ZGORZELEC 6 lipca 1950 „...Wysokie Układające' się Strony zgodnie stwierdzają-, że ustalona i istniejąca graniea, biegnąca od Morza Bałtyckiego wzdłuż linii na zachód od miejscowości Świnoujście I dalej wzdłuż rzeki Odry do miejsca, gdzie wpada Nysa Łużycka, oraz wzdłuż Nrysy Łużyckiej do gra nićy czechosłowackiej, stanowi granicę państwową między Polską a Niemcami..." Jak co roku wracamy pamięcią do dnia 6 lipca 1950 roku, kiedy w nadodrzańskim Zgorzelcu Polska Rzeczpospolita Ludowa i Niemiecka Republika Demokratyczna zawarły układ o nienaruszalności ustalonej przez Uchwały Poczdamskie granicy miedzy obu krajami. Ranga tego wydarzenia sprawiła, że żadna jego kolejna rocznica nie była przez nas kwitowana jedynie okolicznościowymi wzrnianKami, Obecnie istnieje po temu po-wod szczególny: obchody zgorzeleckiej rocznicy zbiegaia sie z 20-leciem powstania -NRD oraz 25-Ieciem Polski Ludowej. Idzie nie tylko o to. że obchodzone po obu stronach granicy jubileusze nadajg- refleksjom na temat doniosłego wydarzenia sprzed dziewiętnastu lat odświętny charakter. Rzecz w tym, że każdy rzeczowy bilans, dokonywany z okazji jubileuszu w Polsce i NRD. nawiązywać musi do rozwoju naszych wzajemnych stosunków, a dla nich data 6 lipca 1950 roku miała zasadnicze znaczenie. Dla NRD; której państwowość liczyła w chwili podpisywania Układu Zgorzeleckiego zaledwie kilka miesięcy, uznanie polskiej gra nicy zachodniej było pierwszym aktem mię dzynarodowym. Nie mające odpowiednika w (Dokończenie na str. 3) Im. Iłasysfasif Gomułka przyjął L.C. Prestesa * WARSZAWA (PAP) Na zaproszenie KC PZPR przybył do Polski sekretarz generalny Brazylijskiej Partii Komunistycznej Louis Carios Prestes. 4 bm. I sekretarz KC PZPR —' Władysław Gomułka przyjął Louisa Carlosa Prestesa. W spotkaniu uczestniczyli, członek Biura Politycznego, sekretarz KC PZPR — Ryszard Strzelecki, kierownik kancelarii Sekretariatu KC — Stanisław Trepczyński i zastępca kierownika Wydziału Zagranicznego KC — Bohda>i Lewandowski. W czasie spotkania omówiono zagadnienia, interesujące obie partie. Rozmowa upłynęła w serdecznej, partyjnej atmosferze. BLeSUAFICZNYM PROLETARIUSZE WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ! Cena 50 cm Nakład: 131.520 Organ KW l*ZPR ^ Wydanie sobotnie łU)K XVII Nr 172 (5215) 10 stron 3 lipca na przejściu granicz d- nt CSRS, gen. armii Ludvik wodniczącym Rady Państwa rianem Spychalskim, a następ ku Myśliwskim w Jaworzynie kich Wysokich Tatr. Na zdjęciu: powitanie na Ł vik Svoboda i Marian Spyeh nym w Łysej Polanie pre«y-Svoboda spotkał się z prze-PRL, marszałkiem Polski Manie podejmował go w Pałacy-, położonej w sercu słowac- ysej Polanie. Od prawej: Lad-alski. (CAF — Czarnogórski) WAKACYJNYM GOŚCIOM PRZYPOMINAMY,' ZE OD MARCA BR. W KOSZALINIE UKAZUJE SIE MIESIĘCZNIK pomezE LIPCOWE WYDANIE MIESIĘCZNIKA Z BARWNĄ MAPĄ TURYSTYCZNĄ OD JUTRA DO NABYCIA W KIOSKACH SKRÓCIE PART Z Nowy ambasador nadzwyczaj Tty i pełnomocny FHL. we Fran : cji Tadeusz Olechowski złożył w pałacu Elizejskim listy uwie ' elniające prezydentowi : Francji Georgesowi Pompidou. Przemawiając podczas uro-: czystości ainb. Olechowski pod i kreślił więzy przyjaźni, łąezą-• eej od wieków narody PoLski i f Francji. » NOWY JORK I Rada Bezpieczeństwa jcdno- myśl nie uchwaliła rezolucję L krytykującą Izrael za ankesje i-j Jerozolimy i wzywającą go do ['cofnięcia wszelKiCii zarządzeń [i|zmierzających do zmiany sta-tusu tego miasta. i 9 MEKSYK "W czwartek spcrrialny wy-jsłannik Nixona ao Ameryki < Łacińskiej Nelson Rockefeller i opuścił Republikę Dominikan-;ską. W tym samym dniu przy i był on na Jamaict . Podczas de j m on s t r a.c j i a n t y a m e r y k a ń s k i c h iw czasie wizyty Rockefellera w ; Republice Pominikaóskiej | śmierć poniosły o v$oby. • NOWY JORK w najbliższy poniedziałek sek •rełarz generalny ONZ U Thant ] uda sie z oficjalną jednodniową wizytą do Paryża. We wto-trek przyjęty zostanie on przez prezydenta Georgesa Pompido-i ioraz przeprowadzi rozmowy z (ministrem spraw zr.granicznych • Francji, Maurice Schumannem. KĆ JUTRO W UZDROWISKOWYM PARKU INAUGURACJA połczyńskiego festiwalu *• (Inf. wł.) Miasto w odświętnej grali, duże kolorowe plansze witają uczestników. Organizatorzy dokonują prawdziwych cudów, aby wygospodarować jak największą ilość miejsc w połczyńskim amfiteatrze. Wychodzi na to, że podczas festiwalowych koncertów na widów-, ni będzie zawsze nadko mplet. Nie dla wszystkich, niestety, wystarczy miejsc siedzących, czyli... ubiegłorocznej tradycji stanie się zadość. Na kazdvm niemal kroku wyczuwalna jest atmosfera podniecenia, towarzysząca z reguły wielkim imprezom. Najlepsze zespoły wojskowe zjechały już w komplecie. Od rana do późnych godzin wieczornych trwają próby. Na inaugurację potężna dawka muzyki i piosenki, festiwalowa uwertura — występ popularnego zespołu Kanon- Aroerykaftsey astronauci (od kontynuować przygotowania prawej) — N. Armstrong, M. do lotu na przyrządach kon- Collins i E. Aldrin opuszczają trolnych. ośrodek treningowy na Przy- „CZY SŁONCE MOZĘ TM ladku Kennedy'ego, udając się ZAGROZIĆ?" — o tym pisze- na miejsce startu Apollo-11, my na 4. stronie, na pokładzie którego będą CAF — Unifax C PRAWA pierwsza: niegościnność. Narzekają kierowcy, że właśnie teraz, kiedy nastał w naszym, województwie, a zwłaszcza w przymorskim pasie sezon szczególnego natężenia ruchu motoryzacyjnego, właśnie teraz Liczne stacje benzynowe urządzają rozliczenia, remanenty. Wskutek eze~ go kropla., benzyny staje się przysłowiową kroplą wody na pustyni. Cj sami ludzie wyrażają się dość nieparlamentarnie o nagminnym zamykaniu koszalińskich ulic. Wskutek czego nasze niezbyt wielkie miasto trzeba przejeżdżać narciarskim prawie slalomem a-by się z niego wydostać. W dwu nadmorskich miastach — Kołobrzegu i Darłowie są muzea. Starsze, darłowskie ma wiele, wiele kart. zapisanych podziękowa niami za udostępnienie interesującej ekspozy cji, będącej skrawkiem naszej historii i nasze go geograficznego położenia. Ale leraz na drzwiach darłowskiego muzeum wisi mała, kartka: „Inwentaryzacja". Z jeszcze kilka słów. A obok nich opinie zawiedzionych lub raczej inwektywy. No.bo kto to widział zamykać muzeum. w miasteczku, w którym nie roi się od atrakcji! Sprazoa druga: okrucieństwo. W koszalińskiej mu tac fi naszej gazety pisze się ostatnio o problemie bezpańskich zicierząt (psów, kotów). Nie ma innych tematów? Jest. Kilka dni temu, na jednym z podwórek młodociani, zupełnie młodzi chłop cy, piętnastoma (liczyłem potem!) odłamkami cegły zatłukli dopiero co podtoslego kota. Kota, którego inne dzieci karmMy, głaskały, które to zajęcie jest być może niehigieniczne, ale ludzkie. Inne większe dzieci urządziły na tomiast coś nieludzkiego. barbarzyńskiego. Więcej już pisać nie mogę... — No przecież to „tylko" kot... Kilka dni temu peioien pracownik MPK w Koszalinie sklął najdosadniej vasażerkę, któ ra zmęczona upałem wsiadła do autobusu nie na przystanku, lecz na postoju. Sklął z t z w. „mety" bez żadnego wstępu i wyrzucił. Czy istnieje związek, między tymi czterema wydarzeniami? Między dwoma pt. „ntegościn ność" 'i dwoma pn. „okrucieństwo"? To tylko kwestia skal i na tej samej pociziałce, (zetem) Sezon zepsutych ogórków Jak podaje PIHM — zachmurzenie bodzie dziś umiarkowane, od północy wzrastające. Miejscami na północy opady. Temperatura maksymalna od 18 st. na północnym zachodzie od 25 st. na południ* Wiatry umiarkowane z kierunków zachód n-eh. -Rytm z Łodzi, a potem barwna. rozśpiewana i roztańczona premiera — na estradzie Reprezentacyjny Zespół Wojska Polskiego. Rekomendować chy ba nie trzeba. Wieczorem w konkursowe szranki staje Zespół Estradowy Wojsk Wewnętrznych z programem, zatytułowanym „Zawsze z piosenką". Pozwólmy więc bez reszty królować piosence, tej o wierzbach płaczących i tej o spadochronach, zakochanym wopiście, o żołnierskim trudzie i... o żołnierskiej piosence. (gil) W słupskich butach Pięć lat temu zapadła decyzja: w Słupsku powstanie fabryka obuwia. Duży, nowoczesny zakład, zatrudniający w perspektywie ponad 4 tys. pracowników. W krakowskim biurze konstrukcyjnym zaczął się rodzić projekt przyszłego zakładu. W dwa lata później na łamach naszej gazety pojawiła się informacja o rozpoczęciu wykopów pod fundamenty. Potem były kolejne notatki o pierwszych konstrukcjach, o akcie erekcyjnym, 6 wiechach na szczycie kotłowni. o pierwszych butach i kłopotach... - FABRYKA RUSZYŁA 11 listopada 19S8 roku, dokładnie w dniu rozpoczęcia V Zjazdu PZPR. ruszyła pierwsza taśma produkcyjna. Męskie półbuty, wyprodukowane w Słupsku. Droga do tych pierwszych butów nie była łatwa. Prowizoryczne u-rządzenia, krzatanina budowlanych, instalatorów i mechaników. Młoda ambitna załoga pokonywała trudności i uczyła się solidnej pracy. Dziś, kiedy do fabryki można już dojść suchą nogą po nowej ulicy, kiedy na dachu biurowca widnieje neon: PÓŁNOCNE ZAKŁADY OBUWIA — sprawy te wyglądają inaczej. Wiadomo, że wysiłek ludzi nie poszedł na marne. Codziennie z ośmiu taśm produkcyjnych schodzi około (Dokończenie na str. 3) 1 Tow. Marian Spychalski w towarzystwie L. Svobody zwiedził teren przyszłego „FIS** Piątek był drugim dniem pobytu w CSRS przewodniczącego Rady Państwa, Marszałka Polski MARIANA SPYCHALSKIEGO z małżonką, którzy są gośćmi prezydenta CSRS, LUDWIKA SVOBODY i jego małżonki. Tego dnia w godzinach ran był rozmowy z Ludvikiem Svo nych polscy goście w towa- bodą i przybyłymi na spotkanie rzystwie gospodarzy udali się czołowymi działaczami partyj-do znanej słowackiej miejsco nymi i państwowymi CSRS i wości Strbske Płeso — leżą- Słowackiej Republiki Socjali-cej nad jeziorem o tej samej stycznej. W czasie rozmów, któ nazwie. Jej mieszkańcy oraz re upłynęły w niezwykle ser-liczni turyści i wczasowicze decznej atmosferze, wymienio zgotowali gościom niezwykle no poglądy na temat wielu serdeczne przyjęcie. problemów interesujących o- M. Spychalski w towarzy- bie strony. stwie L. Svobody złożył na granitowej płycie pomnika Partyzanta wieniec opasany białoczerwoną wstęg?. Na niej napis: ,3ohaterom słowackiego powstania narodowego — przewodniczący Rady Państwa PRL". M. Spychalski i L. Svoboda wraz z małżonkami udali się następnie na pobliskie tereny budowy urządzeń sportowych. przygotowywanych na przyszłoroczne mistrzostwa świata w narciarstwie — „FIS 1970" gdzie M. Spychalski żywo interesował się architekturą i budową obiektów. W godzinach popołudniowych do Pałacyku Myśliwskie go w Jaworzynie, który jest rezydencją przewodniczącego Rady Państwa Mariana Spychalskiego i prezydenta CSRS Lndvika Svobody — przybyli na przyjacielskie spotkanie: ROZMOWY syryjsko-radzieckie * MOSKWA (PAP) Delegacja partyjno-państwo wa Syrii na czele z Nor Ed-Di nem Atasim złożyła w piątek rano wizytę na Kremlu L. Breżniewowi, N. Podgornemu i A. Kosyginowi. Po wizycie rozpoczęły się rozmowy radziecko-syryjskie. W piątek, Prezydium Rady Najwyższej ZSRR i rząd radziecki wydały przyjęcie na Kremlu na cześć syryjskiej de legacji partyjno-rządowej. Frank Barman przybył do Moskwy * MOSKWA (PAP) Kosmonauta amerykański — Frank Borman był w piątek gościem uczonych, którzy zajmują się przyjmowaniem informacji meteorologicznych z Kosmosu. Razem z kosmonautami radzieckimi Hermanem Titowem i Konstantynem Fieoktistowem odwiedził on meteorologiczny ośrodek nau-kowo-badawczy w Moskwie. Frank Borman przyjechał do ZSRR z żoną i dwoma synami. W piątek rano przybył on z Leningradu. Razem z rodziną złożył on wizytę Ninie Popowej, przewodniczącej Związku Radzieckich Towarzystw Przyjaźni, następnie został przyjęty przez zastępcę mera Moskwy — W. Isajewa. Kosmonauta amerykańsk".o-prócz Moskwy i Leningradu* zwiedzi Krym oraz Nowosybirsk — ośrodek naukowy Syberii. UPROWADZENIE SAMOLOTU • WASZYNGTON W czwartek uprowadzony 7os tał na Kubą samolot ekwadorski „DC-3". Na jego pokładzie znajdowało się około 20 osób. Jak podają źródła nieoficjalne samolot porwało 2 uzbrojonych mężczyzn. Barykady na ulicach Turynu * RZYM (PAP) Turyn objął strajk po-pierwszy sekretarz KC Komu wszechny. Proklamowały go nistycznej Partii Czechosłowacji dr Gnstav Husak, premier rządu federalnego CSRS — Oldrzich Czernik, pierwszy sekretarz KC Komunistycznej Partii Słowacji — Stefan Sadovsky, premier rządu Słowackiej Republiki Socjalistycznej — prof. Peter Colot-ka i przewodniczący Słowackiej Rady Narodowej — On-drej Klokocz. Wzięli oni udział w obiedzie wydanym przez prezydenta Ludvika Svobodę i jego małżonkę na cześć prze wodniczącego Rady Państwa Mariana Spychalskiego i jego małżonku W godzinach popołudniowych Marian Spychalski od- trzy największe centrale związkowe, wyrażając protest przeciwko pogarszającym się warunkom życia. Strajk objął także pracowników zakładów Fiata. Pracę porzucfio ponad pół miliona osób. Doszło do demonstracji i starć. Rozpoczęły się one w chwili, kiedy robotnicy zakładów Fiata zaczęli wznosić barykady na u-licach. Przeciwko nim skierowano uzbrojone" oddziały policji. Stopniowo rozruchy objęły całe miasto. Na pomoc wezwano oddziały wojska, u-żyto gazów łzawiących. Całą noc z czwartku na piątek trwały walki. 65 osób zostało rannych, w tym szef tu ryńskiej policji Marcelo Guida. W piątek rano trwały jeszcze starcia studentów z policją. Spalono 23 samochody i trzy autobusy. Tak poważnych rozruchów nie było w tym mieście od 7 lat. W Rzymie strajkują pracownicy sądów, poczt i komunikacji NA POLSKIEJ WYSTAWIE W MOSKWIE PRZEMYSŁOWEJ „Odra 13G4"-informator idealny * MOSKWA (PAP) Minął już pierwszy tydzień trwania Polskiej Jubileuszowej Wystawy w Moskwie. Przyniósł on wiele wydarzeń, podkreślających duże znaczenie tej imprezy dla dalszej współpracy między obu krajami. Istotnym nurtem codziennego dnia wystawowego są wizyty czołowych radzieckich działaczy gospodarczych — członków kierownictwa cen tralnych i republikańskich ministerstw. Zgromadzenie na wystawie ok. 25 tys. eksponatów przekonało naocznie wielu radzieckich działaczy gospodarczych o randze Polski jako partnera gospodarczego. Czwartek był „dniem chemii". Gospodarzem był minister przemysłu chemicznego — Antoni Radliński, który towarzyszył swym gościom podczas zwiedzania wystawy. Nasza ekspozycja, a przede wszystkim barwniki, lakiery, kosmetyki, farmaceutyki zyskały w ich oczach uznanie. Tego samego dnia min. Radliński oraz wiceminister przemysłu ciężkiego — Józef Talma odbyli konferencję prasową, poświęconą nie tylko problematyce samej produkcji chemicznej, lecz także naszemu przemysłowi, wytwarzającemu sprzęt i aparaturę dla potrzeb chemii. Na liście odbiorców polskich produktów chemicznych znajduje się 80 państw. Bardzo pomysłowo wykorzystano na wystawie najnowszą polską maszynę matematyczną do przetwarzania danych „ODRA 1304". W pamięci tej maszyny zapisano 500 pytań i odpowiedzi, obejmujących wszystkie najważniej- sze dziedziny rozwoju gospodarki, nauki i techniki PRL. Na życzenie zwiedzających maszyna błyskawicznie odpowiada na pytania, drukując wyjaśnienia na papierze. Realizacja Uchwały II Plenum KC PZPR Nowe cykle normatywne w budownictwie inwestycyjnym WARSZAWA (PAP) Na potrzebę wydatnego skrócenia 'cykli inwestycyjnych wskazywała Ucłrwała II Plenom KC PZPR. Miernikiem określającym prawidłowy czas trwania Ira-d»wy poszczególnych obiektów, zakładów, fabryk ttp. w określonych warunkach technicznych i organizacyjnych, są normatywne cykle bodowy, ustalane i aktualizowane co kilka lat uchwałami Rady Ministrów. Ostatnio Rada Ministrów w programowaniu, projekto-podjęła uchwałę, ustalającą waniu, planowaniu i realiza-nowe cykle normatywne budo cji inwestycji. wy, w której określono także zasady posługiwania się nimi MARYNlSCI u tow. S. Olszowskiego WARSZAWA (PAP) Sekretarz KC PZPR — Stefan Olszowski przyjął 4 bm. delegację Stowarzyszenia Marynistów Polskich z Czesławem CenŁkiewkscm — wi ceprezesem Związku Literatów Polskich na czele. Przedstawiciele polskiego rucha marynistycznego przedstawili dorobek 12-letniej dzia łałności SMP w dziedzinie cipo wszech niania tematyki mor skiej i pomorskiej wśród społeczeństwa. Stefan Olszowski zapoznał się również z przedstawionymi przez delegację planami dalszego rozwoju działalności stowarzyszenia. GŁOSOWANIE W IZBIE GMIN * LONDYN (PAP) Izba Gmin 301 głosami przeciwko 242 odrzuciła wniesiony przez opozycję konserwatywną wniosek o wyrażenie rządowi *otom nieufności Nowe cykle normatywne są krótsze od dotychczas obowią żujących średnio o ok. 17 proc. Uchwała przewiduje, że w miarę usprawniania organizacji procesu inwestycyjnego i wprowadzania postępu technicznego w budownictwie cyk le te będą ulegać dalszemu skracaniu. Cykle budowy ustalone na podstawie omawianej uchwały mają obowiązywać inwesty cje rozpoczynane w r. 1969, w r. 1970 oraz kontynuowana, których termin ukończenia przypada po 1 stycznia 1971 r. WYPADEK POD BĘDZINEM Pod Będzinem wczoraj przed po łudniem wpadła na przydrożne drzewo taksówka marki wołga z Łodzi (nr rej. 10-5000). Śmierć w wypadku poniósł właściciel samochodu. Tadeusz Stefański zamieszkały w Łodzi ul. Wólczańska 65. Trzy pozostałe osoby. Jadące samochodem zostały ranne:-Irena Ka mińska doznała wstrząśnienia móz gu oraz odniosła rany tłuczone gło wy i innych części ciała, jej 19 letni syn Paweł, który prawdopodobnie prowadził wóz (nie posiadając prawa Jazdy) — ma złamana kość podudzia, a 19-letni Tadeusz Jurkiewicz doznał ogólnych potłu czeń. wszystkich pogotowie przewiozło do szpitala w Koszalinie. Samochód wpadł na drzewo przy próbie wyminięcia przechodnia, który wszedł na Jezdnię. Szeze goły ustali omwaclzone Sedztwn. Stan zdrowia B. Kobieli uległ poprawie Jak poinformował w piątek rano lekarz dyżurny szpitala Wojewódzkiej Sta cji Pogotowia Ratunkowego w Bydgoszczy, stan zdrowia Bogumiła Kobieli, który w środę został ciężko raimy w katastrofie samochodowej pod Koronowem, uległ poprawie. Obecnie — po przeprawa dzon ej w czwartek, skompłi kowanej operacji pękniętej śledziony i wątroby — Ko Mela odzyskał przytomność i rozmawiał z opiekującymi się nim troskliwie loka mad. Ranna rftwnioi w tej ka tastrofie żona B. Kobieli. Małgorzata, która doznała pęknięcia czterech ńetoer, czuje się już dobrze i prze bywa na terenie szpitala, aby opiekować się mężem. Dochodzenie w sprawie przyczyny katastrofy dobie ga końca Jak poinformował zastęp ca komendanta Komendy Powiatowej MO w Bydgosz czy, przyczyną wypadku był poślizg. B. Kobiela, pro umdząc samochód po desz czu, na mokrej nauńerzch-ni, na skutek dużej szybkości dostał się w poślizg, stracił panowanie nad kierownicą i wpadł rut auto- Marii Styczyńskie! % powodu Śmierci Męfta wyrazy serdecznej?