aa.. NASA opublikowało nowa serię zdjęć z Księżyca. Na zdjęciu; amerykański selenonaula Edwin \ldrin na tle pojazdu księżycowego LM CAF — Photo fax Co ?awiera:ą księżycowa mineralv? W Kołobrzegu koncertują studenci warszawskiej PWSM tlrif w i.) Dziś w Kołobrzegu, o godz. 16.30 (w Muszli parku Uzdrowiska j odbędzie sie inauguracyjny koncert Wielkiej Studenckiej Orkiestry Symfoniczne? \ solistów PWSM z Warszawy. To już dziewiąty rok owocnej współpracy Państwowej Wyższej SzKOły Muzycznej w Warszawie z Kołobrzegiem. Studentom towarzyszy niestrudzenie wielki przyjaciel młodzieży i wychowawca, prorektor, prof. dr Ludwik Kurkiewicz. W tym roku PWSM koncertować bedzie do 20 sierpnia W repertuarze przewiduje sie Koncerty symfoniczne, solistów dla dzieci \ górników w Podczełu. Mieszkańcy Kołobrzegu oraz wczasowicze usłyszą też młodych wokalistów W, Muzeum natomiast odbywTać się bedą koncerty muzyki dawnej, przy świecach. W razie niepogody niedzielny koncert inauguracyjny przeniesiony bedzie do sali Studium Nauczycielskiego (przy ul Cyrankiewicza) na godz. 20. W poniedziałek, 4 sierpnia, koncert solistów (o godz. 16.30 w Muszli).Z P. VHOI' ftl AHIUS7.H WSZYSTKICH KRAJÓW Ł*ĄC7,t I fc Sli, BIBY ALE TAK JAK JEGSAK HA ZIEMI HACZEJ... * An. śladu iiakfer i ze Srebrnego Globu NOWY JORK (PAP) Jak oświadczył dr liemmercr z laboratorium recepcyjnego ośrodka kosmicznego w Houston, dotychczasowe badania p;ie wykazały obecności jakichkolwiek bakterii w próbkach przywiezionych ze Srebrnego Głobu. W pomieszczeniu z materią księżycową przebywają .24 myszy, Które czują się bardzo dobrze. kropioincid* MmWi na jezdni y ŁOCZNO się robi na jezdniach naszych miast. W sezonie letnim ulicą np. Zwycięstwa w Ko szaluiie niemal bez vrzcr-v;y ciągnie sznur samocho dów. Jak w tym samochodowym tłoku czuje się człowiek, mam na myśli oczywiście pieszego? Co odważ ni ejsi p rzem ykaja między samochodami niby spłoszone zające. Starsi i dzieci, nie bez oijawy, wchodzą na jezdnię... Kierowcy zaprotestują. Są przecież specjalne przej ścia dla pieszych oznaczone białymi pasami. Na skrzyżowa n i u Ż w y cięstwa i 1 Maja czy Armii Czerwonej — Kościuszki i Waryńskiego jest instalacja świetlna. Czy — pytają sie dzący za kierownicą — u-tyski wania pieszych nie są przesadzone? Zgodnie z przepisami. na białych pasach piesi mają zagwarantowane pierwsze A ' stwo przechodzenia. Powin ni więc czuć się bezpieczni. Tak jest jednak iv teorii. Kiedyś chciałem sprawdzić ten przywilej pieszego. Wszedłem na „ze brę" kiedy samochód nadjeżdżający z przeciwnej strony był jeszcze stosunkowo daleko. kierowcy mógł więc doskonale dojrzeć przechodnia■ Szczęście. że w ostatniej chwili dałem susa do przodu, w przeciwnym przripadku zna lazłbym się pod kołimi pę dzącego z szybkością. 70 kilometrów na aodpne (na poszerzonej ulicy Zwycie-st. wa!) sa m o eh od u. Gd zip są icięc wtamy, ..dżentelmeni iezdni" o których pisaliśmy W Tygodniu Kultury na Jezdni? Czy tylko wtedy kiedy MO czuwa pilnie na dr o gach? (wn) W ośrodku kosmicznym w Houston, gdzie w pomieszczeniach „księżycowego laboratorium odbiorczego" przeprowadzane są badania „kawałków Księżyca" przywiezionych przez amerykańskich kosmonautów, udało sie zidentyfiKo wac około 60 różnych pierwiastków, z których skiada pył księżycowy oraz sklasyfikować trzy główne typy skał, z których jeden jest wyraźnie wulkanicznego pochodzenia. W pyle księżycowym udało sie odnaleźć ślady uranu, sodu, glinu, potasu, kobaltu, manganu, toru, tytanu i niklu. Dr Robin Brett, szef ekipy geochemików w owym labora torium oświadczył, że nie odkryto do tej pory minerałów, które zawierałyby godne uwa gi ślady węgla. Inny z naukow ców, Australijczyk Ross Tay- (Dokońe?em~ na str. 2) Cena 50 ę* Nakład: i»2.539 SŁUPSKI ORGAN KW PZPR W KOSZALINIE ROK XVII Niedziela, 3 sierpnia 1969 r. Nr 201 (5244) Zdjęcie Koszalińska syrenka?... Fot. CAF — S. Kraszewski Fo podróży do 5 kra ów Az i Prezydent USA N)Xon przybył do Rumunii mm. SZT (PAP) Na zaproszenie przewodniczącego Rady Państwa Socjalistycznej Republiki Rumunii NICOLAE CEAUSESCU przybył wczoraj do Bukaresztu prezydent USA — RICHARD NIXON. 3 Na międzynarodowym lotnisku Ot o p-en i Nixona i towa rzyszące mu osoby powitał przewodniczący Rady Państwa Ceausescu, któremu następnie przedstawiono grupę towarzyszących N!xonowi ame rykańskich doradców. Rozmowy obu mężów stanu zaplanowano na sobotę i niedzielę rano. W sobotę rozpoczęły się one o godz. 14.50 czasu warszawskiego. Prognoza pojody Zachmurzenie będzie niewielkie, jedynie na krańcach zachodnich możliwe lokalne burze. Temperatura maksymalna od 27 st. na po łudniow^m wschodzie do 30 st, w centrum i 32 st. na zachodzie. Wia try słabe, przeważni® z kierunków , wschodnich. KILKA DANYCII O RUMUNII 20 lipca 1969 r. Rumunia liczyła 20 min mieszkańców Przed 78 laty, 12 lutego 1391 r było 10 min Rumunów W latach 19o1 —1966 średnio przy bywało w Rumuna co roku 117 tys. osób. zaś w latach 1967 i 1968 średni roczny przy rost ludności wynosił 342 tysiące. Przyrostowi ludności w znacznym stopniu sprzyjało zrńniejszeme się śmiertelności W porównaniu z 1938 r śmiertelność wśród dzieci z ma lała trzykrotnie Obscnie z ogólnej liczby mieszkańców SRR około 42 procent stanowią urodzeni po 23 sierpnia 1944 r. W niedzielę Nixon w drodze powrotnej do kraju spot- ka sic z brytyjskim premierem Wilsonem w bazie lotniczej USA Miłtienhall, położonej o 120 km od Londynu. Miejsce to jak sądzą obserwatorzy wybrano m. in. także dlatego, by demonstracje przeciwko wojnie w Wietnamie nic przeszkodziły rozmowom tete-a-tete dwóch polityków Rozmowy te maja być nieoficjalne i poufne, a ich tema tyka rozległa. l\ ??ł roczni Pt A vbUL'hU P *i w -ii n i a War 'skłfffr — 1 br Mistały vieru'< wią-tank5 kwia-cow * niej-o-«ir>con> mi mjrei na* rodowej. \3 odjęciu: fhsnipnt uro-;7v<»tOŚCi pod pomnikiem Bo Hatptow War- s^awT CAF — Sokołowski Zakończono budową 4 " Weterana (Inf, wł.) Wczoraj odbył się odbiór techniczny Domu Weterana we Włościborzu Nowo wy bu dowany obiekt zwiedzili człon kowie egzekutywy Komitetu Wojewódzkiego PZPR z I se* kretarzem KW oartii, to w. STANISŁAWEM KUJDĄ, przedstawiciele Zarządu O-kręgu ZBoWiD, wojewódzkich powiatowych i koszalińskich władz partyjnych i administracyjnych oraz projektanci i wykonawcy. Mimo krótkiego cyklu budowy nowy obiekt wykonano bez usterek i zaadaptowano do nowych potrzeb starą cześć budynku Wygodne, jed no ? dwuosobowe pokoje są dokładnie wykończone. Funkcjonalnie za pro.i ek towan e i starannie wykonane urządzenia sanitarne i zaplecze eospo darcze stworzą doskonałe w a runkj pobytu przyszłym miesz kańcom. Tego samego dnia w Kołobrzegu odbyło sie spotkanie z budowlanymi —- przodującymi robotnikami, którzy pra cowali przy wznoszeniu Domu Weterana. Zaproszono także nauczycieli z tych szkół, któ- rych młodzież pomagała przy budowie obiektu. W spotkaniu uczestniczył I sekretarz KW PZPR tow. Stanisław K ujda. Dom Weterana we Włościborzu bedzie oddany do użyt ku we wrześniu bieżącego ra ku. (kan) Paryskie wszyty ambasadora PRL PARYŻ (PAP) Ambasador PRL we Francji TADEUSZ OLECHOWSKI złożył w piątek wizytę przewodniczące.] delegacji Tymczasowego Rządu Rewolucyjnego Republiki Wietnamu Po łudniowego na konferencje paryską w sprawie Wietnamu, ministrowi spraw zagranicznych teuo rządu pani NGUYEN TUI BINH. W sobotę ambasador PRL złożył wizytę przewodniczące mu delegacji Demokratycznej Republiki Wietnamu na paryską konferencję ministrowi XUAN THUYOWI. Delegacja Biura Prasy KO PZPR przebywała w ZSRR MOSKWA (PAP) W dniach od 24 lipca do 1 sierpnia br. włącznie przebywała w Związku Radzieckim w ramach wymiany mię dzypartyjnej delegacja Biura Poszukiwania nafty z radziecką pomocą WARSZAWA (PAP) W Warszawie podpisana zo stała wczoraj w obecności wicepremiera P- Jaroszewicza umowa o współpracy miedzy Polską j Związkiem Radzieckim w rozwoju przemysłu naftowego i gazowniczego w Polsce w latach 1971—75. Zapowiada ona kontynuacje. zapoczątkowanej w 1964 roku, współpracy w zakresie prac poszukiwawczych i • wiert niczych za ropą naftową i ga zem ziemnym na terenie naszego kraju — przy pomocy dostaw radzieckich maszyn i urządzeń oraz współpracy technicznej. Patent na przywracan e życia • WARSZAWA (PAP) In z. J LCT.ZY MALEC oraz A-DHtAN PIELA — pracownicy Pluty Baioi y w Ciiorzow.e; -sa autorami Cc'!"i.o wy/.lsu urno;?]