3,40 ZŁ W TYM 8%VAT Nr ISSN 0137-9526 9 770137 952060 Nr indeksu348-570 .49 + Kiermasz Świąteczny w Krępie Słupskiej. Str. 7 Pomorza Sobota-niedziela 11-12 grudnia2021 Polityka: gazowa broń Moskwy i niemiecka polityczna naiwność STRONY 8-9 Pożar statku u wybrzeży Szwecji. W akcji łódź wyprodukowana pod Stupskiem STRONA 3 Stupsk: policja prowadzi postępowanie po zaginięciu 64-latki STRONA4 magazyn rodzinny m Gwiazda Magdalena Zawadzka wciąż występuje i nie wybiera się na emeryturę Temat dnia Gdzie? Kiedy? I u kogo? Zaplanujmy święta bez konfliktów strona 3 strona 4 Dziś 12 stron pełnych ciekawych tematów. Polecamy m.in., jakie drzewko wybrać na choinkę oraz krzyżówkę str.2i12 Dwie rodziny poszkodowane w pożarze w Unichowfe V". strona 3 Biuro Nieruchomości „OMEGA" Słupsk, ul. Starzyńskiego 11 tel. 59 84 14 420, kom. 601 65 45 72 omega@nieruchomosci.siupsk.pl www.nieruchomosci.siupsk.pl l\la sprzedaż atrakcyjna nieruchomość w Dębnicy Kaszubskiej o powierzchni gruntu 44 055 m kw., powierzchni budynków 12 001,71 m kw, W bardzo dobrej cenie! Zapraszamy do składania ofert! 9770137952060 02 Druga strona Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 11-12.12.2021 m iff iyi mm Na Czytelników patosu Pomorza" czeka redaktor dyżurny pod numerem telefonu 510026860 Wojciech Nowak wojaech.nowak1@gp24.pi KALENDARIUM Król Zygmunt III Waza ożenił się po raz drugi (z Konstancją Habsbur-żanką). 1783 Cesarz Józef II Habsburg wydał rozporządzenie o utworzeniu Cmentarza Stryjskiego we Lwowie. 1869 WTeatrzeWielkimwWarszawie odbyła się premiera opery Paria. ostatniego ukończonego dzieła Stanisława Moniuszki. 1922 Został zaprzysiężony pierwszy prezydent RP Gabriel Narutowicz. 1976 Premiera 1. odcinka serialu telewizyjnego Daleko od szosy w reżyserii Zbigniewa Chmielewskiego. 1981 W Teatrze Dramatycznym w Warszawie rozpoczął się Niezależny Kongres Kultury Polskiej. 20a Były dyktator Panamy Manuel Noriega, po 22 latach pobytu w amerykańskim więzieniu, został przewieziony do ojczyzny. 9.12.2021 r., godz. 2130 MuM MuHL 1.1,14,16.17.19.24. 27.35.37.43.45.46.47.52.55. 56.67.69.75 Plus 52 Ekstra Pensja: 6.9.11.15.24.2 Ekstra Premia: 3,17.20.25.26.3 MH Lotta 8.14.15.16.27 Kaskada: 4,7.9.10.11.12.14.18. 19.22.23.24 s3,8.3.7.3.9.6 10.122021 r.. godz. 14 MM Multfcl, 13.16.17.18.19.23. 25.30.39.41.45.49.51.52.56. 59.67.70.72 Plus 67 Kaskada: 3.4.5.7.9.10.11.15.19. 20.21.22 :5.0.2.4.2.2.1 WALUTY 10.12.2021 USD 4,0887(+) EUR 4.6129 ) CHF 4,4259 -) GBP 53977'f) (+)wzrost ceny wstosunku do notowania poprzedniego, l-)spadek ceny wstosunku do notowania (0) bez zmian Prenumerata V, Zadzwoń! 1 94 3401114 prenumerata.gdpapolskapress.pl prenumerata.gp24.pl Pogoda w regionie Niedziela Poniedziałek Wtorek 1°C o°c 3°C rc 4°C 2°c <£> ^ Wiatr S 6 km/h Uwaga częściowo słonecznie Uczniowie z Bierkowa pamiętali o zwierzakach. Mikołajkowe prezenty dla słupskiego schroniska W tym roku uczniowie z Bierkowa zebrali prawie 300 kilogramów karmy dla zwierząt w słupskim schronisku szkoły Katarzyna Leończyk i wolontariat szkolny. W Szkole Podstawowej w Bierkowie akcja zbiórki karmy dla zwierząt ze schroniska w Słupsku pod hasłem „I Ty możesz być Świętym Mikołajem" jest organizowana corocznie. Głównym założeniem i celem akcji jest uwrażliwienie dzieci na los bezdomnych zwierząt oraz chęć kształtowania u uczniów gotowości niesienia pomocy bezbronnym i skrzywdzonym zwierzętom, a także uwrażliwienie na sprawy społeczne oraz pokazanie, w jaki sposób sami mogą pomóc i wpłynąć na poprawę sytuacji zwierząt. ©® Wojciech Frełkhowski Podczas niedawnych mikołajek uczniowie ze Szkoły Podstawowej w Bierkowie w gminie Słupsk pamiętali, aby prezenty sprawić także zwierzętom ze słupskiego schroniska. Uczniowie ze szkoły w Bierkowie, pod kierunkiem wychowawców, zorganizowali zbiórkę prezentów dla kotów i psów ze Schroniska dla Zwierząt w Słupsku w postaci karmy, koców, zabawek, które są bardzo potrzebne dla podopiecznych tej placówki. W tym roku zebrano prawie 300 kilogramów karmy! Inicjatorem akcji była pedagog Cepelin świętuje i zaprasza w niedzielę W kluboksięgarni Cepelin często odbywają się spotkania z ciekawymi ludźmi: pisarzami, reżyserami, aktorami Zaproszenie Kluboksięgamia Cepefri przy Starym Rynku wSMxku wniedziełę. 12grucfciia. świętować będzie swoje pierwsze urodziny. Będzie tort zmagania ite-radtie i swobodna rozmowa otym. co bytojotym, co będzie. A wszystko to przy smacznych izdrowydi deserach, które Ce-pefaimawswojej stałej ofercie, oczywiście poza książkami. Przy Starym Rynku w Słupsku kluboksięgamia Cepelin zagościła rok temu. - Oficjalne otwarcie z przecięciem wstęgi nastąpiło 12 grudnia 2021 roku o godzinie 12, dlatego pierwsze urodziny także będziemy świętować 12 grudnia i o godzinie 12 - mówi Agnieszka Zielińska, właścicielka Cepelin Books. Będzie urodzinowy cepeli-nowy tort, a po nim kalambury literackie. Zmierzą się w nich drużyny wystawione przez słupskie placówki kulturalne. Gra zapowiada się ostro, bowiem zwycięzca w nagrodę wskaże organizację, na którą Cepelin wpłaci datek. Następnie zaplanowano premierę książki „Nowobramskie satori" z opowiadaniami, których akcja dzieje się w Słupsku. To efekt ogłoszonego przez Ce-pelina konkursu literackiego, który cieszył się olbrzymim powodzeniem. Będzie też muzyka na żywo w wykonaniu Oli Cy-buli i Joanny Złotkowskiej. Potem w planach jest swobodna dyskusja o Cepelinie, jego dotychczasowej działalności i planach na przyszłość. O Cepelinie Nazwa ma dwa źródła - nawiązuje z jednej strony do Cepelii, która przez długie lata funkcjonowała w tym miejscu, a z drugiej - do sterowców zeppelinów, przed II wojną światową stacjonujących w Jezierzycach. Kluboksięgamia Cepelin to oczywiście miejsce, w którym można kupić dobrą książkę, ale też swoisty dom kultury. Odbywają się tutaj spotkania z pisarzami ze Słupska, okolic i całej Polski, promocje książek, dyskusje na społecznie ważkie tematy, warsztaty i kluby dyskusyjne, a nawet koncerty. Przyjęło się, że do Cepelina idzie się też na smaczne desery, kawę i herbatę po koncertach i spektaklach. Klubokawiarnia szybko zdobyła sobie duże grono stałych bywalców, wielu z nich dzień zaczyna od śniadania w Cepelinie. AnnaCzerny-Marecka Intensywne opady śniegu w Słupsku. Miasto pokryte jest kilkucentymetrową warstwą białego puchu. Nasz fotoreporter wybrał się wczoraj do Lasku Północnego... Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 11-12.12.2021 Wydarzenia 03 Łódź wyprodukowana pod Słupskiem w akcji u wybrzeży Szwecji Bettyk Alek Radomski aleksander.radomski@polskapress.pl Szwedzkie służby ratunkowe walczą od 4 grudnia z pożarem na statku przewożącym ładunek drewna. W akcji bierze udział łódź wyprodukowana w podsłupskim Markosie. Film, na którym widać działania jednostek ratowniczych w ekstremalnych warunkach pogodowych, zamieścił Mar-kos na swoim facebookowym profilu. Łódź typu MRCD-1250 należąca do szwedzkiej Straży Granicznej płynie dzielnie przy dużej fali między statkiem ratowniczym a jednostką, na której pokładzie tli się przewożony ładunek drewna. Nagranie pokazuje wycinek z akcji tamtejszych służb w rejonie wyspy Vinga w cieśninie Kattegat na wysokości Góte-borga. Szwedzka Straż Przy- brzeżna z pożarem na statku handlowym Almirante Storni walczy od 4 grudnia. W piątek poinformowano, że sytuacja jest stabilna, choć pożar wciąż trwa, tak jak i wysiłek, aby statek zaciągnąć do portu. Rozważana jest ewakuacja kilkunastoosobowej załogi. W akcji bierze udział wiele jednostek i służb. Obok statków gaśniczych akcję dokumentuje policyjny helikopter. Jutro w powietrze oderwany ma być dron, który sprawdzi ładunek drewna, stale zraszany wodą. Markos w latach 2011-2012 zbudował osiem łodzi typu MRCD-1250. Klientem była Szwedzka Straż Graniczna. Łodzie zbudowane zostały we współpracy z firmą Madera Ribs. MRCD-1250 powstały przy wykorzystaniu pionierskiej na tamten czas metody in-fiizji. Walorem tego typu wyrobów jest ich wytrzymałość.©® Statek towarowy Almirante Storni płonie w pobliżu wyspy Vinga w archipelagu Góteborga Tragedia przed świętami. Dwie rodziny poszkodowane Sylwia lis sylwia.fe@polskapress.pl Powiat bytowski Pożar dwurodzinnego budynku w Unichowie w gminie Czarna Dąbrówka. Akcja ratownicza trwała ponad siedem godzin. Dwie poszkodowane w pożarze rodziny potrzebują pomocy. Strażacy walczyli z pożarem poddasza bliźniaka w Unichowie w gminie Czarna Dąbrówka. Straty oszacowano na około 200 tys. zł. Poszkodowane zostały dwie rodziny. Do akcji zadysponowano dziewięć zastępów straży z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Bytowie, a także z ochotniczych straży pożarnych w Czarnej Dąbrówce, Nożyna, Jasienia i Gost-kowa. Jest pomoc - Pożar dwurodzinnego budynku w Unichowie to podwójna losowa tragedia - powiedział nam Jan Klasa, wójt Czarnej Dąbrówki. - Akcja ratownicza trwała ponad siedem godzin. Wytężona praca strażaków OSP i PSP - 9 jednostek. Pierwszej pomocy udzielali sąsiedzi, ratując podstawowe lekkie sprzęty. - W obu rodzinach mamy osoby niepełnosprawne i pierwsza pomoc była skierowana do jednej z nich obecnej w domu. Mieszkańcy, rodzina zapewniły schronienie rodzinom przygarniając ich na najbliższy czas. Radny zaoferował okresowo zastępcze mieszkanie. Sołtys strażakom postarał się o posiłek. Zaoferował też pomoc Strażacy walczyli z pożarem poddasza bliźniaka w Unichowie w gminie Czarna Dąbrówka w kierowaniu pracami porządkowymi. W piątek zamówiona została naczepa-kontener na śmieci popożarowe. Po godzinie 15 przy rodzinach byliśmy z kierowniczką GOPS, żeby ustalić pierwsze kroki pomocy. Nie obawiam się o formy pomocy i zabezpieczenia lokali na okres remontu, bo z wstępnych usta- leń wynika, że mamy na to kilka sposobów. Najcenniejsza jest udzielona pomoc mieszkańców, sąsiadów i rodziny. Odbudowa - poddasza, nowego dachu, wysuszenie ścian, stropów będzie teraz w okresie zimy trudna. Ale bądźmy dobrej nadziei - szybkie wykonanie nowego dachu daje szansę na zwiększone tempo dalszych prac. Zadysponujemy z budżetu kwoty pomocowe, ale każda złotówka czy materiały przekazane w formie pomocy będą bezcenne. Dziękuję strażakom za pracę i pomoc, mieszkańcom za dotychczasowe formy natychmiastowej pomocy-mówi wójt Klasa. ©® AUTOPROMOCJA Już w poniedziałek, 13 grudnia tylko z Głosem dodatek ■ w 40. rocznicę wprowadzenia stanu wo Represje i aresztowania, pacylikacia strajku w kopalni „wujek", strajk okupacyjny w Stoczni szczecińskiej to tylko niektóre z wydarzeń, o których przeczytacie w naszym specjalnym dodatku. :> ' Dodatek powstał przywspółpfacy instytutu Pamięci Narodowej w szczecinie. e«Trnrr PAMIĘCI NARODOWE! łNsrnor ***000^ 04 Wydarzenia Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 11-12.12.2021 Policja prowadzi postępowanie, a szpital wewnętrzną kontrolę po zaginięciu 64-latki I m w- Ł Grzegorz Hiiarecki grzegoi7.hilarecki@polskapress.pl $ * Słupsk - W sprawie zajścia na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, kiedy to pacjentka w nieznany sposób oddaliła się z oddziału, zostało wszczęte wewnętrzne postępowanie wyjaśniające -tłumaczy Marcin Prusak, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Janusza Korczaka w Słupsku. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi też słupska policja. - Postępowanie wyjaśniające trwa - informuje Monika Sadurska, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Słupsku. Na efekty musimy poczekać. Ale już dzisiaj rzecznik szpitala zapewnia: - Zostało wszczęte wewnętrzne postępowanie wyjaśniające. Czekamy na jego wynik i zapewniam, że wszelkie wynikającego z tego Otwarte wciąż pozostaje pytanie, jak to się stało, że 64-latka wyszła z SOR-u sama, a nie zabrana przez transport medyczny wytyczne zostaną wdrożone w życie tak, by więcej do takich sytuacji nie doszło. Przypomnijmy, w środę (8.12) przed południem patrol policji na klatce schodowej jednej z kamienic na ulicy Paderewskiego w Słupsku odnalazł poszukiwaną od kilku godzin 64-letnią słupszczankę. Była prze- marznięta i słaba. Od razu zabrano ją do słupskiego szpitala. Tego, z którego oddaliła się, niedopilnowana, przed północą we wtorek. Funkcjonariusze szukali przez kilka godzin 64-latki, która w nocy wyszła ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego i oddaliła się w nieznanym kierunku. Dramaturgii nadawał fakt, że była ubrana tylko w dresy. Policjanci przeszukiwali teren od szpitala w stronę DPS. Pani Ela jest bowiem pensjona-riuszką Domu Pomocy Społecznej „Leśna Oaza" w Słupsku. -Ito bardzo lubianą-mówiła w środę przed odnalezieniem pani Eli Żaneta Dębicka, dyrektorka placówki. - Od rana wszyscy tu płaczą, ale mamy nadzieję, że wróci do nas. Jest bardzo kontaktowa, zaczepia ludzi. Może ktoś jej pomógł. Ale nie sądzę, by szła w stronę DPS, bowiem nie wychodziła od nas i pewnie drogi ze szpitala do „Leśnej Oazy" nie zna. Panią zabrała karetka z naszego ośrodka i karetką miała do nas powrócić. Dzwoniliśmy do szpitala, uczulaliśmy, żeby jej pilnowali, skoro osoba towarzysząca od nas nie mogła tam z nią pojechać, bo nie pozwolili. Dostaliśmy wiadomość, że transport medyczny ją odbierze z SOR i do nas przywiezie. Byliśmy spokojni. Tymczasem ona zaginęła. Ciekawe, jak to szpital wytłumaczy. Na szczęście historia dobrze się skończyła. ©® „Zabić nadzieję". Dodatek IP\ i „Głosu" już w poniedziałek Historia 40 lat temu. o północy 13 grudnia 1981 roku generał Wojciech Jaruzelski i dowodzona przez niego Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego wprowadzili w Polsce stan wojenny. Tak zakończył się trwający od sierpnia 1980 okres nazywany karnawałem Solidarności. Na ulice polskich miast wyjechały transportery opancerzone i czołgi. Na ich rogatkach pojawiły się wojskowe patrole. Wprowadzono godzinę milicyjną. Kilkanaście dni przed świętami Bożego Narodzenia wojsko skuło kraj jak wszechobecny wówczas śnieg i lód. O tych wydarzeniach w specjalnym dodatku do naszej poniedziałkowej (13 grudnia) gazety piszą historycy i dziennikarze. Przygotowany przez szczeciński oddział Instytutu Pamięci Narodowej projekt nosi znamienny tytuł: „Zabić nadzieję". „Wielu Polaków, kontynuując dziedzictwo Sierpnia'8o, podjęło nierówną walkę. Ulotki, druki drugoobiegowe, napisy na murach i ulicach, czy nawet podkładanie ładunków wybuchowych, były aktami desperackiego sprzeciwu. Działania te wspierały tych, którzy zostali internowani lub ukrywali się przed służbami stanu wojennego. Dawały też siłę tym, którzy systematycznie i konsekwentnie manifestowali swoją niezgodę na działania Jaruzelskiego i jego junty. To wtedy narodził