© żalu I współczucia składa DYREKCJA 1 WADA ZAKŁADOWA SZPITALA POWIATOWEGO W KOŁOBRZEGU Kierownikowi Szkoły nr 4 w Słupsku mgr. Stanisławów Kie | do wyrazy głębokiego współczucia % powodu zgonu Siostry AMELII składa gboho nauczycielskie* PERSONEL ADMINISTRACYJNY «ra* KOMITET RODZICIELSKI SZKOŁY NT 4 „WOJNA FUTBOLOWA" • MEKSYK (PAP) Stan napiecJa międ«y Salwadorem i Hondurasem utrzymuje się nadal. W czwartek przedstawiciele Salwadoru stwierdzili, że samolot Hondurasu C-47 ostrzelał jednostki wojskowe stacjonujące na granicy między Hondurasem i Salwadorem. Jak Już informowaliśmy, przed kilkoma dniami zerwane zostały stosunki dyplomatyczne między Salwadorem i Hondurasem. Salwador ogłosił stan wyjątkowy 1 pcw-oial rezerwistów. Bezpośrednią przyczyną napięcia stał się mecz mięóey drużynami piłki nożnej obu krajów o w mistrzostwach świata. udział C CZYM ? * PARYŻ (PAP) Minister spraw zagranicznych NRF — Willy Brandt rozpoczął w piątek rozmowę w cztery oczy z ministrem francuskim Maurice Schumannem. Obrady bratnich partii * WARSZAWA (PAP) Wczoraj rozpoczęło się w! Warszawie III plenarne por siedzenie Centralnego Kornic tetu SD, poświęcone aktual-* nym problemom pracy strony nictwa. Przedstawiona zosta-* nie informacja o pracy Prezy-i dium CK SD w okresie mię-i dzy II a III Plenum. Zakończyła się trzydniowa narada członków prezydiów, kierowników wydziałów pro-* pagandy i oświaty oraz prze-i wodniczących komisji szkolenia wojewódzkich komitetów ZSL. Na naradzie omówiono aktualne zadanie ideowo-wy-chowawcze i programowe stronnictwa, które wynikają JL. uchwał V Kongresu ZSL. NA BLISKIM WSCHODZIE Znowu wymiana ognia KAIR, MOSKWA (PAP) kołaj Podgorny oświadczył# M naród radziecki pomagał i W czwartek dwukrotnie dzie pomagać swym arabskim doszło do pojedynku artyle- przyjaciołom w ich wałcq ryjskiego w strefie Kanału przeciwko imperializmowi, ci Sueskiego. Wymiana ognia całkowite zlikwidowanie naH rozpoczęła się we wczesnych stępstw agresji izraelskiej, ą godzinach rannych i trwała przywrócenie trwałego i spran do południa. Kolejna nastą- wiedliwego pokoju na BltoN piła o godz. 17.30 czasu war kim Wschodzie z uwzględnie-j szawskiego i zakończyła się niem interesów wszystkich wieczorem. Ogłoszony w czwartek w Kairze komunikat stwierdza, że w czerwcu komandosi arab scy przeprowadzili 234 operacje wojskowe przeciwko wojskom izraelskim. M. in. znisz czono lub uszkodzono 150 po jazdów wojskowych, 57 stanowisk broni maszynowej, 21 mostów i linii kolejowych o-raz 21 obiektów wojskowych, a także zestrzelono jeden samolot nieprzyjacielski. Wysadzono w powietrze rurociąg naftowy, prowadzący do Hajfy. Kairski dziennik >rAl Ach-bar" cytuje wypowiedź prezydenta Libanu Chariesa He-lou, który oświadczył, że Liban nie pozwoli na założenie na jego terytorium baz komandosów palestyńskich, aby uniknąć niebezpieczeństwa za grażającego suwerenności Libanu. Przewodniczący Prezydium Rady Najwyższej ZSRR, Ni- Pogróżki wobec K. Schnetza * BERLIN (PAP) Burmistrz — szef rządu za chodniego Berlina, Klaus Schuetz, zaproponował publicz ną dyskusję z przesiedleńcami na temat stosunków mię dzy NRF a Polską. Propozycja ta, zawarta jest w liście przesłanym do przewodniczącego „Ziomkostwa Śląska" Herberta Hupki ,w zrwiązku z atakiem prezydium tego ziomkostwa na Schuetza po artykule w „Die Zeit" przedstawia jącym poglądy Schuetza na temat stosunków z Polską. Klaus Schuetz otrzymał w czwartek anonimowy list, gro żący zamachem bombowym, jeśli ^ie zmieni swego przyjacielskiego stosunku do komunistów". Policja berlińska prowadzi śledztwo. 1 W dnia 2 lipca 1969 roku zmarł Henryk Styczyński wieloletni kierownik Wydziału Finansowego Prezydium PRN w Kołobrzegu. Wyrazy żalu i głębokiego współczucia RODZINIE składają KIEROWNICTWO I PRACOWNICY WYDZ. FINANSOWEGO PREZ WRN W dniu 2 lipca 1969 roku zmarła długoletnia pracownica Młodzieżowego Domu Kultury w Słupska Ameba Kiejdo Zmarłej tracimy nieodżałowaną koleżankę która całą swoją energię i zapał poświęciła wychowaniu młodzieży. Wyrazy głębokiego współczucia Rodzinie składa GRONO INSTRUKTORÓW i DYREKCJA MDK I narodów tej strefy, w tym arabskiego narodu Palestyny. Spotkanie z ociemniałymi inwalidami wojennymi * (Inf. wł.) Wczoraj z inicjatywy Za-j rządu Okręgu Związku Bo-j jowników o Wolność i Demokrację odbyło się w Słupsku spotkanie I sekretarza Kornic tetu Wojewódzkiego PZPR, prezesa ZO ZBoWiD, posła tow. Stanisława Kujdy, prze-; wodniczącego Prez. WRN — ob. Wacława Geigera oraz władz miasta i powiatu słupskiego z I sekretarzem KMiP PZPR, tow. Janem Stępniem z grupą ociemniałych inwalidów wojennych z woj. koszalińskiego. W serdecznej i przyjaciel-: skiej rozmowie przedstawiciele władz Ziemi Koszalińskiej podkreślili m. in. bohaterską postawę inwalidów wojennych w ostatniej wojnie. Wie-, lu z nich, walcząc w szeregach oddziałów partyzanc-; kich i Ludowego Wojska o Polskę socjalistyczną stra-i ciło to, co dla każdego z naą najcenniejsze — wzrok. Dwunastu ociemniałych !n-} walidów wojennych otrzymało podczas spotkania od władz wojewódzkich magnetofony. _ (o| Nowy ambasador Republiki Wietnamu Południowego * WARSZAWA! (PAP) 4 bm. przybył do Warszawy' nowo mianowany ambasado* nadzwyczajny i pełnomocny Republiki Wietnamu Południowego w Polsce Tran Van Tu, witany na międzynarodowym dworcu lotniczym p~zez wicedyrektora protokołu dy-» ploroatycznego MSZ, ambasŚH dora Edwarda Pietkiewicza. Nowy rewelacyjny proszek „E" * WROCŁAW (PAP) We Wrocławskiej Fabryce Mydła opracowano technologię produkcji nowego proszku do prania, zawierającego tzw. enzymy, które powodują chemiczny rozkład i wywabianie wszelkiego rodzaju plam. Brudną bieliznę lub odzież wystarczy zamoczyć w wodzie z rozpuszczonym w niej, nowym proszkiem enzymatycznym, aby po upływie pewnego czasu — bez prania — wyjąć po wypłukaniu czystą. Nowy proszek można stosować do prania wszystkich tkanin. W lipcu Wrocławska Fabry, ka Mydła wyprodukuje pierw szych 200 ton proszku, któcjj. nosić bedzie nazwo; JST. Str. DOKOŃCZENIE ZE STR. 1 historii pokojowe i socjalistyczne państwo niemieckie od tego właśnie aktu zaczęło realizować to, co premier Cyrankiewicz w niedawnym expose w Sejmie określił jako „prawdziwie nową politykę wschodnią Niemiec". W dniu podpisania Układu Zgorzeleckiego, a więc w okresie, kiedy młoda NRD zaczynała dopiero złożony i trudny proces reedukacji swego społeczeństwa, nie żyjący już dziś premier Grotewohl mówił m. in., że naród niemiecki musi wyciągnąć wnioski ze swojej winy i zrozumieć, że Polska powinna mieć pewność, iż po raz trzeci nie zostanie zaatakowana z terenu Niemiec. Powszechnie znane są inne aspekty prawdziwie nowej polityki wschodniej, zainicjowanej przed dziewiętnastoma laty przez NRD. Towarzyszące wejściu na socjalistyczną drogę rozwoju zerwanie z junkierstwem, mili-taryzmem i zaborczością uczyniło z NRD waż ny czynnik bezpieczeństwa europejskiego i stało się padstawą szerokiego rozwoju politycznych i gospodarczych stosunkćw między naszymi krajami. Obecnie rozwijają się one na podstawie podpisanego w marcu 1967 roku Układu o Przyjaźni, Współpracy i Pomocy Wzajemnej Polska — NRD. Jeden z ar tykułów Układu stwierdza: „Integralność terytorialna obu państw oraz nienaruszalność granicy PRL na Odrze i Nysie Łużyckiej i granicy między NRD a NRF posiada podstawowe znaczenie dla bezpieczeństwa europejskiego". Jeśli idzie o Polskę, to w chwili podpisywa nia porozumienia zgorzeleckiego nasza socja listyczna państwowość liczyła pięć lat. Cho- ciaż byliśmy krajem, który leczył dopiero swe wojenne rany, to już wówczas potrafiliś my dostrzec, że socjalistyczna NRD wnosi do całokształtu problemu niemieckiego zasadniczo nową jakość. Warto o tym pamiętać w dniach, Kiedy z okazji naszego 25-lecia stawiamy sobie pytanie: w jakiej dziedzinie nasza polityka zagraniczna okazała się szczególnie dalekowzroczna z punKtu widzenia za gwarantowania bezpieczeństwa Po-isKi? Jest jeszcze jeden moment, który uwzględnić należy w dniu tegorocznych obchodów Zgorzelca. A mianowicie fakt, że idea uznania powojennych granic w Europie zaczyna torować sobie drogę rówmież wśród coraz szerszych kręgów społecznych i politycznych w drugim państwie niemieckim. NRF. Zjawisko to jest przez nas dostrzegane, o czym świadczy znana sugestia tow. Gomułki w sprawie zawarcia analogicznego układu, jakim było porozumienie zgorzeleckie z NRD. I chociaż działający zgodnie z interesami sił odwetu i rewizjonizmu rząd NRF propozycji tej nie podejmuje, to znamienne są liczne re alistyczne reakcje, że powołamy się tylko na niedawne stwierdzenie nadburmistrza Berlina zachodniego, Schuetza: „Nie mają żadnego sojusznika — na północy i południu, wschodzie i zachodzie — ci, którzy żywią na dzieje zdobycie ponownie dla Niemiec obszarów położonych po tamtej stronie Odry i Nysy". Owe głosy realizmu uznać można za jeden ze wspólnych sukcesów Polski i NRD — socjalistycznych partnerów, którzy już przed 19 laty uznali nienaruszalność granicy na Odrze i Nysie za podstawowy warunek bezpieczeństwa i pokoju w Europie. (AR) Na zdjęciu: po podpisania Układn premier Józef Cyrankiewicz i premier Otto Grotewohl (trzeci od prawej) wraz z członkami rządów obu państw udają się na wiec przy jaźni na rynku w Zgorzelcu. CAF — ARCHIWUM 6 lipca 1950 ZGORZELEC FRONT Ideologiczny urasta (...) w obecnych warunkach do głównego frontu walki dwóch systemów w -W skali światowej. WALKA TOCZY SIĘ O POSTAWĘ I ŚWIADOMOŚĆ LUDZI. Linia podziału w tej walce nie przebiega wzdłuż geograficznych granic obu systemów, lecz wewnątrz społeczeństw socjalistycznych i wewnątrz społeczeństw świata kapitalistycznego" (referat KC FZPR na V Zjeździe). Jednakże walka ta nie toczy się na jakimś wydzielonym polu. Toczy się ona w dziedzinie nauk społecznych i filozofii, w dziedzinie poglądów politycznych, estetycznych, w sferze kultury masowej. Toczy się ona także w dziedzinie moralności* idzie w niej o zwycięstwo określonych poglądów i postaw moralnych. MGRAILH JEDNA CZY WIELE? Do naiwnych wyobrażeń o zjawisku moralności zaliczyć należy twierdzenie, iż „morał ność jest jedna dla wszystkich ludzi i po wsze czasy". Twierdzenie to ma oczywiście pewien sens wówczas, gdy wyraża protest przeciw stosowaniu różnych miar moralnych dla różnych ludzi w podobnych sytuacjach, przeciw uzurpowaniu sobie przez kogoś „prawa" do moralnej „nie tykalności" i bezkarnego naru szania obowiązujących w spo łeczeństwie reguł moralnych. Nie jest natomiast uzasadnio ne odnoszenie tego twierdzenia do moralności jako zjawiska społecznego. Zawsze bo wiem w historii społeczeństwa klasowego występowały — i występują współcześnie — różne, przeciwstawne sobie systemy poglądów, wartości i norm moralnych oraz odpowiadające im postawy ludzi. Stosowane bywają rozmaite kryteria rozróżniania owych systemów i postaw. Można na przykład — m. in. — mówić o odmiennych poglądach moralnych w różnych społecznościach i krajach ze wzglę- Kalety suporfertec w Wietnamie Pd. HANCU, PARYŻ, LONDYN (PAP) Amerykańskie bombowce strategiczne „B-52" w ciągu ostatnich 24 godzin dokonały nalotów w różnych punktach Wietnamu Południowego, prze de wszystkim w prowincjach Phuoc Long i Tay Ninh — w pobliżu granicy z Kambodżą. Amerykańskie dowództwo po raz pierwszy przyznało w czwartek, iż amerykańska artyleria i lotnictwo naruszają suwerenność terytorium Kambodży. Partyzanci południowowiet-namscy ostrzelali m. in. insta lacje wojskowe w stolicy prowincji Hau Nghia. Walki toczyły, się także w okolicach Sajgonu, w pobliżu Ben Cat oraz w prowincji Tay Ninfe du na położenie geograficzne tych krajów lub epokę histo ryczną, o moralności religijnej lub świeckiej (a także o różnych odmianach moralności religijnej), o racjonalnych lub nieracjonalnych podstawach moralności. Jednakże podłożem tych podziałów jest klasowe zróżnicowanie morał ności. Główna linia podziału w dziedzinie moralności prze biega między poglądami moralnymi wyrażającymi sytuację i warunki życia poszczególnych klas społecznych, od powiadającymi ich celom. W tym też sensie określone poglądy i hasła moralne uwikła ne są bezpośrednio w walkę klasową. Wiele pojęć i wskazań moralnych ma oczywiście charakter ogólnoludzki w tym sensie, że uznawane są one przez ludzi niezależnie od e-poki historycznej, przynależności klasowej, światopoglądu. Jednakże i te pojęcia i normy występują w zespoleniu z całokształtem wyobrażeń i praktyką poszczególnych klas, w systemie poglądów moralnych o charakterze bezpośrednio klasowym. W tej sytuacji, jak dowodził W. Lenin, klasy panujące uciekają się do szarlatań-skich twierdzeń o „jednej mo ralności", usiłując narzucić masom pracującym moralność odpowiadającą swym własnym interesom. MORALNOŚĆ I WSPÓŁCZESNA WALKA IDEOLOGICZNA Pojęcia moralne, takie jak: „zło" i „dobro", „słuszność", „krzywda" i in. — odnosimy zatem, zwłaszcza współcześnie, nie tylko do czynów poszczególnych ludzi, lecz także i do zjawisk i stosunków społecznych. Stąd wynika ich znaczenie w ideologii. Uwikłanie pojęć moralnych we współczesną walkę ideolo giczną między dwoma systemami społecznymi ma oczywiście wiele aspektów. Wymienimy niektóre z nich. Jednym z nich jest moralna ocena i krytyka poszczególnych ustrojów. Ideologia socjalizmu naukowego — wskazując na sprzeczności i ustroju kapitalistycznego i nieuchronność jego upadku — od swego zarania zawierała także radykalną krytykę antyhumanistycznego charakteru tego ustroju, panujących w nim stosunków społecznych, wyzysku i zniewolenia mas pracujących. Dowodząc zaś, że zwycięstwo rewolucji socjalistycznej jest zgodne z pra widłowościami historycznymi — zawiera ona również moralne uzasadnienie rewolucji, wskazuje jej humanistyczne cele, traktuje udział w tworze niu nowego ustroju jako pod stawową formę ideowego zaangażowania ludzi pracy. Z drugiej strony, wszelkie odmiany ideologii klas posiadających usiłują dowodzić moralnej wyższości ustroju burżuazyjnego i atakują socjalizm przy pomocy pojęć moralnych. Jest to obliczone nie tylko na zahamowanie rewolucyjnej aktywności mas we własnym społeczeństwie, lecz także na hamowanie roz woju świadomości społeczeństwa socjalistycznego oraz na jej zniekształcenia. Posługując się hasłami „moralności", „humanizmu", „demokracji", „równości" — reprezentanci ideologii antysocjalistycznej pragną przemycać do świadomości naszego społeczeństwa burżuazyjną treść tych pojęć i wzbudzać nastroje niechęci do socjalizmu. Budownictwo tego ustroju oznacza także tworzenie nowej świadomości moralnej. Na tym też polega historyczny sens przezwyciężania prze jawów moralności odziedziczc nej po starych stosunkach społecznych i nacisków miesz czańskich zasad i wzorów mc ralnych oraz upowszechniania — na gruncie nowych warun ków społecznych — wzorów i zasad socjalistycznych. W ruchu socjalistycznym zawsze przywiązywano ogromną wagę do wartości moralnyeh jego uczestników, traktując je jako jedno ze źródeł jego siły i