3,60 ZL W TYM 8%VAT Nr ISSN 0137-9526 770137 Nr indeksu348-570 9 5 2 0 6 0 Szwejk dla dorosłych, królewny dla dzieci - str. 8 Głos Pomorza Sobota-niedziela 8-9 stycznia2022 Podwójna ciągła i zakaz wyprzedzania w miejscu śmiertelnych wypadków na DK6 STRONA 3 Akcja służb na Bulwarze Portowym w Ustce. W lodowatej wodzie tonęła kobieta STRONA 3 Kilkadziesiąt martwych łabędzi na rzece Brdzie koło Przechlewa. Może być ich więcej... STRONA 4 magazyn rodzinny Temat dnia Kolejny rok, znów przybyło nam lat... Jak radzić sobie z lękiem przed starzeniem się strona 3 Irena Santor - pracowitość i talent sprawiły, że została prawdziwą gwiazdą polskiej estrady strona 4 Mandat2500zł i zatrzymanie prawa jazdy Pędził jak wariat! 123 km/h w obszarze zabudowanym Magdalena uiecnnowicz magdatena.olechnowicz@polskapress.pl Gmina Stupsk 21-letrri kierowca forda pędził przez Wrzeście z prędkością 123 km/h. nie zważając na to, że to teren zabudowany, na którym powinien poruszać się z prędkością 50 km/h. Przejażdżka będzie go słono kosztować. Został ukarany mandatem w wysokości 2500zł i zatrzymaniem prawa jazdy. Zgodnie z nowymi przepisami przekroczenie prędkości o ponad 70 km/h karane jest mandatem w wysokości 2500 zł i 10 punktami karnymi. Zgodnie z dotychczas obowiązującymi przepisami, za przekroczenie prędkości o 50 km/h w obszarze zabudowanym kierowca musi liczyć się z zatrzymaniem prawa jazdy. Te wszystkie kary nałożyli policjanci słupskiej drogówki na 2l-latka, który w jednej z miejscowości w powiecie słupskim uzyskał prędkość 123 km/h. Jak się dowiedzieliśmy, młody kierowca gnał przez Wrzeście w gminie Słupsk. Nowe przepisy Zgodnie z nowymi przepisami, za naruszenie przepisów o bezpieczeństwie pieszych przez kierujących pojazdem mechanicznym zapłacimy od 1500 do 3000 zł. Za korzystanie z telefonu komórkowego podczas jazdy mandat kamy wynosi 500 zł. Zmieniły się również wysokości mandatów za przekroczenie prędkości powyżej 30 km/h: I tak: • przekroczenie prędkości 31-40 km/h - od 800 zł do 1600 zł; • przekroczenie prędkości 41-50 km/h - od 1000 zł do 2000 zł; • przekroczenie prędkości 51-60 km/h - od 1500 zł do 3000 zł; • przekroczenie prędkości 61-70 km/h - od 2000 zł do 4000 zł; • przekroczenie prędkości powyżej 70 km/h - od 2500 zł do 5000 zł Cały taryfikator dostępny jest w Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 30 grudnia2021r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie wysokości grzywien nakładanych w drodze mandatów karnych za wybrane rodzaje wykroczeń. Policjanci zapowiadają dalszą aktywność na drodze i apelują o rozsądek. ©® AUTOPROMOCJA * ** <& METPDL STAKO» Wof?D wOttTHiN0TON DUSTfm EKFRESS DZP INVEST KI E RECCY 02_Druga strona Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 8-9.01.2022 Pogoda w regionie Dzisiaj 2°C -2°C Wiatr SW15 km/h Uwaga możliwy deszcz Niedziela 2°C -2°c Poniedziałek 0°C -8°c Wtorek -2°C -8°c Uwaga: Deszcz i śnieg, pochmurno Koncert w Główczycach. Klęcinianki i Schola promowały swoje płyty '/ W Gminnym Ośrodku Kultury w Główczycach odbył się koncert. podczas którego wystąpiły lokalne zespoły wokalne -Klęcinianki i Schola Parafialna. Oba zespoły promowały swoje nowe płyty. Klęcinianki to zespół, który tworzą panie pochodzące głównie z Klęcina - stąd też wzięła się jego nazwa. Jest on jedynym kurpiowskim zespołem na Pomorzu. Historia jego powstania wiąże się 2 osiedleniem na terenie wielu rodzin pochodzących z terenu Kurpi Zespół istnieje już 49 lat i śpiewają w nim seniorki - założycielki zespołu, ich córki oraz wnuczki. Zespół bierze udział w licznych występach na imprezach rangi powiatowej i wojewódzkiej. Natomiast Schola to dziecięco-młodzieżowy zespół wokalny działający przy parafii św. Piotra i Pawła w Główczycach. Jesienią grupa nagrała w profesjonalnym studiu płytę z kolędami i pastorałkami. 6 stycznia w święto Trzech Króli, w sali widowiskowej GOK w Główczycach, oba zespoły zaprezentowały swój program muzyczny. ©® Na scenie zaprezentowały się m.in. Klęcinianki Prenumerata V. Zadzwoń! 94 3401114 *Zf prenumerata.gdp «polskapress.p! prenumerata.gp24.pl Młodzi, przystojni i odważni! Czterech nowych strażaków złożyło ślubowanie Ślubowanie złożyli: Przemysław Błaż. Jakub Kosmowski. Filip Rost oraz Paweł Sznejder Magdalena Olechnowicz magdalena.olechnowia@polskapnEss.pl W środę, 5 stycznia2022 roku w Komendzie Miejskiej PSP w Słupsku odbyło się uroczyste ślubowanie czterech nowo przyjętych strażaków do służby w PSP. Uroczystość nie była huczna, ale bardzo ważna. Ślubowanie złożyli strażacy: Przemysław Błaż, Jakub Kosmowski, Filip Rost oraz Paweł Sznejder. Ślubowanie przyjął komendant miejski PSP mł. bryg. Krzysztof Trocki w obecności zastępcy komendanta miejskiego PSP mł. bryg. Grzegorza Fałkowskiego, funkcjonariuszy i pracowników komendy. Podejmując służbę w Państwowej Straży Pożarnej, strażak składa ślubowanie według następującej roty: „Ja, obywatel Rzeczypospolitej Polskiej, świadom podejmowanych obowiązków strażaka, uroczyście ślubuję być ofiarnym i mężnym w ratowaniu zagrożonego życia ludzkiego i wszelkiego mienia - nawet z narażeniem życia. Wykonując powierzone mi zadania, ślubuję przestrzegać prawa, dyscypliny służbowej oraz wykonywać po- lecenia przełożonych. Ślubuję strzec tajemnic związanych ze służbą, a także honoru, godności i dobrego imienia służby oraz przestrzegać zasad etyki zawodowej". Następnie strażacy złożyli podpisy pod aktami ślubowania, pieczętując ten ważny moment w karierze zawodowej. - Każdy funkcjonariusz w Polsce ma obowiązek złożenia ślubowania przed przystąpieniem do służby w formacji mundurowej. Nowo przyjętym strażakom życzymy zdrowia, wytrwałości oraz realizowania się w służbie. Niech satysfakcja z dokonanego wyboru drogi życiowej i zawodowej wprzyszło-ści przyniesie dumę z faktu niesienia pomocy potrzebującym, jakrównież z bycia strażakiem -mówi mł. kpt. Piotr Basarab, rzecznik prasowy PSP w Słupsku. Jak zostać strażakiem? Aby pracować w Państwowej Straży Pożarnej (PSP), należy: - być obywatelem Polski, - korzystać z pełni praw publicznych, - posiadać co najmniej wykształcenie średnie, - posiadać zdolność fizyczną i psychiczną do pełnienia tej służby. Jednocześnie nie można być karanym za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe. Do pracy w PSP prowadzą dwie ścieżki: służba przygoto-wawczalub służba kandydacka. W pierwszym przypadku kandydaci na strażaków są wybierani w drodze otwartego naboru. Informacji o aktualnie prowadzonych naborach należy szukać na stronach poszczególnych jednostek organizacyjnych PSP, np. Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Słupsku. Z kolei tzw. służbę kandydacką odbywa się w jednej ze szkół Państwowej Straży Pożarnej. Kształcenie kadr oficerskich odbywa się w Szkole Głównej Służby Pożarniczej w Warszawie. Jej absolwenci uzyskują tytuł inżyniera pożarnictwa lub magistra inżyniera pożarnictwa i stopień służbowy młodszego kapitana PSP. W Polsce funkcjonują również trzy szkoły aspirantów PSP: Centralna Szkoła PSP w Częstochowie, Szkoła Aspirantów PSP | w Krakowie oraz Szkoła Aspi-2 rantów PSP w Poznaniu. Ich absolwenci uzyskują tytuł technika pożarnictwa i stopień służbowy młodszego aspiranta Państwowej Straży Pożarnej. NaCzyteHków jGlosu Pomorza" redaktor dyżurny pod numerem telefonu 697770129 Andrzej Gurfoa andrzq.gurba@pobkapress.pl ag KALENDARIUM 8 stycznia 18SI Jean Foucault przeprowadził swój pierwszy eksperyment z wahadłem. t9t8 Prezydent USA Woodrow Wilson przedstawiłswój czternastopunk-towy plan pokojowy, z których trzynasty mówiło utworzeniu niepodległego państwa polskiego. Naczelna Rada Ludowa objęła władzę na terenach odbitych Niemcom podczas powstania wielkopolskiego. Premiera pierwszego polskiego powojennego filmu fabularnego Zakazane piosenki w reżyserii Leonarda Buczkowskiego. LOTTO 06.012022r.. godz. 2130 Lotto: 1.5.8,36.37,38 Lotto Plus: 2,4.6.18.38,42 Multi Multi: 1,2,6,9,11,15,21,26, 31.37,40,43,47,51,52,54,67, 68,73,75 Plus 31 Ekstra Pensja-. 1,9,10,22,23 +1 Ekstra Premia: 5,7,10,26,29 +4 Mini Lotto: 11,19,36,37,40 Kaskada: 1.3.8,9,11,15,16.17,20, 21,22,24 SuperSzansa: 8,0,3,9,5,9,9 07.012022r.. godz. 14 Multi Multi: 3,6,16,18,21,22,29, 36,37,39,49,51,58,59,62,64, 71,72,76,79 Plus 49 Kaskada: 2,9,10,11; 12,13,14,15, 17.20.22.24 SuperSzansa: 0.8.0.9,2,5,3 WALUTY 07.012022 USD 4.0279 ) EUR 4.5576 ) CHF 43720 ) GBP 5.4595 ) (+) wzrost ceny wstosunku do notowania poprzedniego, f-)spadek ceny wstosunku do notowania poprzedniego, (o) bez zmian 0110368524 AUTOPROMOCJA TWOJA FIRMA TEŻ MOŻE WESPRZEĆ AKCJĘ! wioletta.antonowska@polskapress.pl tel. 697 770173 RIRMITURE FflCTORY FABRYKA MEBLI faserplast Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 8-9.01.2022 Wydarzenia 03 Podwójna ciągła i zakaz wyprzedzania w miejscu śmiertelnych wypadków na DK6 Specjalna komisja złożona z funkcjonariusza policji, straży pożarnej i przedstawicielki Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad badała miejsce wypadków, w których w pierwszy weekend roku tragicznie zginęły cztery osoby, a pięć zostało rannych że zostanie rozważona zmiana Spotkanie zespołu zajmu- śmiertelnym. W skład takiego rych doszło do tragicznych w infrastrukturze drogowej jącego się badaniem przyczyn zespołu wchodzą m.in. poli- w skutkach wypadków i oce-o znaki drogowe poziome P-4, wypadków drogowych to cjanci z wydziału ruchu drogo- niają, czy wpływ na to mogło czyli „linia podwójna ciągła" standardowa procedura, która wego oraz przedstawiciele za- mieć oznakowanie drogi lub oraz znak poziomy B-25 „zakaz uruchamiana jest w przy- rządcy drogi. Specjaliści spo- infrastruktura, wyprzedzania". padku zdarzeń ze skutkiem tykają się w miejscach, w kto- ©® Olechnowicz magdalena.olechnowk2@gp24.pl Ijębork Na drodze krajowej nr 6 w Lęborku i Leśnicach spotkali się przedstawiciele służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Specjalna komisja, złożona z funkcjonariusza policji, straży pożarnej i przedstawicielki Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, badała miejsce wypadków, w których w pierwszy weekend roku tragicznie zginęły cztery osoby, a pięć zostało rannych. Wkrótce pojawią się tu nowe znaki. Przypomnijmy, do dwóch śmiertelnych wypadków doszło w pierwszy weekend nowego roku - l i 2 stycznia, na 255. km i 256. km drogi krajowej nr 6 w Lęborku i w miejscowości Leśnice w gminie Nowa Wieś Lęborska. W sobotę, 1 stycznia, po godz. 14 na 256 km drogi krajowej nr 6 między Lęborkiem a Leśnicami samochód renault jadący w kierunku Słupska zjechał z c? ogi i uderzył w przydrożne drzewa. W wyniku tego zdarzenia kierujący 28-letni mieszkaniec Słupska poniósł śmierć na miejscu. Pasażerka, 25-let-nia mieszkanka Słupska, zo- stała zabrana do szpitala w Lęborku, gdzie w wyniku obrażeń także zmarła. Do kolejnego wypadku doszło dzień później, w niedzielę 2 stycznia przed godziną 15 niemal w tym samym miejscu. Na 255. km drogi krajowej nr 6 w Leśnicach śmierć na miejscu poniosły dwie osoby, a pięć zostało rannych. Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów, 40-latek z Lęborka, kierując pojazdem vw, poruszając się pasem dla ruchu przeciwnego, zderzył się bocznie z prawidłowo jadącym samochodem audi A4, a następnie uderzył czołowo w prawidłowo jadący samochód audi Q7. Komisja zbadała miejsce wypadków W środę, 5 stycznia, w miejscu wypadków pojawił się specjalna komisja, składająca się z funkcjonariusza policji, Naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Lęborku, dowódcy Jednostki Ratowniczo-Gaśni-czej Komendy Powiatowej PSP w Lęborku oraz starszego inspektora Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad z Rejonu Słupska. Komisja poddała ocenie oznakowanie i infrastrukturę drogową. W wyniku przeprowadzonej kontroli zespołu nie stwierdzono w tym miejscach uchybień w oznakowaniu drogi, jak i w infrastrukturze drogowej. Jednak po konsultacji ustalono, Akcja służb na Bulwarze Portowym. W lodowatej wodzie tonęła kobieta Ustka Bogumiła Rzeczkowska bogumila.rzeczkowska@polskapress.pl Dzięki szybkiej akcji pracowników restauracji, przechodniów i policjantów 70-latka, która w środę po południu wskoczyła do kanału portowego w Ustce, przeżyła. Kobieta przebywa w słupskim szpitalu. Do dramatycznego zdarzenia i akcji ratowniczej doszło w środę w Ustce na Bulwarze Portowym. Kobietę skaczącą do kanału zauważyli mężczyźni z pobliskiej restauracji. Natychmiast przybiegli na ratunek. Rzucili kobiecie dwa koła ratunkowe i zaczepili ją liną. Jeden z mężczyzn wskoczył do wody, trzymał kobietę, aby nie poszła na dno. Inni wspomagali go z nabrzeża. Do akcji wyruszyła też policja, straż pożarna, karetki pogotowia. Wszystkie służby pędziły na sygnałach. Z drugiej strony kanału wypłynęli motorówką ratownicy morscy, choć służba SAR nie została wezwana do akqi. W uratowaniu kobiety pomogli policjanci, którzy jako pierwsi ze służb dotarli na Bulwar Portowy. W tym czasie temperatura wody wynosiła sza. - W środę około godziny 13 otrzymaliśmy zgłoszenie o tonącej w kanale portowym ko- biecie. Na miejsce natychmiast zostały wysłane cztery patrole policyjne, w sumie ośmiu policjantów. Funkcjonariusze za- którzy robili wszystko, by wydobyć kobietę z wody. Niezwłocznie dołączyli do działań, dzięki czemu wspólnymi siłami z pomagającymi już mieszkańcami wyciągnęli 70-latkę na brzeg, po czym przekazali pod opiekę załodze pogotowia - mówi Monika Sadur-ska, rzeczniczka słupskiej policji. 70-letnia kobieta, mieszkanka jednej z miejscowości w powiecie słupskim, została przewieziona do szpitala w Słupsku. - Pacjentka nie odniosła obrażeń, jest pod obserwacją i przechodzi powolne ogrzewanie ciała - mówi Marcin Prusak, rzecznik Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku. - Pozostanie u nas co najmniej dobę. Dodajmy też, że torebkę kobiety wyłowili ratownicy morscy. stali pomagających mężczyzn 04 Wydarzenia Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 8-9.01.2022 Śledztwo zakończone. Pracownicy oskarżeni o śmiertelny wypadek w Redzikowie Bogumiła Rzeczkowska bogumila.i7eakowska@gp24.pl Sąd Rejonowy w Słupsku rozpozna sprawę dwóch pracowników firmy z Redzikowa pod Słupskiem. Prokuratura Okręgowa w Słupsku zakończyła śledztwo dotyczące śmiertelnego wypadku przy pracy. - Prokuratura Okręgowa wSłup-sku skierowała do Sądu Rejonowego w Słupsku akt oskarżenia przeciwko 27-letniemu Ireneuszowi S. oraz 35-letniemu Karolowi S. w związku ze śmiertelnym wypadkiem przy pracy -informuje Paweł Wnuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku. Do tragicznego w skutkach wypadku przy pracy doszło 14 lipca 2020 roku w Redzikowie na terenie jednego z zakładów pracy podczas przeprowadzania prac przeładunkowych palet z arkuszami bla- Sąd Rejonowy w Słupsku rozpozna sprawę dwóch pracowników firmy z Redzikowa pod Słupskiem # chy. Pracownik magazynów Ireneusz S. na polecenie swojego kierownika Karola S. po- rządkował palety z arkuszami blachy, przekładając je z jednej sterty na drugą, przygoto- wując miejsce na kolejne dostawy. - Ireneusz S., wykonując zle- cone mu prace, wykorzystywał do tego wózek widłowy. Palety przenoszone były na stertę znajdującą się bezpośrednio przy ogrodzeniu placu magazynowego z parkingiem zakładu. Podczas przewożenia jednej z partii, blachy znajdujące się na palecie na wózku zsunęły się z wideł, a następnie ze sterty, która była już wyższa od ogrodzenia, i przeleciały na plac parkingowy - mówi prokurator Paweł Wnuk.- - W tym czasie na parkingu bezpośrednio po drugiej stronie ogrodzenia znajdował się inny pracownik tego samego zakładu, którego uderzyły spadające blachy, zadając mu liczne obrażenia, w szczególności głowy, powodując jego śmierć. Według ustaleń śledztwa Ireneusz S. w chwili wypadku posiadał uprawnienia do obsługi wózka widłowego, jednak nie był należycie przeszkolony. Nieprawidłowo ładował palety z blachami na widły, ponieważ blachy nie były oparte o tzw. kiosk, a widły nie były skierowane ku górze, by uniemożliwić zsunięcie się ładunku. - Jak ustalono, wyżej wskazane prace przeładunkowe zlecił kierownik magazynów Karol S., który nie zapewnił Ireneuszowi S. należytego instruktażu w zakresie prac niebezpiecznych, nie zapewnił zabezpieczenia miejsca wykonywania manewrów taśmami i pachołkami, a w ich trakcie nie zapewnił Ireneuszowi S. jako operatorowi wózka widłowego asekuracji w postaci drugiej osoby obserwującej otoczenie i pomagającej w wykonywaniu manewrów. Ireneusz S., Karol S., jak i zmarły pracownik zakładu w chwili zdarzenia byli trzeźwi - dodaje rzecznik. • Ireneusz S. przesłuchany w charakterze podejrzanego przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa. Karol S. natomiast do zarzucanego mu przestępstwa się nie przyznał. Obaj podejrzani odmówili składania wyjaśnień oraz odpowiedzi na pytania prokuratora. Ireneusz S. i Karol S. dotychczas nie byli karani sądownie. Grożą im odpowiednio kary do 5 oraz do 3 lat pozbawienia wolności. ©® Brutalna napaść na mężczyznę w centrum Słupska Magdalena Olechnowicz magdalena.olechnowia@polskapress.pl Kryminalni zatrzymali trzech mężczyzn podejrzanych o rozbój, do którego doszło w sylwestra. Sprawcy zaatakowali 48-latka na Skwerze Pierwszych Słupszczan. Zabrali mu portfel z pieniędzmi w kwocie kilku tys. zł. Mężczyźni usłyszeli już zarzuty i przebywają w areszcie. 