3,60 ZŁ W TYM 8%VAT Nr ISSN 0137-9526 770 137 Nr indeksu348-570 952060 A Sportowy weekend. Sprawdź, co się dzieje - str. 12 Głos Pomorza Sobota-niedziela 22-23stycznia2022 Premier zapowiedział krótszą kwarantannę oraz darmowe testy w aptekach. STRONA 5 Radna powiatowa wyszła na rasistkę. Słupsk gani jej słowa, a gmina się od niej odcina. STRONA 3 Bezpłatna rehabilitacja dla osób. które przechorowały COVID-19. Zapisz się STRONA 4 yn rodzinny Starzejmy się z czułością, bo to najlepszy sposób na dłuższe życie. Dbajmy o więzi rodzinne strona 3 JHL WKĘgĘfĘ Jadwiga Barańska --aktorka, która wcale nie żałuje, że dla rodziny zrezygnowała z kariery strona 4 Straty oszacowano na ponad pół miliona złotych Dach nad głową w pożarze straciły dwie rodziny # Sylwia Us sylwia.lis@polskapress.pl Tragedia Jgf1 j A Duży pożar domu koło Bytowa. Dwie rodziny zostały bez dachu nad ^o-wą. Straty oszacowano na ponad 500tysięcy złotych. W czwartek po godzinie 20 do stanowiska kierowania straży pożarnej w Bytowie wpłynęło zgłoszenie o pożarze dachu i poddasza w budynku dwulokalowym w miejscowości Międzygórze w gminie Bytów - informuje Fryderyk Mach, rzecznik prasowy bytowskiej straży pożarnej. - W chwili przybycia na miejsce mieszkańcy byli już na zewnątrz domu. Dom zamieszkiwało łącznie sześć osób, cztery w jednym lokalu, dwie w kolejnym. Na szczęście nikomu nic się stało. Akcja gaszenia pożaru trwała kilka godzin. Straty oszacowano na ponad 500 tysięcy złotych. Przyczynę pożaru będzie wyjaśniać by-towska policja. Niewykluczone, że wbudynku doszło do pożaru komina lub zwarcia instalacji elektrycznej. W akcji gaszenia pożaru brali udział strażacy z Jednostki Ratowniczo-Ga-śniczej Państwowej Straży Pożarnej w Bytowie oraz Ochotniczej Straży Pożarnej w Pomysku Wielkim, Żukówku, Ugoszczy, Jasieniu, Gost-kowie oraz Tuchomiu. Wczoraj rano pogorzelców odwiedził Ryszard Sylka, burmistrz Bytowa. - Sytuacja jest dość trudna -mówi burmistrz. - Obie rodziny mają przekonanie, że koszt remontu budynku będzie bardzo wysoki. Strop budynku wykonany z gliny podczas akcji gaszenia pożaru mocno nasiąk- nął wodą. O stanie domu wypowie się inspektor nadzoru budowlanego, który jeszcze wczoraj miał pojawić się w Międzygórzu. Oczywiście poszkodowane rodziny mogą liczyć na pomoc gminy, jak ona będzie wyglądała, zdecydują pracownicy socjalni, którzy też już spotkali się z poszkodowanymi. Rodziny z pewnością mogą liczyć na zasiłki. - Poszkodowani mają zapewniony dach nad głową, przebywają w tej chwili u krewnych - mówi burmistrza EXPRESS U WORTHINGTON & METPOL DZP INVEST KIERECCY r Druga strona Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 22-23.01.2022 Pogoda w regionie 2°C o°c Wiatr 25 km/h Uwaga nocy przymrozek Poniedziałek Wtorek 3°C rc 4°C 2°c 3°C rc Uwaga: W przyszłym tygodniu odwilż_ W sobotę szczepibus w trzech miejscach w gminie Potęgowo W sobotę 22 stycznia do gminy Potęgowo dojedzie Pomorski Szczepibus. W trzech miejscowościach - Potęgowie, Skórowie oraz Łupawie. będzie można skorzystać z darmowych szczepień przeciwko COVID-19. Autobus profesjonalnie wyposażono pod względem wymogów sanitarnych, jak i bezpieczeństwa personelu szczepiącego i osób przyjmujących wakcynę (dostępna będzie Johnson&Johnson oraz Pfizer). W autobusie zespół medyczny, który stanowić będą pracownicy Uniwersyteckiego Centrum IGinicznego w Gdańsku, odpowie na wszystkie py- tania związane ze szczepieniami. W Pomorskim Szczepibusie otrzymamy też szczepienie trzecią dawką przypominającą (osoby w wieku 18-49 lat). Tę można przyjąć po 6 miesiącach od pełnego zaszczepienia. Starsi (50+) mogą ją otrzymać już po 5 miesiącach. Na szczepienie należy zabrać dokument potwierdzający tożsamość (dowód osobisty, paszport lub prawo jazdy). Nie jest wymagana wcześniejsza rejestracja. Przy Gminnym Ośrodku Kultury w Potęgowie szczepibus będzie w godzinach 9-11, przy Szkole Podstawowej w Skórowie wgodz. 11.30-13.30, a przy Remizie OSP w Łupawie wgodz. 14-16. (MAG) Prenumerata Zadzwoń! 1 94 3401114 ! «w prenumerata.gdp a polskapress.pl prenumerata.gp24.pl Seniorzy o dziadkach i byciu dziadkiem Społeczeństwo Wojciech Nowak wojciech.nowak@gp24.pl 21 i 22 stycznia - Dzień Babci i Dzień Dziadka. W te dwa dni swoje święto obchodzą bliskie nam osoby, którym dziękujemy za poświęcony czas i troskę. Zapytaliśmy seniorów z Dziennego Domu Pomocy Społecznej „Bezpieczna Przystań" w Słupsku, jak wspominają swoich dziadków i bycie wnukami, a jak dzisiaj sami widzą się jako dziadkowie posiadający wnuków. Dziadkowie to osoby wyjątkowe - w sytuacjach, gdzie rodzice mogliby być nieco surowi, dziadkowie często wykazują więcej wyrozumiałości dla rozrabiających wnucząt. Któż z nas, kiedy byliśmy jeszcze dziećmi i narozrabialiśmy, nie uciekał w ramiona babci lub dziadka bojąc się reakcji rodziców? 21 i 22 styczna, to dwa wyjątkowe dni wroku, w których możemy wyrazić swoją wdzięczność za troskę, wyrozumiałość i cierpliwość, jaką przez całe nasze dzieciństwo wykazywali się nasi dziadkowie. Rzecz jasna, kiedy jesteśmy już dorośli, to są oni dla nas równie ważni i tak naprawdę każdego dnia powinniśmy pamiętać o ich wpływie na nasze wychowanie, niemniej jednak Dzień Babci i Dzień Dziadka to dni, októrych pamiętamy chyba wszyscy i wpisały się one już w tradycję rodzinnych świąt świeckich. Zapytaliśmy seniorów z Dziennego Domu Pomocy Społecznej „Bezpieczna Przystań" w Słupsku o to, jak obchodzą te święta. Czy odwiedzają ich wnuki, z którymi spędzają czas przy smacznym cieście i ciepłej herbacie? Pytamy też, jak oni sami spędzali czas ze swoimi dziadkami, będąc jeszcze dziećmi. - W tej chwili mam trójkę wnuków i prawnuczkę. Lata temu, kiedy wnukowie chodzili jeszcze do przedszkola, byłam zapraszana na Dzień Babci, gdzie wręczano mi i innym babciom laurki, kwiaty i wierszyki. Dzisiaj, kiedy są wnukowie dorośli, spędzamy ten dzień nieco Z okazji Dnia Babci i Dziadka przedszkolaki z Miejskiego Przedszkola nr 12 „Niezapominajka" w Słupsku przygotowali upominki dla podopiecznych DDPS „Bezpieczna Przystań". Ten gest spotkał się z ogromną radością i wzruszeniem seniorów, ponieważ nie wszyscy będą mogli spotkać się ze swoimi wnukami inaczej - dzwonią z życzeniami i odwiedzają mnie w domu. Na stole czeka obiad, następnie na deser jest ciasto i herbata lub kawa - co sobie zażyczą. Wie pan, to są przecież kochane wnuki, wszystko by się dla nich zrobiło. Mówi się, że wnuki kocha się bardziej niż własne dzieci - według mnie coś w tym jest. Cieszę się, że jestem bab-cią-i że mam wnuki, z których jestem dumna - mówi pani Adelajda. - Z kolei w czasach, kiedy sama byłam małą dziewczynką, to nie było takiego święta, ale dużo czasu spędzałam ze swoją babcią i bardzo miło wspominam spędzone z nią chwile - dodaje. - Babcie są do rozpieszczania, a rodzice do karania. „Babciu, babciu ratuj, tata na mnie krzyczy!", ile razy to słyszałam - śmieje się pani Bożena. - Mam dwóch wnuków oraz jedną wnuczkę i kiedy jeszcze chodzili do szkół podstawowych, to budziłam ich rano, przygotowywałam do wyjścia, a czasami nawet zanosiłam im plecaki, bo zapominali zabrać! Po szkole czekałam na nich z obiadem i zabierałam na basen. A Dzień Babci? No cóż, galaretka z borówką gotowa, więc czekam na odwiedziny jednego wnuka i wnuczki. Drugi wnuk mieszka w Kielcach, więc życzenia złoży telefonicznie. - Mam trójkę wnuków i z okazji Dnia Babci muszę przygotować pierogi ruskie, bo tak sobie zamówili, ale zrobię to z przyjemnością, bo co roku pamiętają, przychodzą i miło spędzamy czas - mówi pani Jadwiga. - Dziecięce lata z babcią wspominam bardzo dobrze, spędzałam z nią całe wakacje - to był taki moment w roku, kiedy ją widziałam, bo mieszkała na przedmieściach Wilna - wspomina. - Była ona dla mnie bardzo ważną osobą, która właściwie mi na wszystko pozwalała. Z rodzicami nie ma miejsca na dziecięce kaprysy, a z dziadkami można sobie pozwolić na więcej i tak też było z moją babcią. Dziadkowie mają więcej czasu niż rodzice, powiem nawet, że żyjemy dla wnuków - to one dają nam radość, kiedy dopada nas starość - dodaje na koniec pani Jadwiga. Na koniec warto dodać, że z okazji Dnia Babci i Dziadka przedszkolaki z Miejskiego Przedszkola nr 12 „Niezapominajka" w Słupsku przygotowali upominki dla podopiecznych DDPS „Bezpieczna Przystań". Ten gest spotkał się z ogromną radością i wzruszeniem seniorów, ponieważ nie wszyscy będą mogli spotkać się ze swoimi wnukami. Na Czytelników „Głosu Pomorza" czeka redaktor dyżurny pod numerem telefonu 510026924 Wojciech Nowak wojtiedi.nowak@gp24.pl I**? KALENDARIUM 22 stycznia 1863 Wybuchło powstanie styczniowe. Trwało do jesieni 1864. t920 13-letni obrońca Lwowa Antoni Petrykiewicz został odznaczony pośmiertnie Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari, zostając jego najmłodszym kawalerem w historii. ms Otwarto Wysokogórskie Obserwatorium Meteorologiczne Kasprowy Wierch. i943 Gen. Stefan Rowecki „Grot" wydał rozkaz o utworzeniu Kedywu AK 1971 Rozpoczął się strajk w Stoczni im. Adolfa Warskiego w Szczecinie. ! LOTTO Lotto: 9,13,14,17,25,40 Lotto Plus: 6,12,23,28,31,40 Multi Multi: 15,19,22,24,27,30, 31,37,39,40,43,53,59,60,69, 71,76,77,78,80 Plus 59 Ekstra Pensja: 9,19,24,27,28 +3 Ekstra Premia: 7,8,12,23,29 +4 Mini Lotto: 6,8,9,28,33 Kaskada: 1,4,7,8,10,13,16,18,20, 21,22,23 SuperSzansa: 8,9,1,1,8,9,8 21.01.2022r., godz. 14 Multi Multi: 03-09-11-12-16 29-31-32-35-38-39-41-44-47-53 69-71-75-77-80; Plus: 39 Kaskada: 01-02-05-06-07-09 10-12-14-17-18-24 SuperSzansa: 62376294 WALUTY Z 21012022 EUR CHF (+) 45303(+) 43786 (+) 5,4210 (+) wzrost ceny w stosunku do notowania poprzedniego, ()spadek ceny (o) bez zmian AUTOPROMOCJA 0110368524 FURNITURE FflCTORY FABRYKA MEBLI TWOJA FIRMA TEŻ MOŻE WESPRZEĆ AKCJĘ! wioletta.antonowska@polskapress.pl tel. 697 770173 Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 22-23.01.2022 Wydarzenia_03 Radna wyszła na rasistkę. Władze Słupska potępiąją jej zachowanie, a gmina się odcina Grzegorz Hiiarecki gr2egorz.hil3recki@gp24.pl ^ .jgft Shtpskiimitm Słupsk Nie można być rasistką - krzyczała radna powiatowa na spotkaniu w sprawie poszerzenia Słupska i sama na nią wyszła. - Zobaczcie, jak nas potraktowali, jako czarn...ów. Dosłownie czarny lud. Czy to nie jest rasizm - mówiła do mikrofonu przy sali pełnej ludzi. W piątek władze Słupska wydały oświadczenie, w którym sprzeciwiają się agresywnym zachowaniom: „i stosowaniu mowy nienawiści przez uczestników spotkań organizowanych przez władze Gminy Słupsk". Stanowisko w tej sprawie opublikowała też Gmina Słupsk, która nie utożsamia się ze słowami radnej powiatowej. W środę Aldona Szostakiewicz wystąpiła na spotkaniu zorganizowanym w Bierkowie przez gminę Słupsk w mundurze OSP. Jest prezesem Ochotniczej Straży Pożarnej we Włynkowie i radną powiatu słupskiego. Dodajmy, że była też kandydatem na posła z ramienia PSL w ostatnich wyborach. Chciała podczas środowego spotkania w sprawie poszerzenia miasta w Bierkowie, zarzucić rasizm władzom Słupska. Wyszło odwrotnie. - Zobaczcie jaknas potraktowali, jako czam..ówx. Dosłownie czarny lud. Czy to nie jest rasizm? - mówiła do mikrofonu przy sali pełnej ludzi. -1 oni chcą nas *do siebie? Jak można nas tak porównywać. Porównywać nas do czar...Tak nie można. Nie można być rasistą. Chodziło jej o jeden z niemów, które dotyczą powiększenia Słupska. Ten, propagujący rozszerzenie miasta, który radna trzymała i pokazała na spotkaniu to była fotografia białej i niebiałej ręki. Z tym, że biała przedstawiała, umownie Słupsk, a ta druga gminę. Radna mówiła, że mema tego wysyłała prezydent miasta Słupska. Jeśli ktoś nie widział zdjęcia, które radna Szostakie-wicz miała w ręku, to jest ono popularne w sieci. Jest często wykorzystywane, by pokazać współpracę ludzi w pozytywnym świetle. W czwartek o słowach radnej pisały media w kraju. W piątek władze Słupska wydały w tej sprawie oświadczenie podpisane przez prezydent Słupska Krystynę Dani-lecką-Wojewódzką oraz Beatę Nie można być rasistką - krzyczała Aldona Szostakiewicz, radna powiatowa na spotkaniu w sprawie poszerzenia Słupska i sama na nią wyszła. Do głośnego incydentu doszło podczas zebranie w Bierkowie, 19 stycznia. Spotkanie dotyczyło poszerzenia granic Słupska poprzez wchłonięcie sołectw z gminy Słupsk Chrzanowską, przewodniczącą Rady Miejskiej w Słupsku. Dotyczy ono nie tylko incydentu z radną, ale i innych spotkań z mieszkańcami gminy. Oświadczenie władz Słupska „Władze Miasta Słupska wyrażają sprzeciw wobec agresywnych zachowań i stosowaniu mowy nienawiści przez uczestników spotkań organizowanych przez władze Gminy Słupsk. Apogeum stosowanej agresji słownej było wystąpienie noszące znamiona rasizmu, do którego doszło na zebraniu z Mieszkańcami Bierkowa w dniu 19 stycznia 2022 roku. Z ust radnej Powiatu Słupskiego, a jednocześnie Prezes Ochotniczej Straży Pożarnej we Włynkowie - Pani Aldony Szostakiewicz, padły słowa, wyrażające jej ksenofobiczne nastawienie do osób czarnoskórych. W naszej ocenie stanowi to naruszenie zakazu dyskryminacji wyrażonego wKonstytiicji, ale przede wszystkim godzi w istotę demokratycznego społeczeństwa opartego na wzajemnym szacunku i prowadzeniu otwartego dialogu. Przedstawiciele Miasta Słupska podczas wszystkich pięciu spotkań organizowanych przez władze Gminy Słupsk doświadczali słownych ataków, wulgaryzmów i obelg pod swoim adresem, jednak postawa Pani Szostakiewicz przekroczyła wszelkie normy społeczne. Wyrażamy swój sprzeciw wobec takiej formy prowadzenia spotkań konsultacyjnych i apelujemy do władz Gminy Słupsk o stosowanie i egzekwowanie podstawowych zasad komunikaqi, które nie naruszają praw i godności żadnego człowieka. Trzeba podkreślić, że wyżej wymienione akty agresji słownej, także wypowiedź nosząca znamiona rasizmu, ani razu nie spotkały się z reakcją ze strony władz Gminy Słupsk. Wystąpienie Pani Szostakiewicz nie zostało przerwane, a organizatorzy nie potępili w żaden sposób takiego zachowania, ani bezpośrednio po zdarzeniu, ani do chwili obecnej. Co więcej, obecny na zebraniu Sekretarz Miasta Słupska jako jedyny stanowczo zareagował na wypowiedziane przez Panią radną słowa, żądając reakcji ze strony organizatorów, jednakże nie spotkało się to z żadną odpowiedzią. Jest to tym bardziej przykre, że to właśnie w Gminie Słupsk znajduje się amerykańska baza wojskowa, w której służą żołnierze o różnym pochodzeniu etnicznym i kulturowym. Na koniec pragniemy zapewnić, że Miasto Słupsk jest otwarte na każdą osobę, bez względu na jej rasę, pochodzenie, płeć czy wyznanie, a nadrzędną wartością jest szacunek do każdego człowieka. Słupsk łączy". Dodajmy, że radna Szostakiewicz, wcześniej wydała oświadczenie, przepraszając, za to, co powiedziała na zebraniu. Radna przeprasza Aldona Szostakiewicz pisze: - Nawiązując do prezentowanego w lokalnych mediach, mojego wystąpienia podczas spotkania z mieszkańcami Bierkowa w dniu 19 stycznia 2022 roku, chciałabym przeprosić wszystkie osoby, które poczuły się nim urażone. Szanowni Państwo, sprawa zmiany granic administracyjnych miasta Słupska o tereny Gminy Słupsk, budzi wiele emocji. Bardzo ubolewam i wyrażam skruchę nad niefortunnymi zwrotami, które zostały przeze mnie użyte, przez co wydźwięk mojej wypowiedzi przybrał niezamierzony efekt. W momencie kiedy musisz bronić swego domu, emocje plączą myśli i słowa. Moją intencją nie było obrazić kogokolwiek, za co jeszcze raz przepraszam wszystkich, którzy poczuli się nią urażeni. Stanowisko Gminy Słupsk Nie przemilczały tego także władze gminy Słupsk, wydając swoje oświadczenie w tej sprawie, w którym odcinają się od słów radnej. „Odnosząc się do negatywnych emocji, jakie budzi obecna sytuacja pomiędzy samorządami Miasta Słupska i Gminy Słupsk, informujemy iż władze Gminy Słupsk nie identyfikują się z niefortunnymi sformułowaniami, które zostały wypowiedziane przez panią Aldonę Szostakiewicz podczas zebrania w sołectwie Bierkowo, w dniu 19 stycznia 2022 roku i stanowczo sprzeciwiają się takim stwierdzeniom. Wyrażenia użyte podczas wspomnianego spotkania absolutnie nie powinny być zastosowane Zaistniała sytuacja, potwierdza tylko fakt, iż chęć przyłą- czenia Gminy Słupsk do Miasta Słupskbudzi niepotrzebne, negatywne uczucia wśród mieszkańców obu samorządów. Niestety, niezależnie od wyników inicjatywy Radnych Rady Miasta Słupsk, najbardziej poszkodowani i pokaleczeni będą, zarówno mieszkańcy Gminy Słupsk jak i mieszkańcy Miasta Słupska. Pamiętajmy, iż decydując o granicach decydujemy o ludziach. Inicjatorzy przyłączenia Gminy Słupsk do Miasta Słupsk, niestety, prowadzą nieuczciwą walkę, tworząc w mediach społecznościowych profile, ośmieszające mieszkańców Gminy Słupsk, tworząc fikcyjne konta w celu wyrażenia negatywnych opinii czy realizując ośmieszające Gminę Słupsk akcje propagandowe. Wolność słowa nie ma charakteru absolutnego i to stwierdzenie odnosi się do mieszkańców i władz obu samorządów. Nasza dyskusja powinna opierać się na merytorycznych argumentach, którymi możemy operować w tej sytuacji." Pod stanowiskiem podpisała się Barbara Dykier, wójt Gminy Słupsk oraz Dariusz Per-lański, przewodniczący Rady Gminy. W poniedziałek w „Głosie" stanowisko Piotra Mullera w sprawie poszerzenia miasta. 04 Wydarzenia Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 22-23.01.2022 Chorowałeś na COVnM9? Zapisz się na darmową rehabilitację w Avenirze Olechnowicz Centrum Rehabilitacji AVENIR prowadzi zapisy na tegoroczną edycję rehabilitacji dla osób. które przechorowały COVID-19. Rehabilitacja jest bezpłatna - mogą skorzystać z niej osoby, które przechorowały COVID-19 w okresie ostatnich 12 miesięcy. Podstawą jest skierowanie od lekarza POZ. Centrum Rehabilitacji AVENIR we współprac z NFZ kontynuuje w bieżącym roku program rehabilitacji postcovidowej. Pierwszy turnus rozpoczął się z początkiem stycznia, ale aktualnie planowane są kolejne turnusy. Są jeszcze wolne miejsca. Warto skorzystać, bo to cykl nawet kilkunastu sesji pod profesjonalnym okiem fizjoterapeutów, mających na celu poprawę wydolności całego organizmu. Tymczasem to właśnie znaczący spadek ogólnego stanu zdrowia, w tym trudności nie tylko oddechowe czy wydolnościowe, ale również ruchowe należą do najczęstszych powikłań wśród pacjentów po przebytym C0VID-19. - Jest to nowa forma rehabilitacji, którą rozpoczęliśmy pod koniec 2021 roku. Nasz program to nowość w systemie rehabilitacji finansowanej przez NFZ, a zatem bezpłatnej dla pacjentów. Dedykowany jest dla osób, które przechorowały C0VID-19 w ciągu ostatniego roku. To bardzo ważna zmiana pod względem założeń programu w roku ubiegłym. Wówczas z rehabilitacji Program rehabilitacyjny dedykowany jest dla osób. które przechorowały COVID-19 w ciągu ostatniego roku. Pacjentom proponowane są m.in. masaże lecznicze oraz ćwiczenia mogły skorzystać wyłącznie osoby, które przechorowały C0VID-19 w okresie 6 miesięcy przed rozpoczęciem zajęć, co niestety znacząco ograniczało dostępność tej formuły rehabilitacji dla zainteresowanych pacjentów. Dzięki obecnym rozwiązaniom program staje się znacznie szerzej dostępny, dlatego wierzymy, że trafi on na podatny grunt wśród mieszkańców Słupska i okolic - wyjaśnia Wojciech Czajka, właściciel Centrum Rehabilitacji AVENIR. Głównym celem programu jest pomoc pacjentom w powrocie do pełnego zdrowia oraz aktywności życiowej, w tym zawodowej, jaka występowała przed zachorowaniem. Co istotne, na bazie ubiegłorocznych doświadczeń, w po- szukiwaniu optymalizacji efek-tówterapeutycznych, program został wzbogacony o terapię manualną oraz cykl specjalistycznych masaży leczniczych dla każdego z uczestników programu. Wzbogacenie programu o indywidualną pracę z fizjoterapeutą znacząco uatrakcyjniło jego kształt - obecnie wiele korzyści może przynieść on pacjentom także ze schorzeniami ubocznymi, jak dolegliwości bólowe różnego pochodzenia (ortopedycznego, neurologicznego, czy też innych), które mogły ulec nasileniu na skutek przechorowa-nia C0VID-19. - W tym kontekście podkreślenia wymaga, że program zaprojektowany został w sposób, który zapewnić ma możliwość maksymalnie szybkiego rozpoczęcia rehabilitacji. Tym samym udział w programie pozwala na znaczące skrócenie czasu oczekiwania, jaki obowiązuje w ramach standardowej rehabilitacji finansowanej przez NFZ - mówi Wojciech Czajka. - - W naszym Centrum, z uwagi na