Zwracamy się do tych mieszkańców Ziemi KoszalińSkiej, którzy urodzili się w lipcu, sierpniu i wrześniu 1944 roku — są zatem rówieśnikami Polski Ludowej. Chcemy poznać i opublikować najważniejsze, najistotniejsze fragmenty ich życiorysów, wraz z nimi prześledzić przemiany w ich życiu. Prace konkursowe winny zawierać dokładne dane dotyczące czasu 5 miejsca urodzenia, pochodzenia społecznego, sytuacji rodziców w 1944 roku, przebiegu nauki, pracy społecznej i zawodowej, obecnej sytuacji społecznej, materialnej, rodzinnej uczestnika konkursu. Prrrdc w«»v*flnm rale^y nam irdnalt na drtkłałłtiT-m opisie i umotywowaniu najwainień^eh dl* ueresH.tk* konkursu wydarzeń, przeżyć naj,e*»i«,i 7 tych. któro w*warłv decydujący wnływ nj noct-itr*. przekonania, zainteresowania i człowieka. Może to być ir^en obszernie zrelacjonowany fakt, może być ich więcej. Nie ograniczamy rozmiarów pr*e konkursowych. Termin ich nadsyłania mija w dniu 20 maja 1969 r> Ustanawiamy następujące nagrody: pierwszą — 3 tysiące złotych. dwie drueie — po 2 tysiące złofyih, trzy trzecie — po tysiąc złotych. Opublikowane prace honorować będziemy osobno. Skład sądu konkursowego, który może zmienić wysokość nagród, podamy w późniejszym tprminie. RÓWIEŚNICY! Czekamy na Wasze prace. Wieżyczka obserwatora wyszklona tzw. szkłem kopertowym które bez względu na pogodę nigdy nie zachodzi mgłą, „nie poci się". ZA POLSKA Agencją Prasową podały ten fakt do publicznej wiado mości prawie wszystkie krajowe gazety. Słupski lekarz najpierw karetką do Ustki, a potem statkiem ratcv>niczym na wzburzone, sztormowe morze jechał na ratunek choremu marynarzowi. Dotarł do celu, życia jednak nie uratował. Było za późno. Agencja nie podała jak przebiegła powrotna droga lekarza. Jego misja, skończyła się przy łożu chorego. W Złocieńcu odbywały sie eliminacje konkursu piosenki radzieckiej. Zgłonła sie na nie dziewczyna z Wierzchowa. Tego dnia, w którym miała wystąpić, autobus nie odszedł z jej wsi. Poszła piechotą, 15 kilometrów. Wyszła, zaśpiewała, zehrala pochwały, do powiatowych eliminacji jed nak nie dotarła. Nie wiem jak wracała do Wierzchowe. Piechotą, czy ktoś ją podwiózł? Dwie długie drogi, dwojga nieznanych sobie ludzi. Dwie różne drogi. Jedna stwo rzona wezwaniem o ratunek, druga —• — wewnętrzną potrzebą, chęcią poróiona nia sił i umiejętności swoich ze współzawodnikami. Te dwie drogi wieńczy jednak nie spełniony finał. Cel nie został zdobyty. Zazwyczaj w takich przypadkach mówi sic coś a bezsensie o znikomości człowieczych staraii wobec przewroiności losu. Te dwa wydarzenia mają jednak niezwy kle optymistyczną siłę nośną. Lekarz musiał zdawać sobie sprawę z tego. że nie tylko nie dotrze do celu, ale sam może paść ofiara jakiegoś wypadku, choćby sztormowej fali przy przesiadce ze statku Długa droga po nie zdobyty cel na siatek. Musiał jednak wierzyć, że jego interwencja jest komuś potrzebna, że istnieje szansa uratowania człowieka. Gdyby był beznamiętnym matematykiem ewentualności, zrezygnowałby z wypłynięcia w moi ze. Dziewczyna z Wierzchowa nie mia ła żadnej pewności, że przebrnie przez eli i minacje. Chciała się jednak sprawdzić j podwójnie: jako pieśniarka i jako zdyscy- | pilnowana uczestniczka konkursu. Gdyby ' zastanawiała się na przystanku czy w o- ? góle warto się męczyć, zastałaby w domu. | Bez 1ozględu na to jakie były inne oko- | liczności towarzyszące tym dwóm wv)rra- ' wom, dwóm długim drogom po nie zdobi l ty w końcu cel — były to wyprawy po- 1 trzebne. Choćby po to, żeby uczoni/m mc wom o obiektywnych trudnościach w tn- i nych dziedzinach życia i gospodarki, o nie | zawinionej podobno niemożności, a więc | o rzekomo słusznym zaniechaniu działa- j nia — żeby tym, zniewalaiacym. prakt.v- \ kom, przeciwstawić zwykłe poczucie wewnętrznego obowiązku. : (setem) P. S. Nie podałem imion i nazwisk Znam je. Chciałbym jednak przez tę ano-nimowość rozumieć iż takie postępowa- , nie może być. i chyba jest właściwe tpie- ] lu innym ludziom. PROLETARIUSZE WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ! Cena 50 gr Łąezay nakład: Organ K\V PZPR ^ Wydanie sobotnio-niedzielne ROK XVII 22 i 23 marca 1969 r. Nr <0 (5113) 10 stron 25 marca plenom XW PZPR We wtorek, 25 bm obradować będzie plenarne posiedze nie Komitetu Wojewódzkiego PZPK w Koszalinie. Na plenum omówione zostaną próbie my doskonalenia działalności rad narodowych w świetle Uchwały V Zjazdu PZPR ora? zadania instancji i organizac' partyjnych w kampanii wybór czej do Sejmu i rad narodowych. Początek obrad o godzinie 10.00. Z prac CRZ2 * WARSZAWA (PAP1 W Warszawie rozpoczęło się w piątćk posiedzenie Prezydium i Komitetu Wy konawczego CRZZ. Obradom przewodniczy Ignacy Loga-Sowiński — przewodniczący CRZZ. Posiedzenie jest poświę-cone m. in. przyjęciu programu w zakresie opraco-v>ania kodeksu vracy oraz informacji o przygotowaniu i przebiegu sesji KSR w sprawie planów technięz no-ekonomicznych na r. 1960170. Podjazd do portu od strony miasta. Dodajmy — najmniej efektowna część no-wefo dworca lotniczego. Za to, od strony płyty lotniska — bardzo, bardzo pięknie. (foto — AR T. Radecki) lew. Stanisław Kujda delegatem na Okręgowa Konferencję PZPR ¥ (INF. WŁ.) Wczoraj w Słupsku przebywał I sekretarz KW PZPR, tow. STANISŁAW KUJDA. Przed południem w towarzystwie I sekretarza KMiP PZPR ,tow. JANA STf-PNIA i sekretarza KMiP, tow. OSKARA BRUDYSA — zwiedził Północne Zakłady Obuwia zazpoznając się z produkcją oraz perspektywami dalszego wyposażenia nowego obiektu. Tow. St. Kujda był także w Słupskich Fabrykach Mebli, nowym oddziale Słupskich Za- na której wytyczono zadania kładów Sprzętu Okrętowego, w kampanii wyborczej do których budowa realizowana Sejmu i rad narodowych oraz jest na przedmieściach Słup- wybrano delegatów na Okre- ska oraz „Kapenę". gowa Konferencję PZPR w Następnie tow. St. Kujda Koszalinie. w^iął udział w zebraniu organizacji zakładkowej PZPR przy (Dokończenie na str. 2) Termin otwarcia. Już bliski. Mówią, że do końca kwietnia wszystko. musł być gotowe; Skoro ..musi", to... może i będzie, choć na razie wszystko tu przypomina raczej oko cyklonu. Prace wykończeniowe są w pełnym toku. Korpusy trzech głównych budynków już stoją, to prawda. Hala pasażerska, dworzec towarowy i cześć ad m i n istracy j tio-eksploa -lacyjna r.owego portu lotniczego na Okęciu, łącznie — 92 tys. m sześć, szki?, betonu i aluminium, lśnią już w marcowym ?łońcu ie-kką, przestrzenną konstrukcja, jak przystało na gospodarny orzestworzy. Gotowe są także podjazdy i pasy startowe, płyta lotniska ł parkingowe zaplecze dla transportu samochodowego. Szczerze mówiąc, poxa tymi właśnie urząd-zeniami to obecr„K>ści betonu można by sie raczej tylko domyślać. 70 proc elewacji budynków portowych to szkło i a-luminłum. I drzewo, wodoodporna sklejka, której użyto jako kolorystycznego akcentu w niektórych partiach o-kładzin, w szczególności od strony ,,bramy wlotowej" — płyty lotniska. Efekt jest piękny. Strop hall pasażerskiej. W krawędziach ostrościanek dyskretnie umieszczone świetlówki, gwarantują łagodne, rozproszone światło o każdej porze dnia i nocy. Delegaci na Okręgową Konferencją PZPR (Dokończenie ze str. 1) Referat omawiający osiągnięcia miasta i powiatu oraz na tym tle Słupskich Fabryk Mebli, wygłosił I sekretarz Delagacja WP do Finlandii • WARSZAWA Na zatproszen ie naczelnego dowódcy sił zbrojnych Finlandii gen. Ilmari Kein-onena udafa się z wizytą do Finlandii delegacja WP, której przewodniczy wiceminister obrony narodowej, szef sztabu generalnego WP gen. dyw. B. Cho-cha. Międzynarodowy Dzień Walk; z Dyskryminacją Rasową WARSZAWA (PAP) Z okazji przypadającego 21 bm. „Międzynarodowego Dnia Walki z Dyskryminacją Rasową" — przewodniczący Polskiego Komitetu Solidarności z Narodami Azji i Afryki wice premier E. Szyr wystosował depeszę do sekretarza generał nego ONZ U Thanta w której przekazuje wyrazy pełnego po parcia społeczeństwa polskiego dla celów, o które walczy specjalny komitet do spraw apertheidu. KZ PZPR, tow. Marian Gron-dek. Podsumował on ponadto działalność oddziałowych orga nizacji partyjnych liczących ogółem 340 członków i kandy datów. W dyskusji zabierał głos tow. St. Kujda. W tajnym głosowaniu wybrano trzech delegatów na Okręgową Konferencję PZPR w Koszalinie. Pierwszym kan dydatem słupskich meblarzy został I sekretarz XW PZPR, tow. Stanisław Kujda. Delegatami wybrano: tow, tow. W. Sabiniarza i Józefa Pyzika. Nowa faza w kryzysie bliskowschodnim KAIR (PAP) Trwające nieustannie pojedynki artyleryjskie w stref!* Kanału Sueskiego, izraelskie rajdy lotnicze na Syrię i Jordanię, coraz częstsze i poważniejsze incydenty na izraelsko--jordanskiej linii przerwania ognia zapoczątkowały nową rażę w kryzysie bliskowschodnim —. stwierdza redaktor naczelny kairsbiego dziennika „AI-AHram- Kongres syryjskiej partii BAAS KAIR (PAP) Bliskowschodnia agencja MENA donosi, że w Damaszku trwa nadzwyczajna sesja IV Krajowego Kongresu syryjskiej partii rządzącej BAAS. Sesja została zwołana, aby doprowadzić do porozumienia między dowództwem wojskowym i przywódcami cy wilnymi. Obradom przewodniczy sekretarz generalny partii, prezydent Atasi. Obecni są minister Asad, zastępca sekreta rza generalnego partii Dzadid członkowie kierownictwa partii Zuajen 1 Machus oraz minister spraw zagranicznych Aszawi. Na sesji przedstawione będzie sprawozdanie z działalności partii BAAS za okres od jej ostatniego kongresu. Wewnętrzny kryzys w Syrii — jak już donosiliśmy — rozpoczął się 25 lutego br. Kiesinger gości delegację izraelską 0 BONN (PAJ*) 9-osobowa delegacja parlamentarzystów izraelskich, przebywająca r.a zaproszenie Bundestagu ■w NRF, została przyjęta przez kanclerza Kiesingera. W szerokiej wymianie poglądów na temat stosunków Bonn — Tel Awiw -ucze-stniczvł również ambasador Izraela w 'NRF — Ben Natairt. Eskalacja agresji izraelskiej na kraje arabskie zmobilizowała ludność i podniosła jej morale. Wzrósł potencjał mi litarny państw arabskich. Na stąpiła konsolidacja arabskich sił zbrojnych palestyńskiego ru chu oporu i ludności cywilnej. Wszystkich łączy zdecydowana wola wyparcia nieprzyjacielskich sił z okupowanych terytoriów arabskich i dopro wadzenia do zwycięstwa. Wrzenie w Hiszpanii * LONDYN (PAP) Jak wynika z doniesień napływających i Hiszpanii, sytuacja w tym kraju w dalszym ciągu jest napięta. Korespondent agencji Reutera donosi z Madrytu, ii policja aresztowała 14 przywódców podziemnej organizacji „Towarzystwa bojowników • wol ność kraju Basków", których oskarżono o działalność anty rządową. Około 150 studentów Uniwersytetu w Bilbao zorganizowało wiec protestacyjny przeciwko brutalnej akcji policji, która rozpędzając demon stracię w ub. niedzielę ciężko raniła jednego z przywódców organizacji studenckiej. Uczestnicy wiecu żądali uwolnienia wszystkich aresztowanych i zniesienia stanu wyjątkowe go. Policja brutalnie rozpędzi ła demonstrantów. POD SIATKĄ W TRZECIM DNIU MISTRZOSTW W trzecim dniu ■ Mistrzostw Polski Juniorek w siatkówce, odbywającycłi się w Słupsku, zakończono spotkania eliiminacyjr.^ w dwóch grupach. Wczoraj odbyty sj« następujące mecze: Polonia SwMndea — Lem Żyrardów, Kolejarz Katowice — SKS Olsztyn, Fraiga W-wa — Zawisza Sulechów oraz ŁKS Łódź — Czarni Słupsk. Po ciekawej walce Polonia Świdnica pokonała Len Żyrardów — fci asua. n;i5, oso*, a&.sj* w I sekretarz KG PZPR przyjął ambasadora PRL w USA * WARSZAWA (PAP) I sekretarz KC PZPR tow. Władysław Gomułka przyjął ambasadora PRL w Stanach Zjednoczonych Je rzego Michałowskiego. Plenum WKKP * (INF. WŁ.) Wczoraj w Koszalinie odbyło się posiedzenie plenarne Wojewódzkiej Komisji Kontroli Partyjnej. W obradach plenum wzięli także udział: sekretarz KW tow. Cezary Sobczak oraz przedstawiciel Centralnej Komisji Kontroli Partyjnej, tow. Rokita. i trosce o zdrowie kobiet WARSZAWA (PAP) W Wydziale Administracyjnym KC PZPR odbyła się na rada poświęcona omówieniu stanu opieki zdrowotnej nad kobietą. W obradach, którym przewodniczył zastępca kierownika tego wydziału — tow Władysław Nie£miałek uczest niczył wiceminister zdrowia i opieki społecznej — J. Greń-da. Przedmiotem obrad były przede wszystkim zagadnienia ochrony zdrowia matki i dziec ka w okresie ciąży i porodu, analiza stanu kadr lekarzy gi nekologów i położnych, sytuacja w lecznictwie otwartym i zamkniętym, leczenie chorób kobiecych. Obradom przewodniczył przewodniczący WKKP tow. Paweł Błażejewski, który w wygłoszonym referacie omówił wyniki pracy WKKP i ko misji powiatowych w roku ai-biegłym oraz kierunki pracy na rok bieżący, wynikające z Uchwały V Zjazdu oraz XI Konferencji Wojewódzkiej pagtii. Dyskusja, w której oprócz członków WKKP brali udział sekretarze organizacyjni KP PZPR, koncentrowała się na problemach pracy KKP, ze szczególnym uwzględnieniem orzecznictwa partyjnego oraz pracy polityczno-wychowawczej. Przed wyborami do Sejmu i rad narodowych WARSZAWA (PAP) W Białymstoku, Bydgoszczy, Kielcach i Lublinie odbyły się plenarne posiedzenia komitetów wojewódzkich PZPR, na których omówiono zadania instancji i organizacji partyjnych w kampanii wyborczej do Sejmu i rad narodowych. We Wrocławiu tym samym zagadnieniom poświęcona była narada aktywu partyjnego 1 Dolnego Śląska. Od kwietnia b.r. ew Głos Koszaliński siedem razy w tygodniu Gazeta nasza od chwili swego powstania ukazuje się 6 razy w tygodniu. W niedzielę pozbawiamy naszych Czy telników najświeższych wiadomości. Wynikało to głównie z powoda braku papieru. Od kwietnia br„ „Głos Koszaliński** będzie ukazywał się codziennie, a więc także i w niedzielę. Cena niedzielnego numeru będzie taka sama, jak w pozostałe dni, zmieni się jednak cena prenumeraty: miesięczna prenumerata wyniesie 15 al, kwartalna 45 zł| półroczna 90 zł, roczna 180 zł. Informujemy Czytelników, fte urzędy pocztowe przyjmują już prenumeratę według nowych cen. REDAKCJA Sytuacja w Wietnamie 40 obiektów agresora w kleszczach partyzanckich ataków PARYŻ, HANOI (PAP) W piątek siły patriotyczne kontynuowały swą ofensywę w Wietnamie Południowym, ostrzeliwując 40 reżimowych i amerykańskich obiektów strategicznych. Już trzeci dzień s rzędu partyzanckie pociski spadły na wielką bazę amerykańską Da Nang. Ponad 100 pocisków wystrzelonych z moździerzy oraz dział bezodrzutowych rozerwało się na stanowiskach wojsk amerykańskich w Polei Kleng. Partyzanci przypuścili także szturm na bazy w tzw. trzecim rejonie taktycznym, czyli w prowincjach otaczających Sajgon. Amerykańskie superfortece powietrzne „B-52" nieprzerwa nie dokonują nalotów na róż ne prowincje w Wietnamie Południowym. **• Agencja informacyjna VNA donosi o prowokacjach, jakich dopuściły się władze administracyjne w Yientiane — sto- licy Laosu wobec przedstawi cieli DRW. Policja laotańska zablokowała ambasadę DRW w Vientiane, zmaltretowała jednego z dziennikarzy agencji VNA w tym mieście oraz aresztowała 20 obywateli DRW, w tym kobiety i dzieci, uwożąc ich w nieznanym kierunku. SPORT • SPORT • SPORT • SPORT drugim pojedynku Kokejerz Ka* towice wygrał z zespołem SKS Olsztyn 3:0 (15:0, 15:4, 15:4). W sobotę sootkamia w hali prry uL Bohaterów Westerplatte rozpoczynają sit; o godz. 15.30, a nie — Jak poprzednio podano — o godzinie 14. W niedzielę natomiast początek finałowych pojedynków o godz lfl. W finale «nataaty jsespoły: fJKS. Kolejarz Katowiee, Pok>nla SwkJntca. Czwartym finalistą będzie zwycięzca meczu Praga — Z'awisra Sulechów. Mecz ten zakończył słe późno i z względu nie roniliśmy 0O3&Ć WJP- Dnia 21 marca 1969 roku zmarł, w wieku lat 43 Aniom Dziura główny księgowy PGR Wierzchowo. W Zmarłym tracimy długoletniego i ofiarnego pracownika oraz cenionego i szanowanego kolegę. Cześć Jego Pamięci! Wyrazy głębokiego współczucia Rodzinie składają INSPEKTORAT PGR SZCZECINEK i STOWARZYSZENIE KSIĘGOWYCH W POLSCE KOLO przy INSPEKTORACIE Dnia 21 marca 1969 roku zmarł Antoni Dziura główny księgowy PGR Wierzchowo. W Zmarłym tracimy ofiarnego pracownika i do brego kolegę. Wyrazy głębokiego współczucia Rodzinie składają DYREKCJA, RADA ZAKŁADOWA, POP i PRACOWNICY PGR WIERZCHOWO Święto bratnich Węgier BUDAPESZT (PAP) 20 bnau, w przededniu 50. rocznicy proklamowania Węgierskiej Republiki Rad, odby ło się w Budapeszcie uroczys te posiedzenie parlamentu. W posiedzeniu uczestniczyli człon kowie Biura Politycznego KC WSPR z pierwszym sekretarzem KC — Janosem Radarem, członkowie Rady Prezydialnej WRL z jej przewodni czącym Palem Losonczim o-raz członkowie rządu węgierskiego z premierem Jenoe Fockiem. Obecne były delegacje par-tyjno-rządowe krajów socjali stycznych, które przybyły na uroczystości 50-lecia Węgierskiej Republiki Rad, a wśród nich delegacja polska z zastęp cą ezłonka Biura Politycznego KC PZPR, wiceprezesem Rady Ministrów PRL — Piotrem Jaroszewiczem. Problem nieprzedawnianla zbrodni wojennych WARSZAWA (PAP) W piątek na spotkaniu i dziennikarzami polskimi i zagranicznymi — minister sprawiedliwości — Stanisław Walczak poinformował, że W dniach 25—29 bm. odbędzie się w Moskwie międzynarodowa konferencja poświęcona problemom nieprzedawniania zbrodni wojennych i wcielenia w życie konwencji ONZ w tej sprawie. •> bbruh Rozpoczęły aft; Kongresu Frontu Narodowego Niemiec Demokra tycza yeti. * WASZYNGTON Pr«syxłeait Nlron króla Jordanii Husajn* na • i 9 kwietr.ua do Waszyngtonu. • NOWY JORK Rada Bezpłeczeństmi porto sr- niw zażądała od RPA niezwłocz neg0 wycofania się z Na/mibi (-Afryka Południowo-Zachodnia'). • MiBKSTK Na wyspie Aifgufflla, leAącej na Morzu Karaibskim, wy Lądowały dalsze oddziały spadochroniarzy brytyjskich. Żołnierze brytyjscy, okupujący wyspę, przeszukują domy jej mieszkańców w poszukiwaniu broni. 