0 godzinie 6 rano 31 grudnia policjanci zostali powiadomieni o rozboju, do którego doszło na Skwerze Pierwszych Słupszczan w Słupsku. Z ustaleń śledczych wynikało, że nieznani mężczyźni zaatakowali 48-latka, po czym ukradli mu portfel z zawartością kilku tysięcy złotych i uciekli w nieznanym kierunku. Napastnicy wiedzieli, że mężczyzna ma w portfelu 3 tys. złotych. Brutalnie go zaatakowali - przewrócili na ziemię 1 kopali po głowie. - Sprawą zajęli się funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejsldej Policji w Słupsku, którzy w wyniku szeroko zakrojonych działań operacyjno-rozpoznawczych Kilkadziesiąt martwych łabędzi na rzece Brdzie koło Przec Mewa ustalili tożsamości sprawców i miejsce ich pobytu. W konsekwencji policjanci w poniedziałek, 3 stycznia zatrzymali 22-latka, a kolejnego dnia 26-latka i 32-latka - mówi mł. asp. Monika Sadurska, oficer prasowy KMP w Słupsku. Na podstawie zebranych do- wodów napastnicy usłyszeli zarzut rozboju. Wobec nich sąd zastosował tymczasowy areszt. Wobec 22-latka 3 miesiące, wobec 32-latka 2 miesiące i 14 dni wobec 26-latka. Mężczyźni wkrótce odpowiedzą za przestępstwo. Grozi im kara do 12 lat więzienia. tychmiast powiadomił służby, które od rana w środę przeczesywały rzekę. Na razie znaleziono kilkadziesiąt martwych łabędzi. Może być ich więcej. Jaka jest przyczyna padnięcia ptaków? - Trudno w tej chwili powiedzieć - informuje Ryszard Sajnóg, powiatowy lekarz weterynarii w Człuchowie. - W tej chwili pod uwagę brany jest przede wszystkim najczarniejszy scenariusz, że ptaki padły z powodu ptasiej grypy. Pobie- rzemy próbki i wyślemy do Puław, wówczas będziemy mieli właściwą diagnozę. Lekarz podkreśla, że ptaki padły już jakiś czas temu, są w dość dużej fazie rozpadu. -Przyczyn padnięcia oprócz ptasiej grypy może być kilka, to choćby zatrucie - mówi Sajnóg. - Kajakarz, który odnalazł ptaki, twierdzi też, że w pobliżu jest zakole. Być może podczas ostatnich, wysokich mrozów łabędzie przymarzły i padły z głodu. ©® Rzekę przeczesywali strażacy Sylwia Lis sylwia.lis@polskapress.pl Na kilkadziesiąt martwych łabędzi na rzece Brdzie koło Przechlewa natknął się kajakarz. Na miejscu pojawili się strażacy, inspekcja weterynaryjna i pracownicy zakładu | utylizacji. i Na martwe ptaki natknął się we £ wtorek wieczorem kajakarz, który płynął rzeką Brdą. Na- Mężczyźni usłyszeli już zarzuty i przebywają w areszcie. Wkrótce odpowiedzą za przestępstwo Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 8-9.01.2022 Kraj 05 Niższe pensje nauczycieli? Księgowi piszą do rządu Warszawa Maciej Badowski maciej.badowski@polskapress.pl Wraz z wejściem w życie Nowego Ładu część nauczycieli otrzymała niższe wynagrodzenia. Rzecznik rządu stwierdził, że mogło dojść do złego naliczenia, jest błąd księgowego czy kadrowego. Z tymi słowami nie zgadza się Stowarzyszenie Księgowych w Polsce. Informacje o otrzymaniu przez część nauczycieli kilkuset złotych wypłaty mniej pojawiły się w mediach społecznościo-wych. - Ze względu na pewne rozliczenia podatkowe doszło w niektórych miejscach, jeżeli chodzi w szczególności o nauczycieli, do złego naliczenia podatku i siłą rzeczy te osoby otrzymają jego wyrównanie -mówił na antenie Programu l Polskiego Radia rzecznik rządu Piotr Muller. - Jednym z powodów, dla których w niektórych miejscach mogło dojść do złego naliczenia, jest faktycznie błąd księgowego czy kadrowego, jeżeli chodzi o naliczenie z poziomu PIT-2 - dodał rzecznik. Stowarzyszenie Księgowych w Polsce w oświadczeniu SKWP sprzeciwiło się tym słowom. „Jako instytucja działająca na rzecz księgowych wielokrotnie apelowaliśmy o rozważne i stopniowe wprowadzanie nowych przepisów, z którymi jako pierwsi muszą zmierzyć się księgowi. Dotyczyło to również Polskiego Ładu, wprowadzającego w ekspresowym tempie rewolucyjne zmiany w zakresie podatków i ubezpieczenia zdrowotnego"-czytamy w oświadczeniu Stowarzyszenia. Jak wyjaśniono dalej, w wielu przypadkach, „mając na względzie bezpieczeństwo podatkowe pracowników i przedsiębiorców, księgowi zdecydowali się na ostrożne rozwiązania" oraz dodano, że „nie jest to jednak brak kompetencji". Do problemu odniosło się Ministerstwo Finansów. Resort podkreślił, że nauczyciele, jak większość zawodów, PIT-2 składają tylko raz i obowiązuje on do odwołania. Najczęściej odbywa się to przy rozpoczęciu zatrudnienia. „Świadczenie złożone raz w danym zakładzie pracy obowiązuje nie tylko w aktualnym roku podatkowym, lecz też w następnych latach" - wskazano i zapewniono, że Polski Ład nic w tej materii nie zmienia. - „Dla większości nauczycieli zmiany zawarte w Polskim Ładzie są korzystne lub neutralne. Zyskają przede wszystkim nauczyciele o niższych zarobkach. Wszyscy nauczyciele zarabiający poniżej 11 141 zł brutto mies. zyskają lub ich pensja się nie zmieni. To zdecydowana większość nauczycieli" - napisano na oficjalnym profilu Ministerstwa Finansów. Warszawa Adam Niedzielski przyjął trzecią dawkę szczepionki Szef resortu zdrowia przestrzegł przed skutkami nowego wariantu koronawirusa omikronu. - Mamy dzisiaj informację, że w ramach sekwencjonowania genomu ta liczba wykrytych przypadków mutacji omikron już przekroczyła 100-dodał. Niedzielski podkreślił, że „ten udział w strukturze mutacji coraz bardziej się zwiększa". Zaapelował o szczepienie się tych osób. które tego nie zrobiły. Sam przyjął trzecią dawkę, (aip) ' uoo .v Dwóch turystów spadło z Koziego Wierchu. Żyją. Do wypadków doszło w piątek rano. Oba miały miejsce w rejonie Koziego Wierchu. Obydwaj poszkodowani przeżyli upadki. - Jeden z turystów ma złamaną nogę. Drugi ma ogólne potłuczenia, prawdopodobnie wstrząśnienie mózgu, a być może także wewnętrzne obrażenia - mówi Piotr Konopka, ratownik TOPR. Rannych wędrowców TOPR przetransportował śmigłowcem do Zakopanego. Oprócz upadków z wysokości w piątek TOPR pomagał turyście, który utknął na Przełęczy Liliowe. Czwarte zgłoszenie w piątek dotyczyło zachorowania na Hali Gąsienicowej. (aip) Wrodaw Gucwińskiego, byłego dyrektora wrocławskiego zoo Uroczystości pierwotnie miały odbyć się 17 grudnia, ale zostały przesunięte ze względu na cho-fobę Harfny Gucwińskiej. (Aip) Premier zapowiada obniżkę stawki VAT na paliwa Minister Zbigniew Ziobro zabiera głos w sprawie Pegasusa Warszawa Aleksandra Kiełczykowska a.kiek2ykowska@polskapress.pl - Polskie służby posiadają takie programy i takie możliwości które w sposób skuteczny pozwalają nadzorować inwigilować osoby podejrzane o popełnienie przestępstw - powie-dział w piątek Zbigniew Ziobro, pytany na konferencji prasowej o system Pegasus. W ciągu ostatnich tygodni jednym z głównych tematów politycznych w Polsce są zarzutyt o używanie systemu Pegasus wobec opozycji. Do tych zarzutów odniósł się minister sprawiedliwości i prokurator generalny ZbigniewZiobro. -Jeszcze przed świętami pytał mnie pan albo któryś z pana kolegów, czy polskie organy ścigania dysponują które w spo star Minister Zbigniew Ziobro był pytany na konferencji o posiadanie przez polskie służby systemu Pegasus sób skuteczny pozwalają nadzorować, inwigilować osoby podejrzane o popełnienie przestępstw, które posługują się nową technologią wprowadzoną w ostatnich latach, jakąsą tak zwane komunikatory. Odpowiedziałem, że tak, że polskie służby posiadają takieprogramy itakie możliwości, ibyłoby kompromitacją polskiego państwa, gdyby takowych nie pósihćtółó, a państwo nie zadbało, aby one były wpolskiej dyspozycji organów ścigania, policji czy służb -wyjaśnił minister pytany przez, dziennikarzy o Pegasusa. Pytany o powołanie komisji śledczej w tej sprawie odpowiedział, że „jako prokurator generalny nie widzi żadnych powodów, by ją powołać". - Komisja śledcza byłaby uzasadniona, gdyby państwo polskie zaniechało swoich zadań, nie pozyskiwało takich programów- ocenił. W zeszłym miesiącu agencja Associated Press ujawniła, że grupa badaczy z kanadyjskiego Citizen Lab, która działa przy Uniwersytecie w Toronto, w swojej ekspertyzie wykazała dowody na inwigilację opozycji. Ziobro zapytany, czy jako prokurator generalny osobiście wyraził zgodę na inwigilację senatora KO Krzysztofa Brejzy, odparł, że on osobiście nie podejmuje takich decyzji. - Wedle mojej wiedzy we wszystkich sprawach, w których był prowadzony podsłuch operacyjny, były to czynności prowadzone zgdtóe^^Wem - żaznacrwł. Aleksandra Kiełczykowska Warszawa - W przyszłym tygodniu ogłosimy Tarczę Antyinflacyjną 2.0. Zdecydowałem, że obniżymy stawkę VAT na paliwa z 23 proc. na 8 proc., co przełoży się na obniżkę ceny litra benzyny i diesla na stacji od 60 do 70 groszy - zapowiada w rozmowie z Interią premier Mateusz Morawiecki. Premier Mateusz Morawiecki w rozmowie z Interią zapowiedział obniżkę cen paliw w związku z rosnącą inflacją. Według tzw. szybkiego szacunku GUS w grudniu wyniosła 8,6 proc. Morawiecki zapewnił, że rząd walczy ze skutkami inflacji. - W przyszłym tygodniu ogłosimy Tarczę Antyinflacyjną 2.0. Bardzo ważną decyzją będzie kolejna obniżka podatków. Zdecydowałem, że obniżymy stawkę VAT na paliwa z 23 proc. na 8 proc., co przełoży się na obniżkę ceny litra benzyny i diesla na stacji od 60 do 70 groszy - mówił premier. - To kolejne zapowiadane przez nas działanie, które ma pomóc w codzienności polskim rodzinom i polskim przedsiębiorcom. Cena paliwa przekłada się przecież na zde- Premier Mateusz Morawiecki zapowiada wprowadzenie kolejnej Tarczy Antyinflacyjnej. Przeprasza też za zamieszanie, jakie w ostatnich dniach wywołał Polski Ład cydowaną większość cen - wyjaśnił szef rządu. Mateusz Morawiecki podkreślił, że chciałby, aby cena benzyny spadła do około 5 złotych, jednak zaznaczył, że UE jeszcze nie wypowiedziała się na ten temat. Wyraził nadzieję, że obniżki wejdą w życie już od lutego. Odpowiedział też na ostatnie słowa Tuska, który na Twit-terze napisał: „Gaz, prąd, raty kredytu, składka zdrowotna. To tak na początek roku tylko. Ale władza tego nie widzi, nie czuje. Drożyzna, głupcy!". - W przeciwieństwie do Donalda Tuska, który uważał, że nie można nic zrobić, ja uważam, że nawet ponosząc ryzyko błędów trzeba działać, trzeba brać inflacyjnego byka za rogi i chronić Polaków - odparł Morawiecki. Premier przeprosił także za zamieszanie, jakie w ostatnich dniach wywołał Polski Ład w kontekście pensji nauczycieli i służb mundurowych. - To jest potknięcie, które nie powinno mieć miejsca. Za niepotrzebny stres i nerwy przepraszam wszystkich, których ten błąd dotknął - mówił. - Wynagrodzenia płacone z góry i naliczane w niektórych samorządach i przez niektóre jednostki budżetowe sprawiły, że niektórzy sądzili, że nie zyskają na kwocie wolnej 30 tys. zł. Ale tak się nie stanie. Wszyscy przekonają się o tym już w najbliższych dniach - zapewnił w wywiadzie Morawiecki. Zapowiedziana przez premiera Tarcza Antyinflacyjna jest już drugą, jaką ma zamiar wprowadzić rząd. Pierwsza została uchwalona przez Sejm na początku grudnia. 06 Świat Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 8-9.01.2022 Pasażerowie zakażeni koronawirusem uciekli z lotniska Aleksandra Kiełczykowska a.kielczykowska@polskapress.pl Co najmniej 13 pasażerów, u których po przybyciu do indyjskiego miasta Amritsar test na obecność koronawiru-sa dał wynik pozytywny, uciekło. by uniknąć kwarantanny -informuje portal BBC. Sprawa dotyczy pasażerów lotu Mediolan-Amritsar, u których po przybyciu na lotnisko test na obecność koronawirusa dał wynik pozytywny. Kiedy to wyszło na jaw, uciekli. Byli wśród 125 zarażonych pasażerów czarterowego lotu, który wylądował w środowe popołudnie. W samolocie łącznie znajdowało się stu sześćdziesięciu pasażerów, a w tym 19 dzieci, które nie były poddane testom na obecność COVID-i9. Nagrania telewizyjne pokazują karetki pogotowia ustawione w kolejce na lotnisku, aby zabrać zarażonych pasażerów do szpitala. Jednak dziewięciu z zakażonych uciekło z lotniska, a służby nie są w stanie powiedzieć, w jaki sposób im się to udało. Natomiast czterech innych uciekło z lokalnego szpitala, przekazał BBC urzędnik miejski Sherjang Singh. Mili oni oszukać pracowników szpitala i tak wydostać się z placówki. Już teraz policja zapowiedziała, że złoży skargi W Indiach przybywa zakażonych COVID-19 na wszystkich uciekinierów. -Jeśli nie wrócą do rana, opublikujemy ich zdjęcia w gazecie i zarejestrujemy przeciwko nim sprawy - powiedział NDTV zastępca komisarza Amritsar Gur-preet Singh Khehra. Sytuacja pandemiczna w Indiach nie wygląda dobrze. Codziennie przybywa chorych naCOVID-19. W piątek w Indiach odnotowano ponad 100 tys. zakażeń. Jest to około sześć razy więcej, niż tydzień wcześniej. Według ekspertów przyczyną takiego szybkiego wzrostu nowych przypadków jest nowy, bardziej zakaźny wariant - omikron. Najgorzej sytuacja epidemiczna wygląda w stanach: Maharasztra, Bengal Zachodni, Delhi, Kerala, Tamilnadu, Kar-nataka i Jharkhand. Wielu zabitych podczas zamieszek w Kazachstanie Blanka Aieksowska blanka.aleksowska@ polskapress.pl Atmaty Krwawy obrót przyjęły antyrządowe demonstracje w Kazachstanie. W piątek władze poinformowały o 26 zabitych demonstrantach i 18 funkcjonariuszach sił porządkowych. Prezydent miał rozkazać służbom, by strzelały bez ostrzeżenia. Prezydent Kassym-Żomart To-kajew powiedział, że „20 tysięcy bandytów" zaatakowało miasto Ałmaty. W telewizyjnym wystąpieniu przyznał też, że wezwał na pomoc siły wojskowe Rosji oraz sąsiednich krajów, by stłumić rebelię. Jak informuje serwis BBC, minister spraw wewnętrznych Kazachstanu powiedział w piątek, że w zamieszkach zginęło 26 demonstrantów oraz 18 funkcjonariuszy sił porządkowych. Tokajew odrzucił też możliwość negocjacji z demonstrantami. - Jakie rozmowy można prowadzić z kryminalistami i mordercami? - powiedział w telewizji. Władze Kazachstanu trzymają się tezy, że w kraju doszło do rebelii organizowanej przez terrorystów miejscowych oraz z zagranicy. - Musimy ich znisz- ZE ŚWIATA Londyn Rosyjski okręt uderzył w brytyjski Do groźnego incydentu doszło pod koniec 2020 roku, ale dopiero teraz poinformowało o nim brytyjskie ministerstwo obrony. Rosyjski okręt podwodny uderzył w sonar tropiącego go okrętu HMS Northumberland. HMS Northumberland, fregata Typu 23 należąca do Royal Navy, śledziła rosyjski okręt podwodny. W pewnym momencie coś uderzyło w holowany przez brytyjską jednostkę sonar - długi kabel z hydrofonami, który podąża pod wodą za okrętem. Incydent ten został uchwycony przez ekipę filmową realizującą zdjęcia na potrzeby emitowanego w telewizji Channel 5 dokumentu „Warship: LifeatSea". W programie telewizyjnym pojawia się scena przedstawiająca moment, w którym załoga na HMS Northumberland orientuje się, że coś się stało. (gk) TMo Miliarder po podróży kosmicznej zaczął bardziej cenić Ziemię Japoński przedsiębiorca i miliarder Yusaku Maezawa po powrocie ze swojej 12-dnbwęj podroży w kosmosie stwierdził, że podróż sprawiła, że zacząłmieć obsesję na punkcie Ziemi. 46-letni magnat mody i kolekcjonersztuki Yusaku Maezawa w grudniu został pierwszym od ponad dekady turystą kosmicznym na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Po powrocie z 12-dnbwęj podróży przekazałdzienni-karzom, że wystrzelenie w kosmos było mniej przerażające niż jazda kolejką górską. - Kiedy udajesz się w kosmos, zaczynasz mieć obsesję na punkcie Ziemi-stwierdził. Dodał, że wtedy docenia się takie ziemskie rzeczy, jak wiatr, zapachy czy nawet pory roku. Podkreślił, że patrzenie na Ziemię z kosmosu jest „100 razy piękniejsze niż oglądanie jej zdjęć". Ma nadzieję, że pewnego dnia światowi przywódcy będą mo-gliodbyćtęsamą podróż, ponieważ może w ten sposób zdadzą sobie sprawę, jak ważna jest wspólna praca, (ajp) Rocznica szturmu na Kapitol. Biden oskarża Trampa Stany Zjednoczone Blanka Aieksowska blanka.aleksowska@polskapress.pl Po raz pierwszy wnaszej historii prezydent nie tylco przegrał wy-bory, ale próbował udaremnić pokojowe przekazanie władzy, gdy agresywny tłum wdzierał się naKapitoLAlenieudalomusięto, przegrał. Wrocznicę tych wydarzeń musimy ląpewnić się. że taki atak nigdy więcej się nie powtórzy - powiedział prezydent USA JoeBidenwrocznicę brutalnego szturmu na Kapitol, którego dopuścili się zwolennicy Donalda Ttumpa. 6 stycznia 2021 roku zgromadzony w Waszyngtonie tłum sympatyków Donalda Trumpa wdarł się na Kapitol. Wcześniej ustępujący prezydent USA kilkukrotnie podważał wyniki wyborów prezydenckich z li- Podczas ataku na Kapitol śmierć poniosło pięć osób, ponad stu funkcjonariuszy zostało rannych stopada 2020. Zdaniem Trumpa, wybory zostały sfałszowane, by Demokraci i Joe Biden mogli przejąć władzę w kraju. W chwili ataku, w Kapitolu odbywało się posiedzenie obu izb Kongresu ws. zatwierdzenia Bidena jako prezydenta-elekta. Tłum zwolenników Trumpa wtargnął do gmachu i wszczęli oni chaos. Pomieszczenia Kapitolu zostały zdemolowane i zrabowane, śmierć w wyniku starć ze służbami porządkowymi poniosło 5 osób, ponad 100 funkcjonariuszy zostało rannych. W rocznicę tych tragicznych wydarzeń głos zabrał prezydent Biden. - Czego nie widzieliśmy? Nie widzieliśmy byłego prezydenta, który wcześniej podburzył tłum do ataku, siedzącego w prywatnej jadalni przy gabinecie owalnym w Białym Domu, oglądającego to wszystko w telewizji i godzinami nic nie robiącego, gdy atakowani byli policjanci, życie ludzkie było w niebezpieczeństwie, gdy stolica państwa była atakowana - przypomniał Biden. Prezydent Stanów Zjednoczonych podkreślił, że „pierwszy raz w amerykańskiej historii prezydent, który przegrał wybory, próbował nie dopuścić do pokojowego przekazania władzy". Na odpowiedź byłego prezydenta USA nie trzeba było długo czekać. Odnosząc się do przemówienia Bidena, Donald Trump stwierdził, że obecnie urzędujący prezydent „niszczy kraj" i używa jego imienia, by bardziej „podzielić Amerykę". Na prośbę prezydenta Kazachstanu, do kraju tego wkroczyły rosyjskie wojska, które mają pomóc stłumić zamieszki. Wybuchły one po podwyżkach cen gazu LPG na stacjach czyć i stanie się to szybko -oświadczył Tokajew. Gwałtowne protesty w Kazachstanie wybuchły przed kilkoma dniami po wprowadzeniu od nowego roku drastycznych podwyżek cen gazu skroplonego, używanego do napędzania silników samochodów. Rząd zapowiedział, że na 6 miesięcy wprowadzi limity cen paliwa na stacjach, lecz to nie uspokoiło protestów. W środę akcje protestacyjne przerodziły się w zamieszki, a do postulatów ekonomicznych dodano postulaty polityczne - odejście z polityki poprzedniego prezydenta, 8l-let- niego Nursułtana Nazarbajewa, który mimo formalnej rezygnacji z urzędu w 2019 roku, nadal posiada znaczne wpływy. W środę prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew wezwał na pomoc oddziały sojusznicze z krajów Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, w tym z Rosji, Białorusi i Armenii. Do organizacji należą jeszcze Kirgistan i Tadżykistan. Sojusznicy odpowiedzieli błyskawicznie. Premier Armenii Nikol Paszynian, który obecnie przewodzi OUBZ, poinformował, że przychyli się do prośby Tokajewa i do Ka- zachstanu wysłane zostaną „siły pokojowe" Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, by ustabilizować sytuację w kraju. W czwartek do Kazachstanu wkroczyły rosyjskie wojska w liczbie ok 2,5 tys. żołnierzy, które „mają zapewnić pokój". Jak informują kazachskie media, powołujące się na rządowe źródła, najnowszy bilans zamieszek, oprócz 26 zabitych protestujących i 18 funkcjonariuszy, to 3 tysiące osób zatrzymanych. MSW przekazuje również, że 748 funkcjonariuszy bezpieczeństwa zostało rannych w zamieszkach. Glos Dziennik Pomorza Sobota niedziela, 8-9.01.2022 Region 07 Olbrzymie pieniądze dla samorządów Rozmowa Z Pawłem Szefemakerem, sekretarzem stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Druga edycja Polskiego Ładu już jest. Jakie są główne założenia i czy ona się różni w jakiś istotny sposób od tej pierwszej edycji, którą dopiero mieliśmy? Fundusz Inwestycji Strategicznych polega na tym, że samorządy mogą występować 0 dofinansowanie przez rząd, od 80 do 95 procent inwestycji strategicznych z punktu widzenia lokalnych społeczności. Pierwszy nabór odbył się w sierpniu, wyniki były w październiku. W tej chwili mamy drugi nabór, również historyczna kwota, porównywalna, a przypomnę, że w pierwszym naborze to inwestycje opiewające na kwotę blisko 24 miliardów złotych. To bardzo często inwestycje, na które przez lata samorządy nie miały środków. Dziś, dzięki dobrej współpracy rządu 1 samorządu, dzięki temu programowi, istnieje możliwość realizacji tego typu inwestycji. Ogłosiliśmy razem z panem Paweł Szefernaker premierem drugi nabór i jest on na tym samym poziomie, jeżeli chodzi o środki. Nabór, w którym każdy samorząd, czyli gmina, powiat, województwo mogą złożyć trzy wnioski: jeden wniosek do pięciu milionów złotych, drugi do 30 milionów złotych i trzeci do 65 milionów złotych na inwestycje, które z punktu widzenia danej miejscowości są strategiczne. Zainteresowanie pewnie ogromne, ale czasu chyba niewiele... My zapowiadaliśmy, że drugi nabór będzie jeszcze w 2021 roku. Dotrzymaliśmy słowa, stąd rozpoczęcie tego naboru. W tej chwili składanie wniosków jest arcyproste, bę- dzie działać tak jak w pierwszym naborze, więc myślę, że same wnioski nie będą robiły problemów gminom. Chodzi o to, aby przygotować dokumentację do 15 lutego, do tego dnia bowiem trwa nabór, a później myślę, że około półtora miesiąca to będzie czas na rozstrzygnięcie i wyniki drugiego naboru ogłosimy w kwietniu. Później pół roku na przeprowadzenie postępowania przetargowego, więc tak naprawdę te postępowania przetargowe będą się odbywały do późnej jesieni 2022 roku, więc tego czasu trochę jest. Ale najważniejszy termin w tym momencie to 15 lutego, to jest czas na złożenie wniosków. Każdy samorząd, powtarzam, może złożyć wniosek na trzy inwestycje. Czy samorządy wiedzą, o co będą aplikować, mają już konkretne projekty i tylko je przedstawią do programu. czy teraz będą się nad tym zastanawiać? W moim przekonaniu wielu samorządowców przygotowywało się do drugiego naboru już od pewnego czasu. Mam też świadomość, że samorządy przygotowywały się także, żeby tego typu inwestycje u siebie w gminach przygotować, także pod kątem pewnych priorytetów dotyczących inwestycji. Na terenach Wielkopolskiego, Zachodniopomorskiego i Lubuskiego jest wiele gmin, które są gminami popegeerow-skimi i myślę, że dla nich ważny jest także ten drugi komponent, który w ramach Polskiego Ładu jest, czyli inwestycje na terenach popegeerowskich. Na przykład w województwie lubuskim ten pierwszy