Organ KW PZPR Wydanie sobotnie rok xix Sobota. 14 listopada 1970 r. Nr 317 (5710) 10 stron na spotkaniu z ludnością Bukaresztu publikujemy na str. 3r-4. Kondolencje i sekretarza generalnego RPKT Powrót deleoacM partyjno-rządowej PRL z Bukaresztu 13 bm. w godzinach przedpołudniowych wróciia do Warszawy z wizyty przyjaźni w Socjalistycznej Republice Rumunii delegacja partyjno-rzą/Jowa PRL pod przewodnictwem I sekretarza Komitetu Centralnego PZPR — WŁADYSŁAWA GOMUŁKI i członka Biura Politycznego KC PZPR, prezesa Rady Ministrów — JOZEFA CYRANKIEWICZA. W skład delegacji wchodzili: członek Biura Politycznego, sekretarz KC PZPR — BOLESŁAW JA SZCZUK, zastępca członka Biura Politycznego, wiceprezes Rady Ministrów — MIECZYSŁAW JAGIELSKT. wiceminister spraw zagranicznych, — ADAM WILLMANN. W skład delegacji wchodził również ambasadar PRL w Rumunii — JAROMIR OCHĘ-DUSZKO. Na lotnisku Okecie przybyłych witali członkowie najwyższych władz: MARIAN SPYCHALSKI, STEFAN JĘDRY CHOWSKI, ZENON KLISZKO, MIECZYSŁAW MOCZAR, JAN SZYDLAK, ARTUR STAREWfCZ, ZYGMUNT MOSKWA, JÓZEF OZGA-MICHAŁSKI, wicepremierzy: JOZEF KULESZA i EUGENIUSZ SZYR. tow. N. Ceausescu Zdzisław fama! (Inf. wł.) WARSZAWA (PAP) W piątek — 13 bm. — w rezydencji ambasadora Republiki Francuskiej w Warszawie wyłożona była drugi dzień księga kondolencyjna po zgonie gen. CHARLES DE GAUL LE'A. Mieszkańcy stolicy w dalszym ciągu — wpisując się do tej księgi — oddawali o-statni hołd Wielkiemu Przyjacielowi Polski. O godz. 11, bezpośrednio z lotniska Okęcie, po przylocie do Warszawy po zakończeniu wizyty przyjaźni w Rumunii, do rezydencji ambasadora przybyli: 1 sekretarz KC PZPR — WŁADYSŁAW GOMUŁKA i prezes Rady Ministrów — JÓZEF CYRANKIEWICZ. Władysław Gomułka i Józef Cyrankiewicz złożyli swe podpisy w księdze kondolencyjnej TE LESRAF IGZNYM ZJAZD * ŁÓDŹ Z udziałem ponad 200 naukowców i lekarzy z całego kraju i kilkunastu gości zagra nicznych z CSRS. Francji NRD rozpoczął s:ę 13 bm. dwu dniowy ogólnopolski zjazd Pol sk.ego Towarzystwa Onkologi cznego. Głównym tematem obrad jest epidemiologia, diagnostyka oraz terapia raka płuc. KATOWICKIE SYMPOZJUM * KATOWICE W sali Prezydium WRN w Katowicach rozpoczął się II Zjazd Polskiego Towarzystwa Nauk Politycznych. Na obrady. które otworzył prof. dr Jerzy Wiatr — prezes PTNP przybyli: członek Rady Państwa. przewodniczący Prez. WRN w Katowicach — Jerzy Ziętek i kierownik Wydziału Nauki i Oświaty KC PZPR — Andrzej Werblan. P ROLETARIUSZF. WSZYSTKICH KRAJÓW t.ĄCZCIE SIĘ) I sekretarza KC PZPR tow. Wł. Gomułki W przyszłości — obiorą zapewne różne zawody. Będą wśród nich nauczyciele, mechanicy, księgowi, rolnicy. Teraz jednak możemy mówić o nich — artyści. Dziecięca wrażliwość:, zmysł obserwacji, rozwijane przez pedagogów, przynoszą w efekcie wspaniale rezultaty. Od lat uczniouńe Państwo-'Uoego Ogniska Kultury Plastycznej w Koszalinie zdobywają rozliczne nagrody na Wystawach prac dziecięcych to kraju i za granicą. Ale dla nich, najmłodszych, nie one stanowią źródło radości. Najważniejsze przecież, że potrafi sami pięknie rozrobić far-be, że słoń ulepiony z gliny zdobi półeczkę, że obraz, wła- snoręcznie namalowany, opra wiony teraz, zdobi ścianę Ogniska. Wychowawcy mówią: Nie pójdą w życie ślepi, nieczuli ■ha sztukę. Będzie im towarzy szyć piękno... Zdjęcia J. Piątkowski Wczoraj, w Koszalinie rozpoczęły się obrady dwudniowej sesji naukowo-Irsiorycz-nej, poświęconej ukazaniu Wkładu ruchu ludowego w bu dowę i umocnienie państwowości polskiej na Ziemiach Zachodnich i Północnych. Sesja zorganizowana z inicjatywy Zakładu Historii Ruchu Ludowego przy NK ZSL i komisji historycznych siedmiu Zainteresowanych województw stanowi ważny element w pro Sramie obchodów 75-?ecia ruchu ludowego w Polsce i 25-~lecia powrotu Ziem Zachodnich i Północnych do Macie- (Dokończenie, m 7 JAWISKO zasygnalizowa-^"li członkowie Komisji Kultury i Oświaty WRN: cho dzi o jeden ze skutków rekonstrukcji sieci kin wiejskich w województwie. Swego czasu podjęto słuszny zamiar stopniowej likwidacji kin stałych, które nie zapewniają minimum wygody, ani nie spełniają podstawowych wurunków estetycznych, mogą w dodatku dysponować uryłącznie aparaturą wąskotaśmową, a teraz robi się już filmy nie na taśmie 16-mili- nieczności posiadania takich pomieszczeń, zwłaszcza przy geesach, nie można nie spytać jak doszło do tego, że zdecydowano na uszczuplenie stanu posiadania kultury, że miejscowa społeczność przyjęła to za objaw normalny, nie zmieniający jej aspiracji? Trudno o jednoznaczną odpowiedź w każdym przypadku. Jeżeli było pomieszczenie przeznaczone na śumetlicę i kino, ale nic się tam nie działo, nikt nie próbował tchnąć w nie życia, to rachunek ekonomiczny na- Cena kulturalnego Cena 50 er Nakład: 139.285 PRZEMÓWIENIA metrowej lecz i 70-milimetro-wej. Dla popularyzacji tych ostatnich przebudowano np. ■słupskie „Milenium". Zamierza się, likwidując obiekty Jnieprzydatne, zastąpić je kinami ruchomymi, wyposażony \mi w normalną aparaturę i i ekran. Zamiar dobry, ale jspytano: gdzie będzie zatrzy-Imywało się kino ruchome, czy inie w tym samym obiekcie, fctóry został pozbawiony mia-'na kina stałego? Obiekcie, .?praktycznie bez gospodarza? Jy Być może zaistnieje i taki iparadoks, bowiem w wielu |miejscowościach nie było in-inego obiektu poza tym, który inie wytrzymał próby czasu i | braku troski lub remontu, .miał zaś służyć nie tylko ki-fnu, ale i innym, celom kulturalnym. Jakie są losy tych o-puszczonych pomieszczeń, czy żadne z nich nie może już spełnić swojego poprzedniego przeznaczenia? Codzi zresztą nie tylko o miejsca wyświetlania filmów. ■ Dochodzą sygnały, sporadycz-re wprawdzie (z pow. szczecineckiego), ale zastanawiające, przekształcaniu obiektów (świetlic, klubów) na magazy-[ ny zboża lub nawozów sztucz-. K28IS nycK, Nie_ kioestionując kąi metra kazyvxLł bardziej celowe jego wykorzystanie. Jeżeli natomiast stało się to tylko na skutek potraktowania kultury jako piątego koła u wozu to, nie można takich praktyk u-trwalać, powielać. Ze zrozumiałych względów inwestycyjna oszczędność o-bouńązuje także, a może prze de wszystkim, właśnie w dzie dżinie kultury. Czy to jednak ma oznaczać, że bazę można poprawić wyłącznie drogą bu dowy pomieszczeń? Czy też mniej materiało- i czasochłon nymi zabiegami remontowymi, adaptacyjnymi? Czy w ak tualnej sytuacji nie powinien „zdrożeć" każdy metr kwadra towy lub sześcienny obiektu od dawna przeznaczonego na działalność kulturalną? Może jest to pytanie retoryczne, ale praktyczne kroki lokalnych władz (głównie gromadzkich) dyktują potrzebę postawienia go na porządku dziennym. (zetem) , dnm ssą dsiesk Str. 2 Ma uroczystościach żałobnych w Paryżu Uroczystości iałobne owiązane ze śmiercią generała Char-lesa de Gaulle'a w katedrze Notre Dame w Paryżu. Na zdjęciu od prawej: przewodniczący Rady Państwa PRL M. Spychalski, prezydent USA R. Nixon oraz wielki książę Luksemburga. CAF — Unifax W KRAJU... if. DO WARSZAWY przybył związkowy sekretarz d/s handlu zagranicznego SFR Jugosławii — Mohamed Had?ic. Cełem wizyty M. Hadżica jest przeprowadzenie rozmów w sprawawi dotyczących polsko-jugosłowiańskich stosunków gospodarczych oraz podpisanie wieloletniej umowy handlowej między PRL a SFRJ na lata 1971—1975. W CZWARTYM DNIU pobytu w Czechosłowacji delegacja Sejmu PRL z marszałkiem Sejmu Cz. Wycechem na czele odwiedziła Pilzno. Po zapoznaniu się z kombinatem przemysłowym „Skoda", w zakładowym domu kultury odbył się wiec pod hasłem przyjaźni polsko-czechosłowackiej. W imieniu dele gacji Sejmu PRL wygłosił przemówienie członek Biura Politycz nego, sekretarz KC PZPR, j. Tejchma. * W WYWIADZIE PRASOWYM przywódca palestyński Arafat ujawnił, że niedawno kilka osobistości arabskich zwróciło się doń z prośbą o wyrażenie opinii na temat utworzenia państwa palestyńskiego z części terytorium Jordanii. Arafat oświadczył, iż nigdy nie zgodziłby się na utworzenie takiego państwa. DEPARTAMENT STANU USA podał, że marionetkowy wiceprezydent reżimu sajgońskiego Nguyen Cao Ky przybędzie do Stanów Zjednoczonych z „wizytą informacyjną". Szczegóły pod róży Ky nie zostały podane. Oświadczono jedynie, że prezydent Nixon spotka się z nim pod koniec miesiąca. Przewodniczący Rady Państwa M. Spychalski powróci! z Paryża do Warszaw; WARSZAWA (PAP) Przewodniczący Rady Państwa, Marszałek Polski MARIAN SPYCHALSKI powrócił 12 bm. w późnych godzinach wieczornych do Warszawy z Paryża, gdzie brał udział w uroczystościach żałobnych związanych ze śmiercią gen. Charles de Gaulle'a. Przewodniczący Rady Państwa odbył w Paryżu rozmowy z prezydentem Francji G. Pompidou, premierem rządu francuskiego J. Chaban-Del-masem i członkami rządu fran cuskiego. Rozmawiał on także z przewodniczącym Prezydium Rady Najwyższej ZSRR, N. Podgornym, premierem Indii, p. Indirą Gandhi, premierem Zjednoczonej Republiki Arabskiej Fauzim, prezydentem Finlandii Kekkonenem i przewodniczącymi innych delegacji uczestniczących w ceremoniach żałobnych związanych ze śmiercią gen. de Gaulle'a. Ludowcy w procesie integracji społecznej PLAC GWIAZDY PLACEM DE GAULLFA PARYŻ (PAP) Rada miejska Paryża postanowiła w piątek nazwać plac Gwiazdy imieniem Charlesa de Gau!le'a. Na placu tym, położonym u szczytu Pól Elizejskich, wznosi się Łuk Tryumfalny. w skrócie * SANTIAGO Agencja France Presse dono si, że według komunikatu o-publikowanego w czwartek wieczorem, Chile nawiązało stosunki dyplomatyczne z Ku bą. + HELSINKI Delegacje Związku Radzieckiego i Stanów Zjednoczonych prowadzące rokowania w spra wie ograniczenia zbrojeń stra tegicznych, spotkały się w pią tek w gmachu ambasady USA w Helsinkach. Kongres Arabskiego Związku Socjalistycznego ZRA będzie dążyć do pokojowego rozwiązan a kryzysu bliskowschodniego KAIR, PARYŻ (PAP) Agencja France Presse donosi, powołując się na radio kairskie, że Anwar Sadat został wybrany przewodniczącym Arabskiego Związku Socjalistycznego przez kongres tej partii. Po wyborze Sadat wygłosił godzinne przemówienie. Dokonał on obszernego przeglądu wydarzeń od ostatniej sesji kongresu AZS w lipcu br., silnie podkreślając że ZRA jest zdecydowana kroczyć drogą prowadzącą do pokojowego rozwiązania kryzysu bliskowschodniego. W walce o pokój wykorzystamy wszystkie możliwości — powiedział prezydent Sadat, stwierdzając, że jednocześnie zostaną podjęte wysiłki, aby ZRA była przygotowana na wypadek wojny. Sadat ostro skrytykował politykę Stanów Zjednoczonych wobec konfliktu arabeko-izraelskie-go. Prezydent Sadat podkreślił, że ZRA zaakceptowała przedłużenie okresu przerwania ognia pod dwoma następują- Przejście z FDP do CDU BONN (PAP) Jak zakomunikował w piątek w Norymberdze przewodniczący grupy krajowej CSU w Bundestagu, Richard Stu- ecklen, deputowany do Bundę stagu z ramienia Partii Wolnych Demokratów (FDP) Karl Geldner wystąpił z FDP. Gel-dner — jak oświadczył Stuec-klen — zwrócił się o przyjęcie do Unii Chrześcijańsko-rDenwkratozaei CCDUi, cym i warunkami : Jarriug przedstawi Radzie Bezpieczeństwa w ciągu 2 miesięcy sprawozdanie na temat postępu swojej misji; obecne przedłużenie przerwania ognia będzie ostatnim. ZRA nie zgodzi się — powiedział Sadat — na kolejne przedłużenie pr^rwania ognia ponieważ pomogłoby to jedynie manewrom izraelskim. Jed nakże ze słów prezydenta moż na wnioskować, że w wypadku, gdyby misja Jarringa osiągnęła postęp, ZRA nie udarem ni szans na uzyskanie sukcesu, wznawiając działania wojskowe. Kilkakrotnie Sadat mówił o Związku Radzieckim, wyrażając podziękowanie za jego po parcie. ¥ Jak głosi komunikat Ludowego Frontu Wyzwolenia Palestyny, podany w czwartek w Bejrucie, George Habasz zo- stał ponownie wybrany przez Komitet Centralny LFWP sekretarzem generalnym tej organizacji palestyńskiej. Przewodniczący Prezydium Rady Najwyższej ZSRR N. Podgorny przyjął w piątek w Paryżu premiera ZRA. M. Fauziego. W czasie rozmowy, która przebiegała w serdecznej, przyjacielskiej atmosferze, omawiano problemy dotyczące sytuacji na Bliskim Wschodzie oraz dalszego rozwoju przyjaźni i współpracy między Związkiem Radzieckim i Zjednoczoną Republiką Arabską. Koledze Tanowi Suchockiemu wyrazy głębokiego współczucia z powodu śmierci ŻONY składa KIEROWNICTWO I PRACOWNICY WYDZIAŁU FINANSOWEGO PREZ. PRN W KOSZALINIE Z powodu zgonu Jana Bohdziewicza byłego, długoletniego wiceprezesa Zarządu WSS „Społem" w Koszalinie wyrazy żalu i współczucia ŻONIE i RODZINIE składa DYREKCJA I ZAŁOGA CZSMlecz. OKRĘGOWEGO ODDZIAŁU W KOSZALINIE Koleżance KAMILI AMBROZIEWICZ wyrazy głębokiego współczucia i powodu śmierci MATKI składają WSPÓŁPRAC O WNIC Y Z REJONOWEGO ODDZIAŁU ZJEDNOCZENIA PAŃSTWOWYCH GOSPODARSTW RYBACKICH W SŁUPSKU (Dokończenie ze str. 1) Inaugurując obrady sesji — kierownik Zakładu Historii Ruchu Ludowego — doc. dr Ryszard Szaflik serdecznie po witał przedstawicieli władz partyjnych i państwowych: członka Prezydium NK ZSL, wicepremiera Zdsisława Tomala, sekretarza NK ZSL — Zygmunta Surowca, sekretarza KW PZPR w Koszalinie — Zdzisława Kanarka, członków Prezydium WK ZSL z prezesem — Stanisławem Wio darczykiem, sekretarza WK SD — Adama Matwijowskie-go, członków Prezydium WRN z przewodniczącym — Wacławem Geigerem, przewodniczącego Wojewódzkiego Komi tetu FJN, posła Józefa Maci-chowskiego, kierownictwo ZSL i delegacje z siedmiu wo jewództw, przedstawicieli wyż szych uczelni, ośrodków i towarzystw naukowych oraz liczne grono zasłużonych dzia łączy ruchu ludowego. W imieniu koszalińskiej organizacji ZSL uczestników sesji powitał prezes WK Z5JL — Stanisław Włodarczyk. Pod kreślił on wysoką rangę spotkania historyków — naukowców, które wydatnie przyczyni do wzbogacenia wiedzy o działalności ludowców w pierwszych latach po wyzwo- leniu. W pierwszym dniu obrad uczestnicy sesji wysłuchali 4 referatów naukowych: prof. dra Józefa Burszty, prof. dra Bolesława Strużka, prof. dra Józefa Markiewicza i prof. dra Zygmunta Hemmcr-linga. W referatach przedstawiono wszechstronnie i analitycznie procesy integracji społecznej na Ziemiach Zachodnich i Północnych, rolę czynnika politycznego w tych procesach, problemy spolecz-no-ekonomiczne rolnictwa tego regionu, oblicze kulturowe wsi województw zachodnich i północnych, a także działalność stronnictw ludowych w tych województwach w latach do 1949 r. Ponadto przed stawiciele wojewódzkich komisji historycznych odczytali komunikaty naukowe obrazujące dorobek tych komisji w gromadzeniu materiałów dotyczących działalności ruchu ludowego. W trakcie obrad wyłoniono delegację, która w imieniu uczestników sesji złożyła wieniec pod pomnikiem Wdzięczności Armii Radzieckiej. W godzinach popołudniowych rozpoczęła się dyskusja nad wygłoszonymi referatami i komunikatami. Dziś dalszy ciąg dyskusji, a wieczorem u-roczyste zamknięcie obrad sesji historycznej. (ś) Już jutro! PIERRE LATOUR TRZY STRZAŁY MA PIGALLE Minister W. Scheel powróci na końcową fazą rokowań WARSZAWA (PAP) Wczoraj o godz. 11.15 wiceminister spraw zagranicznych Józef Winiewicz przyjął sekre tarza stanu w bońskim MSZ Paula Franka. Przedmiotem długiej rozmowy były szczegółowe problemy wiążące się z rokowaniami w sprawie zawarcia układu o podstawach normalizacji między PRL i NRF. Po tym spotkaniu przystąpiły do pracy grupy ekspertów. W czwartek wieczorem z dziennikarzami spotkał się zastępca szefa federalnego urzędu prasy i informacji — Rue-diger von Wechmar. Oświadczył on, że wskutek konieczności wywiązania się z licznych zobowiązań terminowych W. Scheel uda się w sobotę rano do Bonn. Minister spraw zagranicznych powróci do War szawy w fazie końcowej rozmów. W tym samym dniu dyrektor Departamentu Prasy i Informacji MSZ — ambasador Romuald Pcleszczuk wydał w salach hotelu „Bństol" w Warszawie cocktail dla dziennikarzy akredytowanych przy rozmowach Polska—NRF Na cocktail przybyli: minister spraw zagranicznych — Stefan Jędrychowski, wiceminister spraw zagranicznych — Józef Winiewicz, przewodniczący ZG Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich — Stanisław Mojkowski, redaktorzy naczelni i publicyści agencji, dzienników, radia i TV oraz dziennikarze zagraniczni przybyli na rozmowy PRL—NRF. Wśród dziennikarzy przybyłych na cocktail wytworzyła się atmosfera koleżeńskiej, przyjacielskiej dyskusji. Wyrazy głębokiego współczucia Rodzinie zmarłego w dniu 12 listopada 1970 r. Włodzimierza Spirydowkza byłego długoletniego pracownika Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Słupsku zasłużonego działacza Samorządu Mieszkańców składa PREZYDIUM MRN w SŁUPSKU I RADA ZAKŁADOWA ZW. ZAW. PPiS Z powodu tragicznej śmierci im. HENRYKA KURPISZA byłego długoletniego dyrektora Gospodarstwa Hodowli Zarodowej w Koszalinie i byłego prezesa OSM w Koszalinie wyrazy głębokiego współczucia lęr Ż ONIE i SYNOWI składa DYREKCJA I ZAŁOGA CZSMlccz. OKRĘGOWEGO ODDZIAŁU W KOSZALINIE GLOS nr 317 (5710) Plenarne posiedzenie KP PZPR (Inf. wł.) W ostatnich dniach odbyły się posiedzenia plenarne kilku komitetów powiatowych partii Między innymi w Drawsku, Świdwinie i Kołobrzegu. Na posiedzeniach plenarnych oma wiano przygotowania do powiatowych konferencji spra-wozdawczo-wyborczych oraz zatwierdzono materiały sprawozdawcze na te konferencje. Wczoraj, na podobny temat odbyło się plenum KMiP w Koszalinie oraz Komitetu Powiatowego PZPR w Człuchowie. W człuchowskich obradach uczestniczył I sekretarz KW, tow. Stanisław Kujda. Członkowie plenum przeBysku towali i omówili materiały na powiatową konferencję oraz przebieg kampanii sprawoz-dawczo-wyborczej. W dyskusji zabrał także głos I sekretarz KW, tow. Stanisław Kuj da. (wn) Min. G. Thorn przyjęty w Belwederze WARSZAWA (PAP) Przewodniczący Rady Państwa — MARIAN SPYCHALSKI przyjął 13 bm. w godzinach południowych przebywającego w Polsce z wizytą oficjalną ministra spraw zagranicznych i handlu zagranicznego Luksemburga — Gastona Thorna. W rozmowie udział wziął minister spraw zagranicznych — Stefan Jędrychowski. W godzinach popołudniowych w gmachu MSZ w Warszawie kontynuowane były polsko-luksemburskie rozmowy polityczne. NOWE MAPY pojawiają się w NRF BONN (PAP) W Bonn ukazały się W sprzedaży nowe kalendarzyki kieszonkowe na rok 1971. Ob serwatorzy zwrócili uwagę, że w niektórych wydawnictwach tego rodzaju znajdują się nowe mapki obydwu państw niemieckich ukazujące ich właściwe granice. Jest to oznaką stopniowego odchodzenia od produkowania map, na których dotychczas ukazywano Niemcy w granicach z 1937 roku, a polskie Ziemie Zachodnie jako obszary pozostające „pod polską administracją". Na nowych mapkach pokazane są tylko przylegające do NRD niewielkie części terytorium polskiego i czechosłowackiego z prawidłowym zaznaczeniem granic. Dnia 12 listopada 1970 roku zmarł w wieku lat 79 Józef Biernat uczestnik Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej, b. członek Francuskiej Partii Komunistycznej, członek Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, b. funkcjonariusz MO, odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Cześć Jego Pamięci! KOŁO ZBoWID przy KW MO w KOSZALINIE Wyprowadzenie zwłok nastąpi 14 XI i, o godzinie 14^ z Domu Przedpogrzcbowego na Cmentarzu Komunalnym w Koszalinie. SKAZANfE PORYWACZA RZYM (PAP) Wyrokiem sądu rzymskiego, 21-letni Rafaele Minichiello amerykański żołnierz piechoty morskiej, który 30 października u-biegłego roku uprowadził samolot typu „Boeing 707" z San Fran cisco do Rzymu, skazany został na 7,5 roku więzienia. Ponieważ Minichiello już od roku przebywa w więzieniu, a także w związku z powszechną amnestią ogłoszoną po jego ujęciu, przewiduje się, że kara ta u-legnie złagodzeniu. 