9 WASZTNCrrOW Na pustyni Nevada «nron»- r» kolejnej podziemnej próby nuklearnej o małej mocy (o-koło 20 kiłoton). NRF dokonuje prób z pociskami nuklearnymi na terenie Chin ¥ MOSKWA (PAP) Jak podaje agencja prasowa „Nowosti"*, Niemiecka Republika Federalna — dzięki temu że sprzedaje broń Chińskiej Republice Ludowej — ma możność dokonywania potajemnie na obszarze Chin doświadczeń z nowymi rodzajami nuklearnych pociskow rakietowych. Jak wiadomo, porozumienia poczdamskie zakazują prowadzenia badań w dziedzinie nu klearnej i dokonywania doświadczeń z bronią jądrową na terytorium Niemiec. Dlatego też bońskie koła rządzące powitały z radością wysuniętą przez przywódców pekińskich propozycję wysłania do Chin specjalistów z dziedziny pocisków rakietowych. Agencja „Nowosti" przypomina przy tym, że jeszcze w 1966 roku władze chińskie zaprosiły zachodnioniemiec-kiego inżyniera Bertholda Se ligera, znanego konstruktora pocisków rakietowych o zasię gu 650 kilometrów. Pogrzeb radzieckich żołnierzy służby pogranicza MOSKWA (PAP) Agencja TASS podała z Wła dywostoku, że odbył się pogrzeb radzieckich' żołnierzy służby pogranicznej, którzy polegli 15 marca na wyspie Damanskij podczas odpierania zbrojnej prowokacji władz chińskich. Ludzie pracy pogra nicznych rejonów, przedstawiciele organizacji społecznych Kraju Nadmorskiego oraz żołnierze radzieccy oddali ostatni hołd wiernym synom ojczyzny Zgon Wojciecha Zasadzińskiego Z wielkim żalem dowiedzie Kśmy się o tragicznej śmierci młodego aktora, Wojciecha Zasadzińskiego, który w sezonie 1967/1968 po ukończeniu PWSTiF w Łodzi debiutował na scenie słupskiej Bał tyckiego Teatru Dramatycz- Z-cy przewodniczącego Prezydium MRN w Białogardzie Bogumiłowi Kowalskiemu wyrazy głębokiego współczucia z powodu zgonu OJCA składają RADA ZAKŁADOWA i PRACOWNICY PHEZYDITJM PRN i MRN W BIAŁOGARDZIE nego. Jeszcze w czasie studiów zagrał w kilku filmach, m. in. główną rolę w „Kontrybucji", zaś w naszym teatrze, po debiucie w „Kwadraturze koła" rolą Wasi, widzieliśmy go jeszcze w „Dzikiej kaczce" Ibsena (Gre-gers), „Lecie w Nohant" I-waszkiewicza (Clesinger) i w „Grzegorzu Dyndalc' Moliera (Jakub). Stawiał na scenie pierwsze swoje kroki, ale role zarówne w komedii jak i w dramacie zapowiadały głęboko czującego i pełnego inteligencji aktora. W krótkim też czasie zdobył sobie, szczególnie na terenie Słupska i powiali słupskiego wielu przyjaciół swym koleżeństwem i zaangażowaniem w działalność społeczną. W Zasadziński był ostatnio aktorem Teatru Współczesnego we Wrocławiu. C&Jos J% T9 (5115$ 'Str. a (Iwt. *i) Ostatnio w Komllnie odbyto »ię spotkanie przewodniczących aną-4ów gromadzkich ZMW i całego w© iewództwa, poświęcone omówieniu Programu udziału koszalińskiej mlo taieży wiejskiej w obchodach 25-łe eia PRL. Kierownictwo ZW ZMW pnwdsts-wfte program działania zakładający organizację wiciu atrakcyjnych imprez i konkursów dla uczczeni* srebrnego jubileuszu Polski Lud»-^ei Do najważniejszych należą: Współzawodnictwo o tytuł „Koła ZMW im. 25-lecia PRL", konkurs Pod nazwą „Działamy na rzecz ludo Wej obronności" międzywojewódzki *l«t młodzieży wiejskiej w Rłękwi ®te w powiecie złotowskim, »My tu rystyezne i sportowe. Ucreotnicy spotkania wystosowali apel do wszystkich kół ZMW w w© jewództwie wzywający de podejmowania młodzieżowego czynu na cześć 25-lecia PRL. W apelu podkreśla się, iż wiele kół ZMW, m.in. w Słoninie w powiecie białogardz-kim, Dalcwie w powiecie drawskim, Rusowie w powiecie kołobrzeskim, Klukowie w powiecie złotowskim już realizuje cenne prace społeczne „W tegorocznej Wiośnie Czynu ZMW — czytamy w apelu — młodzież wiejska województwa koszalińskiego przystąpi masowo do porządkowania i upiększania swoich wsi, udzielać będzie pomocy chorym i starszym wiekiem rolnikom, członkom ZBoWiD, rodzinom kolegów odbywających służbę wojskową kółkom rolniczym i pegeerom". Uczestnicy spotkania w swym ape r^i u ocs ao hi nadmieniają. K koła ZMW mogą wnieść duży wkład pracy społecznej przy budowie basenów przeciw pożarowych, urządzaniu boisk sportowych, placów zabaw dla dzieci, „zielonych świetlic", kąpielisk oraz przy sadzeniu drzew i krzewów ozdobnych wc wsiach i pegeerach. Przewodniczący zarządów gromadzkich ZMW wzięli następnie *-dział w spotkaniu z delegatami na V Kongres ZSL; prezesem WK ZSL — Stanisławem Włodarczykiem i przewodniczącym Prez. WRN — Wacławem Geigerem. Obecni byli również delegaci — członkowie i działacze ZMW; Eugeniusz Małyga, Jadwiga Stawicka, Mikołaj GHwa i Eugeniusz Zaucha. staje zaczerwieniona. Po wywołaniu błony sto-pień zaczerwienienia jest pro porcjonalny do dawki promie niowania, jaką pracownik o- trzymał. Z tyłu kasety wsurvię ne jest ich wysoką gkutecanoś te jest zdjęcie właściciela pod pisane nazwiskiem i imieniem. Legitymacja człowieka stykającego się z promieniotwórczością^ ZROBIONO JE GŁOWA- O diamentach mówi sie tu jak o kartoflach! Dr Tadeusz Niemyski telefonuje: „Józiu' cią. Jedno np. ciągadło diamen to we zastępuje do 375 takich narzędzi wykonanych z węgli ków spiekanych. Nic wtspy dziwnego, ż«* diamentowe ape tyty naszego przemysłu rosną,. Twórców diamentów — s z« wód ten pojawił sic wśród ko mór reakcyjnych Instytutu Techtfiolo^y Elektronowej •— już mamy. Teraz czekam* na Vko rzuć tam parę sztuk na szkieł producentów diamentów na ko, zaraz przyjdziemy o bej- skalę przern ysłową. rzeć". Idziemy do ..Józia" wśród komór reakcyjnych: nich właśnie otrzymano pierw sze polskie diamenty syntetvcz ne. Czym je zrobiono? — Głową! — śmieje się dr Niemyski — i z zespołem katalizatorów... jakich, to tajemnica — działających na grafit w tem peraturze do 2.0OO st. C pod ciśnieniem 100 tys. atmosfer. Dr Niemyski z Instytutu Technologii Elektronowej PAN ma powód do dobrego humoru. Człowiek to jeszcze bardzo młody a nazwisko — za polskie sztuczne diamenty — ma już zapewnione miejsce w annałach nauki i techniki. I oto oglądamy diamenty na szkiełku pod mikroskopem. Diamenty sztuczne mają postać złożoną z pojedynczych krzyształów w formie bloków, z mnóstwem prawidłowych krystalicznych ścianek. Barwa od jasnozielonej do ciemnosza rej, przy czym przeważają kry ształy jaśniejszych odcieni Badania rentgenograficzne wyka zały, że sztuczne diamenty ma ją tę samą budowę, oo naturalne. Badania fizyczne i che miezsne potwierdziły identyczność diamentów sztucznych z naturalnymi. Diamenty stają się coraz ważniejszym surowcem w no woczesnym przemyśle. Wyrób precyzyjnych części przyrządów i maszyn, wykonanych z twardych spieków, materiałów m i neralno-ceramicznyeh, t wo rzyw sztucznych, jak również wysoko wydajne przeciąganie najcieńszych drutów, wiercenie twardych skał — byłoby T. MIECEK 29 bm. w Warszawie rozpocznie obrady V Kongres Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego. Z tej okazji Wydział Propagandy NK ZSL wydał 2 okolicznościowe plakaty w nakładzie 120 tysięcy Ich autorem jest art. plastyk. Karol Śliwka. Na zdjęciu: reprodukcja plakatu „V Kongres ZSL". f rof. M. Kapica Hegemonistyczne apetyty maoistów w DAWNYCH czasach o-braz świata w oczach chińskich władców był prosty: składał się on z „pań stwa środka" otoczonego morzem wasali i niewolników. Azji i Afryki miały także zademonstrować światu gotowość Chin do walki z imperializmem. Lata 1961—1962 charakteryzował dalszy wzrost hemonis Podobna koncepcja zaczęła się tycznych tendencji grupy Mao coraz wyraźniej ujawniać w w odniesieniu do ruchów naro polityce Pekinu, w miarę jak Mao Tse-tung i jego otoczę nie popadało coraz głębiej w niewolę wielkomocarstwowego szowinizmu. Poczynając od 1969 r. maeM ci poczęli coraz intensywniej dążyć do tego, by wyizolować dowowy zwoleń czy ęh. Świadczyło o tym m.in. rozszerzenie działań wojennych w Himalajach w zimie 1962 roku oraz jakie miały obowiązywać w stosunku do państw afrykańskich. W Indonezji i w niektórych państwach afrykańskich nastą piły jednak przewroty, a wie le innych państw wyraźnie za częło tracić do Chin zaufanie. Wówczas Pekin znów nieco zmienił taktykę. O ile dotych czas jego polityka nastawiona była na to, aby przeniknąć i umocnić się w jak największej liczbie azjatyckich i afry kańskich państw to obecnie zaczął okazywać specjalną u-wagę tylko niektórym państwom. W okresie „rewolucji kultu ralnej" maoiści szczególnie u-poreżywie starali się przSpro wadzić tezę, jakoby idee Mao były wiodącą rewolucyjną teo rią dia ludów Azji i Afryki. podżeganie sytuacji w okresie Chcąc zaostrzyć sytuację i wy kryzysu na Morzu Karaibskim w tym samym roku. W roku 1963 podczas roz- wyzwalające się państwa Azji. mów w Moskwie przywódcy i Afryki i zmusić je do uzna nia przywództwa Chin. W 1959 r. wybuchnął zbrojny konflikt między Chinami i Indiami w Himalajach, który maoiści starali się wykorzys- chińscy wystąpili z rozbudowa ną „teoretyczną' platformą, szczególną uwagę poświęcając głównym problemom współczesności. Grupa Mao przystąpiła od tać w celu osłabienia i zdyskre t do jawnej) roz_ flvtnwnm q in tfłmrn rv\»o_ , .. , . bijackiej działalności w ruchu narodowowyzwoleńczym dytowania ich głównego ry wa la w walce o przywództwo w „trzecim świecie". Wydarzenia te, podobnie jak podtrzymywanie przez Pekin lewicowo-ekstremistycznych elementów w niektórych państwach Problemy pracy partyjnej <* placówkach kulturalnych (Z obrad egzekutywy KW PZPR) . ^śród 318 pracowników wojewódzkiego i powiatowych ^ów kultury, poradni pracy kulturalno-oświatowej, wo- ■^odjEkiej, powiatowych i miejskich bibliotek publicznych, 71 członków PZPR, 14 letesclowców i 15 członków ^ • Są jednak tylko cztery organizacje partyjne: przy WDK, i °^a^°wych domach kultury i bibliotekach w Białogardzie ft bytowie oraz przy PDK w Szczecinku. Skupiają one 41 Pozostali należą do organizacji partyjnych przy pre-^r3iach rad narodowych. Organizacje skupiające działaczy j uUury — członków PZPR, mają dwuletnie programy dzia-3,!?*a oraz uchwalane cu roku plany pracy. Są one oparto na '°Wnych kierunkach wynikających i Tez przędzjazdo-,A; i z Uchwały Y Zjazdu partii. Zawierają też zalecenia /"'nisterstwa Kultury i Sztuki. Uwzględniają również po-*"*cby poszczególnych środowisk i placówek kul kulturalnych. r*cę tych podstawowych organizacji partyjnych badał es- ^tnio Wydział Propagandy KW PZPR, a wnioski omówiła x> wtorek egzekutywa KW. ^ktywność członków partii, pracowników kultury, jest 0'!.*a. Udzielają się onj w pracy społecznej i związkowej. 4arnie uczestniczą w kampaniach politycznych. Słabością racy podstawowych organizacji partyjnych jest brak szer-*ęj dyskusji nad programem działania domów kultury i bi-l°tek. Sie ocenia się też postawy i stopnia zaangażowa-członków partii w pracy zawodowej. Oceny wymaga ^ityka repertuarowa w plaeówkach kulturalno-oświato-^>eh, w szczególności utwory przeznaczone dla amator- *kieg« raeh« *rtyatyc*»rg:o i aespalfrw praey riwfatiwij. Niewiele uwagi poświęcają organizacje partyjne ocenie programów ośrodków instrukcyjno-m>etodyeamyc h oraz wynikom szkoleni* kadry kulturalno-oświatowej. Egzekutywa KW PZPR uwaia za niezbędne powołanie międzyzakładowych organizacji partyjnych, skupiających pracowników domów kultury i bibliotek. Stan kadry jest nadal niezadowalający. Powszechność i rół norodność pracy kulturalnej uzasadnia szersze niż dotąd angażowanie kwalifikowanych konsultantów 1 instruktorów. Egzekutywa KW opowiedziała się za powołaniem w województwie szkoły pomaturalnej, kształcącej organizatorów pracy kulturalnej. Międzyzakładowe kluby i domy kultury sprzyjają koncentracji środków i kadry. Jak dotąd, placówki takie istnieją w Bytowie, Kępicach, Miastku i Sławnie. Mamy w województwie ustabilizowaną kadrę bibliotekarzy. Rosną stale środki na powiększenie księgozbioru. Jeszcze w tym roku, przy każdej powiatowej bibliotece publicznej, powstanie dział naukowy, umożliwiający wypożyczanie ksią żek i podręczników ludziom studiującym zaocznie. Placówki kulturalno-oświatowe spełniają ważną rolę w politycznym i ideowym oddziaływaniu na społeczeństwo. Międzyzakładowe organizacje partyjne, zrzeszające pracowników kultury, wpłyną niewątpliwie na wzmożenie tego oddziaływania. Egzekutywa KW zaleciła komitetom powiatowym partii dokonywanie systematycznej oceny poziomu i przydatności kadry zatrudnionej w placówkach kultural-no-oświatowych. Dążyć też będziemy do objęcia szkoleniem ideologicznym wszystkich instruktorów i pracowników z przygotowaniem specjalistycznym. Komisje ideologiczno--propagandowe partii powinny oceniać programy działania domów kultury i bibliotek. Na posiedzeniu egzekutywy wrócono też do wniosków egzekutywy przyjętych na posiedzeniach, w dniu 2 sierpnia uh. roku. Są one nadal aktualne. Ł PIS państw Azji i Afryki, w orga nizacji solidarności narodów Azji i Afryki i poczęła w tym celu wysuwać koncepcje rasis towskie. Jako inatrument w walec « iasatewanie ruchów naród owo-wyzwoleńczych maoiści starali się wykorzystać Indonezję. Podżegana przez klikę Mao Djakarla, oznajmiła w-styczniu 1965 roku, o wystąpieniu Indonezji ż Organizacji Naro dów Zjednoczonych. Posunięcie to Pekin nazwał „najbardziej śmiałym, najbardziej re wołucyjnym krokiem" („Zen-rninżipao" z 10 stycznia 1965 roku) i wezwał do stworzenia ,rewolucyjnej organizacji narodów zjednoczonych" Trzy-wódcy chińscy sprytnie stara ii się wygrać dążenie Indonezji do zwołania konferencji no wych, krystalizujących się właśnie sił, których trzonem miała się stać ,,oś Djakarta — Pekin". Maoiści liczyli że na takiej konferencji ton będą na dawali właśnie oni, a indonezyjskiemu prezydentowi przyj dzie zadowolić się rolą młodszego partnera. Starając się zdobyć popular ność w „trzecim świecie" Pekin dostosowywał elastycznie swoją taktykę do sytuacji w krajach afro-azjatycklch i ma skował swoje prawdziwe cele. W grudniu 1963 roku woiać „wojnę ludową" maoiści prowokowali przedłużenie wojny na Eliskim Wschodzie, a także wzywali do powstania w Indiach, przepowiadając .rewolucyjną