nabór był przyjęty z wielką radością przez samorządowców, 677 milionów złotych, z czego 340 milionów złotych, jeżeli chodzi o popegeerowskie gminy. Jakiego rodzaju inwestycji możemy się spodziewać w drugim naborze? Mając doświadczenie pierwszego naboru, jesteśmy przekonani, że tutaj będzie więcej inwestycji związanych z infrastrukturą drogową, infrastrukturą wodnokanalizacyjną, infrastrukturą sportową, edukacyjną, a na terenach popegeerowskich do tego także dochodzą innego rodzaju inwestycje: remizy, świetlice wiejskie, drogi dojazdowe do osiedli popegeerowskich, charakterystyczne dla tego typu miejscowości. Na pewno spotkał się pan z taką opinią przedstawicieli opozycji, że PiS daje swoim samorządom, ale prak-tyka jest chyba inna? W pierwszym naborze Polskiego Ładu 97 procent samorządów w Polsce otrzymało dofinansowanie na inwestycje, 97 procent na ponad dwa i pół tysiąca samorządów. Ledwie kilkadziesiąt inwestycji nie otrzymało akceptacji na dofinansowanie ze względu na to, że samorządy przedstawiły mocno przeszacowane projekty. Stąd też teraz chcemy, aby obligatoryjnie trzeba było złożyć projekt do pięciu milionów złotych, tak żeby w takiej sytuacji, kiedy te większe projekty są przeszacowane, aby była możliwość zrealizowania choćby mniejszej inwestycji, ale w każdej gminie. Odrzuca pan w całości taki zarzut że rząd promuje tylko te samorządy. w których rządzi Zjednoczona Prawica? W wielu miejscach, choćby na Pomorzu Zachodnim, skąd jestem posłem, praktycznie nie ma samorządów, w których rządziłby przedstawiciel Prawa i Sprawiedliwości, a strumienie środków do tych samorządów płyną. To najlepszy dowód na to, że my działamy zgodnie z zasadą zrównoważonego rozwoju. Wiele małych samorządów, które przez lata nie otrzymywały żadnych środków, dziś ma możliwość, aby różnego rodzaju inwestycje realizować, i chcemy, aby nie tylko w dużych miastach, ale także w małych miejscowościach te inwestycje były i będziemy ten nasz program kontynuować, realizować i... ...i jak rozumiem do lutego do 15 lutego, kiedy upływa termin składania wniosków, jesteście otwarci, służycie pomocą i informacją... Przede wszystkim jest otwarty Bank Gospodarstwa Krajowego, który realizuje ten program. BGK ma oddziały w każdym województwie i w każdym województwie są pracownicy banku, którzy są do dyspozycji samorządu. ©® Rozmawiał Janusz Życzkowski Burmistrz Miastka wyśle wojewodzie swoje zastrzeżenia do uchwały o referendum Andrzej Gurba andf7ej.gurba@poiskapress.pl Haostto Wojewoda pomorski, jako organ nadzoru, do 30 stycznia br. ma czas na ocenę formalną uchwały Rady Miejskiej w Miastku w sprawie referendum dotyczącego odwołania burmistrza Miastka. Już wiadomo, że burmistrz Miastka Danuta Ka-raśkiewicz wniesie do wojewody swoje zastrzeżenia do tej uchwały. Formalnie sprawa wygląda tak. Jeśli wojewoda stwierdzi nieważność uchwały, to Rada Miejska w Miastku może zaskarżyć jego decyzję do sądu administracyjnego. Jeśli tego nie zrobi, sprawa referendalna w tym trybie upada. Jeśli wojewoda stwierdzi ważność uchwały, komisarz wyborczy uruchamia procedurę referen-dalną. Z kalendarza wynika, że referendum mogłoby się odbyć np. w marcu br. Jest jesz- Burmistrz Miastka Danuta Karaśkiewicz cze jedno „ale". Burmistrz Miastka Danuta Karaśkiewicz mogłaby, wykazując swój in- teres prawny, sama próbować skarżyć uchwałę do sądu administracyjnego. - Tak daleko w czasie nie wybiegam - powiedziała nam Danuta Karaśkiewicz. Danuta Karaśkiewicz ma zastrzeżenia i uwagi Burmistrz Miastka „na dniach" wniesie swoje uwagi i zastrzeżenia do uchwały rady o referendum, chcąc aby wojewoda wziął je pod uwagę. Czego dotyczą? Zdaniem Danuty Karaśkiewicz, komisja rewizyjna rady popełniła formalny błąd, bo - według niej - nie zaopiniowała wniosku referendalnego, a głosowała na zasadzie „za" albo „przeciw". A przepisy ustawy mówią o opinii formalnej, czyli zgodności wniosku z przepisami prawa. Mówił o tym na sesji referendalnej Jarosław Mielnik, radca prawny urzędu. Zresztą kwestionowany jest sam wniosek referen-dalny grupy 7 radnych, bo zatytułowali go oni jako „projekt uchwały", a przepisy ustawy mówią o wniosku. Kolejne za-| strzeżenia Danuty Karaśkie-| wicz dotyczą powodów refe-| rendum. Jej zdaniem są one < niedostateczne (wcześniej pod-§ nosił to też radca prawny urzędu). - Nie złamałam prawa - podkreśla Danuta Karaśkiewicz. Grupa 7 radnych przedstawiła opinię swojego radcy prawnego (Marek Kobyłecki) do opinii radcy Jarosława Mielnika, z której wynika, że projekt uchwały grupy radnych był w istocie wnioskiem (liczą się intencje, okoliczności). To samo dotyczy głosowania komisji rewizyjnej. Dodajmy, że w przepisach ustawy nie ma wymienionych bardziej ważnych lub mniej ważnych powodów referendum inicjowanego przez radę (są osobne tryby związane z brakiem absolutorium oraz dwukrotnym brakiem wotum zaufania dla burmistrza). Przypomnijmy uzasadnienie do uchwały Rady Miejskiej w Miastku w sprawie referendum o odwołanie burmistrza Miastka. Chodzi o niezadowolenie społeczne z działań burmistrza, brak współpracy, porozumienia z pracownikami szpitala oraz zarządem spółki (poprzednim - dop. redakcji). Dalej - niewłaściwe informacje dotyczące sytuacji finansowej szpitala, podsycanie emocji i skłócenie pracowników szpitala, brak konsultacji z radą miejską dotyczącą odwołania Renaty Kiempy. ©® 08 Informator Glos Dziennik Pomorza Sobotaniedziela, 8-9.01.2022 W słupskiej Tęczy Szwejk dla dorosłych, królewny dla dzieci Aima Czemy-Maredca anria.marecka@pol5kapress.pl Słupsk y W sobotę. 8 stycznia. Teatr Lalki Tęcza zaprasza dzieci na spektakl „O trzech zaklętych królewnach, czyli opowieści rozbójników", natomiast w czwartek. 13 stycznia, widzowie dorośli będą mieć okazję obejrzeć ..Szwejka". „O trzech zaklętych królewnach, czyli opowieści rozbójników" to spektakl w reżyserii Lucii Svobodovej. - Historie Śnieżki, Roszpunki i Śpiącej Królewny, jakich jeszcze nie znacie - informują realizatorzy. - To rzecz o tym, jak banda zbójców znajduje w lesie dziecko i chcąc je uspokoić, opowiada bajki o swoich wymarzońych królewnach. Ale co wjedzą rozbójnicy o królewnach i jak je sobie wyobrażają? Czy dadzą radę pocieszyć zapłakane dziecko? I jakim sposobem? Przekonajcie się w sobotę, 8 stycznia, godz. 11. Spektakl przeznaczony jest dla widzów od lat 4. „Szwejk" od premiery zbiera świetne recenzje i opinie widzów. Opowieść Haska na scenę przeniosła Joanna Zdrada. - Lekka forma jest pretekstem do wypowiedzi na temat jednego z najkrwawszych konfliktów zbrojnych w histo- Szwejka" obejrzymy w Tęczy w czwartek, 13 stycznia rii. Szwejk piętrzy sensy, a humor i parodia stają się sposobem na przetrwanie czasu wielkich społecznych i politycznych zmian - piszą realizatorzy. Spektakl dla młodzieży oraz widzów dorosłych. Czwartek, 13 stycznia, godz. 19. Jednocześnie Tęcza informuję, że można już kupić książkę i audiobook „Damroka. Olbrzymy, czarodzieje i ludzie". To przygody Damroki, rezolutnej dwunastolatki, która spotyka na swojej drodze szereg postaci wywodzących się z kaszubskiej demonologii. Powieść Tomasza Mana wzbogacona jest audiobookiem zrealizowanym z udziałem aktorek i akto- rów Tęczy. Można ją zakupić, pisząc zamówienie na adres: promoqa.tecza@gmail.com Zadanie dofinansowano ze środków ministra kultury, dziedzictwa narodowego i sportu pochodzących z Funduszu Promocji Kultury oraz ze środków Miasta Słupsk. ©® POGODA Krzysztof Ścibor Biuro Calvus, Pogoda dla Pomorza Sobota Stan morza (Bft) Siła wiatru (Bft) Kierunek wiatru 3-4 Ml 1006 hPa H 40 km/h 6 o O® Świnoujście Nad Pomorze dociera; j z północy chłodne i wilgotne powietrze. W ciągu dnia będzie sporo chmur i głównie Ido południa możliwe są opady śniegu. Temperatura max do 0:2 °C. Wiatr płd.-j zach., umiarkowany, nad morzem silniej-i szy. W nocy mróz i możliwe są przelotne opady śniegu. Jutro | lokalnie spadnie przelotny śnieg i chłodno, max 0:2°C. Początek tygodnia pogodny i mroźny, szczególnie w nocy i nad ranem. pogodnie zachmurzenie umiarkowane ciągły deszcz sciągly deszcz i burza ^. mgła V marznąca mgła ^ śliska droga I l9 °] temp. w dzień (TB temp. w nocy t Kołobrzeg Darłowo Q V OKi Sławno ITTRS 3Ustka Słupsk Łeba O® Władysławowo o " H# 0 Wejherowo Lębork o W 0ZE6 KM1 Kai?uzy Pogoda dla Polski GDAŃSK oRewal Białogard O® mm $ Połczyn-Zdrój Q Szczecinek Bytów Połczyn-Zdrój rpga W Człuchów sz©CINotó Stargard Drawsko Pomorskie Kościerzyna OEI 25 km/h 9 *20 cm *25 cm *10 cm OH łll 1 1° -1° 1 przelotny deszcz przelotne deszcze i burza ^ pochmurno mżawka przelotny śnieg «££* ciągły śnieg ^ przelotny śnieg z deszczem ? - ciągły śnieg z deszczem marznąca mżawka •* marznący deszcz zamieć śnieżna A opad gradu \ kierunek i prędkość wiatru i IflilhPa ♦! cłśnieni l temp. wody sar i grubość pokrywy śnieżnej V; "HSPttJf ciśnienie i tendencja *!fP: smog Gdańsk 1 0 1 0 IS3 Kraków 0 ° 1 0 * I Lublin 0 0 0 ■%. Olsztyn 0 0 0 0 Poznań 2 ° 1 0 Toruń \ 0 1 0 *> i Wrocław 2 ° 2 0 i Warszawa 0 1 0 ......♦".] Karpacz -1 0' j -0 0 .....** \ Ustrzyki Dolne -2 ° -1 0 ♦ ! Zakopane _2 ° ! -1 0 9 ■ *25 cm *10 cm przelotny deszcz przelotne deszcze i burza ^ pochmurno mżawka przelotny śnieg «££* ciągły śnieg ^ przelotny śnieg z deszczem ? - ciągły śnieg z deszczem marznąca mżawka •* marznący deszcz zamieć śnieżna A opad gradu \ kierunek i prędkość wiatru i IflilhPa ♦! cłśnieni l INFORMATOR SANEPID Słupsk 608205830 Człuchów 791220895 Bytów 736333550 KOMUNIKACJA Słupsk: PKP 118 000; 2219436. PKS59 84242 56; dyżurny ruchu59 8437110; MZK Słupsk59 848 93 00; Lębork: PKS 59 8621972; MZK59 8621451; Bytów: PKS 59 822 22 38. Człuchów: PKS59834 2213; Miastko: PKS59 8572149. llMWPMlipff IWW1 "1 I^T ilBWIMffiaWWfflN ffl DYŻURY APTEK___ Słupsk_________ sob. - niedz. „DOM LEKÓW", ul. Tuwima 4, tel. 598424957 Ustka___ sob. APTEKA Z PASJĄ. ul. Polna 2,tel.: 732 806 600 niedz. REMEDIUM, ul. Kardynała Wyszyńskiego 1 b, tel.:59814-69-69 Bytów sob.-niedz. CENTRUM ZDROWIA, ul. Ks. dr Bernarda Sychty 3 Miastko sob.- niedz. PIASTOWSKA, ul. DługalO. tel.: 59 857-22-45 Człuchów sob. OBERLAND, ul. Długosza 29. tel.:59834-17-52 niedz. PRIMA, ul. Jana Długosza 11 USŁUGI MEDYCZNE Słupsk: Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Janusza Korczaka, ul. Hubalczyków 1, informacja telefoniczna 59 846 0100 Ustka: Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, ul. Mickiewicza 12. tel. 59 814 69 68; Poradnia Zdrowia P0Z, ul. Kopernika 18, tel. 59 8146011; Pogotowie Ratunkowe - 59 81470 09 Bytów: _ Szpital, ul. Lęborska 13. tel. 59 822 8500; Dział Pomocy Doraźnej Miastko, tel. 59 85709 00 Człuchów: Centrum zdrowia, ul. Szczecińska 13, tel. 59 8343142 Miraculum, uf: Grunwaldzka 18. tel.59 8622477 Słupsk: Pofiqa997; ul. Reymonta, tel. 59848 0645; Pogotowie Ratunkowe999; Straż Mejska986;598433217; StrażGminna598485997; Straż Pożarna998; StrażMfejska alarm986: Ustka 598146761697 696498; Bytów 598222569; USŁUGI POGRZEBOWE Kalia, ul. Armii Krajowej 15, tel. 59 8428196,601928 600 - całodobowo. Pełna oferta pogrzebowa. Hermes, ul. Obrońców Wybrzeża 1 (całodobowo), tel. 59 842 8495,604434441. Winda i baldachim przy grobie; Hades, ul. Kopernika 15. całodobowo: tel. 59 842 98 91.601663796. Winda i baldachim przy grobie. AUTOPROMOCJA Głos Pomorza Dzień dobry w poniedziałek. Zacznij tydzień z nowym wydaniem gp2A.pl Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 8-9.01.2022 Zbliżenia 09 - Gdy liczby zaczynąją przerażać, ludzie stosują się do reguł Anita Czupryn a.auptyn@polskatimes.pl - Drogi uodpornienia są dwie: albo trzeba przechorować. albo się zaszczepić. Wybór należy do każdego z osobna. Każ-de uodpornienie z czasem słabnie. Trzeba mieć kontakt bądź ze szczepionką, bądź z patogenem, żeby odporność utrzymać - mówi prof. Włodzimierz Gut wirusolog. Z dnia na dzień przybywa zakażonych Omikronem. Czy można powiedzieć coś więcej niż to. co pod^ą media, że zarażamy się szybciej, ale za to objawy są słabsze? Niektórzy twierdzą odwrotnie. Tymczasem, jeżeli chodzi o zakażenie, to jest ono cały czas takie samo. Czyli zakażamy się na drodze kropelkowej od osoby, która posiada danego wirusa w sobie. Zdaniem WHO to najszybciej rozprzestrzeniający się wariant Nie bardzo wiem, na czym to miałoby polegać, bo on naprawdę szybciej nie lata niż aerozol, w którym jest. Wirus poza organizmem jest martwy: inaczej mówiąc, to jest martwa cząsteczka. Jeżeli ktoś będzie opowiadał, że kurz porusza się szybciej czy wolniej, to będzie zależeć od ruchu powietrza. A zatem zależy to od naszego zachowania. A to. że objawy zakażenia Omikronem nie są takie ciężkie, jak w wariancie Delta? Też bym się obawiał wypowiadać w ten sposób, bo żeby coś takiego powiedzieć, trzeba porównywać porównywalne grupy. To znaczy - jeżeli wirus zakaża młodszych, to wiemy, że u osób młodszych przechodzi łagodniej niż u starszych. Ale ciągle widzę tu porównywanie nieporównywalnych rzeczy. Skąd zatem biorą się informacje. że Omikronem zarażamy się szybciej, a objawy są słabsze? Stąd się biorą, że obserwujemy w poszczególnych krajach różne podejście do obowiązujących zasad. I tak, na przykład, ludzie przestają stosować bariery fizyczne. Prof. Włodzimierz Gut: Pandemię się ogłasza i się ją odwołuje. Odwołają dopiero wtedy, kiedy liczba zachorowań na COVID-19 zejdzie do akceptowanego poziomu Czyli przestają utrzymywać odpowiedni dystans? Tak jest. W związku z tym zarażają się szybciej. Albo: przestają wierzyć w COVID, nie idą do lekarza - wtedy zarażają większą liczbę osób. Gdyby poszli do lekarza, znaleźliby się w izolacji i szerzenie wirusa zostałoby przerwane. Cały taki szereg różnych drobnych czynności powoduje, że ktoś wyciąga wnioski, do których nie jest upoważniony. Dzieje się tak z prostego powodu, bo nie zrobił kompletu analiz. Żeby wyciągać takie wnioski, trzeba mieć porównywalne grupy zarówno pod względem wieku - wtedy możemy oceniać przebieg choroby, jak i pod względem zachowań - wtedy możemy oceniać szerzenie się zakażenia. Ale najprościej jest wziąć bezwzględne liczby i rzucić sobie, na przykład, że „jest milion zakażeń w ciągu miesiąca". W niektórych krajach ludzie zakażają się koronawi-rusem niezależnie od sezonu. W Polsce chyba występuje coś takiego jak sezonowość bo zachorowania są jesienią i zimą. Latem jest ich znacznie mniej? W Polsce nie bardzo można mówić o sezonowości, bo u nas życie sezonowe polega na zwiększeniu kontaktów; żartowałem, że mamy czas do października, kiedy studenci wrócą i pójdą do lokali. I tak się stało. Ale tak samo mówi się o dzieciach, które po wakacjach wracają do szkoły, że one są źródłem zakażeń. Też, ale dzieci są mniej ruchliwe. Niestety, żeby oceniać przebieg zakażeń, trzeba dokonywać porównań we wszystkich grupach. W tak zwanym międzyczasie zredukowano na przykład noszenie maseczek z 80 do 30 procent. Oczywiście każdy taki sygnał spotyka się z odpowiedzią po określonym czasie. A nasza ruchliwość społeczna przewyższyła tę sprzed pandemii. To są czynniki, które wpływają na szybkość szerzenia się wirusa. Jak dołożymy do tego fakt, że liczba Zgonów w stosunku do liczby zachorowań wskazuje na unikanie lekarza, a tym samym dłuższe szerzenie, bo nie wiem, czy zdaje sobie pani sprawę z tego, że po zakażeniu zaczynamy siać wirusa jeszcze spokojnie 24 godziny, a potem mamy objawy. Następnie idziemy do lekarza, a on decyduje o izolacji. I to jest koniec znanego wariantu wirusa, którego mieliśmy. Zdaję sobie sprawę, że tak to się powinno odbywać. Ale tak nie jest. No właśnie. Chodzimy sobie jeszcze cztery dni, a do lekarza idziemy, jak jest już ciężko. O ile wtedy wzrasta nasza zakaźność? Powiedzmy, że zakażamy mocniej niż w tych pierwszych 24 godzinach, bo więcej wirusa wydalamy, wmawiając sobie, że to nie CO-VID i zarażając innych. A więc zarażamy co najmniej czterokrotnie bardziej. Jest mniej zakażeń, to dlaczego więcej ludzi umiera? Dlatego, że później idą do lekarza. Nawet gdyby wy- myślono cudowny lek zwalczający wirusa, to będzie on zwalczał go w pierwszych fazach zakażenia. Później mamy do czynienia z odpowiedzią organizmu. My nie umieramy na zakażenie wirusowe, tylko na odpowiedź organizmu. Profesor Krzysztof Simon stwierdził, że tak jak wcześniej był za obowiązkowymi szczepieniami, tak teraz nie jest bo ma wejść nowy lek. który będzie podawany chorym... Jeżeli chory przyjdzie do lekarza późno, to zwalczanie wirusa za pomocą leku nic nie da, bo zabije go własny organizm. Leczenie polega na doprowadzeniu do równowagi elementów zaburzonych, o ile się da. Mówiąc konkretnie: jeżeli zakażony koronawirusem nie zjawi się szybko u lekarza... .. .to żaden lek mu nie pomoże. Ponieważ będzie to lek na wirusa, kiedy organizm i tak już tego wirusa likwiduje, przy okazji czyniąc spustoszenie sam sobie. Czy to oznacza więc spełnienie tych niepokojów, że czwarta fala pandemii płynnie przejdziewfałę piątą? Jeżeli sylwester był całkowicie luźny, a ludzie nie zastosowali się do żadnych reguł - bo mogli, to może być piąta, w karnawale szósta, potem siódma, ósma, z przerwą w Wielkim Poście. W momencie, kiedy zaczynają się zakażenia, one będą szły. Trzeba by było wtedy przyjąć, że wszyscy zachowają się w sposób właściwy w momencie początku wzrostu. Ale się się zachowają? Dopiero gdy liczby zaczynają przerażać, ludzie zaczynają stosować się do reguł. A wtedy jest za późno ludzie zakażeni swoimi kontaktami zakażą następnych. W czerwcu 2021 roku mówiłem, że mamy sto dni na przygotowanie się do ewentualnego wymieszania się populacji po wakacjach. A na czym to przygotowanie miałoby polegać? Na nauczeniu ludzi, że, po pierwsze, szczepienie nie chroni przed zakażeniem, ale skraca okres wydalania wirusa, tym samym zmniejsza szansę jego szerzenia. Po drugie, odciąża szpitale, ponieważ przygotowany organizm inaczej reaguje niż organizm nieprzygotowany. Po trzecie, że do lekarza należy zgłosić się natychmiast, kiedy mamy podejrzenie; nawet kiedy nie jesteśmy pewni, bo koronawirus to nie jest wirus układu oddechowego - to wirus naczyń. To, że zaczyna się w układzie oddechowym, to efekt jego wnikania. Ale objawy mogą być inne, mogą się zmieniać. Na przykład chory, zamiast utraty smaku, ma zaburzenia słuchu. Ale to jest jeszcze sprawa drogi zakażenia - jak się nosi maseczkę z otwartym nosem, to zmienia się drogę zakażenia wirusa. Wracając do dzieci - niektórzy rodzice nie zgadzają się na zaszczepienie nastolatków, a te z kolei chcą być zaszczepione, bo chcą wychodzić z domu. chcą się spotykać. Jak rozwiązać ten problem? Jeżeli r odzice nie zgadzają się, mówiąc: „Nie zaszczepię cię, bo nie chcę, żebyś się szla-jał/szlajała po mieście", to ja ich rozumiem. Ale trzeba mieć świadomość, że nie ma bariery tego typu, żeby bez zaświadczenia o szczepieniu nie wejść na dyskotekę. W Polsce nikt nikogo o zaświadczenie o szczepieniu nie pyta. No więc jest to działanie nieskuteczne, w związku z tym młodzież pójdzie i co najwyżej się zakazi. Czyli jest to nielogiczne, bo stosuje się działanie nieskuteczne. To już prościej założyć, że jak pójdą, to się zakażą, w związku z tym lepiej ich zaszczepić, żeby łagodniej przeszli zakażenie. Często przeciwnicy szczepień mówią, że dwie szczepionki to za mała i aby się uchronić przed ciężkim zakażeniem omikronem, trzeba wziąć trzecią dawkę... Niektórych żadna szczepionka nie ochroni, bo mają genetyczną predyspozycję do nieodpowiadania. Niektórych jedna dawka ochroni bardzo skutecznie przed ciężkim przejściem, natomiast żadna nie uchroni przed zakażeniem. Liczby są następujące: mamy 50 procent zaszczepionych i 50 niezaszczepionych. Około 90 procent umierających to nie-zaszczepieni. Czy Pan. jako ekspert związany przez lata z PZH, nie ma poczucia porażki, jeśli chodzi o podejście ludzi do szczepień? A czy przekonanie prezydenta, który ogłosił, że nie jest zwolennikiem j akichkolwiek szczepień obowiązkowych i osobiście nigdy się na grypę nie zaszczepił, to jest sukces, czynie? Jak przekonać tych. którzy przekonani nie są? Na to może odpowiedzieć psychologia - istnieje rdzeń, którego nic nie jest w stanie naruszyć, poza nami samymi. Są tacy, którzy proszą o szczepienie na łożu śmierci, przed podłączeniem do respiratora. Oni są przekonani, tylko że skutki są już opłakane. I są tacy, którzy - umierając - twierdzą, że COVID-u nie ma. Czy w tej fali pandemii w szczepieniach coś drgnęło, jeśli chodzi o liczbę osób zaszczepionych? v U nas jest pół na pół. Na przykład Izrael ma 63 procent zaszczepionych i ta liczba dalej nie chce się zwiększać. Jest szansa, że u nas będzie inaczej? Jeżeli w naturalny sposób ludzie zostaną zaszczepieni, czyli przechorują, to tak. Drogi uodpornienia są dwie: albo trzeba przechorować, albo się zaszczepić. Wybór należy do każdego z osobna. Każde uodpornienie z czasem słabnie. Trzeba mieć kontakt bądź ze szczepionką, bądź z patogenem, żeby odporność utrzymać. Ale zakazić się mogą, bo, jak mówiłem, przed zakażeniem to tylko ściana chroni. Jeśli jednak ktoś przeżył pierwsze zakażenie, to ma szansę na przeżycie drugiego. 