u nas parabieli-ków wychowała aż trzy młode - mówi Rafał Skowronek. - Początkowo pokryte są gęstym białym puchem, który ciemnieje dopiero po trzech tygod- niach. Dojrzałość płciową ptaki te osiągają w wieku 5 lat. Piękny wynik - W Polsce bielików przybywa - zapewnia Rafał Skowronek. -W Polsce w latach 70. i 80. było bardzo mało ptaków drapieżnych, dotyczyło to również bielików. Na szczęście stan ten znacząco się poprawił. Wynika to z kilku faktów, po pierwsze, udaje się tego ptaka efektywnie chronić, tworząc strefy ochronne wokół gniazd. Ponadto zmniejszyła się też ilość chemii stosowanej w środowisku, która bardzo negatywnie wpływała na legi ptaków drapieżnych. Myślę, że w Polsce Do najbardziej spektakularnych należy rytuał, podczas którego samiec spada z góry na lecącą samicę i zmuszają do nastawienia szponów. mamy obecnie około 1400-1500 par, co jest bardzo pięknym wynikiem. Jednak nadal musimy chronić bieliki, aby ich liczebność nadal rosła. Bielik gnieździ się tam, gdzie jest pokarm, czyli w pobliżu zbiorników wodnych, więc ilość miejsc, gdzie może założyć gniazdo jest ograniczona. - Mam nadzieję, że będziemy mieli tych pięknych ptaków coraz więcej. W ostatnim czasie w nadleśnictwie pojawiło się kolejne gniazdo zlokalizowane w okolicach brzegu morskiego. Regularnie obserwujemy bieliki również w innym miejscu - myślimy, że jest szansa na jeszcze jedno gniazdo. Wczesną wiosną regularnie monitorujemy las i potencjalne miejsca gniazdowania patrząc czy gdzieś nie pojawiły się te piękne ptaki. Gniazdo w koronie drzew - Ochronie podlega nie tylko sam gatunek, ale przede wszystkim jego stanowiska lęgowe - mówi inżynier Skowronek. - Dlatego informacja, gdzie jest zlokalizowane gniazdo, to głęboko skrywana tajemnica. Bieliki lubią zakładać gniazda na starych drzewach z koronami, które mają rozłożyste gałęzie. Najpierw są to grube patyki i gałęzie ułożone w okrąg. Co roku jest ono do-budowywane, przebudowywane. Takie gniazdo może mieć nawet półtora metra do dwóch metrów średnicy i ważyć kilkaset kilogramów. Jego pokaźne zagłębienie wyścielane jest trawą, paprociami i zielonymi gałązkami. Ponieważ jest to ogromna konstrukcja, drzewo musi wytrzymać ten ciężar. Mieliśmy taki przypadek, że podczas bardzo silnej wichury gniazdo zostało najpierw uszkodzone a potem spadło. Jednak okazało się, że bielik dosłownie pięćdziesiąt metrów obok zniszczonego, starego gniazda zbudował nowe, na bardzo podobnym, równie potężnym drzewie. Przestraszyć intruza - Jeżeli w okresie lęgowym do takiego gniazda nieopatrznie ktoś się zbliży, wtedy dorosłe ptaki wzbijają się w powietrze i latają wbardzo bliskiej odległości, tuż nad koronami drzew, charakterystycznie się odzywając, próbując przepłoszyć, przestraszyć intruza, zakłócającego ich spokój - opowiada inżynier Skowronek. - Bieliki, jeżeli mają jakieś problemy, to wynikają one głównie z faktu, że spożywając różny pokarm, w tym padlinę, mogą się zatruć. Drugi problem dotyka młode ptaki, które nie potrafią jeszcze skutecznie polować i zdobywać jedzenia. Znajdywane przez ludzi chore lub osłabione ptaki to w przeważającej liczbie młode bieliki, które przez brak pożywienia są osłabione i wygłodzone, Takie sytuacje mają miejsce szczególnie zaraz po opuszczeniu gniazda i w okresie zimowym. Niekiedy młode i niedoświadczone bieliki toną w błotnistych zbiornikach. Nawet jeśli uda się im wydostać z błota, oblepione błotem pióra nie pozwalają im wzbić się w powietrze, wtedy giną z wychłodzenia i głodu. Co robią bieliki po lęgach? Potrafią grupować się w większych stadach, szczególnie młode osobnild są widywane po kilka, kilkanaście sztuk, w miejscach związanych z środowiskiem wodnym. W Polsce dorosłe bieliki są ptakami