i 4,40 ZŁ W TYM 8%VAT Nr ISSN 0137-9526 770137 Nr indeksu348-570 .29. 952053 Piątek 23 lipca2021 magazyn Głos Pomorza Dobrobus Pomalowany i gotowy do drogi strona 2 UfcOMt JUZ . DZIŚ DODATEK Tokio ŁS-. f i"'# Twórca Aniazona podbił Ziemię, teraz sięga po kosmos strona 12 JJstka Mistrzostwa Polski w Bursztynu. Plaża mieniła się złotem Bałtyku - • wm Do wygrania tmmrl M ■r«T|| ■ SBB a hhT ■ AUTOPROMOCJA faserplast STAKO» KONMGT - mm. m W AAtU fe II 8IERLRCCY 0010184502 AEROSOL U S E R V I C E 9770137952053 02 itapoczątek Glos Dziennik Pomorza Piątek, 23.07.2021 Pogoda w regionie Dzisiaj | 24°C 12°C Barometr 1017 hPa Wiatr WNW13 km/h Uwaga częściowo słonecznie Sobota 26 C T 15 C Barometr 1014 hPa Wiatr ENE13 km/h Uwaga słonecznie Prenumerata ^ Zadzwoń! 94 3401114 prenumerata.gdp -vpoIskapress.pl prenumerata.gp24.pl Diamentowe gody 60 lat w związku małżeńskim żyją państwo Małgorzata i Wincenty Borzyszkowscy Brawo! Sylwia Lis sylwia.lis@polskapress.pl Wyjątkowy jubileusz. Diamentowe gody małżeństwa z Lipnicy. 60 lat w związku małżeńskim żyją państwo Małgorzata i Wincenty Borzyszkowscy. Rzadko zdarzają się takie jubileusze. Andrzej Lemańczyk, wójt gminy Lipnica, miał okazję uczestniczyć w szczególnym jubileuszu 6o-lecia pożycia mał- żeńskiego, tzw. diamentowych godach, państwa Małgorzaty i Wincentego Borzyszkowskich. - Prawdziwy, dopiero wydobyty z kopalni diament wcale nie prezentuje się okazale - mówił wójt Lemańczyk. - Podobnie i długie pożycie małżeńskie nierzadko bywa pełne trudów i przeszkód. Jeśli jednak udało się Wam, drodzy Jubilaci, wspólnie świętować 60. rocznicę ślubu, oznacza to, że Wasz związek jest tak twardy, jak ten z najtwardszych znanych ludzkości kamieni. Jutro u nas Magdalena Stużyńska Aktorka przyznaje, że synowie wchodzą jej na głowę Temat dnia Coztą naszą zazdrością? Zaufanie w związku to podstawa. Warto o nie zadbać 1 LOTTO 1 21.072021r., godz. 2130 MuMMtritfcl, 4,6.7.11.13.18.19. 20.23.29.34.41.54,57.60.61, 67.69.72 plus 57 :1.11.16.26.30+3 i. 6.9.17.22+4 MU Lottos 3.4,11.15.39 Kaskada; 2.4.5.6.7.13.14.17.19. 20.21.23 0.9.8.7.0,7.1 22.072021r.fgodz. 14 MtMMrtfc2,3.4.21.27.28.31. 32.34.42,47,57,58.63.65.70. 74.75.79.80 plus47 Kaskada: 1.4.6,8.9.10.11.14.15. 18,19.24 ansa: 8.7.5,3.3.3.4 WALUTY Z 22.07.2021 USD 33801 (-) EUR 4.5773 (-) CHF 4,2279 (-) GBP 5.3286 +) +)wzrost ceny w stosunku do notowania poprzedniego {-)spadek ceny w stosunku do notowania poprzedniego Lęborsko-słupski Dobrobus pomalowany i gotowy do działania Dobrobus przeszedł kilkudniową akcję malowania. Na pomalowanie pojazdu zużyto ponad 50 puszek farby w sprayu oraz poświęcono 30 godzin pracy (Maski Wojciech Freikhowski wojdech.frelichowski@polskapress.pl Autosan z1988roku, który został wystawiony na licytację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przez PKS Słupsk i został kupiony przez wolontariuszy z Lęborka, jest gotowy do akcji charytatywnych. Pojazd przeszedł kolorową metamorfozę. Przypomnijmy, że na finał tegorocznej akcji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy słupski PKS wystawił na licytację autobus Autosan H9-21 z 1988 roku. Pojawił się chętny do zakupu tego pojazdu, wylicytował pojazd, ale po zakończeniu licytacji wycofał się. Jednak autobus miał szczęście. Pojawili się nowi chętni do zakupu tego pojazdu. To wolontariusze z Lęborka skupieni w grupie charytatywnej „Pomagamy, bądź z nami". Za autobus dokonali wpłaty 5 tys. zł (cena wywoławcza to 1500 zł). Autobus otrzymał swoja nazwę - Dobrobus i według zapowiedzi miał zostać pomalowany w barwy Wielkiej Orkie- ' ii stry Świątecznej Pomocy, symbole Lęborka i grupy „Pomagamy, bądź z nami". Metamorfoza autosanu właśnie nastąpiła. Autobus przeszedł kilkudniową akcję malowania. Na pomalowanie pojazdu zużyto ponad 50 puszek farby w sprayu oraz poświęcono 30 godzin pracy oraz ponad 10 tys. zł (kwota dwa razy wyższa, niż wartość wylicyto-wanego Autosanu), za które kupiono niezbędne materiały do malowania. Zadanie wykonała ekipa studia graffiti Paka Art., zaś samą akcję malowania wykonano w bazie PKS w Słupsku. Planowane działania Dobro-busa to zbiórki charytatywne, wyjazd na Pol'and'Rock Festi-val, wyjazd do Gdańska na Światowe Dni Wolontariatu i oczywiście zbiórka podczas WOŚP 2022. Grupa „Pomagamy, bądź z nami" od kilku lat prowadzi akcje charytatywne na terenie Lęborka i okolic. Wolontariusze nie tylko organizują kwesty, festyny czy też zbiórki żywności, ale także pomagają materialnie. AUTOPROMOCJA INVESTHOUSE ywoimiiHOTOK EHexpkcss MAR KOS + .fi*'- 0410184516 aŁ. tel. 697770173 Wioletta Antonowska Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.07.2021 wydarzenia 03 Wkrótce podpisanie umowy na budowę trasy S6 na odcinku Leśnice - Bożepole Wielkie Alek Radomski alete»Kler.radomski@gp24.pl Inwestycje A GDDKiA poinformowała o zakończonej kontroli Urzędu Zamówień Publicznych w sprawie przetargu na projekt i budowę odcinka S6 między Lę-borkiem a Bożympolem Wielkim. Wkrótce podpisanie umowy z wykonawcą. Chodzi o 22-kilometrowy odcinek dwujezdniowej drogi ekspresowej z dwoma pasami ruchu w każdym kierunku i z pasem awaryjnego postoju. Na trasie przewidziano budowę węzłów Lębork Południe, Lębork Wschód, Łęczyce oraz rozbudowę węzła Bożepole Wielkie. Koszt prac został wyceniony przez oferenta, czyli Budimex na 718 669 944,83 zł. Co ważne, oferta przewiduje skrócenie czasu realizacji o trzy miesiące oraz wydłużenie o pięć lat *•-' Wkrótce podpisanie umowy z wykonawcą 22-km odcinka dwujezdniowej drogi ekspresowej okresu gwarancji na instalacje zasilające i konstrukcje wsporcze oraz ekrany akustyczne. - Dzięki tej inwestycji kierowcy zyskają możliwość szybszego przejazdu w kierunku Trójmiasta, a mieszkańcy Lęborka południową obwodnicę miasta - podkreśla Piotr Michalski, rzecznik gdańskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. - Kilka dni temu podpisaliśmy umowy na prace budowlane przy dokończeniu obwodnicy Koszalina i Sianowa (pomiędzy węzłami Koszalin Wschód a Sianowem) w ciągu trasy S6. Wcze- śniej natrafiono tam na bardzo niekorzystne warunki gruntowe, co wymusiło wprowadzenie poważnych zmian projektowych. Podczas badań okazało się, że podłoże, ze względu na bardzo specyficzną i rzadko spotykaną budowę związaną z występowaniem drugiego poziomu wód gruntowych pod ciśnieniem, nie nadawało się do zastosowania pierwotnie przewidzianej technologii budowy. W 2019 roku rozpoczęło się opracowywanie aktualizacji dokumentacji projektowej dla obwodnicy, gdzie wzięto pod uwagę wyniki poszerzonych badań podłoża. W ramach tych prac przeanalizowano szereg rozwiązań, w szczególności przy obszarze Góry Chełmskiej i przecięcia projektowanej drogi z linią kolejową Koszalin - Słupsk. Zamiast przejścia drogi pod linią kolejową i zagłębienia w skomplikowany geologicznie obszar, została zaprojektowana estakada o długości niemal 800 metrów. To nie jedyny brakujący odcinek między Koszalinem a Słupskiem. Jak informuje GDDKiA w trzecim kwartale tego roku ruszą przetargi na budowę odcinków do obwodnicy Słupska, dla których są już sporządzone projekty budowlane. Aktualnie w województwie pomorskim w budowie są już trzy odcinki S6 między Bożympolem Wielkim a Gdynią o łącznej długości ok. 41 km. Drogowcy podpisali też umowy na pięć fragmentów trasy. Mowa o dwóch zadaniach na budowę Obwodnicy Metropolii Trójmiejskiej, drugiej jezdni istniejącej obwodnicy Słupska, odcinku Skórowo - Leśnice oraz Bobrowniki - Skórowo. W sumie, w fazie projektowej są 72,8 km trasy. Na etapie przetargu, po rozprawie w Krajowej Izbie Odwoławczej, jest odcinek S6 od końca obwodnicy Słupska do Bobrowników. Całość trasy ekspresowej S6 w województwach pomorskim i zachodniopomorskim będzie oddana do ruchu w 2025 roku. ©® Święto Policji i skromne obchody. Funkcjonariusze świętują i awansują W związku z aktualnymi obostrzeniami związanymi z pandemią Covid-19 z okazji Święta Policji w Słupsku odbyła się skromna uroczystość Słupsk bogumila.rzeczkowska@polskapress.pl 24 lipca obchodzone jest Święto PoticjL W wiełu komendach, w tym w Słupsku, uroczystości odbyły się już wcześniej. - W środę Komenda Miejska Policji w Słupsku zorganizowała obchody Święta Policji. Jest to dzień szczególny dla każdego policjanta. W tym dniu wielu z nich odbiera akty mianowania na wyższe stopnie służbowe - informuje sierż. sztab. Michał Sobiesiak. - W tym roku w Komendzie Miejskiej Policji w Słupsku awansowanych zostało 91 funkcjonariuszy, w tym 4 wkorpusie oficerów, 55w korpusie aspirantów, 25 w korpusie podoficerów i 7 w korpusie szeregowych. - Podczas uroczystości I zastępca komendanta miejskiego w Słupsku mł. insp. Tomasz Majkowski podziękował w imieniu komendanta insp. Tomasza Hintza wszystkim funkcjonariuszom i pracowni- kom policji za ich rzetelną i pro-fesjonalną pracę na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców naszego regionu - dodaje sierż. sztab. Michał Sobiesiak. W związku z aktualnymi obostrzeniami związanymi z pandemią Covid-l9 uroczystość odbyła się w kameralnym gronie. Obchodzone 24 lipca Święto Policji zostało ustanowione w 1995 roku i przypada w rocznicę powołania przez Sejm w 1919 roku Policji Państwowej. 0010215102 OGŁOSZENIE o wyłożeniu do publicznego wglądu projektu zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla terenu w części obrębów Bierkowo-Strzelino, gmina Słupsk Na podstawie art. 17 ustawy z dnia 27 marca 2003 roku o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 741) art. 39 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (t.j. Dz.U. 2021 poz. 247) i na podstawie Uchwały Nr XIX/199/2020 Rady Gminy Słupsk z dnia 25 lutego 2020 r. w sprawie przystąpienia do zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla terenu w części obrębów Bierkowo-Strzelino, gmina Słupsk zawiadamiam o wyłożeniu do publicznego wglądu projektu zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla terenu w części obrębów Bierkowo-Strzelino, gmina Słupsk, wraz z prognozą oddziaływania na środowisko, w dniach od 2 sierpnia 2021 r. do 3 września 2021 r. w siedzibie Urzędu Gminy Słupsk, ul. Sportowa 34^76-200 Słupsk w godzinach urzędowania oraz na stronie BIP Urzędu Gminy Słupsk. Dyskusja publiczna nad przyjętymi w projekcie zmiany planu miejscowego rozwiązaniami odbędzie się w siedzibie Urzędu Gminy Słupsk w Sali Konferencyjnej w dniu 2 września 2021 r. o godz. 14:00. Dyskusja publiczna zostanie przeprowadzona z zachowaniem reżimu sanitarnego i wszelkich środków ostrożności, zgodnie z wytycznymi i zaleceniami Ministra Zdrowia i Głównego Inspektora Sanitarnego. Zgodnie z art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 741 z późn. zm.), każdy kto kwestionuje ustalenia przyjęte w projekcie planu miejscowego, może wnieść uwagi. Uwagi należy składać na piśmie do Wójta Gminy Słupsk z podaniem imienia i nazwiska lub nazwy jednostki organizacyjnej i adresu, oznaczenia nieruchomości, której uwaga dotyczy, w nieprzekraczalnym terminie do dnia 24 września 2021 r. Pisma należy kierować na adres: Urząd Gminy Słupsk, ul. Sportowa 34,76-200 Słupsk, ustnie do protokołu, za pomocą środków komunikacji elektronicznej bez konieczności opatrywania bezpiecznym podpisem elektronicznym na adres e-mail: info@gminaslupsk.pl Jednocześnie Wójt Gminy Słupsk informuje, że zgodnie z art. 46 pkt 1 oraz art. 54 ust. 2 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz ocenach oddziaływania na środowisko (t.j. Dz. U. z 2021 r., poz. 247) w związku z prowadzonym postępowaniem w sprawie strategicznej oceny oddziaływania na środowisko, w miejscu i czasie wyłożenia projektu zmiany planu do publicznego wglądu można zapoznać się z ze zgromadzoną dokumentacją sprawy, tj. projektem zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, prognozą oddziaływania na środowisko, opiniami Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego i Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Gdańsku. Zainteresowani udziałem w postępowaniu w sprawie strategicznej oceny oddziaływania ww. projektu zmiany planu na środowisko, mogą składać do ww. dokumentacji uwagi i wnioski, które mogą być wnoszone: w formie pisemnej do Wójta Gminy Słupsk na adres: Urząd Gminy Słupsk, ul. Sportowa 34, 76-200 Słupsk, ustnie do protokołu, za pomocą środków komunikacji elektronicznej bez konieczności opatrywania bezpiecznym podpisem elektronicznym na adres e-mail: infoQgminaslupsk.pl w nieprzekraczalnym terminie do dnia 24 września 2021 r. Uwagi i wnioski złożone po upływie wyżej podanego terminu pozostaną bez rozpatrzenia. Uwagi do projektu zmiany planu oraz wnioski i uwagi w postępowaniu w sprawie strategicznej oceny oddziaływania na środowisko będą rozpatrywane przez Wójta Gminy Słupsk w terminie 21 dni od dnia upływu ich składania. Zgodnie z art. 13 ust 1 i 2 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95'46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), informujemy, że: 1. Administratorem Pana/Pani danych osobowych jest Wójt Gminy Słupsk z siedzibą w Urzędzie Gminy Słupsk, ul. Sportowa 34,76-200 Słupsk. 2. Z inspektorem ochrony danych można się kontaktować we wszystkich sprawach dotyczących przetwarzania danych osobowych oraz korzystania z praw związanych z przetwarzaniem danych. Kontakt z Inspektorem Ochrony Danych - i0dQ9minaslupsk.pl lub na adres: Urząd Gminy Słupsk, ul. Sportowa 34,76-200 Słupsk. 3. Pana/Pani dane zawarte we wniosku będą przetwarzane w celu: rozpatrzenia uwag i wniosków do Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego. Podstawą prawną przetwarzania danych stanowią: Ustawa z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz.U. 2021 poz. 741 ze zm.). Ustawa z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz.U. z 2021 r. poz. 247 ze zm.). 4. Odbiorcami Pana/Pani danych osobowych będą wyłącznie podmioty uprawnione do uzyskania danych osobowych oraz podmioty uczestniczące w procesie tworzenia Miejscowego Planu 5. Dane te będą wykorzystywane przez okres wynikający z przepisów prawa, do momentu zakończenia realizacji celów, a po tym czasie przez okres oraz w zakresie wymaganym przez przepisy ustawy z dnia 14 lipca 1983 r. o narodowym zasobie archiwalnym i archiwach oraz rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 18 stycznia 2011 r. w sprawie instrukcji kancelaryjnej, jednolitych rzeczowych wykazów akt oraz instrukcji w sprawie organizacji i zakresu działania archiwów zakładowych. 6. Posiada Pan/Pani prawo do żądania od administratora dostępu do danych osobowych, prawo do ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania. 7. Przysługuje Panu/Pani prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych: Urząd Ochrony Danych Osobowych, ul. Stawki 2,00-193 Warszawa. 8. Podanie danych osobowych jest wymogiem ustawowym. Konsekwencją niepodania przez Pana/Panią danych będzie pozostawienie wniosku bez rozpatrzenia. 9. Pana/Pani dane nie będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany oraz profilowane. ' Wójt Gminy Stupsk 04 wydarzenia Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.07.2021 Bursztynowe mistrzostwa Ustecka plaża wschodnia mieniła się złotem Bałtyku już po raz dwudziesty m Bogumiła - Rzeczkowska i bogjjmila.r2eczkowska@gp24.pl l Słupsk W Ustce w czwartek odbyły się Mistrzostwa Polski w Wypłukiwaniu Bursztynu. Po pandemieznej przerwie w ubiegłym roku jantarowi poławiacze na plaży wschodniej pojawili się już po raz dwudziesty. Tym razem do akcji wkroczyło Muzeum Bursztynu. - Wyszliśmy z inicjatywą, by wznowić mistrzostwa i organi-zujemy je wspólnie z Ośrodkiem Sportu i Rozwoju w Ustce - mówi Dominik Wojtyra z Muzeum Bursztynu w Ustce, które swoją działalność rozpoczęło w ubiegłym roku. - Przygotowaliśmy nagrody - vouchery, kosmetyki na bazie bursztynu, kubeczki, odpowiednio do wieku zwycięzców. No i oczywiście dostarczyliśmy materiał do poszukiwań. Ma- rzy nam się, by do Ustki powróciła impreza Bursztynowa Miss Polski. Uczestnicy XX Mistrzostw Polski w Wypłukiwaniu Bursztynu poszukiwali ukrytych w piasku kawałeczków w trzech kategoriach: dzieci od 8 do 14 lat, kobiet, mężczyzn. Odbyła się też czwarta pozakonkursowa, otwarta dla wszystkich. Zebrany i wypłukany bursztyn został komisyjnie zważony. Oto wyniki: Driecfc 1. Oliwier Repeta - 278 gramów 2. Marcin Mendyka - 223/216 3. Szymon Jędrzejewski -223/140 Jak widać w kategorii dziecięcej trzeba było przeprowadzić dogrywkę, ponieważ laureaci 2. i 3. miejsca w pierwszym zbieraniu uzyskali identyczny wynik wagowy. KoUetyt 1. Anna Grabowska - 399 gramów 2. Klaudia Olibra - 366 W Ustce drzewa schną na potęgę, ale szykują się też wycinki inwestycyjne Jantarowi poławiacze na plaży pojawili się po raz 20. 