Z Warszawy na uroczystości w Chile warszawa (pap) Na zaproszenie rządu chi lijskiego Rada Państwa mia nowała misję specjalną, któ ra reprezentować będzie PRL w uroczystościach objęcia urzędu prezydenta Re publiki Chile przez dra Sal vadora Allende Goosensa. Misji specjalnej, przewodniczy zastępca przewodniczącego Rady Państwa Ignacy Loga Sowiński, w jej skład wchodzą poseł na Sejm Ed mund Osr^ańczyk oraz. char ge d'affaires PRL w Chile Zygmunt Wołowiec; 30 bm. I. Loga-Sowiński i E. Osmańczyk odlecieli do Santiago. PROLETARIUSZE WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ' Cena 50 gr Nakład: 139.990 Organ KYV PZPR Wydanie sobotnie rok xix Sobota, 31 października 1970 r. Nr 303 (5636) 10 stron Prem era filmu „Oczami przyjaciół" Wczoraj odbyła się w Warszawie uroczysta premiera polsko-radzieckiego długometrażo-wego filmu dokumentalnego pt. „OCZAMI PRZYJACIÓŁ" zrealizowanego przez znany tandem reżyserski — Leonida Machnacza i Ludwika Perskiego. Jest to film o stolicach Polski I Związku Radzieckiego, przy czym twórca radziecki u-kazuje Warszawę, polski zaś — Moskwę. Film składa się z kilku nowel, dających barwny obraz ź?cia obu miast oraz sylwetki ich miesz kańców. Warto przypomnieć, że reżyserzy Machnacz i Perski są twórcami filmu ..Za waszą i naszą wolność", poświęconego polsko-radzieckiemu braterstwu broni. EONY rodzą się z no ®|j cy na noc. Czasem ®*®ieh żywot bywa ferót kotrwaly, czasem dostarcza tematu do żartów (jeśli np. 7 napisu „Neptun" zrobi się „Neun"), ale bez nich byłoby zbyt ciemno i pusto-To nocny strój miasta coraz bardziej miejskie go, mały rewanż za brak innych wielkomiejskich do datków. Kolorowe litery, kolorowe figury, jeszcze nie w ruchu, jakby tworzącym się rysunku, ale już nocnym urokom przypisane. wśród neonów Po wizytach w USA, W. Brytanii i NRD Minister A. Gromyko przybył do NRF BONN (PAP) Do Frankfurtu n/Menem przybył w dniu 30 październfka minister spraw zagranicznych ZSRR A. Gromyko. Odbędzie on rozmowy z ministrem spraw zagranicznych Niemieckiej Republiki Federalnej Walterem Scheelem. Agencje prasowe przypuszczają, że treść rozmów będzie dotyczyć trzech zasadniczych płaszczyzn problemowych interesujących obie strony: o-becny stan stosunków ZSRR — NRF, problem Berlina zachodniego oraz różne problemy polityki międzynarodowej, w tym kwestia bezpieczeństwa europejskiego. Agencje prasowe zaznaczają że jest to pierwsza wizyta ministra spraw zagranicznych ZSRR w Niemczech Zachodnich. Zwraca się przy tym u-wagę, że minister Gromyko w przeddzień wizyty w NRF odbył naradę z przewodniczą cym Rady Państwa NRD W. Ulbrichtem, premierem NRD KATASTROFA 0 NOWY JORK Trzy osoby zginęły, a jedna została ciężko ranna w wy niku katastrofy amerykańskie go samolotu wojskowego jaka wydarzyła się w pobliżu Huntington w Wirginii Zachodniej. Prognoza pogoda Zachmurzanie duże, miejscami 1 głównie na północy — opady ćerz ' ezu. Temperatura maksymalna ] od 8 st. na północy do 14 st. na południowym zachodzie. Wiatry umiarkowane, na północy dość I silne, z kierunków zachodnich. ' W. Stophem i ministrem spraw zagranicznych tego kra ' ju, O. Winzerem. Poprzednio zaś prowadził on rozmowy w Londynie, Waszyngtonie i Nowym Jorku. W Londynie spot kał się z premierem W. Brytanii Heathem. a w Waszyngtonie z prezydentem USA* Nixonem. Mowa ambasada Kanady WARSZAWA (PAP) 29 bm. — w dniu otwarcia nowej siedziby ambasady kanadyjskiej w Warszawie ambasador Kanady w Polsce pani Pamela McDom gali wydała okolicznościoiwe przyjęcie. Symbolicznego aktu otwarcia gmachu nowej ambasady dokonał przybyły specjalnie z tej okazji do Polski prezes Rady Skarbu Kanady Charles M. Drury. W uroczystości otwarcia nowej siedziby ambasady kanadyjskiej wzięli udział marszałek Sejmu Czesław Wycech i minister spraw zagranicznych — Stefan Jędrychowski. Wśród zaproszonych gości znajdował się przebywający w Warszawie znany przemysłowiec amerykański Cyrus Eaton. YSIĄCE grobów, cale grobowe osie dla: Walcz, Drawsko, Koło-Bj brzeg. A także Szczecinek, Kosza-f lin, Słupsk. W innych miejscowo-Jjjf ściach grób osamotniony albo mała pośmiertna kwatera. O ich istnieniu już nikomu nie trzeba przypominać, wszędzie zapalą się świeczki, wyrosną chryzantemy, ktoś położy jeden kwiat. Przyjdą w odwiedziny ci, co znali leżących w ziemi i ci, którym pamięć o poległych została przekazana w trwałe użytkowanie. Jeszcze ciągle świeże są ich groby, młode jak jedno pokolenie wyrosłe na ziemi spokojnej. Czas nie tylko nie zatarł wojennych wydarzeń, wydobywamy ich coraz więcej, widzimy coraz plastyczniej, wielowymiarowo. Wśród popłakanych dziś jów naszej Ziemi ten żołnierski szlak wiodący od Złotowa i Człuchowa ku szerokiemu bałtyckiemu wybrzeżu jest szlakiem najprostszym, najbardziej zrozumiałym dla współczesnych. Wszystko s:<> zgadza: opisy historyków i wspomnienia kombatantów z nieprzerwaną niemal linią żołnierskich mogił. Wielkie, monograficzne opracowania batalii ze zbiorowiskiem grobów. Żyjący dają świadectwo prawdy poległym, polegli świadczą o żyjących. Można przypisać sobie nieistniejące zasługi, rdz można przypisać sobie śmierci na volu bitwy. Można się mylić w obliczaniach straconego lub zdobytego sprzętu lunjs^owego, liczbie jeńców, nie można tak łatwo pomylić się w rejestrze grobów, chociaż pociski i miny roznosiły ludzi na shzępp, a wzbogacone roztopami bagna wciągały człowiecze ciała, zniekształcając wykazy. To ci, zaginieni bez wieści, których miejsca wiecznego spoczynku trze ba stę tylko domyślać. I gdyby raptem gdzieś w szczerym polu pod Zdbicami czy Białym Borem, na jakiejś drodze między Drawskiem a Świdwinem, Słupskiem i Po tęyowem położyć i zapalić zaduszkowy znicz — byłaby to prawda. Prawda szersza i dłuższa niż każdy jeden grób. Oto podnoszą się cienie poległych. Zastygają w pozycji, w której minęła ostatnia sekunda ich życia. Jeszcze biegną, jadą, idą, czołgają się... Jeszcze mają szansę dojść do końca roczny i wrócić do spokojnego domu... 1 już nie... Drży płomień świecy, coraz mniejszy i niklejszy. Gaśnie. żyjący odchodzą po sux>ją szansę. (zetem) Rozmowy M. Spychalskiego z Yahya Khanem G) atmosferze serdeczności RAWALPINDI (PAP) Od pierwszej chwili polska wizyta w Pakistanie przebiega pod znakiem serdeczności i gościnności ze strony gospodarzy i ludności. Jest to dobra zapowiedź, że wizyta będzie owocna i przyczyni się do zacieśnienia stosunków między naszym krajem a piątym co do liczebności krajem świata jakim jest Pakistan. ★ Pakistanu i realizowana jest od 10 lat. Pierwszym punktem bogate Tradycyjnym zwyczajem do go programu 5-dniowego po- stójny gość 7 Polski, podob- £ bytu Mariana Spychalskiego nie jak inni szefowie państw w Pakistan.e była wizyta na i rządów, zasadził drzewko es wzgórzu Shakarparian (Słod- długoiglastej pinii. Drzewko ka Skała), wznoszącym się na zasadzone zostało w bezpo-terenie będącej w budowie średniem sąsiedztwie tych. f, stolicy Pakistanu — Islamaba które zasadzili tu poprzednio 8 du. ' m. in. premier ZSRR Aleksiej "§ Idea nowego miasta, leżące- Kosygin i szach Iranu Moharo ^ go o 15 km od Rawalpindi, mad Iteza Fahlawi. Po obież- q a mającego być centrum admi dzie wielu dz:einic Isiamaba-nistracyjnym i kulturalnym du Marian Spychalski wraz kraju, zrodziła się w momen- t towarzyszącymi mu osoba-cle ogłoszenia niepodległości mi udał się do czynnego juź 11 Str. 2 GŁOS nr 303 (5696) W KRAJU*,i V NA KONFERENCJI PKASOWEJ przedstawicielstwa handlowego ambasady NRD w Polsce w Katowicach, zademonstrowano 29 bin. generalną próbę przekazywania danych dla obrabia rek sterowanych numerycznie na linii Katowice — Karl — Marx-Stadt. ♦.NA KIELECCZYZNIE przebywał M. Moczar. Spotkał się on z kierownictwem polityczno-administracyjnym fabryki porcelany w Ćmielowie Fabryki Samochodów Ciężarowych w Staracho wicach i nowoi budowanej filii tej fabryki — wytwórni części samochodowych w Iłży. W WARSZAWIE zakończyła się konferencja naukowa po święcona problemowi wyzwalania rezerw w przedsiębiorstwach produkcyjnych. Organizatorem spotkania, w którym udział wzię ło kilkuset specjalistów spośród kierowniczego aktywu przedsiębiorstw i zjednoczen wszystkich gałęzi przemysłu oraz zaple cza naukowo-technicznego było Towarzystwo Naukowe Organizacji i Kierownictwa Pracy. • RZĄD NIEMIEC ZACHODNICH rozpatrzył i zaaprobował propozycje przedstawione przez ministra spraw zagranicznych, Scheela w sprawie koiicowych rokowań z rządem polskim. Rozmowy ministra Scheela z ministrem Jędrycliowskim rozpoczną się 3 listopada w Warszawie. W KOMANDOSI PALESTYŃSCY nie najlepiej przyjęli nowy rząd jordanski. Zdaniem agencji zachodnich, przywódca koman dosów Arafat jest niezadowolony, że premierem nowego rządu został Wasfi Tell znany ze swej lojalności wobec króla Husajna i opozycji wobec Palestyńczyków. O W BELGRADZIE rozpoczęła się pierwsza konferencja Zwiąż ku Komunistów Jugosławii poświęcona omówieniu najważniejszych zagadnień sytuacji politycznej i gospodarczej kraju. Obrady otworzył przewodniczący ZKJ, Tito. W referacie i dyskusji oceniono przebieg realizacji reformy gospodarczej, wskazując na osiągnięcia, a równocześnie na występowanie szeregu poważnych trudności m. in. zjawisk inflacyjnych. Z FRONTU INDOCHIŃSKiEGO Walki w dżungli i nad LONDYN — HONOI (PAP) Na terenie Półwyspu Indo-chińskiego nie ustają walki. Najwięcej informacji, które wskazują na znaczne ożywienie działalności sił wyzwoleń czych napływa z Kambodży Par tyzanci khmerscy przeprowadzi li w piątek rano ataki na oddziały południowowietnamskie które pacyfikują tereny kam-bożańskie. Natarli oni na u-grupowania reżimowe w pobliżu miejscowości Krek, znaj dującej się niedaleko granicy z Wietnamem Południowym. Partyzanci zaatakowali na Mekongu jednostkę transporto wą marynarki rządowej. Zginęło 13 żołnierzy, a 30 innych odniosło rany. Również Wietnam Południo wy był w tym samym okresie terenem starć między partyzantami a żołnierzami sajgoń-skimi. Oddziały reżimowe przeprowadziły operacje w delcie Mekongu na terenach U Minh, porośniętych gęstą dżunglą. Do walk z partyzantami południowowietnamski-mi doszło