10 Ogłoszenia drobne/zbliżenia Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 8-9.01.2022 Drobne Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 347 3512 Przez internet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: Oddział Koszalin: ul. Mickiewicza 24,75-004 Koszalin, tel. 94 347 3512 Oddział Słupsk: ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103 Oddział Szczecin: ul. Nowy Rynek 3.71-875 Szczecin, tel. 9148133 67. fax 91433 48 60 AKUS najchętniej wybierane biuro nieruchomości kupimy 1 lub 2 pok. mieszkanie Klienci wrócili z zagranicy, płacą GOTÓWKĄ ZADZWOŃ 661-841-555 (obok Związkowca) tel. 661-841-555 www.abakus-nieruchomosci.pl można zaaranżować 3 pokoje 56m2, loggia, II piętro rej. Żytniej 349 000,- 71 m2, 3 pok. fl piętro, taras rej. Nasz Dom 489 000,- Lokal usługowo-biurowy wejście od ul. Zwycięstwa do negocjacji 459 000,- Nieruchomości DZIAŁKI, GRUNTY SPRZEDAM DZIAŁKA BUDOWLANA POŁCZYN ZDRÓJ/SPRZEDAM 602742814 KUPIĘ garaż, tel. 609-499-555. Handlowe KUPIĘ minikoparkę, 609-499-555. Motoryzacja OSOBOWE KUPIĘ A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 AUTO skup wszystkie 695-640-611 #zostańwdomu Tutaj zlecisz ogłoszenie! Koszalin, ul. Mickiewicza 24, 94 347 3511 Słupsk, ul. Henryka Pobożnego 19, 59 848 81 03 Szczecin, bo.gs24@polskapress.pl, 697 770190 Szczecinek, bo.gk24@polskapress.pl, 94 347 3516 Stargard, wieslawa.sowa@polskapress.pl, 670 770191 reklama.koszalin@polskapress.pl NIEMCY: murarz, cieśla, malarz, elektr., spawacz, betoniarz: 730011300 REMONDIS TECHNOLOGY Sp. z 0.0. zatrudni w Zakładzie Przetwórstwa Styropianu w Bierkowie pracownika z uprawnieniami na wózek widłowy. Pracujemy od poniedziałku do piątku, 8 godz. dziennie, na 3 zmiany. Płaca powyżej 3000 zł netto. Oferujemy pracę w nowoczesnym zakładzie w przyjaznej atmosferze. Aplikacje/ CV prosimy przesyłać na: bierkowo@ remondis.pl. Informacje tel. 533 380 020. ZATRUDNIĘ EKSPEDIENTKE DO SKLEPU OGRODNICZEGO KOSZALIN 94/3422660 Zdrowie ALKOHOLIZM - esperal 602-773-762 Usługi 59/8430465 Serwis RTV, LCD, plazma NAPRAWA rtv i anten. 604-885-366 GK PRALKI Naprawa w domu. 603775878 AUTOPROMOCJA CZYTAJ Strefa Biznesu strefabiznesu 71 Strefa dobrego biznesu w Twoim regionie Kary za brak OC będą wyższe Marek Weckwerth marek.weckwerth@polskapress.pl Początek2022roku upłynie pod znakiem narzekań niektórych kierowców, bo ceny paliw są nadal wysokie, a rząd postanowił znacząco podnieść mandaty za wykroczenia drogowe. Dodatkowo koszty zakupu obowiązkowych ubezpieczeń OC okazują się wyższe. Ustawowe powiązanie sposobu naliczania kar za brak OC z płacą minimalną sprawia, że co roku kierowcy mogą być pewni podwyżek. Jeśli chodzi 0 podstawową stawkę karną dla posiadaczy aut z przerwą w ubezpieczeniu OC wynoszącą ponad 14 dni, to jej wzrost w 2022 roku wynosi 420 zł (zmiana z 5600 zł do 6020 zł). - Jest to efekt ustawowego podniesienia najniższej krajowej płacy z 2800 złotych do 3010. Związki zawodowe co roku negocjują jak największe podwyżki minimalnego wynagrodzenia, co później pośrednio wpływa na kary nakładane przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny - tłumaczy Paweł Kuczyński, prezes po-równywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl. Dwa razy płaca minimalna Jak przypominają eksperci Ubea.pl, podstawowa kara dla posiadaczy aut bez OC stanowi dwukrotność płacy minimalnej. Analogiczne stawki dotyczące właścicieli ciężkich pojazdów (ciągników samochodowych, autobusów i ciężarówek) oraz pozostałych po-jazdów (m.in. motorowerów 1 motocykli) wynoszą odpowiednio trzykrotność oraz jedną trzecią najniższej krajowej płacy, jeśli kierowca nie posiadał w danym roku ochrony z OC przez okres przekraczający dwa tygodnie. - Podczas ustalania kar za krótsze przerwy w ochronie (na poziomie 50 i 20 procent bazowej stawki), Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny pamięta o wynikającym z usta- Podstawowa kara dla posiadaczy aut bez OC jest dotkliwa. Stanowi dwukrotność płacy minimalnej wy zaokrąglaniu stawek do pełnych dziesiątek złotych - mówi Andrzej Prajsnar, ekspert Ubea.pl. W 2012 roku jazda autem bez OC była dwa razy tańsza Obowiązujący już od dawna sposób ustalania kar za brak OC gwarantuje, że te stawki karne zawsze będą indeksowane o in-flację (przynajmniej częściowo). Warto przypomnieć, że przez ostatnie lata podstawowa kara dla posiadacza samochodu osobowego z przerwą w ochronie wynoszącą ponad 14 dni zmieniała się następująco: 2012 rok - 3000 zł, 2013 rok - 3200 zł, 2014 rok - 3360 zł, 2015 rok - 3500 zł, 2016 rok -3700 zł, 2017 rok - 4000 zł, 2018 rok - 4200 zł, 2019 rok - 4500 zł, 2020 rok - 5200 zł, 2021 rok -5600 zł. W tym roku6020złotych O skali zmian może świadczyć fakt, że W2022 r. kierowcy „oso-bówek" za brak OC zapła-cą odrobinę więcej (6020 zł) niż pięć lat temu płacili właściciele samochodów ciężarowych, autobusów i ciągników siodłowych (6000 zł). - Jeżeli natomiast chodzi o porównanie w perspektywie 10 lat, to widzimy, że podstawowa stawka karna dotycząca kierowców samochodów osobowych wzrosła dwukrotnie -zauważa prezes Kuczyński. Ubezpieczyciel sprawdzi punkty W 2022 roku kierowcy muszą też pamiętać o nowych stawkach mandatów (piszemy 0 tym powyżej). Zachowania na drodze będą miały także wymiar ubezpieczeniowy, gdyż przepisy umożliwiające zakładom ubezpieczeń sprawdzanie stanu punktów karnych zostały uchwalone 2 grudnia 2021 r. (zmiana ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw). - Wspomniany akt prawny wskazuje, że od 17 czerwca 2022 r. ubezpieczyciele będą mogli sprawdzać dane dotyczące mandatów przed zawarciem umowy polisy OC lub AC. Warto jednak pamiętać, że wykroczenia drogowe popełnione przed tym dniem również wpłyną na poziom składki OC 1 AC" - podsumowuje Paweł Kuczyński, prezes Ubea.pl. ©® www.gp24.pl www.gk24.pl www.gs24.p Prezes oddziału Polska Press Piotr Grabowski, piotr.grabowski@polskapiess.pl Redaktor naczelny Przemysław Szymańczyk przemyslaw.szymanczyk@polskapress.pl, tel 607287 664 Zastępcy redaktora naczelnego Marcin Stefanowski, Koszalin, tel. 697770 227 marcin.stefanowski@polskapress.pl Ynona Husaim-Sobecka, Szczecin, tel. 697 770 218 ynona.sobecka@polskapress.pl Wojciech Frelichowski, Słupsk, tel. 519 503 638 wojciech.frelichowski@polskapress.pl Dyrektor drukarni Stanisław Sikora, tel. 602740087 s.sikora@pprint.pl Dyrektor działu marketingu Robert Gromowski, tel. 502 339113 ' robert.^omoWslfi@pol5kaprts£pl * Ł*' > * Dyrektor działu reklamy Ewa Żelazko, tel. 500 324 240 ewa.zelazko@polskapress.pl Prenumerata, tel. 94 3401114 Głos Koszaliński -www.gk24.pl ul. Mickiewicza 24, 75-004 Koszalin, tel. 94 347 35 00. fax 94 347 3513 tel. reklama: 94 347 35 72, redakcja.gk24@polskapress.pl, reklama.gk24@polskapress.pl Głos Pomorza - www.gp24.pl ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8100, fax 59 848 8104, tel. rtktóma: 59 8488111 redakqa.gp24@polskapress.pl, reklama.gp24@polskapress.pl Głos Szczeciński - www.gs24.pl ul. Nowy Rynek 3,70-533 Szczecin, tel. 9148133 00, fax 9148133 60. tel. reklama: 9148133 92, redakqa.gs24@polskapress.pl reklama.gs24@polskapress.pl ODDZIAŁY Szczecinek ul. Plac Wolności 6,78-400 Szczecinek, tel. 94 374 8818, fax 94 374 23 89 Stargard ul. Wojska Polskiego 42.73-110 Stargard, tel. 91578 47 28, fax 9157817 97, -reklama tel. 9157847 28 ©® - umieszczenie takich dwóch znaków przy Artykule, w szczególności przy Aktualnym Artykule, oznacza możliwość jego dalszego rozpowszechniania tylko i wyłącznie po uiszczeniu opłaty zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronach www.gk24.pl/tresci,www.gp24.pl/tresci, www.gs24.pl/tresci, i w zgodzie z postanowieniami niniejszego regulaminu. Polskie Badania Czytelnictwa Nakład Kontrolowany ZKDP POLSKA PRESS WYDAWCA Polska Press Sp. z o.o. ul. Domaniewska 45,02-672 Warszawa, tel. 22 20144 00, fax: 22 2014410 Skład Zarządu: Tomasz Przybek, Prezes Zarządu Dorota Kania, Członek Zarządu Dyrektor artystyczny Tomasz Bocheński Dyrektor marketingu Sławomir Nowak, slawomir.nowak@polskapress.pl Dyrektor zarządzający biura reklamy Macią Kossowski maciej.kossowski@polskapress.pl Dyrektor kolportażu Karol Wlazło karol.wlazlo@pobkapress.pl Agencja AIP kontakt@aip24.pl Rzecznik prasowy Adrian Majchrzak, tel. 22 20144 38, - ^iMmfejc&rzik(©pQłs%fte,płjJ -1 t Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 8-9.01.2022 Sport Zima pod znakiem bezradności i niewiedzy. Kryzys rodzi konflikty, świat nam odskoczył ęji wEngelbergu), ale generalnie można liczyć na to, że awansuje do drugiej serii i zdobędzie punkty. W drugiej dziesiątce. W miarę równa forma to dobry sygnał, tylko że - w porównaniu choćby z poprzednim sezonem - to przynajmniej o jakieś 10 miejsc poniżej oczekiwań. Dobrze jednak, że jest zawodnik, który robi wymaganeminimum. Inni mają do kogo równać. Polacy triumfowali w klasyfikacji Pucharu Narodów trzy lata temu, przed rokiem przegraliśmy tylko z Niemcami. Po Turnieju Czterech Skoczni (6.01.2022) zajmujemy 6. miejsce, łącznie mamy tylko 677 punktów, do 5. Słowenii tra-dmy prawie 900 oczek. To zupełnie inna liga. Indywidualnie więcej punktów niż cała nasza ekipa zdobyli Ryoyu Kobayashi i Karl Geiger... W innych reprezentacjach w czołówce plasuje się po przynajmniej dwóch zawodników (Norwegów na „pudle" indywidualnie było już aż czterech). My mamy tylko jedno podium Stocha, który i tak jest teraz w odwrocie...©® Świątek straciła seta, ale wygrała bitwę z Azarenką Ms Iga Świątek zdała trudny test i pokonała 63,2:6,6:1 Białorusinkę Wiktorię Azarenkę. awansując do półfinału turnieju WTA500w Adelajdzie. O finał zagra w sobotę z liderką światowego rankingu, Australijką Ashleigh Barty. Azarenkę polscy kibice pamiętają przede wszystkim z pojedynków z Agnieszką Radwańską. Nie bez powodu, bo są rówieśniczkami, razem wkraczały w tenisową dorosłość, a choćbi-lans 13-5 jednoznacznie sugeruje, ktobyłmocniejszy wtej parze, to krakowianka potrafiła dobrać się Białorusince do skóry. Do historii przeszedł zwłaszcza ich ćwierćfinał Australian Open 2014, gdy Radwańska dosłownie zdemolowała broniącą tytułu rywalkę. Decydującego seta wygrała do zera i był to jeden z najlepszych meczów, jakie rozegrała w całej karierze. Z kolei ze Świątek Azarenka zagrała wcześniej tylko raz, podczas US Open 2020, gdy rozpoczynała drugie tenisowe życie. Kilka lat wcześniej jej kariera gwałtownie wyhamowała z powodów zdrowotnych i osobistych. Za sobą mam.in. dwuletnią batalię sądową o prawo do opieki nad dzieckiem, w wyniku Artur Bogacki redakcja@polskapress.pl Skokimmiarskie Turniej Czteredi Skoczni to ważny punkt w sezonie Pucharu Świata. Teraz tym bardziej znaczący, bo to rok olimpijski. Co wierny o polskich skokach miesiąc przed IOw Pekinie? Bezradność to słowo, czasem wyrażane gestem, które wprze-kazie zpolskiej kadry pojawia się bardzo często. Nie bardzo wiadomo, dlaczego nasi zawodnicy nagle „zapomnieli", jak przyzwoicie skakać. Nie wiadomo, czemu plany naprawcze nie działają. Nie wiadomo, jak to się stało, że wszyscy z ll-osobowej kadry A skaczą poniżej oczekiwań. Rok temu walczyli o czo-łowelokaty, bywały konkursy, że w „10" było ich czterech. Teraz najlepszy wynik to trzech w 2. serii... Na podium stanął tylko Kamil Stoch, w „10" dotąd niebyło nikogo innego z naszych. Piotr Żyła przyzwyczaił kibiców, że potrafi być nieobliczalny. Zawalał konkursy, ale został też mistrzem świata. W tym sezonie przeobraził się w najstabilniej skaczącego reprezentanta Polski Stoch jednakitakjest przykładem „zagubionego" zawodnika. Przed kamerami TV mógł tylko rozkładać ręce, sam nie wiedział, eonie zagrało. Ostatecznie dostał wolne, żeby psychicznie odpocząć. Podobne sygnały wysyłają inni kadrowicze... Na zdobycie medalu olimpijskiego wPekinie na tę chwilę nie ma co liczyć. Wiadomo, że sukcesy budują atmosferę. Gdy było dobrze, polska kadra mówiła jednym głosem. Gdypojawiły się problemy, doszło do zgrzytów i sprzecznych sygnałów. A to ponoć drugi trener Maciusiak przekraczał swoje kompetencje, bo Michał Doleżal nie potrafił być stanowczy, atoPiotrŻyłaniesłuchałtre-nerów, a to dyrektor Adam Małysz musiał w mediach połajać sztab szkoleniowy, bo bezpośrednia komunikacja zawiodła. Pojawiły się nawet głosy o potrzebie zmiany trenera, co byłoby już trzęsieniem ziemi... Ostatnich kilka tłustych lat dla polskich skoków chyba uśpiło czujność władz związku i trenerów kadry. Owszem, wcześniej pojawiały się chwilowe kryzysy, spadek formy, ale takie sytuacje przytrafiały się także wprzeszłości, nie tylko Polakom, więc katastrofy nie było. Zwłaszcza że gdy j eden nasz skoczek zawodził, inny zajmował jego miejsce wblasku jupiterów. Teraz jest bolesna nowość. Gdy kryzys pojawił się na początku, a później w zasadzie się pogłębiał, nie znaleziono skutecznego pomysłu na jego rozwiązanie. Okazało się, że w zupełnie nowej sytuacji nikt nie wie, co robić. MiesiącprzedlO... Piotr Żyła w poprzednich sezonach przyzwyczaił kibiców, że potrafi być nieobliczalny. Zawalał konkursy, ale został też mistrzem świata. W tym sezonie Pucharu Świata przeobraził się w... najstabilniej skaczącego reprezentanta Polski. Przytrafiła mu się tylko jedna poważna wpadka (nie przebrnął kwalifika- której przez pewien czas nie mogła opuszczać Kalifornii (wiązałoby się to z koniecznością pozostawienia tam syna). W Nowym Jorku górą (6:4, 6:2) była Białorusinka, która dotarła potem aż do finału. Po meczu bardzo chwaliła naszą teni-sistkę. - Wyszła i po prostu strzelała. Z każdego miejsca na korcie, z każdego narożnika, pod każdym kątem. Ale nie tylko. Cały czas widziałam, że potrafi zmienić rytm. Szukała nowych rozwiązań, myślała cały czas pozytywnie. Jest superutalento-wana, jeszcze o niej wszyscy usłyszymy - powiedziała i były to prorocze słowa, bo zaledwie kilka tygodni później Świątek wygrała Roland Garros. W Adelajdzie obie tenisistki również radziły sobiedo tej pory bardzo dobrze. Polka w dwóch pierwszych meczach nie straciła nawet seta, w drugim odprawiła z kwitkiem finalistkę US Open 2021, Kanadyjkę Leylah Feman-dez. Azarenka na dzień dobry rozprawiła się za to z Hiszpanką Paulą Badosą, rewanżując się jej za ubiegłoroczną porażkę w finale turnieju w Indian Wells (WTA1000). - Iga czuje się tutaj całkiem dobrze jako obrończyni tytułu. Mieliśmy interesujące spotkanie w przeszłości, ale od tego czasu ona bardzo się rozwinęła. Nie Iga Świątek kontynuuje zwycięską passę. Uwzględniając ubiegły rok, było to już jej ósme z rzędu zwycięstwo w Adelajdzie mogę się doczekać tej batalii. Jest jedną ze wschodzących gwiazd, superutalentowanych tenisistek. To będzie trudne wyzwanie, ale zawsze jestem na to gotowa - zapowiadała przed meczem Białorusinka. Miała rację, bo w piątek obie zaczęły bardzo dobrze, apierw- szy set mógłby być wizytówką turnieju. Jako pierwsza przewagę wypracowała sobie w nim nasza tenisistka, przełamującry-walkę na 3:1. Azarenka co prawdabłyskawicznie odrobiła stratę, ale po kolejnym przełamaniu (na 5:3) wrócić już nie zdołała. Cieszyć mogła nie tylko agresywna i równa gra Świątek, ale również sposób, w jaki porusza się po korcie sugerujący, że solidnie przepracowała okres przygotowawczy do sezonu. Dwukrotna mistrzyni Australian Open nie zamierzała jednak składać broni. W drugiej partii zaatakowała i szybko przełamała naszą tenisistkę. A później poszła za ciosem, wykorzystując słabszy okres w grze Świątek, co zaowocowało pierwszym przegranym setem historii jej występów w Adelajdzie (rok temu wygrała cały turniej bez strat). Decydująca partia znówbyła jednak popisem Polki. Tym razem to ona zaczęła najlepiej jak mogła - od przełamania rywalki. A potem wygrała trzy kolejne gemy. Azarenka robiła, co mogła, ale długimi chwilami była zupełnie bezradna. Swoje zrobił też z pewnością uraz, z jakim się zmagała. Nie wzięła przerwy medycznej, ale grymas na jej twarzy jednoznacznie sugerował, że coś jest nie tak. W efekcie zdołała ugrać tylko gema. W sobotnim półfinale (początek o 9-30, transmisja w Ca-nal+ Sport) naszą rakietę numer jeden czeka jeszcze trudniejszy test. Jej rywalką będzie Ashleigh Barty. Liderka rankingu WTA dała popis serwisowej mocy (17 asów) w swoim wygranym 6:3, 6:4 ćwierćfinale z Amerykanką Sofią Kenin. Będzie to drugi pojedynek Polki z Australijką. W pierwszym, rozegranym wiosną ubiegłego roku w Madrycie (korty ziemne), górą była Barty (7:56:4). O ogromnym pechu mogą mówićza to nasi tenisiści, rywalizujący w rozgrywanym równolegle w Sydney turnieju ATP Cup. Zwycięstwa nad Grecją (2:1), Gruzją (3:0), a przede wszystkim nad Argentyną (3:0) rozbudziły apetyty i nadzieje kibiców, choć wszyscy zdawali sobie sprawę, że akurat w półfinale z Hiszpanią nie będziemy faworytami. Niestety, piątkowy poranek zaczął się od niemiłej wiadomości, o pozytywnym wyniku testu na Covid-i9 u Kamila Majchrzaka (co stawia pod znakiem zapytania również jego występ w Australian Open). Naszego singlistę numer dwa awaryjnie zastąpił wtej sytuacji Jan Zieliński i przegrał niestety 2:6,1:6 z Pablo Carreno Bustą. Do końca walczył Hubert Hur-kacz, ale on również ostatecznie przegrał z Roberto Bautistą-Agu-tem [6:7(6), 6:2,6:7(5)]. Honorowy punkt dla Biało-Czerwo-nych wywalczyli dopiero w de-blu Szymon Walkówi Jan Zieliński, pokonując 4:6,6:3,10-6 Pe-dro Martineza i Alberta Ramosa-Yinolasa.