330 Zl W TYM 8%VAT Nr ISSN 0137-9526 Nr indeksu 348-570 9 770137 952046 Mandaty za stłuczkę w 2022 roku. Str. 12 Głos Pomorza Czwartek 3 lutego 2022 Przegrane głosowanie. Co dalej z ustawą covidową? STRONA 6 Projekt zakończony. W Bytowie podsumowanie akcji Poznaj Polskę STRONA 9 PGE złożyła wnioski o lokalizację morskich farm wiatrowych na wysokości Ustki STRONA 3 Słupska Scania rozpocznie produkcję nowego modelu autobusu STRONA 4 Nocna akcja na plaży w pobliżu Rowów Wycieńczony turysta potrzebował pomocy ratowników Bogmiła Rzeczkowska bogumiia. rzeakowska@gp24 Gmina Ustka We wtorek późnym wieczorem wszystkie służby uczestniczyły w akqi na plaży w okoficy Rowów. Pomocy wymarł wyczerpany i przemarznięty turysta, który szedł morskim btze-gjemtrasąz Władysławowa do Ustki 39-letni mieszkaniec Mrągowa w województwie warmińsko-mazurskim wybrał się na ekstremalną pieszą wędrówkę brzegiem morza z Władysławowa do Ustki. We wtorek l lutego zasłabł na plaży w okolicy Rowów na wysokości jeziora Gardno. Turysta był wyczerpany i nie mógł samodzielnie kontynuować swojej podróży. Mężczyzna zadzwonił na numer 112 i wysłał swoją pinezkę lokalizacyjną. Około godziny 21 Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Słupsku odebrała zgłoszenie o wszczęciu poszukiwań. Na miejsce zdarzenia w pobliżu Rowówna poszukiwania osoby potrzebującej pomocy strażacy z Duninowa na sygnałach popędzili fordem i qu-adem. W akcję zaangażowanych było kilka rodzajów służb - O godzinie 21.13 zostaliśmy zadysponowani przez Stanowisko Kierowania Komendanta Miejskiego PSP w Słupsku do poszukiwań osoby zaginionej, która poruszała się plażą od strony Łeby i na wysokości jeziora Gardno opadła z sił, jest wychłodzona i potrzebuje pomocy. Ujechaliśmy tam wciągu 20 minut. Na poszukiwania zabraliśmy też strażaka z Rowów, który zna teren - relacjonuje Mateusz Kuleta, prezes OSP Du-ninowo, który kierował ąuadem. - Poszkodowanego odnaleźli funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Ustce. Jechaliśmy plażą i zauważyliśmy, że policjanci prowadzą już turystę. Wzięliśmy go naąuada. Ogrzewaliśmy go i czekaliśmy na zespół ratownictwa medycznego. Strażacy po przejęciu poszkodowanego przetransportowali go do portu, gdzie została mu udzielona kwalifikowana pierwsza pomoc i opieka aż do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego. Po przyjeździe ratowników okazało się, że 39-letni turysta jest przemarznięty i wycieńczony, ale nie ma żadnych obrażeń i nie wymaga hospitalizacji. Z Rowów został przewieziony na nocleg do Ustki. W akcji brali udział strażacy z OSP Duninowo, OSP Rowy, funkcjonariusze z patrolu z Komisariatu Policji w Ustce. Na miejsce dotarli też jeepem ratownicy SAR z Brzegowej Stacji Ratowniczej w Ustce, powiadomieni przez Morskie Ratownicze Centrum Koordynacyjne w Gdyni. Sprawnie przeprowadzona akcja szczęśliwie zakończyła się kwadrans po północy. AUTOPROMOCJA STAKO))Druga strona Glos Dziennik Pomorza Czwartek, 3.02.2022 Pogoda w regionie Dzisiaj 2°C 2°C Ciśnienie 1016 hPa Wiatr płd/zach 25 km/h Uwaga raczej bez opadów Piątek Sobota 6°C rc 4°C 3°c Niedziela 5°C 3°c ii# Uwaga: weekend z opadami Wypadek na plaży paralotniarza z Bytowa Zdarzenia Sylwia Lis sylwia.lis@polskapress.pl Groźny wypadek paralotniarza z Bytowa. Mężczyzna latał nad plażą w Jastrzębiej Górze w powiecie puckim. W miniony poniedziałek Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego powiadomiło służby ratunkowe powiatu puckiego o upadku paralotniarza na plaży w Jastrzębiej Górze. - W poniedziałek po południu dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Pucku otrzymał zgłoszenie, że na plaży w Jastrzębiej Górze doszło do wypadku -mówi mł. asp. Łukasz Brzeziński, rzecznik prasowy Komndy Powiatowej Policji w Pucku. - Na miejsce skierowano patrol policji. Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że wypadkowi uległ 30-letni paralotniarz z Bytowa. Wykonywał on lot w ramach kursu udoskonalającego z zakresu latania klifowego i w trakcie lotu uległ wypadkowi, upadając na powierzchnię plaży. Mężczyznę z obrażeniami kręgosłupa przewieziono do szpitala. Policja o wypadku poinformowała Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych. - Na miejscu zdarzenia pracowali policjanci z pionu do-chodzeniowo-śledczego, wykonano oględziny miejsca wypadku w celu ustalenia przyczyny zdarzenia - mówi rzecznik.©® Prenumerata K Zadzwoń! 1 943401114 prenumerata.gdpapolskapress.pl prenumerata.gp24.pl Jeden procent zmienia więcej niż myślimy Pomagamy Wojciech Nowak wojciech.nowak1@polskapress.pl Zbiża się okres rozficzeniowy podatku dochodowego za rok 2021. To szansa, aby przekazać jegol procent na wybraną przez siebie organizację pożytku publicznego i wesprzeć jej działanie. Każda złotówka się ficzy. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego z lutego 2021r. liczba aktywnych organizacji pożytku publicznego na koniec roku 2019 wynosiła około 9400, z czego około 8900 z nich było uprawnionych do otrzymania odpisów z tytuły l proc. dla OPP. Takie wsparcie otrzymało 98,9 proc. z nich. Liczba organizacji pożytku publicznego stopniowo rośnie (w 2004 roku było ich około 2200) podobnie zresztą jak świadomość społeczna o możliwości ich wsparcia. Suma środków przekazanych OPP w ramach mechanizmu l proc. w 2004 roku wynosiła 10 min złotych, a w 2020 ponad900min zł. Co zmieniają te pieniądze? Bardzo dużo. Zastrzyk finansowy dla OPP pozwala im robić więcej, lepiej i bardziej. - Dzięki wsparciu osób, które zdecydowały się przekazać l procent swojego podatku na rzecz naszego stowarzyszenia, udało się nam w poprzednim roku uzbierać 12 837,69 złotych. Z roku na rok wsparcie to jest coraz większe i bardzo się z tego cieszymy. Dzięki temu w ostatnich latach - licząc do roku2020 - cała uzbierana kwota pochodząca z przekazywanych nam części podatków wystarczyła do pokrycia wkładu własnego na zakup samochodu - mówi Iwona Grota, kierownik placówek Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Koło w Słupsku. Dokładnie było to 30 proc. kosztu zakupu pojazdu. Pozostałe 70 proc. stowarzyszenie pozyskało z PFRON. Dzisiaj samochód ten służy 44 uczestnikom Warsztatu Terapii Zajęciowej. Jest wykorzystywany do przewozu osób niepełnosprawnych oraz do zabezpieczania ich potrzeb komunikacyjnych, takich jak wyjazdy integracyjne, za- Jeden procent podatku przekazywany jest też często na rzecz Fundacji dla Dzieci Niepełnosprawnych „Nadzieja" w Słupsku wody sportowe, wycieczki krajoznawcze, wyjazdy na szkolenia, mitingi lekkoatletyczne czy przeglądyteatralne. - Uważam, że warto przekazać 1 proc. podatku na rzecz organizacji pożytku publicznego, ponieważ podatnik nic na tym nie traci. Wprost przeciwnie, ma możliwość dołożyć cegiełkę do czegoś wielkiego. W naszym przypadku, w poprzednim okresie rozliczeniowym,byłtonp. samochód, który dla naszych podopiecznych oznacza możliwość poszerzania horyzontów i zwiększenia aktywności społecznej. Obecnie Stowarzyszenie zbiera środki na remont i modernizację przyszłej siedziby prowadzonych przez siebie placówek, czyli Warsztatu Terapii Zajęciowej mieszczącego się przy ul. Długosza 22 i II Środowiskowego Domu Samopomocy przy ul. Jana Pawła n la - dodaje Iwona Grota. . 1 procent podatku przekazywany jest też często na rzecz Fundacji dla Dzieci Niepełnosprawnych „Nadzieja" w Słupsku. Małgorzata Wojska, dyrektor fundacji, zaznacza, że 1 proc. robi ogromną różnicę. - W zeszłym roku z przekazanych nam przez podatników częściichpodatkówudało się zebrać około 90 tys. zł. Jest to kwota, która ma dla nas wielkie znaczenie. Pieniądze te rokrocznie są finansowym wsparciem dla inwestycji, które musimy wykonać, żeby nasz ośrodek mógł bezpiecznie funkcjonować - mówi Małgorzata Wolska. Fundacja „Nadzieja" to zespół kilku budynków: budynku głównego wraz z przedszkolem, pawilonuhipoterapii oraz sąsiadującej z nim stodoły i stajni. - Te budynki są, mówiąc wprost, nanaszymutrzymaniu, a to wiąże się z ciągłymi kosztami. Dzięki środkom pozyska-nymzlproc. podatków udało się nam np. wymienić dach pawilonu, stodoły i budynku głównego oraz wyremontować stajnię. Teraz mamy kłopot z ogrzewaniem, które należy wymienić i przygotowujemy się na duże wydatki z tym związane - zaznacza dyrektor. - Środldprzekazane nam przyrozliczeniach podatkowych są w takich sytuacjach na wagę złota. Te pieniądze niejednokrotnie pozwalają nam dalej istnieć i funkcjonować, być tutaj dla niepełnosprawnych dzieci. Myślę, że takie instytucje jak nasza są bardzo ważne i zasługują na to, aby być zauważane i wspierane. Przekazanie 1 proc. podatku na rzecz OPP takiej, jak nasza, to gest dobrej woli i wsparcie np. w pokryciu kosztów, które musimy ponieść. Z drugiej strony pamiętajmy, że życie i zdrowie naszych podopiecznych, którzy wymagają ciągłej rehabilitacji nie ma ceny, a o jedno i drugie my i nam podobne organizacje walczymy -dodaje na koniec Małgorzata Wolska. Podsumowując, skoro mamy możliwość zadecydowania 0 tym, co stanie się z częścią naszych podatków, to warto poświęcić chwilę podczas wykonywania rocznego rozliczenia PIT 1 wypełniając dodatkowe pola na formularzu wesprzeć tych, którzy wspierają innych. Nic to nie kosztuje, arobi ogromną różnicę. ©® UBU Na Czytelników „Głosu Pomorza" czeka redaktor dyżurny pod numerem telefonu 510026924 Wojciech Nowak wojciech.nowak@gp24.pl KALENDARIUM 3 lutego 1018 Bolesław I Chrobry ożenił się z Odą, córką margrabiego miśnieńskiego Ekkeharda I. 1451 Mehmed II Zdobywca został sułtanem Imperium Osmańskiego. 1518 Bona Sforza wyruszyła z Neapolu w podróż do Krakowa, gdzie miała poślubić króla Zygmunta Starego. 1905 W Kielcach doszło do strajku młodzieży gimnazjalnej domagającej się wprowadzenia nauczania wję-zyku polskim. 1919 Podpisano polsko-czechosłowacki układ o tymczasowej granicy na Śląsku Cieszyńskim. LOTTO 01.022022r.. godz. 2130 Multi MultH 8.11,12,14,16,24, 26,33,37,40,42,46,47,49,73, 76,78.79,80 Plus 47 Ekstra Pensja: 2,3,8,2,25,33, +4 Ekstra Premia: 6,14,15,19,22, +3 Mini Lotto: 9,16.27,35,41 Kaskada: 1,4.7,9,10,11,15,16.17, 18,19,23 SuperSzansa:3,2.0,2.7.0.3 02.022022r.. godz. 14 Mułti Multi: 4,6,7,9,12,23.24.32, 35,40,41,47,59.60,61,62,74, 78,79,80 Plus 74 Kaskada: 1,2,3,5,6,8,10,12,13, 15,19,22 Super Szansa: 8,3,4,6,0,3,2 WALUTY Z 31.01.2022 AUTOPROMOCJA USD 4.0283 (-) EUR 45500() CHF 43790 (-) GBP 5.4556) (+)wzrost ceny wstosunku do notowania poprzedniego. (-) spadek ceny wstosunku do notowania poprzedniego, (o) bez zmian 0110358524 FURHITCIRE FffCTORY FABRYK#? MEBLI TWOJA FIRMA TEŻ MOŻE WESPRZEĆ AKCJĘ! wioletta.antonowska@polskapress.pl tel.697 770 173 faserpłast Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 3.02.2022 Wydarzenia 03 Polska Grupa Energetyczna złożyła wnioski o lokalizację morskich farm wiatrowych Bogumiła Rzeczkowska bogumila.raczkowska@gp24.pl Ustka Grupa Kapitałowa PGE ubiega się o przyznanie kolejnych lokalizacji dla farm wiatrowych na Morzu Bałtyckim. Dwa obszary objęte wnioskami są położone na wysokości Ustki. - PGE złożyła trzy wnioski do Ministerstwa Infrastruktury o wydanie pozwoleń lokalizacyjnych na budowę morskich farm wiatrowych na Morzu Bałtyckim - informuje Małgorzata Babska, rzeczniczka prasowa Grupy Kapitałowej PGE. - Obecnie PGE realizuje inwestycje na Morzu Bałtyckim w oparciu o trzy uzyskane w 2012 roku pozwolenia lokalizacyjne. Natomiast w listopadzie 2021 roku PGE złożyła wnioski na dwa pozwolenia lokalizacyjne, a 26 stycznia 2022 roku na trzy kolejne, co w sumie oznacza, że obecnie PGE i/y ynwBiqr Lokalizacja farm wiatrowych PGE na Morzu Bałtyckim posiada pięć złożonych wniosków. Małgorzata Babska dodaje, że przyznawanie lokalizacji to wielomiesięczna procedura. Dopiero po niej następuje uzyskiwanie wszystkich niezbędnych zgód i decyzji środowiskowych. Jak wynika z mapy, jeden z wniosków złożonych w listopadzie i już przyjętych do rozpatrzenia oraz jeden