. w*łi jąc\' śo ud^ oknie netychraiastowe,! pr mocy w wypadku zatrucia gazem porażenia prądem lub utonięć.a Wynalazcy otrzymali ostatnio patent PR'- nr 37022 na bardzo po-myfełowv aparat do sztucznego od dychania. Konstrukcja tego urządzenia u-stasowanie znanej metody „usta-usta" z tym Jednak, ie powietrze z ust przechodni przez ?oby ratując pecjalny pr:'e-voc! • w trakcie tego zos-taje wzbó g.jf.'one w tlen. Zapewnia to sku-tećzn ejsze działanie i ma szczegół ne zrra--up w \vvoad- kjen udz alania pomocy osobie za t:u .ej ti: k:em wągia Ao:-rat-do "sztucznego oddychania wchodź vi -skład soecjalnego prze nośnego zestawu ratowniczego do przeprosadzania reanimacji, opracowanego również przez wspomnianych wynalazców, W Hucie Ba tory wykonano dotychczas 45 tali ict> zestawów. Prasy Komitetu Centralnego PZPR, której przewodniczył zastępca kierownilca Biura, Wiesław Bek. Delegacja przebywała w Moskwrie- a także odbyła podróż po. republikach — Białorusi i Litwie. Członkowie delegacji przeprowadzili rozmowy z Dracoi.v •.likami Komitetu Centralnego KPZR. w tym z kierownikiem Wydziału Propagandy KC KPZR. W. Stiepakowem. z pra cownikami aparatu propasan dy KC KP Białorusi i Litwy, z kierownikami i redaktorami naczelnymi centralnych i republikańskich organów partyj nych i prasowych, radia i telewizji radzieckiej. Delegac.ia Biura Prasy KC PZPR podczas pobytu w ZSRR interesowała sie glów7-nie problemem partyjnego kierowania prasą, radiem i telewizja. USi JSL- rK LE^R AF ICZNYM ff SKRSCTE 9 MOSKWA W dniu I sierpnia br. przewodniczący Rady Związku Ra dy Na i wyższej ZSRR Iwan Śpi ridonow przyjął na Kremlu charge d'affa ires . a. i. PRL w Związku Radzieckim, Bogumiła Rychłowsk ego na "Jego pros be i odbył z nim przyjazną roz m ov/e 9 LONDYN Brytyjscy metalowej; ogłosili strajk W ponieclzia>k najwięk sze zakłady metalurgiczne W. Brytanii będą całkowic.e nieczynne. Strajk ogłoszono po fiasku rozmów w sprawie pov>rawy, warunków ekonomicznych M M ^ Na Bliskim Wschodzie nadal napięcie ^ Rurociąg Suez — Aleksandria zastąpi Kanał Sueski KAIR, NOWY JORK (PAP) Na liniach przerwania ognia między Izraelem a państwami arabskimi nadal panuje duże napięcie. Doszło do dwukrotnej wymiany strzałów z broni maszynowej między wojskąmi izraelskimi i jordańskimi. }Vu. ★ opracowaniu projektu rurocią Nastąpiła też wymiana ognia gu, brało udział ponad stu in-artyleryjskiego między woj- żynierów francuskich, szwedz-skami izraelskimi i egipskimi kich i arabskich. w rejonie Adabija (południowa W Aleksandrii budowany część Kanału Sueskiego). jest obecnie port, do którego ★ będą mogły zawijać najwięk- W rejonie Gazy izraelski po- sze tankowce. jazd wojskowy najechał na Decyzję tę podjęto m. in. w ^rowca został ciężko związku z zamknięciem Kanału Sueskiego. minę. 1$ ranny. W ciągu ostatnich dwóch dni partyzanci arabscy przeprowa dzili szereg aktów sabotażu w rejonie Gazy oraz w samym mieście Gaza. Władze okupacyjne dokonały wielu aresztowań. Sekretarz generalny ONZ U Thant odbył w piątek po południu 45-minutowe spotka nie z przedstawicielami 7 krajów, z których pochodzą obserwatorzy, znajdujący się w stre fie Kar*a}u Sueskiego (Argentyna, Austria, Chile, Finlandia, Francjav Irlandia i Szwecja). Spotkanie było poświęcone zwłaszcza wyminie poglądów na temat zapewnienia bezpieczeństwa obserwatorom ONZ nad Kanałem Sueskim. Jak wiadomo, w ostatnią nie dzielę od izraelskiego pocisku ■zginął oficer szwedzki Roland Piane. Trzy zespoły francuskich geologów i techników rozpoczynają prace przy budowie pier wszej części rurociągu naftowego Suez-Aleksandria. Przy Akcia „Susza" Pożary od iskry parowozów (Inf. wł.) Według danycn srrazy pożarnych, w całym województwie wybuchło 1 bm. 19 pożarów. Najczęściej (11 pożarów) powodowały je iskrzące parowozy: -Jf W PGR Brzezinki (pow. wałecki}.spłonęło 4 ha pszenicy. Straty — 60 tys. zł. ^ W Mirosławcu) pow. wałecki —rj> również od iskry paro wozu spaliło się 6 ha lasu. ^ 5 ha- żyta spłonęło w PGR Klukowa (pow. złotowski). (mrt) uratowani przez nurków • PAR^Ź (PAP) W sobdti^rano uległ katastrofie samolot pasem^rski ,,Caravellf;" na leżący do wiotkich linii lotniczych „Alitalia'.' W chwili podchodzenls do lądowania maszyna ta z 37 pasa żerami i 8 członkami załogi na po kładzie runęła do jeziora Etang de Berre położonego w pobliżu portu lotniczego w Marsylii. Zorganizowano natychmiastową pomoc. Na miejsce katastrofy spro wadzono nurków, którzy wydosta li z wnętrza samolotu wszystkich pasażerów. Jedynie dwóch z nich doznało lekkich obrażeń. SmierC alpinistów PARYŻ (PAP) W Alpach francuskich wydarzył się tragiczny wypadek. Wspinając się na szczyt AiRODZY PRZYJACIELE I TOWARZYSZE! MIJA dzisiaj 25 lat od chwili wybuchu Powsta nia Warszawskiego. Przed 25 laty raz jeszcze w historii naszej stolicy lud war szawski wystąpił do walki o wolność i niepodległość, na ulicach Warszawy stanęły barykady, a bruk warszawski spłynął krwią serdeczną najlepszych, najdzielniejszych, najmłodszych. W ciągu ostatnich 170 lat Warszawa nieraz chwytała za broń podejmując walkę o swe wyzwolenie narodowe i społeczne. Jednak pod wieloma względami Powstanie Warszawskie 1944 roku jest wydarzeniem, które nie daje 6ię porównać z poprzednimi doświadczeniami naszej historii. Większą, niż kiedykolwiek przedtem cenę zapłaciła stoli ca i cały naród. Warszawa po upadku powstania w rzeczywistości przestała istnieć. Pod gruzami — cmentarz 200 tysięcy poległych — cywi lów i żołnierzy. Reszta ludno ści wywieziona do obozów je nieckich, do pracy przymusowej, do obozów koncentracyj nych. Skarby kultury gromadzo- Po ćwierć wieku zaciera się również i rozpływa obraz his torii. Jego miejsce zajmują czasem legendy i mity. Legen dy i mity nie są jednak nigdy dobrą lekcją historii. POWSTANIE WARSZAW SKIE było zbyt ważnym i zbyt tragicznym rozdziałem w najnowszej historii Polski, byśmy mogli sobie pozwolić na jego pokwitowanie w kategoriach legendy i wnioski z tragicznych powikłań swej najnowszej historii, że wyrwał się z kręgu koncepcji politycznych klas posiadających i opowiedział się za nową socjalistyczną drogą rozwoju Polski. Niedawno obchodziliśmy z poczuciem uzasad nioriej dumy z całego naszego dorobku, 25-lecie Pol ski Ludowej. Zamknęliśmy pierwsze ćwierćwiecze socjali SKRÓT PRZEMÓWIENIA CZŁONKA BIURA POLITYCZNEGO, SEKRETARZA KC PZPR TOW. ZENONA KLISZKI NA UROCZYSTYM WIECZORZE W 25. ROCZNICĘ POWSTANIA WARSZAWSKIEGO mitów. Mimo upływu tych 25 lat jest ono wciąż żywe, stanowi cząstkę naszej rzeczywis tości społecznej i politycznej, jest nadal nie tylko tematem rodzinnych wspomnień i pamiątek, ale także politycznych refleksji, dyskusji, a nawet powiedzmy sobie szczerze — politycznej lywersji. Są z perspektywy 25 lat sprawy, problemy i spory, o których można by dzisiaj zapomnieć, które możemy uważać za zamknięte i rozstrzygnięte. Przed pięciu laty mo- sty czn ego bytu i rozwoju któ rego drogę otworzyła narodowi polskiemu nasza partia i związane z nią siły lewicy. Wchodziliśmy na nią w czas wojennej burzy i kształtowania się nowego oblicza świata, wymagający najwyższej mądrości politycznej. Tylko marksistowsko-leninowska partia klasy robotniczej, tylko w sojurzu ze Związkiem Radzieckim mogła zwycięsko przeprowadzić nasz naród przez ten dramatyczny okres historii, zapewnić Polsce no- •>......••• ■» m WARSZAWA, SIERPIEŃ 1944. Na pozornie bezpiecznej pozycji zaczynają gwizdać kule. Skąd? Linia frontu daleko. Powstańcy zauważyli podejrzane ruchy na dachu sąsiedniej kamienicy: to gołębiarz, hitlerowski strzelec. (Fot. CAF) ne przez pokolenia, pomniki historii ojczystej, rozgrabione, spalone, wysadzone w powietrze. Powstanie Warszawskie było tragicznym splotem różnych i sprzecznych motywów, nagłą eksplozją na gruncie klasowych przeciwieństw i interesów. Z jednej strony — bezprzykładne wręcz bohaterstwo, patriotyzm i wola walki wspanialej i ofiarnej młodzieży, całegu ludu warszawskiego, warszawskich matek i żon, warszawskich robotników i szarych mieszczuchów, którzy w ogniu walki zdobywali się na heroiczne czyny. To jedna — niezapomniana strona historii Powstania War szawskiego. Ale jest i jej dru ga strona. Pomija strona egoizmu klasowego 5 megalomanii, małych intryg i fałszy wych spekulacji, a przede wszystkim braku elementarnej odpowiedzialności ze stro ny tych ludzi, którzy wbrew, podstawowym wymogom stra tegii wojskowej, bez porozumienia z dowództwem radzieckim i z dowództwem Wojska Polskiego, wezwali prawie bezbronne miasto do bitwy z pancernymi dywizja mi, z artylerią i lotnictwem niemieckim. Patriotyzm i bohaterstwo ludu Warszawy zostało nadużyte w imię klasowych interesów i politycznych aspiracji tych, którzy Polską w okresie międzywojennym rządzili. Zapytać ktoś może: czy dzisiaj, po 25 latach trzeba przypominać o tych dwóch prawdach Powstania Warszawskiego? Czy nie wystarczy z tej, historycznej już per spektywy wspólnie pochylić głowy nad grobami, zapalić znicze i uczcić pamięć poległych bohaterów uroczystym żołnierskim apelem. 25 lat, ćwierć wieku. W życiu każdego z nas tr> wielki, decydujący często rozdział. wiłem na tej sali: — „w dwu dziestą rocznicę tragedii War szawy możemy powiedzieć z głębokim przekonaniem, że karta dawnych podziałów jest już ostatecznie zamknięta. Nas którzyśmy walczyli na barykadach Warszawy pod sztandarami różnych formacji prze ciw śmiertelnemu wrogowi Polski — nic już nie dzieli". Minione pięciolecie w pełni potwierdziło słuszność tej o-ceny. Myślę, że ocena jest naszym wspólnym dorobkiem. Doszliśmy do tego wspólnego stanowiska nie tylko dlatego, że razem walczyliśmy na barykadach powstańczych, ale również dlatego, że w świetle doświadczeń ostatniego dwu-dziestopięciolecla ogromna większość powstańców Warszawy, podobnie, jak całego na rodu uświadomiła sobie społeczną, polityczną wymowę tra gicznej lekcji historii, jaką było to powstanie. Dziś, tych bojowników powstania spod różnych sztandarów, z różnych formacji, którzy tutaj, w Pol sce Ludowej przez 25 lat budowali nową przyszłość Ojczyzny i jej stolicy, łączy zarówno tradycja wspólnej wal ki, jak wspólna ocena politycznego sensu powstania. Bo właśnie wtedy nie po raz pierwszy w naszej historii, ol brzymi ładunek bohaterstwa, patriotyzmu i gotowości złoże nia własnego życia w ofierze został zmarnowany, wykorzystano go w celach narodowi polskiemu obcych i dalekich. U podstaw politycznych i ideologicznych koncepcji tych którzy zadecydowali o powsta niu, leżała klasowa