©® 12 Sport Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 8-9.01.2022 Gala Bokserska Białych Kołnierzyków. Gratka dla kibiców pięściarstwa 15 stycznia Jarosław Stencel jaroslaw3tencel@polskapress.pł Boks Już 15 stycznia w sobotę o godz. 17 w słupskiej hali Gryfia rozpocznie się III Gala Bokserska Białych Kołnierzyków. - Jest to impreza dla osób, które trenują boks rekreacyjnie, dodatkowo jakby, dla siebie. Są to osoby w różnym wieku z różnymi zawodami i różnym stażem treningowym. Te osoby mają okazję stoczyć prawdziwy pojedynek bokserski na poważnej, prawdziwej gali bokserskiej. Z naszego klubu Mazur Boxing Gym Słupsk. Wystąpi pięć osób. Jedna z nich dziś nie mogła do nas dotrzeć - mówił Tomasz Mazur, trener Mazur Boxing Gym Słupsk. W piątek w siedzibie klubu przy ulicy Kołłątaja 30 A zawodnicy odbyli kolejny trening pod okiem braci Mazurów - Tomasza oraz Mariusza. Zawodnicy Mazur Boxing Gym Słupsk pilnie trenują na sali przy ulicy Kołłątaja. Na zdjęciu Oskar Jaworski z Dębnicy Kaszubskiej Z reprezentantów klubu słupskiego wystąpią (w walkach trzyrundowych): Oskar Jaworski (23 lata, Dębnica Kaszubska), który zmierzy się z zawodnikiem z Wejherowa, Damianem Jaskulskim, Łukasz Bąk (23 lata) będzie boksował z Tomaszem Sądeckim z Klubu Kickboxingu Duet Gdańsk. Wystąpi też dwóch panów w wieku 48 lat - Roman Grzonka, który zmierzy się z także 48-letnim zawodnikiem z klubu Ring Riders Gdynia Rafałem Matczukiem w walce czterorundowej oraz Arkadiusz Paczkowski, który w walce sze-ściorundowej zmierzy się z zawodnikiem o 22 lata młodszym, Piotrem Piechotą, Polakiem, który mieszka i trenuje na co dzień w Niemczech w klubie Combat Lions Hamburg. Ta walka jako walka wieczoru odbędzie się na zasadach boksu zawodowego bez kasków i koszulek. Z kolei nieobecny w piątek Paweł Salado-nis w wadze ciężkiej spotka się z Konradem Graczykiem, zawodnikiem z Gdyni z klubu Jabłoński Boxing Team. W pozostałych walkach spotkają się: Michał Lisik (Fi-ght Club Koszalin) - Szymon Kulas (Ring Riders Gdynia), Dariusz Mrozek (Gdański Klub Kickboxingu Duet) - Jarosław Martyński (Ring Riders Gdynia), Patryk Narwojsz (Gdański Klub Kickboxingu Duet) -Remigiusz Wardas (Fighter Team Kraków), Wasyl Czebo-tar (Knockout fight&gym Gdańsk) - Piotr Kieren (Olimp Szczecin). Podczas gali odbędzie się także licytacja charytatywna dla Antosia Siecińskiego. To będzie finał licytacji. Do zdobycia będą rękawice Dariusza „Tigera" Michalczewskiego. Będzie też zbiórka dla Kuby Chmielowca. - Przez dwa lata nie mogłem zorganizować tej imprezy, ale teraz wszystko powinno się Dobry rok słupskiej Akademii Piłkarskiej Energa Gryf Jarosław Stencel jaroslaw5tencel@polskapress.pl Gryf Słupsk podpisał umowę o współpracy z firmą CupSpe-cjalist, która jest cenionym organizatorem wyjazdów na zagraniczne turnieje oraz obozy krajowe i zagraniczne. Dla zawodników oznacza to treningi w jeszcze lepszych warunkach. Firma jest organizatorem obozów sportowych, spełniających najwyższe światowe standardy. Kieruje swoją ofertę do drużyn piłkarskich w różnych kategoriach wiekowych oraz o różnym poziomie zaawansowania. CupSpecialist.pl od 10 lat działa na rynku skandynawskim, a od 2019 roku także w Polsce. Oferta z roku na rok powiększa się o kolejne renomowane kompleksy sportowe w całej Europie, umożliwiając polskim zawodnikom treningi w najlepszych warunkach. Umowę podpisali prezes Gryfa Słupsk Paweł Kryszało-wicz oraz Honorat Terczyński (były zawodnik Gryfa w sezonie 2010-11, ówcześnie pod nazwiskiem Stróż), współzałożyciel firmy. - Umowadotyczy organizacji obozów dla podopiecznych Paweł Kryszałowicz i Honorat Terczyński Młodzi zawodnicy Akademii Piłkarskiej Energa Gryf Słupsk Akademii. Współpraca z firmą CupSpedalist.pl, jako pasjonatami sportu i podróży, da naszym zawodnikom możliwość trenowanie i podnoszenia swo-jego poziomu piłkarskiego w najlepszych sprawdzonych kompleksach sportowych, które zapewniają profesjonalne warunki do treningów - wyjaśnia Honorat Terczyński. - Firma swoim zasięgiem obejmuje teren od polskich de-stynacji w Kołobrzegu i Darłowie, po doskonale przygotowane bazy w Salou w Hiszpanii czy Medulin w Chorwacji. To jedyne biuro wPolsce, które ma wyłączność na organizowanie obozów w Salou, najnowocześniejszym kompleksie w całej Europie, gdzie trenują najlepsi zawodnicy z takich klubówjak Deportivo Alaves, FC Basel, Feyenoord Soccer Schools, niemieckie reprezentacje młodzieżowe, francuska reprezentacja młodzieżowa U17, angielska re-prezentacja młodzieżowa U17 oraz wiele klubów z całego świata i Polski - podkreśla Paweł Kryszałowicz, prezes Gryfa Słupsk. Impulsem do podpisania umowy w dużej mierze były i są osiągnięcia Akademii Piłkarskiej Energa Gryf w Słupsk w roku 2021. Akademia liczy ponad 100 osób, z czego spora większość trenuje od samego początku jej powstania. - Taka liczba wychowanków świadczy nie tylko o kompleksowej ścieżce kariery w klubie, ale przede wszystkim o naj- wyższym poziomie szkolenia na każdym etapie. Zaplecze szkoleniowe i organizacyjne pozwoliło wychowankom Akademii piąć się po kolejnych szczeblach i dotrzeć na najwyższy poziom młodzieżowej piłki nożnej - podkreśla Paweł Kryszałowicz. Zawodnicy Akademii z roczników 2008,2010 oraz 2011 regularnie powoływani są do Kadry Pomorza oraz zapraszani na testy do najlepszych Akademii w kraju: Lecha Poznań, Pogoni Szczecin oraz Lechii Gdańsk. O potencjale słupskich zawodników świadczą ich indywidualne osiągnięcia, po największe grupowe sukcesy krajowe, takie jak np. zwycięstwo w eliminacjach w Turnieju o Puchar Prezesa PZPN, dzięki niemu uzyskując możliwość wyjazdu w tym prestiżowym turnieju do Warszawy, gdzie podopieczni Akademii odpadli w ćwierćfinale i zajęli 8. miejsce w kraju. Młodzi słupszcza-nie rozgrywali mecze w mocno obsadzonych ogólnopolskich turniejach np. Mazury Cup, Gdańsk Cup czy Polish Talent Cup w Jarocinie. Podopieczni Akademii rozgrywali też mnóstwo gier kontrolnych z drużynami z całej Polski. Ponadto grupy treningowe AP Energa Gryf Słupsk grają w ligach w rocznikach o rok starszych, gdzie po rundzie jesiennej zajmują czołowe miejsca, tym samym rozwijając swoje umiejętności piłkarskie, trenując ze starszymi rocznikami. ©® udać. Jestem bardzo zadowolony i szczęśliwy, że w końcu do niej dojdzie. Słupsk to miasto z tradycjami pięściarskimi. Zapraszam wszystkich kibiców do hali Gryfia 15 stycznia - dodał Tomasz Mazur. Pierwsza Gala Białych Kołnierzyków odbyła się w hali sportowej przy Szkole Podstawowej w Kobylnicy. Organizatorem wydarzenia także był Tomasz Mazur (ówcześnie bokser zawodowy, wychowanek Czarnych Słupsk) oraz gmina Kobylnica. Podczas gali odbyło się 7 walk bokserskich. II Gala Białych Kołnierzyków, odbyła się 8 czerwca 2019 roku już w hali Gryfia w Słupsku. Teraz przewidziano w hali Gryfia miejsce dla 1400 kibiców w tym 300 osób ma zasiąść przy stolikach VIP. Zapowiadają się wielkie emocje dla kibiców boksu w Słupsku. Bilety na imprezę (w cenie 20 złotych) można nabyć w klubie Mazur Boxing Gym Słupsk przy ulicy Kołłątaja 30 A (n piętro) lub za pośrednictwem strony internetowej ticketos.pl ©® W SKRÓCIE Sport Weekendowe imprezy sportowe w regionie Sobota, 8 stycznia Godz. 12 - lekkoatletyka - Halowe Grand Prix U12, U14, U16 + mityng U18. Hala lekkoatletyczna im. R. Ksieniewicza przy stadionie 650-lecia przy ul. Madalińskiego. Niedziela, 9 stycznia Godz. 12 - koszykówka - Energa Markos Infocity Słupsk - Bryza SP Kowale. Mistrzostwa województwa pomorskiego U15. Hala przy ul. Banacha 17. Godz. 15.30 - koszykówka -Grupa Sierleccy Czarni Słupsk -Astoria Bydgoszcz. XX kolejka (mecz rozegrany awansem) Energa Basket Ligi. Hala Gryfia przy ul. Szczecińskiej. Poniedziałek, 10 stycznia Godz. 19.30 - badminton - Bad-mintonowa Liga Singlowa „4ever Young". Turniej nr 5. Hala przy ul. Niedziałkowskiego, (sten) Kolejny były trener Gryra w Gniewinie Nowym szkoleniowcem II Migowego Stolemu Gniewino został 71-letni (urodziny 14 stycznia) Jerzy Jastrzębowski, który ostatnio prowadziłtrzeci zespół Bałtyku Gdynia. Jastrzębowski to były trener Gryfa Słupsk w latach 1984-86. W Gniewinie zastąpił innego byłego trenera Gryfa - Arkadiusza Gaffkę. (STEN) zwrócić nieudany l prezent Znów nam przybyło lat... Jak radzić sobie z lękiem przed starzeniem się? STR. 03 Teraz postawmy na sałatki STR. 05-06 --magazyn —- KUCHNIA =" rodzmny Bezpłatny dodatek do gazety. Sobota, 8 stycznia 2022 r. Irena Santor 02 rodzinny druga strona Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 8-9.01.2022 miiena.lmdianowska@polskapress.pl ZNÓW STARSI Zapraszam Prędzej czy później czeka nas wszystkich. Nikt nie ucieknie przed nią ani zażywając cudowne pigułki, ani smarując się drogimi kremami, ani nawet za sprawą skalpela. Po co więc te zawzięte próby? Czy nie lepiej wyjść na to nieuchronne spotkanie z podniesionym czołem i pogodnym spojrzeniem? Starość może być schorowana, ale nie musi być zgorzkniała, nie musi być jedynie czekaniem na koniec. Mówi się nawet, że szczęśliwy ten, kto młodość potrafi zachować do starości. Trochę to przewrotne, ale jak się zastanowimy, nie ma w tym nic dziwnego. Znam starych ludzi, którzy są niezwykle młodzi - pełni energii i humoru wbrew wszystkim trudnościom i wielu młodych-starych, których mal-kontenctwo, nieustanne narzekanie, lenistwo i hipochondria niweczą wszelką radość życia, nie tylko w nich samych. Starość jest mądra. Choćby mądrością życiową i doświadczeniem. Chociaż więc nie od dziś jajko uważa, że jest mądrzejsze od kury, w tym wzajemnym kontakcie zawsze to ono nauczy się jednak więcej. I jeszcze jedno: starość nie jest piękna ciałem, ale duchem może być taka. I tego się trzymajmy. - Nikt z nas nie wie do końca, jak będzie starość wyglądała, dopóki jej nie zazna -mówi psycholog. - A wobec tego najlepiej zrobimy, jeśli zajmiemy się nią wcześniej, bo na to, jaka będzie jakość naszej starości, pracujemy już w młodości. O tym też trzeba pamiętać. Przy tej okazji warto także przypomnieć sobie, jak to jest z tą szklanką - do połowy jest pusta czy pełna? Znacznie lepiej jest jednak zamienić pesymizm na optymizm i widzieć tę pełną połowę. I koniecznie zachować poczucie humoru, które jako remedium, dobre jest również na lęk przed starością. Na razie jesteśmy znów starsi - sprawiedliwie i starzy, i młodzi - nie da się temu zaprzeczyć..., ale przecież tylko o rok! Zapraszam do lektury magazynu. NIEPORADNIK TATUSIA W DROGĘ! Tato, tato, tato. Misia weźmy! -rzecze starsza pociecha, a ja nie protestuję. Samochód wypchany po sufit, ale przecież misia gdzieś zmieścimy, nie musi iść do bagażnika. Itobyłbłąd. Bo młodszy też chciał zapakować. Ale dinozaura. Jak starszy zobaczył dinozaura - to on chciał swojego. Wtedy młodszy jednak uznał, że trzeba misia. Ostatecznie na krótki wyjazd pakujemy do auta jakieś 20 maskotek, zebranych w dwóch plecakach. Do tego oczywiście tona ubrań: jak będzie ciepło, jak będzie zimno, jak będzie padać. Jak się pobrudzą po raz pierwszy, drugi i trzeci, i trzysta pięćdziesiąty piąty. Zestaw leków, na wszelki wypadek. Inhalator - na wszelki wypadek. Tablet, z bajkami, na wszelki wypadek. Książka z bajkami - bo wiadomo. W połowie drogi dowiadujemy się, że nie wzięliśmy sanek. Cóż, sanki się kupi. Ważniejsze, żeby jedli. Itu dopiero są schody. Bo w domu, jak nie zjedzą, to się coś z lo- dówki sięgnie. A na wyjeździe? Zamawiają naleśnilti, ale naleśniki po zamówieniu im się nie podobają. No to jajecznica. Też nie. Kluski? Tak... Ale jednak nie. Ojciec zaczyna się gotować, para uszami gwiżdże. Ale zamówił, wstyd jedzenie wyrzucać. I jak tu się później dziwić, że z każdego wyjazdu wraca kilogram obywatela więcej? Doszło do tego, że na wyjazdach to ja zamawiam wersję bambino. Swoją drogą - wiecie jak mało knajp w Polsce serwuje dania dla dorosłych w wersji dla dzieci? Czyli pół? Najczęściej wygląda to tak: dla rodzi-65w wybór 45 dań, a dla dzieci - nugettsy i frytki. Te pierwsze składają się w większość z pa-nierki, drugie - z tłuszczu. Już nie mówiąc o tym, że w miarę bezpieczna podróż przez kraj, wymaga stołowania się w „restauracjach" znanych na całym świecie sieci, które co prawda z pewnością nie zaserwują salmonelli, za to otyłość i złe nawyki żywieniowe z pewnością. W drodze powrotnej postanowiliśmy więc stołować się w restauracji nie-sieciowej. Było pysznie i dużo. U dzieci jednak często oznacza to... Tak, nocnik mieliśmy też spakowany, tata Cokolwiek złego mnie spotyka, chcę powstać i iść dalej. Zwalczyć przeszkody. (...) Naprawdę chcę cieszyć się życiem Irena Santor, piosenkarka Nastał karnawał - czas tańca i zabaw. Zabawmy się też modą, urodą i fantazyjnym makijażem Przed nami karnawał, który rozpoczął się w miniony czwartek, a zakończy w przeddzień środy popielcowej, czyli we wtorek, l marca. Ostatki rozpoczną się od tłustego czwartku, 24 lutego, a ostatnia sobota karnawału przypadnie w tym roku dopiero 26 lutego. Jest więc czas, by, zachowując środld ostrożności w związku z pandemią, trochę poszaleć w gronie znajomych. Karnawał, czyli polskie „zapusty", „mięsopust", to czas zabaw. Sama nazwa karnawał wywodzi się zaś od włoskiego camevale (z łaciny: carnem levare „mięso usuwać" lub caro, vale „żegnaj mięso"). To pożegnanie z mięsem to nic innego jak przygotowania do Wielkiego Postu, który poprzedza Wielkanoc. Czas zabawy, wywodzący się z kultów płodności i z kultów agrarnych nadal jest kultywowany jako czas mniej lub bardziej wystawnych i hucznych balów. A jak bale, to i kreacja być musi, i wspaniały karnawałowy makijaż. Bez ograniczeń. ale z wyczuciem W tej ostatniej kwestii eksperci zawsze coś doradzają, trendy jakieś są, podobnie zresztą jak i w modzie, nie ma jednak dziś ścisłych kanonów i obowiązujących sztywnych zasad, wszystko po prostu jest możliwe i dozwolone. Trzeba tylko zachować wyczucie, by chcąc się bawić kolorem i eksperymentować, przypadkiem się nie oszpecić. Brunetki. blondynki... Wizażyści radzą, by brunetki wybierały cienie w kolorze pasteli, brązu, beżu, brudnego różu, oliwkowej zieleni i złota. Panie z ciemnymi włosami mogą w ogóle pozwolić sobie na bardziej wyrazisty makijaż. Przy mocniejszym obrysowaniu oka usta podkreślamy jednak tylko delikatnym błyszczykiem bądź naturalnym kolorem po-madki. Blondynki mogą ożywić swą urodę, stosując cienie w odcieniach grafitu, granatu, szarości lub srebra. Ich makijaż powinien być subtel-niejszy i delikatniejszy. Przy delikatnym podkreśleniu oczu blondynki mogą zaszaleć przy wyborze koloru pomadki - jasną karnację znakomicie podkreślą odcienie czerwieni. Rudowłose panie powinny wybierać cienie w kolorze beżu, brązu, zieleni albo fioletu. Pomadki lub błyszczyki zdecydowanie w jasnych, cielistych odcieniach lub brązach. Makijaż fantazyjny i uwodzicielski Specjaliści doradzają, by makijaż karn awałowy był wykonany w stylu wieczorowym 0 rozświetlającym wykończeniu. Może być odważny, a przede wszystkim nasycony, fantazyjny, ekstrawagancki 1 bardzo uwodzicielski. Można bardziej zaszaleć, dodając akcenty błyszczące, takie jak cyrkonie, kryształki, perełki, diamenciki czy brokaty - czyli ozdoby 3D - rzecz jasna z umiarem. Pięknie wyglądają naklejone na przykład nad linią rzęs. Cienie też mogą być odmienne od tych klasycznych: w kolorze żółci, mięty, limonki, fuksji czy neonowego różu. Żeby makijaż był trwały, na skórę twarzy nanosimy bazę matującą. Potem korektorem zakrywamy wszelkie niedoskonałości i na tak przygotowaną skórę nakładamy podkład. Do wymodelowania twarzy można nawet zastosować dwa jego odcienie: ciemniejszy i jaśniejszy. Bardzo ważnym elementem jest utrwalenie go później sypkim pudrem transpa-rentnym, dzięki czemu skóra będzie jedwabista i gładka. A do tego lekki rozświetlający puder oraz rozświetlacz nałożony w strategicznych punktach. Po nałożeniu wybranych cieni ważne jest wzmocnie- nie rysunku oka, w tym celu stosujemy kredki lub eyeliner (ten ostatni może być kolorowy, złoty lub srebrny). Idealnym wykończeniem całości makijażu oka jest mocne wy-tuszowanie rzęs. Można też przykleić sztuczne rzęsy (kępki lub w całości). Dodadzą tajemniczości i sprawią, że spojrzenie będzie bardziej uwodzicielskie. Podkreślając mocno oczy, usta pomalujmy delikatnym, subtelnym błyszczykiem. Oczywiście, mocno podkreślone oczy nie wykluczają też mocno obrysowanych ust, jednak trzeba bardzo uważać, aby nie stworzyć efektu maski i nienaturalnego wyglądu (chyba że to zamierzony cel). Ostatnim akcentem wykańczającym jest nałożenie różu i utrwalenie go sprayem, tak aby wytrzymał całą noc. Jedną z propozycji makijażu karnawałowego jest nieśmiertelne smoky eye, czyli przydymione oko. Technika wykonywania tego typu makijażu jest zawsze taka sama; każdego roku zmienia się tylko paleta kolorystyczna. Mogą być to na przykład fiolety, brązy, szarości oraz złoto. Idealnym akcentem wykańczającym są brokaty w odcieniach fioletu i grafitu. Dobrej i bezpiecznej zabawy! milena kochanowska Sobota-niedziela", 8-9.01.2022 rodzinny temat dnia 03 Na jakość naszej starości, pracujemy... już w młodości Myśl o starości budzi niepokój. Obawiamy się pogorszenia zdrowia i niepełnosprawności, zmarszczek i utraty atrakcyjności. Z początkiem nowego roku trudno nie myśleć o tym, że znów nam przybyło lat Psychologa Milena Kochanowska m.kochanowska@glos.com Na co dzień najczęściej nie zastanawiamy się nad tym lub przynajmniej staramy się tego nie robić. Początek kolejnego roku przywołuje jednak nieuchronnie świadomość, że znów jesteśmy starsi. Nieraz nawet dopada nas z tego powodu zły nastrój. Jak sobie z tym radzić? Dlaczego temat starzenia się wywołuje w nas głównie lęk? W takim samym stopniu, według badań, obawiają się jej i kobiety, i mężczyźni. - Bo kojarzy się stereotypowo - mówi Sylwia Wójcik, psycholożka i terapeutka. -Jedni boją się utraty sił i zdrowia, niepełnosprawności, inni pomarszczonej twarzy i zmieniającej się figury, a jeszcze inni zbliżającego się końca życia. Dobra wiadomość jest taka, że nikt z nas nie wie do końca, jak będzie starość wyglądała, dopóki jej nie zazna. A wobec tego najlepiej zrobimy, jeśli zajmiemy się nią wcześniej. Usłyszałam kiedyś od znajomej starszej kobiety, że na to, jaka będzie jakość naszej starości, pracujemy już w młodości. Mamy więc dwa rozwiązania: albo pozostaniemy na etapie obaw i one zaczną decydować o naszym życiu, albo zajmiemy się tym lękiem i zmniejszymy jego wpływ na nas. Starość powinna być doceniana za mądrość i doświadczenie. „Co jeszcze możemy" zamiast „czego już nie możemy" Specjaliści twierdzą, że by lepiej radzić sobie z upływającym czasem powinniśmy zwracać uwagę na to, co jeszcze możemy zrobić, a nie na to czego już nie możemy. Chwalmy się też bardziej za to, co nam wyszło, a nie karzmy za to, co nam się nie udało. Oprócz fizycznej, psychicznej i społecznej aktywności, poznajmy również lepiej swoje , potrzeby i zaspokajajmy je, choćby sprawiając sobie drobne przyjemności. To wszystko na pewno poprawi nam samopoczucie. Mamy w sobie mechanizmy, które odpowiednio pobudzone mogą nam się pozytywnie odwdzięczyć, na przykład hor- Starzenie się to przede wszystkim stan umysłu. Postarajmy się więc na wszelkie sposoby zachować młodość do starości mony szczęścia - endorfiny. Pamiętajmy o tym, że działają one także przeciwbólowo. Możemy pobudzić je poprzez wysiłek fizyczny: aerobik, jogging, intensywne spacery, biegi, pływanie, ale też jedząc czekoladę czy dużo się śmiejąc. A także dzięki miłości, bo przecież zakochać się możemy zawsze, bez względu na wiek. Definicje starości Większość z nas ma jakąś definicję starości. Zazwyczaj jest to jakaś granica, po przekroczeniu której będziemy mieli już tylko z górki. Oczywiście, można wyszukać w opracowaniach naukowych obiektywne objawy starzenia się organizmu, ale starzenie się, jak podkreśla terapeutka, to , przede wszystkim stan umysłu, na który może mieć wpływ stan naszego ciała, ale nie musi. Faktem jest, że po 60. roku życia następują w naszym organizmie zmiany na poziomie ciała i psychiki - związane między innymi z koncentracją, pamięcią i na poziomie społecznym - spowodowane przejściem na emeryturę, rentę, zmniejszeniem się grona znajomych itp. Mogą pojawić się kryzysy: środka życia, syndrom opuszczonego gniazda, utrata partnera życiowego, negatywny bilans osiągnięć, lęk przed przyszłością, starością, śmiercią. Ale jeżeli te wszystkie rzeczy potraktujemy jako wyzwanie, inspirację do działania, a nie jako porażkę i nieunikniony element starzenia się, to wtedy my zaczniemy decydować o jakości naszego życia. - Tak naprawdę przecież, gdyby nie choroby i znaczny spadek sprawności, nikt starości nie miałby aż tak wiele do zarzucenia. Mamy przecież więcej czasu dla siebie, wreszcie możemy odpocząć i zająć się tym, co przez lata odkładaliśmy. Gdyby nie te ograniczenia... - mówi Izabela Narożna, psycholożka. -Kolejna dobra wiadomość, zwłaszcza dla tych młodych, jest też taka, że granica tego, co uważamy za starość wciąż się przesuwa w czasie. Jeszcze niedawno za starą powszechnie uważano kobietę po 60. roku życia, a mężczyznę po 62. Teraz na pewno taką granicą, i to dla obu płci, jest dopiero siedemdziesiątka. Może już za kilka lat będzie to 80 plus? Kto wie. Aktywne i pogodne starzenie się Jak na razie naukowcy okres późnej dorosłości podzielili na trzy etapy: najmłodsi starsi - 60-75 lat, starsi starsi - 75-85 lat i najstarsi starsi - 85 plus. - Sposoby radzenia sobie z upływającym czasem na pewno są inne u 60-latków i u 80-latków. Inne są potrzeby i inny zakres ich realizacji w sferze fizycznej, psychicznej, społecznej i duchowej, cały czas jednak ważna jest własna inicjatywa i aktywność - uważa Sylwia Wójcik. -U tych najstarszych może przeważać inicjatywa, ale gdy mają wokół siebie grono bliskich młodszych, to oni mogą pomóc ją realizować i zmienić w aktywność. Wszelkie rodzaje aktywności: fizyczna, psychiczna, społeczna i duchowa - dla niektórych równie ważna, mogą opóźniać proces starzenia się. Zdrowy tryb życia, aktywność zawodowa lub pasja, uczestniczenie w życiu rodzinnym, poznawanie nowych osób w różnym wieku, stawianie codziennie swojemu umysłowi wyzwań, wszystko to odgrywa niebagatelną rolę. Jest kilka określeń mówiących o tym procesie: „aktywne starzenie się", „zdrowe starzenie się", „starzenie się pogodne". - Bo bardzo ważne jest, by na wszelkie sposoby nie ulec smutkowi, poczuciu przemijania, goryczy niespeł-" nionych marzeń i zmarnowanych szans czy braku realizacji planów i wreszcie strachowi przed śmiercią - radzi Izabela Narożna. - Najgorzej mają samotni. Bo, gdy mamy rodzinę, to ona powinna otoczyć seniora nie tylko opieką i miłością, ale przede wszystkim zapewnić też zajęcia, które przegonią niedobre myśli. Młodzi, pamiętajcie, że was naprawdę też to czeka. Po pomoc do specjalisty Gdy jednak mimo wszystko nie radzimy sobie do końca z problemem przemijania, nie wahajmy się zwrócić do specjalistów. I w tym okresie życia może pomóc nam psycholog. - Praca z psychologiem nie musi być zawsze związana z terapią, może ona polegać na psychoedukacji, na wzmacnianiu sposobów radzenia sobie na przykład ze stresem, problemami, chorobą - wyjaśnia Sylwia Wójcik. -Po 65. roku życia wzrasta ryzyko zachorowania na zaburzenia lękowe i depresję. Z mojego doświadczenia i współpracy z lekarzem psychiatrą wiem też, że w wielu przypadkach dobrze dobrana, nowoczesna farmakoterapia korzystnie wpływa na poprawę jakości życia. Zdaniem ekspertki, nie powinniśmy negować również różnych wynalazków medycyny, które pomagają złagodzić oznaki starzenia się - jeżeli dla kogoś jest to bardzo ważne, to po to są te udogodnienia, choć nie jest to najważniejsza część naszego życia, którą możemy udosko* nalać czy naprawiać. - Przede wszystkim jednak, nigdy nie zapominajmy o tym, że jak powiedział Mark Twain: „Ludzie nie dlatego przestają się bawić, że się starzeją, lecz starzeją się, bo przestają się bawić" - dodaje specjalistka. Postawmy więc na aktywność, ale postarajmy się nigdy nie zapominać o poczuciu humoru. 