1. Krystian Rogowski - 305 gramów 2. Mateusz Wachnicki - 299 3. Piotr Pawlik-296 Tak więc mistrzyniami zostały kobiety! To jednak nie koniec janta-rowych atrakcji. Ustczanie i tu- ryści mogli oszlifować bursztyn na sposób średniowieczny lub współczesny pod okiem mistrza Eryka Popkiewicza. Natomiast na godzinę 21.30 zapowiedziano pokaz „Bursztyn. Ogień i Magia", autorstwa i w wykonaniu Eryka Popkiewicza. Bezpieczeństwo > Bogumiła Rzeczkowska togumib.i7eakowska@gp24.pl Tylko od maja ustecki ratusz złożył w słupskim starostwie wnioski o zezwolenie na wycinkę 26 drzew. Część z nich uzyskała już decyzje zezwalające. Jednak drzew zostanie wyciętych więcej, bo w zabrukowanym mieście same umierają. Oto najnowsze wnioski, tylko z dwóch miesięcy, usteckiego ratusza złożone do słupskiego starostwa: dwa wiązy na działce z garażami, jarząb na ul. Słowiańskiej, 15 drzew bez określenia gatunku na ul. Polnej, trzy klony i jodła w związku z budową ul. Pogodnej. W tym czasie starostwo wydało decyzje już zezwalające na wycinkę dwóch świerków srebrnych i sosny na pl. Wolności oraz lipy na ul. Sprzymierzeńców. Z dokumentacji wynika, że w sumie 26 drzew zniknie wkrótce z usteckiego - krajobrazu. System Informacji o Środowisku jest dostępny publicznie, lecz nie zawiera przy-, czyn wycinki czy też dokład-1 nej lokalizacji drzew. Zapytaliśmy więc o to w ratuszu. Nie- Na pierwszy rzut oka można odnieść wrażenie, że w Ustce drzewa są bardzo szanowane. Jednak ta kilkudziesięcioletnia jodła zostanie wycięta, by nowy chodnik spełniał normy stety, informacje są jeszcze gorsze. 15 drzew przeszkadzających w II etapie przebudowy ulicy Polnej to drzewa, które projektant od razu przeznaczył do wycinki. Inne mają ocaleć, ale do przetargu nie zgłosił się żaden oferent, bo bez wycinki koszty remontu są wysokie. - Przy remoncie ulicy Polnej chcemy zachować drzewa między przedszkolem a ulicą Narutowicza - mówi Adam Meller- Kubica, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska wustec-kim ratuszu. - Dlatego rozważyliśmy oprócz systemu kanalizacji deszczowej budowę systemu rozsączającego, który ma odprowadzać część wody do gleby zamiast do Słupi. Nie udało się jednak uniknąć wycinki innych drzew, w tym kilku sosen pospolitych przy ulicy Rzecznej. Mają one już jednak niewielką wartość przyrodniczą, bo wierzchołki ściął zakład energetyczny. Naczelnik informuje, że to nie koniec wniosków o wycinki, ponieważ w tej okolicy -niezależnie od przebudowy drogi - schną też dwa ponad-stuletnie klony. - Jeden z nich jest już całkiem suchy. W tym miejscu planujemy posadzić albo klony, albo miododajne lipy -mówi Adam Meller-Kubica. -Niestety w Ustce w pasach drogowych mamy dużo posuszu. Schnie lipa koło kina na ulicy Marynarki Polskiej, jarzęby na Żeromskiego i skrzyżowaniu Kościuszki i Kopernika. Na Kolorowej drzewa nie mają już kory. Na Słupskiej brzozy i jesion. Na placu Wolności świerki, które mają płaski system korzeniowy i niewystarczającą ilość wody. Świerki padają w całej Ustce. Dzieje się tak z powodu suszy i zabrukowania miasta, gdy drzewa nie mogą czerpać wody z terenów sąsiednich. Planowana wycinka natomiast czeka trzy klony przy cmentarzu w związku z budową nowego odcinka ulicy Pogodnej od strony ratusza, o czym już informowaliśmy. Czwartą ofiarą tej inwestycji jest jodła o obwodzie pnia 1,51 metra, która rośnie na chodniku między ulicami Pogodną a Spokojną. Gdy w 2019 roku ratusz zbierał uwagi mieszkańców do projektu przebudowy ul. Pogodnej, uwzględnił zgłoszony wniosek, by w tym miejscu wybudować chodnik. Tymczasem chodnik istnieje tam już od lat. Jednak na jego środku rośnie jodła, której pień przy poprzednim remoncie ciasno obłożono kostką brukową. Mimo wszystko drzewo jest jeszcze zdrowe. „Rozrosły się" też sąsiednie posesje. - Jodła koliduje z inwestycją - wyjaśnia naczelnik. - Będzie nowy chodnik, który musi zostać wykonany zgodnie z obowiązującymi przepisami. Między ogrodzeniami posesji jest wąsko i aby zachować normy, musielibyśmy odkupić teren od właścicieli. Natomiast nowy chodnikmusibyć dostępny dla osób niepełnosprawnych na wózkach. Inwestycja jest zgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, który przewiduje w tym miejscu ciąg pieszy. REKLAMA Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.07.2021 reklama 05 i.- vii; t;il>"v Lepsza codzienność polskich rodzin □ BG1< BANK GOSPODARSTWA KRAJOWEGO ■:rmm * f \ \ : §f MM U ii /......:: « J i • -i- *- ii" ?s|^>; ■** POLSKI ŁAD Rzqdowy Fundusz Polski Ład Program Inwestycji Strategicznych Ten Fundusz jest dla Ciebie. Powstał, żeby dofinansować gminy, powiaty, miasta i województwa. By mogły zmieniać codzienność milionów polskich rodzin. . Program realizowany jest WWW.bgk.pl poprzez promesy inwestycyjno Banku Gospodarstwa Krajowego. 06 —■■■—■■■■■■I wydarzenia Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.07.2021 Weekend. Gdzie się wybrać? Formoza Challenge, Puchar Polski Strongman czy może koncert Wojciech Nowak wcqciedi.nowakl@poiskapres.pri Zaproszenia Nadchodzący weekend zapowiada się niezwykle interesująco. W Słupsku odbędą się zawody Strongman. natomiast w Ustce będzie można wziąć udział w wyzwaniu Formoza Challenge, a to tylko niektóre propozycje na weekend... Kolejny weekend w ramach Letniej Sceny Antraktu będzie przygodą złożoną z niedokończonych melodii, improwizacji i czystej emocji. Wystąpi duet Koncepcje bez twarzy, który tworzy Natalia Czekała oraz Krzysztof Guzewicz, dwoje muzyków będących też częścią zespołu T/Aboret. Koncepcje bez twarzy to inspirowana twórczością su-fickiego mistyka Rumiego muzyczna wędrówka. Subtelne i delikatne akustyczne granie miesza się tutaj z szorstkimi i stanowczymi brzmieniami elektroniki. Syntezator, handpany oraz pianino połączone są z wokalem Natalii Czekały w formę muzyki, którą trudno zaszufladkować, ale łatwo przeżywać. Twórczość duetu to zaproszenie do wspólnej wędrówki i wspólnego przeżywania muzyki, która wychodzi ponad ustalone normy. Koncert Koncepcji bez twarzy rozpocznie się w piątek, 23 lipca, o godzinie 19 w ogrodzie kawiarni Antrakt. Bilety do nabycia w kawiarni lub przez stronę kupbilecik.pl. Cena biletu to 25 złotych. Poczwórne uderzenie w Motor Rock Pubie Piątkowy wieczór w Motorze zapowiada się niezwykle ciekawie. Jest to zasługa zespołów Last Riot, Tur oraz DOFX, 'Nigdy nie zostawiamy swoich". Formoza Challenge 2021 w Ustce które wspólnie ruszyły w mi-nitrasę koncertową pod nazwą „After Pandemie Mad-ness Minitour". Obok tej trójki, na scenie Motóra, wystąpi słupska kapela Medarth, która uczestniczyła zaledwie kilku dni temu w Yach Musie Festival. Start imprezy o godzinie 19, koszt biletu to 20 złotych. Kolejny koncert w ramach cyklu ..Muzyka w kościele" W sobotę, 24 lipca, w kościele Przemienienia Pańskiego we Wrześciu odbędzie się koncert organowy organizowany w ramach cyklu koncertów „Muzyka w kościele". Na organach zagra Mateusz Rzewuski, a towarzyszyć mu będzie sopranistka Angelika Rzewuska. Koncert w neogotyckiej świątyni zbudowanej pod koniec XIX wieku rozpocznie się o godzinie 18, a usłyszeć będzie można utwory, m.in. Vivaldiego, Bacha czy Wolfganga Amadeusza Mozarta. Mateusz Rzewuski zaimpro- wizuje również toccatę nt. „Salve Regina". Wstęp na koncert jest bezpłatny i odbędzie się z zachowaniem aktualnych zasad reżimu sanitarnego. Jarmark Wakacyjny Jak co weekend na ulicy No-wobramskiej w Słupsku mieszkańcy będą mogli odwiedzić Jarmark Wakacyjny. W budkach w centrum miasta swoje stoiska otworzą lokalni producenci żywności oraz rękodzielnicy. Tak, jak zwykle, na straganach będzie można znaleźć miody, sery, wędliny, obrazy, biżuterię, fotografie i wiele innych ciekawych przedmiotów. Swoje stoisko w tym tygodniu będzie miała także Miejska Biblioteka Publiczna w Słupsku, która poprowadzi Kiermasz Starej Książki. Każdy egzemplarz będzie kosztował tylko 3 złote. Jarmark zaczyna działać około godziny 10 rano i trwa do późnych godzin popołudniowych - w zależności od tego, ilu jest klientów i czy wystawcy wyprzedali swoje produkty. kilka dyscyplin, w tym m.in. przeciąganie tira, martwy ciąg, kule, wyciskanie platformy na barkach czy przetaczanie opony. Wydarzenie będzie doskonałą okazją do pikniku rodzinnego, ponieważ nie zabraknie atrakcji dla dzieci i dorosłych. Kwartet smyczkowy na Garden Party u Karola Na kolejnym koncercie z cyklu „Garden Party u Karola" w parku im. Jerzego Waldorffa wystąpi Golden Gate String Quartet. Poza muzyką klasyczną usłyszeć można będzie także cover zespołu Metallica oraz aranżacje smyczkowe muzyki filmowej. - W Słupsku zespół zaprezentuje przeboje muzyki kla- sycznej, od Vivaldiego do Mozarta oraz standardy muzyki rozrywkowej i filmowej. Usłyszymy m.in. fragmenty „Czterech pór roku" Vivaldiego, kankan z operetki „Orfeusz w piekle" Offenbacha, „NothingElse Matters" Metalliki czy wiązankę tematów z filmów, do których muzykę napisał En-nio Morricone - informuje Anna Kubacka, koordynatorka projektu Garden Party u Karola. Koncert rozpocznie się w niedzielę, 25 lipca, o godzinie 12.00. W razie niepogody wydarzenie zostanie przeniesione do filharmonii. Organizatorzy proszą o zachowanie dystansu społecznego, wskazane jest założenie maseczek. Wstęp na wydarzenie jest bezpłatny. „Nigdy nie zostawiamy swoich". Formoza Challenge Formoza Challenge to cykl biegów sygnowanych nazwą i udziałem elitarnej morskiej jednostki komandosów. Zmagania w Ustce odbędą się 25 lipca na dwóch dystansach - 5 i 10 km. Trasy będą wiodły przez las, leśne stawy, a nawet morze. Biec można indywidualnie lub drużynowo. Ponadto organizator wprowadza również formułę ultra, czyli dystans 10 km z ważącą 4,5 kg atrapą karabinu AK-47 oraz plecakiem wypełnionym obciążeniem o wadze 8 kg. Dla najmłodszych przewidziano zawody Formoza Kids, na dystansach 1 i 2 km. Jak podkreślają organizatorzy, nie zabraknie wojskowego klimatu, błota, wody i kilkudziesięciu przeszkód. Hasłem jednostki, a także biegu jest „Nigdy nie zostawiamy swoich", dlatego uczestnicy muszą pamiętać o wzajemnym wsparciu. Bez współpracy nie da się pokonać przeszkód i dystansu. Zapisy online są już zamknięte, ale nadal można zgłosić swój udział w Biurze Zawodów, które znajduje się w pobliżu Bunkrów Bluchera. Uczestnictwo w Formoza Challenge jest płatne, ale nagrody dla najlepszych są bardzo kuszące. Do wygrania są m.in. obuwie i odzież militarna, słuchawki sportowe przeznaczone do słuchania muzyki w ekstremalnych warunkach, a także sześć tygodniowych wycieczek do Peru lub Gruzji z ekipą Nomads 4x4 w specjalnie przygotowanych do tego celu samochodach terenowych marki Land Rover. Zapisy potrwają do niedzieli, 25 lipca, do godziny 9, ale organizatorzy nalegają, aby najpóźniej zapisać się w sobotę. - Formoza Challenge jest dla osób, które szukają czegoś więcej niż bieg. Są to zawody, w których trzeba pokonać samego siebie i to jest jedna z najważniejszych - jeśli nie najważniejsza - wartość tego wyzwania - mówi Aleksander Rosa, organizator Formoza Challenge. - Komandosi Formozy uczestniczą, w przygotowaniu przeszkód i można powiedzieć, że pod względem fizycznym uczestnicy wyzwania przeżyją to samo co na swoich ćwiczeniach przeżywają żołnierze - dodaje. Zawody rozpoczną się 25 lipca, o godzinie 9, na stadionie CSMW w Lędowie. Udział w zawodach jest płatny. Więcej informacji, regulamin oraz cennik zapisów na zawody dostępne są na stronie www.formozachal- lenge.com. ©® Puchar Polski Strongman w Słupsku. Głównym sędzią zawodów bedzie Mariusz Pudzianowski Puchar Polski Strongman W sobotę, 24 lipca, o godzinie 15 na placu Zwycięstwa rozpoczną się zawody o puchar Prezydenta Miasta Słupska. Imprezę poprowadzi Ireneusz Bieleninik - polski dziennikarz, konferansjer oraz artysta kabaretowy. Głównym sędzią zawodów będzie wielokrotny mistrz tej dyscypliny - Mariusz Pudzianowski. W ramach zawodów zaplanowano Golden Gate String Quartet na słupskim Garden Party u Karola REKLAMA Glos Dziennik Pomorza Piątek, 23.07.2021 artykutreklamowy 07 0110198587 4-krotnie popraw jakość słyszenia i wyeliminuj szumy uszne To małe urządzenie może zapewnić c? Ni słuchu nawet od 1. użycia! To najskuteczniejszy sposób na wsparcie narządu słuchu, jaki w 2020 roku pojawił się na polskim rynku! Chcesz mieć wzorowy słuch bez pisków, szmerów i dudnienia w uchu? Załóż miniaturowy aparacik i jeszcze tego samego dnia: swobodnie rozmawiaj przez telefon, ciesz się telewizyjnym seansem bez podgłaśniania, jak dawniej zatańcz do ulubionej piosenki z radia. Dzięki miniaturowym rozmiarom urządzenia nikt nie zauważy różnicy w Twoim wyglądzie, za to Ty usłyszysz kolosalną różnicę w jakości dźwięku. Już od 1, założenia! Przeczytaj, jak możesz dostać darmowy egzemplarz błyskawicznego wzmacniacza słuchu. AKCJA REFUNDACJA - pula produktów za 0 zł! •fl/ćWh li ^ piew ptaków za oknem, S śmiech wnuczka w słuchawce telefonu, ukochane melodie ~ jest tyle drobiazgów, które umilają życie... Od teraz możesz usłyszeć je nawet z dużej odległości i bez zakłóceń. Pomoże Ci douszny „drobiazg* o wielkiej mocy. Audio-techno-łogiczny cud już od 1. zastosowania pomaga wzmocnić odbierane dźwięki, wyeliminować szumy uszne i uwolnić od słabego słuchu. ZAKŁÓCENIA SŁYSZENIA I WYŁĄCZ JE W 5 MINUT! f TOP wzmacniacz słuchu l nowej generacji: y Błyskawicznie wzmacnia dźwięki otoczenia ipodgłaśnia je do 82% | Natychmiast separuje mowę ludzką od odgłosów tła j / Automatycznie blokuje szumy, dudnienia, piski i trzaski fantomowe ✓ Pomaga usłyszeć i rozróżnić pełen zakres i każdy rodzaj dźwięków - od szeptu do chóralnego śpiewu Najlepszy domowy sposób na szybką poprawę słuchu Zaburzenia słyszenia da się pokonać w każdym wieku. Szybko i dyskretnie! Może to potwierdzić już 127 453 Polaków korzystających z tego niezwykłego urządzenia. Aż 97/100 osób przyznaje, źe odkąd stosuje foniczny hit, wreszcie uwolniło się od zawstydzających przesłyszeli Ludzie stosujący wzmacniacz słuchu nie muszą już przerywać rozmów krępującym „Słucham?" czy „Powtórz". Wśród użytkowników powyżej 60. roku życia szczególnie cenione jest nawet 4-krotne wzmocnienie oraz wyostrzenie dźwięków z telewizora, telefonu i radia oraz wyciszenie szumów usznych. Wystarczy jeden ruch włączający aparat i koniec z sąsiedzkimi skargami na dudniący odbiornik! Od teraz rozmowa telefoniczna z lekarzem, urzędnikiem czy konsultantem telewizji kablowej będzie autentyczną wygodą a nie stresem, że coś źle usłyszysz. Błyskawiczne wzmocnienie słuchu oraz wytłumienie irytujących szumów i trzasków to jednak tylko część zalet dyskretnego fono-korektora. Czy wiesz, dlaczego 15 kolejnych osób codziennie uznaje to miniaturowe urządzenie za swój absolutny niezbędnik? ta „Foniatryczny hit, który sprawdzi się w każdym wieku" j Na rynku wzmacniaczy słuchu wreszcie mamy urządzenie na miarę technologii XXI wieku: niewielkie i... inteligentne. Ten audio-wzmacniacz samoczynnie odróżnia mowę ludzką od zgiełku i szumu. Dopasowuje też swoją moc, by maksymalnie wyostrzyć dźwięki wydawane przez ludzi Równocześnie bezbłędnie wykrywa kierunek, z którego dochodzą fale dźwiękowe, Np. wiesz, skąd nadjeżdża samochód i słyszysz, w jakiej jest odległości. Marek Jarocki, ekspert laryngologii Miniaturowe rozmiary - ogromne korzyści dla Ciebie Ten kompaktowy audi o-wzmacniacz bez problemu ujmiesz w 2 palce. Jednak odległość, z jakiej zbiera dźwięki, sięga 1 500 kroków. Oznacza to, źe