ze styczniowych wniosków dotyczą obszarów leżących na wysokości Ustki. Przypomnijmy, że w październiku 2021 roku w ustec-kim ratuszu przedstawiciele spółki PGE Baltica i włodarze Ustki podpisali list intencyjny w sprawie utworzenia centrum serwisowego morskich farm wiatrowych. Inwestor chce zbudować bazę serwisową na terenie byłego Korabia. Problemem jest fakt, że minister gospodarki morskiej nie zgodził się, aby tereny te kupiła Euro-Industry, jedna ze spółek Jerzego Malka, która dzierżawiła nieruchomości od syndyka Korabia i wygrała przetarg, oferując kwotę 5,250 min zł. We wrześniu 2021 roku procedura sprzedażowa została wstrzymana decyzją ministra. Jak tłumaczono, przeważył interes publiczny - rozwój energetyki wiatrowej. - Cały czas jesteśmy zainteresowani tym, aby port serwisowy powstał w Ustce. Jednak nie ma jeszcze rozstrzygnięć w sprawie tego terenu - mówi Małgorzata Babska. A czasu jest niewiele, bo pierwszy prąd z turbin wiatrowych na Ławicy Słupskiej ma popłynąć za cztery lata. Centrum serwisowe obsługi farm wiatrowych dla całego Pomorza, które będzie mieścić się w Ustce, musi być więc gotowe w2026roku. Małgorzata Babska zapewnia też, że obecnie Ustka jest rozważana jako port serwisowy. - Nie będzie portem instalacyjnym, ponieważ jest zbyt małymi portem - wyjaśnia. -Natomiast PGE nie może czekać na jego rozbudowę. Według planów z centrum serwisowego w Ustce wypływaliby w morze technicy pracujący przy turbinach. W us- teckim porcie mieściłyby się biura dla 70-80 pracowników, pomieszczenia gospodarcze i magazyn na części zamienne turbin - około 3 tysięcy metrów kwadratowych. Baza potrzebuje też nabrzeża, przy którym cumowałyby mniejsze, 20-me-trowe łodzie dowożące pracowników na morze. Natomiast gdy powstanie duży port zewnętrzny, PGE Baltica sprowadzi do Ustki większe statki. - PGE jest liderem budowy morskich farm wiatrowych w Polsce. Realizujemy projekty o największych mocach na Morzu Bałtyckim. Złożone wnioski o pozwolenia lokalizacyjne pozwolą nam na kontynuowanie tak ważnych dla kraju projektów - podsumowuje aktualne przedsięwzięcia Wojciech Dąbrowski, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej. PGE obecnie rozwija projekty o łącznej mocy ok. 3,5 GW. Według założeń rządowych morskie farmy wiatrowe w polskiej strefie Morza Bałtyckiego w 2040 roku będą posiadały moc ok. 8-11 GW. ©® KRÓTKO Słupsk Nie miał maseczki, a był poszukiwany Jak informuje Jakub Bagiński, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Słupsku: - Podczas patrolowania jednej ze słupskich galerii handlowych pod kątem przestrzegania obostrzeń sanitarnych dzielnicowi z Komisariatu Policji I w Słupsku podjęli interwencję wobec mężczyzny, który nie miał zasłoniętych ust i nosa. Po sprawdzeniu 38-latka w policyjnych systemach informatycznych wyszło na jaw, że brak maseczki nie jest jedynym przewinieniem słupszczanina. Okazało się, że jest on poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności. Dodatkowo w jednej z kieszeni mężczyzny funkcjonariusze ujawnili zawiniątko z białym proszkiem, a po sprawdzeniu na testerze wynik wskazał na amfetaminę. Następne miesiące słupsz-czanin spędzi w areszcie. Został ukarany mandatem za brak maseczki, a wkrótce odpowie za posiadanie substancji odurzających, za co grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. (GH) Wjechała w latarnię na ulicy Arciszewskiego We wtorek późnym wieczorem doszło do kolizji na ulicy Arciszewskiego. Jadący od strony Krępy samochód wpadłw poślizg na łuku drogi i uderzył w latarnię. Kierująca nim 22-latka była trzeźwa. Została ukarana mandatem. - Z ustaleń policjantów słupskiej drogówki wynika, że 22-let-nia kierująca pojazdem vw, jadąc od strony Krępy Słupskiej, nie dostosowała prędkości do warunków panujących na drodze i na łuku drogi straciła panowanie nad pojazdem, a następnie uderzyła w latarnię. Kobieta była trzeźwa - mówi Jakub Bagiński, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Słupsku. (GH) Paufat bytomski Osobówka uderzyła w samochód ciężarowy Do groźnego zdarzenia doszło w Unichowie na drodze 212. - Kierujący volkswagenem na łuku drogi w wyniku niedostosowania prędkości do warunków ruchu, stracił panowanie nad pojazdem i zjechał na przeciwległy pas ruchu, gdzie zderzył sięzsamochodem ciężarowym marki Volvo - wyjaśnia Damian Chamier Gliszczyński oficer prasowy bytowskiej policji. - 21-letni mieszkaniec gminy Bytów za spowodowanie kolizji ukarany został mandatem karnym. Podejrzani w sprawie pożaru Zajazdu Bałtyckiego w Ustce przesłuchani Słupsk Bogumiła Rzeczkowska bogumila.rzeakowska@gp24.pl Prokuratura Rejonowa w Słupsku przedstawiła zarzuty podejrzanym w sprawie pożaru pustostanu po Zajeździe Bałtyckim w Przewłoce. To uczniowie z Ustki i z Słupska. Dochodzenie wykazuje, że pożar nie był skutkiem podpalenia. Dozór i zakaz opuszczania kraju - takie środki nieizolacyjne zastosowała Prokuratura Rejonowa w Słupsku wobec dwóch podejrzanych w sprawie pożaru dawnego Zajazdu Bałtyckiego na Osiedlu Przewłoka pod Ustką. Pożar wybuchł około godziny 11 w piątek 28 stycznia. Ogień pojawił się na poddaszu użytkowym i ogarnął całą konstrukcję dachową. Dach zawalił się do wewnątrz. W akcji brało udział 30 strażaków. Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego wydał decyzję nakazującą opróżnienie budynku i zabezpieczenie obiektu, ponieważ przebywaniem jego terenie jest niebezpieczne dla zdrowia i życia. Do tej pory obiekt nie był nawet ogrodzony, choć Niemal cały dach budynku dawnego Zajazdu Bałtyckiego uległ spaleniu w marcu ubiegłego roku paliła się dolna kondygnacja. Policjanci z Komisariatu Policji w Ustce dotarli do osób, które mogły mieć związek z tym zdarzeniem. Okazało się, że są to dwaj 17-letni uczniowie z Ustki i Słupska oraz osoba nieletnia w wieku 16 lat. Starsi zostali w środę przesłuchani w Prokuraturze Rejonowej w Słupsku w charakterze podejrzanych. Ze wstępnych czynności przeprowadzonych w docho- IW ttti cnrauM ni-p ma W¥ lej UflR. IHC Ilia mowy o umysinym nym etapie wykluczamy umyślne działanie dzeniu wynika, że w ubiegły piątek większa grupa nastolatków bez trudu weszła do niezabezpieczonego obiektu i zorganizowała sobie imprezę. Wszystko wskazuje na to, że młodzież opuściła budynek bez świadomości, że został zaprószony ogień. - W tej sprawie nie ma mowy o umyślnym podpaleniu. Na obecnym etapie wykluczamy umyślne działanie -mówi prowadząca dochodzenie prokurator Magdalena Kasperska. - Jednemu z podejrzanych zarzuciliśmy zniszczenie mienia. Natomiast dwaj 17-lat-kowie mają przedstawiony zarzut naruszenia miru. Ten jednak będzie weryfikowany w dalszym toku postępowania, ponieważ do obiektu można było wejść bez problemu. Podejrzani przyznali się do tego, że przebywali w pustostanie i potwierdzili, że palili papierosy. Zastosowaliśmy wobec nich środki nieizolacyjne - dozór policji i zakaz opuszczania kraju. Natomiast trzecia osoba nie była doprowadzana do prokuratury. Została przesłuchana przez policję jako nieletni sprawca czynu karalnego. Aby dochodzenie w sprawie zniszczenia mienia mogło się toczyć, właściciel obiektu musiał złożyć wniosek o ściganie. ©® 04 Wydarzenia Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 3.02.2022 Mieszkańcy Miastka złożyli referendalny wniosek Samorząd Andrzej Gurba andraj.gurba@gp24.pl Grupa mieszkańców złożyła komisarzowi wyborczemu w Słupsku wniosek z podpisami o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania burmistrza Miastka Danuty Karaśkiewicz. - Dostarczyliśmy 4167 podpisów, choć wystarczyłoby 1500 - mówi Agnieszka Szadkowska, pełnomocnik grupy referendalnej. Teraz komisarz wyborczy sprawdzi podpisy. W lutym znany będzie termin referendum. Najprawdopodobniej odbędzie się ono w marcu br. Dodajmy, że zgodnie z informacją uzyskaną od wicewojewody pomorskiego Mariusza Łu-czyka, wojewoda - jako organ nadzoru - nie wniósł zastrzeżeń do uchwały Rady Miejskiej Miastku w sprawie referendum o odwołanie burmistrza (swoje zastrzeżenia do tej uchwały złożyła Danuta Karaśkiewicz). Inicjatywa mieszkańców związana była m.in. właśnie z postawą Danuty Karaśkiewicz. Mieszkańcy uznali, że będzie ona próbowała zablokować referendum z inicjatywy rady poprzez formalne skargi. Uzasadnienie referendalne rady dotyczy przede wszystkim spraw związanych ze szpitalem (m.in. odwołania Renaty Kiempy ze stanowiska prezesa lecznicy). Referendalne uzasadnienie mieszkańców jest szersze. To m.in.: arogancja i lekceważenie mieszkańców, brak współpracy burmistrza z innymi organami gminy, brak realizacji obietnic wyborczych, złe zarządzanie środkami publicznymi i niewykorzystywanie możliwości pozyskania dotacji (Polski Ład), brak pomysłów na pozyskanie funduszy zewnętrznych, brak współpracy i szkalowanie zarządu szpitala i jego pracowników, odwołanie prezesa szpitala w trybie urągającym ludzkiej godności, dążenie do okrojenia szkół w Piaszczynie, Słosinku i Kamnicy, izolowanie się od mieszkańców, fatalny styl komunikacji i bierność prowadząca do zniechęcania podmiotów do inwestowania w gminie Miastko. ©® Oszuści wyłudzają pieniądze „na stłuczkę 99 Powiat bytomski Bogumiła Rzeczkowska bogumila.raakowska@gp24.pl Prokuratura Rejonowa w Bytowie nadzoruje dochodzenie w sprawie oszustwa na „stłuczkę samochodową". Do rzekomego zdarzenia miało dojść w połowie stycznia tego roku na drodze między Bytowem a Gdańskiem. Dzięki działaniom policji oszukanym seniorom udało się unioiąć straty. - Sposób działania sprawców był bardzo podobny do tego, jaki wykorzystywany jest przy oszustwie na „wnuczka" - mówi prokurator Paweł Wnuk, rzecznik prasowy ProkuraturyOkręgowej w Słupsku. - W tym przypadku sprawca przestępstwa w imieniu członka rodziny dwójki starszych mieszkańców Bytowapo-prosił ich podczas rozmowy telefonicznej o ponad 20 tysięcy złotych. Kwota ta miała stanowić środki na pokrycie kosztów związanych z rzekomo zaistniałym wypadkiem drogowym, do którego miało dojść na drodze między Bytowem a Gdańskiem. Ostatecznie do przekazania pieniędzy głównemu sprawcy przestępstwa nie doszło dzięki sprawnej akcji bytowskiej i wałeckiej policji, która w Wałczu zatrzymała kuriera. Jego zadaniem było przewiezienie wyłudzonych pieniędzy. Policjanci odzyskali prawie 22 tysiące złotych. Aktualnie w sprawie prowadzone są działania policji, zmierzające do ustalenia organizatora i głównego sprawcy przestępstwa. Podejrzany to 31-letni taksówkarz z Bytowa. Natomiast pokrzywdzeni to małżeństwo bytowskich emerytów w wieku 75 i 78 lat. - Przesłuchany w charakterze podejrzanego mężczyzna, który miał pośredniczyć w przekazaniu pieniędzy, nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa. Mężczyźnie temu został przedstawiony zarzut pomocnictwa w oszustwie. Osoba ta uprzednio nie była karana sądownie, za popełnienie zarzucanego mu przestępstwa grozi mu teraz kara do ośmiu lat pozbawienia wolności - dodaje prokurator Wnuk. - To już drugie tego rodzaju przestępstwo, do jakiego w ostatnim czasie doszło na terenie działania bytowskiej prokuratury. W pierwszej z tych spraw w analogiczny sposób doszło do wyłudzenia 35 tysięcy złotych, a sprawca przestępstwa wciąż jest poszukiwany. ©® Słupska Scania rozpocznie produkcję nowego autobusu GminatĄmka Asfalt zamiast piasku Nieco ponad440tys. zł kosztowała przebudowa pótkilometro-wego odcinka drogi w Gliśnie Wielkim. Nawierzchnię piaszczystą zastąpił asfalt. Chodzi o odcinek drogi z Gliśna w kierunku Piaszna i przy osadzie Na Górze. - Ten odcinek był piaszczysty i żwirowy. Od kilku lat mieszkańcy skarżyli się na podmywanie drogi przez wody opadowe. Przy większych deszczach wystawały studzienki kanalizacyjne, robiło się błoto - mówi Andrzej Lemańczyk, wójt Lipnicy. Gmina Lipnica otrzymała na inwestycję dotację w wysokości 167 tysięcy złotych z Funduszu Ochrony Gruntów Rolnych (Urząd Marszałkowski w Gdańsku), (zida) Wojciech Nowak wojciech.nowak@gp24.pl