również na południe od Sajgonu w prowincji Kien Hoa. Szpilką WYRAZY UZNANIA.. „Nie jest łatwo wystarać się jednocześnie o galopującą inflację wzrastające bezrobocie i gwałtów nie spadające notowania giełdowe. Administracja Nixona dokonała jednak tego dzieła" — o-świadczył znany ekonomista ame rykański prof. John Kennei- Liceum ogólnokształcące dia niewidomych BYDGOSZCZ (PAP) W Bydgoszczy powstało — na zasadzie eksperymentu — pierwsze w kraju liceum ogól nokształcące dla niewidomych. W pierwszej klasie — organizacyjnie powiązanej z jedną z miejscowych szkół średnich — uczy się obecnie 16 osób. Lekcje odbywają się w świetlicy Polskiego Związku Niewidomych, odpowiednio przystosowanej do nauki. Ucz niowie uczęszczają na zajęcia bardzo regularnie. Dla lepszego opanowania przedmiotów trudniejszych, jak matematyka, fizyka, organizuje się z pomocą specjalnego zespołu lektorów dodatkowe zajęcia lekcyjne. Liceum dla niewidomych znajduje się pod stałą opieką władz szkolnych. Uczącym się W listopadowym wydaniu miesięcznika Dlaczego w XVI w. nie doszło do połączenia Pomorza Zachodniego z Polską? Czym są słupskie festiwale pianistyki? Czy zapowiedź końca budowlanego partactwa? Dlaczego szkoły tona w powodzi konkursów? Kto podtrzymuje mity o bezkonfliktowej Szwecji? Jak mieszkają nauczyciele? Czy bogac+wa morza ura-tuja ludzkość przed głodem? Miesięcznik już do nabycia w kioskach RUCH. przydzielono m. in. stypendia na zakup podręczników szkol nych. Wyrok na złodziei bursztynów WARSZAWA (PAP) Przed Sądem Wojewódzkim dla m st. Warszawy zakończył się 30 bm. proces przeciwko Bogdanowi Tarczyńskiemu i Adamowi Koeinizkowi. Dokonali oni w nocy z 30 listopada na 1 grudnia 1969 r. kradzieży kolekcji bursztynów z Muzeum Ziemi w Warszawie, których wartość oszacowano na ok. 540 tys. zł. Odzyskane one zostały w trakcie śledztwa, chociaż niektóre z nich uległy uszkodzeniu. Sąd Wojewódzki dla m. st. Warszawy skazał A. Kocinia-ka na łączną karę 13 lat pozbawienia wolności, natomiast B. Tarczyńskiego skazał na łączną karę 10 lat pozbawienia wolności. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny. PODRÓŻ PAPIEŻA PAWŁA VI RZYM (PAP) Papież Paweł VI podczas swej podróży azjatyckiej, zaplanowanej na koniec listopada br., odwiedzi nie tylko jak pierwotnie projektowano, Filipiny i Australię, lecz również Indonezję, wyspy Samoa i Cejlon. Zatrzyma się także na terytorium Hongkongu. Podróż trwać będzie od 26 li-'stopada do 4 grudnia. ST SKRÓCIE S. OLSZOWSKI PRZYJĄŁ P. MACOVEI C WARSZAWA 30 bm. sekretarz KC PZPR — Stefan Olszowski przyjął przebywającego w Polsce prze wodniczącego państwowego ko mitetu do spraw sztuki i kul tury Socjalistycznej Republiki Rumunii Pompiliu Macovei. W spotkaniu uczestniczyli: kierownik Wydziału Kultury KC PZPR — Wincenty Krasko oraz minister kultury i sztuki — Lucjan Motyka. WIZYTY 9 WARSZAWA Na zaproszenie Zarządu Głównego Ligi Kobiet, przeby wa w naszym kraju delegacja kobiet radzieckich. Delegacja radziecka zapozna się z pracą terenowych ogniw Ligi Kobiet w Warszawie, Szczecinie, Kra kowie i Łodzi. W Polsce przebywa też dele gacja Ligi FiAskich Kobiet De mokra'rycznych. WSPÓŁPRACA KULTURALNA • WARSZAWA 30 brc. podpisane zo starty w Biurze Współpracy Kulturalnej z Zagranicą Ministerstwa Kultury i Sztuki dwa porozumienia — o współpracy kultu ralnej i naukowej z japońskim towarzystwem współpracy kul turalnej z zagranicą na lata 1971—1972. SCHUETZ W BONN 0 BONN Burmistrz Berlina zachodnie go, Klaus Schuetz, który przy był w czwartek po południu do Bonn został przyjęty przez kanclerza, Willy Brandta. W centrum rozmowy stała sprawa zapowiedzi wznowienia rozmów między obydwoma paAstwami niemieckimi. Krwawa noc w Belfaście LONDYN (PAP) W Belfaście, stolicy Irlandii Północnej do piątku rano przeciągnęły się trwające od północy starcia ludności katolickiej z żołnierzami brytyjski mi. Bezpośrednią ich przyczyną było postrzelenie jednego z mieszkańców przez żołnierza angielskiego. Po tym incydencie tłum lu dzi ruszył na barykadę, którą oddziały angielskie wzniosły na pobliskiej ulicy. Na nacierających cywilów skierowano armatki wodne i użyto gazu łzawiącego typu ,,CS". Atakujący zaczęli obrzucać barykadę butelkami z benzyną. Jednocześnie w centrum Belfastu nastąpiła silna eksplozja ładunku wybuchowego podłożonego w biurze linii lot niczych Republiki Irlandzkiej — „Aer Lingus". Obserwatorzy prasowi zgodnie wyrażali w piątek opinię, że była to najgorsza od wielu tygodni noc w Belfaście. „PHANTOMY" DLA BUNDESWEHRY BONN (PAP) USA rozpoczęły dostawę naddżiwiękowych samolotów wojskowych typu „Phantom" ■dla zachodnioniemieckiej Bun deswehry. Pierwszy samolot przekazany został przedstawicielom Bundeswehry w trakcie uroczystości, która odbyła się w zakładach lotniczych w stanie Misourri. W uroczystości u-_ czestniczyli inspektor lotni- ! ctwa Bundeswehry, gen. Ste- j inhof i grupa członków korni- j sji Bundestagu do spraw obro ; ny. j Lotnictwo NRF ma otrzy-{ mać ogółem 88 samolotów te go typu. 4,6 min biletów na Igrzyska Olimpijskie 4.600.000 kart wstępu przygotowuje się na Igrzyska Olim pijskie, które zostaną rozegrane w 1972 r.Ł w Monachium. Organizatorzy przewidują, że 67 proc. biletów sprzedanych zostanie w NRF, a 33 proc. poza granicami. Przy końcu br. komitet organizacyjny ustali ile kart wstępu otrzymają do przedprzedaży poszczególne krajei, Debata bliskowschodnia w ONZ Solidarność II3A z agresorem NOWY JORK, KAIR (PAP) Na plenarnych sesjach Zgromadzenia Ogólnego NZ w dalszym ciągu omawiana jest sytuacja na Bliskim Wschodzie. Przedstawiciel Bułgarii wezwał wszystkie zainteresowane strony, aby nawiązały kontakt z Jarringiem jak tylko można najszybciej. Polityka Izraela zastała także ostro potępiona przez przedstawicieli Senegalu, Indonezji, Ugandy, Maroka, Syrii i Libanu. Z pozycji faktycznego o-brońcy Izraela wystąpi! delegat Stanów Zjednoczonych — Yost. Nie tylko dążył on do usprawiedliwienia przed Zgromadzeniem dalszych dostaw amerykańskiego ofensywnego sprzętu wojskowego dla Izraela, ale także u- Odpowiedź na oświadczenie radzieckie WASZYNGTON (PAP) Agencja France Presse donosi, że w czwartek wieczorem r/ąd Stanów Zjednoczonych udzielił odpowiedzi na oświadczenie radzieckie z 20 października w sprawie wtarg nięcia amerykańskiego samolotu wojskowego w przestrzeń powietrzną Związku Radzieckiego. Jak wiadomo, samolot ten lądował w Len!nakanle. Dni Kultury Polskiej odbędą się w Berlinie zachodnim WARSZAWA (PAP) W Berlinie zachodnim odbędą się w dniacii„ od- 27 listopada do 12 grudnia Dni Kultury Polskiej, na które złożą się imprezy artystyczne, Wystawa ilustrująca rozwój Ziem Zachodnich i Północnych oraz ekspozycja prac artystów plastyków. Poza Teatrem Pantomimy z Wrocławia po raz pierwszy w Ber linie zachodnim wystąpi Teatr La boratorium z Wrocławia. Da on tu 7 przedstawień „Księcia Niezłomnego", Polską muzykę repre zentować będzie wrocławski zespół „Cantores Minores Vracla-vienses" zaś teatry dla dzieci i młodzieży — teatr lalkowy ,,Ohoch lik" z Wrocławia, który zaprezentuje „Szewczyka Dratewkę" oraz tym razem dla dorosłych. „Grę o prawdziwej miłości". W czasie „dni" odbędzie się fe stiwal filmów polskich, seminarium młodzieżowe, szereg odczytów itp. sdłował zrzucić na ZKA winę za zawieszenie misji Jarrin-ga. Yost przedstawił Zgromadzeniu projekt rezolucji o jawnie oroizraelskim charakterze. W projekcie tym, który formalnie popiera uchwałę Rady Bezpieczeństwa z 22 1 Monad a 1967 roku, położony jest nacrsk na przywrócenie „atmosfery zaufania", by strony mogły wznowić kontakty ood auspicjami Jar-ringa. Przedstawiciel USA o-skarżył ZRA o naruszenie warunków przerwania ognia negując jei nrawo do stosowania środków obronnych. Izrael zagroził, iż w przv-nadku, gdvbv Zgromadzenie Ogólne NZ przyieło nroiekt. rezolucji afro-az>iatvckiej w sprawie przedłużeń1 a rozej-mu na Bliskim Wschodzie, Izrael nie wznowi rozmów nod egidą Gmnara Jarrlnga. Izad izraelski opublikował w tej sprawie specjalne o-świadezenie w czwartek wieczorem. W Ammanie doszło do nowych incydentów. Zginął komandos palestyński oraz przedstawiciel jordańskiej służby bezpieczeństwa. W tym samym dniu odbyło sie w Ammanie posiedzenie Komitetu Centralnego Organizacji Wyzwolenia Palestyny, kióremu przewodniczył Jaser Arafat. Dyskutowano nad wcieleniem w życie porozumienia między partyzantami palestyńskimi i władzami jordafiskimi oraz nad sytuacją ogólną w Jordanii w związku z ostatnią zmianą rządu. Spotkaniu brytyjskich związkowców w Polsce WARSZAWA (PAP) Na zaproszenie crzz przebywała w Polsce od 1' do 31 października delegacja zrzeszenia pracowników naukowych, technicznych i kadr kierowniczych z Wielkiej Brytanii, organizacji członkowskiej Kongresu Związków Zawodowych (TUC). Podczas pobytu w naszy*» kraju delegacja odbyła wiele spotkań w zespołach CRZZ oraz w Centralnym Instytucie Ochrony Pracy, zwiedziła Warszawę, Poznań, Wrocław* Katowice i Kraków, spotkała się z działaczami związkowymi i samorządu robotniczego w zakładach przemysłowych i rolniczych. __ 30 października brytyjskich związkowców przyjął sekretarz CRZZ — Ryszard Po-śpieszyński. Tego samego dnia goście brytyjscy spo*^ kali się z nrzedstawiciełami prasy i radia. Wylosowano 33 samochody Ostatnio odbyło się kolej**® losowanie książeczek oszczędnościowych PKO premiowanych samochodami. Ogółem właściciele tych książeczek W woj. koszalińskim otrzymają 33 samochody, w tym 26 sy-ren-104, 2 fiaty-125 P, 1 wartburg standard, 2 wartburgi de lux i dwie skody S-100. Kto smarował ten jechał- Przez dłuższy czas po By- materialne ▼. tych karygod- towie krążyły wieści, że kie- nych praktyk. Wyszło na ja W. równik Wydziału Kornunika- -iż proceder ten rozpoczął już: cji Prezydium PRN, 33-letni wiosną 1968 roku. Pomagał Zbigniew Wojak lubi... ,,mo- mu w tym pewien kolega wę do ręki". Szczególnie ze szkolny, a także inne osoby, strony właścicieli pojazdów, Szczególna gorliwość wyka- którym zatrzymano prawa zał 32-letni Czesław P. Kie-jazdy. Podobno — mówiono — wystarczy osobiście lub przez pośrednika dać panu kierownikowi