uszyłyszysz bez problemu: V* Szept - do 2,5 m v Szum wody z kranu - do 10 m V Dialog - do 20 m V Śpiew ptaków - do 300 m v Ruch uliczny - do 0,7 km Najlepszy wzmacniacz słuchu według ekspertów MedicReporters! Czysty i pełny zakres dźwięków? Nawet w 5 minut! Zaawansowany wiek, przebywanie w hałasie, przebyte choroby - te wszystkie czynniki mogą stępić Twój słuch oraz wywoływać męczące szumy uszne. Eksperci są zgodni: ten problem sam nie zniknie. Na szczęście współczesna nauka podsuwa Ci idealne rozwiązanie: malutki, prosty w obsłudze, dyskretny wzmacniacz słuchu, który zdołał już zaskarbić sobie uznanie ponad pół miliona Europejczyków. Pora na Ciebie! Zamów mini-korektor i już od 1. użycia czerp ze słyszenia maksymalną przyjemność. „Wreszcie słyszę wszystko bez zakłóceń!" Cieszę się doskonałym dźwiękiem za dnia oraz idealną ciszą w nocy! Ten aparacik w jedną chwilę wyłączył r ogłuszający szum i „zwrócił" | piękne dźwięki. Dziękuję! DYSKRECJA, LEKKOŚĆ, PROSTOTA Taki jest BESTSELLEROWY wzmacniacz słuchu na rynku: NIEWIDOCZNY-dzięki miniaturowym rozmiarom i kolorowi dopasowanemu do skóry pozostaje niezauważalny dla Twojego otoczenia - opływowe kształty zapewniają pełen komfort noszenia, nawet przy podpieraniu głowy i leżeniu na boku DOPASOWANY 00 CIEBIE -3 rozmiary nakładek gwarantują optymalne zamocowanie go w uchu. Nie wypadnie nawet przy bieganiu czy schylaniu się HALO,ODBIERZ PREZENT! KOMUNIKAT SPECJALNY: Za-dzwoń jak najszybciej - masz szansę otrzymać audio-asystenta nowej generacji ze 100% refundacją od producenta. Nie musisz dosyłać żadnych zaświadczeń! Spiesz się, liczba darmowych urządzeń jest ograniczona. • • • „Tak dobrego słuchu nie miałam od 15 lat" Dzięki temu wzmacniaczowi odzyskałam normalne życie. Znów z przyjemnością rozmawiam z sąsiadam telefonuję, odbieram domofon słyszę każdy dzwonek do drzwi. W nocy za to świetnie się wysypiam, bo szumy uszne zniknęły całkowicie. Zofia, 65 lat, Gniezno „Odzyskałem świetny słuch w 1 wieczór" Nie zliczę, ile razy wywołałem panikę w rodzinie, bo bliscy nie mogli się do mnie dodzwonić. Cały czas bezpiecznie siedziałem w mieszkaniu, tylko nie słyszałem telefonu. To małe audio- urządzenie rozwiązało problem. Z nim słyszę nawet, j jak u sąsiada leci woda. Za to on wreszcie nie słyszy moje- \ go telewizora. Zbigniew, 76 lat, Radom } ''"'"'fteguTamTn'' ?gTmnpTmcjpk'ćom Janina, 68 lat, Białystok J ) ZADZWOŃ TERAZ - produkty GRATIS czekają! Pierwsze 100 osób, które zadzwonią do 07.08.2021 r., otrzyma 100% REFUNDACJI OD PRODUCENTA. Zadzwoń: 77555 9328 SZYBKA pon.- pt. 08:00-20:00, sob.-nd. 09:00-20:j0. WYSYŁKA/ Zwykłe połączenie lokalne bez dodatkowych opłat. 08 Polska Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.07.2021 Minister edukacji zostaje na stanowisku Warszutw Aleksandra Kiełczykowska a.kielczykowska@polskatjmes.pl Scjmwśrodę wieczorem odrzucił wniosek o wotum nieufh-ść da ministra ecMcacp Przemysława Czamka. Za odwołaniem ministra edukacji i nauki opowiedziało się 205 posłów Przeciwko było 236 parlamentarzystów, a 7 wstrzymało się od głosu. Wniosek złożyli pod koniec czerwca posłowie Koalicji Obywatelskiej. Uzasadnienie prezentował w środę w parlamencie poseł Rafał Grupiński. - Aktywność ministra edukacji, która codziennie niesie nowe sensacje, jest dowodem na to, że działalność PiS zmienia się w sektę polityczną, po to, by wykluczyć część obywateli ze wspólnoty narodowej. Teraz chcecie tę samą politykę wprowadzić do szkół - powiedział. Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek był w czwartek rano gościem „Sygnałów dnia" na antenie radiowej Jedynki. Szef resortu edukacji mówił, że chce, by dzieci „nie były poddawane indoktrynacji i demoralizacji". - Kurator będzie mógł się sprzeciwić wejściu organizacji do szkoły, która chce rozszerzać edukację seksualną -podał przykład. - Dzisiaj strona opozycyjna od Platformy Obywatelskiej stała się po prostu lewacką organizacją. Mają obsesje na punkcie jakiejś edukaqi seksualnej, rozszerzania jej w spo- ą g § • vg gjf sób absolutnie nieprawdopodobny. Tymczasem my mamy konstytucyjny obowiązek jako państwo, jako organy państwa, konstytucyjny obowiązek chronienia dzieci przed demoralizacją i taka będzie rola kuratora - jasno zaznaczył Czamek. Minister dodał, że „szkoła jest od tego, żeby uczyć". - Jest miejscem pracy nauczycieli i miejscem realizacji przyjętego programu. (...) Wara od naszych dzieci, jeśli chodzi o indoktrynację i demoralizację -powiedział. - Można wyśmiewać cnoty, ale my będziemy tych cnót uczyć - przekazał. Minister pytany był także 0 rozpoczęcie następnego roku szkolnego - w jakiej formie prowadzone będą zajęcia. Czamek potwierdził, że są założenia, że 1 września dzieci wrócą stacjonarnie do nauki. - Tak jest, takie są założenia, taki jest scenariusz, który mamy najbardziej prawdopodobny i takie są przewidywania z naszej, z Ministerstwa Zdrowia. Przygotowujemy się do powrotu l września stacjonarnie do szkoły - mówił. Dodał, że „zawsze można założyć jakieś kataklizmy i trzeba to zakładać". - Mamy takie scenariusze również na wypadek, gdyby czwarta fala uderzyła, gdyby była taka, jak trzecia fala, natomiast dzisiaj wszystkie przewidywania idą właśnie w tym kierunku -wracamy normalnie 1 września do szkół w trybie stacjonarnym - mówił dalej szef MEN. Ładuj i jedź. W stolicy jest 226 punktów ładowania Warszawa Michał Skorupka redakqa@polskatimes.pl W Warszawie działają 124 stacje ładowania samochodów elektrycznych, na których znajduje się łącznie226 punktów ładowania. Władze Warszawy poinformowały w odpowiedzi na interpelację radnych, że według stanu na dzień 10 maja 2021 roku na terenie stolicy kraju działają 124 stacje ładowania samochodów elektrycznych. Łączna ilość dopuszczonych do użytku punktów ładowania wynosi z kolei 226. Dla porównania, pod koniec 2019 roku w Warszawie funkcjonowały 54 stacje ze 144 punktami ładowania. Stołeczny magistrat wyjaśnił, że zgodnie z danymi pozy- skanymi z Urzędu Dozoru Technicznego w Ewidencji Infrastruktury Paliw Alternatywnych (EIPA) w stolicy zarejestrowano już 280 punktów ładowania. W grudniu ubiegłego roku rada miasta przyjęła „Plan budowy ogólnodostępnych stacji ładowania pojazdów elektrycznych na obszarze m. st. Warszawy", który przewiduje zainstalowanie aż 816 punktów ładowania w 408 ogólnodostępnych stacjach na terenie wszystkich stołecznych dzielnic. Pod koniec ubiegłego roku liczba samochodów elektrycznych zarejestrowanych w Warszawie wyniosła blisko 4,3 tys. Oznacza to, że na jeden punkt ładowania w stolicy przypada 19 tego typu aut. Jedno ładowanie trwa maksymalnie pół godziny. zawieszenie pracy i SN" Warszawa Aleksandra Kiełczykowska a.kielczykowska@polskatimes.pl - Cały czas zastanawiam się, jakie podjąć dalsze kroki. Czekam na informacje od premiera. To rząd jest odpowiedzial-ny za relacje z UE i wyrok był notyfikowany rządowi. Po uzyskaniu oficjalnej informacji podejmę działania - mówi ..Rzeczpospolitej" Małgorzata Manowska. I prezes Sądu Najwyższego, odnosząc się do ostatnich wyroków TSUE. W zeszłym tygodniu Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że Polska powinna natychmiast zawiesić działalność Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska w piątkowym oświadczeniu odniosła się do decyzji TSUE i stwierdziła, że „sędziowie Sądu Najwyższego, w tym Izby Dyscyplinarnej, są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji RP oraz ustawom". - Cały czas zastanawiam się, jakie podjąć dalsze kroki. Czekam na informacje od premiera. To rząd jest odpowiedzialny za relacje z UE i wyrok był notyfikowany rządowi. Po uzyskaniu oficjalnej informacji podejmę działania - mówiła w czwartkowym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej" Małgorzata Manowska. IZBA °>VyPLINARNA Pierwsza prezes SN sędzia Małgorzata wyklucza rezygnacji ze stanowiska Komisja Europejska daje Polsce czas do 16 sierpnia 2021 r. na informację, czy Polska podporządkuje się do orzeczenia TSUE Sędzia dodała, że „rząd ma miesiąc na poinformowanie, jakie środki zamierza podjąć, by wykonać wyrok". - Zawsze spotkałabym się zresztą z zarzutem, że staję po jednej bądź po drugiej stronie konfliktu, a ja nie mogę stanąć po żadnej -dodała. Pierwsza prezes zaznaczyła, że „rząd musi ustalić, co zamierza". - Nie chodzi mi jednak o to, by wycofywać się z reformy, ale o to, by system odpowiedzialności dyscyplinarnej zaczął wreszcie działać i by Polska zeszła z linii strzału. Ja wewnętrznie mogę mieć przekonanie, że TSUE przekroczył swoje kompetencje oraz że w sprawach kardynalnych, takich jak organizacja wymiaru sprawiedliwości, polska konstytucja ma pierwszeństwo, ale muszę mieć też na uwadze polską rację stanu i konsekwencje niewykonania wyroku TSUE - stwierdziła. Dodała także, że możliwe jest zawieszenie działalności Izby Dyscyplinarnej, by ułatwić pracę rządowi przy pracach legislacyjnych. Manowskabyła także dopytywana o możliwą dymisję. „Cud miód i orzeszki" powalczą w światowym finale festiwalu lodów Opolskie Madą Badowski m.badowski@polskatimes.pl Tomasz Szypuła. właściciel „Lodziarni pod Orzechem" w Baborowie, będzie reprezentował Polskę na finałach światowego festiwalu lodów Gelato Festival World Ma-sters. Impreza zaplanowana jest na grudzień2021 r. w muzeum lodów w Bolonii. Finalista z Baborowa został wyłoniony, rywalizując w szeregu konkursów organizowanych przez ostatnie dwa lata na całym świecie. Natomiast półfinał miał miejsce 8 lipca we Włoszech. - W związku z pandemią wszystko odbyło się online -mówi Tomasz Szypuła. - Wysłałem do Włoch recepturę i produkty potrzebne do wyko- I Tomasz Szypuła i jego lodowe dzieło nania moich lodów, a na miejscu zrobili je tamtejsi specjaliści. Oprócz tego musiałem przygotować filmik o moich lodach oraz ich zdjęcia. Dzieło pana Tomasza o nazwie „Cud miód i orzeszki" to lody z jogurtem greckim wyprodukowanym specjalnie w tym celu przez Okręgową Spółdzielnię Mleczarską w Głubczycach, miodem spadziowym oraz karmelizowa-nymi orzechami włoskimi. Festiwal Gelato zadebiutował we Florencji w 2010 roku i został zainspirowany stworzeniem w XVI wieku przez znanego architekta Bernardo Bu-ontalentiego pierwszego przepisu na lody z dodatlriem mleka, żółtka, miodu, cytryny, pomarańczy i bergamotki. Wydarzenie organizowane jest we współpracy z Carpigiani Gelato University, międzynarodową szkołą lodów z 20 kampusami w 19 krajach oraz najważniejszymi profesjonalnymi targami na świecie poświęconymi lodom rzemieślniczym organizowanymi przez Italian Exhibition Group. - Gdyby zdarzyła się sytuacja uniemożliwiająca wypracowanie rozwiązania dobrego dla Polski i dla sędziów i wyjście z twarzą z obecnego kryzysu, to jestem gotowa odejść, niezależnie od tego, kogo to ucieszy - powiedziała „Rzeczpospolitej. - Nie boję się decyzji o odejściu ze służby - dodała. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro odniósł się w środę podczas konferencji prasowej do orzeczeń TSUE, a także do piątkowego oświadczenia I prezes SN. - To stanowisko I prezes SN było jedynym możliwym (...) w świetle racjonalnej wykładni norm rangi konstytucyjnej i wynikających z umów międzynarodowych, które Polska przyjęła - ocenił Ziobro. Dodał także, że ataki na Manowską za oświadczenie są „skandaliczne" i „wykraczają poza wszelkie normy nie tylko natury moralnej, ale też prawnej". - Z całą mocą chciałbym wyrazić słowa solidarności z oświadczeniem I prezes SN. W Polsce obowiązuje konstytucja i zasada legalizmu. W oparciu o te zasady nie ma możliwości realizacji bezprawnych, w świetle polskiego i europejskiego prawa, postanowień sądu w Luksemburgu i zawieszania organu polskiego SN, to znaczy Izby Dyscyplinarnej - zaznaczył Ziobro. W KRAJU Warszawa Tylko 126 nowych przypadków covid-19 Ministerstwo Zdrowia ^informowało w czwartek o 126 nowych i potwierdzonych zakażeniach ko-ronawirusem. Ostatniej doby zmarło 9 osób. Od początku pandemii liczba zakażonych korona-wirusem wynosi 2 881840/75 231 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe). W) Gdańsk Więcej pieniędzy nie ma Po 9 latach od wybuchu głośnej afery na finiszu jest proces wypłat pieniędzy klientom pokrzywdzonym przez AmberGold. W październiku 2019 r. małżeństwo P. usłyszało nieprawomocne wyroki. Marcin został wówczas skazany na 15 lat więzienia i grzywnę w wysokości 159 tysięcy złotych, a Katarzyna na karę 12 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz 135 tys. złgrzywny. Odwołania obrony i oskarżenia od tego wyroku rozpoznać ma Sąd Apelacyjny w Gdańsku, (aip) Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.07.2021 Polska i śuiat 09 Wygląda na to, źe gazociąg Nord Stream 2 powstanie, mimo Sposób na deszcz. Drony rażą prądem chmury Dubąj kaziniiefz.sikorski@pofekapress.pl Kiedy temperatury w Dubaju osiągnęły 50 stopni Celsjusza, sięgnięto po specjalne technologie, żeby zmniejszyć upał. Zjednoczone Emiraty Arabskie mają dość potwornych upałów i z pomocą nowych technologii starają się zbić temperaturę. Konkretne działania podjęto w Dubaju, gdzie upały dochodzą do 50 stopni Celsjusza. Sięgnięto po specjalne drony wywołujące opady deszczu. Konkretnie rażą one prądem chmury, co wywołuje deszcz. Od początku roku użyto tej techniki ponad sto razy, nie tylko w Dubaju, ale także innych krajach Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Okazało się, że ten pomysł był tak skuteczny, iż władze nakazały ostrzegać o śliskich dro- gach z powodu nadmiernych opadów. Dochodziło nawet do lokalnych podtopień. Sztuczny deszcz stworzony za pomocą „szokującej chmury" pomógł, zrobił coś, czego nie zrobiła matka natura, przekonują naukowcy, którzy doskonalą technologię. Dubaj jest jednym z najbardziej suchych miejsc na Ziemi i zmaga się obecnie z faląupałów dochodzących do 50 stopni Celsjusza. Dlatego Narodowe Centrum Meteorologii rozpoczęło próby wykorzystania dronów, które uwalniają ładunki elektryczne wchmurach. Metoda ta, znana jako cloud sza chmury do i wywoływania , Profesor Maarten Ambaum z University of Reading pracuje nad projektem cloud-seeding, jedną ze strategii zwiększania opadów, które są finansowane przez Zjednoczone Emiraty Arabskie od 2017 roku. Czy sposób stosowany w Zjednoczonych Emiratach Arabskich sprawdziłby się w Europie? Nord Stream 2. Porozumienie Waszyngton kazimierziikorski@pofekapress.pl Waszyngton i Berlin osiągnęły porozumienie w sprawie kontrowersyjnego gazociągu Nord Stream 2. Przeciwne budowie były między innymi Ukraina i Polska. Stany Zjednoczone i Niemcy osiągnęły porozumienie w sprawie kontrowersyjnego rosyjskiego gazociągu. Waszyngton tłumaczy, że porozu-fcienię to ma uniemożliwić >rzystanie gazociągu jako środka nacisku na Europę. Victoria Nuland, asystent sekretarza stanu w amerykańskim Departamencie Stanu w Waszyngtonie, powiedziała, że to „zły rurociąg", ale umowa przewiduje sankcje wobec Moskwy, jeśli będzie próbowała szantażować Ukrainę. Zdaniem Ukrainy, Nord Stream 2 zagraża jej bezpieczeństwu. Od 2014 roku Ukraina walczy ze wspieranymi przez Rosję separatystami na wschodzie kraju. W 2014 Rosja zaanektowała również Półwysep Krymski. Kijów obawia się inwazji Rosji na pełną skalę, gdy Nord Stream 2 będzie gotowy. Inwestycja o długości 1230 km pod Morzem Bałtyckim jest prawie gotowa i podwoi eksport rosyjskiego gazu do Niemiec. sprzeciwu Polski i Ukrainy Polska i Ukraina będą współpracować ze swoimi partnerami, aby przeciwstawiać się NS2 do czasu wypracowania rozwiązań kryzysu Ukraina może na tym projekcie stracić ok. 3 miliardów dolarów rocznie z tytułu opłat za tranzyt gazu. Polska jest również przeciwna gazociągowi, który biegnie z Wyborga w Rosji do Lubmina w Niemczech. Zdaniem Warszawy, projekt o wartości 10 miliardów dolarów zagraża bezpieczeństwu Europy Środkowo --Wschodniej. Rosja temu zaprzecza i opisuje gazociąg jako komercyjnie korzystny dla wszystkich zaangażowanych w jego budowę. Według Associated Press, zgodnie z warunkami umowy amerykańsko-niemieckiej, Ukraina otrzyma 50 milionów dolarów kredytów na technologię zielonej