burzę" prze biegającą według recept Mao Tse-tunga. Maoiści poczęli bezpardonowo mieszać się w sprawy Bir my i Nepalu, Laosu i Kambo dży, Kenii i Tunisu oraz wielu innych państw. „Chiny znajdu ją się w stanie wojny z całym światem — pisała w związku z tym cejlońska „Daily News" — w tej czy innej formie na padają one na wiele państw, poczynając od Związku Radzieckiego, a kończąc na Cejlonie". Pekin i jego poplecznicy na razili w licznych krajach na uderzenie siły lewicowe, pozwolili przejść do ataku reak cji. Państwa imperialistyczne starają się wykorzystać wielkomocarstwowy szowinizm i awanturnictwo grupy Mao dla zastraszenia narodów Azji i Afryki, umocnienia pozycji im perializmu i stworzenia nowych korzystnych dla siebie układów. Wzmocnili także wal kę z dążeniami wolnościowymi (zdławienie demokratycznej rewolucji w Republice Dominikańskiej, przewrót w Gha nie, poparcie dla rasistów ro-dezyjskich itp.). Gdyby nie roz bijacka polityka Pekinu, imperialiści nie posunęliby się do napaści na Demokratyczną Republikę Wietnamu. Konwulsje „rewolucji kultu ralnej", jawnie ekspansjonrs-tyczne zapędy maoistów, ich brutalna polityka dyktatu i przemocy pozbawiły Chiny wielu ich przyjaciół z Afryki i Azji. Ten brak zaufania do Chin jest coraz bardziej pow szechny, mimo rozdawanych przez nie ostatnio nowych uś- rtąd ChRL sformułował zasa miechów. Stare chińskie przy- dy stosunków z państwami słowie mówi: „Jeżeli tygrys arabskimi, zaś w lutym roku się uśmiecha, to znaczy, że następnego ogłosił pięć zasad szykuje się do skoku", Str. 4 GŁOS Nr 70 (5113) rTorv\J&ći> kulturalna ŚWIAT • Na dnie przysięgo zbiornika wodnego w pobliżu Ał-ma-Aty uczeni radzieccy odko pali średniowieczne miasto. Odkryto 20 budynków mieszkalnych i gospodarczych, resz tki warownego muru z baszta mi Znaleziono kilka tysięcy różnych przedmiotów — wyro by ceramiczne, żelazne noże, ostrza, strzał, ozdoby. Wykopaliska świadczą o wysokim poziomie kultury materialnej przodków współczesnych Kazachów. • Trzy wiadomości z Francji o Polsce: — Specjalny komitet, pod przewodnictwem członka Aka demii Francuskiej prof. Andre Chamsona» wybrał 50 naj ciekawszych książek wydanych w ubiegłym roku w tym kraju. Wśród nich znalazła się książka prof. Kazimierza Michałowskiego o sztuce starożytnego Egiptu; — Telewizja francuska nada ła film „Warszawa — miasto Chopina". Na tle bardzo udanych i efektownych zdjęć War szawy omówiono jej bohater- ehrtria, Opola, Zielonej Góry. Impreza ta związana jest ze 120. rocznicą śmierci Frydery ka Chopina. • Warszawscy pisarze wybrali nowe władze swojego Od działu ZLP. Do Zarządu wesz li: H. Auderska, D. Bieńkowska, L. Bartelski, S. Grocho-wiak, A. Jackiewicz A. Kuś-niewicz, T. Łopalewski, R. Ma tuszewski, E. Niziurski, M. Rostworowski, M. Wisłowska, i Z. Załuski. • W Białymstoku odbyło się przedstawienie sztuki Cas-sony „Drzewa umierają stojąc", w którym po raz tysięczny wystąpiła Mieczysława Ćwiklińska. Publiczność zgotowała jej niezwykle serdeczną owację. • W plebiscycie na naj popu larniejszą książkę poznańskiego pisarza zwyciężył Arkady Fiedler, otrzymując tytuł lau reata „złotej książki" za powieść młodzieżową „Spotkałem szczęśliwych Indian". WOJEWÓDZTWO • Nadchodząca niedziela przebiegać będzie w Koszalinie pod znakiem Wojewódzkich Eliminacji VIII Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki Radzieckiej. Wystąpi w nich 80 osób: 35 solistów. 12 zespo szawy omowiono jej oonater- .------ ską przeszłość i dzień dzisiej- łów .w1okaiS?-ch'- zespoły mstru ^ J mentalne. Eliminacje odbywać szy, wszystko ilustrowano mu zyką Chopina. Tydzień wcześnie wyświetlono film zachwalający turystyczne sroki Polski; — Po Francji rozpoczęła tournęe grupa estradowa „Uśmiech za uśmiech". W jej skład wchodzą Bogumił Kobie la, Mieczysław Czechowicz, Maria Koterbska, Jerzy Połom ski. Grupa da kilkadziesiąt wy stępów, głównie na północy kraju. KRAJ • 18 maja odbędzie się w Sulechowie (woj. Zielona Góra) Międzywojewódzki Pokaz Konkursowy Gry Młodych Pia nistów, uczniów ognisk ze Szczecina. KOSZALINA, Wro- się będą w sali kinowej WDK w godzinach 9—17, potem w kawiarence WDK koncert lau reatów, ogłoszenie wyników. Wstęp na eliminacje — wolny, na koncert laureatów — tylko za zaproszeniami. Sądząc po eliminacjach powiato wych tegoroczny poziom jest znacznie wyższy od ubiegłorocznego. Szczególnie dobrze spisały się powiaty Szczecinek i Słupsk. • W Kołobrzegu czynna jest Interesująca wystawa pamiątkarska, związana z morzem, eksponująca pamiątki z tworzywa morskiego. Spośród 200 propozycji wybrano 100, które Przed Międzynarodowym Dniem Teatru Va zdjęciu: jedna ze scen zbiorowych w koszattńskini irrzedstawientd „Plutosa" Fot. Grażyna Wyszomtrska K ILKA lat temu byłam w de zachowało się do naszych Atenach na przedstawię czasów. W Polsce do najczęś- rogredką przypowieść o Pracy Biedzie i Bogactwie". Twórca pianka. Kobiety w tym przed* stawieniu maja zdecydowaną przewagę nad mężczyznami, o każdej można napisać _ same pochwały. Uznanie widowni zdobywa zasłużenie Urszula Jursa, znakomita jako Starucha; podobała mi się Wela Łam (Zona Chremylosa) prezentująca dobre aktorstwo. Ale z wykonawcami ról męskich jest znacznie gorzej. Mieczysław Wiśniewski _ — Chremylos jest zbyt hałaśliwy i winę przypisywałabym tu jednak reżyserowi. Pustą, dużą scenę nie wypełnią wątłe dialoei Chremylosa zKarionem czy Blepsidemósem. Aktorzy nadrabiają to hałaśliwością i na skutek tego część ^ tekstu Chremylosa i Blepsidemosa, (Stefan Buczek) nie dociera do widowni. W szczęśliwszej sytu acii jest Jerzy Fitio, który w roii Kariona bawi publiczność zarówno ciętą satyrą, jak i konsekwetnie graną postacią sługi spryciarza. Nawet niewybredne Arystofanesowe dowcipy podaje z umiarem. W przedstawieniu tym zwra caip, uwagę dwaj aktorzy: Aleksander Gawroński i Andrzej Nowiński. Jeden gra epi zod Donosiciela, drugi — Her mesa, obaj zaś występują w Chórze. Potrafili zainteresować widzów i tekstem Hezjoda i zabawnymi epizodami. Obok niu „Ptaków" Arystofa-nesa. Śledziliśmy znakomity spektakl, wymieniając uwagi o pTacy reżysera zachwyceni sprawnością aktorów znakomi tym chórem, baletem, piękną muzyką. Nie znając języka a tylko sztukę byliśmy obserwa przedstawienia, Włodzimierz ról kobiecych ci aktorzy zde-Herman, który realizował już cydowanie wyróżniają się w ________. ^_____^____„__„Chmury" Arystofanesa we przedstawieniu. Tytułową pos propagandzie pokoju, jakże wrocławskim Kalamburze i tać Plutosa gra kulturalnie ciej granych należy zapewne „Lizystrata", jedna z wielu jego komedii poświęconych aktualnej w owych czasach, kiedy. Ateny prowadziły długotrwała wojnę ze Spartą. Aryttofanes nie tylko wydał I torami przedstawienia , gdy wojnę wojnie, ale w swojej ! tymczasem wokół nas publicz twórczości reagował żywo na ru pozwalają na komedię A- „Sejm kobiet" w Teatrze Ka- Stanisław Zych. meralnym Wrocławia, połą- Skromną, ale pełną wroaku czył tekst „Plutosa" z frag- oprawę plastyczną sceny pro-mentami poematu Hezjoda jektowała Mira Zelechower — „Prace i dnie". Te partie Chó Aleksiun. Mniej podobały mi ność ateńska raz po raz wybu aktualną sytuację chała śmiechem. Ten śmiech był reakcją nie tyle na sceny 7e sceny BTD komediowe, ile właśnie na tekst, brzmiący dziś żywo, a polityczną rystofanesa patrzeć nieco z stały się ofertą zarówno dla dualni®; Potwierdzili to póż kupujących jak i producentów Wystawa potrwa 1,5 miesiąca. Przed setną rocznicą urodzin Łemns Nowe wydawnictwa Ksiqzki i Wiedzy t* 99 * 41. TOM „DZIEŁ ZBIOROWYCH** W DRUKU. 42. TOM W PRZYGOTOWANIU * WZNOWIENIA WYBITNYCH PRAO WSPOMNIENIA O LENINIE W związku z 100. rocznicą urodzin Lenina, „Książka i Wiedza" przygotowuje szereg nowych pozycji, które ukażą się na rynku księgarskim ezęś ciowo jeszcze w tym roku. I tak m.in. już w druku znaj duje się tom 41« „Dzieł zbioro wych" zawierający materiały i wypowiedzi Lenina z okresu lat 1896—1917. W tłumaczeniu jest tom 42*„Dzieł" zawierający nowo odnalezione wypowie dzi i mniejsze prace Lenina z okresu od października 1917 do ostatnich dni życia. Pozycja ta ukazała się w ZSRR po raz pierwszy dopiero w 1966 roku. Ponadto — w serii „Biblioteczki aktywisty ZMS" u-każą się wznowienia leninowskich publikacji, takich jak np. „Dziecięca choroba lewico wości w komunizmie", „Mark sizm a rewizjonizm", „O państwie", „Zadania Związku Mło dzieży Komunistycznej" — łącznie 8 pozycji, w niewielkich objętościowo (broszury) egzemplarzach, lecz pokaźnych okładach po 60 tys. egzempla Vt onadtto wydawnictwo przy towuje druk 17 pozycji tematycznie związanych z posta cią Lenina, wśród których wy mienić należy takie prace zbio rowe, jak „Lenin w nauce, filozofii i socjologii", .Wspomnienia Polaków o Leninie", „Lenin żywy" — wspomnienia pisane piórem najwybitniejszych pisarzy epoki, „Krótka nografia Lenina" (tlumacze-ie z rosyjskiego) oraz najnow publikacje autorów pol-;f>h, nawiązujących do pro-natykt leninowskiej, jak „Leninizm i kultura" J. ssaka. Większość tych prac każe się w obszernej (12—15 arkuszy) objętości, starannej oprawie graficznej; wielkość nakładów nie jest jeszcze usta łona. Warto że poczynając od 1945 roku u-kazało się w Polsce Ludowej 40 tomów „Dzieł «hiorowych" W. L Lenina w łącznym nakładzie 2.400 tys. egzu, jak rów nieś 1.600 tys. broszur lenitnow skich( x których pierwszą (wy daną w 1945 roku) była właś nie „Dziecięca choroba lewico wości", oraz ponad 1.600 tys. egzemplarzy prac tematycznych takich jak „Lenin o Polsce", „Lenin o religii", „Lenin o państwie", „Ekonomika i po li tyka w epoce dyktatury pro letariatu" i inne. (AR) niej w rozmowie twórcy tego spektaklu. Ateńczycy znajdowali w starej attyckiej korne dii aktualne treści, odnoszące się do współczesnych spraw i problemów. Ta reakcja widzów przypora ciała mi się teraz, kiedy słyszałam śmiechy i oklaski na_________ przedstawieniu „Plutosa"^ pol ców politycznych, przeciwni-skiej prapremierze jednej z ^ów ideowych, sięgając nie-o cala łych komedii Arystofane jednokrotnie do nielitościwej sa, którą na koszalińskiej sce karykatury, a nawet pamfletu nie reżyserował Włodzimierz „Polityka i grube nieprzyzwo Herman. Publiczność koszałiń- jte kawały obok najszczerszej ska bawiła się przedstawie- { najpiękniejszej liryki i fan- i mu się kostiumy aktorów. Intere śniąca muzykę skomponował Zbigniew Piotrowski. Przedstawienie to zasługuje na uwagę w bieżącym sezonie, chociaż uprzedzam, że pełna zabawa rozpoczyna się dopie ro w drugiej jego części, kiedy wreszcie mają miejsce sce ny zespołowe. I sądzę, że war to je przypomnieć koszalińskiej publiczności w zwfązku z nadchodzącym Międzynarodo wym Dniem Teatru. W Święto intelektualną współczesnych dystansu, ze zmrużeniem oka Teatru uroczyście obchodzone Aten, atakował przywód- traktować jej ideę. Nikt się na całym świecie, warto przy przecież nie wzbogaci przez pomnieć tradycje bogate już przywrócenie wzroku ocemtnia w czasach antycznych i nie-łemu Plutonowi, natomiast — przemijające wartości tkwiące dopowiada Herman tekstem w sztuce teatralnej^ wartości, Hezjoda — .błogosławiony jest które odbieraliśmy już na na człowiek, oo w ciągłej robocie się trudzi". Otrzymaliśmy za ARYSTOFANES nadal bawi nietn, ale i nie pozostawała o- tazjj to pozornie sprzeczności, tem i jakiś obraz życia Aten bojętna na tekst tej komedii, które trudno zestawić w jed- współczesnych Arystofanesowi której treści są do dziś czytel ne, a fragmenty brzmią jak aktualna ostra satyra. A bądź co bądź dzieli nas od pierwszego wystawienia „Plutosa", albo „Bogactwa" (Plutos bowiem uosabiał w mi tologii greckiej boga bogactwa, pozbawionego przez Zeu sa wzroku, by nie wiedział ko go darzy łaską) sporo lat. By łs to ostatnia komedia Arystofanesa, którą po raz pierwszy oglądał} Ateńczycy w 388 roku przed naszą era. Jej au-cr należał do twórców płod szej scenie w Eurypid esowym dramacie „Ifigenia w Aulidzie'' które gromiły i bawiły Ateń czyków przed wiekami i bawią nas wszystkich do dziś w komediach Arvstofanesa. JADWIGA SLIPltfSKA Bałtycki Teatr Dramatyczny i nośną do dziś jeszcze Raty rę j zawsze aktualną pochwałę pracy ludzkiego trudu, któ ry stanowi o wartości człowie ka. Przyznaję, pierwsza część Koszalin — Słupsk: Arystofa-przedstawienia nieco mnie znu nes „Plutos" czyli starogrecka żyła. Być może, po tylu mie- przypowieść o Pracy, Biedzie siącach dzielących nas od pre i Bogactwie, w i^zekładzie Ja miery osłabło też tempo spek niny Ławińskiej. Przekład po nym utworze. Występują one w komedii starogreckiej obok siebie i to właśnie stanowi o jej niezwykłym uroku, Znajdu jemy w niej prymitywne bogactwo, śmiałość pomysłów najzupełniej fantastycznych, najsubtelniejszą lirykę obok nioprzyzworitości i ordynarnego błazeństwa, dowcip gorzki . i dosadny, trafiający przeciw taklu, ale sądzę, że przyczyny ematu Hezjoda —_ Wiktor nika w samo serce..." — pisze o twórczości Arystofanesa Ka zimierz Kuma niecki Twórczość tego komediopisarza. nie zwietrzałą po tylu należy szukać też gdzie indziej, S+effen. Muzyka — Zbigniew nych, napisał ok-/ió czterdzies wiekach, poznajemy dzisiaj na tu komedii, z kt Vych jedenaś naszej scenie poprzez ową „sta Kameralna forma, jaką nadał „Płutosowi" reżyser, jest zbyt uboga dla tego tekstu. Żywa jest dopiero scena z Bie Piotrowski, kierownictwo muzyczne — Franciszek Wąsików ski, scenografia — Mira Żele chower-Aleksiun, opracowa- dą, która zabawnie* dowcipnie nie dramaturgiczne i reżyseria i ze smakiem gra Hanna Kra — Włodzimierz Herman. Melpomena dla naj młodszych Teatr to zajęcie dla entuzja stów. Dla entuzjastów obdarzonych talentem. Nieraz w historii teatru falct ten znajdo wal potwierdzenie. Ale nie często zdarza się, aby takim entuzjastą było dziecko. 1 dziecko to, oczywiście, niezwykle utalentowane, zrealizo wało swoje marzenia, nadało idei realny kształt. Natalia Satz była iPlaśnie takim dzieckiem. 