tysiąc złotych, dv dowiedział się. że milicja wie już o wszystkim, pojechał do Bobolic i tam nakłaniał jednego z „usługobior- aby odzyskać prawo jazdy, ców" Wojaka do fałszywych zabrane np. przez milicjanta zeznań. za jazdę W stanie nietrzeź- Zabiegi te nie przydały się na WYTO nic. Wojakowi udowodniono, i* L. \ . . . , w okresie od wiosny 1968 r. i do 29 Pod koniec sierpnia Ub. Sierpnia ub. r. pobrał od 10 osób reku nabrano już pewności, kilkanaście tys. zł w zamian za że Wojak czerpie korzyści bo";yrawRe odcianle łm otrzyma; Matactwa K. Kryńskiego i... tolerancja rządu duńskiego KOPENHAGA (PAP) ka odbyło się wstępne przesłucha nie przed sądem. Na mocy deey- Przed kilkoma dniami K. KRYff ** sędziego wspólnicy Krynskie-SKI (porywacz samolotu linii lot go.,zostali wypuszczeni na wol-niczych „LOT"), przebywający w n.osc 1 będ£» opowiadać z wolnej więzieniu kopenhaskim, zmienił „PJLnnik Politiken 'nisze — pierwotne zeznania, obarczając Dziennix „Pol tiken pisze, współodpowiedzialnością za porwanie trzech innych pasażerów uprowadzonego samolotu B. XU-MALSKIKGO i małżeństwo JAN KIEWICZÓW — którzy pozostali wraz z nirr> w Danii. Oświadczył, że głównym organizatorem i inspiratorem porwania był B. Ku rnalski, on sam zaś tylko pomocnikiem ' wykonawcą. W związku z tym B. Kumalski i Jankiewiczowie zostali osadzeni w areszcie. W dniu 29 październi wobec zmiany zeznaS Kryilskiego żądanie władz polskich ekstrady cji porywaczy będzie musiało być ponownie rozpatrzone. NAGRODZENI Nagrody w postaci 50-złot,owych bonów książkowych, ufundowanych przez dyrekcję Oddziału PKO w Słupsku, za bezbłędne roz wiązanie krzyżówki nr 516 — wylosowali: I) ZOFIA ARTYMOWICZ, Stara Łubianka, powiat Wałcz. 2) E-MILIA GSDYŃ, Słupsk, ul. Marchlewskiego 7 m 51. 3) ANNA GRZEGORZEWSKA, I.ędyczek ul. Złotowska 13. powiat Złotów. 4) JANiNA JONAN. SUiDSk, ul. G. Morcinka 1 m 22 5) ADaM JUCH NIEWICZ, Koszalin, ul. Mazurska 1. 6) AGNIESZKA KAPECKA Ostrowiec, poczta Szwecja, powiat Wałcz. 7) ZBIGNIEW KUTWA, Słupek, ul. Bohaterów Westerplatte 69, m. 1. 8) BARBARA MAZUR, Ustka. ul. Wczasowa 3, m. 20. 9) JAN NIEDZIELSKI. Kołobrzeg, ul. Lubelska 4, m. 14. 10) JERZY STAROSTA, Wałcz, ul. Kościuszki 21, m. 13. KSIĄŻKI: II) ELŻBIETA BRZUCHANTA, Kołobrzeg, ul. Walki Młodych 25, m. 7. 12) WŁADYSŁAW BURZYN SKI, Koszalin, ul. Zwycięstwa 265. 13) REGINA FILIPOWICZ, Kosza lin, osiedle Karola Marksa 31a, 14) RYSZARD JACKIEWICZ, Drawsko Pomorskie, pl. Bałtycki 5. 15) MARTA SZEFER Rosnowo pow. Koszalin, Dramatyczny apel żony porwanego generała MEKSYK (PAP) W nocy z czwartku na piątek żona uprowadzonego dowódcy lotnictwa wojskowego Ekwadoru gen. Rohna zwróciła się z dramatycznym apelem do porywaczy o uwolnienie jej męża. W związku z uprowadzeniem przed 4 dniami gen. Rohna w Ekwadorze obowiązuje nadal stan wyjątkowy i godzina policyjna. Dokonuje się licznych aresztowań. Do piątku rano nie napłynęły żadne informacje, dotyczące losu uprowadzonego. nych praw jazdy. Ponadto pewnego bytowianina wziął 5 tyS zt za koncesję wydaną na prowa dzen^e taksówki. Za czyny te Sąd Powiatowy w Bytowie skazał ex-kierownika na 2 lata pozbawienia wolności 2-letnią utratę praw publicznych i 3 tys. zł grzy^ ny. Dwom jego wspólnikom wymierzył kr.ry 10 i 6 miesięcy pot bawienia wolności z zawieszenierr Wyrok ten, mimo rewizji obron cy Wojaka i prokuratora, Saa Wojewódzki w Koszalinie utrzymał w mory. (rom) WYSTRZELENIE DWÓCH RADZIECKICH SATELITÓW ZIEMI • MOSKWA W dniu 30 października dokonano w Związku Radzieckim dwóch kolejnych eksperymentów kosmicznych: na orbitę wprowadzone zostały satelity z serii „Kosmos" o Ko lejnych numerach 375 i 376. Koleżance Stefanii Bernadt wyrazy głębokiego współczucia z powodu zgonu OJCA składają koleżanki i koledzy z Prezydium PRN w Białogardzie W dniu 30 października 1970 roku nnarł śmiercią tragiczną, w wieku 45 lal mgr Bernard Pietrzak radca prawny Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Bytowie. Wyrazy głębokiego współczucia Zonie i Rodzinie składa PREZYDIUM PRN, POP, RAT)A ZAKŁADOWA I PRACOWNICY PREZYDIUM GŁOS nr 303 (5696) Przykłady dobrych stosunków WIZYTA przewodniczącego Rady Państwa PRL, Mariana Spychalskiego w Islamskiej Republice Pakistanu jest niewątpliwie poważnym wydarzeniem w życiu obu państw i służy dalszemu zacieśnianiu i rozszerzaniu stosunków przyjaźni i współpracy, jakie panują między narodami obu krajów. Od kil-fru bowiem lat w stolicach obu państw daje się zauważyć Wzrastające zainteresowanie rozwojem wzajemnych stosunków, a szczególnie w dziedzinie gospodarczej gdzie Polska jako Państwo przemysłowe, zajmujące miejsce w pierwszej dziesiątce najbardziej rozwiniętych państw przemysłowych świata, ma wiele do zaoferowania rozwijającej się coraz bardziej gospodarce Pakistanu. Również w dziedzinie politycznej Polska Jest ciekawym partnerem dla Pakistanu, gdyż zajmuje w sprawach walki 2 kolonializmem, neokolonializmem i apartheidem stanowisko zbliżone lub zbieżne ze stanowiskiem rządu pakistańskiego. Rozwój i zacieśnienie wzajemnych, bilateralnych stosunków politycznych mieści się ściśle w ramach polityki pokojowego współistnienia państw o różnych ustrojach społecznych, wyznawanej i stosowanej od lat jako jedna z głów nych zasad, jakimi kieruje się polska polityka zagraniczna. Nawiązanie wzajemnych stosunków polsko-pakistańskich nastąpiło już w roku 1948, kiedy otwarto w Pakistanie oierw-S2e polskie przedstawicielstwo handlowe. 4 kwietnia 1949 r. resorty handlowe obu państw podpisały pierwszą polsko-pa-kistańską umowę handlową. 17 grudnia 1962 r. rządy Polski i Pakistanu postanowiły nawiązać stosunki dyplomatyczne. Poważną rolę w procesie wzajemnego zbliżania między Polską i Pakistanem przypisuje się w kraju nad Wisłą wizytom przedstawicieli rządów obu państw. Świadczy o tym to. in. wizyta pakistańskiego wiceministra informacji, Altafa Gouhara w Polsce w 1967 r.. który wykazał duże zainteresowanie rozwojem polskiej radiofonii i telewizji. Z poważnym zainteresowaniem spotkała się także wizyta ówczesnego se- kretarza spraw zagranicznych Islamskiej Republiki Pakistanu — pana Sheikha Mohammada Yu,«ufa w Warszawie w grudniu 1969 r. W toku tej wizyty potwierdziło się, *3 w nie których zasadniczych problemach międzynarodowych stanowisko rządu pakistańskiego jest bliskie poglądom, jakie reprezentuje rząd polski i inne państwa socjalistyczne. Dotyczy to w szczególności kwestii rozwiązania problemu indo-chińskiego, konfliktu na Bliskim Wschodzie, problemu powszechnego rozbrojenia, a przede wszystkim potępienia polityki kolonializmu, neokolonializmu i apartheidu oraz rasizmu. Podobnie jak Polska, Pakistan popiera stanowisko państw arabskich wobec agresji izraelskiej na Bliskim Wschodzie, n bazie rezolucji Rady Bezpieczeństwa z listopada 1967 r. Przedstawiciel Pakistanu poparł też rezolucję w sprawie podpisania Układu o nierozprzestrzenianiu broni nuklearnej. Innym przykładem aktywnej współpracy przedstawicieli Polski i Pakistanu na forum ONZ jest poparcie na XXIII Sesji Zgromadzenia Ogólnego tej organizacji dla zgłoszonego przez Polskę projektu konwencji o nieprzedawnieniu zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości. W kołach dyplomatycznych Warszawy uważnie obserwuje się także współpracę przedstawicieli Polski i Pakistanu w Radzie Gospodarczej ONZ oraz w Radzie Wykonawczej UNESCO, których są członkami. Polski orientalista prof. K. Michałowski, znany autorytet w dziedzinie archeologii i zabytków sztuki antycznej, wchodzi w skład grupy ekspertów UNESCO do spraw ratowania zabytków starożytnego miasta w Mohenjo Daro. Polska i Pakistan są także członkami Rady Zarządzającej Programu i Rozwoju przy ONZ (United Nations Development Program). Przedstawiciel Polski, Jędraszko, kieruje z ramienia Programu i Rozwoju ONZ przebudową Karaczi. Polska kandyduje także w innych projektach rozwoju Pakistanu przy ONZ. Można by przytoczyć jeszcze wiele przykładów współpracy przedstawicieli Polski i Pakistanu na forum ONZ i w innych organizacjach i konferencjach międzynarodowych. Wszystkie te przykłady potwierdzają jednak to, co zostało już powiedziane na początku tej krótkiej informacji .a mianowicie, że zarówno w Islamabadzie jak i w Warszawie istnieje przy chylny klimat dla kontynuowania i dalszego pogłębienia wzajemnych stosunków przyjaźni i współpracy między narodami Polski i Pakistanu oraz dla aktywnej współpracy przed stawicieli obu państw na forum międzynarodowym dla zachowania pokoju i bezpieczeństwa w świecie. Aktywna rola, jaką przedstawiciele Polski i Pakistanu odgrywają w Genewie na konferencji rozbrojeniowej świadczy niewątpliwie o trwałym zaangażowaniu się rządów naszych krajów w sprawę zachowania pokoju i bezpieczeństwa we wszystkich rejonach naszego globu, w celu wyeliminowania wojny jako środka rozstrzygania sporów między narodami. Obecnie wizyta dostojnego gościa z Polski przyczyni się niewątpliwie do dalszego pogłębienia wzajemnych stosunków bilateralnych i wzmożenia aktywności międzynarodowej Polski i Palu stanu. RUDOLF HOFFMAN Pomogli rolnictwu Pracowite dni młodych z ZMW (Tnf. wl) Koszalińskie pola opus toszały. Pogarszające się t każdym dniem warunki atmosferyczne dały się we znaki jedynie gospodarst wom najbardziej opóźnionym w jesiennych pracach polowych. Obecnie można jni stwierdzić. Iż wykopki ziemniaków są na ukończeniu, że za kilka dni znikną z pól również buraki cukro. we i rośliny okopowe pastewne. W tych uciążliwych pra- koła w powiatach: świdwiń-caeh jesiennych dzielnie po- skim, człuchowskim, słup-toagała rolnictwu, a zwłasz- skim, bytowskim, szezecinec- załogom gospodarstw kim i złotowskim. Państwowych, młodzież szko1- Z ooirocy młodzieży sko-i młodzież, zrzeszona w rzystało również wielu rolni-£MW. Ostatnio Zarząd Wo- ków w starszym wieku, in-5ewódz.ki ZMW podsumował walidów, członków ZBoWiD. Przebieg kampanii „Każdy Np. Antoni Całka z Damni-ziesmniak na wagę złota". O- cy w powiecie słupskim na-ceniono wkład pracy mło- desłał list z podziękowaniem dzieży w drugiej połowie dla miejscowego koła ZMW Października. Z meldunków, i koł,> przy Techni/kum Rol-nadesłanych z powiatów, wy- niczym. 