energii oraz gwarancję spłaty opłat za tranzyt gazu, które straci przez ominięcie rurociągu do 2024 roku. W maju administracja prezydenta USA Joe Bidena uchyliła sankcje wobec firmy budującej rurociąg, pomimo silnego sprzeciwu Republikanów. Zdaniem analityków, Biały Dom Bidena sprzeciwiał się rurociągowi, ale nie chciał ryzykować transatlantyckiego rozłamu z Niemcami w czasie, gdy próbuje dotrzeć do europejskich sojuszników. Przeciwne gazociągowi były Ukraina i Polska. Po komunikacie niemieckiego MSZ i amerykańskiej administracji, głos zabrali szefowie MSZ Polski i Ukrainy. Zbigniew Rau oraz Dmytro Kuleba wydali oświadczenie, przypominając, że decyzję o budowie rurociągu Nord Stream 2 podjęto w 2015 r., kilka miesięcy po tym, jak Rosja dokonała inwazji i nielegalnej aneksji terytorium Ukrainy. „Decyzja 0 zbudowaniu rurociągu (...) doprowadziła do kryzysu bezpieczeństwa, wiarygodności politycznej w Europie". „Obecnie, ten kryzys jest znacząco pogłębiony wskutek rezygnacji z prób zatrzymania uruchomienia rurociągu NS2. Ta decyzja stworzyła zagrożenie dla Ukrainy 1 Europy Środkowej w wymiarach politycznym, militarnym i energetycznym, jednocześnie wzmacniając potencjał Rosji do destabilizacji sytuacji bezpieczeństwa w Europie oraz utrwalając podziały w gronie państw członkowskich NATO i Unii Europejskiej" - mowa w oświadczeniu. Zdaniem ministrów Raua i Kuleba, powinno się przeprowadzić rozmowy z wszystłdmi państwami, które odczują negatywne efekty uruchomienia rurociągu. Sposób „na Netfliksa". Oszuści atakują Warszawa redakga@pofekapress.pl Oszuści rozsyłają e-maile, informujące o zawieszeniu subskrypcji Netflbc. W wiadomo-śa znajduje się link, który prowadzi do fałszywej strony, łudząco przypominającej platformę streamingową. Wymaga ona podania danych logo-wania do konta oraz karty płatniczej. - Zawsze, gdy otrzymujemy wiadomości e-mail, które nakłaniają nas do wykonania natychmiastowej reakcji, powinniśmy przyjrzeć jej się kilkukrotnie przed jakimkolwiek działaniem. Nie klikajmy odruchowo w linki czy załączniki, bo niestety może skończyć się to dla nas kradzieżą danych czy pieniędzy. Jeżeli zidentyfiku- jemy oszustwo, należy oznaczyć wiadomość jako SPAM. Niestety, jeśli często dostajemy wiadomości tego typu, może to oznaczać, że nasz adres wyciekł z jakiegoś serwisu - tłumaczy Karolina Wrońska z CyberRe-scue. Takie wiadomości e-mail zdarzają się niestety bardzo często, dlatego należy zachować czujność, gdy wymagane jest od nas podanie danych do karty płatniczej Warto pamiętać. Netflix nigdy nie poprosi o podanie danych osobowych przez e-maila czy wiadomość SMS. Taką wiadomość warto zweryfikować, dzwoniąc na infolinię, w tym przypadku do platformy streamingowej. W przypadku dzielenia konta z innymi domownikami koniecznie należy dać znać o próbie oszustwa. Proces Harveya Weinsteina. Producent może trafić do więzienia na 140 lat Nowy Jork Kazimierz SHcorski k.sikorski@polskatimes.pl Nowy Jork wydał śledczym w Los AngełsHarveya Weinsteina. seksualnego „drapieżcę", który może zostać skaza-ny na MO lat więzienia. Były producent filmowy porusza się na wózku inwalidzkim. Harvey Weinstein, były producent filmowy,jednaznajbardziej wpływowych postaci w Hollywood, siedząc na wózku inwalidzkim powiedział sędziemu w Los Angeles, gdzie trafił z Nowego Jorku, iż jest niewinny sta-wianychmu zarzutów. Nieprzy-znał się do gwałtowi molestowanie seksualnego. Ekstradycja 69-letniego producenta filmowego dokonana została na prośbę śledczych z Los Angeles. Weinstein przyleciał Producent filmowy bardzo długo unikał odpowiedzialności. Tym razem trafił przed oblicze Temidy w asyście strażników prywatnym odrzutowcem z Nowego Jorku na rozprawę sądową w Los Angeles. Ludzie, którzy go eskortowali, mówili, że cały czas używał chodzika. Postawiono mu w sumie jedenaście zarzutów dokonywania gwałtówinapaści na tle seksualnym. Grozi mu za to kara do 140 lat więzienia. On sam powtarza, że jest niewinny. Na salę sądową trafił na wózku inwalidzkim, był ubrany w pomarszczony brązowy więzienny strój. Był skuty kajdanami, miał też szpitalną opaskę. Powodzenia, panie We- instein - powiedział sędzia przed wyznaczeniem kolejnej daty rozprawy byłego potentata filmowego, na co ten odpowiedział: Dziękuję bardzo. Weinstein upierał się, że jest niewinny, a wszystkie kobiety, z którymi obcował seksualnie,' robiły to dobrowolnie, nie było gwałtów, nacisków ani szantażu. Weinstein odsiaduje obecnie 23-letni wyrok w Nowym Jorku po tym, jak w marcu 2020 roku został uznany za winnego gwałtu i napaści na tle seksualnym. Został skazany za zgwałcenie młodej aktorki w Nowym Jorku w 2013 roku i dokonanie napaści seksualnej na asystenta produkcji w jego mieszkaniu w2006roku. Przez długi czas udawało się Weinsteinowi unikać odpowiedzialności karnej. Wynajęci przez niego prawnicy i prywatni detektywi naciskali na jego ofiary, by odwołały skargi. Nowojorscy śledczy byli jednak zdeterminowani i doprowadzili w końcu do postawienia potentata z branży filmowej przed sądem, a następnie skazania go. 10 krzyżówka Glos Dziennik Pomorza Piątek, 23.07.2021 strój gejszy "V farmaceuta odłam religijny bita droga, gościniec śląska gra w karty staro-grecka moneta odmiana gruszy r~ płyn do płukania tkanin widokowy na lotnisku prezydencki sprzeciw ~v wypływa na łowisko ~"V dawna złota moneta ~v żelazo szczyt w Himalajach ozdoba choinkowa połajanka^ napomnienie przysmak z bitą śmietaną film Felliniego i 1 1 ł zmięta pościel zgubienia na ciele \ ł r 4 - syn Adama i Ewy Pięcioksiąg - 10 argument w negocjacjach —► ciężka tkanina jedwabna - auto-miesz-kanie bazia -*■ dodatkowy podatek grunt 24 wieść —► tętnica główna składany dowódcy marka telewizora r 17 1 niezgrabny pojazd - 1 i twardy ser, parme-zan forma monopolu w kapitalizmie —*• 1 22 dźwignia ręczna film Romana Polańskiego mieszkaniec Pirenejów kuzynka pszczoły bokserski zwód \ kłopot, zmartwienie nakłanianie do ugody film Sma-rzow-skiego średniowieczny student dzwonek w talii kart czapka francuskiego żołnierza okres rozwoju gospodarczego ♦ ma surowe zasady moralne - i » 1 chorwacl (a wyspa - 1 martwica wapienna święty obraz w cerkwi irańska waluta - 9 urząd ministra * sprzedawana w saloniku polska zupa rybka akwariowa - ł 20 cząstka ognia - gra rekreacyjna —¥■ 5 HHHH koniec wyścigu - u znosi złote jajka? kraj w Afryce zLome w sieci lub rosole - siana przez panny - owad błędnie zwany szczy-pawką - gatunek wierzby jak diabeł —► \ 14 1 daleko od Krymu zimna lub gorąca chroni metal przed korozją popularna marka kawy uczestnik corridy składane w archiwum 11 ważny port w Jemenie trudna na ugorze r \ 1 ł -► 1 1 \ instrument perkusyjny dzieje rodu 8 olej skalny prymitywne fożko U : i 19 ■09MI m MMMM polskie auto wyrób zTuły _ \ 4 mityczna Au-giasza prymi- Tuty Reno lub Gąbin bożyszcze tłumów m l U i 1 3 \ mały chłopiec sąsiad Anglika przyrząd geodety budka na bazarze nożyce ogrodnicze do wbijania pali „biały" sport kąpielisko nad Bałtykiem i l ł ł U ł \ 1 im np. żona króla Leonidasa 13 daszek w kuchni koniec, meta do wykładania podłóg -+• broń oprysz-ka ~v na szpulce paję-czyca z kreskówki ~V przynosi szczęście ukryta wada urządzenia W*- "V 1 1 słodki ziemniak pomieszczenie dla pilotów chroni przed skwarem rzymskie wzgórze wielkanocny z cukru furmanka i dnie" kule na zielonym suknie 1 jadło, strawa pląs 2 - 1 1 Czerwony w Moskwie - utwór muzyczny ... roli - tworzywo sztuczne swojak, ziomek U 1 cienka tkanina -*• ł 6 cyrk lodowcowy -*■ głos. gryzonia - ł ł Bruno, polski pisarz jówka rudego ssaka elektroniczna w samie dawny patrol wojskowy wirująca, częśc maszyny koźlarz czerwony gra podwórkowa ...Antonów 1 przyjaciółka Bolka i Lolka rybka z kreskówki U 21 i 18 1 1 1 \ gatunek wierzby z kotkami satelitarna na balkonie - i 10 kwintali stan w USA płatne oklaski mąż Pene- i°py 12 cięgi, razy 1 palmowy lub rzepakowy - 23 15 i \ >rawy - pociecha dziadka - stolica Peru -*• 16 l tnie kłody na deski - odmiana węgla brunatnego - rzadkie imie męskie - 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 Litery z pól ponumerowanych od 1 do 24 utworzą rozwiązanie - myśl Biasa z Prieny. vr3izavN woizam vzsnwrvN :aiNvzViMzoy Litery z pól ponumerowanych od 1 do 24 utworzą rozwiązanie - myśl Biasa z Prieny. vr3izavN woizam vzsnwrvN :aiNvzViMzoy Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.07.2021 11 JeffBezos podbił Ziemię, teraz sięga po kosmos. str. 12 Rozmowa z Hanną i Antonim Gucwińskimi. str. 14-15 Sroki szturmem zdobywają miasta str. 19 magazyn Władysław Kozakiewicz na olimpiadzie w Moskwie Jak Kozakiewicz wygrażał Rosjanom na igrzyskach str. 16 12 magazyn Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.07.2021 Twórca Amazona Jeff Bezos podbił Ziemię, teraz sięga po kosmos m " ^ ssf Kazimierz Sikorski kiikorski@poiskdtimes.pl a, Lotywkosmos Lot najbogatszego człowieka na Ziemi trwał tyko 11 minut ale jego skutki dla naszej planety będą trwały znacznie dłużej. Jeff Bezos po prostu wsiadł do rakiety wielokrotnego użytku, którą sam wymyślił i sfinansował, wystrzelił na skraj kosmosu, aby doświadczyć stanu nieważkości, a następnie wrócił. Odbył tę podróż z trzema osobami, które uznały, że można mu zaufać: jego brat, Mark Bezos; 82-letnia Wally Funk, zamiłowana pilotka; i 01iver Daemen, 18-latek świeżo po liceum Do tej pory prywatna firma kosmiczna Bezosa, Blue Origin, nie latała swoją rakietą z żadną osobą na pokładzie. Idąc pierwszy, Bezos chciał udowodnić, że jego pojazd jest bezpieczny i że Blue Origin jest gotowy do odbycia podróży suborbitalnych, za które ludzie chcą płacić. Jak na standardy lotów kosmicznych, podróż przebiegała błyskawicznie. Rakieta Blue Origin wzniosła się w niebo z hukiem nadpustynią w zachodnim Teksasie, a li minut później było po wszystkim - kapsułapasażer-ska spadła na spadochronach, a bracia Bezos, Funk i Daemen wysiedli, uśmiechając się i pijąc potem szampana. Rakieta wróciła na platformę startową, po tym, jak przebiła się przez atmosferę. Dla tej załogi Blue Origin sprawił, że lot kosmiczny był prawie tak płynny, jak posłanie ich do gwiazd tego samego dnia. Blue Origin jak... Amazon Pasażerowie polecieli rakietą New Shepard, nazwaną tak na cześć astronauty Alana She-parda, pierwszego Amerykanina w kosmosie. Podążyli podobną trajektorią, jak Shepard w 1961, ale doświadczenie Blue Origin jest całkowicie podobne do... Amazon. Shepard spędził miesiące szykując się dolotukapsułą NASA, aprzyszli klienci Bhie Origin stawią się kilka dni przed lotem, aby odbyć trening w pełni autonomicznej podróży. Większość zna Bezosa jako założyciela Amazona - w najmniej pochlebnej odsłonie, zamożnego szefa, który dociska śrubę pracownikom i nie zawsze płacił należną część federalnych podatków. Ale dla Bezosa prze- ceprezesem firmy inwestycyjnej D.E. Shaw. Ale cztery lata później zaskoczył wszystkich, opuszczając dobrą posadę i otwierając internetową księgarnię o nazwie Amazon.com, wspieraną pieniędzmi od swoich rodziców. W pożegnalnym liście do pracowników Amazona napisał, że firmie udało się zastosować jego motto: „Trzymaj, wymyślaj i nie rozpaczaj, gdy pomysł na pierwszy rzut oka wydaje się szalony". W publicznych wystąpieniach częstoopowiadałopocząt-kach Amazona, gdy sam pakował towary i woził pudła na pocztę. Dziś Amazon jest wart 1,8 biliona dolarów. W 2020 r. firma odnotowała przychody w wysokości 386 miliardów dolarów z operacji w handlu elektronicznym, przetwarzaniem w chmurze, artykułami spożywczymi, sztuczną inteligencją, mediami strumieniowymi i nie tylko. Architekt biznesowy - Bezos jest liderem transformacji w sprzedaży książek, rynku detalicznym, przetwarzaniu w chmurze i dostawach do domu - mówi Darrell West, z Centrum Innowacji Technologicznych Brookings Institution. - Był pionierem, wprowadził wiele udogodnień, które ludzie uważali za oczywiste, takie jak pójście do sklepu internetowego, zamówienie czegoś i dostarczenie go do domu następnego dnia. Cały sektor e-commerce zawdzięcza mu wiele - tłumaczy. Miał „instynkt słuszności", by znaleźć następny rynek, uważa Roger Kay, analityk w En-dpoint Technologies Associates. Zręcznie przeszedł z książek do innych towarów na rynek on-line i z powodzeniem zbudował infrastrukturę chmury dla firmy, która stała się dochodową usługą Amazon Web Services. Amazon przetrwał rywali, rezygnując z zysków we wczesnych latach. Jeśli spojrzysz teraz na trajektorię, wszystko było logiczne. Można powiedzieć, że był jednym z najlepszych architektów biznesowych swoich czasów, dodaje. Kosmosem był zafascynowany od dziecka i postrzega go jako ważny dla przyszłości planety. Mówił o możliwości życia ludziwkosmicznych koloniach, czerpiąc idee zarówno od pisarzy science fiction, jak i naukowców. - My, ludzie, musimytamruszyć, jeśli mamy rozwijać naszą cywilizację -mówił w wywiadzie dla CBS News W2019 roku. ©© Wraz z Jeffem Bezosem (trzeci od lewej) na pokładzie rakiety byli: Oliver Daemen, 18-latek świeżo po liceum (pierwszy z lewej), jego brat, Mark Bezos (drugi z lewej) oraz 82-letnia Wally Funk (pierwsza z prawej) strzeń była najważniejsza. Pamięta, jak jako pięciolatek oglądał lądowanie na Księżycu Apollo 11 w telewizji, a potem jako licealista mówił z wypiekami na twarzy o podróży do gwiazd. Gdyby Bezos był kimś innym, historia jego lotu w kosmos, spełnionego snu byłaby prosta i słodka. Ale gdyby Bezos był kimś innym, w ogóle nie byłby w stanie spełnićmarzenia. Jest najbogatszą osobą na ziemi, którakontro-luje codzienne życie tak wielu innych tutaj - nie tylko swoich pracowników, ale setki milionów z nas, którzy czasami niechętnie korzystają z jego produktów. Zamarzyłokrólestwie w kosmosie Bezos czerpie korzyści, gdy kupujemy rzeczy (Amazon), jemy (Whole Foods), czytamy o filmach (MDb), oceniamy książki (Goodreads), zarządzamy naszymi domami (Alexa), dowiadujemy się o świecie (The Wa-shingtonPo5t)ikorzystamyzin-temetu (Usługi internetowe Amazon). Żyjemy w świecie zbudowanym przez Bezosa. W tym sensie, gdy unosił się nad Ziemią, badał swoje przyszłe królestwo. Miliarder nie kryje, że ten pierwszy załogowy lot kosmiczny Blue Originbyłkrokiem w kierunku misji jego firmy polegającej na osiągnięciu punktu, w którym ludzie będą mieszkać i pracować w kosmosie. Był to kroczek w kierunku tego, co zamierza zrobić Blue Origin. - To, co naprawdę staramy się zrobić, to budować pojazdy kosmiczne wielokrotnego użytku. To jedyny sposób na zbudowanie drogi do przestrzeni kosmicznej. Musimy taki szlak stworzyć, by nasze dzieci mogły budować przyszłość - powiedział Bezos w wywiadzie dla CNBC. - Jeśli chcesz być dziś przedsiębiorcą kosmicznym, musisz robić wszystko od początku. Nie ma prawdziwej infrastruktury za przystępną cenę. Więc budujemy taką infrastrukturę, aby następne pokolenia mogły z niej korzystać-dodał. Postrzega onrakietęikapsułę New Shepard jako początek innych, większych projektów swej firmy. - Ta ostatnia misja pozwoliła nam ćwiczyć - wyjaśnia bogacz i dodaje: - Musimy to robić w kółko i być tak dobrzy w pr o -wadzeniu pojazdów kosmicznych, jak nabyliśmy doświadczenia w pilotowaniu samolotów komercyjnych. Oprócz rakiety do turystyki kosmicznej New Shepard, jego firma pracuje już nad potężną rakietą orbitalną o nazwie New Glenn, rodziną silnikówrakieto-wych nowej generacji i załogowym lądownikiem księżycowym. Według Bezosa, pojazdy kosmiczne wielokrotnego użytku, takie jak New Shepard, który startujeiląduje, sąkluczem do celu Blue Origin. Teraz ma więcej czasu, by poświęcić się branży kosmicznej i firmie, którą założył w2000. -Odkąd ustąpiłem ze stanowiska prezesa Amazona, mam czas, aby poświęcić się tej wizji, więc podzielę swój czas między to a Bezos Earth Fund, który jest fundacją zrównoważonego rozwoju klimatu - wyjaśniałmiliar-der. Podbił Ziemię. ruszył do gwiazd Ci, którzy go znają mówili, że prędzej czy później musiał się zająć kosmosem. Po „podbiciu Ziemi" spoglądał coraz częściej nanowągranicę dla siebie, abyła ona wysoko nad naszymi głowami. Bezos wyznaczał nowe granice w kosmosie po zbudowaniu gigantycznegoimperium biznesowego, które pod wieloma względami podbiło Ziemię. Jego podróż w kosmos miała miejsce ledwie dwa tygodnie po tym jak ustąpił ze stanowiska dyrektora generalnego Amazon, który z garażowego start-upu wyrósł na jeden z najpotężniejszych biznesów na świecie. 