Obraduje III Plenum KG PZPR WARSZAWA (PAP) Jak już wczoraj informowaliśmy, dz"ś 25 bm. rozpoczyna obrady w Warszawie III Plenum Komitetu Centralnego Polskiej Zjed noczonej Partii Robotniczej. Porządek obrad przewiduje sprawozdanie delegacji PZPR z Międzynarodowej Narady Partii Komunistycznych i Robotniczych w7 Moskwie, (h) Pokoi na BERLIN (PAP) DNIU wczorajszym Światowe Zgromadzenie Pokoju, obradujące w stolicy Niemieckiej Republiki Demokratycznej — w Berlinie odbyło ostatnie plenarne posiedzenie. Jeszcze wczoraj w godzinach przedpołudniowych trwały narady i dyskusje w licznych komisjach i podkomisjach Zgromadzenia, w których przygotowywano do ogłoszenia dokumenty Światowego Zgromadzenia Pokoju. W godzinach popołudniowych przedstawiciele ludzi dobrej woli z całego świata uchwalili te doniosłe dla dalszej walki o pokój dokumenty i apele. Berlińskie zgromadzenie obrońców pokoju raz jeszcze zaapelowało do rządów i narodów świata o zaprzestanie wyścigu zbrojeń i powszechne rozbrojenie, (h) tosa. Jak wiadomo w Portugalii Partia Komunistyczna działa nielegalnie. O? MOSKWA W ZSRR wystrzelony został kolejny sztuczny satelita Zie mi „Kosmos-287". «P ALGIER Przewodniczący Rady Ministrów Bułgai i; — T. Żiwkow przebywający z oficjalną wizy tą w Algierii spotkał się z przewodniczącym Rady Rewolu cyjnej, Huari Bumedienem. TE LeSRAFICtNYM . W • WARSZAWA Przedwczoraj XXXVIII zjazd delegatów „Społem" zakończył oorsdy. • MOSKWA Przybyła tu marokańska delegacja wojskowa, na czele ktc rej stoi gen. dywizji Oriss Ber-Omar. ® meksyk Trwa tu konferencja prsrerlsts wicieli 12 państw Ameryki Łacińskiej, której - celem jest po wołanie biura działającego na rzecz utworzenia strefv beza-tomowei r NOWY JORK Rada Bezpieczeństwa ON7 wznowiła obrady w sprawie sy tuacji w Rodezji. włoskie zapowie* czwartek Trzy największe centrale związkowe działy, iż w środę i odbędzie się strajk generalny pracowników sektora państwowego. Strajk został ogłoszony, kiedy przedstawiciele związków zawodowych i rządu nie doszli do porozumienia w sprawie zaspokojenia roszczeń e-konomicznych, wysuwanych przez robotników. Zielone iniwa (Dokończenie ze str. 1) zielonych plonów w powiatach koszalińskim. sławieńskim, świdwińskim. W innych zwieziono zaledwie do 30 proc. sko szonego siana. Obserwujemy kolejny nawrót dobrej słonecznej pogody. Ostatnia szansa dla tych, którzy zwlekali dotychczas ze sprzętem pierwszego porostu traw. Należy się pospieszyć, bo z pogodą różnie bywa i tra wy z każdym dniem tracą na wartości. Drugim, pilnym obec nie zadaniem — to nawożenie skoszonych łąk. Nawozy zasto sowane tu po zebraniu siana przyspieszą rozwój drugiego porostu traw. (ś) OL-HA nowy jest CHARLESTON Rozmowy w Nowym Jorku Zbrojne starcia w rejonie Kanału Sueskiego NOWY JORK (PAP) W rezydencji radzieckiego stałego przedstawiciela w ONZ, Malika odbyło się wczoraj kolejne (14 z rzędu) posiedzenie przedstawicieli 4 wielkich mocarstw na temat Bliskiego Wschodu. Jak wiadomo, posiedzenia te odbywają się co tydzień począwszy od 3 kwietnia br. Obserwatorzy polityczni w siedzibie ONZ przywiązują du żą wagę do wczorajszych roz mów ze względu na to, że by ło to pierwsze posiedzenie po wizycie ministra spraw zagra nicznych ZSRR Gromyki w Kairze. Tymczasem okupant izraelski kontynuuje akcję wysiedlania ludności arabskiej z Je rozolimy. Nowym pretekstem do wzmożenia tej akcji były zamachy bombowe w pobliżu „ściany płaczu". Izraelska rada ministrów za aprobowała zarządzenie wysiedlenia ludności arabskiej z kilku domów położonych w pobliżu miejsca kultu religijnego Izraelczyków i przeznaczenia tych gmachów na koszary wojskowe. Wśród budynków znajduje się tajfij® ginach szkolny. O planie prze siedlania donoszą z Betlejem w okupowanej części Jordanii. KAIR (PAP) Komandosi egipscy dokonali ubiię na wydmę. Tuż za jej grzbietem rozciąga się siosno-wy las. Pachnie żywicą. W le sie, przy starannie utrzymanych alejkach —■ diourodzin-ne, muroioane domki. Każdy ma jakąś miłą dla ucha nazwę. Wnętrza urządzone niemal komfortowo. Są nawet gazowe piecyki by w czasie ochlo dzenia lokatorzy nie marzli. To ośrodek wypoczynkowy „Włókniarz". Przebywa w nim na każdym turnusie 310 osób. Głównie z fsodzi, Bielska-Białej, Pabianic. W towarzystwie kierowniczki, pani Zofii Sła-dek— od której dowiadujemy się źe ośrodek w bieżącym se zonie gości już trzecią „zmianę" wczasowiczów —• oglądamy schludny gabinet lekarski, bibliotekę liczącą 2 tys. tomów. Stołówkę i noti>ocześ-nie urządzoną klubokawiarnię dla 140 osób. Większość wczas® wiczóio jest tu nie pierwszy raz. — Co roku staram sie o wczasy we „Włókniarzu" ■— mówi nam Janusz J. z Łodzi. Doskonałe wyżywienie, przyjemna atm,osfera ładne położę nie ośrodka wpływają na to, że o skierowanie do „Włókniarza' trzeba się dobrze starać. — Odpowiada nam