'Dzieckiem, które marzyło o teatrze. O teatrze dla siwych rówieśnikóra. Niemal równocześnie z pierw sźymi strzałami oddanymi z trAurory" zaczęła organizować teatr dla dzieci. Mając 15 lat, w 1918 r., kierowała już wydziałem teatru dziecię cego ówczesnej rady miejskiej w Moskwie. Trzy lata później została dyrektorem i kierów nikiem artystycznym założone go przez siebie Moskiewskiego Teatru, dla Dzieci. Prowa- ćtnia nadania mu nowej nazwy: Centralnego Teatru Dziecięcego. Wtedy była już teatr o wi niepotrzebna. Mógł się o-być bez niej. A jej pasją było organizowanie. Przeniosła się uń,ęc do Kazachstanu, gdzie z jej inicjatywy powstał pierw szy kazachski teatr dla dzieci. W 1964 roku nadaje realny kształt kolejnemu marzeniu: zakłada Państwowy Muzyczny Teatr Dziecięcy w Mo skwie. Napisała ponadto kilka sztuk teatralnych, oczyuńś cie również dla dzieci. Ukończyła też ztudia teatroloniczne w 1953 r. Tak, w największym skrócie przedstawia się życiorys entuzjastki teatru dla dzieci. Dziś na ogólną liczbę ponad pięciuset teatrów dramatycznych działających w Związku Radzieckim, 1<25 to icłaśnie sceny posiadające repertuar toyl^rznie przezsiaczemy dla czwarty teatr daje przedstawienia adresowane do specyficznej określonej bowiem wy łącznie wiekiem, grupy widzów. W samej tylko Moskwie oprócz teatrów lalkowych ze słynną placówką Sergiusza Obrazcowa na czele, działa założony przez Satz Centralny Teatr Dziecięcy oraz o trzy la ta od niego tylko młodszy — Teatr Młodego V/idza. Aż wie rzyć się nie chce, że wszystkiemu dała początek pasja dzieioczynki, która dzięki po- żowej „Martwe • dusze" Gogola. Wymienieni pisarze to przecież luminarze radzieckiej twórczości dla dorosłych. A przecież dla dziecięcego te atru pisali udramatyzowane wersje baśni Samuel Marszak czy Sergiusz Michałków, Arka dy Gajdar, Walentyn Katajew przerabiali na scenę swe popularne powieści. Z Centralnym Teatrem Dziecięcym, na przykład, jest dzisiaj ściśle związany dramatopisarz Wiktor Rozow. Pisze bowiem na (Korespondencja własna z Moskwy) mocy władzy radzieckiej zrealizowała swoje marzenie o teatrze. Zasadą funkcjonowania teatru jest jednak dramaturgia. Pisarze radzieccy nigdy nie traktowali twórczości dla dzie ci marginesowo. Wręcz prze-ciicnie. Zawsze zdawali sobie sprawę z odpowiedzialności autora,, który podejmuje temat interesujący dzieci czy młodzież. Z myślą o tej grupie odbiorców pisali Jurij O-le?za swych „Trzech grubasów", Eugeniusz Szwarc ,,Czerwonego kapturka", „Kró lewnę Śnieżkę" i inne bajki sceniczne. Michaił Bułhakow tbi^dzieGi i A wiec co pdc&eml dl^^ace^s sniodzm konkretne zamówienie tego te atru. Na tej scenie wystawiono takie jego utwonry jak: „Przed kolacją", >rKarty życia", „Jej przyjaciele„W dobrą godzinę". Oba moskiewskie teatry, i ten dla dzieci i ten dla młodzieży dają po dwa przedstawienia dziennie. Repertuar do bierany jest zależnie od wieku odbiorców. W obu teatrach też istnieją odpowiednie zesta wy sztuK p" i e z raczone dla najmłodszych (od I do III kia sy szkoły podstawowej), dla średniaków (IV—VII klasa) o-raz dla dzieci starszych i mło Przyznać muszę, że teatru dla dzieci i młodzieży najbar dziej zazdroszczę naszym wschodnim sąsiadom. Jest to bowiem to, czego u nas w o-góle nie ma, albo lepiej — prawie wcale nie ma. W War szawie bowiem istnieje „Widziadło". Jednyna w Polsce (!) scena z repertuarem dla młodzieży. Nie jest to właściwie nawet autonomiczna jednostka teatralna, lecz tylko filia Teatru Kameralnego. Ponadto działa kilka teatrów lalkowych. I to wszystko. Przera żająco mało. Jeśli jednak dorośli nie kwapią się u nas do realizacji idei teatru dla dzie ci, niech uczynią to sami zainteresowani. Może i u nas znajdzie się jakieś dziecko, które tak jak pięćdziesiąt lat temu Natalia Satz w Związku Radzieckim, zajmie się sprawami teatru dla dzieci. Aby Międzynarodowej Dzień Teatru przestał być świętem eks kluzywnym. Świętem tylko dla dorosłych. Rozmarzyłem się chyba, zbytnio. Tak piękna może być tylko bajka. A jed nak, j-ak przekonała nas właś nie Satz niektóre bajki się u-rzeczywistniają. Niestety, zda rza się to bardzo rzadko. %B1GNT£W PODGÓRZEC GŁOS Nr 7fl (5113>i Str. 5 „To wszystko z nudów Wysoki Sądzie, to wszystko my ustnej. Wtedy „droga do z nudów..." — śpiewa słowami Agnieszki Osieckiej w°ln każda instytucja. Bardzo ładnie, ale w Polanowie już od godz. 10 sklepy były pozamykane, nasze panie poszły na przyjęcie do Turystycznej". Wyjątek st^nowii sklep masarski. Ludzie z Polanowa i okolicy musieli czekać na otwarcie sklepów do godz. 15 Niczego nie załatwili, zdenerwowali się. Czy GS nie mogłabj* urządzać przyjęcia w innych godzinach? Już po pracy. Czytelnik z Polanowa Prof. dr Andrzej Rzymkowski KJWOMAZ Zwierzęta hodowlane Zwierzyna łowna i? Szkodniki Produkcja roślinna w kraj- nowaga w ekosystemie krajobrazie rolniczym, uzależnio- obrazu kulturowego zależy w na od podłoża i klimatu, jest dużym stopniu od harmonii po w znacznej mierze sezonowa między tymi dwoma działami a rezerwy jej biomasy muszą wytwórczości. Produkcja zwie być corocznie odnawiane. Natomiast produkcja zwierzęca rzęca opiera się na bazie paszowej producentów roślin- trwa nieprzerwanie w okresie nych, wyrastających na gle- użytkowania danego osobnika, bie, którą zwierzęta użyźniają który za życia stanowi zmaga swoim nawozem, wpływając zynowane zapasy pokarmowe zwrotnie na wielkość zbioróyr dla człowieka. Podobną rolę^aką odgrywa Białko roślinne nie wystar- ją w krajobrazie kulturowym cza całkowicie na utrzymanie zwierzęta hodowlane, w kraj- równowagi azotowej w orga- obrazie naturalnym a raczej nizmde ludzkim. Z tego też po w jego pozostałych reliktach wodu białko zwierzęce jest ko i w lasach, spełnia zwierzyna nieczne dla uzupełniania zuży dzika i łowna. Człowiek w za tyeb białek. Nie można go ni- kresie swej gospodarki bierze czym zastąpić w zestawie po w ochronę te zwierzęta przez karmowym człowieka. Myśli- ingerencję hodowlaną, dając wiec pierwotny w pogoni za im brakujące składniki pokar koniecznym do egzystencji mowe i tępiąc groźne dla nich białkiem zwierzęcym, prowa- szkodniki. Oprócz zwierzyny dził wędrowny i niszczycielski łownej, której produkcja jest tryb życia, tępiąc pewne ga- w pewnej mierze zharmonizo- tuńki i zmieniając w ten spo wana z gospodarką rolną i leś sób warunki biocenozy tego ną, ogromny wpływ na stosun krajobrazu, w którym przeby ki w ekosystemie wywierają wał. Dopiero po oswojeniu po inne gatunkni fauny natural- trzebnych sobie zwierząt, czło nej a szczególnie ptactwo śpie wiek opanował przyrodę i w wające, które jest naszym na- ten sposób z najbardziej nie turalnym sprzymierzeńcem w bezpiecznego drapieżnika stał się twórcą i opiekunem nowe go układu kulturowego, które go wyrazem jest produkcja roi nicza i jej podstawowe produk tg roślinne i zwierzęce. Rów- walce ze szkodliwymi owadami. Tymczasem nasze pola, la sy i parki coraz rzadziej rozbrzmiewają śpiewem, nato miast daje się słyszeć coraz częściej i coraz mocniej kra- kanie chmar czarnego ptactwa obsiadającego drzewa i pokry wającego czarnym płaszczem pola uprawne. Stada wron, ga wronów i kawek są pierwszym obrazem fauny, jaki dos trzega u nas turysta, nie nawykły do takiego zagęszczenia szkodników. Pamiętajmy, że dawniej usuwało się gniazda wron w czasie lęgu jaj, przy czynnym współudziale miejsco wych straży pożarnych. Wydaje się, że dla rolników nie jest obojętne jaki procent ich płodów konsumują te ma sy nieprodukcyjnego ptactwa. Miejmy nadzieję, że bractwo spod znaku św. Huberta bę-dziie się starało coś uczynić w tej sprawie, chociażby w rewanżu dla tych rolników któ rzy niejednokrotnie podkar-miają głodujące w zimie kuro patwy i inną zwierzynę, będą cą w sezonie myśliwskim celem dla dubeltówek. Warto w tym miejscu przypomnieć, że już w aktach klubu Pickwicka jest opis polowania na młode wrony, stanowiące wyśmienite danie pieczyste w domu Pana Wardle'a. Amunicja poświęcona na ten cel opłaci się rów nież w postaci poprawy warunków biocenozy krajobrazu. Zaś odstrzelona zdobycz jeśli nie odpowiada podniebieniu naszych smakoszów, może być na pewno wykorzystana jako karma dla zwierząt futerkowych. Tymczasem wrony porywają z podwórek zagród kurczęta a z gniazd ptaków pożytecznych pisklęta. Nawet młode zające stają się ich łupem. W sumie te latające czarne chma ry symboli okupacyjnych „aus weisów", które swym krakaniem nad głowami mieszkańców miast i wsi wywołują przykre skojarzenia, są tym oczywistym szkodliwym elementem krajobrazu, który roz mnaża się bez przeszkód i wo bec braku naturalnych regulatorów musi podlegać kontroli tego, kto podjął się kształtowania współczesnego krajobrazu rolniczego (Rys. 1) Podróżny przebywający w naszych stronach spotyka się z jeszcze jednym dowodem na szej nieingerencji w samorzut ny i szkodliwy rozwój bioceno zy. Są to gromady bezpańskich, bezdomnych lub pozba wionych opieki właścicieli, psów. Genezą tego zapsienia naszych ulic w miastach i we wsiach jest uczucie, jakim da rzą zazwyczaj dzieci szczenięta, które bez względu na ra sę są naprawdę przemiłe. W miarę jednak jak szczeniak rośnie i uwydatnia swą kun-dlową urodę, w miarę jakpoja wiają się trudności związane z utrzymaniem dorosłego psa, opłaty obowiązujące szczepie nia, odpowiedzialność cywilną uczucia właściciela słabną i piesek zostaje w końcu wyrzu eony na ulicę. Ażeby zaś nie wracał, robi się to w innej miejscowości, daleko od domu Pomijając straszliwe niebez pieczeństwo najgorszej chyba epidemii, jaką sobie można wyobrazić, to jak nas informu ją leśnicy, włóczące się bezdomne psy są po wilkach naj groźniejszym wrogiem zwierzyny łownej. Należy też z na Ciskiem w tym miejscu zazna czyć, że biegające bez opieki psy \ dzieci są powodem bezwzględnie większej liczby wy padków automobilowych, niż to zwykli przypisywać słabi kierowcy przydrożnym drzewom i ich. przyciągającej sile. Istnieją również miłośnicy, a przede wszystkim miłośnicz ki kotów, którzy niejednokrot nie trzjfmają większą liczbę tych zwierząt kosztem ogromnych strat, jakie one wyrządzają wśród ptactwa śpiewają cego. „Nie ma tak sytego kota, który by zrezygnował ze złapania ptaka, jeśli mu si« taka okazja nadarzy". Dlatego też miłośnicy kotów w krajach, gdzie zwierzęta domowe są pod specjalną opieką, prag nąc pogodzić swoje uczucia do tych zwierząt i do ptaków śpiewających wypuszczają swych pupilów z dzwoneczkiem na szyi. Tak przystrojony kotek, zupełnie bezsilny wobec ptaków, budzi tam na pewno mniejsze zdziwienie, niż młody gentlemen z dzwo nem owczym na gorsie. Ochrona resztek wartościowej biocenozy krajobrazu naturalnego, a szczególnie jego fauny, zależy w pierwszej linii od nas samych — użytków ników tego krajobrazu. Jego utrzymanie i rozwój opiera się na świadomym działaniu w każdej dziedzinie biologicznie uzasadnionej, w każdym szcze góle naszego współżycia z naturą tak w zakresie prywatnym jak i społecznym. OPIS RYSUNKU: Rys. 1 — Jak okręt płynący wśród fal — blok mieszkalny wyłania się z hałd jałowych wysypisk ziemi i śmieci. Nie mewy, ale tysiące wron obsiada i zrywa się na przemian w tych antropogenicznym środowisku najgorszego zodzaju. F t L /K T £ L. t S T & Y KONGRES ZSŁ 29 marca br. Poczta Polska wprowadza do obiegu jeden znaczek pocztowy wartości 60 gr z okazji V Kongresu Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego, który odbędzie się w Warszawie w dniach od 29 do 31 marca br. Na znaczku przedstawiono symboliczną kompozycję płastyczną, nawiązującą do tradycji rucnu ludowego w Polsce. Znaczek projektował plastyk Karol Śliwka, Nakład — 6 min szt. Koperty pierwszego dnia o-biegu stemplowane bedą specjalnym datownikiem. I ZNOWU GAFA Co pewien czas nasi artyści plastycy projektując znaczki pocztowe popełniają dość rażące błędy. Ostatnio ujawnio no taki błąd na polskim znaczku o nomfltiale 60 gr z serii „XIX Igrzyska Olimpijskie w Meksyku". Otóż przed stawiono na nim dwóch zawodników koszykówki walczących o piłkę. Na piersiach jednego z nich umieszczono nr „3". Tymczasem okazuje się, jak informuje „Filatelista", że przepisy określają, iż gracze w koszykówce noszą numery od 4 do 15. Numeracja taka jest konieczna, gdyż sędziowie muszą sygnalizować numer zawodnika w przy padku uzyskania przez mego kosza lub popełnienia przewi nienia. Natomiast „3" sędziowie sygnalizują palcami w przypadku tzw. błędu „trzech sekundr. NOWINKI ZAGRANICZNE Algieria wydała trzy znacz ki symbolizujące rozwój kraju. Na Węgrzech weszły do o-biegu trzy znaczki z reprodukcjami obrazów włoskich malarzy w muzeach węgierskich. Wydano również blok znaczkowy. W Australii -wszedł eto obie ga znaczek z okazji konferen eji związku miast targowych. Berlin zachodni wydał dwa znaczki z serii „Berlin w XIX wieku". Na znaczkach przedstawi ono sprzedawcę ga zet oraz czeladnika szewskiego. W Urugwaj® ukazało się 7 znaczków z okazji 150-lecia marynarki urugwajskiej. W Brazylii wszedł do obie gu znaczek popularyzujący krwiodawstwo oraz znaczek z okazji 100-lecda kolei żelaz nej w Sao Paulo. Kuba wydała 7 znaczków z reprodukcjami obrazów z Mu zeum Narodowego. W Singapurze ukazało się W znaczków nowej serii sta łej z rysunkami tańców i ma sek. W Wenezueli weszły do o-biegu cztery znaczki propagu jące elektryfikację kraju. Grenada wydała 3 dalszych znaczków z serii „flora fauna". W Indiach wszedł do obie gu znaczek z okazji Międzyna rodowego Kongresu Geograficznego. W NRD ukazało się osiem znaczków z reprodukcjami różnych zabytkowych budowli. IW ry. kr CIĄGU żyda byłem z zamiłowań moich historykiem literatury, krytykiem literackim, redaktorem pism i wydawcą. Wszystkich tych zajęć cechy nie mogły nie odbić się na ujęciu tych pamiętników. Stąd może inny ich charakter niż dzieł, które zwykle noszą nazwę wspomnień (...) Sądzę jednak, że te opowieści, które tu snuję nie są pozba wionę pewnej wartości dla czytelników pragnących dowiedzieć się różnych szczegółów o ludziach, którzy praco ŻYCIE wśród wielu wali na polu kultury, sącze- krytykiem literackim, redak-gółów nie zawsze dostępnych torem wielkich wydawnictw, Tysiąc lat kultury cipu. któryś z jego kolegów Już te chociażby pukał do mieszkania — drzwi przez łańcuch uchylała się matka i odprawiała intruza stereotypowym powiedzeniem: „Teraz nie można, Julcio studiuje epoki..." W rozdziale zatytułowanym „Burza i tęcza" omawia Lam wydaniu polskiej" prace s&twiają go w rzędzie zasłużonych dla polskiej kultury. A przecież życie jego nie rozpoczęło się na emigracji. Przed wojną był znanym gdzie indziej. Jeśli tak jest — takiej firmy jak Trzaska, E- lata pierwszej wojny świato- FILMOWAC ABY FILMOWAĆ Nagroda dla Annie Girardot na festiwalu w Mar del Plata 1968 i olbrzymi rozgłos w świecie — tak dobrze zarekla mowany film Claude Leloucha wchodzi na nasze ekrany. „Żyć aby żyć" sam reżyser na zwał „miłosną bajką dla dorosłych" mówił też o „kinie przemawiającym do intelektu i kinie przemawiającym do serc" wybierając ten drugi ro dzaj ponieważ „głowa — tak naprawdę — nigdy nie jest szczera". Zdanie o „miłosnej foajce" i o kinie unikającym .jałowy** — a więc intelektual nei, racjonalnej analizy bardziej przemawia do mnie niż stosy peanów, jakie złożyły się.na omówienia filmu „Żyć aby żyć". Jego cechą charakte rystyczną jest to, że Lelouch czyniąc bohaterem reportera telewizyjnego (gra go atrakcyjnie ociężały Yves Montand) przeplata banalną historyjkę jego sercowych perypetii (kocha żoną nade wszystko i „żyć bez niej nie może" a jednak permanentnie ją zdradza) br* talnymi obrazami z wypraw „służbowych" Roberta — do obozu szkoleniowego białych najemników w Ugandzie i do Wietnamu. Niespokojność naszego świata, terror, brudna wietnamska wojna dobrze od żywionych chłopców US Army — tak, żyjemy w takim świe eie i pamiętamy o tym, że na sze osobiste kłopoty są nikłe i nieważne wobec rzeczywistej tragedii wietnamskich ma tek i dzieci. Nie musi nam przypominać o tym Lelouch zlewając panoramiczny ekran potokami czerwonej farby. Bo wietnamska sekwencja w „Żyć aby żyć" zrobiła na mnie oso biście wrażenie czegoś nieautentycznego, sztucznego. Będąc po amerykańskiej stronie linii frontu Robert „za ginął", potem okazało się, że trafił do partyzantów wietnamskich i stamtąd tryumfal nie powraca do Paryża. O jego pobycie na wietnamskiej stro nie niczego się nie dowiaduje my, funkcja dramaturgiczna tego epizodu polega na tym, by jego porzucona żona i wi W jo kim stylu ? dzowie wraz z nią zdali sobie sprawę z tego, że kocha ona nadal swego niewiernego ex--małżonka. A pobyt w Afryce cyniczne zwierzenia morderców za pieniądze pozostawiają tylko barwie sceny łowienia dzikich zwierząt( gdzie im do „Hatari"!) i „cudowne wspomnienia", jako, że do A-fryki pojechał Robert z najnowszą kochanką... I tak to jest z tym odbiciem bolesnych spraw naszej współczesności. Odbiciem ugładzonym i komercjalnym, epatującym dreszczem .ale nie nadającym melodramatowi rangi artystycznej. Formalnie także film pozostawia uczu.cie niedosytu — a raczej przesytu — po delikatnej poezji „Mężczyzny i kobie ty". Okazuje się, że specjalny sposób filmowania plenerów — pod światło, z interferencja mi, z rozmazywaniem konturów jest dającą się łatwo po wielać kalką. Oby po modzie na „pikasy" ominęła nas moda na „lelusze"! PONADTO NA EKRANACH SIEDEM B.A2TY KOBIETA. Po „Pięciu mężach par.i Lizy" urocza Shirley Mac Laine znów podjęła się trudu zabawiania nas samodzielnie, występując tym razem w siedmiu rolach. Partnerami w tycłi wariacjach na temat „wiecznej kobiecości" jest cala plejada aktorów angielskich, a~ m-erykańskicłi. włoskich, francuskich, ale zauważa się właściwie tylko Shirley, raz smoliście czarną brunetkę, maj-ącą popełnić