57-letni miliarder pozostaje prezesem w kolosie technologii i e-commerce, który założył 27 lat temu, ale jego ambicje były większe. Z fortuną wartą200miliardów dolarów jest na szczycie listy najbogatszych ludzi na świecie. Jest właścicielem 10 procent Amazona, giganta obecnego w dziesiątkach krajowi zatrudniającego 1,3 miliona pracowników. Często wskazuje na swoje skromne początki: urodziła go nastoletnia matka w Al-buquerque w Nowym Meksyku i jako 4-latek został adoptowany przez ojczyma, kubańskiego imigranta. Pociągała go informatyka, gdy branża IT była w powijakach i studiował inżynierię na Uniwersytecie Princeton. Po studiach wykorzystał swoje umiejętności do pracy na Wall Street, gdzie do 1990 został wi- Miliarder nie kryje, że pierwszy załogowy lot kosmiczny Blue Originbyłkrokiem do ekspansji jego firmy w kosmosie Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.07.2021 magazyn 13 Tajemnica czerwonego telefonu w PRL Grażyna Kuźnic grazynd.kuznik@polskapress.pl Rozmowa Rozmowa z Moniką Nizioł, prezes FUndacji Minionej Epoki która prowadzi Muzeum PRL w Rudzie Śląskiej. Do nasze£ rozmowy pasowałaby kawa zfusamiwszldan-ce na spodeczku i ciastka mockie w PRL Chyba „mu-izynek". nazwa dzisiaj niepoprawna politycznie. Lepsza byłaby „wuzetka", bo miała związek z historią. Powstała na cześć warszawskiej trasy W-Z, pierwszej po wojnie większej inwestycji w stolicy, którą bardzo się chwalono. Oddano ją do użytku w1949 roku, odtąd ciastko „wuzetka" królowało w kawiarniach PRL i nadal jest popularne. Ja się urodziłam w jatach 70. XX wieku, dla mojego pokolenia symbolem deseru jest także keks. Goście, którzy odwiedzają Muzeum PRL bardziej się wzruszają czy śmieją na wi- dok prald Rani telewizora Neptuna ozdobionego wystrojoną laltą, mebkścianką na wysoki połysk? U starszych jest to uśmiech do swojej młodości, która upłynęła im w takich warunkach, jakie były. Mele zależy od tego, jakie sale goście zwiedzają, a mamy wiele wystaw, muzeum zajmuje zabudowania byłego folwarku. Po wojnie był tu PGR. Ludzie inaczej reagują na widok przytulnej kuchni z kuchenką węglową z lat 50. XX wieku, niektórzy jeszcze pamiętają, że na jej blasze można było upiec placki, a inaczej na propagandowe pomniki i plakaty. Oi ją ciarki na skórzewgabi-nećel sekretarza? Nie sądzę. Nie ma tam klimatów związanych ze służbą bezpieczeństwa, chodziło o coś innego, nie o opresję. I sekretarz często miał grać rolę łaskawego pana, ostatnią nadzieję zwykłego człowieka, więc jego gabinet wyglądał całkiem przyjaźnie. I sekretarze przyjmowali interesantów tak jak obecnie prezydenci miasta. Oczywiście, pokój musiał budzić respekt, taką rolę pełniło na przykład kilka telefonów na biurku, w tym ten najważniejszy, czerwony. To aparat, z którego nie można było zadzwonić, to on ewentualnie dzwonił, rozmowę przyjmowało się na baczność. Zdobyliśmy taki telefon. Mało kto ze zwiedzających się oprze, żeby nie rozsiąść się w takim ważnym gabinecie i nie sięgnąć po słuchawkę czerwonego telefonu. Imponująyjestwasz dział pomników. Zdarza się, że radni z ulgą przekazują nam monumenty, z którymi nie wiedzieli, co zrobić. Najlepsze miejsce dla tych dzid to kolekcja muzealna, ale nie wszyscy podzielają taką Opinię. Niestety, Dąbrowa Górnicza odmówiła nam popiersia gen. Aleksandra Zawadzkiego, któryby stanął obok postaci gen. Karola Świerczewskiego z Zabrza. W sąsiedztwie miałby pomniki na cześć funkcjonariuszy miliqi i SB z Ostródy, przyjaźni z ZSRR ze Strzelec Opolskich i poległych w służbie Polski Ludowej z Warszawy. Ale gdzie jest teraz Zawadzki, nie wiadomo. Może jeszcze się go doczekamy. Skąd wogółe wziął się pomysł założenia Muzeum PRL? Ceglanebudynki, które pod koniec XIX wieku dla swojego folwarku postawiła górnośląska rodzina Ballestremów, strasznie niszczały. Zwłaszcza od kiedy przestał istnieć założony tu po wojnie PGR. Po nim nie zostały żadne eksponaty, ale mamy napis: „Warto dłużej tuczyć wieprza, wyższa waga, cena lepsza". I kołchoźnik, odbiornik podłączony do radiowęzła, nazwa wzięła się od kołchozu. Nikt nie miał planów na wykorzystanie tego miejsca po PGR, leżącego na uboczu, ale jednak blisko tak centrum Rudy Śląskiej. Obiektem zajmowały się rozmaite firmy. Przez jakiś czas działała tu nawet dojrzewalnia bananów. Wszystko jednak ostatecznie zmierzało do upadku. A ja zachwyciłam się tym miejscem. Tylko co z nim zrobić? Pewnie hotel restaurację i centrum konferencyjne. Były i takie proj ekty. W tym czasie jednak mówiło się wiele o powstaniu Muzeum PRL w Nowej Hucie, chociaż były spory, jak ma wyglądać, kto ma je finansować, jaki jest jego sens. Muzealników to interesowało, mnie również dało do myślenia. Tym bardziej, że nasz przyjaciel Krzysztof Kornacki, ówczesny dyrektor Muzeum Zamoyskich w Kozłówce, które pierwsze w Polsce gromadziło zabytki socrealizmu uważał, że rudzki folwark świetnie nadaje się dopodob-nego celu.Z tym, że my, czyli Fundacja Minionej Epoki skupiliśmy się bardziej na życiu codziennym w okresie od 22 lipca 1944 roku do 29 grudnia 1989 roku.No i finansujemy się sami. Odnowienie zdewastowanych budynków to był ogromny wysiłek fizyczny i materialny, ale udało nam się otworzyć Muzeum PRL w 2010 roku. Osiem lat później zostaliśmy wpisani do Państwowego Rejestru Muzeów. Mieszkańcy zaczęfi wam przynosić stare piald i różne graty zalegające w piwnicach... Żeby tak było! Większość eksponatów kupujemy na aukcjach, w Internecie, na giełdach staroci. Stale zmieniamy wystawy, czasem wymiana dotyczy 80 proc. eksponatów, po- trzebujemy więc rzeczy małych i wielkich. Urządzamy tzw. kapsuły czasu czyli kuchnie i pokoje zgodne z modą dekad, liczy się tam każdy drobiazg, ale zbieramy też maszyny rolnicze czy samochody osobowe. Na przykład pozyskaliśmy Mikrusa, polski samochodzik produkowany od 1957 roku w Mielcu, dzisiaj już bardzo rzadki. Czyfiwogóle zbieracie wszystka Nawet budki tełe-fbnkzne. macie też kiosk, a wnim teczki Kto pamięta. żewPRLnąpepszegazety kioskarz wkładał do teczek da wybranych oczywiście nie za darmo Najbardziej jestem dumna z kilimu z Kowar z herbami miast wojewódzkich. Ale jak czasem ktoś dzwoni, że likwiduje mieszkanie po babci, to jestem w swoim żywiole. Wierzę, że znowu uda się coś typowego dla PRL uratować i pokazać. Polujemy bezustannie. Ostatnio udało nam się zdobyć przyczepę campingową, otwiera się więc temat urlopów i spędzania wolnego czasu w PRL. ©® Teraz poczwórnie SKUTECZN E DZIAŁAŃ IE! Polecana formuła laurowo-rozmarynowa, znana od 2 tys. lat! Wykorzystaj efekt współdziałania: krople do WEWNĄTRZ + kremy na ZEWNĄTRZ LAUROSEPT Q73*+ STAWOSAN Q7 +ROZMARINE R99*+ STAV0X R9 krople i krem laurowy krople i krem rozmarynowy '/ natychmiastowy! Działa 5 razj ją ii n ■ > <->■ » Jn f- £■ to vookljrrk!f^ otycdcarzu Władysławie Kozakiewiczu, jego medalachipóź-niejszym losie, już po pokazaniu Rosjanom nieszczęsnego gestu. okument zrealizował Ksawery Szczepanik i trzeba przyznać, że solidnie przyłożył się do pracy. Pokazał znakomitego sportowca, któremu karierę złamał nieprzemyślany i niezbyt sportowy odruch emocji. Bo co tu dużo gadać - „Gest Kozakiewicza" nie jest czymś, czym warto się chwalić. Paradoks całej tej historii polega na tym, że to właśnie za pokazanie rosyjskiej publice „wała" Kozakiewicz wciąż uważany jest w Polsce za bohatera narodowego. Moskwa 1980r. Na początek przypomnijmy, jak było. Już na olimpiadzie wMon-trealu wi976r. Władysław Kozakiewicz byłmurowanym kandydatem do zwycięstwa, ale na drodze do złota stanęła niespodziewana kontuzja. Cztery lata później, podczas Igrzysk Olimpijskich w Moskwie, Kozakiewicz na oczach milionów telewidzów stoczył pasjonujący pojedynek z reprezentantem ZSRR - Konstantinem Wołko-wem. W finale zdobył złoto i pobił rekord świata. Dokładnie mówiąc - oddał dwa na wysokość 5,70 m i 5,75 m. Później oddał jeszcze skok na wysokość 5,78 m, który zagwarantował mu złoty medal olimpijski, będąc jednocześnie rekordem świata. Jednak wyprowadzony z równowagi gwizdami wykonał wobec radzieckiej publiczności niespor-towy, obraźliwy gest. Tak opowiada o tym w filmie Szczepanika: „50 tysięcy Rusków gwiżdże na mnie, na Kozakiewicza, na Polaka. Powiedziałem: »S***synom pokażę!«". No i pokazał. A że czasy były takie, a nie inne, gest został uznany za prowokację polityczną, co pociągnęło za sobą konsekwencje dla naszego tycz-karza. Zachwyceni kibice uznali jego prowokację za symbol sprzeciwu wobec sowieckiej dominacji. Kiedyjednakprzyszedł kryzys formy, Kozakiewicza dopadli lojalni wobec komunistycznego systemu działacze sportowi. „Sowieci byfi butni" Po zdarzeniu w Moskwie zdjęcie Kozakiewicza obiegło prasę na całym świecie (oprócz oczywiście polskiej iradzieckiej). Ambasador ZSRR w PRL Borys Ari-stow domagał się nawet odebrania Polakowi medalu, unieważnienia rekordu oraz doży- Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.07.2021 się we mnie wymieszało. Skakałem jak w transie. W sumie publiczność mi pomogła. Dziękuję Rosjanom, którzy wówczas gwizdali, bo dołożyli mi z osiem centymetrów. Taki byłem wkurzony, że p&ifem rekord świata - 5,78 i zdobyłem złoty medal. A jak przeskoczyłem te 5,75, to mi się ręka tak jakoś sama zgięła w łokciu...". W opracowaniu „Mroczna strona sportu" dr Paweł Strawiński z Wydział Nauk Ekonomicznych UW (Katedra Statystyki i Ekonometrii) pisze: „Fair play oznacza więcej niż proste przestrzeganie reguł gry; termin ten obejmuje pojęcia przyjaźni, poszanowania drugiej osoby oraz ducha sportowego. Jest to sposób myślenia, a nie tylko sposób zachowania". Dodajmy jeszcze tekst ślubowania olimpijskiego, które składa przed igrzyskami każdy sportowiec: „W imieniu wszystkich zawodników ślubuję: respektować zasady obowiązujące w sporcie, przestrzegać zasad szlachetnej rywalizaqi i zawsze postępować zgodnie z duchem fair play; wszystkie dążenia, umiejętności, talent i siły woli poświęcić osiągnięciu najlepszego wyniku sportowego bez żadnego dopingu". Czy w świetle powyższych zdań mamy prawo oceniać za-chowanieKozakiewicza jako naganne? Tak, zwłaszcza że z medialnych wypowiedzi sportowca wynika, że nie miał i nie ma so-bienicdo zarzucenia, a jego moralny osąd „gestu" ewoluował. W autobiografii z 2013 r. „Nie mówciemi, jakmamżyć" „gest" jeszcze co najwyżej bagatelizował. Zkoleiwtelewizyjnym wywiadzie z 2020 r, mówi wprost, żeuważadotymedaliswoje ówczesne zachowanie za poprawne. „To się ładnie połączyło. Cieszę się, że tak się stało i niczego nie żałuję". Rok temu, latem 2020 r., zadeklarował wprost: „Jestem dumny, że coś nazywane jest moim nazwiskiem. I że wulgarne zachowanie zmieniło się w gest sprzeciwu". Etyczne wątpliwości budzi zresztą nie tylko postawa Kozakiewicza, ale też tych, którzy go usprawiedliwiają. W naukach społecznych podobne zachowania nazywa się „plemiennością". To lustrzane odbicie tego, co pokazali Rosjanie, gwiżdżąc z trybun na Kozakiewicza w 1980 r. wMoskwie. Wniemiedcidi barwach Etyczne wątpliwości, które nasuwają się przy oglądaniu „Po złoto", to jedna z zalet tego dokumentu. „Z historii Kozakiewicza Szczepanik wydobywa dylematy wpisane w niejedną sportową biografię: czystość rywalizacji podważa polityka, bizne-splan stawia pod znakiem zapytania dalszą drogę olimpijczyka, aczas niszczy nawet najtrwalszą formę. Tymczasowość sporto- wego sukcesu nabiera tu egzystencjalnego wymiaru. W wypowiadającym się po 40 latach Kozakiewiczu nieustannieściera się mądrość o przemijaniu z entuzjazmem młodzika, który chce zmienić to, czego zmienić już nie może" - słusznie zauważył Gabriel Krawczyk wteście „takiego wała", swoistej recenzji filmu. Jedno zdanie z jegotekstuin-tryguje szczególnie: „Kozakiewicz przez wiele lat stawiał poprzeczkę najwyżej na świecie, u boku Ireny Szewińskiej grzał się w blasku fleszy, w sferze symbolicznej wspólnie z Wałęsą i Wojtyłą dominował jako ten, który w trudnych dla narodu czasach dał prztyczka w nos politycznemu nieprzyjacielowi". To prawda, przez dziesięciolecia patrzyliśmy na tyczkarza jak na bohatera narodowego, który upokorzył Rosję. Gdzieś daleko w tlebyły medale i cena, jaką zapłacił za swoje emocje. Kozakiewicz wyjechał z Polski W1985 r. Zamieszkał w Niemczech, w Elze pod Hanowerem. Po otrzymaniu obywatelstwa niemieckiego (zachował polskie) kilkakrotnie wystąpił w turniejach lekkoatletycznych w barwach tego kraju. W1986 r. dwukrotnie poprawiał rekord RFN doprowadzając go do poziomu 5,70 m. lii... ,, iiLiiima ■ ■■ ..C*. Ji Niespełniony ponyK Co Kozakiewicz robił po skończeniu kariery? W latach 1998-2002 był radnym Rady Miasta Gdyni, mandat zdobył z listy Akcji Wyborczej Solidarność. Był w tym czasie z ramienia gdyńskiego samorządu przewodniczącym Komisji Sportu Związku Miast Bałtyckich. W 2011 bezskutecznie kandydował do Sejmu z pierwszego miejsca stołecznej listy Polskiego Stronnictwa Ludowego. Z kolei w wyborach do Parlamentu Europejskiegow20l9r. bez powodzenia startował z listy KoalicjiEuropejskiej (jakokan- Kozakiewicz: Sowieci byli butni, chcieli, żeby zwycięstwo było po kh stronie bez względu na wszystko. A ja się im zawsze stawiałem dydat PlatformyObywatelskięj) w okręgu dolnośląsko-opolskim. W wyborach parlamentarnych w tym samym roku także bezskutecznie z ramienia Koalicji Obywatelskiej kandydowałteż do Senatu. Został najlepszym sportowcem Polskiw plebiscycie czytelników „Przeglądu Sportowego" w 1980 r., trzykrotnym zdobywcą „Złotych Kolców" (1975, 1977,1980), odznaczony m.in. Złotym, Srebrnym Medalem za Wybitne Osiągnięcia Sportowe oraz Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (1980). magazyn Jak Kozakiewicz wygrażał Rosjanom na igrzyskach wotniej dyskwalifikacji za „obrazę narodu radzieckiego". Polskie władze tłumaczyły gest „skurczem mięśnia tyczkarza, który miał być spowodowany sporym wysiłkiem". Kolejne tłumaczenie mówiło, że gest ten „pokazywał pokonanie poprzeczki", inne, że w ten sposób Kozakiewicz „okazał radość". Pytanie, które można sobie postawić, oglądając „Po złoto" brzmi: „Czy było warto?". Apre-cyzyjniej: „Czy było warto dla chwili uciechy zniszczyć sobie życie?". Reżyser tłumaczy to w następujący sposób: „Blaski i cienie sławy to aspekty życia, które niezmiennie mnie intrygują. Parę lat temu dostrzegłem je w biografii Władysława Kozakiewicza. Uznałem więc, że warto bliżej przyjrzeć się jego drodze przez życie - pełnej wzlotów i upadków". A co mówi sam Kozakiewicz? „Sowiecibylibutni, chcieli, żeby zwycięstwo było po ich stronie bez względu na wszystko. Ajasię im zawsze stawiałem. My Polacy mamy to chyba we krwi, że każdy może nas ograć, aleRosja-nin nie. (...) Na olimpiadzie w Moskwie były oszustwa na taką skalę, że to się nie mieściło wgłowie. Im było wszystko jedno, kto startuje, oni musieli wygrać" - to wypowiedź nie z filmu Szczepanika, ale z wywiadu z 2017 r. Dodał wtedy coś jeszcze, co - jego zdaniem - rehabilituje go za tamten „wyczyn": „To był mój gest wyzwolenia. Wyzwoliłem złość, która się we mnie kłębiła. Wtedy chyba każdy Polak marzył o tym, żeby coś takiego pokazać". W innym wywiadzie tłumaczył zaś: „Wychodzi Francuz -gwizdy, wychodzi Polak -gwizdy, które narastały wrytmie rozbiegu, że adrenalina mi podskoczyła. Ta adrenalina, te gwizdy, ta wściekłość, wszystko Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.07.2021 magazyn 17 Siłownie ARTYKUŁ REKLAMOWY f|§S Wygrywają w sądzie natalia-zwolinska a Społeczeństwo Ponad300kontroli w okresie 6 miesięcy. Ponad 100 spraw sądowych i kara administracyjna w wysokości 10 tys. zł. Gągła walka w sądzie, odwołania i na koniec wygrana. Tak podsumowuje pandemię wła-ściciel dwóch siłowni w Skierniewicach. W całej Polsce takich przypadków są tysiące. Niektórzy w ogóle zaniknęli swoje biznesy, bo nie mieli siły na walkę z systemem. W czasie pandemii