19 jsób przez 5 go-nika, że w tym okresie po- dżin zbierało ziemniaki na toagało w sprzede ziemnia- kilkuhektarowej plantacji, ków prawne 200 kół ZMW, Młodzież pomogła w wykop-skup łający cli około 4.200 kach: Stanisławowi Rogoziń-dziewcząt I chłopców. Prze- skiemu I Romanowi Kozubie Pracowano przede wszyst- — zbow id owcom w Objeź-khn przy zbieraniu zaemnia- dziie, Zofii Stemaszczuk w m kopaczkami oraz przy Bruskowie Małym, Mariannie k°mbainach i sortowaniu sa- Plełraa w Siero-czynie w po-^teniaków ponad 30 tys. go- wiecie człuchowskim, Woj-Największy udział w ciechowskiemu z Łękna w ^ampaniii wykopkowej mają powiecie koszalińskim oraz wielu innym rolnikom, którzy z uwagi na wiek i brak rąk do pracy mieli trudności z terminowvrn zbiorem zaemnia ków. 3ardzo liczny udriał kół ZMW w wykopkach powiększył znacznie konto dorobku organizacji, która pomyślnie realizuje zadanie wychowywania młodzieży również poprzez pracę. (ś) PIATY .TĘZYK ROBOCZY UNESCO » PARY2 Na cx!bywając«1 sfę w Pary IB. secli konferencji generalnej UNESCO postanowiono fce ort 1974 roku jeżyk arabski bedzie piątym Językiem roboczym tej organizacji. W chwi li obecnej lęzykami roboczymi UNESCO sa: angielski, francuski, rosyjski 1 hiszpański. Niefortunne dni prez. Nlxona Zapowiedź represji przeciw demonstrantom NOWY JORK (PAP) Nixon, wstrząśnięty i zde- Prezydent Nixon postano- nerwowany, przyznał, że nie "^ił, jak się wydaje, wypo- spotkało go nic podobnego od Siedzieć walkę demonstra- czasu, kiedy jako wiceprezy- c3om na tle politycznym. Na- dent USA przed przeszło 10 stąpiło to w wyniku zorga- ita-ty został zaatakowany kowanego w czwartek wie- przez antyamerykańsko n.astro czorem w San Jose w Kali- jony tłum w Caracas w We- *°rnii wiecu, na którym pre- nezueli. JWent wykosił Pra»e przedwyborwę, agitując represJe oświadczane, te «ft rzecz kandydatów repu- kańskich Po przemówię- nw. parokrotnie przerywa- przez audytorium, wiec Przekształcił sie w demon- spację: protestowano prze- W nocy z czwartku na pią- ^Wko polityce rządu i prze- tek wybuchł pożar w willi *iwko wojnie wietnamskiej, prezydenta Nixona w San Nixon opuścił wiec, lecz w Clamente w Kalifornii. Pre- fcewnej chwili jego samochód zydent, który wyooczywał po z°stał otoczony prze- wrogi gwałtownych demonstracjach liczący co najmniej w San Jose, był zmuszony 1-000 osób, wykrzykujących opuścić pełen dymu dom w elgi. Kamienie, jaja i inne niekompletnym stroju i spę- d posypały się na limu- dził resztę nocy w pawilo- zjTię, cie, sąsiadującym a will*. ZNAMIENNE GŁOSY PRASY NRF Dlai uznania grsmieir (OD STAŁEGO KORESPONDENTA AGENCJI ROBOTNICZEJ W BONN) Jako znamienne novum ocenić trzeba pojawienie się ostatnio w prasie NRF głosów poddających w wątpliwość sens i cel słynnej tezy polityki bońskiej o „czekaniu na traktat pokojowy". Jest to, jak wiadomo, argument wykorzystywany również przez koła sprzeciwiające się uznaniu ostatecznego charakteru granicy na Odrze i Nysie, które to uznanie może . —ich zdaniem — nastąpić tylko w układzie pokojowym ze zjednoczonymi Niemcami. Z próbami uczynienia owej tezy dogmatem polityki NRF ostro rozprawia się na łamach magazynu „Stern" znany publicysta Sebastian Hafner. Podkreśla on, że NRF jest w pełni suwerenna, uważając, że traktatu pokojowego nie będzie nigdy i wobec tego czekanie nań jest kompletnym bezsensem..." Tym oo wymaga uregulowania i do czego rząd Brandta się w końcu zabrał są stosunki Republiki Federalnej ze wschodem._ ale do tego nie potrzeba żadnego traktatu pokojowego" — pisze Hafner. Podobne tony, aczkolwiek w innym ujęciu — odnaleźć można również na łamach czwart kowej „Frankfurter Allgemeine Zeitung". Ten wpływowy dziennik analizując politykę CDU/CSU wobec Polski przypomina tej partii, że „jeśli ona sama zostanie partią rządzącą, to polityki wschodniej obecnego rządu nie będzie mogła postawić na głowie, ale będzie musiała do niej nawiązać". Omawiając elementy składające się na postawę chadecji, pismo jej doradza, by przemyślała, jaki sens ma obstawanie przy tezie zastrzegającej u-znanie granic do kompetencji traktatu pokojowego. W rezultacie politycznego rozwoju Europy „niemiecki tytuł graniczny stał się całkowicie bezwartościowy. Nie opłaci się utrzymywać go dłużej" — pisze frankfurcka gazeta, W miarę upowszechniania się tego rodzaju głosów, jaJk również nasilania się wrażenia, iż rząd NRF będzie musiał zająć w Warszawie bardziej konstruktywne stanowisko niż życzyliby sobie tego nacjonaliści — rośnie niepokój na prawicy, a zwłaszcza wśród zawodowych odwetowców. Jak pisze obecnie prasa NRF, tzw. związek wypędzonych (BDV) po ostatniej rozmowie z* ministrem Scheelem „nie widizi już żadnych szans na uwzględnienie w toku rokowań z Polską zastrzeżeń i ostrzeżeń BDV" Tymczasem rząd zakończył formalnie przy gotcfwania do nadchodzących rozmów z Polską. Na posiedzeniu w dniu 29 bm. gabinet boński uchwalił — jak zakomunikowano oficjalnie — ostateczne instrukcje dla ministra Scheela. Rzecznik rządu oświadczył z tej o-kazji, iż „rząd federalny widzi w zawarciu układu z Polską Rzeczpospolitą Ludową możliwość oparcia stosunków między obu państwami na nowej podstawie, przyczynienia się do pojednania obydwu narodów oraz wniesienia istotnego wkładu do odprężenia w Europie". EYSZARD DRECKI nie potrzeba traktatu pokojowego (Inf. wł.) W powiększonej objętości (24 strony), z podwójną datą (21—25 października) ukazał się jubileuszowy numer pisma KC PZPR „Chłopska Dro ga". Na łamach odświętnego wydania znaleźć można sporo interesujących publikacji, wywiadów, wspomnień i wypowiedzi Czytelników poświęconych 25-letniemu dorobkom wi czasopisma. Numer otwie- Jubileuszowa edycfa „Chłopskiej Drogi" ra okolicznościowy artykuł wstępny pióra Juliana Kawał ca. Tuż obok — widnieje pokaźny portret koszalińskiego rolnika Stanisława Czechowskiego, laureata konkursu „Złotej Wiechy". Ilustrowany dodatek prezentuje w formie fotoreportażu zespół redakcyj ny „Chłopskiej Drogi"... poza biurkiem. Z okazji jubileuszu przyłączamy się do życzeft Juliana Kawalca: „Dziś chłopska droga jest tą szeroką drogą, na której spotyka się cały naród* Redakcja „Chłopskiej Drogf" wymija już na tym trakcie granicznym słup dwudziesto-pięciolecia. Przed nią następne kilometry czasu. Oby były; najowocniejsze", (woj) (Dokończenie ze str. 2) od kilku lat ośrodka atomowego Panstech (Pakistan In-stitute of Nuclear Science and Technology) w Nilore. Przewodniczący Rady Państwa zwiedził reaktor atomowy, który jest głównym urzą dzeniem instytutu umożliwiającym zaawansowane badania nad wykorzystaniem energii atomowej. W atmosferze serdeczności W instytucie pracuje szereg urządzeń wyprodukowanych w Polsce. W godzinach wieczornych w pałacu prezydenckim w Rawalpindi odbyło się przyjęcie wydane na cześć Mariana Spychalskiego przez Yahyę Khana. Upłynęło ono w serdecznej atmosferze. Obaj mężowie stanu wymienili toasty. W piątek przewodniczący Rady Państwa Marian Spychalski przeprowadził w godzinach przedpołudniowych rozmowy x prezydentem Ya-hya Khanem. Omówiono m. in. sprawy międzynarodowe oraz stosunki dwustronne. Następnie M. Spychalski u-dał się do Tar beli o 120 km na północny zachód od Rawal pindi, by obejrzeć tam zaporę wodną. NIE POSZŁY PO RYBĘ Sztorm w Kołobrzegu uniemożliwił prowadzenie poło wów. Gdy fala zalewała falochrony, kutry szukały schronienia W porcie. CAF — KRASZEWSKI 5tr. 4 GŁOS nr 303 (5696) FAKTY ♦KOMENTARZE-OPINIE 'POCIĄGIEM PRZYJAŹNI1 ZSRR 17 WRZEŚNIA Zgodnie z programem, punktualnie o 6.58 przyjeżdżamy do Kijowa. Od wyjazdu z Koszalina upłynęły prawie 2 doby. Nareszcie rozprostowujemy kości. „Transfer" do hotelu „Ukraina" przebiega sprawnie. Każdy ma już wcześniej przydzielony pokój. Po śniadaniu udajemy się pod pomnik W. I. Lenina, gdzie składamy wieniec i oddajemy hołd Wodzowi Rewolucji. Zwiedzanie Kijowa, stolicy Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, jednego z najstarszych miast Związku Radzieckiego, liczącego przeszło tysiąc lat, rozpoczynamy od Włodzimierskiej Gorki. Roztacza się stąd piękny widok na Dniepr i most łączący miasto z Truch-nowską Wyspą, ulubionym miejscem wypoczynku mieszkańców. Od strony Dniepru wznosi się 20-metrowy, odlany w brązie, pomnik księcia Włodzimierza z krzyżem w ręku, skierowany frontem w stronę rzeki, gdzie w 988 r. odbył się chrzest Rusi. ZE STAREGO śródmieścia wracamy do miasta. Przejeżdżamy obok ruin Złotej Bramy, która kiedyś stanowiła część murów obronnych i do XI wieku była głównym wjazdem do Kijowa. Podziwiamy piękny bulwar T. Szewczenki. W jednym z domów mieści się muzeum tego wielkiego ukraińskiego poety. Czerwienią się mury Uniwersytetu Kijowskiego, założonego w 1834 r. Car wydał zezwolenie na utworzenie go, przypuszczając, że będzie ostoją rusycyzmu. Tymczasem stał się on ogniskiem narodowego ruchu ukraińskiego. „Jeżeli nie czerwienicie się wy, studenci, to niech czerwie nią się ściany" — miał wówczas powiedzieć car. I odtąd ściany pozostały koloru czerwonego, aż do dziś. Jedyny czerwony w mieście gmach jest symbolem walki Ukrainy o narodowe wyzwolenie. Na 19 wydziałach studiuje 21 tys. studentów. Chlubą uniwersytetu jest ogród botaniczny o powierzchni 23 ha. Ogółem w Kijowie jest 18 wyższych uczelni, a na Ukrainie 135. Rozwija tu działalność 6 teatrów (na Ukrainie 63), z których dużą popularnością cieszy się Akademicki Teatr Opery i Baletu im. T. Szewczenki oraz Ukraiński Teatr Dramatyczny im. Iwana Franki. Istnieją tu liczne muzea, choćby wymienić Muzeum Sztuki Ukraińskiej i Historyczne. Miasto jest więc nie tylko jednym z największych ośrodków przemysłowych, ale także dużym ośrodkiem kultural-no-oświatowym Związku Radzieckiego. Zwiedzamy centralny stadion na 100 tys. widzów, jeden z największych w ZSRR. Podobny jest do Nepstadionu w Budapeszcie. Z każdego miejsca na trybunach doskonała widoczność. Ten piękny stadion wybudowany został w 1941 r. Uroczyste oddanie do użytku miało nastąpić 21 czerwca, w przeddzień hitlerowskiej napaści na ZSRR. Niestety, nie odbyło się. W 