samobójstwa. raz krupeityczną blondynkę, orgamiEuJącą zama <4i bombowy ma daimę, która ma zamiar nosić identyczną suknię. Mimo kilku świetnych skeczów eałoś£ jest jednak nieco nudna — któż zniesie kobietę po siedmiokroć. - ARSEN L.UPIN CONTRA ARSEN LUPTN. Niektóre postacie filmów rozrywkowych cieszą się wyjątkową długowiecznością. — Prócz Fantomasa, innym niepoży-tym francuskim tworem jest Arsen Łupin, dżentelmen włamywacz. Jego popularność skłoniła Francuzów, by wprowatdzOa na e-kran jego... potomków. I mimo be są nimi „aż" Jean Claude Brialy 1 Jean- Pierre Cassel — rozrywka to nader orzeeiętna patrzeć jak dwaj nieślubni synowie konkurują o mdamo włamywacza--perfekcjonisty. Przygód i niespodzianek jest w tym filmie tyle, że na całą serię by starczyło, mdejmy nadzieję, że serii nie będzie, jednej Angeliki dosvć! MARTA to jedno życie moje, spędzone wśród wielu, nie całkiem poszło na marne". Tak pisze w przedmowie do tomu swoich wspomnień, zatytułowanego „ŻYCIE WSROD WIE- wartość, wartość poznawczą, LU", Stanisław LAM. Nazwis ko to, nieobce starszej generacji, młodym będzie zupełnie nieznane. Kim był więc Stanisław Lam? W najmniej szej nawet encyklopedii prze czytamy to nazwisko, przy którym będzie dwoje imion: Jan (1838—86) powieściopisarz i satyryk, to autor „Wielkiego świata Capowic" i „Głów do pozłoty", oraz Stanisław (1891—1965) historyk literatury, redaktor i wydawca m. in, kilku encyklopedii, od 1939 vert i Michalski. Życie jego wej, tworzenie się legionów, obracało się wśród ludzi wy swoją „wojaczkę" i pobyt w bitnych, jednostek nieprze- Krakowie, gdzie u Rudolfa ciętnych, stąd jego wspomnie Starzewskiego obejmuje stania mają szczególną dla nas nowisko w redakcji „Czasu". Omawia on obszernie stan ów czesnego polskiego dziennikar stwa zarówno w Krakowie, jak i Warszawie, dokąd się przeniósŁ Tam też, rozwijając działalność wydawniczą, styka się z wieloma wybitnymi ludźmi naszej literatury, charakteryzuje ich twórczość przytacza anegdoty, osobiste spostrzeżenia. Doprawdy jest to jakby krótki zarys życia kulturalnego i naukowego w naszym Rozpoczyna je od czasów dzieciństwa i lat szkolnych, kiedy to portret stryja, Jana, i anegdoty z jego życia ciążyły nad domem rodzinnym Sta nisława. Osobny rozdział sta- , . , , . , , . nowią wspomnienia z lat uni- kraju, .w , mię .zy . ie wers vteck ich spędzonych we ma wojnami. Wspomnienia pi roku przebywał na emigracją ^ których grono pro sane ss* rzeczowo, jak przy- zmarł w Paryżu. feor^ i ^ .hfrakte?" ?tana?°T-^ "'tSf W Paryżu, w grudniu 1944 styka zajmują szczególne dziennikarskiego wścib roku, Stanisław Lam objął miejsce. Nie brak też intere- stwa, są bogate i inter sujące stanowisko redaktora Księ- sującej charakterystyki ów- dia .ws?y '} garna Polskiej, do której kro czesnej prasy lwowskiej, świa wi życie umys.o.ve na., g ki swe kierował każdy czło- ta dziennikarskiego i arty- ki^u. . wiek, przyjeżdżający z kra- stycznego. Dla zainteresowa- Al*1tor llLni ju, związany ze środowis- nych — ciekawe informacje ny> daleko od kraju, ścigany kiern naukowym czy twór- o ostatnich latach życia Ga- prze^ Niemców. Do druku czym. W tej słynnej Księgar brieli Zapolskiej, a obok cie- przygotował je rodzinna to ni, która za czasów Stanisła- kawych spostrzeżeń o pracy juz tradycja jego brata wa Lama dobyła sobie mia grona naukowców lwowskich Al*drzej L^m. Książka uka- no ambasadora polskiej kul- niekiedy zabawrie anegdoty zała_ S1^ anstwow® tury, jej dyrektor wydał wie i to o ludziach, których na- go Instytutu Wydawniczego i le interesujących pozycji. War zwiska zapisały się na trwa-to wspomnieć chociażby an- łe w naszej historii. Oto co tologie polskiej poezji i pro- pisze Lam o Juliuszu Kleine-zy z lat wojny, Brucknera, „Li rze: teraturę polską" i Feldmana „Tak zwany prymus w gim ^yd.7" wS^**?o! „Współczesną literaturę", o- nazjum, metodę kucia z ławy wsszechna" ' ** bie uzupełniając o najnow- szkolnej przeniósł i do stu- Tadeusz rozewicz: „apo- sze dzieje własnym piórem diów uniwersyteckich. (~) Po 1€ww^i ne'i Głwwa"wa- W 1954 roku wydał „Podręcz za gmachem uniwersyteckim welską". ną encyklopedię powszechną*, i biblioteką nikt nigdy go nie edmund puzi>rowski — • i, r i „Rzecz kaszubska". wiersze, widział, od kolegow stronił, „Wydawnictwo Morskie*" serdecznie ją Czytelnikom polecam* JOT ANDRZEJ POZNER: ,.Świat w Z jego inicjatywy Księgarnia ta pod jego redakcją wznowiła „Dzieje kultury polskiej" Brucknera w dwutomowym zamykał się w domu i do póź sawa hołowaniwski| „Topo- na w noc uczył się systemem la tamtym brzegu", powieść, _ . . T,. j ,, przekład Stanisławy Kuźmińskiej. pamięciowym. Kiedy dla dow wydawnictwo mon. * Załoga kutra „Kct-23" z szy prern Janem Małolepszym vry konała półroczny plan połowów w 115,2 proc., a załoga kutra „Koł-32" z szyprem An tonim Flejszerem w 102,1 proc. * Tytuł mistrza województwa międzyszkolnych kół sportowych zdobyli koszykarze SKS Koszalin i koseykarki SKS Wałcz, * W meczu o mistrzostwo III ligi piłkarskiej słupska Gwar dia przegrała z Gwardią Gdańsk 0:1. * Bokserzy Gwardii Słupsk ponieśli kolejną porażkę w me czu o mistrzostwo I ligi, prze grywając z Gwardią Warszawa — 7:13. * Pracownicy koszalińskiego Budowlanego Przedsiębiorstwa. Powiatowego przystąpili do remontu trybuny oraz zry wania nawierzchni jądra stadionu Spójni. Za kilka dni WOISTA8WH w*zYsnacH kam#** tAczca **& Głos Koszaliński WBWMMMBMIWMBMWai"IW.UUfcJ i.miJUUtlaHWWTiUll> 11IWM lit Kw POŁWiSJ UEPNOCZ0NEJ MKTfi OOBOrNłCZKJ przed 15 laiy donosił.. 23 MARCA 1954 ROKU rozpoczną się prace melioracyjne. Kina wyświetlają: Koszalin — sala przy ul. Findera — „Teatr satyryków", „Polo7iia" w Słupsku — „Dziennik marynarza * W koszalińskim Domu Harcerza przyjemnie spędza czas na nauce i zabawie przeszło 200 dzieci,. Biorą one udziai w zajęciach 11 sekcji, z których najuńększym, powodzeniem cieszy się sekcja modę* larstvxL. * Wkrótce nowa premiera Bałtyckiego Teatru Dramatycznego: „Okno w lesie" Rys sa. Wystąpi w niej aktor Teatru Współczesnego w Warszawie, laureat Nagrody Pań-stwowej, Stanisław Jaśkiewicz. * Dwuletnia Zasadnicza Szko ła Rybołówstwa Morskiego w Darłowie przyjmuje zapisy kandydatów na rybaków i mo torzystów kutrowych. Oprać: MAR g |f A TEGOROCZNYCH vńosenno-letnich kolekcjach, a a zarówno paryskich i rodzimych, występuje znacz-Ę M j& nie większe zróżnicowanie stylu ubiorów, niż to bywało ostatnimi laty. Wieści docierające z zagranicy mówią, że lansuje się tuniki, będące właściwie sukniami „mini" tyle, że nosi się je do spodni lub spódnic. Kuse płaszczyki przekształcają się w najmodniejsze długie żakiety, a ponadto coraz śmielej demonstruje s\ię „maxi" płaszcze o fasonie szyneli i popołudniowe suknie do kostek. Wszystko to pozwala wróżyć zmiany w długości odzieży. Oczywiście jeszcze nie w najbliższych miesiącach, ale w najbliższych latach na pewno. Znacznie więcej jest tej wiosny m.odeli o typie sportowym odpow.ednićh dla kobiet w różnym wieku i bardzo funkcjonalnych na co dzień. Należą do nich obszerne, zamaszyste płaszcze ściągane paskiem„ najczęściej wiązanym, płaszcze w typie koszulowym, gładkie lub z nisko zeszytymi fałdami, kostiumy „safari" z bardzo wydłużoną bluzą, ozdobioną kieszeniami, komplety złożone z blezeru noszonego ze spódnicą lub stpodniami. Równolegle ze stylem klasycznym występuje bardzo kobiecy styl ubierania się na popołudnie i wieczór. „Moda Pol ska" pokazuje strojne suknie z tkanin powiewnych, całe pli sowane (łącznie z koszulowymi rękawami) z paskiem poniżej talii, skrzyżowane tuniki typu judo, wąskie w biodrach i z bardzo głębokim dekoltem oraz suknie koszulowe o dłu gości nad kostkę wykonane z bardzo strojnych tkanin z sza lem wiązanym jak szarfą. Obok szyfonu, muślinu, jedwabnej krepy, wielobarwnej bawełnianej koronki — wielką no- wością są druki „patchwork" na jedwabiu, imitujące zeszyte ze sobą ścinki tkanin o różnych deseniach i kolorach. Jeśli chodzi o modne kolory to dominują: beż i biel, występują też granat i szary oraz odcienie pastelowe, jak: mo-relowy, seledynowy, jasnożółty, różowy. Bardzo ważnym elementem wiosennego stroju jest obuwie. Najmodniejsze jest obuwie z białego lakieru na obcasach 3.5—4 cm. Fasony — to przeważnie mokasyny i czółenka, przy czym te ostatnie są często dwukolorowe, np. obcasy i lamówki lub obcasy i sznurowadła jaśniejszej lub ciemniejszej barwy. Występuje znacznie mniej ozdób, szczególnie z tworzyw sztucznych, a i ozdoby metalowe stosowane są dużo dyskretniej. Na wieczór modne jest obuwie z rypsu, m.ory i krepy jedwabnej. Tegoroczne torby są dość urozmaicone, co jest konsekwen cją zróżnicowanych stylów odzieży. Styl sportowy reprezentują torby ze skóry typu siodlarskiego z metalowymi spaty nowanymi ozdobami. Często sa to konduktorki lub torebki przytroczone do paska, by nie krępowały swobody ruchów. Występują także torby z płócien (na wieczór z płócien jedwabnych, z łańcuszkiem zamiast rączki). Zaznacza się też powrót toreb w kształcie silnie wydłużonej koperty zarówno ze sikory, jak plastyku, a nawet z tkanin strojnych, wieczorowych. Największą nowością jest torebka-kasetka z uchwytem, i okutymi narożnikami oraz torby plażowe z przezroczystego sztywnego tworzywa, ozdobionego plisami z kolorowego lakieru, K. BOERGEROWA »GŁOS Nr 70 (5113) Str. 2 GDY w końca stycznia 1945 r. wkraczała w składzie 1 Armii WP na Ziemię Koszalińską była brygada kawalerii raczej z nazwy. Posiadała tylko 500 koni. Chrzest bojowy w rejonie Wielboków przeszli ułani, jak piechota. Walczyli bagnetem i kolbą. Rozpoczynając 1 mar ca marsz w kierunku Bałtyku, miała w swym składzie już 2 szwadrony konne. W Bo rujsku szarżują one bohatersko, jak przystało na polskich ułanów. Od 5 marca walczą w składzie grupy pościgowej. Szarżą zdobywają Bierzwnicę, Redło i Lipie. W ciągu jednej doby przemaszerowali w wal kach i pościgu 100 km, osiągając rankiem następnego dnia wieś Podwilcze — 12 km na zachód od Białogardu. Przy wrócili na pamięć rajdy hetmana Żółkiewskiego. Wyruszając w nocy 20 kwiet nia do pierwszego boju na nie mieckiej ziemi, 1, Warszawska Brygada Kawalerii jest już w pęłnym tego słowa znaczeniu jednostką kawaleryjską. Oba pułki ułanów — drugi i trzeci — stanowią prawdziwą jazdę. Szarżują w kierunku Berlina. 22 kwietnia spoty kają drogowskaz: Berlin 10 km, do Bramy Brandenburskiej 21 km. Zajmują kolejno: Bernau, Schonow i Shonwal-de. Porucznik Ostrowski z kil koma ułanami jedzie dalej, 3 km na południe. Przy drodze olbrzymia tablica: R e i c h s-haupstadt Grossber-1 i n. Spełniły się słowa żołnierskiej piosenki: „Ty Hitle rze cicho siedź, bo nasza drużyna dojdzi.e do Berlina". Po zdobyciu, w dniu 4 maja Kar-stahl, do Łaby pozostało brygadzie tylko 5 km. Tu zakończyła swój szlak bojowy. Przed nią byli już żołnierze 4, Dywizji Piechoty im. Jana Ki lińskiego. Rozkazem naczelnego d-cy WP z 15 maja 1945 r. bryga da zostaje przeformowana na l,Warszawską Dywizję Kawalerii i włączona w skład 2,Ar mii WP. 24 maja serdecznie witana przez pierwsze grupy Polaków obejmuje garnizon w Gorzowie. PONOWNIE NA IJEta KOSZALIŃSKIEJ Od 7 lipca dywizja powraca na Ziemię Koszalińską, jako jedyny ze związków taktycznych, które walczyły o jej powrót do Macierzy. Posz czególne jednostki zajmują garnizony od Sławna (l,pułk ułanów) poprzez Koszalin (sztab dywizji i niektóre jed nostki przydywizyjne) aż po Kołobrzeg, przeważnie w nad morskich miejscowościach wczasowych. 3, pułk rozlokował się w okolicach Koszalina, a 2 pułk ułanów zakwate no, pragnie autor poświęcić słów kilka. DZIAŁALNOŚĆ GOSPODARCZA Po zakończeniu walk, 6 mar ca 1945 r. dywizja (wtedy jesz cze brygada) wsiada w całoś ci na konie. Ma ich 2790. W o-kresie miesięcznego szkolenia znajduje także czas na wzięcie udziału w wiosennych pra cach rolnych na terenie Pomorza Zachodniego. Ułani za orali i zasiali owsem, jęczmie niem i pszenicą 380 ha ziemi. Sadzili również ziemniaki. Udzielono pomocy osadnikom wojskowym i repatriantom wypożyczając im sprzęt, narzędzia rolnicze i konie (67 par koni na okres kilku dni osadnikom powiatów Koszalin, Słupsk, Kołobrzeg i Draw sko). Do połowy listopada prace nad rozminowaniem i oczyszczaniem terenu z amunicji prowadził w Koszalińskiem m.in. dywizyjny 12 szwadron saperów. Rok 1946 stawia przed 1 WDK nowe zadania. 20 lutego Nac?tlne Dowództwo WP wydało rozkaz o udziale żoł- rował na stałe w Trzebiatowie woj. szczecińskie). Polacy zamieszkujący już Ziemię Ko szalińską gorąco witają wsławioną w bohaterskich walkach dywizję. Szczególny wyraz temu dają 15 lipca, w 535. rocznicę bit wy pod Grunwaldem. W Koszalinie, po uroczystym wiecu, odbyła się defilada wojsko wa. Pierwsza defilada jednostekWojskaPols kiego w polskim Kosza linie. Po nich przeszły w pochodzie zorganizowane grupy członków partii i stronnictw politycznych, społeczeństwa, harcerzy i młodzieży szkolnej. Wieczorem odbyła się akademia, podczas której w części artystycznej wystąpił m.in. zespół artystyczny dywizji. Podobny przebieg miały uroczystości w Sławnie i w mniejszej skali w innych miejscowościach. Dywizja realizując zadania pokojowego szkolenia włącza się jednocześnie w nurt codziennego życia społeczeństwa koszalińskiego. Jej dowództwo i żołnierze znaleźli się w pierwszych szeregach pionierów, którzy dźwigali z ruin i repolonizowali Ziemię Kosza lińską. Tej właśnie działalnoś ci dywizji, jako że na ten temat dotychczas nic nie pisa- Przybywając w lipcu na ko szalińskie tereny dywizja o-trzymuje rozkaz natychmiastowego"... wzięcia udziału w kampanii żniwnej i zbiorze kultur rolnych ozimych i jarych..." w celu zaopatrzenia się w potrzebne produkty rolne oraz udzielenia pomocy cy wilnej administracji państwo wej. 1 WDK znalazła się na początku żniw w dość trudnej sytuacji. Jednostki jej, po przy byciu do garnizonów stałych, musiały ponownie wychodzić w pole. Nie posiadano sprzętu, oddziały i pododdziały przystąpiły do jego gromadzę nia, do remontu narzędzi rolniczych. Uruchomiono własne warsztaty naprawcze. Mimo tych trudności, dywiz ja potrafiła skosić 6.645 ha zbo ża, a rzepaku 174,8 ha. Wy-młócono 1.260 ton zbóż i 95,4 ton rzepaku. Skoszono 1.994,5 ha siana, zwieziono w stogi i do stodół 2.529,7 tony. Przy stąpiono do orek przygotowu jąc pod siew jesienny 1.228 ha, sprzątnięto z pól znaczne iloś ci zielonek, obredlono 230 ha ziemniaków, opielono i obred łono ok. 20 ha buraków. Niek tóre pododdziały 1 pułku uła nów w Sławnie wróciły do gar nizonu dopiero po 3 miesiącach, tj. po zakończeniu jesień nych prac polowych. WCZ0RA3 DZIŚ GUTRO Boss w samochodzie Czas szybko płynie. Jeszcze kilka lat temu tzw. poważni ludzie w Niemczech zachodnich często nie znali nawet bossa z nazwiska. Jeśli zaś znali? to każdą wzmiankę o nim i jego partii kwitowali lekceważącym wzruszeniem ra mion: niepoważny typ — ma imano — swoimi krzykami jest w stanie zgromadzić co najwyżej garstkę niedoważo-nych młokosów czy zramola-lych hitlerowców. Demagog, k-óry nie ma żadnego progra mu. Dziś boss ma za sobą półtora miliona wyborców, którzy oddali głosy na jego partię w wyborach lokalnych. Mało kto nie zna jego nazwis ka. W czasie niedawnych wy borów prezydenta NR.F w Ber linie zachodnim składał oficjalne wizyty politykom i wysokim urzędnikom państwowym, ściskał dłonie i wymię niał uśmiechy, przyjęty nawet został na oficjalnej audiencji przez przewodniczącego zachodnioniemieckiego par lamentu. Boss traktov>any był tam jako równoprawny przywódca. równoprawnej partii politycznej, której głosy odda ne na jednego z kandydatów na prezydenta, liczyły się po-tDnźme to międzypartyjnych rozgrywkach. Otrzymał również boss elegancki samochód rządowy do dyspozycji. Urządzono mu w czcigodnym gm,a ćhu, odbudowanego z gruzów b. Reichstagu, własne pomiesz czenin urzędowe (nie wiemy tylko