zamknięte zostały, na podstawie rządowego rozporządzenia, wszystkie siłownie oraz kluby fitness. Przez niemal rok, z krótkimi przerwami, nie można było ćwiczyć na siłowniach,korzystaćzbasenów, saun i solariów. Jednak właściciele klubów fitness znaleźli furtkę. Rozporządzenie nie dotyczyło zawodowych sportowców. Dzięki temu w siłowniach zaczęli pojawiać się klienci różnego rodzaju związków sportowych. - Od lutego2020 roku wykupiłam karnet na siłownię. Kosztował ponad 150 zł na miesiąc. Z siłownią podpisałam umowę na rok. A w marcu zamknęli siłownie. Dzwoniono do mnie, że jak się zapiszę do jakiegoś klubu, to będę mogła ćwiczyć. Koszt takiej legitymacji to było 20 zł -mówi jedna z mieszkanek Łodzi. Wielu klientów, pomimo zmianwrozpoiządzeniach, które zostawiały możliwość korzystania z siłowni wybranym grupom osób, po prostu zrezygnowało z uczęszczania na zajęcia grupowe, jak i indywidualne. Straty finansowe dla siłowni były olbrzymie. Do strat finansowych doszły jeszcze dodatkowe nieprzyjemności. Od dnia 28 grudnia ubiegłego roku zaczęły się kontrole w siłowniach i obiektach fitness. Jednym z poszkodowanych był właściciel skierniewickiego Inverno Fitness Club, gdzie kontrole prowadzone były w obu posiadanych przez niego obiektach. Do maja 2021 roku przeprowadzonych zostało ponad 300 kontroli, w tym tych przeprowadzonych przez funkcjonariuszy policji, sanepid oraz Urząd Skarbowy. - To był dla nas bardzo trudny czas. Kilka kontroli dziennie, przesłuchania i tłumaczenia. A my spełnialiśmy wszystkie wymagania odpowiednich rozporządzeń, które zmieniały się niemal z dnia na dzień - mówi Michał Nicią, właściciel dwóch siłowniw Skierniewicach. Niejednokrotnie prowadzonych było kilka kontroli naraz, brało w nich udział kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt osób. - Pod mój klub podjeżdżały nawet dwa radiowozy, każdy wypełniony policjantami. Legitymowano nie tylko moich pracowników i mnie, ale również wszystkie osoby przebywające na siłowni. Do tego klienci byli wzywani na komendę na przesłuchania. Po trzech miesiącach zamknąłem klub - mówi były właściciel siłowni w Łodzi. Pan Grzegorz swoją łódzką siłownię zamknął. Zlikwidował działalność, żeby nie popaść w spiralę długów i bankructwo. - Siłownię prowadziłem sam. Nie chciałembyć jedną z „sieció-wek". Chciałem stworzyć miejsce, wktórymniktniebędzie się czuł numerkiem, tylko członkiem zespołu. Pandemia popsuła mojeplany. Po 5 latach prowadzenia siłowni zamknąłem interes. Nie miałem skądbrać 10 tys. zł miesiecznie na wszystkie opłaty - mówi pan Grzegorz. Byli jednak przedsiębiorcy, którzy postanowili walczyćz systemem. Tak właśnie postąpił właściciel siłowni w Skierniewicach. Nie zamknął siłowni pomimo licznych kontroli. W związkuzprzeprowadzonymi kontrolami wszczęte zostały postępowania o wykroczenie, w związku z naruszeniem treści art. 116 § la Kodeksu wkroczeń, czyli nieprzestrzegania przepisów epidemicznych. -Według naszej wiedzy skierowanych zostało do sądu ponad 40 wnioskówoukaraniedo-tyczących przeszło 100 kontroli. Dotychczas wszystkie postępowania zostały umorzone. Sąd uznał bowiem, iż w związku ze zmianą przepisów i możliwością w chwili obecnej prowadzenia siłowni, nie ma podstaw do ukarania mojego klienta. Sąd podzielał również podniesioną przeze mnie argumentację, iż rozporządzenia są niezgodne z konstytucją - mówi mecenas Agnieszka Nicia-Pelczarska. Na tym jednak problemy skierniewickiego przedsiębiorcy sięnieskończyły. Doszły do tego również kontrole z sanepidu oraz nałożono na niego wysoką karę finansową. Właściciel siłowni cały czas odpierałte ataki, ponieważ działał, według niego i prawnika, zgodnie z aktualnymi rozporządzeniami. - Jednocześnie toczyły się również postępowania administracyjne. Mój klient prowadził przez cały czas siłownię, aż do momentu, w którym sanepid doręczył mu decyzję o zakazie prowadzenia działalności. Od decyzji tej odwołaliśmy się już kolejnego dnia. Aktualnie sprawa toczy sięprzed WojewódzkimSą-dem Administracyjnym. Dodatkowo na mojego klienta nałożono karę w wysokości 10 tys. zł przez sanepid w związku z łamaniem obostrzeń, aleito postępowanie zostało umorzone, a kara uchylona - mówimecenas Niria-Pelczerska. Przed przedsiębiorcą i jego adwokatem kolejne pół roku rozpraw sądowych. Przed nimi kolejne kilkadziesiąt spraw, które trafiły do sądu. - Jesteśmy dobrej myśli, póki co prawo jest po naszej stronie i nie ma podstaw do karania mojego klienta. Jednakjest to czas, który można by przeznaczyć na odbudowywanie działalności, a nie tracić go w salach sądowych - mówi Agnieszka Nicia-Pelczerska. Jak się okazuje, właściciele siłowni i klubów fitness wciąż ponoszą konsekwencje swojego uporu i walki z systemem. Sprawy sądowe to tylko kropla w morzu problemów. W niektórych przypadkach cofnięto przedsiębiorcom wszystkie przysługujące im dofinansowania. - W jednym przypadku policja poinformowała urząd pracy, iż mój mocodawca rzekomo łamał obostrzenia, w wyniku czego urząd pracy od stycznia odmawia mu wypłaty jakiegokolwiek dofinansowania z tytułu tarczy anty-kryzysowej. Robi to mimo iż nie został uznany za winnego, czyli nie został jeszcze wydany wyrok sądu, który moim zdaniem nie zostanie w ogóle wydany. Skala toczących się przeciwko przedsiębiorcom postępowań jest ogromna i dotyczy ona zarówno postępowania w sprawie o wykroczenie, jak i postępowań administracyjnych. ©® Dołąa do grona pónacl 286 tys. osób, które zyskały ulgę od przewlekłego bólu kolan, bioder i kręgosłupa Czy nastąpi rewolucja w walce ze ZWYRODNIENIAMI Na całym świecie osoby cierpiące z powodu zwyrodnień stawów bez przeszkód korzystają z nowoczesnych metod, dzięki którym wygranie walki z bólem stawów jest możliwe nawet w 98,7%. Niestety Polacy są pozbawieni tej szansy, ze względu na utrudniony dostęp do innowacyjnych środków i technololgii. Cierpiący często czują się bezsilni... Gabinety specjalistyczne z roku na rok pękają w szwach, coraz więcej ludzi szuka pomocy i ulgi w bólu. Nieleczone zmiany zwyrodnieniowe stawów nierzadko skutkują całkowitym zanikiem tkanki chrzęstnej, która chronizakończenia kości przed tarciem. W efekcie przy każdym ruchu kości trą się o siebie, co powoduje dyskomfort, ból, obrzęki i stany zapalne. W niektórych przypadkach ta bolesna przypadłość może doprowadzić nawet do całkowitego unieruchomienia stawów Nareszcie ulga! Chodziłem do wielu specjalistów, stosowałem-różne metody walki z bólem stawów, które niewide mi pomagały. Jednak gdy sięgnąłem po ten preparat, poczułem prawdziwą ulgę. Ból zmalał już od początku stosowania, a po niedługim czasie niemal zapomiałem o problemach ze stawami. Polecam!" Ryszard, 74L, Krasnystaw Daj sobie szansę na zdrowe stawy Panu Henrykowi (681.) z Żyrardowa udało się uniknąć najgorszego. Jest żywym przykładem tego, że walka ze zwyrodnieniami stawów jest możliwa: naturalnie, bez stosowania chemicznych środków v w domowym zaciszu, bez czekaniaw kolejkach szybko i wygodnie... STAN ZWYRODNIENIOWY PRAWIDŁOWA CHRZĄSTKA wi smar' dla stawów i dodatkowo niweluje tarcie, przez co stawy mogą stać się 'naoliwione*, a ruchy płynne i bezbolesne. Preparat Palmera pomaga zwiększyć sprawność fizyczną wszystkim, bez względu na płeć, wiek czy stan zmian zwyrodnieniowych. Nie ważne, czy boli Cię kręgosłup, kolana, biodra, łokcie czy nadgarstki. Nieistotna jest również przyczyna bólu. W każdym przypadku jest szansa na pomoc -ból stawów to nie wyrok. Specjaliści zaskoczeni W jednym z wywiadów udzielonych zagranicznej prasie, Palmer opowiedział o swoich osiągnięciach: „Kiedy eksperci zobaczyli efekty byli zszokowani - archaiczne metody nie dawały szans na cofnięcie zmian zwyrodnieniowych. Stan tkanki chrzęstnej uległ wyraźnej poprawie, zwiększyła się również poślizgowość mazi stawowej. Osoby, które zastosowały metodę zgodnie zadeklarowały, że bóle stawów znacząco się zmniejszyły. Przez wiele tygodni przeprowadzaliśmy analizy, aby finalnie odkryć formułę, która stymuluje organizm do samodzielnej walki ze zwyrodnieniem. Uderza ona w źródło problemu, odżywia chondrocyty i inicjuje proces samoodbudowy uszkodzonych tkanek. W ten sposób dolegliwości stopniowo ustępują, a ból zostaje uśmierzony. Może to być najbardziej innowacyjny preparat dostępny na rynku. Moja autorska metoda zyskała uznanie na całym świecie i śmiało można nazwać ją przełomową" - dowiadujemy się z wywiadu. Konkurencja jest pod wrażeniem „Otrzymałem kilka propozycji, aby połączyć siły w zakresie produkcji oraz dystrybucji mojego preparatu jednak wszystkie z nich odrzuciłem. Konkurencja z pewnością wiele by na tym zyskała" - komentuje Palmer. „Nic dziwnego, w końcu to my jako pierwsi zaoferowaliśmy naturalną metodę, która nie tylko pozwala zmniejszyć rozwój zwyrodnień stawów, ale przede wszystkim może pomóc naprawiać szkody wyrządzone przez lata w organizmie. Nie daj się zwyrodnienom stawów Pierwsze efekty działania mogą być zauważalne już na drugi dzień od rozpoczęcia stosowania - ból zacznie wyraźnie słabnąć. Po kilku dniach zmniejszy się obrzęk i ustanie uciążliwe drętwienie i trzeszczenie. Ale to dopiero początek! Po zakończeniu stosowania preparatu przekonasz się, że Twoje życie nie musi być udręką. Może wyglądać niemal jak przed pojawieniem się dolegliwości związanych ze zwyrodnieniami stawów! Masz szansę na zwiększenie sprawności ruchowej szybciej niż myślisz! Preparat Palmera jest już dostępnyw Polsce i zyskuje coraz większą popularność. Można go zamówić jedynie w sprzedaży telefonicznej. Niewiele czasu wystarczy, aby tkanka chrzęstna w stawach miała szansę na odbudowę, a ból, trzeszczenie, obrzęki i opuchlizna mogły przestać dokuczać. Takie działanie jest możliwe dzięki nowatorskiej metodzie Rufusa Palmera, która zyskała szeroki poklask wśród ekspertów na całym świecie. Skuteczna metoda istnieje Pan Henryk sądził, że znajduje się w sytuacji bez wyjścia: „Zwyrodnienia z dnia na dzień pogłębiały się, rujnując moje stawy. Próbowałam różnych metod, ale przynosiły mi niewiele ulgi w bólu. Mało brakowało, a nie czułbym się na siłach wstać z łóżka." O swoich problemach opowiedział swojej siostrze mieszkającej w Londynie. Zmartwiona losem brata, zaczęła szukać sposobu, by mu pomóc. Po 3 dniach zadzwoniła z dobrą nowiną. Okazało się, że w Wielkiej Brytanii już dawno jest dostępna naturalna metoda na zwyrodnienia stawów, oparta na dobroczynnych właściwościach wyciągów roślinnych, opracowana przez Rufusa Palmera, cenionego eksperta ds. walki ze zwyrodnieniami stawów. W czym tkwi sekret metody Palmera? Od początku stosowania preparatu organizm jest stymulowany do procesu stopniowego zmniejszania się zmian zwyrodnieniowych i odbudowy chrząstki stawowej. Preparat pomaga zminimalizować ból, tarcie, trzeszczenie i opuchliznę oraz zregenerować stawy już nawet w kilkanaście dni. Wspomaga produkcję mazi stawowej, która stano- *Szczegóły oraz informacje dotyczące procedury zwrotów i reklamacji dostępne są pod adresem: www.grouptcrn.com OFERTA LIMITOWANA Tylko dla pierwszych 100 osób! By otrzymać oryginalny preparat ze zniżką ?$%, zadzwoń: 'Suplement diety 71 300 32 70 Od poniedziałku do niedzieli: 8:00-20:00 Zwykłe połączenia lokalne bez dodatkowych opłat. Oferta ważna do 26.07.2021 VI K A 18 magazyn Glos Dziennik Pomorza Piątek, 23.07.2021 Serce wsi znów zaczęło bić Dariusz Chajewski dchajew5ki@gazetalubuska.pl | Historia Jak mówią starsi mieszkańcy Konotopu. głos nie zmienił mu się ani na jotę i poznaliby go na końcu świata. Bo to ich dzwon. Zamilkł na kilkanaście lat. ale teraz ponownie doszedł do głosu. Milczał, bo miał problemy z... sercem. Dla takich chwil warto pracować z zabytkami - cieszy się prof. Marceli Tureczek, historyk z Uniwersytetu Zielonogórskiego, który o dzwonach wie wszystko. - Nie, nie będę o nich nigdy wiedział wszystkiego, wiele z nich ma swoje tajemnice, wiele zaginęło i nie wiadomo, co się z nimi dzieje - prostuje. - Natomiast dzięki badaniom udało nam się lepiej poznać, chociażby ten zabytkowy dzwon z Konotopu, a przy okazji go uleczyć. Nie tylko głos Ostatnio sporo pisaliśmy 0 dzwonach, które porwano z kościelnych wież, aby przetopić na czołgi i armaty. Dzwonu z Konotopu nikt nie ukradł, nie trafił ani do huty, ani na słynne cmentarzysko dzwonów w Niemczech. Był 1 bił tutaj od swych narodzin. Po raz pierwszy jego dźwięk rozległ się pod koniec wieku XVI, o czym zaświadcza wyryta na nim, a raczej odlana, inskrypcja. „Roku 1595. Słowem Bożym brzmię, do tych,co słowa Bożego słuchają wołać chcę Georg Wield ludwisarz w Żyta-wie lał mnie w imię Trójcy Świętej, która daje łaskę, amen Bogu usłużny Siegmund von Kottwitz (Pan) na Konotopie Anna urodzona von Dyherrn, Pani na Konotopie 1595". Jak zachwycają się historycy, dzwon, dzieło ludwisa-rza z Żytawy (Zittau), pod względem historycznym i artystycznym odzwierciedla kilka ciekawych zjawisk w świecie odlewnictwa przełomu średniowiecza i czasów nowożytnych. Jak natychmiast dodają, pod względem technicznym, tzw. profil żebra dzwonowego jest w pełni nowożytny. Jednak najważniejsza jest właśnie forma inskrypcji, która łączy w sobie dwa kroje pisma, postgotycką frakturę, przypominającą w przypadku Konotopu, poza ozdobnymi inicjalikami, w większym stopniu gotycką minuskułę oraz majuskułę humanistyczną. Jeśli ktoś miałby wątpliwości, że dzwon jest dziełem sztuki, oglądając ten z Konotopu ich się pozbędzie. Poniżej inskrypcji na jego szyi znajdziemy ornament, o wyraźnym rytmie, oparty o cechy figuralne, które obok motywów kwiatowych i roślinnych zawierają kolejno ustawione postaci świętych. Wśród kilkunastu takich elementów można dostrzec: śś. Piotra i Pawła, Andrzeja, Macieja Apostoła lub Judę Tadeusza. Zauważymy również pastorał. To stosunkowo bogaty wachlarz rozwiązań stosowany przez odlewnika, nato- miast powtarza się w tym przypadku charakterystyczne dla odlewników zjawisko stosowania powtarzalnych rozwiązań dekoracyjnych w przypadku dzwonów protestanckich i katolickich. - Jest to interesujące zjawisko, które podważa utarty nie-rzadko w literaturze pogląd o czytelnym podziale ikonograficznym w obrębie obu konfesji - podkreśla prof. Tureczek. - Właśnie na dzwonach widać liczne odstępstwa, co także wynikało z cech samego warsztatu. Ciekawym przykładem może tu być warsztat wędrownego ludwisarza Franciszka Voillarda, który w XVII wieku odlewał bardzo charakterystyczne i powtarzalne dzwony, niezależnie od zleceniodawców. Ocena warsztatu Voillarda pokazuje, że znaczny wpływ na formę wyrobów gotowych, obok gustów zleceniodawców, miały możliwości samych wykonawców. To zjawisko spowodowało zresztą, że dzwony Voillarda zaliczają się do najbardziej rozpoznawalnych na terenach Pomorza, Brandenburgii czy Wielkopolski. Interesująca jest także umieszczona na płaszczu Grupa Ukrzyżowania. Biorąc pod uwagę przestrzenny charakter ponad powierzchnią płaszcza, musiała zostać wykonana najpierw jako forma tradycyjna w modelu fałszywym, a następnie była specjalnie ukształtowana po usunięciu modelu fałszywego, tak aby uzyskać swoje położenie ponad odlewem głównym. Wymagało to ingerencji w formę zewnętrzną. Spośród elementów dekoracyjnych ciekawa i na wskroś archaiczna pozostaje również korona. Jej dekoracja oparta o motyw sznurowy to wprost nawiązanie do dzwonów średniowiecznych. Tęsknili, jak za kimś bliskim - Wiem, może zabrzmi to dziwnie, ale tęskniliśmy za jego dźwiękiem - mówi Elżbieta Szymczak, sołtys Konotopu. - Tak, głos ma taki sam, pamiętamy go przecież od dzieciństwa. Brakowało nam jego dźwięku, który zwiastował najważniejsze chwile w naszym życiu, śmierć, narodziny, wesele, wzywał na msze... Dzwon opuścił jedenaście lat temu swoje stanowisko na zabytkowej, drewnianej dzwonnicy, gdyż ta groziła zawaleniem. Przy okazji okazało się, że i on nie był w najlepszej kondycji. Kłopoty sercowe... Najwięcej emocji budziła bowiem kwestia akustyczna. Wprawdzie ocena wykonana wiosną nie wykazała wad odlewu, które uniemożliwiałyby jego uruchomienie, ale do właściwej interpretacji całości niezbędne było jego poprawne