osiadłymi i cały rok spędzają w rewirze lęgowym. Jedynie w bardzo trudnych warunkach zimowych niektóre osobniki koczują nieco dalej w poszukiwaniu pożywienia. Ponieważ jest to ptak związany z wodą i pokarmem, który w tej wodzie występuje więc przebywają tam, gdzie jest to jedzenie, czyli w dolinach niezamarzających dużych rzek lub gdzieś w okolicach morza i tam przeczekają zimę. Bielik (Haliaeetus albicil-la) należy do rodzaju „orłów morskich" (greckie hals - morze oraz aetos - orzeł). To ptak długowieczny. Najstarszy zaobrączkowany okaz miał prawie 26 lat, zaś w ZOO przeżywa ponad czterdzieści. Dawniej ceniony był nadzwyczajnie przez polskich sokolników. Ptak ten jest naszym największym przedstawicielem rodziny jastrzębiowatych i co widać na pierwszy rzut oka, ptakiem drapieżnym. Duży, zakrzywiony dziób i silne szpony nie pozostawiają co do tego złudzeń. - Od lat toczy się dyskusja, czy powinno odebrać się bielikowi jego orli rodowód. Faktem jest, iż do orłów właściwych (Aąuila) nasz bielik (Haliaeetus) nie należy, więc bywa nazywany orłanem - mówi inżynier Skowronek. ©® Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 12-13.02.2022 rodzinny 11 irszaws | KSIĄŻKI | Anioł z Warszawy leakampe Wydawnictwo Znak Li-teranova. Podtytuł: Historia miłości i bohaterstwa Ireny Sen-dlerowej. Niemiecka pisarka podjęła się zadania wdzięcznego, ale i trudnego. To pierwsze, bo historia życia Ireny Sendlerowej bez ubarwiania jest piękna, wzruszająca, mądra i „filmowa". Odwaga, brawura, inteligencja, nieskończona dobroć, jakie wykazała, ratując tysiące żydowskich dzieci z getta, stawiają w szeregu największych bohaterów XX wieku. A to drugie? Łatwo sięgając do takiej biografii popaść w hagiografię. Na szczęście autorce udało się tego uniknąć. Opierając się na dokumentach i wspomnieniach, Lea Kampe stworzyła wzruszającą i budującą opowieść. Jest wojenny realizm (także z punktu widzenia okupanta), są emocje, a przede wszystkim jest dobrze skonstruowana bohaterka - kobieta z krwi i kości. (mara) Nas nie złamią m. krzyszkowski, b. wasztyl Wydawnictwo Znak Horyzont. Podtytuł: Jak Polacy uciekali z Auschwitz. Obozowa literatura jest w Polsce niesamowicie bogata, poczynając klasyków tego gatunku: Seweryny Szmaglewskiej, Tadeusza Borowskiego i Stanisława Grzesiuka. Jak pokazuje książka Mirosława Krzyszkowskiego i Bogdana Wasztyla, temat nie jest jeszcze wyczerpany. Z ustaleń historyków z Muzeum Auschwitz wynika, iż próbę ucieczki z niemieckiego obozu podjęło 928 więźniów, w tym 878 mężczyzn i 50 kobiet. Połowa z nich to Polacy. W książce „Nas nie złamią" opisanych jest ponad 20 ucieczek. Jak mówią autorzy, wybrali te najlepiej udokumentowane. To historia odwagi tych, którzy zadecydowali się uciec z piekła, jak i tych, którzy ryzykowali życiem swoim i swoich rodzin, by im pomóc. (mara) Wszystkie dzieci Maharadży joanna puchalska Wydawnictwo Fronda. Od wydawcy: Rok 1942, na świecie toczy się krwawa wojna. W Indiach, w okolicy wsi Balachadi, pojawiają się białe dzieci budzące zdumienie tym, że najchętniej biegają na bosaka, czego nigdy nie zrobiłby żaden mały Anglik. Wygłodzone i w łachmanach, docierały do formującej się na terenie ZSSR Armii Andersa i dzięki temu znalazły się w Indiach. Maharadża Jam Saheb Digvijay Sinhji zaprosił młodych uchodźców, by zamieszkali na specjalnie dla nich wybudowanym osiedlu. Mieli dach nad głową, zapewnione wyżywienie, ubranie, naukę i opiekę lekarską. W ciągu czterech lat działalności przez osiedle przewinęło się około tysiąca dzieci. Powieściopisarka sięgnęła po jedną z najpiękniejszych wojennych historii. Dzięki niej Maharadżę mogą poznać także ci, którzy po książki historyczne nie sięgają, (mara) Lata annie ernaux • i;;.: • 1 ; > Wydawnictwo Czarne. Opis od wydawcy: „Czy byłabym szczęśliwsza, mając inne życie?" - zdaje się stale pytać Ernaux, prowadząc nas przez kolejne dekady swej biografii, które w mistrzowskim laboratorium jej prozy stają się zarazem biografią całego pokolenia. Od czasów niedostatku po lata kapitalistycznego przesytu. Od powojennej młodości, kiedy rytm życia w małym normandzkim miasteczku wyznaczały święta religijne, po dorosłość, kiedy z religijną gorliwością czytało się Simone de Beauvoir. Od wstydu wychowania w robotniczej rodzinie po wstydliwe przyjemności klasy średniej. A wszystko to na tle wielkiej historii, której motywem przewodnim było wyzwolenie. Książka, którą należy smakować powoli. Dla czytelnika, który potrafi oddać się refleksji. Zaskakująco współczesna w swoich przemyśleniach. (mara) Kot w Tokio nick bradley Wydawnictwo Znak. Opis od wy-a dawcy: Kim Vf jesttajemni-czy kot błądzący ulicami tętnią-cej życiem metropolii? Demiurgiem, szaleńcem, przewodnikiem, a może duchem miasta, który w niepowtarzalny sposób łączy ze sobą ludzi i zdarzenia? Artystę tatuatora, którego tajemnicza dziewczyna prosi o odtworzenie na plecach mapy Tokio; bezdomnego, samotnie mieszkającego w opuszczonym hotelu; przepracowanego taksówkarza, który nie może się pogodzić z przedwczesną śmiercią żony; mężczyznę uzależnionego od gier komputerowych, marzącego 0 prawdziwej miłości... Książka zaciekawia już od pierwszych stron. Śledząc kota, przemierzamy Tokio 1 poznajemy jego mieszkańców. Historia inteligentnie utkana, wyrafinowana, zabawna i niepokojąca. Dla czytelnika, który doceni warsztat pisarski, (mara) Vi . Bez powrotu lisagray Wydawnictwo Słowne. Jessica Shaw,po-rywcza, nieustraszona detektywka znana czytelnikom z thrillerów „We mgle" i „Ukryte", powraca z nowym śledztwem. Tym razem w kalifornijskiej Venice Beach. Tam, na odludnej autostradzie, rozpływają się bez śladu młoda malarka u progu kariery, asystentka prawna, która uwikłała się w bezsensowny romans, i zmęczona życiem gospodyni domowa. Co ciekawe, bliscy tych zaginionych (porwanych czy zamordowanych?) kobiet zachowują się wyjątkowo dziwnie. Jessica Shaw musi wszystkie elementy układania ułożyć w całość. Lektura dobra na jeden wieczór oderwania się od codzienności. Jest zawiłe śledztwo, sporo zwrotów akcji, budząca sympatię bohaterka i spora dawka humoru. Język i styl przystępne. No i amerykański klimat. (mara) Zakochani w tym roku liczą się z groszem Walentynki w idei romantycznym świętem, ale w praktyce komercyjnym. Wiele branż liczy nie tyle na otwarte serca, co na otwarte portfele. Babskie gadanie Anna Czerny-Ma recka zamierzchłej przeszłości małżeństwa tworzyły się nie tyle z miłości, co z bardziej prozaicznych względów, często finansowych. Współcześnie żyjące pokolenia, przynajmniej w naszym kręgu kulturowym, uległy romantyzmowi. Ludzie łączą się w pary, idąc za głosem serca. Walentynki, stosunkowo niedawno przeniesione na polski grunt, pięknie łączą jedno z drugim. Zakochane pary obdarowują się prezentami, żeby okazać sobie miłość, a olbrzymia rzesza firm w tym czasie liczy na dobre zyski. To miłosne święto daje zarobić naprawdę wielu ludziom. Czekają na nie jubilerzy, producenci słodyczy, restauratorzy, właściciele SPA, kwiaciarnie, fryzjerzy i maki-jażystki, wytwórcy gadżetów, teatry, filharmonie i kina. Ten biznes jest bardzo egalitarny, żeby zrobić przyjemność dni- giej połówce, naprawdę nie trzeba wielkich pieniędzy. A jeżeli ktoś takimi dysponuje? Spokojnie, skala podarków jest nieskończona. Liczy się przede wszystkim pamięć, a gest - taki, na jaki kogo stać. I otóż czytam w materiale przygotowanym przez Per-soneel Service, że z powodu pandemii, a pewnie i inflacji, w