czystości. Wartości te — ujawnione w skali społecznej — są dzisiaj jednym z warunków ostatecznego zwycięstwa socjalistycznego, czyli w pełni ludzkiego systemu społecznego. (AR) dr Mieczysław Michalik 47 Międzynarodowy Dzień Spółdzielczości Sztandar o barwach tęczy jest symbolem spółdzielczości. Dzisiaj i jutro, pod tym sztan darem odbywać się będą uroczystości związane z obchodem 47 Międzynarodowego Dnia Spółdzielczości. Tegoroczne obchody Między narodowego Dnia Spółdzielczości zbiegają się z setną roez nicą powstania polskiej spółdzielczości spożywców — organizacji tak bardzo zasłużonej również w zagospodarowa niu i dalszym, szybkim rozwo ju Ziemi Koszalińskiej. Mówi się dzisiaj % notą dumy i zadowolenia. ze w 194.5 r. tuż za zwycięskimi armiami polską i radziecką, szedł drugi front — pracy. Wśród ludzi tego frontu na pierwszym mSejscu byli spółdzielcy. Od tamtych dni datuje się historia koszalińskiej spć-Mziel czości. Wiejska spółdzielczość zaopatrzenia i zbytu zrzesza w naszym województwie 113 tys. członków, dysponując 2.020 punktami handlowymi, które osiągają obroty w wysokości 3,6 mld zł rocznie. Wojewódzki Związek Spółdzielni Pracy zrzesza 52 spółdzielnie, których działalność produkcyjno-usługowa przekroczyła 1 miliard zł. W województwie działa 14 okręgowych spółdzielni mleczarskich, zrzeszających 26 tys członków. Z tej liczby ponad 3,3 tys. osób pracuje społecznie w organach samorządowych. Najmłodszą, ale za to bardzo prężną i szybko rozwi jającą jest w naszym województwie spółdzielczość miesz kaniowa. Obecnie działa już 29 spółdzielni, w tym 19 spół dzielni mieszkaniowych typu lokatorskiego, zrzeszających 12.350 członków. W połowie bieżącego roku koszalińskie spółdzielnie mieszkaniowe dysponowały 143 budynkami o 16.783 izbach oraz 12 budynkami z lokalami użytkowymi. Spółdzielczość inwalidzka obchodzi w bieżącym roku 20--lecie swej działalności. W 12 spółdzielniach, które prowa dzą działalność produkcyjno-- usługową w 11 branżach, zatrudnionych jest ponad 4 tys. osób. Koszalińska spółdzielczość inwalidzka, dzięki rozbu dowie zakładów, zatrudnia naj wyższy wskaźnik inwalidów, otaczając ich jednocześnie troskliwa opieką lekarską. Spółdzielczość ogrodnicza w 6 spółdzielniach zrzesza 20.559 członków, a w 12 spółdzielniach produkcyjnych, na 3.690 ha zespołowej ziemi gospodarzy 200 rodzin. Rozwinęła także swoją dzia łalność spółdzielczość oszczęd-nościowo-pożyczkowa. W 48 spółdzielniach zrzeszonych jest ponad 65 tys. osób. W ubiegłym roku sopy udzieliły kredytów na łączną sumę 312 min złotych. Niemały udział w rozwoju gospodarki województwa ma także rzemieślnicza spółdzielczość zaopatrzenia i zbytu. O-broty zrzeszonych producentów zatrudniających ogółem 2.200 osób, osiągnęły w ubiegłym roku wartość około 400 min zL (wł) (Dokończenie ze str. 1) 7 tysięcy par butów: męskich, damskich i dziecięcych. W dniu uroczystego o-twarcia fabryki, które nastąpi dziś, zakład opuści nie pierwsza, lecz półmilionowa para. Do końca bieżącego roku załoga wyprodukuje znacznie więcej niż milion par butów. Słowem w pełni zdany egzamin młodych obuwników, dobrze wykorzystane maszyny. Wykonany czyn dla uczczenia 25-lecia PRL. POMOC POŁUDNIOWYCH SĄSIADÓW Większość nowoczesnych maszyn obuwniczych sprowadzono do fabryki z Czechosłowacji. W ślad za nimi przyjechali czescy specjaliści. Trzy nastu mechaników i technologów. Od października ubiegłego roku zadomowili się w Słupsku. Nie szczędząc czasu ani wysiłku, starali się nadążać za ogólnym tempem bu- W słupskich butach dowy. Zainstalowali i uruchomili 1.093 maszyny. Przy okazji uczyli polskich mechaników i technologów obsługi tych urządzeń. Teraz, kiedy żmudna praca już poza nimi, kierownik czeskiej grupy montażowej, inż. Józef Kirchner, wspomina: — Dobrze się nam pracowało. Początkowo może nawet nie wierzyliśmy, że plany zostaną zrealizowane. Zadziwił nas jednak zapał i ambicja. Miło układała się współpraca z doświadczonym kierownictwem zakładu. Podziwiamy także młodą załogę, która w tak szybkim tempie doskonale rypano wała proces produkcji. Na tym jednak nie kończy się praca czeskich specjalistów. Pozostaną jeszcze w Słupsku do końca roku. Będą czuwać nad sprawnością maszyn, będą uczyć i szkolić polskich konserwatorów. OSTATNIE DNI Gorączkowe były ostatnie dni przygotowań do uroczystego otwarcia Północnych Zakładów Obuwia w Słupsku. Ze zdwojoną energią wykańczali swe prace budowlani, u-wijali się drogowcy i instalatorzy. Dosłownie w mgnieniu oka znikały zwały ziemi, powstawały jezdnie i chodniki. Wiele prac wykonywano w czynie społecznym. Pracowali słuchacze Szkoły Podoficerskiej Milicji Obywatelskiej, wydatnie pomagała cała załoga fabryki, składajaca się już obecnie z ponad 2.200 osób. Każdy z pracowników przepracował przy porządkach i przenoszeniu biur z pomieszczeń zastępczych po 15 godzin. Był to wielki wysiłek dyrekcji, załogi i budowniczych. Tekst i zdjęcia: ANDRZEJ MASLANKIEWICZ Plenum WK ZSL Problemy budownictwa na wsi Wojewódzki Komitet Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego na plenarnym posiedzeniu, które odbyło się wczoraj omówił realizację inwestycji budowlanych i remontów zagród na wsi koszalińskiej. W obradach, którym przewodniczył prezes WK ZSL — Stanisław Włodarczyk udział wzięli: kierownik Wydziału E-konomiczno-Rolnego NK ZSL — Bolesław Nazimek oraz przedstawiciele urzędór*^ przed siębiorstw i instytucji zainteresowanych budownictwem wiejskim. W referacie zwrócono przede wszystkim uwagę na przeszkody utrudniające wykonanie zamierzeń inwestycyjnych rolników. W ostatnich dwóch latach obserwuje się pewne za ^hamowanie odbudowy i remon tów zagród. Dowodem tego mniejsza, niż w poprzednich latach, liczba odnowionych obiektów, przedłużający się cykl budowy nowych budynków, niskie wykorzystanie kredytów bankowych na budownictwo. Podstawowe przy czyny tego zjawiska — to nadal niedostateczne zaopatrze- nie w materiały budowlane, a zwłaszcza ścienne, brak zorga nizowanych usług budowlanych dla rolników, trudności w uzyskaniu fachowej pomocy i dostosowanej do miejsco wych warunków typowej dokumentacji technicznej, a tak że przewlekłe załatwianie wniosków o przyznanie ulg in westycyjnych. W dyskusji znacznie rozsze rzono przedstawione w zagajeniu problemy. Stwierdzono m. in., iż obecnie kampanią odbudowy objęto gospodarstwa słabe ekonomicznie, a więc należy zastosować inne niż do tychczas środki mobilizacji i pomocy. Organizacją usług bu dowlanych powinny w szerszym stopniu zająć się spółdzielnie usługowo-wytwórcze kółek rolniczych. Wiele materiałów, zwłaszcza ściennych można produkować na miejscu, ale trzeba zwiększyć liczbę spółdzielczych, kółkowych i prywatnych wytwórni oraz zo bowiązać je do wytwarzania materiałów potrzebnych w bu downictwie wiejskim. Na zakończenie obrad plenum WK ZSL podjęło uchwa łę w sprawie dalszego roizwo ju budownictwa i remontów, zagród na wsi koszalińskiej. Str. 4 GŁOS Nr 172 (5215) Dziwne i ciekawe GENEZA PŁYNNOŚCI CZASU Powiedzenie: płynie czas — ma swe historyez ne uzasadnienie. Sto lat przed naszą erą w Egipcie rolę pierwszego zegara spełniał młyn wodny który wprawiał w ruch umieszczone na dużej *xarczy wskazówki. W kilka wieków później (w 671 r n. e.) innego typu zegar wodny przywieziony z Chin zakista lowano w pałacu cesarskim w Japonii. A że działo się to 10 czerwca — dzień ten obchodzony jest w „kraju kwitnącej wiśni" Jako dzień zegara. Aż do połowy XIX w. wszystkie części zegarków były wykonywane ręcznie Dopiero w 1844 r. szwajcarski zegarmistrz, Leschot, zbudował maszynę dc produkcji zegarków. NIEBEZPIECZNY ZAWÓD Wiele jest niebezpiecznych, połączonych z ryzykiem. zawodów. Taka jest praca pilota-obla tywacza nowych modeli samolotów, kaskadera, sapera usuwającego miny. W Brazylii natomiast — jak wykazały badania towarzystw asekuracyjnych na największe ryzyko narażeni są... sędziowie sportowi. Brazylijscy kibicie mają bowiem niepohamowany tem perament, który wyładowują na sędziach, jeśli werdykt nie jest po ich myśli. WODA MORSKA CENNY KOSMETYK Oddawia znane jest lecznicze ^ziałanie kąpieli morskich, dopiero jednak ostatnio zaczęto pro dukować kosmetyki w oparciu o wodę morską. We Francji wyrabia się płyn toniczny o właści wościach regenerujących naskórek oraz specjał ną wodę po goleniu (woda morska sprzyja szyb kiemu gojeniu się skaleczeń). BEZ SAMOCHODOWYCH WYPADKÓW Półmilionowe miasto Brasilia, wzniesione w Brazylii według projektów słynnych arcbitetków Oskara Niemeyera i Lucio Costy, nie posiada sygnałów świetlnych do regulowania ruchu, ani policjantów z gwizdkami na skrzyżowaniach ulic, a mimo to nie ma ani zatorów, ani tłoku pojazdów. Ulice Brasili są tak zaprojektowane, że można przejechać całe miasto bez zatrzymania. Piesi nie potrzebują przechodzić przez szlaki pędzących samochodów w newralgicznych punktach bowiem, jezdnie i chodniki dla pieszych są zbudowane na dwóch poziomach. Nie bezpieczeństwo wypadku samochodowego spro wadzone zostało do minimum. Dodajmy, że W Brasilii nie ma tramwajów ani cyklistów, INDYWIDUALNOŚĆ! Badania naukowe potwierdzają fakt, że każdy człowiek jest zbudowany w całkowicie odmienny sposób Posiadamy bardzo istotne różnice w układzie wieńcowym, odmiennie działają nasze gruczoły, a żołądki różnią się między sobą zna cznie bardziej niż nasze rysy twarzy. Jeszcze większe różnice istnieją w systemie nerwowym Przy badaniu np. 20 par rąk na odczuwanie bó lu, różnice wahały się od 50 czułych na ukłucie punktów do zaledwie jednego (na powierzchni każdego io cm kw. skóry). To zjawisko różnorodności właśnie wzięte od strony całkowicie przyrodniczej stanowi ponoć podstawę naszej odrębnej indywidualności. Problemy lotu człowieka na Księżyc Badania kosmicznej przestrzeni tak intensywnie prowadzone w ciągu ostatnich lat rozszerzyły wprawdzie naszą wiedzę o wszechświecie, jednakże wiele jego zagadek pozostaje nadal nie rozwiązanych. Dotyczy to również, a może przede wszystkim centralnego ciała niebieskiego w naszym układzie — Słońca. Dla astronomów Słońce jest gwiazdą średniej wielkości. Ale dla przeciętnego mieszkań ca naszej planety zarówno roz miary, jak i inne dane dotyczące charakterystycznych cech Słońca są czymś wręcz oszała miającym. Średnica Słońca wy nosi 1,4 miliona km (średnica Ziemi — 12740 km). Składa się ono z 2,2 oktylionów materii ją komunikację radiową na większych przestrzeniach. Noc ne niebo rozbłyskuje zielonymi i czerwonymi światłami, igły kompasów skaczą ja.k, oszalałe, a teleksy wypisują słowa nie istniejące w żadnym języku. Nie ma to jednak nic wspólnego z najazdem Marsjan, ale jest wynikiem szczególnie intensywnego elektromagnetycznego promieniowania i prawdziwego gradu cząsteczek o wielkiej prędkości. Zjawiska te wywołuje Słońce. Jego powierzchnia, czyli tak zwana fotosfera, ma średnią temperaturę 4700 stopni C. Charakterystyczną cechą fo tosfery są plamy słoneczne — ciemne przestrzenie, rozciągające się nieraz na przestrze- Czy Słońce może im zagrozić? gazowej, głównie wodoru i he lu. W temperaturze około 20 milionów stopni C dokonują się we wnętrzu olbrzyma nieustanne reakcje termojądrowe# Co sekundę 564 miliony ton wodoru przeistacza sdę drogą reakcji nuklearnej w 560 milionów ton helu. Z 4 milionów ton materii słonecznej wytwarza się zatem w ciągu każdej sekundy energia jądrowa. Jest to więcej niż ludzkość potrafiła zużyć w ciągu całego swego do tychczasowego istnienia. Ta olbrzymia masa energii zosta je następnie wyrzucana w przestrzeń kosmiczną pod postacią ciepła, światła i innych promieni. Można więc powiedzieć, że Słońce jest marnotrawcą w rozmiarach przekra czających wszystko, co w tej materii potrafilibyśmy sobie wyobrazić. Mniej więcej co 11 lat Ziemia znajduje się pod silniejszym słonecznym obstrzałem. Burze magnetyczne powodują już nie tylko normalne zakłó cenią, ale wręcz uniemożliwia niach powyżej 100 tys. km. Owe plamy występują zazwyczaj parami, przy czym jedna ciągnie niejako drugą, gdy przesuwają się z lewa do prawa po widoczne] stronie Słońca, obracającego się wokół swej osi. Ilość plam decyduje o tzw. burzach słonecznych. Na początku jednastoletniego cyklu plam jest mało i znajdują się one o około 35 stopni na pół noc i na południe od słonecznego równika. W miarę rozwoju cyklu ilość ich wzrasta przy czym nowe plamy pojawiają się coraz bliżej równika. Bo pięciu latach cykl słonecz ny dochodzi do swego punktu kulminacyjnego: ilość plam ■jest wówczas największa, tak jak promieniowanie i masa wyrzucanych cząsteczek, co po woduje najsilniejsze burze elektromagnetyczne. W ciągu kolejnych sześciu lat ilość plam słonecznych stopniowo maleje; cykl kończy się, a jed nocześnie na szerokości 35 stopni pojawiają się nowe pła my, zwiastuny kolejnego cyklu. Poprzedni cykl słoneczny za kończył się w latach 1963—64, będących okresem spokojnego Słońca — i najmniejszego nasilenia plam na Słońcu. Z tego wynika, że obecnie zbliżamy się do szczytowego punktu ko lejnego cyklu. Dla Ziemi sku teczną obronę przed słonecznym atakiem stanowią oczywiście gęste warstwy atmosfe ry, a także tzw. pasy Van Allena. zmieniające kierunek wy syłanych przez Słońce cząsteczek. Także statki kosmiczne z załogą wyposażone są w pancerze ochronne odpowiedniej grubości, by zapewnić bezpieczeństwo kosmonautom. Inaczej jednak przedstawia się sprawa na Księżycu czy nawet wewnątrz pojazdu, którym kosmonauci mają dotrzeć bezpośrednio na Księżyc. Czy grozi im zatem niebezpieczeństwo także i od tej strony? Można powiedzieć jedno: przedsięwzięto wszelkie dostęp ne środki ostrożności,0 miano\vi cie początek burzy elektromag netycznej na Słońcu sygnalizu ją dające się zauważyć z Ziemi niezwykle jasne i silne bły ski. W 15 minut po ich ukaza niu się wzmaga się elektromagnetyczne promieniowanie, ale główny atak masy cząsteczek — przeważnie protonów — następuje dopiero 10 godzin później. W związku z tym zarządzono alert w amerykańskich obserwatoriach astronomicznych i 6 obserwatoriów bada powierzchnię Słońca przez 24 godziny na dobę. 10--godzinna przerwa wystarcza, by kosmonauci na statku „Apollo-11" zdążyli w razie niebezpieczeństwa opuścić Księżyc i dotrzeć do dającego im pełną ochronę pojazdu na księżycowej orbicie. Oczywiś cie zawsze trzeba się liczyć z tym. że alarm może okazać się fałszywy, bowiem przepowiednie słoneczne są co najmniej taik zawodne, >jak meteorologiczne. G. OSSOWSKI Kiedy w kilka lat po klęsce hitleryzmu rozpoczynała się (wówczas jeszcze po cichu i bocznymi ścieżkami) odbudowa wielkich koncernów przemysłowych nad Renem, nie dopuszczano nawet myśli (przynajmniej oficjalnie), że będą one znowu produkować broń i uzbrojenie na potrzeby nowej zachodnioniemiec- produkując uryłącznie towary służące codziennemu uszczęśli wianiu zachodnioniemieckie-go mieszczucha. Owe sielskie czasy należą już jednak do przeszłości. W nadreńskich kuźniach wielkie go przemysłu znów produkuje się na potrzeby wojskowe, a koncerny ubiegają się zaciekle o zamówienia Bundeswehry, ok. 350 min funtów szterlżn-gów, rozwija się dynamicznie i coraz śmielej na nowo podej muje produkcję zbrojeniową. Nie zerwał więc Krupp „ze swoją naturą" ,o czym przez wiele lat usiłowała przekonać wszystkich zachodnioniemiec ka propaganda, szermując tym, jako koronnym argumen tem o głębokich i trwałych po RARTIE KOMUNISTYCZNE I ROBOTNICZE ŚWIATA W naszym cyklu informacji o partiach komunistycznych i robotniczych Świata — w związku z niedawnymi obradami światowego forum komunistów w Moskwie — prezentujemy dziś ruch komunistyczny w jednym z największych krajów Azji — w Indii. Komuniści indyjscy wypowiadają się za walką o konj-solidację sił lewicy i jedność działania wszystkich sil anty-koioniainych i antyimperiali-stycznych w realizacji programu państwa demokracji narodowej z perspektywą przeobrażeń socjalistycznych. KP Indii powstała w 1925 r. W grudniu roku 1964 na skutek rozbicia w jej szeregach wyodrębniły się Komunistyczna Partia Indii (KPI) — kontynuatorka tradycji pierwszej KPI oraz KP Indii — Marksiści (KPI-M) — utworzona ze skrzydła o lewackich, pr>j-chińskich tendencjach. Ostatnio, jak informowała prasa, obie partie weszły na drogę uzgodnienia wspólnej platformy politycznej, m. in. ogłaszając jednolitą deklarację, potępiającą rozbijacką działalność maoistów w międzynarodowym ruchu robotniczym. KP Indii liczy ponad 120 tysięcy członków. Ma duże wpływy w organizacjach związkowych — skupiających 1.100 tys. członków. Z jej ramienia w parlamencie Republiki Indii zasiada 30 deputowanych. Przewodniczącym KPI jest Shripad Adrnirt Dange. Partia wydaje tygodnik „New Age" i miesięcznik teoretyczny o tej samej nazwie. KPI-M działa głównie w stanie Kerala. 