8 osób rozerwanych przez dynamit NOWY JORK (PAP) Makabryczny wypadek wydarzył się w Czwartek w pobliżu miejscowości Tulsa w amerykań skim stanie Oklahoma: 8 robot ników pracujących przy wierceniu szybów naftowych zostało dosłownie rozerwanych przez *a dunek dynamitu. Eksplozja, Ja54 się przypuszcza, została spowodo wana krótkim spięciem w pTZeZ wodach doprowadzających prąd do urządzeń wiertniczych. Iskry dosięgnęły zmaid^n^ej się w pobliżu ciężarówki naładowanej dy namitem. W miejscu eksplozji powstał krater o średnicy 17 metrów i bo&ości 3 metrów. GŁOS nr 317 (5716) Str. 3 Przyjaźń i sofusz łączą POLSKĘ i RUMUNIĘ Pfzemówienm wygłoszone no spotkaniu z iudnościq BnkareszSn Władysław Gomułka DROGI TOWARZYSZU CEAUSESCU! DROGIE TOWARZYSZKI I TOWARZYSZE! PRZYPADŁ mi zaszczyt powitać Was w imieniu polskiej delegacji partyjno-rządowej. Na zaproszenie najwyższych władz partyjnych i państwowych socjalistycznej Rumunii przybyliśmy do Was z wizytą przyjaźni. W czasie naszego kilkudniowego pobytu w Waszym kraju, ludzie pracy zarówno Bukaresztu jak i kraju gdzie gościliśmy, okazywali nam, jako przedstawicielom narodu polskiego, szczere i głębokie uczucia przyjaźni, niezliczone dowody sympatii i braterstwa. Niech mi wolno będzie z tego miejsca wyrazić gorące podziękowanie za to braterskie przyjęcie naszej delegacji i zarazem przekazać Wam i całemu ludowi pracującemu Socjalistycznej Republiki Rumunii serdeczne pozdrowienia od Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej i rządu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, od całego narodu polskiego. Przed chwilą podpisaliśmy TJklad o Współpracy, Przyjaźni i Pomocy Wzajemnej między Polską Rzecząpospolitą Ludową i Socjalistyczną Republiką Rumunii. Układ ten wyraża wolę dalszego umacniania przyjaźni i sojuszu, któ re łączą oba nasze państwa i wynikają ze wspólnoty ustroju społecznego i zasadniczych interesów Polski i Rumunii. Poprzedni układ zawarty przeszło 20 lat temu, w 1949 roku zdał w pełni swój egzamin. Układ obecny uwzględnia nowe możliwości i nowe zadania, które wypływają zarówno z osiągnięć obu bratnich państw, jak i ze zmian, które pod przemożnym wpływem socjalizmu dokonały się w Europie i na świecie. Układ polsko-rumuński, podobnie jak inne układy zawierane między innymi krajami socjalistycznymi, wywodzi się z zasad socjalistycznego inter nacjonalizmu, równouprawnie nia, wzajemnych korzyści i przyjacielskiej pomocy. Układy zawierane między poszczególnymi państwami socjalistycznymi wyrażają słuszne dążenie do kojarzenia interesów narodowych z interesami i dążeniami socjalistycznej wspólnoty, której rozwój i jed ność stanowi najważniejsze oparcie naszych państw i narodów w walce przeciw imperializmowi — o pokój, wolność narodów i socjalizm. Taki charakter nosi również pod pisany przed chwilą układ pol sko-rumuński. W przełomowym okresie, kiedy pod ciosami bohaterskiej Armii Radzieckiej i walczących z nią ramię w ramię ludowych armii wyzwoleńczych na decydującym froncie wojny ginęła III hitlerowska Rzesza, rozstrzygnęły się wów czas zasadnicze problemy naszej przyszłości. Dokonały się nieodwracalne przemiany społeczne i ustrojowe, które wyzwoliły twórczą energię mas ludowych. Minęły bezpowrotnie czasy, gdy na pojęcie „wschodnia Europa" składały się państwa i państewka, które mocarstwa imperialistyczne traktowały jako swoje półko-lonialne posiadłości i wykorzy stywały jako narzędzie swej antyradzieckiej polityki. Dyna miczny rozwój gospodarki, o-światy i kultury, rozległe zdobycze socjalne, umocnienie no wych form ustrojowych i więzi społecznych — to dorobek tego okresu, który nie ma sobie równych w dziejach Polski i Rumunii. Szczególne znaczenie dla realizacji tych wielkich zadań miała dwustronna i wielostronna współpraca państw socjalistycznych, oparta na fundamencie wspólnoty ideowej i zgodności celów i dą żeń. Znajdując we własnym efek tywnym wysiłku i w jedności państw socjalistycznych skuteczne gwarancje suwerenności i bezpieczeństwa, a zarazem dźwignię wszechstronnego postępu — oba nasze państwa o-siągnęły wielkie sukcesy w rozwoju na drodze do socjalizmu. W Polsce produkcja globalna przemysłu jest w obecnym roku prawie 15-krotnie w lększa niż w roku 1938, a pro dukcja rolna niemal dwukrót-n e większa, mimo niepomyślnych warunków klimatycznych w ostatnich dwóch la-t: ch. Staliśmy się państwem przemysłowo-rolniczym, w któ rym blisko 70 procent ludności utrzymuje się z pracy poza rolnictwem. Pod względem liczby pracowników s - wyż-? szym ! średnim wykształceniem w stosunku do liczby lud ności Polska dorównuje najbardziej rozwiniętym krajom Europy. Zbudowaliśmy podstawy no woczesnego przemysłu. Obecnie, podobnie jak i inne państwa socjalistyczne, stajemy przed zadaniami wdrażania na szeroką skalę zdobyczy rewolucji naukowo-technicznej. Służy temu program intensyfikacji gospodarki narodowej, który uruchamiając dźwignię postępu nauki i techniki, przy czyni się do szybszego wzrostu wydajności pracy i poprawy jakości produkcji, do bardziej efektywnego wzrostu ekonomicznego i podniesienia poziomu życia społeczeństwa. Z uznaniem i szacunkiem od nosimy się do osiągnięć socjalistycznej Rumunii uzyskanych pod kierownictwem Rumuńskiej Partii Komunistycznej. POd względem dynamiki rozwoju i tempa wzrostu produkcji przemysłowej oraz dochodu narodowego, Socjalistyczna Republika Rumunii zajmuje czołowe miejsce w Europie. W szybkim tempie do fconuje się także upowszechnię nie oświaty, nauki i kultury. Wraz z szybkim postępem gospodarczym w obu naszych krajach pomyślnie rozwijała się polsko-rumuńska współpraca. Wymiana handlowa mię dzy Polską a Rumunią wzrosła od 1943 roku prawie jede-nastokrotnie i zbliża się do po ziomu około pół miliarda złotych dewizowych rocznie. W obecnym pięcioleciu wzajemne obroty zwiększały się średnio rocznie o 12 procent. Niemal połowę wzajemnych dostaw stanowią dziś maszyny i urządzenia przemysłowe. Znaczne korzyści przynosi obu krajom rozwijająca śię współpraca naukowo-techniczna, która otwiera drogę do kooperacji i specjalizacji. Wszystko to pozwoliło zaplanować na najbliższe 5 lat dalszy ponad 60-procentowy wzrost wzajem nej wymiany handlowej. Najwyższe tempo wzrostu obrotów obejmie maszyny i urządzenia. Jesteśmy przekonani, że istnieją możliwości dalszego zwiększenia obrotów w latach 1971—1975, głównie przez stwo rżenie warunków sprzyjających rozwojowi specjalizacji i kooperacji produkcji, co w wielkim stopniu uzależnione jest od koordynacji planowanych na najbliższe pięciolecie inwestycji w określonych dzie dżinach produkcji. , W miarę wzrostu gospodarczego każdego z naszych krajów, z roku na rok stają przed nami nowe zadania, wynikające ż wyższego pożiomu uprzemysłowienia i bardziej złożonego charakteru gospodarki narodowej. Zapewnienie należytego tempa rozwoju, dotrzy manie kroku światowemu postępowi technicznemu jest nie do pomyślenia bez umacniania powiązań ekonomicznych między krajami socjalistycznymi, bez pogłębiania koordynacji, specjalizacji i kooperacji prze mysłowej w stosunkach dwustronnych i w ramach RWPG. Jest to sprawa o podstawowym znaczeniu zarówno dla wzrostu potencjału gospodarczego każdego ż krajów socjalistycznych, jak i dla dalszego wzrostu siły obozu socjalistycznego jako całości. Postęp w dziedzinie integracji ekonomicznej warunkuje także bardziej efektywny Udział naszych krajów w międzynarodowym podziale pracy i sku- teczną rywalizację z kapitalizmem. Nie wolno nam przy tym- nie doceniać znaczenia procesów integracyjnych, dokonujących się w świecie kapitalistycznym. Naszym wspólnym, nadrzędnym celem jest utrzymanie po koju. Uczestnicząc w obronnym Układzie \Yarszawskim wnosimy swój wkład do współ nej wałki państw obozu socjalistycznego o przekształcenie Europy w kontynent pokojowej stabilizacji o zbudowanie systemu zbiorowego bezpieczeństwa w interesie wszystkich narodów. Życie potwierdziło słuszność i dalckowzrocz ność polityki zagranicznej państw socjalistycznych, które od pierwszych chwil po zakoń czeniu II wojny światowej uparcie walczyły o utrwalenie i uznanie terytorialno-po litycznego status quo oraz pełne poszanowanie integralno ści i suwerenności wszystkich państw. O tę solidarną i konsekwentną politykę krajów so cjalistycznych rozbił się zimno wojenny kurs imperializmu, którego najbardziej upartym rzecznikiem w Europie była w przeszłości NRF. Bieg wyda rzeń całkowicie przekreślił kon cepcje rewizjonistów zachodnio niemieckich. Rachuby na rozstrzygnięcie problemów europejskich z pozycji siły poniosły fiasko. Do głosu w NRF doszły siły bardziej realistycz ne i zainteresowane w poprawie stosunków z krajami socjalistycznymi. Wyrazem tego stał się układ między ZSRR i NRP, który otworzył perspek tywy normalizacji stosunków w Europie. Obecnie między Polską a NRF toczą się w Warszawie, jak wiadomo, rokowania, które zdają się wchodzić w ostatnią fazę. Normalizacja wzajemnych stosunków między Polską a NRF może się dokonać tylko na podstawie uznania polskiej granicy na Odrze i Ny Sie za ostateczną i nienaruszal ną i wyrzeczenia się wszelkich roszczeń terytorialnych obecnie i w przyszłości. Zawarcie takiego układu będzie ważnym krokiem na rzecz pokojowej przyszłości Europy. Interesy pokoju wymagają, aby rząd NRF znormalizował również swoje stosunki z innymi krajami socjalistycznymi, w szczególności z NRD — drugim suwerennym i równoprawnym państwem niemieckim. Wizja Europy pokojowej wiąże się bowiem nierozerwalnie z pełnoprawnym ndziałem NRD w gronie państw europejskich. Ale walka sił socjalizmu o dalszy, pokojowy rozwój naszego kontynentu trwać będzie nadal. Siły, które chciałyby kontynuować stary kurs zim-nowojenny i zaogniać stosunki z krajami socjalistycznymi, nie przestają przecież działać. Korzystają one z poparcia naj bardziej reakcyjnych kręgów kapitału oraz agresywnych kół imperializmu, którym nie odpowiada odprężenie i pokojowa współpraca i które chciałyby storpedować zapoczątkowany proces normalizacji, gra jąc na starych tradycjach niemieckiego nacjonalizmu i mili taryzmu. Obecnie doniosłym celem działania wszystkich sił zainte resowanych w pokojowym współistnieniu powinno być przygotowanie i przeprowadzę nie ogólnoeuropejskiej konferencji w sprawie bezpieczeństwa i współpracy. Konferencja ta będzie Ważnym etapem na drodze prowadzącej do zbu dowania efektywnego systemu bezpieczeństwa zbiorowego w Europie i stopniowego przezwyciężania podziału Europy na dwa przeciwstawne ugrupo wania militarne. Idąc po tej drodze można będzie także rozwiązać tak istotny dla wszy stkich krajów problem reduk cji zbrojeń, poczynając od redukcji wojsk stacjonujących ha Obcych terytoriach. W procesie normalizacji stosunków międży dwoma częściami Europy Wielkie znaczenie mieć będzie rozwój współpracy gospodarczej, naukowo-technicznej i kulturalnej, a {Dokończenie na itr. 4) Nicolae Ceausescu DRODZY TOWARZYSZE I PRZYJACIELE! OD KILKU DNI towarzysz Władysław Gomułka, I sekretarz Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, towarzysz Józef Cyrankiewicz, prezes Rady Ministrów Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej oraz inni przywódcy Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej i rządu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej są gośćmi naszego kraju. Ludzie pracy Rumunii przyjęli z sympatią, serdeczną i przyjacielską gościnnością przedstawicieli narodu polskiego. Pragnę również, z okazji tego wiecu, poświęconego przyjaźni rumuńsko-polskiej, przekazać naszym szanownym gościom, a za ich pośrednictwem — całemu narodowi polskiemu — gorące pozdrowienia od narodu rumuńskiego, Komitetu Centralnego Rumuńskiej Partii Komunistycznej, Rady Państwa i rządu Socjalistycznej Republiki Rumunii. Podpisaliśmy dzisiaj nowy Układ o Przyjaźni, Współpra cy i Pomocy Wzajemnej między Socjalistyczną Republiką Rumunii i Polską Rzecząpospo litą Ludową. Jest to wydarzę nie o szczególnym znaczeniu dla dalszego rozwoju stosunków przyjaźni i wszechstronnej współpracy między naszymi partiami, krajami i narodami. Kontynuując w dzisiejszych warunkach założenia poprzed niego układu, który odegrał ważną rolę w umocnieniu przyjaźni i współpracy rumuńsko-polskiej, obecny u-klad wpisuje nową i ważną kartę w dziejach stosunków braterskiej solidarności między obydwoma krajami i narodami. Biorąc pod uwagę zdobycze obu narodów w bu downictiwie nowego ustroju, poziom osiągnięty we wzajem nych stosunkach, uwzględniając dokonane przeobrażenia we współczesnym europejskim i światowym życiu społeczno-politycznym, nowy u-kład ustala ramy i podstawowe założenia dalszego rozwoju współpracy, sojuszu i przy jaźni między Socjalistyczną Republiką Rumunii i Polską Rzecząpospolitą Ludową. Siła i żywotność założeń ujętych w układzie dzisiaj podpisanym polegają na współ nocie ustrojów społecznych o-bu krajów, celów i Ich podstawowych dążeń, na pragnieniu aktywnej kooperacji obu narodów na drodze socjalizmu postępu i pokoju. Stosunki przyjaźni i współpracy rumuńsko-polskiej ma ją bogatą tradycję w wiekowej walce obu narodów w obronie i utrzymaniu swojej istoty narodowej, w walce o wolność i postęp. Partie komunistyczne, siły rewolucyjne obu krajów walczyły zawsze o umocnienie i rozwój sto sunków rumuńsko-polskich, działały solidarnie przeciw wyzyskowi i uciskowi, przeciwko faszyzmowi w obronie podstawowych interesów mas ludowych. Przyjaźń rumuńsko-poiska osiągnęła wyższy jakościowo poziom I nabrała nowej treści w następnych latach po wyzwoleniu naszych krajów spod jarzma faszystowskiego, w okresie budownictwa socja listycznego. W ostatnim ćwierćwieczu Rumunia osiągnęła istotne sukcesy na drodze rozwoju gospodarczego i społecznego, poiważnie zwiększyła swój potencjał materialny i duchowy. Z kraju o przemyśle sła bo rozwiniętym i o zacofanym rolnictwie Rumunia stała się dzisiaj państwem o dynamicz nej, stale unowocześniającej się gospodarce, o kwitnącej nauce i kulturze, o rosnącej stonie życiowej. Ściśle zjednoczony wokół partii komunistycznej — wypróbowanego wodza naszego socjalistycznego narodu — na ród rumuński poświęca z zapałem swoją energię i zdolno ści twórcze stałemu rozkwitowi socjalistycznej ojczyzny. W naszym kraju znane są I cenione sukcesy Polski osią gnięte w latach budownictwa socjalistycznego. W historycznie krótkim czasie, naród pol ski odbudował ojczyznę \ po zniszczeniach wojennych, zlik widowa! zacofanie odziedżiczo ne po Kapitaliżmie, przeobraził Polskę w kraj o 3flnytn przemyśle I rolnictwie znajdującym się w pełnym rożwo Ja, osiągnął poważne sukcesy we wzroście poziomu materia! nego i kulturalnego. Naród rumuński cieszy się z całego serca wielkimi osiągnięciami narodu polskiego i życay mu coraz większych sukcesów w rozwoju gospodarki i kultury, w zapewnieniu swej ojczyźnie dobrobytu i postępu. Doniosłe osiągnięcia Rumunii i Polski stworzyły coraz szersze możliwości dla owocnego rozwoju obustronnej współpracy we wszystkich dziedzinach naszej działalności. W wymianie towarowej główny udział przypadnie, jak i dotychczas, maszynom i urządzeniom. Roz szerzy się kooperacja w produkcji, w nauce i technice. Rozmowy prowadzone w tych dniach ukazały nowe dziedziny, w których istnieją możliwości rozszerzenia współpracy rumuńsko-polskiej. Wyrażając zasady charakte rystyczne dla nowego typu stosunków między krajami socjalistycznymi, układ ustala, że rozwój stosunków między Rumunią a Polską we wszystkich dziedzinach opierać się będzie w przyszłości, na pełnej równości praw, poszanowaniu niezależności i su werenności, wzajemnej korzyści, wzajemnej przyjacielskiej pomocy, szacunku o-raz nieingerencji w sprawy wewnętrzne. Rumunia i Polska, jako kra je miłujące pokój, dokładać będą nieustannych starań w kierunku obrony międzynarodowego bezpieczeństwa. Mamy nadzieję, że wspólnym wy siłkiem wszystkich narodów zapobiegnie się wybuchowi no wej wojny, zatamuje się poli tykę agresji. Jednocześnie podejmiemy odpowiednie kroki w celu obrony przed napaścią. W tym duchu, w podpisanym dzisiaj układzie, wyra ża się uroczyste zobowiązanie Rumunii i Polski, że w razie zbrojnego napadu na jedną z nich ze strony jakiegoś państwa, lub grupy państw, druga strona, wykonując swoje niezłomne prawo do obrony indywidualnej lub wspólnej, na podstawie Karty ONZ, u-dzieli natychmiastowej pomocy, wszelkimi