lyiAZAJUTRZ po Nowym Roku, i* o siódm,ej rano, przed pawilonem meblowym w Koszalinie ustawiła się spora kolejka. Przyjmowano zapisy na meble, które według• rozdzielnika nadejdą w I kwartale, Nie wszyscy odeszli zadowoleni, wie lu ludziom nadal pozostało oglądanie sklepowej ekspozycji i pocieszanie się, że kiedyś będzie lepiej. W ubiegłym roku oddano do u-żytku w Koszalinie 2700 izb mieszkalnych. W tym roku przybędzie ich ponad 4 tysiące. W konsekwencji tego, a także i bez związku z tym meble stały się jednym z najbardziej poszukiwanych *owaróu\ Ogłoszenie o ich sprzedaży, nawet jeżeli jest to tylko tapczan czy parę krzeseł, powoduje napiyw interesantów, nie rezygnujących 2 żnd nej okazji, gotowych wspomniany tapczan natychmiast wynosić na własnych plecach, byle sprzedający się nie rozmyślił. Z tych to powodów rozpatrzony i przyjęty przez egzekutywę KW program rozwoju przemysłu drzewnego, a więc i meblarskiego, pro- zdenerwowany propozycją „lizania przez szybkę" niedostępnych na ryn ku mebli. Po co wystawy — skoro i tak eksponatów kupić nie można — pisał Ludzkie to uczucie, wynikłe z niespełnienia wielu poprzed nich zapowiedzi przemysłu i handlu. Wielkie meblowanie gram lepszego zaopatrzenia województwa w meble naszej 1 innych regionów produkcji, trafia w zainteresowania i oczekiwania dużej grupy mieszkańców. Jest programem zaspokojenia potrzeb materiał nych, ale tahże programem — zachowując wszelkie proporcje — życiowej stabilizacji tysięcy rodzin. Napisał do Redakcji Czytelnik Różnica polega jednak na tym, że kończy się czas nierealnych obiecanek. Nasz kompleksowy program, mający pokrycie w realiach surow-cowych oraz inwestycyjnych — prawda, rozciągnięty w czasie, ale inaczej nie możnat robocza wizyla członków komisji sejmowej, lustrujących rozmiar zjawiska „meble" wyraźnie wskazują na to, że oczeki- waniom klientów nadaje się rangę jedną z pierwszoplanowych. Nie tyle oczekiwaniom, co ich spełnieniu. Wszystko zależy teraz od tego, czy przemysł drzewny zaczynający się w lesie (choć nie wyłącznie), a kończący w sklepie, dołoży starań proporcjonalnych do popytu. Czy no we oferty kompletów, a może w jeszcze większym stopniu pojedynczych mebli, będą od,poiviadały klien towi gotowemu brać „jak leciale pragnącemu również wybierać części składowe tego, co tak bliskie — mieszkania. (ZETEM) LTWUtB€l8RAytOXNVM 1 NAGRODY warszawa W Ministerstwie Zdrowia i Opiekj Społecznej odbyła się uroczystość wręczenia 20 nagród. przyznanych przez Radę Naukową przy ministrze zdrowia i opieki społecznej, za najlepsze prace badawcze w dziedzinie medycyny w roku 1973. SPOTKANIE F A U RE - G OETTIN G BERLIN Przewodniczący Izby Ludowej NRD Gerald Goetting przy jął w czwartek wieczorem w Berlinie przewodniczącego Zgromadzenia Narodowego Francji Edgara Faure, który w tym dniu na czele delegacji przybył do NRD. Dobry rolnik już w zimie myśli o żniwach. Pełną parą trwają więc remonty kombajnów w Państwowym Ośrodku Maszynowym w Świdwinie. Zakład ten — jako jedyny w województwie i jeden z nielicznych w kraju — specjalizuje się w wykonywaniu kapitalnych remontów wysłużonych kombajnów typu vi-stula. Przygotowany jest także do przeprowadzania kapitalnych remontów kom bajnów bizon i bizon-su-per, które teraz są jeszcze prawie nowe, ale do kapitalnego remontu w Świdwinie zaczną już wkrótce trafiać. Załoga świdwińskiego po mu zaplanowała wyremontować do tegorocznych żniw ogółem 450 vistul i już wyremontowała — mimo trudności z częściami zamiennymi — ponad 160 sztuk. (1) Zdjęcia: Jerzy Paten Plenarne posiedzenie Polskiego Społecznego Komitetu Bezpieczeństwa i Współpracy adzająca WARSZAWA (PAP) 11 brn. odbyło się w Warszawie plenarne posiedzenie Polskiego Społecznego Komitetu Bezpieczeństwa i Współpracy iv Europie — skupiającego działaczy politycznych i społecznych, łudzi nauki i kultury, duchownych, przedstawicieli różnych zawodów. Dyplomy dla stsczniowcew i rybaków ss Ustki Załogi wielu zakładów pracy wzorowo wywiązały się w ubiegłym roku z realizacji zadań gospodarczych oraz podjętych zobowiązań, jako wkładu do „banku 30 mld". Dzięki ich wysiłkowi oraz zaangażowaniu w pracy osiągnęliśmy wyższą, niż średnio dla całego kraju dynamikę wzrostu produkcji przemysłowej. Przekroczyliśmy także zadania planu, realizując je w 105,9 proc. Dodatkowa produk cja. stanowiąca wkład załóg koszalińskich zakładów p^acy do „banku 30 mld" osiągnęła wartość 630 min zł, to znaczy 120 proc. zadeklarowanej sumy. Wiele załóg za wzorową realizację planów produkcyjnych i osiągnięte efekty gospodarcze otrzyma dyplomy uznania podpisane przez I sekretarza KC PZPR, Edwarda Gierka 0-raz prezesa . Rady Ministrów, Piotra Jaroszewicza, Jako pierwsze w naszym wo jewództwie wczoraj otrzymały te dyplomy załogi Stoczni „Ustka" oraz „Korabia". Stoczniowcy z Ustki uzyskali w ubiegłym roku przyrost produkcji towarowej wynoszący 37,8 proc. W ciągu minionych dwóch lat podwoili ją W tym samym czasie ponad 5-krotnie zwiększyli wartość eksportu. Na wczorajszym posiedzeniu Konferencji Samorządu Robotniczego, zatwierdzono plan bieżącego roku. Zakłada on dalszy wzrost wartości produkcji o 11 proc., i eksportu o prawie 10 proc. przy jednoczesnym wzroście wydajności pracy o 6 proc. (dokończenie na str. 3) (Inf. wł.) Wczoraj w nocy zanotowano duży spadek temperatury, termometry wskazywały nawet 12 st. poniżej 0 st. C. Równie zimno było w ciągu dnia. Jak w tych warunkach radzili sobie ci wszyscy, którzy najczęściej pracują na wolnym, a więc i mroźnym powietrzu? Informacja z kołobrzeskiego portu. Kierownik Wydziału Portu Handlowego PPiUR „Barka". Stanisław Błaszczyk stwierdza, że mróz nie skomplikował przeładunków. — Tor wodny jest czysty, właśnie do portu wchodzi kolejny statek. W Kapitanacie Portu znajdujemy potwierdzenie tej wia domości: Na kanale jest trochę kry. Zamarza Parsęta, ale nie ma jeszcze problemu z czyszczeniem wejścia do portu. Praca przebiega normalnie. Na koszalińskiej stacji PKP kierownik ekspedycji towarowej, St. Zamiatała, również podkreśla, że praca przebiega normalnie: W piątek spodziewamy się łącznie nadejścia 0-koło 150 wagnów. Tak, jak co dziennie. (dokończenie na str. 3) PROl K7 ARIUSZE WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ! W czasie posiedzenia przewodniczący komitetu — Marian Dobrosielski przedstawi! informację o aktualnym przebiegu prac II fazy obrad Kon ferencji Bezpieczeństwa i Nakład: 129.587 Cena 1 zł Wydanie sobotnie 0fggnKWPZł,R 1 10 stron Rok XXII Sobota 12 stycznia 1974 r. Nr 12 (S764) X Wojewódzka Konferencja Sprawozdawczo-Wyborcze ZMS W uGilll Współpracy w Europie. M. Do brosielski — jak wiadomo — stoi na czele polskiej delegaci' uczestniczącej w genewskich obradach tej konferencji. Nakreślił on również aktu alne zadania Polskiego Społecznego Komitetu, wynikające z uchwał Światowego Kon gresu Sił Pokoju w Moskwie oraz orzebiegu II fazy obrad kbiwe. W dalszym ciągu obrad — w wyniku dyskusji — przyjęto program działania komitetu w roku bieżącym. Zasadniczym celem pozostanie koordy nowanie i inspiracja krajowych oraz zagranicznych poczynań polskich organizacji społecznych, politycznych, zawodowych i innych — na rzecz beznieczeństwa i współpracy w Europie. Działalność ta prowadzona wesoół z poste nowymi siłami soołecznymi w Europie, służyć bedzie mobili zacji oninii publicznej oraz tworzeniu nrzychylnego klima tu dla postępu rokowań prowadzonych na ogólnoeuropejskiej konferencji, a także dla rozmów rozbrojeniowych w Wiedniu. Nad Europa wschodnia i częściowo środkowa zaleca wy? Pozo stałe obszary kontynentu euronej 9kiego pokrywaia nkładv nilowe. Polska, w dniu dzisi^szyrr* bedzie na skraui wyżu Zachmurzenie niewielkie i umiarkowane fv1ko na Wschowie orreiściriwo duZe z mo7]iwopri? niewielkich onadńw śr^su. Temperatura maks od minu* 12 st na n<*>łnocnvm wkc^o dzie do około minus 7 w centrum i minus *> s*. mie^STmi na rach^d^ie i nołndniu wiatry u-n-> i r>r kowane 1 doś^ siinp ojrzeważ nie południowo ^-schodnie, MRÓZ nas nie zaskoczy?.. Za wzorową realizację planów WARSZAWA (PAP) Projekt Kodeksu Pracy — opracowany przez Radę Ministrów przy udziale CRZZ — wpłynął do laski marszałkowskiej. Jednocześnie rząd przedstawił Sejmowi projekt ustawy o przepisach wprowadzających Kodeks Pracy. Pierwsze czytanie tego projektu ma nastąpić już na najbliższym posiedzeniu parlamentu w bm. (Inf. wł.) Dziś w godzinach popołudniowych w sali WRZZ w Koszalinie rozpoczną się obrady X Wojewódzkiej Konferencji Sprawozdawczo - Wyborczej ZMS. Stu delegatów wybranych w kołach i organizacjach oceni przeszło dwuletni dorobek Związku w pracy ideowo--wychowawczej w środowi- skach młodzieży szkolnej i pra cującej naszego regionu. W gronie stu delegatów znaj dują się młodzi mistrzowie zawodu, robotnicy, członkowie brygad pracy socjalistycznej, technicy i inżynierowie, laureaci Turniejów Młodych Mistrzów Techniki. Młodzież szkolną reprezentują między innymi zwycięzcy Olimpiady Wiedzy o Polsce i Świecie Współczesnym. (dokończenie na str. 3) 89199117 Przewodniczący Rady Państwa iał na śląsku Opolskim OPOLE (PAP) 11 bm. przebywał na Śląsku Opolskim członek Biu-. ra Politycznego KC PZPR, przewodniczący Rady Państwa HENRYK JABŁOŃSKI. W towarzystwie gospodarzy województwa Andrzeja Żabińskiego i Józefa Masnego, Henryk Jabłoński odwiedził nowo wybudowane zakłady „Be-sel" w Brzegu, Ich załoga jak informował dyrektor naczelny Ryszard Grabowski, osiąga coraz lepsze wy niki w przyspieszańiu dojścia do pełnej zdolności produkcyjnej, która zapew ni rocznie wraz z produkcją starej części zakładów — 750 tysięcy silników elek trycznych tzw. mocy ułamkowej. Następnie Henryk Jabłoń ski zapoznał się z działalnością Rejonowego Rolniczego Zakładu Doświadczalnego w Łosiowie. Krwjwe walki u wrót Piinom Penft NOWY JORK (PAP) Agencje zachodnie donoszą z Kambodży, że zaciekłe walki między wojskami rządowymi i oddziałami sił patriotycznych toczą się w bezpośrednim sąsiedztwie kraju Phnom Penh.. Pozycje piechoty Lon Nola oraz baza wojsk lotniczych Pochentong znajdują się pod obstrzałem artylerii sił wyzwoleńczych. Zdaniem obserwatorów walki osiągnęły najwyższy stopień "natężenia od 15 sierpnia ub. roku. Czołowe oddziały sił patriotycznych znajdują się w odległości zaledwie 6 km na zachód od Phnom Penhu dwóch pisarzy WARSZAWA (PAP) W Sądzie Wojewódzkim dla m. •t. Warszawy odbyła się 10 bm. kolejna rozprawa z powództwa cywilnego pisarza Melchiora Wańkowicza przeciwko literatowi Stanisławowi Strumph-Wojtkiewi czowi. Proces toczy się od sierpnia 1972 r. Istota sporu dotyczy okresu •przed prawie 50 lat. M. Wańkowicz zarzuca St. Strumph-Wojtkie wieżowi, iż w swych wspomnieniach („O własnych siłach") wyda nych w 1968 r. naruszył jego dob re imię. W książce tej, będącej zbiorem osobistych relacji z życia w Polsce w latach 1921—1939 autor podał, że M. Wańkowicz, będąc naczelnikiem wydziału prasowego w ówczesnym Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, pobrał z tego mi nisterstwa 40 tys. zł na założenie własnego wydawnictwa „ROJ". St. Strumph-Wojtkiewicz podaje następnie, że zerwał z „Rojem", bowiem wydawca drukował — wbrew umowie — dodatkowe wy dania jego książek. M. Wańkowicz miał wówczas proponować, aby rozstrzygnąć spór pojedynkiem, ale autor złożył skargę prokuratorowi. Sprawę rozpatrywał kilka lat te mu sąd koleżeński związku Litera tów Polskich. Rezultat poczynań tego sądu nie usatysfakcjonował M. Wańkowicza. Obecnie więc wniósł on w swoim powództwie o usunięcie z następnych wydań książki niezgodnych, jego zdaniem ze stanem faktycznym, fragmentów. Sąd ma trudne zadanie. W pamięci powołanych Świadków, jak również obu stron, zatarło się wie le faktów, które miały miejsce pół wieku temu. Były właściciel „Roju" ma dziś 82 lata, zaś autor inkryminowanych wspomnień — 76 lat. Na procesie zeznawał Henryk Ładosz — członek przedwojennej grupy poetyckiej, „Kwadryga". Na rozprawie M.Wańkowicz kategorycznie zaprzeczył, Jakoby miał otrzymywać jakieś subsydia z MSW na założenie „Roju", zaś za nadbite egzemplarze autor o-trzymał honorarium. Ogłoszenie wyroku w tej sprawie przewidziane Jest na 23 stycz nia br. KATASTROFA LONDYN W pobliżu miejscowości No-va Lisboa, w południowo-za-chodniej części Mozambiku, wydarzyła się katastrofa kolejowa. w wyniku zderzenia po ciągu pasażerskiego z towarowym 9 osób poniosło frttierć a 29 zostało rannych* Przewodniczący Rady Państwa odwiedził także kombinat skórzany „Ot-męt" w Krapkowicach, któ ry po raz trzeci zdobył tytuł najlepszego eksportera w branży obuwniczej. Na zakończenie pobytu na Ziemi Opolskiej H. Jabłoński spotkał się z aktywem społeczno-politycznym w Opolu. Omówił on niektóre zagadnienia polityki międzynarodowej oraz dalszego rozwoju kraju, ze szczególnym uwzględnieniem problematyki ideologicznej. Odbyło się również spotkanie H. Jabłońskiego z egzekutywą KW PZPR w Opolu. H. Kissinger przybył do Egiptu KAIR (PAP) Incydenty zbrojne na liniach przerwania ognia oraz cisza w Genewie, gdzie zawieszono roz mowy do przyszłego tygodnia, towarzyszą trzeciej już podróży bliskowschodniej amerykań skiego sekretarza stanu, Henry Kissingera. Wczoraj Henry Kissinger o-puścił, po 2-godzinnym pobycie, Madryt, gdzie przeprowadził rozmowy z ministrem spraw zagranicznych Hiszpanii Pedro Cortiną. Kissinger uda! się do Asuanu. Oświadczył on, że jego pobyt na Bliskim. Wschodzie będzie trwał dłużej, niż planowano, i że nie powróci do Wszyngtonu przed środą w przyszłym tygodniu. Również, generał Enzlo Siila svuo dowódca Doraźnych Sił Zbrojnych ONZ na Bliskim Wschodzie przybył w piątek z Genewy do Kairu. Z prac Prezydium Rzqdu Jak informuje rzecznik prasowy rządu — na posiedzeniu 11 bm. Prezydium Rządu rozpatrzyło i akceptowało program racjonalnej i oszczędnej gospodarki drewnem. Jest to kolejny dokument opracowany przez centralne ogniwa administracji państwowej w ramach prac mających na celu realizację uchwały VIII plenum KC PZPR oraz ubiegłorocznej kompleksowej uchwały Rady Ministrów, dotyczących efektywnego wykorzystania zasobów surowcowych i materiałowych w gospodarce. Na posiedzeniu podjęto również decyzję do tyczącą racjonalnego zaopatrzenia kraju w wyroby hutnicze z importu oraz zwiększenia dyscypliny w ich zamawianiu. Wprowadza ona nowe rozwiązania o charakterze organiza cyjno-technicznym, a także reguluje różne problemy związane z działalnością inwestycyjną. W kolejnym punkcie obrad rozpatrzono za gadnienia związane z dalszą racjonalizacją za trudnienia w 1974 r., na tle ustalonych w tej dziedzinie zadań wynikających z Narodowego Planu Gospodarczego. Ze strony resortów, zjednoczeń i zakładów konieczne jest pod'" cie skutecznych kroków na rzecz wzmocnienia dyscypliny pracy, lepszego wykorzystania czasu roboczego, szybszego zastosowania w praktyce tych wszystkich rozwiązań i inicjatyw, które wywierają dodatni wpływ na wzrost wydajności. Większą niż dotychczas uwagę należy zwrócić na zjawisko fluktuacji kadr. Prezydium Rządu podjęło decyzje mające na celu odpowiednie rozłożenie w skali całe go roku przyjęć nowych pracowników do za kładów pracy, tak aby w jednostkach -pozosta jących na rozrachunku gospodarczym co najmniej 2/3 planowanego przyrostu zatrudnienia — poza określonymi przypadkami o szcze gólnyrn znaczeniu gospodarczym — zrealizować dopiero w II półroczu, tzn. w okresie do pływu do przedsiębiorstw absolwentów szkół. Prezydium Rządu omówiło wstępnie — przy udziale przedstawicieli CRZZ — tezy w sprawie kompleksowych zasad organizacji, ko ordynacji oraz finansowania budowy i eksplo atacji urządzeń socjalnych służących wypoczynkowi. Dokument ten ma na celu wprowadzenie w życie takich zasad działania, kfć re umożliwiłyby z jednej strony lepsze wykorzystanie posiadanej już w tej dziedzinie ba zy, możliwości technicznych oraz środków in westycyjnych, z drugigej zaś — dalszy prawi dłowy jej rozwój, zgodny z potrzebami załóg pracowniczych i ich rodzin. Na posiedzeniu podjęto decyzję w sprawie zapewnienia rozwoju produkcji urządzeń p^ żarniczych i chemicznych środków gaśniczych! Ustalono dla wszystkich resortów — producentów tego rodzaju sprzętu konkretne zadania obejmujące zarówno rozmiary i strukturę produkcji, jak i terminy dostaw. (PAP) DELEGACJA GDAŃSKA W ORANIE ORAN Do Oranu, drugiego pod względem wielkości miasta i portu Algerii przybyła