22 deputowanych tej partii zasiada w parlamencie. Sekretarzem generalnym KPI-M jest P. Sun-daraya. Partia wydaje tygodnik „People's Democracy". Błyskotliwa kariera Po objęciu prezydentury przez G. Pompidou i utworzeniu nowego rządu, którego premierem został Chaban-Delmas, sytuacja polityczna we Francji stabilizuje się. W swoich pierwszych oficjalnych wypowiedziach obydwaj mężowie stanu zapewniają, iż Francja kontynuować będzie linię polityczną twórcy V Republiki gen. de Gaulle'a. Czy deklaracje te potwierdzi praktyka — pokaże najbliższa przyszłość. Kim są ludzie, stojący na czele Francji? Sylwetkę prezydenta G. Pompidou publikowaliśmy poprzednio, dziś przedstawiamy nowego premiera Republiki Francuskiej. W 29 roku życia generał, w 31 — deputowany, w 32 — mer Bordeaux, w 39 — minister, w 43 — przewodniczący Zgromadzenia Narodowego, w 54 — premier. Tak w lapidarnym i jakże wymownym skrócie prasa francuska przedstawia błyskotliwa karierę polityczną Chaban-Delmasa — czwartego premiera V Republiki. Urodził się w Paryżu w 1915 r. Tuż przed drugą wojną światową studiował nauki polityczne I zro bił doktorat prawa. W czasie wojny brał udział w ruchu oporu, współpracując z rządem gen. de Gaullea w Londynie. W roku 1944 Już jako nowo mianowany generał w imieniu rządu francuskiego za warł umowę w sprawie wojsk polskich, walczących we Francji, w której zagwarantowano naszym od działom udział w walce u boku wojsk francuskich Wielu historyków jest zdania, że największym wojskowym sukcesem Chaban-Del masa było uratowanie Paryża przed spaleniem przez Niemców. W pierwszych latach po wojnie poprzez różne szczeble kariery woj skowej — przechodzi do działalności politycznej na forum fran cuskiego Zgromadzenia Narodowe go. Był również ministrem w licznych poprzednio rządach. Na przestrzeni ostatnich 11 lat pełnił funkcję przewodniczącego francuskiego Zgromadzenia Narodowego. W ciągu wielu lat swej kariery politycznej należał do zwolenników polityki gen. de Gaul-le'a. Szpilką! magazy SPRAW IEGUN Oto, co zachodnioniemiecka „Frankfurter Allgemeine Zeitung" pisała niedawno o zbrojeniach w NRF: „Fepublika federalna zbroi się, chocaż nikt o tym nie mówi cał kiem otwarcie. Ale Schroeder i je go ludzie w Bonn oznajmiają o zwiększeniu siły bojowej Bundes wehry. Każdy musi zrozumieć, że kolos gospodarczy, który wypróbo wal swoje polityczne muskuły w walce o niemiecką markę, nie poz woli się w dziedzinie wojskowej zdegradować do rola „pionka mocarstw zachodnich"... To szczere wyznanie bońskiej pro pagandy niepokoi zwłaszcza nas, pamiętających podobne zwierzenia niechlubnej pamięci goebbelsow-1 skiej prasy. Wymowna współpraca Komentatorzy prasowi, oceniając sytuację na Bliskim Wschodzie niejednokrotnie stwierdzają, że izraelskich a-gresorów nie byłoby stać na stałe prowokacje zbrojne w tym rejonie świata, gdyby nie materialne i polityczne popar cie, jakiego im udzielają niektóre państwa zachodnie. Oto kilka nowych szczegółów na temat współpracy Bonn — Tel Awiw: Wśród wielu państw udzielających Izraelowi pomocy NRF zaj muje drugie miejsce. Izrael otrzy mał ostatnio od Bonn 2,4 miliardów doi, z tego 500 milionów dolarów nieodpłatnie na potrzeby ściśle wojskowe. W końcu 1988 r. NRF zobowiązała się dostarczyć dla armii izraelskiej czołgów i in nego sprzętu wojskowego na sumę 3,5 miliarda marek. Produkcja sprzętu wojskowego dla Izraela or ganizowana jest przez bońskie ko ła gospodarcze zarówno w samym NRF,; jak i w Berlinie zachodnim. Prasa światowa stwierdziła ostatnio, że Niemcy zachodnie zamierzają wykorzystać Biiski w>c,. jako poligon dla wypróbowania no wych rodzajów bro dla Tel Awiwu wyraża się nie tylko w dostawach broni. Wkrótce do jzraela ma przybyć grupa najemników zachodnioniemieckicłi Trwa również współpraca służb bezpieczeństwa obu krajów. Zachodnioniemieccy „specjaliści" spod znaku SS i Gestapo szkolą izraelskich kolegów w metodach zwalczania ruchu oporu na okupo wanych terenach arabskich. Peruwiańskie; reweine i-cląg dalszy Na temat Peru pisaliśmy niedawno w „Biegunach" w związku z upaństwowieniem przez rząd peruwiański amerykańskiego koncernu naftowego „International Petroleum Company". Obecnie w Peru nastąpiły dalsze, ważne wydarzenia nie tylko dla tego kraju, lecz i dla całego latynoamerykańskiego kontynentu: rząd gen. Velasco Alvarado ogłosił szereg doniosłych reform, z których najważniejsza jest powszechna reforma rolna. Przewiduje ona nadanie ziemi 5 milionom chłopów. Ziemie te otrzymają chłopi po podziale majątków obszar niczych. Wielkie plantacje, eksploatowane dotąd przez a-merykańskie monopole, przekształcone zostaną w przedsiębiorstwa spółdzielcze pod zarządem robotników rolnych. Ustawa o reformie rolnej przewiduje, że parcelacji podlegają wszystkie majątki i plantacje, które na wybrzeżu przekraczają 150 ha, a na pozostałych terenach 30—50 ha. kraju REFORMA peruwiańska jest o- parta na zasadzie wykupu ziemi; lecz jest ta wykup bezgotówKowy; rząd wypłaca obszarnikom i zagra nicznym plantatorom odszkodowanie w bonach państwowych, które mają być spłacane w okresie 20— 30 Łat. Cała ziemia uprawna w Peru, należąca dotąd do 1200 obszarników przejdzie dzięki temu w ręce tych. którzy ją rzeczy wiś cie uprawiali # Po ogłoszeniu reformy rolnej rząd zajął biura kon FAKTY ♦ KOMENTARZE • OPINIE WCZORAJ DZIS OUTRO Na nowo: Krupp' kiej armii. Przez długi czas bossowie przemysłu z zagłębia Ruhry i z Nadrenii dekla rowali wszem xoobec i chwalili się tym, jak to bezpowrotnie zerwano z przeszłością, produkując obecnie wyłącznie na potrzeby pokojowe. Przykładem i wzorem, na który po wołyvoano się przy każdej o-kazji była firma Krupp. Osła wieni producenci armat stali się niemal gołąbkami pokoju, zbijając na ich realizacji cięż ką forsę. Na czoło przemysłu zbrojeniowego, jak w wielu ubiegłych dziesięcioleciach, znowu zaczyna wysuwać się koncern Kruppa. To ogromne „imperium przemysłowe" prze trwało z powodzeniem nakazy dekartelizacji i sprzedaży przedsiębiorstw wchodzących w jego skład. Obecnie reprezentuje sobą majątek (jak o-bliczają angielscy konkurenci) kojotoych przemianach w NRF. Jak wynika z przeciekających informacji, koncern Kruppa produkuje obecnie m. in. wojskowe pojazdy gąsieni cowe i czołgi górskie, łodzie torpedowe i do zadań specjał nych, wojskowe urządzenia łączności, małę łodzie podwod ne, systemy sterownicze dla marynarki wojennej, wyrzutnie torpedowe, montuje licen- cyjne samoloty bojowe, wytwarza różne rodzaje stali pan cernej itp. Ponadto koncern jest silnie zaangażowany w pracach projektowych i konstrukcyjnych przy różnych ro dzajach najnowocześniejszego uzbrojenia m. in. nowego typu czołgu „leopard", współdziałając na tym polu z szeregiem innych wielkich firm przemysłowych. Tę sytuację wodzowie koncernu uważają jednak jeszcze za niezbyt odpowiadającą ich możliwościom i tradycjom. To też jeszcze przed pół rokiem żalili się komisiji obrony za-chodnioniemieckiego parlamentu, że otrzymują od armii za mało zamówień, choć goto-uń są podjąć się wytwarzania wielu dalszych niezbędnych Bundę swehr ze asortymentów uzbrojenia. — To się nazywa gotmoość służenia szczytnym ideałom i tradycjom! Rzecz jasna, zadziwiająco szybka metamorfoza osłauńo" nego koncernu nie jest dziełem przypadku. Zgodna jest ona z ogólnymi procesami za chodzącymi w całym zachód-nioniemieckim przemyśle i w stosunkach na linii między ar mią oraz koncernami, wynika z świadomie kształtowanej po lityki państwa bańskiego. Kurs na intensyfikację zbrojeń, rozległe plany w zakresie najnowocześniejszego prze-zbrojenia Bundeswehry, szczo drze finansowane z państwowej kiesy, decyzje o coraz szerszym przechodzeniu z zakupów za granicą na własną produkcję różnych rodzajów broni — sprzyjają odradzaniu się i szybkiemu rozwojowi no wych arsenałów nad Renem i gdzie indziej. Wbrew pięknie brzmiącym „pokojowym" deklaracjom i zapewnieniom przywódców po litycznych NRF. * A. POLAN cernu USA ,,Grace", dotychczaso wego właściciela ziemi uprawnej wartości io milionów dolarów o-raz zakłady przetwórcze wartości 95 min dolarów. Decyzja o reformie rolnej spotkała się z poparciem ludzi pracy Peru i wszystkich postępowych sił Ameryki Łacińskiej. Znaczenie peruwiańskiej reformy dla tego konty nentu polega na tym, że po pierwsze wszystkie kraje południowoamerykańskie mają nie rozwiązany do dziś problem rolny, ponieważ system własności ziemskiej w Amery ce Łacińskiej, to system feudalny, od setek lat nie ulegający zmianie. — I po drugie — peruwiański dekret o refor mie rolnej wymierzony jest nie tylko przeciw własnym, ale i amerykańskim obszarni kom. Prasa światowa, komentując doniosłe wydarzenia, jakie mają miejsce obecnie w Peru, stwierdza, że rewolucja peruwiańska, jest po kubańskiej, algierskiej, egipskiej i zanzibarskiej — najpoważniejszym i najgłębszym przewrotem społecznym, jaki dokonuje się w latach sześćdziesiątych na obszarze tzw, „trzeciego świata". Peru — republika w Ameryce Po łudniowe # leżąca nad Pacyfikiem Obszar - 1.311.030 km kw. Liczba ludności — 13 milionów. Peru — dawne państwo Inków, podbite przez Pizarra i od 1532 r. stanowią ce kolonię hiszpańską uzyskało nie podległość w r. 1824. Liczne bogać twa naturalne, gospodarka zacofana, oparta głównie na rolnictwie, uzależniona od obcych kapitałów, przede wszystkim amery kański cli. ^ GŁOS nr 172 (5215) Str. OD STAŁYCH KORESPONDENTOW „INTERPRESS fi Dzisiejsza Baszkiria to nowoczesny, uprzemysłowień y, szybko urbanizująey się, zapatrzony w przyszłość i rzadko oglądający się w przeszłość kraj. Tylko mimochodem w czasie spotkania w Radzie Ministrów Baszkir-skiej ASRR podano, że cała carska Rosja nie przerabiała tyle ropy naftowej i nie produkowała tyle energii elektrycznej, tyle sody i innych produktów chemicznych, tyle obrabiarek do metalu, co radziecka Baszkiria. Baszlcirska SSR zajmuje dziś pierwsze miejsce w Związku Radzieckim w dziedzinie przeróbki ropy naftowej, jest centrum przemysłu chemicznego. Republika wchodzi w skład 10 najbardziej rozwiniętych pod względem przemysłowym re-publik autonomicznych w skali całej RSRS. 47 proc. ludności kraju mieszka w miastach, Stolica republiki — Ufa liczy około 750 tys. ludności, podczas gdy plan generalny przewidywał, że taką liczbę Ufa osiągnie dopiero po roku 1980. O tempie rozwoju miasta świadczy fakt, iż trzy czwarte jego ludności mieszka już w nowych domach. Nieprzypadkowo wielu z radzieckich specjalistów,, którzy pracowali przy montażu urządzeń Mazowieckich Zakładów Petrochemicznych w Płocku, przyjechało właśnie z Ufy. W stolicy Baszkirii czynne są trzv duże zakłady petrochemiczne. Zwiedziłem jeden z nich, zbudowany w pierwszej powojennej pięciolatce Nowo-ufimski Zakład Przeróbki Ropy Naftowej. Produkuje się tu około 100 wyrobów, poczynając od różnych gatunków benzyny, a kończąc ha olejach i smarach. Oprowadzał mnie po zakładzie inż. Taugat Za-kirowiez Uramchin, 37-letni Baszkir^ Nawet jak na stosunki radzieckie, gdzie przed młodymi ludźmi stoi szeroko otwarta droga do stanowisk kierowniczych, kariera IJram-china -w wielkich na skalę europejska zakładach, budzi podziw. Ojciec Uramchina był baszkirskun kołchoźnikiem. Dziad pewno jeszcze koczował pc stepach. W 1938 roku rodzina Uram-chinów przeniosła się z kołchozu na budowę pierwszego zakładu petrochemicznego w Ufie. Co pokolenie to awans społeczno - cywilizacyjny możliwy tylko w kraju rewolucyjnych przeobrażeń. Zakłady, kierowane przez Uramchina, przerabiają ropę naftową o dużej zawartości siarki. To właśnie mankament ropy baszkirskiej i całego rejonu wołżańsko - uralskiego, zbyt duża zawartość siarki i smoły. Tutejsza ropa ustępuje jeśli chodzi o jakość — ropie azerbejdżańskiej. Dlatego w trakcie przeróbki odbywa się proces oddzielania siarki. Nad zautomatyzowanym w pełni procesem oczyszczania ropy naftowej z siarki czuwa Zdzisław Romanowski jeden człowiek — Wala Czer-niakowa 32-lemia technik-dy-spozytor. Kobiety nierzadko pracują w Ufirnskich Zakładach Petrochemicznych na stanowiskach, na których przywykło widzieć się mężczyzn. — Ta. siarka — mówi dyrektor Uramchin — jest naszym utrapieniem i zwiększa koszty przerobu ropy naftowej. Ale radzimy sobie z tym problemem coraz lepiej. Tak ogólnie biorąc, te zakłady petrochemiczne stanowią dobry interes, inwestycje na rozszerzenie produkcji i moderniza-cję.amortyzują się nam dzięki wysokim zyskom w ciągu dwóch lat. Do końca 19>:i8 r. moc przerobowa zakładów petrochemicznych wzrosła dwukrotnie więcej niż to zaprojektowano. Nie byłem wr tym dniu jedynym polskim gościem dyrektora Uramchina. W tym czasie w nowoufimskim zakładzie przebywali trzej inżynierowie z Mazowieckich Zakładów Petrochemicznych w Pło cku — Andrzej Kórdiusz, Stefan Nowak i Henryk Olszewski. Takich wizyt na trasie Płock—'Ufa już się nawet tu nie odnotowuje, po orosi u zwykła wymiana doświadczeń. Baszkiria to kraj nowoczesnych zakładów, nowych budo wanych ściśle według pianu miast. Oktiabrsky, Saławat, Iszymbaj, wyrosły w ciągu 10 —?0 lat i swą karierę też za w dzięczają nafcje. f •*> .*x.> >■*lśt.ykierskich gie rek różnych kó> i „władz err.i gracji" — tym mniej spotyka się, nawet wśród ludzi starej daty, działających czy po pro stu przynależących do różnych grup „nieprzejednanych" i wrogich wobec powojennej Polski. Mówiąc bez ogródek. Dotacje na działalność tereno wych klubów są bez porówna nia mniejsze niż nakłady płynące z emigracyjnej kasy na rzecz klubów bliższych stolicy. Autorytet zaś przywódców emigracji wśród środowisk wychodźczych kurczy się coraz bardziej, przede wszy stkim w terenie. Oglądane z dystansu owe rocznicowe apele, imprezy, odez wy i awanse, wydają się' coraz bardziej groteskowe, więk sze zaś niż w stolicy. Decydu je o tym pewne odosobnienie od innych Polaków i wtopienie się w nurt miejscowego ży cia. Ta rzeczywistość uczy szkocką Polonię politycznej trzeźwości i realizmu w ocenie minionych i obecnych zda rzeń w Polsce i na świecie. Wrażenia takie wynoszę zaw sze z rozmów odbywanych z Polakami nie tylko w Szkocji — w Glasgow. Edynburgu, Dundee — ale także na tere prowincioąałBei Anglii,. m. in. ostatnio w Plymouth. Nie tylko więc różnice w liczebności polskich skupisk po wodują, że w porównaniu z. «Og niskiem" na londyńskiej Ex-hibition Road — kluby komba tanckie Plymouth czy Edynburgu są spartańskie, żeby nie powiedzieć ubożuchne. Funkcja ich ogranicza się w zasadzie do organizowania spotkań towarzyskich. Chociaż jednak w małym klubie edynburskim dziennika rza z kraju przywitano ser- n Na przystani rzecznego portu w Dreźnie. CAF — ADN W dniach od 6—13 lipca przyczynia się do stopniowej chodnioniemieckich Imperiali likwidacji polityki zimnej stów. NRD jest małym pań- wojny i stanowi wkład w dzie Stwem, którego obszar odpo- ny „Tydzień Bałtyku" pod ło europejskiego bezpieezeń- wiada mniej więcej jednej hasłem „Bałtyk morzem pako siwa." trzeciej terytorium Królestwa „Tydzień Bałtyku" w roku Szwecji. Pod względem wiel- 1969 stoi pod znakiem obcho kości obszaru NRD zajmuje dów dwudziestolecia Niemiec 92 a pod względem liczby lud kiej Republiki Demokratycz- ności 29 miejsce na świecie — 1969 r. wr okręgu nadbałtyckim NRD odbędzie się kolej- ju'\ Te organizowane już od przeszło 10 lat spotkania przy jaźni nabierały z roku na rok większego znaczenia. Umożli- nej. Obecnie bardziej niż kie natomiast pod względem wiel wiły one ustanowienie bezpośrednich kontaktów między setkami tysięcy ludzi dobrej woli oraz siały się międzyna rodowym symbolem pokojowe wo współżycia narodów pół-nocno-europejskieh. Kolejne „Tygodnie Bałtyku" s ta nowi- dykolwiek jest oczywistym, że kości produkcji przemysłowej znajduje się na 9 miejscu. W 20 roku istnienia NRD dochód narodowy przekroczy po raz pierwszy granice 100 miliardów marek. Począwszy Guenter Hiiger powstanie NRD było punktem cd roku 1950 wzrastający ma w ____ zwrotnym zarówno w historii .