Siewy zbóż na oKfńszenili * (inf. wł.) Kapryśna w tym miesiącu pogoda znacznie opóźniła wiosenne prace polowe. Do piero radykalna poprawa warunków atmosferycznych umożliwiła kontynuowanie orek, prac pielęgnacyjnych Gospodarstwa chłopskie i państwowe w naszym wo jewództwie zasiały około 90 proc. owsa i pszenicy oraz ponad 50 proc. jęczmienia i nasion roślin motylkowych przeznaczonych na ziarno. Najwięcej zbóż jarych zasiano w powiatach posiadających gleby lekkie a więc w wałeckim, człu-chowskim, szczecineckim i złotowskim. Wszystko wska żuje, iż pierwszy etap wiosennych prac zostanie zakończony w najbliższych dniach. W powiatach południowych przystąpiono już do sadzenia ziemniaków. Rozpoczęli rolnicy kontraktują cy ziemniaki odmian wczes nych. Przewiduje się, iż w przyszłym tygodniu prace przy sadzeniu ziemniaków nabiorą pełnego rozmachu. Pośpiech w tej akcji jest wskazany, zarówno z uwagi na sprzyjającą pogodę jak i terminy agrotechniczne. W naszych warunkach klimatycznych najlepiej plonują ziemniaki zasadzone w pierwszej połowie maja. (ś) w0Spiciiij.nl twaFAiitiiiP tarennoić i silę Polski! (Z haseł 1-ma^owycb 1966 r.) ZIEMIA PRZESIĄKNIĘTA KRWIĄ ŻOŁNIERZA POISKICH POD POMNIK POWSTAŃCÓW ŚLĄSKICH DHiziszyna z iente Cassiaa i Areheim cło POLSKI BERLIN (PAP) W Budziszynie odbyła się uroczystość pobrania ziemi z miejsc, na których polegli żołnierze polscy, z jednostek II Armii WP walczących z armią hitlerowską. Ziemia ta przewieziona zostanie do Katowic pod pomnik Powstańców Śląskich. Kilka dni temu na cmentarzach wojskowych w Narviku i pobliskim Ankenes odbyła się podniosła uroczystość pobrania ziemi z grobów spoczywających tam żoł- > nierzy polskich Brygady Strzelców Podhalańskich. Urna z ziemią zostanie przewieziona do Katowic pod pomnik Powstańców Śląskich. Na zdjęciu: wiązankę na grobie polskich żołnierzy w Ankenes składa w imieniu delegacji weteranów norweskich — Elmer Er-dlssen. (CAF) Podziękowanie Wspomnienia krwawych zma 8ań żołnierzy polskich i ra- PROLETARWSZE WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ! Cena 50 i. Serdecznie dziękuję wszy stkim instytucjom, organizacjom i osobom prywatnym za przesłane mi imieni nowe i urodzinowe życzenia. JÓZEF CYRANKIEWICZ flHBSSSi ORGAN KW PZPR W KOSZALINIE Rok XIV Czwartek, 28 kwietnia 1966 r. Nr 101 (1238) dzieckich z faszyzmem hitlerowskim odżyły w pamięci wie lotysięcznej rzeszy uczestników podniosłej uroczystości, ja ka odbyła się ostatnio na daw nym pobojowisku, a obecnie rozległym cmentarzu poległych żołnierzy Schoenholz w Berii nie demokratycznym. Na uroczystość przybyli przedstawiciele rządu NRD, wicepremierzy dr Grete Witt-kowski oraz dr Lothar Bolz. Obecne były kompanie honoro (Dokończenie na str. 2) Obchody TYSIĄCLECIA we Francji paryż (pap) W związku z Tysiącleciem Polski w licznych miejscowoś ciach Francji odbywaja się u-roczystości. obchodzone pod znakiem przyjaźni francusko--polskiej. W Saint-Vallier w departamencie Drome zainaugurowany został z tej okazji Tydzień Przyjaźni Francusko-Polskiej. Otwarto wystawę pod nazwą „Polska dzisiejsza". W mieście Jarny odbyły się uroczyste obchody, na których program złożyły się: otwarcie wystawy 20-lecia prl. pokaz filmowy, manifestacje z okazji 21. rocznicy wyzwolenia obozów koncentracyjnych, zło zenie wieńców, występy grup folklorystycznych oraz przyjęcie wydane przez merostwo. w mieście tym i w okolicach mieszka ok. 3000 osób pochodzenia polskiego, pracujących w kopalniach. KOLN.CTWO I WIEŚ rc $>r, 5 Ziemi KsszaitóskieJ na Śląsk * (inf. wł.) Dzisiaj przybywa do naszeg ka, aby zabrać ziemię uświęco z pobojowisk w Kołobrzegu, w Morzyca i w Mirosławcu i za ne będą pod pomnikiem Pow Uroczystości w Kołobrzegu odb przed pomnikiem Zaślubin z Mo jewództwa katowickiego otrzyma w Mirosławcu. (V) ) województwa delegacja Sląs 13 krwią żołnierza polskiego Ńadarzycach, na przesmyku1 wieże do Katowic. Urny złożo stań Śląskich. x!ą się w czwartek o godzinie 10 77:em. Po południu delegacja wo-ziemię z pobojowisk wałeckich ^ Dekoracje ^ Masówki ^ Czyny Pfzed m .B >|P HI .■fB li & (Inf. wł.). W NASZYCH miastach, miasteczkach, wsiach i zaldadach pracy przedświąteczne krzątanie — porządkowanie ulic, placów, obejść domów i zakładów pracy. W oknach wystawowych coraz częściej można dostrzec pierwszomajowe dekoracje. W ubiegłą niedzielę realizowali swój czyn społeczny ze- Gościmy delegację z leii^r3Bdeslflr|d # (Inf. wł.). Wczoraj przybyła do Koszalina delegacja Rady Okręgu i okręgowego kierownictwa Frontu Narodowego NRD w Neubrandenburgu. W czasie pobytu w naszym województwie, który potrwa do 2 maja br., towarzysze z NRD zapoznają się z działalnością rad narodowych i komisji radziec kich oraz ogniw Frontu Jedności Narodu. W skład delegacji wchodzą tow. tow. dr Heinz Barche, członek Komitetu Okręgowego SED, Uwe Wulf, pracownik KO SED, Willy Ragutzky, sekretarz Ra dy Okręgu, Hertha Snitha, członek Rady Okręgu, Horst Schutze, sekretarz okręgowego kierownictwa Frontu Narodowego NRD w Neubranden burgu i Walter Fink, sekretarz powiatowego kierownictwa Frontu Narodowego NRD w Templin. Członkowie delegacji wezmą również udział w uroczystościach nlerwsz^majowych w naszym województwie. (L) „Wc" • (Inf. wł.) Wczoraj odbyło się w Koszalinie spotkanie byłych dz;alaczy organizacji młodzieżowych Związku Młodzieży Wielkiej „Wici". Organizatorem spotkania bvł Z W ZMW z upoważnienia Komisji Współoracy Organizacji Młodzieżowych. Z W ZMW aoeiule do b. działaczy i członków „Wici" ó ^kontaktowa nie się z Zarządem Wó4ewódzkirtł i przekazywanie relacji, dokumentów, które posłużą do opracowania monografii Związku Młó* dzieży Wiejskiej „Wici" na Pomorzu Zachodnim. Jj. KO temesowcy. W Miastku praco wało 120 zetemesowców z Liceum Ogólnokształcącego, POM, Fabryki Rękawiczek i Odzieży Skórzanej i innych za kładów. Przedwczoraj zaś mieszkańcy Miastka, korzysta jąc z pięknej pogody, porządkowali obejścia swych demów, zakładali zieleńce. Również mieszkańcy Szczecinka już od poniedziałku przy gotowują miasto do uroczystoś ci pierwszomajowych. W zakładach pracy i szkołach odbywają się wiece i ma sówki. Przedwczoraj zebrali się na akademii pracownicy Fabryki Rękawiczek i Odzieży Skórzanej w Miastku. W ubie głą niedzielę zaś, w związku z 1 Maja i Dniem Włókniarza, odbyła się akademia w Pomor skich Zakładach Przemysłu Wełnianego w Okonku. Również. w wielu pegeerach i wsiach organizuje się już aka demie. W Miastku i Szczecinku a -kademie powiatowe odbędą się 20 bm. (L) C-d dwóch tygodni mieszkańcy Słupska oglądają „Faraona". Dotychczas film ten obejrzało około 14 tysięcy słupszcza-n. Na seanse do 1 maja wyprzedano już znaczną część biletów. Na zdjęciu — reklamowe plansze „Faraona" na tle kina „Milenium" w nocy. (Fot. A. Maślankiewicz) li 'ogrom wo|s\ USA w prowincji Baria Lotnictwo DRW odpiera naloty amerykańskich piratów powietrznych hanoi (pap) Agencja patriotów po-łudniowowietnamskich „Wyzwolenie" podała, iż w pierwszej połowie kwiet nia partyzanci zabili lub ranili 1200 agresorów amerykańskich w prowincji Baria. Agen cja nadmienia, iż jeden batalion USA został kompletnie rozbity. Ponadto zestrzelono lub zniszczono 21 samolotów nieprzyjacielskich w tym dwa „latające dźwigi" oraz 16 pojazdów wojskowych. Zdobyto także znaczną ilość broni i a-municji. * Agencja Reutera donosi z Sajgonu o wielu zamachach bombowych dokonanych przez patriotów południowowietnam skich. M. in. ofiarą eksplozji granatu padło wczoraj ponad 30 robotników południowoko-reańskich, którzy są zatrudnię ni przy budowie lotniska ame rykańskiego. Granat wrzucony przez patriotów eksplodował przed sie dzibą dowódcy oddziałów po-łudniowokoreańskich w Sajgo-nie, raniąc wartownika i nisz-(Dokończenie na str. 2) Bród mi Słupią w maj szafacji • (Inf. wł.) Wczorajszy dzień miną! w Słupsku pod znakiem przygotowań do 1-majowcgo święta. Piękna, słoneczna pogoda zachęciła pracowników wielu zakładów do porządków. Oczyszczano więc tereny wokół fabryk, instytucji i szkół. Na skwerach i balkonach pojawiły się wiosenne kwiaty. Ulice śródmieścia przystrojono już flagami i szturmów-kami. W witrynach sklepów od kilku dni barWne 1-majowe dekoracje. Wczoraj odbyło się także posadzenie egzekutywy Komitetu Miasta i Powiatu PZPR, na którym zatwierdzono program l-ma-jowych uroczystości. W zakładach i instytucjach odbywały się dalsze wieczornice i akademie. Dziś natomiast odbędą się podobne uroczystości w wielu szkołach oraz m. in. w Szpitalu Miejskim, Komendzie Miejskiej MO i innych instytucjach. (am) Prognoza pogody Rano pogodnie, dniem stopniowy wzrost zachmurzenia. Wiatry umiarkowane z kierunków wschodnich. Temperatura rano plus 4, dniem do 16 stopni. i' LeMng?3dzV** fabrvka !rr>. XXXI Zędzie? Kilką ostatnich mie- dobierania za poradą innych iięcy pochłonęło wyszukiwa- — trudno osądzić. W przelocie aie repertuaru, potem — emo chwytam tylko anegdotyczne cje eliminacji środowiskowych, wytłumaczenie królowania w miejskich, powiatowych i te- repertuarze publicystyki i poe raz ostateczna weryfikacja ta zji Juliana Przybosia: ponoć leniów i umiejętności przed rozeszła się plotka, że Przy wojewódzką komisją konkursom boś zasiądzie w jury w Ko- wą. szalinie.