delegacja Trójmiasta, na której czele stoi Tadeusz Bejm, prze wodniczący Wojewódzkiej Rady Narodowej. W skład delegacji wchodzi prezydent Gdań ska, Andrzej Kazanowski. Przewiduje się podpisanie u-mów o bezpośredniej współpra cy obu ważnych ośrodków morskich. REKORDOWY BUDŻET WOJSKOWY USA WASZYNGTON Agencja Reutera, powołując się na źródła poinformowane w Waszyngtonie podaje iż ministerstwo obrony zabiegać bę dzie o rekordowo wysoki bud- żet na r. 1975. wg propozycji Pentagonu, budżet ma być o prawie 10 miliardów dolarów wyższy niż obecny. W roku fi nansowym, rozpoczynającym się 1 lipca, Pentagon proponu je wydatki w wysokości około 89 miliardów dolarów. CZOŁGI ZA ROPĘ BONN Agencja DPA informuje, że sekretarz stanu w zachodnio-niemieckim ministerstwie obro ny, Siegfried Mann prowadzi w Teheranie rozmowy na temat ewentualnych dostaw bro ni z NRF i Iranu. DPA twierdzi, że Iran jest zainteresowany zakupem czołgów zachodnio niemieckich. CMENTARZ ŻOŁNIERZY PORTUGALSKICH * MADRYT Władze portugalskie zakomu nikowały we wtorek, że w o-peracjach wojskowych * przeciwko bojownikom FRELIMO w Mozambiku zginęło 58 żołnierzy portugalskich. Niesłychana prowokacja kół zimnowojennych w Berlinie Zachodnim WARSZAWA (PAP) przez brytyjskie służby specjał Immunitetu dyplomatycznego Jak dowiaduje się PAP w Ministerstwie Spraw Zagranicznych — 8 stycznia br. około godziny 18. w Berlinie Zachód nim został zatrzymany na uli cy dyplomata polski zastępca attache d/s żeglugi przy Amba sadzie PRL w Niemieckiej Re publice Demokratycznej. Zatrzymania dokonała grupa o-sobników cywilnych, wśród których znajdował się policjant zachodnioberliński. Nałożył on kajdanki dyplomacie polskiemu, którego następnie przewie zlono do prezydium policji Berlina Zachodniego. Interweniującemu w sprawie bezprawnego zatrzymania dy- władz brytyjskich i wobec Se plomaty polskiego szefowi Mi natu Berlina Zachodniego, żą-sji Wojskowej PRL w Berli- dając natychmiastowego zwolnię Zachodnim, prezydium po nienia polskiego przedstawicie licji próbowało uzasadnić za- la. Mamy bowiem do czynie-trzymanie nakazem wydanym nia z brutalnym pogwałceniem Dwaj obywatele NRF oskarżeni o... handel „żysyra towarem" ne. Na kategoryczne żądanie przedstawicieli PRL policja za chodnioberlińska zmuszona by ła dopuścić do rozmowy przed stawicieli Misji Wojskowej PRL z zatrzymanym dyploma tą polskim. Poinformował on, źe osobnicy, którzy go zatrzy mali — powołując się na wywiad brytyjski — usiłowali na kłonić go do działalności szpie gowskiej przeciwko Polsce. Zatrzymanie i pozbawienie wolności dyplomaty polskiego jest niesłychanym i od dawna nie spotykanym aktem bezpra wia i prowokacji, w związku z którym władze polskie jak najostrzej zaprotestowały u WARSZAWA (PAP) Przed Sądem Wojewódzkim dla m. st. Warszawy rozpocznie się wkrótce proces dwóch cudzoziemców — Z. H. oraz Ch. A. S., zamieszkałych we Frankfurcie nad Menem, którzy oskarżeni są o „handel żywym towarem". Występując w naszym kraju Ja ko „turyści" lub „przedstawiciele zachodnioniemieckich firm handlowych" zgłaszali się oni do różnych instytucji, gdzie oferowali zatrudnienie polskich specjalistów za granicą. Wchodzili również w Szcścioraczk'! LONDYN (PAP) Susan Rosenkovitsh, 25- -letnia mieszkanka Kapszta du, urodziła w piątek rano sześcioraczki. Jak oświadczyli lekarze, matka oraz trzech chłopców i trzy córki czują się dobrze. kontakty z osobami prywatnymi, które pomogłyby im w poszukiwa niu młodych, atrakcyjnych Polek. Dziewczętom tym oferowali pracę: sekretarek, recepcjonistek, sprzątaczek lub hostess w państwach zachodnich lub w jednym z... szejkanatów nad Zatoką Perską. Pragnąc zachęcić do wyjazdu ob darowywali oni ewentualne kandy datki na zrobienie „kariery" za granicą prezentami, zakładali kon ta PKO dające podstawę do ubie gania się o paszport i opłacali podróże. Zastrzeżenia i podejrzenia, że chodzi o werbunek do zagranicznych domów publicznych, budził wśród niektórych osób fakt, że „pracodawcy" owi zwracali u-wagę bardziej na walory zewnętrzne młodych Polek niż na ich przygotowanie zawodowe do ofe rowanej pracy. Mimo wielkiej „kampanii reklamowej" oskarżonym udało się na kłonić do wyjazdu jedynie jedną dziewczynę, mieszkankę Wrocławia. Po przyjeździe do Wiednia odebrano jej paszport i odtąd sta ła się Już tylko „żywym towarem'/ Została wywieziona nad Zatokę Perską. Dziewczynie udało się jednak podstępem odzyskać paszport i wrócić do kraju. Będzie o-na zeznawać w procesie Jako świadek. polskiego przedstawiciela i z jaskrawym naruszeniem statusu Berlina Zachodniego gwa rantowanego w czterostronnym porozumieniu, które zabezpiecza pełną swobodę udawania się dyplomatów akredy towanych w stolicy NRD do Berlina Zachodniego I odwrot nie. Ta prowokacja określonych kół w Berlinie Zachodnim, któ ra żywo przypomina nawrót do praktyk zimnowojennych, nie jest w ostatnim czasie od-osohnionym przejawem działa nia zmierzającego do zakłócenia atmosfery odprężenia w tej części Europy. Jest oczywiste, że odpowiedzialność za prowokacje i świadome naruszanie międzynarodowych porozumień spada na inicjatorów takiego działania, a jego skutki obrócą się przede wszystkim przeciwko interesom Berlina Zachodniego, z którym rozwój naszych stosunków zmierzał dotychczas w pozytywnym kierunku. Bezprawne zatrzymanie polskiego dyplomaty dokonane z pogwałceniem konwencji i zwyczajów międzynarodowych, w tym czterostronnego porożu mienia, jest sprawą bezprecedensową o doniosłym znaczeniu politycznym. Władze PRL z całą konsekwencją podchodzić będą do wszystkich aspektów tej sprawy i wynikających z niej wnio sków. ln;ł . tydzień psbyiu załogi „Skylaba" w kosmosie NOWY JORK (PAP) W piątek o godz. 15.01 czasu warszawskiego czas pobytu za łogi „Skylaba" w kosmosie przekroczył 8 tygodni. Rekord długości lotu na orbicie około ziemskiej, należący dotychczas do drugiej załogi „Skylaba" i wynoszący 59 dni 11 godzin i 8 minut, obecna załoga pobi je w najbliższy poniedziałek. Ostatnia okresowa kontrola stanu zdrowia Geralda Carra, Williama Pogue i Edwarda Gibsona wykazała, że są oni w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej. Również stacja or bitalna nadaje się do konty nuowania lotu. „Zawszenie broni" między rządem a kolejarzami brytyjskimi LONDYN (PAP) Kolejarze brytyjscy zgodzili się odroczyć na 4 dni strajk generalny i powrócić do pracy. Premier Edward Heath ze swej strony obiecał przestudiować opracowany przez przywódców związkowych plan położenia kresu trwającemu już od 2 miesięcy strajkowi górników i kolejarzy. Nadzieje na poprawę ciężkiej sytuacji gospodarczej W. Brytanii wyłoniły się po kilku godzinnym spotkaniu Heatha z przywódcami brytyjskich związków zawodowych, jakie odbyło się w czwartek. NATO dementuje BRUKSELA (PAP) Rzecznik NATO w Brukseli. Harry Devries, oficjalnie zdementował w czwartek po południu pogłoski o kradzieży rakiet ziemia-powietrze z jednej z baz NATO. Rzecznik stwierdził, że według posiadanych informacji, żadna rakieta nie zniknęła z obiektu wojskowego Paktu Atlantyckiego. Sport KRONIKA PMS S SPOTKAŃ W 42 DNIACH Z wielkim rozmachem przygotowują się do mistrzostw świata obrońcy tytułu — Brązy lia. Kadrowicze stoczą w dniach 31 marca — 12 maja a więc w okresie 42 dni aż 9 międzynarodowych spotkań to warzyskich. Program spotkań kontrolnych podopiecznych trenera Zagało przewiduje następujące mecze: 31 marca w Rio de Ja neiro z Meksykiem, 7 kwietnia w Rio de Janeiro z CSRSi 14 kwietnia w Rio z ZSRR, 17 kwietnia w Brasilii z Rumunią 21 kwietnia w Sao Paolo z NRD, 28 kwietnia w Rio z Irlandią (1 maja w Sao Paolo z Austrią, 5 maja w Gioanii z Peru i 12 maja w Rio z Parag wajem. K. TUROWSKA NAJLEPSZA Z POLEK w KLINGENTHAL W Klingenthal-Muehllet-ten (NRD) rozpoczęły się 16. międzynarodowe zawody kobiet w biegach narciarskich, z udziałem ponad 100 zawodniczek z CSRS, Bułgarii, Norwegii, NRD, Polski, Rumunii i ZSRR. Pierwsza konkurencja za wodów — bieg seniorek na dystansie 10 km, która odbyła się na bardzo trudnej trasie przy zmieniających się warunkach atmosferycz nych, przyniosła sporo sensacji. Na skutek złego smarowania nart nie odegrały żadnej roli takie faworytki jak była wicemistrzyni świata Halina Piljuszenko (ZSRR), jej rodaczka Jeli-stratowa, czy brązowa medalistka igrzysk w Sapporo Sikolova (CSRS). Do sensacji doszło również w obozie polskim. Nie ukończyły konkurencji Zofia Majerczyk, Helena Zapotoczna i Alicja Ciurla. Najlepszą z naszej reprezentacji okazała się nieoczekiwanie Krystyna Turowska, która zajęła' 7. miejsce, ósma była mistrzyni Polski Anna Pawiu siak, a 10. Anna Duraj-Gę-bala. Bieg wygrała B. Paulu (CSRS) przed Krauze i Petzold (obie NRD). Z głębokim żalem zawiadamiamy, że w dniu 11 stycznia 1974 roku zmarł nagle, w wieku 51 lat to w. Włodzimierz Wołoszczuk długoletni i ceniony pracownik PZGS Drawsko Pomorskie, przewodniczący Rady Zakładowej. W Zmarłym tracimy ofiarnego pracownika i dobrego Kolegę. Wyrazy współczucia RODZINIE składają ZARZĄD PZGS RADA ZAKŁADOWA, POP KOLEŻANKI I KOLEDZY BI PUCHARY EUROPY W KOSZYKÓWCE * W PIERWSZYCH ćwierćfi nałowych meczach Pucharu Europy w koszykówce kobiet zanotowano następujące rozstrzygnięcia: Grupa „A" w Bukareszcie; Politechnika Bukareszt — MTK Budapeszt 84:58 (47:26) W Rydze: Daugawa Ryga — Standa Mediolan 94:35 (53:19) Grupa „B" w Pradze: Sła-via Praga — Marica Plowdiw 79:68 (48:34) W Łodzi: ŁKS — Clermont UC 44:76 (24:35) Spotkania rewanżowe odbędą się 17 stycznia. * Rezultaty pierwszych ćwierć finałowych spotkań w grupie ,,A" Pucharu Zdobywczyń Eu charów w koszykówce kobiet: W Tel Avivie: Happoel Tel Aviv — Iefs Bukareszt 64:83 (31:40) W Budapeszcie: Spartacus Bu dapeszt — Geas Sesto San Gio vanni 53:59 (22:33) * Oto rezultaty pierwszych ćwierćfinałowych spotkań w Pucharze Europy koszykarzy. Spotkania rewanżowe tych samych zespołów odbędą się 17 bm.: Grupa „A" Berek (Francja): AS Berek — RF Antwerpia 88:61 (40:26) Tel-Aviv: Maccabi Tel-Aviv — Ignis Varese 77:83 (38:43) Grupa „B" Wiedeń: USC Wiefreberger — Radnicki Belg rad 79:68 (34:39) Sofia — Akademik Sofia — Real Madryt 83:109 (41:48) Z KRAJU I ZE ŚWIATA NAJLEPSZYM sportowcem Dolnego Śląska za rok 1973 uz nany został w wyniku dorocznego plebiscytu „Słowa Polskiego" dwukrotny mistrz świa ta w kolarstwie szosowym Ry szard Szurkowski z wrocławskiego „Dolmelu". Drugie miej sce zajął Janusz Kierzkowski (Dolmel) — mistrz świata w kolarstwie torowym a trzecie — Marek Galiński (Pafawag) — wicemistrz Europy w zapasach w stylu klasycznym. •¥■ W MALMOE Odibył się międzypaństwowy mecz piłki ręcznej mężczyzn, w którym Szwedzi przegrali z mistrzem olimpijskim, Jugosławią 18:19 (12:10). Był to mecz rewanżowy. Dzień wcześniej w Goete borgu Jugosłowianie wygrali 21:20. * W ZACHODNIONIEMIEC-KIEJ miejscowości Eppelheim przygotowujący się do udziału w mistrzostwach świata 1974 piłkarze ręczni z ZSRR zremisowali z reprezentacją ligi r« gionalnej 22:22 (12:11). ^ Start dobry, chociaż... _w niektórych przedsiębiorstwach i zakładach Słupska notujemy pewne zakłócenia rytmiki. Trudności wynikają głównie z powodu nierytmicznych dostaw surowców. Oto kilka uwag o pracy w pierwszych dniach stycznia. Uznanie dla pedagogów oraz działaczy Z niwy muzycznej i kulturalnej W Słupskich Fabrykach Mebli załoga pracuje na pełnych obrotach. Z warsztatów wyjeżdżają nowe asortymenty mebli. Oto nowość tapczan „Agar", znacznie ulepszony i zaliczany do wyrobów luksusowych. Wyprodukowano już 300 szt., a do końca miesiąca rynek otrzyma jeszcze 700. W innej hali przygotowano się do monta żu nowego kompletu kuchennego „Alicja" (kredens z przystawką, stół, półka wisząca i 4 foteliki). Ten komplet można również Liznąć za luksusowy, może się podobać. Tuż obok dwa warianty kompletu kombinowanego „Słupia" (był na wystawie w Koszalinie) Jesteśmy przekonani, że meble te znajdą wielu nabyw ców. Ponadto z taśm schodzą tradycyjne już komple ty „Słupsk", „Kaszub", „Marta" i „Kobalt". Niestety, dobry rytm może być zachwiany już w lutym, bo dostawy surowców są znacznie opóźnione. Nie widać też gorączkowej krzątaniny w „Fama-rolu". Załoga pracuje bardzo rytmicznie, mimo znacz nie zwiększonych zadań stycznia. Trzy główne asor tymenty przewidziane na ten miesiąc to: wyorywacz do buraków (ma szanse u-zyskania znaku jakości) przetrząsaczo- zgrabiarka PZK-7 (już ze znakiem ja kości) oraz nowość — pług na potrzeby leśnictwa (w styczniu 350 szt.). W biurze konstrukcyjnym i technologicznym przygotowania do podjęcia produkcji no- (d ■ WOKOią O [0 3 * fl3 O nr "ic n ■o (0 £ u o wej wersji przetrząsaczo--zgrabiarki z przeznaczeniem do Bułgarii. Wizyta w „Alce" też nastraja optymistycznie. Głów ne asortymenty przewidzia ne na styczeń to półbuty męskie ze skóry dwubarw-nej na spodach poliuretanowych (w styczniu 70 tys, szt.). Utrzymano też — na specjalne życzenie klientek — produkcję kozaczków damskich na poliuretanie. W styczniu wyprodukuje się 20 tys. par, trochę zmodernizowanych. Na taśmach produkcyjnych widzimy nowość — sandały męskie zgrzewane prądami wysokich częstotli wości. Ten proces technologiczny wyeliminował zupełnie szycie. Produkcja stycznia — 40 tys. szt. Tuż obok półbuty męskie na styrogumie z przeznaczeniem do Związku Radzieckiego i NRD. Dyrektor, Andrzej Gajos informuje ponadto o produkcji Fabryki Rękawiczek w Miastku. Tam też dobry rytm pracy i nowe wzory. Wyjątkowo dobry start do tegorocznych zadań no tuje się w słupskim Zakła dzie Przemysłu Maszynowe go Leśnictwa, chociaż plany tego miesiąca wzrosły aż o 20 proc. Dyrektor Leszek Zalewski demonstruje szlifierkę automatyczną dwutaśmową z przeznaczeniem na rynek krajowy, ale z perspektywami eksportu dalej polerki walcowe i szlifierki taśmowe. (mef) (Inf. wł.) Z udziałem przedstawicieli władz — II sekretarza KW PZPR i wiceprzewodniczącego Prezydium WRN, Jana Urbanowicza oraz wojewody koszalińskiego — Stanisława Macha — odbyło się wczoraj w Koszalinie noworoczne spotkanie ze szczególnie zasłużonymi w swej pracy w roku ubiegłym nauczycielami szkół i placówek muzycznych oraz działaczami kultury. Zebranych powitał wicewojewoda koszaliński, Jan Stępień, który scharakteryzował dorobek osób wnoszących do naszego życia kulturalnego no we inicjatywy i godną naśla dowania pracowitość — co jak podkreślił — jest warunkiem wszechstronnego rozwoju naszego województwa. ^ Dowodem uznania zasług są i odznaczenia oraz nagrody przy znane najbadziej zasłużonym pedagogom i działaczom kultury. Złote Krzyże Zasługi o-trzymali, od lat związani z ko szalińskim Zespołem Szkół Mu zycznych: Gabriela Cwojdzińska, Henryka Dutkiewicz, Stanisław Kapłonek oraz Ewa Jankowska, której jednocześnie wręczono odznakę ..Zasłużony działacz kultury". Ze Słupska odznaczono: Jana Godlewskiego i Jadwigę Sawalę. Ze Szczecinka — Złotym Krzy Pokłosie Festiwalu Fiimów Radzieckich 219 imprez * Najlepsze kina * 162 tys, widzów * Rozstrzygnięcie konkursu „Czy znasz film radziecki?" — Cenne nagrody dla naszych Czytelników Tradycyjny doroczny Festiwal Filmów Radzieckich, jaki odbywał się w naszym województwie w listopadzie ub. roku obfitował w wiele rozmaitych imprez: w sumie odbyło się w całym województwie 219 różnych spotkań, konkursów, ąuizów, uroczystych wieczornic. Premierowe oraz wznowio ne filmy radzieckie, które wy świetlane w 112 kinach, obejrzało w tym czasie 162 808 widzów. Jak wiadomo, między załogami kin prowadzone było współzawodnictwo dotyczące jak najlepszego przeprowadzenia Festiwalu. W poszczegól-n y ch k ategori ach z wy ci ężyły: „Polonia'* w Słupsku, „Bajka" c .« Ki 1 flj i 0. 1 > 1 N i L_ | © 1 1 i K 0 1 ■w eo & 1 u 1 g N 1 '"♦"li w-Darłowie, „Pokój" w Tucznie, wiejskie kino w Potęgowie, pow. Słupsk oraz objazdowe kino nr 4 pracujące w powiecie złotowskim . Dość długo musieli, niestety, czekać nasi Czytelnicy na rozstrzygnięcie konkursu pod hasłem „Czy znasz film radziecki" publikowanego na łamach naszej gazety. 