Jak jai informowaliśmy, 2 bm. w Warszawie przewodniczący Ra dy Państwa, Marszalek Polski — Marian Spychalski przyjął, przebywającego z oficjalną wizyta w Polsce, ministra obrony Szwecji — Svena Anderssona oraz towarzyszących mu: dowódcę wojsk lądowych ąen. por. Carla Alm-grena i podsekretarza stanu w Mi nisterstwie Obrony Szwecji — An dersa Thunborga. Podczas wizyty obecny był minister Obr«ny Narodowej, gen. broni Wojciech Jaruzelski. Na zdjęciu: goście przechodzą do Sali Pompejańskiej Belwederu. Z lewej — min. S. Andersson. CAF — Uchymiak Rozmowa Iow. Z. Kliszki z L. Breżniewem WARSZAWA (PAP) We wtorek wieczorem powró ciła do Polski z Koreańskiej He Publiki Ludowo-Demokratycz nej — dokąd udała się 22 maja br. — delegacja Sejmu ł^RL, której przewodniczył członek Biura Politycznego, Sekretarz KC PZPR, przewód liczący Klubu Poselskiego £*ZPR, wicemarszałek Sejmu Zenon Kliszko. W drodze powrotnej w Mo skwie delegację Sejmu PRL Przyjął sekretarz generalny &C KPZR Leonid Breżniew. Rozmowa L. Breżniewa i fc. Kliszki dotyczyła sprawy dalszego rozwoju braterskiej Współpracy między ZSRR a kolską, jak również niektórych problemów sytuacji mię ^zynarodowej. Zwrócono w szczególności uwagę na fakt Naostrzenia się sytuacji w ^•Łji południowo - wschodniej w wynika nowych agresywnych działań Stanów Zjednoczonych. Spotkanie L. Breżniewa i Kliszki odbyło się. w ser-^scznej i przyjaznej atmosferze. spotkaniu wzięli również udział sekretarz KC ^2Pr Stefan Olszewski i kie k°wnik Wydziału KC KPZR ?• Rusaków. MATURA młodzieży i dorosłych (Inf. wł.) 1 CZERWCA w technikach dla pracujących i w korespondencyjnych liceach ogólnokształcących odbyły się pisemne egzaminy dojrzałości z języka polskiego, dzień później abiturienci z tych szkół zdawali pisemną maturę z matematyki. Zdający w korespondencyj- tury współczesnej oraz własnych LO i w 5-letnich techni- nych doświadczeń życiowych, kach dla pracujących mieli do że praca i wiedza decyduje wyboru trzy tematy prac o wartości człowieka", „O ile z języka polskiego: „Dlaczego literatura dotycząca wojny poezja Jana Kochanowskiego i okupacji pomogła Ci odpo-jest bliska wszystkim pokole- wiedzieć na pytanie, co jest niom Polaków?", „tTzasadnić bardziej godne człowieka na podstawie wybranych — ocalić swe życie, czy własne utworów pozytywizmu, litera- człowieczeństwo". Jednako-------wyra' zainteresowaniem cieszy ^lesraficznym } SKRÓCIE dominacje Warszawa \v • Belwederze odbyła się ^Zyst°ść wręczenia aktów j^Afcinacyjnycb grupie nowo S?.v tLOWanycil profesorów wyz ^kn uczelni, instytutów na-g^yo-badawczych i innych ter5°wek naukowych. 87 pro-odebrało akty nomi-ż rąk przewodnicząca Rady Państwa — Marszał p°lski Mariana Spychal-lego. *t*Zd chemików * Wrocław Wrocławiu ^yu^niowy III Ogółnopol Naukowy Chemi- rorpoczął k^Zjazd Ml iPH kt osobnika dy organizm żyjący, zwłaszcza J zaś ludzki, posiada 'w swoich 47-letni prof. Khorana jest komórkach złożone cząsteczki z pochodzenia Hindusem i o- — GENY, zbudowane z kwa- trzymał w 1968 roku nagrodę su dezoksyrybonukleinowego Nobla w dziedzinie medycy- (DNA), które wytwarzają no- ny i fizjologii za odkrycie ko- wy produkt chemiczny — du genetycznego decydującego rybonukleinowy (RNA), o tworzeniu cząsteczki DNA. rządów powiatowych należą: Inauguracja „Lata ZMS-70" Na terenie ośrodka szkole-niowo-wypoczynkowego ZMS w Rozalinie k/Warszawy odbyła się oficjalna inauguracja akcji „LATO ZMS-70". Uroczystego otwarcia akcji dokonał wiceprzewodniczący ZG ZMS Andrzej Majkowski. Bezpośrednio po inauguracji odbyła się konferencja prasowa, na której A. Majkowski poinformował o tegorocznej akcji „LATO ZMS-70" Mówił on m. in. o sprawach związanych z przeprowadzeniem akcji obozowej, akcji lata w mieście, a także o zbli żającym się tradycyjnym rajdzie Szlakiem zdobywców Wału Pomorskiego. Warto podkreślić, że w tegorocznej akcji obozowej weż mie udział ok. 130 tys. osób, z czego większość to młodzież pracująca- EL-NIMEIRI UDA SIE DO JUGOSŁAWII • KAIR Jak podaje agencja MĘTNA, przewodniczący Sudańskiej Rady Rewolucyjnej i premier Sudanu el-Nimeiri uda się 15 czerwca z oficjalną Wizytą do Jugosławii na zaproszenie prezydenta tego kraju — Tito. II Dramatyczna noc w „Dżerdapie BELGRAD (PAP) wynosił 960 cm powyżej nor- malnego, 2 bm. opadł o 2 cm, Wezbrane wody Dunaju zaś po stronie jugosłowiań-stworzyły wielkie niebezpie- skiej w Novom Knezevcu czeństwo dla budowanej elek- opadł o 1 cm, zaś w rejonie trowni wodnej „Dżerdap", gro Senty utrzymał się na wyso-żąc zatopieniem wszystkich kości 907 cm. czterech turbin. Woda zaczęła Mimo to sytuacja wzdłuż niszczyć betonową ścianę Cisy jest bardzo ciężka, ochronną między tzw. drugą i trzecią sekcją elektrowni. Przez całą poprzednią noc załoga budująca elektrownię umacniała ścianę, która zaczęła ustępować przed żywiołem. W ciągu nocy zbudowano nową ścianę ze zbrojnej stali. Po 20 dniach ciągłego wzrostu poziomu wody, na Cisie zaobserwowano we wtorek pierwsze korzystne objawy. Niedaleko Szegedu, gdzie w poniedziałek poziom wody rów kobiet polskich przedstawi cielom ambasady DRW i am basady Republiki Wietnamu Południowego odbędzie się 6 bm w Sali Herbowej Prez. WRN w Gdańsku. Na zaproszę nie Krajowej Rady Kobiet Polskich przy Ogólnopolskim Komitecie FJN pojadą tam dwie działaczki z naszego województwa, reprezentujące śro dowisko miejskie i wiejskie. Wyróżniające się organizatorki akcji otrzymają honorowe dyplomy i symboliczne zna czki wietnamskie. (war) Ma gen. Aramburu wykonano wyrok śmierci MEKSYK (PAP) Rząd argentyński podczas nadzwyczajnego posiedzenia w nocy z wtorku na środę wprowadził ponownie karę śmierci za „przestępstwa poli tyczne i uprowadzenia". Oznaj mił to w swoim przemówieniu do narodu prezydent Argentyny gen. Juan Carlos On-gania. Dekret ten ogłoszono W następstwie uprowadzenia by łego prezydenta tego kraju ge nerała Aramburu, który według nieoficjalnych informacji został prawdopodobnie zamordowany przez grupę zwolenników b. szefa państwa argen tyńskiego, Perona. Jakkolwiek nie ma oficjalnego potwierdzenia, że gen-Aramburu nie żyje, to jednaK — zdaniem korespondent3 agencji Reutera w Buenos Aires — w przemówieniu prezydenta Onganii zawarta jest niedwuznaczna sugestia iż wł3 dze mają informacje potwief dzające fakt, że kidnaperz? wykonali wyrok śmierci na swojej ofierze. Dekret, przewiduje wykonanie wyroku w 48 godzin p° jego ogłoszeniu. „GRYFOWE WICI1 bohaterów (Inf. wł.) nie z weteranami i uczniafld LO; na cmentarzu w Ziele' Co rok Zarząd Okręgu niewie składano kwiaty n» ZBoWiD i Kuratorium Okręgu grobach poległych żołnierzy. Szkolnego w Szczecinie orga- Piękna i godna uznania jest nizują dla młodzieży ze star- inicjatywa szczecińska. Moie szych klas szczecińskich szkół nasze władze szkolne w p0" średnich wycieczki autokaro- rozumieniu z Zarządem Okrę* we na trasach, upamiętnio- gu ZBoWiD również zorgani' nych walkami i męczeństwem żują podobne pouczające wy polskich żołnierzy. Tegorocz- cieczki dla koszalińskiej mł<^ Kwiaty hodowane na.., wodzie • OPOLE (PAP) Interesującą inicjatywę podjął ogrodnik z Opola Marian Debles-sem, zastępując glebę do uprawy na wycieczka z 230 uczestnikami pod tradycyjną nazwą „Gryfowe Wici" wiodła trasą Szczecin — Siekierki — Wałcz — Piła — Zdbice — Jastrowie — Gdańsk — Sztutowo — Koszalin — Kołobrzeg —- Szczecin. W Wałczu młodzież ze Szcze cina złożyła wieńee na cmentarzu wojennym, w Zdbicach — zwiedziła bunkry dawnego Wału Pomorskiego, zdobywane przez żołnierzy I Armii WP, spotkała się z weteranami — uczestnikami walk, w Koszalinie — spotkała się z młodzieżą LO im. Dubois. Na zakończenie pobytu w naszym województwie — w Kołobrzegu odbyło się spotka- dzieży? (mrt) SYTUACJA NA BLISKIM WSCHODZIE Walii na wszystkich frontach (Dokończenie ze str. 1) leryjski trwał ponad godzinę. Strona syryjska nie poniosła żadnych strat. Po południu rzecznik woj- sytuacji na Bliskim Wschodzie. Jak oświadczył po tym spotkaniu rzecznik departamentu sianu — McCloskey, obie strony były zgocine co środkowej i północnej części doliny Jordanu oraz w okolicach Ammanu. O godz. 1G.1C artyleria izraelska usytuowana na okupowa . . ., ! nych syryjskich wzgórzach kwiatów podłożem bezglebowym __, tzw. metodą hypodroponiczną. G°lan rozpoczęła OStrzeLwa-Polega ona na stosowaniu za- j nie jordańskiego miasta Irbid. miast gleby wypłukanego żużla Wojska jordańskie odpowie-koksowego lub węglowego. dzia} ogniem. Strzelanina Metoda pomysłowego ogrodni-J t > lHik-a in ka została zalegalizowana przez irwaI& KAlKd gOuZin. skowy w Aram a nie poinformo do tego, iż należy kontynuował, że od 14.55 do 16. czasu wać wysiłki w kierunku po-lokalnego samoloty izraelskie litycznego rozwiązania kon-dokonały trzech pirackich raj- fliktu bliskowschodniego, dów na pozycje jordańskie w--— FESTIWAL - PROTEST KRAKÓW (PAP) To zdarzyło się po raz pierwszy w bistorii krakowskich festiwali: grupa realizatorów, któ- NOT w Warszawie, a ciepląrnie zaczęły być odwiedzane przez ekspertów i naukowców. Warto podkreślić, że M. Deblessem u-prawia piękne odmiany orchidei, dracen i innych egzotycznych kwiatów i roślin, które zdołał zaaklimatyzować. Sekretairz stanu USA — William Rogcrs spotkał się w środę z ambasadorem ZSRR w Stanach Zjednoczonych — Anatol: jem Dobry-ninem* Rozmowa dotyczyła Wojna w Indochinach HANOI, WASZYNGTON (PAP) Amerykańskie bombowe® „B-52" kontynuowały w &0' dę naloty na cele położone w prowincji Quang Tri (w P^ bliżu strefy zdemilitaryzow^' nej), która była we wtorf1; widownią gwałtownych sta^ między siłami sajgońskitf1 a partyzantami. Oddziały piechoty amer?' kańskiej stoczyły bitwę z pa*' tyzantami w prowincji Bin^ Dinh. Była to jedna z niewig/ lu akcji bojowych, jakie notocJżę W skład misji wchodzą dzie, o których wiadomo, ^ nie wyrażą innego zdania, tylko takie, które odpowia^ Nixonowi. Z Kongresu wyf 1 no członków komisji sił zbr*7, nych, którzy tradycyjnie z® walu Filmów Krótkometrażowych " zorganizowała s^Tuj własny „festiwal-protest". ✓ Pokazano na nim 7 filmów: Andrzeja Brzozowskiego, Ireny Kamieńskiej, Bohdana Kosińskie go, Krzysztofa Kieslowskf V morderstwo na tle seksuainjy ponieważ w szafie pozostały i', tknięte pieniądze i klejnoty * tości 12 tys. ćtaiarów. ,GŁOS nr 154 (5547) Str. 3 Czy plany były zbyt wygórowane i nie można im było kompletu mebli do pokoju wych spółdzielniach w Swid- podołać, czy też niedowład organizacyjno-techniczny legł kombinowanego. Ale po czte- winie i Złotowie. u podstaw niewykonania zadań? A może rozliczne za- rech miesiącach nie wiadomo Czy plany były zbyt wyso- niedbania i nieprawidłowości spowodowały nie wywiążą- nawet, za ile będzie go spół- kie, czy bazą tych usług jest nie się z przyjętytii obowiązków? dzielnia sprzedawać, gdyż nadmierna w stosunku do po- PKC nie zatwierdziła propo- trzeb ludności? ODPOWIEDZI na te niono komplet mebli do sy- nowanych cen. Stoją więc spo Nic bardziej mylnego. Nato- istotne pytania szuka pialni, wreszcie gabinet i tzw. kojnie w magazynach. miast prawdą jest, że poziom kierownictwo spół- pokój kombinowany. Nic z te- tych usług jest niski i stąd dzielczości pracy w go jednak nie wyszło. Po wie HANDLOWY PING-PONG wynika niedostateczne zainte- województwie kosza- lu tarapatach WPHM zaakcep resowanie ludności tymi usłu- lińskim. Gdy pobież- towało projekt pokoju kombi- Długotrwała kołomyjka z gami. Nie wszędzie bowiem nie ocenia się wykonanie pla- nowanego na wysoki połysk, właściwym ustaleniem progra spółdzielnie piorą odzież z nu w I kwartale br., to nie Ale i te plany poniosły fiasko, mu produkcyjnego obciąża tkanin czy dzianin ze sztucz- przedstawia się ono tak źle. Na przeszkodzie stanął ponoć niewątpliwie kierownictwo i nego włókna. Nieliczne tylko WZSP jako całość osiągnął brak możliwości uruchomię- zarząd spółdzielni, ale nie bez punkty w powiatach zajmuią 102 proc. planu produkcji nia produkcji takich mebli. winy są też WZSP i przede się czyszczeniem garderoby, i usług. Jednakże przy bliż- Jeszcze w ubiegłym roku wszystkim WPHM w Koszali- długi jest też okres wyczeki- szej analizie okazuje się, że wzrastające zapasy wyrobów nie. W ciągu dwu lat można wania, niewłaściwie też jest zadań w tym okresie nie wy- gotowych zaalarmowały ban- było oczekiwać od naszych rozmieszczona sieć placóweK konało 11 spółdzielni spośród kowców. Na ich żądanie spół- handlowców rozsądnych pro- usługowych. Zupełnie brak 52 działających w naszym wo dzielnia wstrzymała produk- pozycji, dotyczących wyboru jest placówek świadczących •____■ j _ i.