środkami, którymi dysponuje, włącznie z pomocą wojskową, w celu odparcia zbrojnej napaści. Pragnę również podkreślić znaczenie faktu, że nowy u-kład zawiera niektóre podstawowe wytyczne polityki zagra nicznej obu krajów. Układ ten wyraża wolę Rumunii i Polski przyczynienia się w dalszym ciągu do rozwo ju przyjaźni, wielostronnej współpracy oraz jedności pomiędzy krajami socjalistyczny mi. Nasza partia i państwo stawiają bezustannie to założenie w centrum swej polityki zagranicznej. Rumunia pro wadzi kooperację z krajami członkowskimi RWPG, wykonuje w całości swoje obowiązki wynikające z przynależności do Układu Warszawskiego i równocześnie rozwija współpracę polityczną, gos podarczą, wojskową i tech-niczno-naukawą ze wszystkimi krajami socjalistycznymi. Uważamy, że rozszerzenie sto sunków współpracy powinno prowadzić do rozwoju każdego kraju, do rozkwitu każdego narodu socjalistycznego, wolnego i niezldeżnego i na tej podstawie do zwiększenia potencjału całego światowego systemu socjalistycznego, do wzmocnienia jego iedrsośdL. do wzrostu wpływu idei socjalizmu na świecie. Rumunia i Polska potwierdzają w nowym układzie swe zdecydowanie niezłomnego pro wadzenia polityki pokojowego współistnienia pomiędzy krajami o różnych ustrojach społecznych, do zespolenia wysiłków oraz do współpracy, wraz z innymi krajami socja listyeżnymi, ze wszystkimi na rodami świata w imię zabezpieczenia pokoju i bezpieczeń stwa i roziwiązywań wielkich spraw stojących przed ludzkością. W tym duchu Rumunia zdecydowanie działa w kierunku ukształtowania nowych stosunków pomiędzy państwami, na zasadach równości praw, poszanowania, niezależności i suwerenności, nieingerencji w sprawy wewnętrzne, wzajemnych korzyści. Życie wykazuje, że tylko na podstawie tych zasad zapisanych w Karcie ONZ można osiągnąć współpracę pomiędzy paiistwami, można zapobiegać starciom zbrojnym, źródłom konfliktu, można zapewnić trwały pokój na świe cie. W trosce o realizację odprę żenią na świecie, nasz kraj walczy o jak najszybsze uga szenie ognisk konfliktów i na pięcia, jakie utrzymują się jeszcze w różnych częściach świata. Walczymy o zaprzestanie wojny w Wietnamie, o wycofanie wojsk Stanów Zjed noczonych z Wietnamu i Półwyspu Indochińskiego, aby narody Wietnamu, Laosu i Kambodży mogły same rozwiązywać swoje problemy zgodnie ze swymi życzeniami, bez żadnej ingerencji z zewnątrz. Wypowiadamy się również za rozwiązaniem sytuacji na Bliskim Wschodzie drogą polityczną, w myśl rezolucji Rady Bezpieczeństwa z listopada 1967 r., uważając za konieczne wycofanie wojsk izra elskich z okupowanych teryto riów arabskich^ za zapewnieniem niepodległości i integral ności terytorialnej wszystkim państwom tej strefy, za rozwiązaniem sytuacji ludności palestyńskiej zgodnie z jej interesami i dążeniami narodowymi. Życie wykazuje, że w obecnych warunkach nie można sobie wyobrazić trwałe go rozwiązania problemów międzynarodowych bez u-względnienia aspiracji narodów do wolnego życia, bez u-szanowania świętego prawa każdego narodu do samodzielnego ,nieskrępowanego decydo wania o własnym losie. Żyjąc w Europie, naród rumuński, jafę I naród polski są głęboko zainteresowane, aby na naszym kontynencie powstał trwały klimat pokoju ! bezpieczeństwa, aby rozwijała się współpraca i pogłębiało zaufanie między państwami. Rumunia i Polska zobowiązują się działać w dalszym ciągu na rzecz polepszenia sytuacji w Europie, na rzecz umocnienia bezpieczeństwa i zapewnienia pokoju, na rzecz rozszerzenia współpracy pomię dzy państwami europejskimi. Niewątpliwie, dla osiągnięcia bezpieczeństwa na naszym kontynencie należy uwzględniać konkretną rzeczywistość powojenną, a przede wszystkim uznanie nienaruszalności granic ustalonych po wojnie, włącznie z granicą na Odrze i Nysie. Zachodzi również konieczność uznania przez wszvst kie państwa Niemieckiej Republiki Demokratycznej, normalizacji stosunków z obydwoma państwami niemieckimi i zaoewnienia ich u-działu w międzynarodowym życiu politycznym. Rumunia uważa, że podpisa nie układu radziecko-zachod-nioniemieckiego stanowi ważny. pozytywny czynnik w kierunku normalizacji stosunków na naszym kontynencie, na drodze do zlikwidowania pozostałości drugiej wojny świa towej. Uważamy. że ważny wkład w polepszenie sytuacji w Euro (Dokończeniem str. # iStr.-4 GŁOS nr 317 (5710) Dokończenie przemówień wygłoszonych na spotkania z Indnościq Bukaresztu Władysław Gomułka (Dokończenie ze str. 3) także współdziałanie przy realizacji przedsięwzięć wymagających wielostronnych wysiłków w skali ogólnoeuropejskiej. Dzisiaj kraje socjalistyczne wschodniej Europy są równorzędnymi partnerami rozwinię tych krajów kapitalistycznej Europy. Dzięki naszym zdobyczom społecznym i gospodarczym przestaliśmy być ubogimi krewnymi w rodzinie euro pejskich narodów. Nastąpiło znaczne zredukowanie daw-nch, rażących dysproporcji w poziomie ekonomicznym różnych części Europy, które podważały stabilizację na naszym kontynencie. Dzisiaj państwa RWPG — to olbrzymi potencjał reprezentowany przez 360 milionów ludzi , 32 procent światowej produkcji przemysłowe j ^wielki potencjał twórczy; niewyczerpalne zaplecze surowcowe i liczne coraz wyżej kwalifikowane kadry ludzkie Nasza pozycja gospodarcza będzie niewątpliwie nieustannie umacniać się wraz z poste pem integracji socjalistycznej. Rozwój wzajemnie korzystnej wymiany handlowej z krajami kapitalistycznymi, szerokie kon takty na płaszczyźnie technicz nej i naukowej, kooperacja w produkcji towarów dla rynku europejskiego i trzecich państw, pozwolą lepiej niż dotychczas spożytkować twórczy potencjał Europy. Wyrzeczenie się użycia siły w stosunkach między państwa mi, poczynania rozbrojeniowe oraz rozwój wszechstronnej współpracy między wschodnią i zachodnią Europą, przyczynią się do umocnienia pokoju światowego i wyjdą na korzyść wszystkim narodom. Atmosferę odprężenia i normalizacji stosunków w Europie zatruwa zaostrzenie się a-gresywnej polityki imperiałiz mu w innych rejonach świata, a przede wszystkim w Azji po łudniowo-wschodniej i na Bli skim Wschodzie. Państwa socjalistyczne będą nadal okazy wać poparcie napadniętym przez imperializm narodom, bronić ich suwerenności i dążyć do pokojowego rozwiązania kryzysów i wygaszenia ognisk konfliktów. Zapewnienie sprawiedliwego pokoju w Indochi-nach wymaga przyjęcia jako bazy porozumień 8-punktowe-go planu Tymczasowego Rządu Rewolucyjnego Republiki Wietnamu Południowego .które wychodzą z niewzruszonego prawa narodu wietnamskiego do samodzielnego decydowania o swej przyszłości. Na Bliskim Wschodzie niezbędna jest realizacja w całej rozciągłości uchwały Rady Bezpieczeństwa ONZ, likwidacja FAKTY • KOMENTARZE • wszystkich skutków agresji izraelskiej i zapewnienie bezpie czeństwa wszystkim państwom tej części świata. Stanowisko obu sojuszniczych państw — Polski i Rumunii — wobec wielkich problemów współczesnej walki o pokój. ich wkład w umacnianie jedności socjalistycznej wspólnoty, solidarność z międzynarodową walką klasy robotniczej i ruchem narodowowyzwoleńczym, wspólny u-dział w rozwijaniu potencjału ekonomicznego obozu socja j listycznego określają istotę podpisanego dziś układu. Zawarliśmy go w przekonaniu, że odpowiada on najżywotniej szym dążeniom naszych narodów, interesom wolności i postępu, pokoju i socj&lizmu. Przyjmijcie, Towarzysze I Przyjaciele, gorące pozdrowienia i serdeczne życzenia nowych sukcesów, powodzenia planów i wszelkiej pomyślności, które kierujemy pod adresem Rumuńskiej Partii Komunistycznej i całego narodu rumuńskiego! NIEĆII ŻYJE I UMACNIA SIĘ PRZYJAŹŃ POLSKO-RU MUNSKA! NIECH ŻYJE JEDNOŚĆ WSPÓLNOTY SOCJALISTYCZNEJ! NIECH ŻYJE POKÓJ I SOCJALIZM! NIcolae Ceausescu (Dokończenie ze str. 3) ple stanowiłoby pomyślne za kończenie rokowań między Polską Rzecząpospolitą Ludową a Niemiecką Republiką Fe deralną, normalizacja stosunków między NRF a innymi krajami socjalistycznymi, jak również nawiązanie stosunków, na podstawie prawa mię dzy naród owego, pomiędzy oby dwoma państwami niemieckimi. Postępowi sprawy bezpieczeństwa i współpracy na na szym kontynencie sprzyjałoby przeprowadzenie konferencji ogólnoeuropejskiej, zaproponowanej przez oba nasze kraje, jak i przez pozostałe państwa należące do Układu War szawskiego.- Idea ta cieszy się poparciem coraz szerszych kół opinii publicznej naszego kon tynentu. Uważamy, że wielkie znaczę nie dla odprężenia międzynarodowego dla obrony światowego pokoju miałoby powstrzymanie wyścigu zbrojeń, przejście do praktycznych posunięć rozbrojeniowych, a przede wszystkim rozbrojenia nuklearnego. W tym kontekście uważamy, że niezwykle pozytywne następstwa miałoby zlikwidowanie bloków militarnych, zlikwidowanie baz wojskowych znajdujących się na terytoriach innych państw, wycofanie obcych wojsk we własne granice państwowe,-stworzenie stref bezatomo-iwych, stref pokoju i dobrego sąsiedztwa. Naród rumuński jest zdecydowany działać również w przyszłości z całą energią i wytrwałością w celu ustalenia klimatu odprężenia i porozumienia oraz szerokiej współpracy międzynarodowej dla obrony pokoju i bezpieczeństwa narodów. SZANOWNI TOWARZYSZE I PRZYJACIELE! Obecna wizyta w naszym kraju towarzysza Gomułki, Cyrankiewicza oraz innych polskich przywódców partyjnych i państwowych, rozmowy prowadzone między delegacjami naszych krajów, w trakcie których stwierdzono raz jeszcze wspólne życzenie i zainteresowanie w rozszerzaniu wzajemnej współpracy o-raz układ podpisany dzisiaj — stanowią doniosły moment w rozwoju stosunków przyjaźni i sojuszu między narodami ru muńskim i polskim. Pragnę wyrazić głębokie przekonanie naszej partii i rzą du, że zawarcie i podpisanie nowego układu, wprowadzenie w życie jego założeń, przyczy- nią się do dalszego wzmocnienia przyjaźni i współpracy między Socjalistyczną Republi ką Rumunii i Polską Rzecząpospolitą Ludową, między Ru muńską Partią Komunistyczną a Polską Zjednoczoną Partią Robotniczą, między narodem rumuńskim a polskim. Służyć będą szlachetnej sprawie umacniania jedności i zwartości krajów socjalistycznych. rozwojowi sił socjalizmu i pokoju na świecie. Pozwólcie mi, drodzy towarzysze, aby w imieniu Rumuń skiej Partii Komunistycznej, Rady Państwa, rządu naszego kraju i całego narodu rumuńskiego życzyć Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, rządowi Polskiej Rzeczy pospolitej Ludowej, całemu narodowi polskiemu wiele suk cesów w działalności rozwija nej na polu budownictwa nowego ustroju społecznego, w celu umacniania i obrony pokoju na świecie. NIECH ŻYJE PRZYJAŹŃ RUMUNSKO-POLSKA! NIECH ŻYJE JEDNOŚĆ KRAJÓW SOCJALISTYCZNYCH, PARTII KOMUNISTYCZNYCH I ROBOTNICZYCH! NIECH ŻYJE POKÓJ I WSPÓŁPRACA MIĘDZY NARODAMI] Jeden z amerykańskich polityków powiedział niedawno, że dziesiątków lat nie starczyłoby dla dokonania tak daleko idących przemian społeczno-politycznych w świecie arabskim, do jakich doszło w wyniku agresywnej polityki Izraela na Bliskim Wschodzie. Tak istotnie jest. Procesy konsolidacji sił arabskich — w obliczu zagrożenia, wspólnego niebezpieczeństwa — zostały przyśpieszone. Próby łączenia sił widzieliśmy już w 1958 roku kiedy to w wyniku połączenia Egiptu i Syrii powstała Zjednoczona Republika A-rabska, a także w 1963 roku kiedy próbowano stworzyć federację Egiptu, Syrii i Iraku. Procesy te w owych latach nie nuały jeszcze takich, jak obecnie jednoznacznych, sprecyzowanych akcentów solidarności arabskiej i samoobrony przed coraz zuchwalszym agresorem arabskim, brak też było jednolitej koncepcji polityczno- gospodarczych kierunków dalszego rozwoju tego regionu świata. W obliczu wzmagającego się napięcia i nowych gróźb napaści ze strony Tel Awiwu 3 kraje arabskie: ZRA, Sudan i Libia postanowiły utworzyć federację. Bliskowschodni komentatorzy polityczni podkreślają, że utworzenie federacji, wszechstronna, daleko idąca współpraca tych trzech państw stworzyła nową sytuację w tej części świata — nie tylko pod względem politycznym i gospodarczym ale głównie — •militarnym. Przekreśli to zapewne wiele planów Izraela i ostudzi jego zaborcze zapędy. MORZE ŚRÓDZIEMNE NIGER C Z A D NI6ER1A KAMERUN LLLIUUJ TYMCZASEM na froncie sueskim przedłużono o dalsze 90 dni zawieszenie broni. Izrael oskarżał i nadal oskarża ZRA o naruszanie rozejmu, poprzez umacnianie egipskich stanowisk bojowych nad Kanałem Sueskim. Tymczasem podczas podróży premiera Izraela Goldy Meir do USA i Kanady za stępujący ją wicepremier oświadczył na jednej z konferencji prasowych, że wojska Izraela, wyko rzystując 90-dniową przerwę w działaniach wojennych wszechstronnie rozbudowały pas swoich umocnień, zamieniając go w linię nie do przebycia — na wzór słynnej francuskiej linii Maginota. Kto więc narusza warunki rozejmu widać wy raźnie z cytowanej wypowiedzi. Na przyszłość Przed 25 Jaty, 29 listopada 1945 roku Jugosławia proklamowana została Federacyjną Republiką Ludową. Dzisiejsza nazwa brzmi: Federacyjna So cjalistyczna Republika Jugosławii. Jej legendarny przywódca partyzancki, obecny prezydent sJ. Broz-Tito — liczy dziś 78 lat. Mimo zaawan sowanego wieku jest wciąż aktywnym politykiem. Pamięta jednak o swym wieku — czemu dał wyraz w niedawnym przemówieniu w Zagrze biu. „Za granicą wiele mówi się « tyra, że gdy- odejdę Jugosławia załamie się. Również u nas wysu wano wiele hipotez, co do mego następcy. Myślę, że to mogłoby doprowadzić do poważnego kryzy su. Aby nasza wspólnota socjalistyczna nie miała takiego kryzysu musimy przeprowadzić reorganiza cję....»< Jugosłowiańska prasa dodaje, że reorganizacja tą oznaczać miałaby zastąpienie urzę MAGAZY SPRAW du prezydenta kolegialnym organem tzw. „prezydium pań stwa", w skład którego wejść mieliby przedstawiciele wszy stkich sześciu republik Jugosławii, przedstawiciele partii i Frontu Narodowego. Stanowisko przewodniczącego prezy dium piastowaliby kolejno po szczególni przywódcy republik Przewiduje się w związku z powyższym zmianę konstytucji oraz zakresu kompetencji parlamentu i rządu. W swym wystąpieniu prezydent wyraźnie powiedział o występują cych w kraju tendencjach od- \ środkowych,' Wiążących się z tóiż nicą poziomu rozwoju gospodarczego poszczególnych republik, 7. których — bogatsze — osiągają szybszy wzrost dochodu narodo wegó niż biedniejsze. Na tym tle — w sposób żywiołowy niezamierzony — wzrosło znaczenie i rola jednych republik — np. Chorwacji — a ograniczeniu uległa faktycznie władza organów centralnych — federalnych. Zapo wiedziana przez prezydenta Tito reorganizacja ma przeciwdziałać temu procesowi. W tej chwili nad propozycją re form trwa ogólnonarodowa dysku sja. Wszystko to zmierza. jak stwierdza prasa jugosłowiańska do umocnienia socjalistycznych podstaw ustrojowych Jugosławii, zachowania —■ niezależnie od układów personalnych — obecnego kierunku jej polityki wewnętrznej i zagranicznej. Zbrojenia i nospcdarka Od 1945 roku USA wydały na cele militarne 1100 mi-' Jiardów dolarów. Z tej sumy 150 miliardów doi. pochłonęła wojna w Wietnamie. Dane te przytoczył w artykule pt. „Pax Americana'" „cena mili-taryzmu" dziennik „New York Times". Autorem jest S. Mel-man, prof. Uniwersytetu Kolumbia. W ciągu 25 lat od chwili rozpoczęcia ery atomowej — pisze on — koła rządzące USA propagu ją tzw. światową misję Ameryki — czyli panowanie nad światem na gruncie potęgi militarnej. Au tor artykułu zwraca uwagę na zgubny wpływ militaryzmu na problemy społeczno-gospodarcze USA. Jakby na potwierdzenie jego słów kilka dni temu Amerykańskie Biuro Statystyk Pra cy ogłosiło komunikat, w któ rym stwierdza m. in., że w USA odnotowuje się zaostrza jącą recesję w całej gospodar ce, że na skutek nieustannego wzrostu cen nastąpił spadek płac realnych. Liczba bez robotnych osiągnęła najwyższy od 7 lat poziom — ok> * milionów osób, Na pytania naszych Czytelników proszących o przypom nienie dat i wydarzeń, związanych z rozmowami między Polską a NRF odpowiadamy: V/ maju 1969 r. tow. Władysław Gomułka na spotkaniu z wyborco mi w Warszawie o-świadczył: „Nie ma przeszkód natury prawnej, aby NRF nie mogła uznać istniejącej granicy zachodniej Polski za osta teczną. W każdej cfswifi gotowi jesteśmy zawrzeć z NRF taki układ... podobnie jak 19 lat temu zawarliśmy taki u-kład x NRD". W interesie pokoju W październiku tegoż roku nowo wybrany kanclerz NRF Wiliy Brandt stwierdza m. in. w swojej deklaracji rządowej: „Zwrócimy się do rządu PRL z propozycją podjęcia rozmów, odpowiadając na wy powiedź Wł .Gomułki z 17 ma ja". W kilka dni później 1JRF przekazuje notę z propozycją podjęcia rozmów. KONCENTRYCZNYCH ^ atakach, jakie skrajna prawica i różnej maści odwetowcy z NRF przeprowadzają przeciwko rokowaniom z Polską zabrzmiał znów ostatnio dość donośnym tonem głos barona von Guttenberga. Ten herold prawicowej konserwy zamieścił przed kilku dniajni w biuletynie oficjalnym partii chadeckiej napastliwy artykuł wymierzony przeciwko rządowi kanclerza Brandta. Zarzuca mu ni mniej ni więcej tylko naruszanie konstytucji NRF i oszukiwanie opinii publicznej oraz szereg innych grzechów, a wszystko dlatego, że rząd ten dąży do zawarcia n-kladu z Polską, w którym #-znana ma zostać granica na Odrze i Nysie. Dla pąna barona istnieje oczywiście tylko granica wielkiej Rzeszy z 1937 roku, tej Rząszy czuje się też duchowym spadkobiercą. Karl Theodor Maria Georg Achatz Eberhard Joseph paraa Rzeszy. von und zu Guttenberg (tak brzmi pełne nazwisko) jest na scenie politycznej NRF postacią dość znaną i to od wielu laL Zawsze znajdował się w ■pierwszych szeregach skrajnej prawicy. Do tego predestynuje go zresztą pochodzenie i przynależność do określonej warstwy społecznej. Wywodzi się z junkierskiej rodziny z okolic Stadtsteinach. Ten wielki obszarnik posiada dziś około 10 tysięcy hektarów ziemi i spore kapitały ulokowane w przemyśle. Jego majątek obliczają na 30 milionów marek. Baron w młodości otrzymał staranne wykształcenie w szko łach jezuickich i w ekskluzyw nym pułku kawalerii, gdzie służyli tylko podobni do niego, Ostrogi wojenne zdobywał jako oficer armii hitlerowskiej, walcząc na froncie wschodnim Karierę polityczną zaczął dopiero po wojnie i przez dość długi czas układała ' mu się ona jak po grudzie. Już w pierwszych latach tmaojen-^ nych dał się poznać jako pra- zaciętym wrogiem socjalizmu, wicowy ekstremista, „bohater" za swoją misję uważa atako- licznych nacjonalistycznych i wanie Zvoiązku Radzieckiego, rasistowskich incydentów w NRD, granicy na Odrze i Nysie rodzinnych sifonachi Z tego ty- oraz tych wszystkich, którzy tułu miał nawet przykrości porzucili myśl o odbudowie z okupacyjnymi władzami wielkiej Rzeszy niemieckiej w jej przedwojennych, zabór czych granicach. „My, CDU/CSU wołał wiosną tego roku z trybuny Bundestagu — nie jesteśmy gotowi do poszanowania, ve- alianćkimi. Skrzydła rozwinął szerzej dopiero po urybraniu go w drugiej połowie lat pięćdziesiątych na posła do Bundestagu z ramienia bawarskiej CSU — partii Franza Josepha Straus sPektowania, ani uznania tak sa. Wkrótce stał się rzecz- zwanych realiówChodziło nikiem chadecji w parlamen- rzecz jasna, o nie uznawa-cie w sprawach polityki zagra„ n*e status quo w Europie. Te-nicznej. 