się fenomen podziem- nego radia Solidarność, a działalność oficyn drugoobiego-wych osiągnęła apogeum nakładów i popularności" - napisał w słowie wstępnym dr Karol Nawrocki, prezes Instytutu Pamięci Narodowej. O tym wszystkim przeczytać będzie można już w poniedziałek 13 grudnia, kupując egzemplarz „Głosu Szczecińskiego". ©® Michał Elmerych Nowe szefostwo KMP w Słupsku Komenda Miejska Policji w Słupsku ma nowego komendanta - nadkomisarza Mariusza Meyera. Jego zastępczynią została podinspektor Jolanta Burakiewicz. Nowym komendantem Komendy Miejskiej Policji w Słupsku został nadkomisarz Mariusz Mejer, a jego zastępcą podinspektor Jolanta Buraltie-wicz. Podczas uroczystości, która miała miejsce w piątek, 10 mmmmmmrnm Zastępca komendanta podinsp. Jolanta Burakiewicz grudnia, powołani oni zostali na nowe stanowiska przez komendanta wojewódzkiego po- licji w Gdańsku, nadinspektora Andrzeja Łapińskiego. (WOJ) 0010368256 Wspomnienia. Te najważniejsze... Wspomnij bliskich. Zapal im świeczkę. Sprawdź na nekrologi.net i gp24.pl/nekrologi Z głębokim żalem zawiadamiamy, że w wieku 65 lat odszedł nasz ukochany Mąż, Tato i Dziadek Śtp Ryszard Kłos Ceremonia pogrzebowa odbędzie się 11 grudnia 2021 r. na Starym Cmentarzu o godz.14.10. Msza żałobna w dniu pogrzebu o godz. 7.30 w kościele Mariackim. Rodzina Nekrologi zamówisz tutaj: Słupsk, ul. Henryka Pobożnego W, 59 848 8103 reklama.slupsk@polskapress.pl Pogrążone w smutku środowisko lekarskie z głębokim żalem i poczuciem ogromnej straty żegna lekarza Leszka Dębickiego specjalistę w dziedzinie pediatrii i alergologii. Wyrazy szczerego współczucia Rodz lie składają lekarze z Delegatury Słupsk, dj _Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku_ Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 11-12.12.2021 Kraj 05 Łukasz Mejza zawiesza swoją działalność w ministerstwie Warszawa Anna Piotrowska anna.piutrowska@polskapress.pi Wiceminister sportu Łukasz Mejza poinformował o zawieszeniu swojej działalności w tym resorcie, a także swoich obowiązków poselskich. O swojej decyzji poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych. „W związku z bezpardonowym atakiem medialnym na mnie na tle politycznym, na środowym briefingu zapowiedziałem złożenie kilkudziesięciu pozwów/wniosków sądowych, co zrealizowałem i nadal realizuję" - napisał naFacebooku. Tłumacząc, że najbliższy czas chce poświęcić na walkę 0 swoje dobre imię oraz „prawdę 1 sprawiedliwość", Łukasz Mejza poinformował o zawieszeniu swojego udziału w pracach Ministerstwa Sportu i Turystyki. ,,Zawnioskowałem o udzielenie mi od dzisiaj urlopu bezpłatnego w MSiT, na który otrzymałem zgodę"-napisał. Z informacji przekazanej przez polityka wynika, że wystąpił również do marszałek Sejmu o urlop z wykonywania obowiązków poselskich. „Wbrew pojawiającym się insynuacjom zapewniam, że wspieram i nadal będę wspierać obóz Zjednoczonej Prawicy" - oświadczył. Decyzja wiceministra sportu ma związek z medial- Polityk mówi. że zajmie się teraz walką o sprawiedliwość nymi doniesieniami na temat jego działalności. Chodzi 0 ustalenia Wirtualnej Polski, w myśl których Mejza miał założyć w przeszłości firmę farmaceutyczną oferującą nowatorskie leczenie nowotworów, choroby Alzheimera czy Parkinsona. Interes miał zakończyć się fiaskiem, jednak - według WP - pozostawił po sobie wielu oszukanych pacjentów 1 ich rodziny. Sam zainteresowany podczas zorganizowanej w środę konferencji prasowej, mówiąc 0 publikacjach na swój temat, stwierdził, że mamy do czynienia z największym atakiem politycznym od 1989 roku. - Atakiem na Zjednoczoną Prawicę 1 większość rządową. Atakiem bezpardonowym i bez precedensu - przekonywał. Polska wesprze NASA w dwóch misjach Polska weźmie udział w dwóch misjach kosmicznych przygotowywanych przez NASA. Chodzi o misje Arcus i Gamow Explorer, przygotowywane przez NASA. Wystrzelenie wybranej misji planowane jest na rok2028. Udział Polski w każdej z misji przewiduje opracowanie i dostarczenie elementów instrumentów naukowych przez Centrum Badań Kosmicznych PAN we współpracy z polskim przemysłem. Celem misji Arcus są obserwacje Wszechświata w zakresie promieniowania rentgenowskiego, które po- wstaje w czasie najbardziej energetycznych zdarzeń w kosmosie. Z kolei misja Gamow Explorer ma dostarczyć „unikalnych obserwacji najodleglejszych błysków gamma wtzw. epoce rejonizacji, co umożliwi badanie procesówformowania pierwszych gwiazd i galaktyk we wczesnym Wszechświecie", (aip) i lekarka wystawiała zaświadczenia Młoda kobieta - mieszkanka jednej z miejscowości pod Legnicą -udając lekarkę przez co najmniej kilka tygodni przyjmowała pacjentów, badała ich i wystawiała im zaświadczenia o zdolności do podjęcia pracy. Na jednym z portali ogłoszeniowych zamieszczono informację o poszukiwaniu pracowników. Zgłaszające się osoby zapraszano do odbycia rozmowy kwalifikacyjnej, podczas której wręczano im skierowania na badania lekarskie w fikcyjnym gabinecie. We wskazanym gabinecie w prywatnym lokalu czekała już 21-latka, przebrana w lekarski fartuch. Za usługę pobierała 200 zł. Policja już ją zatrzymała, (az) Szefowa MSZ Niemiec z wizytą w Polsce i ostre słowa Raua Leszek Rudziński ieszek.njdzinski@pdskapress.pl Warszawa - Niemcy ponoszą szczególną moralną i polityczną odpowiedzialność za szkodfiwe konsekwencje projektu Nord Stream -podkreśfił podczas konferencji z nową szefową niemieckiej dypk>maqi minister Zbigniew Rau. Nowa szefowa niemieckiego MSZ Annalena Baerbock złożyła swojąpierwsząwizytęwPolsce. W piątek spotkała się z prezydentem Andrzejem Dudą oraz szefem polskiego MSZ Zbignie-wemRauem. Tematem rozmów byłam.in. kwestiabudowyNord Stream n i reparacji wojennych. W piątek rano niemiecką minister przyjął w Pałacu Prezydenckim prezydent Andrzej Duda. Rozmowa dotyczyła kwestii dwustronnych oraz polityki europejskiej w kontekście bezpieczeństwa energetycznego. Niemiecka minister spotkała się też z szefem polskiego MSZ Zbigniewem Rauem. Po zakończeniu rozmów, na wspólnej konferencji prasowej, Rau podkreślił, że dobre relacje sojusznicze Polski i Niemiec są istotnym elementem pokoju w Europie, kształtującym „optymalne warunki rozwoju dla naszych społeczeństw, Annalena Baerbock spotkała się z szefem polskiego MSZ Zbigniewem Rauem oraz z prezydentem Andrzejem Dudą. To była trzecia podróż zagraniczna nowej szefowej MSZ Niemiec ale także odstraszających naszych adwersarzy". Ministrowie rozmawiali o kwestii zagrożenia, jakim dla Ukrainy jest Moskwa. Polski minister mówił również, że do wzrostu zagrożenia dla pokoju w Europie przyczyniła się także polityka poprzednich niemieckich rządów. Jego zdaniem podjęły one fatalną politykę współpracy z Rosją pizybudowiegazociągu północnego: Nord Stream I i Nord Stream n. Dodał, że Polska już od 2004 roku wskazywała na szkodli- wość projektu dla polsko-nie-mieckichrelaęji, dla europejskiej solidarności, dla relacji sojuszniczych w Europie, dla wiarygodności Niemiec, wreszcie dlabez-pieczeństwa i integralności terytorialnej Ukrainy. - Nord Stream stwarza realne ibezpośrednie zagrożenie dla pokoju w Europie. I Niemcy ponoszą szczególną moralną i polityczną odpowiedzialność za jego negatywne konsekwencje - zaznaczyłmini-ster. Podkreślił, że Polskabędzie stale domagać się zamknięcia tego „szkodliwego dla Europy projektu". Rau wskazał, że choć Polskę i Niemcy łączą wielowiekowe relaq'e, to pamięć o przeszłości wciąż oddziałuje na nasze współczesne stosunki. - Obszarem, w którym w dalszym ciągu oczekujemy od rządu niemieckiego dobrej, konkretnej współpracy, jest sprawa odpowiedzialności Niemiec za wywołanie n wojny światowej i współczesne aspekty tego wydarzenia - dodał. Szef polskiego MSZ przekonywał, że należy powrócić do rozmów ws. zwrotu zagrabionych przez Niemcy dóbr kultury. Jest akt oskarżenia w sprawie zabójstwa Pawła Adamowicza Agnieszka Kamińska agnieszka.kaminska@polskapress.pl Prokuratura skierowała do Sądu Okręgowego w Gdańsku akt oskarżeniawsprawie zabójstwa prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza - poinformowała Grażyna Wawryniuk. rzecznik Prokuratury OkręgowejwGdańsku. Magdalena Adamowicz: decyzję prokuratury przyjęłamzułgą. Oskarżonemu Stefanowi W. zarzucono dokonanie zabójstwa „w zamiarze bezpośrednim w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie". Oskarżonemu zarzucono również popełnienie przestępstwa zmuszania innej osoby do określonego zachowania. Obu przestępstw oskarżony dopuścił się w warunkach powrotu do przestępstwa, a w chwili ich popeł- PAWEŁ ADAMOWICZ 2 xi 1%S R 12019 PAMft-AMY Żona zamordowanego powiedziała, iż wierzy, że proces wyjaśni prawdę i przyczyny zabójstwa jej męża . nienia miał ograniczoną poczytalność - podała prokuratura. Żona zamordowanego prezydenta Magdalena Adamowicz stwierdziła, że z ulgą przyjęła wiadomość o tym, że sprawa tra- fiła dosądu. - Wierzę, że rzetelne rozpatrzenie tej sprawy nie tylko wyjaśni nam prawdę 1 przyczyny zabójstwa mojego męża, ale także obnaży pewne mechanizmy, które pozwolą w przyszło- ściunikaćtakich sytuacji,jaka się wydarzyła i zatrzymają spiralę mowy nienawiści - mówiła Magdalena Adamowicz podczas konferencji prasowej. Żona zamordowanego prezydenta Gdańska mówiła też, że nie interesuje ją kara, ale sprawiedliwość i prawda oraz to, by z tej tragedii wynieść lekcję na przyszłość. W komunikacie prokuratury pojawiła się informacja, że Stefan W. napisał list do członków rodziny Pawła Adamowicza, w którym „przeprosił za zabicie dobrego człowieka". Magdalena Adamowicz potwierdziła, że otrzymała list. - Jestem szczęśliwa, że nie mam w sobie nienawiści, że mogę normalnie żyć - mówiła Magdalena Adamowicz. - Wierzę w niezależność sądów i ich niezawisłość. Mam nadzieję, że ta sprawa zostanie rzetelnie i jawnie wyjaśniona. Brat zamordowanego Piotr Adamowicz przypomniał, że tragedia miała charakterpubliczny. Wydarzyła się na oczach setek tysięcy telewidzów. Zaapelował, by proces miał charakter jawny. 06 Świat Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 11-12.12.2021 Polskie śledztwo w sprawie porwania samolotu Ryanair marszami Leszek Rudziński leszek.njdzinski@poiskapFess.pl I „New York Timesa" rzecznlc mi-nistra-koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn przedstawił wyniki polskiego śledztwa dotyczącego porwania poł-skiego samolotu z białoruskim dziennflcarzemRamanem Pratasiewiczem na pokładzie. - Tobyło działanie o charakterze terroryzmu państwowego - powiedział Stanisław Żaryn, odnosząc się do przymusowego lądowania samolotu Ryanair w Mińsku. Podczas konferencji prasowej rzecznika ministra-koordyna-tora służb specjalnych ujawniono nieznane dotychczas ustalenia w tej sprawie. - Porwanie samolotu Ryanair było zaplanowaną operacją białoruskich służb, której celem było zatrzymanie Pratasiewicza. Nie istniało zagrożenie bombowe - oświadczył Żaryn. W udostępnionymmateriale wskazano, że kontrola lotów w Mińsku poinformowała pilota, że na pokładzie samolotu może znajdować się bomba i nakazała mu lądowanie na lotnisku w Mińsku. Co więcej, informacja o bombie przekazana została do pilota, nim został wysłany spreparowany e-mail o takim rzekomym zagrożeniu. - Oficer KGB wydawał polecenia kontrolerowilotu na wieży Polskie służby mówią o akcie terroryzmu państwowego w Mińsku, co wynika z zabezpieczonych przez ABW nagrań. Prawdziwym celem działań było zatrzymanie Pratasiewicza - poinformowały polskie służby. Wskazały również, że aby tego dokonać, białoruskie służby „doprowadziły de facto do uprowadzania samolotu oraz pozbawienia wodności obywateli Rzeczpospolitej znajdujących się na jego pokładzie'. „Działaniatemogąbyć interpretowane jako akt terroryzmu państwowego" - skwitowały służby. 23 maja br. samolot linii Ryanair lecący z Aten do Wilna zmuszony został do awaryjnego lądowania w Mińsku. Rejsem tym leciał opozycyjny bloger Raman Pratasiewicz, który został po przylocie aresztowany. Zatrzymano wówczas także jego partnerkę Sofię Sapiegę. ZE ŚWIATA IfKKBfK W wypadku zginęło ponad 50 migrantów Co najmniej 54 osoby, głównie migranci z krajów Ameryki Środkowej. zginęły w wypadku drogowym w pobliżu miasta Tuxtia Gutierrez w stanie Chiapa w Meksyku. Jak podaje BBC, ciężarówką miało podróżować 150 osób, podobno migrantów z Ameryki Środkowej. Jak poinformował szef stanowej obrony cywilnej Luis Manuel Moreno, liczba ofiar śmiertelnych może się zwiększyć, ponieważ część rannych jest w ciężkim stanie. Nie ustalono jeszcze tożsamości ani narodowości ofiar, jednak lokalni urzędnicy mieli przyznać, że większość osób na pokładzie pochodziła z Hondurasu i Gwatemali. (AIP) Jak krolowa Elżbieta II wypraszała Obamę Były kanclerz stanu George Osborne ujawnił kulisy spotkania z 2011 roku, kiedy poproszono Baracka Obamę o opuszczenie bankietu u królowej Elżbiety II. Londyn był celem jednej z podróży zagranicznych ówczesnego prezydenta USA. Obama spotkał się wtedy zElżbietą 11 i księciem Filipem, a także księciem Williamem i księżną Kate. Na cześć wyjątkowego gościa ze Stanów Zjednoczonych królowa zorganizowała oficjalne przyjęcie. W jego trakcie doszło jednak do dość zaskakującej sytuacji. Kulisy bankietu w Pałacu Buckingham ujawnił po latach były kanclerz stanu George Osborne. „Czy mógłbyś powiedzieć prezydentowi, że jest późno i ja chcę iść spać?" - miał wówczas usłyszeć od Elżbiety II. - Spojrzałem na Baracka Obamę, który świetnie się bawił, popijając wódkę z martini razem ze swoimi kumplami, i pomyślałem: „0 mój Boże, będę osobą, która będzie musiała iść powiedzieć mu, żeby poszedł do domu" - powiedział „Daily Mirror" Osborne. Nie chciał jednak zdradzić, czy prośba królowej została spełniona. (AIP) Biden do przywódców B9: Nie składałem obietnic Rosji Kiełczykowska Waszyit&on -Żadne decyzje odnośnie kryzysu rosyjsko-ukraińskiego nie będą podejmowane za plecami państw tzw.Bidcareszteńskiej Dziewiątki -zapewnił prezydent USA Joe Biden w rozmowie z przywódcami krajów naszego regionu. W rozmowie iw^esUiiLżył prezydent Ancfrzej Duda. W czwartek Joe Biden rozmawiał z przywódcami państw Bukareszteńskiej Dziewiątki, czyli państw wschodniej flanki NATO: Polski, Estonii, Łotwy, Litwy, Czech, Słowacji, Węgier, Rumunii i Bułgarii. Dyskusja dotyczyła przede wszystkim kryzysu ukraińsko--rosyjskiego. Podczas niej Biden zapewnił przywódców, że nie poszedł na żadne ustępstwa wobec Rosji, a także przedstawił przebieg rozmowy z prezydentem Władimirem Putinem. Według Białego Domu prezydent USA miał zapewnić, że jest świadomy, iż kwestia zagrożenia ze strony Rosji dotyczy nie tylko Ukrainy, ale także stabilności