wrogość do polskiego obozu lewicy i postępu społecznego, tkwiła głęboka niechęć do współdzia łania ze Związkiem Radzieckim i jego Armią Czerwoną. Jest świadectwem historycz nej dojrzałości naszego narodu, że wysnuł niezbędne we sprawiedliwe granice, od budować państwo polskie na nowych zasadach ustrojowych i dokonać socjalistycznego u-przemysłowienia kraju. Polska Ludowa dzięki te-bu zdobyła i utrwala nowe swoje miejsce w Europie i świecie. Miejsce godne jej wielkich postępowych tradycji, zapewniające pomyślną przyszłość. Otworzyło się oto nowe ćwierćwiecze. Będziemy teraz pracować przy nowych punktach odniesienia i skalach porównań. Okres międzywojenny, do którego najczęściej porównywaliśmy do- tychczas, jest już w zbyt dalekim dystansie. To, co dalej będziemy osiągać — musir«y konfrontować — porównywać z dotychczasowym dorobkiem. Główne kierunki naszego dalszego rozwoju nakreślił V! Zjazd partii. Wskazane on? j zostały w przemówieniu towa rzysza Władysława Gomułki na jubileuszowym posiedzeniu •Sejmu PRL. Dotyczą one także Warszawy. Odbudowa stolicy jest jednym z największych i najwaź niejszycli osiągnięć władzy ludowej w minionym ćwierćwieczu. Miasto to odgrywa wielką rolę we współczesnym życiu Polski. Warszawska kia sa robotnicza — to jeden z czołowych oddziałów klasy ro botniczej całego kraju. Tu znajduje się główne centrum naszego życia politycznego. Tu skoncentrowany jest wiel ki potencjał sił i środków, które decydować będą o postępie naukowo-technicznym, mającym tak zasadnicze znaczenie dla dalszego dynamicz nego rozwoju Polski socjalistycznej. Tu znajduje się wio dący ośrodek życia kulturalnego. DRODZY PRZYJACIELE! Sprawą przewodnią, łączącą wszystkie wydarzenia w his torii naszego miasta, ideą na czelną przekazywaną z pokolenia na pokolenie był zawsze jest i będzie gorący patriotyzm ludu Warszawy. To jemu — bezgranicznemu patrio tyzmowi ludu Warszawy skła damy dzisiaj hołd. Stanowi on wielką siłę materialną w dal szym rozwoju naszego miasta — zwycięskiej i pięknej War szawy, stolicy Polski socjalistycznej. Jest to dziś patriotyzm doj rżały na naukach przeszłości, mądry, łączący w jedno umiłowanie Ojczyzny z poczuciem odpowiedzialności za jej losy. Jest to patriotyzm zespolony z internacjonalizmem — z po czuciem braterskiej więzi z narodami innych państw soc jalistycznych, ze wszystkimi siłami wolności i postępu. DRODZY PRZYJACIELE, MIESZKAŃCY WARSZAWY! W ĆWIERĆWIECZE Powstania Warszawskiego składamy razem z całym narodem, hołd pamięci wszystkich, którzy zginęli za wolność Stolicy i Ojczyzny. Oddajemy hołd żołnierzom pol skim i radzieckim, którzy ją wyzwolili. Oddajemy cześć wszystkim, którzy wskrzesili ja z gruzów, dla nowego życia. Złóżmy ludowi Warszawy najlepsze życzenia dalszego rozkwitu naszego ukochanego miasta. (pe) Zanim wejdziesz do wody Książki-skarbnice wiedzy ENCYKLOPEDIE DLA WSZYSTKICH O WIELKICH POLAKACH Jf DLA MIŁOŚNIKÓW MIAST Słowniki, encyklopedia, kom obszerną „Księgę pendia i opracowania z różnych dziedzin wiedzy i techni ki — należą do pozycji najbardziej poszukiwanych na naszym rynku księgarskim. Czytelników interesujących się tego typu wydawnictwami ucieszy niewątpliwie wiadomość, że na rynku księgarskim ukażą się wkrótce „Encyklope ły słownik organizacji młodzie życiorysów Polaków — uczestników Rewo łucji Październikowej i Wojny Domowej". Z góry można prze widzieć, że szybko zniknie z półek księgarskich „Międzynarodowy słownik ruchu oporu'', „Mały słownik polskiego ruchu robotniczego", „Słownik Batalionów Chłopskich", „Ma- U TONĘŁO MIASTO. Spore miasto. Dwadzieścia pięć tysięcy ludzi w latach powojennych nie wytrzymało starcia z wodą. Co roku tonie ponad 1000 osób — dzieci, kobiet, mężczyzn. Najwięcej ofiar pochłaniają rzeki. Nurt, którego prędkość przekracza 1 metr na sekundę, już może być niebezpieczny. Dalej idą stawy, glinianki, sztuczne baseny; jeszcze dalej jeziora i przybrzeżne wody morskie. Toną ludzie, którzy kąpią się w miejscach zabronionych i nie strzeżonych. Duży procent wszystkich przypadków utonięć obejmuje pozycja: nietrzeźwi. Pijani są odważiffi^-wypły wają na pełne wody, siadają do łodzi i kajaków.'TCkz czy dwa razy się udaje. Co piąty pochłonięty przez wod^^-przed kąpielą pił wódkę. •¥> Lekarze i fizjolodzy w procesie utopienia wyróżnili pięć okresów. Od niegroźnie wyglądającego zachłystywania się wodą do zatrzymania pracy serca i nieodwracalnych zmian w korze mózgowej upływa niecałe 5 minut! Jeśli przed tym czasem przyjdzie pomoc — może nłe dojść do tragedii. Ratowanie jest obowiązkiem każdego. NaWet nie umiejący pływać może być inicjatorem akcji, może ^§zcząó alarm. Przyczyny tonięcia są na ogół znane. Przypomnijifiy, że wszystko zaczyna się od lekceważenia niebezpieczeństwa. Stąd właśnie biorą się wstrząsy termiczne — nagłe Wejście do zimnej wody; nadmierne oziębienie organizmu — skutek długotrwałego przebywania w wodzie — czy wreszcie skurcze. Recepta w takich przypadkach jest jedna: zachować spokój. Badania nad pływalnością ciała ludzkiego wykazały, że przy pełnym wdechu ciało nie tonie. A ciało większości kobiet i dzieci utrzymuje się na wodzie nawet przy Całkowitym wydechu pod warunkiem rozluźnienia mięśni. 8ŁJ B.W.M. (WiT-AR) Szkło przeciw słońcu Kiedy z nieba leje się słoneczny żar, piękne „szklane domy" gwałtownie brzydną. Ich lśniące elewacje, będące niejednokrotnie jednym olbrzymim oknem, pokrywają się szybko szpecącymi je, przypadkowo dobranymi zasłonami przeciwsłonecznymi. Z estetycznego punktu widzenia efekt jest fatalny: „szklany dom" traci na urodzie i elegancji, nie zdobiąc już, lecz szpecąc ten fragment miasta lub osiedla, w którym się znajduje. Czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji, recepta na przywrócenie nowoczesnej szklanej architekturze jej estetycznych walorów? Owszem jest. Oto nieco informacji na ten temat, które oby zainteresowały przede wszystkim nasz przemysł materiałów budowlanych. Ochronę pomieszczeń przed nadmiernym nasłonecznieniem można uzyskać za pomocą stosowanych coraz szerzej w światowym budownictwie spec jalnych szyb, które pod wpły wem światła słonecznego zabarwiają się samoczynnie na niebiesko, a gdy przestaje ono na nie padać — stają się ponownie przezroczyste. Tajemnica metamorfozy polega na tym, że szyby pokryte są powierzchniowo warstewTką przez rocz3rstego tworzywa sztuczne go, zawierającego domieszkę związków molibdenu. Uwieńczone powodzeniem zostały tak że próby dodawania fotoczułe go (wrażliwTego na promieniowanie słoneczne) molibdenu oraz innego, podobnego pierwiastka — wolframu — do sa mej masy szklanej, używanej do produkcji szyb. Inny rodzaj szkła przeciw- dia świata współczesnego" i „Encyklopedia wiedzy o Pol- żowych w Polsce 1918—1968". Obficie przedstawiają się za sce", „Współczesna encyklope mierzenia w zakresie słowni-dia polityczna i „Encyklopedia ków literackich, w których wy organizacji międzynarodo- dawaniu specjalizuje się „Wie wych". Warto zwrócić także dza Powszechna". Ukaże się uwagę na dwie pozycje, przy mianowicie kilkanaście słow-gotowywane „z myślą o mło- ników pisarzy, m. in. włos-dych Czytelnikach: „Słownik kich, niemieckich, angielskich wychowania obywatelskiego" i i amerykańskich, afrykań-dwutomowa „Encyklopedia skich, narodów azjatyckich dla dzieci' Spośród licznych i cieką- ZSRR, Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Przewidziane są wych zamierzeń encyklope- również wznowienia tego ro- dycznych w zakresie historii dzaju słowników, wydanych notujemy: „Słownik biograficz w latach wcześniejszych. Obok ny historii Polski", „Słownik zamierzonej reedycji „Słowni- biograficzny historii powszech ka folkloru polskiego" pod re- nej od 1700 roku", leksykon dakcją prof. Juliana Krzyża- „Nieśmiertelni Polacy" oraz nowskiego wyjdzie „Nowa księga przysłów i wyrażeń przysłowionycli polskich" opra cowana na podstawie dzieła S. Adalberga przez zespół redakcyjny pod kierownictwem prof. Krzyżanowskiego. PWN zapowiada wydanie zarysu encyklopedycznego „Literatura polska". A oto wybrane zapowiedzi słowników z innych dziedzin humanistyki: „Słownik sztuk plastycznych", „Mała encyklopedia teatru", Encyklopedia prasy polskiej", „Słownik filozofii marksistowsko - leninowskiej", Ency klopedia wiedzy o książce". Varsavianiści, miłośnicy wie dzy o stolicy, tak liczni nie tyl ko w stolicy, lecz w wielu mia stach naszego kraju, a także i za granicą, na pewno sięgną skwrapliwie po „Encyklopedię Warszawy". Ukaże się również „Encyklopedia Krakowska" oraz „Encyklopedia Tatrzańska". Spośród około stu pięćdziesięciu publikacji encyklopedycznych z dziedziny ma tematyki, przyrody, techniki, geografii, wojskowości trudno wymienić choćby część tytułów. Kibicom sportowym warto jednak zasygnalizować zapowiedź „Leksykonu lekkoatle tycznego" oraz wydawnictwa „Polscy olimpijczycy". (AR) | słonecznego to tafle ^zklane, ponacinane w poprzecioj^ pryz matyczne prążki. W zależności od położenia Słońca niebie, a więc odpowiednio do zmiany kąta padania jego pro mieni, szkło to przepuszcza pro mieniowanie słoneczne całk •>-wicie lub częściowo. Tak więc np. rano i po południu promie nie słoneczne przechodzą przez szkło tego rodzaju w całości natomiast w godzinach południowych (o największym nasłonecznieniu) ulegają ^ więk szóści odbiciu. Od szeregu już lat zńane są i powszechnie używane okulary przeciwsłoneczne, -przez któ re wszystko widać, ałe./. z jednej