Opozycja i awantura w Sejmie zamiast minuty ciszy dla mjr. „Łupaszki" STRONA 6 Środa 9 lutego2022 Poznaliśmy słupszczan, którzy czytają najwięcej książek rocznie STRONA 2 3,30 Zh W TYM 8%VAT Nr ISSN 0137-9526 Nr indeksu348-570 770 137 952039 T\ Jakie badania mogą zrobić szzeĄmm | | *• 1 ' przyszli rodzice - str. 9 0110368521 AUTOPROMOCJA Z Pekinu WoHD EKFRESS <& METPOL Nowy zakład w Rodzikowie na terenie strefy Spalarnia odpadów medycznych będzie budowana w gminie Alek Radomski aleksander.radomski@gp24.pl Gmina Stupsk Zakiad specjalizujący się w utylizacji odpadów medycznych ma stanąć w Redzikowie. Według płanów spalarnia wyrośnie w pobliżu DK6 i na terenie strefy ekonomicznej. Jej wydajność to400kg odpadów na godzinę. Firma, która ją zbuduje, właśnie wygrała przetarg na obsługę słupskiego szpitala. „Uwaga, nie dajmy się truć", „Wójt gminy Słupsk wydała zgodę na budowę spalarni odpadów medycznych" i „Każdy może zaprotestować, składając swój podpis w urzędzie gminy i starostwie" to hasła z ulotki, która w poniedziałek trafiła do mieszkańców Redzikowa. Obok haseł podano też numer pięciohektarowej działki, na której stanąć ma instalacji i wydajność zakładu - 400kg/h. Znalazła się nawet sygnatura decyzji wójt o uwarunkowaniach środowiskowych z 14 grudnia ubiegłego roku. - O tym przedsięwzięciu wiadomo już od jakiegoś czasu - zapewnia - W dzisiejszych czasach nie ma miejsca na inwestycje, które zagrażałyby środowisku - informuje Krzysztof Rdest, prezes EMKI pytany o obawy w rozmowie z „Głosem" Barbara Dy-kier, wójt gminy Słupsk. - Mieszkańcy byli powiadamiani SMS-ami, a niektórzy, w tym radni byli nawet w Bydgoszczy, gdzie mogli oglądać tego typu instalację znajdującą się w tamtejszym centrum onkologii. My z ostrożności i wyciągając wnioski z budowy mączkami i protestów powołaliśmy nawet biegłego, który sprawdził raport oddziaływania na środowisko. Nie było niejasności. W pełni świadomi i nie widząc zagrożenia dla mieszkańców i środowiska procedowaliśmy wniosek inwestora. Jest nim firma EMKA z Żyrardowa, specjalizująca się w unieszkodliwianiu odpadów medycznych, weterynaryjnych, zakaźnych i niebezpiecznych. Firma niedawno wygrała przetarg na obsługę słupskiego szpitala przez okres trzech lat, a lokalizacja przyszłej instalacji pozwoliła jej - co podkreślają przedstawiciele EMKI -zaoferować najniższej ceny na terenie województwa. ©® STRONA 2 AKO» I DZP INVEST KIERECCY Specjaliści na okulistyce w Słupsku przeprowadzają skomplikowane zabiegi STR. 4 Snowboardowy gigant mógł przynieść Polsce medal. Podium nie ma. ale emocje były STRONA 19 02_Druga strona Glos Dziennik Pomorza Środa, 9.02.2022 Pogoda w regionie Dzisiaj 8°C 3°C Barometr 1020 hPa Wiatr 25 km/h Uwaga możliwy deszcz Czwartek Piątek Sobota 5°C i°c 3°C o°c 4°C -2°c * * * Uwaga: możliwe opady deszczu Spalarnia odpadów w strefie w Redzikowie Cd. ze str. i Zakład specjalizujący się w utylizacji odpadów medycznych ma stanąć w Redzikowie. Według planów spalarnia wyrośnie w pobliżu DK6 i na terenie strefy ekonomicznej. Jej wydajność to400kg odpadów na godzinę. Firma, która ją zbuduje, właśnie wygrała przetarg na obsługę słupskiego szpitala. Inwestorem jest firma EMKAz Żyrardowa. - W dzisiejszych czasach nie ma miejsca na inwestycje, które zagrażałyby środowisku - informuje Krzysztof Rdest, prezes EMKI pytany o obawy zawarte wulotce. - Zwłaszcza w szeroko rozumianej branży unieszkodliwiania odpadów ustanowiono szczególnie rygorystyczne standardy i wymagania względem nowych projektów. Hasło z ulotki jest więc niczym innym jak chwytem socjotechnicznym obliczonym na wywołanie niepokoju wśród mieszkańców. Nasza instalacja nie będzie zanieczyszczała środowiska między innymi ze względu na bardzo zaawansowany system oczyszczania spalin, który nie tylko spełnia obowiązujące wy- magania środowiskowe, ale znacznie je wyprzedza. Podkreślam, że będzie to instalacja fabrycznie nowa, spełniająca wymagania prawne obowiązujące w Polsce i Unii Europejskiej. Zastosowany w instalacji piec obrotowy jest najbardziej wydajny i efektywny, a przy tym ekonomiczny i ekologiczny. Nad przebiegiem całego procesu będzie czuwał system ciągłego monitoringu emisji. Rozpoczęcie inwestycji pod Słupskiem planowane jest na ten rok. W sprawie spalarni pozytywnie wypowiedziała się Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, sanepid i Wody Polskie. W gminnej decyzji dotyczącej uwarunkowań środowiskowych informuje się, że inwestycja zlokalizowana jest poza obszarem "Natura 2000" i ponad cztery kilometry od "Doliny Słupi" i osiem od "Doliny Łu-pawy". Dodajmy, że do Sąborza od przyszłej spalarni jest za to o 1,5 km, a do sąsiednich Wielo-głów lekko ponad kilometr. Odległość do pierwszych zabudowań mieszkalnych w Redzikowie w linii prostej to około dwóch kilometrów. (Alek) |g Prenumerata Zadzwoń! 1 94 3401114 W SB prenumerata.gdpapolskapress.pl prenumerata.gp2A.pl Czytelnik Roku 2021 -zwycięstwo czytelnictwa Słupsk X Miejska Biblioteka Publiczna im. Marii Dąbrowskiej w Słupsku przeprowadziła konkurs na Czytelnika Roku2021. Najczęściej korzystających z zasobów biblioteki czytelników wyłoniono w siedmiu kategoriach wiekowych. Wskazano też Czytelniczą Rodzinę Roku. a całe spotkanie umilił zebranym występ słupskiego barda - Grzegorza Chwieduka. W sobotę, 5 lutego, w filii głównej Miejskiej Biblioteki Publicznej w Słupsku odbyła się kolejna edycja konkursu. - Dla mniejest najważniejszy konkurs, który organizuje MBP w Słupsku, ponieważ dzięki niemu dowiadujemy się, czy jesteśmy wam potrzebni. W ubiegłym roku musieliśmy się spotkać on-line, ale dzisiaj mogę wręczyć upominki osobiście i podziękować wam za to, że z nami jesteście - zwróciła się do zebranych czytelników Danuta Rakowska, dyrektor MBP w Słupsku, która jednocześnie podziękowała rodzicom, którym udaje się zaszczepić swoim dzieciom miłość do książek, do tego nośnika kultury, który możebyćnaszym towarzyszem zawsze i wszędzie: w domu, w podróży, a czasami nawet w pracy. - Podsumowując rok 2021 musimy przyznać, że jesteśmy zaskoczeni. Czytelnictwo w Słupsku, w porównaniu do wyników krajowych przedstawionych przez Bibliotekę Narodową, wygląda wręcz rewelacyjnie. Nasi mieszkańcy statystycznie przeczytali w ubiegłym roku ponad trzy książki, gdzie w skali kraju była to zaledwie jedna strona - mówiła Danuta Rakowska. Nagrody dla Czytelnika Roku 2021przyznano w siedmiu kategoriach wiekowych, a także dla Czytelniczej Rodziny Roku. Najmłodszy nagrodzony czytelnik miał 4 lata, a najstarszy 86 lat. Natomiast ubiegłoroczny rekord w ilości wypożyczeń przez jednego czytelnika to 550pozycji. - W ramach ciekawostki warto dodać, że nasz najmłodszy czytelnik ma dwa miesiące. Kiedy na tym świecie był do- Nagrody dla Czytelnika Roku 2021 przyznano w siedmiu kategoriach wiekowych, a także dla Czytelniczej Rodziny Roku piero trzy dni, to do naszej biblioteki przyszła jego mama, zapisała go do grona czytelników i zaczęła wypożyczać dla niego książki - wskazała dyrektor MBP w Słupsku. - Czytanie uspokaja i zabija nudę. Dzięki książkom mogę poznać inny świat i ciekawych bohaterów. Bardzo się cieszę, że w słupskiej bibliotece jest tak dużo audiobooków, ponieważ książki sprawiają, że jestem szczęśliwa. Mam problem ze wzrokiem, więc dobrze jest móc słuchaćksiążekiwten sposób je czytać - mówiła Lucyna Czubaj, zdobywczyni drugiego miejsca w kategorii wiekowej 80+. Izabela Milarska, która zajęła pierwsze miejsce w kategorii wiekowej od25do45lat, wubie-głym roku wypożyczyła 314 tytułów. - W moim prywatnym księgozbiorze znajduje się około 500 pozycji, a tygodniowo potrafię przeczytać nawet 20 książek. Jeżeli książka naprawdę mi się podoba, to przeczytanie400 stron zajmuje mi dwie godziny - przekonywała. - Czytam właściwie