czy z dywanem i palmą), Ba, zatroszczono się o niego i jego kompanów partyjnych do tego stopnia, że przekazano im do dyspozycji niewielkie sumy pieniężne na przejazd taksówkami, w razie gdyby demonstranci zatrzy mali oficjalne pojazdy i usi-łowali nie dopuścić neofaszystowskich elektów do głoso-wania na prezydenta. Dzięki televńzji w wielu krajach można było oglądać peume siebie oblicze bossa, zasiadającego w pierwszym rzędzie wśród czołowych polityków NRF w Ostpreussenhalle (hala wschód nicpruska — jakże miła sercu bossa), a potem wrzucającego głos do urny wyborczej. Mowa oczywiście całg czas o Adolfie von Thaddenie, czy li jak go nazywają niektórzy w NRF — Adolfie II, byłym junkrze pruskim a obecnym przywódcy neofaszystowskiej NPD. Dziś, ten niedaicno jesz cze tak powszechnie lekceważony von Thadden, jest już osobistością na zachodnionie-mieckiej arenie politycznej. Ma swój program i to program, który zjednuje mu w kraju wzorowej zachodniej demokracji tysiące zwolenników i wiele już głosów wybór czych. Od gromkiego pokrzykiwania bynajm.niej nie odstą pił, zmienił tylko nieco sformułowania, ubrał je w poważ niejszą formę, Obiecuje Niem com „bezpieczeństioo, ład i porządek", zapewnia, że w przeciwieństuńe do tych niedo łęgów z Bonn szybko potrafi przywrócić pełnię chwały i po tęgi Vaterlandu. Głosi skrajnie odwetowe, nacjonalistycz ne i szouńnisityczne hasła, a słucha go z uznaniem coraz więcej Niemców między Łabą a Renem. Na niedawnym zjeździe NPD w Szwabach jeden z je go najbliższych współpracowników, Poehlmann (b. wysoki funkcjonariusz Hitlerjugend) zaproponował wśród ogromne go entuzjazmu zebranych, by pierwsi deputowani partii w parlamencie zachodnioniemiec kim\ (spodziewają się tam zasiąść już jesienią) zjawili się na inauguracyjnym posiedzeniu w mundurach i z orderami, jakie nosili, przed 1945 ro kiem. Już to wystarczy chyba za wszelkie deklaracje progra mowe. Boss i jego partia nie ukry wa, że dążą do władzy w NRF. Butni i pewni siebie neofaszyści zapowiadają, że nie trzeba będzie na tę chwi lę zbyt długo czekać. Rzecz jasna, na razie jest to zbyt da leko idący optymizm, ale w tym miejscu warto przypomnieć pewien fakt. Otóż parę lat temu, w czasie konferencji prasowej, von Thaddena i innych wodz&to NPD wykpio no i wygwizdano za niedorzeczności jakie wypoioiadali Boss stwierdził wówczas rozsierdzony, że niedługo wielu kpiarzom odechce się śmiać. Rzeczywiście, wzrost szowinizmu i nacjonalizmu w NRF, na którym żeruje NPD. nie skłania bynajmniej do śmiechu. A. POLAN nierzy w akcji wiosenno-sriew nej. Dywizja ma obsiać 7.000 ha. Pisze dowódca OW II gen. dyw. Jośkiewicz w rozkazie wydanym 26 lipca w Koszalinie: „... Jednostki naszego O-kręgu zadanie wykonały z nad wyżką...". „...Pierwsze miejsce zajęli kawalerzyści generała Radziwanowicza (ówczesny do wódca 1 WDK, p. ZJP.), którzy zamiast 7.000 ha obsiali 11.126 ha, a więc 158 proc. planu, za go gen Radziwanowiczowi i je go zastępcy oraz wszystkim ofi cerom, podoficerom i żołnierzom Dywizji w imieniu służ by dziękuję...". Nie pozostała także dywizja na uboczu w cza sie żniw. W drugiej części przytoczonego wyżej rozkazu napisano:: „...1. Przystąpić na tychmiast do wytężonej pracy na polu walki o chleb. 2. W szlachetnym współzawodnictwie wykonać i przewyższyć plan żniwny...". Rozkaz wyko nano. Sprzątnięto zboże z kil ku tysięcy hektarów, wykonu jąc przy tym i inne prace roi ne. Istotne znaczenie dla zagos podarowania Ziemi Koszalińskiej miał rozwój osadnictwa wojskowego. Do września 1945 r. dywizja osiedliła na te renie powiatów — Koszalin, Sławno, Słupsk i Kołobrzeg o-koło 130 żołnierzy. Zaś do koń ca 1945 r. na terenie całego Po morza Zachodniego z szeregów 1 WDK przeniesiono do rezerwy i osadzono na gospo darstwach ok. 1800 ułanów. WSPÓŁDZIAŁANIE POLITYCZNE Tę działalność gospodarczą można również uznać w owym okresie za niezmiernie ważną politycznie, gdyż sama przez się stanowiła swego radżaj u pracę polityczną. Ale działalność dywizji nie ograniczała się tylko do tych spraw. Obej mowała szeroki wachlarz zagadnień politycznych. Szczegół nie uwidoczniła się ona w organizacji uroczystości rocznicowych. Przygotowywano je wspólnie z władzami adminis tracyjnymi, partiami politycz nymi, organizacjami młodzieżowymi i związkami zawodowymi. Organizowano je w Ko szaiinie, Sławnie i innych gar nizcnach. W każdej z nich na terenie Koszalina osobiście u-czestniczyli; płk Borkowicz — Pełnomocnik Rządu Jedności Narodowej III Okręgu Zachód nio-Pomorskiego, dowódca 1 WDK gen. bryg. Prus-Więc- kowski I jego zastępca do spraw polityczno-wychowawczych ppłk Arkuszewski Ludzie ci, cieszący się wysokim autorytetem w społeczeństwie, wpływali swą osobowością na ton i powagę wszystkich uroczystości Wesoło i radośnie przebiega ły w dniach 8—9 września 1945 r. pierwsze, polskie, na wolnej Ziemi Koszalińskiej u-roczystości dożynkowe, których gospodarzem był płk Bor kowicz. Obok niego znajdował się cały czas gen. Prus-Więc-kowski. Wspólnie pracowano przy pierwszych żniwach, wspólnie się bawiono. Ułani szli we wszystkich korowodach dożynkowych. Tak było na dożynkach wiejskich, powiatowych i wojewódzkich (okręgowych). Współdziałanie w przygotowaniu uroczystości dożynkowych obrazuje informacja zawarta w „Wiadomoś ciach Koszalińskich" z 6 wrześ nia: „~JPowiem Wam w sekre cie, że kochane Wojsko Polskie nam pomaga. Ob. gen. Więckowski naprawdę z wielkim sercem i zrozumieniem podchodzi do spraw cywilów.-". „...Wszyscy członkowie Komitetu Organizacyjnego z mjr Stoczkowskim na cze le chudną w oczach...". Wspólnie przygotowywano również imprezy rozrywkowo--sportowe. W sprawozdaniach wydziału polityczno-wychowawczego dy ■wizji do ZPW 2 AWP można znaleźć wiele materiału mówiącego o szerokiej — jak na ówczesne warunki — gamie form współpracy i pomocy po litycznej dla społeczeństwa. Przejawiała się ona w dziedzi nie organizacyjnej, kulturalno-oświatowej, sportowej i propagandowej. Oficerowie dywizji pełnili czasowo funkcje nauczycieli w niektórych szkołach na tere nie powiatów, gdzie stacjonowały jednostki. Społeczeństwo władze miejs cowe Koszalina, pomagały do wództwu dywizji zorganizować oraz wzięły udział w u-roczystym pożegnaniu oficerów Armii Radzieckiej, odcho dzących z Wojska Polskiego i powracających do swej ojczyzny. Wszelka działalność o-parta była zawsze o współpra cę z partiami .politycznymi. Do pracy polityczno-wycho- V u 3 M Q £ o •a •o £ o •O cS N waczej z Iudno§fcfą angażowa no także oficerów liniowych To wszystko pomagało dywizji zaskarbić sobie zaufanie ludności i jej wdzięczność. W jednym z meldunków napisano: „Wojsko na tutejszym te renie stanowi instytucję, fctó-ra cieszy się pełnym zaufaniem i poparciem ludności cy wilnej. Ludność widzi w wojs ku poważnego opiekuna". Po przeniesieniu w listopadzie 1945 r. dowództwa dywizji wraz z kilkoma małymi jednostkami przydywizyjnymi do Gryfic kontakty z Koszalinem niewiele się zmniejszy ły. Żołnierze dywizji wspólnie z MO, PUBP, KBW i WOP uczestniczyli w walce z wszel kiego rodzaju bandytyzmem politycznym i rabunkowym. Najważniejszym jednak zadaniem postawionym przed wojskiem było niesienie chło pom polskim rzetelnej wiedzy 0 Polsce, rozbijanie reakcyjnych legend i plotek. W tym celu do każdej gminy wyznaczono 1 brygadę (nazywana też grupą) o składzie: 1 oficer plus 3—4 ułanów. Zasadniczr formą pracy polityczno-wychr wawczej z ludnością były zet rania, wiece i rozmowy ind" widualne. Z dokumentów ar chiwalnych wynika, że i tych zadań żołnierze dywiz. wywiązali się należycie. Pra cę wyjaśniającą o celach ref ren dum prowadzili oni ju częściowo podczas wiosennyc" prac polowych, a potem bio rąc udział w kolejnej akcj żniwnej, uczestniczyli w kampanii przygotowawczej do w borów do Sejmu Ustawodaw czego. W tej wielkiej batali politycznej dywizja na Ziem Koszalińskiej udziału już nie brała. W październiku 1946 r przeniesiono ją do Okręgi Wojskowego Nr 1 1 tam 2' stycznia 1947 r. rozformowano Powojenna działalność 1 Warszawskiej Dywizji Kawa lerii na Ziemi Koszalińskie, wystawia dobre świadectw< postawie moralno-polityczne 1 patriotyzmowi jej żołnierzy ich oddaniu władzy ludowe; Kilkuset z nich pozostało, pr; cują w różnych zawodach i nr różnych stanowiskach. Wiem ideałom,o które walczyli. ppłk mgr ZENON PAWLAf POWIETRZE W SŁUŻBIE POLICJI DROGOWEJ W ostatnich typach samo chodów produkowanych specjalnie na potrzeby policji dro gowej, zainstalowano dmucha wy, wyrzucające w czasie jaz dy silny strumień powietrza wprost przed koła. Usprawnię nie to ma zapobiec poślizgowi na mokrym asfalcie przez zdmuchnięcie niebezpiecznej, cienkiej warstewki wody. PISTOLET SANITARIUSZ Żołnierze 3. pułku ułanów przy iniwaclt W krowę wycelowano pisto let i wystrzelono^, ale strzelający nie miał złych zamiarów: pistolet był nabity nie nabojem, lecz ładunkiem chemicznym niszczącym pasożyty, ży jące na skórze bydła. Główną zaletą tego sposobu zwalczania pasożytów jest szybkość: cała oneracja zajmuje około 2 sekund. Str. 8 GŁOS Nr 70 (5113) ___ czterej pancerni i pies tom n (28) Spostrzegł drugie gniazdo ogniowe ną własnym brzegu i rozbił je dwoma pociskami. Gustlik błyskawicznie ładował po każdym strzale, ślinąc palec odblokowywał bezpiecznik i meldował: — Gotowe— Całkiem gotowe, — Naprzód, wjeżdżaj za bunkier* Grigorij wprowadził czołg za betonowe ruiny. Niemcy przerwali ogień. Janek uchyliwszy włazu ostrożnie rozejrzał gię wokóŁ — Oni, dranie, już założyli ładunki, lada chwila prdłąesą kable. — Skoczymy na drugi brzeg? — spytał Grigorij. — Nie. Nocą i bez osłony? Wykończyliby nas bez trudu z pancerfaustów. Tomasz, słuchając tej rozmowy, uchylił usta jakby chciał się wtrącić, coś dopowiedzieć. — Może pociskami się nom uda druty poszarpać —- wtrącił Gustlik. — Spróbujmy — zgodził się Janek — ałe mała szansa. Trzasnął zamykany właz. Wystrzeliło działo. Wichura ukryty za wieżą wypatrywał celów i od czasu do czasu naciskał spust. — Szeregowy Czereśniak, jak tamu. Obejrzał się, ale na pancerzu nie było nikogo. Został tylko pistolet maszynowy nowego członka załogi. Przez uchylony właz Kos strzelił w kierunku drugiego brzegu fosforową rakietę. W jej ostrym świetle zobaczyli most i grupkę spadochroniarzy, zmieniających stanowiska na tamtej stronie rzeki, między kępami olszyn. Nasz brzeg był bezdrzewny, ale nad samą wodą porośnięty łozami. W łozach Tomasz ściągnął se siebie koszulę, przycisnął ubranie kamieniem. Na piersi obok świętego medalika, zawiesił ogrodniczy kozik znaleziony dziś w opuszczonym przez Niemców domu. Przeżegnał się, zesunął w nurt wody i dał nura. Rzeka nie rozgrzała się jeszcze po zimie, ścisnęła piersi jak żelazną obręczą, ale nie dał się przestraszyć. Wypłynął daleko od brzegu. Zrobił parę zamachów płynąc na boku i znowu poszedł pod wodę. W samą porę, bo Niemcy już spostrzegli — równocześnie z ostatnim zagarnięciem ramienia krótka seria rykoszetowała od powierzchni. Długo nie było widać Tomasza. Może ucieszył się ten strze lec, że celnie trafił, ale za wcześnie. Przy samym brzegu, pod osłoną obmytego przez wodę głazu wynurzyła się głowa. Czereśniak przetarł dłonią oczy i patrzył w górę na zawieszone na tle nieba pojęcze nici kabla. W powietrzu nad brzegiem splatały się w jeden sznur, który szedł ku skarpie i ginął w trawie i mroku. Po brzegu, po jego górnej krawędzi, co pewien czas skakały wybuchy pocisków z Rudego. Tuż nad kamieniem strzygły niemieckie serie. Tomasz wziął oddech i jeszcze raz dał nura pod prąd. Z wolna, starając się nie pluskać, wypłynął w cieniu mostu. Wyczekawszy chwilę, żeby sprawdzić, czy go nie widzą, wypełznął na brzeg, pod osłoną filaru. Stąd jednak nie mógł sięgnąć do kabla, nie wychodząc w ostro przestrzeliwane pole rażenia. Kozikiem przyciął olszynową gałąź z sękiem. Spróbował przyciągnąć drut, ale kule natychmiast ścięły pa tyk. Drżąc z chłodu a może i z nerwowego napięcia, Tomasz zawiesił z powrotem nóż o zagiętym sierpowato ostrzu. Prze żegnał się raz jeszcze, przysiadł i z podskoku chwycił mostową kratownicę. Podciągnął się i polazł po niej w stronę rzeki wczepiony rękami i nogami, a potem nagie, jednym rzutem skoczył, chwycił kable w powietrzu i poprzez sieć smugowej serii spadł do wody. Rudy wystrzelił ponad trzydzieści pocisków, kiedy przyby ła odsiecz. Tyraliera piechurów skokami wyszła na brzeg, za padła w stare okopy. — Chrzan, chrzan — wołali w stronę czołgu, żeby uspokoić załogę — żaden Niemiee takiego słowa nie wymówi. — Nie chrzańcie, tylko kropcie do fryców — krzyczał Wichura. Dwa batalionowe moździerze otworzyły ogień ze stanowisk za kolejowym nasypem, zagdakały erkaemy, warknęły pepesze. Dowódca piechurów podbiegł do Rudego, Wichura zastukał w pancerz i Janek uchylił włazu. — Pójdziecie przez most? — spytał oficer. — Dobra. Ale za wami. — Zgoda — chorąży zasalutował i odbiegł w stronę swej tyraliery. Przygotowując atak, przyspieszyły moździerze, rąbała raz po raz armata. — Naprzód! Piechota podniosła się z okrzykiem ruszyła przez most. Za nią po kolejowych podkładach gramolił się Rudy, nie usta-jąc w prowadzeniu ognia. Spadochroniarze trzy minuty wcześniej odpełznęli z brzegu, eofali się skokami przez łąkę, zapadli w cień lasu. Kapitan Krummel nakazał odwrót, jak tylko się czołg pokazał, nie przypuszczając ani przez chwilę, że działa samotny wóz i to w nocy. Miał zresztą zadanie tak jakby wykonane (klucz iskrownika połyskiwał matowo tuż pod ręką) i nic było sensu narażać łudzi, których czekała ważniejsza i trudniejsza robota. Czemu więc nie wysadzał mostu. Po prostu dlatego, że był oszczędny i słynął z zimnej krwi. Cały oddział był w lesie, obok kapitana zostali łącznicy i dwu saperów. Krummel czekał póki nie ruszyła piechota z tamtego brzegu i nie zobaczył czołgu na środku mostu. — Jetzt! — rozkazał. Saper przekręcił klucz L„ wybuch nie nastąpiŁ — Donnerwetter! — zaklął żołnierz. Kapitan zacisną! pięści, bez słowa dał znak ręką i wszyscy razem ruszyli biegiem w stronę lasu. Rudy po drugiej stronie rzeki spełznął z nasypu, stanął i otworzył włazy. Podszedł chorąży z piechoty, uścisnął ręce Gustlika i Janka, którzy zeskoczyli z pancerza na ziemię. — Zwiali «am„ Wszyscy cali? fo. d. n.) O Tatrach można nieskończenie... Nie tylko o nartach i wspinaczkach, o „Watrze" i „Jędrusiu" o krokusach, hal niaku i opalaniu się na Gubałówce — ale również o takich dziwach i sprawach o jakich żadnemu z ceprów się nie śniło. Bo czy kto wie na przykład, że w Tatrach mieszkają nie tylko niedźwiedzie, kozice i świstaki ale również tygrysy i jaszczury? POLSKI TYGRYS Pod tą obcobrzmiącą nazwą kryje się największy z ży jących w Europie kotów, zwa ny „polskim tygrysem" — czyli ryś. W ilości mordowanych ofiar, często większych od siebie, jak sarny i kozice, ryś przewyższa znacznie niedźwiedzia i jest postrachem juhasów. Były wypadki, że w ciągu paru minut rozszarpał kilkanaście owiec. Natomiast niedźwiedzie, któ re dawniej potrafiły porwać awcę, a nawet cielaka, obec nie przeszły na jarski wikt z jagód, borówek i malin. Jeśli polują, to tylko na ryby i na... turystów. Pisano swego czasu, jak nie daleko Roztoki pewien miś zafundował grabulę przechodzącemu turyście, ów, sądząc że to miś-fotograf, przyjął wyciągniętą łapę, po czym wrzasnął i zemdlał. Kiedy przyszedł do siebie, nie było już misia, tylko wypatroszony do szczętu plecak. Miś me po gardził nawet konserwami. POTWÓR W MORSKIM OKU Opowiadają starzy gazdowie, że w Morskim Oku ży- ła, a może żyje jeszcze do dziś ryba z baranią głową. Wojtek Samek strzelał nawet do niej, a inny góral opowiadał, że „jechała z pół stawu z oż-dziawionym pyskiem w biały dzień". Na owym jej baranim łbie tkwił wielki diament. (Wybitny tatrolog Józef Nyka twierdzi, że była to po prostu wydra). Ale czy kto kiedy widział