1X12 znowu w podobnym tonie zabiera głos, ruszając do ata- W swyefi UcznycH wystąpię- ku na rokowania, Polski i NRF, niach, książkach i artykułach Poglądów pana barona nie po~ głosi tezy, które wśród postę- dzieła wielu Niemców w NRF, powej części opinii publicznej a nawet część polityków z sze wyrobiły mu opinię „polityka regów jego własnej partii. Je-jaskiniowego". Jest rzeczni- go mącicielśkie nawoływania kiem skrajnego nacjonalizmu zyskują mu jednak^ poklask i prawicy — tej najbardziej na prawicy, która w tym kra-ekstremistyćznej i zaślepionej, ju nie myśli składać broni, nie chcącej uznać aktualnych f< realiów polttucmuch. Jest też* J&..Ę&PAW. W lutym 1<970 r. w War sza* wie odbyła się pierwsza runda rozmów Polska—NRF, dru ga tura rozmów odbyła się również w Warszawie w mar cu br. 19 marca br. Wł. Gomułka na wiecu w Ursusie oświadcza: „Nie ma problemu granic, jest tylko problem zabezpieczenia pokoju". W 25 rocznicę zwycięstwa i powrotu Ziem Zachodnich i Północnych do Macierzy 9 maja. br. Wł. Gomułka przemawiając we Wrocławiu odrzuca możliwość normalizacji stosunków między Polską a NRF bez o-słatecznego uznania naszych granic, a jedynie na podstawie układu o wyrzeczeniu się użycia siły. W czerwcu br. w Borra i w lipcu w Warszawie odbywają się czwarta i piąta ronda rozmów polsko-enerefowskich. Dyskusja toczy się na temat konkretnych sformułowań przyszłego układu. Obecna, .szósta runda rokowań — z udziałem ministrów spraw zagranicznych/.— toczy się w Warszawie ł jest kontynuacją poprzednich. Podobnie jak zawarty niedawno między ? ZSRR a NRF układ o wyrzeczeniu się sSy we wzajemnych stosunkach, także fflmswifflie wyfellsozmowy prowadzone wbrew oporom grup rewizjonistyczHO-odwe-towych stanowią/ wkład w dzieło utrwalenia pokoju i e-uropejskiego faezpieezeństw*. GŁOS NR 316 (5709) ara S Z zebrań sorawozdawczo- -wyborczycl TEJ SZKOLE spoty kają się przyszli technicy radia i telewizji, monterzy u-rządzeń telekomuni kacyjnych, a także drukarze, stolarze i krawcowe, szewcy i kominiarze. Ogółem ponad 20 specjalności. 32 oddziały, przeszło tysiąc uczniów. Jedna dyrekcja i trzy szkoły: Technikum Telekomunikacyjne Zasadnicza Szkoła Telekomunikacyjna i Zasadni cza Szkoła Zawodowa Dokształcająca. Zajmują połowę budynku przy ul. Jedności w Koszalinie. W porównaniu z ubiegłym rokiem są bogatsze o 5 pomieszczeń i... 12 oddzia łów. Ciasno. Do szkoły dokształcającej uczęszczają młodociani zatrud nieni w przedsiębiorstwach Państwowych, spółdzielczych i w prywatnych zakładach rzemieślniczych. Szkoła była daw niej mniej liczna, mieściła się Pod dachem Technikum Mechanicznego. W ubiegłym roku, gdy w budynku przy ul. Laskonogiego pogorszyły się Warunki lokalowe, jej oddziały rozdzielono między Techni kum Budowlane i Telekomunikacyjne. Później pojawiła się alternatywa: klasy dokształcające będą od września br. pod dyrekcją Technikum Telekomunikacyjnego albo nie będzie ich wcale. Pedagodzy z technikum wybrali tę pierwszą. I kiedy na zebraniu sprawozdawczo - wyborczym szkolnej POP sekretarz KMiP PZPR — Kazimierz Walewski dziękuje za ułatwienie młodzieży pracującej startu spo łecznego i zawodowego, są to Wyrazy uznania w pełni zasłużone. Organizacja partyjna jest Wspólna dla wszystkich trzech szkół. Liczy 18 członków. Gro no pedagogiczne reprezentuje ^ niej 16 osób. Podczas dysku sji na zebraniu Maria Żółkow ska, nauczycielka oddelegowa na do innej pracy mówi, że at niosfera tej POP zachęciła ją do pozostania w szkolnej organizacji. Panuje w niej kii-mat sprzyjający wzbogaceniu Miedzy fachowej i ideologicznej, członków partii cechuje duża dyscyplina, poczucie odpowiedzialności za powierzone obowiązki. Ale pracować można jeszcze lepiej, stale po szukiwać nowych dróg. Ton świadczący o zadowolę niu z niewątpliwych osiągnięć i świadomości, że wiele jeszcze trzeba w pracy zmienić i ulepszyć. charakterystyczny jest dla całej dyskusji. Żabie rają głos prawie wszyscy. „Wysokie kwalifikacje naszych uczniów podstawą pracy partyjnej i pedagogicznej" —. głosi napis na ścianie klasy. To nie hasło na jedno zebranie, lecz dewiza codziennej pracy. Jej wyników nie można obliczyć w złotówkach. Tylko częściowo mówią o niej uczniowskie noty i liczba promo starania, by zwyczajem sprzed kilku lat uczelnie informowały jak spisali się na egzaminach maturzyści. O dobrej pracy absolwentów, dobrych wynikach praktyk w klasie III zawiadamiały dyrekcję zakłady zatrudniające młodzież po Zasadniczej Szkole Telekomunikacyjnej: RUT, Zakład Energetyczny. Ich przedstawiciele są w stałym kontakcie ze szkołą.uczest niczą w posiedzeniach rad pedagogicznych. Podobnie KPIB, ZURiT, Koszalińskie Zakłady wanych. W pełni zaświadczą dopiero absolwenci. Ich wiedza, kwalifikacje i uczyniony z nich użytek. To jak będą postępować, jak pracować. Ubiegłoroczna matura była pierw,'-zą w dziejach technikum. Z 34 uczniów ostatniej klasy 32 dopuszczono do egza min u dojrzałości. Zdali wszy scy. 25 osób zgłosiło się na studia, 24 zdały egzaminy wstępne i zostały przyjęte (większość na zgodne z wyuczoną specjalnością kierunki na uczelniach technicznych). Wyniki dobrze świadczą o szkole. I drugie dobre świadectwo — zainteresowanie losami absolwentów. Dyrektor Józef Megier podaje dokładnie ile osób studiuje na jakich wydziałach jakich uczelni. Jak zdawali maturzyści, jak w szkołach wyższych oceniono ich przygotowanie z rozmaitych przedmiotów, to przecież informacja cenna dla każ dego liceum i technikum. Wy nikają z niej -wnioski do pracy z innymi rocznikami. W Tech nikum Telekomunikacyjnym uzyskano te wiadomoścj na „własną rękę". Ale że tutejszą POP interesuje nie tylko sprawy swojego podwórka, ko misja wnioskowa zapisuje po stulat do kuratorium: wszcząć Graficzne, Spółdzielnia Ozdób Choinkowych i kilka innych przedsiębiorstw. Ale nie wszystkie. W najbliższym czasie planuje się w szkole zebra nie wszystkich rzemieślników zatrudniających uczniów klas dokształcających. To pilne. Maria Siwulowa z dużą troską mówi o swoich wychowankach. Są uczniami trzeciej klasy szkoły dokształcającej. Uczą się zawodu montera urządzeń chłodniczych. To zna czy powinni się uczyć. Bo rzecz w tym, że młodzież i jej rodzice, skarżą się iż nawet po drugiej klasie uczniowie wykonują w zakładach roboty porządkowe zamiast... remontować chłodnie. Zakłady pracy pozostają głuche na wezwą nia wychowawczyni. Trzeba koniecznie zwołać zebranie odpowiedzialnych za przygotowanie zawodowe młodzieży, rodziców i uczniów, omówić sporne sprawy. Szkoła dokształcająca skupia młodzież bardzo różną. W klasach duża rozpiętość wieku, wiele osób kontynuuje naukę, po przerwie. Po części uczniowie, po części pracownicy z wieloma nie najlepszymi nawykami, mającymi dowodzić „dorosłości". Nastręczają niemało kłopotów wychowawczych. Ich rozwiązanie jest jednym z głównych zadań szkoły i organizacji partyjnej. Problemem ważniejszym od ciasnoty, na którą nota bene jakoś nikt nie sarka. Konsekwencje decyzji o przyjęciu nowych uczniów obowiązują. Młodzież pracująca musi jak najszybciej poczuć, że należy do szkolnego kolektywu. Tworzy się już odpowiedni system samorządu szkolnego, organizacji szkolnej ZMS. komitetu rodzicielskiego. Nowi uczniowie wymagają też specyficznych, indywidualnych często metod oddziaływania. Dyrektor Megier zwraca uwagę, że odrobienie zaniedbań wychowawczych często zaczynać trzeba od nauki podstawowych form zachowania (jakież było zdziwienie uczniów gdy na pierwszym zebra niu dowiedzieli się, że nie wolno w szkole palić papierosów). Potrzebny jest częsty dialog z uczniami. I zdecydowane działanie — uzupełnia wicedyrektor — Adam Kost-rzewski, tak jak zdecydowanie zaczęliśmy zapobiegać absencji". Wydano jej w szkole rzeczywiście prawdziwą walkę. Wysyła się pisma do rodziców uczniów opuszczających lekcje, zawiadamia opiekunów praktyk, zakłady pracy, Cech Rzemiosł Różnych, a w koniecznych przypadkach zakłady pracy rodziców. Monity skutkują coraz częściej. Ktoś przypomina, ile było kiedyś kłopotu z klasami szkoły telekomunikacyjnej. Dziś ich absolwenci z dobrymi i bardzo dobrymi wynikami zdają egzaminy postażowe. A zatem są już skuteczne metody wychowawcze, trzeba je jeszcze udoskonalić, umiejętnie stosować. Zastanawiają się nauczyciele jak lepiej uczyć i wychowywać. W roku szkolnym 1969/70 wzrósł znacznie w porównaniu z rokiem poprzednim procent uczniów promowanych w technikum. Zmniej szył się natomiast w szkołach zasadniczych. Z niepowodzeń trzeba wyciągnąć wnioski, sukcesy zobowiązują. Dotyczą zresztą nie tylko promocji. W X Olimpiadzie Wiedzy 0 Polsce i Świecie Współczesnym reprezentacje technikum 1 szkoły zasadniczej zajęły I miejsce w eliminacjach rejonowych, młodzież ze szkoły zasadniczej II miejsce w wojewódzkich, zaś rok później reprezentowała województwo na zawodach centralnych Czy są w szkole rezerwy, które pozwolą pracować jeszcze lepiej? Mówią o nich zebrani. O sprawach pozornie oczywistych, ale czasem zaniedbywanych, nie zawsze i nie przez wszystkich przestrzeganych zasadach dobrej, szkolnej roboty. Pomoce naukowe. Wiadomo, że nie powinna się bez nich odbyć żadna lekcja. Ale jeśli któryś z dochodzących nauczycieli skarżył się, że młodzież nie zna najprostszych zasad budowy telewizora, ograniczył chy ba lekcję do wykładu. Niektórych pomocy naukowych brak. Szkoła ma jednak własne war sztaty. Ich kierownik — Marian Czurak przypomina, że prace uczniowskie zyskały uznanie na wojewódzkich wystawach, kilkoma zainteresowała się Fabryka Pomocy Naukowych. Zgłasza wniosek, by komisja przedmiotów zawodowych sporządziła wykaz pomocy naukowych, które uczniowie technikum wykona- ją następnie na zajęciach warsztatowych. Potem drugi postulat, także dotyczący nauczania poglądowego. Zostanie zgłoszony władzom wojewódzkim w trosce o uczniów wszystkich szkół. Chodzi o stworzenie składnicy odpadków użytkowych, która pozwo li szkołom zaopatrywać się w materiały zbędne fabrykom, a nieodzowne uczniom do zajęć technicznych lub warsztatowych. Szkoły podstawowe często mają kłopoty z naprawą radioodbiorników, telewizorów, projektorów itp. Zebrani decydują, by w oparciu o warsztaty technikum stworzyć punkt napraw tych urządzeń. O tym, że każdą lekcję wykorzystywać trzeba maksymal nie, uczniów oceniać systematycznie, być w stałym kontakcie z rodzicami, wie każdy nauczyciel. Czy wszyscy przyjęli to jednak jako obowiązującą regułę postępowania? Dyrekcja, ośrodek metodyczny, ognisko ZNP mają wpływ na organizację pracy, wzbogacanie przez nauczycieli wiedzy, doskonalenie umiejętności metodycznych. Organizacja partyjna zbyt rzadko ustosunkowywała się do ich działalności. A przecież i we wspomnianych dziedzinach mo że być jeszcze lepiej. Dyskutując o kształceniu j wychowaniu przyszłych pracowników, nauczyciele nie zapominają, że dobry absolwent musi mieć nie tylko rozległą wiedzę i rzetelne kwalifika- cje. Ich wychowankowie kształtować będą dzień jutrzejszy. Szkoła musi modelować ich postawy, zaszczepiać nawyki społecznego działania. Zatem konieczne jest wydoby wanie aspektów wychowawczych na lekcji każdego przed miotu, szczogólna troska należy się organizacjom młodzie żowym. Uczniowie słyną z zaangażowania społecznego. Jest w szkole liczna organizacja ZMS, jest szczep harcerski. Ich opiekunami są nauczy ciele członkowie partii. Opiekę nad kołami klasowymi 1 drużynami sprawują wychowawcy. Niektórzy zaczynają dopiero pracę, nie zaraził ich jeszcze bakcyl działalności społecznej. Jeszcze jedno zadanie dla organizacji partyjnej: bardziej wnikliwie, systematycznie analizować co dzieje się w kołach i drużynach, w jakim stopniu są one sojusznikami wychowawców. W dyskusji to w. Kazimierz Walewski mówi, że Komitet Miasta i Powiatu partii wysoko ocenia pozycję szkoły i jej POP. Dziękuje za pracę ustępującemu sekretarzowi, wicedyrektorowi, Janowi Su-botkiewiczowi, II sekretarzowi — Marianowi Czurakowi. Miło słuchać słów uznania. One też zobowiązują. Zebranie dobiega końca. Jutro kolejny dzień lekcyjny, maleńkie ogniwo procesu o którym zaświadcza absolwenci. BOŻENA SREDZIŃSKA ŁÓWEK w ręku może służyć do ^ różnych celów... Do rysowania profili szefowej na długim zebraniu, do rozliczenia delegacji i także, czynią to już niektórzy, do rozwiązywania pewnych kwestii jakie przed każdym stawia uczestnictwo w pracy. Mówi się często o tym, jak niezbędne są zmiany świadomości, „która nie nadąża", dla gospodarowania nowoczesnego, czyli rozwoju nie tylko szybkiego, ale i taniego, dającego więcej — człowiekowi. Otóż ołówek może stać się skutecznym instrumentem samowychowania, może świetnie pomóc w intensywnym myśleniu na temat intensywnej gospodarki... Rozwój niesie liczne i wielkie niebezpieczeństwa — tylko brak rozwoju u-znać trzeba za groźbę większą. Rozwój nie jest celem samoistnym, i to stwierdzenie odnosi się zarówno do całej gospodarki, jak i do każdego z jej elemen tów, tych najdrobniejszych. A więc z ołówkiem trzeba sprawdzać sensowność wszelkich poczynań rozwojowych, również tych, których zewnętrzne efekty działają na wyobraźnię epatująca. Gdy na planszy przedstawia się nitki łączące fabrykę z pięćdziesięcioma krajami, godzi się także zainteresować war tością tego wywozu do każdego z partnerów. Jeśli średnia eksportowego sukcesu wypadnie w roku po tysiąc dolarów, to trzeba raczej zapytać, czy koszty utrzymania serwisu obsługi nie są przypadkiem wyższe. Albo gdy importuje się za dolary superautomat do wypychania misiów i lalek spienionym tworzywem, który — gdyby było to tuyorzywo i gdyby odbiorcy nie cenili miesiąca podołałby pięcioletniej produkcji, to ruch ołówka opisujący to zjawisko bezlitośnie obnaży całą wartość owego rzekomo nowoczesnego i postępowego rozwiązania. Dobrze, jeśli ten ruch wykonany zostanie przed podjęciem decyzji. I postulat operowania ołówkiem jako symbolem myślenia intensywnego ma na uwadze takie właśnie wyprzedzenie. "Wykształcenie odpowiedniego nawyku i uczynienie zeń cechy powszechnej stworzyłoby narzędzie skutecznie rugające z naszego życia liczne jeszcze przejawy niegospodarności. Uzbrojenie icszystkich dłoni w ołówki przecięłoby także nader jałowe dyskusje na temat tzw. trudności obiektywnych. Powoływanie się bowiem na warunki zewnętrzne, jakoby zniechęcające do postępowania racjonalnego, niweczące starania o gospodarność, idzie jakoś dziwnie w parze z niechęcią do wprowadzania rachunku na własnym podwórku. Tymczasem tym, którzy arkana takiego rachunku ovanowali, owe warunki nie przeszkodziły mimo v)szyst kajt&TQj>kMa;um zQzma2ań atmkfimmch. i opłacalnych. Wszelkie zaś trudności, które muszą przezwyciężać, wynikają niestety z wygodnictwa, rutyny, gnuśności wielu ze swych współpartnerów. Ą. więc ludzie tworzą warunki... Co wpieryj czynić — zmienić sposób myślenia czy też metody prowadzenia gospodarki — to problem pozorny, gdyż jedna czynność warunkuje drugą. O-czekiwanie ze zmianami w metodach planowania, zarządzania, inwestowania od czasu aż świadomość „dojrzeje" dałoby równie kiepskie wyniki co uzależnienie zmian w nastawieniu psychicznym ludzi — od ogłoszenia kolejnych uchwał, zarządzeń, decyzji zmieniających warunki gospodarowania. I jeśli obecnie tej stronie psychicznej gospodarowania poświęca się wię<- j uwagi, to dlatego, iż właśnie tych decyzji jest już pod dostatkiem. Partyjna kampania sprawozdawczo--wyborcza, to świetna okazja do ioy-kazania umiejętności poshigiioav.ii się ołówkiem, do rozpropagowania tej cechy. Potrzebne jest kryty cv spojrzenie. trzeźwa, ocena rzeczywistych możliwości wytwórczych i dzisiejszego ich wykorzystania, jakości i nowoczesności produkt óvj. efektów rozwojowych własnej firmy. Przetworzenie tego materiału, wykorzystanie tak zebranych u-wag w najbardziej korzystnym wariancie azoarantuńocym, maksimum efc1"^ ów przy najmniejszych kosztach — to już zawodowy obowiązek administracji. I wobec grona rozliczających przeszłość i przyszłość według efektów), administracja wystanie musi z od.vowiedn.im bilansem, sporządzonym także według schematu „co — za ile". (AR Str. 6 GŁOS nr 317 (5710) IE pituralna ^WIAT © „MOSFILM", największa radziecka wytwórnia filmowa, przygotowuje się do ekranizacji „Solaris", znanej powieś"-' naszego pisarza, Stanisława Lema. Reżyserii podjął się A. Tarkowski, mający w swoim dorobku znaczący film Dziecko wojny". © UNESCO postarało się o wydanie Obszernej antologii „Literatury Czarnej Afryki". Pomieszczono tu dzieła 970 autorów, z których 510 pisało w językach europejskich, pozostali — w narzeczach. Warto przypomnień, że pierwszym pisarzem afrykańskim, znanym Europejczykom, był Juan Latino z Gwinei, urodzony w 151^ roku. © JUŻ po raz drugi ukazał sie w Taszkiencie „Atlas nieba gwiaździstego" Jana Heweliusza. Po raz pierwszy nasz znakomity astronom o-pracował ten atlas w 