całego regionu. Jednocześnie zwrócił uwagę na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa transatlantyckiego. Biden „podkreślił zobowiązanie USA do dal- Prezydent Duda w rozmowie z Bidenem i przywódcami B9 podkreślił, że Polska oczekuje wzmocnienia NATO szych bliskich konsultacji i koordynacji ze wszystkimi sojusznikami transatlantyckimi". Oprócz tego miał zapewnić wschodnioeuropejskich sojuszników, że żadne decyzje, dotyczące ich regionu nie będą uzgodnione z Rosją poza ich plecami. Jak przekazuje Kancelaria Prezydenta RP, Andrzej Duda podczas rozmowy miał przekazać polskie stanowisko wobec konfliktu ukraińsko-rosyj-skiego. - Prezydent podkreślił, że nasza część Europy jako odpowiedzi na rosyjską politykę agresji oczekuje bardzo jasnego stanowiska wzmacniania, a nie osłabiania NATO - skomentował szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch. Wcześniej Biden odbył pół-toragodzinnąrozmowę z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, podczas której miał zapewnić Ukrainę, że nie podejmie żadnych decyzji jej dotyczących bez jej udziału. Mii: też przekazać, że USA udzieli Ukrainie wszelkiego wsparcia, by zapewnić jej suwerenność. „Zakończyłem 1,5-godzinną rozmowę z prezydentem USA. Prezydent poinformował mnie o treści negocjacji z Putinem. Rozmawialiśmy również omoż- liwych formatach rozwiązania konfliktu w Donbasie i mówiliśmy o przebiegu wewnętrznych reform na Ukrainie" - napisał Ze-łenski na Twitterze. Podczas obu rozmów dyskutowano także nad formatem rozmów z Rosją. Jednym z pomysłów jest dyskusja w formacie Rada NATO - Rosja. Od kilku tygodni rośnie napięcie na granicy Ukrainy i Rosji, gdzie gromadzi się armia rosyjska. Uważa się, że w pobliżu granic Ukrainy zgromadziło się ponad 90 000 rosyjskich żołnierzy. Kijów i jego sojusznicy z NATO oceniają, że takie działanie Kremla może skończyć się ewentualną inwazją na Ukrainę. Ukraińskie władze oceniły, że taka ofensywa mogłaby nastąpić pod koniec stycznia bądź na początku lutego. Z drugiej strony Rosja odrzuca te oskarżenia. We wtorek odbyła się rozmowa na linii Biden - Putin, podczas której prezydent USA ostrzegł, że w razie inwazji na Ukrainę NATO odpowie „silnymi sankcjami i innymi środkami". Krem natomiast oskarżył zachód o eskalowanie konfliktu i domaga się gwarancji, które wykluczałyby rozszerzenie struktur NATO dalej na wschód. Szacuje się, że ponad 14 000 osób straciło życie w ciągu siedmiu lat konfliktu, odkąd w 2014 roku wspierane przez Rosję siły zajęły duże obszary wschodniej Ukrainy. Gigantyczne pożary i powodzie Australia walczy z kataklizmami Cańberm Aleksandra Kiełczykowska aleksandra.kielc2ykowska@polskapress.pl Australię ponownie nawiedziły kataklizmy. Wzdłuż zachodniego wybrzeża, wturystycznej części, strażacy walczą z pożarami. Na wschodzie kraju burze powodują powodzie. Od czwartkowego wieczora strażacy walczą z pożarami, które pojawiły się w okolicach turystycznego punktu rzeki Marga-ret w stanie Australia Zachodnia. Inny wybuchł w pobliskim Yallingup, które znajduje się na południe od rzeki Margaret. Do części mieszkańców zostały wysłane ostrzeżenia o stanie, który może wymagać ewakuacji lub pozostania w domu. - Najbezpieczniejszą opcją dla ludzi w tej okolicy jest zawsze wcześniejszy wyjazd. Nie W ciągu 90 lat Australię pustoszyły cztery pożary zajmujące obszar powyżej 1 min hektarów. Trzy wydarzyły się po 2000 r. powinni czekać do ostatniej chwili - mówił komisarz straży pożarnej i służb ratowniczych Darren Klemm. - Silne wiatry i skomplikowane systemy jaskiń sprawiają, że kontrolowanie pożarów buszu jest niezwykle trudne-dodał. W ciągu ostatnich tygodni temperatura w tamtym rejonie wzrastała, osiągając nawet 40 stopni Celsjusza. Suchy, silny wiatr przyczynia się do przemieszczania się pożarów. Nara-zie nie ma informacji, by z powodu ognia ktoś ucierpiał. Z drugiej strony, bo na wschodnim wybrzeżu, Australia mierzy się z ulewnymi deszczami i burzami, które spowodowały powodzie. W ciągu ostatniego miesiąca w wyniku powodzi w samym Queensland zmarły trzy osoby. Jedną z nich była 75-letnia kobieta, której samochód został zatopiony. Od czwartku w okolicach Sydney spadło 21 cm deszczu. Co więcej, według meteorologów listopad był najbardziej deszczowym miesiącem od 122 lat. Według ostatnich badań, które zostały przeprowadzone przez australijską agencję naukową CSIRO, w ciągu ostatnich 30 lat nastąpił znaczny wzrost pożarów lasów w Australii. Pożary stają się coraz częstsze, coraz dłuższe, a także wybuchają w większej ilości miejsc. Agencja oceniła, że w ciągu ostatnich 90 lat trzy z czterech megapożarów - czyli takich, których skumulowany obszar miał powierzchnię jednego miliona hektarów - miały miejsce po 2000 roku. Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 11-12.12.2021 Informator/kultura 07 Kiermasz Świąteczny w Krępie Słupskiej llfnirir rl. __^ wojciecn iwwaK wojciech.nowak1@polskapress.pl Zaproszenie Bazarek Natury w świątecznej odsłonie, czyli Kiermasz Świąteczny, zawita do Krępy Słupskiej w weekend U i 12 grud-nia. Tradycyjnie stoiska wypełnią się lokalnymi produktami. Rok temu, ze względu na panujące obostrzenia, Kiermasz Świąteczny w Krępie Słupskiej się nie odbył. W tym roku wraca i organizatorzy zapraszają wszystkich, aby sprawdzili ofertę 30 wystawców, którzy w nadchodzący weekend zaprezentują swoje produkty. - W ubiegłym roku z wiadomych przyczyn Kiermasz Świąteczny nie mógł się odbyć -mówi Karolina Oszmaniec, specjalista ds. promocji z Centrum Kultury Gminy Słupsk. - W tym roku, obserwując to, co się dzieje w Polsce, podejmujemy wyzwanie organizacji wydarzenia. Z radością i rozwagą staramy się powrócić z kiermaszem. Wiemy, że musimy dbać wspólnie o swoje bezpieczeństwo i że dystans społeczny oraz maseczki są koniecznością. >rfs: / iMl Skoro to Kiermasz Świąteczny, to nie zabraknie świątecznych produktów, a wśród nich tych związanych z rękodziełem, a więc m.in. stroików bożonarodzeniowych czy wieńców. Oczywiście na stoiskach pojawią się również wykonane na szydełku zabawki, szaliki, czapki i rękawiczki, a także ręcznie zdobione bombki oraz cała masa świą- tecznych przysmaków, w tym rzecz jasna pierniki. Gdyby goście odwiedzający kiermasz w Krępie Słupskiej nieco zmarzli, to na pewno rozgrzeje ich łyk grzanego wina. - Oczywiście nie zabraknie stałych wystawców Bazarku Natury, którzy będą mieli do zaoferowania domowe przetwory, swojską kiełbasę, wędliny, rozgrzewające na- lewki, sery, miody czy ciasta. Świąteczne stoiska pojawią się w tym roku nie tylko na Bazarku Natury przy ul. Lipowej 3, ale również w budynku Centrum Aktywności Lokalnej - dodaje Karolina Oszmaniec. Kiermasz Świąteczny odbędzie się w sobotę i niedzielę, 11 oraz 12 grudnia, w godzinach 14-20. ©® POGODA Pogoda dla Pomorza Stan morza (Bft) 'J -2 Siła wiatru (Bft) Kierunek wiatru Pogoda dla Polski i 10 km/h Krzysztof * " Ścibor Biuro Calvus^ Sobota Nad Pomorze dociera łagodne powietrze polarno morskie, wj ciągu dnia będzie| sporo chmur, ale nie powinno padać. Na termometrach max dd 0:1 °C. Wiatr słaby z płd. W nocy mróz i przelotny śnieg. Jutro; pochmurno i bez opadów. Temperatura max do 0:2 °C. Wiatrj słaby. Od poniedziałku; pochmurno, mglisto i; lekka odwilż do 1:2°CJ Do końca tygodnia zf dnia na dzień coraz; wyższa temperatura i zdecydowana odwilż.; pogodnie zachmurzenie umiarkowane i"2 1012 hPa H 11 "glil °Ustka 3 Kołobrzeg Darłowo 0 DBS Sławno Mielno ~ ^ŁU QE3 Władysławowo Hćł Itr m* Kai?uzy LęSork Wejherowo O. GDANSK o Rewal 11 °WL& Świnoujście tt Białogard Połczyn-Zdrój Szczecinek Bytów KUEli Człuchów M Kościerzyna y \ Starogard w—wŁB Gdański TOB; Drawsko Pomorskie tnaa i *28 cm Gdańsk *39 cm *29 cm 15 km/h Q _® Stargard m przelotny deszcz przelotne deszcze i burza pochmurno mżawka ciągły deszcz ciągły deszcz i burza . przelotny śnieg ciągły śnieg ■ ^ przelotny śnieg z deszczem - > - ciągły śnieg z deszczem mgła V marznąca mgła ^ śliska droga marznąca mżawka H| 119° [temp, w dzień K2S temP-w nocy jg o temp. wody marznący deszcz zamieć śnieżna A opad gradu \ kierunek i prędkość wiatru grubość pokrywy śnieżnej 1QH |)pa ciśnienie i tendencja smog Lublin Olsztyn Wrocław Warszawa Karpacz Ustrzyki Dolne Zakopane 0 ° -0 ° Zupy to podstawa wieczerzy STR.05-06 02 rodzinny druga strona Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 11-12.12.2021 miiena.kochancnMska@poi5kapress.pl RAZEM, RODZINNIE I BEZ KONFLIKTÓW Zapraszam Tak, jak nie można zapomnieć o sensie Bożego Narodzenia, gubiąc się w fundowanym nam przez koncerny i sieci handlowe zakupowym szaleństwie i komercji, tak też nie można o nim nie pamiętać, planując, gdzie i u kogo spędzimy Wigilię i święto. Czy naprawdę trzeba się o to sprzeczać? Czy nie lepiej wcześniej na spokojnie ustalić to, jak będziemy się spotykać w te ważne dni? Najważniejsze przecież byśmy w święta byli razem - w różnych konfiguracjach i w różnym czasie; czasem także po prostu myślami, bo nie zawsze możemy spotkać się bezpośrednio ze wszystkimi bliskimi (teraz choćby z powodu pandemii). Bo nawet gdy trochę ponarzekamy, w przyszłym roku znów będziemy na te święta niecierpliwie czekali, by cieszyć się wspólnie z dobrej nowiny o nowo narodzonym Jezusie. Z pewnością młodzi powinni zrozumieć starszych z ich wszystkimi przyzwyczajeniami i wymaganiami, a starsi młodych z ich odmiennością i oczekiwaniami. Jednak spotykamy się przy wigilijnym lub świątecznym stole nie dla smacznych potraw czy drogich prezentów, nie dla mniej lub bardziej eleganckiego wystroju naszych domów, lecz dla tego, by dzielić radość z narodzin Dzieciątka, które przyszło na świat w ubogiej stajence w Betlejem, i być z najbliższymi. Może także dlatego właśnie, by akceptować się takimi, jakimi jesteśmy. Rozmawiajmy więc ze sobą i słuchajmy się, dzielmy się opłatkiem, przebaczajmy i jednajmy, przekazujmy wiarę lub tylko tradycję naszym dzieciom, uśmiechajmy się do siebie... To także sens tych świąt. Razem, rodzinnie i bez konfliktów, cieszmy się z Bożego Narodzenia! Zapraszam do lektury magazynu. NIEPORADNIK TATUSIA DUŻY, WIĘKSZY... Mamy w końcu trzech muszkieterów. Ale nie krzyżujemy szpad, co to to nie. My krzyżujemy strumienie. Dziś będzie 0 trudzie dawania męskiego przykładu dwóm młodym mężczyznom. Etap obsługi łopaty mamy już za sobą, starszy wykazuje też pewne talenty w stronę wiertarki. Młodszy łypie w stronę siekiery, ale znając jego zamiłowanie do potworów 1 ich pokonywania, naukę obsługi topora przewiduję w okresie późniejszym. Tak gdzieś koło jego trzydziestki. Teraz jest nauka obsługi siusiaka. Znaczy pisiorka. Znaczy peniska. Znaczy tego, czego dziewczynki nie mają. Chłopaki z dumą podjęli wyzwanie sikania na stojąco. Niestety, z różnym skutkiem. Przeważnie wtedy, kiedy akurat tato za potrzebą się udaje. Tup, tup i nagle nad muszlą klozetową pyszni się trzech mężczyzn. Aja błagam: celuj chłopie! Bo jakoś tak się dziwnie składa, że obaj młodzi mężczyźni, w czasie tej jakże męskiej czynności mają dużo dopowiedzenia. Coś w tym jest, w dorosłym życiu nad pisuarem toczy się przecież debaty o filozofii, polityce międzynarodowej i rynku soi w RPA, nieprawdaż? Moi młodzi podobnie. Sęk w tym, że nie są jeszcze dwuzakresowi. Jak robią jedno, z trudem wychodzi im drugie. Gdy z rozpaczą mówię więc: celuj, nie chodzi o robienie żółtych napisów na śniegu. O nie, chodzi tylko o to, żeby a) pół łazienki nie zaczęło pływać, b) żeby mieli po wykonaniu dzida suche spodnieic) żebym to ja miał suche spodnie. I stopy. Przyznaję, w szczególnie pechowe dni, zaliczam czteropak. Tak, tak nie ma ojciec wstydu, czynności fizjologiczne wykonuje przy dzieciach. To spróbujcie zamknąć się w łazience, gdy pod drzwiami młody człowiek krzyczy: Aleja muszę! Chłopcy j ednak na lewo i prawo nie opowiadają o siusiakach. Araczej: nie opowiadali. Wbasenowej przebieralni wycieram moje pociechy ręcznikiem, gdy starszy ni z tego, ni z owego wypala do młodszego: Aja mam wiek-sego siusiaka niż ty! Tak, dobrze się domyślacie. Młodszy dodał coś o tatusiowym rozmiarze. Oczywiście na cały regulator. Płonę rumieńcem. Nie tylko miłość jest ważna w związku, ale i przyjaźń, i wzajemna wyrozumiałość dla wad partnera Magdalena Zawadzka, aktorka WARTO WIEDZIEĆ ć na choinkę? Tradycyjny świerk czy jodła, a może sosna lub daglezja? Świąt bez choinki nie wyobraża sobie chyba nikt. Tylko nieliczni zadowalają się gałęziami w wazonie lub stroikami. Jakie drzewko wybrać? Zdecydowana większość z nas chce mieć w domach podczas świąt Bożego Narodzenia choinkę - albo sztuczną, albo prawdziwe, żywe drzewko. Wybór tych sztucznych jest obecnie bardzo duży i coraz bardziej przypominają one z wyglądu drzewka naturalne. Tylko od zasobności naszego portfela zależy, jakiej wielkości i jakości choinkę kupimy (ich ceny wahają się od kilkudziesięciu do kilkuset złotych). Handlowcy oferują nam nawet drzewka już ubrane, przeważnie w jednej, odpowiednio skomponowanej kolorystyce. Ozdobione można też kupić drzewka naturalne. Zazwyczaj jednak wolimy ubierać choinkę w gronie rodzinnym, bo to także buduje tę jedyną w swoim rodzaju atmosferę świąt. Nic też nie zastąpi prawdziwego drzewka i jego zapachu lasu. To jeden z niezapomnianych świątecznych zapachów, na który czekamy cały rok. -Z punktu widzenia ochrony przyrody, kupując takie choinki nie wyrządzamy środowisku żadnej szkody, bo rosną one na specjalnych plantacjach. Po 6/7 latach od założenia plantacji można wycinać pierwsze drzewka, mają wówczas około 1,5 metra. W puste miejsca co roku dosadza się nowe. Jakie drzewko kupić? Jeśli już zdecydujemy się na prawdziwą choinkę, to gdzie i jakie drzewko najlepiej kupić? Nie każdego stać na szlachetne odmiany świerku, sosnę czy sprowadzaną do nas najczęściej z Niemiec lub Holandii jodłę kaukaską. Popularne są więc świerki pospolite, które pięknie pachną, ale szybko się osypują po pierwszym pode-schnięciu. W kwiaciarniach i małych punktach sprzedaży zapłacimy za nie od 50 zł w górę za cięte lub te w donicach wysokie na 110-120 cm. Zdecydowanie trwalszy jest świerk srebrny czy błękitny, ale ich igły są mocno kłujące. Te odmiany kosztują więcej niż świerk pospolity. Jeśli ktoś ma małe dzieci, polecany jest świerk serbski. Jest on podobny do jodły, ale tańszy. Z wierzchu zielony, od spodu szary, igły ma krótkie i niekłujące. Na jodłę kaukaską (ciętą lub w donicy) musimy wydać średnio 100 zł i więcej. Jej igły nie kłują i szybko nie oblecą, więc postoi w naszym domu dłużej, ale jej wadą jest to, że nie pachnie. Pięknie pachnąca i niezwykle trwała sosna (cięta), rekomendowana przez