wydrę z diamentem na łbie? PŁAJTETNIKI I DZIWOZONY Kto umie dobrze patrzeć, może spotkać się w. Tatrach z różnymi dziwotworami, np. z płanetnikami. Siedzą one w chmurach i władają deszczem gradem, śniegiem i wszelką niepogodą. Bywa jednak, że schodzą między ludzi na ziemię. Płanetnika poznać po tym, że jest niewielkiego waro stu, ubogo odziany w mokre łachy, chodzi boso i z gołą głową. Za odrobinę jedzenia gotów jest bezbłędnie przepowiedzieć pogodę. Dzi wożony zaś podobne są do kobiet. Różnią się od nich tylko tym, że są niesłychanie brzydkie, kosmate i o świecących oczach. Noszą długie, rozpuszczone czarne włosy i mają obwisłe piersi. Po lesie chodzą nago i mówią ludzkim głosem, zapraszając do tańca i do śpiewu. JAK SZUKAĆ SKARBÓW? O zbójnikach i o schowanych przez nich skarbach krą żą nie ustające legendy. Zdarzało się niekiedy, że rzeczywiście znajdywano te skarby w zakopanym w ziemi „kot-liczku" i o niejednym gaździe mawiano, że wzbogacił się dobrze takim skarbem. A by wydobyć skarb, trzeba by ło jednak znać zaklęcia, zwal niające od strzegących go złych mocy. Panował wśród zbójników zwyczaj, że ukrywając kotlik zaklinali go w taki sposób: herszt zbójców spuszczał portki i gołym zadkiem przysiadywał trzy razy nad zakopanym skarbem mówiąc: „Nikt cie nie otworzi, pokiel cie samo tale nie od-piecentuje!". Innym sposobem na otwar cie kotliczka było znalezienie takiej trawy, która służy do otwierania wszelkich zamków. Należało więc drewnianym kołkiem zatkać dziuplę dzięcioła, a wówczas ptak, chcąc dostać się do piskląt, przyniesie w dzióbku tę trawę i otworzy nią gniazdo. A oto drogowskaz z 1630 noku', dla poszukiwaczy skar bu „Żabie Jezioro w Tat- rzech. Jest na ścianie znak pół miesiąca i graca. Pod tym znakiem jest płaski kamień, pod którym jest wiele dobra. Są tam też głowy i koścre człowiecze z dawna kiedyś..." Kogo nie odstraszy przykład pomarłych poszukiwaczy, może spróbować! KANDYDACI NA STUDIA WIECZOROWE I ZAOCZNE W WYŻSZEJ SZKOLB INŻYNIERSKIEJ W KOSZALINIE TYLKO DLA PAflJ Od taterniczek, wspinaczek i wycieczkowiczek w Tatrach uchowaj nas dziś Panie! Ale były czasy, kiedy kobiece taternictwo było prawdziwym wyczynem. Pierwszą taterniczką, o jakiej wspominają kroniki, była Beata z Koście leckich Łaska, która w 1565 roku (czterysta lat temu) odbyła wycieczkę nad Zielony Staw Kieżmarski, za co ją potem mąż więził przez kilka lat w baszcie. Inną taterniczką była Łucja Raute-strauchowa, która w wydanej w Poznaniu w 1844 roku książce „Miasta, góry i doliny" opisała swoją wycieczkę w Pieniny i Tatry. Prawdziwej rewolucji w kobiecym taternictwie doko- j nała Natalia Janothówna, któ i ra w 1883 roku zdobyła Gier lach wchodząc nań w... spod niach. Przewodnik jej, Maciej Sieczka, opowiadając o tych wyprawach, w pewnej chwili ściszał głos mówiąc: „Przepraszam za obrazę u-szu, ona chodziła w skórzanych hajda worach !** — Takie to były nasze pierwsze taterniczki! (Z „500 zagadek o Tatrach" Stefana Kwapiszewskiego i z zasłyszanych opowiadań wybrał ACZ.). No marginesie tygodnia ALE INTERES! Rada miejska w Leicester (Anglia) nie mogła przepuścić tak świetnego interesu jakim było — jej zdaniem — odkupienie za 15 pin tów od brytyjskich kolei nie ■używanego tunelu kolejowego długości jednej mili. Obecnie wszyscy członkowie rady całymi dniami głowią się nad, wykorzystaniem nabytku. A oto kiUza propozycji: — założyć wewnątrz muzeum kolejowe, — oddać go zespołom bitowym — niech sobie tam ćwiczą, — zamurować z obu stron i zapomnieć o nim. (UPI) PODWODNE MAGAZYNY W Japonii prowadzone są — pod protekto ratem FAO — badania nad przechowywaniem ryżu w podmorskich magazynach. Prze widuje się, że podwodne magazyny będą bar dziej ekonomiczne od tradycyjnych, a ziarno dłużej zachowywać będzie wymaganą świeżość. (R) NOWE PAŃSTWO? Roy Bates, byty technik radiowy, który swe go czasu obwołai się władcą Sealand — sta- rego fortu wzniesionego na skałach znajdującymi się już poza wodami terytorialnymi Wielkiej Brytanii (suwerenność tego terytorium została potwierdzona przez wyrek sądo top) — zaczął wydawać paszporty obywatelom swego ^państwa". Ma on także zamiar bicia własnych monet i wydawania znaczków pocztowych. BILETY NA KSIĘŻYC Biuro podróży w Sztutgarcie ma rozpocząć 27 marca przyjmotoanie zamówień od amato rów przyszłych podróży na Księżyc. Dyrek tor biura nie wspomniał o cenach ale podkreślił, że „kto interesuje się taką podróżą, nie pyta o jej koszt". Przyjęcie zamówienia nie pociąga za sobą na razie żadnych zobowiązań finansowych. Dyrektor biura żywi jednak przekonanie, że pierwsza wycieczka turystyczna na Księżyc będzie mogła odlecieć jeszcze w tym stuleciu. Podkreśla on, że w Ameryce zgłosiło si.e już przeszło tysiąc kandydatów do takiej podróży. PRZYSPIESZONA OBSŁUGA Hotel „Arany Bika" w Debreczynie obmyślił nowy sposób zwiększenia frekwencji w swym barze szybkiej obsługi. Na każdym sto liku stoi klepsydra, w której przesypujący się piasek mierzy czas'. Jeżeli gość nie otrzyma. tego co zamóvHł w ciągu 10 minut, otrzymuje to wszystko za darmo. GDZIE POCHOWANO KOPERNIKA? Olsztyński ośrodteSc nenSwwo- -badawczy, kierowany przez nugra J. Sik orskiego, wydaje „Komunikaty WaTTOińsko-Ataźłirsikie*', w których omawia się obszernie sprawę zaginięcia grobu Mikołaja Kopernika. Data śmierci Jest znana (wiadome Jest nawet, te w tym dniu otrzymał swo$e opublikowane dzieło), wiemy, że został pochowany we Fromborku — ade gd"zie? Nad tym głowią się naukowcy od setek lat. Według obowiązujących zasad, Kopernik — j-sko kanonik — po winien być pochowany w miejscowej katedrze. W tej katedrze poświęcono mu dwa epitafia, al^ mimo skrzętnych poszukiwań pod żadnym nie znaleziono grobu liczonego. Być może, naukowcom uda się odsłonić tę tajemnicę przed 500-leciem urodzin Kopernika, które za parę lat obchodzone będzie uroczyście w Polsce i w świecie. (NT-PAP) „Zostawcie tego oyka jesz cze na jeana kadencję" — powiedział rolnik na wiejskim zebraniu w R., poświęconym inseminacji. (autentyczne") SPRZEDAM okazyjnie w dobrym stanie samochód renault-douphi-ne. Koszalin, Zwycięstwa 4'1. Gp-903 WYŻSZA SZKOŁA INŻYNIERSKA W KOSZALINIE jsawiadamia zainteresowanych że rozpoczyna na rok akademicki 1969/70 rekrutację na studia wieczorowe i zaoczne NA KIERUNKACH Budownictwa lądowego i mechanicznym WARUNKIEM PRZYJĘCIA JEST: — posiadanie świadectwa dojrzałości — uzyskanie skierowania z zakłada pracy — 2-Ietni staż pracy zgodny z obranym kierunkiem studiów. — zdanie egzaminu wstępnego * wynUdesm pomyślnym Do podania o pncyjęeie na studia wyższe dla pracujących (wieczorowe lub zaocxae) NALEŻY DOŁĄCZYĆ: — skierowanie x zakłada pracy — własnoręcznie napisany życiorys — odpis metryki urodzenia potwierdzony przez zakład pracy — ankietę osobową — zaświadczenie z odbytej praktyki zawodowej — świadectwo dojrzałości w oryginale — 3 fotografie o wymiarze 37 X 52 mm — świadectwo lekarskie Skompletowane dokumenty należy składać (przesłać) do Sekretariatu Wyższej Szkoły Inżynierskiej w Koszalinie uL. Racławicka 15-17 w terminie do 15 kwietnia 2969 r. Egzamin wstępny odbędzie się w czet wea bar. O dopuszczeniu i dokładnym terminie egzaminu kan dydaci zostaną powiadomieni listownie. Egzamin wstępny obejmuje wiadomości z mttemi tyki i fizyki z zakresu szkoły średniej. K-978-0 WOJEWODZKI ZARZĄD KIN W KOSZALINIE zatrudni natychmiast TECHNIKA BUDOWLANEGO do Działu Inwestycyjnego z wykształceniem średnim technicznym. Warunki pracy i płacy do omówienia w Dziale Kadr WZ Kin w Koszalinie, ul. Grunwaldzka 8/10. K-96& KOSZALIŃSKIE PRZEDSIĘBIORSTWO BUDOWNICTWA PRZEMYSŁOWEGO zatrudni natychmiast: 60 MURARZY-- TYNKARZY, 10 CIESLL 40 BETONIARZY, 6 SLUSARZY--SPAWACZY do remontu sprzętu budowlanego, 6 OPERA -TORÓW z uprawnieniami na dźwigi samojezdne, 6 PŁYTKA RZY na terakotę i glazurę oraz 100 ROBOTNIKÓW NIEWYKWALIFIKOWANYCH. Praca na miejscu w Koszalinie i na terenie województwa koszalińskiego. BUDOWA FABRYKI PŁYT PILŚNIOWYCH I WIÓROWYCH W KARLINIE zatrudni 120 PRACOWNIKÓW z zakwaterowaniem na miejscu. Budowa ta posiada również świetlicę i stołówkę zapewniającą całodzienne wyżywienie. Młodzi pracownicy mają możliwości wyuczenia się różnych ciekawych zawodów budowlanych. Począwszy od 1 czerwca uruchamiamy budowy w Człuchowie. Chętni pracownicy z tamtejszego terenu mogą już składać oferty. Zapewniamy też, do chwili uruchomienia budowy zatrudnienie pracowni ków w terenie na zasadach czasowego przeniesienia. Oferty 0 przyjęcie do pracy należy składać w Dziale Zatrudnienia 1 Płac Koszalin, ul. Zwycięstwa 115, pokój nr 5 lub na poszczególnych budowach w terenie. K-941-0 SPRZEDAM gospodarstwo rolne 3,5 ha lub 7 ha. Aleksander Pyl, Wola Gołkowska, pow, Piaseczno koło Warszawy. K.-51/B PRZYJMĘ ucznia, zakład zegarmistrzowski. Romuald Okoniewski, Sławno, Jedności Narodowej 2*. Gp-895 d ZAMIENIĘ syrenę 102 na fiata 600 albo sprzedam. Białogard, Wojska Polskiego 67/5. Gp-900 WILLA 6-izbowa, wyłączona, skanalizowana, centralne ogrzewanie, morga ogrodu w Otwocku — sprzedam. Oferty: „154248", Biuro Ogłoszeń, Warszawa. poznańska 38. K-JW/B IGLOS Nr 70 (5113) 36 pożarów w jednym tygodniu Te liczby są alarmujące: w okresie ubiegłego tygodnia, od 16 do 21 bm. wybuchło w województwie koszalińskim 36 pożarów. Codziennie w kilku miejscowościach ogień tra wi majątek wielotysięcznej wartości. Tak dużego nasilenia pożarów nie notowano już od dawna. Jakie są tego przyczyny? Główną jest nieostrożność i lekkomyślność. Masowo przeprowadza się ostatnio wypala nie traw na łąkach. Często od bywa się to bez nadzoru. Wie jące w ostatnich dniach silne wiatry powodowały przenosze nie się ognia na zabudowania a szczególnie na obszary leśne. Np. przedwczoraj w Sta- Młodzieżowa wystawa filatelistyczna W niedzielę, 23 marca, o godz. 15 otwarta zostanie w Młodzieżowym Domu Kultury w Słupsku Młodzieżowa Wystawa Filatelistyczna. Na wystawie, która ma być niejako eliminacją przed I Ogólnopolską Młodzieżową Wystawą Filatelistyczną „PRL-25" w Lublinie, znajdą się zbiory młodych filatelistów z całego województwa. Wystawa czynna będzie do 30 marca, w godzinach od 15 do 19. (r) rych Bielicach w powiecie ko szalińskim dzieci podpaliły łą kę. Omal nie spowodowało to dużych strat. Wzmagany podmuchami wiatru ogień dotarł do zabudowań i stogu siana. Na szczęście znalazł się przypadkowo w pobliżu strażak i kilku mieszkańców, którzy za żegnali niebezpieczeństwo. Nie zawsze jednak kończy się tak szczęśliwie. W ub. tygodniu spłonęło w województwie 30 ha lasu i poszycia leśnego. Przeważnie wskutek wypalania łąk a także od iskier z lo komotyw. Oprócz niekontrolowanego wypalania łąk, drugą przyczy ną notowanego ostatnio nasilenia pożarów są zabawy dzie ci zapałkami. Apelujemy więc raz jeszcze o zachowanie większej ostroż ności i rozwagi przy posługi waniu się ogniem. Apel nasz kierujemy szczególnie do rolników i pracowników pegeerów wypalających łąki. Pamiętać powinni, że w przypad ku wzniecenia pożaru ponosić będą pełną odpowiedzialność. (j) Nowa szkoła dla budowniczych Kołobrzegu W Kołobrzegu odbyła się u-roczystość otwarcia nowego budynku przyzakładowej szko ły budowlanej KPBM. Nowoczesny budynek szkolny, wybudowany kosztem 7 min zł, ma siedem przestronnych klas i część internatową dla 140 uczniów. Jest tu także szkolna stołówka, świetlica, kabiny z natryskami. Przyszli budowniczowie Kołobrze gu będą zdobywali kwalifika cje w dobrze urządzonej, nowoczesnej szkole. Na uroczystość otwarcia szkoły przybyli m. in.: sekretarz KP PZPR, J. Krupiński, wiceprzewodniczący Prez. MRN, K. Bodnar oraz dyrek- tor KZB w Koszalinie, inż. J. Krętkowski. Zgromadzeni na uroczystości uczniowie przedłożyli swoje zobowiązania podjęte dla ucz czenia 25-lecia PRL. Postanowili oni m. in. przepracować społecznie 15 tys. godzin przy budowie Domu Rencisty — Zbowidowca we Włościborzu oraz przy zagospodarowaniu terenów przy szkole. Po zwiedzeniu nowego budynku szkolnego nastąpiła część artystyczna w wykonaniu szkolnych zespołów. War to przypomnieć, że jeszcze nie dawno ta potrzebna miastu szkoła mieściła się w ciasnych i obskurnych barakach. (mir) SPORT • SPORT • SPORT • SPORT Dokąd się wybierzemy? PIŁKA NOŻNA W sobotą i w niedzielę rozegrana "zostanie pierwsza kolejka spotkań piłkarskich rundy rewanżowej o mistrzostwo klasy A, ligi juniorów i juniorow klasy A. Oto zestawienie par: KLASA A GRUPA I. W Słupsku: GRYF ri — GARBARNIA Kępice (sobota, godz. 15.30); w Szczecinku: LEC III A II — ISKRA Białogard (niedziela, godzina 14); w Darłowie: KUTER — START Miastko (niedziela, godz. 15); w Radlinie koło Karlina- SOKÓŁ Karlino — GWARDIA II Koszalin (niedziela, godz. 14); W Kołobrzegu: KOTWICA — KORAB II Ustka (niedziela, godzina 1.4). GRUPA II. W Sławianowie, powiat Złotów: ISKRA Krajenka — BŁONIE Barwice (niedziela, godzina 14); w Swierczynie: DRZEWIARZ — PIAST Człuchów (niedziela, godzina 15); w Drawsku: DRAWA II — LZS MIROSŁAWIEC (niedziela, godzina 14); w Białym Borae: TĘCZA — LECH Czaplinek (niedziela, godzina 15); W Złotowie: SPARTA — ZORZA Połczyn (niedziela, godzina 14.30); w Gwdzie Wielkiej: WIELIM — TRAMP Wałcz (niedziela, godz. 15); w Kadiszu Pom. ZSLGAZBET — GRYF Okonek; w Wałczu: MOTOR — JEDNOŚĆ Tuczno. LIGA juniorów W Szczecinku; LECHTA — BAŁTYK Koszalin (niedziela, godz. 12); w Ustce: KORAB — SZTORM Kołobrzeg (niedziela, godz. 15); w Słupsku: CIESLIKI — SŁAWA Sławno (niedziela, godz. 10); w Drawsku: DRAWA — DARZ-BÓR Szczecinek (niedziela, godzina 12); w Koszalinie: GWARDIA — jRYF (niedziela, godz. 11); w Białogardzie: ISKRA — O-3ZEŁ Wałcz. OSZYKOWKA 1LASA A W Koszalinie: BAŁTYK TB — KOTWICA Kołobrzeg Cniedaiela, godz. ia>; w Koszalinie: MKS ZNICZ — SPARTA Złotów (niiedzieiia, godzina 11.30); w Świdwinie: SPÓJNIA—GRYF Słupsk (niedziela, godz. 17.15). KOLARSTWO PRZEŁAJOWE MISTRZOSTWA W KOSZALINIE LKS Spółdzielca K-oozalm organizuje w niedzielę o godzinie 11 na Górze Chełmskiej przełajowe mistrzostwa kolarskie w kategorii młodzików i juniorów. Młodzicy startować będą r.a start. 7.35 Muzyka. 8.15 Piosenka dnia. 8.10 Melodie na dzień dobry. 8.44 Koncert życzeń. 9.00 Dla ki. III—IV: Wychowanie mu-zyczne. 9.20 Koncert rozr. 10.05 Z cyklu: „Tak było". 10.25 Arie operowe śpiewa tenor F. Corelli z tow. orkiestry. 11.00 Dla kl. VII—VIII — Wychowanie obywatelskie. 11.30 Gra orkiestra mandolin istów. 11.49 Pognaj swoje dziecko. 12.25 Koncert z polonezem. 12.^5 Rolniczy kwadrans. 13.00 Dla kl. III—IV: „Kubuś Puchatek". 13.20 Ros. muzyka lud. 13.40 Więcej, lepiej, taniej. 14.00 Zagadka literacka. 14.30 Muzyka popularna. 15.06—16.00 Dla dziewcząt l chłopców. 16.06—18.50 Popołudnie z młodością. 1.8.50 Muzyka i aktualności. 19.15 Wiadomości pół partem, pół serio. 19.30 Wędrówki muzyczne po kraju. 20.25 Turniej orkiestr. 20.47 Kronika sportowa. 21.0*0 Zgaduj-zgadula. 22.30 Tańczymy. 23.4o Koncert życzeń. 0.05 Kalendarz rad. 0.10 Program nocny z Białegostoku. PROGRAM II 367 m oraz UKF 69,92 MHs na dzień 22 bra. (sobota) Wiad.: 4.30 , 5.30 , 6.30 , 7.30, 8.30, 9.30, 12.05. 14.00. 16.00, 23.50. 5.00 Muzyka. 6.00 Proponujemy, informujemy, przypominamy. 6.20 Gimnastyka. 6.40 Public, międzynarodowa. 6.50 Muzyka i aktualir. 7.15 Piosenka dnia. 7.19 Zespół „Trzy słońca". 7.50 Dla każdego coś miłego. 8.35 „Partyzanckie o~ powieści" — aud. dokumentalna. 9.00 Kor.oert na powitanie wiosny. 9.35 Reportaż. 9.55 Zespół instrum. M. Ja nic za. 10.25 „Panie zabijają panów" — słuch. 11.05 Melodie i piosenki spod włoskiego nieba. 11.25 Koncert chopinowski. 12.25 Muzyka symf. 1.2.4o poznajemy pieśni i tańce lud. 13.05 U progu romantyzmu. 14.05 „Maszeruje wojsko". 14.30 Antykwariat z kurantem. 14.45 Błękitna sztafeta. 15.00—16.00 Koncert dla ludzi dobrej roboty. 1.6.10 Muzyka na parkiecie. 16.43—18.20 W Warszawie i na Mazowszu. 