1690 r. KRAJ @ OD WTORKU do niedzieli trwa we Wrocławiu V Ogólnopolski Festiwal Teatrów Jednego Aktora. Na jego program składa się 19 spektakli spośród 30 zgłoszonych. Występują artyści z Wrocławia, Warszawy, Łodzi. Krakowa, Poznania, Opola. Torunia, Wałbrzycha, a także aktor jugosłowiański — An-tun Kujaven, który zaprezentował „Pamiętnik wariata" według Gogola. Festiwal, jak zwykle wzbudził olbrzymie zainteresowanie, trzeba było zorganizować dodatkowych 80 przedstawień w klubach i ś w1' et li ca c h wr ocławsk i ch. m NOWA Piosenkarska im-T-.za — „Niemen przedstawia". Nasz piosenkarz bedzie w specj?lnvm cyklu crezen-tował mało jeszcze znanych wykonawców krajowych i zagranicznych. Już na początku zaszło jednak odstępstwo od tej reguły, bowiem Niemen ma lansować Faride (1'aureat-ke sopockiej nagrody dziennikarzy). a nie jest ona tak nieznana. Niemen i Far ida odwiedza m. in. Lublin, Kalisz, Zabrze, Katowice, Wrocław. Kraków. Łódź i Warszawę. # JESZCZE 1 jedna wiadomość z Wrocławia. Od pewnego czasu czynne tu jest (w Klubie Dziennikarzy) i cieszy się wielką popularnością Kino Filmów Amatorskich, jedyne tego rodzaju w Polsce i i Europie. Seanse odbywaj; się w każdy pierwszy i drugi wtorek miesiąca. Na widow-i.i — nadkomplety. Przed projekcją filmy poddawane są surowej selekcji. Wrocławskim kinem zainteresowali się filmowcy-amatorzy ze Związku Radzieckiego i Czechosłowacji. WOJEWÓDZTWO ® W KOSZALIŃSKIM Klubie MPiK odbył się inauguracyjny wykład doc. dra B. Dopierały w ramach Studium Wiedzy o Regionie. Mimo konkurencji dwu pucharowych meczów piłkarskich przybyło ponad 70 słuchaczy, żywo interesujących się z wiąz kami Pomorza z Polską na przestrzeni wieków. Studium spotkało się z zainteresowaniem także w innych miastach województwa (Białogard, Drawsko, Szczecinek), KTSK opracowuje ramowy program zajęć, z dostosowaniem do lokalnych możliwo-ś -rr>->7 Towarzystwa. © PRZEDSTAWIONO nam program wystaw premierowych w dwu koszalińskich salonach — BWA i Klubie MPiK. W roku przyszłym przewiduje się 34 premierowe ekspozycje twórców krajowych Cm. in. z Wrocławia i "'rakowa), a z zagranicznych — z Neubrandenburga iGiad-saxe. • KOSZALIŃSKA Orkiestra Symfoniczna występowała niedawno z koncertem dis żołnierzy kołobrzeskiego garnizonu. Krótko po rozpoczęciu nastąpiła awaria światła, koncert jednak trwał do końca, każdy muzyk otrzymał do a-systy żołnierza ze świecą. ' Koszaliński pejzaż jesienią Fot. J. Piątkowski MMfa Macie in Japan ze swym planem podboju Ziemi wydają się tyleż groźni, ile nierealni. Proszą oni najpierw Ziemian o pomoc: hulającego po Pamiętam, lat temu kilka żywiołowe lub gdy katakliz- cglądaliśmy japoński film my powodują moce tajemne. grozy, którego bohaterem był Taśmowy system produkcji potwór o dźwięcznej, rzec niektórych tego rodzaju fil- można słowiańskiej nazwie — mów, którego reprezentanta- Godzilla. Do tego stopnia spo- mi sa właśnie te japońskie, ich planecie potwora roogą u- pularyzował się w kręgach powoduje jednak, że i stra- nieszkodliwie tylko Godzilla nastolatków, że znałam kil- szenia widza i zwycięstw nad ku chłopców, przez długie potworami nie możemy trak- laita naszących ten przydo- tować serio. mek. Stosunkowo niedawno „Inwazja potworów" dzieje zagościł no naszych ekranach sie w dalekiej przyszłosci. inny potwór „r.ade in Japan", Nie starcza fantazji autorom i Rodan, drzemiący gdzieś snem nieprzespanym w głębinach Ziemi. X-a;nie ze swym potencj słern energetycznym podejmują sie oba potwory rbudćć i odtransportować na tym razem zwący się z ro- filmu. by przedstawić byt planetę X, by Ziemia na zaw- mańska — Rodan. A teraz ten Ziemian wieku XXI czy na- enrp zespół -esli zatorów spod wet XXII w jakiejś atras- Fudż:jamy przysał nam oba cvjnej. interesującej formie, te stwory. wysitepunace w Ot. umowna, filmowa rzeczy- tercecie z jeszcze trzecim, wiistość jakiegoś miasta, ja- najokropniejszym, importo- kichś 1 oboratoriów, mieszkań, warnym na Ziemię przez zło- ulic. Wszystko na poziomie szkolnych czytanek. ..Groza" ma się zaczać w chwili, gdy dwóch śmiałych wysłańców Ziemi stanie na planecie X i zobaczy, że zamieszkują ja liwe i zbrodnicze plemię mie-szko^ców tajemniczej planety X. Nie łubie. kiedv minie w kinie str?*za. Wolę fascynacje dramatycznymi powikłaniami między ludźmi, niż zaciskanie kciuków, gdy na nie- ta X wydaje się nędzną lmi-świadomych niczego bohaterów lawiną sypią się klęski sse pozbyła się groźby ich nowej agresji. Ale figa z makiem, tym z planety X chodzi tylko o to, by potwory obrócić na mieszkańców Ziemi i w ten sposób ją podbić. Wiec potwory zdalnie sterowane. przez latający talerz zmuszone są demolować miasta. Ale w Rodanie i Godzilli, otumanionych przez nieludz- tacia przepychu „Barbarelli' a jej demoniczni mieszkańcy Kalendarz filmowy stwory rozumne, na wyższym kich przybyszów z Kosmosu, stopniu cywilizacji. Ta piane- ocknie się przecież patriotyzm i wspólnie zwalczą trój-głowego potwora zionącego elektrycznością używając zresztą do tego celu klasycznych reguł boksu, ciosów i uników, jakich by się nie powstydził Cassiius Cłay. A gdy dodatkowo okaże się, że panowie z planety X uczuleni są na gwizd — już rozprawa z nimi pójdzie łatwo. Spełniwszy obywatelski obowiązek, z pomocą ludzi Godzilla i Rodan udadzą się na zasłużony odpoczynek a my zastanawiać się bodziemy, czyśmy przypadkiem nie zmarnowali tych dwóch godzin w kinie, które można byłoby spędzić doprawd y pożyte c zniej. — Nowe metody filmowe — 1936 — W Paryżu odbył się publiczny pokaz filmu plastycznego pt. „Riviera" — reż. Louisa Lumiera. Oglądanie filmu przez dwubarwne okulary. 1940 — W Związku Radzieckim inż. Siergiej Pawłowicz Iwanow wynajduje metodę wyświetlania filmów plastycznych, które nie wymagają przy oglądaniu żadnych okularów. 1941 — w Moskwie odbył się pierwszy pokaz filmu plastycznego pt. „Filmowy koncert". 1941 — w Niemczech zrealizowano pierwszy film barwny na taśmie AGFACOLOR pt. „Kobiety są lepszymi dyplomatami". 1948 — Zastosowano po raz pierwszy magnetyczny zapis dźwięku, który zastąpił w filmie zapis optyczny. 1950 — Koncern amerykański Kodak wyprodukował 35 mm taśmę filmową EASTMANCOLOR. 1952 — Amerykanie Fred Weller i H. Reeves wprowa- dzają film szerokoekranowy z dźwiękiem stereofonicznym CINERAMA. Trzy projektory wyświetlają trzy filmy na jeden panoramiczny ekran. Pierwszy pokaz filmu pt. „To jest Cinera-ma" odbył się w Nowym Jorku 30 września 1952 r. 1953 — Wytwórnia 20-th Century Fox rozpoczyna pro- dukcję filmów szerokoekranowych CINEMA.SCO-PE. Premiera filmu „Szata" (Tumka) reż. H. Koster — odbyła się w Nowym Jorku we wrześniu 1953 r. 1953 — W USA zademonstrowano we wrześniu 1953 roku film trójwymiarowy (3D) zrealizowany systemem NATURAL VISIOŃ pt. „Diabeł Bwana" — reż. Arch Obler. Do oglądania filmu potrzeba okularów ze szkłami spolaryzowanymi. 1954 — Wytwórnia Paramount wprowadza nowy system filmu szerokoekranowego VISTA VISION, w którym przesuw taśmy odbywa się poziomo, zamiast pionowo. Pierwszy pokaz odbył się 24 kwietnia 1955 roku. 1955 — Dr Brien 0'Brien opracował system TODD-AO, który posługuje się taśmą o szerokości 70 mm. Premiera pierwszego filmu pt. „Oklahoma" odbyła się w październiku 1955 roku. 1955 — Walt Disney zademonstrował we v/rześniu 1955 pierwszy film systemu CIRCORAMA. (11 projektorów wyświetla 11 filmów na cylindryczny ekran). 1965 — w USA firma Kodak wprowadziła nowy form'at filmu amatorskiego SUPER 8. v Opracował: jog Marta Krajobrazy wrażliwości Zbysław Górecki znany jest przede wszystkim jako autor dwóch książek dla młodzieży — „Ekspedycja" i „Przygody nad Rio Ne-gro". Starszy czytelnik, jak dotychczas, mógł się co pe wien czas zapoznawać jedy nie z opowiadaniami nagradzanymi na konkursach — m. in. w 1987 i 68 roku — i drukowanymi w prasie. I oto otrzymaliśmy książkę zaciekawiającą. W formalnym ujęciu jest to zbiór dziewięciu opowiadań. Ale już w trakcie lektury łatwo się przekonać, że dzięki ogólnie zało żonej przez pisarza monote matyczności, idei przedstawienia tej samej w ludzkim losie „sprawy" w kilku wariantach — mamy do czynienia z interesującą, zwartą problemowo książką. Rozpoczynając tych kilkadziesiąt zdań na temat: Żelaznej ściany" posłużę się sugestią interpretacyjną, zawartą w wydawniczej obwolucie książki, bo wiem w ogólnym zarysie oddaje ona sens przemyśleń pisarza. Otóż, według sugerowanej tezy, istnieje w życiu człowieka jakby próg, granica (żelazna ściana). Od .jej przekroczenia zaczyna się ludzkie niepowodzenie. Innymi słowy — człowiek wraz z wyznacznikami oto czenia, środowiska, zdeterminowany jest równie silnie możliwościami własnego intelektu. Ma możliwość kształtowania swojego losu. W dziewięciu, zgrabnie napisanych, zwartych i po toczystych opowiadaniach stworzył pisarz barwne i ekspresy wne krajobrazy ludzkiej wrażliwości. Każdy inny, każdy proponujący czytelnikowi odmienne, a spojone wspólną ideą przemyślenia. Każdy z nas zdaje sobie sprawę — albo zdawać powinien — jak niepopularni, lekceważeni są w dobie technokracji owi „nadwrażliwcy", ludzie którzy „czują" więcej niż przeciętni i nie próbują tej prawdziwie ludzkiej cechy ukrywać przed otoczeniem. Stąd kontrastowe sytuacje, ścieranie się pozy, dyl etan ctwa, chamstwa i ludzkiej nieuczciwości z prawdziwie szczerym, trochę przez to ośmieszanym; nieporadnym w krzykliwym otoczeniu — człowiekiem. U Góreckiego „nadwrażli wcy" (jakiż to dziwaczny a przyjęty niestety termin) to ludzie prezentujący na obecne czasy wyidealizowa ny model osobowości. Są zbyt subtelnie wymagający w stosunku do otoczenia, są nosicielami takich cech charakteru jak — honor, życzliwość do bliźniego, po szanowanie tradycji, rzeczowość) szczerość. Górecki, konstruując re portaże z szarej, nieefekto wnej codzienności, sięgając w głąb ludzkiej psychiki, nie odrywając bohaterów od otoczenia, stworzył alternatywy ludzkiego losu. Stąd np. tragiczny motyw spaczonej przez wojnę psy chiki bezimiennego chłopca w opowiadaniu „Rower? Stąd wreszcie kontrastowa nie postaw grup ludzi repre zentujących różne pokolenia w opowiadaniach —w „Pilipalapili", „Letnia wycieczka". Wreszcie — zatrzymajmy się przez moment przy me ritum, a więc owej ,,żelaznej ścianie". Z szerszej jednorodności tomu wymyka się opowiadanie tytułowe, prezentujące skrajny przypadek ludzkiej nieporadności. Tu autor zrezygnował — poza fragmentarycznymi motywacjami psy chologicznymi w postawie dzieci owego Maria Zeno — z tworzenia psychologicz nego tła dla bohatera. Maria Zeno jest mężczyzną nieżyciowym ale mającym przecież prawo do poszano wania i własnego miejsca w społeczeństwie. Jest u-rzędnikiem bez polotu, żyjącym w malignie, pozwala jącym się poniżać. I to jest jego wina, bowiem brak mu mocniejszego rysu cha rakteru. Wręcz niecierpliwi czytelnika, użalaniem się nad sobą, życiową iner cją. Jego tło, to otoczenie składające się z ludzi różnego autoramentu, mniej złośliwych, więcej bezwzględnych, wymagających od bliźnich posiadania silnej woli i własnego zdania. Tego brak Marii Zeno, któ • ry — wskutek ekscentrycznej zachcianki ojca — także brzmieniem własnego nazwiska i imienia powoduje wśród ludzi nienaturalne reakcje, kłopotliwe pomyłki itd. Jak można by zakończyć tych kilka uwag na marginesie nowej książki Zbysła wa Góreckiego? Pozycja interesująca, warta przeczytania. Przykład ilustrujący niebezpieczeństwo zatracania przez ludzi cech prawdziwej wra żiiwości, stającej się w e-fekcie czymś śmiesznym. Kiedyś poza była krainą dla trefnisiów. Dziś, połączona z pozorami i nietolerancją bliźniego — bywa niebezpieczna. JERZY DĄBROWA Zbysław Górecki — „żelazna ściana" — Wyd. Poznańskie. D PEWNEGO czasu w środorwsku muzycznym czuje się nowe, sunące jeszcze dość leniioie, ale wzbierające prądy. Nie raz i nie od wczoraj zadawano sobie pytanie: „dlaczego jest tak źle, skoro jest tak dobrze?". Dlaczego jednocześnie wzrasta prestiż polskiej twórczości muzycznej w świecie, a nie zmie~ nia się poziom umuzykalnienia w kraju? Dlaczego z jednej strony mówi się o „nadprodukcji" niektórych gałęzi muzycznej profesji, a jednocześnie nie ma kto uczyć dzieci w szkołach? Dlaczego wiele mówi się o muzyce i pisze o niej w gazetach, ale dotyczy to zawsze tej samej jej sfery, która jest często związana ze szmirą, taniochą estetyczną? Pytań jakże wiele, na które któż może odpowiedzieć? Jednak niespokojny duch red. Zdzisława Sierpińskiego nie tylko powołał na łamach „Paichu Muzycznego" rubrykę Konfrontacji 70 a w „Życiu Warszawy" poszukuje „Rysów na muzycznym kombinacie", ale także uparcie dąży do zwołania „Sejmiku Muzyków", a powołanie komisji sejmikowych i Komisji Porozumiewawczej Organizacji Muzycznych w Polsce jest pierwszym krokiem do urzeczywistnienia tych zamierzeń. Drugim, może skromnym jeszcze, ale przecież istotnym zaczynem, który ma ożywić środovńsko, stało się zwołanie narady Klubu Publicystów Polityki Kulturalnej. Przyniosła ona raczej materiał do przemyśleń i to materiał ważki i muzykom na ogół znany. Ale problemy tam przedstawione dostrzegają. A są one alarmujące. Pamiętam inną naradę, sprzed kilku lat, w tej samej salce SPAM przy ulicy Kruczej, gdy nieżyjący już rektor PWSM w Krakowie, a znakomity artysta, świetny popularyzator i pedagog, prof. Bronisław Rutkowski, zwrócił uwagę: gdyby nam pozxvolono zmienić program nauczania w szkołach, gdyby muzyka znalazła w nim właściwe miejsce, to kto będzie uczył? Od tego czasu minęło lat kilka, na pewno zmiany są, ale czy wystarczające? To chyba właśnie Małgorzata Komorowska dała zebranym dość jasny obraz ogólnych niedostatków w wycho waniu muzycznym i estetycznym pokoleń współczesnych Polaków. Bo jeśli na 26.144 szkół podstawowych jest tylko 250 pedagogów wychowania muzycznego z wyższym wykształcaniem muzycznym., a 5.96z posiada średnie lub do tego zbliżone; gdy w 840 liceach i technikach jest 760 nauczycieli o podobnym przygotowaniu, a 24 bez jakichkolwiek kwalifikacji (!), to są cyfry zbyt wymowne, by trzeba je było podpierać komentarzem. Ileż jest przecież przypadków, że w najniższych klasach szkół podstawowych gdy wrażliwość i możliwości ukształtowania rmuzykoml Publicyści kulturalni nie zawsze -- ucznia i jęgą. GŁOS nr 317 (5710) Str. 7 znaczenie w zrekonstruo cy z IX—X wieku. Miasta. Stara Wiśniewka pow. złotowski. Grób skrzynkowy kultury pomorskiej sprzed 700 lat przed, naszą erą. Fot. J. SKRZYPEK TERESA FERENC Ofiarowanie Tyś mi się pomieszał ten dawny z tym dzisiaj Tyś mi ręce składał Kazałeś powtarzać „przyjdź miłości" A kiedy wymodliłam ci już cały ołtarz "rozrywasz mi ręce i wołasz „odpocznij" Miłość c,ię przerasta Nie możesz jej unieść A kiedy ktoś woła ktoś składa mi ręce chowam je zazdrosna o płomyk dla ciebie Bodaj najliczniej reprezentowane były w tegorocznych badaniach obiekty z przełomu epoki br^zu i żelaza (700— 400 1. p.n.e.). Badane stanowiska są osadami i cmentarzyskami kultury łużyckiej i pomorskiej, mającymi duże znaczenie naukowe dla odtworzenia prasłowiańskiego ro dowodu Ziemi Koszalińskiej. Ten okres w badaniach arche ologicznych na naszych terenach ma istotne znaczenie dla nauki polskiej. W literaturze, opracowaniach ! badaniach niemieckich był on traktowany marginesowo. Badacze niemieccy wręcz twierdzili, że nie ma podstaw do uznania prasłowiańskich dowodów na tych terenach. Nietrudno się domyślić, źe miały one znaczenie przede wszystkim polityczne. Badania tegoroczne, jak również sezonów poprzednich, potwierdziły, że ślady osadnictwa pra słowiańskiego występują licznie na Ziemi Koszalińskiej. Z osad prasłowiańskiej kultu ry pomorskiej (vii—vi w. p.n.e), przebadanych w tym roku w Porzeczu pow. Sławno i Łupawie pow, Słupsk- uzyskano duże ilości ceramiki ręcz nie lepionej. Cmentarzyska w Skier a wach pow. Bytów, w Nowej Wiśniewce pow. Złotów, dostarczyły licznych materiałów i obserwacji do studiów nad kulturą duchową oraz formami obrządku pogrzebowego. W trakcie badań na cmentarzysku w Nowej Wiśniewce odsłonięto kil ka grobów o ciekawej formie budowy. Pochówki ciałopalne umieszczane były w okazałych grobach, starannie zbudowanych z płyt kamiennych, obwarowanych i obstawionych polnymi kamieniami. W poszczególnych grobach znaleźliśmy po kilka popielnic, a na niektórych zachowały się ślady bogatego zdobnictwa i or- namentyki. W jednym z grobów, obok popielnicy, u staw i o no trzy naczyńka, spełniające funkcję przystawek na przechowywanie pokarmu dla zmarłego. Ter, zwyczaj dawania zmarłemu pokarmu wynikał z wierzeń w życie pozagrobowe RZYMIANIE NA POMORZU? W tym sezonie archeolodzy ośrodka uniwersyteckiego w Poznaniu poszukiwali i weryfikowali stanowiska archeologiczne z okresu późnclatyń-skiego i rzymskiego. Chrono- waniu osadnictwa słowiańskie go. W trakcie tych prac cdsło nięto kilkaset do tej pory nie znanych stanowisk. Grodzisko w Białogardzie, na którym rozpoczęto w tym sezonie systematyczne prace, stanie się obiektem wieloletnich badań. Wzmianki źródeł pisanych wspominają o wczesnej metryce tego ośrod-. ka miejskiego. Z zapisów kro nikarza Galla Anonima sądzić można, że w Białogardzie. obok Kołobrzegu, znajdowało się najstarsze centrum państwa zachodnio-po-m orskiego. Wyczytać też moż na. że miasto to określano mianem „urbis regia" — mia sto królewskie. Z innych stro ARCHEOLODZY logicznie ten okres zamknąć możemy ramami od 150 1. p.n.e. — do 400 lat n.e. Prace te miały na celu wytypowanie różnych obiektów z tego okresu do przyszłych problemowych badań. W roku 1970, na cmentarzysku w Bęb czynie pow. Białogard, rozpoczęto badania, które dostarczyły nadzwyczaj interesujących rezultatów zaróWno z za kresu kultury materialnej jak i duchowej. Wiadomo powszechnie, że obszary naszego kraju nie wchodziły nigdy w obręb imperium rzymskiego, a pierwsze cztery wieki naszej ery w periodyzacji historycznej okre ślamy mianem okresu rzymskiego. Wynika to tylko z oddziaływania, wpływów, kontaktów i ożywionej wymiany handlowej, między naszymi ziemiami! a