bardzo dużą kolejkę pacjentów oczekujących, czas ten oscyluje na poziomie nawet jednego roku. Tymczasem rozpoczęcie rehabilitacji postcovidowej możliwe jest w przeciągu kilku, maksymalnie kilkunastu dni od zgłoszenia się pacjenta ze skierowaniem. To olbrzymia różnica, z której nie sposób nie skorzystać - tym bardziej, gdy uświadomimy sobie, że program ma charakter czasowy i z pewnością za jakiś czas nie będzie już dostępny. Z tego względu bardzo zależy nam, aby informacja o programie trafiła do jak największej grupy uprawnionych jego odbiorców - dodaje Wojciech Czajka. Co zrobić, aby się zakwalifikować na rehabilitację? - Wystarczy skierowanie lekarskie, wystawione przez lekarza pierwszego kontaktu - lekarza POZbądź lekarza - specjalistę. Skierowanie powinno zawierać wskazanie, że chodzi o rehabilitację postcovidową (z adnotacją lekarską o przebytej chorobie). To bardzo ważne z uwagi na odrębny tryb zapisównaten rodzaj rehabilitacji. Ten nowy rodzaj rehabilitaqi jest już szeroko znany wśród słupskich lekarzy, którzy coraz częściej kierują do nas swoich pacjentów po przechorowaniu - mówi Czajka. - Następnie prosimy o kontakt z naszym Centrum (osobisty lub telefoniczny) w celu ustalenia terminu rozpoczęcia rehabilitacji. Prosimy, aby się spieszyć - zgodnie z założeniami programu, rehabilitacja powinna rozpocząć się w terminie do 12 miesięcy od zakończenia choroby C0VID-19. Najbliższy turnus zaplanowany jest już z początkiem lutego. Dla naszych pacjentów stworzyliśmy mocno autorski program zajęć pod okiem fizjoterapeutów. Dotychczasowe obserwacje pokazują, że przynoszą one bardzo pozytywne efekty lecznicze, istotnie przyczyniając się do poprawy stanu zdrowia pacjenta - dodaje Wojciech Czajka. Jak przebiega rehabilitacja? - Cały turnus obejmuje do 18 sesji zabiegowych dla każdego pacjenta (w zależności od oceny stanu zdrowia pacjenta). Ćwiczenia i masaże są dobierane indywidualnie, uwzględniając faktyczne potrzeby pacjentów. Zabiegi mają charakter ogólnousprawnia-jący, mobilizacyjny, poprawiający wydolność oddechową oraz zwiększający objętość oddechową płuc. W trakcie wizyt pacjent poznaje ponadto metody samodzielnej rehabilitacji w domu (m.in. jak przeciwdziałać nadmiernej duszności, jak radzić sobie z pocovidowym zespołem przewlekłego zmęczenia, jak planować samodzielną aktywność fizyczną, itp.), bez nich bowiem proces leczenia może trwać znacznie dłużej. Nie ma ograniczeń wiekowych, nie ma też znaczenia miejsce zameldowania. Jednak W rehabilitacji można wziąć udział w okresie do 12 miesięcy od przechorowania C0VID-19 -wyjaśnia Wojciech Czajka. Zwłaszcza trzecia i czwarta fala epidemii oraz właśnie rozpoczynająca się piąta mocno odbijają się na liczbie zachorowań, a co za tym idzie zdrowiu pacjentów, osłabiając nie tylko ich układ oddechowy, ale również ogólny stan zdrowia, często prowadząc do odnawiania się dotychczasowych kontuzji i schorzeń. - W każdym takim przypadku serdecznie zapraszamy do naszego Centrum, wierzymy, ze wspólnymi siłami uda nam się przywrócić sprawność pacjentów w maksymalnym stopniu, pozwalając jak najszybciej zapomnieć o powikłaniach pocovidowych - zapewnia Wojciech Czajka. Kontakt Z początkiem lutego rusza najbliższy turnus. Są jeszcze wolne miejsca. Cały czas trwają zapisy. Tel. Do Centrum Rehabilitacji AVENIR - 59 8413 048 lub 506 084 789, e-mail: rehabili-tacja@avenirslupsk.pl 0010404243 Wyrazy głębokiego żalu i współczucia Joannie i Fabianowi Czałpińskim z powodu śmierci Teściowej i Mamy składają Wójt Gminy Kobylnica Leszek Kuliński Przewodniczący Rady Gminy Kobylnica wraz z Radą Gminy Kobylnica Wyrazy głębokiego współczucia z powodu śmierci Ojca Panu Andrzejowi Wieliczko kierownikowi Biura Obsługi Szkół składają Magdalena Majewska Marek Busłowicz Burmistrz Kępic Przewodniczący Rady Miejskiej wraz z pracownikami w Kępicach Urzędu Miejskiego_wraz z radnymi_ Pani Renacie Kopczewskiej wyrazy głębokiego współczucia z powodu śmierci Brata składają Dyrektor, nauczyciele, pracownicy administracji i obsługi Szkoły Podstawowej w Sycewicach Wyrazy głębokiego współczucia Pani Bożennie Sil z powodu śmierci Taty składają Starosta Słupski wraz z pracownikami Przewodniczący Rady Powiatu wraz z radnymi Nekrologi zamówisz tutaj: Słupsk, ul. Henryka Pobożnego 19,59 848 8103 rekIama.slupsk@polskapress.pl Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 22-23.01.2022 Kraj 05 Kto poprze ustawę Hoca w Sejmie w przyszłym tygodniu itmmw LkfiaLemaniak ftdia.lemaraak@polskapress.pl Wszystko wskazuje na la że na posiedzeniu Sejmu w przyszłym tygodniu będzie proce-dowana tzw. ustawa poi& Czesława Hoca.-Skłaniamy się do poparcia tydi przepisów, aczkolwiek uważamy, że te przepisy są zbyt łagodne-mówi w rozmowie z połskatimesj)! poseł ugrupowania Polska 2050Michał Gramatyka. Poselski projekt ustawy o weryfikacji covidowej złożyławSejmie grupa posłów PiS z Czesławem Hocem na czele. Zapisy mają „umożliwić pracodawcy sprawowanie rzeczywistej kontroli" nad ryzykiem wystąpienia infekcji koronawirusa, powodującego chorobę C0VID-19, w zakładzie pracy. Znalazły się tam zapisy, że pracodawca będzie mógł żądać od pracownika okazania informacji o szczepieniu przeciw CO-VID-19 lub o negatywnym wyniku testu albo też informacji o przebytej infekcji koronawi-rusa. We wtorek Rada Ministrów pozytywnie oceniła tzw. projekt Hoca dotyczący weryfikacji co-vidowej. Michał Gramatyka, poseł Polski 2050, powiedział polskati-mes.pl, że jego ugrupowanie skłania się do poparcia ustawy, choć uważa, że te przepisy są zbyt łagodne. - Dalibyśmy dużo większe uprawnienia pracodawcom i usługodawcom - dodał. Polska 2050 może poprzeć projekt tzw. ustawy Hoca Gramatyka stwierdził, że chodzi o kwestię w zakresie sprawdzania certyfikatów covi-dowych. - Certyfikaty te niosą ze sobą trzy rodzaje informacji. Pierwsza - o tym, że ktoś jest ozdrowieńcem. Druga - o tym, że ktoś jest zaszczepiony. Trzecia - o tym, że ktoś odbył w ciągu ostatnich 24 godzin test PCR, z którego wynika, że nie jest zakażony koronawirusem -wyjaśnił. W ocenie posła Polski 2050 każde tego typu działanie zmierzające do ograniczenia dystrybucji wirusa jest pożądane. - Ustawę posła Hoca procedu-jemy zdecydowanie zbyt długo. Miejmy nadzieję, że ona wreszcie doczeka się uchwalenia, bo mimo że jest łagodna, to stanowi jakiś postęp - powiedział. Wiflitti Burmistrz zabiera głos w sprawie gali MM A Burmistrz Wielunia Paweł Okrasa zabiera głos w sprawie organizacji kontrowersyjnej Gali MMA-VIP4 w Wieluniu. 0 tym, że to właśnie w Wieluniuzorganizowana zostanie Gala MMAA/IP 4, poinformował wczoraj po południu sam Marcin Najman. Przypomnijmy, że wcześniej organizacji gali odmówiły Kielce czy Pruszków, po tym jak Najman zaprezentował „bossa" federacji, którym okazał się być znany jako ..Słowik" - jeden z byłych szefów „pruszkowskiej mafii". Organizacja walk z udziałem byłego gangstera jest po- wszechnie potępiana. Burmistrz Wielunia Paweł Okrasa powiedział wczoraj, że umowa została zawarta legalnie z legalnie działającą firmą na terenie kraju. Gmina Wieluń nie jest organizatorem tej gali. Nie jest także współorganizatorem. Nie będzie naszego bgo na plakacie promującym to wydarzenie. Jedyne, co gmina Wieluń uczyniła, to wynajęła na warunkach komercyjnych halę sportową na komercyjne wydarzenie spor-towo-medialne - wyjaśnia Paweł Okrasa. Uważam, że żyjemy w państwie, w którym obowiązują zasady prawa rzymskiego. Prawo rzymskie polega na tym, że jeśli osoba, nawet największy przestępca, odbyła karę, została przez organy państwa wypuszczona na wolność, to ma prawo żyć jak normalny, uczciwy obywatel. Każdy ma do tego prawo. Nawet za najcięższe przewinienia. Jeżeli odbyła karę, ma prawo wrócić dospołeczeństwajako normalny, uczciwy obywatel. Każdemu to prawo przysługuje, ze względu na prawo rzymskie i przebaczenie chrześcijańskie - oświadczył burmistrz. (NP) Krótsza kwarantanna i bezpłatne testy w aptekach 1 Aleksandra Kiełczykowska W piątek odnotowano rekordową ficzbę nowych zakażeń Co-vid-19 w Polsce. Rząd zapowiada min. wprowadzenie bezpłatnych testów antygenowych do aptek. Nie ma na razie wpla-nadi nauki zdalnej. Piąta fala pandemii koronawi-rusa w Polsce nabiera tempa. W piątek Ministerstwo Zdrowia poinformowało 036 665 nowych zakażeniach C0VID-19. Jest to najwyższy dzienny raport od początku epidemii w Polsce. Do tej pory najwięcej zakażeń było wraporciezikwietnia202iroku, w szczycie trzeciej fali (35 251). Jak mówił w piątek rano wiceminister zdrowia Waldemar Kraska, jest to wzrost o 128 procent wporównaniu do poprzedniego tygodnia. - Piąta fala stała się faktem -mówił podczas konferencji prasowej Mateusz Morawiecki. -Widziałem analizy sięgające nawet 140 tysięcy zakażeń dziennie. Musimy się przygotować na to najlepiej, jak potrafimy -mówił. Zapowiedział kilka zmian w walce z koronawirusem. - Bę-dziemyprzygotowywaćkolejne łóżka covidowe - zaczął. - Zalecam administracji rządowej i sa W najgorszym wypadku może dochodzić do 140 tys. zakażeń dziennie, w najlepszym - do 60-70 tys. - poinformował minister zdrowia. Stąd wprowadzenie bezpłatnych testów morządowej przejście na tryb pracy zdalnej - dodał. - Zwiększamy możliwości testowania. Od 27 stycznia darmowe testy antygenowe w każdej aptece - przekazał. Skrócony zostanie okres przebywania w kwarantannie z 10 dni do 7 dni. - Korzystamy tutaj z doświadczeń innych krajów, podobne rozwiązania wprowadziły Niemcy, Francja, Belgia, Włochy czy Grecja. Jest to zresztą zgodne z zaleceniami europejskich agencji - dodał. Ostatnie rozwiązanie skierowane jest do seniorów. - Najbar- dziej narażeni na zgon są seniorzy, dlatego każdy pacjent, który ma koronawirusa, będzie mógł być zbadany w ciągu 48 godzin, nawet w swoim domu przez le-karzapierwszego kontaktu - wyjaśnił premier. Szef rządu poinformował także, że RadaMedycznads. CO-VID-19 zostanie zastąpiona radą dospraw walkiz C0VID-19, która będzie też obejmowała specjali-stówz innych dziedzin, nie tylko z medycyny. - Od trzech dni obserwujemy sytuację, że liczba infekcji utrzymuje się powyżej 30 ty- sięcy. Jest ryzyko, że wynik dzisiejszej doby przekroczy 40 ty-! sięcy zakażeń koronawirusem - zaczął minister zdrowia Adam Niedzielski. Podkreślił, że nid jest to chwilowa dynamika; a przyczyną takiego wzrostu jest między innymi wariant omikron, którym obecnie zakażonych jest około 1,4 tys. osób. - Eskalacja zakażeń ma wpływ na scenariusze, które są przed nami. W najlepszym scenariuszu apogeum to będzie 60-? 70 zakażeń dziennie, a wnajgop szym 140 tysięcy zakażeń dziennie - ostrzegł Niedzielski. Po spotkaniu prezydentów: Ukraina może liczyć na wsparcie Mte Kazimierz Sikorski kazimierziikorski@polskapress.pl Zakończyło się spotkanie prezydentów Polski i Ukrainy w Wiśle. Zdominowała go sytuacja panująca wokół Ukrainy. - Jestem wdzięczny polskiemu narodowi i prezydentowi Ancfazefowi Dudzie-podsumował prezydent Ukrainy Wóło-dymir Żeleński. Dwudniowe spotkanie prezydentów Polski i Ukrainy w Wiśle relacjonował szef Biura Polityki Międzynarodowej KPRP Jakub Kumoch. Powiedział m.in., że wizyta prezydenta Ukrainy w Polsce podkreśla, jak bliskie są sobie Polska i Ukraina w sytuacji zagrożenia. Wspomniał, że były rozmowy na temat wsparcia Ukrainy przez Polskę i możliwości przyczynie- „Cieszę się, że pracujemy wspólnie, by przeciwdziałać wyzwaniom" - zakomunikował Wołodymir Zełenski nia się do deeskalacji napięcia. Dodał, że Rosja musi sobie zdawać sprawę, że wszelka agresja wobec Ukrainy będzie kosztowna - w postaci sankcji i również ofiar. Prezydencki minister podkreślił, że stanowisko Polski i Ukrainy ws. NordStream2jest jednakowe. Jest to projekt, który bardzo odbija się na nas wszystkich i uderza w bezpieczeństwo I energetyczne Europy i jest to projekt, który w Polsce chyba nie znajduje ani jednego poważ; nego obrońcy. Na Ukrainie jest dokładnie tak samo. Minister mówił również 0 tym, że zostanie uruchomiony specjalny kanał kontaktów między prezydentami Polski i Ukra-i iny i podkreślił, że bezpieczeństwo Ukrainy jest częścią na^ szego bezpieczeństwa.- Polska wspiera Ukrainę, bardzo jasno mówi, że nie będzie zgody na agresywną politykę Rosji 1 sprzeciwia się ustępstwom w tej sprawie - stwierdził Jakub Kumoch. - Uważamy, że Ukraina zasługuje na pełne poparcie świata zachodniego, sojuszni ków z NATO - podkreślił. Prezydent Ukrainy także pod-t sumował wyniki rozmów. „Je stem wdzięczny polskiemu na rodowi i prezydentowi Andrzej jowi Dudzie za konsekwentne poparcie dla ukraińskiej integralności terytorialnej, suwerenności i euroatlantyckiej integracji'' - napisał w piątek na Twitterze prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. 06 Świat Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 22-23.01.2022 Potężna eksplozja zmiotła całe miasto. Wiele ofiar i rannych Akra Kazimierz Sikorski kazimierz.sikorski@polskapress.pl Potężna eksplozja ciężarówki z materiałami wybuchowymi niemal doszczętnie zniszczyła miasto Apiate w Ghanie - donoszą agencje. W piątek po południu mówiło się o 17 ofiarach śmiertelnych i ponad stu rannych Jednak liczba ofiar rosła. 17 śmiertelnych ofiar, prawie setka rannych i pół tysiąca zniszczonych budynków. To skutki potężnego wybuchu wmiejscowości Apiate, położonej na południowym zachodzie Ghany. Do eksplozji doszło, kiedy ciężarówka przewożąca materiały wybuchowe do kopalni złota, zderzyła się z motocyklem - poinformował serwis al-jazeera.com. Materiały wybuchowe przeznaczone były dla kopalni złota Chirano, należącej do kanadyjskiej firmy Kin-ross Gold Corporation. Wybuch nastąpił około 140 km od kopalni. Po wybuchu powstała panika okolicznych mieszkańców, którzy nie wiedzieli, co się stało. Przerażonym ludziom kazano uciekać do szkół i kościołów w okolicy, by tam szukać schronienia. W akcji ratowniczej uczestniczyły nie tylko karetki pogotowia, również policja oraz ściągnięte oddziały wojska. Jak Po wybuchu okolicę zasnuł gęsty obłok czarnego dymu na razie nie wiadomo dlaczego przewożone materiały wybuchowe eksplodowały. Na zdjęciach i materiałach wideo z miejsca katastrofy, zamieszczanych w mediach spo-łecznościowych widać potężny krater pozostały po wybuchu oraz ponury krajobraz zniszczeń. Nainnych zdjęciach widać też ogromny słup dymu. Wiele budynków zostało zrównanych z ziemią, wystają tylko gdzieniegdzie metalowe elementy, a wielki obszar wokół miejsca wybuchu wyściełają gruzy. „To naprawdę smutny, niefortunny i tragiczny incydent. W imieniu rządu składam głębokie kondolencje rodzinom zmarłych i życzę rannym szybkiego powrotu do zdrowia" -napisał na Twitterze prezydent Nana Addo Dankwa Akufo-Addo. ZE ŚWIATA Ottawa Rodzina z Indii zamarzła przed granicą z USA Policja kanadyjska znalazła ciała czterech osób, w tym niemowlęcia, na zaśnieżonym polu w pobliżu granicy z USA. Wszyscy prawdopodobnie zmarli z powodu mrozu. Ciała mężczyzny, kobiety, nastoletniego chłopca i niemowlęcia znaleziono w pobliżu Emerson w Mani-tobie. Wszystko wskazuje na to, że była to rodzina z Indii, która próbowała przedostać się doStanów Zjednoczonych. Wszystko zaczęto się od tego. jak jeden z urzędników amerykańskich powiedział kanadyjskiemu zespołowi, że natrafiono na mężczyznę z rzeczami należącymi do niemowlęcia, ale nie znale-ziono z nim żadnego dziecka. Rozpoczęto poszukiwania po obu stronachgranicy amerykańsko-kana-dyjskiej i wtedy doszło do odkrycia ofiar. Policjanci z USA zatrzymali 47-letniego mieszkańca Florydy, który zajmował się przemytem Hindusów z Kanady do USA. Dochodzenie trwa. (KS) LasVegas Adele z płaczem odwołała koncerty W piątek21 stycznia miałsięodbyć pierwszy z 24 koncertów Adele zaplanowanych w Las Vegas. W ostatniej chwili piosenkarka jednak je odwołała. Ze łza mi w oczach Adele zmuszona było odwołać swoje koncerty, bo połowa jej ekipy jest chora na Covid-19 i przebywa w izolacji. Na dodatek nie dotarł cały sprzęt muzyczny. Zgodnie z planem piosenkarka miała występować w piątki i soboty w Ceasars Pałace w Las Vegas do połowy kwietnia. Bilety na występ Adele wahały się od 971 dol2462fun-tów, a piosenkarka miała dostawać część z ich sprzedaży oraz ze sprzedaży towarówwczasie show. Oczekuje się, że dzięki samej sprzedaży biletów zarobi ponad 500 tys. funtów na koncert. Szefowie Ceasars Pałace zaoferowali jej królewski apartament za 41 tys. fun-tów za noc, do tego kamerdynera, kierowcę limuzyny, a towarzyszące jej osoby mogły za darmo jeść i pić w lokalach tej firmy. Koncerty w Las Vegas miały zastąpić jej trasę koncertową. (KS) Pilne spotkanie szefów dyplomacji Rosji i USA Wojciech Rogacin wojciedi.rogatin@polskapress.pl Genewa Do niezapowiadanego wcześniej spotkania szefów dypło-magi Rosji i Stanów Zjednoczonych doszło w piątek w Genewie. Tematem rozmów była sytuacja związana z zagrożeniem inwazją rosyjską na Ukrainę. Obaj politycy nie zapowiadali jednak przełomu. Antony Blinken, sekretarz stanu USA, spotkał się w południe w Genewie z rosyjskim ministrem sprawzagranicznych Siergiejem Ławrowem. Rozmowy dotyczyły sytuacji wokół Ukrainy, przy której granicach Rosja zgromadziła potężne siły wojskowe w liczbie około 100 tys. żołnierzy. - To krytyczny moment -mówił jeszcze przed spotkaniem Blinken, jednak - jak podaje serwis BBC - nie spodziewał się przełomu w rozmowach. Dodał, że Rosja i Stany Zjednoczone nie spodziewają się po tej rozmowie rozwiązać sporów dotyczących Ukrainy, jednak wyraził nadzieję, że dyplomacja wciąż pozostanie realną opcją w tej kwestii. Również Siergiej Ławrow miał powiedzieć, że Rosja nie spodziewa się przełomu w związku z tymi rozmowami. Rozmowy Blinkena i Ławrowa w Genewie nie miały przynieść przełomu, ale zapewnić, że opcja dyplomatyczna w kwestii Ukrainy wciąż będzie realną opcją JakdonosiBBC, wtrakcie rozmów w jednym z luksusowych hoteli w Genewie Blinken powtórzył Ławrowowi, że w razie inwazji rosyjskiej na Ukrainę nastąpi szybka, zjednoczona i surowa odpowiedź. Dzień wcześniej Blinken spotkał się z przedstawicielami rządów Niemiec, Francjii Wielkiej Brytanii wBer-linie. Tam omawiano możliwą odpowiedź na inwazję Rosji na Ukrainę. Według BBC Ławrow zapewniał, że Rosja nie zamierza atakować swego zachodniego sąsiada, jednak domagają się od NATO zapewnienia, że Ukraina nigdy nie zostanie państwem członkowskim Sojuszu, atakże że Sojusz ograniczy swoją woj skową aktywność w Europie Wschodniej, którą Moskwa postrzega jako swoją strefę wpływów. W trakcie rozmów Ławrowa i Blinkena w Genewie rzecznik Kremla przekazał, że Rosja nie spodziewa sięwpiątekpisemnej odpowiedzi na te czerwone linie, które przedstawiła Moskwa. Oczekuje się odpowiedzi w przyszłym tygodniu, donoszą rosyjskie media. BBC cytuje Ławrowa, który wtrakcie rozmów w Genewie powiedział: - Nasze propozycje są niezwykle kon-kretneiczekamynarówniekon-kretne odpowiedzi. Zachód obawia się, że Rosja może w styczniu lub lutym do-konaćinwazji na Ukrainę. Wpią-tek w brytyjskich mediach ukazała się informacja, że Londyn w razie konfliktu wyśle do krajów sąsiadujących z Rosją, w tym do Polski, dodatkowe oddziały swoich żołnierzy. Również rząd Holandii zmienił zdanie i jest skłonny wysłać pomoc wojskową na Ukrainę. Jak podaje BBC, w trakcie spotkania Blinkena w Berlinie z partnerami z Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii wydano komunikat, by nie doszło znowu do podziału Europy jak za czasów zimnej wojny. USA oskarżają czterech urzędników z Białorusi o piractwo lotnicze Waszyngton Kazimierz Sikorski kazimierz.sikorski@polskapress.pl Wraca sprawa zmuszenia samolotu pasażerskiego do lądowania w Mińsku. Departament Sprawiedliwości USA oskarża urzędników białoruskich o piractwo lotnicze. Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych oskarża czterech białoruskich urzędników o piractwo lotnicze w związku z przekierowaniem lotu i zmuszeniem do lądowania w Mińsku samolotu pasażerskiego linii Ryanair. Prawdziwym powodem zmuszenia maszyny do lądowania 23 maja 2021 roku nie była bomba na pokładzie, jak białoruscy kontrolerzy lotów mówili pilotowi samolotu, ale chęć pojmania Romana Prota- Białoruskie służby zmusiły w maju 2021 roku pilota samolotu Ryanair do lądowania w Mińsku siewicza, białoruskiego opozycjonisty, który leciał tym samolotem. Po wylądowaniu Prota-siewicz i jego przyjaciółka trafili najpierw do aresztu, teraz przebywają w areszcie domowym. Oboje lecieli samolotem Ryanair z Aten do Wilna. Ma- szyna była zarejestrowana w Polsce. Polski rząd określił wówczas zawrócenie i zmuszenie do lądowania samolotu w Mińsku aktem piractwa międzynarodowego. Początkowo pilot samolotu nie reago- wał na polecenia białoruskich kontrolerów, kiedy jednak pojawiły się obok niego wojskowe myśliwce białoruskie oraz ogłoszono tzw. czerwony kod, postanowił lądować nie na Litwie, gdzie był cel jego podróży, ale w stolicy Białorusi. Amerykanie oskarżają o doprowadzenie do tej niebezpiecznej sytuacji dwóch pracowników państwowego urzędu żeglugi powietrznej oraz dwóch pracowników służb bezpieczeństwa. Do tego zdarzenia doszło 23 maja 2021 roku. Rzecznik Departamentu Sprawiedliwości USA powiedział, że czterej mężczyźni, Leonid Churo i Aleh Kaziuczyc - dyrektor generalny i zastępca dyrektora generalnego białoruskiego państwowego organu żeglugi powietrznej - oraz dwaj oficerowie bezpieczeństwa państwowego - pozostają na wolności na Białorusi. Grozi im dożywocie, jeśli zostaną uznani za winnych w USA. Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 22-23.01.2022 Słupsk 07 W ycięto drzewa, teren wyrównano. Działka przy Szpilewskiego szykowana pod inwestycję magdalena.oiedinowia@gp24.pl Słupsk Ą Ponaddwuhektarowa działka pomiędzy hipermarketem Auchan a ulicą Szpilewskiego w ciągu zaledwie kilku tygodni została ogołocona z drzew. Teraz mieszkańcy pobliskiego osiedla zamiast lasu widzą w oddali hipermarket. Domyślają się, że powstanie tu kolejne osiedle domków jednorodzinnych, jednak póki co. nikt nam tej informacji nie potwierdził. Mowa o działce przy ulicy Szpilewskiego, na wysokości hipermarketu Auchan i Obi. Nieco dalej za nowo budowanym osiedlem Moya Grupy Sier-leccy. Przez ostatnie tygodnie mieszkańcy obserwowali jak drzewa stopniowo szły pod piłę. Nie były to wielkie sosny, czy zabytkowe dęby będące pomnikami przyrody, ale Przez ostatnie tygodnie mieszkańcy obserwowali jak drzewa stopniowo szły pod piłę. Nie były to wielkie sosny, czy zabytkowe dęby będące pomnikami przyrody, ale drzewa tworzyły szeroki pas zieleni oddzielający spokojne osiedle od ulicy Szczecińskiej drzewa tworzyły szeroki pas zieleni oddzielający spokojne osiedle od ulicy Szczecińskiej. W większości były to tzw. samosiejki, drzewa owocowe, ale też kilka pokaźnych świerków. Dzień po dniu zniknęły wszystkie, odsłaniając znajdujący się kilkaset metrów dalej hipermarket Auchan i po prawej -Obi. Teren uporządkowano i wyrównano, a drzewa ułożono jedne na drugich, tworząc z nich wysoki mur. Robotnicy ścinający drzewa, a potem porządkujący teren z wykorzystaniem dużych specjalistycznych maszyn, niewiele wiedzieli. - My tu tylko robimy, co nam każą jako podwykonawca, sprzątamy teren. Nie wiadomo, co tu będzie. Pewnie kolejne domki postawią - domyślali się. Jak ustaliliśmy w Urzędzie Miejskim w Słupsku, właścicielem działki o powierzchni ponad 2 ha nie jest miasto, a jest to własność prywatna. Czyja? Takich informacji urzędnicy nie udzielają. Wiadomo jedynie, że nie powstanie tu kolejny market, bo na to nie pozwala Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego. - Zgodnie z obowiązującym MPZP „Zaborowskiej II" przyjętym w dniu 24 września 2014 roku uchwałą Rady Miejskiej w Słupsku nr LIX/772/14 działka nr 38 obr. 10 m. Słupska jest przeznaczona pod funkcję mieszkaniową jednorodzinną -informuje Monika Rapacewicz, rzecznik prasowy UM w Słupsku. Jak ustaliliśmy, do Wydziału Budownictwa nie wpłynęło póki co żadne zgłoszenie budowy, nie wydano też żadnego pozwolenia. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że właścicielem nie jest żaden ze znanych w mieście deweloperów. Prawdopodobnie więc działka szykowana jest do sprzedaży i pod dalsze inwestycje. Zwróciliśmy się też do Urzędu miasta w Słupsku z pytaniem o zgodę na wycinkę kilkudziesięciu drzew. Do tematu wrócimy, gdy uzyskamy odpowiedź. ©© Pomoc dla sprawców przemocy. To pierwszy taki punkt w mieście Magdalena Olechnowicz magdalena.olechnowia@gp24.pl W Słupsku powstał Punkt Konsultacyjny dla Osób Przejawiających Zachowania Prze-mocowe. To pierwsze takie miejsce, gdzie specjaliści zajmą się sprawcą przemocy, a nie ofiarą. Dlaczego to takie ważne? Za zachowania prze-mocowe odpowiedzialna jest osoba je stosująca. Dlatego to ona powinna pracować nad zmianą swojego zachowania, aby przemoc zatrzymać. Punkt Konsultacyjny dla Osób Przejawiających Zachowania Przemocowe działa przy Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie, ale jego siedziba znajduje się w Słupskim Centrum Organizacji Pozarządowych i Ekonomii Społecznej przyuL Niedziałkowskiego 6. Specjaliści zajmą się tam pracą z osobą stosującą przemoc. - Za zachowania przemocowe odpowiedzialna jest osoba je stosująca. Dlatego to ona powinna pracować nad zmianą swojego zachowania, aby przemoc zatrzymać - mówi Iwona Deluga, pedagog, trener programu ko-rekcyjno-edukacyjnego dla sprawców przemocy DULUTH, jednocześnie pracownik Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych U-rzędu Miejskiego w Słupsku i przewodnicząca Miejskiej Komisji Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowyćh.-Warto podkreślić, że osoby, zktó-rymi pracujemy mają często małą świadomość problemu, wypierają go, nie nazywają swoich zachowań przemocowymi. My zajmujemy się tym, aby tę świadomość zwiększać i motywować do pracy nad zmianą zachowań przemocowych na konstruktywne formy porozumienia - bez przemocy. Skuteczne zatrzymanie przemocy w rodzinie wymaga podejścia holistycznego, czyli pracy ze wszystkimi jej członkami. Konieczne jest więc zapewnienie oferty pomocy nie tylko osobom doznającym przemocy, ale również osobom ją stosującym. Jesteśmy jedynym miejscem w Słupsku, które taką po-moc świadczy - mówi Iwona Deluga. Pomoc świadczona jest bezpłatnie. - Powstanie Punktu Konsultacyjnego jest uzupełnieniem oferty pomocy rodzinom, w których występuje przemoc. Jestto miejsce pierwszego kontaktu dla osób stosujących przemoc w rodzinie, mających trudności w kontrolowaniu emocji, atakże miejscem rekrutacji do programuko-rekcyjno-edukacyjnego. Punkt oferuje działania nakierowane na konsultacje w zakresie funkcjonowania w rodzinie z problemem przemocy, poradnictwo, edukację oraz konsultacje dla o-sób przejawiających zachowa-nia przemocowe. W Punkcie prowadzone są rozmowy motywujące do udziału wprogramie ko-rekcyjno-edukacyjnym. Głównym założeniem działania jest pomoc osobom stosującym przemoc w zatrzymaniu przemocy - wyjaśnia Jakub Wasz, psycholog z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Słupsku, trener programu korekcyjno-e-dukacyjnego dla sprawców przemocy DULUTH Kto może przyjść? Pomoc świadczona jest dla mieszkańców Słupska. - Z pomocy mogą skorzystać osoby objęte procedurą Niebieskiej Karty, osoby skierowane przez sąd, prokuraturę, zespół interdyscyplinarny, kuratorów. Zachęcamy do zgłaszania się na konsultacje zarówno kobiety jak i mężczyzn, którzy poszukują szansy na zmianę postaw, przekonań ibudowa-nie relacji we w oparciu o partnerstwo i wzajemny szacunek, bez względu na to, czy podejmowane są działania wcześniej wymienionych służb. Przemoc wobec najbliższych jest zachowaniem wyuczonym i ukształto- Iwona Deluga oraz Jakub Wach czekają na osoby potrzebujące pomocy w każdy wtorek w godz. 16-18 wanym społecznie. Ten, kto nauczył się zachowań przemocowych, może się ich najczęściej oduczyć. Pomoc jest dla osoby stosującej przemoc szansą na wewnętrzną przemianę i odbudowanie relacji. Ważne jest nawiązanie kontaktu z osobą stosującą przemoc i motywowanie do zmiany jej zachowania. Główną przeszkodą w nawiązaniu kontaktu z osobą stosującą przemoc jest lęk przed oceną, brak chęci współpracy czy przekonania społeczne. W pracy skupia- my się na problemie, nie oceniamy klientów, odkrywamy jakie swoje potrzeby usiłuje realizować osoba stosująca przemoc przez swoje zachowanie i jakmo-że zacząć je realizować je w konstruktywny sposób, nie szkodząc innym - tłumaczy Iwona Deluga Jakub Wasz dodaje: - Niemniej istotne jest również uświadomienie tego, jakie są konsekwencje zachowań przemocowych, w tym także to, czego osoba stosująca przemoc nie chce -np. rozpadu rodziny, utraty po- zycji społecznej. Rzeczowy dialog i konkretne argumenty zwię-kszają szansę na wzbudzenie motywacji do zmiany. Jakpoka-zują statystyki na całym świecie zdecydowana większość absolwentów programów korek-cyjno-edukacyjnych nie wraca ponownie do zachowań przemocowych - mówi Jakub Wasz. Punkt Konsultacyjny dla 0-sób Przejawiających Zachowania Przemocowe powstał w Słupskim Centrum Organizacji Pozarządowych i Ekonomii Społecznej przy ul. Niedziałkowskiego 6. Dyżury pełnią tam Jakub Wasz, psycholog z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Słupsku, trener programu korekcyjno-e-dukacyjnego dla sprawców przemocy DULUTH oraz Iwona Deluga - pedagog, trener programu korekcyjno-edukacyjnego dla sprawców przemocy DULUTH, pracownik Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miejskiego w Słupsloi, przewodnicząca Miejskiej Komisji Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Jak się zapisać? Z konsultacji można skorzystać, przychodząc bezpośrednie dopunktu we wtorki od godz. 16 do 18 lub wcześniejsze umówienie się na spotkanie pod numerem telefonu: 505169443.©® 08 informator Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 22-23.01.2022 INFORMATOR SANEPID Ustka: Słupsk 608205830 Człuchów 791220895 736333550 KOMUNIKACJA Słupsk: PKP 118000:2219436; PKS59 8424256; dyżurny ruchu 59 8437110; MZK Słupsk59 848 93 00; Lębork: PKS59 8621972; Bytów: PKS 59 822 22 38; Człuchów: PKS59 8342213; Miastko: PKS59 8572149. DYŻURY APTEK Słupsk Apteka „DOM LEKÓW", ul.Tuwima4, tel.598424957. Ustka__ sob.ST0KR0TKA, ul. Darłowska 7a, tel. 605352090 niedz.PANACEUM 013, ul. Kopernika 18, tel.: 59 814-43-67 Bytów CENTRUM ZDROWIA, ul. Ks. dr Bernarda Sychty 3 Miastko___ Centr. Faim. Apt. Pod Mnichem w Szpitalu, ul.Wybic-kiego 30. tel.: 59822 3126 Człuchów sob. RODZINNA, ul. Długosza5,tel • 597212177 niedz. WRACAM DO ZDROWIA, ul. Plac Wolności 1 USŁUGI MEDYCZNE Słupsk: Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Janusza Korczaka, ul. Hubalczykówl, informacja telefoniczna 59846 0100 Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, ul. Mickiewicza 12, tel. 59 814 6968; Poradnia Zdrowia POZ, ul. Kopernika 18. tel.59 8146011; Pogotowie Ratunkowe - 59 81470 09 Bytów:__ Szpital, ul. Lęborska 13. tel. 59 822 85 00; Dział Pomocy Doraźnej Miastko, tel. 5985709 00 Człuchów:_ Centrum zdrowia, ul. Szczecińska 13, tel. 59 8343142 Miraculum, ul. Grunwaldzka 18, tel. 59 862 2477 WAŻNE Słupsk: Pofcja997;uL Reymonta, teł.598480645; Pogotowie Ratunkowe999: Straż Miejska986.-598433217; Straż Gminna598485997; Straż Pożarna998; StrażMejska alarm986; Straż Miejska Ustka 598146761697696498; Straż MHjska Bytów 598222569; USŁUGI POGRZEBOWE Kalla. ul. Armii Krajowej 15. tel. 59 842 8196.601928 600 - całodobowo. Pełna oferta pogrzebowa. Hennes, ul. Obrońców Wybrzeża 1 (całodobowo). tel. 59 842 8495,604434441. Winda i baldachim przy grobie; Hades. ul. Kopernika 15. całodobowo: tel. 59 842 98 91.601663796. Winda i baldachim przy grobie. Zieleń Słupsk. Zakład Pogrzebowy, ul Kaszubska3A. tel.502525 005-całodobowo. Pełna oferta pogrzebowa AUTOPROWOCJA Głos Pomorza Dzień dobry w poniedziałek. Zacznij tydzień z nowym wydaniem gp24.pl nrosr Krzysztof Ścibor Biuro Calyus^ Pogoda dla Pomorza m Sobota Stan morza (Bft) Siła wiatru (Bft) Kierunek wiatru 2-3 1027 hPa H Nad Pomorze dociera chłodne i mniej wilgotne powietrze z północy. W ciągu dnia sporo chmur ale nie powinno z nich padać. Temperatura max do 2:0°C. Wiatr płn.-zach. umiarkowany. W nocy lekki mróz. Jutro pochmurno i miejscami możliwa mżawka. Na termometrach odwilż do 2:5°C. Wiatr z płd.-zach., słaby. Początek tygodnia pochmurny, mglisty, możliwa; mżawka i zdecydowana odwilż do 4:6°C. Wiatr słaby płd.-zach. Łeba [O® wtadysła*0W0 o H^ł Istka p Wejherowo Lębork ą FTW 25 km/h 5 o;:OB Świnoujście % ^5 4 o Kołobrzeg ) Rewal Ol o Słupsk Darłowo n u_mi............ OB *•»» Ul EOS Kafc, ® Mielno. Białogard 'KOSZALIN OS ami GDAŃSK m DBS 40P Połczyn-Zdrój Szczecinek DE Człuchów Drawsko Pomorski Kościerzyna . ŁL WĄI Gdański V ii 15 km/h E3EB Stargard u *11 pochmurno #5*' mżawka m przelotny śnieg z deszczem ciągły śnieg z deszczem marznący deszcz zamieć śnieżna A opad gradu % kierunek i prędkość wiatru grubość pokrywy śnieżnej loilhPa ciśnienie i tendencja « smog zachmurzenie umiarkowane | ^ pogodnie & ciągły deszcz «iifciągly deszcz i burza ^ przelotny śnieg mgła \/ marznąca mgła śliska droga marznąca mżawka i 19° | temp. w dzień |Q[ temp. w nocy 15 «temp. wody przelotny deszcz 4$$* przelotne deszcze i burza V ciągły śnieg Pogoda dla Polski pochmurno #5*' mżawka m przelotny śnieg z deszczem ciągły śnieg z deszczem marznący deszcz zamieć śnieżna A opad gradu % kierunek i prędkość wiatru grubość pokrywy śnieżnej loilhPa ciśnienie i tendencja « smog j|jp sfc18 cm tir *45 cm s(c27 cm Gdańsk 1 3 o Kraków -2 ° -2 o i Lublin -2 ° i -2 ° im i Olsztyn 0 O : 0 ° : Poznań 1 ° 3 \ Toruń 1 0 2 o ' 4* i Wrocław 1 O""; 3 "er"; ... Wli Warszawa 0 0 *m. i Karpacz -2 °! -2 • Ustrzyki Dolne -4 "o""i -4 ó • \ Zakopane -6 -5 * Dziś odbędzie się 8 Ćwierćmaraton Komandosa. Wystartuje ponad 300 zawodników lllnirin r4i WOlCiecn iMOW3K wojciedi.nowak@gp24.pl £lp* Dziś - sobota 22 stycznia - odbędzie się 8 Ćwierćmaraton Komandosa organizowany przez Fundację Wspierania Inicjatyw Niekonwencjonalnych „Sub Ventum". Wystartuje 320 zawodników z różnych formacji mundurowych z całej Polski - jest to absolutny rekord jeśli mowa o liczbie uczestników. Tradycyjnie na uczestników biegu czekać będzie dystans 10,55 kilometra. Pobiegną w pełnym umundurowaniu, butach wojskowych oraz ważącym 10 kilogramówplecakiem. Sobotni wyścig rozpocznie się o godzinie 12, a start znajdować się będzie, jak zawsze, przy pa- rafii pw. św. Jana Kantego w Słupsku. - Trasa biegnąca przez Lasek Południowy będzie trudna i wymagać będzie wyjątkowego przygotowania ze strony uczestników, ale już nie raz udowadniali oni, że żadne przeszkody im nie straszne. Na trasie będzie więcej wzniesień, właściwie pojawią się wszystkie możliwe w Lasku Południowym. W wyścigu weźmie udział rekordowa liczba 320 zawod- ników, ale gdyby nie ograniczenia pandemiczne to ich ilość mogłaby wynieść nawet 500 osób - mówi Dariusz Klo-skowski, prezes fundacji „Sub Ventum" - Serdecznie zapraszam kibiców na miejsce wyścigu, ponieważ Ćwierćmaraton Komandosa stał się według nas flagową imprezową biegową subregionu słupskiego. Na pewno czeka nas dobra zabawa i zdrowa, sportowa rywalizacja - dodaje. ©® Dzisiaj w biegu wystartuje rekordowa liczba uczestników! Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 22-23.01.2022 Zbliżenia 09 Dariusz Piekarczyk L " d.piekafczyk@dzKrinik.lodz.pl Pasje Edward Grobelny z Sieradza jest kamieniarzem, ale jego prawdziwą pasją jest Napoleon Bonaparte i jego epoka. Pasjonat marzy o jednym: zdobyć choć jeden osobisty przedmiot należący do cesarza. Ma wprawdzie w swojej ogromnej kolekcji 135 Napoleonów, a konkretnie różnorakich figurek małego-wiel-kiego Francuza, ale żadnej osobistej rzeczy swojego idola nie posiada. -1 pewnie już nie będę miał, bo takie pamiątki mają niebotyczne, kosmiczne wręcz ceny - zaczyna swoją opowieść kolekcjoner pamiątek związanych z Napoleonem Bonaparte oraz jego epoką. - Miałem kiedyś okazję kupić list przez niego napisany w roku 1812 podczas kampanii rosyjskiej, ale się zagapiłem i przeszedł mi koło nosa. A był do kupienia za rozsądną cenę na jednej z giełd we Francji. Dawno to jednak było. Mój kolega ma włos Napoleona, jakieś pół centymetra, ale tak do końca to nie ma pewności, że autentyczny. Czasem gdzieś tam na dużych giełdach pojawiają się podobno części odzieży, butów czy czapka, ale znowu są wątpliwości, czy autentyczne. Edward Grobelny pasjonuje się Napoleonem od ponad pół wielu. Ma naprawdę imponującą wiedzę i równie imponujące zbiory. Nie gorszy od brata - Jak zaczęło się u mnie z Napoleonem? - zastanawia się Edward Grobelny. - To był bodajże rok 1963 lub 1964. - Mieliśmy w Sieradzu żakinadę i mój brat Andrzej przebrał się za żołnierza Księstwa Warszawskiego. - Zaimponował mi, ale nie chciałem być gorszy. Postanowiłem, że będę Napoleonem. Zrobiłem sobie czapkę jak się patrzy, strój też. Postać wodza Francuzów zainteresowała mnie tak, że z czasem zacząłem sięgać po książki, pocztówki. Wraz z wiekiem moje zbieractwo się rozkręcało. Na jednej z giełd staroci kupiłem figurkę Napoleona, potem drugą, trzecią, filiżanki, szable, broń palną, medale, różnorakie pamiątki. Ale nie tylko jego, bo i generałów także, choć z nastawieniem na tych polskich, jak choćby księcia Józefa Poniatowskiego. Mam zresztą przepiękną filiżankę z jego podobizną. Wśród najcenniejszych pamiątek jest zbiór litografii autorstwa Albrechta Adama, który był świadkiem bitew wojsk napoleońskich podczas rekonstrukcję bitwy. Nie mogłem się napatrzeć. Wokół żołnierze w mundurach z epoki, rozbity obóz, tak jakbym cofnął się w czasie o 172 lata. Bitwa, strzały, huk armat, dym. Zaniemówiłem. Już wtedy wiedziałem, że będę tu wracał, ale też odwiedzę i inne miejsca bitew. Byłem choćby pod Au-sterlitz, gdzie w 1805 miała miejsce jedna z najważniejszych bitew, zwana bitwą trzech cesarzy, bo przeciwko armii francuskiej stanęły połączone siły austriacko-rosyjskie. Napoleon zmiótł ich w pył, a jego zwycięstwo historycy wojskowości określili jako arcydzieło taktyczne. Gdybym był Napoleonem Edward Grobelny nie był natomiast w miejscu starcia pod Borodino, gdzie od 5 do 7 września 1812 roku rozegrała się wielka bitwa między armią dowodzoną przez Napoleona i wojskami rosyjskimi Michaiła Ku-tuzowa. W jej wyniku Francuzi weszli do Moskwy. - Nieraz wchodzę sobie wieczorem do pokoju, siadam, zamykam oczy i już jestem adiutantem Napoleona pod Borodino - rozmarza się nasz rozmówca. - Zupełnie inaczej rozegrałbym tamtą bitwę, pozwoliłbym wejść do walki elitarnej Gwardii Cesarskiej, a ona rozbiłaby Rosjan w puch. Rosyjski żołnierz jest taki, że nie wystarczy go zabić, trzeba go jeszcze przewrócić. Gdyby kampania rosyjska poszła po myśli Francuzów, również i nasza historia zupełnie inaczej by się ułożyła: nie byłoby Moskali na naszej ziemi, a potem krwawych powstań. Tak, często spotykam się ze stwierdzeniem, że Francuzi nie docenili nigdy wysiłku Polaków, którzy u ich boku walczyli 0 wskrzeszenie Rzeczypospolitej. W roku 1802 posłali ich zresztą do tłumienia powstania czarnych niewolników na Haiti. Wyspa stała się ich masowym grobem, na wieki pozostało tam około 4500 legionistów. Niektórzy przeszli zresztą na stronę powstańców. Do dziś na wyspie mieszkają ich potomkowie. Jakimś usprawiedliwieniem tej decyzji jest fakt, że łatwiej było wysłać przybyszy z Polski niż swoich. Napoleon wiedział też, że nasz żołnierz nie zdradzi i będzie się bił do końca. Edward Grobelny nie pozostawia swoich zbiorów tylko dla siebie. Chętnie je pokazuje 1 często zresztą jest zapraszany, m.in. w2007roku do łódzkiego Muzeum Tradycji Niepodległościowych. Były też wystawy w Kutnie, Płocku, Łęczycy, Gliwicach, Wieluniu i oczywiście w rodzinnym Sieradzu. - Mam cichą nadzieję, że pałeczkę przejmie po mnie wnuczek Gracjan - mówi pan Edward. - W przedszkolu już przebierał się za Napoleona. Mówił nawet, że jego dziadek jest Napoleonem... 