Gospodarka Fabryka Scania Production Słupsk lada dzień rozpocznie produkcję nowej generacji autobusu Scania Interlink. Będzie to pojazd, który poruszać się będzie zarówno w środowisku miejskim, jak i międzymiastowym. Wstępnie w słupskim oddziale firmy zakłada się wyprodukowanie 20 sztuk nowego autobusu. CScania Interlink to jeden z najbardziej uniwersalnych autobusów w gamie tego producenta, a w Słupsku produkcja kolejnej generacji tego modelu wystartuje w przyszłym miesiącu. Na początek planowana jest produkcja 20 tego typu pojazdów, które dołączą do reszty produkowanych w słupskim zakładzie autobusów nowej generacji. Nowy Interlink to nadal międzymiastowy autobus, którego możliwość konfiguracji -w zależności od potrzeb klienta - obejmie m.in. długość pojazdu, układ wnętrza i przedziałów bagażowych, konfigurację drzwi i możliwość wyboru układów napędowych. Autobus ma nowoczesny i minimalistyczny design. W stosunku do poprzedniej generacji zyskał większe szyby boczne, dzięki którym wewnątrz jest jaśniej, reflektory wtechnologii Bi-LED lub Bi-Ha-logen oraz nowe światła boczne i tylne. Zwrócono uwagę na komfort podróżujących - zastosowano nowe materiały wy-głuszające, dzięki czemu poziom hałasu wewnątrz pojazdu będzie niższy oraz ulepszono system klimatyzacji - zarówno Scania Interlink, nowy model autobusu, który będzie produkowany w słupskiej Scanii Nowy autobus Interlink. który będzie produkowany w słupskim zakładzie. będzie na początku twonsony w wersji o długości 15 metrów. w kabinie kierowcy, jak i na całej długości autobusu, by możliwe jak najbardziej umilić podróż pasażerom - bez względu na pogodę. Nowa generacja to przede wszystkim znaczne obniżenie emisji C02 oraz mniejsze zużycie paliwa. Spadek tego pierwszego możliwy jest nawet o 90% dzięki zastosowaniu ni-skoemisyjnych układów napędowych. Poza opcjami hybrydowymi w gamie silników znajdują się te napędzane bio- dieslem FAME, olejem napędowym HVO czy biogazem. Z kolei samo zużycie paliwa spadnie o 8 procent, a to dzięki zwiększonej wydajności jednostek napędowych oraz skrzyni biegów, funkcji start/stop oraz tempomatu. Scania Interlink nowej generacji to także ukłon w stronę kierowców. Poza wspomnianym usprawnieniem klimatyzacji zadbano też o ergonomię pracy oraz poziom bezpieczeństwa. Jest to możliwe dzięki zastosowaniu zaawansowanych systemów wspomagania kierowcy (ADAS) oraz Scania Zone - systemu, który wspiera kierowców w przestrzeganiu przepisów dotyczących prędkości w okolicy o dużym natężeniu ruchu, np. w strefach zabudowanych czy w pobliżu szkół. Dzięki temu systemowi możliwa jest m.in. kontrola maksy- malnej prędkości w strefie, emisja spalin czy poziom hałasu. Fabryka szwedzkiej Scanii w Słupsku działa od 1993 roku. Do 2002 roku produkowała pojazdy ciężarowe i autobusy. Od 2002 w zakładzie produkowane są tylko autobusy, które dostarczane są do krajów europejskich, a ich produkcja jest realizowania pod konkretne zamówienia klientów. W ostatnich latach zakład Scania Production Słupsk S.A. produkował średnio ponad 600 autobusów rocznie, a rekord padł w roku 2020, kiedy wyprodukowano ich 722. Autobusy montowane w Słupsku jeżdżą w Niemczech, Szwecji, Francji, Włoszech, Finlandii, Norwegii, Szwajcarii, Holandii, Litwie, Estonii i Słowacji. ©® Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 3.02.2022 Będą zmiany na rogu ulic Henryka Pobożnego i Armii Krajowej Alek Radomski aleisrikja±ndd@|xtoprespl Rewitalizacja Ponad270tysięcy złotych wyda słupski samorząd, aby stać się właścicielem oficyny, którą następnie zburzy. Komunalizacja dobudówki przy ul. Henryka Pobożnego 21 to wstęp do kolejnych rewi-talizacyjnydi zmian w tej części Słupska. Oficynę przy ul. Henryka Pobożnego 21 Miasto Słupsk sprzedało w 1991 roku za ponad pięć milionów złotych. To oczywiście kwota przed denominacją złotego. Dziś obiekt ma wrócić do zasobu komunalnego. Na ostatniej sesji rada miasta zgodziła się na sfinalizowanie transakcji, przeznaczając na ten cel278tys.zł. Jak uzasadniono, docelowo ten teren ma zostać przeznaczony na miejskie działania inwestycyjne. Konkretów na razie brak, choć wiadomo, że rejon ulic H. Pobożnego i Armii Krajowej obejmować będzie kolejna odsłona działań rewitalizacyj-nych. Rewitalizacja Podgrodzia, do której przygotowuje się słupski ratusz, sięgnie też na ulice Sierpinka, Świętego Piotra, Marii Skłodowskiej-Curie i Szkolną. W praktyce miasto kupuje dziś oficynę tylko po to, aby ją Oficynyna i podwórko w rejonie skrzyżowania ul. Armii Krajowej i Henryka Pobożnego Nowy dom, który zachował się do dziś, wzniesiono w 1867 r. Jest to murowany budynek z podpiwniczeniem i użytkowym poddaszem, który dawnej zdobiony był boniowaniem, gzymsami nadokiennymi i obramieniami okien. To, czy wróci do pierwotnej postaci, zależy od opracowywanych planów rewitalizacyj-nych. Słupsk na ich realizację chce sięgnąć po dofinansowanie z Funduszu Europejskiego dla Pomorza. Wcześniej, bo już w tym roku, zmienić ma się układ dro- Wrewitałizacji nie powinno się wznosić ^ nowych obiektów. | tylko adaptować stare. | istniejące. S Paweł Krzemień, UM Słupsk zburzyć. Urzędnicy przekonują, że obiekt jest w złym stanie technicznym i w praktyce nie ma tam czego ratować. - Natomiast narożny dom u zbiegu ul. Pobożnego i Armii Krajowej to już obiekt historyczny, który pierwotnie również był rozważany do rozbiórki, choć zostaje - mówi Paweł Krzemień odpowiedzialny za rewitalizację w miejskim ratuszu. - Po pierwsze jest dobrze ulokowany względem jezdni, no i zachowała się dokumentacja fotograficzna, na której widać oryginalne okiennice i zagospodarowanie. Rozważamy go do działań rewitalizacyjnych w kolejnej perspektywie finansowej, zwłaszcza że chcemy się skupić na Podgrodziu. Ten budynek jest idealny. W rewitalizacji nie powinno się wznosić nowych obiektów, tylko adaptować stare. Jego skala jest odpowiednia, bo nie jest on przesadnie wielki, a po wyburzeniu oficyn zyska też przestrzeń do prospołecznego zagospodarowania. Urząd informuje, że parcela wtej części Słupska była już zabudowana pod koniec XVIII w. Co ciekawe, stały tu wówczas dwa budynki. Natomiast na planach z 1847 i 1852 roku znajduje się jeden budynek, który był inaczej orientowany i prawdopodobnie został rozebrany ze względu na wytyczenie nowej linii zabudowy. gowy w tym miejscu. Dotychczasowe skrzyżowanie ulic Henryka Pobożnego i Armii Krajowej zostanie przebudowane w klasyczny kształt litery „T", co oznacza, że dom zostanie odsunięty od ulicy i zyska dodatkowe miejsce do zagospodarowania. Zmiany obejmą zresztą całą ulicę Armii Krajowej, która ma być przebudowana od ul. Szarych Szeregów do skrzyżowania z ulicą Kaszubską i św. Piotra. ©® Mil Stupsk Biblioteka zmienia logo Miejska Biblioteka Publiczna w Słupsku zmienia swoje logo i stronę internetową. Stare logo (na zdjęciu) ma kształt brązowej pieczątki i zawiera pełną nazwę instytucji włącznie z patronką, Marią Dąbrowską. W środku jest rysunek przedstawiający zabytkowy budynek głównej siedziby MBP przy ul. Grodzkiej. Nowe logo także zawiera budynek - ale jest to tylko jego zarys. Stoi na otwartej książce. W środku jest litera B utworzona z dwóch trójkątów w kolorach łososiowym i zielonym. Obok - zamiast pełnej nazwy - napis Biblioteka Słupsk. - Stare logo ma klimat, lubię je, ale okazało się zbyt przestarzałe do większego projektu - zmiany naszej strony internetowej - mówi Danuta Rakowska, dyrektor MBP w Słupsku. - Nasza nowa strona będzie dostosowana do wymogów Ministerstwa Cyfryzacji, stanie się bardziej dostępna dla osób z dysfunkcjami wzroku. Będzie także nowocześniejsza, w pastelowych kolorach, lżejsza, bardziej funkcjonalna - mówi pani dyrektor. Poprzednie logo zaprojektował Przemysław Kowalczyk, pracownik MBP. Nowe jest wspólnym dziełem zespołu pracowników biblioteki, studentów, grafików, pracującego pod kierunkiem Patrycji Bilski. Dyrektor Danuta Rakowska nie ukrywa, że jej marzeniem jest unowocześnienie nie tylko wirtualnego wizerunku instytucji, ale i jej siedziby. Wnętrza wymagają generalnego remontu i wymiany mebli. Bo tak jak z zewnątrz jest to prawdziwy zabytek (kościół św. Mikołaja), tak w środku wygląda, jakbyśmy przenieśli się do czasów siermiężnego PRL-u. (MARA) Karkołomne dojście do poradni rehabilitacyjnej. Dzierżawca obiecuje, że będzie lepiej Problem Andrzej Gurba andrzej.gurba@polskapfess.pl Nasza Czytenkzka zwraca uwagę na bardzo zły stan nawierzchni. która stanowi dojazd i dojście do poradni reha-bilitacyjnej przy ul. Jana Pawła II w Słupsku. Dzierżawca obiektu mówi. że nawierzchnia jest naprawiana. W ciągu kilku miesięcy obiecuje zupełnie plac w nową kostką brukową. - Może państwo pomożecie. Chodzi o dojazd do podjazdu na wózki pod poradnią rehabilitacyjną w Słupsku przy ulicy Jana Pawła II. Od wielu lat jest w fatalnym stanie. Dojazd do tego podjazdu wózkiem graniczy z cudem. Miasto głośno mówi o przełamywaniu barier dla osób niepełnosprawnych, o poprawie infrastruktury, a tu poradnia rehabilitacyjna z praktycznie niemożliwym dojazdem na wózku - napisała do nas Czytelniczka. Budynek, w którym znajduje się poradnia jest własnością Urzędu Marszałkowskiego w Gdańsku. Zawarta jest jednak długoletnia dzierżawa z panem Robertem Nowakiem. - Tak naprawdę to nie jest droga i nie powinny tam wjeżdżać samochody, poza nielicznymi przypadkami, w których jest to konieczne z punktu widzenia stanu pacjenta. Ustawiliśmy już stosowne znaki o ograniczeniach - mówi Robert Nowak. - Dojście do poradni naprawiamy co najmniej dwa razy w roku, zasypując dziury. Mam świadomość, że na długo to nie wystarcza. Teraz też wykonamy taką naprawę. Ważniejsze jednak jest to, że w ciągu najbliższych sze- Dojście do poradni rehabilitacyjnej przy ul. Jana Pawła II, widok obecny Komputerowe ferie ściu miesięcy zostanie przeprowadzony kompleksowy remont tego dojścia placu. Położona będzie kostka. Budynek i jego otoczenie, kiedy rozpoczynaliśmy dzierżawę, były w fatalnym stanie. Prace w obiekcie jest zakończyliśmy. Teraz, zgodnie z planem, przyszedł czas na zagospodarowanie zewnętrznego terenu. ©® Czas wolny Anna Czerny-Marecka anna.marecka@gp24.pl Miejska BMiGoteka PubBczna w Słupsku w czasie organizuje bezpłatne warsztaty pod tytułem „Przygoda z kompute-remT". Zapisy trwają do 5 lutego. - Naszym zadaniem będzie uczyć korzystania z komputera jako narzędzia, dzięki któremu możemy przeżywać przygody, podróżować w różne zakątłd świata, zdobywać wiedzę i nowe umiejętności. Korzysta- nie z nowych technologii to okazja do dobrej zabawy i rozrywki, ale i rozwoju kreatywności. Aby wziąć udział w szkoleniu, niezbędne jest posiadanie własnego maila na Gmailu lub dostęp do takiego konta mailowego - informuje biblioteka. Zapisy: e-mail: p.kowal-czyk@mbp.slupsk.pl (do 5 lutego). Do maila należy dołączyć skany lub zdjęcia podpisanego oświadczenia - do pobrania na profilu MBP na Facebooku. Informacja telefoniczna: 59 840 58 29 (w godzinach 7:15-14:45).