___: _ ~ V+A»-/-y Kirln Ir i ori i r» Ir n r\rn- 11 cl 11 cfi" fnrhiaręlrfr* jewództwie. Z kwartalnych planów nie wywiązały się trzy spółdzielnie w Złotowie: „Drzewiarz", Odzieżowa i Powiatowa Spółdzielnia Usług Wielobranżowych. W grupie tej znalazły się także dwie spółdzielnie usług wielobranżowych w Wał czu i Świdwinie oraz spółdzielnie ze Szczecinka — odzieżowa i „Zjednoczenie", wreszcie spółdzielnia „Szkło Pomorskie" w Słupsku i dwie koszalińskie: „Prodet" i „Elek trometal". W każdej spółdzielni różne cję mebli, na które było odpowiedniego kierunku pro- usługi farbiarskie. Zła jakość, opieszałość Zbyt wysoKa poprzeczka? w wykonaniu, brak jakichkolwiek nowych koncepcji w dzie dżinie szybkiej obsługi klienta, stanowi najistotniejszy hamulec dalszego rozwoju tej dziedziny działalności naszych spółdzielni pracy. Niska jakość jest główną przyczyną słabego wykonawstwa planowych zadań w tej dziedzinie. Ponieważ w usługach pralniczych spółdzielczość pracy naszego województwa posiada wiodącą rolę (nie może się liczyć gospodarka komunalna są zaległości, różne też wyni- zamówień. W takiej atmosfe- auKcyjnego w złotowskim dysponująca zaledwie dwoma kają z tego tytułu konsekwen rze napięć i szarpaniny zakoń „Drzewiarzu". Wszak za zgo- zakładami), więc od niej nale cje gospodarcze i społeczne, czono tutaj realizację planu dą WPHM spółdzielnia przed- ży oczekiwać poprawy w tej Najbardziej alarmująco przed ubiegłorocznego. Osiągnięto stawiła kilkanaście pomysłów, dziedzinie stawia się sytuacja w złotow- produkcję wartości 14,4 min ale żaden nie okazał się traf- skim „Drzewiarzu". Plan zj? wykonując plan ze znaczną nym. W oparciu o dokładną w KIERUNKU kwartalny wykonany został nadwyżką. Jednakże nie wy- analizę popytu, do czego jest KONCENTRACJI tapi zaledwie w 84,4 procen- konano planu akumulacji i zobowiązane przedsiębior- tat Poprawy nie było także zysku, o czym zadecydowały stwo, można było uniknąć Nie sposób przedstawić W kwietniu br. nieterminowe dostawy i wyni błędnych decyzji, marnotraw- ^7V«firirhwrihlMnAw Wvni- Co stanęło na przeszkodzie kające z tego kary umowne. stwa pracy ludzkiej i środ- ^sfysl^cn n^tonanik za- w realizacji plartów, przyje- Nie bacząc jednak na te ków. dań Sowych wll spółdzTel tych i zaakceptowanych przez wszystkie okoliczności, w no- Trzeba powiedzieć, że zło- niach pracy naszego woje- kierownictwo i zarząd tej wym 1970 roku plan produk- towscy producenci nie mają wództwa spółdzielni? cji przyjęto w wysokości 16,5 jakoś SZCzęścia do pomyślnych Omówiliśmy tylko niektóre — Brak odpowiednich su- min zł, a więc wyższy o po- kontaktów z ^WPHM! w Kosza zjawiska i sprawy wymagaią rowców i trudności ze zby- nad 2 min zł, w stosunku do linie. Oprócz „Drzewiarza". ce jak najszybszego załatwie-tem — krótko informuje pre- wykonanych zadań ubiegło- wyrobem mebli para się tak- nja Wobec zakładów, które £es „Drzewiarza" Począw- rocznych. że druga, istniejąca w tym systematycznie nie realizują szy od stycznia br. produkuje Na co liczyło kierownictwo mieście, Spółdzielnia Usług pianów, WZSP zamierza pod-my na pojedyncze zamówię- spółdzielni i WZSP przy usta- Wielobranżowych. Wbrew zdecydowane kroki. Myśli nia. Niestety, nie jest tego du ianiu tak wysokiej produkcji WPHM, spółdzielnia ta „wcis- sję m> jn> 0 likwidacji* spół-żo. Sprzedaliśmy zaledwie w bieżącym roku? Przecież nęła" się jakoś na rynek (po- fi-ielni * „Zjednoczenie" w trochę stolików kawiarnia- dalej pod znakiem zapytania za naszym województwem) i Szczecinku" i spółdzielni wielo nych, ale na resztę naszych był program produkcyjny, da mimo dużych trudności udało branżowej w Świdwinie. Po-Wyrobów nie ma chętnych. iej w zakładzie nie było wia- się jej sprzedać ubiegłoroczną nadto sugeruje się połączenie Ciężką sytuację komplikuje domo, jakie wyroby należy produkcję jednoosobowych dwu producentów mebli w jeszcze fakt powolnego za- "{produkować?" tapczanów. Szkoda tylko, że Złotowie: spółdzielni „Drze-twierdzania (fen przez PKC c^ WZSP otrzymało z w przecieraniu pierwszych wiarz" i spółdzielni wieloma nowe wyroby, m. m. kre- CZSP dyrektywne wskaźniki szlaków nie pomogli nasi branżowej. Połączenie i kon-uens pokojowy. wzrostu produkcji rynkowej, handlowcy, centracja środków przyczynią Efekt jest taki, że szczupłe więc proporcjonalnie obciąży- ______ się niewątpliwie do wzmoc- Pomieszczenia magazynowe i0 nimi także „Drzewiarza". ° JAKIE PRALNICTWO nienia nowego zakładu, do ttie są w stanie pomieścić a „Drzewiarz", gdyby nie CHODZI? wykrystalizowania właściwe- Wszystkich gotowych wyro- przyjął takich planów został- go programu produkcyjnego oów. Stoją one w halach pro- by zaliczony do spółdzielni nie W minionym kwartale br. w dziedzinie meblarstwa. Aukcyjnych, co, rzecz jasna, rozwojowych, co w konsek- spółdzielczość miała duże kło- Idea łączenia spółdzielni nie Utrudnia produkcję. W poło- wencji groziłoby likwidacją, poty z wykonaniem planu jest nowa. Z analiz wynika, Me maja br. w zakładzie Zarówno więc kierownictwo usług. Największe zaległości że najbardziej rentowne są Znajdowało się mebli, na któ- WZSP oraz spółdzielni „Drze- notuje się w realizacji planu spółdzielnie, zatrudniające od rych aktualnie nie ma zbytu, wiarz", zapewne wbrew usług pralniczych. O niskim 200 do 400 osób. Jednakże sumę ponad 1,2 min zł. własnym przekonaniom, za- wykonaniu zadań I kwartału jakakolwiek wielkość zakładu Dlaczego zatem spółdzielnia akceptowały mało realny do br. w spółdzielni „Prodet" w nie zwolni od obowiązku rze- Produkuje bez zamówień? Czy wykonania plan. Do dziś bo- Koszalinie (91,6 proc.) zaważy telnego opracowania planów Areszcie niewykonanie planu wiem spółdzielnia nie ma wy ło w głównej mierze słabe wy produkcyjnych. Wyboru pro- ^ożna tłumaczyć brakiem na- krystalizowanego programu i konawstwo usług dziewiar- dukcji i jej rozmiarów, stwier żywców? Wszak prawdą jest, nie wie, jakie wyroby znajdą skich i pralniczych. To samo dzających realne szanse po- spółdzielnia boryka się nie nabywców. Wielkie nadzieje notuje się w innych spółdziel- wodzenia. °d dziś ze zbytem swoich wy- wiąże się obecnie z produkcją niach, m. in. w wielobranżo- AMELIA PERAJ robów. Już w latach 1968—69 c°raz trudniej było znaleźć Nowy rozkład Jazdy PKP Jak będziemy podróżować? Przed kilku dniami wszedł w życie nowy rozkład jazdy PKP. Wprowadzono w nim kilka interesujących zmian, które z zadowoleniem przyjęli zapewne mieszkańcy naszego województwa. Skromna sieć połączeń dalekobieżnych Koszalina z cen trum kraju powiększona została o dodatkowe — i to dzień ne — połączenie kolejowe z Warszawą. Od 31 maja kursuje z Koszalina (odjazd o godz. 13.18) specjalny pociąg motorowy do Stargardu, skąd pociągiem pospiesznym relacji Szczecin — Warszawa można dogodnie dojechać do stolicy (przyjazd o godz. 22.40). W podobny sposób można przebyć drogę powrotną z Warszawy (odjazd godz. 15.15 z dworca Głównego) do Koszalina (przyjazd po ciągu motorowego ze Stargardu o godz. 0.38). Oczywiście, — oprócz tego nowego połączenia — nadal można również podróżować pociągiem pospiesznym relacji Ko łobrzeg — W7arszawa, który kursuje nieco dłuższą trasą — przez Trójmiasto. Z myślą o wczasowiczach i letnikach w okresie „szczytu urlopowego" uruchomione zostaną — zgodnie z tradycją — dodatkowe pociągi łączące Ziemię Koszalińską z central nymi i południowymi dzielnicami naszego kraju. Już 15 czerwca wyruszy z koszalińskiego dworca pierwszy letni pociąg pospieszny do Katowic (odjazd godz. 22.23). Będzie on kursował do 2 września oraz w dniach 14-16 września W niektórych dniach czerwca (po raz pierwszy — 29 bm.), lipca i sierpnia Koszalin uzyska dodatkowe połączenia sezonowe z Warszawą (pospiesz ne przez Gdynię — odjazd o godz. 18.53) oraz z Bielskiem -Białą (osobowe). Z Kołobrzegu o godz. 21.40 odjeżdżać będą pociągi pospieszne do Krakowa (w dniach 16— —18 VI, 29 VI—18 VII, 28 VII—17 VIII i 24 VIII— —1 IX). Kolej podjęła ponadto próbę rozwiązania kłopotów komunikacyjnych między Koszalinem a Mielnem, z którymi nie może się uporać tabor pekaesowski. O-prócz stałych połączeń na tej linii (odjazdy z Koszalina o godz. 5.30 i 16.15) latem (od 21 czerwca do końca sierpnia) kursować będą do Mielna i z powrotem dodatkowe pociągi. — Liczbę kursów zwiększono w porównaniu z sezonem u-biegłorocznym o cztery. Najwięcej połączeń uruchomionych zostanie w niedziele — w sumie aż 9. Istotną innowacją nowego rozkładu jazdy PKP jest zadbanie — w zbyt jeszcze Mętnych na produkowane kj^ez zakład tradycyjne komplety sypialne. CO PRODUKOWAĆ Pomysłów nie brakowało pracownikom „Dr zewiarza ^Pracowano najpierw proto-JP biurka z oszkloną gablotą V. j/.°lik okolicznościowy — roz-y jadany i barek. Niestety, ko JrisJa złożona z przedstawicie J WPHM z Koszalina oraz J/^SP i samej spółdzielni, odjadła wszystkie propozycje J£°dukcyjne „Drzewiarza". {/^Produkowano jeszcze pro-ory było ich bardzo niewiele. W nowym rozkładzie oprócz świetnego połączę nia z Warszawą (wspomnianego wyżej) znalazły się „kombinowane" kursy pociągów do... Wrocławia, Katowic i Krakowa. Od 3 września, gdy przestaną już jeździć letnie składy wagonów, będzie można dojechać specjalnym pociągiem motorowym z Koszalina do Stargardu, gdzie dwa „koszalińskie" wagony zostaną doczepione do pociągu pospiesznego relacji Szczecin — Przemyśl. Podobnie zorganizowana zostanie podróż powrotna. Odjazd z Koszalina — godz. 20.06, przyjazd do Krakowa — godz. 9.15. Relacja odwrotna: wyjazd o godz. 19.40, powrót do Koszalina („Gryfem") o godz. 8.05. Szczecińska DOKP planuje przeprowadzić w najbliższej przyszłości generalną modernizację linii kolejowej Koszalin — Szczecinek — Piła. Za kilka lat pociągi jadące tą trasą będą więc mogły roz wijać większą niż obecnie szybkość. Systematycznie będzie się również powiększać tabor wagonów pasażerskich — niestety, zbyt powoli, aby wyeliminować tłok w pociągach. (woj] Na mecie kulturalnej rywalizacji (Inf. wł.) Zakończył się kolejny rok współzawodnictwa placówek kulturalno-oświatowych. Do rywalizacji przystąpiło 690 pla cówek na ogólną liczbę 1185 istniejących w naszym województwie. Po zwizytowaniu przez specjalnie powołane ko misje, po zbilansowaniu punktów i ocen Wojewódzka Komisja Współzawodnictwa wydała werdykt: W grupie n (powiatowe domy kultury) pierwsze trzy miejsca zajęły: PDK Bytów, PDK Wałcz i PDK Szczecinek; w grupie III (miejskie i zakładowe domy kultury) aż trzy placówki sklasyfikowano na pierwszym miejscu: MDK Krajenka, ZDK Kępice i Klub GS Czarne. Trzy drugie miejsca zajęły: MDK Darłowo, Klub Robotniczy ZZK Szczecinek i Klub ze Świdwina. Dwa trzecie miejsca: MDK Ka lisz Pomorski i MZKK „Sło-winka" Słupsk; w grupie IV (świetlice i wiej skie domy kultury) pierwsze trzy miejsca zajęły: świetlica GRN Sławoborze, świetlica PGR Bukowo pow. Człuchów, i WDK Zaleskie pow. Słupsk. Trzy drugie miejsca: świetlica GRN Trzebielino pow. Miastko, świetlica PGR Juchowo pow. Szczecinek, i GOK Lipka pow Złotów. Trzy trzecie miejsca: świetlica GRN Wierz chowo pow. Drawsko, świetlica PGR Pustary pow. Kołobrzeg i GOK Dobrzyca pow. Koszalin. Wreszcie w grupie V (jak już swego czasu informowaliśmy) I miejsce zdobył klub „Ruchu" w Strącznie powiat Wałcz, dwa drugie klub GS w Rąbinie pow. Świdwin i klub „Ruchu" w Wartkowie pow. Kołobrzeg, dwa trzecie klub GS Piaszno pow. Bytów i klub „Ruchu" w Swierczynie pow. Drawsko. W klasyfikacji powiatów na pierwszych miescjach u-plasowały się kolejno Człuchów, Świdwin, Miastko i Wałcz, zaś na końcowych Sławno i Koszalin. (m) 5 tysięcy tytułów w dorobku „Ossolineum" W cjjgu minionych 23 lat wrocławskie „Ossolineum", reaktywowane w 1947 r., wydało już po nad 5 tys. tytułów książek, w ponad 81 min egzemplarzy. Działalność edytorska Zakładu Narodowego cieszy się wielkim uznaniem w kraju i za granicą. Największe wydawnictwo PAN utrzy muje kontakty ze 180 firmami han dlowymi branży wydawniczej w przeszło 90 krajach świata. y . ŁNT = F Am Str. 4 GŁOS nr 154 (5547) Inwazja monopoli!IlirTUIA Zgodnie z notatkami, ukazującymi się w prasie ame- nie miały dotąd nic wspólne- ||j |&h lii Wg rykańskiej, rok 1970 nie będzie lepszy dla rolnictwa Sta- go. Np. wielka firma Gates ®fi bmh! ml Wa wm ^Ę3jj$& mm Wa W Zgodnie z notatkami, ukazującymi się w prasie amerykańskiej, rok 1970 nie będzie lepszy dla rolnictwa Sta nów Zjednoczonych, niż rok poprzedni. Wpłynie na to dalszy spadek cen skupu produktów rolniczych, wzrastająca konkurencja dużych, kapitalistycznych przedsiębiorstw rolniczych oraz zadłużenia, sięgające 50 mld dolarów, a więc pięć razy więcej niż w 1950 roku, zmuszające wielu farmerów do sprzedaży swych posiadłości. Torma własności farmerskiej, jaka ukształtowała się historycznie w USA jest dziś już za ciasna dla szybko rozwi jających się sił wytwórczych. Uprzemysłowienie rolnictwa, napływ nowoczesnych, wyspę cjalizowanych maszyn i narzę dzi produkcyjnych, systematyczny spadek cen za artykuły rolnicze — wszystko to zmusza do powiększania skali produkcji. Farmer, który użytkuje stosunkowo niewie le ziemi i nie może sobie pozwolić na kupno nowoczesnych maszyn, nie wytrzymu je konkurencji stajać z góry na straconej pozycji. Liczba klasycznych farm rodzinnych w USA zmniejsza się o około 100 tys. rocznie. Powstają co raz większe obszarowo gospo darstwa rolne, jednocześnie ekspansywnie toruje sobie drogę nowa forma własności ziemskiej tzw. korporacje roi nicze. Od farm rodzinnych óżnią się one