łątek narodowy umożliwił narodu niemieckiego jak rów- trzy i pełkrotne podwyższenie nież w historii Europy. Praw Płacy realnej, wydatki na o- pracy nie były dla nikogo ciężarem. Celowi temu służą szkoły specjalne. ROZUMEM TRUDNY START ~ W Koszalińskiem ze zrozumiałych względów szkolnictwo specjalne nie miało żadnych tradycji. W roku 1951 powstały przy sanatoriach pierwsze klasy dla dzieci przewlekle J chorych. Opiekę nad dziećmi umysłowo upośledzonymi roztoczono dopiero w latach 1956—60. Powstał wtedy zakład wychowawczy w Damnicy w pow. słupskim, pierwsze klasy specjalne w szkołach Kołobrzegu, Darłowa i Wałcza. Zbędnym byłoby szczegółowe przypominanie trudnego startu szkolnictwa koszalińskiego. Określone warunki sprawiły, że szkolnictwo specjalne było przez wiele lat traktowane marginesowo. Brakowało budynków na szkoły i zakłady wychowawcze, niedostatek mieszkań dla nauczycieli nie pozwalał na zatrudnienie odpowiednio kwalifikowanych pedagogów. ZIELONE ŚWIATŁO Obecnie można już mówić o znacznej poprawie. Do wy- chowania i kształcenia tzw. dzieci specjalnej troski przykłada się coraz większą wagę. Zielonym światłem dla wszelkich inicjatyw, zmierzających do rozwoju szkolnictwa specjalnego była uchwała WRN z dnia 5 października 1965 r., dotycząca opieki nad dziećmi upośledzonymi umysłowo. Dane z czerwca 1964 roku wykazywały, że dzieci te stanowiły w województwie około 0,33 proc. ogółu dziewcząt i chłopców w wieku szkolnym (wskaźnik krajowy — 0,16 proc.). W tym samym roku w zakładach, szkołach i klasach specjalnych Koszalińskiego przebywało 703 dzieci, w roku 1963 — 1.034, zaś w bieżącym — już 1.192. "Wspomniana uchwała WEN przyczyniła się do organizowania nowych placówek wychowania specjalnego. Jest ich obecnie ogółem 16 (pomijam przyszpitalne zespoły szkolne, przedszkola specjalne oraz szkoły dla przewlekle chorych, w których mali pacjenci przebywają okresowo): 5 państwowych zakładów wychowawczych, 3 samodzielne szkoły specjalne bez internatów oraz 6 klas specjalnych w zwykłych szkołach podstawowych. Od dwóch lat istnieje również w Słupsku jedna klasa dla dzieci o znacznym stopniu upośledzenia (zalążek tzw. szkoły zdrowia). Ponadto przy Wielobranżowej Spółdzielni Inwalidów w Słupsku jest jedyna w województwie zawodowa szkoła specjalna. Objęto także opieką dzieci o innym rodzaju upośledzenia. Przy Pogotowiu Opiekuńczym w Sławnie od lat 5 mieści się pionierska u nas, a bardzo potrzebna ola-cówka — szkoła dla dzieci głuchych. WSZYSTKIM DZIECIOM Z orientacyjnych danych Kuratorium wynika, że w nadchodzącym roku szkolnym jeszcze około 900 dzieci powinno być objętych nauczaniem i wychowaniem specjalnym. Są w tej liczbie dziewczęta i chłopcy w ogóle nie uczęszczający do szkół, są uczniowie szkół normalnych. Ci ostatni nie radzą sobie z obowiązującym programem, nie otrzymują promocji, wzrastają z pogłębiającym się kompleksem niższości, utrudniają pracę nauczycielom. Szkoły i klasy specjalne dostępne są z reguły tylko dzieciom miejskim. Starania władz oświatowych zmierzają przede wszystkim do uzyskania budynków, wykorzystywanych latem na kolonie do tworzenia zakładów wychowawczych (szkoła wraz z internatem). W ten sposób powstał np. zakład w Sławoborzu w pow. świd-wińskim, a ostatnio — w Pod-górkach w pow. sławieńskim. Nie obyło się bez pomocy i u-działu SFBSil. Ze środków tych adaptowano w Podgór-kach budynek, używany na kolonie dla dzieci pracowników Zakładów Porcelany Stołowej w Jaworzynie Śląskiej. Zakładom zrefundowano 1.400 tys. zł, a na kolonię oddano jedną ze szkół w Koszalinie. Również z funduszy SFBSil remontuje się dla potrzeb nowego zakładu wychowawczego budynek w Tursku w pow. miasteckim. Jesienią powiat otrzyma pierwszą placówkę szkolnictwa specjalnego. Skoro już o SFBSil mowa, wspomnieć trzeba też o kwocie 120 tys. zł, wydatkowanej na adaptację i remonty miesz kań dla nauczycieli i wychowawców zakładu w Sławobo- rzu. Starania władz oświatowych nie wszędzie spotykają się ze zrozumieniem i pomocą. W powiecie złotowskim np., gdzie nie ma dotąd nawet ani jednej klasy specjalnej, próby u-zyskania budynku na zakład spełzły na niczym. HIERARCHIA POTRZEH Prof. Maria Grzegorzewska, wieloletnia dyrektorka Państwowego Instytutu Pedagogiki Specjalnej w Warszawie, uczyła, że w kształceniu specjalnym kierować się trzeba rozumem i sercem. To samo dotyczyć powinno organizowania szkolnictwa specjalnego. Łatwo się wzruszyć losem dzieci upośledzonych. Konieczne jest jednak rozumne działanie, uwzględniające potrzeby, możliwości i . środki. W roku 1970 w Szczecinku zostanie ukończony pierwszy, wybudowany od podstaw zakład wychowawczy. Do roku 1970 przewiduje się zakończenie a-daptacji byłego internatu LO w Bytowie i zamianę tamtejszej szkoły specjalnej na zakład. W nowym roku szkolnym zwiększy się liczba klas specjalnych w kilku powiatach. Nie można jednak zapo- Cenzurki dla organizatorów (3) NARESZCIE po eliminacjach, przeglądach, konkursach. Wszystkie te imprezy, organizowane dla uczczenia 25--Iecia PRL, pozwoliły nam się rozejrzeć w amatorskim ruchu artystycznym, który ma tylu protektorów, że aż nie sposób ich wszystkich zapamiętać. Organizowaliśmy w naszym województwie konkurs recyta torski, który w tym roku był także przeglądem teatrów poezji. Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Radziecklej organizowało tradycyjny i popularny już konkurs na piosenkę radziecką, który przyniósł naszemu przedstawicielowi, p. Kędziorze ze Słupska, nagrodę w Zielonej Górze. Kuratorium Okręgu Szkolnego zorga nizowało przegląd szkolnych zespołów artystycznych rozmai tych dyscyplin i rozmaitych szkół. Związek Młodzieży Wiejskiej oddzielnie zaprosił zespoły artystyczne szkół rolniczych z województwa i od-! dzielnie, podczas uroczystości w Błękwicie, zaprezentował 'zespoły artystyczne ZMW. Na I domiar Zjednoczenie Zespołów i Śpiewaczych i Instrumentalnych pokazało w Sławnie do robek artystyczny tych zespołów, które działają w Zjednoczeniu, a Związek Zawodowy Pracowników Rolnych zorganizował przegląd „swoich" zespołów, Związek Młodzieży Socjalistycznej patronował e-liminacjom zespołów beato-wych, poradnie amatorskiego ruchu artystycznego organizowały w powiatach, wraz z do mami kultury, bądź przeglądy, bądź nazywało się to inaczej. Był to jednak pokaz w s z y s t kich zespołów artysty cznych. jakie w powie cie istnieją. Słowem, kto żył, organizo- wał przeglądy, konkursy, eliminacje. Grupy „fachowców" rozmaitych dyscyplin przesiadywały godzinami za stołami sędziowskimi, oceniając lepiej lub gorzej dobór repertuaru, interpretację, emisję, instru-mentację i inne; stawiając w to miejsce suche cyferki. Po- im uwagi i spostrzeżenia, ja kie nasunęły mi się podczas występu ich zespołów. Wiem przecież, że nie sposób pisać oddzielnie o każdym, kto na scenie prezentuje jakiś program artystyczny. Ale też źle jest, że organizatorzy nie prze widują czasu na wspólne omó wienie zalet i braków, a od komisji wymagają na ogół je dynie suchego protokołu. Dla czego nikt nie żąda wniosków, uwag? Nawet posiedzenia jury nacechowane były pośpiechem. Sytuacja, jaka w tej dziedzi nie wytworzyła się, przywodzi mi na myśl morał z baj tem odczytywało się protokół komisji, rozdawało wątłe nagrody i na tym kończyły się owe imprezy. Raz odbywały się owe konkursowe występy przy zapełnionej widowni, raz przy zupełnie pustej. Czasem ktoś z tych, którzy byli na cenzurowanym, przedarł się do komisji, by zapytać o u-wagi na temat prezentowanego repertuaru, wykonania, nie kiedy komisja kończyła swoje „urzędowanie" na odczytaniu protokołu. Przesiedziałam niejedną godzinę w tym roku na rozmaitego rodzaju konkursach i przeglądach. Przyznaję, spotkałabym się chętnie z wielo ma instruktorami i kierowni kami zespołów, aby przekazać ki Lafontaine'a: „Trudna rada, wejście tędy, nie wiadomo wyjść którędy". A wyjście można byłoby znaleźć, gdyby tylko organizatorzy przeglądów i konkursów porozumieli się z sobą przed imprezami. Gdyby po prostu organizowali je wspólnie. Czy to takie trud ne? Wydaje mi się nawet, że wówczas imprezy kosztowałyby znacznie taniej. Zdarza się bowiem, że je-3«?n 7<2spół przystępuje kilkakrotnie do eliminacji, zapraszany przez lóżnych organiza torów. Nie zmyślam, mam na to dowody. Cenię sobie pracę zespołu z Sianowa, prowadzonego przez panią Janinę Łago dzicz, z przyjemnością obejrzą łam dwukrotnie „Organy" Wę gierki, raz na eliminacjach konkursu poetyckiego, a raz na powiatowym przeglądzie zespołów artystycznych. Darzę sympatią młodzież bobolickie go „Tunelu" i nie narzekałam, że muszę ich słuchać raz w Koszalinie, a raz w Błękwicie. Teatr poezji działający przy Technikum Rachunkowości Rolnej w Białym Borze przy stępował do eliminacji w Miastku, a później poproszony został na pęzegląd przez ZMW. Zespoły, które brały u-dział w Święcie Pieśni i Tańca Ziemi Szczecineckiej, imprezie imponująco zorganizowanej, występowały też w Błękwicie, na przeglądzie organizowanym przez Kuratorium i także na przeglądzie zespołów z pegeerów. Oczywiście to tylko kilka przykładów, niemal margineso wych, bo gdyby tak zrobić ze stawienie tych wszystkich dub lujących się organizatorów i występów zespołów amatorskich pod rozmaitymi firmami, doszlibyśmy do przedziwnych wniosków. Nie zamierzam karykaturalnie przedsta wiać sytuacji. W województwie mamy sporo dobrych ze społów, trzeba im poświęcić nieco uwagi i organizacyjnego trudu, ale wolałabym, aby or ganizatorzy nie bawili się w „Zosię-samosię", żeby nauczyli się współdziałania i wspólnie myśleli o tego typu impre zach dostatecznie wcześniej i na tak zwanym szczeblu powiatu. Kto w powiecie jest zobowiązany przygotowywać prze gląd zespołów artystycznych? Powiatowe domy kultury, poradnie, inspektoraty szkolne, TPPR, organizacje młodzieżowe, związki zawodowe — słowem wszyscy zainteresowani rozwojem amatorskiego ruchu kulturalnego. Po takim przeglądzie, który powinien mieć, podobnie jak w Szczecinku, oprawę prawdziwego święta, a nie imprezy przeprowadzanej chyłkiem, najlepsze zespoły ty puje się do przeglądu wojewódzkiego, który mógłby dzie lić się na zespoły szkolne, ale szkół wszystkich typów i zespoły amatorów'. I takim imprezom należy się również na leżyta oprawa, świetne przygotowanie organizacyjne, publiczność na widowni. Powinni być tam zaproszeni kierów nicy domów kultury i wydziałów kultury rad narodowych. Tam należałoby przewidzieć udział przedstawicieli rad zakładowych, słowem tych, któ rzy decydują o rozwoju ruchu amatorskiego. Nic wyobrażam sobie takiego przeglądu bez przewidzianego czasu na dyskusję z kierownikami zespołów, a także na wspólną konferencję z zainteresowanymi tą dziedziną naszej kultury. Może wtedy mielibyśmy wspólny pogląd na wiele spraw, uzgodnilibyśmy kierunki działania, załatwilibyśmy wiele spornych problemów? Z przykrością muszę napisać, że jak dotąd, odnoszę wrażenie, iż tegoroczne przeglądy były popisem nie zespołów a-,le organizatorów. Popisem obliczonym na pokaz, przetargiem na zajmowanie się amatorskim ruchem artystycznym. Zamiast efektu, mieliśmy niekiedy tylko efekciarstwo. Szkoda. JADWIGA ŚLIPlNSKA Agencja Prasowa „Nowosti" przekazała Polskiej Agencji Interpress tekst rozmowy, ja ką przedstawiciel czasopisma „Sowietskij Ekran" przeprowa dził ze znanym aktorem teatralnym i filmowym Innokien-tijem Smoktunowskim na temat jego warsztatu aktorskiego. Poniżej publikujemy naj ciekawsze fragmenty: — Innokientij Michajłowiczu czy mógłby Pan zdradzić tajemnicę powstawania roli? — Tajemnicę? Być może któryś z aktorów posiada swo ją tajemnicę. Nie jestem ani szamanem ani alchemikiem. Jedno jest dla mnie jasne, że aktorstwo jest zawodem bardzo złożonym. Nie ma wśród nas Mozartów ani Puszkinów. Aktor nie jest twórcą. Nie je steśmy twórcami, ale odtwórcami. Musimy dać się całkowicie pochłonąć utworowi dra matycznemu, zamknąć się w nim, oczywiście jeśli pragnie my wydobyć istotę roli. Pozostaje nam więc jedno — praca. Prawdziwa sztuka aktorska wymaga całkowitego oddania, poświęcenia jej całego życia. Na tym właśnie polega tajem nica zawodu aktorskiego. Uważam, że aktor mało pra cujący, zdający się tylko na — To bardzo złożona kwestia. Czasami odtwarzana po stać do tego stopnia dominuje nad aktorem, że traci on moż ność bycia sobą, traci swoją osobowość. Taki przypadek zda rzył się podczas pracy nad ro ka". Po filmach „Żołnierze" i „9 dni jednego roku" ta rola jest już trzecią rolą uczonego w mojej pracy aktorskiej. Czło wiek ten ma światły umysł, ale niestety niestały charakter, jest nieodpowiedzialny. Nie lu Bezsenne noce Smoktunowskieąo własny talent, nie dojdzie do niczego. Obecnie pracuję nad dwiema zupełnie odmiennymi rola mi: Czajkowskiego — w filmie o wielkim kompozytorze rosyjskim i Porfirego, jednej z tytułowych postaci „Zbrodni i kary". Muszę powiedzieć, że jest to bardzo ciężka praca i nigdy więcej nie podejmę się przygotowywania dwóch tak różnych ról na raz. Te dwie tkwiące we mnie osobowości są absolutnie skłócone ze sobą, a także i ze mną. — Czy można mó\yi£ o dyktacie ■joli wobec akiosa.* lą Porfirego w filmie „Zbrcd nia i kara". Trudności, jakich wówczas doświadczyłem, były tym większe, im bardziej róż ny jest rnój charakter, im bar dziej odmienny jest mój sposób myślenia od charakteru i mentalności Porfirego. Tak, ta rola była bardzo ciężka, ale jakże ciekawa. Właśnie dlatego nigdy nie zre żygnuję z wie]u trudnych ról. Praca nad nimi wzbogaca mnie, daje doświadczenie przy datne w kreowaniu następnych postaci. Niedawno grałem rolę uczonego w filmie „Stopień ryzy? bię takich ludzi. Ale „rnój" u-czony był indywidualnością, a to aktora pociąga. — Jakimi cecha-iii powinien od znaczać się współczesny aktor? — Przede wszystkim umiejętnością samodzielnego myślę nia. Indywidualnością. Zgrywać się na oryginalność jest najłatwiej. Ale być kimś, mówić we własnym imieniu, to znacznie trudniejsze. A przecież tylko w ten sposób, wkładając w rolę całe bogactwo myśli, całą umiejętność przeżywania, możemy trzymać widownię w napięciu, wywoły wać jej sympatię, zmuszać ją do myślenia i przeżywania na równi z aktorem. Ważny jest także stosunek do partnera, umiejętność doce niania go, liczenia się z nim. — Jak Pan przygotowuje się do roii? — Na zasadzie improwizacji. Takiej, o której Francuzi mówią: najlepsza improwizacja to ta, którą się ' dobrze przygotowuje. W trakcie pracy nad rolą z pomocą przychodzi fantazja. Stąd i bezsenne noce; dobre pomysły zjawiają się jak na złość w porze snu. I najważniejszy moment twórczości to selekcja. Z tysiąca środków wyrazu trzeba wybrać ten jeden; nie ten, który pozwoli siebie wysunąć na pierwszy plan, nie ten, któ ry ułatwi pyszałkowatą demonstrację „wachlarza własnych możliwości aktorskich", lecz ten, który wydobędzie i-stotę, samą istotę odtwarzanej postaci. ^INTERPRESSU GŁOS nr 172 (5215) minąć o dzieciach wiejskich. Rozwiązaniem dla pow. koszalińskiego byłoby dobudowanie pawilonu do istniejącego zakładu przy ul. Rzecznej. Podobnie planuje się w Człuchowie i Podgórkach. Za zadanie pierwszoplanowe uznać jednak należy stworzenie wreszcie normalnych warunków pracy i nauki w szkole dla, dzieci głuchych. Szkoła pracuje w warunkach bardziej niż złych. Zaś efekty pracy zatrudnionych tam pedagogów z doświadczoną, o wysokich kwalifikacjach kierowniczką p. Janiną Wenc, zależą nie tylko cd ich serca, zapału i poświęcenia. Szkołę przekształcić trzeba w samodzielny zakład z internatem. Przy planowaniu inwestycji szkolnych na lata przyszłe.irakład dia dzieci głuchych w Sławnie powinien być pozycją priorytetową — nawet gdyby jej kosztem trzeba było zrezygnować z powstania jakiejś innej placówki. CO DALEJ? Niemałym nakładem kosztów własnego wysiłku i pracy pedagoga kończy upośledzone dziecko szkołę podstawową. Co dalej? Musi nauczyć się zawodu. Jak dotąd tylko przy spółdzielni inwaLdów w Stupsku otwarto specjalną szitołę zawodową. Podobne szkoły, przygotowujące pracowników spółdzielczości inwalidzkiej, mogłyby powstać i w innych miastach. Do czasu wybudowania nowej szkoły ze środków resortowych (plany na przyszłą pięciolatkę) byłoby rozwiązaniem tworzenie klas specjalnych przy zwykłych szkołach zawodowych. Tu jednak — niewytłumaczalny paradoks. Brak jest zarządzenia, które nauczycielom i wychowawcom takich klas przyznawałoby ulgi, z których korzystają zatrudnieni w zakładach i podstawowych szkołach specjalnych (mniejszy wymiar godzin itp.). Cóż, czasy „siła-czek" się skończyły... Wielu absolwentów szkół specjalnych uczy się zawodu w innych województwach. Potem kolejny problem: zatrudnienie. Przypadek bez precedensu zdarzył się w jednym z naszych zakładów pracy. Obawiano się przyjąć kwalifikowaną pracownicę, która u-kończyła szkołę dla głuchych, Gdy wreszcie pokonano bez- podstawne przeszkody — okazała się doskonałym fachowcem. Maksyma o rozumie i sercu winna być chyba częściej powtarzana... RADOM POD ROZWAGĘ Wiele można ulepszyć w dziedzinie szkolnictwa specjalnego bez sięgania po limity, środki inwestycyjne czy uciekania się do centralnych zarządzeń. Konieczne jest jednak, by prezydia rad, inspektoraty oświaty, komisje kultury i oświaty doceniały znaczenie szkolnictwa specjalnego. Jak wykazują przykłady, dużo zależy od zaradności gospodarzy terenu. Czasem chodzi o znalezienie niewielkich sum na remonty pomieszczeń szkolnych, o takie układanie budżetu, by nie zabrakło w nim dotacji na pomoce naukowe dia szkół specjalnych. Niepotrzebne są tam maszyny liczące, ale nieodzowne — proste pomoce naukowe, ułatwiające dzieciom zdobycie niezbędnego kwantum wiedzy. Od inspektoratów oświaty załe ży dopilnowanie, by kierownicy szkół we właściwym czasie nadsyłali do ośrodków se- lekcyjnych odpowiednio »»4»-kumentowane wnioski wyclio-wawców,o przebadanie dzieci, podejrzanych