©® Spółdzielnia Mieszkaniowa „Korab" w Ustce, 76-270 Ustka, ul. Grunwaldzka 10, tel. 59 81 44 081 informuje, że na stronie internetowej Spółdzielni www.smkorab.pl został ogłoszony przetarg nieograniczony na: Termin składania ofert do dnia 21 lutego 2022 r. do godz. 10.30 Zainteresowanych zapraszamy do pobrania informacji o przetargu oraz SIWZ ze strony Spółdzielni www.smkorab.pl 06 Kraj Glos Dziennik Pomorza Czwartek, 3.02.2022 PolskiŁad: prezes PiS zapowiada konsekwencje Warszawa Tomasz Dereszyński tomasz.dereszynski@polskapress.pl Jarosław Kaczyński krytycznie ocenił zamieszanie z częścią wypłat w ramach Polskiego Ładu. - Potrzebne są decyzje o charakterze politycznym. w tym personalne - mówi w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej prezes Prawa i Sprawiedliwości. W wywiadzie prezes PiS odniósł się m.in. do kwestii problemów z wdrażaniem w życie przepisów Polskiego Ładu, a zwłaszcza zamieszania ż pierwszymi wypłatami w rą-mach programu. , -Nie dziwię się, że pojawiła się krytyka tego, co się wydarzyło z pierwszą częścią wypłat, bo tu mamy do czynienia z czymś, co trzeba naprawić i co jest bolesne - powiedział Jarosław Kaczyński. Przypomnijmy, że na początku stycznia wielu nauczycieli otrzymało niższe wynagrodzenia ze względu na nieścisłości w uchwalonych przepisach, a w związku z ulgami wprowadzonymi przez Polski Ład powinni otrzymać je wyższe. Sprawa wywołała wiele kontrowersji i krytycznych komentarzy, zwłaszcza ze strony opozycji. Mogła też negatywnie wpłynąć na postrzeganie Polskiego Ładu - jednego ze sztandarowych programów rządu Mateusza Morawieckiego. Jarosław Kaczyński mówi 0 decyzjach personalnych - Stało się coś—więcej niż niewłaściwego. Przypuszczam, że ci, którzy to przygotowywali na poziomie politycznym, półpolitycznym, niezupełnie zapanowali nad tym, co jest im podległe, i tam, być może, zadziałał brak dostatecznych kwalifikacji, być może także i brak dobrej woli - ocenił Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla PAP. - Na pewno jest tu potrzebna radykalna naprawa 1 na pewno, o czym mówiłem na posiedzeniu kierownictwa partii, są potrzebne decyzje o charakterze politycznym, w tym personalne - stwierdził prezes PiS. Jarosław Kaczyński nie powiedział jednak, o jakie zmiany chodzi i kiedy miałyby one nastąpić. KROTK ISA Amerykanie wzmacniają wchodnią flankę NATO Prezydent USA Joe Biden wyśle do Polski dodatkowych żołnierzy. Większość z ok. 2 tysięcy z USA ma trafić do Polski, reszta do Niemiec i Rumunii. Żołnierze mają przyjechać do Europy w ciągu najbliższych dni. Poinformował o tym w środę rzecznik Pentagonu John F. Kirby. Nowe siły zostaną wysłane w ramach dwustronnych ustaleń. Do Polski trafią żołnierze elitarnej 82. dywizji po-wietrznodesantowęj z Fort Bragg w Karolinie Północnej. Do Rumunii i Niemiec trafić ma ok. tysiąca kolejnych żołnierzy. Prezydent Biden miał podjąć decyzję we wtorek po konsultacjach z ministrem obrony Lloydem Austinem oraz przewodniczącym Kolegium Połączonych Szefów Sztabów gen. Markiem Milleyem. Austin prowadził konsultacje z ministrami obrony Polski, Rumunii oraz Niemiec. John F. Kirby podał, że to zasilenie Europy w nowych żołnierzy USA nie będzie stałe. Dodałtakże, że wkrótce - w zależności od potrzeb - może dojść do przemieszczeń kolejnych sił wojskowych w Europie - na ćwiczenia i do państw bałtyckich. Pytany, jak długo żołnierze zostaną, odpowiedział, że sytuacja będzie monitorowana na bieżąco, - Nie wiem, co planuje pan Putin, doświadczenie ostatnich lat pokazało, że nie jesteśmy w stanie przewidzieć, wjaką stronę rozwinie się konflikt - powiedział rzecznik Pentagonu. Dodał, że USA wysyłają żołnierzy w ramach zobowiązań członkowskich w NATO. „To mocny sygnał solidarności w odpowiedzi na sytuację na Ukrainie" - napisał na Twitterze minister obrony Mariusz Błaszczak. (rs) Przegrane głosowanie. Co dalej z ustawą covidową? Wojciech Rogacin wojcKdi.rogacin@potekapress.pl Htosnw Po odrzuceniu przez Sejm we wtorek wieczorem ustawy an-tycovidowej pojawia się pytanie, co dalej z przepisami mającymi ograniczyć ryzyko no-wydi zakażeń. Poseł PiS Bolesław Piecha mówił, że wciążsą inne narzędzia do wafcizpan-demią. Pytany w programie „Jeden na jeden" wTVN24, czy PiS przygotuje kolejny projekt ustawy co-vidowej, poseł Bolesław Piecha powiedział, że w tej chwili trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć. Dodał jednak, że i tak są możliwości walki z pandemią. - Mamy odpowiednie narzędzia, ale one są oczywiście wyszczerbione. Mamy noszenie maseczek, dezynfekcję, dystans, szczepienia, możliwośćbezpłat-nego testowania. Trzeba się zastanowić nad prawem, które w sytuacji podobnej epidemii działałoby inaczej. Liczba ustaw covidowych, które przez te dwa lata przewinęły się przez Sejm, jest ogromna. Powinniśmy mieć jedną, porządną ustawę o zwalczaniu zakażeń, zapobieganiu et cetera, która dawałaby uprawnienia Radzie Ministrów, żeby nie wszystkie dokumenty musiały trafiać do Sejmu, bo to jest NK IJ4 1 GŁOSOWAŁO 442 1/A 253 1 PRZECIW 152 I WSTRZYMAŁO SIĘ 37 Przeciwko ustawie antycovidowej głosowała cała opozycja oraz część posłów Zjednoczonej Prawicy. W głosowaniu nie obowiązywała dyscyplina partyjna nieporozumienie - mówił Piecha. Dodał, że teraz należy mocniej egzekwować to prawo, które jest. Po przegranym głosowaniu pojawiły się komentarze o braku monolitu w ugrupowaniu rządzącym. Przeciwko ustawie zgłoszonej przez Prawo i Sprawiedliwość, do przegłosowania której zachęcał prezes PiS Jarosław Kaczyński, głosowało min. 24 posłów Zjednoczonej Prawicy, a ponad 30 z nich wstrzymało się od głosu. - W tej sprawie, i tak jest pewnie nie tylko u nas, są osoby, które mają scep- tyczny stosunek do obostrzeń, szczepień, testowania czy w ogóle czegokolwiek, co jest związane z pandemią. Ale to jest w zasadzie jedyna problematyczna kwestia -mówi przewodniczący komisji zdrowiaTo-masz Latoś, poseł PiS. Przeciwko ustawie były również ugrupowania opozycyjne, które już wcześniej ją krytykowały, zarzucając m.in., iż obowiązek egzekwowania testów przerzuca z państwa na pracodawców oraz, że będzie zachętą do donoszenia pracowników jednych na drugich. Jak mówi nam poseł Latoś, w głosowaniu nie obowiązywała dyscyplina. - W tej sprawie w głosowaniu nie obowiązywała żadna dyscyplina, więc w sytuacji, kiedy cała opozycja była przeciwna, było wiadomo, że dla tej ustawy nie będzie większości -tłumaczy. Z kolei Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej powiedział, że nie rozumie determinacji grupy kwestionującej potrzebę szczepień i rygorów, bo w projekcie ustawy nie było niczego o szczepionkach czy rygorach. Dramatyczny wpływ pandemii i nauki zdalnej na wyniki uczniów Magdalena Konczai redakcja@potekapress.pl Z badań przeprowadzonych przez FUndację Evidence Insfr tutewynica. że pandemia oraz zmiany stnjkturainewszkołach (npL Bcwidacja gimnazjów) negatywnie wpłynęły na wiedzę i umiejętności zdobywane przez uczniów. Wyniki są dramatyczne - mówi dr Tomasz Gajderowicz z Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego i Fundacji Naukowej Evidence Institute. - Osoby, będące dziś w ostatniej klasie szkoły średniej są ponad dwa lata edukacji do tyłu, względem uczniów w podobnym wieku kilka lat temu-dodaje. W badaniu wzięło udział ponad 4,5 tys. uczniów z 83 losowo Z badania wynika, że na pogorszenie jakości nauczania wpływ miały pandemia i nauka zdalna oraz skutki reformy edukacji dobranych placówek z Warszawy. - Badanie TICKS, które zostało przeprowadzone w Warszawie jesienią 2021 roku, było próbą oszacowanialuki wynikającej z nauczania w pandemii w stosunku do sytuacji sprzed pandemii - mówi nam dr Tomasz Gajderowicz, współtwórca badania. - Wyniki są dramatyczne -opowiada dr Tomasz Gajdero- wicz. - Luka edukacyjna w innych krajach wynosiła kilka punktów na międzynarodowych skalach. Nam tych punktów wyszło nie koło dziesięciu, ale dwadzieścia czy trzydzieści. Aby łatwiej było zinterpretować zaległości, możemy te punkty odnieść do czasu nauki. Biorąc pod uwagę wyniki wcześniej-szych badań, można oszacować, że uczniowie stracili ponad rok edukacji z tytułu pandemii i kolejny rok z powodu zmian strukturalnych. Osoby, będące dziś w szkołach średnich w nowym systemie sąpod w2ględemkom-petencji i umiejętności w matematyce, naukach przyrodniczych i czytaniu ze zrozumieniem ponad dwa lata do tyłu, w porównaniu do osób, które były na ich miejscu jeszcze w20i8roku. I chociaż, jakpodkreśla drTo-masz Gajderowicz, w badaniu brano pod uwagę jedynie reprezentatywną próbę warszawskich uczniów, to można spodziewać się, że z podobnymi stratami edukacyjnymi mamy do czynienia w całej Polsce. Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 3.02.2022 Świat 07 Kpt. Romuald Rajs „Bury" Zabijał za wydawanie Żydów Niemcom Będzie spotkanie Dudy z Macronem i Schulzem? W Austrii obowiązek szczepień na COVn>19 dla dorosłych BerlhuFaryż Anna Piotrowska anna.piotrowska@polskapress.pl Wkrótce ma dojść do spotkania prezydenta Andrzeja Dudy z prezydentem Francji Emmanueiem Macronem oraz kanclerzem Niemiec Olafem Schołzem. O planach spotkania w Berlinie poinformowała nieoficjalnie Polska Agencja Prasowa, która powołuje się na polskie źródło dyplomatyczne. Przywódcy Polski, Francji i Niemiec mają się spotkać w najbliższych dniach. Według ustaleń PAP, wciąż nie ustalono jednak konkretnej daty. Jedna z propozycji zakłada, że do spotkania miałoby dojść w piątek. Andrzej Duda ma preferować jednak początek przyszłego tygodnia. Termin proponowany przez polskiego prezydenta nie jest przypadkowy. W drugiej połowie tygodnia udaje się on bowiem do Pekinu, gdzie weźmie udział w uroczystości otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich. Według nieoficjalnych ustaleń, przy okazji wizyty w Chinach Andrzej Duda ma rozmawiać na temat konfliktu rosyjsko-ukraińskiego z przywódcą Chin Xi Jinpingiem, sekretarzem generalnym ONZ Antonio Guter-resem oraz szefem MKOl Thomasem Bachem. Po informacji, że prezydent udaje się do Pekinu, pojawiły Do spotkania ma dojść w najbliższych dniach się głosy, że nie jestto najlepszy pomysł, aby brał udział w uroczystości, w której uczestniczył będzie Władimir Putin. Odpowiadając na te zarzuty, Paweł Mucha, doradca prezydenta, tłumaczył na antenie Radiowej Trójki, że chodzi o imprezę o charakterze sportowym i wsparcie polskich sportowców biorących w niej udział. Mucha zwracał też uwagę na wagę relacji polsko-chińskich, które w ostatnim czasie nabrały charakteru strategicznego. - Przypomnę, że od 2016 roku, kiedy przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej był w Warszawie, mamy partnerstwo strategiczne. Podkreślane są specjalne relacje pol-sko-chińskie. Chińczycy przywiązują do tego ogromną wagę -tłumaczył. Kazimierz Sikorski kazimierz.sikofski@poiskapress.p szczepień może zostać zniesio Obowiązkowe szczepienia mają wygasnąć w styczniu2024 roku; może to być wcześniej, jeśli pozwoli na to pandemia. Ustawa wejdzie w życie 3 lutego. Około 72% Austriaków jest już w pełni zaszczepionych. Austria notuje dziennie ponad 30 tys. nowych zakażeń koronawi-rusem. Mimo wzrostu liczby przypadków spowodowanych Omikronem, Wiedeń zdecydował się złagodzić ograniczenia dotyczące C0VID-19 w nadchodzących tygodniach, powołując się na niską liczbę hospitalizacji. Wielu Austriaków zastanawia się, zjakąsurowościąideter- minacją będzie egzekwowany nakaz szczepienia się przeciwko koronawirusowi. Jeden z miejscowych analityków politycznych, Thomas Hofer, uważa, że wszystko będzie zależało od tego, jakkoronawirusbędzie się rozprzestrzeniał w najbliższej przyszłości.