obszarami imperium rzymskiego. Potwierdzają to znaleziska archeologiczne pochodzenia południowego: monety, militaria, ozdoby, a także lakoniczne wzmianki u kronikarzy i historyków rzym skich, takich jak Tacyt i Ptolemeusz. Na badanym obiekcie odsłonięto 29 grobów szkie letowych z bogatym wyposażeniem pośmiertnym. Były tam naczynia, ozdoby, naszyjniki z paciorków szklanych, fibule — zapinki, które pocho dziły z obszarów wchodzących w skład imperium rzymskiego. SŁOWIANIE POMORSCY WE WCZESNYM ŚREDNIOWIECZU Problematyka badawcza tego okresu, ogólnie zamkniętego ramami chronologicznymi od vii—xii wieku, stanowiła merytorycznie ważny pro blem w ogólnym planie badań. W roku 1970, po sześciu żmudnych latach, zakończono badania weryfikacyjne i inwentaryzację obiektów obronnych, prowadzone przez arche ologów z Uniwersytetu Poznańskiego. Badania te miały dv nic tej kroniki czerpiemy wia domości o dwukrotnym zdoby waniu Białogardu przez Bolesława Krzywoustego. Inny do kument historyczny wspomina, że w roku 1124 — Otto z Bambergu, kończąc swą pierwszą misję na Pomorzu, zawitał także do Białogardu, gdzie miał wznieść kościół. Gród ten położony był na ważnym handlowym szlaku solnym, łączącym tereny północne z południem: Wielkopolskę ze Śląskiem. Tegoroczne badania archeologiczne dostarczyły interesujących rezultatów. Odsłonię to ślady pozostałości zamku z XVI wieku, natrafiono na wał obronny grodu z XII wieku. Nosił on wyraźne ślady zwęglonych konstrukcji drewnianych. Wstępna analiza układu stratograficznego wykazała, że spalone umocnienia obronne mogą pochodzić z lat 1102— 1107, kiedy to Bolesław Krzy wousty zdobywał Białogard, niszcząc najpotężniejszą twier dzę na drodze do Kołobrzegu. Nie mniej interesujące okazało się grodzisko w Gwieź-dzinie, w pcw. człuchowskim. Tu badania prowadzone są już od dwóch sezonów i kontynuowane będą jeszcze przez kilka lat. Odsłonięto domostwa — półziemianki z glinianą podłogą, paleniskami i pozostałością spalonego prosa. Z dużej ilości zabytków ruchomych wymienić należy przebogato zdobioną ceramikę, pisankę ozdobną z gliny, typo wą dla terenów Rusi Kijowskiej, odważnik wagowy z brązu, liczne narzędzia pracy i ozdoby. Nieznaną do tej pory w ma teriałach archiwalnych i literaturze była osada w Błotnicy pow. Kołobrzeg. Przeprowadzono tu badania ratowni-czo-zabezpieczające, odkrywając ślady zabudowań w postaci ziemianek, półziemianek, palenisk, licznie reprezentowa nej ceramiki i narzędzi pra- CEGŁY PACHNĄCE WIEKAMI Koszalin także uchylił rąbka swej tajemnicy archeologom i historykom. W obrębie starego miasta, w części północno- wsch od ni ej. prowadzone były prace ziemne. Zainteresowani tymi pracami archeolodzy przeprowadzili badania archeologiczno-architek-toniczne. Odsłonięto na znacz nej przestrzeni nieznane do tej pory liczne relikty zabudowań klasztornych i zamko wych z XIII—XVI wieku. Żaden szczegół ukształtowania tego terenu nie zdradza faktu nawet dziś, że jeszcze w początkach XIV wieku była tutaj wyspa. Wzniesione na niej zabudowania k-a-ztoru Cyster sek łączyła z miastem ulica, v/ połowie której znajdowaS się most. Ze źródeł historycznych wiadomo, że w roku 1288 wyspa znajdowała się w obrębie obwarowań miejskich. Nie jest zatem rzeczą wykluczoną, iż zakon zlokalizowano na obszarze dawnych posad grodowych lub też w najbliższym sąsiedztwie podupadłej warowni. Do takich wniosków skłania nas również średniowieczne rozplanowanie miasta, charakteryzujące się w tej części mniej regularnym wytyczeniem ciągów ulicznych. Przy okazji warto poświęcić kilka słów znajdującej się tu ongiś okazałej budowli — zamkowi renesansowemu. Nie spotykamy, co prawda, dziś na powierzchni żadnych śladów świadczących o rezydencji książąt pomorskich. Te goroczne badania odsłoniły na tomiast zalegające w ziemi e-lementy architektury związane z zamkiem — sklepienie beczkowe piwnic wschodniego skrzydła zamkowego, ciągnące się na przestrzeni kilkunastu metrów. Budowa zamku w Koszalinie przypada na lata 1569—70, na okres panowania Jana Fryderyka. Tereny pod zabudowaniami zamkowymi odpowiadaj,; obszaro wi zajmowanemu uprzednio przez klasztor. Był to okazały budynek: -czterokondygnacyjny. Od stro ny dziedzińca do budynku przylegały dwie wieże. Na e-lewacji jednej umieszczona była tarcza zegara. V/ dolnej części drugiej wieży, położonej bliżej kościoła, znajdewa ły się pomieszczenia więzienne. Między wieżami biegł krużganek, który łączył skrzy dło mieszkalne z kościołem zamkowym. Okres upadku i niszczenia obiektu rozpoczął się w czasie wojny 30-letniej. Na ostateczną zagładę zamek został skazany po pożarze w roku 1718. Badania odsłoniły liczne konstrukcje architektoniczne, dotyczące budowy klasztoru i zamku, a także ceramikę z przełomu XII—XIII w., liczne fragmenty naczyń średniowiecznych, kafle renesansowe, pozostałości witraży. Rezultaty odkryć stanowią istot ne znaczenie dla opracowania dokumentacji architektonicznej i studium historycznego dawnych zabudowań Starego .11 glinowo pow. szczecinecki. Skarb z v okresu. epoki brązu. Fot. J. LACHOWICZ Mgr Marian Sikora Tegoroczny sezon badań archeologicznych był nadzwyczaj udany. Warsztatem pracy badawczej archeologów były cmentarzyska, osady i grodziska z różnych okresów chronologicznych, rozsiane na terenie całego województwa. Na niektórych obiektach kontynuowano pracę z lat poprzednich, na innych rozpoczęto w tym ro ka i trwać ona będzie jeszcze w latach następnych. W większości prace terenowe prowadzone były przez miej seowych archeologów z Muzeum Pomorza Środkowego w Koszalinie i Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków Archeologicznych, a na kilku obiektach pracowały ekipy archeologów z Uniwersytetu Poznańskiego i Toruńskiego oraz Pracownie Konserwacji Zabytków w Szczecinie. PRASŁOWIAŃSKI rodowód NASZYCH ZIEM bardziej korzystne — powierza się to zajęcie (dla dopełnienia etatowych godzin!) pedagogom nie mającym nic z muzyką wspólnego. A teraz zajrzyjmy do niemal każdej polskiej gazety i zmierzmy proporcje między tym co pisze i na co zwraca się uwc^gę naszego społeczeństwa. „Na koncert Karajana poświęca się kilkanaście razy więcej miejsca niż na przykład na relacjonov:anie występów big-bitowca Johna Hollydayp.". Jak to? I na refleksji co wobec tego narzekać? Tylko że zdanie, które przytoczyłem, pochodziło z artykułu Zdzisława Sierpińskiego i dotyczyło... Holandii. Natomiast u nas — i znów cytuję tego samego autora — „dwie informacje o międzynarodowych nagrodach kompozytorskich, przyznanych Witoldowi Lutosławskiemu i Krzysztofowi Pendereckiemu, mniej w sumie zajęły miejsca w gazetach niż jedna specjalna korespondencja o pełnych sukcesów występach we Włoszech... Czesława Niemena". Proporcje czy dysproporcje? A popatrzmy na nasze teatry operowe, na nasze zespoły baletowe, których prawie nie rna, bo balet najczęściej pełni rolę służebną w przedstawieniach operowych. Ileż tam kło potów, Niektóre znaki zdają się zapowiadać zmianę. Przeobrażenia zachodzą w szkolnictwie muzycznym. Zachodzą? Raczej mają dojść do skutku, gdy poddany pod dyskusję nowy program nauczania pozwoli młodego muzyka od razu w szkole przygotować pełniej do przyszłej pracy, nie tyle wirtuozowskiej i e-stradowej, z którą najmniej będzie miał stycznościiCo z rzemiosłem mu zycznym, uprawianym w war sztacie placówek artystycznych: w orkiestrach Filharmonii, w zespołach Teatrów Muzycznych, w muzycznych zespo łach rozrywkowych. Powołanie wydziału muzyki rozrywkowej w Katowickiej Wyższej Szkole Muzycznej, zwrócenie uwagi na Wydziały Pedagogiczne, które winny być także dostrzegane i akceptowane przez Ministerstwo Oświaty, a jednocześnie będą posiadać i swoje warsztaty w postaci Szkół Ćwiczeń dla przyszłych pedagogów, to pierwsze jaskółki, które — miejmy nadzieję — uczynią wiosnę. Tylko kiedy ta wiosna, i którego roku nadejdzie? I tutaj znów powróćmy do wysiłku grupy muzyków warszawskich, którzy dążą do tego, by zjednoczyć wysiłki, by sami mogli decydować o przyszłym obrazie muzyki w Polsce. Czy będzie to szlachecki „sejmik", czy „urzęd nicza narada", nie to jest ważne. Chodzi bowiem nie tylko o rozmoyjy, ale o wnioski i możliwości istotnych zmian w samym środowisku i w polskim społeczeństwie. ZBIGNIEW PAWLICKI Str. 8 GŁOS nr 317 (5710) Przad ,,Górą" lwiąt &toi otw/oram... Q DZIEŻ z ZPO „Cora" ^ poznać można bezbłędnie, bez zaglądania do metki. Czy to będzie na ulicy, czy na sklepowym wieszaku, zwraca ona zawsze uwa gę najmodniejszą linią i właściwym tej fabryce szykiem płaszczy, sukien, spód nic, damskich garniturów. Na ostatnich Poznańskich Targach Jesiennych znów przyciągały wzrok prześlicz ne modele spódnic o nowej długości (handel zamówił ich bardzo mało) oraz płaszcze stanowiące przedmiot pożądania wszystkich młodych warszawianek i nie tylko warszawianek. Walory konfekcji z ulicy Terespolskiej w Warszawie potrafią docenić i w świecie. W roku 1971 ZPO „Cora" łącznie ze swą filią w Zamościu eksportować już będzie 70 proc. swej produkcji. Połowa tego ekspor tu kierowana jest na tak trudne i wymagające rynki jak: Francja, Anglia czy NRF. Wymaga to ogromne go wysiłku całej załogi, wy sokiego poziomu wzornictwa, dobrej bazy techniczej i technologicznej, opanowania wszystkich najnowocześniejszych metod konfekcjo nowania. A także właściwe go rozeznania w potrzebach i gustach światowych rynków. Jest ono niejednokrot nie jeszcze niedostateczne u naszych projektantów. Z dużym zainteresowaniem spotkał się przegląd 57 modeli odzieży przygoto wanej przez „Córę". Wyko nano je wytycznie z tkanin krajowych, zapropcmowa-nych przez „CeTeBe". Są ciekawe kolory stycznie i fakturowo i dobrze nadają się do obecnej mody, wymagającej innych tkanin niż stosowane na sukienki mini. Widzieliśmy więc wie le doskonałych w linii pła.-szczy zarówno z wełen jaskrawych, kolorowych (czer wień, fiolet, groszkowy, mi o dowy), jak i z klasycznych tweedów i elanobawełny. Skoordynowane z nimi suk nie zawsze poszerzone są bądź fałdami, bądź też kloszem do szytym poniżej talii. Prawie wszystkie suknie mają paski. Kolekcja zatnie ra i modne pumpy z krótki mi do talii kurteczkami, ciemnoszary kostium przybrany czarnym lakierem z takąż kamizelką i skoordy nowanymi wysokimi botkami, kurię sportową w sto-notbaną kratę z brązowymi spodniami, modne S20odnie do połowy łydki, kostium z peleryną. Pełne wdzięku są suknie wykonane z nowości tkaninowych: z białego haftu na bawełnie (producent ZPB w Andrychowie) nowych deseniowych bardzo pięknych steelonów i steelono-wych szyfonów. Powiewne, twarzowe, ogromnie kobiece. W sumie bardzo ciekawa kolekcja „do noszenia", dobrze świadcząca o guście i elegancji Polek. W dodat kit prezentowana będzie na bardzo urodziwych czterech polskich modelkach. K. BOERGEROWA NAJLEPSZE KOŁA MŁODZIEŻOWE Młodzieżowe oraz szkolne koła filatelistów w naszym województwie od wielu lat prowadzą między sobą współzawodnictwo o miano najlepiej pracującego koła. Ostatnio Okręgowa Komisja Współzawodnictwa przy ZO PZIT dokonała podsumowania współzawodnictwa za I półrocze br. Po raz drugi pierwsze miejsce zdobyło Szkolne Ko ło Filatelistów przy Techni kum i Zasadniczej Szkole Telekomunikacyjnej w Koszalinie, którego opiekunem jest mgr Adam Siwula. Równorzędne miejsce przyznano Szkolnemu Kołu Filatelistów przy Zespole Szkół Zawodowych w Białogardzie, którego opiekunem jest Jan Prokulewicz. Na trzecim miejscu znalazło się Młodzieżowe Koło Filatelistów przy Młodzieżowym Domu Kultury w Słupsku z opiekunem, Czesławem Łukowczykiem. WYSTAWA W CZŁUCHOWIE Jak już informowaliśmy, w Człuchowie zorganizowano wystawę filatelistyczną dla uczczenia 25. rocznicy powrotu ziemi człuchowskiej dc Macierzy. Ogółem na wystawie zaprezentowano 25 zbiorów. V7 klasie honorowej wystawiono zbiory Feliksa Szulca „Dzieła sztuki europejskiej" oraz zbiór młodzieżowy Mirosława Gierczyckiego — „Konie" wyróżniane już na wystawach ogólnopolskich. Dyplomy I stopnia przyznano zbiorom: Janusza Ma łeckiego — „Dzieła malarzy francuskich" oraz Zbignie- wa Grzegółkowskiego — „Podbój kosmosu". Do ciekawszych zaliczyć można zbiory Wiktora Zybajło — „Zwierzęta hodowlane" i Stanisława Zasady — „Ptaki ziem polskich". W grupie zbiorów młodzieżowych dyplomami I stopnia wyróżnio no zbiory: „Lenin na znacz kach" opracowany przez Mi rosława Gierczyckiego, „Lenin i jego idee" Jacka Zajady, „Statki i okręty" Zbi gniewa Kiedrowicza, „Za Polskę, Wolność i Lud" Ma cieja Mackiewicza. W dniu. otwarcia wystawy stosowany był stempel okolicznościowy. NOWOŚCI ZAGRANICZNE Argentyna wydała znaczek lotniczy z okazji 100--lecia pierwszej straży pożarnej. W Belgii ukazał się znaczek upamiętniający 25-le-cie międzynarodowych targów w Gandawie. W Holandii weszły do o-biegu trzy znaczki z dopła- tą na rzecz fundacji zwalczania chorób serca i krwio biegu. Kuba wydała dwa znaczki w związku z 100. rocznicą zgonu P. Figueredo, kom pozytora kubańskiego hym nu narodowego. W Urugwaju i Hiszpanii ukazały się znaczki popuia ryzujące turystykę. Mongolia wydała siedem znaczków, na których przed stawiono ptaki drapieżne: myszołowa, puszczyka, jastrzębia, bielika, sokoła wę drownego, pustułkę i kanię. W NRD wszedł do obiegu znaczek popularyzujący Jesienne Targi Lipskie. W Luksemburgu ukazał się znaczek poświęcony powszechnemu spisowi lud ności. Bermudy wydały cztery znaczki z okazji 350-lecia parlamentu. W NRD weszły do obiegu dwa znaczki z okazji spartakiady dzieci i młodzieży. Przedstawiono na nich ćwiczenia gimnastyczne na koniu oraz bieg przez plot ki. Ukazały się także dwa znaczki upamiętniające VI Zjazd Pionierów w Cottbus i.YxSCS(PSSSm Gdyby nie pesteczkL. „Gdyby nie pesteczki w owocach, moje szczęście byłoby absolutne" — mawiała jedna pani. Ale nawet na życzenie dam, ani maliny, ani porzeczki, ani inne barwne jagódki nie chcą rosnąć bez pestek. Musimy więc pogodzić się z upestkoioionymi malinami. Dzięki wyciskaczowi mamy szczęście absolutne, ale ze skazą. Wymęczone malinki z sokownika, to'już nie ten pachnący owoc z czerwonych koralików. Ale można z tego soku zrobić galaretkę. Ktoś parsknie śmiechem: dziś robić galaretki — ależ to anachronizm! Dzisiejsza kobieta ma ledwo czas usmażyć ja- Nad wodą Fot. J. Piątkowski jecznicę, a cóż dopiero jakieś tam konfitury! A jednak, gdy na imieninach pani domu poda tort z własną galaretką, a goście pochuKLlą: „Takiej gala retki w życiu nie jadłem! — gospodyni rośnie w dumę. Konfitury robione w domu, to dopiero atrakcja! Za smażeniem galaretek w domu przemawia jeszcze jeden argument: „po sadkach, po ogródkach", jak mawiał Rej, a raczej w lecie na działkach pełno dorodnych malin, porzeczek. Tylko rwać i przyrządzać na zimę. Jeśli się nie ma sokownika, czarne porzeczki utrzeć drewnianą pałką, wymieszać z cukrem, na kilo owoców półtora kilo cukru, i włożyć bez smażenia do słoikóia. Są najzdrowsze, pełnowitaminowe. Z czerwonymi porzeczkami jeszcze mniej kłopotu. Na dwie, trzy szklanki wrzącej wody wrzuca się kilogram owocóio. Zagotować cztery razy, przecedzić przez sito i odcedzony sok gotować z cukrem, w proporcji: szklanka soku, pół szklanki cukru. Zrobić próbę, czy gotowe: wylać na talerzyk kilka kropel; jeśli je m.ożna zdjąć jak. czerwone koraliki, galaretka gotowa. Warunki udanych galare tek: świeżość owoców, szyb kość robienia i yyyczucie, tzw. kulinarne. Owoce zbie rane po deszczu nie są dob re na przetwory. Wszystko to piszę na za-pc—, na przyszły rok. Ale i aktualnych przepisów tro chę... Mało znana, a niezwykle wykwintna jest galar-etka z jeżyn, lub z berberysu. Robić ją tak, jak z porzeczek. No i wreszcie jesienne owoce głogu i dzikiej róży, najbogatszego w Polsce źródła witaminy C. Nie stety bardzo kłopotliwe dre lowanie. Mało jest narzekań na pesteczki w borówkach. Natomiast kłopot z nazwą: dla jednych borówki to czarne jagody, dla innych — czerwone, czyli brusznice. Ludowa zagadka: kiedy zielone — to czer wone, kiedy czerwone — czarne. To brusznice i czarne jagody, tylko jeszcze niedojrzałe. Jak przyrządzać borówki: przebrać z listków i resztek leśnego runa, wypłukać w zimnej wodzie i wrzucać na wrzącą wodę z cukrem. Proporcja: litr wody, litr borówek i pół kilo cukru. Gdy będą czerwone i przezroczyste jak rubiny — gotowe. SMAKOSZ SAMODZIELNA PRACOWNIA PROJEKTOWO-KOSZTORYSOWA PRZEDSIĘBIORSTWA ROBÓT INSTAL AC Y JNO -MONTAŻO WYCH BUDOWNICTWA ROLNICZEGO w KOSZALINIE ul. Polskiego Października 38, tel. 52-89 PRZYJMIE do ©pracowania z resortu rofnictwa DOKUMENTACJĘ NA KAPITALNE REMONTY budynków gospodarczych i administracyjnych, instalacji c. o., sieci wocL-kan., elektrycznych oraz dokumentację technologiczno-konstrukcyjną. K-3463-0 H WOJEWÓDZKI ZWIĄZEK GMINNYCH SPÓŁDZIELNI „SAMOPOMOC CHŁOPSKA" i KOSZALIŃSKIE PRZEDSIĘBIORSTWO OBROTU SUROWCAMI WŁÓKIENNICZYMI i SKÓRZANYMI w KOSZALINIE informują ROLNIKÓW-HODOWCOW owiec, że Punkty Skupu Skór Gminnych Spółdzielni „SAMOPOMOC CHŁOPSKA" na terenie całego województwa SKÓR OWCZYCH po nowych BARDZO KORZYSTNYCH CENACH Informacji na ten temat można zasięgnąć w każdym punkcie skupu. ROLNIKU pamiętaj, że najwyższą wartość mają SKORY OWCZE duże, bez uszkodzeń mechanicznych z wełną o długości 2,1 cm. K-348G WOJEWÓDZKA SPÓŁDZIELNIA INWALIDÓW NIEWIDOMYCH w SŁUPSKU zatrudni natychmiast REFERENTA d/s ZAOPATRZENIA i ZBYTU ze znajomością branży szczotkarskiej, z wykształceniem średnim 4- 5-letnią praktyką. Wynagrodzenie do uzgodnienia na miejscu. K-3476-0 SI ANO WS KIE ZAKŁADY PRZEMYSŁU ZAPAŁCZANEGO w SIANOWIE zatrudnią natychmiast CZTERECH ŚLUSARZY MASZYNOWYCH i dwóch ELEKTRYKÓW z minimum II grupą bhp. Warunki pracy i płacy do uzgodnienia w Dziale Kadr i Szkolenia Zawodowego Sianowskich Zakładów Przemysłu Zapałczanego. K-3482-0 KOSZALIŃSKIE ZAKŁADY MASZYN LAMPOWYCH w KOSZALINIE, ul. Przemysłowa 1/3 zatrudnią natychmiast wykwalifikowanych rzemieślników w zawodzie: TOKARZ, SPAWACZ, ŚLUSARZ, FREZER, SZLIFIERZ, również na stanowiska brygadzistów. Ponadto zatrudnią wykwalifikowaną MASZYNISTKĘ na czas określony, do 31 grudnia br. Wynagrodzenie zgodnie z Układem zbiorowym pracy dla przemysłu metalowego, dla zakładów pracy kat. II. Wynagrodzenie dla maszynistki do uzgodnienia na miejscu. Reflektujemy na zgłoszenia pracowników miejscowych lub z najbliższych okolic, z możliwością podjęcia pracy na dwie zmiany. Dokumenty wraz ze skierowaniami Wydziału Zatrudnienia Prez. MRN w Koszalinie, należy składać w Dziale Kadr. K-3477-0 ZATRUDNIĘ natychmiast cukiernika. Warunki płacy cło uzgodnienia. Zgłoszenia: Wałcz, Ki-lińszczaków 40, tel. 6S9, Edward Kołodziejski. G-4926 ZESPÓŁ Szkół Zawodowych w Białogardzie zgłasza zgubienie legitymacji szkolnej ucznia Edwarda Wójcika. G-4925 MACZULIS Beata zgubiła zaświadczenie nr 188."80 na kwotę 558,50 zł, w"^ane przez PB? „Orbis" Koszalin. Go i" PRZYJMĘ na pokój dwóch uczniów lub dwie uczennice. Koszalin, ul. Broniewskiego 5/2. Gp-4928 PRZYJMĘ rfwAch pan^w na pokój w Koszalinie. Wind^mość? Biuro Ggłeszeń. Gp-4930 O/W ZURT w Koszalinie, ulica Mieszka I rr Zł, poszukuje pokoju sublokatorskiego w Koszalinie dla inżyMom. od-bywaisfcęo wstępny staż pracy. Zgłoszenia na! ety kierować do sekcji spraw osobowych. K-3484-0 POGOTOWIE telewizyjne Pluta i Terpiłowski. Koszalin, telefon 25-30. Gp-4901-0 LISTOPAD - MIESIĄCEM RATALNEJ SDRZEDAŹY Sklepy MIEJSKIEGO HANDLU •DETALICZNEGO prowadzą sprzedaż odzieży i tkanin na dogodnych warunkach ratalnej sprzedaży a więc po zakup — okryć i ubiorów męskich, damskich, młodzieżowych i dziecięcych oraz — tkanin wełnianych ubraniowych 109 proc. i z udziałem elany, tkanin płaszczowych damskich i męskich powyżej 60 proc., a także firan poliestrowych. spiesz do sklepów MIEJSKIEGO HANDLU DETALICZNEGO zaopatrywanych przez WOJEWÓDZKIE PRZEDSIĘBIORSTWO TEKSTYLN0-0DZIEŹ0WE w Koszalinie Zakup odzieży na raty to niewielki wydatek pierwsza rata wpłaty 10 proc. i 24 raty O natomiast warunkiem zakupu na raty tkanin ^ jest 10 proc. wpłaty i 12 rat. Zapraszamy do sklepów MIEJSKIEGO HANDLU DETALICZNEGO W Str. 9 IGŁOS nr 317 (5710) 14 SOLJTA Judyty ^telefony KOSZALiN i SŁUPSK !? - MC Strai Pożarna Pogotowie Ratunków* dyżuruje apteka nr 32 przy nL 64 Lipca is teL 28-44 @«VITAWY S(>SZALIN Muzeum pomorza środkowego — ul. Armii Czerwonej 51 ^ ..Pradzieje Pomorza Środko-**SoM fgodz. 