^ Dzień pierwszy Na pierwszy ogień idą re->' prezentanci Bytowa. Recytuje uczeń Liceum Pedagogicznego. I, już przy tym pierwszym recytatorze notuję uwagi o złym doborze repertuaru, o manierze, którą w skrócie na zywam „szkolno-polonisty cz> ną". Wiele trudu włożyli nauczy ciele w przygotowanie mło-» dzieży do recytatorskiego koru kursu. I tyleż chyba zrobili do brego, co... złego. Zachęcając młodzież do recytacji, wpajając jej miłość do pięknego sio wa, więcej dbają o to, żeby było „ładnie" a nie by młodzi! recytatorzy rozumieli każde* słowo tekstu, by —- choćby pra widłowo wymawiali obce wy razy. W prozie Sienkiewicza,, w tekstach historycznych spoty: ^a się wyrazy i zwroty łacińskie: większość naszej młodzieży nie ma pojęcia o i eh sensie i wymowie; najskraj-niejszym przykładem było wy mówienie jako „dizire" pięk nego zwrotu „Dies irae" — ,dzień gniewu", ponieważ re» ■^ytator mowę Cycerona wziął :a — język niemiecki! Już jednak pierwszego dnia rafiają się rodzynki: pełna tem oeramentu Tereska Graczyk ; Niezabyszewa, uczsennica by owskiego Ogólniaka z kaszub kim wierszem Al. Majkow-kiego, rolnik z Pebnma Hen ■yk Wilczak z bardzo interesu ąeym wierszem Wygodzkiego, iczennica XI klasy białogardz ciego LO Krystyna Strzeiiń-ika z przejmującym wuerszem -laliny Poświatowskiej „Wiet iam 1965". Słuchamy też lj-;eratury miejscowej: J. Mycio z Sadkowa recytuje poe*zję i prozę Czesława Kuriaty. Frag Tient z „Powrotu księcia Ery sa" powtórzy się jeszcze raz. nieprawdziwych, ale w tonie tragicznym, przesadnie tragicz nym. Młodzi są przecież ci re cytatorzy, ich przeciętny wiek balansuje wokół granicy dwudziestu lat — ani słowa nie wypowiadają o miłości, życie nie ma dla nich uroku i powa bu. Przecież nawet współczesna literatura, nawet ta wojen-no-okapacyjna, miewa ton o wiele bardziej świetlisty, czasem pogodny. Mówią młodzi strofy o jesieni życia, o ref lek sji nad przeżytym twórczo czy też nad zmarnowanym życiem. Te strofy nie odpowiadają ab solutnie ich „wiośnie życia", ich wchodzeniu dopiero w świat. Sa — znowu tropię Cztery dni poezji D«ień druqi Trwa wielki festiwal litera ury współczesnej. Chyba nig 1y dotąd w historii konkursów Przyboś nie uzyskał tak wielkiej przewagi nad Mickiewiczem, Różewicz — nad Słowackim. Tylko wieszczowie, plus Norwid, plus trzy fragmenty z Prusa, plus j^den frag ment z Orzeszkowej reprezen tują w zasadzie więk XIX. Za Siódemka recytatorów ze 'Złotowa występuje właśnie z bardzo oryginalnym repertua arem — są tam i Lukrecjusz z 'Wergiliuszem, i Wyspiański, i Jastrun, i Piotr Jasiek, i nawet Małcużyński. Ale ten re pertuar jest przekazany z grun tu fałszywie, z nieznośną' ma-nierycznością. W złotowskim :PDK działa teatrzyk poezji „A-■postrofa". Jakiż to kontrast z ^występującą wcześniej grupą ikołobrzeżan, w których przygo towaniu uczestniczył także instruktor PDK!... Najmilszym wspomnieniem z tego dnia jest występ trójki uczniów Technikum Rachun kowości Rolnej z Białego Boru. Prościutko, skromnie, de-biutująco — a jakże sympaty cznie! Najmocniej zaś pozostaje w pamięci występ Longiny Czem pisz ze Słupska — wybitnej in dywidualności, laureatki niejednego konkursu. Dzień trzeci Już się ukuło kilka „reguł". Z reguły — wszystkie fragmenty prozy i sporo wierszy — są za długie. Z reguły — z prozą mają recytatorzy mnóstwo kłopotów. W wierszach, nawet tych ultra-współczes-nych rytm wskazuje drogę in terpretacji. W prozie trzeba nie tylko wyczucia, ale i głęj bokiej anality treści i stylu,' formy i myśli pisarskiej. Z fragmentów pastelowej prozy Iwaszkiewicza recytowanych przez koszalińskich uczniów wieje po prostu nudą. I w ogó le tej młodzieży jest trochę wszystko jedno — czy to Że romski, czy Brandys, czy Dąb rowska... Inną „regułą" jest bardzo poważny ton wybieranych do recytacji fragmentów. Poważny? Ba, ponury! Tematy wojny i okupacji recytowane przez nastolatków dźwięczą jak bąśnje z lat dawnych i -4—- wpływy nauczycieli — chyba podpowiedziane przez starszych, do których ta poezja przemawia ich własnym życio wym doświadczeniem. A o mło dości, o młodości recytatorów na konkursowej estradzie nie pada ani jedno słowo, o ich poczuciu humoru na podstawie recytowanego repertuaru moż na by wydać sąd zdecydowanie negatywny. Wydaje im się, że to tak „wypada", że konkursy recytatorskie traktować trzeba ze śmiertelną powagą. Nie stety, śmiertelną często dla e-fektu artystycznego. A może by spróbować wnieść do konkursowego repertuaru trochę pogody? Tym bardziej, że u-wagi te dotyczą choroby ogól nopolskiej: w przerwie między występami recytatorów rzucam okiem na krakowski „Dziennik Polski", gdzie Bruno Miecugow pisze o krakow skich recytatorach słowo w słowo to samo — i o potędze gustu pań polonistek i o braku liryki prostej, codziennej, życiowej. Młoda osoba w Kosza linie nawet arcydziełko poezji miłosnej, „Sanie" Gałczyńskiego wypowiada z kompletnym niezrozumieniem. Ale „za to" bez cienia uśmiechu. Jednym z najstarszych i najbardziej znanych na Kielec-czyżnie garncarzy ceramików jest Tadeusz Bąbel z Ostrowca Świętokrzyskiego. Spod jego rąk już od 30 lat wychodzą dekoracyjne talerze, dzbanki, dzieżki i inne wyroby cieszą ce się dużym powodzeniem nabywców tak w kraju jak i za ranicą, Mą zdjęciu: w tym pię$U ipypalane gliniane wyroby. ' " ' ' " CMry&mm W KOSZALIŃSKICH pege erach nie zawsze docenia się zdrowie robotnika rolnego. Wprawdzie coraz częściej zagląda tu lekarz, jed nak załogi pcgecrowskie nadal pozbawione są systematycznej opieki służby zdrowia; działał ność profilaktyczna nosi charakter partyzantki. Niedawno Prezydium WKZZ dyskutowa ło na temat warunków bezpie czeństwa, higieny pracy, zdro wia i warunków bytowych ro botników rolnych. Podstawą dyskusji było opracowanie zbiorcze uwag i wniosków instancji związkowych, które w ponad dwustu pegeerach naszego województwa przeprowadziły wnikliwą kontrolę. Niemal co drugie gospodarstwo poddano więc analizie; wnioski dotyczą w jakimś stop niu także pozostałych pegeerów. Nie możemy na razie pozwo lić sobie na to, aby w każdym większym gospodarstwie założyć gabinet lekarski czy stomatologiczny. Nie można nawet wołać o taką sieć wiejskich ośrodków zdrowia, aby ich działaniem objąć całą ludność dane go środowiska. Brak środków. Ale jak skomentować taki fakt: w gospodarstwach Po-mysk Wielki i Udorpie w powiecie bytowskim, Ptusza i Sławianowo w powiecie złotowskim, Kozia Góra — w pow. białogardzkim, od pięciu lat załogi nie były w ogóle ba dane? A przecież ludzie zatrud nieni w stołówkach, przy udoju bydła, muszą mieć karty zdrowia. Co więcej! W takim Dąbiu w powiecie drawskim, gdzie na miejscu jest przecież gabinet lekarski, badanie lekarskie załogi również odbyło się po raz ostatni przed pię ciu laty. Przykre to sprawy, tym bardziej, że nie trzeba wielkich inwestycji, aby tego rodzaju niedbalstwo usunąć. Po prostu brak poszanowania ludz kiego zdrowia. Lekceważenie podstawowych zasad profilaktyki, higieny pracy. W gospodarstwie Przyton w powiecie drawskim nie ma studni; pra-S&WJUięy cierpią wpdę z jezio- Dzień czwarty I na początku tego dnia no wa przyjemność: piątka chłop ców z Technikum Mechanicz nego w Białogardzie. Do ich szczerości i prostoty nie umywają się maturzystki z liceów