04 rodzinny gwiazda Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 8-9.01.2022 Irena Santor ma w sobie silę, ale też przekorę Bardzo wcześnie straciła oboje rodziców. Nie poddała się jednak losowi. Talent i pracowitość sprawiły, że została prawdziwą gwiazdą polskiej estrady IRENA SANTOR Polska piosenkarka. Urodziła się w1934 roku w Papowie Biskupim, a wychowała w Soku Kujawskim. Po wybuchu wojny członkowie niemieckiej organizacji Selbstschutz zamordowali jej ojca Bernarda. W1948 roku wraz z matką zamieszkała w Polanicy-Zdroju, gdzie uczęszczała do Gimnazjum Zdobienia Szkła. W1951 roku rozpoczęła występy w zespole Mazowsze. Osiem lat później zadebiutowała jako solistka. W1961 roku wygrała festiwal w Sopocie walcem „Embarras". Pięć lat później triumfowała w Opolu z piosenką „Powrócisz tu". Współpracowała z warszawskimi kabaretami i teatrami. Występowała na wielu koncertach w kraju i za granicą. W2021 roku oficjalnie zakończyła karierę. Jej pierwszym mężem był skrzypek Stanisław Santor. Potem była związana ze Zbigniewem Korpolewskim - dyrektorem Teatru Syrena. Pasjonuje się zbieraniem bursztynów i szlachetnych kamieni. Posiada pokaźną kolekcję własnych karykatur. Mieszka na osiedlu Stawki w Warszawie. Paweł Gzy I p.gzyl@gk.pl Pierwsza dama polskiej piosenki -mówią o niej niektórzy. I rzeczywiście coś w tym jest; od ponad 6o lat ujmuje nie tylko wyjątkowym głosem, ale również niezwykłą kulturą bycia na scenie i poza nią. To dlatego ma swych wielbicieli nie tylko wśród starszych, ale i młodych słuchaczy. Niestety, latem zeszłego roku postanowiła zrezygnować z koncertów. - Prawdę mówiąc, za długo pracowałam na akord, to znaczy systematycznie, miesiąc w miesiąc ileś koncertów. To było męczące, w końcu mnie to tak dokładnie zmęczyło, że ja, brzydko mówiąc, skorzystałam z pandemii i powiedziałam, że żegnam się z estradą. To już się stało trochę rutyną, a czego, jak czego, ale tego w swoim zawodzie nie uznaję - powiedziała agencji Newse-ria. Z domu nazywa się Irena Wiśniewska. Urodziła się pięć lat przed wybuchem n wojny w Papowie Biskupim, ale wychowywała się w Solcu Kujawskim. Była energiczną dziewczynką, która lubiła się wspinać po drzewach i biegać po łąkach. Raz nawet zaginęła rodzicom i pół miasteczka musiało jej szukać. Rodzice tak się ucieszyli, kiedy się znalazła, że nawet zapomnieli dać jej burę. Tata zawsze nazywał ją „swoją kochaną córeczką". Śpiewać uwielbiała już jako mała dziewczynka. - Wymykałam się z domu i widziałam, że w sklepie wiszą piękne baloniki. Wchodziłam i pytałam: „Dzień dobry, czy mogę zaśpiewać?". Stawiali mnie na ladzie, śpiewałam, a w nagrodę dostawałam balonik. Mówiłam: „Dziękuję" i wychodziłam. Solec mnie kochał, a mama umierała ze wstydu - mówi piosenkarka na łamach „Gazety Wyborczej". - Mazowsze to była szkoła życia. (...) Ale chyba najważniejsze było to, jak nas tam wychowywano, jaką wpajano kulturę -podkreśla Irena Santor Jej ojciec został zamordowany tuż po rozpoczęciu drugiej wojny. W efekcie ciężar utrzymania rodziny spadł na matkę, która była krawcową. Kiedy zachorowała na gruźlicę, przeniosła się z córką do Polanicy-Zdroju, gdzie było lepsze powietrze. Tam Irena skończyła szkołę podstawową i zaczęła się uczyć zdobienia szkła w szkole zawodowej. Nie szło jej jednak najlepiej, bo nie lubiła rysunku technicznego. Kiedy mama poważniej zachorowała, opiekę nad Ireną przejęła jej wychowawczyni. Dawna łączniczka AK, która cudem przeżyła wywózkę na Syberię, nie tylko dokarmiała swą uczennicę. Gdy do Polanicy przyjechał na urlop ówczesny dyrygent Opery Poznańskiej, poprosiła go, aby posłuchał, jak dziewczyna śpiewa. Ten zachwycony tym, co usłyszał, napisał jej list polecający do kierownika zespołu Mazowsze - Tadeusza Sygietyń-skiego. Mama nie była zachwycona pomysłem córki, ale ostatecznie się zgodziła i Irena pojechała do Karolina, gdzie stacjonowała grupa. Kilka młodych kandydatek zebrało się w jednej z sal i zaczęło sobie śpiewać popularne piosenki. Los chciał, że gdy Irena zaintonowała „Czemu żeś mnie, matuleńko", pod otwartymi oknami prze- chodził Sygietyński. Zachwycony, wpadł do budynku, wołając na cały głos: „Brylant, znala-złembrylant!". - Mazowsze to była szkoła życia. Byliśmy przygotowywani do występów na scenie. Uczono nas fachu, przyjeżdżali do nas najlepsi instrumentaliści, muzycy, wożono nas do teatru i opery. Jeździliśmy na tournee po Polsce i za granicę. Ale chyba ważniejsze było to, jak nas tam wychowywano, jaką wpajano kulturę - podkreśla Santor w „Twoim Stylu". Dwa lata po dołączeniu do Mazowsza, zmarła mama Ireny. Zespół stał się wtedy dla niej nowym domem. To w Karolinie skończyła szkołę muzyczną i z czasem została solistką grupy. Kiedy pewnie stanęła na własnych nogach, zdecydowała się rozpocząć karierę solową; był rok 1959. Szybko zdobyła wielką popularność. Występowała najpierw tylko w Polsce, a potem niemal na całym świecie. - Jestem tak zwanym bo-żydarkiem, jak ktoś powiedział. Ten śpiew wychodził ze mnie sam. Ale kiedy przychodziły dni, że czułam się gorzej, to milkłam. Potrafiłam milczeć przez tydzień tylko dlatego, że mi się niewygodnie śpiewało. Nie uczyłam się śpiewu. Starałam się głos, który otrzymałam od losu, dostosować do piosenek - twierdzi w „Dzienniku Bałtyckim". Gdy Irena zaczęła śpiewać w Mazowszu, zakochała się w przystojnym skrzypku z akompaniującej zespołowi orkiestry. Stanisław Santor miał ogromną wiedzę muzyczną i wprowadził swą wybrankę w świat filharmonii i opery. Sam zmagał się przez całe życie zawodowe z ogromną tremą. W czasie wojny pracował przymusowo w kamieniołomach i uszkodził sobie dłoń. Potem ukrywał ten fakt, bo bał się, że zwolnią go przez to z orkiestry. Irena i Stanisław wzięli ślub w 1958 roku i niebawem na świat przyszła ich córka, której dali na imię Sylwia. Dziewczynka niestety zmarła po dwóch dniach i została pochowana na warszawskich Powązkach. Między małżonkami przestało się układać. Trudne doświadczenia sprawiły, że Santor coraz częściej sięgał po alkohol. W końcu doszło do rozwodu, ale para pozostała przyjaciółmi. Irena prowadziła Stanisławowi dom i opiekowała się nim aż do śmierci w 1999 roku. Po rozwodzie piosenkarka poznała Zbigniewa Korpo-lewskiego. Choć z wykształcenia był prawnikiem, zafascynowany show-biznesem pracował jako menedżer i konferansjer. To on zapowiadał pamiętne dwa koncerty The Rolling Stones w Sali Kongresowej w 1967 roku. Para przypadła sobie do gustu, choć każde miało mocną indywidualność i lubiło postawić na swoim. Być może dlatego nigdy nie wzięli ślubu i nie zamieszkali razem. - Na początku nie bardzo się lubiliśmy. Taki był wymagający, ostry, apodyktyczny. Nawet nie wiem, kiedy zbliżyliśmy się do siebie. To nie znaczy, że teraz spijamy sobie z dzióbków. Zbyszek to silny charakter, ja też do łatwych nie należę. Jak się uprę, to długo mnie trzeba przekonywać. On to potrafi, jednak i tak często się spieramy - mówiła w „Twoim Stylu". Kiedy Korpolewski zmarł w 2018 roku, Irena Santor została sama w swym warszawskim mieszkaniu. Ma jednak wielu przyjaciół. Po wybuchu pandemii wprowadziła się do domu jednego z nich pod stolicą. Tam przetrwała najgorszy czas. - Nie ukrywam, ile mam lat. Nie udaję, że nic mnie nie boli, nie strzyka. Miewam złe humory i samopoczucie. Ale staram się wysypiać, trochę się gimnastykuję. Największy nacisk kładę jednak na charakter. Cokolwiek złego mnie spotyka, chcę powstać i iść dalej. Przewalczyć przeszkody. Mam w sobie pewną przekorę. Naprawdę chcę cieszyć się życiem - mówi w serwisie Aleteia. ISSS WARTO SOBIE O NICH PRZYPOMNIEĆ PO ŚWIĘTACH CkhkkI uęoą UK3 Gi Jak zawsze, to tylko inspi-raqe. Na ich bazie możemy przygotować inne sałatki ze swoimi ulubionymi składnikami. Smacznego! SAŁATKA Z GRUSZKA Składniki: 1 woreczek mieszanki sałat garść suszoną żurawiny. 150gsera koziego miękkiego. 2 gmszkl 1/3 szklanki orzechów włoskich. Dressing: 2łyżeczki syropu ząga-wy sok z połówki cytryny, 3 łyżki ofiwy, sóL pieprz Mieszankę sałat ułóż w miseczce. Ser i gruszki pokrój w kostkę. Posiekaj orzechy. Wszystkie składniki wymieszaj z żurawiną i posyp nimi sałatę. Całość polej przygotowanym dressingiem. SAŁATKA Z MŁODYM SZPINAKIEM Składniki: 3 garście młodego szpinaku, 2 małe. upieczone buraki. 50 g sera hałtoumi. garść żurawiny, garść orzechów włoskich, garść orzechów nerkowca. 2 łyżki oliwy, sól. pieprz czarny. Dressing: 3 łyżki oliwy. 1 łyżka soku z cytryny. 1 łyżka wody, 1 ząbek czosnku. 1 łyżeczka musztardy miodo-wej. sól pieprz Młody szpinak ułożyćwmi-seczce. Upieczone buraki pokroić w kostkę i wymieszać ze szpinakiem. Polać przygotowanym dressingiem. Ser halloumi pociąć w plastry i smażyć na patelni grillowej aż się przy-rumieni. Ułożyć go na wierzchu sałatki. Całość posypać orzechami i żurawiną. SAŁATKA Z BATATEM Składniki: 1 woreczek mieszanki sałat, 1 ba-tat średniej wielkości, 1/4 ananasa, garść orzechów włoskich, 80 g sera pleśniowego. 2 łyżki oliwy, sól zioła. Dressing: 4 łyżki oliwy z ofiwek, 2 łyżki musztardy Dijon, 1 łyżka miodu, 1 łyżka octu winne-ga sól pieprz Mieszankę sałat ułóż w miseczce. Batata obierz ze skórki, pokrój w kostkę, posól i przypraw ulubionymi ziołami. Polej oliwą i upiecz w piekarniku (180 stopni C przez około 25 minut). Obierz ananasa. Pokrój go iserpleśniowy wkostkę. Posiekaj grubo orzechy. Wymieszaj sałatę z batatami, ananasem i serem. Polej dressingiem i posyp orzechami. Składniki: 3 garści młodego szpinaku, 3 garści mieszanki sałat pierś kurczaka, sól pieprz, zielony ogórek. 5 pomidorów koktąjfcwydi.2 rzodkiewki świeżo zmielony kolorowy pieprz, ofiwa z ofiwek Pierś kurczaka opłukać, osuszyć, natrzeć solą i pieprzem, wstawić na pół godziny do lodówki. Następnie smażyć ok. 7 minut z każdej strony na patelni grillowej i pokroić wpaski. Szpinak i mieszankę sałat z ru-kolą umieścić w naczyniu. Dodać pokrojonego wplastry ogórka, rzodkiewki i połówki pomidorków. Przyprawić świeżo zmielonym kolorowym pieprzem. Sałatkę można też skropić oliwą z oliweklub octem balsamicznym. (www.eis-berg.plx4) SAŁATKA Z ŁOSOSIEM Składniki: czarny ryż jaśminowy, filet z łososia, mix sałat lub 2 ulubione (na przykład rukola i rzymska), papryczka habanero, pomidor-ki koktajlowe, sos winegret według smaku (propozycja: 2 łyżki oliwy mieszamy z łyżeczką musztardy truflowej i połową łyżeczki miodu gryczanego) Łososia pieczemy lub smażymy krótko na oleju, z każdej strony po ok. 2/3 minuty, kładziemy na ręcznik papierowy i czekamy aż ostygnie. Do miski wrzucamy porwane sałaty, przekrojone pomidorki koktajlowe, zimny ugotowany ryż, rozdrobnionego łososia, posiekaną papryczkę. Całość doprawiamy sosem winegret. (www.britta.pl) Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 8-9.01.2022 rodzinny kwaki Milena Ko m.kochanowska@glos.com ożna je przyrządzić na wiele sposobów, a co ważne-wszak jemy także oczami - podać je w piękny i smakowity sposób. Warto postawić w nich na różne odmiany sałaty, bo jest ona szczególnie wartościowa. Sałata to warzywo ni-skokaloryczne, wspomagające utratę zbędnych kilogramów -100 g jej liści zawiera jedyne 15 kcal. Warzywo to kryje w sobie witaminę E, która poprawia stan naszej skóry, hamując proces jej starzenia. Zauważalny jest również jej dobroczynny wpływ na nasze włosy i paznokcie, które stają się mniej łamliwe. Dodatkowo witamina ta wykazuje właściwości anty-oksydacyjne, chroniąc organizm przed wolnymi rodnikami. Poza witaminą E, w sałacie znajdziemy wiele innych, korzystnych dla zdrowia witamin i mikroelementów. Mangan ma za zadanie usprawniać pracę układu nerwowego, magnez i potas odpowiadają za poprawne funkcjonowanie układu pokarmowego, a kwas foliowy, witaminy z grupy B, żelazo i wapń są niezbędne do prawidłowego rozwoju płodu, co jest ważne dla kobiet w ciąży. Sałata to także źródło działającego bakteriobójczo chlorofilu, luteiny i zeaksanty-ny, które zapobiegają chorobom oczu, jak również niezbędnej w procesach biochemicznych witaminy C. Sałatę warto też jeść dla jej smaku, a jej odmian w sklepach jest obecnie wiele. Można też kupić gotowe miksy sałatowe, które będą doskonałą podstawą zdrowych, ale prostych w przygotowaniu sałatek. 06 rodzinny kuchnia Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 8-9.01.2022 Sałatki na bazie ryżu będą także zdrowe i smaczne, ale trochę bardziej sycące Sałatka z kolorowym ryżem, burakami i serem feta: l saszetka ryżu 4 kolory lub ryż w dwóch, trzech kolorach (np. czerwony i brązowy), 2 małe buraki, garśćjarmużu, garść szpinaku, 50gserafeta, ząbekczo-snku, łyżka orzechów włoskich, 4 łyżki oleju rzepakowego tłoczonego nazimno lub oliwy, łyżeczka musztardyfrancuskiej, łyżka miodu, 2 łyżeczki octu jabłkowego. Buraki nacieramy olejem, doprawiamy solą i pieprzem; każdego buraka pie- czemy w folii aluminiowej przez 60 minut w temperaturze 180 stopni C. Studzimy, obieramy i kroimy. Ryż gotujemy. Na patelni rozgrzewamy olej, dodajemy jarmuż i posiekany czosneki smażymy przez 2 minuty. Szpinak siekamy na duże kawałki. Fetę kroimy w kostkę. Z oleju, musztardy, miodu i octu przygotowujemy sos do sałatki. Wszystkie składniki poza burakami i serem mieszamy i doprawiamy sosem. Na koniec dekorujemy bura- kami, serem i orzechami. (www.britta.pl) Sałatka z ryżem i szynką: torebka ryżu (lOOg), sogszyn-ki, rukola (pół opakowania), garść żurawiny, 3 mandarynki, bazylia, sól ipieprz. Ryż gotujemy. Szynkę kroimy w drobną kostkę, pomarańczę dzielimy na cząstki i kroimy w kostkę. Wszystkie składniki mieszamy z ugotowanym i wystudzonym ryżem oraz rukolą, doprawiamy i posypujemy bazylią. (www.pekpol.pl) W zimie, mimo że mamy ochotę na nie zapominajmy o sałatkach i surówkach, bo to one dostarczają nam najwięcej witamin Sałatka z jajkami i boczkiem Sałatka z szynką i kozim serem Składnia": 20 dag jarmużu. 10 dag świeżego szpinaku. 10 dag namoczonych daktyli. 25 dag boczku z komina. 4 jajka ugotowane na twardo (lub 8 przepiórczych). garść kiełków, garść pestek słonecznika. 2 łyżki soku z limonki. 8 łyżek oliwy z oliwek, sól morska, świeżo mielony pieprz Oddziel listki jarmużu od grubych łodyg i zalej wrzątkiem, odcedź po minucie. Dodaj umyty szpinak (jeśli ma długie łodyżki - oderwij je od listków). Pokrój daktyle. Na patelni usmaż pokrojony w kostkę boczek, aż stanie się chrupiący. Upraż na suchej patelni pestki słonecznika. Pokrój jajka na małe kawałki. Dodaj do sałatki wszystkie składniki: daktyle, boczek, pestki, jajka. Przed podaniem polej sałatkę sosem winegret (sok z limonki, oliwa, sól i pieprz) i posyp kiełkami. 1-2 garści rukoli. kilka plasterków szynki dojrzewającej. 1 brzoskwinia (powinna być słodka), kawałek czerwonej cebulki, kilka listków mięty, kawałek sera koziego, gęsty ocet balsamiczny, opcjonalnie sól i pieprz do smaku Brzoskwinię pokroić na ćwiartki. W misce ułożyć ru-kolę, szynkę, brzoskwinię, pokrojoną cebulkę. Pokruszyć lub pokroić ser i ułożyć na sałatce. Polać octem i oliwą. Posypać miętą. Można doprawić do smaku. (vmw.pekpol.pl x 2) Sałatka z kalafiorem i boczkiem Sałatka z awokado i serem Składnio:_ 1/2 brokułu. 1/2 kalafiora. 100 g boczku w plasterkach. 4 łyżki tartego parmezanu. sól i pieprz Brokuła i kalafiora podzielić na kilka mniejszych kawałków i ugotować na parze (około 5-7 minut), po ugotowaniu krótko przepłukać zimną wodą. Włożyć do dużej miski, doprawić solą i pieprzem, przemieszać. Boczek podsmażyć na patelni i wymieszać z warzywami. Posypać tartym parmeza-nem. (www.pekpol.pl) Składniki: 2 garście rukoli. 2 garście liści młodej botwinki lub młodego szpinaku, 1/2 główki sałaty masłowej. 1 dojrzałe awokado. 10 pomidorków koktajlowych. 6 jajek przepiórczych. 100 g sera (Aldamer). Sos winegret: 1 łyżka musztardy francuskiej. 100 ml oleju rzepakowego tłoczonego na zimno. 1 łyżka soku z cytryny. 1/2 łyżeczki kurkumy, szczypta soli i czarnego pieprzu do smaku Rukolę i liście botwinki wyłożyć do miski. Dodać poszarpaną sałatę, cząstki obranego awokado, pomi-dorki przekrojone na pół, ugotowane i przekrojone jajka przepiórcze. Dołożyć ser starkowany na grubym oczku, polać sosem winegret i delikatnie wymieszać. (www.msm-monki.pl) Składniki: 200g brokułów sos sałatkowy (np. koperkowo-ziołowy) 250g piersi z indyka (może być polędwiczka) 100 g sera feta 2 łyżki płatków migdałów łyżka oliwy z oliwek 3 łyżki soku z cytryny 3 łyżki jogurtu naturalnego sól. pieprz do smaku Brokuły podziel na nieduże różyczki i sparz je krótko we wrzącej lekko osobnej wodzie. Wystudź. Pierś z indyka osusz papierowym ręcznikiem, skrop oliwą i dopraw. Mięso usmaż na grillowej patelni (po 5-6 minut z każdej strony). Zdejmij z patelni i także wystudź. Ser i indyka pokrój w kostkę 0,5 cm x 1,5 cm), płatki migdałów opiecz na suchej rozgrzanej patelni. Sos sałatkowy rozmieszaj z jogurtem i sokiem z cytryny - dzięki niemu danie zyska wyrazistości. W płaskiej salaterce rozłóż brokuły, pokrojone mięso indyka oraz ser. Całość polej przygotowanym sosem, a wierzch sałatki posyp palonymi migdałami. Sałatkę podawaj z grzankami. (www.knorr.pl) Sałatka z dzikim ryżem i batatami Składniki: pierś z kurczaka500g, sałata lodowa pół główki, świeży ananas 8 plastrów, miód 1 łyżka, oliwa z oliwek 1 łyżka, sok z cytryny 4 łyżki. awokado 2 sztuki, pomidor 4. papryczka chilli 1. sól i pieprz W misce wymieszać miód, oliwę z oliwek i 2 łyżki soku z cytryny. W powstałej marynacie zamarynować pokrojone na mniejsze kawałki piersi z kurczaka przez około godzinę. Na rozgrzanym ruszcie zgrillować kurczaka i plastry ananasa. Sałatę lodową porwać na mniejsze kawałki, dodać pokrojone na kawałki awokado, pomidory i papryczkę chilli. Dodać zgrillowane ananasy i pokrojone na cząstki piersi z kurczaka. Przyprawić do smaku solą i pieprzem, skropić pozostałym sokiem z cytryny. (www.dancake.pl) 50 g dzikiego ryżu, 1 średni batat. 