- Mele osób ma nadzieję, że nie będzie to tak rygorystyczne,jakpierwotniepropo-nował rząd - powiedział. Zdaniem Hofera, nawet rząd może pomyśleć za kilka tygodni, że to nie jest już konieczne, ale będzie to zależało od tego, jak rozwinie się pandemia, czy powróci jesieniąizimą,ilebędzie zakażeń itd. euro. Obowiązek Nie brakuje przeciwnikówta-kich rozwiązań. Skrajnie prawicowa, sprzeciwiająca się szczepionkom Partia Wolności twierdzi, że będzie walczyć z tym nakazem i zaskarży władze państwowe do sądu. lider tegougru-powania, Herbert Kickl, powiedział nawet, że ta ustawa toruje drogę do totalitaryzmu w Austrii. Wielu przeciwników obowiązkowych szczepień coraz częściej wychodzi na ulice austriackich miast, protestując także przeciwko innym dotychczasowym covidowym obostrzeniom. Dochodzi do starć z siłami porządkowymi. Wiedeń W Austri wchodzi obowiązek szczepienia się przez wszystkich mieszkańców kraju, którzy skończyli 18 lat 3 lutego w Austrii wchodzi obowiązek szczepienia się przeciwko C0VID-19 wszystkich oby-wateli powyżej l81at. Wyjątkiem sąkobiety wciąży oraz ci, którzy zostaną z tego obowiązku zwol-nieni przez lekarza. Tym, którzy się nie zaszczepią, grożą surowe grzywny - do 3600 euro. Tym samym Austria staje siępierwszym krajem w Europie, który wprowadza obowiązek szczepienia się przeciwko C0VID-19 wszystkich dorosłych obywateli. Prawdopodobnie inne kraje, w tym Niemcy, mogą wkrótce pójść jej śladami. Rząd przyznał, że obowiązek szczepień wzbudza ogromne kontrowersjeitrwająprzetiwko temu protesty, ale jest to konieczne w interesie zdrowia publicznego. Karolinę Edtstadler, austriacka minister w rządzie federalnym, powiedziała, że ona i jej koledzy rozumieją, że to mocny krok, był on jednak konieczny, bo system opieki zdrowotnej musi działać, a społeczeństwo jako całość musi normalnie żyć. Pytaj w kioskach i salonach prasowych NOWY NUMER nasza HISTORIA 08 Historia Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 3.02.2022 PawełStachnBc Zapewne około 1540 roku, a może 1550 roku, w Krakowie, zapewne w drukami Hieronima Wietora albo wdowy po Florianie Ungle-rze ukazała się książka zatytułowana „Kuchmistrzostwo". Była to pierwsza drukowana publika-ęja z przepisami kulinarnymi w języku polskim. To zadziwiające, ale po upływie prawie 500 lat od jej wydania niewiele o niej wiemy Niepewna jest data wydania, niepewna jest drukarnia, nie jesteśmy pewni liczby wydań (być może było więcej niż jedno), nie znamy późniejszych losów książki. Niewierny, kto był autorem,ba!, do naszych czasów nie dotrwał ani jeden egzemplarz! lei niezwykle ważna dla dziejówna-szej kultury, nie tylko kulinarnej zresztą, publikacja stanowi dla nas zagadkę. Na podstawie wzmianek w XVI-wiecznych inwentarzach książek historycy ustalili, że „Kuchmistrzostwo" mogło ukazać się w kilku wydaniach w latach 1540-1550 i mogło zostać wytłoczone w krakowskich drukarniach Wietora, Unglerowej lub Szarffenberga. „Książki polskie z przepisami kuchennymi zostały tak przez używanie ich wyniszczone, że dziś są prawie niemożliwe do spotkania" - napisał na początku XX w. Zygmunt Gloger w swojej „Encyklopedii staropolskiej". Tak też stało się z krakowskim „Kuchmistrzo-stwem"; nie dysonujemy dziś żadnym jego egzemplarzem Pamięć o nim zanikła, a przez długie lata za pierwszą polską książkę kucharską uchodziło „Compendium ferculorum albo zebranie potraw" autorstwa Stanisława Czemieckiego wydane w Krakowie w 1682 r. (notabene Czemiecki był kuchmistrzem Lubomirskich w podbocheń-skim Nowym Wiśniczu). Dopiero pod koniec XIX w. jeden z badaczy odnalazł w oprawie renesansowego druku w zbiorach Biblioteki Jagiellońskiej pojedynczą kartkę z przepisami na potrawy mięsne. Nie było na niej tytułu ani nazwiska autora, ale uczony rozpoznał, że przepisy są tłumaczeniem fragmentu czeskiej książki kucharskiej „Kuchafstvi" („Kuchar-stwo") z praskiej drukarni Pavla Severyna z 1535 r. Inny badacz natrafił wl89lr. w warszawskim antykwariacie na dwie luźne kartki z przepisami na przyrządzenie octu, które również okazały się tłumaczeniem z „Ku-chafstvi" Severyna. Analiza czcionek, jakimi odbito kartki „Kuchmistrzostwo" zawiera 44 przepisy na dania rybne, m.in. ze szczupaka, łososia, karpia i węgorza, a także na raki pokazała, że pochodziły one z krakowskich drukami Macieja Szarfenberga i Hieronima Wietora. Nasunęło się więc przypuszczenie, że owe trzy tajemnicze strony pochodzą z wydań zaginionego krakowskiego „Kuch-mistrzostwa" i że było ono wistocie polskim tłumaczeniem czeskiego „Kucharstwa". Książka pani Pociejowej Przenieśmy sięterazdonaszych czasów. Prof. Jarosław Duma-nowski, histoiyk, kierownik Centrum Dziedzictwa Kulinarnego na Wydziale Nauk Histo-rycznych UMK w Toruniu, od lat prowadzi badania dziejów polskich kulinariów. Propaguje dawną polską kuchnię i wiedzę 0 niej. We współpracy z fachowymi kucharzami odtwarza staropolskie potrawy. Dociera do dawnych książek kucharskich, opracowuje je naukowo 1 wydaje w serii „Monumenta Polonie Culinaria". Ukazały się w niej m.in. „Compendium ferculorum" Czemieckiego, „Księga szafarska dwom Jana ID Sobieskiego" z 1696 r. i „Kucharz doskonały" Wojciecha Wielądki z 1783 r. W pewnym momencie do badacza dociera informacja, że w zbiorach Biblioteki Narodowej Ukrainy w Kijowie znajduje się ciekawy XVHI-wieczny polski rękopis z przepisami kulinarnymi. Profesor nawiązuje kontakt z biblioteką, zapoznaje się z księgą i stwierdza, że jest to książka kucharska z 1757 r. spisana dla Rozałii Fociejowęj, żony strażnika wielkiego litewskiego Antoniego Pocieja. Pociejowie byli magnacką rodziną z Litwy, jej członkowie piastowali godności biskupie, wojewodzińskie i hetmańskie. Rozalia Podkowa - bo to ona jest tu ważniejsza -pochodziła z zamożnego rodu Zahorowskich z Wołynia. Po śmierci męża z 1749 r. energicznie zarządzała pozostawionymi przez niego majątkami, procesowała się z rodziną, wyku-powała prawa spadkobierców, ustanawiała fundacje religijne i świeckie. To właśnie dla niej stworzono wspomnianą książkę kucharską opatrzoną barokowym tytułem „Zbiór dla kuchmistrza tak potraw jako ciast robienia wypisany roku1757dnia 24 lipca". Wopra-wionej w skórę księdze anonimowy autor spisał ręcznie 1003 przepisy kulinarne, receptury lecznicze i porady gospodarskie (np. dotyczące weterynarii, ogrodnictwa i pszczelarstwa). Podzielono je min. na rozdziały: „O zwierzynie", „O rybach", „Spisanie robienia konfektów", „Recepta wódek", „Recepta pierników", „Sposób chowania owoców żeby długo trwały". Miała to być zatem popularna w tamtych czasach domowa książka ku-charsko-poradnicza na użytek pani domu, częsta w ówczesnych dworach i pałacach. Szczegółowa analiza pokazała, że „Zbiór..» jest kompilacją rozmaitych tekstów kulinar- nych, przepisanych z innych książek kucharskich i poradnikowych. I tak w jednym rozdziale znalazły się „Rzeczy niektóre kuchenne sekretne od JMCI Pani Kuchmistrzowej Koronnej roku 1633 wypisane", w innym „Przepisy gospodarskie", które prof. Dumanowski zidentyfikował jako skrócone wersje porad Teodora Zawackiego z 1616 r., jeszcze inny nosił tytuł „Pamięć od księdza Padlewsłaego" i zawierał porady ogrodnicze ks. Franciszka Padlewskiego z Lublina. Kasza na 67 sposobów Jedna część tekstu od razu zwróciła uwagę prof. Dumanow-skiego. Wyróżniała się archaicznym językiem i zupełnie innym stylem przepisów niż ta XVIII-wieczna. Badacz przyjrzał się jej bliżej i od razu uznał, że jest to tekst zaginionego, JCuchnristrzo-stwa" z 1540 r. Rozpoznał bowiem znane ze wspomnianych wcześniej trzech luźnych kartek przepisy na potrawy mięsne iprzyrządzanie octu. Całośćbyła zaś polskim przekładem czeskiego „Kucharstwa" z1535r. Tak oto tekst pierwszej polskiej książki kucharskiej po prawie 500 latach został odnaleziony. - Jest w nim rozdział „O zwierzynie", czyli o potrawach mięsnych, jest rozdział „O rybach", jest też „Karmie sobotniej wypisanie", czyli przepisy na sobotę, kiedy także obowiązywał post, choć nie tak ścisły, jak w środy ipiątki. Wsumie to224przepisy będące tłumaczeniem, a częściej przeróbką XVI-wiecznych przepisów czeskich z „Kucharstwa" - wyjaśnia prof. Dumanowski. Krakowskie kuchmistrzostwo" z 1540 r. nie było bowiem oryginalną książką kucharską, lecz tłumaczeniem czeskiego zbioru, w dodatku dość dowolnym i z licznymi zmianami. Biorąc to pod uwagę, pierwszą autorską książką kulinarną wPolsce pozostaje „Compendium ferculorum" Czemieckiego. Wróćmy jednak do „Kuchmi-strzostwa". Co w nim znajdziemy? Zaskakująca jest np. różnorodność mięs, jakie dawniej spożywano. W książce są przepisy m.in. na wołowinę, wieprzowinę, jeleninę, sarninę, a także kaczki, kuropatwy, dropie, żubry, jarzębiei... wiewiórki A przecież dziś mięsne menu przeciętnego Polaka to zwykle wieprzowina i drób. Drugie zaskoczenie to wspomniane zwierzęta, co do których nie przy-szłoby nam nawet do głowy, by je jeść Jadano wtedy znacznie więcej ryb. „Kuchmistrzostwo" zawiera 44 przepisy na dania rybne, min. ze szczupaka, łososia, karpia i węgorza, a także na raki i minogi. Samego szczupaka - czyli szczukę - można było przyrządzić „w czarnym korzeniu", „po polsku", „z masłem", „ze słoniną" i „przypiekaną w kotliku przyprawioną". Ciekawa jest część poświęcona postnym daniom sobot- O tej książce niewiele wiadomo. Wyszła w Krakowie prawie500 lat temu i była pierwszym polskim zbiorem przepisów kulinarnych. Potem zaginęła i ani jeden jej egzemplarz nie przetrwał do naszych czasów. Aż do teraz Zagubiona książka kucharska W XVI czy XVII w. zupełnie naturalne było podawanie jarzębów, wiewiórek, bobrów, czapli, bocianów... nim. Znajdziemy tam aż 67 przepisów na kaszę. Cóż, nie było jeszcze wtedy w Polsce ziemniaków i to kasza pełniła funkcję podstawowej codziennej masy spożywczej. Zgodnie z XVI-wieczną manierą kucharską przyrządzano ją jednak nie w najprostszy sposób, czyli z ziaren, lecz z najrozmaitszych, często zaskakujących składników: chleba, migdałów, jabłek, gruszek, fig, maku, siemienia, a nawet wiśni i - uwaga! - sarnich głów oraz cielęcego mózgu. Okorzenićoszafranić.omaśfić Inna wartość odnalezionego tekstu „Kuchmistrzostwa" to możliwość zagłębienia się w XVI-wieczną kulinarną polszczyznę. Posłuchajmy choćby tego oto fragmentu: „Weźmi śmietany, acukru funt albo więcej, rozpuść tę śmietanę napanwi, a rób ją z samemibiał-kami jajecznemi, a wlej do moździerza, tłucz tak długo, aż się będzie pienić jak mydło, a gdy się będzie pienić, zbieraj te piany czyście zufanem, a to działaj w ciszy, gdzie by cię wiatr nie doszedł". Brzmi to pięknie, ale tekst zbioru niczym potrawa naszpikowany jest słowami dziś dla nas mało lub zupełnie niezrozumiałymi. Czym bowiem były kołaczki, kłobuczki, Żemły, far-muszki czy kręple? Opracowując tekst do wydania książkowego, prof. Dumanowski zaopatrzył go w przypisy, a także starannie porównał z brzmieniem czeskiego „Kucharstwa" Pavla Severyna. Dzięki temu podczas lektury możemy się dowiedzieć, że agrest to kwaśny sos, kabat to kożuch, spiża to jedzenie, sypki to wybrzuszenia, krążanytopo-krojony, a osuć to posypać. - Znajdujemy tam z jednej sńony silne wpływy języka czeskiego, w tym niekiedy błędne rozumienie niektórych czeskich wyrazów, z drugiej zaś „Kuchmistrzostwo" to najstarsza polska terminologia kulinarna, niezwykle dla nas cenna językowo. Moje ulubione słowa to „okorze-nić", „przykorzenić", oznaczające po prostu „przyprawić", a także ich pokrewne: „oszafra-nić", „osmalczyć", „omaślić" -mówi prof. Dumanowski. „Zbiór dla kuchmistrza" w naukowym opracowaniu profesora i Switłany Bułatowej z Biblioteki Narodowej Ukrainy ukazał się w tym roku, pięknie wydany przez Muzeum Pałacu Króla Jana m w Wilanowie" we wspomnianej serii „Monumenta Poloniae Culinaria". Prof. Dumanowski pracuje nad ko-lęjnąpublikacją, w której przedstawi kwestie związane z krakowskim wydaniem „Kuchmistrzostwa", pochodzeniem kopii Rozalii Pociejowej oraz relacjami tego tekstu z podobnymi europejskimi zbiorami przepisów kulinarnych z XVI w. Jak więc widać, odkrywanie tajemnic najstarszej polskiej książki kucharskiej trwa. ©® Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 3.02.2022 Region 09 Podsumowanie akcji Poznaj Polskę. Projekt zakończony Syfwialjs sylwiaJs@gp24.pl Turystyka/Oświata Toruń. Gdynia i Kaszuby. Uczniowie z gminy Bytów na wycieczkach. Podsumowanie programu Poziuy Polskę. „Poznaj Polskę" to pilotażowe przedsięwzięcie Ministra Edukacji i Nauki. Jego celem było wsparcie nauczycieli oraz wzbogacenie i uatrakcyjnienie procesu dydaktycznego. Program to miał być sposób na poznanie dziedzictwa narodowego i kulturowego oraz popularyzację osiągnięć polskiej nauki. Wsparcie w ramach programu mogło być przeznaczone na pokrycie kosztów przejazdu, biletów wstępu, przewodnika, zakwaterowania, wyżywienia, ubezpieczenia uczestników wyjazdu. Do programu przystąpiła gmina Bytów i jeszcze jesienią podpisała porozumienie o udzielenie wsparcia finansowego na realizację wycieczek. Jak informują urzędnicy z Bytowa z dofinansowania skorzystały wszystkie szkoły podstawowe, dla których gmina Bytów jest organem prowadzącym. Łącznie gmina Bytów otrzymała