tylko strony, od>ich „wnę trza". Podobne szkłusastosuje się do montażu ściarfrf„6zkla-nych domów". Jest^órws^pokry-wane w komorze podciśnienio wej cieniutką warstewką zło ta i tlenków metafi£MSr dzień daje ono efekt zwiei^iądła, a więc dla patrzących z zewnątrz budynku jest piąprzezra czyste, zachowuje jednak pełną przezroczystość dla patrzących od strony wnętrza. W no cv natomiast, przy wnętrzu oświetlonym, jest ono obustronnie przezroczyste. Szkło tego rodzaju odbija oczywiście większość promieniowania sło necznego, nie dopuszczając do zbytniego nagrzewania pomieszczeń budynku. Intensywmość cieplnego i świetlnego promieniowania sło necznego regulują tak$g?T skonstruowane przed kilku laty w Stanach Zjednoczony^ tzw. szyby wodne. Składają! §ię one z trzech warstw: obie zewnętrzne wykonane są ze szkła, warstwę zaś środkową stanowi woda krążąca między szklanymi taflami. Tafla tworząca zewnętrzną powierzchnię szyby (ta od strony elewacji budynku) wykonana jest ze spec-cjalnego, absorbującego ciepło szkła o grubości 8 mm, natomiast druga tafla (od strony pomieszczenia) — ze szkła zwy kłego tej samej grubości. Woda krążąca między nimi zosta je po jej nagrzaniu promienia waniem słonecznym pi*2epom-powana do urządzenia/s które ją chłodzi, bądź też —-w razie potrzeby — akumułuje (gromadzi) odebrane jej feiepło. Jak widać, w no\Vćitkesnym budownictwie istniefe 'szereg różnych sposobów „poskramia nia" dokuczliwości nadmierne go nasłonecznienia „satlanych domów". WITOLD SZÓ&fclNIA WiT?APi str. 4 IGŁOS Nr 201 (5244) H^OQQ^OQQQQQ9999QQOOQQOQOQQOOOQ ^mHwooooooooooeiaefHHieeo^eeeeoeeeetieaof Mj&M&oeoooofMłeooooooooooeoooeeoeoeee ?■ Już wkrótce występować będzie na terenie Koszalina i województwa Międzynarodowy Cyrk „KOMETA" cieszący ssę ogromnym powadzeniem na terenie Gdańska, Gdyni i województwa W programie udział biorą artyści ZSRR, CSRS, Bułgarii, NRI i Polski W programie tresury: lwów, koni, niedźwiedzi i psów oraz wiele innych atrakcji. S*T Bo miłego spotkania na programie cyrku „Kometa" ^ Koszalin — PREMIERA — 23 sierpnia 1969 r. Ostatnie atuty Hitlera NOCY z 12 na 13 czerwca 1944 roku hitlerowcy u-żyli po raz pierwszy jednego ze swych ostatnich atutów — zapowiadanej od miesięcy przez Fuehrera „cuilow^nej broni". Z setek wyrzutni, zainstalowanych na wybrzeżu francuskim, wystrzelono w kierunku Anglii samolo-ty-iwn&iski V-l. Siły lotnicze Trzeciej Rzeszy były już wów-czos^reebitę i niezdolne do ataku strategicznego. Lotnictwo aliantów panowało w powietrzu. Wielka ofensywa Armii Radzieckiej miała się wkrótce rozpocząć i zadać druzgocące ciośtf hitlerowcom na froncie wschodnim. s -- „Clowna broń" powinna katapulty tej mógł być wy-była zdemoralizować i zastra- strzelony jeden pocisk co pół szyć'^ojska koalicji antyhitle godziny. rowskiej: użycie V-1 miało Większość samolotów-pocis-być jednocześnie przygrywką ków V-1 nie zmieniała kierun-do zastosowania broni jeszcze ku swego lotu, nadanego przez potężniejszej rakiety V-2. wyrzutnię przy starcie. Niektó re jednak (bardzo nieliczne) odbywały lot po trajektorii zgodnej ze swego rodzaju pry mitywnym programem. Gdy pocisk przebył założoną odległość (mierzoną specjalnym licznikiem) następowało wyłączenie silnika i stery kierowały V-1 ku ziemi. Rezultaty użycia przez hitlerowców V-1 były — z wojskowego punktu widzenia Wkrótce się jednak okazało, że samą techniką wojen się nie wygrywa. Tym bardziej, że była ona bardzo niedosko-nała f?? CZYM BYŁ POCISK V-l? '• 'iHŁltfJ ■ • Broń znana pod kryptoni-mem**V-l, uważana jest często .'^tipelrue niesłusznie) za rakietę. Był to zaś samolot--poeftfef bez pilota, z prostymi l&fzydiami umieszczonymi mizerne. Od 12 czerwca 1944 mniej, "więcej w połowie ka- do września tegoż roku (kiedy dłuba. Nad kadłubem umiesz to zajęto tereny, na których szczoto, odrzutowy silnik pul- znajdowały się wyrzutnie) wy sacyj^jff o mocy około 500 strzelono z Francji na Anglię KM? zapewniający średnią około 7400 pocisków. Później pręd^gśc lotu rzędu 150*—170 V-1 wystrzeliwano z teryto-m/sak.' Samolot zabierał 450 rium Holandii lub z pokładu kG paliwa, co wystarczało na specjalnie do tego celu przy-przebyćie odległości ok. 300 stosowanych samolotów-nosi- cieli „Heinkel". Tylko około 2300 pocisków dotarło w rejon Londynu. Tak niewiele dzięki — między innymi — działalności polskich pilotów myśliwskich, którzy bardzo szybko nauczyli się strącać wana*fcyła skomplikowana — „cudowną broń" i zestrzelili ciężką fr-prawie pozbawiona ponad 1000 egzemplarzy. Stra-zdolftoggf manewrowania ka- ty Anglików były stosunkowo tapuJtS^z której samolot wy- niewielkie: 5649 zabitych i o-rzucany był przez specjalny koło 16 tys. rannych. Zniszczo tłok, napędzany energią roz- nych zostało 23 tysiące do- kładu nadtlenku wodoru. Z mów. * * km. Samolot-pocisk V-1 leciał zazwyczaj na wysokości 800— —1000 m (choć jego pułap maksymalny wynosił 3000 m) niosąg>fl000 kg ładunku bojowego Do itry strzeli wania V-1 uży Niemcy dość szybko zorientowali się, że zwykle lotnictwo znacznie przewyższa skutecznością działania pociski V~l. Rozpoczęli więc prace nad załogową wersją tego samolotu, przeznaczoną dla pi-lota-samobójcy. Ideę tę głosił jako jeden z pierwszych osła wiony Otto Skorzenny. Na o-głoszony przez hitlerowców a-pel zgłosiło się 700 ochotników — młodych, fanatycznych wy znawców Fuehrera. Żaden z nich jednak nie wystartował — załogowa wersja V-1 nie zdążyła już wejść do produkcji seryjnej... A-4 CZYLI V-2 Jednocześnie z przygotowywaniem samolotów-pocisków V-1 hitlerowcy prowadzili intensywne badania nad bronią rakietową. Projekt rakiety A-4 został opracowany już w 1933 roku, zaś pierwszy próbny start nastąpił w dziewięć lat później w Peenemu-ende — ośrodku badań ralde towych, który został 10 sierp nia 1943 roku zniszczony nalotem 300 bombowców angielskich, spowodowanym rozszyfrowaniem produkcji „cudownej brÓW przez wywiad Armii Krajowej. Innf? ośrodki (np. Bad Lautenberg ! GerS-thofen) nie zostały jednak roz bite i rakieta A-4, otrzymawszy nazwę V-2 (Vergeltungs-waffe — broń odwetowa), została przez hitlerowców użyta w kilka miesięcy po wystrzeleniu pierwszych pocisków V-l. Długa na blisko 14 m rakie ta V-2 ważyła 12.700 kg, z cze go na ładunek bojowy przypa dało około tony. Osiągała pręd kość około 5700 km/godz. i pu łap w locie balistycznym 80— —90 km — była więc w odróż nieniu od V-1 nieosiągalnym celem dla artylerii przeciwlot niczej, zapór i lotnictwa myśliwskiego. Sterowana była drogą radiową na początkowym etapie lotu, potem poru szała się zgodnie z nadanym kierunkiem. Koszt jednego eg zemplarza przekraczał 700 tys. dolarów. Materiałami pędnymi były ciekły tlen i alkohol. Plany niemieckie przewidywały wyrzucenie 1000 rakiet V-2 w ciągu doby w kierunku Anglii. W celu ich realiza cji założono w Nordhausen podziemną wytwórnię, zatrud niającą 30 tys. robotników. Jednak działania aliantów u-niemożliwiły rozwinięcie produkcji na wielką skalę. W re zultacie do Anglii dotarło o-koło 1200 wystrzelonych rakiet, z czego blisko 1000 spadło na Londyn. Z uwagi jednak na niewielką celność (W. von Braun, jeden z konstruk torów V-2, obecnie pracujący w USA, stwierdził po wojnie, że rakieta miała... 60 tys. błę dów konstrukcyjnych!) straty Anglików były nieznaczne: działaniu V-2 przypisuje się zabicie 2754 i zranienie 6524 ludzi. Tak więc ostatni atut Hitle ra okazał się kartą całkiem mierną. Inna sprawa, że faszyści po prostu nie zdążyli dopracować swej „cudownej broni" do końca. Inicjatywę hitlerowską podjęli natomiast od razu Amerykanie, którzy zapewnili konstruktorom tych narzędzi śmierci dostatnie życie u siebie. Wkrótce po woj nie zbudowano w USA rakiety „Redstone" i serię „Jupiter", które wywodzą się bezpo średnio od V-2. BOGDAN MIS (WiT-API) UNIEWAŻNIAM zgubiona piecząt Kę o treści; Taksówka bagażowa nr l, Edward Wojna, Wałcz, ul. Sportowa nr 4. G-2805 LAMBRETTĘ 150-LD — sprzedam. Kacprzyk, Darłowo, Kopernika 12. G-2806 SPRZEDAM motocykl lambrettę L,i 150. Szczecinek, Kościuszki, 60/2. G-2807 Z techniką przez świat ROZBUDOWA PORTÓW JAPOŃSKICH Japonia opracowała pięcioletni plan rozbudowy portów morskich. Przewiduje on m. in. budowę 11 portów w rejonach przemysłowych kraju, budowę 78 wiel-ki-ch nabrzeży w głównych doc-tach, jaik również budowę 17 nabrzeży pojemnikowych w Tokio, Jokohamie, Osaka i Kobe. PRZECIW KOROZJI W Instytucie Fizyki Azerbejdżan skiej Akademii Na ule opracowano podwodny generator półprzewodnikowy. Jest on przeznaczony do ochroy przed korozją podwodnych konstrukcji. Nottt generator przeszedł Już pomyślnie próby laboratoryjne. TECHNIKUM BUDOWLANE — WYDZIAŁ ZAOCZNY W KOSZALINIE, UL. JEDNOŚCI 9 ogłasza ZAPIf Y do 5-LETNIEGO TECHNIKUM BUDOWLANEGO o specjalnościach: * BUDOWNICTWO OGÓLNE — semestr I, III, V, VII i IX. * GEODEZJA — semestr I, III. V, VII i IX. Warunkiem przyjęcia do szkoły jest: 1. Ukończenie szkoły podstawowej 2. Wiek minimum 17 lat. _ _ 3. Wymagane dokumenty: podanie, życiorys, §wia-i dectwo szkolne, skierowanie z zakładu pracy, za-? świadczenie z zakładu pracy o charakterze za-^ trudnienia, 2 fotografie. ^ 4. Kandydaci na semestry wyższe winni przedłożyć* dodatkowo posiadane świadectwa szkół średnich.T Termin składania podań — 23 sierpnia 1969 Egzamin wstępny z języka polskiego i /natematyki f oraz z przedmiotów zawodowych dU. lęandvdatów naf semestry wyższe odbędzie sie w dniu 30 sierpnia 1969 r | o godz. 15.30 w budynku