7 stycznia br. odbyło się losowanie nagród wśród autorów 202 prawidłowych odpowiedzi na konkursowe pytania. Możemy obecnie podać, iż prawidłowo wypełniony kupon konkursowy powinien mieć brzmienie następujące: 1. „Opowieść o prawdziwym człowieku", 2. Michał Szołochow, 3. Sergiusz Bon-darczuk, 4. „Wojna i pokój", 5. „Dworzec Białoruski". Wśród autorów prawidłowych rozwiązań rozlosowano cenne nagrody. Magnetofon kasetowy przypadł mieszkance Sław na, Jadwidze Michalskiej, radio tranzystorowe otrzymuje Lucyna £ak z Darłowa, zegarek — Ryszard Kalinowski z Kołobrzegu, aparat fotograficzny — Jadwiga Jaroszyk z Koszalina. Posiadaczką kwartalnej karty wolnego wstępu do kina stała się Helena Adam ska z Kołobrzegu, zaś fotosy aktorów filmowych otrzymują: Stanisław Przybylski z Koszalina, Jolanta T eszczvńska z Koszalina, Wirgiliusz Paraska z Ustronia Morskiego, Małgorzata Ozabanowska z Koszalina. Gratulujemy zdobytych na gród i zapraszamy na następny festiwal filmów radzieckich... jesienią. (sten) żem Zasługi udekorowano Zofię Dorożyńską, a z Miastka — Romana Antoszewskiego. Aktu dekoracji dokonał II sekretarz KW — Jan Urbanowicz. W gronie wyróżnionych o-sób znalazł się również dyrektor koszalińskich szkół muzycznych, Roman Wasilewski, który otrzymał odznakę „Zasłużony działacz kultury". Na grody wojewódzkie za upowszechnianie kultury w roku 1973 wręczono: Łucji Staćhy-r::e — z pegeerowskiego klubu w Skicu w pow. złotowskim, Bogdanowi Barańskiemu — kierownikowi PDK w Człuchowie oraz Eugeniuszowi Michalskiemu — ze wsi Zimowiska w pow. słupskim, który od lat rzeźbiąc, podtrzymuje-tradycje ludowe tej sztuki. W trakcie spotkania wiele uwagi poświęcono problemom dalszego rozwoju kultury w naszym województwie, a tema tem szczególnego zainteresowania były sprawy związane z poprawą warunków pracy placówek oraz inicjatywy na rzecz współpracy kulturalnej, m.in. wymiana z NRD. (emel) W CZERWCU Międzynarodowe Biennale Plakatu WARSZAWA (PAP) W czerwcu 1974 r. odbędzie się w Warszawie, piąte, jubileuszowe Międzynarodowe Biennale Plakatu. Udział w Biennale zgłosiło 960 autorów z 47 krajów. „Woda elementem życia" jest w tym roku tematem kon kursowym, co spowodowało włączenie imprezy do programu UNESCO — „Człowiek i środowisko". Protektorat nad imprezą objął wiceprezes Rady Ministrów Józef Tejchma. Dyplomy dis stoczniowców i rybaków z Ośli - (dokończenie ze str. 1) Przyjmując z rąk sekretarza KW, Michała Piechockiego dyplom za o-siągnięte w ubiegłym roku wyniki przedstawiciele załogi zapewnili, że ambitna załoga dołoży wszelkich starań, aby w trudnych wa runkach, wynikających z realizacji programu moder nizacji obiektów produkcyjnych, z nadwyżką zreali zować plan. Załoga „Korabia" osiągnę ła w ubiegłym roku ogrom ny sukces gospodarczy. Dążąc do maksymalnego zwiększenia produkcji rynkowej, umiejętnie wyzyski wała swoje zdolności produkcyjne. W rezultacie o-siągnęła ponadplanową sprzedaż wartości ponad 22 min zł, wykonując plan w 112,6 proc. Sekretarz KW, tow. Michał Piechocki podczas pb-siedzenia Komitetu Zakładowego PZPR z udziałem dyrekcji, przodujących rybaków i przedstawicieli innych wydziałów przedsiębiorstwa przekazał załodze „Korabia" dyplom uznania od Komitetu Centralnego partii i Prezydium Rządu. „Korabiowcy" od pierwszych dni bieżącego roku przystąpili do intensywnej realizacji planów. Mają w bieżącym roku złowić 21.600 ton ryb. Po pierwszym udanym rejsie — dal sze uniemożliwia sztorm — mają już 742 tony złowionych ryb. Każdego dnia „Korab" dostarcza na rynek m. in. 1.000 kg wędzonych szprotów. (Wł) Obradnfe X Wojewódzka Knfersatia Sprawoztfawczo-Wybercza ZMS (dokończenie ze str. 1) W pierwszym dniu Konferencja obradować będzie w 5 zespołach problemowych, które omówią i przedyskutują najważniejsze problemy organizacji. Dadzą zapewne odpowiedź na pytania: jaki jest udział młodzieży w rozwiązywaniu zadań gospodarczych województwa, w rozwiązywaniu spraw i problemów związanych z adaptacją społeczno-zawodową młodych. Delegaci określą również, jaki jest udział organizacji w realizacji patronatu nad budownictwem, jak wiedza i kwalifikacje młodych przysparzają nowych wartości w rozwoju ruchu racjonalizatorskiego i wdrażaniu postępu technicznego w zakładach pracy. Inaczej mówiąc, delegaci przedyskutują najważniejsze problemy dotyczące 28 tysięcy młodych, zrzeszonych w koszalińskiej organizacji ZMS. (pak) Mróz nas nie zaskoczył (dokończenie ze str. 1) Na koszalińskim dworcu tylko Wojewódzka Spółdzielnia Transportu Wiejskiego i „Transbud" mają pomieszczenia dla swoich załóg. Można tam wypocząć pod dachem, o-grzać się. Mimo dotkliwego mrozu, wszyscy pracują normalnie. Inna sprawa, że stacja z coraz większym trudem może przyjąć i rozładować rosnącą z dnia na dzień liczbę wagonów. Ciasnota nie ułatwia zadania także klientom PKP. W Woj. Przedsiębiorstwie PKS dowiadujemy się, że we wczesnych godzinach rannych w Koszalinie były kłopoty z rozgrzaniem zamrożonych silników. Spowodowało to opóźnię nie najwcześniejszych kursów, w granicach do. 30 minut. Z innych oddziałów w południe brakowało jeszcze meldunków. Nie było sygnałów o nadzwyczajnych kłopotach. To samo stwierdzają nasi informatorzy z działu przewozów towarowych. A budowlani? I sekretarz Komitetu Zakładowego Koszalińskiego Przedsiębiorstwa Budowlanego, Leszek Daszyński, podkreśla operatywność kierowników budów: — Duży spadek temperatury spowodował, że trzeba ł?yłp zrezygnować z betonowania na tzw. stanach surowych. Te prace można prowadzić przy temperaturach powyżej minus 5 st Celsjusza. Wczoraj było zimniej, więc od razu przesunięto ludzi do innych robót. Pozostałe prace przebiegały bez większych za- kłóceń. Wszystkie załogi mają odzież ochron ną wydaną znacznie wcześniej. Robotnicy ko rzystają z koksowników, tzw. cieplaków oraz agregatów ogrzewczych. W sumie więc kolejny atak zimy, która tym razem dała znać o sobie nagłym, dużym spadkiem temperatury, nie zaskoczył nas. To jest bardzo pocieszające. Niepokojące są tylko sygnały z PKS. Wiadomo przecież, że przy dużych spadkach temperatur, sygnalizowanych zresztą (my pisaliśmy o tym również) przez Biuro Prognoz szczecińskiej placówki PIPIM, niezbędne jest wcześniejsze roznoczy nanie pracy przy silnikach. Wiadomo, autobusy stoją najczęściej na wolnym powietrzu, marzna, toteż aby rozgrzać silniki, trzeba im poświęcić więcej niż zazwyczaj czasu. Na marginesie, chociaż sprawa jest również ważna, stwierdźmy, że wreszcie wszyscy potencjalni do tej pory gospodarze lodowisk i ślizgawek, mają warunki, w których trudno narzekać na aurę. Jest duży mróz, a więc i możliwość wylania wody na wcześniej przygotowane płyty. Jak Wskazuje przykład „Gwardii" w Koszalinie, Wiele dzieci i młodzieży czeka na bezpieczne ślizgawki. Teraz jest okazja zapewnić im dostateczną liczbę lo dowych płyt. (el-ef) Głos nr 12 Strona 3 •i; ****v■ kxi'. ':' ■ * ^ **■ ff <• ■Tokio, jedenast-omilionowa stolico Jo.ponii, jedno z największych i najgęściej zaludnionych miast świata cierpi na brak przestrzeni pod zabudową. Rosną więc w nowym centrum metropolii, Shinjuku, kolejne wieżowce 30, 40 i 55-piętrowe dla biur, hoteli, przedsiębiorstw handlowych. CAF — Pana Din hespteczeńslwn żeglugi Cały Atlantyk na ekranie radaru W ciągu zaledwie pół godziny można będzie zebrać informacje o aktualnie panującej pogodzie i warunkach żeglugowych na obszarze całego północnego Atlantyku. Jest to możliwe dzięki nowej technice radarowej połączonej z komputerowym opracowaniem danych, którą rozwinięto w amerykańskim Morskim Instytucie Badawczym (NHL). Technika ta będzie miała ogromne znaczenie zarówno dla bezpieczeństwa na morzu jak i dla polepszenia prognoz meteorologicznych na dużych obszarach. Nowa technika polega na radarowej obserwacji fal morskich. W bazie NRL w Chesapeake Beach (stan Maryland) została ustawiona ruchoma antena o rozmiarach 45 na 90 metrów. Emituje ona fale radiowe o częstotliwości 15 megaherców i mocy kilkuset kilowatów. Antena skierowana jest ku górze, tak że fale radiowe odbijają się od warstwy jonosfery na wysokości około 160 km, a następnie trafiają w powierzchnię oceanu. Po wielokrotnych odbiciach część ich energii wraca do nadawców, przynosząc ze sobą obraz kształtu i ruchu fal morskich. Na podstawie tego obrazu komputer oblicza kierunek i siłę wiatru w badanym rejonie, który w jednej operacji obejmuje obszar około 500 morskich mil kwadratowych. Zasięg stacji jest bardzo duży, gdyż zależnie od stanu jonosfery wynosi on do 3000 mil morskich. Szybkość działania obecnej generacji komputerów pozwala aktualizować mapy pogody co pół godziny, obserwować przebieg sztormów i stawiać znacznie dokładniejsze prognozy meteorologiczne. (INTERPRESS) Z Kraju Rad KOLOROWE DOMY Na przedmieściach Leningradu rozpoczęła pracę kolejna wytwórnia cegieł s:1ikatowvch. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że wyrabiane w niej cegły są bajecznie kolorowe • Receptura farb została opracowana przez miejscowy instytut chemiczny. Doświadczę nia wykazały, że cegły te nie tracą kolorów nie tylko na skutek działania wody, ale również niektórych kwasów. W Leningradzie rozpoczęto już budowę pierwsze go kolorowego osiedla. Wkrótce cegła będzie „eksportowana" również do innych republik radzieckich. STATEK W SŁUŻBIE METEOROLOGII „Akademik Szirszow" — statek z ekipą radzieckich uczonych — meteorologów wyruszył w swój kolejny rejs — tym razem na wo- dy Oceanu Indyjskiego. Nau kowcy mają zamiar zająć się badaniami obszarów, na których rodzi się co roku tropikalny cyklon. Wkrótce dokładne badania meteorologiczne przeprowadzone zostaną przez podobne statki badawcze na Antarktydzie. APN-PAI Kilka porównań RWPG — EWG Nasze miejsce w Europie i na świecie Kraje RWPG, zajmujące 18 proc. terytorium i zamieszkiwane przez 10 proc. ludności świata, wytwarzają ponad 33 proc. światowej produkcji przemysłowej i prawie 30 proc. światowego dochodu narodowego. Zestawienie tych wskaźników obrazuje w sposób najbardziej syntetyczny pozycję, zajmowaną przez państwa socjalistycznej wspólnoty w 25 lat po utworzeniu organizacji, której powołanie oznaczało zapoczątkowanie nowego typu międzynarodowych stosunków gospodarczych. o DNIESIENIE do skali światowej chociaż bar dzo wymowne, stanowi jednak ilustrację bardzo ogólną. Odwołajmy się zatem do innego porównania — spróbujmy zestawić główne dane dotyczące 9 krajów RWPG o-raz 9 krajów EWG. W roku 1972 (pełne dane dla roku 1973 nie są jeszcze dostępne) kraje EWG, zamiesz kiwane przez 6,7 proc. ludności kuli ziemskiej wytworzyły 17 proc. światowej produkcji przemysłowej i 18 proc, światowego dochodu narodowego. Obszar RWPG wykazał się w tym samym roku m. in. wyższym wskaźnikiem produkcji surowców energetycznych (24 proc. produkcji świa towej wobec 16,3 proc. w EWG), energii elektrycznej (20,7 proc. wobec 16,3 proc.), stali surowej (27,7 proc. wobec 22,1 proc.), cementu (24 proc. wobec 22,4 proc.), kwasu siarkowego (23,1 proc. wobec 20,9 proc.), zbóż (19 proc. wobec 8 proc.). Dokonując tego porównania trzeba oczywiście pamiętać, że wobec mniejszej liczby lud ności w krajach EWG proporcje wskaźników na 1 mieszkańca .będą się kształtowały inaczej, niż relacje wskaźników globalnych. Trzeba jednak uwzględnić także i to, że w określeniu znaczenia obydwu organizacji gospodarczych w Europie i na świecie wskaźniki globalne odgrywają rolę bardzo istotną. W obecnym okresie trudności energetycznych wielką wagę ma np. fakt, że obszar RWPG daje ponad 25 proc. światowej produkcji węgla kamiennego, prawie 75 proc. produkcji węgla brunatnego i ponad 16 proc. ropy naftowej. Są jeszcze dziedziny produk cji, i to o wcale niemałym znaczeniu, w których państwa EWG zdecydowanie górują nad krajami RWPG. Na obszarze EWG wytworzono np. w 1972 roku 38#5 proc. światowej produkcji samochodów osobowych, podczas gdy w kra jach RWPG — 4,4 proc. Przypomnijmy jednak, że w roku 1860 udział krajów RWPG w tej dziedzinie produkcji wynosił tylko 2,1 proc., zaś krajów EWG — 38,4 proc. Poza tym realizacja programów ma sowej motoryzacji w krajach socjalistycznych dopiero się rozpoczęła i najbliższe lata przyniosą z pewnością wysoki wzrost dynamiki wytwarzania wozów osobowych. Jeżeli zaś chodzi o samochody ciężarowe — w tej dziedzinie już o-becnie różnice nie są duże. W roku 1972 w krajach EWG wy tworzono 15,4 proc. światowej produkcji tych samochodów, zaś w krajach RWPG — 11,3 procent. Ważną miarą porównawczą są wskaźniki dynamiki rozwoju obydwu grup krajów. Ich zastosowanie jest uzasadnione z dwóch przyczyn: po pierwsze, pozwala na uwzględnienie różnic „w momencie startu", po wtóre — wskaźniki dynamiki określają tendencję wzro stu, a przez to odgrywają decydującą rolę w prognozowaniu przyszłości. Obszar RWPG jest najdyna miczniejszym regionem prze- mysłowym świata. W ciągu ostatnich trzech lat produkcja przemysłowa krajów RWPG wzrosła o około 24 proc., podczas, gdy rozwiniętych krajów kapitalistycznych (w tym także EWG) — o ok. 16 proc. O długotrwałym utrzymywaniu się przeciętnie wyższej niż na innych obszarach dynamiki rozwoju świadczy fakt zwiększenia się udziału krajów EWG w światowej produkcji przemysłowej z 18 proc. w roku 1950 do obecnych 33 proc. Jeżeli chodzi o tempo wzrostu dochodu narodowego — to w latach 1966—1972 na świecie wynosiło ono średnio rocznie 5 proc., w krajach EWG — 4,3 proc., zaś w krajach RWPG — 6,9 proc. I na zakończenie — jeszcze jeden wskaźnik, charakteryzujący ogromne osiągnięcia krajów RWPG w dziedzinie przeobrażeń społecznych, a za razem nader ważny dla progno zowania przyszłości, w której coraz większą rolę odgrywać będą nauka i technika. Udział krajów RWPG w światowej liczbie studentów wyższych u-czelni, jest prawie 2,5 raza większy niż udział krajów EWG. (Interpress) JACEK POPRZECZKO Jest to wynalazek, który powinien być natychmiast zastosowany w naszych „mrówkowcach", któ re zapewniają tak dobrą słyszalność tego co się dzieje u sąsiadów, że nie trzeba kupować radia czy telewizora, aby być znakomicie zorientowanym w programie. Angielska firma A. M. Hearing Aids z Crawley zaprojektowała no wy system* słuchawek, służących do indywidualnego odbioru dźwięku programu telewizyjnego. Nie mają o- Prywatna ie ewizfa ne kłopotliwych i irytujących przewodów. Sercem tego systemu jest przetwornik dołączony do radia lub telewizora, który przekazuje sygnały dźwiękowe prosto do pętli wykonanej z kabla i umieszczonej pod dywanem lub wokół poko ju. Dzięki temu dowolna liczba słuchaczy może odbierać program radiowy lub telewizyjny używając lekkich, bezprzewodowych a-paratów, przypominających urządzenia wzmacniające słuch. Można nie tylko swobodnie słuchać programu z dowolnym wzmocnię niem głosu, bez ryzyka ziry towania sąsiadów, ale także swobodnie poruszać sie po pokoju tkwiąc cały czas „uchem w odbiorniku". (PAP) Czarne złoto Morza Północnego Podwodny Teksas Brytyjska telewizja kończy zwykle dzienniki jakąś mniej ważną informacją, trochę zaskakującą, w każdym razie jest to zawsze coś ciekawego, aby pożegnać widza w dobrym nastroju. W ten sposób w październiku 1970 roku potraktowano wiadomość o pierwszym odkryciu ropy naftowej na Morzu Północnym. British Petroleum trafiło na źródła ropy. Pokazano wzburzone morze, wstrząsaną falami platformę wydobywczą i umorusanych ropą nafciarzy, szczerzących zęby do kamery... WTEDY jeszcze nie wiedziano, jaką serię odkryć to próbne wiercenie zapoczątkuje. Wówczas mó wiono, że Morze Północne do starczy Brytanii około 10 proc. potrzebnej jej rocznie ropy. Dziś, w pierwszych dniach stycznia 1974 roku mówi się już o 100 proc. 3 stycznia tego roku British Petroleum doko nało nowego odkrycia — 140 kilometrów na północ od go, że świat stanął wobec pro blemu wyczerpywania się ak tualnie znanych źródeł, ale i dlatego, że ta ropa z dna Morza Północnego droższa od tej z Zatoki Perskiej, dziś, gdy światowe ceny tak bardzo pod skoczyły — jest relatywnie tania, choć przemysłowa eksploa tacja źródeł przedstawia ciągle ogromne trudności. Przyznam, że w czasie niedawnego pobytu w Szkocji, Wysp Szetlandzkich trafiono nie widok platform wydobyw na złoża określone jako ogrom czych na wzburzonym morzu, ne, o wydajności około 400 nie plany przebudowy dziesiąt tysięcy baryłek dziennie. ków miasteczek szkockich zro A przecież zbadano dopiero biły na mnie największe wraże pierwsze fragmenty Morza nie. Widok leżącej na ziemi Północnego. Podobnie było z platformy, wokół której krzą gazem naturalnym. W 1965 ro tają się ludzie z palnikami, ku trafiono na pierwsze źród wyglądający przy tym ogro-ła, a rok później odkryto już mie jak krasnoludki — to do całe pola gazowe. Przeprowa- piero uświadamia skalę tego dzono pierwsze rurociągi na przedsięwzięcia. Na