dofinansowanie w wysokości ponad 66 tys. zł. Całkowity koszt przedsięwzięcia wyniósł 89 tys. zł. Różnica to wkład własny, który stanowiły wpłaty rodziców uczniów, którzy uczestniczyli w wycieczkach. Kwoty dofinansowania jakimiejsca odwiedzane przez uczniów były bardzo zróżnicowane. W Szkole Podstawowej nr l w Bytowie uczniowie z klas IV pojechali na wycieczkę do Torunia, gdzie zwiedzili min. Mu- \fvślhnkrz Pożar w domu jednorodzinnym Wczoraj po 6 rano doszło do pożaru w kotłowni budynku jednorodzinnego w Myślimierzu, gmina Trzebielino. Na miejsce zadysponowano 4 zastępy straży pożarnej zJRG PSP w Miastku i OSP w Trzebielinie. W wyniku pożaru ucierpiały elementy wyposażenia kotłowni, częściowo spaliła się instalacja grzewcza i elektryczna, nadpaliło okno oraz część elewacji. -Wstępnie straty oszacowano na ok. 20 tys. zł. Jako jedną z przyczyn pożaru przyjmujemy nieostrożne posługiwanie się ogniem - mówi Fryderyk Mach, wiceko-mendant KP PSP w Bytowie. CANG) SP nr 3 w Miastku w projekcie Siatkarskie Ośrodki Szkolne (Jśwkda Sport Andrzej Gurt» andrzej.gufba@gp24.pl Dotychczasowa praca nauczycieli i trenerów łdas sportowych ze Szkoły Podstawowej nr 3 w Miastku została zauważona przez Ministerstwo Sportu i Turystyki oraz Polski Związek Piłki Siatkowej w Warszawie. Placówka została zakwalifikowana do ogólnopolskiego projektu Siatkar-skie Ośrodki Szkolne. - Praca nauczyciela i trenera Waldemara Żurawika, który od wielu lat upowszechnia kulturę fizyczną wśród dzieci i młodzieży z gminy Miastko, poprzez systematyczne zajęcia z piłki siatkowej, zaowocowała zaproszeniem Szkoły Podstawowej nr 3 w Miastku do udziału w ogólnopolskim projekcie szkoleniowym - Siatkarskie Ośrodki Szkolne -mówi Paweł Biernacki, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3 w Miastku. Jest on finansowany przez Ministerstwo Sportu i Turystyki, skierowany do dzieci i młodzieży, l lutego podpisano umowę między Polskim Związkiem Piłki Siatkowej w Warszawie, burmistrzem Miastka, dyrektorem SP nr 3. - Celem SOS jest upowszechnianie sportu, pobudzenie do aktywności fizycznej młodzieży nie tylko podczas zajęć lekcyjnych, ale także w czasie wolnym. Popularność siatkówki w Polsce, nowoczesny sprzęt, w który wyposażona jest każda uczestnicząca w proj ekcie szkoła i nowatorskie podejście do procesu szkoleniowego, dają nadzieję na sukces. Program ma przyczyniać się do zrównywania szans rozwoju sportowego młodzieży różnych środowisk. Jednocześnie wspierać działania miejscowych społeczności, tak by jeszcze lepiej wykorzystywać, często bardzo nowoczesne, obiekty sportowe, jakie są dostępne w wielu nawet niedużych miejscowościach, takich jak Miastko - stwierdza Paweł Biernacki. Dzięki temu programowi, młode siatkarki z Miastka będą mogły liczyć na nieodpłatne obozy szkoleniowe, zakup sprzętu, itp. O® 27-latek kradł drogie perfumy i wpadł Zpoik# SytwiaLis sylwia.iis@gp24.pl Połiqanć zatrzymali 27-łet-niego sprawcę kradzieży sklepowej. Mężczyzna w jednej z drogerii na terenie Chojnic ukradł perfumy oraz inne artykuły kosmetyczne na blisko 4 tysiące złotych. Mieszkaniec powiatu bytowskiego usłyszał zarzuty. Za przestępstwo kradzieży grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Chojnicach został poinformowany, że pracownik ochrony drogerii ujął na gorącym uczynku sprawcę kradzieży sklepowej. Na miejsce skierowano patrol policji. Policjanci, którzy interweniowali wtej sprawie ustalili, że mężczyzna w ostatnich tygodniach kilkakrotnie z półek sklepowych kradł różnego rodzaju perfumy oraz inne drogie kosmetyki. Mężczyzna został przez poliq'antów zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu. Stróże prawa przyjęli zawiadomienie w tej sprawie oraz rozpytali świadków, a także przejrzeli monitoring sklepowy, na którym zostały zarejestrowane kradzieże. Nagrania zostały przez kryminalnych zabezpieczone do prowadzonego postępowania. Mieszkaniec powiatu bytowskiego po zebraniu materiału dowodowego został przesłuchany i usłyszał zarzuty kradzieży sklepowej. Reprezentant placówki handlowej wycenił straty na blisko 4 tysiące złotych. Mężczyzna przyznał się do popełnionych przestępstw, za które teraz odpowie przed sądem. Policjanci cały czas sprawdzają, czy podejrzany 27-latek nie ma związku z innymi kradzieżami na terenie Chojnic jaki i innych powiatów. 27-latkowi grozi 5 lat pozbawienia wolności Wiele szkół zwiedzało Trójmiasto, a tu między innymi Dar Młodzieży w Gdyni Gmina Bytów otrzymała dofinansowanie w wysokości ponad 66 tys. zŁ Całkowity koszt przedsięwzięcia wyniósł 89 tys. zł. zeum Toruńskiego Piernika oraz Dom Legend Toruńskich -dofinansowanie w wysokości 4.968 zł; W Szkole Podstawowej nr 2 w Bytowie uczniowie z klas U i HI wyruszyli podbić Gdynię, gdzie zwiedzili Muzeum Marynarki Wojennej oraz Centrum EXPERYMENT- dofinansowanie w kwocie5.000 zł. Tym samym szlakiem udali się uczniowie klas V i również otrzymali dofinansowanie w tej samej wysokości. W Szkole Podsta- wowej nr 5 w Bytowie uczniowie klas I-HI zwiedzili Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku i Muzeum Kultury Ludowej w Swołowie, przygodę zakończyli ogniskiem, natomiast uczniowie z klas VII odwiedzili Toruń, a w nim Dom Mikołaja Kopernika oraz Centrum Nowoczesności - Młyn Wiedzy. Każda z wycieczek otrzymała dofinansowanie w wysokości 5.000 zł. W Szkole Podstawowej w Gostkowie uczniowie klas młodszych pojechali na wycieczkę szlakiem przetartym przez SP2 i dodatkowo odwiedzili bytowskie muzeum zamkowe, natomiast starsi uczniowie odwiedzili Muzeum Hymnu Narodowego w Będo-minie oraz Muzeum Zamkowe w Malborku - łączne dofinansowanie wyniosło 6.710,19 zł. W Szkole Podstawowej w Nie-zabyszewie uczniowie z klas I- III zwiedzili Gdańsk oraz Westerplatte, natomiast klasy starsze pojechały na trzydniową wycieczkę do Gdańska, Malborka, Pelpina oraz na Wieżycę - łączne dofinansowanie to 20.000 zł. W Szkole Podstawowej w Pomysku Wielkim uczniowie starszych klas uczestniczyli w trzydniowej wizycie w Trójmieście. Zwiedzili Gdańsk, w tym Europejskie Centrum Solidarności, Muzeum n Wojny Światowej, Gdynię i Centrum Nauki EXPERY-MENT oraz Westerplatte - dofinansowanie w kwocie 15.000 zł Ministerstwo Edukacji i Nauki powiadomiło gminę Bytów, że w wyniku przeprowadzonej oceny raportu końcowego ze zrealizowanego w ramach przedsięwzięcia „Poznaj Polskę" minister uznał zawarte z gminą porozumienie za wykonane i rozliczone.©® 10 Po godzinach Glos Dziennik Pomorza Czwartek, 3.02.2022 ZŻYCIA GWIAZD CELEBRYCI Agnieszka Kaczorowska majużdośćhejtu Tancerka udzieliła niedawno wywiadu magazynowi „Party", w którym pożaliła się na hejt, którego doświadcza. - Często jeśli jesteś na górze, to wszyscy, którzy są niżej od ciebie, chcą cię ciągnąć w dół. Były insynuacje, plotki, fałszywie brzmiące porady, a także wyzwiska, tylko dlatego, że byłam dobra i wygrywałam na turniejach. Dodała przy tym, że gdyby nie rodzina, to już dawno wyprowadziłaby się z Polski. Jej marzeniem jest dom we Włoszech. Sandra Kubicka zmieniła fryzurę Tuż przed wyjazdem na Malediwy, modelka zaplotła sobie warkoczyki. Fryzura została skrytykowana przez internautów, którzy uznali ją za „nadużycie kulturowe", gdyż tęgo rodzaju włosy są typowe dla Afroamerykanów. Kubicka nie uległa jednak presji. Dopiero kiedy wróciła do kraju, postanowiła rozprostować włosy. Wspomogli ją w tym przyjaciele podczas „zdejmowanie warkoczyków party". Olga Bołądź wyznała miłość Popularna aktorka jest w związku z Jakubem Chruścikowskim. Ten młodszy od niej o siedem lat biznesmen jest właścicielem kilku warszawskich klubów. Pod koniec stycznia para wybrała się na narty w Dolomity. W poniedziałek obchodzili tam urodziny Chruścikow-skiego. Z tej okazji Bołądź wyznała mu miłość na Instagramie: „Lov You Kubuś, dla ciebie wszystkiego, co najlepsze zawsze". CELEBRYCI Sonia Bohosiewicz o swoim rodzeństwie Od pewnego czasu w internecie krążą plotki, że Sonia Bohosiewicz jest tak naprawdę... matką swojej siostry Mai. „Ponoć w ich rodzinnych Żorach byłskandal, bo 14-latka czy 15-latka zaszła w ciążę, choć matka wciąży wcześniej nie była. Potem nagle w rodzinie B. po-jawiłosię małedziecko" - pisano. Kiedy internauci zapytali Sonię, czy to prawda, ta odpisała: „Fałsz! Ani Maja, ani Mateusz. Są moim rodzeństwem i naszego brata Łukasza. Jest nas czworo", (gzl) Krzyżówka nr 19 Poziomo: 1) ... jazdy autobusów na dworcu, 6) kłopoty, z których trudno się wydobyć, 10) imię Janowskiej z serialu „Złotopolscy", 11) wschód słońca, zorza poranna, 12) roślina na kompot, rzewień, 13) maszyna drogowa lub bryła, 16) stara się o rękę panny, 19) przepływa przez Opole i Wrocław, 24) leśny, górzysty lub pustynny, 25) muszkieter z powieści D-umasa, 27) marszczona, kolorowa bibuła, 28) układ ciała, postawa, 29) lichy, zniszczony płaszcz, 31) wyprawa myśliwska w Afryce, 33) dodatkowe obciążenie balonu, 34) często zalewa się łzami, 36) jednorodny obszar kraju, 37) zysk z działalności gospodarczej, 38) rodzaj sieci rybackiej, 39) siarka, węgiel lub fosfor, 40) sterta gruzu lub żelastwa. Pionowo: 1) mikołajkowy prezent dla urwisów, 2) filmowy bohater w masce, 3) samica jelenia lub daniela, 4) auto z Korei Południowej, 5) lekka, przewiewna tkanina, 6) w ekwipunku Zawiszy Czarnego, 7) wyrusza na połów dorsza, 8) wino lub opłata pocztowa, 9) Buffo lub Ateneum w Warszawie, 14) ma czerwony miąższ, kawon, 15) produkt zastępczy, 17) prosta zawsze najlepsza, 18) auto produkowane w fabryce Fiata, 20) pojazd pogotowia ratunkowego, 21) przestępstwo na dużą skalę, 22) dawna broń drzewcowa, 23) badanie składu substancji, 26) walczył w przesmyku Ter- mopile, 29) „Jurki" lub „Ani Mru Mru", 30) imię Majewskiej, polskiej szybowniczki, 31) ręczne narzędzie do kopania, 32) sąsiad Hiszpana i Belga, 35) czasem dzielona na niedźwiedziu. nego, 7) wyrusza na połów dorsza, 8) wino lub opłata pocztowa, 9) Buffo lub Ateneum w Warszawie, 14) ma czerwony miąższ, kawon, 15) produkt zastępczy, 17) prosta zawsze najlepsza, 18) auto produkowane w fabryce Fiata, 20) pojazd pogotowia ratunkowego, 21) przestępstwo na dużą skalę, 22) dawna broń drzewcowa, 23) badanie składu substancji, 26) walczył w przesmyku Ter- mopile, 29) „Jurki" lub „Ani Mru Mru", 30) imię Majewskiej, polskiej szybowniczki, 31) ręczne narzędzie do kopania, 32) sąsiad Hiszpana i Belga, 35) czasem dzielona na niedźwiedziu. Rozwiązanie nr 18 IV HIT SERIAL Sanditon TVP KULTURA 18:55 Zbieg okoliczności sprawia, że Charlotte Haywood trafia do nadmorskiego kurortu Sanditon. Jest zszokowana knowaniami ambitnych mieszkańców, którzy skrywają liczne sekrety. Kuba - rewolucja... TVP HISTORIA 21:20 Jedzenie od zawsze jest w centrum uwagi kubańskich władz. Autorzy starają się odpowiedzieć na pytania, czy na Kubie ludzie rzeczywiście nie głodują i czy przypadkiem do kraju nie wkrada się kapitalizm. Serce nie sługa POLSAT 21:10 Podrywacz Filip postanawia nadać sens swojemu życiu. Przypomina przyjaciółce o propozycji -jeśli do trzydziestki żadne z nich nie będzie w związku, pobiorą się i wychowają dziecko. Agent i pół TVN 22:40 Księgowy Calvin odnawia kontakt z kolegą, który okazuje się agentem CIA. W tym momencie nudne życie mężczyzny się zmienia. Zwerbowany do wywiadu, trafia w środek strzelanin oraz pościgów. HOROSKOP Wodnik (20.01-18.02) Nie rób dzisiaj niczego wbrew sobie i nie ulegaj naciskom innych osób. Horoskop dzienny wyraźnie ostrzega,że brakstanowczośa może spowodować przykre konsekwenq'e. Ryby (19.02-20.03) Musisz dzisiaj przygotować się na koniecz-nośćgodzenia zwaśnionych stron. Horoskop na dziś mówi, że dzięki dyplomatycznym talentom Twoja misja zakończy się sukcesem. Baran (21.03-19.04) Ktoś postawi Oę dzisiaj w niezręcznej sytuacji, a nawet narazi naśmieszność Mimo wszystko horoskop dzienny na czwartek radzi, by nie odpłacaćsiętymsamym.Zachowajspokój. Byk (20.04-20.05) Nie pozwalaj sobie dzisiaj na jakiekolwiek za-ległośa. Horoskop dzienny ostrzega, że od-kładanie zadań na później to zły wybór. Bliźnięta (21.05-21.06) Cechować Gę będzie wyjątkowa troska oszczegóły. Horoskop na dziś mówi, że chwilami oaerać się będziesz wręcz o pedanterię. Rak (22.06-22.07) Horoskopdzienny na czwartekto wskazówka, by nie obiecywać dzisiaj niczego, z czego nie będziesz w stanie się wywiązać. Lew (23.07-22.08) Z wszystkimi zadaniami uponaszsię dzisiaj sprawnie ina czas. Horoskop dzienny bardzo wyraźnie zapowiada, że znajdziesz również trochę czasu na pomaganie innym osobom. Panna (23.08-22.09) Zwielką ambicją podejdziesz do wszystkich dzisiejszych obowiązków. Horoskop na dziś zapowiada, że postawisz przed sobą równie ambitnezadania. Dużo uda Ci sięosiągnąć. Waga (23.09-22.10) Twoje życie toczyć się będzie dzisiaj na wol-nych obrotach. Horoskop dzienny na czwartek zapowiada, że niczym Gę nie zaskoczy i nie zmusi do zmiany powziętych planów. Skorpion (23.10 - 21.11) Horoskop na dziś zapowiada, że wyróżniać Cię będzie dzisiaj ugodowość oraz chęć poszukiwania kompromisowych rozwiązań. Strzelec (22.11-21.12) Trudno Q będzie uporać się z wszystkimi zaplanowanymi na dzisiaj zadaniami. Horoskop nadziśtosugestia.bypoprosićkogośopomoc Koziorożec (22.12 -19.01) Nie polegaj tylko na własnej wiedzy i doświadczeniu. Horoskop dzienny na czwartek radzi teżsłuchaćtego, co mają do powiedzenia inni. www.gp24.pl www.gk24.pl www.gs24.p Prezes oddziału Polska Press Piotr Grabowski, piotr.grabowski@polskapress.pl Redaktor naczelny Przemysław Szymariczyk przemyslaw.szymanczyk@polskapress.pl, tel. 607 287 664 Zastępcy redaktora naczelnego Marcin Stefanowski, Koszalin, tel. 697 770 227 marcin.stefanowski@polskapress.pl Ynona Husaim-Sobecka, Szczecin, te). 