ogólnokształcących. Brawo technika! Dzień ostatni — dzień fina łowego podsumowania. Trudno jest wybierać i komisja w pro tokóle napisze o wysokim, wy równanym poziomie recytacji „przy jednoczesnym braku wy bitnych indywidualności arty stycznych". Wybrana spośród stu siedmiu recytatorów jedenastka uczennic i dwunastka amatorów ma prawie równe szanse w oczach komisji: tylko pierwsze nagrody: L. Czempisz oraz A. Ratajczak z Kołobrzegu i I. Pipowska z Koszalina wyróżnione są bez dyskusji. Niestety, jedną z konkursowych „reguł" była także i ta: kultura słowa na ostatnim miejscu wTśród zalet recytatorów. Stąd wzorowym analizom tekstu towarzyszyły rażące bra ki dykcyjne, a często po prostu nieznajomość fonetyki języka polskiego. O wzorowej interpretacji wtedy już mówić nie można. Cieszy za to ogromnie spis miejsc zamieszkania laureatów: Sypniewo, Duninowo, Debrzno, Wierzchowo Drawskie, Łupawa, Sianów, Boboli ce (utalentowany nauczyciel Zbigniew Krenz)... Małe mia sta i wieś reprezentowane są przez ciekawe indywidualności przez robotników, rolników, nauczycieli, gospodynie domowe... Przez cztery dni konkursu na sali siedzieli uczestnicy i obser watorzy: owi tylekroć z przeką sem wspominani przeze mnie nauczyciele, z ogromną tremą śledzący popisy swych wychowanków, instruktorzy z domów kultury — powiatowych i wiejskich. Najmniej intereso wał się konkursem sam... Koszalin. I miejskie władze kul turalne, i młodzież, i po prostu — publiczność. STEFANIA ZAJKOWSKA ra. W PGR Wicewo w powiecie białogardzkim, mimo że stacja sanepidu zabroniła korzystania ze studni posiadającej wodę niezdatną do picia, załoga nie przestrzega tych za leceń. Po wielu krytycznych uwagach na zebraniach i w prasie widać wreszcie pewną poprawę w dziedzinie remontów mieszkań, w zaopatrzeniu w odzież ochronną i roboczą. Ale wykorzystanie funduszu socjal nego, aczkolwiek skromnego (od 20 do 100 tys. zł) jest niedo stateczne. Okazuje się, że wszel kie niedostatki usiłujemy tłumaczyć brakiem funduszów. A gdy ten fundusz jest, nie potrafimy go wykorzystać.' Przytoczmy przykłady zaczerpnięte z materiałów komisji kontrolujących: w PGR Nowe Pole wykorzystano w ubie głym roku fundusz socjalny zaledwie w 16 procentach, nie co więcej — w PGR Bobęcino (24 proc.) oraz w Trzebielinie (43 proc.) — w powiecie miasteckim. Zaledwie trzecią część funduszu wykorzystano w ta kich gospodarstwach jak Jaźwiny, Złotów, Strzelino, Lu-baczewo. Czy nie można tych pieniędzy wydać na urządzenie gabinetu lekarskiego dla okolicznych pegeerów? Albo na wyjazd do pobliskiego mia sta celem zbiorowego przebadania lekarskiego, prześwietle nia rentgenowskiego? Na doży wianie dzieci szkolnych? Na kolonie czy zakup sprzętu spor towego, zainstalowanie urządzeń higienicznych, sanitarnych? Istnieją dobre przykłady roz sądnego i gospodarskiego wykorzystania funduszu socjalne go. W PGR Kikowo w powiecie białogardzkim, ponad 50 tys. zł wykorzystano na zainstalowanie gazu bezprzewodowego w mieszkaniach pracow ników, wyposażenie ogródka jordanowskiego, urządzenie łaloi, ajraanisowame pasiaka Zasadnicza szkoła budowy okrętów już od ms roku , przygotowuje fachową kadrę pracowników dla Stoczni Gdań skiej. Ponad trzy tysiące młodych ludzi uzyskało w niej zawód w kilku specjalnolciach — elektromontera okrętowego, montera kadłuba, montera maszyn i narzędzi okrętowych* montera rurociągów okrętowych ślusarza wyposażenia i stolarza okrętowego. Trzy dni w tygoi niu uczniowie słuchają wykładów teoretycznych, a trzy dni przebywają na zajęciach praktycznych w warsztatach szkolnych. Uczniowie klas trzecich pracują jui; na poszczególnych " wydzałach stoczni. Pierwszeństwo przyjęcia do szkoły mają synowie pracowników stoczni. Oprócz normalnych, programowych zajęć szkolnych, nicwie pracują w zespołach za W* pozalekcyjnych — teatralnym żeglarskim, motorowym, fotograficznym, radiowo-telewizyjnym, modelarskim, postępu technicznego itp. Na zdjęciu: uczniowe z Krupy modelarskiej zapoznają się * produkcją modeli statków dla potrzeb Stoczni Gdańskiej. CAF—Orzędsi Urlopy robotnicze Dłuższy staż - dłuższy urlop Stale wydłuża sią przeciętny czas trwania płatnych urlopów wypoczynkowych, 2 jakich ko rzystają pracownicy fizyczni. W latach 1958—1964, który to okres objęty był badaniami przeprowadzonymi przez Zespół Zbiorczych Analiz Ekono m.icznych Komitetu Pracy i Płac — udział robotników u-prawnionych do urlopu liczącego od 12 do 24 dni w roku w stosunku do ogółu zatrudnionych pracowników fizycznych przemysłu zmaloA o ponad 10 proc. W zamian za to wzrosła liczba osób uprawnio nych do korzystania z urlopu trwającego 25 do 30 dni, a więc tyle lub prawie tyle, ile przysługuje pracownikom umy słowym. Już około 1/3 ogółu pracowników fizycznych prze mysłu nabyła w związku z icy dłużeniem stażu pracy prawa do miesięcznego lub prawie miesięcznego wypoczynku. 25 i więcej dni odpoczywa przeszło polowa kolejarzy i ponad muzycznego dla dzieci. W PGR Osiek w powiecie drawskim z funduszu socjalnego urządzo no ogródek jordanowski. W PGR Bobrowo za 64 tys. zł u-rządzono przedszkole dla dzie ci załogi. A więc — nie obiektywne trudności, ale niedbalstwo jest przyczyną skandalicz nej nieraz beztroski w dziedzi nie ludzkich spraw. Z każdym rokiem poprawia się stan bezpieczeństwa pracy w koszalińskich pegeerach. Mi mo wszystko dane statystyczne z tej dziedziny wzbudzają wiele niepokoju. V/ ubiegłym roku zanotowano ogółem 752 wypadki przy pracy, w tym niemal połowa — to wypadki ciężkie. 12 ludzi straciło życie. Dodajmy, że do tej statystyki można mieć duże zastrzeżenia. 40 proc. pracowników energć tyki, przemysłu paliw (m. in. górnictwa) hutników, pracowników przemysłu wytwarzającego środki transportu, poligraf ików, pracowników przemysłu porcelanowo-fajansowe go i solnego. Najkrótsze urlopy uzyskują robotnicy zatrudnieni w tych działach gospodarki, w których pracuje się sezonowo, lub w których płace są stosun kowo niższe, co sprzyja większej fluktuacji kadr. Ponoszone przez gospodarkę koszty płatnych urlopów wypoczynkowych wzrosły w latach 1961—1964 o 28,2 proc. i wyniosły w r. 1964 — 3.700 mi lionóio złotych. Stała tendencja do ewolucyj nego wydłużania się robotniczych urlopów ukazuje, jak zmniejszają się dysproporcje uprawnień do wypoczynku po między pracownikami umysło wymi i fizycznymi. (AR) bądź mogą w przyszłości być przyczyną nieszczęścia. W PGR Rutwica w powiecie wałeckim użytkowało się piłę tarczową uprzednio przeznaczoną na złom, a która groziła podczas pracy nieszczęśliwym wypad-: kiem. W PGR Grapice szlifier ka do metali nie nadawała się do dalszego użytku, gdyż gro ziła w każdej chwili wypadkiem. Użytkowano ją, mimo że brakowało osłon na tarcze ścierne. Poprzestajmy na przykładach dostatecznie ilustrujących problem: nie chodzi o wielkie inwestycje! Przy czyną zła jest nieraz drobiazg, który łatwo można usunąć. Często w odpowiedzi na kry tykę słyszy się słowa pełne obrażonej godności: — Ależ my te sprawy widzimy, stawia Komisje związkowe, badając te sprawy w dwustu pegeerach przez siebie wybranych, stwierdziły niedokładność tego rodzaju statystyk. Na ogól ną liczbę 314 nieszczęśliwych wypadków w kontrolowanych gospodarstwach, ponad 90 — nigdzie nie zgłoszono czy odnotowano. A więc kierownictwa gospodarstw — gwoli ułatwienia sobie życia — po pro stu co trzeci wypadek starały się zatuszować, ukryć przed władzami zwierzchnimi. Powód takiego stanowiska? Wia domo; przyczyną wypadku musiało być po prostu niedbal stwo lub zły stan zabezpiecze nia maszyn. Szczególnie wiele zaniedbań widać właśnie w stanie technicznym maszyn i środków transportu, w nadzorze nad pracą zatrudnionych robotników, w podnoszeniu kwalifikacji obsługi maszyn. Tak na przykład w PGR Trzcinno w powiecie szczecineckim trakto rzysta nie straciłby życia, gdy by pracował w nocy przy odpowiednim oświetleniu. Komi sje zanotowały w wielu gospo darstwach uchybienia, które feadź sgowoętewąly, wypadek,, my, doceniamy itd. Pozostaje jednak nadal problem odpowiedzialności. I na duże uzna nie^ zasługuje inspekcja pracy Związku Zawodowego Pracowników Rolnych, która prze kazała wnioski o ukaranie 58 dyrektorów i innych odpowiedzialnych pracowników pe geerów za lekceważący stosunek