szkoły. a Prowadzenie nauki w poszczególnych semestrach uza-± leżnione jest od ilości zgłoszeń kandydatów. T Szczegółowych informacji udziela sekretariat szkołyT telefon 63-60 od 11 sierpnia 1969 r. K-2256-01 FABRYKA MASZYN ROLNICZYCH W SŁUPSKU, ul. Poznańska nr 1 poszukuje następujących pracowników: DOZORCĘ, 10 SLUSARZY MASZYNOWYCH lub OGÓLNYCH, 3 ELEKTRYKÓW z dyplomem czeladnika lub mistrza i z III gr. kwalifik BHP, PLANISTĘ do Działu Planowania z ukończonym technikum ekonomicznym, 15 SPAWACZY, 10 PRACOWNIKÓW NIEWYKWALIFIKOWANYCH, KIEROWNIKA SEKCJI KOSZTÓW WŁASNYCH —- Dział Księgowości. Warunki pracy i płacy do omówienia na miejscu. Zakład nie dysponuje wolnymi mieszkaniami. Przy zakładzie czynna jest stołówka. K-2430-0 Prot. dr Andrzej Rzymkowski raił........wifj '' \ x Triln " ERGONOMIA- Ęjfzykrości aulomobilistów iź jftbchwała roweru -fc Higiena obozowiska Razu pewnego dwaj panowie A i B, mieszkający w jed nym z wielkich miast na południu, założyli się, kto z nich dojedzie szybciej nad jezioro w pobliżu Szczecina. Należy zaznaczyć, że pan A dyspono wał autem osobowym marki i?far a Pan ® posiadał tylko ro wer.. Otóż w czasie kiedy pan A > UUlwtwał benzynę i opusz-czał^POgatki miasta, jego kon kur«&!t=«dał się na dworzec, załadował rower do wagonu bagażowego, sam ułożył się wygfrthiie w przedziale sypiał nym7t pojechał. Rano wysiadł w nS^bliższej stacji i dojechał róweficm na umówione miej-sce..'R©zbił namiot, zarzucił wędrktt«4»czekał... Po 2 dniach pan itAi!*przy;jechał autem, w jakimś®, jednak opłakanym stanwbtJszkodzony resor, świa tło czerwone z tyłu od lewej strcfrnff wyrwane, zmęczony i na domiar podenerwowany ja kąś przygodą z furmanką czy też ciężarówką. Przez 3 dni dochodził do siebie i w miarę jak upływały dni urlopu, z lę kiem myśLał o powrocie. Innym znów razem w czasie wycieczki rowerowej spotkałem moich znajomych w czar nym wartburgu, na którego drzwiach dało się zauważyć jakieś osobliwe „sgrafitto". W trakcie rozmowy okazało się, że podczas postoju na jednym z parkingów, jakiś dowcipniś wyrył im gwoździem, aż do białej blachy „antropogeniczne strefy erogenne" na drzwiach. Ponieważ naprawa tego uszkodzenia wraz ze szpachlowaniem i z malowaniem musiałaby potrwać co najmniej tydzień, a urlop był krótki, pani wpadła na pomysł do-rysowania dodatkowych linii stwarzających w sumie bardziej abstrakcyjne wrażenie i tak pojechali w Polskę. Przedstawiając ujemne stro ny automobilizmu, jako środka uprawiania turystyki prag nę przede wszystkim podkreś lić wielkie zalety, jakie w tym zakresie posiada rower. Jest to chyba jedno z nielicznych urządzeń, dzięki któremu czło wiekowi udało się przechytrzyć naturę. Rowerzysta wraz ze swym sprzętem jest w sumie cięższy, niż człowiek pie szy, a jednak przebywa te sa me co on przestrzenie szybciej a na dodatek jest mniej zmęczony, pomimo pracy nóg. Ro wer jest wyśmienitym sprzętem turystycznym, szczególnie w kooperacji z komunika cją kolejową i autobusową. Jest tani i niezwykle operaty w ny jeśli idzie o dojazdy. Prak tycznie rowerem można zajechać wszędzie tam, gdzie się da również dojść. Nie ma gra nicy wieku określającego użyt kowanie roweru. Niestety, wśród rowerzystów podobnie jak i wśród au.omo bilistów pojawiają się osobni cy, których nie można nazywać gentlemenami sportowymi. Mam na myśli nieodpowie dzialnych i bezkarnych wvrost ków, którzy z maksymalną szybkością jeżdżą po chodnikach i alejkach spacerowych w parkach, potencjalnych mor derców dzieci, które tam mają się prawo bawić. Doprawdy nie chce myśleć co się może stać, gdy malec w porę nie odskoczy, a bęcwał wpadnie na niego rozpędzonym rowerem. Zaprzysiężeni miłośnicy roweru są ostatnio poważnie za niepokojeni penetracją mody przemysłowej oraz utrwalonej formy i konstrukcji sprzętu. Pojawiają się bowiem modele rowerów składanych na małych kółkach. Już sama kon-nftnria użycia małych kół nie godzi się z ergonomicznym po jęciem roweru, jako środka ko munikacji na wszystkich moż liwych rodzajach nawierzchni, od asfaltu po kostkę, do wyboistej drogi wiejskiej czy też ścieżki leśnej. Wiadomo, im pojazd ma większe koła, tym łatwiej pokonuje nierów ności terenu. Rower składany, przynajmniej ten który pojawia się w sklepach, jest prawie dwa razy cięższy niż nor malny i na dodatek znacznie droższy. Tymczasem nasz stary rower na dużych kołach, wnuk bicykla może przecież być też składany. Po zdjęciu przedniego koła i skręceniu kierownicy w płaszczyźnie ra my, otrzymamy płaski prosto kątny pakunek o wymiarach 90 cm X 90 cm, który można wszędzie ze sobą zabierać, nio sąc w jednym ręku za uchwyt umocowany do pedału (drugi jest odkręcony). Turyści, którzy wyżej sobie W esoło mija ją młodzi auto mobiliści staruszka na rowerze. Ale czy uda im się o-siągnąó jego wiek? cenią obozowanie na łonie na tury, niż komfortowy pobyt w kurortach i wczasowiskach. do cierają przy pomocy różnych środków lokomocji nad jeziora lub rzeki. Urządzeń ke*i^ingo wych jest duży wybór. Z<*bez pieczają one wygodne noclegi 1 przyrządzanie poailkótf. Rów nież przemyn spożywczy dostarcza mnóstwo wieloiakich konserw. Nie posiadamy tylko praktycznych urządzeń do o-czyszczania miejsca biwaku i jego „zaplecza". O higienę te go miejsca musi się starać turysta własnym przemysłem. Nie zawsze wszystkie odpady można spalić, tym bardziej, że ogień nie jest bezpieczny, szczególnie w przypadku suchego niekiedy podłoża pobliskiego lasu. Pragnę w tym miejscu jeszcze raz z naciskiem podkreślić higieniczną rolę jaką odgrywa około 40 cm warstwa gleby, której niezwykle bujne życie bakteryjne potrafi się uporać nie tylko z odpadkami organicznymi ale i ze sporą częścią nieorganicznych. Zatem Drogi Turysto! — bez względu na to czy wybierasz się na biwak mercedesem, ro werem czy pieszo — pamiętaj by w Twoim ekwipunku nigdy nie brakowało jednego z podstawowych narzędzi wchodzących w zakres ergonomii społecznej — to jest mocnej łopatki z krótkim (lub składa nym) styliskiem! Pamiętaj, że znamieniem kultury obozowej jest nie tylko namiot z tropikiem i kuchenka na gaz, ale właśnie ta skromna łopatka! (GŁOS Nr 201 (5244) SU Pozdrowienia z różnych słron Pozdrowienia od goszczących na wybrzeżu kolonii i obozów, od młodzieży z KOSZALINA. Wszystkie zawierają jednakową gorącą proś bę — podziękujcie za udane wakacje, pozdrawiamy! Kartka z BIESZCZADÓW — od chłopców z wędrownego oho zu WSS „SPOŁEM". Serdecz ne pozdrowienia z ŁAZ od młodzieżowego obozu WZSP z KATOWIC. Rada kolonii let nich im. generała Kieniewicza w JASTROWIU dziękuje Woj. Zjednoczeniu Przedsiębiorstw Melioracyjnych w Koszalinie za zorganizowanie miłego wy poczynku. Od uczestników o-bozu Kosz. Spółdzielni Mieszkaniowej w JELENIU, pow. szczecinecki — „serdecznie dziękujemy za dobre zorganizowanie obozu, nad jez. Jeleń. Pragniemy, aby podobny powtórzył się w przyszłym roku". „Serdeczne pozdrowienia dla całej redakcji z II turnu su kolonii zuchowej HUFCA SZCZECINEK, położonej w CHŁOPO"T7IE, w pięknej szko le, otoczonej ^asem pełnym jagód i poziomek przesyłają zuchy z kadrą". Najdłuższy list z obozu harcerskiego z KŁODZKA, przebywającego obecnie w DARŁÓWKU. W dwóch turnusach wypoczywa tam prawie 350 harcerzy. Wraz z nimi grupa pionierów z CZECHOSŁOWACJI. Jest to obóz szkoleniowo-wypoczynkowy, a więc prowadzone są tu kursy dla drużynowych i zastępowych. Ponad wszystko przedkłada się jednak kąpiel i plażę. Uczestnicy obozu przesyłają swoim rodzicom i opiekunom harcerskie pozdro wienia znad pięknego polskie go Bałtyku, NAJBEZPIECZNIEJSZA KĄPIEL W MIEJSCACH STRZEŻONYCH M. Ćwiklińska znów w Koszalińskiem Miłośników talentu nestorki polskich aktorek — Mieczysławy Ćwiklińskiej ucieszy wiadomość, że niezwykle po pularna ^ani Mięcia" odwie dzi w najbliżs\zych dniach po nowinie nasze województwo. Podobnie jak przed rokiem, zobaczymy ją w sztuce Ale-jandro Casony „Drzewa umie rają stojącSztuka grana jest już od wielu lat i osiągnęła rekordową liczbę przed stawień. Roia Babci w „Drzewa umierają stojąc" przysporzyła M. Ćwiklińskiej olbrzymiej popularności w setkach miast i miasteczek całej Polski, które odwiedziła w ostatnich latach. W sztuce występują ponadto m• in.: Marian Godlewski, Izolda Wojciechowska, Andrzej Grzybowski, Stefania Kornacka, Irena Kuchalska i Nina Wilińska. Reżyseria —■ Emil Chaberski, scenografia — Irena Lorento-wicz. Plan występów w naszym województwie przedstawia się następująco: w ponie działek, 4 brn. — w Szczecinku, 5 bm> — w Świdwinie, 6 bm. — w Miastku, 7 bm. — w Wałczu, 8 bm. — w Sianowie, 10 i 11 bm. — w Słupsku. (j) Na zielonym rynku ^.obowiązują następujące maksymalne ceny za 1 kg: ziemniaki późne — 1,60, zipn; niaki wczesne — 3 zł, buraki ćwikłowe — 4 zł, cebula świe ża obcinana — 6.50 zł, kapusta wczesna I wyb. — 3,50 zł, II wyb. — 2,60 zł, marchew obcinana — 5 zł, ogórki kwa-szeniaki I wyb. — 6 zł, II wyb. — 5 zł, ogórki sałatowe — 3,50 zł, pomidory z importu — 15 zł, pomidory krajowe I wyb. — 25 zł, II wyb. — 15 zł. Obowiązujące ceny owoców: porzeczki czerwone I wyb. — 10 zł, II wyb* — 8 zł, morele z importu — 13 zł, brzoskwinie z importu — 24 zł. Oiióz szkoleniowy ilia młodych wędkarzy Zarząd Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Ko szalinie postanowił po raz pierwszy zorganizować obóz szkoleniowy dla wędkarzy. Odbędzie się on w dniach 5—14 bm. w Sławnie a uczest nikami będą młodzi wędkarze specjalizujący się w dyscyplinie