zasadniczo. Farmer jest właścicielem go spodarstwa, jego zarządcą i zarazem producentem. W kor poracji rolniczej właściciela mi ziemi i środków produkcji są akcjonariusze, którzy funk cje zarządzania powierzają zarządowi, zaś pracę — robot nikom najemnym. Jest to więc struktura klasycznie kapitalistyczna, wiernie naśladująca model przemysłowej spółki ak I^OLNSCTWO iu^ituieełe cyjnej. Nad farmami rodzinny mi korporacje posiadają przede wszystkim ogromną przewagę kapitału. Liczba korporacji powiększa się szybko. Już w 1965 roku działało ich ponad 18 tysięcy, przy czym zajmując 7 proc, ogółu użytkowanej ziemi w USA, w globalnej produkcji rolniczej uczestniczyły w 10 proc. Wiele z kor po racji posiada po kilka lub na wet kilkadziesiąt tys. ha. Cha rakterystyczne również, że korporacje stanowią formę In wazji kapitału przemysłowe go w rolnictwie. Wykupują ziemię bowiem nie tylko mo nopole, zajmujące się przetwórstwem płodów rolnych ale i monopole przemysłowe, które z produkcją rolniczą Rekord mleczności Rolnicza prasa amerykańska aonosi, iż reKoru mieczno sci w u;iA pobua krowa poa nazwą „Ariinda ABC L>cUy", --należąca do iarmeia W. i_*ind-Si£00£a. Liczy ona już dzi^jL--ótjfotriat, przy cz^m w OKres^e dni ostatniej iaki.ac.ji uaojono od mej 10.1^2 kg mleka o sred niej zawartości 4,1 proc. tłuszczu. Arenda rozpoczęła swą mleczną karierę cieiąc się po raz pierwszy w wieku 2 lat i 6 miesięcy. Ogółem dała ona juz yo.otte Kg nueka, zawierającego 3746 Kg tłuszczu. Warto nadmienić, ze iarmer W. LindsKoog posiada oborę, liczą cą 112 kr o w. Wy cno w Arlindy nie różnił się wcale od wychowu jej towarzyszek. Była ona zawsze traktowana na równi z innymi krowami, otrzymując tylko odpowiednio zwiększone dawki pokarmowe. Dopiero ostatnio przeznaczono dla Arlindy osobne pomieszczenie w oborze. Napromieniowanie konserwuje owoce Przeprowadzone w Zuńąz-ku Radzickim doświadczenia wykazały, że poddawanie środ ków spożycia napromieniowaniu, dla zwiększenia ich trwałości, jest nieszkodliwe dla zdrowia konsumentów. Napromieniowanie przedłuża trwałość wielu owoców i warzyw. Np. winogrona można przecho wywać nawet 80 dni, zaś ziem nidki przez 20 miesięcy. Obecnie przeprowadza się eksperymenty w celu wytypowania tych środków spożyczych, które najbardziej nadają się do przechowywania metodą napromieniowania. Nowy siewnik punktowy Jedna z firm zachodnionie-mieckich wyprodukowała ciągnikowy siewnik pod nafcwą „Exakta" do punktowego siewu buraków, kukurydzy, sałaty, cebuli, porów, marchwi, rzodkwi i rzodkiewki. Odległość między nasionami w rzę dach regulowana jest dźwignią odpowiedniej przekładni zębatej. Siewnik ma te wielka zaletę, iż wysiewane punktowo ♦nasiona przysypuje pulchną ziemią. Normalnie maszyna za siewa 4—8 rzędów, może jednak być wyposażona również w 14 redlić. Szerokość robocza wynosi 4 m. Siewnik wyposażony jest też w duży zbiornik na płynne nawozy mineralne, które rozpryskuje pasami wzdłuż rzędów. nie miały dotąd nic wspólnego. Np. wielka firma Gates Rubber Co., zajmująca się produkcją opon i pasów trans misyjnych, od kilku lat wyku puje ziemię w stanach Colorado i Wyoming, organizując wielkie fermy wychowu bydła rzeźnego, kur i kurcząt. Firma ta jest obecnie nie tyl ko jednym z największych producentów opon i pasów transmisyjnych w USA, ale także... kurzych jaj. Zajmuje się produkcją rolnicza znana firma Chevrolet Division of General Motors, która obok samochodów dostarcza na amerykański rynek znaczne ilości..* mięsa drobiowego. W 1965 roku np. firma ta sprzedała kurzych brojlerów za 6 mld zł za sumę dziesięciokrotnie większą, niż największy w tej dziedzinie producent branżowy. W coraz większej skali wy kupują ziemie monopole, sku piające zakłady przetwórstwa rolno-spożywczego. Np. prze twórnie mięsa ponad 11 proc. ubijanego bydła produkują we własnych farmach. Jest wiele motywów, który mi kierują się monopole, roz szerzając swą działalność nu rolnictwo. Lokują one w ten sposób swe kapitały, a jednocześnie, w warunkach ame rykańskiego ustawodawstwa, mogą płacić niższe podatki. Organizując własną produkcję rolniczą, przemysł rolno--przetwórczy uniezależnia się od dostaw z gospodarstw far morskich i narzuca im swoje niskie ceny skupu. Oczywiście, zwiększająca się liczba "korporacji i ich roz wój wzbudzaią wśród amerykańskich farmerów duże zaniepokojenie. Farmerzy jed nak i ich słabe ekonomicznie, pozbawione politycznej siły organizacje, praktycznie pozo staja bezsilne wobec rosnącej inwazji kapitału. BvĆ może więc, że już w niedalekiej przyszłości korporacja stanie sie dominująca forma w ame rykańskim rolnictwie, ściele zintegrowanym z monopolistycznym przemysłem. fOTvr™>. 1 STAŁY O a O XX -r E= K • <5-fci.g>SŁ-4 W nowel zagrodzie W 1964 roku Stanisław rącyjnym. W Stojkowie poz- Smiałkowski — gdyż Jest to Smiałkowski kupił za pośred- nał swą żonę i tu postanowił produkcja najmniej praco- nictwem Banku Rolnego 11 ha osiedlić się na stałe. Na budo- chłonna. Pracujemy tylko z żo ziemi we wsi Stójkowo w po- wę zagrody uzyskał 120 tys. zł ną, troje dzieci uczęszcza do wiecie kołobrzeskim. Kupił go długoterminowego kredytu, szkoły podstawowej... łe pole, bez budynków, ale już który w części już spłacił. Z Z chwilą gdy Stanisław w tym samym roku w jesieni roku na rok pomnaża gospo- Smiałkowski kupił traktor si» miał pod dachem nową zagro- darski dobytek. Kupił traktor ra się o powiększenie gospodę. Dziś, po sześciu latach, na. z kompletem maszyn towarzy- darstwa przynajmniej do 151»» leży do grona przodujących szących, założył hydrofor i do i złożył w tej sprawie wniosek w Dygowp. Ti^zystkich budyp^ów dopro- do Banku Rolnego. We wsi wa tgnmilł z kę#nu. Hoduje jest dość gruntów PFZ i wnio- ; po i 0 sztuk byota w tym 3 sek ten należałoby załatwić południe. V lodym sadzie, lw»wy źójne, sporo trzody jak najszybciej. chlewnej i drobiu. W ubiegłym Stanisław Smiałkowski po- roku, mimo posuchy, sprzedał kazał nam leżący w odległości państwu 12 ton zboża, głównie około 700 metrów od jego za- pszenicy, 1,5 tony rzepaku, 20 grody pcanad 20- hektarowy ton buraków cukrowych, 30 ton kompleks łąk, niestety, zala- ziemniaków oraz ponad 3300 nych wodą. kg wołowego i wieprzowego — Mam tylko ziemię orną —' żywca. Jak na gospodarstwo powiedział — pasze dla bydł* 13-hektarowe (prócz 11 ha wła produkuję w polu, gdy ty®' snej ziemi Stanisław Śmiał- czasem łąki od lat leżą bez«' kowski uprawia 2 ha gruntów źytecznie. Dawniej wodę t Łe- PFZ) jest to bardzo wysoka go obszaru ściągała pomp* produkcja towarowa. poruszana wiatrakiem, ale Gromadzki agronom w Dy- Gdyby zainstalowano porf py poruszane elektryczności* go wie Kazimierz Jaskier zali- cza Stanisława Smiałkowskie. f/. . najchętniej korzystają ze zdo byczy nauki i techniki rolni bym przynajmniej 5 ha i wte* dy pogłowie bydła w zagrfl' czej, którzy ciągle starają się 1 ,7__.i*., unowo**7f»śniać o^odukrie I rze mógłbym powiększyć n* f wet dwukrotnie.. (I) czywiście, Stanisław Smiałko- Stanislaw Smiałkowski wski nie ogląda się na sąsia- — wzorowy rolnik ze wsi dów. Prenumeruje wiele cza- StójkoiooL sopism rolniczych, z chęcią ko rzysta z porady fachowców, posadzonym w 1964 roku, kwit Przede wszystkim stosuje bar- ły drzewa owocowe. Zagroda ^2° wysokie nawożenie mine- składa się z domu mieszkalne- ralne, około 350 kg NPK w go (trzy pokoje, kuchnia i ła- czystym składniku na ha, co za zienka), budynku inwentarskie pewnia mu plony pszenicy na go, stodoły, garażu na traktor poziomie około 40 q z ha! Spe- i pomieszczenia na podręczny cjalizuje się w chowie bydła warsztat mechaniczny. rzeźnego, kupując w tym celu Stanisław Smiałkowski zwie cielęta. W zeszłym roku snrze- rzył się, że rolnictwem w za- dał np. 7 bukatów każdy w sadzie zajmuje się dopiero od wadze około 400 kg. sześciu lat. Przedtem praco- — Wybrałem chów bydła wał w przedsiębiorstwie melio rzeźnego — mówi Stanisław Leczenia gruźlicy aspekt szczególny ZGORĄ 25 lat ma historia sukcesów medycyny w walce z gruźlicą. Tyle mniej więcej upłynęło lat od wynalezienia i wprowadzenia do leczenia pierwszych leków przeciwprątkowych. Były to PAS i streptomycyna, a od 1952 roku trzeci lek klasyczny i najbardziej cenny — isoniacyd. Potem pojawiły się dalsze. Natomiast od wypracowania metody leczenia skojarzonego upłynęło nie więcej, niż 15 lat. Zmieniło to całkowicie zasady, a przede wszystkim efekty leczenia gruźlicy. Wielkim wkładem w dzieło zwalczania tej choroby, jest uchwalona przez Sejm „Usta wa o zwalczaniu gruźlicy" z 1959 r., bardzo istotna zdobycz naszego ustawodawstwa służby zdrowią. Mocą tej usta wy. państwo przejęło cały trud organizacyjny i finanąg wy walki z gruźlicą, a chorzy korzystają z powszechnego i bezpłatnego leczenia i specjalnego uprzywilejowania w dziedzinie socjalno-bytowej. Opracowane naukowo i oho wiązujące w całym świecie metody współczesnego lecze nia gruźlicy, uznają wyłącznie leczenie kilku lekami jed nocześnie, tj. leczeniem skoja rzonym, prowadzonym w o-kresie zmian czynnych w szpi talu lub sanatorium, a po po wrocie do domu — leczenie ambulatoryjne w przychodni przeciwgruźliczej. Leczenie musi być jednak systematyczne, a dawki stosowane właściwie, codziennie, bez przerw. Niestety; przekorna ies: natura ludzka. Gruźlica, w większości przypadków nie ma objawów bólowych, a stosowane leki szyb ko likwidują wszelkie przykre objawy choroby i w krót kim czasie poprawiają samo poczucie. Spotyka się w związku z tym chorych, którzv zaczynają lekceważyć sobie leczenie. W zakładach zamkniętych wprowadzono kontrolowane przyjmowanie leków, za któ re przecież drogo płaci państwo, a nie chory! Czy dlatego może nie szanuje on niejednokrotnie tego leczenia?. Sygnalizując zjawisko braku dobrej woli, lub lekceważenia leczenia ze strony niektórych chorych pragnę zwrócić uwagę na trudności w pewnym sensie obiektywne, które hamują leczenie, lub nawet niweczą je, prowadząc do wystąpienia lekoodpornoćci u chorych, do zaostrzeń i nawro tów chorobowych. Problem — znany w całym kraju nazwałbym świadomie koszalińskim, bo wynika ze struktury demograficznej naszego wybitnie rolniczego wo jewództwa. Więcej niż połowa chorych, to ludzie związani ze wsią. Otóż. kilka razy w roku, obserwuje się uciecz kę chorych z zakładów przeciwgruźliczych i lo zawsze wtedy, kiedy zaczyna cię coś dziać na polach. Rolnicy mówią: musz£ zaorać, muszę zebrać, muszę wykopać — i... na pewno maja rację. Jest to przecież kwestia egzystencji ich samvch i ich rodzin. No dobrze! Ale ci ludzie chorują na gruźlice! Kiedy le karze zatrzymują ich w szpi talach prośbą i groźbafteź ma ją racie. Taki jest sens walki z gruźlicą. Tymczasem zdarzają się przypadki samowolnego wypisywania się ze szpitala w połowie rozpoczętego leczenia, niekiedy, przv czynnych, iszczę zmianach chorobowych, Nie ma przymusu hosoitaliza-cji chorego. Oto problem, jak że trudny do jednostronnego rozsadzenia. Prawdziwe błedne koło. Skoro leczenie zaro1cr»iete trwające 5 i 6 a niekiedy 10, miesięcy jest, albo z góry wiadomo, że będzie przerywa Znalezienie właściwych ne dwa lub trzy razy z powodu form opanowania gruźlicy w sytuacji życiowych, godzą- województwie, mogłoby wła-cych w egzystencję chorego, śnie, poprzez zorganizowanie wiadomo, że skuteczność tego pomocy dla chorego na gruźli leczenia jest niewielka, lub cę rolnika, stanowić jeden z żadna. Oznacza to przedłuża elementów współdziałania po jące się prątkowanie, pogar- stulowanej dziś coraz szerzej szający się stan jego zdrowia, integracji całej nasze, służby zarażanie najbliższego otoczę- zdrowia, łącznie z jej społecz nia. nie działającymi organizacjasiowa te pisze nie tytko ja mi" ko lekarz, ale i jakc społecz ^ . __.. n,-k, Zróbmy wszystko, aby cho lińskiego Walki z Gruźlicą. Wydaje mi się. że błędne koło mogłaby prz^rwać jedynie iniciatywa i ;x>m«c społeczna. Na wsi, czy w pegeerze wszyscy w zasadzie wiedzą, na co kto choruje i gdzie sie leczy. Gruź lica nie była i nie jest choro bą wstydliwą. Uważam, źe przy bogatym życiu społecznym, można zaw liczyć ra ludzi, którzy pod jęliby sie dobrowolnie zastąpić w Pilnych pracach nolo-wych chorego, przebywającego w szoitalu lub sanatorium. Podkreśla się powszechnie, źe mamy dobra, wyrobiona spo łecznie młodzież i sadze, że w naszych wsiach znalazłaby sie wszedzie ?rnoa ofiarnych mło dyc^ ludzi, którzy swoia prace dla człowieka chorego potraktowaliby jako obywatelski obowfarek. Zorganizowanie tego rodzaju pomocy uwa żaTbym równocześnie za wdzieczne pole działania naszych' powiatowych nddria-towarzystwa do Walki z Gniflica. Uważam, że chorzy na gruź licę, poza tym co zapewnia im „Ustawa o zwalczaniu gruź licy" — winni korzystać z pewnego uprzywilejowania środowiskowego. Mam tu na myśli leczących się na gruźli cę, którym należałoby dać ja kieś ulgi podatkowe, czy też innych opłat. Oszywiście, o ile jest możliwość stosowania tych ulg. ZDZISŁAW BATYtfSKI 80 tys. łon azotu na ••• hektar Atmosfera ziemska za' wiera około 78 proc. azotu, przy