to — dorzuca żona naszego rozmówcy — że do „Włókniarza" można przyjechać z dziećmi, dla których jest specjalnie przygoto-toany plac gier i zabaro. Opuszczamy ten, bodaj nnj lemei zorganizowana, ustecki ośrodek wczas>ow>>. Wczasowicze schodzą z nlaży. Czeka ich smaczny obiad. (h) zobaczyć na rynkowych I ulicznych stoiskach. W dniu zakończenia roku szkolnego kwiaciarki u zbie Su ulic Wojska Polskiego 1 Starzyńskiego oferowały krótkie róże po 15 złotych. Każda z kwiaciarek ma oficjalne zezwolenie na sprzedaż kwiatów. Żadna jednak nie posiada przy so bie dokumenUi stwierdzającego posiad?.i?ie działki pracowniczej hsb ogródka na którym można hodować kwiaty. Czyż więc kierownictwo Wydziału Przemysłu i Handlu Prezydium MRN nie powinno od czasu do czasu zainteresować się. skąd pochodzą sprzedawane kwiaty. Wiadomo, że ru mianki, kaczeńce czy maki można zerwać na polu lub łące. Ale róże trzeba hodować. Jeżeli więc kwiaciarka sprzedaje róże nie mając ich w ogrodzie ,to zna czy, że je zdobywa w inny sposób. Trzeba się takimi przypadkami koniecznie zainteresować. NIE chcielibyśmy, aby w związku z naszymi spostrzeżeniami, zlikwidowano całkowicie uliczną sprzedaż kwiatów. Wśród kwiaciarek są bowiem i ta kie. które uczciwie zarabia ją na utrzymanie rodziny. T« niech pozostaną. Natomiast nieuezciwe trzeba ka rać i zadbać, aby więcej nie sprzedawały kradzionych kwiatów. (AKM) MAŁY WILCZUR 12-letni Andrzej Charewicz zamieszkały przy u). Świerczewskiego 13 m"2 odwiedził naszą redakcję z małym wilczurem na ręku. Okazało się, że ten dwu lub trzy miesięczny pśiak zabłąkał się w poniedziałek w rejonie ul. Świerczewskiego. Andrzejek zaopiekował się nim, ale prosi właściciela o odebranie. NIC MSEDESY NMAA OBCE ,,Żołnierz Polski Ludowej" w jednym z ostatnich nurne-róio zamieścił wzmiankę o ze spole wokalnym „Wiarusy". Czytamy w niej między innymi o dorobku zespołu, który od chwili powstania czyli od lutego br. dał 31 koncertów. „Mimo krótkiego rodowodu — zespół poszczycić się może wieloma nagrodami i dyplomami oraz pochlebnymi recen zjami w wielu pismach. W po wiatowych i wojewódzkich e-liminacjach Festiwalu Piosen ki Radzieckiej zdobył I miejsce a jego „as atutowy" — Stanisław Kędziora zakwalifi kował się do finału w Zielonej Górze. Przykład „Wiaru-sów" powinien, naszym, zdaniem ,pobudzić do działania w tej dziedzinie również inne KOPc-y". Przy okazji warto podkreślić, że Stanisłato Kędziora na Festiwalu Piosenki Radzieckiej w Zielonej G&rze zdobył nagrodę Radia i Telewizji Moskiewskiej oraz występował w koncercie laureatów transmitowanym przez telewizję i radio. Jak rodziła się władza Równocześnie z Polską Ludową powstała milicja obywatelska. Teraz po latach milicjanci razem z ludową ojczyzną obchodzą 25-lecie. Z tej okazji w powiecie słupskim planuje się wiele imprez poświęconych powstaniu oddziałów MO. Pierwszą było spotkanie młodych funkcjonariuszy 2; weteranami trudnej służby. Kolarskie mstrzostwa Rada Powiatowa LZS organizuje kolarskie mistrzostwb miasta i powiatu słupskiego dla mezrzeszonych. Wyścig zo stanie rozegrany na rowerach wyścigowych i turystycznych a startować mogą młodzicy tj. chłopcy urodzeni w latach 1951—1952. Na rowerach turystycznych trzeba będzie przejechać dystans 20 km, natomiast na wyścigowych 35 km. Zapisy przyjmowane są w siedzibie RP LZS przy ul. Tuwima, w godz. od 8—15. Wyścig odbędzie się 29 bra. Start o godz. 10 przed Stadionem 65G-!eeia. (a) W świetlicy Komendy MO spotKali się ci, którzy dopiero zaczynają pracę i funkcjonariusze z wysokimi stopniami, wieloma odznaczeniami. Pierwsi nie tyiko nie pamiętają iat wojny, ale i lata rodzenia się władzy znają z lekcji historii. Drudzy narażając własne życie walczyli w pierwszych oddziałach milicji. Opowiadają o tamtych odległych latach. Płk Igor Burdziej, wspomina okres walk z bandami na Białostoc-czyznie. Kpt Michał Bajow-ski mówi o tych samych sprawach lecz w rejonie Rzeszowa. Malowniczo kreśli pamiętne sceny. Młodzi funkcjonariusze słuchają z uwagą. Starają &ię zapewne wyobrazić siebie w tamtych sytuacjach. Kapitan Bajowski był przecież w ich wieku, nawet jeszcze młodszy. Spotkanie trwa już dwie go dżiny. Nikt jednak nie chce by się skończyło. Młodzi stróże porządku ciekawi Łą jeszcze wspomnień płka Tadeusza Bar tola. Wreszcie o codziennym życiu milicjanta w tamtych la tach wspomina ich starszy kolega z Komendy MiP MO st. sier. Józef Nieroda. Opowiada o tym jak to musiał w dzień po ślubie pozostawi-: żonę, by Podniebne akrobacje młodych plażowiczów w Ustce. Fot. Andrzej Maślankiewicz Wypadki j «► W UBIEGŁĄ sobotę, w jed-1 nym z mieszkań przy ul. Piekieł j ko doszło do sprzeczki pomiędzy właścicielem mieszkania 52-letnirn I Władysławem B. i jego znajomym 51-letnim Władysławem Kubuszew skim. Uderzony w twarz Kubu-szewski pchnął