zbudowa-wyspę. Dziś 90 proc. zużywa- nie takiej platformy potrzeba nego na wyspie gazu pochodzi 48 tysięcy ton najlepszej stali, z dna Morza Północnego. Ro Ten koios jest ponad 2 razy pa i gaz są tego samego po- wyższy od wieży Big Bena, chodzenia. ^ równa się niemal wysokości Na tę ropę cieszą się An- Pałacu Kultury w Warszawie, glicy, a szczególnie Szkoci, bo Tego pierwszego potwora, bu i trafiono na nią w momencie dowanego na lądzie w specjał wyjątkowym. Nie tylko dlate- nym wykopie, wepchnięto do Głos nr 12 Strona 4 Fabryka Orlican w Choceń (wschodnie Czechy) produkuje •różnorodny asortyment: ciężarówki, go-cariy. nawet szybowce („Sokół", „Sohaj"), ale najważniejszą część produkcji stanowią gigantyczne (12-tonowe) samochody--chłodnie kontenerowe do przewozu żywności. Niedawno wysłano do ZSRR partię takich samochodów, w której była 10-tysięczna rhłodnia. Oprócz ZSRR odbiorcami ich sa także Egipt. Indie i Kuba. W tamtejszym klimacie działają one równie sprawnie . Na zdjęciu: „Alki" samochody-chłodnie przygotowane na eksport. CAF — CTK morza latem, a potem ubezpie czywszy pontonami przeciągnięto na pola naftowe. Oparł się 4 filarami o dno i wydawało się, że tego typu machi na musi wytrzymać napór fa li i sztormów. W tych dniach jednak, gdy na Morzu Północnym zaczęły się zimowe sztormy, jedna z takich platform przewróciła się. Ludzi uratowały helikoptery, ale urządzenie jest chyba bezpowrotnie stracone — 10 milionów funtów. Warunki pracy tutaj, szczególnie zimą, są po prostu straszliwe, bowiem te obszary Morza Północnego należą do najbardziej burzliwych na świecie. Wysokość sztormowej fali dochodzi do 30 metrów, temperatura spada do 4 stopni, bardzo często są ulewne deszcze i mgła. A mgła bywa tu taka, że widzialność równa się zeru. Wtedy i helikopter nie może nieść pomocy. Nigdy jeszcze w historii przemysłu naftowego nie pod jęto tak trudnej i skomplikowanej próby wydobywania ro py. Ale wysiłek ten się opłaci, koszty zwrócą się w dwójnasób. Za parę lat, gdy inne pań stwa podejmą próby wydobywania ropy z morza, wówczas Anglicy i Szkoci będą najlepszymi specjalistami. Przewidu jąc to przyszłe zapotrzebowa nie na fachowców, dwa uni-wersytety szkockie uruchomiły zupełnie nowe wydziały: w Aberdeen kształci się już spec jalistów morskiej technologii petrochemicznej, w Edynburgu zaś inżynierów budownictwa morskiego. Natomiast wy ćział pkonomiczno-poli tyczmy uniwersytetu w Aberdeen pod jął — z inicjatywy rządu — kompleksowe studia nad wpły wami, jakie wywiera, a przede wszystkim jakie wywrze w przyszłości, ropa na szkockie 'miasteczka, które przekształcą się w bazy dla morskich operacji. (Interpress) ANDRZEJ BRONIAREK mm Fatronacki... własnymi rękoma zbudowany. DOMU Wydarzenie pierwsze: Po podpisaniu umowy, a formalności było sporo, 50 młodych ludzi ze Słupskiego Przedsiębiorstwa Budowlanego rozpoczęło „podwójne" życie. Codziennie, po pracy w przedsiębiorstwie przychodzili na plac budowy domu, o którym mówiono „patronacki". Było to w październiku 1972 roku. Wydarzenie drugie: Po trzynastu miesiącach od wykopania fundamentów, 50 młodych otrzymało klucze do mieszkań przez siebie wybudowanych. Od tej pory ich życie rodzinne toczyć się będzie raczej normalnie, w domu — nie na budowie. PRZED budynkiem, mi mo że mróz dosyć silny, wyczekuje zdenerwowany Adam Jankowski, operator agregatu tynkarskiego, pracownik Słupskiego Przedsiębiorstwa Budowlanego. Czeka na samochód, który ma przywieźć meble. Inni zdążyli się już w mieszkaniach rozgościć. Zawiesić firanki, ustawić meble. — Chciałem mieszkanie dobrze wymalować, poprawić co trzeba. Od początku wiedziałem, jakie mieszkanie otrzymam. Ale zawsze warto coś usprawnić. No i oczywiście chodzi o nowe meble. Nie będę ciągnął starych... Przeprowadzka na nowe, długo oczekiwane mieszkanie, ma również znaczenie symbolu. Żona Adama i dwójka dzae ci wejdą do mieszkania, jak wszystko już będzie na miejscu. Zacznie się od nowa „prawdziwe życie rodzinne". Dom jest nieduży. Mieszkań tyle, ile było udziałowców patronackiej inicjatywy, Czterdziestu pracowników SFB i dziesięciu ze Słupskiego Przedsiębiorstwa Instalacji jfeudownietwa. Prawie wszyscy piszą w ankietach: „żonaty". Dwójka dzieci ~ to również statystyczna średnia tych młodych małżeństw. — Staram się dogonić kole-gow — żartuje — Tadeusz Kjirwecki. Żona spodziewa się dziecka. Chciałbym, aby urodził się syn. Wybraliśmy już imię dla nowego mieszkańca patronackiego domu — Krzysztof. Tadeusz Karwecki był głów nym organizatorem pracy na fcudowie. Szefem patronackie- go sztabu. Załatwiał w imieniu kolegów wszystkie formal ności, interweniował, kłócił się wtedy, gdy na budowie brakowało cementu, albo nie można było dostać na czas dźwigu do montowania i ukła dania płyt. Po podliczeniu godzin przepracowanych przy budowie okazało się, że „zarobił" najwięcej. Jego wkład obliczono na prawie 20 tysięcy złotych. Zasady umowy były proste. Każdy z uczestników musiał co najmniej wypracować trze cią część wkładu do spółdzielni mieszkaniowej. Mógł również wypracować więcej. Wów czas przysługiwał mu wybór mieszkania. Na pierwszym, na drugim piętrze. Praca przy budowie, rzeczy wisty wkład w robotę była jedynym kryterium podziału wybudowanych mieszkań. Zbę dne okazało się stosowane zwyczajowo losowanie mieszkań. Nie wszyscy członkowie patronatu należą do organizacji ZMS. Kiedy do zetemesowćów zgłosił się Tadeusz Jastrzębowski, majster z Zakładu Pre,fabrykacji ■ SPB, zdania wśród inicjatorów budowy były podzielone. Przeważały względy praktyczne i chyba, tak sądzę, przede wszystkim ludzkie. Znano kłopoty majstra. Zresztą okazało się później, że Tadeusz Jastrzębowski bardzo się przydał, gdy trzeba było robić dla patronackiego budynku betonowe płyty. W jego mieszkaniu rozmawiamy o historii budowy domu, o dniacb trudnych, kiedy niektórzy z nich byli bliscy zre zygnowania z mieszkania, Bo trzeba byłó po pracy, codziennie meldować się ną budowie. Na początku ustalili limit godzin Codziennie po.cztery godziny. Później okazało się, że trzeba było pracować dłużej. Niektóre maszyny budowlane dostali na bardzo krótki cza?. Nie mogli pozwolić, by mówio no: — Dlatego, że na budowie zetemesowćów stoi dźwig, nie możemy na innej budowie ruszyć z robotą! Czy można przypomnieć wszystkie chwile z trzynastu miesięcy budowy? Nie warto i nie trzeba. Przecież już mieszkają w swoim własnym domu; No więc jaki jest ten wła sny dom? — Wszystkie mieszkania mają widne kuchnie — to bardzo cieszy nasze żony — zaczyna wyliczać Tadeusz Jastrzębowski. — Do każdego pokoju, o-prócz kawalerek, są oddzielne wejścia — wtrąca * Tadeusz Karwecki. Parkiet, funkcjonalne rozkłady... — Najważniejsze, że własne — kwituje krótko Janek Szczepański. Niedawno ożenił się. Życiowy start we dwoje zaczynają Szczepańscy od meblowania własnego mieszkania. I chociaż poprzednio, o-becna pani Szczepańska miała za złe Jankowi, że tyle czasu przepadał na budowie; obecnie tamtych gderań — ża łuje... W tym domu wszyscy loka-tórzy mówią sobie po imieniu. No, nie wszyscy. — Nasze żony dopiero teraz będą się poznawać — twierdzi Tadeusz Karwecki. Okazji będzie prze cież wiele. Od początku budowy postanowili część piwnic zaadaptować na klub. Jest gotowy. Teraz tylko urządzać wnętrza. Ma tam być drewniana boazeria, ładne oświetlenie, szafa grająca. Kłopot tylko z nazwą dla tego małego, ale pomysłowo wygospodarowanego klubu. Jedno z mieszkań, przeznaczyli w porozumieniu ze Spółdzielnią na, jak to nazywają, „przechowalnię dzieci". Spółdzielnia zgodziła się zatrudnić do tego mini-przedszkola wy chowawczynię. Prezes jeszcze ociąga się z dotrzymaniem sło wa, a mieszkanie jest puste. Tylko wnosić meble i otwierać... Na wiosnę „męska połowa" z patronackiego domu ruszy do pracy przy urządzaniu terenu. Mają być piaskownice, trawniki, huśtawki. Zrobią to sami, są fachowcami i co waż niejsze, znają sens społecznego działania, dla siebie i dla innych. Wydarzenie trzecie, czwarte, piąte... Zaawansowane są prace przy budowie patronackich domów w Koszalinie, Zło cieńcu, Barwicach. Już niedługo w Słupsku oddane zostaną nowe mieszkania kolejnej grupy zetemesowćów z patronatu. Patronat Związku Młodzieży Socjalistycznej nad budownictwem mieszkaniowym przynosi pierwsze konkretne efekty, * WALDEMAR PAKULSKI Wiejski handel poprawę Jakie będzie zaopatrzenie wiejskich sklepów przez najbliższe tygodnie? Których artykułów będzie więcej, a z czyni mogą mieszkańcy wsi i małych miasteczek mieć kłopoty? Na ten temat przeprowadziliśmy rozmo wę z ludźmi odpowiedzialnymi za zaopatrzenie wiejskiej sieci detalicznej w naszym województwie —• wiceprezesem WZGS, Edwardem Marczewskim i dyrektorem Zakładu Handlu WZGS, Józefem Rumasem. Ogólnie - poprawa — Ogólna wielkość masy towarowej, przeznaczonej ńa .zaopatrzenie wiejskich sklepów wzrasta o 20 proc. Wzrost ten oczywiście nie będzie we wszystkich grupach towarowych jednakowy. Następuje poprawa za opatrzenia w artykuły spożywcze, zwłaszcza w arty kuły pierwszej potrzeby. Niektóre sklepy mogą odczuć pewien niedostatek ga lanterii czekoladowej oraz win owocowych, gdyż tych artykułów nie możemy jeszcze skierować na rynek tyle, ile wynosi zapotrzebo wanie. Lepiej zaopatrzymy wiej-ką sieć handlową w modne obecnie i poszukiwane ubrania z bistoru i krempli ny, nastąpi zwiększona podaż gotowych ubiorów z tych atrakcyjnych tkanin, takich jak garsonki, bluzecz ki, spódnice i spodnie oraz garnitury. Zwiększamy rów nież dostawy tych tkanin. Sklepy nasze otrzymają w tym kwartale znacznie wię cej, niż w analogicznym o-kresie ubiegłego roku, mod nych i poszukiwanych o-kryć wierzchnich; płaszczy i kurtek, również z bistoru i elanobawełny. Potrz«ba więcej obuwia — Aczkolwiek ogólne zaopatrzenie wiejskich sklepów w obuwie w bieżącym kwartale wzrasta, to jednak nie jest jeszcze ono w zupełności wystarczające. Bierze się to stąd, że ciąg le mamy kłopoty z wyegzek wowaniem zagwarantowanych dostaw z takich zakła dów przemysłu skórzanego jak ZPS w Skarżysku-Ka-miernej, radomski „Rado-skór", zakłady w Krapkowicach i kilka innych. Natomiast udało nam się zaku pić na bieżący kwartał do datkowo, wyroby ze skóry za 2 min zł. Wprowadzamy również do handlu około 40 nowych wzorów obuwia, m. in. bardzo modne kozacż ki z poliuretanu, kilka no wych fasonów półbutów mę skich itp. Największy klopol -meble — Nie udało nam się, nie stety, uzyskać poprawy za Opatrzenia wsi w meble. Na dal będzieriiy odczuwać nie dostatek kredensów kuc hen nych i stołowych, tapczanów, krzeseł oraz bibliotek. Naclal nie możemy wyegzekwować zaległych dostaw mebli z Człuchowskich Za kładów Przemysłu Terenowego, Wielobranżowej Spół dzielni Pracy w Złotowie oraz z zakładów w Chojnicach. A zaległości tych zakładów wynoszą kilka min złotych. Nastąpi wyraźna poprawa zaopatrzenia w garnki ema liowane, których brak od- czuwaliśmy w poprzed-nicS okresach, oraz w nakrycia stołowe. Coś dla pań -— Nie zabraknie wiejskim gospodyniom lodówek, odkurzaczy, pralek itp., urządzeń potrzebnych w gospodarstwie domowym. O ponad 15 proc, zwiększa my zaopatrzenie w artyku ły chemiczne, a szczególni? w środki piorące. Bardzo ciekawie przedstawia się również zestaw kosmetyków. Będzie sporo nowości; perfumy, wody kwiatowe, kredki itp., które mo^-a dobrać do każdego typu u-rody, Na uwagę zasługują również nowe fasony wyro bów z dzianiny, które korzystnie podkreślają sylwet kę. Słowem — panie nie powinny narzekać, (wiew) Wbisana do ksSggl zasad prawnydi Uchwała Sądu Najwyższego w sprawie pasożytniczego trybu życia WARSZAWA (PAP) Po rozpoznaniu wniosku I prezesa SN o wyjaśnieni* kwestii wymagającej zasadniczej wykładni ustawy, Sad Najwyższy podjął uchwałę określający pod względem prawnym pasożytniczy tryb życia i wskazującą, że jest 1o okoliczność wpływająca na zaostrzenie wymiaru kary w wypadku przestępstwa. Uchwała, podjęta w składzie 7 sędziów SN głosi: „Pasożytniczy tryb życia sprawcy przestępstwa jest okolicznoś cią wpływającą zarówno na zaostrzenie kary, ,tak i na wybór su rowszego rodzaju kary, a ponadto na stosowanie innych środków przewidzianych w ustawie karnej.. Osobą prowadzącą pasożytniczy tryb życia jest tak- sprawca przestępstwa, który — mimo możliwości — nie kontynuował nauki lub będąc zdolnym do pracy uchylał się'' od jej wykonywa nia, a środki na swe utrzymanie uzyskiwał sprzecznie z zasadami współżycia społecznego". PODJĘTA przez SN ucbwa ła — pisze dziennikarz PAP — jest ważnym kro kiern na drodze skutecznego zwalczania zjawisk społecznego niezdyscyplinowania, łatwego żytiia na cudzy koszt; oraz przestępczości. Zjawiska te zresztą najczęściej występują łącznie, z analizy akt sado wych wynika, że Znaczna licz ha sprawców przestępstw — to osoby zdolne, do kontynuo wania nauki lub wykonywania pracy zarobkowej, które uchy łają się od każdej z tych moż liwości. Pasożytniczy tryb życia jest jednym ze źródeł rodzących przestępczość. Uchylanie się od pracy — a praca jest naj istotniejszym czynnikiem kształtującym pozytywnie osobowość ludzką — sprzyja powstawaniu cech ujemnych, prowadzi do wykorzystywania pra cy Innych ludzi, do procederów nieuczciwych — do przestępstwa. W uzasadnieniu swej uchwa ły Sąd Najwyższy daje wyraz przekonaniu, że zwłaszeża w okresie realizacji programu społeczno-gospodarczego rozwo ju kraju — społeczna flezapro bata dla pasożytniczego trybu życia nabiera szczególnego znaczenia. Sądy orzekające — stwierdza -SN — powinny to mieć na względzie przy wymia rzaniu kar. Ą oto niektóre związane 2 uchwałą, szczegółowe postans-wienia Sądu Najwyższego: Prowadzenie przez sprawcę przestępstwa , pasożytniczego trybu życia zobowiązuje sądy do traktowania tej okoliczności jako wpływającej na zaostrzę nie wysokości kary. W wypad kąch przestępstw zagrożonych karami różnego rodzaju, prowa dzenie pasożytniczego trybu ży cia powinno być okolicznością przemawiajacą za wyborem kary surowszego rodzaju. W wypadku uznania za celo we orzeczenia warunkowego zawieszenia wykonania kary w stosunku dó takiego sprawcy przestępstwa — niezbędne jest ustalenie odpowiednio długiego, stosownie do stopnia demoralizacji sprawcy, okresu próby. Z reguły niezbędne jest nałożenie obowiązku wykonywania pracy zarobkowej, nauki lub. przygotowania się do zawodu. W . większości wypadków będzie uzasadnione odda nie . sprawcy pod dozór, W stosunku do sprawców przestępstw prowadzących pasożytniczy tryb życia, a skaza nych na karę pozbawienia Wolności, sądy powinny rozwa żyć potrze be rozstrzygnięcia łMt w wyrokach Rkazyiiących o wykonaniu kary w odpowiednim zakładzie karnym i o zaostrzonym rygorze, W odniesieniu do tych. którzy paw róciH do pasożytniczego trybu życia i rio przestępstwa — po Włtinó fo' z reguły spowodować orzeczeni* zaostrzonego rygoru wykonania kary. W ęło,sunku do młodocianych sprawców przestępstw — paso żytniczy tryb. życia i' wiążący się ■? tym. proces demoralizacji należy traktować jako okdiC2 ność przemawiajacą za potrzebą poddawani* ich dłuższemu procesowi resocjalizacji, w trakcie którego m. in. zapsw ni się przygotowanie do zawo dli. M. KAMIENIECKI Wreszcie przywieźli meble. Adam Jankowski z pomocą kolegów ustawia wersalkę. Zdjęcia: Jan Mazie juk Głos nr 12 Strona 5 ♦ kultura i sztuka ♦ kultura i i Mapa zabytków W słynnej Toruńskiej Książnicy otwarto niezwykle interesującą wystawę kopernikań-ską. obejmującą 44 bezcenne książki, w swoim czasie będące własnością Mikołaja Koper• nika. Na zdjęciu: książki należące niegdyś do Kopernika, nadesłane z Upsalu CAF — Gili Długi mursz do gminy Rozmowa z prezesem Koszalińskiego Towarzystwa Muzycznego - LEONEM SZOSTAKIEM Z, M.: — Na grudniowym zjeździe Towarzystwa wiele mówiono o dorobku, ale sporo miejsca zajęła spraióa przejęcia i prowadzenia społecznych ognisk muzycznych. Jak doszło do tego,'że KTM przejęło je od Zjednoczenia Polskich ' Zespołów Śpiewaczych i Instrumentalnych? L. S.: — Ten obowiązek ma my ,w swoim statucie. Pięć lat temu organizowaliśmy dwa o-gniska w Bytowie i Człuchowie, ale ponieważ wcześniej zajmowało się tym Zjednocze nie, więc zdecydowano, aby ogniska były w jednej gestii. Teraz jednak, kiedy w ich rozwoju zaznaczyła się pewna stagnacja, a my zyskaliśmy na sprawności organizacyjnej i na możliwościach materialnych, aktualizujemy swój obo wiązek. Z, M.: — Na czym polega różnica