leśników, w ogóle igieł nie sypie a jest w cenie jo- dły. Ze względu na swą rozłoży-stość wymaga jednak więcej miejsca niż inne drzewka. W mieszkaniach może być z tym problem, więc zapewne dlatego nie jest powszechnie sprzedawana, choć większość florystów twierdzi, że sprowadzi takie drzewko na zamówienie klienta. Rolę choinki może spełniać również daglezja. Nie jest ona raczej popularna, więc w sprzedaży także tylko na zamówienie. W marketach i punktach sprzedaży przy centrach handlowych choinki kupimy taniej, ale ich jakość nie wszędzie jest dobra. Pytajmy, kiedy zostały cięte, jak były transportowane i przechowywane. - Drzewka powinny być wycięte jak najpóźniej, najlepiej nawet na kilka dni przed świętami, zwłaszcza gdy nie ma dużego mrozu, który naturalnie je konserwuje - uważają specjaliści. -Na drzewko w donicy powinniśmy decydować się właściwie tylko wtedy, gdy albo od początku w niej rosło, albo też jest odpowiednio przesadzone i ma nieuszkodzony system korzeniowy. Wówczas jest szansa, że na wiosnę będzie j e można wysadzić do gruntu. Przedłużamy żywot choinki A co zrobić, żeby choinkom bożonarodzeniowym prze- dłużyć żywot pod naszym dachem? Czy są jakieś środki chemiczne do tego służące, czy też wystarczą domowe sposoby i jakie? - Żeby choinka dotrwała w mieszkaniu co najmniej do Trzech Króli nie stawiajmy jej przy kaloryferze, w przeciągach lub w intensywnym świetle - radzi Agnieszka Raszew-ska, florystka. - Przycięte drzewko wstawiamy do wody, ale przed tym obcinamy końcówkę pnia, bo roślina pokrywa zawsze uszkodzenia żywicą, a ona nie pozwoli jej czerpać wody. Do niej można dodać specjalną odżywkę do kwiatów ciętych lub 2-3 łyżki stołowe cukru. Jeśli mamy choinkę w donicy i chcemy później przesadzić ją do ogrodu, nie możemy trzymać jej długo w ciepłym mieszkaniu, bo rozhartuje się i na pewno się nie przyjmie. Te trzymane na tarasach czy balkonach nadal mogą być ozdobione, by cieszyć dzieci, ale można je wówczas z powodzeniem przesadzić do gruntu. Pamiętajmy jednak o zabezpieczeniu bryły korzeniowej przed ewentualnym mrozem i zbytnim nasłonecznieniem -wstawmy więc drzewko w większą doniczkę, a przestrzenie między nimi zasypmy korą i podlewamy obficie, żeby nie przeschło. MILENA KOCHANOWSKA Sobota-niedziela, 11-12.12.2021 rodzinny temat dnia 03 Gdzie, kiedy i u kogo? Jak s Wigilię i święto bez konili Boże Narodzenie nie może nie kojarzyć się nam także zcifpł^rii rodzinnym. bliskością, miłością i spokojem. Jednak czy wszyscy taką atmosferą świąteczną mogą się Cieszyć? Jak zaplanować świąteczne dni, by nie spędzić ich w niechcianych rozjazdach między domami bliskich? Relacje Milena Kochanowska milena.kochanowska@polskapress.pl Najlepiej jest spędzić Boże Na-rodzenie w gronie najbliższych, ale nieraz żeby to zrobić, musimy naprawdę mocno się na-gimnastykować. Nie zawsze też. mimo naszych szczerych chęci, to się udaje, a nawet jeśli-często i tak nie możemy zado* wolić wszystkich. Przez to ten wyjątkowy czas, na który czekamy, zamiast wyłącznie duchowych przeżyć i radości, przynosi dodatkowo rozterki i wyrzuty sumienia. Co wobec tego zrobić, żeby ten ważny wieczór wigilijny i świąteczne dni spędzić bez większych dylematowi rodzinnych konfliktów? Dziadkowie - Co roku wyprawiamy z mężem Wigilię i zapraszamy na nią dzieci i wnuki. Nie jest to łatwe, bo wieczerzę musimy przygotować dla 15 osób, ale stawiamy sobie to za punkt honoru - przyznaje Krystyna. Mamy po 60+ i uważam, że póki jeszcze jesteśmy wmiarę sprawni, to te przygotowania na nas spoczywają. Młodsi powinni wten wieczór przyjść do nas. Tak postanowiliśmy kilka lattemu i tego się trzymamy. - W mojej rodzinie każdy spędza Wigilię w swoim domu, natomiast w pierwszy dzień świąt spotykamy się w pełnym gronie, idziemy do kościoła, a potem wspólnie jemy świąteczny obiad. Jednego roku u mnie, drugiego u siostry. Rodziców tym nie obarczamy, bo jest nas w sumie aż dwanaścioro - mówi 42-letnia Ewa. -Uważam, że to dobre rozwiązanie, bo siostra też ma trójkę dzieci, więc trudno byłoby wszystkim kupować jakieś upominki. - Są różne możliwości dzielenia się świątecznym czasem, najważniejsze jest tylko to, by wszystkim w rodzinie przyjęty model odpowiadał -przekonuje Anna Czachór, psycholog. - A nawet jeśli tak nie jest do końca, ale potrafimy zrobić w święta ukłon w stronę tych najstarszych i odrobinę się nagiąć do ich wizji, to też jest dobrze. Trzeba jednak racjonalnie spojrzeć na ich możliwości Najważniejsze byśmy w ten świąteczny czas byli razem - w różnych konfiguracjach i w różnym czasie, także po prostu myślami i jeśli rodzina jest duża, zaproponować takie rozwiązanie, by seniorzy rodu w przeddzień Wigilii nie stali non stop przy kuchni i nie zwijali się jak w ukropie podczas przedświątecznych porządków i przygotowań. Co do sprzątania po spotkaniu i zmywania, nie wyobrażam sobie nawet tego, by to młodsi nie zakasali rękawów. Jeżeli więc wieczerzę spożywamy u dziadków, obowiązki można podzielić, a do sprzątania wcześniej oddelegować wnuki. Z czasem też możemy najstarszym zaproponować zmiany i przejąć pałeczkę, mówiąc, że nadszedł już czas na środkowe pokolenie. Być może przyjmą to z ulgą, nawet jeśli sami dotychczas obstawali przy innym rozwiązaniu. Gdy po raz pierwszy przyjdą do nas na gotowe, prawdopodobnie sami przekonają się, że zbyt długo zwlekali ze zmianami. - Nie martwmy się też tak bardzo o prezenty, bo one mogą być naprawdę symboliczne - dodaje psycholożka. - Możemy przygotować dla każdego po drobiazgu, można prezenty dać tylko dzieciom, kupić jeden prezent dla każdej mniejszej rodziny albo też zrobić losowanie, w wyniku którego każdy kupuje jeden prezent komuś, kto mu przypadnie. Rozwiązań tej kwestii naprawdę jest wiele, nie róbmy więc z tego problemu. Rodzice i teściowie Niektórzy z nas jeżdżą na dwie Wigilie, a święta spędzają już u siebie. Inni decydują się spędzać święta naprzemiennie -raz u rodziny żony, raz u męża, arazusiebie. Metod planowania rodzinnych spotkań można wypracować dużo, najważniejsze, by sprawdzały się w praktyce. - Odkąd się pobraliśmy, co roku mamy ten sam problem. U kogo Wigilia, a u kogo pierwszy dzień świąt - u moich rodziców czy u twoich? - irytuje się 34-letnia Barbara. - Drugie święto każda z naszych rodzin spędza osobno. W końcu idziemy na jakiś kompromis, ale stresu jest przy tym co niemiara aż szkoda, bo to nie czas na konflikty. Nie chcę nawet myśleć o tym, co będzie, gdy urodzą nam się dzieci. - U nas sprawa jest prosta. Nasi rodzice od razu sami ustalili, że Wigilię spędzamy wszyscy jednego roku u jednych, a drugiego u drugich i tak na zmianę. Do nas rodzice, babcia, która z nimi mieszka i teściowie przychodzą co roku na świąteczny obiad, więc wszystko jest dograne. Na razie nam to odpowiada, tym bardziej że mieszkamy w tym samym mieście. O większych konfliktach nie ma mowy, choć moim zdaniem teściowie narzucili niezbyt zdrową rywalizację: kto lepiej, kto więcej, kto bardziej elegancko... - przyznaje 40-letni Michał. - Idealnym rozwiązaniem jest połączenie teściów i rodziców, ale nie zawsze tak się da -mówi Anna Czachór. -Jeśli nasi rodzice za bardzo za sobą nie przepadają lub mają ze sobą sporadyczny kontakt, raczej to się nie uda. Z pewnością lepiej jest wówczas przyjąć system naprzemienny, niż w jednym dniu biec z wieczerzy na wieczerzę. Polecam też w przyszłości, jako pewnego rodzaju terapię, wspólny wyjazd. Na neutralnym gruncie Boże Narodzenie wygląda zupełnie inaczej. Nikt ze sobą nie musi rywalizować, a wszyscy członkowie rodziny zdani na osoby trzecie, nabierają dystansu do drobiazgów, które w ich domach urosłyby do rangi problemu i przysłoniły sens tych świąt. Młodzi małżonkowie Wielu młodych małżonków ma ochotę spędzić Wigilię we własnym domu i po swojemu. -Prócz kilku tradycyjnych potraw chcemy, by na stole wigilij-nymbyły potrawy postne, ale ze światowych kuchni. Chętniej niż karpia jemy łososia lub tuńczyka. Uwielbiamy orientalną zupę z łososiem i brokułami lub zupę curry z dynią, szpinakiem i krewetkami, ale niestety dziadkowie i rodzice takich potraw w ogóle nie chcą jeść - narzeka 29-lętnia Maja. -Innymi chyba ważniejszym powodem jest to, że oboje bardzo dużo pracujemy i na co dzień dosłownie się mijamy. Każdą wolną chwilę chcemy więc poświęcić sobie nawzajem. -Zasady wspólnego świętowania trzeba ustalić od samego początku - radzi specjalistka. - Nie czekajmy nawet do pierwszych wspólnych świąt, tylko od razu, gdy zaczynamy zdeklarowane życie z partnerem, zastanówmy się, jak chcemy spędzać te wydarzenia. Nie odrzucajmy kompromisów, ale starajmy się je wypracować także z korzyścią dla siebie. Wielopokoleniowa biesiada jest na pewno wspaniałym doświadczeniem, ale mamy prawo także do własnego towarzystwa. Święta nie powinny być spełnianiem obowiązku, a jeden dzień poświęcony wyłącznie tym najbliższym to naprawdę nic złego. Dzieci Najpoważniejsze problemy związane ze spędzaniem świąt dotyczą jednie dzieci. Jeżeli rodzice po rozwodzie mają dobre relacje, zasady dzielenia świąt na dwa domy - niezależnie od sądowego orzeczenia i od tego, czy są w innych związkach, czynie - wypracują prawie bezkonfliktowo. Winnych przypadkach może to stanowić problem, który na wiele lat pozbawi dziecko czerpania radości z Bożego Narodzenia. - Na pewno nie wolno dziecka do niczego zmuszać, zwłaszcza wtedy, gdy widzimy lub słyszymy, że zwyczajnie nie chce spędzać Wigilii gdzie indziej niż z rodzicem, z którym mieszka. Szczególnie jeśli ten rodzic został sam, a druga strona ma nową rodzinę lub związek - uważa Anna Czachór. - Życie samo weryfikuje orzeczenia sądu. Złotego środka nie ma. Chłopak, dziewczyna. - Rodzice mojego chłopaka zaprosili mnie na wieczerzę, ale wiedziałam, że muszę spędzić ją z rodzicami. Natomiast moi rodzice uważają, że święta są tylko dla najbliższej rodziny i że nawet na świąteczny obiad może przyjść co najwyżej narzeczony, a nie chłopak - żali się 20-letnia Patrycja. - Tradycyjnie Boże Narodzenie spędzamy w gronie mniejszej lub większej rodziny. Nawet jeśli młodym wydaje się, że to właśnie ta druga połówka, nie wiadomo, ile taki związek przetrwa, więc nic dziwnego, że starsi nie aprobują wspólnego uczestniczenia w Wigilii. Można przecież chłopaka czy dziewczynę zaprosić na świąteczny obiad lub ciasto w drugi dzień świąt. Oczywiście sytuacja się zmienia, gdy chłopak naszej córki lub dziewczyna syna nie mają swoich bliskich. Wtedy niezależnie od długości i intensywności związku powinni usiąść do świątecznego stołu wspólnie z nami - mówi psycholog. Magdalena Zawadzka wciąż nie przeszła na emeryturze, ciągle jest zajęta. Choć nie widać jej na dużym i małym ekranie, z wielkim powodzeniem występuje w teatrze MAGDALENA ZAWADZKA Polska aktorka teatralna, kinowa i telewizyjna. Urodziła się w1944r. we wsi FiHpowice w Małopolsce. Wychowywała się w Szczecinie, a potem wWarszawie. Uczyła się baletu i gimnastyki artystyczny. W1966r. ukończyła stołeczną PWST. Zadebiutowała jeszcze na studiach w filmie „Spotkanie w Bajce". Popularność zdobyte dzięki roli Basi Wołodyjowskiej wfilmie „Pan Wołodyjowski" i serialu „FYzygody pana Michała" z1969 r. Potem oglądaliśmy ją wtakich filmach, jak „Mazepa", „Noce i dnie" czy „Goodbye, Rockefeller". Występowała też w serialach: „Wojna domowa". „Plebania" czy ostatnio „Prawo Agaty". Najpierw grała w Teatrze Dramatycznym, potem w Polskim, a od1992 roku w Teatrze Ateneum. Otrzymała liczne nagrody za swój dorobek aktorski. Ma na swym koncie trzy książki biograficzne. Jej pierwszym mężem był operator filmowy Wiesław Rutowicz, a drugim aktor i reżyser Gustaw Holoubek. Z tym drugim ma syna Jana. Jest też babcią, ma dwójkę wnuczków. Gwiasdy Paweł Gzy 1 p.gzyl@gk.pl Gra nie tylko w Warszawie, ale również podróżuje ze spektaklami po całej Polsce. Kiedy ma wolną chwilę, lubi być w ruchu. Dużo spaceruje, załatwia sama swoje życiowe sprawy, a nawet podróżuje do tak odległych zakątków świata, jak Alaska czy Australia. - Praca zawsze była bardzo ważną częścią mojego życia, ale nigdy go nie zastąpiła. Sukcesy zawodowe byłyby niczym, gdyby życie prywatne było w ruinie. To ono dawało mi siłę. I nadal daje, bo mam rodzinę i przyjaciół, ale też swoją wewnętrzną bazę, którą pozostawił mi mąż. Naszego wspaniałego wspólnego życia już nie ma, skończyło się z jego odejściem, ale nie przestało istnieć we mnie. Wciąż jest moją opoką - deklaruje w serwisie internetowym Cafe Senior. Wczesne dzieciństwo spędziła w Szczecinie w dzielnicy Pogodno. Tam mieli swój dom jej rodzice. Ojciec był specjalistą od handlu zagranicznego, a mama pracowała w laboratorium medycznym. Obok ich domu był piękny ogród, po którym mała Magda uwielbiała biegać ze swym psem. Kiedy dziewczynka chciała się pobawić z innymi dzieciakami, wystarczyło, że przeszła przez dziurę w płocie. Za domkami rozciągały się łąki, na których dzieci mogły się bawić całymi dniami. - Gdy zimą brakowało mi zapachu ogrodu, uwielbiałam wąchać perfumy mojej mamy. Zawsze używała bardzo dobrych, kupowanych od marynarzy. Pamiętam, jak raz chciałam się nimi pokropić i rozlałam na dywan. Myślałam, że uda się to zataić, ale gdy mama wróciła do domu, od razu się wszystko wydało. Nie umiem opisać tego zapa- B— : W" .. A:-;.-'. V >' Sr,,-.;; . 4......%., ■: : i - fA:........