Władysława E. no żem kuchennym w lewą część klat ki piersiowej powodując uszkeidze nie opłucnej i krwotok wewnętrzny. Dzięki szybkiej interwencji iekarzy Władysław B. uniknął śmierci. Władysław Kubuszewski został decyzją prokuratora powia to w ego aresztowany pod zarzutem usiłowania pozbawienia życia Wia dysława B. •' 'U'- - SZBłEGU placu Armii Czerwonej i ul, Mostnika, Władysław W., jadąc motocyklem marki junak, zderzył się 7. drugim motocyklem prowadzonym przez Romu alda O. Lekkich obrażeń ciała doz nał Romuald O. Jak wykazało dochodzenie winę za spowodowanie wypadku ponosi kierowca junaka. Komenda MO skieruje jego spra wę do Kolegium Karno-Administracyjnego. •' OO ZDERZENIA pojazdów do szło również u zbiegu placu z wy cięstwfl i ul. Tuwima. Samociió. ciężarowy prowadzony przez Anto niego K. potracił motocyklistę. Jó zefa S. który doznai złamania koś ci nogi i ogólnych potłuczeń. Ofia re wypadku przewieziono do szp: taia Przeciwko kiarowcy ciężarówki prowadzi sie dochodzenie. 9' WCZORAJ wydarzyły się dwa wypadki na ulicach Słupska. Na ul. Wolności wkroczyła nagle na jezdnię ,69-letnia Otylia M. i potrą eona została przez samochód. W7 stanie ciężkim przewieziono ją do szpitala Natomiast u zbiegu ulic Bieruta i Pawła Findera zderzyły się dwa pojazdy: autobus MPK i samochód osobowy. Ofiar w ludziach nie było. po akcji nie wrócić do niej. lecz do szpitala. — Pracujecie w innych warunkach, ale praca wasza jest równie ciężka i odpowiedzialna — mówi obecny na spotka niu prezes Oddziału ZBoWiD — Tadeusz Chumek. Pomyślności na przyszłej milicyjnej drodze, usłanej wieloma trudnościami — życzy młodym mi licjantom sekretarz KMiP partii — Stełan Bartoszak. Tymi samymi słowami kończy spotkanie komendant powiato wy MO mjr Zygmunt Romanowski. (am) NIEBEZPIECZNA WYRWA Na ulicy Pawła Findera, w nobliżu posesji nr 31, utworzyła sie na jezdni sporyrh rozmiarów wyrwa. Jest ona szczególnie niebezpieczna dla pojazdów mechanicznych. Trzeba więc jezdnie nie-J zwłocznie naprawić! PLAC ZABAW CZY GARAŻE Między ulicami Pio-tra Skargi i Sobieskiego przewidywano kiedyś plac zabaw dla dzieci. Prace prze biegały opornie, ale w końcu by ła jaka taka piaskownica. Zamiast zachęcie mieszkańców do całkowi tego urządzenia placu — wydano zezwolenie na budowę garaży. Jeś li dojdzie to do skutku, lokatorzy zamieszkujący na parterze i posia dający okna wychodzące na piać nie będą mieli spokojnego życia. Garaże me tylko zabiorą im część światła dziennego i słońca — będą mieli zanieczyszczone spalinami po wietrze. Proszę Szanowną Redakcję o in terwencję w teł sprawie. Rozumiem, że jest to może trudna do załatwienia sprawa skoro już wy dano zezwolenia, sie lepiej wy co fać. się wcześniej z całego ambarasu bo wydaje mi się że trzeba będzie później tę ,,budowlę" roz bierać. (Nazwisko z-wne redakcji) .SŁUSZNY POSTULAT" Pod takim tytułem zamieściliśmy w jednym z numerów naszej gazety notatkę, w której sugerowaliśmy przyjmowanie w zakłado wych ajencjach PKO opłat radiofo nicznych i telewizyjnych. Dyrektor Oddziału Wojewódzkiego PKO, mgr Ryszard Puto, stwierdza W wyjaśnieniu, że postulat jest słusz ny, lecz decyzja o rozszerzeniu za sięgu usług PKO zależy wyłącznie od Ministerstwa Łączności. Z ZELKÓW A O GODZ. 5.25 Z wprowadzeniem nowego rozkładu jazdy PKS wiązaliśmy duże nadzieje. Liczyliśmy, że poprawią się warunki dojazdu do pracy na trasie Zelkowo-Slupsk. Niestety jesteśmy rozczarowani. Okazało się bowiem, że autobus wyjeżdżający z Zelkowa o godz. 5.25 został w ogóle wycofany. Zdano nas na au tobus kursu jącv z Izbicy, który przyjeżdża do Słupska o godz. 6.13 Nie możemy nim jednak jeździć, gdyż jest on zawsze przepełniony o "ponadto spóźniamy się do pra cy. Wydaje nam się, że nastąpiło po prostu przeoczenie w rozkładzie. Prosimy więc dyrekcję Oddziału PKS o wprowadzenie do rozkładu jazdy autobusu o którym wspom nieliśmy. 51 podpisów SPRZEDAĆ PIWA ZLIKWIDOWANA W jednej z notatek domagaliśmy sie w imieniu mieszkańców ul. Podgórnej zniesienia sprzedaży pi wa w sklepie nr 62 nrzy tej ulicy. Oddział WSS zawiadomił nas spec jalnym pismem, iż sprzedaż piwa w tym sklepie została już zlikwido wana. NASTĄPI POPRAWA Dyrekcja OUPT nadesłała nam wyjaśnienie na notatkę pt. „Czy nie można wcześniej?", w której była mowa o opóźnionym segrego waniu korespondencji do skryte U pocztowych, W wyjaśnieniu czyta my m. in. „Zdarzają się przypadki, że ko respondencja nie jest podziel<*na do godziny 9, lecz nie z winy tu tejszego urzędu. Przyczyną są o-późr.ienia pociągów. Powodują one spiętrzenie przesyłek w rozdzielni. Jeśli chodzi o przedsiębiorstwa i instytucje, to mogą one odbierać korespondencję kilka razy dzień nie, gdyż skrytki są udostępnione do godz. 19 bez przerwy. Niezależnie od wspomnianych trudności, dyrekcja OUPT dopilnu je, by nie powtórzyły