między możliwościami KTM a Zjednoczenia? L. — Materialnej różnicy właściwie nie ma. Będąc jed nak równocześnie prezesem KTM i dyrektorem Państwowej Filharmonii, mogę lepiej wykorzystywać muzyków orkiestry symfonicznej do nauczania muzyki. Jest to kwestia rozsądnej oferty. Z. M.: — Wobec tego jaką kadrą w ogniskach muzycznych dysponowałoby w tej chwili KTM? L. S.: — Będę to mógł.okre ślić dopiero po przejęciu wszystkich 15 ognisk, co nastąpi pod koniec stycznia. Z. M.: — Zjednoczenie rzuciło hasło „w każdej gminie społeczne ognisko muzyczne". Ognisk mamy 15, gmin — ■ 89. Czeka Was poważna praca,.. L. S.: — Jest to istotnie za danie ciężkie i długofalowe. Będzie dobrze jeżeli w ciągu 3—4 lat liczbę ognisk uda się nam potroić, a na to zaś, żeby urzeczywistnić hasło, potrzeba, patrząc realnie, około 10 lat. Przy założeniu, że nie jest to tylko nasz interes, ale gmin, środowisk lokalnych. Z. M.: Jaką siłę stanowi KTM? Ilu ma członków? L. 5.: — Jest nas około 50. Może mało", ale rzecz nie tylko w ilości. Liczę na to,że naszy mi członkami zostaną nauczy ciele społecznych ognisk muzycznych, że pochodząc w za- Głos nr 12 Strona 6 sadzie z Koszalina rozprzestrzenimy się po województwie. Może warto przy tej o-kazji wspomnieć, że myślimy o przejęciu lub zorganizowaniu społecznych ognisk baleto wych i plastycznych co rozszerza nasz zasięg, zatem i tzw. bazę ludzką. Z.M.; — Czyli integracja w> nauczaniu sztuk pięknych. To się chwali, Ale obawiam . się kłopotów. Przecież KTM znane jest głównie < z tego, że organizuje imprezy muzyczne, z których koronną jest najdłuższy festiwal — organowy. Jak sobie z tym poradzicie? L. S.:--To prawda że nie możemy w tej chwili cały rok pracować pełną parą. Przecież Koszaliński Festiwal Organowy, przypuszczam, że reprezentacyjna impreza lata w Koszalinie, wymaga wielomiesięcznych starań. Wyjściem będzie, nie rezygnując z nicze go, powołanie komitetu festiwalowego, dzięki któremu na inne nasze zobowiązania pozo stanie więcej sił i cza?u. Z.M.; — Co wynika z doświadczenia Pana, wieloletnie go działacza w zakresie upov) szechniania muzyki: czy w na szym województwie zapotrzebowanie na muzykę — jej liczenie się, uprawianie czy choćby tylko korzystanie z im prez jest duże? Czy zmienia się? L. S.: — Jest duże i wcale nie maleje, a raczej rośnie. W innym przypadku nie byłaby możliwa liczba ponad 700 audycji umuzykalnia jących organizowanych przez Filharmo nię,120 koncertów symfonicznych, 320 koncertów przygó-towanych przez KTM. Jestem często w terenie, obserwuję zainteresowanie i reakcje siu chaczy: to widać że zwłaszcza w mniejszych miastach czy w pegeerach naprawdę na nas czekają. Tylko że do zaspokojenia tego zapotrzebowania konieczni są przede wszystkim zdolni, rzutcy organizatorzy. A tych nam brakuje. Z. M.: — Chwileczkę... P*ze cież co rok nasze szkoły muzyczne w województwie o-puszcza spora gromada absolwentów. Co się z nimi dzieje? Czy na przykład widać ich w obszarze działania KTM? L. S.: — Na pierwsze pytanie najdokładniej mogłyby od powiedzieć dyrekcje szkół. Na drugie odpowiadam: niestety, bardzo rzadko ich widać. Najbardziej utalentowane jednost ki trafiają do Filharmonii, ale to istotnie jednostki. Rzeczywiście, poruszył pan problem, który powinien nas, organizatorów życia muzycznego, bardziej zainteresować. Z. M.; — Odnoszę wrażenie, odd,aja,c każdemu to, co mu się sprawiedliwie należy, że w łonie KTM obowiązki nie są równomiernie rozmieszczone. A teraz jeszcze wzrosły. L. S.: -— To nie przesada, że nieraz dwoimy się i troimy a mimo to coś się gdzieś rwie. Czuję to też po sobie. Dlatego będziemy się lepiej organizowali, szerzej opierali się na społecznej pomocy, aby podołać przede wszystkim swoim podstawowym obowiązkom. W kwestii ognisk muzycznych są nimi: kadra, baza, organizacja zajęć. Dla dobra rzeszy dzieci i młodzieży. Rozm,awiał: ZBIGNIEW MICHTA W styczniowym numerze „Pobrzeża" Jan Poprawski szuka przewodników turystycznych. Wychodząc naprzeciw tym staraniom pra gnę poinformować, że w końcu 1973 r. turystom i miłośnikom sztuki przybyła do kolekcji jeszcze jedna, atrakcyjnie wydana po zycja — „Mapa zabytków województwa koszalińskiego.* Treść zabytkowa mapy zilustrowana została na podstawie materiałów opra cowanych przez D. Ptaszyn ską. Mapa w przejrzystej graficznej formie lokalizuje najważniejsze w województwie: zamki — 16, kościoły — 300, dwory — 50, pałace — 45, ratusze — 6. wieże, karczmy, wiatraki i chałupy, różnicując je kolorystycznie według grup kwalifikacyjnych od I do III. Ważnym jej uzupełnie niem jest prawie pełny rejestr cenniejszych w województwie zabytków z po działem na poszczególne powiaty oraz krótka ich charakterystyka. Najwięcej, bo prawie 150 obiektów, posiada w rejestrze powiat Sławno. Cały ten materiał opublikowany został na rewersie mapy. Ewidencja zabytków architektury i budownictwa na naszym terenie została już zasadniczo zakończona, a zawiera ją rejestr wydany drukiem w 1971 r. Aktualnie wydana mapa prezentuje je prawie wszystkie w formie układu graficznego. Spośród 850 obiek tów 35 zakwalifikowano do I grupy reprezentacyjnej w skali krajowej. Do dziś rozpoznano także prawie 1200 stanowisk archeologicz nych z różnych okresów chronologicznych, od epoki kamienia do średniowiecza. W Koszalińskiem szczególnie bogato reprezentowana jest epoka gotyku w poszczególnych obiektach i ca łych układach urbanistycznych, co mapa także prezentuje kolorowymi punktami lokalizacji miast. Dla XVII—XVIII w. charakterystyczne jest u nas budownictwo murowane i ryglo we, występujące szczególnie w architekturze sakral nej i wiejskiej. Szczegółowy katalog tzw. budownictwa ludowego jest obecnie w opracowaniu jako osobne wydawnictwo. Mapa uwzględnia też miejsca martyrologii i bitew z 1945 r. Prawie pełną dokumentację miejsc pamięci narodowej wykonano już dla około 200 obiek tów, w tym 12 cmentarzy wojennych, około 150 pomników, obelisków, głazów i tablic oraz 10 izb pamięci narodowej. Jednym z elementów uzu pełniających mapę jest też lokalizacja muzeów w województwie. Aktualnie dzia łają u nas trzy placówki 0 prawach okręgowych. Mu zeum Archeologiczno-Histo ryczne w Koszaliniei Pomorza Środkowego w Słup sku i Oręża Polskiego w Kołobrzegu oraz placówki regionalne w Darłowie, Zło towie,Szczecinku i Zachod-nio-Kaszubskie w Bytowie. Szeroki ich rys historyczny 1 problemy pracy omówiono szczegółowo w I tomie „Koszalińskich zeszytów muzealnych". Osobny, a poważny pr&i blem turystyczno-rekreacyj ny stanowią parki i ogrody ozdobne — ich uporząd kowanie i utrzymanie przez użytkowników. Mapa syjnt lizuje większe założenia z tego zakresu, choć nie wyczerpuje do końca zagadnienia. Problem ten stanowi przedmiot osobnego o-pracowania. Mapa jest więc sumą tego, co nazywamy „treścią zabytkową", zawierającą się w granicach administracyjnych województwa, ilustruje nasz stan posiadania i wskazuje co i w jakiej okolicy jest do obejrzenia. J. SZWEJ *) Mapa zabytków wojewodu twa koszalińskiego wyd. przftjs PP Wydawnictw Kartograficznych — Warszawa 1973 — nakład 15.000 egz., cena ift *ł redaktor S. Skórkowska. „Panorama trzydziestolecia" -przeglądem dorobku kraju 17 bm. w rocznicę wyzwolenia Warszawy, rozpocznie się w stolicy interesująca impreza kulturalna pod nazwą „Panorama trzydziestolecia", związana z 30-leciem Polski Lodowej. Treścią i celem zorganizowanej z inicjatywy władz stołecznych „Panoramy" jest zaprezentowanie mieszkańcom stolicy i jej licznym gościom krajowym i zagranicznym najwybitniejszych osiągnięć poszczególnych regionów, które składają się na dzisiejszy ogólny i kulturalny dorobek Polski jak również ludzi — twórców i działaczy kultury oraz szeroka wymiana doświadczeń. „Panorama" przyczyni się niewątpliwie do dalszego ożywienia i wzbogacenia życia kulturalnego kraju. Pokazany będzie dorobek gospodarczy poszczególnych regionów, będący podstawą kulturalnego rozwoju. INICJATYWA stoli. licy, która oddaje do dyspozycji uczestni ków „Panoramy" liczne sale wystawowe i koncertowe, teatry, kluby, domy kultury i inne obiekty — spotkała się z gorącym przyjęciem i aprobatą wszystkich województw i środowisk. Zapowiada się wielkie bogactwo, a zarazem różnorodność każdej imprezy wojewódzkiej, co miesiąG innej. Przyjęto zasadę, że poszczególne województwa wystąpią w Warszawie w porządku alfabetycznym — z dwoma jednak wyjątkami. Jako pierwszy wystartuje w br. Lublin — stolica Polski w pierwszym o- OD najprostszych wester nów z czasów Toma Mixa czy Ken Maynarda minęła w Hollywood cała epoka. Klasyczny western komplikuje się coraz bardziej, poczynając od re wizji stosunku do Indian (Pcckinpah, Polonsky) skoń czywszy na Zinnemanie z jego sławetnym „W samo po ludnie" i subtelnościami psychologicznymi samotnego szeryfa — Gary Coopera. „El Dorado" — film reżyserowany przez HOWARDA HAWKSA, pozostając wierny klasycznej formule westernu, wprowa dza jednak coś, czego jeszcze nie było: sparaliżowa nego częściowo i sporadycz nie rewolwerowca — pozytywnego bohatera akcji i szeryfa — pijaka. Poza tym wszystko jak w setkach innych westernów: miłość wiernej dziew czyny, banda zbirów i o-bóz pokrzywdzonych, wa.l ka o wodę i pastwiska, strzelanina, mordobicie i Zwycięstwo dobrego nad ziem. JOHN WAYNĘ, który występuje iv „El Dorado" w roli szlachetnego rewolwerowca i wolnego ptaka prerii, ma w tej chwili 66 lat i — jak doniosła pra sa — zawarł kontrakt z BBC na realizację dwugo dzinnego programu rozryto kowego, który wypełni sam! Trudno nie pozazdroś cić zdrowia i kondycji temu dwumetrowemu olbrzy mowi, który jak nikt inny potrafi kreować rolę boha terów z Dzikiego Zachodu. „El Dorado" jest pieśnią pochwalną na cześć mocnej, męskiej przyjaźni. Z kilku najlepszych „gunfighte róyj" czyli rewolwerowców „El Dorado (5 na całym Dzikim Zachodzie jeden służy złej sprawie, a dwóch — JOHN WAYNE (Cole Thornton — wolny ptak prerii i stuprocentowy mężczyzna) i ROBERT MITCHUM (szeryf J. P. Harrah) ■— występuje w o-bronie prawa i porządku. Cole Thornton robi to tro che dla ekspiacji za przypadkowe zabójstwo, a szeryf z urzędu. Niestety, sze ryf miał nieszczęście zakochać się iv dziwce i swój zawód miłosny topi .w al koholu, co nie tylko nara ża go na śmieszność, ale również na niedołęstwo i ■ bezradność iv obliczu ataku bandy najemników złego kapitalisty i posiadacza wielkich pastwisk, który chce wyrugować porządnego farmera i zagarnąć źródła wody dla wielu ty sięcy swoich krów. Gdy szeryf pije, od cze go jest wierny przyjaciel? Oczywiście, wierny przyja ciel czyli John Wayne przy bywa w samą porę. Gene ralna rozprawa z bandą mo że się zacząć. Rzecz jednak nie tylko w tym, że szery fowi-pijakowi drżą ręce, ale i w tym, że główny bohater ma ataki para liżu. Mimo to... Na przygodę w „El Dora do" idą tysiące ludzi. Nic dziwnego. Film Howarda Hawkso. przy całej swej wierności dla klasycznej formuły westernu odznacza się wartką akcją, interesu jącym pogłębieniem psycho logicznym sylwetek głównych bohaterów, jakąś atmosferą szlachetności i... humorem. Trup pada w „El Dorado" gęsto, ale jest również wiele sytuacji, z których można pośmiać się serdecznie. W filmie tym widać wy raźnie, że jedną z najmocniejszych stron amerykańskiego filmu, a zwłaszcza westernów, jest mistrzostwo w doborze postaci. Ćóż to za wspaniałe typy! Dotyczy to nie tylko głównych bohaterów, jak Johna Wayne czy Roberta M\tchu ma, o,le również ról epizodycznych. Można Amerykanom tego pozazdrościć. TADEUSZ KUBIK kresie po wyzwoleniu oraz Ziemia Lubelska, na której ogłoszony został Manifest PKWN. Drugim wyjątkiem jest to, że Warszawa i województwo warszawskie zaprezentują łącz nie swój dorobek w styczniu przyszłego roku, w 30. rocznicę swego wyzwolenia. Kalendarz panoramy lubelskiej pod nazwą „Lublin — Warszawie" jest niezwykle bogaty, zawiera ok. 70 różnych imprez, składa się na nie 15 wystaw ogólnych i 3 akademickie (w uczelniach warszawskich) 25 koncertów i spektakli teatralnych oraz występy w stołecznych zakładach pracy, współdziałających z lubelskimi, liczne spotkania, prelekcje, filmy o ludziach Lubelszczyzny. Najważniejszą i największą z wystaw będzie ekspozycja osiągnięć gospodarczych woj. lubelskiego w Pałacu Kultury i Nauki oraz jego otoczeniu. Prezentację bogatego dorobku artystycznego zapoczątkuje 17 bm. wielki koncert w Sali Kongresowej PKiN pn. „Naszą rzeczą jest Ojczyzna", dedyko wany Warszawie w 29. rocz nicę jej wyzwolenia, przygotowany przez Lublin i w wykonaniu lubelskich artystów i zespołów. Drygi wielki koncert lubelski w tej sali pn. „Lublina się ni« zapomina" odbędzie się 28 bm. Lubelskich filharmoników, zespoły teatralne i estradowe solistów będą w styczniu gościć liczne warszawskie placówki artystyczne. W Hali Mirowskiej sprze dawane będą lubelskie warzywa, owoce i przetwory, w Domu Rzemiosła na ul. Kruczej — wyroby artystyczne rzemiosła lubelskiego, w restauracji „Gastronomia" serwować się będzie potrawy kuchni lubelskiej. W kioskach „Ruchu" u-każe się jednodniówka „Panorama lubelska" prezentująca Lubelszczyznę. Dochód z jej sprzedaży przeznacza się na Zamek Warszawski. . Po Ziemi Lubelskiej, w lutym br. pokaże w stolicy swój dorobek Białostocczyzna. (PAP) Kto nic lubi pfenlędri/f 30-łatki i najmłodsza „dwudziestka" Kolekcjonerzy, liczna młodzież i ci wszyscy amatorzy, którzy z uwagą śledzą nowe emisje pieniędzy, otrzymali ostatnio od Mennicy Państwowej przyjemny „prezent" w postaci nowej 20-zło-tOwej monety. Niech ten fakt dostarczy okazji do powiedzenia słów kilku o rodzinie polskich monet i banknotów, które w ciągu 30-lecia PRL wiernie nam służyły. Można by tu co prawda zapytać — czy warto, odrzucając na bok całą ekonomikę, ideologię i filozofię pieniądza, zajmować się nim jako zwyczajnym przedmiotem: kolorowym papierkiem czy metalowym krążkiem? Warto — gdyż te znaki wymienne, prócz swych zasadniczych funkcji, w swym wyglądzie, zdobnictwie charakteryzują czas w którym powstały, dokumentują historię, zyskując nawet niejednokrotnie miano dzieła sztuki. W kruszcu... ostatnio wydana 20-zło-tówka, choć najmłodsza z naszych monet, jest wśród obecnie obiegowych najbar dziej wartościowa. W ostat nich latach nie bije się już u nas drobnicy — gro-szówek, dwugroszówek, pię ciogroszówek — która stała się wyłącznie reliktem minionych wartości, choć jakby dla żartu i niepotrzebnych komplikacji spotyka się jeszcze urzędowe rachunki z groszowymi końcówkami. Cóż — pokłońmy się nieśmiertelnej biurokracji, a wracając do rfceezy: dolna granica wartości wypuszczanych u nas w świat monet to 10 gr. Rozrasta się natomiast grupa o większej wartości, w tym najbardziej „urodziwych" 10-złotówek, które po raz pierwszy (z Kościuszką i Kopernikiem) pojawiły się u r^as w obiegu w 1959 roku. Jest już ich sporo, m. in. z rewersami zdobnymi wizerunkami Lenina, Curie-Skłodowskiej, gen. Świerczewskiego, z Warszawską Nike, Kolumną Zygmunta — a wszystkie graficznie udane (m. in. według projektów znanych plastyków: J. Gosławskie-go, W. Kowalika, K. Zielińskiego), a niektóre cieszące się wśród zbleraczy--amatorów dużym wzięciem. 