czym w słupie powtf' trza nad powierzchnią jed' nego hektara znajduje si$ aż S0 tys. ton togo składni' ka! Nic dziwnego, że pro' blem bezpośredniego korz? stania przez rośliny z teg° ogromnego zbiornika azotu, w celu przetwarzania go ^ białko (azot jest główny# składnikiem białka roślin" nego i zwierzęcego), pasje ^ nuje wielu uczonych świa' i ta. Do wiązania azotu bez' \ pośrednio z powietrza zdfl ^ ne są tylko rośliny motyli ' we, jednak radziecki uczO' ny prof. F. Turczin twierdzi, że z biegiem lat, * drodze odpowiednich prac hodowlanych, uda się \izf skać zdolne przyswaja^ azot z powietrza także od' miany zbóż i innych roś' lin. Gdyby się to uda# osiągnąć, znikłoby na świe cie widmo głodu, zaś bu' dowa fabryk nawozów azo' towych byłaby niepotrzeb' na. (L) W PGR RAM LEWO DOLNE w pow. kołobrzeskim na o& szarze kilkudziesięciu ha urządzono wzorowe, grodzone stuńska. Kwaterowy wypas, odpowiednie nawożenie i pieW nacja zapewniają wysoką wydajność zielonej masy z ^ i przez kilka miesięcy w roku dostatek paszy dla kilku** sztuk bydła. Warto dodać, że obszar grodzonych i użytkowanych k^j terowo pastwisk w pegeerach województwa wynosi około 2400 ha przy czym w przyszłym roku powierzch^K ta ma być zwiększona przynajmniej dwukrotnie. KoS\ ogrodzenia jednego ha wynosi od jednego do kilku tys. jednak inwestycja ta szybko się amortyzuje. Wiele erów grodzi pasttoiska sposobem gospodarczym, uruc^ miając tanią produkcję betonowych słupkóto. Najwiękfy trudnością, jak dotychczas, jest jednak brak odpowiedź ilości drutu. . Na zdjęciu — kwaterowe pastwisko w PGR Ramte** , Dolne w pow. kołobrzeskim. (IŁ FOT. i. LKSIA* L \ Głos nr 154 (5547) ESSIW"'* str 5 KOSZALIKISKI EGO Jutro spis rolnic 5 czerwca br. rozpocznie się więc rzetelność i dokładność pierwszy etap Narodowego Spi podawania przez gospodarstwa su Powszechnego 1970 r. W rolne odpowiednich danych do gospodarstwach indywidual- spisu jest nieodzownym wa- nych na terenie wsi i miast runkiem uzyskania prawidło- będzie spisywana powierzch- wych informacji i sprawnego nia gruntów z podziałem na poszczególne użytki, powierzchnia zasiewów i zasadzeń ziemiopłodów w polu i w ogrodach oraz stan elektryfikacji gospodarstw rolnych. W tych samych gospodarstwach rolnych oraz u właścicieli zwierząt nie posiadających gospodarstw rolnych będą spisywane zwierząta gospodarskie (konie, bydło, trzoda chlewna i owce przeprowadzenia spisu. Zespoły spisowe prawie w każdym indywidualnym gospodarstwie rolnym będą musiały wypełnić ponad 80 rubryk i dokonać wielu wyliczeń. Dlatego też praca zespołów jest trudna, wymagająca wiele uwagi. Apeluje się do wszystkich zainteresowanych użytkowników gospodarstw rolnych o wypełnienie obywatelskiego według wieku i płci), a także obowiązku i przyjście z porao- kozy i kury. Równocześnie u tych samych użytkowników spisane zostaną budynki i pomieszczenia gospodarcze. Spis powierzchni gruntów o-raz zasiewów odbywać się będzie w oparciu o bezpośrednie informacje gospodarza, natomiast przy spisie zwierząt gospodarskich i budynków oraz pomieszczeń gospodarczych, niezależnie od zeznań właścicieli, zespoły spisowe przeprowadzą wizję lokalną w obejściu gospodarstwa celem właściwego zakwalifikowania i na niesienia danych na formularze spisowe. Ponadto podczas spisu budynków i pomieszczeń gospodarczych właściciel lub użytkownik gospodarstwa winien na życzenie zespołu spisowego dokonać pomiarów nie ruchomości będących przedmiotem spisu. Spisywane będą budynki inwentarskie, stodoły, pomieszczenia gospodarcze wolnostojące, jak również wzajemnie połączone np. inwen tarski-stodoła, stodoła-budy-nek gospodarczy czy też inwentarsko-mieszkalny itd. Dla każdego budynku, czy też pomieszczenia gospodarczego o-kreśttone zostaną: rok budowy, wymiary (długość i szerokość) powierzchnia w metrach kwadratowych. Obok poprzednio wymienionych cech i charakte rystyki budynków zbierane bę dą informacje dotyczące mate riału ścian (mur, drewno, mur pruski) i materiału pokrycia dachu budynków gospodarczych) blacha, dachówka, eter nit, papa, gont, słoma itd.). Wszystkie informacje bez względu na to, czy zostaną spi sane w pierwszym, czy nas tęp nych dniach spisu, dotyczą stanu o północy z dnia 4 na 5 czerwca br. Ma to szczególne znaczenie w odniesieniu do zwierząt gospodarskich, gdyż spisem muszą być objęte te zwierzęta, które znajdo wały się w danym momencie (o północy z 4 na 5 czerwca) w gospodarstwie, mimo że następnego dnia przeznaczone t były do sprzedaży, uboju, prze gnane do innego gospodarstwa lub padły. Również muszą być spisane wszystkie prosięta, które przyszły na świat przed północą z dnia 4 na 5 czerwca br. Podlegają spisowi takie zwierzęta gospodarskie Przyjęte na wychów, opas i Wypas, stanowiące własność innego gospodarstwa, albo członka rodziny, które znajdo Wały się czasowo lub stale w obejściu właściciela (użytkownika) spisywanego gospodarstwa. Nie podlegają natomiast spisaniu zwierzęta gospodarskie, które urodziły się, zostały zakupione lub z innych Przyczyn znalazły się w gospo darśtwie po północy z dnia f na 5 czerwca br., pomimo, w dniu dokonywania spisu P^zez zespoły znajdowały się ^ gospodarstwie. Pojedyńcze Informacje zebra przez zespół spisowy, chronione są tajemnicą i służą wy Ocznie do badań statystycznych. Dopdero zbiorcze wyniki spisu na szczeblu gromady, po JjJatu czy też województwa przede wszystkim dla ***fcnzeb planistycznych róż-?ych jednostek gospodarczych ^^^ssanych z rolnictwem, Tak cą zespołom spisowym w celu sprawnego przeprowadzenia czerwcowego spisu rolniczego. mgr LEONARD DĄBROWSKI z-ca kierownika Wojewódzkiego Biura Spisowego W Boninie prace nad wyho dowaniem nowych odmian ziemniaków są znacznie zaawansowane. W drodze odpo wiednich skrzyżowań i selekcji otrzymano kilka obiecują cych rodów tej rośliny, którą za 4-5 lat, po wszechstronnym zbadaniu w doświadczeniach rejonizacyjnych już jako nowe odmiany przekazane zosta ną do powszechnej uprawy. Dąży się do wyhodowania od mian ziemniaków bogatszych w skrobię i białko plenniej szych smaczniejszych odpornych na choroby• Na zdjęciu poniżej — wstę pny etap prac hodowlanych. Rosnące w skrzynkach drob ne roślinki to skiełkowane na siona ziemniaka. Każda z tych roślinek może dać początek nowej umrtościowej odmianier którą uprawiać się będzie w kraju, nawet na setkach ty sięcy hektar oto. Która? By się tego dowiedzieć. trzeba. 10-12 lat żm,udnej pracy. Małe roślinki przesadza się do do niczek otrzymane zaś kłęby ziemniaków w następnych la tach wysadza do ziemi, rozmna ża i poddaje wszechstronnym badaniom. Praktyka wskazuje również, że jedną nową, rzeczywiście wartościową odmianę uzyskać można przecię tnie ze 100 tys. siewek ziem niaka. Susz, czy miąso i mleko? W NASZYM województwie zbudowaliśmy w pegeerach 24 suszarnie zielonek, wydatkując na ten cel około 200 min zł. W ubiegłym roku przekroczyły piany dostaw suszarnie, zlokalizowane na kompleksach łą-karskich, ale wskutek posuchy i braku dostatecznej ilości surowca minimalne ilości suszu sprzedały suszarnia, zlokalizowane na gruntach ornych. Od tego typu zakładów niewiele należy oczekiwać i w tym roku. Ubiegłoroczna susza przerzedziła wsiewki koniczyny, pleśń śniegowa częściowo zniszczyła zasiewy żyta, uprawianego w poplonie ozimym, zaś wiosenne chłody i częste deszcze opóźniły siewy roślin jarych i zahamowały przyrost masy zielonej na polach. Ale nie tylko warunki atmosferyczne powodują, że dyrektorzy gospodarstw, które dysponują suszarniami na gruntach ornych, z dużą rezerwą odnoszą się do możliwości sprzedaży zielonego suszu. By wyjaśnić problem, wróćmy do przeszłości. Otóż myśl lokalizowania suszarni na gruntach ornych narodziła się przed około 10 laty, gdy nasze pegeery stosowały bardzo niskie nawożenie mineralne, brakowało maszyn, zaś moc przerobowa przedsiębiorstw budowlanych ograniczała niezbędny zakres inwestycji. Budowano suszarnie głównie w gospodarstwach niedoinwesto-wanych, o niskim poziomie plonów i niskiej obsadzie inwentarza, a nawet w takich, jak np. w PGR Kędrzyno w pow. kołobrzeskim, które w tym okresie z braku pomieszczeń w ogóle nie prowadziły hodowli. Wyliczenia wskazywały, że w tych warunkach suszarnie mogą stanowić stosunkowo tani środek intensyfikacji produkcji roślinnej. I rzeczywiście. Jeżeli zbierano po 8—12 q zbóż, to po uruchomieniu suszami i przeznaczeniu dość zna-cznego odsetka ziemi ornej pod uprawy traw oraz roślin motylkowych, zaczęto uzyskiwać po 20—35 q suszu z ha, który (jeżeli tylko produkowany jest z roślin, zbieranych z pola w odpowied nich terminach) pod względem zawartości białka dorównuje wartości pastewnej ziarna zbóż. Podkreślmy jednak, że w zasadzie całą ilość produkowanego suszu gospodarstwa te były zobowiazane dostarczać za pośrednictwem „Bacutilu" do mieszalni pasz i to z reguły do innych województw. Sytuacja zmienia się jednak z roku na rok. Dziś nasze pegeery stosują już po ponad 200 kg NPK w czystym składniku na 1 ha, rozwijają hodowlę, nabiera tempa budownictwo inwentarskie. Stosunkowo szybko powiększają pogłowie bydła gospodarstwa, dysponujące suszarniami i stają przy tym przed dylematem czemu dać priorytet: maksymalizacji produkcji suszu « zielonek z przeznaczeniem na zbyt czy produkcji pasz dla własnej, rozwijającej się hodowli. Czy sprzedawać susz czy zwiększać produkcja mięsa i mleka? Co wybrać? żywi POLE Posłużmy się przykładem PGR Dobrowo w pow. biało-gardzkim. Gospodarstwo użytkuje 1.400 ha ziemi ornej, dysponuje też 250 ha nie zmeliorowanych i częściowo tylko wykorzystywanych łąk. Dyrektor inż. Antoni Romano-wicz słusznie argumentuje, że biedny jest kraj, który eksportuje tylko surowce i biedne jest gospodarstwo, jeżeli zamiast sprzedawać coraz więcej mięsa i mleka, zbywa tylko plony z pól. Stara jak świat zasada głosi, że hodowla żywi pole. Wszechstronna intensyfikacja produkcji rolniczej możliwa jest przy ścisłym powiązaniu produkcji roślinnej z produkcją zwierzęcą. W Do-browie taki związek jest szcze golnie konieczny. PGR użytkuje bowiem gleby przeważnie V i VI klasy, które wymagają intensywnego nawożenia obornikiem. Gdyby kosztem hodowli zwiększano produkcję suszu na zbyt, to nawet przy wysokim nawożeniu mineralnym 1 przy uprawie traw i roślin motylkowych piaszczystym polom groziłoby wyjałowienie i po pewnym czasie plony spadłyby do minimum. Dlatego właśnie inż. Antoni Romanowiez za główny cel w kierowanym przez siebie pegeerze stawia rozwój hodowli. Pogłowie bydła w Dobrowie już liczy 1400 sztuk (w tym 240 krów dojnych) i w ciągu najbliższych lat będzie powiększone do co najmniej 2.000 sztuk. Oczywiście dla zwiększającej się liczby inwen obiq z gęby cholewę ZIEMI w naszym województwie sprzedaje się sporo. Na powiększenie dotychczasowych gospodarstw i na założenie nowych. Od 1966 roku do końca 1969 r. od działy Banku Rolnego sprzedały na te cele 16.130 hekta rów gruntów PFZ. W tym roku rolnicy, jak się ocenia zakupią co najmniej 6 tys. ha. Zrozumiałe więc^że nie w każ dym przypadku i nie w każ dej chwili Bank Rolny może dysponować dokumentacją, potrzebną do zawarcia notarialnego aktu kupna. Ale by nie czekać zbyt długo, by ku pujący mógł jak najwcześniej otoczyć ziemię i budynki tro slcliwą opieką, jak najszybciej zaczął się zagospodaro wywać — zawiera się wstęp ne umowy przyrzeczenia kup na-sprzedaży. Obie strony pod pisują zobowiązanie. Bank Rolny, że gospodarstwo sprze da, zaś rolnik, że je kupi i w wyznaczonym terminie zapłaci należność i podpisze u notariusza akt kupna. Zazwyczaj obie strony do trzy mu ją słowa i większość transakcji kupna-sprzedaży go spodarstw dochodzi do skut ku. Z obopólną korzyścią. Państwa — bo gospodarstwa nie niszczeją i nie tracą swej wartości rolnika — bo szybciej może się zagospodarować Ale zdarzają się ludzie niesolidni, którzy korzystają z tegom że Państwo zwalnia w pierwszych latach nabywców gospodarstw od podatku i in nych świadczeń, wyciągają z nick ostatnie soki, bogacą się a gdy trzeba iść do notariusza, dają drapaka. Strach oglą dać takie opuszczone gespodar stwa. Nie są to zbyt częste przy padki, ale zdarzają się. Wieś potępia takich nieuczciwych rolników, bo nie lubi kombi natorów. *iie lubi ludzi, któ rzy z własnej gęby robią cho leioę. Zwłaszcza że, ludzie ci wyrządzają rolnictwu doikli we szkody. I dlatego też przy różnych okazjach rolnicy do magają się od władz większej konsekwencji i maksymalnego skracania okresu wyczekiwa nia na sporządzenie aktu no tarialnego. Podnosił ten problem na naradzie przewodni czący GRN (w lutym br.) Wła dysław Stocki — młody rolnik z powiatu świdioińskie-go. Postulował on by fgiślej określać w umowach przyrze czenia kwona-sprze dąży terminy pójścia do notariusza, by nie odkładać sporządzenia aktu kupna-sprzedaży na la ta by nie umożliwiać krętaczom i kombinatorom robienia interesów. Dość typowym tego przykładem może być historia sprzedaży gospodarstwa (po ob. Franciszku Kędrynie) w Łękini pow. Miastko. W 1968 roku