rzutowej. W ramach istniejącej współpracy pomiędzy organizacjami wędkarskimi woj. koszalińskiego i okręgu Neubrandenburg w NRD, udało się pozyskać stamtąd instruktorów. Czterej trenerzy z NRD, gdzie wędkarskie konkurencje rzutowe stoją znacznie wyżej niż u nas, u-czyć będą naszych juniorów rzutów spinningiem i muchówkę. Poszczególne koła PZW zgłosiły na obóz 15 o-sób. Zdecydowano się szkolić młodzież, gdyż juniorzy koszalińscy osiągają lepsze wyniki niż seniorzy i mają więk sze szanse w zbliżających się mistrzostwach Folski. Zajęcia praktyczne prowadzone będą na stadionie Sławy w Sławnie. (pe) CO - GDZIE - KI BOY? 3 NIEDZIELA Lidii flYlU^Y KOSZALIN Dyżuruje apteka nr n przy ul. Świerczewskiego 11/15, tel, 69-69. SŁUPSK Dyżuruje apteka nr 32 przy uL 22 Lipca 15, tel. 28-44 kf/IHfl KOSZALIN SALA WYSTAWOWA WDK -Prace klubu i sekcji fotograficznej legnickiego Domu Kultury. Wystawa czynna codziennie w godz. 10—16 „Korzenioplastyka" prace Jacka Janowskiego ze Słup- K*A WIARNIA RATUSZOWA — Wystawa reprodukcji ikon staro-ruskich. SALON WYSTAWOWY KLUBU MPiK — Wystawa prac art. plastyka Włodzimierza Zakrzewskiego — „Szlakiem Lenina". SŁUPSK KLUB „EMPIK** przy al. Zamenhofa — Ekspozycja pocztówki polskiej. KOŁOBRZEG KAWIARNIA „Morskie Oko** — wystawa fotogramów z cyklu „Pol skie miasta nad Odrą i Bałtykiem** — Wrocław cz I. Wystawa fotografii art. pn. „Patrzymy na młodzież", wystawa ,,Z pradziejów ziemi kołobrzeskiej" — cz. I Czyn na w godz. 9—18, MAŁA GALERIA PDK — Polski plakat filmowy godz. 15—20 ZAKŁAD PRZYRODOLECZNICZY wystawa fotogr. Polskie miasta nad Odrą i Bałtykiem" — Wrocław cz. ii „Fotografie archiwalne" — Kołobrzeg 1945—1969. PiM BIBL. PUBL. — „Kołobrzeg w piśmiennictwie'*,, Odbicie przeobrażeń społeczno-politycznych kraju w literaturze". Czynna w godz. 11—19 z wyjątkiem czwartków i niedziel. EKSPOZYCJE MUZEALNI KOSZALIN MUZEUM POMORZA ŚRODKOWEGO — Pradzieje Pomorza Srod kowego. SŁUPSK ZAMEK — „Dzieje t kultura Po* morza Środkowego" WYSTAWA CZASOWA - „GobeU ny ze zbiorów wawelskich". . MŁYN ZAMKOWY — „Kultura ludowa Pomorza**. KLUKI — muzealna zagroda słowińska. KOŁOBRZEG MUZEUM W KOLEGIACIE — ,Tradycje or<ża polskiego na Pomorzu". MUZEUM — ul. E. Gierczak 5 — Wystawa czasowa „Grafika rumuńska". DARŁOWO MUZEUM w Darłowie — ekspozycja stała „Historia i przyroda regionu". Czynne w godz. 10—15, w piątki od 11—17. W dni poświą-teczne nieczynne. SZCZECINEK MUZEUM — „Dziele regionu szczecineckiego". ZŁOTOW MUZEUM — „Historia i etnografia Krajny Złotowskiej". Czynne w godz. 10—18 z wy jątkiem dni poświątecznych. Muzea czynne codziennie z wyj. poniedziałków i dni poświątecznych od godz. 10—16, w piątki od 11 do 1" (dzień wolny od opłat). ihronicerw KOSZALIN. Koszalińskie Koncerty Organowe — Kościół NMP w Koszalinie, niedziela, godz. 18. Wykonawcy: Ir ma Thenior-Janecka (organy}, Zdzisław Skwara (śpiew). Qc i m o KOSZALIN ADRIA — Wyzwanie dla Robin Hooda (ang., od lat 14). Seanse 0 godz. 16, 18 i 20. Niedziela — poranki — godz. 10 — Ach ci młodzi (węg., od 1. 11); godz. 12 —■ Na białym szlaku (polski. od lat 12). WDK — Dzika Elżbieta (CSRS od lat 18). Seanse o godz. 16, 18.15 i 20.30. Niedaaela — poranki — godz. 11 i 13 — Mały artysta (pol.# od 1. 7). ZACISZE — Rzeczpospolita babska (pol. od 1 14). Seanse o godz. 15.30, 17.30 i 20. Apel KW MO o zachowaniu ostrożności Do dnia 27 lipca utonęły w naszym województwie 32 osoby, w tym 13 dzieci. Cyfry alarmujące! W związku z tym Komenda Wojewódzka MO w Koszalinie apeluje o zachowanie bezwzględnej o-strożności podczas kąpieli. Kąpać należy się tylko w miejscach wyznaczonych. W przypadku korzystania ze sprzętu pływającego sprawdzić należy jego gotowość techniczną. Pasażerowie zcbo wiązani są zabierać ze sobą pasy i kamizelki ratunkowe. Konieczne jest także zapewnienie wszechstronnej opieki kąpiącym się dzieciom. Reago wać należy na wszelkie przejawy niebezpiecznego dla życia i zdrowia zachowania się osób korzystających z różnych form wypoczynku nad wodą. (gl) Gdy koordynacja kuleje... Informowaliśmy już, że robotnicy złotowskiej grupy robót Wałeckiego Przedsiębiorstwa Budowlanego ^budowali prżed terminem mury przyszłej wytwórni olejku * igliwia sosen i siedziby oddziału bydgoskiego „Herbapolu" w Złotowie. Oba obiekty są już niemal gotowe. Niestety, nie ma jeszcze kotłowni bu dowana jest wspólna kotłow- nia. Swego czasu miała tam być dla zakładów w dzielnicy przemysłowo - magazynowej, a wiec i dla „Herbapolu". Niestety, nic z tego nie wyszło. W rezultacie nowe obiekty „Herbapolu" nie mają zapewnionego ogrzewania ani pary przemysłowej. Zanim przygotuje się dokumentację i rozpocznie w oparciu o nią budowę kotłowni, upłynie sporo czasu. Oddanie obiektów nastąpi z pewnością z opóźnieniem. Wszystko z powodu braku koordynacji... (rom) SOBOTA 9 Vin Poranek — niedziel* — godz. 12 — Flip, Flap i inni (USA, od 1.7). GRANICA — Cała naprzód (pol. od 1. 16) pan. Seanse o godz. 18 i 20.15. Poranek — niedziela — godz. 11 — Zmierzch czarowników (polski, od lat 11). MUZA — Jak ukraść milion do larów (USA od 1. 14) pan. Seanse o godz. 17.30 i 20. . Poranek — niedziela — godz. U — Panienka z okienka (polski, od lat 11) — panoramiczny. FALA (Mielno) — Wypadek (ang od 1. 18). HAWANA (Mielno) — Święty za stawia pułapkę (franc. od 1. 14). Porawny za młoda (NRD, od lat 14) pan. JUTRZENKA (Bobolice) — Czło wiek, który wątpi (ZSRR od 1. 16). ZORZA (Sianów) — Miałem 15 lat (NRD od 1. 18). SŁUPSK MILENIUM — Skarb (pol. od lat 7) komedia. Seanse o godz. U I 13.45. Kalejdoskop (ang.. od lat lt) — . £omedia. • Seanse o godz. 15, 18.15 i 20.30. POLONriA — w remoncie. UWARDIA — Markiza AngeliKa Jranc. od 1. 16) pan. Seanse o godz. 17 30 i 20. Poranek: niedz. o godz. 12 —■ Mały zbieg (radz. od 1. 11) pan. Seanse o godz. 16, 18 i 20. USTKA DELFIN — Kowboju do dzielą (ang. od 1. 16). eanse o godz. 16, 18 i 20. Poranek — niedziela — godz. 12 — Gangsterze | filantropi (polski, od lat 14.) GŁÓWCZYCE STOLICA — Ogniomistrz* Kaleń (pol od 1. 16) pan. Seans o godz. 10. BIAŁOGARD CAPITOL — Dwie mamy dwóch ojców (jug. od 1. 18). BAŁTYK — Niezłomny Wiking (USA od 1. 11) pan. GOŚCINO — Kto chce zabić Jes Sie (CSRS od t 14) pan. KARLINO — Mam tu swój dom (pol. od 1. 18). KOŁOBRZEG WYBRZEZK — Scalony M (USA od 1. 11) pan. PIAST — Tragiczne polowanie (braz. od L 16). PDK - Przygoda z piosenką (pol od 1. 14). W niedzielę — Sidła (angielski,' od lat 16) — panoramiczny. kogutkiem". 7.10 Kalendarz rad 7.30 Kapela Dzierżaanowskiego. 8.36 Przekrój muz. tygodnia. 9.05 Fala 56. 9.15 Magazyn wciskowy. 10.00 Dla dzieci — „Wesołe odwiedziny". 10.30 Piosen-ica miesiąca. li.oo Rozgłośnia Karceraika. 11.40 Zgadnij, sprawdź, odpowiedz. 12.15 Kultura pilnie poszukiwana. 12 45 Koncert Zespołu Pieśni i Tańca Armii Radz. 13.1S Nowości programu III. 14.00 Magaeyn przeł*> jów. 14.30 W Jezioranach. iS.90 Koncert żyo;eń. 16.05 Tygodniowy przegląd wydarzeń między nar od. 16.20 „Powstanie Warszawskie" — sli»ch. 17.50 Muzyka. 18.00 Wyniki Toto-Lotka oraz regionalnych gier liczbowych. 18.05 Rytmy i piosenka. 15.00 Kabarecik reklamowy. 19.15 Przy muzyce o sporcie 20.20 Wiad. sportowe. 20.30 Matysiakowie. 21.00 Gra orkiestra tan. PR. 21.30 Zespół Dziewiątka. 28.09 Wieczorny relaks z orkieistrą PR. 23.10 Tańczymy do północy. 0.H Program nócny z Krakowa. NIEDZIELA 3 VIII 8.3o Program dnia. 8.35 „Lato 1969 — żniwa". 9.10 Przypominamy, radzimy — „Kalendarz rolniczy". 9.30 Z cyklu: „W świecie sztuki" — ,,Sofia Kijowska" — sobór z jedenastego wieku" (z Kijowa). I.0.05 „Ostatnia szaftsa" — film t serii: „Stawka większa niż życie". II.05 „Bawcie się z nami" — wystąpią: laureaci Itl Ogólnopolskiego Festiwalu Folklorystye-Zac-go w Płocku. 1.1.50 Dziennik. 13.50 Program dnia. 13.55 ,.Przemiany". 14.25 Fim z serii: „Ojciec i syn". 14.55 Z cyklu: „Szlagami zabytków" — program pt. „Sejm dawnej Polski w rysunku i malarstwie" — przed kameami prof. dr Władysław Tomkiewicz. 15.15 Monologi w wyk. Wiktora Śmigielskiego. 15.40 PKF. 15.50 ,,W Szarych Szeregach" — z cyklu: „Ludzie i zdarzenia". 16.10 „Glerm Miller" — filrn fabuł. prod. USA (muzyczny). W rolach gł. J. Stewart i J. Allyson. 17.55 Niedzielny Teatr Popołudniowy — Andrzej Szypulski — „Agent z Vaduz". 19.10 „Forsowanie Wisły przez I Armię Wojska Polskiego" — JDęblin" — ręportaż filmowy. 13.30 Dziennik. 20.00 „Młodzi małżonkowie" — film fabuł. prod. włoskiej. 21.35 Stefania Grodzieńska: „Żałuję, ja to nie ja" — komedia. 22.20 Magazyn sportowy. 23.00 Program na jutro. PONIEDZIAŁEK 4 VIII 17.00 „Nasi najbliżsi krewmi" — film z serii: „Opowieści ze świata zwierząt"'. 17.25 Echo stadionu. 12.10 „Eureka". 18.50 Sylwetki X Muzy — Natalia Wood. 19.20 Dob_ ranoc 20.00 Teatr Telewizji: Arthur Miller — , Śmierć komiwojaże ra". 21.35 Pamorma Literacka WTOREK 5 VIII 10.00 „Jak się masz Vero" ~ film fab prod. węgierskiej. 17.00 „Witry na księgarska". 17.15 Telewizyjny Ekran Młodych. 19.20 Dobranoc. 20.00 „Juk się masza Vero" — film prod. węgierskiej. 21.40 „Kon takty — magazyn społeczny. środa 6 viii 10.00 „Hiroszima pewnego lata" — film prod. japońskiej. 17.00 Tele ferie. 18.30 Magazyn ITP. 18.40 „Sta dion" — magazyn sportowy — poświęcony żeglarstwu 19.05 „Wy zwalenie miasta — Skalbmierz" — rep. filmowy. 19.20 Dobranoc. 20.00 ,,Hiroszima pewnego lata" — film prod. japońskiej. 20.40 „Światowid" 21.10 PKF. 'A?.2Q „Próby^ — program baletowy do muzyki Vave Brubecka. 