1947 r. stadion został odbudowany. Na inauguracyjną imprezę zaproszono wszystkich posiadaczy biletów nie wykorzystanych w dniu 21 czerwca 1941 r. Znalazło się około 100 osób. Obecnie mają one wolny wstęp na wszystkie imprezy odbywające się na tym stadionie. Notatki podróży (2) W czasie zwiedzania tego pięknego obiektu sportowego młoda przewodniczka ze wzru szeniem opowiedziała nam 0 niecodziennym meczu na tym stadionie w czasie hitlerowskiej okupacji. Otóż pałkarze Dynama mieli rozegrać mecz z jedną z drużyn niemieckich. Niemcy postawili jednak ultimatum: jeśli spotkanie zakończy się waszym zwycięstwem, wówczas cała drużyna zostanie rozstrzelana. Zawodnicy Dynama w tym „meczu śmierci" grali tak jak umieli. Zwyciężyli 5:1. Hitlerowcy spełnili swą groźbę: wszyscy piłkarze zginęli. Niedaleko stadionu znajduje się Pałac Sportu na 12 tys. miejsc, wybudowany w 1961 roku. Jego posadzka może być w bardzo krótkim czasie zmieniana na lodowisko. Jedziemy główną ulicą Kijowa, Kreszczatikiem. W czasie ostatniej wojny została ona całkowicie zniszczona. Zbudowana w latach pięćdziesiątych, jest dumą mieszkańców. Nowe wielopiętrowe budynki z piękną ceramiczną elewacją są w narodowym stylu ukraińskim. Ulicę, długości około 1,5 km 1 szerokości dochodzącej do 100 m zdobią kasztanowe aleje pięknie urządzone sklepy, kawiarnie. Tutaj, przy stacji metra, znajduje się największa w Europie restauracja na 1400 miejsc, a także nowoczesny, największy na Ukrainie, centralny dom towarowy. Przez plac Kalinina, ulicę Kirowa, na której podziwiamy portret Lenina z kwiatów, dojeżdżamy do placu Października. Tutaj rozgrywały się w 1917 r. główne walki rewolucyjne. W styczniu 1918 r., wy- przedzając przybycie wojsk wysłanych przez Lenina przeciwko Petlurze, robotnicy kijowskiego Arsenału rozpoczęli powstanie. Zginęło wówczas około 700 robotników. Na jednej ze ścian Arsenału jeszcze do dziś zachowano ślady kul. W parku znajduje się pomnik z prochami tych, którzy zginęli w powstaniu. Drugi pomnik przedstawia gen. Watuki-na, który w roku 1943 wyzwolił Kijów. Jedziemy na wysoki brzeg Dniepru do Parku Wiecznej Chwały. Tych, którzy polegli broniąc miasta w latach ostatniej wojny. Szeroką aleją o-toczoną żywopłotem schodzi się po schodkach w dół do o-belisku. Po obu stronach są 34 groby generałów, oficerów i żołnierzy. Na każdym niedaw no złożone wiązanki kwiatów. Mieszkańcy pamiętają o boha terach, którzy oddali swe życie w walce z najeźdźcą hitlerowskim. Przed 26-metrowym obe liskiem płonie znicz. Obrona miasta trwała 83 dni W czasie działań wojennych uległo ono całkowitemu zniszczeniu. 760 dni trwała okupacja niemiecka. W tym czasie zostało zamordowanych około 200 tys. mieszkańców, 100 tys. wywieziono na roboty przymu sowe do Niemiec. W obozie koncentracyjnym za Dnieprem zginęło 68 tys. osób. Za bohaterstwo wykazane przez miesz kańców w walce z najeźdźcą Kijów wyróżniono Orderem Lenina i medalem „Złota gwia zda", przyznano mu również tytuł miasta-bohatera. Tytuł ten posiada tylko 7 miast Związku Radzieckiego. Pozostało nam jeszcze zwie dzenie nowego miasta. Aleją Piotra kierujemy się na lewy brzeg Dniepru. Wszędzie zieleń. Nic dziwnego. Z przeszło 700 km kw. powierzchni miasta prawie połowa przypada na parki i ogrody. Jest tu naprawdę pięknie. Przejeżdżamy obok stacji rhetra. Jegó budo wę rozpoczęto dopiero w 1960 roku. Obecnie liczy 15 km dłu gości. W starym mieście przebiega pod ziemią a w nowym — na powierzchni. Na lewym brzegu zamieszkuje 400 tys. mieszkańców, na ogólną liczbę 1,7 min. Oprócz osiedli mieszkaniowych, powstał tu duży ośrodek przemysłowy. Do budowy wielu obiektów używa się piasku z Dniepru. Część nowego miasta otacza rzeczka. Ten zakątek nazywa ją tu kijowską Wenecją. Natrafiamy też na polonicum: nowoczesne duże kino o nazwie „Kraków". Kijów utrzymuje ścisłe kontakty z Krakowem. W tym ostatnim jest kino „Kijów". Przewidziane na dzisiaj zwie dzanie miasta zakończone. Po obiedzie zwiedzamy jeszcze Muzeum Lenina, a wieczorem oglądamy w teatrze operę N. Łysenki „Natałka-Połtawka". Bogaty we wrażenia dzień dobiegł końca. MARIAN REBELKA ZAKOŃCZYŁA się jubileuszowa sesja Zgromadzenia Ogólnego NZ, poświęcona 25-leciu powstania ONZ. Następnego dnia przystąpiono już do roboczych posiedzeń nad problemem utrzymania i utrwalenia pokoju na świecie. Wymownym dowodem jak wielką wagę przywiązuje świat do problemu bliskowschodniego jest fakt, że ta właś nie kwestia, jako pierwsza, postawiona została na porządku obrad sesji. Jedno jest pewne, że przedstawiciele Narodów Zjednoczonych będą rozważać metody i środki zmuszenia izraelskich agresorów i ich popleczników do realizacji rezolucji Rady Bezpieczeństwa, uchwalonej równo 3 lata temu w listopadzie 1967 roku. Na prośbę naszych Czytelników przypominamy, co głosi ta rezolucja. Oto jej najważniejsze fragmenty: „Rada Bezpieczeństwa podkreślając niedopuszczalność zdobywania terytoriów w drodze wojny oraz konieczność działania na rzecz pokoju, pozwą łającego każdemu państwu tej strefy żyć w warunkach bezpieczeństwa — stwierdza, że:... 1. Wykonanie postanowień Karty (NZ) wymaga ustanowienia sprawiedliwego i trwałego pokoju na Bliskim Wschodzie w oparciu o dwie zasady: ONZ: kontrapunkt jubileuszu a) wycofania izraelskich sił zbrojnych z terytoriów okupowanych podczas ostatniego konfliktu, b) położenia kresu wszelkim wyzwaniom do wojny i stanom wojny oraz poszanowania i uznania integralności terytorialnej i niezależności każdego państwa tej strefy, ich prawa do życia w pokoju, wewnątrz bezpiecznych i uznanych granic... 2. Stwierdza konieczność zagwarantowania swobody żeglugi na międzynarodowych drogach wodnych tego regionu, sprawiedliwego rozwiązania problemu uchodźców, zagwarantowania niezawisłości każdego państwa tego regionu — w szczególności poprzez tworzenie stref zdemilitaryzowa-nych". Ponadto rezolucja zaleca wyznaczenie przedstawiciela ONZ, który podejmie misję mediacyjną na Bliskim Wschodzie oraz złożenie z jej wyników sprawozdania. Jak wiadomo, misję tę podjął ambasador Gunnar Jar ring. Jest ona wszakże — jak dotąd — całkowicie nieskuteczna wobec stałego torpedowania wszelkich pokojowych poczynają przez Tel Awiw. Siły odśrodkowe Dzięki wysiłkom krajów socjalistycznych w ostatnim o-kresie obserwuje się w Europie wzrost troski o pękój i bez pieczeństwo na naszym kontynencie. Sprzyja temu m. in. zawarty ostatnio między ZSRR i NRF układ o wyrzeczeniu się siły oraz nasze rozmowy z Bonn. Atmosfera odprężenia w Europie nie odpowiada jednak ugrupowaniom rewizjoni-styczno-odwetowym w NRF, których przywódcy reprezento wani są także w bońskim Bundestagu. Jaki jest ich rodowód, łatwo sie domyśleć. Rep rezentują tradycje niemieckiego imperializmu dążąc do rewizji istniejących w Europie granic. Na terenie NRF działa dziś 20 organizacji ziomkowskich, nie licząc kilkuset innych organizacji rewizjonistycznych ze skrajnie odwetową „Aktion Oder-Neisse" (AKON) na czele. Jednorazowy nakład wyda wanych przez nie gazet wyno si ok. 2 miliony egzemplarzy. Ostatnio daje się zauważyć wyraźne zbliżenie między tymi organizacjami a neohitlerow-ską NPD Adolfa von Thadde na. M. in. wynikiem tej współ MAGAZYi PRAW MIĘDZY N A^a^RO DO WYC H POt> REDAKCJĄ HENRYKA BAHASlAKA pracy stało się utworzenie no wej organizacji pod nazwą „Aktion Deutschland", której deklaracja programowa stwier dza, że „celem organizacji jest dążenie do narodowej i państwowej jedności Niemiec oraz walka przeciwko polityce rezygnacji",- oczywiście mowa tu o niedopuszczalności rezygna-cj: z polskich ziem. Deklaracja wspomina też o konieczności rewizji układów poczdamskich a nawet postanowień... trakta tu wersalskiego... Mimo więc pozytywnych zmian w ogólnej polityce europejskiej — wciąż działają jeszcze w NRF siły, które nie zaakceptowały klęski hitlerow skich Niemiec, które myślą nadal o odwecie i zmianie gra nic_ Allende i co daiej? W związku z ostatnimi wy darzeniami w Chile — krajowi temu poświęcaliśmy w na szej gazecie wiele miejsca. O-becnie — za prasą światową — powtórzymy tylko, że objęcie prezydentury przez dr Salvadore Allende oznacza iż po raz pierwszy w historii Ameryki Łacińskiej do 'władzy doszedł drogą parlamentarną rząd bloku ugrupowań lewicowych, którego główną siłą jest partia komunistyczna. Wy wrze to niewątpliwie wielki wpływ na rozwój sytuacji W wielu krajach tego kontynen-: tu". Zwycięstwo wyborcze blo-' ku sił lewicowych w Chile może oznaczać oczywiście dopiero początek rewolucyjnych przemian. W tej sytuacji nie wolno zapominać, że siły prawicy, inspirowane przez mono pole USA nie złożyły jeszcze całkowicie broni. Toteż aktualnym hasłem ludu Chile jest — nie dać się sprowokować i zachować czujność. W BRYTANIA przeżywa poważne kłopoty poli- tyczne i gospodarcze. Brytyjska pozycja w świecie po utracie dawnych kolonialnych posiadłości została bardzo osłabiona. Premier konser watysta — Heath próbuje o- Lew szuka grzywy ków w Maskat-Omanie zaczęły się kurczyć. W ostatnich miesiącach dokonano więc bezkrwawego przewrotu pałacowego, w rezultacie którego do władzy do-. szedł całkowicie uległy wobec an becme — bodaj w miniaturze gielskich mocodawców syn dotych — przywrócić W. Brytanii czasowego monarchy. dawne pozycje, starą kolonial Ofensywę kolonialną w tym ną świetność. Energiczną dzia- rejonie^ świata podyktowały łalność angielskich kolonizato rządowi H^tha brytyjskie mo rów obserwuje się ostatnio n0P<>le naftowe. Np. w Oraa-„na wschód od Suezu". nie wydobywa się obecnie 18 Na pierwszy ogień poszedł Ma- milionów ton ropy rocznie. Na skat-Oman. Związany z W. Bry- tomiast zasoby tego surowca £d 151 -Atr2T*r na obszarze sąsiednich księstw mał formalną niepodległość. W rękach Anglików pozostały jed- protektoratów oblicza się na nak sprawy kierowania polityką ponad 4 miliardy toffi, a wydo zagraniczną tego kraju, jego si- bycie przekroczyło już 70 min łami zbrojnymi. Pozostały też na tym terenie angielskie bazy woj- ton rocznie. Nie mniejszą rO- skowe... Mimo to wpływy Angii- lę odgrywa położenie strate- WCZORAO DZIS UUTRO handlowych szlaków Kto