do problemów bhp. Uka rano ich na łączną sumę ponad 43 tysięcy złotych. Poza tym stwierdzając bezpośrednie zagrożenie życia lub zdro wia pracowników, wstrzymano pracę przy 102 agregatach i innych urządzeniach. W 64 przypadkach zabroniono kontynuowania robót rolnych, po nieważ wykonywano je wbrew obowiązującym przepisom bhp. Prawdziwa zmiana na lepsze nastąpi jednak wówczas, gdy rady zakładowe, organizacje partyjne, rady robotnicze — w swej codziennej pracy potrafią dostrzec rangę tych pro blemów, uznać je za najważniejsze w wachlarzu trudnych spraw, STANISŁAW RAMS ■ lirmi >C3U35TTr 191 0*238) 3tr. 3 Milion dolarów za Co można zrobić z króliczego tnięsa? Niektóre nasze go-spodynie na to pytanie będą się krzywić z niesmakiem, lecz np. Francuzi, będący niezrównanymi mistrzami sztuki kuli narnej odpowiedzą natychmiast: 365 smacznych potraw, i nawet pokażą specjalną książkę kucharską pod takim tytu lem... Istotnie, kuchnia francuska potrafi przygotować z królika wiele przewybornych dań, poczynając ocl najprostszych do najbardziej wykwintnych jak np. potrawka na winie z aodat kiem trufli lub pieczarek... Mięso królicze jest poszukiwane w wielu krajach zachodnich. Jak twierdzą specjaliści od racjonalnego żywię nia, mięso to pod względem kaloryczności, obfitości białka, soli mineralnych i lekko strawności przewyższa cielęcinę a nawet... drób! Francuzi chociaż sami produkują rocznie do 100 min sztuk królików, znaczne ilości tuszek kró liczych sprowadzają z zagranicy, m. in. również z Polski. Np. w r. ub. nasz kraj wyeksportował na rynki zacjio dnie tuszki królicze wartości około 3 min zł. Jest to dla nas eksport bardzo opłacalny. Koszt uzyskania dolara przy eksporcie królików jest najniższy ze wszystkich ek spor to wanych artykułów rolno-spożywczych. Dodajmy też, że ry nek zbytu jest po prostu nieograniczony. Na rynkach zachodnich możemy sprzedać każdą ilość króliczego mięsa. Skórki królicze stanowią również podstawowy surowiec dla krajowego przemysłu futrzarskiego. Skórka królicza służy do wyrobu okryć futrzanych, kołnierzy, palt dzie cięcych, rękawiczek, czapek wfeścf SPOŚRÓD 31 pegeerów w po wiecie białogardzkim plony zbóż w wysokości ponad 2J q z ha uzyskało w ub. r. 11 gospodarstw! Stosunkowo naj wyższe zbiory, w wysokości 25 q zbóż z ha osiągnęła zało ga PGR Rychowo, 24 q z ha PGR Dobrowo, zaś na trzecim miejscu, z wydajnością 23 q zbóż z ha uplasowała się załoga PGR Syrkowice. Warto podkreślić, że w 194?.* roku ż?dne z bałogardzkich pegee rew nie uzyskało 20 a zbóż z ha. zaś w lf64 roku wydajność taka osiągnęły tylko trzy gospodarstwa. W CIĄGU 9 miesięcy bieżą ce^o, iyoo/^6 roku „dartego, koszalińskie pegeery dostarczyły państwu prawie 8600 ton ży^ca wołowego, o ponad 1300 ton więcej mż w tym samym okres.e w poprzednim roku gospodarczym. Już 1 kwietnia roczny plan dostaw w 112 proc. wykonała załoga Kombinatu Łąkarskie go PGR Główczyce i w 1C0 proc. pegeery w pow. koszalińskim. Zbliżają s.e do pełnej realizacji rocznego planu gospodarstwa w pow. mia Steckim, bytowskim, człuchow skim oraz w rejonie Inspekto ratu PGR Słupsk — Północ. ROK 1986 ogłoszono w bii-łogardzkich pegeerach rokiem wzmożonej opieki nad dziećmi. Postanowiono urządzić o-gółem 10 stałych przedszkola Pierwsze, w PGR Dąbrowo, Już rozpoczęło działalność, zas pozostałe zostano otwarte do końca rnala. Ponad+o we wszystkich g^s*>~p- W POW » ' '■''im drSW^'-. n T""*!r>'?k łprnt'1 S7"r?«"k- > i w Kombinacie PieAk^wo. 29 kwHtnia a więc już jutro, odbędzie s ę w K s a linie wspólne posiedzenie K-j*e ;iu n Wojewodzkiego Zjednoczenia PGk i ZO Związku Zawodowego Pracowni ku .v R.^nych, poświęcone omówieniu próbie mów gospodarstw ekonomicznie słabych, które od lat przynoszą wysokie deficyty. Tego rodzaju pegeerów jest. w naszym województwie ponad lco. W najbliższych la tach będą one otoczone szeze gólną opieką WZ PGR. (1) itd. Po odpowiednim uszlachetnieniu może imitować skór ki futerkowe: foki, nutrii, oce lota, kuny, gronostaja i wiele in nych. Damskie futro z królika kosztuje 3 tys. do 6 tys. zł i w zasadzie dostępne jest dla szerokiego ogółu. Z sierści, zdjętej z 6—7 królików, można wykonać elegancki, filcowy kapelusz, wreszcie wełna z królików rasy angorskiej niezwykle jest ceniona w przemyśle włókienniczym. Chów królików rozwinął się sz-czególn'e w woi. kat owi ciem, warszawskim, rzeszowskim, poznańskim, t>yd«Wkirr. w naszym, niestetv, znajduje się w- powijakach. Według one>ntąrty1^vch danych, ,,•oo°: łotwie" królików w Kos-^lińsk^m li cv zaledwie około PO—'TO tys. sztuk, przv czym przeważają króliki or>®oolite, nie-r^sowe, bardzo m^ło wydajne. Z kłopotami. soowedowanymi brakiem króliczego żywca, clnff*e borykaj a się zr.r*a^zowan* ^ niedawno rrefcrue królików, mianowicie rzeźnia ,."L*su" w Białogardzie i feeT.i w Debrznie w powiecie człucu&v:skim. Z braku ?"stema tocznych dostaw rżenie te, przy?otowui"ee tuszki królicze ra eksport, wvVo-"vstywan6 sa jwledw?* w 10—20 proc., Przv okresowo trzeba je zamyka*' Trudno, oczywiście, stwierdzić, bv w n^sz^m województwie ^e było warunków tfla rozwodu chowu królików. Możliwość' wprost niecer?^1'-ęmne. Królik b^dTo niewiele r*s7v. Hodowca Vró-l;irów mol^e być ksźHv robotnik, ieśli tylko nosiada dom^k rodzinna i k^rałek z^mi. ka.ż dv rolnik, właścic1*^! dzjp>v' w wracownicT^rm ogródku dz?ftf-kowvrn itd. W £fr>s!OOdr)T'«'+TTr"*ph chło-psk^h chowem królików z powodzeniem zai^ć si^ no ga dzieci szkolna, wraźcie ho dowla ta stać sip może intrat nvm zajęciem d1^ rencistów, przysparzając im rocznie znacznych dochodów, zwłaszcza ffdv opWa^ sie bodzie na paszach odpadkowych, których nie brak w każdym domowym gospodarstwie. Króliki rozmnażają się bardzo szyb ko. Cena za 1 kg żywca króli czego wynosi od 21 do 23 zł. Wysoko ceniona jest wełna z królików rasv sngorskiej. Za 1 kg tej wełny można otrzymać nawet 9C0 zł. A warto dodać, że od jednego królika rasy angórskiej uzyskać można do'500 gramów wartościowej wełny rocznie! Słowem, chów królików mo że być zajęciem i przyjemnym, i przynoszącym dodatko we dochody. Rzecz jednak w tym, że jak dotąd nie potrafiono zainteresować nim w województwie szerokiego ogółu mieszkańców, nie podejmowano w zasadzie również żadnych wysiłków, by zagwarantować hodowcom możliwość nabycia rasowego materiału. Ostatnio, dość energiczne starania podjęło przedsiębiorstwo „Las" w Białogardzie. Przedsiębiorstwo to zawiera u mowy kontraktacyjne na dostawę żywca króliczego, w porozumieniu ze Związkiem Ho dowców Drobnego Inwentarza stara się zaopatrywać hodowców w materiał rasowy, zapewnia im fachowy instruktaż, pomaga w zakupie klatek itp. Znaczne kredyty dla chcą cych rozwijać chów królików zapewniły wiejskie spółdzielnie os zc zę d n oś c i owo -pożyczkowe. Sprawa nie jest jednak tak prosta, jak by sie wydawało. Przede wszystkim brakuje wartościowych ras króli ków. Trzeba je sprowadzać z innych województw, co stwarza wiele trudności. Można by tych trudności uniknąć, gdybv odpowiednio dużą ferme h^do wlaną zorganizowano w Kosza lińsktem. Ferma ta zaopatrywałaby w rasowe króliki fer mv reprodukcyjne, a te z kolei szeroki ogół hodowców. Wy daje sio toż, że rozwoiom cho wu królików winian bardziei zainteresować s?ę Widział Kol nictwa i "Leśnictwa Prezydium WRN. Chodzi nrzede wszystkim o pomoc w zorganizowaniu fermv hodowlanej i o porno'* w zakucie wartościowych królików z im nor tu. • Naszym zdanym, chów kró lików wanien stać się integral ną częścią programu rozwn.iu produkcji zwierzęcej w województwie. W programie tym należałoby określić konkretne zada^na cfLa poszczególnych przedsiębiorstw i instytucji, a więc dla „Lasu", geesów, Związku Hodowców Drobnego Inwentarza, Przedsiębiorstwa Obrotu Zwierzętami Hodowla nymi itd. Gra jest naprawdę warta świeczki! Wystarcz^, a-hy k?