Ł: - Praca zawsze była bardzo ważną częścią mojego życia, ale nigdy go nie zastąpiła. Sukcesy zawodowe byłyby niczym, gdyby życie prywatne było w ruinie - mowi aktorka chu, jednak do dzisiaj, gdy wybieram perfumy dla siebie, musi w nich być słodycz kwiatów i świeżość z lekką nutą orientalną - podkreśla aktorka w serwisie Weranda. Dorastając w tak uporządkowanym świecie, mała Magda zapragnęła czegoś kolorowego i wymarzyła sobie, że kiedy dorośnie, będzie występować w cyrku jako akrobat-ka. Do tego miały ją przygotować zajęcia, na które uczęszczała po szkole - balet i gimna- styka. Pewnego razu koleżanka namówiła ją jednak na eliminacje do telewizyjnego Młodzieżowego Studia Poetyckiego. Dziewczynka dostała się tam i rozsmakowała w występach przed kamerą. - Jako nastolatka zaczęłam uczestniczyć w telewizyjnych programach na żywo. Próby kamerowe i występy przed widownią telewizyjną były emocjonujące i niezwykłe. Uświadomiłam sobie wtedy, że studia w szkole teatral- nej będą tym, o czym podświadomie marzyłam. Jak sobie przypominam koleżankę, która mnie namówiła do pójścia na te eliminacje, jestem przekonana, że w to wszystko wmieszał się los i że przypadki połączyły się w nieprawdopodobną całość, która złożyła się na moje życie - podkreśla w „Party". Magda w szkole aktorskiej czuła się jak ryba w wodzie. Już podczas studiów zaczęła pokazywać się w serialach i w filmach. Wielkim sukcesem stał się jej występ w cyklu „Wojna domowa". Młodziutka aktorka wcieliła się w nim w postać bigbitowej piosenkarki Simone Grabczyk i z finezją wykonała słynny wówczas przebój „Nie bądź taki szybki Bill". To sprawiło, że stała się idolką ówczesnej młodzieży. - W świat moich rówieśników weszłam wcześniejszymi filmami „Rozwodów nie będzie" i „Mocne uderzenie". Już wtedy zaczęłam odbierać wyrazy sympatii, a czasami nawet wielkiej miłości. Pamiętam, jak młody chłopak ukląkł przede mną na Marszałkowskiej, gdy wyszłam ź teatru, i wręczył mi róże, jak się okazało - zerwane na pobliskim klombie. Przyjmowałam je z radością, ale i trochę z zażenowaniem, bo przecież nic takiego wielkiego nie zrobiłam - wspomina Zawadzka w „Party". Przełomem w jej karierze okazał się występ w „Panu Wołodyjowskim". To żona Jerzego Hoffmana przekonała reżysera, aby do roli Basieńki zatrudnił właśnie młodą aktorkę. I był to strzał w dziesiątkę. Magda udowodniła, że potrafi wiarygodnie oddać przemianę rozbrykanej trzpiotki w przytłoczoną życiem wdowę. To sprawiło, że zainteresował się nią teatr. Aktorka zaczęła tym samym swą sceniczną karierę, którą z powodzeniem kontynuuje do dzisiaj. - Zaczęło się od Teatru Dramatycznego, którego potęgę stworzył Gustaw Holoubek. Gdyby władze stanu wojennego nie zdemolowały tego miejsca, nie odeszłabym z niego. Później został mi zaproponowany angaż w Teatrze Polskim przez wybitnego dyrektora Kazimierza Dejmka. Grałam tam przez 8 lat. Potem następny wspaniały dyrektor - Janusz Warmiński, zaprosił mnie do Teatru Ateneum, w którym pracuję już od 28 lat - podsumowuje aktorka w serwisie Plejada. Swojego pierwszego męża poznała, kiedy miała 17 lat na planie filmu „Późne popołudnie". Wiesław Rutowicz był operatorem i zdobył serce młodej aktorki swą naturalną dobrocią. Kiedy Magda zaczęła występować w filmach, zainteresowali się nią jednak starsi koledzy po fachu. Najpierw ojej względy zaczął starać się Tadeusz Łomnicki, a kiedy aktorka pojawiła się na scenie Teatru Dramatycznego, od razu zwrócił na nią uwagę Gustaw Holoubek. Magda była onieśmielona tymi zalotami. Wiedziała, że ten drugi jest żonaty, więc początkowo traktowała swego kolegę z teatru z dystansem. On jednak był cierpliwy; nieustannie deklarował swoją atencję i w końcu zdobył serce wybranki. Najpierw obie strony musiały się jednak rozwieść... I dopiero wtedy Magda poślubiła w 1973 roku, podczas skromnej uroczystości w Zakopanem, starszego od niej 0 21 lat Gustawa. - Los tak nas połączył, że uzupełnialiśmy się wzajemnie, jak te przysłowiowe połówki jabłka i nie przeszkadzaliśmy sobie w życiu. Dawaliśmy sobie bardzo dużo wolności i mieliśmy do siebie bezgraniczne zaufanie. Bazą naszego związku była nie tylko miłość - my się po prostu lubiliśmy. Nie tylko miłość jest ważna, ale i przyjaźń 1 wzajemna wyrozumiałość dla wad partnera - tłumaczy aktorka w „Twoim Stylu". Pięć lat po ślubie para doczekała się syna. Dzisiaj Jan Holoubek jest cenionym operatorem i reżyserem filmowym. Małżonkowie spędzili ze sobą szczęśliwe 35 lat. Kiedy w 2008 roku Gustaw Holoubek zmarł, Magdalena Zawadzka bardzo to przeżyła. Nie załamała się jednak; dziś twierdzi, że jej miłość przeniosła się do duchowego wymiaru i mąż jest aniołem stróżem, który czuwa nad nią i całą ich rodziną. 04 rodzinny gwiazda Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 11 12.12.2021 BARSZCZ WIGILIJNY Z USZKAMI GRZYBOWYMI Składniki: ZUPY TO PODSTAWA KAŻDEJ WIECZERZY WIGILIJNEJ Otwarciem powinien być postny barszcz, zupa rybna lub grzybowa Karol Okrasa poleca Barszcz czerwony z uszkami: do 4 litrów zimnej wody wrzucamy 4 liście laurowe, ziarna pieprzu i ziela angielskiego. Dodajemy śliwki, obrane, pozbawione gniazd nasiennych i pokrojone na mniejsze kawałki jabłka, pokrojoną w słupki marchew, obrane i pokrojone w plastry buraki oraz pokrojony w plastry czosnek. Całość doprawiamy majerankiem. Dolewamy ocet balsamiczny. Tuż po zagotowaniu zdejmujemy z ognia. Przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy na 1 dzień. Przed podaniem barszcz odcedzamy, doprawiamy niewielką ilością octu balsamicznego, białym pieprzem i solą. Zagotowujemy. Podajemy z uszkami nadziewanymi suszonymi grzybami. A to nieco inna odsłona tej znakomitej zupy. WIGILIJNY BARSZCZ CZERWONY Składniki: głowy karpia 2 szt. marchew 3 szŁ, pietruszka 2 szŁ, średni se- ler 1/2. mały por IszŁ. średni burak 5 szt. liść laurowy 3 szt.. zie-le angielskie 10 szt. czosnek 1 główka, woda 31, sól. pieprz, majeranek, cukier, przyprawa w płynie i ocet do smaku Głowy karpia dokładnie umyć i usunąć skrzela. Do garnka wlać wodę, dodać obrane i pokrojone na kawałki warzywa i trzy pokrojone buraki. Dodać również głowy od karpia i wszystkie przyprawy do smaku oprócz czosnku, majeranku i octu. Wszystko gotować na wolnym ogniu przez około 1,5 godziny. Na koniec dodać ocet, dodać pozostałe dwa buraki pokrojone w plastry, oraz majeranek i pokrojony czosnek. Barszcz odstawić na 10-15 minut, żeby czosnek i majeranek uwolniły swój aromat i smak. Przed podaniem od-cedzić na sicie. Ważne jest, aby po dodaniu na końcu buraków, barszczu już nie zago-towywać. Pozwoli to na utrzymanie pięknego koloru. (www.dwor-korona.pl) Dla gospodyń, które nie chcą barszczu gotować, mamy wersję uproszczoną. Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 11-12.12.2021 rodzinny kuchttte Milena Kochanowska m.kochanowska@glos.com zlachetny, postny barszcz czerwony to podstawa wie- 3 czerzy wigilijnej, a na pewno jedna z tradycyjnych zup, które powinny pojawić się na stole. Można go przygotować klasycznie lub w postaci bardziej urozmaiconej w rozmaitych wariacjach. Buraki zawierają potas, wapń, żelazo, magnez, mangan, kobalt, witaminy A, C i Bl, a także kwas foliowy, który zapobiega wapnieniu naczyń krwionośnych i wzmacnia odporność naszego organizmu. Niedobór tego kwasu może powodować złe samopoczucie, rozdrażnienie i bezsenność. Ma on także dobry wpływ na naszą urodę -regeneruje matowe włosy, zapobiega przedwczesnej siwiź-nie, wzmacnia łamliwe paznokcie. Dzięki zawartości kobaltu buraki są cennym warzywem przy leczeniu anemii - jest on niezbędny do tworzenia czerwonych ciałek krwi. Buraki są również zalecane przy schorzeniach gastrologicznych, bo zawierają dużo błonnika i ułatwiają trawienie. Gdy chorujemy na anginę, grypę czy wszelkie przeziębienia, pijmy sok ze świeżych buraków z marchwią i selerem. Chcąc zaś poprawić przemianę materii, powinniśmy pić przed posiłkami około pół szklanki soku rozcieńczonego zimną wodą, a chcąc obniżyć ciśnienie krwi - sok z buraków z miodem. W święta mamy znakomitą okazję, by wzmocnić się zupą przygotowaną z tego zdrowego warzywa. Barszcz wigilijny podajemy zazwyczaj z uszkami lub z fasolą „Jas", albo po prostu popijamy nim pyszne postne pierogi. Składniki na uszka: 1/2 kg mąki pszennej. 1 jajko. 1 szklanka letniej wody, 2 łyżki oleju rzepakowego. 80g suszonych pod-grzybków, 1 średnia cebula. 2 łyżki oleju rzepakowego. 2 łyżki masła. 3 łyżki bułki tartej, sól i pieprz do smaku II gotowego barszczu czerwonego Mąkę przesiać do miski, dodać jajko, olej i wlewając wodę zarobić elastyczne ciasto. Grzyby włożyć do sitka i dokładnie przepłukać wodą. Przełożyć do garnka, zalać wodą i ugotować do miękkości. Odcedzić, wystudzić i zmielić w maszynce do mięsa na grubym oczku. Cebulę pokroić w drobną kostkę i usmażyć na oleju na jasnozłoty kolor. Na koniec smażenia dodać masło, żeby rozpuściło się w ciepłej cebuli. Całość dodać do grzybów, dodać również bułkę tartą, sól, pieprz do smaku i dokładnie wymieszać. Tak przygotowany farsz przełożyć do miseczki, ugnieść i wstawić do lodówki na pół godziny. Ciasto na uszka cienko rozwałkować, wykroić małą szklaneczką krążki i na każdy z nich nałożyć farsz, anastęp-nie skleić uszka. Gotować partiami we wrzącej, osolonej wodzie przez 2 minuty od wypłynięcia uszek na powierzchnię. Gorące wyłożyć na talerze. Barszcz czerwony podgrzać w rondelku przez około 15 minut, a następnie zalać nim uszka. Gdyby uszka były przygotowywane wcześniej, tuż po ugotowaniu zahartować je w zimnej wodzie, odcedzić i natłuścić niewielką ilością oleju. Następnie przełożyć do miseczki, przykryć i wstawić do lodówki. Jeśli mamy ich nadmiar - przełożyć do woreczkowi zamrozić. (profi.pl) 06 rodzinny kuchnia Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 11-12.12.2021 Zupy rybne i grzybowe są zdrowym i treściwym daniem. Gęste, aromatyczne i pachnące... Choć dania rybne w każdej polskiej kuchni nie pojawiają się tak często, jak powinny ze względu na prozdrowotne właściwości rybiego mięsa, większość z nas przygotowuje je na pewno na wigilię. Ryby wzbogacą recepturę zup, zamieniając nawet najprostszy bulion wsycącą ucztę. Kawałki surowego lub wędzonego łososia mogą być wrzucone do ukończonego, lecz wciąż gotującego się wywaru. W ten sposób powstaje między in- nymi tradycyjna fińska zupa rybna lohikeitto. Na wieczerzę gotujemyjednak najczęściej zupę na głowach karpia, bo to on króluje na wigilijnym stole. Zupy rybne można też gotować nabazieróżnychgatunkówryb. Ich wybór należy do nas. Jeśli chcemy ugotować domową zupę grzybową na wieczerzę wigilijną, możemy to zrobić z grzybów suszonych lub mrożonych - własnych lub kupionych. Pamiętajmy tylko o tym, by kupić je ze sprawdzo- nego źródła, z atestem. Kierując się smakiem i upodobaniami domowników, możemy je podawać w formie lekkiego wywaru z warzywami, zabielane lub jako zupy-kremy z grzankami czy kluseczkami. Każda będzie na pewno smakowita. Kuchnia polska słynie z zup grzybowych. To jedne z najbardziej aromatycznych zup. Można jeść je przez cały rok, ale na wieczerzę wigilijną ta postna przygotowywana jest niemal w każdym domu. (miko) 1 Zupy rybne lub grzybowe albo jedne i drugie pojawią się na pewno na naszych wigilijnych stołach. Te pierwsze możemy przyrządzić na bazie karpia, ale też innych ryb, w bardziej lub mniej tradycyjny sposób Zupa rybna biała 200ml kwaśnej śmietany 12% 150 ml słodkiej śmietanki 30% 1.5 Rtra wody 100 g marchwi 70 g selera 3 liście laurowe 4 zieła angielskie 1 średni pomidor 700g fileta z dorsza 1 łyżka mąki 50 g pora (jasna część) 1 pęczek koperku sól pieprz, sos sojowy do smaku Do posolonej wody dodać liście laurowe, ziele angielskie, pokrojoną w kostkę marchew i seler. Gotować. aż warzywa będą miękkie. Następnie dodać pokrojonego w grubą kostkę fileta z dorsza. Połączyć obie śmietany z mąką, zahartować i wlać do zupy. Por pokroić w cieniutkie półkrążki, pomidora w średnią kostkę i dodać do garnuszka. Doprawić do smaku pieprzem i sosem sojowym. Gotować zupę 2 minuty na wolnym ogniu, następnie wyłączyć i dodać posiekany koperek. Jeżeli ktoś jest smakoszem owoców morza, może dodać krewetki lub małże. Dla lubiących ostre smaki proponujemy gotową zupę posypać płatkami chilli. (piatnica.com.pl) Rybny kapuśniak SkfcKMd: 2 fflety z karpia bez skóry.200g kiszonej kapusty z sokiem. 3 suszone borowiti. podgotowane, 2 marchewki umyte i obrane: 1 por, umyty i pokrojony. 1-2 Pietraszki, obrane. 5 Bśa łanowych, 4 ziarna ziela angielskiego, 120 g pomidorów pelati, 2 łyżeczki octu, 2 ząbki czosnku, świeży koper. 1 cytryna, sól pieprz, otej rzepakowy, 50 gmasia Filety z karpia oczyszczamy. Części pozostałe z oczyszczania karpia zalewamy zimną wodą, dodajemy 2 liście laurowe i 2 ziarna ziela angielskiego i gotujemy z nich wywar. Oczyszczone płaty karpia kroimy w paski, przekładamy do miski. Doprawiamy 2 łyżeczkami siekanego czosnku oraz koprem. Całość skrapiamy 2 łyżeczkami octu, doprawiamy niewielką ilością skórki z cytryny, solą i pieprzem oraz kilkoma kroplami oleju rzepakowego. Odstawiamy na 10 minut. Do garnka wlewamy niewielką ilość oleju rzepakowego, dodajemy masło (pokrojone). Gdy się rozpuści, dodajemy marchewkę i pietruszkę pokrojone w kostkę, 3 liście laurowe i 2 ziarna ziela angielskiego, podgotowane i pokrojone w paski suszone borowiki oraz przesiekaną kiszoną kapustę. Mieszamy, delikatnie poddusza-my, dodajemy sól i pieprz. Gdy marchewka zrobi się miękka, dodajemy por i pomidory pelati. Mieszamy, gotujemy, dodajemy sól i jeszcze trochę czosnku. Do garnka przelewamy przecedzony wywar. Gdy marchewka i pietruszka są już miękkie, dodajemy trochę startej skórki z cytryny. Zmniejszamy ogień i dodajemy kawałki zamarynowanego karpia. Gotujemy. Dodajemy pozostałą ilość kopru. Gotujemy 3-4 minuty. (kuchnialidla.pl) Kremz&zybów leśnych Zupa grzybowa na zakwasie SkfcxHki: 2 łyżki oleju rzepakowego. 1 mala cebula,300g mrożonych podgrzybków. 100 g kurek.200g serka topionego kremowego, 500 ml mleka. 1 łyżka ciemnego sosu sojowego. 100 g sera żółtego, sól. pieprz ziołowy, pieprz czarny do smaku Rozmrożone kurki i podgrzybki pokroić w średnie kawałki i podsmażyć na oleju razem z cebulą pokrojoną w kostkę. Dodać mleko, serek topiony i całość zagotować. Zmiksować i doprawić sosem sojowym, pieprzami i solą. Przelać do miseczek żaroodpornych, posypać startym na tarce serem żółtym i zapiec od góry w piekarniku. Udekorować listkami natki pietruszki, (msm-monki.pl) Skfatrtkfc__^ 4 marchewki. 2 pietruszki. 1/3 selera, 1 por, 2 średnie cebule. 60ggrzybów suszonych,500ml postnego żuru, 4 listki laurowe. 4 ziela angielskie, sól, pieprz. 4 łyżki oleju, 1/2 szklanki mleka owsianego. 2 i 1/21 wody. natka pietruszki Grzyby moczyć przez noc w wodzie. Cebulę pokroić w kostkę. Rozgrzać olej na patelni. Dodać cebulę i zeszklić ją. Dodać pokrojone grzyby i chwilę gotować. Przygotować wywar. Warzywa obrać, umyć i pokroić. Wrzucić do wody i dodać ziele angielskie oraz liście laurowe. Całość gotować ok. 30 min. Odcedzić warzywa. Do wywaru dodać grzyby i chwilę gotować. Dodać żur i zagotować zupę. Wlać mleko i doprawić do smaku. Podawać z natką pietruszki (tesco.pl/smaczna-strona). śmietana kwaśna 18 proc.330g, wywar jarzynowy 21 grzyby suszone 50 g. podgrzybek mrożony 350 g, kurki mrożone200g. ziemniaki 4. cebula 2. olej 3 łyżki sól pieprz czarny, pieprz ziotowy. mąka pszen-nalpłaska łyżka, natka pietruszki Grzyby suszone ugotować do miękkości. Ugotować wywar jarzynowy z warzywami. Osobno obgotować grzyby mrożone, odcedzić i pokroić w cząstki. Cebulę pokroić i podsmażyć na oleju. Obgotowane grzyby, pokrojone w paseczki, również podsmażamy. Do wywaru dodać wszystkie grzyby i podsmażoną cebulkę. Na końcu dodać obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki. Gotować do miękkości. Doprawić do smaku solą, pieprzem czarnym i ziołowym. Śmietanę dokładnie wymieszać z mąką. zahartować paroma łyżkami gorącej zupy. wymieszać i wlać do całości. Zupę podawać posypaną pokrojoną natką pietruszki, (piatnica.com.pl) SkfcKWkfc __ 50 g suszonych podgrzybków. 