135 Napoleonów Edwarda Grobelnego z Sieradza - Nieraz wchodzę sobie wieczorem do pokoju, siadam, zamykam oczy i już jestem adiutantem Napoleona pod Borodino - rozmarza się Edward Grobelny kampanii rosyjskiej, rzeźba Teodora Kalide „Napoleon na koniu" z lat 30. XIX wieku, a także wydanie kodeksu Napoleona z 1813 roku. Na ścianach dwóch pokoi obrazki, obrazy, ryciny, szkice. - Najbardziej cieszy mnie obraz przedstawiający zrezygnowanego Napoleona po abdykacji - kontynuuje nasz roz- mówca. - Jest taki smutny, a jednocześnie cały on. Obraz namalował sieradzanin Paweł Wojtczak. Za wiertłami pod Waterloo Prawdziwy miłośnik Napoleona powinien być na którymś z pól bitewnych z tamtej epoki. To jest jak Jasna Góra dla katolika czy Mekka dla muzułma- nina. - Najpierw zapisałem się do belgijskiego towarzystwa pasjonatów wielkiego wodza - kontynuuje Edward Grobelny. -1 spokoju nie dawało mi Waterloo, czyli miejsce ostatniej bitwy pod wodzą cesarza Francuzów w czerwcu 1815 roku. To był jednak rok 1987, nie było wcale łatwo pojechać do Belgii, ale ja wiedzia- łem, że muszę. Pomogli mi w ambasadzie belgijskiej. Jako że miałem zakład kamieniarski, to coś tam pokombinowaliśmy i wyszło, że jadę do jednej z tamtejszych firm kupić wiertła i piły do granitu. Pojechałem tam wtedy z żoną Alicją, córką Anią i synem Konradem. To było 17 i 18 czerwca, czyli w dniach, kiedy organizowano Z tego oto Napoleona, wykonanego w latach 1830-1840 Popiersia Napoleona, generałowie, marszałkowie, adiutanci, w odlewni Teodora Kalide, Edward Grobelny jest dumny żołnierze - figurka obok figurki 10 Zbliżenia / ogłoszenia drobne Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 22-23.01.2022 Drobne Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 347 3512 Przez internet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: Oddział Koszalin: ul. Mickiewicza 24,75-004 Koszalin, tel. 94 347 3512 Oddział Słupsk: ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103 Oddżiał Szczecin, ul. Nowy Rynek 3,71-875 Szczecin, tel. 9148133 67, fax 91433 48 60 ABAKUS najchętniej wybierane biuro nieruchomości poszukujemy mieszkań na Przylesiu płacimy gotówką (obok Związkowca) tel. 661-841-555 kawalerka, II piętro rej. Sikorskiego do negocjacji 199 000,- 3 pokoje, loggia, ciepłociąg oddzielna kuchnia z oknem rej. Chałubińskiego 353 000,- Dom 174 m2, taras garaż dwustanowiskowy os. Bukowe 849 900,- Nieruchomości MIESZKANIA-SPRZEDAM 2-POK. 47,5m2,3p., 290tys.zł. ul Sikorskiego, blisko Galerii Emki i Politechniki tel. 696-339-003. MIESZKANIA DO WYNAJĘCIA POKÓJ Franciszkańska 660-004-500. DOMY - DO WYNAJĘCIA DOMEK do wynajęcia 70m 6-os Mielenko 512-860-016. DZIAŁKI, GRUNTY SPRZEDAM DZIAŁKA BUDOWLANA POŁCZYN ZDRÓJ/SPRZEDAM 602742814 KUPIĘ garaż, tel. 609-499-555. KUPIĘ ziemię rolną, działki, mieszkania również zadłużone, szybko i sprawnie - gotówka 731-785-757. Handlowe MASZYNY URZĄDZENIA KUPIĘ minikoparkę, 609-499-555. Motoryzacja OSOBOWE KUPIĘ A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 FASADA zatrudni do działu księgowości, kontakt 100@fasada.eu NIEMCY: murarz, cieśla, malarz, elektr., spawacz, betoniarz: 730011300 ZATRUDNIĘ EKSPEDIENTKE DO SKLEPU OGRODNICZEGO KOSZALIN 94/3422660 Zdrowie A-Z GINEKOLOG, 790-246-404 ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 Usługi 59/8430465 Serwis RTV, LCD, plazma NAPRAWA rtv i anten. 604-885-366 GK PRALKI Naprawa w domu. 603775878 8UDOWIANO-REMONTOWE REMONTY od A do Z tel.660-683-933 USŁ. łazienki, hydraulika 696498391. Towarzyskie ANDRZEJ, 889 690 628. Zamów prenumeratę „Głosu" . 94 3401114 od poniedziałku do piqtku w godz. 9:00-15:00 £& prenumerata.gdpapolskapress.pl Nowe płyty zapowiadają w tym roku gwiazdy polskiego popu i rocka Muzyka Paweł Gzy! pawel.gzyl@polskapress.pl Choć pandemia mocno uderzy-ła w show-biznes, rynek fonograficzny nadał funkcjonige. Jakie nowości płytowe zapowia-dają na rozpoczynający się właśnie nowy rok największe polskie wytwórnie? Pod koniec stycznia pojawi się nowy album Ewy Famej. To szóste wydawnictwo piosenkarki zaśpiewane po polsku. Tym razem ma być to wyjątkowo różnorodny materiał. Zgodnie ze światową modą wokalistka pracowała nad premierowymi piosenkami z całym sztabem kompozytorów i producentów - min. zMargaret, Mery Spolsky, Sarsą czy Sanah. Płyta ukaże się na rynku w tym samym czasie, kiedy na świat przyjdzie drugie dziecko gwiazdy. Na połowę lutego zaplanowała premierę swego nowego albumu Magda Steczkowska. Pod tytułem „Nie tylko o miło-ści" kryją się covery wyjątkowo ważnych piosenek dla autorki z historii polskiej rozrywki. Dzięki temu usłyszymy wjej wykonaniu takie szlagiery, jak „Ja nie chcę spać" Kaliny Jędrusik, „Samba przed rozstaniem" Hanny Banaszak czy „Szczęśliwej drogi, już czas" Ryszarda Rynkowsltiego. - Pretekstem do nagrania tej płyty jest 20 rocznica naszego ślubu. Razem z moim mężem, Piotrem Królikiem tworzymy, nagrywamy i realizujemy różne projekty. Zawsze razem. To będzie dla nas piękna pamiątka, tym bardziej, że oficjalną premierę planujemy na... Walentynki - zapowiada wokalistka. W marcu fani dostaną do swych rąk długo oczekiwany nowy album Sarsy. Piosenkarka postanowiła powrócić do swych korzeni i zaprezentować bardziej alternatywne brzmienia, łączące rockowe gitary i elektroniczne rytmy. Nowe nagrania powstały z udziałem producenta Marcina Borsa i kompozytora Jacka „Bu-dynia" Szymkiewicza. Czy „Ru-nostany" pokryją się również Na swoim nowym albumie zatytułowanym „Runostany" piosenkarka Sarsa sięgnie do brzmień z alternatywnego rocka złotem lub platyną, jak poprzednie krążki artystki? Jako „najbardziej osobisty" zapowiada swój nowy album Natalia Nykiel. Piosenkarka zaprezentowała już cztery pochodzące zeń single - „P.R.I.D.E ", „Królestwo", „Epoka X" i „Taka jak ty". Choćsąonedosyć różnorodne, na pewno mieszczą się w kanonie brzmień, jakimi wokalistka zapracowała sobie na miano polskiej „królowej elec-tro". Tytuł nowej płyty to „Re-gnum" - a ukaże się ona w drugiej połowie lutego. Ozdobą materiału będzie duet Natalii Nykiel z Piotrem Roguckim. Za produkcję trzeciego albumu piosenkarki ponownie w całości odpowiedzialny był Michał „Fox" Król. Współczesnypopjest zdominowany przez wokalistki - nie zmieni tego również tenrok. Już teraz wiadomo, że swoje nowe płyty wydadzą również Natalia Kukulska, Patrycja Markowska, Anna Karwan, Lanberry i Dorota Fanów rocka ucieszy, że z nowym albumem powróci grupa T.Love. Co ciekawe-w składzie, który 30 lat temu nasrał płyt® JGmT Osińska. Jako solowa artystka zadebiutuje z kolei Klaudia Szafrańska. Jeśli chodzi o męskie głosy, to na pewno posłuchamy w tym roku nowych piosenek Mroza. Wokalista zapowiedział już dużą trasę koncertową po Polsce i opublikował pierwszy singiel -„Złoto". Znamy już również pierwszy utwór z debiutanckiego albumu solowego Igo -„Helena". Krakowski wokalista znany z duetu Bass Astr al & Igo i zespołu Clock Machinę pozostał w nim wierny elektronicznym brzmieniom. Fanów rocka ucieszy, że z nowym albumem powróci grupa T.Love. Co ciekawe - w składzie, który trzydzieści lat temunagrał płytę „King": MuniekStaszczyk, Jan Benedek, Paweł Nazimek, Sidney Polak i Jacek Perkowski. Muzycy pracują nad materiałem, który będzie nosił tytuł „Hau, hau". Ciekawostką będzie zapewne nowa płyta grupy Rita Pax, którą dowodzi Paulina Przybysz. „Tri-bute To Breakout" przyniesie autorskie wersje bluesowych klasyków. W tym roku posłuchamy też kolejnego wydawnictwa Wilków. Znając Roberta Gawlińskiego i jego kolegów możemy się spodziewać po nim zarówno rodcowej energii, jak i romantycznych ballad. ©d) www.gp24.pl wwwgk24.pl www.gs24.p Piotr Grabowski, piotr.grabowski@pobkapress.pl Redaktor naczelny Przemysław Szymańczyk przemyslaw.szymanczyk@polskapress.pl, tel. 607 287 664 Zastępcy redaktora naczelnego Marcin Stefanowski, Koszalin, tel. 697 770 227 marcin.stefanowski@polskapress.pl Ynona Husaim-Sobecka, Szczecin, tel. 697 770 218 ynona.sobecka@potskapress.pl Wojciech Frelichowski, Stupsk, tel. 519 503 638 wojciech.frelichowski@polskapress.pl Dyrektor drakami Stanisław Sikora, tel. 602740087 s.sikora@pprint.pl Dyrektor działu marketingu Robeit Gromowski, tel. 502 339 IB robert.gromowski@polskapress.pl Dyrektor działu reklamy Ewa Żelazko, tel. 500 324 240 ewa.zelazko@polskapress.pl Prenumerata, tel 94 3401114 Głos Koszaliński-www.gk24.pl ul. Mickiewicza 24, 75-004 Koszalin, tel. 94 347 35 00. fax 94 347 3513 tel. reklama. 94 347 35 72, redakqa.gk24@potskapress.pl. reklama.gk24@polskapress.pl Głos Pomorza - wwwjp24.pl ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Stupsk, tel. 59 848 8100, fax 59 848 8104, te), reklama: 59 848 8111, redakqa.gp24@polskapress.pl, reklama.gp24@polskapress.pl Głos Szczeciński - wwwigs24.pl ul. Nowy Rynek 3,70-533 Szczecin, tel. 9148133 00, fax 9148133 60, tel. reklama: 9148133 92, redakqa.gs24@polskapress.pl reklama.gs24@pobkapress.pl Szczecinek ul. Plac Wolności 6,78-400 Szczecinek, tel. 94 374 8818, fax 94 374 23 89 Stargard ul. Wojska Polskiego 42.73-110 Stargard. tel. 91578 47 28. fax 9157817 97, reklama tet. 91578 47 28 ©® - umieszczenie takich dwóch znaków przy Artykule, w szczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwość jego datszegarozpo-wszechniania tylko i wyłącznie po uiszczeniu opłaty zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronach www.gk24.pl/tresci.www.gp24.pl/tresci, www.gs24.pl/tresci, i w zgodzie z postanowieniami niniejszego regulaminu. Polskie Badania Czytelnictwa Nakład Kontrolowany ZKDP POLSKA PRESS GRUPA Polska Press Sp. z o.o. ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, tel. 22 20144 00, fax: 22 2014410 Skład Zanądu: Tomasz Przybek, Prezes Zarządu Dorota Kania, Członek Zarządu Maciej Kossowski, Członek zarządu Miłosz Szulc, Członek zarządu Dyrektor artystyczny Tomasz Bocheński Dyrektor marketingu Sławomir Nowak, slawomir.nowak@pobkapress.pl Dyrektor zarządzający biura reklamy Maciej Kossowski maciejkctssowski@pobkapress.pl Dyrektor kolportażu Karol Wlazło karol.wlazlo@pobkapress.pl Agencja AIP kontakt@aip24.pl Rzecznik prasowy Adrian Majchrzak, tel. 22 20144 38, adrian.majchnak@pobkapress.pl Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 22-23.01.2022 Biało-czerwone Australian Open, czy znów się go doczekamy? Pttkanożna Tomasz Dębek Twitter: @T_Debek Kolejny zwrot akcji w sprawie nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Faworytem Cezarego Kuleszy nie jest już podobno Adam Nawałka. tylko Andrij Szewczenko. Kibice wyczekiwali 19 stycznia jako dnia, w którym Cezary Kulesza ogłosi nazwisko następcy Paulo Sousy. Tego dnia na posiedzeniu zarządu PZPN temat selekcjonera został oczywiście poruszony. Prezes poinformował jednak tylko, że trwają negocjacje, a do podjęcia decyzji PZPN nie będzie udzielał żadnych informacji w tej sprawie. Od pożegnania z Sousą faworytem większości mediów i kibi-ców jest Adam Nawałka. Baraże o awans na mundial w Katarze zbliżają się nieubłaganie. 24 marca zagramy na wyjeździe z Rosją, pięć dni później w razie zwycięstwa ze Szwecją bądź Czechami w Chorzowie. Nawałka dobrze zna większość piłkarzy, znakomicie współpracował z Robertem Lewandowskim, to on poprowadził też kadrę do największego sukcesu w XXI w., ćwierćfinału EURO 2016. Przyznał, że kadrze nieod-mówi. Ogłoszenie jego powrotu miało byćformalnością. „Miałof", bo Kulesza szuka innych opcji. Przez kilka dni gorącym na-zwiskiem był Marcel Koller, były trener m.in. FC Koeln, FC Basel i reprezentacji Austrii. Według dziennika „Blick" Szwajcar dostał nawet kontrakt do podpisania, w czwartek jednak odmówił. „Przegląd Sportowy" spekuluje, że Nawałka został dla Kuleszy opcją rezerwową, a faworytem ma być Andrij Szewczenko. Były napastnik m.in. Milanu doprowadził Ukrainę do ćwierćfinału EURO2020. Stylem jego drużyna nikogo jednak nie zachwyciła. Z kolei przygodę z Serie A zakończył po nieco ponad dwóch miesiącach. 15 stycznia z hukiem wyleciał z Genoi z bilansem 1-3-7. Wysokie mają być też jego oczekiwania finansowe - ok. 3 min euro rocznie. Patrząc na dotychczasowy dorobek trenerski „Szewy", jego największy atutto chyba... możliwość przekonania do gry dla naszej kadry (ma żonę z polskimi korzeniami) syna Kristiana, zdolnego podobno juniora Chelsea. Problem wtym, że todopiero 14-latek, polskiej piłki więc teraz nie zbawi. Tylko Kulesza wie, kiedy wypuści „biały dym" w sprawie selekcjonera. Pewne jest jedno -Rosjanie już szykują się do ba-rażu. ©® grali wówczas Grzegorz Panfil i Błażej Koniusz. Bardzo udany był dla nas również Australian Open 2008. Przede wszystkim za sprawą Agnieszki Radwańskiej, którą miejscowe media określiły mianem „pogromczyni gigantów", bo w drodze do swojego pierwszego w karierze wielkoszlemo-wego ćwierćfinału pokonała m.in. drugą w tym czasie teni-sistkę świata Rosjankę Swietłanę Kuzniecowąi jej rodaczkę Nadię Piętrową (byłą nr 3). W walce o półfinał krakowianka nie sprostała co prawda Słowaczce Danieli Hantuchovej, ale i tak było się z czego cieszyć. Podobnie, jak z osiągnięcia Marty Domachowskiej, która zaczynała tamtego roku turniej w Melbourne od kwalifikacji, a po ich przejściu dotarła do 1/8 finału, pokonując po drodze m.in. późniejszą mistrzynię Australian Open, Chinkę Na Li. Radwańska z kolei w późniejszych latach dwukrotnie (2014, 2016) dochodziła w Melbourne do półfinału, a do historii przeszła przede wszystkim zapierw-szym razem, bo w ćwierćfinale dosłownie zdemolowała niepokonaną tu wówczas od dwóch lat Białorusinkę Wiktorię Aza-renkę. Dość powiedzieć, że decydującego seta wygrała 6:0. Można tylko żałować, że tamten mecz kosztował naszą teni-sistkę tyle sił, że w półfinale nie sprostała Słowaczce Dominice Cibulkovęj. Tej samej, którą rok wcześniej ograła 6:0,6:0 w finale poprzedzającego Australian Open turnieju WTA w Sydney. Na swój pierwszy ćwierćfinał w Melbourne (a może na coś więcej) nadzieję wciąż ma Iga Świątek, która w sobotę zmierzy się w trzeciej rundzie z Rosjanką Darią Kasatkiną (początek o 9 polskiego czasu). Ona też lubi Australię, rok temu wygrała turniej WTA w Adelajdzie. ©® Nawałka w rezerwie? Kadra wciąż bez trenera Hubert Zdankiewicz redakqa@polskapress.pl Tenis Choć największy sukces w historii polskiego tenisa miał miejsce w Paryżu, a ulubionym „polskim" Wielkim Szlemem był przez lata Wimble-don, to jednak w Melbourne nasi rodacy również zapisali się w historii. Pozostaje liczyć, że w tym roku zapisze się w niej również Iga Świątek. Uwzględniając juniorówpolscy tenisiści wygrywaliwsumie Australian Open cztery razy. Pierwszy był Wojciech Fibak, który w 1978 roku triumfował w rywalizacji deblistów w parze z Austra-lijczykiem Kimem Warwickiem. - To były inne czasy. Australian Open kończył wówczas tenisowy sezon, anie zaczynał, jak obecnie. Rozgrywany był też na innej nawierzchni. Na suchej, nierównej i piekielnie niewygodnej dla Europejczyków australijskiej trawie - wspominał niedawno na naszych łamach finalista Masters z 1976 r. - Z tego powodu wielu graczy światowej czołówki, w tym Szwed Bjóm Borg, do Melbourne po prostu nie jeździło. Turniej cieszył się więc mniejszym prestiżem, niż obecnie. Ja sam wyżej ceniłem np. zwycięstwo w Monte Carlo -dodał Fibak, który co ciekawe, wygrał trochę przypadkowo. - Miałem wystąpić z Arthurem Ashe'em, ale Amerykanin w ostatniej chwili się wycofał. Siedziałem właśnie w szatni i zastanawiałem się, co robić, kiedy podszedł do mnie Warwick i powiedział: „Słuchaj, mój partner też się wycofał, może zagramy razem". No i zagraliśmy. Po raz pierwszy i ostatni w życiu. W jego ślady poszedł 36 lat później Łukasz Kubot i wygrał Australian Open ze Szwedem Robertem Lindstedtem. Było w tym coś symbolicznego, bo podobnie jak starszy kolega po fachu (a prywatnie dobry znajomy i mentor, bo nawet w wywiadach nazywa Fibaka „Guru") też dokonał w Melbourne roszady w składzie. Stałym partnerem Polakabyłwtamtym czasie Francuz Jeremy Chardy, ale gdy tuż przed startem turnieju dostał propozycję od Lindstedta nie wahał się ani chwili. - Byłem w naprawdę trudnej sytuacji po kontuzji Jurgena Melzera [to z nim miał grać -przyp. red.], a zawodnicy specjalizujący się w deblu byli już zajęci i musiałem szukać wśród singlistów. Łukasz był w tym wypadku najlepszą opcją. Ma niesamowitą pozytywną energię, dzięki której ja sam staję się lepszym graczem. Niezbyt często jesteśmy świadkami czegoś takiego - chwalił Polaka Szwed, który po ostatniej piłce finału rozpłakał się z radości. Kubot, w swoim stylu, odtańczył na środku kortu kankana. W1996 roku rywalizację juniorek wygrała Magdalena Grzybowska, a start w Melbourne był dla niej podwójnie udany, bo zaliczyła również debiut wśród seniorek. Udało jej się nawet wygrać jedno spotkanie. Dziesięć lat później polscy kibice emocjonowali się za to pierwszym wiel-koszlemowym półfinałem pary Mariusz Fyrstenberg - Marcin Matkowski. Nie każdy pamięta za to, że juniorskiego debla wy- Kibice czekają na decyzję Kuleszy w sprawie nowego selekcjonera Będzie nowy król UFC wagi ciężkiej? Gane faworytem w walce z Ngannou Mieszane sztuki walki Tomasz Dębek Twitter: @T.Debek Walka o pas wagi ciężkiej będzie główną atrakcją sobotniej gali UFC270. Aktualny mistrz Francis Ngannou zmierzy się z niepokonanym Cirilem Gane i wcale nie będzie faworytem. Pierwsza numerowana gala UFC w2022 roku przyniesie kibicom pojedynek mistrzawagi ciężkiej Francisa Ngannou (MMA16-3) z Cirylem Gane (10-0). Faworytem wcale nie jest Kameruńczyk, który ma na koncie zwycięstwa nad byłymi czempionami: Stipe Miociciem, Juniorem dos Santosem, Cainem Velasquezem i An-drejem Arłouskim, a każde z 11 zwycięstw w UFC odnosił do trzeciej rundy (ośmiu rywali nie przetrwało nawet pierwszej). Bukmacherzy wyżej oceniają szansę młodszego o cztery lata Gane, który nie kończy walk tak szybko i efektownie, ale potrafi rozłożyć siły na pełen dystans (trzy z jego siedmiu walk w UFC rozstrzygnęły decyzje sędziów). Im bliżej walki, tym kursy na Gane spadają (w piątek ok. 1,6-1,65). Ngannou nie został faworytem nawet po ujawnieniu w mediach, że kiedyś ciężko znokautował Gane na sparingu. Podczas konferencji prasowej dziennikarze drążyli temat, bo Francuz twierdzi, że do talriej sytuacji nigdy nie doszło. - Może opowiesz wszystkim, jak było naprawdę? - zachęcał rywala Gane. - Wysokie kopnięcie lewą nogą. Padłeś na matę, niedokoń-czyłeś treningu. Nie pamiętasz? Pewnie dlatego, że zgasło ci światło - odparł 35-letni Ngannou. - Było zupełnie inaczej. Faktycznie sparowaliśmy, Francis był w świetnej formie. Trafił mnie pięknym lewym high kic- kiem. Przyznaję, odczułem go, byłem naruszony. Ale nie padłem na matę - zapewnił Gane. W Anaheim kibiców czeka też walka na szczycie wagi muszej: Brandon Moreno (19-5-2) kontra Deiveson Figueiredo (20- Ngannou twierdzi, źe znokautował kiedyś Francuz zapewnia, że to kłamstwo, i że nie upadł nawet na matę 2-1). To już trzecie ich starcie. W grudniu 2020 r. sędziowie orzekli remis, pół roku później w rewanżu Meksykanin wygrał przed poddanie w trzeciej rundzie i został nowym mistrzem. W sobotę Brazylijczyk zrobi wszystko, by odzyskać pas. Emocji wagi ciężkiej nie zabraknie też na polskim podwórku. W sobotę w Ostrowie Wielkopolskim gala FEN 38 (transmisjaodl9wPolsacieSport Fight, od20 również wSuper Polsacie). W walce wieczoru były pretendent do pasa KSW Michał Andryszak (22-10) zmierzy się z doświadczonym Geronimo dos Santosem (44-23-1). Brazylijczyk ma na koncie walki z takimi gwiazdami, jak Junior dos Santos, Josh Bamett czy Siergiej Charito-now, z każdym jednak przegrał. Noc z czwartku na piątek nie była dla uczestników gali spokojna. Whotelu, wktórymi spali, wybuchł pożar. Przez ponad godzinę gasiło go aż 19 wozów strażackich. Do szpitala z objawami podtrucia dymem trafiły dwie osoby, w tym Damian Ostęp, który pomagał w ewakuacji hotelu. Zawodnik szybko opuścił jednakplacówkę, jego walka nie jest zagrożona. Gala ma odbyć się zgodnie z planem. ©® 12 Sport Głos Dziennik Pomorza Sobota niedziela, 22-23.01.2022 Adam Dosz z przepustką do III Grand Prix Polski Temsstokjwy W hali MRKS w Gdańsku rozegrano III Wojewódzki Turniej Kwalifikacyjny w Tenisie Stołowym Seniorów. Grający w nim zawodnicy z Pomorza rywalizowali o jedną przepustkę, która zapewniała bezpośredni awans do DI Grand Prix Polski Seniorów (28-30stycznia w Gdańsku). Dobrą dyspozycję zaprezentował Adam Dosz (Poltarex Pogoń Lębork). Lęborczanin został zwycięzcą, a w półfinale pokonał Pawła Lemańskiego (Małe Trójmiasto Rumia) 3:0 i wfinale zwyciężył Mateusza Dykowskiego (MRKS Gdańsk) 3:1. (fen) Zespół Futbołaków Słupsk 2012 Futbolaki zwyciężyły dwa razy w Sławnie Pilkanazna Jarosław Stencel jarosiaw5tencei@polskapress.pl Piłkarze Futbołaków KS Gryf Słupsk brali udział w halowych rozgrywkach w Sławnie w rocznikach 2012 i 2013. Słupszczanie zaprezentowali się bardzo udanie. W obu rocznikach zwyciężyli. W grze zespołów Futbołaków można było zauważyć dojrzałość, sumienność poruszania się po boisku oraz realizację założeń, które były im nakazane przed każdym spotkaniem przez trenerów Karola Kublika i Kamila Miastkowskiego. Wynikirocznika20l2: Futbolaki KS Gryf Słupsk - GAP Bru-skowo Wlk. 4:0 (bramki: Miłosz Panek 2, Aleks Bodak, Kacper Kublik), Futbolaki KS Gryf Słupsk - AP Energa Gryf Słupsk 2:0 (bramki: Filip Luhm, Marcel