697 770 218 ynona.sobecka@polskapress.pl Wojciech Frelichowski, Słupsk, tel. 519 503 638 wojciech.frelicbowski@polskapress.pl Dyrektor drukami Stanisław Sikora, tel. 602740087 s.sikora@pprint.pl Dyrektor działu marketingu Robert Gromowski, tel. 502 339113 robert.gromowski@polskapress.pl Dyrektor działu reklamy Ewa Żelazko, tel. 500 324 240 ewa.zelazko@polskapress.pl Prenumerata, teł. 94340 łl 14 Głos Koszaliński - www.gk24.pl ul. Mickiewicza 24, 75-004 Koszalin, tel. 94 347 35 00, fax 94 347 3513 tel. reklama: 94 347 35 72, redakcja.gk24@polskapress.pl, reklama.gk24@polskapress.pl Głos Pomorza - www.gp24.pl ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8100, fax 59 848 8104, tel. reklama: 59 848 8111, redakcja.gp24@polskapress.pl, reklama.gp24@polskapress.pl Głos Szczeciński - wvra.gs24.pl ul. Nowy Rynek 3,70-533 Szczecin, tel. 9148133 00, fax 9148133 60, tel. reklama: 9148133 92, redakqa.gs24@polskapress.pl reklama.gs24@polskapress.pl ODDZIAŁY Szczecinek ul. Plac Wolności 6,78-400 Szczecinek, tel. 94 374 8818, fax 94 374 23 89 Stargard ul. Wojska Polskiego 42,73-110 Stargard, tel. 91578 47 28. fax 9157817 97. reklama tel. 91578 47 28 ©® - umieszczenie takich dwóch znaków przy Artykule, w szczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwość jego dalszego rozpowszechniania tylko i wyłącznie po uiszczeniu opłaty zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronach www.gk24.pl/tiesci,www.gp24.pl/tresci, www.gs24.pl/tresci, i w zgodzie z postanowieniami niniejszego regulaminu. Polskie Badania Czytelnictwa Nakład Kontrolowany ZKOP POLSKA PRESS GRUPA WYDAWCA Polska Press Sp. z o.o. ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, tel. 22 20144 00, fax: 22 2014410 Skład Zarządu: Tomasz Przybek, Prezes Zarządu Dorota Kania, Członek Zarządu Maciej Kossowski, Członek zarządu Miłosz Szulc, Członek zarządu Dyrektor artystyczny Tomasz Bocheński Dyrektor marketingu Sławomir Nowak, slawomir.nowak@polskapre5s.pl Dyrektor zarządzający biura reklamy Maciej Kossowski maciej.kossowski@polskapress.pl Dyrektor kolportażu Karol Wlazło karol.wlazlo@polskapre5s.pl AgemjaAlP kontakt@aip24.pl Rzecznik prasowy Adrian Majchrzak, teł. 22 20144 38, adrian.majchrzak@polskapress.pl Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 3.02.2022 Zbliżenia 11 Andrzej Dworak Historia U wojny św. Po 77 latach od śmierci 15-łet-niej Żydówki, autorki słynnego dzienraka będącego jednym z najbardziej znanych świadectw Holokaustu, wychodzą na jaw okoficznośa aresztowania Anny Rank-emerytowany detektyw FBI Vince Pankoke jest zdania, że nastolatkę, jejro-dzinęiosoby ukrywające się w oficynie amsterdamskiej kamienicy w1944 roku zadenun-qował żydowski notariusz Arnold van den Bei^h. p""*vankoke jest członkiem Zespołu śledczego, jU-w^w którego skład wchodzi około 20 historyków, kryminologów i specjalistów od danych. Udało się im w ciągu sześciu lat pracy wyodrębnić z grona ponad 30 osób podejrzanych o zdradę czterech najbardziej prawdopodobnych sprawców i ostatecznie zidentyfikować stosunkowo nie znaną postać żydowskiego notariusza Arnolda van den Bergha jako głównego podejrzanego 0 ujawnienie kryjówki Anny Frank. Śledczy, tworzący grupę badaczy spraw zamkniętych (cold case), korzystali z nowoczesnych technik badawczych 1 skompilowali bazę danych zawierającą listy holenderskich współpracowników, informatorów, dokumenty historyczne, akta policyjne i wcześniejsze badania mające na celu odkrycie nowych tropów. Stworzyli dziesiątki scenariuszy i lokalizacji podejrzanych, które posłużyły wizualizacji głównych tropów śledztwa - powstała na tej podstawie swoista mapa miejsc, motywów i sposobnych okoliczności ułatwiająca namierzenie osoby zdrajcy. Wyniki tych badań zostały opisane w książce kanadyjskiej autorki Rosemary Sullivan „The Betrayal of Anne Frank*, która została wydana we wtorek. Zaufany zdrajca Właściwie odpoczątkubyłowiadomo, że Annę i siedmioro innych osób pochodzenia żydowskiego ukrywających się w schowku za przesuwanym regałem z książkami w budynku na tyle kamienicy mieszczącej firmę ojca Anny, wydał Niemcom ktoś z kręgu znajomych. Nie była znana tylko jegotożsamość -aż do teraz. Przez dwa lata nastolatce i pozostałym osobom ze skrytki udawało się unikać aresztowania i śmierci - do Amsterdamu rodzina Frank trafiła po ucieczce z Niemiec, gdzie głowa familii Otto Frank dość wcześnie rozpoznał niebezpieczeństwa grożące Żydomijużwi933roku przeprowadził się z Frankfurtu nad Menem najpierw do Akwizgranu, Kto zdradził Annę Frank? Były śledczy FBI znalazł winnego a następnie do bezpiecznej wówczas Holandii, do Amsterdamu. Otto, jego żona Edith oraz dwie córki - starsza Margot i młodsza Anna - zamieszkali przy ulicy Prinsengracht i aż do 1942 roku nie musieli się ukrywać. Represje okupanta w stosunku do Holendrów nieuzna-wanych przez Niemców za pod-ludzi były o wiele łagodniejsze niż w Polsce. Nie byli przeznaczeni do eksterminacji, choćbyli rabunkowo wykorzystywani. Natomiast w stosunku do Żydów, których wHolandiibyło ok. 140 tys., okupanci dość szybko, po kilku tygodniach od podboju, rozpoczęli coraz okrutniejszy ucisk. Jednak, żeby sobie wyobrazić, jakbardzo tamtejsze realia odbiegały od tych na terenie Polski, wystarczy wspomnieć, że pod koniec lutego Holendrzy mogli sobie wyobrażać, że stać ich na protest, m.in. powszechnym strajkiem, przeciwko postępowaniu z Żydami. Bunt krwawo stłumiono, ale te inne okoliczności pozwalały Annie Frankijęj bliskim na egzystencję znacznie lepszą niż ta, na którą skazani byli Żydzi w Polsce. Ojciec Otto, zasłużony niegdyś oficer niemieckięj armii, potomek bankierów, prowadził fabrykę i rodzina żyła względnie normalnie - mimo wielu po- przez 25 miesięcy rodzina Franków żyła w ukryciu. Wtedy właśnie Anna pisała swój dziennik... wszechnie obowiązujących zakazów i dyskryminacji. Nie udało się jednak Frankom sko-rzystaćzwizykubańskiejiwyje-chać, a kiedy w czerwcu 1942 roku Margot zaczął zagrażać pobyt w obozie pracy, ojciec ukrył wszystkich na poddaszu oficyny. Dwa tygodnie później dołączyło do nich małżeństwo Pels z synem, a w listopadzie jeszcze jeden mężczyzna Fritz Pfeffer. Przez 25 miesięcy ośmioro ludzi żyło w ukryciu, korzystając z pomocy przyjaciół. Wtedy właśnie Annapisała swój dziennik... Kres temu położył donos. Frankowie oraz dwaj pomagający im przyjaciele wylądowali w więzieniu. Ósemkę Żydów wywieziono do obozu Westerbork, anastępniedoAuschwitz-Birke-nau. Tutaj Otto Frank został rozdzielony z żoną i córkami. Umieszczono go w obozie dla mężczyzn, następnie trafił doba-raku dla chorych. 27 stycznia 1945 uwolniła go Armia Czerwona. Powrócił do Holandii, aby pod koniec1945roku przekonać się, że jest jedynym ocalałym członkiem rodziny, a także grupy ukrywającej się w domu przy Prinsengracht. Anna i Margot zostały oddzielone od matki podczas ewakuacji KL Auschwitz, trafiły do obozu Bergen-Belsenitam zmarły na tyfus. Ich ofiara uratowała natomiast inną żydowską rodzinę - żonę oraz trzy córki notariusza Arnolda van den Bergha. Kknbył vandenBeigh? Notariusz był członkiem założycielem Rady Żydowskiej (Juden-rat), organu wykorzystywanego przez niemieckich okupantów do organizowania deportacji Żydów. Uczestniczył w cotygodniowych zebraniach Wydziału Emigracyjnego (Jiidische Auswan-derung), który sporządzał listy Żydów przeznaczonych do deportacji. Miał poza tym liczne kontakty z ważnymi Niemcami. Naprzykładbyłblisko z Aloisem Miedlem, niemieckim marszan-dem, podobnie jak on miłośnikiem starych obrazów. W1940 roku Międl zakupił słynną kolekcję obrazów Jacąuesa Goudstik-kera. Drugim nabywcą był... marszałek Rzeszy Hermann Goring. Van den Bergh był notariuszem tej transakcji i otrzymał część wpływów. Jednak najważniejszą okolicznością chroniącą van den Bergha przed deportacją do obozu była znajomość z niemieckim urzędnikiem Hansem Calmeyerem, który starał się ratować Żydów (jest Sprawiedliwym WśródNarodów). Vanden Bergh przekonał Calmeyera - zapewne bez trudu - że nie jest Żydem i w związku z tym nie miał J" (Jude) w papierach. Miał natomiast szczegółową wiedzę ukrywających się Żydach iłaedypoczułnóż na gardle, ztej wiedzy skorzystał. Inny kolega notariusz doniósł Niemcom, że jego nielubiany znajomy Arnold van den Bergh jest jednak Żydem. Żeby ratować siebie, żonę 1 trzy córki - najmłodsza była w wieku Anny - van den Bergh wyciągnął z sejfu swoje zabezpieczenie i zaoferował, że za wolność zdradzi miejscaukrywania się holenderskich Żydów. W ten sposób przypieczętował los Anny Franki jej rodziny. Ponad 85 procent pewności Vince Pankoke przyznaje, że nie ma absolutnej pewności, że do aresztowania rodziny Frank doszło wskutek zdrady van den Bergha, ale twierdzi, że teoria jegoi jego zespołu „jest wponad 85 proc. prawdopodobna". Pierwszą wskazówką, że to Arnold van den Bergh podał Niemcom miejsce ukrycia rodziny, była notatka otrzymana przez ocalałego z Holokaustu Otta Franka. Anonimowyjej autor wskazuje imiennie na van den Bergha i chociaż znana jest jedynie kopia oryginału, śledczy - po gruntownych badaniach -uznają ją za prawdziwą. Oznacza to, że - być móże - odkryta została jedna z wielkich tajemnic drugiej wojny światowej. Są też wątpliwości - na przykład teza badaczy z „Domu Anny Frank", instytucji upamiętniającej autorkę dzienników i Holokaust, że rodzina Frank wpadła przypadkowo podczas obławy urządzanej w celu wykrycia posiadaczy fałszywych kartek żywnościowych... Pieter van Twisk, jeden z członków zespołu śledczego, przyznaje, żeposiadane dowody prawdopodobnie nie wystarczyłyby sędziemu. Ale ze wszyst-kich teorii na temat zdrady, ta jest najlepiej zbadana i prawdopodobna. Śledczy są też przekonani, że Otto Frank wiedział, kto był zdrajcą. Podobnie jak Miep Gies,jednazosób pomagających ukrywającym się w oficynie przy Prinsengracht. Gies powiedziała raz podczas wykładu w USA, że sprawca nie żył w 1960 roku... Van den Bergh zmarł w 1950 r. na raka gardła. Cała sprawa ma jeszcze jeden aspekt, poruszony m.in. przez Hannę Luden, dyrektorkęholen-derskiej organizacji żydowskiej C3DI, która walczy z antysemityzmem. Jej zdaniem ostatnie doniesienia i książka zapewnią wgląd w wojenne losy ludności żydowskiej w Amsterdamie. Byłoby natomiast źle, gdyby przeważyły glosy, że to Żydzi są tu winni, choć przecież odpowiedzialni są Niemcy...Do tego akurat w Polsce, gdzie tragedia Żydów wymykała się wszelkim wyobrażeniom, a ludzie w takiej sytuacji byli zmuszani do potwornych wyborów i zdolni do czynów odległych od kanonów moralnych, niespecjalnie trzeba przekonywać. 