50 g sera feta, 1 łyżka żurawiny. 1 łyżka nasion dyni. garść rukoli. Dressing imbirowy: 100 ml oliwy z oliwek. 2 łyżki octu jabłkowego. 1 łyżka musztardy. 1 łyżka miodu. 1 cm imbiru startego na tarce. 1/2 łyżeczki soli. 1/4 łyżeczki pieprzu Ryż ugotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Batata upiec w piekarniku, obrać i pokroić w kostkę. Ser pokroić w kostkę i lekko rozkruszyć. W dużej misce wymieszać ryż z batatem, serem, żurawiną, nasionami dyni i rukolą. Składniki na dressing zmiksować blenderem. Sałatkę doprawiać imbirowym dre-singiem. (www.britta.pl) Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 8-9.01.2022 rodzinny poradnik 07 JAK REKLAMOWAĆ NIEUDANE PREZENTY Niektórzy z nas dostali pod choinkę niekoniecznie to, czego, się spodziewali, inni w swoich prezentach być może ocflcryfi już jakieś wady. Co w takich sytuaqach robić? IHmuhuk Milena Kochanowska m.kochanowska@glos.com Nietrafiony prezent to nie koniec świata. Jeśli nie mamy takiej osoby, której przyda się bardziej niż nam. może wartogo po prostu zwrócić do sklepu? Jeżeli zaś f coś. co dostaliśmy, popsuło się bez przyczyny lub nie jest zgodnezopi-sem. warto wiedzieć czy mamy prawo do reklamacji. W obu przypadkach trzeba znać przepisy. Czymożemyzwróać kupioną rzecz bezprzyczyuy? Zgodnie z przepisami, sprzedawca nie musi przyjąć z powrotem rzeczy kupionej przez nas w sklepie stacjonarnym. W niektórych sklepach sieciowych, w szczególności z ubraniami, można obecnie, bez uzasadnienia, zwrócić nieużywaną rzecz z metką nawet do 30 i więcej dni od zakupu lub dłużej - zależy to od sprzedającego. Czasem można też wymienić towar na inny lub dostać za niego bon o wartości równej cenie zwracanego towaru do wykorzystania w określonym czasie. Sprzaknwa czy gwarant? komu składami? reklamację? -Jeśli produkt ma wady,reklamu-"" jemy go zawsze u sprzedawcy, bo to on odpowiada za towar -wyja-śnia Marek Radwański, powiatowy rzecznikkon-sumentów. -Gdy do produktu został dołączony doku-ment gwarancyjny, możemy wybierać: albo zgłaszamy reklamację sprzedawcy, albo gwarantowi, w zależności od tego, co uznamy za korzystniejsze dla siebie i wygodniejsze - na przykład serwis jest daleko, a sklep blisko. Sprzedawca nie może narzucić nam, byśmy zanieśli towar do serwisu. Czydorekktmagi zawsze ptkrzetomjestpan^m? (a>jest jeszcze tkmiMkm zakupu? Reklamując produkt, powinniśmy mieć paragon, a jeśli dajemy komuś prezent, zwykle nie dołączamy go do niego. Za-" trzymajmy więc na wszelki * i wypadek ten dowód zakupu u siebie, by w razie czego przekazać go obdarowanemu. Warto też wiedzieć, że paragon nie stanowi niezbędnego warunku do złoże-nia reklamacji. Po prostu lepiej go mieć, bo to my musimy udowodnić kiedy, gdzie i co kupiliśmy. Możemy to wykazać także na podstawie dowodu w postaci potwierdzenia płatności kartą czy wydruku potwierdzenia dokonanej transakcji z rachunku bankowego. Wygodnym sposobem może być również karta klienta, jeżeli zawiera ona informacje o dokonanych transakcjach. Cago tnażemysię domagać od sprzedam:}? Mamy prawo domagać się od sprzedawcy nieodpłatnej naprawy wadliwego towaru albo wymiany. Możemy też domagać się obniżenia ceny, względnie nawet odstąpić od umowy i żądać zwrotu zapłaconej ceny w całości. Przy pierwszej reklamacji jednak odstąpić od umowy nie można, jeśli sprzedawca niezwłocznie zaoferuje naprawę lub wymianę rzeczy. (kiponiedziahtość L handkmca Sprzedawca odpowiada z tytułu rękojmi, jeżeli wada fizyczna zostanie stwierdzona przed upływem dwóch lat. Kupujący może więc złożyć reklamację również po upływie dwóch lat, ale w takim przypadku powinien udowodnić, że wada ujawniła się w tym okresie. W przypadku rzeczy używanych, okres odpowiedzial- ności z tytułu rękojmi może być ograniczony do jednego roku (ale jeżeli takie ograniczenie nie nastąpi, wynosi również dwa lata). Handlowiec musi odpowiedzieć na reklamację w ciągu 14 dni Nieudzielenie odpowiedzi w terminie oznacza uznanie reklamacji, ale nie oznacza, że towar już w tym czasie będzie naprawiony lub wymieniony, albo do konany zwrot części ceny. Niestety takiego automatyzmu nie ma przy odstąpieniu od umowy. W takim wypadku brak odpowiedzi sprze-dawcy na reklama-cję w terminie 14 dni nie oznacza jej uwzględnienia. HMatmmm można każdy produkt Obniżenie ceny z powodu promocji lub wyprzedaży nie pozbawia nas takiego prawa. Jeżeli zaś powodem obniżenia ceny jest wada towaru, o której wiedzieliśmy, nie możemy zgłaszać do sprzedawcy tej wady. E&akupy, czyU zawieramy t&mmę imódlegmćipaza kikakrm przedsięłmrstnu Zamiast zatłoczonych centr handlowych niektórzy z nas wybrali zakupy w sieci. Większość e-sprzedawców wprowadza w tym czasie specjalne oferty, upusty lub promocje. Zawsze uważnie czytajmy ich zasady, żeby I uniknąć rozczarowania. Gdy nie znamy firmy, poszukajmy informacji o niej na forach internetowych. Na stronie sklepu sprawdźmy stacjonarny adres przedsię- biorcy. Jest to ważne w przypadku ewen tualnych zwrotów lub reklamacji. Przepisy dają nam 14 dni kalendarzowych (termin li czy się od daty dostarczenia nam rzeczy) na odstąpienie od umowy. W tym czasie możemy odstąpić od zawartej umowy bez podania przyczyny. Jeśli jednak sprzedawca przed zawarciem transakcji nie poinformuje nas o tym, termin odstąpienia od umowy wydłuża się nawet do jednego roku (12 miesięcy) od momentu doręczenia produktu. Do zachowania terminu wystarczy też, że przed jego upływem wyślemy samo oświadczenie, że od umowy odstępujemy (na przykład listem poleconym -żeby posiadać dowód nadania). Po odstąpieniu przez nas od umowy przedsiębiorca jest zobowiązany zwrócić nam wszystkie dokonane płatności nie później niż w ciągu 14 dni od dnia otrzymania naszego oświadczenia. Przedsiębiorca może wstrzymać się ze zwrotem płatności do chwili otrzymania rzeczy z powrotem lub dostarczenia mu przez nas dowodu jej odesłania (w zależności od tego, co nastąpiło wcześniej). Jeżeli jednak okaże się, że sprzedawca jest zarejestrowany poza Unią Europejską, wyegzekwowanie tego może być niemożliwe. Konsument ma obowiązek zwrócić rzecz nie później niż 14 dni od dnia, w którym odstąpił od umowy, chyba że przedsiębiorca zaproponował, że sam rzecz odbierze. Obowiązek zwrotu rzeczy w terminie 14 dni spełnimy, jeżeli przed upływem tego terminu rzecz odeślemy. To my ponosimy koszty zwrotu rzeczy - opłatę za przesyłkę. I co ważne, jeśli przewidujemy odstąpienie od umowy, możemy ko-* rzystać z rzeczy tylko w celu jej sprawdzenia. W przypadku korzystania z rzeczy ponad to, co jest konieczne, poniesiemy też koszty zmniejszenia jej wartości. 08 rodzinny Głos Dziennik Pomorza Sobota niedziela, 8-9.01.2022 tak można sprawdzić gęstość kości Jolanta Gromadzka-Anzełewicz jola.gromadzka@polskdpress.pl opocki Szpital Reumatologiczny wzbogacił się o najnowszej generacji densyto-metr. Będzie on służył przede wszystkim dużym i małym pacjentom leczonym w tym szpitalu oraz kierowanym na to badanie przez lekarzy z przychodni, które mają z nim podpisany kontrakt na wykonywania badań den-sytometrycznych. Densytometria - badanie mineralnej gęstości kości to nadal złoty standard w służący do wyszukiwania osób zagrożonych osteoporozą, przydatne również do monitorowania jej leczenia. I choć NFZ na Pomorzu nie zakontraktował ani jednej Poradni Leczenia Osteoporozy (w województwie mazowieckim jest ich ponad 20), aparaty do densytometru są na Pomorzu dostępne. Nowy sprzęt ma wiełe zalet Problem w tym, że nie zawsze wyniki tego badania j est prawidłowo interpretowany, co może pacjenta wprowadzić w błąd. Zdarza się bowiem, że terapię rozpoczynają osoby, które w ogóle jej nie potrzebują, ate, co powinny się leczyć, nie sąleczone. Dlatego przed podjęciem decyzji o badaniu warto sprawdzić, czy dana pracownia dysponuje aparatem nowej generacji i certyfikatem gwarantującym prawidłową interpretacje wyniku. Taki właśnie, supernowoczesny aparat od niedawna pracuje w Przychodni Reumatologicznej przy Szpitalu Reumatologicznym w Sopocie. Jego zakup sfinansowano z budżetu miasta. - Nowy densytometr ma kilka dodatkowych zalet, których nie miał stary aparat - tłumaczy dr n. med. Małgorzata Sochocka-Bykowska, kierownik Oddziału Reumatologii w sopockim Szpitalu Reumatologicznym i wojewódzki konsultant w tej dziedzinie. Dr Sochocka-Bykowska kieruje jednocześnie Pracownią Densytometrii usytuowaną na parterze przyszpitalnej Poradni Reumatologicznej. - Po pierwsze - jako jedyny z czternastu densytometrów, które są na Pomorzu nasz aparat posiada specjalną przystawkę, tzw. TBS, która - dzięki temu, że lepiej pokazuje kość przestrzennie pozwala dokładniej ocenić jej mineralizację i bardziej wiarygodnie oszacować ryzyko jej złamania - tłumaczy doktor Sochocka-Bykowska. - Wynik tego badania uzupełniony wywiadem zebranym od pacjenta a dotyczącym występowania u niego czynników sprzyjających oste-oporozie pozwala obliczyć dziesięcioletnie ryzyko złamania kości. Te czynniki ryzyka to m.in. palenie papierosów, wczesna menopauza, złamania, które wystąpiły u któregoś z rodziców, zwłaszcza u matki, przyjmowanie niektórych leków, głównie sterydów, choroby zapalne. Pacjent nie musi szukać wzoru w Internecie, aparat sam obliczy ryzyko złamania w perspektywie dziesięciu lat. A lekarzom łatwiej na podstawie tak dokładnego badania zdecydować czy rozpocząć leczenie osteoporozy, czy byłoby ono niezasadne. Co więcej, nowy densytometr umożliwia ocenę mineralizacji nie tylko kręgosłupa i kości szyjki udowej ale również przedramienia co ma duże znaczenie w przypadku, gdy pacjent cierpi na chorobę zwyrodnieniową i ma np. dwie endoprotezy stawów biodrowych. Dodatkowo sopocki densytometr umożliwia boczne badanie kręgosłupa, czyli tzw. morfometrię i ocenę wysokości kręgów. Jeżeli pacjent ma dolegliwości bólowe a w standardowym badaniu densyto-metrycznym nie widać zmian na tle osteoporozy a na bocznym zdjęciu widać obniżenie kręgów to podejrzenie, że doszło do złamania kręgu jest uzasadnione. To sygnał dla lekarza, który powinien rozważyć, czy trzeba zrobić dodatkowe badania, czy zmienić sposób leczenia pacjenta. - Ponadto dzięki specjalnemu programowi dla dzieci można na na tym aparacie wykonywać cale spectrum badań u dzieci, czyli oceniać zarówno kręgosłup, jak i kość szyjki udowej - dodaje dr Sochocka-Bykowska. Mało kto wie, że osteoporozą dotyka też dzieci, które chorują na schorzenia reumatyczne jak np. młodzieńcze idiopatyczne zapalenie stawów, skoliozy lub mają inne choroby jak zaburzenia wzrostu itd. Densytometria ocenia w takich przypadkach mineralizację kości w stosunku do wieku pacjenta. Pacjenci, którzy byli badani starym aparatem nie muszą się obawiać - wyniki wcześniejszych badań na starym densytometrze nie przepadły - są już przegrane i zostały zapisane w pamięci nowego urządzenia.Badanie trwa kilkanaście minut, nie trzeba się do niego specjalnie przygotowywać. Nie powinno być jednak wykonywane u kobiet w ciąży. Na profilaktyczną den-sytometrię powinny zgłaszać się przede wszystkim kobiety około 45 roku życia, u których zaczynają się zaburzenia hormonalne związane ze zbliżającą się menopauzy. Co prawda zmiany w kościach wywołane przez osteoporozę widać również na zdjęciu rentgenowskim, ale tylko zaawansowane (powyżej 30 proc.). Densytometria, jako metoda bardziej czuła, pozwala wykryć nawet zagrożenie osteoporozą. - Nawet, gdy wynik jest prawidłowy, warto ocenić gospodarkę wapniowo-fosfora-nową w organizmie - przekonuje dr Sochocka-Bykowska. A więc sprawdzić poziom wapnia i fosforu w surowicy krwi oraz poziom witaminy D3. Densytometrię w sopockim szpitalu można też zrobić sobie - Nowy densytometr ma kilka dodatkowych zalet, których nie miał stary aparat - tłumaczy dr n. med. Małgorzata Sochocka-Bykowska na zasadach komercyjnych. Cennik badań znaleźć można na internetowej stronie Pomorskiego Centrum Reumato-logii.Rejestraęja na badanie tylko telefoniczna (58) 55 57 60: pon.-czw.w godz. 8-17, pt. wgodz. 8-14. Ruch. mdi i jeszcze raz mdi Zdrowy tryb życia wyraźnie zmniejsza zagrożenie osteopo- rozą. Niezmiernie ważnym czynnikiem wpływającym na prawidłową budowę kości j est wysiłek i aktywność fizyczna. Ruch i ćwiczenia fizyczne stymulują wzrost kości i zapobiegają jej niszczeniu. Osoby zagrożone osteoporozą, szczególnie kobiety po 50. roku życia, powinny regularnie, przynajmniej dwa razy w tygodniu ćwiczyć pod okiem rehabilitanta, pływać w basenie a na co dzień - jak najwięcej spacerować (dwie godziny). Spacery, podobnie jak taniec, nie tylko ubijają kość, ale również wprowadzają element wibracji, która również pomaga mineralizować kość. Bardzo dobrze robi też spacer z kijami do Nordic Walking. OSTEOPOROZĄ CZYNNIKI RYZYKA Badanie trwa kilkanaście minut, nie trzeba się do niego specjalnie przygotowywać Do osteoporozy predysponują następujące czynniki ryzyka: • wiek kobiety powyżej po 50. r. ż., a u mężczyzny powyżej 60 roku życia; • długotrwałe zaburzenia hormonalne; • usunięcie jajników lub menopauza przed 45 rokiem życia; • dieta uboga w wapń; • niedostateczny kontakt ze słońcem lub zbyt mała podaż witaminy D; • mała aktywność fizyczna; • przypadki osteoporozy w rodzinie; • budowa drobnokoścista; • rasa biała,- • palenie papierosów; • picie napojów zawierających kofeinę (więcej niż 3 filiżanki kawy lub coca-coli dziennie); • nadużywanie alkoholu; • choroby (astma, cukrzyca, nadczynność tarczycy, choroby reumatyczne, choroby wątroby i dróg żółciowych, choroby nerek), zaburzenia równowagi; • zażywanie niektórych leków (np. sterydów, hormonów tarczycy, heparyny, leków prżeciwpadaczkowych). Głos Dziennik Pomorza Sobdta-niedziela, 8-9.01.2022 rodzinny zdrowie „Gęsia skórka" to nie tylko defekt kosmetyczny! Może świadczyć o chorobie Naieży szukać możliwych przyczyn medycznych nadmiernego rogowacenia naskórka i wdrażać domowe oraz profesjonalne metody skuteczne w jego zwalczaniu 09 Dieta i domowe sposoby na „gęsią skórkę". Naturalne lekarstwa znajdziesz w kuchennych szafkach Nadmierne przymieszkowe rogowacenie naskórka może mieć związek z dietą, a zwłaszcza niedoborem produktów bogatych w niezbędne wielonienasycone kwasy tłuszczowe i witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, takie jak witamina A, E i D. Dieta sprzyjająca gładkiej skórze powinna być bogata w wodę, owoce i warzywa, ale również w orzechy, pestki, nasiona oleiste i wyciskane z nich oleje. Warto też sięgać po tłuste ryby morskie, które obfitują w zwierzęce kwasy omega 3. Przy dotkliwym rogowaceniu skóry warto uzupełnić dietę w tłuszcze w postaci oleju z wiesiołka, kryla czy alg morskich w kapsułkach. Do celów kosmetycznych można użyć składników, które goszczą w naszych kuchniach. Miejsca objęte zmianami warto przecierać wacikiem nasączonym octem jabłkowym. Jeśli po piętnastu minutach skóra stała się zbyt sucha, po usunięciu pozosta- łości octu można nałożyć na te miejsca odrobinę oleju kokosowego. Naskórek warto złusz-czać regularnie za pomocą domowego peelingu, który można wykonać z połączenia cukru z olejem roślinnym. Dobrze sprawdzają się też rękawice plecione z sizalu lub innych naturalnych włókien. Doskonałe efekty daje szczotkowanie na sucho za pomocą szczotki z włókien roślinnych. (dl) Samodzielne przygotowanie peelingu zajmuje kilka minut Rogowacenie okołomieszkowe u dzieci. Zmian u najmłodszych nie należy leczyć samodzielnie! Rogowacenie skóry nie jest problemem dotykającym jedynie nastolatków i osoby dorosłe. Może pojawić się także u młodszych dzieci. Jest szczególnie trudne w leczeniu, ponieważ delikatna skóra dziecka nie nadaje się do szorowania ani też do wykonywania peelingów. Zaleca się jedynie delikatne pocieranie myjką lub gąbką w czasie kąpieli. Dopuszcza się również stosowanie odpowiednich kosmetyków, w tym przede wszystkim balsamów z mocznikiem. Nie zaleca się przy tym samodzielnego podejmowania działań zaradczych. Rogowacenie okołomieszkowe u dzieci może występować samoistnie. Może być jednak również skutkiem atopii. Jest wówczas konsekwencją stanu zapalnego wynikającego z nieprawidłowej odpowiedzi układu odpornościowego na czynniki środowiskowe. By móc podjąć odpowiednie leczenie, dziecko powinno zostać dokładnie przebadane przez lekarza, (dl) U małych dzieci zmiany skórne mogą pojawić się na twarzy, ramionach, a czasem także na przedramionach lub udach Diana Lisowska redakqa@poiskapress.pl Szacuje się, że probłem nadmiernego rogowacenia naskórka może dotyczyć ok. 40 procent osób dorosłych i ponad połowy nastolatków. Pojawia się bez względu na płeć pacjenta, choć można zauważyć, że w większym stopniu atakuje te osoby. które mają skłonność do trądziku i łojotoku oraz skórę atopową. ojawianie się chropowatych grudek i drobnych krostek jest typowe dla owłosionych partii ciała, takich jak ramiona, uda, łydki czy twarz. Choć niektórzy pacjenci narzekają na objawy rogowacenia okołomieszkowego skóry przez cały rok, zmiany mają przeważnie charakter okresowy i nasilają się zimą. WINNA MOŻE BYĆ DEPILACJA Problem nadmiernego rogowacenia skóry, skutkującego zapaleniem mieszków włosowych, często pojawia się przy usuwaniu owłosienia skóry m.in. przez golenie, depilację woskiem czy epilację mechaniczną. Aby temu zapobiec, warto regularnie stosować peelingi skóry - zarówno przed zabiegiem, jak i kilka dni po nim. Wykonywanie takich domowych zabiegów może zapobiec wrastaniu włosków, prowadzącego do powstawania zmian zapalnych i trwałych blizn. Metodą usuwania włosków, która nie powoduje problemu ich wrastania, jest użycie wiązki światła lasera podczas depilacji laserowej. W leczeniu „gęsiej skórki" bywają pomoce zabiegi kosmetyczne. Ich rodzaj i liczba są dobierane indywidualnie do potrzeb pacjenta na podstawie wywiadu i nasilenia zmian Przyczyny okołomieszkowego rogowacenia skóry Gdy obumarłe komórki naskórka nie ulegają prawidłowemu złuszczeniu, zaczynają zalegać na powierzchni skóry. Wtedy w okolicach mieszków włosowych mogą pojawić się ogniska stanów zapalnych przyjmujące postać zaczerwienionych krostek, które często pieką i swędzą. Zmiany skórne przypominają klasyczne zaskórniki, a gdy zasychają, tworzą się z nich grudki i zgrubienia. Jednocześnie dochodzi do powstawania prze-barwień skóry. Jako jedną z przyczyn nadmiernego rogowacenia naskórka wymienia się nieprawidłowe wchłanianie witaminy A, która jest niezbędna do regeneracji komórek i reguluje wydajność syntezy keratyny, białka budującego naskórek. Gdy keratyna zaczyna gromadzić się nie w wewnętrznych, ale w wierzchniej warstwie naskórka oraz gruczołów łojowych, może prowadzić do zmian w ich obrębie. Wartę pamiętać, że ta przypadłość bywa również nabyta. W takim przypadku winna jest przede wszystkim niewłaściwa higiena doprowadzająca do przesuszenia skóry. Naukowcy twierdzą ponadto, że problem może mieć podłoże genetyczne. Zdarza się także, że jest związany z zaburzeniami endokrynologicznymi, w tym zwłaszcza z niedoczynnością tarczycy. Leczenie ..gęsiej skórki" Już w momencie stwierdzenia pierwszych objawów rogowacenia okołomieszkowego warto rozważyć wizytę u dermatologa. Terapia zazwyczaj ma charakter zachowawczy. Lekarz zaleca zwykle preparaty do pielęgnacji ciała zawierające mocznik, kąpiele z wykorzystaniem soli kuchennej i preparaty witaminowe. Ponieważ za rogowacenie może odpowiadać również niedoczynność tarczycy, na podstawie przeprowadzonego wywiadu, dermatolog może zalecić wizytę u endokrynologa. Często, właśnie w trakcie takiej wizyty, u pacjenta diagnozowane jest ato-powe zapalenie skóry. Jeśli lekarz nie stwierdzi zagrożenia dla zdrowia, można poddać się zabiegom kosmetycznym, które prowadzą do głębokiego złuszczania naskórka, np. mikrodermabrazji lub peelingom chemicznych. Kosmetyki na rogowacenie okołomieszkowe Walkę z rogowaceniem skóry skutecznie mogą wspierać również kosmetyki dostępne zarówno w aptekach, jak i w drogeriach. Regularnie warto stosować zwłaszcza: Peelingi - do ciała te gruboziarniste, do twarzy - scruby drobno- i średnioziamiste, peelingi enzymatyczne oraz chemiczne. Można je stosować raz, a w razie wzmożonego rogowacenia skóry, nawet dwa razy w tygodniu. Kremy i balsamy przeznaczone do pielęgnacji skóry z tendencją do rogowacenia okołomieszkowego, zwykle z dodatkiem zmiękczającego naskórek mocznika, ale także kwasów owocowych czy kwasu salicylowego. Maści ochronne z dodatkiem witaminy A, a także kremy i masła do ciała z witaminą E, wyciągami roślinnymi (np. z aloesu czy wąkrotki), z alan-toiną, pantenolem i innymi składnikami zapobiegającymi wysychaniu naskórka, np. w postaci wygodnego sztyftu. 