18.20 Widnokrąg. 19.00 „Echo dnia". 19.15—22.00 Wieczór literacko-muzyczny: 19.17 Muzyka. 19.30 Matysiakowie. 20.00 Recital tygodnia. 20.29 Audycja satyryczna. 20.39 ,,0 dwóch braciach Gershwinach" (l"I). 21.09 Wesoły kramik. 21.24 Od walca do twista. 22.00 Z kraju i ze świata. 22.27 Wiad. sportowe. 22.30 Język franc. 22.45 Zespół Dziewiątka. 23.15 Koncert popularny. PROGRAM III na UKF 66,17 MHl na dzień 22 bm. (sobotaf 17.05 Czy to jest dobre? 17.30 „Trzej towarzysze". 17.40 Studio piosenki. 18.00 Ekspresem przez świat. 1.8.20 Klub grającego krążka. 9.0o Czytamy pamiętniki — A. Munthe. 19.15 Piosenki z „włoskiego buta". 19.45 Bluesy po polsku. 20.00 Na estradzie L. Sempoliński. 20.30 Rozmówki ■angielskie. 20.45 Klub grającego krążka. 21,00 Daleko stąd, na placu Unii. 21.10 Krasnoludki są na świecie. 21.50 Opera tygodnia. 22.00 Fakty dnia. 22.08 Gwiazda siedmiu wieczorów. 22.15 „PięKny pan". 22.45 Melodie ros. 23 05 Wieczorne spotkanie z M. Święcickim. 23.50 Na dobranoc gra S. Asmussan. PROGRAM I 1322 m oraz UKF 66,17 MHl na dzień 23 bm. (niedziela) Wiad.: 6.00, 7.00, 8.00, ».00, ».<*, 16.00, 20,00 , 23.00, 24.00, L00. 2.00 , 2.55. 5.33 Muzyka. 6.05 „Kiermasz pod kogutkiem". 7.10 Kalendarz rad. 7.30 Kapela Dzierżanowskiego. 8.20 Audycja satyryczna. 8.30 Przekrój muzyczny tygodnia. 9.05 Fala 56. 9.15 Magazyn wojskowy. 10.00 Dla dzieci — „Parasol" — bajka. 10.20 Koncert rozr. 11.00 Rozgłośnia Harcerska. 11.40 Anegdoty i fakty. 12.15 Wesoły autobus. 13.15 Nowości programu III. 14.00 Magazyn przebojów. 14.30 W Jezioranach. 15.00 Koncert życzeń. 16.05 Tygodniowy przegląd wydarzeń międzynarodowych. 16.2® ..Kłopoty Pamurga" —• słuch, wg powieści ,.Gargantua i Pantagruel" Fr. Rabelais. Tłum. Boya-Żeleńskiego. 17.25 Utwory Rossiniego, Mozarta i Beethovena. 17.45 Melodie ludowe. 1.8.05 Wyniki Toto-Lotka oraz gier liczbowych. 18.10 Przeboje w wyk. orkiestr tanecznych. l9.0o Kabarecik reklamowy. 19.15 Przy muzyce o sporcie. 20.20 Wiadomości sportowe. 20.30 Matysiakowie. 21.00 Muzyka tameczna. 21.30 Radiovariete. 22.00 Transmisja MS w hokeju w Sztokholmie, ( mecz Kanada — CSRS. 22.35 Gra orkiestra PR. 23.1.0 Taneczny korowód. 0.05 Kalendarz radiowy. 0.10 Program nocny z Rzeszowa. PROGRAM tl 367 m oraz UKF 69,92 MHz na dzień 23 bm. (niedziela) Wiad.* 5.30, 6.30, 7.30, 8.30, 12.05, 17.00, 21-00, 23.50. 5.35 Muzyka. 6.50 Muzyczny róg obfitości. 8.00 Moskwa z melodią i piosenką. 8.35 Radioproblemy. 8.45 Kontrasty muzyczne. 9.00 Koncert solistów. 9.30 Wspomnienie Z. Załęskiej. 9.40 Zespól pieśni i tańca. 10.00 Rozmaitości muzyczne. K>.30 Poetycki koncert, 11.0o Piosenka miesiąca. 1.1.30 Melodie i piosenki o niedzieli. 12.30 Poranek symfoniczny. 13.30 Podwieczorek przy mikrofonie. 15.00 Dla dzieci: „Baśń o carze Sałtanie" — słuch. 16.00 Koncert. 16.30 Koncert chopinowski. 17.05 Warszawski tygodnik dźwiękowy. 17.30 Rewia piosenek. 1.8.00 ,, Człowiek spod kaloryfera" — słuch. 19.15 W rytmie tanecznym. 20.00 Magazyn literacko-muzyczny. — „Teatrum Króla Jegomości". 21.30 Ogólnopolskie wiadomości sportowe i "wyniki Toto-Lotka. 23.05 Taneczny non-stop. 22.35 Niedzielne spotkania z muzyką. 23.35 Jazz. ^OSZALIIM na falach Średnich 188,i t 20Ł.Z aj ora* UKF 59,92 UHi na dzień 22 bm. (sobota) 7.15 Serwis inf. dla rybaków. 7.17 Ekspres poranny.. 7.25 Głos ma gospodarz powiatu szczecineckiego. 16.10 Piosenka dr.ia. 16.15 Nasz program tygodnia. 16.25 Z cyklu: „Koszalińskie portrety" — „Barwy serdeczne" — spotkanie z art. malarzem Bolesławem Ku-rzawińskim — aud. H. L. Piotrowskiego. 16.40 Z twórczości dawnych mistrzów. 17.00 Przegląd aktualności wybrzeża. 17.15 „Cele bez zmian — inaae tylko metodiy" mmmmmamm Str. 9' — komeaitarz J. Grota. 17.25 Retransmisja z Gdańska. na dzień 23 bm. (niedziela! 8.45 Prezentujemy melodie koncertu życzeń na 13 kwietnia br. 9.00 Pół godzit-y o morzu — morski w oprać. H. Bieńka. 11.00 Koncert życzeń. 11.30 Alchemia pisarza marynisty — audycja w oprać. Cr. Kuriaty. 21.50 Koszal-wiadomości sportowe i wyniki losowani? Szczecińskiej Gry Liczbowej „Gryf". Cl TELEWIZJA na dzień 22 bm. (sobota) 9.10 „Zobaczymy się w niedzielę" — film fab. prod. polskiej. 16.00 Wychowanie • fizyczne naszych dzieci. 16.10 Program tygo<łnia. 1,6.30 Dziennik. 16.40 Dla młodych widzów — „Dla każdego coś miłego". 17.20 „Konkurs baletowy w Warnie" — film prod. bułgarskiej. 17.45 „W przestworzach, czyli ciekawe opowieści lotników". 18.00 Felieton telewizyjny — ,,W co się bawić". 13.15 „Podwodne oko" — film i serii: „Encyklopedia morza". 19.00 „Dialogi historyczne" — wydanie specjalne . I,9.20 Dobranoc. 19.30 Monitor. 20.10 Tele-Echo. 21.00 „Latające gwiazdy" — program rozrywkowy. Scenariusz: J. Fedorowicz i J". Gruza. Program prowadzi Jacek Fedorowicz. 21.50 Dziennik. 22.05 Wiadomości sportowe. 22.15 ,'iMinuta zwierzeń" — film fabuł. prod. francuskiej. W rolach głównych Miehelle Morgan, Jean Gabln, Daniel Gelin. 24 00 Program na jutro. PROGRAMY OŚWIATOWE 10.55 Dla szkół: Naiuka o człowieku dla kl. VIII. 15.25 Kurs rolniczy — „Wiosenne przygotowanie zwierząt do o-kresu pastwiskowego". na dzień 23 bm. (niedziela) 8.25 Hrogram dnia. 8.30 ,,Sekrety rosyjskiego mistrza" — unikalne kolekcje zegarów i Instrumentów muzycznych" — transmisja z Leningrad-u. 9.00 Telewizyjny kurs rolniczy: „Wiosenne przygotowanie zwierząt do okresu pastwiskowego". 9.35 Przypominamy, radzimy. 10.00 DLa młodych widzów — „Sport i zabawa" — turniej gier i zabaw sportowych z Magdeburga. II.00 Sprawozdanie z meczu piłki nożnej o mistrzostwo I ligi Legia W-wa — Górnik Zabrze. W przerwie sprawozdania: 11.45 Dziennik. 12.45 Inscenizowany koncert muzyki lekkiej w wyk. orkiestry PR i TV pod dyr. S. Rachor.ia. 13.30 Koncert życzeń z cyklu: „W starym kinie". 14.25 Przemiany. 14.55 Teatrzyk dla Przedszkolaków; Anna Chodorowska: „Źródło na wysokiej górze". Muzyka — A. Markiewicz, reż. B. Radkowski. 15.35 „Szlakiem zwycięstwa" — film z cyklu: „Polacy na frontach drug wojr.y światowej". 15.55 „Wielka gra" — teleturniej; wystąpią: W. Michnikowski oraz zespół jazzu tradycyjnego „Old Timero". 16.45 Muzyka i moda (z Poznania). 17.35 „Reduta Powiśla" z cyklu: „Ludzie i zdarzenia". 1,8.20 ,,Z Janem Straussem w Wiedniu". Kier. muzyczne — St. Tokarski. Wykonawcy: soliści i chór oraz balet Państw. Operetki Lubelskiej (z Katowic). iO.ati Dobranoc. lfl.30 Dziennik. 20.0G ,>Lata złudzeń" — film z cyklu: „Drogi i bezdroża II Rzeczypospolitej". 20.30 ,,Zaza" / nowela filmowa produkcji francuskiej. 20.55 Sprawozdanie z meczu hokejowego o mistrzostwo świata Kanada — CSRS) ze Sztokholmu. W przerwie: Wiad. sportowe. Ok. 22.15 PKF. 22.25 Program na jutro. „GŁOS KOSZALIŃSKI" — organ Komitetu Wojewódzkiego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, Redaguje Kolegium Redakcyjne — Koszalin, ul. Al* freda Lampego 20. Telefony: Centrala — 62-61 (łączy ze wszystkim! działami). Redaktor naczelny— 26-93. Dział Partyjno-Spo-łeczny — 44-10. Ozlał Rolny — 43-53 Dział Ekono-miczno-Morskł — 43-53. — Dział Mu tacy Jno-Reporterski — 46-51 24-95. Dział Łączności c Czytelnikami — 32-30. „Glos Słupski1* Słupsk, pl. Zwycięstwa 2. I piętro. Telefon — 51-95. Biuro Ogłoszeń RSW „PRASA" Koszalin, ul. Alfreda Lampego 20 tel. 22-91. Wpłaty na prenumeratę (miesięczna — 13 tł kwartalna — 39 zł, półroczna — 78 zł roczna — 156 zł) przyjmują urzędy pocztowe. listonosze oraz oddziały delegatury JRucb'* Tłoczono, KZGrat Koszalin, ul. Alfreda Lampego 18, Wszelkich Informacji o warunkach orenumeraty o-dzielaja wszystkie olaców-ki „Ruch" I poczty. KZG zam. B-69 B~3f k $ p. s i R V fi •s £ 3 •« e n M ft U E lloftcc widma głodu Pewna mieszkanka Amsterdamu wystąpiła o rozwód, ponieważ jej mąż sprzedał kuchnię eiektryez ną. a za uzyskane pieniądze spędził Wesoły wieczór w restauracji. Przewód sądowy jednak wykazał, że powódka zauważyła brak kuchni... dopiero po sześciu tygodniach. W tej sytuacji sąd uznał postępek męża za u-sprawiedllwiony. stwier-dsając. że pdzieś przecież musiał on zjeść obiad, wobec ezesro wybrał się do re stauraeji. Kłopoty z komputerami Coraz powszechniej stnso wane komputery zawodzą, jak dotychczas, przy tłumaczeniach z języków obcych. W pewnym instytucie u-nlwersyteckim w USA da eo komputerowi do przetłu maczenla na język angiel-tki następujący grecki tekst biblijny: ..Duch jest mocny leci ciało mdłe". Komputer przetłumaczył io następująco: „Polecamy whisky ale befsztyki tą cholernie nędzne". Nic dziwnego Radiolog do pacjenta, któremu robi prześwietlenie żołądka: — To zdumiewające; pan ma w żołądku budzik! — Nic dziwnego, panie doktorze, bo gdy byłem mały połknąłem ręczny ze ftrek. Jiuriie czy nie runie? Liczni turyści, prłybyll samochodami do Pizzy i w pobliżu słynnej krzywej wieży, bez słowa, sprzeciwu płacili jakiemuś młodzieńcowi w mundurowej czapce 50 lirów, otrzymując w zamian pokwitowanie. Wszyscy sądzili, że jest to opłata za parkowa- nie samochodu. Dopiero po przetłumaczeniu pokwi towania napisanego po włosku, dowiedzieli się, że kwit ten upoważnia do o-trzymania odszkodowania w przypadku, gdyby krzy wa wieża się przewróciła. Oczywiście, młody człowiek był oszustem. Mądrości narodów nie móioią. Ci co móuHą — nie wie Modrość przy- Ci co wiedzą drą. (tureckie) Najpierw rozchodzą się pieniądze. chodzi później. (japońskie} Zarozurnialość jest podarkiem bogów dla ludzi małych. (wschodnie) Ogniem próbuj złoto, a złotem cnoty. (łacińskie} Więcej osiągniesz śmiechem, niż wyrąbiesz mieczem. (wschodnie) Dobry los nie jest sprzymierzeńcem bezczynnych. (greckie). Głupców udasny cień straszy. (tureckie) Trwalszy owoc dowcipu, niż siły. (staropolskie) Ogień od ognia sit roznieca. Rozum od rozumu, (tureckie) Dłużej klasztora niżli przeora, (staropolskie) Niezwykle napisy W biurze do spraw ruchu ulicznego w Nowym, Jorku: „W roku 1970 będzie ponad 200 milionów samocho-dów. Jeśli zamierzasz przejść na drugą stronę uli-cy, lepiej zrób to teraz". W jadłospisie petvnej restauracji na wyspie Elbie, właściciel zachęcając gości do kosztowania miejscowych potraw, umieścił taki napis: „Jedzcie przysmaki z Elby". Ktoś z gości, widocznie niezbyt zachwycony tymi przy smakami, dopisał: Po zjedzeniu waszych przysmaków nie dziwię się wcale, ie Napoleon tak sizybko uciekł z Elby". Napis na jednej restauracji w Paryżu: . „Nasz personel ma przynajmniej jeden dzień wolny w tygodniu. Czy pańska iona także?" Ka arobie chirurga w Dijon we Francji: „Tu leży ten, przez którego leżą inni". \t"/ Nie przeszkadzać lunatykom Kapitan armii meksykań po dwóch. trzech godzi-ikiej. Avilla Bonifax nie nach wracała". ruszył sie nawet z łóżka, l?dv zobaczył jak jego żona wstaje i z wyciągniętymi przed siebie rekami wedru je przez okno na nocny spacer. Wiadomo, lunatycz kg. Przez przvoadek jednak kapitan zastał pewneeo dnia żonr w objęciach sąsiada "reszta, ostatnio o-pu.#H?a ona męża zupełnie. ..Nie rozumiem, jak to sie stało — skarżvł sie o-pnszrzony małżonek. — Mówi sie przecież, że luna tykom nie wolno przeszkadza**. Zresztą ona zawsze & — Tak, pani mąż jest tutaj... Rys. „Eulenspiegel" Biedak u lekarza D© xn»ncfo lekww war sławskiego, doktora Landa u a przyszedł pacjent. Po skończonej wizycie pacjent pyta: — ile pan doktór liczy ta wiaytęt — Dwadzieścia pięć *lo-tych. — To strasznie duio. Ty Ie nie moy« dać. — Za dużo? No to, piętnaście złotych. — Piętnaście iłotjeh? Nie ma mowy! — No dobrze, jeżeli pan nie ma tyle, to proszę dać pięć złotych. —- Panie doktorze kocha ny, skąd ja wezmę pięć słotych? Jestem biedak. — Jeżeli pięć złotych tei dla pana za duio, to ile pan ma? Złv nrztii Pr7pd sstlem w Kanadzie stanął niejaki Pierre Mon-trean oskarżony o ciężkie obrażenie ciał^ swego byłego przyjaciela Toma Mautnera. Spytany o powód zaatakowania ofiary oskarżony wyjaśnił: „To wszystko przez to. że przez Toma musiałem przestać wierzyć w przvjażń. Przed miesiącem uciekł on z mo ją żona f nagle niespodziewanie powrócił, dostarczając ją znów do domu. czym zupełnie wyprowadził mnie z równowagi". U GO O GQ Ki Hf %<* u-boju na teren innych województw i tam też pozostaje cały uzysk podrobów". * „Ob byl zatrudniony w grupie rcmontowo-budowla nej", która to w 1967/68 funduszu premiowego nie o- trzymała, gdyż nie wykonała planowanego przerobu". * „Przepływające przez tego kryzy zanieczyszczone medium grzejne powoduje zatkania otworów bądź o-sadzanie zawiesin w grzejnikach lub w zagięciach przewodów". * „Zauważyłem, ie mieszkania przydziela się nie dla bezwarunkowych, tylko dla wybranych". * „Ze strychu usunąć różne nieczystości tj. nieużytki które zagrażają powstaniu i rozszerzeniu się pożaru.-' (Z listów 1 pism instytucji wybrał J. K.) — Ja nie mam nic, panie doktorze. —• Jeżeli pan nie ma w ogóle pieniędzy, to po co pan przyszedł do tak drogiego specjalisty, jak ja? — Panie doktorze, dla mojego zdrowia nic mi nie jest za drogie! Lczciwość popłaca Do pewnego hodowcy go łębi pocztowych w angielskim miasteczku Ashbour-ne przybłąkał się gołąb. Uczciwy hodowca postanowił jednak oddać ptaka właścicielowi. Zdjął więc gołębiowi z nóżki obrączkę z oznakowaniem i wysłał do związku hodowców gołębi pocztowych z zapytaniem, do kogo ptak należy. Odpowiedź brzmiała: Gołąb należy do Pana: za meldował Pan o jego zagi nięciu przed 9 laty". 4 tysiące łyżeczek Urzędnicy Scotland Yardu w Londynie rozpoczęli niedawno dochodzenie w sprawie 4000 skradzionych łyżeczek do herbaty. Łyżeczki skradzione zostały w ciągu ostatnich miesięcy z... kantyny osławionej londyńskiej centrali ścigania przestępców, czyli ze... Scotland Yardu. Krytyka Technika na pastwisku Hodowcy krów w prowincji Tarariahi na Nowej Zelandii stwierdzili, ie znaczna ilość zwierząt nagle oślepła. Przypuszczano, że zaatakowała je jakaś choroba wirusowa. Okazało sie jednak, że przyczyna była inna. Otóż przez obszar łąk, na których pasły się krowy, przebiega rurociąg gazu ziemnego, przy którym musiano prze prowadzić roboty spawalni cze. Krowy godzinami wpa trywały się w odblask przy spawaniu. Pewna firma w Auckland wypuściła w lej sytuacji specjalne okulary dla krów. Jak właściwi# odniosła się krytyka do twoich obrazów? — Zdania są podzielone: jedni krytycy uwalają, ie szkoda farb, drudzy, ie szkoda płótna. REDAGUJE SI..UPSKI KLtłB SZAKADZlSTOW PRZY POHL KRZYŻÓWKA NR 432 POZIOMO: — i) miasto powiatowe w województwie katowickim; 5} niejeden w powieści kryminalnej; 7) jedzie samo; 8) liryczny utwór literacki o treści błagalnej lub dziękczynnej; 8) jednostka w układzie systematycznym świata zwierzęcego i roślinnego, obejmująca rodziay; 1J) np. żaba. 12) obraz kultowy; 14) strzelcy konni w dolne napoleońskiej; 15) traszka — inaczej; 17) wąż jadowity; 18) odbija pismo; 20) aby nie byl0 dziury; 82) republika w Afryce; 24) ,,fco-na" czworonożnego uparciucha; 27) posiadanie wiedzy, wykształcenia; 36) dwutlenek krzemu; 31) długi, gruby kij; 52) szybko mija; 33) metalowa łuska ba boju; 34) kraj ropą naftową słynący; 35) formacja piłkarska; >6) „superata" wagowa boksora. PIONOWO: — 1) -martwienie; I) sit y kańskie aaroiU; I) nie uprawiana ziemia; 4) yiaa a rodziny r opuszkowa tych) ») lacka w Szwecji; ») mała »i«d rybacka; t) tańczą na parkiecie; 1#) obwinianie, pomówienie; 13) oolęia-łość, gnuśność; 14) mała, łatwa do wykonania sonata; 18) B»o*t być np. kulszowaj 11) zepsucie, przekupstwo; 19) gąsienica; 81) P»-ny; 23) wizyta, odwiedziny; U) )*-ja ryb; 26) zapaleni* gardła; tt) o-wles, pozbawiony tiar na; tt) oriąd wypełniający Określone wdanie w danej dziedzinie tycia -polecanego; 31) rsecc nieawykła, «du-miewająca. Utoiyl ,^ront«" Rozwiązania porosimy nadsyłać pod adresem redakcji wyłącsnie * dopiskiem: „Krzyżówka nr 4S2"« Wszystkie bezbłędne odpowiedzi, które wpłyną najpóiniej do §o-boty przyszłego tygodnia, wezmą udział w losowaniu I nagród książkowych.