wszystko - od romansów historycznych, przez literaturę kryminalną, po fantastykę - dodała. Z kolei dziewięcioletnia Hania w ubiegłym roku wypożyczyła 98 pozycji, co pozwoliło jej zwyciężyć w kategorii wiekowej 7-ll lat. Co prawda trudno jej określić, ile książek w ubiegłym roku przeczytała ogółem, bo ma jeszcze swoją biblioteczkę, ale jest pewna, że dużo - wierzymy na słowo. - Moją ulubioną książką, a właściwie serią książek, jest cykl „Domek na drzewie" - mówiła Hania, której rodzice od najmłodszych lat czytali baśnie ibajki. Podsumowując, konkurs na Czytelnika Roku2021w słupskiej MBPudowodnił, że czytelnictwo w mieście ma się dobrze. Warto dodać, że biblioteka może pochwalić się także poprawą wyniku ogólnej liczby wypożyczeń. W ubiegłym roku z MBP wSłupskuijej filii wypożyczono łącznie ponad270tysięcy pozycji, czyli około 30 tys. więcej niż w roku2020. Czytelnicy Roku2021 Kategoria I - do lat 6 Jan Tabaczyk -181 wypożyczeń Kategoria n - od 7 do 11 lat Hanna Przewrocka - 98 wypożyczeń Kategoria HI - od 12 do 16 lat Zoja Drzazgowska -180 wypożyczeń Kategoria IV - od 17 do 24 lat Marta Gargas -142 wypożyczenia Kategoria V - od 25 do 45 lat Izabela Milarska - 314 wypożyczeń Kategoria VI - od 46 do 79 lat Teresa Ławecka - 550 wypożyczeń Kategoria VII - 80 lat i powyżej Danuta Skrzypek - 282 wypożyczenia Czytelnicza Rodzina Roku Rodzina Maików: Emila, Łukasz, Mikołaj oraz Milena ©® Wojciech Nowak DYŻURNY GP Na Czytelników jGtosu Pomorza" czeka redaktor dyżurny pod numerem telefonu 510026923 Magdalena Olechnowicz magdalena.olechnowia@gp24.pl KALENDARIUM 9 lutego 1945 W Elblągu został aresztowany Aleksander Sołżenicyn, wówczas kapitan artylerii Armii Czerwonej. Powodem był przechwycony przez NKWD list do przyjaciela, w którym Sołżenicyn krytykował metody prowadzenia wojny przez ZSRR i rolę Stalina. 1953 Wydano dekret dający organom państwowym prawo do odmowy zgody na wszelkie nominacje kościelne. 1982 Sąd Śląskiego Okręgu Wojskowego ogłosił wyroki na przywódców zdławionego strajku w KWK „Wujek". Stanisław Płatek został skazany na cztery lata, Jerzy War-tak na trzy i pół roku, Adam Skwirz i Marian Głuch po trzy lata. I LOTTO 07022022r., godz. 2130 Multi Mułti: 4,5,7,8,11,24,25, 29,31,41,44,46,48,53.60,63, 66,73,75,79 plus 73 Ekstra Pensja: 5,7,20,29,34+3 Ekstra Premia: 3,10,14,21,30+1 Mini Lotto: 97,14.21,22,28 Kaskada: 5.8.9,10,11,14,15,16. 20,21. B. 24 Super Szansa: 7,2,1,9,6,8,6 08.02.2022r., godz. 14 Multi Multi: 2,4,6.7,11.12.13.16. 22,32,40,42,47,58,63,67,70, 74,78,79 plus 4 Kaskada: 1,4,8,13,14,15.16,20. 21,22,23,24 SuperSzansa: 0,5,3,7,1,0,0 WALUTY Z 08.02.2022 USD 3.9693 () EUR 4.5274(-) CHF 4,2973 (-) GBP 5.3792) (+)wzrostceny wstosunku do notowania poprzedniego, (-} spadek ceny wstosunku do notowania poprzedniego, (o) bez zmian AUTOPROMOCJA fi 0110368524 FURNITURE FflCTORY FABRYKA MEBLI faserpiast TWOJA FiRMA TEŻ MOŻE WESPRZEĆ AKCJĘ! wioletta.antonowska@polskapress.pl tel. 697 770173 HHi (fisfcfó Glos Dziennik Pomorza Środa, 9.02.2022 Wydarzenia 03 Covid-19 zamyka przychodnię dla dzieci Magdalena Olechnowicz rnagdalena.olechnowia@gp24.pl Samodzielny Publiczny Miejskie Zakład Opieki Zdrowotnej w Słupsku był zmuszony zamknąć poradnię dla dzieci w przychodni przy ul. 11 Listopada w Słupsku, a Teatr Lalki Tęcza odwołał sobotni spektakl. Przyczyna w obu przypadkach ta sama - COVID-19. Chorują zarówno lekarze, jak iaktorzy. Poradnia dla dzieci wprzychodni rejonowej przy ul. li Listopada jest jedną z czterech miejskich poradni dla najmłodszych pacjentów. Została zamknięta, ponieważ zarówno lekarz, jak i pielęgniarka przebywają na izolacji z powodu COVID-l9. Nieczynna będzie do końca tygodnia. - Niestety, musieliśmy wyłączyć tę poradnię z powodu izolacji personelu. Dzieci jednak nie zostawiamy bez opieki, ale zapraszamy do naszych pozostałych trzech poradni pediatrycznych. Pacjenci muszą zrozumieć, że jesteśmy jednym dużym tworem w pięciu obiektach, dlatego fakt, że jedna poradnia dla dzieci jest zamknięta, nie jest jeszcze dramatem. Dzieci z poradni na ul. ll Listopada zostaną bez problemu przyjęte przez pediatrów w przychodniach na Łokietka, Bohaterów Westerplatte czy Wojska Polskiego - mówi Vio-letta Karwalska, dyrektor SPM ZOZ w Słupsku. Przewozili w aucie blisko300gramów amfetaminy Zarzuty posiadania narkotyków usłyszeli dwaj mieszkańcy powiatu bytowskiego, którzy w niedzielę zostali zatrzymani przez policjantów z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Słupsku. Mężczyźni przewozili w samochodzie blisko300gramów amfetaminy, a część z nich jeden zatrzymany ukrył w majtkach. W niedzielę słupscy kryminalni zatrzymali do kontroli drogowej samochód, którym jechali dwaj mężczyźni w wieku 30 i 41 lat. Funkcjonariusze zwrócili uwagę na nerwowe zachowanie tych mężczyzn, dlatego dokładnie sprawdzili pojazd. W trakcie przeszukania mundurowi ujawnili, w bieliźnie kierującego pojazdem, woreczki strunowe z zawartością marihuany i amfetaminy, a pod fotelem drugiego mężczyzny reklamówkę z zawartością białego proszku. Po dokładnym zbadaniu i zważeniu jej zawartości okazało się, że jest to blisko 300 gramów amfetaminy. ciszy dla mjr. „I upaszki Małgorzata Puzyr malgorzata.puzyr @polskapress.pl Sejm Podczas minuty ciszy ku pamięci zamordowanego 71 lat temu mjr. Zygmunta Szendzie-larza „Łupaszkf' część opozycji opuściła salę plenarną, zaś część nie wstała w ławach. - Wysoka Izbo, 71 lat temu w więzieniu na Mokotowie strzałem w tył głowy zamordowany został major Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka", dowódca V Wileńskiej Brygady Ar-miiKrajowej. Wrazznimkomu-niści zamordowali trzech innych oficerów, towarzyszy walki: podpułkownika Antoniego Olechnowicza pseudonim „Po-horecła", podporucznika Lucjana Minkiewicza pseudonim „Wiktor" ikapitanaHenrykaBo-rowego-Borowskiego pseudonim „Trzmiel". Uczcijmy ich pamięć minutą ciszy - zwróciła się do posłów marszałek Sejmu Elżbieta Witek. Na te słowa część posłów skandowała: „Cześći chwała bohaterom", jednak niektórzy posłowie opozycji nie wstali, a część z nich wyszła z sali. - Posłowie Lewicy nie wstali, by oddać mu hołd, a część posłów Platformy Obywatelskiej wyszła z sali. Jedna z posłanek PO, chyba była to Klaudia Jachira, Podczas minuty ciszy dla mjr. „Łupaszki" część posłów Platformy Obywatelskiej opuściła salę obrad, zaś posłowie Lewicy nie wstali. To zbulwersowało pozostałą część posłów krzyknęła wówczas: „Sprzeciw!". Gdy posłowie Platformy powracali do sali obrad po swoim proteście, jeden z nich pokazał nam środkowy palec - opowiada Michał Urbaniak z Konfederacji. Do wydarzeń w Sejmie odniósł się również wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł. „Haniebna postawa Lewicy i części Koalicji Obywatelskiej! Wyszli z sali Sejmu albo lekceważąco siedzieli w czasie hołdu zamordowanemu przez komunistów w 1951 r. w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w War- szawie mjr. Zygmuntowi Szen-dzielarzowi ps. „Łupaszka". Cześć i chwała Bohaterowi" - czytamy na jego Twitterze. Mjr Zbigniew Szendzielarz ps. „Łupaszka" brał udział w wojnie obronnej Polski wl939 r. jako dowódca2. szwadronu4. Pułku Ułanów Zaniemeńsłach. Następnie próbował bezskutecznie dostać się do formowanego właśnie Wojska Polskiego we Franq'i. Na Wileńszczyźnie włączył się w działalność kon-spiracyjną Związku Walki Zbrój -nej, przekształconego następnie w Armię Krajową. W tym okre- sie przyjął pseudonim „Łupaszka". W1943 roku objął dowództwo nad 5. Wileńską Brygadą AK. W 1945 roku „Łupaszka" nie złożył broni i walczył w partyzantce z komunistami. 