10—16). PAWILON WYSTAWOWI BWA - ul. Piastowska 81 — Prace plastyków duńskich (godz. 12—18). KLUB MPiK — „Jedna twarz" — fotc—amy J. Gassana z Gdańska. WflK (sala nr 20) — Koropla-styka Marii Cryii z Krotoszyna. KAWlAHNiA WDK - fotogramy P Kajrowskiego. KAWIARNIA „RATUSZOWA" — „Człowiek i ' ó" — rysunki W. Jankowskiego z Białegostoku- SŁUPSK MUZEUM POMORZA ŚRODKOWEGO — Zamek Książąt Pomorskich. Czynna również wystawa pt. „Wojna i pokój w twórczości plastycznej" godz. 10—16). MŁYN ZAMKOWY — czynny od goj?z. 10 do 16. KLUB „EMPIK" przy ul. Zamenhofa -1- wystawa fotogramów Cz. Romińskiego pt. „Uroki i kon trasty zachodniej Afryki". ZAGRODA SŁOWIŃSKA W KLUKACH: otwarta na prośbę zwiedzających. KOŁOBRZEG MUZEUM ORĘŻ: A POLSKIEGO fWieża Kolegiaty) — Tradycje o-ręża polskiego na Pomorzu) godz. 12—lfc MUZEUM przy ul. E. Gierczak 5 — Dzieje Kołobrzegu (sobota, godz. 9—15). MAŁA GALERIA PDK — Maiar stwo Elżbiety Dudzik-Markiewicz i grafika Józefa Markiewicza z Kołobrzegu. KLUB MORSKI „BARKA" — Wydawnictwa o tematyce rewolucyjnej i społeczno-politycznej oraz malarstwo Zofii Krokow-skiej-Zastawnik z Wrocławia. KAWIARNIA „MORSKIE OKO" — Grafika Kazimierza Cebuli z Kołobrzegu. KAWIARNIA „DANUSIA" — Malarstwo Krzysztofa Jasińskiego z Kołobrzegu. BUDZISTOWO (pod Kołobrzegiem) — Pradzieje ziemi kołobrzeskiej (godz. 15—17). DARŁOWO MUZEUM (ul. Zamkowa) - Historia i przyroda regionu (godz. 12—18). SŁAWNO KLUB PDK — Wystawa malarstwa Z. Francuza i M. Łęgow-skiego (godz. 8—18). ZŁOTÓW MUZEUM (ul. Wojska Polskiego 5) — Historia i etnografia Krajny Złotowskiej (godz. 10—16). E/TEAT jTTTr^TTIsięwybieriema^ i^ędzynarodowy tukm i ej "zudo w koszalinie Sobotę i w niedzielą, w hali ^Portowej KOSTiW w Koszall-. * odbędzie się międzynarodowy drużynowy w dżudo z u-zesPołów: Dynamo (NRD), Siobukai (Warszawa), AZS "J^chnika (Gliwice), Polonii j>^dgoszcz) i Gwardii (Koszalin). „P^^tek zawodów w sobotę o nożna Uga T Szcsecinku: daszbor — o-J^MPIA Elbląg (niedziela, godz. Dębnie Lubuskim: DĄB — ^yARDIA Koszalin (godz. 11.30). Igranie koła Jolskiego (wtorek), o godz. IB, W ^letlicy Szpitala Wojewódzkiego g-J^ssalinie odbędzie się posie-TrnTłe naukowe Koła Polskiego 0.Jlfrzystwa Lekarskiego. W pro mie — m. in. odczyt „O za- ' ^pwaniu histopatologicznego ba nia doraźnego w klinice". *5*fcady wiejskich jjiałaczy 1urystycznych • o godz. 12, w ośrodku na r_ ~*e Chełmskiej w Koszalinie rnj, p"czyna się wojewódzki sej-orff. d.ziałaczy turystycznych wsi, Ztó?»lzowany Przez WZ LZS, ZW * Zw- Zaw. Prac. Rol-^3 w programie tej dwudnio Wvc,i imPrezy przewidziane Jest ten? ?Szen'e feilku referatów na * a* Problemów turystycznych sla województwa oraz dysku (J) rę* ŚRODĘ późnym wieczo-Hi-^wybuchł pożar w zabudowali* t? gospodarstwa Agnieszki Ł. dachUrow'e' sPłon^l° poddasze i 15 domu mieszkalnego (straty >rł=A - Pożar spowodował zięć t)r5~.cicielki, który lekkomyślnie prf®łewał benzynę do butelki * J?Palonej lampie naftowej. W CZWARTEK po południu ro^ędzy Wałczem i Człopą ciężą go ruercedes potrącił 13-letnie ro-^ azi,»ierza S. prowadzącego ej- er- .Wypadek zdarzył się pod mijania się samochodu z cią oswletn- Kierowca mercedesa w chwili zauważył w mro-j^chłopca j nie ^jążył już zaha Rowerzysta doznał cięż- obrażeń ciała i przebywa w **PitaL JABŁONOWIE (pow. wa- 44-letni Jan O., pracownik t&r,łiSCov,"e£0 pegeeru prowadząc tjC.°cykł zasłabł nagle na drodze, stwierdził zgon mężczyzny .wodowany chorobą serca. w MIEJSCOWOŚCI Zaborze swidwiński) wpadła na drze bobowa warszawa. Do wypad kiejTOSz*? wskutek zaśnięcia nad Jana^tr*03 Prowadzącego pojazd fann . Kierowca został ciężko ^ejszych obrażeń ciała doz i3ftom5ast pasażerki: Magda *» . i Mario T3 ŚWIDWINIE na ulicy Poł r;le3 zderzyły się czołowo Przyczyną kolizji było P ^ liga okręgowa DWUMECZ NA STADIONIE 658-LECIA w SŁUPSKU w niedzielę, na Stadionie ffi#-le cia w Słupsku odbędą się dwa za ległe spotkania piłkarskie o mistrzostwo ligi okręgowej. W pier wszym meczu, który rozpocznie się o godz. 10, zmierzą się: GRYF z BAŁTYKIEM Koszalin, a w dru gim pojedynku, o godz. 12, CZAR NI z KOTWICĄ Kołobrzeg. W Drawsku 15 bm.w zaległym meczu walczyć będ^ miejscowa DRAWA z PIASTEM CzłuchOw. Początek o godz. 12. LIGA JUNIORÓW. W S»:«cin-ku DARZBOR — WŁÓKNIARZ, godz. 10. W Słupsku: CZARNI — BAŁTYK Koszalin (godz. 11.30). klasa a GRUPA I (Niedziela). w Słupsku: KORAB Ustka — GWARDIA II Koszalin (godz. 14.30). W Kępicach: GARBARNIA — BYTOVIA (godz. 12). W Połczynie-Zdroju: POGOŃ — LZS KOBYLNICA (godŁ 13.30). W Karlinie: SOKÓŁ — lzs KŁOS ICrukowo (godz. 13). W Miastku: START — BOTOOW LANI Świdwin (godz. 13). W Bobolicach: MECHANIK — KUTER Darłowo (godz. 13JS). grupa q SOBOTA: W Szezeełnkn: DARZ BOR II — SPARTA Złotów (godzina 14). W Mirosławcu: LZS MIROSŁA WIEC — POMORZANIN Sławoborze (godz. 14.30). NIEDZIELA. w Złocieńeu: OLIMP II — DRAWA II Drawsko (godz. 14). W wałczu: MOTOR — POLONIA Jastrowie (godz. 13). W Tucznie: JEDNOŚĆ — CZAR NI Czarne (godz. 13). W Gwdzie Wielkiej: LKS wie-LIM — CZARNI Lipka (godz. 13). W Swierczynie: DRZEWlARZ — LZS SYPNIEWO (godz. 13). W Kaliszu Pomorskim: ZELGAZ BET — LZS NOWE WOROWO (godz. 13). KOSZYKOWKA II LIGA w Gdańsku: azs koszalin — SPÓJNIA Gdańsk. LIGA MIĘDZY OKRĘGOWA KOBIET W Koszalinie: BAŁTYK — RUCH Grudziądz (sobota, godz. 17) W Koszalinie: BAŁTYK — OZOS II OLSZTYN (niedziela, godz. 10). KLASA A (Wszystkie mecae w w niedzielę). KOBIETY: W Szczecinku: DARZ BOR — BAŁTYK I B (godz. 15). W Kołobrzegu: SN KOŁOBRZEG — PTR PIAST Złotów (go dżina 11.30). MĘŻCZYŹNI: w Koszalinie: AZS Ib KOSZALIN — DARZBOR. (godz. 12). W Złotowie: SPARTA — BAŁTYK I b (godz. 17.15). W Białogardzie: ISKRA — KOT WICA Kołobrzeg (godz. ł«). siatkówka n LIGA w Złotowie: sparta — start Gdynia (sobota, godz. 18.30). Rewanżowe spotkanie między tymi zespołami odbędzie ńę w niedzielę o godz. 1JL liga okręgowa MĘŻCZYŻNI (wszystkie mecze w niedzielę). W Świdwinie: GRANIT — BASZTA Bytów (godz. 12). W Szczecinku: SPÓŁDZIELCA — ZIELONI Sławno (godz. 17). W Ustce: KORAB — GRYF Słupsk (godz. 13). SZACHtf W sali WDK W Koszalinie ocjbę dzie się 14-15 bm. półfinałowy tur niej o mistrzostwo okręgii w sza chach. Początek w sobotę o godz: 16, a w niedzielę o godz. 9. (sX) KOSZALIN BTD (sobota i niedziela) — godz. 18 — Pan Jowialski —• komedia A. Fredry. SŁUPSK BTD (sobota I niedziela) — godz. 1$ — Pułapka na samotnego mężczyznę — R. Thomasa. TEATR Lalki „Tęcza" (niedz.) godz. 17 — „Od Polski śpiewanie" wg. O. Kolberga. Qi I py KOSZALIN ADRIA — Spartakus (USA, od lat 16) — pan. Seanse e godz. 17.30 i 20. Poranek (niedziela) — godz. M — Król areny (radz., od lat 7). WDK — Romeo i Julia fang., od lat 16). Seanse o godz. 15,30, 18.15 i 20."45 Poranek (niedziela) godz. 12 — Bajka o carze Saltanie (radz., od lat 7) — pan. ZACISZE — Pogarda (fraoc., od lat 18) — pan. Seanse o godz. 17.30 i 20. Poranek (niedziela) o gods. 12 — Pan Wołodyjowski (polski, «d lat 14) — pan. MUZA — Wei Ja, jest moja (USA, od lat 16) — pan. Seanse o godz. 17.30 i 80. Poranki (niedz.) o godz. 11 i lj — Winnetou i król nafty (Jug., od lat 14) — pan . GRANICA — Rzeka czerwona fUSA, od lat 14). Seanse o godz. 17 i 19.15, Niedziela — nieczynne. FALA (Mielno) — Dziura w ziemi (wolski, od lat 14). JUTRZENKA (Boboi.-e) — Paryż — Warszawa bez wizy (polski, ort lat li) __ pan> ZORZA (SiRT.*W) _ MOSt gosłowiański, od lat 14). SŁUPSK * MILENIUM — Człowiek w pięknym krawacie (franc., od 1. 16). Seanse o godz. 16, 18.15 i 20.30. Poranek: (niedziela) — godz. 11.30 — Porwany za młodu (NSD, od lat 14) pan. POLONIA — inwazja potworów (jap., od lat 11) pan. Seanse o godz. 13.45, 16, 18.15 i 20.30. Poranek: (niedziela) — godz. 11.30 — Piotruś partyzant (jug., od lat 11) pan. *' USTKA DELFIN — Krwawym tropem (CSRS, od lat 16) pan. Seanse o godz. 16, 18 i 2«. Poranek: (niedziela) — godz. 12 — Wujaszek czarodziej (węg., od lat 11) pan. GŁÓWCZYC* STOLICA — Otello x prowincji (węg., od lat 14). Seans o godz. 19. KĘPICE — Czarny dzień w Black Rock (USA, od 1. 16). MIASTKO — Własną drogą (węg., od L 16). POLANOW — Start (belg., od lat 16). SŁAWNO - Partyzant z Lelej skiej Góry (jug., od i. 16). BARWICE — Stworzenia (franc. od lat 16) pan. CZAPLINEK — Barbarella (Iranc., od 1. 14) pan. CZARNE — Znicz olimpijski (poi., od 1. 14). CZŁUCHÓW — Płomień nad Adriatykiem (jug., od L 14). DEBRZNO — Armanda (bułg., od lat 14) pan. DRAWSKO —Milion lat przed naszą erą (ang., od 1. 14). KALiSZ FOM. — Białe wilki (NRD, od 1. 18) pan. OKONEK — Jak rozpętałem Ii wojnę światową, cjł h i xii (poi. od lat 14) pat». SZCZECINEK PDK — Wspomnienia (kubański, od L 16). PRZYJAZN — Doczekać zmroku (USA, od ł. 16). ZŁOCIENIEC — Siedmiu braci Cervi (włoski, od lat 14). CZŁOPA — Nie ma powrota, Johnny (pol., od L 16). JASTROWIE — Raj na ziemi (pol., od lat 14). KRAJENKA — O jednego za wiele (Iranc., od lat 1C) pan. MIROSŁAWIEC ISKRA — Mętna woda (węg., od lat 14). GRUNWALD — Sól ziemi czar nej (pol., od L 14). TUCZNO — Czarna pantera (NRD, od L U) pan. WAŁCZ MEDUZA — Trzy godziny miłej ci (jug., od i. 16). PDK — Daleko od słońca (Jog, od lat 14). TĘCZA — Krajobraz po bitwie (pol., od 1. 18). ZŁOTÓW — Czekam w Monte Carlo (pol., od 1. 11). UWAGA. Repertuar kin podajemy ua podstawie komunikatu Ekspozytury CWF w Koszalinie. na dzień 14 bm. (sobota) PROGRAM I ■a falach trednich 188,2 I oraz UKF 69,92 MHz białogard BAŁTYK — Męiczyfnt w delegacji (bułg., od 1. 14) pan. CAPITOL — Przed bogiem i ludźmi (węg., od 1. 16) pan. GOŚCINO — Romanca na trąb kę (CSRS, od L 18). KARLINO — Szkice warszawskie (pol., od L 16). KOŁOBRZEG PDK — Kobieta wą4 (ang., od lat 16). wybrzeże — Noc generałów (USA, od lat 16) pan. POŁCZYN-ZDROJ PODHALE — Szczęśliwy Aleksander (franc., od L 16). GOPLANA — Lokis (pol, od lat 14). świdwin MEWA —■ Wniebowstąpienie (pol., od 1. 16). REGA — Hajducy (runu, od L 18) pan. TYCHOWO — Zbyszek (pól., od lat 16). USTRONIE MORSKIE — Znaki na drodze (pol., od 1. 14). ^ * BIAŁY BOR — Album polski (pol., od L 14). BYTÓW albatros — Nie wspominać o przyczynie śmierci (jug., od lat 18). PDK — Przesuń się kochanie (USA, od 1. 14) pan. darłowo — Rozbójnicy sycy lijscy (wioski, od L Wiadomości: ».M, 6.00, 7.00, 8.00, 10.00, 12.03, 15.09, 16.00, 184)0, 10.00, 23.00, 24.00, 1.00, 2.00. 2.55, 5.05 Rozm. roJtn. 5.25 Mwsyka. 5.50 Gimn. 6.10 O gospodarce. 6.13 Koncert. 6.30 Język ang. 6.45 Kalendarz rad. 7.20 Sportowcy wiejscy na start! 7.35 Koncert solistów. 7.50 Gimn. 8.05 Dzień dobry, tu Redakcja Społeczna. 8.18 Pieb. piosenka mies. 8.14 Moiaika muz. 8.45 Koncert życzeń. 9.00 Dla kl. III i IV — Wychowanie muz. 9.20 Piosenki rad?. 10.05 „Telewizor za darmo" — >dc. opow. 10.25 Tańce symf. 11.00 Dla szkół średnich: Wychowanie obywatelskie. 11.20 Orkiestra Rozgł. Łódzkiej. 11.49 Dla rodziców. 12.25 Więcej, lepiej, taniej. 17.45 Rolniczy kwadrans. l3.o: Dla kl. III—rv — „Halabarda imć Błażeja", słuch. 13.40 Koncert. 14.00 Zagadka literacka. 14.30 Przekról muz. tygodnia. 15.05—16.00 Dla dziewcząt i chłopców. 18.05 O śpiewie, pieśniach i piosenkach. 16.30—18.50 Popołudnie z młodością. 18.50 Mu-ryka i aktualności. 19.30 Wędrówki muz. po kraju. 20.25 Piosenki żołnierskie. 20.47 Kronika sport. 21.00 Propram z d""'aMkiem. 22.05 Fonorama. 22.35 Rewia orkiestr tan. 0.05 Kalendarz rad. 0.10—3.00 Program nocny /. Białegostoku. PROGRAM n aa fan 3« ta oraz UKF iod goda. Ul-U i Od SOd z. 16.00—24.801 WiadomoSc-l: 4.30. 3JM. 8.30. t.Sfl. 8.30. 9.30, 12.06, 14.00. 18.00, 18.00. 22.00, 23.50>. ' 5.00 Muzyka. 6.20 Gimn. 8.40 Publicystyka miedzy nar. 6.50 Muzyka i aktualności. 7.50 Plebiscytowa piosenka mies. 7.54 Mozaika muz. 8.35 Nasze spotkania — Wietnam. 9.00 Transkrypcje ork. 9.55 Orkiestra Rozgł. Bydgoskiej. 10.25 „Dialog i milczenie", słuch. 11.10 Piosenka 1 uśmiech. 11.25 Koncert chopinowski. 12.25 Muzyka. 12.40 Pieśni i tańce lud. 13.00 Muzyka baletowa. 13.40 „Rekord Henryka Sienkiewicza" — esej. 14.05 Sylwetki piosenkarzy radz. 14.30 Antykwariat z kurantem. 14.45 Błękitna sztafeta. 15.00 Zespoły amat. 15.' i Czvtamv „Ruch Muzyczny". 15.50 O czym pisze prasa literacka. 16.05 Muzyka na p* ' ecie. 16.43—1S.;j Program Rozgłośni Warszawsko-Mazowiec-kiej. 18.20 Widnokrąg. 19.00 Echa dnia. 19.15 Język franc. 19.30—22.00 Wieczór literacko-muzyczny: 19.31 „Matysiakowie". 20.01 Recital tygodnia. 20.33 Samo życie. 21.00 Wesoły kramik. 21.15 Muzyka tan. ??.27 Wiad. sportowe. 22.30 Gwiazdy krakowskich kabaretów studenckich. 22,45 Zesmół Dziewiątka. 23.15 Operowe serenady i duety miłosne. PROGRAM fp na VK% oraz falach krótkich Wiad 5.00. T.30. 12.05. 24.03. 5.05 Mej, dzień się budzi. 5.30 Muzyczna zegarvnka (I). 6.30 Ekspresem przez świat. *.3» Polityka dla Wszystkich. P.50 M"zyczna ze-garvnka (IT). 7.50 Mikrorecital T. Chyły. 8.05 Duetv. tercety, kwartet'. 8.30 Ekspresem przez świat. 8.35 Muzyczna poczta UTCT. 9.00 „Worek Judaszóy'1 —. ode, pow. 9.iu Piosenki. 9.30 Nasz rok 70. 9.45 Jazz. 10.30 Ekspresem przez świat, lu.35 Wszystko dia pan. — Ok. godz. 11.45 „Anna Karenina" — oac, pow. 12.25 Koncert. 13.00 Na szczecińskiej antenie. 15.10 Recital M. iorester. 15.30 Ekspresem przez świat. 15.35 „Wrociaw-skie ulice" — reportaż. 15.50 Mistrzowie stylu „sweei'. 16.15 Nasz roje 10. 16.3*) Śpiewające dzieci. i&.-15 Śpiewa chor. 1V.Q0 Ekspresem przez świat. 17.05 Co kto lubi. 17.30 „Worek Judaszów" — ode. pow. 17.40 Klub Grającego Krążka. 13.30 Ekspresem przez świat. 13.35 Piosenki z „włoskiego buta". 19.00 Naokoło świata. 19.15 Lista przebojów. 19.30 Piosenki z telekina. 13.45 Polityka dl* wszystkich. 20.00 Kiub Grającego Krążka. 20.l0 „Miiion" — reportaż. 20.35 Utwór J. S. Bacha. 20.50 Bawimy się ze stu-c.cntami. 21.20 Krasnoludki są na świecie — nsgazyn. 21.50 G. Gershwin: „Porgy and. Bess" — opera. 22.00 Fakty dnia. 22.08 Gwiazda siedmiu wieczorów — J. Dassin. 22.15 „WiejsKi sherlock Holmes" — ode. 8. 22.45 A. Bene-d-tti-jlichelangelo — fort. 23.06 Wieczorne spotkanie z G. Mo-randim. 23.50—24.00 Na dobranoc gra M. Kosz. na dzień 15 bm. (niedziela) PROGRAM I na fali 1322 m na falacb średnich 188,2 i 202,2 m oraz UKF 69,92 MHz Wiad.: 6.00, 7.00, 8.00, 9.00, 12.05, 16.05, 20.00, 23.00, 24.00, 1.00, 2.00. 2.55. 5.33 Mozaika muz. 6.05 Kiermasz pod Kogutkiem. 7.10 Kalendarz radiowy. 7.30 Muzyka. 9.05 Fala 56. 9.15 Magazyn wojskowy. 10.00 Dla dzieci w wieku przedszkolnym: Ja kurczątko, ty kurczątko (III). 10.20 Radioniedziela informuje i zaprasza. 10.35 Orkiestra PR. 11.00 Rozgłośnia Harcerska. 11.40 Om-, nibusem po ^disonii. 12.15 Szkatuła Neptuna. 13.15 Z festiwali piosenki studenckiej. 13.30 Śpiewa „Śląsk". 14.00 Wczoraj nagrane — dziś na antenie. 14.30 „W Jezioranach". 15.00 Koncert życzeń. 16.05 Tygodn. przegląd wydarzeń międzynar. 15.20 „Złote jabłko" — słuch. 17.30 Muzyka rozr. 18.00 Wyniki Toto-Lotka oraz region, gier liczb. 18.05 Muzyczna panorama. 19.00 Kabarecik reklamowy. 19.15 Przy muzyce o sporcie. 20.10 O czym mówią w świecie. 20.25 Wiad. sportowe. 20.30 „Matysiakowie". . i 00 Miniturniej pianistów. 21.30 Zespół Dziewiątka. 22.00 Rewia belgijskich orkiestr rozr. i solistów. 22.30 Piosenki od ręki. 23.10 Muzyka tan, 0.05 Kalendarz rad. 0.10—3.00 Program nocny z Krakowa. PROGRAM n na fali 367 m oraz UKF (cd goda. 5.27—15.00 i od godz. 16.00—24.60). 5.35 Lud. mozaika muz. 7.00 Kapela Dzierżanowskiego. 7.45 Zespół M. Janicza. 8.00 Moskwa z melodią i piosenką. 8.35 Radio-problemy. 8.45 W muzycznym dialogu. 9.00 Koncert solistów polskich. 9.30 Feiieton literacki. 9.40 Zespoły pieśni i tańca. 10.00 Poznajemy płytotekę „Polskich Nagrań". 10.J0 Zespół Dziewiątka. 11.0C P\osenka miesiąca. 11.25 Polsko-czeska mieszanka muz. 12.30 Poranek symf. 13.55 Program z dywanikiem. 