żd^ gospodarstwo chłopskie w Koszoltńskiem dost?r-o?;yło rocznie 20—królików, a za cksnort króliczych tuszf k w zyskalibyśmy milion dolarów! f>oda^m^ że ten milion dolarów, jeś!ibv tylko od pow!ed*1* akcie wiei- skie zar°H?e dH kraju tylko chłopskie dzie ci! J. Lesiak wtmmmmsm&m zrnm „ROCZNIK ROLNICZY 1965" Nakładem PWRiL oraz Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Rolnictwa u-kazał się „Rocznik Rolniczy 1965" (ponad 330 stron, cena 50 zł). Książka zawiera kilkanaście syntetycz nych opracowań o kierunkach rozwoju rolnictwa w Polsce i na świecie, opraco wania z dziedziny gospodar ki, techniki i oświaty rolniczej, przegląd postępu nauki i techniki w rolnictwie, ponadto obszerny dział informacyjny, zawierający również adresy i nu mery telefonów prawie wszystkich placówek rolni ezych w kraju. ,,Rocznik Rolniczy 1965" jest z kolei drugim tego ty pu wydawnictwem PWRiL oraz SITR, przeznaczonym dla specjalistów, działaczy i pracowników służby rolnej. Książka ukazała się w stosunkowo niewielkim nakładzie, jednakże dość znaczną liczbą egzem plarzy Rocznika dysponuje Zarząd Okręgu SITR w Ko szalinie. (1.) ROLNICTWO I WIES» STAi-Y DODATEK • SfcOSU KOSZALIŃSKIEGO • Dodatkowy przydział wągla dia wsi Na podstawie uchwały KEKM z 1 kwietnia br. nasze województwo otrzymał i dodatkowo 10 tys. ton węgla kamiennego, przeznaczonego dla tych gospodarstw chłopskich, które nie mają możliwości uzyskania węgla za kon traktowane dostawy zwie- rząt rzeźnych. Pewna cię&ć dostaw węgla przeznaczona jest także dla zamieszkałej na koszalińskiej wsi ludności nierolniczej. O przydziale wę gla decydują gromadzkie rady narodowe. Węgiel sprzedawany będzie w kwietniu, maju i w czerwcu. (1) Drobiazgi oxe7^ Witaminy i światło Wysiłki naukowców nad pod niesieniem plonów roślin u-prawnych są w ostatnich latach coraz intensywniejsze i skuteczniejsze. Naukowcy się gają nawet po witaminy, stosu IH Na polach, należących do PGR SIENCE i PGR RYCHOWO to pow. białogardzkim trwają zakrojone na szeroką ska lę robotif melioracyjne. Kosztem około 5 min zł buduje się tu urzadzenia drenarskie na obszarze prawie 500 ha podmokłych gruntów ornych. Inwestycje wykonuje Rejonowe Przedsiębiorstwo Robót Wodno-Melioracyjnych z Koszalina. W PGR Rychowo pracuje 50-osobowa grupa meliorantów, która pod kierunkiem Władysława Paialona tylko w marcu, mimo nic sprzyjających warunków atmosferycznych wykona la roboty wartości około 500 tys. zł. Melioranci szeroko sto śują sprzęt mechaniczny, przede wszystkim, specjalne, ciężkie pługi do wykopania rowów drenarskich. Na zdjęciu — po ułożeniu sączków ciężki spychacz zasy puje rov)y drenarskie. Na zmeliorowanym polu załoga PGR Rychowo wkrótce zasadzi ziemniaki. Fot. J. Lesiak fmsm ■ nr&.rw ^ &jLmuu Mistrzowie hodowli z Wilkowic ; mm ; mm Mariann! MaJ-cherowa jw* .swą ulubi®-v.ćą — krową Sko.~7kfl. W ubiefłym roku c*\ krowy t<\1 acosoodyni uzyskała ponad fi tys. 1 mleka o sto-srunkowo wysokiej zawartości Uu^czu* (Fat* ABY MIEĆ pełniejsze wy obrażenie o mistrzostwie, jakie w hodowli bydła osiągnęli Andrzej Majcher i jego żona Marianna ze wsi Wilkowice w pow. sławien skim zanotujmy kilka liczb o-rientacyjnych. Otóż w ubiegłym roku w przeliczeniu z każdego ha użytków rolnych koszalińscy rolnicy dostarczyli do mleczarni przeciętnie po około 120 1 mleka. Najlepsi ho dowcy chlubią się dostawami w wysokości 1500—2000 1 mle ka w przeliczeniu z ha. Tymczasem Andrzej Majcher, posiadając tylko dwie krowy i tyl ko 2 ha ziemi w 1965 roku sprzedał 11.069 1 mleka o zawartości 3,8 proc. tłuszczu, a więc po 5532 1 w przeliczeniu z ha! Nic dziwnego, że w kon kursie o tytuł przodującego do stawcy mleka w rejonie Okrę gowej Spółdzielni Mleczarskiej w Sławnie uzyskał pierw szą nagrodę! Pojechaliśmy do Wilkowic. Zasięgaliśmy opinii miejscowych rolników. Wydawało się bowiem nieprawdopodobne, by Andrzej Majcher potrzebną i-lość paszy dla krów produkował tylko na obszarze 2 ha. A jednak tak! Ustaliliśmy ponad wszelką wątpliwość, że Andrzej Majcher ma tylko dwie krowy i tylko 2 ha ziemi, że nie dzierżawi gruntów PFZ ani gruntów takich nie uprawia „na <***> 1 wyjątkiem mieszanki treściwej „BM nie kupuje żadnych pasz! Andrzeja Majchera akurat nie było w domu. Informacji udzielała jego żona Marianna, która jest w zagrodzie „głównym hodowcą", pozostawiając mężowi troskę o £>ole. Pokazywała- krowy. Niczym fortece! Starsza, Skoczka, prawie 800 kg żywej wagi, młodsza, Lolka, ponad 600 kg. Skocz ka miała się wycielić na dniach, Lolka ocieliła się 12 lu tego. W marcu, tylko od tej jednej krowy Majcher o wie do starczyli do zlewni 610 1 mleka o zawartości 4,1 proc. tłusz czu! Cielę, chociaż miało dopie ro kilka tygodni, ważyło chyba 80 kg! — O inwentarz trzeba zadbać, — powiedziała gospodyni — Cielakowi zawsze daję „Bo vitan". Jak krowy dostaną do brze jeść to i będą się dobrze doić. Najważniejsze dobre sia no w zimie i pastwisko w lecie... Majcherowie 0,4 ha łąki ma ją przy domu. Cóż to za łąka! Ani śladu kretowisk i chwastów, równa jak stół! W jesie ni łąka była nawieziona obornikiem, wczesną wiosną gnojówką, na dodatek gospodarz wysypał sporo nawozów fosfo rowych i potasowych. Po każdym pokosie zasila łąkę nawo zami saletrzanymi. W zeszłym roku z tej 0,4-hektarowej łąki Mgjębffiowie zebrąli 6 ton do- brego siana a czwarty pokos na zielono skarmili krowami! Drugą łąkę, o obszarze 0,6 ha, Majcherowie częściowo przeznaczyli na kwaterowe pastwi sko. A pasze soczyste? Hektar zie mi ornej Majcherowie podzie liii na poletka. 2 ary przezna czyli na koniczynę, z 4 arów zebrali... 5 ton buraków pastewnych, z 10-arowej działki uzyskali tyle brukwi, że nie tylko starczyło dla krów. ale jeszcze 13 q sprzdali sąsiadowi. Z pozostałego obszaru zebrali dość ziemniaków i zboża, żeby w ubiegłym roku utuczyć 3 świniaki i wolca, które go sprzedali w wadze 400 kg! Były tylko kłopoty ze ściółką dla bydła, ale i temu zaradzili, gromadząc w jesieni zeschnięte liicie. — Krowy to nasze żywiciel ki — powiedziała Marianna Majcherowa — W zeszłym ro ku otrzymaliśmy za mleko 23 tys. zł. Jesteśmy starsi, nie ma mv dzieci, dla nas dwojga wystarczy. Skoczka i Lolka pocho dzą od krowy, którą nabyłam jeszcze w 1947 roku. Obydwie po inseminacji. Niestety, żadna z krów nie została objęta kontrolą użytkowości. A szkoda. I Skoczka i Lolka mogłyhy uzyskać liccn cje i przychówek od nich Mai cherowie mogliby sprzedawać po wiacanię wyżgzej cenie. ją naświetlanie nasion lampą błyskową. W Związku Radziec kim użyto ostatnio do opryskiwania plantacji buraka cukro wego kwasu nikotynowego, za wierającego witaminę PP, Z plantacji opryskanych roztwo rem tego kwasu (100 gramów na 1000 kg wody) zebrano prze ciętnie z hektara o 30 proc. więcej liści, zaś cukru uzyska no o 20 proc. więcej. Dzięki na świetianiu nasion lampą błyskową zwiększono również o 20—30 proc. urodzaj ogórków, pomidorów, soi i ziemniaków. Światło specjalnie skonstruowanej lampy błyskowej, wyposażonej w 270 lusterek kon centrujących promienie, prócz pobudzania wzrostu nasion niszczy równocześnie szkodniki. Oszczędzać ziemięi Jak dotąd żądanie to wysuw ją naukowcy rolnictwa i mądrzy r^nicy. Nie przejmują sią nim je-dnak architekci i urbaniści, którzy beztrosko anektują pod projektowane miasta i fabryki setki hektarów uprawnej ziemi. Jeśli zważyć, że co roku z obszaru rolniczego Polski ubywa ponad 5® tysięcy hektaędzie do Ustki, zaś w dro stać z przejażdżek statkiem dze powrotnej zatrzymywać po morzu. Przedsiębiorstwo się będzie w Kołobrzegu. „Żegluga Gdańska" skieruje w d rekcji PP „żegluga ,d° Portów statek „Nata- Gdańska» dowiedzieliśmy się l.a (ktorego portem macierzy nadto źe na zamówienie te stym jest Ustka) dysponujący przedsiębiorstwa w budo- 250 miejscami. Juz od 1 czerw w-e znajdują się obecnie dwa ca ..Natalia przebyw ac będzie sta(.kj przystosowane do żeglu \ 7 1,y5°wościach powiatu przewi- Jego członkowie opracowują program imprez, scenariusz ^z,jano wieie ciekawych im manifestacji oraz sprawdzają stan przygotowań w mie prez artystycznych i sporto scie. wych oraz zabaw ludowych. W mieście Już 23 bm miasto przybie zacje ZMS i ZHP. W sektorze rze odświętny wygląd. Ponad trzecim przy ulicy Bieiut<» 200 haseł i transparentów, — pracownicy słuzoy zarowia setki flag i proporców ozdo rad narodowych itp. bek or DO,nadto bią miasto. W zakładach oraz czwarty będzie się zaa* o sztafet milenijnych, instytucjach oG*oywać się bę przy ul. Pankowa. iu*n g 5 m- wyruszą 0ne z mel- dą lokalne akademie. Podob matizą się między lmrymi p dunkamj czynów społecznych nie w ośrodkach wiejskich w powiecie. W sobotę 30 bm. o godz. 16.30 w sali kina „Milenium" odbędzie