10-złotówki, jak zresztą i wspomniana 20-złotówka, wykonane są z miedzio-ni-klowego stopu, podczas gdy drobniejszy bilon — z aluminium. Jeśli więc chodzi o tworzywa pokrywamy się ze światowymi tendencjami, ponieważ po- 400 lat... tytoniu 400 lat temu ludzkość nie miała kłopotu z palaczami tytoniu. Jedynie gdzieś hen daleko, w Ameryce, na wy spach Bahama, tubylcy kurzyli liście tytoniowe zwinię te w cygara. Potem dopiero tytoń zawędrował do Eu ropy, gdzie z początku stosowano go jako śrcdek lecz niczy... w każdej chorobie. Do Francji roślina ta wraz t nasionami dostała się w połowie XVI wieku dzięki posłowi w Lizbonie, panu Jean Nicot, który przesłał ją królowej Katarzynie Me dycejskiej jako lekarstwo na wszystko. Do Polski przywiózł tytoń podobno po stx Rzeczypospolitej w Kon j+antynopolu, Uchański, o c-/m świadczyłaby turecka nazwa — tiitun. Indianie bo wiem swoje cygara nazywa li tabak. Ale — rzecz dziw na — palenie było w Euro pie przez długie lata suro wo zabronione. Mimo to po ciąg do tytoniu rósł, tym bardziej, gdy spostrzeżono się, że ta „piekielna" rośli na może stać się źródłem (fużych dochodów. No i nie omylono się. (PAI) wszechnie stopy metali nie kolorowych wyparły prawie bez reszty tradycyjne: złoto, srebro, miedi i brąz. Wyjątki — np. utrzymujący się dotychczas w krajach Beneluksu drobny srebrny bilon — tylko potwierdzają w tym względzie regułę. Ze światowych ciekawostek warto jeszcze podać, że istnieją też monety dziurkowane: m. in. w Danii i w krajach azjatyckich. Mówiąc o naszych pieniądzach, nie sposób też nie wspomnieć o monetarnej „arystokracji", czyli emisjach pamiątkowych z prawdziwą ozdobą naszego bilonu — wydaną w 1966 roku na 1000-lecie Państwa Polskiego — srebrną stuzło tówką z oryginalnym awer sem zawierającym herby 17 miast wojewódzkich i posta cie Mieszka i Dąbrówki na rewersie. I na papierze... Pierwsze polskie powojen ne banknoty, wypuszczone w 1944 roku Dekretem PKWN, nawet swą nazwą „bilet skarbowy" nawiązywały do pierwszych naszych papierowych pieniędzy, datujących się z okre su Insurekcji Kościuszkowskiej. Nadążaliśmy więc wtedy za Europą, gdyż banknot — znacznie śwież szego chowu niż kruszcowa moneta, towarzysząca ludzkości prawie od zarania jej dziejów — jest właściwie wynalazkiem Wielkiej Fran cuskiej Rewolucji. To zrozu miałe — ten najwygodniej szy w użyciu pieniądz wraz z rozwojem kapitalizmu stał się w wymianie niezbędny. Tak jak gdzie indziej tak i w Polsce, pieniądz papierowy w ciągu. XIX w. skutecznie wyparł monetę kruszcową, W toku rozwoju ukształtowały się też jego, zachowane do dziś, zasadnicze cechy i udosko naiiła się technika wytwarzania. I tak z czasem papier stawał się coraz bielszy, u-zyskując specjalną konsystencję, tzw. „gęstość" przejrzystość, wytrzymałość na złamania, trwałość farb i dokładność znaków wodnych. Wszystko po to, aby był wygodny w użyciu, trwały i co bardzo ważne — niemożliwy — przynajmniej teoretycznie, bo w praktyce zdarzają się „ge nialni" fałszerze — do podrobienia. Wraz z kształtowaniem się nowożytnych narodów nasilały się narodowe sym bole w pieniężnym zdobnie twie, obecnie dominujące w walutach wszystkich krajów. Godła państwowe — jak wiadomo — obowiązko wo umieszcza się na banknotach i przeważnie na mo netach. Z tym, że grafika i zdobnictwo Polski Ludowej, podobnie jak i wszystkich krajów socjalistycznych, mocno podkreślają symbole robotnicze pracy, urodza*-jów. (Te ostatnie zresztą są popularnym motywem na całym świecie). Na zakończenie warto je szcze wspomnieć, że nasz najmłodszy banknot — 1000 zł z Kopernikiem i symboli cznym układem słonecznym wyróżnia się też estetyką i nowoczesnością grafiki. Nie mówiąc już o tym, że zde cydowanie zmniejszony format, zbliżony — porównaw czO — do 20 zł z 1950 r., zapowiada emisje bardziej praktyczne i wygodne w u-życiu. (Interpress) BOŻENA FRANKOWSKA x'r' • ' • - > - - - -..... Fot. A. Maślankiewici Niewyczerpane źródło badań naukowych, natchnienie pcetów i malarzy który Kwiat, był klejnotem Dziwią nas' różnorodnością kształtów, przepychem barw i zapachem. Znane nam gatunki storczyków —• kwiatów boskiej orchidei — są jeszcze dziś ozdobą balowych sukni i ślubnych bukietów. Dawniej zdobiły suknie możnych pań niczym klejnoty i były jak klejnoty kosztowne. W okresie, gdy rozwinął się handel storczykami, który jednych bogacił, a drugich pozbawiał majątków, botanicy wysyłani przez rzutkich przedsiębiorców wyruszali do krajów tropikalnych w poszukiwaniu drogocennych kwiatów, które następnie hodowano w szklarniach. Strojnisie i spekulanci przysłużyli się mimo woli nauce. Wysyłani w dalekie kraje botanicy gromadzili również inne zbiory, przywozili wiadomości o florze strefy gorącej. Storczyki należą do najosobliwszych roślin na kuli ziemskiej; botanicy oceniają, że na świecie istnieje około 12 tysięcy gatunków „boskiej orchidei". Są one rozpowszechnione niemal na całej kuli ziemskiej, a pewien szczególnie piękny, lecz mało szanowany przez nasze społeczeństwo gatunek storczyka rośnie i u nas. Niestety, bezmyślnie niszczony — mimo że pozostaje pod ochroną — polski storczyk zwany obuwikiem lub pantofelkiem rośnie dziko i charakteryzuje się pięknym kształtem, przypominającym właśnie pantofelek, i ciekawą barwą kwiatu. W świecie storczyków spotykamy prawdziwe arcydzieła przyrody. Są olbrzymy i karzełki. Lud w krajach tropikalnych nadaje im przeróżne nazwy. W Panamie rośnie storczyk nazywany świętym duchem, inne noszą nazwę gardzieli żmii ' lub karzełka w kapturze. Jednym z największych storczyków jest. rosnący na Archipelagu Malajskim, który o-siąga kilka metrów wysokości. Najmniejszymi są istne karzełki, których waga wynosi ułamek grama. Na określenie barw brak farb na palecie. Kolory kwiatów storczyka są często skromne, albo wręcz groteskowe. Są jednak gatunki tak piękne kolorystycznie, że żaden chyba malarz nie zdołałby tych kolorów oddać na płótnie. Kwiaty storczyków wydzielają również prze różne zapachy — od obrzydliwych, np. gnijącego mięsa, do zapachu róż, konwalii wanilii i tuberoz. Niewiele ze storczyków pociechy. Służą głównie jako ozdoba, ale są jednocześnie natchnieniem poetów i malarzy oraz źródłem naukowych badań. A poza tym często są jedyną -iętą masą towarową w naszych zimowych kwiaciarniach. (PAI) Stownik wyrazów nieobcych BRAMA — być może z czeskiego brana — podwoje^ wrota, ale i to, „co służy do obrony". Dawniej używano częściej słowa brona. Brama i brona, bramny i bronny były w dawnej polszczyżnie synonimami i używano ich w jednym i tym samym znaczeniu, zwłaszcza Gdy mo-wa była o bramach warownych w zamkach albo basztach miejskich. Ten związek dwóch wyrazów mających dzisiaj odmienne znaczenie sta je się zrozumiały, gdy przypomnimy sobie, że w dawnych wiekach brama. obronna składała się z odrzwi, czyli obramowania, w którym, osa-* dzone były wrota, i z kraty żelaznej, spuszczanej z góry w otwór bramy. Krata stanowiła właściwą obronę i stąd nazwana była broną. A ponieważ otworzenie bramy polegało na otworzeniu i podniesieniu w otworze bramnym brony, uważano, że otworzenie bramy czy brony to jed no. Oprócz brony każda brama miała zwykłe wrota z desek dębowych, dobrze okutych. Skutkiem tego, że krata bramna miała podobny kształt do drewnianego narzędzia rolnika, zaczęto także nazywać je broną, cho ciąż pierwotnie musiało mieć ono in ną jakąś nazwę. Do najpiękniejszych bram polskich należy krakowska Brarna Floriańska, ostrolukowa, z 1498 roku, której obrona należała do cechu kuśnierzy. Była to główna bra ma obronna od północy, od strony po ludniowej broniła miasta Brama Grod.zka. Innym, znakomitym przykładem tego rodzaju budowli jest Bram,a Opatov>ska w Sandomierzu, innym jeszczę Brama Krakowska w Lublinie, wybawiona w 1342 roku z rozkazu i zapewne nie bez przyłożenia się Kazimierza Wielkiego, „szczególnego lubownika tego rodzaju biidowli". Bramy znajdują się w herbach Krakowa, Łęczycy, Płocka9 Sieradza, Kalisza, kapituły warmińskiej itp. Przysłowie: „Przed kim bra mę zamkną, niech do furtki puka'*. BASZTA — z włoskiego bastia, z niemieckiego Bastei. Do nas wyraz ten przybył od Czechów, gdzie brzmiał baszta. Bastion i Bastylia (paryska) mają ten sam źródłosłów. ty były pod kluczem cechowym. Naj icięcej baszt, przeszło 40, miała daw na stolica kraju — Kraków. Najsławniejsza była wysoka baszta od strony Wawelu i Kazimierza, należąca do cechu złotników. Inne były to baszty rymarzy, mularzy, iglarzy, cyrulików itp. Wzniesiono je za panowania Jagiellonów — od Władysława Jagiełły po Jana Olbrachta. DOM — prasłowo takie same u wszystkich Słowian, a „jak. wyraz ten jest starożytnym" — pisze Glo- Etymologia budowlana Baszty średniowieczne były dwojakie — ruchome, drewniane, w kształ cie wieżyczki z machinami oblężni-czymi, które zataczano pod oblegane mury i pod palisady grodów, i murowane, czworoboczne, okrągłe, sześcio- i ośmiokątne, a także z jed nym bokiem półokrągłym i eliptycz ne. Najczęściej stanowiły część murów zamkowych i zakończenie czte rech węgłóio. Jeszcze po wprowadzeniu broni palnej miały baszty duże znaczenie: przez okna i strzelnice Ta żono nieprzyjaciela podchodzącego do murów'obronnych lub spuszczają cego się do rowów fortecznych. Sta ranie około baszt i ich obronę w razie wojny i oblężenia miasta powie-rzanó cechom, rzemieślniczym i mieszczanom. W baszcie gromadzono broń i amunicję. Drzwi do basz- ger — „dowodzi to, że już w san-skrycie brzmi damas, po łacinie do-mus". Domy miejskie także początkowo budowano z drzewa, ?resztą zamki do Kazimierza Wielkiego były w Polsce niemal całkowicie Zrewnia ne i tylko obwarowane wałami z ziemi i głazów i ostrokołami dębowymi. Mniejsze polskie miasta do XIX wieku pozostawały iv większości drewniane. Domów pierwotnie nie stawiano w jednym rzędzie, jeden wychodził dalej na ulicę, drugi cofał się. Ulice i domy nie miały napisów ani numerów, orien towano się według pobliskiego kościoła czy klasztoru, siedziby cechu (Szewska, Garncarska), godła (Pod Murzynem, Pod Trzema Koronami), nazwiskiem właściciela. Domy były wąskie. o trzech oknach, jedynie senatorskim przyznawało sie podwój- ną liczbę okien Wywieszki na. domach zastępowały szyldy sklepowe. PódkouHi oznaczała kowala, nożyce — krawca, talerz miedziany — balwierza. Najściślej rozróżniano szyn-kownie, inny znak był dla wina wę gierskiego — wieniec zielony, inny na wino rakuskie — słomiany, krzyż był na miody, a wiecha na piwo. Przysłowia i zwroty: „Co w dom,u, do tego nikomu", „Co komu do domu, kie chałupa nie jego„Domek z kart'\, Lepszy w domu groch, kapusta, niż na wojnie kura tłusta", „Miej ty sobie pałace, ja mój domek ciasny, prawda, nie jest wspaniały, szczupły, ale własny" (Krasicki), „Wolnoć Tomku w swoim domku" (Fredro). LAMUS — „sklepienie. magazyn:t — z niemieckiego Lehmhaus, czyli dom z gliny. U możnych bywał murowany i nazywany „skarbcem". Służył do przechowywania ksiąg, sta rych zbroi, skrzyń, uprzęży, miedzi, żelaza, cyny Krasicki pisze w „Panu Podstolim", że „Na boku dziedzińca był murowany lamus z żelaznymi u okien kratami i okiennica mi". Przy dworach i dworkach budowano lamusy drewniane do przechowywania wędlin i innych za nosów spiżarnianych, narzędzi, siodeł, rzemieni. Lamusy miały podsienia i pięterka, odzie lokowano w porze let niej przybyumjącą na wakacje mło dzież. Powiedzenie: „Nadaje Sie do lamusa" (rzecz przestarzała, niepotrzebna). „Wydobyć z lamusa" (staroświeckie poglądy, niemodne hasła). (Interpress) J. JOTER Głos nr 12 Strona T co, gdzie, kiedy? co, gdzie, kiedy? co. 12 STYCZNIA SOBOTA ARKADIUSZA KOSZALIN i SŁUPSK ?" — MO 9S — 5ti3i Pożarna 93 — Pogotowie Ratunkowe (tylko nagłe wypadki) CS i cUf iLM/rtf KOSZALIN Apteka nr 10, uL Zwycięstwa 32, UL 2Z8-S8 SŁUPSK Apteka nr 51 ul. Zawadzkiego 3, teł. 41-83 BIAŁOGARD Apteka nr 1, pl. Wolności 13, teł. 23-26 KOŁOBRZEG Apteka nr S, ul. Młyńska 12, tel. 23-70. SZCZECINEK Apteka nr 63, ul, Polna 8a, teł. 25-13 ■ • " KOSZALIN SALA BAŁTYCKIEGO TEATRU DRAMATYCZNEGO, sobota. g. 20 i niedziela,-g. 18 — Kolędnicy SŁUPSK SALA BAŁTYCKIEGO TEATRU DRAMATYCZNEGO, sobota, s. 13 i nisdziela, g. .18 — Wypifmy za Kolumba DEBRZNO - Raj na ziemi — w wykonaniu fcespołii BAŁTYCKIEGO TEATRU DRAMATYCZNEGO, sobota g. 18. ZŁOTÓW Raj na ziemi •— vr wykonaniu cesoołu BAŁTYCKIEGO TEATRU DRAMATYCZNEGO, niedziela g, W r^cutta- SOBOTA PROGRAM I Wiad.: 6.00, 7 00. 8.00. 9.00, 18,00, 11.00. 12.05, 14.00 16.00. 17.00. 19 00. 20.00 23.00 24.00 1.00. 2.00 \ 2.55 ' . 8.05 Sportowcy wiejscy, na start! 6.10 Takty i minuty 6,30 O programach PRiT,V: 6.35 Piosenki żoł nierskie 7.00 Sygnały dnia 7.17 Takty i minuty 7.35 Dzień dobry, kierowco 7,40 Takty i minuty 8.05 U przyjaciół 8.10 Melodie 7 stolic 8.35 w kręgu muzyki instrumentalnej 9.05 Dla kl. Tli i IV (wych muzyczne) 8.30 Moskwa z rrelcdia i piosęn.ka 9.45 Przeboje ,,Beatlesów" . 10 0? Polskie . kapele ludowe 10.30 ,,Pamiętnik z trzech mórz i jednego oceanu" — ode. po w. 1C.40 N onstop instrumentalny 11.03 z. lubelskiej fonoteki 11.25-Refleksy 11.30 Nasi ulubieńcy 11.57 Sygnał czasu i hejnał 12.20 Piosenki z musicali. 12.40 Koncert Życzeń 13.00 Kapela F. DzierżS-nowskitgo 13.15 Rolniczy kwadrans 13.20.'Jazz z uśmiechem 14.00 Ze. swinta nauki I. techniki 1-1.05 Spotkanie z piosenką radziecką 14.30 Sport to zdrowie! 14.35 Melodie z westernów 15.C5 Listy z Polski 15.10 Mussyka i poezja 16.10 Z polskiej fonoteki 16.^5 Wędrówki muzyczne 17.00 Radio-ku-rier 18.00 Stefan Rachoń w Filharmonii Narodowej 20.00 Program z dywanikiem 21.05 Przeboje. przeboje, przeboje 21.30 Kronika sportowa 21.40 Muzyka rozrywkowa 22.15 Rewia taneczna 23.05 Korespondencja z zagranicy 23.10 Rewia taneczna 0.05 Kalendarz Kultury Porskiej 0.10 Koncert życzeń dla Polonii 0.30—2.55 Program z Białegostoku. PROGRAM II Wiad.: 3 30, 4.30, 5.30, 6.30, 7.30, 8.30 12.30. 17 30, 18.30, 21.30, 23.30. 6.10 Kalendarz 615 Jąz. angielski 6.35 Komentarz dnia 6.40 .Ze skarbnicy folkloru 6.50 Gimnastyka. 7.00 'Minioferty 7.10 Soliści w repertuarze popularnym 7.35 Prasowe echa 7.45 Pozytywka 8.35 Sprawy, .codzienne 9.00 Przeboje 7, San P.emo 9.20 Koncert Chóru PP.iTV 9.40 Muzyka rozrywkowa 10.00 Teatr PR: ,,Diabeł domowe go ogniska" — słuch. 11.00 Dla szkół średnich (wych. obywatelskie) 11.20 Jazz 11.35 Dla młodych małżeństw 11.40 Melodie z Warmii i Mazur 11.57 Sygnał czasu i hejnał 12.05 Śpiewa „Mazowsze" 12.20 Ze wsi i o wsi 12.35 Koncert chopinowski 13.00 Dla kl. III i IV (jęz. .polski) 13.20 Muzyka rozrywkowa 13.35 ..Szklany klosz" — fragm. pow. 14.00 Więcej, lepiej taniej 14.15 „Dwanaście milionów gospodyń domowych" — rep, literacki 14.35 Pieśni F. Schuberta 13.00 Dla dziewcząt., i chłopców 15.40 Śpiewa Kameralny Chór Mie szany Rsdia Fińskiego 15.50 Prze gląd czasopism regionalnych 16.00 Czata -- magazyn wojskowy 16.15 Z muzyki baletowej Gluc.ka i Gretry'ego ' 16.43 Warszawski Merkury 16.58—18.20 Rozgłośnia War-sza.wsko-Mazowiecka 18.20 Terminarz muzyczny 18.30 Echa ' dnia 18.40 Przewodnik popularnonaukowy 13.00 Jazz 19.15 Jez. francuski — dla zaawansowanych 19.30 ,.Ma tysiikówie" 20 00 Recital' tygodnia 20.30 .Notatnik kultu.ralny 20,40 r<ą cik starej płyty 21.00 Wesoły kra mik 21.15 G Fh. Telemann: suita ork. "...Don Kichot" 21.50 wiadomości sportowe 21.55 Przewodnik operowy 22.30 Zespół ..Dziewiątka'' 23.00 Kartki z . muzycznego albumtf 23.35 Korespondencja z zagranicy 23.40 .Kulig z piosenką. PROGRAM III wiad.: 6.00. Eksoresem przez świat: 8,30, 14.00 i 19 00 R'SW „PRASA — KSIĄŻKA RUCH,, PUPiK W KOSZALINIE. UL. ZWYCIĘSTWA 106/103 ogłasza PRZETARG NIE OGRANICZONY NA: 1) wykonanie remontu budynków ad-miaistraeyjno-ekspedycyjnych Delegatury w Drawsku Pomorskim, przy ul. Zamkowej 6. Zakres remontu obejmuje wy konanie robót remontowo-budowlanych, oświetleniowych, vdd.-ke.ri. i centralnego ogrzewania; 2) budowę obiektu magazynowego O/R w Sławnie, przy ul. Kossaka. Przedsiębiorstwo" posiada do wglądu dokumentację projektową oraz ślepe kosztorysy w Dziale Inwestycji, pokój, nr 25. Termin wykonania wyżej wymienionych prac .ustala się w Drawsku ńa dzień 30 IV 74 r., na Sławno II—IV kwartał 1974 r. Oferty w zalakowanych kopertach należy składać pod adresem tutejszego przedsiębiorstwa, do dnia 24 stycznia 74 r. Komisyj ne otwarcie ofert nastąpi w dniu 24 I 74 r., o godz. 10. Zastrzega się prawo wyboru oferenta bez podania przyczyn. K-136-0 WOJEWÓDZKI ZAKŁAD URZĄDZEŃ POŻARNICZYCH Zw. OSP w KOSZALINIE zatrudni natychmiast: KIEROWNIKA DZIAŁU ELEKTRYCZNEGO i MISTRZA DO ROBOT ODGROMOWYCH; EKONOMISTÓW d/s transportu, zbytu, bhp ora i działu ekonomicznego KIEROWNIKA DZIAŁU KSIĘGOWOŚCI. Bliższych informacji, w zakresie zatrudnienia udzieli Dział Kadr telefon 251-61 wewn. 2. . K-55-0 WOJEWODZKI ZWIĄZEK SPÓŁDZIELNI PRACY W KOSZALINIE, UL. ZWYCIĘSTWA' 107, I piętro zatrudni natychmiast pracownika na stanowisko NACZELNIKA WYDZIAŁU USŁUG. Wymagane warunki: wykształcenie wyższe ekonomiczne z kilkuletnią praktyką. Warunki pracy do uzgodnienia. Pierwszeństwo mają kandydaci miejscowi. K-143-0 PRZEDSIĘBIORSTWO ROBOT IN STALĄ CY JN O -INŻY NIE RYJNYCH BUDOWNICTWA PRZEMYSŁOWEGO W KOSZALINIE UL- JANA Z KOLNA 7, zatrudni natychmiast MASZYNISTĘ ŻURAWIA SAMOJEZDNEGO KOŁOWEGO. '7£-unki Płacy weaług UZP w. budownictwie. Za kwa terowa nie bezpłatne w miejscu pracy. Pozostałe warunki do uzgod nienia w dziale zatrudnienia pod wskazanym adresem. K-.141-0 FABRYK A*' URZĄDZEŃ BUDOWLANYCH Wr KOSZALINIE UL. LECHICKA 51, zatrudni natychmiast na bardzo korzyst nych warunkach następujących pracowników: 1) CZTERECH PALACZY CENTRALNEGO OGRZEWANIA — wymagane kwalifikacje: uprawnienia do. obsługi kotłów parowych i wodnych: 2) CZTERECH ELEKTRYKÓW KONSER WATOROW do Działu Głównego Mechanika — ..wymagane kwalifikacje — szkoła zawodowa, praktyka i grupa BHP; S) DWÓCH INSTRUKTORÓW praktycznej nauki zawodu w zawodzie — TOKARZ i ŚLUSARZ do szkoły przyzakładowej — wymagane kwalifikacje: wykształcenie średnie, tech niczne + praktyka i kurs pedagogiczny. Warunki do omówię mia w Dziale Spraw Osobowych i Szkolenia Zawodowego Fa bryki/Warunki mieszkaniowe do omówienia na miejscu. K-142-0 (*.05 Zegarynka S.