30 czerwca1948roku został aresztowany przez UB i po fikcyjnym procesie zastrzelony strzałem w tył głowy. Ciało zostało pochowane na powązkowskiej „Łączce". Godny pochówek był możliwy dopiero dzięki pracom poszukiwawczo--ekshumacyjnym IPN. Uroczysty pogrzeb majora „Łupaszki" odbył się 24 kwietnia 2016 roku. Jan Maria Jackowski z klubu PiS zostanie senatorem niezależnym? LJdiaLemaniak lidia.lemaniak@poiskapres.pll Według nieoficjalnych doniesień senator Jan Maria Jackowski zostanie usunięty zklubu PiS.-Nie byłogłosów-że tak powiem-negujących ewentualnie tego typu działania władz. IMyślę. że jest przynapimiej milcząca akceptacja wtym zakresie-mówi nam poseł Prawa i Sprawiedliwości Jan Mosiński Informacje o tym, że Jan Maria Jackowskibędzie musiał opuścić senacki klub PiS pojawiły się na początku tygodnia. Ryszard Terlecki, wicemarszałek Sejmu, szef klubu parlamentarnego PiS powiedział, że „prawdopodob-meklubpodęjmiedecyzjęousu-nięciu go po następnym posiedzeniu klubu". W podobnym tonie wypowiadał się wicerzecznik Senator Jan Maria Jackowski od dawna różni się opiniami od swojego środowiska politycznego PiS. -Tym niemniej nie byłaby to decyzja zaskakująca, biorąc poduwagę, jak daleko pan senator był łaskaw oddryfować od swojego środowiska - zaznaczył Radosław Fogiel. Jan Maria Jackowski nie należy do partii. Wielokrotnie krytykował PiS. „Jeżeli receptą na kryzys oraz rozmijanie się z programem wyborczym PiS ma być usuwanie z klubu wier- nych programowi wyborczemu PiS, zamiast usuwanie błędów, to znaczy, że ta formacja jest na kursie schyłkowym" - napisał w poniedziałek na Twitterze. Jan Mosiński, poseł PiS pytany oto, czy faktycznie Jan Maria Jackowski zostanie usunięty z klubu, powiedział nam: - Pan senator nie bywał na posiedzeniach klubu, a przecież mógł przyjść i swoje wątpliwości naklubieprzedstawić. I dodał: -Po to jest posiedzenie klubu parlamentarnego przed każdym posiedzeniem Sejmu, żebyśmy mogli rozmawiać na tematy, które są nurtujące oraz na tematy, które wymagają ewentualnych wyjaśnień. Pytany, czy temat usunięcia senatora był poruszany na dzisiejszym posiedzeniu klubu PiS, powiedział, że nie. - To jest informacja raczej znana wszystkim członkom klubu. Nie było głosów - że tak powiem - negujących ewentualnie tego typu działania władz. Myślę, że jest przynajmniej milcząca akceptacja w tym zakresie -dodał. Glos Dziennik Pomorza Środa, 9.02.2022 Świat - 07 Kanada: Premier zażądał zakończenia protestu kierowców Ottawa Kazimierz Sikorski kazimierziikoT5ki@polskapress.pl Premier Kanady domaga się zakończenia protestu kierowców tirów wOttawie, protestujący odpowiadają: wałczymy do końca. Premier Kanady Justin Trudeau zażądał zakończenia protestu kierowców ciężarówek przeciwko ograniczeniom C0VE)-19, które sparaliżowały stolicę kraju. - To musi się skończyć - mówił Trudeau podczas debaty w parlamencie po powrocie z tygodniowej izolacji z powodu pozytywnego testu na COVID-l9. - Ta pandemia dotknęła wszystkich Kanadyjczyków -mówił premier, wyraźnie sfrustrowany protestami, które blokują Ottawę od ponad tygodnia. Ale Kanadyjczycy wiedzą, jak przez to przejść i Trudeau obiecał wsparcie rządu federalnego, by zakończyć protesty. W odpowiedzi protestujący odpowiadają: „Walczymy do końca. Walczymy o swoje, walczymy o przyszłość Kanady". Burmistrz Ottawy Jim Wat-son wcześniej wezwał władze federalne do wysłania dodatkowych 1800policjantów i wyznaczenia mediatora do współpracy z protestującymi w celu „zakończenia oblężenia", które rozwścieczyło lokalnych mieszkańców. - Nie wiedzą, co z nami zrobić - mówił biorący udział Protesty w Kanadzie trwają od ponad tygodnia w proteście 59-letni kierowca ciężarówki John Lambert. Demonstracje Konwoju Wolności rozpoczęły się 9 stycznia w zachodniej Kanadzie jako protesty kierowców ciężarówekroz-wścieczonych wymaganiami dotyczącymi szczepień podczas przekraczania granicy amery-kańsko-kanadyjskiej. Potempo-jawiły się protesty przeciwko ograniczeniom zdrowotnym z powodu COVID-l9 i rządowi Trudeau. Gdy centrum Ottawy zostało zablokowane, wiele firm musiało przestać pracować, policja znalazła się pod ostrzałem z powodu przedłużającego się kryzysu. Teraz stróże prawa walczą z tymi, którzy przynoszą kierowcom paliwo lub wspomagają ich w inny sposób. Za to można trafić do aresztu. ZE ŚWIATA Wiochy To jest prawdziwy koniec pandemii? „Pandemia dobiega końca"- ocenił immunolog z Mediolanu, doradca rządu Włoch Sergio Abri-gnani. Jego zdaniem raczej nie pojawi się jeszcze bardziej zjadliwy wariant koronawirusa. „Można zacząć marzyć o odzyskaniu naszej wolności utraconej w ostatnich dwóch latach -stwierdził profesor Abrignani w wywiadzie dla dziennika „Cor-riere delia Sera". Immunolog z mediolańskiego uniwersytetu zwrócił uwagę, że zarówno wariant Omikron, jak i jego podwa-riant BA.2, zwany we Włoszech Omikronem 2, są mniej niebezpieczne od Delty dla osób zaszczepionych dwiema lub trzema dawkami. Abrignani wyraził nadzieję, że wirus stanie się endemiczny. Podkreślił, że wśród Włochów jest już wysoki poziom odporności, osiągniętej dzięki szczepieniom i przebyciu zakażenia, (mp) USA Polak zastrzelony w Chicago Jacek Rudnicki, syn znanego lekarza i działacza polonijnego prof. Marka Rudnickiego, został zastrzelony w nocy z soboty na niedzielę na południu śródmieścia Chicago. Policja twierdzi, że padł ofiarą złodziei samochodów. Do zdarzenia doszło w niedzielę 6 lutego nad ranem na rogu Michigan Avenue i 24th Street, na wprost McCor-mick Place w Chicago. 44-letni Jacek Rudnicki został tam znaleziony martwy z ranami postrzałowymi -relacjonował w rozmowie z polonijnym „Dziennikiem Związkowym" pochodzący z Łańcuta prof. dr Marek Rudnicki. Dom Jacka Rudnickiego i jego rodziców znąj-dowałsię kilka kilometrów od miejsca, w którym doszło do morderstwa. Samochód zamordowanego mężczyzny został skradziony, jednak policja odnalazła go w niedzielę, dzięki nadajnikowi GPS. Jacek Rudnicki praco-wałw branży komputerowej. Policja prowadzi śledztwo i ustala, jak doszło do zdarzenia. Dotychczas nikt nie został aresztowany, (mp) Pat w sprawie Ukrainy trwa. Joe Biden straszy Rosję Kazimierz Sikorski kazimierz-sikonski @polskapress.pl Kryzys ukraiński Mimo wielu spotkań międzynarodowych agresja Rosji na Ukrainę nadal jest bardzo realna. Prezydent USA po wtorkowym spotkaniu z kande-rzem Niemiec nie pozostawił wątpliwość w sprawie Nord Stream 2. Jak powiedział, jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę, gazociągu nie będzie. Spotkanie prezydenta Rosji Władimira Putina z prezydentem Francji Emmanuełem Macronemnie przyniosło efektów. - Jeżeli Rosja napadnie na Ukrainę - przyp. red., to znaczy, jeśli czołgi i żołnierze znów przekroczą granicę Ukrainy, nie będzie więcej Nord Stream 2. Skończymy z tym. Obiecuję, że będziemy w stanie to zrobić -ostrzegł Władimira Putina Joe Biden. To jedna z najostrzejszych dotychczasowych wypowiedzi prezydenta USA. Amerykański prezydent chwalił Berlin jako wiarygodnego partnera. - Niemcy i Stany Zjednoczone sąbliskimi przyjaciółmi i możemy na sobie polegać - powiedział Biden. Z kolei kanclerz Olaf Scholz w odpowiedzi na reakcję w przypadku rosyjskiej agresji na Ukrainę, powiedział, że od- Groźba zablokowania rurociągu Nord Stream 2 to dotychczas jedna z najbardziej dotkliwych dla Rosji ewentualnych sankcji na wypadek agresji na Ukrainę powiedź Zachodu będzie zjednoczona i zdecydowana. Niewiele przyniosły także rozmowy Emmanuela Macrona z Władimirem Putinem. Prezydent Francji, po pięciogodzinnej wizycie na Kremlu, stwierdził, że obie strony muszą działać szybko, aby uniknąć eskalacji. - W tej chwili napięcie rośnie, rośnie też ryzyko destabilizaq'i -powiedział Macron po rozmowach. - Ani Rosja, ani Europejczycy nie chcą chaosu ani niestabilności w czasie, kiedy narody już cierpią z powodu epidemii koronawirusa. Dlatego musimy uzgodnić konkretne środki - dodawał. Macron wczoraj