o niedorozwój umysłowy. Bywa z tym różnie, ale wykrycie upośledzenia umysłowego u ucznia klasy siódmej jest już dowodem zupełnego zlekceważenia przez szkołę losu wychowanka. Są niestety i przypadki nie-wyrażenia przez rodziców zgody na skierowanie dziecka do zakładu specjalnego. Obowiązku nauki dla dzieci upośledzonych nie ma i nie może być tak długo, dopóki im wszystkim nie zapewni się warunków nauki. Stąd wniosek końcowy: jak najwięcej troski o nowe miejsca w szkolnictwie specjalnym, jak również o coraz lepszą pracę dydaktyczno-wychowawcza w szkołach i zakładach. Widoczny rozwój umysłowy dziecka, właściwa atmosfera zakładu, estetyka wnętrza — łatwo przekonują opornych rodziców o potrzebie dalszego kształcenia dziecka. W 25. roku naszego szkolnictwa winni jesteśmy warunki rewalidacji wszystkim dotkniętym przez los dzieciom. BOŻENA SREDZIŃSKA Etiuda ,Rej chłopcy" z widowiska ..Dziś do ciebie przyjść nie mogę" wystawionego w Warszawskim Teatrze Klasycznym. Wyrok na Kraków „Uważam, że całkowite zniszczenie historycznych ośrodków kultury słowiańskiej, 'jak Kraków, Praga, Warszawa i tak dalej, wyciśnie swoje piętno nawet na ewentualnym, w ostatecznym wypadku • odrodzeniu danego narodu. Słowianin jest z natury nie tylko tę py, ale i sentymentalny. Widok ruin będzie w odpowiedni sposób oddziaływał na mental ność przyszłych pokoleń Słowian. Niszczenie historycznych ośrodków kultury jest jedną z form łamania ducha narodu". Ta wypowiedź Kaltenbrunnera stanowi fragment stenogramu z narady w sztabie polowym reichsfuehrera SS Himmlera w dniu 12 maja 1944 roku poświęconej opracowaniu planów zniszczenia większych ośrodków słowiańskiej kultury. Listę tych ośrodków otwie rał Kraków. Gdy wiadomości o tych zbrodniczych planach hitlerowców przedostały się za linię frontu, wojskowy wywiad Armii Czerwonej otrzymał zadanie udaremnienia ich. 8 czerwca 1944 roku w rejonie Krakowa zrzuceni zostali major „Wicher" (Burłaków Andriej-Fio dorowicz), Kola (Isajew Aleksander Maksymo wicz) i telegrafistka Ania (Lebiediewa Jewgienija Siergiejewna). Zadaniem tej specjalnej grupy było wykrycie sposobów, czasu, jak również osób odpowiedzialnych za zniszczenie Krakowa. Grupa to współpracować miała z polskim Ruchem Oporu. Te właśnie wydarzenia oraz dramatyczna walka radzieckich wywiadowców, wspomaga nych przez działaczy i żołnierzy polskiego Ruchu Oporu — są tematem sensacyjnej powieści Juliana Siemionowa wydanej ostatnio przez Wyd. MON pt. „Major Wicher". Powieść. w której autor nie rezygnuje równocześnie z fikcji literackiej, poświęcona jest, jak mówi dedykacja: „Pracownikom radzieckiego wywiadu działającym w latach wojny na terenach okupowanych przez hitlerowców". Nie trzeba chyba pisać jak niebezpieczna to była działalność • ile odwagi i hartu wymagała od ludzi, którym powierzono te specjalne zadania. I wydaje się, że autor w pełni osiągnął swój cel: ukazanie bahaterstwa lu azi pracujących w wywiadzie. A przecież zda rżały się, czego również autor nie pomija, przypadki zdekonspirowania przez Niemców wywiadowców radzieckich i zmuszenia ich do współpracy. i major „Wicher" został na drugi dzień po zrzuceniu, aresztowany przez krakowskie gestapo, skąd udało mu się zbiec. Aresztowana była również i telegrafistka Ania. Przy tej okazji J. Siemionow pisze o kapitalnym problemie zaufania do ludzi, którym udało się wyrwać z rąk gestapo. Autor nie kryje, że wśród osób kierujących wywiadem radzieckim zdarzali się i tacy, którym nie starczało odwagi darzenia zaufaniem ludzi, którzy przeszli przez więzienia gestapo. Bardzo ciekawym i sensacyjnym wątkiem powieści Siemionowa są losy dwóch radzieckich wywiadowców: pułkownika Maksyma Maksymowicza Isajewa. który tuż po zakończeniu wojny domowej przerzucony został do Niemiec, zaś w '^tach wojny występował jako oficer SS von Stierlitz, oraz jego syna, wspomnianego już Koli z grupy majora „Wi-ehra". J. Siemionow ukazuje losy swych bohaterów na bardzo szerokim tle zmagań z hitlerowską Rzeszą, przy czym niemiecki wywiad i kontrwywiad ukazywany jest jako bardzo groźny i niebezpieczny przeciwnik. Zmagania z tym przeciwnikiem stanowiły jeszcze jeden, najmniej znany front II wojny, Front, na któ rym między innymi uratowano,Kraków od za głady. J. KIEŁB TADEUSZ ŁEPKOWSKI: „Azjatycka i afrykańska Ameryka" (Czytelnik) — tom reportaży pol: skiego historyka z podróży po Meksyku, Haiti i Kubie. MONIKA WARNENSKA: „Czwarta strefa" (Wyd. MON) — kolejna książka o walczącym Wietnamie, autorki, która przewędrowała w tym kraju 7300 km docierając na tereny wyzwolone i na „linię ognia" na 17 równoleżniku. JAN GWIAZDOMORSKI: .Wspomnienia z Sachsenhausen" (Wyd. Lit.) — dzieje uwięzienia profe sorów Uniwersytetu Jagielińskiego, 6 XI 1939 — 9 II 1940, WOJCIECH GIEŁZYNSKI: „Świat, Polska i Ty" ilskry) — broszura zapoznająca z kierunkami rozwoju współczesnego świata, z miejscem i stanowis kiem Polski w świecie i aktualną sytuacją w kra ju. JULIUSZ KYDRYŃSKI: „Tapima" (Wyd. Lit.) — tom reportaży o przeszłości i współczesności Tar nobrzegu — stolicy polskiej siarki. J. K. IDOWISKO teatralne pod takim tytułem nale ży, w chwili obecnej, do najpopularniejszych przedstawień Warszawy.Od dnia jego premiery, w marcu 1967 roku, rniało już 350 przedstawień. Nic też nie zapowiada, że wnet zejdzie z afisza. Wręcz przeciwnie. Organizacja widowni Teatru Klasycznego po siada niezrealizowane zamówienia na prawie sto tysięcy biletów! A więc ów teatralny „bestseller" ma zapewnioną widownię na przynajmniej dwustu jeszcze spektaklach. Pod kasami natomiast, w nielicznych dniach sprzedaży in dywidualnej biletów, gromadzą się tłumy ludzi. Kolejki formują się już o świcie, co pod teatrem sprawia iednak wrażenie szokujące. Autorami widowiska są Ire neusz Kanicki i Lech E-udrec ki. Ireneusz Kanicki jest rów nocześnie reżyserem spektaklu. Stworzyli oni widowisko muzyczne, w którym wykorzy staii piosenki partyzanckie z czasów minionej wojny. Ich intencją było nie tyle stworzenie kroniki ruchu oporu za pomocą piosenek jako ma teriału ilustracyjnego. Nie cno dziło im też o stworzenie syn tezy scenicznej spraw z okresu. w którym rozgrywa się wi dowisko. Chcieli po prostu za pośrednictwem najprostszych środków teatralnych wyzwolić u widzów wzruszenia, jakie wywołuje wspomnienie słów i melodii piosenek z cza sów okupacji. Pokazać, że właśnie piosenka pozwoliła niejednokrotnie przeżyć te cza sy. Po premierze pisał Witold Filier w „Kulturze": widowisko posiada sens głębszy, i wymiar iście norwidowski, J kiedy to ...i słuchacz i widz jest artysta,. I tak się śpiewa ona pieśń miłości dawna Nieznana raz, to znowu słaiona i przesławna." Cytat z Norwida najlepiej oddaje chyba to, co chcieli osiągnąć Kanicki i Budrecki. Rzeczywiście na spektaklu „Dziś do ciebie przyjść nie mogę" widz czuje się współtwórcą przedstawienia. Może lepiej — nastroju przedstawię nia. Współtwórcą dzięki auten tyczności przeżycia i wzruszę nia. Nie można bowiem tego właśnie spektaklu oglądać o-bojętnie. Porusza bowiem u- ską twórczość partyzancką), ale i melodie już niekiedy zostały zapomniane. Odtwarzano Więc je odwołując się do pomocy samych partyzantów. Śpiewali oni twórcom widowiska pieśni. Kanickiemu i Budreckiemu nie chodziło jed nak o stworzenie scenicznej antologii piosenkarskiej twórczości partyzanckiej. Kryterium doboru stanowiła drama turgiczna funkcja piosenki. Możność pokazania jej na sce nie i wmontowania w całość widowiska. „Słyszałem wiele komplementów pod adresem swojej reżyserskiej pracy nad widowiskiem „Dziś do ciebie przyjść nie mogj" — mówi Ka czucia każdego Polaka, gdyż nie ma chyba w naszym kraju człowieka, w którego sercu piosenki wojenne nie znajdują oddźwięku. Jak powstało to widowisko? Idea jego narodziła się we wsi Skłoby, niedaleko miasteczka Przysucha, w województwie kieleckim. Tu Kanicki usłyszał „Pieśń o biciu". Opowiada ona o tragicznych wydarzę niach jakie rozegrały się tutaj 11 kwietnia 1940 roku. Za pomoc niesioną partyzantom (m. in. legendarnemu dziś nia jorowa Hubalowi, któremu Wańkowicz poświęcił książkę) wszystkich mężczyzn ze Skło-bów, (a było ich ponad trzystu) hitlerowcy rozstrzelali. Wieś spalono. Kobietom pozwolono żyć. Aby pamiętały. Wokół pieśni o tym wydarzeniu narastał scenariusz widowiska. Doszły inne utwory. Pieśni i materiały ikonograficzne. Listy ludzi skazanych na śmierć. Praca była bardzo trudna. Nie tylko bowiem słowa ulatywały z ludzkiej pamięci (nie ma przecież żadnego wydawńi ctwa zbierającego piosenkar- C^> V- nicki — od ludzi różnych śro ćlowisk i różnych narodowości. Było mi miło. Zdaję sobie jed nak w pełni sprawę, że sukces spektaklu polega przede wszy stkim na tym, że nasz teatr odpowiedział na zapotrzebowa nie społeczne. Ludzie płaczą na spektaklu, często przychodzą do mojego gabinetu i do późnej nocy słucham nieznanych mi historii, którym n\#ż na by nie jeden spektakl poświęcić". Do niedawna na spektakl przyjeżdżano do Warszawy z całej Polski. Czasem nawet zza granicy. Wycieczki polonijne. Warszawska inscenizacja zosta ła powtórzona już w kilku te atrach polskich. W przygotowaniu, w nowym sezonie, są dalsze premiery tego tak potrzebnego spektaklu. W lipcu br. Kanicki zawiezie przedsta wienie dc Moskw3\ Nie jest to pierwszy wyjazd zagranicz ny widowiska. Pokazywano je już w Jugosłowii i w Kijowie. Wszędzie przyjmowane było entuzjastycznie. Recenzent ga zety „Oslobodjenie" wychodzą cej w Sarajewie stwierdza, że „wśród różnorodnych prądów dzisiejszego teatru takie programy jak warszawski znajdu ją swoje wyjątkowe miejsce, swoją logikę i swój szerszy sens. „Dla krytyka „Literatur nej Rosiji" widowisko jest czymś niezwykłym. „Kanicki — pisze sprawozdawca teatral ny tego pisma — zatroszczył się o rzeźbiarską wyrazistość obrazu teatralnego, o graficzną dokładność każdego aktorskie go poruszenia, każdego gestu" Nie strona formalna przedsta wienia jest jednak dla recenzenta najważniejsza .Dalej bo wiem pisze: „Trzeba znaleźć się w przepełnionym Teatrze Klasycznym, zobaczyć podnie cone twarze i płonące oczy wi dzów". To tylko mały wybór tekstów z przelicznych publikacji poświęconych temu spek taklowi, który warto po odpg wiednich adaptacjach przenieść zarówno na mały. -k ? duży ekran. Bo przecież ż. na sala teatralna w Polsce pomieści wszystkich ehęl': ch. Spektakl śmiało może preten dować do miana widowiska 25-łecia. ZBIGNIEW PODGÓRZEC Str. 8 GŁOS Nr 172 (5215) „...my dwie jesteśmy najty-powsze Polki: wzrost około JG'5 c-m, tusza średnia, czyli w biodrach około 96 cm. Jesteśmy w wieku dojrzałym. Chcia łyśmy kupić letnie strojne su kienki na lepszą okazje..:' A dalej Czytelniczki skarżą się, że wiele godzin biegały po sklepach, zanim wreszcie zna lazły takie suknie, które nie tylko na nic pasowały ale jed nocześnie podobały im się. A rzecz działa się w stolicy, gdzie wybór odzieży jest znacz nie lepszy niż w większości naszych miast. Każda z nas wybierając się na konkretne zakupu elanie ma wiele kłopotów, właściwie niezrozumiałych, bo sklepy pełne są towarów. Niestety, często nie tych, które są nam akurat potrzebne. Np. maio jest iv tym roku. sukienek jed wabnych. Atrakcyjne modele można, nie jednokrotnie znaleźć tylko io rozmiarze nr 44, pod. czas gdy reflektowałyby na nie i nieco tęższe osoby. Kilku lat ternu wszystkie letnie suknie szyto bez rękawów i imele kobiet, z tej racji fezyg nowało z zakupów. Dziś dla odmiany większość ■ jedwabnych sukien posiada długie, koszulowe rękawy, co też rJ.e każda w lecie lubi, choć jest to ładne i modne. Moda jednak nigdy nie koncentruje się na jednym wzorze ubioru, bo i typy urody są różne i potrze by kobee: nie te same. Powin ny być więc suknie i z krótkimi i z długimi rękawami. Na pociechę, że nic są to tyl ko nasze problemy, przytoczmy list sześciu Francuzek Czy telniczek tygodnika „Elle": „ W różnym wieku, ale wszystkie o rozmiarach dość typowych 170 cm wzrostu i rozmiar 44 (francuski, i niemiecki nr 44 odpowiada włoskiemu 48 i jest raczej odpowiednikiem polskiego 46 — przyp. autora) — marny te sa me kłopoty. Nic możemy znaleźć wśród „Pret a porter" łodzie ż krótkoseryjna) modeli su kien i płaszczy o numeracji większej niż 42. Nasze zapytania sprzedawcy kwitują suchym: „nie mamy", lub: „fabrykanci nie chcą robić tych modeli w dużych rozmiarach". Przytaczając tę ciekawostkę — nie chcemy jednak rozgrze szać, ani naszych producentów ani handlu. W gorącym, przed urlopowym okresie dobrze mu simy się nabiegać, by skomple tować wyprawkę dla jadącego na kolonie dziecka czy też u-zupelnic własną lub męża gar derobę. Na liście ni.ezrozum.ia łych braków należy umieścić zupełny brak atrakcyjnych, no woczcsnych bluzek, nie mówiąc już o lak modnych tuni kach do sjjodni. Same sweter ki nic rozwiązują problemu letniego sportowego stroju. Dlaczego od. lat nie można do prosić sic bluzek szytych z tych samych tkanin co męskie koszule: z elano-bawełny, tka nin gazejskiah (ażurowych) z płócienek i satyn w kratki czy w kwiatki? Jakie istnieją przeszkody, jakie trudności obiektywne, że zwykłych przecież artykułów, potrzebnych każdemu człowiekowi brakuje? Nowości — nie te ekskluzywne — ale le zwykłe modne drobiazgi docierają zbył. późne na rynek. Wielki przemysł reaguje wolniej niż małe pracownie, w których można dostać cienkie, gładkie elastyczne skarpetki u> kolorach czerwonym, pomarańczowym cytrynowym tak poszukiwane przez młodzież • zzurowe pod-kolanówki dla dziewcząt, suknie z włóczki w szerokie kolo rotce pasy, kostiumy kąpielowe w wielkim wyborze tkanin i rozmiarów, paski, bluzki. O-czywiście po odpowiednio wyż szych niż w państwowych skle pach cenach. Są to wszystko problemy do rozwiązania. Wymagają jednak z pewnością większej troski o klienta zarówno w przemyśle kluczowym, jak i te renowym. K. BOERGEROWA 0j * Radziecki przemysł motoryzacyjny szybko się rozwija, udoskonala swoją produkcję. Jednym z tego przykładów jest samochód marki wołga. Nowa wołga zmieniła swój wygląd, jest o 13 cm niższa i o 7,5 cm krótsza. Mieści się w niej 6 pasażerów (trzech na przednim siedzeniu i trzech na tylnym). Siedzenia są rozkładane. Moc nowego s In i ka została zwiększona z 75 KM do 98, z 4.000 obr. do 4.500. Unowocześnione zostało sprzęgło, ulepszona synchronizacja biegów itp. Ciężar samochodu zmniejszył się o 50 kg, maksymalna zaś prędkość zwiększyła się ze 130 do 145 km na godzinę. * Amerykański koncern General Motors" ustanowił ostatnio światowy rekord bra~ koróbstwa. 4.9 min ch.evrole-tów, pontiaców, old mobili, buicków, a nawet luksusowych cadillaków — a więc znaczna część samochodów, wyprodukowanych w latach 1965—69, musi wrócić do punktów sprzedaży celem wprowadzenia zmian w giź-niku i układzie wydechowym. Dotychczasowa konstrukcja u-kładu zasilania i odprowadzania spalin okazała się niedostatecznie dopracowana i w pewnych okolicznościach groźne dla życia substancje gazowo mogą przeniknąć do wnętrza pojazdu. Było już kilka śmiertelnych wypadków zatrucia. Sprawa nabrała rozgłosu i prowadzi się dochodzenie. Koszt tej operacji o-cenia się na ponad 40 min dolarów. + W Szwecji jeden samochód przypada na 4.3 statystycznego Szweda. W samym zaś Sztokholmie co czwarty mieszkaniec stolicy dysponuje samochodem. Tak zaawansowany rozwój motoryzeji niesie ze sobą wiele ujemnych "jawi s k społ e c z n ©-ekonomicznych. Z roku na rok zwiększa się liczba śmiertelnych wypadków. W roku ubiegłym w wypadkach samochodowych zginęło 1.200 osób. a 21 tys. zostało rannych. Koszt rozbitych i naprawionych samochodów wyniósł około 4 mld koron. Straty, jakie ponosi szwedzka gospodarka w wyniku wypadnięcia ludzi z produkcji. wyniosły w ub. roku 42- tysiące roboczolat (blisko 2 mld koron). + Firma Opel (należy do koncernu General Motors) wyprodukowała w ub. roku ponad 659 tys. samochodów. Wzrost w porównaniu do 1967 roku wyniósł 20 proc. Ht»I.ETA»«U»Zł KRAJW tĄCZCIt Slp Głos Koszalirishi omam *w partii mci przed 15 laty donosił... 3 lipca 1954 r. Kruszyński z Białogardu zo stał mistrzem ZS „Kolejar:" w biegu na 200 m. ppi, ■•.siana w-mjąc noiry rekord Polski ju niorów w czasie 25,8. * Traktorzysta Ireneusz Sw.ą tek z POM w Miastku, realizu jacy długofalowe zobowiązaniai tui cześć 10-lecia Polski Ludowej, wezwał wszystkich traktor zyst ów icojewództwa do wsp ólza uY)d n ict wa w spra ton ym. przeprowadzeń i u prac żniwno-omłotowych. Z podobnym apelem wystąpił kombajner Zenon Myczko z PGR Karlino. * Kina wyświetlają: Koszalin vi. Pawła Findera - „Dzielnica. cudów". „Polonia" w Słupsku — „Tosca, „Wybrzeże" w Kołobrzegu — „Anna P roi et a riuozka". * W meczach piłkarskich o mistrzostwo klasy A koszalińskie drużyny. Gwardia, Spójnia i Start wysoko pokonały swych przeciwników: Budowanych, Człuchów. Spójnię Karlino i Kolejarza Szczeci - nek. * Warsztaty zespołowe PGR w Biesiekierzu wystąpiły z apelem o wznowienie między-warsztatowej wymiany części zamiennych do maszyn rolniczych i ciągników. 