się podobne przypadki". KONTAKTY SZKOŁA — ZAKŁAD PRACY Niedawno obradowali nauczyciele i wychowawcy Domu Dziecka, Szkoły Podstawowej nr 12 i Szko ły Podstawowej dla Pracujących oraz przedstawiciele zakładów pra cy sprawujący opiekę nad szkoła mi. W czasie dyskusji okazało się że, na przykład Cech Rzemiosł Różnych jeszcze takiej współpracy z Domem Dziecka nie nawiązał. Podobnie zresztą jak Zakłady Mię sne ze Szkołą dla Pracujących. Na uznanie i pochwałę zasługu je współpraca Wielobranżowej Spółdzielni Inwalidów ze szkołą nr 12. Spółdzielnia wspiera szkołę materialnie, finansuje wycieczki, imprezy przygotowuje absolwentów do zawodu. Uczestnicy nara dy postulowali ściślejsze powiążą nie zakładów opiekuńczych ze szkołami i Domem Dziecka. Wychowankowie ich winni zapoznawać się z zakładami pracy Takie kontakty moąą zachęcić do wyuczenia się danego zawodu. Kierownik Szkoły dla Pracujących, T. Conio podkreślił, że współ praca szkoły z przedsiębiorstwami układałoby się lepiej gdyby kierownicy i dyrektorzy "zakładów r>rsoy sumiennie realizowali TT"hw.*>ł'» Rndv Ministrów nr 810 w :e opieki nad młodocianym' 1" 'ż^cymi szkołę podstawową. mgr CZ. MORAWSKI wychowawca Domu Dziecka Ir. A D I O PROGRAM I 13*2 m oraz UKF 66,17 MHz na dzień 25 bm. (środa) Wiad.: 5.00, 6.00, 7.00, 8.00, 10.00, 12.06, 15.01), 16.00, 18.00, 20.U0", 23.00, 24.00. 1.00, 2.00, 2.5a. a.óa Por. rozm rolnicze. 5.25 Muz. 5.4o Program dnia. a.50 Gimn. 810 „Pięc min o ' gospodarce", b.la Muzyka. 6.w Jęz. ang. 6.4o Kai. rad, 7.2o ,,Czas i ludzie" — o problemach ZBoWiL) i.J5 MuzyKa. i.50 Oimn. d.io Tu Redakcja Spoieczna. 8.15 Piosenki 25-iecia. 8.2o Melodie. 9.00 Konc. rozr. 9.3o Z franc. muz. baletowej, lo.oó „Na zesłanie" — opow. 10.^5 Na rad. estraazie 11.00 Muzyka popuiarna, 11.25 Zespoł> rozr. 11.45 Public, międzynarodowa. 12.25 Konc. z polonezem. 12.45 Roi niczy Kwadrans. 13.00 Muzyczne propozycje na lato. 13.20 swojskie melodis. i3.4o „Więcej, lepiej, taniej". 14.00 Z cyklu: „spoiKama na szlaku" — rep literacki. 15.05—16.00 Dla dziewcząt 1 chłopców. 16.10— 18.50 Popołudnie z młodością. 18.50 Muzyka i Aktualności. 19.30 Konc chopinowski. 20.25 Tańczymy przy gitarach. 20.47 Kronika sportowa. 21.00 Konc. z okazji rozpoczęcia Dni Kultury Polskiej w Z6iiR. 23.10 Wszystkie pary tańczą. o.Oś Kai. rad. 0.10—3.00 Program »ocny. PROGRAM II 367 m oraz UKF 69,92 MHi na dzień 25 bm. (środa) Wiad.: 4.30, 5.30, P,S0, 7.39, §.30, 9.30. 12.Ob, 14.00, IG.UO, 22.00, 23.50. 5.0C Muzyka. 5.40 Głos mazowiec kiej wsi. 6.Ó0 Proponujemy, tnf. przypominamy. 6.20 Gimn. 6.40 Fe iietoił aktuamy Red. Społecznej. 6.50 Muzyka i Aktualności. 7.15 Mu zyki5. 7 S® Piosenki 25-lecia. 7.55/ Fortepian kontra skrzypce. 8.20 Program dnia. t.35 „W najmłodszym porcie". 9.90 J. Suk. Serena da na smyczki. 9.33 „Zielone sygnały". 9.5o „Wesoło dzis w naszej wsi". 10.25 Rozm. literacko-mu zyczne' 11.25 Pierwiastek patriotyczny w twórczości J. Elsnera". 12.25 Utwory na altówkę gra J. Pa rużel. 12.40 Gitarowy dialog. 13.00 z nagrań zespołu „eon moto ma cantabiie'-. i3.4fl ,,Viking-bar" -opow. 14.05 Spotkanie z piosenk -raclz. 14.25 Polskie tańce lud. 1MŁ ,,biekitna sztafeta". 15.00 Muzyka liisrpanska 15.30 Narody śoi&wa.ia 15.50 Z cyklu: „I,udzie i dokumen ty". I6.10 Echa Festiwalu w Ziele nej Górze. 16.43—18.20 W Warsza-w>e i na Mazowszu. 18.20 Sonda. 19.00 Echa dnia. 13.15 Wieczór lite raoko-muz. 19.17 Poatyckie piosen ki E. Okudżawy 15.30 VTI Międzv narodowy Festiwal Przyjaźni „Wy rok". 20.30 Felieton muz. J, Waldorffa. 21 0C Nowe płyty 21.25 Jazz od frontu i od kuchni. 22.27 Wiad. sportowe. 22.30 .Tęz franc. 22.45 J. N. Hummel: Septet d-moll op. 74. 23.15 MUR URIT. 23.25 Konc. ku bańskiej muz. rozr. PROGRAM III na UK.F oraz 66,17 MHz na dzień 25 bm. fśroda) 17.00 Program wieczoru. J7.05 Co kto lubi 17.30 „Charlie Chan pro-wadz< śledztwo" — ode. pow. 17 40 Między „Bobino" a „ Olymią". 18.00 Ekspresom przez świat. 18 05 Meroatka przy samowarze 18 25 Przebój za przebojem. 39.op Co wie ozór powieść: „Kolumbowie". 19.30 Muzyczne pojedynki Gdańsk kontra Kraków. 19 50 Kibice zbrodni. — gawęda, 20.00 Reminiscencje muz 20.51 Teatrzyk Zielone Oko „Wiel biciel muzyki" — słuch. 21.06 Klan Jonesów w muzyce. 21.20 Milcrore cital K. Sadowskiego. 21.30 Opowiastki brydżowe. 21.50 Opera tv-aodn!a. 22.00 Fakty dnia. 22.08 owazda siedmiu wieczorów. 22 15 Madame Wong — aud. Z. Oborskie go 22.23 Z naszej taśmoteki. 23.SKA »V Kł-Ci k.i^h . twieotame — po uprzednim zgłoszeniu <4 dni przed ter minem) w dziale etnograficznym Muzeum w Słupsku. □c ima MILENIUM — Wilcze echa (pol. od 1. 14) pan. Seanse o godz. u i 13.45. Ryszard, Lwie serce i Krzyżowcy — (USA, od 1. 