Duszyński), Futbolaki KS Gryf Słupsk - Kotwica Kołobrzeg 8:1 (bramki: Miłosz Panek 3, Maciek Warkocki 2, Aleks Bodak, Olek Mirocha, Kacper Kublik), Futbolaki KS Gryf Słupsk - Żaki Sławno 4:0 (bramki: Hubert Jarosiewicz 2, Miłosz Panek, Filip Luhm), Futbolaki KS Gryf Słupsk - JFA Przechlewo 0:0, Futbolaki KS Gryf Słupsk - Bałtyk Koszalin 7:0 (bramki: Hubert Jarosiewicz 2, Filip Luhm, Aleks Bodak, Miłosz Panek, Kacper Kublik, Maciek Warkocki). Zespół 2012 reprezentowali: Olek Mirocha, Marcel Duszyński, Hubert Jarosiewicz (uznany najlepszym zawodnikiem zespołu), Filip Luhm, Aleks Bodak, Maciek Warkocki, Miłosz Panek, Kacper Kublik. Warto podkreślić, że każdy z tych zawodników w ciągu trwania turnieju zdobył co najmniej jednąbramkę. Wynikirocznika20l3: Futbolaki KS Gryf Słupsk - BałtykKo-szalin rocznik 2014 6:0 (bramki: Oliwier Mazurek2, Filip Luhm 2, OliwierOkołotowicz, samobójcza), Futbolaki KS Gryf Słupsk -BałtykKoszalinrocznik20l3 8:0 (bramki: Filip Luhm3, Krzysztof Nitka 3, Oliwier Mazurek, Oliwier Okołotowicz), Futbolaki KS Gryf Słupsk - Żald Sławno 6:0 (bramki: Filip Luhm 2, Oliwier Okołotowicz, KrzysiuNitka, Oliwier Mazurek, Błażej Nowak), Futbolaki KS Gryf Słupsk - Szakale Świeszyno 2:1 (bramki: Filip Luhm, Kuba Pejs), Futbolaki KS Gryf Słupsk - GAP Bruskowo Wielkie2:0 (bramki: Filip Luhm, KrzysztofNitka). Zespół 2013 wystąpił w składzie: Szymon Leśniak (kolejny raz uznany za najlepszego bramkarza turnieju), Filip Luhm (król strzelców z dorobkiem 8 goli), KrzysztofNitka (uznany najlepszym zawodnikiem drużyny), Igor Czaja, Kuba Pejs, Oliwier Okołotowicz, Oliwier Mazurek, Błażej Nowak, Adaś Panek. Chłopcy zarówno wroczniku 2012 jak i 2013 stracili tylko po jednym golu co świadczy o ich konsekwentnej grze w defensywie, natomiast zdobyli odpowiednio 25 i 24 gole. Trenerzy Karol Kublik oraz Kamil Miastkowski składają gratulacje zawodnikom. ©0 Małgorzata Pazda-Pozorska od triumfu rozpoczęła 2022 rok Zespół Futbołaków Słupsk 2013 KizysztofNiekiasz krzysztof.niekrasz@ poiskapress.pl Lekkoatletyka Biegacze i biegaczki są bardzo głodni kBometrów i nic więc dziwnego, że pojawiają się już na trasach i to na różnych dystansach. Ostatnio niezwykle udane występy zanotowała nasza znakomita ułtramara-tonka. a za taką uważana jest (rocznik1982). Zawody o nazwie Festiwal Biegowy Ultra Way - Tropem Rysia 42 kilometry+odbyły się w Wejherowie. Na kaszubskiej ziemi startowała między innymi Małgorzata Pazda-Pozorska (mieszkanka Kobylnicy, która aktualnie reprezentuje barwy Akademii Młodego Lekkoatlety Słupsk i sponsorowana jest przez Połta-rex Lębork). Właśnie nasza utytułowana ultramaratonka bardzo dobrze rozpoczęła 2022 rok i wystąpiła w głównej roli, bo wpisała się na listę triumfatorów w stawce open, a tym samym wygrała również rywalizację ^ w gronie kobiet. M. Pazda-Pozorska uzyskała czas 3-35.01 godz. Trzeba podziwiać znakomitą dyspozycję i wytrzymałość naszej biegaczki, która okazała się poza zasięgiem dla mężczyzn i kobiet. O wielkiej klasie kobyl-niczanki niech świadczy fakt, że drugi uczestnik na mecie miał znaczną stratę do tegorocznej zwyciężczyni. Był to Marcin Smółkowski (Rumia) - 3-39-39 godz., który został sklasyfikowany na pierwszym miejscu w męskiej stawce. - Cieszę się z tego zwycięstwa w Wejherowie. Bardzo dobrze czułam adrenalinę. Warunkibie-gowe i pogodowe były znako- Małgorzata Pazda-Pozorska była szczęśliwa po biegu na 84 kilometry w Gdańsku mite. Organizacja imprezy na profesjonalnym poziomie -oceniła zadowolona Małgorzata Pazda-Pozorska. Tej niezwykle sympatycznej izawszeuśmiechniętej biegaczce składamy gratulacje. Życzymyjej nadal znakomitego zdrowia, wytrzymałości oraz kolejnych sukcesów w następnych imprezach na bardzo długich dystansach. Obecnie biegaczka z Kobylnicy rozpoczęła przygotowania do mistrzostw Polski w biegu sześciogodzinnym po stadionie w Chorzowie (kwiecień). Oto pozostałe jej już ustalone plany biegowe: w maju mistrzostwa Polski na 100 km (Pabianice) i we wrze śniumistrzostwaświatawbiegu 24 h (Yerona-Włochy). Warto też dodać, że w grudniu ubiegłego roku Małgorzata Pazda-Pozorska uczestniczyła w biegu na 84 kilometry, który odbywał się w ramach imprezy Garmin Ultra Race Gdańsk2021. M. Pazda-Pozorskabyła czwarta w klasyfikacji open i pierwsza wśród kobiet. Jej czas to 8.52.26 godz. Przed nią na mecie zameldowało się tylko trzech mężczyzn. Oto ich kolejność: ^ Bartosz Fudali (Wolsztyński Klub Biegowy) - 7-53-51 godz., 2. Tomasz Szałachowski (Dobromiej-ski Klub Biegacza Odcisk) -8.37.08 godz., 3. Robert Kieroński (profil kieronski-robert) -8.52.24 godz. Trzeba zaznaczyć, że Małgorzata Pazda-Pozorska bieganie godzi z pracą zawodową. Na co dzień pracuje jako fizjoterapeutka^wNiepublicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej - Centrum Rehabilitacji w Słupsku. Takie osiągnięcia biegowe M. Pazdy- Pozorskiej są doskonałą promocją dla gminy, klubu, sponsora i pracodawcy. Determinacja, siła, a zarazem ogromny hart walki - tonie tylko spełnianiejej własnych marzeń, alepasjabiegania, która zakorzeniła się bardzo głęboko w jej sercu. Niech magiczna moc towarzyszy jej zawsze na każdej trasie. Niektórych wyczynów biegowych Małgorzacie Pazdzie-Pozorskiej może pozazdrościć wielu zawodników i zawodniczek.©® magazyn KUCHNIA KRZYŻÓWKA PORADY GWIAZDY Bezpłatny dodatek do gazety. Sobota, 22 stycznia 2022 r. Karierę aktorską poświęciła dla rodziny, ale nie żałuje Starzejmy się z czułością -- to najlepszy sposób na przedłużenie życia Sycące t pożywne zupy-kremy Jadwiga Barańska rodzinny druga strona Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 22-23.01.2022 Milena Kochanowska miiera.kocharK)wska@połskapress.p) NIE ZAWSZE WE DWOJE Psycholodzy radzą, żeby szukać swojej drugiej połowy bez względu na wiek, bo samotność jest zła i wyniszczająca. Że pod każdym względem lepiej starzeć się w duecie - jest ktoś, kto przytuli i wysłucha albo przynajmniej poda her-batęiwykupileki, gdy choroba. A także ktoś, zkimmożna dzielić... comiesięczne opłaty. Tak, bo to też jest ważne, zwłaszcza gdy pracować już nie można, a emerytura niska - dwie emerytury to już jakoś. A jednak dane statystyczne mówią, że ponad 25 proc. polskich gospodarstw domowych to te jednoosobowe (według prognoz demografów do 2035 roku może być takie co trzecie). W przewadze tworzą je samotne kobiety, których jest w naszym kraju znacznie więcej - wdowy, ale nie tylko; również te, których partnerzy odeszli do innej, te, które musiały zdecydować się na rozstanie i te same z wyboru. Życie we dwoje jest najlepsze, choć wymaga, co wszyscy dobrze wiemy, wielu kompromisów itd. Jeśli iednak nie ułożyło się z partnerem lub jeśli nie udało się i nie udaje iem,! roćo?0 kobietach szukających go już po ukoń-feffił^^tóM^da riieraz się słyszy, że są zdesperowane. I może faktycznie trochę są - i te na portalach randkowych, i te, które jeżdżą do sanatoriów w poszukiwaniu sympatycznego . pana Zdzisia. Bo tak się przyjęło, że kobieta samotna to ta przegrana, a samotny mężczyzna to ten, którego trzeba ratować. Przez to też wiele kobiet, chcąc uniknąć takiego stygmatyzowania, tkwi w toksycznych związkach, które wyniszczają je gorzej niż samotność. A przecież nic za wszelką cenę. Starzeć się z czułością można zawsze, bo najważniejsze mieć jakichś bliskich - dzieci, wnuki, rodzeństwo i ich rodziny, przyjaciół, znajomych. I okazywać sobie wzajemnie jak najwięcej serdeczności na co dzień. Można być szczęśliwym, będąc po prostu sobą i ze sobą. Więc jak się ten tandem uda to znakomicie, alejaksięnieuda, toteż zróbmy wszystko, by było dobrze. Dla siebie. Zapraszam do lektury magazynu. Byliśmy strasznie biedni. (...) Ale czego innego wymagało się od życia. Człowiek był szczęśliwy tylko dlatego, że jest na tym świecie Jadwiga Barańska, polska aktorka filmowa, teatralna i telewizyjna na Konto w banku bezpieczniejsze niż skarpeta ale tylko wtedy, gdy zachowamy ostrożność jak numer karty kredytowej, hasło i login do banku. Przestrzegajmy ich też przed zapisywaniem takich danych w widocznych miejscach. Sprawdźmy, czy na urządzeniach, z których korzysta starsza osoba, jest zainstalowane aktualne oprogramowanie antywirusowe. Podkreślajmy, że nie należy podejmować żadnej rozmowy o finansach - osobiście, telefonicznie lub w sieci - która budzi wątpliwości. Uczulmy, że nie wolno podpisywać w pośpiechu ani pod presją żadnej umowy i że w takiej sytuacji najlepiej wcześniej skonsultować się z kimś zaufanym. Kredyty i pożyczki-na co uważać? Senior może też popaść w problemy finansowe, gdy podpisze niekorzystną umowę kredytową. Pamiętajmy więc, że kredyt zaciągany w banku jest bezpieczniejszy niż ten z tzw. parabanku czy firmy pożyczkowej. Banki muszą sprawdzać zdolność kredytową każdego klienta, a tym samym weryfikują realną możliwość spłaty. Może się zdarzyć, że starsza osoba nie uzyska w nim kredytu, ale także nie weźmie na siebie zobo- wiązania, którego nie będzie mogła spłacić. Inaczej jest z firmami, które oferują pożyczki „w 15 minut" bez zobowiązań. Nie czytając zapisów umowy drobnym drukiem, czasem nie jesteśmy świadomi, że w zamian za łatwe uzyskanie pieniędzy, będziemy musieli oddać nie tylko sumę, którą pożyczyliśmy, ale i horrendalnie wysokie oprocentowanie. Dodatkowo, za każdy dzień opóźnienia w spłacie niektóre z firm doliczają ogromne odsetki karne, które nierzadko przekraczają nawet połowę kwoty pożyczki. Przed podjęciem decyzji o zaciągnięciu jakiegokolwiek zobowiązania, pomóżmy więc starszej osobie sprawdzić wiarygodność danej instytucji finansowej i przedstawianej oferty. Zbyt drogi lub zbyt duży w stosunku do możliwości finansowych seniora kredyt, może prowadzić do nadmiernego zadłużenia, a w konsekwencji do spirali długów. Niech przestrogą dla nas będą przypadki wielu innych osób, które dały się naciągnąć na szybki kredek czy chwilówkę, a później tego żałowały. Słuchajmy ostrzeżeń policji i mediów i nie puszczajmy ich mimo uszu. OPRAĆ. MILENA KOCHANOWSKA dzenia się wystarcza jakieś 30 sekund. Przepraszają się wylewnie i z przytulaniem. Co oczywiście nie przeszkadza w szybkim wybuchu ponownego konfliktu. Czasem jednakowoż jednoczą siły w obliczu wspólnego wroga. Na przykład taty, który postanowił zaprowadzić dzieci do fryzjera. Że też przechodnie nie wezwali policji do interwencji. Bo to podejrzane -dojrzały mężczyzna, ciągnący dwóch ryczących w niebogło-sy przedszkolaków do jakiejś bramy... Moi dwaj potomkowie postanowili wziąć z rodziców dowolne części i dołożyć przewagę swoich charakterów. W związku z czym nie da się powiedzieć do kogo są podobni (jak rozrabiają, to od razu wiadomo, że do ojca). Zgodni są w niewielu rzeczach. Ale nieodmiennie w dwóch są: czytać bajki na dobranoc? Czytać. Do babci... tu zdania nie zdążę skończyć. Do babci - wiadomo, że od razu. W drugiej kolejności do dziadka. Do drugiej babci też, tyle, że ona dalej. Bez tych babć to by sobie człowiek nie odpoczął. TATA Eksperci radzą, by troszczyć się o bezpieczeństwo naszych rodziców i dziadków, przekazując im konieczną wiedzę, jak chronić się przed oszustami finansowymi. Przy okazji jednak i my na tym zyskamy. Bo, gdy uważamy, że wiemy już wszystko i że my nabrać się nie damy, bardzo często, jak się okazuje, tracimy czujność. Uwaga na oszustów! Oszustwa finansowe, których ofiarami padają nie tylko seniorzy, w dużej mierze opierają się na manipulacji i wykorzystywaniu naszej niewiedzy lub łatwowierności. Najpopularniejszym oszustwem, przed którym policja seniorów ostrzega najczęściej, jest sposób „na wnuczka" - złodziej podszywa się pod bliską osobę i prosi o przekazanie pieniędzy (coraz częściej także internetowo) na swoje konto, pod pozorem grożącego mu niebezpieczeństwa. To przestępstwo ma wiele wariantów - złodzieje dzwoniący czy odwiedzający nas osobiście podają się też za funkcjonariuszy publicznych (policjantów, prokuratorów) lub pracowników instytucji (na przykład ZUS) i prze- konują o konieczności przelania pieniędzy na podane przez nich konto. W ten sposób złodzieje albo przejmują nasze pieniądze, albo nasze dane, które z kolei zostaną wykorzystane do zaciągnięcia kredytu. Niekorzystne umowy Innym zagrożeniem i narażeniem na straty finansowe są też oferty od nieuczciwych handlowców, którzy, żerując na naszej niewiedzy, nakłaniają nas do podpisywania niekorzystnych umów na produkty lub usługi, z których potem trudno zrezygnować (na przykład umowa abonamentu na internet w telefonie, podczas gdy używany przez nas aparat nawet nie ma do niego dostępu). Ważne więc, abyśmy rozmawiali o tych zagrożeniach z naszymi bliskimi, wyjaśnili metody działania oszustów i uczulili ich na sygnały, które powinny sprawić, że nie dadzą złodziejom pola do działania; i w sieci, i w rzeczywistości. Ostrzegajmy przed klikaniem w niebezpieczne linki rozsyłane SMS-ami i mailo-wo. Zaznaczmy, żeby nigdy i pod żadnym pozorem nie przekazywać osobom trzecim prywatnych danych, takich SKARŻYPYTY! Tato! Tato! Tato! Tonie jest standardowy wstęp, zapowiadający zadanie jakiegoś filozoficznego pytania. Nie, tym razem wydarzyła się tragedia. - On mnie uderzył! Pisakiem! - Bo on mi powiedział, że nie pojadę za karę do babci! - Bo on mi powiedział, że mi zabierze ciastolinę (jeśli nie wiecie, co to jest - to się cieszcie. Cholerstwo ciężko wydłubuje się z wykładziny) - Bo on mi zabrał kredki! - A on mi zabrał papier! - A on mnie uderzył, w pupę! - A bo on powiedział, że mnie uderzy w stopę! - A bo on powiedział, że nie będzie już moim bratem! - Bo on pierwszy tak powiedział! Stop! Stop! Stop! Historia ich konfliktu, to jak zapis wojny polsko-pol-skiej. Nigdy nie dojdziesz od czego się zaczęło. Ale są też pewne różnice. Do pogo- Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 22-23.01.2022 rodzinny temat dnia 03 Starzejmy się z czułością - to najlepszy sposób na długie życie Okazywanie czułości i zainteresowania najskuteczniej wspomagają zachowanie dobrej kondycji fizycznej i psychicznej. Nie do przecenienia są więc bliskie więzi między dziadkami i wnukami, dorosłymi dziećmi i starszymi rodzicami czy też samymi seniorami iliglilig Relacje Milena Kochanowska milena.kochanowska@polskapress.pl Nikomu zapewne nie trzeba przypominać o tym. że należy przytulać dzieci. Tulone noworodki rosną szybciej i rzadziej chorują, a więc znacznie lepiej się rozwijają. Ta forma okazywania uczuć jest jednak dla nas ważna w każdym wieku. Osobom starszym zaś potrzebna jest znów szczególnie. Naukowcy udowodnili, że tego rodzaju kontakt fizyczny zwiększa poziom oksytocyny, popularnie zwanej „hormonem miłości", a większe jej stężenie w organizmie ma dobroczynny wpływ na nasze serce. Badania wykazały więc, że przytulanie zmniejsza ryzyko chorób serca, ale też: niweluje szkodliwe skutki stresu, obniża ciśnienie krwi, zwalcza zmęczenie, wzmacnia układ odpornościowy, daje poczucie bezpieczeństwa i łagodzi depresję. Prócz tego, każdy czuły gest - cmoknięcie w policzek czy pogłaskanie po ręce - to po prostu oznaka bliskości i miłości. Dla ich odbiorcy to komunikat, że nie jest innym obojętny, osamotniony. Pokoleniowa układanka Niewiele z nas żyje dziś w dużych rodzinach wielopokoleniowych. Jeżeli dorosłe dziecko założy własną rodzinę, z rodzicami mieszka najczęściej jedynie z musu i tak szybko, jak to możliwe, wyprowadza się. Codzienne kontakty urywają się, stają się sporadyczne, niekiedy nawet ograniczają się do tych tylko od święta. Starzejący się rodzice mogą się wspierać nawzajem, ale gdy jedno z nich odchodzi, drugie jeszcze bardziej odczuwa samotność. A jednak, według badań statystycznych, nawet jeśli starsza samotnie mieszkająca osoba mająca rodzinę jest schorowana i wymaga na co dzień drobnej, doraźnej pomocy, najczęściej znajduje ją u... sąsiadki. - Nie wolno wciąż zasłaniać się tym, że jesteśmy zabiegani i dlatego nie mamy wystarczająco dużo czasu ani dla naszych dzieci, ani dla Niezależnie od wieku szukajmy swojej drugiej „połowy", bo najgorsza jest samotność. Wpływa ona na nasze zdrowie psychiczne i fizyczne starzejących się rodziców -mówi Anna Czachór, psycholog. - Nawet jeżeli rodzic wymaga opieki wykwalifikowanej opiekunki, to jej fachowa pomoc nie zastąpi naszej miłości, czułości i bliskości. Gdy starsi rodzice są sprawni, doskonale można podtrzymać uczuciowe więzi rodzime poprzez ich stały kontakt z wnukami. Korzyść będzie obopólna. Młodzi ludzie uważają często, że starość jest nieestetyczna i wolą zachować wobec dziadków pewien dystans, dzieci nie mają takich zahamowań, a ich szczery fizyczny kontakt emocjonalny jest starszym osobom niezwykle potrzebny. I w drugą stronę, przytulania i głaskania nigdy za wiele. Poprzez wspólne spędzanie czasu, spacerowanie, opowiadanie lub czytanie bajek, pomaganie w lekcjach buduje się bardzo istotna relacja, a do tego starsi ludzie czują się wciąż potrzebni. - Taki kontakt powinien być jak najczęstszy, nie tylko okazjonalny. Seniorzy powinni znów pełnić ważną rolę w rodzinie i w społeczeństwie - przekonuje psycholog. - Dlaczego nie są stałymi wolontariuszami w przedszkolach czy na niektórych oddziałach szpitali dziecięcych? Oczywiście podczas pandemii nie jest to możliwe, ale w wielu krajach tak się dzieje, a my tego potencjału wcześniej też nie wykorzystywaliśmy. Społeczeństwo się starzeje, starość jest nieunikniona, a właśnie w ten sposób dzieci mogą się z nią w najprostszy sposób oswoić. Starsi w zamian dostają uśmiech, wdzięczność i poczucie spełnienia. Dorosłe dzieci nie powinny zaś zapominać o swoich starzejących się rodzicach, bo i one będą niedługo w tej samej roli. Pomijam już naturalną spłatę długu, bo to oni przecież zajmowali się nami przez długi czas. Jeśli teraz zadbamy o pełen ciepła i miłości kontakt z nimi, takim zapewne kontaktem sami będziemy się mogli cieszyć w przyszłości ze strony naszych dzieci - dodaje specjalistka. Szukajmy partnera na dalsze życie Samotne osoby starzeją się szybciej, naukowcy zachęcają więc seniorów do zawierania ponownych związków. Jeżeli znajdziemy bliską osobę, z którą czujemy się dobrze i bezpiecznie, z wielu racji powinniśmy przemyśleć ponowny związek - twierdzą psycholodzy. W większości krajów Europy Zachodniej to niemal reguła, u nas wciąż jeszcze nie. Po czasie żałoby po odejściu współmałżonka lub po rozwodzie niektórzy wybierają samotność do końca życia. Jednak nie wszyscy dobrze sobie z tym radzą, więc duża liczba samotnych seniorów cierpi nawet na stany depresyjne. Specjaliści uważają, że niezależnie od wieku zawsze trzeba szukać swojej drugiej „połowy", bo najgorsza jest samotność. Wpływa ona na nasze zdrowie nie tylko psychiczne, ale i fizyczne. Możliwość dzielenia się wszelkimi przeżyciami z kimś bliskim jest równie ważna, a może nawet ważniejsza, niż fakt, że nie jesteśmy sami, więc na przykład w razie choroby mamy zapewnioną pomoc i opiekę. Gdzie jednak spotkać tego partnera na dalsze życie? Nawet jeśli mamy komputer i dostęp do intemetu, w któ- rym aż roi się od tego typu propozycji, w sieci łatwo zostać oszukanym. Lepiej nie nawiązywać w ten sposób nowych kontaktów. Pozostają więc kluby seniora lub uniwersytety trzeciego wieku, gdzie podczas organizowanych zajęć można poznać nowych przyjaciół. Antidotum na depresję i... skromny budżet Wiele starszych osób po stracie współmałżonka lub po rozstaniu się z nim żyje samotnie, bo nie chce już innego partnera, ale są i tacy, którzy obawiają się, jak na ich decyzję o kolejnym związku zareagują ich dzieci, bliscy czy znajomi. Jeszcze inni są przekonani, że w wieku 60+ i więcej nie wypada już szukać towarzysza życia. Czy to prawda? - Związki seniorów są jak najbardziej godne poparcia -uważa Jadwiga Migaszewska--Majewicz, psycholog. - Łączenie się w pary w późniejszym wieku ma zdecydowanie więcej plusów niż minusów. Na złego partnera, niedopasowanego, można też trafić mając 20 czy 30 lat, więc to nie jest argument. Związek dwojga starszych osób doskonale wpływa na ich kondycję fizyczną i psychiczną. Ludzie samotni szybciej odczuwają symptomy starości, częściej chorują i bardziej koncentrują się na swoich schorzeniach. Będąc razem nawzajem mobilizują się do aktywności umysłowej i ruchowej, a także do jak najdłuższego utrzymania atrakcyjności związanej z płcią. Zdaniem psycholog, dzieci i wnuki, które miałyby coś przeciwko takiemu związkowi w rodzinie, powinny