10 rodzinny zwierzęta Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 8-9.01.2022 Ptaki Grażyna Antoniewicz grazyna.antoniewicz@polskapress.pl łaśnie teraz zobaczymy mewy, łabędzie, gęsi, łyski, naj-W różniejsze kaczki, a czasem nawet tak rzadkich zimowych gości, jak nury i ptaki alkowate, dla których wody Bałtyku są atrakcyjnym zimowiskiem. Warto zwrócić uwagę na ich różnorodność, obserwując je z brzegu np. przez lornetła. Dlaczego nad morzem? - Wybrzeże morskie to dla wielu gatunków ptaków wodno-błotnych idealne miejsce zimowania - mówi Sebastian Nowakowski z Parku Krajobrazowego „Mierzeja Wiślana". - Jest tu woda długo niezamarzająca, dzięki czemu można nurkować i upolować rybę, czy skubnąć małże z dna. Ptaki, które nie nurkują, czyszczą skutecznie plaże z tego, co morze lub rybacy w przystani wyrzucą na brzeg. Dodatkowo, spacerowicze dokarmiają ptaki (co nie zawsze jest robione właściwie i w ogóle potrzebne). A przy tym wszystkim łatwo można uciec w razie zagrożenia na wodę, a w ciepłym porcie przycupnąć na falochronie i w spokoju odpocząć po żerowaniu. W lasach i parkach blisko morza zimuje mnóstwo drobnych ptaków śpiewających. Wybrzeże zimą po prostu tętni życiem. Ale najwięcej ptaków zimujących przyciągają nie plaże, lecz ujścia rzeczne. Zwykle są tu szuwary i rośliny zanurzone, a więc jeszcze więcej pożywienia i kryjówek. Łatwo się o tym przekonamy chociażby na wycieczce do ujścia Redy, czy któregoś z trzech ujść Wisły. Unosząca się na falach - To oczywiście lodówka -opowiada biolog - niewielka i dość niezwykła kaczka, dla której Bałtyk jest jednym z najważniejszych zimowisk. Możemy ją obserwować na naszym wybrzeżu oraz na pełnym morzu od października do kwietnia. Latem lodówka zamieszkuje jeziora i wolno płynące rzeki w strefie tundry na całej półkuli północnej i jest tam najpospolitszym gatunkiem kaczki. Zimą migruje bardziej na południe - na niezamarzające wybrzeża Wysp Brytyjskich, Bałtyku i cieśnin duńskich, Kamczatki, Japonii, Półwyspu Koreańskiego, Północnej Karoliny oraz system Wielkich Jezior Północnoamerykańskich ńa pograniczu Kanady i USA. W Eurazji rzadko zapuszcza się na zbiorniki wodne w głębi lądu, a w niektórych latach przekracza li i Kaczka morska - czyli... lodówka W słoneczne, zimowe dni brzeg morski, tak jak latem, staje się celem spacerów. Zapełniają się wówczas trójmiejskie plaże i promenady. nię Sudetów i zalatuje np. na większe jeziora w Szwajcarii i wybrzeże Morza Śródziemnego. Z daleka łatwo wypatrzyć samce, czy to w locie, czy unoszące się na falach, a jeszcze łatwiej je usłyszeć. Niepoprawna politycznie Kaczka ta doczekała się dość zaskakujących nazw w różnych językach. Jej łacińska, międzynarodowa nazwa to Clangula hyemalis. - „rozbrzmiewająca zimą". W języku polskim zwie się lodówką od swojego arktycznego pochodzenia. Po niemiecku brzmi to podobnie - kaczka lodowa (Eisente). Rosjanie mówią o niej ofiqalnie „mo-rianka", co można tłumaczyć jako „morzanka" lub żartobliwie „marynarka", ale na wybrzeżach Syberii jej nazwy lokalne pochodzą od głosu samca - aulejka lub awlik. Tak jest też w języku fińskim, gdzie zwie się „alli". Po francusku i angielsku to kaczka długo-ogonowa. Jednak najciekawiej nazwano ją w północnoamerykańskim angielskim - „stara żona Indianina" (oldsąuaw). Nazwa ta jest wciąż używana w języku potocznym, wpadła jednak ostatnio w niełaskę pod wpływem rasistowskich skojarzeń i uznano, że jej używanie może być obraźliwe dla niektórych plemion indiańskich zaangażowanych w działania ochronne. Amerykańska Unia Ornitologów uznała więc, iż poprawność polityczna wymaga „aby dostosować się do języka angielskiego w innych częściach świata" i oficjalnie przyjęła nazwę „Long-tailed Duck" - kaczka długo-ogonowa. Kaczka ta doczekała się nazw w różnych językach. Jej łacińska, międzynarodowa nazwa to Oatłguia hyemafis - „rozbrzmiewająca zimą". Woła samicę jak ludzkie dziec-ko Lodówka osiąga wagę do około kilograma. Samiec jest wyraźnie większy (ok. 60 cm) od samicy (ok. 40 cm) i cięższy. Zimą samiec jest biały z czarnymi skrzydłami, czarną plamą w kształcie litery „Y" na grzbiecie, czarną przepaską na piersi i czarną plamą na boku głowy i szyi przechodzącą w kolor szary wokół oka. W szacie letniej, której u nas nie widzimy, jest ogólnie szarobiały, z ciemnobrązową głową, szyją i piersią, a wierzch ciała ma czarny z brązowymi brzegami. Niezależnie od pory roku ma wydłużone sterówki w ogonie (dwie środkowe osiągają długość około 15 cm) oraz czarny dziób z różową plamą pośrodku. Samica zimą jest jasnoszara, z brązowym grzbietem, czarnymi skrzydłami i białą plamą na przodzie i bokach głowy i szyi. Latem staje się podobna do samca, lecz zamiast czerni i ciemnego brązu widzimy różne odcienie szarości i nie ma u niej długich sterówek. W ogóle wymiana piór u tego gatunku jest wyjątkowa, gdyż upierzenie zmienia się nieprzerwanie od wczesnej wiosny do jesieni. Smutne „au-au-aulik" Lodówki słychać z odległości kilku kilometrów - smutne „au-au-aulik" samców brzmi na morzu dość niepokojąco, gdyż przypomina w brzmieniu dziecięce okrzyki i nie da się tego głosu pomylić z żadnym innym ptakiem. Lodówka jest gatunkiem stadnym i bardzo towarzyskim; duże stada tworzą się przede wszystkim podczas migracji i zimą. Nie jest przy tym specjalnie płochliwa, można więc ją obserwować z dość bliska np. w Ujściu Przekopu Wisty (rezerwat przyrody „Mewia Łacha"), gdzie zdarzają się koncentracje tych ptaków liczone w dziesiątkach tysięcy. To kaczka nurkująca, należąca do tzw. grążyc. Żywi się mię- czakami, skorupiakami i małymi rybami. Drobne małże połyka w całości. Dodatek roślin w diecie zimowej jest sporadyczny, więcej konsumuje ich podczas lęgów. Chociaż zwykle żeruje blisko powierzchni (3-10 m), jest w stanie nurkować na głębokość 60 m, a z obser-waqi poczynionych w Ameryce Północnej znamy rekordowe zanurzenie do 146 metrów. Jest jedyną kaczką, która używa skrzydeł do nurkowania, co daje jej możliwość nurkowania znacznie głębiej niż inne kaczki. Potrafi też pływać pod wodą przez około pół minuty i przebyć w tym czasie dystans nawet 200 metrów. To utrudnia jej obserwację podczas żerowania - nie wiadomo, gdzie się wynurzy. Widzimy tylko toki W końcu lutego samce zaczynają tokować. Są wówczas bardzo ruchliwe, hałaśliwe i uganiają się w różne strony. Wszystko po to, by zachęcić samicę, jednak prawie nigdy nie dochodzi między nimi do bójek. W marcu stado zaczyna rozpadać się na pary, które starają się trzymać razem. Miesiąc później pary odlecą na północ. Przeważnie są monogamiczne. Lęgi odbywają się jeden raz w sezonie. W płytkim dołku, osłoniętym trawą, czasem kamieniami, w odległości do kilometra od wody, samica buduje gniazdo z roślin. Składa do niego 5-11 jaj - wNorwegii wmaju, w tundrze Azji i Ameryki w czerwcu lub lipcu. Wysiaduje je przez 23-29 dni i w tym czasie wypadają jej z okolic brzucha czarne pióra puchowe, z których powstaje ciepła pierzynka, osłaniająca jaja. We wczesnych stadiach wylęgu samiec przebywa blisko gniazda, ale potomstwem samica opiekuje się sama lub łączy się w stado z innymi samicami. W tym czasie pierzące się samce są przez pewien czas niezdolne do lotu. Po 5 tygodniach pisklęta usamodzielniają się i gromadzą w stada. Dojrzałość osiągną po dwóch latach. Wiele niebezpieczeństw - Lodówka, mimo ochrony w wielu krajach uzyskała już status gatunku zagrożonego wyginięciem - podsumowuje Sebastian Nowakowski. - Może dożyć nawet 23 lat, niestety, wiele ptaków ginie w sieciach jako przyłów, ogromnym zagrożeniem są też wycieki substancji ropopochodnych ze statków oraz choroby, np. ptasia grypa. W Finlandii jest to nadąljpatunek łowny i giną tam roCżnie dziesiątki tysięcy tych ptaków. Należy też liczyć się z zatruciami spowodowanymi przez pozostałości broni chemicznej, zatopione po n wojnie światowej w Bałtyku - zarówno samych ptaków, jak i ich pokarmu - i problem ten będzie narastać.©® Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 8-9.01.2022 rodzinny recenzje książek 11 wymazana granica. śladami ii rzeczpospolitej tomasz grzywaczewski Wydawnictwo Czarne. Autor opisuje swoją reporterską wyprawę wzdłuż granic IIRP -od Kaszub, przez Wielkopolskę, Śląsk, Bieszczady, po Kresy Wschodnie, Mazury i Pomorze. Rozmawia z ostatnimi ludźmi pamiętającymi przedwojenne granice i ich zanikanie, w tym wysiedleńców z akcji Wisła, ocalonych z rzezi na Wołyniu, mieszkańców Huculszczyzny, ukraińskiego Kosowa, Polesia, krańców Litwy. Granice zniknęły z map, ale ciągle wiele znaczą w życiu zwykłych ludzi i ich opowieści są największą siłą tej reporterskiej książki. To losy naznaczone dwiema wojnami światowymi, śmiercią najbliższych, głodem, cierpieniem, niepewnością, wędrówkami. Tomasz Grzywa-czewski wykonał kawał dobrej roboty, a dzięki niemu czytelnicy poznają skomplikowaną historię Polski i Polaków. Polecam, (mara) na równinie węży. podróż pomeksykańsku paul theroux Książka wydana przez wydawnictwo Czarne w serii Orient mii Express. To także reportaż, tylko tym razem jego autor zaprasza nas do Meksyku. Opisuje pas pogranicza amerykańsko-mek-sykańskiego, a potem zapuszcza się w głąb kraju. I chociaż Meksyk w jego reportażu to kraj pełen kolorów i energii, co przyciąga do niego turystów, to jednak nacisk położony jest bardziej na cienie niż blaski. A jest to przecież rezerwuar taniej siły roboczej dla USA, kontrolowany przez kartele narkotykowe i niszczony przez wojny gangów. O takiej rzeczywistości biura podróży wolą nie mówić, bo nie jest to zachętą do podróży. Autor jest bystrym i wnikliwym obserwatorem, dużo wie o historii, kulturze i polityce społecznej Meksyku i dzieli się z nami tą wiedzą szczodrze. Nie brak fragmentów humorystycznych. Książka warta polecenia, (mara) o niewidzialnym eric-emmanuel schmitt Wydawnictwo Znak Li-teranova, seria Cykl o Niewidzialnym. Jak pisze M wydawca, H to zbiór najpiękniejszych opowieści Erica-Emma-nuela Schmitta, który z niezrównaną wrażliwością pisze 0 nadziei, miłości i śmierci. Na kartach książki znalazły się najsłynniejsze dzieła pisarza, który swoją twórczością zdołał poruszyć miliony serc na całym świecie: „Oskar 1 pani Róża", „Pan Ibrahim i kwiaty Koranu", „Dziecko Noego", „Zapasy z życiem" oraz buddyjska baśń „Mila-repa". Historie te dotykają najczulszych strun ludzkiej wrażliwości i przypominają 0 prawdziwym sensie życia -Niewidzialnym, lecz możliwym do odbycia. Pięć opowiadań to nie tylko osobne fabuły, ale 1 wgląd w różne religie, ich duchowość i filozofię. Prosty język, uniwersalizm, mistrzostwo opowiadania. Koniecznie przeczytajcie, (mara) Metoda czarnej skrzynki matthew syed Wydawnictwo Insignis wznowiło tę książkę, a ja, chociaż ją kiedyś opisywałam, z chęcią po raz drugi polecę ją tym, którzy jeszcze się z nią nie zetknęli. Bo to kawał świetnej książki popularnonaukowej, którą czyta się jak powieść pełną zaskakujących wydarzeń. Metoda czarnej skrzynki to wzięta z lotnictwa zasada, żeby nie ukrywać błędów, lecz analizować je, by wyciągnąć z nich wnioski i naprawić to, co nie zadziałało. W lotnictwie od stosowania tej metody zależy życie pasażerów samolotów. Każda lotnicza katastrofa, a nawet zagrażający incydent, podlega badaniom ekspertów. Autor proponuje, by tak samo działały inne branże, w tym chociażby służba zdrowia. Z tą jest natomiast taki problem, że błędy raczej się ukrywa, zamiast je analizować. Skutki odczuwamy my, pacjenci. (mara) Na końcu schodów aleksandra kowalska Wydawnictwo Prószyński iS-ka. Opis od wydawcy: Kiedy po wypadku, dwumiesięcznej śpiączce i przeszczepie Gabriel się budzi, jego żona Neli jest przekonana, że najgorsze już za nimi. Okazuje się jednak, że on nie pamięta przeszłości. Zmienia osobowość, upodobania i wygląd, a nawet imię. Ze szpitala wychodzi inny człowiek. Ben. Neli stara się odzyskać męża. On reaguje wrogo na próby zbliżenia i ucieka w fotograficzną pasję, jedyne, co łączy go z Gabrielem i minionym życiem. Ojcu oznajmia, że odchodzi z pracy w rodzinnej kancelarii, znika z domu bez słowa, a żonie pocztą przysyła pozew rozwodowy. Podążając tropem dziwnych relacji męża z rodzicami i próbując dociec, co oznaczają dziwne schody donikąd, które Ben obsesyjnie fotografuje, Nel odkrywa mroczną przeszłość tej rodziny, (mara) Saal grzegorz wielgus Wydawnictwo Initium. Kryminał. Opis od wydawcy: Wyjazd w Gorce miał być dla Alicji wytchnieniem od pracy, a wyświadczenie przysługi przyjacielowi tylko nieznaczną komplikacją weekendowych planów. Jednak jeden telefon zmienił beztroską wycieczkę w koszmar. Przez tajemniczą przesyłkę, która przypadkiem znalazła się w jej rękach, kobieta staje się celem potężnej grupy przestępczej. Jej śladem podąża Saal -uzbrojony, doskonale wyszkolony najemnik, który ma tylko jedno zadanie: odzyskać paczkę za wszelką cenę. Aby przetrwać, Alicja musi wypełniać jego polecenia - inaczej wyda na siebie oraz najbliższych wyrok śmierci. Czas rozpocząć polowanie. Pomysł dobry, oczywiście nasza bohaterka wbrew pozorom nie jest łatwą ofia-rą.Plus za umieszczenie akcji wśród górskich krajobrazów. (mara) Rok może i nowy, aleja pozostaję stara Spełniłam swoje ubiegłoroczne zobowiązanie noworoczne. W tym roku 1 stycznia nie podjęłam żadnych postanowień, i jakoś z tym muszę żyć cały rok. Babskie gadanie Anna Czerrry-Marecka Jak spędziliście sylwestra? Ja w sposób najbardziej leniwy, jaki się tylko dało. Podjadając ciasta i inne jadła jeszcze ze świąt (Bogu dziękuję, że ktoś kiedyś wymyślił lodówki i zamrażarki) oraz oglądając najbardziej pogodne seriale na jednej z płatnych platform. I tylko pilnowałam się, aby nie ulec presji otoczenia i mediów co do podejmowania jakichkolwiek zobowiązań noworocznych. Jak mi przez głowę jakiś niecny pomysł uczynienia w tym roku lepszej wersji samej siebie przychodził, to natychmiast go wypędzałam, mówiąc szeptem a kysz i plując przez lewe ramię. W końcu udało mi się po raz pierwszy w życiu tym niepodejmowaniem spełnić postanowienie, które uczyniłam na przełomie 2020 i 2021 roku. A brzmiało ono: ponieważ nigdy nie udało ci się dotrzymać tych wszystkich noworocznych postanowień, to tym razem obiecaj sobie, że za rok żadnego nie podejmiesz. No to nie podjęłam i cała jestem z siebie dumna. Brawo ja! Ponieważ każdy sukces ma wielu ojców, muszę ujawnić, że do mojego przyczyniła się wydawnicza zapowiedź pewnego poradnika. A konkretnie tafa oto fragment: Styczeń to czas noworocznych postanowień. Nauka nowego języka, zmiana pracy, regularne ćwiczenia, zrobienie prawa jazdy. Często jednak zapał towarzyszy nam tylko przez kilka tygodni, bo... brakuje nam czasu. A wystarczy wstać godzinę wcześniej niż zwykle! Te 60 minut, gdy świat jeszcze śpi i nie walczy o naszą uwagę, może odmienić nasze życie. To czas, który możemy poświęcić na realizację swoich celów i pasji. Zapewne jakiś rodzaj ludzi ta zapowiedź zachęci, ale nie nocne marki, której to grupy jestem reprezentantką idealną. Rano walczę, owszem, ale o chociaż kilka minut więcej pod ciepłą pościelą. A, dodam, mój zawód nie wymaga zrywania się na równe nogi skoro świt. O calutkiej godzinie wyrwanej Morfeuszowi i poświęconej na ćwiczenia czy naukę języka nie ma mowy. Po pierwsze, bo nie, a po drugie, bo o tej porze to ja z wysiłkiem przypominam sobie, jaki jest dzień tygodnia. Wydawca poradnika jest oczywiście upart^ w namawianiu do tej nadmiernej aktywności o poranku. I łaskawie sugeruje, że mogę sama wybrać tę dodatkową wyrwaną ze snu godzinę. Jednak to pozorny wybór. Najlepiej dam cytat, to zrozumiecie, w czym rzecz: Ta książka mobilizuje do wygospodarowania własnej Godziny Mocy. Pokazuje techniki, rady, pomaga zmienić nastawienie. To nie musi być konkretna godzina - wystarczy ustawić budzik na godzinę wcześniej niż zwykle. Już widzicie, w czym tkwi problem? Ciągle chodzi 0 ten nieszczęsny poranek. Nie ma nic o tym, że Godzina Mocy mogłaby być w nocy. Czyli nie wcześniejsze wstawanie, lecz późniejsze „dołóżka się kładzenie". A skoro tej opcji nie ma, to stanowczo mówię: nie, dziękuję bardzo, postoję, to znaczy - poleżę. Teraz jeszcze czeka mnie styczniowe oganianie się od pytań znajomych, którzy będą chcieli wiedzieć, co też z Nowym Rokiem postanowiłam. Na szczęście w typowych rozmowach rozmówca bardziej jest nastawiony na gadanie niż słuchanie, więc skończy się, że po moim „nic" usłyszę cały szereg wspaniałych, ambitnych 1 oryginalnych postanowień innych osób. I dobrze. Szczęścia w Nowym Roku życzę. Grzeczna dziewczynka anna sakowicz Książka obyczajowa wydana przez Edipresse. Opis wydawcy: to gorzko-zabawna opowieść o pisarce, która pomaga tacie w opiece nad mamą chorą na alzheimera, a nieoczekiwanie spada jej na głowę „Hun" w postaci ekscentrycznej babci. Miranda Dobson, właściwie Mirka Świerk, nie przewidziała też, że jej kolega po piórze wpadnie na szatański pomysł podniesienia sobie statystyk sprzedaży książek. Wciągnie ją w romans, który stanie się medialnym tematem. Czytelnicy żyć będą informacjami o miłości pisarzy, a Miranda postanowi za pomocą seksu zapomnieć o swoich rodzinnych problemach... Jednak jak to w życiu, nic nie jest proste. Większość spraw wymyka się bohaterom spod kontroli, powoduje szereg nieoczekiwanych zwrotów akcji, wywołując niejednokrotnie uśmiech, ale także łzy. A w powietrzu będzie się unosić zapach najróżniejszych ziół, którymi babcia spróbuje odczarować życie Mirandy, (mara) Bez powrotu mia sheridan Wydawca-Edipresse Książki. Gorący romans niezbyt wiernej narzeczonej, szybki i łatwy wczytaniu. Wydawca opisuje fabułę tak: Zamożna Olivia Barton nigdy by nie przypuszczała, że w trakcie podróży służbowej jej narzeczony zniknie bez śladu. Jest tym bardziej zrozpaczona i zdezorientowana, kiedy wynajęty przez nią prywatny detektyw namierza go na drugim końcu świata, w nadmorskim miasteczku w Kolumbii. 0livia postanawia dotrzeć do Kolumbii i znaleźć odpowiedzi, których tak rozpaczliwie potrzebuje. Musi w tym celu zatrudnić przewodnika - najchętniej uzbrojonego. Pojawia się Thomas, mężczyzna, otoczony aurą tajemnicy. Obiecuje pomóc Oli-vii przedostać się w głąb zdewastowanego, opanowanego przez przestępczość kraju. Niebezpieczeństwa nabierają nowego wymiaru, kiedy bohaterowie przekonują się, że muszą też walczyć z wzajemnym rosnącym zainteresowaniem. (mara) 12 rodzinny i krzyżówka Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 8-9.01.2022 Inspirują mnie ludzie, którzy spełniają swoje marzenia i są nieustraszeni w dążeniu do tych marzeń. To zawsze mobilizuje do działania. Nie lubię towarzystwa ludzi pretensjonalnych i głośnych Witold Paszt, piosenkarz, wokalista zespołu Vox, juror ..The Voice Senior" (pl.aleteia.org) Krzyżówka panoramiczna część garderoby po praniu brana u krawcowej kuzyn siewki wyrwana z zeszytu podniesienie ceny Przyjaciółka Nel dawna stolica Niemiec kolega minera miasto z Wawelem futerał na kolię zapał, animusz snlar maszynowy styl w sztuce etapdługie Litery z pól ponumerowanych od 1 do 23 utworzą rozwiązanie - myśl Pindara.