śledzi uważnie wydarzenia w stosunkach mię dzy zachodnią Europą a krajami socjalistycznymi, zwrócił z pewnością uwagą na to, że w ślad za ożywieniem kontaktów politycznych między Bonn, a niektórymi stolicami na wschód od Łaby — nasilają się również kontakty o charakterze gospodarczym i handlowym. Ministrowie gospodarki i finansów NRF oraz przedstawiciele tamtejszych sfer gospodarczych i kól handlowych odwiedzali w ostatnich miesiącach Moskwę, Warszawę, Budapeszt, Pragę, prowadzono rozmowy i negocjacje. Prasa przynosiła informacje o zawieranych konkretnych porozumieniach, a wp, szczególnie dużo zainte-. resowania wywołały doniesienia o transakcjach na wielką skalę przygotowywanych między ZSRR i NRF. To wszystko świadczy o próbach przełamywania dłu goletniego impasu, jaki panował w stosunkach gospodarczych pomiędzy tymi partnerami, bynajmniej nie z winy naszych krajów, zainteresowanych przecież handlem i współpracą gospodarczą na zasadach wza jemnych korzyści. Próbę taką podjęto również w sto sunkach gospodarczych Pol ski i NRF. Przed kilkunastoma dnia mi podpisano, jak wiadomo wieloletnią umowę o wymianie handlowej oraz współpracy gospodarczej i naukowo-technicznej na lata 1970—1974 między Pol ską i NRF. Umowę tę poprzedziły długotrwałe (bo ciągnące się około roku) rozmowy i pertraktacje, w czasie których trzeba było usunąć sporo trudności. Zavxirte porozumienie reguluje wzajemne stosunki gospodarcze obu krajów na najbliższe lata na zasadach stopniowej liberalizacji obro tów handlowych. Takie zasady obowiązują już w kilku innych umowach uńelo-letnich Polski z krajami za chodrdoeuropejskimi, a wy nika to z pełnoprawnej przynależności naszego kra ju do GATT czyli Układu Ogólnego w Sprawie Taryf Celnych i Handlu. Obecnie również w stosunkach gospodarczych NRF pożegnała sie. z kilkoma reliktami zimnej v>ojny, zapewniając naszym towarom tzw. klau zulę najuńększego uprzywilejowania i deklarując stop niowe znoszenie narzuconych przez siebie poprzednio restrykcji importowych. Zawarta niedawno umowa przewiduje zmiany struktury wzajemnej wymiany handlowej, a ziołasz-cza, co ma dla nas ważne znaczenie i odpowiada aktualnemu etapowi naszego rozwoju gospodarczego — zuńększenie eksportu polskich wyrobów przemysłowych na rynek zachodnio-niemiecki. Stwarzane uprze dnio jednostronnie trudności w tej dziedzinie nie leżały w interesie obu partnerów. Wiele uwagi poświęcono w umowie również sprawom kooperacji przemysłowej. Przewidziano, że powinna się ona rozwijać znacznie intensywniej niż dotąd i że w NRF uchylone zostaną pewne ograni czenia, jakie istniały to tym zakresie. Umowa nie mówi o konkretnych dostawach, transakcjach czy kontraktach. Wytycza jedynie kierunki i określa ogólne ramy współpracy gospodarczej i handlowej obu krajów. Wy pełnienie tych ram konkret ną treścią odbywać się powinno w nadchodzących latach w praktycznej działalności przedstawicieli za-interesoioanych sfer han-dlowo-gospodarczych. I dopiero praktyka wykaże, czy po dobrym początku nastąpi dobry ciąg dalszy, czy zachodnioniemieckie czynniki oficjalne i gospodarcze konsekwentnie będą przestrzegać wytyczonej linii. Jedno jest pewne: wzrost współpracy gospodarczej i handlowej między krajami wschodniej i zachodniej Eu ropy leży w interesie pokoju i rozwoju na naszym kontynencie. A, JPOLAll giczne tych terenów, znajdują-cych się przecież w pobliżu tych państw arabskich, w któ rych dokonują się obecnie r« wolucyjne przemiany. Prasa brytyjska niedwuznacznie podkreśla, że chodzi tu o to, by „ten ważny rejon nie dostał się w obce ręce". Donosi też — z obawą — że wzrastają apetyty amerykańskich monopoli na ten łakomy kąsek. Niepokój w Anglii budzi też rozwój ruchu naro dowowyzwoleńczego na tych ziemiach. Powstały tam bowiem * walczą oddziały Ludowego Frontu Wyzwolenia Okupowanej (stre fy) Zatoki Arabskiej — inaczej Perskiej, Narodowo-Demokratycz-nego Frontu Oswobodzenia O* manu i strefy Zatoki Arabskiej-Oddziały te opanowały część eksploatowanych rejonów naftowych. Walka wyzwoleńcza trwa, a ingerencja W. Brytanii w tym rejonie może rozniecić nowe ognisko niepokoju na Bliskim Wschodzie.- Generalska „logika" Senator Stuart Symłngton ^ czasie obrad komisji zagranicznej Senatu USA zwrócił się do jedne go z generałów z takim pytaniem — .Dlaczego musimy * trzymać bron nuklearną w pobliżu gra~ nic ZSRR, a sami robimy wrzawę gdy oni też to czynią? — Ponieważ nie mamy zamiaru rozpoczynać wojny atomowej oA powiedział generał. — Uważam, że istnieje różnica, gdyż nasza bron jest czysto defensywna. — A więc uważa pan, że w defensywnych zamiarach wysyłamy broA na ich granicę, ale staramy się im przeszkodzić, aby taka sama broń trzymana była 90 mil od naszych granic, ponieważ jest ona „ofensywna".? Gdy by pan siedział na Kremlu 1 był człowiekiem radzieckiego sxta bu generalnego, to uznałby Pan to za posunięcie obronne? — nie ustępował senator. „International Herald Trifeune". przytaczając ten dialog wstrzyma je się od podania kolejnej odpowiedzi generała. GŁOS nr 383 (5696) i tr. f CO - GI9ZIE - IKMEOY? 31 SOBOTA URBANA Itelefony Koszalin i słupsk 97 — MO 98 — Straż Pożarna 99 — Pogotowie Ratunkowe (&1YZUI1Y Koszalin Dyżuruje apterca nr n — At teii Czerwonej X — teł. 44-15. Słupsk Dyżuruje apteka nr 19 przy ul. *awła Findera 38, tel. 47-16 T E AT Koszalin Btd — sob., godz. 19 — Pan Jo-*ialski — komedia A. Fredry. słupsk Btd — sob., godz. 19 — Obrona Senów — komedia A. Cwojdzińskiego. zagroda słowińska W kłu kach — otwarta na prośbę zwie dzających. KOŁOBRZEG MUZEUM ORĘŻA POLSKIEGO (Wieża Kolegiaty) — Tradycje órę ża polskiego na Pomorzu (godz. 12 —16). * MUZEUM (ul. E. Gierczak 5) — Dzieje Kołobrzegu (sobota, godz. S—15). MAŁA GALERIA PDK — Malar stwo Łucji Koń ko. KLUB MORSKI „BARKI" — Martwa natura w malarstwie nowoczesnym (reprodukcje). MORSKIE OKO — Szkice z podróży (grafika) Zygmunta Wójka. BUDZISTOWO (pod Kołobrzegiem) — Pradzieje ziemi kołobrzes kiej (godz. 15—17). * DARŁOWO MUZEUM (ul. Zamkowa) — Historia i przyroda regionu (godz. 12—18). • SŁAWNO KLUB PDK — Wystawa łnalar-stwa Z. Francuza i M. Łę&owskie go (godz. 8—18). « ZŁOTÓW MUZEUM (ul. Wojska Polskiego 5) — Historia i etnografia Krajny Złotowskiej (godz. 10—16). I ^ IB Koszalin Muzeum pomorza środkowego (ul. Armii Czerwonej 53) ~~ „Pradzieje Pomorza Środkowego" (godz. 10—16). Pawilon wystawowy bwa tal. Piastowska 21) — Prace plas tyków duńskich (godz. 12—18). Kawiarnia wdk — Fotogramy P. Kurowskiego. Kawiarnia „ratuszowa" — flasze S. Chudzika z Białegosto ku. słupsk Muzeum pomorza środkowego — Zamek Książąt Pomor-*kich. Czynna również wystawa PJ. „Wojna i pokój w twórczości Plastycznej (ęodz. 10—16). Młyn zamkowy — (godz. 16). KLUB MPiK (ul. Zamenhofa) — Wystawa fotograficzna pt. „Słowiński Park Narodowy'. koszalin adria — (sob.) — Zbrodnia i kara I cz. (radz., od 1. 16) pan. Seanse o godz. 16, 18 i 20. (Niedz.) — Zbrodnia i kara cz. n (radz., od lat 16) pan. Seanse o godz. 16 i 18. Spartakus (USA, od 1. 14? Seans o godz. 20. Poranki — niedz. — godz. 11 i 13 — Tajemnice zielonego boru (radziecki, od lat 12). WDK — (sob. i niedz.) — Panna z dziećmi (CSRS, od 1. 16) pan. Seanse o godz. 16, 18.15 i 20.30. ZACISZE — (sob.) — Cichy Don ii cz. (radz., od 1. 16). Seanse o godz. 17.30 i 20. (Niedz.) — Anna Karenina (rads. od lat 16) pan. Seans o godz. 18. Poranek — niedz. — godz. U — Krzvżacy (pol., od 1. 11) pan. MUZA — (sob.) — Dom w którym żyjemy (radz., od lat 16). (niedz.) — Lecą żurawie (radz., od lat 16). się wybierzemy piłkarski puchar polski . W1 Koszalinie: GWARDIA — **ZKS GDYNIA (niedz., godz. 11). Liga okręgowa SOBOTA. W Koszalinie: BAŁ-J YK — WŁÓKNIARZ Białogard (Sodz. i4). Kołobrzegu: KOTWICA — ^RYF Słupsk (godz. 14). W Sianowie: VICTORIA — Złocieniec (godz. 14). Człuchowie: PIAST — TRAMP Wałcz (godz. 13.45). ww Słupsku: czarni — dra--Ą Drawsko (godz. 14). Białogardzie: ISKRA — sła Sławno (godz. 14). W Okonku: GRYF — LECH Czaplinek (godz. 14). klasa a grupa i Świdwinie: granit — o-TROWianka Ostrowiec (godzi aa i4). Pociąg specjalny W rwiązku x Dniem Zmarłych i dużym nasileniem ruchu, PKP uruchamia dodatkowo pociąg do Warszawy nr 81043, który Wyjeżdża dziś, 31 bm., z Ko kalina o godz. 22.41. (war) WYPADKI {k? Do kolizji dwóch pojazdów (tvT w czwartek w Człopie ki wałecki) Od stara - wywrót j^P^sepiła się betoniarka i ude eip* ^ b°k wymijanego przez We ciągnika z GS w Czło (str o ł ktor został uszkodzony y wynoszą kilka tysięcy zł). sta7yczyuą wypadku było niedo-jeczne zabezpieczenie uchwytu P^yczepy. g* porniędzy miejscowościami i Kalina w powiecie świd „ "Skirn wpadł na drzewo ursus W Kępicach: GARBARNIA — LZS KOBYLNICA (godz. 14.30). W Słupsku: GRYF II — LZS KŁOS Krukowo (godz. 14). W Karlinie: SOKÓŁ — GWARDIA II Koszalin (godz. 14). W Słupsku: KORAB USTKA — MECHANIK Bobolice (godz. 11.30) W Miastku: START — KUTER Darłowo (godz. 13.30). W Połczynie: POGOft — BUDOWLANI Świdwin (godz. 14.15). GRUPA n W Jastrowiu: POLONIA — DRA WA II Drawsko (godz. 14). W ZłocieAcu OLIMP II — SPAR TA Złotów (godz. 14). W Wałczu: MOTOR — CZARNI Lipka (godz. 15). W Szczecinku: DARZBÓR II — CZARNI Czarne (godz. 14). W Tucznie: JEDNOŚĆ — POMO BZANIN Sławoborze (godz. 14). W Swierczynie: DRZEWIARZ — NOWE WOROWO (godz. 14.40). W Mirosławcu: LZS MIROSŁAWIEC — ŻELGAZBET Kalisz Pom. (godz. 14). LZS WIELIM (Gwda Wielka) — LZS SYPNIEWO. LIGA JUNIORÓW SOBOTA. W słupsku: CZARNI — TRAMP Wałcz (godz. 13.30). W Drawsku: DRAWA — BAŁTYK Koszalin (godz. 14). W Koszalinie: GWARDIA — WŁÓKNIARZ Białogard (godz. 15) W Słupsku: GRYF — ISKRA Białogard (godz. 12.15). W Sławnie: SŁAWA — SPARTA Złotów (godz. 14). NIEDZIELA. W Szczecinku: DARZBOR — KOTWICA Kołobrzeg (godz. 10.15). SIATKÓWKA LIGA OKRĘGOWA NnęzCZYZN SOBOTA. W Szczecinku: SPOŁ DZIELCA — BASZTA Bytów (godz. 17). W Sławnie: ZIELONI — AZS KOSZALIN (godz. 19). W Złociencu: OLIMP — KUTER Darłowo (godz. 18). W Słupsku: GRYF — WYBRZE ZE Kołobrzeg (godz. 19). W Świdwinie: GRANIT — KORAB Ustka (godz. 16.30). (sf) leniwiący własność pegeeru w ni\r Obyło się bez ofiar. Ciąg *ekko uszkodzony. Do Ostr i doszło w wyniku nie-Da ^snej jazdy traktorzysty, Ja- Darłowie, samochód gaz z WSTW w Koszalinie tjy Pierwszeństwo przejaz- dy kif,er1zYł się z wołgą należącą lazdv kieS° WZGS- Oba po » ^ z°stały uszkodzone. Pegeerowskim polu we stert-i i1 (P°w- słupski) spłonęła ło słomy. Źródłom pożaru sta łłi. °gnisko rozpalone w pobli =>traty sięgają 36 tys. zł. . KOŁOBRZEG PIAST — nieczynna. WYBRZEŻE — (sob.) — Nad Je ziorem (radz., od L 14) pan.; (niedz.) — Daleko na zachodzie (radz., od 1. 