12 Motoryzacja Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 3.02.2022 W SKRÓCIE ISadroaich Pamiątkowe zdjęcie w tunelu Zdecydowana większość z ponad pół miliona kierowców, którzy w ciągu niespełna dwóch tygodni od otwarcia przejechali przez tunel w ciągu Południowej Obwodnicy Warszawy, zachowuje się zgodnie z przepisami. Niestety, zdarzają się też wyjątkowo nieodpowiedzialni kierowcy, którzy narażają na niebezpieczeństwo innych użytkowników najdłuższego w Polsce tunelu. Zatrzymują się, aby np. zorganizować sobie sesję zdjęciową w tunelu. Ich poczynania rejestrują kamery systemu zarządzania tunelem. Obraz z kamer wyświetlany jest na monitorach Centrum Zarządzania Tunelem (CZT), które pracuje 24 godziny na dobę 7 dni, w tygodniu, a także zapisywany jest przez system monitoringu. Filmy oraz zdjęcia dokumentujące naruszenie prawa trafią do funkcjonariuszy policji. Samodkóddkktryczny Więcej stacji ładowania W ostatnim kwartale zeszłego roku uruchomione zostały cztery stacje ładowania pojazdów elektrycznych na MOP kat. I (Krajków Południe, Chojny, Przysiecz, Dąbrowa Wielka). Tym samym obecnie na MOP kat. I funkcjonuje 11 stacji ładowania. W każdym przypadku operatorem stacji ładowania pojazdów elektrycznych są zewnętrzne podmioty dzierżawiące fragment MOP-u. Pełnią funkcję dostawcy usługi ładowania dla tych stacji. Każda ze stacji powinna posiadać min. dwa punkty ładowania, każdy o mocy nie mniejszej niż 50 kW (do decyzji dzierżawcy pozostaje docelowa moc stacji). Do końca tego roku planowane jest otwarcie kolejnych 44 stacji ładowania pojazdów elektrycznych na MOP kat.Toyota Toyota liderem sprzedaży nowych aut Toyota została liderem polskiego rynku już po raz drugi z rzędu. Marka zarejestrowała w 2021 roku 74512 samochodów osobowych i zanotowała rekordowy, 16,7-procentowy udział w rynku. Corolla awansowała na pierwsze miejsce w rankingu najchętniej wybieranych samochodów w Polsce. Kompaktowa Toyota oferowana w trzech wersjach nadwozia i z dwoma napędami hybrydowymi do wyboru, w 2021 roku opuściła salony w liczbie 22 095 egzemplarzy. Udział tego modelu w całym polskim rynku wynosi 4,9 proc. Mandat za stłuczkę w 2022 roku motofakty.pl Wszystko o samochodach Mariusz Michalak 1 stycznia2022roku wszedł w życie nowy taryfikator mandatów. Minimalny mandat za spowodowanie zagrożenia to1000zł i to przy zało-żeniu. że ucierpiały jedynie pojazdy. W przypadku zdarzenia, w wyniku którego nikt z uczestników ruchu nie ucierpiał, policja wypisuje mandat za przewinienie, które skutkowało stłuczką i dolicza 1000 zł za samo spowodowanie kolizji, Wcześniej jeśli bezpośrednią przyczyną stłuczki było wykroczenie za 100 zł, policjant dodawał do tego 200 zł. Po zmianach w taryfikatorze, jeśli podczas stłuczki ktoś nawet nieznacznie ucierpiał, kwota minimalnego mandatu dla sprawcy za samo spowodowanie kolizji rośnie do 1500 zł. Policję trzeba wezwać kiedy: •w zdarzeniu są poszkodowani - zabici albo ranni; •jeden z uczestników zdarzenia jest pod wpływem alkoholu albo narkotyków; •nie wiadomo, kto jest sprawcą. Jeżeli w zdarzeniu nikt nie został poszkodowany, najlepiej spisać oświadczenie o winie. Oświadczenie pozwoli oszczędzić ponad tysiąc złotych, a szkody zostaną usunięte z OC sprawcy. Wzywając pomoc drogową, nie potrzeba wzywać policji, a za nieusunięcie z drogi Jeśli podczas stłuczki ktoś nawet nieznacznie ucierpiał, kwota mandatu dla sprawcy spowodowania kolizji rośnie do 1500 zł pojazdu grozi dodatkowo 150 zł mandatu. Obecnie nie ma obowiązku wożenia w samochodzie papierowej wersji polisy, co może być utrudnieniem w potwierdzeniu, że samochód sprawcy jest faktycznie objęty ubezpieczeniem. Można to szybko sprawdzić na stronie Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, gdzie po wypełnieniu krótkiego formularza zostaną wyświetlone niezbędne dane z adnotacją o terminie ważności polisy. W in-temecie dostępne są gotowe wzory oświadczenia o kolizji, które można pobrać i wydrukować. Jeżeli nie posiadamy takiego pisma przy sobie, można go sporządzić samodzielnie. Najważniejsze jest to, aby w dokumencie znalazły się wszystkie niezbędne dane, potrzebne do wyegzekwowania od ubezpieczyciela sprawcy zadośćuczynienia. Każde oświadczenie sprawcy kolizji powinno zawierać: •miejsce orazdatę danego zdarzenia drogowego; • dane obu uczestników kolizji, takie jak: imię, nazwisko, pesel, adres zamieszkania; •serię i numer dowodu osobistego (poszkodowanego i sprawcy); •numer prawa jazdy (obu kierowców); •dane pojazdów uczestniczących wkolizji, takie jak: marka, model, numer rejestracyjny; •numer polisy oraz nazwę i adres ubezpieczyciela (sprawcy); •szczegółowy opis zdarzenia drogowego w tym m.in: wszystkie istotne okoliczności w jakich doszło do stłuczki pomiędzy uczestnikami; •oświadczenie sprawcy o przyznaniu się do winy; • własnoręczne podpisy obu stron. Odszkodowanie jest wypłacane z polisy OC odpowiedzialnego za spowodowanie kolizji lub wypadku drogowego, dlatego najszybciej jak to możliwe, należy zawiadomić ubezpieczyciela sprawcy zdarzenia. Tutaj mamy kilka możliwości. W tym celu z reguły wystarczy telefon na infolinię konkretnego towarzystwa ubezpieczeniowego. Można także zrobić to osobiście zgłaaszając się do oddziału danej firmy, a także on-line przez internet. Rząd obniża VAT na paliwa Mariusz Michalak Obniżenie podatku VAT na pafiwa to jedno z założeń tarczy antyinflacyjnej 2£. To już kolejne rozwiązanie mające obniżyć ceny palw Od 20 grudnia 2021 roku do 20 maja 2022 roku wysokość akcyzy została obniżona do minimalnego poziomu dopuszczalnego w Unii Europejskiej. Akcyza nabenzyny wynosi 1413 zł za 1000 litrów; na oleje napędowe i biokomponenty stanowiące samoistne paliwa -1104 zł za 1000 litrów; a na skroplone gazy do napędu silników spalinowych - 387,00 zł za1000 kg. Od 1 stycznia do 31 maja2022 r. opodatkowaniu podatkiem od sprzedaży detalicznej nie podlega sprzedaż detaliczna benzyn silnikowych, olejów napędowych, biokomponentów stanowiących samoistne paliwa, gazów przeznaczonych do napędu silników spalinowych. Na tym jednak nie koniec zmian. - W drugiej tarczy antyinflacyjnej już od l lutego, czyli na sześć miesięcy (do końca lipca), wdrażamy nowe, kolejne rozwiązania. Z 23 na 8 procent chcemy obniżyć VAT na paliwo. To będzie fundamentalna zmiana cenowa na stacjach benzynowych. Polacy zobaczą na pylonach jeszcze niższe ceny paliwa. Mam nadzieję, że już za trzy, najpóźniej cztery tygodnie - zapowiedział premier Mateusz Morawiecki. Po wejściu zmian w życie można spodziewać się obniżki cen benzyny mniej więcej o 70 groszy za litr, natomiast auto-gazu o ok. 40 groszy. Od 1 lutego można spodziewać się obniżki cen benzyny mniej więcej o 70 groszy za litr. natomiast autogazu o ok. 40 groszy Uwaga na fałszywe ubezpieczenie pojazdu Młodzi mężczyźni to najczęstsze ofiary nowego rodzaju przestępstw ubezpieczeniowych. Jak działają oszuści? Oszuści podszywając się pod agentów ubezpieczeniowych, oferują takie polisy zazwyczaj poprzez media spo-łecznościowe lub WhatsApp. W rzeczywistości są one fałszywe. „Agenci widmo" najchętniej polują na młodych kierowców, którzy najdrożej płacą za ubezpieczenie samochodu i poszukują tańszych ofert. Metoda ta, choć popularna w Wielkiej Brytanii, ma również polski wątek. W ubiegłym miesiącu w Cambridge na dwalatai sześć miesięcy pozbawienia wolności skazany został Marek C. (I.51). Działał on właśnie jako „agent widmo", wybierając na swoje ofiary głównie polskich kierowców mieszkających w Wielkiej Brytanii i słabo mówiących po angielsku. Co więcej, „zatrudniał" on jeszcze inne osoby do wyszukiwania potencjalnych ofiar. W Polsce rzadko dochodzi do sprzedaży fałszywych polis komunikacyjnych, choć zdarzają się pojedyncze przypadki. Jeden z nieuczciwych agentów inkasował na przykład składki za ubezpieczenia samochodowe i samwypłacał odszkodowania, do czasu gdy trafił na bardzo dużą szkodę. Rodzimi oszuści częściej zajmują się aranżowaniem sfingowanych wypadków i wyłudzaniem odszkodowań. Z kolei oszuści w Wielkiej Brytanii mają jeszcze inne pomysły. Jeden z nich polega na tworzeniu fałszywych stron internetowych poprzez, które kierowcy zgłaszają szkody. Podają na nich oszustom swoje dane osobowe. Głos Dziennik Pomorza Czwartek, 3.02.2022 Motoryzacja/Ogłoszenia drobne_13 Sprzedaż opon w2021r. Czy nastąpiło odbicie? Mariusz Michalak mariusz.michalak@poiskapress.pl Rynek 2021 rok potwierdził odbicie w branży oponiarskiej w Polsce. Sprzedaż zwiększyła się we wszystkich segmentach: opony do samochodów osobowych +27%, SUV +41%. ciężarowych +14%. dostawczych +44%. rolniczych +31%. motocyklowych +03%. a przemysłowych+11%. - Popyt na opony wszystkich segmentówprzewyższył nawet dane z 2019 roku. Mimo trudności na rynku pierwszego montażu - spowodowanych problemami z produkcją aut, rynek wtórny z nawiązką te problemy zrekompensował. Większa o ponad 7 proc. liczba rejestracji aut przełożyła się także na rynek opon. Na to także nałożył się trudny rok 2020, po którym rynek musiał się odbudować. Wszystkie fabryki w Polsce i Europie pracowały pełną mocą. Bardzo do- brze sprzedawały się opony klasy premium - w skazuje Radosław Bółkowski, prezes zarządu Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego (PZPO). -To bardzo ważne elementy nie tylko dla ekonomiki jazdy, długości eksploatacji opon, ale przede wszystkim dla bezpie- czeństwa na drodze. W kategorii opon do samochodów osobowych, dostawczych i SUV opony premium osiągnęły 30% udział w rynku i cały czas widać tu wzrosty.- dodaje. - W czwartym kwartale sprzedaż opon do samochodów osobowych, SUV i dostawczych przebiła wszelkie oczekiwania. Tak duże wzrosty nie były już dawno notowane. Ale w całym roku na uwagę zasługują też wyniki w segmencie opon rolniczych. To bardzo ważna kategoria i cieszymy się, że opony stały się równie ważnym elementem, jak sama maszyna do pracy w polu. Widzimy też, że kierowcy coraz więcej uwagi przykładają do opon z homologacją zimową. Na pewno zima w ubiegłym roku miała na to wpływ. Opony całoroczne stanowią obecnie 17 proc. rynku i ich dynamika wzrostu nieco wyhamowała - co również jest skutkiem ostrej zimy w sezonie 2020/2021. Z kolei opony zimowe stanowią 47 proc. rynku i ich dynamika wzrostu była 40 proc. To pokazuje odpowiedzialność, która jest istotna dla bezpieczeństwa na drodze w okresie jesienno-zimowym oraz wiosną. Idąc za tym spodziewamy się podobnych wzrostów w segmencie letnim -przy wiosennym sezonie wymian - potwierdza Piotr Sarnecki, dyrektor generalny PZPO. Rok 2021 był pozytywny i przyniósł ożywienie dla branży oponiarskiej w Europie. Tylko segment opon do samochodów osobowych Odnotował spadek o -8%, głównie w związku z niedoborem chipów. Segment opon ciężarowych odnotował znaczący wzrost o +25%. Silny popyt był widoczny w segmen- tach opon całorocznych (+35%) i zimowych (+9%)-Wzrosła też sprzedaż opon do samochodów ciężarowych i motocykli odpowiednio o+12% i+14%. - Pomimo bardzo wymagającego otoczenia, producenci opon stoją przed wieloma możliwościami. Branża szybko się rozwija w odpowiedzi na nowe osiągnięcia w technologii pojazdów, mobilność i polityki regulacyjne. W 2021 roku sprzedaż opon była odporna na pandemię i mamy nadzieję, że ten pozytywny trend potwierdzi się w2022 roku, co pozwoli na powrót do wolumenów z 2019 roku - powiedziała Fazilet Ci-naralp, sekretarz generalna Europejskiego Związku Producentów Opon i Gumy (ETRMA). ©® Drobne Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 347 3512 Oddzia