objął je Edward Kożlik, który w październiku J&go ro ku został decyzją Wydziału Rolnictwa Prezydium PRN za twierdzony na nabywcę 19,87 ha ziemi oraz zabudowań (dom, obora i stodoła). Po ro ku ob. Kożlik &icząl domagać się sprzedania obory wchodzą cej w skład odrębnego gospo dar stwa. Poinformowano go, że może ją nabyć wraz z działką, na której jest wybu dowanat ale ob. Kożlik nie zlo żył zgłoszenia kupna. W lipcu 1969 roku Bank Rolny wezwał go do uiszczę nia przedpłaty w kwocie 4.232 zł na poczet nabywanego go spodarstwa. W miesiąc później ob. Kożlik złożył na piśmie rezygnację z kupna gospo darstwa, motywując ją choro bą. Ale z gospodarstwa nie u-stąpił. Co więcej, jesienią ob siał część pola, chcąc w ten sposób uniemożliwić władzom sprzedanie gospodarstwa ko muś innemu. Gdy wiosną tego roku władze zatwierdziły na nabywcę tego gospodarstwa in nego rolnika i wezwały ob. Kożlika do opuszczenia zajmo wanych budynków — zaczął on pisać skargi na miasteckie władze, które „nie chciały mu pójść na rękę". Sądzić należy, że miastecki Wydział Rolnictwa będzie konsekwentny i dominuje, by ob. Kożlik jak najszybciej o puścił zajmowane gospodarstwo. Jasnym jest bowiem, iż nie zamierzał on kupić tego gospodarstwa. Chce on tylko jak najdłużej użytkować je na bardzo dogodnych _ warunkach. Nie trzeba chyba ivy}a£niać, łi każdy tego rodzaju przypa dek kombinacji opóźnia o rok a nawet więcej objęcie gospo darstwa przez uczciwych i so Udnych rolników* I dlatego, też władze muszą bardziej wni kliuńe oceniać kandydatów na kupno gospodarstw. Gdyby tak właśnie postąpił Wydział Rolnictwa Prezydium PRN w Wałczu — ob. Zofia Tuliszew ska z Leżenicy o rok wcześ niej mogłaby zacząć zagospo darowywanie kupionego gospodarstwa. Po zdaniu 11-hektarowego gospodarstwa przez ob. Iwańskiego — wydzierżawiono je ob. Eugeniuszowi Gałęziowskiemu. Początkowo deklarował on chęć nabycia go na własność, ale później zrezygnował z tych zamiarów. Zdecydowano więc sprzedać je ob. ^uliszew skiej, z którą w maju 1969 ro ku. po wpłaceniu pierwszej raty, zawarto umowę przyrzeczenia kupna-sprzedaży. Nie mogła ona jednak objąć gospodarstwa, gdyż umowy dzierżawne można wypowia dać tylko dwa razy w roku (1 marca i 1 września), a tym samym termin wygaśnięcia u mowy z ob. Gałęziowskim przypadał dopiero na 1 marca 1970 roku. Po tym terminie ob. Tuliszewska mogła objąć w użytkoioanie kupowane gospodarstwo. Straciła jednak prawie rok. Kandydatów na kupno go spodarstw jest sporo. Trzeba tylko bardzo uważnie ich opi niować i szybciej interweniować w przypadkach, gdy jasnym się staje, źe kandydat na rolnika jest zioykłym kom binatgrem. JO ZEF. KIEŁB tarza potrzeba coraz więcej paszy i w związku z tym zmniejszają się możliwości sprzedaży suszu. Czy suszarnia jest więc niepotrzebna? W Dobrowie nikt tak sprawy nie stawia. Dzięki suszarni zielone pasze z pól można zbierać bez względu na warunki atmosferyczne, przy minimalnych stratach białka. W okresie stabulacyjjnym bydło żywione wysuszoną w suszarni zieloną sieczką z traw i roślin motylkowycn z dodat. kiem wywaru ziemniaczanego z grzalni uzyskując stosunkowo wysokie przyrosty wagowe. W bieżącym roku gospodarczym PGR sprzedaje państwu około 250 ton żywca wołowego i w najbliższych latach zwiększy tę ilość do 500 ton. Wkrótce przy suszarni w Dobrowie uruchomiona zostanie mieszalnia pasz, w której do sporządzania mieszanek zu_ żywać się będzie produkowany na miejscu susz z zielonek i ziemniaków. Mieszanki przeznaczane będą na własne potrzeby gospodarstwa oraz gospodarstw okolicznych, u-czestniczących w dostawach odpowiedniego surowca. W ten sposób będzie można osiągnąć wyższą efektywność spasanych pasz, a suszarnia wraz z mieszalnią zostaną ściśle powiązane z bezpośrednim zapleczem surowcowym, stając się rzeczywistym elementem wszechstronnej intensyfikacji zarówno produkcji roślinnej, jak i zwierzęcej. Dodajmy, że podobny kierunek działania jak w Dobrowie przyjęto już w większości pegeerów, które dysponują suszarniami, produkującymi susz z roślin, uprawianych na gruntach ornych. I trudno tym dążeniom odmówić słuszności. Na słabych żytnio-ziemniacza-nych koszalińskich glebach jednostronna produkcja roślinna, bez jednoczesnego rozwoju hodowli, prowadzi do przykrych konsekwencji. Można przytoczyć przykłady wielu gospodarstw chłopskich, które negując zasadę, że hodowla żywi pole, szybko doprowadziły się do samolikwidacji, zaś pozostawione przez nie pola nadają się dziś tylko pod zalesienie. Jeżeli tu i ówdzie negują jeszcze tę zasadę niektóre pegeery, to tylko dlatego, że mają dobre gleby i proces ich dewastacji postępuje wolniej lub dlatego, że państwo do nich dopłaca. A dopłacać nie chcemy. Kiepski to rolnik, który zamiast rozwijać hodowlę bydła, siano z traw i koniczyn sprzedaje geesowi. Niewielkie efekty uzyska też gospodarstwo państwowe, jeżeli zebraną z pól zieloną masę przetwarzać będzie tylko na susz i wywozić do innego powiatu lub województwa. Normalnym użytkownikiem zielonej masy z pól powinno być bydło w tym samym gospodarstwie, w którym ta masa rośnie. Wydaje się, że te stare jak świat rolnicze prawdy powinny być wzięte pod uwagę przy ustalaniu dla poszczególnych gospodarstw planów odstawy zielonego surowca. Dla mieszalni pasz w głębi kraju mogą produkować zielony susz suszarnie, zlokalizowane na wielkich koszalińskich kompleksach łąkarskich, ale w gospodarstwach na glebach ornych w pierwszej kolejności muszą być uwzględniane potrzeby własnej hodowli. JERZY LESIAK Ponad 3000 ha... ;.. gruntów PFZ planu-zagospodarować w następnej 5-latce kółka rolnicze w powiecie szczecineckim, Dotychczas zespołową upra wą ziemi zajmowały się kółka w Turowie, Krosinie, Rzepowie i Podgajach. Doś wiadczenia, zwłaszcza Tu rowa, zamierza się wykorzystać przy zakładaniu no wych ośrodków rolnych na gruntach PFZ. Np. do o-środka w Rzepowie zosta ną przyłączone grunty z są siedniego Piaseczna, zaś nowe ośrodki powstaną m. in. w Mieszałkach i Mar celinie. Warto podkreślić, iż kółka zamierzają produ keję z zespołowych gruntów wykorzystać dla potrzeb hodowli własnej 1 roi ników indywidualnych. <8 Str. * Głos nr 154 (5547) Nieuczciwy magazynier (luf. wł.) Przed Sądem Wojewódzkim w Koszalinie na sesji wyjazdowej w Wałczu zakończyła się w tych dniach rozprawa przeciwko 46-letniemu Alojzemu R. z Wałcza, b. magazynierowi miejscowego Odcinka Robót Koszalińskiego Przedsiębiorstwa Instalacji Bu downictwa. Niemal od pierwszego dnia pracy (sierpień 1966 r.) aż do osadzenia w a-reszcie tymczasowym (1 sierpień ub- roku) R., odpowiedzialny materialnie za prowadzenie podręcznego magazynu KPIB, dokonywał nadużyć. Polegały one głównie na ^wygospodarowywaniu" nadwyżek materiałowych i sprzedawaniu ich właścicielom prywatnych warsztatów i zakładów oraz przygodnym znajomym. Jak głosił akt oskarżenia, nieuczciwy magazynier miał się dopuścić sprzeniewierzenia deficytowych materiałów i instalacji elektrycznych i sanitarnych na sumę ok- 146 tys. zł. Nie uda- ło się jednak tego udowodnić podczas rozprawy. Zarówno biegły, jak i sam o-skarżony oświadczyli, że wartość zagarniętego mienia wyniosła tylko ponad 47 tys. zł. Nie zmienia to w niczym faktu, że Alojzy R. z zawodu... cieśla (!) miał w podległym mu magazynie niesamowity bałagan, że nikt niemal ze zwierzchników nie kontrolował go oraz,że był usłużnym dostawcą cennych artykułów i materiałów dla „prywaciarzy"' Zagarnięte pieniądze magazynier przepijał. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że ekspomocnik magazyniera, zeznający przed sądem jako świadek, był nietrzeźwy. Został natychmiast ukarany 3 dniami pozbawienia wolności. Alojzy R. natomiast skazany został na trzy lata pozbawienia wolności (na mocy ustawy o ^jnnestii sąd zmniejszył mu tę karę do połowy), 2-letnią utratę praw oraz 25 tys- zł grzywny. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny. (rom) ■ Trudno wszystkim dogodzić... Ze statystyk wynikałoby, że wszystko jest w najlepszym porządku: handel, który oprócz sprzedaży świadczy nam także i inne usługi, wykonał w tej materii swój ubiegłoroczny plan z nadwyżką. Ambitne plany tego roku zakła dają dalszy rozwój handlowej działalności usługowej — więcej ma być ekip wyjazdowych „Eldomu", rozszerza się działalność ZURiT iip. Cieszyć się z tych zamiarów wypada, jako że złośliwość martwych przedmiotów jest przysłowiowa, a już szczególnie niektórych dóbr trwałego użytku produkcji krajowej, których jakość przedziwnie ustabilizowała się na poziomie, powiedzmy, przeciętnym. Handel łata więc, co przemysł sknocił, a więc są powody do chwały i wdzięczności ze strony nabywców. Trudno jednak wszystkim dogodzić. Coraz częściej bowiem słychać głosy, że reperacje reperacjami, a o-prócz nich jest jeszcze parę in nych spraw, które handel załatwić powinien — takie np. dostawy do domów czy sprze daż na zamówienie. Niby są, ale przecież od lat nic się w tej dziedzinie nie zmienia, nie rozszerza się ani nie unowocześnia. Tymczasem klientom marzą się dostawy rałeka w butelkach półlitrowych, świeże bułeczki czekające pod drzwiami mieszkania, przewóz do domów trudnych do transportu w komunikacji miejskiej luster, dywanów itp. niewygodnych lub tłukących się przedmiotów. Nic jednak z tego — handel dawno już stwierdził, że brak odpowiednich opakowań i środków tran sportu uniemożliwia rozwój takiej działalności A skoro już raz autorytatywnie coś stwierdzono, wycofać się nie honor, choćby sytuacja się zmieniła. Od dłuższego już czasu znaj duje się w sprzedaży cebula pakowana w siateczki nyłono we, półlitrowe buteleczki z maślanką — nie jest więc tak źle z tymi opakowaniami, jak się mówi. Można w siateczkę pakować cebulę czy inne warzywa, można by i pieczywo przeznaczone do dostaw domo wych. Można chyba także ener giczniej zabiegać o mniejsze opakowania" dla mleka. Większe dostawy do domów, rozsze rzona sprzedaż na zamówienie to jeden ze sposobów na rozładowanie sklepowych kole jek, które zatruwają życie i kupującym i sprzedającym. Dlaczego więc obrót towarowy tak wyraźnie zaniedbuje te formy swych świadczeń u-sługowych na rzecz napraw gwarancyjnych? Wyjaśnienie jest dość proste, kiedy spojrzy się na spra wę od strony kalkulacji pienię żnej.Za naprawy gwarancyjne handel ma płacony wysoki ryczałt od przedsiębiorstw przemysłowych. Zysk na tych repe racjach jest więc znaczny, większy niż przy groszowych w końcu opłatach za dostawy domowe i przygotowywanie za mówionych towarów. W tej sytuacji ciągoty handlu są zro zumiałe — przynajmniej dla głównych księgowych. Pech jednak, że społeczeństwo skła da się nie tylko z księgowych. Większość obywateli nie chce zrozumieć handlowych racji, uparcie uważając, że obrót to warowy powinien zaspokajać wszystkie potrzeby nabywców, nie tylko te, które się najbardziej opłacają. A już jeżeli ko niecznie handlowcy chcą liczyć, to niech do rachunku włączą także koszty społeczne, jakie powstają przy takim nie proporcjonalnym rozwoju dzia łalności usługowej. Jak liczyć —to uczciwie, uwzględniając wszystkie wartości. (AR) E. DĄBEK # Kalka pubfó!k:ae& dotyczących Kołobrzegu przynosi ostatnia numer „Tygodnika Morskiego". Przedmiotem artykułu Jerzego Cieślaka pt. „Kontrahent oczekuje propozycji" jest kołobrzeski port — jego 10-leftmia działalność tudzież nadzieje na dalszy, funkcjonalny rozwój w następnym dzi-esrięciol eciu • Natomiast Bogdan Zołlak w cy-klw, poświęconym oa»dmor-skim wczasowiisikjom, rozpatruje rekreacyjną funlkoję tego miasta („Z góry popatrzeć na Kołobrzeg!"). W tym samym czasopiśmie znaijd ujemy wywiad z Waldemarem Kotowiczem — przeprowax$zony przez Jerzego Cieślaka, a poświęcony notwej powieści o Kołobrzegu. # „Czy zgłaszać pretensje?" — takii* pytanie stawia w tytule publikacji!, zawierającej rozważania na temait problemów pracy kółek rołndczych w pow. słupsfcim Józef Kiełb. Artykuł zamtesacza ^Chłopską Droga" ęa n*>v $ TygoiMc „Radio ł Telewizja" publikuje wypowiedź redaktora jraaczetoego koszalińskiej Rozgłośna Polskiego Radia Władysława Króla pt „Rośliśmy razem z naszą Ziemią". Jej tematem jest działalność programowa i organizatorska tej placówki. 