raczej cieszyć się z tego, że babcia czy mama mają kogoś, bo one na pewno nie poświęcają im wystarczająco dużo czasu. Ponadto starsi żyją nadal własnym życiem, a to zapobiega wielu konfliktom związanym z nadmierną troską mam i teściowych. - Za takim związkiem przemawia także, prócz wszelkich aspektów psychologicznych, zwyczajna oszczędność - dodaje eks-pertka - We dwoje żyje się taniej, a wówczas dzieci nie muszą się martwić, czy ten starszy rodzic da sobie radę pod tym względem. Przede wszystkim jednak, związek dwojga ludzi w tym wieku działa antydepresyjnie. Tajemnice alkowy A jak to jest z erotyką u seniorów 60+, czy to wciąż ważna dziedzina życia? Seksuolodzy twierdzą, że tak, ale tylko dla tych osób, dla których i wcześniej aktywność seksualna była przyjemnością. Oczywiście, nie stanowi może priorytetu, niemniej jednak jej całkowity brak może obniżać jakość życia. Na szczęście to dziedzina, w której nie ma górnej granicy wiekowej - wszystko zależy więc od nas i naszych partnerów. Czy jednak seks po 60/70 roku życia jest bezpieczny? Czasami jeszcze chcemy, ale nie bardzo jesteśmy w stanie, więc sięgamy po rozmaite środki wspomagające. I tu specjaliści przypominają, że można je brać, lecz wyłącznie te kupione w aptece i to pod ścisłą kontrolą lekarza, bez względu na nasz wiek. Gimmty Paweł Gzy 1 p,gzyi@gk.pł sadzie przeciwieństw. On jest nieuporządkowany, pełen pasji, ciągle rozgo-rączkowany, mimo sędziwego wieku. Ona z kolei ujmuje swym spokojem i łagodnością, a umiłowanie do ładu ma takie, że on śmieje się z niej, że kiedy idzie, to zbiera leżące na ulicy papierki. W rozmowie z innymi mówią do siebie po nazwisku: on nazywają „Barańską", a ona jego „Antczakiem". Od 1979 roku mieszkają za oceanem. - Nie mogę powiedzieć, że nie jestem szczęśliwa w Ameryce. O nie! Ja tam jestem szczęśliwa. Moja przynależność do narodu jest jednak niewyobrażalnie silna. Tutaj wysiadam i nie wyobrażam sobie, żeby był równy chodnik, żeby każda ubikacja działała... Tak musi być i z tym jestem szczęśliwa. Bo jestem u siebie -twierdzi Jadwiga Barańska w „Gali". Wychowała się w powojennej Łodzi. Jej mama miała niemieckie korzenie, ale była gorącą polską patriotką. Podczas okupacji trafiła z mężem do obozu koncentracyjnego -ona przeżyła, on nie. Ich córka od dziecka marzyła, aby zostać aktorką. Kiedy pojawiła się na egzaminach do łódzkiej fil-mówki, nie poszło jej jednak najlepiej. „Brzydka, chuda i niezdolna" - pomyślał o niej przepytujący ją młody asystent Jerzy Antczak i uznał, że nie nadaje się na aktorkę. - Mnie mój mąż nie chciał przyjąć do szkoły. Był asystentem, a ja byłam strasznie chuda i drobniutka. Powiedział, że ktoś taki w żadnym wypadku nie może być aktorką. Pojechałam zdawać do Warszawy, tam też mnie nie przyjęli, ale nie wiadomo dlaczego wybiegł za mną Aleksander Bar-dini i powiedział, żebym na pewno zdawała za rok. - Przyjezdzam tutaj, jakbym w ogóle nie wyjeżdżała. Nie jestem wyobcowana. Dopóki żyją moi przyjaciele, ludzie, z którymi spędziłam życie, będę tu wracać -mówi aktorka I zdałam. To był bardzo mądry człowiek - opowiada aktorka w Polskim Radiu. Żeby przeczekać rok, Jadwiga poszła do pracy w łódzkich zakładach dziewiarskich. Tam ktoś napisał na nią donos, że trzyma się z dala od „robotniczej młodzieży". Mądry przewodniczący rady zakładowej poradził, żeby złożyła samokrytykę, a potem napisał jej pozytywną opinię do szkoły. I udało się: dziewczyna została studentką i... za- przyjaźniła się z prowadzącym zajęcia Antczakiem. Nie minął rok a para stanęła na ślubnym kobiercu. Ślub wzięli o piątej rano, bo nie mieli w czym pójść do ołtarza. - Wszyscy byliśmy strasznie biedni. Taka generacja. Nie mieliśmy na nic pieniędzy. Jak mówiła Osiecka, chodziliśmy w butach naszych ojców, którzy zginęli w powstaniu: „bo buty trzeba było donosić". Ale czego innego wymagało się od życia. Człowiek był szczę- śliwy tylko dlatego, że jest na tym świecie. Ze jest młody, a każdy dzień coś mu nowego przyniesie - wspomina w „Vi-vie". Po studiach zamieszkali w małym mieszkanku mamy aktorki w Łodzi. Ona jeździła występować w Warszawie, a on reżyserował na miejscu. Po raz pierwszy wpadli na pomysł współ-pracy przy okazji „Hrabiny Co-sel". Śmiały pomysł Antczaka, 04 rodzinny mimda Głos Dziennik Pomorza Sobotaniedziela, 22-23.01.2022 Jadwiga Barańska sama znalazła dla siebie rolę życia Przerwała świetnie zapowiadającą si<$ karierę aktorską, kiedy była tuż po czterdziestce. Poświęciła się dla najbliższych i wcale tego nie żałuje Aktorka filmowa, teatralna i telewizyjna. Urodziła się wl935 r. wŁodzi. W1958 r. ukończyła łódzką filmów-kę. Występowała na deskach Teatru Klasycznego (1959-1966), a następnie grała wTeatrze Polskim w Warszawie (do1972 r.). Była też wziętą aktorką Teatru Telewizji. Sukces w kinie odniosła w komedii „Żołnierz królowej Madagaskaru" z1958 r. Wielką popularność zyskała, występując w filmie „Hrabina Cosel", który wyreżyserował jej mąż Jerzy Antczak. Jeszcze większym sukcesem okazała się kolejna rola u męża - Barbary Niechcic w ekranizacji „Nocy i dni" Marii Dąbrowskiej. Barańska zdobyła za swój występ Srebrnego Niedźwiedzia na festiwalu w Berlinie. W1979r. wyjechała z mężem i synem Mikołajem do USA. Pracowała w handlu, jako montażystka w studiu filmowym i pomagała mężowi przy pisaniu książek. Do kina wróciła w2002r. w Polsce, grając w filmie „Chopin. Pragnienie miłość". Była współautorką scenariusza i współreżyserką produkcji. Mieszka z mężem w Los Angeles. by w głównej roli obsadzić Barańską, spodobał się widzom. Niestety, prasa nie miała dla niej litości, podnosząc larum: „Jak takbrzydka kobieta może grać taką rolę?". Młodziutka aktorka nie załamała się jednak. Cztery lata później wpadła na pomysł, aby mąż przeniósł na ekran „Noce i dnie" Marii Dąbrowskiej. - Gustaw Holoubek czytał cudownie tę książkę w radiu. Mnie się to ogromnie podobało, bo ta książka zawiera wiele myśli ponadczasowych. Zwróciłam uwagę męża, co mi się zdarzyło raz jeden, że byłoby dobrze, gdyby on się tym zainteresował. Nie tylko dlatego, że ja bym chciała grać tę rolę, ale miałam nosa, że całość jest godna uwagi. Okazało się, że miałam ragę i sama znalazłam dla siebie rolę - wspomina w „Fakcie". Zdjęcia do „Nocy i dni" trwały ponad 500 dni. Antczak do dziś podkreśla, że nie poradziłby sobie, gdyby nie wspaniała ekipa, którą zgromadził na planie. Najtrudniejsze nie były dla niego sekwencje zbiorowe, ale... sceny miłosne między Barańską a Jerzym Bińczyckim. Ponoć aż go skręcało z zazdrości, kiedy widział żonę w ramionach aktora. Biń-czydd okazał się jednak na tyle taktowny, że wszystko odbyło się bez awantur. Widzowie ukochali z kolei inną scenę z filmu - tę, gdy Karol Stras-burger wskakuje do stawu, by zebrać dla Barańskiej białe ne-nufary. Film odniósł światowy sukces, zebrał laury na festiwalach i otrzymał nominację do Oscara. - Barbara jest zbiorowiskiem tak wielu cech kobiecych, że właściwie każda z nas znajdzie w niej cząstkę siebie. I na tym polega siła Barbary, filmu, Dąbrowskiej. Każda z nas, na całym świecie, znajdzie tu cząstkę swojego „ja". Żadna kobieta nie chce być zostawiona przez żadnego mężczyznę, każda kobieta chce być ładna, każda kobieta ma marzenia, z których większość do końca życia zostaje w sferze marzeń - mówi aktorka w serwisie Bumerang Media. Sukces „Nocy i dni" nie spodobał się ówczesnemu wiceministrowi kultury Januszowi Wilhelmiemu. Zaczął więc rzucać kłody pod nogi Antczakowi, ucinając możliwość realizacji jego kolejnych projektów. Nic więc dziwnego, że reżyser podjął dramatyczną decyzję - w 1978 roku spakował rodzinę i poleciał do USA z myślą, aby tam kontynuować karierę. - Minęłam właśnie czterdziestkę i poczułam, że mam dług do spłacenia wobec bliskich. Wcześniej to oni robili wszystko, bym nie schodziła ze sceny. Dwa lata nie było mnie w domu, bo kręciłam film. Syn tyle czasu nie miał obok siebie matki. Zrozumiałam, że to nie granie jest najważniejsze, ale rodzina, dorastający Mikołaj, mama, mąż -tłumaczy Barańska. Los przewrotnie pokierował życiem polskich artystów na obczyźnie. Antczak nie nakręcił tam żadnego filmu, bo zabrakło mu potrzebnej w Hollywood przebojowości. Został za to wykładowcą kina na prestiżowym Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles. Wykształcił kilka pokoleń filmowców, z których niejeden osiągnął duże sukcesy. Barańska pracowała trochę w handlu, a potem zajęła się rodziną i domem. Para wróciła do kina dopiero w wolnej Polsce, realizując wspólnie w 2002 roku widowiskowy film „Chopin. Pragnienie miłości". Barańska i Antczak nie zdecydowali się jednak na powrót do kraju na stałe. W Ameryce mieszka i pracuje ich syn Mikołaj, który nie poszedł w ślady rodziców i został programistą komputerowym. - Nigdy nie miałam tam nad oceanem poczucia rozdarcia. Przyjeżdżam tutaj, to jakbym w ogóle nie wyjeżdżała. Nie jestem wyobcowana. Dopóki żyją moi przyjaciele, ludzie, z którymi spędziłam życie, będę tu wracać. Tam z kolei jest syn, środowisko, w które też już wrosłam - podkreśla aktorka w „Vivie". Glos Sobota-niedziela, 22-23.01.2022 rodzinny kuchnia 05 Milena Kochanowska m.kochanowska@glos.com 11114 nasza dieta powinna być nadal urozmaicona i bogata w składniki odżywcze. Na dworze zimno, słońca jest bardzo mało, nasz organizm traci energię, a my jesteśmy podatni na przeziębienia. W tym czasie produktów typowo sezonowych już nie ma. Co więc jeść? Przede wszystkim tak zwane produkty ciepłe i rozgrzewające. Należą do nich na przykład: orzechy włoskie, płatki owsiane i nasiona roślin strączkowych, które są bogatym źródłem witaminy B oraz białka. Sięgnijmy również po rozgrzewające przyprawy, takie jak: świeży imbir, pieprz kajeński, curry, gałka muszkatołowa, goździki, cynamon, kurkuma i chilli. Dodawajmy je do zup, które stają się znów popularne w naszym zimowym jadłospisie, do kasz, kawy i lekkich deserów. Idealne na wzmocnienie organizmu są czosnek i cebula, które mają bardzo silne działanie bakteriobójcze i właściwości anty-biotyczne, więc wspomagają leczenie przeziębienia. Czosnek obniża też ciśnienie krwi, zwiększa wydzielanie soków trawiennych i wytwarzanie żółci. Cebula zaś wykazuje dodatkowo właściwości obniżające poziom cukru we krwi. Nie zapominajmy również o owocach i warzywach bogatych w witaminę C. Znakomitym jej źródłem jest dzika róża oraz czarna porzeczka - dobry dodatek do herbat, lub natka pietruszki, którą możemy dodawać do zup lub innych potraw. Pamiętajmy, że to nieprawda, że zimą ze względu na niskie temperatury powinno spożywać się produkty tłuste i wysokoenergetyczne. Nadal podstawę naszej diety powinny sta- PYSZNE ZUPY KREMY NASYCĄ I ROZGRZEJĄ WZIMIE nowić warzywa i owoce, peł-noziamiste produkty oraz chude przetwory mleczne i mięsa. Podczas zimowych chłodów, niemal każdy z nas ma ochotę na coś rozgrzewającego i jednocześnie sycącego. Pożywne różnorodne zupy są na ten czas najlepsze. Składnfld: kilka kiełbasek (npi frankfurter-ki). 1 fitr gęstego rosołu (najlepiej z mieszanych mięs: kurczaka, wołowiny i nitowych kości wołowych), wszystko co zostaje po lęptowaniu rosołu, czyli: pietruszka, seler, por. marchewka, cebula, kapusta i mięso,500g pokrojoną w kostkę dyni, 2 ząbki czosnku, 1/2 średniej wiefcośd cebul.200gśmietany min. 18%. 1 łyżka maska. 2 gałązki koperku, 2 gałązki bazyfi. 1 gałązka lubczyku, świeżo mielony pieprz sól Odmierzyć około 0,51 rosołu, dodać warzywa z rosołu imięso, pokrojoną w kostkę dynię, bazylię, lubczyk, czosnek, pieprz i miksować aż do uzyskania szorstkiej konsystencji. aminy i sycące ly sami bez trudu Następnie przelać do garnka, dodać resztę rosołu, zamieszać i gotować kalka minut ciągle mieszając. Pod koniec dodać do tego jeszcze śmietanę i krótko zagotować. Pokroić kiełbaski na małe kawałki oraz pokrojoną w kostkę cebulę i podsmażyć razem na maśle. Zupę, nazywaną z niemiecka ajntopfem, a w Wielkopolsce rumpuciem, przelać na talerze lub do misek. Na koniec dodać na środek smażoną kiełbasę i posypać koperkiem. (www.berger.biz.pl) Składraki: 3-4 strąki czerwoną papryki. 1 strąk diSJcebuła, czosnek, olej, 3 ziemniaki. 1,51 bulionu. 1-2 łyżki przecieru pomidorowego. 6 plasterków boczku, pieprz, sól, cukier. gęsta śmietana Paprykę umyć, osuszyć, pozostawić w całości. LJłożyćna pokrytej pergaminem blaszce i wstawić do piekarnika. Piec 15-20 minut wtemp. 180 st. Potem wyjąć i odłożyć do przestu- dzenia. Strączek chili umyć 1 osuszyć, przekroić iusunąć pestki. Miąższ posiekać Cebulę obrać i drobno poszatkować. 1-2 ząbki czosnku przecisnąć przez praskę. W dużym rondlu lub garnku o grubym dnie rozgrzać 2 łyżki oleju. Wrzucić cebulę oraz czosnek, podsmażyć na złoty kolor. Dodać obrane, opłukane, osuszone i pokrojone ziemniaki. Warzywa zalać bulionem mięsnym. Gotować na małym ogniu pod przykryciem około 15 minut. Ze schłodzonej papryki zdjąć skórkę. Strąki pizekroićiusunąć gniazda nasienne. Posiekać miąższ paprykowy. Wrzucić do zupy i dodać chili. Gotować ok. 10 minut. Zdjąć z ognia i zmiksować na krem. Ponownie podgrzaći doprawić solą, pieprzem, cukrem oraz przecierem. Boczek można pokroić na kawałki lub wplastry i zru-mienić na patelni, podawać z zupą. Zupę serwować z kleksami śmietany i grzankami. KREM Z PASTERNAKU Z PLASTRAMI GRUSZKI I BOCZKIEM Składraki: 0t5 kg pasternaku, Rtr rosołu, 100 g boczku, 1 cebula. 1-2 ząbki czosnku, sól pieprz, Idka plastrów suszoną gruszki, zielona pietruszka Cebulę i czosnek obieramy i kroimy, pasternak obieramy ze skóry i kroimy w grubą kostkę. Boczek także kroimy wkostkę, wrzućSmy do garnka i podsmażamy 5 minut. Następnie wyjmujemy boczek - wytopiony tłuszcz ma zostać. Dodajemy cebulę z czosnkiem i podsmażamy 3 minuty, dodajemy pokrojony pasternaki zalewamy rosołem. Gotujemy 30 minut. Miksujemy blenderem i dodajemy odłożony wcześniej boczek. Można posypać posiekaną pietruszką lub udekorować plastrami suszonej gruszki. (www.pekpol.pl x2) rodzinny kuchnit Ramen to sycący rosół, przygotowany na mięsie. W sam raz na mroźne zimowe dni Ramenzkurczaka: lfilet z kurczaka, 3 marchewki, lpor, lka-pusta pekińska, makaron wstążki, 2 papryczki chilli, duża cebula, l dymka, 1/2 selera, kiełki z fasoli mung, 4 ząbki czosnku, chilli, pieprzisól. Do oso-lonej zimnej wody - ok. 2-31 włożyćpierś, gotować na małym ogniu ok. 2 godzin. Cebulę przekroić na pół i opalić. Wrzucić ją do gotującego się wywaru razem z selerem, posiekanym czosnkiem i papryczką chilli i gotować 15 min. Pod koniec wrzucić posiekaną kapustę, kiełki i łyżeczkę pieprzu ziarnistego. Dodaćpokrojoną marchewkę i doprawić solą oraz chilli. Ugotować makaron. Pierś wyjąć, pokroićnapaskiilekko obsmażyć. Do miseczek nałożyć makaron, trochę kurczaka i zalać wywarem z warzywami. Dodać posiekaną dymkę i por. (www.winiary.pl) Ramenzkaczku ok. 3,5l wody, 1 pęczek włoszczyzny, 4 udka z kaczki, 3 ząbki czosnku, 2-3 cząstki świeżego imbiru, sól, sos sojowy, 250 g makaronu chińskiego, 1 pęczek szalotki, 150 g sera żółtego, l paprycz-ka chilli, 3 jajka na twardo. Wszystko włożyć do garnka, zalać zimną wodą. Doprawić solą, sosem sojowym i gotować aż mięso będzie miękkie. W połowie gotowania dodać pokrojony czosnek i imbir. Mięso i warzywa oraz ser pokroić i wyłożyć do miseczek. Dodać ugotowany makaron, szalotkę, chilli i połówkę jajka. Zalać rosołem. (www.msm-monki.pl) Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 22-23.01.2022 Gdy nadchodzą zimowe chłody i mrozy, niemal każdy z nas ma ochotę na coś rozgrzewającego i jednocześnie sycącego. Pożywne zupy-kremy są na len czas najlepsze Krem z kukurydzy Duńska zupa porowa SkiacMa: 680g kukurydzy z puszki, 60 gmasia, 2 ząbki czosnku, 1 cebula, 5 g kurkumy. 5 g papryki ostrej, 400 ml mleka kokosowego, 031 wywaru lub wody W garnku rozpuszczamy masło i smażymy na nim pokrojony w plasterki czosnek oraz cebulę w kostkę. Dodajemy odsączoną z zalewy kukurydzę. Po kilku minutach dodajemy wywar oraz mleko kokosowe. Doprawiamy papryką, kurkumą oraz solą i pieprzem. Gotujemy przez 20 minut. Po tym czasie zupę blen-dujemy i przecieramy przez sito. Można ją dekorować kawałkami usmażonej kukurydzy i kiełkami, (www.dwor-korona.pl) llbufionu warzywnego (lub wywaruz2-3skrzyde-tek kurczaka), 3~4pory,1cebula.4łyżkimasła lub oleju, 2 opakowania kremowego serka topionego, pół szklanki gęstej śmietany, sól i pieprz W garnku rozgrzać masło. Pory oczyścić i umyć. Białe i jasnozielone części pokroić w plastry, a następnie podsmażyć na maśle razem z posiekaną cebulą. Po kilku minutach zalać pory gorącym bulionem, doprawić solą i pieprzem. Gotować pod przykryciem ok. 20 min. Dodać serek topiony i wymieszać. Kiedy serek całkowicie się rozpuści, wlać śmietanę. Całość wymieszać, (www.msm-monki.pl) Mus dyniowy z jarmużem Zupa krem z selera Składnio: 1 dynia, kilka liki jarmużu, 15 Btra rosołu, 2 szalotki, 3 ząbki czosnku,400ml mleka kokosowego, sól i pieprz, 2 łyżki oleju rzepakowego, ciemne razowe pieczywo Dynię obrać, oczyścić z pestek, pokroić w kostkę. Czosnek i szalotki drobno posiekać. W garnku rozgrzać olej i smażyć warzywa około 8-9 minut, czasami mieszając. Usmażone warzywa zalać rosołem i gotować do miękkości. Całość zmiksować na gładki mus. Pod koniec dodać mleko kokosowe, porwane na mniejsze kawałki liście jarmużu, sól, pieprz i zamieszać. Podawać z ciemnym grillo-wanym pieczywem. SktadnBcfc_ mięso na wywar (na przykład skrzydełka kurczaka 2). cebula 1, ziemniaki 3, seler 2. masło2łyżki, śmietana 200 ml. cytryna 1/2, orzechy włoskie, sół. pieprz do smaku, natka pietruszki Dynię pokroić w kostkę, skropić oliwą, doprawić i piec przez 25-30 min w200 st. C. Kaszę ugotować i ostudzić. Zeszklić szalotkę, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek. Po minucie wsypać kaszę, wlać bulion, gotować około 20 min. Do gotowej kaszy dodać dynię. Całość posypać roszponką, pokrojonym serem kozim dojrzewającym, migdałami oraz uprażonymi pestkami słonecznika. (www.eisberg.plx2) z Kroi6wsKvni Składnio:_ 500g batatów, 1 cebula, 4łyżki masła klarowanego, 13 łyżki bulionu warzywnego,500ml wody, kurkuma, pieprz biały, sól morska, sok z połówki limonki, szczypta cukru, starta skórka z limonki, 120 g krewetek królewskich W rondlu rozgrzewamy 2 łyżki masła, dodajemy pokrojoną w kostkę cebulę, szczyptę cukru i soli morskiej, chwilę dusimy. Bataty myjemy, obieramy, kroimy w małą kostkę, dodajemy do zeszklonej cebulki, chwilę smażymy. Podlewamy bataty wywarem, gotujemy 15 minut, pod koniec gotowania doprawiamy zupę solą morską, białym pieprzem, szczyptą kurkumy i sokiem z limonki, pozostawiając trochę soku do skropienia krewetek. Zupę miksujemy na gładki krem. Oczyszczone krewetki skra-piamy sokiem z limonki. Na patelni rozgrzewamy masło, krótko smażymy krewetki (3-5 minut), pod koniec smażenia dodajemy wyciśnięty przez praskę czosnek, po chwili zdejmujemy patelnię z ognia. Krem z batatów podajemy ze smażonymi krewetkami, przed podaniem oprószamy zupę skórką z limonki. Dyniowa zupa krem Składniki: (www.winiary.pl) | 1 szklanka czerwonej soczewicy. 1 dynia hokkaido ; pokrojona w kostkę, 1 cebula pokrojona w kostkę, 3 : ząbki czosnku, buHon lub woda, 1 łyżeczka orega- ; no, 1 łyżeczka suszonej słocHoej i wędzonej papryki. : oliwa, sól 1 pieprz. 