udał się z kolei do Kijowa, gdzie rozmawiał z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. Powiedział, że planuje poinformować Putina o wynikach tej dyskusji podczas rozmowy telefonicznej. Putin poinformował z kolei, że możliwe jest rozważenie „wielu propozycji i pomysłów prezydenta Macrona w celu stworzenia podstaw dla naszych dalszych kroków". - Rozmowy z panem Macronem były bardzo merytoryczne i korzystne. Dobrze rozumiemy, że prezydent Francji przyjechał porozmawiać o bezpieczeństwie w Europie oraz na świecie - powiedział ro- syjski przywódca. Krytykował przy tym politykę otwartych drzwi NATO, mówiąc, że przyniosła ona korzyści tylko Stanom Zjednoczonym. - NATO poucza nas, jak mamy organizować ćwiczenia, jak ustawiać siły i środki na naszym własnym terenie - dodał. Putin, chcąc prawdopodobnie uderzyć w Załenskiego, zaznaczył, że Rosja jest gotowa udzielić azylu politycznego jego rywalowi Petrowi Poroszence, oskarżonemu o zdradę stanu z powodu jego rzekomego udziału w finansowaniu wspieranych przez Moskwę separatystów. Oscary. Szansę na statuetkę ma film „Sukienka" i Janusz Kamiński 9V Hollywood Paweł Gzy 1 pawel.gzyl@polskapress.pl We wtorkowe popołudnie ogłoszono tegoroczne nominacje do Oscara. Na statuetkę ma szansę polski film krótko-metrażowy „Sukienka" oraz polski operator Janusz Kamiński za zdjęcia do filmu „West Side Story". Najwięcej nominacji zgarnął film Jane Cam-pion „Psie pazury". Krótkometrażowy film „Sukienka" to przejmująca opowieść o pragnieniu miłości i bliskości, której główną bohaterką jest kobieta z niepełnosprawnością. Za reżyserię odpowiada Tadeusz Łysiak, student Warszawskiej Szkoły Filmowej. W rolę główną wcieliła się Anna Dzieduszycka, której kreacja aktorska została doceniona Główną rolę w filmie dokumentalnym „Sukienka" gra Anna Dzieduszycka. która zdobyła za rolę już kilka nagród na wielu festiwalach filmowych w Polsce i za granicą. -Kanony urody są zdecydowanie zbyt bezwzględne - podkreśla reżyser filmu Tadeusz Łysiak. - Czasem zapominamy o tym, że wszyscy jesteśmy ulepieni z tej samej gliny i każde z nas potrzebuje miłości. Świat jest pełen samotnych ludzi, którzy na tę samotność nie zasługują. Mam nadzieję, że nasz film zwróci uwagę widzów na ten problem. Film jest dostępny za darmo naYouT\ibe. Janusz Kamiński to pochodzący z Polski operator filmowy, który wyemigrował do USA w wieku 21 lat. Najbardziej znany jest ze współpracy ze Stevenem Spielbergiem, z którym nakręcił „Listę Schindlera" czy „Szeregowca Ry-ana", za które już dostał dwa Oscary. Teraz został nominowany za zdjęcia do ostatniej produkcji słynnego reżysera -musicalu „West Side Story". W wyścigu o najważniejszą statuetkę - za najlepszy film rywalizują: „Belfast", „CODA", „Nie patrz w górę", „Drive my car", „Diuna", „King Richard: Zwycięska rodzina", „Licorice Pizza", „Psie pazury", „West Side Story". Film „Psie pazury" jest tegorocznym rekordzistą, zdobył 12 nominacji, w tym za kreacje aktorskie, nominowana została też Jane Campion za reżyserię filmu. 94- edycja rozdania Oscar rów odbędzie się 27 marca 2022 roku w Dolby Theatre w Los Angeles. Gala odbędzie się w sposób tradycyjny. 08 Głos seniora Głos Dziennik Pomorza Środa, 9.02.2022 Arteterapia, czyli wpływ sztuki na sprawność fizyczną, intelektualną i społeczną seniorów Marta Siesłecka-Osiak martajKiak@polskapress.pl SpoaSbwmiyde Malarstwo, fotografia, poezja czy taniec to pasje, które często ocl HU __ Darłowo 0 ________ GL____Hu^ frm Sławno ^ Jfcy Kai?uzy GDAŃSK Ezm a Bytów _ iff JfciScra Miastko Połczyn-Zdrój Q Szczecinek „ js, SZCZECIN cr-TMMi O 9-.JKI Drawsko Pomorskie Kościerzyna 18 -ma 30 km/h * ■ • • 5^60 cm 50 cm Stargard * / Ł fffSS & 4 ° mmmm #r ! 3° 4° 4° 7° 5 ° umiarkowane przelotny deszcz ą ■ przelotne deszcze i burza otny śnieg marznąca mżawka marznący deszcz pogodnie zachmurzenie ,______ ,______________. ciągy deszcz i burza przelotny śnieg ciągły śnieg ~j łP* ciągły deszcz __ mga V marznąca mgła śliska droga -------,--------------------------- . ----------------------------„— --------- J temp. w dzień m temp. w nocy*. r temp. wody - grubość pokrywy śnieżnej 1011 hP* ff ciśnienie i tendencja « ------------- _ pochmurno mżawka przelotny śnieg z deszczem ciągły śnieg z deszczem "f"* zamieć śnieżna * opad gradu V kierunek i prędkość wiatru smog Gdańsk 8 6 ° Kraków 10° 10° Lublin 7 ° 7 ° Olsztyn 7 ° 6 ° Poznań 8 0 9 0 Toruń 8 ° 7 ° Wrocław 10° 11 0 Warszawa 8 ° 8 # Karpacz 8 ° i 10° # Ustrzyki Dolne "J ° 8 ° Zakopane Ą 5 ° Karpacz 8 ° i 10° # Ustrzyki Dolne "J ° 8 ° Zakopane Ą 5 ° INFORMATOR SANEPID Słupsk 608 205 830 Człuchów 791220895 Bytów 736333550 KOMUNIKACJA____ Słupsk: PKP 118 000; 2219436; PKS598424256; dyżurny ruchu59 8437110; MZK Słupsk59 848 93 00; Lębork: PKS 59 8621972; MZK 59 86214 51; Bytów: PKS 59 822 2238; Człuchów: PKS59834 2213; Miastko: PKS59 8572149. DYŻURY APTEK Słupsk „DOM LEKÓW", ul. Tuwima 4. tel. 59 84249 57 Ustka REMEDIUM.ul. Kardynała Wyszyńskiego 1 b, tel.:59814-69-69 Bytów CENTRUM ZDROWIA, ul. Ks. dr Bernarda Sychty 3 Miastko KRÓLOWEJ JADWIGI, ul. Królowej Jadwigi 12, tel.:59 8578292 Człuchów WRACAM DO ZDROWIA, ul. Plac Wolności 1 USŁUGI MEDYCZNE Słupsk: Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Janusza Korczaka, ul. Hubalczyków 1, informacja telefoniczna 59 846 0100 Ustka: Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, ul. Mickiewicza 12, tel. 59 81469 68; Poradnia Zdrowia POZ, ul. Kopernika 18. tel.598146011,- Pogotowie Ratunkowe - 59 81470 09 Bytów:_ Szpital, ul. Lęborska 13, tel. 59822 85 00; Dział Pomocy Doraźnej Miastko, tel.5985709 00 Człuchów: Centrum zdrowia, ul. Szczecińska 13, tel. 59 8343142 Miraculum, ul. Grunwaldzka 18, tel.59 8622477 WAŻNE Słupsk: Policja997; ul. Reymonta, tel. 598480645; Pogotowie Ratunkowe999; Straż MŃjska986;598433217; Straż Gminna598485997; Straż Pożarna998; Straż ttejska alami986c Ustka 598146761697 696498; Bytów 598222569; USŁUGI POGRZEBOWE KaUa, ul. Armii Krajowej 15. tel. 59 842 8196,601928 600 - całodobowo. Pełna oferta pogrzebowa. Hermes, ul. Obrońców Wybrzeża 1 (całodobowo). tel.59 842 8495,604434441. Winda i baldachim przy grobie; Hades, ul. Kopernika 15. całodobowo: tel. 59 842 98 91.601663796. Winda i baldachim przy grobie. AUTOPROMOCJA es~« * «< (pp Mw Czytaj tak, jak lubisz ap24.pl 16 Zbliżenia Głos Dziennik Pomorza Środa, 9.02.2022 Odsłaniamy tajemnice polskiego hymnu. Czego jeszcze nie wiedzieliśmy o naszym „Mazurku Dąbrowskiego'' Robert Migdał redakcja.krakow@polskapresss.pl Rozmowa Książka „Mazurek Dąbrowskiego. Muzyczne narodziny hymnu", którą wydaje Narodowy Instytut Fryderyka Chopina w Warszawie, jest już w druku. To będzie w ogóle pierwsza muzykologiczna monografia naszego hymnu, dokonana na szerokiej podstawie źródłowej - mówi prof. dr hab. Maciej Gołąb z Instytutu Muzykologii Uniwersytetu Wrocławskiego, jej autor. Czego do tej pory nie wiedzieliśmy o „Mazurku Dąbrowskiego'? Rzeczywiście, nie wiemy o nim wszystkiego. Jako utwór muzyczny był przedmiotem bardzo ostrego, ciągnącego się przez dziesięciolecia sporu, w którym uczestniczyło kilka pokoleń muzykologów, a rozpoczął się już w dwudziestoleciu międzywojennym. Spierano się o to, czy autorem melodii hymnu jest sam Józef Rufin Wybicki, który był także kompozytorem amatorem, czy też może Michał Kleofas Ogiński. To był spór, który zaangażował wówczas znaczne siły muzykologiczne, a okazał się zupełnie jałowy, bo ani jeden, ani drugi nie był autorem melodii naszego hymnu. Powstała ona wcześniej niż jego tekst: „Pieśni Legionów Polskich we Włoszech". No, ale to oczywiście wiemy dzisiaj, gdy mamy dostęp do zupełnie innej podstawy źródłowej niż ta, którą dysponowali muzykolodzy w o-kresie międzywojennym. Kto zatem był autorem muzyki