14) pan. PDK — (sob.) — Wojna i iv' III cz. (radz. od 1. 14) pan.; (niedz.) — Wojna i pokój IV cz. (radz., od 1. 14) pan. POŁCZYN-ZDRÓJ PODHALE — (sob. 1 niedz.) — Jak rozpętałem II wojnę świato wą II i III cz. (pol., od 1.-14) pan. GOPLANA — (sob.) — Niewidomy muzyk (radz., od I. 12). (niedz.) — Apel odważnych (radz., od 1. 16) pan. SWIDWIM MEWA — (sob. 1 niedz.) — 2ywy trup (radz., od 1. 14) pan. REGA — (sob.) — Dla zabicia czasu (radz., od 1. 16) pan. (niedz.) — Zwyczajny faszyzm (radz., od lat 16). TYCHOWO — (sob.) — Cudze dzieci (radz., od 1. 16); (niedz.) — Pomyłka szpiega (radz., od 1. 16) pan. USTRONIE MORSKIE — (sob.) — Matczyne serce (radz., od I. 11) pan. (niedz.) — Pierwsza Bastylia (radz., od L 14). BIAŁY BÓR — (sob.) — Nowy (pol., od 1. 16); (niedz.) — Jaskółka (radz., od L 16). BYTÓW ALBATROS — (sob.) — Tajemni czy mnich (radz., od 1. 14); (niedz.) — Ogień na oceanie (radz., od lat 14). PDK — (sob.) — Kołysanka (radziecki, od 1. 14) pan.; (niedz.1 — Lebiediew contra Lebiediew (radz., od 1. 16) pan. DARŁOWO — (sob.) — Ogień na oceanie (radz., od 1. 14) pan.; (niedz.) — Dla zabicia czasu (radziecki, od 1. 16) pan. KĘPICE — (sob.) — Wczesnym rankiem (radz., od 1. 16) pan. (niedz.) — Cienie zapomnianych przodków (radz., od 1. 14). MIASTKO — (sob.) — Kronika nurkującego bombowca (radz., od lat 11) pan.; (niedz.) — Tajemniczy mnich (radz., od I. 14). POLANÓW — (sob.) — Nikt nie zna prawdy (radz., od 1. 16); (niedz.) — Pancernik Potiomkin (radz.) od 1. 4). SŁAWNO — (sob.) — Białe słoń ce pustyni (radz., od 1. 14); (niedz.) — Zbrodnia i kara I cz. (radz., od lat 16) pan. BARWICE — (sob.) — Delegat floty (radz., od 1. 11); (niedz.) — Cichy Don I cz. (radz., od 1. 16 panoramiczny. CZAPLINEK — (sob.) — Dom i gospodarz (radz., od 1. 16) pan; (niedz.) — Ciernista droga (radz., od lat 16). CZARNE — (sob.) — Brylantowa ręka (radz., od lat 14) oan. (niedz.) — Taszkient miasto chleba (radz. od 1. 14) pan. CZŁUCHÓW — (scb ) — Taki du ży chłopiec (radz., od 1. 11); (niedz.) — Kronika nurkującego bombowca (radz., od 1. U) pan. DEBRZNO — (sob.) — Cisza (radz., od 1. 14) pan., (niedz.) — Człowiek który wątpi (radz., od lat 14). DRAWSKO — (sob.) — Labirynt miło*'ci (radz., od 1. 14) pan. (niedziela) — Co wieczór o 11 Cradzu od L 11) pan. KALISZ POM. — (sob.) — O moim przyjacielu (radz., od 1. 16) pan., (niedz.) — Hasła nie trzeba (radz., od 1. 11) pan. OKONEK — (sob.) — Marianna 0555 (radz., od 1. 14) pan., (niedz.) — Na pokładzie stanął kapitan (radz., od 1. 11) pan. SZCZECINEK PDK — (sob.) — Wojna i pokój I cz. (radz., od 1. 14) pan. (niedz.) — Wojna i pokój II cz. (radz., od lat 14) pan. PRZYJAŹŃ — (sob.) — Szlachec kie gniazdo (radz., od 1. 14). (niedz.) — Kremlowskie kuranty (radz., od 1. 14) pan. ZŁOCIENIEC — (sob.) — Kobie ty zostają same (radz., od 1. 16) pan. (niedz.) — Labirynt miłości (radz., od 1. 14) pan. CZŁOPA — (sob.) -- W martwej pętli (radz., od 1. 14); (niedz.) — Zosia (radz., od 1. 14). JASTROWIE — (sob.) — Cierpkie wino (radz., od 1. 4); (niedz.) — Więzy krwi (radz., od 1. 4). KRAJENKA — (sob.) — Martwy sezon (radz., od 1. 16) pan. (niedz.) — Wierność (radz., od 1. 14). MIROSŁAWIEC ISKRA — (sob.) — Dzieci Don Kichota (radz. od 1. 11); (niedz.) — Trzy dni Wiktora Czernyszewa (radz., od 1. 14) pań. GRUNWALD — (sob. i niedz.) — Ojcowie i dzieci (radz., od 1. 14). TUCZNO — (sob.) — Kamo zna ny osolwucie (radz., od 1. 14); (niedz.) Kamo — niebezpieczna misja (radz., od 1. 14). WAŁCZ MEDUSA — (sob. I niedz.) — Hamlet II cz. (radz., od 1. 14) pan. PDK — «sob.) — '^martwych wsta nie II cz. (radz., od 1. 18). (niedz.) — Wojna i pokój I cz. (radz., od lat 14) pan. TĘCZA — (sob.) — Ludzie na moście (radz., od 1. 12); (niedz.) — Bracia Karamazow (radz., od lat 16) pan. ZŁOTÓW — (sob.) — Wiosna nad Odrą (radz., od 1. 14) pan. (niedz.) — Wiryneja (radz., od lat 14). RA PROGRAM I na fal! 13a » na falach średnich 1S8.2 i 202 oraz UKF 69,92 MHi na dzień 31 października (sobota) Wiad.: 8.00, 6.00, 7.00, 8.00, 10.00, 12.05, 15.00, 16.00, 18.00, 20.00. 23.00, 24.00, 1.00, 2.00, 2.55. 4.57 Początek audycji. 5.25 Melodie i piosenki. 5.40 Program dnia. 5.50 Gimn. 6.10 O gospodarce 6.15 Muzyka. 6.30 Język ang. 6.45 Kalendarz rad. 7.20 Sportowcy wiejscy na start! 7.35 Muzyka popularna. 7.50 Gimn. 8.05 Dzień dobry, tu Redakcja Społ. 8.10 Mozaika muz. 8.45 Koncert Życzeń. 9.00 Dla kl. III—IV: Wychowanie n.20 Koncert rozr. 10.05 „Szkoła janczarów" — ode. pow. 10.25 Arie operowe. 10.50 Monitor Nauki Polskiej. 11.00 Dla szkół średnich: Wychowanie obywatelskie. 11.20 Koncert orkiestry rnandolini-stów. 11.49 Dla rodziców — ABC rodziny. 13.00 Dla kl. III—iv — „Przygoda na Śniardwach" — słuch. 13.20 Piosenki ros. 13.40 Rytmy i melodie. 14.00 Zagadka literacka. 14.30 Przekrój muz. ty-rodnia. 15.05—16.00 Dla dziewcząt 1 chłopców. 16.05 Utwory komp. polskich. 16.30—1R.5O Popołudnie ■» młodością. 18.50 Muzyka i aktualności. 19.15 Dobry wieczór, zaczynamy. 19.30 wędrówki muz. po kraju. 20.25 Piosenki żołnierskie. 30.47 Kronika sportowa. 21 00 ..Dziesięć cór na wydaniu" — operetka w 1 akcie. 22.13 Muzyka tan. 23.10 Sobotni non stop taneczr>v. o.05 Kalend, rad. o.10— —3.00 Progr. nocny z Warszawy. PROGRAM n na fal) 367 m oraz UKF (od godz. 4.27—15.00 i od godz. 16.00—24.00). na dzień 31 października (sobota) Wiad.T 4.30, 5JO. 6.30, 7.36, 8.30 8.30. 12.05, 14.00. 16.00, 19.00, 32.00. 23.50. 4.27 Początek audycji. 5.00 Muzyka. 6.20 Gimn. 6.40 Publicystyka międzynar. 6.50 Muzyka i aktualności. 7.15 Muzyka rozr. 7.50 Mozaika muz. 8.35 Aud. dokumentalna. 9.00 Muzyka baletowa. 9.35 Z obserwatorium w ONZ — aud. 9.55 Koncert. 10.25 „O miłości' —słuch. 11.25 Koncert chopinowski. 12.25 Fr. Liszt: poemat symf. „Prometeusz". 12.40 Poznajemy nasze pieśni i tańce lud. 14.05 Amat. zespoły przed mikrofonem. 14.30 Małv relaks. „Bujający w obłokach" — humoreska. 14.45 Błękitna sztafeta. 15.00 Z Rad. Listv Przebojów. 15.50 O czym pisze prasa literacka. 16.05 Muzyka na parkiecie. 16.43—18.20 Program Rozgłośni Warszawsko - Mazowieckiej. 18.20 Widnokrąg. lO.Ofl Echa dnia. 19.15 Jęzvk franc. 19.30—22.00 Wieczór literacko-rvw" nnik. 21.45 Kino Interest^ących Fffc mów — ,,La Strada" — powtórzenie filmu. 23.30 Program na jutro. na dzień 1 listopada (niedziela) * 10 Program dnia. 8.15 Kurs rolniczy. „Specjalizacja gospodarstwa". 8.50 przypominamy, radzimy. 9.00 Dla młodvch widzów —-TV Klub Śmiałych. 9.30 „Wyżyny" — film fabiiL prod. CSRS. 10.45 Przerwa. 12.55 Program dnia. 13.00 Dziennik. 13.15 Przemiany. 13.45 Dla młodych widzów „Czarodziejski kwiat" — radz. film fabuł. 15.05 „Cirrus" — reportaż. 15.20 „W obiektywie" — notatnik z krajów socjalistycznych. 15.50 Koncert muzyki dawnej w wyk. orkiestry kameralnej „Capella Bydgostiensis". 16.30 Z cyklu: Piórkiem i węglem. 16.55 Estrada Literacka — Edgar Lee Masters: „Umarli ze Spoon River". Wyk.: Jolanta Bohdal, Ir^na Ładjsiówna, Janina Nowicka, Tomasz Mościcki, Lech Sołuba, Tadeusz Surowa, Mieczysław Voit. 17.50 PKF. 18.00 Wokół „Kolumbów" — program dyskus""1"^, poświęcony serii filmowej TVP „Kolumbowie". 18."0 „Bema pamięci rapsod żałobny" — film TVP. 18.45 Klub Sześciu Kontynentów. 19.20 Dobranoc — „PorwanJU* Baltazara Gahki". 19,?o Dziennik. 20.05 „Gryus" — reDortaż film. 20.15 „Jesienne liście" — film fa^ul. USA. dozw. od 16 l»t, 22.00 MiS3?vn sport.owv. 22.30 ..Jazz" — program mu*. Wystąpią: ,.Novi Sir^e^s" kwartet Zbigniewa Seifertsu 23.00 Program na jutrn. ..GŁOS KOSZAr.mSKF' — or«ran Komitetu Wojewódzkiego Polskie.i Z.f^dno esonej Partii Robotniczej Redaguje Kolegium Redakcyjne — Koszalin ul. Alfreda Lampego 20. Telefony: Centrala — ffsi-61 daczy ze wszystkim! działami). Redaktor faczelny — 26-93 Dział w artyino--Ekonomiczny — 43-53 Dzisł Rolnv — 43-53 Dział Mutacvino-Retior-terski — 24-95. 46-51 Dział Łączności z Czytelni kami ful. Pawła Findera 27/29) — 32-30. ..Głos Słupski" Słunsk nl. Zwycię stwa 2 T piętro. Telefon — 51-95. Biuro Ogłoszeń R«IW „PRASA" Kos7jł,5n. ul. Pawła Findera 27/29 tel. 22-91 Wpłaty na prenumeratę (miesięczna — 15 zł. kwartalna -— 45 zł. półroczna — 90 zł, roczną — 180 zł) przyjmują urzędy pocztowe, listonosze oraz o«?dz'a-łv delegatury ..Ruch". Wszelkich informacji o warunkach prenumeraty u-dzielaja wszystkie placówki „Ruch" I pocztv. Wydaw ca: Koszalińskie Wydawnictwo Prasowe. Rsw ..PRA PA", Kos7i'in ul. Pawła Finder* 27/29, centrala tel. nr 40-27. Tłoczono KZGraf. Kosza lin. ul. Alfreda Lampego 18. KZG Zam. B-303 S-5 (22) Czy tak? Czy to miał pan na myśli? — Raba brutalnie postawił kropkę nad „i". Napięcie ustąpiło, masywna postać Sobola znów zwiotczała i wróciła do stanu biernego trwania na foteliku. — Nie $ylk<ę» ja tak wnioskuję — usprawiedliwił się szybko. — No dobrze — westchnął Raba — dajmy już spokój inżynierowi Bieżycy. Wróćmy do pańskiej sprawy. Mam nadzieję, że pani Sigrid Karlsen potwierdzi fakt, iż spędził pan wieczór i noc z nią, i w gronie jej przyjaciół? — Mam nie tylko nadzieję, ale i pewność. —■ Świetnie! I że w „Hermesie" byliście tylko przez chwilę, bo pani Sigrid nie podobało się towarzystwo? — Tak było. Wróciliśmy do miasta i bawiliśmy się już do rana w „Merkurym". ' — Właściwie to ja już dziękuję panu. Chciałbym teraz jeszcze porozmawiać z inżynierem Pastką. — To niemożliwe — wyraził wiernopoddańcze ubolewanie pan Roman — Pastka od rana obsługuje nasz pawilon na Targach. Chyba, żeby pan kapitan tam do niego pojechał. Sobol uniósł się z fotela z ulgą tak widoczną, że Raba nie odmówił sobie satysfakcji wyłożenia właśnie w tej chwili pozostałych kart na stół: — Aha, niech pan poczeka