zawieszenie i wyposażenie w serce. Okazało się, że nie jest ono oryginalne, ale zostało „przeszczepione", prawdopodobnie z innego. Dodatkowo konieczna była zmiana osi jego pracy. Serce zawieszone było na wtórnym strzemieniu (pasie), który był zbyt długi, co wpływało na położenie bijaka odsercowego względem kryzy przy ruchu wahadłowym. Nadmierna długość pasa wydłużała serce w obrębie kryzy, uderzając w odlew nie bijakiem, lecz dolną czę- ścią ramienia. Miało to wpływ nie tylko na uzyskany zbyt wysoki dźwięk, z uwagi na niewłaściwą masę pobudzającą, ale również nierównomierną pracę. - Moment pierwszego kołysania wzbudził emocje u wszystkich, ale dostojny niski ton robi swoje, wypełniając okolicę głosem historii - dodaje prof. Tureczek. - Kraków ma dzwon Zygmunta - obiekt przepiękny, my mamy wiele swoich perełek, o które trzeba dbać. Nie jest to wprawdzie najstarszy dzwon w województwie lubuskim, ale blisko 430 lat i tak robi wrażenie. Uratował go wiek W Lubuskie, podobnie jak na reszcie Ziem zwanych Odzyskanymi, brakuje głosu wielu dzwonów, które biły tutaj przed rokiem 1939. Jak podczas wszystkich wojen w przeszłości, od najazdu Brzety-sława, padały ofiarą wojny. Rabowane dla swojej wartości, ale jeszcze częściej jako surowiec dla hut. - Możemy szacować te straty na kilkaset dzwonów, zarówno tych średniowiecznych, jak i nowożytnych - dodaje historyk. - Te brała często zaliczano do strat wojennych, a tymczasem dzwony biją gdzieś w Polsce. Dzwon opuścił Jedenaście lat temu swoje stanowisko na zabytkowej. drewnianej dzwonnicy, gdyż ta groziła Jest bowiem jeszcze jeden powód, dla którego lubuskie dzwony znikały. Zaraz po wojnie te, które biły na wieżach świątyń na tzw. Ziemiach Odzyskanych, były przenoszone do kościołów w innych regionach Polski. Jeszcze w latach 50. minionego wieku na dużą skalę prowadzono rekwizycje i naj-normalniej handlowano „poniemieckimi" dzwonami. Jak to się stało, że dzwon z Konotopu przetrwał zawieruchę ostatniej wojny na swojej dzwonnicy? Niemcy dzielili dzwony na grupy: A -od razu do huty, B i C trochę lepsze, więc ewentualnie na potem i D - nietykalne, bo o wysokiej wartości historycznej. Dzwonów było tak dużo, że nie wszystkie zdążyli przetopić. To, co zostało, leżało po wojnie w Hamburgu na składowisku. Oto gdy Niemcy w czasie wojny rekwirowali dzwony, to te kategorii B i C, czyli rezerwowe, fotografowali, zakładali im karty, dołączali próby dźwiękowe. I tak do 1943-1944 r. powstała ogromna dokumentacja, licząca około 35 tysięcy jednostek archiwalnych. - Po wojnie Niemcy mieli problem, co z tym zrobić -mówi profesor. -To ogromna spuścizna archiwalna, mająca dużą wartość naukową. Utworzono więc niemieckie archiwum dzwonów, instytucję zupełnie wyjątkową w skali nie tylko Europy. Początkowo było w Hamburgu, a w latach 60. przeniesiono je do Norymbergi. Tymczasem w Konotopie dzwon zawisł na specjalnej konstrukcji i teraz będzie z pewnością niecierpliwie czekał na odtworzenie zabytkowej drewnianej dzwonnicy. Najważniejsze, że żyje i bije jego serce. Bim - bom, bim - bom... Powrót dzwonu budził emocje wśród historyków, ale i mieszkańców Konotopu Dzwon odlano w 1595 roku. Dostrzec na nim możemy inskrypcję z herbem fundatorki Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.07.2021 magazyn 19 Prawdziwe ptasie mieszczuchy. Sroki szturmem zdobywają miasta Dariusz Chajewski dariuszchajewsifi Rozmowa Sroki dominują w miastach, stały się wręcz symbolem Zielonej Góry. - Były oczywiście pomysły, aby usuwać nadmiar srok. Ale jeśli jest odpowiednie środowisko, to napłyną z zewnątrz nowe osobniki -stara zasada z podręcznika ekologii-mówią prof. Leszek Jerzak i dr Olaf Ciebiera z Instytutu Nauk Biologicznych Uniwersytetu Zielonogórskiego, którzy zajmują się badaniem populacji tych ptaków. Przez ostatnie lata Zielona Góra szczyciła się mianem najbardziej „zasroczonego" miasta w Polsce i nie tylko. Czy to prawda, że teraz ten tytuł przypada Gorzowowi? No właśnie tego pytania się obawialiśmy. Bo w tych badaniach nie chodzi o wykazanie, gdzie jest najwięcej srok, ale jakie środowiska najbardziej lubi. Czy te mechanizmy ekologiczne są powtarzalne w różnych miastach. Czyli wbrew animozjom oba miasta są podobne, przynajmniej dla srok? Leszek Jerzak: Badania w Gorzowie Wielkopolskim upewniły nas, że tak. Potwierdzają to wyniki badań prowadzonych w Zielonej Górze. Po prostu sroka jest dobrym bioindykatorem środowiska. Mówiąc w skrócie, tam, gdzie jest jej dużo w mieście, tam jest bardziej uproszczony ekosystem. Nasze badania wskazują, że średnie zagęszczenie sroki w tym mieście utrzymuje się na poziomie 5,5 par na kilometr kwadratowy i w porównaniu z innymi miastami wygląda podobnie - Lublin to średnio 4,3 par, Szczecin 8,7 par, Siedlce 2,1, a w Zielonej Górze w niektórych miejscach nawet ponad 30. Ludzie uciekają na przedmieścia. A sroki? Olaf Ciebiera: Stawiają na centra miast. W Gorzowie, w ścisłym centrum, naliczyliśmy nawet 22 pary na kilometr, a znacznie mniej na przedmieściach i w krajobrazie rolniczym miasta. Co ciekawe, sroki co- raz chętniej wybierają drzewa zimozielone np. świerki i tuje do zakładania gniazd. Wiąże się to z lepszym zamaskowaniem gniazda przed drapieżnikami, w takich gniazdach sukces lęgowy jest po prostu pewniejszy. Te proste badania są wskazówką, w jakich dzielnicach trzeba poprawić zieleń, aby zwiększyć bioróżno-rodność. Dlaczego? LJ: Zasada jest jasna: uproszczony ekosystem -wygrywa tylko kilka gatunków, które gwałtownie zwiększają swoją liczebność. Z czasem mogą się stawać przez to uciążliwe cHa nas, jak i dla innych organizmów. Trzeba wspierać zwiększanie różnorodności biologicznej. Wtedy w mieście jest więcej gatunków, które się kontrolują nawzajem. Najlepiej robić to planowo w ramach systemu przyrodniczego dla danego terenu. Co decyduje o tym. że sroki wybierają siedlisko, dlaczego coraz lepiej czują się w miastach? LJ: Tak naprawdę to my im przygotowaliśmy dobre miejsca do życia. Sroka potrzebuje wysokiego drzewa pod budowę gniazda. Uwielbia szukać pokarmu na strzyżonych trawnikach. Oraz najlepiej, jak nie ma drapieżników w okolicy. Do tego dochodzi łatwy pokarm ze śmietników. I my im to przygotowaliśmy. Szpalery drzew wzdłuż ulic, kosimy trawniki. Miasta boi się wiele drapieżników. Także ludzie w mieście nie zwracają uwagi na ptaki. Są zabiegani. Proszę zwrócić uwagę na fakt, że w krajobrazie rolniczym nie podejdziemy blisko do sroki. Zrywa się do lotu już na odległość 200-300 m na nasz widok. A w mieście w parku będzie nam chodzić przy ławce koło nóg szukając pokarmu, albo czekając na rzucenie czegoś do jedzenia. Trzeba wspierać zwiększanie różnorodności biologicznej. Wtedy jest więcej gatunków, które się kontrolują nawzajem Ornitolodzy nie ustają w zachwytach nad inteligencją sroki Czyli sroki stają się obecnie prawdziwymi mieszczuchami? OC: Dokładnie, w miastach sroki żyją w zagęszczeniach kilkadziesiąt razy wyższych niż w tradycyjnym krajobrazie rolniczym. Oczywiście, nie ma konieczności regulowania liczebności sroki, bo to nic nie da. Były oczywiście pomysły, aby usuwać nadmiar srok. Ale jeśli jest odpowiednie środowisko, to napłyną z zewnątrz nowe osobniki - stara zasada z podręcznika ekologii. I tu jest szansa chociażby w Zielonej Górze, że jeśli uda się uruchomić bu- dowę systemu przyrodniczego w mieście, to zwiększy to bioróżnorodność i ureguluje skrajne zagęszczenia niektórych gatunków. Właśnie na Uniwersytecie Zielonogórskim myślimy już nad tym problemem. Skąd ta miłość, pasja do badania srok? Co nadzwyczajnego jest wtych ptakach? LJ.: Tak naprawdę to się zaczęło już dawno temu, kiedy sroki zwróciły na siebie uwagę poprzez szybkie miast. Wydawało się, że tereny zurbanizowane są niechętnie zamieszkiwane przez zwierzęta. A tu nagle pojawił się gatunek, który chętnie tu zamieszkał. I teraz pojawiły się pytania - jak to możliwe, jak on to zrobił. I to jest takie trochę przewrotne, bo wiele osób myśli, że przyrodę to można obserwować gdzieś w dzikich górach, dżungli. A okazuje się, że uniwersalne prawa ekologii można poznawać i opisywać na swoim podwórku. Potem okazało się, jaki to inteligentny ptak. fle jest jeszcze do zbadania. Powstała grupa na UZ prowadząca badania. Pomagają nam w terenie studenci biologii przygotowując prace licencjackie i magisterslde. To naprawdę wciąga. Czy to prawda, że w świecie zwierząt tylko słonie i sroki rozpoznają siebie w odbiciu w lustrze? O.C.: Tak wykazują eksperymenty. Sroki to bardzo inteligentne ptaki i nieraz nas zaskakiwały w terenie. Pilnują cały rok swojego terytorium, ale w zimie śpią razem w stadach na noclegowiskach, bo jest bezpieczniej. Potem wracają na terytorium. Takie noc-legowisko jest np. w Zielonej Górze w parku Tysiąclecia. Mają mocno rozbudowany przekaz swoich doświadczeń "fiA^fbdze kulturowej. Zazwyczaj młoda sroka bierze za partnera starszego i doświadczonego osobnika. Uczy się od niego jak np. zbudować dach na gnieździe, aby chronił przed wronami. Albo gdzie znaleźć łatwo pokarm czy jak unikać niebezpieczeństw. Mimo elegancji sroki nie są lubiane. Hałaśliwe, zarzuca im się bezwzględną walkę z innymi ptakami oraz eksterminacje małych kotów... O.C.: Sroki są terytorialne. Zajmują średnio ok. od 3 do 7 ha ziemi. Na swoim terytorium zachowują się pewnie. Przeganiają koty, bo mają z nimi stare porachunki. Koty polują na młode sroki, a także zdarza się, że wspinają się do sroczych gniazd. Główny pokarm srok to bezkręgowce i nasiona. Ponieważ są wszystkożeme, to jeśli trafią na jakieś gniazdo, nie pogardzą jajem czy pisklakiem, ale to rzadko. Jest to jednak widoczne, bo ptaki od razu podnoszą hałas i to zwraca uwagę. Jednak szczegółowe badania nad drapieżnictwem sroki wykazały, że jest on nieistotny. Woli łatwiejszy pokarm w śmietnikach. A co z tymi błyskotkami i mnóstwem opowieści o ich zbierackiej pasji? L.J.: Coś w tym jest. Sroka należy do grupy ptaków o wysokiej inteligencji. Interesuje się wszystkim, co zwraca uwagę. Robiono specjalne eksperymenty. Jeden polegał na tym, że na białym tle położono białe i czarne kamyczki. Zawsze zainteresowała się czarnymi. I odwrotnie - na czarnym tle zainteresuje ją biały kamyk. Prawdopodobnie identycznie jest z legendą o porywaniu pierścionków i innych błyskotek. Jeśli ktoś położył coś takiego na parapecie i błyszcząc zwróciło to uwagę sroki, to po prostu zainteresuje się nim i porwie. Pytano nas już naprawdę bardzo wiele razy, czy dorobiliśmy się na badaniach sroki. Ale w gniazdach nie było złota. Raczej kawałki drutu, świecąca folia... A może ludzie stali się ostrożniej-si? AKCJA SPECJALNA WAKACYJNA TRASY DWÓJKI Wakacyjna Trasa Dwójki zapowiada wyjątkowy koncert. Koszalin zamieni się w najgłośniejsze miasto w Polsce Wakacyjna Trasa Dwójki ogłasza kolejny przystanek na muzycznej mapie Polski. Zdecydowanie będzie to jeden z najgłośniejszych koncertów tego lata. Już w najbliższą niedzielę. 25 lipca na scenie koszalińskiego amfiteatru zobaczymy najlepszych polskich artystów, którzy rozkochali w sobie miliony polskich serc. Dla tych, którzy tego dnia nie będą mogli przybyć do Koszalina, organizatorzy przygotowali relację na żywo, która rozpocznie się o godzinie20:40 na kanale TVP2. Śmietanka polskich artystów O niedzielnym koncercie w Koszalinie mówi się coraz głośniej. Nic dziwnego, bowiem do miasta zawitają największe sławy muzyki. 25 lipca będziemy świadkami - -V' wyjątkowego wydarzenia, które z pewnością naładuje wszystkich pozytywną energią i muzycznymi endorfina-mi. Usłyszymy utwór „Już nie ma dzikich plaż", który śpiewała niegdyś Irena Jarocka. W Koszalinie tę piosenkę wykona Izabela Trojanowska. To nie koniec przebojów. W mieście rozbrzmi „Lambada nad brzegiem morza" w wykonaniu Zenka Martyniuka, „Iść, ciągle iść, w stronę słońca" w interpretacji Izabeli Trojanowskiej, a także „Wakacji z blondynką" i „Lata 2000", które wyśpiewa serialowy ulubieniec pań -Mikołaj Krawczyk. Niespodzianki dla mieszkańców Organizatorzy przygotowali także niespodzianki dla mieszkańców i przybyłych gości. Jedną z nich jest występ utalentowanej włoskiej gwiazdy In-Grid. W Koszalinie zaśpiewa największe przeboje „Mamma Mia", „Ina tango", „Millord" i „Tu Es Foutu" Usłyszymy także przebój „Light me up" oraz doskonałą Car\ Fernandes. Wokalistka o polsko-latynoskich korzeniach zaśpiewa „Let's get loud" z repertuaru J.Lo oraz „Dare", hit oryginalnie wykonywany przez Shakirę. To nie koniec atrakcji mu-zycznych.,25 lipca w Koszalinie zaśpiewa grupa Boys! Usłyszymy ich hity „Miłość jak piorun" i uwielbianą piosenkę „Jesteś szalona". 20 magazyn Glos Dziennik Pomorza Piątek, 23.07.2021 Weigl. Naukow iec, który wybrał bycie Polakiem. I przez to nie dostał Nobla Maria Mazurek maria.mazurek@polskapress.pl j| Historia W tej historii jest wszystko, co może poruszyć masową wyobraźnię: genialny umysł, wielki patriotyzm i równie wielka niesprawiedliwość. Jest wojna i są tysiące ludzkich istnień (wśród nich Zbigniew Herbert czy Andrzej Banach) uratowanych przez jednego człowieka. Są i szczepionki. Materiał na świetny film. łyszeliście Państwo o Oskarze Schindlerze? Zakładam, że na pewno. A o Rudolfie Weiglu? Jeśli tak, raczej jesteście w mniejszości. Tymczasem jego życie to równie mocna i równie wzruszająca historia, która po prostu nigdy nie doczekała się głośnej ekranizacji. Owszem, powstało kilka niszowych dokumentów o polskim (do sprawy jego narodowości jeszcze wrócimy) naukowcu, ale nic na miarę Hollywood. To jest jedna (ale niejedyna) z niesprawiedliwości, która spotkała wynalazcę szczepionki przeciw tyfusowi. 1883 Tego roku na świat przyszli między innymi: Jaroslav Haśek, Coco Chanel, Franz Kafka. I on, RudolfWeigl. Urodził się naMorawach, wniemiecko-au-striackiej rodzinie. Jego tata zmarł bardzo młodo, Rudolf miał cztery lata. Ledwo zdążył zapamiętać jego twaiz, glos, dotyk. Zlatemte wspomnieniabla-kły coraz bardziej, rozmywały się. Zresztą, Elżbieta - która została z trójką malutkich dzieci -szybko wyszła ponownie za mąż. P Tym razem za Polaka, Józefa Trojnara, nauczyciela gimnazjalnego z Jasła. Cała rodzina przeprowadziła się do Galicji. Rozpoczęli nowe życie. Rudolf miał szczęście - ojczym był dobrym człowiekiem. Nie szczędził czasu, miłości, troski. Wychowywał go jak własnego syna. I wychował go na patriotę. Polaka. 1903 Wybór studiów wcale nie był dla niego oczywisty. Na poważnie myślał o poHtechnice, konstruował urządzenia mechaniczne, ponoć był w tym świetny (w *qf rw.2inwiq trzeba było karmić. Knyią. Ludzką krwią. Weigl zatrudniał więc „kar-micieli wszy". Byli to ochotnicy, którzy naudach mieli zamontowane niewielkie klatki z pasożytami. Brzmi obrzydliwie, ale dzięki temu można było ocalić życie. Ale o tym za chwilę. 1939 Przed wojną lwowski instytut badań nad tyfusem plamistym i wirusami, który prowadził naukowiec (znany po prostu jako instytut Weigla) zyskał sławę na cały świat. Do Weigla przyjeżdżali naukowcy z niemal wszystkich kontynentów. Gdy wybuchła n wojna światowa, Weigl był tym bardziej potrzebny. Hitlerowcy przypomnieli sobie o niemieckim pochodzeniu biologa i złożyli in-tratnąpropozycję: Jeśli podpisze pan listę narodowościową, czeka pana wiele honorów, wtym-możemy to obiecać - NagrodaNobla. Weigl odmówił słowami: Już dawno wybrałem narodowość. Jestem Polakiem. Kiedy zaś - już trochę później - zaproszono go na bankiet u Hansa Franka - odpowiedział: Nie mogę podać ręki mordercy moich kolegów. Podobnie potraktował Rosjan, którzyproponowalimudy-rekturę we Wszechzwiązkowej Akademii Nauk wMoskwie. Weigl brzydził się jednymi i drugimi. Brzydził się wojną, układami, polityką. Wierzył tylko - jak kilkanaście lat temu na łamach „Gazety Wyborczej" wspominała jego wnuczka -w posłannictwo nauki. W to że dzięki osiągnięciom naukowców ludzie będą coraz lepsi, a na świecie ustaną wojny, choroby, konflikty. Weigl podpadł więc Niemcom (którzy przez kolejne lata blokowali jego kandydaturę do Nobla). Ale nie na tyle, żeby spotkało go najgorsze. Z prostej przyczyny: Weiglbyłpotrzebny. Czy raczej: potrzebna była jego szczepionka, a w zasadzie nikt innynie wiedział,jakjąproduko-wać. Naukowiec nie miał żadnych notatek, nie był w ich tworzeniu dobry (podobnie jak: w publikowaniu swoich osiągnięć, w odczytach, w jeżdżeniu na naukowe konferencje). Niemcy wiedzieli, że muszą zostawić go we względnym spokoju. Względnym spokoj em mogli cieszyć się też zatrudnieni przez niego karmitiele wszy. Aniebyły to przypadkowe osoby. Weigl dowiadywał się, komu grożą represje - jak na przykład wywózka do obozu koncentracyjnego - i właśnie takim osobom proponował pracę. W ten sposób uratował kilka tysięcy istnień: Żydów, przedstawcieli galicejskiej inteligencji, żołnierzy Armii Krajowej. Na liście uratowanych przez niego nazwisk znajdujesię poeta Zbigniew Herbert, najsłynniejszy polski matematyk wszech czasów Stefan Banach, geograf Aleksander Kosiba czy dyrygent Stanisław Skrowaczewski. 