4 kromki bagietki wiejskiej, ser ; feta. natka pietruszki, dowolna sałata, olej z dyni • • • Cebulę z posiekanym czosnkiem smażymy : na oliwie. Dodajemy dynię, a później soczewicę • i przyprawy. Mieszamy i ziewamy bulionem lub • wodą. Gotujemy aż soczewica i dynia zmiękną; | blendujemy. Podajemy z opieczoną wpiecuina- • tartą czosnkiem grzanką, serem feta i sałatą. Pole- | wamy olejem z dyni. (www.halina.eu) • i Składnio:_ • 300g mrożonych borowików, 1 kg świeżej dyni, 150 : ml śmietanki 30%, 135gserka białego, starty świeży I imbir (ok. 30 g). świeży tymianek, bagietka ciemna : z ziarnami dyni, 150 g masła, 2 ząbki świeżego czo-; snku. cebula, 1 litr bufionu warzywno-mięsnego, : pestki dyni (uprażone). oliwa dyniowa, pieprz, sól • • : Rozgrzej 50 gmasłaipodsmaż pokrojoną dynię, • dołóż borowiki, cebulę, imbir i czosnek. Zalej bu-: lionem i gotuj do miękkości. Potem zmiksuj j wszystko, a w trakcie miksowania dodaj 100 g • zimnego masła, serek i śmietankę. Dopraw solą, l pieprzem i tymiankiem. Bagietkę pokrój • w kostkę i podsmaż na patelni z dodatkiem czo-I snku i masła. Zupę udekoruj grzankami, pest- • kami dyni i tymiankiem, (www.piatnica.com.pl) Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 22-23.01.2022 rwkitmy poradnik 07 GDY NA FERIE WYBIERASZ SIĘ ZA GRANICĘ Wydaje się, że podróżując własnym samochodem napotkamy najmniej trudności, o niektórych sprawach nie wolno jednak zapomnieć Jeżeli podczas ferii planujemy wyjazd za granicę, warto znać przepisy, które podczas podróży, iub już w czasie pobytu, mogą nam się przydać w razie rozmaitych przypadków losowych Ferie oprać Milena Kochanowska m.kochanowska@glQS.com Wiele z nas wybiera w czasie ferii aktywny odpoczynek w górach. Tym, którzy planują taki wyjazd, Europejskie Centrum Konsumenckie, działające przy UOKiK, przypomina, jak przewozić sprzęt sportowy i jak reklamować ewentualne niedociągnięcia związane z pobytem w hotelu. Sprawdź obostrzenia Przed wyjazdem upewnijmy się, jakie przepisy wjazdowe obowiązują w kraju, do którego się wybieramy. Aktualne informacje dostępne są na: ht-tps://www.gov.pl/web/dyplo-macja/informacje-dla-podro-zujacych. W przypadku podróży po Europie przydatna może się również okazać strona: https://reopen.eu-ropa.eu/pl. Karta EKUZ Przed wyjazdem zaopatrzmy się w Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego. To dokument potwierdzający nasze prawo do bezpłatnego leczenia. Jeżeli mamy już kartę EKUZ, sprawdźmy, czy jest ważna. Dowiedz się więcej na: https://www.nfz.gov.pl/dla-pa-ęjenta/nasze-zdrowie-w-ue/le-czenie-w-krajach-unii-euro-pejskiej-i-efta/jak-wyrobic-karte-ekuz/. Podróż samolotem Gdy planujemy przewozić sprzęt sportowy w samolocie, musimy pamiętać o kilku zasadach: Upewnijmy się, jak bagaż sportowy powinien być zapakowany. Informacji szukajmy w Ogólnych Warunkach Przewozu danej linii lotniczej. Zasady przewozu mogą się różnić w zależności od przewoźnika. Sprawdźmy, co dokładnie możemy przewieźć w ramach bagażu sportowego. Być może buty będzie trzeba nadać w bagażu rejestrowanym. Nie przewoźmy nart lub snowboardu w bagażu rejestrowanym. W razie utraty lub uszkodzenia sprzętu, linia może odmówić wypłaty odszkodowania. Niektóre linie umożliwiają przewóz nart lub deski snowboardowej bez dodatkowych kosztów. Przewoźnicy niskobudżeto-wi najczęściej pobierają opłaty. Jeżeli kiedyś przewoziliśmy sprzęt sportowy bezpłatnie, nie oznacza to, że tak jest obecnie. Dowiedzmy się, jaki cennik obowiązuje. Uwaga! Na lotnisku opłata często jest wyższa, dlatego wykup usługę wcześniej. % Sprzęt nie doleciał? Zgłośmy to na lotnisku i pobierzmy raport PIR. Jeżeli narty dotrą z opóźnieniem, w czasie oczekiwania można wypożyczyć sprzęt sportowy. Linia lotnicza powinna zwrócić wówczas pieniądze. Zachowajmy rachunek i wyślijmy pisemną reklamację - w ciągu 21 dni. Sprzęt został uszkodzony w czasie podróży? Zgłośmy to na lotnisku i zachowajmy raport PIR. Zażądajmy zwrotu pieniędzy za naprawę sprzętu. Zachowajmy rachunek i wyślijmy pisemną reklamację w ciągu 7 dni. Po tym czasie linia lotnicza może odmówić wypłaty odszkodowania. Wyjazd pociągiem Podczas podróży pociągiem pasażerowie najczęściej sami są odpowiedzialni za swój bagaż. Sprzęt sportowy w pociągu naj -częściej przewieziemy bezpłatnie. Powinien być on ulokowany nad siedzeniem pasażera, Najlepiej jeśli ferie będą w pełni udane, a na stoku lub w hotelu będą na nas czekać tylko miłe niespodzianki jeżeli nie ma tam miejsca - zapytaj pracownika pociągu, gdzie masz go umieścić. Uwaga! Jeśli pracownik wskaże miejsce poza polem naszego widzenia, wówczas to on przejmuje odpowiedzialność za bagaż. Podróż samochodem Jeżeli planujemy podróż samochodem, a tego jeszcze nie zrobiliśmy, koniecznie przed wyjazdem zmieńmy opony na zimowe. W Austrii, Niemczech czy w Czechach opony zimowe są obowiązkowe w warunkach zimowych. Na Słowacji lub w Bułgarii obowiązek ten jest niezależny od warunków panujących na drodze. W Bułgarii auta osobowe muszą jeździć na oponach zimowych od 15 listopada do l marca, a na Słowacji od 15 listopada do 15 marca. We Włoszech i we Francji zimowe wyposażenie auta jest obowiązkowe w wyznaczonych regionach. Hotel Jeśli po przyjeździe do hotelu okazało się, że warunki wnim nie są zgodne z ofertą, zgłośmy to od razu obsłudze. Jeżeli hotel nie zapewni prawidłowej usługi, możemy to reklamować. Zadbajmy w tym celu o dowody (zdjęcia/film). Reklamację powinniśmy wysłać w formie pisemnej. A gdy zarezerwowaliśmy nodeg na portalu pośredniczącym, skargę wyślijmy również tam. Niedzialąjący wyciąg Jeżeli zapłaciliśmy za tygodniowy skipass, z którego nie możemy skorzystać, mamy prawo do zwrotu pieniędzy za dni, podczas których wyciąg nie działał. Przed zakupem warto jednak zapoznać się z regulaminem. Pomoc i porady W razie jakichkolwiek pytań lub wątpliwości, zgłośmy się po poradę lub pomoc do Europejskiego Centrum Konsumenckiego, które działa przy UOKiK. ECK zajmuje się pomocą konsumentom w sporach z przedsiębiorcami z in-& nego kraju UE, Norwegii, Islan-B diiiWielldej Brytanii. Więcej in-£ formacji znajdziemy na: ht-tps://konsument.gov.pl. 08 rodzinny Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 22-23.01.2022 dla wszystkich chorych Polek Jolanta GromadzkanAnzełewicz jolanta.gromadzka@polskapress.pl Od początku tego roku pacjentki z zaawansowanym nowo zdiagnozowanym rakiem jajnika mogą być leczone młubito-rem PARP (niraparibem), niezależnie od tego. czy mają mutację wgenachBRCA1.BRCA2.To nowoczesny lek. który wydłuża okres remisji choroby. Na tę decyzję od dawna czekały zarówno pacjentki, jak lekarze. - Diagnozę - rak jajnika postawiono mi dwa dni przed Dniem Matki - wspomina Barbara Górska, prezes Stowarzyszenia Niebieski Motyl. - Miałam 26 lat. Po operacji, gdy zaczynałam chemioterapię, pisałam listy do męża; „Gdybym przegrała walkę z chorobą, gdybym odeszła..."; Do córki-na jej komunię, osiemnaste urodziny, ślub. Ten na komunię mogę wyrzucić, córka już do niej przystąpiła. Rzeczy, które wydawały mi się istotne - dom, samochód - stają się mało ważne. Pieniądze? Jeśli je masz, nie ma sensu odkładać, lepiej wydać na wyjazd z rodziną, na wspólnie spędzone chwile. Tego, co przeżywasz, wspomnień, nikt ci nie zabierze. Odkładanie życia na później się nie sprawdza. Najważniejsze jest „tu i teraz", to, co mamy dzisiaj, każdy dzień, każdy drobiazg, czas spędzony z bliskimi. Dawno myślałyby z bliskimi mi dziewczynami, zmagającymi się z tą samą chorobą, o tym, żeby profesjonalnie wspierać innych i odwołując się do własnych doświadczeń, pomóc im przejść przez to wszystko. Pomóc stawić czci o chorobie od momentu postawienia diagnozy, w czasie lecz enia i po jego zakończeniu. Uchronić przed błądzeniem, żeby wiedziały, z kim rozmawiać, gdzie szukać pomocy, na co zwracać uwagę. Ja tego nie wiedziałam. U mnie wszystko odbywało się metodą próbibłędów. Gdybym miała inną wiedzę, w porę odpowiednio nakierowaną, myślę, że droga mojego leczenia wyglądałaby inaczej. Magdalena: Choroba pojawiła się po to, żebym pokochała życie od nowa. Zatrzymała mnie i wymusiła refleksję: „żyj i bądź dobra dla siebie, bo dłużej nie dasz tak rady". Zadzwo- W Polsce co roku na raka jajnika zapada około 3700 kobiet, a około 2600 umiera niła lekarka. Bez względnych wstępów zakomunikowała: „Pani Magdo, musimy doope-rować, bo tam jest rak". Wróciłam do domu i przez najbliższe kilka dni nie wstawałam z łóżka. Ścięło mnie. Przychodzili sąsiedzi, a ja leżałam na łóżku jak na katafalku. Byłam pewna, że za chwilę umrę. Że koniec. Pozamiatane. Strach był tak paraliżujący, że nie mogłam spać, dygotałam. Dziś wiem, że najważniejsze są relacje z ludźmi. Miłość. Przyjaźnie. Codzienność, którą mamy i która wydaje się rutyną, męką czasem, a to jest sedno naszego pobytu tutaj. Dzielenie życia z kimś, z kim chce się je dzielić. Teraz to mam i tego doświadczam. - Wykonałam kawał ciężkiej pracy, polegającej głównie na pokonywaniu kolejnych wznów nowotworu - opowiada Beata. - Zaliczyłam ich siedem. Mój mąż był przy mnie przez cały ten czas. Nie odstępował mnie na krok. Dniami i nocami siedział w Internecie i zgłębiał tajemnice mojej choroby. Dowiadywał się, jak się tego raka leczy, gdzie są najlepsi specjaliście. Przytulał, pocieszał. Z czasem zmieniłam swoje podejście do choroby, dzięki temu żyję. Przetrwałam siedem operacji i grubo ponad 60 wlewów chemii. Ale przede wszystkim zostawiłam za sobą najczarniejsze myśli. Przestałam myśleć o raku jako o wyroku. Nigdy nie wychodzę na ulicę nieumalowana. Peruka na głowie, sukieneczka, torebeczka. Nikt do dziś nie ma prawa wiedzieć, że jestem chora. Ewelina: Na początku choroby, kiedy wracaliśmy z gór, patrzyłam we wsteczne lusterko samochodu i żegnałam się z nimi, myśląc, że widzę je ostatni raz. Ale po roku, dwóch, trzech, stwierdziłam, że nie tak prosto odejść z tego świata. Prowadzę błoga „Ale draka. Mam raka", wrzucam na Facebooka zdjęcia z gór z plecakiem, na nartach. Piszą do mnie obce osoby „to tak można?", przecież dopiero wróciłaś z chemioterapii. To ja też spróbuję". Zacytowane fragmenty historii kobiet zmagających się z rakiem jajnika oraz lekarzy pochodzą z książki , Jak motyl. Odczarować mity, której autorkami są dziennikarki specjalizujące się w problematyce zdrowotnej. W Polsce co roku na raka jajnika zapada około 3700 kobiet, a około 2600 umiera. To jeden z najtrudniejszych w leczeniu kobiecych nowotworów, w 70 proc. przypadków rozpoznawany w stadiach zaawansowanych, gdyż długo nie daje specyficznych objawów. Podstawą leczenia zaawansowanego raka jajnika jest operacja chirurgiczna. - U70-80 proc. pacjentek w zaawansowanych stadiach klinicznych nie udaje się zlikwidować wszystkich ognisk nowotworu. Pacjentki otrzymują chemioterapię, po której zdecydowana więk- szość ma remisję. Po pewnym czasie jednak nowotwór wraca. Przełomem w leczeniu stały się inhibitory PARP: leki, dzięki którym udaje się wydłużyć okres remisji - tłumaczy prof. Mariusz Bidziński, krajowy konsultant w dziedzinie ginekologii onkologicznej. Do tej pory w Polsce refundowany był tylko jeden inhibitor PARP: olaparib, wyłącznie dla pacjentek mających mutacje w genach BRCAl, BRCA2. Od stycznia tego roku refundowany będzie też nira-parib: drugi z inhibitorów PARP, dla wszystkich pacjentek z rakiem jajnika, które odpowiedziały na chemioterapię, niezależnie od tego, czy mają mutację w genach BRCAl, BRCA2, czy nie. Dzięki temu dostęp do terapii zyska ok. 70 proc. pacjentek, które nie mają mutacji w genach BRCAl, 2, przez co do tej pory nie miały szans na nowoczesne leczenie podtrzymujące remisję. - Pacjentki, które nie miały stwierdzonej mutacji w genach BRCAl, 2 do tej pory nie mogły otrzymać inhibitorów PARP i czuły się w pewien sposób poszkodowane, zwłaszcza że stosowanie niraparibu wyraźnie poprawia wyniki leczenia. Badania kliniczne pokazują, że lek wyraźnie wydłuża czas do kolejnego nawrotu choroby; to znaczące okresy - zaznacza prof. Mariusz Bidziński. Istotne jest też to, że inhibitory PARP to leki bardzo wygodne w stosowaniu. Przyjmuje się je doustnie, nie mają też wielu działań niepożądanych. - To bardzo nowoczesne, można powiedzieć „inteligentne" leki; w przeciwieństwie do chemioterapii, która uszkadzając komórki nowotworu, „przy okazji" uszkadza zdrowe komórki i układy, co powoduje niekiedy znacznie nasilone objawy uboczne. Inhibitory PARP działają na poziomie molekularnym, dlatego nie powodują poważnych działań niepożądanych - zaznacza prof. Włodzimierz Sawicki, prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej. Kobiety mogą wrócić do normalnej aktywności rodzinnej, społecznej, a często też zawodowej. To niezwykle ważne, gdyż, mimo że rak jajnika jest najczęściej rozpoznawany w wieku około-menopauzalnym, to chorują też kobiety znacznie młodsze, w wieku 20-30 lat. Na Oddziale Chemioterapii Kliniki Ginekologii w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku leczonych jest rocznie ok 70-80 pacjentek z nowo rozpoznanym rakiem jajnika. - Około 70-80 proc. z nich toaiÓf4 wwi IV stopniu zaawansowania nowotworu-wyjaśnia prof. drhab.n. med. Dagmara Klasa-Mazur-kiewicz. - Ok 15- 20 proc. z nich to nosicielki mutacji BRCAl, BRCA2 - u których od kilku miesięcy po pierwszej linii chemioterapii możemy stosować leczenie podtrzymujące inhibitorem PARP- olapa-rybem. Do tej pory większość chorych - bez mutacji- do tej terapii dostępu nie miała. Fakt, że będzie ona teraz refundowana u wszystkich chorych na zaawansowanego raka jajnika pozwoli zmienić tą chorobę : ze śmiertelnej w schorzenie przewlekłe z którym można żyć wiele lat. - Jesteśmy szczęśliwe, iż niraparib znalazł się na liście refundacyjnej. Jako organizacja reprezentująca pacjentki przede wszystkim z raldem jajnika jesteśmy przekonane, iż pozwoli to na podtrzymanie i wydłużenie okresu remisji u znacznie większej liczby pacjentek z rakiem jajnika. - Wiele z nich pytało o możliwość takiego leczenia - mówi Barbara Górska, prezes Stowarzyszenia „Niebieski Motyl". Pacjentki podkreślają, że najważniejszą kwestią dziś jest to, żeby wiedza o możliwości stosowania inhibitorów PARP u wszystkich kobiet chorych na raka jajnika dotarła do lekarzy oraz, żeby w ślad za możliwościami stosowania nowoczesnych leków szło jak najwcześniejsze rozpoznawanie i dobra organizacja leczenia. To - w opinii Polskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej oraz krajowego konsultanta w dziedzinie ginekologii onkologicznej zapewnić mogą pacjentkom tzw. Ovarian Can-cer Units, czyli ośrodki kompleksowej diagnostyki i leczenia raka jajnika. W Europie jest obecnie 59 ośrodków akredytowanych przez Europejskie Towarzystwo Ginekologii Onkologicznej; w Polsce trzy -w Warszawie, w Białymstoku oraz w Gdyni - Redłowie.©® Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 22-23.01.2022 rodzinny w naturze 09 Krok za krokiem odkrywaj r 'omorze. Szlaków nie brakuje Bez względu na porę roku i panujące warunki atmosferyczne, jedną z najlepszych aktywności fizycznych, szczególnie zalecaną w dobie pandemii, na jaką niemal każdy może sobie pozwolić jest turystyka piesza. liktymwść y KamiKusfer kamil.kusier@polskapress.pl zucić wszystko i wyjść na spacer. Któż z nas tak chociaż raz nie zrobił? Gdzie jednak na Pomorzu można wybraćsię na wędrówkę? Z fachową pomocą przychodzi Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze, w skrócie PTTK, które od 1950 roku dba o kultywowanie na terenie Polski turystyki kwalifikowanej i krajoznawstwa, a także dba o właściwe oznakowanie wszystkich szlaków pieszych, których tylko na Pomorzu znajduje się niemal sto. Co jednak kryje się pod turystyką kwalifikowaną? Mianowicie to, że każdą z tras, którą przebyliśmy możemy we właściwy dM towarzystwa sposób udokumentować, następnie przekazać do rozliczenia w PTTK i uzyskać odznakę właściwą dla danej trasy lub przebytych kilometrów. Nagroda za przyjemność? Jak najbardziej. Spacerując leśnymi ścieżkami, parkami czy nawet i ulicami miast nieraz mogliśmy natrafić na czerwone, niebieskie, zielone, żółte lub czarne paski na białym tle, najczęściej w formie prostokątu (oznaczenie szlaku), strzałki (sygnalizującej zakręt), przypominające literę „L" (zapowiadające skręt z załamaniem na szlaku) lub okręgu (oznaczający początek lub koniec trasy). To oznakowanie szlaków pieszych, z których każdy informuje nas o innej charakterystyce trasy. Szlaki w Polsce, te oznakowane przez PTTK możemy podzielić na kolory. Szlak czerwony, oznaczający główny i najważniejszy szlak na danym obszarze. To najciekawszy z punktu turystycznego szlak, pozwala także zobaczyć nam najciekawsze krajobrazowo i przyrodnicze miejsca danego regionu. Na Pomorzu takim kolorem oznakowane są: Szlak Nadmorski Bałtycki (53,2 km), Szlak Motławski (40,1 km), Szlak Wejherowski (54,6 km), Szlak Fortyfikacji Nadmorskich (7,9 km), Szlak Kaszubski (139,5 km), Szlak Je- Szlaki zielone to te, które doprowadzą nas do najbardziej charakterystycznych miejsc w okolicy zior Kociewskich - odcinek północny (38,2 km) oraz odcinek południowy (32,5 km), Szlak Kopemikowslri (118,1 km), Szlak Kaszubski im. Juliana Rydzkowskiego (58,8 km), Szlak Nadmorski (86 km), Szlak Piękna Morenowego Krajobrazu (29,3 km), Szlak Kormoranów (75 km). Ponadto wyróżniamy szlaki niebieskie, które charakteryzują się trasą dalekobieżną, szlaki zielone to te, które doprowadzą nas do najbardziej charakterystycznych miejsc w okolicy. Szlaki żółte są najkrótsze, zaś czarne -oznaczają krótki szlak dojścio-wy. Szlaki piesze dzielimy również pod względem ich atrakcyjności oraz trudności trasy, którą musimy pokonać. W obydwu przypadkach jako oznakowanie stosuje się gwiazdki w skali trzystopniowej. I tak w przypadku atrakcyjności jedna gwiazdka oznacza szlak umiarkowanie atrakcyjny, zaś trzy analogicznie najciekawszy pod względem nasycenia trasy obiektami krajoznawczymi, do których zaliczają się m.in. pomniki przyrody, rezerwaty, obiekty prehistoryczne, osady etc. Podobne oznaczenie stosuje się pod względem atrakcyjności turystycznej W kontekście trudności szlaków przy oznakowaniu przyjęto podobną skalę i tak jedną gwiazdką oznacza się szlak łatwy, z którym poradzić sobie powinni wszyscy turyści. Szlak ten można podzielić na liczne etapy, jest bogaty w bazę noclegową oraz łatwość dojazdu. Dwie gwiazdki oznaczają szlak o umiarkowanej uciążliwości. Trzy gwiazdki z kolei powinny w naszej świadomości już na wstępie podpowiadać nam, że wyprawa jaka nas czeka do łatwych z całą pewnością należeć nie będzie. Łączna długość szlaków w województwie pomorskim wynosi 1425,7 kilometrów. Najwięcej, bo aż 236,4 kilometra pieszych ścieżek wędrownych znajdziemy w powiecie kartuskim, najmniej, bo rap- tem 8,2 kilometrów w powiecie chojnickim. Długość szlaków w całym województwie pomorskim biorąc pod uwagę -powiaty prezentuje się następująco: kartuski (236,4 km), tczewski (222,8 km), starogardzki (218,9 km), pucki (160 km), gdański (126,9 km), ko-ścierski (116,7 km), wejherowski (112,3 km), m. Gdańsk (105 km), m. Gdynia (71,5 km), m. Sopot (22,3 km), lęborski (15,5 km), chojnicki (8,2 km). Dla porównania w całej Polsce przebiega blisko 76 tysięcy kilometrów wyznakowanych przez PTTK szlaków, na które składają się szlaki piesze nizinne, górskie, rowerowe, narciarskie, konne, wodne. A także szlaki dalekobieżne inaczej nazywane transeuropejskie. Jednym z nich jest szlak E9, który rozpoczyna się na Przylądku Marroąui, a kończy w Estonii. Aby pokonać cały ten szlak, należałoby przejść blisko 4500 kilometrów, z czego aż 706,1 kilometrów znajduje się w Polsce. Na region gdański PTTk ze szlaku E9 przypada 245 kilometrów. Szlak ten nadzorowany jest przez Europejski Związek Wędrownictwa (EWV) skupiający organizacje turystyczne z większości państw Europy. W Polsce nadzór nad trasami sprawuje PTTK. Szlak E9 w regionie gdańskim rozpoczyna się w Łebie od szlaku Nadmorskiego Bałtyckiego i kończy w Świbnie na szlaku Wyspy Sobieszewskiej. Od czego jednak zacząć swoją przygodę z pieszymi wędrówkami? Jako pierwszy wynurza się szlak Trójmiejski, liczący łącznie 47,8 kilometrów. Szlak ten pod względem atrakcyjności turystycznej oceniono na trzy gwiazdki, zaś pod względem atrakcyjności krajoznawczej szlak wiodący od Gdańska do Gdyni uzyskał półtorej gwiazdki. Nazywana również szlakiem Wzgórzami Trójmiasta trasa jest umiarkowanie trudna, a także co można wyczytać na oznakowaniu umiarkowanie dostępna dla turystyki rowerowej. Trasa określonego mianem żółtego, szlaku Trójmiejskiego rozpoczyna się w Gdańsku w okolicy dworca PKS przy ul. 3 Maja, skąd w kierunku cmentarza francuskiego będziemy zmierzać w stronę Wrzeszcza. Tam czeka na nas Królewska Dolina oraz Jaśkowa Dolina, skąd udamy się poprzez dolinę Strzyżyny do Brętowa i leśnictwa w Matemblewie, gdzie odwiedzić możemy m.in. Sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej. W Oliwie trafimy na rozgałęzienia całego systemu dolinnego Doliny Radości, który poprowadzi nas aż do dolinę Kaczy w Gdyni. Dla mniej wytrwałych, którzy niespecjalnie chcieliby na początku swojej przygody z turystyką pieszą pokonać trasę o długości niemal 50 kilometrów polecamy szlak Fortyfikacji Nadmorskich. Licząca 8 kilometrów trasa ze Stogów do Górek Zachodnich w Gdańsku to doskonała okazja do spędzenia czasu dla całej rodziny, zwłaszcza, że szlak oznakowany jest również jako łatwy. Niemal na całej trasie marszu prócz kontaktu z nadmorskim krajobrazem, przyrodą, lasem wydmowym i plażą pomiędzy