tym roku walentynkowicze w Polsce nie będą zbyt rozrzutni. Z Barometru Provi-denta wynika, że 43 proc. zakochanych wyda na walentynki do 100 zł, co czwarty przeznaczy na ten cel kwotę od 100 do 200 zł, a 12 proc. i a.v< .a --y 'jLWUl od 200 do 300 zł. Reszta na walentynkowe szaleństwo planuje wydać wyższą kwotę powyżej 300 zł. Co bardziej może zmartwić firmy zarabiające na walentynkach, popularność dnia zakochanych według Barometru Providenta drastycznie spadła. O ile w 2020 walentynki planowało świętować 60 proc. Polaków, o tyle w 2021 roku taką deklarację złożyła tylko co trzecia osoba, podobnie jak w tym roku. Problemem może być sytuacja, kiedy w parze jedna osoba lubi walentynki, a druga nie. Tym zajął się serwis Prezentmarzeń. Według ankiety, którą przeprowadził, „co trzeci Polak najbardziej nie lubi, kiedy bliska osoba udowadnia, że nie obchodzi walentynek, kiedy druga strona je lubi (35%) lub świętowania na siłę (28%). Czego jeszcze nie lubią ankietowani? Otrzymywania kiczowatych prezentów (21%), negatywnego nastawienia (32%), braku dobrego humoru, dystansu i radości (29%) oraz kłótni o nic (18%). „Jak wska- tjLf cEaŁł/ łJósi- y , zali respondenci, w walentynki nie można przede wszystkim dąsać się i kłócić (36%). Nie warto również sprawiać przykrości drugiej połówce (19%), nie mieć czasu (22%) oraz udawać, że nie ma walentynek (23%). A co lubimy na walentynki? „Uważamy, że najbardziej tego dnia pasuje romantyczna kolacja (26%), kino lub teatr (28%) lub wyjście na miasto (20%)". Największe znaczenie w świętowaniu tego dnia ma wspólnie spędzony czas (46%), pokazanie miłości (22%), sprawienie ukochanej osobie niespodzianki (13%) oraz wybranie odpowiedniej atrakcji, która podkreśli wagę tego święta (19%). Aż 67% Polaków uważa, że przeżyło już walentynki marzeń, ponieważ druga połówka wyznała miłość (31%) lub zaskoczyła niesamowitą niespodzianką (36%). I na koniec cenna uwaga. Lepsze walentynki organizują kobiety, ponieważ traktują to święto poważnie (38%) choć i mężczyźni wiedzą, że muszą się wykazać (27%). ©® Czego pragną koty sarah hogle - 4' Wydawca -Znak Koncept. Poradnik. Od wydawcy: Nikt nie rozumie kotów tak, jakdrYuki — Hattori, zwany w Japonii „zaklinaczem kotów" i „kocim guru". Dzięki jego poradom ty też nauczysz się interpretować język ciała twojego kota, odczytywać jego emocje i pragnienia. Twój kot nie będzie miał przed tobą tajemnic! W książce znajdziesz: spis 9 podstawowych kocich mimik wraz z ich interpretacją, opis 12 pozycji ogona, z których każda oznacza inny nastrój, wyjaśnienie 9 rodzajów kocich pomiaukiwań, analizę kociego mruczenia i pozycji ciała. Dowiesz się także, jak zaaranżować przestrzeń na potrzeby kota, jakie substancje mogą być dla niego niebezpieczne i jak go właściwie karmić. Ilustrowany słownik języka kociego jest bardzo dobrze zredagowany. Bez wodolejstwa, za to zrozumiale. Zabawne rysunki, ważne porady zawarte w przejrzystych tabelach. Okładka świetna. Polecam, (mara) MfffECRHFl Minecraft. Rocznik 2021 w. dan.m. thomas Wydawca -HarperKids. , Duży for- mat, lakierowana okładka. ^ ^1 J"* Książka dla •; " 0 licznych fanów świata Minecrafta. Producent tej gry podsumowuje 2020 rok. Przypomina wszystkie wprowadzone nowinki, podaje statystyki sprzedaży i dotyczące graczy. Jedną z nowości, szeroko opisywaną, są na przykład wprowadzone do gry pszczoły. Dowiemy się także, czym jest platforma Minecraft Eduka-tion zawierająca ponad 500 darmowych lekcji. Autorzy podpowiadają też czytelnikom, jak zmienić samodzielnie wizerunek postaci i podają triki dla budowniczych. W środku znajdziemy również planszówkę „Dungeon Craw-ler: Wędrówka po lochach", a pod koniec czytelnika czeka zabawa - „Rozszyfruj