4- W nowym roku szkolnym powstają w Koszalinie, Drawsku, Jastrowiu ? Czaplinku za sądnie ze szkoły zawodowe, przygotowujące przyszłych mechaników - traktorzystów. Szkoły w Koszalinie, Słupsku, Kołobrzegu i Bytowie kształcie będą ślusarzy maszyn roi nie zyeh. * R o b ot ni cy K os za lina, Słupska i innych miast stająi na wartach produkcyjnych dla uczczenia 10-lecia. Polski Ludo wej. * W Krosinie i Nowym Chwa limie w po w. szczecineckim powstały nowe spółdzielnie produkcyjne. W tym roku po wsiało w powiecie 17 spół-dzie In i orodukcyj n ych. Oprać. MAR ZASADNICZA SZKOŁA BUDOWNICTWA KOMUNALNEGO w GDAŃSKU, ul. POWSTAŃCÓW WARSZAWSKICH przyjmuje ZAPISY m rok szkody 19 9|7Q do klasy pierwszej na naukę w następujących zawodach: • DEKARZ-BLACHARZ » C1EŚLA-STOLARZ • MONTER WEWNĘTRZNYCH INSTALACJI BUDOWLANYCH *' MURARZ Po ukończeniu szkoły uczniowie mają zapewnioną pracę i możliwości dalszego kształcenia się w technikum. Uczniowie w czasie nauki otrzymują wynagrodzenie miesięczne w wysokości: za 1 rok nauki 150—429 zł za II rok nauki 320—500 zł f premia. Kandydat przyjęty do szkoły otrzymuje nieodpłatnie ubranie szkolne. Dla kandydatów zamiejscowych zapewniamy miejsce w internacie. Termin składania podań upływa 20 sierpnia 1969 r. Zapisy przyjmuje i informacji udziela sekretariat SZKOŁY W MIEJSKIM PRZEDSIĘBIORSTWIE RE-MONTOWO-BUDOWLANYM Nr 2, W GDAŃSKU, UL. 3 MAJA Nr 6. TEŁ. 31-30-51. K-147 B-0 MZBM ZAKŁAD GOSPODARKI CIEPLNEJ W SŁUPSKU zatrudni 12 KONSERWATORÓW INSTALACJI CENTRALNEGO OGRZEWANIA. Warunki pracy i płacy do omówienia na miejscu. Podani? należy składać w Zakładzie Gospodarki Cieplnej w Słupsku, ul. Tuwima 32. K-2110-0 SPÓŁDZIELNIA PRACY „INTROLIGATOR" W KOSZALINIE, ul. Gwardii Ludowej 7, ogłasza PRZETARG NIEOGRANICZONY na naprawę główną walcarki do mas plastycznych. Przewidywany koszt naprawy 200 tys. zł. W przetargu mogą brać udział przedsiębiorstwa państwowe, spółdzielcze i prywatne. Oferty należy składać do 15 lipca 1969 roku w sekretariacie Spółdzielni. Otwarcie ofert nastąpi 15 lipca 1969 r. Zastrzega się prawo wyboru oferenta lub unieważnienie przetargu bez podania przyczyn. K-2178 KG SZAL 1NSKIE Z A KŁA D Y P l W O W ARSKO-SŁODOW NI -CZE W KOSZALINIE ogłaszają PRZETARĆ* na wykonanie kapitalnego remontu nawiprzchni podwórza w browarze Koszalin poprzez wzmocnienie dopuszczalnego obciążenia wraz z robotami kamieniarskimi, betonowymi i ziemnymi, o powierzchni ca 350 m\ Termin wykonania robót do 20 IX 1969 r. Materiał inwestora i wykonawcy. Szczegółowy zakres robót do wglądu w Dziale GL Mechanika. Oferty należy składać do 15 VII 1969 r. Komisyjne otwarcie ofert 16 VII 1989 r., o godz. 12, w biurze KZPS, pokój nr 5. Zastrzega się prawo unieważnienia przetargu bez podania przyczyn. K-2179 ZHoWin Koszalin zgłasza zgubienie legitymacji związkowej nr 219721 Jana Garczy ńskiego. Gp-?.4«7 KIEROWNICTWO Szkoły Podstawowej nr X w Słupsku zgłasza zgu hienie legitymacji szkolnej nr 3S Iwony Molińskiej Gp-248fi LICEUM OGOI.NOKSZTAŁCĄC Ii Kołobrzeg zgłasza ..gubienie legi ty macji szkolnej Wandy PSetty, zam. Kołobrzeg, ul Trzebiatowska 47 ml* • G-2387 ZAKŁAD Energetyczny w Słupsku zgłasza zgubienie legitymacji zwiaz kowej nr 186287, Zbigniewa Chmar --------Gp-244»9 nego DYREKCJA Technikum Gospodarczego w Słupsku zgłasza zgubienie legitymacji szkolnej Łucji Zwikie wioz. Gp-2419 MŁODE, bezdzietne małżeństwo po szokuje pokoju w Kołobrzegu na okres jednego roku. Oferty kiero wac: Tomasz Kamar, Koiobrzeg, ul. Jedności Narodowej 33. G-2374 PRZYJMĘ dwóch panów na poko Koszalin, Niepodległości 119. gp-2416 SPRZEDAM żaglówkę t«rystyc«ną j BM, Urban, Złocieniec, CzapLinec ka 11. Gp-24S1 PRZYJMĘ dziecko na S godzin. Warunki dobre. Koszalin, Waryńskiego 12/5. Gp-2420 WARSZAWĘ 584 rok 19*8, stan i-dealny — sprzedam. Koszalin, teł. 25-30, po godz. 18. G p-2413 PRYWATNE Biuro Matrymonialne „Neptun" Gdańsk, Śniadeckich kie rowane przez psychologa, pomyślnie kojarzy małżeństwa od |92tl r. G-2408-0 NAJWIĘKSZY wyrób ofert posia da prywatne Biuro Matrymonialne „Syrenka" Warszawa, Elektoralna U. Informacje l<» zł znaczkami. K-182/B-0 SPRZEDAM jawę 330. Oglądać !»konanie remontu 20 sztuk bębnów garbarskich ..Triumf* o wymiarach 3.500 > 3.500 mm w Zakładzie KZPS w Kępicach z materiału zleconego. W zakres remontu wchodzą roboty: montażowe, spawalnicze, malarskie. Termin rozpoczęcia prac 1 VIII 1969 r., a zakończenia do końca bieżącego roku. Wszelkich informacji u-dziela Dział Gł. Mechanika przy KZPS w Kępicach. Oferty w zalakowanych kopertach należy składać w terminie do dnia 18 VII 1969 r. pod adresem KZPS Kępice. Komisyjne otwarcie ofert nastąpi 18 VII 1969 r., w świetlicy zakładowej, o godzinie 10. Zastrzegamy sobie prawo wyboru oferenta lub unieważnienia przetargu bez podania przyczyn. K-2150-0 WOJEWÓDZKI ZARZĄD INWESTYCJI MIEJSKICH W KOSZALINIE, ul. Racławięka 3/5. zatrudni natychmiast 2 INŻYNIERÓW lub TECHNIKÓW BUDOWLANYCH na stanowiska ST. INSPEKTORÓW d. s. PRZYGOTOWANIA INWESTYCJI oraz inżyniera lub technika posiadającego u-prawnienia na stanowisko ST. INSPEKTORA D. S. ANALIZY KOSZTÓW. Wynagrodzenie wg obowiązującego taryfikatora Ministerstwa Gospodarki Komunalnej. K-2148-0 ZARZĄD SPÓŁDZIELNI INWALIDÓW „METAL" W BYTOWIE zatrudni natychmiast KIEROWNIKA KONTROLI TECHNICZNEJ — z wykształceniem średnim technicznym. .Warunki pracy i płacy do uzgodnienia na miejscu, w Spółdzielni Inwalidów „Metal" w Bytowie, ul. Miła 26, tel 162. K-2104-0 SŁUPSKIE PRZEDSIĘBIORSTWO BUDOWLANE W SŁUPSKU, ul. Kopernika 18, ogłasza PRZETARG na wykonanie w 1969 r. elewacji następujących budynków mieszkalnych w Słupsku, ul. Nadrzecze 3 i w Ustce, ul. Leśna 3; ocieplenia i elewacji następujących budynków mieszkalnych: w Ustce ul. Grunwaldzka 2, 6, 7. Udział w przetargu mogą wziąć przedsiębiorstwa państwowe," spółdzielcze i prywatne. Dokumentacja do wglądu w Dziale Przygotowania Produkcji, codziennie od godz. 9 do 13. Oferty w zalakowanych kopertach należy składać do 18 lipca br. Komisyjne otwarcie ofert nastąpi 19 lipca br., o godz. 9, w biurze dyrekcji. Przedsiębiorstwo zastrzega sobie prawo unieważnienia przetargu bez podania przyczyn, oraz prawo swobodnego wyboru oferty K-2iąą GŁOS Nr 172 (52X5) rStr. 9 Wędkarskie zawody Koszaiin-gfeubrandgnburg (NRD) BARDZO żywe są kontakty wędkarzy koszalińskich z wędkarzami zaprzyjaźnionego z naszym województwem okręgu Neubrandenburg w NRD. Tradycją stało się już rozgrywanie dorocznych zawodów pomiędzy reprezentacją okręgu koszalińskiego PZW a drużyną organizacji wędkarskiej Neubrandenburga. — Kolejny mecz odbędzie się w sobotę i w niedzielę, gospodarzem jest Koszalin. Dziś na jeziorze w Mostowie pod Koszalinem odbędą się zawody gruntowe. Oba okręgi wystawiają 10-oso-bowe drużyny, w skład których wchodzą m. in. panie. Początek o godz. 14. Jutro natomiast, w niedzielę, na stadionie Sławy w Sławnie ro- Ile kosztują kwiaty? Woj. Komisja Cen poiafor-mowała nas, jakie obowiązują aktualnie eeny maksymalne na kwiaty, zarówno w kwiaciarniach uspołecznionych Jak i prywatnych. I tak z kwiatów ciętych gerbery kosztują: w wyborze ekstra — 10 zł, I wyborze — 7 zł i U wyb. — 5 zł; goździki szklarniowe — w zależności od wyboru — 8, 6 lub 4 zł; róże szklarniowe — analogicznie — 10, 7 i 5 zł, różu gruntowe w I wyb. — 4 zł, w II wyb. i— 2 zł, asparagrus sprenceri — 3 lub 2,5 zŁ (j) ze grana zostanie konkurencja rzutowa. Na zielonej murawie walczyć będą 6-osobowe zespoły, złożone z seniorów i juniorów. Zawody rozpoczną się o godz. 10. Kibice są mile widziani, (j) Autobusem na festiwal Z tnoagi na duże zaintereso wanie Festiwalem Piosenki Żołnierskiej w Połczynie-Zdro ju PKS uruchomi w dniach €—10 Upiec dwa dodatkowe kursy autobusowe na trasie Świdwin — Połczyn. Wyjazd ze Świdwina następować będzie o godz. 14 z przystanku na placu Janka Krasickiego. Powrót z Połczyna o godz. 22.15 z przystanku na pióru "Wolności. W przypadku tcńęk szego zapotrzebowania podsta wionę zostaną dodatkowe auto busy. (VD Chodziło o amfitea.tr Do notatki, zamieszczonej wczo raj w wydaniu „ABC" wkradł się bł^d: występy BTD zaplanowano w amfiteatrze a nie w muszli koncer towej w Kołobrzegu. W tej ostat niej odbywają się bowiem inne imprezy- Autor notatki uprzejmie przeprasza zdezorientowanych widzów. IMaqraiMm.eni Nagrody książkowe za bezbłędne rozwiązanie krzyżówki nr 445 wylosowali: 1. Jan Czarnowski, Słupsk, ul Mikołajska 6c, m 2 2. Alfred Gordon, Bytów, ul. Wojska Polskiego 35, m. 23. 3. Józef Kułaga, Koszalin, uL Mieszka I 33, m. 8. 4. Bolesław Myczko, Turo-wo, powiat Szczecinek. 5. Andrzej Slota, Koszalin, ul. Broniewskiego 7, m. 13. CO - GDZIE - KIEDY? 5 SOBOTA Karoliny dziewcząt I chłopców. 18.10—10.50 Popołudnie z młodością. 19.30 Wędrówki muzyczne po kraju. 20.25 „Warseawscy Stompersi" w reper tuarze tanecznym. 20.47 Kronika z autografem. 21.90 Oper# tygodnia. 22.08 Gwiazda siedmiu wieczo rów. 22.30 „Witraże" — rep. 22.45 Wieczorna serenada. 23.00 Wiersze. 23.06 Konc. rozr. 23.50 Program na „PIĘKNA NASZA POLSKA CAŁA" — na stadionie „Bałtyku" Przebywający w naszym województwie — z okazji O-gólnopolskiego Festiwalu Piosenki Żołnierskiej — Centralny Zespół Artystyczny Wojska Polskiego, dla uczczenia 25-lecia Polski Ludowej i Ludowego Wojska Polskiego, wystąpi bezpłatnie w dniu 7 bm. o godz. 17.30 na stadionie Bałtyku w Koszalinie z programem pt. „Piękna nasza Polska cała". Szczegóły w numerze jutrzejszym „Głosu", (kk) MIEJSKIE PRZEDSIĘBIORSTWO WODOCIĄGÓW I KANALIZACJI W SŁUPSKU za wi a d am ia ODBIORCÓW WODY przy ul. Mariana Buczka--Poznańskiej że z powodu wykonywania robót na wodociągu ulicznym wstrzymana będzie dostawa wody w dniu 5. VII. 1969 r. od godz. 22 do godz. 7 dnia 6. VII. 1969 r. K-2204 mMB M wąbieneing S? MIĘDZYNARODOWE SPOTKANIE W SŁUPSKU W sobotę o godz. 17 na stadionie Czarnych w Słupsku odbędzie się międzynarodowe towarzyskie spotkanie piłkarskie pomiędzy zespołami I-ligowego Dynamo Berlin a Czarnymi LEKKOATLETYKA LEKKOATLECI NRD W BIAŁOGARDZIE Na stadionie białogardzkiej Iskry odbędzie się w sobotę o godz. 16 międzynarodowy mityng lekkoatletyczny. W zawodach weźmie udział zespół SG Bulzig z Niemieckiej Republiki Demokratycznej oraz reprezentacja młodzieżowa o-kręgu koszalińskiego, reprezentacja województwa szkół średnich i podstawowych i lekkoatleci miejscowej Iskry. KOLARSTWO STREFOWE ELIMINACJE O PUCHAR PZKoI. W niedziele 6 bm. odbędą się w Koszalinie strefowe eliminacje indywidualnych kolarskich wyścigów młodzików o puchar PZKol. Trasa impre-zy podzielona została na dwa etapy. Przed południem o godzinie 10 odbędzie się jazda indywidualna na czas na dystansie 15 km (Kretomino — Mostowo). Po południu o godzinie 15.30 odbędzie się start do drugiego etapu aa dystan- sie 50 km na trasie Sianów — Koszalin. Meta znajdować się będzie w Cliełmoniewie. 20 najlepszych kolarzy zakwalifikuje się do wyścigu o-góinopolskiego, który odbędzie się w dniu 13 lipca w Szczecinie. Wyścig organizowany jest dla uczczenia 25-lecia PRL. WYŚCIG PO ZIEMI ZŁOTOWSKIEJ Z okazji Dnia Spółdzielczości odbędzie się w Złotowie w sobotę i w niedzielę tradycyjny wyścig kolarski po Ziemi Złotowskiej. W sobotę rozegrane zostaną dwa etapy: pierwszy o godzinie 10 — jazda indywidualna na czas, a drugi o godz. 16 — wyścig ze startu wspólnego Natomiast w niedzielę start do trzeciego etapu nastąpi o godz. 10. (sf) • 3 bm. ODBYŁ się i etap xiii międzynarodowego wyścigu kolarskiego o Memoriał P>k Skopenki. Impreza ta tradycyjnie gromadzi na starcie krajową czołówkę i drużyny zagraniczne. Pierwszy e-tap, prowadzący z Sandomierza do Buskrw .Zdroju (162 km) wygrał Ma tusiak (LZS I Szczecin) w czasie 3:45.43 przed Labochą (LZS ii Szczecin) — 3:46,43 i Kallenieksem (CSKA Moskwa) — 3:47,29. •vi ETAP xxv wyścigu kolarskie go dookoła Jugosławii został rozegrany na górskiej 151-kilometrowej trasie z Titogradu do Kotoru. Pierwsze miejsce w tvm etanie wy walczył zwycięzca XXI Wyścigu Pokoju Peschel CNKUj §)YZURY KOSZALIN Dyżuruje apteka »r B -Świerczewskiego 11/15, tel. O-w. SŁUPSK Dyżuruje apteka nr 32 pny ni. 22 Lipca 15, tel. 28-44. gWYSTAWY KOSZALIN sala wystawowa WDK -Wysutwa etnograficzna „GwineJ-skie safari" KAWIARNIA RATUSZOWA — Wystawa malarstwa art. piast. Leona Romanowa z Bydgoszczy. SALON WYSTAWOWY KLUBU MPiK — Grafika rumuńska. PAWILON WYSUrtUrti BWA — „Architektura Polski" — czyn na w godz. 12—18 (z wyjątkiem po niedziatków). SŁUPSK «v i.i.ii „wnria." przy al. umeo ftofa — wystawa korzeaiorzeżby — Wacława Kuźnickiego. EKSPOZYCJE MUZEALNI MUZEUM POMORZA ŚRODKOWEGO — KOSZALIN — „Pradzieje Pomorza Środkowego". SŁUPSK ZAMEK — „Dzieje i kultura Pomorza Środkowego". WYSTAWA CZASOWA - „GobeH uy ze zbiorów wawelskich". MŁYN ZAMKOWY — „Kultura ludowa Pomorza". KLUKI — muzealna zagroda słowińska. MUZEUM W KOŁOBRZEGU — „Tradycje oręża polskiego na Pomorzu". Wystawa czasowa — „Grafika marynistyczna". MUZEUM W ZŁOTOWIE — „Historia i etnografia reeiomi". — Wystawa czasowa — „Współczesne malarstwo realistyczne". MUZEUM W SZCZECINKU — „Dzieje regiotŁu szczecineckiego**. MUZEUM W DARŁOWIE — „Historia i przyroda regionu". Muzea czynne codziennie z wyjątkiem poniedziałków i dni P°-światecznych od godz. 1# do 16, w piątki od U do 1? (dzień wolny od opłat). TEfTR KOSZALIN Sala BTD — sobota godz. OJI — „Dzwony z Corneville" — opera Roberta Planąuette w wykonani* Państwowej Opery Objazdowej w 117 g rę7 o XVI f* Sala BTD — niedziela godz. 19.3(1 „Eugeniusz Oniegin" — opera Pio tra Czajkowskiego w wykonaniu Państwowej Opery Objazdowej w Poznaniu. BAŁTYCKI TEATR DRAMATYCZNY KALISZ POMORSKI — „Srezęi-cie Frania" godz. 26 i niedziela — godz. 18. SZCZECINEK — Krakowiacy i Górale — niedziela, godz. 17 i 26. ^KONCERTY KOSZALIŃSKIE KONCERTY ORGANOWE — Kościół NMP W Koszalinie — w niedzielę o godzinie 1*. Występują: Knut Vad (Dania) — organy i Zofia Januko-wicz — śpiew. QC 1 1%1 Q koszalin adria — Niewidzialny batalion (Jug. od L 11). Seans o godz 14. Wielki wąż Chingachgook (NRD od 1. 11). Seanse o godz. 16, 18 i 20. Seans awangardowy — „Kowboju do dzieła" (USA) godz. 22. Poranek w niedzielę o godz. 12 1 14 — Wolne miasto (pol. od 1. 14). WDK — Ząb za ząb (duń. od lat 16). Seanse • godz. 16, 11,15 t 20.30. Poranki w niedzielę godz. 11 i 13 — Mały zbieg (radz. 1. 13) ZACISZE — Pan Wołodyjowski (pol. od .1 14) pan. Seanse w sobotę o godz 17 i 20. W niedzielę o godz. 19." Poranek w niedzielę o godz. 12 — Zwariowana noc (pol. od 1. 11). MUZA — Sanjuro — Samuraj znikąd (jap. od lat 16). beanse o gooz. u.su j 20. Poranki w niedzielę o godz. 11 i 13 — Pollyanna (USA od 1. 11). GRANICA — Kochajmy syrenki (pol. od lat 14). Seanse o godz 18 i 20.15. Poranek w niedzielę o godz. 11 — Kto zdobędzie puchar (ang. od lat 7). FALA (Mielno) — Każdemu swo je (włos. od 1. 18). HAWANA (Mielno) — Szalony koń (USA od lat 11). JUTRZENKA (Bobolice) — Ostat ni po Bogu (nol. od 1. 14). ZORZA (Sianów) — Molo (pol. od lat 16). SŁUPSK MILENIUM — Krżyżacy (polski, od lat 12) — panoramiczny Seans w sobotę i niedzielę o godz. 10.30. Wielki wąż Chingachgook (NRD od lat 11) — panoramiczny Seanse w sobotę i niedzielę o godz. 13.45. 16, i 18.15. W sobotę o godz. 2?.30 — seans awangardowy — „Trędowata" — „Ordynat Michorowski", „Kalejdos kop" (polski). Niedziela, godz. 20.30 — Wielki wąż Chingachgook (NRD, od lat 11) pan. POLONIA — w remoncie. gwardia — Twardzi ladzie (jap od L 16) pan. Seanse w sobotę I niedzielę • godz. 17 i 20. Poranek: — Flip, Flap ł Inni (USA, od 1. 11) (niedziela, godz. 12K USTKA delfin — Przygoda z piosenką (pol. od 1. 14) pan. Seanse w soootę o godz. lt i 2*. W niedzielę o godz lfi, 18 i 20. Poranek: niedziela godz. 12 — Panienka z okienka (pol. od 1. 12) panoramiczny. GŁÓWCZYC* sport. 21.00 „Podwieczorek przy mi poniedziałek. 23.50 — 24.00 Na dob krofonie". 22.30 Rewia ork. tanecz ranoc śpiewa S. Shaw. nych i piosenkarzy. 23.10 Taneczny non stop. 0.05 Kai. rad. 0.10—3.00 Progranś nocny z Warszawy. ' mtiim PROGRAM D 167 m orai UKF «S^2 MBs na dzień 5 bm. (sobota) W1 *iS.! 4.90, a.30, 8.30. T.30, ».30 •.» 12.06 14.00. 10.00 22-00 23.5# 5.00 Muzyka. 6.90 Proponujemy STOLICA — Anlo! nej śmierci (CSRS od L 14). Seans w sobotę i niedzielę a godz. 19. BIAŁOGARD BAŁTYK — Hasło „Kora" (pol. od lat 14). CAPITOL — Żelazny potok (radz od 1. 14) pan. GOŚCINO — Cień (poL od 1. 14). KARLINO — Ha mi da (NRD, od lat U). KOŁOBRZEG PIAST — BS 38-15 (NRD, Od lat 14). WYBRZEZE — Ryszard Lwie Ser ce i krzyżowcy (USA od L 14). PDK — Król Edyp (włos. od lat 16). POŁCZYN-ZDROJ GOPLANA — Porwany aa młodu (NRD, od lat 14) pan. PODHALE — Markiza Angelika (franc. od L 16) pan ŚWIDWIN MEWA — Świat grozy (poL od lat 16). REGa — Pan Wołodyjowski (pol od L 14) pan. TYCHOWO — Tytoń (buIg. od łat 16) USTRONIE MORSKIE — Gorące lato (jug. od 1. 