0 Na łamach „Przyjaźń" znajdujemy omówienie dorobku wiej-sftrieigo koła TPPR w Dobrzycy (pow. koszaliński)* 9 Czerwcowy numer mazowieckiego miesięcznika „Barwy" zawiera przedruk artykułu Stanisława Górnego pt. „W kolejce do podręcznika" Tse sfzipait -^obrzeża". Warto dodać, że niedawno w „Życiu Literackim" znalazła się — z ndewieiLkikna skrótami — publikacja architekta Stanisława Palmego pt. „Oszukać nadmorski wftatr"V zamieszczona uprzednio w koszalińskim raaejsLęczaaiku- 1 SPRZEDA MOTOCYKL iż super — sprzedam. Słupsk, Tuwima 17/3. Gp-2154 SPRZEDAM samochód warszawę 204. Koszalin, Matejki 13/9, tel. 37-20. Gp-2166 SAMOCHÓD 0,7 tony -- sprzedam. Informacja listowna: skryt ka 48, Urząd Pocztowy, Sławno. G-2148 SPRZEDAM, zamienię łódź kilów-kę 8,60X2,80X0,75 na mniejszą płas kodenną. Mironiuk, Dźwirzyno. G-2147 SPRZEDAM dom w Poznaniu, stan surowy. Piotrowski, Poznań, Kmieca 20a. G-2146 SPRZEDAM dom jednogodzinny, murowany, zabudowania gospodarcze, 1/2 ha ogrodu. Edward Wajdzik, Czersk, Chojnicka 40, pow. Chojnice. G-2145 SPRZEDAM zelektryfikowane gospodarstwo średniorolne: ziemia, łąka, staw, ogród, budynki, stan bardzo dobry, telefon. Wiadomość: Czesław Kuliński, Poznań, Marce lińska 72 m. 9. Gp-2144 SPRZEDAM samochód syrenę 103 Kołobrzeg, Bohaterów Stalingradu 13/3, od godz. 16. G-2143 GOSPODARSTWO 5 ha z zabudowaniem w miejscowości Kutno, woj. łódzkie pilnie sprzedam. Zgłoszenia proszę kierować: Zło cieniec, ui. Głowackiego 5. G-2140 Zakłady Sprzętu Lotnictwa Sportowego w Bielsku-Białej. Tutaj powstają „Bociany", ,JFo ki", ,JPiraty" — szybowce zachwycające linią, na których sportowcy zdobywają cenne diamenty. Powodzenie, jakim cieszą się one w całym świecie, zmusiło kierownictwo do rozbudowy zakładów. Dzięki nowej hali powiększona została znacznie produkcja szybowców, które zdobią niebo m.in. Anglii, Hiszpanii, krajów RWPG, a naWet odległej Argentyny i Wenezueli.. Na zdjęciu: hala produkcyjna. CAF — Jakubowski W uchu igły Nowoczesne mini-komputery wymagają obwodów drukowanych tak małych, że obwód taki, na którym znajduje się ponad 120 elementów składowych, rmeści się w uszku igły. Podłożem obwodu jest miniaturowa płytka silikonowa, zaś siatkę obwodów wykonano fotograficznie. KIEROWNICTWO Szkoły Podstawowej nr 3 w Ustce zgłasza zgubienie legitymacji szkolnej nr 742, na nazwisko Elżbieta Sam niska. Gp-2159 SZKOŁA Podstawowa nr 2 w Ustce zgłasza zgubienie legitymacji nr 311 ucznia Kazimierza Piwko. Gp-2158 KIEROWNICTWO Szkoły Podstawowej nr 8 w Słupsku zgłasza zgubienie legitymacji szkolnej nr 473, wydanej na nazwisko Andrzej Emilianowicz. Gp-2157 winni LEKARZ wenerodermatolog, kos metyka lekarska m. in. usuwa brodawki (kurzajki), włókniaki, odciski, znamiona itp. Koszalin, ul. 1 Maja 11/10, godz. 16—17.30. Roman Gorłach. Gp-2165-0 CIELAKI na wypas na bardzo do brych warunkach przyjmie od za raz Kazimierz Kilanowski, Korzystno, pow. Kołobrzeg. G-2149 MAŁŻEŃSTWO poszukuje pokoju sublokatorskiego (członkowie spół dzielni). Dzwonić w godz. 11—17, teL 28-04, Koszalin. Gp-2162 SPRZED AM snopowiązałkę ciągnikową, typ WC 3. Henryk Małachowski, Nadarzyce, pow. Wałcz p-ta Sypniewo. G-2142 KOSZALIŃSKIE Przedsiębiorstwo Elektryfikacji i Zaopatrzenia Rolnictwa i Wsi w Wodę w Koszalinie, ul. Przemysłowa 5, po szukuje pokoju sublokatorskiego na czas określony dla inżyniera — absolwenta Politechniki Gdańskiej. K-I721 ZAMIENIĘ pokój, kuchnię, samo dzielne w Poznaniu, na pokój, kuchnię Kołobrzeg lub Koszalin. Oferty: Koszalin, Biuro Ogłoszeń. G-2139 POGOTOWIE TELEWIZYJNE 2URT KOSZALIN, TEL. 49-73 K-1711-0 i MIEJSKIE PRZEDSIĘBIORSTWO GOSPODARKI KOMUNALNEJ w USTRONIU, pow. Cieszyn, woj. Katowice wymieni obiekt wczasowy na 10 miejsc położony w centrum miasta, 4 km do Jaszowca i wyciągu krzesełkowego na Czantorię — 10 km do Wisły na podobny, położony nad morzem. Wyżywienie we własnym zakresie. Oferty kierować pod adresem Przedsiębiorstwa; Ustroń, pow. Cieszyn, Rynek 1. K-l 685-0 7 \ WOJEWÓDZKIE PRZEDSIĘBIORSTWO TEKSTYLNO-ODZIEZOWE w KOSZALINIE uprzejmie informuje, że sklepy Miejskiego Handlu Detalicznego Wojewódzkiej Spółdzielni Spożywców „Społem" oraz gminnych spółdzielni „Samopomoc Chłopska" prowadzą od 1 do 38 czerwca br. SPRZEDAŻ Z BONIFIKATĄ POŃCZOCH DAMSKICH STYLONOWYCH ZE SZWEM oraz niektórych SKARPET MĘSKICH (obniżka 35 proc.) K-1720 MIEJSKI ZARZĄD DRÓG i MOSTÓW zawiadamia wszystkich mieszkańców posesji położonych przy ul. Szczecińskiej w Słupsku, że w związku Z PLANOWANYM w 1971 ROKU REMONTEM KAPITALNYM UL. SZCZECIŃSKIEJ, należy wymienić wszystkie przyłącza instalacyjne (wodociągowe, gazowe, energetyczne itp.) DO 30 X br. Ostrzega się, że po tym terminie MZDiM nie będzie wydawał zezwoleń na rozkopanie ulicy. K-1726 GMINNA SPÓŁDZIELNIA „SAMOPOMOC CHŁOPSKA w POŁCZYNIE-ZDROJU, zatrudni od 1 lipca 1970 r. KIEROWNIKA SKUPU ZIEMNIAKÓW, PASZ OBJĘTOŚCIOWYCH i OWOCÓW. Warunki zatrudnienia i płacy do uzgodnienia w Zarządzie Spółdzielni. K-1704-0 PRZEDSIĘBIORSTWO BUDOWNICTWA ROLNICZEGO w BYTOWIE, ul. PRZEMYSŁOWA 2, TEL. 103, zatrudni natychmiast w ramach obowiązującego planu 20 MURARZY 1 POMOCNIKÓW MURARZY. Przedsiębiorstwo gwarantuje bezpłatne zakwaterowanie w hotelu robotniczym, lub w kwaterach na budowach, od|*łalne wyżywienie, zwrot kosastów przejazdu, celem odwiedzenia rodziny, po przepracowaniu wszystkich dni w okresie poprzednim (co najmniej 2 m-ce), oraz możliwość otrzymania dodatku z tytułu rozłąki w wysokości 18 zł za każdy przepracowany dzień roboczy, zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami. Wynagrodzenie zgodnie z Układem zbiorowym pracy w budownictwie, przy pracach w akordzie zryczałtowanym premia w wysokości do 30 proc. Zgłoszenia osobiste lub listowne przyjmuje Dział Zatrudnienia i Płac, pokój 8. K-1722-0 ROBOTNIKÓW do robót WODNO-MELIORACYJNYCH i robót ZIEMNYCH zatrudni Rejonowe PRZEDSIĘBIORSTWO MELIORACYJNE w SŁUPSKU, ul. PRZEMYSŁOWA 128. Zakwaterowanie, stołówki, ubrania robocze — zapewnione. K-1723-0 PAŃSTWOWE GOSPODARSTWO ROLNE GWIAZDO WO p-ta Połno pow. SZCZECINEK za,trudni natychmiast: MECHANIKA ze znajomością remontu ciągników i maszyn rolniczych, 2 FORNALI z CZŁONKAMI RODZIN do prac polowych, DO JARKĘ, 8 MĘŻCZYZN do prac polowych i budowlanych. Mieszkania zapewnione, sklep oraz przystanek PKS ha miejscu. K-l725 państwowe gospodarstwo rolne w buntowie powiat Złotów ogłasza przetarg nieograniczony na wykonanie kapitalnego remontu budynku mieszkalnego i obory, z większością prac murarskich. Termin składania ofert do dnia 18 vi 1970 r., w biurze PGR Buntowo. w przetargu mogą brać udział przedsiębiorstwa państwowe, spółdzielcze i prywatne. Otwarcie ofert nastąpi 22 vi 1970 r„ o godz. 10, w biurze pgr Buntowo. Zastrzegamy sobie prawo wyboru ofert bez podania przyczyn. K-1724 SU ZGUBIONO legitymację do biletu miesięcznego PKS na nazwisko Krystyna Klimczuk. Gp-2120 OGRODNIK Roman zgubił dowód rejestracyjny motocykla FMM, nr EA 8786, wydany w Wałczu. G-2141 POŁNOCNE Zakłady Obuwia w Słupsku zgłaszają zgubienie prze pustki stałej nr 1171/69, na nazwisko Wanda Drozdowicz. Gp-2161 POŁNOCNE Zakłady Obuwia w Stupsku zgłaszają zgubienie prze pustki stałej nr 2209/69 na nazwisko Stanisława Tyszkiewicz. Gp-2160 ZAKŁAD ENERGETYCZNY KOSZALIN Informuje, że w związku z pracami eksploatacyjnymi są planowane PRZERWY W DOSTAWIE ENERGII ELEKTRYCZNEJ w dniu 5 VI 1970 Z. od godz. 9 do 12 w miejscowościach powiatu Kołobrzeg: Zieleniewo, Ząbrowo, Lubkowice. Zakład przeprasza za przerwy w dostawie energii elektryczne je K-1731 ZAMIENIĘ dwa pokoje z wygodami w Gdyni na trzy pokoje z wygodami w Koszalinie. Oferty: Koszalin, Biuro Ogłoszeń. Gp-2122 SAMOTNA, członek spółdzielni mieszkaniowej, pilnie poszukuje samodzielnego umeblowanego pokoju sublokatorskiego z wygodami w Słupsku. Wiadomość: Rada Zakładowa Szpitala Miejskiego, Obrońców Wybrzeża. Gp-2156 POLSKI Związek Motorowy Ośro dek Szkolenia Motorowego w Ko szalinie zawiadamia, że przyjmuje zapisy na kursy kierowców kat. III U — II — III + IV. Rozpo częcie w dniu 8 czerwca 1970 r., o godz. 17. Koszalin, ul. Kaszubska 21. K-1718-0 OŚRODEK Szkolenia Zawodowego Kierowców LOK Słupsk przyjmuje dodatkowe zapisy na kursy kierowców wszystkich kategorii. Zapisy przyjmuje Biuro Ośrodka w Słupsku, ul. Wojska Polskiego 1, tel. 25-95. K-1710-0 CZY WIESZ, że już od następnej niedziela tj. OD 14 VI 1970 r. rozpoczyna się Konkurs Letni organizowany przez Szczecińską Grę Liczbową „GRYF" Główno nagroda samochód syrena. Na niedzielną grę fundusz na „6" wynosi 280.000 zł K-1717 'GŁOS m 154 (5547) Sir, 2 HA TEMAT prawidłowego zabezpieczenia wszel- | kiego mienia społecznego j wydano iuż setki zaleceń i i zarządzeń, a mimo to ... W ubiegłą sobotę około go- | damy 15 kierownictwo restauracji „Piotruś" powiadomiło Komendę Miasta i Powiatu MO o włamaniu do podręcznego magszynu. Milicji wystarczył} do sch wy lania sprawców i odzyskania łupu niespełna cztery godziny. Sprawcami okazali się dwaj nieletni chłopcy, którzy skradli z magazynu 73 butelki jarzębiaku. Towar odebrano i zwrócono prawo- Magazyn z „prześwitem" witemu właścicielowi- Młodzi przestępcy odpowiedzą za swój czyn przed Sądem dla Nieletnich. Informacji tej nie można pozostawić bez podania bliższych okoliczności, w jakich doszło do włamania. Okazało się bowiem, że magązyn, w którym zgromadzony jest towar wartości około 100 tys. złotych, nie był właściwie zabezpieczony. Główne drzwi wejściowe posiadały, a jakże, kratę i były zamknięte na kłódkę, ale pod sufitem były tak duże prześwity, że przedostanie się do wnętrza i^e nastręczało większych trudności. Do tego celu posłużyła młodym przestępcom leżąca, >jak na ironię, obok magazynu drabina. Na kategoryczne żądanie milicji magazyn zabezpieczony został w przeciągu kilku godziim. I jeszcze jeden ,,-kwiatek". Przestępcy niemal natychmiast po przyniesieniu butelek do wcześniej przygotowanego ukrycia, zostali schwytani, a jarzębiak — jak już podawaliśmy — milicja zabezpieczyła. Tymczasem remanent w magazynie wykazał, że ukradziono... 11 butelek tejże wódki więcej, (o) CODZIENNE SPRAWY Wiejskie przedszkola Dziś ses|a PRN Dziś o godz. 10 rozpocznie obrady kolejna sesja Powiatowej Rady Narodowej. Temat: gospodarka leśna w powiecie. Masoue zawody modelarskie 7 bm. w całym kraju odbędą się masowe zawody modelarzy lotniczych. Również w Słupsku Aeroklub organizuje taką imprezę. Mogą w niej startować ci, którzy zbudowali model szybowca „Jaskółka" lub „Czyżyk". Kil fa tygodni temu informowaliśmy. że zestawy modelarskie można kupić w sklepie Składnicy Harcerskiej, a pomocy w złożeniu Modelu udzielą instruktorzy modelarni Aerdklubu. Wielu chłopców skorzystało z tej informacji * staną w niedzielę na starcie. Impreza rozpocznie się o godz. 10 na łąkach przy szosie prowadzą cej do Dębnicy Kaszubskiej. Dojechać można autobusem MPK. W zawodach beda startować szkol drużyny modelarskie oraz za ^odnicy indywidualni. Dla naj-*ePszej drużyny puchar ufundo-^ał Komitet Miasta i Powiatu ^ ZPR. natomiast dla zwycięzcy indywidualnego Rada Zakładowa wss. Zawodnicy powinni pamiętać o j:r2yniesieniu pisemnej zgody ro-?ziców na przeloty samolotem, £°wiem wśród nagród będą także Premie w postaci lotu samolo-(an) Na wsi sytuacja w przed szkołach wygląda zgoła ina czej niż w mieście. Tutaj setki podań, których z braku miejsc nie można pozytywnie załatwić, na wsi wolne, nie wykorzystane miejsca. Przyszła do nas niedawno kierowniczka przedszko la PGR i powiedziała: „Zaj mijcie się tym problemem, przykro patrzeć jak dzieci wałęsają się po drogach, go spodarskich obejściach a przedszkola świecą pustkami. Matki wiejskie,, w prze ciwieństwie do tycii z mia sta, pracują w domu lub w jego pobiiżu. Uważają, że nic się nie stanie jak trzy lub pięciolatek zosianie w 1 obejściu. Tymczasem zdarzają się często przypadki wzniecania przez pozostawione bez opieki dzieci pa żarów. Są one niejednokrotnie ofiarami śmiertelnych wypadków drogowych ale i to jakoś do wy obraźni kobiet wiejskich nie dociera. Rozmawialiśmy o tych sprawach z podinspektorem oświaty — Wandą Gaj zler. Przedstawiła nam ona problem wiejskich przedszkoli w całej złożoności. Frekwencja w tych placówkach w dużym stopniu zależy od autorytetu przedszkolanki, od jej umiejętno ści współżycia ze środowiskiem. Dodajmy: również od zrozumienia, opieki i po mocy ze strony kierownictwa PGR czy Stacji Hodowli Roślin. Takie warunki ist nieją na przykład w PGR Malczkowo, Grąbkowo, w Starnicach, w SHR Jezierzyce i Grąsino. Za pewien czas mamy zamiar wrócić do tego tematu. Chętnie wówczas powiększymy listę tych gospodarstw, któ re potrafią wokół przedszkoli wytworzyć taką atmo sferę, jak wyżej wymienio ne. Większe zrozumienie dla roli jaką w wychowaniu dziecka spełniają przedszko la wykazują gospodynie wiejskie, czy pracownice gees. W takich wsiach, jak Dębnica Kaszubska.Kobylni ca, Główczyce — w przedszkolach nie ma wolnych miejsc. Składa się na to również duży wysiłek personelu pedagogicznego. Reasumując: pobyt w przedszkolu korzystnie wpływa na rozwój dziecka, ułatwia mu start w szkole podstawowej, uczy współżycia w kolektywie. Przekonujmy więc o tym matki wiejskie. W większości 57 przedszkoli wiejskich naszego powiatu są jeszcze wolne miejsca. (h. K. M.) Śladami Szurkowskiego Na starcie dorocznej imprezy — Małego Wyścigu Pokoju — stanęło w tym roku kilkudziesięciu młodych kolarzy. Wyścig, podobnie jak w latach poprzednich, rozegrano w dwóch kategoriach; rowerów wyścigowych i turystycznych, W pierwszej grupie zwy- (6 km)., wyścigu indywidual-ciężył Wiesław Dzięciołowskl, nego (25 km) oraz jazdy aru-który uzyskał przeciętną szyb żynowej (3 osoby w drużynie) kość 33 km na godzinę. Do na dystansie 15 km. Impreza Szurkowskiego wprawdzie będzie trwała dwa dni, 27 jeszcze daleko, ale uzyskany i 28 bm. Zapisy przyjmowane czas