14) pan. Seanse o godz. 16, 18.15 i 20.30. POLONIA — w remoncie. GWARDIA — Gringo (włos. od lat 18) pan. Seanse o godz. 17.30 i 20. USTKA oBLłtN — Skąd przychodzisz (frane. oa i. 1S). Seanse o gdz. 18 i 20. UŁOWCZYCE siuutA — Fantomas wraca (franc. od l. 14) pan. Seans o godz 1S. UWAGA: Repertuar kin podajemy na podstawie komunikatu Ekspozytury Centrali Wynajmu Filmów w Koszalinie ¥ ELEWIZJ/l LJ na dzień 25 bm. (środa) 10.00 „Upalne południe" — film fab. prod. bułgarskiej. 11.20 Przerwa.. 16.30 Program dnia. 16.35 Dziennik. 16.45 „Z drugiej strony szklane gc ekranu". 17.00 Teleferie: — Centralna Ba za Odkrywców: — Niewidzialna Rę ka: — Baza Odkrywców Południa. — Baza Odkrywców Północy: — film z serii: Niewiarygodne przygody Marka Piegusa — ode I. 18.10 Kronika Ziem Północnych. 18.25 ,,Hanoi" — rep. filmowy z Wietnamu. 18.45 „Światowid". 19.20 Dobranoc. 19.30 Dziennik. 19.55 „Co zs lato" — program z cyklu: Słuchamy i patrzymy. 21.00 Koncert z sali konserwatorium im. Piotra Czajkowskiego w Moskwie z okazji otwarcia Dni Kultury Polskiej w ZSRR. 22 00 Dziennik. 22.15 Studio 63 — Stanisław Dygat „Rozmyślania przy goleniu". 23.15 Program na jutro. KZG Zsm. B-160 R-38 iklUJOLALIW na falach Srednlrtt 188.2 i 202,2 m oraz UKF C9.92 MHj na dzień 25 bm. (środa) 5.40 Z cyklu „Koszalińskie inwestycje rolnicze" — kom. W. Kró la 7.15 Serwis inf. dla rybaków. 7.17 Ekspres poranny. 7.25 Głos ma redakcja artystyczna. 16.10 Piosen ka dnia i reklama. 16.20 Rep. z Państwowej Szkoły Muzycznej w Szczecinku — aud B Gołembiew skiej. 16 45 „Jedziemy auto-stopem' - pios. o słońcu l lecie 17.00 Prze "lad aktualności wybrzeża. 17.15 „16 koszalińskich nagród" — fel. St ZajkowskieJ. Wydawnictwo Pratowe „Głos Bo*zaIiń»kl" KSW „Prasa" Redaguje Kolegiato Redak cyjne, Koszalin, nL Alfreda Lampego HO. Telefon Redakcji w Koszallniei centrala 82-tu do 85 „O lot Słupski* - mutacja ..Głosu Koszalińskiego*' w Ko> fzalinie — organu KW PZPH „Gło* Słupłki"*, Słupsk, pl Zwycięstwa Ł, ł piętro. Tele-ronys «ekretariat łączy ■ kierownikiem! — 51-95; dział ogło-•zeń si-95: redakcja — S4-S& Wpłaty M prenumeratę (miesięczna — 15 *1, kwartalna — <5 zi, półroczna — SO xł. roczna 180 zi) przyjmują nrzędy pocztowe, lis*"losze oraz Oddziały ,.Rocb», Wszelkich informacj) o warunkach prenumeraty udzielają wszystkie Dlacówki „Rocb" » poczty. Tłoczonoi KZGrai., Koszalin, aL Alfreda Lampego li Sir. 8 GŁOS nr 162 (5205 i SIŁA PRZYKŁADU Na Naradzie Partii Komunistycznych i Robotniczych w referacie sekretarza generalnego KPZR, Leonida Breżniewa ,podkreślono zależność istniejącą między osiągnięciami gospodarczymi ZSRR i całego światowego systemu socjalistycznego a możliwościami przewciwstawienia się imperialistycznej polityce agresji i wojnie; wskazano także na związek między tymi osiągnięciami a silą oddziaływania socjalistycznego przykładu na ludzi pracy w krajach kapitału oraz «a narody wyzwolone ostatnio spod jarzma kolonializmu. Warto w związku z tym po święcić nieco uwagi rozwojowi gospodarczemu krajów socjalistycznych, uczestniczących w RWPG oraz miejscu, jakie zajmuje ta wspólnota w gospodarce światowej. 31 proc. światowej produkcji Według Biuletynu statystycz nego ONZ, produkcja przemysłowa w latach 1950—1967 wzrosła w krajach RWPG prawie 5,5-krotnie, w krajach Wspólnego Rynku zaś niespeł na 3-krotnie. Znacznie szybsze tempo rozwoju przemysłowego krajów socjalistycznych niż reszty świata powoduje stały wzrost udziału krajów RWPG w światowej produkcji przemysłowej, a mianowicie z 17, 8 proc. w roku 1950 do 31 proc. w roku 1967. Wszystkie europejskie kraje RWPG mają już w zasadzie strukturę gospodarczą właściwą krajom uprzemysłowionym (choć w różnym stopniu, np. NRD i Rumunia). Oto w latach 1937—39 przemysł dawał w Bułgarii około 1/4, a w Pol sce i na Węgrzech około połowy łącznej produkcji przemysłu i rolnictwa, natomiast w latach 1962—65 w tych trzech krajach wskaźnik udziału przemysłu wzrósł do 3/4. W roku 1966 udział przemysłu i budownictwa w tworzeniu do chodu narodowego przekroczył 50 proc. w Bułgarii i Rumunii, a 60 proc. w pozostałych krajach RWPG. Wielkie znaczenie dla przyszłego rozwoju gospodarczego europejskich krajów socjalistycznych ma osiągnigta już. struktura branżowa ich przemysłu. Jak wiadomo, główny ciężar wyposażenia techniczne go i modernizacji gospodarki dźwigają na swych barkach trzy gałęzie przemysłu — ener getyczny, maszynowy i chemiczny. Łączny ich udział w globalnej produkcji przemysły wej całej wspólnoty systema- tycznie rośnie, w 19© roku osiągnął 36,3 proc. na rok 1970 przewiduje się wzrost ao 43,4 proc., a na 1975 rok do 48,8 Na tym bynajmniej zadanie się nie kończy, ponieważ we współczesnych warunkach dos konaienie struktury przemysłu również wewnątrz poszczególnych branż, jest głównym czynnikiem wzrostu ekonomicznego. Drugim, bardzo dużego znaczenia, jakościowym problemem rozwoju przemysłowego krajów RWPG jest potrzeba poprawy wykorzystania