się akademia powia towa z udziałem władz partyjnych i państwowych mia sta i powiatu, przedstawicieli ulicy powiecie trwa przygotowania ~ W dniu 5 maja wyruszą cownicy koiei, SFNR, OTL, „t-.mMzaaki" 1 'nnl- słupska. Siedmioma trafami I motocykliści do mi,-i. Piątym sta. Na placu Zwycięst wszystkich gromad do rze piąiy i _ sta. Na placu Zwycięstwa od zbiorki SUM, MPUK, ZZM. ^ Następneg0 . dnia, w godzinach popołudnio cie w sektorze sz y wych, sztafeta powiatowa skła . . . . rl c i o cio t i WV Mickiewicza fabryk oraz instytucji. się pracownicy W dniu 1 maja przy go to- ni „Mechanik", „Metalowiec Wania do manifestacji rozpo „Aut.mat", KUM itd. PSS Spółdziei da^ca si^ z 33 motocykli wy ' v*11 ctrr ClnttrW A X1T ACr»r*l 1 M ruszy przez Sławno, Koszalin do Kołobrzegu, (am) czną się w zakładach i szkołach, już o godzinie 8. W ro ku bieżącym wprowadza się innowację. Miasto podzielono na 6 sektorów, w których po 'zbiórkach zakładowych zgromadzą się liczne grupy. I tak w pierwszym sektorze na placu Zwycięstwa zgro inadzą się członkowie ZBoWiO oraz szkoły podstawowe, śred nie i zawodowe. W sektorze nr 2 przy ul. Wałowej zbiorą się grupy szturmowe, organi Zbiórka w sektorach bę dzie trwać od godziny 8.30 do 9. Kierownictwa wszyst kich instytucji i zakładów otrzymały dokładne informacje dotyczące czasu i miejsca zbiórek. Z sektorów zgodnie z za powieaziami prowadzącego poszczególne grupy przejdą na plac Zwycięstwa, gdzie o godz. 9.50 rozpocznie się manifestacja 1-majowa. Po wysłuchaniu przemówień o godż. 10.30 ruszy pochód. W roku bieżącym ustało no następującą trasę ulicami : Tuwima, Przemysłową, Pankowa, Buczka, Mostni-ka i Grodzką. Honorowa trybuna będzie się znajdo wać przy placu Armii Czerwonej obok PDK. Koz wiązanie kolumny pochodu następować będzie w rejo nie ulic Kilińskiego, Sienkiewicza i Kopernika. Studenckie Tysiąclecie Kolejną imprezą słupskiego SN był trójbój sportowo-wojskowy t—część programu uro czystości Tysiąclecia w u-czelni. Imprezie nadano uro-szysty charakter. Otwarcia do konali: posłanka na Sejm — Helena Stępień oraz dyrektor SN — Władysław Jankowski. W ramach trójboju rozegrano następujące konkurencje: strzelanie sportowe z kbks, bieg sprawnościowy o-raz rzut granatem do celu. Drużynowo zwyciężyli studenci wydziału matematyki Ib przed wydziałem fizyki I i matematyką II. Zdobywcy I miejsca otrzymali puchar u-fundowainy przez dyrekcję Stu.. dium. Ponadto startujący dosj przy ulicy Limanowskiego, tali nagrody. (an) • Po przemówieniach ruszy po Również społeczeństwo powiatu uro-czyście święcić bę dzie 1 Maja. We wszystkich gromadach odbędą się akademie, a w zakładach i pe geerach — wieczornice. 1 ma ja w pięciu miejscowościach powiatu zorganizowane zosta ną wiece i manifestacje. W Ustce mieszkańcy zbiorą się o godzinie 9 na bulwarze Na co zwykliśmy narze kać? Na pogodę, nieuprzejmych sprzedawców, kolejki w sklepach i — rozkopywa ne ulice. Szczególnie de nerwu je słupszczan kilkakrót ne prowadzenie prac drog owych na itej samej ulicy. I tak np. otrzymaliśmy od naszych Czytelników listy z zapytaniami dlaczego ulica Grodska od ubiegłego ro ku jest obecnie po raz trzeci pr. ebrukowana? Z rozmowy z kierownikiem Miejskiej Służby Drogowej — inż. Waldemarem Kaczmarzykiem — dowiadujemy się, że zgodnie z zarządzeniem Ministerstwa Gospodarki Komu nalnej po przekopaniu ulicy trzeba w odpowiednich odstę pach czasu trzykrotnie zabru kować ją. Jeśli już mowa o tej ulicy, to warto dodać, że równolegle do kina „Milenium" na odcinku długości około 50 m wykonuje się zatokę postojową dla taksówek. W przyszłym roku na całej ulicy wylany będzie as falt. Natomiast w roku bieżącym asfaltowe nawierz chnie otrzymają ulice: Zawadzkiego Piekiełko oraz Pod górna, la ostatnia, po pokr.y ciu asfaltem spełniać będzie rolę arterii wylotowej w kie runku Ryczewa. Zaś na rów noległej z nią ulicy Kilińskie go wprowadzi się ruch jednokierunkowy. Żmiany te wprowadzone będą pod koniec lata br. Ponadto Miejska Służba Drogowa ma zamiar usunąć szyny i przebrukować ul. Mie rosławskiego oraz ul. Wojska dę pieszych należałoby chód nik poszerzyć. Mówi się o tym w Słupsku coraz częściej Jest nawet projekt dokumen tacji technicznej. Realizacja tego projektu wiąże się jednak z likwidacją deptaku i wycięciem jednego szpaleru drzew lip. Pozostał by jedynie pas zieleni z jednym rzędem drzew. Koncepcja ta napotyka na opory ze Wiosna w pełni a wraz z nią roboty drogowe Polskiego. Druga z wymienio nych ulic to dla gospodarki komunalnej przysłowiowy „twardy orzech". Ze względu na dojście do dworców PKP i PKS oraz dużą liczbę skle pów i zakładów usługowych, ulica ta ma bodaj największe w Słupsku nasilenie ruchu pieszego. Szerokość chód nika winna tu wynosić 4 met ry. Tymczasem wynosi ona zaledwie 1 m 20 cm. Ze wzglę du na bezpieczeństwo i wygo strony tych mieszkańców siębiorstwo posiada kredyty w wysokości 3 min 630 tys. zł. Pian rebót w tej gru pic przewiduje odświeżenie wszystkich znaków drogowych, odnowienie asfaltowych pasów dla pieszych, dostosowanie łuków przy krawężnikach do nowych normatywów projektowania u 11 o, wykonanie przy u!>. Poznańskiej dwu zatok autobusowych, likwidację ogródków przydomowych przy Al. Sienkiewicza (co zresztą zostało już wy 1:ona ne) oraz zagospodarowanie niewielkich obszarów. M. in ekipy MSD porządkować będą tereny przy ul. Garn carskiej, przy ul. Tuwima 12, w obrębie posesji Urzę du Telekomunikacyjnego itp. Warto też dodać, że od pa Przed Gliiricami Kontuzje zmniejszają szanse Cieślików Jak już informowaliśmy, z okazji Święta Pracy w Gliwicach rozegrany zostanie międzynarodowy turniej juniorów w piłce nożnej. W roku bieżącym liczbę zespołów powiększono do ośmiu. Grać one będą w dwóch grupach. Gospodarze dokonali' już losowania. Cieśliki wylosowali silniejszą grupę i grać będą z Piastem Gliwice, Carbo Gliwice i czołowym zespołem czechosłowackim TJ Ba-nik Ostrawa. W drugiej grupie znalazł się miedzy innymi mistrz Polski — Ruch Chorzów. Warto dodać, że trenerem chorzowian jest Gerard Cieślik. Do Gliwic Wyjedzie ekipa, złożona z 14 zawodników. Zabraknie kilku czołowych zawodników, którzy z powodu kontuzji lub słabych wyników w nauce odsunięci zostali od gry. Kierownikiem jest inspektor szkolny — Jan Szumski. W tak doborowej stawce szanse Cieślików są niewielkie. Liczymy jednak, że nie zawiodą i zaprezentują s>ę z najlepszej strony. Dotychczas główna uwaga Cieślików była skoncentrowana na mistrzostwach ligi juniorów. W ciągu ostatnich lc dni rozegrali oni czteiy spotkania — w Koszalinie 7. Bałtykiem 8:0, z Korabiem w Słupsku 7:1, w Kołobrzegu ze Szturmem 3:1 i we wtorek z Czarnymi .'i:0, Jak ' widać* wszystko jest na dobrej drodze i Cie-śliki mają duże szanse na trzeci tytuł mistrzowski. Dopiero po meczu z juniorami Czarnych cala u-waga zawodników została skierowana na turniej w Gliwicach. Życzymy powodzenia! (sz) GDZIE KIEDY %wmmwmw Apteka nr 31, n!. Wojska Polskiego 9, tel. 28-93. KLUB „EMPIK" przy ni. Żarn enhol a — wystawa plakatu młodzieżowego na temat Tysiąclecia. MUZEUM POMORZA ŚRODKOWEGO — Zamek Książąt Pomorskich — czynne od godz. 10 do 16. Wystawa pt. „Folklor ludności osiadłej w Koszalińskiem", f~W BPSJffiE MILENIUM — Faraon (polski, od lat 16) — panoramiczny. Seanse o godz. 13, 16.30 i 20. POLONIA — Zjadacz dyń (angielski, od lat 16). Seanse: 14, 16.15, 18.30 i 20.45. GWARDIA — Przybj^cie Tytanów (włoski, od lat 11). Seanse o godz. 17 i 2f. WIEDZA — godz. 17 — Biała karawana (radz., od lat 12). Godz. 19 — Jesienny dzień (wietnamski, od lat 14). USTKA DELFIN — Faraon (polski, od lat 16) — panoramiczny. GIOWCZYCE STOLICA — Nigdy w niedzielę (francuski, od lat 18). Seans o godz. 20.30. UWAGA. Repertuar kin podajemy na podstawie komunikatu Ekspozytury Centrali Wynajmu Filmów w Koszalinie. Słupska, którzy walory este ru lat MSD jest koordynato tyczne arterii miejskich, rem wszystkich robót ziem- przedkładają nad ich funkcjo nych w mieście. Do 30 wrze- nalność. Wydaje się nam że śnia br. wszystkie zakłady powinien przeważyć rozsą- jak WPRK, Gazownia Miej- dek. Tym bardziej, że nie ska, Zakład Energetyczny i można znaleźć innego rozwią wszystkie, które w przyszłym zania. roku zaręiisrzają wykonywać Tyle