świadczy o talencie ko- są w Radzie Powiatowej LZS, larskim. Na drugim miejscu ul. Tuwima 7 oraz w Komite-uplasował się Adam Łagów- cie Kultury Fizycznej i Tury-ski z Machowinka, a na trze- styki i sekcji kolarskiej przy cim Janusz Klimek. Powiatowym Związku Gmin- W drugiej grupie triumfato nych Spółdzielni, (an) rem był Mirosław Borkowski przed Zbigniewem Kuśmie-rzem i Zbigniewem Smreczyn skim. Zwycięzcy otrzymali dyplomy i nagrody ufundowane przez władze sportowe oraz Radę Powiatową LZS. Przy okazji informujemy. że w końcu bm. zorganizowany będzie 3-etapowy wyścig młodzieżowy po ziemi słupskiej. Składać się on będzie z następujących konkurencji: jazdy indywidualnej na czas HHLJnH CO-G 5 K ? MA finałowy Koncert sezonu Wanda Wiłkomirska kj A ZAKOŃCZENIE sezonu go trzy części powiązane w Koszalińska Orkiestra jedną całość snują pasmo me-Symfoniczna pod dyrekcją lodyki, utrzymanej w klima-Andrzeja Cwojdzińskiego przy cie „Snu nocy letniej". Sym-gotowała piękny i jednolity fonia pastoralna" L. van Beet pod względem stylistycznym hovena, utwór wyraźnie pro-program, zapewniając sobie po gramowy, zawierający wspom nadto udział w nim tak znako niema życia wiejskiego, stano mitej sławy, jaką we współ- wi doskonale zakończenie te-czesnej wiolinistyce jest W an- go romantycznego koncertu. da WIŁKOMIRSKA. Beethovcn, zakochany w przy Ponieważ nazwisko solistki rodzie, nie tylko opatrzył VI jest znane — przejdę do pro- symfonię tytułem., ale określił gramu dzisiejszego koncertu, dokładnie charakter nastrajali wer tur a do opery „Obe- wy poszczególnych części w ron" -— C. M. Webera kwin- obszernych podtytułach: czę "^chętnie kupo- r c«arni wyciągnięto konsetK- wanym przez detal wanego w tym zakresie Zarządu Zieleni Miejskiej, ale Miejskiego Okazuje się. Że nowe WZO- Zarządu Budynków Mieszkalnych »6Knra7 zmianowycuh .ukara" ry zakontraktowane na tar- bieleń!'osuaioTej"3 a OTaz obnizeniem £ach. nie docierają do hurtu niedzy, ani ludzi. Rezultaty są \^Yin ° nroc. Kierownika w terminie bądź też produ- opłakane. Wystarczy zobaczyć, cenci odstępują od umowy, jak wygląda „starówka". Wyją- pozbawiając WPHO możliwo- tek stanowią tereny zielone ści zaopatrzenia. Radykalna spółdzielni „Czyn" przy ulicach poprawa ma nastąpić w III Garncarska — Wiejska i „Koleja- kwartale br., gdyż podaż wzro rza" na Nadrzeczu. spodzlewa- Śnie o 150 proc. W stosunku do Się, Że po materiale fym wy analogicznego okresu roku a- powiedzą sie na ten temat — wła dyscyplinarne. Dwóch -karni za brak nadzoru u-arano upomnieniem- JLSPRAWIE ^odzieżowego obuwia ^ odpowiedzi na notatkę biegłego i w pełni ma być wów dze miejskie. ^ftftibryce "Dzwoni telefon czas zaspokojone zapotrzebo-' z 17 kwietnia br. Wo- wanie rynku- Zatroskany stupszczanin (nazwisko znane redakcji) po wyzwoleniu. Następnie nauczyciele — członkowie zespołu recytatorskiego — deklamowali wiersze słupskich poetów. I wreszcie trzecią część imprezy poświęcono niedawno zmarłemu nauczycielowi słupskiego liceum przy ul» Bieruta — Tomaszowi kur-] iewskiemu. Podkreślano jego amatorskie zamiłowania do rzeźby, plastyki i poezji. Zaprezentowano kilka wierszy Iłiirycznych. dla dzieci z wietnamu Koło PCK ;>rzy Szkole Podstawowej nr 3 zbierało makulaturę. Ze sprzedaży jej u-zyskano 300 zł. Kwotę tę uczniowie przekazali na fundusz pomocy dzieciom wietnamskim. 1322 tn oraa UKF 97,8 I C7.64 MH? na dzień 4 bm. (czwartek! Wiad.i 6.00, 1.00. tt.00, t».J0, 12.05 16.Ou, 20.00. 23.00. 24.00, 1-00, 2.00 2.55. 6.10 Skrzynka PCK 6.15 Muzyka 6.30 Jęz. angielski 7.1o W kazaej melodn 7.o0 Gimn. 8.05 Pubi. mię dzynarodowa d.io Mozaika muz. 8.44 Bezpieczeństwo na jezdni 8.54 PK.O informuje 9.00 Dia ki as 111—IV (jęz. polski; 9.20 Z muzyki polskiej 10.0ó „Dzienniłti" S. Żeromskiego 10.25 Grają zespoły ludowe 11.00 Dia ki. Vii tgeogra-fia) li.25 VI Festiwal Piosentti Radzieckiej w Zielonej Ciorze 11.50 Poradnia rodzinna 12.05 Z kraju i ze świata 12<25 Konc. z polonezem 12.45 JRoin. kwadrans 13.00 Z życia ZSRR 13.20 Na swojską nutę 13.40 Więcej, lepiej, ta niej 14.00 Nie przemilczec, nie zapomnieć 14.10 Włoskie arie o-perowe 14.30 Z estrad i scen opp rowych 15.05 Dla dziewcząt i chłop ców 16.Ca Soliści z orkiestrą 16.3 —18.50 Popołudnie z młodości 18.50 Muzyka i aktuain. 19.15 Z księgarskiej lady 19.30 Kwadrans muz. 19.45 Gra Trio B Tiif^oorisa 20.25 Kontrasty rytmu dla tańczących 20.47 Kromka sport. 21.JO Patriotyczne dziedzictwo — aud. 21.30 Parnasik 22.00 Sonaty fortepianowe 22.26 Słuchamy i tańczymy 23.1Q Przeglądy i poglądy 23.30 Rewia piosenek 0.10—3.00 Pro gram nocny z Poznania. PROGRAM II 3S3 m oraz UKF 69,92 MRi na dzień 4 bm. (czwartek) Wiad.; 5.30, 6.30, 1.30. 8.30, 12.05 17.00. 19.00. 22.00, 23.50. 6.00 Hasełka na dziś 6.20 Gimn. 6.40 Opinie ludzi partii 7.15 Rytmy na dziś 7.45 Mozaika muz. 8.35 Nie ma marginesu — aud. 9.00 Tańce symf. 9.35 Kronika kui turalna z KOSZALINA 9.50 Kon cert rozr. 10.25 „Powtórka z fizy ki" — fragm. o?«\v. 10.45 Panorama znanych orkiestr 12.05 Z kraju i ze świata 12.25 Barkarole śpiewa J. Antepowicz 12.40 Lista Przebojów 13.40 „Nim się uka?e książka" —• fragm. prozy 14.05 Muzyka dla wszystkich 14.45 Błę kitna sztafeta 15.00 Utwory Dvo-raka i Smetany 16.05 Gorące ryt my 16.43—18.20 Rozgłośnia War-szawsko-Mazowiecka 18.20 Widno krąg 19.00 Echa dnia 19.15 Jęż, ro syjski 19.31 Magazyn literacki „To i owo" 20.21 Orkiestry i zespoły rozrywk. 20.55 1000 znaczeń w jednym wierszu 21.15 Opera w przekroju 22.00 Z kraju i ze świa ta 22.27 Kronika SDort. 22.30 Ork. T. Teathe'a 22.45 Teatr PR: „Jas ny pokój dziecinny" 23.10 Melodie na dobranoc. PROGRAM II? UKF 97,6 l 67.94 MHz na dzień 4 bm. (czwartek) 17.05 Gdzie jest przebój? 17.30 „Porwanie z lotniska" — ode. pow. 17.40 Aktuain. polskiego big--beatu 18.05 Nasza Polska reporterska 18.35 Piosenki sprzed lat 19.00 Pisarz miesiąca: T. Breza 19.15 Między czardaszem a kozacz kiem 19.35 Pod szafirową igłą 20.00 Rozmowa o filmach 20.15 Z prywatnej płytoteki 20.35 Mała ency klopedia corridy 20.50 Mieszanka jazzowa 21.15 Tylko po hiszpańsku 21.30 „Spotkałem Szczęśliwego Księcia" rep. 21.50 Opera tygodnia 22.08 Gwiazda siedmiu wieczorów 82.15 „Saga rodu For-syte'ów" — ode. pow. 22.45 Pod-kasane piosenki 23.05 Muzyka z antypodów 23.50 Na dobranoc śpiewa M. Arllow. Koszalin aa falach Średnich 188,2 ł 202,2 aa oraz UKF 69.92 MH* na dzień 4 bm. (czwartek) 7.15 Serwis dla rybaków 7.17 Ekspres poranny 7.25 „Dni Kosza lina" 16.06 Rytm, melodia ł piosenka 16.25 Radiowa skrzynka techniczna w opr. inż. J. Leitgebe ra 16.30 „Plon cennego miesiaca"— fel. B. Horowskiego 16.40 Melodie znad Dunaju 16.55 Muzyka i reklama 17.00 Przegląd aktualności wybrzeża 17.15 Cotygodniowy pro gram młodzieżowy: „My o sobie, inni o nas" w óprac. I. Kwaśniewskiej i N. Arcimowicz. (CJIŁEWIIJA na dzień 4 bm. (czwartek) 16.35 Program dnia 16.40 Dziennik TV 16.50 Dla młodych widzów: E- kran z bratkiem. M. in, film 4 CZWARTEK Karola Sekretariat reoaHcj) ♦ Octa* Oę)os?en czyooe corizienoł* od ęod2. io do 16. w soboty od eodz 10 do 14. ^TELEFONY ^3 oott 97 - MO 98 — Straf Pożarna 99 — Pogotowie Ratunkoi 1 a i i > 39-09 ul. Starzyńskiego M-ć4 pi Owor<-<>w> Taxi haga t «9-80 int «otej. 32-ss SPirztiraY Dyżuruje apteka nr 51 przy oi. Zawadzkiego 3. tel. 4J-80. p3WS¥/%WV MUZEUM POMORZA ŚRODKOWEGO — Zamek Ksia?at Pomor» skich — czynne od godz. 10 do 16 MŁYN ZA \lKOWv - czynny od codz. 10 do 16. KLUB „EMPIK" przy al. Zamenhofa — wystawa grafiki morskiej. ZAGRODA SŁOWIŃSKA W KLUKACH -* czynna od godz. 10 do 16, j KL INO MILENIUM — Łowcy skalpów (USA. od lat 16) panoram. Seanse o godz. 16. 18.15 i 20.30 POLONIA - Los Galfos (hiszpn od lat 14) Seanse o godz. 13.45, 16. 18.15 i 20.30 GWARDIA - Szczęśliwy Alek* sander (franc., od lat 14) Seanse o godz. 17^0 i tiSTRA \t9t DELFIN — Zawodowcy (USA, od lat 14) — panoram. Seanse o godz. 16, 18 i 20. GŁÓWCZYC! STOLICA — Różowa pantera (ang., od lat 16) — uanoram. Seans o godz. 17.30w „Kiedy płaczą mężczyźni" — prod. CSRS 17.55 TV Kurier Kielecki 18.30 Wszechnica TV 18.40 Giełda piosenki 19.15 Przypominamy, radzimy 19.20 Dobranoc: „Jacek i Agatka" 19.30 Dziennik TV 20.10 Teatr Sensacji: A. Zbych -r-„w imieniu prawa" cz. III „Bywa i tak, kapitanie". Wystąpi^: J. Nalberczak, J. Zykun, A. Zawie-ruszanka, L. Pietraszek, J. Byl-czyński, J. Lothe, M. Kaienik, M. Damięcki i inni. Po teatrze około: 21.20 „Rodzina i kodeks** 21.50 Dziennik TV 22.05 Program na jutro PROGRAMY OŚWIATOWE: 8.15 Matematyka w szkole: I) „Wprowadzenie w rachunek praw dopodobieństwa w ujęciu szkolnym" cz.l; 2) Kształcenie języka matematycznego ucznia 9.55 Dla ki. V—VI. Jęz. polski. 11.55 Dla ki. V - Historia. 14.25 i 22.25 Politechnika TV — fizyka rok. 1. Kinetyczno-cząstecz kowa teoria materii" cz. III. 15.00 i 23.00 Fizyka rok 1. „Zjawiska transportu". KZG Zam. B-154 S-5 Wydawnictwo Prasowe ..Głos Koszaliński'1 RSW „Prasa* Redaguje Kolegium Redakcyjne Koszalin al. Alfreda Lampego 20 Telefon Redakcji w Koszalinie: centrala «2-«1 do U „Głos SlupsK** — mutacja ..Głosu Koszalińskiego" w Ko szalinie — organ Kw PZPR. ..Głos Słupski" Słupsk pi Zwvciestwa i i otetro Telefony; sekretariat tacr* t ki®-rownłkiem - S1-»S: dział ogło-f*e* 51-95 redakcja - S4-M Wpłatv na prenumeratę finie sieczna - is *ł kwartalna — 45 ?ł pdłroc/na *»■ M *ł roc*-na 180 r.t) przyjmują orsędy pocztowe, listonosze ora* od-dzialv Ruch" Wszelkich «oformacj) o warunkach prenumeraty udztela' la wseystkie placówki ..Rucb*1 l poczty. Tłoczono- KZGrat Koszalin aL Alfreda Lampego Ig sir, * GŁOS nr 154 (5547) •masmm J Trudno się nam przyzwyczaić do długowłosych, brodatych i wąsatych młodzieńców. Zżymamy się na ich widok, nie podoba się nam ta włochata moda. W naszym przekonaniu zeszpecą ona młodzieńca, a nawet prowadzi do zniewieścienia rodu męskiego. Własnych synów wypędzamy do fryzjera i każemy tm vrzycinać włosy „po_ ludzku". JEDNAK długie włosy nie są nowością naszych czasówm Historycznie rzecz biorąc, już w dawnych wiekach obficie trefiona fryzura i broda iii męska były powszechną, obowiązującą modą. Ba, oznaczały przynależność do warstw uprzywilejowanych. 1 później. w średnio wiecznej Europie mężczyźni, szczególnie młodzi, nosili łóż długie włosy, nieraz fryzowane. W dobie renesansu panuje moda na włosy długie i brodę róż-nych kształtów — krzaczastą, okrągłą lub spiczastą. Jedynie to wiekach od XVII do XVIII włosy chowa się pod peruku W okresie baroku S4 one buj-duże, opadające w lokach na plecy i ramiona. Od czasów Ludwika XV zastępują je peruki małe, kokieteryjne, zebrane z tyłu kokardą i z wałeczkami nad uszami. I jest to już zmierzch perukowej mody, albotciem do łask przywrócone zostają tołosy długie, proste i pozornie niedbałe. W XIX w. toaż-ną rolę zaczynają znowu odgrywać broda, wąsy i bokobrody. Dopiero w Śtoudziestoleciu naszego wieku ustala się kształt krótko ostrzyżonej fryzury męskiej. 1 TAK było także w Polsce. Popatrzmy na poczet królów polskich. O' Mieszka I począwszy wszyscy Piastowicze nosili długie włosy, spadające na ramiona i końcami zakręcone ku szyi, jak u Przemysława lub na zewnątrz. jak u Łokietka. Chociaż przyznać t.zeba, że niektórzy książęta mazowieccy i kujawscy głowy podgalali. W każdym razie Polacy średniowieczni. za przykładem królów nosili tołosy długie, równo obcięte i podstrzyżone nad czołem. Zamożniejsi włosy trefili, układali w loki i ujmowali je w czarną siatkę tzw. „pątlik". Rycerze natomiast długie włosy zapla^ tali w warkoczyki, opuszczone po bokach głowy. Zwyczaj ten zarzucono jednak za Zygmunta Starego, zwłaszcza po zwycięskiej bitwie nad Tatarami pod Łopuszną w 1512 r., albowiem długie kędziory i loarkocze okazały się w walce niepraktyczne. ITAK podgalanie włosów sta je się nowością wieku XVI. Moda ta rozpowszechnia się ze Wschodu — na wzór Tatarów i Węgrów — i później będzie już charakterystyczną cechą Sarmatów. Głośny z waleczności i fantazji strażnik koronny — Samuel Łaszcz wpadnie nawet na koncept podstrzy-żenią włosów dookoła głowy, pozostaioiając jedynie wysoki czub. „Łaszczowa czupryna" — jak się o niej wyrażano — znalazła naśladowców, szczególnie wśród, szlachty. W XVII w. nowa moda rewolucjonizuje uczesania kłopotliwych fryzur. Włosy krvje kunsztowna peruka. Zakłada ją chętnie tenf kto nie chciał mieć kłopotu z fryzurą albo głowa jego śioieciła łysiną. Źaczęło się od dworu Władysława IV, na co narzekał Wacław Totocki: Już w Polszczę łby w perukach, ^ już w pantoflach 'nogi Spowszechninły... W mickiewiczowskim „Panu Tadeuszu" Podkomorzy również uzna tę modę za zgorszenie, stwierdzając: „...małpa lub papugą W wielkiej peruce, którą do złotego runa On lubił porównywać, a my do kołtuna". Bo też peruki były o~ gromne, ginęła w nich nie tylko głowa, ale twarz do policzków. A bujne loki spadały nisko na plecy. O-czywiście peruki nosili starsi i młodzież. Byli i tacy, którzy głowę strzygli nisko i pudrem ją posypywali. Fryzury jeszcze trykały i za czasów saskich i w czasu panowania Sta-nisława Augusta. Włosy noszono już krócej obcięte pozostawiając jedynie poa uchem po kilka loczków. Z tyłu gładko sczesane splatano w harcap lub przewiązywane czarną wstążką z fontaziem. Loczki zaprowadzili też w swoich gwardiach sascy królowie. Ponieważ trudno prześmiewano jako gołową scl Uczestnicząc więc w radzie królewskiej przy- było je żołnierzom codziennie zawijać, rozdawano więc loki gipsowe do przywiązywania, pod kaszkietem. Polskie chorągime tej wstrętnej mody nie przyjęły jednak. PO PERUKACH powróciła moda włosów obcinanych równo z tyłu i nad czołem oraz spuszczonych po bokach. Młodzież elegancka tak strzygła włosy, że można je było zwijać na papiloty, a po ondulowaniu tworzyły tysiące pukli. Czym więc obecna moda uczesania młodzieńców różni się od dawnej? A BRODY? Też były. Co prawda za Piastów brody golono; czyniło to zwłaszcza rycerstwo. Długa broda boimem przeszkadzała wojownikowi w przyłbicy żelaznej. Toteż rycerze polscy ją przystrzygali zostawiając za to wąsy. Lud również golił zarost, ale mężczyznom wytykano, że brzydzą się brodami, golą je dla pychy. Opaliński wy-wa się z takiego eleganta, który: „W zwierciadle ustawicznie ni ta małpa jaka Muszcze się, goli brodę i dwa razy * dzień, Wojewodę krakowskiego Andrzeja Tęczyńskiego prawiał brodę i wąsy. Gdy raz zapytano go o zdanie, rzekł: „Brodo, mów!'