11 bulionu warzywnego, 1/2 szklanki nerkowców. 1 cebula, 20 ml oleju z pestek winogron, sól, pieprz Orzechy nerkowca i grzyby zalać zimną wodą (w osobnych miseczkach). Po godzinie wyciągnąć grzyby z wody. Cebulę posiekać i podsmażyć na oleju. Dodać grzyby i jeszcze chwilę smażyć. Dolać bulion i całość zagotować, a potem gotować jeszcze przez około30-40 minut, aż grzyby zupełnie zmiękną. Orzechy odcedzić z wody i zmiksować z chochelką zupy. Dalej miksując, dodawać porgami pozostałą część zupy. Doprawić. Głos Dziennik Pomorza Sobota niedziela, 11-12.12.2021 rodzitmy poradnik 07 ŚWIĄTECZNE PORZĄDKI CZAS ZAPLANOWAĆ Choć mało kto je lubi, świąteczne porządki muszą się znaleźć w naszym harmonogramie. Trudno się za nie zabrać, ale uporządkowany dom da nam miłe poczucie, że tego też nie zaniedbaliśmy, przygotowując się do Bożego Narodzenia Poradnik Milena Kochanowska m.kochanowska@glo5.com Niektórzy z pewnością woleliby wynająć do zrobienia świą- | tecznydipo- gr rządków firmę lub energiczną panią, która tym się zajmuje, ale nie zapominajmy, że ten obowiązek ma też swoje plusy. Zdaniem psychologów, wspólna praca scala rodzinę. Dlatego warto wespół zakasać rękawy iwziąć miotły i ścierki w dłoń. A jaka będzie satysfakcja, gdy zobaczycie efekt swojej pracy! Ten moment jest nie do przecenienia. Zwłaszcza że zrobiliście to całą rodziną. Kasdymapote dadzkdmtia Porządki warto zacząć od planowania czasu i podziału pracy. Właściwy podział zajęć to połowa sukcesu. Kto powiedział, że zabiegana pani domu, przed którą także sporo pracy w kuchni, musi okrzątnąć dom sama? Nie ma o tym mowy! Nawet nasze kilkuletnie dzieci możemy z powodzeniem zaangażować na przykład do segregowania zabawek, ścierania kurzu, pastowania i układania butów w szafkach. Na pewno z radością pomogą nam również przy zmianie pościeli, bo w pewnym wieku każda niemal praca uważana jest jeszcze za zabawę, warto to więc wykorzystać. Tata spokojnie może wziąć na siebie na przykład mycie okien i podłóg oraz zrobienie ciężkich zaku- pów (zgrzewki wody, soków itd.). Mama może się wówczas zająć porządkowaniem strategicznych pomieszczeń domowych, czyli kuchni i łazienki. Prey okazji trzeba sprawdzić daty ważności na wszystkich pudełkach, fiolkach, buteleczkach i innych opakowaniach, by stwierdzić, czy nasze kosmetyki, leki lub detergenty nie są przeterminowane. Kudmia musi lśnić Kuchnię trzeba wysprzątać dokładnie, bo tu będzie najważ- niejszy front świątecznychro-bót. To też ważne miejsce w domu. Choć na pewno je sprzątamy na co dzień, nie zawsze mamy czas, by robić to systematycznie i drobiazgowo. A tu przecież na szafkach i innych sprzętach zbierają się osady, które po-wstająwwy-niku gotowania. Niestety, zazwyczaj trudno je usunąć i trzeba się do tego bardziej przyłożyć. Koniecznie dokładnie wyczyśćmy piekarnik, bo ten przy świątecz-nych wypiekach będzie teraz często używany. Nie zapominajmy również o rozmrożeniu i umyciu lodówki. Pamiętajmy, że tłuszcz wyczyścimy z pomocą gąbkowego zmywaka z niedużą ilością płynu do naczyń lub octu. Ten ostatni jest bardzo przydatny przy porządkowaniu, a dodatkowo tani. Nadaje się do czyszczenia osadu w kabinie prysznicowej i nalotu kamiennego w sedesie. Może również posłużyć do odświeżenia wyglądu dywanu lub wykładziny (na cztery litry wody wlewamy szklankę octu spirytusowego). Wykorzystamy go także z powodzeniem do mycia szyb i luster. fibrnnyośrockmisko i pamiętamy o naszych cznwonogach Chemia zawarta w środkach czyszczących zostaje na łapkach ko-tówipsów, a potem dostaje się do ich układu pokarmowego. Żeby tego uniknąć, warto stosować takie środki, które będą skuteczne, ale i zdrowe. Płyn do „wszystkiego", który poradzi sobie nie tylko przed świętami z czyszczeniem blatów i innych powierzchni, możemy skomponować łą- cząc wodę i kwasek cytrynowy wproporęjach3 łyżki granulek na litr wody. Taki roztwór wystarczy wlać do czystej butelki z atomizerem i odstawić na kilka dni, by płyn się prze-macerował. Potem możemy go już regularnie wykorzystywać. Bezmeprzyjenniych Zfąmdhw-' Soda oczyszczona i cynamon doskonale poradzą sobie z nieprzy-jemnym zapachem. W miseczce należy wymieszać te dwa produkty wproporcjach 2:liumieścić tam, gdzie potrzeba-na przykład w lodówce. Gdy chcemy, by ładnie i świątecznie pachniało w naszym domu, możemy przygotować więcej pachnącego roztworu. Wystarczy wówczas do garnka wlać litr wody i dodać łyżkę cynamonu (można też dołożyć kilka goździków) i całość gotować powoli na małym ogniu. Naświętamożemy też zaopatrzyć się w naturalne sojowe świece zapachowe. Nie są one zbyt tanie, ale są wydajne, bo dla przyjemnego zapachu w pomieszczeniu wystarczy palić je nawet pół godziny lub godzinę. Pnseawmofom Jeżeli podczas świątecz nych porządków odkryjemy w szafach czy w spiżami mole, nie denerwujmy się, bo i na nie są sposoby. Tych spożywczych nie pozbędziemy sięjednakbez usunięcia \ z kuchni tych produktów, w których zamieszkały. Aby wspomóc walkę z domowymi szkodnikami, należy szczelnie zamykać wszystkie prze- chowywane kasze, mąki i inne sypkie artykuły, a w samym kredensie oraz otwartych opakowaniach umieścić luzem suszone liście laurowe lub ziarenka ziela angielskiego. Ich zapach powinien odstraszyć tych niechcianych lokatorów. Mole ubraniowe (odzieżowe) nie lubią silnych zapachów, wystarczy więcjeśli umieścimy źródło takiego zapachu wszafie. Może być nim mydło o zapachu lawendowym, które pokrojone lub roz- kruszone i zaszyte w płóciennych woreczkach umieścimy w różnych miejscach szaf. Owady te nie lubią też zapachu wielu ziółiroślin, na przykład: kasztanów, goździków, chmielu, piołunu, mięty, szałwii, trawy cytrynowej i ziela angielskiego. Doskonałym środkiem przeciwmolo-wym - o czym także wiedziały nasze prababcie i babcie -jest tak zwane bagno (pytajmy w sklepach zielarskich). Zraęjitego,że drobne gałązki tej rośliny kruszą się, włóżmy je do lnianych lub uszytych z gazy woreczków. Do szaf możemy też włożyć ziarenka pieprzu lub suszone liście piwonii. Oczywiście, w ciągu roku nie zapominajmy o regularnym wietrzeniu i myciu wnętrza szaf oraz wynoszeniu ubrań na balkony. Wyrsućfafoaddeg Wielu z nas gromadzi i przechowuje w domu różne rzeczy, które „mogą się kiedyś przydać". Szkoda nam pozbyć się butów, ubrań czy rozmaitych gadżetów. Dzieci nie lubią rozstawać się ani z zabawkami, ani z grami. To dobry czas, by zrobić czystkę i zyskać więcej miejsca na przechowywanie rzeczy niezbędnych. Generalna zajada jest taka, że jeśli przez ostatni rok Gub góra dwa) nie używało się danej rzeczy, to należy się jej pozbyć. Ubrania w dobrym stanie można przeznaczyć dla potrzebujących. Sprawne zabawki, z których nasze dzieci wyrosły, sprezentować można młodszym dzieciom w rodzinie lub wśród znajomych. Niektórymi ciuszkami lub grami można się ze znajomymi wymienić. 08 rodzinny te smakien Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 11-12.12.2021 światła, człowiek w stronę miłości (sOiUi€l& 1 KOZSttOWW Katarzyna Puczyńska katarzyna.puczynska@polskapress.pl Agnieszka Cegielska jest znaną prezenterką telewizyjną i propagatorką naturalnego stylu życia. Napisała serię książek kulinarnych „Naturalnie", a jej kanał „Naturalnie od kuchni" na You Tube cieszy się dużą popularnością. W najnowszej książce „Naturalnie i ziołowo" autorka chce nas rozmiłować w ziołach proponując dania doprawione m. in. miętą, rozmarynem, bazylią, tymiankiem i kolendrą. Znana prezenterka wychowała się w Malborku. Z miastem jest związana poprzez Fundację Szkoła Otwartych Serc działającą przy Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr i (wcześniej przy Szkole Podstawowej nr 5). Jest honorową ambasadorką tej mal-borskiej organizacji. Dlaczego zioła mają szczególne znaczenie w Pani kuchni? Kiedy ukończyłam edukację w temacie ziołolecznictwa w Instytucie Medycyny Klasztornej, pomyślałam, że bardzo dużo mówimy w obecnych czasach o wspieraniu odporności, co mnie cieszy. Moim zdaniem warto byłoby, abyśmy w miarę możliwości wspierali się w sposób naturalny. Nasz kraj to miejsce, gdzie ziół mamy pod dostatkiem, tylko czasami o nich zapominamy lub nie mamy świadomości, że możemy w sposób umiejętny wprowadzić je praktycznie do większości naszych potraw. Dzięki tym skarbom natury nasze dania będą smaczniejsze i zdrowsze. W swojej najnowszej książce „Naturalnie i zioło-wo" pokazuję, w jaki sposób po te zioła sięgać od rana do wieczora. Rozpoczynam ją rozdziałem z naparami porannymi, a kończę rozdziałem z ziołami, które warto, abyśmy pili przed snem. Jednocześnie w książce znajdziemy kilkadziesiąt przepisów od śniadań, przez przystawki, zupy, dania główne i desery. Do każdego przepisu zostały użyte zioła. One mają niezwykłą moc. Dużą część książki stanowią przepisy na ziołowe napoje. zarówno ciepłe i roz-grzewające. jak i przeróżne soki. To ważny element diety? Pamiętajmy o tym, że każdy poranek powinniśmy w pierwszej kolejności rozpoczynać od nawadniania, które też pomaga oczyszczać organizm. Zanim sięgniemy po kawę, warto w pierwszej kolejności wypić szklankę ciepłej wody, nasza wątroba będzie nam za to bardzo wdzięczna. Zamiast ciepłej wody może to być herbata miętowa, z dzikiej róży, czyśćca leśnego, pokrzywy czy świeżo wyciskany sok, jeżeli dobrze trawimy surowe owoce i nie jest nam po nich zimno. W naszym klimacie zimą jednak zdecydowanie lepiej poranek rozpoczynać od ciepłego napoju, nasz organizm tego nawodnienia bardzo potrzebuje. Agnieszka Cegielska, autorka najnowszej książki „Naturalnie i ziołowo" Które zioła wspierają naszą odporność i powinny - według Pani -pojawić się w naszej kuchni, szczególnie teraz w okresie jesienno-zimo-wym? Tych skarbów natury jest bardzo dużo, ale też warto je mądrze i z umiarem dawkować. Dzika róża, czarny bez, jeżówka purpurowa, czystek, aronia, wiesiołek -to tylko namiastka tego, co oferuje nam natura. Poświęciłam tym skarbom natury pół tysiąca stron w swoich dwóch pierwszych książkach „Naturalnie". Naprawdę ma- my w czym wybierać, tylko pamiętajmy o nich. Rozpoczyna Pani nową książkę „Naturalnie i ziołowo" słowami: „Rośliny podążają w stronę światła, człowiek w stronę miłości". Ta myśl towarzyszyła Pani przy tworzeniu tych przepisów? Gotowanie z miłości? Mało która roślina jest w stanie wyrosnąć, ofiarować nam swoje owoce bez słońca, my z kolei do prawidłowego rozwoju (nie tylko mózgu) potrzebujemy naturalnego paliwa, jakim jest miłość szeroko rozumiana, nie tylko mi- łość drugiego człowieka do nas, ale też miłość do samego siebie, bo od tego wszystko się rozpoczyna, również proces zdrowienia, jak i dobra potrawa. Na swoich wykładach, warsztatach na moim kanale na YouTube „Naturalnie od kuchni", kiedy serwuję przepisy, zawsze powtarzam: „Gotujcie z najlepszymi intencjami i przyprawiajcie najpiękniejszymi emocjami - wdzięcznością, miłością i radością". To są przyprawy, które podobnie jak zioła bardzo wspierają układ odpornościowy. Dziękuję za rozmowę. Desefy Katarzyna Laszczak katarzyna.laszaak@polskapress.pl edług legendy historia pierników w Polsce zaczęła V się od pewniej Katarzynki i pszczół, które doradziły jej, by dodała do ciasta miodu. Przepis na pierniki przekazywany jest w wielu domach z pokolenia na pokolenie. Jaka jest ich historia? Czym wyróżniają się wypieki ze Szczecina, Lublina czy Torunia? Nazwa „piernik" pochodzi od przyprawy piemej, składające się między innymi z drogocennego niegdyś pieprzu. Jedna z legend opowiada o Katarzynce, córce młynarza, która miała przygotować ucztę na przyjazd króla do Torunia. Pszczoły podpowiedziały jej, by dodała miodu do chleba i wypieków. Ciasta smakowały wybornie, a król chwalił odtąd toruńskie pierniki w całej Europie. Tak powstały katarzynki, do dziś najbardziej znane, toruńskie pier- r\« ■ I - Miorni/i I ivUi I 11IXi niła (Święta Katarzyna jest zresztą patronką piekarzy). Ich kształt tworzy sześć połączonych ze sobą medalionów. Przed laty wypiekano je w zdobionych, drewnianych foremkach, które nadawały piernikom ciekawe wzory. Ciasto było wcześniej przez kilka miesięcy poddawane fermentacji i pieczone ok. 7 dni przed wigilią. Z racji użytych, trudno osiągalnych składników, piernik był wówczas symbolem luksusu. Staropolski zwyczaj nakazywał, aby w dniu urodzenia córki zagnieść ciasto na piernik, pozostawić do leżakowania i podać je podczas ślubu dziewczyny. Taki wypiek miał być symbolem pomyślności i dostatku, gdyż składniki na ciasto były kosztowne i świadczyły o bogactwie rodziny. Piemikarki - tak o sobie mówią. Ich naturalne pierniki to małe dzieła sztuki! Siedem bywają małymi dziełami sztuki Nazwa „piernik" pochodzi od przyprawy piernej, składające się między innymi z drogocennego niegdyś pieprzu lat temu Anna i Agata Trawiń-skie założyły w Kotlinie Kłodzkiej manufakturę pierników. „Wtedy niczego nie byłyśmy tak pewne jak tego, że warto dbać o smaki dzieciństwa. Połączyłyśmy je ^...Historia piemikarstwa w Polsce sięga aż średniowiecza. Pierwsze wzmianki o przygotowaniu takiego ciasta pochodzą z 1293 roku z dokumentów miejslach Świdnicy na Dolnym Śląsku. Wymienia się w nich tamtejszych piemika-rzy jako „piperatas tortas fa- cientes", czyli „wykonujących pieprzne ciasta". Pierwszy cech rzemieślniczy, który wytwarzał aromatyczne słodkości, powstał w Krakowie. Później zwyczaj pieczenia korzennych ciastek rozwinął się w Toruniu, który dziś jest nazywany stolicą piernika. - Jest kilka czynników -odpowiada Małgorzata Mikul-ska-Wernerowicz z Muzeum Okręgowego w Toruniu, kierowniczka Działu Historii Toruńskiego Piemikarstwa. -Przede wszystkim ma tu znaczenie lokalizacja Torunia, miasta, które zostało ulokowane na przecięciu szlaków handlowych. To determinowało dostawę tego, co w pierniku jest najważniejsze, czyli egzotycznych, korzennych przypraw. Do Torunia przywozili je kupcy z dalekich rejonów Azji. Były to najcenniejsze składniki, czyli pieprz, imbir, karda-mon, anyż, gałka muszkatoło- wa, cynamon. A to decydowało o smaku toruńskich pierników. Istotna była także lokalizacja nad Wisłą. A co decydowało o wyjątkowości toruńskich pierników? Małgorzata Mikulska-Wernerowicz mówi, że wygląd. Dzięki rozwijającemu się wówczas snycerstwu i wytwarzaniu specjalnych, drewnianych form, ciastkom były nadawane różne dekoracyjne kształty. Następnie je złocono lub malowano. - Formy były wykonane z drewna charakteryzującego się wysoką twardością (najczęściej jabłoni i gruszy). Dzięki temu można było wyrzeźbić w cieście misterne wzory - dodaje pani Małgorzata. - To wszystko sprawiło, że piernik toruński zyskał renomę. Najważniejsze jednak, że te tradycje przetrwały. Chociaż przez lata ewoluowały i przybierały nowe kształty.©® Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 11-12.12.2021 rodzinny kuchnia 09 Katarzyna Jóźwiak specjalizuje się w wyrobie domków z piernika Domek z piernika jak z bajki? Mamy na to przepis Święta Anna Daniluk anna.daniluk@polskapress.pl - Chciałabym, aby domki z piernika były nie tylko inspiracją do ich budowy, ale również do tego, jak możemy patrzeć na otaczający nas świat i ludzi - mówi Katarzyna Jóźwiak. ekspertka w dziedzinie przygotowywania dekoracyjnych domków z piernika. Na Instagramie prezentuje swoje małe dzieła sztuki. Byliśmy ciekawi, jaki ma sprawdzony przepis na domek z piernika oraz skąd wzięła się jej pasja. Wcześniej przez wiele lat pracowała jako psycholog transportu (pochodzi z Kutna, ale od 10 lat mieszka w Warszawie). Dziś z entuzjazmem zajmuje się głównie profesjonalnym prowadzeniem profili w social mediach. Piernikiem jako masą plastyczną zainteresowała się jakieś 12 lat temu. Po prostu zawsze lubiła kreatywne formy spędzania czasu i pewnego zimowego wieczoru wpadła na pomysł zrobienia domku z piernika. Choć - jak przyznaje - niewiele wtedy jeszcze wiedziała o technice jego przygotowania. Ten pierwszy zrobiony przez nią domek przez kilka lat stał później u jej cioci. A Katarzyna Jóźwiak zaczęła robić kolejne budowle. - Dwa lata temu postanowiłam zrobić coś dla siebie. Rozwijanie czegoś, co sprawia mi przyjemność, wydało mi się trafnym wyborem. Tak zaczęłam tworzyć piernikowe domki, które odmieniły moje życie - mówi. Piernikowe hobby czy zarobek? Robiła domki, ale nie miała po nich żadnych pamiątek, nawet w formie zdjęć. Wtedy pomyślała o założeniu profilu na Instagramie Dzięki temu mogła rozwijać pasję i nabrać regularności. - Założyłam profil na Instagramie Domki z Piernika, aby zbierać zdjęcia i dzielić się moją pasją z innymi. Okazało się, że tald domek to fajny pomysł na prezent jako dekoracja, ozdoba świątecz- Dwa lata temu postanowiła zrobić coś dla siebie. Tak zaczęła tworzyć piernikowe domki, które odmieniły moje życie na, rekwizyt do zdjęć lub pamiątka. Jestem wdzięczna za każde zamówienie. Nie spodziewałam się, że po dwóch latach od wrzucenia pierwszej fotografii będę robić domki w setkach - mówi. I dodaje, że ciągle się rozwija. - Będąc w Toruniu, poznałam wiele osób, które skierowały mnie prosto do Muzeum Toruńskiego Piernika, będącego oddziałem Okręgowego Muzeum W Toruniu. Tam stworzono mi warunki, które naprawdę pozwoliły mi rozwinąć umiejętności. Kilka dni temu wzięłam np. udział w warsztatach snycerskich, wykonując na nich drewnianą formę do pierników figuralnych. Byli tam również drzeworytnicy. Myślę, że to dziedzictwo kulturowe, które warto ocalić od zapomnienia - uważa. Tworzy domki przez cały rok Katarzyna Jóźwiak tworzy swoje domki przez cały rok. Wszystkie etapy produkcji przygotowuje w domu, na zczęście ma dużą kuchnię. Najczęściej wykonuje swoje piernikowe budowle, kiedy wszyscy śpią. Najwięcej czasu zajmuje wypiekanie, choć pierniczki pieką się stosunkowo szybko. Jej wyroby to małe rękodzieła. Każdy z nich nabiera indywidualnego wyglądu. Najwięcej zamówień jest oczywiście w grudniu, ató pani Katarzyna przyjmuje je z wyprzedzeniem przez cały rok. - W ciągu roku domki są sprzedawane jako pamiątki. Staram się też wykonać kilka pierników bardziej artystycznych, dla inspiracji. Domek z piernika można zrobić w kilka minut, ale czasami zajmuje mi to dużo więcej czasu. Przygotowanie do tak krótkiego sezonu, też wymaga wiele poświęceń - dodaje. Piękne domki. ale nie do zjedzenia Najczęściej korzysta z ogólnodostępnych produktów spożywczych i cukierniczych. Zaznacza jednak, że jej domki nie są jedzeniem, tylko dekoracją. W dodatku pięknie pachnącą cynamonem lub cynamonem z kakao. Katarzyna Jóźwiak chętnie sięga również po barwniki. Kiedy wykonuje pracę do muzeum, dodatkowo zabezpiecza bardzo delikatne elementy, np. typowym klejem (można to zrobić również werniksem). Czy ciasto na domki z pierników różni się czymś od tego tradycyjnego, na pierniczki? - Pierniczki powinny być przede wszystkim smaczne. Jednak ich historia mówi nam, że mogą to być również prawdziwe rzeźby - odpowiada Katarzyna Jóźwiak. - Dziś w różnych galeriach na świecie możemy zobaczyć domki z piernika postawione obok znanych rzeźb. Kiedyś najpiękniejsze pierniki, odciskano z kunsztownych form figuralnych, ozdabiano złotem. Stanowiły nie tylko lekarstwo, ale również cenny atrybut. Ona sama stara się, żeby ciasto na domki było twarde. Dla efektu dodaje czasem sody, która sprawia, że piernik jest puszysty i bardziej miękki. - Z ciastem na piernik jest trochę tak, że dodajemy do niego to, co mamy. Dobrze, jeśli są to np. miód i pieprz. To od słowa „pier-ny", czyli „pieprzny" pocho- dzi słowo „piernik" - dodaje twórczyni domków. Piernikowe ozdoby choinkowe i tajemnicze przejście Bardzo lubi robić domki z piernika, ale można zamówić u niej również ozdoby choinkowe, które służą jak bombki, przez kilka lat. - Właśnie przygotowuję partię 400 sztuk, bo to będzie duża choinka. Do tej pory robiłam szkatułki, w okresie wiosennym używam też ciasta ciasteczkowego, a czasami robię także coś na kształt portalu - opowiada. - To kreacja przedstawiona wokół głównego elementu, który może stanowić przejście do innej rzeczywistości lub „widok na". Takim portalem może być np. kominek, szafa inspirowana uczuciami związanymi ze znaną powieścią C.S. Lewisa „Lew, czarownica i stara szafa", które możecie zobaczyć na mojej wystawie stałej w Toruniu - dodaje. Jakie ma wskazówki dla początkujących? - Życzę dużo cierpliwości - mówi pani Katarzyna. -Nawet spalone pierniki są wyjątkowo piękne, kiedy po- malujemy je złotą farbką. Proste kształty wydają się pożądane, ale to krzywizny sprawiają, że praca jest niepowtarzalna. Zapraszam do wspólnych wypieków. Przepis i szablony znajdziecie na moim profilu na Instagramie. Katarzyna Jóźwiak zaprasza również na swoją wystawę stałą w Muzeum Toruńskiego Piernika przy ulicy Strumykowej w Toruniu oraz na zorganizowaną tam do końca roku wystawę czasową „Toruń z Piernika". Szybki przepis na domek z piernika Katarzyny Jóźwiak (Lukier będzie przypominał śnieg na dachu) Składniki: •600 g mąki pszennej •200 g cukru 150 ml miodu lub melasy •250 g masła, lub margaryny •l jajko •15 g cynamonu •10 g kakao •pół łyżeczki proszku dopieczenia Przygotowanie: • Masło, cukier, cynamon, kakao i miód, trzeba chwilę zagotować, aż cukier się rozpuści. Potem należy zdjąć z ognia, przestudzić do ok. 40°C i dodać przesianą mąkę z jajkiem. # Całość trzeba wymieszać łyżką, zagnieść, lub najlepiej zmiksować ciasto, aż składniki się połączą. Gotowy piernik będzie dość rozciągliwy. Aby wyszedł taki, jak trzeba, należy dobrze odmierzyć proporcje. •Większą porcję jeszcze ciepłego ciasta należy rozwałkować na papierze do pieczenia na około 0,5 cm. Wyciąć poszczególne części domku i pozbierać resztki ciasta. i Następnie zagnieść je dobrze jeszcze raz, rozwałkować na około l cm i przygotować podstawkę. Z pozostałego piernika trzeba wyciąć wybrane szczegóły : choinki, gwiazdki, płatki śniegu. Nie można zapomnieć o kominku! Gotowe pierniki piecz około 12-15 minut w l8o°C, podstawkę co najmniej 25 minut.©® 10 rodzinny <9*1 wterzęU Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 11-12.12.2021 Ptaki Grażyna Antoniewicz grazyna.antoniewia@polskapress.pl hoć wcale rzadkie nie są - nie rzucają się w oczy i łatwo \ uchodzą naszej v uwagi. Żyją tylko tam, gdzie są drzewa. Dwa bliźniacze gatunki - Z rodziny pełzaczy, która obejmuje około 10 gatunków, w Polsce żyją dwa - pełzacz leśny i ogrodowy - mówi Sebastian Nowakowski z Parku Krajobrazowego „Mierzeja Wiślana".- Ptaki te są do siebie bardzo podobne, a samca od samicy w terenie nie odróżnimy inaczej, jak po głosach. Pełzacze mają około 12 cm długości i ważą mniej więcej 10 gramów. Ich szarobrązowe ubarwienie z białymi wzorkami na grzbiecie jest tak doskonale maskujące, że pełza-cza na pniu drzewa można go w ogóle nie zauważyć, dopóki się nie poruszy. Oba gatunki rozdzieliły się podczas ostatniego zlodowacenia i przypuszcza się, że nastąpiło to gdzieś w lasach na południu Europy. Pełzacz leśny jest bardziej wytrzymały na zimno i zamieszkuje lasy euroazjatyckie od Irlandii i Półwyspu Skandynawskiego po Japonię, unikając regionów cieplejszych, nie ma go w Portugalii, w Hiszpanii i Francji jest bardzo rzadki, a np. w Holandii i większej części Belgii, gdzie nie ma już lasów w ogóle nie występuje. Pełzacz ogrodowy natomiast jest ciepłolubny (najdalej na północ występuje w Danii), zasiedla całe europejskie wybrzeże Morza Śródziemnego. Jest też w Holandii, a nawet w Maroku. Na wschód sięga ledwie do Polski zachodniej i środkowej, a już na Mazurach nie jest obserwowany. Tak śpiewają mieszańce Nasze pełzacze różnią się śpiewem samców. Pełzacze odzywają się cicho i najlepiej słychać je wczesną wiosną, gdy nie ma jeszcze innych gatunków głośno śpiewających. Niektóre osobniki mogą odzywać się głosami obu gatunków, co sugeruje, iż prawdopodobne są to mieszańce. Dodatkowo, pełzacz leśny ma niemal biały brzuch i kuper, u ogrodowego na brzuchu widzimy szarości, a kuper jest beżowy. Inne różnice, jak na przykład długość tylnego pazurka, długość dzioba i subtelne wzory na skrzydłach, widać dopiero wtedy, gdy ma się ptaka w ręce, lub uda się go wyraźnie sfotografować. Dziwactwa pełzacza leśnego Jego królestwem są lasy, zwłaszcza starsze, gdyż preferuje on dojrzałe drzewa. Co ciekawe, choć spotykamy go we i Prawie nieznane pełzacze Maleńkie, niepozorne pełzacze, obok mysikrólików, zniczków, strzyżyka i sikor, należą do naszych najmniejszych ptaków wszystkich typach lasów, to jednak w krajach Europy Zachodniej woli lasy iglaste, ale już w europejskiej części Rosji wyraźnie preferuje lasy liściaste i zdecydowanie unika syberyjskiej tajgi. U nas prócz lasów czasem zasiedla stare parki, rzadko odwiedzane ogrody, a nawet stare aleje, ale tylko gdy przeważają w nich wiekowe drzewa szpilkowe. W ogóle pełzacz leśny wydaje się nie lubić towarzystwa człowieka. - Nie jest ptakiem rzadkim - dodaje biolog - w Europie żyje prawdopodobnie 40 milionów osobników, a w samej tylko Polsce około 600 tysięcy. Warto też wiedzieć, iż nasze pełzacze są osiadłe i zimą nie odlatują daleko od miejsca koczowania. Te z Półwyspu Skandynawskiego mogą jednak przylatywać do nas na zimę, zwłaszcza ptaki młode. Te migracje odbywają się zarówno w dzień, jak i w nocy. Ciekawe są też wędrówki zimowe pełzaczy z gór na pogórze w Pirenejach. Pełzacze leśne wykazują zimą interesujące zachowanie społeczne - na noc często kilka osobników gromadzi się w dziupli, aby było im-cieplej. Zasypiają głowami do środka, a ogonami na zewnątrz. Śmielszy ogrodowy Pełzacz ogrodowy dla odmiany unika lasów i co najwyżej widujemy go na ich skrajach, szczególnie na brzegach lasów liściastych, gdzie można obserwować zresztą oba gatunki (np. w elbląskim Parku Bażantar- Pełzacze preferują drzewa o korze spękanej, dlatego często odwiedzają np. sosny, świerki jodły. dęby. lipy i klony, a rzadko buki. nia). Jak wskazuje nazwa, jego właściwym siedliskiem są ogrody, sady, parki, aleje drzew, zadrzewienia śródpolne. Wyraźnie przy tym preferuje dęby. Jest zdecydowanie rzadszy od pełzacza leśnego i szacuje się, iż w Polsce żyje tylko około 250 tysięcy osobników. Mimo to jednak, jest bardziej znany, gdyż to jedyny pełzacz, którego możemy obserwować w miejskich parkach, np. w Parku Oliwskim i jest znacznie mniej płochliwy od leśnego. Zimą także jest osiadły, choć zdarzają się czasem inwazyjne przeloty ptaków żyjących np. w Danii. Oba gatunki, chociaż zasadniczo są samotnikami, zimą przyłączają się do stad sikor, raniuszków i mysikrólików; własnych stad jednak nie tworzą. Jak nadrzewna mysz Pełzacze zjadają owady i pajęczaki od jaj po postaci dorosłe. Ich długie, cienkie i nieco zakrzywione dzioby świetnie sprawdzają się w wyciąganiu zdobyczy ukrytej np. pod korą. Jesienią i zimą, gdy szpary w korze, gdzie zimują owady, zalepione śniegiem stają się niedostępne, w diecie pojawiają się również drobne nasiona. Małe pełzacze bardzo przypominają myszy. Żerują na pniach przyczepiając się do kory ostrymi pazurkami i podpierając ogonem, który sztywno przylega do pnia drzewa i pełni funkcję „trzeciej nogi". Sama nazwa „pełzacz" wzięła się stąd, iż przytulony do pnia ptak wygląda jakby po nim pełzał. Najbardziej jednak pełzacze znane są z tego, iż żerowanie odbywa się u nich w bardzo charakterystyczny i tylko im właściwy sposób. Ptak od podstawy pnia ruchem okrężnym wspina się po drzewie jednocześnie w górę i w bok (ślad tego pełzania przypomina sprężynę). Dzięki temu obchodzi pień dookoła. Podczas wspinaczki wyjada dosłownie wszystkie drobne bezkręgowce, na jakie natrafi, a przy okazji często się odzywa, a samce nawet śpiewają podczas żerowania. Gdy dotrze do miejsca, w którym gałęzie są już cienkie, odrywa się od pnia, podlatuje nieco w górę, po czym spada ze zwiniętymi skrzydełkami i dopiero tuż nad ziemią chwilę nimi trzepocze, żeby bezkolizyjnie wejść na kolejne drzewo, na którym cała akcja się powtarza. Ptak może też żerować na ziemi i chwytać owady w locie. Pełzacze preferują drzewa o korze spękanej, dlatego często odwiedzają np. sosny, świerki, jodły, dęby, lipy i klony, a rzadko buki. Na gładkiej korze po prostu trudniej się utrzymać i jest tam mniej pożywienia. Gniazdko pod korą Pełzacze są dziuplakami. Szczególnie odpowiadają im takie miejsca, do których można wejść i wyjść oddzielnymi wejściami - dlatego tak chętnie instalują się pod korą lub rozłupanych pniach. Gniazda mają średnicę ok. 3,5 cm i wysłane są drobnymi gałązkami, trawą, a nawet pajęczynami. Im szersza dziupla, tym więcej wy-ściółki, którą pilnie przynosi samiczka. We współczesnych lasach często brak dobrych miejsc do gniazdowania, ptaki wykorzystują więc składowiska drewna - niestety ich lęgi są wówczas narażone na zniszczenie przez myszy lub podczas wiosennego wywozu drewna. Peł-zaczom ogrodowym zdarza się także gniazdowanie w szczelinach budynków i pod dachówkami, a nawet w stertach kamieni. Oba gatunki chętnie korzystają z odpowiednio skonstruowanych budek. W jednym lęgu jest przeciętnie 6-8 maleńkich, nakrapianych jaj. Wysiaduje tylko samica (karmiona przez samca) przez około 15 dni, po czym oboje rodzice karmią