2j..50 Wszechnica TV: „Sztuka liczenia". CZWARTEK 7 VIII 16.45 „Przypominamy, radzimy". 17.00 „Nie tylko dla ^ań". 17.20 „Wenecji grozi zagłada" — film dokumentalny. 13.05 „Jazz Jamboree 68" 18.55 „Nie samym chlebem" — program wiejski. 19.20 Dobranoc. 20.00 „Reduta Powiśla" — program dokumentalny. 20.30 „10 minut recenzj;". 20.40 „Bariera dźwięku" — film fabularny prod. TVP. 21.35 Magazyn medyczny. PIĄTEK 8 VIII 10.00 ,.Szklana Góra" — film fa bularny prod. pol. 16.30 „ZSRR na budowie" — program z Moskwy. 17.30 Teleferie. 19.00 Kronika tygort nia, 19.55 „Poszukiwacze skarbów" — rep. filmowy. 20.25 Festiwal Te atrów Dramatycznych. Jakub Woj ciechowski — „Urodziłem się w małej wiosce" — na podstawie pa miętnika — Życiorys własny robot nika. 21.35 „Na morskich szlakach" 10.00 „Kubo" — film fabularny prod. CSRS 16.10 „Na przykład Mo ryń". 17.09 „Kubo" film fabularny produkcji CSRS. 18.10 „Sierpniowa Niedziela" — rep. filmowy, 18.35 „Turystyka—69". 18.45 „Witajcie w Płocku" — program z cyklu ,Pro file kultur". 20.10 Kino Interesujących Filmów — „Wieczór kuglarzy" — film fab. prod. szwedzkiej. 21.45 „Małżeństwo doskonałe" — „Finał finałów". NIEDZIELA 10 VIII 9.30 „Miasto nad Newą" — program z Leningradu. 10.00 Dla mło-dvch widzów: „Zawody 0 błękitnv namiot" 10.50 „Genialny plan puł kownika Krafta" -- film z serii: „Stawka większa niż-, życie". 14.10 „Przemiany". 14.40 Program z cyk lu: „W starym kinie". 15.45 „Żniwa" program z cyklu .Piórkiem i węglem". 10.10 „ Z dawnych epok" — program z cyklu: „Sezam muzyczny". 17.00 Film z serii prod-TV franc „Ojciec i syn". 17.35 Z cyklu: „Spotkanie z pisarzem" — S Marią Kuncewicz rozmawia Alek sander Małachowski. 18.05 „Debiu ty — Opole 69". 18.50 „Kadryl w Jamo wie" — rep film. z cyklu: „Ludzie i zdarzenia". 19.20 Dobranoc. 19.30 „Republika Pińczowska" — rep. filmowy. 20.15 „Portret Jen nie" — film fab. prod. USA. 21.40 PKF. 21.50 „Kłuto prof. Tutki" — poi. film TV. POŁCZYN-ZDROJ GOPLANA — Obcy W donn (aag od 1. 18). podhale — Warszawska premiera (pol. od L 14). ŚWIDWIN MEWA — Pan Wołodyjowski (pol. od 1. 14). REGA — Molo (pol. Od L 16). TYCHOWO — Kobiety zostają same (radz. od 1 16) ustronie morskie — Własną drogą (węg. od 1. 16). BIAŁY BOR — Trzynastego noeą fbułg. od L 14). BfTOW ALBATROS — Spotkałem nawet szczęśliwych Cyganów (jug od lat 16) PDK — Męski piknik (jag. od lat 14). darłowo — Gra (polski, od lat 181. kępice — Gorące lato (Jog. od lat 18). miastko — Porwanie dziewic (rum od 1 16). POLANÓW —■ Panowie z kompleksami (włos. od L 16). sławno — Brzoza (jag. od I «at 16). barwice — Pan Wołodyjowski (pol. od i. 14) pan. CZAPLINEK — Samotność we dwoje (pol. od L 16) pan. CZARNE - Ostatni po Bogn (pol. od 1 14). CZŁUCHÓW — Ostatnie dni (pol. od 1. ii) pan. debrzno — Ramida (NRD, od lat 11). drawsko — Pod argentyńskim słońcem ^argent., od lat 16). KALISZ POM — Wszystko aa sprzedaż (pol. od I. 16). SZCZECINEK PDK -- Zapach migdałów (bałg., od 1 1®) pan. przyjaźń — Nauczyciel z przedmieścia (ang. od I. 16) ZŁOCIENIEC — Żelazny potok (radz. od 1. 14) pan. i CZŁOPA — Marianna <055 (rad*. | od L 14) pan. jastrowie — Znak panny (rum od 1. 16) pan. KRAJENKA — Zakazane piosen ki (pol. od 1. 11). W niedzielę — Zakazane pio-senk; (polski, od lat 11). MIROSŁAWIEC ISKRA — wojenka wojenka (rum. od 1. 14). grunwald — Milczące ślady (pol. od 1. 14). TUCZNO — Hasło Korn (pol. od lat 14) WAŁCZ MEDUZA — Weekend z dziewczy na 'pol. od L 14). PDK - Ostatni kurs (pol. od lat 16) TĘCZA — Skok (pol. od L 16) pan. ZŁOTO w — Zamrożone błyskawice I i ił s. fNRD od L 16) pan PROGRAM O '36? m ora * UKF 6S.M MHf na dzień S bm. (niedziela) a wiad.t IM ąjmmM- *m. t&Jk 16.00. 19 60 22.06 23 J6. 5.35 Muzyka. 8.00 .Mpskwa z OB* locłią i piosenką. 8.35 Radiopiro-bierny. 8.45 Muzyka! 9.CŃ0 Koncert solistów. 9.30 „Leworwer" — miniatury R. Tomczyka. 9.40 Zespoły roar. ijO.OO SOity orkiestrowe. io.30 Nowele wybrane — „Przeczucie" i „Miłość" — ML Żuławskiego. 11.00 Melodie fifcno-we. 12.30 poranek symf. z nagrań orkiestry PR i TV w Krakowie 13.30 Koncert z okazji przekazania Centrum Radiowo-Telewizyjnego. 14.30 Muzyka rozr. 15.00 Wa 'kacyjńy Teatr — „Zegar z kukttl ka''. 15.45 Niedzielne re>ndez-vo*tó. 16.00 Zesoół studio M-2. 16.30 Koncert chopinowski — gra L. Grych-tołówna. 1.7.05 Warszawski Tygodnik Dźwiękowy. 1?.30 Rewia piosenek. lJB.ł^O Festiwal Rozgbc>$n' Regionalnych —>■ „Ślepe mirówki" (Wrocław). 18.4S Polskie tańce lud. 19.15 Melodie taneczne. 20.00 Wieczór literacko-muzyczny — „Zaproszenie na Białostocczyznę" 21.30 W tanecznym kręgu. Ogólnopolskie wiad. sportowe. 22.25 Lokalne wiad. sportowe. 22.35 Muzyka słowiańska. 22.60 Jaaz na dobranoc. PROGRAM m aa UKF oraz 6149 Mfea aa dzień 3 bm. (niedziela) 14.05 Przeboje na start! HM Peryskop -- przegląd wydaraeń tygodnia. 1.4.45 „Gdy cheiałem być żołnierzem" — dedykowane St. Mikulskiemu. 13.04 ..Deszcz" — o-pow. fantast.-naukowe R. Brand' buryego. 15.35 zwierzenia preesen* tera. 15.50 „Przy tetoie staję sdę sentymentalna" —„dedykowane M. Mastroianniemu. 16.00 Rozas*-wy o piosence. 16.38 Poeta— for* tepdasru i kontrabasu. 16.56 Dziwaczne prawa — gawęda. VtM Niedzielne rytmy. 17.30 „Charlie Chan prowadzi śledztwo". 17.60 Mój magnetofon. 18.00 Ekspre#err nrzez świat. 16.65 Polonia śpiew# 15.20 Śpotkar.ie-n. wieczorów. 22.20 W kręgu afgan-tyńskiej kultury. B2.35 „SlicsBna maleńka trucizna!* — dedykowane A. Hitchcockowi. 23 05 MtTBylf* nocą. 23.50 Na doferanoc. USZAMI" aa dzieft I bm. (niedafeta) 8.45 Prezentujemy melodie kofi* eertu iyczań na 24 sierpnia 1960 r 9.00 Wiersze k«aw$!ł!ińtfkieh ,piatów. 9.15 W niedzielny rwifranefc. li.oo Koncert życzeń, li.3o spM-kawie t teatrem — audycja S Zajkowskiej. AD1D PROGRAM I 1322 tn oraz na UKF 66,17 Mb* na dzień 3 bm. (niedziela) Wiad.: 6.00. XM 6.00, 6.00. 12.06 W.06, 20.00, 23.00, M.00, IM 2.66 Mi. „GŁOS KOSZALWSItr — organ Komitetu Wojewódzkiego Polskiej ZJedito czoncj Partii Robotnicset Redaguje Kolegium Redafc cyjne — Koszalin. uL Alfreda Lampce o 20. Telefony: Centftila — ft-0 (łączy ze wszystkim! działami). Redaktor Nae*e!ny — 26-93. Dział Partyjee--Ekonomiezny — 43-53 Dział Rolny — 43-5$ Dział Mutacy.1no-Repor tersk! — 24-95, 46-51 Dział Łączności t Czytelnikami — 32-30. „Glos Słon ski" Słupsk, pi. Zwyrfr stwa 2 I piętro. Telefon ~ 51-95. Biuro Ogłoszeń RSV ,PRASA" Koszalin, ul. Alfreda I amnegc 20. teł. 22-01 Wpłaty na prennmerstę (miesięczna — 15 zł. kwartalna — 45 zł, półroczna — 90 zł. rcezns — 100 złł przyjmują urzędy pocztowe listonosze Oraz oddziały delegatury „Rnch* Tło ezonor K7Graf, n! Alfreda Lampeiro Wszelkich informacji o ** finkach prennmeraty dztelają wszystkie placów ki ..Rucb** I poczty. KZG tam. B*ii0 R-3T Star. « GŁOS Nr 201 $244) lsk.<:\go Wyscl g:i Kolarskiego Ml- "dzików po Zie mi . Koszalińskiej. Start' honorowy o ■ godż. li) na placu Bojowników PPR a start ostry o gydz. l«.31 o. SIATKÓWKA W Złotowie zakończony zostanie dziś strefowy półfinał piłki siatko wej dziewcząt z udziałem reprezen tacj; okręgów: Bydgoszczy. Gdańska m stoli Warszawv • Koszalina,' organizowany w ramach Centralnej Spartakiady Miodz.eży. Dzis zmierzą się: Gdańsk z Bydgoszczą (godz. 11) i Warszśwa z Koszalinem (godz. 12). Mecze odbędą się na stadionie JPOSTiW a w razie niepogody w sali Lic. Ogólnokształcącego. PIŁKA NOŻNA W niedzielę p;łkarze drużyn kia 5v A rozegr.-.ja nv:eze o Puchar Polski seniorów. Oto zestaw enie par (na pierwszyzn miejscu gospo darz-:-)* iskra Białogard ...... Kotwi ca Kołobrzeg, godz 18, LZS Sokół Karlino — Grir.it Świdwin (godz. 17, boisko w Radlinie koło Karli:-."), Drzewiarz Świer.czyna ->-Pogoń Połczyn Zdrój (sod/. 17). Darzbór Szczecinek — P^ast Człu chów (godz. 18) ,,2elgazbet" Kalisz Pom. — LZS orzv POM w Mi rosiawcu (g^dz. 17), Olimp Złocieniec — Drawa Drawsko (godz. .13). Ponadto odbędą się trzy atrakcyjne. mamy nadzieję spotkania towarzyskie, Koszaliński Bałtyk zmierzy się w niedzielę (godz. 17) 7. h iotrj Gdynia a zioeienk-cki G-iimp (zespół pierwszy) z drużyną Ti.efbau Schwerin. występująca w trzeciej lidze NRD). Początek meczu o godz. 17. Słupski Gryf rozegra mecz towarzyski (na stadionie przy ul. Zielonej, godz. 17.30) z koszalińską Gwardią. KARTING Niedziela, godz. 11.30 tor kartin , go wy Teciinikum Samochodowego w Koszalinie V ei.rn nacje kar tingowych mistrzostw PoLbkii ŁUCZM^TWO W ośrodku POSTiW w Bukowcu koło Świdwina nr ze bywa na obozie kadra łuczników okręgu koszaliń-sk ego. Postanowiono z tej okazji s pop u la r y z o w s ć w S w i d v, i nie sport łuczniczy. Dziś o godz. 17, na stadionie, miej-kim odbędą się, tam Zawody pr.knzowe. Ha znak pro*rs!u We francuskiej miejscowości Bourg Saint Maurice rozooczęiy się im strzoStwa świata w slalomie i zjeździe kajakowym. Ponieważ organ:zatorzy imprezy zamierzali rozebrać zarody w warunkach dys krym'niiiacvrli snortowrów NR1> kajakarze NTID. Polski i ZSRR na znak prolestu wycofali si«j z mistrzostw Wbrew olimpijskim zasadom oraz regulaminowi, nie zezwo!on0 aby jedni z faworytów \IS, kajakarze niemieccy, występowali jako repre zen tac ja NflD, zrezygnowano z tra dycyjnej dekoracji zwycięzców wy konywania hymnów i wciągania flag państwowych. wodników. Utrzymywali się oni w zwartym peletonie aż do Mostowa. Potem nastąpiły próby pierwszych ucieczek, ii kwidowane szybko przez nadającą ostre tempo zasadniczą grupę, w której znajdował: się m. in. lider w ścigu. Tak więc nie powiódł się zryw podjęty przez Pacholca