do naszego hymnu? Nie było jednego autora muzyki. Była to popularna melodia na Pomorzu. Kluczowe dla wyjaśnienia tej kwestii było uruchomienie kurantów zegara Franęois Bellaira, gdańskiego zegarmistrza z II połowy XVIII wieku, którego zegar - w 1789 roku - kupił w Gdańsku hrabia Wojciech Pusłowski. Ten zegar, po różnych perypetiach, dotarł w końcu do siedziby Pusłow-skich w Krakowie. Dziś znajduje się Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jest też dowód jego zakupu, więc datowanie nie nastręcza problemów. I co najważniejsze, ten zegar jest depozytariuszem melodii, która w nim, w jego kurantach, została zamontowana 8 lat przed wydarzeniami w Reggio nell'E-milia, czyli przed momentem, kiedy Wybicki odśpiewał Legionom Polskim swoją pieśń, która ostatecznie, jak wiemy, stała się naszym hymnem. Pierwsze udokumentowane wykonanie naszego hymnu świadczy, że to właśnie było we Włoszech, w1797roku. Tak, w Reggio nell'Emilia, ówczesnej Republiki Cisalpiń-skiej, prawdopodobnie - jak podaje Jan Pachoński - między 16 a 19 lipca 1797 roku. Wybicki mógł usłyszeć wspomniany kurant i się na nim wzorować? Tego nie możemy powiedzieć z pewnością, ale majątek ziemski, w którym mieszkał Józef Wybicki, leżał niedaleko. Dla nas, muzykologów, ważne jest to, że była to z pewnością popularna na Pomorzu melodia, gdyż inaczej nie znalazłaby się w kurantach tego zegara, no i że jest ona niewątpliwie prototypem melodii późniejszej „Pieśni Legionów Polsirich we Włoszech". Melodia naszego hymnu przez całe lata zmieniała się. Nie brzmi dzisiaj tak. jak brzmiała kiedyś. O tak, zdecydowanie. Przede wszystkim, jeśli chodzi o melodię naszego hymnu, to mamy dwie tradycje: środkowoeuropejską i zachodnioeuropejską. Te dwie tradycje są różne: ta środkowoeuropejska jest tradycją bardziej oralną, dokumento- W czasie powstania listopadowego ta pieśń była bardzo popularna i dzięki temu stała się tym, czym jest dzisiaj: hymnem narodowym Prof. Gołąb: - W XIX wieku Mazurek był wykonywany przez orkiestry wojskowe, ale również przez różne składy wokalne waną źródłami polskimi, czeskimi i słowackimi. Ta zachodnioeuropejska jest dla odmiany w większym stopniu tradycją piśmienniczą, poświadczaną źródłami drukowanymi przez francuskie i niemieckie domy wydawnicze. Ma pan rację: przez lata zmieniał się kształt melodyczny. Pół setki źródeł, które analizuję w swojej książce, to są źródła pokazujące, jak śpiewano „Mazurka Dąbrowskiego" w pierwszych dekadach XIX wieku: jak go śpiewano w Królestwie Polskim, a jak na przykład mogła go wykonywać diaspora polska w Paryżu, Winterthur, Lipsku, Edynburgu czy Bostonie - po upadku powstania listopadowego. Mamy więc tu do czynienia z historycznie żywym materiałem melodycznym, który - w zależności od czasów i miejsca - był różnie śpiewany i dokumentowany. • A kiedy ukształtowała się ta ostateczna wersja hymnu. którą dzisiaj znamy? Tę wersję zawdzięczamy niewątpliwie Wojciechowi Sowińskiemu. To był - dziś już zapomniany - muzyk, który znalazł się w Paryżu w 1828 roku; był wziętym nauczycielem muzyki i koncertującym pianistą. Cieszył się też dużym zaufaniem Wielkiej Emigracji. Można powiedzieć, że był, obok Fryderyka Chopina, jednym z najbardziej znanych muzyków polskich w Paryżu w pierwszej połowie XIX wieku, choć dziś jego nazwisko niewiele mówi niespecjalistom. I to on w czasie powstania listopadowego, choć w tym czasie nie był w kraju, lecz właśnie w Paryżu, propagował melodię „Mazurka Dąbrowskiego" w kształcie, jaki zapamiętał. I my dzisiaj właśnie śpiewamy ten wariant melodyczny Mazurka, który Wojciech Sowiński rozpropagował, zresztą dzięki wydawnictwom, przede wszystkim niemieckim. Niemieckim? Gdyby nie wydawcy niemieccy, gdyby nie muzycy niemieccy w ogólności, choć Nie mamy wątpliwości, że to Wojciech Sowiński stoi za „sukcesem" naszego hymnu w Europie, a także wydawnictwo Schotta z Moguncji w mniejszej mierze także francuscy, nie mielibyśmy tego przekazu, jakim jest korpus druków mazurka, które powstawały na przełomie lat 20. i 30. XIX stulecia. To właśnie wtedy ustaliła się ta wersja hymnu, jaką dzisiaj śpiewamy i to wydawcy niemieccy opublikowali naszą, znaną nam dziś wersję „Mazurka..." i ją w całej Europie rozpropagowali. Wielkie zasługi miało tu wydawnictwo Schotta z Moguncji: Sowiński był redaktorem i odnotowywany jest na kartach tytułowych tych wydawnictw; redakto- rem zarówno wersji słownej, jak i muzycznej. Nie mamy wątpliwości, że to Sowiński stoi za „sukcesem" naszego hymnu w Europie, a także wspomniane wydawnictwo z Moguncji, które dzięki wysokim nakładom rozpropagowało „Mazurka Dąbrowskiego" w Europie, zwłaszcza w czasie powstania listopadowego. Wtedy też ta pieśń stała się bardzo popularna i dzięki temu stała się tym, czym jest dzisiaj, czyli naszym hymnem narodowym. My, współcześni Polacy, znamy „Mazurka" jako utwór monumentalny, wykonywany przez orkiestrę. ale nie zawsze tak było. Nasz obecny hymn był swego czasu utworem kameralnym, granym też na gitarze, skrzypcach... W XIX wieku był wykonywany przez orkiestry wojskowe, ale też wykonywany był przez różne składy wokalne, grany z towarzyszeniem instrumentów, w wersjach kameralnych. To się zmieniało. Później: w trzeciej, czwartej dekadzie XIX wieku, tą melodią zaczynają się interesować profesjonalni kompozytorzy i cytują ją w swoich dziełach. Jednym z tych najważniejszych jest oczywiście Ryszard Wagner, który w swojej uwerturze orkiestrowej „Polonia" z 1836 roku cytuje „Mazurka Dąbrowskiego". Ale takich utworów jest więcej, także muzyków - zwłaszcza niemieckich - zafascynowanych naszym mazurkiem: Albert Lortzing, Ferdinand Beyer, Henri Cramer, Carl Oberthiir, Gustav Scheller, Alois Schmitt, Anton Bernhard Fiir-stenau i wielu, wielu innych. Nasz hymn przenika więc do twórczości artystycznej innych twórców: najpierw była to zwykła pieśń żołnierska, a później się okazuje osnową poważnych dzieł instrumentalnych i instrumentalno-wo-kalnych. Melodia „Mazurka Dąbrowskiego" zmieniała się. ale sam tekst też się zmieniał. Tak, zmieniał się, choć ja, jako muzykolog, tekstem zajmowałem o tyle, o ile łączył się on z zagadnieniami mu- zycznymi. To pasjonujący przedmiot badań dla historyka literatury nad tym, jak się tekst zmieniał, bo liczba historycznych wariantów tekstowych naszego hymnu jest nie mniejsza niż muzycznych. „Pieśń Legionów" była śpiewana z różnymi tekstami: w pierwszych dwóch dekadach to był oczywiście „Mazurek Dąbrowskiego" z 6-zwrotkowym tekstem Józefa Wybickiego, ale w czasie powstania listopadowego to już nie był „Mazurek Dąbrowskiego", lecz najpierw „Mazurek Chłopickiego", a zaraz potem „Mazurek Skrzyneckiego" - na cześć ówczesnych dyktatorów powstania. Ten tekst żył, zmieniał się, był aktualizowany. W latach 30. XIX w. pierwotny tekst nawet się zatracił, tak był popularny ten z generałem Skrzyneckim w refrenie. Niedługo ukaże się pana książka o „Mazurku...". Już jest w druku. Ma tytuł „Mazurek Dąbrowskiego. Muzyczne narodziny hymnu". Wydaje ją Narodowy Instytut Fryderyka Chopina w Warszawie. W niej odkryje pan przed nami więcej tajemnic? To będzie w ogóle pierwsza muzykologiczna monografia naszego hymnu dokonana na szerokiej podstawie źródłowej. Co pana jako badacza najbardziej zaskoczyło, zdziwiło? To, że nasz hymn narodowy nie jest tylko sprawą polską. Gdy się bada jego historię społeczną, to ten kontekst europejski, zwłaszcza włoski, jest bardzo wyraźny. Ale dla historyka muzyki istotniejszy jest przede wszystkim - oczywiście prócz polskiego - kontekst niemiecki i francuski źródeł powstania naszego hymnu. Ponad połowa najstarszych źródeł polskiego hymnu to są źródła niemieckie. To była jedna z najbardziej popularnych europejskich pieśni wolnościowych, a w czasie Wiosny