15.00 Dla dzieci — ,,Sadźm> róże", słuch. 15.45 Niedzielne rendez-vous. 16.15 Śpiewa chór UW. 16.30 Koncert chopinowski. 17.05 Warszawski Tygodnik Dźwiękowy. 17.3!) Rewia piosenek. 18.00 „Śmierć Dowdin-ga" — słuch. 18.31 Przeboje. 18.45 Muzyka ludowa Belgii. 19.15 z nagrań solistów belgijskich. 19.45 Wojsko, strategia, obronność. 20.00 Wieczór literacko-muzyczny — Wieczór z Mariole. 21 30 Kącik starej płyty. 21.45 Kącik nowej płyty. 22.05 Ogólnopolskie wiad. sportowe i wyniki Toto--Lotka.^ 22.25 Lok. wiad. sportowe. 22.35 Niedzielne spotkania z muzyką — symfonie Ludwik® van Beethovena. PROGRAM III Ba UKF •raz falach krótkich. 6U>5 Melodie-przebudzanki. 7.00 Instrumenty śpiewają. 7.15 Polityka dla wszystkich. 7.30 Ekspresem przez świat. 7.35 Tematy ros. 8.15 Piosenka z pretekstem. 8.30 Ekspresem przez świat. 8 35 Niedzielne rytmy. 9.00 Worek Ju-daszow" — ode. pow. 9.10 Suita tancow. 9.35 Gwarzymy i słuchamy z A. Markowskim. 10.00 Nowe, nowsze i najnowsze. 10 40 Bawimy się ze studentami. 11 10 Utwór Griega. 11.42 Beat na ludowo. 12.05 Piosenki. 12.30 Ekspresem przez świat. 12.35 B. Vin-ton i jć&o big-band. 13.00 Roz-mowki angielskie. 14.0J Ekspresem przez świat. 14.05 Przeboje na start! 14.20 Peryskop — przegląd wydarzeń tygodnia. 14.45 Słynne orkiestry akompaniują. ig 30 „Srebrne łyżki i księżyc" — gro-teska. 16.15 Wędrówki bluesa. 17.00 Perpetuum mobile. 17.30 „Worek Judaszów" — ode. pow. 17.40 Mój magnetofon. 13.15 Po^ łoma śpiewa. 18.30 Eksores?m przez świat. 18.35 Sylwetka piosenkarza — L. Cohen. 19.OO , Burzliwa namiętność" _ słuch 19 31 Mmi-max. 20. GO Co się za tym kryje? — aud. 20.20 Zapomniane koncerty fortepianowe. 20.47 Dla ciebie, dla mnie, dla nas. 21 ">5 Melodie z autografem St. Mikulskiego. 21.45 G. Gershwin: ,.r>cirvv and B-ss" — opera. 22.00 Fakty dnia. 22.08 Gwiazda siedmiu wieczorów — J. Dassin. 22.20 Słownik wyrazów znanvch. 2">.35 Debiutowaliśmy w Brukseli. fis Muzyka noca. 23.50 Na dobranoc ęra B. Powell. gospodarz Białogardu. 16.05 Muzy ka. 16.15 Sesja Historyczna Ziem Zach. i Północnych. 16.25 „Rybak lubi morze" — rep. literacki I. Kwaśniewskiej i E. Kaiser. 16.55 Reklama. 17.00 Przegląd aktualnoś ci wybrzeża. 17.15 „Drażetki szczęścia" aud. rozrywkowa. H. L. Piotrowskiego. 18.15 Serwis dla rybaków. na dzień 15 bm. (niedziela) 8.45 „Ewolucja broni" i „Hel" rep. literacki Zb. Perzyńskiego. 9.00 „Nowe wiersze" Cz. Kuriaty. 9.15 „Dobry uczynek" — humores ka H. L. Piotrowskiego. 11.00 Kon cert życzeń. 11.40 Prezentujemy melodie koncertu życzeń na 29. 11. 70. 22.25 Koszalińskie wiad. sportowe i wyniki losowania szczecińskiej gry liczbowej „Gryf" [^TELEWIZJA na dzie.) 14 bm. (sobota) 9.00„Sprawa honorowa" — film fabuł. prod. włosko-francuskiej. 15.55 Program tygodnia. 16.15 Oferty. 16.30 Dziennik. 16.45 Dla dzieci: „Naszej pani z pierwszei a". 17.45 Godzina szczerości. 18.35 Tele-Echo. 19.20 Dobranoc. 19.30 Monitor. 20.20 „Z wizytą u was". 21.30 Dziennik i wiad. sportowe 22.05 „Sprawa honorowa"-powtórzenie. 23.55 Program na jutro. PROGRAMY OŚWIATOWE 10.55 Biologia dla klas IV liceal nych; 11.55 Zoologia dla klas VII. 15.15 TV kurs rolniczy. na dzień 15 bm. (niedzieiaj 7.45 Program dnia. 7.50 Kurs rolniczy 8.30 przypominamy, radzimy. 8.40 Nowoczesność w domu i zagrodzie. 9.00 Dla młodych widzów — TV Klub Śmiałych — Wielka podróż (II). 9.30 „Ponad niebo" — nowela radziecka. 10.00 Mecz piłki nożnej o mistrzostwo I ligi ROW (Rybnik) — Górnik (Zabrze) — z Katowic. W przerwie meczu ok. 10.45 „Radar" — wojskowy magazyn film. 11.50 Gra orkiestra TV Katowice. 12.10 Dziennik. 12.25 W Starym Kinie — VI Festiwal Starych Filmów. 13.45 Nauka — rolnictwu. 14.15 „W jeleśnieńskiej karczmie". 14.50 Dla dzieci — „O Kasi, co gąski zgubiła" — widowisko Państw. Teatru Lalki i Aktora „Marcinek" w Poznaniu. 15.50 Z cyklu: „Piórkiem i węglem". 16.15 Spotkanie z pisarzem Bogi 'kawern Kogutem. 16.45 Tele-Uniwers1ada. Udział wezmą uniwersytety: poznański im. A. Mickiewicza oraz lubelski Im. Marii Skłodowskiej-Curie W Lublinie. 17.41 „Akcja B-2" — film dokumentalny TVP. 18.05 „Jesień w Suprafonie" — program TV czechosłowackiej. 18.50 /fPlastycy Gruzji". 13.20 Dobranoc — „Porwanie Baltazara Ggbki". 19.30 Dziennik. 20.05 . Dswnvch kulis czar" — anegdoty o teatrze dziewiętnastowiecznym. 20.40 PKP- 21.On ..Inspektor Morgan prowadzi śledztwo" — ang. film fab. 22.30 Magazyn sportowy. 23.10 Program na jutro. flMttEARJlU na dzień 14 bm. (sobota) aa falach Średnich H8S.2 » JS2.2 oc ora* UKF 69.92 mhł 7.15 Serwis dla rybaków. 7.TT Ekspres poranny, 7^3 Głos ma „GŁOS KOSZALIŃSKI*' — organ Komitetu Woje-wódzkieto Polskiej Zjedno ezonej Partii Robotniczej Redaguje Kolegium Redakcyjne — Koszalin ul. Alfreda Lampego 20. Telefony: Centrala — 62-61 (łączy ze wszystkimi działami). Redaktor Naczelny — 26-93 Dział Party jno--Ekoncn-iczny — 43-53 Dział Rolny — 43-53 Dział Mutacyjno-Reporterski — 24-95, *56-51 Dział Łączności z Czvtelnl kami (ul. Pawła Findera 27/29) — 32-30. „Głos Słupski" Słupsk pl. Zwycię stwa 2 I piętro. Telefon — 51-95. Biuro Ogłoszeń RSW „PRASA" Koszalin, ul. Pawła Findera 27/29 te!. 22-91 Wpłaty na prenumeratę (miesięczną — 15 zł, kwartalną — 45 zł, półroczną — 90 zł, roczną — 180 zł) przyjmują urzędy pocztowe, listonosze oraz oddziały delegatury „Ruch". Wszelkich informacji o warunkach prenumeraty n-dzielaja wszystkie placówki „Ruch" i poczty. Wydaw ca: Koszalińskie Wydawnictwo Prasowe, RSW „PRA SA", Koszalin ul. Pawła Findera 27/29, centrala tel. nr 40-27. Tłoczono KZGraf, Kosza lin, uL Alfreda Lampego 18. KZG zam. B-317 S-7 — Dopiero co mówiłeś mi wczoraj, że to nie ważne... — przypomniała mu złośliwie Jolanta. —- No tak... — zmiesza! się — ale skoro już ją mamy... — Nie śpiesz się, proszę cię — Jolanta położyła Rabie dłoń na ramieniu. Lekki dotyk Jolanty sprawił mu przyjemność, chciałby, aby jak najdłużej trzymała rękę na jego ramieniu. Cofnąf się więc w głąb samochodu i znów zadowolił tylko obserwowaniem scenki, rozgrywającej się wokół eleganckiego pojazdu. — Ty noś wiesz, ale ukrywasz — mruknął ponuro. — Jesteś bardzo przenikliwy — pochwaliła go Jolanta 1 cofnęła rękę. Z torby wydobyła krążek magnetofonowej iaśmy — gdyby ci to było potrzebne, służę... — Co tu jest? — zapytał nieufnie. — Zeznania Ewy Wilkoń. — Ale jak je teraz przesłucham? Musielibyśmy jechać do Komendy. Trzeba ocenić, czy wystarczająco dużo powiedziała... Czy można jej wierzyć... Czy można ją tak wypuście... Jolanta już wiedziała, jak uspokoić szalejącego Rabę. Znów położyła mu dłoń na ramieniu. Poskutkowało. — Jeżeli chcesz opowiem ci własnymi słowami wszystko, co jest na tej taśmie. Powiem ci nawet troebę więcej, zgoda? — Mów — wyjąkał, ale mimo wszystko nie spuszczał oczu z oddalonej kobiecej sylwetki w popielatym płaszczu. Zdawało mu się, że trzyma ją tym swoim spojrzeniem na uwięzi. Kobietom nie można dowierzać. Zawsze człowieka wykołują. Jolanta zaczęła tak, jak gdyby opowiadała dziecku bajkę: — Spotkali się po dwudziestu kilku latach i czas nagle przestał dla nich istnieć. Znów byli Antkiem i Ewą, i on umówił się z nią nad jeziorem, bo chciał być z nią sam na sam. Długo spacerowali po lesie, a potem, kiedy dookoła „Hermesa" zaroiło się od gości, ukryli się w namiocie na wystawie sprzętu campingowego. Opowiadali sobie swoje życie. I oto on nagle zrozumiał, że nie ma o czym opowiadać. Takie ta było szare, przeciętne, nijakie. Ona zapytała £o, czy w jego życiu po niej była jakaś miłość. Wtedy zrozumiał, że w jego życiu przede wszystkim właśnie zabrakło miłości. Na pewno wiele spraw potoczyłoby się inaczej, gdyby kochał i gdyby jego kochano. A on bronił się przed tym konsekwentnie, całymi latami. Kiedy pierwsza miłość wymknęła mu się, nie chciał już żadnej innej. I nawet nie chciał żadnej przyjaźni. Naumyślnie otaczał się ludźmi, których nic dało się lubić. Grał w bez atu jak ci powiedział Eososz. I przegrał, — I to tak nim wstrząsnęło? — Spojrzenie Raby było roztargnione, przez chwilę przestał interesować się popielatą panią przy białym toronado. Jolanta odniosła wrażenie, że pytanie swoje Raba kierował bardziej do siebie samego, niż do niej. — Ależ tak. Weź człowieka, który przyuczył się dreptać w kółko po nizinie i patrzeć tylko pod nogi. I pognaj go na szczyt wysokiej góry, z której widać pół świata. — Bo ja wiem... — zawahał się — może masz rację. — Zrozum — tłumaczyła mu cierpliwie Jolanta — Odnowiło się całe zapamiętanie, z jakim kochali się na froncie. To był ten szczyt, z którego musiałby zejść snów w swój bezbarwny powszedni dzień. Nie miałby już do tego sił. — I dlatego popełnił samobójstwo? — Jeżeli zażył ie swoje drażetki za jednym zamachem, z premedytacją, to tak. Ale nie możemy wykluczyć, że po prostu w jakiejś chwili źle się poczuł i uważał, że drażetki mu pomogą. Łyknął jedną, drugą, po pewnym czasie powtórzył. — Patrz — przerwał jej Raba — oni wsiadają do samocho du. Nie, on ją tylko ulokował. Wraca jeszcze do hotelu. Mów dalej, bo chyba jeszcze nie skończyłaś. Jolanta nie zwracała uwagi na ostrzeżenie Raby: — Oczywiście, Bieżyca chciał, żeby Ewa z nim została. Po-wiedziała, że to niemożliwe, w każdym razie nie tak od razu. Ma męża, dom, dzieci. Był taki nieszczęśliwy, że pocieszyła go: pomyśli o tym. Postara się, żeby mogli znów być razem. Uśmiechnął się, powiedział jej, że źle się czuje i żeby przyniosła wody z bufetu. Nie chciał iść sam, oba- wiał się, że spotka kogoś ze znajomych. A jej nikt to o zna. Tak jej to wytłumaczył. Gdy wróciła, już nie żyŁ f* " łatko przypomniał sobie dziś, że Jadzia przyniosła tamteg rana z trawnika nie odkorkowaną butelkę wody mineraln • — Pewnie łyknął te drażetki kiedy poszła po wodę. Ale t chyba nie robi kochająca kobieta, jak zrobiła Ewa. Zobaczy ła, że Bieżyca nie żyje, więc uciekła. Jolanta miała jednak usprawiedliwienie dla Ewy: — Widziała śmierć nieraz. Zdała sobie sprawę że naprawdę koniec, że nikt i nic mu już nie pomoże. Cóż ła robić? Odjechała. Ale ona go kochała. Za to ci ręczę- ^ . zwróciłeś uwagi w śledztwie na jeden szczegół. Bieżyca m* zamknięte oczy. Przecież ktoś musiał mu je zamknąć. 2> biła to Ewa. Ale Raba znów jakby nie słyszał. Zawołał gwałtownie — Patrz, ten jej mąż niesie bukiet kwiatów. Podaje jej samochodu. Wsiada. Ruszajmy! Zanim odjadą... . — Nie Stefanie — powstrzymała go Jolanta. Jakaś bu po\vagi i surowości w jej głosie kazała mu ochłonąć z g°r wości. — Pozwólmy im odjechać w spokoju. _ — Coś ty? — protestował Raba, ale już z coraz mniejszy ferworem. Do czego zmierza Jolanta? Co knuje? Bo Przej?łg ona wie, czego chce. Zdania wyrywały mu się bezte"0 ' urywane — Służbowo... Ja muszę... Ruszyli! Gońmy ich! _ — To nie nam nie da Stefanie. Miałeś rację, kiedy m1 wczoraj powiedziałeś. Bo to twoje słowa, nie moje. Ale 3 ci przyznaję rację. Nam nic to nie da, a jej może życie zr nować. Może nawet je odebrać. A nrłość profesora? Tez przecież liczy. Pozostawmy ją niczym nie zakłóconą. Nie morderca zadowoli się jedną ofiarą. . — Co ty mówisz, Jolanto — zawołał zaskoczony do osta nich granic — Przecież Bieżyca sam... Przecież w tej spra wie nie mamy mordercy! Jaki morderca? Jolanta szepnęła z tajemniczą miną. — To, co zdarza się między dwojgiem ludzi. Albo ich mija. Co daje im silę do życia ,albo im ją odbiera. Mi-oS ' Stefanie, miłość. _ . — Miłość? — powtórzył to słowo za Jolantą bezwieo^ i sam zdziwił się, jak łatwo przechodzi mu przez ust chociaż nie wymawiał go już od tylu lat. KONIEC REDAGUJE SŁUPSKI KLUB SZAKADZISTÓW PRZY PDK KRZYŻÓWKA NR 520 POZIOMO: — 1) odwaga na medal; 4) służy do odprawiania z niczym; 9) w sądnie mo że być np. rzeczowy; 10) czasem nie idzie w parze z fonią; 11) huk, stukot; 12) listopadowa solenizantka; 13) duży zespół wokalistów; 16) napój z pianką; 17) ptak wodny; 21) cześć składowa walcarki; 23) wszelka „okryjbieda"; 24) żar liwy poryw, entuzjazm; 25) Z cykla: ogłoszenia W zaćhodnioniemieckim piśmie: ,,Neue Illustrierte" ukazało się następujące ogłoszenie: „Zaginęła zielona papuga z czarno-czerwonym u-pierzeniern ogona. Za dobrem wynagrodzeniem oddać pod adresem: Dues'sel-dorf, ul. Reńska 17. Właściciel papugi zastrzega się, że nie podziela radykalnych po glądów papugi i nie bierze odpowiedzialności za jej wy powiedz:" Mieszkanko Do pośrednika mieszkaniowego w Londynie zgłosił się kupiec L. Mothby, zlecając mu wyszukanie nowego mieszkania. „Musi ono być tak duże, by moja żona dobrze się w nim czuła i tak małe, by teściowa nigdy nie wpadła na myśl sprowadzenia się do nas" — powiedział Mr Mothby. koła uderzają o bruk..; 26) fi gurowy taniec towarzyski, po-popularny w XIX wieku. PIONOWO: — i) wielka ilość chmara; 2) miasto nad Wisło kiern; 3) ogłoszenie dzieła dru kiera; 5) robisz nieraz z igły...; 6) drużyna sportowa; 7) kij dla dziada; 8) w przekleństwie — jasny; 14) zgiełk, wrzawa; 15) zasklepione naczyńko szklą ne z płynem leczniczym: 16) ...taty; 18) rowy z wałem o-bronnym; 19) morski ssak pły wający; 20) hazardowa gra w karty; 22) jednostka objętości. UŁOŻYŁ „JAR" Rozwiązania — wyłącznie z dopiskiem „KRZYŻÓWKA NR 520" — prosimy nadsyłać pod adresem redakcji w Koszalinie w terminie 7-dniowym. Do roz losowania: 5 nagród książkowych. ROZWIAZANIK KRZYŻÓWKI NR 518: ROLNIKU, ZAKUP RENTĘ DOŻYWOTNIĄ W PZU! Studenckie igraszki Przed rokiem 57 studentów z Grazu (Austria) usta nowilo swoisty rekord świa towy. Wszyscy upchnęli się do wnętrza zwykłego volks wagena 1 ujechali nim 4 metry. Obecnie palmę pier wszeństwa stracili oni na rzecz 58 studentów z Bour-nemouth (Anglia), którzy dokonali tej samej sztuki i przejechali volkswagenem aż 5 metrów. Etat dla osiołka Burmistrz miasteczka Godrano na Sycylii wystąpił do rady miejskiej o pod wyższenie etatu dla ...miej skiego osła. Uzasadnił to tym, że ogólna drożyzną we Włoszech doprowadziła do tego. że racje dzienne wyżywienia dla kłapoucha nie wystarczą na zapewnie nie mu sił do wypełniania zadań urzędowych. Osiołek zaprzęgnięty jest do wózka, którym wywozi się śmieci z Godrano. FRASZKI KOMENTARZ DO PRZYSŁOWIA Kij ma dwa końce, takie są kije — za jeden się trzyma — a drugim się bije. STOSUNEK DO STOSUNKÓW Bardzo nie lubię zrywania — a boję się rozwiązania. HIPOCHONDRYK Po długiej i ciężkiej chorobie z urojenia pogrzebał wszystkich ze swego otoczenia. RZECZ ZASTANAWIAJĄCA Człowiek wie, że żyje póki nie wie, po co. JERZY LESZCZYŃSKI § SM W Los Angeles odbyła się uroczystość nagrodzenia 13 wzorowych kierowców autobusów miejskich, którzy przez 15 lat nie spowodowali żadnego wypadku. Łącznie przejechali oni tra sę 550 razy dłuższą niż dłu gość równika ziemskiego tj. 22 min kilometrów. Każdy z kierowców otrzy mał dożywotni bilet bezpłatnej jazdy wszystkimi autobusami miejskimi. 0^0 ^ Rys. Tomenko Polacy nie gęsi... „Przedstawione tu w interesującej oprawie plastycznej akcenty upowszechnienia wiedzy rolniczej zgromadzone poważnym wysiłkiem organizatorów — spożytkować dla dalszego rozwoju rolnictwa". Hamulec wzrosłu Naukowiec amerykański dr Watkins stwierdził na podstawie kilkuletnich obserwacji, że muzyka dodekafoniczna wywiera hamujący wpływ na wzrost roślin. Natomiast muzyka klasyczna, a zwłaszcza melodie operetkowe, wpływają na proces wzrostu korzystnie. Mechanizm tego zjawiska nie został jeszcze wyjaśniony, ale nie ulega wątpliwości, że słuchacze wielu koncertów, mogliby coś powiedzieć na temat ujemnych skutków niektórych dzieł super-nowcczesnej muzyki, zwanej często antymuzyką. Rys. Tomenko Troskliwy mqi Niedawno zmarł w miejscowości Baker-sfield (USA — stan Utah) mr William S. Bishop — twórca nagrobków artystycznych. Na nagrobku za wczasu przygotowanym na własną mogiłę mr Bishop wyry! następujące słowa: „Pomniki tego rodzaju i w innych, luksusowych wariantach można obecnie zamawiać u wdowy po mnie przy ul. Kościelnej 22". „W Kołobrzegu rusza o-chotniczy hufiec pracy dla dziewcząt". „Chociaż strażacy natych miast przystąpili do podnoszenia samochodu i ładunku wydobyto już martwe zwłoki". * „W pracy naszej wykorzystujemy tych, którzy idą na wieś ze wspomnieniami szlaków bojowych i zrodzonego tam braterstwa broni czy okresami odbudowy bądź pierwszych siewów". * „Trzeba wrócić do tego szerokiego dojścia do młodzieży, jakie się ukształtowało w roku ubiegłym". (Z listów i pism instytucji wybrał J. K.) Antyfeminizm Austriacki zakład ubiezpie-czeń odmówił odnowienia u-bezpieczeń od ognia mieszkań com gminy Piber na skutek... istnienia w tej gminie ochotni czej straży pożarnej. Członkowie tej jednostki rozwiązali ją na znak protestu. W ten sposób Republika Austriacka u-traciła jedyną ochotniczą straż pożarną, składającą się wyłą cznie z kobiet. Odszkodowanie Angielskie związki zawodowe walczą obecnie 0 przyznanie dodatku .,za wyjątkowo trudną prace" (Worry Money) dla 150 tysięcy urzędników bankowych, pocztowych i skarbo wych. Uzasadniają to pia" nowanym wprowadzeniem od 15 lutego 1971 systemu dziesiętnego, zamiast dotychczasowego skomplikowanego systemu angielskie go. Grupa naukowców z Cambridge wydała opinie, że rzeczywiście przestawię nie się na nowy system sprawi urzędnikom ogromne trudności... psychiczne. Prawdopodobnie (!) pijany Księgowy z Wiednia Philip Doianger został uderzo ny przez pewnego osobnika. W toku rozprawy sądowej przeciwko sprawcy padło pytanie, czy awanturnik był pijany. „Chyba tak — odpowiedział powód — „Stał on pod słupem telegraficznym, usiłując nim trząść i przeklinając, że nie spada ani jedna śliwka-Gdy się na ten widok roześmiałem, oskarżony rąbnął mnie w szczękę". Metoda poglądowa Profesor psychologii * Manchesteru Edward Abe ly rozpoczął swój wykład następująco: „Przystępujemy dziś do omówienia po-jęcia „kłamstwo", o którym zresztą napisałem dzieło naukowe. Kto z państwa czytał tę książkę?" Kilku studentów podniosło rękę. „Doskonale" — kontynuo wał prof. Abely — „Jest to wspaniały przykład llustru jący istotę omawianego P° jęcia. Moja książka nie została jeszcze wydana..."