Stogami a Wisłą Śmiałą towarzyszyć będą nam obiekty fortyfikacyjne, głównie związane z artylerią. Wspomniany szlak jest również częścią międzynarodowego szlaku E9. Turystyka piesza to idealna forma aktywności fizycznej na każdą porę roku. Uprawiamy ją często nawet nieświadomie wybierając się na najzwyklejszy nawet spacer. To również idealna forma aktywności ku temu, aby zadbać o własne zdrowie, bowiem raptem 30 minut marszu dziennie poprawi nie tylko naszą kondycję, ale również uodporni nasz organizm oraz go wzmocni. Trasy piesze, bo o nich mowa, które na terenie całego województwa pomorskiego przygotowało Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze stwarzają nam nieograniczone możliwości do poznawania okolicy i to bez konieczności wydawania dużej ilości pieniędzy. Wszak wystarczą wygodne buty i chęci. Ssaki Grażyna Antoniewicz grazyna.antoniewia@polskapress.pl W ciągu kilku dni potrafi zniszczyć całą kolo-nię lęgową mew śmieszek czy rybitw. Wykrada jaja, zjada pisklęta. Podobnie jak inne łasicowate (łasica, tchórz czy kuna) zabija ofiary ugryzienie, w górną część szyi lub żyłę jarzmową. Piękne, gęste futro chroni ją przed niskimi temperaturami półkuli północnej, na której osiedliła się 30 min lat temu. Narobfliśmy bałaganu - Nad norkami nie ma się co rozczulać Pod tym pięknym wyglądem ukrywa instynkt zabójcy - przekonują przyrodnicy. - Potrafi mordować dla czystej przyjemności. Jedna dorosła norka potrafi rocznie zabić kilka tysięcy ptaków. Jest gatunkiem sztucznie wprowadzonym do środowiska, naturalny zasięg występowania to Ameryka Północna, ale to my - ludzie narobiliśmy tego bałaganu - wyjaśniają ornitolodzy. W Polsce pierwsze informacje o spotkaniu żyjącej na wolności norce amerykańskiej pochodzą z lat 1962-1963. W Polsce występowała niegdyś norka europejska, którą obecnie uważa się za wymarłą, w Polsce nie ma jej od lat 20-30 XX wieku. Norka amerykańska (wi-zon) idealnie wpasowała się w opuszczoną przez nią niszę ekologiczną. - Od tego czasu zdążyła się rozprzestrzenić na niemal całą powierzchnię naszego kraju, a ponieważ należy do szczególnie niebezpiecznych gatunków inwazyjnych szybko zyskuje przewagę nad gatunkami rodzimymi -mówi starszy specjalista ds. ochrony przyrody Karolina Lubińska z Parku Narodowego „Bory Tucholskie". - Na terenach zasiedlonych przez norkę, stała się ona dominującym drapieżnikiem w obrębie cieków i zbiorników wodnych. Stanowi zagrożenie dla rodzimej fauny, zwłaszcza ptaków wodno-błotnych. Odżywia się zwierzętami należącymi do wielu gatunków. Poluje na ptaki, ssaki, płazy, ryby, gady, skorupiaki, małże i ślimaki. Prowadzi nocny tryb życia, opuszcza nory zwykle o zachodzie słońca, ale można ja spotkać także w ciągu dnia. Doskonale się wspina Prawdziwe spustoszenie może czynić w populacj ach ptaków gniazdujących nad wodami, zarówno wybierając jaja, jak i łowiąc pisklęta oraz ptaki dorosłe. Odwiedza gniazda ptaków zlokalizowane na ziemi, ale także pośród koron drzew. W obrębie Parku Narodowego rodzinny zwierzęta Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 22-23.01.2022 Wizon zimą - poluje Norka amerykańska, czyli wizon poluje głównie nocą, jest szybka i zwinna. Nie zapada w sen zimowy. „Ujście Warty" przeprowadzono swego czasu badania nad składem pokarmu norek. Wykazały one, iż w okresie wiosennymiletnimudziałpo-żywienia pochodzenia ptasiego (jaja, pisklęta i osobniki dorosłe) stanowi nawet do 90 procent diety norek amerykańskich. Na lądzie galopuje Wizon żyje na lądzie i wodzie. Na lądzie jej normalnym krokiem jest galop. Ma niewielką błonę pławną na tylnych kończynach, co pomaga jej wpływaniu. Ssakten nie najlepiej nurkuje, a stosunkowo niewielka pojemność płuc unie-możliwia jej wstrzymanie oddech na dłużej. Zwykle zdarza się więc, że najpierw wypatruje zdobyczy z brzegu, a dopiero potem nurkuje. czyni też dlatego tak że widzi lepiej na powietrzu niż w wodzie. Pływając norka utrzymuje połowę ciała nad wodą. Kiedy dostrzeże niebezpieczeństwo nurkuje, wynurzając się 10 - 20 metrów dalej. Ślepe maluchy Jest zwierzęciem prowadzącym samotny tryb życia. Samce i samice spotykają się tylko w okresie godowym, to znaczy na początku wiosny od końca lutego do kwietnia. W tym czasie samce przez30-45dni węszą w poszukiwaniu partnerek-samic w rui. Bywa, że za jedną samicą podążają dwa lub trzy samce i wtedy walczą o nią. Najczęściej jednak kojarzenie par przebiega bezproblemowo. Samica, która jest w ciąży opuszcza samca i wraca do swojego legowiska. licz- Pod tym pięknym wyglądem ukrywa instynkt zabójcy. Potrafi mordować dia czystej przyjemności. ba młodych jest dość duża (z reguły od 4 do 8 młodych), ale może ich być nawet 17. Noworodki ważą zaledwie 10 w. Ich skóra jest naga, a oczy zamknięte otwierają je po 3 tygodniach). Rozwój maluchów jest szybki, w wieku trzech czterech tygodni mają one już pierwsze zęby i od tej pory zaczynają jeść pokarm stały. W mając osiem tygodni mogą wyjść z nory. W lipcu młode samce odchodzą, młode samice mogą pozostać na terytorium matki aż do wiosny. Każda norka ma 2-10 gniazd (średnio 6), których używa na przemian. Rzadko je kopie, raczej zasiedla opuszczone przez inne zwierzęta, na brzegu morza chroni się między skałami Nora usytuowana jest zwykle kilka metrów od wody (strumienia, bagna lub jeziora). Nocne łowy Drapieżniktenprzejawia aktywność głównie w nocy i o zmierzchu. W ciągu dnia przebywa w samodzielnie wykopanych norach, które mogą mieć do trzech metrów długości. Niekiedy nie buduje własnej nory, lecz osiedla się wni-sko położonej dziupli lub wykrocie. Po okresie godowym prowadzi samotniczy tryb życia. Jest niemal idealnym drapieżnikiem. Szybko i bezszelestnie biega, świetnie wspina się po drzewach, a pływanie nie sprawia mu żadnego problemu. Norki są też nosicielami wielu chorób, które mogą być groźne, dla naszych rodzimych, nieraz rzadkich i chronionych, gatunków łasicowa-tych, np. tchórzy i wydr. Konkurują też z nimi o pożywie-nie.Próby zmniejszenia negatywnego wpływu norki na rodzimą faunę podejmuje wiele parków narodowych: Słowiński, Biebrzański, Narwiański czy Drawieński. - W Parku Narodowym „Bory Tucholskie" nie ma dużego problemu z norką amerykańską, gatunek jest pod baczną obserwacją - przyznaje pani Karolina Lubińska. - Od kilku lat prowadzimy monitoring przy użyciu specjalnych tratw z glinką. Jeśli pojawi się duże zagrożenie, zastosujemy odłowy tego gatunku z obszaru Parku. Całkowity zakaz prowadzenia ferm hodujących norki amerykańskie wprowadzono w Anglii i w ten sposób problem opanowano. Wszystkich norek wyeliminować się nie da, można kontrolować i ograniczyć ich liczebność. Powinni pomóc wszyscy, którzy mają na uwadze dobro naszej fauny, nie tylko ptaków, bo norka jak wiadomo jest konkurentem pokarmowym. W zachodniej Europie eksterminacja norek trwa już od kilku lat. Zagadkowe pomrukiwanie W początku lat 90. ubiegłego wieku nasłuchowe urządzenia szwedzkiej marynarki wciąż ujawniały hałasy śrub okrętowych. Podejrzewano, że pochodzą one od małych łodzi podwodnych związanych z przemytem. W1995 roku Szwedzi rozwiązali zagadkę, było to pomrukiwanie norek amerykańskich nabałtyckim Wybrzeżu, (jak podaje „Ilustrowana encyklopedia ssaków" - wydawnictwo Arystoteles2007). Norka amerykańska należy do najpopularniejszych zwierząt futerkowych. Liczy się, ze w hodowlach jest ponad 20 milionów sztuk. Pułapka na norkę Powstaje coraz więcej projektów, które próbują ograniczyć liczebność tego drapieżnika, tj. jakprojekt „Ochrona ptaków wodnych i błotnych w pięciu parkach narodowych - odtwarzanie siedlisk i ograniczenie wpływu inwazyjnych gatunków", w znacznym stopniu finansowany jest przez Unię Europejską. Na podmokłych terenach rozstawiano pułapki, odłowione zwierzęta były usypiane przez weterynarzy. Przy okazji od norek pobierano materiał genetyczny, by naukowcy ustalili czy są to osobniki, które zbiegły z hodowli, przywędrowały z innych krajów czy norki, które żyją w Polsce od poko-leń.0 destrukcyjnej roli norki amerykańskiej w polskiej przyrodzie świadczą m.in. wyniki długoterminowego monitoringu populacji ptaków wodnych i błotnych, gniazdujących w środkowej części Pomorza, W porównaniu z danymi z przełomu lat 70. i 80. XX wieku, liczebność populacji łyski zmniejszyła się o około 80 procent. Stwierdzono także znaczny spadek liczebności oraz zanikanie lęgowisk perkozów dwuczubych, krzyżówki, czernicy i kilku innych gatunków. Wizon jest blisko spokrewniony z norką europejską i oba gatunki nie mogą się krzyżować. ©® Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 22-23.01.2022 rodzinny recenzje książek Mengełe - doktor z Auschwitz ulrich v6u(lein Wydawnictwo Prószyński i S-ka. Kim był człowiek, którego nazwisko jest synonimem diabła? Doktor filozofii i nauk medycznych, lekarz obozowy w KL Auschwitz-Bir-kenau i urodzony sadysta. Skrzypek i domorosły poeta -a przy tym mizantrop i skończony cynik. „Anioł śmierci", „piękny szatan", „diabeł z Auschwitz" - tak opisywali swojego oprawcę ci, którzy ocaleli z naj większego nazistowskiego obozu koncentracyj-się w gospodarstwie rolnym w Górnej Bawarii, a następnie w Argentynie, Paragwaju i Brazylii. Napisana przystępnie książka oparta na analizie akt śledztwa i poszukiwań prowadzonych przez zachodnio-niemiecki wymiar sprawiedliwości, zasobów niemieckiego Archiwum Federalnego, ustaleń policji izraelskiej oraz osobistych zapisków doktora Mengele. Polecam, (mara) Babskie gadanie AnnaCzerny-Marecka Ten temat nasunął mi się po niedawnej rozmowę z koleżanką, którą kilka lat dzieli jeszcze od emerytury. Stała sobie bowiem ta koleżanka po pracy, razem z o 10 lat młodszym kolegą, przed wejściem do firmy, i czekała na taksówkę. Traf chciał, że w tym samym czasie do domu wychodził szef z nowo przyjętym zastępcą. Szef jest rok przed osiągnięciem wieku emerytalnego, zastępca 30 lat młodszy. Panowie dyskutowali o zespole, na jego część stojącą obok nie zwracając uwagi. - Świetna jest ta nowa pracownica, co prawda wymaga jeszcze pomocy w zorientowaniu się w obowiązkach, ale jest przebojowa i da sobie radę. No popatrz, stary, kilka nowych, młodych osób, i już widać efekty. Trzeba stawiać na młodych, nie dość, że lepiej wtedy zespół się prezentuje wizualnie, to i więcej się w firmie dzieje. Idziemy Matka wynalazku Książka wydana przez wydawnictwo Czarne. Rozwinięcie tytułu: „Jak uprzedzenia hamują postęp". Opis od wydawcy: Historia techniki z definicji jest historią męskich wynalazków. Źródłem problemów z nowymi technologiami jest nasze wyobrażenie 0 płci i podziale na umysł 1 ciało - ten pierwszy męski, to drugie kobiece. Czas to zmienić. Szwedzka dziennikarka Katrine Maręal błyskotliwie i ze swadą rozkłada na czynniki pierwsze stulecia ignorowania kobiet w dziedzinie technologii i udowadnia, że przyszłość techniki należy właśnie do nich. Bo przecież kiedy funkcjonuje się w świecie skonstruowanym dla kogoś innego, to dużo bardziej prawdopodobne, że wpadnie się na pomysł, jak go ulepszyć. W końcu potrzeba jest matką wynalazku. Tą potrzebą jest kobieta. Świetny prezent od pani dla pana. Niech wie! (mara) Wojna Ireny james d.shipman Ł Wydawnictwo Słowne (dawniej Burda Media Polska). Ug Qpiswy-m dawcy: Po-13 wieść inspi-H rowana losami Ireny Sendlerowej, niezwykłej bo-jowniczki polskiego podziemia, która w czasie n wojny światowej pomogła ocalić setki żydowskich dzieci z warszawskiego getta. Wzruszająca historia o odwadze i niezłomnej kobiecie walczącej * o własne szczęście, a jednocześnie prowadzącej niebezpieczną grę, w której stawką było nie tylko jej życie, lecz także przetrwanie innych. Poruszający obraz wojny, porywająca historia miłości wbrew wszystkiemu i dramatyczny wyścig z czasem, w którym stawką jest życie. To powieść inspirowana historią Sendlerowej, nie biograficzna. Książka bardzo poruszająca, świetne się ją czyta mimo trudnej tematyki i faktu, że jako Polacy nie zawsze wypadamy w niej tak, jakbyśmy chcieli. (mara) Cała wstecz helen fischer Wydawnictwo Prószyński i S-ka.Opis M ^ odwy-JKjflB dawcy: Faye Hj ma dwie i świetne córki, kochającego męża i oddanych przyjaciół. Brakuje jej tylko matki, Jeanie, która zmarła, kiedy Faye miała zaledwie osiem lat. Tęsknota za matką doskwiera Faye coraz bardziej w miarę, jak rosną jej własne dzieci. Choć żal po bolesnej stracie nigdy jej nie opuszcza, nauczyła się z nim żyć. Jednak nagle Faye trafia w sam środek swojego dzieciństwa. Oto świat cofnął się w czasie - są lata siedemdziesiąte i Faye znów może być ze swoją mamą. Tylko co teraz? A raczej co potem? Czy Faye będzie musiała wybierać pomiędzy światami? Jeśli dokonanie wyboru ma oznaczać ostateczne rozstanie z matką, Faye zrobi wszystko, żeby go uniknąć. Lekko i bezpretensjonalnie napisana książka o temacie łamiącym serce. (mara) - Teraz już rozumiem, dlaczego nas, starszych pracowników, pan dyrektor nie chwali, nie zauważa, nie docenia - skonkludowała moja koleżanka. - Chętnie urządza sobie za to pogaduszki z nowo przyjętymi. W ich otoczeniu pewnie młodziej się czuje i wygląda. Cóż, tak postępuje wielu szefów jak Polska długa i szeroka. Taki prezes otoczony młodymi asystentkami czy asystentami na pewno odejmuje sobie lat. Nie muszę wam chyba przypominać głośnych „karier" dwudziesto-parolatkówbez doświadczenia, którzy obejmowali na różnych szczeblach władz państwowych czy samorządowych odpowiedzialne i dobrze płatne funkcje. Konkluzja? Młodzi muszą mieć pracę, to oczywiste. I spokojnie pomieszczą się w firmach ze starszymi kolegami. A dobry szef powinien umieć wykorzystać energię pierwszych i doświadczenie drugich. Jeśli ich antagonizuje, może sam powinien pomyśleć o emeryturze. ©® Pod tęczą CELI A LASKĘ Y Wydawnictwo Prószyński i S-ka. Opis od wydawcy: Big Burr to miasteczko, które zdobywa niechlubny tytuł „najbardziej ho-mofobicznej miejscowości w Ameryce". Przyznająca go organizacja na dwa lata przysyła tam ąueerową grupę zadaniową do pracy u podstaw i edukowania lokalsów. Pogrążona w żałobie po synu Linda przyjmuje aktywistów z otwartymi ramionami, bo tylko oni nie wiedzą o jej bolesnej przeszłości. Nastoletnia Avery, wściekła, że musiała zostawić Los Angeles, stara się nawiązać przyjaźnie w nowym liceum. Tyle że szkolni koledzy odkrywają, że to jej mama kieruje grupą zadaniową. Gabe, lokalny myśliwy, nagle czuje, że znalazł się na celowniku. Ciepła, pełna humoru, przejmująca opowieść o zawiłościach ludzkiej psychiki, związkach oraz tolerancji wobec siebie i innych, (mara) Pho. Kultowa zupa z Wietnamu simileistner, stefan leistner Wydawca -Prószyński iS-ka.Pho to danie lekkie, zdrowe, smaczne -i dlatego idealnie wpasowuje się w aktualne trendy. Ale to nie tylko jedna z najsłynniejszych zup z makaronem, to także prawdopodobnie jedna z najbardziej różnorodnych zup na świecie! Świetnie smakuje zarówno z wołowiną, jak i z kurczakiem, a także w wersji wegetariańskiej lub wegań-skiej. Nic zatem dziwnego, że stała się daniem kultowym. I to nie tylko w Wietnamie. W swym triumfalnym pochodzie przez świat trafiła do modnych barów z zupami od Australii po Stany Zjednoczone. W Polsce również jest już o niej bardzo głośno i dziś nie sposób zliczyć restauracji serwujących ph bo i ph ga. Tę pyszną zupę z makaronem ryżowym można też przygotować w domu, używając kilku prostych składników. Ta książka pokaże, jak sprawić, by za każdym razem się udała. Książka pięknie wydana, składniki da się kupić, więc do dzieła! (mara) Imiona śmierd sylwia waszewska ■ Wydawnictwo Initium, powieść fantasy. Od wydawcy: Wyspa Shindo-trzy regiony, trzech rządzących nimi Mistrzów i walka o domi-naqę... Yoshiko, 17-letnia mieszkanka wyspy, musi opuścić sparaliżowanego dziadka, który szkolił ją w sztukach walki, aby pomścić krzywdę wyrządzoną niegdyś jej rodzinie przez Mistrza ich regionu, Czerwonego Smoka. Żeby tego dokonać, Yoshi musi udać się na szkolenie do Mistrza Pustej Natury. Po drodze napotyka rannego rebelianta Shugę, który chce doprowadzić do obalenia obecnie rządzących Shindo Mistrzów i niespodziewanie staje się zarówno dla Yoshiko, jak i dla wyspy bardzo ważny. Gdy Yoshiko dociera do siedziby Mistrza Pustej Natury, gospodarz okazuje się być nie tym, kogo dziewczyna się spodziewała. Manga, anima, raczej dla młodzieży, (mara) Człekozwierz. Co nas łączy ze zwierzętami? ch. llyod. m. ruffle P Wydawca-HarperCol-lins Polska. Z opisu wydawcy: Bonoboidą przez las, żeby zobaczyć, jak sobie radzi ich przyjaciel, który poprzedniego dnia wpadł we wnyki, i którego nie udało się uwolnić, choć wszyscy pomagali. Walenie nadają imiona konkretnym osobnikom. Kury różnymi dźwiękami opisują rozmaite życiowe sytuacje. Termity budują miasta z klimatyzacją, mrówki hodują grzyby, które karmią liśćmi... Gdy bliżej przyjrzymy się zwierzętom, okazuje się, że bardzo wiele nas łączy. One też kochają, spiskują, oszukują, boją się i przeżywają żałobę, wiele ma nawet samoświadomość. Zajmująco i rzetelnie omawia to Christo-pher Lloyd. W13 rozdziałach przedstawia różne aspekty zwierzęcych osobowości i działań w zakresie uczuć, inteligencji i życia społecznego. Pies też człowiek, żartował mój tato i coś w tym jest. Polecam tę książkę, bo daje wiedzę i uczy empatii. Piękne wydanie, (mara) Starość rzecz względna Dyrektorów omija Różne są sposoby na zatrzymanie czasu. Jednym 2 nich jest zasiadanie na wysokim stoiku i tzw. odmładzanie zespołu. Z wykluczeniem siebie oczywiście. dalej w tym kierunku. Żadnych emerytów, żegnamy się z nimi - usłyszała koleżanka. Zamurowało ją. Poczuła się upokorzona, a poza tym mocno zaniepokojona o swoją przyszłość. Planowała sobie bowiem, że przejdzie na emeryturę, ale że świadczenie to będzie miała niewysokie, poprosi szefa o dalsze zatrudnianie. Dotychczas zresztą było to w jej firmie normą, a poprzedni dyrektor wręcz namawiał ludzi do pozostania. Uważał, że doświadczeni pracownicy mogą świetnie się uzupełniać z nowymi. Poza tym tok jej myśli zgodny jest z oficjalną polityką państwa. W końcu rząd namawia sprawnych umysłowo i fizycznie emerytów do kontynuowania pracy. Co wydaje się rozsądne w naszej sytuacji demograficznej, kiedy więcej ludzi starzeje się i umiera, niż się rodzi. Wracając do koleżanki, to po pierwszym szoku, że najwyraźniej mimo doświadczenia zawodowego i wielu sumiennie przepracowanych lat pracy jest dla szefa pracownikiem gorszego sortu, zajarzy-ła coś jeszcze. Przecież pan dyrektor, kierujący firmą od roku, tak chętny do zastępowania starej kadry nową krwią, niedawno wygłosił zespołowi plan swoich rządów na najbliższą pięciolatkę. I nawet nie zająknął się przy tym, że za rok mógłby spokojnie oddać stery komuś młodszemu. W dodatku bez uszczerbku dla swoich finansów, bo z racji stanowiska i dodatkowych fuch będzie miał emeryturę spokojnie pozwalającą na chlebek z masełkiem i szynką oraz zagraniczne wojaże. katrine MARęAL 12 rodzinny krzyżówka Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 22-23.01.2022 Dla ciebie dzisiaj zamieniam dziś szybciutko w tęczę się. Ajeśli sobie tego życzysz, zamienię wgórę albo dwie (...) Bo obowiązki u rodziców a przyjemności dane dziadkowi są. bo dziadkiem bycie to radocha (...) Niespodziewane odkrywanie co dnia Kazik Staszewski, muzyk, wokalista, autor m.in. tekstu piosenki Kultu „Dobrze być dziadkiem" Krzyżówka panoramiczna Nikodem Dyzma -V rybna lub do butów oddział w szpitalu futrzana narzuta dla modnisi odgłos rozmów zimnokrwiste konie r~ płynie z oka r~ poprawa błędów r~ wyciąg zzioT r* słoneczny końcowa część sonaty r~ nadaje gładkość wyrobom przeznaczony do druku strzelanina ustawiane wzdłuż autostrady dziennikarz kuchenny obrusik chwast polny pieprz do żucia - mięśniowa lub łączna r odmiana marchwi - 4 brutto minus netto i i8 P^Y-stan arki Noego - 4 obszar przed portem 20 ... na inteligencję gatunek Krasno-drzewu Leon, Arosa lub Ibiza zlot czarownic fryzura —¥- drugi okres mezo-zoiku wynik dodawania wę- . gierski "Piast czarna w rodzinie błona na kościach małpa z Ameryki surowa recenzja - 4 4 - 1 4 mierzy G& statku - 4 4 atrybut malarza - 1 4 rzadki metal świętuje w grudniu mały chłopiec smyk zawijany nimfa leśna Litery z pól ponumerowanych od 1 do 34 utworzą rozwiązanie - sentencję łacińską. AlONO VINM0QIM 013IN3lflinS :3INVZVlMZ0U Litery z pól ponumerowanych od 1 do 34 utworzą rozwiązanie - sentencję łacińską. AlONO VINM0QIM 013IN3lflinS :3INVZVlMZ0U