jeszcze sekundę. Byłbym zapomniał. Niechże pan siada. Mamy jeszcze pewien drobiazg do wyjaśnienia. Pański wyjazd na placówkę natrafił na jakieś nieprzewidziane trudności-. Sobol już był schował chusteczkę. Teraz znów okazała się potrzebna. Wyjąkał, usiłując nadać swoim słowom ton lekki, bez znaczenia: — Podobno. Nie będę się martwił, jeżel! nie dojdzie do skutku cała ta impreza. Albo mi tu źle w Poznaniu? Nie rozumiem jednak, co to ma wspólnego ze sprawą Bieżycy? Raba uznał odpowiedź na to pytanie za zbędną. Powiedział wprost: — Tak się złożyło, że przypadkiem dowiedziałem się, o co .chodzi. — Taaak? przeciągłe „a" zabrzmiało w ustach inżyniera Sobola jak okrzyk bólu przy usuwaniu zęba. Raba rąbał teraz bez pardonu, nie oszczędzał Sobola: Wprawdzie to są bardzo stare sprawy, ale nie ulega wątpliwości, że obciążony nimi człowiek nie powinien reprezentować naszych interesów handlowych za granicą. Niech pan sobie przypomni. Pierwsze lata po wojnie. Ziemie Zachodnie, wtedy mówiło się ,,odzyskane". Pan, jako pełnomocnik przejmował pewien obiekt przemysłowy. Chemiczny.... Dziwnym trafem kilka najcenniejszych urządzeń wylądowało w małej prywatnej wytwórni kosmetyków pod Warszawą. Ta zaś, dziwnym zbiegiem okoliczności, stanowiła rzekomo własność pańskiego kuzyna... — To rzeczywiście stara sprawa — Sobol przedstawiał widok godny pożałowania, ale jeszcze próbował bronić się — Prehistoria. Odpokutowałem. I dziś nikt już nie ma prawa... — Toteż krzywda się pana nie dzieje. Pracuje pan, zarabia. Ale co innego wyjazd na placówkę. Zresztą, nie ko niec na tym. Miało się już wtedy parę groszy w garści, lecz dyplomu się nie miało. Nie bardzo się chciało kończyć rozpoczęte studia. No i nawinął się pod rękę młody człowiek, kolega, który dla odmiany bardzo potrzebował pieniędzy, bo miał zdrowie po obozie zrujnowane i musiał się leczyć. Odstąpił panu dość tanio swoją własną, gotowusień-ką pracę dyplomową. Udzielił panu nawet kilku korepetycji, żeby się pan nie plątał przy odpowiedziach na pytania egzaminatorów. Miał biedak nadzieję, że gdy podreperuje swoje zdrowie, napisze szybko coś nowego, bo to był zdolny chłopiec. Niestety, pana pieniądze nie przyniosły mu szczęścia. Nie było ich wiele, wyczerpały się szybko. Bez dyplomu nie mógł dostać żadnej lepszej roboty, a za mało miał już sił i zdrowia, żeby od nowa brać się do robienia pracy dyplomowej. Zdaje się, że prosił wtedy pana o pomoc.. Sobol milczał. Już nawet nie tarmosił chusteczki. Pot grubymi kroplami spływał mu po wysokim mole. Raba kontynuował swoją opowieść: — Pan mógł mu tej pomocy udzielić, ale nie zrobił pan tego. Chłopak zmarniał. Rozpił się i umarł. Mówiło się nawet o samobójstwie. Sobol nie próbował już nawet zaprzeczać. Stracił jednak pa nowanie nad sobą. Jego blada twarz spurpurowiała, pulchne białe d?orsie zacisnęły się w groźne pięści, ciemne oczy płonęły nienawiścią: — Bieżyca... — wykrztusił. — Ach to tak? — Raba udawał zdumienie — Więc to nieprawda, że poznaliście się panowie dopiero w tym biurze? Znaliście się od dawna? — Bieżyca — powtórzył twardo Sobol, jakby nie słysząc gradu pyiań Raby — Groził mi. Szantażował. Gad. Obłudny świętoszek. — Czym pana szantażował? Czego chciał? — Właściwie... Niczego nie chciał dla siebie. Żądał tylko, żebym zrezygnował dobrowolnie z tego wyjazdu. Mówił, że w przeciwnym razie ujawni wszystko, co o mnie wie. Jaja już prawie zdecydowałem się na odmowę. A on— Urwał i wlepił w Rabę oczy z wyrazem bezsilnej złości i osłupienia. Przypominał nieco barana, który trzasnął łbem o ścianę i nie wie, do kogo ma mieć o to pretensję. Raba nie potrafił jednak zdobyć się na litość. Dokonywał operacji bez znieczulenia: — Dziwi mnie pańska naiwność, panie SoboL, Gdybym nie miał z innego źródła wiadomości o tym, że znaliście się z Bieżyca od lat, wystarczyłoby mi pańskie zeznanie, żeby dojść do takiego wniosku. Pan jedyny powiedział mi, że Bieżyca był w gruncie rzeczy innym człowiekiem, niż owa szara, ni jaka, bezbarwna osobowość, którą prezentował tu wszystkim. Mógł pan tak mówić śmiało, bo znał pan Bieżycę z czasów, kiedy on rzeczywiście był inny. Dopiero późniejsze życie sta rło z niego barwy. Jak to się stało, dlaczego, nie wiem jeszcze. A wyznał mi pan to wszystko po to, by uprawdopodobnić rzu cenie na niego podejrzeń w sprawie zaginionych dokumentów. Den. FRASZKI REGULAMIN MUSZTRY Nie ograniczajmy ćuńczeń do postawy zasadniczej. TECHNIKA DENTYSTYCZNA Fortuna nierzadko uśmiecha się dzięki niewielkim wydatkom na sztuczne szczęki. MOCNE UDERZENIE- Zespół najbardziej zgrany —' niemyty and company. POGODA DUCHA Jeśli jest na ziemi słońce odpowiednie, królestwo niebieskie bardzo szybko blednie. SCIENCE—FICTION Nie warto iść będzie po rozum do głowy, jeśli się nie wróci z mózgiem elektronowym. JERZY LESZCZYŃSKI REDAGUJE SŁUPSKI KLUB SZARADZISTÓW PRZY PDK KRZYŻÓWKA NR 518 Podane niżej •wyrazy należy spisać do diagramu W ten sposób, aby powstała normalna krzyżówka. Wówczas litery w ponumerowanych polach — czytane w kolejności od l do 31 — utworze aktualne hasło. Wyrazy 5-literowe; JEŻYK, KONGO, , KULIS, KUREK, LANGE, NANCY, OPERA, PAGA.J, PAWIK, STYPA. 7-literowe: CZECHOW, KASIA HZ, KOSZMAR, UNISŁAW. 8-literowe: PALENICA, OBRĄCZKĄ, PANTAŁYK, POCZĄTEK, ROSZENIE, SERENADA , TRZEBIEZ, WYBIÓR-K.Ł Ułożył „STASZEK** Nferosgarnięla Dopiero po kilku dniach urzędnicy pewnej placówki w Waszyngtonie zorientowali się, że żaden z adresatów urzędowej poczty nie reaguje na listy, wysyłane do nich. Tajemnica dłuższej przer wy w ruchu pocztowym ry chło się wyjaśniła: okazało się ,że nowo zatrudniona sekretarka, ekspediując pocztę, wrzucała omyłkowo listy nie do skrzynki pocz towej, znajdującej się na parterze instytucji, lecz do— zsypu na śmieci. Związek „odważnych" Jubiler ateński, 43-letni Georgios Repussis założył w stolicy Grecji „Związek tyranizowanych mężów". Liczy on już 20 człor'"^w. W ulotce reklamowej zapewniają oni, że ,,«*e zamierzają zwalcza* insty*'--1' małżeństwa ani propagować rozwodów", lecz pragną „ulżyć doli tyranizowanych przez żony członków związku poprzez humor i organizowanie pikników". Widocznie ateńskie Ksan-tvoy bacznie obserwują działalność ?wiązku. Rozwiazanfe, którego trefić stanowi hasło propagowanych w tym miesiącu przez PZU ubezpieczeń, prosimy nadesłać pod adresem redakcji w Koszalinie w terminie 7-dnio-wym. Na rozwiazaniu należy um!eścić dopisek: KRZYŻÓWKA PZU. A oto nagrody rzeczowe, ufundowane nrzez Oddział Wojewódzki PZU w Koszalinie: 1. DUET DO PARZENIA KAWY, 2. PRZYBORY DO PISA-NTA. S. LAMPKA NOCNA. Prócz te^o. i?k co tydzief? rozlosowanvch zostanie pięć nagród książkowych. nid gęsi „Może handel rozdzieli po łowę puli rannej celem u-możliwicrtia zakupu i spokojnego spożycia odżywcze POZWTĄZANIE NR 516: KRZYŻÓWKI PRZEZ KSIAfcECZKE MIE SZKANIOWA PKO DO WŁASNEGO MIESZKANIA! Bez biletu do pieniędzy Dwóch nieznanych spraw ców skradło z garaży miej skiego przedsiębiorstwa ko munikacyjnego w Middlęs-borough (północna Anglia) autobus piętrowy. Przez ca ły dzień wozili oni pasażerów na najbardziej ruchli wej linii: jeden był kierów cą, drugi inkasował pienią dze za przejazd, tłumacząc podróżnymt że tytułem eks i perymentu tamtejsze MPK ' wypróbowuje system jazdy bez biletów i bez kontrolerów. Pod koniec dnia oszuści zostawili omnibus na krań cowym przystanku i zniknę li bez śladu. go i trzymającego na duchu posiłku." * „Nadmienia się, że charakterystyka Ob. W. ma wiele do życzenia a społecz nie wymieniony bardzo czę sto dopuszcza się czynów niedozwolonych." „Ma to znaczny wpływ na programowanie oddziały wania ideowo wychowawczej pracy na młodzież." „Dużą wagę przywiązuje my do tego ażeby w insty tucjonalnych pionach pracy SITR ZZPR, GS, ZMW czy kółka rolniczego nasza tematyka stanowiła progra mową cząstką i to coraz le piej najTi się udaje." „Koledzy — problem cię ści zamiennych nie może być w naszych tatach czczym frazesem." (Z listów i pism instytucji wybrał J. K.) Na dorocznym „konkursie kłamców" w Berlingston (USA) zwycięzcą został niejaki Fred Chullet. Według statutu organizatora turnieju „Związku Kłamczuchów", zwycięzca powinien przez cały rok nosić w klapie marynarki „zaszczytny" medal z napisem: „Kłamię, nie rumieniąc się". Fred Chullet poprosił jednak, by go wyjątkowo zwolniono z tego obowiązku: jest on bowiem radnym miejskim i mówcą partii republikańskiej w kampanii przedwyborczej. — Chciałbym, by pan się mój instrument. przekonał, jaki dźwięk ma Rys. Ile ona waży? Jeden z londyńskich ekskluzywnych magazynów ko biecych spopularyzował receptę na schudnięcie dla swoich czytelniczek, zmart wionych nadmierną tuszą. Recepta zalecała uprawianie długich, systematycznych przejażdżek konnych. Jedna z czytelniczek, żona bogatego armatora — mrs Simson skarżyła się niedaw no na łamach pisma: „Od czterech miesięcy jeżdżę codziennie konno po 30 mil. Mimo to nie ubyło mi ani pół grama, natomiast z wynajętego przeze mnie konia została tylko skóra i kości". Ciekawe, ile waży mrs Simson? Tomcnko Rzymski twórca mody, Emilio Pucci jest zaciętym przeciwnikiem długich sukien. Uważa on, że suknia maxi czy midi czyni każdą kobietę brzydką i starą. Długie spódnice można tolerować tylko do butów z cholewami, ale żadna szanująca się kobieta nie powinna ich włożyć na nogę. Hołdując takim poglą- dom i naciskowi mody E-milio Pucci znalazł kompro mis: jego kreacje zakrywa ją kolana frędzlami, które zaczynają się na wysokości 30 cm nad kolanem. W ten sposób panie, nosząc suknię midi, mogą przy poruszaniu się odsłaniać nogi jeszcze wyżej, niż to było w mini spódniczkach. Komu potop? Najdziwniejszą chyba w historii handlu pozycję zawiera tegoroczny katalog prezentów świątecznych fir my wysyłkowej Neiman — Marcus z Dallas ro&A). Jest to.- kopia arki 'Noego, w której może zmieścić się aż 12 osób i odpowiednia liczba zwierząt: osiołków al pejslkich, białych myszek, antylop i leniwców. Prezencik ten kosztuje sumkę 420 tys. dolarów. Fir ma Neiman — Marcus nie gwarantuje nabywcom potopu, aczkolwiek go nie wy klucza, przypominając serie ostatnich kataklizmów.