młode, które po ok. 16 dniach opuszczają gniazdo i chociaż jeszcze nie od razu nauczą się latać, od razu będą świetnie pełzać po drzewie. Kilka dni później opuszczą rodziców. Pełzacz leśny zwykle przystępuje do dwóch lęgów w sezonie, ogrodowy najczęściej poprzestaje na jednym (co częściowo wyjaśnia jego mniejszą liczebność). Pary są monogamiczne, ale po lęgach ptaki wolą życie w samotności. Pełzacze nie są długowieczne - najstarszy zaobrączkowany leśny dożył 8 lat, ogrodowy niespełna 6. ©® Glos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 11-12.12.2021 rodzinny recenzje książek 11 KSIĄŻKI Dobre wieści rashmisirdeshpande RRSHNl SWKSWMK m'm C2VLI OifiCZEGQ M m m Jtsi TMi zw Wydawnictwo Insi-gnis. Rozwinięcie tytułu: Czyli dlaczego świat nie jest taki zły. Popularnonaukowa literatura dla dzieci. Optymistyczna, podnosząca na duchu i pokrzepiająca książka. Jak pisze wydawca: Gdy docierają do nas tylko złe wieści, świat może wydawać się nieco... przerażający. Tymczasem wokół dzieje się też mnóstwo dobrego - szkoda, że tak rzadko o tym słyszymy! Mamy przecież roboty ratujące ludzkie życie, drzewa, które mogą uzdrowić naszą planetę, i odnawialne źródła energii. Jest wiele osób, organizaqi i firm, które walczą o lepszy świat. Ta książka jest także o nich. Oraz o tym, jak wy możecie pójść w ich ślady. Ta książka to dodające mocy, otuchy i pewności siebie antidotum na niepokoje naszych czasów! Pod choinkę porcja dobrych wiadomości na pewno się dzieciom przyda. Gorąco polecam, (mara) Pół roku na Saturnie małgorzata sidz M ^ Wydawnictwo Prószyński i S-ka. Opis wydawcy: Seul, Korea Południowa, rozpędzony XXI wiek. Masz czas, masz pieniądze, masz nieskończone możliwości wielkiego miasta. Co robisz? Czy jesteś milenialsem czy nie, pewnie najpierw włączasz YouTube. Bohaterka dostaje od losu (i leniwego wykładowcy uniwersyteckiego) pół roku na to, żeby odnaleźć siebie. Nowe pomysły na życie odbijają się w tutorialach, piosenkach k-pop i filmach Quen-tina Tarantino. Sens życia kryje się na Wikipedii, miłość na Tinderze, a odpowiedzi na pytania o Wszechświat -w ciemnych zakamarkach Go-ogle'a i przepowiedniach wróżbity. Znak czasu. Dwudziestolatka tkwi w chaosie. Ma masę pomysłów, ale ich nie realizuje. Marnuje czas na kupowanie rzeczy, które nie są jej potrzebne, jest powierzchowna. (mara) maxlugavere Wydawnic-; twoKampa-niaMe-diowa. Poradnik. Od Hi wydawcy: <• .-••••-• • _j . , K Po tym, jak yt u matki au-uarLugavere torazdia- gnozowano demencję, Lugavere zawiesił swoją karierę medialną i postanowił dowiedzieć się wszystkiego na temat mózgu i jego wydajności. Przez ponad pół dekady zajmował się najnowszymi badaniami, rozmawiał z dziesiątkami czołowych naukowców i lekarzy z całego świata oraz odwiedzał najlepsze wydziały neurologiczne w Stanach Zjednoczonych - wszystko w nadziei, że zrozumie stan, w którym znajdowała się jego matka. Całą zdobytą wiedzę zapisał w książce. To obszerny przewodnik, pełen wiedzy na temat mózgu i jego funkcjonowania. Lugavere opisał związek między naszymi wyborami żywieniowymi i stylem życia, a działaniem mózgu. No to muszę pomyśleć nad swoją dietą. Niestety. A wy? (mara) Chłopcy malowani małgorzata król Wydawnictwo Fronda. Rozwinięcie tytułu: Naj-słynnniejsi polscy ka-walerzyści. Książka opowiada o dzieciństwie, dojrzewaniu, patriotyzmie wielkich Polaków i prywatnych perypetiach znakomitych kawalerzystów. Opisani zostali m.in.: Aleksander Ułan. Od jego nazwiska rozpoczęła się legenda całej formacji kawaleryjskiej. Jan Leon Kozietulski - zwycięzca spod Somosierry. Aleksander Lisowski - postrach pól bitewnych Europy. Józef Bielak -najdzielniejszy z oficerów czasów Stanisława Augusta. Bolesław Wieniawa-Długoszowski - poeta. Kazimierz Pułaski -bohater dwóch narodów. Henryk Dobrzański - Hubal, ostatni żołnierz września. Jerzy Sosnowski - skończył życie w upodleniu sowieckiego więzienia. Władysław Anders i Stefan Mustafa Abramowicz -ostatni ułan Rzeczypospolitej. Dużo ilustracji, dobry styl, polecam, (mara) Nowe wiersze słąwnych poetów grzegorz uzdański Wydawnictwo Znak Ii-teranova. Grzegorz Uzdański komentuje współczesną rzeczywistość, mistrzowsko naśladując styl największych poetów w historii. Jan Kochanowski kibicuje polskiej reprezentacji. Juliusz Słowacki snuje się po centrum handlowym. Wisława Szymborska pisze status na facebooka. Sylvia Plath walczy z dekoderem. Ignacy Krasicki pracuje nad profilem randkowym. „Bardzo dobre te pastisze,/ Lubo nie wiem, o czym pisze/ Autor i co „Facebook" znaczy,/ Przecie ktoś mi wytłumaczy" - „recenzuje" książkę Jan Kochanowski. Niepozorna książeczka pozwoli czytelnikowi oddać się dobrej zabawie. A przy okazji, tak mimochodem, przejdziemy szybką lekcję stylistyki wybitnych poetów różnych epok. Brawa za pomysł i za wykonanie. Ja się dobrze bawiłam. (mara) Przemytniczki złotych kości cezary borowy Wydawnictwo TBR. Reporta.. Opis od wydawcy: To opowieść o kulisach przemytu złota do Indii i dziewczynach z PRL-u, które miały w sobie dość odwagi (czy też szaleństwa), by w sandałach przewozić przez „zieloną" po cztery kilogramy. Czy bicia kobieta może przeżyć w indyjskim więzieniu? W książce znajdują m.in. odnalezione po latach listy wysyłane przez młodziutką Anię z największego więzienia Azji Południowej, Tihar Jail. Na prawie pięciuset stronach sześć kobiet po raz pierwszy ujawnia, jak wyglądało życie młodych przemytniczek złota w Indiach. Aż trudno uwierzyć, że te historie wydarzyły się naprawdę, ale tak, są ludzie, którzy dużo ryzykują, żeby przeżyć przygody i nieźle przy tym zarobić. Autor ma lekkie pióro, więc lektura toczy się swobodnie. (mara) Zwyczajna kobieta anna płowieć Opis wydawnictwa Prószyński iS-ka: Danka i Tomek tworzą zgodne małżeństwo. Podział zadań jest jasny: on zarabia, ona dba o dom i dzieci. Jednak kobiecie to nie wystarcza. Ma wrażenie, że mąż odsuwa się od niej, a ona chciałaby czegoś więcej od związku i od życia. Usiłuje za wszelką cenę udowodnić mu swoją atrakcyjność - stara się ponownie go uwieść i pokazać, że jest lepsza od jego młodych, atrakcyjnych koleżanek z pracy. Tymczasem Tomek, nie znajdując czasu na wspólny urlop, wysyła Dankę na kobiece warsztaty. Ten wyjazd zmienia wszystko... W tej komedii omyłek bohaterka pokazuje, jak ważne są dla kobiety poczucie własnej wartości, umiejętność wyważonej oceny, trzeźwe myślenie i prawidłowa komunikacja w związku. Nihil novi sub sole, ale skoro lubimy melodie, które już znamy, to i tę książkę polubić możemy. Bo nieźle wymyślona. (mara) Znajdź mnie anne frasier Książka wydana przez Muzę w cyklu „Inland Empire". Tom pierwszy. Od wydawnictwa: Seryjny morderca Benjamin Fisher, który od trzydziestu lat odsiaduje wyrok w więzieniu, postanawia wskazać policji miejsca, gdzie ukrył ciała swoich ofiar. Stawia jednak warunki prowadzącemu sprawę detektywowi Danielowi Ellisowi. Najważniejszy z nich to obecność jego córki Reni, byłej agentki i profilerki FBI. Stracił z nią kontakt wiele lat temu. Reni nie chce wracać do bolesnej przeszłości. Ostatecznie jednak się zgadza, bo czuje się współodpowiedzialna za tamte zbrodnie. Ma poczucie winy i dręczą ją wyrzuty sumienia, że uczestniczyła w chorej grze ojca, który wykorzystywał kilkuletnią córkę jako przynętę do wabienia swoich ofiar. Gdyby tylko zdołała powstrzymać ojca albo ocalić choćby jedną z nich... Także dla detektywa Ellisa sprawa ma wymiar osobisty. Filmowa, mrożąca krew w żyłach opowieść, (mara) Bez powrotu usa gray Wydawnictwo: Słowne (dawniej Burda Media Polska). Cykl: Jessica Shaw (tom 3). Opis od wydawcy: Jessica Shaw, porywcza, nieustraszona detektywka, prowadzi śledztwo w kalifornijskiej Venice Beach. Pustynia kryje prawdę o tym, co się przydarzyło Laurie Simmonds, młodej, obiecującej artystce. Jej van, pełen obrazów, został znaleziony przy odludnej autostradzie. Policja wykluczyła zabójstwo. Wygląda na to, że Laurie była najnowszą z serii ofiar nieuchwytnego porywacza (a może jednak mordercy?). Inne potencjalne ofiary to Amanda, amatorka biurowych romansów, oraz Mallory, zmęczona życiem gospodyni domowa w średnim wieku. Bliscy i znajomi zaginionych kobiet wydają się mało zainteresowani ich powrotem. Jessica będzie musiała zmierzyć się z wykrętami, złudzeniami i pospolitymi kłamstwami, by dotrzeć do ponurej prawdy. A ta okaże się tyleż gorzka, co zaskakująca. (mara) Mordercza rozgrywka ryszard ćwirlej ■ -i i »§Sia Wydawnictwo Muza. Tom 10. cyklu „Milicjanci z Poznania". Z opisu wydawcy: Luty 1987 roku. Studentka wysiadła z pociągu na stacji Poznań Garbary. Miała dojść do oddalonego o kilometr akademika. Nigdy tam nie trafiła. Czerwiec tego roku. W Poznaniu rozpoczynają się międzynarodowe targi. W hotelu Polonez podczas dancingu zostaje zastrzelona młoda kobieta. Na sali był przypadkowo porucznik Teofil Olkie-wicz. Rozpoczyna śledztwo i niemal natychmiast znajduje podejrzanego. W tym samym czasie boss poznańskiego cinkciarskiego światka zasiada do pokera. Gdy na stole piętrzy się sterta banknotów, do pokoju wpadają zamaskowani, uzbrojeni ludzie i rat ują pieniądze. Wkrótce okaże się, że w każdej z tych spraw pojawiają się nici wzajemnych powiązań, a pajęczą sieć tajnych działań i intryg splata w całość Służba Bezpieczeństwa. Realia lat 80. XX wieku bez zarzutu. No i poznańskie klimaty. Czyta się. (mara) O koszmarni Celtowie koszWrm ceuroaiie terry deary Wydawnictwo Egmont Polska. Seria: Strr-raszna Historia. Literatura dziecięca. Opis wydawcy: Z książki „Ci koszmarni Celtowie" dowiesz się przerażającej prawdy o dzikim i wojowniczym narodzie, który nie bał się skoczyć do gardła Rzymianom, a ponadto miał uroczy zwyczaj kolekcjonowania ludzkich głów... Kocham tę serię od początku do końca. Na półce mojego młodszego syna zajmuje całkiem pokaźny kawał miejsca. Nie wiem, czy wszystkie te książki przeczytał, bo historia nie była w jego kręgu zainteresowania, ale uważam, że to naprawdę dobry pomysł, aby w taki sposób zachęcić uczniów podstawówki do poznawania dziejów świata i innych kultur. Wszystkie książki są bardzo zabawne, zakręcone i bogato ilustrowane. Z nimi nauka historii nigdy nie będzie nudna, a wiedza sama wejdzie do głowy i już tam pozostanie. Gorąco polecam jako prezent pod choinkę, (mara) Seria Czytam sobie na Wydawnic- 1 Letni koncert two Harper Collins Polska. „Czytam sobie" to seria wspomagająca w nauce samo-dzielnego czytania dzieci w wieku 5-7 lat na 3 poziomach za-awansowa-nia w czytaniu. Dwie najnowsze książeczki to „Chrapka na apkę" (poziom 1) Jarosława Kamińskiego z rysunkami Tomka Kozłowskiego oraz „Letni koncert" (poziom 2) Karoliny Grabarczyk z rysunkami Niki Jawor-skiej-Duchlińskiej. Pierwsza pomoże dzieciom zrozumieć, że telefony, tablety i kryjący się w nich świat aplikacji czy gier nie zawsze są aż tak atrakcyjne jak ulubione emotikonki głównej bohaterki Mai. Druga jest o koncercie, który szykują Owady. Każdy radzi sobie z zadaniami, tylko Biedronce, choć tryska entuzjazmem, wszystko wychodzi na opak. (mara) 12 rodzinny krzyżówka Głos Dziennik Pomorza Sobota-niedziela, 11-12.12.2021 Boże Narodzenie to doskonała okazja, by naprawić relacje, pojednać się z najbliższymi... Przełamanie się opłatkiem „to gest pojednania i wybaczenia. Wtedy odpływają wszystkie żale, jakie nosimy w sercach" Stanisława Celińska, aktorka (swiatseriali.interia.pl) Krzyżówka panoramiczna komedia romantyczna USA żartobliwie o połowicach r~ np. „ klan" indyjska brama skaralna (- stawia piece r- wzorzysta tkanina r~ paplanina wodnista kawa biała na piwie -v poprawa błędów ~v bonifikata należy do rodziny skowronek polny utwór na fortepian orator-ski popis borsuka przyprawa kuchenna mury łamie obrazek na ekra- - 4 ł ł ziołowy lek na ból głowy -*> \ nie komputera \ 1 film grozy rodzicielka U niewieści wdzięk -*• samochód terenowy matka chrzestna 20 i rodzaj czworokąta - antylopa z Etiopii - 24 najazd wojska 8 1 poma-rań-czarnia —¥■ 10 szabla samuraja jak kurtka —*• znak zodiaku - ♦ częsc spłaty pospolite oszustwo - Trafan-kowska r 23 trajektoria lotu pocisku imię Eleniak, aktorki broń dzrew-cowa 16 kapela ludowa z Indonezji firma produkującą sprzęt AGD dostarczany do magazynu metal w rudach uranu plamka na czole Hinduski składana na ołtarzu waluta RPA schronisko dla wodniaków próba oŁ giczna ł \ dopływ Odry jednost-ka kąta -*• 13 motyl lub porost 1 \ 1 * rygor l i ł ł rzymska kraina umarłych — 14 pochyła ściana wykopu powieść Józefa Ignacego Kraszewskiego na rowerowym kółku mieszkanka Teheranu dawna osada handlowa - Mirosław, aktor polski 3 samochodzik dla chłopca pospolita odmiana miki 1 ♦ 11 ♦ 1 r uczeń szkoły wojskowej roślina tropikalna, strączyniec sos do potraw \ \ 12 18 kłęby mgły 2 mały przetak ryba słodkowodna 21 1 symptom przeziębienia l mała beczka na wino zagrożony pożarem podczas suszy - t port z powieści „Dżuma" - główny port Jemenu blaga -*• starszy brat Mojżesza świątynia w Mekce i jon ujemny - & azjatycka dwu-kółka firma kosmetyczna szkrab kość U ł królestwo Iwa \ drzewo liściaste U -V groźny narkotyk \ ł rodzaj keksu statki na dnie huczne brawa górne kły jelenia efekt Prący, dzieło - 5 pokarm dla papużek niby-gwiazda - \ 6 bucha z pieca ... Kowalska, pisarka U 1 dzik w p roku erwszym życia \ Brad Pitt ł stopień w judo odmiana esperanto parodia, farsa oprawa lustra bagaże na mule Pola, gwiazda niemego kina > 1 dawny anons prasowy grecka litera wiekowa łódka - pływają w rosole prążkowana tkanina - \ 1 broń strzelecka - 1 ł \ zbocze góry 7 legendarny ojciec Wandy 17 ssak futerkowy 1 ryba Atlantyku imię Przemyk, piosenkarki Smen-dzianka r 19 ostry, przenikliwy dźwięk - ł gulgocący ptak 1 ł ciężka praca, harówka entuzjasta Francj jamnik -*• autor powieści „Nana" gwiazda Daletu l C »bita" droga, gościniec odkryty powóz konny mityczny król Itaki herbata paragwajska stolica Samoa Zachodniego dawny czołg U pusto-rożec z Himalajów filmowa rólka - 4 1 22 \ Tomasz, aktor z filmu „Zimna wojna" gibon Diało-ręki dawna strojna suknia - \ 1 kapłan w zborze - ł kosmyki włosow, pukle - ryba śledzio-wata 1 ł nadzorcza w spółce - kawa zbożowa wyspa zbudowana z korali - 15 nie urodzi sokoła - ' udzielany przez bank - 9 gra w karty z kasyna U boczna część kościoła - karciana wróżba - mamona, forsa - 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 119 20 21 22 23 24. Litery z pól ponumerowanych od 1 do 24 utworzą rozwiązanie - myśl Fiodora Dostojewskiego. wzam i^inzoa vzszAAftazyd iAa aiNvzVi/vcoy Litery z pól ponumerowanych od 1 do 24 utworzą rozwiązanie - myśl Fiodora Dostojewskiego. wzam i^inzoa vzszAAftazyd iAa aiNvzVi/vcoy