z łódzkiego OZKoł., Smeję z Kor o n o w i a nk i. Ba r a n o w-skiego z Warszawy i Leśnika z Lodzi. Przed Bobolicami, gdzie zlokalizowano lotną pre mię, do przodu wyrwał się Nowak z Łodzi (OZKol.) i jako pierwszy zameldował się w Bobolicach. Za nim przyjechał Kobyliński z Jelcza, a wkrótce potem — cały pe leton z Kuszem (Głuchowo) na czele. I ta ucieczka została jednak wkrótce udaremniona. Do piero inna dwójka kolarzy — zajmujący piątą lokatę Rzepka z Unii Oświęcim i M. Petk z gdańskiego Neptuna — przeprowadziła skuteczną akcję. Kolarze ci zdołali uzyskać ki ł k u s e t me tr o w ą p r z ew agę nad peletonem, zdobyli punk ty na lotnym finiszu w Ma-nowie (Rzepka przed Petkiem) i jako pierwsi wpadli na stadion koszalińskiego Bałtyku. Tutaj szybszym okazał się gdańszczanin, który wyprzedził na mecie o ' kilkadziesiąt metrów swego rywala zwyciężając w czasie 2.02.48 (bez bonifikaty). Rzepka uzyskał czas o 7 sek. gorszy. W prawie półtorej minuty później zameldowała się na stadionie zasadnicza grupa kolarzy, którą pilotował do mety zawodnik koszalińskiego Spółdzielcy — Noga. W dalszej kolejności sklasyfikowano warszawianina Baranowskiego (WTC) złotowianina Główkę i Krawczyka jadącego w barwach częstochowskiego Kolejarza. R. WOJCIESZAK Nieoficjalne wyniki III etapu: 1. M. Petk (Neptun Gdańsk) 2.02.48; 2. Rzepka (Unia Oświęcim) -- 2.02.55; 3) Noga (Spółdzielca) 1 Koszalin) — 2.04.30; 4) Baranowski (WTC W-wa); 5. Główka (LZS Złotów); 6 Krawczyk (Kolejarz Częstochowa); 7) Poznański (Unia Oświęcim); 8. Kusz (LZS Głucho wo); 9. Łs bus (DolnośiązsK Jele- 3 10. Patkowski ?L/S NO wogard) — ws-zyscy w czasie 2.04.^0. Nieoficjalne wyniki po trzech etapach- 1. Rzepka (Unia Oświęcim); 2. Gołębiowski (Zdrój Ciecho cinek)'; Banak (SHL K.eice), 4. Cis (Spółdzielca I Koszalin. 5. Noga (Spółdzielca I Koszalin). W klasyfikacji na najaktywniej szego kolarza prowadzi nadal Banak (22 pkt) przed Rzepką (21 pkt.) i Nogą (19 pkt.) 0 Pucha Intertoto W pucharze Intertoto Za-giebie Sosnowiec pokonało Wiener SC 3:1 (0:0). W. Matusiak tr umfatorem laur de Polognc Zwycięzcami tegorocznego, XXVI z kolei Międzynarodowego Wyścigu Kolarskiego Do okoła Polski, organizowanego przez Polski Związek Kolarski, Dziennik Ludowy i Ludowe Zespoły Sportowe zostali: w klasyfikacji indywidualnej Wojciech Matusiak, drużynowo jego zespół — Polska 11. N a j a kty wn i ej s zym kolarzem tegorocznego wyścigu został Zygmunt Hanusik, najlepszym zawodnikiem do 23 lat okazał się Ryszard Szurkowski. Puchar przewodniczącego Komitetu Honorowego — prezesa NK ZSL Marszałka Sejmu Czesława Wycecha zdobył zes pół Polski II. Puchar redakcji . Dziennika Ludowego" — W7oj ciech Matusiak. Na starcie ostatniego 3 etapu WOP stanęło ponad r>« kolarzy. Na lot nvm finiszu w Puławach z peletonu ucieKto 5 zawodniKOw a wśród n eh lider Matusiak Do u\i piątki doszli dalsi zawodnicy i utworzyła się 18 osobowa czołów-i ka. 7.abrakł0 w niej dotychczasowego wicclidera wyścigu Górskiego. Na 20 km przed metą próbował dogonić czołówkę Bławdzin. Na rogatkach lubelskich do przo dii wyskoczył Matusiak pociągając za sobą Steca Stec ostatnie 3 km do stadionu podążał z kilkudziesię ciometrową przewagą. Lubelski wychowanek, obecnie zawodnik Le ęii nie zawiódł pokładanych w nim nadziei tysięcy mieszkańców Lublina. Na stadion Lubliniąjiki wpidł pierwszy i z przewagą 1 kudziessęciu met rów minął mete, zostając zwycięzca ostatniego eta pu wvśr.igu. Na drugim miejscu zameldował się lider wyścigu Maiu siak. Ostatni etap przyniósł poraź kę wiceliderowi Górskiemu, który spadł na czwartą pozycję. KLASYFIKACJA INDYWIDUALNA XXVI WDP: 1. W. Matusiak (Polaka H) — 44.0i).58, 2. Z. Hanusik (Pol ska I) — 44:06.23, 3. R. Szurkowski (Polska I) — 44:06.25, 4. Z. Górsk.« (Polska II) — 44:08.53, 5. A. Kulibin (ZSRR) — 44:09.32, 6. K. Stec (Polska II) — 44:11.52, 7. J. Stachura (Polska IT) — 44:15.01, 8. J. Gawliczek (LZS Pomorze) — 44:15 12, 9. A. Blaw-dzin (Polska I> — 44:15.19, 10. ,1 Magiera (Potska II) — 44:16.18. KLASYFIKACJA NA NAJAKTYWNIEJSZEGO 1. Hanusik — 107 pkt, 2. Szurkowski — 84 nkt. 3. Matusiak— 83 pkt, 4. Stec — 59 pkt, 5. Magiera — 47 pkt. KLASYFIKACJA DRUŻYNOWA XXVI WDP: 1. Polska II — 132:21.43, 2. Polska I — 132:28.37, 3. Kolejarz — 133:13.55, 4. Legia — 133:18.23, 5. ZSRR — 133:23.50, 6. Holandia — 133:33.29. 3ANUSZ PBZYMAHOWSKt czterej pinsen i pies TOM III (51) —■ Nie klnij — poprosił przykucnięty obok Czereśniak — To muzyka. Od czoła trzykrotnie i krótko błysnęła sygnalizacyjna latarka. — Cholera, ubezpieczenie ostrzega — szepnął Daniel do Kosa — Zaczekaj. Zeskoczył na ziemię, rzucił się pod ścianę domu w gęsty mrok i pobiegł ku swoim zwiadowcom działającym jako szpica. W ciemności zabielała chustka, zatoczyła półkole. Staną! wryty. — Gdzie? — spytał szeptem przyczajonego żołnierza. — Na wprost złamany słup — w lewo druga brama. — Ilu? — Czterech, z rowerami. — Brać bez strzału — rozkazał Magneto. Rozkaz przekazywany z ust do ust przez zaczajonych motocyklistów popłynął w mrok coraz dalszym echem. — Bez strzału... strzału... ału... Ciszę przerwał wybuch ciężkiego granatu w pobliżu szosy. Błysnęło i pociemniało jeszcze bardziej. Nikt ze zwiadowców nic drgnął. Wszystkie oczy skierowane były na bramę, w której zniknęli tamci czterej. Wreszcie cnś się poruszyło w ciemności, zaszeleściło. Jeden za drugim wyszli cykliści, przeprowadzili rowery za usypisko gruzu, potem wskoczyli na siodełka, nacisnęli pedały. Z parterowych okien, niczym jastrzębie na stadko kuropatw spadli na nich zwiadowcy. Zakotłowało się wszystko w milczącym, cichym zwarciu. Tak cichym, że słychać było tylko zdławione stęknięcie i szelest trybu w obracającym sir kole przewróconego roweru. — W łeb go, Józku! — ktoś krzyknął wreszcie szeptem, — Stać! — zawołał nie głoś no Łażewski i spytał — Polacy? — Dziewczyna z nimi — zdziwił się jeden ze zwiadowców. — A wy jak myśleli? Oczu nie macie? — Nie zloście się ojciec. Od Niemców jechaliście. — Przez szosę rady nie da. Tam ich jak mrówko w. — We czworo nie da rady, ale nas więcej i czołg mamy. Idziecie z nami? — Czołg? A jaki? — Normalny. — Też my... zaczął stary, ale dziewczyna szarpnęła go za rękę i przerwała. — Idziemy z wami. Daniel miał zamiar spytać, czemu ta baba sierżantem dowodzi, ale powstrzymał się. Chodziło przecież o to żeby jak najszybciej zająć stanowiska wyjściowe. Każda minuta zwłoki zwiększała prawdopodobieństwo wykrycia ich grupy przez Niemców. Ponownie ruszył zatrzymań y na chwilę mechanizm — naj pierw poszli do przodu pojedynczy zwiadowcy, potem ich motocykle przepychane z ukrycia do ukrycia. — Czego panna Marysia za rękaw szarpiąc nie pozwoliła zapytać. Może właśnie oni. — Nie — odrzekła stanowczo Ogoniok — Idziemy. — Oszaleliście? zapytał niespokojnie chorąży Żubryk — Przecież widzieliśmy sami, że tam Niemcy. Przed chwilą niewiele brakowało... — Ej wy, piechota — podszedł bliżej Łażewski. Trzymajcie się obok motorów, a dalej wytłumaczę co i jak. Odczekał chwilę patrząc jak nowi pomagają w przetasz-czeniu i zawrócił z powrotem do czołgu. — Co tam było? — spytał Kos. — Nic specjalnego. Podgarnałem cztery lufy z piechoty. Jak lak dalej pójdzie, przyprowadzimy artylerzystom batalion. — Ruszamy? — Właśnie to ci chciałem powiedzieć, że moż« lepiej żebyście zaczekali i potem od razu na miejsce. Ruch najłatwiej zauważyć a stad już cholernie blisko^, — Dobra. — Wrócę po Kiedy podchorąży zniknął z oczu, Kos nie dowierzając poznanym przed godziną artylerzystom, wysłał dodatkowo Wichurę i Tomasza na czaty. Sam siedział dalej na wieży i nasłuchiwał. Ostrzeliwanie szosy prowadziły dwie albo trzy baterie, bo kiedy rozsypywały nierówną salwę można było wyłowić około ośmiu wybuchów. Granaty nie szły górą a więc zapewne stanowiska artylerzystów były na południe od szosy. Kaliber trudno odgadnąć z samych wybuchów, a dźwięk wystrzałów gubił się i łamał wśród murowanych ścian. Porucznik naturalnie by potrafił. On nie tylko pogodę umiał przepowiedzieć, ale wszystko. Sprawiedliwiej byłoby gdyby tacy nie ginęli. Janek zdawał sobie sprawę, że choć decyzja forsowania nocą szosy była wspólna, podjęta po naradzie z Lażewskim, z Gustlikiem i Grigorijem, to przecież projekt wyszedł od niego. Jeśli się narwą na okopane działa czy czołgi, jeśli nie potrafią zaskoczyć przeciwnika to stracą sprzęt i ludzi, nie wykonają zadania. Może rzeczywiście rozsądniej było przyczaić się, doczekać podejścia jakiejś jednostki radzieckiej czy polskiej. Niemcy przerwali pierścień, sypią się jak groch z worka, ale niemożliwe przecież, żeby im długo wiać pozwolono. Na pewno już Sztab Frontu uruchomił rezerwy i jeszcze przed świtem... Wrócił Łażewski, dal znak ręką i poprowadził Rudego między wrakami, potem kawałek boczną uliczką i dalej przez podwórze, przez skąpy skwer z połamanymi drzewami aż do grubego muru z płyty betonowej pełnego wyrw, podziurawionego jak ser szwajcarski. — Janek — zawołał cicho. — Chodź tutaj. Kos wyszedł przez właz mechanika. Pchał się za nim na siłę Szarik. popiskując z oburzeniem, ale Kos rozkazał Saakaszwiłemu: — Trzymaj psa. Rwie się jak głupi... — Tu dalej żadnej osłony — rzekł półgłosem podchorąży. — Trzeba się decydować na skok. Wyszli ostrożnie przed mur na rekonesans. stvo itró Kilka met/rów od czołg,u stała w cieniu Marusia Ogoniok, Szawełłowie i felczer. Widać stąd było białe cyfry i ©rł* na wieży, można nawet przeczytać napis na burcie.