o remontach kapitał przekopy ulic — winny o tym nych, na które MSD prze powiadomić MSD. Tylko w znacza nakłady w wys ko- ten sposób można uniknąć ści 2 min 950 tys. zł. Na pra anarchii w robotach ziem- ce eksploatacyjne — przed nych. (h) ydarzenia ; fWrpApki • ZNÓW DZIECI, pozostaw lotne bez należytej oipieki, uległy nieszczęśliwym wypadkom. Przypominamy więc raz jeszcze rodzicom, że wiosenna pora sprzyja wypadkom. Należy wię-c otoczyć najrnmd^ych maksymalną opieką. • W SŁUPSKU przy ul. Piotra Skargi wypadł z okna trzeciego piętra niespełna trzyletni chłopiec —- Władysław M. Ten tragiczny wypadek tylko szczęśliwym zbiegiem okoliczności nie &ak0ńczvł się śmiercią chłopca. Doznał on urazu czaszkowo-móz-gowego oraz złamania kości pięty. ® PONADTO w ostatnich dniach w powiecie jędrno dziecko wpadło do gorącej wody, inne spadło ze schodów. Apelujemy więc: uwaga na dzieci! O ODNOTOWALIŚMY również sprzeczkę sąsiedzką w Wiklinie, podczas której Franciszek K. został uderzony łomem w głowę. Lekarz pogotowia stwierdził rany czoła i pozostawił pc«zikodowane-go pod obserwacją. Sprzeczka wybuchła po libacji. • W DOBREJ koń poturbował poważnie 45-letniego Stanisława K., którego z urazem czaszkowo-mózgowym przewieziono do szpitala, | PROGRAM I na dzień 28 bm. (czwartek) Wiad.: 5.00, 6.00, 7.00, 8.00, 12.06, 15.00, 17.00 , 20.00, 23.00, 24.00, 1.00, 2.00, 2.55. 5.06 Rozim. roln. 5.26 Muzyka. 5.50 Giimn. 6.10 Muzyka. 8.50 Z cyklu: ,,Barwy świata". 9.00 Dia ki. III i IV ,,Wszyscy dla wszystkich" — słuch. 9.20 Muzyka rozr. 10.20 Rytm i piosenka. 11.00 Dla kl. VII — „Wychowanie obywatelskie" 11.20 Franc. muzyka baletowa. 12.10 Na swojską nutę. 12.25 Lu-belsika kronika kultur. 12.40 Więcej, lepiej, ta-niej. 13.00 ,,Podróż bez biletu". 13.30 Felieton muzyczny. 14.00 Rolniczy kwadrans. 14.15 Muzyka symfon. 14.30 Co się wam w tej audycji najbardziej podoba? 15.25 Zespoły amat. 16.00—19.00 Popołudnie z młodością. 16.05 Studio Rytm. 16.40 Elementarz muzyczny. 17.30 Muzyka tan. 18.00 Koncert dnia. 18.45 Kurs jęz. franc. 19.00 Z księgarskiej lady. 19.10 Ludzie i kontynenty. 19.30 Muzyka polska. 20.30—23.00 Wieczór literacko-muz. — „Od Bytomia bita droga". 23.12 Z nowych nagrań. 0.05 Program nocny z Poznania. PROGRAM n na dzień 28 bm. (czwartek) Wiad.: 5.00, 5.30 , 6.30 , 7.30 , 8.30, 10.00, 12.06, 16.00, 19.00, 23.50. 5.06 Muzyka. 6.20 Gimn. 6.40 Skrzynka poszukiwania rodzin PCK. 7.00 Muzyka. 8.15 Kurs jęz. franc. 8.35 Audycja Red. Społ. 9.00 Orkiestra PR w Krakowie. 9.40 Public, międzynar. 10.05 Koncert muzyki polskiej. 10.50 „Sumienie" — Z. Nienackiego. 11.20 Koncert życzeń. 12.25 Muzyka rozrywkowa. 12.50 Z pracowni badaw czych. 13.00 Koncert. 13.30 „Serce i szpada". 14.00 Mozaika kolorowych melodii. 14.25 Reportaż. 14.45 Błękitna sztafeta. 15.00 Sonaty na klawesyn. 15.30 Dla dzieci: „Uczymy się recytować". 16.05 Public, międzynar. 16.15 Utwory Prokofiewa. 17.45 Muzyka rozr. 18.50 Uniw. Rad. 19.05 Muzyka i aktualności. 19.30 Audycja dokumentalna o szkole partyzanckiej GL w Chylicach. 20.00 Koncert Centraln. Zespołu Artyst. WP. 20.25 Utwory fort. 21.00 Z kraju i ze świata. 21.40 „Metryka chrztu Mieszka I i jej geneza" — J. Dowiata. 22.00 Muzyka tan. 22.40 Od przeboju do przeboju. 23.20 Muzyka tan. KOSZALIN na dzień 28 bm. (czwartek) na falach średnich 188>2 m oraz 202,2 m (Słupsk i Szczecinek) 6.00 Koszaliński kalejdoskop rolniczy — audycja w oprać. J. Ze-slawsikiego. 7.00 Ekspres poranny. 17.00 Przegląd aktualności Wybrzeża. 17.15 „Wywiadówka" — felieton Cz. Czechowicz. 17.25 Magazyn wojskowy — „Do mikrofonu wystąp" w oprać. J. Sternow-s.k?ego. 18.20 „Na marginesie pewnej sprawy" — felieton I. Bieniek. 18.35 Aud. w jęz. ukraińskim. i" — mutacja „Głosu Koszalińskiego" w Koszalinie — organ Komitetu Wojewódzkiego Polskiej ZjeOnoczenej Partii Robotniczej. Redaguje Kolegium Redakcyjne ) lfreda Lampego 20. Telefony Redakcji w Koszalinie: centrala 20-34 i 20-35 (łączy ze wszystkimi działami). i „Głos Słupski Koszalin, ul. Alfreda „Głos Słupski", Słupsk, pl. Zwycięstwa 2, I piętro. Telefony: sekretariat (łączy z kierownikiem Oddziału) — 51-95; dział ogłoszeń — 51-95; redakcja — 54-66^ Wydawnictwo Prasowe „Głos Koszaliński" RSW „PRASA" Koszalin, ul. Alfreda Lampego 20. Wpłaty na prenumeraturę (miesięczna — 12,50 zł, kwartalna — 37,50 zł, roczna — 150 zł) przyjmują urzędy pocztowe, listonosze oraz oddziały delegatury JRirch*, KZGraf., Koszalin, ul. Alfreda Lampego 18. Tłoczono ■3tr. 8 i Mm- ju Statua Wielkiego Buddy w mieście Kamakura (Japo nia). (CAF-TASS) Memento w kampanii antynikotynowej ■w USA zastosowano pomysłowy środek, pomagający w odzwyczajaniu się od palenia papierosów. Wystarczy nakręcić odpowiedni numer telefoniczny, by usłyszeć w słuchawce nagrany na taśmę magnetofonową ciężki, chrapliwy kaszel ciężko chorego człowieka i odpowiednio przerażające „granie" w piersiach, (t) Sędziwi bliźniacy Najstarsi w ZSRR bliźniacy radzieccy Władimir i Taras Gogolowie liczą sobie po 94 lata. Mieszkają oni w pobliżu nadmorskiej miejscowości Poti w zachodniej Gruzji. Rodzina ich składa się z 51 osób. Bliźniacy mają ogółem ośmioro dzieci i 13 wnuków oraz 10 prawnuków. Starcy cieszą się doskonałym zdrowiem, świetną pamięcią i dobrym wzrokiem. Taras, który uważa się za starszego, ponieważ urodził się o godzinę wcześniej niż Władimir, uczestniczył w 3 wojnach i odniósł wiele ran. Obaj bracia otrzymują obecnie rentę, ale mimo to w dalszym ciągu pracują w swoich gospodarstwach. Twierdzą, że praca przez całe życie pomogła im zachować doskonałe zdrowie. Rzadko bliźniacy dożywają tak sędziwego wieku. Nauka nie zna wielu takich przykładów. Obecnie najstarszymi bliźniakami na świecie są 99-letni Belgowie: Pierre — Joseph i Louis — Franęois Emerrier. Jeden z gruzińskich naukowców — gerentologów uważa, iż bracia osiągnęli taki wiek m. in. dzięki temu, iż długowieczność jest cechą charakterystyczną w ich rodzinie. Ich ojciec i dziadek żyli przeszło 100 lat, a brat ojca umarł w wieku 123 lat. Zawodowo... pijani Aresztował sam siebie Szeryf miasta Oldwest-burg (w stanie Long Island w USA) Joe Barnes został brutalnie w nocy obudzony przez policjantów i areszto wany. Dopiero w areszcie okazało się, że policjanci mieli nakaz aresztowania na naz wisko... Joe Barnes, podpisany przez niego samego. Poprzedniego dnia szeryf, podpisując różne dokumenty, wstawił przez omyłkę własne nazwisko do formu larza aresztowania. (t) Na nocnej zmianie W jednej z fabryk w Anglii należących do towarzystwa „British Motor Corporation" wybuchł skandal* Robotnicy zatrudnieni na nocnej zmianie w warsztatach w miejscowości Er-dington w pobliżu Birming ham. systematycznie uczestniczyli w seansach filmów pornograficznych. W ostatni piątek policja powiadomiona o nocnych pokazach filmowych niespodziewanie wkroczyła na teren fabryki, gdzie iv pewnym hangarze zebrało się około 100 robotników na pokaz filmu pornograficznego. Skonfisko wano filmy i 2 aparaty pro jekcyjne. Filmy wyświetlane były co wieczór, za każdym razem w innej hali. Cena biletu wynosiła 2 szylingi. Pi Eksportowe karty Drugim na świecie po Stanach Zjadnoczonych eksporterem kart do gry są Węgry. Eksport kart do krajów Europy zachodniej, Afryki i Bliskiego Wschodu obejmie w br. 6 milionów talii. Karty produkcji węgierskiej są tanie i trwałe, dlatego też cieszą się coraz większym powodzeniem wśród brydżystów na całym świec:«. kanterii całej aferze dodaje faktt że filmy kręcili u-rzędnicy tej fabryki, a „ar tystkami" były zatrudnione tam sekretarki. Od 18 do 22 kwietnia w Moguncji w NRF odbywała się wielka degustacja win, w której wzięło u-dział 24 kiperów. W ciągu tej czterodniowej degusta- Lokomotywa — staruszka W stulecie otwarcia linii kolejowej między Bretigny -sur-Orge a Vendome (Frań cja) przejechał tą trasą historyczny pociąg z lokomo tywą „Crampton". Na zdję ciu — pociąg-zabytek na przejeździe kolejowym koło Dourdan. CCAF-AFP) cji kiperzy ocenili 2400 róż nych gatunków win. Na zdjęciu — trzej kiperzy podczas degustacji wina w Moguncji. (CAF-DPA) Straż nowojorskiego „Me tropolitan Museum" dostrze gła, jak jeden ze zwiedzających zdjął ze ściany nie wielki portrecik i począł u-ciekać. Otworzono ogień do złodzieja, który