-SO Polityka dla wsssstkicn 6.4ć> i i.05 zegarynAa 7.iu Gawęda i-40 Z.egaryruta o.Oo Mój magnetoion S.oo Program drua 8.35 AUro-Kuuanskie rytmy po poisku 9.00 „Noc na rozdrczu" — ode. pow 9.10 Z nagrań N, ve pesa 8.30 Nasz rok , 74 9.45 Ittter-racao ld.la fckrzypce ze swingiem 1«.j5 Dzień jak co dzień 11,45 „Za mordowana- królewna" — ode. pow. 11.57 Sygnał czasu i hejnał 12.20 Impresje muz; 12.25 Za Kierownicą 13.00 Na szczecińskiej an tenie ls.os Program dnia ló.io Tyl ko po grecku 15.'30 Odpowiedzi z różnych szullad 15.45 G. B«Ker i jego zespoły 15.05 Flamenco na głos z gitarą 1S.20 Eksperymenty uzwiąKowe .kwartetu „Assoea-tion" 16.45 Nasz rok 74 17.05 „Noc na rozdrożu" — ode.:.pow. I7.i5 Moj magnetofon 17.40 Aud. rekla mowa 17.50 Kronika jazzu i. piosen ki — rok 1967 18.30 Polityka dla wszystkich 18.45 C. Debusi.y: jRap godia nr 2 na saksofon i-oi\K. 19.05 Romanse, śpiewa Y. Kebroff. 19.20 Książka tygodnia 19.35. Muzyczna poczta UKF 20.00 Korowód tanecz ny 21.10 Fotopląstikon 21.30 Soul na głosy i- instrumenty 21.50 Suita tygodnia 22.00 Fakty dnia 22.08 Gwiazda siedmiu Wieczorów 22.15 „Popioły" — ode. pow. 22.45 „Bo rątka" T. Stańki 23.00 Poeci radzieccy o Polsce 23.05 M. de Fal-la Concerto na klawesyn, flet, klarnet, obój. skrzypce \ wiolonczele 23.20 Wieczór z E. Phiilips 23.45 Program ria- niedziele 23.50 S.piewają Astrud i Joao Gilberto. NIEDZIELA PROGRAM I Wiad.: 8.00, 7.00, 8.00, 9.00, 10.00, 11.00, 12.05, 14.00, 16.00, 17.00, 19.00, 20.00, 23.00, 24.00, 1.00, 2.00 i 2.55 6.05 Kiermasz pod Kogutkiem 7.05 Wiad. sportowe 7.10 O programach PR i . TV 7.15 Kapela F. Dzierżanowskiego .7.30 Moskwa z melodią i piosenką 8.15 Po jednej piosence 8.30 Przekrój . muzyczny tygodnia 9.05 Fala 74 9.15 Magazyn Wojskowy 10.05 Teatr dla dzieci młodszych: „Dzień dobry, królu Zygmuncie" — słuch. 10.25 Piosenka miesiąca 11.00 Koncert życzeń muzyki poważnej 11.57 Sygnał czasu i hejnał 12.10' Publicystyka międzynarodowa" 12.15 Rozrywkowe konfrontacje 12.45 Śpiewa T„ Jones 13.00 Wizerunki ludzi myślących 13.30 wybieramy najlepszy zespół i kapele ludową 14.00 " Muzyka rozrywkowa 14.10 Tygodniowy przegląd prasy. 14.20 Muzyka rozrywkowa 14.30 „W Jezioranach" 1.5.00 Koncert życzeń 16.05 Premiera: „I kobieta też czło wiek" ■ — słuch.. 16.45 Mistrzowie lekkiej batuty 17.15 Spotkania Studia Młodych 13.00 Wyniki gier liczbowych 18.08 Radiowa Rewia Rozrywkowa 18.53 Dobranorka 19,15 Przy muzyce o sporcie 20.00 Dyskusja na tematy między na ro^ dowe 20.15 Panorama rytmów 20.40 30-lecie sceny polskiej 21.00 Panorama rytmów 21.30 Radiova-riete 22.30 Osiagniecia światowej fonografii 23.05 Wiad. sportowe 23.20 Karnawałowe rytmy 0.05 Kalendarz Kultury Polskiej 0.10— 2.55 Program z Kielc. PROGRAM II Wiad.: 3.30, 4.30, 5.30, 6.30, 7.30, »8.30, 12.30, 17.30, 18.30, 21.30, 23.30. 6.10 Kalendarz 6.15 Mozaika melodij ludowych 6.35 Wiad. soor towe 6.40 Pozytywka 7.35 Felieton literacki 7.45 w rannych pan toflach o.35 Publ. międzynarodowa o.45 Kolędy i pastorałki ukraińskie 9.00 Opowiastki regionalne 9.30 F. Schubert: sonata ..Arpeg-gione" 9.50 Tygodniowy przegląd prasy 10.00 Rozmaitości muzyczne 10.30 Znaki, czasu 11.00 Studio Mło dych 11.40 Czy zna«?z mape świata? 11.57 Sygnał czasu i hejnał 12.05 Felieton muzyczny J. Waldorffa 12.35 Zagadka literacka 13.00 Muzyka operowa 14.00 Podwieczorek przy mikrofonie 15.30 Teatr dla dzieci i młodzieży. Z cyklu: ..Nie dziękuj nam, tato" — „Potrzebny na stałe" — słuch. 16.30 Koncert, chopinowski 17.00 Warszawski Tygodnik • Dźwiękowy 17.30 Piosenki naszych przyjaciół 18.00 Wędrówki muzyczne po Ameryce Północnej 18.35 Felie ton 18.45 Kabarecik reklamowy 19.00 Wybieramy premierę roku 1973: „Terapia przestrzenna" — słuch. 20.10 Muzyka rozrywkowa 20.20 sławni dyrygenci minionej epoki 21.00 Wrojsko, strategia, o- bronność 21.15 : Gwiazdy współczesnych. scen operowych 21.30 Siedem dni w kraju i na świecie 21.00 Z antologii musy ki chóralnej 22.00 Wiad. sportowe 22/iO Zwycięzcy międzynarodowych • konkur sów muzycznych 22.30 zespół ..Dziewiątka" 23.00 Z muzyki fcaro ku 23.35 Z muzyki XX. wieku. PROGRAM III Wiad.: 6.00 Eksp/esem przez świat: 8.30, 14.00. i 19.00 6.05 Melódie-przebudzanki 7.00 Solo na akordeonie ' 7.15 Polityka dla wszystkich 7.30 Spotkanie z G. Becaud 8.10 Prezentacje 8.35 Niedzielne rytmy 9.00 „Noc na rozdrożu" — ode. pow. 9.10 Grające listy 9.35 Gdy się. mówi „A"... 9.55 Program dnia 10.00 Nie trzeba słów 10.15 Ilustrowany Tygodnik Rozrywkowy .11.15 Tygodniowy przegląd prasy 11.25 Zapomnia ne kóncerty fortepianowe 12.05 „Mata Hari — cena sławy, prawda i legenda" — V cz. słuch-, dokumentalnego 12.30 Między ..Bobi no" a „Olympią" 13.00 • Tydzień na UKF . 13.15 Przeboje z nowych płyt 14.05 Peryskop 14.30 Gra kwartet J. Ptaszyna-Wróblewskie go i W. Karolaka 14.45 Za kierownicą 15.10 Gra i śpiewa ,-,Niezidentyfikowany Obiekt Latający" 15.30 „Jak wielkie drzewa" — rep. 15.50 Zwierzenia prezentera 16.15 Wszystko o zimie 16.35 Góralskie rytmy z Apallachów 16.45 Muzyczne anagramy M. Davisa 17.05 „Noc na rozdrożu" — ode. pow, 17.15 Mój magnetofon 17.40 Teatr PR: „Campari" — słuch. 18.20 Wiersze śpiewane epoki romantyzmu 18.30 Mini-max 19.05 O. Petersan gra Rodgersa 19.20 Rozmowa o filmach 19.35 Muzyczna poczta UKF 20.00 w poszukiwa niu ciszy - gawęda 20.10 Wielkie recitale 21.05 Z wizytą u polskiego Berąngera 21.25 Bossa-nova czv onda nueva? 21.50 Suita tygodnia 22.00 Fakty dnia 22.08 Gwiazda siedmiu wieczorów 22.20 Opo wieści prof. Tutki 22.30 Telegramy-muzyczne, ze świata 23.00 Poeci radzieccy o Polsce 23.05 B. But ten: Serenada op. 31 na tenor, so lo. róg i instrumenty smyczkowe 23 32 Śpiewa W. Warska z Zespołem A Kurylewicza 23.45 Program na poniedziałek 23.50 Śpiewa Mina. 11.20 Antena 11.35 Koncert popularny w wykonaniu orkiestry Państwowej Filharmonii w Łodzi pod dyr. Zdzisława Szostaka. Solistka — Te resa Wojtaszek-Kubiak (śpiew) 12.20 Dziennik (kolor 12.35 Z cyklu: Czas i ludzie ..Od Angkoru do Ajutji" — (kolor) Film dokumentalny prod. francus kie.j 13.30 Przemiany 14.00 Dla dzieci: „Strofy na cześć misia o bardzo małym rozumku". Wyk. Mieczysław Czechowicz. Tadeusz Surowa, Włodzi mierz Press 14.25 ..My-74" — teleturniej. Wal cza: Koszalin-—Opole 15.30 PKF 15.40 Losowanie Toto—Lotka 15.55 z cyklu: Poezja Polska — Bolesław Leśmian „Dziewczyna*' 18.05 Koncert życzeń 16.40 Tele—Echo. (kolor) 17.25 ..Amazonia" cz. II — ode. 4-ty z cyklu filmów Stanisława Swar.c-Bronikows.kiego z Amerj'-ki Południowej 18.05 Sportowy magazyn sprawozdawczy 19.15 Dobranoc — Wieczorynka (kolor) 19.30 Dziennik (kolor) 20.30 ..Czarne chmury" ode. IV (lrolor) pt. ..Przeprawa" 21.20 Interclub — Budapeszt — program przygotowany przez TV weeierską 21.40 Informacyjny magazyn sportowy 22.10 Dobranoc dla dorosłych 22.20 Program na poniedziałek wystziweł PRZERWY W DOSTAWIE ENERGII ELEKTRYCZNEJ w dniu 11 1 1374 r. w godz. od 13 do IG w mieście CZŁOPA. Zakład Energetyczny przeprasza za prrerwy w dostawie energii elektrycznej, K-140 WARSZAWĘ sprzedam. Cena 20 tysięcy złotych. Okonek, Leśna 18. G-172 SADZONKI goździków szklarniowych, materiał wyjściowy import Fran-ja z per*itu we<--ag gati-n-ków i kolorów — sprzedam. Ta-1 czanowski, Poznań — Suchy Las j (prrv szkole), telefon 24 lub Po- I z nań tel. 637-5«4, G-174-0 i DO SPRZEDANIA: nowa heblar- i ka stolarska metalowa z krajzeeą na jednym wałku 3-nożowym (dłu ! gość wałka 35 cm), maszyna dzie wiarska dwupłytowa (poznańska) umywana. Wiadomość: Okonek, ul. Leśna 17/5. G-173 STARE samowary oraz stary zegar kupię. Zgłoszenia pisemne kie rować: Koszalin 4, skrytka poczto* w a. 128. Gp-171 DNIA 7 hm. zginął owczarek, biała suka. O zwrot psa prosi Fran-eiszek Szućko, Konikowo, poczta Świeszyno. Gp-170 hioszuUn SOBOTA na falach średnich 188,2 i 202,2 m oraz UKF 69,92 MHZ .6.40 - Stydio Bałtyk z Koszalina prowadzi J. SternowsKi 16.43pomówienie programu dni? 16.45 Z cyklu „Gawęda z kurantem —' „Walka z żubrem" — aud. J. Ma cichowskiego 17-00 Przegląd Aktu alności Wybrzeża' 17.15 Z tygodnia na tydzień — kom. aktualny R. Lutomskiego 17.20 Z wizytą w sklepie muzycznym — aud. B. Gołembiewskiej .17.50 Z cyklu Rozmowy o koszalinskiej kultu* r'ze" — ' aud. Cz. Kuriaty 18.05 Problemy środowiskowe — aud. I. BienieS: 13.20 Chwila muzyki 18.05 Prognoza pogody dla rybaków ■KOSZALIN W PROGRAMIE OGÓLNOPOLSKIM Pr. I godz. 16.00 — Tu druga zmiana — aud. Z. Suszyckiego NIEDZIELA 9.00 Z cyklu „Sylwetki aktorów — Jarosław Kuszewski" — aud. Czesława Kuriaty 11.00 Koncert, życzeń 22.00 Koszalińskie wiadomości sportow7e i wyniki losowania szczecińskiej gry liczbowej „Gryf" Wteteu/izju SOBOTA 9.25 „Małżonkowie roku II" *— franc. film fab. (kolor) 15.25 Program dnia 15.30 Program I proponuje 15.50 Redakcja Szkolna żapowia da 16.05 TV informator Wydawniczy 16.30 Dziennik (kolor) 16.40 „O chłopczyku, który chciał mieć psa" — film prod. radz. 17,00 Teatr Młodego Widza — Scena faktu — „Marzenie" ,17.30 Nie tylko dla pań 17.55 Z cyklu: Rekonesans w przyszłość: „Podbój głębin" — film popularno-naukowy 18.35 Pegaz (kolor) 19.2C. Dobran— — „Dziwne przy gody Koziołka Matołka" (kolor) 19.30 Monitor (kolor 20.15 „Małżonkowie" roku II" — powtórzenie filmu 21.50 Dziennik (kolor) • 22,10 Wiad. sportowe 22.30 „Kabina" — groteska filmowa prod, hiszpańskiej (kolor;-23.05 „Sto lat Folies Bergeres" — frać. program rozrywkowy (ko lor) 0.15 Program na niedzielę PROGRAMY OŚWIATOWE 11.05 Dla szkół: kl, VIII geografia — Republika Peru 12.00 Dla szkół: kl IV lic. BioJo gia. — Rorwój zarodkowy "zwierzał 14.20 TVTR - j. -polaki - lek-28 — Preromantyzm w Niemczech 14.55 TVTR - Chemią - lek. 28 — Przegląd wiadomość,) (Gdańsk) NIEDZIELA 7.30 TV kurs rolniczy 8.10 Przypominamy, radzimy 8.20 Nowoczesność w domu i za grodzie 8.45 Bieg po zdrowie 8.55 Program dnia 9.00 Teleranek 10.20 W starym kinie „Robinson warszawski" — program poświęcony reżyserowi filmowemu J. Zarzyckiemu. KOSZALIN MUZEUM ARCHEOLOGICZNO--HI3TOK YCZNE * ulica Armii Czerwonej 53 — Wystawą etnograficzna pn. „Jamno i okolice" * ulica Bogusława II 15 — Wystawa pn. „Obrona zachodniej gra nicy Polski w X—XI w. Cedynia 972—1372" Czynne codziennie oprócz poniedziałków od godz. 10—16, we wtorki od godz. 12—18. SALON WYSTAWOWY KLUBU MPiK — „Projekty Koszalińskiego Zespołu Rekreacyjnego" — czynna od godz. 16—20 WDK (Salon Wystawowy) — Pokonkursowa wystawa fotogramów pt. .Wodniactwo". Czynna codziennie od 16 do 20. SŁUPSK MUZEUM Pomorza Środkowego — Zamek Książąt Pomorskich — czynne od g. 10—16. Wystawy stałe: 1) Dzieje i kultura Pomorza Środkowego; 2) Sztuka Młodej Polski — malarstwo, grafika KLUKI — Zagroda Słowińska — otwarta na żądanie od g. 10—16. (Wystawa — Kultura materialna i sztuka Słowińców) KLUB MPiK - Wystawa pn. „Adam Mickiewicz — 175. rocznica urodzin" KOŁOBRZEG MlJ/.H M ORĘŻA POLSKIEGO * Wieża kolegiaty: „Dzieje orę-t-A polskiego na Pomorzu Zachodnim" OSC (MDK) - D^won admirał) (ang., 1 11) — g. 17.30 Poranki — niedziela, g. 11 i 13 — Czarodziejskie lustra (polski, od 1. 7) ZORZA (Sianów) — Bitwa w wąwozie (radziecki, 1. li) pan. FALA (Mielno) — Niebieskie jak Morre Czarne (polski. 1. 14) .JUTRZENKA (Bobolice) — Hory zont (węgierski, 1. 18) SŁUPSK MILENIUM — Był sobie glina (franc., 1 14) — g. 13,45, IS. 13.15 i 20.30, sobota, awangarda — g. 22.30 — Albatros (franc. 1. 18) Poranek: niedz. g 11.30 — Łską-par1.! w ogniu (pol. 1. 14) POLONIA — Komandosi (włos. I. 1.6) g. 13.45, 16, 18.15 i 20.30 Poranek: niedz. g. 11.30 — Cudowny kożuszek (węg., 1. 7) — g, 13.35 — Czterej pancerni i pies IV zestaw (pol.. 1. 7) — 15, 18.15 i 20.33 — Komandosi (włos, 1 RELAKS — sobota, rućczynne, niedz. — Simon Boiiv?r (hiszp-1. 14) pan. — g. 117 45 i 20 Poranki: g. 11.30 i 13,30 — Caypa (jap.. 1. 11) USTKA DELFIN — Glos na sprzedaż (włos., 1» 16) — g. IS i 20. w niedz. dodatkowy o ą. 16 Poranek: niedz. g. 12 — Władca gór (radz., 1. 7) pan. G ŁOWCZYCE STOLICA — Porachunki (angiel ski, l. 18) — g. 13 DĘBNICA KASZUBSKA JUTRZENKA — Trzeba zabić tę miłość (pol., 1. 18) — g. 18, w nied?, g. 16 i 18 Poranek: niedz. g. 14 BIAŁOGARD BAŁTYK — Walter broni Sarajewa (jugosłowiański, l. 14) CAPTTOL — Opis obyczajów (polski. 1. 16) biały bOR — Hełm Aleksandra Macedońskiego (radziec$, 1. U) BYTÓW ALBATROS — Gorący śnieg (ra dziecki, l. 14) pan. PDK — Gwiazdy są oczami wojownika (jugosłowiański, 1. 16) DARŁOWO — kino nieczynne GOŚCINO — Kozi róg (bułgarski, 1. 18) pan. KARLINO — Rewizja osobista (polski, 1. 18) KĘPICE — jezioro osobliwości (polski, 1. 14) KOŁOBRZEG WYBRZEŻE — Pan Hulot wśród samochodów (francuski, l. 11) PIAST — Człowiek stamtąd (radziecki, l. 14) PDK — Kes (ang., od 1. 14) MIASTKO — Ponieważ się kochają (rumuński, l. 16) POL A NO W — 12 krzeseł (radziecki, 1. U) POŁCZYN-ZDROJ PODHALE — Opętanie (polski, 1. i6) GOPLANA — W pustyni 1 w puszczy II cz, (polski, 1. 7) ŚWIDWIN WARSZAWA — Nie zestarzejemy się razem (włoski, l. 16) MEWA — Posag księżniczki Ra-lu (rumuński, l. 14) SŁAWNO — Narkomani (USA, l. 18) TYCHOWO — Minuta milczenia (radziecki, I. 14) pan. USTRONIE MORSKIE - Staroświecki dramat (radziecki, l. 14) BARWICE — Jaskółki (węgierski, 1. 16) CZAPLINEK — Jaków Bogomo-łow (radziecki. 1. 14) pan. CZARNE — Na rabunek (radziecki, l. 11) CZŁUCHÓW - Tak tu cicho o zmierzchu (radziecki, 1. 14) pan. DEBRZNO KLUBOWE — Z tamtej strony tęczv (polski, l. 16) PIONIER - winnetou w Dolinie Śmierci (jugosłowiański, l. U) pan, DRAWSKO — Kłute (USA, 1. 18) JASTROWTE — Początek nowego świata (rumuński, i. 14) KALISZ POM, — Hubal (pol. ski, i, U) KRAJENKA — Lampy naftowi (CSRS, L 16) MIROSŁAWIEC ISKRA — Waterloo (radziecki. 1. 14) pan. GRUNWALD — Motyle (polski, 1. u) OKONEK — Operacja Belgrad (jugosłowiański, l. 14) PRZE( t»ŁEWO - Wujasiik Wa nia (radziecki, 1. 1?) SZCZECINEK - Sekret (polski. 1. 16) TUCZNO - Błąd szeryfa (NRD, l. 14) pan. WAŁCZ PDK — — Poszukiwany, poszukiwana (polski, L 14) TĘCZA — Kio śpiewa, n'i grze *«y (jugosłowiański, l. 14) ZŁOCIENIEC -i W pustyni i vt puszczy, I cz. (polski, 1. 7) ZŁOTOW — Hubal (polski '■ 111 < Aw RUCHU ZAWSZE ROZWAŻNIE Na zdjęciu: Wilner Nazere — kapitan piłkarskiej reprezentacji Haiti — przeciwnika Polski w finałach mistrzostw świata w NRF. Spotkanie z drużyną Haiti Polacy rozegrają 19 czerwca na stadionie olimpijskim w Monachium. CAF — Unifax Porażka koszykarek IKS w Pucharze Europy W meczu 1/4 finału Pucharu Europy w koszykówce kobiet (grupa ,,B ') ŁK.S przegrał z Cler mont UC 44:76 (24:25). Punkty dla łodzianek zdobyły:. Storożyńska — 1S, Smoleńska i Strumiłło po 10, Polowa — 4, Mi chała k — 3 i Kałużna — 1. Dla UC: Passemard — 7, Sinseli lier — 2 Guidetti — 14, Salldis — 2, Biermaier — 9, Quillier — 4, Chazalon 1—16 Djekovic — 14, Rif fied — 7 i Leray — l. Był to rozpaczliwie słaby występ mistrzyń Polski. Trenem kadry — Z Olęsiewjcz po meczu stwierdził, że nie spodziewał się takiego rozczarowania i tak chaotycznej gry łodzianek. Przez dziewięć minut ŁKS nie mógł trafić do kosza i drużyną gości prowadziła 8:0, a potem 16:8. Krótki zryw pozwolił naszym ko szykarkom uporządkować grę j nawiązać na kilka minut równorzędną walkę. Niestety po przerwie zmęczyły się wcześniej łodzianki, a nie fran cuskie akademiczki, któ.e zreszi: stale forsowały szybkie tempo. Kontrataki w wykonaniu Chazalon, Biermaier i Guidotti rozbija ły bardzo niedokładną obronę. Wkrótce drużyna gości prowadziła 60:36 i nie było wątpliwości, kto zwycięży w Łodzi. 