Ludów stała się wręcz proklamowanym „Hymnem Wszechsłowiań-skim". ©® Głos Dziennik Pomorza Środa, 9.02.2022 Rozmaitości 17 Akcja Kutschera czyli wyrok wykonany na kacie Warszawy Historia Likwidacja generała SS Franza Kutschery. wykonana 1 lutego 1944r.wWarszawie. była jedną z najbardziej spektakularnych akcji oddziału specjalnego Kedywu Komendy Głównej Ar-mfi Krajowej (krypt „Pegaz"). Rozgłos wynikał przede wszystkim z wysokiej rangi służbowej Kutschery w niemieckim aparacie tenooi. ale też z przeprowadzenia jej w okresie maksymalnego nasilenia terroru okupanta w Generalnym Gubernatorstwie i sa-mq Warszawie. SS-Brigadefiihrer und General-major der Polizei Franz Kutschera, z pochodzenia Austriak, piastował stanowisko dowódcy SS i policji w dystrykcie warszawskim. Działając wcześniej w kilku innych krajach okupowanej Europy, dał się poznać z bezwzględ- nego stosowania brutalnych me-tod ujarzmiania ludności tych państw. Także w Warszawie, gdzie przybył we wrześniu 1943 r., wprowadziłterror o niespotykanych dotąd rozmiarach, a ludzi rozstrzeliwano publicznie setkami, publikując wcześniej obwieszczenia z nazwiskami zamordowanych zakładników, co miało jeszcze bardziej złamać ducha oporu. W Komendzie Głównej AK i Kierownictwie Walki Podziemnej (KWP), mimo wszelkich wątpliwości, podjęto decyzję, że na terror trzeba odpowiedzieć tym samym. Ponieważ obwieszczenia podpisywane były: „Dowódca SS i Policji na Dystrykt Warszawski", KWP w listopadzie 1943 r. wydało wyrok śmierci na nieznanego jeszcze wówczas zbrodniarza, którego identyfika- * ęji dokonał niebawem kierownik wywiadowczy „Pegaza" - Aleksander Kunicki „Rayski". Oka- zało się, że jest nim SS-Brigade-fuhrer Franz Kutschera. Kilka tygodni upłynęło wywiadowcom AK na rozpoznaniu i przygotowaniu akcji. W stycz-niul944r. dowódca Kedywu KG AK płk August Emil Fieldorf „Nil" wydał rozkaz wykonania wyroku. Realizację zadania powierzono plutonowi I kompanii „Pegaz", dowodzonemu przez Bronisława Pietraszewicza „Lota". Jego zastępcą był Stanisław Huskowski „Ali", a pozostali biorący udział w akcji to: Zdzisław Poradzki „Kruszynka", Michał Issajewicz „Miś", Bronisław Hellwig „Bruno", Kazimierz Sott „Sokół", Marian Senger „Cichy", Zbigniew Gęsicki „ Juno", Henryk Humięcki„01brzymek", Maria Stypułkowska-Chojecka „Kama", Elżbieta Dziębowska „Dewajtis" i Anna Szarzyńska-Rewska „Hanka". Zdecydowano, by zaatakować samochód Kutschery przed budynkiem dowództwa SS w Alejach Ujazdowskich we wtorek l lutego 1944 r. O godzinie 9 „Kama" zasygnalizowała wyjście „celu" z domu w Alei Róż, czym dała znak do rozpoczęcia akcji. Kutschera miał do przejechania zaledwie 140 m do siedziby dowództwa SS. Po sygnale „Lota" Issajewicz ruszył adlerem z ul. Pięknej na Aleje Ujazdowskie w kierunku Belwederu. Po chwili dostrzegł przed sobą samochód Kutschery, skręcił na niego i zetknął się zderzakiem, blokując go niemal naprzeciwko wejścia do Komendantury SS. W tym momencie dobiegi „Lot" i z odległości metra otworzył ogień z MP-40 w stronę kata Warszawy. Po chwili pojawił się „Kruszynka" i strzelił do wyskakującego szofera, kierując następną serię ze „stena" wprost w Kutscherę. Wówczas „Miś" z „Kruszynką" wyciągnęli dają- cego jeszcze oznaki życia generała SS, którego strzałem z pistoletu dobił Issajewicz. Szybko przeszukali kieszenie munduru. Nie znaleźli dokumentów, więc zabrali pistoletiteczkę. Stojący na ubezpieczeniu „Olbrzy-mek",, Juno" i „Cichy" ogniem z broni maszynowej osłaniali kolegów, bo Niemcy, otrząsnąwszy się z zaskoczenia, otworzyli gęsty ogień z siedziby dowództwa SS i okolicznych budynków. „Lot" został ciężko ranny w brzuch. Nie mógł zarządzić wycofania oddziału, co wydłużyło czas akcji. Niebawem kule dosięgły „Cichego" i „01-brzymka", a niegroźny postrzał w głowę otrzymał „Miś". Żołnierze Kedywu wycofali się do samochodów i rozpoczęli odskok wyznaczonymi trasami. Wiele godzin trwało poszukiwanie szpitala, w którym lekarze mogliby zoperować „Lota" i „Cichego". Ostatecznie trafili do Szpitala Przemienienia Pańskiego, jednak zwłoka w udzieleniu pomocy spowodowała, że 4 lutego zmarł Pietraszewicz, a dwa dni później Senger. Pochowano ich w tajemnicy kilka dni później na Powązkach. Odprowadzający samochód „Sokół" i „Juno" na moście Kierbedzia natknęli się na blokadę niemieckiej policji i stoczyli nierówną walkę zakończoną ich skokiem do Wisły i w efekcie śmiercią. Pomimo strat skutki zamachu trudno przeceniać, bo Kutschera wprowadził tak bezwzględny tenor i brutalną walkę psychologiczną, że po raz pierwszy od początku okupacji społeczeństwo było bliskie załamania. Jego śmierć zapobiegła tej groźbie. Dzień po zamachu rozstrzelano w odwecie 100 zakładników, ale była to przedostatnia publiczna egzekucja przed wybuchem Powstania Warszawskiego. Grzegorz Makus, PN Lubin Drobne Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 3473512 Oddział Koszalin: ul. Mickiewicza 24,75-004 Koszalin, tel. 94 3473512 Przez internet: ibo.polskapress.pl Oddział Słupsk: ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103 W Biurze Ogłoszeń: Oddział Szczecin ul. Nowy Rynek 3,71-875 Szczecin, tel. 9148133 67, fax 91433 48 60 RUBRYKI W OGŁOSZENIACH DROBNYCH: ■ NIERUCHOMOŚCI ■ FINANSE/BIZNES ■ ZDROWIE ■ HANDLOWE ■ NAUKA ■ USŁUGI ■ MOTORYZACJA ■ PRACA ■ TURYSTYKA 1 BANK KWATER 1 ZWIERZĘTA 1 ROŚLINY. OGRODY ■ MATRYMONIALNE ■ RÓŻNE ■ KOMUNIKATY 1 ŻYCZENIA /PODZIĘKOWANIA 1 GASTRONOMIA 1 ROLNICZE 1 TOWARZYSKIE RUBRYKI W OGŁOSZENIACH DROBNYCH: ■ NIERUCHOMOŚCI ■ FINANSE/BIZNES ■ ZDROWIE ■ HANDLOWE ■ NAUKA ■ USŁUGI ■ MOTORYZACJA ■ PRACA ■ TURYSTYKA 1 BANK KWATER 1 ZWIERZĘTA 1 ROŚLINY. OGRODY ■ MATRYMONIALNE ■ RÓŻNE ■ KOMUNIKATY 1 ŻYCZENIA /PODZIĘKOWANIA 1 GASTRONOMIA 1 ROLNICZE 1 TOWARZYSKIE Nieruchomości MIESZKANIA-KUPIĘ DO remontu mieszkanie, 609-499-555. DZIAŁKI, GRUNTY SPRZEDAM DZIAŁKA 0,5ar po 45zł/m2 do negocjacji. Tel. 668-483-160. DZIAŁKA bud. Mścice Tel. 662937538 KUPIĘ garaż murowany, 609-499-555. POŚREDNICTWO NIERUCHOMOŚCI-SZCZERBIŃSCY. K-lin, ul. Bogusława II3, 512-299-104 0010382225 OMEGA WYCENY OBRÓT SŁUPSK, UL. STARZYŃSKIEGO 11 tel. 59 841 44 20; 601 654 572; www.nieruchomosci.slupsk.pl 1 omega@nieruchomosci.slupsk.pl Handlowe CILMY, MUZYKA KUPIĘ PŁYTY GRAMOFONOWE 609155327 AKUS Aniela Barzycka - 22 lata na rynku poszukujemy mieszkań 1 i 2-pokojowych Na Skarpie, Nasz Dom GOTÓWKA 661-841-555 ZADZWOŃ ul. Zwycięstwa 143 661-841-555 (obok Związkowca) www.abakus-nieruchomosci.pl 1-pokojowe mieszkanie z oddzielną kuchnią, na parterze rej. Centrum 199 000,- 2 pok. rozkładowe, rej. Centrum widna kuchnia do negocjacji 269 000,- 3 pokoje, balkon, oddzielne wc bezpłatne miejsce parkingowe rej. Kostenckiego 403 000,- Motoryzacja OSOBOWE KUPIĘ AUTO skup wszystkie 695-640-611 Finanse biznes KREDYTY. POŻYCZKI POŻYCZKI Związkowiec, 699186581. LAKIERNIK meblowy i pomocnik stolarza, 608-329-005. NIEMCY: murarz, cieśla, malarz, elektryk, spawacz: 730-011-300. PILNIE: operatorów koparek, kierowców C+E, pracownik fizyczny, kontakt: herkulesrozbiorki@wp.pl lub tel. 51,0 248 991, praca pomorskie POMOC biurowa: -Pomoc w prowadzeniu dokumentów -zakupu/sprzedaży. Oczekujemy: -znajomość j. angielskiego (w mowie i piśmie). Oferujemy: -atrakcyjne wynagrodzenie -stabilne zatrudnienie w firmie -dodatkowe ubezpieczenie grupowe -praca od 8:00 do 16:00 pn-pt Email: info@pomerania.pl PRACA DLA OPIEKUNÓW OSÓB STARSZYCH W NIEMCZECH, ZAROBKI DO 1800 EURO MIESIĘCZNIE, DARMOWY PRZEJAZD, SPRAWDZONE OFERTY. Tel. 518 733 727 PRACA dla Opiekunów seniorów w Polsce z zamieszkaniem u podopiecznego. Wymagane doświadczenie w opiece. Promedica24 Teł. SZCZECIN -51776102, 514781657, KOSZALIN-501357022, SŁUPSK-509892644 ZATRUDNIĘ kierowcę C+E Sławno, transport krajowy tel. 502066767,504255395 Zdrowie SPEC. Neurolog. NFZ. Bez kolejek. Codziennie. Koszalin, 605-284-364. ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 Usługi AGD RTV FOTO 59/8430465 Serwis RTV, LCD, plazma NAPRAWA RTV,wszystkie typy,anteny, bezpłatny dojazd, tel. 94/3457461. PRALKI Naprawa w domu. 603775878 BUD0WLAN0-REM0NT0WE CYKLINOWANIE bezpyłowe 504308000 Kompletne dachy, płyty warstwowe, rynny,, 507-308-660 MALOWANIE dachów788-016-988 REMONTY mieszkań 731084545 GK REMONTY od A do Z tel.660-683-933 INSTALACYJNE HYDRAULICZNE, tel. 607703135. PORZĄDKOWE SPRZĄTANIE strychów, garaży, piwnic, wywóz starych mebli oraz gruzu w bigbagach, 607-703-135. Różne STARE książki- skup 881-934-948 ZŁOM kupię, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607703135. ZŁOM kupię, potnę, przyjadę i odbiorę, tel. 607703135. Rolnicze MASZYNY ROLNICZE KUPIĘ ciągniki, przyczepy, maszyny rolne. Tel. 535135507. Towarzyskie FAJNA Ewa, 663092135. Co masz zlecić - zleć to nam #zostańwdomu Tutaj zlecisz ogłoszenie! ul. Mickiewicza 24, 943473511 reklama.koszalin@polskapress.pl 18 Sport Glos Dziennik Pomorza Środa, 9.02.2022 Pamięci Jana Dydaka. Suzuki Boxing Night 18 lutego w Słupsku Pięciu słupszczan wśród medalistów mistrzostw regionu płn. Judo Młodzi przedstawiciele słupskiego judo powrócili do rywalizacji w2022roku. Gdańsku walczyli reprezentanci Towarzystwa Sportowego Judo Gryf Słupsk i było to w ramach mistrzostw regionu północnego. Występy słupszczan należy zaliczyć do bardzo pozy-tywnych. bo wywalczyli 5 medali (2 złote. 2 srebrne, 1 brązowy). Do rywalizacji w Gdańsku przystąpiło 150 zawodników (dotyczy dziewcząt i chłopców) z całego Pomorza. Wśród nich byli przedstawiciele Słupska, którzy wywodzili się z Towarzystwa Sportowego Judo Gryf. Słupszczanie pięć razy razy stawali na podium. W kategorii młodzieżowca i juniora (połączone oba roczniki) bardzo dobrze zaprezentował się Jakub Nawrot. Słupski judoka zdobył Grupa juniorów młodszych. Od lewej: złoty Hubert Żuk, srebrna Natalia Miszkurka, brązowy Łukasz Bielawa złoty medal w wadze do 73 kg. Jego zwycięskie walki potwierdzają, że forma rośnie i w tym roku powinien liczyć się w stawce najpoważniejszych kandydatów do medali w mistrzostwach Polski. Srebrny medal zdobyła Katarzyna Gołojuch w kategorii do 48 kg. Kasia to niezwykle ambitna zawodniczka, która mimo przygotowań do matury bardzo intensywnie trenuje i efekty jej pracy są widoczne. W kategorii juniora młodszego złoty medal przypadł Hubertowi Żukowi (+90 kg). Hubert pokazał bardzo skuteczne judo i w najcięższej kategorii wagowej był bezkonkurencyjny, bo nie dał szans swoim przeciwnikom. Srebro zdobyła Natalia Miszkurka (57 kg), dla której był to pierwszy start Medalowy duet ze Słupska z grona młodzieżowców i juniorów: Katarzyna Gołojuch (srebro) i Jakub Nawrot (złoto) w barwach klubu ze Słupska. Brązowy medal po bardzo trudnych i ciężkich walkach wywalczył Łukasz Bielawa (60 kg). Tak więc Łukasz z powodzeniem zadebiutował w kategorii juniora młodszego i zebrał cenne doświadczenie, które w przyszłości powinno procentować. Pozostali judocy i ju-doczki Gryfa zajmowali wysokie miejsca punktowane Oto ich osiągnięcia: 4. Jakub Martyna (50 kg), 5. Oliwia Szycko (63 kg), 7. Weronika Urbaniak (63 kg), Adrian Jakubiniec (66 kg), Olgierd Kulwas (66 kg), 9. Julia Gorzkow-ska(52k$,ZuzannaMartyna(52 kg), Patryk Łazarewicz (66 kg). Dziś (9.02) we Wrześciu odbędzie się II rywalizacja Słupskiej Szkolnej Ligi Judo. Początek walk o godz.17. ©® KRZY5ZTOFMEKRASZ V: PC BrydZ Trzeci turniej dla B. Klecunia i E. Uchana Trwa rywalizacja brydżowa 0 Okno Bonka (jej sponsorem jest Krzysztof Boniek, właściciel firmy „Boniek Eu" - Okna, Rolety, Drzwi). Na platformie Bridge Base Online rozegrano trzeci turniej piątego cyklu tej imprezy brydżowej. Tym razem na listę zwycięzców wpisała się para w składzie Bohdan Klecuń - Edward Uchań. Triumfatorzy są z Polski, ale nie podali przynależności klubowej ani swoich miasta, z których pochodzą. Na drugim miejscu zameldowała się znana para ze Sławna w składzie Wiesław Mącz-kowski - Ryszard Leśniewski. Na trzeciej pozycji została sklasyfikowana para w zestawieniu Ryszard Konopka (Słupsk) - K. Boniek (Swochowo). Z uwagi na istniejące zagrożenie epidemiczne czwarty turniej również rozegrany zostanie w Internecie. Będzie to dziś (9 lutego)ogodz. 17. Słupskie Towarzystwo Brydżowe zapraszana BBO.ffSN) < •w Jarosław Stencei jaroslaw.stencel@polskapress.pl JkMł&C Boks V/ 18 lutego o godz. 20 w Słupsku w hali Gryfia przy ul. Szczecińskiej rozpocznie się bokserska gala Suzuki Boxing Night 12. Głównym wydarzeniem będzie mecz w pięściar-stwie olimpijskim Polska - Armenią poświęcony pamięci Jana Dydaka. Dojdzie też do dwóch walk zawodowych. - To wielka radość i wielka duma, ale też przekonanie, że wybranie Słupska na tę imprezę jest absolutnie zasadne. Biorąc pod uwagę historię tej dyscypliny sportu, która cieszyła się zawsze i cieszy się dalej wielkim uznaniem i ma wielłdch fanów wśród kibiców także w Słupsku. Nasze miasto przez lata było stolicą tej dyscypliny. Cieszę się bardzo, że byli zawodnicy, nasi działacze i trenerzy kontynuują tą piękną tradycję boksu w Słupsku przy ulicy Ogrodowej. Radość jest tym większa, że szukamy różnych sposobów, by pamięć o tej dyscyplinie i jej zasługach przypominać. Gwarancja, że będą kibice na pewno jest wielka, bo boks i wszelkie dyscypliny sztuk walki cieszą się w Słupsku dużym szacunkiem. Cieszę się, że łączy się to z upamiętnieniem Jana Dydaka, który był słupszczaninem, wybrał to miasto na swoje życie, tu spoczął i został przez nas z honorami pożegnany. Tu także był trenerem dla kolejnych bokserów, bo najlepszym sposobem budowania autorytetu jest wzór i Jan Dydak dla młodych bokserów takim wzorem był. Miasto Słupsk dołoży wszelkich starań, żeby upowszechnić tę kapitalną galę. Dziękuję za wsparcie w promocji miasta Słupska, a my dalej będziemy promowali boks - powiedziała Krystyna Danilecka-Wojewódzka, prezydent Słupska. - Nieprzypadkowo Słupsk to miasto gospodarz tej naszej kolejnej gali. Jest to 12. gala pod hasłem Suzuki Boxing Night organizowana przez Polski Związek Bokserski i Suzuki Motor Poland przy udziale grupy promocyjnej Pro Boxing. Dlaczego Słupsk? Dlatego, że jest na stałe wpisany złotymi literami w historii polskiego sportu. Ogromnie się cieszę, że kontynuuje tę ciężką pracę miejscowy klub Czarni. Podczas gali odbędzie się mecz Polska - Armenia składający się z dziewięciu pojedynków. Na zakończenie tej imprezy pokażemy również pojedynki boksu zawodowego. Armenia to bardzo silny przeciwnik, Konferencja prasowa dotycząca gali w Słupsku odbyła się w sali w hali Gryfia w którego składzie znajdują się medaliści mistrzostw Europy. Myślę, że będzie bardzo trudno wygrać, niemniej jednak jestem pełen nadziei. Naszą kadrę stać, by pokazać wspaniałe widowisko. Będziemy testowali zawodników, którzy będą występować w zbliżających się mistrzostwach Europy U-22 czyli kadra zawodników 19-22 letnich. Takie nazwiska jak Brach, Bereźnicki, na nich bardzo liczymy. Liczymy też, że oni mogą zdobyć kwalifikacje olimpijskie. Słupsk ma wspaniałą publiczność, która wypełni halę po brzegi - mówił Maciej Demel, wiceprezes Polskiego Związku Bokserskiego do spraw organizacji i finansów. - Cieszymy się, że dojdzie do meczu w Słupsku, który ma wielkie tradycje. W1975 roku przybył do Słupska Aleksy Ant-kiewicz, Od 1980 roku zdobywaliśmy medale. Sześciokrotnie brązowe, trzykrotnie srebrne i raz w 1990 roku mistrzostwo Polski, w której to drużynie był między innymi Jan Dydak. Ja byłem wówczas trenerem. W kolejnym roku niestety drużyna została wycofana z rozgrywek. W Seulu w 1988 Jan Dydak wywalczył medal praktycznie jedną ręką walcząc z kontuzją - mówił Kazimierz