upuścił o-braz i zaczął uciekać. Jed- ,,Zagm'ony<ł w muzeum nakże nie zdołał wydostać się z muzeum, ponieważ straż zamknęła wszystkie wyjścia. Cały gmach był nieczynny przez dwie godzi ny, jednakże nie zdołano od naleźć i ująć przestępcy. Obraz „Lady Murgrave" (o wymiarach 16X18 cm) przedstawia bezcenną wprost wartość. Na szczęście nie został on uszkodzo ny podczas tego zajśeia. i—b— GŁOS Nr 101 (4233) O SPORT • SPORT • SPCRT • SPORT i | ' Lii Sławsbirze pierwszy - w budowie kąpielisk i boisk Z okazji 20-lecia Ludowych Zespołów Sportowych, w Sławoborzu, pow. Świdwin odbyło się podsumowanie konkursu na budowę kąpielisk i boisk sportowych. Na u-roezystą akademię przybyli przedstawiciele wojewódzkich władz sportowych oraz bawiąca w naszym województwie delegacja okręgu Neubrandenburg (NRD). Duży sukces odnieśli sportowcy wiejscy Sławoborza, zajmując pierwsze miejsce w województwie za wybudowanie kąpieliska i boiska sportowego v/ czynie społecznym. Zwycięzcy konkursu otrzymali nagrodę w postaci sprzętu sportowego wartości 6 tys. zł, ufundowaną przez WKKFiT. Drugie miejsce zajęło Karlino, a trzecie — O-konek. Inicjatorem czynów społecznych sportowców LKS Pomorzanin w Sławoborzu byli: W. Kucharski oraz Zbigniew Smigasiewicz — przewodniczą cy tamtejszego koła LZS. Za zasługi w rozwoju żyr a sportowego w Sławoborzu Z. Śmi gasiewiez oraz klub odznaczę ni zostali złotymi odznakami WKKFiT. Dodajmy, że Sławo borze otrzymało ponadto 150 tys. zł, przyznanych przez WKKFiT w Koszalinie na poparcie czynów społecznych. Jak już informowaliśmy, w związku ze świętem 1 Maja, obchodami Tysiąclecia oraz jubileuszem 20-lecia LZS, LKS Głaz Tychowo podjął zo bowiązania dla uczczenia tych rocznic. Sportowcy Tychowa zobowiązali się wykonać czynami społecznymi urządzenia sportowe, których wartość wy niesie 74 tys. zł. Na apel LKS Głaz odpowiedzieli natychmiast członkowie koła LZS w Sławoborzu, zobowiązując się wykonać w czynie społecznym salę sportową dla miejscowej sekcji podnoszenia ciężarów. (sf) „Śuręta wojna" zainauguruje cykl mfądzynarodowych spotkań i okazji jubileuszów £rae©v!i i Wisły 1 maja rozegrany zostanie na stadionie Wisły mecz piłkarski Cracr CHRISTIE Trum.: Tadeusz Jan Behnel (59) — Wychoffząe t zaloSefi psychologicznych, sformułowałem wniosek, że drugi „skandal" nie miał nic wspólnego z pierwszym i tyczył bezpośrednio pani Inglethorp. Jeszcze raz spróbujmy odtworzyć wydarzenia. O czwartej pani Inglethorp ma sprzeczkę z pasierbem i grozi, że o pewnych sprawach poinformuje jego zonę, która, nawiasem mówiąc, słyszy znaczną część rozmowy. Pani Inglethorp przypomina sobie niedawną rozmowę na temat mocy prawnej testamentu, więc w pół do piątej spisuje ostatnią wolę na korzyść męża i na świadków wzywa dwóch ogrodników. O piątej do pokoju wchodzi Dorcas. Zastaje swoją panią w stanie niezwykłego wyburzenia, z jakimś papierem, zapewne „listem" w ręku. Wtedy właśnie pani Inglethorp każe rozpalić ogień na kominku. Wynika stąd, że pomiędzy czwartą trzydzieści a piątą zaszło coś, co wywołało kompletną rewolucję uczuć. O piątej pani Inglethorp chce zniszczyć testament sporządzony o czwartej trzydzieści. Dlaczego? O ile nam wiadomo, wspomniane pół godziny pani Inglethorp spędziła samotnie. Nikt nie wchodził do buduaru. Co mogło wpłynąć na tak gwałtowną przemianę? — Możliwe są jedynie domysły, lecz jestem przekonany, że domyślam się trafnie. Pani Inglethorp nie miała w swoim biurku znaczków- pocztowych. To wiemy, bo później wysłała po nie Dorcas. Ale w przeciwległym kącie pokoju stoi biurko pana Inglethorpa: biurko zamknięte na klucz. Według mojej teorii pani IngI°thorp chciała tam poszukać znaczków i spróbowała otworzyć żaluzjową pokrywę którymś z własnych kluczy. Jeden pasuje. To sprawdziłem osobiście. A zatem otworzyła biurko i zamiast znaczków znalazła coś nie przeznaczonego z pewnością dla siebie: ten „list", który Dorcas widziała w jej rękach. Idziemy dalej: Pani Cavendish sądziła, że kartka, którą jej świekra ściska w palcach, stanowi konkretny dowód zdrady Johna Cavendisha. Chciała ją zobaczyć, lecz pani Inglethorp cdmówriła, twierdząc zgodnie z prawdą, że to jej nie dotyczy w najmniejszym stopniu. Pani Cavendish nie uwierzyła. Była przekonana, że starsza dama osłania pasierba, a to osoba śmiała, przedsiębiorcza i wbrew pozorom chłodu, diabelnie zazdrosna o męża. Postanowiła zdobyć mniemany dowód za wszelką cenę. Zbieg okoliczności przyszedł jej z pomocą. Znalazła zgubiony tamtego rana kluczyk od teczki. Wiedziała naturalnie, że pani Inglethorp tam przechowuje wszelkie ważne papiery. — Taki plan działania — mówił dalej Poirot — mogła obmyśleć jedynie kobieta przywiedziona zazdrością do skrajnej rozpaczy. Co robi pani Cavendish? Wieczorem korzysta z jakiejś sposobności, by odryglować drzwi do pokoju panny Cyntii. Być może rygiel naoliwiła, bo,próbując go stwierdziłem, że chodzi gładko i bezszelestnie. Pani Cavendish czeka niemal do świtu; wie że nad ranem będzie bezpieczniejsza, ponieważ służba przywykła do jej wstawania o wczesnej porze. Kompletnie ubrana, w mundurze Pomocniczej Służby Rolnej wchodzi do sypialni pani Inglethorp przez pokój ma-demoiselle Cyntii. — Jak to? — wtrąciła panna Murdoch, korzystając z krótkiej pauzy. — Przecież obudziłabym się, gdyby ktoś wszedł do mojego pokoju. — Nie — odparł mój przyjaciel. — Była pani pod działaniem środka nasennego. — Środka nasennego? — Mais oui! Pamiętają państwo — zwrócił się Poirot do całego zgromadzenia — że mimo zamętu i hałasu w przyległym pokoju, panna Cyntia spała smacznie. Istnieją dwie możliwości. Albo sen udawała, w co nie chciało mi się wierzyć. Albo też została celowo oszołomiona. Dlatego zbadałem pilnie filiżanki, nie zapominając, że poprzedniego ostatniego wieczora pani Cavendish podawała kawę mademoiselle Cyntii. Ze wszystkich filiżanek pobra!em i oddałem do analizy próbki. Bez rezultatu. Starannie sprawdziłem rachunek, podejrzewając, że ktoś mógł sprzątnąć jedną filiżankę. Nie! Sześć osób piło kawę. Sześć filiżanek znalazłem. Musiałem przyznać sic do pomyłki. Później dopiero wyszło na jaw. że przegapiłem nader ważną okoliczność. Kawę podano dla siedmiu osób, nie sześciu, gdyż doktor Bauerstein był w Sty-les Court po kolacji. Wobec tego sytuacja uległa radykalnej zmianie. Jednej filiżanki brakowało. Służba nie zwróciła na to uwagi. Ania przyniosła siedem filiżanek, bo nie wiedziała, że pan Inglethorp nie pija nigdy kawy. Następnego dnia rano Dorcas zabrała z salonu sześć, jak zwykle, albo, żeby być zupełnie ścisłym, pięć, gdyż szósta leżała potłuczona w pokoju zmarłej. Nie wątpiłem, że brak filiżanki mademoiselle Cyntii. Utwierdzało mnie w tym przekonaniu jeszcze jedno: we wszystkich próbkach stwierdzono obecność cukru, a mademoiselle Cyntia kawy nigdy nie słodzi. Zainteresowałem się też gadaniną Ani o „soli" rozsypanej na tacy obok kakao, które Ania zaniosła tamtego wieczoru do sypialni pani Inglethorp. Pobraną z rondelka próbkę oddałem do analizy. ■— Zrobił to już wcześniej doktor Bauerstein — wtrącił żywo Lawrance. — Niezupełnie. Polecił zbadać kakao na obecność strychniny. Nie chodziło mu o środek nasenny, jak mnie. — O środek nasenny? — Właśnie. Oto wynik analizy. Pani Cavendish zaaplikowała niegroźną lecz skuteczną dawkę środka usypiającego zarówno świekrze, jak mademoiselle Cyntii. W rezultacie przeżyła ciężkie chwile. Proszę sobie wyobrazić jej wrażenie, gdy pani Inglethorp zachorowała nagle i umarła, kiedy po raz pierwszy padło słowo „trucizna". Jest przekonana, że zastosowany przez nią środek nie był groźny, ale w ciągu kilku straszliwych minut przypisuje śmierć świekry własnej winie. Liega wtedy panice, zbiega do salonu i filiżankę mademoiselle Cyntii wraz ze spodkiem wrzuca ukradkiem do dużej wazy z mosiądzu. Znalazł ją tam później pan Lawrance. Pani Cavendish nie śmie tknąć resztek kakao. Jest pod ogniem zbyt wielu spojrzeń. Z jaką ulgą musiała odetchnąć, gdy usłyszała o strychninie i zrozumiała, że nie ma na sumieniu zbrodni. Poirot umilkł na moment, by podjąć zaraz. — Teraz znamy przyczynę zwłoki w działaniu trucizny. Środek nasenny wprowadzony do organizmu mniej więcej jednocześnie opóźnia skutki strychniny o kilka godzin. (c.(LrO