1,5 tys. widzów oklaskiwało prze de wszystkim: Chazalon, Djoko-vic, Guidotti j Biermaier z Cler-mont UC. Warto dodać, że Djoko vic jest Jugosłowianką a Biermaier Austriaczką. Konkurs — plebiscyt finiszuje... • Jeszcze tylko osiem dni glosowania • Dalsze głosy w dyskusji Do zakończenia głosowania na najlepszych sportowców i trenerów województwa 1973 roku pozostało już tylko osiem dni Óstalnie kupony konkursowe mogą Czytelnicy wysłać 20 bm. Po tym terminie wysiane kupony będą nieważne i nie będą mogły wziąć udziału w losowaniu nagród, ufundowanych przez redakcję dla tycli uczestników naszej imprezy którzy trafnie wytypują czołową „piątkę" sportowców i „trójkę" trenerów. Kolejność miejsc musi się zgadzać z wynikami plebiscytu, którego wyniki zamieścimy 28 stycznia (poniedziałkowe wydanie „Głosu"). „GŁOS KOSZALIŃSKI" -organ Komitetu Wojewódzkiego Polskie.i Zjednoczonej Partii Robotniczej Rpdaeuje Kolegium Redakcyine — ul Zwycięstwa 137/139 (budynek WRZZ) 75-604 Koszalin Telefony: centrali. - 279 21 łłacz? ze wszystkimi działami), redaktor naczelny i sekretariat — 226-93. zastępca redaktora naczelnego — 2*2-08. sekretarz Redakcji - 251 -Ol, zastępca sekretarza Redakcji - 233-09. Oział Partyjny — 251-14 Dział Ekonomiczny — 243-53, Dział Rolny - 245-59, Dział Miejski - 224-95 Dział iTerebowy — 251-57 Dział Kulturalny i Dział Sportowy — 251-40 Dział Łączności z Czytelnikami - 250-05 Redakcja nocna (ul Alfreda C ampego 20) — 248-23 Dział Sportowy -248-51 redaktor dvżurnv — 244-75. „GŁOS SłUPSKI" - plac Zwycięstwa 2 I piętro 76-201 Słupsk tel 51 95. Biuro Ogłoszeń Koszalińskiego Wydawnictwa Prasowego — ul Pawła Findera 27a 75-721 Koszalin tel 222-91 Wpłaty na prenumeratę (mie^ieczna — 30.50 zł kwartalna — 91 zł. półroczna — 182 zł roczna — 3(54 zł) przvjmuia urzedv nocztowe listonosze oraz oddziały ? delegatury Przedsiębiorstw U-Dowszećhniania Prasy i Książki Wszelkich informacji o wa runkach nrenumeraty udziela? ją wszystkie placówki „Ruch" i poczty Wydawca: Koszalińskie Wydawnictwo Prasowe RS W „Prasa — Książka — Rucłj" ul Pawła Findera Z7a 75-72t Koszalin centrala telefoniczna - 240-27 Tłoczono; Prasowe Zakłady Graficzne Koszalin, ul Alfreda f ampe-go 18. Nr indeksu 35018. OSTATNIE DNI KANIKUŁY Jeszcze tylko dzisiejsza sobota i jutrzejsza niedziela dla sympatyków sportu upłynie pod znakiem kanikuły, bowiem już w najbliższy czwartek oczekują kibiców spore emocje. Jako pierwsi dostarczą ich koszykarze siedmiu okręgów, którzy wystartują do XV Turnieju o Puchar Ziem Nadod-rzańskich i Nadbałtyckich w koszykówce mężczyzn. Impreza rozegrana zostanie w Koszalinie w dniach 17—20 bm. w hali sportowej WOSTiW. Za tydzień, po wielu tarapatach, rozpoczną nareszcie rozgrywki mistrzowskie siatkarze. Do mistrzowskiej batalii wystartują także pięściarze, a wśród nich juniorzy i seniorzy koszalińskiej Gwardii, którzy po raz pierwszy walczyć będą 0 tytuł mistrza ligi międzyokręgowej w kategorii juniorów 1 seniorów. Poza tym do rozgrywek o mistrzostwo okręgu wystartują przedstawiciele innych dyscyplin. mTTTTłAYTl Się wybierzemą £>. KOSZYKÓWKA — ISKRA Białogard (niedziela, godz. 10). W Złotowie: SPARTA — . nnoTBAn MKS ZNICZ Koszalin (niedzie W la, godz. 18). W Słupsku: AZS Słupsk — DARZBÓR (niedziela, godz. Juniorki starsze n*e podano). Juniorki młodsze MKS ZNICZ Koszalin (niedzie la, godz. 12). Komisja konkursowa już przystąpiła do obliczania nade słanych kuponów konkursowych. Do tej pory Czytelnicy nadesłali już ponad 2500 kuponów. Uchylając rąbka tajemnicy, możemy podać, że do premiowanego miejsca pre tenduje ściślej mówiąc sześciu zawodników, bowiem para ka jakarzy Jarmolowicz — Górecki klasyfikowana jest ex aeąuo. Oprócz tej dwójki najczęściej na pierwszym miejscu wymieniani są Czesław Lang i Marian Tałaj. Jeśli chodzi o trenerów, to również liczba głosów jest bar dzo wyrównana. Do pierwszego miejsca pretendują: Marian Matłoka, Euzebiusz Marciniak, Henryk Szczepański, Kazimiera Kołodziejski i Jerzy Olejniczak. Kto z nich zwycięży — o tym już zadecy dują głosy Czytelników. W każdym dniu poczta redakcyjna przynosi nam, o-prócz kuponów wiele listów od Czytelników, którzy wypeł niając kupony konkursowe, uzasadniają swoje kandydatury. Niestety, ze względów technicznych nie możemy zamieścić wszystkich wypowiedzi. Niektóre z nich pokrywają się z wypowiedziami zamieszczonymi już na łamach naszej gazety. W związku z tym dokonujemy selekcji, publikując — naszym zdaniem — ciekawsze, a niejednokrotnie i kontrowersyjne wypowie dzi, jeśli chodzi o kolejność miejsc poszczególnych sportowców i trenerów. W Szczecinku: DARZBÓR — MKS Koszalin (niedziela, godz. 12). W Koszalinie: BAŁTYK — SZACHY Niedziela Klasa okręgowa Klasa A -r. • / -u * W Człuchowie: LZS BRDA SZKOLNIAK Bonin (sobota, p^chiewo — BUDOWLANI godz. 16.30). Klasa A mężczyzn Koszalin. W Słupsku PZG L-4 W Człuchowie: LKS PIAST — ISKRA Białogard. W Białogardzie: LKS O-RZEŁ — PDK Sławno. W Damnicy (pow. Słupsk): LZS DĄB — START Słupsk. W Bytowie PDK BYTÓW — MLKS PIAST LZS GŁÓWCZYCE. »» *• l»l»t»l»|»>» TRENERZY; l« i *»*!»»» i »»» 2« i i > I ? • i i ł i i » 3* •»»»-••»»•»»» Imię t nazwisko « i » i t » Adres llifriifttit • t » I » « t i i t i • I « §»•»»• >»»»•» • »«i» «§»••§»» Kupony prosimy nadsyłać do dnia 20 stycznia (decyduje data stempla pocztowego) pod adresem: Redakcja „Głosu Koszalińskiego" 75-604 Koszalin al Zwycięstwa 137/130 Dział Sportowy, z dopiskiem aa kopercie Konkurs-Plebiscrt Tłum. Anna Przedpełska-Trzeciakowska (8) — Oczywiście. Marek odwrócił się i podszedł do rogu. Kiedy się obrócił, zobaczył jak szeryf i Dorsey przechodzą przez ulicę idąc w kierunku więzienia. Stetson szeryfa bielał w słońcu. Zawsze z przyjemnością skręcał za róg i spoglądał wzdłuż ulicy Wiązowej, gdzie z daleka mógł dostrzec linię dębów obrzeżających rezydencję Cooperów, której wysokie staroświeckie wieżyczki sterczały wysoko nad wierzchołkami drzew. Zobaczył je teraz i poczuł, jak ustępuje z niego napięcie. Na ulicy nie było żadnego ruchu, półnagie dzieci w kąpielowych majteczkach wskakiwały pod spryskiwacze na trawnikach i wyskakiwały z okrzykami radości. Marek szedł powoli. Raz zatrzymał się w cieniu drżącej osiki i nasłuchiwał powiewu, ale nic nie usłyszawszy ruszył dalej. Kilkorp dzieci zawołało do niego, machając na powitanie rękami, inne stały, ociekając wodą, lśniąc brązowymi nagimi ciałami i wpatrywały się w niego z przejęciem i podziwem w oczach. Kiedy zobaczył szary dach stajni wynurzający się spośród liści drzew przy końcu ulicy — był zupełnie zdecydowany. Przemyślał to wszystko bardzo dokładnie. Wiedział, czego od niego chcą, pod tym względem nie potrzebował żadnych rad. Szło o stajnię. Do diabła, przecież ta stajnia to część jego życia. Jakie maja prawo mu ją zabierać? Jak można kazać człowiekowi oddać coś, co jest częścią jego samego. Co to za sprawiedliwość? Jeśli choą ją rozebrać, mogą poczekać aż on umrze. Tak — pomyślał — I, na Boga, nie będą musieli długo czekać. Wszedł w cień pod drzewami i otworzył furtkę. Otworzył wszystkie drzwi, bo w stajni nie było czym oddychać. Przez chwilę pracował w tej duchocie, potem wyszedł na dwór na wybieg, by się trochę ochłodzić. Powiał lekki wiaterek. Poruszył drzewa i przesunął cienie na grzbietach koni stojących pod ogrodzeniem wybiegu przy korycie z wodą. Zza stajni poprzez wybieg doszło rżenie ogiera. Marek zauważył poruszenie wśród koni, nie tylko wśród klaczy ale i wałachów — podniesione łby, nastawione uszy. Ogromna gniada klacz pokłusowała kilka kroków z cienia i odpowiedziała. Stary uśmiechnął się do siebie i odszedł na bok. Wyciągnął zeerarek kieszonkowy na rzemyku I zobaczył, że jest za piętnaście trzecia. Ogier rżał raz po raz, klacz odpowiadała, ale Marek powiedział głośno: — Nie mam teraz dla was czasu — muszę osiodłać dwanaście koni. Dzieci przychodziły codziennie o trzeciej na jazdę, a on zawsze siodłał im konie. Nie brał za te jazdy pieniędzy. Nie brał pieniędzy nawet za swój instruktaż. Byłoby oburzające brać pieniądze za to, co daje człowiekowi tyle przyjemności. Kochał konie, a fakt, że są wypierane przez samochody odczuwał jako rzecz złą. Chciał, żeby dzieci interesowały się końmi. Czuł, że gdyby mógł podtrzymywać w jakiś sposób ich zainteresowania, zawsze byłyby konie i ludzie, którzy je kochają. Siodłanie było ciężką robotą. Muchy mu dokuczały i kiedy skończył z trzecim koniem był zlany potem, a koszula lepiła mu się do pleców. Otarł rękawem pot na policzku i właśnie się obracał, by wziąć następne siodło, kiedy zobaczył stojącego w drzwiach chłopca. — Dzień dobry panu. Czy mogę pomóc? — Wcześnie przyszedłeś, Bert. Chłopiec odgarnął z oczu kosmyk włosów barwy słomy i uśmiechnął się. — Byłem nad rzeką, łowiłem raki. Widział pan kiedy jak się łowi raki, proszę pana? — Sam łowiłem. — Złapałem siedem. Mam je na dworze. Chce pan zobaczyć? — Dobra. Wyszedł na dwór za chłopcem. — Co z nimi zrobić, proszę pana? — Lepiej wrzuć je z powrotem do rzeczki zanim zdechną. — A pan by ich nie zjadł? — Mógłbym zjeść, ale na nich nie ma dużo mięsa. Lepiej wrzuć je z powrotem do wody. Chłopiec popatrzył na wiaderko I westchnął: — Tak się namęczyłem, żeby je złapać. — To jest zawsze ta najlepsza część. — zapewnił go Marek. — Zawsze. Najlepsza część wszystkiego to pracowac, żeby zdobyć, co człowiek chce zdobyć. Chłopiec ujął wiaderko i podniósł wzrok na starego. — Proszę pana, czy to prawda, że oni chcą pana wyrzucić z miasta? Stary popatrzał na niego. — Mój tata powiada że oni się naprawdę zawzięli, żeby pana wyrzucić. Powiada, że komendant Dorsey jak będzie musiał to powlecze pana na powrozie przez całą ulicę Wiązową. Tata mówi, że komendant Dorsey to najtwardsza glina jaką mieliśmy w naszym mieście. Stary uśmiechnął się do chłopca. — Pan im się tak da? — Nie — zapewnił go Marek. — Wiedziałem, że pan się nie da. Co my byśmy robili bez koni do jazdy? — Oni koniom dadzą spokój. Zanieś te raki do rzeki I wracaj. Pomożesz m| przy siodłaniu. Kiedy chłopiec wrócił, stary wynosił ze stajni dwa siodła. — Przynieś uzdy — rozkazał. Chłopiec szedł za nim z uzdami. — O rany. ale ta stajnia stara, co, proszę panar — Tak. — Jak długo ona tu stoi? — Pięćdziesiąt lat. — Czy to pan ją zbudował? — Tak — Marek szturchnął bułanka. — Obróć się i stój jak trzeba. — Na co? Stary odwrócił głowę I popatrzał na niego. [d.c.n.) FRASZKI UBOGI DUCHEM Przeszedł pustynię i ucho igielne, aie czy znalazł się w Edenie? ZAROZUMIAŁEJ Jestem piękna i gładka — mówiła: Dodawano: Bez światła..; RZECZYWISTOŚĆ Dziwiła się patrzqc w swojej duszy lustro że jest w nim coraz bardziej pusto. SKARGA Same z tobą sq ciało trudności — skarżyły się do ciała kości. ŚLUBOWANIE Parze pięknych dziewczęcych nóg pozostanę wierny po grób. WYZNANIE Gdy mówię: żona — nie myślę: miłość pogrzebiona. GŁĘBIA Taka głęboka ona, że nawet myśl w niej zatopiona, ANDRZEJ TURCZYŃSKI •ROZRYWKI '^tggnfWlSBWte § REDAGUJE SŁUPSKI KLUB SZARADZISTÓW PRZY PDK KRZYŻÓWKA NR 687 POZIOMO: — l) brat ojca; 4) mała, boczna izba przy więk szym pomieszczeniu; 8) zakład wychowawczy dla dzieci, od 3 do 7 lat; 9) rupieciarnia — potocznie; 11) pewna suma pieniędzy; 13) projektor — bar dziej swojsko; 16) początek dnia; 17) „zielona stołówka" bydląt; 18) nieoceniony, kiedy nie wiadomo jak postąpić; 19) odłamki rozkruszonego muru; 20) sprzęt sportowy używany w lekkiej atletyce; 22) miasto nad Angarą (obwód irkucki); 26) powód, rozsądna przyczyna lub słuszność; 28) dawne koryto rzeki o płytkiej, wysycha jącej wodzie; 30) zręczne posu wanie się naprzód bez usuwa nia przeszkód; 3!) korzeń wło sa, otoczony znajdującą się w skórze torebką włosową; 32) odmiana jabłoni renety. PIONOWO: — l) długi, zwar ty szereg ludzi ustawiony po oba stronach ulicy; 2) „miesz ka" w głowie; 3) mały otwór w drzwiach celi więziennej; 4) pierwiastek chemiczny; 5) dlji dzieci do układania...; 6) wierzchnia część kufra; 7) klamra łącząca dwie lub kilka pięciolinii w utworach muzycznych; 10> wyniki upraw i zasiewów; 12) tekst, wkładany luźno do pisma lub książki; 14) kontradmirał, we wrześniu 1939 dowódca Obrony Wybrzeża; 15) punkt przeciwległy ze nitowi; 19) dawna polska miara objętości (4 kwarty); 21) pomieszczenie na pobyt czasowy; 23) ssak morski z rodziny waleni; 24) uszkodzenie maszyny, powodujące przerwę w jej eksploatacji; 25) najlepszy wśród skrzydlatych śpiewaków; 27) powszedni...; 29) człowiek kpiący ze wszystkiego, nie uznający żadnych wartości. Ułożył: „SFINKS" Rozwiązania —• wyłącznie z dopiskiem „KRZYŻÓWKA NR 687" — prosimy nadsyłać do redakcji w terminie do dnia 19 bm. Do rozlosowania wśród Czytelników: 5 BONÓW KSIĄŻ KOWYCH po 50 złotych. NAGRODZENI Nagrody w postaci 50-złoto-wych bonów książkowych za-bezbłędne rozwiązanie krzyżówek nr 684 i 685 wylosowali 1) Danuta Fandasz, ul. Ra domska 16a. 78-100 Kołobrzeg. 2) Janusz Kałwelis, ul. Bar-lickiego 7, m. 3, 75-077 Koszalin, 3) Krystyna Karczewska, ul. Świerczewskiego 35, m. 6, 78--300 Świdwin, 4) Tadeusz Meller, skr. poczt. 31, 78-400 Szczecinek, 5) Helena Wachecka, ul. Wi ta Stwosza 8, m. 10, 76-200 Słupsk. 6) Walentyna Sienkiewicz, ul. Mostnika 8/17, 76-200 Słupsk. 7) Bolesław Zarzycki, ul. Przyjemna 3/2, 80-054 Gdańsk, 8) Irena Antczak, ul. Dworcowa 1/4, 78-500 Drawsko Pora 9) Mirosława Kubicka, ul. Ry backa 8, 75-228 Koszalin, 10) Jerzy Puchalski, ul. Prze mysłowa 115/1 76-200 Słupsk. 5L>PEf? n non Rys. „Paris Match" POLACY NIE GĘSI... „W przedsiębiorstwie bu downictwa rolniczego uzyskaliśmy kąt wzrostu wynoszący 11 proc. co się mie ści w wojewódzkim wskaż niku wzrostu". —oOo— „Przydzielony limit przerobu 3,2 min złotych na ca łe budownictwo :test zbyt niski w związku z powyższym jest obawa nieza-kończenia budownictwa w 1973 roku". —oOo— „Chcemy doprowadzić do tego, aby -kółka rolnicze na szego powiatu wyraźnie zwiększyły swój wkład pro dukcyjny do puli żywnościowej kraju". —oOo— „List rolnika świadczy o pewnej złośliwości w stosunku do naszego inspekto ra, który nie kierował się żadnymi względami ^osobistymi, ale wymogami stawianymi przez Przedsiębiorstwa, że zakupywany towar musi odpowiadać tą danym kryteriom \ pewnym rozgoryczeniem, że właśnie jego sztuka została odrzucona". —oOo— „W skali bydła osiągnęliśmy już wskaźniki pogłowia przewidziane dla roku 1975". (Z listów, pism i przemówień wybrał J. K.) Nagrody pocztą. zostaną wysłane ROZWIĄZANIE KRZYŻÓWKI NR 684: Poziomo: — nieśmiertelność, druhna, dedykacja, ciało, Od rzykoń, sztanga, podręcznik, kołatka, opresja, zwyrodnienie, kier, awanturnictwo. Pionowo: — imadło, świder, inskrypcja, rzeczownik, erzac, nędzarz, ślubowanie, drabina, dydaktyka, śpiączka, kobieta bateria, anemia, sąsiad, dług. ROZWIĄZANIE KRZYŻÓWKI NR 685: Poziomo: — członek, oferta, indeks, atrybut, skabioza, śpiew. pozory, jesion, liszaj, zamieć, garaż, prototyp, zatorze, ironia, bojażń, ścieżka. Pionowo: — Chios. łydka, ekspozycja, foryś, rybki, aktyw, matka, kłonica, broszka, pasemko, epolety, zjazdowiec, grzyb, rataj, żerdź, pled, tonaż, prasa. Rozwiązanie WY ROK. dodatkowe: NO Z teki Stanisława Mrowińskiego Pomysł racjonalizciorski W jednym z dużych przedsiębiorstw handlowych w Nowym Jorku rozpisano wśród personelu konkurs racjonalizatorski. Pierwszą nagrodę zdobyła pewna urzędniczka, która udowodniła, że etat przez nią zajmowany jest właściwie zbędny i można go bez szkody dla przedsiębiorstwa zlikwidować. Nagrodę pieniężną wręczono jej wraz z wymówieniem z pracy. „M U Z E U M" Władzio Liberace potomek polsko-włoskiej rodziny, bardzo popularny w USA pianista ma bardzo swoisty gust. Na koncertach występuje on w garniturach ze złotej lamy. Ostatnio zamówił ori u znanego architekta — pani Julii Lambe-Doveton projekt trzypiętrowej wilii w kształcie... fortepianu. Betonowy instrument spo czywać będzie, niby na nogach, na trzech kolumnach, w których będą schody i windy. Balkon posiadać będzie formę klawiatury. W wil-iii tej Liberace postanowił pomieścić swoje kolekcjonerskie zbiory: 200 fortepianów w miniaturze . Mógł sobie pozwolić Ernest Bouchain, portier największego hotelu w Nicei przeszedł w stan spoczynku, aie od czasu do czasu publikuje we francuskiej pra sie wspomnienia o różnych sławnych gościach hotelowych. Za największego oryginała, który co roku przyjeżdżał do hotelu, Bouchain uważa pewnego angieiskiego lorda. Zamawiał on zawsze drogi apartament z dwoma łóżkami i kazał się budzić punktualnie o północy, by przejść z jednego łóżka, na drugie. Lord był zaprzysięgłym starym kawalerem. m Brazylijskie piękności z zespołu „Brasil Trcmical'\ Dobre, co? Fot CAF — DPA W. Wiktorow w Ł.AŚNIE tu obecny u nas towarzysz z wyższej instancji bardzo sprawiedliwie, wartą przyłbicą !WPPł »V.V,