1945 Po wojnie Weigl też nie doczekał się Nobla. Tym razem przyznanie mu nagrody blokowali Rosjanie. Pojawiły się oskarżenia -z perpektywy czasu wiemy, że nie było w nich nic ponad obrzydliwe oszczerstwa - o kolaborowanie z Niemcami. Weigl po wojnie przeniósł się do Krakowa. Po śmierci Zofii (nie żyła od1940roku) związał się ze swoją asystentką, Anną Herzig, która chyba - można wyczytywać to między wierszami w różnych wspomnieniach - nie cieszyła się dużą sympatią jego przyjaciół i współpracowników. Zamieszkali przy Sebastiana, prowadzili tu wspólnie zakład produkq'i szczepionek, Weigl szefował też katedrze mikrobiologii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Zmarł w1957roku w Zakopanem. Pochowano go na cmentarzu Rakowickim w Krakowie, w Alei Zasłużonych. I to by było w zasadzie tyle, je śli chodzi o uznanie jego zasług. I jeszcze medal „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata", przyznany ^w2003roku. 2021 Weigl ponoć nigdy nie zabiegał o tytuły, splendor, zaszczyty, pieniądze. Naukę kochał bezwzględnie, nie dla własnych korzyści. Jego wnuczka we wspomnieniach: My, jego rodzina, azwłasz-cza wnuczki, nie miałyśmy pojęcia o jego dramatycznych przeżyciach. Pamiętamy go jako uroczego dziadka. Niewykluczone, że Weigl tego Nobla - na którego przecież zasłużył - wcale nie potrzebował, że wcale o nim nie marzył. Tak jak o wszystkich innych wyróżnieniach, których nie dostał. Ani o tym hollywoodzkim filmie, którego o nim nie nakręcono. Że nic by sobie z tej niesprawiedliwości nie robił. Ale może to my potrzebujemy o nim pamiętać. Może potrzebni sąnam tacy bohaterowie. Wielcy naukowcy o wielkim sercu i wielkiej odwadze. W Krakowie wciąż nie ma ulicy Weigla.©® RudolfWeigl, odkrywca szczepionki przeciw tyfusowi, ocalił tysiące ludzkich istnień ogólebyłczłowiekiem wielu pasji: zapalonym łucznikiem, filozofem, kolekcjonerem motyli i znaczków). Ostatecznie wybrał studia przyrodnicze. Był świetny, dostał więc propozycję pracy na uczelni. Błyskawicznie po studiach (1907) obronił doktorat, habilitował się pięć lat później. Szli przez życie wspólnie, wpracyidomu. OniZofia Kulikowska (wkrótce Weigl), utalen- Gdy wybuchła wojna. Niemcy zwrócili się do Weigla z propozycją podpisania fety narodowościowej. W zamian obiecywali Nobla. Biolog odparł: Już wybrałem narodowość Jestem Polakiem towanapanibiologi-to przewija się w wielu wspomnieniach przyjaciół i współpracownika Weigla - ciepła, troszcząca się o wszystkich wokół kobieta. 1914 Gdy wybuchła I wojna światowa, został powołany do armii austriackiej w charakterze parazytologa, czyli specjalisty od pasożytów. Stąd już niedaleko do badań nad tyfusem (inaczej: durem plamistym), na które Austriacy dali Weiglowi zielone światło (nic dziwnego, tyfus zawsze był problemem w czasie wojny). Cobyło wiadomo do tej pory: tyfus jest wywoływany przez bakterię o egzotycznie brzmiącej nazwie Rickettsia prowaze-kii i przenoszony przez wszy. Cały świat głowił się, jak wyprodukować szczepionkę na tę chorobę, której epidemie - niosące śmierć milionów ludzi -- co rusz wybuchały. Zdawało się, że triumf jest już blisko: bakteria była rozpoznana, sposób przenoszenia - również. Problem tkwił wtym, że bakterii rickettsia nie dało się hodować wlaboratoriach. Ato - jak się wówczas wydawało - uniemożliwiało pracę nad szczepionką. I tu wkracza do gry Weigl, który wymyśla - pracę nad tym zaczął jeszcze w czasie I wojny światowej, ostatatecznie metodę „klepnął" w 1920 roku - zupełnie inną drogą. Stwierdził, że szczepionkę przeciw tyfusowi można byłoby wyprodukować nie bezpośrednio od bakterii, a od zarażonych nią wszy. Tu odrobina naturalizmu: Weigl zarażał pasożyty bakterią, po czym z ich zmiażdżonych jelit produkował szczepionkę. Szczepionka działała. Sprawdził jako pierwszy. Potem jego żona, Zofia. Potem współpracownicy. Był jeszcze jeden, istotny dla tej opowieści, szczegół: wszy Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.07.2021 ogłoszenia drobne 21 Drobne Jak zamieścić ogłoszenie drobne? Telefonicznie: 94 3473512 Przez internet: ibo.polskapress.pl W Biurze Ogłoszeń: Oddział Koszali ul. Mickiewicza 24,75-004 Koszalin, tel. 94 347 3512 Oddział Słupsk: ul. Henryka Pobożnego 19,76-200 Słupsk, tel. 59 848 8103 Oddział Szczecin: ul. Nowy Rynek 3,71-875 Szczecin, tel. 9148133 67, fax 91433 48 60 RUBRYKI W OGŁOSZENIACH DROBNYCH:^ r ■ NIERUCHOMOŚCI ■ FINANSE/BIZNES ■ HANDLOWE ■ NAUKA ■ MOTORYZACJA ■ PRACA i ZDROWIE i USŁUGI i TURYSTYKA iBANK KWATER i ZWIERZĘTA i ROŚLINY, OGRODY MATRYMONIALNE RÓŻNE KOMUNIKATY Nieruchomości MIESZKANIA - WYNAJMĘ 2-POK. Zakole, Koszalin, 602-557-917. SZUKAM pokoju do wynajęcia w domku. Tel 663304622. GARAŻE blaszane, drewnopodobne, 798-710-329, www.partnerstal.pl __0010192650 GARAŻE Blaszane . m BRAMY Garażowe KOJCE dla Psów Najniższe &BW Róine wymiary Transport cały kraj Montaż Dogodne MTf 94-318-80-02 91-311-11-94 58-588-36-02 95-737-63-39 59-727-30-74 512-853-323 www.konstal-garaze.pl POŚREDNICTWO OMEGA WYCENY OBRÓT SŁUPSK, UL. STARZYŃSKIEGO 11 tel. 59 841 44 20; 601 654 572; f.nieruchomosci.slupsk.pl I omega6nieruchomosci.slupsk.pl Motoryzacja OSOBOWE KUPIĘ Absolutny skup aut, 728773160 AUTO skup wszystkie 695-640-611 MOTOCYKLE KUPIĘ Kupię jednoślady, części z czasów PRL STAN OBOJĘTNY: 608172934 AUTOKONSERWACJA 883080883. REKLAMA ABAKUS Najchętniej wybierane biuro nieruchomości P z licencją państwową i ubezpieczeniem www.abakus-nieruchomosci.pl zapraszamy Kupujących i Sprzedających (obok Związkowca) tel. 661-841-555 www.abakus-nieruchomosci. pl II piętro, 2 pok., rej. Karłowicza 238 000,- z wyposażeniem 4 pok. nowoczesne, ż wyposażeniem 330 000,- TANIE 2 pok. rej. Okulickiego/Wańkowicza 179 500,- do negocjacji TŁUMIKI, katalizatory, złącza. Czekaj Zbigniew. Koszalin, Szczecińska 13A (VIS). Tel: 94-3477-143; 501-692-322. A do Z skup-skupujemy każde pojazdy, płacimy nawet za wraki, oferujemy najwyższe ceny, 536079721 Finanse biznes KREDYTY, POŻYCZKI KREDYT 50 tys rata 545 zł RRSO 7,44% Telefon 730 809 809 ZATRUDNIĘ AGENCJA pracy DWL-JOB poszukuje pracowników na stanowiska: Lakiernik sam., kurier, murarz, produkcja, sprzątanie. Praca w Polsce i Niemczech 22 6264442 DO opieki, do Niemiec do 1800 euro 7304977 71 Elektryków (własna działalność). Praca w Niemczech. Teł. 601-282-217, e-mail: stełektro® iirt.pl Elektryków do montażu instalacji fotowołtaicznycli w Niemczech. TeL 601-282-217, stełektro (2(t20 OQ9 Głos Dziennik Pomorza Piątek, 23.07.2021 Na razie spełniła się połowa marzenia Tomasz Biliński tomasz.bilinski@polskdpress.pi Ruzmuwa - Miałam dziewięcioletnią przerwę od startów, w trakcie którą urodziłam dwóch synów. Wróciłam. bo wiercę w medal -opowiada pięściaika Karolina Koszewska. która wsobotę stoczy pierwszą waflcę na igrzyskach. Wróciła Pani do boksu amatorskiego pod koniec kariery. Powodem była chęć udziału w igrzyskach? Dokładnie. Kiedy dowiedziałam się, że jest taka możliwość, od razu się na to zdecydowałam. Po igrzyskach w Rio de Janeiro zmieniły się przepisy dotyczące boksu olimpijskiego. Po pierwsze, zawodowcy mogli wrócić na igrzyska, a po drugie, zwiększono limit wieku z 34 do 40 lat. Pod koniec 2016 roku założyłam sobie cel, że dostanę się na igrzyska w Tokio. Na szczęście zostały przełożone tylko o rok, bo w styczniu skończę 40 lat. Jestem megaszczęśliwa, że udało mi się spełnić połowę mojego marzenia. Drugą jest zdobycie olimpijskiego medalu. Wiem, że będzie bardzo trudno, ale trzeba wierzyć. Choć turnieju kwalifikacyjnego Pani nie wygrała. a na igrzyska dostała się dzięki rankingowi... Tak, turniej był długi. Zaczął się w marcu 2020 r. w Londynie. Wygrałam jedną walkę, na kolejną musiałam czekać ponad rok, bo zawody zostały przerwane ze względu na ko-ronawirusa. Zostały dokończone na początku czerwca tego roku w Paryżu. Tam na starcie przegrałam, ale w pojedynku o piąte miejsce wygrałam. Jednak żeby znaleźć się w piątce, musiałam stoczyć jeszcze jedną walkę, którą znów przegrałam. Szczęście było więc zmienne, bo po wszystkim przyszła dobra wiadomość o kwalifkacji przez ranking. W nim o kolejności decydowały wyniki w ostatnich dwóch latach. Najwięcej punktów dał mi złoty medal igrzysk europejskich w 2019 r. To ciekawe, bo wcześniej miałam dużo wzlotów i upadków, były też momenty zwątpienia. Jednak ę- -. ' SjftamHMMHI .. Karolina Koszewska stoczyła 13 zawodowych walk. z których wygrała 12. W 2019 r. zdobyła złoty medal igrzysk europejskich nie chciałam żałować, że odpuściłam. I dobrze! Powrótzzawodowego boksu do amatorskiego, który jest szybszy i nie ma w nim czasu na „szachy", był dla Panitrucfciy? Będąc na zawodowstwie, zawsze powtarzałam, że boks olimpijski, amatorski, jest trudniejszy. Nie tylko jest szybszy, ale też poziom jest wyrównany i boksuje się na turniejach, w trakcie których można stoczyć trzy-cztery walki. Terminarz zawodowca wygląda zupełnie inaczej - walczy trzy, cztery razy w roku. Pamiętam swój rok w Universum, gdy stoczyłam cztery dziesięcio-rundowe walki. Wiedziałam, z kim będę boksować, i przygotowywałam się pod konkretną rywalkę. Ponadto było mi trudniej wrócić do boksu, bo miałam dziewięcioletnią przerwę od jakichkolwiek startów. W tym czasie urodziłam dwóch synów. Co prawda byłam cały czas przy boksie jako trenerka, ale musiałam wrócić do formy startowej. Jakją Pani ocenia? Wymarzony medal jestwzasięgu? Wszystko będzie zależeć od dyspozycji dnia i od losowania. W mojej kategorii 69 kg jest 18 zawodniczek, z dziewięcioma boksowałam, z pięcioma wygrałam. Ale są też bardzo dobre pięściarki, z którymi przegrałam albo się nie mierzyłam. Wszystko, jak to się mówi, zweryfikuje ring. Lepiej się Pani czuje w boksie amatorskim? Zależy od rywalki. Czasami pasuje i wychodzi wszystko. -Ale bywa też tak, że przeciwniczka jest niewygodna i wtedy trudno pokazać coś wypracowanego. Jednak to dotyczy zarówno boksu olimpijskiego, jak i zawodowego. Nie zniechęciła się Pani gdy na jaw wyszły oszustwa sędziów podczas igrzysk? Część walc miała być ustawiona. Na to nie mam wpływu, więc o tym nie myślę. Muszę zrobić wszystko, żeby nie dać argumentów. Motywujący stres już jest? Nie, czekam na niego w dniu walki. _ JESTEŚMY 3EDNA PIW POLSKA 09p TOKIO2O20 #TeamPołska ORLEN okupa «i. iar IUXMED^ Sponsor Strategiczny Spomof Sponsor Sponsor Kote&f G&wrry Partner Oficjalny OSsrfspśiskiftś Medyccy ?tvz*i® Europejski debiut słupszczanki, srebro dla bydgoszczanina c.. Krzysztof Nekrasz \ ~ krzysztof.niekrasz@gp24.pi j lekkoatletyka Europejski debiut nie po myśli Hanny Grabowskiej. Srebro Mateusza Kołodziejskiego. Lekkoatletyczna reprezentacja Polski uczestniczyła w XXVI Mistrzostwach Europy U-20 w stolicy Estonii - Tallinnie. W składzie biało-czerwonych była wychowanka trenerki Bernadety Kopeć - Hanna Grabowska z Akademii Młodego Lekkoatlety Słupsk. Słupsz-czanka była najmłodszą zawodniczką w polskiej ekipie. Ma dopiero 16 lat. Dla naszej skocztóni wzwyż był to debiut w tak dużej i prestiżowej imprezie międzynarodowej. Chyba trema dała znać o sobie. Na stadionie w Tallinnie H. Grabowska pokonała poprzeczkę na wysokości 170 cm. Z tym wynikiem została sklasyfikowana na dwudziestej szóstej pozycji na Starym Kontynencie. Rywalizację wygrała Britt Weerman (Niderlandy, dawniej Holandia) -188 cm. Za zwyciężczynią na kolejnych miejscach podium uplasowały się: 2. Nattalya Spirido-nova (Rosja), 3. Elisabeth Pi-hela (Estonia) - obydwie 186 cm. Trzeba przypomnieć, że rekord życiowy H. Grabowskiej wynosi 180 cm. Ta zawodniczka ma talent do skakania wzwyż i wielka przyszłość jeszcze przed przed nią. Pasjonujący przebieg miał finał skoku wzwyż mężczyzn. Po zaliczeniu 219 cm Mateusz Kołodziejski z bydgoskiego Zawiszy był już pewny medalu i plasował się na pozycji lidera. Później nasz reprezentant Hanna Grabowska lubi „fruwać" nad poprzeczką podczas zawodów i treningów Mateusz Kołodziejski był w gronie kandydatów do medalu. Fachowcy nie pomylili się w trzeciej próbie zaliczył 221 cm. Jego główny konkurent Jonathan Kapitolnik miał na tej wysokości dwa nieudane skoki i przeniósł trzecią próbę na 223 cm. Tę Polak zali- i po chwili w obliczu nieudanych podejść bydgoszczanina pokonał 225 cm. Kołodziejski zaryzykował po zrzutce na 225 cm i przeniósł dwa skoki na 227 cm. Niestety, to było już wzwyż Zawiszy został srebrnym medalistą, a zwyciężył i mistrzem Europy został Izraelczyk. Tegoroczny wicemistrz Europy M. trenował na zgrupowaniu w Słupsku. czył, a Izraelczyk opuścił za wysoko i ostatecznie skoczek ©® Słupsk lepszy od Włocławka PUkanozna Krzysztof Niekrasz krzysztof.niekrasz@polskapress.pl Piłkarze Klubu Sportowego Gryf/Szkoła Mistrzostwa Sportowego Słupsk rozpoczęli przygotowania do rozgrywek edycji2021/2022 w słupskiej klasie okręgowej. W ubiegłą sobotę podopieczni trenera Tadeusza Żakiety uczestniczyli w turnieju w Słupsku, zajmując trzecie miejsce. W środowe popołudnie na stadionie 650-lecia słupsz- czanie rozegrali mecz z drużyną SMS Włocławek (juniorzy starsi). Grano 3x30. Była to bardzo dobra gra kontrolna. Sędziował doświadczony arbiter Przemysław Pagacz ze Słupska. KS Gryf Słupsk - SMS Włocławek 3:1 (1:0,2:0,0:1). Bramki: 1:0 Jakub Kazior (27), 2:0 Adam Świdroń (35), 3:0 Ilia Kozub (42), 3:1 Remigiusz Wawrzyniak (72). Skład zwycięskiej drużyny: Kaniowski, Pograniczny, Wól-czyński, Borkowski, Barszcz, Modrzejewski, Kępski, Panek, Kalinowski, Kazior, Grabar- czyk. Na zmiany weszli: Marcin Petrus, Ostrowski, Wieczorek (bramkarze) oraz Kowalik, Gajke, Jakubowski, Tołek, Kozub, Nikodem Ciechański, Świdroń, Brandt, Korewo, Radtke, Maciej Wanat i Pawłowski. Kolejną grę kontrolną Gryf/SMS rozegra 28 lipca (środa) o godz. 17 w Gniewinie z juniorami A bydgoskiego Zawiszy. Na 31 lipca (sobota) zaplanowany jest sparing z Bytovią Bytów (miejsce i godzina do ustalenia). ©® MKS w sparingu pokonał GLKS 4:1 Pitka nożna Krzysztof Niekrasz kizysztof.niekrasz@polskapress.pl W pierwszym sparingu piłkarska drużyna Miejskiego Klubu Sportowego Debrzno strzeliła cztery gole piłkarzom z Wysokiej. W pierwszym sparingu przed sezonem piłkarska drużyna Miejskiego Klubu Sportowego Debrzno u siebie pokonała GLKS Wysoka 4:1 (2:0). Strzelcy goli: 1:0 Michał Szal-ski (samobójcza -19), 2:0 Kacper Bielecki (22), 2:1 Jakub Jar- mołowicz (51), 3:1 Krystian Szostek (65), 4:1 K. Szostek (67). W 53. minucie K. Szostek nie wykorzystał rzutu karnego (Mateusz Stereńczak obronił). MKS: Kutela, Lica (62 Kamil Masternak), Mucha (46 Domański), Wojciech Marzec, Borucki (73 Kopczyk), Karnowski (46 Pacholik), Włady-czak (75 Birosz), Romanek, Bielecki (61 Nykiel), Paweł Wegner (88 Kleist), Szostek (70 Stalka). Warto przypomnieć, że w lipcu w debrzneńskim ze- spole nastąpiła zmiana trenera. Sławomira Słonkę zastąpił Paweł Władyczak, który obowiązki szkoleniowe łączy z graniem na boisku, jak widać z sukcesami. Dodajmy, że jest to jego powrót na ławkę trenerską zespołu z Debrzna, bo był już jego szkoleniowcem. W najbliższą niedzielę (25.07) o godz. 11 w Debrznie rozpocznie się XXIII Turniej o Puchar Lata. Poza gospodarzem imprezy (MKS) grać będą: Start Miastko, Kolejarz Chojnice i Tucholanka Tuchola. ©®