18). CZŁOPA — Car i generał (Mg. od L 16) pan. JASTROWIE — Ruchome plaski (pol. od 1. 16). KRAJENKA — Człowiek ■ M-S (pol. od 1. 14). Ikoszaliim na dzień 5 bm. (sobota) 7.15 Serwis inf. dla rybak6w. 7.17 Ekspres poranny. 7.25 Głos ma gospodarz miasta Koszalina. 16.10 _ ^ ____________ ___r_________ _ Pi-osenka dnia. 16.15 Nasz program inf przypominamy. 6.20 Giimn, 6 40 tygodnia. 16.20 ,,0 rodowodzie mias Public, międzynarodowa. 6.50 Mu- ta, urbanistycznych kłopotach 1 zyka i aktualności 7.15 Muzyka, północnym kierunku" — aud. B. 7.5c Piosenki 25-lecia. 7.54 Muzyka. Horowskiego 16.35 Gdy byłem 8 20 Program dnia 8.35 „Imiona Pol chłopcem, chciałem być żołnierzem ski" — aud. dokumentalna. 9.00 Z — aud. M. Słowik Tworke. 17.00 melodią i piosenką. 9.35 Z muzyki Przegląd aktualności wybrzeża, baroku. 10.00 Przed mikrofonem A. 17.15 1000 km po Okręgu Neubran German. 10.23 ,,Najazd" — słuch, denburg — aud. T. Grzechowiaka 11.25 Konc. chopinowski 12 25 A. i Cz Kuriaty. 17.25 Konc. dla wcza Dworzak: 3 tańce słowiańskie z op, sowiczów. 17.55 Reportaż dzw. z 72. 12.40 Z III Ogólnopolskiego Fes otwarcia F-ki Obuwia w Słupsku, tiwalu Folklorystycznego w Płocku. 13.05 Konc. muz. operowej 13.40 „Sobowtór" — fragm. opow. 14.05 „Przed Żołnierskim Lipcem" — aud 14.30 Mały relaks. 14.45 Przy dźwiękach gitary. 15.00 Z. Kodaly: Suita „Hary Janos". 15.25 Zespoły amatorskie przed mikrofonem 15 50 O czym pisze prasa literacka. 16.10 Muzyka na parkiecie. 16.43—18.20 W Warssawie i na Mazowszu 18.20 Widmokrąg. 19.00 Echa dnia. 19.15— 22.00 Wieczór literacko-muzyczny. 19.17 Śpiewa chór N. Luboffa. 19.30 Matysiakowie. 20.00 Recital tygodnia. 20.37 Dzieciom zza oceanu. 21.07 Magazyn filmowy „Kamera". 21.22 Od kankana do twista. 22.27 Wlad. sportowe. 22.30 Kwadrans z Ork R. Coniffa. 22.45 Radiovas>ete. MIROSŁAWIEC dilałi ISKRA — Dr Fabrizius (NRD, Od 1. 16). grunwald — Francja naprzód (franc. od 1. 11) TUCZNO — Kto chce zabić Jessie (CSRS, od L 16) pan. WAŁCZ MEDUZA — Heroina (NR®, Od L 16) pan. PDK — Angelika i król (franc. od 1. 16) pan. tęcza — Pod argentyńskim słońcem, (ang. od 1. 16). ZŁOTÓW — Marianna M55 (radz. od lat 14). • BIAŁY BOR — Tabliczka marze nia (pol. od 1. 16), BYTÓW ALBATROS — Kapetam pana Anatola (pol. od l. 16). PDK — Ostatni etap (pol. od lat 34). DARŁOWO — Dziennik młodego małżeństwa (fin. od 1. 16). kępice — Republika Szkid (radz od 1. 16). MIASTKO — Pan Wołodyjowski (pol. od 1. 14) POLANOW — Objaz* (bułg. od lat 16). SŁAWNO — Heroina (NRD od łat 14). • BARWICE — Miałem » lat (NRD od L 14). CZAPLINEK — Wszystko na sprzedaż (pol. od L 16). CZARNE — Kobiety zostają sa me (radz. od 1. 16) pan. CZŁUCHÓW — Testament Agi (węg. od 1 14). DEBRZNO — Ogniomistrz Kaleń (pol od 1 16) pan. DRAWSKO — Porwanie dziewie (rum. od 1. 16) pan. KALISZ POM. — Ucieczka w milczenie (NRD Od L 14). SZCZECINEK PDK — Wrak Mary Deare (ang. od 1. 14) pan. PRZYJAZN — Gra (pol. od L 18). niti (polski od 1. 14) pan. ZŁOCIENIEC — Skąpani w ogniu (pol. od 1. 14) pan. UWAGA: Repertoar kin podajemy na podstawie komunikatu program m na UKF M.1? MBs na dzień 5 bm. (sobota) 17.09 Program wieczoru. 17.05 Czy to jest dobre? 17.30 „Charlie Chan prowadzi śledztwo" — ode. po w. 17.40Piosenki z „włoskiego buta". 18.00 Ekspresem przez świat 18.05 Petio — dyrektor gwiazd najzgrab niejszych — gawęda. 18.20 Klub Grającego Krążka. 19.00 Czytamy pamiętniki. 19.15 Serge Lama — poeta pio6enki. 19.35 Przedstawiamy braci Chambers. 20.00 Gdyński Kabaret „Dryf" (II) 20.30 Rozmów ki angielskie. 20.45 Klub Grającego Krążka. 21.00 Gawęda warszawska 21 JO Ludzie 1 cienie. 21.50 Opora tygodnia. 22.00 Fakty dnia. 22.06 Gwiazda siedmiu wieczorów. 23.15 Co wieczór powieść „Naszyjnik królowej" 22.45 Warsztat nie tylko muzyczny. 23.00 Wiersze. 23.05 Wie czorne spotkanie z balladą radz. 23.45 Program na niedzielę. 23.50— 24.00 Na dobranoc śpiewa K. Konarska. program i 1322 m oraz na UKF «*,n MBs Ekspozytury Central! Filmów w Koszalinie. Wynajmu PROGRAM I 1322 m ora* UKF 66,17 MBs na dzień 5 bm. (sobota) Wlad.: 5 00 . 8.00, ł.OC. 8.00 10.0C. 12.Oś. 15.0C. 16.00 18.00. 20.00 . 23.00. 24 00, 1.C0. 2.00. 2.55. 5.05 Rozm, rolnicze. 5.25 Muzyka. 5.50 Gimn. 6 io „Pięć min. o gospo daree". 6.15 Gra Ork. PR w Łodzi. 6.45 Kai. rad. 7.20 „Sportowcy wiej scy na start". 7.35 Muzyka. 7.50 Gimn 8.10 Tu Redakcja Społeczna. 8.15 Piosenki 25-lecia. 8.19 Melodie. 8.44 Konc. życzeń. 0 00 Miniatury na ork. symf. 9.20 Konc. rozr. 10.05 „Burzliwe lata" — fragm. po w. 10.25 Suity ork. kompozytorów pol. 10.50 Z cyklu „Satelity na co dzień' 11.00 Gra Zespół M. Janicza 11.20 Konc. Ork. Mandolinistów. 11.49 Gawędy rodzinne. 12.25 Konc. z po lonezem. 12.45 ..Rolniczy kwadrans' 13.00 W muz. dialogu. 13.20 Z nadbałtyckich republik Kraju Rad. 13.40 „Więcej, lepiej, taniej". 14.00 Zagadka literacka. 14.30 Z twórczoś ci romantyków, 1549—2«.«0 Dla na (UeA 6 ba (niedziela) Wlad.: 6.90, 7.00. 8.00, ».00, 1J.09 16.00. 20.00, 23.00, 24.00. 1.00 2.00 2.55. 5.33 Muzyka. 6.05 Kiermasz pod Kogutkiem. 7.10 Kai. rad. 7.30 Kapela Dzierżanowskiego. 8.15 Tańce polskie 8.30 Przekrój muz. tygodnia. 9.05 „Fala 56". 9.15 Rad. magaz. Wojskowy. 10.00 Dla dzieci w Wieku przedszkolnym. 10-30 Rad piosenka miesiąca 11.00 Rozgłośnia Harcerska. 11.40 „Zgadnij sprawdź odpowiedź". 12.15 Magazyn miesię-cztfiv „Kultura pilnie poszukiwana' 12 45 „Na Bielanach ojra! ojral". 13.15 Nowości programu III. 14.00 Rad. magazyn przebojów. 14.30 „W Jezioranach". 15.00 Konc. życzeń. 16.05 Tygodniowy przegląd wydarzeń międzynarodowych. 16.20 VII Między na rodo-wy Festiwal Przy ni „Podchorąży Casimir de la Wf&" 17.30 Melodie Straussów. 18.00 Wyniki Toto-Lotka. 18.05 Od walca do shake'a. i9.no Kabarecik reklamowy. 19.15 Przy muzyce o spofcie. 20.2o Wiad. soortowe. 20.30 Matysia kowie 21.00 Gra Ork. Tameczna PR 21.30 Zespół Dziewiątka 22.00 Konc. Ork. PR. 23.20 Zatańczmy w letnią noc. 0.05 Kai. rad. 0.1Ó — 3.06 Pw» gram nocny z Krakowa. program n 367 m oraz ukf 09,92 mw* na dzień ( bm . (niedziela) Wiad.: 5.30. 6.30, 7.30, ».». HM, 17.00, 19.00, 22.00, 23.50. 5.35 Muzyka. 6.4o Program dnia. 6.50 Przeboje z różnych lat. 7.45 Rejs z piosenką. 8.0o „Moskwa z melodią i piosenką słuch, polskim' 8.35 „Radioproblemy". 8.45 „Pyta ła się Kasia nadobnego Jasia" 9.00 Konc. solistów. 9J0 „Naciągacz" — nowela. 9.4fl Melodie. 16.00 Koro po zytorzy francuscy — dzieciom. 10.30 Nowele wybrane. 11.00 „Od śpiewa jącego błazna" do „Greka Zorby". 12.30 Poranek symf. 13.30 „Zgaduj-zgadula". 15.00 Wakacyjny Teatr. „Koń Trojański". 15.45 Niedzielne redenz-vous. 16.00 Rad. zespół .^Studio M-2". 16.30 Konc. chopinowski. 17.05 Warszawski Tygodn«k Dźwiękowy. 17.30 Rewia piosenek. 18.00 „Dansing w kwaterze Hitlera" — słuch. 19.15 Taneczny róg obfitości. 20.00 Wieczór literacko-muzyczny. „Sen namiestnika Hin kona". 21.30 W rytmie tanecznym. 22.05 Ogólnopolskie wiad. sportowe. 22 25 Lokalne wiad. sportowe. 22.35-„Niedzielne spotkania z muzyką". 23.4o Jazz na dobranoc. PROGRAM iii na UKF ora* 66.17 MH* na dzień 6 bm .(niedziela) 14.00 Program dnia. 14.05 Przeboje na start. 14.20 Peryskop. 14.45 Mod ne i niemodne piosenki o modzie. 15.05 „Jego własny numer" — opow. fa.ntastyeznónaukowe. 15.25 Zwierzenia prezentera. 15.50 Muzy ka a la carte. 16.10 Początek drogi. 16.35 Pamięci Wes Montgotnery'eRo 17.00 Niedzielne rytmy. 17.30 „Charlie Chan prowadzi śledztwo" — ode. pow. 17.40 Mój magnetofon 18.00 Ekspresem Przez świat. 18.go z błyskiem szaleństwa w oczach. — Chłopaki! — głośno szepnął. — Ich trzeba tęoić, póki trwa wojna. Rozgniatać jak pluskwy. Bo potem będzie za późno. Sekundę trwała cisza, w która biłv bliższe niż przedtem eksplozie artyleryjskich granatów. Kos patrzył w twarz Łazowskiemu, a potem nachylił się i zza cholewy jeso butą wyciągnął ułamany kawałek bata. Skreślił na piasku pięć krzyży, obwiódł' je prostokątem, podobnie jak pastucb na żwirowisku i dopiero wtedy spytał: — Takich jak on też? Łażewski nie odpowiedział. Odebrał bat i wsunął go z powrotem za cholewę. Potem z opuszczoną głową, garbiąc plecy, wyszedł pierwszy przez furtkę. Przystanął obok swego zdobycznego motoru. — Chce się który przejechać? — spytał zachrypniętym głosem. — Ja — zgłosił się Gustlik. — Ino dowódcy słowo rzeknę. Odciągnął na bok Kosa i tłumaczył mu pospiesznym szeptem: — Do mostu jedsn mig, a tam już daleko nie jest i za-roski z powrotem. Nie mogę przeca samej zostawić. Nad Odrą, Janek, sam żech ci rzekł: „Musisz, to* idź". — Musisz, to gnaj —zdecydował Kos. — Nim się spodziejesz, będziemy z powrotem — krzyknął Gustlik, przerzucając pistolet maszynowy przez plecy, skoczył na tylne siodełko, wcisnął głębiej czapkę. — Jadymy, panie podchorąży, na most. Popatrzymy, czy go nam kto nie ukradł. Łażewski zsunął okulary na oczy, konnął rozrusznik. Mótor jak koń, spięty ostrogami, skoczył do przodu ciskając żwirem spod opon. Przynatrvwa!i się gnającym na złamanie karku, póki Im nie zniknęli za zakrętem,, a potem jeszcze stali w milczeniu. Cień jakiś mieli na twarzach mimo słońca na czystym niebie. — Miałem wam tę doktorkę pokazać — przypomniał .Wichura. , ' — Pokaż — zgodził s?e;Kos bez większego entuzjazmu. Przy samochodach bvli tylko kierowcy i starzy sanitariusze raezei do dźwigania noszy niż zakładania opatrunków. — Gdrie wasra dowódca? — sn^tsł kaoral, — P^ ni chorążyną z waszym porucznikom rozmawiają — wp^arał żv*astv flriad^ka w stronę baraku. Na srramlcy s^ńca i fier»*a sfnfa, rr^d Kentem niekna kohipfa w mundur*?!. Z odl^łości paru metrów wyraźnie słyszę'? jej ci^nły, łagodny alt. ' — Obywatelu poruczniku — tłumaczyła — połowa sanitariuszek jrotowa do drogi. Mogłabym ruszać. — Kończcie ładować reszte. — Są tacy wyczerpani, że każda godzina ma znaczenie. Brak mi motorów i ludzi, by dawać podwójną osłonę. W miarę czytania twarz porucznika pochmurniała. Złożył papier, wsunął go do torby i zawołał: — Po cóż osłona? — Wykonujcie — polecił Kozub i uważając sprawę za zakończoną odwrócił się do więźnia z opaską na ramieniu, który już chwilę czekał obok. — Alors... — A quelle heure mangeons nous? — Cette cuisine dans une beure — pokazuje dymiącą kuchnię polową z dużą dwójką, malowana na kotle. — Po jakiemu? — zainteresował sie Grfsrorij. — Po francusku — wyjaśnił dumnie Wichura. — Pytał się, kiedy coś do żarcia dostaną. Lekarka wzruszyła ramionami i odeszła do swoich sanitarek, ale czołgiści zostali. Nie wypadało im tak od razu eonie za spódniczką, a tymczasem Kozub miał nowych interesantów. — Die Kranken von der hollaendische Gruppe fahren heute ab? — Nein. Uebermorgen. — What with the British pilots? — pytał wysoki I szczupły rudzielec. — The house number seven Berlinerstrasse for you. Czołgiści wciąż jeszcze stali w tym samym miejscu. — Ale języków zna kupę... — mruknął z uznaniem Wichura. — Wojna go nauczyła — rzekł Kos — był w międzyna-rodowe". brygadzie. Przez główną bramę wjechał zakurzony łazik z urwanym błotnikiem, z szybą podziurawioną kulami. Zeskoczył z niego sierżant, pokryty pyłem od stóp do głów i podbiegi do oficera. — Pakiet od generała — podał kopertę lewą ręką. Prawą, którą salutował, miał przewiązaną bandaiem ciemniejącym od krwi. — Kiedy dostaliście? — spytał Kozub, przecinając scyzorykiem nici i łamiąc laknwe pieczęcie. — Dziesięć minut temu — żołnierz wiedział, że oficerowi chodzi nie o kopertę, lecz o to, kiedy samochód został ostrzelany. C. d. n. oclsaalizstjrski Koncern samochodowy Forda w Detroit rozpisał konkurs racjonalizatorski dla pracowników. Jego celem było 'usprawnienie administracji zakładów. Pierwsze miejsce w kon kursie zajął jeden z urzędników, który udowodnił, że jego miejsce pracy jest właściwie zbędne i może być zlikwidowane bez szko dy dla administracji. Laureat zdobył nagrodę pieniężną, po czym został zwolniony z pracy. Polacy nie gęsi „Czy dlatego teraz mam odejść z pracy, że dobrała się tu klika pijaków, bo człowiek to brzmi dumnie" * „Mam wa utrzymaniu troje dzieci oraz żonę, która jest w stanie poważnym wobec czego przedstawiam , bieg wydarfń*'. * „Jestem pracownikiem sezonowym i w 1968 r. zło żyłem podanie i życiorys na pracownika stałego". „Zasiłki chorobowe stano wią jedynie część szerokie-ga wachlarza spraw pracowniczych i muszą być skoordynowane z pozostały mi sprawami". * .,Dyrekcja na swym posiedzeniu przeanalizowała wydajność i stwierdziła po zytywny wskaźnik". (Z listów i pism instytucji wybrał J. K.) Gdy się ma robota Rys. TOM Delirium molors Przed znanym włoskim psychiatrą doktorem Danie lem Beloni z Mediolanu stanął pewien pacjent, któ ry cierpiał na zagadkowe drgawki całego ciała. Psychiatra nie znalazł niczego, co by wyjaśniało te obja- wy. Dopiero szczegółowy wywiad pozwolił na ustalę nie, że drgawki te wystąpi ły od czasu, gdy żona pacjenta uzyskała przed dwoma miesiącami prawo jazdy i zaczęła codziennie wo zić męża do pracy. Czy panią to nie dziwi Do pewnego nocnego lokalu w New Castle (W. Rry tania) wszedł pewien męż czyzna w stroju adamowym, stanął przed barem i zażądał whisky. Barmanka odmówiła obsługi gościowi w niezwy- kłym. bądź co bądź stroju. Swoją odmowę uzasadniła później następująco: — „Tylko spojrzałam na tego faceta i od razu wiedziałam, że jest „goły" (tzn. nie ma pieniędzy na zapła cenie whisky"). Zaraza na uniwersytecie Prezydent policji w Santiago de Chile wysłał śześ Ciu najzdolniejszych młodych agentów na miejscowy uniwersytet, by wśliznęli się w szeregi studentów i obserwowali działalność lewicowej organizacji studenckiej MIR. Po kilku tygodniach trzej agenci na desłali listy z wypowiedze niem pracy w szeregach po licji i zawiadomili zwierzchników, że podejmują stu di?. Trzej inni zawiadomili, że również rozpoczę.i studia i... wstąpili w szere gi MIR i że w przyszłości będą energicznie demaskować agentów policji podających się za studentów. Krótka odpowiedź Pewna dama zapytała kiedyś sławnego lekarza niemieckiego Virchowa: — Panie profesorze, jak się zaczyna tyfus? — Na literę T ,proszę pa ni — odpowiedział krótko Virchow, który nie lubił udzielania znajomym bezpłatnych porad lekarskich. Seanse miłości Jeden z najoryginalniejszych zawodów wykonuje mieszkaniec Chicago, Per-cy Smith. Pracuje on w olbrzymim kinie pod gołym niebem dla zmotoryzowanych widzów. Obserwują oni film, nie wychodząc z samochodów. Percy Smith obchodzi po zakoóczjeniu ostatniego seansu wszystkie stanowiska dla samochodów i pukaniem w szybę przypomina zakochanym parkom, że o-statni seans już się skończył. POZIOMO: — 2) zastępuje za pałki; 5) ciastko z migdałami; 7) samolub, egoista; 8) oskarżę nie, zazwyczaj tajne; 9) element dekoracyjny z trawy; 10) dziwaczny, szalony postępek; 11) pomiar dokonywany dla p-kreśleriia pozycji statku, peleng 13) roślina zielna stosowana w lecznictwie; 14) człowiek z nizin w gwarze górali; 15) sygnał zakończenia łowów ode~ra ny na trąbce lub rogu myśliw skim; 16) klusek z surowych i gotowanych kartofH: chrząszcz z rodziny majkowa-tych; 19) duża buźka. PIONOWO: — i) pasza, ztoży wienie; 2) wynagrodzenie otrzy mar.e za wykonaną pracę; 3) może być np. spawalniczy; 4) bardzo cienka kiełbasa wieprzo wa; 6) znak w nutach kasują cy krzyżyki lub bemole; 8) koń cowa faza skoku; 9) nosi wali zy na dworcu, numerowy; 10) może być — sprawiedliwości albo podatkowy; U) mleko i produkty mleczne; 12) dowódca statku rybackiego; 13) opano wanie cudzych terytoriów w walce orężnej; 14) imię męskie; 15) wykonawca utworu muzycznego lub aktor grający jakąś Rodzinka Małżonkowie wracają z pogrzebu wuja, którego ciężki charakter dawał się im przez 15 lat we znaki. Mąż powiada: — Kiedy go już nie ma wśród nas, muszę ci szczerze powiedzieć, że nie cier piałem tego twojego wuja! — Co takiego? Więc to nie był twój umjek? REDAGUJE SŁUPSKI KLUB SZARADZISTÓW PRZY PDK KRZYZOWKA SYLABOWA NR 447 rolę; 16) przed odpowiedzią; 17) specjalna tkanina do wyszywa nia; 18) potrawa podana na stół. Ułożył „PUSZCZYK" Rozwiązania prosimy nadsyłać pod adresem redakcji z do piskiem „KRZYZOWKA NR 447" najpóźniej do soboty następnego tygodnia. Wszystkie bezbłędne odpowiedzi wezmą udział w losowaniu 5 nagród książkowych. ROZWIĄZANIE KRZYŻÓWKI NR 445f Poziomo: — płodozmian, Omsk, snobizm, przekonanie, octan, gram, wzorzec, kab, cie kawostka, ersted. plon, Oksywie, less, kat, magnolia, wyroś tek. bodziec, Kaa. Pionowo: — popłoch, os zez er stwo, Oskar, Monge. Ibar, Ain, omen, mrowie, ketoksymy, non zima, akt, Zweig, ban, Odense, splot, twarz, lelek, osika, okaz, karb, sala. Prawdziwy Rembrandt — Pan mówi, że to praw dziwy Rembrandt .a dlacze go pod obrazem brak podpisu malarza? — Może pan mieć i z pod pisem, ale wtedy obraz bę dzie znacznie drożej koszto wał.