oosia danego aparatu wytwórczego, który w ciągu ostatnich 12 lat wzrósł w poszczególnych krajach 2—3-krotnie; innymi sło wy — chodzi o podniesienie efektywności produkcji społecznej. Różnice znacznie niniejsze Ostatnio kraje RWPG odnoszą również pewne sukcesy w rolnictwie. W ostatnich trzech latach np. globalne roczne zbiory zbóż w tych krajach osiągnęły poziom o około 40 proc. wyższy od przeciętnego w okresie 1951—65 i to głów nie dzięki podniesieniu wydaj ności z ha. W europejskich krajach socjalistycznych tempo wzrostu nakładów inwesty cyjnych na rolnictwo poważnie zwiększyło się, a w niektórych z nich nawet jest szyb sze niż wzrost nakładów na przemysł. Stopień intensyfikacji produkcji rolnej w rozwiniętych krajach zachodniej Europy jest dużo wyższy niż w większości krajów socjalistycznych, jednakże udział krajów członkowskich RWPG w globalnej produkcji rolnej świata iest pokaźny, np. w światowych zbiorach buraków cukrowych — 54 proc., w produkcji wiep rzowiny — 25,5 proc., wołowiny i cielęciny — 16,3 proc, mleka — 28,6 proc., wełny — 18 proc., jaj — 17,8 proc. Kraje socjalistyczne coraz lepiej wyposażają rolnictwo w nowo czesne środki produkcji, a me chanizaeja robót zbliża produk cję rolną do przemysłowej. Pod względem tempa wzrostu dochodu narodowego w la tach 1951—67 kraje RWPG wy przedziły wszystkie kraje kapitalistyczne z wyjątkiem Ja- ponii. Podczac gdy średnioroczna stopa wzrostu dochodu narodowego wspólnoty socjalistycznej wynosiła w tym okresie 8,2 proc., to analogiczny wskaźnik dla EWG ukształ tował się na poziomie 5,3 proc. Oznacza to stałe zmniejszanie się ogromnych różnic w pozio mie rozwoju gospodarczego, ja kie dzieliły przed wojną i bez pośrednio po niej Europę śroa kowowschodnią od zachodniej c7.eści naszego kontynentu. Kilkakrotny w ciągu 20 lat wzrost dochodu narodowego w krajach socjalistycznych stworzył możliwości wydzielania coraz większych środków zarówno na dalszy rozwój gospodarki (inwestycje, rezerwy) jak i na wzrost spożycia. Fun dusz spożycia w krajach RWPG niemal podwoił się w roku 1966 w porównaniu z 1955 r. Struktura spożycia ule gła istotnym zmianom zwi-ęk szył się udział artykułów prze myślowych, a zmniejszył żyw nościowych, wśród tych zaś wzrósł udział artykułów najcenniejszych (mięso, cukier, ja ja). W rozmiarach tzw. spoży cia zbiorowego, a więc m.in. rozwoju oświaty, ochrony zdro wia, ubezpieczeń społecznych wiele krajów socjalistycznych wyprzedziło najbogatsze kraje kapitalistyczne. Jednakże kraje RWPG i kierujące nimi par tie komunistyczne i robotnicze stawiają sobie w tej dziedzinie jeszcze bardzo poważne za dania, chcąc coraz lepiej zaspo kajać rosnące potrzeby ludzi pracy. Jasne barwy prziszło&ti Dalsze perspektywy rozwojo we gospodarki wspólnoty socjalistycznej przedstawiają się pomyślnie. Przede wszystkim ustrój tych krajów i ich piano wa gospodarka gwarantują szybki, znacznie szybszy niż w kapitalizmie rozwój, co w pełni potwierdziła praktyka, tym bardziej gdy się uwzględ ni ich zacofanie (z wyjątkiem NRD i CSRS) w punkcie star tu. Wszystkie kraje RWPG dysponują już dość rozbudowa nymi podstawowymi gałęziami przemysłu, których stworze nie trwało długo i było bardzo kosztowne, ale teraz daje możliwości szybszego doskonalenia struktury przemysłowej i realizacji rewolucji naukowo--technicznej. Chodzi więc obsc nie o preferowanie w każdej gałęzi przemysłu wzrostu jego najnowocześniejszych dziedzin, decydujących 0 postępie naukowo-technicznym całej gospo dar ki, chodzi o przyspieszenie przede wszystkim rozwoju najbardziej postępowych i wy dajnych technologii. Istniejące w przemyśle rezerwy to potencjalna możliwość znacznych, bezinwestycyjnych przyrostów produkcji i stosunkowo łatwiejszego zs stosowania intensywnych metod rozwoju. W większości kra jów RWPG przemysł jest już zdolny do technicznej rekonstrukcji rolnictwa. Wysiłek zaś włożony w rozwój szkolnictwa będzie procentował w. postaci coraz lepiej przygotowanych kadr młodzieży zatrud nionej w gospodarce narodowej. Istotną rezerwą rozwoju kra jów socjalistycznych jest do tychczasowy, niewystarczający poziom ich współpracy gospodarczej. którą trzeba było two rzyć od początku, ponieważ wzajemne kontakty gospodarcze dzisiejszych krajów socjalistycznych były tradycyjnie bardzo nikłe. Ponadto nie wy kształcił się jeszcze należycie mechanizm współpracy specyficzny dla stosunków między krajami socjalistycznymi. Pro ces tworzenia tego mechanizmu trwa i można żywić nadzieję, że analiza doświadczeń współpracy oraz uchwały nie dawnej specjalnej Sesji RWPG wpłyną na szybsze po wstanie takiego mechanizmu. Jest to sprawa wielkiej wa gi, ponieważ międzynarodowy podział pracy stał się obecnie potężną siłą wytwórczą, czyn nikiem dającym ogromne przy spieszenie rozwoju ekonomicz nego. Oczywiście