*, bo przyprawione męskie akcesoria przeszkadzały mu to wygłaszaniu mowy* ifyfhi .» JHgy NIEJEDNA broda i wąsy stawały się ofiarami miłości, albowiem na modę golenia bardzo silnie wpływały gusty kobiece, na co oburzał się Jan z Wielamowic Gawiński: „Bywszy i osobistym i przystojnym mężem, co go pełnym zdobiła broda krężem, Te dla jednej dziewoi dał sobie ogolić By tym czynem mógł lepiej sobie ją zniewolić". I tak stopniowo broda i wąsy znikały z męskiej twarzy. W XVIII w. znowu za przykładem królów, stawały się coraz rzadsze. Broda była jedynie oznaką żałoby i świadczyła o wyrzeczeniu się światowego życia. Z żalem jednak porzucano tę włochatą modę, dodającej młodzieńczej twa rzy męskiego uroku. W o-bronie już samych v>ąsów stanie Franciszek Dy oni-zy Kniażnin w utworze „Oda do wąsów", w której z goryczą powie: Ozdobo twarzy, wąsy pokrętne! Powstaje na toas ród znieioieściały. Dworują sobie dziewczęta wstrętne...". I 1 SW!ATA W środę o godz.l w nocy (czasu europejskiego) zakończy ły się trzy mecze, rozegrane na IX Piłkarskich Mistrzostwach bwiata w Meksyku, spotkania te trzymały w napięciu setki tysięcy entuzjastów piłki nożnej. Oto wyniki pojedynków. ANGLIA — RUMUNIA Mistrzowie świata — piłkarze Anglii pokonali w pierwszym me czu eliminacyjnym (grupy III), rozegranym na stadionie w Gua-daiajarze drużynę Rumunii 1:0 (0:0). Zwycięską bramkę zdobył Hurst w 65 min. Spotkanie staio na przeciętnym poziomie i było monotonne. Najlepszymi zawodnikami na boisku byli Moore, Cooper i Lee. W drużynie rumuńskiej najlepiej za grali: Dumitrache i Dinu. BUŁGARIA — PERU 2X (1*1 W pierwszym meczu grupy IV występującej w Leon, piłkarze Bułgarii przegrali z Peru 2:3 (1:0). Bramki dla Peru zdobyli: Gallardo w 51. min, Chumpitaz w 55. min i Cubillas w 73. min, a dla Bułgarii: Dermendżijew w 12. min. i Bonew, w 50. min. Drużyna trenera Bożkowa miała dużego pecha. Bułgarzy prowadzili bowiem już 2:0 i mimo to zeszli z boiska pokonani. Drużyna Peru poderwała się do ataku dopiero wówczas, gdy Bułgarzy zdobyli drugą bramkę. W ciągu 5 minut wyrównali na 2:2, zaskakując przeciwników błyskawicznymi kontratakami. W 73. min. Cubillas minął trzech obrońców bułgarskich i ustalił wynik meczu na 3 :2. URUGWAJ — IZRAEL 2:0 (1:0) W grupie II drużyna Urugwaju bez trudu pokonała Izrael 2:0 (1:0). Bramki dla zwycięzców zdobyli: Maneiro i Mujica. Dziś, o godz. 1 w nocy zakończyły się również trzy dal sze mecze, w których spotkały się: w grupie I: BELGIA — SALWADOR, w grupie II: SZWECJA — WŁOCHY, w A dz-ś? Dziewczęta znowu mizdrzą się do brodaczy i wąsaczy. Oprać.: hz grupie HI: CSRS — BRAZYLIA i w grupie IV: MAROKO — NRF. Zainteresowanie piłkarskimi mistrzostwami świata jest olbrzymie. Niestety, ze względu na duzą różnicę czasu, jaka dzieli Europę od Ameryki, (wszystkie mecze oaoywają się dopiero o gouz 23 czasu t u ropejsttiego, a więc kończą się ok. godziny 1 po północy) — redakcja „Głosu Koszalińskiego" z powodow technicznych nie może podać na bieżąco wy ników piłkarskich pojedynków na mistrzostwach świata. Przy pominamy, że ostatnie materiały zsyłamy do druku już o godz. 20. Natomiast maszyna rotacyjna rusza już o godz. 22, a więc w tym czasie kiedy w Meksyku mecze jeszcze się nie rozpoczęły. Tak więc, w tej sytuacji, ze zrozumiałych względów, musi my przebieg MS relacjonować z jednodniowym opóźnieniem. # Równocześnie przypominamy, że kolejne mecze rozegrane zostaną 6 czerwca. Początek tych spotkań również o godz. 23 (czasu europejskiego). W dniu tym zmierzą się: ZSRR — BELGIA (grupa l), URUGWAJ — WŁOCHY (gru pa II), RUMUNIA — CZECHO SŁOWACJA (grupa IH), i PERU — MAROKO (grupa IV) (fit) Niewypał OZPN Od kilku dni kibice piłkarscy ostrzyli sobie apetyty na środowe emocje finałowego pojedynku o puchar Polsni (edycji wojewódzkiej) między zespołami koszalińskiej Gwardii i Gryfa Słupsk. Gospodarz pojedynku — KS Gwardia rozreklamował spot kanie afiszami. Również redakcja „Głosu" w koszalińskim wydaniu gazety poinformowała czytelników o terminie spotkania. Mimo reklamy w mieście 1 w prasie — do meczu nie doszło. Dlaczego? Co stanęło na przeszkodzie i kto jest temu winien, że wprowadzono w błąd liczne rzesze kibiców piłkarskich w Ko sza li nie? Mecz odwołał Koszaliński Okrę gowy Związek Piłki Sloznej, do którego gestii należy zlecenie or ganizaeji finałowych meczów pu charowych danemu klubowi. Tym razem OZPN zlecił organizację meczu KS Gwardia Koszalin, wy znaczając równocześnie termin pojedynku^ Niestety, OZPN nie dopełnił zwykłej i obowiązującej formalności, mianowicie — zapomniano powiadomić o tym w wydawanych przez OZPN komunikatach. Decyzja o finałowym meczu Gwardii i Gryfa zapadła bowiem na jednym z posiedzeń. We wtorek, w oetetniej chwili OZPN otrzymał telegram, iż drużyna Gryfa nie może przyjechać do Koszalina, tłumacząc to tym, że Gwardia zbyt późno powiadomiła klub o środowym meczu. W tej sytuacji, kiedy afi- sze zostały już rozklejone po mieście — OZPN nagle odwołuje spotkanie. W tym przypadku cał kowita wina spada na OZPN. Po prostu „zemściło się" na nim nie dopatrzenie odpowiedzialnego pra cownika WGiD, który zapomniai podać w komunikacie OZPN informację o miejscu i terminie pucharowego meczu. Wydaje nam się, że z całej tej nieprzyjemnej historii władze sportowe powinny wyciągnąć odpowiednie wnioski. (Sf) MlęHzpirrotftrcra zawody MInssws W najbliższą niedzielę, 1 bm. na torze kartinąowym w Koszalinie odbędą się o godz. 10.30 międzynarodowe wyścigi kartingo we o puchar krajów socjalistycznych. Organizatorem tej imprezy jest koszaliński „Automobilklub". Na starcie imprezy staną reprezentacje: ZSRR, Czechosłowacji, NRD, Węgier, Jugosławii i Polski. Wszystkich sympatyków sportów motorowych informujemy, że Automobilklub Koszalin prowadzi przedsprzedaż biletów na zawody w siedzibie własnej oraz w „Orbisie". (sf) 1 3EISffi&SSf t»> Wracając do Pałacu Mostowskich, Janusz Kaczanowski po-.ążony był w niewesołych myślach. Od poesątku uważał >rawę ca trudną, obecnie jeszcze bardziej utwierdzi! się w rm przekonaniu. Dochodzenie zapowiadało się na długo. ,zeba będzie rozszyfrować niejeden rozdział życia pięknej ?rowni«xki komisu. Zbadać jej interesy, poznać mężczyzn jej żyda, a przede wszystkim odpowiedzieć na zasadnicze ytanie: — Dlaczego morderca zabrał błękitny szafir a zostawił 20 slęey złotych w torebce, leżącej przy ciele zabitej? ROZDZIAŁ III „CHCIAŁA BYC WIELKĄ PANIĄ" iJlSpierw major Kaczanowski ustalił, kim była owa peclio-$ „marynarzowa", która wpadła na Dworcu Głównym ośmioma nylonowymi futrami. To było stosunkowo proste > sprawdzenia. Dalsze losy „marynarzowej" potoczyły się ormalną w takich wypadkach koleją. Posiedziała kilka dni v areszcie milicyjnym w Warszawie, a następnie przetransportowano ją do Szczecina, gdzie siedziała do sprawy. Skoń-zyto się na niewielkim wyroku i sporej grzywnie za upra-ianie nielegalnego handlu. Mąż — marynarz zdołał się ja-ri ae wszystkiego wykręcić. Rzekomo przywiózł tylko dwa tra, wpisane do jego książeczki celnej. Reszta — sześć, •mówiły podobno własność kolegów marynarza. Oficer mi-ji, który tą sprawę prowadził w WTarszawie, przypominał obie różne interwencje i propozycje wypuszczenia aresztowanej za kaucją. Ale w dniu śmierci Cieślikowskiej marynarz łoi żeglował w stronę Japonii, zaś jego żona była w | mUU Aiepo4wążatae aUbL Zresztą kicrowędoh ka komisu robiła co mogła, żeby wydostać swoją klientkę z opresji. Jakiż więc motyw zbrodni mogli mieć „marynarzowa" i jej mąż? Ten ślad okazał się mylny. Grubą kasjerkę ze sklepu z butami 1 szczupłą rozwódkę, blondynkę z ulicy Narbutta na Mokotowie również udało się odnaleźć. Rejestr ich podróży europejskich był rzeczywiście imponujący. Kiedy jednak w czasie przesłuchania major zapytał każdą z nich, gdzie jest Cerkiew Ałeks^dra, pomnik Tysiąclecia i Katedra Świętego Stefana, żadna z pań nawet nie słyszała takich nazw, chociaż Sofię i Budapeszt odwiedzały kilkanaście razy, a Wiedeń nie był im obcy. Za to Weinigerstrasse z tamtejszymi hurtowniami, prowadzonymi przez byłych polskich Żydów, znały doskonale. Takie to były turystki! Początkowo, zarówno gruba, jak I blondynka, kategorycznie zaprzeczały jakoby prowadziły jakieś interesy z Krystyną Cieślikowską. Owszem, potwierdzały, że każda z nich, raz czy dwa razy, wstawiała jakiś drobiazg do komisu na Wspólnej, i pamiętały, że kierowniczką była tam młoda i przystojna kobieta, ale poza tym niczego więcej nie wiedzą* Major Kaczanowski był jednak za starym wygą milicyjnym, żeby dał się zbyć byle czym. Szybko udało mu się wytłumaczyć obydwu paniusiom, że tylko szczere opowiedzenie prawdy, t to całej prawdy, może zapobiec znacznie większym przykrościom, niż przesłuchanie w charakterze świadka w sprawie śmierci Krystyny Cieślikowskiej. Dopiero wtedy obu niewiastom rozwiązały się języki. — Cieślikowską była bardzo porządną kobietą — zeznała „gruba" — i bardzo akuratną w interesach. Kiedy miałam dużo towaru i musiałam szybko go sprzedać, szłam do pani Krystyny jak w dym po ratunek. — Thuk za piękne oczy to robiła? — zapytał major. — No... nie. Brała cały towar i płaciła od razu gotówką. Za to potrącała sobie dziesięć do piętnasty procent, zależnie od chodliwości towaru. — Poza normalną marżą komisu? — Oczywiście. Ale to i tak się opłacało. Dostawało się gotówkę tego samego dnia, najpóźniej nazajutrz. Bez czekania tygodniami czy miesiącami. Inni brali więcej, niż ona. A często można było od Cieślikowskiej pożyczyć na koszty wy-jazdu fcłj£* złotych. — Na jaki procent? — Robiła to wyłącznie * grzeczności — żachnęła się „gruba". — Nie brała za to ani grosza. Naturalnie zajmowała się potem sprzedażą towaru. — Z panią Cieślikowską — zeznawała z kolei rozwódka — współpracowałam kilka lat. Była niesłychanie dokładna interesach i rozliczeniach. Że na tym zarabiała, to jasne. 1 dzieła !a mi też informacji, dokąd najbardziej kalkuluje « jechać i jaki towar trzeba zabrać, aby zahandlować za grr nicą. Kilka razy dostałam od niej adresy kupców i hurtov ników, a także wskazówki, co i ile przywieźć. Nie wiem f z innymi ludźmi kierowniczka komisu prowadziła podob interesy jak ze mną, ale przypuszczam, że tak. Cieszyła s dobrą opinią wśród klienteli swojego sklepu i wszyscy lubili, bo jak się już z nią dogadało o cenę, to zawsze d trzymywala słowa, a nie urywała w ostatnim momencie, pr wypłacie, dodatkowych procentów, jak to często robią inr — Nie wstyd pani tak handlować? Jeszcze rozumiem, 1 kraju ale za granicą? Wystawać w Budapeszcie pod domei towarowym i sprzedawać ręczniki lub prześcieradła? Blondynka zmieszała się. — To nie jest przyjemne — przyznała po chwili — starano się tego nie robić i sprzedawać wszystko tamtejszym handlarzom, ale nieraz zdarzało się, że nie chcieli kupić. Miałam z tym wracać do Polski? Jestem sama, mąż mnie rzucił, zostałam z trojgiem dzieci — usilowafa tłumaczyć swoje postępowanie. — A poza tym taka gra wciąga. Jak narkotyk Jest i^rzecież w tym spory element hazarćłu. Czy sprzeda si? zawieziony towar, czy kupi się coś opłacalnego, czy wszystko szczęśliwie się przewiezie. Raz na naszej granicy zabrali rrl nawet moje własne sukienki. Trzeba było znowu jechać, aby się odkuć. Tak, to bardzo wciąga. Obie przesłuchiwane obstawały przy twierdzeniu, że morderca kryje się na pewno poza kręgiem łudzi, z którym1 Cieślikowską robiła swoje niezbyt jasne interesy. Major byl skłonny przychylić się do tej opinii. Ostatecznie w tych sferach zwykłe normy moralności nie obowiązują. Każdy stara się zarobić jak najwięcej i wTyzyskać przymir owe położenie swojego partnera, ale od tego rodzaju szwindli do morderstwa daleka jeszcze droga, Cdn.