złosad-nika". Książka, starannie wydana, ma jasną organizację treści. Są one porządkowane według pagin o różnych kolorach: Świat Minecrafta, Twórz, Wyzwanie, Odkrywaj, Przetrwaj. (mara) 12 rodzinny krzyżówka Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 12-13.02.2022 Proszę, żeby ci, którzy uważają, że miłość to banalny temat, wybaczyli mi, ale uważam, że w dzisiejszym świecie, w którym dewaluują się wszelkie wartości, jest to jedyny temat, który należy traktować poważnie Alicja Majewska, piosenkarka (viva.pl) Krzyżówka panoramiczna rodzaj paszy dla zwierząt -V mądra córka Zeusa odgłos flagi na wietrze r~ przenośna zasłona r~ animusz r~ zasypka kosmetyczna r~ tatarski władca mankament, wada r~ rosyjskie imię kobiece r~ czarna styczniowa soleni-zantka ~v świetlna boja -V Wielki w Chinach nikczemnik, łobuz piłkarze z Salonik skra-wacz statek rzeczny grzyb na drzewie straszy 0 północy ł i 2 ł - ł 20 miasto w Kazachstanie - i ł wspólnik złodzieja r 9 półprodukt na dżem - ' 1 gra rekreacyjna - 5 wdzięk, powab - stan w USA żbik duchowny w zborze \ pismo drukarskie - - mieszkaniec Baku czarna na działce pisarz 3 * grecka litera atak z powietrza rybka w akwarium - i staropolski pan - otl z niechęcią 0 lekarzu 24 zabieg medyczny _ ł i pierwiastek promieniotwórczy 25 dział sztuk plastycznych r~ kuzynka kruka francuski pan feudalny karetka reanimacyjna karciany kolor minerał, odmiana dwutlenku tytanu herbaciany kwiat napój z owocow \ krawędź stołu - ł drobne w portfelu 1 i i roślina przyprawowa dawny Polak r ł l waluta Iranu - uliczny korek r~ internetowa rozmowa waluta Belgii - lokum dla krasuli świadectwo jakości wyrobu Zagłoba azjatycki dopływ błoto, breja 23 samiec świni domowej atak wściekłości i ubiór Eskimosa - ł ł gwarowo o przezwisku gatunek wierzby materiał drogowy - ł 21 wzór na tkaninie ł i ł niepiśmienny -*■ 4 13 model Toyoty r miasto nad Białą Elsterą partyjny kodeks -*• i koń maści czarnej łobuziak, huncwot nagroda filmowa zasób na czarną godzinę film z Dus-tinem Hoffmanem niemiły zapacn 10 twórca bajki greckiej nieużytki ł groźny car Rosji 18 morski drapieżnik popularna gra w karty \ ł i grecki Amor Jacobs w filiżance ł \ ł 8 zapał i ł 1 pulower dla malucha kościół parafialny r żelazo + węgiel metresa króla _ 1 17 włókno produkowane w Toruniu miara pojemności polski mikrobus suchy w stoczni niby-gwiazda był nim Shrek 1 załoga w łodzi "t ł ł Paul, piosenkarz choroba przemiany materii, podagra ćwikłowy lub cukrowy - 4 i w pasiece zrządzenie losu - 1 i port w Algierii - i r i dział mechaniki r kamień ozdobny imię wynalazcy dynamitu rzeka z powieści Orzeszkowej lasso rośnie w miarę jedzenia 1 biała szata kapłana resztka świecy zakład przemysłu drzewnego 1 część rycerskiej zbroi • chorobliwe ruchy mięśni mały kurek ciężki metal U ł 1 i pojawia się w starym zamczysku śpiewa w synagodze —*■ ł 11 ł 14 1 ł mężczyzna angielski spokój andyjski ssak roś-nięcie ciasta np. Fiat Panda r \ 16 nietakt 15 i Mirosław, aktor z filmu „Tancerze" metropolia Togo ostatnia lub silna i ł ł „Nasza Konopnickiej japońska odmiana buddyzmu wolna posada i zwój tkaniny \ ł Brandenburska U 6 uszkodzenie ciała i skandynawski bóg burzy - 19 aromatyczna przyprawa - pobiera świadczenie zZUS-u - sarmacki deser - ułatwia nalewanie płynów 7 republika Workutą - 12 imię Scully, ajentki - 22 roślina jak sułtanat - tnie kłody na deski -*• plasterek cytryny - 1 2 3 4 5 6|? 8 9 1° U 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 Litery z pól ponumerowanych od 1 do 25 utworzą rozwiązanie - myśl Rudyarda Kiplinga. iN?vyaoAMXvyaoiiS3rv3VMao 3iNVzViMZoy Litery z pól ponumerowanych od 1 do 25 utworzą rozwiązanie - myśl Rudyarda Kiplinga. iN?vyaoAMXvyaoiiS3rv3VMao 3iNVzViMZoy