był on wyko rzystywany w minionym okre sie, przecież na handel między krajami RWPG przypada ponad 2.3. całości ich obrotów towarowych, ale możliwości rozbudowy współdziałania gospodarczego są jeszcze bardzo rozległe, zwłaszcza w zakresie specjalizacji i kooperacji pro dukcji oraz ściślejszej koordynacji planów pięcioletnich. Niemałe też szanse rozwoju gospodarczego mniejszych kra jów RWPG daje nadal, tak jak dotychczas, surowcowe bo gactwo ZSRR, jego olbrzymi rynek zbytu, jego rozległe mo żliwości dostaw inwestycyjnych oraz póteżne zaplecze naukowo-badawcze. Wykorzystanie wielu atutów, jakie mają w rękach kra je RWPG, da szersze możiiwoś ci urzeczywistniania celów so cjalistycznej produkcji, tzn. wzrostu dobrobytu narodów. Postęp gospodarczy będzie coraz pełniej i wyraźniej ujawniał walory socjalizmu jako ustroju wyższego typu, będiie wzmagał jego siłę atrakcyjną w oczach Wszystkich wyzyskiwanych i cierpiących biedę na całym świecie. (AR—WEZ) ZBIGNIEW KURTYŁOWICZ Polityczny cintvwersqŁ Medalistki bez medali W poniedziałek powróciła do kraju ekipa polskich sportowców, która brała udział w mistrzostwach Europy w strze łectwie śrutowym oraz w strze lectwie kulowym kobiet i juniorów. Mistrzostwa fce odbyły się w Wersalu 1 zakończyły się olbrzymim skandalem organizacyjnym, który do prowadził do wycofania się z zawodów ekipy krajów socjałi stycznych. Przyczyną wycofania się była odmowa organiza torów — wbrew wcześniejszym zapewnieniom — wykonania hymnu i wciągnięcia flagi NRD podczas ceremonii dekoracji zwycięzców. W związku z tym kierownictwo ekipy Buł garii, CSRS, NRD, Polski, Rumunii, Węgier i ZSRR wystosowało ostry protest do przewodniczącego UIT, Hasslera. W tych fatalnie zorganizowanych mistrzostwach znakomite wyniki uzyskały polskie juniorki, które zdobyły 1 zło ty, 1 srebrny i 2 brązowe me- dale. Srebrny medal wywalczy ty ter"' seniorki. Niestety, nasze panie nie przywiozły ze sobą tych medali bowiem solidaryzując się z ekipą NRD. Polacy, podobnie j3k zawodni cy pozostałych krajów socjalistycznych, nie wzięli udziału w uroczystym zakończeniu zawodów. PlfckA SroŻNA W tamy w II lidze Przedostatnia kolejka spotkań o mistrzostwo III ligi pił karskiej wyjaśniła sprawę awansu zwycięzcy I grupy. O-statecznie z grupv tej awansu je d0 II ligi URANIA (Ruda Śląska). Z pozostałych grup awans do II ligi zapewniły sobie wcześniej STAL Mielec, WŁÓKNIARZ Łódź. MZKS Gdynia. „Starsi panowie dwaj" spłynęli na wody Jamna ŻEGLARSTWO Klub Morski LOK „Tramp" uroczyście otworzył swój sezon żeglarski na przystani w Mielnie. W trakcie inauguracji dokonano chrztu nowego jachtu kilowo-mieczowego klasy „rambler" o pow. żagla 17 m kw. Członkini Klubu Teresa Trzeeiakiewicz nadała mu naz wę „Starsi panowie dwaj". W sobotę i niedzieię odbyły się też regaty o mistrzostwo okręgu seniorów na jachtach kl. „hornet" i „fin". W klasie „hornet" zwyciężył Madej czyk z Gwardii przed Bobińskim i Malickim — obaj z „Trampa". W klasie „fin" Chomicz z Gwardii, przed Karczewskim z Gwardii i Graczykiem z „Trampa". W nadchodzącą niedzielę od będą się na Jamnie regaty o puchar Dni Morza w sześciu klasach jachtów: „cadet", „fin" „hornet", „o.k. dinghy", „ome ga" i ,.^irat". Piłkarski puchar Szwecji zdobył znany zespół Kamrate rna Norrkoeping zwyciężając w finale AIK Sztokholm 1:0. Karpraterna reprezentować bę dzie Szwecję w rozgrywkach o Puchar Zdobywców Pucharów. Mistrz olimpijski z Tokio w boksie w wadze ciężkiej, amerykański pięściarz Joe F.az'er zdobył tytuł zawodowego mistrza świata w tej wadze. Wy NAJBEZPIECZNIEJSZA KĄPIEL W MIEJSCACH STRZEŻONYCH grał on w 7. rundzie prze2 techniczny nokaut z 24-letnim Jen^m Quarry. Mecz odbył się w Madison Sąuar Garden w Nowym Jorku. NowTy mistrz uznawany jest tylko przez Meksyk, Argentynę oraz przez stany USA, Nowy Jork, Illinois. Massachusetts, Maine, Pennsylrania i Texas. Mecz piłkarski reprezentacji Islandii i Bermudów, rozegrany w Reykjavik. zakończył nię zwTycięstwem Islandii 2:1. Z wy ciężką bramkę zdobył w ostatniej minucie spotkania Hallgrimsson. DAMUSZ PRZYMANOWSKI czterej pancerni i pies TOM ni (12) Z bocznej drogi wyskoczył na szosę motocykl z przyczepą, gnał na dużym gazie, ostro przyhamował przed barykadą. Podczas gdy zgrzytnąwszy biegami sprawnie przemykał na drugą stronę, wartownik patrzył na pokrytych pyłem żołnierzy w stalowych hełmach i w narzuconych na ramionach pelerynach. Nie przyszło mu nawet przez myśl, że mógłby to być ktokolwiek inny niż swoi. Wyjrzał powtiniie przez barykadę i znowu pokręcił korbką: — Motorrad... Nein, das zweite. Pierwszy motocykl wyjechał już na szosę po drugiej stronie, drugi forsował barykadę, trzeci zbliżał się do niej. O tym trzecim nie zdążył już powiedzieć folksszturmista, gdyż prised budynek na wzgórzu wyszedł podoficer, ziewnął i drapiąc się