Adach, honorowy prezes SKB Energa Czarni Słupsk. Transmisja gali będzie w TVP Sport od godz. 20. Odbędzie się 9 pojedynków boksu olimpijskiego (walki trzyrundowe) oraz 2 walki sze-ściorundowe zawodowe. Rywalem Mateusza Polskiego będzie zawodnik z Ukrainy, a Daniel Adamiec zmierzy się z niepokonanym zawodnikiem z Uzbekistanu. Bilety w cenie 25 złotych. Na halę będzie mogło wejść 1410 kibiców. Kupić je można przez internet na platformie e-bilet oraz w siedzibie klubu SKB Czarni przy ulicy Ogrodowej 5. - Przyjazd na galę w dniu 18 lutego zapowiedzieli najbliżsi naszego przyjaciela Jana Dydaka, brązowego medalisty Igrzysk w Seulu - jego żona Teresa, córki Magdalena i Dorota oraz syn Sebastian. Zaproszenie przyjęli także znakomici bokserzy, na czele z Marianem Kasprzykiem, Grzegorzem Skrzeczem, Pawłem Skrze-czem i Henrykiem Petrichem - mówił Sławomir Kozłowski, wiceprezes PZB ds. Sędziowskich. Poseł Piotr Muller, w niespełna tydzień po śmierci Jana Dydaka, na prośbę przyjaciół pięściarza złożył wniosek do Prezydenta RP o uhonorowanie Go Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne osiągnięcia w dziedzinie sportu. Odznaczenie zostanie przekazane rodzinie Jana Dydaka podczas gali 18 lutego. ©® Głos Dziennik Pomorza Środa, 9.02.2022 Sport 19 Król przegrała z wielką mistrzynią Daniel Ludwiński daniel.ludwinski@polskapress.pl a JUL Korespondencja z Pekinu Snowboardowy gigant równoległy mógł przynieść Polsce medal. Podium nie ma, ale Aleksandra Król, Oskar Kwiatkowski i Michał Nowaczyk zakończyli swoje starty w czołowej dziesiątce. Po ostatniej wygranej w Pucharze Świata Król mówiła wprost, że do Pekinu jedzie stanąć na podium. Słowa naszej zawodniczki nie były wcale opinią na wyrost - Polkę z pewnością stać było na sukces. Aby jednak sięgnąć po medal, niekiedy trzeba mieć trochę szczęścia, w tym dobre rozstawienie w drabince, a tymczasem Król już w ćwierćfinale trafiła na Ester Ledecką, obrończynię tytułu mistrzowskiego z Pjongczangu, arcymistrzynię tej konkurencji. Niestety, w Pekinie niespodzianki nie było. Król robiła co mogła, ale Ledeckabyła po prostu lepsza, a później zasłużenie zdobyła kolejny złoty medal. Polce na pocieszenie pozostała ósma pozycja, najlepsza w dotychczasowej karierze, jeśli chodzi o starty na igrzyskach. - Miałam trochę pecha, że od razu na nią trafiłam. Próbowałam na nią naciskać, wywierać presję i walczyć do samego końca, ale miałam twardy orzech do zgryzienia. Nie udało się, wywróciłam się i kończę zawody na ósmym miejscu. Wydaje mi się, że nie popełniłam żadnego dużego błędu, choć może za wolno wystartowałam > na nią wywierać presję i wałczyć do samego końca, ale to był twardy orzech do zgryzienia-mówiła Aleksandra Król z bramy. To są już jednak rzeczy minimalne. Na pewno dawałam z siebie wszystko i walczyłam. Niedosyt będzie zawsze, bowiem, że staćmnienalepszy wynik. Ja naprawdę wierzyłam, że tu będę walczyć o medal. Nie wyszło, ale taki jest ten sport. Przegrałam z najlepszą Aleksandra Król liczyła na więcej, ale w Pekinie trafiła na wyjątkowo mocną przeciwniczkę zawodniczką i to jest dla mnie jedyne pocieszenie - powiedziała Król. - Narazie jeżdżę, choć zobaczymy, czy do następnych igrzysk, bo tego nie wiem i nie obiecam. Mam też inne plany -rodzina, dzieci. Brązowa medalistka urodziła jednak dziecko Kubacki odebrał swój medal. „To są emocje, które ściskają za serce1 Pekm2022 Daniel Ludwiński daniel.ludwinski@polskapress.pl Dawid Kubacki, brązowy meda-fistaofimpijskiego konkursu na skoczni HS106, odebrał swoje trofeum. Podczas ceremonii w Zhangpakou Medal Plaża nasz skoczek otrzymał laur na oczach kolegów z reprezentacji, którzy przyjechali zobaczyć jego wielki moment W trakcie uroczystości Kubacki otrzymał medal z rąk Mai Włoszczowskiej, która dekorowała najlepszych skoczków. Była kolarka górska, obecnie członkini Komisji Zawodniczej MKOl, przez chwilę z nim rozmawiała, jednak on sam nie chciał zdradzić, o czym konkretnie. -Były gratulacjeikilkasłów. Nie byłem jednak zaskoczony tym, że medal wręczy mi właśnie ona, bo już sama dała mi 0 tym znać dzień wcześniej - powiedział. Ceremonia odbyła się w specjalnie wydzielonej strefie nieopodal wioski olimpijskiej, gdzie nie zabrakło także kolegów całej trójki medalistów. Sukces Kubackiego oklaskiwali więc inni polscy skoczkowie 1 sztab szkoleniowy! Obokoicft Brąz na normalnej skoczni to pierwszy indywidualny medal Kubackiego zdobyty na 10 równie głośno sukces drugiego Manuela Fettnera świętowali Austriacy; byli również Japończycy fetujący złóto Ryoyu Ko-bayashiego. - Może nie cieszę się zbyt ekspresyjnie, a tylko w środku, ale radość jest duża - powiedział Kubacki. - To są emocje, które ściskają za serce, zwłaszcza moment, gdy flagi jadą do góry, a człowiek to widzi i uświadamia sobie, że zrobił coś, czego na co dzień się nie spotyka. Wiem, ile kosztowało to mnie, moich ksłegówlcały sztab, ile wyrzeczeń musi znosić moja rodzina, gdy ja jestem na zawodach. Taka chwila to ukoronowanie tych wszystkich starań - powiedział Kubacki po odebraniu swojego brązowego medalu. Olimpijska ceremonia potrwała kilkanaście minut i odbyła się zgodnie z dokładnie opracowanym scenariuszem. Medalistów przedstawiono po angielsku, francusku i chińsku. - Samo wyczytywanie nazwiska to takie nasłuchiwanie, gdyż trzeba być skoncentrowanym i zrobić wszystko zgodnie z tą ceremonią. Olimpijskiej dekoracji, tak jak zresztą każdej, towarzyszą wzruszenie i euforia z powodu tego, co się wydarzyło. Każdy medal jest wyjątkowy i każdy wyjątkowo smakuje. To jest zawsze szczególna radość. Owszem, to brąz, a nie złoto, o którym każdy sportowiec marzy, ale jeszcze nie jestem taki stary - powiedział nasz skoczek. W Pekinie Kubackiego czeka jeszcze start na dużej skoczni, a także w konkursie drużynowym. - Po prostu trzeba iść i znowu pracować na skoczni. To, że były teraz emocje, w niczym nie przeszkodzi - podsumował Kubacki. @® \ - ? •- rok temu, a teraz jest tu na podium, więc wszystko jest możliwe - dodała. Pozostałe Polki, Weronika Biela-Nowaczyk i Aleksandra Michalik, odpadły w eliminacjach. Pierwsza z nich ogłosiła po starcie, że kończy karierę i skupia się na pracy naukowej. Wśród mężczyzn siódme miejsce zajął Oskar Kwiatkowski, a dziewiąte Michał Nowaczyk. Obaj przyznali, że ich występy nie były złe, ale nie kryli także lekkiego niedosytu. - Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Za ostatnim przełamaniem popełniałem Wędy, a mo- głem się od nich uchronić i trzymać fajną, wysoką linię jazdy, na jaką umawiałem się z trenerem. Nie ukrywam, że jestem trochę zły na swoją głowę, bo nie wytrzymałem do końca, a mogło być lepiej - powiedział po swoim ćwierćfinałowym starcie Kwiatkowski. - Niepotrzebnie zaryzykowałem, a podobno miałem niewielką przewagę. Trzeba było jechać pewnie, mieć swój pęd i to by pewnie wystarczyło. Zabrakło mi dziewięciu setnych -dodał Nowaczyk. Maciej Staręga z awansem Po latach olimpijskich niepowodzeń kwalifikacje biegowego sprintu stylem dowolnym przeszedł Maciej Staręga. Wielkiego wyniku nie było - Polak był w swoim ćwierćfinale czwarty inatym etapie zakończył udział w zawodach, ale toitakjego najlepszy start na igrzyskach w całej karierze. Pozostali Polacy, Izabela Marcisz, Monika Skin-der i Weronika Kaleta oraz Kamil Bury, odpadli w kwalifikacjach. W biathlonowym biegu na20 km, który wygrał Francuz Quentin Fillon Maillet, jedyny Polak, Grzegorz Guzik, był 49 z trzema karnymi minutami. »«i mmm m t mmu mmiio oumpuswej w.-: - POLSKA ooo 4fr mr ORŁEM w r V i i 11 »J ' -i y .T.- 1 vi «rv,' i i. 20 Reklama Głos Dziennik Pomorza Środa, 9.02.2022 DO NASZEGO ZESPOŁU 0010415963 ZARABIAJ O O O H pln CO NAJMNIEJ V 7 rnmm\Jr brutto a jeśli masz doświadczenie zawodowe - to jeszcze więcej