w piersi chwilę, osobiście popatrzył w dół. Przetarł oczy, jakby im nic chciał uwierzyć, a petem nagle chwyci! za lufę pistoletu, który miał zawieszony przez plecy, przerzucił go na piersi i krzyknął: — Alarm! Nim zdążył wystrzelić, ścięła go kula r. nadjeżdżającego motocykla. Sypnęło piaskiem x rozpruwanych worków, chroniących strzelnicę. Z wnętrza odezwał się emge. potem drugi. Seria wyszarpnęła z siodełka i zwaliła na ziemię jednego ze zwiadowców, ale budynek już był atakowany przez sześć motocykli. Podczas gdy bliższe prowadziły ogień, inne podjeżdżały skokami i przystając pod osłoną skarpy, rowu czy krzaków zaczynały bić seriami. Ten, który pierwszy sforsował barykadę, wjechał po stromym zboczu pod boczną ścianę, wyjąc forsowanym silnikiem. Żołnierz z tylnego siodełka cisnął w okno granatem, poprawił raz jeszcze i z wnętrza buchnął dym. Strzelanina ucichła jakby ssablą ściętą. Motocykle czołowego ubezpieczenia natychmiast poszły do przodu a do przeszkody w niewielkich odstępach podjeżdżały na dużej szykości czołgi. Rudy pierwszy przewinął się między barykadami jak tancerz wspiął się na górkę, i osłonięty z boku przez dymiący budynek, strzegł następnych, węszył lufą na boki. Odczekawszy aż oba jotesy miną labirynt zjechał w dół i popędził w ślad za nimi. Na końcu warkocza kurzu terkotał motocykl z ciałem poległego żołnierza owiniętego w pelerynę, przewieszonym na siodle i przyczepie. Koło barykady został już tylko jeden pojazd i kapral podchorąży dopalający papierosa. Cisnął peta w kurz, przydeptał i przeciął linę bagnetem. Wózki zjechały w dół po szynach, wywaliły się z trzaskiem i zatarasowały drogę. Łażewski sko czył na siodełko, jego kierowca dodał ostro gazu i motor znikł w tumanach kurzu. Gdy ucichł warkot z dna rowu wstał wartownik, ostrożnie rozejrzał się na boki. Potem rwąc guziki, ściągnął kurtkę, wsunął karabin między belki palisady i pobiegł przez pagórek dokąd oczy poniosą. — Na czoło! — krzyknął Łażewski do ucha kierowcy. Motor zwiększył tempo, wbił się w gęsty walec kurzu toczony przez gąsienice i wyprzedził Rudego. Chwilę czaił się za szerokim karkiem jotesa, wziął go gnając dnem płytkiego rowu a potem drugiego w miejscu gdzie kolumna skręcała z szosy na trawiasty, mało jeżdżony trakt obrośnięty ciemnymi kępami tarniny. -4 Pełzniesz jak karaluch w powidłach — zawołał podchorąży. Żołnierz dodał gazu, wrzucił najwyższy bieg i obrócił rękojeść kierownicy do oporu. Silnik wył coraz ostrzej, nabierali wciąż więcej pędu, który na byłe garbię ciskał wszystkie trzy koła w powietrze. Daniel unosił się w siodełku jak jeździec przy skoku i nieustannie przepatrywał teren — pora było znaleźć ukrycie, w którym mogliby zapaść na parę minut potrzebnych na rozpoznanie drogi do lasu nad kanałem. W prawo od drogi spostrzegł stare koleiny furmanek, suchą niebi&skawość piołunu i odgadł raczej niż zobaczył stare, żwirowe wyrobisko. — Hamuj! — rozkazał i rękai»i_wydał komendy gnającym *a nim zwiadowcom. , ~ Żwirowisko porośnięte było skąpą zielenią. Tylko w wilgotnych zagłębieniach ciemniały kępy olszyn i dywaniki soczystej, nieco wyższej trawy. Snuło się po tym ogromnym wykopie stadko krów pilnowane przez starego, nie ogolonego pastucha. Gdyby nie daleki pomruk samolotów pod obłokami, gdyby nie lekkie, idące od wschodu dudnienie ziemi, bitej tysiącami granatów i chrzęst żwiru pod kopytami, cisza byłaby zupełna. Lecz oto pojawił się nowy dźwięk, który skłoni} pastneha do podniesienia głowy. Narastał błyskawicznie i przez krawędź wykopu, na stromą, dawno nie używaną I zarośniętą ostami drogę wyskoczył na pełnym gazie motocykl z karabinem maszynowym w przyczepie. Za nim drogi, trzeci i jeszcze dwa na raz. Niemiec w pierwszej chwili nie zorientował tńę, • e« chodzi. Potem chwycił bat. chciał zgonić bydło i być moż® uciec, ale motocvkle rozjechał-" sie wachlarzem na wszystkie strony, we wściekłym ryku silników wsuięłr sie ku krawędziom i zajęły pod nimi stanowisko, ubezpieczając wykop ze wszystkich stron. W ślad za nimi pojawiła sie czołe?. swełzły w dół, wepchnęła swe zielonkawe cielska. k*żdv nrtd inna ols^nowri kepę. Wozy znieruchomiały, silniki zgasła i mogł« by s'ę zdawać, że ni« bvło tego gwałtownego najazdn, gdyby nie n!*k;e smuri kurzu. Chłop patrzvł na najbliższy czołg z biała sylwetka orła na panr»mj. bezgłośnie nomsrał warrami. w«iłiilar odczytać napis, a p«tem siarfł rrezymowan* * ba+<*rn w reku i sie na krowr. które w nterw«*ej chwili tT»ł»«T«me, wróciły znown do swej najważniejszej pracy — do przeżuwania pokarmu. ? bez slow? prfM«!ł«?3 arrib^ch rrafez? olchy, Szarik, zmęczony długim bezruchem, pogalopował przed siebie, zawrócił, bez większej złości szczeknął na starego, ot tylko tak, by podkreślić, że widzi obcego, a potem zajął się zganianiem krów w ciaśnięjsze stado. c. )'